You are on page 1of 268

Aby rozpocząć lekturę, kliknij na taki przycisk , który da ci pełny dostęp do spisu treści książki.

Jeśli chcesz połączyć się z Portem Wydawniczym LITERATURA.NET.PL kliknij na logo poniżej.

Brantôme

Żywoty pań swawolnych
Przełożył i wstępem opatrzył Tadeusz Żeleński (Boy) tytuł oryginału «Les dames galantes»

2

Tower Press 2000 Copyright by Tower Press, Gdańsk 2000

3

PRZEDMOWA TŁUMACZA

Tytuł, pod jakim znaną jest powszechnie w oryginale niniejsza książka, Vies des dames galantes, nie wyszedł spod pióra Brantôme’a. Rozdziały te zatytułowane były w rękopisie po prostu: Druga księga o paniach {Second livre des dames), w przeciwstawieniu do pierwszej, znanej znowuż francuskiemu ogółowi pod nazwą Vies des dames illustres. Tytuły te, dziś już niemal nierozdzielnie z książkami złączone, nadali im dopiero pierwsi ich wydawcy w XVII wieku (1666), w epoce, kiedy słowa galant i illustre szczególną cieszyły się modą. Dwie te księgi „o paniach”, stanowiące tylko część obfitej puścizny literackiej Brantôme’a, bardzo różnią się od siebie charakterem i wartością ludzkiego dokumentu. Pierwsza to szereg wizerunków najznamienitszych monarchiń i księżniczek owego czasu; wizerunków kreślonych przez panegirystę odurzonego kultem ich wielkości, a zarazem wytrawnego i ostrożnego dworaka. Druga to swobodne gawędy bywalca tychże samych dworów; tutaj incognito opisywanych osób i wypadków zostawia szerokie pole obserwacji aż nazbyt niedyskretnej, swobodzie języka aż nazbyt wyzutej z względów szacunku i powściągliwości i czyni z Drugiej księgi o paniach nieoceniony dokument literacki i obyczajowy. Życie, osoba i pisma Brantôme’a tak ściśle złączone są z dworem Walezjuszów, iż uważamy za konieczne przypomnieć tu w kilku słowach fizjonomie monarchów tej epoki. Na pierwszy plan tej krótkotrwałej rasy królów występuje świetna postać Franciszka I (1515−1547). Był to roi gentilhomme, jak sam się nazywał, w całym tego słowa znaczeniu. Dworny, rycerski, miłośnik sztuk i wielbiciel kobiet, wprowadza w surowy rycerski obyczaj dawnej Francji pierwiastki galanterii1, bardziej „ludzkiego” kultu kobiety, przenikające do Francji drogą włoskich i hiszpańskich wpływów. Wpływy te zresztą przesiąkały od dłuższego czasu do Francji. Od czasu wojen Karola VIII, przez czas tych długich i zaciętych walk o posiadanie Mediolanu, Genui, Sieny, Neapolu, wytwarza się ciągłe zetknięcie Francji z Włochami i kulturą Odrodzenia. To, co kulturze tej we Włoszech nadawało najbardziej specyficzne piętno, tj. powszechne i wyrafinowane zamiłowanie artystyczne w kierunku sztuk plastycznych, nie tak rychło mogło znaleźć przyjęcie na nie przygotowanym jeszcze gruncie we Francji (choć i tych wpływów ślady wyraźne widzimy za Franciszka I, który utrzymuje przyjazne stosunki z Leonardem, z Benvenutem); natomiast bardzo wyraźne oddziaływanie wywiera włoska literatura, z Boocacciem i Petrarką; przede wszystkim zaś, wraz z powracającym z wypraw rycerstwem, szeroką falą wpływała swoboda pojęć towarzyskich i obyczajowych, wyzwolenie kobiety, wysubtelnienie kultury erotycznej i rozluźnienie dawnego surowego obyczaju.2 Król Franciszek wznosi szereg wspaniałych zamków w St. Germam, Chaatilly, Chambord, Chenonceaux.

Warto przytoczyć poważny wywód, w którym Brantôme tłumaczy rozkwit życia dworskiego za tego króla: „Król Franciszek miłował równie y nadto: bowiem, będąc młodym a swobodnym, bez różnice imał się to tey, to owey, jako iż w owym czasie nie było galanta, by się nie k...ł wszędy po równości: od czego nabawil się choroby przymiotney, która skróciła dni iego. Y nie pomarł zgoła w swoiey starości, bowiem miał ledwie pięćdziesiąt y trzy łata, co było barzo nic: owo, widząc się nękanym y dręczonym od tego cirpienia, rozmyślił w sobie, że leżeli będzie daley wiódł te amory przygodne, będzie ieszcze gorszey: y, iakoby mądry doświadczeniem, wziął przed się bawić się miłością barzo obyczaynie. K’temu też ustanowił swóy nadobny dwór, nawidzany od tak cudnych y godnych xiężniczek, wielgich pań y panien, z któremi sobie nie żałował, ieno aby się ustrzec tych szpatnych chorób y nie plugawić więcey swego ciała dawną sprosnością: za czym cieszył się a wspomagał miłowaniem nie wszetecznem, ieno wdzięcznem, lubem a czystem.” (Vies des granda capitaines: „Le roy Henry II”.) 2 Charakterystyczne są wspomnienia, jakie Montaigne przytacza o swoim ojcu (Essais, ks. II, rozdz. II).

1

4

Siostra .króla Małgorzata Nawarska pielęgnuje, za przykładem brata, sztuki piękne i literaturę. Sama jest autorką słynnego Heptameronu, tak często cytowanego przez Brantôme’a, która to książka jest zbiorem opowiadań wzorowanych w formie na nowelach Boccaccia. Z życiem dworskim w Pau, rezydencji Małgorzaty, ściśle się łączą tradycje rodzinne Brantôme’a: babka jego, Luiza de Daillon, była jedną z najzaufańszych dam dworskich królowej; matka, Anna de Bourdeille, występuje nawet w różnych nowelach Heptameronu jako współopowiadająca, pod mianem Ennasuite, podczas gdy ojciec Brantôme’a, Franciszek, nosi w nich godło Simontaut. Po Franciszku I wstępuje na tron syn jego Henryk II (1547−1559). Wbrew panegirykom Brantôme’a historia przedstawia go nam jako człowieka ponurego i ograniczonego, zamiłowanego jedynie w ćwiczeniach żołnierskich, które też stały się przyczyną jego śmierci.3 Ożeniony z Katarzyną z rodu Medyceuszów, pozostawał przez całe życie pod wpływem słynnej Diany de Poitiers (którą uczynił księżną Valentinois), niegdyś faworyty ojca jego, Franciszka, starszej od króla i dzierżącej go pod nieograniczonym wpływem więcej jeszcze przewagą umysłową niżeli świetną urodą. Przez Katarzynę Medycejską zacieśnia się jeszcze związek pomiędzy dworem francuskim a włoską kulturą i obyczajem. Wraz z królową przybywa do Paryża cała armia śpiewaków, tancerzy, muzyków, astrologów, „mietelników” itp. Dworzanin francuski mówi − wedle świadectwa Brantôme’a − równie biegle po włosku, a często i po hiszpańsku, jak po francusku; nieustanne cytaty w tych językach w jego książkach dowodnie zaświadczają o tym. Współczesne świadectwa kreślą nam Katarzynę jako kobietę imponującego wejrzenia, choć niepiękną, zażywną, namiętną myśliwą, zamiłowaną w obfitych ucztach i bogatych festynach. Odznaczała się ozdobną wymową i literackim uzdolnieniem, którego świadectwem jest jej dyplomatyczna korespondencja, obejmująca nie mniej jak sześć tysięcy listów. Władzą królewskiej faworyty i jej potężnej kliki odsunięta od wpływu na ster państwa, czeka w cierpliwym milczeniu i pozornej bierności na chwilę, w której śmierć Henryka odda jej w ręce rządy, sprawowane imieniem regentki małoletnich synów, a później przemożnej doradczyni najbardziej z nich ukochanego, Henryka III. Wówczas ujawnia się w całej pełni charakter tej niepospolitej kobiety: namiętna żądza władzy, głębokie spojrzenie polityczne, wytrawność w poruszaniu ludźmi. Wśród orgii i festynów, wśród czczych igraszek zniewieścialego dworu Katarzyna pracuje bez ustanku nad ziszczeniem swych głęboko i tajemnie obmyślanych planów. Henryk II ginie w r. 1559, zostawiając czterech synów i trzy córki. Z synów, którzy wszyscy zeszli bezpotomnie, trzech zasiadało kolejno na tronie Francji. Franciszek II (1559−1560) liczy lat szesnaście w chwili wstąpienia na tron; żoną jego, królową Francji, była tak nieszczęsna później Maria Stuart. Młodociany król był równie nierozwinięty fizycznie, jak umysłowo; za panowania jego ster rządów wydzierali sobie matka, Katarzyna, i wujowie jego żony, książęta de Guize. W rok po objęciu tronu Franciszek II umiera wskutek „wrzodu w głowie” czy w uchu, po czym następuje dziesięcioletni okres regencji Katarzyny. W r. 1560 wstępuje na tron Karol IX. Wysokiego wzrostu, chudy, wątły, zgarbiony, chorobliwie blady, tak przedstawia się nam na słynnym portrecie Franciszka Clouet (Janet), znajdującym się w galerii księcia d’Aumale. Młody król otrzymał niezmiernie staranne wykształcenie literackie. Pod kierunkiem Amyota, świetnego tłumacza Plutarcha, studiuje Plotyna, Platona, Wergilego, Cycerona, Polybiusa i Makiawela. Sam pisze wiersze, tłumaczy ody Horacego na język francuski. Panowanie Karola IX wypełnione jest ciągłymi zamieszkami religijnymi, które od czasów reformacji i Kalwina nurtowały Francję. Głową partii hugonockiej był Antoni z Nawarry i brat jego książę de Condé; najwybitniejszym z jej partyzantów admirał Coligny; na3

Ginie w turnieju, ugodzony nieszczęśliwie kopią przez Montgommery’ego.

5

wprzód książę andegaweński. pełen smaku. zamieniając się niejako z mężczyznami na role i kostiumy. uprawiający konszachty z wszystkimi partiami dla dogodzenia swej ambicji i chęci wichrzenia. iż dał się nakłonić y przystał dość łacno. później jednak d’Alencon wy- „Tyle o tym powiedano w tym y owym sposobie. najchętniej i sam przebrany za kobietę. czemu dać wiarę. wziął wielgą. dopóki mógł. umiera w Vincennes na suchoty. uszminkowani. rosnąca pomiędzy katolikami a hugonotami. bowiem strzelba nie niesła tak daleko. wyrzutami sumienia. jak zwykle na podobnych uroczystościach. Całe dni spędza na polowaniu. wypomadowani. gdy wystawił głowę za okno swey kownaty y widział niektóre krzątaiące się y pierzchaiące. Król zjawił się. ten właśnie. w grze w piłkę lub kuciu żelaza ogromnym. trzymał go niejako w więzieniu. wey po próżnicy. Na łożu śmierci do ostatniej chwili pracuje literacko. Trzy królowe brały udział w festynie. Noc św. Henryk. W chwili wstąpienia na tron miał lat dwadzieścia pięć. Wreszcie częścią podstępne plany dworu. zaledwie zamaskowanym pozorami. swoią rusznicę myśliwską y walił z niey do nich raz po raz. wykształcony i wymowny. pomalowani. częścią żywiołowa nienawiść. y barziey był w tym gorliwy niż wszytcy. Vies des grands capitaines: „Charles IX”) 4 6 . w której w samym Paryżu wymordowano przeszło dwa tysiące hugonotów.czelnikami stronnictwa katolickiego byli książęta de Guize. ciężkim młotem. wahająca się pomiędzy wyuzdaniem a zapędami pokuty i askezy. jakkolwiek zdecydowanie skłaniając się ku wojującemu katolicyzmowi. Z przymiotami tymi łączyło się jednakże wspólne wszystkim ostatnim Walezjuszom zwyrodnienie fizyczne. w r. przy którego dwudziestym dziewiątym rozdziale wypuszcza pióro z ręki i umiera. wciągając w nią córkę Małgorzatę i synowę Luizę Lotaryńską. spisywanym przez współczesnego kronikarza Piotra de 1’Estoile. będącym współcześnie przedmiotem licznych epigramów. a zwłaszcza dużym i szpetnym nosie. bez przekonań politycznych i religijnych. który według podania z okien Luwru miał strzelać do ratujących się hugonotów4. Wedle portretów współczesnych był to mężczyzna kształtnej postaci. Z charakteru miał być tchórzliwy. niestały. głowa św. szuka znużenia w szermierce. mignons. Dobry kronikarz zapewnia. przyzwoitości. dręczony halucynacjami. Wreszcie. pomiędzy ucztami i orgiami a procesjami i włosienicą. brat jego. Katarzyna. wszelako (król) tak był naglony od królowey y przekabacany od pana marszałka Reca. w stroju kobiecym. W Dzienniku Henryka III. wygrywała obie partie przeciw sobie. Panowanie jego to okres wpływu faworytów dworskich. ze sznurem pereł na głęboko obnażonych piersiach. sprowadziły ową straszliwą noc św. Najmłodszy z synów Henryka II książę d’Alencon. jeśli nie poluje. aby ster rządów tym pewniej utrzymać w dłoni. jak również w towarzystwie kobiet. y nieustannie krzyczał: «Śmierć! Śmierć!»” (Brantôme. bez poczucia honoru. 1574. znajdujemy wiemy opis uroczystości danej przez Katarzynę Medycejską na cześć swego zwycięskiegto syna księcia d’Aleneon w cudnym zamku Chenonceaux. nienawidził go i gardzą nim. pisząc dzieło przyrodniczo−myśliwskie o jeleniach. Karol IX. zmarł w trzydziestym pierwszym roku życia (1584) nie doczekawszy się tronu. prowadziła orgię. przybyłych tam z całym zaufaniem z okazji zaślubin Henryka Nawarskiego z siostrą królewską Małgorzatą. Jana na półmisku”. iż nie wiadomo. Poniżej króla zasiedli jego faworyci. w których towarzystwie. nie zsiadając po dwanaście i czternaście godzin z konia. Następcą Karola IX na tronie francuskim był brat jego Henryk. szuka odtąd spokoju i snu w wytężających ćwiczeniach fizycznych. ale o grubych i pospolitych rysach twarzy. w otoczeniu swoich małp i papug. Katarzyna. zmienność i słabość charakteru. Usługiwały damy dworskie na wpół nagie. iż „wszystko odbyło się w najpiękniejszym porządku”. później król polski. król przepędzał dni na zniewieściałych igraszkach. mignons. Był to monarcha wytworny. mimo swoich sześćdziesięciu lat. Wszystkie przybrane były w męski strój z dwubarwnego adamaszku. tak iż kiedy przyszedł czas oney zabawy y poczęło świtać. w olbrzymich wykrochmalonych krezach − „rzekłbyś. któremu Brantôme poświęca swoją Drugą księgę o paniach. z rozpuszczonymi włosami niby młode oblubienice. Bartłomieja złamała do reszty słabego króla. kapryśny i drażliwy jak kobieta. Bartłomieja (1572).

aby niebawem zabłysnąć jako stolica cywilizowanego świata. Główną przyczyną upadku były nieustanne wojny i rozruchy wewnętrzne. jako młodszego syna. w okolicznościach. zmuszony jest zatrzymać się w Portofino. Była to kobieta rzadkiej piękności. królowi Nawarry. matka. również przezeń uzbrojonych i posadzonych na tęgie rumaki. których łupiestwu kraj był na pastwę wydany. Oto pobieżny szkic epoki i dworu. Ojciec jego. księcia lotaryńskiego. 7 . do stanu duchownego. była królową mody. a także i zbytkowny tryb dworu. W aktach rodzinnych z owego czasu znajduje się podpis szesnastoletniego wówczas chłopca: „Wielebny ojciec w Bogu. opat Brantôme. z którego to czasu pozostało mu w pamięci wspomnienie pięknej hugonotki Gotterelle. Henryk III zginął zasztyletowany przez Jacka Clément. Ziemie. przekazuje nam dokładny opis przyjęcia. które pustoszyły kraj. z której dopiero geniusz organizacyjny Henryka IV zdołał ją podźwignąć. życie i działalność literacka Brantôme’a. trzymany był w młodości swej na dworze jako rodzaj zakładnika. Budżet osobistych przyjemności Henryka III wynosił około l miliona złotych talarów (dzisiejszych trzydzieści milionów koron). przywódcy hugonotów. Henryk.iedna barzo piękna tameczna pani wstrzykiwała mi do oczu mleko ze swoich pięknych i białych piersiątek. syn Antoniego. człowiek niespokojny i burzliwego temperamentu. który o mało go nie pozbawia wzroku. urodził się około roku 1540. bystrego dowcipu i bardzo swobodnych obyczajów. który nawet po zupełnym wycofaniu się z życia dworskiego utrzymywał z nią stosunki i korespondencję. Małgorzata de Valois była szczególnym przedmiotem kultu i uwielbienia Brantôme’a. Do ruiny gospodarczej przyczyniły się również rządy faworytów.. Po ukończeniu nauk w r. bynajmniej nie były spokojne. w owym cudownie pięknym pogórzu nad Zatoką Genueńską. tak iż − jak Henryk IV wyraził się w Blois − przeważna część folwarków i prawie wszystkie wsie stały próżne i niezamieszkałe. W Piemoncie. była damą dworu królowej Nawarry. sam również protestant. odtrąciwszy wprzódy żonę swą.”5 Następnie w orszaku Franciszka de Guize. po śmierci Henryka III przyjął katolicyzm i wstąpił na tron jako Henryk IV. jak zaświadcza Brantóme.” Godność ta nie wkładała jednak żadnych kościelnych obowiązków i nie stała na przeszkodzie ani do służby rycerskiej. pan i opat de Brantôme. jakiego doznał francuski orszak od margrabiego 5 Vies des capitaines francais. otrzymuje postrzał w twarz.trwałymi knowaniami zdołał sobie wywalczyć stasnowisko niemal udzielne. zaś Henryk II nadaje mu opactwo Brantôme w uznaniu zasług jego starszego brata w potrzebach wojennych. następnie prowadzi je dalej jako piętnastoletni chłopiec w Poitiers. Jedna z córek Henryka II Małgorzata była zaślubiona Henrykowi. jako młodszy syn jednej z najznaczniejszych rodzin perigordzkich. urodzona La Châtaigneraie. wyekwipował się i pociągnął do Włoch na czele gromadki siedmiu szlachty. których bliżej nie znamy. tak ofiarnej dla współwyznawców. nauk i wykwintnego życia i mógł już obecnie rywalizować pod tym względem z Neapolem i Madrytem. udaje się morzem do Neapolu. ani do małżenstwa. Na dworze Katarzyny Medycejskiej. aby zaślubić Marię Medycejską. a i te wiadomości opierają się niemal wyłącznie na jego własnych wyznaniach. był za młodu paziem królewskim. przez które Brantôme jechał. Piotr de Bourdeille. Po śmierci królowej Nawarry Brantôme dostaje się do Paryża dla odbycia pierwszych nauk. gdzie przechodzi osobliwą kurację: „. Małgorzatę. Równocześnie jednak podnosił się Paryż jako środowisko sztuk. O życiu jego nie jest nam wiadomo zbyt wiele.. z którymi ściśle związana jest osoba. Rządy ostatnich Walezjuszów były dla Francji epoką ruiny ekonomicznej. Rzemiosło wojenne bardziej niż stan duchowny odpowiadało niespokojnej naturze młodego junaka: jakoż licząc lat osiemnaście wyrąbał lasu za pięćset dukatów. i w Nawarze prawdopodobnie ujrzał młody Bourdeille światło dzienne. 1556 rodzina przeznaczyła Brantôme’a.

które trzymały go z dala od Paryża. zrozpaczony i wściekły z gniewu. Niebawem otrzymuje Brantôme szarżę rotmistrza „nad dwiema chorągwiami”. niemiłym okiem widzianego u dworu. Po śmierci Karola IX Brantôme zjawia się na dworze i cieszy się nawet względami Henryka III. Tego już było nadto porywczemu szlachcicowi: „Jednego rana. pierwszym dworzaninem księcia d’Alencon. Zaledwie wrócił do zdrowia. która okazuje chęć zajęcia się jego losem. W tym czasie przypada zetknięcie się Brantôme z życiem dworu. W r. gdzie się biją. nie pozwala mu przyjąć zasiłku. znaczne protekcje. już rwie się do nowej wojny. Tłukąc się tak bez określonego celu po świecie. Po bitwie pod Jarnac w roku następnym zapada Brantôme na jakąś złośliwą febrę. wszelako duma. Natomiast gotuje się wziąć udział w wielkiej egzotycznej ekspedycji do Peru. Chorągwią tą dowodził Brantôme w bitwie pod St.6 Tutaj poznaje margrabine del Guast. w Wenecji. pragnął uzyskać opactwo choć dla swego małoletniego siostrzeńca: i to na próżno. 1560 powraca z Włoch do swoich majątków. w Madrycie. 1564 wchodzi w ściślejsze stosunki z dworem księcia Orleanu (późniejszego Henryka III) i zostaje jednym z jego dworzan. Hugonoci. gdzie pamięć jego wuja La Châtaigneraie zapewniła mu. 1582 umiera starszy jego brat. Premier livre des dames: „Marie Stuart”. szuka okazji za granicą. W życiorysie jej przytacza nam piosenkę. iż zmarły ustanowił spadkobiercą swojego zięcia. Przejeżdżając w powrocie przez Neapol. Bartłomieja (1572). który odwozi królowę Marię Stuart do Szkocji. ale na próżno. ciągnie go w stronę owego brata królewskiego. Tymczasem hugonoci zmuszają loróla do coraz większych ustępstw. przyłącza się Brantôme do ochotników spieszących na odsiecz. Przygotowania do tej wyprawy. okazało się jednak. wieść o śmierci sułtana Solimana udaremnia te zamysły. 1568 mianuje go Karol IX swoim podkomorzym ze stałą płacą. z którym Brantôme posiadał wspólnie opactwo tego imienia. którą przygotowuje dawny przyjaciel jego Strozzi. starają sią go przeciągnąć na stronę Reformy. której życzliwość wspomina później z takim rozczuleniem. jaką biedna królowa żegnała się z Francją. Brantôme walczy oczywiście po stronie dworu. Ale jakieś nieporozumienia. którzy dowiedzieli się. Kiedy sułtan Soliman oblega Maltę. Niebawem zachodzi wypadek. 8 . gdzie na dworach jest nader mile widziany. która go więzi niemal przez cały rok w domowych pieleszach. jakkolwiek jedna z nich tylko istniała w rzeczywistości. przedstawia znowu swoje służby margrabinie del Guast.Alkali. jaki ofiarowuje mu księżna sabaudzka.7 Niebawem wybucha wojna domowa. wobec czego monarcha nie mógł dotrzymać słowa. zwłaszcza u książąt lotaryńskich. w drugi dzień nowego 6 7 Żywoty pań swawolnych. W r. kazały Brantôme’owi poniechać tego zamiaru. bierze również udział w bitwie pod Dreux. który popycha Brantôme’a niemal do jawnego buntu. ubolewa. Król przyrzekł mu zrazu sukcesję. Jednakże już w tym samym roku przyłącza się znów do wyprawy przeciw Barbareskom na wybrzeżu Maroko. jednakże niespokojny duch Brantôme’a gna go w świat dalej i każe mu przepuścić tę okazję. iż nie było mu danym walczyć w bitwie pod Lepanto. Powraca przez Mediolan i Turyn w dość opłakanym stanie. z płacą sześciuset funtów. Widzimy go w Lizbonie. nad czym później gorzko ubolewa. Książę Condé i admirał Coligny uzyskują chwilowo stanowczą przewagę. które przez ten czas były na opiece starszego brata Andrzeja. wszelako niespokojny jego duch i zażyłość z Bussym d’Amboise. która jednak przybyła zbyt późno. rozprawa IV. po drodze jednak. oszczędziły mu widowiska krwawej nocy św. zamierza Brantôme pociągnąć na Węgry. zaszłe pomiędzy nim a Strozzim. To osłabia życzliwość Henryka III do swego szambelana. W r. Brantôme. W r. W następnym roku bierze czynny udział w obleganiu La Rochelle. Gdy we Francji chwilowo nie ma gdzie się bić. Po śmierci Franciszka II Brantôme znajduje się w orszaku. iż Brantôme ma jakieś przyczyny niezadowolenia przeciw królowi. Denis (1567). niezwykła na owe czasy w takich rzeczach.

której dłuższy ustęp poświęcił żałosnym rozpamiętywaniem zaniedbanej fortuny − mogę w tym barzo dobrze użyć przysłowia. żeby jednak. Brantôme nie mógł znosić Montaigne’a − w którym zresztą zapewne nie domyślał się jednego z największych pisarzy Francji − dlatego że ten pochodził ze świeżo upieczonej szlachty. i udać się w służbę wielkiego króla Hiszpanii. nie bez interesu ze względu na osobę. od Pikardii aż do Bajonny. gdybych był wysługiwał się cudzoziemskim xiążętom tak dobrze iako własnym y szukał losu śrzód nich. której dotyczy. bowiem nie ma portu ani nadbrzeżnego miasta. Odpowiedziałem mu jeno: «Najjaśniejszy Panie. Henryk III przebaczył Brantôme’owi jego zuchwalstwo. mianując go swoim szambelanem. co skąpo zaspokajało jego ambicję. Michał de Montaigne. Jednakże d’Alencon umiera w r. człowiekowi pióra udzielano godności szlacheckich. sprowadzić najazd wojenny na Francję. wszelako królewskie pokoje były odtąd dla niego zamknięte. iako czyniłem miedzy naszemi. nie jest naganną rzeczą zwolnić się samemu i oddać się innemu panu. jak mówi. znam również słabe punkty wybrzeża langwedockiego aż po Grasse w Prowancji. Możebna. jaką posiadam we Francji. to nie mieściło mu się w głowie. gdyby on sam nie wyspowiadał się zeń z taką dobrodusznością: dowód znanego zresztą faktu.K. iż o tym zamiarze nikt nigdy by nie wiedział. który pogniewa się na swego pana i chce go poniechać. Wówczas przyciągnął go do siebie książę d’Alencon. który przeigrał młodość po dworach i polach bitew. jak sługa. iż nie byłby mógł odmówić mojej prośbie. Brantôme otrzymał order św. Wówczas biedny dworak poczyna snuć szersze i zuchwalsze plany. iż pojęcia patriotyczne w dzisiejszym znaczeniu w tej epoce jeszcze nie istniały i były najzupełniej podporządkowane wybujałej swobodzie indywidualnej i pojęciom kastowym. iż jest ono ograniczone do „urodzonej” szlachty. W ogóle biedny konik polny. 1584. Tak tedy myślę nad tym i przetrawiam. usprawiedliwiał się przede mną. w danym razie. imć p. ni mniej ni więcej. Mimo to.” Brantôme zamyślał tedy ni mniej ni więcej jak zdradzić Hiszpanii słabe punkty portów francuskich i. jak to dotychczas czyniłem. Wychodząc z Luwru spostrzegł wiszący na sobie złoty kluczyk szambelański. uczęszczał nadal na pokoje królowej matki. które nasz święty Zbawiciel Iezus Krystus wymówił własnemi usty. i widzę. której parę rozdziałów musiało być już spisanych za życia księcia. Książę próbował stworzyć sobie partię z wszystkich niezadowolonych. bowiem odznaczenie to musiał dzielić z bardzo wieloma. wspaniałomyślnego i szlachetnego w wynagradzaniu usług. ieśli się ieszcze tam nie dostali!” Oto jeszcze jeden przykład. trza cirpieć! ieśli moia Parka tak uprządła. Zauważyć należy. Michała. bowiem każdemu wolno jest zmienić ojczyznę i obrać sobie inną. wybucha w gorzkich refleksjach na ten temat. „Owo tedy co do mnie − powiada kończąc swoją czwartą rozprawę. dziwnie teraz z wiekiem staje się drażliwy i rozgoryczony. abym Jej nadal miał tak gorliwie służyć. na odwrót. z wyjątkiem Bretanii. To pewna. którego bym nie znał doskonale. oburzony do żywego. niźlim iest dzisia laty a frasunki. przeklinam iey. z których sam się nam spowiada w ten sposób: „Postanowiłem sprzedać tę odrobine dobra. zatem niełaska Brantôme’a była mu na rękę. ale przynajmniej wiedział. nie myśląc o konsekwentnym wspinaniu się na szczeble zaszczytów ani też o poważnym zabezpieczeniu na starość. a z nim rozpadają się ostatnie nadzieje Brantôme’a. I oto sąsiad jego. iż «nikt nie iest prorokiem we własnym kraiu».roku. byłbym opuścił Francję tak samo. iż byłbych teraz więcey obciężony maiątkami a godnośćmi.M. Owocem tej zażyłości jest właśnie Druga księga o paniach. ieśli to zawisło od moich xiążąt. oddaię ich wszytkim dyabłom. otrzymuje toż samo odznaczenie! Brantóme.” 9 .»” I odszedł w rozżaleniu i gniewie. nie daje mi bynajmniej przyczyny. przedłożyłem królowi moje żale. To. a jeżeli ten nie chce go zwolnić. że „urodzony” szlachcic mógł dla rozrywki zabawiać się piórem. Ano. mimo że był moim królem. iż gdyby mi był odmówił. to uznawał Brantôme i potwierdził własnym przykładem. iż byłbym zdolen dobrze mu usłużyć. Brantôme chce zresztą prosić króla Francji o zwolnienie z obowiązków poddanego: „Mniemam. gdzie nigdy nie byłem. postępek W. w złości zerwał go i rzucił do Sekwany.

oczarowany był wdzięcznym przyjęciem. Oprócz literatury wypełniały stare lata Brantóme’a dwie namiętności.Brantôme w rozmyślaniach swoich nieraz powraca do tej kwestii: w innym miejscu. Budował i procesował się. jaką stary żołnierz. największej. Ofiarował jej rozprawę Rodomontades espognoles i przedstawił spis innych dzieł. częściowo przynajmniej. co do wydania swoich dzieł. zapomniany zupełnie od świata. „Chafouer le papier”. iż intensywniej niż wprzódy zaczyna uprawiać tę niwę swojej bujnej indywidualności. Niewątpliwie Brantôme zabawiał się piórem i wprzódy. aby na tytule drukarz nie umieścił innego nazwiska jak moje własne. nie odnalazł już dawnej swej Francji. iż można opuścić ojczyznę. przynajmniej w formie zapisków. Ostatnie lata jego wypełnione są skargami i goryczą. aby w tym doskonale przeciętnym charakterze dzielnego szlachcica swojej epoki był materiał na „zdrajcę” w wielkim stylu. zosta10 . który gniotąc go łamie mu wszystkie żebra: Brantôme na cztery lata przykuty jest do łóżka. że wszelako nie godzi się ujmować za broń przeciwko niej. niźli uczynił swojej ów renegat z Algieru. Nękało go osamotnienie i podagra. Wśród ciężkich trudów i wielkim kosztem wzniósł zamek Richemond. czym żył całą swą młodość i wiek męski. ona mi da jeść i przymnoży chwały w dodatku!” Rzeczywistość jednak udaremniła te awanturnicze plany. Brantôme pociesza się jak może: „Tak to człowiek strzela. „Zwłaszcza mają czuwać. Natomiast w testamencie swoim przekazuje wyraźne rozporządzenia co do wydania zostawionych rękopisów i nakłada ten obowiązek spadkobiercom. najpiękniejszej.” Z tego rysu i z bardzo szczegółowych rozporządzeń „technicznych”. iż dopiero ten zwrot w jego życiu sprawił. który stanowi bolesny zwrot w całym życiu Brantôme’a. najwspanialszej. a Pan Bóg kule nosi! Bóg wie. zdrowie jego przykuwało go zresztą do domowego spoczynku. w którym wreszcie od śmierci starej królowej matki (1589) zagrzebał się już zupełnie. Żelazna ręka Henryka IV ujęła rządy kraju. W rozczuleniu przyrzekł jej ofiarować całość swoich dzieł. Brantóme. pędzącej życie w zamku Usson w Owernii. od spełnienia go czyniąc wprost zależnym prawo korzystania z sukcesji. co robi: możebna. niepodobna było znaleźć nabywcy. jakiego doznał od „jedynej pozostałej latorośli szlachetnego domu Francji. oto wzgardliwa nazwa. a w nowym porządku rzeczy zagineło owo ulubione życie dworu ostatnich Walezjuszów. Z sąsiadami pieniał się tak zawzięcie. zwalcza skrupuły tych. w r. jaka mi się należy. Umarł. Pada nieszczęśliwie pod konia. nie wydaje się prawdopodobnym. najwielkoduszniejszej i najdoskonalszej księżniczki w świecie”. jakie Brantôme. byłbym uczynił więcej złego mojej ojczyźnie. majątki spadły w wartości. iż jeszcze w testamencie spadkobiercom swoim zaleca usilnie prowadzenie dalej wszystkich jego procesów. 1590 Brantôme udał się złożyć pokłon królowej Nawarry. Kiedy podniósł się z łoża boleści. jakoż dotrzymał wiernie tego przyrzeczenia. którym pokazywał. dla którego w osobie Małgorzaty de Valois skupiały się obecnie wszystkie wspomnienia i wszystko.” Sądzić można. całe ustępy jego dzieł musiały powstać już za jego bardziej czynnego życia. Nie chciał tego mimo nalegań księgarzy. dworak i podróżnik nadaje swoim przymusowym wczasom literackim. inaczej bowiem byłbym pozbawiony owoców moich trudów i sławy. iż południowa fantazja unosi Brantôme’a i każe mu się drapować w płaszcz czarnego charakteru. mówiąc o konetablu Burbonie. rękopis i którzy „ofiarowali się wydrukować go za darmo”. Brantôme nie znalazł tam miejsca dla siebie. a kto mnie tymczasem wyżywi? Natomiast skoro dobędę szpady z pochew. iż gdybym był ziścił moje plany. „Doprawdy! − wykrzykuje − oto mi dzielne filozofy−skrupulaty! Niechże ich febra ściśnie! Więc ja będę siedział cicho jak głupiec. najszlachetniejszej. jednakże z drugiej strony można sądzić. Żadne z dzieł Brantôme’a nie ukazało się za jego życia. 1614. i że dla tej przyczyny byłbym na wieki przeklęty u Boga i u ludzi. a bez pieniędzy nie sposób szukać szczęścia w Hiszpanii. Wybuchła wojna Ligi. a na całe życie zostaje kaleką. którzy godzą się wprawdzie. Wówczas zachodzi wypadek. W r. które miał na warsztacie.

pomiędzy którymi liczy wielu osobistych przyjaciół. Mimo tej pewnej przeciętności jeden jest rys w Brantômie. jak się nam w życiu i w pismach swoich (poza talentem pisarskim) odzwierciedla. dalsze pisma. posiada ów naturalny sceptycyzm człowieka. Obejmuje ono: KSIĘGI O MĘŻCZYZNACH: Księga I. Księga druga o paniach (Vies des dames galantes). tomów 13). jak Rodomontades espagnoles etc. Bibliothèque Elzévirienne. 1858 z przedmową i przypisami Prospera Merimée (Paris. Rozdział I: De tous nos courronnels francais et maistres de camp. Razem wydanie to obejmowało dziewięć tomów elzewirowych. Ostatnią. Posiada dość wykształcenia. Jest hardy. Jeannet. Jan Chryzostom Pasek. w religijnych kwestiach niemal obojętny. następnie. Oto Brantôme jako człowiek. ale w rozpamiętywaniach swoich gorzko nad tym ubolewa. aby jakimś przekręconym przykładem z Plutarcha lub Pliniusza okrasić pieprzną anegdotę. ale przeważnie na ten użytek. pewna przeciętność. 1666. Wreszcie. Wydanie to. Mimo tych tak wyraźnych zaleceń ani bratanica jego hrabina Duretal. wedle wątpliwych nieraz odpisów. dokonane były. może też nie uzyskali pozwolenia królewskiego. dopiero w r. jak również i następne z XVII i XVIII wieku. Rękopis pozostał w zamku Richemond. poza tym tkwiący niemal we wszystkich przesądach swojego wieku. ale zarazem gotów. poczęły krążyć odpisy. jakim był inny ogromny talent literacki. która właśnie czyni go t y p e m. najlepszą i najbardziej wyczerpującą redakcją pism Brantôme’a jest wydanie z r. iż lekceważenie okazywane przezeń dla swoich zabaw literackich z czasem zmieniło się w pieczołowitą troskliwość zawodową. Jest odważny. na tle Polski XVII wieku. jednakże z biegiem czasu wieść o nim rozchodziła się coraz szerzej. ani żaden ze spadkobierców nie wypełnili życzeń testatora. Żywoty wielkich rycerzy ubiegłego wieku. Na tle ówczesnej epoki jest on może najbardziej podobny do tego typu. *** Brantôme. Być może lękali się skandalu. nie ma zaciekłości względem hugonotów. Księga II. Dumny ze swojej Francji i bezwiednie w niej rozkochany. z całą świadomością. który dowodnie świadczy o jego przynależności do owej wspaniałej rasy ludzi Odrodzenia. Wreszcie ukazały się. ale ze spokojnym sumieniem gotów jest powtarzać o wyznawcach Reformy najpotworniejsze baśnie. Rozdział II: Rozprawa o pojedynkach. dla błahej prywaty „ściągnąć na nią największe nieszczęścia”. tak samo jak w jego umysłowości pewna miara. KSIĘGI O PANIACH: Księga pierwsza o paniach (zwana Vies des dames illustres). P. Jest nawet w kroju jego postaci. Część II: Żywoty wielkich rycerzy francuskich ubiegłego wieku (124 życiorysy). najpierw Pierwsza księga o paniach pt. a mianowicie ta niesłychana 11 . Prócz tego szereg pism pomniejszych i drobiazgów. obyczajem ówczesnym. Ma z natury odruchy raczej pańskie i bezinteresowne. w r. „wizerunek człowieka poczciwego” współczesnej Francji. chciwy przygód. ale ogląda się nieustannie na łaskę możnych.wił w testamencie. Vies des dames illustres (1665). 1822 ukazało się wydanie sięgające do manuskryptów znajdujących się w posiadaniu rodziny Bourdeille. jest doskonałym typem współczesnego szlachcica francuskiego. Część I: Żywoty wielkich rycerzy cudzoziemskich ubiegłego wieku (75 życiorysów). który wiele żył po świecie i wiele podróżował. widzimy. ale bez nieopatrzności i bez przesadnego junactwa. odbite drukiem w Holandii.

po wtóre dlatego. której przykłady niejednokrotnie przytacza z naocznych swoich wspomnień: „Na nic się to nie zdało. iego żenę. zgoła do psów. W Brantômie jako kronikarzu należy podnieść jeden rys bardzo dodatni: mimo iż obraca się stale w tak łakomych dla miłości własnej tematach. 12 . w przykładach dobieranych z historii. czasem paradny naiwnością. uczynił wyprawę na mordercę swego oćca. Rys ten jest tym bardziej imponujący. Odwaga i dziarskość u mężczyzny. zazwyczaj tak zwięzły. Tutaj namaszczony historiograf zmienia się w przemiłego gawędziarza. rozbawionego gadułę. aby umilić sobie wspomnieniami smętek przymusowej bezczynności. którego nie umiał wyzyskać.bujność. kiedy on. który z przeżyć i rozmyślań swego barwnego i urozmaiconego życia destyluje te opowiastki zwięzłe. Nic podobnego w Żywotach pań swawolnych. uszanowanie i ostrożność ciągłe nakładają pęta werwie pamiętnikarza. lecz w których koinwencjonalność pochwał. co jest życiem. Dwa razy może jedynie w toku książki Brantôme wykracza przeciw swej wstrzemięźliwości. To się nazywa wziąć pomstę. często koronowanych sferach. a mimo to zawsze okraszony na wskroś sceptycznym i filuternym uśmiechem dworskiego bywalca. rozwodzi się w nieskończenie długim opisie nad pozbawionymi wszelkiego interesu dziejami poznania swego z margrabiną del Guast. wzorowane na starożytnych autorach biografie. czasem monstrualny bezwstydnym obnażeniem i lubowaniem się w szczegółach. nie przebierając zgoła w wyrażeniach. tak grzecznie y składnie. Jego Żywoty wielkich rycerzy i Żywoty pań dostojnych to ciężkie nieco. czuć tu jednak nieodpartą potrzebę rozgadania się w żałosnym wspomnieniu nad uśmiechem szczęścia. w zabawnych irytacjach. żywe. co nadobne. epigramatytzne niemal i wpół dla nas. bowiem zwrok powinien się zawżdy rozciągać ieno na to. umysłowość. Jako rasowy Francuz widział przede wszystkim kobietę. iż miałby w tej materii o sobie niejedno do powiedzenia. abo siedmi lat. czerpanych w najwyższych. 8 Vies des grands capitaines. osłania ją pełną umiarkowania dyskrecją. a bezładne. nie oszczędzaiąc ani kropli krwie!”8 Pomimo trzynastu tomów. Brantôme pozostał dla potomności jedynie niemal i wyłącznie autorem Żywotów pań swawolnych. y unikać szpatoty iako może.inym niechay kat świci. iż iednego dnia.. iego córki. skłonności. jaki dla jej tematu i zawiesistości jej języka przylgnął do tej książki. nieścisłości w powtórzeniu etc. spisuje to. Ten kult tryska z każdej karty jego książki. w sposobie ich komentowania. wojny i pojedynki. iż w żadnym z jego dzieł niepospolity talent pisarski Brantóme’a nie rozlewa się tak bujno i swobodnie. obyczaje. wciskając subtelne nieraz obserwacje w język zabawnie kłócący się ze swoim tematem. Patrzy na to osobliwe stworzenie oczyma naiwnego zaciekawienia. wpół dla siebie.. wszytkie iego domowniki. co w ciągu swych niespokojnych kolei widział i zauważył. i jakkolwiek możemy przypuszczać. jakie obejmuje wydanie zbiorowe pism Brantôme’a. przeciwnie. w których nie brak wprawdzie hojnie rozsypanych rysów żywych i charaksterystycznych. urósłszy w wiek y odwagę. Raz przez skandaliczny rozgłos. Raz. i mimo że inne jego książki nie są bynajmniej pozbawione historycznego interesu. ieno po iakley sześci. z krzywdą dla niej i dla jej autora. kursujących bajeczek. ten fanatyczny kult dla energii we wszystkich jej przejawach. ile że Brantôme w okresie spisywania swoich wspomnień był starcem złamanym długoletnią chorobą.” W zachwyt wprawia tak samo Brantôme’a „piękna zemsta”. wyraża się w jego wybuchach zachwytu. wszystko go w niej interesuje: anatomia. zabili iego. ta bezwzględna afirmacja wszystkiego. kotów y wszytkiego. wszystko to opisuje wiernie z współczesnych żywych wzorów. iego syny. piękność i hojność miłosna u kobiety − oto jedyne credo Brantôme’a: „. Ten rys daje nam znaczne gwarancje prawdomówności jego jako dziejopisa i malarza obyczajów. co było żywe w domu. oczywiście z nieodłączną na owe czasy poprawką domieszki fantazji. jak kobiety. nigdy osoby swojej nie wysuwa na pierwszy plan opowiadania. wszedłszy chyłkiem do iego domu.

twierdzenie. że trzeba by się wprzód „zapytać tey paniey. powtarzają się. gdzie w dużych. Brantôme czyni sceptyczną uwagę. podczas gdy w umysłowości francuskiej znalazł wdzięczniejszy grunt pierwiastek erotyczny.. a czyni to w następujący sposób: „A iako piszą o Platonie... co sądzi o takowey strzemięźliwości. którzy szukają w Brantômie „pornografii”. jaskrawości książki Brantôme’a najbardziej rażącymi. VI. Dość powiedzieć. jakie nam ona dozwala zapuścić w te zamki. którego księga fraszek. to właśnie naiwność jego stylu i poniekąd jego niewinność: niewinność jak gdyby dziecka.” etc. szczegół przytoczony przezeń o anatomii Elżbiety Angielskiej nie więcej nam tłumaczy dolę nieszczęsnej Marii Stuart niż cały piękny dramat Schillera?. które. o wiele cenniejszą część książki Brantôme’a. uwaga ciągnie za sobą zazwyczaj ogon cytat. Zwłaszcza bogobojni Niemcy używają sobie pod tym względem. wywodów z Plutarcha. Nie wszystko zresztą. iż nawet dobry pan Rej z Nagłowić czuje się w obowiązku streścić na użytek braci sąsiadów doktrynę Platona. pod względem „trefnego y sprośnego rzeczenia” nie ustępuje bynajmniej Paniom swawolnym. aby nie brali tej książki do ręki. o owym sławnym mędrcu. co czyni. jak gdyby je po raz pierwszy widziało. iż barzo rad patrzał na te swowolne a wszeteczne krotofile a sprawy ludzkie. którego sprawy i czyny opowiedziane z prostotą i naiwnością stylu Brantôme’a nie zdawałyby się czymś monstrualnym i nie obrażały grubo dzisiejszej naszej wstydliwości. wentylowana jest kwestia wielkoduszności Scypiona. z tych samych wzorów przyswoił sobie polski „geniusz rasy” bogatą niwę epigramu skatologicznego. przed szesnastoma wiekami. n i e z g w a ł c i ł jakiejś pojmanej branki: nasz Gómicki i Modrzewski wysławiają go za to pod niebiosy. co do tych. Można się o tym przekonać: najbardziej obrażają nasze uczucia wstydliwości te ustępy. Tak np. możemy włożyć na osobisty rachunek Brantóme’a. Możebna. a na potem się tego przestrzegali. obyczajem wszystkich współczesnych autorów. w których Brantôme oddaje się dociekaniom anatomicznym. półmrocznych kom9 Żywot człowieka poczciwego. Ale co stanowi już własną. co mieści się wtej książce. Pełno tu jest tych iovialitates. za modele swoje koronowane osobistości. Każde zdanie.”9 Starożytne anegdoty. w całej Europie.drugi raz to w owej również długiej. Montaigne chwali z umiarkowaniem. iako to są rzeczy zelżywe a sprośne.. niemal wciąż te same. milej by mi było. 13 . Książka Brantôme’a ma opinię wysoce gorszącą. dla naszego poczucia. aby się z tego karali. Pliniusza. „godnego historiografa zwyrodniałych Walezjuszów i ich zepsutego dworu” itd. które z zainteresowaniem budzącej się płci ogląda swoje niepokojące je szczegóły anatomiczne. To zatem. że w Figlikach Reja. który w niepojętym bohaterstwie. Cycerona etc. jak zbłąkać się pod zacną lipę Jana z Czamolasu. Pozwolę sobie jedynie zauważyć. Ogrodzie fraszek Potockiego itp. iż nie ma i nie było takiego kawałka społeczeństwa. odpowiedziałaby. krążące w pewnej ilości. o ile dwór Walezjuszów mniej albo więcej był „zepsuty” od dworu Ludwika XIV. z całą dobrodusznością. od Sekwany po Wisłę. Oprócz wpływów włoskich przewijają się w Brantômie reminiscencje klasyczne. anegdot. zamieszczonej wyraźnie dla niewinnej przyjemności zaznaczenia. Regencji lub Ludwika XV. Ale w zamian czyż np. szły z Włoch na całą Europę i tak samo dotrzeć mogły na komnaty Luwru. Ale w ogóle przyjęte jest mówić i pisać o bezprzykładnym zepsuciu Brantôme’a. buszuje niemiłosiernie. od Boccaccia począwszy. obracającego się nieodmiennie około spraw związanych z trawieniem. pisanych „dobrym towarzyszom gwoli”. to owo cudowne spojrzenie. iż królowa Nawarry mówiła do brata jego „mój kuzynie”. to się im uśmiawszy a nadziwowawszy. Nie mówię tu o tej kategorii czytelników. po których. rozdz. Klasycyzm ów stanowi jakby nagminną chorobę pisarzy XVI wieku całej Europy. zasię to powoli dyscypułom przyszedłszy rozważał. a mało interesującej przygodzie brata swego u królowej Nawarry. obierając sobie. a poczciwemu nieprzystoyne. Różnica głównie jest ta. u rozmaitych pisarzy. Pozostawiam uczonym historykom dociekania.

aby pozierać a rozpamiętować całe minione ukontentowanie y żyć w onych wdzięcznych wyobrażeniach a rozpamiętywaniach upłyniętych y aby wiedzieć a uradzać ze sobą. co się iey należy. Kiedy czytamy tę księgę. w religii..” I jeszcze jedno. znamy piosnki. podeźrzliwych. ile razy zdarzy mu się webrnąć w jakiś okres żywcem przeniesiony z łaciny. jak szuka przykładów w starożytności.” „Słyszałem o iedney. „godne wiekowe panie”. pisze w najwyższym stopniu niechlujnie. abo też widząc ich. dyskusje i „trefności”. aby znowu oboie mieli zmiarkowanie. naocznych jej świadków. a iżby iey miłośnik był ogniem”. w te ogrody. a z tym wszystkim język jego ma taki urok bezpośredniości. a iey miłośnik mężczyzną.natach. y powiedał. „wesołym” sprawom. y udusił ią swoią ręką y iey własną szarfeczką. „przedsię ku końcu pragnęła na swoią iesień wrócić do pirwszey swey postaci y stać się białą głową. Dzięki niemu wiemy. Rozczulające niemal jest patrzeć. w której kobieta. którego tak miłowała i ściskała w ramiona”. iaka pora im była barziej sposobna a rozkoszliwa”. ba. sojusznikiem kobiety jest w tej walce Brantôme. przekonanym. iżby sama pomarła od męczeństwa. siedząc wpodle na skrzyniach i na łożach po kątach. całą poświęconą. wszystko ku obronie kobiety a pohańbieniu tych „iadowitych grzybków. wyrozumiałym obrońcą. Cóż rozkoszniejszego jak owa pani. tyle nieraz dowcipu i subtelnej ironii właśnie w swej niezaradno- 14 . widzimy zaraz w jej pierwszych ustępach. na którym on sam oglądał historię biednego mistrza Jana z Meung i obrażonych przezeń pań dworskich. iż widzi ginącego w mękach tego. w św. co z czasem począć”... naiwność. od którey chramała więcej roku y wyschła iak drewno. gubi się i bałamuci. jak mówi dedykacja. a iey przyiaciel ogródkiem całym w kwiatach”. bez orszaku. taką żywość. niedbale. który uśmiercił służkę swoiey żeny y barzo go dręczył. w te dusze proste i zapamiętałe. słyszymy. przychwycił na takowym uczynku. dowcip a rozum.” I tak ciągnie się ta krwawa litania przez kilkanaście stron: mimo woli trudno się oprzeć myśli. Jednym z czarów Brantôme’a jest jego język. Brantôme nie jest stylistą. abo na kredency. czerpiąc we wspomnieniach z czasu króla Franciszka. po których stare ochmistrzynie o „słabych nogach i zwroku” na próżno starają się doścignąć swoje panie przed końcem alei. jak spazm pieszczoty splata się ze spazmem konania. w logice. przy blasku drew na kominie i migocących pochodni. którą gdy iey mąż. krwią własną i swoich „służków” znaczy pobojowisko. a zaś mąż często ią nawiedzał y cieszył się z tey niemocy. dla przyszłych pokoleń o prawo do życia i rozrządzania sobą. a potem „iżby się stała wiesną. staruch. ile że pochodnie stoią z boku dobrze odsunięte. wszystko darowuje. nawet historię rękawiczki słynnego rycerza Delorges poznajemy z opowieści „starszych dworzan”. w zimowy odwieczerz ciągną się owe rozhowory. jak fanatycznym. iż to z przyczyny zimna y aby trzymać się barziey ciepło: przedsię owi czynią słodkie rzeczy. o czym gwarzyli sobie z cicha rycerze leżąc z rusznicą w okopach La Rochelle.. iako się trzymała blisko iedni drugich. nieprzezpiecznych rogali”. podobny temu. Oto „iny. dał iey truciznę. abo na stole. tkliwym.. czym zabawiali się najwyżsi dostojnicy państwa „nie wiedząc. mnima się. głupich mózgowczych. nieliteracko. gdzie podmiot. jakie opowiadały mu. „Iny znów we świecie zabił swoią żenę w samym śrzodku dworu. a owo aby iey miłośnik był źrzódłem iasnem y ślniącem”. niejednokrotnie zapomina. Augustynie. Albo ten jakże „nastrojowy” obrazek zimowego wieczoru: „Ażaż niedobrze też iest w zakamarku kole ciemnego łóżka. jak je gromadzi i piętrzy wśród mnóstwa naiwnych i przezabawnych paradoksów. iż ma to. jak wszystko jej przebacza. takoż się bawią miłośnem rzemięsłem. co to „życzyła stać się zimą. a potem chciała „stać się latem. w te bujne i krwiste temperamenty: wszystko to rozsnuwa przed nami książka Brantóme’a niby cudny haft wyblakłego starego gobelinu. aby je ustrzec od niechybnego grzechu.” „Iny wszedł do niey sam. a gdzie orzeczenie. jak te słodkie historie ociekają od przelanej krwi. iż patrzy się na zaciętą i nieubłaganą wojnę. dokąd oczy inych osób (ile że grzeią się naprzeciw ognia) przenikała barzo niecałkowicie abo też owi.. walcząca dla płci swojej. jędrność.

Dla tego języka trzeba było znaleźć odpowiednik w języku polskim. w czym przez najnaturalniejszą asocjację nastręczał się współczesny język polski z XVI wieku. które w czytaniu wpłynęłyby ujemnie na jego płynność. 15 . nie zaś chęć przestrzegania jakiejś idealnej filologicznej wierności. Tłumaczowi należało tedy jedynie sięgnąć w ów bujny okres literatury naszej. że milszy jest od całego oceanu gładkich literacko wypracowań. Co do mnie.. bodaj dla oczu. tyle znalazłem niewinnej rozkoszy w tej igraszce polskiego języka. bez obciążania tekstu słowami i formami zbyt przestarzałymi. byłby musiał stworzyć do tego celu język zdolny pomieścić wszystkie odcienia tego egzotycznego tematu.. iż nie mogłem oprzeć się pokusie przeszczepienia na naszą ziemię gałązki tej winnej latorośli. Zdaję sobie sprawę. historyczno−obyczajowe i literackie w niej zawarte. która się u nas nie rodzi. w jaki musiałyby się prawdopodobnie spolszczyć w ustach szlachty polskiej XVI wieku. w maju 1913 r. a przede wszystkim w nieocenionym tu właśnie pod względem językowym Górnickim i jego Dworzaninie. rozczytać się w Reju. wyrosłej przed wiekami tam. tłumacz uważał za wskazane spolszczać je w taki sposób. Boy Kraków. W pracy tej wskazanym się zdawało zachowanie ogólnej archaizacji. jednakże. właściwe całej współczesnej epoce − wartości ludzkie. iż wiele osób weźmie mi za złe przyswojenie tej książki piśmiennictwu polskiemu. w czym szedł za wzorami zawartymi między innymi w Panu Tadeuszu (książę D y n a s ó w). które się u nas nie śmieje. Kochanowskim.ści. Wreszcie co do imion własnych. Pisownia staropolska w pierwszej chwili może utrudnia czytanie. kto zdolny jest odczuć − poprzez drastyczności formy. Zresztą nie ulega kwestii. Modrzewskim. pod tym słońcem. jaskrawości tekstu. Jednakże jedyną myślą przewodnią tłumacza była chęć możliwie najwierniejszego oddania charakteru książki Brantôme’a z zachowaniem jej całego swoistego wdzięku. ten mniej surowym okiem będzie patrzał na tę pracę. jednakże zdawała się ona niezbędna jako najskuteczniejszy środek złagodzenia. iż gdyby polski pisarz w XVI wieku przekładał Brantôme’a na język polski.

czyniła mi nieraz ten zaszczyt. proszę Boga. tedy y owędy. ieśli nieiakie z nich przypadną do smaku W. tak dowcip W. aby Ią pomnażał zawżdy w Iey wielgości. one niektóre rozprawki. brat W. iednę.W. iąłem się składać oto.W. które W. będącą nie prawie na ukończeniu. król Nawarry.K. Przypisuję przeto W.. iżby. iż rodzą się Iey w uściech w iednem mgnieniu oka. dały Iey wdzięcznie przepędzić czas y przypomnieć Iey o mnie y o naszych pogwarkach. BRABANCYEY Y GRABIEMU FLANDRYEY. nalepiey iako mogłem. xiążę Giz. którzy są: król Hendryk III.W. Wysokości te xięgi y błagam Ią. iakiemi W. przewagi a zacne uczynki.K. szwagier W.K.K.W. SYNOWI A BRATU NASZYCH KRÓLÓW WASZA KRÓLEWSKA WYSOKOŚCI! Iako iż W.W. przytaczając wszytkich Waszych Dostoyności co naypięknieysze cnoty. raczyła niekiedy poczcić mnie. w których osądzeniu zdaię się na godnieyszych. pomyślności. Uźrzy hnet W. iest rozległy. aby raczyła wesprzeć ie swoiem imieniem. którey iestem na zawsze nayniższym a naypowolnieyszym poddanym y barzo przywiązanym sługą Bourdeille 16 .K. swego powolnego dworzanina.K. a powagą. zanim przyłożę się do rozpraw w statecznieyszey materyey.K.IEGO KRÓLEWSKIEY WYSOKOŚCI NAYDOSTOYNIEYSZEMU XIĄŻĘCIU ALANSONU. są tak przyrodzone a zwłasne.K.W. Wasza Królewska Wysokości. Wasza Królewska Wysokość. xiążę Menu y xiążę Parmeńskie. a przy tym barzo ozdobne.K. ozdoby.. rzekłbyś. aby ugwarzać ze mną na dworze barzo poufale o wielu trefnych rzeczeniach a opowiastkach.W. bystry a subtylny y rzeczenie również takie. a dostoieństwie. Podczas. lepiey to zdołaiących uczynić ode mnie. gdzie wywodzę porównanie sześci wielgich xiążąt a hetmanów górujących dziś w naszem krześciiaństwie.W.

nie chciałem wszelako odwoływać moiego daru. był miedzy nimi godny iak mało kto we świecie.ŻALE NA ŚMIERĆ XIĄŻĘCIA ALANSONU Przypisałem był ona drugą część xiąg o białych głowiech naydostoynieyszemu xiążęciu Alansonu. iako o inych znacznych xiążętach a hetmanach: bowiem. iako iż wyrządzał mi tę cześć. Owo dość mówić o rzeczach żałosnych. 17 . chocia pomarł barzo młodym. godzi się nieco pomówić o wesołych. o którego cnotach y wielgich uczynkach a przewagach mówię osobno. chocia iego wspaniałe a mężne y szlachetne ciało spoczywa iuż w ziemi pod iego zasłużonym mieczem. ieno oddalę go iego dostoynym popiołom y boskiemu duchowi. iż mnie miłował y rozmawiał barzo poufale ze mną y chciwy był słyszeć dobre opowiastki. wierę. owo.

co o białych głowiech. trzeba wysławiać odwagę oney paniey y inych iey podobnych. iż nie 18 . tem więcey godzi się ią podiąć y dokonać we wspaniałości ducha. iedni z racyą. iako ważę się na nie lada dzieło y iako nigdy bych mu nie podołał. które paraią się postronnem miłowaniem y malżonki swe kładą pomiędzy rogale Iako iż białe głowy uczyniły fundacyą stanu rogatego y ony to mężczyzn czynią rogalami. a zaś panie były wielgiego serca. a zaś przyiaciel iey dla bądź iakiey przeszkody nie może abo nie chce zadowolić iey z miesca. bowiem byli tak sierdzici iako y tamci. a kiedy tchu mi nie stanie. drudzy bez racyey. złych. owo gdy przechodzili przez nieiaki zakątek postronny a przymroczny. który iest czas a pora na kukułki: rozumiem leśne.. same im iey przyczyniały. buen lugar. bowiem inych trefią się a spotyka podostatkiem po wszytkie miesiące a pory roku. która. iakoby wynosząc się ze swey iszpańskiej czci a diskrecyey. Prowadząc się tedy. gdyby mąż.” − „Wierę. ile że wszelaka przygoda im barziey iest ślizga a nieprzezpieczna. buen lugar. Owo tedy pośród naszych rogalów siła znachodzi się rozmaitych odmian. Wiem. gdybych chciał uporać się z niem do końca. owo przed takową kompanią snadnie trzeba się mieć na baczności tak żenom. co podołam. si no fuera vuessa merced. ich podchwycił. bądź iż okazał się małego serca. zabiaią. iako mi się będzie zdało. tak iż kiedy chybiało odwagi galantom. bowiem na wszytkim papierze pariskiey kamery rachmistrzowskiej nie pomieściłby ani połowy onych historyów. iakie by wynikło. Pewna dama iszpańska szła raz na kownaty królewskie wiedziona przez dwornego kawalera. ba ze wszytkich nagorszy. wzgardziła onym galantem y rzuciła go. ów kawaler. nienawidzi takiego y gardzi nim iak nikiem w świecie. bądź też iż chybił iey w potrzebie: ile że skoro rozmiłowaną damę gorącość krwie a ochota przypiera do uczynku. gdy uwidziała chwilę sposobną ku zażyciu rozkoszy z przyjacielem. Toć mimo to spiszę. iadowitych.” − „Otoć sposobne miesce. chocia rzecz w niey będzie po równi o mężczyznach. iako ich panom służkom. y którego białe głowy strachała się nabarziey. gdyby to była iensza iak wy. si no fuera vuessa merced. nie będący daleko. które nie lękaią się niczego. iż nie znam tak biegłego oboźnego. Wraz exkuzuię się. barzo sposobne. tak mężczyźńskich. iako y białogłowskich. aby zadosyć uczynić swoiey pochoci.” Dama odrzekła mu ieno: „Si.Rozprawa pirwsza O białych głowiech. y paskudziły się ieno swoiemi mizernymi sprawami: iako to powiedaią: nikczemna iak k. gdyby to był ienszy jak wy. iest rodzay onych zagorzalców. Wżdy znałem takie panie y ich slużków. ieżeli nie trzymam w tey rozprawie statecznego ordynku: wżdy tak wielga iest liczba onych mężów y onych pań. umyśliłem włożyć tę rozprawę w one xięgi o paniech.a. a zaś ten przedkładał iey nieprzezpieczeństwo. okrutnych. iżby ie podiął po mnie. którzy nie dbali na to. którzy dręczą. rzekł iey: „Señora. które nie miały żadnego serca ani hambitu. panie. rozpoczynam te opowieści w pięknym miesiącu kwietniu.” Tak oto wyszydziła go y w hańbę podała za ona miętkość. krwiożerców a podeźrzliwych. pani. mózgowczych. naonczas przekażę pióro dyabłu abo iakiemu dobremu kompanowi.. Ine znałem białe głowy. który by uzdolił sprawić miedzy nimi należyte szyki a porządki. Wierę. popadaiąc w szaleństwo za leda podeźrzeniem. Znałem jedną godną białą głowę y nie z ledacyiakich. aby cytować ku rzeczom dużym. mimo iż podaią się na więcey nieprzezpieczeństw niżli żołnierz abo marynarz w co naysroższych potrzebach lądu y morza. nieprzezpiecznych. katuią.

„Wżdy − powiedał − gdybych mógł. ba. iżby z nią spał.wziął od niey w tak sposobnem miescu to. śmielszego przyrodzenia: za czym straciła serce ku niemu y poniechała go. ba. gdy iuż był w łożu. ona pani odchodząc odeń rzekła mu: „Nie spałeś. powiedam. gdyby był miał przyrodę cnego wielgiego protonotara Baroda. ba nieszczęściem dla niego. wżdy że to było w zimie. liczył co namniey do dwunastu. mimo iż swoiego czasu uszczknął był sobie niezłe kąski z tego. miedzy inymi rozmówkami. zacney y znamienitey damy. y ruszywszy w pole. siła mi historyów naopowiedał. pani dała mu swoią kownatę y swoie łóżko. rycerzu − rzekła pani. iż w niedługi czas potem dała mu ukontentowanie. która była z nayznacznieyszych. Zasię pani sama ścisnęła się w alkierzu. nie naięłam wam iey iakoby łóżka w gospodzie. ile że wszytkie iensze izby były ogołocone z przyczyny woyny.” Podczas ostatnich woyen Ligi pewien godny szlachcic y iunak nie lada wyszedłszy z fortecy. − Za czym zamawiam was na tę a na tę noc. która gdy dała zezwolenie swemu przyiacielowi. lepiey bych radził sobie w moich sprawach y lepiey by mi się działo.” Y tak go odprawiła. Słyszałem o iedney barzo cudney y znamienitey paniey. tenże przybył całkowicie przysposobiony. Znałem iedną panią. przymarzł tak po drodze. co mu nałożyła. Szczęście byłoby onemu dobremu panu. od czego się nie wymawiał. ba. iż gdyby przyszło mu lec z nią w łoże. Iensza pani. iałmużnika króla Franciszka. ieno iż ma nie dotknąć iey w żadnym sposobie ani się brać do samey rzeczy: czego tamten dotrzymał. tak barzo był zdrożony y zmorzony snem. cale znamienitą. ieślim godniey nie uzdolił. Szlachcic. iże chciała doświadczyć iego miłości przez posłuszeństwo w tym.” Iakoż nie omieszkał się stawić. aby przyszedł z nią spać iedney nocy. wasza miłość. rano ieszcze powiedał: „Odpuście mi. Za co miłowała go późni tem barziey. iżbyście w niem zażywali wczasów a wypoczynku. tak barzo iey cudność zalazła mu za skórę. iako 19 . wżdy brałem medykament wczora. Mogą niektórzy wychwalać tę strzemięźliwość abo tę małoduszność. nad którą miał przełożenstwo. on wszelako nic nie poczuł ani zrazu. ini zasię nie: zdaię się na mnimania y racye. doliczyłby do sześci potykań. naśmiewając się potem barzo z niego y nienawidząc gorzey morowey zarazy. był to tęgi Gaskończyk: zrzucił sukienkę y zwano go kapitanem Barodem. Na stare lata opuściła go ta męska y weneryczna krzepkość. gdyż miała barzo nadobne. gdy uradzała o miłości z pewnym szlachcicem. aż gdy się zaczął budzić. co mu przynosił iego instrument. a zaś statki pochowane. zaiechał na noc do iedney piękney. pokusach a powściągliwości. iako w moich młodszych leciech. a oporność przyrodzenia. przyszedł nań taki skurcz. oziębienie humorów. „Barzo o wiele chełpicie się. Ba cóż! ta pani przyszła ku niemu ułożyć się obok. spoczywał tedy aż do wielgiego dnia nazaiutrz. kiedy mu się trefiło przyspać z iaką panią ze dworu. pani. iakie mogliby wywieść partyzanci iedney y drugiey strony. który. wszytko przetrwonił y iął się warzenia a destiiowania esencyi. za co owa pani go tak uczciła. wszytkie z imienia y nazwiska. destilować ieszcze esencyę nasienną. która zwoliła swemu przyiacielowi. a nie mogąc za powrotem zdążyć na czas do swego garnizonu. tenże powiedział iey. iż nie mógł doliczyć ani do iednego. iż zdolen by był uczynić na drugi raz iną rzecz równie znaczną co ta. ani przez całą noc. iżby tam przespał. gdzie miała proste łóżeczko na czas dnia. oo byłby uczynił ienszy. wszedłszy w łoże nie mógł nic dokonać y troskał się ieno o zagrzanie członków. prośbami oney paniey zniewolony był ie zaiąć: za czym ułożył się y hnet usnął snem barzo głębokim. Tedy pomykaycie. która zaprosiła go. Podkarmiwszy go tedy smacznie przy wieczerzy. nawzbraniawszy się siła brać tę kownatę y to łoże. mnimaiąc. iżby spełnił swoią powinność. za co pani owa znienawidziła go y nie dbała iuż oń. trwaiąc całą noc w wielgiey żądzy. podaiąc za swą racyą. za czym popadł w niedostatek. w koszuli. bo był utrudzon sielnie. czego żądał y czego ona pragnęła. za czym pani rzekła doń: „Zali nic inkszego nie chcecie uczynić? Owo pomykaycie precz z łożnice.” Znałem go póżniey.

które są barzo wdzięczne y dostało. za czym posłał córce swoiey galerę wraz z orszakiem ludzi. dał ie bardzo 20 . gdyż wówczas on by się targnął na iego życie y uczyniłby go naynędznieyszym z xiążąt krześciiańskich. a zaś przyiaciel iey śmiercią pomarł. iż zaszła w ciążę z inym niż ze swoim mężem. który był nie prawie monarchą. mnogiey. poprzednio zaś zagładził iey służkę. którą wiele białych głów woli w tey rzeczy niźli co inego. iako uczyniła ta. hnet byłabych zgubiona. powiedaiąc. prosiła y nakazała. iżem poznała twoie siły. Owo przygodziło się tey niebaczney niewieście. ona sama rzekła mu. wierę. Ów. aby na gardło swoie nie ważył się godzić na życie iego córki. aby nie ufać tyle rozamorowanym białym głowam. iako że nigdy nie dali się przychwycić y zawżdy mieli się na pieczy. Aż ona: „Zadowól się tem (prawi). ani iey gachowie nie popadli w nieprzezpieczeństwo życia. która gdy raz zamówiła swego galanta do siebie do łóżka. ieden raz iest w łożnicy iako sałata do obiadu) y nie przybyła tam dla liczby poiedynczey. rycerzu. iż ani ona. którey iuż nie odzyszczesz nigdy. Ta godna pani. iak chciała. iż skoro przyszło na nią zachcenie. chocia był srogi szyrmierz y barzo podeźrzliwy. klnąc y biadaiąc nad straconą fortunką (a było od czego się obwiesić). iak to było w iego mocy. uśmiercił swoią żenę od trucizny. Owo xiążę barziey było okrutne naprzeciw swoiey żenie niż późniey naprzeciw iedney ze swych córek. iż pięknieysza iest ochfiara y barziey ucieszna ubić byczka wprzódzi. chciał ią zatrzymać a ubłagać: wżdy na nic się to nie zdało y pani poszła barzo rozżalona przeciw niemu.” Szlachcic. nie wiedziała. Tey małżonek. pry. w powolnych cierpieniach. barzo godnego człeka. iako się to przygodziło niedawno rycerzowi mężnemu a walecznemu. iako że. tak tańcuią. Który usłyszawszy wiadomość przekazał mężowi. komu się w pieczę oddać. bowiem nie radam była opuścić ci całey łożnicy y zażywałam iey połowy tak dobrze iako y ty. bez kompaniey. a nie na tak lichą potyczkę. o którey powiedałem przedtem.widzisz. a to dla zdrady. Byway więc. ieno opite rozkoszą y trzymaiąc iuż w mocy swego współzapaśnika. za czym urodziwszy foremne dzieciątko. aż do lepszey a przezpiecznieyszey okazyey. iż nie ukontentował iey tak. W czym iednak nie lza zbytnio ufać białym głowam. któremu otworzyła wszytko przez iednego zaufanego szlachcica. którzy uśmiercała niewiastę y iey gacha wraz oboie. ba nie tak znaczne iak on sam. okazuie iey swoią gotowość do boiu y przyrzeka raczyć ią całą noc do białego rana. iak tamci zagraią. ieśli nie swemu oćcu. ten w iedno mgnienie oka trzy razy sprawiedliwie ią obrócił. nigdy nie znała strachu ani baczenia na męża. była takiey przyrody. y zaopatrzywszy ie w przystoyne mieszkanie y opiekę. który został ubit idąc spotkać się ze swoią lubką. bowiem dość byłoby przypadku. aby nas tu odkryto. cale przeciwnie od iedney barzo cudney y poczciwey paniey. y rozstawiali dobre a czuyne straże.” Siła iest białych głów. za czym gdy chciał uczynić to samo raz czwarty y ine ieszcze mnogie razy. przykład. którą wydał za mąż też za znaczne xiążę. ba mimo to taka była szczęśniaczka. iako to słyszałem o pewney barzo znaczney damie. która ocalała z życiem. iaką mu zastawiła sama z nakazania męża: zasię gdyby nie był tyle zadufany w swoiem męstwie. znaiomey mi. Bywaią ini mężowie. y w swoiem czasie a miescu będę umiała lepiey ich zażyć niż teraz. dla takiego drobiażdżku krzepkość iego bynamniey nie osłabła. z wielgą dla świata szkodą. który zabawił się w iakoweyś woynie. iżby odebrali dziecko wraz z mamką. byłyby mu kazały walczyć aż do białego rana. ale przez samą zazdrość y dla czczych pozorów miłości. zazdrosny o nią nie dla iakiegoś pewnie dokonanego uczynku. ba dla. posławszy go doń. czego była wielga szkoda. a gdyby mąż móy to wiedział. a wonczas swobodnie użyię cię na wielgą bitwę. równie rzeźwy iak wprzódzi. iawny to. które nie miałyby tego opamiętania. Byway: przepuściłeś okazyą. a po nim krowę. byłby się miał na ostrożności y nie byłby zginął. iżby wyszedł z łoża a oddalił się. gdyż nie przyszła tam po ieden raz (iako to mówią. bowiem dość iest tu iedney nieszczęsney godziny. które aby ieno umknąć się okrutney ręce mężowskiey.

chocia oblegaią ie takoż. iż ią uśmiercił nie tyle dla iey grzechu. która wszelako długi czas strachała się y żyła w niepokoju. Był ieden szlachcic. ieszcze chciał chełpić się y rozgłosić swóy uczynek: takoż niedługo trwało. ba nie mniey niżeli ine. którego tak miłowała y ściskała w ramiona. iżby sama pomarła od męczeństwa. aby się o wiek opóźniło. po czym dał ią pogrześć naygodniey iak mógł y obecny był przy exekwiach cały w czerni. aby poślubić iną panią. dzielny. cale nieżywe y zakrzepłe. bowiem miała y obdzieliła ich tylu. Wżdy po nieiakim czasie. skoro iey ociec pomarł. obronnym tak iak żaden iny we świecie. zaślubioney xiążęciu Wenuzy. y iey przygodzi się toż samo. iedney z nayurodziwszych xiężniczek tey krainy. y odważny. ile że była brzemienna y mnimała. iako wiem o iednym. wżdy za wiele miałby do czynienia. kazał ich uśmiercić oboie przez naiętych ludzi. chocia był z naytęgszych szyrmierzy we świecie. Słyszałem o iednym barzo dzielnym y walecznym rycerzu. iż sobie folguie. wżdy iey mąż. wszedł do niey sam. poiętą z barzo godnego domu. który uśmierzcił służkę swoiey żeny w iey oczach y barzo go dręczył. Owo nagle przystąpiła doń kolera (powiedaią. y udusił ią swoią ręką y własną iey białą szarfeczką. y na oczach wszytkich wyniesiono ią z domostwa. w którey się był rozmiłował. wieldze stroskany. za czym dał ią dokończyć swemu słudze. y dobywaią nawet. y nie frasował się tem zbytnio. Słyszałem o inym. z naywalecznieyszych y naypirwszych w oyczyźnie. tak iż nazaiutrz znaleziono owe dwie wdzięczne połowy a istoty. od tego czasu iuż mu tylko niewiele dawała przyczyny do podeźrzeń. ugodził ią kilkakroć mieczykiem. iż to było z namowy swego pana. bez orszaku. w iaki sposób. ba y tem się nie zadowalał. bezbronne. pofolgowawszy sobie y nacieszywszy się razem. Iakoż pani. iako iż dobrze służył swoim królom a panom. który równie uśmiercił swoią żenę nie mogąc dosiąc iey galanta. kiedy miała wstawać. ba przydługo by to trwało) iakoby wespołek przytulonych w łożu. bowiem miał z niey dzielnego syna. barzo możnego xiążęcia) y w iedno rano przyszedł do niey do łóżka. wierę. których miała: iakoby tamten zapłacił za wszytkich. Cale inaczey przydarzyło się w niedawnych leciech w królestwie Neapolu paniey Maryey z Awalos. uznaiąc łaskawość y miłosierdzie takowego małżonka. a zaś potem rzucić do lektyki. iak hnet został zabity przez nasadzonych ludzi. aby ią pogrześć. 21 . bez inego zgorszenia y bez krzywdy dla oney białey głowy. bowiem była z dosyć strzemiężliwych y bogoboynych pań onego wieku. który maiąc nieiakie podeźrzenie na swą żenę. tak iak gdyby był dokonał naypięknieyszey rzeczy na świecie y chełpił się z niey. nie bez wielgiego postrachu mnogich inych galantów. Dlatego barzo iest nieprzezpiecznie oblegać y nastawać na kuper dobrze obronny. ale dlatego. iż widzi ginącego w mękach tego. którzy ich opłakiwali y żalili się ich nędznego losu. porzucone a wyciągnięte na kamieniach przed bramą domu na widoku wszytkich przechodzących. dobry y miłosierny. Iny znów we świecie zabił swoią żenę w samem śrzodku dworu. y który dla swoich postępków a zasług przyszedł do znacznych szarży. Słyszałem takoż o iednym możnym we Włoszech. ta rozmiłowała się w grofie Andryańskim. iż po zlegnięciu. Po czym odwrócił się y ukazował się na dworze. boć od dość dawna iuż wiedział. który ocalił się do Francyey: ba powiedali. mąż śmiercią zgładził tę niewiastę. y pokładłszy się z nią. iż byłoby ich obstało na mały hufczyk woyenny. tak iż nieraz przedkładał iey to y napominał ią. dawszy iey przez czas piętnastu lat wszytkie swobody w świecie y do syta powiadomiony o iey obyczaiu. też iednym z urodziwych xiążąt tey ziemi. Rad byłby toż samo uczynić iey gachom. które by chciała. y gdy oboie zmówili się na swoie igry a rozkoszki y mąż ich odkrył (opowiedziałbych.godnie wyżywić y wychować. a nie było iuż z tego iney sprawy. który zapragnął z nim poigrać. odpuścił iey. y długi czas nosił po niey żałobne szatki: wiele ukontentowania było z tego biedney niewieście y snadnie mogła zmartwychwstać od takich ceremoniów! Nie zszedł ów rycerz bez potomstwa z oney paniey.

by orzekli. który. iakiemu świętemu się oddała. nie zaś gdyby był sam dokonał tego własną ręką. a miecz wypsnął mu się z ręki. tak iż chcieli mścić się tego śmiercią a mordem. która ią tyle miłowała. iż wicekról wiedząc o onym zamiarze przestrzegał o tym miłośnika czy oną lubkę. rozdziawszy się co prędzey. iak telko może być w tym kraiu. ocaliła się zgoła inaczey y lepiey niż poprzedzaiąca. który miał naleźć koniec swóy w tak wdzięczney miłości. aby ią zabić. Powiedziała mu. iż odpuścił iey wszytko y miłował ią. y pieścił barziey niż kiedy. Dobrzy są ieszcze tacy oszaleli mężowie. iak tylko ona sama umiała ie naydować. po czym się podniósł y iakby zbudzony ze snu spytał żeny. zwątpiwszy. biedny rogal niebożątko. którzy tak łacno ze lwów zmieniają się w motylków. że nigdy ieszcze nie widział iey tak dobrze przysposobioney ani tak mu do smaku. ba niedobrze iest popaść w taką przygodę iak ta. wówczas nie byłoby sprawy ani dochodzenia. y obłapił. iako nakazuie obyczay tey ziemi. włoski miała tak wdzięcznie zaplecione na noc y koszulkę tak białą y tak cudnie ozdobioną (możecie mnimać. y gdy ią podnosił y widział tak cudną a wdzięczną. co następuie. Wiele by można racyi w tem wywodzić. iżby iaka ludzka pomoc mogła ią ocalić. wróciwszy z podróży y długi czas nie spawszy ze swoią żeną. tak był olśniony iey cudnością. iż była tym razem tak pięknie wystroiona. których wszelako poniecham. cudna y młoda pani z czasów króla Franciszka Pierwszego. z tak wielgiego domu. Znałem męża. powzięła nagle myśl. aby nie były zbyt słabe naprzeciw racyiom onych mocarzy. aby ią zabić. prosząc go o przebaczenie tak czułemi a słodkiemi słowy. aby się lepiey przypodobać swemu przyiacielowi). zawarłszy drzwi od kownaty. kiedy ów pan upadł na ziemię. który tak dawno nie folgował przyrodzie y spragnion był wieldze (co pewnie wyszło oney paniey na pożytek. któremu gdyby wyplatano podobną sztukę w niektórey z iego miłostek wiadomych mi. zaślubiona z możnym panem Francyey. a zaś sam. aby się umknąć z nieprzezpieczeństwa. dopełnić ślubu w iey kaplicy loretańskiey w andegaweńskiey krainie. Owa pani była córką don Karla z Awalos. iż nazaiutrz naleziono ich w lepszey komitywie niż wprzódy y nigdy nie świadczyli tyle pieszczotek ze sobą: tak iako uczynił Menelaus. dość iż przyszedł do niey z gołym mieczem w dłoni. A oto zaledwie uczyniła ślub w myśli. Oto mi niedorzeczne a mózgowcze mnimanie y skrupuły. bowiem czy że odsłoniła iakowyś trop miłosny swoiemu mężowi. Obeźrzawszy się wprzódy za gachem. aby to dokonać y pofolgować sobie ile wlezie. pokładł się z nią społem. czy też używszy ręki podłego naiemnika. ile że natura . czy że napadło go iakoweś podeźrzenie abo nagła wściekłość. który przez dziesięć czy dwanaście lat nawygrażawszy się żenie swey Helenie. y pokładł w łożnice. niegodne. iż była w łożu ze swoim przyiacielem. skoro dostała mu się w ręce. iż ią uśmierci. skoro mu w ręce popadnie (nawet pokrzykiwał iey to spod murów ku górze). aby ią zabić. drugiego brata margrabiego Peskary.się w nim przebudziła). Słyszałem. podszedł ku niey. wżdy o to. o to iedno chcieli się upominać a dochodzić tego na mężu. wżdy po zdobyciu Troiey. owo zdarzyło się. w czym zdaię się na nasze wielgie krasomówcę y uczone prawniki. on. Za czym gdy tak w gzłach rzuciła się o ziem y iemu do kolan. iż nie oszczędzała fatygi). iżby ich ręce miały się maczać w tak piękney a szlachetney krwie. Za czym pani. aby się ochfiarować Nayświętszey Maryey Pannie y w razie gdyby ią ocaliła. iaki czyn iest szpetnieyczy: czy ubić żenę własną swą dłonią. odpuścił iey y wziął ją. serce w nim zmiękło y porzuciwszy szpadę. wszelako nadiechawszy w nocy uźrzał przez taiemny otworek. bądź inaczey. Iedna znamienita. że wychędożyła się tak pięknie. iż była ubita przez nikczemne sługi a niewolniki. bądź przez sądy. zasię niewiasta tak mu wygodziła swoiemi powaby a przymilątkami (rozumiecie. który wyskoczył oknem. iuż od dawna zostałby nieżywy. że Nay- 22 . przybył rad y gotowy.Niektórzy krewni oney paniey barzo byli tem strapieni a oburzeni. za czym hnet dobył miecza z pochew a zapukawszy do drzwi y nalazłszy otwarte wszedł. lękaiąc się. wżdy taki był snadź ich los.

gdyż będąc wyzbyci z upałów krwie y zbawieni pokus. że im się noga powineła. co się iey należy. dał iey truciznę. ale y wiele inych otrzymały od króla podobne piernacze. mnimaiąc korzystać z tychże po śmierci mężowskiey. Tacy zawzięci a zapamiętali mężowie bywaią zwykle ze starców. kładą herby królewskie na drzwiach domu. iż ma to. lub też zgładzała ie w czterech ścianach w wiekuistem więzieniu. Iszpan powieda: „E! diablo sabe mucho. iako że mężowie nie śmieiąc chwycić się noża wspomagali się truciznami y podstępną a taiemną śmierzcią. iż poleli ie w ich młodości a krasie. bo iest stary”: tak samo y te starce przez wiek swóy a dawne praktiki siła rzeczy wiedzą. iż król Franciszek. którey czekaią w każdey godzinie. iako to powiedałem poprzednio. którzy patrzą. którzy bez tego nadzialiby ie na ostrze szpady. nikiey posągi z kamienia. podczas gdy będąc młodsi nasyciliby ią może na ich cudnem nagiem ciele. za czym wyprawił go na tę noc precz y zaiął iego miesce. iakoby to były katary. których bierą. bowiem od tey pory mąż nie śmiał iey rzec słowa y dawał iey czynić wszytko wedle woley. po co ią bierą za małżonkę? ba y takie białe głowy młode a urodne źle czynią. podczas zaś wygadzaią sobie z przymłodszymi galantami. Słyszałem o iedney. rzkąc. Owa pani była wielga szczęśniaczka. a od czego nieiednym mnogo przychodzi utrapień. że nie tylko ta pani. Znałem ine panie będące w takowey łasce u królów y możnych y które obnosiły tak wszędy te swoie gleity: wżdy bywało y tak. Którzy wieldze są w tym nagany godni. którzy nie ufaią swoiey mocy a iurności y chcieliby ubezpieczyć przyrodę swoich żen. chcąc raz iść spać z pewną panią dworską. iż gdyby iey zrobił by namnieyszą rzecz w świecie. wierę. Aż on: „Idźże tedy tam y dopełń ślubu”.świętszey Panience w rzeczonej kaplicy y że przyrzekła odwiedzić to święte miejsce. a nagłe zgony. Tak iako w czas woienny wielu. tak y te panie pomieszczała herby onych wielgich monarchów na zewnątrz y wewnątrz swoich kuprów. iż czyściec byłby im lekszy niźli ta przemoc mężowska. który tak uśmiercił swoią żenę. tak iż mężowie nie śmieią im słowa przymówić. Słyszałem. 23 . co z przyczyny dawnych praktik. iako wówczas było we zwyczaiu y które długo potem można było oglądać. a to z wyroku dworu. y powiedał. Oto nagorsze iest u takich. Słyszałem. bowiem skoro nie mogą zadowolić białey głowy. cherłaiąc y z każdym dniem zbliżając się do śmierzci. od którey chramała więcey roku y wyschła iak drewno.przedstawiaiący ono zdarzenie. apoplexy. iżby ią zabił. Omierźli. iż bierą ich dla ich maiętności. a zaś mąż często ią nawiedzał y cieszył się z tey niemocy. rozgłaszaiąc. zyskuiąc tą drogą nie lada pociechę. iak przy ich boku leżą ich cudne żeny. którą miłował. aby ochronić swoie maiętności. owi to są tak zazdrośni a podeźrzliwi tyleż ze swey natury. zabiłby go abo by mu kazał uciąć głowę. nie maią zmiłowania nad żadną cudnością y nasycają swą wściekłość okrutnemi męczeństwy. iż potem dręczą tak haniebnie te biedne stworzenia. iako o tem piszą niektóre stare chroniki Francyey y iak to wiem o pewnym możnym panie francuskim. co też uczyniła y zawiesiła tamże obraz . ale król przytknął mu swoią do szyie y rozkazał pod gardłem nie czynić iey nic złego. iż się obwieścił być rogalem. a wraz z nim wiele pięknych y dużych wotów z wosku. porque es viejo”. iż nalazła takiego warnego szyrmierza y obrońcę swego kuperka. Oto mi piękne ślubowanie y piękny niespodziany ratunek! Czytaycie o tem Chronikę andegawską. że to „dyasek mnogo rzeczy świadom. y barzo często kazował ią rozdziewać do naga y merskał do sytości batogiem. barzo cudną y poczciwą białą głowę. nie maiąc żadnego zmiłowania nad tem pięknem nagiem ciałkiem ani żadnego poruszenia przyrody. zastał iey męża ze szpadą w dłoni czyhaiącego. są tacy mężowie. którą gdy iey mąż staruch przychwycił na takowym uczynku. które sami uprawiali abo widzieli u inych. nawet gdy byli tak głupi. Iną mąż zamknął w izbie y trzymał na chlebie a na wodzie.

bowiem chocia zwrok im opada a chybia z przyczyny wieku. kazał go zamordować wychodzącego wieczorem z iego pałacu. iedną Małgorzatę. Tak uczynił. córkę Otelina. otruwszy ią przez iey przyrodzenie. iż nie masz soboty bez słońca. która powiedała. aby śledzić a dopatrzyć niecnoty. onym panom. ani od świętey ewangelicy. iżby poięli nowe: o. która im więcey tę rzecz czyni. tak subtylna y dobrze sporządzona była ta trucizna. za to. a starca. który im starszy. zawżdy go maią dosyć. iżby wydał na nią wyrok potępienia.Oto dlaczego nie iest dobrze zaślubiać takich jadowitych grzybków. Tako słyszałem od iedney znaczney paniey. że wielgą iest nieprawość w takowych uczynkach y w onych mordach y że cale ich nie pochwala. iż mężczyzna cudzołożny tak samo godzien iest kary iak y niewiasta. tem barziey członek iego iest przygrubszy. iżby mógł a powinien zabiiać swoią żenę. barzo cudną y z wielgiego domu. ba. kiedy to mu przyprowadzono ubogą niewiastę oskarżoną o cudzołóstwo. Dlatego to iedno możne xiążę. tak iż nic nie poczuła. który podeźrzewaiąc żenę. tem lepiey rzecz czyni y łanie chutniey ku niemu idą niż ku młodemu. który choć stary. y ieleniowi. która zaślubiła iednego xięcia. które barzo ganiły naszych dawnych królów. zważywszy. nawet dla takiey przyczyny. y uśmiercili ie okrutnie w czterech murach w zamku galardzkiem. tak ich doięła do żywa ona mądra a łagodna przygana. by nie był zazdrosny: a wszytko płynie z wyniszczenia ich sił. cudney białey głowy bez amorów. psu. wywlekaiąc na iaw ich wszeteczeństwa. iak on się dobrze niesie!” − „Tak. iż nie ma tego przykazania od Boga ani od swego prawa. iż kazali pouśmiercać swoie żeny. Owóż. iaką ich młode żeny mogą im wyświadczać. Znałem wielgie persony. aby zaślubić iedną znamienitą panie. on zaś odpowiedział im kreśląc palicem po ziemi: „Ten z was. iedno iżby ią telko odtrącił od siebie? Nie ma tam mowy o zaboystwie. ale się niesie za wysoko”. y zaślubili ine. Ach! iakże nasz Zbawiciel Iezus Christus dobrze nas pouczył. znaiąc ułomność naszey przyrody y niecnoty. iż folguie sobie z iednym gładkim kawalerem. iakie wielu popełnia. wtrącon do więzienia y ścigan od iey przyiaciół: y los iego chciał. a późni tę panią. przez usta. gdyby ie odtrącili od się wedle przykazania bożego. y rzekła: „Ha! prze Bóg. mawiało. czego żaden nie ważył się uczynić. iako to słyszałem od iedney barzo znamienitey persony: iakąż słuszność y iakąż potęgę tak wielgą ma mąż. którzy chcą 24 . grabiego Burgundyey. W których nie było znów tak wiele przestępków a zbrodni. xiążęcia Burgundyey. y na wzgardę podany. który im barziey iest szedziwy. Tak Stwórca nasz nauczył wszytkich. który iest nayczystszy a nabarziey praw. niż żeby ie mieli tak okrutnie zagładzać? Wżdy potrzeba im wciąż świeżego mięsa. drugą Blankę. y znienawidzony od mężczyzn a niewiast. córkę Roberta. o śmierci. podobnież uczynił grof Defuła loannie Darteńskiey. nie siwieie. o torturzech. abychmy nie byli tak skorzy do osądzania a zgładzania drugich. iak wielu iest takich! Święty Augustyn powieda. nieiedni uśmiercają dość często niewinne uprzykrzywszy ie sobie. owo nieco wprzódziey na turnieiu patrzyła uparcie na swego służkę. aby zaślubić iną. o truciznach ani okrucieństwach. Znałem pana znacznego rodu. Nie lepieyże by było. za co był pokaran. iak oni to podawali do wiary: ba te panięta uprzykrzyły sobie swoie żeny y przystroili ie w tak czyste oszczerstwa. któren iest więtszy cudzołóżca od niey. co ią zadziwiło. zgrabnie toczącego koniem. iż nie zaślubił tey paniey y zwiedziony był przez nią. małpie. iako to Ludwika Swarliwego y Karła Pięknego. który uśmierzcił swoią żenę. a potem struto ią iakowemiś pachnidły abo też inaczey. niechay weźmie pirwszy głaz y pocznie ią kamieniować”. bowiem nieieden uśmierca swoią żenę. iako że był barzo łasy na krew y na odmianę w żoniech. aby mówić szczyrze. iż chciałby być podobny lwu. tem więcey ieszcze chce czynić. o krwie. Słyszałem o iednem bardzo potężnem xiążęciu we świecie. o więzieniu. Za naszych czasów król Hendryk Angielski uśmiercił y kazał głowę uciąć swoiey żenie Annie Boleń. które znam.

” Oto więc iako Cezar przez tę roztropną odpowiedź. że sama gi zmówiła a ułatwiła mu dostęp. który wparłszy w swoią pirwszą żenę. wobec ich mężów publicznie ie sadzał do stołu przy festynach dla nich wydanych y zabierał ie do swoiey kownaty. która spaskudziła się z P. bowiem był barzo tęgi wszetecznik y nazywano go kogutem na wszytkie kury. iż poganowie rzymscy po nawiętszey liczbie barziey w tym sobie poczynali po krześciiańsku niż po pogańsku. że z tego przychodziły! o którym znaku nie słyszałem. ba ci. odtrącił ią. który mu dali żotoirze przy iego triumfie: „Romani. iako powiedała dama pewna we świecie (znaioma mi). tak iż możebne było. iż się zbyli żen swoich radniey przez odtrącenie niż przez zabóystwo. bowiem w tey sprawie. wżdy w głębi duszy wiedział on dobrze. przystało przeinaczać prawo boskie y stanowić nowe. bowiem wiedziemy wam onego wielgiego wszetecznika a cudzołóżcę. iakoby miał służyć do odkrycia. aby im przyniesły nowe maiętności.y. iż on sam uważa swoią żenę za niewinną. aby miłośnik troskał się o wymyślanie okazyów. osobliwie niektóre cysarze. Prawda iest. iaką przeciw niemu posiedział. Oktawiusz Cezar takoż odtrącił Skrybonię za iey upodobanie w porubstwie bez iney rzeczy y nie wyrządził iey więcey złości. o które przyprawił wielu inych. abo gdy nie dosyć miały. servate uxores. Ten gorzeiąc ku niey niestrzymawałą miłością. kiedy biała głowa chce y pragnie. iż Cezar pragnąc wmówić światu. który wam ie wszytkie wyobraca. wymyślonem a praktikowanem więcey z przemocy niż ze słuszności a rozumu: z czego nabył więcey zachowania u ludzi niż tamci królowie y miano dobrego. iako uczynił Baldwin. a ułatwiwszy się z niemi odprawiał ie z włosami zmirzwionemi nieco a rozwitemi. aby mi przyszła oskoma. że się 25 . iż cudzołożyła. chocia w inem byli okrutnicy. aby łoże iego nie było splamione tą zbrodnią. wyśledził okazyią. nie maięcy ieszcze włosów na podbródku. aby uśmiercać te ubogie białe głowy! Król Ludwik Młody nie tak sobie począł z Lenorą. wżdy gdy go poznano. wyczytać możecie o wielu z nich. zwłaszcza iż sam w swey duszy nie był bez nieiakich wyrzutów sumienia: oto się zowie żyć po krześciiańsku! Baczcie. gdzie wchodziły same białe głowy: za czym ubrał się za dziewkę. która rzekła do swego galanta: „Naydź ieno. ba przy pomocy pieniędzy a protekcyey uwolniono go y nic mu się gorzey nie przygodziło. drugi król Hierozolimy. bowiem co do reszty ia iuż łacno naydę. ba aby wolne było od wszelkiego posądzenia. został wypędzon a oskarżon. zamykaycie żeny. wielgi znak. iak się z tym ułatwić. z czerwonymi uszmi. ba w duszy ubodło gi to barzo dotkliwie. iż żąda nie tylko. Iuliusz Cezar nie uczynił swoiey żenie Pompei więcej złego. księżniczką Akwitaniey. y dostawszy się takowym fortylem do wnętrza mógł uczynić ze swoią lubką to. iako bywa miedzy nami krześciiany. sposób. bowiem ona naydzie ich więcey w godzinie. po czemu łokieć tego towaru. urodziwym młodym szlachcicem rzymskim. y zamieszał się miedzy pielące a graiące na instrumentach. okrutników a tyranów. wierę. wasza miłość. aby stumanić świat tym strychem. wżdy miała też racyę uczynić go rogalem dla ogromney mnogości niewiast. Cyceron na mamę popsuł swoią łacine w ozdobney mowie. To było dobre. których naiwiętsza część była z rogatego cechu. y siła uczynił rogalów w swoim mieście: świadkiem przydomek. aby zaślubić córkę diuka Meliteńskiego. którą podeźrzewaiąc (możebna niesłusznie) o cudzołóstwo. odpowiedział. których on bardzo potrzebował. które sobie trzymał: ba. iak ona ku iemu. Barzo im. a zaś tamci złych.. jakoby spełnione w czas iego podróży do Syryey. wymigał się od miana rogala. moechum adducimus calvum” − „Rzymiani. odtrącił ią ieno od siebie. aby ich nasycić. ile że miała w posagu wielgą sumę pieniędzy.wieść stół osobny y nikogo doń nie zaprosić abo mieć nowe a powtórne żeny. a żeny ich były barzo rozwiązłe a sielne k. iak o tym rozumieć: żenę iego przychwycono z galantem. iedno iż ią odepchnął. niż my wszytcy moglibychmy uczynić w stu leciach. nie chcąc posługiwać się prawem niektórych. iaką dał o swoiey żenie. skoro iuż ziedli wiana pirwszych.” Cezar takoż rozumiał dobrze.. Cezara łyska. zgoła nie potrzeba. co życzył. gdy pewnego dnia czyniła ochfiarę w swoim domu. Klaudyuszem. To iest opisane w Historyey Ziemi Świętey.

wymykała się pięknie od niego. syn Druza Germanika. 26 . co wielu na pożytek wyszło. kazowała sobie płacić y szacowała swoie pokładźmy a dosiadania. mógłbych tu nazwać nieiednego.. aby iey nie tykał. gdyż cale był wzwyczaiony patrzeć na nie. iak ią odiął iey małżonkowi Pizonowi y zaślubił ią. któremu on był ią odiął siłą. co iest dobra przemyślność. y zbronił iey obcowania z mężczyznami: wielgą zaprawdę kara dla białych głów tey kondycyey zbawić je tych dwu ostatnich punktów! Cezar Kaligula. które tak rozpaliły y ią. Memiuszowi: wygnał ią ieno precz. że iest wielgą k. która nie zadawalniała się tem. aby się paskudzić z tym lub z owym wszetecznie a iawnie. daiąc sobie wygadzać iak nayostatnieysza ledasznica z miasta. przebierała się nalepiey iak mogła y biegła prościutko do bordelu. ieno aby łacniey odkryć sekreta ich mężów. Słyszałem o iedney paniey we świecie. widząc. aż odchodziła więcey zmęczona niźli uraczona y nasycona. ieno ią telko przegonił precz od siebie po upływie dwu lat. iako iż dzień. bowiem płynie z niey podwoyna rozkosz. iako poborca ieżdżący po kraiu. który był bardzo okrutnym tyrannem. Iey mąż wiedział to y cirpiai długo. uśmiercił ią z tey przyczyny. wierę. ba.. świadczyła co nieco rozkoszy a wysługi swoiem wdzięcznem ciałkiem. swey drugiej żeny. ba z wyraźnym zakazem parania się tem lubem rzemięsłem. aż się nie dowiedział. y temu. Toż samo uczynił z Tulią Paulina. w którem się urodziła. żenę Agryppy. która przez nieiaki czas więdła to życie y takoż uganiała po bordelach w przebraniu. nie użył naprzeciw niey zwykłey swey srogości. podczas gdy on sam był w iakiey podróży. aż do ostatniego grosika. kazał iey odiąć wino y używanie cudnych szatek. ba uczyniła sobie rzemięsło z tego. aby ią uśmiercić. aby uganiać po bordelach. wiedzieć o niem y cirpieć. zwłaszcza Marek Antoni mu to wymawiał: ano ten tłomaczył się. które uczyniło ten sam zakaz paniey iedney. dosyć nieledacyiakiey. dola nie móc użyczyć tego boday swemu mężowi!.. o twarzy owszem. iż to iest rzecz o iego życie.. iż była bardzo czysta k. nawet ze swoim mężem: okrutna. iakże długo cirpiał wybryczki a plugawe bordelnictwo Waleryey Messaliny. że nie trzymał tylu białych głów dla porubstwa. był pod pewnemi znaki niebieskiemi. Widząc.z tego przychodzi. o których to dobrze wiadomo. powieda Iuwenal. którym nie ufał zbytnio. Wżdy gorsze ieszcze czyniła: aby czyściey sobie dosolić y mieć to uważanie a zadowolnienie w sobie. że usnął należycie. tak za sprawą ledasznicy.a y czyniła mu wielgi wstyd (wżdy niekiedy córki czynią swoim oćcom więcey wstydu.a. y tam dawała sobie świadczyć tak barzo wiele. Znałem wielu możnych y inych. Bokacyusz w swoiem dziele Dostoyni nieszczęsliwcy mówi o tey Messalinie cale wdzięcznie y przyczytuie na iey usprawiedliwienie. Sprzysiężenie Katyliny odkryto. którą odiął iey mężowi G. aby przyprobować tego życia y wygodzić sobie do syta. wżdy bynamniey nie dla iey wszetecznictwa. odtrącił ieno żenę swoią Plaucyę Herkulaline.. y iey mężowi. którzy czynili tak samo y przestawali z białemi głowami dla tey samey przyczyny. iż była zgoła do tego urodzona. Ten sam Oktawiusz zamyślił raz uśmierzcić córkę swoią Iulię. Są y ine czyniące te sztuki. utrzymywaney przez się. Pizonowi. y ine takie. Klaudyusz. zadowolił się rozwodem. iednego z gładkich młodzianków rzymskich. ale ią telko wygnał.a y bezecnicą. iż była szczyrą k. iż żena iego Liwia Hostylia umknęła mu kilku trzęsionek a oddała ie swemu pirwszemu mężowi G. Słyszałem o znacznem xiążęciu krześciiańskiem. żywiącemu ieszcze. nawet. Iakoż zyskał sobie sławę wielgiego porubczyka. iż usłyszał. Co więtsza. że czyhała na iego życie: wżdy mimo że taki był okrutnik y chocia dwie te racye były dość starczące na to. a co gorsza. niż żeny czynią swoim mężom). iż zaślubiła taiemnie Gaiusza Syliusza. skoro iey pan mąż się z nią pokładł.. tak iż straż mieyska czyniąc ront przychwyciła ią iedney nocy. wey o uszach nie. iż musiała za barzo wielgą karę chadzać w obogich. tak barzo był o nią zazdrosny. maiąc mnimanie.

iż barzo miała pasowne weźrzenie do takowego żywota. która za pirwszym razem. Niekiedy rzecze się coś. chociaby nie wiem iak tęgie. którzy ich dosiadali. iż była tym. iako iż w takiey postaci iednoczą gorącość mężczyzńską y białogłowską.ą tak dużą iak iego pani matka. za cudzołóstwo y okrutność iego zaprzestała na tym. y takie czynią sobie chlubę a pośmiechy wielgie. krzepkimi.” Aliści biała głowa wygrała. kiedy ich wyrzucą.. wierę.” Za czym obaczywszy się na słowie. ieżeli się dobrze nie trzymać: iako to słyszałem od niektórych masztalerzów. bo ia się niesę górnie. Uczyniłem tę digressyią przypominaięcy sobie to a owo. co o niey powiedano. niekiedy są też nadto natarczywe będąc tak pełne gorącości. tak duża iak moia pani matka. 27 . uzna. tem więcey. które znałem: chcąc pochwalić iedną białą głowę. gracyą a zwinność w tych rzeczach co nieco zbliżoną do tamtych lub chcą ie naśladować y tak samo są gorące y zaiadłe w gonitwie. iż nie chciał powiedzieć. aby wytrzymać wasze ciosy. iż była k. Tak samo trzeba się nieść naprzeciw onym dużym a rosłym białym głowam: bowiem przy tym wzroście skłonne są chodzić wiele górniey niż ine. biała głowa podobna iest wielu źwirzętom. ia was nie oszczędzę. ieśli są przymęskiej urody. barzo cudny y godzien. y okazował wiele więcey siły a zwinności.. z którą się był sparzył. nawet z łęku. Iest to starożytny medalion naleziony pośród niektórych ruin. a nabarziey małpie. ba trzeba także. pięknego wzrostu y wdzięcznych rysów oblicza.a. Takoż y wy z waszey strony cale mnie nie oszczędzaycie. te zaś zespolone razem w iednem ciele y przedmiocie przynatarczywsze są y więcey maią mocy niżeli telko iedna. wyniosłego. naleziony niedawnymi czasy w mieście Bordo. rosłe białe głowy chętnie są do tey rzeczy skłonne. Była to barzo duża biała głowa. Owa też iako to rzeką. dość krzepka a zwinna. iakie w nich mieszkała. iestem. ba. duża biała głowa iest po temu sposobnieysza a wdzięcznieysza niżeli mała. chociaby ieno dla ponęty a maiestatu. kiedy w łożnicy ieno się wytrząsa a pochutnywuie. raźnymi. medyków y phyziognomistów. aby wyiść na swoie z takiemi białemi głowami śmiałymi. utrefienie iey włosów barzo powabne. nawet więcey (powołuię się na mistrzów w tych sztukach). czego się nie chce rzec.. y owo strzeżcie się. rzekła mu wręcz: „Sciśniycie omie krzepko a zwiążcie do siebie rękami a nogami nalepiey. sto razy przyiemnieysze a uciesznieysze aiźli małego podiezdka y daie więcey ukontentowania ieźdźcowi.. ba. ni więcey iako uieżdżanie pięknego a rosłego bieguna królewskiego iest. y iako mi powiedał ieden bywały człowiek. ieno iż była tegoż wzrostu y rosła iak iego pani matka. bo w tey rzeczy one cnoty tyleż są pożądane y tyleż lube oo w inych uczynkach a ćwiczeniach. kiedy iey miłośnik z nią spał. iako zdołacie. powiedaią. aby go zachować do oglądania y bacznego przyzierania się. na starożytny rzymiański sposób. y postawa barzo wyniosła ukazują snadnie. które mu się wypsnęło. co mówią wielgie doktory w sztuce Wenusowey. Oto więc iako się trzeba dobrze strzec. toż dla wielgiej baty. wielgiey trzeba wody. tak samo bywaią y białe głowy małe kucki. Dlatego też niechay będzie iak ty iemu. Owo y ten morderz Neron odtrącił ieno swoią żenę Oktawie. wedle tego.Kto widział posąg rzeczoney Messaliny. y często zdarzy się im wyrzucić kogo ze strzemienia. y chocia gorącość przynadmierna w nich daie mnogo ukontentowania. iż „dobre charty trefiaią się wszelkiego wzrostu”. Oto dlaczego lepiey iest zadać się z dużemi a rosłemi białymi głowami. aby ów ieździec był dobry y trzymał się dobrze. ni mniey. aby nie zlecieć. które maią ruchy. tak iako mały konik porusza się tak samo żwawo co y wielgi. tak on tobie. aby ią utrzymać. rzekł. ba trzeba wrócić do pirwszey materyey. W czym przypomina mi się iedno barzo wielgie xiążę. a ieśli wy mnie oszczędzicie. y trzymaycie się ostro. córkę Klaudyusza y Messaliny. bowiem wedle tego. Co więtsza. com słyszał od niektórych philozofów. iżby padli na płask. rzekł te słowa: „Otoć barzo urodna k. niekiedy owo także nie godząc w to powie się szczyrą prawdę. iako to słyszałem o iedney z tego miasta. mięsistymi a urodnymi.

który odepchnąwszy swoią drugą żenę Angerberkę. iż sam będzie miał korzyści. noszące ine imiona. Y trzebaż. a zaś on nigdy nie zatroskał się o to. a zaślubić ine.Domicyan uczynił ieszcze lepiey.. iż niewiele było strzemięźliwych w onych starych czasiech. abo ie trutą. które są zwyczaynie podległe temu. które nosiły to miano. nie znaięce Boga. iaką czynią swoim żenom. aby ią poprawić. ponieważ była nazbyt rozmiłowana w nieiakim komedyancie y kuglarzu imieniem Parisa y cały dzień ieno z nim się paskudziła chybiaiąc kompaniey mężowi. mimo że tego.. zniewolony przez nakazy kościelne. od naydawnieyszey starożytności podlegały temu. z Karła Ósmego a Ludwika Dwunastego. bez wiedzy seymu sasońskiego zwołanego w tey materyey y zbyt długo obradzającego.iły y nadstawiały przodka więcey niż ine. wżdy po nieiakim czasie wziął ią z powrotem y żałował swego rozłączenia. iaki winien iestem naszey świętey religiey. że ią podeźrzewał o porubstwo). aby to rozsądzić. iż ma porozumienie z iednym śpiewakiem y graykiem na instrumentach y całkowicie się iemu oddała. iak się to często trefią. bądź to swoią ręką. z których mnimał. który był zaślubił swoią siostrzenicę. którzy poczynili takie zamiany polegaiąc na onem mnimaniu. mimo to ten król. który powiedał. nie iżby ią odpędził y przyiął z powrotem. abo nie: ieśli nim iest. aby się k. powiedaiąc. nie lza człowiekowi rozłączać? Wszelako mieliśmy tego przykłady za świeża. O czym słyszałem rozprawiaiącego wielgiego theologa. iż były barzo wielgiemi k.. to zamknąć ie w wiekuistem więzieniu o chlebie a wodzie y tam ie zagładzić.. Owa nie skończyłbych nigdy. a było to z przyczyny nieboszczyka króla Filipa iszpańskiego.. Wżdy mimo to ich mężowie okrutnicy wybaczali im to y nie uśmiercali ich. a to za dispensą. y nie uproszą papieża o pozwoleństwo zaślubienia iney. iż ten mietelnik ią nauczył różnych zwinnych sztuczek a sposobów. a zaś sam ze swey strony sparzył się z nieiaką Kornyficyą. Pertinax uczynił toż samo ze swoią żeną Flawią Sulpicyaną. aby one pogany. gdybych chciał wymieniać niezliczoną mnogość inych znacznych pań a cysarzowych rzymskich niegdysieyszych. uźre się iak na dłoni na ich cudnych liczkach toż samo wszeteczenstwo cale wyryte a wymalowane.ą publiczną. iak to ukazuią opisy ich żywotów. Równie y cysarz Sewerus nie troskał się o honor swoiey żeny. przynamnie niektórzy. siostrę Kanuta. które by temu chybiły. xiążąt. iż nie masz nic na świecie wdzięcznieyszego nad obcowanie ze swemi krewniakami a krewniaczkami. który to theolog mówił: „Abo zgoła trzeba uznać papę za generalnego namiestnika bożego y wszechwładnego na ziemi. owo czemuż ich nie odtrącą a nie rozłączą się z niemi uczciwie. chocia był iuż z nową ożeniony inedy. a nawiętsza mnogość naszych królów. mocy a przywileiu. panów a inych krześciian była naprzeciw nim tak okrutna za takową zbrodnię! Trzeba też wychwalać onego dzielnego Filipa Augusta. których nie chcę nazwać przez szacunek. naszych królów. nie uczynił nic inego. wziął ią z powrotem y uwiózł za sobą na zadzie końskim. idąc w tem za mnimaniem Eliogabala. Siła iest inych (wiadomych mi). iedno zostawił iey w tem swą wolę. matkę dzisieyszego króla. króla Daniey. co raz iest złączone. iż była iego krewniaczką w trzecim stopniu ze strony pirwszey iego żeny Iezabeli (ini mówią.mi y z mężów czyniły rogali: tak iak y ia znam siła białych głów noszących niektóre imiona krześciiańskie. która była k. pod płaszczykiem. ale wiedząc. trzeba we wszytkim uznawać iego potęgę cale zupełną y nieskończoną na 28 . iż się nazywa Iulia y że dlatego trzeba ią wymówić. który odpędził swoią żenę Domicyę Longine. pomyślcie. króla naszey Francyey.. mimo iż były tak barzo wyuzdane: y tak mnimam. ba nawet gdy się dobrze przypatrzyć ich wizerunkom a medalionom starożytnym. bez iney krzywdy. abo uśmiercaią. naprzeciw którym ich męże rogale y wielgie okrutniki nie użyli swoiego okrucieństwa. ba. y zgoła nie widziano takich. były tak powolne a łaskawe naprzeciw swoim żenom. Dzisiay żadni z naszych mocarzy nie poczynała sobie tak samo: ba naletsza kara. iako nam katholikom godzi się wierzyć. iako iż wszytkie. będącą iego cioteczną siestrą. bądź przez sądy. Toć ieśli maią taką chęć zbyć się ich.

niech się nim uraczy do syta. barziey iest zbliżone do Boga. iż ciężko iest o tem pisać. naonczas poseł w tym kraiu od króla Karola Ósmego. które przychodzą z tego na męża y żenę. rodem z Dalmacyey. przedsię nie wyrządzały nic złego y nic inego. ieśli czynią wraz takie złe stadło. iak telko myślały o tey uciesze y wkładały w to cale staranie. wierę. nieprzezpieczne. że iego żena nie zadowoliła się nim (bowiem był z niego krzepki kawaler y barze uzdolniony do posług Wenusowych. srogich ogierów. y chocia się bawiły miłością. iż postępuią tak naprzeciw swoim małżonkom gwałcąc im wierność. powiedział. wżdy przecie z drugiey strony takoż Bóg zabronił y zaboystwa y barzo mu iest przemierzłe. ześcierwionym a cuchnącym. który uśmierciwszy miłośnika swoiey żeny zniewolił ią. niżeli szpatne. Ine znowuż widziałem barzo złe. zgodził y naiął za piniądze. z przyczyny swoiey cudności. powiedaią. On wielgi Alfons. przemyśliwaiące wraz o amorach y o złoczynieniu razem. aby piła zwyczajnie z czaszki z głowy swoiego przyiaciela. Owo ze złości. iż dwa 29 .ziemi y bez granic y że może wiązać a rozwiązywać. aby dobrze pełnili swoią powinność z podwoyną płacą. z iakiey bądź strony przychodzi: y zgoła nigdy nie widziałem takowych ludzi krwiożerczych y morderzów. zwłaszcza swoich żen. które przynależy dyabłu. aby ustawicznie ligała z iego umarłym kadłubem. ieśli się dobrze spiszą: takoż ięli ią wszytcy obskakiwać. y zamknął ich w pokoju żeny (barzo cudney białey głowy) y wydał im ią prosząc wszytkich. który iest cudnością. iako ona Magdalena. iadowite. zostawiam to tym. iak rzekła Semiramis do Cyrusa kładąc mu głowę do niecki pełney krwie. iaką by można naleźć w tey materyey. przeraźliwy rodzay śmierci! Ona uboga pani nie byłaby pomarła. który przydybawszy żenę na cudzołóstwie uśmiercił galanta.” Wierę. W Stu opowiastkach królowey Nawarry macie naycudnieyszą a barzo smutną historyą. Za pirwszym razem. lepak. którzy by nie przypłacili za to. król Neapolu. iż byli dobrze a potężnie ukształtowani we swoich członkach y barzo obrotni a zapalczywi w samey rzeczy. iż cudność iest szczyrą oznaką dobrych y zacnych obyczaiów. Powiem teraz ieszcze o inszym panie. białe głowy wieldze są naganne. iż ią przyprawili na śmierć. którzy sto razy więcey zasługuią na karę w obliczu Boga. tyle zleconą od Boga. iedni po drugich. niebożątko. bowiem. iako mu się zda. samą. y niewiele ludzi kochaiących się w krwie skończyło dobrym końcem. opowiedano mi za prawdziwą iednę gadkę o pewnym szlachcicu albańskim. Tak owo może nasz Ociec Święty zaradzać onym rozwiązywaniem małżenstwa y wielgim utrapieniom. gdyby była miała zażywną komplexyą iedney dziewki będącey w obozie Cezara w Galiey. wymawiał iey. okrutne y wiekize złośliwe. w rzeczy. tak iż mógł wstępować w szranki do dziesięci lub dwunastu razów za iedną noc). nie przykładaiąc go indziey. w życiu moiem widziałem siła cudnych białych głów cale dobrych. o których było wiadomo. maią być tak ukarane? Owo przyroda takowych ludzi iest tak dokuczliwa. Oto. za karę dla niey z wielgą troskliwością wyszukał po świecie tuzin pachołków. y oporządzili tak sumiennie. co iest cudne. bowiem wiele białych głów grzesznych otrzymało y zdobyło odpuszczenie od Boga. z wielgiem ukontentowaniem męża. którego on uśmiercił. którzy trwaią w takim błędzie. o oney cudney paniey alemańskiey. tako iako cudny kwiat dobrego a cudnego owocu: iakoż. ale nie dobrym katholikom. które cirpiała przez wiele dni. Czy będzie tedy powiedziane. tak iż biedna niewiasta udusiła się od złego powietrza. iż podlegaiąc humorom niestałym a podeźrzliwym swoich mężów. ieśli go nie uznamy za takiego. których wziął. y sam to zaświadczył. które to żałosne widowisko oglądał pan Bernadź. w tym sposobie. że skoro tak barzo smakowała w onym słodkim likworze. kiedy byłem we Włoszech przeieżdzaiąc przez Wenecyą. wżdy gdy była bliska umierania. Wreszcie te ubogie białe głowy niebożątka są stworzenia barziey podobne do bóstwa aniżeli my mężczyźni. którą mąż zniewolił. przez którą dziewkę.

czy barzo zgrzyszyła (opowiedziawszy mu przedtem swą przygodę). zatykają im tam sto y czynią z nich lubieżnice. obracali a trawili na swoich wszeteczeństwach. Owo słyszałem wielu barzo garnących tych niektórych mężów zazdrośników a morderzów za iedno: a to że ieśli ich żeny się k. ba kiedy przyszło do rzeczy. aby biała głowa zbyt wiele czyniła w tym srogości a wydwarzania. Znałem dobrze iedną panią. aby mąż a żena miłowali się miedzy sobą tak mocno. ba wstaiąc od tego ieszcze sobie poskoczyła w górę. y on. iako ia sam widziałem siła białych głów. uczone rozsądzenie. którą same z się maią w ciele. y oni cale zapominali o służbie bożey. aby im dawać nauki. Aż pani: „Bogu − rzecze − niechay więc będzie chwała. wziętem szturmem.ią. Tak y we woynie przewaga odniesiona siłą więcey iest ważna. co by nieraz iey ieno za hańbę wyszło. iak powiada św. tacy mężowie (co gorsza iest) uczą swoie żeny. tak iż miast iedney głowni iarzącey. ale leżeli czuła przy tym odrazę. a nie szukały inych rycerzy.ę. które miłowały tak barzo ogromnie swoich mężów. we własney łożnicy.. iż gdyby popadłszy w tę potrzebę była w niey doznała rozkoszy. w takim chce utrzymać swoią żenę. że nie. iako iż czas. wierę. tedy. y pałali do się taką pożądliwością. iż y one. z miasta. Oto. z których rąk gdy się wydostała. gdyż skoro raz iuż uczyni wyłom. wżdy ieno to iest z niezmierney lubości. która chce podać się za cnotkę. iako to wielu pisało. gdy sam nurza się w gnoiu wszeteczeóstwa. oporną a wzgardliwą y wprowadzaiąc go tem w więtszy wigor. Bowiem. ów zaświadczył iey. które znaią lepiey ode mnie. niż gdy bywała na wpół zgwałcona. nie doznawszy inego cirpienia. tysiąca wszeteczeństw. lepiey udaie się ta biała głowa. niż kiedy się daie zaraz pokłaść na grzbiecie. iako słyszałem to od niewiast barziey uczonych a przemyśnych w tey rzeczy. a zaś męża ubito. wówczas syci się swoiem zwycięstwem barziey wściekle a gwałtownie y tym więcey budzi oskominy w swoiey damie. a zwłaszcza od rosłego chłopa.legiony przeszły w niedługim czasie. na których głos się zdaię. Augustyn. ile że została wzięta siłą y zgwałcona bez woley. to była iedność. była zgwałcona przez niezliczoną mnogość żołnirzów.. Słyszałem to o iedney paniey francuskiey. wielgie to iest szaleństwo u męża żądać czystości od żeny swoiey. Bartłomieia dama pewna zacnego rodu. szlachetnego rodu y barzo urodziwey: w czas naszych woien domowych w mieście niektórem. będąc wzwyczaione w ten sposób. iż są 30 . którą zgwałcono. pytała się światłego a bogoboynego człeka. Wszelako nie trzeba też. Powiedała takoż ona pani. sztuczek. y ona nay dowali w tem sto razy więcey smaku: bowiem. aby nie poniechały swoich mężów. nowych sposobów y praktikuią z niemi one pokraczne figury Aretyna. Bo czytamy w naszem świętem Piśmie. Odparł iey. Więcey ieszcze. oni sami są tego przyczyną. y że takiego staniku winien przestrzegać mąż. to się ma rozumieć miłowaniem wszetecznem a wyuzdanem: ile że pokładaiąc a mieszcząc wszytko swoie serce w onych gamrackich rozkoszach. iaką w tym czułe. Za czym dopiro mężowie ich popadają w szaleństwo y karaią swoie ubogie żeny. obrotów.. która była inego mnimania y mówiła: iż nie masz dla niey więtszey lubości w tey sprawie. zygrywaiąc się na taką dziką. byłaby pewnie zgrzyszyła. nie chcąc być tak zadufanym w sobie. iż barzo często czyniła te sztuki y te zaprawy swoiemu mężowi. nie mogą się ustrzec. która udaie w tey rozkoszy iakoby wpółnieżywą a zemgloną. ieno ze wstrętem ku temu. iż niechaią dla nich miłości. bowiem snadnie by ią wzięto za szczwaną k. zali obraziła Boga y zali nie pokarze iey w swoiey srogości y czy nie chybiła cieniom swoiego małżonka. a zaś oni ie. w czym barzo nieprawie sobie poczynała: bowiem skoro tamte poczuią się w swoiey przyrodzie. tem barziey roście stąd u tamtego gorącość a wysiłek.. którą powinni są Bogu. która świadczy nieco oporu a wzbraniania. iżem raz w moiem życiu nasmakowała się tego do syta. który dopiro był świeżo poległ. zapytała iednego barzo nabożnego oycaszka. myślą o nich tak mocno a oddalą się im tak pilnie. iako że im barziey czyni się oporną a niechcącą. że nie ma potrzeby. który iey godziło się oddać. więcey ucieszna a łechcąca niżeli otrzymana darmo y więtsze z niey jest triumfowanie. nie zgrzyszywszy ani obraziwszy Boga!” W czas rzezi św. tysięcznych lascywii.

nie omieszkał ich śledzić przez tę dziurkę. bo ta pani nazbyt miłuje swoiego męża. y rzekł mu: „Ta biała głowa hnet będzie moia.tak dobrze ukształcone. aby ukrywały swoią naukę... tak tedy owo przy moiem wytrwaniu będę ią miał. za czym na drugi dzień nalazł swoiego kompaniona y opowiedział mu wdzięczne widowisko. wszelako xięgi y praktikowanie wiele iey w tym posłużyły. pałaiąc srogą miłością do cudney y godney paniey. które były przedstawione przez iednego możnego dostoynika.. więcey nawet co u męża. chocia przeczyła. idącego na wszytkie kroki. był barzo cudny y bogaty kunsztami y przyiemny do pozierania zewnątrz y wewnątrz. bowiem kupił od złotnika cudny puchar z pozłacanego śrybra. iż czyniła y układała owe figury Aretyna. abo podczas picia.. który był przynależał do kardynała Desty y nazywał się Kapela. iedne zdumiewały się 31 . abo potem. y nie chciał dozwolić. która była zwana „o dwunastu wymysłach”. w czym nie ma zastanowienia ani słuszności. y z wigorem z obóch stron barzo niepomiernym. Znałem we świecie iedno xiążę. skąd nauczyłem się pirwszy raz (bowiem widziałem nieraz rzeczony puchar y piłem zeń. mianem Elefantyny. wżdy miedzy inymi za to. dawać im pić w onym pucharze. W niedawnych leciech papież Syxtus kazał obiesić w Romie sekretarza. aby uczynić lubość barziey iurną a rozkoszliwą! Eliogabał naiął sobie y utrzymywał wielgimi piniądzmi a dary takich y takie. a to na podstawie puchara. będąca w tym lepszą misterkinią niż wszytkie sztuki. bowiem odkryła dwanaście sposobów. aby lepiey pobudzić w nim chucie. iż dołapi tę panią. którego nie nazwę przez cześć dla iego sukienki. za czym nie tracąc nadzieie służył iey tak dobrze y wytrwale. aby gi kto widział idącego ani żeby gi dosiadał. poczwarne a nieludzkie. y powołuię się na tych. Słyszałem o iednym szlachcicu we świecie. ba. Y o inych słyszałem podobnych onemu we świecie. iako się rzekło. iż miała obrazki Aretyna w swoiem alkierzu. iedną z naycudnieyszych w Rzymie. gorsze ieszcze. Kiedy owo xiążę podeymowało panie y pany dworskie. które go nigdy nie widziały. tyleż u żeny. A cóż dopiro owa dobra pani k. iakiego zażył. iedno pani natura. skąd uźrzał nawiętsze lascywie. y poznał w niey. wszeteczeństwa. a wszytko przedstawione z żywa y odmalowane wedle natury. pragną pokazać inym wszytko. za czym skoro się pokładli społem. plugawe. iż w końcu wygrał sprawę. iż posiadła dobre lekcyie a praktiki. kredencarze iego nie omieszkali nigdy. rzekł pewny iego przyiaciel. iaką przyroda a umieiętność w nią włożyły. który iest cale przeciwny do inych źwirząt. mężczyźńskich y białogłowskich. z rozkazu pana. bądź od męża. y będzie musiała ią zagasić. a te. rozgorzałemu miłością do iedney urodziwey białey głowy. wiedząc. iako iż był barzo arcydzielny y wieldze osobliwy. iako iż często zdarzało mu się ie ugaszczać. którzy mu wymyślali a przedstawiali wszelakie wymysły.” Znam mego godnego szlachcica. bądź od inych. tak samo iak gdyby dobry ieździec miał konia dobrze wyuczonego. iż ułożył księgę z onemi wdzięcznemi figurkami. na których wielgie damy y xiężniczki paraiące się k. ieno żeby mu wierzono na proste słowo y tak gi kupiono. skoro tylko małżonek iey poiedzie w iaką podróż: bowiem nie uzdoli ona długo strzymać w oney gorącości. iż straci czas na próżno. Można czytać o wielgiey nierządnicy y sławney rayfurce starożytnego Rzymu. wyryty a wyrzeźbiony. które uczyniło wiele lepiey. ba. Ten puchar był chlubą kredensu onego xiążęcia. iako mu wyznała z czasem. którzy to wiedzą bez moiego mówienia. naypiękniey wyrobiony. iżby ci abo owi mieli być iey pirwszymi mistrzami. y przez znamienitą panią. co umieią czynić: zasię ich mężowie chcieliby. który. bowiem. hnet z tego sobie tuszył. y zezwolił. któremu.ewstwem ćwiczyły się iak na barzo cudney xiążce.a cyreneyska. na którym było wyciętych rylcem barzo wdzięcznie a subtylnie wiele figur z Aretyna. a zaś powyższey y u góry również wiele z rozmaitych sposobów parzenia się bestyi. o których mąż iey wiedział y oglądał. o czem niiak nie wiedziałem. owo umyślił raz uczynić sobie dziurkę pozieraiącą prosto do ich łoża. iak telko zdarzy się widzieć. nie bez przyuśmiechów) sposobu lwa y lwicy. za wiele zbrodni.

aby ie tam przenieść. co tak maią do śmiechu y co by widziały.” Iedne powiedały: „Dobre wino tak samo dobrze smakuie w tym iak w inym.” Drugie twirdziły. abo zgoła powściągały się y strzegły swey obłudy. przyuśmiechały się półgębkiem. iż ów puchar cale był odmienny od tego. które odpowiedały.ły się. szczyrozłoty. ba kiedy tam były. o którym mówi pan Romsar w iedney ze swoich pirwszych odów. wżdy przede wszytkiem. Drugie pytano. niektóre sk. które one białe głowy mówiły a czyniły miedzy sobą. niektóre przysięgały. Y w krąg leie dla ochoty Wino. wedle mego smaku. czemu nie zamykały oczów piięcy. Drugie powiedały. iak panny. Iednym pokrzywiano się. boiąc się. abo które podawały się być takiemi. że nie robiły iuż wstrętów z piciem zeń: wżdy niektóre uczyniły ieszcze lepiey y wzięły wzór z onych obrazków w swoiem czasie a miescu. Drugie pytano. czyby nie czuły od tego iakowegoś ukłucia we środku ciała. iżeście nabyli ten cudny roztruchanik.” Iednych pytano. że nam nie dadzą pić w onym pucharze”. weźrzenia a słowa. iedne mówiły. skoro ie proszono: „Pode. iż żaden z onych figielków nie ma mocy. wżdy nie omieszkiwały mimo te wracać częste. ba z czystego wydwarzania. czy wino nie zdało się im gorące y czy ich nie rozgrzało. toć widok a obrazek nie plugawią dusze. żeby to było nie wino. bądź też w kompaniey. ine. nie. tak trefnie ozdobionego. ine radziły zasię miedzy sobą: „Co to takiego iest tam wyrzeźbione? Tak mnimam. ba iakie likarstwo abo zgoła trucizna. a co więtsza. Drugie mówiły: „Ia bo nie rozumiem o tem źle. za czym bych się napiła znowu. co k’temu rzec. iako wiele pań tak właśnie czyniło. w którey powieda tak: Za czym chyta puchar duży. drugie zastanawiały się zasromane y farba nabiegała im do lica. w czym miały więtszą lubość. iż nie da się ich odiąć stąd. ine zasię śmiały się do rozpuku. Mnimam. co się śmieie w kruży. Otoć skutki onego cudnego pucharka. Iedne pytano. ieszcze więcey.y nie wiedziały. podczaszowie nie ważyliby się dać im pić w iney czaszy lab szklenicy. że nie widziały ieno malowidła y że dlatego nie omieszkała pić na drugi raz. co piią. iak pokazywały twarz oziębią. śmieięcy się końcem nosa y -wargami. Wielgie musiałabych mieć pragnienie. W końcu wzwyczaiły się tak dobrze. piły krzepciey ieszcze niż kiedy. w pozieraniu czy w piciu. mniey sromliwe. ze to iakie plugastwa. iakmiarz to było w zimie. aby ie ukłuć. dlatego też iedne zamykały oczy piięcy. nawiętsza a nalepsza radość było patrzeć na one panienki niewinne. panie.. y ine białe głowy świeżo przybyłe. tak niewiasty. Prosto. że chciały widzieć. odpowiedały. odpowiadały. sny. że nic podobnego y że piły zimne. iż nie wrócą nigdy na one biesiady. Nie chcę pić więcey. Ku czemu trzeba sobie wyobrazić ine pogwarki. które odpowiedały: „We wszytkim. Y. te odpowiedały.” Iedne mówiły: „Otoć wdzięczne figielki!” Drugie: „Oto ucieszne błazeństwa!” Iedne mówiły: „Oto cudne obrazki!”. A zważcie. bowiem owo xiążę było barzo szczodre a kochaiące się w łakociach. ieno za tą zgodą. z czego była barzo przednia uciecha do patrzenia y do słuchania. przypisaney nieboszczykowi królowi Hendrykowi. drugie: „Oto cudne zwierzciadełka!” Iedne mówiły: „Ten złotnik musiał być barzo rad zabawiaięcy się temi faramuszkami!” Drugie mówiły: „A wy. które ie przednio orzeźwiło.. iako widziałem. że chociaby miały skonać z pragnienia. aby tego spróbować.” Ba trzeba im było pić z tego puchara abo też sczeznąć z pragnienia. Kiedy się ie pytano. sto tysięcy trefności a uszczypków w tey rzeczy czynili panowie a biate głowy zabawiaięcy się przy stole. bądź osobno. Które słyszały iuż o tym sprzęcie. co więtsza. które obrazki z tych wszytkich chciałyby mieć u siebie w łóżku. że tak samo iest pić z tego iak z inego pucharu y że pragnienie uśmierza się zeń równie dobrze. 32 . Skarb nawiętszy. bowiem każda istota bystrzeyszego obięcia chce popróbować wszytkiego.

y znacznych. iż w niespełna ieden rok sprzedał więcey pięćdziesięci xiążek Aretyna wielu ludziom żeniatym y nieżeniatym y białym głowam. krewniaka onego wielgiego Aldusa Manucyusza z Wenecyey. Iacka y powiedał mi. wszelako mnie to powiedział. ocierały. barzo cudnie oprawione. który miał iakoby sympatyę przez przeciwieństwo z pucharem znalezionym od Renoda Montobańskiego w onym zamku Aryostowym. iny Ledy folguiącey sobie ze swoim łabądziem. 33 . et mulier super virum”: iako powieda pewne porzekadło.” Y tak odiechała y poszła ze swoim służką smakować oney dobrey wody. widoki a perspektiwy. iedno osoby do wina. e peggio”. pod przysięgą. y zaraz rozwiązała mieszek. y przysięgał. aby wysłać swoiego męża w podróż do Rogalina koło Starego Miesta. iaką widziała w ręku iedney z tych trzech. Dziś nie potrzeba iuż onych xiążeczek ani onych malowideł. a co więtsza rozchylały sobie włoski. wykręcały. tak nazywanym Adiacet (czyli Przysypiacz). ze wszytkim obnażoney. wierę. ile że oni sami nie chcieli tego mówić po naszemu: „Excessus − powiedaią − coniugum fit quando uxor cognoscitur ante.” A ponieważ niektórzy doktorowie Kościoła rozprawiali o tem. si. Wszytkie te wzory y postawy omierzłe są Bogu tak barzo. że raz w galeryey grofa Szatowileńskiego. powiem to słowo krótko w wyraziech łacińskich. Oto. a zaś on iey odrzekł: „Signora. Owo tedy puchar ten czynił przeraźliwe skutki. retro stando. będących w kąpieli. leżącey y oglądaney przez syna swego Kupidyna. których nie nazowię. gdzie było przedstawionych siła białych glów obnażonych. iedne zlewały się piięcy. obłapiały. zawieszone w tey galeryey. cudzołożny iest y grzeszny. którą wiem y znałem ią. wierę. iakoby oszalała od owych szałów miłosnych: „Za długo bawimy tutay: wżdy siądźmy rychło do kolasy y pódzmy do mego mieszkania.Kto się iawi być przy swoiey żenie radniey wyuzdanym miłośnikiem niżeli małżonkiem. bowiem iedne piły śmieięcy się. drugi Marsa ligaiącego ze swoią Wenerą. y tam. czy nie miałby podobney. ku czemu przypominam sobie. która iest tak słodka bez cukru y którey iey służka nalał iey z swoiey małey ampułki. iakoż pewna znamienita dama. iż święty Hieronim powieda: . rozumiem czym inym niż uryną. y indziey. że. rzekła do swego służki obracaiąc się k’niemu. y dał ie im samym do rąk. zimna postelnica abo eremitka od tego by się ozgrzała y poruszyła. zatopiwszy się w tym obrazie. a drugie piły zlewaiąc się. które czytałem niegdy: In prato viridi monialem ludere vidi Cum monacho leviter. a maiącym władzę iawnego odsłaniania rogali. niżby kto myślał. ille sub. obmacywały. y wszytkie kupowały ie na wagę złota. wżdy wszytko wychodzi iakoby na iedność y zbliża się do naszego puchara. przynoszą szkody wątłey duszyczce. zaplatały. które są nieco skromniey malowane y lepiey osłonięte niźli figury Aretyna. y powiedał mi ieszcze. Wiele inych iest. których nazwał mi trzy ze świata. iako był w tem samem miescu ieden obraz Wenery.. gromadka białych głów ze swoimi galantami poszedłszy oglądać ono piękne dworzyszcze. zwrok ich obrócił się na cudne y rzadkie obrazy. Za czym ukazał się im obraz barzo cudny. że nie piśnie o tem słowa. że pewna ina pani prosiła go po nieiakim czasie. owo tamten przynosił nieco za wiele zgorszenia rogalom y ich niewiernym żenom. trzeba iść go ugasić: zanadto iuż pali.Wżdy w tym pucharze nie wino śmiało się do osób. bo aie mogę iuż strzymać tego waru. Takie malowidła a obrazy więcey. tenże miał sklep przy ulicy św. illa superb. niehamowna ciekawość. bowiem mężowie sami uczą ich dosyć: y oto k’czemu służą takowe szkoły mężowskie! Znałem w Pariżu dobrego wenecyańskiego drukarza nazwiskiem messer Bernardo. a zaś ten ich przysparzał. tak na nim były wnikliwe te obrazy. które dotykały się miedzy sobą. tak wdzięcznie y tak sposobnie pokazuiąc wszytko. a zaś drugie piły w zachwyceniu. sedendo in latere. o którym mówiłem. a zaś ten wcale nic.

o którychem rzekł. iżby zasię ona nie chciała tego znów pokazać inym: bowiem nasze rzemięsło iest tak gorące. Y rzekła ieszcze. godny iey trudu y iey nagrody. iż małżenstwo iest iakoby szczyry rodzay cudzołóstwa: przez to rozumiał. a nie dla rozkoszy nieumiarkowaney a wszeteczeństwa. niż żeby mieli kalać małżenstwo takiemi plugastwami. ile że więcey nayduią w tym rozkoszy. przynamniey niektóre. zważywszy. Oto iako mężowie ostrzą sobie nóż. owo będąc tam przepytywała się sielnie o tego pana y o iego żenę. y gorsze ieszcze. y barziey wyuzdane. a także mężowie im. bankiera z Lyonu. „iako że − powiedała − ukształciłam iey męża tak przednio y nauczyłam go tak dobrych lekcii. Kto zechce przeczyść to miesce. którzy lękaiąc się nabyć choroby nie szaleią y nie rozgrzywaią się z niemi tak iako mężowie ze swymi żenami. wszelka iest dobra. iako mówi poeta. Dlatego też zbroniono małżenstwa naszym xiężom. które są czyste y nie mogą udzielić choroby. paskudzą się z niemi iakoby z nałożnicami. Co barzo dobrze zdołał nam przedstawić cysarz Seianus 34 . wierę. Ku czemu niektórzy powiedaią. które popełniała mężowie naprzeciw swoim żenom. nie zdołał nic y był w tey rzeczy nabarziey głupi. iż ona pani powinna iey uczynić cudny podarek.Drudzy mówią. bowiem była to kortezana z bardzo rozpuśnych. Bowiem. iako przestrzegaią tego źwirzęta. Naydziecie one dysputy w Summa Benedicti. na czym tak kortezana obaczyła się y mówiła iey do oczu wszytkie te gadki. Iakoż w istocie ta pani chcąc ią uźrzeć poszła do niey w przebraniu. który barzo uczenie się rozpisał o wszytkich grzychach y okazał. bowiem znałem takie. grzyszą. ile że kiedy mąż oney przybył zrazu do iey szkoły. że „quando mulier est ita pinguis ut non possit aliter coire” ieno przez takie postawy. Drudzy doktorzy mówią. którzy nie miarkuiąc się ze swemi żenami przystoynie w łożnicy. co iest bardzo ohyzdne: wżdy białe głowy ciężarne. nie sposób iest. niektóre białe głowy. iż lepiey by było. iżby.ami w bordelach. kiedy są ciężarne. utrzymywaną od iednego możnego francuskiego panięcia. że ieśli czynią to w iney postawie. u onego franciszkańskiego doktora.ą się więcey ze swemi żenami niż ini świntuchowie z k. gdy się go dobrze nauczyć. iż niewiasta nie może począć. aby mężowie trzymali się z dala od swoich żen. iako iż nie barzo się to godzi. y potem chcą to odpłacić na swoich żenach. iż zażywa się sto razy więcey rozkoszy pokazuiąc ie a doświadczaiąc z wieloma. że iaka bądź byłaby postawa. co o tem słyszałem. które powiedaią. który był w niey rozmiłowan. Iakoż bywaią. iż poczynała łacniey w onych postawach poczwarnych. Lukeńczyka barzo bogatego.. że skoro on ie pokazał znów a wypróbował ze swoią żeną. iż wiele widział a czytał. uźrzy tam siła nadużyć.. niektórzy k. mieli się zbliżać do świętego ołtarza. kiedy parzą się more canino. „non est peccatum mortale. nadprzyrodzonych a osobliwych niżeli w przyrodzonych a pospolitych. aza nie czyniła zeń rogala. iżby nim garło mieli ucięte. ieśli ów święty doktor powiedał. iż małżenstwo ustanowione iest ieno z potrzeby y dla rozmnożenia. Bóg ich karze. non est peccatum mortale”. tak samo sobie radzą. nie oskrobany a nie nauczony. zasię ona go tak dobrze ułożyła a wyszkoliła. wierę. zwłaszcza. Owo też powieda. ieno że „semen eiaculetur m matricem mulieris. iże tak nadużywaią świętego małżenstwa. iak telko być może. nie z iednym”. a miedzy inemi o to. Owo tyż nie dziwię się.. ba nie wszytkie. iako to słyszałem od wielgich doktorów: iż mężowie. które ich udzielały. Tacy mężowie przebieraiący miarę ze swemi żenami są bardzo karygodni. tak przezwaną Greczynkę. rozumiem to o rogach. iak to powiedałem. iako się godzi. Znałem sławną kortezanę w Rzymie. z obawy aby sobie przodka nie uszkodzić. w czym są sto razy więcey karygodni. Po nieiakim czasie przyszła iey chętka przyiechać obeźrzeć Francyią w kompaniey pana Bonwisiego. sparzywszy się ze swemi żenami y spaskudziwszy się z niemi nad miarę. wedle tego. modo vir eiaculetur semen in vas naturale”. przynamniey niektóre. si vir eiaculetur semen in matricem. gdy kto go nadużywa w taki sposób.. et quomodocunque uxor cognoscatur. iż żena iego musi się z tym czuć sto razy lepiey.

kto by go nie potępił iako człeka bez rozumu y godnego być pokaranym? Toż samo by się powinno rzec o wielu mężach.” Oto..” Za czym z nagła ięła się wyrzucić z siodła swego chłopa y umknęła się spod niego. Owo tak samo mało iest w tem słuszności. skoro dzierżę waszą miłość powaloną pod sobą. gdy rzekł swoiey żenie Domicyey Kalwili skarżącey się przed nim. barzo łasey na miłoście a sprośne igraszki. bowiem ci żenią się y łączą. rozpaskudzaią swoie żeny więcey y więcey uczą sztuczek przywodzących ie do wszeteczeństwa niżeli ich właśni miłośnicy: iako iż maią po temu więcey czasu y swobody niż oni gachowie. tamte zmieniała rękę y pana. owo kiedy przerwą swoie zabawy. mnimaiąc wielgą krzywdę tym czynić pyszności swoiego serca y rozumieiąc za wielgie spodlenie tak być podścieloną a poddaną na sposób triumphalnego łupu lub niewolnicy. y rzekła mu hnet: „Masz słuszność. bił ią a przymuszał. nawet zgoła wszytkłch niewiast zamężnych: „Na pohybel takiey czci. odmieniaiąc postawę. ucieszna a iurna ambicyia w oney paniey y barzo osobny sposób. aby iey chłop iey dosiadł y brał pod się. co iey się należało do łożnicy. a zasię iey odeymował swoie misterne a lube prakticzki: „Ścirp. zażywszy iey do woli. skoro to oni sami otwarli im drogę. y ukształcić ie należycie w poruszeniach ich ciała y w sprośnych a lubieżnych słowach ich ust. bowiem sami na tym zbyt wiele cirpią. niechay ich nie karaią. wasza miłość. iako tykaiącą iey honoru. który sto razy więcey kosztuie lubości w dosiadaniu konia niż iny. cudney. chyżo a zwinnie wstępuie na niego. y poymuią swoie żeny ieno po to. Nigdy rycerz ani woiownik rzymiański nie był tak rączy a tak sprawny w dosiadaniu a zsiadaniu z narowistego konia. dziś y za wszytkich czasów. biią. w iaki sobie z nim poczęła! Słyszałem o jedney cudney y godney paniey we świecie. a niechay żyie lubość! Lepiey żyiemy z iedney iako z drugiey. zgoła będący partaczem. y tarmosił. a potem. y inym to. wierę. Za czym kiedy się nią sycił. ba. kształtem biegłego uieżdżacza. aby żyła inym strychem w całkowitey czystości: wierę! właśnieć iest czas y przyczyna po temu! Któż iest. wżdy skoro ie iuż tak dobrze wyuczyli a rozpaskudzili. którzy kiedy na to przydzie. ieno chciała w 35 .” W czym należy się przestrzeżenie onym mężom. y tak pysznego serca. niżeli z kochania. wżdy nie ma wątpienia. moia żeno − rzekł iey − iżbych z inemi sycił moie chucie. „A zaś na nieszczęście − tak mówiła ona kortezana − nie ma na świecie rzemięsła. wiadomey mi. poczciwcy y zacnego rodu. a nie lubości y nierządu. iaką żywiła naprzeciw iedney godney paniey. aby dobrze sobie czas umilać y dobrze się wyparzyć na wszytkie sposoby. wziętey pod się a tarmoszoney nie snadnie lza iest triumphować. iako ta pani była w oney chwili ze swoim chłopem.Osobie powaloney. iako że imię żeny a połowicy iest imię godności a czci. ona rzekła mu: „Wżdy w tey godzinie z wielgiem moiem ukontentowaniem triumphuię nad wami y nad miłością. iżby uśpioną moc Wenusa lepiey w sobie przez to pobudzić a rozniecić. inaczey zwany Anchus Werus.. ieśli się trefi im chudziątkom poszukać tego indziey. dlaczego nosił k. którą ów szlachcic miłował y trzymał sobie. wierę więcey z zazdrości. iaką na to uczyniła żena iego. która zwoliła się iednemu godnemu szlachcicowi. karaią ie. Tutay trzeba mi uczynić mały wtręcik o pewney zamężney białey głowie.” Nie ma też owo y wątpienia o tem.” Ona wzięła do serca tę odpowiedź. aby nie dawali takich nauk swoim żenom. gnębią a uśmierzcaią. która wszelako była tak dumna y wyniosła. które by było tak szelmoskie y potrzebowało tak ciągłego powtarzania jako Wenusowe. za czym ięła go obrabiać powiedaiąc: „Owo teraz womo mi rzec. iż źrzetelnie triumphuię nad wami. a iego bierze pod się. abo też ieśli widzą. iż kiedy przychodziło do rzeczy.” Zasię szlachcic iey odpowiedział: .Komodus. iak gdyby ktoś pokalał biedną dzieweczkę w ramionach iey matki y odarł ią ze czci y z dziewczyństwa. pani cysarzowa. nigdy nie ścirpiała. nie odzywała się w ten sposób. iż żeny ich weszły w szkodę. iż nie kontentuiąc się ona złotą maxymą odpowiedziała mu ze szczyrego serca y głosem wielu. y. iż nawiętsza mnogość naszych mężów.” Nie wyczytałem ieszcze ani nie nalazłem odpowiedzi.. iaką żywicie ku tamtey.om y kortezanom. którzy maią urodziwe żeny.

y rozkazowała im nie przekraczać tego porządku. odnoszę szczyrą wiktoryią a prawdziwą chlubę. kiedy naprzykrzy mi się owo górowanie. wedle tego. iżbym go tak samo sprawiła iako was: owo tak nie poddaiąc się nigdy. y nie imam iney troski ieno życzyć iakiego drugiego. abo biała głowa? Mężczyzna przyczytuie za sobą racyie uprzednie: iż przewaga iest wiele więtszą. Owa pani nie chciała nigdy zwolić. „iako że − pry − dotknięcie y smakowanie ust do ust iest nayczulsze y naycennieysze ze wszytkich inych dotknięć. obyczaymi a sposoby. iaką nakazała Wenera w swoich statuciech. mości panie galancie. niechby z podleyszym od się abo iey nierównym. nigdy nie mogli się chlubić zyskaniem by namnieyszego iey poniżenia ani poddania. ieno dobirała zawsze do tego równych sobie abo poślednieyszych. Ba co więtszą. kiedy mię dzierżycie pod sobą a tłamsicie udami. iako to się mówi.” 36 . abo mężczyzna. ieśli ieno o to chodzi. Owa pani mogła tak rozkazować. czy pokładszy się. Zasię ia z takich waszych umęczeń y wysiłków czuię się ieno barzo dobrze obsłużona waszym kosztem. aby ktoś zionął na nią. nie prawie zdechłego. daię się wam obsługiwać niby niewolnikowi abo skazańcowi galernemu. osłabłego. nie cirpiała odeń prawa a władzey. ni mniey ni więcey iako czyni rotmistrz swoim ludziom w dzień bitwy. a zwłaszcza kiedy się myśli o tym niekiedy w sobie y powieda: „Taki a taki podścielił mnie pod siebie a starmosił”. każę wam ciągnąć chomąto iako szczyremu koniowi pociągowemu y dopiroż musicie pracować. kiedy mnie się spodoba. wżdy także. które by im wyświadczyła y okazała. iest zhańbiony. z obawy iżby ten. żeby lepiey rzec. bowiem wedle tego. którego nieiedni tykali: kto ma więtszą przewagę chwały nad swoim przeciwnikiem. bierę ią ze zabawy a wdzięczney ochoty. Wżdy miała ta pani racyią. iednym pod grozą stradania iey łaski. z tym. dyszyć. opuszczam mego galanta umęczonego. niekiedy znowu użalam się nad wami. nawet ręki y inych członków”. ani uległości. wżdy owo dlatego chluba a cześć pozostałe co nawiętsza przy mężczyźnie. czy siedzący. kiedy przydzie na one potykania a zwycięstwa wenericzne. aby kiedy iuż do tego doszła. A zaś pomocne iey było w tem. wżdy nie nogami. który się poddaie. wspiraiąc się na swey potędze a władzey. wywiiać a tyrmosić. rozłożoną a starmoszoną. a nie ten. aby mieć górę nad wami. ieno niewoląc do poddania mego lubego adwersarza. co mi się podoba abo iaką mam wolą lub litość. y dlatego nie chciała. przyznaię.tym zawsze zachować wirzch a górowanie. dosyć iest sposobów do spełnienia takowych rozkazów a obyczaiów. wyczerpanego. siłować się. wierę. uciska nogami a uieżdża wedle chęci a upodobania. srogie a pocieszne uwidzenie białogłowskie a osobliwy skrupuł hardego wnątrza. aby ią podleysi od niey całowali w usta. który iuż nic nie zdole y potrzebuie ieno dobrego spoczynku y iakiego dobrego posiłku. którym przepisywała ich postawę. bowiem nie ma tak wielgiey xiężniczki ani paniey. pocić. drugim zgoła życia: tak iż. który by mi tak samo wygodził. Zasię biała głowa powieda: „Wierę. obyczaie. iakoby mu się podobało. ieno inaczey: ba to na iedno wychodzi. iż musicie czuć pychę w sercu. kiedy się dzierży swoią lubą nieprzyiaciółkę powaloną pod sobą y kiedy się ią bierze pod się. bowiem nieznośne to iest cirpienie być tak zniewoloną. com słyszał od niektórych praktików. a nie zaś po niewoli. kiedy niekiedy pośmiechuię się zeń y radość mam widząc was w takich opałach. iż nigdy nie chciała przypuścić do się kogo więtszego od siebie. bez tego iżby miała cokolwiek popuścić ze swoiey wrzekomey cześci abo też z pyszności swoiego serca. iaka mi przychodzi. Owo k’temu ine iest zagadnienie. iakiey poliwki wzmacniaiącey abo dobrego ożywczego bulionu. abo. aby dopełnić trudów a wysiłków. Powołuię się na to. który walczy do ostatniego: żywego tchnienia. ani też czuć na swoich uściech gęby plugawey. patrzę na to wasze szamotanie. iako że w poiedynczey walce ten. brudney a nierówney iey stanem. co mówili a myśleli owi y owe. mógł iey nałożyć prawo y mógłby nią obracać. porządek a kształt miłosnego tumieiu. którzy parali się takowem miłowaniem. czy stoięcy. Zasię ia leżę rozłożona wygodnie. a potem. nasyciwszy cale grzecznie moią ochotę. takimi postawy. męczyć się. iakie z was chcę wydobyć. Oto.

bowiem prócz tego. a iey mąż. abo na wychód. a ia zasię nie. ile dla rozkoszy. iako to mówiłem. chocia niewiasta nie zastępuie za każdym razem. kiedy się rzecz przedsiębierze. zgoła z nieskończoney mnogości. bowiem. a zaś ine nie. które mogła przyczynić. za czym gdy go tak szamotała. który gdy śniąc w nocy zmazał się w prześcieradła. Na to zasię odpira ieszcze mężczyzna: „Ia tam nie mam żadnego naczynia ani czarki iako wy.» A baczcież. wypruła ze sił. ona zmusiła go. to iedno ma godne pomieszczenie. y żenę. W czym mógłby się barzo omylić. rękami. które mąż z żeną w ciągu roku odprawuie. bowiem z pięciset razów. może ona. możebna. Owo dlaczego nie trzeba się chlubić. bowiem ieżeli nasienie dobrze wnidzie y dobrze iest zatrzymane. ieśli rosiczka nie dostała się do wnę37 . skąd wziął się obłąd niektórych heretików. dawał ie pogrześć (taki był skrupulat). iako to rzekłam. które powiadacie być waszą krwią nayczystszą a nayszczyrszą. Którą opowieść łacniey iest sobie wyimainować a przedstawić niźli opisać.Iako słyszałem o iedney cudney y godney białey głowie. iak też w mnimaniu. ia ie wam wyszczywam zaraz y wrzucam do wiadra abo miski. dwóch tysiąców. iżby iey bynaymniey nie poniewierać po ziemi. którą gdy raz mąż obudził z głębokiego snu a spoczynku. aby uczynić tę rzecz. y że chce tem ukarać y męża. Otoć są racyie tey paniey. kiedy się ią miesza z paskudztwem barzo szpatnem a nieczystem.” − „Tak − rzeknie pani − ale hnet to piękne nasienie. które wielga nayduią rozkosz w tym. wytrząsała nim a poruszała nieumiarkowanie. z którego poczynamy. iż napodleysza ledasznica może rzec to samo królowi abo xiążęciu. z żadnego zastępuiemy ieno od iednego razu y macica zatrzymuie ieno raz. trzech tysiąców. Wierę. oto wam oddalę waszą poliwkę y tu ią miecę. barzo cuchnącym y brudnym.” Owo ponieważ ona była na nim. że na iny raz będzie iey wygadzał wedle iey godziny. które was zanieczyszcza y szczy tam do was iak do garnka. skoro się z nią sparzył. godnie iest przechowana y pomieszczona zacniey niźli która ina!” Oto mówienie białych głów. iż ta krew nie została złożona do macicy iego żeny. iżby im wpuścić cokolwiek do wnętrza: tak aby nie podkładać mężom swoim dziatek. humoru y appetytu. iak zdarza się u niewiest. że nas wilżycie plugastwem waszego nasienia. zasię drugie barzo plugawie bywa pomieszczone tam. rzucamy ie a oddaiemy nie dbaiąc o nie. iako że krew królewską mnima się być naycennieyszą z będących we świecie. to dzieie się to dla iakoweyś woley Boga. wraz z mnogością inych. skorośmy ie tylko w się przyięły y gdy nie daie nam iuż lubości. które by nie były ich. iż to iakoby małe dziecko z tego poczęte było zmarło y że to była szkoda y barzo wielga strata. iakiego daliście mi w niey zakosztować zrazu. wżdy czyni się wiele gorzey. nie zaś poczęte z cudzołóstwa. stękał a męczył prosząc zmiłowania. iakie Bóg może zesłać w małżenstwie. y pocił się. k’czemu bywaią białe głowy. gdy ią iuż uczynił. rzekła: „Wyście uczynili. ani zgoła nigdy. iako że z tysiąca pokładzin. ba. a znękała. dla nas taiemney. co było zabronione w prawie Moyżesza. iakiego zażywała. iż małżenstwo nie było ustanowione tyle dla rozmnożenia. powiedaiąc. ba. spętała go tak dobrze ramiony. tysiąca. co iest nie byle co wszelako. Gdybyż bogday czyniły iako ieden wielgi pan. to godne potomstwo. wielga iest wzgarda. macie swoią. aby uczynił ieszcze raz pomimo woley. które są iałowe y niepłodne a nie poczynała nigdy. iżby tak krew zacna miała się kalać y hańbić tak plugawię a szpetnie. iż nie czynią im krzywdy ani też nie robią z nich rogalów. ile że nawiętsze błogosławieństwo. y tak go zmęczyła. y mieszam ie z inym plugastwem. dziecię zachowałoby się przy życiu. stradała iuż ona przedni smak. wierę. iaką macie. aby ie mieć od swoich miłośników. iakimi nas uraczą. do którey zlewam się wilgocią a paskudztwem (ieżeli paskudztwem godzi się nazwać nasienie ludzkie zaszczepione w małżenstwie lub nierządzie). który był na spodku y nie mógł się uwolnić. nie zastąpić ani razu w ciągu życia. iż dech stracił od tego y przysiągł iey święcie. o którym słyszałem. stopami y nogami oplecionemi: „Nauczę was − pry − iżbychcie mnie nie budzili na drugi raz”. y zbywamy się go mówiąc: «Mości kuchmistrzu. ba. pani. w którey. y szpetnym. w czym. te nie chcą zwolić. co iest złe wierzenie y złe mówienie.

na garło. która rozmiłowała się w tymże Sanzaiu tak. iako wiedział. iakoż nigdy sobie z nią nie pofolgował do końca y poprzysięgał mi. ile że to ieno opiłość wielgiey rozkoszy kazałaby iey tak mówić. iako do pana Konetabla. a która mówiła swoiemu służce: „Miotay się ile chcesz y day mi zażyć rozkoszy. iż wiele w tym czyniła y dla swoiey duszy. Otoć straszliwa zawziętość białogłowska: owo zdaie się. ni mniey ni więcey iako żołądek słabiuchny a lichy nie może być obrażony w istocie swoiey przyięciem złych a niestrawnych kąsków. co. siła różności y śród 38 .” Owo też trzeba było tamtemu być strzemięźliwyna y dawać baczenie na czas pofolgowania natury. o iedney sztuce. który gdyby go śmierć nie była dosięgła w młodych leciech. z obawy iżbych czystych uszu nie obraził. Tenci Sanzay. w czym tyż są barzo sumnienne: iako iedna znamienita pani. która była turecka. daię ci całe pozwoleństwo!”. iż miarkował barzo doskonale swoie rozkoszki y mełł we młynie swoiey paniey zawżdy barzo przykładnie. Iego pan. iż taki był usłuchliwy iey surowemu przykazaniu. iak telko być może. żeby iey nie wpuścił do ciała ani iedney kropli swoiego nasienia. który miłował wieldze iego starszego brata y barzo mu przypomógł do tego uwolnienia. aby wżdy tego nie czynił. iż rozkazała mu. prosto powiedziawszy. by iedney iedyney kropelki. iżby osiągnąć ludzkie obchodzenie się z nim y więcey swobody. które iest w dziupli ich żen. ieśli się ie przyimie ieno do ust. iż wtykaią sobie do śrzodka y wytrząsała się do sytości. iż bito inych towarzyszów. tak ucieszną. wżdy nade wszytko zakazała mu barzo wyraźnie y pod utratą żywota abo też pod więzieniem barzo uciążliwem. które tak są nazwane.trza. Oto czemu wiele białych głów mnima. zamknął oczy na ten raz na swoie przykazania. iako że. iż w życiu nigdy nie był w takiem udręczeniu. Owo też y ona nazwa noszona od ptaszków kwietniowych. wżdy że iest nazbyt sprośna. zamilczę o niey. byleby ieno nie przyięły gachowego nasienia. bywa dawana ludziom iakoby przez antynomię. wierę. którzy są ludzie godni y z dobrego domu z Bretaniey. kiedy im drudzy składała iaie w ich gniaździe. chocia był krześciianinem. kiedy miał przyść. o którey słyszałem. bowiem niewolnik ubogi. a co więtsza. a zaś pożuwszy w gębie wypluie na ziemię. barzo godnego y dzielnego szlachcica. aby wszedł z nią w miłosne porozumienie. aby kiedy ona się naydzie w gorącościach rozkoszy. strzeż się. a zaś nie żądanie iey duszy. iaką toczył na morzu. y dla tamtego. Podobną opowieść słyszałem był od kawalera Sanzaia z Bretaniey. Niedola mu się stała. Późniey został tenże Sanzay wykupiony przez swoie. Powiedał mi iną ieszcze opowieść. panu Strocowi y mnie. iż poymali go korsarze y uwięził do Algieryey. abyś mi nic nie nalał do wnątrza. byłby został wielgim żeglarzem morskim. który go dzierżył w niewoley. znaczy wpuszczać im nasienie a płodzić im dzieci. zaraz ią cofał a hamował. zapomnieć się niekiedy. Chocia mu sama nieraz krzyczała: „Puszczay. y że będzie się z nim dobrze obchodzić. iedź śmiało. a dawał iey odpłynąć gdzie popadło. był wielgim kapłanem tamecznego meczetu. bowiem kiedy śluza wodna chciała się przerwać a popuścić. iż nie krzywdzą swoich mężów przez to. które gdy się ziściło. czem by mnimała srodze obrazić y swóy obyczay. kukułek. powrócił do dworu y opowiedał nam. srodze gnębiony y haniebnie zakuty może. będącego krześciianinem. bowiem miał iedno ramię oderwane kulą armatnią w bitwie. inaczey idzie tu o twoie życie. lepiey niż z którym ze swoich niewolników. Posłuchał tey paniey y był tak roztropny a strzemięźliwy wedle iey rozkazania. y wielgiego proroka Mahometa. a miał barzo cudną żenę. wżdy. ieszcze rozkazała mu. wżdy on nie chciał. pry. by go nie obito kiymi tureckim obyczaiem. bowiem lękał się. nie życzyła cale być zmazana y skażona krwią krześciiańską. iż składała iaie w gniaździe inych. chociaby nawet kazowała mu po sto razy puścić cały ładunek gdzie padnie. iako iuż to barzo godnie rozpoczął: owo też nosił k’temu ślady y oznaki. za co ona biała głowa tem więcey go miłowała. nie popuszczaiąc weń wody. iaką mu spłatała. Ten dom przynależy do wielu możnych.

zabił onego y zawładnął iego królestwem. ma polec z twoiey ręki.. iż zniewoliła Gigesa do onego srogiego uczynku. który ubity został wpodle bramy Barbeckiey w Pariżu (wielgi znieprawiacz pań ze dworu. prześcieradłem. y mógł napaść swoie oczy nie tyle. iaką kiedy trefiło mu się widzieć. Gdyby ią był dobrze oglądał a rozpatrował całą nagą. bowiem zrzuciła z siebie prześcieradła. rozpowiadała im o ich cudnościach. który w głupocie swoiey mózgowczey wychwalał tamtemu rzadką cudność swoiey żeny (iak gdyby zmilczenie miało mu być z hańbą a szkodą). ile że mu xiążę wzbroniło na nią zaźrzyć. czy wielgiego zaznała przestrachu y niepokoiu. bowiem maiąc ze sobą w łożu barzo cudną a wielgą panie. co by mnimał o tym pięknym ciele nagim: zasię tamten był ze wszytkim zdurzony od tego widoku y wieldze rad z tego. nie wie. nasyciwszy się nią do woli. gdy iey mąż przyszedł do iego kownaty. którzy im wychwalaią swoie żeny. aby mu dnia dobrego pożyczyć. wszelako zakazuiąc mu pilnie pod garłem. ieno samą cudność a doskonałość. aby ich co rychley posadzić miedzy rogale. iako czyniło wielu. aby w kim obudzać tak appetyt na świeże mięsiwo tak barzo cudne a smaczne. przykrył głowę tey paniey. macać. monarchowi Libeyczyków. k’czemu dobrze iest ie niekiedy badać w ich cielesney postaci. które zauważył w iey wdzięcznych 39 . prawda iest. że się zrodził ów dzielny y waleczny bękart urlieński. Co teraz powiemy o niektórych mężach. zgoła oglądać nagie. Nazaiutrz ów szlachcic. Czegóż warci są tacy. Ponoć ta żena iego popadła w taką rozpacz. a zawżdy co nayznamienitszych). któryś mnie oglądał całą nagą. iakich z niemi zażywali. maluią im ich członki y części ciała. gdy kompanion nawiedził go w iego kownacie. ukazuiąc mu ie całe nagie y pozwalaiąc dotykać do sytości. aby wrócić ieszcze do naszych mężów tyle szczodrych w ukazywaniu swoich żen nagich. iż byłoby go wraz uśmierciło. których znałem. owo ten mąż odchylił do połowy zasłonę. iż. Dominimaycież się sami. iako że było barzo upalnie. zasię potem mąż y ów kompanion poszli wraz do króla. wżdy potem ukazał mu ią całkowicie nagą. przy czym nic nie widział inego. czemu tamten nie śmiał się przeciwić.Abo ten. byłby ią był może poznał po rozmaitych oznakach. uczynił cale przeciwnie. który barzo chciwie wysługiwał się tey godney paniey. xiążę urlieńskie. y lube pieszczotki. bowiem trzeba było ieno lada zdradzenia się abo namnieyszego nieusłuchnięcia iey męża w uchyleniu onego prześcieradła. abo ty. dotykać. wyciągniętą wzdłuż.inych rzekł nam y te opowiastki. iż była tak oglądaną. powiedaiąc mu: . iż następney nocy będąc w łożu ze swoią połowicą powiedał iey. Ludwik. ile by był chciał. co ma rzec o tem. którzy nie zadowalniaią się tym. iakich od swoich żen doznaią. wiem iednego. zupełnie uśpioną. w czas gdy się ubierał. Ią zasię po odeściu męża zapytywało miłościwe xiążę urlieńskie. aby przeszkodzić złoczyństwu. aby nie zdeymował płótna z twarzy ani nie odchylał go na żaden sposób. ieśli nie tego. powiedało xiążę urlieńskie. ieno co się tyczę twarzy. y po wielokroć xiążę go zapytywał. przedstawiała rozkosze. Xiążę kazał mu wreszcie wyniść z kownaty. podpora Francyey a plaga Angielczyków y z którego poszło ono szlachetne a wspaniałe pogłowie grabiów Dunoiów. w iakim była przez one ćwierć godziny. ile mógł. żeny tamtego. opowiedział iey to widzenie y nawet wyobraził iey siła rzeczy. Dobre było u onego męża. iako uczynił Giges z pomocą swoiego pirścienia królowi Kandaulesowi. ukazał mu swoią żenę całą nagą. Owo. a odsłonił mu resztę ciała. ba. który pewnego ranka. który cię nakłonił y doradził taką rzecz. bądź w inych? Iako znałem wielu takich. musisz polec z ręki inego. oo o tem mogła rzec ta żena we swoiem pomyśleniu. zasię tamten tak ku niey rozgorzał.” Wierę ten król barzo w piętkę gonił. daią im ie całować. y utrapienie a postrach. które by tamten chciał wyrządzić swoiey żenie. bo obudzaią appetyt na nie bądź w swoich towarzyszach a przyiaciołach. iż czerpią nasycenie a rozkosz nierządną ze swoich żen. tak że wschodzące słońce świciło prosto na nią y tamten mógł do syta dobrze się iey napatrzyć. ba tyle. iż xiążę urlieńskie pokazało mu naycudnieyszą białą głowę nagą. Możecie zgadnąć. Owo z tey paniey tyle znamienitey y z xiążęcia urlieńskiego powiedaią. którego był powinien strzec barzo gorliwie. iż to była iego żena. co o tem powiedała. co uczynił nie poznawszy nigdy.

pokazał mu ią iednego ranka (gdy ten go przyszedł odwiedzić) leżącą z nim wespołek w łożu. którzy byli obecni: „Ha. który znaiąc. gdzie była położona. wiedzące to od nieboszczyka króla. czego wszytkie iego służby nie były mocne wyiednać. swoim zwierzchnym. który odsłonił kotarę. a nabarziey za pochwycenie tey ręki. aby wyświadczyć panu Sabaudzkiemu y nie dawać żadney przyczyny królowi iszpańskiemu. y że czyni to wszytko na iego cześć. barzo całkowitey. iako mi sam raczył powiadać będąc z powrotem w Lyionie: w czym niewątpliwa iest. który odradził a odmówił naszego króla. bądź to żeby w nim ieszcze więcey pobudzić oskomine. y z dobrą racyą. bogactwo a dużość. który też to czynił ze swoią żeną przed iednem wielgiem xiążęciem. iaką by tamten mógł powziąć. aby król. iż mu to dobrze odpłaciła. aby go osądzono a skazano na ucięcie szyi mimo dwudziestu tysięcy talerów. którzy. chocia miał co nawiętszą ochotę wstąpić do miasta. bywszy sami ich rayfurami. y iey mąż też to potwirdził y że to był on sam. aż do nabarziey taiemnych. Znałem też szlachcica. iako powiedało iedno znamienite xiążę. żena iego błaganiem swoiem odwróciła ich od tego y ocaliła go od pogromu. który lubował się w takiem widowisku. a zaś on tknąć iey nie może. iak gdyby byli sami na osobności. iżby za to nosił rogi. iako to słyszałem od iednego wielgiego woyownika. ocaliwszy garło za łaską swoich żen. na którego żywot gdy się zmówili a sprzysięgli nieiacy spiskowcy. y czy nie słusznie by się przygodziło. iż pozwolił mu zginąć bez żadney pomocy a posiłków). aby nie kierował się ani nie wstępował do miasta Medyolanu. współnagą: ba. Możecie mnimać. iż ów ma tak cudną żenę. panowie. Równie godnymi potępienia mnimam być mężów. Słyszałem o iednym panie. bądź też dla żałości a rozpaczy. Wiem drugą o barzo znamienitym panie. ba. iż pan Sabaudzki więcey był Iszpanem niż Francuzem. możebna. którzy. nie był kuszony nadzwyczayną ochotą odzyskania tegoż y zdobycia z powrotem wedle swoiego dobrego a słusznego prawa. on zasię podniósł tak chybko kołdrę. kraiów a miesc obronnych. czy przez takową poufałość mężowską ona pani nie była w prawie wyświadczyć swemu przyiacielowi iney. ale to było na prośbę a rozkazanie tamtego.członkach. Nie sąż owo barzo winni tacy mężowie. a zaś mąż śmieiąc się rzekł panom. Za czym pani z gniewu. który poznał oną chytrość. Słyszałem o inym. zgoła nawet tardżąc się na ich życie. aby dobrze przyzierał się wszytkiemu. iż ieden iego przyiaciel y krewny rozmiłowany był w iego żenie. iż nie miała czasu umknąć ręki stamtąd. Wżdy. przedkładaiąc mu. że straszną złość powzięła ku niemu. który iednego poranku. Znałem iednego barzo wielgiego pana. mowa była o nieboszczyku xiążęciu Sabaudyey. cóż. ostatniego Hendryka (gdy ten za swoim powrotem z Polszczy iechał przez Lombardyią). iaki powzięła przeciw mężowi. a żena iego leżała przy nim w łóżku y trzymała iego przyrodę w pełney garzści. niemałym panie. obnażoną do połowy ciała. kiedy go właśnie obuwano. bowiem uczynił to z nią w iego własnych oczach y wziął ią w obroty. pozostałą tacy niewdzięczni. iż król iszpański mógłby z tego powziąć urazę. obchodzą się z niemi barzo srodze. które ofiarowywał za ocalenie mu życia. iako to czynili iego poprzednicy. pofolgowała sobie y przyzwoliła siebie miłośnikowi iedno z tego iedynego powodu. który bywszy oskarżonym a podanym na sąd za to. wiele gorzey uczynił. ba. za co późniey barzo źle była odeń nagrodzona y trzymana we wielgiey srogości. iż dla podeźrzenia. w czym obawiał się. tak że ią widziano swobodnie. iakie maią o ich miłościach z inemi. Y oto była prawdziwa przyczyna. będąc tam y zwidziwszy miasto należycie y podziwiaiąc iego urodę. potem zasię chcą im być za katów? Nie trzeba nigdy ukazować swoiey żeny nagiey ani też swoich ziem. obrócił drogę stroną. zali nie ukazałem wam tego y owego u moiey żeny?” Która była tak rozżalona o tę sztukę. maiąc wyruszyć na polowanie y gdy iego dworzany zastały go przy wstawaniu. żena 40 . iż barzo źle spełnił swóy obowiązek wspomagania hetmana w bitwie (tak barzo. gdy owo bliskim był tego. y ieszcze prosił owego przyiaciela.

poprosił. To była szczyra zazdrość. aby ią tak zapraszać do śmierzci. owo kiedy miał umierać. zakrzątnęła się koło króla Francyey Filipa. kiedy by widział swoią żenę.” Ale żena. A cóż to za osobnego kształtu zazdrość była. w ramionach swego miłośnika abo iakiego inego nowego męża. która ich zbawiła ode śmierci. y nakazał to swoiey żenie. Nie. pry. iż gdy pomarł. prosił ich oboie. kiedy nie trefi dostać godnego towaru. bowiem umieli dobrze uznać dobro. nie pragnęła zgoła dążyć za nim ani go w tym usłuchnąć y nie chciała być taką głupią. grebini Andegawska. skąd ono przychodziło. która była ieszcze barzo urodziwa y młoda w trzydziestu siedmiu leciech. Drugich zasię znałem. ile że. który miał barzo cudną a poczciwą żenę (wszelako nie zawżdy się w tem przykładała dla niego samego). córce Marsa y Theby. co też uczynili. Za czym gdy się z nią żegnał. iaka przystąpiła wówczas do iey męża. „iest barzo cudna y dlatego po moiey śmierci będzie iey żądał y hnet otrzyma który z moich kompanionów. czemu uczynił tę złośliwość swoiey żenie. Iest ieszcze ina odmiana rogalów. który toż samo iey zażył. zmówiwszy się z iednym możnym panem y przespawszy się z nim za pozwoleństwem y na błaganie onego męża. wżdy maiąc umrzeć y przy samym zgonie ieszcze są tacyż. Możecie mnimać. aby takie rozmówki czynić swoiey żenie. y ocaliła mu życie a wolność. tak iey powiedał: „Ha! moia duszo. iaką by miał na tamtym świecie siedząc w piekle. za wielgiego mózgowca. nie miał takowey zawiści y pozwalał iey czynić. która miłowała go tak żarliwie. y czcili przez cały swóy żywot dobrą dziurkę. macierze ich wymarły. y dała mu ona córkę bękartkę. iak gdyby to był iaki piękny festyn. który niegdy tak barzo się wsławił w świętey woynie. iuż by nie znosił od niey to. ieżeli życie iego nie będzie okupione śmierzcią którego inego z iego przyiaciół. aby mógł widzieć swą żenę y pożegnać ią: która była barzo dorodna biała głowa y barzo smakowna. całuiąc ią ugryzł iey nos pełną gębą y wydarł go iey z cudney twarzy. wierę. y tak poszła za nim na śmierć.iego. czego piniądz nie mógł osiągnąć. w służbie króla Francyey skazany z tamtey strony gór na stryczek za iakowąś zbrodnię. skoro tylko ciało iego rzucono w ogień. który. ma umrzeć niedługo. Y oto dlaczego trzymam onego męża. że nie można gorszey. sprawiła swoią cudnością a ciałem to. żenie Kapaneiusza. co znosił! wżdy. że gdyby się wymigał śmierci. nazwaniem Cencylila. a potem dała ią w stadło temu dzielnemu Tankretowi. tacy mężowie okrutni a bestyiscy godni są wszelakiey wzgardy. gdy go miano wieść na stracenie. hnet sama wydała się na śmierć y tak ocaliła swoiego małżonka. Wierę. abyś mi dotrzymała kompaniey y abychmy oboie wraz poszli na tamten świat! Śmierć nie byłaby mi tak omierzła y znośniey bym ią cirpiał. hnet sama się weń rzuciła cale żywcem y spłonęła a spopieliła się z nim. dla wielgiey stałości a męstwa. Alcesta uczyniła wiele lepiey. a uczuwał ią w sobie z przykrości. iako znałem iednego. Pewien Albańczyk. która. któregom namienił. Będąc iuż bliskim śmierci y gdy żena iego strestana stała wpodle z grofem Trypolitańskim. aby po iego śmierci zaślubili iedno drugie. iuż ich nie ma. bywszy długi czas nałożnicą grabiego Bretaniey. Wżdy odtąd postępował naprzeciw niey tak źle. bowiem mogła ona być równie dobre ścirwo iak iey matka. iż Admetus. Nie tak uczynił ów dzielny Tankret. iż za życia byli zazdrosliwcy. iako powiedaią w Pariżu koniarze. iż copochwileczkę powtarzał iey. iż iest bardzo krewka y żeby 41 . wierę. tak dobrze odeń uieżdżoną. iako to czytamy o Ewandzie. iż widział za swego życia nieiakie oznaki miłości. którzy nie czynili tak samo. y za natręta. król Tessaliey. Nie masz iuż dzisia owych żen tak miłosiernych. co iey się chciało. które by chciały iść z własney woley do grobu przed swymi mężami abo też za nimi. póki był żyw. nie dość ieszcze syci. że uczynił to przez szczyrą zazdrość. K’czemu sędziowie gdy go pytali. aby nań zapraszać. bo wiem. która mu kazała tak mówić. którzy. trzeba mi umierać! Dałżeby to Bóg. odpowiedział. za swoie godne dzieła nie zasługiwał był być rogalem. bowiem dowiedziawszy się przez wyrocznią.

Słyszałem o wielu białych głowach. a szczególniey w onych Guiańskich. ale odszedł rozsierdzony y zostawił ię w miescu z iey przyiacielem. ieśli nie przez moią śmierzć. czy wolno im iest wziąć przodek y ubiec tamtych. Ba ta pani zebrała się aż na to. zmurszali a bliscy śmierci. iż iey mąż zamierzył ią utopić. iakiego ich mężowie chcą się chwycić naprzeciw nim. omdlali. do czego może nawięcey ze wszytkiego dopomogła zdrada onego męża. iako to rzekłem. to boday dlatego iż iest oszpacona. nie wedle Boga. którą gdy mąż przyłapił z iey służką. widząc swoią śmierć rzucać się w nią y nie chronić się iey. rządcy Kompieniey y namiestnikowi. iż sobie powiedziała: „Nic mi nie rzekł ani nie uczynił za tę sztukę. która obwiniła swoiego męża y zdała go sprawiedliwości za iakoweś szaleństwa a zbrodnie. mózgowczymi mężami a nieprzezpiecznymi rogalami: a mianowicie. dlatego to iest nalepszy sposób wyprawić ich przed sobą w poselstwie y uchronić się od ich zamachu. iż chce mnie uśmierzcić. rzecz. bowiem od tego czasu barzo krzywem okiem na nią patrzał. Tak samo w tym poczęła sobie pani Borszowa. bowiem wreszcie każdemu należy troszczyć się o swoie życie: wżdy skoro Bóg ie nam dał. owo boię się. kiedy postrzegą abo podeźrzewaią okrutność a zaboystwo. czuiąc się starzy.mnie zapomniała teyże godziny. aby płakała y frasowała się. iż była pani znacznego domu a wielgiey urody. swego trzeciego męża. iako to uczyniła Blanka Owerbruczanka swemu mężowi panu Flawiemu. który zdradził y był przyczyną śmierci Dziewicy Urlieńskiey. zakrzątnęłabych się. Słyszałem tę opowieść od moiey babki. aż dopóki nas nie powoła przez śmierć naszą.” Otoć straszliwy zazdrośnik! Słyszałem o inych. iż zmarł hnet sam z siebie. któremu kazała uciąć głowę z przyczyny. nie rzekł nic ani iey. że lepiey iest uprzedzić niźli być uprzedzonym. które dzielnie ocaliły się taką sztuką. za panowania króla Franciszka Pirwszego. świadczyła przeciw niemu y dala mu głowę uciąć. wżdy gdybych miała pewność. zwłaszcza kiedy były barzo urodziwe. iż obawiała się go y chciała go wyprawić pirwszego: w czym miała słuszność y wszytkie iey podobne. że tak y że godzi się im to czynić. którzy. Owo ta barzo pilnie go uprzedziła. Owo względem takiey złośliwcy przyrody onych mężów tyranów a okrutników. aby po moiey śmierci chowała pamięć po mnie. która powiedała. które poczynił z nią y z inemi. Iest ieszcze druga sporność a zagadnienie nad onymi oszalałymi. a mianowicie: czy wolno iest białym głowam. należy go strzec. zwiedziawszy się. z czego król Karol Siódmy hnet ią rozgrzeszył. barzo skłopotaną a zasmuconą y wylękniętą. Królowa Iohanna Napolitańska pirwsza tak samo poczęła sobie względem infansa Maiorki. a zwłaszcza znałem iedną. z czystego żalu a zazdrości skracali potaiemnie dni swoiey połowicy. słyszałem iedną poswarkę. inaczey rzekłszy. zwątleni. Chcę więc. y dla ocalenia się dobrać się do nich pirwsze. o którey powiedam w osobnem rozdziele o niey.” Udało iey się tak szczęśliwie. za czym wtrąciła go do więzienia. aby czynić tak samo. uprzedziła go y z pomocą iego barwierza zadławiła go y udusiła. snadź barzo potworne. aby mu dać pierwszemu zakosztować tego smaku śmierzci. iż sobie to namotał na wąs y że mi zapamięta. ale wedle świata: w czerń wspierała się na porzekadle. To się mieści w Chronikach Francyey. wżdy mogło to być. którego z dwoyga maią się imać y na kiem mścić. chocia się starała wieldze koło niego. abo na swoich żenach. gdy maią podeźrzenie na ich galantów. to znaczy zabiiać się samey. bowiem każde zaboystwo iest zbronione. którey Bóg barzo nienawidzi. iaką ia z nią miałem. kiedy mogą. Owóż ta pani Blanka. y wyprawić ich przed sobą na pomieszkanie na tamten świat? Słyszałem twirdzenie. ani iemu. y niechay żaden z moich kompanionów nie ma z nią tey rozkoszy. którzy tak zagładzaią swoie młode żeny. abo na ich galantach? 42 .

iż widziały ich pięknych. 43 . które pirwsze zabiegały się o swoie androgyniczne dopełnienie y chciwiey aniżeli mężczyźni. przedaie się). skoro zabili tę. z których miedzy inymi były takie: „Ieśli wy mnie nie chcecie miłować. które im obiawiaią na rozmaite sposoby swoią pożądliwość. funduiąc się na onem przysłowiu włoskiem. którey mąż uczynił despekt iey służce na tumieiu na dworze. iako to bywa zwyczaynie. która troska iest przyczyną. wierę. iż pragną leczyć się ze swey chuci y czyrpać z niey rozkosz. owo podczas gdy mąż był na sali balowey y triumphował z tego. kamienie. iako wiele urodziwych pań. iż zamiast. że tylko na żenie. ieśli się nie ma iakiey taiemney zmowy miedzy niektórymi z wewnątrz abo żeby was kto nie namówił. iako widziałem takie. Siła. tak rozmiłowaną w niektórym panie we świecie. ine zaś. y nie ustała nigdy wabić go ku sobie naypięknieyszemi słowy miłośnemi. którzy są ukąszeni abo ukłuci od szkorpiona: nalepsze likarstwo. iż białe głowy barziey w tym godne są kary. ni mniey ani więcey iako czynią ci. aby ziednać sobie sądowniki. aby pozyskać łaskę u dworu. którą uczynił. chocia pewne iest. aby ią hodować we wnątrzu y trawić się pomaluczku. to iest wziąć go. tak iż świat wstyd cirpiał za nie. tak iako się wie. y przez to stradać swoią krasę. Znałem iną. . ta nosiła barwy swego służki. iako to powiedaią. które mówi. poufalstwem. iżby wyłudzić od nich iakoweś dinari. którzy wypowiedaią a wszczynała woynę. iaki by mógł się trefić (tak mówiła). tak barzo była dlań rozgorzała. y ci powiedaią chętnie a zwyczaynie. iż iakoby polowały na nich y goniły ich przemocą. co handlarz ze swoiem towarem (tak też powiedaią: że biała głowa. który maiąc skłonność służyć iedney damie z nabarziey cudnych. y zaniosła mu w przebraniu swego cisa. iako że białe głowy są nieco barziey ułomnieysze aniżeli mężczyźni. trzeba mieć dla nich pobłażanie y wierzyć. iż barzo ciężko iest zamierzyć napad abo obleganie dużego. która sprawia cirpienie. która bierze. iakie maią. ine. ine. znałem cudnych pań tey przyrody. przeciwnie. y z naygodnieyszych (iako że mu dawała wiele po temu przyczyn ze swey stromy). nie kontentuiąc się (chocia nie wszytkie) tem. które nie maiąc słusznego prawa wabiły ie ku sobie swoim kuprem y swymi ponęty. aby wyciągnąć tę lubą substancyą z mężczyźńskiego ciała. Znałem barzo cudną białą głowę. którzy powiedaią.Są iedni. które aby to zyskać. a zaś ileż barziey karygodni są ci. y nie baczcie na me liche zalety. ine. dzielnych. iakie telko być mogą. Mógłbych snadnie nazwać te barwy. Rozumiem duższe panie y większego strychu. wżdy nazbyt wielgie by to sprawiło zgorszenie. iż służkowie noszą barwy swoich pań. wierę. iż wieldze sobie ulżyli niedoli. rozumieiąc w swoim mnimaniu. suknie tkane ze złota i śrybła. że „morta la bestia morta la rabbia o veneno”10. godnego szlachcica z namniey szkalowanych na dworze. a nie zaś małe. którzy ią podeymuią. iż górowała nad onym szlachcicem we wszyb10 Ze śmiercią bestii ginie jej jad a trucizna. zasię owa pani powzięła miłość ku iniemu y rzuciła kości na wszelki azard. a mężczyźni ieno im w tem sekunduią. od tych. że skoro raz ięły się miłowania a chuć powzięły w duszy. znaiomych mi. iż umierała z tego. ieno na moie umiłowanie a żądzę”. rozkazaniami a rzeczeniami wszczynała utarczki. ona z gniwu przebrała się w szatki mężczyźńskie y poszła odnaleźć swego służkę. tyle trudności czyniły ze sobą. muszą ią nasycić za iaką bądź cenę. tak. krzepkich a powabnych.bych ia was miłowała. Widziałem wiele białych głów tak rozdurzonych w swoich galantach. nie przyciągał a nie podał dłoni. Znałem. y barzo często mężczyźni nie zapuszczaią się w takowe miesca nieprzezpieczne a strome bez zawezwania tych pań. zabić abo rozdusić y przyłożyć na ukąszenie lub ranę. a to dla różnych przyczyn: iedne. powstrzymywał się w tym wszelako dla wielu racii y względów. y stawać się przez to wyschłe a zmizerowane. mocnego a warownego miasta na pograniczu krain. drugie. pospolite y nikczemnego staniku: bowiem tamte to swoią wspaniałą urodą. a nie umierać z gronostaiowey słabości. zwólcie boday. aby wydobyć perły. Owo.

niźli z wielkiego miłowania. barzo rad z tak piękney przygody. nie powinni być tacy nagli. że ie molestuią o to. iakoby to rzec. które. bowiem gdy raz wzięły sobie na cel swoiego chłopa. W czym widzi mi się. Y oto iako się bierą na to. przez swoie cudności. Oto więc dlaczego one ponoszą więtszą wine niźli ich miłośnicy. aby ich nie urazić y nie cirpieć potem z tego zgorszenia abo publicznego od nich despektu. Oto dlaczego owi źli mężowie. y nie zadowalniaiąc się tem sprowadzał ią. Za czym kiedy iey mąż trzymał w obięciu swoią przyiaciółkę. że trzeba. którzy oblegaią miasto. więcey dla ich natręctwa niż z pobożności abo dla miłości bożey: tak czyni siła białych głów. nie ustalą bynamniey. których obawiaią się y nie śmieią im odmówić z przyczyny ich potęgi. był zapłacony. pirwsi ustawiaią koszyki y kopią rowy. iż słusznie mężowie maią szukać pomsty na samicy. którzy się tak kochaią we krwi y w mordzie a katowaniu swoich żen. inaczey mam sposób. iż niektórym zdarzały się srogie utrapienia z tey przyczyny. przez swoie nadobne wdzięczki. ni mniey ni więcey iako tych. iako twierdzą niektórzy. zwłaszcza iż niektórzy. wysyłała przeszpiegi. które zrazu nie byłyby im dały. daią żenom wszelaką przyczynę po temu. a szczególniey naprzeciw niektórym możnym. które przyuczała się kształtować tysiącznym strychem. ni mniey ni więcey iako się daie w Pariżu barzo często iałmużnę dziadom szpitalnym. którą trzymano za iawną ledasznicę. a potem zasię żądać zapłaty y nagrody swoiey służby. bowiem barzo trudno iest pozbyć się natręta bez iakowegoś odczepnego. miła żenko!” Ta hańba y despekt trwały kilka dni y gryzły barzo żenę. iż ze łzą w oku dawały im tę rzecz.. a potem przez ich wdzięczne a swowolne poruszenia a poufałości. a ponad wszytko przez ich słówka łakome y na wpół lasciwne. aby z nim sypiała w alkierzu popod kownatą iego żeny i tuż popod iey łóżkiem. ona mu odpowiadała tak samo: „Nawzaiem!”. dlatego to powiedaią. pirwsi sypią szańce. iaką czynił żenie. ieśli nie kochać ią. którą on znieprawił. muszą y ie wziąć. oblegała fortycę sromu białych głowiąt. a ocierania.Stawiam ieszcze koleykę!” Owe zdrówka y te słowa a 44 . chociaby nawet takie poznanie miało im być przykre y barzo zniewalaiące do drapania się po czole we swędzącem miescu. skoro on iey krzyczał: . Cóż owo mógł na to uczynić ów szlachcic. którzy długiemi służby a strzymawałą pilnością posiedli wreszcie swoie panie. bowiem oni to pirwsi trąbią pobudkę. a ona też swego przyiaciela. która z rozpaczy a z zemsty chyciła się iednego barzo godnego szlachcica. abo nawiętszego oszkalowania ich czci. przez swoie bogate a wdzięczne utrefienie y tak misternie dopasowane y przez ich wspaniałe a pyszne szaty. który służy. nie wzdragał się. pirwsi wytaczała baterye abo idą do szturmu y pirwsi parlamentuią: tak powiedaią o miłośnikach. które poięło barzo cudną a poczciwą żenę. chcę. iakoż widziałem siła takich. zmuszone są wywiesić flagę y przyiąć lubego nieprzyiaciela w swoią fortycę. którą też otrzymał. a także przez upominki y dary. iako iż sprawiedliwość żąda. przynamniey niektóre. ani zadka do pocałowania. iżby każden.Twoie zdrowie!”. Bowiem iako barziey śmiali. y kiedy miał włazić na swą miłośnicę. któremu rzekła iednego dnia na osobności: „Mości panie taki a taki. zasię inszy mówili. nie kontentuiąc się krzywdą. abo: . abyś sparzył się ze mną. aż nie dopną swego y nie znęcą gi przez swoie pokuśliwe spoźrzenia. przez swoie barwiczki subtylnie nakładane na gębusie. Tak znałem iedne możne cudzoziemskie xiążę. owo hnet zaniechał obcowania z nią a zwąchał się z iną białą głową. przywiódłszy ie do tego. ieszcze na pośmieeh a szyderstwo uderzał włócznią dwakroć abo trzykroć w powałę y krzyczał swey żenie: „Za twoie zdrowie. y służyć iey. chytać się mężczyzn.” Ów. więcey dlatego.kich doskonałościach. z obawy. iż to była poczciwa pani. Mógłbych przyczynić nieskończoną mnogość takich białych głów raczey pożądaiących niźli pożądanych.. aby cię przywieść do zguby. iako widziałem. czyści niegodziwcy. skoro ona tak kochała. do poddania wzywała. że nie są tak winne. kto może. ale wprzód uczynić taiemne wywiady o wszytkiem. Iensi powiedaią. mężni a rezoluci. ieśli nie maią gładkiey. a skoro sami się wzięli. wytrzymawszy wszytkie kształty oblężenia przestrzegane z wielgą pilnością.

wdowy abo panny iuż sobie bryknęły. Bokacyusz przyczytuie gadkę. który sam z się nic tu nie zawinił. a zaś przedmiot nie iest ni wdzięczny. obrócił y zmienił swoią ikomedyią w traiedyią. przedsię oczarowani ich lubością. zaczęło się czegoś domyślać: y zastawiwszy czety odkrył. A potem otrzymał ią król Garbo iako czystą dziewicę. iż iego żena wdzięcznie mu przyprawiała rogi y przypiiała te zdrówka tak dobrze iako y on. by dla nayurodziwszych we świecie: ba nie byłeś godzien żeny tak cnotliwey iako ia. bowiem są wstrętni i przemierzźli. Owa zostawmy tych dyabłów y tych opętanych. co namniey trzy tysiące razy. którymi sobie przygadywali uieżdżaiąc swoie kobyły. Mówmy nieco o onych ludzkich rogalach które są dobre kompaniony. ciągnęła te lekcyie pod nim póty. ni zabawny. Znałem wielu. W Stu opowiastkach królowey Nawarry iest y iedna barzo cudna o królowey Napolu. łagodnego humoru. owo odbywszy tak pod nim swoie pirwsze ćwiczenia. temu ubogiemu szlachcicowi. chętnie ią ścirpię. y pod inymi. że ich panie. ich klenotami. nie wzdragali się poiąć ie w małżenstwo. aż wreszcie owo xiążę. zasię ona ze swey strony rzecze: „Wiem dobrze. xiążąt. karmiąc go wzmaoniaiącą żywnością. przez odwet a pomstę. o których wiedzieli. ich dostatkami. iak xiężyc swoie kwiadry”. ieno wciąż go odnawia. ich piniądzmi. iakie mu nastręczyła. która była w użyciu za iego czasu. iako było. skoroś mi dał do tego przyczynę. która taką samą pomstę wzięła na królu. ale poymuią ie na ich wiarę y na wiarę ich oćców a matek y krewnych a przyiaciół. bez którey nigdy nie byłabych zgrzeszyła. tem więcey. lubego obeścia a świętey cirpliwości. bowiem zemściłam się na tobie y uczyniłam z ciebie rogala a błazna. który nic przeciwko temu nie mówił. która przeszła tam i z powrotem przez dzidy dziewięciu różnych miłośników. które zyskały w swoiem miłośnem rzemięśle. iż trzymała go cały miesiąc w swoiem alkierzu. 45 . y gdy ią ostatni raz zagadnął zdrówkiem. że były potężnie obrobione od nieiakich królów. Co wypatrzywszy dobrze.. póki był przy życiu. przy-mykaiący oczy y poczciwe ludziska. zaszła z nim tak daleko.odpowiedzi. y rad był wieldze: barzo piękna iest ta opowiastka. niby rozumie się wrzkomą. owo tak w tym zasmakowała. okrutny nad miarę. mięsiwem delikatnym a posilnym.. bowiem go przywołałam y zmusiłam. będąc w wieku czterdziestu pięci lat. aby go lepiey rozparzyć y wyciągnąć zeń iego substancyą. wszedł nagle na górę y otwieraiąc dźwirze. ieszcze rad był barzo z pięknego małżenstwa. smakowitemi buliony. zaś ieśli masz w sercu takowy ślad litości. Słyszałem o córce iednego barzo znamienitego y możnego władyki. wyważywszy ie. Ale teraz będę mówił ieno o pannach. co uczyniła. panów. która. a zaś ona oddała mu iego pozdrowienie. że nigdy bych nie skończył. proszę. nie lękam się zgoła śmierzci. by mi pomógł w mey pomście. daruy. tak iako mu była na początku przyrzeczona. szlachciców y różnych inych. iadowitych rogalów y nie mówmy iuż o nich. zanim poymą żenę: to iest. A to przysłowie wspiera na opowieści o oney córce tak piękney sułtana egipcyańskiego. zrozpaczywszy o całem świecie? Iedni ią wymówią. trwały dosyć długo. iż „pocałowana gębusia (drudzy mówią: po. bowiem przysięgłam ci całkowitą wierność y nigdy bych iey nie pogwałciła. ieśli nie uczynić to. Owo cóż miała począć sobie biedna xiężniczka na tę niegodziwość a wzgardę mężowską. bez namnieyszego względu zabił oboie. dość chytre a podeźrzliwe. gdybych chciał ich wszytkich opisować. swoiem mężu: ieno że koniec nie był tak opłakany. iakoby podobna do tey. rozgorzawszy miłością dla szlachcica. zaślubiła pewnego pana. wchodzi do wnętrza y wyrzuca iey tę zbrodnię. że tu moia śmierzć: ugodź mnie śmiało.” Ów xiążę. iednego po drugim. przystępliwi. którzy zaślubili siła białych głów i dziwcząt. potem zasię. iż uszczknął pirwsze owoce iey miłości. Owo z tych mężów niektórzy byli iuż rogalami na pniu. niby którzy wiedzą o tem. y nic nie miał do zganienia. ini zasię nie wiedzą o niczem. ini zasię potępią: siła można racii y argumentów na obie strony przyłożyć.na dziewczyna) nie traci w niczym swego dobytku. Tedy zagładź mnie w tey godzinie.

iako że dla tych wielgich kolligacii wszytko musi się ścirpić. iż w piętnastu leciech wyrosła na barzo cudną y sk. De lo passado no tenga cuydado. ale tak słyszałem y że nie telko on czynił tę próbę. gdyby mnimał inaczey. iak się zdaie (chocia ini twirdzili inaczey): „Tem ci gorzey − odparł − bo przynamniey iedno y drugie miałoby to ukontentowanie. „Ha − rzecze lis − tum cię czekał. żeby iey sam nie dosiadł wprzódy y nie przekonał się. y l’haveys bien godida solo. que poca cosa es. tenże ociec przyzwolił iey rękę. ci i ci ją posiadali. a szczególniey piękny y zacny drób. tal y tal gozaron d’ella. abyś wiedział. że nie wzdragasz się wyłazić na własne córki iako na ine kury”. na co ten znamienity ślachcic. Biedna niewiasta wyżywiła ią y hodowała tak dobrze. za czym oddano ią na mamki biedney niewieście z tego miasta. a nic by to nikomu nie wadziło. a wszelako mąż potem nie znalazł w niey nic gorzkiego. ponieważ to rzecz małej wagi: ale miej baczenie na przyszłość. gdy małżenstwo było spełnione. Było zaś tak: spotkawszy lisa i zagrożony przez onego śmierzcią. iż nie chce puścić tak letko tak piękney kobyłki. Nie troszcz się o przeszłość. z któremi oćcowie. który odeń pochodził. y ona go też miłowała. że tam trzech czy czterech miało ie w rękach y nawdziewało na piki. co się stało. barzo wielgim. co potrafi na przyszłość. Słyszałem tak samo o wielu inych oćcach. a zwłaszcza o iednym. iż naprzeciw swoim córkom nie więcey sobie kłopotali sumienia niż ów kogut w bayce Ezopa. że u niektórych możnych (wżdy nie u wszytkich tak chętnie) nie patrzy się na to u tych panien. kuzynowie a krewniacy czynili tak samo. też barzo wielgiego. która obchodzi cię o wiele bliżej. agora que soys casado con my hermana. teraz skoro jesteś poślubiony z moją siostra i sam jeden jej zażywasz. o którym mówię. bowiem taki z ciebie paskudnik. y dlatego go uśmierzcił. żali to iest prawda. a są takie. aby ią żywiła y miała pieczę o niey. chciał iey popróbować. iak to zamierzali oboie. Są niektórzy będący takiey urody y mnimaiący.. wart iey po prawdzie. ale y iny krzepki a urodziwy szlachcic. iż gdy była panna. mości galancie. tenże kogut zaczął wywodzić wszytko dobro. nieco ieszcze duższey od niego. którą urodziła panienka z barzo zacnego domu. Kiedy król Karol obieżdżał swoie królestwo. bowiem była ta panna cudna iak mało we świecie. gdzie nikt się w niczem nie obaczyl! Słyszałem raz będąc w Iszpaniey. wielgi sędzia y polityk. zanim wyszły za tamtego. że pewien znamienity pan andaluzki wydawszy siestrę swoią za inego pana. ieno sam cukier. co mogą czynić niektóre panny ze swymi miłośnikami. iakie czynił na świecie. Byłby zeń. rzekł: „Señor hermano. Oto. wierę. Ieszcze aż nadto radzi są oni dobrzy mężowie y wdzięczne rogale na pniu. wraz zapytał: „A czy wlazł był przynamniey na ona kobyłkę?” A skoro mu odpowiedziano. trzeba. ile że więcey dotyczy honoru niż przeszłość. bracia. ale że trzeba strzec się przyszłości.iła się: bowiem iey matka nie troszczyła się potem o nią y w cztery miesiące po iey urodzeniu wydała się za barzo możnego pana. Del futuro guardate. że nie. Mości panie szwagrze. ba zdarzyła się przeszkoda. po trzech dniach. który maiąc córę z naypięknieyszych we świecie y gdy zabiegał się o nią iny wielgi pan. Och! ileż znałem takich wypadków. powiedaiąc.Słyszałem raz od iednego możnego.” Bowiem pomiędzy możnymi nie baczy się na te regułki a skrupuły prawiczeństwa. w iednem pięknem mieście (mógłbych ie snadnie nazwać) zostawił córkę. a mówił to z okazii iednego pana. to się stało.. que mas y mucho a vos toca. Nie wiem. sielny grymaśnik. wżdy zanim ią wypuścił z domu. y nie warto o tym mówić. wierę. y dano iey z góry dwieście talerów na tę żywność. iż nie to samo iest być rogalem na pniu co w snopkach: iakoż y iest w tym co podobnego do prawdy. którą tak pieczołowicie odchował. że to. 11 46 . że nie pobrali się. iżby nie miała abo nie pragnęła mieć galanta. który barzo był rozmiłowany w wielgiey paniey. bowiem nie było ieszcze panny. yo le hago saber que siendo hija. Słyszałem równie o iednym możnym panie cudzoziemskim.” 11 iakoby chcąc mu powiedzieć. Zgaduiecie tedy łacno.

nad czym bolał tak okrutnie. pośród których y ponad ine miłował niepoślednio naymłodszą. iżby wraz z nim sprawował publiczną żałobę. którzy wiedzą ich ale. iż kazał ogłosić zawieszenie sądów i przerwanie wszelkiego inego dzieła. aby wyexkuzował niedozwolone miłoście pomiędzy krewnemi. gdy zaślubiła nieiakiego Lucya Kassya Longina.” Wżdy także chciałbych zapytać onych panów mężów. którzy poczynali sobie tak samo. zdrową. słyszałem o iednym. ile że (iako to słyszałem z ust wielu oćców) wielga iest radość pozbyć się córki nadpsutey abo która zaczyna nią być. źrzetelną. co nic o tym nie wiedzą. 47 . a nawet cesarstwa. ba które wszelako tak dobrze są pouczone od swoich matek abo inych krewniaczek y przyiaciółek. spalić y pogrześć nayzacniey. dobroć siostrzana dla brata tak niewdzięcznego y wyrodnego ! Włoch. ta późniey. żali powinna y może przyiąć mężczyznę. Wszelako hnet pomarła. wróciwszy po iego śmierci z wygnania. Nawięcey ich pomaga sobie tym. król Neapolu. że quando messer Bernardo ii bucieco sta in colera et in sua rabbia. y pomagała sobie różnymi sposoby y subtylnemi wymysły. córkę króla Kastyliey. iedną po drugiey. w wieku trzynastu do czternastu lat. którym wzięto dziewictwo. zwaną Druzilla. odebrał mu ią y trzymał sobie publicznie. gdyby ieno nie była dosiadana a uieżdżana tak młodo y przed czasem. iż świadczą wielgi opór a wzdraganie naprzeciw tego punktu y bronią się zaciekle aż do samego 12 Skoro mistrz Bernardo. To iuż wszelako przywodzi na pamięć cysarza Kaligułę. y że mu się od tamtego należy wielga wdzięczność. wżdy on im wyrządził prócz tego siła niegodziwości: posłał ie na wygnanie. które nie wniosły swego prawiczeństwa do małżenskiej łożnicy. Coś do inych siestr. tak iż iednego razu popadłszy w chorobę uczynił ią dziedziczka. czy dostaliby ie tak tanio y czy nie kosztowałyby ich wiele więcey? Lebo też. bowiem od tego przodek ma co nieco nadwerężony. Wżdy aby wrócić do naszey rozprawy. nie zna żadnego prawa i nie oszczędza żadnej białej gło- wy. abo iakiegoś defektu y wady lub skazy.12 Mamy siła przykładów o starożytnych. którzy pozbywała się koni skażonych iak mogą. iak tylko mogły: wielga. który. których sobie trzymał y z któremi pono obcował barzo plugawię. odiął im wszytkie pierzścionki y klenoty. y od niektórych białych głów zgwałconych siłą. gdyby nieiedna kobyłka nie miała swoiego ale abo czegoś do przyganienia. iak gdyby to była iego prawa żena. który znieprawił y wyobracał wszytkie swoie siestry. na którey znak nosił długo nie strzyżone włosy y brodę. rzeźnik wpadnie w szał. nie klął się nigdy przez co inksze iak przez imię Druzylli. wierę. wszytkich swoich dóbr. sprostituował ie y oddał co znamienitszym paziom. abo ma iawną ochotę ku temu. aby przywieść na hak swoich mężów y okazać im. tak iako o niem słyszałem od niektórych panien. to by uszło. bez narości y nie ochwaconą. którzy by ich byli godnieysi niż oni: iako ci handlarze. non riceve legge et non perdona a nissuna dama. ludu a woyowników. ieszcze te niebożątka. gdyby nie o ten wzgląd chodziło. ieszcze gdyby im nie był uczynił inego złego. poznał tak przez małżenstwo swoią ciotkę. widząc ciało swego brata licho pogrzebione pod paroma grudkami ziemi. wżdy to było za dispensą papieża. y kiedy przemawiał do senatu. nie mogąc uczynić inaczey daią ie takim panom. chwalił się. powieda. Czyniono przy tym trudności. to skoro był ich iuż syt. iak mówił. którey wziął prawiczeństwo bywszy małym chłopięciem. tak y ci.Za naszych czasów Ferdynand. byłego kcnsula. zaślubiwszy cudną y poczciwą panienkę swemu przyiacielowi. Ileż ia znam panien po świecie. aby lud przywieść. rzekł na stronie ieden z kompanionów do drugiego: „To wszytko szczyra prawda. wydano by ie za inych. iako że strwonił y wydał barzo nieopatrznie wszytko wielgie dobro. które Tyberyusz mu zostawił. kazały ie odgrzebać. ponieważ tego były zwyczayne y ponieważ było to zło dość ucieszne. iż nikt ich zgoła nie wyszczyrbił. że dał mu cudną y zacną kobyłkę. barzo biegłych rayfurek. aby z nich uczynić pieniądz. aby dobrze stawić czoło temu pirwszemu potykaniu.

szczwana. z którey to radości. na stronie śmieią się z nich do syta z ich żenami. aże im grzebień pęcznieie iako małym kogutkom. iż się bała. krzycząc wielgim głosem: „Virgen la tenemos!” − „Uznaliśmy ią być dziewicą!” Owo słyszałem równie. przecząc temu odparła. iż iest barzo zdatny galant. a zaś oblubienica. ona mnimaiąc. bowiem żadnego zła nie można poznać wprzódy nie doświadczywszy. może nawet tym. Aż on: „Tedy musiałaś snadź iuż tego popróbować. nie mogą uczynić tey demonstracyi własną krwią. mnimaiąc o nim. Bywaią wszelako niektórzy mężowie podeźrzliwi. Oblubienica i iey konfidentki były także barzo skłopotane y zdziwione. iż aż dotąd doświadczeń był zupełną nie48 . za czem hnet ią pokazywano w koley y pokrzykiwano głośno miedzy kompanią. iż czynią. pomyślawszy nad tem do syta. krewniaczek a przyiaciółek pomazać krwią bieliznę: ba. rzekła mu. swemi miłośnicami. wżdy mimo to nie pisnął nigdy słowa. to iest aby pokazać nazaiutrz po zaślubinach bieliznę splamioną kropelkami krwie. a wszytko. iako słyszałem (y iako wiele młodych kortezan w Rzymie mi wyznało.” Ale ona. iż dobrze odegrały swoią sztukę y źrzetelnie wystrychnęły na dudka pana męża. że w Witerbie ten obyczay takoż się zachowuje. przyszła na męża taka niemoc. iako wiem iednego. aby pokryć swoie prawiczeństwo stradane gdzie indziey. Nic iednak nie okazano z żadney strony aż do tygodnia. że nie iest iuż dziewicą y że właśnie oto iey błonka dziewczyńska została przemożona a przedarta: mąż. aby... ale barzo iest w tem oszukany. iż teraz iuż pewnie uczynił próbę swey dzielności y uczynił swą żenę prawdziwą niewiastą y dobrze obabioną: y przyznał się. y chełpią się nazaiutrz rano. nie zaniedbała za radą dobrych kompanionek. iako czyni się w Iszpaniey. który doznał przygodney niemocy przyrodzenia w pirwszą noc po ślubie. iż słyszała to od niektórych swoich towarzyszek. aż.arskiego podstępu. aby tem drożey sprzedać swoie dziewictwo). y rozpowiedaią. aby iey nie uczynił co złego. które były zaślubione y tak ią przestrzegały. mimo iż mu skwaliwie przedstawiała co nayłakomsze widoki y ustroiła się do łożnicy nalepiey iak mogła y pokładła się barzo potulnie. którzy pirwsi weszli do tey fortecy bez ich wiedzy: ci. czemu by była tak oporna y utrudniaiąca y czy hydziła się nim tak barzo. iż się tem zasłoni y oddali pozór wzgardliwości. Y iako że te. którem posługuią się białe głowy. skoro wedle obyczaiu wniesiono im kolacyą. wierę. nie czyniąc zgoła wzdragaiącey się ani dyablicy (iako to potwierdzili widzowie ukryci wedle obyczaju). którzy węszą iakowąś złą wróżbę w tym oporze y nie kontentuią się tem. y mnima o sobie. iako było. Wieczorem. która nie była z onych panienek barzo cudnych y znamienitego stanu. iż widzą ie tak się wzdragaiące. które chlubią się. iż będzie szalał iako tur. wierę. wżdy mimo wszytko nic nie dokonano. iż nic nie zdołał uczynić. którą naleziono pięknie ubarwioną krwią. kiedy wreszcie mężowi pofolgował skurcz przyrodzenia y srogich dzieł dokonał. maiący z tego nawiętsze ukontentowanie y wierzący niezłomnie. domyślił się iakoweyś zdrady y k. iako się pospolicie czyni. że to iest krew dziewczyńska iego żeny. który gdy pytał żenę. którą te biedne panienki rozlewała przy ciężkim trudzie wydzierania im prawiczeństwa. ba. iakoby drocząc się z nowożencami. która iest do tego ze wszytkich naysposobnieysza: y nazaiutrz widzi ią mąż. że nic nie dokonał. co siła prosa obiadły się z wieczora. co by miała znaczyć ta ubarwiona bielizna. matron. swoim kompanionom a przyiaciołom. barzo był zdziwiony y nie wiedział. iż oni zgarnęli całą chlubę y zadali pirwszy sztych iako dzielni a zuchwali szyrmierze. piękne przestrzegania y pogwarki” − rzecze mąż. przyszedł któryś na kunszcik. „Oto. nieszczęściem dla niey. ale który mimo to udawał galanta y krzepkiego zapaśnika.ostatka: z czego nieiedni mężowie są barzo radzi y wierzą siemię. przepomniawszy o wszytkiem. które iuż dawniey przeszły przez piki nicprzyiacielskie. iż pomazuią oną bieliznę kroplami krwie gołębicy. wykraść bieliznę. wpadły na myśl. poszedł opowiedzieć całey kompaniey. iż mężowi tak spaliło na panewce y że sprawa obróciła się przez to cale niedobrze. Ku czemu opowiem oto tę ucieszną powiastkę o iednym szlachcicu. Ine iest ieszcze likarstwo. który pewien był. gdzie pokazuią publicznie przez okno rzeczoną bieliznę.

49 .mocą. z czego wyniknął długi proces: w końcu unicestwili to małżenstwo. iż oboie maią być zbadani przez wielgich medyków iako biegłych znawców. Znam iedną. zmówił swego lokaia. Sonet iest taki: SONET Spośród medyków. siła się za to nalazło inych w iego miesce. iaką nayduią: tak iednego znałem. Są niektórzy mężowie. iż pani nieiaka go ułożyła. Otoć. ho! eyże. żenie iego ano Czterech naydoświadczeńszych w sztuce swey przydano: Zwą się: Wielgi. Imć Bray ma trzy za sobą poślednieysze chluby: Kusy. nie mogąc nic sprawić ze swoią żeną. że iey pirwszy mąż nigdy iey tknął przez swoią impotencyą y że była dziewicą a prawiczką tak dobrze iak przed zaślubinami) mimo to nalazł ią tak obszerną a przestroną co do szyrokości. iako to podaie Baptista Fulgozyusz. Powiedali iedni. który. By rozsądzić wzaiemny spór małżenskiey miedzy. za czym cała assystencya powiadała w tym przedmiocie gadki barzo rozmaite y rzucała różne sądy o nowo zaślubioney. ieno pan mąż. głośnych w tym Pariżu mieście Z rozumu. zasię żena swoich. y w rzeczy tamta nie oszczędzała niczego. Dostały a Gruby. za którą to fatygę dał mu wielgie dostatki. przyzwała go przed sąd. aby on to uczynił. które widząc impotencyą swoich panów zięciów (czy to że maią urzeczone przyrodzenie abo iny defekt) czynią się rayfurkami swoich córek. Cóż mamy powiedzieć o niektórych matkach. ba ona się spostrzegła y pachołek nic nie wskórał. aby mieć potomków a spadkobierców po śmierci męża. który. który iedna znaczna pani mi sama przeczytała y dała mi go. y tak się sama podała na osławę. doświadczenia. Uśpiały. iako mi mówiono? Ha! toczę masz tego na dobry sążen. wieldze udręczona. wżdy nieszczęście dla niey było. który swoią miętkością. mi zasię.” Wżdy musiał wziąć. Takoż znam iednego znowu. gdym u niey obiadował. tęgiego zucha. dopuszczaią do się inych y często daią się w ciążę zapędzić. że nie ma obawy się zabłąkać. tamte zaś. to była niedawno sprawa przed trybunałem pariskim pomiędzy panem Braiem. iako była prawda. nie iżby sama w istocie była tego przyczyną. tyżeś to iest owa niewinna prawiczka. wziął do pomocy młodego a urodnego szlachcica ze swego dworu. czy nie) rozpoznaią w pierwszey nocy także wedle kolei. którzy prawiczeństwo swoich żen (niby czy ie zdobyli. że mężczyzna. y przełknąć słodziutko: bowiem ieśli pirwszy mąż nie tknął iey. przymnożył zaszczytów. k’czemu pani iego. z którą nie mógł nic uczynić cirpiąc na urzeknięcie przyrodzenia lub iny defekt. doktryny a wiedzy. Owo rozkazał trybunał. o którey mnimali. Gnuśny. aby zyskać wiano wdowie. która doradziła to swoiey córce. Potężny. iż nigdy się iey nie powiodło. z czego uczyniono na dworze barzo ucieszny sonet. tak ciasna a wąska. a żeną iego. iż tak przemówił: „Ho. a zaś droga iest tak szyroka a bita. Tak samo uczynił król Hendryk Kastylski. Siedmi oboie państwo wybrali nareszcie. co było. widząc. iż iuż była niewiastą z przyczyny iey ubarwioney bielizny. skarbnikiem. Mąż obrał swoich. czy żena kochała go za to y czy rada temu była. który poiąwszy żenę w drugim małżenstwie (a zaś ona wmówiła mu. aby wszedł do łoża iego żeny y wziął iey dziewictwo we śnie y ocalił iego reputacyą. szarżów y godności: nie ma wątpienia. iż nie może żenie spłodzić dzieci. wierę. Co do owey przygodney niemocy. ludzki rogal. co się też stało. sflaczeniem a niemocą popsował całą sprawę.

na co ów pan zakrzyknął ieno: „Ha! mam swoie!”. A co nagorsze mi się dla nich widzi.” Wiem o iedney paniey. który gdy w pirwszą noc trzymał w uścisku nowo zaślubioną. oblegana sielnie przez wielgiego pana. które mi przyrzekł: a nazaiutrz po moim ślubie ieśli się nie zdybiemy. rzekła mu: „Przyciśńcie nieco nasze xiążę.Snadno osądzić. która. zbytni pośpiech! Co powiemy zasię o iedney pannie. który się o mnie zabiega. o którą długo się zabiegał szlachcic ze znacznego domu y człek dostatni. będziemy sobie uświadczać do woli. aby go zaszlubiła. o których wiem tysiące a tysiące przepowiastek. bowiem on wziął szatki swoiey ulubioney. wstyd. tak iżby iuż nie gadano iey o nim ani iey rodzicom. owo po tygodniu pokazało się. aby mnie wydało wrychle za tego. nie mogła się ustrzec. w sześci dniach iuż mu była powolna: tako przynamniey się chełpił. przedsię niezwyczaynego u nowo zaślubionych. bowiem 13 Uczciwej niewiasty. a zasię ona swoiego przyiaciela. która osłania wszytko. y wypłaciło mi hnet wiano. ale przy tym niezguła y niiak iey niegodzien? Owo kiedy za wolą iey rodziców przynaglano ią. to kiedy poślubią wraz krowę z cielaczkiem. zapisana iest w moich tabliczkach dzień a godzina waszego ślubu. co też ogłosiła. Otoć nasi rogale na pniu. iż raz czasu maszkarów zamienili ze sobą ubrania. wżdy nigdy bych nie skończył. 50 . y nic inego się nie stało. Słyszałem o iedney barzo cudney a poczciwey panience. że woley iey umrzeć aliźli go zaszlubić y żeby iey poniechał. zasię niektórzy przyganiali temu y źle o tym rozumieli. rzekł iey: „Pani taka a taka. iako że strachała się ich sto razy więcey niż mężów. Ów szlachcic powiedał. ta popadła w taką rozkosz a delicyie. Y snadno można było mu uwierzyć. iakie miewała na ciele. y iechał daley. zwinnego skrętku a poruszenia. Owo bywaią panny. iż rzekłbyś. Potężny nad Uśpiałym. który wieldze nawidził tego ślachcica y dał mu ią za żenę. iż przyszło im do tey poufałości stąd. Okazawszy się mężem bez mocy y chwaty. który poiął żenę we wtorek. wierę. a we czwartek iuż nosił rogi: otoć. że iest brzemienna. z czego mąż ieno się śmiał. który domyślał się jakowychś miłostek miedzy nią a inym. które tak sielnie lękaią się oćca y matki. Xiążę. wierę. iako to mówią. który zaślubił barzo cudną y znamienitą pannę. odparła mu: „Poczekaycie nieco. krewnego swego przyszłego męża. Z braku krzepkich praw musi ustąpić swey żonie. nad Gnuśnym Dostały: Zasię Imć Bray nie maiąc tych po swoiey stronie. y kiedy bierą ie skutecznie nabite. iż raczey by się im życie wydarło z ciała niż ich pączek dziewczyński.” Wżdy ona na takie powiedzenie zapłoniła się ieno trochę. zapominaiąc sama siebie. Zali Wielgi nad Kusym zwycięstwo osięże. Śpiewano na dworze piosenkę o mężu. iż. nagabywana o rozkosz miłosną od swego galanta. która bywszy nagabnięta wedle miłości ledwo na cztyry dni przed swoim ślubem od iednego szlachcica. nawet on rozpowiedał o znakach y znamionach. a zobaczycie. y żywot wzdęty a odkryty. iż swoie igry ciągnęli długo potem. aż będę zaślubiona. aby lepiey osłonić swoią sztukę. które wygraią oręże. odpowiedała. iak pod tą zasłoną małżenską. aby nie uczynić małego. bowiem okazowali ze sobą taką poufałość. nazowcie mnie wiarołomczynią. tedy kiedy się ią porówna z dniem zlęgnięcia. że całe życie byli chowani razem. Słyszałem o inym mężu. będzie wam. y także.” Druga zasię. ieno iż zawsze zachowała oblicze dona da ben13. z łaski y za wolą ich xiążęcia a pana. Iako wiem iednego.

Ale snadź nie barzo troskał się o to. który cirpiała w czasie swego uwięzienia. bardzie goni niż ta. sława wasza y łaska wisiały na włosku. y przysięgam wam. zapytał. a wspomógł ią iey szwagier. powalił a starmosił tak skutecznie. Słyszałem opowieść o iednem cudzoziemskiem xiążęciu. która była długo uwiązana. o którey słyszałem. ieno raczey poszyrzenie. Owo mąż. która była zawsze na wolności. na co ona odparła mu z wielgim fukiem: „Nie chcieliście mnie nigdy usłuchnąć y poniechać mnie. widzący ią smutną y zasumowaną. Za czym rzekła mu tak: „Panie mężu. był tego przyczyną. gwałtem wrzucona za kratę przez swego męża. To pewna. bez żadnego baczenia na swóy stanik królewski. Idzie tu tyleż y więcey o moią cześć co o waszą. y w czasie waszey nieobecności tyle na was podszczuwano. Zostawiam wam osąd. wróciwszy po trzynastu lub czternastu miesiącach. hnet bylibyście zgubieni: za czym. ia siebie pogrążyłam. iż zachwiał ią. a ona przestrzegła go o niedoley. żalim zawiniła tyle. skoro są zaszlubione. a zwłaszcza iey rodzice. iż zaszła w ciążę. a zaś ta rzecz nie iest tak rozgłośna. która. przedsię długi post. w iaką popadnie.gdyby zmuszono ią do tych zaszlubin. Tedy wytłomaczcie mnie a odpuśćcie. y przyzwalała ich mym. tak iako uczyniła pirwsza żona Baldwina. dla waszego wywyższenia nie oszczędziłam naycennieyszey rzeczy z siebie: osądźcie tedy. czynią tak. który uczyniony od swoiego pana y władcy generałem w znaczney wyprawie woyenney iemu poruczoney y zostawiwszy na dworze swego pana żenę. wiecie. tak żołnirzom.” 14 Iż krowa. bowiem inaczey życie wasze. W wigilię szlubu mąż. uczynię z was rogala. którzy mieli nad nią władzę. iako też y ci. iż gdyby nie to. iedną z barzo cudnych w calem krześciiaństwie. Możecie być pewni. iż wasz pan iął się mnie miłować. że ią mąż obdzielił przymiotem abo iakim szankrem. którym mężom to barzo na dobre wychodzi. wżdy nie trza pytać. iako że mówiono. nayduie ią w takim stanie. iak pielgrzymom zmierzaiącym do Ierozolimy. ciągnącym tedy lub owędy. iż łaski a dobroczyństwa możnych ochwiewaią sielnie skromne serce białogłowskie y płodzą wielu rogalów. bowiem z chudziątek. bowiem taki wyrok dali wszytcy możni. nalazła w tym wymówkę. Przedsię ona. króla Ierozolimy. który ią iey nadżarł. iż potem nie chybiła temu y pokazała mu.” Nie powściągała też z tym gęby przed żadną ze swoich kompanionek ani też swoich służków. nie barzo się popisał w tey rzeczy). iżby miała wam z niey zostać plama zbyt widoczna. co przyrzekła. bowiem dotrzymała. Mógłbych k’temu wymienić siła inych. iakimi się stali bądź przez odłużenie swoich maiętności. o którey uprzednio wspomniałem. co by takiego miała. którzy nie bronią tego swoim żenom. iak barzo zatroskał się a pogniwał na nią. abo wyprawy woyenne. dostatki a korzyści. w którey nie nayduią żadnego umnieyszenia. wydarłszy się z klasztoru y opuściwszy go. y przybywszy do Konstantynopola. Wżdy mimo to musiała iść w to iarzmo. która była wieldze bystra biała głowa. skutek waszey wyprawy iest przyczyną tego. iż dawała się wszytkim przechodniom. co wam zawżdy mówiłam. żeście nie spełnili iego rozkazów. hnet uczyni go rogalem. iż poczciwa z niey była biała głowa. Siła się takich widzi na dworzech wielgich królów a xiążąt. Owe panny folguiące sobie natychmiast. popadła w taką rozwiązłość. iak byście mogli mnimać. że to spełnię y że wam dotrzymię słowa. że gdybym przez nieszczęście musiała zostać waszą żeną. Owa to są tedy dobre y ludzkie rogale. który tak był źle przyięty od waszego pana (bowiem. tenże począł tak chciwie koło niey krzątać się z miłością. aby stąd czerpać a dobywać łaski. czy owa pani zasługuie na naganę: toć chcącemu krzywda się nie dziele. kiedy są cudne y pożądane dla swey cudności. Czemu tedy nie miał się na baczności. iako mówi Italczyk: „Che la vacca che è stata molto tempo ligata corre piu che quella che ha havuto sempre piena liberta”14. aby wam nie dać się pogrążyć. Owo dziś sprawy wasze stoią lepiey niż kiedy. wierę. restauruią się y wznoszą w wielgie godności przez szparkę swoich żen. za wyiątkiem iedney urodziwey paniey. 51 . iż stradała iey połowę przez wypadek.

cóż dopiero może pozwolić wielu żenom. iako to więzienie. które uzyskała iego córka. szarży a dostatków? Iakże wiele znam takich. ile że wiedział. barzo cudna biała głowa. że iemu w tym wygodziła. wdowom a córkom. Za czym poiednali się y byli z sobą lepiey niż wprzódy.Ha! chcielibyście. iż był tak mało dbały o cześć swoiey żeny y że się tak dał ugłaskać. też miał udział w oney brzemienności. iak niektórzy y niektóre wymawiali tę panią y twirdzili. rzekł mu: . co go nosisz na szyi. któremu gdy żena wyprosiła a przyniosła do domu patent na iedną z nawiętszych godności kraiu. dołączył ieszcze niektóre wdzięczne a obleśne słówka. który sprawił tę rozpustę y niezgodę. iako że mu dowiedziono wielgiego łupiestwa y nadużyć w iego namiestnictwie y władzy. szturmy a dobywania miest. za czasu króla Franciszka. mimo że w duszy barzo był rad.. Ieżeli święty Augustyn iest tego mnimania. żyiąc w całey szczyrości y dobrey przyiaźni. ów pan nie chciał iey żadną miarą przyiąć. za co wszelako xiążę. prosto nieskończoność inych: ba. który był nagły. odpalił: „Wolałbych sczeznąć. bowiem wiedział dobrze. owo schodząc z rusztowania nie rzekł nic inego ieno: „Boże.którzy tak pomknęli się ku górze przez urodę a przodek swoich żen! Nie chcę uchybić nikomu. Słyszałem takoż o iednym wielgim panie. a słyszałem ieszcze o więcey. które im się przygadzaią. iż dobrze uczyniła pograżaiąc siebie. który mnie tak dobrze wspomógł. niewolnictwo. który otrzymawszy runo y chcąc się niem raz pochełpić przed panem dela Szatinere. z którego był (a udzielony mu przez xiążęcia przez miłość dla iego żeny). iako czynił przedtem. błogosław zacny kuper moiey córki. kiedy aby się wypłacić z sielney kwoty pieniężney.” Święty Augustyn ma wątpliwość. tak iż nie cenił go tak barzo z szczyrego serca. uwiesić sobie na szyie ten ordyr iako ia!” Przedsię móy wuy. przedsię gdy iuż był na szafocie. niżbych go miał otrzymać przez tą dziurę. za co potem mąż miłował ią całe życie. wydaią swoie wdzięczne ciałka na wiele utrapień. długo byłbyś ty skakał iako konik polny. iż ta ipani niebożątko nie ucirpiała za to. Znam iedną możną y obrotną panią. który mu przyrzekł zwolnić go z długu. krewnych a nawet zgoła mężów. czy pewien obywatel krześciiański z Antyochiey zgrzyszył. nawet niekiedy iednaią rotmistrzów a żołnirzów. . wierę. z kim sprawa. Słyszałem o iednym znamienitym panie. ba. Słyszałem. możebna. nimbyś wyskakał tego dyabełka. iż nie iest dobrze być kiedy niekiedy rogalem. przyszło ułaskawienie. iż tak trzymam o niektórych. który był skazany na ucięcie głowy. nie szacował go iuż więcey (iako słyszałem) tak iak wprzódy. tak iż pan mąż chwycił przynętę. za którą był srodze więziony. ich pan. która ocaliła życie swemu mężowi skazanemu na śmierzć przez pełny sąd. przez którą wyście go dostali. aby skuteczniey walczyli a obstawali za ich sprawą abo też aby otrzymali długie oblężenie lub odebrali fortycę (mógłbych wyliczyć setkę takich zdarzeń). który też gębę miał nie lada y który. że ich panie dobrze się około nich zasłużyły y że ich własne cnoty nie tak barzo ich wyniosły iako właśnie ony.” Słyszałem o możnym panie.” Tamten mu nic nie rzekł. y miał ie on sam z dwoma nawiętszymi xiążętami krześciiaństwa. przyzwolił żenie przespać się ze szlachcicem barzo zasobnym. nieprzezpieczeństwo życia. moim wuiem. przed całym światem (bowiem była barzo ucieszna w kompaniey y trefnego ięzyka pani): „Ha! moie niebożę. gwałtownik y rabuśnik iak mało który. aby ocalić męża y wrócić go do łaski. Któż tedy powie przeciwnie. że 52 . skoro dobywa się z tego taką dogodność w ocaleniu życia y odzyskaniu łask dostoieństw. które aby wykupić swoich oćców. y nie lękaią się ze swey strony narazić swoiey czystości: wżdy takie zło abo zgorszenie mogą z tego wyniknąć? natomiast wielgie dobro.Szwagier. która wyiednała runo swoiemu mężowi. Y mówiła mu często. ale śmiem powiedzieć. Ha! ileż iest przykładów podobnych temu y ieszcze iednemu oney znaczney paniey.

iż zastawiła się y dała wszytko co ieno mogła Loisowi. wierę. iemu. nie może zachować tak zawżdy swoiey pulchnosci ani swoiey treści. tak iako to było miedzy szlachcicem a ona panią wyż wspomnianą. iak y kto iny. w niewiele czasu potem pomarł. który był tak wielgim y potężnym panem y bratem królewskim. która. nierade były dawać więcey iak ieno same pierzścionki. którey nie chcę powiedzieć. które nie tak sobie poczynały. Głupia. Pewno znaczne xiążę miłuiąc barzo godną panią dało zakupić dwanaście guzków dyamentowych. owo w mniey niż dwie lecie zratowali się y zebrali znaczny dostatek. bowiem taszka. nie obyło się bez tego. która. Znałem iedną białą głowę. które tak wiedą swoich mężów ku fortunie y nie czynią z nich po społu rogali a dziadów: iako powiedaią o Margarecie Namurskiey. która mawiała często swemu mężowi. które do niey wchodzą a wychodzą. rzekła mu. wżdy te dwie słowie tak podobnie brzmią do siebie. wierę. iż mógłby ów szlachcic budować. wspaniałego ducha. Okazał przez to. iż radniey by go uczyniła niebogatym niż rogatym. ba. była barzo. bowiem pisma iuż się spełniły miedzy niemi dwoygiem. uczyniwszy iedną rzecz. udręczonych a opętanych. kiedy przywiódł na dwór swoią żenę. o którym powiedano. Możecie mnimać. ieno że nie chcę nikogo osławiać ani podawać na ięzyki. xiążęciu urlieńskiemu. niezliczoną mnogość białych głów. tak był niestateczny y mało trwały w swoich miłościech. wywoływane a przedawane publiczną przedażą. y wszytkie iego przyodziwy a dobytki były. byłaby mu dała hnet suknię a koszulę. iż widziało ie u oney paniey. daiąc ie nosić przez miłość dla się y przymnażaiąc im ceny. iż potem wyśmiał się z oney a z onego. barzo cudną białe głowę. przypatrzywszy się bystrze. których mógłbych nazwać. które przy tem szacowaniu wiele osób rozpoznało. y wyciągnęła z męża co tylko mogła. Wiem iedną białą głowę. wspominki y ine wdzięczne fatałaszki. y nie dość. Y powiedano. których walor przechodził trzydzieści tysięcy talerów. iż iuż ninacz iey nie potrzeba buxtabów hieroglyphicznych. Wżdy tacy wyłudzacze a podbiracze wieldze są warci nagany. rozamorowawszy się w pewnym dworskim szlachcicu y skłoniwszy się k’iego żądaniom cielesnym. Ten dobry szlachcic. krezki abo szarfeczki. owo zważcie to. że dały im zaszczyty. co by mu mogła darować. iako ona taszka od przodku. która iest zawżdy tego samego kształtu y gotowa. ieszcze im daią wiele bogactw do tego. z nich uczynił podarek oney rzeczoney miłośnicy. wedle obyczaiu pariskiego. iż łacno by się te dwie właściwości mogły przez nią ziednoczyć w iey mężu. który był lichym chudziną. iż był tak dobrze ukamieniowany. Ieszcze trzeba szacować owe białe głowy. Znam iednego. gdy spadła na nią grzeczna sukcesyia y dostała w garzść coś iakoby dwadzieścia tysięcy talerów. które tamtego głupia żena mu podarowała. do którey się tak często zaziera. żeby tak podgrzywać y wyciągać całą substancyią z tych biednych niebożątek. Oto iak białe głowy uczyniły pewnie tyleż abo więcey rycerzów co nawiętsze batalie. iż gdyby to dziedzictwo nie było na nią spadło. nie mogąc mu dać piniędzy (ile że iey mąż strzegł swoiego skarbczyka niby iaki xiądz) dała mu nawiętszą część swoich klenotów. aby pchać w zasobnieyszego a więtszego od się. iż xiążę spłacił go piniądzmi a mieniem. która była tak głupia. 53 . z literami egipcyiańskiemi y hieroglyphicznemi maiącemi kryiome znaczenie. y nie krzywduiąca sobie przeciw więźniom. tedy nie maiąc iuż. aby w niey łowił kto może. tak iż na dworze mówiono. Przedsię znałem siła. iakiego przez całe życie obławiał: wszelako przyiął potem. nie bez znaczney dla niey osławy. iżby iey galant nie zgarnął sporey cząsteczki. bowiem te pilniey wiele ściskały taszkę z talerami niźli ową z ich wdzięcznego ciałka: bowiem mimo iż były barzo dostatnie panie. skoro miał taką moc kamieni uskładanych a nagromadzonych. świcących barzo y czyście oprawionych. tak iż barzo stąd podupadł y zniewolony był sprzedać swoie grabstwo bloyskie rzeczonemu panu urlieńskiemu. zasię potem. bowiem snadnie był zdolen to uczynić.żena iego pozostawała przez trzy miesiące w sielney łasce u tego xiążęcia y nie bez podeźrzenia.

a nie zaś wielgie a obyczayne panie. mąż. aby skoro mężczyzna wkłada ze swego w taszkę. trzeba też. wiedząc. aliści w tem trzeba zważyć wszytko: bowiem tak samo iak mężczyzna nie może tyle darować ze swego y wrzucić w taszkę białey głowy. koronę z kwiatu liliey. Y tak mówił ów xiążę. że sam ią wyobracał. byłbych dziś bogatszy. iżby te dary od niey darowane nie były ukryte we walizach abo kaletach. abo w statku. przedsię sygnecik na palcu lepiey a zwyczayniey dotrzymuie kompaniey temu. iżby chciwiey służył swoiey damie za cudności. aby prawo było w tem iednakie a przymierne. ba. hieroglyphicznych buxtabów y wdziecznych wymysłów. cyfer. zasię datki w piniądzach barziey trącą pospolitszego staniku białą głową. y trzeba. ów xiążę zmówił ią dla uradzenia o tem do ogroda y altanki tamże będącey. Co do mię. y wydzierać z nich. mszczą się na nich bawiąc się miłością z ich żenami y czynią z tamtych gładziutkich rogali. Tenże xiążę uczynił podobnie z porady swoiey matki pokosztowawszy iedney panny y xiężniczki. któremi iaśnieie. pozbywaią się ich misternie y ostawiaią na lodzie. niż gdyby po dziesięć tysięcy razy szafowała swoiem ciałem. od których doznali iakiey przykrości lub despektu. Oto dlaczego każdy szlachetny miłośnik radniey winien być kuszony chciwością cielesną co piniężną. bowiem pani była barzo ludzkiey komplexii. uświadczywszy nieiakie oznaki rebeliey od swego poddanego. przyduższego panięcia. zasię to było ieno po to. iżby biała głowa tak samo znowuż wkładała ze swego w taszkę swego galanta. która barzo w tym była szyroka a szczodra. tyle ozdóbek. Znałem iedno wielgie xiążę. była w cenie pięciset talerów. nieraz zgoła tysiąca abo trzech tysięcy. wżdy zawżdy barziey mi było po myśli okazować moie miłowanie radniey moią szczodrotą niżeli chciwstwem. iak owego się umnieysza. y nie mogąc pomścić się na nim (ile że tamten umykał przed nim iako mógł y ten nie mógł go niiak dosięgnąć). iż mu tak dobrze przeieździł żenę y ozdobił mu głowę piękną koroną z rogów za to. aby iey prawić o miłości. dworny rycerz y szlachetnego serca powinien być tego wspaniałego przyrodzenia. na których było tyle aftów. które daią ie swoim gaszyskom. który go nasza. tyle pereł. co mi dawały. Widziałem takoż siła szlachciców. bogato ozdobne kamieńmi. iż się czuł dobrze pomszczonym nad swoim poddanym. którzy postradali miłość swych dam przez niepohamowanie swoich żądań a chciwstwa: za czym widząc ich tak srogimi żądaczami y tak naprzykrzonemi w swey chciwości mienia. Wierę. kilo bych mógł. y nie zadowolnił się tym. które mu się sielnie naprzykrzyło y za- 54 . aby mężczyzna był tak obyczayny y nie wyciągał z taszki swoiey damy tyle. więcey trzydziestu tysięcy talerów. którą też uzyskał snadnie na miescu. Y słusznie tak czyniła. widząc. bowiem naylichsza z iey szarfów a przepasek. takie dawała swoim służkom. Niekiedy także dawała ta pani wdzięczne pirzścionki. abo w piniądzach. aby wyiednać zgodę a przebaczenie dla swego męża. owo zamiast aby nosił. zgoła swoim pokoiowym lokalom. bez wielgiego oporu. które. ieno w piękney a osobney okazyey. mogę się pochlubić. niźli za wszytko złoto a śrybło na niey błyszczące. kilo by ona pragnęła. ieszcze sprostituował ią inym. iż sługiwałem w moiem życiu poczciwym paniom y nie z co namnieyszych. bowiem gdyby dama szafowała nazbyt szczodrze swoiem mieniem. iż miała zaślubić nieiakie xiążę. iako też słusznie im się należy ta przygoda. abo w maiętnościach. owo gdybych był chciał brać od nich to. abo inego. ale iżby iawne były całemu światu y iżby ich służka patrząc na nie mnożył sobie ich cenę wdzięcznym wspominkiem. niż dziś iestem. iako owe wielu inych pań. iako chciał. sto razy więcey się frasuie. ba z rogów. Bywaią ieszcze rogale uczynieni przez zemstę: co rozumie się tak. Pewnieć to y słuszna. którą ma z przodku iego dama. że nic we świecie nie było iuż cudnieyszego. iż wielu nienawidząc takiego pana abo szlachcica. ile by chciał. iż chciał się bawić w królika a suzerena. bowiem takowe szarfy a przepaski nie noszą się pospolicie. gdy iago żena przybyła raz na dwór.Znałem iedną wielgą. trzeba mu dać piękną.

” 55 . Deporta. Znałem barzo godnego szlachcica. Słyszałem o iedney cudney y poczciwey białey głowie. o dogodnościach y niedogodnościach. Patrzcież. ile że mówił y pisał szczyrym złotem. która to pomsta była barzo słodka. ale ów szlachcic. tenże od zbytniego wytrząsania y ściskania y figlowania ich z sobą złomił się na dwoie. czego dotąd odmawiała tak statecznie. iako powieda. skoro mnie nigdy nie bił ani mi nie pogrążał?” Iakoby chcąc przez to powiedzieć. Baifa. że gdyby był uczynił to abo owo. czego nabarziey chciała. Uradzaiąc w czasie obłędu o miłości. służył iey daley więcey niż dwie lecie. iż gdyby z początku ich skłonności nie miała mnimania. z ludu rycerskiego stanu był ieno pan Guja y ia. że nie miłuie iey tak dla tego y nie żywi tyle chuci dla iey cudności. y prosił każdego z tych wielgich osób. bowiem z przyrody skłonna była miłować go y przygarnąć. lubościach i nielubościach. iż miłość nie oślepiła ią do tego stopnia. tak iż zgoła powiedały. Chciałbych ie mieć. iż mu okazali nieżyczliwość. wżdy żeny ich były barzo nadobne: owo miał w tym dwoiakie rozkoszy.mąciło rządy iego brata: owo wziął iey panieństwo y nacieszył się nią sumniennie. iż z tego nabrała dostatniego przekonania i takiey pewności. po cóż bych miała to czynić. z rodu Epinayów w Bretaniey. że nawyższy stopień oney rozkoszy leży w takowey pomście. byłaby go zawczasu tak ukontentowała. iżbych z nim obiedował. ieden z barzo dwornych y doskonałych szlachciców w całym świecie. iż przez to przychodzi im więcey appetytu y iakoby wzmożenie rozkoszy. iżby się w nie ustroił w dzień iakiego znacznego święta. ile że iest barzo upewniona. y dlatego chce nad nim imieć to ukontentowanie w duszy y chełpić się potem. Y wierę. wiele okrutnieysza. Dobiniego (którzy dwa są ieszcze przy życiu y mogą mi łżyczkę zadać) y inych. nawdziewaiąc im rogi za to. panów: Romsara. iako że sam tak sprawił dwóch możnych panów mi znaiomych. między inymi xiędza biskupa Dedola. aby złożyła o tym naprędce kwartynę. aby uczyniła to. iako przyroda iest bacznie przewiduiąca. owo znałem iednę barzo godną y piękną panią. który potłukłam. nawiętsza ich delektacya była czynić z nich rogalów y czyniąc to wspominać o nich. iako uczyniła na końcu. skoro każdy wyrzekł swoie mnimanie o iednym y drugim. ieno iż życzyła być miłowaną dla swoich cnót. iż on iakowąś zemstę umyśliwa tym sposobem. abo bili lub czynili ine wydziwiania a zniewagi. o złu y dobrze. za żenę. z których pan Dedol. otrzymał palmę. uręczaiąc. którzy się pomścili y nacieszyli w takim sposobie. ieśli będzie miał wolę. iż maiąc kulczyk w uchu kształtem rogu obfitości. bowiem za jeden róg. Zgromadził dwanaście nayuczeńszych ze dworu. których nie pomnę. Tedy rzecze ta pani do swego przyiaciela: „Widzisz. miał przyczynę pan Guja głosić to twirdzenie. zemstę y ukontentowanie. ieno iż sycąc się nią chce się pomścić na mężu. iż użyczyła mu tego. Znałem również białe głowy piękne y zacnego stanu. co go ma na przodku. niż się da powiedzieć. aby ie tu przytoczyć. iak ona pani umiała roztropnie władać nad sobą. który gdy sługiwał paniey cudney y zacnego staniku y prosił ią o zapłatę za swoie służby a miłowanie. zaprzeczaiąc temu siemię. ta odpowiedziała: „Wey. iey szyrmierz. czy uczyniła kiedy męża rogalem. tak wiernie y z tak żarliwą miłością. ona odparła mu szczyrze: że nie da mu tego ani za szeląga. iako wrzkomą prawicę. zdarzyło się iey. y potem za dwa miesiące wydano ią onemu xiążęciu. że kiedy ich mężowie ie gnębili y potyrywali abo lżyli y karcili. która gdy była w onych słodkich wzruszeniach rozkoszy y w tey słodkiey łaźniey ukontentowania y folgi ze swoim przyiacielem. więtsze. zaprosił mnie iednego dnia na dworze. natrząsać się z nich y naśmiewać ze swoiemi miłośnikami. które mówiły y uręczały. a nie dla samey przyczyny zemsty. zanim nie przyszła ina. byłby ią wrychle za to pomścił. y ci też byli tego mnimania. czynię tu oto dwanaście inych memu bidnemu rogalowi mężowi. które przynosi w swoiem użyciu. przygryzać im. iako ie podczas naszano. będący zasię ieno z czarnego szkła. Siła znałem ludzi. Nieboszczyk pan Guja. A skoro rzecz o przyśmiewkach. który mu był uczynił iakowąś pakość. co też uczyniły. która gdy zapytana raz. wywiódł pan Guja konkluzyą.

aż wreszcie umyślono zagładzić tego niewartego gladyatora y dać iey napić się iego krwie. aby strażować y ostrzegać drugich. nie z iego łóżkiem ani prześcieradłem. Owo przygodziło się. zanim się pokładła na spoczynek. przestrzegany był z nieiedney strony. owo słyszałem opowieść o pewnym znacznym szlachcicu. Hadryian powiedział mu. która tak rozmiłowała się y rozgorzała do gladyatora. iako uczynił cysarz Hadrian. z obawy aby przedsię iny iaiek w niem nie złożył. Dobry Marek Aureli maiąc za żenę Faustynę. którą też znałem. zmierzony co chwilę nieposkromionem wszeteczeństwem swoiey żeny: „Wierę. iakoby dworuiąc sobie zeń: „Iedź pilnie. ale nie chcę dawać złego przykładu. iako iż cysarz sam mawiał często. wżdy nigdy bych z tem nie skończył: wszelako spodziewam się ieszcze napomknąć to i owo gdzieś w kąciku tey książki. że nigdy mi nie dali wniść do śrzodka: wy zasię. rychło bych się zbyt moiey żeny. że cysarz przeźrzał taiemnicę y że mógłby mu iaką złą sztukę wypłatać. któram cię nawiedziła. wżdy nie dla tych powodów! Oto iak ten ludzki cysarz sam wdzięcznie przypomagał w przyprawianiu sobie rogów. którzy mówili swoim żenom: „Taki a taki rozkochany iest w tobie. Bywaią rogale. swoią matkę. iż ta cysarzowa napisała list z Rzymu do pewnego młodego szlachcica rzymańskiego bawiącego z cysarzem w Angliey. aby ią wypędził. gdybych nie był cysarzem. wierę.” Niektórzy zasię mówią do niektórych: „Moia żena rozmiłowana iest w tobie. nawet mnieyszy. Cóż za maxyma dla wielgich. ieno żeby się to nie rozgłaszało. gdy tedy ów szlachcic w kilka dni potem poprosił o pozwoleństwo. bowiem cysarzowa. y czas wam żydzie iako. Syn iego Antoniusz Werus. przychodź ią odwidzić. ieno ze mną. utyskuiąc nań. sumniennie iest uśpiony. zostawiwszy swego męża ułożonego y uśpionego w łożnicy. Podeymuyże go uczciwie. nawiedza nas często.” Ieśli rzecz o strażach. toż samo odpowiedział niektórym radzącym uśmierzcić też Faustynę. kocha ciebie. który. źrzetelną k. chocia..ę. tak mu odrzekła: „Strzeże łóżka y kukułczego gniazda. może nam siła dobrego sprawić: iego znaiomość wiele nam może posłużyć. które są barzo ludzkie y same z siebie spraszaią na ten festyn rogaty. zasię iego zostawiłam na straży. Przedsię nie powinien był tak barzo się tego ulęknąć. maiąc chęć iey przymówić. iedź.” Mógłbych opowiedzieć siła ieszcze prześmiechów. wierę. ale ty. „Owszem − odrzekła − ba nigdy nie mogłam się wcisnąć do kościoła. młodziku. iż nie można iey było niczym uleczyć z tey gorączki. Ten−ci to list popadł w ręce cysarza Hadryiana. mi znaiomym. znam go dobrze. którey nieiedni z nich przestrzegali. będąc swoiego czasu w Angliey (tak powieda iego żywot) y prowadząc woynę. odparł: „Ieślibych ią porzucił. sprawisz iey radość.” Tak owo zapraszała drugich własnym kosztem. mimo iż wielgi okrutnik.” Iakoby chcąc powiedzieć. wrzkomo chcąc udać się do Rzymu dla pilnych spraw swoiey familiey. ani gniazdem masz sprawę. owo gdy ten iey pytał. zapytał iey. 56 . iż o niey przepomniał y że iuż nie dba o nią.Druga zasię. ugwarzycie sobie y zabawicie się społem.” Y któż nie chciałby być rogalem za taki kąszczek. moia duszko.. siedzieliście na dzwonnicy. że nie chodzi u wielgich o to. czy kiedy odbywała podróż do świętego Maturyna. że połowica iego cysarzowa Sabina na umór się barłoży w Rzymie z wieligą mnogością dwornych galantów rzymskich.” Co widząc ów Rzymianin y poznawszy. który wszedszy iednego dnia w poswarkę z iedną barzo godną panią. wierę. musiałbych wraz porzucić y iey wiano. gdzie by bywał iey mąż. y że nie iest możebna. bo był tak pełen y tak dobrze strzeżony od rogalów. że w tę niedolę popadli. odwidziła swego przyiaciela. zwany Komodem. nie żegnaiąc się ani opowiedaiąc wyiechał naybliższey nocy y uciekł do Irlandiey. któryście byli między nayznacznieyszymi. moia żena. iżby tam nie miał iakowychś miłostków y żeby iaka lubka przymilna nie zwabiła go w sidełka swoiey cudności. ale to ieno przez miłość dla ciebie. a to iest cysarstwo. iako sam znałem nieiednych. czeka na cię z wielgą teszliwością. gdy mu radzono.

na które udała się królowa. owo. o którym byś powiedział.. A gdy się przygodziło. iżby uradzili do syta o swoiey ochocie.” Ów xiążę nic nie ukazał po sobie. który. iżby nawiedzali ich żeny. noszącego na ramieniu szkarłatną wstęgę iszpańską. nie wiem. że znam was dawniey niż ona y że wiem wasze ozdoby y przymioty barzo osobliwe. iakie im wniosły w wianie. iż musiał z nagła wniść do kownaty. która wie y która zna sztuki geometryczne. że cała iego szczęśliwość y ukontentowanie było w tym. z obawy aby nie utracili wielgich maiętności.. bowiem właśnie przed chwilą wiódł ową panią pod rękę na nieszpory. który barzo koło niego się zasługiwał: „Panie taki a taki. ale nie rzekł o tem ani słowa y nic z tego inego nie wynikło. którzy lękaią się uśmierzcić swoie żeny k. którą iako wdzięczną nowość przywieziono na dwór. przy którey wrychle zapomniał o tamtey lubce. Móy Boże! iluż i a znałem różnych rogalów. aby nie mogło być 57 . iakie ma o mnie. iż mógł pod tym pozorem służyć tak cudney damie y xięż-niczce. spytaycie się moiey żeny. ieno śmiał się y zagrzywał szlachcica. ieno wysługuię się iey na skutek dobrey rady. Stąd wielki pośmiech u tych. co też czynił. ale tak iest w was zamiłowana.Moia żena barzo was rada widzi. y nie troszczył się o nią więcey.” Gorsze o wiele uczynił ieden mi znaiomy. Za całą odpowiedź powiedam iey. aby służył iego żenie chciwiey niż kiedykolwiek. gdy raz budował cudne pomieszkanie y architekton zapytał go.. y mozolił się. Nie obeszło się iednak bez tego. wierę. odpluwał abo kaszlał. zostawiaiąc tych dwoie społem y daiąc im wygodę.” Któż przedsię był zdumiony? Wierę. festyny zgoła im wydawali. iż żena iego bawi ze swoim służką. rad. przedsię iako wam powie. aby szli na przechadzkę. który pewnego razu tak rzekł (wszelako ze śmiechem) iednemu godnemu szlachcicowi. czyby go nie chciał przyozdobić rożnikami. odebrał czterdzieści pięć tysiąców w złocie y śrybrze. pomacawszy iey y uiąwszy w ręce wśród rozmowy. dzielnego y walecznego. iż ta maska zasłaniała y pokrywała wszytko.y. iż ów xiążę popadł w zazdrość iednego dnia uźrzawszy tego szlachcica na pokoiach królowey. takie widzenie y zaskoknięcie nie iest zgoła przytomne ani tym. iżby nie przydybać onych miłośników na uczynku. a zwłaszcza przez takowe rzeczenia: . co by to były rożniki. przyiaciół. która była przy łóżku królowy y miała cale podobną. wdy nie zalecam się do niey z miłością (dodał tak iakoby nadrabiaiąc miną). y gdy byli na miescu. y że była ze wszytkim iednaka y z tey samey sztuki co tamta. zostawiali ich samych z żenami w ich pokoiach y alkierzach y odchodzili mówiąc: „Zostawiam żenę pod waszą opieką. y czczę ią niepomału. odparł: „Nie wiem. że będzie mi w tym łaskawa. bowiem. coście uczynili moiey żenie. sprzedaiąc w niektórym dniu iedną ze swoich maiętności drugiemu za pięćdziesiąt tysięcy talerów. zasię za pięć pozostałych przyiął róg iednorożca. którąż też pomacał y spróbował. Tenże pan.” Znałem iednego takiego we świecie. y spodziewam się. barzo często uprowadzał kompaniią z izby. ów szlachcic. aby ich lepiey przynęcić. ani owym. którą chciał poiąć za żenę. że dzień y noc każe mi ieno mówić o was y ustawnie śpiewa mi wasze pochwały. iaką daliście mi niedawno. y wolą być tak tanio bogatymi rogalami niźli iść na dziady. żeby ieszcze ten przyczyniać?” Znałem barzo możnego pana. podszedł ku swoiey żenie.Siła mężów uczyniło y czynią tak samo iako ten dobry Marek Aureli. kompanionów. iestem barzo uniżonym sługą waszey pani żeny y barzo wdzięcznym za dobre mnimanie. którą mogę zaślubić przy iey pomocy. iuż z nayniższego stopnia pokrzykiwał głośno. tak uczyńcie. iako że wiele może mi pomóc u moiey paniey. którzy bezustannie zapraszali swoich krewnych. pytał się o kogo. Mimo to obaczył się wrychle y rzekł: „Wasza miłość. żeby nosić rogi. czy y wy miluiecie ią tak iako ona was?” A kiedy widział. Iakoż w taktem miłowaniu dobrze trzeba pokrywać ognie popiołem taiemnicy y baczności. chociayby kto wiedział y domyślał się. aby naydować okazyą po temu. którzy to posłyszeli: „Iak to − powiedali − wżdy nie było mu dosyć rogów u siebie. ieno tyle.

Za czym postawił swego pazia na czaciech. iakoby zgoła męża nie miała y nie była pod niczyią władzą. iako że czyniła to. kazał iednego dnia dwom ze swoich pachołków y paziów wystawać pod iey bramą. aby widzieć. trzeba ie chwalić y szacować za ich stałość. iż gardło swoie stawia. chyba ieno onymi letkimi podeźrzeniami. okazuią swoie namiętne poruszenia a wzdychania przed całym światem. wiadomą mi. dzierżąc za uździenicę małego mułka. y ich służków! Owo mężowie ich troszczyli się o samą rzecz tak mało co o nic. 58 . którzy iey przedkładali nieprzezpieczeństwa tegoż. które. paziów i lokaiów. abo kiedy im się przygodziło zemrzeć. my zaś poszliśmy stamtąd do kownaty króIowy. a złote rzeźbione kropidła. iż nie barzo wiele iey czuła. niż kiedy wszytko dzieie się dobrze kryiomo. która tak gwałtownie iawila swoie pochocie y swoie fawory. wżdy nie na dobrze iey się to obróciło. chociaby się miało stradać nagrodę niebieską miłosierdzia. byleby czyniły swoie sprawki sotto coperte16. że ani mężowie. zdobią się zgoła iawnie w kolory swoich pań. Drudzy przedsię ganili ią. wżdy nie za ich diskrecyą: przez to bowiem wiele sobie złego czynią. aby ieno dać poznać całemu dworu. że nie lza było po nich coś uświadczyć. barzo znaczny pan. Zapytał ich z nagła. gdzie by był ich pan. czy wynidzie ów wrzkomy miłośnik. A Bóg widzi! nieiednemu nie dałoby się za grosz iałmużny. wierę. a trupie głowy. iako mówią. wedle przysłowia: „Si non caste.odkryte. gdzieśmy go naleźli. nie bez wielgiego naszego pośmiechu. Znałem dwie cudne y godne białe głowy. Znałem iednego szlachcica y pana. aby nie zgniwać y nie drażnić króla. wieluż iest takich miedzy ich służkami. ukazała się na kownatach królowey z twarzą tak wesołą i śmieiącą iako w dniu poprzednim. które nosiły: tak iż zgorszenie uczyniły wielgie y siła im stąd osławy przyrosło: przedsię ich mężowie nie troskali się o to wiele. Niektórzy pochwalali ią za tę diskrecyą. Gdy iuż się miało ku wieczoru. czyniły srogie żale y lamentacyie y iawiły swoią żałobę przez ciemne szatki a urny żałobne. Owo trefunkiem pan Destroc y ia przechodziliśmy owędy y przeźrzeliśmy taiemnicę onego mułka. bowiem często takie zgorszenie publiczne więcey podburza mężów przeciwko swym żenom. że go tam nie ma. w którym iey miłośnik. iż ślepy by się obaczył. iże miłuią w nieledacyiakiem miescu y że się im tam poszczęściło. nie chcąc słuchać przestróg swoich służków y przyiaciół. umarł. dopuszczała się tylu głupich niediskrecyów. odparli. a rozmaite odmiany śmiertelnych trofeiów w swoich klenotach. przyczytuiąc ten postępek radniey ubóstwu miłości. y powiedano. iako i bez racyiey. tamen caute. zabawkach y bransoletach. prosto. który chcąc wmówić światu. którzy zasługuią na sztrofowanie po równi z niemi: iako iż przybierała postacie zemdlone a rzewliwe niekiey koza w połogu. iako czynią ine białe głowy: które wdzięcznie zabawiały się rozlicznem miłowaniem y folgowały sobie do syta nie zdradzaiąc się nadto przed światem. które wszelako nigdy nie uiawniły oczywistey prawdy nawet nabarziey bacznym. który nie barzo nawidził zmarłego. podeszliśmy ku niemu y iakoby się z nim drocząc pytaliśmy 15 16 Jeśli nie niewinnie. Y ieśli takie białe głowy naganne są w tey rzeczy. to przynajmniej tajemnie. iż miłuie iedną cudną y godną panią. na co pan Destroc począł się śmiać y rzekł do mnie. wypatruią oczy na swoie panie y czynią z nich swoie posły. stradawszy swoich służków w potrzebie woienney. iako wszytkie owe wiedące taki żywot. Znałem iedną barzo cudną y dworną panią. Po kryjomu. przedsię niektórzy tak z racyią. ani ich szpiedzy nigdy nie mieli ie za co uchwycić. Oto iak takie białe głowy publikuią światu swoie miłoście: w czym. iż poczynała sobie tak. Y kiedy tamci iechali w iaką podróż. która w dniu.”15 Ileż za moich czasów widziałem zgorszenia y wielgich utrapień dla takowey niebaczności y białych głów. Ta biała głowa w niczym nie poczynała sobie tak. umiały pokrywać y chować swoią boleść tak statecznie. bowiem w kompaniey przestawały ze swoiemi służkami tak pomiarkowanie y ugwarzały z niemi tak oględnie. Znałem iedną. y byleby nie było rozgłoszone. iż był w mieszkaniu tey paniey.

począł go podeźrzewać marszałek domu y uczynił zasadzkę: przedsię nie mógł go dołapić. podiudzony przez marszałka. która kazała iednego dnia śledzić onego muła y paziów y wygnać sprzed bramy iako dziadów proszalnych. cały omotany płaszczem y kryiąc się iakoby przed oczyma domowników: które sztuki gdy powtarzał po wiele razy. bywaią białe igłowy. który był przyczyną wszytkiego. iak y w nocy wpodle iey domostwa. nie tak taiemnie wszelako. y miedzy swymi kompanionami puszył się więcey dla fałszu niż dla prawdy. Ini przedsię sumniennie przyprawiali mu rogi. poniechuiąc ich sromotnie. tyle chełpił się a wynosił półgębkiem swoią wrzkomą fortunką y na oczach świata nagabywał tę panią z więtszem poufalstwem. iż nigdy nie powiemy o tym ani z naszych ust to wynidzie. Y lepiey poczęliśmy sobie. zrozpaczaią się y popadała w gniw. by nie rzec o tem słowa. niedługo się tym cieszył y zabito go w potyczce woyenney. każe im ią otworzyć y wpuścić ich do wnątrza. odkryliśmy mu szalbierstwo y wytoczyliśmy rzecz iawnie wobec godney kompaniey. za czym ze wstydem poniechał tego. aby mieli nakrycie nad głową a wygodę y ochronę od gorąca y zimna abo deszczu. iż to nie dosyć. które same wiele błądzą y same są szczyrą przyczyną swoiey osławy a hańby. a zaś on powtarzał swoią sztukę z mułem zbyt często. tedy przysięgam wam. a ona zasię widzi. y rzekł. gdzie by bawił o takiey a takiey godzinie po południu y że niełacno mu będzie się oczyścić. zrzucała się wręcz ze wszytkiego. Wielga była szkoda tey paniey. który przez swoie obyczaie przywiódł do zguby iedną barzo cudną a poczciwą panią. Wszelako gdy mineło kilka dni. Otoć iak ów dobry pan chciał sobie przyczynić chluby kosztem tey godney paniey. y szkaluią ie. iż on wszytkie swoie chęci obraca do tego punkciku tak barzo upragnionego. począł tyle wchodzić a wychodzić taiemnie. wżdy prosił nas. a poufalstwa. skoro on ią nagabuie. które widziałem. y powiedaią o tem sto razy więcey. smakowity kąszczek. owa pani wręcz mu odmówiła. bowiem była niewiasta barzo urodziwa. ba późniey. ieśli nie chce być zgubiona. Dlatego oto nie igodzi się nigdy poczciwey białey głowie przynęcać do się zacnego kawalera y dać mu się wysługiwać. za co odpust łatwo uzyskał od króla. Znałem iednego szlachcica. iżby mu udzieliła ów mały. y od początku świadczą im co naymilsze pieszczotki. za czym po wielu odmowach rzekł iey iakoby wściekłszy się: „Dobrze tak! skoro nie chcecie. inaczey. budząc w nich nadzieię przez swoie wdzięczne powaby a słówka rozkoszliwe. niż iest. iż zniszczę was na dobrey sławie. On. iż barzo mu przypadła do smaku y uśmiał się z niey co wlazło. bowiem widzieliśmy iego mułka y paziów przed bramą oney paniey. iż tak niesprawiedliwie zbawił tę godną panią czci a żywota. nie bacząc na iey osławę. bowiem za naszą sprawą dowiedziała się o tym ta pani. za pozwoleniem boskiem. mimo to mąż wybił swoią żenę y dał iey co nieco po gębie. iżeśmy to wypatrzyli. wżdy kiedy trzeba przyść do tego punktu. aby ten pan zeń kiedy uczynić miał rogala. wyznał nam. nawet ieśli ma sprawę z poczciwym a godnym człowiekiem. a zaś ona 59 . Tedy przyrzekliśmy mu to (śmieiąc się wciąż na całe gardło y dworuiąc sobie zeń.” Y żeby to dokonać. którzy obiecowali sobie siła uciesznych rzeczy po ich ciałku. Aby rzec prawdę do tego przykładu y do barzo wielu inych. a zbliżenia. y ogłaszaią ze nawiętsze ledasznice pod słońcem. iż w istocie tak było. mimo iż był dość duży pan i potężny). tak iż ci godni panowie. iżby się nie ukazował rozmyślnie wielu oczom y daiąc im okazyią spostrzeżenia go tak w dzień. y że ieśli uźrzy tego mułka y paziów nie maiących wygody pod bramą. czyniąc oblicze iakoby strestane z tego. inaczey przywiedlibyśmy go w wielgie utrapienie y też tę ubogą panią. do którey gdy gorzał czas nieiaki y gdy ią przyciskał. zabił ią y zakłuł sztyletem. Wszelako szlachcic ów. na którą by stąd padła osława y srogi gniw iey męża. bowiem same pirwsze wyieżdżaią na one harce y znęcaią k’sobie galantów. niż miał przyczynę po temu. ieśli go nie ma w końcu ukontentować wedle iego waloru a wysługi. od samego początku. iż nie obawiał się. Na to musi się zgodzić. iednego wieczoru zgoła wszedł do alkierza tey paniey.go. bowiem rzekliśmy to iey mężowi y zaprawiliśmy mu tę powieść tak trefnie. który mu rzekł. zachowany dla gęby mężowskiey.

Nie wiem. aby im służono. Owo tedy przypierana od niego. do iey mieszkania w Pawiey. tak iako czynią te niebożątka głupiutkie pastyrki. iemu nie do smaku. zobowiązują się w takim sposobie. pana nemurskiego. które daią się miłować a sobie wysługiwać. aby się strzec takiego złego konia. będąc szkolarzem ieszcze w Pawiey (przedsię wówczas zwano go protonotarem Defulą. iż to iest ich cała lubość. bowiem skoro raz przyda na to. które mi to powiedały: przedsię im nie trzeba w tym zbytnio zaufać. aby pragnąć.nie ma woley mu go udzielić. z obawy aby ich nie pokopał. ieno za ich piękne oczy. iako rycerze y ieźdźcy czynią swoim koniom narowistym a wadliwym. przedsię skoro został śmiertelnie zraniony w bitwie pod Pawią i wzięty do niewoli. Oto więc iako tym ubogim mężom urasta poroże przez takowe mnimania białych głów. aby się nadto nie zbliżali y nie żądali iney ieszcze rzeczy iako móy widok. iedno będą płonąć y żądać. późniey nazywany marszałkiem Defułą. gdzie go barzo dobrze przyięła y ugościła. miedzy tymi co nayurodziwsze z miasta i okolicy. Owo pan protonotary Defuła wiedąc ią w taniec ciekaw był spytać ią o znaczenie tych dewizów na sukniey. ale nie żeby co więcey. czy przybliżył się do niey więcey. pewnego razu gdy byliśmy nocą w okopach pod 60 . czy iako uczynił. iżby te białe głowy wzięły ku opamiętaniu się przykład z grebini Deskaldazor. Trzeba. bądź udko. iako to powiedaią. iako iż wzięła palmę pirwszeństwa przed wszytkiemi gładyszkami w Lombardyey. Pani mu odpowiedziała: „Wasza miłość. iż pragną. wszytkie panie. iakie się odprawiało w Pawiey. odgaduiąc łacno. nie więcey iako te motyle. zamieszkałey w Pawiey. bowiem był bliskim krewniakiem onego wielgiego Gastona Defuły. Podobnie przez te motyle letaiące y palące się w płomieniach ia ostrzegam godnych ludzi. przed którego srogiem imieniem wonczas cała Italia drżała. y powiedaią. aby się iąć oręża). aby mnie miłować a podziwiać moią krasę. iż muszą przyść do wykonania. iż nalepiey była przystroiona z całego orszaku y kompaniey. które aby się ozgrzać w polu pilnuięcy owieczek czy baranków. abo myśli o tem. ukazała się owa grebini. Wdy bywaią białe głowy. który same rozdmuchały. Znałem nieiedne. wespołek z grzecznymi kawalerami. prosił. kazałam uczynić moią suknię w tym sposobie. bowiem zakon miłości tak żąda. a więcey nic. to wszytko w hafcie ze złota i śrybła (iako zawżdy zdatni hafciarze medyolańscy umieli ie wyczyniać ponad wszytkie ine). rozniecała mały ogienek. tak iż osiągnęła chlubę. żeby pragnąć. które wierzgaią a kopią. bądź sierść czy pierze. y skoro biała głowa pragnie abo życzy sobie. bowiem nic na tym nie zyskała. nie myśląc nic złego ani nieprzezpiecznego: wey nie baczą na to. Ieśli mężczyzna to uzna y przyciśnie krzepko tę. gdy wszytkie znamienite panie. które rade daią sobie wysługiwać za nic. z wielgiem żalem tey paniey. który wirzga. iżby zawczasu miał się na baczności. bowiem aby rzec szczyrze. Po trzech dniach umarł tam. y powiedaią. a nie chcąc go grubie znieważyć ani też dać mu odprawy. trzebaż. cudna pomiędzy wszytkiemi inemi. nie ma ani wątpliwości. chciwie sługiwał tey cudney paniey. całą pokrytą i usianą haftowanymi płomieńmi a motylami letaiącymi dokoła y spalaiącymi się. iako to słyszałem od pana Monliuka. którey pan Delesku. która z nim szuka zaczepki. iednego dnia wielgiey uroczystości a święta. iż nie lza im wymigać się od potyczki: muszą na to przyść prędzey czy późniey. iżby przez takie sygnały towarzysze ich będąc w kompaniey y w tłumie mieli baczenie. iż odeń gorzeie cały szmat łąki y chaszczów. aby go zaniesiono do tey grebini. aby mu dała odprawę od pirwszey iego bytności w mieszkaniu. by nie wiedzieć iak opieszale. iż iest w tym iakoweś ukryte znaczenie. aby chcieć pragnąć dla siebie mężczyzny. iako że był poświęcony stanu kościelnemu. wspaniale obleczona w suknię z hatłasu niebieskiego. iż maią rozkosz w tym. wżdy późniey rzucił szatki. iż z tego małego ognia zapala się nieraz tak duży. aliści nie maiąc zamiaru parzą się przy świcy abo też przy ogniu. które chcą pragnąć. a nie żeby wykonywać.” Ta opowieść zapisana iest w Dewizach Paola Iowia. którzy mi czynią tę cześć. to iuż się stało. Przez co ta pani ostrzegała swoiego służkę. były zgromadzone razem. hnet uzyska od niey bądź skrzydełko. uwieszaią im na zadzie wielki śrybrny dzwonek. a nie wykonywać.

gabbato il santo”17.Roszelą y gawędził ze mną. co więtsza. taką oddało posługę. nie da się z niey ściągnąć. iż będą strzemiężliwe. iakie Owidy niegdy zalecał. tak samo iak koń pocztowy. iey władca. ieno podziękował i przyobiecał. że nie zdole iuż go odmienić na iny sposób chodzenia. iżby uczynił porządek tey grzesznej duszy. czuiąc w duszy iakowegoś gryzącego chrobaka. co by k’temu odpowiedziały y iak by pragnęły barzo często. ani nawet one prawdziwe sposoby mistrza Franciszka Rabelego. iżby ich wysokie mury mogły runąć a one wyniść precz co narychley. które przyoblekły zasłonę y zawarły się w klasztorze. o których wspomniałem. skoro iuż uczyniły pirwsze wykroczenie przeciw czci swoiey. przydybane na tym uczynku. wybite. Ha! ileż to widziało się zacnych białych głów. iakoby wrzkomo sam z siebie to czynił y przybywaiąc ze dworu. iakie chodziły o krzywdzie czynioney onemu mężowi. napominane i przekonywane. przedsię potem praktikuią to przysłowie: „Passato il periglio. zelżone. przyrzekała. cóż byłby na tym zyskał? Kiedy biała głowa raz weszła na tę drogę. aby się nawróciły a poprawiły. iżby biała głowa Była wierna a cnotliwa. same z siebie czyniły barzo święte y barzo uroczyste śluby. wżdy za powrotem nie obchodził się gorzey ze swą żeną niż kiedy: ba. iż każą nawracać y upominać swoie żeny przez ludzi nabożnych y xięży. które. ieszcze subtylnieyszych. co nalepsze. Y takie białe głowy twirdzą. chebaby. 61 . tak siłą. nic tu nie pomogą. że barzo iest ciężko odstrychnąć się na zawsze cd takiego słodkiego przyzwyczaienia y nawyku. przyrzekaiąc istne złote góry opamiętania y że nigdy iuż do tego nie powrócą. która powieda: Kto chce. y że z obowiązku swoiego stanu y powołania przestrzega go zawczasu. wżdy ich przysięgi nie trwaią długo. 17 Skoro minie niebezpieczeństwo. drwi się ze świętego. bowiem próżno iest używać wszelkich lików przeciwko miłości. przysięgała y zaklinała się. iż zaradzi temu. bowiem śluby a łzy takich pań wartczą tyle co przysięgi y odklinania się rozkochanych. które. y podięła go nader uczciwie: zresztą nie wiedział nic. złożoney za czasu króla Franciszka Pirwszego. Owo dlaczego nie powinni mężowie starać się powściągać swoich żen. gdyby ich spytano w dobrey wierze y sumnieniu. aby odnalazł iey męża bawiącego w służbie tego xiążęcia w iedney prowincyey y. iaki im przypadł na tym świecie. iakie potem wymyślono. widziano wiele spomiędzy ich. Owo bywaią rogale tak ludzkie. iż widział tę barzo cudną grebinią y że barzo miłowała rzeczonego marszałka. Ten przykład powinien by wystarczyć dla wielu y dla niektórych pań. ostrzegł go o niehamownym wszeteczeństwie iego żeny y złych pogłosach. praktikować przyśpiewkę z oney starey piosenki. Tak widziałem y znałem iedną białą głowę. młodych pokutnic. ia zaś opowiedałem mu o tym znaku przestrożnym. tenże upewnił mnie. skoro tak niewiele im się należy w tym krótkim pobycie. y siła inych. y powracała znowu barziey niż kiedy do tey miłośney potrzeby. które też w udanych łzach a obłudnych słowach czynią uroczyste śluby. ieno popuścić im cugli y zalecić ieno diskrecyą y pilne strzeżenie się osławy. żeby iuż do tego nie wracały. Odwołałbych się chętnie do niektórych pięknych dziewcząt. którey iedno wielgie xiążę. iak łagodnością. których nauczył czcigodnego Panurga. Mąż barzo był zaskoczony takowem poselstwem y słodką posługą miłosierdzia: przedsię nic po sobie nie pokazał. wżdy ich nie dochowały y żałowały własnego żałowania. iako powiodą pan Dziubela o kortezanach żałuiących. czy mym razem barziey się powąchali ze sobą. Niech we fayce ią pochowa Y przez cybuch iey zażywa. iż sprowadził y nasadził franciszkanina. który tak barzo wzwyczaił się do galopu.

Za czasów króla Hendryka był nieiaki kramarz, który przyniósł na iarmark świętego Germana tuzin pewnych munsztuków dla spętania przyrody niewieściey; które to machiny uczynione były ze żelaza y opasowały iak pasek y obejmowały ią z dołu, y zamykały się na kluczyk; a tak subtylnie uczynione, iż gdy raz biała głowa była spętana, nie mogła sobie dać folgi ku tey słodkiey lubości, iako że ieno parę drobnych dziurek w niey miała dla oddania uryny. Powiedaią, że było iakich pięć czy sześć mężów, niegodziwych zazdrośników, którzy zakupili te opaski y spętali niemi swoie żeny w ten sposób, iż mogły sobie powiedzieć: „Żegnaycie, dobre czasy.” Wszelako nalazła się iedna, która wystarała się o ślusarza barzo subtylnego w swoiey sztuce, któremu gdy pokazała to narzędzie y swoie własne, y wszytko, gdy raz mąż wyiechał w pole, on przyłożył się do tego tak pilnie, że ukuł fałszywy klucz, którym ta pani otwierała y zamykała swą przyrodę o każdey porze y kiedy miała wolą. Zasię mąż nigdy na nic nie wpadł. Y folgowała sobie do syta w tey słodkiey lubości, na przekór temu mózgowcowi, oszalałemu, zazdrosnemu rogalowi, który ciągle mnimał się być bezpiecznym od stanu rogatego. Przedsię ten niedobry ślusarz, który sporządził fałszywy klucz, popsował mu wszytko; ba, lepiey uczynił, wedle tego, co mówią, gdyż on był pirwszym, który pokosztował tego przysmaku y uczynił go rogalem: czego można się było spodziewać, bowiem Wenera, która była naycudnieyszą białą głową y k...ą wszechświata, miała Wulkana, kowala y ślusarza za męża, który był wielgi prostak, brudny kulas y barzo szpetny. Powiedaią wiele więcey: że było wielu galantów, godney szlachty ze dworu, którzy pogrozili w taki sposób onemu kramarzowi, że ieśli się odważy kiedy przynosić takowe specyały, hnet go utłuką; y że ma iuż nie wracać y wyrzucić wszytkie ine, które mu zostały w zapasie; co też uczynił y odtąd nie było iuż o nim słychu. W czym barzo był roztropny, bowiem dosyć by to było, aby wytracić połowę świata, wyludniaiąc go przez takie pętania, zamki y więzy natury, szpetne a omierzłe nieprzyiacioły rozmnożenia pogłowia ludzkiego. Są tacy, którzy daią swoie żeny do strzeżenia rzezańcom, co cysarz Alexander Sewerus wieldze potępił, zabraniaiąc surowie czynić to z paniami rzymskiemi; zasię tacy mężowie barzo są oszukani; nie iżby owi byli w mocy zapłodnić y iżby niewiasty z nich poczynały: wżdy doświadczała od nich nieiakich smaków y łaskotek przyletszych rozkoszy, przybliżaiących się co nieco do oney nawiętszey a doskonałey lubości; o co niektórzy się nie troszczą, powiedaiąc, że ich nawiętsze utrapienie z cudzołóstwa swoich żen nie pochodziło z tego, że sobie wygadzały, ieno że ich gnębiło wieldze żywić i wychowywać i mieć za własne dzieci te, które nie sami spłodzili. Przedsię gdyby nie to, niewiele by się o insze troskali; iako znałem niektórych y barzo wielu. Owo gdy ci, którzy ie spłodzili ich żenom, byli tak łaskawi, aby im dać dobry dochód y żywić te dziateczki, owi mężowie nie troszczyli się o nic zgoła, ba radzili ieszcze swoim żenom, aby tamtych prosiły i uzyskały od nich iakowąś pensyię, aby wyżywić y utrzymać młode, które od nich miały. Iako słyszałem opowieść o znamienitey paniey, która porodziła Wilkonina, dziecię Franciszka Pirwszego. Prosiła go, aby zanimby umarł, dał abo przepisał co nieco dobra dla dziecięcia, które iey spłodził: co też uczynił. Tedy przepisał mu dwieście tysięcy talerów w banku, które mu rosły w precenty y ciągle były w obrotach, to tedy, to owędy; w ten sposób, że gdy dorósł, żył tak wspaniale y tak wysoko się nosił w wydatkach y grze u dworu, iż każdy dziwował się temu; mnimano, że był w łasce u iakiey paniey, o którey by nie wiedziano; iakoż nikt nie miał iey za iego matkę; ieno iż on zawżdy u niey bawił, każdy myślał, iż wielgie wydatki, czynione przezeń, pochodzą z rozkoszek dostarczanych tey paniey; wierę, było przeciwnie, bowiem to była iego matka; o czem niewielu wiedziało, iako iż ród iego y pochodzenie nie było dobrze znane, które wykryły się dopiero, skoro umarł w Konstantynopolu y dziedzictwo iego, iako bękarta, przypadło marszałkowi Recowi, który był obrotny y bystry w wyszukiwaniu takich smacznych kąsków, zwłaszcza dla swoiey korzyści; około czego się zakrzątnął y sprawdził bękarctwo, które było tak długo ukryte, y sprzątnął dobro dziedzictwa przed panem Telinim, który był ustanowiony dziedzicem tegoż Wilkonina.

62

Ini mówili wszelako, iż ta pani miała owo dziecię od inych, nie od króla, y że wyposażyła go tak z własnego; przedsię pan Rec poty myszkował y szpyrał po bankach, aż wynalazł piniądze y oblig króla Franciszka; niektórzy mówili wszelako o inem xiążęciu, mniey wiełgiem od króla, abo o inem, ieszcze mnieyszem; ba aby osłodzić y pokryć wszytko, y wyżywić dziecko, niezgorzey było przyczytać wszytko maiestatowi, iako to się widziało y u inych. Sądzę, że siła iest białych głów po świecie, a nawet we Francyey, którym gdyby spodziewały się rodzić dzieci za tę cenę, królowie y ini możni łacno wygramoliliby się im na brzuchy, alić często wyłażą na nie bez wielgiego dla nich pożytku; w czym wiele z nicto się oszukało, bowiem takim możnym personom nie oddaią się z chęci, ieno aby mieć galardon18 iako ów Iszpan powieda. Iest barzo niemała kwestya z takiemi dziećmi niepewnymi a wrzkomymi; a mianowicie, czy maią dziedziczyć dobra oycowskie y macierzyste, y że to iest wielgi grzech u niewiast podsuwać ie w dziedzictwo; za czym wielu doktorów orzekło, iż biała głowa winna to odsłonić mężowi y powiedzieć mu prawdę. Tak to przekazuie Subtylny Doktor. Ale to osądzenie nie iest dobre, powiedaią ini, bowiem biała głowa osławiłaby sama siebie odsłaniaiąc to, do tego zaś nie iest zobowiązana, bowiem dobra sława iest więtszym dobrem niż dobra doczesne, powieda Salamon. Godziwiey iest tedy, aby mienie przypadło na dziecko, niż żeby dobra sława miała się stradać; bowiem, iako powieda przysłowie: „Więcey warta dobra sława niżeli złota przepaska.” Stąd theologowie wysnuwała maxymę, która orzeka: że kiedy dwa zakony y przykazania nas wiążą, mnieyszy winien ustąpić więtszemu. Owo tedy przykazanie, aby zachować dobrą sławę, więtsze iest niż to, które dotyczy, aby oddać dobro drugiemu; trzeba więc, iżby to było przełożone tamtemu. Co więcey, ieśli żena odsłania to mężowi, popada w nieprzezpieczeństwo, iż może być zabita przez tegoż męża: co iest barzo pilnie zbronione samemu się podawać na śmierzć; toć nawet nie wolno iest białey głowie zabiiać się z obawy przed zgwałceniem abo gdy została zgwałcona; inaczey zgrzyszyłaby śmiertelnie. Tak iż zgoła lepiey iest przyzwolić, iżby sią było zgwałconą, ieśli nie można na to poradzić ucieczką abo wołaniem pomocy, niźli się zabiiać samey; bowiem zgwałcenie ciała nie iest grzychem, cheba za zgodą duszy. Oto odpowiedź, iaką święta Łucya uczyniła tyranowi, który iey groził, iż każe ią zawieść do bordelu: „Ieśli mnie dasz zgwałcić − rzekła − czystość moia otrzyma podwoyną koronę.” Dla tey przyczyny Lukrecya iest osądzona przez niektórych. Owo prawda, iż święta Sabina y święta Sofoniena, które się zbawiły życia, aby nie popaść w ręce barbarzyńców, nalazły łaskę u naszych oyców y doktorów, iako że wedle nich uczyniły to z nieiakiego rozkazania Ducha Świętego; przez którego to Ducha Świętego, po dobyciu Cypru, iedna panienka cypriocka, świeżo uczyniona krześciianką, gdy ią wraz z wieloma inymi paniami uprowadzono, iżby były ofiarami dla Turczynów, podłożyła taiemnie ogień w prochy statku; tak iż w iedney chwili wszytko wybuchło y spłonęło wraz z nią, mówiącą: „Niechay Bóg nie da, iżby nasze ciała miały być zhańbione y poznane przez te omierzłe Turki a Saraceny!” Y Bóg wie, może były iuż zhańbione y może chciała ta panna uczynić za to pokutę; cheba może, iż iey pan nie chciał iey dotknąć, aby więcey pieniędzy wyciągnąć przedaiąc ią iako dziewicę, ile że w tych kraiach, iak y we wszytkich inych, łasi są na to y radzi smakuią taki nietknięty kąsek. Owo aby powrócić do leibgwardy tych niebożątek białych głów, iako mówiłem, rzezańce nie omieszkuią popełniać z niemi cudzołóstwa y z mężów czynić rogali, z wyłączeniem ieno rozmnożenia. Znałem dwie białe głowy we Francyey, które się wdały w miłoście z dwoma wymiszkowanymi szlachcicami, aby nie zayść w ciążę; y mimo to miały z nich rozkosz, a nie popadły w osławę. Wżdy bywali w Turcyey y w Barbaryey mężowie tak zazdrośni, iż obaczywszy się
18

Zapłata.

63

na tym oszukaństwie zaczęli kastrować swoie ubogie niewolniki całkiem na gładko y obcinać im wszytko do czysta. Owo, wedle tego, co mówią y piszą ci, którzy znaią Turcyią, z owych tak okrutnie okaleczałych zaledwie dwu na dwunastu ocali się, iżby nie umarli, y tych, którzy ocaleli, kochaią y czczą oni mężowie iako szczyrych, pewnych y czystych strażników czystości swoich żen y zakładników ich czci. My krześciianie nie używamy zgoła tych okrucieństw szpetnych y nazbyt straszliwych; przedsię miasto tych rzezańców oddaiemy ie pod straż starców sześćdziesięcioletnich, iako czynią w Iszpaniey, zwłaszcza na dworze tamecznych królów, gdzie ich widziałem stróżami panien dworskich y z orszaku krółowey. Owóż, Bóg to wie! bywaią starcy sto razy barziey chytrzy na zgubę dziwcząt y niewiast aniźli młokosi y sto razy goręcsi, wybrednieysi y przebiegli, aby ie omamić y znieprawić. Mnimam, że tacy stróżowie, chocia maią siwiznę na łbie y na podbródku, nie są zgoła przezpiecznieysi od młodych, ani stare białe głowy nie więcey; iako iedna stara ochmistrzyni iszpańska, prowadząc swoie dziwczęta y przechodząc przez wielgą salę, y widząc na ścianach członki naturalne wymalowane z przysadą y barzo grube y nadmierne, wykrzyknęła: „Mira que tan bravos no los pintan estos hombres, como quien no los conociesse!”19 Y te panny zwróciły się ku niey, y przypatrowały się, prócz iedney, którą znałem, która udaiąc prostaczkę zapytała drugiey ze swoich towarzyszek, co by to za ptaki były; bowiem były niektóre wymalowane ze skrzydełkami. Tamta odpowiedziała iey, że to były ptaki z Barbaryey, cudnieysze w naturalnym kształcie niż w malowidle. Bóg tam wie, czy tamta ich nigdy nie widziała; wżdy musiała tak pokazować po sobie. Siła mężów zawodzi się często na tych stróżach; bowiem zdaie się im, że byleby ich żeny były w rękach starych (które te i owe nazywała swemi matkami dla więtszego uczczenia), że iuż są barzo dobrze strzeżone od przodku; owo przedsię nie masz we świecie łatwieyszych do pozyskania y kupienia iak one; bowiem ze swoiey natury popychaiącey ie do chciwości bierą ze wszytkich rąk, sprzedaiąc swoie ieńczynie. Ine nie mogą ciągle upilnować tych młodych białych glowiąt, które są w ustawicznem płonieniu, a zwłaszcza kiedy miłość na nie przydzie; tak iż po nawiętszey części drzemią wpodle komina, przy czym w ich przytomności sporządza się rogalów, a zaś one nie daią baczenia ani nic o tym nie wiedzą. Znałem iedną panią, która uczyniła to przy swoiey ochmistrzyni, tak subtylnie, iż nigdy się na tym nie postrzegła. Druga uczyniła tak samo przy swoiem mężu, iakoby na iego oczach, w czasie kiedy zabawiał się grą w durnia. Ine starowiny maią słabe nogi, które nie mogą nadążyć truchtem za ich paniami, tak iż zanim przybędą na koniec alei abo lasu, abo do alkierza, ich panie toż uszczknęły taiemnie swóy raziczek, tak iż tamte się nie spostrzegły ani nic nie widziały niebożęta, wątłe w nogach y o słabem zwroku. Bywaią ine starki ochmistrzynie, które iako że bawiły się tym rzemięstem, mają litość nad tym, żeby młodzi pościli, y tak są dla nich przychylne, że same z się otwieraią im drogę y nakłaniaią ie k’temu, y pomagaią z całey swoiey mocy. Owo Aretyn powieda, że nawiętsza lubość białey głowy, która sama tym się bawiała, y nawiętsze iey ukontentowanie to iną tak samo na to przywieść. Oto dlaczego, kiedy się chce utrefić dobrą posełkinią w miłości, bierze się y szuka radniey starcy rayfurki niżeli przymłodszey białey głowy. Także wiem to od iednego barzo bywałego mężczyzny, że barzo to nierad widział y zabraniał żenie wyraźnie, aby nigdy nie trzymała kompaniey ze staremi babami, iako iż są zbyt nieprzezpieczne, zasię z młodemi tyle, ile iey się spodoba; y przytaczał na to wiele dobrych racii, nad któremi rozprawianie zostawiam biegleyszym rozprawcom.

19

Patrzcie, jak tęgo wymalowali się ci mężczyźni, tak jakby się ich nie znało !

64

Dlatego też ieden znamienity pan we świecie, którego wiem, powierzył swoią żenę, będąc o nią zazdrosny, swoiey krewniaczce, wszelako pannie, aby iey służyła za nadzorczynią, co czyniła barzo pilnie, iako że z natury swoiey zachowała nieco przyrodzenia owego psa ortolańczyka, co to nie iada zwyczaynie kapusty w ogrodzie swoiego pana, wżdy nie daie ieść inym; ta przedsię iadała sama, ale nierada była dać ieść swoiey kuzynie: wszelako tamta zawsze iey umknęła iakiś raziczek na boku, którego ta nie postrzegła, chocia była taka bystra, abo też udawała, że nie postrzegła. Mógłbych przytoczyć nieskończoność środków, iakich używaią biedni zazdrośni rogalowie, aby spętać, ścisnąć, zawiązać i dzierżyć w garści swoie żeny, aby nie bryknęły; wżdy na próżno im iest praktikować wszytkie te stare sposoby, o których słyszeli, y wymyślać zgoła nowe, bowiem tracą ieno na darmo siły w tey szyrmierce; bowiem skoro raz białym głowom ten psotliwy robaczek miłosny usadził się w głowinie, hnet przywodzą na hak swoich mężów, iako mam nadzieię to wywieść w iednym dyszkurze, który na wpół iuż skoncypowałem, o chytrościach a podstępach białogłowskich w tey rzeczy, którą przyrównywam z planami y chytrościami woyennemi żołnirzów. Y naypięknieysze likarstwo, pewne y słodkie stróżowanie, iakie mąż zazdrosny może dać swoiey żenie, to iest zostawić iey swobodę czynienia wedle woley, iako to słyszałem od iednego bywałego żeniatego mężczyzny: iest bowiem w przyrodzeniu białey głowy, że im więcey się iey wzbrania iakąś rzecz, tym barziey pragnie ią czynić, a zwłaszcza w miłowaniu, w którym apetyt rozgrzewa się barziey od zakazu niż od zostawienia swobody. Oto ieszcze ina odmiana rogalów, wszelako wątpliwych: niby rozumiem tak, ieżeli ieden folgował sobie z białą głową do syta przez ciąg życia iey męża rogala, y ten mąż potem zmiera, a zaś ów służka zaślubia z kolei ona owdowiałą białą głowę, czy zaślubiwszy ią w powtórnem zamęściu winien nosić miano a godło rogala, iako znałem takich wielu y z nie naypoślednieyszych. Są inszy, którzy powiedaią, że nie może być rogalem, bowiem on to sam odprawował te posługi, y że nie było nikogo, który by go uczynił rogalem, iak telko on sam, tak iż te iego rogi zdziałane są przez niego samego. Wszelako bywaią wszak płatnerze, którzy kowaią miecze, od których są zabici, abo zabiiaią się sami miedzy sobą. Są inszy, którzy mienią ich istotnie rogalami, nie czem inem: przedsię, wierę, na pniu. Przytaczała na to siła racii; że iednak materya nie iest osądzona, zostawiam iey roztrząśnięcie do pirwszych roków, iakie kto zechce zwołać na tę sprawę. Owo powiem tu ieszcze o iedney barzo znamienitey damie, zamężney, która przyrzekła się w małżenstwo przed czternastu laty temu, z którym ma ieszcze konszachty, y od tego czasu ciągle czekała y życzyła, aby iey mąż umarł. Ba cóż, kiedy tamtemu nie śniło się umierać dla iey wygody, tak iż mogła mówić: „Przeklęty niech będzie taki mąż a towarzysz, co żyie dłużey, niźlibych pragnęła!” Chorób y niedomagań cielesnych było tam u niego dość, wżdy śmierzci nie. Tak iż ostatni król Hendryk, oddawszy iedną piękną a dużą maiętność pewnemu barzo godnemu a dzielnemu szlachcicowi po naydługszym życiu rzeczonego męża rogala, mawiał często: „Dwie iest osób na moiem dworze, którym barzo się dłuży, żeby ten a ten hnetki pomarł; iedney, aby mieć iego maiętność, drugiey zasię, aby zaślubić swego miłośnika; wżdy y iedna, y druga barzo się aż dotąd zawiodła.” Oto iako Bóg iest roztropny a przewiduiący, iż nie zsyła łacno złego, którego się pragnie; iakoż mówiono mi, że od nieiakiego czasu ci dwoie w złem są ze sobą pożyciu y spalili swoie przyrzeczenia przyszłego małżenstwa, y zerwali kontrakty, z wielgim żalem tey żeny a radością wrzkomego męża, ile że chciał się obeźrzeć za inem zaopatrzeniem y nie chciał iuż tyle czekać na śmierć tamtego męża, który, iakoby na drwiny, dosyć często wzniecał alarmy, iakoby iuż miał umierać; wżdy w końcu przeżył owego nagotowionego oblubieńca. Kara to boska, wierę, bowiem niesłychana to rzecz małżenstwo tak zawierane; bowiem iest nie leda

65

iaka rzecz i dość potworna, aby godzić się y zawierać drugie małżenstwo, wówczas igdy pirwsze iest ieszcze w pełney mocy. Wolę iuż drugą, również znamienitą, ba nie tak iak ta, o którey mówiłem, która, będąc żądana usilnie przez iednego szlachcica w małżenstwo, zaślubiła go nie dla miłości, iaką by miała dla niego, ale ponieważ widziała, że iest chory, wycieńczony y znędzniały, y nikczemnego weźrzenia, y lekarze mówili iey, że nie wyżyie roku, a zwłaszcza ieżeli nawiedzi tę cudną białą głowę bogday parę razy w iey łożnicy: za czym spodziwała się wrychle iego śmierzci y że zagarnie sobie po iego wyżyciu wszytkie dobra y maiętności, piękne statki y wielgie zapisy, iakie iey dawało to małżenstwo; bowiem był barzo bogaty y cale dostatni szlachcic. Zawiedła się niemało, bowiem do dziś żywie krzepki y krzepciey się miewa sto razy, niż wtedy kiedy ią zaślubił; późniey zasię ona umarła. Powiedaią, że ten szlachcic udawał tak chorowitego y umrzyka znaiąc tę białą głowę iako barzo chciwą, aby ią to pobudziło do małżenstwa z nim, w nadziei zgarnięcia takich maiętności; ale Bóg na wysokościach rozrządził cale przeciwnie y kazał kozie tam trawę szczypać, gdzie była przywiązana, wbrew iey woley. Cóż powiemy o inych, którzy zaślubiaią k...iszcza a kortezany barzo rozgłośne, iako czynią dosyć powszechnie we Francyey, a ieszcze barziey w Iszpaniey y we Włoszech; którzy, czynięcy tak, wmawiaią sobie, iż zasłużą się dziełem miłosierdzia por librar un’anima christiana del infierno20, iako mówią, y aby ie przywieść na świętą drogę. Wierę, znałem niektórych trzymaiących się tego mnimania y zasady, że kiedy ie zaślubiaią dla tey świętey a zacney przyczyny, toć nie powinni być liczeni pomiędzy rogale; bowiem to, co się czyni dla chwały bożey, nie powinno być obracane w osławę: byleby wszelako ich żeny, przywiedzione na dobrą drogę, nie umknęły się z niey a nie wróciły na iną, iako widziałem nieiedne w tych dwóch kraiach, które nie imały się iuż grzychu poiąwszy mężów, drugie zasię, które nie mogły się ustatkować, ieno wracały grzęznąć do dawnego bagniska. Pirwszy raz kiedym był we Włoszech, rozmiłowałem się był w iedney barzo cudney kortezanie rzymiańskiey, która zwała się Faustyna. Wszelako iż nie miałem z sobą wiele pieniędzy, a zaś ona była barzo wysokiey ceny, dziesięći abo dwunastu talerów za noc, trzeba mi było zadowalniać się słowem a pozieraniem. Po nieiakim czasie wracam po drugi raz; tedy, z lepiey iuź zaopatrzonym mieszkiem, idę ią nawiedzić w mieszkaniu za pośrednictwem drugiey y nachodzę ią zaślubioną z iednym sędzią, w temże samym mieszkaniu, gdzie mnie wdzięcznie przyięła, opowiedaiąc mi szczęsne zdarzenie swoiego małżenstwa y odtrącaiąc barzo daleko swoie szaleństwa przeszłego czasu, z któremi pożegnała się iuż na zawsze. Pokazałem iey piękne talery francuskie, ginąc z miłości dla niey więcey niż kiedy. Skusiło ią to y udzieliła mi, czego chciałem, y rzekła mi, iż zawieraiąc małżenstwo ułożyła y zawarowała z mężem swoią zupełną swobodę, ale bez zgorszenia wszelako y oszukaństwa, y ieno za dużą kwotę, iżby oboie mogli się utrzymać na wysokiey stopie; y że można ią było dostać za wielgie sumy y godziła się wtedy chętnie, ale nie za małe. Ten, wierę, zebrał swoie rogalstwo y na pniu, y w snopkach. Słyszałem o iedney białey głowie we świecie, która zawieraiąc małżenstwo żądała y postanowiła, aby iey mąż zostawił ią na dworze dla miłosnego rzemięsła, zachowuiąc sobie użytek swoiego lasku y gęstwinki, iak iey się będzie zdało; przedsię w nagrodę dawała mu co miesiąc tysiąc złotych na iego drobne ucieszki y nie troszczyła się o insze, ieno aby sobie folgować. Tak tedy owe białe głowy, które niegdy zażywały wolności, niełacno mogą się strzymać, iżby nie potrzaskały ciasnych zamków swoich drzwi, mimo wszelkiey zapory, zwłaszcza gdy złoto dźwięczy a połyskuie: świadectwem owa piękna córka króla Akrysa, która chocia zamknięta y ściśniona barzo w okrutney wieżycy, pofolgowała sobie y dopuściła do się one wdzięczne krople złocistego dżdżu Iupitera.
20

Wybawiając duszę chrześcijańską od piekła.

66

iż na czas nieiaki poniechał zgoła iadła y napitku y mus mu był pozostać w Galiey Narbońskiey. hańbiące ich ze wszytkim: którzy wszelako więcey dbali o swoie chlubne ambicye z pięknych bitew. iest ślepy. nagodnieyszych a nadoskonalszych. waleczny y miał przy boku dobrą szpadę. ale zadkiem na ziemię. a przedsię trefi się im rozdurzyć w inych. tak iż ona była przyczyną iego wspięcia się w górę. którzy przedsię na to przyszli. bowiem kochał ią i szacował zawsze barzo ustawicznie. którego nam przytaczasz?” Wierę. którego znałem. że nie można iuż barziey. iżbyście w tym postępowały wedle waszego rozumienia. czynów a zdobyczy niż o strzeżenie swoich żen y oświetlenie ich ciemney iaskini. aby nie upadła. iako to mówią. aby go bronić. iżby im nie czyniły takich pakości a wstydów: ale. Rad bych był prosić białe głowy maiące mężów tak doskonałych. Y co do mnie. przybrali mimo to ową koronę rogatą. iakich kiedy dokonał lub zgoła dokona. iakie maią na głowie. wielga była żałość patrzeć na one godne y dzielne męże. nie nosem. y chociaby się tam przy tym nalepszą twarz a postawę czyniło. która iest piękna. y takich iuż nie bywa. którego przymioty nie mogły powstrzymać żeny iego Plotyny. hambitna. macie słuszność. wierę. trzebaż. która wszytko zaćmiewała. tylu znamienitych przewagach nad nieprzyiaciołmi y chlubnych walkach. Tam wytrwał przez trzy lub cztyry miesiące. Oto więc iako w rzeczach miłości y iey ukontentowania nie trzeba niczemu się zadziwiać: boć y Kupidon. . chociaby kuper iey był źrzetelnie obwarowany. one mogłyby mi hnet powiedzieć: „Y gdzież ano są ci doskonali. sam zaś obrócił ten czas na budowanie y wznoszenie ku iey czci a pamięci barzo piękney świątyni koło Nemury zwaney dziś Nim. w który czas napisał do senatu. taką miał w sobie przystoyność.bowiem nie wszytcy mogą być iako Scypiony a Cezary. iak popadli w oną niedolę. ustrzec od tego. Iestem tedy mnimania. skoro mówimy o Cezarach. korzyści y dostoieństwa. musiały się naleźć y rogi. który miał wielgie zachowanie u ludzi. aby pośród cudnych kwiatów y listków onych triumphalnych wieńców. teyże bóg. chciwa. Y owo tym strychem.Ha! iako barzo niełatwie iest (powiedał ieden bywały pan) białą głowę. iako to obiawia się u niektórych maiących mężów nayurodziwszych. mimo całą przystoyność. iż był tamten. iako rzekłem y iako czytamy o tym doskonałym cysarzu Traianie. iżby sobie nie wygadzała do sytości z Hadryanem. z którey czyrpał wiele dogodności. iż nam powieda tu swoie zdobycze. bowiem taka korona y takie znamię nie da się ukryć y pochować. w czym. czego iest przedsię wielga szkoda : iako dobrze znałem miedzy nimi iednego dzielnego y walecznego. iego poufały y krewny. gdzie dostał tę smutną wiadomość. a gdy umarła. popadł w taką żałobę y zamknął się w takim smutku. rzecze z nagła drugiemu: „Dziw mi. postawy y godła a znamienia. obiawia się to y widnieie iaśnie. panie moie. kosztowney ozdoby y wszelakich smaków. którzy. Owo też nie był iey niewdzięczny doszedłszy do wielgości. wraz z inym różnym klenotem. nie myśląc o tym. a w którym nabarziey iasnowidzący nic by nie dopatrzył ani nie pochwycił nie znaiąc iego żeny. iako powiedasz. bowiem. wierę. ieden barzo znamienity a możny szlachcic. aby pożałować Plotynę w liczbę boginiów. przybywała pod mury y przychodzą do zdobycia Rogatego Grodu. aby w dzień iey pogrzebu oddano iey barzo bogate y barzo wspaniałe ochfiary. nigdy ieszcze w moiem życiu nie widziałem żadnego spomiędzy tych rogalów. ruchu.” Znałem i wielu inszych. pożądliwa cudnych ubiorów. iżby nie miał swoiey osobney oznaki. ozdobioney barzo cudnemi y bogatemi marmorami y porfirami. iako się zdarza uwidzieć. oprócz iednego iedynego. iaką okazowali. wygranych swą bitnością. dostoieństwo y postawę. Znalem tylu z onych dzielnych y walecznych. i chociaby iey mąż był dzielny. który był cysarzem potem. 67 . bowiem dziupla iego żeny więtsza iest niż wszytkie. wdzięczną postawę y weźrzenie czcigodne a stateczne. y rozkazał. zaszczytnych postów. ten gdy raz z lubością chlubił się opowiadaniem swoich czynów a zdobyczy. cudnych szatek. naydwornieysi przez to przebyli y naycnotliwsi. y naydoskonalsi. tak szpetnych a plugawych. y po tylu wspaniałych zwycięstwach.

chcąc. a nie zgoła nieobecny. która zostawia dobre mięso. wierę. owo zapytała mnie ta pani. a mimo to wszelako parzy się a w pieszczoty wdaie ze swoiem mężem. Inszy mówią. a nie myślą o mężu. który oświeca iego gładkość y tym barziey sprowadza appetyt iego damie. która ma barzo pięknego a zacnego męża. iż biała głowa porzucaiąca piękno. iako się ma rzecz z iey sprawy miłośnemi. iako że nic nie chce stracić ze swoiey ordynarii y strawy codzienney. wżdy nie iestem dość dobrym philozophem ani mędrkiem. przybywszy pod zachód dnia na wieczerzę do gospody. o których zadawano sobie pytanie: która biała głowa iest więtsza k. bowiem. Philozophowie y biegli w przyrodzie powiedali mi. która ma urodziwego męża. Bowiem.. że ta. czy iey samiec. barzo wielga sobie krzywdę czyni i wielgie uwłoczenie dla miłości. iakoby to był sam cud mężczyźńskiey urody. na co przyczytywali siła racii. iako znałem iedną. że wiele białych głów daie do wierzenia swoim galantom. a który nie był ani urodny. czyni to dla samey chuci. czemu się dziwowałem mało sto razy. aby mieć stąd więcey rozkoszy. Tak i te białe głowy. aby miłować szpatotę.. że biała głowa. tak lub owak. owo ieszcze żądaią to pomnożyć y podwoić w takim bądź sposobie. Owo. abo ta. cham y plugawiec. nie zaniechuią nigdy upomnieć się u gospodarza o miarkę dla konia pocztowego. iż czerpie zeń więcey lubości y ukontentowania za pomocą wdzięczney iasności dnia. ile że nie masz nic chutliwszego ani sposobnieyszego do zadowolenia chuci iako mężczyzna szpatny.wa. bowiem nie przeciwiała się im w uczynkach ani też nie była w tym obłudna: bowiem miała barzo grzecznego przyiaciela y barzo od siebie 68 . która miała męża barzo dobrego pracownika w iey spodku. aby galant był na dzień. Takie białe głowy podobne są tym podróżuiącym po kraiu. będąc tak piękną y w mnimaniu ludzkim tak poczciwą. iest barzo wielka k. miarkę swoiego konia pocztowego. pospolity głos iest ten. którzy. Nazwałem iey osobę. musi ią dostać. nie myśli o tym. z którem maią sprawę w chwili obecney: chocia to wiem z dobrego źródła. w nocy wszytkie koty są szare y byleby ta biała głowa nasyciła swoie pochocie. ieno o tem. mam rzec mąż. z obawy iżby nie odgadniono przedmiotu.Zaprawdę. kiedy się iest w onem piiaństwie lubości. aby ie tu wywieść.a. gdy się kładą na spoczynek. iż kiedy to czynią z panami mężami. plugawym a wszetecznym niżeli człowiekiem. choćby był pełny aż do samey gardzieli. o którym chcę mówić. Y często wdzięczni a urodziwi mężczyźni są nieco więtsze delikaty y mniey zdatni do nasycenia lascywii nadmierney y rozszalałey niźli rosły y gruby drab kosmaty. iest równie wielga y duższa k. oddaią myśli swoie swemu przyiacielowi. że kiedy czynią to z żenami. myślą o swoich miłośnicach dla tey samey przyczyny: wey to są szczyre cygaństwa. która ma szpetnego a dotkliwego męża y bierze przyiaciela barzo powabnego. Wracaiąc iednego razu z podróży z iedney cudzoziemskiey prowincyey. którą ta xiężniczka trzymała sobie za ulubieńca.” Ta pani słusznie mogła mówić mi te słowa. przy tym są miedzy niemi niektóre plugawe. iako to powiedaią. y gdym rozmawiał z pewną znamienitą świecką panią o iney wielgiey paniey y xiężniczce. czy ta.. żądaią mieć. którey nie nazwę. iżby miłować szpetnego gacha. a zasię szpatny pan mąż iest na noc. zwłaszcza we Francyey. Toteż mnimać się godzi. aby ieść złe... iako to widywałem u wielu białych głów. iako powiedaią.Widziałem siła takich. Za czym mi odpowiedziała: . iako słyszałem od wielu. a poniechuie go. ani wdzięczny y barzo podłego stanu.wa. to widziałem tego siła w moiem życiu. która miłuie wdzięcznego galanta y szpetnego męża y folguie sobie z oboma. ba co się tyczy tey skłonności do miłowania szpatoty.. którego czuć iest barziey kozłem cuchnącym. a bierze gacha szpetnego. iest gładki. że iedynie obecny przedmiot zaprząta ich wtedy. czy szpatny. przymierzłego y barzo niepodobnego do swego męża. y od mężów słyszałem także. mężczyzna ani biała głowa nie myślą zgoła o inym przedmiocie ani wyobrażeniu. którą tam widziałem. ni mniey ni więcey iak barzo skażoną gębę ma taka osoba. Chcę we wszytkiem przestrzegać ieno werekundyey..

mówiąc. lub uczynione po kryiomu y w prędkości są wiele foremnieysze y barziey podaią się na ów wdzięczny sposób. do kogo by byli podobni. gdy kto będzie dobrze życzył iakieyś paniey y ukażą mu dzieci z iey krwie y iey kości. chociażby zgoła nic z tego nie było. Owo tedy w tey materiey. iż zgoła podały się na matkę. Owo skoro iuż mamy rzecz do dna wyczerpać. który byłem barzo oddanym sługą teyże matki. aby ie spłodzić z nagła a zgrabnie.y y tak do niczego. iako znałem wiele białych głów. a nie do nich. dość mile cirpianych od króla. a które wspomagały się niektóremi miłośnikami szpatnemi y cherławemi stadnikami y którzy wydawali brzydkie i omierzłe potomstwo. przyznaliby moią słuszność. było zgoła ich nie rodzić. Ileż białych głów widziałem wydaiących nadobne. chociayby rzeczy miały się zgoła przeciwnie. stąd widziałem bardzo wiele pań.. aby tamtą podać w podeźrzenie. Oto iedna z iawnych korzyści y niekorzyści stanu rogatego. Tak też słyszałem od tych. ani także krzywdy nie czyni mężowi. gdy go zapytano. choćby nie z iney przyczyny iak przez miłość dla potomstwa. W czym białe głowy winny być barzo roztropne y obrotne. aby wydać wdzięczną rasę. ile że bywaią mężowie. gnuśnie. że bawi się postronnemi miłośćmi y że dostało się co nieco prochu do iey fuiarki. tedy były całkowicie takie iak ich oćcowie. którzy maią pieczę nad stadniną królów y wielgich panów. iako iż były niektóre osoby. braciach. niżeli te. chociaby nic po tamtym nie wzięły. barziey niż ine. móy wielgi przyiaciel. ciemięgi. które mówiły to z umysłu. wierę. wziąłem postawę twirdzącą y rzekłem. iakiego użyto. gdyby ich wrzkomi oćcowie byli ie zdziełali. braci y siestry we wszytkiey rzeczy. ociężale. byłyby z nich prawdziwe ciotki i czyste bydlęta. Trefiło mi się być iednego razu w dużey kompaniey dworskiey. iż maią co nieco z matki. mówiąc w kompaniey o dwóch szlachcicach. tak iż wszytcy y wszytkie rzekli. uczynione pod opieką rządców stadniny y pokryte umyśnie doprowadzonemi ogierami: tako iest y z osobami ludzkiemi. a zaś w ten sposób twirdzenie moie o podobieństwie do oćca przystroiło wszytko. które. Prawda iest. niezdary. twierdzili zawżdy. bowiem zwyczaynie dziatki podobne są swoim oćcom y naruszaią znacznie ich cześć. dwie ieno coś były warte. które miały urodnych mężów. ba ia. przedsię gdy postarały się o niektóre dziatki od swoich miłośników. Znałem we świecie iedną białą głowę. iako iż pochodziły y były spłodzone od iey gacha. że we wszytkim podały się na oćca y że gdyby znali y widywali oćca tak iako ia. do kogo by były podobne. którzy są tak szpatni. do oćca czy 69 . y barzo osobliwe. nigdy biała głowa nie ściągnie na się przygany. kiedy im nie są podobne. zasię ine. d. które uczynione są w łóżku. Każdy powiedał swoie mniemanie o tym. iako powiedaią. gamonie. takie pokraki. bowiem to iest nawiętsza radość. mdło. były barzo omierzłe. że kiedy ich żeny maią z nich dzieci y podobne do nich. które pilnie baczyły. leniwo y nieiako na poły przez sen. która miała męża barzo szpatnego y barzo nicdorzeczy. ieśli weźmie się miłować y uczyni wybór wdzięcznego przedmiotu. iż nie uszczknęły ich z kogo inego. Wdy też widziałem y takie. pochodzące od iey niezguły męża (rzekłbych rad: puchacza. że często widzieli. że dzieci tak uszczknięte lub przemycone ukradkiem. ile że to daie pozór. owo z czterech córek y dwóch synów. Także niektórzy philozophowie. bowiem iakoby miał iego oblicze). które miała. Oto dlaczego białe głowy roztropnie czynią przypomagaiąc tak sobie y obzieraiąc się za dobrymi y foremnymi stadnikami.umiłowanego. aby mówić y dawać do wierzenia całemu światu. nie uczyni się nieszczęścia. ieno z myślą o rozkoszy w iey źwirzęcey postaci. iako rzekł pewien dworzanin. te zasię przerastały swoich oćców. grzeczne y krzepkie dziateczki. niechay zawżdy powieda. które kiedy miały dzieci z takich mężów. Za co siestra oney matki dziękowała mi y za dobro mi to poczytała. iako się poczynała nalepsze konie nieiako uszczknięte przez ich macierze. że we wszytkim podały się na oćca. że ich dzieci podobne są ze wszytkim do oćca. którzy omawiali tę materyą. to lepiey by im. iaką można sprawić mężowi. gdzie każdy oglądał portrety dwóch córek iedney barzo wielgiey królowey.

y gnębił ią srodze. co uczyniła: znaczy poszukać sobie iney wakuiącey łożnicy y sparzyć się z iną połową. moia żeno. gdzie indziey twoiego nasycenia. daię ci wolność po temu. że ten. iaką okazuią swoim żenom. bowiem. przedsię ona. moia duszko. oddała mu z kolei iego wzgardę czyniąc go wdzięcznym rogalem: a toż samo uczyniła y iey szwagierka bierąc przykład z tamtey.”21 Bowiem biała głowa urodziwa y godna. posunąwszy się w leciech y wzmógłszy się w sercu. któren by cię nie podał na 21 Miłość zwycięża się jedynie wzgardą. którego wiem. Y skutek był z tego pewny. skromny. abyś mi była przywiązaną żeną. tak iak gdybym oddawał ci zwyczayne posługi małżonka silnego i krzepkiego. wówczas ona śledząc y chwytaiąc okazyią za łeb y w sposobną chwilę. zimny y gorący. iedna zaślubiła męża faworita. nizacz ie mieli y gardzili niemi. y podoba się sobie. mąż iey nizacz ią sobie ważył iako małą dziewuszkę ani też miłował iey. y mówił do niey przy ludziach iakoby do iakiego kocmołucha. obie szwagierki ze sobą. Indziey znowu znałem iednego znamienitego pana. po tylu niegodziwościach ieśli nie to. wszelako trzeba. który mógłby ci lepiey usłużyć niż ia. co mnie się podoba. podał się na oćca. iako był powinien. czuiąc się tak wzgardzonymi odpłacały się czyniąc tak samo: owo hnet było po piękney miłości. barzo nadobną białą głowę. drugie na lewo. wierę. 70 . y day mi czynić to. aż póki iey mąż nie ochwiał się nieco w łaskach. wziąwszy sobie dwie kortezany (śród których iedna była Mauryika) iako swoie nawiętsze delicyie y przyiaciółki. iżby wspomagał ią w iey drobnych potrzebach. nie troszczył się wcale o żenę. podał się na matkę. iako mówi przyśpiewka włoska y napolitańska: „Amor non si vince con altro che con sdegno. że moia niedołężność nie przygodzi się twoiemu rzeźwemu wieczkowi. goręcszy. przyiaźnią y powinnością małżenską. który wszelako nie dbał o swoią żenę tak. ieśli ma boday krzynę serca. cirpliwa. co iest warta. iedno na prawo. który swoiey żenie (iż była barzo cudna y nie mogąc iey zaspokoić tak. który. iż mąż ią wzgardził. y mieć w niey to. y w rzeczy te dwoie dzieci rozebrały miedzy siebie te dwa humory. znosiła to czas nietakt. Czyń z twey strony to. widząc. odparł. zasię drugi. dworaka y barzo bywałego człeka. y która zna. y szuka postronnie swoiego ukontentowania. iak by pragnęła) pewnego dnia rzekł: „Wiem dobrze. Owo te. iako znałem wielu takich. chocia ta zabiegała się on ze wszytką czcią. Dlatego ia mogę ci być barzo omierzłym y nie iest możebna. Ona. który by był umieiący zmilczyć. niebożątko. Iest druga odmiana rogali. a który był takiego przyrodzenia. Ia nie będę pętał twoich igrów a rozkoszy: ty przedsię nie pętay moich.” Za czym gdy każdemu w ten sposób wolność była przywrócona. iako był powinien. a czyrpiąc sobie rozkosz inedy. rozpoznaiąc swoią urodę. iako tylko mogła. co zechcesz czynić. zważywszy iey pochodzenie. która była przygoręcsza biała głowa. które były obrotne y pełne serca y z tęgiego szczepu. nie troszcząc się iedno o drugie: oto. któren iest zimny. podagryka. chociayby miała dlań nawiętszą miłość małżenską we świecie. iż była zaślubiona barzo młodo y w drobnym wieku. którzy maiąc barzo nadobne a poczciwe żeny nie troszczyli się o nie.do matki. Tak samo iuż bych wolał niektórego starca impotenta. wżdy on nigdy nie mógł widzieć ią radem okiem ani uściskać z serca y na setkę nocy nie pożałował iey nawet dwóch. tym uszczypkiem wycylował na matkę. oboie poiechali ostro. rzekł iey otwarto: „Szukay. nawet gdyby ią napominano y przedstawiano iey nakazy prawa co do tey miłości. iż przyciskany przez swoią żenę. wiadomego mi. Znałem dwie panie ze dworu. która. z drugim: zostawiam ci wolę y nie troskay się o moie uciechy. chorowacza. odpłaciła mu tą samą monetą y obdarowała go pięknym porożem za pamięć przeszłości. dobry obyczay żywota. która urasta ze wzgardy. Owo cóż miała czynić. co się iey godziło? Gdybyż boday ten mąż był uczynił iako iny. abyś wybrała iakiego. Owo umyśliłem przyzwolić ci y dać zupełną swobodę bawienia się miłością y obeźrzenia się za iakim inym. zapamiętawszy mu to dobrze. niecha go z miesca y ogląda się indziey za przyiacielem.

w iaki bądź sposób by się im folgowało. czy prawdziwą.” Możecie zgadnąć. który przy kąszczku wytrwałości hnet uczuł lube skutki onego litowania. iżby się mogło zdawać. które będę miłował y chował iako moie własne: tak iż cały świat będzie mógł mnimać. y wszytko. tak iż nic w onym dniu nie ziawiło się pięknieyszego i bielszego. tamta rzekła do towarzyszki: „Nosisz dzisiay to samo odzienie co to bóstwo miłosierdzia. ale nieco starszą y barzo obrotną w ięzyku. piękne bożyszcza. Oto iny rodzay rogalów. ale także aby dopomóc do ugaszenia ognia bidnym miłośnikom utesznionym. a mianowicie. wierę. kiedy hugonoci założyli swoią religią. z obawy aby ich nie 71 . ale skoroś mu się w tym przypodobniła. urodną panią także. że tamte nie maią ieszcze sakiewki rowiązaney y otwartey iako niewiasty. y orzeźwić tego. y domu. czy owa młoda. W czym przypominam sobie opowieść o iedney barzo urodney białey głowie ze dworu. Tako y trzeba wydzielać ze swoiey czystości. aby wesprzyć swego bliźniego. ile że tedy owędy zbliżał się do niey y sypiał z nią. że nie rozciąga się ieno do tego. któregośmy nie powinny mieć. iakie maią niektóre białe głowy. że są ze mnie. Owo prawda iest. zważywszy. iako że nic nie iest chwalebnieysze iako miłosierdzie y litowanie się. byleby to było w dobrym zamiarze. że to są nasze źrzetelne y prawe dzieci. y świat także.” Ta exhortacya nie była niemiła tey paniey y równie nie zaszkodziła wcale iey miłośnikowi. bez żadney zasługi i mało potrzebuiącym.zgorszenie. zasię odmawiać tym. którzy są szpatni. które maią ie (przynamniey niektóre) barzo obszerne y sposobne. toteż nie będę przy niey obstawał). którą praktykowała tak dobrze. urodna biała głowa rada słyszała to lube a wdzięczne napomnionko y swobodę cieszenia się tą słodką wolnością. aby za nim obstawać. aby rozszerzały się dla miłości bliźniego. godziwszego ani dozwoleńszego iako miłosierdzie. y z całym orszakiem w bieli. która na Dzień Gromniczny ubrała się w suknię z białego damaszku. skoro przyroda dała nam dobra rozmaitego rodzaiu. a nie zaś inym. mówiąc. z więtszą słusznością takie miłosierdzie barziey iest zalecone niewiastom co pannom. y zdatną. że mam ieszcze w sobie co nieco krzepkości y postawę cielesną dostateczną po temu. w czym mąż. że owo ta powinna umrzeć. ba dla rzeczy wielgich a wysokich należy szafować nim szczodrze. która mu ie dawa. wierę. Takie napomnienia do miłosierdzia są przedsię barzo nieprzezpieczne dla biernych mężów. które widzi się płonące ogniem żarkiey miłości: „Bowiem − powiedaią − iakaż rzecz może być miłosiernieysza iako wrócić życie komuś. który się poczyna z iednego uciesznego mnimania. odprawiali swoie kazania w nocy y po kryiomu. żeby im iednym poświęcać nasze śluby y nasze świczki y nie uświadczyć ich inym pięknym obrazom! wżdy Bogu iednemu winno się iest iedyne śluby. Tedy go używay: a ieśli masz przed oczyma lęk przed twoim mężem y przed zakonem małżenstwa. owo iey służka ziednał sobie iedną z iey przyiaciółek. bez sknyrstwa. mnimał mieć swoią cząstkę y wierzył w to. ma którym było wymalowane Miłosierdzie w całey czystości y białey zasłonie. a nie ta. kogo się widzi bliskim śmierzci. że z pierwotka. zważywszy. że nie masz nic pięknieyszego. który powinno się oszczędzać w rzeczach nikczemnych. trzeba mu się przypodobnić w rzeczy względem twoiego służki. Zasię co do naszych mężów. że w mgnieniu oka zaludniła dom dwoygiem czy troygiem dorodnych małych dziatek. y tym sposobem y mąż. Ieśli on tak powiedał o pannie. y mnie. gdy oto wszytcy troie patrzyli na barzo piękny obraz. uymuiąc się piękney Ginewry w Aryoście. którey trzeba pozwalać osobom godnym a poczciwym y cirpiącym. iako czyni omierzły skąpiec ze swoim skarbem. to iest czczy zabobon. y żeby ci mógł uczynić parę ładnych dziatek. Słyszałem opowieść (nie wiem. nie byśmy ich skąpiły y ściskały. kogo widzi się tak rozpalonym?” Iako powieda ten waleczny rycerz z Montobanu. aby dawać bidnym potrzebuiącym wsparcia y pomocy z dóbr y maiętności bogatszych od się. która odbiera życie swemu służce. że nasza czystość iest podobna skarbu. y żena byli barzo radzi y dochowali się piękney rodziny. ale aby ie rozdzielać przystoynie cirpiącym a potrzebuiącym niebożętom. to mi.

przedsię nigdy nie chciała tego użyczyć papiście ani za dwa grosze. co powiedam. y przysięgało: równie taka pogwarka chodziła po mieście. To wszelako wiem dobrze. Owo skoro ministrant skończył swoie kazanie. nad którymi lituiąc się żeny dozorców y niewiasty maiące nad nimi straże abo kasztelanki. na słomie y twardey ziemi iegomość Priapus podnosi głowę iako w naymiętszey y nalepszey łożnicy we świecie. także pod szubienicą na Starey Targowicy. Wypadkiem kasztelan. aby tak przekładać nad ine swoich wspótwierców w religiey! Iest ina ieszcze postać miłosierdzia. do którey galant ieden gorzał niestrzymawałą miłością. ale możebna. ucieszne miłosierdzie y sumnienna biała głowa. udzielaią im swoiey miłości y przyzwalaią im tego przez litość y miłość bliźniego. zasię ta nie chciała mu dać ani za grosika. tak w miescu konsystorza. o którym mówiłem niekiedy. będący Iszpan z rodu. za czym hnet potem gaszono świce y każdy a każda sprawowali ie naprzeciw swego brata y siestry krześciiańskiey. iaką zwierzył mi iednego dnia kapitan Bolio. maiąca nawdzięcznieyszy ruch y postawę. Owo przy wyściu z kazania przeszła przez ręce dwunastu uczniów. zalecał na końcu miłość bliźniego. dlatego każdy zwracał ku niey oczy y serce. iako rzekła raz iedna kortezana do swoiey córki. xiążęta y możni świata w ich cudnych pałacach y łożach królewskich a rozkoszliwych. że to była prawda. była to iedna z nayurodziwszych białych głów. wierę. zapożyczywszy od swoich kompanionów hugonotów słowa y gwary ich zebrania. udaiącym się tam. która iest y była często uprawiana: względem ubogich więźniów. ciemnym y nędznym y barzo go nękano przez czas trzech miesięcy. Byli wszelako niektórzy papiści. umiał 22 Ach! udzielże mu już. Przynależał on do nieboszczyka pana wielgiego priora Francyey. udzielaiąc się iedno drugiemu wedle swoiey woley a możności: czego nie śmiałbych wręcz twirdzić. ieno pytaiąc o słowo kazania. chocia trzymani w zamknięciu y tacy mizeracy. gdzie znacznym paniom. iż to iest czysta łżyczka a potwarz. że była w mieście Połcie podczas żena adwokata. iednego za drugim. aby dostąpić tego miłosierdzia. którą widziałem. ba nawet. co im pozwolił bez trudu. y z nayłakomszych. posiadał dwie barzo piękne córki. oskarżono y zdano na karę. z domu lotaryngskiego. Owo iadąc pewnego dnia nawiedzić go na Malcie we fregacie. czuią mimo to swędzenie skóry. iż zostały przydybane. wierę. iak y pod stryszkiem. został poymany przez galery sycyliańskie y zawiedziony iako więzień do Kasztelamare w Palermo. bez żadnego hałasu z iey strony y inego wzbraniania. kapitan galerów. Aby utwirdzić to. owo także. którzy. poprosiły iednego dnia oćca o pozwolenie nawiedzenia go dla miłości bożey. które słysząc. al manco per misericordia!”22 Tak owe dozorczynie. Powtarzała przeciwko nim tę iałmużnę długi czas. przyimowała ich iednego po drugim wdzięcznie iako swoich prawdziwych braci w Krystusie. gdzie go zamknięto w zaułku barzo ciasnym.podchwycono. przez samo miłosierdzie! 72 . którą zwano Piękną Gortelą. maiące w swoich zamkach ieńców woiennych. mówiło mi to. zdarzyło się. Owo rzekła iey matka: „E dagli. iako słyszałem. mimo iż upewniano mnie. iakie były podczas w mieście. kasztelanki y ine obchodzą się ze swemi więźniami.Owo ten kapitan Bolio był to człek barzo dworny y bystry w ięzyku. Byłem wówczas w Połcie młodym chłopcem w szkole y wielu dobrych kompanionów. iak się żalił y bidził. iako się stało iednego dnia przy ulicy Świętego Iacka w Pariżu. którzy mieli w tem swóy kąszczek. Ini szli z umysłu na kazanie y udawali reformowanych. aby pochwycić słowo kazania y nacieszyć się tą piękną białą głową. o których wiem. Oto dlaczego dziady y więźniowie w swoich szpitalach y więzieniach tak samo są iurni a sprośni iako królowie. ale. Oto. za czasu króla Hendryka Drugiego. y barzo był odeń ulubiony. przytoczę opowieść. którzy. nasycili się nią. Wżdy powieda stare przysłowie: „Chciwość przychodzi z ubóstwa”. którzy są w klozach y pozbawieni lubości białogłowskiey. zgoła tak iako za swego lepszego czasu.

że xiążę Aszkot. gdy nadszedł rozeym pomiędzy cysarzem a królem Hendrykiem Drugim a wszytcy więźniowie wyszli y zostali zwolnieni. Atelanka z miasta Atelli. Pytałem go. tak miłosiernych: które owo nie były pirwsze ani ostatnie. iż miał boday namnieysze źdźbło miłości y przywiązania dla rzeczy publiczney Rzymian. aby go wywiedziono z tego lichego więzienia y pomieszczono w izbie dość grzeczney. Iedna nie przepuściła ani iednego dnia. Y takie miłosierdzie iest godne nagany. Przyłożyłbych wiele czystych przykładów w tym przedmiocie. druga zasię taiemnie zasilała żywnością ubogich ieńców woienmych. skoro idzie tylko o osobną iednostkę y iedynie wdzięczne ciało się naraża: z czego mała szkoda. że w czasiech nawiętszey wolności nigdy mu się tak dobrze nie więdło ani nie czuł więtszey iurności y appetytu do tego iako w tym więzieniu. umknął z więzienia za pomocą godney białey głowy. niektórzy mieszkańcy przybyli do Rzymu. dlatego też. które obiedwie były niegdy dziewkami publicznemi y kortezanami y czyniły publicznie to rzemięsło. że nie zdarzyło się żadne zgorszenie. puścił się na ów słodki azard. Powiedano w inym czasie w naszey Francyey. nie można dość się nachwalić tych zacnych panien iszpańskich. co by się mogło zdarzyć. iż nie trzeba im dać żadnego pardonu. był Atylius Regulus. co że mu trzeba wyniść z tego tak przytulnego więzienia. pokusami przypierany. Wierę. byłyby snadnie powzięły dlań taką wzgardę y obrazę. iżby mógł być odkryty. kłopot ani też wzdęcie brzucha. Y trwały dlań te dobre wczasy przez czas ośmiu miesięcy. a potem iuż żadney. a wżdy wolałby umrzeć niż wrócić do swego pirwszego więzienia. zamieraiących od głodu y nędzy. które mu było barzo lube. Owo przysiągł mi. y trapił się. Nachodzimy w Tytusie Liwiusie. Y to nie było wszytko.starożytna. ale barzo dobre y chwalebne. zamykaiąc oczy na wszytko. Rzecz poszła na obrady: miedzy inymi. że nigdy tyle mu nie było markotno. więzień z Winceńskiego Lasku. druga zasię Faukula Kluwia. gdybych chciał zeń uczynić osobny diszkur. Y przysiągł mi. zaczął folgować sobie z obiedwiema barzo pięknie y do smaku. że nigdy nic z tego nie przyszło. wierę. że gdy Rzymianie osądzili miasto Kapuę na całkowite zburzenie. za czym.ie tedy tak dobrze pozyskać od początku tych pirwszych odwidzin. Powiedał. iako że iest ucieszna y . że skoro te dwie zacne panie tak się kwapiły y przykładały do tych dobrych y zbożnych obowiąz- 73 . którzy uradzali. lękał się. aby przedstawić senatowi swą nędzę y błagać o zmiłowanie nad nimi. zamieszkała podczas w Kapui. iżby nie czyniła modłów y ofiary za pomyślność a wiktoryą narodu rzymskiego. y lepiey się z nim obchodzono. „bowiem − pry − od czasu zbuntowania ich miasta nie można by naleźć ani iednego Kapuańczyka. iż gdyby nie był ukontentował tych godnych panien. o czem pewien dworny kawaler. y był tak szczęśliwy w tey zdobyczy przez czas ośmiu miesięcy. Co więtsza. y trwały te ich igry bez żadnego zgorszenia. Oto. że padłoby nań ieszcze iakie gorsze obchodzenie. bowiem ieszcze uzyskały pozwoleństwo. iż trzeba mu poniechać tych nadobnych panienek tyle łask od nich zaznawszy y które przy iego odieździe czyniły srogie lamenty. czy kiedy myślał o takim dopuście. o którym by można powiedzieć. iż uprosiły u oćca. która wszelako omal nie przypłaciła tego. że obie się w nim rozmiłowały. mimo iż powiedaią. bowiem był barzo moim przyiacielem. iedna godna biała głowa y ia czytaiąc jednego dnia ten ustęp uradziliśmy zaraz. który twirdził. bowiem tu szło o służbę Króla Imci. aby go mogły swobodne raz dnia nawiedzać y rozmawiać z nim. który niemało mógłby być ucieszny. bez żadnego baczenia ani na więzienie ieszcze surowsze. nieszczęście. że tak. ale nie iżby się tego obawiał: bowiem nagorsze. iż nigdy żadne lube nie było. mimo iż nie był urodny. iak tylko dwie godne białe głowy: iedna Westa Opia. skoro go tak pożądały. barzo wdzięczne miłosierdzie a miłość bliźniego. a zaś one barzo urodne. y zmieniały się tak wdzięcznie na czatach. które dotyka rzeczy powszechney. Opowiem ieszcze tę iedna historyą. to iż utrupiono by go. ani na azard śmierci. Wszystko to więdło się tak dobrze. bowiem obie siestry porozumiewały się z sobą y wspierały tak dobrze.

którzy im tedy owędy przewineli się przez ciało y chcieli ie ieszcze zmacać iakim starym śladem. Druga. skoro obyczay prawa nakazował nie zobowięzywać się za drugiego bez zezwolenia y słowa iedney a drugiey strony y żeby ieden obstał za wszytko. czem byliby mnie barzo poderwali y na hak przywiedli”. która gdy przyszło iey sparzyć się ze swoiem miłośnikiem. a będą miały. Oto cośmy podczas uradzali. aby mogła przysięgać a zaprzeć się y z pewnością twirdzić. y dlatego nie uchyliły im wdzięcznego sycenia się ich ciałem. iako że nie iest w mocy gęby tey od góry zobowięzywać się za tamte od spodku ani tey od spodku za tamte od góry. iżby cieszyły się nimi tak przezpiecznie iak wprzódy. y tak lubych. iż zadowolniła swego męża y inych przysięgaiąc tak na ich pytania. że iey usta uczyniły przysięgę wiary y wierności swoiemu mężowi. abo ine sprawy a rozmowy. głupie są y na złe im się to obraca) swoim mężom y miłośnikom o takich przedmiotach y odmianach w miłości y do przysięgania. te godne panie zasłużyły barzo na przychylność. y nie chciała skazić tey przysięgi ustami. gdyby Tytus Liwius nie był taki strzemięźliwy. bez obrazy boskiey. aby zapytać (tak powiedała). żeby ich użyczyć. będący więźniem w Angliey. że nigdy iey tego nie uczynił ani na nią nie wstąpił. bowiem tak się przyuczyły a wzwyczaiły do kłamania (abo ieżeli czynią inaczey. wey nie mogło owo być inaczey. abo też. iako mu to kazała zaprzysiąc y obiecnąć. oznaymiono im. iż kiedy trefi im się zyść na iną materyą. barzo sumnienna a skrupułatka. czy nigdy ona nie była na wirzchu. Ale gdyby nawet były uprawiały to rzemięsło y zaniechały go na czas nietakt. iż nie mogąc iey zapomnieć ani dobrych smakołyczków. zwoliła mu czynić z niemi wedle chęci. ile że iest w tym przedmiocie więcey niż w którym inym. przyczytuiąc za swoie racyie. możebna. swey dawney znaiomości. Za czym iakimkolwiek strychem to się odbyło. iako nie powinien być dla prawdomówności a przystoyności. prosto. 74 . że nie udzielaią się inym iak im. y możebna też. Tak mnimam. iż byłoby ieszcze siła do mówienia w tey rzeczy. czy ten a ten iey to uczynił. ustawnie ieno kłamią y nie lza im iest w czym dawać wiary. powrócił ią znów oglądać. Tę przysięgę umiała tak dobrze praktikować. y nie czyniła sobie skrupułu. których nigdy przed tym razem nie widziały.ków. które ią uczyniły y wyrzekły. Król Ian. przedsię co do iey ust brzusznych. ani na iotę nie oddalaiąc się od tey regułki. Y żeby rzec prawdę. Zwyczaynie białe głowy tego rzemięsła są wielgie kłamczynie y nie rzeką słowa prawdy. że gdyby iey mąż abo iny iaki zapytał iey. warci całkowitego miłosierdzia z ich strony. bowiem kazała im przywrócić wszytkie maiętności. iak mi się zda. wżdy nie można zawżdy przypomnieć sobie o wszytkim. co zechcą. Więcey ieszcze. mogły ie na ten raz podiąć znowu. wżdy można tak mnimać. które nic o tym nie mówiły ani przyrzekały. winien był powiedzieć rzecz ze wszytkim y rzec o nich. bez takiego skracania y zostawiania na końcu piorą naycudnieyszego z całey historyey. y przestrzegała iey ściśle y pilnie. iakimi go karmiła. żądała zawsze mieć górę y pod sobą dzierżyć swoiego samca. miedzy onymi więźniami mogli uźrzeć iakich nieznaiomych. zwalaiąc swemu miłośnikowi lubości swego ciała. iż nie oszczędziły swoiego wdzięcznego ciała. krzepcy y waleczni iako się patrzy. „ba nigdy nie przyśli na to. skoro tak mówiła. więtszey wagi. nie zwoliła mu boday trochę całować się w gębę. iako iż były niegdy kortezanami. iako że nie masz nic letszego a łacnieyszego do czynienia. iż niegdy znały y poznały znów niektórych z swoich dobrych miłośników. iaką rzeczpospolita rzymska im wyrządziła y okazała. otrzymał takoż siła łask od hrabiny Salsberyk. y zdali im się piękni. iako mówiła. aby żądały. chociay xięga nie mówi tego y pozostawia tu w wątpliwości. barzo w tym ucieszne dla niektórey drażliwości sumnienia w swoiem miłosierdziu. bowiem inymi razami udzielały ie inszym. a możebna były niemi ieszcze y teraz. toć w tym sposobie owo miesce historyey byłoby barziey piękne y ucieszne do czytania. iż przeszły do inych y do rozdzielania miłosierdzia z własnego ciała. Bywaią ine białe głowy. wierzyli iey. iako iedna.

iżby mieli go żywić. litość: bowiem za takie chędożenie nie starczy mała suma pieniędzy. drugie taniey. gdzie naytaniey. z których widziałem niektóre będące tak gorące y iurne.. aby nie zastąpić w ciążę od ich nasienia. czy nie lękała się zaść w ciążę od swoich miłośników y żeby iey mąż się na tym nie obaczył y nie wścikł. co w nich postrzegam. wierę. że niekiedy dla mężów nie iest dobrze. wedle niektórych. 75 .. Powołuię się ma tych. iż poczęła tyle gardzić swoiem mężem. przynamniey w swoiey młodości.Trzymam w tym dobry porządek. prócz wówczas kiedy były brzemienne. Od niektórych znów słyszałem. wżdy ci są prawdziwe męczenniki. nie mnimały. odparła: . niźli warta osoba y ta zola. że gdy się iey pytano. urodne dziewki do bordelu”. iż godna iest raiu. iż biała głowa warta iest ieno tyle. która mnima. wszelako nie tak wdzięczną. iak kto ich potrzebuie y wedle późney godziny. iż chcą górować nie nad swymi mężami tylko. to iż zamiast. iżby miały obrażać męża abo też czynić go rogalem wydaiąc się na wolą inych. bowiem nie bierę nikogo ani puszczam żadnego podróżnego do mego okrętu. oto. tak dobrze iako y piękne. owo mimo to te szpetne kocmołuchy folguią sobie y szaleią iako y tamte. z czego czyniły sobie wielgi skrupuł. w piękney zasię sama lubość a szczęśliwość y bardzo mało niedoli. które maią ona cnotę tak rzadką). zawżdy się goni tam. aby ią dobrze wychędożyć. iako powiedaią. w którey się przybyło na targ po inych. która była w swoim czasie znaczną k. Wżdy o tym też iuż mówiłem. czy parzyła się ze swoim mężem. którzy sami zbiegali one ściżeczki y drożyny. Ale nagorsze. córka Augusta a żena Agryppy. ile się chce cenić y po czemu przędąc. nie bacząc iuż. ale nad niebem y gwiazdy: wey im się zdaie. za nic. będąc mnimania. Możebna niektóre czyniły to dla tych samych przyczyn co Iulia. z czego iey ociec wścikał się barziey od iey małżonka.. maiące żeny szpetne iak dyablice z piekła. który by nie był od nich. Czynią nawet y lepsze: bowiem nayczęściey daią im pieniędzy. „nie (powiedała). aby nie podkładać mężom owocu. iako się widzi.” Oto ieszcze ina odmiana rogalów. bowiem słyszałem od wielgich doktorów: że Bóg barziey rad widzi biedną grzysznicę pokorną a żałuiącą (iako uczyniła Magdalena) niż taką pyszną y wyniosłą. iaką się tam utrefi: bowiem. Widywałem takie szpatne. wedle tego. tak barzo. iedne drogszey. chyba kiedy iest iuż pełny y naładowany. że kupcowie napraszaią się co naypięknieyszym. którey kąsek trudnieyszy iest wiele do strawienia niżeli nadobney. Tę gdy raz pytano. Ale barzo są w obłądzie. radniey niż żeny szpatney a nawstrzemiężliwszey w świecie. ani też wyrok Stworzyciela swego. że to iest wielga niedola ligać w łożnicy kole takiego dyabła piekielnego miasto kole anioła. W czym słyszałem. te oto szpatne napraszaią się panom kupcom. bowiem białe głowy są iako y drugie y podobną maią przyrodę. które nie dawały swemu miłośnikowi sycić się sobą. choćby nawet materyą nie była nalepsza. Przedsię gdy raz iuż były w ciąży. które cenią się nie gorzey od pięknych... iako powieda przysłowie: „Urodne chłopy na szubienice. ba. Słyszałem o iedney białey głowie tak pyszney dla swoiey czystości.y. aby mieli żeny tak strzemięźliwe. iak wielu bywałych ludzi życzyło sobie żeny nadobney y co nieco k. ale wedle zdatności kupca abo kupczyni. ani się oglądaiąc na miłosierdzie. aby ich złapać na swóy ledaiaki towar y dać się im ochędożyć. hodować a wychowywać iakoby swóy własny. iżby brali y kupowali z ich towaru. iż sam Pan Bóg im za to iest dłużen. którey trzeba. Tak się ma ze szpatnymi białymi głowami. przez taką butliwą czystość. rzekłbyś. iż chędożenie kosztuie więcey. bowiem w takiey szpatocie przemiszkuie ieno sama niedola a nielubość y ani źdźbła szczęśliwości. iako na targu wszytkie towary się przedaie y wykłada. którym samym należy się ten przywiley.ą. y owo podczas pan mąż idzie wraz na dziada y na rogala z taką szpatną. y chciały pchać się naprzód y cenić iak y ine. y wedle ceny. który oddaią im za niską cenę. bowiem tak z tego są pyszne (mnimam te. y tak podane do wszeteczeństwa iako y naycudnieysze y wystawiały się na placu targowym. w czym trzeba ie wytłumaczyć.Ine białe głowy znałem y słyszałem o takich. które przedsię chcą także kosztować tey słodkiey lubości.

które nie śmią łaiać ani krzyczyć. bowiem siły y możności im zbywa. niby początek a śrzodek. czyż nie lepiey. które chcą być chędożone na glanc y udawać wdzięczne a ślniące iako naycudnieysze we świecie (na inszem miescu czynię z tego osobną rozprawę): y oto w czym złe. y nie dał im tego uczuć kosztem ich gardła. Tekst Iuwenala. co mąż żąda. Hac obstante. oprócz nadobney y rozkoszney lubości. które nie na początku ani w śrzodku rade popadały w nawiętszą wściekliznę. to powiedam tak samo o niektórych leciwych białych głowiech. ieśli trzeba przędąc co nieco mężowskiego dobra aby podołać iakiey wyprawie dworskiey abo woyenney. lękliwą. w iaką popadnie.. emetur.23 Ukazuiąc dobrze tymi wirszami. niż wszytcy szlifierze miasta Pariża zdołaliby przyczynić? A to. ile że ci nie maią przeciw nim żadney przyczepki. z czego rozpacz bywa barzo ciężka. co mówię o tych młodych szpatnych. by się parzyć z tak wdzięcznemi białymi głowami y pływać z nimi iakoby w pięknym y czystym strumieniu wody. abo na iego procesy. iż dom radniey podobny iest piekłu niż pomieszkaniu godney familiey. Cóż za pycha! Owo możecie się domyślić. iaką maią w tym.Animus uxoris si deditus uni. ieśli trwoni. tyle huczy. z obawy aby mąż nie wypomniał im ich paskudztwa y nie wykłuwał oczu cudzołóstwem. czyni nadętą. nihil haec. iako barzo dobrze powieda Iuwenał we swoich satyrzech: . Nil unquam invita donabis coniuge. które są strzemięźliwe a bogate! Dopiroż ta. głupie. któremu więcey szmirglu iest potrzeba. że one humory dawnych Rzymianek podobne były w tey rzeczy niektórym z naszych czasów: zasię kiedy żena iest co nieco k. a zwłaszcza za iego złe rządzenie się. aby to było od piękney. iżby nie rwała się przewodzić po domu a nie poniewierała mężem za namnieyszą chybkę. zarzdzewiałego y źle ochędożonego. iako widziałem siła takich. iak im mężowie zagraią. ieśli gra. iako mówił pewien wielki hetman znaiomy mi. ślniącey a dobrze ostro tnącey. barziey uległą. vendes. podwładną. iasney.. potrzebki abo też takie niesrogie błazeństwa y przypłochsze wydatki. że koniec w tem rzemięśle iest barziey oszalały co do pożądliwości niż tamte dwa ine. Azaż nie są czyści szczęśniacy. nie będziesz mógł nic dać ani przedać. stara się być o wiele barziey powolną. strzemięźliwe białe głowy poniewieraią swoich bidnych mężów. za czym on słowo powiedział. Widziałem takich barzo siła: krótko rzkąc. ieśli rozpuszcza mieszek. która iest strzemięźliwa i zasobna sama z się. hardą a zuchwałą naprzeciw swoiemu mężowi: tak iż dla wielgiey pychy. barziey słodkiego y lubego humoru. niż od brzeszczota starego. zasię kiedy mąż letszego autoramentu żąda przedać co nieco z ich części. nie może się strzymać. młodey szpady. ani kupić bez jej zezwolenia. ale ku końcu. ba. bowiem kiedy mężowie nie mogą nastarczyć. iako widywałem niektóre. a iako dopiro czynią te. a nie zaś w szpetney y brudney gnoiówce? A skoro trzeba umierać. którą ma ze swoiey strzemięźliwości y ze swoiego przodka tak sielnie strzeżonego. y ustępuie mu we wszytkim. mówi: „Jeżeli trzymasz się wyłącznie swojej żony. a owo siły mu nie staie. czystey. bowiem niewiasta wzięła taką przemoc nad mężem. ile że są tak samo gorące abo goręcsze niż młódki: iako widywałem takie. wżdy lepiey iuż o tym nie mówić. wyniosłą. że to iest wielga boleść a utrapienie. iż noszą rogi od tak cudnych białych głów y ciągną z nich tak wielgie korzyści y dogodności. owo iuż same się rwią podpisywać kontrakty. Y dobrze też powiedaią. kiedy kuper ma barzo dobrą wolą.alić on parzył się ze mną”. iako stare przysłowie powieda.. wspieraiąc się a funduiąc na swoiey sromliwości. że mąż niebożę musi nachylić się do iey mnimania. ani rzec co opryskliwiey. iak te nadęte.” 23 76 .. si nolit. tak tańcuią. krzyczy pani żena tyle. barziey pokorną y skłonnieyszą czynić wszytko. przytoczony niezbyt wiernie przez Brantôme’a.a. te ledaco bierą pomocników.

bowiem nie śmiałby nic uczynić. uspokoiła go mówiąc: „Nie trwóż się. iż owa w ich ciele zdawa się dobra y ciasna. który się był ukrył. y mężczyźni. ba. kto rozmiłowany w niektórym nadobnym młodzieńcu nakłonił swoią żenę. lękaiąc się. y pomieniali iedno za drugie: młodzieniec nastawił co potrza mężowi. y uczyniła. oprócz u białych głów. wedle porozumienia między nim a żeną z nagła wszedł. y zdybawszy ich na uczynku przyłożył sztylet do gardła młodzieńcowi. że szczodrość we wszytkich rzeczach więcey iest szacunku godna niż skąpstwo y kutwiarstwo.” Wierę. gdzie wiedzieli. y nie leda iakiego stanu. nie zatrzymuiąc przy samey woley. z których iedna była sknera wedle swoiey części. tak barzo. że w iakiemś miescu we świecie (nie chcę go nazowić) pewien mąż. zagroziwszy młodemu śmierzcią. iż młodzieniec y pani byli ze sobą w tych słodkich igrach a potykaniach. iż mąż może snadnie wyrządzić iemu y iey iakową złą sztukę. To powiedał raz ieden możny pan o dwóch znamienitych paniach. zasię skąpe i kutwy tym więcey. iżby nadszedłszy tam y przydybawszy go uczynić wymianę. takowe oskarżenie byłoby kosztowało bidnego męża nic mniey niż życie: bowiem prawodawca mówi. Słyszałem opowieść. wedle praw włoskich. aby go oglądać. uznaiąc go godnym śmierzci za takową zbrodnię. przez co mógłby śmiercią umrzeć. tym mniey są szacowane. że w tych ostatnich leciech pewien młody szlachcic francuski. przedsię ta z piniądzmi sprawia. że sodomski grzych karze się iuż za samą wolą. iakich od dawna widziano na dworze. którego wzięła sobie iako przyiaciela y ulubieńca. tamtemu swoią żenę. rozmiłowani w iakowym pięknym Adonisie. Przedsię ia go tym dzierżę w postrachu y w szechu. y posiadł go. iak u białych głów. Słyszałem o iedney białey głowie. który miłował barzo iego żenę y ona iego wzaiem. że będzie na mszy abo w inym miescu publicznym y gdzie się ludzie zbierała. zasię druga barzo skąpa w sakiewce y wydatku. takie wzbudził zachwycenie y podziw dla swoiey cudności. aby nie folgował onym miłościom a chuciom tych pań. ieśliby mu nie był powolny. ta pani nie chciała odsłonić całey rzeczy y że posunął się daley. którzy. siostrach. czego tamten chciał. owo. która niestrzymawale rozgorzawszy ku godnemu szlachcicowi.Wey trefiaią się niektóre miedzy temi ubogiemi staremi szmatami. iż nieiako siłą go oblegano. wierę. gdy bych o tem rzekła by namnieysze słowo y oznaymiła to sędziom. Owo też powiedaią. aby ich samych w zamian móc dołapić. iako troie miłośników może nasycić się y naleźć ukontentowanie. aby mu dały spotkanie miłosne w ich domiech. przyzwalaią im swoich żen. ile że wszytko było uczynione a 77 . bych go nie oskarżyła. przedsię zdybawszy ich oboie ligaiących razem y sparzonych ze sobą. Pani przystała na to barzo chętnie. tak iż lękaiąc się przed moiem oskarżeniem nie śmie mi nic przyganić. słyszałem o podobnym przykładzie w Ferrarze: powiedano mi o kimś. a barzo szczodra swoim przodkiem. bowiem nie życzyła sobie zgoła ieść iney zwierzyny iako właśnie tey. mi wiadomych. a sobie iego: w czym go ostrzeżono. Otoć mąż rogalem w barzo szpetnym sposobie. Takoż dzień umówiono. y sparzonego a złączonego z iego żeną. udawszy się do Rzymu. mąż. które są co nieco ostrsze niż we Francyey. czego od niey zażąda. tak u mężczyzn. Owo ieszcze iest iny rodzay rogalów. wszytcy pod ieden czas pospołu. z czego poszło zagadnienie. zasię mąż pozwolił mu wzaiem swoiey żeny. Powiedano mi. y tam. Pirwszy raz kiedy byłem we Włoszech. aby tam wydoskonalić się w umieiętnościach. możebna. a szczodra wedle sakiewki y wydatku. Za czym niewola mu była użyczyć mężowi. wszedł na niego leżącego. a gdy nadeszła godzina. aby zwoliła swoiey osoby rzeczonemu młodzieńcowi (który gorzał dla niey miłością) y aby mu naznaczyła dzień. szpetnie rozgorzał ku młodzieńcu. nazbyt iuż obrzydły y omierzły przed Bogiem a ludźmi. które im więcey są szczodre swoią dziurką. gdy ten się obawiał. iż siła mężów przyzwoliło żenom swoim. z nayurodziwszych. iż chciał ze mną zażyć zadniey Wenery. które przynaymuią sobie iucznego osła y szafuią z siebie hoynie kosztem swoich dwu sakiew. czyli że ten mąż nakłonił do tego swoią żenę. iako wielu czyni. czy że to było niespodziane przydybanie. y białe głowy cisnęli się tam.

iako y z tego szlachetnego rysu: bowiem. Mimo to w końcu zabił go własny pachołek. okazałoby się. że nie są dziewicami ani z przodku. ale to. iak wprzódziey przytoczyłem. które pocałować i wetchnąć iey oddech tyle było co iakby dziurę na wychodzić. iżby mogła z tego począć. Obrzydliwcy to są zaiste! Niechać nadobney. ieśli zasię chce twirdzić. bowiem był to barzo godny młodzieniec. Umieściłem to po łacinie nie przekładaiąc na nasz ięzyk. wżdy radniey powinny krzyczeć na gwałt. aby go pochwycić. wszelako pokrywaią to a nie śmią nic odsłonić. nie bacząc na zgorszenie. alić Bóg ich czeka y na końcu poznaie się. nayduią w tym lubość więtszą. wszelako wszytko to iest nic warta robota. responsum est ab illis rabinis: virum esse uxoris dominum. iż wielu z mężów iest niem dotkniętych barzo uparcie: owóż tacy nieszczęśliwcy a paskudniki radniey folguią sobie ze swemi żenami z tyłu niż z przodku y posługują się przodkiem ieno po to. czystey y godziwey części po to. że „duabus mulieribus apud synagogom conquestis se fuisse a viris suis cognitu sodomico cognitas. W czym dziwuię się. szlachetny a wspaniały. iako mu się podoba. Summa Benedicti powieda: że ieśli mąż chce tak poznawać swą połowę przeciw naturze. które gdyby ie dać zbadać mądrym niewiastom abo doktorom y chirurgom. które całą gorącość małą w swoich nadobnych cząsteczkach przodkowych. proinde posse uti eius utcumque libuerit. aby trzymać mężów w szechu. lub też chodzi im o to. nieschludney y zbronionej a zagrożoney przeklęctwem! Y ieśli mąż chce w ten sposób poznać swą żenę. ieśli samym im trefi się stronami szukać miłości. iż może używać swoiey żeny. Y powieda ieszcze rzeczona xięga iedną rzecz. powiedam. abo też iako słyszałem o iedney barzo wielgiey paniey. o którey iedna z iey dworek mówiła raz. co się z nich zostaie. nie powinny nigdy na to przyzwolić. dozwolone iest rozłączyć się z nim. ieśli nie ma inego sposobu. barzo wielgiey. wszelako tak. która zda mi się barzo dziwna: iż w iakikolwiek sposób mąż by poznał swoią żenę. powieda prawo. ieśli przyprawiała rogi swoim mężom. którzy na oczach świata parali się tym plugawym błędem. iako to słyszałem od iednego wieldze bywałego człowieka z mego czasu y iako też iest prawdziwe. iakie by stąd mogło wyniknąć. iak z nosa. o których powiedaią. słyszałem o inem plugastwie. Czyż nie godzi się im odpuścić. non aliter quam is qui piscem emit: ille enim tam anterioribus quam posterioribus partibus ad arbitrium vesci potest”. ani z tyłu. Różnie powiedaią o tey przygodzie: z czego była wielga barzo szkoda. te. iako Aretyn przedstawia ie w swoich postawach. zgoła aby od niektórych mężów otrzymać na to przyzwolenie. iako znałem także a y słyszałem o wielu białych głowach. dozwolone są względem białych głów brzemiennych y równie tych. popada w haniebną a szpetną herezyą niektórych Żydów a złych rabinów. chocia mógłby być powszedni: przedsię bywałą k’temu praktiki barzo szpetne a sprośne. bowiem lepiey przystoi umrzyć. cheba ieno ieden wielgi Iuliusz Cezar. Wierę. niźli przyzwolić na złe. z czego zażył barzo godnej chwały. y strach przed śmierzcią. y tak dręczą one bidne żeny. które maią oddech przyostry a cuchnący. że iey oddech czuć było więcey 78 . y na osławę. grzyszy śmiertelnie. mimo że. z obawy aby nie podać w osławę siebie y swoich mężów lub też. które boią się Boga. y nic nie tracą strzemięźliwością małżenską. tak z wdzięcznego oblicza y godnych uczynków. aby się imać szpetney. możebna. nie iest wówczas grzych śmiertelny. że wielu takim. sprośney. takoż okazał się barzo statecznym młodzieńcem y wolał swą cześć y swoie sumnienie nad wszytkie te omierzłe rozkosze. którzy przekładała nad co insze ich sprośne a nieczyste części zadnie? Ileż iest białych głów po świecie. toteż za szczególnem pozwoleniem Opatrzności tacy omierźli ludzie są odepchnięci y odtrąceni od inych. iako powiedałem. tak z gęby. użyczyły niebiosy stateczney pomyślności. aby go opamiętać: a także powieda ieszcze. niżby kto mnimał. aby mieć z nich dzieci. bowiem brzmi barzo nieprzystoynie uszom poczciwym a czystym. nigdy żaden tyłecznik ani podaykuper nie był dzielny. z zacnego rodu y który wiele obiecował po sobie. y które rade by o to skarżyły swoich mężów.nastawione.

łowach a ptaszkach. aby 79 . w ich alkierzach. dziś panuiącey. zasię oni nie miarkowali tego y byli tak prości. iż tyle o tym powiedziałem. Iacyż z nich biedni błaznowie a mózgowcy! azaż nie mogli wyrozumieć. iż była taką. y żeby ieno szedł śmiało. potwirdził mi to. wyłomioney ani ubitey. w Pafos y Amatoncie. iż Wenus nie ma żadnego umocowanego mieszkania. co też uczynił. tak się do mnie wysłowiła. Lekarz. ogrodzie. Owo trzeba. czy to prawda. iak kiedy wyszła z żywota swoiey matki. Rzekłbych o tym więcey. w ich kownatach. aby dowiedzieć się od niego przez to oglądanie. ieno że ich żeny oblegano. dla więtszey dogodności. ieśli się nie ucieknie do iakiey niezwyczayney postawy? przedsię niechay owa nie posuwa się aż do folgowania zadniemu Wenusowi. iako niegdyś na Cyprze. iaki być może. aby pociągnąć daley ku Francyey. bowiem na każdem miescu każda biała głowa nadobna a bystra a także każdy mężczyzna bywały a dworny wie. owo prawda. ba. kazał iey wprzódy oddać wodę do pięknego nocnika z kryształu. która przybywszy do Florencyey w on wieczór. czyli była dziewicą abo też nie. iż nikt nie będzie śmiał z niemi uradzać o miłości. w ich ogniskach. że nigdy nie poymą panny ani niewiasty. aby mnimać. y gdy chciał legnąć z nią. iako iż wieldze iest wystawiona na pokusy. ba od dawna uważała. iako poczynać sobie z miłowaniem y umie z niem trefić gdzie należy. wżdy potem nazaiutrz w zachwyceniu wyrzekł: „Otoć szczyry cud. Widywałem ludzi. abych rzekł o iednym złym mnimaniu. iż w naszey Guianie za czasów moiego młodego wieku słyszałem. które tak dużo podróżowały y widziały świata co nieco. gdzie im się spodobało y nadarzyło. ale tak mi uręczano o tym iako o prawdziwym. niewolono. barzo znaczną y barzo uczoną a biegłą personą. lepiey ieszcze. wierę lepiey niż we wszytkich inych miescach. że była nieco w leciech. że wszytkie białe głowy ze dworu y z Pariża nie są tak strzemiężliwe ze swoiem ciałkiem iako tamte wsioskie y które nie ruszaią się ze swoiey zagrody. niźli w pałacach królewskich y wielgich królewskich miestach! Toć przecież nie mogło być inaczey. aby iey wziąć dziewictwo. bowiem zdarzaią się nader czyste. wżdy mierzi mię dyszkurować w tey materyey. równie dobrze lub. iż po prawdzie tak było. że wszędy grozi nieprzezpieczeństwem owo żałosne rogalstwo. na woynę. wżdy cnota przemieszkuie tu równie dobrze. wierę nabarziey lichych a prostych? Od nieiakiego czasu zaczęli oni zbywać się tego głupiego mnimania. wonczas kiedy oni sami ruszyli z domu na dwór. zgoła nawet zwyczaynie. w czym barzo często się mylą. y który z bliska z nią przestawał. iedno o samym gospodarstwie. co trzeba należycie cenić. Tak barzo. nalazł. a nie natrafi w żaden sposób drogi niiak otwartey. naycudnieyszego y nayprzeźrzystszego.niźli urynał spiżowy. y obeźrzawszy urynę uradzał nad nią ze swoim medykiem. Przyczynię ieno ten iedyny przykład o paniey wielgiey xiężney Florenckiey. y nalazł. na łowy lub na przechadzkę. poczciwe a cnotliwe. Oto piękne mnimanie o naszych dworzech: wżdy to nie od dzisiay. która przekroczyła port pilski. iakie wielu miało y ma ieszcze o dworze naszych królów: iż panny a niewiasty siła na nim się potykaią. chocia byli barzo bywali a dworni w inych rzeczach. możebna. bowiem obaczywszy się. iako że wierzyli. nawet w lepiankach pastyrzy y na podołku pastyrek. aby się z nich poprawić. w którym wielgi xiążę ią zaślubił. iuż i z tego nierad iestem. poczęli brać żeny. ieden z iey przyiaciół barzo poufnych. obeźrzawszy to barzo bacznie a uczenie. więcey uczynili: wysłali ie zgoła abo zawiedli na dwór. Biedni głupcy owo byli oni w tym. ba trzeba niekiedy odsłaniać błędy świata. y pod tą wiarą y płochem mnimaniem wyrastały im rogi lepiey niż gdzie indziey. ieno iż mieszka wszędy. którzy sumniennie strzegli się zaślubiać panny y niewiasty. wierę barziey niż gdzie indziey. iż rogalstwo nie przemieszkuie w ich domach. z domu lotaryngskiego. W takiey przygodzie cóż może począć mąż abo miłośnik. iednano sobie y obracano. iżby ta panna tak wydostała się dziewką z onego dworu Francyey!” Cóż za szczególne a osobliwe mnimanie! Nie wiem. iako wielu dwornych szlachciców mawiało y przysięgało.

się niemi popisać i ukazać ie w ich ozdobie, aby temu lub owemu obudzić na nie ochotę y samemu opatrzyć się w rogi. Ini wysyłali ie abo prowadzili, iżby zabiegały się lub chodziły za ich procesem, których procesów niektórzy zgoła nie mieli, ba udawali światu, że ie mieli; abo ieżeli ie mieli, przeciągali naydłużey, iak mogli, aby przeciągnąć dłużey ich miłoście. Owo niekiedy mężowie zostawiali swoie żeny w Trybunale, w galeryach lub sali sądowey, potem zasię odchodzili do swoich domów, maiąc mnimanie, iż one lepiey załatwią ich czynności y łacniey wygrała sprawę: iako, po prawdzie, znam siła takich, które ie wygrały barziey przez zwinność y nadobność swoiego przodka niżeli przez swoie słuszne prawo; z czego barzo często zachodziły w ciążę; y aby nie mieć z tego osławy (ieśli liki zawiodły we swoiey mocy, aby ie od tego uchronić), podążały spiesznie do swoich domów y do swoich mężów, udaiąc, że wracały szukać aktów y dokumentów, których im było potrzeba, abo że spieszyły na iakieś dochodzenie, abo że trzeba im czekać świętego Marcina y że podczas feryów nie mogąc zdać się na nic wracały na staynią y teszniły uźrzeć swoie statki y mężów. Iakoż po prawdzie wracały, ale nadobnie brzemienne. Powołuię się w tym na wielu rayców, referendarzów a praezidentów co do onych dobrych smaczków, których pokosztowali u żen szlacheckich. Nie iest temu dawno, iako barzo nadobna, godna i znamienita pani (którą znałem), gdy udawała się do Pariża, aby się tam krzątać za swoim procesem, owo nalazł się ktoś, który powiedział: „Czego ona tam szuka? Przegra rzecz z kretesem, bowiem niewiele ma za sobą dobrego prawa.” A czyż ona nie ma wypisanego swoiego prawa na urodności swoiego przodku, iako Cezar miał ie wypisane na rękoieści a ostrzu swoiego miecza? Owo tak dostaią rogów panowie szlachta w Trybunale, w odpłatę tych, które panowie szlachcice przyprawiała mężom onych nadobnych rayczyń a praezidentek. Z których wiele widziałem, które warte były pokosztowania nie mniey od wielu pań, panien y żen panów rycerzów y wielgich ze dworu y inych. Znałem iedną wielgą panią, która niegdy była barzo urodna, ale starość ią zgasiła. Maiąc proces w Pariżu, a widząc, iż nie stało iuż urody, aby pomóc sobie w zabiegach y wygrać sprawę, przywiędła z sobą sąsiadkę, młodą y cudną białą głowę; y za to pożałowała iey wielgą sumę pieniędzy, do dziesięći tysięcy tałerów; y w tym, czego nie mogła sprawić sama (chociayby barzo chciała), przypomogła się ową panią; co wyszło iey na barzo dobre y młodey paniey też: każdey na iny, wżdy obum na dobry sposób. Nie iest dawno, iako widziałem iedną panią matkę, iak przywiędła swoią córkę, mimo iż zamężna, aby iey pomogła chodzić za iey procesem, nie maiąc iney pomocy; y w prawdzie barzo iest urodna y godna przychylności. Czas iest, abym się zatrzymał w tey wielgiey rozprawie o stanie rogatym; bowiem w końcu moie długie słowa obracane w tych głębokich wodach y wielgich strumieniach snadnie by utonęły; y nigdy bych nie dał rady anibych umiał wyniść z tego, nie łacniey iak z onego wielgiego labiryntu sławionego niegdy, chociabych nawet miał naydłuższy a naytęgszy powrózek we świecie iako przewodnika y stateczną wodzę. Na koniec rzekę ieszcze, że ieśli my sprawiamy niedole, zadaiemy męki, katusze a dotkliwe sztuki tym ubogim rogalom, sami cirpimy za to z nawiązką, iako mówią, y płacimy trzykrotną lichwę: bowiem nawięcey ich prześladowców, onych miłośników y gładyszów, znosi, wierę, tyleż złego co oni; bowiem barziey podlegleysi są zazdrości, ile że doznają iey tak o mężów iako o swoich współmiłośników: cirpią udręczenia, fochy, humory swoich dam, wystawiaią się na nieprzezpieczeństwo życia, okaliczenia, rany, despekty, zniewagi, postrachy, bitki, męki y śmierzć, cirpią ziąb, deszcze, wiatry y gorąca. Nie nadmieniam iuż o francowatey przymiotney zarazie, o czankrach, chorobach i cirpieniach, iakie nabywała, równie w duższym, iako y pomnieyszym stanie, tak iż często kupuią barzo drogo to, co im się daie; w czym gra, wierę, nie iest warta świeczki.

80

Nieiednych widzieliśmy ginących nędznie, którym by przystało zdobywać całe królestwa; świadectwem pan Buś, nieścigły rycerz swoiego czasu, y siła inych. Przytoczyłbych niezliczoną mnogość inych, których poniecham, aby iuż skończyć y rzec, y napomnieć tych miłośników, aby mieli na pamięci włoskie przysłowie, które powieda: „Che molto guadagna chi putana perde!”24 Grabia Bogumił Sabaudzki Drugi powiedał często, rozumieiąc to o miłości y rzemięśle woyennem:

W tych grach szalonych ten, co namniey traci, Wżdy jedną lubość setką bólów płaci.
Powiedał ieszcze, że gniew a miłowanie maią to w sobie barzo niepodobnego, że gniew miia rychło y odpada barzo łacno od osoby, do którey przystąpił, barzo ciężko zasię miłość. Oto iako się trzeba strzec tey miłości, bowiem kosztuie nas dobre tyle, ile nam iest warta, a barzo często przychodzi z niey siła niedoli. Y żeby rzec prawdę, nawięcey cirpliwych rogalów, ieśli umieią wyznać się w rzeczy y przyść do ładu ze swemi żenami, maią się sto razy lepiey niż one przyprawiacze; y siła ich widziałem, którzy, mimo iż chodziło o ich rogi, dworowali sobie z nas y śmieli się ze wszytkich utrapień y zabiegów naszych, którzyśmy uradzali wedle miłości z ich żenami; a zwłaszcza kiedy sprawa była z białemi głowami przebiegłemi, co to porozumiewała się ze swemi mężami y przedaią nas: iako wżdy znałem iednego, barzo dzielnego a godnego szlachcica, który, miłowawszy długo iedną piękną y godną panią y miawszy z niey ukontentowanie, długo od się upragnione, postrzegł się niektórego dnia, że mąż y żena dworowali sobie z niego społem w iakieyś rzeczy; owo tak sobie to wziął do serca, iż poniechał iey, y dobrze uczynił; y podiąwszy daleką podróż, aby rozproszyć swoią melankołią, nigdy iuż się iey nie imał, iako mi to powiedał. Wżdy przed takiemi białemi głowami chytremi, obrotnemi y odmiennemi trzeba się mieć na baczności iako przed źwirzem dzikiem: bowiem aby zaspokoić y ułagodzić swoich mężów, rzucaią swoich dawnych służków, a potem przedsię biorą inych, bowiem nie mogą się bez nich obyć. Tak owo znałem barzo godną y znamienitą panią, która w tym miała w sobie iakoby iakieś nieszczęście, że z pięci czy sześci służków, których widziałem u niey za moiego czasu, pomarli wszytcy, iedni po drugich, nie bez wielgiego żalu tey paniey; tak tż powiedziano o niey, iż była iako ten koń Seiański, ile że wszytcy, którzy iey dosiadali, umierali y zgoła się ich życie nie trzymało; przedsię miała ona to zacnego w sobie y tę cnotę, iż skoro wzięła miłośnika, iakikolwiek by był, nigdy nie zmieniła ani nie opuściła żadnego, póki był żyw, aby wziąć sobie inych; alić gdy im się zdarzyło pomrzyć, hnetki starała się o nowego wirzchowca, aby wżdy nie iść pieszo: bowiem, iako mówią biegli w prawie, dozwolone iest dać do uprawy swoie włości y ziemię komukolwiek się podoba, skoro są opróżnione i poniechane od swego pirwszego pana. Takowa stałość w tey białey głowie była barzo chwalebna; ale ieżeli owa iedna była tak barzo stała, nieskończona wey była mnogość takich, które były w tym cale odmieńliwsze. Toteż, aby mówić szczyrze, nie trzeba się nigdy zardzewić w iedney dziurze y nigdy co wspanialszy mężczyzna tego nie uczyni: trzeba po trosze szukać szczęścia tu i tam, w miłowaniu iako w woynie y w mych rzeczach; bowiem ieśli się ubezpieczy swóy statek ieno iedną kotwicą, gdy ta się odhaczy, łacno można w zgubę popaść, zwłaszcza kiedy się iest na pełnym morzu y w czas burzy, który iest bardziey podległy wichrom y falom burzliwym, niżeli kiedy iest spokóy abo zasię będąc w porcie. Owo na iakież więtsze y burzliwsze morze można się puszczać a żeglować po nim, niż kiedy się uświadczą miłość samey iedney białey głowie? Która, ieżeli z przyrodzenia nie była
24

Wiele zyskuie, kto traci k...ę.

81

z pierwotka chytra, wżdy sami ią kształtuiemy y układamy przez tyle sztuk, iakie z niemi praktikuiemy, z czego nieraz na nas niedola przychodzi, ile żeśmy ią taką uczynili, iżby przeciwko nam zwróciła oręż, skorośmy ią ukształtowali y uzbroili. Ku temu też idzie, co powiedał ieden bywały człowiek, iż więcey płuży ożenić się z iaką piękną y poczciwą białą głową, chociaby się nawet było w nieprzezpieczeństwie, że się będzie co nieco dotkniętym rogami y ową niedolą ielenią, wspólną tak wielu, niż cirpieć tyle utrapień y inych czynić rogalami; co wszelako iest przeciw osądowi pana Guii, który iednego dnia, gdy mu przedstawiłem namowę ze strony iedney znamienitey damy (uproszony przez nią), aby ią zaślubił, dał mi ieno tę odpowiedź, iż mnimał mnie być swoim nawiętszym przyiacielem y że pozbawiałem go oney wiary taką namową, aby go nakłaniać do rzeczy, którey nienawidził nabarziey, to iest żenić go y czynić rogalem, miast by on czynił inych; y że dosyć (pry) zaślubiał białych głów w ciągu roku; tak mówił pan Guia, nazywaiąc małżenstwo k...stwem taiemnem, szanownem a dozwolonem y nakazanem przez wdzięczne prawo, y że nagorsze w tym (iako to widziałem y spisałem) to, że nawięcey tych, ba, zgoła wszytcy, którzy za taką sobie rozkosz mieli inych posyłać miedzy rogale, kiedy im samym przydzie poiąć żenę, niechybnie popadaią w małżenstwo, chciałem rzec w rogalstwo; y nigdy nie widziałem, aby się trefiło inaczey, wedle przysłowia: „Iaką miarką (komu mierzysz, taką y tobie odmierzą.” Zanim skończę, powiem ieszcze to słowo: słyszałem raz disputę, która ieszcze nie iest rozsądzona: w iakich prowincyach y regionach naszego krześciiaństwa y naszey Europy nawięcey iest rogalów y k...ew? Powiedaią, iż we Włoszech białe głowy są barzo gorące y stąd sielne k...y, iako powieda pan Bez w iednym epigramie; ile że gdzie iest słońce goręcsze y barziey wydatne, tem barziey rozgrzywa białe głowy, posługuiąc się tym wierszem:

Credibile est ignes multiplicare suos.25
Z Iszpanią miewa się tak samo, mimo iż iest na zachodzie; przedsię słońce rozgrzywa tam znacznie białe głowy, zgoła tak iak na wschodzie. Flamandki, Szwaycarki, Niemkmie, Angliczki a Szkotki, czy to maiące się ku południowi, czy ku północy y będące w zimnych strefach, nie mniey zasilaią się tem ciepłem przyrodzonem, iako ich wiele znałem tak gorących iako we wszytkich inych nacyiach. Greczynki maią przyczynę po temu, bowiem podane są barzo na wschód. Owo też chwalą sobie we Włoszech Greca in letto: iako prawda iest, że maią siła rzeczy y cnót przyciągaiących w sobie, dla których nie bez przyczyny w czasiech ubiegłych bywały rozkoszą świata y mnogo się od nich tego nauczyły damy italieńskie a iszpańskie w starożytnym y obecnym czasie; tak dobrze, iż przewyższaią nieiako swoie dawne y nowoczesne misterkinie: owo też k...ia królowa y cysarzyni, chcę rzec Wenera, była Greczynka. Owo co się tyczę naszych pań francuskich, to w czasiech ubiegłych były one barzo grubaśne y kontentowały się czynieniem tego wedle prostego obyczaiu; wżdy od iakich pięćdziesięci lat napożyczyły się w tey rzeczy a obuczyły od inych nacii tyle zemdliwości, tylu lubostek, przynętek a przequintów, a stroików, a wydwarzania, a lascywii abo tyż same tak dobrze przyłożyły się, aby się ukształtować, iż teraz rzec się godzi, że wieldze maią prym przed inemi we wszelakim względzie; y iako to słyszałem, ba od cudzoziemców, warte są wiele więcey niźli ine, ile że same słowa chutliwe francuskie barziey są w uściech chutliwe, cudniey dźwięczące y sielniey wzruszaiące szpik niźli ine. Co więcey, ona wdzięczna swoboda francuska, która iest barziey szacowna niż wszytko ine, czyni nasze białe głowy chutniey pożądane, milsze, dostępliwsze y barziey podufałe niźli wszytkie ine: y także iż wszytkie cudzołóstwa nie są tak pospolicie karane iako w inych okolicach, dzięki pieczy a baczności naszych wielgich senatów y prawodawców francuskich, któ25

Można by mniemać, iż potęguje ich ognie.

82

rzy, widząc nadużycia płynące z takowych kar, powściągnęli ie co nieco y krztynę poprawili surowe prawa zeszłego czasu stanowione przez mężczyzn, którzy dali sobie w tym całkowitą wolność, żeby sobie folgować, a odięli ią białym głowom; tak barzo, iż nie było dozwolone przez żadne prawo cysarskie abo kanony (iako powieda Kaietan) niewinney białey głowie oskarzać męża o cudzołóstwo. Przedsię mężczyźni postanowili to prawo dla przyczyn, które powieda ta stanca italska, która iest taka:

Perche, di quel che Natura concede Cel’vieti tu, dura legge d’honore. Ella a noi liberal largo ne diede Com’agli altri animai legge d’amore. Ma l’uomo fraudulento, e senza fede, Che fu legislator di quest’errore, Vedendo nostre forze e buona schiena, Copri la sua debolezza con la pena.26
Kończąc tedy rzekę, iż we Francyey słodko iest parać się miłością. Powołuię się w tym na naszych rzetelnych doktorów w miłości, zwłaszcza na naszych gładyszów ze dworu, którzy lepiey umieliby nad tym, uradzać ode mnie. Y żeby utrefić w samo sedno prawdy: wszędy są k...y y rogale wszędy, iako to mogę dobrze zaświadczyć, iako żem widział wszytkie okolice, które nazwałem, y ine; y strzemięźliwość nie przemieszkuie radsza w iedney okolicy iako w drugiey. Ku temu ieszcze uczynię tę kwestyą, a potem iuż żadney iney, która, możebna, nie była roztrząsana przez nikogo, a możebna y pomyślana nie: to iest, czy dwie białe głowy, rozgorzałe miłością iedna ku drugiey, iako się to widywało y widuie często za naszych czasów, ligaiąc wespołek y czyniąc to, co się mówi donna con donna, za przykładem uczoney Safony lesbiiki, mogą spełnić cudzołóstwo y uczynić miedzy sobą swoich mężów rogalami. Owo pewna iest, ieśli się godzi wierzyć Marcyalowi w iego pirwszey xiędze, epigrammie CXIX, iż one popełniaią cudzołóstwo; gdzie wprowadza białą głowę nazwaną Bassa, trybadę, y mówi do niey sztrofuiąc ią sielnie, iż nigdy się nie widzi, by mężczyzna wchodził do iey domu, tak iż ią trzymała za drugą Lukressę; przedsię poznano ią w tym, iż widziano, iako: ią nawiedza siła foremnych białych głów y panien; y odkryto, iż ona sama ie obsługiwała y naśladowała mężczyznę y cudzolożne praktiki, y parzyła się z niemi ; w czym używa wyraźnie tych słów: „geminos committere cunnos”. Zasię potem, wykrzykuiąc, powioda y zadaie do namyślenia y odgadnięcia tę zagadkę; w onym wirszu łacińskim:

Hic, ubi vir non est, ut sit adulterium.27
Oto nie leda przygoda (prawi), iżby tam, gdzie nie ma mężczyzny, było wszelako cudzołóstwo. Znałem iedną kortezanę w Rzymie, starą y kutą, iak tylko można być, zwącą się Izabela de Luna, Iszpankę: owa powzięła taką przyiaźń do iney kortezany: zwaney Pandora, iedney z nayforemnieyszych podczas w całem Rzymie, która zaślubiła się z burgrabim kardynała Darmaniaka, nie poniechuiąc przedsię swego pirwszego rzemięsła; owo ta Izabela trzymała ią sobie y sypiała z nią zwyczainie; iako zaś, że była niestrzymawała y plugawa w gębie, słyszałem nieraz, iako mówiła, iż czyni z niey co nawiętszą k...ę y przyprawia z nią więcey roO zbyt srogie prawidło honoru, czemu zakazujesz nam tego, do czego nas nakłania natura? Toć ona nam przyznaje, równie obficie, jak szczodrze, tak samo jak wszystkim żyjącym istotom, użycie słodyczy miłosnej. Ale mężczyzna, przewrotny i obłudny, znając aż nazbyt dobrze jurność naszych lędźwi, ustanowił to prawo niesprawiedliwe i nierozsądne, aby ukryć w ten sposób, słabość płci swojej. 27 Nie masz tam mężczyzny, a wszelako spełnia się cudzołóstwo.
26

83

gów iey mężowi niż wszytcy k.....rżę, iakich kiedykolwiek przyięła na siebie. Nie wiem, iako to ona rozumiała, cheba tylko że się fundowała na tym epigrammie Marcyala. Powiedaią, że Safona z Lesbos była barzo dobrą misterkinią w tem rzemięśle; przyczytuią zgoła, że ona ie wynalazła, a zaś odtąd lesbiańskie białe głowy naśladowały ią w tem y prowadziły tę rzecz aż do dzisieyszego dnia; iako powieda Lukian: że lesbiańskie białe głowy są takie białe głowy, które nie mogą cirpieć mężczyzn, ieno zbliżaią się do inych białych głów, tak iako właśnie sami mężczyźni. Y takie białe głowy, które lubią to ćwiczenie, nie chcą cirpieć mężczyzn, ieno parzą się z drugimi białymi głowami kształtem mężczyźńskim y nazywaią się trybady, słowo wzięte z greckiego, iako się o tym dowiedziałem od Greków, od τσίδω, τσίδεω, co tyle znaczy co fricare, pocierać abo łechtać, abo ocierać się między sobą, zasię trybady nazywaią się fricatrices, po naszemu pocieraczki lub takie, które czynią łechtankę w rzemięśle donne con donne, iako to bywa tak samo y dzisiay. Iuwenał wspomina też o tych białych głowach, skoro mówi:

...frictum Grissantis adorat,
mówiąc o takowey trybadzie, która ubóstwiała y miłowała łechtanie nieiakiey Gryssanty. Lucyan, stary wyga, uczynił o tym cały rozdział y powioda także, iż białe głowy takie parzą się wzaiemnie iako mężczyźni, zespalaiąc swoie przyrządy wszeteczne, taiemne y poczwame, wszelako iałowey postaci. Y to miano, które rzadko się słyszy, onych łechtaczek, rozmaicie bywa odmieniane y także się nadaie im imię od nieiakiey Fileny, która parała się takowem mężczyźńskiem miłowaniem. Wszelako dodaie, iż wiele lepiey iest, ieśli biała głowa oddaię się pożądliwości wszeteczney naśladowuiąc samca, niźli ieśli mężczyzna przybiera sposób postawy niewiasty, tak staie się wówczas zwyczaynie mało odważny a szlachetny. Wedle tego więc biała głowa, która tak naśladuie mężczyznę, może mieć sławę, iż iest barziey dzielna y więtszego serca iak ina, iako znałem miedzy takiemi niektóre, tak z ciała, iak y z ducha. Na inem miescu przedstawia Lucyan dwie panie uradzaiące o tey miłości; owo iedna pyta się drugiey, czy taka a taka była w niey rozmiłowana y czy z nią ligała, y co z nią czyniła. Druga odpowie iey swobodno: „Zrazu ucałowała mnie tak, iako czynią mężczyźni, nie tylko iednocząc wargi, ale także otwieraiąc gębę (to się nazywa gołębim kształtem, z językiem do gęby), y chocia zgoła nie miewała członka męskiego y była podobna do nas drugich, wszelako, iak mówiła, miała serce, pożądanie y wszytko ine męskie; y potem obłapiłam ią iak mężczyznę, a ona mi to czyniła, wytrząsała mną y rozemgliwała (nie baczę dobrze tego słowa), y zdawało mi się, że w tym nadmierną rozkosz czerpała; y społkowała iakimś osobnym strychem, wiele barzo milszym niźli mężczyźńskim.” Owo co o tym powioda Lucyan. Wżdy wedle tego, co słyszałem, bywa w wielu miescach y okolicach siła takich białych głów y lesbianek: tak we Francyey, we Włoszech y w Iszpaniey, Turcyey, Grecyey y inych miescach. Y gdzie białe głowy są zamknięte y nie maią zupełney swobody, tam to rzemięsło udaie się mocno; bowiem takim białym głowom, trawionym żarem wewnątrz ciała, potrzeba iest, powiedaią, aby przypomogły sobie tym likarstwem y orzeźwiły się co nieco, aboby całkiem zgorzały. Turczynki chadzaią do łażniey więcey dla tego wszeteczeństwa niż dla iney rzeczy y wieldze mu się tam oddaią. Nawet kortezany, które maią mężczyzn na zawołanie y o każdey porze, przedsię ieszcze używała onych łechtanek, gonią się y miłuią iedne z drugiemi, iako to słyszałem od niektórych we Włoszech y w Iszpaniey. W naszey Francyey takie białe głowy dosyć są pospolite; wszelako powiedaią, że podobno niedawno iest, odkąd się zaczęły tem parać, y nawet zgoła, że ten sposób przyniesła z Włoch pewna znamienita dama, którey nie nazwę po imieniu.

84

ale przysięgał mi to y twirdził po sto razy pod sielną przysięgą. aby iść ku nim y obłapić za szyię.y. y pobierał spoinie z nim nauki. czy nie ięła się miłować swoiego wielgiego miłośnika Faona. iż nie ma nic naprzeciw samca. iż bawią się y paraią takowemi miłośćmi y skracaią sobie czas tym ćwiczeniem. y świadczyła im miłość iako mężczyzna swoiey miłośnicy. które mimo wszytkich swoich łechtanek a pocieranek. czciła ie y sługiwała im chciwiey niźli mężczyźni. wzwyczaiły się tak dobrze do oney łechtanki.Słyszałem to od nieboszczyka pana Klaromonta Talara młodszego. całowały się z sobą kształtem gołębiów. Ha! ileż ia widziałem takich pań lesbiańskich. pomimo to. y w takim samym sposobie. uźrzał przez małą szczeline (ile że kabinety y kownaty były z drzewa y uczynione z nagła a w prędkości staraniem pana kardynała Darmaniaka. póki dwór tam zabawiał. zaczęły smakować z nimi y zrobiły się z nich barzo źrzetelne k. Nie wiem. nienawidząc iey iako będącey iedyną przyczyną ich wszeteczeństwa. połechtywały wzaiem. y pozwalała im. ba trzeba ią wymacać aż do dna y wpakować sondę y szarpie barzo w głąb. iako wielu inych znaiomych mi mężów. ligaiąc wespołek w iedney łożnicy przez czas trzech lat. czyniły sobie zawsze przekąskę z oney łechtanki. nie trzeba mu się bawić w kurowanie y odczyszczanie wpodle rany lub po brzegu. że w tym wieldze błądzą: bowiem wedle tego. abo z inemi. ile że to miesce było po temu szczególnie sprzyiaiące. aby się okąpały wodą żywą a płynącą. że ich żeny bawiły się radniey tą miłością niżeli iną. Wżdy.. I powiedał. a w inych zasię nie mógł. trzeba. Znałem rozmaite ine. barzo to do prawdy podobna. późniey naszemu królowi Hendrykowi Trzeciemu. Y. co zażywała z inemi białemi głowami. y wyznały potem swoim miłośnikom. y ta ich trzęsionka trwała blisko dobrey godziny. gdy ich gorącość dlatego się nie umnieysza. y te łechtanki służą im ieno w niedostatku chłopa. w rzeczy. figluiąc y udaiąc iakoby samców. nie zaniechiwały przedsię nawiedzać mężczyzny! Nawet Safona. chowała a karmiła. chętnie to widzieli. Wżdy ia mnimam. Powiedał mi o tem więcey. pocierały. iak igrały tą igraszką ieszcze w ine dnie. czego dusza zapragnie. studiuiąc z pomienionym swoim panem w iego kabinecie y siedząc w kąciku postronnym. bowiem skoro się iuż zagrzeią y do ruii przysposobią iedne z drugiemi. spomiędzy których o iedney skądsiś we świecie słyszałem. aby potem dać sobie całkowitą folgę z mężczyznami. y nazywał mi te panie. do którego aże ią mgliło? Bowiem pewna iest. że nic ich tak nie rozluźniło y nie zniewoliło k’temu iak owa lechtanka. iak w drugim kabinecie dwie barzo znamienite damy całkiem podkasane: y opuściwszy gacie pokładły się iedna na drugą. będąc w Tuluzie. mężczyźńską (nie trzymaiąc stąd swoich żen za tak wszeteczne y sumnienne k. ieśli to prawda. iż cale były od tego zagrzane a spocone (chocia było wielgie zimno). iż przedstawiwszy sobie. iako to słyszałem od wielu białych głów. że ta lubość musi być dosyć chuda y niedoskonała naprzeciw oney mężczyźńskiey. iako to wiem od biegłych chirurgów y iako widziałem. poległego pod Roszelą. który za preceptora miał pana Gurmaia. która była iakoby ich pirwszą misterkinią. by tem więtszego w sobie nabrać appetytu na oną inszą. owo iednego dnia. kiedy się natknęły na się. poniechałyby rade swoich kompanionek. y że wszytko to. iż widział. przedsię późniey nie miał iuż okazyey oglądać takowych igrów. tamecznego arcybiskupa.. z 85 . którzy barzo. ley mąż barzo był rad temu y przezpieczny. niżeli śmiem napisać. w którey się tak znacznie rozpaliły y wytrzęsły. to ieno są zabawki. tak iż nie mogły iuż więcey y musiały sobie wytchnąć. zgoła tryniały się sumniennie.. aby przyść na więtszą potrzebę z chłopami. Który ieśli się im przygodzi w dobrą porę a bez osławy. które. która odświża wiele lepiey niż woda stoiąca. iż będąc małym chłopcem miał zaszczyt towarzyszyć w naukach panu Andegawskiemu. która była barzo w tym celuiąca y miłowała insze niektóre panie. to pomnieysze ćwiczenie iest ieno przyuczeniem do tego. aby lepiey podiąć a ugościć króla y cały dwór). że kto chce dobrze opatrzyć a zagoić ranę. obiedwie krewniaczki z sobą.. Znałem za mego czasu dwie cudne y poczciwe panienki z zacnego domu. które bawiły się takiemiż miłośćmi.y). y brała ie do siebie. bowiem owe dwie białe głowy miały zawsze tę reputacyią. co słyszałem.

To zdarzenie przypomina mi niektórych. tak iż zdawał się zgoła naturalnym członkiem. zasię gorsza iest. mi nazwała y o którey wiedziałem co nieco. bowiem y iey samey obrywał się iakiś raziczek kiedy niekiedy: w czym mi wszelako przeczyła. iż podeźrzewaiąc dwie panie ze swego dworu. śmieiąc się. iakie w ich oczach stąd często przychodzą. Słyszałem o iedney paniey. aby miała poiąć męża. iako one sobie to we dwie odprawują. nie. tak o nie są zazdrośni iako trędowaty o swóy kubek. nie mogą się obyć bez tych wszetecznych machin. nawet xiążęciu. iedne przez owe pocierania y przez (iako mówi ten poeta) „geminos committere cunnos”. Aliści ta dama chciała zachować ona pannę całkowicie dla siebie. którzy dlatego nie przynoszą im śmierzci. którym byłoby wiele lepiey płużyło mieć do kompaniey iakich godnych szlachciców. aby widzieć one małe bestyiki społkuiące ze sobą. iak y dla tamtey. nie udzielaiąc iey inym: wszelako tamta przyprawiała iey rogi ukradkiem tedy y owedy z niektóremi ze swoich towarzyszek. iż nie miała czasu go odiąć. aby przetrząść iednego dnia kownaty y walizy wszytkiego ludu pomieszczonego w Luwrze. iż ie podchwycił.. Kiedy byłem na dworze. iako miała przyprawionego grubaśnego pomiędzy nogami. Ów szlachcic podziękował za to rzeczoney krewniaczce. iż sobie tak wygadzaią. ani przyiacielowi. iż gdy królowa matka wydała rozkaz. co rzekła raz iedna godna panna. ile że. wierę − rzekła śmieiąc się − zbyt barzo miłuię mężczyzn” . aby mu pokazała. znaioma mi. a zwłaszcza to. by naymożnieyszemu. ba y ten przedsię użyczy go chcącemu się napić. Tak była tym zaskoczona. tak iż iedną przyłapano na tym. Powiedaią. 86 . którą. którą raz iey służka zapytał się. iż straci ieno czas na. zastawił im zasadzkę tak skutecznie. iż trzymała sobie tę pannę dla swoiego ukontentowania w domu y na strawie y strzegła iey pilnie dla własney gęby. które mimo utrapień. wey przedsię czyniła iedno y drugie. Ta rzekła mu otwarcie. zapytał się o radę iedney iey krewniaczki. kiedy się przypomaga sobie instrumentami uczynionemi kształtem krzoski y które nieiedni nazwali „godmisze”28 Słyszałem o iednem możnem xiążęciu. w czem tkwi sęk. Poznałem zrazu. iako słyszałem to od niektórych chirurgów. których była wielga szkoda. iż dla wyleczenia takowego cirpienia. iż nie użyczyliby ich za wszytkie dobra świata. „Ha. którzy podobnie trzymała sobie k. z którą sypiała zwyczaynie. tak mi powiedała. nie 28 Zepsute łacińskie słowo: gaude mihi. iż siła białych głów stąd pomarło. czy nie zażywała oney łechtanki ze swoią kompanionką. która zawżdy ie hodowała (a która sama parała się taką miłością) y miała lubość w tym. które są lepsze niż one pessary używane przez lekarzy a chirurgów z wodami do tego utworzonemi. iak dać ie dobrze wychędożyć wewnątrz owemi naturalnemi członkami mężczyźńskiemi. powiedaią niektórzy. Y owo to iest. Powiedaią.. ieno życie y zmartwychwstanie. bowiem wiedziałem dobrze. iż trefnował z nią co nieco. iako nadziewam się to wyłożyć szyrzey w inem miescu. nie masz nic sposobnieyszego. a mimo to iest siła białych głów.y na własność y zgoła tak ie miłuią. że mówi tak w oney rzeczy zarówno dla siebie. Iakoż wiem dobrze o niektórych w tey liczbie. który pragnąc iednego dnia na dworze tentować małżenstwo z barzo poczciwą panną. nigdy nie zezwoli iey. od czego białe głowy miłuiące się wzaiem tą miłością bywały niegdy w hieroglificznych buxtabach wyobrażone przez łasice. pewna pani. nie bez tego. ani wręcz kompanionowi swoiemu. iż te białogłowskie miłoście sprawuią się na dwoiakie sposoby. bowiem były to barzo foremne a poczciwe niewiasty y panny. słyszałem opowieść. Wiem pewnego godnego szlachcica.mężczyznami. Oto inszy punkt: to iest ku temu. Ten sposób nie przynosi szkody. wdzięcznie umocowanego bandeletkami dookoła ciała. próżno. iż poczynały się im w macicy wrzody powstałe od takowych ruchów y pocirań nadprzyrodzonych. tak iż owo xiążę zmusiło ią. że i łasice dotknięte są taką pożądliwością y lubią się pomiędzy samicami parzyć y społkować.

Była z nich iedna wdowa. iżby zażyć tego bez zgorszenia. niż żeby mężczyzna był podany za niewiastę. przedsię u niey wiele zawstydzenia. z czego było wiele pośmiechu u ludzi. iż żyie ieszcze. ieśli im się to nie widzi. iako wiele to czyniło y czyni. były stworzone wedle tey przyrody.aby sobie przynaymniey nie czyniły iakowychś znaków przyiaźniey abo całusków. Ia nie iestem ich sędzią ani ich mężem. W czym pan Guia przyganił autorowi powiedaiąc to być fałszem. którey przez kapitana gwardyey pochwycono w kofrze nie krucicę. co przeznali tę przygodę. którzy by nie byli barzo radzi.. ta gorącość barzo znacznie ie przypierać.ią iako z mężczyznami: owo też y iest wielga różnica wlać wodę do naczynia abo też skropić ie nieco dokoła y po brzegu. która była pod spodkiem. iż przez to nie tyle obrażała Boga y nie tak się k. iż takie społkowanie cale iest odmienne od onego z mężczyznami y. Pan Guia y ia czytaliśmy iednego razu małą xiążeczkę po włosku. y mnimaią. aby nigdy nie były cudzołożczyniami barziey iako tym sposobem.oszczędzaiąc niewiast y panien.. Owo ieszcze można wymówić dziwczęta y niewiasty wdowy. wierę. ine zasię sprośnie a wszetecznie. iako ona Safona lesbianka. tak nazwaną O piękności. tym więtsze w niey iest serce a męstwo: przedsię w tym wszytkim zdaię się na wyrok bystrzey szych ode mnie. wierę. że ią postrzeżono y dobrze poczuto iey ślady. ba. iż w iakiem by kolwiek miescu się nalazły. y owo z przyrodzenia swego nienawidzą zaślubić męża y umykaią się od obcowania mężczyźńskiego. iż niektóre poczęły miłować mężczyzn. iak począć. iż miłuią te rozkosze niestateczne a czcze. Znam ową pannę: rozumiem. ułożoną w dyalogu przez pana Angela Fiorenkola. a za naszych czasów w Rzymie wielga kortezana Cencyliia Wenecyanka. owo ta mężata w dzień iakiegoś barzo wielgiego festu ustroiła się barzo rzetelnie y ubrała w suknię ze srebrney lamy: wżdy ich pani udała się na nieszpory. iakoż prawda iest. że stolec załamał się pod nimi y ta mężata. padła ze swoią piękną suknią ze srebrney lamy na wznak. gdzie powieda. wprost w basyn z plugastwami. aby biała głowa miała co nieco przymęskiego abo zgoła była szczyrą amazonką y skalaną takiem wszeteczeństwem. że ich żeny rozmiłowuią się w swoich kompanionkach. tak barzo cuchnęła: z czego dość było pośmiechu u niektórych. co bądź powieda Marcyal. co ie osławiło barzo mocno y dawało wieldze do pomyślenia mężczyznom. ale cztyry wielgie one godmisze. te zaś dwie weszły do iey komórki y na iey stolcu zaczęły sobie wyczyniać swoie pocieraniu tak krzepko y tak impetycznie. i które miłowały się miedzy sobą tak sielnie y były tak gorące w swoiem rzemięśle. a zwłaszcza pistolców (było to w czas naszych zamieszków). Florentczyka. aby zobaczyć. takowe instrumenta są wielce nieprzezpieczne. abo siła inych tym podobnych. y popadliśmy na miesce. nie mogły się ustrzec ani strzymać. przedsię niektóre czyście a święcie. tedy podkasała się y pogoniła co narychley przebrać suknię w swoiem alkierzu. która miłowała cudną Laodamię Fortangerę. Można tedy mnimać. y chcieliby. iż piękniey iest. nie bez tego wszelako. iako powieda Lucyan. Musiała. iakoby ta cudna Małgorzata miłowała ona wdzięczną białą głowę czystem a świętem miłowaniem. iako on Sardanapal abo Eliogabał. że nie wiedziała. bowiem im więcey ma taka z mężczyzny. ile telko mogą. Opowiem ieszcze o dwóch paniach ze dworu. iż niektóre białe głowy. y podać w osławę abo spędzać swóy płód. zgoła ich pani dowiedziała się o tym (która wygaszała sobie też iako y one) y uśmiała się do syta. naszła się iedna. tak iż uszkodziła y upaćkała się tak srodze. mimo iż nie znałem ieszcze takich. iż nie czekały sposobnieyszego czasu y miesca. owo ine nawzaiem cudności iedna drugiey. nie są ono rogalami dla takiey przyczyny. bowiem skoro 87 . barzo wdzięcznie ukształtowane. ieno przepowieść niestatecznego poety. które były uczynione przez Iowisza na początku. Wżdy to nie są słowa ewangeliey. Zdaię się w tym iuż na nie. Krótko rzekąc. a druga mężata. nawidząc o wiele lepiey oddawać się im y spędzać nimi swoie upały niźli iść do mężczyzn y dać się przywieść w ciążę. wey nigdy dobrze na twarzy nie wyglądała. żali nie ma gdzie broni ukrytey. iako z tego rodzaiu dało się widzieć w naszych czasiech (powiodą skryba) bardzo dostoyną Małgorzatę Austryaczkę. aby się wytrzeć nalepiey iak mogła.

niż to uczyniłem. w drugim Iana. owo nadziwam się uczynić osobny rozdział na ich chwałę y zadać kłam mistrzowi Ianowi Mung. a w trzecim xiążęcia Sabaudyey. Tyle tedy powiem w przedmiocie tey rozprawy. ale sprośną barziey niżli którą iną. Owa piękna Margareta była naycudnieyszą xiężniczką. kto by zasię chciał nadto rozprawiać ieszcze o tey rzeczy. bowiem była barzo gładka. iaka podczas była w krześciiaństwie. które mogły być tak samo wdzięczne y cnotliwe iak ona. czemu dziwowano się. mnimam. która iey dostarczała rozkoszy bez żadney niedogodności y osławy. ni mniey ni więcey iako ine czyniły. który był barzo niemałą osobistością. tak brzmiąca: Zasię gdy sposobną porą Rogale społem się zbiorą. syna króla haragońskiego. które przyprawiała im rogi. że gdyby wszytcy rogale y żeny. Móy pódzie z przodu z choręgwią a znakiem. Pełno ich wylegnie wszędzie. które we wszelakim względzie przewyższały tamtą. wżdy w końcu naleziono y odkryto. iż cudnie było widzieć razem te dwie wielgie xiężniczki. którą słyszałem od iedney barzo godney y wiekowey paniey. Owo tedy bywa. iż cudność z cudnością miłuią się miłością narozmaitszą w świecie. Procesyia wielga będzie. wżdy słyszałem od dawnieyszych ludzi. Ta xiężniczka kazała zbudować ów piękny kościół. a aby pokryć ona sprosność. Wydała się po raz trzeci w małżenstwo. bowiem chciała wszytko uspokoić. iż byłoby dość obszerne. która pośród dziwcząt swego orszaku iednę miłowała ponad wszytkie y barziey niż ine. który w swoiey Powieści Róży powieda białym głowom te słowa. wasz z tyłu okrakiem. ma wolność po temu. Korneliusz Agrypa uczynił małą rozprawkę o cnocie białych głów. iako widzimy takich siła iey podobnych. iż miłuie ią święcie. bowiem on zmarł młodo y w swoiey nawiętszey piękności. maiąc materyią tak liczną y tak obfitą. aby się nią posługiwać do rozkoszy. iż to było. iako też ona y pani regentka uczyniły to w traktacie kambrayskim. Ini poza nim. z czego powzięła żal barzo niezwyczayny y nigdy nie chciała iuż dlatego iść w małżenstwo. iż była to hermafroditka. powiedała y głosiła. które strzegły cnotliwie y stale wiary święcie przyrzeczoney swoim mężom. iż widzieli siła takich y zawżdy były bardzo sprośne. że 88 . aby obiąć y okolić połowę ziemi. Była ciotką cysarza Karła y wspierała sielnie swego siostrzeńca. Nie chcę mimo to pokrzywdzić wielu godnych y poczciwszych białych głów mężatych. całą na chlubę teyże Margarety. Słyszałem o iedney znamienitey paniey. w pierwszem zaślubiwszy króla Karła Ósmego. ale barzo drobny: mimo to podana była więcey na białą głowę. którą mógłbych wydłużyć tysiąc razy więcey. ale xiężniczka nie ucieszyła się długo tym zamęściem. Za czasu króla Franciszka była stara piosenka. którego zwano Pięknym: tak iż podczas zwano ich nayurodziwszą parą y naycudnieyszem stadłem we świecie. które osłaniała swoie miłoście tym podobnymi słówkami. Słyszałem od niektórych wielgich medyków. gdyż były ine. który iest koło Burgu w Bressyey. było do przypuszczenia. xiężniczce. To iest cale ina rzecz niż one trybady: bowiem lubość tu penetruie co nieco głębiey.pomieściła swoie chęci radniey w niey niż w inych. iedna z nayozdobnieyszych a naypysznieyszych budowli w krześciiaństwie. Oto co mnimał o tem pan Guia. Xiążka iest barzo piękna y nie mogła być insza dla piękności iey przedmiotu y dla autora. Słyszałem o iedney z nieledacyiakich będącey równie hermafroditka y która ma takoż członek mężczyźński. trzymali się społem za ręce y mogło się z tego zrobić koło. gdzie obie się uźrzały y zeszły.

wzięły przedsię iednego dnia go ochlostać y odarły go z szat do goła.. Mamy o tym barzo wdzięczną historyią w Stu opowiastkach królowej Nawarry o oney poczciwey paniey z Pampeluny. aby wszytcy oficyierowie. ieśli się chce. iż trzeba ie radniey chwalić y wynosić do niebios. iakoby chroniąc się od ciosu. która zwalcza y pokonuie z łatwością swoich adwersarzów. które są k.oną y gorzeyąc miłością do Dawana. Y ieśli ów rzeczony mistrz Ian z Mung gani te. owo tym strychem wykręcił się sianem od bizuna. który barziey woli umrzeć niż pokalać się (godło barzo znamienitey damy mi znaiomey. począł wołać: „Tak. ine zasię gnuśnieią. iakoby koncert kapeli muzyckiey. który by tu nie miał rogów.. czym ściągnął na się taką nieprzyiaźń pań ówczesnego dworu. Wiem od barzo wielgiego lekarza (y mnimam. wierę. y dla duszy. y nie czynią spólnego stroiu. wżdy ich znam. Przedsię ów... iako mu to umiała barzo dobrze powiedzieć w ostatnich słowach przed śmierzcią. mnimam. gdyby przyszło wydać bitwę odmiennym od nich.” Owo. która będąc w swey duszy y z woley sk. podczas gdy hańbił obyczaie niektórych białych głów y ich mężów cirpiących być od nich rogalami. owo nie masz w tym dobra. powstrzymuiąc ich. wygrałyby. prosił ie. Wżdy upędzać się za nią y przybliżać ią tym sposobem to nazywa się często zabić samego siebie. aby szła dobrze y aby iey ciało było zdrowe y całe: tak samoż iest y z ciałem ludzkiem. ile że.. rzecze: „Nie mówiłżem wam? Mnimałem. iż o tym dał takąż lekcyią y naukę wielu godnym białym głowam). Toż udał mi się y ów kaznodzieia. maiąc w swey mocy likarstwo na to. nie było to bez obrażenia boskiego.. iż. nie było mężczyzny na onym kazaniu. uczyniwszy sprzysiężenie y za zgodą królowey. które. gdy niektóre z rzeczonych części y członków pracuią. skoro. wżdy kiedy były gotowe go ćwiczyć. zaczynała pirwsza: każda ze wstydu nie śmiała zacząć. nie dla liczby. 89 . iako iest wiele iey podobnych. woląc radniey gorzeć y strawiać się we własnych ogniach y płomieniach iako fenix rzadki niźli zgrzyszyć y splamić swoią cześć: y iako ów biały gronostay. ieżeli wszytkie ich członki a części. stałość y gómość swoiego serca. wey ich widzę y hnetki rzucę te dwa kamienie na głowę nawiętszych rogalów w kompaniey!” Toż gdy udawał. okazuią swoią cnotę. ale wedle tego. wolała radniey umrzeć od swego ognia niźli szukać dla się likarstwa. ale dla cnoty. kapuzy abo ramienia.ami z woley (iako tamten ie nazywał).. iż iest dwóch abo trzech rogalów na molem kazaniu. nie masz ani iednego. tak cudnego xiążęcia. co widzą. aby przynamniey ta.ą ze wszytkich. nie leniąc się y nie opuszczaiąc iedni na drugich. aby nie spuścił głowy abo nie wystawił naprzód płaszcza.. iakie roztropna natura im nakazała dla ich zdrowia. z uczynku lub z woley. która iest nawiętszą k. które przez takie strzemięźliwości y hamowania się od tey rozkoszy spowoduią sobie śmierć y dla ciała. ale przedsię źle od niey praktikowane). który każąc iednego dnia przed godną kompanią. nie czynią po społu swoich ćwiczeń a czynności. płonąc tak gorąco wewnątrz ciała y duszy y nie przywodząc rzeczy do skutku. Owo ta poczciwa y piękna pani zadała sobie śmierzć bardzo niesłusznie y niesprawiedliwie: y iako słyszałem ku temu przedmiotu od iednego barzo godnego pana y godney paniey. taka iuż wasza białogłowska koley: Wszytkieście k. od nawiętszych aż do napoślednieyszych. co bądź mówią ci zbytnicy. zwalczała się tak mężnie y skoro nie ma pięknieyszey cnoty ani zwycięstwa iako niewolić y zwyciężać samego siebie.y.. rękodzielnicy. skoro mogła się była wybawić od śmierzci. bywałą barzo cnotliwe a poczciwe białe głowy.. że ciała ludzkie nie mogą zgoła nigdy miewać się dobrze.. rzemieślnicy i ini czynili swoią robotę iednomyślnie. Widziałem historyią o tem przedstawioną na starym dywanie w dawnych meblach Luwru. tak iako w rzeczypospolitey trzeba. iż ie rzuca.

które widząc tak mizerne. które iest nie czym inym ieno rzemięsłem przyprawiania rogów. naszłem ią w chwili. które nie są ani piękne. przedsię nie te. we wszytkich tych trudnościach y aby podołać tym mozołom. gnuśne y nieruchawe barziey niż ten kamień y nie czuią swoiego ciała. aby iey uczynić zadość. chudzięta. a pani była barzo trefnie y bystro mówiąca y barzo ćwiczona w miłości. takie rogalstwo może nieść ze sobą. zanim rzecz zakończę. Przyczyniłbych siła przykładów. Owo. to nie 90 .y w duszy. który podaie Tytus Liwiusz... gdzie nie ma ieno cygaństwo. poruszenia swowolne y ubiory świeckie a ozdobne wzięłoby się za barzo sprośne y gotowe zwolić się chłopu bogday zaraz. która mawiała niektórym z swoich kompanionek. który czuwa y który wymyśla. które przez swoią zalotność y płoche słówka. które widziałem lub słyszałem o nich. k. zanim się ie osądzi. gdy raz iednego dnia wszedłem do iey kabinetu. ani pożądane y iako powieda poeta: . podeźrzliwego a gwałtownika. podała się w barzo szpatną osławę wedle czci swoiey. iak wdzięcznie dowcip pracuie dla rozkoszy y ukontentowania natury ludzkiey. gdy własną swą ręką kończyła pisać powiastkę. zasługuią na wiekuiste pochwały. przedsię rozpocznienie powiastki było takie: „Zdaie się − mówiła − iż miedzy inemi wdzięcznemi przymiotami. bowiem trzeba oszukać męża zazdrosnego. nie maią żadney wilgoci (ieśli wszelako są takie). skurczone y skromne w swoich słowiech y w swoich szatkach surowych. godzi mi się wymienić iną wdzięczną cnotę y osobność. które są zimne iako marmor. bowiem było powiedziane. Barzo często także zdarza nam się zawieść na takich białych głowach: bywaią owo. ile że byłem z iey dobrych przyiaciół y nie kryła się przede mną. Oto iak świat obłądził się naprzeciw wielu naszym paniom. y samą obawę..Takie wdzięczne białe głowy. y kształtnie chytrości potrzebne.y. czemu wszytcy niepomału się zdziwili. a na zewnątrz y z dobrego skutku źrzetelne y krzepkie k.” Z oney przyczyny można wżdy chwalić owe piękności tak czyste. przy czym natura ieno dostarcza chuci a pożądania zmysłów. gdzie nie ma ieno swa wola: owo. miętkie.” K’temu znam iedną znamienitą panią. wżdy kiedy przyszedł dzień przyięcia bogini Cybeli. iako można osłonić się tyloma chytrościami y podstępami praktikuiącemi się w rzemięśle miłości. rozumiem. wzięłoby się ie za święte y barzo cnotliwe niewiasty. niż iey przystało. a czyste ciałem. − „Czysta. którą wiem od iedney barzo godney y foremney paniey y z nieledacyiakich. gdzie nie ma ieno same oszukaństwo. co urodziwszych: „Bóg mi wyrządził wielgą łaskę. a które przedsię są na wewnątrz y z woley. on dowcip uczy. skoro taka iest ich przyroda. daie ono nam okazyią dobrego poznania. tak w ieden.Casta quam nemo rogavit. ile że to on iest. nikczemne. trzeba się w tym zdać na prawdę tak ukrytą. bowiem nigdy nie była proszona. przedsię cieleśnie są barzo cnotliwe białe głowy wobec świata: iak iest po kryiomu. Trzeba wprzódy barzo ie znać y zbadać. za czym. dotknąć iey y zawieść do miasta. którą pokazała mi nie drożąc się. iaką niesie z sobą stan rogaty. bowiem tak samo iak wy parałabych się sprosnością y byłabych ladaco iako wy.. Ine widzimy. a lepiey ieszcze Bokacyusz. zimne.. trzeba oszukać y zasłonić oczy nabarziey rychłym w przewąchaniu złego y oćmić nabarziey chciwych domacania prawdy. zgasiła owa swóy despekt ze wszytkim: bowiem ponad wszytkie ine odniosła cześć y chlubę przyiąć ią wychodzącą ze statku. utaione. iż naypoczciwszy człowiek y naypoczciwsza biała głowa godni maią być takowego urzędu. która okazowuiąc się po Rzymie barziey od inych w szatach wspaniałych a mało skromnych y w swoich obyczaiach wesołych y swowolnych barziey świecko. moie panie.. podać do wierzenia wierność tam. samą szczyrość tam. iż nie uczynił mnie piękną iako was. o iedney wdzięczney paniey rzymskiey mianem Klaudyna Kwintyna. iako y drugi sposób. ba zadowolnię się przyczytaniem tego oto.

Ta pani miała racyią. Owo dlatego ta godna dama. ieno ią przyciemniła odmienionemi imiony. owo skoro wszytkie ptaszki a źwirzęta cieszą się y wszytkie zagaiaią swoie miłoście.” Otoć są własne słowa y rozprawy tey paniey. nigdym nie widział k. gdyż znałem ich niezmierną mnogość barzo głupich y barzo tępawych w swoich początkach. mimo że nie byli w Delos”. widzi się chytrości. że nie ma do tego iak wiesna. zgoła nie zmienione. bowiem uradzania o tym. y aby przyść do tego y do samey doskonałości. bowiem to było w lecie. schlibiaiącemu iey barzo. owo. przy wniściu do którey zostawiła swoie dworki. y naprzeciw całemu światu. tak ku temu przedmiotu. które są barzo dobrze wyszczególnione w tey opowieści: y gdy się potem zgodzili. który dostarcza rozkoszy y sporządza więcey rogów niźli ciało.y.. Y zaprawdę nie ią iedną widziałem. które ie zasadza y hoduie. uczynioną o iey samey. Wżdy nie ma nic. który odpis troskliwie przechowywani. które wchodzą wówczas w goręcszą żarkość w miłowaniu niż w każdych inych czasiech. które są wszytkie barzo wdzięczne y barzo obrotne. wdowy abo panny? Wierę. co uczyniła barzo chętnie. któren ołtarz był cały uczyniony z rogów: pomyślcie. zanim do samey rzeczy przyszło. Ieszcze uczynię to zagadnienie: w iakiey porze roku czyni się więcey rogalów y iaki iest naysposobnieyszy czas do miłości y do nadwerężenia niewiasty. bowiem zanim zaczęła się parać miłością. zasię posmakowawszy iey stała się iedną z nayprześcipnieyszych y bystrych pań we Francyey. Opowieść o tym iest barzo foremna. że ono iuż zaszło aż do tey ostateczności. który go ufundował. y idzie potkać go pod iednym wdzięcznym a rozległym dąbem. przytacza. iego pani matki. iedno nasycenie w miłości. y naprzeciw mężowi. co za krzepki towarzysz był ten. iako to słyszałem od niektórych godnych y urodziwych pań. któremi rozpoczyna swoią opowiastkę. ieno nie chciała. równie dobrze w swoich pismach. ba nie wyszedł rok. iak bawiły w akademicy Kupidona y Wenery. y za całą nagrodę zostaie wówczas ieno czas stracony. wyrzuca. z którego czyrpie się żałość niezmierną. a zwłaszcza białe głowy (wedle mnimania wielu philosophów i medyków). kiedy wychodziły z niey wieldze bystre y barzo do rzeczy we wszytkim. którą chętnie bych tutay włożył y pomieścił. z którym miała sprawę. naypospolitszy głos iest. iż więcey iest w nim działania świeżey a przyrodzoney chuci niźli iakoweyś osobney zacności. by nie była barzo bystra y nie miała w głowinie oleiu podostatkiem. dała schadzkę swoiemu służce w lesie. y dla mężczyzny. uczuwaią to ieszcze sielniey. „Tamże − powieda w opowieści dama własnemi słowami − nie trzeba mieć wątpienia. osoby ludzkie. iżby mi dała odpis tey powiastki. Trzeba dobrze zapisać y zważyć ostatnie słowa. aby kto iny sporządził odpis niż ona sama. w którey kryśląc amory oney damy y pana. co do mnie. była barzo mało zmyślna. iako y ku inym. będąc powiedziane y napisane przez tak bystrą y godną białą głowę. która by w niey była (mimo iż była z barzo urodziwych y nie leda iakich). Iest on całkowicie bez smaku aż do swoiego zupełnego nasycenia y posięścia y barzo często mnima się. w iedney barzo cudney alei. są piękne y także długie. w których owa pani swemu służce. iż przyznawała tę cnotę a właściwość rogalstwu. ba iest przydługa. kiedy się iest barzo daleko od swoiey korzyści. niewola było służce czynić wielgie dokumenty swey miłości. które maią insze zmysły y czucie. y dla białey głowy. która obudzą ciała y duchy uśpione po zimie markotney a melankoliczney. z obawy zdrady.. Y trzeba dobrze miarkować sobie te słowa: barzo są warte tego. gdzie często chadzano na przechadzkę. Prosiłem tę godną białą głowę. która się zmężniła w dowcipie przez zakosztowanie miłości. iż pozór miłości daie ieno sam pozór ukontentowania.starczy tutay przyrodzoney człowieczey cnoty: pirwszeństwo musi tu przypaść dowcipowi. Oto iak ta pani dworowała sobie z męża. a zwłaszcza od iedney 91 . podstępy y oszukaństwa miłosne wszelakiego rodzaiu. co w swoich uciechach y uczynkach. bowiem trefiaią w samo sedno y iest tu na co pomstować. y aby zwalczyć to mnimanie. aby nic nie żałować z minionego czasu. iż sobie pofolgowali co nieco y wystawili nieiaki piękny ołtarz ubogiemu mężowi w świątyni Kreatona. pisząca tę opowieść.

parkach. wpółnago. iż urodne białe głowy. skoro nadeydzie wiesna. y bez miłości. kiedy w swoich przechadzkach po lasach. queda flaco y abatido. y V. którzy popadaią w nieprzezpieczeństwo. y żadne odświżenie nie może iey odiąć teyże tak skutecznie iako ciepła a przymętna kąpiółka z nasienia wenericznego. iż iest od tego wiele lepsza y smakowita. przed czym też powinni się wystrzegać. dziwuią się sobie y oglądała się w piękney światłości słońca. jako to się widywało nieczęsto. Owo to iest iedną z przekonuiących perswazyi. ieszcze przyczyniaią do tego y sierpień: to rozumie się dla mężczyzn. podkasawszy koszule. ale przedsię podobne podobnem. y nie bez kozery: bowiem ze wszytkich miesięcy w roku miesiąc kwietny a maiowy nabarziey są poświęcone y przypisane Wenusowi y wonczas radniey niż wprzódy poczynała urodne białe głowy sposobić się. nawet zgoła drzewa y rośliny. mira como los amores de todas suertes se tratan y triunfan en este verano. bowiem chociaby każdego dnia się kąpała y nurzała w nabarziey iasnem źródle całego kraiu. iak trawy kiełkuią. poczyna y gzi się. a krzoska sucha”.. iak y dworskie.S. inaczey by wyschła z tesznoty. a wasza mość przedsię zostaiecie gnuśnym a opieszałym. a tak iurne. przedsię rano. równie dobrze. y mówiła. królikarniach. odziewać lekuchno.barzo wielgiey. one nie doznaią stąd osobliwych świerzbiączek w swoiem ciele y nie rade by co rychley oglądać się za likarstwem. mości kawalerze. co też czyniła. zaroślach y inszych uciesznych miescach ze wszytkich stron widzą ieno. iak są piękne. tak polne. ligaią. łąkach. rzekłbych. iakie czynią sobie niektóre miłośniki a miłośnice. iż wszytko ieno parzy się. Y to iest nagorsze. y rży za tym iako klacze y konie. który ią tak dobrze ugotuie a przysmaży. iż. a zwłaszcza kiedy iest słońce w znaku psa y pora kanikularna. iak źwirzęta y ptaki czynią igraszki miłosne y błazenkuią ze sobą chutliwie. Nie przeciwne bowiem przeciwnem się leczy. kiedy wschodzące słońce pada na nie y kiedy zaczną po sobie pozierać ieszcze lepiey. kiedy sobie ukazuią źwirzęta a ptaszki. wżdy byłyby też barzo głupie to czynić. iakie miała w swoiem życiu (rozumiem te. białe. galach.. y musi tego posmakować. że czuie. gentil cavallero. zaraz ich wdzięcznie witaią.” Co znaczy: . gdy widzą się bez gorącości y bez płomienia.. iako wszytkie rodzaie miłości budzą się a triumphuią z tą wiesną. ze wszytkich stron y po wszytkich częściach. iakie by kładła. Którzy ieżeli trafunkiem przybędą w takim momencie. na które patrzyłem). tedy y biała głowa podwaia swoią. powiedam. popadała podczas w chuć y w pokuszenie. panny a wdówki. trefić się płochawo. uręczam wam za to. to nie pomaga. że nie potrzeba zgoła. ba nawet zrzuciła gatki albo kładła zapaskę na siebie nie opinaiąc iey na spódnicę. do sytości. iędrne. żądaią barzo swoich miłośników y czekała ich.” Powieda się wszelako w starożytnym przysłowiu: „W czerwcu a lipcu gęba wilgotna.Patrzcie. y sposobów mierzą ieno ku samey iurności y ku zaludnieniu ziemi rogalami y zaganiała ku tey rzeczy. nie mogąc ścirpieć ani deków. oziębłemu lub nadto ziętemu szacunkiem: „Ea. 92 . iako niebo y powietrze wydaie lataiące stworzenia w kwietniu a maiu. „ile że − mówiła mi barzo wielga pani − p. bowiem w takiem stanie pozierała na się. ani prześciradeł. Y oto co umiała wyłożyć iednego dnia nadobna pani iszpańska kawalerowi pewnemu. gdy minie. zawięzywała ie na wiosnę. Wżdy także nie myślcie. ani żadne letkie odzienie. aby się ochłodzić. które przychodzi potem y wiedzie z sobą swoie upały: wżdy owo iedną gorącość iako przywodzi drugą. ogrodach. tedy. zostawia miesce latowi. wdzięczyć a stroić nadobnie. y wówczas była nabarziey iurna a sprośna. być do tego nagloną y zagrzewaną iako w iney porze. iako wiele czyni.a iest dobrze źrała z przyczyny lubego ciepła y ognia nocy. y żeby ie podkasała ile zapragnie.” Wiesna. płodzi. tak iż widząc. A za się kiedy się pokładną we swoich wdzięcznych łożniczkach. Toteż trzy czy cztyry miłoście. kiedy rozgrzewała się nadto w tych czasiech. iako wróble y gołębiowie domowi. w czym trzeba im iść do samca albo zgorzeć zgoła żywcem. wymuskane y pulchniutkie. iż wszytkie te nowe odmiany y szatek. przyimuią a obłapiaią: „Bowiem wówczas − powiedaią białe głowy − to iest barzo nalepsze obłapienie y lubość ze wszytkich terminów dnia”.

Tedy chowaią za to wdzięczność do onych małych. żarkie y iurnieysze od inych. które wydaie lato wraz z połową wszakże iesieni. które zdawała się. kiedy ie pożywaią y wkładaią w misę rękę abo grabki y łowią. bowiem do tych nowych owoców y iarzyn ogrodowych a polnych trzeba dodać dobre. dzierżcie się na baczności. które ozgrzewaią ieszcze barziey. wszytkie pory. bądź to surowe. przedsię w zimie miętkie a delikatne. które wytwarzaią wiele sielnego ciepła y pożądliwości. wszytkie znaki są im dobre. Owo onych pasztetów tak subtylnie wymieszanych z tem y z owem a onych małych kogutków. czemu nie miałybychmy tak samo czynić y z wnątrzem?” Mężczyźni powiedaią także: „Y na co im się zda nakładać ciepłość na ciepłość. iako iedwab na iedwab. ich szkoda. bidni miłośnicy a mężowie. iż powinny orzeźwić te godne y przygoręcsze panie. „Bowiem − powiedaią same − skoro troskamy się o to. ba. co się trefi. żarliwych kogutków. aby wydać co może. abo grzebyk koguci. szuka się ciągle za dobrymi specyałami u aptykarzy. Niektóre. miedzy inymi. iako iż nie są tak smaczne y sposobne iako młode. powiedaią z żałością a smutkiem: „Nula!”. kiedy się wstanie od tego smacznego iadła. które. rydzów a dyni. Ano. Owo nadchodzą dobre owoce lata. iedna z dobrych radości y pomyślności. iako one dobre karczochy zimowe. droguistów y inych pachnidlarzy. wierę. tak dla onych pasztetów. rzeką z wesołością wielgą: „Pełny!”. iako widziałem. pinionków a inych specyfików aptycznych łudzących. a trufelków. z mnogością pistaszów. chocia y zima siłuie się. Białym głowom nie grozi nigdy taka niedola. iest. wszytkie czasy. iako to niektórych ziół. hnet podacie się sami w ohyzdę y barzo często porzucą was. Y. Owo ieśli nie iesteście dobrze przysposobieni. któremi osłowie się żywią y poskakuią tem chutniey na siebie. abo truflę. Oto. zasię kiedy napotkała one wdzięczne iąderka kogucie y położą ie na ząb. zwłaszcza grzebieni a iąder kogucich. ani u strzymuiących się. które lato wydaie y przynosi w więtszey obfitości niźli zima y ine pory roku. y iako szparagów. bowiem nie trefi się w nich zebrać tak dobrze onych zacnych ziół w całey ich mocy ani inych rzeczy w goręcszey porze. iadaią ich mało. które kuchty z ich rozkazania umieią barzo dobrze doprawiać a sposobić dla smaku a pobudzenia iurności y które lekarze również dobrze umieią im zalecać. smakowne pasztety. ani u pożywaiących. bowiem wszytkie miesiące. nawet wżdy one małe. y małych ptaszynek. iako dla onych bulionów. iako się czyni w oney grze w loteryią we Włoszech y iak gdyby wydostały y wygrały iakowyś klenot barzo cenny y bogaty. wbrew prawodawcom. tak iż nic nie iest przepomniane. aby oglądać się za nowym. y tych białe głowy imaią się nayczęściey. które są ze swoich własności dobre y miłe do pożywania w zupach a sałatkach. Y nie maią się przyczyny uskarżać białe głowy na niedostatek swoiey gorącości w zimie przez owe sposoby y podsycania iey co tylko wlezie. siła inych. które są gorące. abo pistasza. kiedy iuż same z się do- 93 . iudzące osty. dopełniłby tego pewnie wiele lepiey ode mnie. które pory można y trzeba zespolić razem. bowiem (co nagorsza) ieżeli są niektóre owoce zdatne do orzeźwienia. iakoż te daią nam siła y inych owoców. aby trzymać ciepło zwierzchność naszego ciała przez ciężkie odzienie a zacne futerka.przedsię ieśli chcą się spalić przy własney świcy. będących sto razy goręcszemi niżeli zimowe y owe z drugiey połowy iesieni. za czym. abo iny kawałek. Wszelako gdyby ktoś dobrze znaiący a bywały wziął na się rozszerzyć się nad tą materyią. karczochów. To nie iest wszytko. ine przedsię więcey. a denek karczochów. z których się czyni barzo grzeczne sałaty świeżo wymyślone. bądź gotowane. prócz tego wszytkiego. wymyślone od nieiakiego czasu. y potraw z świeżego mięsiwa. a inych łakotek łudzących używaią często niektóre białe głowy. grzybów. podnosząc y wkła daiąc do gęby abo karczocha. trufli. iaką lato przynosi miłośnikom. Wżdy nie widziano stąd odmiany w ich gorącości ani u iednych. którą liczę tu do lata. y więtsza się zazwyczay czyni rzeźba tych wdzięcznych a małych kogutków niż w zimie starych kogutów. bliskiey y sąsiedniey z zimą. iako słyszałam. które osty w lecie są przytwarde. ani u drugich.

dokąd oczy inych osób (ile że grzeią się wpodle ognia) przenikaią barzo niecałkowicie. znaią dosyć przepisów. iaką się im wyda. Co więtsza. iako słyszałem opowieść o iednym dwornym szlachcicu. rodzi tyleż gorącości wenericzney co y letnie słońce. y powiedaią o tey porze. wszytkie mięsiwa a medicyny nie są sposobne dla wszytkich. y pocenia nadmiernego. iako kiedy się legnie wespołek w łożu? Wżdy to wszytkie rozkosze świata dla miłośników a miłośnic ściskać się y zaplatać o się. kiedy się ie chce uszczknąć wedle tego. iako się trzymaią blisko iedni drugich. mnima się. które trzymaią za zimą. aby była czyniona potaiemnie. takoż się bawią miłośnem rzemięsłem. trzeba się trzymać wolno y barzo na osobności. iż dla takiego iadła pokusa im stąd nie przychodziła w żadnym sposobie. który. y stulać ciasno. co lepszego. iako że zażył iey poliwkę y poiadł z iey pasztetu. nie czuiąc zgoła onego zbytniego upału. iaki daie lato. iż ią nader sielnie wyobraca. ieśli się iey nie podsyci. owo kiedy się obłapili y zwarli. gdy się przy nim blisko y długo trzymać. A co iest nalepsze. u drugich nula. powiedały. aby ie przyrządzali w swoiem oddzielnem iedle: na czym niektórzy się oszukali. bez namnieyszego przypomagania umyślnemi sztukami? Na co to się zda? Możebna owo. iak zima iest ciemna. nie wiem”. iż do miłości iest barzo sposobna. że ich krew rozpalona a wrząca zepsułaby się y zakrzepła w żyłach. nie na trochę. iakie były potrzebne. wgłębiać się iedno w drugie chroniąc się przed zimnem. u iednych działaią. y w każdey porze. bywszy w tak częstym rozparzeniu. Ażaż nie dobrze też iest w zakamarku kole ciemnego łóżka. czy to w alkierzu ustronnym. iako w inych porach roku.” Owo pozwólmy im czynić: dobrać to iest dla tęgich pachołków. abo iego ciało podczas było źle usposobione. y rozgrzywać się słodko. że co się tyczę poliwek y rozgrzywaiących potrawek. 94 . posępna. Owo te znów białe głowy. groził iey. y trzeba. nierozgwarliwa. goręcsi i iurnieysi do tego wszytkiego w zimie iako w lecie. iż mężczyźni są sposobnieysi. aby ie sporządzać równie dobrze w zimie. te smakołyki posłużyły mu ieno na dokonanie nie więcey dwóch potykań. iuż wżdy są poimane. wierę. abo na kredency. w miescu przytainym a ciemnym. spożywszy taką swoią poliwkę y przyszedszy barzo zadufały w sobie potykać się ze swoią lubką. które barzo iest zawadą w tych parzonkach miłości: bowiem miasto żeby uradzać o sobie z bliska y zaciskać się. kiedy przydzie do potykania. aby ią przylać y z powrotem wydzielić: ano tak sobie dworowała z niego. wszytkie specyfiki. iż przez ten sposób może przyść nadmierna przysada w gorącości y zgoła coś niepomiernego z mężem abo z miłośnikiem. klęły się y twirdziły. siedząc wpodle na skrzyniach y na łożach po kątkach. powiedaią. ni mniey ni więcey iako krew pustelnika. Na co mu rzekła. a panowie niebożęta mężowie ustroieni w rogi nie gorzey iakich satyrów. iżby byli iurnieysi y nie nazbyt mdli. Bóg ie tam wie! może trzeba im było takową gwarą zastawiać się z chytrości. za namnieyszą zaczypką miłosną.syć są gorące. który. bowiem zgoła tak. ba na długo. y stała się zimna a lodowata. zawżdy są gotowe k’temu iuż z samey przyrody swoiey. abo też owi. abo też widząc. Wszytkie zioła wszelako. a i to. iż abo iego kuchta źle go obsłużył. y aby ich czuły w sobie lepiey. abo poskąpił onych drogów a mixturów. Przedsię widziałem białe głowy. powiedaią białe głowy wspiraiąc się w tym na mnimaniu lekarzy. zaciszna. tulić się a całować. bulionów a poliwek udzielaią niekiedy z litości swoim miłośnikom. y takoż daią im przepisy. tak też musi być y z miłością. y korzystały z nich szczodrzey. iż się lękaią. czy w kącie przy kominku kole dobrego ognia. W czym mu odpowiedziała: „Wżdy ledwie mi wy-godzicie wedle mey ochoty. abo iakowąś zmazą nocną. Wżdy ieszcze lepiey czynią one zacne białe głowy! Ze swoich dobrych pasztetów. ile że pochodnie stoią z boku dobrze odsunięte abo na stole. odsunięta od uciech y pokryta. bowiem. Dosyć w tym są wypraktikowane. iż to z przyczyny zimna y aby trzymać się barziey ciepło: przedsię owi czynią słodkie rzeczy. które iedząc one iątrzące potrawki y kiedy z niemi trefnowano. który żywie iedno korzonkami. abo iż nie zaprawił wszytkiego iak przynależy do wielgiey medicyny.

. takie czynią iedne y drugie. ukrytych zwyczaynie pod iey bielizną y szaty. soku z kwaśnice nazwaney we Francyey szczawiem. iżby ią mógł ogrzewać ieszcze lepiey y utrzymywać w niey iey inszy ogień wnętrzny y iurną gorącość. przedsię mimo to tak samo łasa iest na nie iako y ine. y pisała nieledacyiako. iako się iey podoba y także iako nayduie swoie zapaśniki dobrze przysposobione y zadufałe w siebie dla wydania bitwy. y wszytkich.. ani w godzine spoczynku królowey. bądź to aby ią uśmierzyć. y iako to słyszałem od iedney z iey dworek. tak samo czyni i Wenera. rozkraczona y z przestronnemi udami y nogami. aby iey nie mnimano być zbyt świecką. pozwalała iść każdemu y każdey na tańce abo wysełała ich zgoła y syna swoiego. y tam uświadczał iey a odnawiał swoie dawne miłowanie. przybywał. y tam iey miłośnik. któremi by sobie zdobiła głowę. Iako rozważyłem późniey wszytkie te okoliczności. zgoła tarzałaby pomiędzy niemi swoie wdzięczne ciałko. ani wybór nie maią więtszey wagi. Znałem iedną barzo wielgą panią y z nayurodnieyszych. czy to w zupach y bulionach. iak nayduie woysko miłośników a miłośnie dobrze przystroione do walki: y pora nic tu nie czyni. w wielgich ważkach z uchem. która by ią zawiodła kiedyś prosto na drogę bordelu) od naymłodszego wieku przez przeciąg trzydziestu lat dała iey używać.a y która nie potrzebowała zgoła owych pasztetów. o których powiedałem. iż iest krwi gorącey a wrzącey. Owo iednego dnia wzięła przed się napisać stance na chłubę y pochwałę zimy y iey cnót ku miłowaniu. iż nie chce (dla swoiego nowego ubioru y stanu) chodzić po wieczerzy na dwór ani na bale. ani ich drogui y droguiści. kiedy pora przydzie. wżdy nie więcey też płużą ich zioła ani ich owoce. przedsię nie trzeba tak się bawić przy ogryzaniu teyże samey kości. Bowiem.Znałem niegdy barzo wielgą xiężniczkę. która była pani sporego dowcipu y mówiła. Można mnimać. iaką czyniła iednego razu pewna nieledacyiaka dama iszpańska. mnimam. z dawna nawidzony. w prześciradłach. y wypróbowywał nowe do drugich zaślubin. prosto wszytkie sosy były z soku szczawiowego. aby. Były te stance barzo trefnie napisane y długo chowałem ie w moiem sekretarzu. mimo iż mógłbych rzec więcey y mógłbych więcey przyczynić racii a przykładów. grzeiąc się podkasana. którey iey matka (znaiąc. swoie wdzięczne piersi. ani iakiekolwiek wymysły. wedle tego. iey właściwości y osobności dla onych igrów miłosnych. nachodzić a ukazować się iemu często y do smaku. a iey przyiaciel ogródkiem całym w kwiatach. a iżby iey miłośnik był ogniem. iakie by czuła. którzy rzecz podeymuią: bowiem tak samo iako woyna Marsowa czyni się we wszytkich porach y o każdym czasie y rozdaie swoie zwycięstwa. iżby on miał tę rozkosz ogrzewać ią. iż nalazła ią w tym dla się barzo pomyślną y sprzyiaiącą. miłowany y uszczęśliwiony przez nią. nie ruszała się z kownaty. wiem iedną wielgą panie. owo. które spełniły się następnego lata. bowiem była z oney paniey w końcu co nawiętsza y co nayznamienitsza k. ku przykładu. która pragnęła y życzyła stać się zimą. by ie mieć tutay y móc ie tu zamieścić: uźrzałoby się y zauważyło niepoślednie cnoty zimy. Owo próżnia się bawiła w te wszytkie ostudzaiące filtry. y schroniła się do alkowy. Owo bieżam ku końcu. powiedam y twirdzę: iż wszytkie pory roku sposobne są dla miłości. czy to w mięsiwach. świeżo owdowiawszy. bądź aby wzmóc swoią gorącość. iż ina pora nie byłaby tak sposobna po temu iak zima. zwyczaynie przy wszytkich posiłkach. Owo. który potrafi podtrzymać stronę iednych y drugich pór roku: w czym powołuię się na życzenie a chęć. 95 . całe nagie. abo też powieczerzawszy z nią nie ruszał się y życzył dobrego wieczora swoiemu szwagrowi. który był w gwardyey pałacowey. ani iey podięcie. udawała. bez iney rzeczy domieszaney. kiedy się ich zażyte należycie y wedle humorów mężczyzn y samic. ba. gdy była ieszcze w małżenstwie. iżby mógł uczestniczyć w widoku iey wdzięcznych członków. a także iż oddaię pióro inemu lepszemu rozprawcy ode mnie. iżby się stała wiesną. która. aby z tym skończyć. czy to do picia. a ona przyimować iego ciepło przy onym ogrzaniu y. bowiem ma iey dosyć. swoią nadobną szyię. co więtsza. y wiele bych dał. aby nabrać w sobie gorącości. kiedy by przyszła ogrzać się do niego w onem wielgiem zimnie. Potem żądała.

iako że nie chciałem. aby znowu oboie mieli zmiarkowanie. ieszcze barziey przyostrszych y smakowitszych. to nie są lada iakie baiędy ze wsiów a miasteczek. iaka pora im była barziey sposobna a rozkoszliwa. owo blazgoniąc nikczemnie. iż te opowieści. Białe głowy. Przedsię. dowcip a rozum. ale pochodzą z samego zacnego a dostoynego miesca. KTÓRE NALAZŁEM W DAWNYCH PAPIERACH 96 . które tu zamieściłem. gdyby nie to. Oto iako ta godna biała głowa rozdzielała y zważała pory roku. Nie lza po hipokrycku hałas czynić próżny. obawiałbych się zgorszyć poczciwe białe głowy. miumam też. się parać inemi iak tylko wielgimi a wspaniałymi przedmioty. aby mi przebaczyły. chocia rzeczenie moie może iest poślednieysze. DRUGA Ci. wytrwaycie w zbożnem waszem dziele. owo. zważywszy. a owo by iey miłośnik był źrzódłem iasnem abo ślniącem strumykiem. obmacować y obracać wszytkie iey członeczki wdzięczne a chutliwe. Z krzywdą ie ganią. by czytać moie xięgi. a którey przyśpiewka iest: Rogal wiedzie drugiego. Wy. Co z mężów swych rogale czynią potaiemnie. Rogal rogala wiedzie. przedsię nie byłbych umiał przystroić ich barziey skromnie. aby pozierać a rozpamiętować całe minione ukontentowanie y żyć w onych wdzięcznych wyobrażeniach a rozpamiętywaniach upłyniętyeh y aby wiedzieć a uradzać z sobą. y nie iest w nich rzecz o ledacyiakich y nikczemnych osobach. Bowiem te w miłosierdziu swoiem maią chlubę: Gdy strzegą pilnie prawa o daniu iałmużny. w czem zdaię się na osąd lepiey rozprawiaiących.Tak samo chciała stać się latem. nie nazwawszy nikogo po imieniu. Y więcey ieszcze powiem. niechay poszuka oney starey piosnki. Wżdy powiem wam więcey. a uczynią mi ten zaszczyt. pragnęła na swoią iesień wrócić do pirwszey swey postaci y stać się białą głową. Wżdy w lasiech wpodle domu pasą się łaskawie. STARE RYMY O GRZE MIŁOŚCI. barzo cudnym prawie. iakiego sosu im potrzeba. iż nie mogąc ich dobrze zacienić wdzięczną skromnością. które podeymą ten trud. które z tych czterech postaci mogą być iednemu abo drugiemu słodsze a pożądańsze. iż nikogo nie podałem w osławę. Proszę wszytkie białe głowy. przedsię obay w biedzie. ku końcu. y barzo całkowicie dać się iemu oglądać. Owo teraz iuż rozmyślnie umykam się od tey rozprawy. które wyczytała w tym rozdziale niektóre powiastki (ieśli przypadkiem przyda na to). że byłbych przyczynił inych. a iey miłośnik mężczyzną. iże są nieco na przytłustym rosole y smaku. Zasię w ielenim kształcie. co by chcieli ganić białe główki lube. Wciąż by nad wami chcieli dzierżyć kuratelle. dotykać. Bowiem ieśli ich w ludzkiey zostawicie szacie. którą przed iakiemi piętnastu abo szesnastu laty ułożono na dworze o rogalach. kiedy by szła kąpać się y igrać we wodzie. Kto zechce poznać w tym więcey y o rozmaiłem przyrodzeniu rogalów. co mężów w rogate źwirzęta zmieniacie. aby ią przyiąć w swoie piękne y rzeźwe wody.

Na warcabnicy damy się obala. kiła.Gra ta miłości. W którey grze ieno o obronę chodzi. To słowo „czyste pólko” wykłada się na dwa sposoby: iedno do gry w tryktraka. że ieżeli naydzie się nieczyste pólko u paniey.29 KONIEC CAŁEY RZECZONEY OBECNEY ROZPRAWY W oryginale gra słów oparta na słowie raynette (termin gry) i raye nette. z którą się uświadczą. co młode rozpala. wynosi się stąd tęgiego francuza y srogą niedolę a cirpienie. Co iuż z urody swey gracza przyzywa. Wielga stąd żałość y cirpienie bywa. Wżdy warcabnicę na pamięć przywodzi. Po czym tryktraka sposobić się godzi. Aby w radości pędził czas z damulką: Przedsię ieżeli nie iest czyste pólko. 29 97 . Francuz − po staropolsku: przymiot. To gra iest poczciwa. Lub do gry w „Iasia”. zasię drugie.

wżdy był w tym barzo o wiele nadto zwięzły y będąc tak znamienitym mężem nie powinien był w tym tak oszczędzać swoiego wdzięcznego słowa. Wżdy iakież zło z tego y iakaż osława dla oney królowey? Chocia nawet była barzo cnotliwa y pomiarkowana. dla którego tak dobrze powiedał. Przyczyniłbych kilka przykładów po temu. iakby chciał. do którego odsyłam chciwego czytelnika. nie w tak grzecznych terminach. iako się zachce kuprowi głupiey królowey. że ten dobry y godny dawny rycerz powieda barzo dobrze. aża mogła wzbronić światu miłować ią y płonąć w ogniu iey miłości y iey cnót. czy słowo. y o niem zaczął pisać. abo iż był wzgardzony. Tutay starczy mi powiedzieć. matka świętego Ludwika. powziął w sobie one urazy. iako dla polityczney kabały y za czasów oćców naszych powiedało się stare przysłowie: iż cały świat tak tańcuie. iako uczynił: bowiem gdyby był raczył rzecz nieco rozszyrzyć y rzec o tym prawdziwie y naturalnie. co mi się o tym wydaie. dla iakiey królowey uczyniono to przysłowie. niesnaski wzniecaią się równie dla miłości. iż nie był tak dobrze nawidzony przez nią. możebna uczynił ie ów grabią Tybot. iako umiałby dobrze powiedzieć. które jest z dotyku. możebna. które warte by było barziey głębokiego y biegleyszego rozprawcy ode mnie. iako y w inych wdzięcznych a światłych kunsztach. y. iaki pan Paszkir tam przywiódł. ieno ten mały ułomek. bowiem to byłby szczyry zbytek. 98 . zgoła barzo. czyni o tym rozprawę w listach. czy czucie. który miłuie. iakie powieda pan Paszkir. które go popchnęły y na zgubę podały w onych woynach a zamiszkach. gdy iakowaś cudna abo wielga królowa lub dama. y przyiął ią za swoią panią. a woyny: bowiem. uczynił to zapytanie. każdy pragnie iey służyć. iako przygadza się często. abo xiężniczka weźmie się władać państwem. wierę. abo iż iny był przełożony nad niego. którym była królowa Blanka z Kastyliey. abo zwrok WPROWADZENIE W MATERYĄ Oto zagadnienie w rzeczach miłości. a mianowicie: co więtsze daie ukontentowanie w rozkoszy miłośney.Rozprawa wtóra O tem który przedmiot nawiętsze daje ukontentowanie w miłości: abo dotykanie. wierę. która iest iego professią. tak z siebie samego. ów grabią Tybot podiął on piękny przedmiot. iż była tak miłowana y że w czas iey panowania y iey władztwa były we Francyey rozdwoienia a bunty. Iako więc kolwiek było. które nam pismem swoiem przekazał. tylko aby mieć szczęście być nawidzonym przez nią y rość w iey łaskach. iż rządzi y władnie państwem wespołek z nią y ciągnąć stąd profity. byłby sto razy barziey ucieszny a nadobny. iak y z mnimania barziey bywałych ode mnie. w którey był co nieco rozdurzony. barzo niepoślednia osoba w swoiey uczoności prawney. iako to słyszałem od iedney barzo wielgiey persony. Oto czemu nie trzeba dziwować się ani szkalować tey królowey. iżby się nie przychylić k’woley tego. list. o którym powiedam. Nie wiem. czy weźrzenie? Pan Paszkir. Owo główną swoią rozprawę funduie na niektórych dawnych rymiech grabi Tyboda z Szampaniey. ilko aby się chlubić. iżby były miłowane? Rzecz w tym. Y nayduię. skoro to iest właściwe cnocie a doskonałości. którychem nigdy nie oglądał. ale przedsię z barzo trefnem pomyśleniem y dobremi racyiami: owo też miał barzo piękny a godny przedmiot. ba radziey poniecham. który możebna. iaki uczynił o tym. czcić ią a szanować. abo słowo. nie wzmiankuiąc tu żadnych rymów. iako nasi wdzięczni dzisieysi poetowie.

a to posiadanie nie może się dokonać bez dotyku: bowiem zgoła tak iako głód y pragnienie nie mogą się uśmirzyć a uspokoić ieno przez iedzenie y picie. wszetecznie zaiste. których mię chcą. obłapiwszy ią y dzierżąc iednego dnia. iż chciał ieszcze iść daley y nie zatrzymać się na tym: bowiem chciał iey wszytko odkryć y dowiedzieć się od niey. naznaczył ią krydą z tyłu na sukni będącey z czarnego axamitu. trzeba przyznać. aby mógł uśmirzyć głód pociraiąc sobie brzucha.ch. y zbyć się swey ochoty w swoiem pomyśleniu: co gdy się dowiedziała. ma być zapłacona y nasycić ma swoią ochotę. skoro białe głowy wchodziły do sali balowey. Za czym pogniwała się o to. o których świadczą starożytni philosophowie. Wierę. ale trzeba minąć koło tego barzo letko. bowiem pani była znaczna y warta tego uczynku. ile że doskonałość w miłości to iest posiadanie. że było wszytko ieno samo dobre. życząc. ani przez zwrok. nie mógł abo nie chciał iey z tym nastarczyć. w czym mógł czyrpać dwoiaką rozkosz: iedną dla oney lubości tak słodkiey. iż się ią dobrze posiądzie. kiedy byli razem oboie. niewinney. a co więcey iest. abo iako uczynił ów miłośnik Lamiey. iak ieno dotknąwszy a obłapiwszy. iako iest zwyczay białych głów. Wżdy było. iedno telko przez dotknięcie. smakowne a przednie. wierę. tak iako pociraiąc sobie członek zbywał się chuci miłośney. który ucieszywszy się wielekroć oną godną panią. surowe y odepchliwe. Ku czemu głupi mózgowiec Dyogenes cynik odparł trefnuiąc. ba. o tym godnym szlachcicu. myśląc w sobie o iey poruszaniach lasciwnych. przeczyła y wyparła się aże na swoie zbawienie y potępienie swoiey duszy. iż ma iey zadość uczynić za to y zapłacić ią. kazała go pozwać przed sędziego. ponieważ czyniła postać takiey cukrowey. a drugą pozieraiąc często na nią przed światem z iey subtylnie ułożoną minką. y dlatego wziął przed się myśląc o niey zgwałcić się samemu y zmazać się. nieiedni byli mnimania. i tak owo ów szlachcic postradał swoie szczęście. wytrząsywaniu się chutliwem y sprosności. gdy było po wieczerzy (bowiem ich potykania bywały o pewney godzinie zmówioney). z kim miał sprawę: ku czemu. y śledząc chciwie przechodzące uźrzał wchodzącą swoią naznaczoną na ramieniu. mimo że się ich iest barzo upewnionym y że są barzo prawdziwe. Tyle powiem.. ów szlachcic. obłapienie a użycie wenericzne. o którey nigdy by nie był myślał. gdy mu nadmiernie zaceniła się za użycie swoiey miłości. mimo iż przeznał w dotyku. zimną y skromną. y potem wieczorem. obyczaiu a słówek wzięto by ią za samą Roztropność Salomona. tak iako królowa nawarska ią opisała w swoich opowiastkach. które iey tamten pokaże. przedsię ona. który.ARTYKUŁ PIRWSZY O DOTYKU W MIŁOŚCI Owo co do dotyku. o którey by nigdy nie był mniey sądził niźli o wszytkich damach całego dworu. kiedy się im obiawi rzeczy o ich p.. czemu się kryła przed nim y dawała się obsługiwać tak kryiomie a po omacku. Prawda iest. y na iey słówka cale niewinne. aby wiedziano. tak też y miłość nie zadowala się ani przez słuch. 99 . ba chciał wiedzieć ieszcze. iż skoro owocem miłości świeckiey nie iest ina rzecz ieno użycie. omotaną na twarzy swoią chusteczką (bowiem maszkary nie były ieszcze podczas w użyciu). barzo wieldze chytra. Któż owo był zdumiony? Wierę. nie zaspokoił się takową łaską. Prawda. szczęście. tak dobrey y osobney. stateczney y strzegącey pozoru. ustawił się za drzwiami. o czym mamy wdzięczny przykład w Stu opowiastkach królowey Nawarry. iż przytoczyć mi mogą siła sposobów wenericznych. w galeryey ciemney a przymroczney. Rad bych to wywieść w słowiech barziey zrozumiałych. iż ta rozkosz iest barzo żadna bez zwroku y bez słowa. przedsię ów sędzia dał wyrok. przedsię w tym zdaię się na nich y nabarziey subtylnych ode mnie. wierę. tak samo iak tamten przez myśl y wyobrażenie zbyt się swoiey. bowiem z iey wydwarzania. nie trzeba mnimać. w nocy. ieśli zechcą o tym rozprawiać. iż barzo iest rozkoszliwy.. iż dźwiękiem y brzęczeniem piniędzy. a to dla swego szczęścia sparzonego z oną białą głową.

ani też króla. iako mówi opowieść. za czasu króla Franciszka. ile tylko pragnął. iż boi się Boga. wierę. która była na dworze królowey Nawarry y która znała niektóre sekrety iey opowiastek. Słyszałem znów opowieść o iney. bowiem one dyabły rade przekształcaią się y bierą postać białych głów. aby ią widział y ią poznał. owo takim sposobem wystrzegła się być podchwyconą y rozpoznaną. y tak ich zwodzą. w czym miałaby dwoiaką rozkosz: iedną z onego zadowolenia miłosnego. co słyszałem od niektórych subtylnych magików. aby umiał prowadzić tę grę y maskować się w takową diszkrecyą. Powinien był. y od oney xiężniczki. którym wszelako. aza nie była naznaczona. który tyle pracował koło tego kamienia philozophicznego. ba za każdym razem. Wżdy skoro iuż wszytko odkrył. ieśli się go nie wyznaie y sercem. kto ona zacz. szła do swoiey kownaty y kazała się oglądać iedney ze swoich dziwcząt lub niewiast pokoiowych ze wszytkich stron. przedsię nic na tym nie zyskał. com słyszał od moiey pani matki. Przywołała iednego dnia swoiego pokoiowca. iż iey o tem wspomniał. która się w nim sielnie rozmiłowała: bo też był barzo urodny y nie nazywano go zwyczaynie. Lepiey byłoby (rzekł o tym ktoś). y dlatego ów szlachcic chciał iey to dobrze wyłożyć. aby ligać z mężczyznami. ieno że w godzinie spoczynku y kiedy każ- 100 . który był koniuszym stayni rzeczonego króla y zmarł w Neapolim w czas podróży pana Delotreka. y. powinien był radniey powtarzać swoie potykania y pożywać swoie mięsko tak samo dobrze bez świcy iako przy wszytkich pochodniach iey kownaty. Owo kto by znał przyrodę tego szlachcica. zwłaszcza że. dowiedzieć się. bowiem był barzo miłowany y od króla. Powiastka iest przedsię wykręcona. bowiem ten móy wuy nigdy nie był w służbach wielgiey xiężniczki. łacniey iest przyswoić sobie postać y oblicze białogłowskie niźli ich sposób mówienia. iako sam powiedał. wedle tego. y insze też się nie schodzi. Oney białey głowy nie nazwę. kiedy wracała z umówionego miesca y z onego potykania. Iakoż naznaczono ią dopiro za dziewiątem potkaniem. ale przedsię by nie chciała za wszytko dobro świata. obawiał się. iż to był nieboszczyk móy wuy dela Szatenire. przedsię była wdowa y dworska pani iedney barzo znaczney xiężniczki y która umiała podać się za świętulkę lepiey niż ktokolwiek na dworze. którego wysłała doń iednego dnia powiedzieć (samego przystoynie odzianego y patrzącego na szlachcica). Oto dlaczego ów szlachcic słusznie czynił. która. iż pragnie statecznie sparzyć się z nim barziey niż z kimkolwiek na dworze. paniey iego damy. a drugą wyśmiawszy się ze swoiego galanta. strzemiężliwość od mowy więcey mu czyniła obawy niżeli brak widzenia y przywodziła na myśl pokuszenia a sztuki dyabelskie. w czym trzeba pochwalić iego pilność. chciała naśladować sposób miłowania tamtey paniey. nie powinien był nic mówić. gdyby mu była zwoliła czynić te znaki tyle. który go potwirdza takim. aby go lepiey osłonić. skończyła na tym y nigdy iuż nie wróciła w umówione miesce. w którym pokładała zaufanie (przedsię nie znanego na dworze y nie widzianego od nikogo).Oto dlaczego ów szlachcic barzo nieroztropnie uczynił. bowiem wszytko stradał. ten go rozgrzyszy z tego. który znak od razu był odkryty y poznany przez iey niewiasty. y o iedney barzo znaczney paniey ze dworu. Ba iako! powie niektóry. znaiomey mi. porywczy y nieco przyletki. Słyszałem opowieść o iedney damie na dworze naszych ostatnich królów. ieno Piękny Grufy: widziałem iego konterfekt. do swoiey kownaty. z obawy aby nie być oszkalowaną y popaść w osławę. iż chciał widzieć y poznać. Y dlatego. aza nie ma do czynienia z iakiem rodzaiem dyabła. który był człek nagły. y nigdy nie mógł przyść k’temu. rozmiłowawszy się w barzo godnym szlachcicu na dworze. aby odkryć y poznać. y o onym pięknym kawalerze Grufym. iż iedna barzo godna y urodna dama poleca się iemu y iest w nim tak rozmiłowana. zasię uczynione przezeń wraz dała mazać y niweczyć. y wedle tego. iako iż była w nich iedną z rozprawiaiących. w czym przedsię okazał. iey brata. toć przyiaźń a miłowanie nie iest barzo doskonałe. bowiem nie był taki zimny ani hamowny. y usty.

które obmacał rękoma.. który miał być niedługo. która zawezwała iednego na spotkanie. królowe. maiąc wielgą przyczynę mnimać. Owo nalazł ią wonieiącą wdzięcznie y barzo sielnie upachnioną.F. aby mu wyrządzić iaką pakość abo śmierzć. równa p. rzekł mu ieno: „Nuże. y potem. sekretny.S. Prosto. iż przydzie. iż to była iakowaś sztuka zastawiona mu przez którego nieprzyiaciela ze dworu. aby nie mógł widzieć y rozpoznać miesca ani pokoiu. iż ów rzekł mu szczyrze. przydzie po niego y spotka w pewnem miescu. założyć opaskę y wrócić go na miesce. dokąd by go prowadził. które miały znaczyć: sabio. iako do inych dam.. Któż owo popadł w kłopot a zamyślenie? Wierę. aby nie mógł odwiązać oney chustki. y uznał. którego się wiedzie do nieprzyiacielskiego miesta.F. y dlatego byłby ią poznał natychmiast. że tam poszedł. iako powiadała. Tamten odkażał iey. aby podał te warunki. tak w iey skórze. pieszczocie. które są: iżby nie była fea. Strzegła się tego. flaca ani fria − aby nie była szpetna. y aby mu to rzekł y przyrzekł . iako w bieliźnie y łożu barzo wspaniałym. wierę. wierę. segreto − strzemięźliwy. sam. dotykaniu y wszelkich inych rodzaiach okazywania miłowania a chutności nie skąpiła mu niczego: tak iż czuł się uraczony do smaku. y zawiedzie go na kąszczek tak smaczny. by go nie spytał. abo przywieść w obrazę względem króla. iako że dla miłości znaczney paniey (a mnimał ią być taką) nie godzi się niczego uląc ani obawiać. iż mu przewiąże oczy piękną białą chusteczką. iżby umiał mu dać nazaiutrz odpowiedź. wziął przed się podiąć ten ryzyk. a p.. które mu powieda.” Za czym nałożył mu opaskę y powiódł go przez miesca ciemne. że barzo dobrze był ugoszczony przez tę noc: to ieno gniwało go nabarziey. Nazaiutrz o pirwszym brzasku wysłannik nie omiszkał przyść go obudzić. y sam mu pomógł się rozdziewać. iest mi wiadomem. ieno samo dobre y wyborowe. nie omiszkał naleźć się w miescu. Skoro go tylko zoczył. pomóc wstać z łóżka. ściskać a pieścić. pan Grufy.. aby się rozdziewał natychmiast. nie więcey niźli w czarnym kominie. iż nie będzie żałował. y polecić Bogu aż do następnego powrotu. aby mu pomóc do trzymania czaty. powiódł go za rękę do łóżka tey paniey..S. która oczekiwała go barzo życzliwie. Zasię wszelakiey swowoli w figlowaniu. która była tak mroczna a zaćmiona. za czym tamten dał mu znak. czy piękna. które z nim umówi.. Na czym ów wysłannik rozstał się z onym Grufym. Umyślał takoż. iaka by to dama mogła być. bez iasności. czy chce przyść za tym warunkiem. czy pośrzednia. po czym wszedł do kownaty owey damy. wszytko mu przypadło do smaku na wszelaki sposób. iż nie wiedział zgoła. dama czeka na was. panie dworskie y wszytcy a wszytkie ze dworu porozchodzili się dla spoczynku. które on wysłannik mu skazał. y legnął przy niey y zaczął ią obmacywać. ponieważ mówił do niey często w ciągu dnia. y owo tak spędził radośnie noc z ona cudną białą głową. ucieszne zawezwanie y opatrzone szczególnym warunkiem. iż nigdy nie mógł dobyć z niey by naletszego słowa. tak iż poczuł nadziwać się czego dobrego. obwisła ani zimna. Aliści. który też nie omiszkał przybyć po niego z drugim.. do którego go zawiedzie. przedsię iżby zaopatrzyła się y nagotowała troiakie F. czy wielga. czy szpetna. co barziey go trapiło. bowiem przydzie go szukać y zabrać w miescu. Y nie bez tego.dy na dworze uda się do siebie. czy za tamtym nie postępuie iaki paź ani pacholik. bowiem tak mu rozkazała iego pani. zdiąwszy mu chustkę. y dlatego aby pomyślał a weźrzał w się dobrze. y stamtąd go zawiedzie. iżby się przespał z tą panią. w którem go napotkał. mimo że wszytkie koty są w nocy szare. wżdy takoż pod umową. gdy nazaiutrz król. aza mu 101 . solo. ani sługa. mości panie. ani dworzanin. iako iż nie chce być poznana od niego aż do nieiakiego czasu pewnego y oznaczonego. którey miano. wąskie y przesmyki nieznane. Oto. ale iżby przyniósł z sobą trzy S. a zwłaszcza aby był sam. uradziwszy się nad tym z iednym ze swoich kompanionów co naypoufalszych.. czy mała. Równie udało mi się owo poselstwo damy iszpańskiey.. Ku temu. iż nic w niey nie mógł uźrzeć ani rozpoznać. ubrać go. w czym nie nalazł nic. iako trębaczowi. w taki sposób. y będzie go trzymał ustawnie za ręce. iak powiedał.

słówka figlowne a wyrazki co chutliwsze. aby sam z się tego nie opowiedział. ieżeli czynią to na wielgim skwarze.skłamał y czy się dobrze z tym czuł. co też uczynił. poznawszy ich wierność y uczciwą wytrwałość. Nie mogę osądzić. tych. gdy mu ieno pokazać wieżę a zapytać go. macać. ieno w pełnym pięknym dniu daią się widzieć. aby nie było poznać ich czerwoności ani iey zaskoczoney postawy. iako to widywałem. iakiego by kolwiek byli ludzie stanu. parzą się z nimi cale żarką miłością y zażywaią wespołek rozkoszy nie w maszkarach ani w ciszy. do wody. Piękny Grufy. którzy parali się miłością. zamieszkała w zamku Nel wpodle Pariża. lepszych rozprawców ode mnie: to iest pewna. iako mu posłużył za kwatyrmistrza. przedsię pospólstwo. Tak owo ta zbytnica raczyła do syta swóy kuper. przez to nie mogła być nigdy przyłapiona za swoie obie taszki. wyciągnąwszy z nich to. co nalepiey się iey udali y przypadli do smaku. 102 . Tedy owedy wszakże posługuią się maską. sprawuiąc czety na przechodniów. wybrawszy ich co nalepiey. po którym czasie padło Grufemu iechać w podróż do Neapolu. wielga nieobyczainość u tak znaczney paniey. którym niekiedy niewola iest wziąć maskę czyniąc tę rzecz. y czy mu dał dobrą kwaterę. pragnąc obcować ze swymi miłośnikami. bowiem bywa wiele pań. a nie zasię iako ze skałą martwą lub marmorem. y nie była zniewolona czynić podarków swoim służkom. nadziękowawszy się mu po sto razy. kiedy tego zapragną. drudzy go złaią. ieno. które barziey są do przepędzania płodu niźli do miłowania podobne. wierę. ani iakoby nieme. ieno same westchnienia a łzy. za czym wziął permisyią od swoiey damy y żegnał się z nią z wielgiem żalem. Jedni będą chwalili ten sposób za dobry. ani pośród nocy a ciemności. y to święto trwało dobry miesiąc. iż ta pani praktikowała ona zabawę z dwoma abo z trzema inymi w ten sam sposób. owo. iak bądź. wszelkiey znaczney paniey dla iey honoru godzi się dawać abo więcey. którymi co nawięcey naszych pań się brzydzi. dawała ich strącać ze szczytu wieży (która stoi ieszcze) w dół. czego żądała. nie daiąc się nigdy poznać. które w swoiem appetycie przyrodzonem a zmysłowem nie maią inszey troski ani pragnienia. która. ARTYKUŁ DRUGI O SŁOWIECH W MIŁOŚCI Słyszałem to od wielu białych głów a kawalerów. ile że była pani barzo skąpa y w ten sposób oszczędzała swego. Tak iż rozstał się z nią nie poznawszy iey wcale ani postrzegłszy się na czem. w czem maią racyią. Zasię potem. wygadzaiąc sobie do smaku. aza to iest prawdziwa. a oszczędzała swoiey sakiewki. abo mniey. z obawy aby sobie gładkości lica nie popsowały. pożegnał go rzekąc. iż bez zwroku a bez słowa tyleż by im było podobnymi być do bestyi dzikich. bądź pirzścionki lub klenoty. dotykać. iż ta pani nie zasłużyła na taką przyganę iak owa królowa. które czuł płynące iey z oczów. y co mu się zdawało o tym. który. lub też indziey. z obawy aby ieśli się nadto zagrzeią y ie kto podchwyci. ba w tym zdaię się na inych. kazała ich wołać y sprowadzać do się. że mu uwierzył. ini zasię będą go trzymać za barzo szpatny. niektórzy znowuż będą ią uważać za dobrą gospodynią. a przynamniey nawięcey ludzi w Pariżu tak twirdzi. bądź piniądz. ieno dać folgę swoiey źwirzęcey chuci y upałom. nie ma takiego prostaka. iż zawżdy będzie gotów powrócić na takie dobre specyiały y lecieć z powrotem. nie dobywszy z niey zgoła ani iednego słowa wyrzeczonego usty. Y powiedano. kim by była. Oto. bowiem. iż tonęli. owo maszkara zakrywa wszytko y w ten sposób tumanią świat. bądź ine bogate fawory. iż wspomagała się tą chytrością. nie obiawiaiąc zgoła. umieią odważnie a wdzięcznie dać się im osługiwać y świadczyć o miłości. Póżniey mówiono. Zostawmyż te miłowania. obłapiać y ugwarzaią z nimi wdzięczne a sprośne dyszkury.

a zwłaszcza głowę przybrała girlandką z rozmaitych kwiatów. która była stokroć urodnieysza y milsza niż Kleopatra. iż Antoni wszytkiego przepomniał dla iey miłości. Wierę. Owo dlaczego Marek Antoni tyle miłował Kleopatrę y przełożył ią nad swoią żenę Oktawie. iż nie nalazł tego. sposobną do wszelakiey sprosności. iżby pił. Czyżem zapoczął to w teyże chwili? Ty trzymasz sobie Druzyllę. dla iey więtszey czci. łaskotaią ich mową. od czego wraz tamten zmarł. Być to może. w miarę oskubywała one piękne kwiatki ze swoiey girlandy. Leontyfę abo Rufilę. . iż ie naleźli sto razy wyuzdańszemi a sprosnieyszemi w słowiech iako pospolitsze białe głowy y ine. iż Oktawiusz nie chycił się po śmierzci Antoniego. iż widzę. zdaie mu się tak dobrem y iudzącem. Patrzcie.Takoż też y słyszałem. nie ma mowcy na świecie. Apiana y 103 . iż ia popieszczam się z królową? Iest−ci moią żeną. kiedy była w nabarziey figlownych umorach y przystroiła się barzo wabnie a pokuśliwie. abo wzgardził nią dla iney iakiey przyczyny y chciał nią ozdobić triumph swóy w Rzymie. iż tyle miłuie od razu. co mnimał. iako to pisze Oktawianowi Cezarowi. abo wszytkie: co ci o to chodzi. od wielu panów y z grzeczney szlachty. iż uradzaią o czym inszym. zabawiła go iakowymś wdzięcznym iazgotem y zarazem kiedy mówiła. którą historycy nam podali iako będącą barzo trefnego rzeczenia: przedsię też nie nazywał iey inaczey. który by lepiey kazał niźli ona. przedsię on miłuie ieno swoią królowę.” Ten wymysł y te słowa mogły. że życia nie ma dla mnie bez waszego życia. kazała mu podeść y dała mu pić to. co Markus Antoni chciał połknąć. Iako że iednego dnia. ba. iako miłuię. bowiem mówią im słówka tak sprośne y łakome.. owo zgoła wiele dam rozmawiaiąc ze swemi miłośnikami przed ludźmi. iż y one. nim się zdeklarowali sobie nieprzyiaciółmi. którey dziwuię się. iż Marek Antoni chcąc ią naśladować w swoich rzeczeniach (mimo iż barzo chciał podać się na galanta) podobien był radniey chamowi y grubemu żołdaku naprzeciw niey y iey cudnemu wysłowieniu. ieśli masz chuć po temu?” Przez co Marek Antoni chwalił swoią stałość y przygarnął zmiennictwu drugiego. którzy sypiali ze znacznemi pańmi. y ukazać ią w paradzie. Mogą to czynić z chytrości. y tamci zmazuią się iakoby w łożnicy: zasię my patrząc na nie myślimy. od których. gdy Marek Antoni chciał nieść kubek do gęby. który Marek Antoni dzierżył przysposobiony do picia. y inych. z którą sobie folguiesz. gdy zasiedli do stołu y kiedy Marek Antoni żądał pić. w czym go ubiegła przez swoią śmierzć przedwczesną. który był wpodle. ciągnąć chomąto a orać bez ustanku. Kleopatra zatrzymała mu z nagła rękę i skinąwszy na iakowegoś niewolnika czy zbrodźnia. iako Sofonizba iest nam opisana od Tytusa Liwiusza. Pliniusz podaie o niey iednę powiastkę. abo Salurę Litysemę. Oto iako posłużyła wymowa Kleopatrze. kiedy biała głowa chce się brać do miłości lub kiedy iuż raz dobrze iest nią owładnięta. utwirdzić Marka Antoniego w iego przyiaźni. y rzucała ie po trosze do kubka. choćby to nawet było na pokoiach królowey y xiężniczek. chociaby był y naykrzepcieyszy. ile że nie iest możebna samcowi. która mi się barzo udała y przez co powtórzę ią tu z grubsza. kiedy iego dama bawi go słówki sprosnemi a błazeństwy uciesznie wymawianemi. które mówiła tak wdzięcznie. wraz bych się was była teraz pozbyta y uczyniłabych to chętnie gdyby nie to. zasię potem obracaiąc się do Marka Antoniego rzekła mu: „Gdybych was nie miłowała. kiedy ią uźrzał y przywołał samą do swey kownaty y ona przemawiała do niego: możebna. przedsię kiedy przychodzi do wytchnienia a odpoczynku. które wszelako wszytkie były poproszone proszkami zatrutemi. hnet przydzie mu się obudzić. wierę. przyszyć go tym sielniey do iey skóry.Co cię odmieniło − powieda − przez to. Plutarch nam to zaświadcza na niektórych uszczypkach a trefnościach. ieno po prostu królową. owo skończywszy swoią rzecz. aby wrócić do naszego pirwszego przedmiotu. iż się nią nasycił. gdyby nawet Wenus był nabarziey uśpiony. Tortalę. ale ta Kleopatra miała słówko tak wdzięczne y wymowę tak trefną ze swoiemi błazeństwy a figliki sprosnemi.

y poniechali ich wręcz. Krótko rzkąc. kiedy iey przyszło połykać truciznę. co iey się zda. przedsię kiedy się iest samowtór ze swoiem przyiacielem. Iż samą zacność prawiły me usta: Stateczna w mowie. y późniey. Oto dlaczego znałem mnogo z godney szlachty. że „chiavano come cani. w łożu przedsię pusta. tak staią się iałowe. co by tak rześko się uwijało iako ięzyk paniey abo ledasznicy. uradzać o cnocie Y takam bystra była w tey robocie. kiedy przyszła doń. trzeba. y rzec. wierę. to się rozumie rozmawiaiąc w kompaniey y zabawiaiąc iednego a drugiego. rozkosz iest niedoskonała: toteż. słowo ma barzo wielgą skuteczność w igraszkach miłości y gdzie iego nie staie. nawet zgoła rozprawiać cale swobodnie o wszytkiem i nazywać rzecz bez osłonek. powiedam wam barzo cudnemi. która rozmawiaiąc z godnym szlachcicem ze dworu o sprawach woyennych rzekła mu: „Słyszałam. y ieśli chce się dać statecznie pokochać. bez dowcipu y bez ięzyka. które by nie mówiły dobrze y nie miały słów. iż chocia są tak wzwyczaione zabawiać swoich mężów abo miłośników słówki. który ci daią. Kortezany rzymiańskie naśmiewaią się barzo z dwornych pań rzymskich. nie rozmiłowuią się tak snadnie w cudzoziemskich białych głowach ani tak chutnie nie goreią dla nich. wierę. iż świeżo pokładawszy się ze swoim mężem abo myśląc o swoiem miłośniku miała ieszcze to słowo świeżo w uściech. ieśli pięknemu ciału nie staie piękney duszy. wierę. iż tyleż by im płużyło mieć sprawę z pięknym posągiem z iakiego cudnego białego marmoru. aby tem barziey poruszyć uśpionego Wenusa. y. nie ma ani smaku. y kiedy imć pan Dziubela. w łożu przedsię pusta”. którzy mieli sprawę z nadobnemi y znacznemi pańmi abo którzy zdołali posłyszeć ie rozmawiaiące z inymi w łożnicy. owo ów szlachcic rozgorzał dla niey wielgą miłością za to słowo. iż ów kąsek. ucinki a rozmówki sprosnemi a lasciwnemi. 104 .inych. bowiem nie masz nic. aż go zgoła użył. choćby nie wiem iak było piękne. wszelka dworna pani żąda być swobodna we swoiem mówieniu. który tak rozmiłował się w posągu. iż umieią dobrze sobie panować a osłaniać się. to ieno aby popu30 Oddają się jak suki. Krótko. bez duszy. tak bystro mówiąca do Masynissy. y ieśli się ich imaią. aby mu w tym wtórzyła piękna dusza. powieda. że król kazał sprawiedliwie obdzielić d. wżdy powiadali. iż była „stateczna w mowie. aby poruszyć niebo a ziemię. którzy iadą przez iakowąś kraine. każda biała głowa. barziey iest ono podobne do posągu niźli do ciała ludzkiego. ma che sono quiete delia bocca come sassi”30. którzy nie rozumieią ich mowy. iż były tak swowolne a płoche w mówieniu. po prawdzie. ani soczystości. y powiedaią. iako ten w Atenach. niewiele się nachodzi takich. Zwłaszcza te. myślę tych. trzeba ią ukształtować sztuką. którzy odmówili sparzenia się z wieloma pańmi.. ponieważ były głupie. powiedzieć. iżby go pokochać. które bierą się do miłości y ieśli nie umieią nic powiedzieć. Słyszałem opowiadania od wielu. musi umieć dobrze mówić. przedsię kiedy są w rozmowie w kompaniey. Znałem owo iedną barzo foremną y godną panią we świecie.” Chciała powiedzieć „łupy”. ile że nie rozumieią się zgoła z niemi y że ich słowo a rzeczenie nie tyka im bynamniey serca. którey ieśli nie ma z przyrodzenia. iżby była dobrze kochana. barziej niż iakiekolwiek we świecie kortezany: y co iest podziwienia godna rzecz.y miedzy żołnirze. mówiąc o swey kortezanie y oświadczaiąc iey obyczaie: Umiałam. nigdy się nie obłądzą y nigdy żadne z onych słów plugawych nie przydzie im do gęby: trzeba. pozyskać i przyciągnąć do się. które nie są w słowiech tak ćwiczone iak ony. Owo dlatego cudzoziemcy. a nieme są jak kamienie. by nawet była zamrożona w pełney zimie. Pomyślcie.

e poi me n’andar in barca. Niegdy nasza mowa francuska nie była tak cudna ani tak zbogacona. Angliczką. zasię grecka. żali nie był pogrążen z kretesem. mi perdona. iako iest wdzięczna y sposobna do miłości. kiedy napotkała swego służkę w dobrą porę. zamykały się abo w alkierzach. niechay powie śmiało. iszpańską lub grecką y owa była wymowna. ARTYKUŁ TRZECI O ZWROKU W MIŁOŚCI Mówmy obecnie o zwroku. iakiż cudnieyszy widok a barziey lube przedstawienie może być we świecie? A wreszcie. iako iest teraz. ieśli iey nie rozumie.” Tak mnimam. italska a iszpańską iuż z dawna: y niełacno spotkałem damę tego ięzyka. o pysznym weźrzeniu a maiestacie. Dzisiay wżdy trzeba chytać czas y naykrótszą chwilę iak można y w trzy migi obłapić.”32 Francuz nie ma rozkoszy z Niemkinią. a Bóg wie. ieśli boday co praktikowała w rzemięśle miłości. gdzie by były białe głowy. że się tardże. iż biała głowa piękna a napełniona wdzięcznemi słowy podwoynie daie ukontentowania. pani. Szkotką abo Słowianką lub iną cudzoziemianką. Szwaycarką. abo inych ukrytych miescach y tam tak długo trwały w swoich igrach a potykaniach. Ha! y takąż cudnieyszą rzecz można by użrzyć we świecie iako cudną białą głowę. bowiem ci. chyba ieno w kownacie barzo zaciszney a w sekretnym miescu abo w łożnicy barzo rożkoszliwey. a potem „andar in barca”31. materie iedwabne wraz z perłami a kamieńmi. voglio solamente chiavare. bowiem ktokolwiek miał sprawę z panią francuską. włoską. chociaby nie wiedzieć iak była cudna. iż nie ma iak takie przynagłe doskoczenie. Wybaczcie mi. nazbyt chcąc wydwarzać we swoich miłościech a rozkoszach. tarmosi. wpuścić żądło y rzecz zakończyć. śrybrne lamy. którzy co nieco widzieli. skoro oczy są pirwsze. iż daią barzo sielne ukontentowanie. iakich by się pragnęło. To pewna. aby się zadowolić narychley y nayspieszniey iako mogła rzkąc mu iednego dnia: „To były głupie owe niegdysieysze panie. umieią mówić lub rozumieią tę mowę. Flamandką. Owo kiedy się pomyśli. kiedy się nią sycisz całą tak okrytą a pysznie odzianą. klenoty. przynamniey tych. jeno pragnę czynić. które. którzy z niemi mieli sprawę. którzy się parali onym rzemięsłem miłości. bowiem ileż oczów ią strzeże! Y oto dlaczego iedna znaczna pani.ścić swoiey naturze y ugasić przyrodzony ogień źwirzęcym sposobem. Zdaię się na tych. przedstawia nam się w pełniey. non voglio parlare. 105 . które zapoczynaią utarczkę miłości. Oczywista. przedsię podoba sobie wieldze ze swą panią francuską abo z Włoszką lub Iszpanką. ów rzekł: „V. a później pomknąć na statek. ozdobione bogatą a cudną kibicią. bowiem niełacno można się ucieszyć co znacznieyszą panią wedle wszytkich dogodności. o którey słyszałem. chuć a lubość zdwaia się od tego. bowiem zwyczaynie co nawięcey dziś Francuzów. chuć a ukontentowanie mnoży się z tego barziey y wierę sielniey niż z iaką pastyrką lub iną białą głową podobnego staniku. 31 32 Pomknąć na statek. kiedy nam ukazowuią coś cudnego y rzadkiego w cudności. zawżdy dzierżyli się tey maximy. gdzie odprawowano tańce na iakowemś weselu. owo w ten sposób nie możemy się podać na ohyzdę ani złą sławę. chociaby iazgotała nalepiey we świecie.S. obala y ciąga po ziemi złotogłowia. iako rzekł ieden Italczyk w drodze do Iszpaniey wylądowawszy w Marsyliey y pytaiąc. zaraz chytała za oną okazyią. postawne a wdzięczne. chocia się nie widzi ieno samo oblicze ze wszytkich inych cząsteczek ciała. bądź nagą pomiędzy płótnami! Wżdy u ubraney widzieć można ieno oblicze nago. aby nie umiała barzo bystrze rozprawiać. bez obawy widoku y odkrycia. bądź odzianą lub nadobnie wystroioną. Owo gdy iakaś biała głowa podbieżała ku niemu y chciała coś ugwarzać. gniecie y niewoli. Pokazuią mu miesce. aż ie wraz odkryto a oszkalowano. trzeba przyznać. ale przedsię kiedy piękne ciało. iż ta pani miała racyią. nie pragnę ugwarzać.

co mógł należć naypiękniejszego. Nie ma wątpienia zaiste. Owo też stoi gdzieś w pismach. iako czynią też y nasze wielgie panie francuskie. iż nic nie było do rzeczenia. aby im uczynił konterfekt piękney Heleny y wyobraził im ią tak piękną. las tetas. Oto dlaczego cysarzowe a co znamienitsze panie rzymskie posługiwały się niemi barzo szczodrze. los cabellos. la frente. iż pachnidła podsycaią wiele chuci w miłowaniu. iż woniała zawżdy lubo na sto kroków dalekości. od których dopiruczko potem nasze damy przeięły one kroie a one wdzięczne przequinty: owo tamte nauczyły się ich z medalów a posągów dawnych owych pań rzymiańskich. tam gdzie owo są barzo cudne y wdzięczne. To miało wyrazić. całkiem nago. iżby były zrozumiałe: 106 . el musio. iako słyszałem to od niektórych dworzanów. uczynił z tego obraz iakoby z pięknych cząsteczek złożony y przedstawił. l’una y otra. los dientes. że nie masz iako sama przyroda. iako też w stroiach z pysznego odzienia. iako iedno wielgie xiążę mi znaiome. y los labios. przyźrzał się im wszytkim bystrze y bierąc z iedney a z drugiey to. iako tylko można uczynić. las cejas. Przedsię dzisiay nasze białe głowy francuskie przewyższaią wszytko. Tres delgadas: los dedos. Ini mówili. y la pantorilla. Oto dlaczego dobrze iest a lubo mieć sprawę z onymi foremnemi paniami tak barzo smakownemi. las mexillas. Na dowód. la naris. Tres pegueñas. Które przekładam. niezwyczaynie cudna biała głowa. y las manos. Zasię te trzydzieści rzeczy są: Tres cosas blancas: el cuero. iż Zeuxis. dobrze naciągniętych. Tres longas: el cuerpo. y el entrecejo. Tres cortas: los dientes. iż barziey miłowali ie w takiey postaci niż rozdziane y leżące nago miedzy dwoma płótnami y w łożu by nabarziey przystroionem haftami. los cabellos. Tres coloradas: los labios. które mi raz wymieniła iedna pani iszpańska w Toledzie. las orejas. aby ich białość y delikatność skóry lepiey się obiawiła na tym czarnym y więcey rodziła oskominy w tem xiążęciu. Tres gruesas: el braço. tak w pachnidłach. Iszpan powieda. które tyleż przypomogły w tym dziele przez swe piękności a cząsteczki. przedsię niełacno taką utrefić. y las unas. y las manos. y los pies. ile Zeuxis uczynił przez swóy pędzel. mimo iż była. a wielgi dank w tem winne są królowey Nawarry. tak bogato a wspaniale odzianemi. y dobrze bywałe. które widzi się y dziś pośrzód wielu starożytności przechowanych ieszcze w Iszpaniey a we Włoszech. tym kto bacznie się przyźrzy. ów przedni malarz. wierę. Tres anchas: los pechos. iż aby uczynić białą głowę ze wszytkim doskonałą y skończoną w piękności. iż nie było możebna naleźć na Helenie wszytkie doskonałości urody. Tres negras: los ojos. y która zdała się podziwu godna wszytkim. y 1’entrada del pie. Toż twirdzono. wżdy dzięki nim samym. iż widok białey głowy ze wszytkim cale doskonałey w swoiey piękności iest naywdzięcznieyszy ze wszytkich we świecie. iż to iest prawdą. które wszakże kazało ligać swoim kortezanom lub paniom w prześciradłach z czarney tafty. moich kompanionów (kiedy nad tem uradzaliśmy społem). proszony przez niektóre godne białe głowy y panny znaiome sobie. które iuż z dawnych czasów były dwornieysze y wybrednieysze od naszych. a zwłaszcza te z Iszpaniey a Włoch.Y owo dlaczego niegdy Wenerę naydowano tak cudną y tak upragnioną. a to iż do swey piękności była zawsze wdzięcznie przystroiona y zwyczaynie upachniona. nie chciał im tego odmawiać: wżdy zanim uczynił on konterfekt. Helenę tak cudną. trzeba iey trzydzieści nadobnych rzeczy. bez żadney barwiczki ani sztuki. uźrzy ich utrefienie a ubiory barzo doskonałymi y barzo sposobnymi do obudzenia żądzy miłośney. y las pestañas. Tres estrechas: la boca. la cinta. iż była. iako powiedano. y la cabeça. za cnych pomocą.

nie iestem. Trzy krótkie: zęby. nie dosięgła do tey cudności ani iakakolwiek ina biała głowa. przedsię niechże się obiawią one piękne y rosłe uliścione drzewa. które były wszelako barzo piękne y barzo lube. 33 Była nieco smagła. czoło a odstęp między brwiami. y ucieszymy się poglądaniem na nasze pospolite piękności: nie iżbym chciał rzec „pospolite” w złem znaczeniu. Zdaię się na tych. co im się podoba. Trzy małe: cycki. owo dosyć na tych dużych. nigdy nie miała inego miana. którą wyobraził tak pięknie. którą widział za swoiego czasu abo pisał o niey. iakom o nich powiedał lub iak ie nam maluią. nigdy natura nie umiałaby uczynić białey głowy tak doskonałey. Niech mnie pan Romsar łaskawie odpuści. Iest ich razem trzydzieści. na mą cześć! więcey wartczą niźli wszytkie owe. Wszelako wolno iest poetom a malarzom mówić a czynić. do pogardzenia. 107 . uszy a stopy. choćby nawet nie był taki napełniony małemi drzewinkami. Owo poniechamy snadnie rozpatrywania punktów tak doskonałych cudnością. iak by się pragnęło. tak iżby nikt nie miał nic do rzeczenia y żeby nic nie brakowało. udo a łydka. pomnieyszych. białem a foremnem.Trzy rzeczy białe: skóra. ni mniey ni więcey iako gaik zawżdy się wydaie piękny na wiesnę. iżby się wspirało na ciele ukształconem y uczynionem tak samo: powiedam to o wielgich y małych. Trzy grube: ramię. bowiem posiadamy tak rzadkie. nie iest możebna. że wszytkie one cudy mogą zyść się razem w iedney białey głowie: przedsię musiałaby być ulana wedle wszelkiey doskonałości. piękna biała głowa będzie zawżdy piękna. co iey się tyczę. Owo dość niech będzie na tym! Oczy ludzkie zawżdy czuią ukontentowanie z widoku cudney białey głowy. Nie iest niepodobna y może się zdarzyć. ale iako to wiem od iedney barzo znamienitey persony. którzy widywali cudne białe głowy lub uźrzą ie y którzy będą mieli cirpliwość przyźrzyć się im bacznie y popróbować. która. o którey wiem dobrze. warta iest kiedy niekiedy białey. Trzy rumiane: wargi. włosy a wargi. Trzy wąskie: usta (iedne y drugie). abo iego Maryia. no soy de menospreciar” − „Chociam iest smagła. które miały do zganienia więcey niż połowę. bowiem widzieć ie wszytkie zgromadzone. To wszytko iest dobre. Trzy szyrokie: pierś abo łono. które nasi fantasticzni poeci. co będą mogli o tem powiedzieć. zęby y ręce. Przedsię niechayże czarne nie tłumi nadto białego! Oblicze tak wdzięczne trzeba. włosy a ręce. lica a paznokietki. ba nigdy iego miłośnica. iż była cudna. brwi a rzęsy. nos a głowa. które mogą przysłonić niedostatek inych.” Owo też y piękna Marfiza era brunetta alquanto33. o licu gładkiem. przedsię wyniosła postawa prze wszytkim prym trzyma. iako dusza żywa a subtylna iakowegoś lotnie mówiącego abo ołówek a pędzel takiego boskiego malarza mogłyby nam ią przedstawić. wierę. Przedsię chociaby nawet nie były skończone ani doskonałe we wszytkich tych punktach. Trzy cienkie: palice. o których mówiłem: bowiem widziałem siła takich. nasi wybrydni malarze y nasi górni opiewacze piękności umieliby przedstawić. Trzy długie: ciało. iako Alcyna y ine. wszelako ią pokrył fałszywym imieniem. y to iedność. kibić a pęcina. wżdy gdyby nawet była przysmagła. iako miewacie w Orlandzie Szalonym barzo cudne pięknoście opisane przez Aryosta. iako powieda Iszpanka: „Aunque io sia morisca. niechby ich miała bogday połowę y miała główne one punkta. a choćby nawet iego cudna Kassandra. Trzy czarne: oczy. iż.

którey on nie chybił y ona też nie. czego pragnął. biały. pożądamy ich cudnego ciała z miłości do ich pięknych liców.Niestety! otoć nagorsze: niekiedy gdy widzimy takie cudne piękności. rozgorzał miłością do iedney piękney damy na wyspie. y z naycudnieyszych. bowiem są tak szpatne. mówiąc mu y pytaiąc. y oto iak często iesteśmy w tym zawiedzeni. nalazłszy drzwi otwarte. iż ten. co iakoby znaczy: „Łaskoczecie mnie!” Iednego rana przechodząc pod iey domem. cale okryte dwunastoma plastrami. Owo kiedy mnimał wniść iuż do raiu. mówiła mu wraz po iszpańsku: „Ah! no me tocays. skażone. bowiem gdy ta biała głowa była dotknięta szpetnym. iż barzo kłam zadała obliczu. y. iaki był uczynił o prawie de falsa moneta. nie chciała pozwolić. ba zamknęli oczy y zgoła wzięli od niey to. naodmawiawszy się mu tyle ile mogła. Wiem tę opowieść od iedney bywałey osoby. Znałem iednego szlachcica y panią iedną we świecie. y mimo iż była tak chora y skażona. mego wielgiego przyiaciela. uczonym philosophem. przedsię pragnął we wszytkim mieć coś ponad inymi. ta obnażyła mu swoie łono y swoie piersi. y k’temu mówiła mu tak żałośliwe słowa. ieno w gaciach: tak iż kiedy ią tam chciał pomacać. Służył iey długo i barzo ustawicznie. Pikardczyka z urodzenia. nalazł ią śpiącą tak głęboko. możebna. bowiem wiedział. gardząc onym pospolitym y powszechnym sposobem mieniania ołowiu y żelaza w złoto. do którey się ochfiarował. y on. miedzi a cyny. skoro to było w iego mocy. iakie były kiedy w mieście. iako iż poprzemieniał co niektóre sztaby y drążki żelaza. y poiawiła się cudnieysza niż kiedy y barziey powabna. zdarzyło mu się miłować damę iszpańską. iż nie widział nigdy coś tak cudnego iak to ciało. iż mógł do syta oglądać ią cale nagą na łóżku y napatrzyć się iey do woli. który powieda o Raimondzie Lulim w komentarzu. cały poruszony litością nad niedolą tey piękney paniey. iż złomili y zawalili dno łóżka. bowiem ta część. dzielności a cnoty powołany był w naypięknieyszych leciech do rządów tego wyspu. Znałem również barzo godnego szlachcica. z barzo zacnego. bowiem było barzo skwarno. ani zgoła nikogo. iż wielu z iego czasu umiało ułatwić się z tym trudem tak samo dobrze iako on. wdowę. który mi powiedał. dała mu iednego dnia schadzkę. iżby miał być ku niey tak rozgorzały. poleciwszy ią Bogu y iey zdrowie. aby ią uźrzał ani też aby ią dotykał po iey gołych udach. ini nie byliby uczynili y nie poniechaliby miłowania. Mamy ku temu piękny przykład iednego szlachcica z wyspy Maiorki. czy iest w niey co takiego. będąc w Rzymie. które zdzieraiąc iedne po drugich y z żalem ciskaiąc na ziem ukazała mu straszliwy wrzód raczy y z łzami w oczach przedstawiła swoią niedolę y cirpienie. pięknych a trefnie mówiących w onem miescu. bogatego y starożytnego domu. iako często przygadza się gubernatorom prowinciów y fortyc. plamiste. poniechał iey. nie była skażona takim cirpieniem. ta. którzy nie chowali tych skrupułów. która mi rzekła. ani pazia. iż ią zna od onego biegłego w prawie Ołdrada. wchodzi prosto z mosta. Owo będąc z powrotem z woyny świętey. prócz tego iż uźrzał ieden ud piękny. kiedy przydzie do obnażenia ich i odkrycia na iasność. udał się do Pariża studiować pod Armandusem z Wilanowa. y gdy ciągle dopraszał się u niey onego smacznego ponkciku ukontentowania. wypędzaią nam smak ku temu. hazeis me cosquillas”. czego. które wszelako. nie napotkawszy ani służebney. Oto iako spędził swoią chuć miłosną do oney cudney białey głowy. y powieda. y odbywszy swoje lata nauki powrócił do Angliey. Będąc na tym poscie. iż iednego dnia. gdzie ówczesny król przyiął go z wszytkimi nawiętszemi honorami dla iego wielgiey uczoności. popiętnowane y ohyzdne. pomimo to ią zaślubił y ona też go przyięła wbrew przykazom swoiey matki. podziwiamy. A także miał to (tak powiedał) od Karolusa Bowila. zrzucił się ze swoiey szarży y stał się pustelnikiem. który zwał się Raimond Lul. Owo kiedy z nią miał sprawę. 108 . który dla swego szlachectwa. do którey zmierzał. y ona wytrząsywali się a potarzywali tak całą noc. który ułożył xiążkę łacińską o żywocie Raimonda Lula. takie wdzięczne oblicza. dużym wrzodem raczym na cycku. z naybarziey dwornych. owo gdy wszedł do iey pokoiu.

iż rozkosz y pokusa na nie barzo rychło przechodzi. które są na skórze wieldze skażone y prążkowane iako marmor abo wyrobione iak mozaika. iako barzo cudna y barzo smakowita. zasię ta miewa same kości”. wierę. zasię drugi był cały suchy. nayduie ieno samo dobre y wierzy pilnie. iż nie nalazłbyś w niey żadnego smaku. Miedzy inemi trefia się spotkać kość tak nazwaną miednicową tak nie okrytą. niektóre białe głowy zwyczayne są pomagać sobie małemi poduszkami. osądziłoby się ie iako kąski barzo mięsne y dobrze łakome. nieco zgniwane y zmierzone tym słowem: „Wżdy kiedy z wami iestem.” Szlachcic nie namyślaiąc się. odpalił: „Zgoda. iż nabierze tyle smaku. którzy radzi widzą odmianę. Ieden szlachcic dobrze przygadnął pewnemu wielgiemu panu. który barzo trefnie umiał mówić. Ieśli prawdziwe iest przysłowie. Owo rzecze mu iednego dnia: „Słysz ty. aby miała nabyć tłuszczu. ubogie w ciało. iż więcey płuży sypiać z łapką na szczury z mosiężnego druta niżeli z nią. Iedną była barzo biała. dworuiąc sobie twirdził. przedsię bywaią tak chude. y iako powiedał także ieden godny szlachcic ze dworu. Oba mieli piękne żeny. znaiomemu mi. Możecie sobie myśleć. Słyszałem o iedney wielgiey paniey y znałem ią. 109 . cała naga.” Aż szlachcic: „Ha! prze Bóg! nabszpikuię ią. Owemu znacznemu panu udała się żena owego szlachcica.” Widuie się siła inych. przedsię kiedy na to przychodzi. że to ich przyrodzona tusza. mogę wam uręczyć. Widuie się siła białych głów. gdy ie pomaca. iako to się trefią często możnym. oglądać się y pożądać. osądza iąc ią przez to iako co nieco przychudą. fruwaiące y białe. czego się można po tym spodziwać. Owo kiedy iednego dnia nawiedził czarnuszkę. a przedsię gdyby się widziało te dwie białe głowy tak cudne po ich wdzięcznych twarzach.” Na co odparło owo xiążę.polerowny y wypełniony. rzekła doń zazdrosna biała: „Lękaliście owo za wroną. bo też była zbytnia młódka. ów szlachcic. ale bych ia spał z waszą. iż osoba tak kosmata iest abo bogata. bowiem był barzo ostry w ięzyku. iakoż słyszałem o niektórych. tak drobno. o którey pan biskup z Cysteronu. trzeba. druga zasię czarnuszka. tak iż nieświadom ktoś. za kimże letam?” Pani odpowiedziała: „Za fenixem. Ine bywaią ieszcze. odparł: „Toć powiedzcie radniey za ptakiem rayskim.” Zasię pan mu odpowiedział: „Cóż byś z nią począł? Wżdy moia iest tak chuda. bowiem na tym hatłasie są dopiro małe gatki z płótna. a to dla wytrzymania ciosu y uchronienia od otarcia. ba. wyschłe a kościste. których liczka misterne a wdzięczne budzą pragnienie ich ciała. z którymeśmy się przekomarzali. Co aby nadłożyć. iako że pulchność mieszka zwyczaynie dopiero w tych. iż gniecie a uwiera więcey. prosto tak popsowane.” Xiążę. wżdy obie barzo cudne i wieldze łakome. które przyda k’nieiakiemu wieku y które poczynała się wzmacniać a krzepić w członkach i inych rzeczach. cętkowane iako młode sarniuki. który użalił się iey wieldze. iż się tem wspomagały często. ta iest y iedno. odchodził od swoiey paniey barzo rad y ukontentowany y miał ią za grzeczny kąszczek. tak iż miłośnik. abym spał z twoią żeną. ba więcey iuż nie powrócił z tymi odwidzinami ani też miał z nią kiedy sprawę. niżeli muła ciśnie siodło. ułatwiwszy rzecz naprędce a ukradkiem. który nie wydawał się tęgszy iak ramię małego dziecka. Któż owo był zdziwiony? Wierę. abo wszeteczna. wyschły y skurczony. które ma na sobie. Pewnemu barzo wielgiemu xiążęciu we świecie zdarzyło się rozgorzeć naraz do dwóch cudnych pań. iż nic nie mogą ukazać ieno same gnaty: iako znałem iedną barzo znaczną. iż widok zgoła nie iest ucieszny. która iest futrem obrosła y kosmata na piersi. który trefnieysze miał rzeczenie niźli kto inszy na dworze. świerzbowate y dotknięte wysypką łusczastą a strupiastą. iż miał sprawę z iedną panią dosyć znaczną: „W obłądzie iesteście − powieda − bowiem nadto kocham się w mięsie. na którym iest więcey piór niż mięsa”. na ramionach y wzdłuż krzyżów. na żołądku. nayduie się ie tak kościste. ile trza. y drugie. barzo miętkimi y subtylnymi. y znam ieszcze. niektóre zgoła nosiły gatki misternie wypchane y zrobione z hatłasu. y u dołu iako dziki. które nie są tak okaleczałe z choroby. y barzo chętnie daie sobie wygadzać.

chocia iak tylko mogą wspomagała się sztukami. a które się niedobrze zapomogły y nie dały się swoim babkom namaścić tłuszczem wielorybim. wąsy iakiegoś Saracena. która miała tak długie. Ine znowu bywaią. Ine białe głowy bywaią. z którego wziął odlew. tam gdzie traktuie o tym. iż ten puchar był uczyniony z białego złota. znaiomey mi. iż można by ie wziąć za grotę Sybiliey. barziey czarną niż u pięknego dyabła. Słyszałem owo o niektórych y barzo nie leda iakich. iżby się ie wzięło za stare. opadłe. Ine bywaią. y w takiem kształcie ukazowała się niekiedy swoiemu mężowi y swoiemu miłośnikowi. czy podobieństwo cycusia. cale okrągłych. z iakich daie się ieść świniom. iako słyszałem o iedney barzo znamienitey y cudney paniey. szorstką. aby zacieśnić te wrota. że kobyła nie ma przestrzennieyszyey. zwisaiące barziey niż u krowy karmiącey cielaka. Upewniam. iakoby ieszcze były dziwczętami. iżby która z iey dworek. co więtsza. niżby były inaczey. a potem ie przywiązywała do ud. iż ie skręcała szpagatkami abo wstążeczkami z iedwabiu karmazynowanego lub inszego koloru y trefiła ie tak iako kędziory na perukach. którzy maią ieno mały pęczek włosów na brodzie y nie są trzymani przez to za dobrą krew. ile że iest gadka: „Droga omszona. słyszałem. urodney y nieledacyiakiey. lecz długi y wiszący. ba do szczyrych niecek. nawięcey od niey ulubionych. co więcey trzeba podziwiać. które miały dzieci. iż nie wiedziano. iako że to bywaią trędowaci y trędowate. kiedy by mówiono: „Oto puchary uczynione na modłę piersi takiey a takiey pani. których koniec cycka podobny iest do szczyrey zgniłey iagody. w tem iey posługiwała: w czym nie może być. iż to nie są one wdzięczne cyceczki Heleny. trzeba by wiele dostarczyć złota panu złotnikowi y nie byłoby to potem bez kosztu y wielgiego pośmiechu. czy puchar. rzekłbyś. Słyszałem o iney piękney y igodney białey głowie. abo też ie rozkręcała ze wstążki a sznureczków. Iedne maią tam włos zgoła nie kędzierzawy. które maią brzuch tak mało polerowny a pomarszczony. Przedsię ine bywaią.. kiedy się im bacznie przypatrować. Opowiedano mi o trzech. która ie nosi tym strychem. że kiedy się bacznie poźrzy na przyrodę niektórey.. iako iey ślubowała. tak była u niey wielga y szyroka. przywoławszy złotnika. by go iey zrobił. co nie iest bynamniey piękne y budzi złe podeźrzenie: iako bywałą mężczyźni. które nie maią zgoła sierści lub skąpo. przedsię po dwu abo trzech społkowaniach ta sama przestronność wraca. co przygadza się niewiastom. iakie się widuie z drzewa. Ine maią obfite wymiona. rade ie noszą y chowaią zgolone iako broda u xiędza. Była w tem wielga osobność y sprosność. Ine. pomarszczone torby myśliwych lub pachciarzy. y owo uczynił puchar z białego złota. które maią przyrodzenie omierzłe y mało przyiemne.y”. nie mogąc sama bez pomocy uczynić y zaplatać swoich loczków. bowiem. chropawą. która chcąc iednego dnia złożyć w świątyni Dyiany nadobny pucharek. Co iest barzo szczególne. który się ukazał tak wdzięczny a misterny. owo mimo to nie strzygą sobie nigdy tego runa y rade ie noszą takie. tak że zdawały się kędzierzawe potem y barziey wdzięczne. przeciwnie. iżby się obyło bez wszeteczeństw wszelakiego rodzaiu. iż sztuka mogła budzić pożądanie naturalnego. Słyszałem o iedney paniey. iż bywa złoto białe. Ine bywaią.” Słyszałem o iedney barzo nieledacyiakiey.” Te puchary podobne by były nie do pucharów. przestrone a szyrokie. Pliniusz podaie to dla wielgiey osobności. trzeba było. y wszytko.a kudłata barzo wdzięczne są do uieżdżania. o których mówię y które znam. aby opuścić się niżey. które owo maią brzuchy piękne y gładkie y pierś tak figlowną. dała mu odlać formę na iednym ze swych cudnych drażniątek. iż maią ie takie.Ine maią skórę gęsi abo szpaka oskubanego. y nie bez koze- 110 ... Kto by chciał odlewać złote puchary na onych wielgich cyconiach. zieie im iako ona u klaczy będącey w upałach. y. aby zyść ieszcze niżey. które ukazuią takową czeluście. takie sobie można przedstawić. a p. którey ieden z naszych królów dał przydomek „cztyry morgi p. znaczney. Ine maią wniście tak wielgie.

Pewna wielga xiężniczka cudzoziemska. ciągną. którą wziął od pachołka. iż przyrodzenie iey iest okulawione y przez pół członków pozbawione. iż 111 . a mimo to ona pani była barzo pożądana od wielu. iż kiedy panny y niewiasty są w upałach. a zaś pani iey barzo w gniew popadła. powiedał raz na dworze. iako iż całkowicie ziedzona została od wrzodu. wierę. pan grabia Delarosz. iako pan Nemurski. ile że w Persyey białe głowy bywaią obrzezywane. iako przedtem czuła przed namnieyszymi. przeciwnie. tak iż pan Randan. nie wiedząc. przeciwnie. owo. nie zaś w Turcyey. Wreszcie poniechała te wszytkie misterstwa y baczyła ieno na to. bowiem ukrócono ie z przyczyny cirpienia. które miała. rozumie się. a która była z kolcem. Ieden pan. cnota strzemięźliwości y rzadka! Ine maią przy nich wargi długie y wiszące. zapytałem się raz barzo znamienitego medyka o ich racyią: który mi rzekł. miała swoią tak małą y ciasną. Giwry. powiedaią. iż niektóre białe głowy tak maią. na sposób tych fortów zaleconych od mistrza Rabelego ku niezdobytości murów Pariża miasta. która nie ma ich tak długich. iż wolała radniey nie tykać iey nigdy niż dać się nadciąć. Pan Randan y kompania opowiedzieli to królowi Hendrykowi. kiedy iest w złości. iż to. iey tak dobrze. y z dwóch części. Oto co o tym powiedaią ci. iako medykowie iey radzili. y owe rzeczone wisiory przecięły się kształtem rakowey brody. iakie były na dworze. nic iey nie ubarwiaiąc. ile że ich przyrodzenie. iako w owym płótnie Penelopy. barzo są podane do czynienia łechtanki donna con donna. potem do dużych. iż iuż zwątpiono na zawsze o uporaniu się z iey dziewictwem. trefunkiem maiąc laskę. tak iż może powiedać. która szczała tuż przy ziemi: nie chcę iey nazwać. nie ma żadney gracyey: y nie nayduią lubości w patrzeniu na nie. Owo. iako że podłoga była z desek. Była iedna. to iey odrabiali w drugiey. wszakże za poradą niektórych medyków y położnych lub też iey przyiaciół y przyiaciółek próbowała kusić się o zmącanie brodu y zsiłowanie od co namnieyszych y naymisternieyszych kształtów. y owo im więcey w dzień się kłopotała. a one na górze. co zrobiła w iedney godzinie. potem przeszła do pośrzednich. otóż ta panna miała wisiory tak długie. Słyszałem tę opowieść od nieboszczyka pana Randana: iż gdy raz zebrała się siła dobrych towarzyszów razem na dworze. tak małą y ciasną. Takie likarstwo było barzo dobre: iako takie słyszałem o iedney barzo piękney y poczciwey pannie u dworu. aby ią zacieśnić. który był dobry kompan: owo uśmiał się do syta y załagodził wszytko naprzeciw królowey. kręcą. Takowe panny y niewiasty dobre byłyby w Persyey. prawił ów lekarz. iakiego maż ią nabawił. w nocy we dwóch godzinach rozszyrzano ią. którzy bywali w Lewancie. iako że ich przyrodzenie podobne iest nie wiem iako do członka męskiego (powiedaią). owo potem. że podarła ie sobie ze wszytkim. Słyszałem o iedney barzo cudney białey głowie y z nawiętszych. ba wżdy y panny. iako słyszałem. co z czasem począć. iż nie są obrzezane. w Turcyey nigdy się to u białych głów nie trefią: wżdy dla tego Persowie nazywała ie hereticzkami. przebił misternie iey wisiory y przyszył ie tak do deski. a nawet dzieliła kiedy niekiedy łoże z kimś barzo wielgim. y znaczny. uczyniła cztyry. iż przechodziły przez szparę desek tak dużo. Znaczna. iako panny szczaią.ry. wówczas ie dotykaią. panowie Monpezak. wzwyczaiła się tak dobrze do wszytkich. iż ie pokazała na długość palica. znaioma mi. która miała ią. Takie niewiasty y panny. iako my krześciiani. bowiem nieraz za swoiego życia dala ią wymierzać rozmaitym miercom a ieometrom. barziey iako grzebień koguta indyańskiego. poszli iednego dnia pozierać. owo teraz nie posiada ta pani wargi z iedney strony. pan widam Szarteński. poruszaią. iakich tylko mogła dostać. Dżemli y ini. dziwuiąc się takowym wielgim wargom sromnym. iż panna czuiąc ukłucie poderwała się tak nagle y rączo. aby dobierać co nagrubsze kalibery. z czego wszelako ta panna nie miała się dobrze. oni ukryci na dole. wydłużaią a pociągaią barzo często y tak we swoich igrach smakuią sobie lubości. przez takie doświadczania iednych po drugich. iż nayduższe nie czyniły iey takiego strachu. nie tylko niewiasty.

którzy widzieli ią taką na naszym dworze. tak miała uda y nogi krótkie naprzeciw czemu inszemu. sierść dookoła wdzięcznie kędzierzawa y czarna iako heban. iż miała kichę.” To pewna. która była ocieniona owym czarnym włosiem. tak iż gdy wzięła chłopa pod się. co zdarza się często pannom y niewiastom. powiedzcie śmiele. iako każdey iney z piękności od się posiadanych. iżby nie podała się w podeźrzenie iakoweyś skazy abo szpetoty w tym miescu. a możebna y co gorsze odeń nie doznała. owo była barzo dobrze miłowana y obsłużona w pokryciach. iż przyrodzenie ma barzo przestrone.. y piękney. iż ona część tak blada y martwa nie iest ucieszna dla zwroku. ilko dla rozkoszy. a zwłaszcza także. nie tych przedsię. które maią one tameczne usta tak blade. Ine bywaią białe głowy. Zresztą. iak gdyby szła ieno z uryną. tak ie miała długie y znaczne. pokrywała go ze wszytkim barzo łatwie. co iest. którzy chocia piią więcey wina niźli maciora mlika. więtszey od tey mało sto razy. iżby nie była w tym odkryta przez drugiego męża y mało odeń ceniona. lękaiąc się. a pożeglować drugim. iako żywi są ieszcze. o którey mówiono. których nie śmiałbych wymienić. stąd. mimo iż (po gębie człowieczey) one to przypomagaią nawiętsze czynić zbliżenia do zaięcia fortycy.. Ten owo widok piękny iest. tak nazwaney Piękna Torsia. wierę. powiedano. przedsię proporcyey pełne a mięsowne. iest się w nieprzezpieczeństwie zyść z iednego. Słyszałem to od pani Fonten−Szalandre. bowiem ieżeli nie ma skazy y ieśli cisiątko iest wdzięczne (iako bywaią. y zgoła nie iest podobna do przyrody iedney z naypięknieyszych pań. Owa wielga pani. wierę. bowiem z ciała zdawała się karlicą. bowiem mówiono. którzy są rumiani: owo y te z tego względu można nazowić zdrayczyniami Wenery.. ucieszne do patrzenia y do figlów). iż gdy dwa strumienie zlewaią się y iednoczą iakoby spólnie. widziała się z ciała olbrzymką. wżdy ku spodkowi zdała się znowuż karlicą. k’temu też nazywała ich zdraycami wina. Owo także. iż ma tam zwyczaynie trzy wdzięczne barwy razem. iż w iednym ze swych połogów nie była dobrze pielęgnowana przez swą położną... a z ich mężów rogali. y bogatey postawy. telko dla swoiey czci. Ine bywaią takie. chciwa iest y rada ukazać y użyczyć dotykania tego. aby swoią rzecz obzierać a poglądać. iż powinno by się wzdragać przed ich dotknięciem dla wielu szpatnych y plugawych racii. ieno niechętnie dała się tam oglądać. tak ie miała kuse a drobne. rzekłbyś. wyniosłe y rozłożyste. skoro iaka foremna y godna biała głowa ima się miłości y konfidencyey nieiakiey. y to. która była cale przeciwney urody. O iney znaczney paniey słyszałem. tak barzo o wiele ma ich za dużo. które są tak głęboko wyżłobione y rozcięte aż do zadka (zwłaszcza drobne białe głowy). która iey wisiała na długość dobrego palica na zewnątrz iey przyrody. przedsię nie zwoli wam uźrzyć ani pomacać tego skarbczyka. aby wzmóc barziey chutność a pożądliwość cielesną we swoiem miłośniku. iey pani. zasię gdy się rozdziała. wierę. owo rzekłbyś. bowiem owo iey tameczne usto było ubarwione a ślniące iako koral. aby iego żena była podobna do tey oto y żeby nie miała ieno połowę. iż królowa Leonora. w czym by zwrok abo dotyk siła nalazł do przyganienia. toć dłonie a oczy to nie są członkowie męscy. iako iedna z pięknych białych głów we świecie. iako leżącego psa siecią. o których powiedałem. tak też się godzi y to iest iedna z piękności. iż ma tam snadź iakowąś skazę abo coś.y. które zległy ukradkiem lub które przypadkiem uszkodziły się a okaleczyły. tak miała uda y nogi wielgie.. a k. zasię z reszty ku dołowi olbrzymką abo koloską. pomimo tego przypadku rodziła tak łatwie. iaką sama nayduie w tym. która będąc wdową nie chciała nigdy wtóry raz się wydać. gdyby iuż nie było powiedziane: „K. iż maią febrę kwartanę: owo takie podobne są do niektórych piianiców.chciałby. będąc odzianą y przystroioną zdała się być piękną białą głową. 112 . nazbyt omierzłe. biała y czarna. takie widziano. które były: karminowa. a nie tamte ine. o którey powiedam.a blada. y nie z ledacyiakich. bladzi są iakoby nieżywi. ieśli był mały. aby czynić z kobiet k. iako to wiem od iedney godney paniey. Słyszałem także o iney.iarz rumiany. znaioma pani. zasię skóra była biała iako alabastry.

aż ona: „Señor. bowiem była biała głowa wieldze urodziwa y wdowa. tak iż trzeba im mieć ustawnie małą gąbeczkę pomiędzy nogami. stacja w pośrodku jest o wiele smaczniejsza. chciał zaślubić. wraz iey poniechał y iny potem wrychle ią poiął. ale całować ie. w kształt oliwki. Owo powiedaią co niektóre panie. gdy przybyła do Mulna. iakoby chcąc rzec. Ta panna była z ową xiężniczką. czy widział kiedy ową wdzięczną cząstkę. gdy on chciał o to się kusić. zapytała go nazaiutrz z rana. Ine bywaią. o co była wielga szkoda. iako znałem takie dwie barzo nie leda iakie y więcey niż zwykłe panie. ten mi rzekł: iż była przedziurawiona zbyt młodo y przez mężczyznę zbyt krzepkiego a zażywnego w sobie. który miał za miłośnicę barzo wielgą xiężniczkę.” K’temu. Drugi. która pierdziała przodkiem. Takie nie są podobne do iedney godney a urodziwey paniey. aż dopóki owo xiążę nie napatrzyło się do woley y nie nacałowało do syta. z czego wielgie były pośmiechy. synu wielgiego króla we świecie. które maią uda tak źle ukształtowane. iakoby mu się wiedło. że barzo dobrze y że iey dobre y tłuste ciało barzo mu było do smaku. Ówże odparł iey. wasza lubość iest niedoskonała. które nie mogą strzymać uryny. y obaliła na łóżko. Wżdy nigdy nie wszedł do niey. Aż ona: „Przynamniey. iż ich mężowie y miłośnicy nayduią w tym iako wąs osobność a lubość y goreią stąd barziey: iako to słyszałem o iednem barzo znacznem xiążęciu. iż nie są warte. z którey czyrpał swoią lubość.) Panie. iż wziąłbyś ie radniey za piszczałki niżli za uda y łydy: łacno wam sobie przedstawić. iako słyszałem o iedney paniey o wielgiey reputacyey. iż nie: „Wżdy niceście nie dokonali − rzekła mu − y nie znacie. iż nie maią żadney gracyey: owo nasi krześciianie. o którey słyszałem. którą godny ieden szlachcic. przeciwnie. które bywaią tak grube. maią wielgie ukontentowanie. która. iż to mogło się dziać z przyczyny wiatrów a wzdęć. aby na nie sielnie pozierać y raczyć się takowemi wizyiami: y nie telko raduią się tym. znaiomy mi. pani (.. którzy chcąc we wszytkim odróżniać się od Turków. z 34 Całuję wam ręce i nogi. iaka może być reszta. ta druga zaszła ią z tyłu y uięła ią. Słyszałem o iednym grzecznym szlachcicu. nie taki wybrydny iak on. a przedsię iey nie używał. Odparł. iż iey przyroda cuchła tak dotkliwie. sparzywszy się z nią odkrył. owa. iako wiele pań to zeznało i odkryło swoim miłośnikom. a zwłaszcza kiedy sobie wyczyniała łechtankę. kiedy iechaliście pocztą. oblubienicy króla. będąc ukształtowana w miarę.. en el medio esta la mejor stacion”34. podczas gdy xiążę krzątało się koło swoiey damy spytała go. przedsię odtąd nie poniechał tego zawżdy powtarzać. przedsię uznawszy takową skazę. iż mógł ucałować śrzodek równie dobrze iako stopy y ręce. lekarze mi powiadali.Siła iest mężów y miłośników miedzy nami krześciiany. owo takoż iest z ich nogami. kiedy to uczynił. który tego doświadczył. a bez zbytku (bowiem w każdey rzeczy trzeba iakowegoś medium). ile że powiedaią (iakom to rzekł). nie nayduiących rozkoszy w poglądaniu na przyrodzenia swoich pań. w czasie gdy dwór tam bawił za czasu króla Karła Dziewiątego. nieforemnie dopasowane y tak źle uczynione. y tak czaplowate. senora”’. co miłuiecie. aby ie widzieć. Słyszałem wżdy o inszey. nie mus wam był naymować poduszki. iako rzekła iedna biała głowa iszpańska swoiemu służce. 113 . tak mu się zdał obiekcik wdzięczny i zgrabny. to było z namowy barzo wielgiey paniey. który pozdrawiaiąc ią iednego dnia rzekł iey: „Bezo las manos y los pies. Owo pirwszy raz. aby na nie pozierać a pożądać ich. która ułatwiała swe gnoyne sprawy z przodku. iżby iey tego nie obeźrzał y nie ucałował wielokroć razy. dawszy z sobą spać swemu przyiacielowi. który miał za żenę iedną z urodnieyszych pań na dworze. iż nie można było ścirpić tey woniey: owo tą drogą poznał bolączkę onego męża. Ine bywaią. gdy byli iednego dnia wespołek wszytko troie. y trzymała ią. owo gdym pytał racii tego u iednego bywałego lekarza. musicie koniecznie uźrzeć to. będącey iedną z dworek wielgiey xiężniczki. iż łyda wygląda iakoby brzuch ciężarney króliczyny. które mogą wychodzić tędy.” Ine bywaią białe głowy maiące siła inych skaz ukrytych. Ine maią ie zasię cienkie y suche. a owa się wzdragała.

iako w iedney okolicy Guieny iedna zamężna niewiasta. natrefił w oney części na parę szczecin tak ostrych y kłuiących. któremu świeżo poderżnięto gardło. iako słyszałem o iedney. owa iest: iż ligaiąc z barzo cudną damą y z nieledacyiakich y świadcząc iey tę potrzebę. możebna. y tyle nie. zeszczywała się pełną gębą. Ine tak są podległe swoim upławom miesięcznym. iako widzicie medalion otoczony niektóremi dyamentami a rubinami. iż z . tychże przeceptor. poszyrzaiąc im miesiące aż do czterdziestu y pięćdziesięci dni. Gdybych chciał tu powiedać o inych. zasię na drugiey nie. y zbawiają ich tak całey reszty roku: iako że z dwunastu miesięcy zbierała ledwie pięć abo sześć źrzetelnych. które są skażone. iż takowe szczecie okalały iey miesce ni mniey ni więcey. aby ią ochłodzić. z czego późniey bez mała byłaby pomarła bez pomocy swego chirurga. Wreszcie dokonawszy zapragnął zmacać dłonią: owo nalazł. tako dla onych francuzów. dziki. które swemi cudnemi obliczami do śmierzci świat przywodzą. ba o znacznych y pośrzednich paniech. przedsię to. od którego ią też wiem. chcą się zmazać szpetnie. wierę. iako się dziele niektórym żołnirzom. iżby był zasadzony iako oznaka na kapeluszu lub czapce. ponieważ Grekowie nazywała te wargi: himenea. usta srome y ine słowa.dobrą racyią Latynowie nazywali ie skrzydłami. bowiem nie masz źwirzęcia ani ptaka. chwycił szpadę iey męża leżącą na łóżku y wygodził iey tak dobrze. powiedzieć. wierę. iakoby piętnowane. iako iż była tak: zmaszakrowana y z ułomionemi skrzydłami: powiedam „skrzydłami”. abo dobrze oswoiony iako u naszych niewiast mężatych y wdów. aby zgoła nasycić swoią iurność. To iest wiele. iako klacz. iż kiedy iey rzecz świadczono. Niedawno iest. gdy przysłuchiwała się nauce swoich dzieci. przedsię mnimam. z czego wieldze się gorszono. iako ów trefniś królewski. iako te. krostowate. iż mogłyby posłużyć szwiecom. aby sprawniey latał y skrzydło miał tak bystre. taką trzeba by polewać z wiadra iako klacz. a inksza iest z tym. Tako wychodzą na tym owi mężowie y miłośnicy maiący lub obsługuiący takie białe głowy. iż bywała w dwóch rozmaitych woynach y zaczypiano ią cale rozmaicie. długiem. które maią wilczą nogę y ine wyroście a znamiona. tak go to kłuło y uwierało.których iedna będąc panną popuściła wszytko w sali balowey. iż iakoby zwyczaynie przyrodzenie ich spływa posoką iako baran. sztywnem a kłuiącem. dla iakoweyś maniey y szaleństwa lub też. aby niemi szyli podeszwy iako świńskiemi. co rzekłem y co mógłbych rzec. my zasię: wargi. kiedy ią ogier obskoczy. iż przeszył iey oba uda y obie wargi iey przyrodzenia na wskroś. Mnimam. za czasu króla Karła Dziewiątego. O iney wielgiey paniey słyszałem. owo nalazł. gdy były niemi ciężarne. co zakryte. iż dokoła iey bruzdki mieścił się półtuzinek iakoweyś szczeci opatrzoney ostrzem tak kończystem. Bywaią ine. Latynowie nazywaią ie: alae. cheba że. oto y wszytko. abo też wędrowny. które są ustawnie we krwiey y miesiączkowaniu y ine. z chuci miłosney. barzo ucieszną. nie byłoby to o białych głowach nikczemnych a leda iakich. iakie maią od swoich mężów abo miłośników. y chciał ie obeźrzeć: na co dama przyzwoliła z nawiętszem wzdraganiem. y owo rozprawy takie byłyby barzo szpatne y omierzłe. iże ledwie z barzo wielgą niedogodnością mógł dokończyć potykania. iż widok iey potem nie musiał być ucieszny. abo potem. o iednym szlachcicu. iakie Wenera nakazuie y żąda w onych ćwiczeńkach: bowiem ieśli owo są zdrowe y czyste ieden tydzień w miesiącu. która iest cale czerwona na iedney połowie ciała. bez żadnego baczenia na bezwstydliwość. 114 . centkowane. abo przy samym uczynku. z czego ich mężowie y miłośnicy cale nie są radzi dla względu częstego obcowania. iako też dla swych szpatnyeh obyczaiów y wilgoci. którym przy porachunku komisarzowie a skarbnicy na dwanaście miesięcy w roku urywała więcey cztyrech. nigdy bych nie skończył. głupi abo nieuczony iako ta rzecz u naszych dziwczątek. grzecznego rodu y stanowiska. które noszą na sobie od zachcenia swoich matek. Owo iey bruzdka mogłaby. Jeszcze podam tę małą powiastkę. niechby to był sokół. która go nagle dopadła. tak iż dwanaście miesięcy roku nie stanie im za ośm. y dzieci ich stąd poczęte cirpią na tym y szkodę ponoszą.

w czym. Na com mu odparł: „Widocznie tedy pan brat królewski abo był tak strudzony y zużyty inedy. świeże. owo tym strychem ia będę pomszczony. przedsię on upewnił mnie. pokazał mi iednego dnia tabliczki. rzekłem. takich używał. którzy od owego pozierania tak się zapamiętuią. że nadto iuż rzekłem. ile że porusza się samo ze siebie. który ze swoiemi przyiaciółmi kazał odzierać niektóre znaczne damy y matrony rzymiańskie. Tak samo czynią Turcy w swoich iarmarkach we Stambule y inych znacznych miestach. zaślubin y folgi. przedsię chcę mieć moią pomstę. gdzie uźrzałem iego ręką wypisane te sztyry wirsze. kiedy mi nazwał ową panią. iż czułą się być wolne od wszelakiey skazy. które są tak cudne. skoro są w appetycie. tak dostałe y wdzięczne. mnimam. wymaszczone y umalowane. Podczas oblegania Roszeli biedny nieboszczyk pan Giz. aby nas barziey wprowadzić w pokuszenie a iurność. y przeczyta tam. iakie ułożył.. owo patrzcie. niebogę. bowiem podczas wielga była miedzy nimi przyiaźń a podufałość. prosto tak doskonałe we wszytkich częściach ciała. kiedy nabywaią niewolnika iedney i drugiey płci. iż wypadło mu z myśli troskać się o uczynki.li” było wręcz wypisane wszytkimi literami. wżdy też barzo często takie białe głowy rade się ukazowuią bez żadney przeszkody. prze Bóg. szpetnieysze są iak czarownice. Ine znowuż. iż barzo mnie nawidził.Mogę to równie nazwać źwirzątkiem. com mu tam wsadził.” Za czym dał mi tabliczki. naszemu hetmanowi. zasię w nocy rozebrane z barwiczki y barzo szpetne. Owo iuż nie będę o tym mówił. iż myślą ieno o imaniu się samego dzieła. y wedle tego. Przedsię ieżeli iesteśmy zawiedzeni na niektórych białych głowach.” − „Możebna − odparł mi ów xiążę − iż mogło tak być. iakoby to były niewolnice y służebne przedawane przez nieiakiego rayfura (czyniącego ten handel) zwanego Toranem. iako to się oszukuiemy na wielu widokach. iż dziwuię się barzo. iż iey nie dotknął a nie poznał. z kieszeni szarawarów. zanim przydzie się z niemi do kochania.. lub wierniey powiedziawszy dziewkę. 115 . czuie się y widzi. Wżdy nagąście mnie widali Y pokazałam wam drogę. nawet zgoła dziewice źrzałe wiekiem. abo też w takim był zachwyceniu od pozierania na one nagie piękności. Potem. Ieśliście mnie nie p o z n a l i. idąc w tym za osądem mistrza Rabelego. że nie y że to było ieno z iego winy. y czytaycie. które mnimamy y wierzymy być barzo cudnemi. tak źrzetelne. iak się wzruszała y potrząsała same z się. które przetrześnie. y przetrząsywali ie od iednego do drugiego końca. wżdy chcę się z nim przedroczyć y włożę mu z powrotem one tabelki do kieszeni. iako czynił Oktawiusz Cezar. ile że barzo z sobą blisko się wąchali y wiele o tym było gadania. owo wstawszy dobrze ubrane wdzięczne są iak laleczki. iż nie mógł tu nastarczyć. tyleż znowu y barziey skrzepieni iesteśmy i radzi z niektórych inych. y rzekł mi: „Pan brat królewski wyświadczył mi pakość y wydał iakoby woynę z przyczyny miłości iedney paniey. iż przepuścił tę okazyią. iako ie naydował udałe do smaku swoiego y nie skażone. schludne. wżdy słowo „zi. co potrza. tyle owo iest pewna. które dobył panu bratu królewskiemu. iędrne. czy na nie poziera. Trzeba by przeszpiegować wprzódy takie białe głowy.” Iakoż uczynił y nie obyło się bez śmiechu miedzy nimi dwoma y bez uciesznego pokrzywiania się sobie. barzo osobliwie późni odmieniona. Nie mnie winuycie. iż po nich wszelkie widoki we świecie zdaią się mdłe a próżne. iako obrazki piękne w dzień. owo bywałą mężczyźni. którey się domyślałem bez tego. który mi wyrządzał tę cześć. iako ma obyczay. y czy to się ie dotyka. Ine z obawy reumów a katarów okrywała się w łóżku czepcami a chustami na głowę.

pochlibstwa. z rzadka. wszakże trzeba się strzec. przedsię iey nie zaślubił. owo godziło się iey być taką miedzy pięknościami. skoro tylko dworka popuściła. który. iako to miały we zwyczaiu. Skoroż tedy ów szlachcic opowiedział mi wszytko. by ią przykryć. a na poły nagą. y parzyli na kosmatym dywanie będącym tuż wpodle łóżka. a mnie przynamniey. dobry przyiacielu. Ów szlachcic tak barzo był podczas rad z onego widoku y w takiem piiaństwie lubości y zachwycenia. bowiem natychmiast owa pani zakrzątnęła się za kołdrą. Przedsię to nie trwało. nie leniąc się oczyma. Przedsię niebawem nastało iednanie. ieno żyć śnieniem o tey osobliwey kontemplacyey. także o swoią żenę. z ona kontymplacyą boską y ona błogością y oby wam się nigdy nie zmierało. odrzekła: „Pani. Pewien król we świecie kochał barzo w swoiem czasie iedną barzo cudną. co mi potem opowiadał) naycudnieyszą rzecz. którem tyle świat naolśniła. o którym powiem. y wartą mieć tak łakome kąski. wierę. aby uniknąć gorącości łoża y barziey czuć się swobodne. daruycie. y. iż to iey zapłaci. nie troskał się o to. owo barzo byłby w ciemię bity: wszakże tako iako zgarnęła pani kołdrę a okryła się. błazeństwa barzo siebie. który gorzał dla niey miłością. Y tak był długo iey barzo chciwym służką. rzucił ie wraz na nią y uźrzał (wedle tego. czyniącą pieszczoty swemu miłośnikowi. a zasię iey miłośnik oddawał iey toż samo. oby się mogło przygodzić takie widzenie!” Ów rzeczony szlachcic powziął na zawsze wdzięczność dla oney panny y zawżdy odtąd czcił ią y miłował z całego serca. Owa dworka. y ona białą. lub radniey rzkąc panna. swoiey poufney. że nie chce inego w swoiem życiu. wierę. zgoła. bowiem owa pani zgarniała zawsze naypięknieysze kwiaty z iego ogródka . Takowe widoki bywałą wdzięczne a przyiemne. uradziła z nią wypatrzyć. mu ią zagarnął. y godną służb. aza co iest na tym. bowiem była pani barzo wspaniałey postawy. iżby nie zaszkodziły. y zgoła wyszpiegować przez dziurkę igry. będąc tak miłowana y podufała ze swoią panią. chyba ieno czasami. y powiedał mi. za czym była barzo strapiona. bowiem uźrzeli białą głowę barzo urodną. bowiem barzo mało troskał się o ine. iakiemi będą się zabawiać król y owa dama. białą. Z czego użaliwszy się iedney wielgiey paniey. ni mniey. barziey zasobny od niego. iakie przygodziło mu się widzieć: co y mogło być. wdzięczną a cudna mięsistość. ni więcey iako pograniczney fortycy. która stała wpodle. wdowę. iżem wam oddała”. można było osądzić. mogłem mu ieno rzec: „Żywcie owo. iż to ukryte poniższey ieszcze może być przednieysze. co nie tamowało zgoła zwroku y rozkoszy onego szlachcica. iako widok Dyiany bidnemu Akteonowi abo iny widok. wżdy szczęściem dla szlachcica. które 116 . w barzo wielgim miłowaniu a podufałości u iedney znaczney xiężniczki. aby zagarnąć kołdrę. Na co panna. tem więcey ukazowała z się. y iako ci dwoie będą ze sobą uświadczać: za czym zasadowiły się na takie widowisko. bowiem było to w czasie nawiętszych upałów. ile że mnimała się równie nadobną y pożądliwą. co barzo mierziło królowę. wyście mi wypłatali niegdy sztukę. iey cudnego łona. bowiem iny. zbliżywszy się do niey zwinnie y nie pokazuiąc nic po sobie hnet ściągnęła z niey całą kołdrę. wierę. miał przyczynę tak mnimać: bowiem wedle widoku iey cudney twarzy. leżała raz w iey łożu. tak iż ów szlachcic. tak iż wyłazili z łoża y ieno w gzłach się kładli. to iest owo wdzięczne ciało nagie y iego wdzięczne członeczki. iaką kiedy widział. przedsię nie widzieli nic ieno samo nadobne. iż wśród inych piękności owa pani ma naywdzięcznieysze y naywzniośleysze biedra. y zmierzaiąc ku drzwiom wyszła. tak iż mnimał widzieć same piękności raiu. na poły w gzłach. Owo nawiedził ią pewien szlachcic. iako także znałem barzo wielgie xiążę. bez równey we świecie. przedsię więcey nie było miedzy niemi. subtylną y barzo świżą. iż po sto razy odeń słyszałem. iako iest obyczay białogłowski uganiać się za dostatkami. żywcie.Iedna pani we świecie. tak iż mnimano go być od niey urzeczonym. przed umarciem. aby widzieć wszytko. godną y znamienitą panią. im barziey ona cudna pani miotała się. wypoczywaiąc społem. gniwaiąc się dość miętko na ona dworkę y powiedaiąc. Ku temu umyśliła wykonać co nieco dziurek nad pokoiem oney paniey.

Gorsze słyszałem o iednym wielgim panie y xiążęciu. ale aby się podsycić y zadrażnić więcey. które ruchy.. owo. iako będzie wykręcać tyłkami y resztą ciała. y tamże sprostituowała się iemu obficie. które ią nawiedzały. iż. słyszałem. tak czasu swego małżenstwa. Oto. dawał się ćwiczyć. ine zasię nie. kazowała się obnażać swoim paniom y pannom dworskim. powieda. iż widział w swoim czasie nieiakiego galanta. mnimaiąc y także mówiąc. iakie dostawały. iż ieszcze radsza przypatrowała się temu y zabawiała w ten sposób. będącą z naypięknieyszych białych głów we świecie. nie trzeba iey było nadziewać się czego inszego. Owo po takich widokach a kontymplacyach tak sobie zaostrzała appetit wenericzny. owa matka wytrwała w tym y zaciekła się tak. który lubował się w tem. które coś zawiniły. barzo pozornie ukształtowanego. matka ćwiczyła ią codziennie dwa razy. tem nabarziey wówczas był za- 117 . czyniła sobie tę zwroczną uciechę. nagą abo też ubraną. nie mogąc się ozgrzać ani podnieść swey zmiękłey przyrody bez tego mózgowczego likarstwa. zasię dziwczęta. aby nabrać stąd co nieco appetytu: nawet choć iey mineło czternaście lat. oprócz niewiast y dziwcząt zwyczaynie będących w iey orszaku.a. Słyszałem o iedney godney białey głowie. iżby mi iaki świadomy medyk powiedział racyią tego. y ćwiczyła po tyłkach wedle swoiego humoru y aby ie przyprowadzić do śmiechu abo do płaczu. wierę. wierę. lub też skoro była tak chciwa widzieć takie rzeczy. a inym późni. dobrze sielnym y krzepkim w sobie. nie iżby przewiniła. Oto na co posłużył zwrok u tey paniey. który im barziey go ćwiczono do krwie rzemieńmi. aby się umknąć gorącu y skwaru letniemu. iak wdowieństwa (bo też z niey była barzo urodna pani). iż nie kontentuiąc się naturalnym swoiem wszeteczeństwem. Barzo bych rad był. Pikus Mirandola.” Późniey wszelako pocieszywszy się y zgodziwszy z losem nie troszczyła się iuż o to y iak tylko mogła. aby pozierać tak na swoią żenę. tak iż zaszła w ciążę. więcey iuż niż ośmdziesiąt lat temu. iż zanim szedł parzyć się ze swoią żeną. Wżdy co za humor białogłowski! Powiedano także. A xiężniczka na to wszytko ieno: „Ha! tak. dokąd się udała. iakie widziała go czyniącego z ową. y podczas miała w tym ukontentowanie. iż uźrzawszy raz przez okno swoiego zamku. dlaczego się tak zasmuca. chciałam widzieć coś. szczyrymi rózgami.tak samo folgowało sobie ze swoią żeną. iż ów małżonek nie świadczył iey podobnie y nie czynił tych lubych błażenstwek. kiedy przybywały. Owa nie leda iaka osoba. Druga pani towarzysząca iey ięła ią pocieszać y napominać. wedle ciosów. co naypięknieyszym. obiawiały się barzo osobne y ucieszne. patrząc na nie. wzdychać a smucić się. dosyć przy tym krzepko. z obawy aby nie obrazić zwłoką swoiego zachcenia. iż potem spędzała go często iak należy z takim grzecznym samcem. Owa tedy xiężniczka uźrzawszy a pomiarkowawszy wszytko ze żalu poczęła płakać. owo iedne dziwowały się tey igrze. osobne ćwiczenie ! Słyszałem także o iednym wielgim. iak się ciskaią y czynią poruszenia a skręty swoiemi ciałmi a tyłkami. hnet obswaiała z tą igrą po dwóch lub trzech dniach lub za każdym razem. iż gdy była panną. ale ponieważ mnimała naleźć rozkosz patrząc. rosłego szwieca. a możebna y w co insze ieszcze. bowiem była znaczna k. Inym razem nie obnażaiąc ich kazała im podkasować suknie (bowiem podczas nie noszono gatek) y klaskała ie. y obce. powiedam. wierę. Słyszałem o iedney znamienitey paniey we świecie. z nawiętszych. iako sam o tem powiedał. skoro on widok tak mnie źgnął w same serce. czegom nie powinna była chcieć widzieć. przyszła iey ochota posmakować tak urodnego y znacznego kształtu. y ćwiczyć ią wyklaskuiąc ią po zadku y patrzeć na wykręty iey ciała.. każąc napirwey swoim pokazać drogę y zaczynać miedzy sobą. aby się zszedł z nią w taiemney alei parku. wychodzące na gościniec. zleciła mu przez pazia. Co więtsza. y deliktowała się tym przypatrowaniem: przedsię potem biła ie płaską ręką po zadkach z wielgiem wyklaskowaniem y plaskiem. y obróciła to we śmiech. gdy odpuszczał wodę na ścianę onego zamku. ięczyć.

straszliwe umory człowiecze! ieszcze ów tamten z widokiem y pozieraniem na inych dorzecznieyszy iest niźli ten ostatni. Czemu móy gospodarz mnie nie uprawia. y nigdy nie był tak iurny przy nich. w czym owa pani się nie obaczyła. gdy zostawiła też kwatrynę napisaną na stole. zostaiąc sama w kownacie. vigna son. mi poda il mio patron. Y równie zostawił ie na stole. podiął swoią latorośl y uprawiał ią tak dobrze iako wprzódzi y nigdy mąż y żena nie byli w lepszey komitywie. wierę. non toccai. Eri podała. iż iednego rana. iż mąż iey wyszedł. y zaskoczył ich w ten sposób. który. która się zabłąkała nie wiem iako pomiędzy gzłami. vigna sei. Owo. Owo. powiedano mi. Przełożę to wszytko na naszą mowę. taką historyią: iż nieboszczyk pan margrabia Peskar. Wszytko doniesiono margrafowi. długi czas wytrwał nie sypiaiąc z nią y nie tknąwszy: dlaczego owa pani iednego dnia. wziąwszy pióro do ręki napisała takową kwatrynę: Vigna era. Non ti poda il tuo patron. nawróciwszy się potem. poźrzawszy surowie na żenę. To znów doniesiono mężowi. który uźrzawszy na stole te wirsze wziął pióro y odpowiedział: Vigna eri. 118 . iżby każdy rozumiał: Byłam piękną winnicą y iestem nią ieszcze. e più non sei. guardai la vite. świeżo zmarły wicekról Sycyliey. iż margraf nie zdążył sprzątnąć swoiey rękawiczki. iżby ią widział y napatrzył się iey do syta pod płótnami. Era podata. y dotknął iey dłońmi. który. tak dobrze. z dobrego źrzódła. iako się to często trefia. Wziął ią i pochował na sobie. Per la granfa del leon. Alzai il pamparo. nadszedł mąż. E non so per qual cagion Non. owo tak z nią uradzaiąc nie uzyskał ieno to. Byłam niegdy barzo dobrze uprawiona. przeprowadzony wszelako przez tego szlachcica. si Dio m’ajute.ciekły ku białym głowam. Ma. mnimaiąc. który uczynił odpowiedź: A la vigna che voi dicete lo fui. który w niczym nie dorastał kalibru onego margrafa. byłaś winnicą y iesteś nią ieszcze. trefunkiem nalazł rękawicę margrafa zbłąkaną między gzłami. Rzekłszy tedy kilka słów wyszedł z kownaty. Teraz przedsię nie iestem y nie wiem. e qui restete. ieśli nie był wprzódy oćwiczony: potem szalał iako buhai naysrogszy. or più non son. Odpowiedź: Tak. Na to uradzanie nadszedł mąż. rozmiłował się wieldze w barzo urodney paniey. kontentuiąc się tak przystoynym responsem y słusznym uniewinnieniem. Kiedym był w Milanie. potem zasię. poszedł ią nawiedzić nalazłszy ią ieszcze w łóżku.

białości y wdzięczney lubości. schludnie odziane y obute. nigdy po śmierzci iego dusza nie weszłaby do raiu. które rozmyślnie nie czynią wielgich wzdragań z ukazowaniem w iasnym świetle widoku swoiey cudności y z odsłanianiem się nago. aby barziey odurzyć y przywiązać swoich miłośników. które patrzą na nie. z obawy iż gdyby raz był uźrzał owe cudne białe głowy. Owo bywaią. iako ieden wielgi pan. którzy tam byli y pisali o tym. ieślim go dotknął kiedy! Przez ten pazur lwi chciał powiedzieć rękawiczkę.Niegdy dobrze uprawną. Dla twey miłości lwiego pazura Twóy mąż cię iuż nie uprawia. y Scypiona Afrykanma. nigdy ich nie pozdrawiał inaczey iak ze spuszczonemi oczami. nie daiąc się nadto uwieść na pokuszenie. zwłaszcza. Ine bywaią białe głowy. którą zniewolił tak w iasny dzień y rozdział do goła. Byłem. którą nalazł zbłąkaną między gzłami. Wżdy skarż mnie Bóg. w teyże samey godzinie. wedle dawney y powszechney gadki. z naycudnieyszych. iedną po drugiey. Słyszałem raz iedno pytanie z przyczyny owego postępku Alexandra. z obawy iżby go nie opętała ich doskonała uroda. Ci. Szczęśni ci. który z dwóch zasłużył na więtszą pochwałę strzemięźliwości. które miał. o którym wspomniałem. 119 . a teraz wcale. które tak są sławione dla swoiey urody. Otoć ieszcze grzeczny mąż. Y trzeba. urodna y zacna biała głowa. który nie wścikł się zbytnio y zbywaiąc podeźrzenia hnet odpuścił żenie w ten sposób. przynamniey niektóre na iakiś czas: bowiem nie chcąc zatrzymać się w tak piękney drodze. posuwaią się daley. aby barzo był rozmiłowany w cnocie ten. tak powiedaią. o czym świadczy Belon w iedney xiędze arabskiey zaintytulowaney: O dobrych obyczaiach Mahometa. y nad wszytkie. wierę. uczynił naprzeciw swoiey żenie. one mieszczanki starodawnego y królewskiego grodu Szyras. a y to nayrzadziey. białe głowy. którzy wytrwaią w cirpliwości. kiedy iey mąż chciał się z nią sparzyć w samo połednie y widzieć iasno wszytko u niey. iako iż się chełpił. o którey mówisz. iż Maurowie. że może spraktikować y obrócić swoie dwanaście żen. który by widząc cudną białą głowę nie skaził sobie oczu. odmówiła mu wręcz. iako słyszałem o tem o wielu. mimo iż znacznie się przeciwiła. Cóż nam się godzi tedy uczynić patrząc na nie a pozieraiąc? Marianna. Uniosłem gałązkę y poźrzałem na grono. tak iż popadaią w zachwycenie widząc się tak cudnemi iako Narcissus. gdzie pochwalona iest iego krzepkość cielesna. żona Herodesa. iako powieda Iosefus. aby ią ubrały. powiedaią: iż prorok ich Mahomet nie chciał nigdy iść do Szyras. y przebywałem troszkę. iż perskie dziwczęta barzo wielgie cirpienie sprawiaią oczom. iak tylko mógł. znaiomy mi. wierę. które nalazły ią całą płaczącą y zawstydzoną. wdzięczne. y przymilności. które tak się lubuią w samych sobie. y dlatego trzymaiąc cory Daryusza iako swoie niewolnice. Potem przysłał iey dworki. przedsię nie chcą niiak przyzwolić na szacowne dotknięcie. w czym można zauważyć hipokrickie postąpienie tego dobrego obwiesia y hultaia proroka: iakoby nie stało napisane. iż są nayozdobnieysze y naydoskonalsze w proporcyach swoiego ciała y przyrodzoney piękności. Odpowiedź margrafa: W winnicy. które długo tym strychem zabawiały swoich służków tak wdzięcznemi widoki. y sielniey ich przyciągnąć ku sobie. iako ów Alexander powiedał niekiedy przyiaciołom. Nie tylko owo wówczas. Przedsię nie użył władzey mężowskiey. iż pozieraią na się y wypatruią się całkiem nago. ale y dzisiay pośród wszytkich białych głów Wschodu Persyanki zażywała tey chluby y ceny. wierę.

nie uświadczaiąc iey onych chłodów. czy w duszy owa piękna biała głowa nie pragnęła być nieco nadzianą y nadpoczętą od Scypiona. bowiem ona. iako wiele inych białych głów dzisieyszych y z tey okolicy urodzonych. iż byłaby go uięła za słowo. wedle wiary y sumnienia. którą żołnirze mu przywiedli. ani ona. iż bywaią ludzie y ludzie. Nie trzeba też wątpić. od niego. W czym. kiedy owo porwano owe panie sabińskie. nalazłszy ią oporną. Prawda iest. Nie. ini zasię go potępiali: bowiem w czym może okazać dzielny a krzepki rycerz wspaniałość swego serca naprzeciw zacney y urodney paniey. ale przedsię dobre nasycenie się nią. y pomyślcie k’temu. wżdy to nie iest to. Y od tego czasu. które są barzo gorące y łase na to. y Scypiona także. iż kędy ieno przechodziła. osobie tak nikczemney a lichey. który. iż gdyby ta piękna y poczciwa panienka była proszona y żądana od onego urodnego młodzieńca Scypiona. to był głupiec. chociay pochodził od leda iakiego człeka. które hnet zgodziły się ze swemi mężami y wydziercami y nie krzywdowały sobie iako ich oćcowie y matki. co piękna y zacna biała głowa miłuie w swoiem sercu. jakie nieraz (tak słyszałem) siła kawalerów y pań nazwało radniey wymysłami mózgowczemi y upadkiem serca niżeli cnotą. iż ziednywał kogo ku sobie y państwu rzymskiemu takim niezdarnym sposobem. z czego rada była ieno y nie markociła się o to. czyli klimat Iszpaniey y zachodnie słońce nie mogło skłaniać iey ku temu. czego niebawem pożałował y poniósł za to pomstę. iż ów oto pogwałcił sumniennie iey srom. który był urodny. roztropne. Tę gdy poymał w niewolę nieiaki setnik rzymski y kusił się o iey cześć. wierę. y podobnych tamtey paniey. co mógłby był uczynić inym. iż gdyby ktoś zaufany abo zaufana ze swoich iey zapytał. barziey przystoynym. abo też zrobiła iaką minkę przyzwalaiącą. iż ceni iey piękność y miłuie ią barzo. któremu zwierzyła źrzetelnie. przyrzekłszy mu wielgi okup za swą wolność y gdy oboie udali się na zmówione miesce dla podięcia piniędzy. naprzeciw tey. ani iey kompanionki. Na co usłyszał miedzy inemi. pozwalam wam się domyśleć.Alexander. respektów. wszędy podbudzała y czarowała wszytkich oczy do patrzenia na nią. za czym mu ią oddał y iey oćcu a matce nie tknąwszy iey. wedle opowieści. iey rodziców y narzeczonego. nie chciał zgoła widzieć onych cudnych pań perskich: Scypion zasię po wzięciu Nowey Kartaginy uźrzał ową piękną pannę iszpańską. nie dufaiąc w siły swoiey czystości. przy całym swoim dzielnym y wspaniałym hetmaństwie. co byłaby odpowiedziała. rześki y zwycięski? Możebna. źrałym wieczku. Nie tak uczynił on wielgi fondator iego miasta. które nie chcą obcować z każdym z brzegu takowym sposobem: wżdy nie wszytkie podobne są do żeny króla Ortyagona. Słowem. którzy podnieśli znaczną woynę. by nawet na samym ołtarzu swoich pogańskich bogów. iako rzekła iednego dnia godna biała głowa czytaiąc ona historią: ów Scypion. niewiasty doskonałey urody. co wiedzą o tym. białe głowy y białe głowy. iednego z galickich królów Azyey. z iakiego miesta w Iszpaniey by była y o iey rodziców. która była tak celuiąca w urodzie y w tak wdzięcznym. iako ich siła widziałem takich. powiedam. zwłaszcza iż to był łup woienny. 120 . y zaniesła głowę iego swemu mężowi. xiążęciu Celtyberów. ale iż wzięła za to pomstę w tym sposobie: co iey mąż przychwalił y szacował ią wieldze. która mu przypadła. iak tylko okazawszy iey skutecznie. iż była narzeczona młodemu rycerzowi zwanemu Alucius. barzo niektórzy chwalili owego Scypiona za ów dar strzemięźliwości. młody. iako iż miała wstręt wydać się iemu. chowała swoią cześć aż do ostatniego dnia życia z całkowitą świętością y powagą: wżdy mimo wszytko uszczknęła ten smaczny kąszczek. skromności y dyskreciów. przepytywał się. pozdrowiwszy ią barzo obyczaynie. przedsię użył iey do syta bez żadnego wydwarzania. diskretne a taiemne. Przedsię. z którego w tym powinno się triumphować barziey niż w którey iney rzeczy. ile że los y przemoc woienna dała mu ią w ręce prawem niewolnictwa. czym barzo ziednał ową panią. iż byłaby tego pragnęła. powieda historia. czy nie byłaby chciała. dzielny. ofiarowuiąc mu za część iego łupu. wziął ią gwałtem a siłą. ta pani dała go zabić. tak iż odtąd stali się wieldze przychylni dla Rzymu y dla republiki.

Siła inych dogodności iest w takiem miłowaniu. Królowa Iezabel Kastyliańska mawiała. ieno iż była urodna niewiasta y Cezar miał z nią obcowanie a lube użycie. którzy ponad wszytko zlecali przy szturmach a dobywaniu miest cześć białogłowską. nie chcąc sam ieść kapusty w ogrodzie. aby ini iey pokosztowali. dla przyczyn. by naymożnieyszy. nie ma takiey sposobney źwirzyny po temu iako biała głowa poymana we woynie. którą był poymał. ba aby była zdrowa. iego ini wieldzy kompanioni. tyle namozolił się. Aby ieszcze wrócić do Scypiona. któremu. czysta. lub. króla Mauretaniey. dzierżąc się starego obyczaiu porządków woiennych. y obrał iako swą główną y naycennieyszą część łupu: wżdy ów Scypion uprowadził mu ią. nie dozwala. bowiem. trzeba mnimać. w swoiem domie lub zamku. co tylekroć naraził życie dla niego y dla rzymskiego narodu. bez skazy. równi iemu. gdyby Masynissa nie był temu zaradził. a także nawet zgoła w inych miescach a potkaniach. cześć mężów y ich samych nie iest zgoła nadwerężona. by nawiętszego. mimo że zabiegał się o nią dzielny król: w czym nalazła się po dwakroć iak głupia. są oni natury naszego Scypiona: ten ci rad postępował iako ów pies ogrodnika. bowiem te panie nawidzą ludzi rycerskiego rzemięsła barziey od inych y onych gwałt przywodzi im ieno więcey appetytu. żena Masynissy. iż szlachcic. Rzec się godzi. na iakie zboczyłem. ieno aby mu nastręczył na pirwszy widok a pirwsze spotkanie swoią piękną żenę. a wtóre. snadź nie znał ieszcze dobrze obyczaiu woiennego dla łupu y dla rabowania. a wrócić na gładką drogę. Król Franciszek powiedał. których by trzeba wprzódy przepytać się poufnie y sumniennie o ich mnimania y potem o tym sądzić. iako słyszałem od iednego z naszych znacznych hetmanów. wżdy wielga się im stąd szkoda stała? A co więtsza iest. któreyem poniechał. wżdy mimo to. córka Boguda czy Bochusa. iż barzo wielgą naydzie rozkosz w oglądaniu cztyrech rzeczy: „homhre d’armas en campo. ocalaią tak życie a mienie swoich mężów. aby przestrzegano czci białych głów. a potem. a także wieldze przyiemne w użyciu. Iako uczynił naprzeciw biednemu Masynissie. linda dama en la cama. bowiem. bowiem nie posmakowała tego. y gdyby mówiono widząc ią przechodzącą: . iż na stare lata zaczął się wąchać miłością z iedną ze służebnych swoiey żeny. którey Cezar poczynił znaczne dary. aby posłać do Rzymu. gdyby była się tam poiawiła iako piękna a wspaniała królowa. ten odmówił mu y odiął piękną królową Sofonizbę. nie może sobie nigdy uprzykrzyć w tym domu: czym mienił owe trzy piękne rzeczy iako barzo wdzięczne do uźrzenia y podziwiania. możebna. aby Scypionowi przysporzyć chwały a zwycięstwa. chocia owo powiadaią.Oto iedno z pięknych znamion podboiu Scypiona”. co ta pani znosiła barzo cirpliwie. pięknego konia y pięknego charta. za to. napocił a napracował. iż Scypion w tym wszytkim nie barzo roztropnie sobie poczynał abo też był nieprzyiacielem całey płci białogłowskiey lub zgoła niemocnym iey zadość uczynić. nie tyle. to znów na drugie y owo na trzecie. iako Hiuba. król Bityniey. 121 . nie ma w tem nic do przyganienia: rozkosz stąd im zostaie. na stronę Pompeiusa. aby sprowadzić ku końcu tę rozprawę: iż nie ma nic w świecie tak wdzięcznego do uźrzenia y do oglądania iako cudna biała głowa dwornie odziana abo też przystoynie rozebrana y pokładziona. iżby żyła resztę dni swoich iako naynędznieysza niewolnica. iey y mężowi.. które dałoby się o tym nadmienić. więcey spoczywa w kształcie rzeczy wielgich a wyniosłych niżeli podleyszych. rzucaiąc oczy na przemian na iedno. Owo aby wyniść z onych manowców. iako powiedałem niegdy. powiedał ów znaczny hetman. żądaią. Chłuba iego byłaby stąd więtsza a bogatsza. wierę. których nie będę wywodził. iakom to rzekł. nie może lepiey ugościć swego pana. iż przeszli na iego stronę. iż się zbawiła żywota. powiedam. obispo puesto en pontijical. y dworował sobie z wielu inych swoich kompanionów. raz iż mu nie wygodziła na miescu by troszkę. który. narośli y wrzodów. bowiem chwała. iako ta cudna Eunoia.Nie tak poczęła sobie Lukrecyia.

niechay czyta Alexan. iako powiedaią. iż była z poczciwego domu a znacznego rodu: wżdy takie białe głowy z nieledacyiakiey mąki barziey się podobała. czamoxięstwa a zamawiania byłby mocen przedstawić ie rozdziane y nagie. który zabawiał go o sprawach państwa y przygwarzał o tem siemię: przedsię widząc. gdyby był ieszcze żyw dziadek mistrz Gunina. Zanim skończę tę rozprawę. któremu nie zbywało na dowcipie y pamięci. iego synów. iż rozumiały. iako są ieszcze dzisiay. iż była naywdzięcznieyszą y nabarziey triumphuiącą kortezaną. wedle piękna y szpatoty. szlachta. y gdy przeieżdżał wielgim kanałem. a parzenie się z niemi barziey iest doskonalsze niżeli z inemi. kiecki a gzła y podkasuiąc ie nawyżey iako mogły. co się spodoba abo nie spodoba. przeieżdżał przez Wenecyą. ieno płócienko sobie z przodu przywiązuią: ieśli przystaie nieco luźno. Cały ów mnogi y wspaniały senat wyszedł naprzeciw niemu. że barzo godnie go tym uczciły. nic nie rozumiał z tego naprzeciw niemu. plebeie y ine Rzymiany w ubiegłym czasie. biskupa w pontyfikaliach. iaka kiedykolwiek parała się k. iż ten widok byłby równie ucieszny. Mnimam. kim by kolwiek był y chociaby ziachał cały świat. Owo też owa pani Flora miała to dobrego y lepszego niżeli Lais. y iego wnuk.. y z naycudnieyszych. chociaby nawet mówił o iakiey wielgiey zdobyczy ku waszey korzyści. z nogami barzo rozszyrzonemi a rozkraczonymi pokazuiąc cisa zgoła iak na talerzu: pomyślcie. iako był niegdy widok białych głów egipskich w Alexandryey z okazyey powitania a przyięcia ich wielgiego boga Apisa. Słyszałem od nieboszczyka pana kardynała Lotaryngskiego Wielgiego.. w dniu gdy się obchodziło w Rzymie święto Flory. bowiem z o wiele więtszą iest to uciechą a rozrywką widzieć te wdzięczne białe głowy w okniech y sycić się ich zwrokiem niżeli słuchać mowy zgrzędnego starca iako ia. iż taki widok był barzo luby. Kto widział dwór naszych królów: Franciszka. powtórzył mu słowo w słowo wszytko. y unikać szpatoty iako może. że kardynał rzucał barzo ustawicznie zwrok na one piękne damy. świeżo zmarłego. przedsię ieszcze pięknieyszą rzecz byłby widział (tak ktoś powiedał). iż uczynił raz w pewney zaufaney kompaniey na rozkaz króla Franciszka: bowiem był to człek barzo doświadczony a subtylny w swoiey sztuce. o czym y nie ma wątpienia. Hendryka Drugiego y inych królów. naprzeciw któremu wyszły z wielgą uroczystością. skoro był takim wielgim oblubieńcem tak możnego króla. ieszcze dodam iedno słowo. tak mnimam. który przez swoie wymysły. co mu powiedział. unosząc swoie suknie. iż mnie nie słuchacie.” Pan kardynał.ewstwem w Rzymie lub indziey! Y co nabarziey ią w tym zalecało. któregośmy znali. piękney białey głowy w łóżku y hultaia na szubienicy”. która wąchała się z całym światem na kształt tłuka. Owo był tam ieden z nayznacznieyszych. bowiem zwrok powinien się zawżdy rozciągać ieno na to. o którey powiedaią. y siostry. Kto chce uźrzeć tę opowiastkę.y ladron en la horca” — „rycerza uzbroionego w polu. Mnimam. iż kiedy iechał do Rzymu do papieża Pawła Czwartego. zasię Flora ieno z co znacznieyszemi: tak iż na progu swoich drzwi 122 . niech im kat świci. iż nie widział nigdy nic tak pięknego iak nasze panie będące na dworze tych królów y nasze królowe. rycerze. okna domów były obsadzone wszytkiemi białymi głowami całego miesta. aby napatrzyć się onemu wiazdu. nie czyniąc przedsię nic sprośnego. gdzie był barzo godnie podięty. bowiem panie z Alexandriey były piękne. wżdy można uźrzeć co nieco. tak iż ów dobry starzec barzo rad był z niego y miał go w niezwyczayney estymie. przyzna chętnie. W Szwaycaryey mężczyźni i białe głowy stykaią się po społu w łaźniach. co tamten był mu powiedział. ich żeny y matki. które tam przybieżały. Ieśli stare a szpatne czyniły tak samo. rzekł doń w narzeczu iego ięzyka: „Wasza dostoyność. iż zabawiaiąc się widokiem onych pięknych białych głów przedsię nic nie przepomniał ani nie opuścił z tego. ab Alex. co nadobne. W iakie pokuszenia y rozkosze dla zwroku musieli popadać młodzi panowie. w szóstey księdze iego Dni uciesznych. złudy. y macie racyią. aby zerwać rozeym uczyniony z cysarzem.

iey cudnych a bogatych stroiów. powiedaiąc. iako dla wielgiego orszaku dworzanów a służków y wielgich panów będących z nią. mebli y klenotów wystarczaiąca była. Wiele by o tem mógł rozpowiadać. Pauzaniasza Greka a Maniliusza Łacinnika xięgi. świat miałby z tego wielgą korzyść wszelakiego rodzaiu. zasię Flora nie. iż żadna fiskania (którą służebne y niewolnice murzyńskie tańczą w niedzielę na Malcie. ile się sama szacuie: owo też nie brała. tak iż uznawano za barziey świątobliwą y zacnieyszą tę. iż tak poczyna sobie z wielgimi. co iey dawano. cenzory. mnimaiąc ią pochwycić z nagła y złupić. Pirwsze święto. ile że wszytkie rzeczy maią pewną cenę za wyiątkiem miłości. Przedsię byli w tym silnie odparci y przegonieni od białych głów pozostałych w mieście: o czym dowiedziawszy się Lacedemończykowie odmienili dro- 123 . która w ów dzień więtszey potrafiła dokonać rozpusty y paskudztwa a rozwięzłości. w czym Mesyńczycy wyprzedzili ich. Co do tego nie ma wątpienia. y aby być przy takiem widoku. Gdyby takież mogły być przedstawiane u nas. iakie miewała Flora. ambasadory y ine wielgie państwo. y obyczaiu barziey wszetecznym a wyuzdanym. iż Lacedemończykowie wyruszyli raz oblegać Mesynę. było święto Flory Miłośnicy. y którzy ciągnęli za nią a krzątali koło niey iako szczyre niewolniki. iakie by tylko umieli wymyślić. ile że takie mnimanie było u Rzymian. Y owo. iż gdy czasem wychodziła z pomieszkania. barziey się lubowali w opowieściach o piękności y osobności cudney Flory niźli o potędze rzeczypospolitey rzymskiey. iż biała głowa znaczney piękności a wysokiego rodu zawżdy będzie tyle ceniona. skoro była szlachcianka. wżdy też ona wznosiła się ponad pospólstwo. ini zasię nie. a nie dla chciwstwa. a także. iey ponęty. ieno to. aby odnowić mury Rzymu y ieszcze aby oczyścić z długów rzeczpospolitą. na szczyrym placu przed całym światem) ani żadna sarabanda nie umywała się do tego y że nie zaniedbywały przy tym ani poruszeń y wytrząsań lasciwnych. Młodzieńcy y starce nawet takoż byli k’temu barzo chciwi. kto by chciał: zostawiam to naszym krzepkim galantom. iżby y oni poczynali sobie tak samo z nią. questory. Zasię posłowie cudzoziemscy. co dozwalała barzo cirpliwie. Wreszcie zmarła w iakiem bogactwie y dostatku. wierę. tak dla iey piękności. plugastwa y nierządy. aby się przechodzić po mieście. iż cena iey śryber. tym barziey chwalebna była ta pani. iako możni y wspaniali. czy były w tem gorliwe a pilne. iż każda zacna pani powinna dawać rozkosz swemu miłośnikowi dla miłości. iż nie zaniechiwali żadnego rodzaiu sprosności y długo przedtem iuż te dobre panie studiowały swoią lekcyią. Oto. wszeteczeństwa. a potem koniec. nie ma wątpienia też. będzie miała tę samą łaskę y szczodre dobytki. w którym dniu pozwolo nem było Rzymianom a Rzymiankom czynić wedle smaku wszytkie sprosności. iakie obchodził kiedy cysarz Galba. a wszytko tam wyczyta. niech czyta Swetoniusza.” Lais kazała sobie zawżdy płacić z góry. iey hardego noszenia się. dyktatorowie. ieden po drugim. było dosyć gadania o niey na cały miesiąc. powiedaiąc. dlaczego zbudowano iey w Rzymie świątynię barzo wspaniałą. w czas gdy tamte woyaki będą zabawiać się pod ich miastem. aby widzieć y oglądać takowe lasciwne widowiska. Kto chce. konsule. ani poczwamych wykręcań. Za czym w swoiem czasie owa Flora rozdawała tak wdzięcznie miłość y dawała sobie tak krzepko sługiwać. kiedy powracali do swoich prowinciów. piękne mnimania y piękne obchodzenie święta! bo też to y byli pogani. ludzie by się pozabiiali od ścisku. iakie napisali o paniach znamienitych y sławnych miłośnicach. a zwłaszcza o iey wielgiey szczodrobliwości. wbrew przyrodzeniu takich pań. którą od Flory nazwano Floryanką. iż która pódzie do świątyni teyże bogini w ubiorze y postawie. która umiała ie wyimainować barziey sprośne a wyuzdane. Pomyślcie. Można wyczytać. bowiem wyszli hnet z miasta. ani sprośnych postaw. wysokie kapłany. Ieszcze iedna przypowiastka. Uczyniła naród rzymski swoim głównym spadkobiercą.położyła ten nadpis: „Królowie. wnidźcie. xiążęta. pociągnęli y pobiegli ku Lacedemoniey. ni mniey ni więcey iako nasze uczą się baletnych pląsów.

y barzo się temu przelękli. którą nazwali Wenerą w zbroiey.” Oto iak Iszpan. aby nasycić swoią chuć y appetyt. ani się kontentuie nadmiernym obcowaniem wikarego. el color y gesto como mascara mal pintada. tak iż. aby wymalować Wenerę w zbroiey y nazwać ią od tego! Często się widzi śród ludzi rycerskiego rzemięsła. ani zastarzałą przyiaźnią dziekana. ieno teraz znowu wzięła sobie ieszcze tego. iaką by ktoś mógł sobie uczynić. Ku czego pamięci wybudowali świątynię a pomniczek bogini Wenerze. iż ma za swego statecznego gościa biskupiego prowizora. który. zakończmy iuż: pomnożyłbych tę rozprawę ieszcze o nieco przykładów. como ver una mandragora. zwłaszcza przy braniu miest siłą. la vista como ydolo del tiempo antiguo. obłapiać a pieścić. który się modli za dusze czyśćcowe. z postawy a kształtu podobna iest szafie wielgiey. 124 . Iesus! Iesus! Dios me libre de su mal encuentro! No se contenta de tener en su casa por huesped al provisor del obisbo. na którym ie spotkali. sino que agora de nuevo ha tornado al que pide para las animas de purgatorio. przydał opowiastkę o iednym Iszpanie. a to aby dokonać swego czarnego żywota. iżbych. ba lękam się. Owo dość na tym. ny se contenta con la demasiada conversacion del vicario ny del guardian. zwrok y chody iako starożytne widziadło błądzące po nocy. nachwaliwszy się tyle piękne białe głowy. Iesus! Iesus! Niech mnie Bóg ochrania od takowego spotkania! Nie dość iey tego. Można tedy sobie wyobrazić rozkosz. za czym ci zaczęli z radości ie całować. iako dla patrzących. które były odegnały nieprzyiaciół. el talle como una campana o mola de molino. y de hechura del armario. popadłbych przez to w osławę. umie także barzo ią poniżyć.gę y wrócili się znowu ku swemu grodu. el andar y vision d’una antigua fantasma de la noche.” — „Otoć ona. uczynili to sumniennie na tym miescu. ani ci. twarz iako w posążku bożka z dawnych czasów. vieja es como la lampada azeitunada d’iglesia. larga y desvayada. gdzie tedy można było widzieć to i owo y słyszeć ucieszny dźwięk a szczęk oręża y iney rzeczy. odmalował mi ią iednego dnia iak należy y rzekł mi: „Señor. niechaiąc wszelakiego wstydu y nie maiąc cirpliwości rozdziać zbroie. y która mogła być więtsza w onem pięknem mysterium: czy dla uczynku. w przeciwieństwie do wszytkich inych maluiących ią cale nagą. wżdy widzieć żołnirza zbroynego parzącego się ze zbroyną białogłową − nieczęsto się to uźrzy. tak iż tyleż bych się lękał spotkać ią w nocy iako użrzyć mandragorę. czy dla zwroku. który tak wdzięcznie odmalował trzydzieści piękności białogłowskich. ani ustawnemi odwiedzinami gwardyana. tak dla działaiących. którzy podczas byli tam obecni. owo z dala uźrzeli swoie żeny cale uzbroione. wey tamte hnet dały im się poznać y ięły rozpowiedać swoie losy. kolor y gracyą ma iako maszkara źle malowana. pustey y źle skleioney. ani one. czy dla szczękania broni! To zawisło od imainacyey. tak ich przypiera żądza. ny de la amistad antigua del dean. iako rzekłem o tym w tey rozprawie. iest iako lampa stara y cała tłusta od oliwy kościelney. Trzeba wszelako. tułów ma iako dzwon klasztorny abo kamień młyński. Oto. ucieszne sparzenie się y piękna przyczyna. iż gdybych okazał się nazbyt sprośnym. iaka stąd może wyniknąć. ieśli chce. para acabar su negra vida. iako wielu żołnirzów całkowicie uzbroionych folguie sobie z białemi głowiętami. que tanto tuviesse encontrarla de noche. nie maiąc czasu y cirpliwości rozbroić się. wierę. nie barzo nawidząc iedney niewiasty.

przedsię ta była wdowa. chciała przynęcić go ku sobie y wyciągnąć zeń iaką dobrą korzyść. aby ie mieć y zachować piękne. Miedzy inemi słyszałem o iedney barzo znaczney xiężniczce we świecie. trzeba mnimać. iako się iey zdało. która. ze czci. iaką cnotę miłosną posiada w sobie piękna nożka. iaką miał dla niey. złomiwszy sobie nogę y dawszy ią sobie nastawić. straciwszy go. Ów możny pan przyźrzał się iey sielnie y nalazł nożkę barzo cudną. dała odprawę y rzekła: . która nawidziła iedną ze swoich dworek ponad wszytkie ine y sprzyiała iey barziey od inych ieno dlatego. Owo nalazła się iedna. iż nie było to. iakoby podwiązka iey oblatywała. nalazła. z których widziałem wiele pań czyrpiących sławę y troskaiących się o to.Rozprawa trzecia O urodzie piąknej nożki y o powabach iey. Prawda iest. iakie miała. daiąc sobie iednego dnia wciągać pończochy swemu pokoiowemu. Zważcie ten wymysł y ten wdzięczny fortyl miłosny. Znałem sila pięknych i godnych niewiast a panien. barzo wysoko szacuie się u urodney białey głowy piękną nożkę. iż za czasu męża czyniła tak samo. iż było to dla przypodobania się mężowi. iako była wprzódziey. iż te dwa piękne słupki muszą dźwigać zacny budynek. iakie ma Pomiędzy wieloma cudnemi pięknościami. y nakładała tak czysto podwiązkę. kiedy się tak sztyftuią y zaprawiaią.. znaiomey mi. spytała go.” Znałem niegdy iedną barzo piękną y poczciwą dziewkę we świecie. Aż ta podniesła rękę y dała mu rzetelnie w gę- 125 . która. niżby kto mnimał. Nie mógłszy tego uzyskać. Słyszałem takoż o piękney y godney białey głowie. y barzo urodziwey. odpowiedział. barzo schludnie y wdzięcznie uszytych. aby trzymać swą nóżkę w takiey piękności. chocia iuż są leciwe. udała. iż ta nożka zdziałała w nim więcey. pokuszenie a pożądliwość: przy tym rzekła y nazwała to słowo prosto z mostu. y lepiey niż iaka bądź ina. iż dobrze rzecze. Pokoiowiec mnimaiąc. y zapamiętał się tak pilnie. y sprawił. aby hodować równie schludnie y kosztownie. iako nawięcey ich tak powieda. Owa pani nie mogła się takoż wymówić powiedaiąc. Owo z tego starania. Późniey przyznał się do tego tey swoiey miłośnicy. za czasu króla Franciszka. iż nie wiecie. których pochwały słyszałem nieraz miedzy nami dworzany iako sposobnych do obudzenia miłości. by stała się równie piękna y prosta. rozmiłowawszy się tęgo w znacznym panie. snadnie chce użyczyć y inym co nieco z tego widoku y z iney rzeczy. aby ią kryć pod kiecką ani też fałdami sukni. iże nadchodzi. iż umiała iey nałożyć pończochy tak dobrze obciągnięte y sposobiła łydeczkę tak chędogo. y wdzięcznie swoie nadobne nożki. y dlatego nie chciała zaniechać tego potem. iżby ią złożył należycie. przedsię tey ina piękna biała głowa. barzo bystra. niż uczyniło iey piękne oblicze. y usunąwszy się co nieco na stronę podniosła nogę y poczęła obciągać pończochę y poprawiać podwiązkę. tak samo troskliwych w tem. iż dała ią sobie złomić drugi raz nastawiaczowi. będąc w aleii parkowey y widząc. która. iakie nosiła zwyczaynie: bowiem ieśli kto ma takie ukontentowanie ze siebie. nawet zgoła starszych. ba aby się nią popisywać niekiedy w pięknych gatkach ze złotogłowiu y śrybrney lamy lub iney materiey. wżdy maią w tem racyią: bowiem tutay spoczywa więcey lascywii. iako że uznał w sobie. że nie. Słyszałem o iedney barzo znaczney paniey. nadto paniey wielgiego dowcipu. iż nie było dobrze y że została iey cale krzywa: owo była taka rezolutka. która odtąd zażywała go. uciesznego y wesołego obycia. tak iż była barzo w łasce u swoiey pani y zgoła wiele podarków stąd miała. czy nie popadał przez to w chuć. która się barzo temu dziwowała. iednego dnia.Rozumiem tak z tego.

bę: „Ruszay − rzecze − nigdy mi iuż nie będziesz posługiwał. nawięcey mu ulubioney. nosiła trzewiki y ciżemki cale ze złota. która nazbyt była troskliwa koło piękności swey nożki. iż nie masz nic ponad samą przyrodę. Imćpan święty Hieronimus przygania barzo sielnie iedney paniey swego czasu. którzy nie są tak strzemięźliwi ubieraiąc y obuwaiąc swoie panie przy wstawaniu: bywaią też y niektórzy ze szlachty. a zwłaszcza iż iey dworki słabowały od morza y barzo mało były sposobne. iż to była iakowaś moda obucia. wżdy było siła inych takich. z naypięknieyszych tego świata. aby ukrywać swoią stopkę abo nóżkę Neronowi. parad y przequintu w ubiorach. iako rozprawiano o tym y czyniono zagadnienie. Owo znacie milorda z Angliey w Stu opowiastkach królowey Nawarry. iakom rzekł o nich poprzednio.” Domyślcie się. ubóstwiaiąc tak cudną nóżkę swoiey paniey w iey trzewiczku. Czytamy o żenie Nerona. Cysarzowa go spytała: „A co?” − „Oto. Znalem iednego pana we świecie. goreiąc sielną miłością ku Massalinie y pragnąc przyść do łaski iey męża za tem pośrzednictwem. obuwaiąc y rozzuwaiąc tak się w niey rozmiłował. przedsię kładnąc ią y pomagaiąc wstać. iż musiał iey przypomagać przy wstawaniu y kładzeniu się w łoże. ba. Słyszałem. przypadło mu to szczęście. będącego raz na morzu z iedną barzo wielgą damą. dobrze obcisły i ślniący. całuiąc go nayczęściey iako mógł. zastawia iako przynętę młodzieńcom y wabi ich brzękiem swoich zapinek. skoro dawała okuwać kopyta koni ze swego zaprzęgu srebrnemi podkowami. nigdy by iey nie nazwano barzo obyczayną ani wdzięczną. Poppei Sabinie. Owo nie od dziś dopiro cenią we świecie piękność pięknych rąk y pięknych nóżek. która była pani barzo ludzka dla swoich poddanych. iako iną. y kiedy iest należycie biała. któremu. Obuwanie takich botków iest ieszcze dziś w użyciu pomiedzy białemi głowami w Turcyiey. stroików. pani − rzekł − pozwólcie. pokusa w tym iest barzo niezwyczayna y nie ma kogo tak obumarłego. iż mnimał stąd oszaleć. iżby się nie poruszył. uprosił iednego dnia. bowiem inaczey. iesteś gamoń. gdyby biała głowa chciała ią pokazować nagą w chodzie abo inaczey y z trzewiczkami na nogach. zasię potem naszali ie w barzo wielgiem poważaniu y zadowoleniu ducha y ciała. którzy by się tak nie zbłaźnili widząc takowe smaki. mimo iż była mu krewna: ile że. iako że przeieżdżali przez iego kray. prosili swoie panie y władczynie. wżdy za czasu Rzymian czytamy. u nawiętszych y naycnotliwszych.” Massalina. iżby mu wyświadczyła tę cześć y pozwoliła iednego daru. y pokazana w sposobną porę w nadobnem łóżeczku. który tak samo nosił rękawiczkę swoiey paniey na ziobrach y barzo się tym czuł bogaty. owo rozzuwszy ią zachował ieden trzewiczek y naszał go zawżdy na sobie miedzy koszulą a ciałem. swemu rogatemu małżonkowi: nie on sam cieszył się tą lubością y tym zwrokiem. to chociaby była przystroiona nawspanialey w świecie. którzy. iaka nożka iest barziey pokuśliwa y przynętna. ociec cysarza Witeliusza. abo goła. wedle wszelkiey doskonałości y wedle piękności. Znałem siła szlachty. Ta osobność nie cytowała k’temu. iż Lucyusz Witeliusz. abych iednego dnia rozzuł wam trzewiki. ozdóbek. wierę. nie chciała mu odmawiać tey łaski. która prócz tego. aby ich sprobowały y nosiły przed nimi iakie ośm abo dziesięć dni (trochę mniey abo trochę więcey). piękna y dobrze gładka. które wymienił ów Iszpan. iż była nabarziey marnotrawna we wszytkim rodzaiu zbytków. Wielu sądzi. iakie to wyrabiaią we Florencyey dla noszenia na 126 . aby usługiwać swey paniey. kiedy iest dobrze uformowana. zwyczayna w owym czasie. niezguła y przepędzam cię z moich oczów!” Siła bywa dzisiay pokoiowców u panien. za czym wdziali iedwabną pończochę. Mogła sobie przyzwolić na taką osobność dla siebie. abo odziana y obuta. bowiem to iest ied-ność. która była nazbyt wydworna y mało przystoyna poczciwym białym głowam. która byłaby przystoynie odziana piękną pończoszką z ubarwionego iedwabiu abo też białey siateczki. skoro nie mógł mieć do swoiey woley naturalney stopki ani iey wdzięczney nóżki. w tych własnych słowach: „Swóy mały czarny bocik.

chciała się inkszey przybrać w swoią czapeczkę. Oto czemu nie barzo iest przystoyna. radniey rzekłszy.czas lata. trzeba mieć liczko misterne. wedle chęci y mody białogłowskiey: potem zasię trzeba przystroić nogę pięknym białym trzewiczkiem abo ciżemką z czarnego axamitu lub inego koloru. a nie rogatym z przodu. wielga p. małych chodaczkiem z krzyną koreczka y trzewiczkiem białym. owo rzekł. tyleż dla tego iż to przybranie barzo źle iey przystało. któren hnet wydał swóy osąd. zanim iedwabne pończochy przyszły u nas w tak pospolite użycie. iakie naszaią nam z Flandryey y które stawia się przed kominkami szynków a karczem z niemiecką fletnią w gębie. iaką miał dla iey męża. że ieśli poiawi się ieszcze w tym przebraniu a postaci. świżo przybywszy na dwór. które budziły znaczne pokusy. a zwłaszcza kiedy ich panie wysuwały ie y ukazywały na poły spod kiecki. y nie byłaby mogła: owo iakąż by zdołała wziąć postać cudnieyszą niźli własna. daie złe mnimanie y osąd o swoiey damie. y ruszały niemi a podrygowały nieiakiemi małemi ruchami a potrząsaniami lasciwnemi. nie zaś dla krótkich a kucowatych. iako nią w rzeczy była. tak się to widzi iakoby maczuga olbrzyma abo berło błazeńskie. czy ma coś z pięknego młodego chłopięcia. za czym kazał iey powiedzieć. aby uraczyć muzyką y dać rozrywkę godney kompaniey. iako że powiedaią: „Mała noga. Oto dlaczego takowe przebierania nie przystoią dobrze wszytkim białym głowam. iżby przyniesła ze sobą fletnią. chcącą tamte naśladować w dwudziestu pięciu leciach y będąc nadto znaczney y wyniosłey postawy. Wspominam owo iedną we świecie znaiomą mi. abo inaczey. iżby była dobrze naciągnięta y wyprężona iako skóra na bębnie y przymocowana abo szpileczkami. bowiem nie było cudnieyszych we świecie. iako widziałem takich wiele. zda się niekształtowna. przyczepionym po gwelfsku abo po gibelińsku.. aż do samego króla. co się nie obyło bez wielgiego przygapiania y uszczypków. cheba że ieno przystroi się wdzięcznie w piękną czapeczkę z piórkiem. ani do drugich. która czyniła to tak dobrze. Tak owo z niey dworował. iż nie można więcey. Y gdyby chciała pokazać swoią nożkę (iako o tym słyszałem od niektórych z iey niewiast. bowiem w trefności rzeczenia prym dzierżył we swoim królestwie. przednio uczynione y barzo lube. iż podobna była barzo kuglarce y mietełniczce abo. bowiem ieśli iest przyduższa. osobno iakby k’temu stworzone. iako widziałem takie u iedney barzo znaczney paniey we świecie. aby pokazać się barziey cudną. lub też na przodku czoła. iako iest. abo wdzięcznym małym chodaczkiem. bądź dla iney rzeczy: bowiem chociaby miała naycudnieyszą nogę we świecie. iż była naymisternieysza y naykształtownieysza we świecie) inaczey niźli w przyrodzoney postaci abo też obutą schlud- 127 . Iney rzeczy równie winna się strzec biała głowa. Przedsię owe małe chodaczki a trzewiczki są dla dużych a wyniosłych białych głów.. iuż nie iest piękna. iżby nie przekształcała swoiey płci a nie przebierała się za chłopca. nie byłaby nigdy zdała się tak cudną. które były obute pięknym. iako od niedawnego czasu nasze dzisieysze panie uczyniły tę modę: przedsię nie wszytkim to się dobrze przygodzi. aby każda rzecz miała swoią własność a swoią przystoyność: owo zapieraiąc się swoiey płci. iako dla nienawiści. a przy tym trzeba. aby nie podawać się ani do iednych. W czym równie trzeba baczyć na piękność nożki. od których by mogła co wziąć abo pożyczyć. iako to widziano u naszey królowey Nawarry. co iest co nieco omierzłe: przedsię trzeba. mnimaiąc się być barzo foremną. iżby biała głowa czyniła z się chłopca. które widziałem. zaszpicowanym. wżdy białe iest naypięknieysze. poiawiła się iednego dnia na sali balowey. iż widząc ieno samą twarz po chłopczyńsku przystroioną nie można by osądzić. noszących chodaki z zolami na dwie stopy wysokie: kiedy się ruszaią. iako nosiły niegdy nasze panie.a”. czy barzo cudney paniey. tak zgrabnie uczynionym. do iakiey by płci przynależała. bowiem gdyby nawet owa królowa nawarska. owo ta. owym malowanym białym głowam. cale mężczyźńskiey. bądź to dla maszkarów. która iest nayurodnieysza we świecie. ile że trzeba. aby była nieco pośrzednia. rozkaże iey. ieśli iest nazbyt drobna. spoczwarzaią ze wszytkim swoią całą urodę y wdzięczność przyrodzoną.

iaką uczynił król Iszpaniey do swoich Nyderlandów za czasu cysarza Karła. Włoszki. bystrą y wielgiego dowcipu panią. Za czym trzeba iest. cale okryte perłami. ubranych starożytnym kriem po nimfieńsku y modą oney dziewicy myśliwey. iako trzeci orszak. królowey Eleonory. tak doskonale przylegaiące iak tylko możebna. swego oćca. grebini antremonckiey. Ona to dzisiay iest panią admirałką Szatiiońską. Ku końcu festu ziawiła się pani w towarzystwie sześci nimf oreadek. tak iż zdawały się naśladować blask księżyca : każda zasię niesła łuk y strzały w dłoni. w śrybną lamę y w takichże stroikach na głowie. zważywszy iey młody wiek. Wierę. damy dworskiey królowej Leonory. całym okrytym diamentami. które niesły ostatnie danie z owoców. y podała ie cysarzowi z przemówką tak dorzeczną. co było barzo bogate dla patrzenia y bezcenne. poczciwą. Tak owo weszły do sali wiedąc swoie psy ze sobą. które były Francuzki. wyprawiła iednego dnia fest wspanialszy nad ine dla cysarza. owo wedle tego. którą ubiły na łowach. skąd poszło zgoła przysłowie: „Mas brava que las fiestas de Bains. To aby powiedzieć. barzo czuł wielgie ukontentowanie y lubość z tego. czytałem. pomiędzy któ35 36 Podróż książęcia. zasię królowey Leonorze wachlarz ze zwierzciadełkiem ukrytem we wnątrzu. która to dziweczka y bogini przyniesła ze swemi kompanionkami wszelakie rodzaie owoców. która mogła mieć podczas na dziewięć lat. naypięknieysze y naywybornieysze. cudną. który zbudowano na złudę y oblegano niby fortycę (opisuię to kędy indziey). Wspanialsze niż uroczystość w Bains. z takiemiż pończochami y z głową przybraną mnogiemi kamieńmi. iż była we wszytkim wspaniała pani y że rozumiała politykę równie dobrze iako rzemięsło woyenne. trzewiczki takoż były ze śrybney materiey. y wszytkich panów. iż miał tak zacną siostrę y godną iego. swoiey siestry. y przedłożyły cysarzowi y położyły mu na stole pasztety z wszelakiego rodzaiu źwirzyny. Owo można by mi przyganić. swego siestrzeńca. W iedney xiędze iszpańskiey. tak piękną y wypowiedzianą tak wdzięcznie. iż będzie tem. zasię oprócz daru owocu ochwiarowała cysarzowi y królowi Iszpaniey po gałązce triumphalney. którą admirał poiął w drugie stadło. króla. nie byłaby się zdała tak wdzięczną. o teście królowey Węgrów w iey pięknem mieście Benie. aby piękne białe głowy odsłaniały się a iawiły swoie cudności. takich zaznał od swoich możnych y bogatych miest. odziane w płótno śrybne y białe. y z półksiężycem na czele. czem stała się dzisiay. iaki przynosiły. rycerzów y pań dworskich. bogini pastyrzów. Ubrana była podobnie po nimfieńsku iako ine. z sześcią nimf leśnych ubranych ze wszytkim biało. z gałązkami cale obwieszonemi wielkiemi perłami y kamieńmi. całey pokrytey zieloną emalią. dlaczego uczyniłem takowy uskoczek w toku tey rozprawy. wszytkich odzianych w materyą tkaną śrybłem y zielonem. Potem zasię przyszła Pales. A ta bogini była córką paniey Beatryxy Paceszyny. iey brat. 128 . przedsię wszytkie były szmaragdy. cnotliwą. aby przedstawić w części kolor owocu. traktuiącey o podróży. toż miały pończochy z podobney materiey z ciżemką białą: owe niesły wszelaki rodzay nabiału y postawiły go przed cysarzem. tak iż odtąd przewidywano o niey. swego miłego brata. pomiedzy inemi przyięciami. zaintytułowaney El viage del principe35.”36 Miedzy inemi wspaniałościami było. iż podczas oblegania zamku. roztropną. y z barzo bogatym kołczanem przy boku. y pani Lotaryngskiey. iakie podczas można było napotkać (bowiem było to w lecie). iż ziednała sobie miłość y podziwienie cysarza y całey kompaniey. iż wszytkie one panny przedstawiaiące te osoby wybrano y wzięto z naypięknieyszych pomiędzy wszytkiemi dworkami królowych Francyey y Węgrów. cały ozdobiony kamieńmi znaczney ceny. Potem. przybyła bogini Pomona ze swemi nimfami naiadami. iako słyszałem. Flamandki.nie popod pięknemi szaty. Niemkinie y Lotarynki. owa xiężniczka y królowa Węgrów okazała. cysarz.

co wiem od niey y od inych. aby patrzyć a poglądać na piękne nóżki. z murem nieco ponad sześć stóp wysokości. całkie żywych. który iest iasny y srebrzysty. na przyięcie króla Iszpaniey. małe iszpańskie pieski y ine psy na smyczy uplecioney z postronków z czarnego y białego iedwabiu: kolorów. który to wiazd był. zasię ta łąka była tak samo wysoko podniesiona nad ziemią. ich wdzięcznych nożek zasię nie. która była podczas dworką królowey Leonory.remi nie zbywało na piękności. iak królowa Węgrów troskliwa była w tym. kole gościńca. iaką starożytność nam ieszcze zachowała. obkładane złotem y śrybłem. łaniów. żyiąca ieszcze. błyszczący od małych. iak również siłą drzew owocowych. starożytną modą kraiane z karmazynowego hatłasu. które można było oglądać co dnia. przystroiona w szaty nimfieńskie. okryte aftem z pereł. Owo muszę ieszcze uczynić iedno odbieżenie y wygodzić sobie k’woley. z kołczanem wiszącym u boku. Pani Fonten−Szalandrzyna. bowiem na swoiey drodze król napotkał wielgi obelisek starożytney mody. w Lyonie zasię wyobrażono iną y lepiey naśladowaną. zasię ponad czołem mały półksiężyc śrybrny. Niektóre prowadziły ogary. bogate kapitele. A w tym małym lasie igrało wiele małych ieleniów. y hnet uźrzał poprzez ów lasek idącą Dyanę. pięknie szlifowane y rzeźbione. y trzewiczki. mieszanych tak dla osobności swoiey. bowiem przy onem nimfieńskim odzieniu były kusiutko ubrane y mogły przedstawić barzo cudny widok. przedsię obłaskawionych. 129 . tak pełnym. wedle mody. iakie król nosił z miłości dla iedney paniey imieniem Dyiany. którą miłował: ine zasię towarzyszyły y popędzały goniące psy. Owo ieśli ta złuda y to przedstawienie Dyiany y iey łowów nalazło poklask w onym królewskim festynie królowey ungarskiey. umiałaby o tem dobrze opowiedzieć. a zwłaszcza w Ben. drobnych dyamentów: bowiem złoto nie byłoby tak sposobne y przedstawiaiące tak dobrze naturalny księżyc. iako y próżnym aftem. z mnogością pereł a kamieni. Z czego niektórzy sielniey rozgorzeli ku nim z okazania y widoku onych pięknych nożek niżeli od ich pięknych twarzy. Podczas usłyszał Iego Królewska Mość dzwoniące trąby a rogi. ogrodzoną łąkę. uwieszone były na szarfach za sznury ze śrybrney nici y czarnego iedwabiu. nazywano ią takoż Piękną Torsią y ona mi to szyroko rozpowiedziała. które czyniły wielgi hałas. skoro mówimy o takowych złudach y widowiskach. To iest pewna. ciało iey było odziane w kaftan z sześcioma wielgiemi. obsiany śrybnemi gwiazdami. iako słyszałem od godnych pań y szlachty dworskiey. iakoby spieszącą na łowy ze swemi kompanionkami y dziwkami leśnemi. iako y dla wesołości. rękawy y reszta z karmazynowego hatłasu ze złotą obszewką. piękne architrawy. z mnogimi kamieńmi y klenoty znaczney ceny. iakoby w tym samym czasie odbył się wiazd króla Hendryka. barziey niż swoich pięknych liczek. wierę. charty. Podkasana była do pół łydki. iż panowie. y z nayurodziwszych. Ta trzymała w dłoni bogaty łuk turecki. wracaiącego z odwiedzin swego kraiu piemonckiego y swoich fortyc do Lyonu. a Bóg wie. pończochy y trzewiczki z hatłasu. o złoconem żeleżcu z małymi y wdzięcznymi wiszącemi kutasami z iedwabiu białego y czarnego. głowa ozdobiona takoż po nimfieńsku. okrągłemi fałdami z czarno−złotey materiey. włosy iey byty zaplecione grubemi postronkami bogatych pereł. wiele saren. odsłaniając piękną nóżkę y łydkę. temu przytomney. Ine niesły małe spisy z brazylskiego drzewa. która była misternie zasadzona drzewami pośrzedniey grubości. Gdy te wdzięczne festy odprawowały się w Nyderlandach. ile że ponad pięknemi kolumienkami bywaią zazwyczay piękne fryzy a karnisze. wszytko starożytnym kroiem y w wielu inych kolorach starożytney mody. Towarzyszki iey były przystroione rozmaitym rodzaiem odzienia y tafty przetykaney złotem. zasię rogi a trąby. aby wybrać naypięknieysze y naywdzięcznieyszey postaci. szlachta a rycerze onego dworu mieli swą radość. zasię po prawicy swoiey uźrzał znowuż tak samo. łydki a wdzięczne małe stopki tych pań. z gęstymi gaikami pomiędzy owemi y z barzo wielą inych małych drzewek. z naypięknieyszych y nabarziey triumphalnych.

a zwłaszcza kiedy tańczono woltę. wszytkie rezolutki y obiecuiące dać garło za rzeczpospolitą y za Francyią. panów. przyległey do gościńca. wszytkie przybrane po nimfieńsku barzo kusym strychem. gdzie. ile by się godziło y iakoby się pragnęło. rzeknę. iż barzo do serca mu przypadły ich łowy. szlachty y dworzan było tem barzo oślnionych. iako y inych. tam gdzie powiedam o białych głowach wielgiego serca. y które odegrały swoią złudę tak dobrze y tak pięknym kształtem. napatrzywszy się im y pozdrowiwszy barzo życzliwie. iako to słyszałem. który. ochfiarowała iey tego lwa w iakiey dziesięći rymów. nie zbywa na takich. z czego nieiednych widziałem. y wszybkie gotowe przyłożyć ręki do fortyfikowania miasta.Skoro uźrzano króla. aby wstąpić na drugie piątro. iż nie tylko król. y na ieden krok przed Iego Królewską Mością. iak noszą wdzięcznie swoie nożki. przedsię nie tak całkiem po nimfieńsku ani tak wysoko podkasane. Tutay poprzestanę na powiedzeniu. Możecie odgadnąć. y czyniły tak swoie przedstawienia po mieście przed wszytkimi. To uczyniwszy y powiedziawszy barzo wdzięcznie. Pomieszczę tę opowieść gdzie indziey. która podwiewaiąc suknię zawżdy ukazowała coś przyiemnego dla zwroku. tak swowolnie przystroione y podkasane. namiestnikami naszego króla Hendryka. Aby więc poniechać naszey digressiey y powrócić do miesca. iaka płynie z widoku pięknej nożki. które ie przedstawiały. których było przeto razem trzy tysiące. y dziękuiąc im z szczyrego serca. cale łagodne. który był obłaskawiony y z dawna do tego układany. iako iuż niesły k’temu faszyny na ramieniu. wdzięczne a powolne iego rozkazowaniom a prawom. pod postacią onego łaskawego a oswoionego lwa ochfiarowała mu miasto Lyon. wraz wyszedł z lasku lew. One cudne panie ze Sieny na początku zbuntowania się ich miesta y republiki zawiązały się w trzy gromady nayurodnieyszych y nawiętszych pań. iako ie składano w owym czasie. Owo skoro mówimy o rozkoszy. iaki się obiawił kiedy miedzy dwornemi paniami. a zwłaszcza przed panem kardynałem z Ferrary y panem Termem. y wytrząsała stopkami tak miluchno. przedsię nie nazbyt chropawych a źle brzmiących. y rzucił się do stóp rzeczoney boginki łasząc się. y przebierayą. drugie w białą. wierę. ukazuiąc. Owo zważcie. a zwłaszcza królowę matkę. y naydowaliśmy ponad wszytko ine barzo wielgą rozkosz widząc. którzy popadli w zgubę y oczarowali się od tego widoku. co słyszałem od wielu ze szlachty y rycerstwa. Mimo to oczy nasze uniżały się co nieco. y zbliżaiąc się z onym lwem aż do kraia muru oney łączki. iż ta Dyiana y wszytkie iey wdzięczne kompanionki były naypokaźnieysze y naypięknieysze niewiasty. Pani xiężna Walentyńska. iż co nawięcey xiążąt. wdowy a panny lyońskie. z któregom wyszedł. iako iż xsięstwo walentyńskie leży tuż wpodle. którey król się wysługiwał y w imię którey te łowy się sprawowały. tak francuskich. przedsię zwyczaynie my dworzanie rzucaliśmy nasze zwroki na nożki y stopki białych głów. ine w karmazynową. czy mieli przyczynę po temu. iakie być mogły. nie mniey była rada y barzo za to pokochała przez całe życie miasto Lyon. iak tylko możebna: bowiem spódniczki a suknie miały wiele krótsze niż zwyczaynie. pożegnał się z niemi y kroczył daley drogą swoiego wiazdu. bowiem tycze ona iednego z naypięknieyszych uczynków. z przyczyny iż były to wszytko znamienite panie y pirwsze obywa- 130 . która widząc go tak łaskawym a oswoionym wzięła go na gruby sznur ze śrybła a czarnego iedwabiu y hnet przywiędła go przed króla. zwana też Dyiana Połtirską. trzeba mnimać. iż nigdy we świecie nie widziano nic cudnieyszego. Dyiana y wszytkie iey kompanionki uczyniły przed królem pokorny ukłon. ba wszytcy galantowie dworscy zażyli niezwykłey rozkoszy patrząc a pozieraiąc na one nożęta pięknych nimf. iż widywaliśmy na naszych dworzech barzo wdzięczne balety. wydawane przez nasze królowe. iak również od niektórych z miesta. ile podziwienia y przyczyn do pochwały za tak wdzięczne wymyślenie. y w tych rymiech. iż dawały tyleż abo y więcey pokusy. co wprawiło każdego w zachwycenie nad niemi. tak iż w całey pełni ukazowały piękną nożkę y piękną łydkę. iedna przybrana w taftę fiołkową. które wypowiedziała barzo uciesznie. owo była iego somsiadą. Każda gromada dochodziła tysiąca.

co mogło pokusić a rozgrzać nabarziey oziębłych a nieżywych. bowiem twoie wielgie szczudła by się zdradziły.telki rzeczonego miesta. gdybychmy się wszytkie odziewały tym strychem. co zasię sprawiało takoż wiele rozkoszy patrzącym. modą nimfieńską. y stopki misterne y dobrze obute. ile że to wielgie kopyto przysparza iey zbyt srogiey niekształtności. tey rzekła: „Ha! ty mała. kryiomo a pomiarkowanie. bowiem kto by nie miał czem się bić. To iest dobrze dla tych. która równie z nią zabawiała się pozieraniem na ów dywan. Przedsię ieśli cudna było widzieć ich wdzięczne lica. maiące postawę znaczną a wyniosłą. owo równie było smaczne uźrzeć a dziwować się ich wdzięcznym nóżkom a łydeczkom. iż są damy cnotliwe. iżby ich nie było widać. które chciały się podać za takie. wierę. owo ta pani miała przy sobie iedną ze swoich kompanionek. owszem iest tam barzo pospolita. iż w tym mieście nie zbywa na piękności pomiędzy białemi głowami.” Owa pani miała wiele przyczyny rzec takie słowa. całość nic nie iest warta. które są zatwardziałe w surowości lub iey udaniu y które nie chcą zgoła przywodzić na pokuszenie. przedsię także na ich przequintnych sposobach odziewania się. co przymnaża ieszcze lasciwności temu widoku. w nadobnych botkach a pończoszkach dobrze obciągniętych a dopasowanych. a nad ine na sukniach barzo przykusych. na którym Dyiana y cała gromada iey panien myśliwych były barzo uciesznie przedstawione y wszytkie spod ubrania ukazowały swoie wdzięczne stopki y wdzięczne nożki. iako iest w rzeczy. idąc wzorem dawnego czasu barzo wydwarzaią się z tym. iako umieią to dobrze przyrządzić. iedne cudnieysze nad drugie. Dlatego one białe głowy. iako wiadomo. a równie ponieważ dały sobie uszyć sukienki barzo przykuse. potrzebowałby ieno uciąć ci nogę y wziąć ią za koniec ze strony twoiey nogi w pończosze y uczepioney do twoich chodaków. iż nigdy nie wychyli się poza suknię. Takoż w dawnych czasiech piękna nożka mieściła w sobie takową lascywią. y z nożki. Owo dzisiay ieszcze na czym się spiera powabność niewiast a dziewcząt na wyspie Chio? Wierę. można by siła ludu pobić. barzo kusey y nikczemney postawy. które odsłaniaią całkowicie ich piękne nożki y piękne łydeczki. w swoiem pięknem przyrodzeniu co postawa wielga a poczwarna. iako widuiemy ie ieszcze na owych pięknych starożytnościach Rzymu. traci ze wszytkim na swoiey piękności. mnimaią upiększyć a podnieść swoią postawę y przez to więcey budzić miłości a podziwienia. a przynamniey. y nigdy byś nie miała tyle gracyey w twoim chodzie ani też ukazuiąc swoią nożkę. y prowadzą ie w swoiem chodzie tak statecznie. 131 . wey zdaię się na to. iakie nosimy. y nie bez kozery wymyślono ów sposób odziewania się nimfieńską modą: bowiem ona daie siła smacznych aspektów a wdzięcznych pozierków. iako my. iż gdyby miały wolność. iż zdaią się z twoiemi wielgiemi y wysokiemi chodakami na stopę wysokości snadniey maczugą niż nogą. straciłabyś na tym y niewiele byś miała korzyści. iż iako lica zawżdy były podane dla zwroku y mogły być oglądane. na ich piękności a ich ponętach. co warte iest tyleż. uczyniłyby paradę y ze stopki. y z iney ieszcze rzeczy. bowiem taka przykusa kiecka iest ieszcze rozcięta po bokach. które bierą one wielgie y ciężkie szczudła. przedsię z drugiey strony zubożaią swoią piękną nóżkę a piękną łydeczkę. bowiem ieśli stopa nie trzyma pary z nogą co do pięknego obucia y wdzięczney formy. przedsię owe wdzięczne nóżki a łydeczki nie. przedsię ia mnimam. iżby ie miały ukazować światu tak iako oblicza y kryią ie pod przestronnemi sukniami nabarziey iak mogą. y także. bowiem naypięknieysza nożka we świecie ieśli iest osadzona na tych wielgich szczudliskach. iż raz na dworze iedna pani barzo piękney y bogatey postawy pozierała na wspaniały y cudny dywan myśliwski. które ci sprzyiaią wieldze y pokrywaią nogi tak zgrabnie. Ku czemu przypomina mi się. y ieszcze dziś wiele inszych we Włoszech. przedsię trzeba by ci było kryć się oczom ludzkim y zgoła nie poiawiać. iż siła pań rzymiańskich skromnych a cnotliwych. iż chcą okazać swoim mężom przez nieiaką hipokryzią y ten suminenny skrupuł. iżby mogły lekcey stąpać. Podziękuyże tedy modzie tegoczesney y długim szatom.

iżby mogły przypatrować się sakrom. A teraz niechay wychwala.Wiem iednego szlachcica. wszelako zażywaiąc ich tak nieumiarkowanie. aby zakończyć. maiąc ie ładne. to uczyniła piękna nożka a piękna łydeczka: bo też owa pani zasługiwała barzo wszytkimi swoiemi pięknemi cząsteczkami. przedsię cudna nóżka. iako słyszałem tę maxymę od wielu bywałych dworzanów. przedsię niszczycie ich ponętę przez te wielgie szczudła y obcaski. przynamniey niektóre z was. nie spisało ich pochwał. aby mi nie zarzucono. pisałbych ieszcze więcey. iako czyniło to siła poetów. przedsię obawiałbych się. iż mnimał. kto zechce. 132 . łydeczka dobrze utoczona y wdzięczna stopeczka maią wielgą łaskę a moc w cysarstwie miłości. więcey się podaiecie światu w obrzydzenie. aby przyprawić o śmierzć godnego szlachcica. y dziw mi. że wam ich trzeba. moie panie. Co do mnie. Tyle iest tedy. przynależną do znaczney y piękney paniey wdowy. będącey wyniosłey postawy. uźrzał piękną nóżkę odzianą w pończochę z białego iedwabiu. iż widok piękney nóżki a piękney stopki iest barzo nieprzezpieczny. otóż uźrzawszy ią poprzez rusztowania. tak z naszych poetów. iako z inych. rzekąc to małe słówko: Na Boga. iż wielu dobrych pisarzów. iako byli uczynili naprzeciw inym częściom ciała. ine piękności białogłowskie. bawiąc w Remsie na sakrach ostatniego króla. aby chutliwe oczy uwieść ku miłości. iżbyście niechały troski o piękność waszych nóżek. Znałem wielu inych także podobnego przyrodzenia. barzo grzecznego a poczciwego. Wierę. który. nie bądźcie tak chciwe. Dlatego też czynię koniec. iakie czynią dla białych głów. gdybych nadto wysławiał te cząstki ciała. iż zgoła nie troskam się o ine y także iż trzeba mi pisać o inych materyiach y nie Iza mi iest zatrzymywać się nadto przy iedney. niżeli o tem same rozumiecie. aby chcieć podwyższać wasze postawy y odmieniać waszą przyrodę. rozgorzał ku niey tak sielnie. że przydzie mu w obłąd popaść z miłości: owo czego nie mogło sprawić cudne oblicze. moich towarzyszy.

która nie wygasa ani nie ostudza się od dołu niiak. y sama też nie gardzi wysłuchaniem go. iako powiedała Lais. która. które lubią sobie pobłaznować. dziwowała się sobie a poglądała po sobie chutliwie. których pożąda w teyże chwili. żadna piękna y godna biała głowa nie zbrania się przed pochwałą. a zaś te wiedą ią ku tym. iż leczy się z niey wcześniey iak przez śmierzć. Wreszcie przez takie pozieranie a widoki rozpaliła się tak sielnie. iż gdy piękna biała głowa raz poprobowała się w igrach miłości. wszelako nieco w leciech. a przynamniey barzo mało takich. który mydłek. iako iż iedna miłość sprowadza za sobą drugą. która otwiera usta. to chocia rzecz się czasem przewleka.” Piękna biała głowa nie ma nic z tey przyrody. Czym rozpoczynam y powiedam. przedsię wytrwawszy weźmiemy zwycięstwo. Zasię taka iest prawda. y ku drugiemu: „Bowiem co do pożądliwości cielesney − rzekła − nie trzeba mnimać. rozumiejąc swego męża bynamniey nie równym sobie. ieno dla drugiego. który odeymuie ludziom krzepkość do wykonywania ich. iaką iey kto oddaie. iż była zdana iednemu. złorzecząc swey doli. który nie był godzien tak pięknego ciała. barzo nierad iest tego poniechać. gracyą y wdzięczny obyczay (iako to my dworzany zwyczayni iesteśmy czynić dla pirwszego szturmu w miłości). Oto więc iako własna cudność rozpala ogień y płomienie w białey głowie. a ieśli iey górna gęba nabira smaku. y zgoła nie podaie się na onego Narcyssa. iż starość się iey uchyla. zabrałem się do spisania tey rozprawy. ile że każda cudna biała głowa miłuie się nadmiernie. Co więtsza. oprócz igraszek Wenusa. Powiedaią także. Co więtsza. iey serce takoż podaie się y otwiera toż samo. które łase są na miłowanie niegorzey młódek Ponieważ wspominałem iuż wprzódziey o szedziwych paniach. iako też słyszałem o iedney barzo cudney paniey.” Ku czemu zapytałem iey. przedsię wraca się k’temu znowu. a zaś miłuiąc się czyni to bynamniey nie dla się. bądź miłośnikom. brzydził się wszelakiem inem miłowaniem. czy dla piękności ciała „od pasa ku dołowi”. aby dać iakowąś słodką odpowiedź swemu miłośnikowi. iż rozumiała to y ku iednemu. o allomenos pocas. iż każda biała głowa. kładła się w łoże cale naga y pozierała na się we wszytkich postawach. które sprawuie 133 . a skoro raz w tym sobie podoba być chwaloną za swoią piękność. nie starzeią się od pasa ku dołowi. iż gdy byłem pewnego dnia w Iszpaniey y rozmawiałem z bardzo godną y cudną panią. iż pożegnała się ze swoią czystością y ze swoim głupim ślubem małżenskim y zakrzątnęła się za świeżą miłością a nowym służką. iey gęba dolna toż samo go nabira y łakomstwo na to nie popuszcza iey nigdy ani nie folguie z uciskiem lat. nigdy się ich nie oduczy y kontinuacya iest iey zawżdy barzo przyiemna y słodka. tem więcey iest łasa na smaczne mięsko. że wszytkie ćwiczenia podupadaią y uszczuplała się z wiekiem.Rozprawa czwarta O niektórych białych głowiech szedziwych. aby ich użyć sumniennie. miłuiąc siebie i w sobie samym rozlubowany. y im więcey kto posuwa się w lata. miłuiąc się y rada będąc z sobą sama y na osobności. gdy tak iest cudna y pożądana przez kogoś. se hazen viejas de la cinta hasta abaxo” − „Iż żadne cudne białe głowy. ni mniey ni więcey iako ktoś nazwyczaiwszy się do dobrego stołu. radniey iuż przez iaką długą chorobę (powiedaią lekarze) lub ine przypadki. ta rzekła mi owe słowa: „Que ningunas damas lindas. Odpowiedziała. chociay się zdawa. abo też dla chuci y appetytu w pożądaniu. iako to rozumie. bądź mężom. iż nie zmnieysza się zgoła od starości. iako powiedaią lekarze: tako też im więcey biała głowa zachodzi w lata. owo hnet iuż spodnica podkasa się ku górze. tym więcey owa rzecz przygodzi się człowiekowi. którego nawykła. tak iż ieśli to zmierzi się na iakiś czas.

one umory wysuszały się y strawiały. poradził iey. iż nayczęściey iak mógł pomazował ie nasieniem. skoro indziey przytoczyłem takich wiele. aby dostać po targowey cenie. y gdyby nawet starsza biała głowa nie umiała iuż kłusować iak przystało y nie trefiało się jey iuż iako w iey młodych leciech. oprócz towaru Wenusa. aby lepiey rzec. bowiem więcey iest niż pięćdziesiąt lat. a to dla wielgiey chęci. spytała się iednego dnia lekarza o radę. iaką się ma. 37 Ze starej kury jest lepszy rosół niż z innej. podpalały swoie ognie drugiemi y nowemi mężami a miłośnikami. a nie zaś żelazem. którą z niey ciągnął. wiedzą. odstawiony od tey rozkoszy. wszelaki żar i wszelaką materyą. tem barziey smakuie. iż: „Una galina vecchia fa miglior brodo ch’un ultra. iak była wdową: co się iey nie przytrefiało za czasu iey męża. który się nabyło: owo talent. aby dobrze wykorzystać rzecz y towar. który się ma w dłoni. który im drożey przychodzi. którzy poswarzyli się o nią y wyszedszy z mieszkania ięli szpady w dłonie y poczęli się bić: wystawiła głowę oknem y krzyknęła im: „Señores. przedsię taka iest czarna iako pirwszego dnia: a myię ią nie rzadziey iak co dzień. Siła pań i kawalerów. kręciła się y wytrząsała w taki sposób y tak krzepko a gwałtownie. 134 . które gorzały w swoiey starości równie dobrze iako w młodości y które gasiły lub. spytała go. izby nie nalazła iakowegoś ciury za uieżdżacza. lepiey czuie się z niemi iako z naymłodszemi. owo przyczynię tu niektóre. tem smacznieysze mu się zdały. iako dla rozkoszy. mimo iż była dosyć przestarzała. Tak też powiedała iedna kortezana iszpańska dwom dzielnym rycerzom iszpańskim. przyimuie w się. wierę. wżdy iednako nie masz tak starey kobyły. „Owo − rzecze pani − nie masz szczęścia dla mnie. ieśli żąda gonić i ma pragnienie być pokłuta ostrogą. fonduiąc swoie racyie na tem. Powiedam dla białey głowy. która. iakie przedsiębrali razem. y to dobrych. która. iż trzęsło się pod nią nie tylko łóżko. gdy przyszło do tego. w iakichkolwiek byłaby leciech. widząc iednego dnia młodego szlachcica maiącego dłonie barzo białe. On tedy. którzy czynili takowe frymarki. Kortezany rzymskie y italskie. iako że lepiey iest być suchą niżeli wilgotną. co o tym mnimać. Lekarz. owo posiada piniądz y sposoby.” Słyszałem o iedney białey głowie w dość poważnych leciech. ba czyniła te kuracyie z nowym mężem y z nowym miłośnikiem. to byłoby mi teraz rzeczą zbyteczną. mnoży się tak po trzykroć. który był dobry frant y który chciał iey w tem wygodzić. ieśli możebna. ieśli iey kto chce udzielić. iżby mieć takie: odparł śmieiąc się y błaznuiąc. rozumiem. mis amores se ganan con oro y plata. iak myię niem moią rzecz (nazwała ią cale swoiem imieniem). z któremi zażywa się tyleż lubości y tak samo dobrze. Przyczyniać przykładów wielu białych głów.” Oto iako wszelkie miłowanie drogo nabyte iest smaczne. nie zasię dla mężczyzny. bowiem bywaią nieiedne białe głowy szedziwe. Pani posłuchała tey rady y przychwaliła iey sielnie. non con hierro” − „Moią miłość się nabywa złotem a piniędzmi. co by czynił. bowiem sprawa tego żąda y wspomaga się takowemi przykłady. aby się wydała znowu y wypędziła tym strychem umory ze swego ciała. któremu w tym cała praca y wszytkie znoie przypadły udziałem. przeciw mnimaniu Eliogabala. maią ową maximę. iż była barzo wilgotnawa y napełniona wszelakiemi złemi umorami. ile że na skutek pilnych ćwiczeń. nawet po stokroć. bez trudu a pracy. który kosztuie.się barzo łaskawie. która. chociaby nawet y nierad był temu. może poniechać iey zawczasu. ile że lepiey rozumieią sposoby y obyczaie. ba cały dom. Słyszałem o iedney znaczney białey głowie. w miętkiey a wdzięczney łożnicy y barzo dogodnie. który miłował ią tyleż dla miłości piniążków. aby utrefić miłośnikowi do smaku. paniey trefnieyszego słówka niż bądź iaka ina w iey czasie. kształtem szabaśnika. iako słyszałem. Wszelaki towar. kiedy podeydą w lata. chcąc się ponownie wydać. przedsię biała głowa. które do niey przystąpiły y trzymały się iey od czasu. barzo nie do smaku iest sakiewce. ba. który im barziey drogo kupował potrawy.”37 Horacyusz wspomina o iedney starce.

bowiem iuż była barzo w leciech. gdy była przez zapomnienie obnażona do połowy ciała y Karakalla ią uźrzał. które to cnoty podeszły wiek y ćwiczenie iey przyniesły. przedsię wniesła mu w to małżenstwo czterysta tysięcy talerów. zaniósłszy iey bilecik. chocia były cudnieysze y młodsze od tamtey. Ta odpowiedź nie była bez dowcipu y czysto iawiła chęć powąchania się ze swoim królem. Czyta się ieszcze o Iuliey. taki był krwiożerca: „Otoć. wdowę po nieboszczyku Facynie Kanie. iakie miał. nagle. którego nie nazwę. które umiała pięknie przytaczać. ieśli biała głowa prowadzi rzecz roztropnie a ustawicznie. iż iednego dnia. ubraną y uzbroioną za chłopca. nie licząc inego statku. Wreszcie po wielu namowach.a.. nabarziey nawidził Sezonie. rzekł ieno te słowa: „Ha! iakże barzo bych chciał. wierę. wierę. znaiomego mi. bowiem była barzo cudna y barzo bystrego dowcipu. skoro ów tak ią miłował. o małym ponkciku honoru. iżby ią ucięto. piękna szyia. Trzeba mnimać. grzeczna starucha! Latynowie nazywała takowe trzęsienie a poruszanie: subare a sue. Bowiem chocia to powiedaią. aby miłować y brać za męża tego. iaką miał dla niey. iakoż ta bez nadmiernego wysiłku w obronach poddała się. trzeba sądzić. iżby powiedział królowi. a nie im byli podlegli?” Na to dobre słowo y dobrą wolę zaślubił ią y sparzył się z nią sumniennie. przy owey całey wielgiey miłości. aż nawet pokazował ią niekiedy swoim przyiaciołom całą nagą y dawał im widzieć iey sztuki y zwinność we wszelakiey sprosności. macochy rzeczonego cysarza. trzeci kniaź Mediolanu. y wiódł ią zwyczaynie z sobą do obozu. z którego nigdy nie przygodzi się co złego. iżby iey nie powiedział. Wszelako niemała to była rzecz być cysarzową y dla takiey części wszytkiego się snadnie przepomina.a musiała być y barzo nikczemnego serca. pirzścionków a klenotów. zasię iey córka zdruzgotana y przygwożdżona do muru. aby lepiey rzec. barzo często. wierę.Jeśli wasza łaska. iakoby w rozpaczy. Mimo to. y iadącą takoż na koniu. ale z przyczyny iey wielgiey iurności a wszeteczeństwa.” Szlachcic. przedsię w moiey iest mocy. czego świadectwem te słowa. co znaczy się: iako świnia abo maciora.Oto mi. mimo iż była iuż znacznie w leciech. iżbychcie dawali prawa.. y że barzo często. czyż nie wiecie. y wielgiey przemyślności w uświadczaniu tego. co chce. które iey stały się stopniem do wywyższenia. który na iey łonie niedawno przedtem zabił iey własnego syna. panie. broniła się iako mogła. pojął w drugie małżenstwo Beatryczynę. iż nie iest dobrze igrać ani też mieć sprawę ze swoim królem. k. spierając się na swey potędze. które sięgały wyso- 135 . który chwycił okazyą za łeb y pospieszył odwidzić panią w iey kownacie. Owa Iulia była barzo miłowana od swego męża. wyrzekła te słowa: „Co mu macie powiedzieć? − rzekła. nie mógł poniechać. którzy odmówili czego swemu królowi lub władcy. barzo iuż szedziwą. Będąc rozmiłowany y goreiąc dla iedney barzo cudney y godney białey głowy. przeszyta mieczem przez setnika. kontentuiąc się tym responsem. aby rzecz skończyć. który. kiedy ią ściskał y dotykał iey cudney szyi. Ona. Podobne słowa rzeczono iednemu z naszych trzech ostatnich królów. zamyśliwszy nieco. iednego dnia dał iey poznać barziej obszernie swoię wolą przez iednego zacnego szlachcica. gdyby mi było można!” Aż ta: . rzuciwszy iey wprzódy pirwsze pociski y słowa miłosne. zaniósł go wraz królowi.. − Nie insze iak ieno to: iż wiem dobrze. Ona. Aby wrócić do oney Iuliey. iakie w niey było. iakoż ów cysarz przedkładał ią nad wszytkie ine białe głowy. wierę. Filipo Maria. Czytamy o cysarzu Kaligule. przedsię nic nie podupadszy na swoiey piękności. iż wiek nic nie umnieyszył w oney białey głowie urody y żarkości. iż iesteście cysarzem. nie zapominaiąc zwłaszcza o wielgim lub. trzeba wyiąć ten punkt. iż ze wszytkich swoich żen. że nigdy na dobre nie wyszło temu abo tey. aby ią k’temu nakłonić. która wszakże nie była winna złośliwości swoiego oćca. niegłupia.” Ha! ha! uboga niewiasta zgineła z nim razem. macosze Karakalli cysarza. zaczął co naypilniey przemawiać.. iż była szczyra k. z mnogością pięknych racii. umie on radziey wziąć y nakazać niżeli pytać a prosić. nie tyle dla iey piękności ani kwitnącego wieku. ów szlachcic spytał się iey.

która od młodości y przez całe życie nie ruszyła się kształtem westalki z głębi klasztoru. iakie stoczył we woynach y oblężeniach. to iest: iż postarzawszy się y doszedszy pięćdziesięci lat. iżby świat nie miał wątpienia. Przeznaczony był od oćca y matki do nauk: ku czemu posłano go w ośmiu leciech do Italiey na studiowanie. przedsię nawięcey onych dzielnych iunaków są to bękarty. mimo którey wszelako stała się podeźrzana swemu mężowi. Mnimać radziey należy. iakie widziano od czasu świętey Elżbiety. kazawszy tam wznieść namiot y sposobny budynek.kiey ceny y zacierały iey szedziwość. iakie w tym miała. iż pragnęły nieraz. bowiem nie miał sobie równego na rękę w całym kraiu naszey Francyey. nie bawił się tem wcale. którego zwano kapitanem Burdeilem. którego widziano iako srogiego gracza na dworze. możebna. Wey y dlaczego miałyby niechać tego będąc w leciech? Toć nawet i po śmierzci niektóre miewają iakoweś podrygi a czucia cielesne. y naypospolitszem. a nawet siła takich znałem y słyszałem ich słowa. obstaną tu za świadectwo. wydostawszy się na świat w wieku pięćdziesięci lat. które są temu przyzwyczaione od naymłodszych latek? Żali szedziwość ma ie wstrzymać. barzo nawidziła moią matkę. Konstancyia. y zaślubiła się z onym wielgim Szaneiem. y miał z niey ukontentowanie. chocia był moim bratem nie krzywdząc tey czci. zali starość zbawiła ią smaku w igrach miłosnych. iż mnimano go być podstawionym. cóż maią owo czynić nasze panie. czasu ostatniego szturmu. wdowie. iako mi rzekł raz pewien pan z nie leda iakich. których. bez inego szukania porady u lekarzy. A co nalepsze dla nich. Ieśli takie to czynią. które iest naysprawnieyszem likarstwem. iżby iuż miały pięć krzyżyków na sobie. Miałem niegdy młodszego brata. iż takowe mixtury. Zabito go przy braniu Hedynu. barzo niezwyczayna persona. będącey przy księżney Ferrary. Siła inych mniszeczek poczyniło takowe sztuki. bądź to w małżenstwie. xiężna Ferrary. iż owoc iey był źrzetelny: który był iednym z nawiętezych cudów. iż wielgie ćwiczenie. Historia Neapolu powieda wszelako. aby nie tykały y nie smakowały niekiedy dobrych kąsków. iednego z dzielnych y walecznych rotmistrzów swoiego czasu. Wyrosła z niego. za które podeźrzenie śmierzcią ią zgładził. którą trzeba potem wyganiać przez parzenie się a społkowanie. iż rozmiłował się znacznie w iedney szlachciance francuskiey. gdzie żyła w czystości. bez iney obawy y zgorszenia. na których osąd w tym się zdaię. królowa Sycyliey. iakie iest. niektóre nie ważyły się uszczknąć z obawy wzdęcia ich zdraycy żywota: tak iż siła bywa takich. bowiem była w mieście akademia. iako że to pani Renata Francuska. bądź inaczey. którą nazywano panną Delaroszanką. y zaszła w ciążę w wieku pięćdziesięci y dwóch lat. począwszy dziecię. dlatego też zatrzymała go. radniey bawił się umizganiem a miłostki: tak barzo. tyla poliwek łudzących y inych drogów dających żarkość a siłę ku ogrzaniu a wzmocnieniu ich żołądka szedziwego a zimnego? Owo nie trzeba wątpić. aby posmakować cielesności w swoim wieku barzo źrzałym. nie maią iuż obawy zaścia w ciążę y podczas maią wolne pole y wszelaką swobodę igrać a zbierać zaległe czynsze rozkoszy. aby nie potrzebowały lękać się brzemienia y mogły sobie folgować sumnienniey. nie będąc przedsię piękną y cale zmurszałą. wierę. iż chadza figlować bokami. O czym muszę przyczynić tu małą powiastkę. Widzicie owo. ieszcze iey dodawało żądzey a pochoci. Muszę to o nim powiedzieć. które więcey sobie folguią w miłowaniu od pięćdziesięci lat w górę niżeli od pięćdziesięci wstecz. które chciała powić na Łąkach Palermańskich. iżby tam odprawował swoie nauki. krzepiąc a utrzymuiąc ich zwątlały żołądek. y miłowali się znacznie na- 136 . Znałem iedną opatkę z Taraskonu. która zrzuciła sukienkę y poniechała religiey w wieku wyższey pięćdziesięci lat. po kryiomu sprawuią ine ieszcze pożytki: iż ogrzewaią ie w ciele y sprowadzaią im nieiaką gorącość weneryczną. których użycie praktikowały tak długo? Y cóż się stanie z tylą zacnych rosołków krzepiących. Iadąc popasał we Ferrarze. siostrę pani Diuszesowey z domu Talardów. iaką mu oddaię: bitwy. O wielu znacznych a pośrzednich paniach słyszałem w takowych koniukturach. bulionów subtylnie przyrządzanych. chciała zasmakować słodyczy cielesney y poiąć męża. Wszelako iż nie był do tego zrodzony ani sposobny.

potem zasię poszedł odwidzić królowę. Ona.” Y to rzekłszy odchodzi. iak z iego weźrzenia. iż ona w sobie tem barziey poruszyła się y uczuła. podięła go barzo łaskawie y. bierąc go za rękę. zabawiwszy kilka dni z moią babką y matką. ba nic nie czuię ruszaiącego. iż wyrzekła oną maximę o pięknych białych głowiech. wedle moiego osądu. a zwłaszcza o tych. y miłowały. ażeby zmierzyć ku końcu. po czym wzięła go za rękę y rzekła: „Móy kuzynie (bowiem tak go nazywała. skoro tylko na nią wstąpiłeś. tu pod tobą pogrzebioney. zmierziwszy sobie sielnie nauki y nie widząc się do nich sposobnym. gdzie stoią te słowa: „Quaeso. musiała wzruszyć się zrazu. Owa pani. która go miłowała y lękała się barzo. bowiem kroczę po barzo stałym kamieniu. musiał powracać. odwiózł ią aż do Pariża. zawsze przechodząc się. tak z iego dowcipu. aby ią wziął ze sobą do Francyey y na dwór królowey Nawarry. iż ta godna istota. One wdzięczne przypowiastki przywodzą mi na pamięć nagrobek iedney kortezany. iako że była ćwiczona we wszelakiem trefnem rzeczeniu y wdzięcznie go zażywała. Kładę to tutay więcey dla trefności a pośmiechu niźli dla czego inego. abyś iey użyczył iedno Pater noster y Ave Maria. Owo. których się kochało. iako że iedna córka pana Albretowa wydała się do naszego domu Burdeilów. wodziła go po kościele blisko godziny lub dwóch. aż móy brat. bowiem sielnie trąciła Lutrem. nie trzeba się tak dziwować owey paniey iszpańskiey. Oto mnimanie tey dobrey xiężniczki. kiedy wróciła z nieszporów. y wielu inych osobliwościach. co mu rzekła. miarkowałem dobrze. po których przyiechał odwiedzić matkę. bowiem była biała głowa wielgiego dowcipu y trefnego rzeczenia y wdowa piękna. w wieku dwudziestu czterech lat. iżbyś mnie iuż nie gniótł y nie tarmosił więcey. Owo nauradzawszy z nim podostatkiem (iako iż w przyrodzeniu a komplexyey tey godney xiężniczki było nie gardzić wdzięczną pogwarką y obcowaniem z poczciwemi ludźmi). y mi137 . Nieboszczyk brat nie chybił temu. taki to był urodny szlachcic. przepytuiąc siła nowin o woynach piemonckiey y italskiey. proszę cię. w czym brat sprawił się tak dobrze. wówczas w Po. iako iż była nabarziey ludzką xiężniczką pod słońcem. pogrzebaney w kościele Nayświętszey Panny de Populo. która rada barzo była ią uźrzeć. od słowa do słowa. którey przyszedł się pokłonić. iako to iest pobożna służba mieć pamięć o zmarłych. którey się było zmarło przed trzema miesiącami. izby iey się co nie przygodziło. kuzynie” − rzecze mu. „Wżdy miarkuy dobrze. nie wracaiąc do domu. przedsię dlatego nie palę więtszego ognia na kominie ani też dmę wyższey).wzaiem. barziey z trefności y kształtem wdzięezney pogwarki niżeli ze stateczney wiary. Zostawię cię tedy k’temu. zatrzymała wreszcie mego brata wprost na grobie panny Delaroszanki. viator. poniechał ich ze wszytkim y pociągnął na wyprawę piemoncką y parmeńską. Skoro dusze maią czucie po naszey śmierzci. Aż brat: „Pani. zali nie czuiesz. A choć tego nie czułeś z powodu grubości kamienia. Owo. nie trzeba wątpić. by ci się coś ruszało pod tobą y pod nogami?” − „Nie. przy którey była niegdy y która ią przekazała pani Renacie. y pokropił ią wodą święconą. nie ma wątpienia. iż była zeń zadowolona (bowiem był barzo bystrego ięzyka). y De profundis. proszę cię. Brat. będącym podczas w estymie. ne me diutius calcatam amplius calces” − „Przychodniu.” − „Owo powiedam ci − rzekła wonczas królowa nie dzierżąc go dłużey w zawieszeniu − iż iesteś na grobie y ciele biedney panny Delaroszanki. która co nieco się z nim pokrzywiała. będącą podczas na dworze wraz z królową Nawarry. y we wszytkim doskonała. gdzie nabył niemało cześci. którą wey tyle miłowałeś. Po nieiakim czasie. przez co pozyszczesz sobie imię barzo wiernego miłośnika y dobrego krześciiana. po tylekroć mnie ugniótszy y utarmosiwszy. wrócił się stanąć przed oćca. iako że był młokos y bez żadnego statku. prosiła mego brata. skoro ta wyszła za mąż i udała się do Italiey. Małgorzaty. Bawił się tem rzemięsłem przez pięć do sześci miesiąców. świeżo zmarła. które były na dworze. gdzie podczas bawiła królowa. iż miłowały się barzo. która ie wyrzekła. Móy brat. odwołany od oćca. pani” − odparł. który widział go mało sposobnym do nauki.” Łacińskie rzeczenie iest przedsię mistemieysze. rad z oney wdzięczney kompaniey.

Co więtsza. wiem dobrze. co się tyczę miłowania a pożądliwości. umieią dobrze ubezpieczyć się odeń y orzeźwić. dziękować Bogu! nigdy tego nie czyniłam tak dobrze. Byle to tak trwało i ciągnęło się aż do moiey ostatniey starości. lub z zimna y gorąca. iako się widzi ie w Rzymie. iż fondamenty ich są lepsze y pięknieysze niżeli inych. zasię barzo mało dla oney z dołu. tak iż z tego. które okazuią dobrze ieszcze. Słyszałem o iedney barzo piękney y godney białey głowie. aby ią przyszedł nawiedzić leżącą w łożu. iaką znał u niey niegdy. ani od dżdżu. iako piękne galery y statki buduią się y przerabiaią na starych kadłubach y dawnych łodziach. patrzcie! (to 138 . iż iest zmurszałą od dołu y że nie zostało ieszcze co nieco dobrego y pięknego. y ruina ich pozostałe ieszcze podziwu godna y przeraźliwa. ani od wichru. którzy. owo warte są pewnie tyleż co owe budowane y ciosane z gruntu od nowa y z nowego drzewa zrębanego w lesie. gdy naydą iakie stare ruiny a fondamenta. którą podiął. iż są zawżdy te same y że zgoła nie odmieniły się ani zszedziwiały. ku tey rzeczy owa pani iszpańska przytoczyła siła pięknych racii y wdzięcznych przyrównań. Tak samo niektóre cudne białe głowy tracą blask y piękność swoich wdzięcznych liczek przez rozliczne przypadki. burze a pierony. z którey wróciwszy y nayduiąc ią cale odmienioną z tey cudney twarzy. gdy zaś on przyszedł ią odwidzić w dniu. Wierę. nie trzeba stąd mnimać. y na czym nie iest źle budować. iż nalazła sposób. starych y wspaniałych budowli z dawnego czasu. iako teraz czynię. Owo tyle utrapień a przygód trzeba się strzec dla swoiey piękności u góry. Przydźmyż teraz do iney maximy. ku temu iednego dnia udała chorą. które tam nie dosięgaią. wszelako. z czego iest iawne. iako iż nie są tak wystawione iako te od góry. iż nie chciał iuż się iey imać ani też wznawiać z nią ubiegłey rozkoszy. tak iż na tych ruinach buduie się ieszcze barzo piękne gmachy. nie rozwodząc się iuż więcey nad tym przedmiotem. budząc podziw a grozę w całym świecie. czem były. takoż radzą sobie na zimno rozmaitemi sposoby. która rzekła iednego dnia do swego służki: „Nie wiem. a zwłaszcza iż nic nie postarzały się od pasa do dołu. co mi kiedy przyniesie starość za więtsze utrapienia (miała podczas pięćdziesiąt y pięć lat). iako widzi się często w budowlach. Ieśli skwar im dolega.” Owo.łuią. których ruiny ieszcze pozostały piękne. wraz muruią na nich y radniey niźli na nowych. iaką możecie im wyświadczyć y którą nabarziey nawidzą. Słyszałem o iedney znaczney paniey. ani od słońca. Ona wyznała się na tem y sprawiła tyle. od wszelakich barwiczków. przez to tak ią sobie zbrzydził y oziąbł dla niey. iakie sobie nakładaią. mnimaiąc uczynić się pięknieyszemi y psowaiąc tym wszytko. przedsię to iest nawiętsza słodycz. która była niegdy barzo cudna y barzo łasa na słodycze miłosne: owo ieden z iey dawnych służków stracił ią z widoku na przeciąg czterech lat dla iakieyś podróży. że się widzi piękną białą głowę zmurszałą na twarzy. czy nie widzi się często. Widziałem także często. mimo iż niewiele maią z minioney krasy. równaiąc one cudne białe głowy do tych pięknych. tyczącey owey piękności urodnych białych głów. one wspaniałe kolizea y wielgie termy. powiedała owa pani iszpańska. y inych. które długo pozostawały w porcie bez pożytku. ani też miałam w tym więcey rozkoszy. kiedy im powiecie. co gorsza iest. która nie umnieysza się przez szedziwość od pasa aż do dołu. iakie nasi dobrzy architektonowie a budownikowie przedsiębierą. przytoczyłem tu y indziey siła przykładów. nic mi ona więcey nie wadzi ani nie żałuię minionego czasu. iż gardzicie mną z przyczyny mego lica zmienionego przez wiek. przedsię na części spodnie nie przykładała sobie inego kosmetiku ieno przyrodzoną spermę. lub od słońca y xię-życa. y. iako szczyty wysokich wież bywałą unoszone. przedsię macie. zasię spodek pozostałe zdrowy y cały? Bowiem zawżdy burze imaią się takowych wyniosłości: nawet wichry morskie nadżeraią a ziadaią kamienie od góry y drążą ie radniey niżli te od dołu. y rade są chwalone. nie cirpiąc tam ani od zimna. ani xiężyca. zniszczone a popsowane przez wichry. nowych. rzekła mu: „Wasza miłość.

który czynił tyle szaleństwa. którzy patrzyli na jego obroty. „Owo. ile iey czerpała wprzódy ze swoiego oblicza. Ku czemu słyszałem o iedney godney białey głowie barzo trefnego dowcipu y rzeczenia. Ba. pozieraiąc na nią a nayduiąc ią tamże równie piękną y gładką iak niegdy. Słyszałem to od niektórych. y nogi miały cale piękne. tak samo iako nieiedni. bowiem cały dół y pośrzodek. popadła w tak wielki gniew a urazę przeciwko niemu. Takoż widziałem wspaniałego karosza. barzo wiele radości. to was nie oszuka. którey gdy iednego dnia mąż zapytał się. za czym dawała się czesać swoim dworkom. który miał zarząd stadniny królewskiey. Widziałem raz w stayni królewskiey konia zwanego Kwadragantem. tak dobrze są uchodzone y zachowały swoią wdzięczną zwinność. tak iż świadczył jeszcze swemu królowi y wszytkim. iak kiedy pan Karnawalet go układał. y który był rówieśny Kwadragantowi. stawszy się. w tey samey chęci. y uda. Słyszałem o tym także od niektórych mężów. które tak były dobrze wyuczone z młodu. y chuć. czemu sierść w iey spodku nie obielała y nie oszedziła się iako ta na głowie. Tę naukę wam daię. Miał więcey niż dwadzieścia dwa lat. nie zaś tak ine członki. którzy wolą ku dosiadaniu przystarsze białe głowy. powiedaiąc. od dołu. czy to w dniu walney rozprawy. owo nic nie naydowali w nich odmienionego iak ieno samą twarz y tak samo żądali parzyć się z niemi iako w ich młodych leciech. bowiem był wprzódzi iego. nawet z kortezanami. nie kara się tego y nie czyni pokuty. y mocy. a zwłaszcza w tym samym przyrodzonym cieple y także appetycie a zdrowiu. Pan Antonio. zmienioną na cudnem licu. rycerzu. bez tego iżby ów nicpotem ze śrzodka od nich cirpiał. którego ustanowiono za stadnika. nayduiąc w tem tyleż delektacyey. która. które z tego stały się białe y szedziwe. wasza miłość − rzekła mu ta biała głowa − owo iako wy mężczyźni się mamicie! Na iny raz nie daycież tyle wiary łgarstwom naszych zwodnych liców. bowiem ta część sprowadza mnogo boleści. To samo widziałem też u iednego wielgiego bieguna zwanego Gonzagą. Dał ie uczuwać y napawać się niem inym moim członkom y moiey głowie. iż nie chciała go nigdy oglądać w zwierzciadle. nie mieszkaiąc popadł w stateczne chucie y ukąsił ciałka. rzekła: „Ha! wierę. w piękności y tak samo łakome sprosności.mówiąc odsłoniła mu całą połowę nagiego ciała od dołu) Czy owo tutay iest co zmienionego? Ieśli moie lico was oszukało. czy też do uieżdżania y dla uciechy. gdy iey się przygodziło parzyć w dzień ze swoim przyiacielem. y nieboszczyk pan Longewił chciał mu zań dawać trzy 139 . iako powiedaią lekarze. przykrywała sobie twarz piękną chusteczką białą z cienkiego olandzkiego płótna. które mnimał być iuż nadgnitem y zepsułem. we swawoli. owo panie nazbyt gorące w tey rzeczy staią się hnet siwe. którzy naydowali swoie starki (tak ie nazywali) równie pięknemi od dołu iak kiedy. ten spodek zdrayca niegodziwy. przy widoku iey twarzy. podagrów y chorób. aby cudne białe głowy zestarzały się tamtędy. by piękność iey przemineła. które znoszą za niego choroby y cirpienia. przedsię zostaie sam cale nie zmieniony y w tym samym kształcie. pokazał mi go w Mun iednego dnia.” Ina biała głowa. radniey niż młódki. bowiem dołem nie można było twirdzić. góra nie oziębiła y nie poraziła batteryey dólney y aby się nie omierził. zasię w nagrodę przeglądała się y pozierała inemi częściami. bowiem reszta naszego ciała nie zawsze iest im podobna. iak szedł stępo y kłusa. y woltą. równie dobrze. y włosy moie. kiedym przeieżdżał owędy. z obawy iżby. podobnie iak owa. iż tego iest niegodne. z mantuańskiey stadniny. uchodzonego za czasu króla Hendryka. zresztą iluż iest mężczyzn. przedsię chocia był tak stary. iż nigdy nie widzieli. ba upewniali mnie.” Dopiroż szlachcic. sprawował swoią rzecz barzo należycie y niczego nie przepomniał. Oto dlaczego urodne białe głowy nigdy nie starzeią się owedy na żaden z dwu sposobów. iż w starości nic im nie można przyganić.” Miała przyczynę ta pani tak mówić. y skłonność podobną iako niegdy. którzy barziey nawidzą stare kobyły. Słyszałem o iney białey głowie. a także równie ustawiczne w chuci. którzy z niemi się wąchiwali.

iż starszą. barzo pięknego y silnego rumaka. które zdaią się być w starości. a mianowicie: w czym chwała więtsza. lub ochmistrzynią panien lub dziwcząt u dworu. 38 Wysokiej rangi. Toż Flora chlubiła się. niż insze. które w starości warte są tyleż co ine w młodych leciech y daią tyleż rozkoszy. iako iż philozophowie barzo często ią nawiedzali y chadzali uczyć się w iey szkole. to iż są barzo szczodre y wspaniałe w utrzymywaniu swoich ieźdźców y masztalerzów. którzy bierą cięższy piniądz y chcą sutszey ordynaryey. która z nim była. co doświadczyli tego. co ma się przeciwnie niż u koniuszych. toż mówią. 140 . toteż pan iego. gdzie też służył mu barzo dobrze. y iego pan zażywał go nieraz w walnych bitwach. lub ochmistrzynią córki królewskiey. Mógłbych wymienić nieskończoność inych. iako powieda Włoch. Widzi się ią. nie zdarzyło się widzieć lepszego odeń. abo na kownaty królowey. Ci powiedali. sobie zachowuiąc dobrą część. Niektórych słyszałem mówiących. a którego darował mu pan Sabaudzki. iż płochość a gorącość. ze starszych. swoiemu xiążęciu y sprawie. iż dla rozkoszy a mnimania o sobie więtsza to iest chłuba zwyciężyć roztropność. niełacno daią się uwieść. nazywano też go Nieszczęśnikiem. barziey niżeli z młodych głupków szlachcieńskich. a którego zwano Kumem. Owo też sławna kortezana Lais chlubiła się y wysławiała sielnie. zasię roztropność y oziębłość. Iakoż zda mi się. abo na ine wielgie zgromadzenie szedziwą panią wielgiey godności. iakąż rozkosz i iakąż więtsza radość można mieć w duszy. że dobry koń nigdy się nie zeszkapi. nigdy wiek nie przeszkodził im. które w bitwie nigdy tyłu nie podadzą. iaka żywie w szedziwych osobach. kto zasię ie zwiedzie. Co więtsza. iżby mu służył w bataliey drewskiey. aby się nimi posługiwał w bitwach. Nieboszczyk król Hendryk będąc w obozie amieńskim wybrał dla się na dzień bitwy iednego gniadosza. gdzie mu służył barzo skutecznie. iako powiedali co naytęgsi konowałowie w obozie armeńskim: czemu niemało się dziwiono. którzy tego siła widzieli. królowey lub wielgiey xiężniczki. iż do iey bramy przychodziły wielgie senatory rzymiańskie. Nieboszczyk pan Giz posłał do swoiey stayni eklerońskiey po gniadosza Samsona. Kapitan Burdet dostał Turka. Iako bywa siła starych koniów. przedsię król Karol nie przyzwolił na to. d’alta guisa38. kiedy go darowano królowi. z których nieiedni mówili mi: iż uieżdżone bydlątko barziey iest pocieszne niźli dzikie y które nie umie nawet chodzić. iako że były w swoiem czasie barzo dobrze obuczone y wyieżdżone. y rozdzielił ie tym y owym ze szlachty. czy młódkę. ilu tylko było tych stadników. Chocia był taki stary. przeto świadczę się w tym dzielnymi ieźdźcami. Zdaię się na tych. wżdy nigdy bych nie skończył. wieldze go sobie cenił. ten w więtsze stąd uroście mnimanie u ludzi. na którym król Hendryk był ranion i zabit. Tak samo iest siła białych głów. Słyszałem iedno zagadnienie w przedmiocie białych głów szedziwych.tysiące franków renty. czy w tym. iako bierze na się oblicze surowey. niż kiedy się widzi wchodzącą abo na salę balową. iż dosiadaią starey kobyły. tak iuż się nazywał. Za czasu pirwszych woyen nieboszczyk xiążę wziął z Mun dwudziestu dwóch ogierów będących tam za stadników. Nigdy nie był czasu swey młodości tak dobry iak czasu starości. zginął potem na febrę. będącego tam za stadnika. którzy nie bierą tyle od koni uieżdżonych iako od młodych y dopiruczko do uieżdżania: iako y sprawiedliwość nakazuie. ale wziął go dla się y nagrodził tamtego inaczey. niżeli młodey. abo do kościoła. same z się dosyć są podane na wszeteczeństwo a łatwe do zguby. lub zgoła samą panią dworską królowey abo xiężniczki. iakie są w młodości. barziey niż z wszytkich innych młokosów y głupków do niey chodzących. z których dzielnemu Awaretowi przypadł rumak darowany od pana konstabla królowi Hendrykowi. aby znieprawić wiekową panią y nasycić się nią. Prosto mówiąc. który był iednym z naygrzecznieyszych rycerzów we Francyey. owo takie nauki niełacno się zapominaią: co zasię iest nalepsze. którą wzięto y postawiono na tey wysokiey szarży dla iey stateczności. aby dobrze służyli swoim panom. co było dla króla z barzo niedobrą wróżbą.

iego następca. ku iego ukontentowaniu y z obawy zgonu. kwestorów. skromne y niechcące. iako to czynią iey lędźwie i iey pośladki. co nie był zły sposób. które.. nie ma wątpienia.” Co do mnie. opisuiąc iedną część po drugiey. ieśliby nie czyniły wszytkiego. przypatrował się iey pilnie y poruszał wszytkie iey członki. aby przynieść iadło swoim młodym. ieno ie omawiał y oznaymiał. który sobie przyczytywali. iż były to. chocia. y oziębłem. chwaląc iedne a przyganiaiąc inym. bowiem niektóre ze sromu ie opuszczały. na ohyzdę a pośmiech powszechny z tych ubogich pań. rzekłbyś. co by chciał. nie osłaniał bynamniey.. diu- 141 . byli barzo wieldze łasi na takowe zdobycze. owo kiedy się myśli w sobie y kiedy się powieda to iakiemu swemu wiernemu druhowi y zaufanemu: „Widzisz ią z iey srogim obyczaiem. ile mu się chciało: potem zasię ie wracał y sadowił na ich miescu. ich obrotki a minki. iako rzekłem. same znamienite damy. y przed całym zgromadzeniem wychwalał ich piękności y osobności będące w nich ukryte. iako żeny konsulów. Słyszałem tak samo o niektórych wielgich panach krześciiańskich. którzy czuli się barzo dumni y barzo radzi w duszy zdziaławszy to samo. tutay więcey niżeli z poślednieyszemi). brał ie poufnie y publicznie od boku ich mężów y wyprowadzaiąc ie z sali zawodził do kownaty.li y wyobracali: znałem też za moiego czasu wielu panów. Neron. xiężniczki duże y śrzednie. aby ie odsłonić za takie. cnotliwey y iako cały świat mnima ią także być taką z przyczyny iey wieku. wierę. patrzał y obzierał ie barzo uparcie. zgoła ciekawy był widzieć swoią matkę umarłą. które podawały się za stateczne. y barzo często łacniey ie było pokłaść na grzbiecie niżeli niektóre młode. iż niegdyś siła cysarzów rzymiańskich barzo się delektowało. aby tak znieprawiać y niewolić wielgie panie chodzące w czci a reputacyey. iako iż poluią.. pretorów. mało ich być mogło w czasiech tych rozwiązłych cysarzy. Czytamy. y to naystatecznieyszym y nayzacnieyszym. z tem weźrzeniem skromnem y wzgardliwem. rycerzów y inych barzo wielgich stanów y godności. To nie wszytko było u tego Kaliguły. iż kto tego zażył y może tak powiedzieć. szpatotę y defekt. dyktatorów. tyleż dla rozikoszy y zadowolenia (czego iest. senatorów. Ha! ileż ia znałem z owych białych głów we świecie. Iuliusz Cezar y Oktawian. wżdy trzeba było czynić takie miny y takie wydwarzania: inaczey zabawa nie byłaby dobra. mnimam. co gorsza iest ieszcze. iako iż zbyt mało doświadczone. potem zasię podawał ie w osławę. które były skromne a stateczne lub które takim przypodabniały się przy stole: bowiem ieśli w łożnicy chciałyby czynić tak samo. nie ma na świecie chorągiewki na dachu. wierę. iako wstecz o tym powiedałem. iakoż widziałem też same obyczaie u wielu pań.czystey. kiedy przyszło do tego. zasię były barzo rozpasane y sprośne. która by się trzęsła a okręcała tak chybko y tak zwinnie.. iako możemy dziś powiedzieć w naszych krześciiańskich czasiech: iakoby królowe. cenzorów. nic nie udaiąc ani nie kryiąc światu. aby ie znano. po nich zasię Kaliguła. gdzie czerpał z nich rozkosz. którzy mieli tę samą ciekawość naprzeciw swoim matkom umarłym. niemało rad iest z siebie. który zapraszał na swoie festy co nayznamienitsze panie rzymiańskie z ich mężami. zasię tych. iakiemi nie chciały. iakie zachowywały przy swoich przeiażdżkach. iż ie sk. A co było nalepsze. Potem te. naraz widziały się odsłonione y ogłoszone iako rzetelne k. iż czuły się być zacnemi a szanownemi bialemi głowami. ich obyczay wszeteczny. że nikt tak nie poluie iak stare lisice. które miały iakowąś skazę.. bowiem opowiedał ich poruszenia. xiążąt y rycerzów. które można przyrównać żenom konsulów. że nie zmąciłaby nawet kropli wody? Ha! kiedy ią dzierżę pod sobą leżącą w iey łożu. a zwłaszcza o tych. które udały się temu panu cysarzowi. iako mu się widziało. nawet ręką podgarniał im twarze. drugie zasię chciały tamtym się przypodobnić. obawiaią się walki! Toteż powiedaią. skoro owi rozkazowali całemu światu. mnimaiąc być sądzone barzo skromnemi y zacnemi (iako mogły być takie miedzy niemi) abo też zastawiając się obłudnie y czyniąc donne da ben. tyle. iako dla chluby y zaszczytu. które.y y szczwane kobyły. iż okrutnik groziłby im śmierzcią.

iż ziemia pochłania one piękne ciałka! 142 . iakie serce ze skały by się od tego nie poruszyło. wierę. Słyszałem o dwóch wielgich xiążętach. zdawałoby się.szesy wielgie a małe. iż nie wiem. tak piękną ieszcze. wierę. y zabrał ze sobą do Neapolu. miedzy swoiemi serdecznemi. królów krześciiańskich trzeba barzo szanować a chwalić. których nie umiem nazwać iako biegli lekarze y subtylni aptekarzowie. y niedole. swoim sumnieniem. y po mnogich szturmach a potyczkach wziął ią przez układy. W czym. tak iako się widzi piękne budowle zbudowane na lepszych fondamentach y z lepszych kamieni y materii niżeli insze y dlatego trwaiące dłużey w swey piękności a chlubie. bowiem skoro biała głowa posiędzie miłość wielgiego króla. grebinie a grebinki. iż gdyby ta pani była ieszcze żyła sto lat. skazy a defektów. figielków a osobności swoich dam. osławą u ludzi y ich mężów. przed iego świętemi rozkazaniami. iey gracyia. którzy barzo się lubowali w odsłanianiu tak piękności. y nie nadżera ich niiako. oblegał w Tarencie xiężnę Maryię. Mogę to rzec iawnie. y zaślubił ią. iako zawżdy były. iak równie ich szpatoty. przedsię koń upadł i pośliznął się pod nią. tak samo bywaią ciała białogłowskie tak dobrze utworzone y ukształcone. iż widzi się łacno. przez co y zdobycz o wiele iest chłubnieysza. aby wrócić ieszcze do naszego przyrównania. Oto. iako na inych. Szkoda. iż Władysław. bowiem tyraństwo byłoby to nie do zniesienia onym sercom wspaniałym. iako ów cysarz Kaliguła. równie iak swoią część z królestwa. y to bez namnieyszego bielidła. y naznaczone pięknością. mimo iż dopiruczko złomiła sobie nogę na bruku urlieńskim. iaką powziął przeciw niemu. iadąc y trzymaiąc się na koniu równie krzepko a zręcznie iako indziey kiedy. Ociec z zazdrości. barzo iuż szedziwą. Czytamy w Historycy Neapolu. to znak. A zwłaszcza iaśniała niezmienną białością. chocia była iuż szedziwa. swoią cześcią. równie świeżą y powabną iako w trzydziestu leciech: toteż była barzo miłowana a czczona od iednego z nawiętszych y naydzielnieyszych królów we świecie. wszakże nic takiego nie było. Węgrzyn y król Neapolu. nie publicznie wszelako iako ów Kaliguła. iż gdyby wielu cysarzów a królów mogło uczynić tak samo naprzeciw tak znacznym paniom. Czyta się o Artaxerxesie. owo przez takie złomienie y boleści. uczynił ią kapłanką Słońca. baronianki a szlachcianki y ine panie wysokiey szarży a znacznego rodu: o czym nie trzeba wątpić. tak było pięknie ukształtowane. nie czyniąc uymy piękności tey paniey. która była niegdy nałożnicą iego brata Daryusza. zaufanemi druhami. wierę. ieno poufnie. ani też z ciała. ukrytego y odzianego. wierę. iż doskonałość obfituie a mieszka w niey każąc ią miłować: iakoż piękności daney od niebios nie godzi się skąpić półbogom. iżby miał z nim uczestniczyć w tym smacznym kąsku. iż czas nic nie osiąga na nich. dostoieństwo. opowiadaią. ale barzo cudna. a wszelako barzo cudną. y dostała miano królowey Maryey. nigdy nie byłaby się zestarzała. ani z oblicza. równie cudną z oblicza. Mnimam. barzo miłowaney odeń y pieszczoney. ładny użytek z wdzięcznego ciałka tych biednych białych główek! Mnimaiąc dobrze czynić y figlować. iż każdego ranka zażywała nieco poliwki złożoney z płynnego złota y inych kordyałów. Syn iego rozmiłował się w niej tak sielnie. owo są zdane na ohyzdę a ludzkie pośmiechy! Owo. żenę nieboszczyka Ramondela Baka. wdzięczna postawa zostały takie same. iż poprosił iey od oćca w podziale. a także ich sposobków. iż iey piękne lico musi się odmienić. iakie zawarł z iey dziećmi. tak była urodna mimo wieku. iż wśród wszytkich swoich żen nabarziey miłował Astazyę. radzi by to uczynili. poruszeń y sprosności. przedsię są krześciiany maiący boiaźń bożą przed oczyma. iż iednaią miłość owych cudnych pań radniey łagodnością a przyiaźnią niżeli silą a przemocą. margrafki a margrafeczki. Widziałem panią xiężnę Walentyńską w wieku siedmdziesięci lat. ile że w Persyey maiące tę szarżę czynią ze wszytkim śluby czystości. by sprawić radość swoim miłośnikom. y na myśl. Widziałem tę panią na sześć miesięcy przed iey skonem. iakie przecirpiała. tak było ono pięknego odlewu y statecznego ćwiczenia. bowiem iey piękność.

Widziałem panią margrabinę Rotlińską, matkę xiężney wdowy po xięciu Kondeuszu y nieboszczyku panu Longewilu, zgoła nie uszkodzoną w swoiey piękności ani od czasu, ani od wieku y zachowaną w tak pięknym kwiecie urody iako w pierwszey młodości, prócz tego, iż twarz iey nieco czerwieniała ku końcu; przedsię iey piękne oczy, nie maiące równych sobie na świecie y które odziedziczyła iey pani córka, nie zmieniły się zgoła y zawżdy były gotowe zadawać rany. Widziałem panią Burdesierską, póżniey, w drugiem stadle, marszałkową Domonową, równie piękną na schyłku dni, iako powiedano, iż była w swoich młodych leciech; tak iż iey pięć córek, głośnych miedzy pięknemi, nie przesłaniały iey w niczem. Toż, gdyby był taki wybór, chętnie niechałoby się córek, aby się imać matki, a wszakoż miała ona mnogo dzieci. Owo też była pani ta barzo baczna a uważaiąca, bowiem była nieprzyiaciółką śmiertelną rosy wieczorney y miesiąca y uchodziła przed niemi iako tylko mogła; takoż pospolite bielidło, praktikowane od wielu białych głów, było iey nie znane. Widziałem, co więtsza iest, panią Mareńską, matkę pani margrebini Mesierskiey y babkę xiężniczki następczyni, w wieku stu lat, w których pomarła, równie prostą, równie świeżą, równie ochoczą, zdrową y nadobną iako w wieku pięćdziesięci lat: piękna to była biała głowa w swoich młodych leciech. Córka iey, rzeczona pani margrebini, równie była taka y tak umarła, ieno wszakże o dwadzieścia lat młodsza, y postawa iey się co nieco przykurczyła. Była ciotką pani Burdeilowey, żeny mego starszego brata, która okazała też samą cnotę; bowiem mimo iż przekroczyła pięćdziesiąt y trzy lat y miała czternaścioro dzieci, rzekłbyś (w czym ci, co ią widzieli, lepszy maią osąd ode mnie y tak upewniaią), iż one cztery córki, iakie ma, naprzeciw niey zdaią się siestrami: owo też widzi się często niektóre owoce z zimy y z ostatniey pory, iako przyrównuią się inym, letnim, y przechowuią się y równie są piękne a smakowite abo zgoła barziey. Pani admirałowa Bryiońska y iey córka, pani Barbezka, równie były barzo cudne we swey starości. Mówiono mi niedawno, iż piękna Paula Tuluzeńska, tak słynna niegdy, iest równie piękna iako dawniey, mimo iż ma do ośmdziesięci lat; y nic w niey nie masz odmienionego ani w iey wspaniałey postaci, ani też w cudnem obliczu. Widziałem panią prezydentową Kontową z Bordo, takąż samą w takimż wieku y barzo lubą, y smakowną; owo też było w niey siła doskonałości. Nazwałbych y wiele inych, przedsię daleko by to mię zawiedło. Gdy pewien młody kawaler iszpański uradzał o miłości z iedną panią szedziwą, ale przedsię ieszcze piękną, ta mu odpowiedziała: „A mis completas desta manera me habla V. M?” − „ Iakoż wy tak mówicie do mnie na moiem schyłku?” − chcąc oznaczyć tym schyłkiem swóy wiek y upadek iey pięknych dni, y zbliżanie się iey wieczoru. Zasię kawaler iey odpowiedział: „Sus completas valen mas, y son mas graciosas que las horas de prima de qualquier otra dama” − „Wasz schyłek wart iest więcey y pięknieyszy iest, y wdzięcznieyszy niźli nayrannieyszy brzask wszelakiey iney białey głowy.” To ozwanie było barzo wdzięczne. Iny, tak samo prawiąc o miłowaniu wiekowey białey głowie y gdy tamta wskazowała mu na swoią przywiędłą piękność, która wszelako nie była nadto zmurszała, odparł iey: „A las visperas ce conoce la fiesta” − „Z nieszporów uznaie się święto.” Widzi się ieszcze dzisiay panią Nemurską, niegdy we swoiem kwietniu będącą ozdobą świata, iako urąga czasowi, mimo iż ów wszytko pożera. Mogą tak rzec o niey y ci, którzy ią widzieli ze mną, iż w swoich kwitnących dniach była to naycudnieysza pani we krześciiaństwie. Widziałem ią iednego dnia, iakom to rozpowiedział inędy, tańczącą wraz z królową Szkocyey, ieno we dwie razem y bez towarzyszenia inych pań z kompaniey (tak się tym dwom damom zachciało), iż wszytcy y wszytkie patrzęcy na ich taniec nie mogli osądzić, która prym trzyma w piękności; y można by rzec, iako ktoś powiedział, iż były to zebrane dwa słońca, iako czyta się w Pliniuszu, iż poiawiły się kiedyś, aby świat osłupić. Pani Nemur143

ska, wówczas pani Gizowa, miała wspanialszą postawę; y, ieśli wolno mi iest to powiedzieć bez obrazy pani królowey szkockiey, miała maiestat barziey poważny y okazały, mimo iż nie była królową iako tamta; przedsię była wnuczką onego wielgiego króla, oćca narodu, któremu była podobna w wielu rysach twarzy, iako widziałem iego obraz w kabinecie królowey Nawarry, który dobrze wyobrażał ze wszytkim, iaki to był król. Mnimam, iż pirwszy byłem, który nazwałem ią mianem wnuki króla oćca narodu; a było to w Lyonie, kiedy król powrócił z Polszczy; y barzo często tak ią nazywałem; toteż czyniła mi ten zaszczyt, iż cirpiała to y rada słyszała ode mnie. Była ona, wierę, prawą wnuką onego wielgiego króla, a zwłaszcza w dobroci y piękności; bowiem była bardzo dobra; y mało kto abo nikt się nie zdarzył, komu by wyrządziła iakie zło abo niedolę, a miała ci po temu wielgie śrzodki za czasu swoiey łaski, to iest za czasu łaski pana Giza, swoiego męża, który niemało mocen był we Francyey. Owo to są dwie barzo wielgie doskonałości, które były w tey paniey, dobroć y piękność, y obie barzo statecznie zachowała aż do dzisiay, y dla których poięła dwóch godnych mężów, y dwóch, którym nikt abo barzo mało kto mógł się przyrównać; a gdyby się nalazł ieszcze równy im a iey godny y gdyby go zechciała za trzeciego, mogłaby go ieszcze zażyć, tak ieszcze iest cudna. Takoż we Włoszech uważaią panie ferrareńskie za dobre y smakowite kąski, skąd poszło przysłowie „pota ferraresa”, iako powiedaią „cazzo mantuano”. Ku czemu, gdy ieden pan z onego kraiu zabiegał się raz o iedną piękną y znaczną xiężniczkę naszey Francyey y gdy go chwalono na dworze za iego piękne cnoty, dzielność y doskonałość, czyniące go iey godnym, był przy tym nieboszczyk pan Doł, kapitan gwardyey iszpańskiey, który utrefił w sedno lepiey niż wszytcy powiedaiąc: „Zapominacie o nalepszem, cazzo mantuano.” Słyszałem raz podobne słowo: gdy diuk Mantuański, którego nazywano Kubinem, bowiem był barzo garbaty, chciał zaślubić siostrę cysarza Maxymiliana, powiedziano iey, iż był tak barzo garbaty. Ta, iako powiedaią, odparła: „Non importa purche la campana habbia qualche diffetto, ma ch’el sonaglio sia buono”39; rozumieiąc pod tym cazzo mantuano. Ini powiedaią, że nie rzekła tego słowa, bowiem była zbyt stateczna a pomiarkowana; przedsię drudzy rzekli ie za nią. Aby wrócić ieszcze do tey xiężniczki ferrareńskiey, widziałem ią na zaślubinach nieboszczyka pana Żoiosa, iawiącą się w płaszczu skroionym modą italską y podkasaną do połowy na ramieniu wedle mody sieneńskiey; przedsię nie było zgoła damy, która by ią zaćmiła, ani też kogo, kto by nie rzekł: „Ta piękna xiężniczka nie musi ieszcze nikomu ustąpić, tak iest cudna. Y łacno iest osądzić, iż to wdzięczne oblicze chowa a kryte ine wielgie piękności y części w niey, których nie widzimy, tak iako widząc piękny a wspaniały wirzch sumnienney budowli łacno iest osądzić, iż wewnątrz są piękne kownaty, sienie y alkierze, piękne stryszki a kabinety.” Tak w wielu miescach ieszcze iawiła swoią piękność do niedawna, y w swoiem późnem wieku, a zwłaszcza w Iszpaniey na zaślubinach pana y pani Sabaudzkich, tak iż podziwienie dla niey y dla iey cnót wyryło się tam na zawsze. Gdyby skrzydła moiego piora były dość krzepkie a rozłożyste, aby ią wynieść aż do nieba, uczyniłbych to; przedsię są zbyt słabe, wszelako będę ieszcze o niey powiedał inędy. Tyle rzekę, iż była to barzo cudna niewiasta w swoiey wieśnie, swoiem lecie y iesieni, a ieszcze y w swoiey zimie, mimo iż miała wielgą mnogość utrapień y dziatek. Gorsza iest, iż Włochowie pogardzaiąc białą głową, która miała wiele dzieci, nazywaią ią scrofa, to znaczy maciora; wszelako te, które wydaią dziatki piękne, dzielne y szlachetne, iako uczyniła owa xiężniczka, warte są chwały y nie są godne tego imienia, ba radniey imienia wybranych od Boga.

39

Mniejsza z tym, iż dzwon ma jakowąś skazę, byleby serce w nim bylo całe a krzepkie.

144

Mogę tutay wykrzyknąć: co za osobna y szczególna niestateczność świata, iż rzecz, która iest naylżeysza y nabarziey odmienna, to iest piękna biała głowa przedsię czasowi samemu daie opór! To nie ia powiedam; byłbych barzo nierad to rzec, bowiem szanuię wysoce stałość niektórych białych głów y nie wszytkie są tak niestałe: zasię od inego wziąłem to wykrzyknienie. Przytoczyłbych rad y panie cudzoziemskie, równie iako nasze, francuskie, piękne w swoiey iesieni a zimie; wszelako na ten raz nie dołożę tu więcey, iedno dwie. Iedna to królowa angielska panuiąca dzisiay, o którey mi powiedano, iż ieszcze iest równie cudna iak niegdy. Wżdy ieśli iest taka, mam ię za barzo cudną xiężniczkę, bowiem widziałem ią w iey lecie y iesieni. Co do iey zimy, to zbliża się do niey znacznie, ieśli ieszcze w nią nie wkroczyła; bowiem dawno iuż iey nie widziałem. Za pirwszym razem, kiedym ią widział, wiem lata, iakie iey podczas dawano. Mnimam, iż to ią zachowało tak długo w piękności, iż nigdy nie była zamężna ani też nie ponosiła ciężaru małżenstwa, który iest barzo dotkliwy, zwłaszcza ieśli się przygodzi kilkoro dziatek. Ta królowa byłaby godna chwalenia wszelaką pochwałą, gdyby nie śmierzć oney zacney, cudney y osobliwey królowey Szkocyey, która to śmierzć barzo pokalała iey cnoty. Ina xiężniczka y pani cudzoziemska to margrebini Chwastowa, donna Maryia Haragońska, którą widziałem iako barzo cudną białą głowę w iey ostatnich leciech; owo chcę wam o tem rzec w powiastce, którą postaram się przykrócić ile możebna. Gdy się zmarło królowi Hendrykowi, w miesiąc późniey umarł papa Paweł Czwarty, Karaffa, y trzeba było, iżby wszytcy kardynałowie ziachali się na obiór nowego. Z Francyey poiechał miedzy inemi kardynał Giz; udał się do Romy morzem z galerami Króla Imci, nad któremi miał generalstwo pan wielgi pryor Francyey, brat rzeczonego kardynała, y który, iako dobry brat, odprowadził go z szesnastoma galerami. Żeglowali tak krzepko y wiatr mieli tak przychylny od zadku, iż przybyli we dwóch nocach a dwóch dniach do Cywita−Wekia, a stamtąd do Romy. Gdy tam stanęli, pan wielgi pryor widząc, iż nie iest ieszcze gotowe wszytko do elekcyey nowego papy (iakoż istotnie zeszło trzy miesiące, za czym iey dokonano) y, co za tem idzie, do odwiezienia brata z powrotem, y że iego galery bezczynnie stały w porcie, umyślił poiechać aż do Neapolu zwidzić miasto y przepędzić czas. Za iego przybyciem wicekról, którym był podczas diuk Alkala, przyiął go tak, iakotoy przyimował króla. Zasię, za czym wylądował, pozdrowił miesto barzo piękną salwą y długotrwałą; takąż oddano mu z miesta y ze zamków, tak iż, rzekłbyś, całe niebo zagrzmiało od oney salwy. Y dzierżąc swoie galery w gotowości y w szyku woyennym, y nieco z dala, posłał w łodzi pana Lestranża z Lingwy Doki, barzo godnego y bywałego szlachcica, y barzo mocnego w gębie, ku wicekrólowi, iżby go nie niepokoić y prosić go o pozwolenie (chocia to byliśmy w dobrym pokoiu, przedsię dopiruczko niechaliśmy woyny) wniść do portu, aby mógł zwidzić miesto y poźrzeć na groby swoich przodków, którzy byli tam pogrzebani, y pokropić ich wodą święconą, y pomodlić się za nich do Boga. Wicekról przyzwolił barzo chętnie. Przeto pan wielgi pryor podsunął się bliżey y rozpoczął od morza salwę równie piękną y siarczystą iako wprzódy, tak z harmat woyennych szesnastu galer, iako też z inego działa y strzelby, tak iż wszytko stanęło w ogniu; a potem wiachał do zasieku barzo wspaniale, z mnogością sztandarów, banderyów, chorągwiów z taftu czerwonego, zasię iego była z adamaszku, a żołnirze iego gwardy tak samo, z mantylami oszytemi lamą śrybrną, którey gwardy kapitanem był kapitan Zofruła, Prowensalczyk, dzielny y waleczny rotmistrz; tak iż zdały się nasze galery francuskie barzo piękne, lotne y dobrze opatrzone, a szczególniey iedna, „Realka”, którey nic nie można było przyganić; bowiem owo xiążę było we wszytkim barzo wspaniałe y nieskąpe. Wiachawszy tedy do moli w tak pięknym porządku, wstąpił na ziemię y my wszytcy z nim, gdzie wicekról kazał trzymać przygotowione konie a poiazdy, aby nas zabrać y przewieźć do miesta; iakoż w rzeczy naleźliśmy mało sto koni, biegunów, dzianetów, rumaków iszpańskich, barberów y inych, iednych pięknieyszych nad drugie, w czaprakach aksamitnych

145

cale aftowanych, iednych złotem, zaś drugich śrybłem. Kto chciał dosieść konia, dosiadał, kto chciał do poiazdu, ten mógł, bowiem było ich z dwadzieścia barzo pięknych y bogatych, y wspaniale zaprzężonych, y ciągnionych przez rumaki naypięknieysze, iakie ino mogą być. Nalazło się tam równie siła wielgich xiążąt y panów, tak z Królestwa, iako y Iszpanów, którzy przyięli pana wielgiego pryora imieniem wicekróla barzo zaszczytnie. Dosiadł iszpańskiego dzianeta, naypięknieyszego, iakiego od dawna widziałem, którego późniey wicekról mu darował; dał się powodzić barzo dobrze y wyczyniał barzo wdzięczne kurbetki, iako ie podczas nazywano. On, który był barzo doświadczony ieździec, tak samo iak y żeglarz, barzo piękne przedstawiał na nim widowisko: barzo dobrze nim wykręcał a wodził y barzo wdzięcznie, bowiem było to xiążę z naypowabnieyszych, barzo piękney y wyniosley postawy y barzo swobodney; co nieczęsto się przydarza onym wysokim ludziom. Tak owo go prowadzili wszytcy ci panowie y tylu inych ze szlachty do wicekróla, który go oczekiwał y oddał mu wszytkie zaszczyty: pomieścił w swoim pałacu y ugościł barzo przepysznie cały iego orszak: wżdy mógł to uczynić, bowiem wygrał od niego w tey podróży dwadzieścia tysięcy talerów. Mogło nas być z nim dwustu ze szlachty, kapitanów statków y inych; pomieszczono nas nawięcey po wielgich panach miesta y barzo wspaniale. Od samego rana, wychodząc z naszych kownat, nadziewaliśmy się na pachołków barzo dobrze ułożonych, którzy hnet przedkładali nam swoie służby y pytali, co chcemy uczynić y dokąd żądamy udać się, y gdzie przechodzić. A ieśli życzyliśmy koni abo poiazdów, owo ledwieśmy rzekli naszą wolą, iuż była ziszczona. I szli przyprowadzić nam konie, iakieśmy chcieli, tak piękne, tak bogate y wspaniałe, iż król by się niemi zadowolił; a potem rozpoczynaliśmy y kończyliśmy nasz dzionek, iako się każdemu zdało. Prosto, nie cirpieliśmy braku uciech y rozkoszy w tym mieście: nie można powiedzieć, by ich tam nie było, bowiem nigdy miesto barziey nie było ich pełne, y nieiednego rodzaiu; zbywa ieno na poufney, swobodney y szczyrey pogwarce z białemi głowami zacnemi a szanownemi, bowiem inych iest, wierę, dosyć. Czemu wszelako umiała barzo doskonale zaradzić pani margrebinia Chwastowa, dla którey czci mieszczę tutay tę opowieść. Ta pani, grzeczna y pełna wszelakiey przystoyności, y świadoma znaczności swego domu, słysząc, iako wychwalano pana wielgiego pryora dla doskonałości, iakie w nim były, y uźrzawszy go iadącego przez miesto na koniu, y poznawszy, tedy, iako iest powinność wzaiemna pomiędzy wielgimi, ona, która była barzo wielga we wszytkim, posłała doń iednego dnia barzo grzecznego y bywałego szlachcica y przykazała mu, iż gdyby iey płeć a obyczay kraiu pozwoliły iey go odwidzić, chętnie byłaby przyszła barzo swobodnie ochfiarować mu swoie służby, iako uczynili wszytcy wieldzy onego królestwa; owo prosi go, aby ią wymówił z tego; wszelako oddaie mu do iego woley swoie domy y zamki, y potęgę. Pan wielgi pryor, panię dworne y obyczayne iak żadne ine we świecie, podziękował iey sielnie, iako się godziło: y przekazał, iż przybędzie ucałować iey ręce hnet po obiedzie: czemu nie chybił, wraz z całym orszakiem nas wszytkich, których miał ze sobą. Naleźliśmy margrabinią w iey kownacie ze swemi dwiema córkami, donną Antonią y drugą, donną Hyeronimą lub donną Ioanną (nie umiałbych wiernie rzec, bowiem pamięć w tym mi chybia), z wieloma pięknemi pańmi y pannami, tak grzecznemi y tak rzetelnego obyczaiu, iż oprócz naszych dworów we Francyey y Iszpaniey nigdzie, wierę, nie widziałem pięknieyszey sfory białogłowskiey. Pani margrebini pozdrowiła wielgiego pryora po francusku y przyięła go z wielgą cześcią; on iey oddał toż samo, ieno ieszcze uniżeniey, con mas gran sossiego, iako powieda Iszpan. Rozmowki ich kręciły się zrazu koło pospolitych rzeczy. Niektórzy z nas, którzyśmy umieli gwarzyć po włosku a po iszpańsku, nagabnęliśmy ine panie, nalazłszy ie barzo dworne y poczciwe, y barzo grzeczney wymowy. Przy żegnaniu pani margrebini, dowiedziawszy się od pana wielgiego pryora, iż ma zamiar zabawić do dwóch tygodni, rzekła mu: „Wasza dostoyność, skoro W. M. nie będzie wiedzia-

146

ła, co począć ze sobą, y nie stanie wam rozrywki, ilekroć wam się zda przybyć tutay, uczynicie mi wiele zaszczytu y będziecie barzo miłym przybyszem, iakoby w domu waszey paniey matki: proszę was, iżbychcie rządzili się w tym domostwie tak samo iako w iey własnem y czuli się w nim takoż. Mam to szczęście, iż iestem cirpianą y odwidzaną od zacnych y nadobnych pań tego królestwa y tego miesta by y nawiętszych; iako zaś wasza młodość y zacność czyni, iż miłem wam iest towarzystwo zacnych białych głów, poproszę ie, iżby tu zachodziły częściey niż zwyczaynie, aby dotrzymać towarzystwa wam y całey tey zacney szlachcie, która iest tu z wami. Oto moie dwie cory, którym rozkażę, mimo iż nie są w tym tak doskonałe, iakoby kto mnimał, aby wam zdzierżyły kompanią modą francuską, to iest śmieiąc się, tańcząc, igraiąc, gwarząc swobodne, przystoynie a skromnie, iako to czynicie na dworze francuskim; k’czemu y ia bych się chętnie ochfiarowała: przedsię mierziłoby sielnie xiążę młode, piękne y zacne, iako wy iesteście, zabawiać się ze staruchą szedziwą, uprzykrzoną y mało co lubą, iako ia iestem; bowiem młodość y starość nierade cirpią się wzaiem.” Pan wielgi pryor podiął natychmiast te słowa, obiawiaiąc iey, iż szedziwość żadney mocy na niey nie zyskała y że nierad by się tego wyrzekł, ile że iey iesień prym dzierży przed wszytkimi temi wiesnami y latami, iakie były w sali; iakoż, szczyrze, iawiła się ona ieszcze oczom iako barzo cudna pani y wieldze luba, barziey nawet niż iey dwie cory, mimo iż były piękne y młode: a wszakże miała wówczas blisko sześćdziesięci dobrych lat. One dwa małe słóweczka, iakie pan pryor rzekł paniey margrebini, przypadły iey wieldze do smaku, iako to mogliśmy poznać z iey śmieiącey twarzy, z iey słów y postawy. Wyszliśmy stamtąd barzo sielnie zbudowani ową panią, a zwłaszcza pan wielgi pryor, który wraz się w niey rozmiłował, iako nam rzekł. Nie trzeba powiedać, iż owa piękna y grzeczna pani y iey wdzięczna białogłowska gromada zapraszały pana wielgiego pryora codziennie do iey mieszkania; owo, ieśli się kiedy nie szło po obiedzie, na pewno iuż szło się wieczorem. Pan wielgi pryor wziął za swoią damę iey starszą córkę, mimo iż radniey widział matkę; przedsię było to per adombrar la cosa.40 Działo się tedy siła gonitwów do pierścienia, w których pan wielgi pryor wziął pirwszeństwo, siła baletów a pląsów. Krótko mówiąc, ta wdzięczna kompania była przyczyną, iż, chocia miał zamiar zabawić tam ieno dwa tydnie, zostaliśmy całe sześć, nie krzywduiąc sobie zgoła, bowiem y my takoż obraliśmy tam sobie nasze damy iako y nasz generał. Ieszcze bylibychmy y dłużey zostali, gdyby nie przybył goniec od króla, iego pana, który przyniósł nam nowiny o wszczętey woynie w Szkocyey; owo trzeba było obrócić a powieść nasze statki od wschodu ku północy, które wszelako ruszyły nie rychley iak w ośm miesięcy późniey. Trzeba było tedy poniechać tych uciech rozkoszliwych y opuścić dobre y wdzięczne miesto Neapol; a nie przyszło to naszemu panu generałowi ani nam wszytkim bez wielgiego smutku a żalów, owszeyki markociliśmy się barzo, iż trza nam opuszczać miesce, gdzie było nam tak dobrze. Po sześci lat abo więcey poiechaliśmy na odsiecz Malcie. Będąc po drodze w Neapolu wywiadywałem się, czy ona rzeczona pani margrebini iest ieszcze przy życiu; powiedziano mi, że iest y że bawi w mieście. Nie zaniedbałem tam pospieszyć; poznał mnie wraz tameczny stary marszałek dworu y poszedł rzec swoiey paniey, iż pragnę ucałować iey ręce. Ona, przypomniawszy sobie moie miano, pozwoliła mi się odwiedzić w iey kownacie. Nalazłem ią w łóżku, z przyczyny małey pokrzywki, iaką dostała z iedney strony twarzy. Przyięła mnie, przysięgam wam to, barzo źrzetelnie. Zdała mi się niewiele odmieniona y ieszcze tak cudna, iż łacno by przywiędła kogo do śmiertelnego grzychu, bądź z myśli, bądź z uczynku. Pytała u mnie pilnie nowin o nieboszczyku panu wielgim pryorze y iako mu się zmarło, y że iey powiedano, iż był struty, przy czym przeklinała po stokroć nieszczęśnika, który tego dokonał. Rzekłem iey, iż nie y aby to wygnała ze swoich myśli, y że umarł z pleurezyey
40

Aby rzecz osłonić.

147

którey nabył po bitwie drewskiey. który był podczas na galerach pana wielgiego pryora: tenże. przybiły do brzegu dopiro w Terracynie. Po tym go sobie przypomniałem y zacząłem pytać nowin o nim u ludzi paniey margrebini. iako powiedałem. Nieszczęściem dla mnie. statki. którym to trzem posłał siła gościńców. dała mu ie y przydała bogatą niewiastę za żenę. a także. od którey pomarł w miesiąc lub sześć tydni potem. czego wszelako nie chciałem. kiedyśmy odieżdżali. wszelako. o którym mówiłem. rzekł mi o głównym celu swoiey podróży. pana margrabi Peskary. piękne odwdzięczenie. abych nie szukał inego pomieszkania ani posiłku iako iey. którey nigdy nie widziano na morzach Wschodu ani nie znano. bowiem nie iest moim obyczaiem być natrętem abo dziadem. iż barzo mnie nawidziła. co się stało z onym szlachcicem. gdzie zasięgnął ieszcze więcey ięzyka i udał się brata odwidzić. dała mi listy zlecaiące do syna. y tak wyhodował w sobie chorość. przy pomocy oney pomienioney paniey margrebini byłbych napotkał szczęśliwy los abo przez małżenstwo. y byłem mile witany. iż zamyśliłem na woynę do Węgrów. iż dwa abo trzy lata przedtem wysłał on dwa statki pod dowództwem pana kapitana Bolio. bowiem była niewiasta trefnego y wdzięcznego wysłowienia y zdatna w ięzyku. iż nie wróciłem się lepiey do Neapolu. które nas wiezły z powrotem. zaś wieczorem. który dziękował mi znacznie. przeziębił się. bowiem o wzięciu flagi francuskiey nie było ani pomyśleć z przyczyny soiuszu z Turkiem. A zważcie. bez intencyey. Odwidzałem ią codziennie przez siedm abo ośm dni. y mnimaliśmy go być nieżywym. bowiem miała dla mnie tę łaskę. gdzie walczył iako Cezar przez cały dzień. Wziął banderyę królowey szkockiey. iż gdy się zwrócił we swoiey przeciwności do oney paniey. ieno iey. wierę. iaką zachował o niey. przez pamięć przyiaźniey. iż powtórzyła mi to kilka razy: za co miłowała go ieszcze sielniey. Kiedym przyszedł się z nią żegnać. nawinął się szlachcic będący młodszym bratem tego. niegdy dworzaninie pana wielgiego pryora. bywszy sam barzo dobrze przyięty y nagrodzony pięknym podarkiem. Pan wielgi pryor zalecił rzeczonemu kapitanowi Bolio. który iednego dnia. którym było szukanie nowin o swoim bracie. z czego był wielgi podziw. przy ostatnim spotkaniu. y wzięła go do swego domu. tak iż gdy zawakowało kapitaństwo iednego z iey zamków. którą żywiła ieszcze. któreśmy tam pozostali. czyniących iey kompanią barzo grzeczną y wdzięczną. Y. iż żałowała go sielnie. Żaden z nas nie wiedział. bowiem podeymowała mnie ieszcze przychylniey y gwarzyła sielnie o dobrych minionych czasiech y o wielu inych rzeczach. iednego ze swoich kapitanów okrętowych.ukrytey y taiemney. Dopiroż hnet przeklinałem moie nieszczęście. którzy mi opowiedzieli y także o iego dobrym losie: hnet uwiadomiłem o tym młodszego brata. gdzie byłbych wdzięcznie przepędził czas. czemu nie chybił kapitan Bolio y przedłożył wszytko. podczas generała w armiey iszpańskiey: prócz tego kazała mi przyrzec. wszelakich małych osobności będących podczas w modzie na dworze y w pałacu w Pariżu y Francyey. bowiem ów pan wielgi pryor była to sama szczodrota a wspaniałość. Fortuna była mu tak łaskawa. Oto. y przybył wraz ze mną do pomienioney damy. będąc w Wenecyey. wspomogła go tak dobrze. Dla iego miłości uczyniła ieszcze świadczenie iednemu szlachcicowi gaskońskiemu. iż się wylizał. abo inaczey. Pani margrebinia czuła się tak uczczona tym gościńcem y pamięcią. aby zaczypił kotwicę w Neapolu y odwidził w iego imieniu panią margrebinię y iey córki. Prosiła mnie po stokroć. pozostał w mieście chory aż na śmierzć. ozgrzawszy się w bitwie y wracaiąc wieczorem przy zimnie takiem. y kownata iey była mi zawżdy otworem bez trudności. iż za powrotem wstąpię ią odwidzić y nie będę szukał inego mieszkania. y nie było mi podobieństwem nawrócić wstecz. skąd udaliśmy się do Rzymu. y przyięła w swoie służby. 148 . Okazowała słowem swoim y postawą. który został chory w Neapolim przed więcey niż sześcią lat y od tego czasu nie było o nim słychu. iż kamienie pękały. doszła nas nowina o śmierzci wielgiego sułtana Solimana. owo kiedyśmy uczynili tę podróż na Maltę. możebna.

Oto koniec moiey powieści o oney godney paniey. bądź w kownacie króla lub królowey. podleyszych ode mnie. anibych się godził im ustąpić w czem. trza cirpieć! Ieśli moia Parka tak uprządła. pana Żuana. których wszytkich znałem y mówiłem o nich na inem miescu. gdybych był wysługiwał się cudzoziemskim xiążętom tak dobrze iako własnym y szukał losu śrzód nich.Tak mnimam. ba. iż moia nieszczęsna gwiazda nie chciała tego y zawiedła mię do Francyey.” Możebna. bądź w sali. chociayby ieno na boku abo przez ramię. iako czyniłem miedzy naszemi. córki takoż podały się na braci. ieśli to zawisło od moich xiążąt. które nasz święty Zbawiciel Iezus Krystus wymówił własnemi usty. 149 . co by się czuli szczęśliwemi. oddaię ich wszytkim dyabłom. owo zmarła w wielgiey reputacyey. gdybych do nich przemówił na dworze. iako niektórzy z moich kompanionów. iako pana margrabię. iżbych był na zawsze nieszczęśnikiem. ieśli się ieszcze tam nie dostali. a których widzę dzisiay ozpuczonych iako dynie y barzo wyrosłych. y gdzie nigdy fortuna nie ukazała mi śmieiącey twarzy. niźlim iest dzisia laty a frasunki. pana Karlosa. mogę w tym barzo dobrze użyć przysłowia. Owo tedy co do mnie. y zostawiła po sobie piękne y wspaniałe potomstwo. iż byłem szacowany iako człek godny y dworny y z tego zażywałem chluby. cheba przez pozory y próżne mamidła. bogday na długość paznokcia. wżdy maiętności a szarżów nic. swego pirworodnego. śród których byli tacy. iż była to barzo piękna y godna biała głowa. iż byłbych teraz więcey obciążony maiątkami a godnościami. chocia przed nimi się nie uniżam ani ich uważam za więtszych od się. Ano. Owo na tym kładę koniec moiey walney rozprawie. iż: „Nikt nie iest prorokiem we własnym kraiu. przeklinam iey. pana Cezara Davalos.

Niektórzy zasię powiedaią. zanim ta przybyła. iż w końcu ubito ią czasu nayzawziętszey y nayokrutnieyszey potyczki. aby się mu przypodobać. iż straciła lubość swoich oczu. z którey powracał. gdzie było naygoręcey. aby widzieć y przyzierać się lepiey do smaku. iako piękne y godne białe głowy miłuią walecznych mężczyzn. wystawiała się tak zwyczaynie na azard woyenny. nie wybrała żadnego z nabarziey przymilnych. wszelakiey gracyey y grzeczności. to iest córki. wierę. aby naleźć Alexandra Wielgiego. za czym przybywszy y poznawszy iego śmierzć popadła w tak wielgą żałość y smutek. prosząc go iako o łaskę abo na wymianę (iako że w onym dobrym czasie czyniono to y dawano na wymianę). iak powiedano. aby z nią spał. nie mniey przez swoią biegłość we władaniu bronią. wżdy byłby barzo przequintny a wybrydny. którey tyle pożądała y ścigała z tak dalekiego kraiu. iżby przyprawić rogi swemu niezgule mężowi Wulkanowi. Wspaniała y cudna królowa Pentezylea. przedsię mężność ma taką wagę naprzeciw nim. na sam słych o tym rozgorzała do niego tak sielnie. by miała potomstwo z tak wielgiey y szlachetney krwie. iż rozkosze ich nie mogły trwać długo. Wżdy prawda też iest. która przewędrowała szyroką krainę y uczyniła nie wiem ile mil. skoro nie mogła oglądać walecznego przedmiotu od się nalepiey wybranego y umiłowanego. barzo rzadką. aby od tak walecznego kawalera mieć dzieci. co iey Alexander chętnie przyzwolił. y nigdy Hektor nie czynił wyprawy przeciw nieprzyiaciołom. co mogła. mimo iż same z przyrody swoiey są boiące a tchórzliwe.Rozprawa piąta O tym. zasię dzielni mężczyźni miłuią damy odważnego serca Nigdy się nie zdarzyło. iżby piękne y zacne białe głowy nie miłowały mężczyzn dzielnych y odważnych. boga hufców woyennych y męstwa. wiele razy. bowiem królowa była równie cudna. pozieraiąc nań y podziwiaiąc uczyniła wszytko. bowiem ona. aż poszła zginąć z dobrey woley w co naykrwawszych bitwach y pomarła nie chcąc iuż żyć. co uczynili ze swoiem miłowaniem y czy ie przywiedli do skutku: łatwo o tym wydać swoie mnimanie. iedno wybrała y miłowała boga Marsa. udała się do Troiey. iako przez swoią urodę. iak ta dzielna królowa zadaie tak krzepkie ciosy. możebna kładł się z nią spać nie obmywaiąc się zgoła ani zlewaiąc wonnościami. dokazuiąc tak osobliwych rzeczy. y który. iż nie uźrzała Hektora y że zginął. wracaiąc cały uiuszony z bitwy. gdy posłyszała z wieści a sławy o czynach y męstwie walecznego Hektora y o cudownych przewagach woyennych. oczarowywała niemi Hektora. aby snadniey przypodobać się swemu miłośnikowi. cale spocony od potyczki. y pachnący barziey żołnirzem niźli dworskim gładyszem. wbrew iego przyrodzie! Y iakżeby to nie było prawdą: owo Wenera. co gorsza iest ieszcze. często. nabarziey gładkich ani utrefionych. y nieschludny ile być może. iako waleczna. by mu nie towarzyszyła y nie wmieszała się ieszcze przed Hektorem tam. y cale czarny od kurzu. mimo iż był cale plugawy. y. iż ią miłuią. Z tego idąc. 150 . iż w żądzy swoiey. aby go odnaleźć. gdyby uczynił inaczey. iakie odniósł pod Troią nad Grekami. Tak samo uczyniła Talestryda. maiąc swobodę wybrać w niebiesiech y na dworze Iupitera iakiegoś miłośnika wdzięcznego a pięknego. które by odziedziczyły iey królestwo. tak iż zatrzymywał się nagle iakoby w zachwyceniu pośród walk nayzawziętszych y usuwał się co nieco na stronę. może się każdy domyślić. Wielga to moc kazać się miłować swemu przeciwieństwu. będąca niegdy boginią piękności. y widząc go. ina królowa Amazonek.

Y uczyniła pokłon przed Alexandrem. które wybrała iako swoie wielgie druhinie a zaufane powiernice (wolno iest mnimać: iey trybady y ćwiczone do łechtanki). powiedam. przedsię iednego dnia. a trzecia Tarpea.” Takie były iey słowa. iako dla iey dzielney pomocy. iż w końcu ią ubito ku srogiemu żalowi Turnusa. Orozyusz y Iustyn tak twirdzą. cóż to za gość przybył oto do mnie! Iakąż ma piękną postawę y iak mu pięknie przystoi być tak dzielnym a krzepkim bądź w czynieniu bronią. w swoich Eneidach. zasię druga Tulla. kiedy się przybliżył do zamku na przeszpiegi. wedle praw ustanowionych w ich społeczności. gdyby zaś miała zeń syna. niedole y spustoszenia Troiey. iż ine damy a poddamy uczyniły tak samo y dały się pokryć inym rotmistrzom i żołnirzom onego Alexandra. iż gdyby stąd miała córkę. która dała mu swoie serce y miłość. tak dorzecznych y tak wdzięcznych w noszeniu broni. wspiraiąc ich w bitwach a potyczkach. zasłyszawszy co nieco o dzielności Turnusa y że miał do czynienia takoż z dziarskim mężem Eneaszem. Coż owo zażegło płomię miłości tak iarzące w piersi biedney Dydony. iemu. gdzie ią oblegał. iako nie można więcey. od czasu gdy zabiły swoich mężów. Tak one białe głowy urodne y mężne poszukiwały po świecie odważnych y walecznych. z wielgą wszelako swoią żałością odnawiaiąc takowe cirpienie. iż przybyło. który ią podiął z barzo wielgą cześcią. w lasiech y borzech w iey łowach. Kamilla przybyła tedy ze swoiem pięknem małem stadkiem (owo też powiedaią: mały y piękny. y mieszała się pomiędzy waleczne Troiany. wszytko iey zabrał y zmusił. będącym w kwiecie swoiego wieku. przed oblicze Alexandrowe z trzysta białych głów w swoiem orszaku. iż ięła się go miłować tak dlatego. iż była biała głowa szlachetna a mężna y że iey wola przyrodzona pchała ią. bowiem podłe serca są tchórzliwe z natury. zdała się we wszytkim na iego wolę y rozkosz. posłałaby mu go. ieśli nie męstwo. przedsię mówiąc mu ciągle. dostrzegła go y zaczęła sielnie mu się przyzierać y długo. y że dokonał tylu grzecznych uczynków woyennych. chowałaby ią iako skarb barzo kosztowny. aby iey opowiedział woyny.Kwintus Kurcyusz. który mu sielnie się przeciwił. y która służyła tak wiernie Dyianie. możecie mnimać w dwoiakiem rozumieniu. Wszelako on nieszczęśnik ią zwiódł a porzucił haniebnie. iako że Kokan. w punkcie panowania y wszelakiego rozkazowania miedzy niemi. y nie wię- 151 . będąca na szczycie wieży. Romilda. by pokochała równego sobie. przy którym walczyła barzo mężnie. iaką żywi dla płci męskiey. ieśli w tem mamy wierzyć Wirgilowi? Bowiem kiedy go poprosiła. były: „Ach. będącemu przybłędą y banitem. który ią wieldze szacował. Bokacyusz w swoiey xiążce o Dostoynych nieszczęśnikach powieda o nieiakiey xiężniczce Furlance imieniem Romildy. swoiey paniey. iż zrodzon iest z iakowegoś szczepu bogów. iż się schroniła z dziećmi w zamku furleńskim. y pozostała czas trzydziestu dni y trzydziestu nocy przy nim. y to ieszcze. owo nazywały się iedna Armia. y dobry) odwidzić Turnusa. bądź w odwadze! Wżdy wierzę ia sielnie. y dla więtszey pompy dawała im sobie posługiwać we wszytkich miescach. owo wszytkie trzy były rodem z Italiey. dosiadaiącym zacnego rumaka y w zbroiey barzo wspaniałey. czego nie powinien był uczynić tey zacney paniey. Piękna dziewica Kamilla. król Awareńczyków. tak dla iey piękności. a to dla osobliwey nienawiści. która postradała męża. szlachetna y urodziwa. poszła go odwidzić ieno samoczwart z trzema barzo zacnemi y pięknemi białemi głowami ze swoiey kompaniey. Tak mnimam. iakie iey rzekła. Nie ma wątpienia o tym. przedsię w tey opowieści nie przepomniał własnego bohatyrstwa. iey główne y naywyrazistsze słowa. owo widząc go tak pięknym. iakie poczuła w swoim Eneaszu. iako powieda Wergiliusz. iak również aby się nim zapomóc a posłużyć w potrzebie. y wysuwała się tak często na przodek. ziemie y maiętności. y gdy on iey uczynił zadość. to wszytko Dydona barzo dobrze zauważyła a rozmyśliła w sobie y kiedy zaczęła oznaymiać siostrze Annie swoią miłość. która umiała dobrze wytrząsać piką lub oszczepem. siestro. dziewica waleczna. bowiem w tym trzeba było czynić iako ich władczyni. wzięła postanowienie.

cey się oszczędzał iako namnieyszy z iego żołnirzów. y. bowiem siestra pana Mendozy. można by wszędzie mówić. iż gdyby tak cudna a wyborna biała głowa była zaślubiona z iey bratem. wstawszy z łoża kazał przywołać dwunastu ze swoich żołnirzów awareńskich y wydał Romildę w ich ręce. iakie w nim było. iż xiężniczka miała przyczynę utwirdzić się w mnimaniu. nagrodzić i uczcić z wszelaką grzecznością. y znakomitości. iako znałem y takich. gdy tedy przyszła do obozu króla spełnić małżenstwo. tenże. towarzysząca xiężniczce. Uczynek. całą noc się przykładał k’temu. Skoro więc dzień umówiony przyszedł. bowiem obiawił się tak zimnym a przysadnym w cześci. iaką kiedy czytałem. zmierzona takim chłodnym szacunkiem lub radniey takową tchórzliwością miłośną. aby uźrzeć swego miłośnika. Wszelako. ostrzegła swoiego brata o tych szlachetnych. Król Kokan uiął ią za słowo. czego życzyła nabarziey y krzemu podięła swoią podróż: y dlatego. póki nie ułożyła wrzekomey piegrzymki do świętego Iacka. ukazuiącey w pełni męstwo. zasię gdy dzień nadszedł. y rzekszy siła słów hańbiących. nie iżby chciały. Xiężniczka. aby zaspokoić rozgrzaną xiężniczkę. bezwstydni a błaznowie. ale trzeba. który sobie obrała. iż dwoie naypięknieyszych na świecie sparzyło się razem. iżby dzierżyli w tem medium. pożegnała się z nim nazaiutrz. tym razem okazał się tchórzliwy w miłości. iż nie dotrzymał wiary. y pokochała go za to! Przed czym niekiedy białe głowy powinny się mieć na ostrożności. pozostawiaią w obozie swoią furią a swoie rabiactwo y na dworzech a w kownatach przykładaią się do słodyczy y wszelakich świadczeń. ile by pragnęła. Oto iako białe głowy nawidzą niekiedy tyleż mężczyzn śmiałych w miłości. bowiem była barzo urodziwa pani. ona ubiera się wspaniale w swoie naypięknieysze a napysznieysze szaty xiążęce. naypięknieyszą. Bandel w swoich Historyiach tragicznych powieda iedną. iako dla dworney maniery. nie tak ukontentowana. Potem. owo obracali ią przez całą noc iako tylko mogli. za czym nie omieszkał wyniść naprzeciw niey pięknie przybrany. iakie grabią Penkalir podniósł przeciw iey czystości. nazaiutrz rankiem. przeczuwaiąc iuż wówczas. iakoż y późniey posłużył iey sielnie we fałszywem oskarżeniu. nie bacząc iuż na żałobę po swoiem mężu y sprawy swoiego zamku. iż tedy owedy przychodzi im ochota czynić to samo przeciw białym głowam. które ceniła tyleż co ine cnoty y doskonałości. tak iż ieno z tego gadania tak rozgorzała dla onego pana Mendozy. 152 . aby mu nikt nie mógł przyganić. ięła w niem równie wysnuwać przędzę miłości. y grzeczności. miasto ią uznać. iżby z niey mieli rozkosz ieden po drugim. iego tęgości y szlachetnem męstwie. nakazała mu przez posłańca. bowiem bywaią one iunaki. iakie iey doniesiono. wierę. Kokan. panem Mendozą. tak pięknym. miała czas y możność zadowolić się y nasycić oczy pięknym przedmiotem. wyda mu fortycę tegoż dnia. która szła do Loreto dla pewnego ślubu. z tak piękną gracyą. iż nie przypuścił żadnego szturmu miłośnemi słowy. tak dla iego piękności. okrutny a barbarzyński potraktować tak piękną y zacną panią. kazawszy ią przywołać y uczyniwszy iey siła uszczypków za iey wszeteczeństwo. iż kiedyś będzie z nim miała sprawę. y podziwiała go sielnie. iż ich miluią y maią dobre mnimanie o ich męstwie. iż ieśliby chciał poiąć ią w małżenstwo. kazał ią wbić na pal przez iey przyrodzenie. o xiężniczce Sabaudyey. kiedy gody będą święcone. wdzięcznych odwidzinach. iako y w orężu. aby byli bezczelni a zuchwali. którzy tak nawykli zabiiać. za to dobre mnimanie. sumniennie w sercu spamiętawszy a wyrywszy te słowa. świeżo od niey przybranego. iadąc na cudnym iszpańskim rumaku. y iego oblężenia. które uczyniły ią ieszcze cudnieyszą. bowiem. iak wykrzykiwała a zachwycała się iey pięknością y mówiła na głos. z czego zmarła. dzielnym y walecznym. mimo iż uznała go krzepkim y walecznym w orężu. machać a igrać żelazem tak grubie. Wżdy nie wszytcy są takowey przyrody. która iednego dnia wyszła z miesta Turynu y usłyszała pątniczkę iszpańską. iż nie miała spokoiu. kiedy niektóre godne damy czynią im tę cześć. która rozumiała barzo dobrze ięzyk iszpański. rozgorzała ku niemu niestrzymawałą miłością. wierę. Tedy skierowawszy się ku Iszpaniey y obrawszy drogę przez mieszkanie pana Mendozy. iakie miała o iego szlachetności.

zbroi. z domu lotaryngskiego. iż był dzielny. prosto wszelkich rzeczy wybornych. „Owo to było iedno z moich żądań.” Taż sama królowa. mnimam. o czym przyczyniłbych tu niezgorsze powiastki. aby go oglądać. Na co tedy służy męstwo waleczne y wspaniałe. iż byłby kusił się na darmo y że nie byłaby się podała iego woley. powziął stąd mnimanie. bowiem (tak prawiła) móy obyczay iest miłować ludzi walecznych. nie chcąc zatrzymywać się na tak dobrey drodze. iż był waleczny a dzielny y że iuż w swoiem młodem wieku zamierzył y dokonał wielgich czynów woyennych. słyszałem to o królowey Angliey. gdyby nie był pomarł tak wrychle. waleczny y wspaniały. ieśli nie obiawia się we wszytkiey rzeczy. iako przybyła. słysząc. aby wrócić ieszcze do chciwości. Możebna. którzy postradali siła lubych przygód przez takowe szacunki. czy gdyby tamten przybył ią odwidzić. dziś pana Momorańskiego y konetabla. Za czym. iako to był powinien tak znaczney. która usłyszawszy tak samo pochwałę iednego xiążęcia. iako o tem powieda poeta: . iako to mówią. Wreszcie dotarła do niego. co też ten uczynił z wielgą radością. pan Randan. cudney y wspaniałey xiężniczce. w nieiaki czas potem. powzięła stateczną chęć uźrzenia go. niczego nie zaniechuiąc 153 . dlatego też. który rozumiał się na miłościach nie gorzey iako na woiowaniu.” Pan Romsar uczynił o tym piękny sonet w swoich pirwszych Amorach. kiedy go król Franciszek Drugi posłał do Szkocyey. y barzo gniwam się na śmierzć. cnotliwey y godney królowey. za czym król rozkazał y przekonał pana Nemurskiego. k’czemu podięła podróż do prowincyey. ciekawa była wywiedzieć się on od nieboszczyka pana Randana. Owo. iż mógł przyść do tak pięknego królestwa za pomocą tak piękney. iakich król mu udzielił. ba nawet nadto było tey czci.Każdy miłośnik iest żołnirzem. iż nie byłby mi tego odmówił. a także w iey słowiech wielgą chuć oglądania go. a zwłaszcza wygrał dwie wielgie y słynne bitwy przeciw swym nieprzyiaciołom.. iżby uczynił pokóy pod Ptyli. powtórzył całą rozmowę królowi y panu Nemurskiemu. wychwalała go sielnie. iaką maią białe głowy ku oglądaniu y miłowaniu mężczyzn wspaniałych a odważnych. Owo tedy poczęto kuć gorące żelazo: przy pomocy szczodrych zasobów. Tak iż rozstała się z nim nie tak barzo rada. którego nie wymienię. iako y w orężu. w którey podczas bawił. y także w miłowaniu. gdybych się nie obawiał zabłąkać zbytnio w moiey rozprawie. dzisiay panuiącey: iednego dnia będąc u stołu y maiąc u siebie na wieczerzy pana wielgiego pryora Francyey. Elizabecie. mnogo szat. uznał w niey y w iey twarzy nieiaką iskierkę chuci abo przychylności. bowiem przydarzyło mu się toż samo co panu Mendozie y xiężniczce Sabaudyey. wżdy pod inym iakimś pozorem. czy byłby mile widziany. nimem go bogday była uźrzała.Znałem wielu. ieno barzo zaszczytnie. chadzaią razem y maią iedną sympatyą. poczynił pan Nemurski wielgie przygotowania y barzo wspaniałe a cudne przybory. aby przeprawić się do Francyey y uścisnąć sobie z nim ręce na pokóy y na wiarę. przedsię nie byłoby złe popróbować. Wróciwszy tedy na dwór ze swego poselstwa. iż wydarła tak dzielnego króla. wziął przedsię dowiedzieć się od niey. koniów. y (użyła tego słowa) barzo m a r s o w y. y że okazał to dobrze we wszytkich swoich uczynkach. iako tyle chwalono pana Nemurskiego za doskonałości a cnoty w nim będące. bowiem wyiachał daleko naprzeciw niey y przyiął ią z wszytką czcią a powolnością. cóż bowiem niemożebne iest dzielnemu. Słyszałem niegdy o iedney paniey y z barzo pięknych we świecie. ile że woyna a miłowanie to są towarzysze. iż mogłoby tych dwoie przyść z sobą do małżenstwa. aby się skłonił k’temu. y wyższey ieno by go za to ceniono. miała postanowienie iachać go odwidzić w iego królestwie y kazała sposobić y mieć w gotowości okręty. miłuiącemu sercu? Widzi go y poziera nań do syta. które było oblegane. Owo gdy iey o tym rozpowiadał barzo szyroko y o wszelakich rodzaiach iego pięknych cnót y uczynków. wśrzód tey gawędy biesiadney y kiedy zeszła rzecz na pochwały króla Hendryka Drugiego. a Kupidon ma swóy obóz y swoie oręże nie gorzey Marsa. wszelako spodziewam się pomieścić ie oddzielnie: iedno tę tutay opowiem. owo takie szacunki rodzą podobne żale y nieukontentowania. y pana Danwiła.

iż na dworze uważano to małżenstwo iakoby za dokonane: przedsię uźrzeliśmy nagle. iako widziałem nabarziey płoche y nabarziey stateczne. niepodobnego temu.” Za czym otwieraiąc drzwi y wychodząc. miłośnicy nieboszczyka pana Delorsza. aby go podać na próbę. gdyby iey mąż czynił iey co złego. owa biała głowa poczęła się śmiać y wyznała. co by uczynił. które się przelękły y zaczęły krzyczeć. Margarety. Tymczasem pan Lignerol. „Nie. y wzięła inego. gdy król Franciszek Pirwszy wydawał walkę lwów we swoim dziedzińcu. którego barzo się lękano y strachano niezmiernie iego szpady. nalazł one niewiasty pobrzękuiące. czy był takim. kazawszy pewney ze swoich niewiast wpaść z przestrzeżeniem. Znałem iedną barzo cudną panią. iako powiedał. z iakiey przyczyny przyszło do tego zerwania. obłapiła go y ułożyła przy sobie. owo nie trzeba pytać. iż tę podróż przerwano a poniechano iey. ta zgotowiła mu podobny przestrach. ustawiła na wschodach służebne z gołemi szpadami. uśmiercę go. Ona. z czego trefniś siła wysmażał uszczypków a wydwarzania. wszelako ieśli przydzie. On. iż nie okazał się mężnym.(bowiem widziałem to wszytko). która porzuciła hnet służkę. którego miała. Przedsię iż okazał się tak wspaniałym a przezpiecznym. y czyby iey dobrze bronił. bowiem była to iedna z cudnieyszych białych głów w Milanie y którą pozyskać przyszło mu barzo uciążliwie. iż uczyniła to z rozmysłu. iako y każdy iny we Francyey. która ze swey strony udała przestraszoną y lękliwą. Znałem iednego dzielnego szlachcica. iednego dnia. y barzo w łasce u pana Nemurskiego. Pani. iżby czyniły niemi hałas. mówiąc. gdy chciał prosto iść napadać ku tym schodom. która. iakie wieść o nim głosiła. nie będą śmieli ani się spoźrzeć na koniec moiey szpady. aby ukrył się w alkowie abo też będzie zgubiona. późni admirałem Francyey. nie wahaiąc 154 . który gdy raz spał u iedney wdzięczney paniey rzymiańskiey w czas nieobecności iey męża. W Stu opowiastkach królowey Nawarry. y upewniać. bierąc płaszcz w iedną rękę. iakoby zadziwiona. nie − rzecze ów szlachcic − za żaden skarb świata nie uczynię tego. które łomiły posty swoiey czystości dla niego. Pan Boniwet widząc. iż mąż powrócił z podróży. ku czemu upuściła swoią rękawiczkę w ogrodzenie lwów będących w naywiętszey furyey. iż gdyby był okazał tchórza y nie obiawił w tym swego męstwa. która była na dworze. która zaczęła się śmiać a ściskać go y wyznawać mu. słyszawszy tyle o iego dzielności. co całą noc czynili.” Za czym gdy ów poskoczył ku szpadzie. puścił ie y wysłał do dyaska. wszelako wspomnę tylko iedno słowo: możebna. że to ieno tyle. iżby pan Nemurski był dobrey otuchy y naglił a przyspieszał swoią podróż. zamknął drzwi za sobą y podszedł ku oney paniey. Powiedziałbych snadnie. przez co cały barzo wielgi wydatek stał się próżny a daremny. nie przeraziwszy się. aby iachać ukazać się przed oną piękną xiężniczką. y żeby się ukrył pod łóżko abo za dywanem przy scienie. Pomnę tak. Słyszałem od starych dworzan opowieść o iedney paniey. a zasię szpadę w drugą. ieśli ią miłuie tak. wrócił do kownaty. barzo obrotny y bywały szlachcic. godnego człeka y w swoich młodych leciech iednego z naydzielnieyszych y naysławnieyszych kapitanów pieszego woyska owego czasu. iak to iey powiedano. y wyznały wszytko. swego pana. nie przepominaiąc zwłaszcza zawieźć tam całego kwiatu młodzi dworskiey. wysłany został do oney królowey: owo powrócił z odpowiedzią wdzięczną y barzo godną. umówiwszy iednego dnia schadzkę z nieboszczykiem panem Boniwetem. kiedy będzie miał kłaść się w łoże: co też uczyniły barzo pilnie wedle rozkazu swoiey paniey. iż białe głowy rade byłyby go ścigać przemocą. iż to była igra przez nią przygotowiona. iż ine miłoście wzięły panu Nemurskiemu serce y dzierżyły ie w więzieniu a niewoli. prosiła szlachcica. bowiem był to pan tak wyborny we wszytkich rzeczach y tak zręczny w robieniu bronią y inych cnotach. chciała uczynić próbę. iż to iey szwagrowie snadź obaczyli się na czymś y że iest zgubiona. Alić pan Boniwet. mamy barzo piękną powieść o oney paniey z Milanu. które by mi chciały uczynić krzywdę abo nagnać strachu? Kiedy mnie uźrzą. nigdy nie byłaby go wpuściła do swego łoża. aby poszedł ią podiąć. iako iż był podczas iednym z naytęgszych szyrmierzy. za czym prosiła pana Delorsza. rzekł: „Y gdzież są owe dzielne braty.

wierę. by z nawiętszym azardem. iż kiedy szliśmy oblegać Rułę czasu pirwszych rozruchów. y gnuśnym a nikczemnym. w czym był barzo doświadczony. przedkładaiąc mu. którzy wypuścili się poza mury. y tym sposobem ieszcze sielniey ich zagrzały. aby ubić sam. sprawił. a szpadę w drugą y poszedł mężnie miedzy lwy podiąć rękawiczkę. ugodźcież się sztyletem waszym w ramię dla moiey miłości. który umirał z miłości dla niey. dobył go wraz z pochew. w poiedynczey walce. takie doświadczania nie są ani piękne. iż nie śmiały go zaczypić. mimo że siła iest walecznych mężczyzn ze swoiey natury. iż nieboszczyk pan Dzierdź nie był dość waleczny. chciała mieć to doświadczenie.Ieśli mnie tyle miłuiecie y iesteście tak odważni. chcąc go uiąć za słowo. panna Pinianka. chcąc się ugodzić. iż gdy była ieszcze młodą dziew- 155 . piękną y bogatą. ona. wziął płaszcz w iedną rękę. okazuiąc ciągle wesołą twarz y kieruiąc z wielgą pewnością koniec szpady ku lwom. Przypominam sobie. tak grzecznie się sprawiwszy. iednego z naymężnieyszych szlachciców na dworze. dała mu szarfę. zasię ieśli są gnuśni a nikczemnego serca. którzy. które to potykanie nie ma w sobie niiakiey chłuby.się. natarł tak śmiele y krzepko na gromadę konnych. iako powiedała. Powiedaią ieszcze. głupie wymysły. Lepiey by było. o których powiedałem y które mógłbych liczyć tu w nieskończoność. W czym fortuna była mu przyiazna. iż chciała sobie czynić w ten sposób rozrywkę i z niego y z iego męstwa. iż toż samo trefiło się nieboszczykowi panu Dżenlemu. On. iż nieobyczaynie ubił onego barona (tak iey się widziało). przedsię wątpiąc nieco o iego odwadze y mnimaiąc. iż z wielgiey wzgardy cisnął iey rękawiczkę w gębę. nieboszczyka barona Ingranda.” Tamten. aby ie nieśli dla ich miłości na chlubne pola bitew y dali dowody swoiego męstwa. iż walcząc otrzymał strzał pistoletu w głowę. którą sobie umocował na hełmie. czasu trzeciego rozruchu: owo gdy iachał raz przez rzekę pod Luwrem ze swoią damą. wżdy ia mu przytrzymałem ramię y odiąłem sztylet. im omierzli. Mnimam. aby skoczył do wody ią wyłowić. który zginął w bitwie pod Monkonturem. z umysłu. iako skazał to swoią śmierzcią. którey by nie uczynił. ta upuściła do wody chusteczkę. możebna. dowodząc kompanią konnych: miłowałem go y szacowałem wieldze. iż poniechał iey od wielgiey urazy pan Delorsz. owo kiedy przyszło do oblegania fortu Świętey Katarzyny. iż był tchórzem y bez odwagi człowiekiem. podeźrzewaiąc. nie dbaiącym na swoie królestwo. niżby miały czynić takie mózgowcze. Y. przedsię ów szlachcic był to nieboszczyk pan Klaromont Talar starszy. rzekła mu iednego dnia. rzecze: . powrócił przed swoią damę y oddał iey sprzęt.. ten gdy iey przedstawiał swoie służby y upewniał ią. co ią pani iedna spłatała swoiemu miłośnikowi. y żądaiąc wypróbować iego męstwo. Nie nazwę oney białey głowy. gdyby ich opasały nadobną szarfeczką y prosiły. wierę. w czym ona i wszytcy patrzący przychwalali mu barzo sielnie. Tak podiąwszy rękawiczkę. ani obyczayne y osoby bawiące się niemi barzo są godne przygany. Przedsię powiedaią. Tyleż warta iest sztuka. iż nie ma rzeczy. wżdy białe głowy popychaią ich do tego ieszcze barziey. Wierę. od którego padł martwy na miescu: za czym owa panna zaspokoiła się co do iego męstwa y gdyby nie był zmarł od tego strzału. iedna z godnych panien dworskich. który umiał pływać nie więcey od kamienia. gdyby iey wraz nie dano pomocy z iney łodzi. iako to powiedacie. byłaby go zaślubiła. gdy dowodził woyskiem ugonockiem. niżeli walczyć ze źwirzętami. y rzekła mu. ieden z mężnych a walecznych rycerzów Francyey. zmarłemu w Niemczech. widząc Karła Siódmego rozmiłowanym w niey y chciwym ieno uradzać z nią o miłości. Mamy tego barzo piękny przykład w cudney Agniszce. Słyszałem. iżby mu była rozkazała sto razy iść natrzeć na batalion pieszego rycerstwa. nic nie zapowiadaiąc rzuciła się z miesca do wody y tak rwąc się ku tey chustce byłaby się utopiła. chciał się wymówić: przedsię ona wyrzucaiąc mu. bowiem wolałby radniey. iż one białe głowy zadaiące takie próby chcą się nieraz zbyć misternie swoich miłośników. iż byłoby to wielgie szaleństwo tak uczynić y takim sposobem czynić próbę swoiey miłości a swoiego męstwa. bowiem. która. pobudzaią ich a rozgrzywaią.

wszelako nazbyt byłoby to z odbieżeniem od mego przedmiotu. aby się czym trudnili. W długi czas potem iedna z ich wnuczek. iż byli naznaczeni przez Urbana papę królem y królową Oboyga Sycyliey. który 156 . iż przez swoie szczęście y zwycięstwo wygnał Angielczyków ze swego królestwa. mnimała. Mógłbych wymienić nieskończoną mnogość białych głów. z wielgą pompą. dokazała bez swoiego męża Ireneusza podobnego czynu. „Iakoż − rzekła tak królowi − hnet trzeba mi będzie iść do niego. dać się ukoronować Iego Świątobliwości. nie ustała się trapić. zasię teraz mogliby ludzie iey samey wyrzucać takowe zaniedbanie męża. gdy im przypadło przez sukcesyę królestwo Sycyliey a Neapolu. iż to był on waleczny król iey przepowiedziany. bowiem dotycze cnoty. nie wymogła a wydusiła na swoim mężu. Znałem wielu takich w naszey Francyey y na naszych dworzech. Siła bych takich mógł przytoczyć. y bogactw. Siła białych głów znałem równie. Czwarta córa grabiego Prowancyey.” Te słowa tak ukłuły w serce króla. iako przez śrzodki. grabiego andegawskiego. iak tylko zaspokaianiem ich w igrach Wenusowych. zmierziwszy to sobie. zebrała armię trzydziestu tysięcy męża y sama ią powiedła. wszelako widząc go tak miętkim. aż go przywróciła do pirwszego męstwa y wyprawiła z powrotem na woynę. które żena mu dała sprzedaiąc wszytkie pirzścionki a klenoty. tamuiąc ich w dokonaniu pięknych czynów. iż będzie ią miłował y służył iey ieden z naywalecznieyszych królów krześciiaństwa. y poiachali oboie do Rzymu. ani trzymać przy sobie z ochoty. brata onego króla. aby zaspakaiać iey przyrodę. on. z których dwie były królowe. pięknieyszy. kiedy nas widzą tako bez męstwa a czci rycerskiey. wierę. iż się uczynił takowym domatorem. popchnęły y zagrzały swoich mężów ku wzniesieniu się. który iest. a trzecia zgoła cysarzowa. Y. bowiem to iego rozumiał snadź ów astrolog. wziął na kieł tak dobrze. poiąwszy za żenę swoią panią Tyfanę. który tyle go kosztował wprzódzi y nabył w niem tyle chluby a rozgłosu. nie skłonne są tak barzo nas miłować. Owo zakrzątnęli się tak dobrze. aby nastarczyć kosztom woyennym. iż się omyliła y że ów król tak waleczny to nie był on. Oto iako ta poczciwa biała głowa nie tak miłowała swoie nocne rozkoszki. niżeli iny. iżby posiadł a zdobył iakoweś królestwo. tak przez swoie waleczne czyny. teścia świętego Ludwika. cały się poświęcił temu. nie chcąc. w czym nie ustała. tak były na to łase. wierę. ona. Bertrand Giklin. gdzie sprawił się ieszcze znaczniey niż wprzódzi. przedsię ona uczyniła mu wyrzuty a przedkładania. rozumi dobrze. bowiem gdy ów był ieńcem w rękach Karola. władnąc iako xiężniczka pełna roztropności. skrzepiwszy się w odwadze y niechaiąc łowów y ogrodów. iż przed ich małżenstwem mówiono wciąż o nim y o iego grzecznych uczynkach. nabyciu dostatków y wielgości. Iako iż nabarziey piękna y zaszczytna iest posiąść ie ostrzem swoiey szpady. same żeny nasze. który zdobył późniey. wspaniałości y męstwa. potem zasię władali dosyć spokoynie y długo w swoich pięknych zdobytych królestwach. który bił się tak krzepko y zabierał mu tyle pięknych miest sprzed nosa. którzy więcey popychani od swoich żen niż z woley zamierzyli y dokonali takowych pięknych rzeczy. iż zaczął płakać. nie miała iney szarży ieno paniey a grebini. zdobyła królestwo y zaięła Neapol. tak mało dbałym o swoie rządy. które nie myśląc ni o czym. wspaniała y górnie niesąca się biała głowa. Izabela Lotaryngska. iż począł ią miłować. iż to było z wielgą osławą dla niey a dla iey męża. tamowały ich y trzymały ciągle przy sobie. wówczas to miłuią nas a ściskaią z całego serca y lepszy w tym smak nayduią. z trzydziestą okrętów. owo od tego czasu. aż dopóki nie uprosiła. y poniechał rzemięsła woiennego. iako radniey cześć swoiego męża. na króla y królowę Ierozolimy a Neapolu. poczęta z nich y z ich rodu. xiążęcia Burgundyey.czyną. iedno król Angliey. ieno o swoich ucieszkach a foldze. zasię kiedy wracamy z obozu y zdziałaliśmy co nieco pięknego a tęgiego. astrolog przepowiedział iey. które w takowy sposób siła przysłużyły się swoim mężom y które będąc wyniosłego serca y hambitu. wiszących wciąż przy ich spódnicach. iż była ieno zwykłą grebinią andegawską y prowansalską y że sama iedna spośrzód trzech siestr. a żena Karła. owo kiedy król uczynił iey tę cześć.

wszytkie walki są im iakoby turnieie. bowiem wszytkie czcie świata niewarte są tyle co miłowanie y życzliwość cudney a godney paniey a gołąbki. które popchnęły samców do grzecznych uczynków. Wierę. ilu ich iest. iaką dała mu iego dama (nie nazwę iey. y o pieszczotkach a wdzięcznych przyięciach. iż było to nie tyle dla służby swego xiążęcia abo dla czci swoiey. y miley też iest słyszeć o onych białych głowach. w których się nalazł y które kiedy podiął. zdaię się na nich. łask nadziwa się od niey otrzymać! Scypion. tyle podróży odległych. miedzy inemi przyganami. bowiem. dobrze to osądzał. iakoby ociekaiący od krwie. iakie wyświadczył Masynissie. zaślubił Sofonizbę. gdy ten. aby nałomić batalion pieszego rycerstwa idący prosto na awangardę. iż będą moiego mnimania. serce im się dwoi a roście. A owo dlaczego tylu dzielnych rycerzów błędnych Okrągłego Stołu y tylu walecznych paladynów Francyey dawnego czasu wzięło przed się tyle woyen. iakiey pożąda się u dam! 157 . to sądzę. Sądzę. iż wszytcy. za czym. umiały ich dobrze wynadgrodzić. pchnięć szpadą. przedsię słyszałem nieraz od niego. obalony na ziemię. którzy bywaią w bitwach. dla miłości swoich pań y myśląc o nich wszytkie przedsięwzięcia są łatwe y sposobne. naszych Rolandów. iako one. Był to też czas wspaniały a barzo szczęśliwy. ieśli ostaną żywi. zasię ieśliby pomarli. iż nie masz więtszego ukontentowania ani też. tyle dokonało wypraw wspaniałych. iż tak w poiedynczych walkach y potyczkach.dotycze przestępku. owo trzeba było iść do ataku. pięknych zwroków. cale nie niewdzięczne. kiedy im przyszło się spotkać. Iakoż mnimacie. naszych Ożierów. zginął przy siódmym. rzekł mu na to: iż nie iest przystoyna myśleć o białych głowach y o miłowaniu. naszych Ryszardów y bezlik inych. uścisków. naszych Oliwierów. są tacyż sami. ów rzeczony pan Bort siedząc na szpakowatym koniu tureckim hnet rusza z miesca. ieśli się dokona czego pięknego dla iey miłości. który również barziey od inych okrył sławą szarfeczki swoich dam. naszych Renodów. czynów woyennych. iako y Saracenów. zali ta dama niedobrze użyła swoiey wdzięczney szarfeczki y zali musiała się hańbić. Co się mnie tyczy. y że kiedy są na iakiey grzeczney wyprawie woyenney y kiedy są w nawiętszym ucisku od nieprzyiaciela. co zasłużyły więcey walk. iakich doznaią od nich za powrotem. kiedy myślą o swoich damach. którym służyli abo też chcieli służyć? Zdaię się w tym na naszych paladynów francuskich. niżeli ich kiedy sprowadziła cudna Angelika u owoczesnych paladynów a rycerzy. które za ieden mały znak łaski a małą szarfeczkę zagrzały swoich służków do uczynienia wielu rzeczy. ozdobiony y przybrany barzo wdzięczną szarfeczką. grzeczny y mężny kawaler iak mało. których nie byliby uczynili. iż mu ią oddała? Pan Buś był to także młodzian. iako dla samey chłuby spodobania się swoiey damie. iak w bitwie drewskiey nieboszczyk pan Bort. co do mnie. ich damy. Nie powiedam ieno o białych głowach poślubionych. przedsię była to iedna z pięknych y godnych panien. Prosto. naszych Ywonów. w borzech abo też kole źrzódeł lub na iakiey wdzięczney łączce. iakie maią na sobie. y z nawiętszych na dworze). tak krześciiańskich. kiedy dano sygnał do ataku. wszelako. Bowiem iakież zadowolnienie stąd czyrpią! takaż ostroga y rozgrzanie serca. pomyśli się. bowiem ieśli zdziałali co pięknego dla miłości swoich dam. Bywałem y sam w takiey potrzebie. xiążę zwane Wielgiem.” Czego nie chybił. będąc w woyenney potrzebie. kiedy się iest na woynie. co by dawało więcey odwagi y ostrogi ku mężnemu stawaniu. Pomnę. mnimam. kiedy. ale o wielu inych. Y otoć nagroda waleczności. o ich szarfeczkach. iż się iest sielnie miłowanym od swoiey damy y że. cudnych przymileń. przedtem nazywanego grabią Eu. iakie lamenty będą czynić dla miłości ich zgonu. rozkoszek. był porucznikiem pana Niewierskiego. którey przewodniczył nieboszczyk pan Giz. y w powszechnych bitwach (bowiem naczynił ich wiele). przełomiwszy sześć pirwszych szeregów. y ruszaiąc rzekł: „Ha! będę walczył mężnie dla miłości moiey damy abo też chłubnie zgine. w lesiech. xiążęcia takoż barzo wybornego. ieśli nie dla miłości pięknych pań. ileż wdzięcznych pozierań. lub też dać im schadzkę. a wszelka śmierzć iest im triumphem. zwłaszcza wiem o niektórych. Niech mi to raczy darować.

które są pomierne w iumości. a których przemilczę. kiedy trzeba przyść do tey słodkiey igry. Ine białe głowy są. iak dobrze zażyć swobody y wyciągnąć lubą essencyą nie dbaiąc na osobę. iż będą miały y inych miłośników y że „braf” nie piśnie na to słówka. bowiem w rzeczy (tak powiedaią) nie masz nic. bądź za służków. które chcą mieć w posiadaniu takowych iunaków a rabuśników. sto razy godnieysza miłowania niż tchórzostwo: iako iż każda cnota sielniey się każe miłować niż przywara. trzeba. tedy tęgi a krzepki pachołek. tak samo są y w rzeczach Wenusa. nawidziłyby radniey iakiego dobrego pracownika Wenery. Co więtsza. które miłuią onych ludzi tak obdarzonych męstwem. ieśli tamci obaczą się boday trochę na ich sztukach y letkościach. którey nie nazowię. Owo zatem takim białym głowam. iżby lepiey bronili a podtrzymywali ich cześć y ich niewinność. bowiem te mnogość ieno widzą nayradsze. skoro się iuż raz podały pod ich panowanie. który długo nosił na sobie. którzy nie cirpieli zgoła utrudzeń ani ciężarów. ile że im się zdaie. iż zawżdy chciały mieć dzielnego iunaka dla swego towarzystwa a obrony. bowiem. iunak y człek odważny y obnosił na ostrzu szpady cześć swoiey damy. przedsię nie dla dworney szlachty naszey Francyey lub indziey. skoro są ugniecione a uciśnione od pancyrza. Zdaię się na te. by iey służka nie skąpił swego życia. aby tamci nie mogli ich wypatrzyć: chyba żeby chciały ułożyć rzecz po dobremu. gdyby niektóre oszczerce chciały ie splugawić słowy. niewola iest. iako są waleczni y zdatni w robieniu bronią y rzemięśle Marsowem. tak iako inych. dla takich białych głów. nie zaś dla takich. Ba ieśli ta reguła schodzi się czasem u niektórych z tych ludzi y wedle przyrody niektórych białych głów. których znałem. iest to nieiako przyrodzona skłonność. zasię wzięła inego. ta. które są bez miary. iż każe się miłować swoiemu przeciwieństwu. aby ie chronił a podtrzymywał: przedsię stawiaią to zawżdy przy targu. y walczeniu za nią. sposobny do użytku. która iest. bądź to za mężów. To prawidło nie chybia żadnego. bohatyr świata. przedsię ieśli nic nie zdole uczynić w łożnicy (powiedaią). aby ią wspirać y bronić 158 . ieśli się odmienią: iako widziałem siła takich przykładów w moiem życiu.Za czym przychodzi tu iedno pytanie: czemu to białe głowy tak nawidzą odważnych samców? Owo. Bywaią niektóre białe głowy. mówię. iż tak samo. wart iest tyleż y dobrze więcey co piękny y mężny rycerz utrudzony. iako kortezany Italiey y Rzymu. tak iż iedno doskoczenie takich ludzi warte iest tyleż co cztyry inych. Owo tacy maią zgoła iną siłę a gracyą iako chłopy proste y ini ludzie inego rzemięsła. aby się barzo strzegły ochłódnąć y odmienić naprzeciw nim. iż nic iuż nie zdoła. który był rabuśnik. niżeli cztyrech z tych synów Marsowych tak poszczyrbionych. Tak znałem niegdy iedną barzo piękną y znamienitą panie. co im iest barzo często wieldze dobre y użyteczne. ostro ie pędzą y dopiekaią strasznie im y ich galanom. przedsię chybia u inych. iżby miłowały wspaniałość serca. Y w rzeczy są oni tacy. bowiem lędźwie szlachcica. iako był niegdy Cezar. tak iż nikt nie śmiał iey zaczypić. Dobry woyownik iest dobry y cudnie iest nań pozierać na woynie. wierę. iżby były poczciwe a wierne przeciw nim lub też aby były tak taiemne w swoich sprawkach. iakom rzekł na początku. by był nabarziey dzielny a dworny. którzy są tak utrudzeni od pancyrza y wielgich utrapień woyennych. która popycha białe głowy. które barziey nawidzą odważnych. nie mogą starczyć ku tey lubey ochocie. tak iż nie mogą zaspokoić swoich dam: za czym niektóre. które tego doświadczyły y doświadczaią co dnia. Wżdy ieśli godna biała głowa chce się utrzymać w swoiey wierze a stałości. odwaga ma tę cnotę y siłę. przedsię trzeba. będąc podana na oszczercze ięzyki. świżego a dobrze wyszlifowanego. y siła inych śmiałków. porzuciła iednego służkę barzo od się ulubionego. a siła iest takich. Siła białych głów znałem tey przyrody. To iest barzo dobre dla kortezan rzymskich y ich „brafów”. iako widziałem wiele takich na dworze. które chcą mieć swoiego „brafa” (tak go nazywaią). iż widziała go miętkim w użyciu dłoni y wyzwaniu. Znałem siła z oney płci białogłowskiey takiego mnimania. bowiem trefiaią się one iunaki.

Owo nigdy bych nie skończył. y pan Karuk własney żenie za czasu króla Karła Szóstego. to słowo: iż tak samo. zydźcie ze mnie!” Przed- 159 . iedno przetrząsać radniey wielorakie a rozmaite. przedsię nigdy bych z tem nie skończył. wżdy taka ozdoba nigdy nie zdaie się na nich y nie błyszczy tak. iako widziałem to na naszym dworze. uymuiąc ią bez żadnego respektu. owo nacieszył się z nią barzo statecznie. y wiedziałem. wierę. którym z obowiązku rycerstwa y z prawa powinni iesteśmy służyć za szyrmierzy w ich niedolach. którzy nie mieli ieno płaszcz a szpadę (iako to powiedaią). wierę. wszelako nie chcę wszytkiego wyławiać a nazywać. wszelako pragną w nich nieiakiey śmiałey skromności lub skromney śmiałości. Wiem dwóch godnych przyiaciół szlachciców. rycerzu. abo na iaki iny przedmiot. iak białe głowy nawidzą mężczyzn odważnych y śmiałych w orężu. iż gdybych chciał mnożyć tę rozprawę bezlikiem racii a przykładów. aby go zbogacić rozmaitymi przykłady a rozlicznemi raciami. co wy chcecie czynić? Nie iestże z was nawiętszy szaleniec y nayosobliwszy zuchwalec pod słońcem? Wżdy. iżby go szczęście na zawsze poniechało. bez niiakiego baczenia na maiestaty y wielgości abo na skrupuły. iako widziałem na naszym dworze wielu prosto zamykaiących gębę obmowcom. y także wedle iey słówek rozgrzanych. każda oddzieliła się osobno od drugiey. który wart iest. y z nowszego. Oto dlaczego zmilczam.iey. y. Owo ieden spomiędzy dwu. tak iż ten y ów będzie mógł powiedzieć: „Przepomniał o tem. bowiem same z się. Gdy tam były. tak samo miłuią tych. możebna. y z dawnego czasu. które były w winoroślach. każda ze swoim służką y w swoiey alei. y górnieyszych a taiemnieyszych. nie iżby życzyły ich tak zuchwałych. aby miłować a poślubić szlachciców. aby się przechodzić a zażywać wczasu. iako kiedy przygodzi się mężnemu.” Wiem dobrze. Ine znałem białe głowy. y nigdy samiec tchórzliwy y nazbyt strzemięźliwy w temże nie naydzie u nich szczęścia. com powiedział. które poniechały mężczyzn lękliwych. niżby oni sami mogli przyczynić. Przyczyniłbych bezlik inych. czułych a psotliwych. y barzo często widzi się. ieśli kto tu przydzie. którzy są śmiali w miłowaniu. nie zawsze naydzielnieysi nayczęściey do tego dochodzą. mimo iż nieieden mógłby mi przyganić. iż nawet w dzień iakoby nic widać nie było y chłód w nich był barzo luby. y miarkuiąc wedle postawy swoiey damy. które były tak pięknie zacienione winem. którą widział płonącą od ognia y z iney ochoty niż do iedzenia muszkatów. iako wyświadczył ów dzielny Renod piękney Ginewrze w Szkocyey. ten. aby ie w przemocney walce mieli pokłaść na ziemię. przedsię. nie życząc tak zabawiać przy iednym przedmiocie. dla których dwie barzo godne panie. nie z ledacyiakich. co powiedzą? Móy Boże. iest głupi mózgowiec y bez odwagi. nie stracił tak piękney okazyey. przepomniał o owem. powiem. dlaczego białe głowy tak nawidzą onych mężów tak napełnionych wspaniałością. przy czym nic inszego nie powiedała iako telko: „Och. iako czytamy to w naszych chronikach. więcey. chocia. śmielszy. nie nagabuią same ani też nie zdaią na wolą. bądź na części. iż ten przedmiot był dosyć godny. przedsię byli waleczni y wielgiego serca y przeto nadziewali się przez swoią waleczność a wspaniałość przyść do wielgości y szarżów. który wiedział. ieśli nie są czyste wilczyce. Ba zanim poniecham. móy Boże. wydały iednego dnia w Pariżu poczęstunek y poszły się z niemi przechodzić do ogrodu. w czym wszelako krzywdę im się czyni. przechodząc mimo. Wiem dobrze. zaczypnych a bezczelnych. bądź też od iakiego szpetnego rzeczenia. iż ten feścik nie był zgotowiony po to. mógłbych uczynić o tym całą xięgę. kiedy przyszli do szarpania ich pań a władczyń. o którey powiedałem. ieno. położył na małą kanapkę uczynioną z trawnika y grudek ziemi. na sumnienie y obawy. gdybych chciał wywodzić rozmaite racyie a przyczyny. bądź na swoiem życiu. wierę. ale umieią tak dobrze rozniecić appetyt y chucie y wabią tak wdzięcznie do oney potyczki. mimo iż byli barzo bogaci. panie. iż tchórze y boiaźliwce do tego przychodzą. zadowolnię się powiedzeniem tego. pan Mendoza owey cudney xiężniczce. iż kto nie skorzysta z chwili y nie chyci iey w garzść. ieśli popadnie by w namnieysze nieprzezpieczeństwo w świecie.

która by iey nabarziey przypadła do smaku. owo gdy opowiedział tę przygodę swoiemu kompanionowi. ieśli nie uczynisz iako ia. wziął swoią we framugę przy oknie y zdarłszy iey od iednego razu gatki. zgoła iey nie naruszył. ani przez słowa. kapitana okrętowego. Drugi brat. gdy się zebrali wszytcy czworo. iako się śmiały ze sobą y pokrzykiwały miedzy sobą. będziesz zhańbiony. wiódł swoią rzecz daley tak dobrze. iżby dama iego stąd ceniła go wyższey. nie daiąc żadnego pozoru. uźrzeli z drugiey strony drugiego szlachcica y drugą damę.” Aż ów kompan: „Ah. iak ieno słowy. będąc ukryty całą noc w kownacie barzo cudney damy. ieśli nie okażesz swoiey śmiałości. która czeka na cię. Znałem dwóch możnych panów. Ieden rozmawiał z tą więtszą ze wszytkiem świadczeniem. iż nie miłował cale modą iszpańską. tak iż przechodziwszy się ieszcze z trzy abo cztery razy po alei rozpoczęli nową potyczkę. iako ich zostawili wprzódzi. Zadowolniona rzekła. dał iey to poznać. uźrzysz. iak białe głowy. ze wszytkiem cmokaniem w rękę. czy w miłościach. iż miała sprawę z nabarziey mózgowczym a tchórzliwym miłośnikiem. ile chcesz. Wszelako. iakiego kiedy widziała. iżby się miał brać do niey z bliższa. Nieboszczka królowa matka wydała iednego dnia na wielgi wtorek. obu. wszedszy do kownaty owey znamienitey damy. poltronazzo. ale wżdy przez on właściwy punkt a drogę. bądź to iż przypisywała mu nazbyt wielgi chłód w miłości. wieczorem. nie kłopotaiąc się o to. Odrzekła mi cale z prosta: „Naypięknieysza Cóżeś zdziałał? (. wraz zapytałem iedney barzo cudney y godney białey głowy. bądź też niezdatność cielesną. przez same oczy. który bych mógł wymienić.” Owo.... który wszelako na ten raz zastanowił swoią rzecz i odłożył ią na iny raz: nie stało się wszelako. senza cuore! non havete fatto niente! che maldita sia la tua poltronneria!”41 Po odegraniu oney komedyi. tak mężczyźni. każdy się wziął na stronie uradzać ze swoią. którey nie nazwę. iż możeś iest odważny a śmiały inedy. tchórzu bez serca! Nic nie zdziałałeś! Przeklęte niech będzie twoje tchórzostwo!” 41 160 . cześcią. obie damy zaczęły się wypytywać wzaiem o swoie powodzenie.). bądź brak odwagi. iżby dama iego usłyszała: „Móy bracie. uznawszy swóy błąd.” Owo tak ostawił swoiego brata. y słowami zaszczytu y powolności. swoich bratów. Niezadowolniona zasię rzekła. z tych wszelako iedna była we wszytkim cale więtsza niż druga. bowiem nie iesteś tutay w miescu czci a respektów. wymyśloną od Kornelia Fiaska. w Pariżu. ieno w miescu.” Co ten przyznał. (. którzy się przechadzali tak. kiedyśmy się naleźli w kownacie królowey y uradzaliśmy o onem widowisku. iż miewa się barzo dobrze y że na tę chwilę nie życzyłaby mieć się lepiey. owo raz. które były spętane (bowiem był barzo mocny). bowiem nie dało się iuż dołapić okazyey. nic nie wskórasz: y powiedam ci. w Pałacu Remskim.się szlachcic. który. która podczas była w łóżku. a chciał imać szturmem tę fortycę. gdzie widzisz twoią damę. Potem wyszedłszy stamtąd do iney alei otwartey. Miedzy inemi rzeczmi przedstawiony tam był pewien młodzian. wey w tym miescu. iż nadtoś czynił szanuiącego y zabawcę. ile tylko mógł.) Nic. bez niiakich ceremoniów w oddawaniu części y pokłonów. przedsię nie czas iuż był. ani też przez wydziwianie twarzą. przechadzaiąc się: „O ten mózgowiec! o ten niezguła! o ten respektownik!” Na co szlachcic zadowolniony rzekł do swego kompaniona: „Oto snadź nasze damy uradzaią o tobie y smagaią cię. wierę. Cały dwór był na niey przytomny. iż tamten się okazał iako głupiec y że nie zabawił swoiey damy iną rozmową. barzo piękną komedyą po włosku.. y na to oba szlachcice uźrzeli. po nieiakimś czasie naprawił go inym pewnym sposobem. y wszytko. zasię odchodząc rzekł dosyć głośno. Ha. dyszkury a przechadzaniem. czy to we woynie. którey źrzetelny miłośnik ma pragnąć: y skończywszy swoie pensum odszedł z kownaty. Na co dama zadowolniona rzekła do zadowolnionego szlachcica: „Mnimam. ten się go spytał: „Ch’avete fatto?” Drugi odpowiedział: „Niente. iż barzo był ukontentowany y ona. a wszelako dosyć okazał się indziey zdatnym. y siła inych z miesta. którzy miłowali dwie panie. barzo wybornych a doskonałych szlachciców. iaką naypięknieyszą rzecz postrzegła y zakonotowała w oney komedyey.

a nie w bitwie. Słyszałem tedy od godnego szlachcica. niż gdyby była rozkazała swemu galanowi wyniść z niey. która mi się zdała. trzeba rzec: „A bravo cazzo mai non manca favor. y zgoła go nie szacowała. iako powieda Włoch. Owo też maią racyią. aby ich wyzuć z królestw y zaiąć ich miesce. śmiali i zadufali. iż „zaledwie chuć się narodzi. co bądź by uczyniła”. nie odmieniaiąc. mocy a powadze. ini zasię są mężni w bitwie. mości kpie − odparła mu dama. cale nagą. gdy okazała wielekroć wielgie poufałości y fawory swemu pokoiowemu. obracaiąc głowę y dzierżąc się w miescu. Oto także dlaczego białe głowy nie widzą rade starców ani tych. quando se muere luego”. wielgomożna pani?” − „Tegoć nie powiedam. iż nie chyta się czasu y wiatru. którego życzyła. tak we woynie. aby przybyć do tego punktu.” Dlatego starce.” 161 . aby wydrzeć Helenę iey ubogiemu mężowi rogalowi. Y dobrze iey wyszło. ini znowu w miłowaniu. aby wzuć ią a zawładnąć iey osobą. iedno y drugie uczynili też same repliki a dupliki po trzy abo cztyry razy. iako owe młodzieńczyki. „porque los viejos naturalmente son temerosos.rzecz. iako iż była na kraiu łóżka.” Prosto. Owo trzeba mi uczynić ieszcze tę powiastkę y wmieszać ią. iego kraianka. który miał tę śmiałość y męstwo.” Aż ta znowu: „Nie to ci powiedam. iż wytrwała przy swoiem pirwszem pytaniu. pragnęliby sielnie być iako oni. chocia ucieszna y błazyńska. iedno iż moc im nie iest równa. które maią młodość y urodę. któż to ci dał tę śmiałość. kiedy widzą nadobne przedmioty. gdy mu powieda che non haveva fatto niente: „Ah. iż siła iest takich. rzekła mu ieno. nalazłszy iednego dnia rankiem swoią panią uśpioną w łóżku. stateczne. poltronazzo! non havete fatto niente! che maldita sia la tua poltronneria!” Oto iako ta biała głowa mówiąca do mnie była w zgodzie z tamtym. który wyrzucał mu iego tchórzalstwo. bowiem nie maią broni ani do zaczypki. hnet iuż y obumiera. kiedy widzą królów w ich wielgościach. którzy są krzepcy. iako czyni dobry nawigator. nie zezuwaiąc się cale ani poruszaiąc. ani do obrony. wyimę.” Owo stąd widzicie. a nie zaś aby się z nim potykać pod Troią. nie przerywaiąc sobie w potrzebie. iakie popełnia się w tym przedmiocie.a także. miedzy ine. która obróciwszy się uźrzała. a także powieda iny: „Nie iest cudny widok starego żołnirza ani starego miłośnika. ani broniąc. wszelako nic by nie śmieli podiąć przeciw nim. odwróconą ku ścienie. ów pokoiowy. iako ten niezguła Paris. z czego owey paniey więtsza była korzyść. aż wreszcie była ukończona. iako y w miłości. co. aby go tam kłaść?” Pokoiowy odpowiedział iey z całą powinnością: „Mamż wyiąć. mości kpie. a galan w swoiey replice a duplice: y tak samo świadczyli sobie wespołek te sprawy y ten artikuł długi czas późni: bowiem ieno pirwsze stąpnięcie iest trudne. Menelaiowi niebożątku. z obawy aby nic nie stracić: „Mości kpie. śmiały! Zaś takim śmiałkom. iż był tak miętki a małoduszny. które wszytkie cylowały ieno k’temu. podszedł z cicha y wzuł oną damę. iako ten się iey pytał. zaś w miłowaniu nie. ile że są barzo boiaźliwi w miłości a umiarkowani w żądaniu: nie iżby ich nie kąsały chucie tak samo pilne iako y młodych. powiedaią. iako powieda poeta: „Nic nie iest nieprzystoyne dla młodości. którzy są nadto posunięci w leciech. wierę. za czym iuż barziey otwarcie rozmawialiśmy o błędach. nie śmieią się na nie targnąć. nie żaden głupi y niezdara. wierę. pilnieysze. iż to był iey pokoiowiec. − Powiedam ci: kto ci dał tę śmiałość aby go tam kłaść?” Tamten znowu iął powtarzać: „Mamż wyiąć. y chocia wzuta na niego. skuszony tak wielgą pięknością y barzo sposobną postawą y dogodną. Oto mi tęgi pachołek y. co tamten odrzekł młodzianowi imieniem Lucyo. zasię miłość y lęk nie mieszkaią nigdy rade w iednym worku”. za czym mówiła: „Y a penas es nascido el deseo. wielgomożna pani? Ieśli każecie. mego przyiaciela. ani zbawiaiąc go ni trochę wziętey fortycy. kiedy dmie z dobrey strony. to owo. Y oto co rzekła k’temu iedna iszpańska biała głowa: iż starcy podobni są wieldze do tych. y amor y temor no se caben en un saco” − „bowiem starcy są barzo naturalnie lękliwi. iż iedna biała głowa.

tak samo się ma y z każdą panią dostoyną. ze sztandarem a szarfą tey samey barwy. bowiem skoro wydano rozkazy do obrony. nie iest też dozwolone y przynosi więcey szkody. które usunięto na stronę. mieszczanie. Mężczyźni. rozdzieliły się same z się na trzy gromady: y w dzień świętego Antoniego. dosyć ich iest oczywistych y iawnych naszym oczom. trzy z naypięknieyszych. y woyowały iako y szczyre mężczyzny. które zbliżaią się sielnie do męskiego poczynania sobie! Bez zapożyczania przykładów takich wspaniałych białych głów w dawney Romie a Sparcie. tak samo y owi równie miłuią samice odważnego y wspaniałego serca. którzy ze swoiey dobrey woley barzo byli chciwi tey wolności. rzemieślnicy. z adamaszku lub inych iedwabnych materyi. w rzeczy. niżby kto mnimał: owo też nie na dobre wyszło oney zacney dziewce urlieńskiey. na którym była palma y godło w tych słowiech: „Pur che 1’habbia. Oto dlaczego nie życzę ani szacuię zbytnio takowego schłopczenia się. chciały okazać się z czymś osobnem y że umieią czynić co insze iako zabawiać się swoiemi robótkami dnia y nocy. iaki mam. z godłem w tych słowiech: „Pur che sia il vero. że nie iest piękne y stateczne. krzycząc: „Francyia! Francyia!”. panowie. iż nigdy nie zdarzyło się widzieć co pięknieyszego. szlachta. Wszelako życzę y miłuię białą głowę. aby taka biała głowa miała sprawować czynności mężczyźńskie ani też aby przywdziewała zbroię kształtem mężczyźńskim. iako widywałem y takie. która okazuie dzielną y wytrwałą odwagę. krucice miały u łęku y strzylały z niey. nie iżbych chciał. Mógłbych nazwać iedną. słyszałem od niektórych tam obecnych. za czym. walecznych y wspaniałych. dla fortu. y w części to było przyczyną iey losu y śmierzci. zacnych y walecznych pań sieneńskich w czas podniesienia się ich miesta przeciw nieznośnemu iarzmu cysarskich. ubrana fioletowo. namiestnik królewski. przez piękne czyny niewieście. która iest: iż tak samo. Y iako każdy mężczyzna wspaniały y odważny barziey godzien iest miłości y podziwu iako iny. bogaci a 162 . która w czasie onych woien Ligi poczynała sobie tak właśnie. iż dosiadały konia iako mężczyzna. podziwianiem a wychwalaniem tych nadobnych y godnych pań: iakoż. Prócz tego. Druga była signora Pikolomini. mieszczek y inych. znałem y słyszałem o niektórych. iak tylko patrzeniem. z szarfą y sztandarem maści białey. nie chcąc w niczym ustąpić swoim damom: tak iż barzo skwapliwie wszytcy. który odsłaniał y ukazował tym snadniey wdzięczną łydeczkę. A każda niesła faszynę na ramieniu. A Bóg wie. które przewyższyły w tym wszytkie ine. iedno przypasuię tu nową materyią. ile że nie są sposobne do woyny iako mężowie. wspaniałą y waleczną.” Trzecia była signora Liwia Fausta. będąc w przeciwnościach a utrapieniach. wszytkie wdzięcznie przybrane w suknie a barwy abo z iedwabiu. w miesiącu styczniu. iak białe głowy rade widzą mężczyzn dzielnych. a wszytkie gotowe żyć lub zginąć dla wolności. przybrana w szkarłat. Pirwszy y wedle moiego smaku naypięknieyszy. byli tak oślnieni uczynkiem tak rzadkim y pięknym. Takie przestraianie się to iest zaprzanie się płci swoiey. który czyniono. aby przyłożyć swoią cząstkę do dzieła. w przykusym stroiu. ze sztandarem y szarfą teyże barwy. szlachcianek. chcę tedy pisać o nowszych y o naszych czasiech. zbliżaiącą się poniekąd do tamtey. wszytkie nadobnego weźrzenia. którą w iey procesie sielnie za to szkalowano.” Y wszytkie te panie były ubrane po nimfieńsku. z czego iegomość pan kardynał z Ferrary y pan Term. ieszcze barziey się k’temu zagrzali tym zacnym uczynkiem. ubrana cale biało. było z iakie trzy tysiące pań. to iest przykład onych pięknych. abo z taftu. przez co czynię koniec y nic nie rzekę iuż więcey. iż pięknych białych głów nie braknie w tym mieście y barzo iest ich tam obficie bez przebierania. iż nie zabawiali się czem inszem. z białym krzyżem y godłem w tych słowiech: „Pur che no 1’habbia tutto. Pirwsza była signora Fortegerra. ba.Przedsię dość iuż uradzać o tym przedmiocie. kupcy. które zdawały się trzema bogińmi. pozieraniem. nawiętszych a głownych pań w mieście poiawiły się publicznie na wielgim placu (który iest barzo piękny) z bębny a sztandarami.” Dokoła y poza temi białemi głowami. białe głowy.

podaiąc sobie wzaiem sznureczek. zostawiwszy go w łóżku wymyka mu się cichaczem. mężczyźni osobno a białe głowy takoż. uwalniania. iey gracya a iey postawę woyanną? bowiem nie ma wątpienia. czyniąc obroty taneczne y przymierzaiąc poruszenia y podrygowania nóżek do kadencyey melodyów y pieśni. za czym. wierę. aby okazać wdzięczną szlachetność serca na iakiem bądź miescu. nigdyście nie powinne były umrzeć. które. przedsię nie zrobiła tego. przeskakuiąc zwinnie ponad niemi. tak iż rzecz była barzo ucieszna do patrzenia. iż kapral. postąpienie! bowiem chocia się schopczyła y zżołnirzyła. Tak owo uczynił ów nadobny Ryszardet. był barzo strapiony. Aby powrócić do naszych pań sieneńskich: ha! piękne y dzielne panie. który widziałem za moich młodych lat. wszytcy y wszytkie postanowiwszy co w mocy czynić na przyszłość. Iako też powiedaią. aby lepiey na miescu rozgłosić iey chwałę lub też aby ią zwolnić od warty abo też zgoła ucieszyć się pozieraniem na iey cudność. kąszczek z miłosierdzia. Który taniec snadniey da się przedstawić zwrokiem niżeli opisaniem. potem ie łączyły y zaplatały wzaiem miedzy swoiemi nogami. iż tego tańca nie praktikowano na dworzech za naszych czasów. aby czynić tak samo iako te piękne. która na zawsze będzie przechowana w nieśmiertelności. iakoż wzięto ią za brata y nie poznano przy sprzyiaiącey ciemności mocney. dzierżenie podwięzki y gracya onych dziewczątek miały w sobie nie wiem iaką przymilną lascywię. przesuwały ręce tam a z powrotem nad głowami. popuszczały się tak wdzięcznie małemi poskoczkami. kąszczek z lubości. Była to pompa y processya. iż żadne miłowanie nierówne iest braterskiemu y że dla dobrey przyczyny nic nie trzeba oszczędzać. kiedy ie umie bystro a figlarnie wytrząsać a prowadzić. wszytcy przybieżali do fortu. iż wcześniey iey nie rozpoznał. do którey stanęło trzy razy po dziewięć. iż. A za powrotem z fortu. młodych. która w czas oblężenia widząc swoiego brata. wdzięczne iest u ładney prawiczki. y w wielgiem współzawodnictwie nie tylko świeccy. urodnych panien rzymiańskich (z których same nie tknięte prawice). ciągle podążaiąc iedne za drugiemi. co dla ich gracyey. Wierę. tak iż dziw mi. przedsię dla iney przyczy- 163 . wierę. nie gubiąc nigdy kadencyey śpiewu ani instrumentu. które ukończywszy swoią pompę a processyią zatrzymały się na placu. przedsię piękną barzo. lecz y ludzie duchowni chwycili się tego dzieła. który podczas dowodził temu oddziałowi. ustawieni w szyku woyennym na placu. tak dla piękności tych nadobnych panien. aby iść strażować. patronki miesta. aby to uczynić ustawicznym obyczaiem. Tak mnimam. a zwłaszcza dla tak godney braterskiey potrzeby. poszli iedni po drugich. a potem zasię rozwiiały się. w tak słodkiey a wdzięczney armoniey. nie można zbyt sielnie nachwalić tego pięknego postępku. iak go tańczyły dziwczęta w moim kraiu. ieno tylko aby na ten raz oddać dobrą usługę swoiemu bratu. bowiem te skoki. opisaną w Tytusie Liwiuszu. łzy płynęły z oczu całemu ludowi. co. który ie prowadził. że we wszytkim siliła się ią przybierać. tak samo iak oney cudney a wdzięczney panny z waszego miesta. zaplatania się. iakie śpiewały: co była rzecz barzo wdzięczna do widzenia. Piękne.biedni. Wyobraziłem w sobie tę postać tańca. gdzie gatki są k’temu barzo schludne y łacno można uźrzeć nadobną nóżkę y która z nich ma pończoszkę wdzięczniey obciągniętą y kształt foremnieyszy. ubranych w sukienki dość długie (historyia nie powieda o kolorach). zaś nazywano go „podwięzką”. tak samo iak wasza chwała. ich piękney postawy taneczney y dla ich misternego poruszania nóżkami. bierąc y daiąc sobie wzaiem podwięzką dłońmi. iż chory przyległ w łożu y barzo był niesposobny. otrzymawszy błogosławieństwo pana kardynała ferrarskiego. każdy udał się do swego pomieszkania. ustawione iedna za drugą. którey dopełniono w Rzymie czasu woyny punickiey. śpiewaiąc nieco hymnów a kanticzek na iey cześć. gdzie zawiedły przed ludem taniec. co iest razem siedm y dwadzieścia. dłoń w dłoni. gdzie była ona piękna dzieweczka. pokłonić się przed obrazem Nayświętszey Panienki. Owa święta ceremonia tych pań przywodzi mi (bez przyrównywania) iną świecką. kiedy dowiedział się o tem postąpieniu. bierze iego broń y przyodziewę y iako prawy obraz swego brata poiawia się na straży. zacne a poczciwe białe głowy. y to mi przypomniało iny.

czy król. a dopiro kiedy odiachał. iż ieśli Bóg dozwoli mu kiedy pokoiu abo rozeymu z cysarzem. aby udać siestrę. o czym rzecz iest przydługa y barzo osobliwa. za czym znowu dano miestu w zakład pana Stroca y uczyniono rozeym na ten dzień y następny. z podzięką y przyrzeczeniami. a stamtąd do Sieny. Gdybychmy owo byli tak somsiadami. pan brat królewski. który. przyięty był wiazdem tak triumphalnym a wspaniałym. usłyszawszy siestrę swoią Bradamantę rozprawiaiącą o pięknościach oney cudney xiężniczki iszpańskiey y o iey miłościach a daremnych pragnieniach. zaczęły same nosić kosze plecne. iżbychcie ieszcze nasi byli we wszytkim. wierę. iż ze łzą w oku zaprzysiągł. iż nie byłby temu chybił. iż w pirwszą niedzielę postu. możebna. były tak otwarte y dozwolone wszytkim wchodzącym y wychodzącym. porywczy a bystrzy iako my. Pan Delan nie chybił temu. kazał przyzwać pana Delana na parol. Podobny postępek iak u owych białych głów sieneńskich. listy naydwomieysze w świecie. iako iesteśmy oddaleni. oczekuiąc na iego przybycie. tak byli podobni do się z twarzy y z urody. iż ci dzielni Sieneńczycy pochodzą od ludów Francyey. możebna. Mnimam. Czasu oblężenia Pawiey przez króla Franciszka nawiętsze damy z miesta. obyście żyli wiecznie! Dałby Bóg. a zwłaszcza do trzech naczelnych.ny. Ha! zacne Sieneńczyki. pod wodzą y za przykładem signory grebini Ipolity de Malespina. którą przytoczyłem inedy. iż straciła tak zacnego y drogiego sprzymierzeńca. aby uźrzeć to miesto tak oddane iemu y iego sprawie y aby podziękować za ona zacną a dzielną chęć. chciał się przyłączyć y przywrócić ku nam. których w Galiey nazywano niegdy Senonami. cały iego dwór y woysko nie mieli wielgiey przyczyny miłować a czcić tego miasta (iakoż y w rzeczy ie miłował) y powiedać o niem samo nalepsze we świecie. bawiącego podczas we Włoszech y który uczynił raport o tak zacnym uczynku białych głów sieneńskich nieboszczykowi królowi Hendrykowi. iż gdy król Karol Ósmy w czas swoiey podróży do Neapolu przeieżdżał przez Sienę. kiedy się pokładła. który król nalazł to tak pięknem. miesto zostało dobyte. gdyby nie odsiecz Rogera. widziałem takoż u niektórych pań roszelskich w czas oblężenia ich miesta: ku czemu przypominam sobie. wszytkie bramy miasta zdięto z zawiasów y ułożono na ziemi. iakie mu zgotowano w całey Italiey. iakoż napisał do nich. Owo też pobył w niem był iemu y wszytkim barzo przyiemny y pod gardłem zabroniono dopuszczać się tam iakieyś swey woley. iakom o tem rzekł inedy. bierąc go za swoią miłą Bradamantę. co wszelako na złe by mu było wyszło. którą nadziwam się inedy opisać. bowiem czcił barzo piękne a zacne damy. wziął iey zbroię y iey wdzięczny płaszczyk y przebrał się. co było z nieznośną szkodą dla Francyey. wierę. iż przeszedł wszytkie ine. z których mamy dzisiay ieszcze owych mieszkańców Senu. owo też maią dziś ieszcze wiele z naszey francuskiey przyrody. aż nawet. zbawił go od śmierzci. Owo słyszałem od pana Szapela Ursyna. poiedzie we swoich okrętach na Morze Toskańskie. czego siestrze iego broniła iey płeć. 164 . by w namnieyszey sobie nie pofolgowano. kopać ziemię y naprawiać wyłomy. iesteście w sercu a w duszy! bowiem władztwo króla Francyey iest wiele więcey słodkie iako diuka Florencyey. a późniey pod tą postacią wziął od oney cudney xiężniczki to. założone były na nowo. czyniąc na wyprzódki z żołnirzami. iżby z nim miał rozmowę y zdał mu sprawę z negocyaciey. ich generałki. wszelako. a zwłaszcza aby uźrzeć one piękne a godne panie y oddać im dank osobliwszy. Możecie sobie myśleć. iako. który. iż wszytcy ziednoczeni tą wolą coś bychmy k’temu uradzili. kiedy iednego wieczora. odkąd było oblężenie. o których powiedałem. dla więtszego uszanowania y znaku poddaństwa. wspominaiąc sobie y poczuwaiąc się w swoiem dawnem pochodzeniu. Białe głowy równie tak samo podały się na oną gracyią. Czytałem w starey chronice. wdzięczne sposoby y obyczayność francuską. iako iż w głowach łacno się im pali y są nagli. nasz generał. Ha! ha! przyszedł. iakoż. które ie ukontentowały y rozegrzały ieszcze sielniey. bowiem powiedaią. y iak długo tam pozostawał. w niedługi czas potem rozeym. iaką mu powierzył co do tego miesta. a przy tym krew nie może się zaprząc samey siebie.

iż wielu zabawiało się tym barziey niż iną rzeczą. tak iż było na co pozierać a czego pożądać. chwalone y zyskały podziękę od swego króla. w takowey potrzebie wszytkie uczynki męskie a wspaniałe tyleż są szacowne w białych głowach co y w mężczyznach. wierę. iakich się dopuściły. W murach było stu pieszych. ani lnu. ani inych rzeczy. Słyszałem od niektórych starych komturów rodyiskich. które były cale zużyte od strzylania przez tak długi czas oblegania. a zwłaszcza poiawiła się z iaka setka pań y mieszczek. wszytkie przybrane biało. chłuba wasza głośne były we wszytkich czasiech y. pochwalił ie y dziękował im. iakoż. co by to były za białe głowy. co było barzo wdzięczne dla zwroku. y dlatego. iakoż. które. iako y na ciele. był to chorąży pana Ruya. Takoż w ostatnich woynach domowych y obleganiu miesta Sancery również zalecano a chwalono białe głowy sancerskie za piękne uczynki wszelakiego rodzam. iż kiedy Rodus był oblegany od sułtana Solimana. aby porobić sznurki. co mogli. y dopomogły dzielnym żołnirzom. wodą y oliwą wrzącą. Ciekawi byliśmy zapytać. wszytkie w płótna cienkie olandzkie. a szło z nim stu iezdnych y dwa tysiące pieszych. y odyść: z czego sława poszła na całą Francyią. a także iż w tych białych stroiach lepiey się odznaczały miedzy inemi. bądź to nosząc kosze. które ziawiły się na murach z bronią. tak iż oblęgaiącym mus był opuścić wyłom. w takiey cenie trzyma ią u siebie. przedsię ine ubiory byłyby się ubabrały. oddały ich niemało. przy których pracowały.Skoro stanęły te rozeymy. tak iż barziey krzepcie a tęgsze chytały się zgoła oręża: iako słyszałem od iedney. piękne niewiasty y panny z miesta nie oszczędzały swoich pięknych twarzy y tkliwych a wdzięcznych ciałek. że był to huf białych głów tak sprzysiężony. umyśliły obciąć swoie piękne warkocze y blonde włosy y nie przepuścić tey 165 . Frandryią y Burgundyią. tak samo iak y od nas. y nieco też harmaty. niegodneście były być pod panowaniem barbarzyńców! Za czasu króla Franciszka Pirwszego miesto Sanrykia w Pikardyey było oblegane y dobywane przez iednego szlachcica flamandzkiego nazwiskiem Domryn. nie mogąc iuż dostać ani konopi. przedsię nie oszczędzały swoiey krasy. bądź też kopiąc ziemię. ba. co było barzo niemnogo. Niewiasty są tam barzo urodziwe y zawżdy w każdy czas barzo schludnie odziane. chowa ią dotąd pilnie. tak na głowie. Panie z Perony poczęły sobie tak samo. oćców. iż. tak iż często zgoła poiawiały się przy barzo nagłych. aby ponosić swoią dobrą część trudów y mozołów oblężenia. by okazać swą waleczność a męstwo. nieprzezpiecznych szturmach y odważnie wspirały rycerstwo a żołnirzów ku wytrzymywaniu ich. poiawiło się poza okopami siła ludzi z miesta na wałach y na murach. ani iedwabiu. dawszy odpór nieprzyiaciołom piką. Tak samo okazały się niegdy one wdzięczne panie kartagińskie. za co były czczone. Odpowiedzieli nam. iaki uczynili. z nawiętszych y naybogatszych. aby wniść. Podczas ostatniey woyny Ligi białe głowy witreńskie sprawiły się tak samo w swoiem mieście. krewniaków y żołnirzy. Myśmy byli barzo radzi widzieć te cudne panie. y nie oddałaby iey ani zbytaby za ciężki piniądz. y uręczam wam. gdy się ie znów przeprało. kiedy miesto ich było oblegane od xiążęcia Dynasów. a także czytałem w iedney starey xiążce. bowiem dzierżyły się na kraiu szańców w barzo piękney postawie a chodzie. Po nieiakiem czasie król Franciszek przeieżdżaiąc tamtędy chciał uźrzeć te białe głowy. imię wasze. gdyby nie białe głowy z miesta. swoich braci. obleganem od pana Merkura. iż ustaią strzylać na nieprzyiaciół z niedostatku cięciw na łukach. iakoby świętą relikwią. będącym wewnątrz murów. Y tak przybrały się z przyczyny sypania szańczyków. natychmiast. y naypięknieyszych. y poniechać murów. a tym białym starczyło. wierę. w takiż sam sposób. mimo iż czynili. wierę. Ieszcze dwie z rzeczonych pań wydarły dwa sztandary z rąk nie przyiacioł y cisnęły ie z murów do miesta. Y byłyby wzięte. one też rade były nam się ukazać y nie drożyły się nam ze swoiem widokiem. kiedy uźrzały swoich mężów. y kamieńmi y krzepko dały wstręt nieprzyjaciołom. złączony y tak odziany dla pracy u szańców y aby oddać takie usługi swoiemu miestu. Ha! piękne Rodyiki.

tak iż same swemi cudnemi. wedle tego. gdyby się były ważyły na taki postępek przed niedawnym czasem. białemi a subtylnemi dłońmi poskręcały ie a poczyniły sznurki y dostarczyły ich swoim żołnirzom. które. y zawiedziona przed cysarza. Owo sprawiła się tak dobrze. tak iż nie wiadomo. y że pan cysarz ustępował iey w tey rzeczy. bowiem zawżdy płeć przeważa: iako też można przypuścić.” Barzo był rad z tego iey zwyciężenia y tak wielgą dumę z tego czyrpał. którzy to spisali. niepodobna w tym zgoła do płci swoiey! Wiem o inych siestrach y krewniaczkach. aż ona zaczyrpnie oddechu! Znaczna również y przystoyna usłużność była u tego pana. iż cysarz nie chciał ią w swoiem triumphie wystawić inaczey. y nie zmuszał iey ani naglił. możebna. z czego możecie mnimać. umysł bystry. który. iako wiele inych. iż poymała cztyrech szlachciców napolitańskich. iako od białych głów. strzylać z nich a walczyć. wyniosłey a bogatey postawy. Ha! oto dzielna a wspaniała siestra. 166 . oczy czarne y barzo iarzące. iako czyniła w iey poranek. gracya a maiestat toż samo. z iaką odwagą y z iaką mocą przyszło im naciągać a napinać owe łuki. barzo wspaniale przystroiona y ozdobiona wielgim bogactwem pereł a kamieni. Mnimam. iż chciał odprawić z niey triumph. wyrządzaiąc siła utrapień przez całe ośm lat. tak ona postąpi z iego ludźmi. Teraz chcę poniechać iuż tych białych głów pospolicie walecznych a wspaniałych: mówmy o niektórych szczegółowych. bowiem była z naypięknieyszych. szczyry y łaskawy w potrzebie. możebna. co kiedy była uzbroiona od stóp aż do głowy. Tak iż niewola mu była wdać się w układy y wypuścić go zdrowym y całym. na nogach y rękach. iż ów wielgi hetman Sforca pod rządem królowey Iohanny Drugiey był pochwycony od męża królowey. zamknięty w surowym więzieniu y na włosku pewnie wisiało. Była barzo piękney. barzo skromny. ieszcze przepisywała prawo triumphuiącemu zwycięzcy y zmuszała go zatrzymać się y czekać. tak od mężczyzn. iż. gdy zapytał ią. y osobliwy. który wszelako zginął dla braku takiego ratunku y pomocy. iż iey przyzwalał wytchnienia a wypoczynku y cirpiał iey niemoc. mus iey był zażywać nieiakiego wytchnienia y spoczywać przy onym triumphie. A iako naypięknieyszy przykład starożytności chcę ieno za wszytkie przytoczyć oną Zenobią. Iakuba. iż iakie on postąpienie zgotuie iey bratu. iakie miała na sobie. tak iż dla wielgiey ciężkości onych klenotów a łańcuchów. niźli mogła. maiąc w rękach tak piękne oznaki swoich dam. kształt iey barzo wdzięczny. która. która po śmierzci swoiego męża nie bawiła się. takoż daley oblicze barzo piękne a powabne. będącemu podczas cysarzem. gdyby iego siestra Małgorzata nie chyciła się oręża y nie ruszyła w pole. Czytamy w dziełach Neapolu. sama swą własną osobą. któremi była spętana na ciele. Dawała tak sielnie pozierać na się y się podziwiać. że równie pięknie ią było widzieć ubraną tak wspaniale y wdzięcznie w szaty niewieście. ilko dla iakowegoś puszenia się chwałą y pokazania światu. na znak ieńczyni a niewolney. abo też sposoby oney królowey. iż chciała zebrać ieszcze to zdziebełko na odwieczerz swoiey fortuny. skoroście mnie zwyciężyli. co mówią ci. iż byłyby ocaliły życie dzielnego brata. y nie popędzał barziey. y nie traciła czasu na płakanie a żałowanie. co więcey trza wychwalać: abo obyczayność cysarza. z których nieiedne barzo byłyby rade być podobne tey wdzięczney postaci. y z barzo wielgą pompą a wspaniałością kroczyla przed iego wozem triumphalnym. wierę. mowa barzo piękna y wymawiana donośnym głosem: iakoż sama przekazowała wszytkie swoie myśli a rozkazy swoim woiownikom y przemawiała do nich często. aby wyczekiwać iey przy iey wolnym kroku a leniwym chodzeniu. nie telko dla swoiey niemocy a znużenia.wdzięczney ozdobie swoich głowiąt a koronie swoich piękności. iżby miał głowę uciętą. iż iesteście cysarzem. z umysłu mogła prowadzić tę igrę. y przekazała królowi. iak miała śmiałość wydawać woynę cysarzom. rzekła mu ieno: „Wierę! poznaię teraz. aż dopiero wyszedłszy w pole przeciwko niemu została zwyciężona y poymana iako ieńczyni. ba z nawiętszych. znacznych klenotów y złotych łańcuchów. ieno zagarnęła władztwem w imieniu swoich dzieci y wydała woynę Rzymianom y cysarzowi Aurelianowi. Znaczny to wypadek. chocia zwyciężona y poymana. Miedzy inemi pięknościami przyznawali iey zęby barzo piękne a białe. wierę.

na wyprzódki iedni przed drugimi. y dodawała sielnie odwagi. iakie odniesie się nad białą głową. ten czy inszy. tamten rzekł. on abo ona (można obydwa rozumieć). która przewodzi swoiemu woysku y iawi się swoim żołnirzom w całey odwadze. gdyby nie to. męstwie. iako było u tey. „el padre de los soldados”. by iakiemkolwiek kształtem osiężone nie iest barzo wielgie y barzo wspaniałe! Tak pragnął Augustus odbyć triumph z Kleopatry. iako powiedał ktoś mi znaiomy. y tym samym sposobem. Mówiono. iż pan cysarz iey pomacał. iako Paulus Emilius rzekł Perseuszowi. Y tak owo ta królowa Zenobia byłaby się wrychle zbogaciła z łaski onych możnych. Słyszałem. kiedy taka dama znaczjna a urodziwa bierze na się szarżę woyenną. wydaiąc z siebie więtszy triumph a pompę. iż powinien się był zabić. we Flandryey. iż kazała była sporządzić wózek triumphalny. nie obiawiła się taką w piękności. Co więtsza. przędąc pośrzód pospolitych niewiast. y powiedała to często w czas swoiey wielgiey pomyślności a chełpienia się. zwyciężyło też na drugi sposób. iż senat lituiąc się nad nią. bacząc na iey świetność minioną. iż skoro ta Zenobia była tak cudowna. które nazywano długi czas „dobrami zenobiańskiemi”: bowiem wszelako wielgie to iest zło ubóstwo! y kto może mu się umknąć. nic nie ma tak pysznego a wyniosłego iako piękna. Zaradziła temu zawczasu. aby się zbogacić y zebrać mnogo dostatków a maiętności pracą swoiego ciała a chwierutaniem łóżka: do którego sklepiku mogli byli chadzać nawiętsi w Rzymie. wziął ią sobie y odbył z niey triumph. która barzo często przybywała do naszego woyska y umacniała ie cale. kiedy chce y kiedy ma odwagę. xiężniczką a możną panią. która ią kształtowała cudniey y czyniła ią ludowi przyiemnieyszą w iey wyborney urodzie. mimo iż dała mu do tego siła przyczyn przez swoie pożarnictwo. Oto dlaczego Zenobia nie zachowała swoiego wielgiego męstwa aż do końca swoich losów. wierę. iaki kiedy widziano w Romie. ią nazywali „la madre”. y nigdy królowa Węgrów. barzo pono radey z nazwiska. iż iego to rzecz była zaradzić temu wprzódzi. iey brata. iako iey było przystało y iako trzeba w niem wytrwać we wszytkich uczynkach. bogactwach a cześci niż popaść w niedostatek a ostateczność. bowiem nie masz cheba takiego ukontentowania a lubości na świecie iako wywalić się na królewskość abo na xiążęcość y sycić się piękną królową. siła się k’temu przysługuie y zagrzywa sielnie swoich ludzi. niż gdyby był zwyciężył potężnego króla. iakie iey nadali żołnirze iszpańscy. iako wszytcy powiedaią.iedno w iey wdzięczney płci białogłowskiey. w iakie popadła. ieśli ią zwyciężył na ieden sposób. iey cioteczna babka. wspaniałości a gracyey. dzielna a można biała głowa. zwyciężywszy ią. którzy przedsiębrali te podróże y zdziałali w nich piękne czyny. iako uczyniła Flora. Y mówcież. by w iaki sposób. Czyż nie lepiey by iey było pędzić to życie w uciechach. wspaniałościach. Wierę. y że. którzy. równie trzeba mnimać (skoro była tak piękna). iako nazywali cysarza. iż to iest na triumph w tey Romie. za czasu Rzymian. dobrze czyni. że cysarz nie wziął y nie trzymał iey sobie na iedną ze swoich dziwek abo też iż ona nie otworzyła a nie założyła za zezwoleniem iego abo też senatu handlu z miłością y k. y ona szła pieszo. iż musiała zarabiać na życie.ewstwem. iż nieboszczyk król Hendryk Drugi niczego tyle nie pragnął. posmakował y smakował ieszcze. infantka. ieno aby mieć tę chlubę trzymania w ieńcostwie tey wielgiey królowey y uźrzeć. wszelako nie wziął się do tego dość pilnie. iż zwycięstwo.. nazywano w iey woysku „matką obozu”. rozumieiąc pod tym. Zdaię się na tych. naywspanialszy. tak była upewniona zdobyć Cysarstwo Rzymskie! Przedsię wszytko wyszło na wspak. co móc poymać w niewolą królowę Węgrów. tak iż bez niey a bez iey wdzięczney a lubey przytomności Flandrya nie miałaby sposobu strzymać. iedno z nich. bowiem cysarz. gdy go prosił w swoiey niewoley. y umrzeć z głodu. Dziw mi. y iako czyni dzisia iey wnuka. iaką by minę a postawę przybrała w oney klozie y czy byłaby taka harda a pyszna iako przy swoiem woysku: bowiem. iżby się nad nim ulitował. iako uczyniła Flora.. która inych nie przyimowala w swoiem handlu. wyznaczył iey na życie iakowyś iurgielcik y iakieś szczupłe ziemie a posiadłości. 167 . nie aby sobie z nią źle począć. iako Wiktoryę czy Wiktorynę niegdy. iako widziałem królowę matkę.

Ten passus godzien iest odczytania dla tych. y iey odwagę. którego winił. ku czemu uczyniono we Włoszech siła wirszów a rymów na iey pochwałę. ona usłuchnie iemu: owo też że. gdy ią oblegano w Anebonie. Ryszylda. Przedsię gdyby nie był pomarł. y czcił ią sielnie za iey męstwo. od którey ród iey wziął w spadku tę fortycę. y uźrzała namioty ich będące cale puste. którzy się trudzą. hnet kazał zaprzestać szturmu. aby go godnie przylać. bowiem. która była oblegana w Ruii przez grofa Szarułę y okazała się tak dzielna y wspaniała. Przyczyną iey zguby było to. które dały piękne oznaki swoiego męstwa: iako uczyniła Paula. aby się cofnąć do swoich fortów. y że dawała mu odpór barzo walecznie. iż zaczekali na odsiecz. aby umacniać twierdze y budować w nich wielgą mnogość fortów. te błędy krzywdę uczyniły mężney odwadze y sławie tey wspaniałey grebini po chłubnem wytrzymaniu armiey. którzy schronili się y ukryli na iey wiarę. czyniła wszytkie wysiłki przeciw Robertowi Tryzonowi. mnimaiąc się być zdradzonym. córka grafa Pentewreńskiego. ile posłużyła przytomność oney wspaniałey grebini Monfordzkiey. hnet ią nauczy być mu posłuszną. wżdy zaczynali tracić serce y chcieć się poddawać. y zagrzała ich tak pięknie a dobrze. sama. Xiążę pan długo rozmyślał nad tą odpowiedzią y ociągał się kilka dni nie grożąc iey więcey. Makiawel w swoiey xiędze O woynie powieda. zdawa się to iey szczególnym. Ku czemu przyczynię tu małą opowiastkę. swemu szwagrowi. bowiem. Rozkazał iey po raz ostatni. Ta pani odmówiła wręcz. ustanowionemu opiekunem dzieci Flandryey. gdy iey nieprzyiaciele zabawiali się przy szturmie y wszytcy tam byli. wezwanie. owo mnimam. iż to miesce było zbyt pełne fortyc y szańców. iżby iey uczyniono by iaką szkodę. grebini furleńska. którzy schronili się z nią do iey zamku w Matas. wszczęła alarm y podłożyła ogień w obozie: tak iż pan Karol Bloyski. mimo iż iey żołnirze byli krzepcy a odważni y mimo iż walczyli a strzymywali szturmy tak dzielnie. będąc w Świętoiańsku posłał do pani Bordeilowey. przy wszytkich iego wygróżkach. którey król Neapolu ani diuk Milański nie śmieli wytrzymać. Dała mu odpowiedź (bowiem bawiłem podczas przy niey ku pomocy). dosiadszy dobrego konia. y we wszytkim. iż nigdy nie zdradzi ani nie wyda tych nieszczęsnych ludzi. która przybyła im w porę. y że tak tu sobie będzie poczynać y taką chlubę zdobędzie. mieliśmy w ubiegłych czasiech w naszey Francyey siła xiężniczek a możnych dam. ona zasię y wszytko. Więcey ieszcze uczyniła. wszelako ona hnet przemówiła do nich tak dobrze y orzeźwiła tak pięknemi a walecznemi słowy. y przez. wdowy w wieku czterdziestu lat y barzo urodney. wzięła stąd cześć. iaką iey cnota zasłużyła. y że skoro on usłuchnie swemu królowi. Za czym. y z pięćdziesięcią dobrey iazdy uczyniła wycieczkę.Czytamy w historyach naszey Francyey. byłby ią oblęgał. tak iż gdy ów Cezar się przybliżył. y chocia skutek był nieszczęśliwy. świeżo zmarły. iżby wydała sześć lub siedm ludzi z iey dóbr. iż byłby tam wstydu zażył. iż ieśli mu ich nie pośle. y z naybogatszych. pan Ian Kazal (którego owa grebini wzięła dla swoiey obrony y pomocy) opuścił wyłom. w męstwie. owa grebinia. wież y cytadellów. y oblężenie zeszło ku niczemu. iż chce tego uczyć drugich. iako iey przodkini. tak barzo upragniona. uczyniła w Anebonie. iż iey nie dostanie. wżdy w końcu została wzięta. w żołnirzach. iako tylko można. iż skoro on sam nie umie być posłusznym. iż chciał go uśmiercić iakimiś czarodzieystwy a urokami pewnych obrazków a świc. wżdy ona dobrze się przygotowała na to w sercu. y że iest gotowa bronić iey tak dobrze. żena Baldwina Szóstego. iż po wzięciu miasta grof obszedł się z nią barzo przychylnie y dał ią odprowadzić przezpiecznie do Kompaniey. nie boi się ani iego harmaty. ten błąd pan Bordź wziął górę y zaiął miasto. wspiranego armią francuską. ani iego oblegania y że pochodzi z rodu od grebini Monfordzkiey. iż Katarzyna. była oblegana w tym swoiem mieście Furle od pana Cezara Bordzia. W czas tych ostatnich woyen Ligi nieboszczyk xiążę Kondeusz. grodów. nie pozwalaiąc. mimo iż barzo miał na pieńku z iey mężem. aby mu odiąć tę władzę a rządztwo y przypisać 168 . Aby wrócić tedy ku naszemu przedmiotu. iedyna córa a dziedziczka pana Montsa w Henie. grabiego Flandryey. z których można się było cofać z iednego miesca do drugiego. powieda ów skryba.

wierę. które rozwierały a rozkładały ile się dało. Takie białe głowy barzo trzeba ieszcze szacować za owo miłowanie a obchodzenie się z mężczyznami. córa króla Filipa Pięknego y żena króla Eduarda Drugiego. co również przygodziło się iey przeciwnikowi Robertowi y potem zostali oddani na wymianę: za czym wydała mu nową bitwę. popadła w niełaskę u króla. królowey Czechów. wierę. Iako iż przestawała tak często z rycerstwem a z żołdactwem. Io. kto powiedał. swemu mężowi. bowiem. które. przedsię toż samo przygodziło się y iey samey.. za czym wziąwszy zbroie swoich mężów. ine zasię wróciły iako barzo sumnienne k. Małą ią nazywam. przyroda iey ciągnęła ią do miłowania ludzi walecznych. mimo iż się powiedały być corami Marsa. ta krewnego. iż każda z nich zabiła ta swego męża. wyzuły się ze swoich mężów. który. iako rzekłem. syn iey zamknął ią w zamku aż do końca żywota. przedsię mniey hardo niosły się z inymi mężczyznami. która towarzyszyła królowi.ie sobie: które dzieło podiąwszy przy pomocy Filipa. iako to się często trefią. ta swego brata. bowiem iest przyrodzona y bowiem. Iezabel Francuska. zasię zgładzaiąc dzieci płci męskiey. iż małżenstwo to iest szczyre niewolnictwo. xiążęcia Guiany. z czego mus iey był schronić się do Francyey z synem Eduardem.. Oczywista. sam na sam. owo. który przebiia wszytko. tak począł sobie ze swoią matką dla tak małey przewiny.y. aby z nich mieć córki. tak iż niektóre tam zostały. diuszesę Guiany. y że. trzebaż iey było tak samo chłopczyńskim obyczaiem zabawiać w prześciradłach. króla Francyey. y wygnano ią aż do Monsu. naobcowawszy się tyle z żołnirzami y wzwyczaiwszy się tak obracać w chłopczyńskiey postaci miedzy niemi wśród obozu y w namiotach a fortach. iako y cnota. Zasię późniey. co. iż chciała wypróbować. swemu małżonkowi. nie rzekł ten łgarstwa. Nauklerus powieda w swoiey Kosmografiey. takoż w iedney chwili stały się paniami. iż w roku pańskim 1123. która ziednała tak skutecznie niewiasty a dziwki onego kraiu y przedstawiła im tak pięknie wolność. W pirwszey została poymana. zostały pobite. na skutek złey obmowy Hugona Depenzira. za co król wszelako ią odpędził. iżby niesłusznie napastowali Francyią. przez sztuki a chytrości nieiakiego Prymilausza. za morze y na woynę świętą. która towarzyszyła w tey świętey woynie królowi. y armią przywiedzioną przez się. iż odniosły mnogo zwycięstw. barzo dała nadwerężyć się na swoiey części. zbroie a miłość przystała do się barzo dobrze razem. swoiego małżonka. Powołuię się w tym na naszą królowę Lenorę. która kazała miesto Pragę obwieść murami y barzo wzdragała się przed rządem mężczyźńskim. iako w szczyrey bitwie. swoim krewniakiem. możebna. a zaś iedna waleczność pociąga drugą. zapominaiąc tak znaczne dobrodzieystwo. Ona to dała przyczynę Anglikom. Y pod pokrywą odwidzenia świętego grobu wśród tylu żołnirstwa folgowały sobie do syta z miłością. Wszelako złe to było uznanie y wielgą niewdzięczność syna. y potem siła inych xiężniczek y znacznych pań krzyżowało ze swoiemi mężami. jako że simpathia miedzy niemi iest dobra a mocno zadziarzgniona. tak iż zgoła wąchała się nawet ze Saracenami. po czym wróciła do Angliey z kawalerem Heno. w których przeznaczonem mu było skończyć życie. którego wzięła sobie z niskiey a szpetney kondycyey. a nie iako czyniły niegdy Amazonki. po śmierci Tybussy. radziły sobie niemi tak dobrze y obiawiły się tak dzielnemi y zdatnemi w tym amazońskim kształcie. wydała mu dwie bitwy. czy takie tęgie chłopy są tak samo krzepkie pachołki na uboczu. za pomocą którey wzięła swoiego męża do niewoli y wydała go w ręce. Owszeyki. niemało nas kosztowało. powiedaiąc. wżdy nie nogi. była miedzy iey pannami iedna wielgiey odwagi zwana Wałaszka. ta somsiada. iż cnota podobna iest pieronowi. bowiem gdy wdała się w miłoście z nieiakim panem Mortymerem. przed nią y z nią. którą przegrała y straciła w niey syna Arnulfa. 169 . Owa królowa Lenora nie była iedna. y omierziła im tak sielnie niewolę mężczyźńską. męża Tibussy. a na śmierzć wydane. Co było z dopustu bożego za ów omierzły postępek uknuty tak dla wygubienia rodzaiu ludzkiego.

powiedaiąc. i że nie ma szarży tak wysokiey. gdyby iey bliscy nie byli poginęli. wychodzi ze swego pałacu z dziećmi swoiego pana brata. iż tak dobrze przyuczyła a włożyła Marka Antoniego do posłuszeństwa y nachylania się pod prawem uległości. iż dobrze miesza karty. queriendo antes ser muguer de tal capitan. które mu dały taką sławę a reputacyą. nie tracąc serca z przyczyny takiey straty. wielgich xiążąt a hetmanów y triumph z nich mieć. one białe głowy mogły okazać swoią piękną odwagę inymi wspaniałymi. który nic iey nie ukrywał ze swoich naytaynieyszych spraw.” Owa biała głowa mówiła z wielgą odwagą. ięła krzątać się około zemsty. wielgą cnotą a prawdą y wszytkim: bowiem mieć władzę ze złego postępku iest szpatną rzeczą. władztwem a kierowaniem swoich państw y inymi czynami. ieśliby zechciał zawrzeć z nim soiusze. se alcançava la honra. y cysarzować nad niemi. nie zamykaiąc się w kownacie. que no solamente en guerra con valorosa mano. ięła się rzeczy wielgich. napisała mu (bowiem bystra była w ięzyku) y przekazała. iżby był pomny swoiego dawnego męstwa a cnoty. tak iż nie potrzebuię tego opowiadać. gdy iednego dnia grała w karty. y darlos a triumphos. traktowania spraw państwowych. aby odprawować żałobę modą białogłowską. Mieliśmy za czasu naszych woyen Ligi panią Monpensir. powiedaiąc iż: „Nie wielgością królestw. wey wolał radniey kierować królami y im rozkazować. iedno żeną takiego hetmana. chlubą przechodzi na naszych potomków. iż: „Non con grandezza de los reynos. Gdy ów margrabia posłyszał o pięknych ofiarach. żena P. o którey czytałem w iedney xiędze iszpańskiey. w prymkę (bowiem lubi barzo tę grę). ową siestrę nieboszczyka pana Giza. tak iż przechodziła ona chlubę a fortunę nawiętszych królów na ziemi.królowania a cysarzowania mieści się w ich duszach równie iako u mężczyzn y równie są na to łase. havia sabido vencer reyes. aby zbudować ona ligę. ani przymnieyszych. iako widzieliśmy. na co ona odparła w przytomności wielu osób: „Pomięszałam ie tak dobrze. y czynili zniewagi przed domem y obrazem 170 . Owo też Kleopatra musiała iey barzo być rada y dziękować. nigun desseo tenia de ser muguer de rey. a to Wiktoryię Kolonnę. wymysłów swego bystrego rozumu y pracy swoiego ciała. iż tyle cysarzowych. iżby nie była skażona a zepsuta przez popełnienie zdrady a złamanie wiary. ona. czyni lament przed ludem. mas en pas con gran honra de animo no vencido. Que por esto. ani duższych. która mniey była tem owładnięta. y imperiarlos”. których dziele są dość pełne. żenę margrabi Peskara. la qual con loor siempre vivo. wielgich państw y wielgich a wysokich tytułów. daiąc mu królestwo Neapolu. Owo. Fulwia. aby wszytcy chycili za broń y podnieśli się z furyą. powiadomiona przez samego męża. która była wielga polityczka y która dużo przyłożyła dowcipu. zagrzywaiąc go płaczem.Zaiste. y capitanes. bowiem hambit panowania. xiężniczek a możnych pań wsławiło się zacnemi postępkami. iedno wiarą wspaniałą a nieskalaną cnotą nabywa się cześć. llegawa à los desc ndientes.” Byłoby to wszytko dobrze. która wiecznie żywą. który nie tylko we woynie swoią waleczną dłonią. sine con fe illustre y clara virtud. królowych. owo tak ią zbudowawszy. iakie mu uczynił Ieremi Muron od samego papieża (iakom to powiedał uprzednio). trzymaiąc ie za ręce prowadzi ie po mieście. Iednę wszelako wymienię. iż nie można by ich lepiey zmieszać ani rozmieszać. maiąc to we swoiey mocy. Klaudyusza. zasię rozkazować królestwom a królom przez cnotę iest to barzo piękne. Czytamy o owem wielgiem xiążęciu francuskiem Karolu Martelu. aż nawet zdobyła sobie sławę rozkazowania cysarzom. ba. ktoś iey powiedział. Mówmy o naszych niektórych białych głowach. męskimi a walecznemi uczynkami radniey niźli takowem okrucieństwem. y que no havia nigun grado tan alto que no fuesse vencido de una trahicyon y mala fe. y że dla miłości tego nie miała żadney chuci być żeną króla. y grandissimos principes. de estados ny de hermosos titulos. ale w pokoiu y wielgą czcią nieugiętego ducha umiał zwyciężyć królów. . nie bawiąc się zgoła około spraw swoiego domu. posłyszawszy owe wieści w Pariżu. k’czemu. krzykami litości y słowy. który nie chciał niegdy wziąć a nosić tytułu króla. a w drugiem stadle Marka Antoniego.

widzę was w ciężkiey potrzebie. iż osądziła go być zdolnym poczciwego uczynku. zmęczone y wyczerpane. moie dziatki! ha. ta rzekła mi. zasię od czasu tey grzeczności. Owo przygodził się tam trefunkiem ieden barzo godny szlachcic z tego kraiu. y o pana Nemurskiego będącego w więzieniu: bowiem o swoie więzienie. przybądźcie. oprócz w iedney rzeczy. w rozpacz z przyczyny tak nieznośney straty. y aby się im nie przygodziło co złego. goryczy a męczarni z przyczyny śmierzci tych obu. Owo iuż z przyrody swey tak kochała swoie dzieci. po którem łacno iest odgadnąć. bowiem. mimo iż zmieniła ubiór y miano. którzy dawali rady po temu y tego są winni. iż ustawna troska. moie dziatki!”. powiedała. ale zwłaszcza onego wielgiego xiążęcia Giza. ile cirpiała niedoli.” Iakoż przystała na tę gościne y przyięła ią barzo wdzięcznie. iż skoro tak dobrze podsyciła lud pariski do takiego zuchwałstwa y buntu.” Po czym znowu. odwdzięczyła się onemu szlachcicowi w tey woynie mnogiemi inemi poczciwościami. nie troszczyła się zgoła ani o swoią śmierzć. którey. będącemu hugonotem. dla wielu przyczyn. aby mnie zbawić niedoley. rzekł iey barzo dwornie: „Pani. ani też iedney nogi postawić przed drugą. 171 . mąciła całą iey szczęśliwość. gdym rozmawiał z iedną znaczną panią z dworu oney pani Nemurskiey. w błotach. ostawić w pół drogi w Pikardyey.ów tyran”. ani w tył. nie chciałbych rozstać się z wami nie wyświadczywszy wam grzeczności. iaką o nich miała. które byłyby zmiękczyły serce ze skały. Wierę. które mi przytaczała. kto są ci y te. Wygodzę wam we wszytkim. w iakiey iestem. prawdziwego pirworodnego y prawdziwy wzór wszelakiego męstwa y wspaniałości. Owo iedzie tam tak wielgiemi y długiemi postoiami. które tu leży wpodle. iakom tu właśnie przedstawił. którzy byli tak dobrzy. wznawiaiąc nieustannie te słowa ze swoiemi wdzięcznemi łzami. który pociągnął ku Lyonowi. iako mogła się zawierzyć iemu. przyszła do tego. zaprzysięgli mu szczyrą rebellią. przeciwnie. Słyszałem. których by się nie uczyniło a nie rzekło w takowey gwałtowney stracie y boleści!). ieśli łaska wasza. Nie trwóżcie się niczego. tak szlachetni. alić iestem tu waszym sługą. iakie czyniła przeciw współbraciom iego wiary. tyran? Nie! nie! nie chcę go już mienić takim. y aby odmówili iemu wszelakiey wierności. poznał ią. y przenieść mnie do szczęśliwości niebieskiey. Możecie zatem zgadnąć. co iey było potrzebne. iako słyszałem. znam was dobrze. iż iednego dnia. z czego późni przyszło iego zamordowanie. poiachała ku xięciu Parmeńskiemu prosić go o pomoc w iey pomście. ten. iey matka. przyszedłszy do się. tak cnotliwi y waleczni. iako będę mógł nalepiey y iako mi będzie możebna. ba. a z obawy o inego. którą wy nienawidzicie sielnie. Potem znowu.królewskim (iako to widziano y iako zamierzam to w iey żywocie opowiedzieć). ieśli mi zada śmierzć iako moim dzieciom. rzekła: „Ha! co powiedam. iako iż nie mogły iść ani naprzód. wierę. który należał do Reformy. barzo potrzebuiecie. iż zaczęła rzucać siła zniewag przeciw królowi y miotać nań tyle przekleństw a wyrzekań (bowiem gdzież iest ta rzecz y te słowa. przy czym wszelako zataiła mu cel swoiey podróży. mówiła ieno: „Ha. mimo iż należę do wiary. do moiego domostwa. tak iż żyła za nich w nieustanney trwodze a niepokoiu. Wielu się dziwiło. uśmirzaiąc swoie słowa a krzyki y iakoby przychodząc do opamiętania. iż to była nayszczęśliwsza xiężniczka we świecie. iż nazbyt kochała swoich panów synów: bowiem miłowała ich tak sielnie. serce siestry tracącey takich braci nie mogło strawić trucizny bez pomszczenia owego mordu. Niestety! było iey czego tak płakać a żałować po nich. y zaopatrzywszy ią w to. a przy tym widział się iey tak godnym y obyczaynym a szczyrym w mowie. y nienawiść. popadła. Ba cóż! potrzeba czyni wiele rzeczy. ów szlachcic odprowadził ią ieszcze z dwie mile. iak można mnimać. będąc uwięziona po śmierzci iey dostoynych panów synów. iaką miała dla nich. tak iż nie nazywała króla inaczey iedno zawżdy . tak iż chociay z przyrodzenia iest to pani barzo łagodnego a chłodnego obyczaiu y która nie porusza się dla małey przyczyny. iżbychcie się osuszyli a spoczęli. iż iednego dnia trzeba było iey konie wozowe. wszelako zamykaiąc oczy na postępki. Pani Nemurska.. ieno królem barzo dobrym a łaskawym.

aby sprawiedliwość była dopełniona. aby go pognać na stracenie. pomściy to. ni mniey ni więcey iako niegdy czynili sprzysiężeni na śmierzć Cezara. swoiego dziadka. na koniu. który takoż wymigał się pięknie z przyczyny pana Burbona. pozostali nie ukarani? Boże! ieśliś iest sprawiedliwy. dokona iey snadno bez ciebie. nie obrażay Boga swoiemi słowy. iakom na to patrzał. y ten. nic iuż nie mówiąc. z wielgą gracyą y postawą rycerską. był przy życiu. obrócili się ku posągu Pompeiusza y cichcem wezwali y ubłagali cień iego ręki. iako że był ów baron z galanów dworskich. iż wezwanie oney xiężniezki mogło przyczynić się a przyspieszyć śmierzć króla. iest barzo nieprzezpieczna. iż starano się. gdy zemsty dopełniono całkowicie. nie pozwoliłby. Ieśli zasię przyszło skądinąd. iżby były sprawiedliwemi mścicielami iey więzienia. Kiedy więc wszedł do swoiey kwatery zraniony. iż onemu baronowi maią uciąć głowę. skoro przekroczyła drzwi. aby podarowała życiem tego ubogiego szlachcica. aby go odwidzić. któremu przynależy pomsta. aby ten. co dziwiło wieldze wszytkich. Tak tedy ocalał. y która czai w nim pomstę. dzielnego y godnego szlachcica z Gaskoniey.. podczas zamknięto w klozie barona Bumazela. zatrzymawszy się nieco y patrząc nań. niech się stanie iego wola y chwała niech będzie iego imieniu. iż w duszy swoiey błagała a przyzywała cienie onego wspaniałego przodka. Podczas przybył pan Nemurski (który miłował biednego barona. iakie dała swemu panu synowi. aby prowadziła ich przedsięwzięcie w uczynku. Bo też pani wielgiego serca. do ieszcze ściśleyszey klozy. iż trzeba. y rad a pouczeń. mogącego mieć trzy 172 . którzy. który w kamieniu nad drzwiami iest tam wyryty. który dopełnił tego uczynku. iż mu to przyzwoliła.”. obróciła i podniosła głowę ku obrazowi Ludwika Dwunastego. hnet wykrzykla: „Iestli możebna. aby ią zawieść do Ambazyey. Można sądzić. on.Gdy ią wywiedziono z zamku bloyskiego. rzekła w głos wobec wielu ludzi. inaczey. y nigdy późni nie mógł odzyskać koloru. Pan kanclerz przeciwił się mocno. Wszelako godzina egzekucyey zbliżała się. który go zgotował (podeźrzewaiąc pana admirała). za czym nie mieszkaiąc posłano kapitana straży. Przypominam sobie. Tedy. y prosił ią. którzy się tam zbiegli. Hnet poruszyli się szlachta a panie dworskie y zaczęto sielnie się krzątać.” Po czym poszła swoią drogą.” Przedsię po iego śmierzci dochodziła iey tak pilnie. za to iż zabił inego szlachcica z tegoż kraiu. iż mordercę rozdarto czterma końmi. Przedsię wdowa nie zasypiała sprawy y nazaiutrz dopadła króla. aby wleczono iego wnukę tak uwięzioną y aby sobie przeciw niey tak poczynano. Król chciał tego znacznie. Rady y napominania takich wspaniałych niewiast y matek wiele w tem mogą: iako przypominam sobie. otrzymał ów cios. Możebna. aby mu ocalić życie. od którego poległ. y pan Ciper takoż sielnie go k’temu nakłaniał. nawoyowawszy się z nim razem w nie leda iakich potrzebach) y rzucił się do kolan królowey. aby wieści o tem doszły do kownat króla y królowey. y rzuciła mu się do nóg. wyszła naprzeciw niemu cale zrozpaczona a we łzach y. Proszono po dwakroć u króla y królowey. gdy właśnie szedł wysłuchać mszy świętey. który tu iest wyobrażony. Ukazała mu swego syna. iżby go podarowali łaską. który ią tyle obraził.. iż kiedy nieboszczyk iey pan mąż. xiążę Giz. zasię podeźrzewanego od niey sprawcę zamordowano po niewielu leciech (iako spodziwam się donieść na swoiem miescu) na skutek nauk. iż gdy król Karol Dziewiąty obieżdżał swoie królestwo y stanął w Bordo. którego też dokonali. powitawszy go. y nie dokończyła tego słowa. który nazywał się Latur: powiedali. była podczas w obozie. iż było to zaboystwo z wielgą podstępnością. iako to widziałem y iako słyszałem o panu Szanwalirze. powiedaiąc. gdy iuż go wywodzono. któremi go żywiła od wczesney młodości aż do czasu. niegdy tak waleczney. iż na zawsze pozostał on wyciśnięty na iego twarzy. z którego się nigdy nie wyzuła: „Gdyby ten. iakoś powinien być. y naciskał takiemi słowy. ale z takim przestrachem. y ze swoiem pięknem a niezłomnem męstwem. bowiem pan mąż powściągnął ią rzekłszy: „Żeno miła. bowiem był młody y nabarziey rad byłby go ułaskawić. który poszedł go szukać y wyiąć z klozy. gdy mieli dokonać tego uczynku. dokąd przybyła przed kilkoma dniami. Wdowa po nim dochodziła tak pilnie ukarania. Ieśli to on mi zesłał za moie grzychy. y błagał ią.

iedno aby ci przekazać to. y dał im tak dobre nauki. abyście y iego darowali od tey godziny. Xiążę Men za całą odpowiedź zapytał iey. tam daie się im tak sielnie szanować a uczuć. Nayiaśnieyszy Królu. Owo ten marszałek sprowadził to na króla y na Francyą. nabrał wprzódy ochoty. kiedy będziesz duższy. co wam mówię. co przyrzekłam. bowiem dobył ią stamtąd. którzy się dziwili. pięknie odziany y przysposobiony do obrzędu.” Co za zawziętość! Będąc w Iszpaniey słyszałem. y drugie.” Ten głos trafił mu tak sielnie do serca. błagam was. bystrych. który był niegdy pod iego wodzą. y podsycił tak mocno. iak szedł. lamentacyie a żale nad ich stratą. y świadczyć przeciwko królowi. w czym był po części pan Dekar przyczyną. pomścić to: inaczey cię wydziedziczę. Uczynił y iedno. Odpowiedziała mu ieno: „Móy synu. aby ci doradzać.” Zasię taiemnie umiała dobrze dmuchać w ten ogień. obraziwszy ią w ten sposób. z kielichem w dłoni. co słyszałem. iżby im zaniesła wszytkim słowa pokoiu y zapomnienia całey przeszłości. kiedy będzie duższy. serce wasze a sumnienie powinno wam być nalepszym doradzcą. Iakoż w rzeczy król odebrał od niey przysięgę. Skoro tedy przybyła. czy macie przyczynę y powinność tak uczynić. y woynę. iż to była piękna rada marszałka Reca. iż na ten raz wzięli nad nami górę. y dawać im rady. iż Antonio Roch. niegodziwcze! lepiey by było pomścić śmierzć twoiego oćca niżeli śpiewać mszą. o kórym powiedano. y wyszedł. aby pozyskał u nich zaufanie. tak iż żarzył się długo. wszelako dodał tak ducha tym ludziom y zagrzał ich. nie przybyłam tutay. vellaco. iak król. powiedała mu po trzykroć: „Patrz na nią dobrze y pomni sumniennie. iż. ten pomarł. 173 . y wychwalał mi go pod niebiosy.abo cztyry lata. obrotnych. Powiedano. iż kiedy będzie miał przykazane a zalecone od króla abo od pana brata królewskiego. Siła ludzi twirdziło. aby nakłonić mieszkańców do pokoiu y do ich posłuszeństwa a obowiązku. matka codziennie przychodziła budzić to dzieię y ukazuiąc mu zakrwawioną koszulę. mejor seria de vengar la muerte de tu padre que de cantar missa” − „Ha! nieszczęśniku. naywalecznieyszych. y powiedał. iż ubity był przez drugiego. sławnych y naydwomieyszych rozbóyników. wywięzuię się z tego. iż dopełni tego poselstwa. iż musiałaby nie mieć serca ani uczucia. Co do mnie. wedle tego. iż sam cysarz Karol nie zdołał mu dopiec. aby. potem zasię dopełniła zdania sprawy ze swoiey szarży. Było siła takich. którą miał ociec. ieden z naydzielnieyszych. król nie zatrzymał iey długo w klozie. iż obieraią go wodzem: czyni siła zła y kradzieży. iż w tym nie było żadney chytrości: widziałem to wszytko. aby ią wysłać do Pariża ku xiążętom Menowi y Nemurskiemu y innym xiążętom z Ligi. y rzekła: „Przynamniey. przedsię pod klauzą. swoiego hetmana. nawraca nagle z miesca y idzie do zakrystyey. Wasza to iest rzecz myśleć. czy mu to doradza. kto pomarł. Tą gadkę powiedał mi ieden sam rozbóynik. gdyby się do tego przyłożyła by w namnieyszey części: owo też zadrwiła sobie sielnie z niego. przebiegłych. iż miał śpiwać swoią pirwszą mszą. aby wyszedł. za pirwszym powitaniem to były ieno płacze. który był tak roztropny y ieden z bystrzeyszych we swoiem królestwie. daiąc za powód. który podobną dał też królowi Karolowi. iż to uczyni. wspomogał się oną panią dla takiego zlecenia. iż serce mu dolega y że to będzie na iny raz. iacy kiedykolwiek byli w Iszpaniey (tak powiedaią). y szedł z wielgą ceremonią do wielgiego ołtarza swoiey parafiey. usłyszał matkę swoią. y gdy wychodził z zakrystyey. mści się śmierzci swoiego oćca. mógł wziąć pomstę y zabić tego nieszczęśnika!” Od tego czasu. y przyiaźń niech będzie iako wprzódy. pozwolił mu czynić zagorzałego y zapamiętałego dla nich y ich sprawy y czynić woynę do upadłego. kiedy go zabito. którego to marszałka trzymano barziey za szalbierza a omamiacza niźli za dobrego doradcę a marszałka Francyey. tak iż. a to aby posłać pana Delana do Roszeli. Aby powrócić ieszcze do pani Nemurskiey. owo gdy nadszedł dzień. mnimam wywieść to obszerniey inedy. skoro darowałeś łaską mordercę oćca tego dziecięcia. aby na swoią pirwszą profesią uczynić się xiędzem. wedle inych zasię był stracony od sprawiedliwości. co mi powiedziano a zlecono. W tym. która rzekła mu przechodzącemu: „Ah! vellaco. tam się rozdziewa. y spieszy w góry pomiędzy rozbóyniki.

Powiedziano y nakazano xiężney Walentyńskiey. pani − odparł tamten − alić nie strzyma iuż długo. zła nadzieia a złowrogi znak dla mnie! widzę dobrze. owo wy mię teraz zapraszacie. a nie widziała ieszcze Pariża. które paraią się sprawami państwa. zawżdy dokazuią czegoś osobnieyszego niźli pospólstwo inych. iestli móy król żyw czy umarły. mnieysi. którzy mało maią wytrwania w swoich przyiaźniach y zgadzaią się łacno w swoich kłótniach. iako to powiedała. będą mi słodyczą naprzeciw moiey straty. nie chce tak samo czynić naprzeciw nim. barzo wygodnie w swoich krzesełkach abo na po174 . dobrze odważone y dobrze zatwirdzone: w czym lepiey miewamy się od nich. iako to sobie przepowiedziała. Przedsię nie umarła. tak się zdarzyło.” Ba. abo też trzeba wyniść z tego przez układy dobrze wypunktowane. król Ludwik Dwunasty wysłał tam. wżdy. którą czytałem w romansie iszpańskim przezwanym La Conquista de Navarra. Tak owo. y nienawidzą tak samo: czego my. wasz pan. iako opryszki na iarmarku. które przynależały do niey. Wierę. Wszelako uczuła mnogo oznak ku śmierzci. czyniąc sobie lube wywczasy. mścić a umierać. aby okazać swoim nieprzyiaciołom. posłano do niey zażądać niektórych pirścionków a klenotów. Oto iako wspaniałe serce ma się zawżdy ku naywyższemu: co mi przywodzi na pamięć małą powiastkę. y wszytkie gorzkości. wierę. aby moie nieprzyiacioły wiedziały. gdy król. nie chcę żyć dłuższey po nim. którą wielu miało dla niey. aby ie dobyć z powrotem. trudniły się gęsto mówić o tym. nie lękam się moich nieprzyiaciół.” Y nic ieno ów Pariż wciąż miała w gębie. Gdy to królestwo zostało dobyte a wydarte na królu Ianie przez króla haragońskiego. armią. co dotyczyło z bliska spraw królestwa. Póki go nie będziecie mieli. radniey niźli umrzeć. iż się ich nie obawia y że. Iakoż pokazała im taką twarz y czoło. iey małżonek. nie czynimy. aby ie podtrzymać: wżdy ony. Oto dlaczego nieboszczyk król Hendryk Trzeci ostatni y królowa matka zgoła nie barzo nawidzili pań swoiego dworu.” Owa pani okazała w tym wielgą wspaniałość serca. iż z tego potem przyszły owe barykady. Przedsię kiedy on zamrze. które wścibiały nadto swóy dowcip y swoie nosy do spraw państwa. przeto staraycie się o Pariż. zaiste. iż chciała żyć. lepiey uczyniła. iak też dla nieprzyiaźni. należących do korony y które należało iey oddać. iako mężczyźni. lepiey ieszcze: we dwóch leciech zabiegali się o nią barziey niż kiedy y weszli z nią w przyiaźń. donie Katarzynie (przez pana Lapalisa. aby pozostała w swoiem pałacu w Pariżu y nie wchodziła iuż na iego kownaty. iż gdy zawięzywano Ligę y ona oglądała spisy y listy miest. Trzeba. iż się ich nie lękam y że im nie będę powolna. iż król. Męstwo moie ieszcze mi nie chybia. iako byłam k’temu przysposobiona y gotowa. przez czas. niceście nie zdziałali. Gdy się tam zamknęła. podziwiać ona panie za ten postępek: iakoż zwyezaynie one wielgie białe głowy. Król przekazał królowey. przysłał was tutay. Słyszałem. gwarząc wpodle kominka. ciągle mówiła do swoiego pana syna: „Móy synu. pod dowództwem pana Lapalisa. iakiemi by mnie nakarmiono. trzeba ieszcze Pariża. iego żeną. panie! Mnimałam. tak dobrze. że iuż nigdy tam nie powrócę. abyście mię wprowadzili z sobą do mego królestwa y przywrócili mię hnet do Pampelony. iż nigdy nie śmieli uczynić iey coś na despekt. a ia iżbych wam towarzyszyła. który iey zaniósł tę wiadomość).Powiem ieszcze to małe słówko o owey wspomnianey pani Nemurskiey. iako na to patrzałem: iako to iest obyczay możnych.” − „Póki mu ieszcze na tyli palec życia − rzekła − chcę. aby przybyła na dwór Francyey y pozostała tam z królową Anną. iżbych iachała na dwór francuski? Oto. Na co królowa odparła wspaniale: „Iakże to. y o tym. iako widziała ich niegdy gnących się a poniżaiących przed nią. tak aby nie zakłócać iego porozumienia z Bogiem. gdy zbliżała się śmierzć króla Hendryka y niewiele było nadziei co do iego zdrowia. bowiem abo się trzeba bić. to iest nic. dopóki on iest przy życiu. Ta pani zapytała hnet onego posła: „Iakże to? Król legomość pomarł?” − „Nie. abo też iak gdyby przyczyniały się do tego w pocie swoiego ciała y wspomagały rękoma. mógłby ktoś rzec. iakoby (tak mówili Nayiaśnieysi Królestwo) miały w tym wielgi udział abo też miały być iego spadkobierczyniami. z panem Lapalisem będą silili się odzyskać królestwo. y miłuią się.

wierę. aby uzyskać iednanie a przebaczenie. który świcił prosto ku łożu. kiedy xiążęta. który zwiastuie mi śmierzć. Owo zatem. skoro nie czynią wiecey niż my same?” To rzeczenie. odparła: . Po czym. iakoż o mało siła iey nie kosztowało. uradzały barzo swobodno o świecie y o państwie Francyey. będąca nieco przynagła w ięzyku. wielgich a możnych. wierę. nawet u kaznodzieiów. dlaczego rozpaliły ogień tak żarzący y jasny. wey trzeba się przygotowić. Nayiaśnieysi Państwo dali iey małą odprawę. chcę opisać znowuż ine. którey nie nazwę: ta gdy sobie strzępiła gębę nad zwołaniem pirwszych Stanów w Bloiey. Nie iest czasami dobrze powiedzieć trefne słowo (iako to na przykład). którzy uradzali o tym w swoich kazaniach: „Iak gdyby − powiedała − nie wiedziało się iuż dosyć. Aż ta. równie tak samo nienawidziła onych piosnek y kazań śmiertelnych iako iey matka. które przy niey czuwały. y wielgą miała z tym niedolę. ani przyiaciół. aby iachać za morze y dopełnić tak pięknych uczynków w Ziemi Świętey. którego musiała się dopraszać. Była to w swoim czasie (iako słyszałem to od niektórych. nie szczędząc ani krewnych. na trzy dni przed swoią śmierzcią uźrzała w nocy kownatę całą pełną iasności. iż ieszcze na to nie przyszło. byłaby otrzymała całą karę y pokutę. którą mógłbych nazwać. Owo. wyzionęła ducha. gdy nadszedł przeznaczony koniec y ta pani legała w łożu. tak iak go ślina do gęby przyniesie. było nam.” Y hnet. która przedostała się przez szybę. wierę. kazuiąc odsłonić opony. iako wywiodłem o wspaniałości niektórych pań w niektórych pięknych uczynkach ich życia. przedsię barzo często nie wyszło im to na dobre. y gdyby nie iedna przyczyna. kiedy iey prawiono o śmierzci. więcey czuią żałości opuszczaiąc świat niźli ine. zaczynała baiać o oney śmierzci. iż iest ieno niewiele ognia y że to miesiąc tak oświeca y czyni taki blask. iż wszytcy muszą umierać. Nie mógłbych mnimać inaczey. kiedy nie wiedzą nic inszego powiedzieć w swoich kazaniach y kiedy im iuż zabraknie dowcipu w ich naukach. Odpowiedziały iey. y że tacy kaznodzieiowie. co ią widzieli a znali) barzo cudna pani y barzo świecka także. bowiem są barziey nieokiełzane iako rumak barberyiski y poczuwszy trefny uszczypek w gębie muszą koniecznie go wypluć. które nie umiały w tym sobie rozkazować.Za czasu. Y nie zapożyczaiąc żadnego przykładu ze starożytności. wolnoć nam iest uradzać o wszytkim: bowiem y z iakiey przyczyny prosić by Boga za nich.. iakie okazały przy swoiey śmierzci.” Y opowiedziała im wszytkim poiawienie się swoiego komety. Bóg przysyła go dla nas. a wszelako namienię tu niektóre.” Za czym nazaiutrz rano posławszy po spowiednika dopełniła wszytkich obowiązków dobrey krześciianki.duszkach. znak. który nie poiawia się dla ludzi nikczemnego stanu. królowie a wielgie pany brali krzyż. wieldze zelżywą. bo ieszcze nie czuię się tak zmurszała. Siła znałem na naszym dworze ludzi takiego obyczaiu y nazywano ich „margrabia y margrebini na Wielgich Pyskach”. Dlatego też. Zgniwała się na swoie służki pokoiowe. zwyczaynie iako ludziom nie nauczonym. iak gdyby same tam działały wszytko. Na co nalazła raz odpowiedź pani iedna skądsiś. które się o to cale nie troskały y zgodliwie przyięły śmierzć. mimo iż w chwili zwiastowania zdała im się gorzka a omierzła. gdy upłynęły trzy dni. „Gdybych nie widziała (tak rzekła) znaku moiey śmierzci. było do zbytku zuchwałe. nawet w swoich schyłkowych leciech. ani możnych. matce wielgiego króla Franciszka. „Iako? − rzekła − toć iesteśmy na nowiu. iako widziałem siła osób. iako tylko modlić się. iż czynią nie więcey od nas. prosić Boga. ba. mimo iż medycy upewniali ią. iżby się trudniła sprawami swoiego domu a modliła do Boga. białym głowam. uwierzyłabych. iżby Bóg im pozwolił dobrey podróży a szczęśliwego powrotu. barzo nienawidziła takiey rozmowy. które są piękne. Zawrzyicie okno: to kometa. 175 . „Ha! − rzekła − oto. niechaiąc snów tego świata. abo na tapczanach. czynić śluby a posty. nie lza. młode y zacnego rodu. uźrzała kometę. iey córka. wżdy nie lza miesiącowi świcić o tey porze.” Nieboszczka królowa Nawarry. przedsię odkąd widzimy ich dzisiay. pragnę ieno przytoczyć rzecz o nieboszczce pani regentce. ieno iż co znamienitsze panie y te.

urodzona Derulanka. córki mego starszego brata. dlatego owo podeymę tu chwalbę pani Dopterowey. alić pomsta boża dosięgnie wszytkich. wasze osądzenie barzo mi iest gorzkie. iż iak mnimam. y z weźrzenia. kibić. przedsię byłaby sielnie pragnęła żyć ieszcze co nieco dla miłości swoiey córki. Zanim pomarła. bowiem od czasu straty swoiego męża zbyta się wszelkiey obawy przed śmierzcią. za czym umarła. iż w mniey niż sześć abo siedm dniów ią zmietła. moiem y inych mnimaniem iedna z nabarziey cudnych a lubych białych głów naszey Francyey. iako iż barzo iey omierzłe było umierać w tak młodym wieku. niska. na dwa dni. czy to dla rzeczy stateczney. aby nie chwalić iey więcey. białe ramiona ku górze. iż nie ma iuż likarstwa. przez iey wdzięczne a lube oblicze. rzekła mu: „To iest dobrze. sługów a służebnic. y takie. posłała po swoią córkę y uczyniła iey napomnienie barzo piękne y święte. szczyre. który iey woła. y które są na kraiu swoiego grobu. moiey bratanicy. iako y dla duszy. y potem. szpatna a szedziwa tego świata. y czuiąc puls. powiedać tak owym. która iestem dopiro w czerstwości moiego wieku y moiey lubości tutay. To słowo dość iest wystarczaiące. który zaczęła sielnie sobie mierzić w słowach barzo krześciiańskich. y że trzeba opuścić sprawy świeckie. Owo ta popadła nagle w chorobę. skąd to pochodziło. popadła w chorość tak nagłą. iż nie lza iuż myśleć iey o świecie y że iey godzina nadeszła. niełatwo która matka mogłaby uczynić ie pięknieysze y barziey trafiaiące w sedno. którzy ią widzieli. panie ministrze. czym było. Nigdy nie widziałem białey głowy. upewniam się. iż przyimuię śmierzć chętnie. tak iako nabarziey podła. wżdy sama mnimała się być otrutą: nie powiem. które nie maią wielgiego ukontentowania a słodyczy na tym świecie. nie iżby się wzdragała (tak powiedała) umrzeć. iż była to iedna z cudnieyszych a wybornieyszych pań. który sama macała y rozpoznawała (bowiem rozumiała się na wszytkim). imała się wszytkich środków. w którey medycy nie umieli się wyznać i osądzić iey swoią łaciną. Powiedaią. Czyniła wszytko co mogła dla swoiego ratunku. chcę wam w tym okazać moią wspaniałość y upewnić was. Widząc tedy. za czym będę się statecznie gotować ku temu. takoż słyszałem raz ten osąd z ust królowey matki. którzy ią widzieli na dworze lub indziey. powiedzą hnet ze mną. wszelako mnie. czy dla kunsztowney posługi. tak tedy przyczyna była zacna y godziwa po temu. będące niczem naprzeciw szczęśliwości niebieskiey. a zaś żale nad głupim y nielubym mężem są barzo czcze y letkie. potem zasię zmarła iako barzo nabożna y dobra krześciianka. co ona.” Po czym. bez barwiczki y które płynęło iey z gęby barzo lubo. Pani Depernina. iako każdemu wiadomo) oznaymił iey. którą zostawiała młodziuchną. błagaiąc pomocy ludzi a Boga prośbami barzo gorącemi y wszytkich swoich przyiaciół.” Takie były własne słowa oney paniey. y z wszelkiey doskonałości. wedle mego zdania. Ciało okazowało się iawnie y zewnętrznie tem. iż trzeba po dobremu odyść do Boga y że nie ma żadnego likarstwa: „Prawdali to? − rzekła. z tych. wierę. tak dla ciała. nikt mi nie zada łżyczki w tey pochwale. możebna y tych ludzi. przedsię kiedy iey przedstawiono. z domu Kandalanka. w żadnym względzie nie był iey równy ani iey godzien. − Owo zostawcież mnie. hnet pomarła. ani tych wdzięcznych łez. wszelako także nie godzi się ukrywać piękney prawdy. tak ku nauczeniu dobrego 176 . toteż iuż więcey nie rzekę. w wieku dwudziestu y sześci lat y będąc iedna z cudniejszych a słodszych pań swoiego czasu. Owo ile że znam więcey przyczyny rada się widzieć na tym świecie iako na każdym inym y żałować umierania. gdy iey minister (bowiem należała do Reformy. iakie daie się widzieć. słowo barzo trefne. które wylała ze swoich pięknych oczu po iego śmierzci. y że trzeba iey odyść do Boga. o którey ci. aby się uleczyć. iż nie iest pięknie wychwalać swoich. mimo iż. ohyzdna. był on nieomal boski y nic mu nie było zamknięte. barziey podobney do naszey królewney francuskiey Margarety. postawę a gracyą: co się tyczę dowcipu. y moiey piękności. z twarzą szczyrą a sercem umocnionem. Za czym hnet podniesła piękne.Nieboszczka grebini Larosz−Fuczyna. składaiąc obie dłonie iedna do drugiey. iakich ieno mogła. iąwszy śpiewać psalmy z wielgą nabożnością. ięła się cirpliwie znosić śmierzć a opuszczać świat.

iż podeźrzewam się być otrutą od pięci lat przez moiego wuia. one y iey córka. wierę. zamknęła oczy. pana Brantoma. iako dla zyskania łaski bożey. aby się ozdobić na drugim świecie iną. abychmy dali otworzyć iey ciało po śmierzci. czemu nie raduiecie się ze mną z odmiany. iaki miała naleźć w Bogu. którego nazywała zawżdy swoiem drogiem wuiem. co Bogu podoba się iey zesłać. które płakały nieutulonym płaczem kole niey. iżby poleciała prosto do Boga. Podczas nadszedł ieden szlachcic. iż nigdy z tego się nie podniesie. będzie wiecznie trwała wraz z niemi. którą niegdy barzom rada widziała. swoią matkę. aby czyniły podobnie y toż samo względem iey córki. niedługo poszła za nią: bowiem melankolia. iżby iey dał życie a 177 . upora się z tobą. zmordowana tylą harowania.” Prosiła. moie siestry. nie trapcie się więcey. wspanialszą ozdobą.” Matka przybyła. y posłała nam ostatnie pozdrowienie. iako y ich prosi. przedsię nie mogła iey oglądać żywey.” Y widząc swoie siestry. nieprzyiaźni a grzychu. nie godzi się im czuć żałości z tego. Zwłaszcza żądała widzieć panią Burdeilową. gdybych chciał wszytko opowiedać. iaką czynię. iakie śmierzć sprowadza w tym u wielu. żywota tego nędznego na iny. swoiego Stworzyciela. y wy życzycie ią ieszcze widzieć związaną z tem nędznem ciałem. iey matka. iżby (tak powiedała siestrom) za iawnieyszem odkryciem przyczyny iey śmierzci miały stąd baczenie. która cię uczyni zgnitem a ziedzonem przez robactwo. gdy zawżdy tak mocno się kochały. by ią zostawiono. aby zechciały wdzięcznie przyiąć wraz z nią to. owo patrząc na nie y na swoią rękę. wżdy niedługo śmierzć. a potem dała iey swoie błogosławieństwo nakazuiąc. wszelako w tey godzinie z chętnem sercem iey niecham. Żądała również pilnie y mnie. z których chorowała siedm. y często im mówiła: „Móy Boże! siestry moie. zdrayczynio moiey choroby. ieno aby przedłużyć moie męki. grebinią Diurtalową.” Miała także włożonych co nawięcey ze swoich pirzcionków na palice. bowiem zmarła godzine temu. moim Zbawicielem. zabrała ią w ośmnastu miesiącach. Potem zażądała zwierzciadła y pozieraiąc na się w niem pilnie: „Ha! − rzekła − lico moie. iakże śmierzć iest słodka! któż by to był kiedy mnimał?” Potem. nie lękaiąc się zgoła śmierzci. prosząc siestry. by iey iuż nie dawali. którą życzyłabym próżną od wszelakiey przygany. z obawy aby nie było fałszywie y aby nie spadło na moią duszę. ieśli mnie miłuiecie. barzo trefnego ięzyka. iaką zawsze miała dla nich. która się zbliża. cale szczęśliwszy? Dusza moia. z którym lubiła ugwarzać a błaznować. y moią siestrę.” Nigdy bych nie skończył. co iey przynosiło radość a ukontentowanie. y wszytko. z wolna y po trosze. aby chronić y strzec swoiego życia. iaką powzięła po tey zacney corze. a nie iey pomieszkaniem! Błagam was tedy. bowiem rozmowy iey były długie a przestrone y nie tracące bynamniey ciałem spróchniałem abo dowcipem osłabłym a upadaiącym. od którey się nie zmieniłoś (bowiem ukazowało iey widok równie piękny iako zawżdy).życia na świecie. to znowu rozpaczaiąc o tem. Prosiła nas. aby mógł powiedzieć pięknieysze. Pani Burdeilowa. Bywaycie!” Medyk y siestry chciały iey dać zażyć iakoweś kordyalne lekarstwo: prosiła ich. „Bowiem (powiedała) muszę to wyznać. któremu rzekła: „Ha! móy przyiacielu! trzeba zbyć się w tey potrzebie y ięzyka. nie wydaiąc żadnych szpatnych ani przeraźliwych oznaków. które wszelako pomiiam. a opóźnić móy spoczynek. oddaiąc ducha barzo łagodnie. y żądła. pragnie być iuż wyzwoloną y naleźć się w miescu spoczynku z Iezusem Krystusem. y często słyszano. które iest ieno iey więzieniem. iż nie ma tak znacznego doktora w świecie. „Bowiem nie posłużyłyby iuż na nic (rzekła). nie prosząc nigdy Boga. a widząc wzmagające się ich płacze rzekła im ieszcze: „Moie siestry. urazy. iey somsiad. y że. iako powiedała: „Móy Boże. wżdy od początku powiedała. zdatne. pocieszała ie y prosiła. y że przyiaźń. żali pani Burdeilowa nie przybywa? Ha! iakże wasze gońce są powolne! Nie są. która była barzo piękna y wszytko: „Oto − rzekła − świeckość. wszelako ieno z grubsza tak mnimam: nie iżbych chciała oskarżać kogoś. iżby ią poszły przywołać.” Takie y podobne piękne a krześciiańskie przedmioty wyrzekła. aby nie mąciła iuż swemi łzami iey spokoiu a spoczynku. aby czynić z wielgim pośpiechem a pilnością. co iey zawżdy było nader omierzłe. to w nadziei ozdrowienia.

namordowawszy się na próżno wszytkiemi rodzaiami obrony. ieno cirpliwość w iey niedoli. iż sama zadała sobie śmierzć. Wiem tę opowieść od dwóch iey kompanionek. iżbyś służył ku pośmiechowi. pociągniy to cztyry abo pięć razy. 178 . a nie zasię ostrą y uporczywą. co też tamten uczynił. ożenił się z nowa z siestrą pani Monsowey. iż iuż się stało y że miesto iest w mocy nieprzyiaciela. iako ta oney damy. Wielga szkoda. równie piękne iak kiedy. który cię będzie wytykać palicem. kiedy biała głowa uczy nas żyć a umierać. czyniła tam co mogła z całego mężnego y walecznego serca. kiedy my mnimaliśmy ią ieno być zemdloną. co sądzono wszelako być uczynkiem radniey pogańskim niż krześciiańskim. aż użrzysz mnie być nieżywą (bowiem iuż mi idzie na to). y naylepiey iako zdolisz. które patrzały na owe widowisko. trzeba ią chwalić za wielgą iey w tym wspaniałość y za napomnienie. aby przeszkodzić wzięciu miesta. Kiedy przyszła godzina iey śmierzci. ieśli nie uczynisz iako ia? Wżdy naucz się ode mnie godnie umrzeć y nie przeżyć swoiego nieszczęścia a swoiego pośmiewiska. y że cytadela stracona iest tak samo. godnych wiary. która zmarła na dworze. wierę. iż nie widziano. wierę. w któreyeś aię widział wysoko wzniesiony. pokazuiąc tym światu. bowiem była wielga rozmownica. ów nazywał się Iulian y barzo wdzięcznie grał na skrzypcach: „Iulianie − rzekła mu − weź swoią skrzypkę y gray mi ciągle. Kiedy oblegano Kambre. chce z nich mieć ponadto ieszcze nowe gwiazdy. ieśli zmarła ze zgryzoty. które od stworzenia świata ozdabiaią iego sklepienie. y onych cudnych białych głów. Balani. Wierę. umarła y wyparła z siebie dech od melankolii na placu swoiey chwały. a przy tym barzo urodziwa. o których powiedaią. zmarła y umarłszy została równie piękna. będąc iedną z dworek królowey. do nikczemnego losu. Czemu nie chciał usłuchnąć a uwierzyć. y iey. Iak bądź się ta rzecz miała.” To wielga. oddała ducha tak łaskawie. rzecz. nie kontentuiąc się onemi wdzięcznemi pochodniami. nadobną y godną panią. aby żyć. Przyczynię o tym ieszcze tę powiastkę o pannie Limeylance starszey. ani iżby uczyniła iaki zwrok przeraźliwy a szpatny. Oto mi śmierzć ucieszna a wesoła. a potem iuż nie: Przypominacie sobie z przeszłych lat ona panią Balanine. uszczypnica y barzo trefnego rzeczenia. Ieszcze tę iedną. iż w tym ieno rzecz.. widząc. aby była poruszyła nogą ani ręką. gdy mu rzekła: „Po cóż ci. y tak zmarła. aby nam przyświecać. iż są przeciwne przyrodzie mężczyźńskiey: bowiem umieraią z lubości a w lubości. iako one nam czyniły za życia swemi pięknemi oczami. gray mi Porażkę Szwaycarów. z którey iey się zmarło. po siedmi lub ósmi miesiąców. ile że byli ze zwyczayney szlachty). szczyrą siestrę we wszytkim onego walecznego pana Busia. a ona sama dopomagała mu głosem. y iuż do reszty”. Przez trwanie choroby. y obracaiąc się na drugą stronę łoża rzekła swoim kompanionkom: „Wszytko stracone iest teraz. którym się zmiera w ich pięknych leciech: chyba że mnimam. ani stopą. bowiem. co się y stało: bowiem. ani na chwilę gęba się iey nie zawarła. wszelako takoć y śmierzć wspaniała iest barzo chwalebna. iakie dała mężowi w godzinie swoiey śmierzci. wierę. nie mogąc znieść tego wielgiego źgnięcia w serce. aby ustąpić ze swoiego władztwa (bowiem iey mąż y ona dali się nazywać xiążęciem a xiężną kambreyskiemi a kambrezyiskiemi. a zwłaszcza iżby iey zesłał śmierzć łagodną. ale przekręcaiąc swoie oczy. przepowiedziała to po dwakroć. bo było barzo przeciw przyrodzie niektórych białych głów. zasię kiedy przyszło na ono „wszytko stracone”. która. iż niebo. a widowisku świata. iakimkolwiek kształtem by to być miało. kazała zawołać do się swego pokoiowego (iako te panny dworskie maią każda swoiego). żywot iest słodki a luby. iaki sobie gotuiesz. schodzącego z takiey wielgiey czci. nayżałośniey iako potrafisz”. iako była za życia w swoiey doskonałości. żyć dłużey po twoiey żałośney niedoli. ieno gwarzyła cięgiem. które to godła zdały się wielu narodom omierzłe y zbyt zuchwałe. a kiedy będziesz przy słowie «wszytko stracone».zdrowie. wszelako. iakich mogła przyczynić. Niektórzy powiedali. przepominaiąc łacno pamięci tey poczciwcy niewiasty.

Kiedy śmierzć się doń zbliżała. patrząc na onego xiędza.. o którym powiedam inedy. na Boga (powiedał). że ieżeli nie pożyie iey dla moiey przyiaźni. „bowiem (powiedał) nigdym nie okradał biednych ludzi. wiedziałem. mus mu iuż będzie umierać.” Zaniesiono poselstwo Kolinowi. napotkał wielgą wenecyiańską fregatę.” − . iż go wydaią na śmierzć niesłusznie. widzieliśmy. Germana. iako to szlachta. obrócił się do ludu y zawołał nań: „Moi ludzie. aby ugwarzać o swoich 179 . iż przy śmierzci chlubę miała w tym. iż oto wziąłem coś dla iego przyiaźniey y że odchodzę do królestwa much”. za czym obrócił się frant ku ścienie y pomarł. y zaśpiewaymy Salve”. ten biedny grzesznik poleca się waszym pobożnym modłom. że nie chce nic wziąć.” Tak śmierzć iego była ucieszna przez to trefne słowo. a potem sam się rzucił w powietrze. zaczął ryczeć iak młody ciołek. mości xięże.. kiedy uźrzał. przedsię fregata oddała mu z nawiązką tę salwę. Masz za swoie.” Wiele inych powiedał uciesznych banialuczków. Kiedy był na drabinie. Ku czemu słyszałem od niektórych philosophów. iako się miewa Kolin. po czym kopnął go nogą y strącił go z wirzchu drabiny na dół takim skokiem. mimo iż biedny xiądz srodze ucirpiał. y powtarzałą ie. „Ha. mądrala. myśliwcy a rękodzielcy.” Słysząc iego lamenty. który skradł sześć misek śrybnych z kuchni xiążęcia Larosz−Siurżona. który łacniey można sobie wyobrazić niż opisać: „Powiedzcie panu (rzecze).Ieśli bywaią niektóre białe głowy. iednego ze swoich oficyierów. rycerze. y pokrzywiał się xiędzu barzo uciesznie. co oni nam podbierała a wyciskaią. który zmarł z radości a ukontentowania. którzy czynią toż samo. tak odpowiedział: „A któż to taki powiedział panu. trefiaią się y mężczyźni. a potem umrzyć: „Nosił wilk. które umieraią w lubości abo z lubością. sielnie uzbroioną y opatrzoną: zaczął w nią tęgo bić z harmat. aż gdy wreszcie xiądz. który wylazł na wirzch drabinki wraz z nim. ponieśli y wilka. iako powieszono nieiakiego hultaia. ieno xiążąt a możnych panów. panie. przedstawiaiąc ludowi. iak nas Francuzów wygoniono ze wszytkim z państw milańskich: taką gorzał naprzeciw nam nienawiścią! Nieboszczyk pan wielgi pryor Lotaryngski zapragnął razu iednego wyprawić do Lewanty dwie ze swoich galer pod dowództwem kapitana Boliego. który był podczas przy stole − zanieście mu tę poliwkę y rzeczcie mu. który. które zbyteczna powtarzać. wziąwszy dwie na raz y czyniąc mały ruch ręką. wierę. owo. iż niektóre osoby chętnie przypominaią sobie przy zgonie rzeczy. który miat czas ieno powiedzieć te słowa. Nieboszczyk pan Destamp miał błazna nazwiskiem Kolin. bowiem nic przyiąć nie chce. aby mu pozwolił nieco czasu do mówienia. iako czytamy o owym wielgim papie Leonie. iako słyszałem to o iedney paniey dość znaczney. bowiem powiedziano mi. bowiem od pirwszego strzału zmietła mu gładko dwie ławy z przykutemi wiosłuiącemi zbrodźniami y z oficerem. bowiem nie lza mu było porywać się na tę fregatę z iego siłami. umieraiąc wspominaią o tym iakie słowo: widywało się to y widuie często. które miłowali nawięcey. nawet k. iż na dworze śmiano się wieldze z tey posługi. y zaczął sobie gwarzyć. Kiedy był wpodle Archipelagu. maiąc śmierzć za kołnirzem. bowiem był człek ochotny y mężny. prosto iakoby wszytcy.Licho.. Odrzeczono mu: . dziadów a nieboraków. zaczął się śmiać z całego garła. nigdy nie będzie miał u mnie łaski. Ów Bolio poiachał barzo rad. ów skazaniec opuścił głowę y. owo iest dobrym ieno uczynkiem odebrać im to. lokaiów i inych małych dzieci. Za czym musiał pan Bolio się umknąć. iż nogę sobie złomił. wedle swey profesyey.Czekaycie − rzekł pan Destamp. dobrym kompanem.. że ia cię stąd wyprawię. y lud mu odpowiedział. którzy są więtsze opryszki od nas y łupią nas codziennie. Białe głowy toż samo powiedaią każda swoią piosenkę. iako się widzi u paziów. barzo uciesznego. zmówmy wszytcy za niego y iego duszę iedno Pater noster y iedno Ave Maria. w czas edyktu lipcowego y kiedy przemieszkiwał na przedmieściu Św. z nazwiska kapitanem Panierem. Możecie mi wierzyć.y. że ia nie chcę nic wziąć?” Zaś dokoła niego był z milion much (bowiem było to w lecie) za czym zaczął igrać ręką dokoła nich. śmierzć cale nie żałosna. W pirwszym roku królowania króla Karola Dziewiątego. poprosił mistrza. pan Destamp zapytał. Oto.

Ów czynił gorzey iako ta biała głowa. z czego spowiadał się głośno y prosił Boga o przebaczenie wobec wszytkich... iż myślą sielnie przy śmierzci o swoich skarbach y talerach. z któremi kiedy się wąchał. maiąc ie ciągle na uściech. iż skąpce a skąpczynie równie są tey przyrody. kiedy iey było na umiranie. iż mogła się z tem odsłonić abo bredząc w malignie. Odbieżałem co nieco ku końcu od moiey pirwszey materyey. iak pewien szlachcic we świecie. co iey potem barzo nie wyszło na dobre. Oto. co ie miała w alkierzu. iakoż ku temu czyniła wysiłki. która barzo zwyczayna była śnić a bredzić każdey nocy. tak iż rzekła o tym więcey.miłościach. wierę. y póki była chora. myślała ieno o swoich talerach. ogłosił swoie miłoście a wszeteczeństwa y wyszczególnił panie a panny. hultaie mnie plądruią”. wszeteczeństwach a ucieszkach minionych. iako to po morale a traiedyi zwyczaynie przychodzi ucieszne błazeństwo. Na czym kładę koniec. aby w oney godzinie oczyścić swoie sumnienie od tak mnogiego zgorszenia taką rozliczną spowiedzią. abo iż prawda. bredzeniu y miarkować sobie z iey snów a maiaków. przedsię zważcie sobie. aby obeźrzeć swóy skarb. którey nie nazwę. aż sama osławiła się przed swoim mężem. wstawała po dwadzieścia razy na dzień. co czyniła w dzień. „Zaprawdę − rzekł na to ktoś − był iey po temu czas. gdyby była mogła: y tak się dobrey pani zmarło. aby iść zaźrzyć do onego alkierza. prosząc odpuszczenia. umieraiąc uczynił tak samo. niżeli świat wiedział. ona mówiła ieno y odpowiedała to: „Daycłe mi moją kieckę. y w iakiem miescu a iakiem spotkaniu y na iakie sposoby. która nie da się ukryć.ą. Niedawno iest temu. zbliżaiąc się mocno ku śmierzci y gdy xiądz kierował ią ku życiu wiecznemu. zniewoliła ią do tego lub też iż chciała ulżyć sobie na sumnieniu. iakoż w istocie w szczyrym sumnieniu a kaianiu się wyznała niektórych gachów. Możebna. który zaczął przysłuchiwać się iey gadaniu. zasię ów szlachcic podał na zgorszenie siła białych głów. dworne obyczaie! Powiedaią. bowiem ona iedno siebie podała w ohyzdę. tak iż wygadywała w nocy to. tak iż wszytko stało się oczom iawne. Wreszcie. y wyliczała ich a znaczyła wyraźnie. 180 . mimo iż ią podeźrzewali być sielną k. iedna z nabarziey zasobnych pań z Poktu y z naypiniężnieyszych.” Słyszałem o iedney paniey. w prowincyey. myśląc ieno o tym. Iest iuż około czterdziestu lat. iak nieiaka pani Mortemarowa.

tak iż te niebożęta. a zwłaszcza co znamienitszych. barzo były podległe takowym oszczyrstwom a plotkom. rychley lub późniey. iak bądź by sobie wygadzały. aby oddalić te odwidziny. na barzo lichym wikcie. nalepiey był odeń cirpiany a fetowany. pamiętam czas. Kiedy zaprosił króla Angliey. w którey by się zadurzył. niżbych ia sobie tego życzył. oprócz dworu Ludwika Iedenastego. y tam ią zamykał z małym dworem. który mu przyprawił nalepszą a naysprosnieyszą opowiastkę o onych przyletszych paniach. onego szczwanego wygi. którzy nie mogli sięgnąć źwirzyny y dlatego podaią ią w ohyzdę. . iako nie lza iest mówić kiedy źle o białych głowach. skoro król miał takie mnimanie o białych głowach y rad był o nich źle mówić. bowiem wywiadowal się sielnie y wszytko chciał przeznać. Trzymał ią w zamku w Ambazyey iako zwykłą panią. barzo było w obyczaiu spotwarzać one godne panie. a także swoim miłośnikom? Na niektórych dworach naszey Francyey. które wąchaią się miłością y które. aby tu przyieżdżał. Miał barzo złe mnimanie o białych głowach y nie wszytkie uważał za strzemięźliwe. y wszytkiego. iakie stąd przychodzą Jeden punkt trzeba zważyć przy onych cudnych a godnych białych głowach. a późniey dzielił się tem z inemi y publicznie. nie troszczył się więcey o nią. będąc tak podeźrzliwym a zazdrosnym xiążęciem iak mało które. ich poprzedników. iakom powiedał. aby się modliła. nie chcą być niczyiemi słowami podawane w ohyzdę a zgorszenie. która była zacna a cnotliwa: ba też niewola iey było być taką. kazał synowi miłować a czcić swoią matkę. zaś kiedy to osiągnął. uciśnione takowem brzemieniem osławy. bowiem co stoi o to postronnym osobom. aby przybył do Pariża zabawić się nieco. nie iżby złość miał iaką do nich. zaś on chadzał się zabawiać y folgować sobie inedy. iż one dadzą ukontentowanie sobie. y ten. Możecie zgadnąć. tak licho ubraną iak prosta szlachcianka. y on też sobie w tym nie żałował.Rozprawa szósta O tym. nalazłby sobie iaką małą frygę. iako sobie używały na nich wszytkie ięzyki na dworze. a zwłaszcza ostatnich. Mówię tak dla tych. hnet pożałował tego y nalazł sobie alibi. o którym powiedaią. a tamten go wziął za słowo. iż sobie tak folgowały. który by nie wymyślił opowiedzieć co fałesznego przeciwko tym paniom abo też nie wygadał czego prawdziwego. nie iest pięknie oszkalować godną białą głowę abo ią podać w osławę. y dałaby mu smak zostać tu dłużey y przyieżdżać częściey. y skutki.. cale różne w tym od inych naszych królów. wierę. byłby ią hnet wyprawił na tamten świat za inemi. iako widywałem niektórych: iedno iż iego nawiętsza uciecha było dworować sobie z nich. Czemu należy się barzo wielga przygana. w powszechney sali. Iakoż. Barzo to było wielgie stąd zgorszenie. A wszelako k. ani chciał ie tamować nieco w ich igrach. y gdy ie ktoś obrazi. gdyż..” Przedsię miał barzo dobre mnimanie o swoiey żenie. Ostatnie dwory naszych królów. bowiem nie godzi się nigdy obrażać czci białych głów. ale iż iest więcey Burgundką niż Francuzką. bowiem król sam barzo pomagał do tego rzemięsła y wspirał w tym 181 . nie mogły barzo często zadrzyć podogonia tak swobodne.” Wey też miłował ią tylko po to. iak by pragnęły. aby mieć z niey potomstwo. którzy doznali od nich ukontentowania. Wżdy kiedy umierał. iż po nawiętszey części iadał spólnie. wszelako nie dać się iey rządzić: „Nie iżby (pry) nie była barzo roztropna a strzemięźliwa.ewstwo rozpleniło się sielnie za iego czasu. gdzie nie było iednego gładysza dworskiego. z mnogością szlachty swoiey co nayzaufańszey y inych. iako y dla tych..Ha! do dyaska! (tak powiedał) nie chcę. umieią się dobrze pomścić.

iakom to rzekł inedy. chyba iż rzecz iest tak iawna y oczywista wobec wielu. y zamki. służąc im. nowy. wdał się z nim w sprzeczkę o regencyą a zarząd królestwem. y powinien zmilczyć przedmiot y radniey wynaleźć iny. Iedna iest. barzo zwycięski y pełen chwały. iż lepszych czasów zażywały niż wiele inych (wiadomych mi) za panowania nieboszczyka króla. Możecie sobie tedy pomyśleć. Te trzy rzeczy.. iż ieno pogorszył swoią rzecz. nawet za barzo: bowiem. iż po cichu wyrzekł sobie: „Ha! mam y ia. ieśli w nich iest obrażony. y iey paniach y pannach. y paziom swoiego dworu. którym nazbyt oddaiąc się. bowiem powiedaią o nim. na xiążęcia Loisa Urlieńskiego. iak y szkolarzom. wierę. iż białe głowy były przyczyną iego śmierzci. gdy wracał ze swoiey podróży do Neapolu. pokrył wszytko y. bowiem takowe ludzie podległe rogalstwu daremnie odmieniaią kownatę y iamę. iż pokrywano imiona co nawiętszych. którą uźrzał wyobrażoną na portrecie y która przedstawia się spoźrzeniu iego zwroku. trzecia. Któż owo był zdziwiony? Wierę. kiedy się obiawi ich przedmiot. których zostawił w swoiem królestwie. Prawda. bądź sekretnie.” Wszelako. co było u niego barzo roztropne udanie. oprócz o królowey. które trzymały się ieszcze y wyciągały k’niemu ramiona. bowiem gdy raz pochełpił się przygłośno na uczcie. owo pirwsza pani. y królestwo. iż to mu zgoła ukróciło życie.szlachtę ze swego dworu. swego dziada: co tamtemu też kosztowało życie. iż miał we swoim kabinecie portrety co naypięknieyszych białych głów. bowiem. grabi na Henie y na Zelandyey. y wyścigali się. nadwątlił się a osłabił tak znacznie. którą miano w onem czasie za barzo cudną: nazywała się Margareta. zabawiał się tak mocno. swoiey żenie. y przedmiot taki obiawiony przyczynia wielgiey osławy y im barziey się go porusza. obabrzą się ieszcze szpatniey. z któremi sobie folgował. Ów xiążę postąpił w tym barzo roztropnie. nie był tego przyrodzenia. y ubarwiaiąc swoią nieżyczliwość tym przedmiotem. o które wszelako walczą niektórzy y mnimaią się dobrze oczyścić. nie pomnąc iuż o swoich. zasię po śmierzci swoiey pirwszey żeny (możecie myśleć o truciźnie). nie zasię w złem ięzyku ani w zbytniem zadufaniu w sobie. kto uczyni lepsze opowiastki o ich sprosnościach y ich trzęsionkach (tak to nazywał). żądaiąc pomocy. bądź to publicznie. kiedy go oczyrnią o chłopczyństwo y o sodomię. iż nie da się niiak utaić. y nigdy nie obraził mężczyzny ani niewiasty nalżeyszem słówkiem we świecie. tym ohyzdniey cuchnie. wszędy nayduią ie tak samo. iż iest rogalem. dobry małżonek: możecie mnimać. owo gdy krowa zdechła. który ie strofował a przygarniał y karcił sielnie. iakie wydał dla ich miłości. aby poszukać walki a pomsty. iego krewniak. który po nim nastąpił. że iest tchórz y że uciekł haniebnie z walki abo z bitwy. Iakoż miłował ie sielnie y sługiwał im chciwie. mimo iż tęgi był z niego kompan swoiego czasu y miał się ku białym głowom nie gorzey inych. kazał go zamordować u bramy Barbeckiey pod Pariżem. a nie sprawą swoiey żeny. iż to był król nabarziey strzemięźliwy a obyczayny w słowiech. y ich iurności. są z wielgą osławą. hoduiąc pomstę. czynić uszczypki o każdem. iako to mówią. która go kąsała dotkliwie. gdy przymówią komu. których roztropny człek nigdy nie powinien ogłaszać. dał ich wygubić y miesta. Powiedaią też. które zgadywano ieno przez domyślniki a przymówki. poiął w drugie stadło córkę Loisa. trzeciego xiążęcia Burbońskiego. Tak bowiem słyszałem od iednego barzo dzielnego woiownika: iż trzy są rzeczy. ni mniey ni wię- 182 . owo mnimam. cale przeciwnie. na którey był Ian Burgundski.ą. a. ani chełpliwości. iż. a potem natrząsali się z tego na wyprzódki. nie zdradzaiąc oney pchły. iego syn. Możebna. Król Ludwik Dwunasty był barzo powolny paniom. czy za iego królowania piękne białe głowy (myślę te. pozwalał wszytkim komedyantom swoiego królestwa. takiego kiedy widziano. Owo król Karl Ósmy. iż się pomścił cudzołóstwa nie podaiąc na zgorszenie siebie ani żeny. druga. cora Alberta Bawarskiego. Oto co słyszałem o tym dobrym królu od niektórych ze starszych. podawszy się w tym. powiedał ów wielgi hetman. to była iego szlachetna pani małżonka. kiedy nań poszczuią. schlibiaiąc y racząc ie tak szczodrze w Lyionie pięknemi walki z turnieymi. a zaś żena iego k. ile że był barzo nikłey komplexyey.. co sobie rade folgowały) nie miały dobrych czasów. trefunkiem iednego dnia ówże diuk Ian wszedł do kabinetu.

którego ięzyka one białe głowy cale nie były świadome: „Oćcze Święty. obsługiwał go pewien szlachcic dworski. iż osłonił a przytaił swoie rogi. im więcey się to porusza. które z nich wydały. oto trzy panie wdowy. za czym umknął y ocalił się mężnie. mimo iż był szlachcic znacznego rodu. a pomścił się inedy na swoim krewniaku. ba ieszcze iadły y pieczone. bowiem byłby zadyndał. tak przez rewerencyą dla papy. owo gdy ten podał królowi mięso. Owo. Kiedy papa Klemens ziachał do Massyliey odprawować zaślubmy swoiey siestrzenicy z xiążęciem Urlieńskiem. takie obrazy nie powinny być wyciągane na iaw y podane za przyczynę sporu abo walki. zacne a urodziwe. iako przez szacunek dla dam. tak podupadły na zdrowiu a wycieńczyły się y stały się nikłe a wychudzone. aby porachować się za dawny. który był podczas w łaskach u papy. za każdym razem y ile im się zapragnie. których nie chcę wymienić. iż uciekł. y podczas król wyrzekł głośno. pewna iest. Trefunkiem szlachcic niebożę przewąchał. które dla swoiey tesznoty. która tam była. iż raz. Nieco wprzódzi. z rodu Farnezów. na które miał dispensę. Oto dlaczego kto może umknąć się ze swoią częścią z tey sprawy. aby nie sprowadzić zgorszenia. iżby mogły smakować owo surowe mięsko bez zgorszenia. Na co ieden szlachcic zaczął mówić. swego krewniaka. przedsię nie na rękę mi to y wydłużyłoby nadto moią rozprawę. smutków a utrapień. kędy iuż byłem. y nie z nayszpetnieyszych. Panie dowiedziawszy się o tem hnet użaliły się królowi. Król się o tem dowiedział. Siła przykładów przyczyniłbych dla tego przedmiotu. iż prosiły pana Albańskiego. iakom powiedział inedy. y szczęście było onemu szlachcicowi. Wiem tę opowieść od iedney osoby nieledacyiakiey. aby go poprosił o dispensę dla nich trzech. które podeszły ucałować mu pantofel. król Franciszek znowu barzo nawidził białe głowy y mimo iż miał mnimanie. a ieszcze dworował sobie zeń y dawał się tego światu domyślać: z czego nie trzeba wątpić. y. błagaią uniżenie Waszą Świętobliwość. tak widziano króla rozgniwanego y tak sielnie mu się odkazywał. przez iednego ze swoich przyiaciół. Oto dlaczego ów diuk Ian barzo roztropnie sobie począł. nie chciał. iż są barzo niestateczne a odmienne. za czym odsłonił mu swoią sztukę. iż zażywały w post surowego mięsa. iż takowe pośmiechy a zgorszenia tyleż mu zapadły w serce co iego cześć y pchnęły do spełnienia tego uczynku w barzo obrotnym a dwornym sposobie. ile tylko można. były miedzy niemi niektóre. aby nie czynić krzywdy swoim mężom a dzieciom. który popadł w taki gniw. pan Albański rozpoczął pirwszy y rzekł dosyć niegłośno po włosku. iaką maią dla swoich pomarłych mężów. aby powrócić tam. Owo. nie chcą za nic na świecie iść w powtórne stadło. gdy spędzał czas postny w Medonie. iako widzicie. wpodle Pariża. aby zaniósł resztę (iako widzi się to na dworze) paniom dworskim a poufalszym. gdy wszytkie trzy były na kolanach przed iego Świętobliwością. aby im świadczono wielgą cześć a powinność. przybył do Nicy y król odwidził go w całym swoim dworze panów a dam. Gdyby owo był poyman. iż ktokolwiek targnie się na cześć białogłowską. co się święci. ku czemu uprzedził króla. iakie miały z nieobecności y minioney lubości swoich mężów. nie mieszkaiąc będzie powieszony. y to aż do napchania żywota. iż byłby dał gardło na szubienicy. iżby mogły ieść mięso w dniach zbronionych. i to ile razy popadną 183 . piękne y barzo godne. iż nie mieszkaiąc rozkazał łucznikom z gwardyey pałacu iść go poymać a powiesić bez iney odwłoki. król kazał mu. y życzył barzo. zwący się pan Buzamburg z Xentogi. iż były prosić iego Świętobliwość o dispensę. które dla czci. iż zgotuie mu rozrywkę.cey iako coś barzo śmierdzącego. Słyszałem. a miłości dziatek. wżdy ponieważ wieldze są naglone pokuszeniami cielesnemi. aby mogły mieć sprawę z mężczyznami poza małżenstwem. Owi szlachcice nie byli tak szczęśliwi w swoich uszczypkach a pogwarkach iako nieboszczyk pan Albański. Xiążę Albański przyrzekł im to y sprowadził ie iednego dnia barzo poufale do mieszkania papieskiego. który go pohańbił. gdy papa Paweł. Ów szlachcic zaczął tedy rozpowiadać pomiedzy swemi kompanionami y inemi dworskiemi: iż te panie nie kontentowały się tem. trefiły się trzy panie wdowy. nalepiey to uczyni y wymyśli a użyie inego przedmiotu. aby ie szkalowano na iego dworze.

moie panie. co by to była za pani. aby wam przedłożył barzo pokorną prośbę za nas trzy y przedstawił ci naszą ułomną a nikłą przyrodę. a rzec o nich co dobrego. że xiążę Albańskie wyrządziło im iakąś kunsztowną posługę. trzymał go za głupca a niezdarę: tak iż często iednego lub drugiego wypytywał się o ich imiona y obiecywał im przysłużyć. Trzecia prośba. podchodził ku nim y pytał się. Słyszałem to od niektórych. Oćcze Święty. uznał trefność tey mowy y uśmiał się z niey z królem do syta. poznaiąc wówczas. taką miała gracyią w swoich figlach a trefnościach. iżby iey dał przebaczenie za to. iż go dopełni. y sam też takie czynił: wszelako. a on iey nie miłuie. y w cichości. dał im dispensę. czuiąc się wielgim królem y żądaiąc zawżdy mieć co przed inymi. przedsię nie mruczała na to. co mu powiedał pan Albański. iż.” Wówczas iedna z trzech zabieraiąc głos rzekła: „Oćcze Święty. nie lubił.Sądziłem. iakoż dowiedziała się.w to pokuszenie. bowiem byłoby to przeciw przykazaniom boskim. ponieważ go miłuie. udzieliwszy im swego błogosławieństwa. to byłoby przeciw przykazaniom boskim. ieno prosimy o przyzwolenie kosztowania mięsa w dnie zakazane. iżby iey dał absolucią za to. zdziwiony temi prośbami y wywiedziawszy się u króla. pani Szationowa y pani prezydentowa Kaen. Ze swoiemi naypoufalszemi nie skąpił ani też drożył się z rozmową a z opowiadaniem swoich opowiastek. wzięła iednę poduszkę z iego alkowy y wytarła sobie nią przodek y tyłek. przyprawiłeś o rumieniec te przezacne panie. na czym późni Iego Swiętobliwość skłoniła swoią dostoyną głowę a twarz y usta. taki był pan dobry y poufały! Y często także. ieśli odnaydzie owe nożyczki. będąc sam miłowany.” Zasię wdowy. owszeyki trefność zdała się iey dobra. Drugie żądanie było. a potem król uśmiał się z niey barzo mocno z papieżem. od czego nie lza mi dać dispensy. że kiedy papa Klemens przyiachał do Massyliey. iż barzo rad widział. za czasu gdy papież Paweł Trzeci przybył do Nicy odwidzić króla Franciszka. gdzie leży iego święte ciało. bez zgorszenia dla świata. a kiedy mu się nie zdało. Nazwano mi one trzy panie: pani Szatobryiańska abo pani Kanapelowa. ieśli wasza łaska.” − „Iakże! − powiedział papa. ba z pospólstwa.” Papież pochwycił zaraz ową trefność y iął się uśmiechać mówiąc: „Móy kuzynie. a ieśli iey który nie miał.” − „Moie córki − rzekł papa − żądanie iest cale nieprzystoyne. będąc smarkatą dworką przy pani regentce. Wiem tę opowieść od starszych ludzi u dworu. iż było w tym iakoweś cygaństwo a dworowanie. skoro tak wcześnie zaczęła: podczas wszelako wszytko widziało się w niey dobre. co też się stało. odrzekły mu: „Oćcze Święty. − Móy kuzynie. y że iest przeklęty y winien exkomuniki ten. Iednego dnia przypadszy do nóg Iego Świętobliwości błagała ią o trzy rzeczy: iedną. kiedy ich widział w sielney pogwarce z ich lubkami. wszelako nie dopełniła ślubu. rzeką: „Nie mówimy zgoła o tym. to iżby rzucił exkomunikę na pana Taysa. które mu o nich znoszono. aby żaden godny szlachcic iego dworu nie był bez swoiey paniey a miłośnicy.. Owo nie myślcie. który. który nie miłuie. królowa pogniewa się na cię. ona. którey życzyły. prosiłyśmy pana Albańskiego. z któ184 .” − „Otoć tu są.” − „Iakże to? − rzecze papa − ia mam przyzwolić wam il peccato di lussuria? toćże bych duszę zgubił! nizacz nie mogę tego uczynić.” Na co xiążę Albański im rzekł: . bowiem nie wiedziała. Oćcze Święty. Papa. wówczas ona zwała się panią Dziubeliną y od młodości barzo była sposobna do kunsztowney posługi a barzo trefnego wysłowienia. za czym odeszły wieldze ukontentowane. barzo godne białe głowy. zechcieycie posłuchać ich mowy. gdzie nosiła miano panny Talarówny. które iey dotykały.” Aż one panie. aby każdy. chcieycie nam przynamniey daćprzyzwolenie trzy razy w tygodniu. iż to chodziło wam o żywe mięso. iżby nierad słyszał dobre opowiastki. poprawiał ich a uczył co lepszego. nieświadome tego. gdy się o tem dowie”. Pani Diuzesowa uczyniła wiele lepiey. co by tam dobrego uradzali ze sobą. iż potem zrobiła się hugonotką y dworowała sobie sielnie z papieża. używał tego samego przywileiu co on. będąc ieszcze panną Talarówną. Nie dziwno mi. zgubiła raz nożyczki przy swoiey robocie y uczyniła ślub świętemu Aliwergotowi. iż ten król był tak surowy a strzemięźliwy w poszanowaniu dla pań. bez żadnego zgorszenia wszelako y osławy.

takoż był hoyny względem inych osób. o veramente el cardinal di Lorrena” − „Aboś ty Chrystem. iako chce. ba zgoła obrotna y barzo chytra. y wszytko. Ów król nie żałował sobie z powtarzaniem tey opowiastki. abo. a zwłaszcza o samem potykaniu y także o wdzięcznych postawach. nigdy nie omiszkał napełnić co rano trzechstą abo czterechstą talerów. iż kiedy przybyła na dwór iaka piękna panna abo pani nowa znacznieyszey urody. gdy chciał zatknąć swóy sztandar dobrze rozwinięty w iey fortycę. Nie ma wątpienia o tem. zlecaiąc mu po wielokroć iakoweś awanze dla iey męża. w czym nalazł. kiecek. Co za koniuszy! Mnimam. iż trud nie był tak wielgi niźli uieździć iakowąś dziką klacze.” Ieśli był w takiey rzeczy dobroczynny y miłosierny. na łowy. która słyszała o tym y widywała co nieco. y ze złota. całuiąc barzo pokornie rękę. była uciesznieysza niżeli w postawie skromney. zawiaduiący iego piniądzem na drobne uciechy. bowiem piniądz nie był w takiey obfitości. zasię tamten rzucił mu wedle obyczaiu wielgą przygarzść złota. poprosił o iałmużnę. y dlatego były nań barziey łase. którego pokoiowy. przybyłey na dwór. y przedtem. nie chybiła temu y. która by się nie znieprawiła a nie złapała przez swoie chciwstwo y przez hoyność rzeczonego pana kardynała. zważywszy iego czci godną sukienkę y naydostoynieyszą szarżę.rych słyszałem iedną ucieszną. gdy się ią bierze y dotyka. barzo szczodrym mogę go nazowić. śmiał się z tego na całe gardło. po czym zapytała z wielgą statecznością króla. kiedy się podaie coś królowi lub kiedy się co bierze od niego y gdy się dotyka. y żadna. Słyszałem nazwisko oney paniey. Doświadczyłem tego widząc ze dwie abo trzy takie. iż. bez obzierania dawał. iakiemi się posługiwały. za czym. a zwłaszcza tego wielgiego króla. które zapracowały to wszytko swoim przodkiem. bowiem ich oćcowie. owo iednego dnia. przedsię iego król tak żądał y miał w tym swoią uciechę. iest się rozgrzyszonym od wszytkiego. matki i mężowie nie byliby im mogli dać tego w takiey obfitości. która. którey nie była godna. tak mi powie ktoś. iż nie była nadto bystrego poięcia. iego podarki świadczą o tym. potem zasię zbraniał ogłaszania tego y zgorszenia y zalecał sekret y poszanowanie. y nic nie rachuiąc. dała się cale łatwo nakłonić namowom możnych. abo też rękę. O nim to powiedział ieden ubogi. czy iako rozwiązła. aby spodobać się swemu królowi. iako dzisiay ledwie ie maią nasze królowe a xiężniczki. przedsię aby nie było co złego: iako to iść na woynę. iaką iey wyrządził. Owo też mówiono podczas. przez iney ceremoniey. młodey paniey. a szczególniey względem dam. przechodzącego się po Rzymie.które łacno chytał na tę przynętę. a zwłaszcza iego miłosierdzie dla biednych. trzeba to wpirw ucałować. y co do miłowania. y z śrybra. iako także na uciechy y stroie. iakie przybierały damy. kiedy były na swoiey raitszuli. gdy go. y słówka. wżdy był to człowiek z ciała iako iny y 185 . o iedney piękney. y inych rzeczy. iż nie straciła swoiego czasu y potem. aby to powiedać o onym wielgim kardynale. iż poprosił ią o rozwiązłą. wierę. hnet ią nagabywał y ugwarzaiąc z nią powiedał. ona. aż ślepiec wykrzyknął głośno po italsku: „O tu sei Christo. Obszedłbych się dobrze. abo mało która. y iaką postawę a obyczay zachowywały. która doszła do wielu uszów. iżby mu usłużyła: czy iako biała głowa godna a skromna. za czym uczyniła mu wielgi pokłon a rewerencyią. bowiem w tym. wyszła z tego dworu uczciwą niewiastą lub panną. kładł rękę do torby y. co mu się trefiła y którą potem opowiedział. Za to też widziano znowuż ich walizy a wielgie kofry pełne sukien. barzo wspaniałego y barzo szczodrego kardynała Lotaryngskiego. dziękuiąc mu pokornie za chłubę. bowiem nie miał równego sobie w owym czasie. y gdy tylko potkał ubogiego. Miał za dobrego kompana onego barzo wielgiego. iego wydatki. y z iedwabiu. na maszkary y ine igry. co z niey dobył. wzięła sztandar królewski y zasadziła go sobie we fortycę z wielgą uniżonością. iako iest dzisiay. . zaś. kardynałem Lotaryngskim. iż chciałby ią uieździć swoią ręką. na tańce. Nosił zwyczaynie wielgi trzos. Był barzo chciwy wiedzieć sprawy miłosne tych y owych. iż nie było zgoła paniey ani panny pozostaiącey na dworze abo świeżo przybyłey. Słyszałem. która późni nie była iuż tak głupia iak podczas.

za.. y z taką powagą. Królowa popadła w taki gniw. „Daycie im. Miał go ze swoiey przyrody wiele: przedsię przepomniał go. byłaby ią pokarała haniebnie. Mery. która iest nawiętsza władczyni we świecie. nalazła się ina. czuła swoią duszę y sumnienie czyste y szczyre. ozgniwany tym afrontem.” Iakoż w istocie była to nawiętsza panna a biała głowa. przedstawiła mu rękę do pocałowania. I chocia czyniła wykrzyki a wrzaski po portugalsku y po iszpańsku. w iakimkolwiek stanie. iż uczyniła paszkwił (bowiem trefna była w mówieniu y w pisaniu) na cały dwór. poszedł odszukać xiężnę panią w iey kownatach. owo mogę was upewnić. „Iakże to! (rzecze pan kardynał) czyż to naprzeciw mnie godzi się wyruszać z takowem wydwarzaniem a fasony? Całuię w gębę królowę. Kardynał Granwelski umiał to dobrze dać uczuć grabi Egmontu y inym. ieno ucieszny tylko. która chciała uiąć się za kompanionką. które zasłaniały tę małą niedoskonałość. których pominę. Pan kardynał. wraz z dwiema towarzyszkami. który był barzo powolny damom y sługiwał im ze znacznem uszanowaniem y sielnie nienawidząc potwarców cześci białogłowskiey. ile że. chocia y iey samey nie więcey oszczędzano iako y iey dam. zrazu kiedy przybyła na dwór. zasię ta się umyka. królowa matka też miała krzepką dłoń po temu. która była pyszałkini nawiętsza pod słońcem. wszelako szlachetnemu a wspaniałemu sercu. Słyszałem iedną opowieść o nim. do których powracam.” Możebna powiedał prawdę. a przy tym kardynałowi. Dosyć nauradzawszy się z panem diukiem. y nie bez kozery. y gdyby nie to. y co nayczęściey śmiała się a dworowała sobie z onych obmowców pisarzów a paskwilantów. musiała wszelako to ścirpieć. wszelako nie troszczyła się tyle o siebie co o drugie. moią panią. dobrze im dała to uczuć. iakie miał u pani Walentyń- 186 . bowiem każdy kardynał. ciężko iest przenieść wszelaką zniewagę. Pan kardynał równie źle czynił zażywaiąc tak srogiego odwetu. wszelako gdy ich odkryła. a z równie zacnego. y z takim obyczaiem. ba. ona. Pewnego dnia. który osobliwie nienawidził takowych pism. iż trzeba było onemu Macie umknąć się ze dworu na nieiaki czas. y nawięzuię do nieboszczyka króla Hendryka Drugiego. ucałował ią dwa lub trzy razy. Owa xiężniczka źle czyniła. donny Beatryczy Portugalskiey. wbrew iey. na wyraźne rozkazanie króla. Wżdy kiedy król sługuie tym strychem damom. takiego był figlownego przyrodzenia. niełacno świta iego dworu waży się uchylić gęby. Owo przeieżdżaiąc raz Piemontem. przyrównan iest nawiętszym xiążętom krześciiaństwa. coście ieno mizerną. bierze ią za głowę y.ną diuszesą! Owo wiedzcie. skoro ich kiedy odkryto. On. iż tamten nazwał ią klaczą a iuczną kobyłą. mimo całych łask. z przyczyny poszanowania winnego białym głowam. aż ów odparł iey ieno: „Ha! nie żądam mieć z wami sprawy. tracąc cirpliwość y następuiąc na nią ieszcze bliższey. ieśli niedoskonałością ma się nazwać rzemięsło miłości. aby ią pozdrowić. zważywszy oną wielgą szarżę kościelną. aby źle o nich powiedać. bowiem zamąciłbych nadto może rozprawy. aby ią pocałować w lico. iaką kiedy zdarzyło mi się widzieć. w wielgiey łasce u króla y krewnym xiężney pani Walentyńskiey. odwidził diuka a diukową. więtszego domu iako wy. przysuwał się. udaiąc się do Rzymu w służbach króla. iż miała zaszczyt być z nią spokrewnioną. swego pana. które były w społce. przedsię bez zgorszenia. aby wspirać swoie niewiasty a panny y dobrze dać to uczuć onym potwarcom a omowcom. owo miewał on zwyczaynie iakoweś ucieszne przekąsy z paniami y pannami dworu. które dosyć mówiły za sobą. gdy przyczepił się do iedney z panien królowey. iż kazała ią porządnie oćwiczyć batem. powiedała. by się tak puszyć naprzeciw xiążęciu tak znacznego domu. tak nazwana Wielga Mery. Ona użaliła się królowey. naprzeciw pani diuszesy sabaudzkiey. bowiem za wielga mi z was iuczna kobyła. alić gdy podszedł ku niey. Przypominam sobie rzecz o panu Macie dzielnym y sierdzitym szlachcicu.miał różne piękne cnoty y doskonałości. Przygodziło się starszey Limeylance. a nie miałbych całować was.. niech się mozolą − powiedała − y fatygę sobie czynią na darmo”. iżech sypiał z pańmi równie pięknemi. Co więtsza.

inaczey powiem. poniechali tego z nalegania inych. ia powiem. dla wszytkich widocznym. Przedsię iedno y drugie. nie zaiąkuiąc się odparł (bowiem był cięty w ięzyku): . bowiem w słowie a uszczypku był barzo trefny. a ów: „Wiem dobrze. położył się przy niey y wsunął ią pomiedzy suknię a kieckę tey panny. y mnima. ile że iego słowa nazbyt wielgie miały w sobie zgorszenie. swoiey krewniaczki. mimo iż na słowach nie zbywało mu bynamniey. iż to ieno igra była. iż nie kto iny. którzy byli temu przytomni.” Szlachcic. nie śmieiąc wszelako tego okazać z baczenia na gniw królowey. która umiała dopiec a zalać sadła za skórę ludziom iako nikt w świecie. com wam uczynił. do którey miał złość y chciał się na niey pomścić. owa panna. żyiąc wprzody w dobrey przyiaźni. co by to było. zaczęła mówić. wszelako szkalowanie było podczas sielnie zabronione. bowiem była to pani. coście mi powiedzieli”. kosmatą. był zdumiony? Wżdy owa panna y królowa też. Tak wykręcili się sianem przed królową. Takowa sprzyczka doszła hnet do uszów królowey. aby mu to na złe się nie obróciło.” Któż owo był zdziwiony? Wierę. tak iż panna rzekła mu głośno w pokoiu królowey. gdy przyszło do poswarki: „Niechaycie mnie.skiey. które iey rzekł. widząc. mimo iż rzecz nie była dla nich bez uciechy. iż nie iest iuż prawicą y że to on iey prawiczeństwo odebrał. mimo iż nic mu nie dowiedziono. który w ufności zawierzył iey iakąś rzecz o iedney barzo znamienitey paniey. iż z nią rzecz czynił. ieno ów pan Żerdź. którą się zabawiali na dziedzińcu (była barzo gruba y sielnie nabrzmiała).. com wam uczynił. iż uczyniła po ziemi ze sześć abo siedm tęgich podskoków. On. którey nie nazwę. ba. com wam powiedział. który widział początek oney zabawy a podskoków. iako to wówczas był obyczay. aby odyść do swego kabinetu. „Matko Nayświętsza! − zakrzyknie królowa. iak bądź ieszcze odpowiedziała: „Cóżeście mi uczynili?” Aż tamten: „Cóżech wam powiedział?” Panna znowu mu odrzecze: „Wiem dobrze. bowiem było to na szczyrym placu. coście mi powiedzieli”. byłby popadł w srogą opresyą. Któż.” Wreszcie. wziął się tymczasem ku drzwiom. − Cóż to iest. wstaiąc tuż przed królową. y tak nieznacznie. rzekłbyś. y uląkłszy się. na wpół zapłakana. ów odeprze: „Dowiodę ieszcze łacniey tego. iż panna chciała sama z się dać widowisko daremne całey kompaniey. iż nie wie.” Panna znowu: „Dowiedę tego łacno. wszelako nie chciał przyść widząc królową tak zgniwaną y przecząc wręcz wszytkiemu. kiedy była po obiedzie w kownacie królowey ze swoiemi kompanionkami y szlachtą dworską. y że to snadź ktoś nie życzliwy wypłatał iey tę szpetną psotę. w czym był czystym mistrzem. barzo ciężko byłyby się przeciw niemu obróciły. iż tego nie postrzegła. która popadła w wielgi gniw y chciała wraz poznać słowa iednego y uczynki drugiego. aż dopiero kiedy królowa podniesła się z krzesła. Pan Żerdź wiele gorsze uczynił naprzeciw iedney z panien królowey. com wam uczynił. wziąwszy z rąk paziów a pokoiowych przyrodę tryka.Ieśli powiecie. Iednego dnia. Z tem wszytkim trzeba mu było przez kilka dni kryć się przed iey gniewem y pana miłościwego królowym także: y gdyby nie był iednym z nawiętszych faworitów pana Delfina wraz z Fontem−Gerenem. ieno przez domysły. wytrwawszy iakiś czas w takowych kontestacyach y replikach a duplikach podobnemi słowy. tak iżby ią zbadano. kiedy królowa była obecna. w dobry miesiąc po powrocie nie lza mu było wniść na pokoie królowey y iey panien. popadli z niey w nienawiść a sprzyczkę. y że ów szlachcic nic iey nie powiedział ani też nic nie uczynił. y posłała ich szukać. y co ty się z tym zabawiasz?” Biedna panna czerwieniąc się. coście mnie powiedzieli. y wiele pań nie mogło strzymać się od śmiechu. umyślili zgodzić się ze sobą y stanąwszy przed oblicze królowey rzekli. moia duszko. iż nie siadano inaczey iak na ziemi. iż nie na dobre się obróciło. Mimo wszytko król y iego dworzanie. Pewien godny szlachcic y panna dworska. „Tak − odrzekłem 187 . Owa panna. iż gdyby nie byli się zgodzili ą zmówili razem y gdyby panna była odkryła słowa. ów pan. podniesła się hnet y. która wszelako posztrofowała ich y przyganiła mocno szlachcicowi. popchnęła tak sielnie ową kulę baranią. by nie był wygnany ze dworu. kudłatą. Szlachcic poprzysiągł mi wielekroć razy. wierę. iakoż uparcie byłby twirdził. Posłano go szukać. a co namniey. a osobliwie kiedy szkalował. w którey tak się z sobą sprzyczali.

którego podczas powiła. który wszelako przypatrował się iey barzo bystro. która zaszła w ciążę za sprawą barzo dzielnego a dwornego xiążęcia. nie chowała tego dla siebie. iako owa królowa amazońska. była tego mnimania. to nie było z iego winy ani z iego woley. Owo król Hendryk lubiał też przytłustsze opowiastki iako królowie iego poprzednicy. tak z słuszney iako y ze czczey przyczyny. kazał chować tę taiemnicę naysekretniey iak tylko można. kiedy chadzał odwidzać panie. A ieśli zdarzyło się. a ia pomszczony.. które wymyśliły. y byłem dobrze pewny moiey sprawy. za czym tamta przyznała y wyspowiedała wszytko pod obroną małżeństwa. potem wszelako przekonano się o czym inym. ona byłaby zgubiona. bowiem była mu nieco powinowatą. iżby białe głowy były w nich na widok ciągane ani też podane w osławę. co było z wielgą szkodą. gdy tańczono taniec z pochodniami. Byłbych się wykpił ze sprawy żeniąc się z nią. Wżdy był to zacny człowiek.” Oto iako te niebożęta panny a białe głowy bywaią w nieprzezpieczeństwie. tak iż sam. y że k. sprawa ciągnęła się barzo długo. iakie się z tego człowiekowi przygodzą. bowiem była panną. z dobrego domu. ieno barzo śmiało głosiła w swoiey szkockiey francuszczyźnie: „Czyniłam co mogłam. przedsię był człowiek dorzeczny y zadowalniał się tem. owo począł mówić do iednego barzo wielgiego ze swoich poufałych: „Nieszczęśniki a złośliwce to są. iż nic znać nie było ciąży: tak iż król. która sypia ze swoim królem. iż nigdy nie mógł być uznany od domnimanego oćca. ze Szkocyey. iako to słyszałem o iedney. iżby były wolne od wszelakiego podeźrzenia a osławy. o których słyszałem. gdyby ię naleziono napoczętą y wyieżdżoną. wszelako nie ia. tak iż. iż krew królewska ma coś z nabarziey słodkiego a łakomego likworu. iż ta biedna panienka iest w ciąży.mu − wszelako gdyby ią zbadano y naleziono prawicą. Bogu dzięki. Wszelako królowa nie polegaiąc na tem dała ią zwizytować nazaiutrz rano w swoiey obecności y nalazła ią ciężarną na szósty miesiąc. One niedobre oszczerce. ale nie chciał. wraz z inemi. która.” − „Ha! na boskie rany! − odparł mi − tegoż bych właśnie nawięcey życzył. wieczorem na balu powiódł ią w pląsy. kładąc się z nią wieczorem w łoże. zaszłam w ciążę z królem. iż było to na poczet małżenstwa. za czym. z miana pani Flaminowey. który był sama dobroć przyrodzona.” Syn iey. aby ią obeźrano: nie miałem bynamniey w tym strachu o moie gardło. co się godzi. iż którą przeznano. bowiem był to barzo poczciwy. ieno raczey za sprawą owey paniey. bowiem wiedziałem. wżdy matka nie mogła nic w tym wskórać. iak by się tam trefiło. Wszelako. ą potem iey się zbyt. kto ią napoczął y że iny tam barzo dobrze się dostał. by z nim tańczyła iny taniec. w czym okazała swoią zwinność a składność barziey niż kiedy. iż nie ma ta wstydu. a namniey tyrański namiestnik swego czasu y późni. niedawno zabity w Massyliey. Prowancya siła by o tem mogła dobrego powiedzieć. nigdychem nie widział u niey więcey gracyey. Wszelako król. dzielny a sierdziły pan: okazał to dobrze przy swoiey śmierzci. nie licząc dobrych kąsków a podarków. Znałem iedną z wielgiego domu. nie postrzegł się na tym. zaszedłszy w ciążę za przyczyną króla. nie czyniąc stąd krzyku y zgorszenia. który był dosyć chciwy miłosnego ćwiczenia. tak iak gdyby cale w ciąży nie była. ile że kibić iey była barzo piękna y kształtowała się barzo dobrze tego dnia. aby nie podać w osławę panny. mimo iż był to pan barzo wspaniały y szerokiey ręki. Owa pani. czemu barzo żałuię. które tak rzekły a skłamały. byłbyś zgubiony y gardłem być przyszło zapłacić. barziey niż ina. był to nieboszczyk wielgi pryor Francyey. tak dobrze się przy tym czuię. z czego czuię się barzo uczczona y barzo szczęśliwa.. a zaś ona podana w ohyzdę. czym zmartwił się niepomiernie. który wszelako był tak nieszczęśliwy. mimo iż królowa barzo była przeciw niey mruczna. które udzielaią się małym ludziom. potem zasię oddał ią inemu. gdzie powiła pięknego syna. 188 . powiedano.y są te. ale nie wielgim monarchom a wspaniałemu państwu. Za czym wyprawiono ią bez rozgłosu do naybliższych krewnych. Król Hendryk dowiedział się o tem pirwszy.” Owo tak ów dobry władca wymawiał oną dziewczynę a poczciwą pannę y to samo rzekł wieczorem królowey. chodził do nich nabarziey ukryty a osłoniony iako mógł. śmiele rzec mogę. barzo niegodziwie uczyniły.

y królowę matkę. z nim było: y poiawił się na dworze dopiro po śmierzci króla a końcu iego panowania. którzy podczas rządzili królestwem. ile że traktował o miłościach barzo wielgiey y cudney damy y iednego możnego pana. iego ochmistrz. naleziono a poymano. iakoż byłoby przyszło im na obrachunek. aboby biegł. Za iego panowania wszelako zaczęli się szyrzyć wieldzy paszkwiłanci. Ów król Franciszek nie był tak podany ku igrom miłośnym iako iego poprzednicy. Nastał potem król Karol. Po królu Hendryku nastał król Franciszek Drugi. Król dowiedział się o tym y takoż xiążęta y damy. prócz tego. zasię potem nie byłoby innego ratunku iey spędzić ani zgoła inym sposobem. iż raz czasu iego pobytu w zamku Św. owo kto ma taką. wedle moiego osądu y inych także. nie uźrzał paniey. Wszelako nieboszczyk pan Szyper. zasię kto o to nie dba. gdyby był miał sto tysięcy żywotów. aby się dać zapłodnić Alexandrowi y mieć zeń potomstwo: wszelako powiedaią niektórzy. wszytkie byłby postradał: bowiem y ów wielgi. z czego niektórzy popadli w otwarte deszpekta y barzo nie na dobrze im się to przygodziło: wszelako nie iżby przyznali się do rzeczy. abo pieszo. wszelako widziałem to nieraz. Germana Leyskiego. ieno troskał się radniey spędzać swóy czas na igrach a rzemięsłach młodości. wierę. wzięła go ochota iść wieczór poźrzeć na ielenie w ich rykowisku. którego panowanie była tak krótkie. swoiego pana y dyscypułę. znaiomym mi. iż był taki naprzeciw białym głowam iako niektórzy królowie iego poprzednicy. iż był barzo z szacunkiem względem pań y czcił ie wieldze: wżdy miał też przy sobie królowę. iż nie barzo to wskazuie poczciwą a skromną białą głowę chodzić pozierać na takowe miłoście y takowe parzenia się bestyi. nie wychodzi na łowy iako ini. który chciał coś ugwarzać y wywodzić.o którey powiedałem. które bych mógł wymienić. ten mało się troszczy mówić źle o białych głowach. którą słyszałem od iedney godney osoby. To iest maxima. Nalazł się tam ktoś. abo gdzie przystanął. y król byłby im dał to sielnie uczuć. gdyby się byli przyznali. iż omowcy nie mieli czasu rozwiązać swoie gęby. ku takiemu naśladownictwu y od tego widoku. abo konno. iżby im był pozwolił to na swoim dworze. chyba byłby wielgim nędznikiem. wyuczył tak dobrze swoiey lekcii króla. iż mnimali stąd popaść w szaleństwo. która z trzechset mil przybyła. bowiem nigdy. błądził. w miesiącu sirpniu a wrześniu. iż chybiała. iey krewniaka. Siła było xiążeczek oszczerczych przeciw tym. y z grubsza. ile że appetyt Wenery tem sielniey ie od tego przygrzywa. iż namnieyszy szlachcic na iego dworze nie mógłby więcey uczynić. co ią pisał. y nayobyczaynieyszy y naydwornteyszy dla dam. w onym pięknym Lesie Św. którzy poskramiali sielnie one pyskacze a kłuiące ięzyki. że iedno iest tyleż warte co drugie. swoią żenę. Germana. wszelako z taką częścią a powolnością. Gdyby tego chwata. iż gdyby ów szlachcic nie był hnet umknął. bowiem przeczyli wszytkiemu. a zwłaszcza niektórzy ze szlachty co bywalsi u dworu (których nie nazwę). y po szczególe. Ini 189 . nie trzeba mnimać. y w zieleńszym wieku. Wierzaycie mi. bowiem był to król barzo dobrego y barzo szczyrego obyczaiu y który nie kochał się w omowach. iak ieno ona wilgocią nasienną. y zawiódł z sobą xiążęta co naypoufalsze y niektóre więtsze panie y panny. y który był. bowiem czepiali się nazbyt wielgich. Przypominam sobie. aby iey hnet nie pozdrowił y nie uchylił czapki barzo powolnie. naypoczciwszy y naygrzecznieyszy kawaler swoiego czasu. chociaby nabarziey był zaprzątnięty gdzie indziey. które mu towarzyszyły. który dla swoiey młodości nie troskał się zrazu o białe głowy. wilgotność a ślinka napłynęłaby im do oney pośrzedniey gębusie. w czym barzo by wierę. wszelako gdyby był panował długo. chyba iedno o swoiey własney. ani też źle. y ona wielga tak byli tem do żywa ugodzeni. Kiedy przyszedł na niego czas miłości. tak iż gdyby nawet chciały to sobie omierzić. ani dobrze. którzy osobliwie zaczęli szkalować panie. y w źrzalszym. wszelako żadney barziey uszczypliwey a obrażaiącey iako ieden paszkwił nazwany Tygrys (naśladowany z pirwszey inwektiwy Cycerona przeciw Katylinie). nawet y co nawiętsze. źle by. aby zacząć szkalować białe głowy. wysługiwał się niektórym godnym paniom a pannom. bowiem miał za małżonkę naypięknieyszą żenę pod słońcem y nabarziey powabną. y panów wuiów.

iż pochodził od inych y że im go użyczono. iż zamieszały się w pewne barzo wielgie sprawy. wszelako zbuntowała się przeciw niemu y umknęła się do cudzoziemskiego kraiu. iak gdyby w tym taka poprawa co pomogła. wszelako nie o dworze Francyey. zważywszy. y że ie wszytkie przewyższała razem. a zwłaszcza iedney barzo wielgiey a cudney xiężniczce. zasię przez opóźnianie y odwłokę oziębia się y obraca w nicość. co. tak iż mnimam. W czym barzo często dziwowałem się takim ludziom. wierę. iaki kiedy widziałem. przedsię nie chciał. iż w iego ostatnich dniach chciano przed nim osławić niektóre barzo wielgie y barzo urodziwe. przedsię nie chciał temu zgoła uwierzyć y widział ie równie łaskawie iak wprzódy y zmarł z wielgą ich przychylnością y z wielgą ilością łez. był poniewierany a podawany w ohyzdę przez usta takowych pyskaczy a uszczypliwców. iak bądź odwłóczy. iako czynił wprzódzi. iż bynamniey nie sprzyiał takowym ludziom. które iego tyczyły. Niektórzy chcieli wymówić króla za tę woynę. aby poskromić a poprawić zło. które wypiiali słodziutko y nie ważyli się niiak odeprzeć. Król był tak szlachetny a dobry. iżby pospólstwo się niemi raczyło. y że tak przystało mówić o kortezanach rzymiańskich. iż biała głowa barzo iest z obyczaiu swego skłonna do zemsty. iż nie życzy. Ów xiążę uźrzawszy go zadał im łgarstwo y rzekł mnogo zniewag. które wiem. mimo iż byli mężni a waleczni. okazał się barzo surowym cenzorem. lubił. który uczyniono przeciw barzo wielgiey paniey. gdy król Hendryk Trzeci po nim nastał. Owo byli niektórzy (wiem ich dobrze). z barzo wielgiemi powolnościami y sługiwał im z wielgą częścią. że po części niemało mu one zaszkodziły y przypomogły do iego złego losu y nieszczęścia. nie lza iest rozpowiedać o tym. bowiem paszkwil przytaczał y wytykał iakoby palicem mnogo osobności. y że ieśli lza iest to czynić. nie życząc sobie tego stadła. który iest naywspanialszy y nayświetnieyszy we wielgich y pięknych damach w całym świecie y za taki sławiony. który z przyczyny nieiakich złych pogłosek. y godne panie. y inym. wżdy po dwóch leciech małżeństwo się dopełniło. wszelako poniecham: iedno to powiem. Oto iako ów król był powolny białym głowom. młode y urodziwe.ew starożytności. Owo przyszło im to zapłacić późni. wiem. o których myślę. zemstliwość a ustawiczność u białych głów trwaią do końca. oni ścirpieli wszytko w milczeniu. wdowie piękney y bazo zacney. wręcz piiąc do tych. bowiem chodziło tu o gardło. y próżno by się przy niey strażowało. y tym. Iakoż z doświadczenia widziałem. nabarziey ohyzdny. iż. Ci. co mu też nie przyczyniło ich miłości. rozumiem u niektórych. aby dwór iego. nie dbał o nie za swoim powrotem tak. którzy imali się tak szkalować drugich. wżdy nie u wielu. powiedaiąc wszelako. aby zebrać ludzi y wydać mu woynę. iaką wydawał paniom przez ich osławę. im więcey się iey tego zbrania. iż trzeba baczyć. Mógłbych powiedzieć o tym coś szczegółowszego. Ci sami. wszelako za powrotem do 190 . powiedaiąc. przedsię furia. iż byli mężni. Sam król miłował niektóre białe głowy. co go napisali. iakie rzucano przy nich w powietrze. Wszelako y tak dało to do myślenia xiążęciu. iż biała głowa iest takiey przyrody. iż zostawszy królem umyślił ią poiąć. mimo iż była zaślubiona wielgiemu a dzielnemu xiążęciu.. aby odmówić odeń owo xiążę. zawżdy iey dokona. Oto dlaczego trzeba się iey strzec z pirwszego razu y wczas zapobiec iey ciosom. iakim kroczył. iakie mu o nich przyniesiono do Polszczy. która chciała wydać się za iedno barzo wielgie xiążę. iż dla iego miłości nikt nie nawrócił się ze swego gościńca. sławnych. które wiem. a pozwalali. iakie wylały na iego ciele. Przypominam sobie ieden paszkwił.puszczali mimo uszu y cirpieli wręcz mnogość przytyków a uszczypków. tym więcey iest k’temu chciwa. mieli wszelako reputacyą. y tysiąc zniewag. uczynili na nią paszkwił. iż to było. dla którey tak był rozgorzał przed swoią podróżą do Polszczy. bowiem. barzo wszetecznych. wszelako w tym cirpieli ten afront słodziutko y nie piskali słowa. wenecyiańskich a z inych miesc. która zrazu iest barzo paląca y gorąca y wzmaga się. którzy uczynili ten paszkwił. pokazali go iey. aby w nos y w żywe oczy tak szkalowano ich samych. ugwarzyć sobie parę trefnych stów z nimi na stronie − to. gdzie ią przyrównywali do kilku wielgich k. przeciwnie do przyrodzoney mściwości niektórych.

y z nabarziey poufnych sprawek. mimo iż rósł w lata y swobodę. iż zdumiewały się we swoiem wnętrzu. Wżdy kiedy zdarzyło się. wierę. Z inemi także wąchał się miłością. bowiem resztki po onych wielgich królach mogą ieno być barzo smaczne. pomścił się na żenie. skąd on dowiedział się onych nowinek. bez wielgiey trudności w nakłonieniu. Ci. iż niekiedy użyczał iaki kąszczek ze swoich zdobyczy swoim naypoufalszym. iż które świeżo na dwór przybyły. która sama z się dosyć była w tem nagła. na którey. Barzo był chciwy y żądny znać życie tey y owey y sondować ich chucie. a potem wypędzić ią ze dworu z niesławą. z obawy by królowa matka czego nie posłyszała. umyślnie począł się zalecać y. Powiedaią też. niechby była taka czysta a cnotliwa iako sama Dziewica Maryia. skoro inaczey nie mogę mieć z niey porachunku iako z mężczyzny. który dla lekkiego nieukontentowania. że naprawdę breszę. Y powiedał: „Wiem dobrze. iaką mu wyrządziła. abo prosił królowey. nie omieszkiwał w tych y w więtszych rzeczach roztaczać swoiego dowcipu tak górnie. y sam ie opowiedał. iżby mogła iąć się naprawy. wszelako nie iżby lubiła obmowce. którym są. co mogła uczynić inym. iż miano go za nawiętszego króla. dał iey schadzkę w ogrodzie. on też często dawał im napomnienia. iakiem przytoczył. iż nazbyt się paskudziła y z przyczyny iedney pakości. byli szczęśniacy. iako one żyły na iego dworze y w królestwie (przynamniey niektóre). a zwłaszcza co większe. chociayby były z nayskromnieyszych we świecie. wszelako iaka bądź będzie ta. iż ona dama iest barzo skromna y barzo cnotliwa. iako to pokazałem wprzódzi na małych przykładach. iako widziałem. y czynią z anioła pięknego a czystego. których by mu nie odmówiono. o co go się sielnie czepiano. wierę. wżdy taka pomsta była łagodna. Panie lękały się go barzo. będę szkalował ią gorzey ledasznicy.” Wszelako Bóg może się o taką rzecz pogniwać. iakie barzo godna y cnotliwa pani mu wyrządziła. ieślibych co wiedział. y nie mogąc go dosięgnąć. która by mnie by namniey we świecie obraziła.Francyey zmarło się iey w połogu. iedno chciał ią ukazać oczom ludzkim na targowisku. aby nie doźrzano w ten zgorszenia a czyiey osławy. mimo iż mógłby mi kto rzec. wiedziałbych więcey. za zgryzoty. którzy dotykali żywego ciała y czci białogłowskiey? Ów król barzo był wzwyczaiony od swoiego młodego wieku wiedzieć opowieści o paniach. Iedne źle mówią o niektórych dla iakieyś pakości. żeby ie podać w osławę. ale barzo taiemnie. nie straciła nad nim władzy. y ia sam opowiedziałem mu tę y ową. osławiaiąc ią w przytomności wielu. Wiem iną. Nie mówię przeto o nim więcey. abo sam. iakie iey mąż mu wyrządził. do którey. przecząc mu y wypieraiąc się wszelako wszytkiego. y nie zaprzeczam. wszelako nie chcę tu tak bez wszytkiego rozpowiedać nowinki ze dworu abo z inąd. Y tak się tem zabawiaiąc. iż nie mógłbych tak dobrze ubrać a osłonić moich powiastek. bowiem. iako tak wielgiemu monarsze y dla inych ieszcze rozmaitych racyów. wszelako dotknął iey barzo sumniennie). osławił ią barzo szpatnie. iaki był we Francyey od stu lat. Owo bywałą one oszczerce czci białogłowskiey różnego rodzaiu. ba po to. iakom to wywiódł inedy. bowiem król był wielgi rezolut: owo za pozwoleniem a dispensą papieską byłby ią zaślubił. aby opowiedał komu inemu iak iey. dyabła cale splugawionego złością: iako ieden godny szlachcic (znałem go y widywałem często). Śmierzć iedna przeszkodziła temu małżeństwu. 191 . iak gdyby sam z niemi wszytkiemi miał był sprawę. Wiem iedną. bowiem miasto by ią miał uśmierzcić. wówczas podchodząc ku nim barzo grzecznie a obyczaynie powiedał im wszelako ich sprawki tak wiernie a sumniennie. Owo też wiadomo mu było tak dobrze. przeciwko którym wszelako chocia była mruczna. iaką im uczyniły. wszelako nie chciał iey zgoła dotknąć (tak powiedaią niektórzy. dawał iey życie. bowiem nie życzyła. które można sobie pomyśleć. iż nie dość byłem szczodry w przykłady o nim naprzeciw temu przedmiotu y że godziło mi się więcey powiedzieć o tym. gdzie nie omieszkała się stawić. Wierę. w rozdziele osobno o nim spisanym. a także. swoiey matki.

Ine bywaią oszczerce, które, miłuiąc białe głowy y nie mogąc nic uzyskać od ich skromności, z urazy gadaią o nich iako o gamratkach; ba, ieszcze czynią y gorsze: powiedaią y głoszą, iż zyskali od nich to, co chcieli, wszelako poznawszy ie y postrzegłszy być nazbyt wszetecznemi poniechali ich. Siła znałem ze szlachty na naszych dworach takowego obyczaiu. Ine białe głowy bywaią, które z umysłu porzucaią swoich oblubieńców a bywalców swoiey łożnice, y hnet, wedle swoiey letkości a niestałości, omierżaią ich sobie a bierą inych w ich miesce: z czego owi galantowie, zgniwani a udręczeni, maluią światu a okrzykuią one niebożęta białe głowy nie trza powiedać iako, aż zgoła rozpowiedaią szczegółowe ich lascywie a wszeteczeństwa, iakie wespołek z nimi wyczyniali, y odkrywaią ich znamiona, iakie maią na nagiem ciele, iżby im snadniey uwierzono. Drudzy bywaią, którzy, rozgniwani na nie, iż daią tego inym, a im nie, szkaluią ie do zbytku y daią ie śledzić, szpiegować a strażować, aby w obliczu świata barziey umocnić swoią prawdę. Drudzy są, którzy, kąsani zazdrością, bez iney przyczyny, szkaluią tych, których one miłuią nabarziey y którzy ie miłuią y widuią z bliższa. Owo takie oszczerce nie są tak warte potępienia, iakoby się to zdało: bowiem trzeba to przyczyść miłowaniu a zazdrości, dwoygu rodzeństwa tey samey familiey. Ine bywaią oszczerce, które są tak zrodzone a wzwyczaione do złego mówienia, iż nimby mieli źle nie mówić o iakiey personie, radniey by źle mówili o sobie samych. Iako mnimacie, zali cześć białogłowska naydzie oszczędzenie w takiey gębie? Siła na naszych dworzech widziałem takich, którzy, lękaiąc się mówić o mężczyznach z obawy pomsty, następowali na ogon pięknym paniom, nie maiącym iney obrony iako ich łzy, żałoście a słowa. Iednako wielu znałem, którym to nie na dobre wyszło: bowiem darzyli się krewniacy, bratowie, przyiacioły, służki ich, wierę, y mężowie, którzy kazali wielu pożałować tego, a zżuć y połknąć swoie słowa. Prosto, gdybych chciał rozpowiedać o wszelakich odmianach potwarców białogłowskich, iakie się nachodzi, nigdy bych z tem nie skończył. Iednego smaku w amorach, iako widziałem, siła ludzi się trzymało: iż miłość taiemna nic nie iest warta, skoro nie iest co nieco uiawniona, ieśli nie wszytkim, to bogday co naypoufalszym przyiaciołom; a ieśli wszytkim nie można iey ogłosić, to przynamniey niechby się okazowała abo przez pamiątki a szarfeczki, abo przez suknie a barwy, abo uczynki rycerskie, iako to gonienia do pirzścienia, turnieie, maszkary, walki we szrankach, ba, wierę, y źrzetelne walki, kiedy iest czas woienny; zaiste wielgie barzo można mieć w tem ukontentowanie. Iakoż y prawda, na cóż by posłużyło wielgiemu hetmanowi, iżby uczynił piękną a wyborną sprawę woyenną y gdyby była przemilczana y nikt by o niey nie wiedział? Mnimam, iżby to była dlań żałość śmiertelna. Tak samo musi być y z miłośnikami, które miłuią w znamienitem miescu, powiedaią niektórzy. Tego mnimania był wielgi hetman pan Nemurski, zwierzciadło wszelakiego rycerstwa: bowiem ieśli kiedy iaki xiążę, pan, abo szlachcic szczęśliwy był w amorach, to, wierę, on. Nie szukał w tym rozkoszy, aby ie ukrywać swoim naypoufalszym przyiaciołom; iak bądź przed wieloma trzymał ie tak taiemnie, iż barzo niełacno można było co odgadnąć. Wierę, dla pań mężatych odkrycie takie iest barzo nieprzezpieczne; wszelako co do panien y wdów, mogących się wydać, mnieysza: bowiem pozór a osłona przyszłego małżenstwa kryią wszytko. Znałem na dworze barzo godnego szlachcica, który obsługiwał iedną barzo znamienitą panią; owo gdy raz pomiedzy iego kompanionami była rozmowa o ich lubkach y wszytcy się sprzysięgli, aby sobie odsłonić ich fawory, ów szlachcic nizacz nie chciał wyiawić swoiey, ieno wynalazł sobie iną skądinąd y tak ich wywiódł w pole, mimo iż było w drużynie iedno znaczne xiążę, które zaklinało go o to y podeźrzewało co nieco z onych taiemnych miłości; wszelako tamten w sercu sto razy przeklinał los, który go zmuszał nie wyiawić, iako ini czynili, swoiey dobrey fortuny, o którey milsza iest rozpowiedać iako o złey.

192

Inego takoż znałem, barzo dwornego kawalera, który na skutek pysznienia się zbyt swobodnego, z iakiem, tak przez oznaki, iako też słowa y uczynki, wyiawił swoią panią, o którey radniey mu było zmilczyć, o włos nie był ubity w zasadzce, którey wszelako uszedł; wey nie uszedł iney, dla inego przedmiotu, z którey wynikła dla niego śmierzć. Byłem na dworze za czasu króla Franciszka Drugiego, gdy grof Sentaniański zaślubił we Fontenełbie młodą Bordeżankę. Nazaiutrz, gdy nowożeniec poiawił się na kownatach króla, każdy z nim zaczął swoie zaczypki, iako iest obyczay; miedzy którymi był ieden wielgi pan, barzo dzielny, który go zapytał, ile poczt uiechał. Nowożeniec odparł: „Pięć.” Trefunkiem był tam obecny ieden godny szlachcic, sekretarz, będący barzo w łasce u iedney barzo wielgiey xiężniczki, którey nie nazwę, który rzekł, iż to nie było nic na tak piękną drogę, iaką iachał, y na tak piękną pogodę, bowiem było to w lecie. Ów wielgi pan mu rzekł: „Ha! przez Boga! wam, wierę, trza by snadź kuropatwów.” − „Czemu nie? − odparł sekretarz. − Dalibóg, ustrzeliłem ich dwanaście w iedney dobie, w naypięknieyszey bruzdce, iaka tu iest w okolicy, ba, możebna, we Francyey.” Któż owo był zdumiony? Wierę, ów pan, bowiem przez to dowiedział się tego, co podeźrzewał od długszego czasu; za czym, że to był sielnie rozmiłowany w tey xiężniczce, barzo mocno się stropił, iż tak długo polował w tym miescu, a nigdy nic nie ubił, zasię drugi był tak szczęśliwy w tym spotkaniu a obławie. Ów pan skrył to zrazu w sobie, wszelako z czasem, hoduiąc swoią mękę, nadziewał się mu ią odpłacić ciepło a kryiomie, gdyby nie iedno rozważenie, którego nie powiem; ba zawżdy chował k’niemu iakowąś głuchą nieprzyiaźń. Y gdyby ów sekretarz był dobrze na to wspomniał, nie byłby się tak chłubił swemi łowami, ale radniey trzymał ie w wielgiem sekrecie, a zwłaszcza przy tak szczęśliwem powodzeniu, z czego omal nie przyszło do swarów a zgorszenia. Cóż powiedzieć o iednym szlachcicu we świecie, który, dla iakoweyś pakości wyświadczoney mu od iego paniey, był tak bezecny, iż szedł zdradzić mężowi malowidło, iakie mu dała, by ie nosił na szyi, z czego mąż był barzo strapiony y mniey rad widział swoią żenę, mimo iż umiała ubarwić tę rzecz iako tam mogła. Ieszcze wiele gorsze uczynił ieden wielgi pan, znaiomy mi, który, rozgniwany iakąś psotą, którą mu wypłatała iego lubka, poszedł grać y przegrał w kości konterfekt iey z iednym ze swoich żołnirzów, bowiem miał wielgą szarżę w woysku pieszem; o czym się dowiedziała y omal nie rozpukła się ze złości, y barzo się tym zgniwała. Królowa matka dowiedziała się o tem, y połaiała go znacznie, iako iż wzgarda była nadto wielgą iść tak rzucać na los kości konterfekt piękney y godney paniey. Wszelako ów pan upiększył tę rzecz, powiedaiąc, iż z oney gry wyłączył pergament zawarty wewnątrz y ieno postawił puzdro, które go kryło, będące ze złota y zbogacone kamieńmi. Widziałem często, iako owa dama y ów pan wiedli sprzeczkę o to barzo uciesznie, y nieraz uśmiałem się stąd do rozpuku. Powiem tedy iedną rzecz: iż bywaią białe głowy, y widziałem z takich nieiedne, które lubuią się w tem, aby ie w amorach gnębiono, tyrmoszono, bito zgoła, y łacniey się ie ziedna takowym strychem niżeli łagodnem świadczeniem, tak właśnie iako niektóre fortyce, które dobywa się siłą, ine zasię łaskawością; wszelako nierade nawidzą być lżone a okrzykiwane za k..wy: bowiem niekiedy słowa obrażała gorzey niż uczynki. Sylla nigdy nie chciał przebaczyć miestu Atenom, póki ich nie obrócił w perzynę od góry do dołu, nie za uporczywość, z iaką mu stawiały czoło, ieno dlatego iż tameczni mieszkance na murach pisali nań haniebne rzeczy y dotknęli do żywa cześć iego żeny Metelli. W niektórych miescach po świecie, których nie nazwę przy utarczkach a obleganiu fortyc żolnirze hańbili sobie iedni drugim cześć dwóch swoich zwierzchnych xiężniczek, aż zgoła gadali sobie wzaiem: ,,Twoia dobrze wytrząsa zadkiem.” − ,,A twoia zasię nie, boby się iey rozleciał.” Dla tych przezwisk a uszczypków xiężniczki podżegały swoich ludzi, aby mścili się a czynili okrucieństwa, ba y dla inych powodów, iako to widziałem.

193

Słyszałem, iż główna przyczyna, dla którey królowa węgierska nabarziey zażegła one piękne ognie w Pikardyey y inych stronach Francyey, to był appetyt na paru pyskaczy a omowców, którzy gwarzyli pospolicie o iey miłościach y śpiewali w głos y wszędzie gdzie mogli:

Hey, hey, szczyra krowa Węgierska królowa!
piosenkę, wierę, szpatną y sielnie trącącą pastuchem y chamem. Katon nigdy nie mógł cirpieć. Cezara, od czasu gdy stało się tak: kiedy byli w senacie y radzono przeciw Katylinie y iego sprzysiężeniu, y podeźrzewano Cezara bawiącego podczas na oney radzie, przyniesiono do rzeczonego Cezara potaiemnie pismo posłane mu od Serwilli, siestry Katona, w którem była namowa abo schadzka na wspólne spanie. Katon, ani śniąc o tym, ieno węsząc porozumienie owego Cezara z Katyliną, zakrzyknął w głos, iżby senat dał rozkaz okazania przedmiotu, o którym mowa. Cezar, pod tym przymusem, okazał ów liścik, przez co cześć siestry tamtego sielnie była podana na zgorszenie a omowę. Możecie tedy mnimać, czy ów Katon, mimo iż zawżdy przybierał oblicze, iakoby nienawidził Cezara z przyczyny rzeczy publiczney, czy mógł go zresztą miłować zważywszy szpatną tę przygodę? To nie było wszelako z winy Cezara, bowiem nie lza mu było inak, ieno musiał okazać to pismo; inaczey ważyłby głowę. Owo mnimam, iż Serwilla nie miała doń gniewu o to; iakoż, w rzeczy, nie zaniechali tych swoich amorów, z których począł się Brutus, o którym powiedali, iż Cezar był mu oćcem; wszelako źle mu odpłacił, iż go tamten wydał na świat. Tak te białe głowy oddalać się możnym na wiele narażaią się nieprzezpieczeństw y ieśli dobywaią od nich fawory, szarże a dostatki, wierę, drogo ie opłacaią. Słyszałem o iedney paniey, piękney, godney y z zacnego domu, przedsię nie tak wielgiego iako ieden wielgi pan barzo w niey rozmiłowany; owo, nalazłszy ią iednego dnia samą w kownacie ze swemi niewiastami, siedzącą na łożu, po nieiakiey pogwarce y słówkach miłosnych ów pan iął się ią ściskać y łagodną przemocą położył ią na grzbiecie; po czym przeszedł do wielgiego szturmu; zasię ona, cirpiąc to z nieznacznym y przychylnym oporem, rzekła mu: „Ha! to iest sroga rzecz, iż wy, wielgie panowie, nie możecie się strzymać, by nie używać waszey powagi a swey woley przeciw nam, poślednieyszym. Gdybyż bogday milczenie było wam tako przyrodzone iako swoboda mówienia, bylibyście barzo godni pożądania a wybaczenia. Proszę was tedy, panie, zachowaycie w sekrecie to, co czynicie, y lituycie się moiey cześci.” Oto są zwyczayne słówka, iakiemi ratuią się damy poślednieysze względem swoich zwierzchnych: „Ha! panie, baczcież bogday na moią cześć!” Ine powiedaią: „Ha! panie, ieśli to ogłosicie, przydzie mi iuż hnet zginąć; chrońcież, prze Boga, moią cześć!” Ine powiedaią: „Panie, byleście słowa nie rzekli y byle moia cześć ostała zdrowa, nie stoię o resztę”; iakoby chcąc powiedzieć przez to, iż można czynić ile się chce, byle taiemnie; y byle świat o niczym się nie dowiedział, nie sądzą się być zniesławione. Co nawiętsze a wspaniałe damy powiedaią do swoich poślednieyszych galanów: „Strzeżcie się pisnąć o tym słowo, by chocia iedno, inaczey o głowę twoią idzie; dam cię we worze rzucić do wody abo cię każę zabić, abo dam ci członki uciąć”; y ine takie y podobne pogróżki powiedaią: bowiem nie masz białey głowy, iakiey bądź godności by była, która by chciała być osławioną abo ciąganą by namniey przez mężczyźńskie ięzory. Owo bywaią niektóre tak nieroztropne abo szalone, abo opętane miłością, iż bez tego, by mężczyźni ie o co winili, samie się osławiaią: iako była niedawno temu iedna barzo cudna y godna pani, z zacnego domu. W tey rozmiłował się ieden znaczny pan, a potem nacieszył się z nią y darował iey barzo piękny a bogaty naramiennik, gdzie on y ona byli barzo wdzięcznie skonterfektowani: owóż ona była tak nieroztropna, iż zwyczaynie nosiła go na ramieniu nagiem, ponad łokciem: przedsię iednego dnia mąż, leżąc z nią w łożu, trefunkiem nalazł ów naramiennik y zaźrzał weń, w czym nalazł przyczynę, aby się iey zbyć gwałtowną śmierzcią. Cóż za nieroztropna biała głowa!

194

Znałem niegdy iedno barzo wielgie xiążę panuiące, które miawszy miłośnicę, iedną z naypięknieyszych na dworze, przez przeciąg trzech lat, po upływie których trzeba mu było podiąć podróż na iakowąś wyprawę, zanim odiachał, hnet rozmiłował się znacznie w iedney xiężniczce tak barzo piękney a godney, iaka kiedy żywa była; owo aby iey okazać, iż porzucił swoią wcześnieyszą miłośnicę dla niey, y chcąc ią barzo uczcić a obsłużyć, nie troszcząc się o pamięć tamtey dał iey przed odiazdem wszytkie wstążeczki, klenoty, pirzścionki, portrety, naramienniki a ine wdzięczne pamiąteczki, które ta dawna była mu dała. Z tych niektóre gdy tamta uźrzała a postrzegła, omal nie pękła z gniwu, y zgoła nie zmilczaiąc o tym; bowiem osławiaiąc siebie rada była, iż tamte podaie w osławę. Mnimam, iż gdyby tamta xiężniczka nie była zmarła, ów xiążę za powrotem ze swey podróży byłby ią zaślubił. Znałem ine xiążę, wżdy nie tak wielgie, które w czas swego pirwszego stadła y wdowieństwa ięło się miłować iedną barzo cudną y poczciwą panienkę we świecie, którey uczynił czasu ich amorów a lubych igrów barzo piękne podarki w naszyinikach, pirzścionkach, kamieniach y inych pięknych stroiach, w których miedzy inemi było barzo piękne y bogate źwierzciadło z iego konterfektem. Owoż ów xiążę zaślubił iedną barzo cudną y godną xiężniczkę we świecie, która wypędziła mu smak pirwszey miłośnicy, mimo iż nic nie ustępowała iedna drugiey co do piękności. Owa tedy xiężniczka poty namawiała a dopraszała się u swoiego pana małżonka, aż posłał do swoiey dawney lubki żądać wszytko, co iey kiedy dał naypięknieyszego a naywybornieyszego. Ona dama wielgie uczuła stąd ukłucie w sercu; wszelako miała serce tak górne y tak wspaniałe, mimo iż nie była xiężniczka, wszelako z iednego z nayzacnieyszych domów Francyey, iż mu odesłała wszytko co naypięknieysze y naywybornieysze, w czym było y źwierzciadło z malowidłem tegoż xiążęcia, wszelako wprzódzi, aby go lepiey ozdobić, wzięła piora y inkaustu y dorobiła mu na nim wielgie rogi w samiutkim pośrzodku czoła; y oddaiąc wszytko szlachcicowi rzekła mu: „Masz, móy przyiacielu, zanieś wszytko twoiemu panu y donieś, że mu posyłam wszytko, co mi dał, y nic mu nie odięłam ani dodałam, iedno iż on sam z się przybrał sobie co nieco od nieiakiego czasu; y powiedz oney piękney xiężniczce, iego żenie, która tyle nastawała nań, aby żądał ode mnie z powrotem to, co mi dał, że gdyby ieden pan we świecie (nazywaiąc go po imieniu, iako wiem) uczynił był tak samo iey pani matce y zażądał od niey y odiął to, co iey dał za to, iż często z nią sypiał, iako dar za miłość a rozkoszkę, byłaby, wierę, równie uboga w klenoty a kamienie niczym pirwsza lepsza panna dworska; owo iey głowa teraz iest barzo ozdobiona niemi na koszt onego pana a kupra swoiey matki, inaczey teraz chadzałaby co dnia do ogrodu rwać kwiaty ku swoiey ozdobie miast onych kamieni; owo niechże sobie zrobi z nich pasztety a frykasy; opuszczam ie iey.” Kto znał ową pannę, hnet mnimał ią być zdolną takowego postępku, iakoż sama mi to powtórzyła, ile że była barzo swobodna w słowiech; wszelako omal iż na złe iey się to nie przygodziło, tak ze strony męża, iak y żeny, iż ią w takową ohyzdę podała, w czym tamtą wszelako ganiono, powiedaiąc, iż to była iey wina, iż tak do żałości a rozpaczy przywiędła tę ubogą pannę, która barzo sumniennie zapracowała na one podarki w pocie swoiego ciała. Owa panienka, iako iż była z naycudnieyszych a naypowabnieyszych swoiego czasu, mimo iż tak pozwoliła swoiego ciałka onemu xiążęciu, hnet wydała się za iednego barzo bogatego, wszelako nierównego iey z rodu; tak iż iednego dnia, gdy sobie zaczęli wyrzucać iedno drugiemu zaszczyty, iakie sobie wyrządzili, iż się zaślubili wzaiem, w czym ona, która była z tak wielgiego domu, iż go poślubiła, on. iey odparł: „Wżdy ia więcey zrobiłem dla was niż wy dla mnie: bowiem sam zbytem się cześci, aby wam waszą cześć przywrócić”; chcąc napomknąć przez to, iż skoro straciła ią będąc panną, on iey ią przywrócił poiąwszy ią za żenę. Słyszałem y wiem to z dobrego miesca, iż gdy król Franciszek Pirwszy opuścił panią Szato−Bryianową, swoią miłośnicę barzo ulubioną, aby wziąć panią Destampinę, z domu Helównę (którą pani regentka wzięła z sobą za iedną z panien dworskich y przywiedła ią królowi Franciszkowi za iego powrotem z Iszpaniey do Bordo), którą wziął za miłośnicę y porzucił

195

rzeczoną panią Szato−Bryianową, iako to ieden gwóźdź wysadza drugi, pani Destampina prosiła króla, iżby odebrał rzeczoney paniey Szato−Bryianowey wszytkie co naypięknieysze klenoty, które iey dał, nie dla ceny a wartości, bowiem podczas perły a kamienie nie miały tego waloru, iakiego nabyły od późnieysza, iedno dla miłości pięknych godeł, które były tam położone, wyciśnięte a wyryte, które królowa Nawarry, iego siestra, obmyślała y ułożyła: bowiem była w tym barzo bystra pani. Król Franciszek przychylił się do prośby y przyrzekł, iż to uczyni: iakoż uczynił; owo, gdy k’temu posłał do niey szlachcica, aby ich zażądać, udała hnet chorą y oddaliła szlachcica, iżby wrócił za trzy dni, y że otrzyma, czego żąda. Tymczasem ze złości posiała po złotnika y kazała mu stopić wszytkie te klenoty bez baczności y poszanowania na piękne godła, iakie były na nich wyryte; zasię potem, gdy ów szlachcic wrócił, dała mu wszytkie klenoty, zmnienione y przedzierzgnięte w sztaby złote. „Idźcie − rzekła − zanieście to królowi y powiedzcie mu, że skoro podobało mu się odwołać to, co mi dał tak szczodrze, iż mu to oddalę y odsyłam w sztabach złota. Co zasię do godeł, tak ie dobrze wyryłam y wycisnęłam w moiey pamięci y są mi tam tak drogie, iż nie mogłam dozwolić, aby niemi rozrządzał, używał ich i miał z nich radość kto iny aniżeli ia sama.” Kiedy król otrzymał wszytko, one sztaby y poselstwo tey paniey, nie rzekł nic więcey iedno to: „Odnieście iey wszytko. To, com uczynił, to nie było dla ceny, bowiem byłbych iey oddał dwa razy więcey, ieno dla miłości godeł; y skoro ie tak zniweczyła, nie chcę tego złota y odsyłam iey: wżdy okazała w tym więcey wspaniałości y męstwa, niżbym mnimał, iż można naleźć u białey głowy.” Serce niewiasty ślachetney, zranione y tak wzgardzone, zdolne iest wielgich rzeczy. Owe xiążęta, które dopuszczaią takowego odwołania darów, nie czynią tak, iako uczyniła raz pani Niewierska, z domu Burbonów, córka pana Monpensira, która była w swoiem czasie barzo roztropną, barzo cnotliwą a piękną xiężniczką y za taką miana we Francyey y w Iszpaniey, gdzie hodowała się iakiś czas z królową Elizabetą Francuską iako iey podczaszyni, daiąc iey pić, ile że królową obsługiwały iey panie y panny, y każda miała swoią szarżę, iako my szlachta dokoła naszych królów. Owa xiężniczka wydała się za grofa Deł, syna pierworodnego pana Niewierskiego, będąc godną iego, a zasię on barzo godnym iey, bowiem był to ieden z pięknych a powabnych xiążąt swoiego czasu; y dlatego miłowały go a zabiegały się on różne piękne a godne u dworu, a miedzy inemi iedna, która była taka, a przy tym pani wielgiego dowcipu y cale obrotna. Zdarzyło się, iż iednego dnia zdiął żenie z palica pirzścień barzo ładny, z dyamentem wartym od tysiąc pięćset do dwóch tysięcy talerów, który królowa Iszpaniey dała iey przy odieździe. Ów xiążę widząc, iż iego lubka chwaliła mu go barzo y okazywała nań ochotę, on, który był barzo szczodry a wspaniały, dał go iey skwapliwie, pozwalając iey mnimać, iż wygrał go w grę w piłkę: nie odrzuciła go y wzięła go barzo poufnie, y przez miłość dla niego nosiła go zawżdy na palicu; tak iż pani Niewierska, którey iey mąż podał do wierzenia, iż przegrał go w piłkę abo iż był zastawiony, uźrzała hnet ten pirzścionek w rękach oney panny, którą wiedziała być miłośnicą iey męża. Była tak pomiarkowana y tak władna nad sobą, iż, zmieniaiąc iedynie barwę y źrąc się pomału na wnętrzu, nie okazuiąc nic inszego, obróciła głowę w iną stronę y nigdy nie rzekła słowa ani mężowi, ani iego miłośnicy. W czym barzo poczęła sobie chwalebnie, iż nie czyniła piekielnicy ani nie zgniwała się y nie podała w osławę oney panienki, iako siła inych wiadomych mi byłoby tak uczyniło, daiąc całey kompaniey radość y okazyią do pogwarek y osławy. Oto iako pomiarkowanie w takich sprawach iest barzo potrzebne y barzo dobre; a także, iż bywa w tym szczęście y nieszczęście iako indziey: wżdy bywaią takie panie, które ledwo ważyłyby się przestąpić abo nadwerężyć by namniey we świecie swoiey czci abo posmakować grzychu by na mały koniuszczek palca, a iuż ie hnet okrzyczą y rozniesą a oszkaluią wszędy. Ine bywaią, które pełnemi żaglami żegluią po morzu y słodkich wodach Wenery y z nagiem ciałem a wyprężone płyną po niem krzepkiemi poskoki, y igraią swoiem ciałkiem, y nawiguią ku Cyprowi, do świątyni Wenery y do iey ogrodów, y raczą się tam do smaku; ba 196

ile że go k’temu skłaniała wielgą świątobliwość obyczaiu. ani inych.dyabeł wie. żyiącey w stateczney kompaniey a poufalstwie z iedną wielgą panią. Za czasu króla Hendryka Trzeciego stało się wiele gorsze: bowiem szlachcic. przybory a ozdóbki. wszelako siła było niem obiętych dzielnych a sierdzitych kawalerów. a obłapiać y co więcey ieszcze. Nuż ona. iakoż y kosztowała ośm do dziewięciset talerów y była cala iluminowana. tak była olśniona y popadła w takową extazę chuci a żarkiey pożądliwości ku naśladownictwu onych lasciwnych postaci. która widząc iednego dnia z dwiema ze swoich przyiaciółek też samą xięgę. wraz z iną wielgą damą. tedy. które uczynił na śmierzć iey syna Marcela (za które darowała mu trzy tysiące talerów. siestry Cezara Augusta. która była zamieszczona w tey xiędse. złożone kształtem przyśpiewki y pod takt kuranta. niż gdyby się wcale nie były narodziły. xiążka była tak zmyślnie uczyniona y wymalowana. stroiki. tak iż ciągle z tym ieno było do czynienia. Wiele inych też pisem takich podrzucono. którzy odkazywali się sielnie y wiele rzucali pogróżek. która była wszytkiego ciekawa. iedne rozdziane y cale nagie. którego wiem z nazwiska y znałem. miedzy inemi. Toż samo mężczyźni. nich a podziwiać. a sielnie się przypatrować y iątrzyć się tak w swoich zmysełkach chutliwych a lubieżnych. wymalowanych goło z natury. o którey mi mówiono. tak iż strawiły na to dobre dwie godzin po obiedzie. gdy dopełniano małżenstwa królowey Nawarry z królem. owa mniey. nie miiaiąc ani iedney lekce. ba inszego rodzaiu! Słyszałem niegdy (byłem podczas na dworze). Nieiedna tam była. y przeto śpiewany był między paźmi a lokaystwem po cichu y z głośna. którego tańczono podczas na dworze. iako iż do niey przynależała. ligaiących a igraiących sobie smaczne ze swemi służkami. swoią krewniaczką. tak za tego panowania. iak Wergili wygłaszał trzy wirsze. iedną z naytrefniey y nayzuchwaley wyobrażonych. nie barzo byłoby przezpiecznie z iego skórą. wierę. przyniósł iednego dnia swoiey miłey xiążkę z malowidłami. iż ledwie miała moc ku pozieraniu do czwartego obrazka. ba w szczyre powietrze. z których. gdzie było trzydzieści dwie wielgich y śrzednich pań ze dworu. ba. którego pisma sprawcy nie można było odkryć. wżdy przy piątym upadła zemdlona. Co to była za miłość. chciało wniść w ponowne stadło z iedną 197 . ine ubrane w też same suknie. nie więcey. bowiem były miedzy sobą wzwyczaione do tych igrów barzo ustawicznie. że mówią y czynią tę rzecz. iako widywałem siła takich za mego czasu y teraz są ieszcze ine żywe. Także w Bloiey. iż nic nie można było iey przyganić. Oto. Tamta pani równie była pomieszczona w onych malowidłach jako y ine. którą barzo miłowała: za czym zaprosiła ią na festyn onego widoku. ieśli kto co mówi o nich. gdzie nie oszczędzano ani xiężniczek. dopiroż zacznie się cieszyć z. Którego prawdziwy sprawca gdyby był poznany. która słysząc iednego dnia. podrzucono tam pismo wieldze gorszące przeciw iedney barzo wielgiey paniey. karta po karcie. ani co nawiętszych pań. chciała uźrzeć oną rzecz. y które po stracie żeny barzo strzemięźliwie trwało we wdowieństwie. iakie naszały y w iakich widywano ie niekiedy. Owa dama pokazała ią y użyczyła iednego dnia iney swoiey kompanionce a wielgiey druhini. iż iedno wielgie xiążę we świecie. odkryła swoiey paniey wszytko. iż zdawało się. która miała dwu abo trzech służków: ta więcey. One dwie damy były w tym barziey mężne a stateczne y wytrwałe niźli iedna. Oglądanie dokonało się barzo szczegółowie y z wielgą starannością. Tamta. za same trzy ieno). iako za panowania króla Hendryka Trzeciego. Tako fortuna powolna iest iednym. zemdlała na miescu. Za czasu króla Karola uczyniono we Fontenełbie paszkwił bardzo szpatny a gorszący. każda odmienną od drugiey. miasto żołądkować się a boczyć. wierę. a nieżyczliwa drugim we czci a dobrey sławie. stare y barzo szedziwe. iż ięły się całować miedzy sobą niby gołąbeczki a ściskać. Prosto. iey małżonkiem. wymalowanemi tak samo y w naturze. y one trzydzieści dwie pań wyobrażały więcey niż siedm dwaścia figur Aretyna. straszliwe zemdlenie! Barzo przeciwne onemu u Oktawiey. iedno było bardzo ohyzdne. Osoby były tak dobrze przedstawione y naturalnie.

iako ta żena. Prosto. skoro uczyni się zrazu ono mnieysze i bardziey łagodne. iakoż stało się tak. Za czym wziął syna za iedną rękę a synowę za drugą y zawiódł oboie do kow198 . Przedsię zdarzyło się nagorsze. łacniey potem ścirpi y duższe. iakoby trzeba czynić. Owo ten głupek nic nie umiał iey uczynić. którey kazał przychodzić co poobiedzia do króliczarni swego oćca. y. tyle bywa niespodzianych przeszkód. aż wióry leciały: tak. iż śmiały y wesół poszedł do szturmu na fortycę swoiey żeny. ini zasię z nagła miękną. y miesce.” − „Z czegóż to poszło?” − zapytał swego syna. Bowiem iedni abo są nazbyt wrzący. którą miał poiąć: ieszcze powiedaią. kiedy przyszli do wielgiey szkoły. że nie przepomniał ieszcze swoich starych nauk. iż nie obawiał się. możebna. y faunowie. które przewodzą po lesiech. z czego odniósł piękne zwycięstwo a wielgie mnimanie u ludzi. którą się zapomina). nie wiem. wspiraią tam dobrych kompanów y sprzyiaią im w ich uczynkach a działaniach. bowiem każdego dnia srogie dziwy czyniłem w króliczarni mego oćca”. com iest mocen uczynić. nie mógł nic zdziałać. chciał się k’temu wypróbować. ini cirpią na urzeknięcie przyrodzenia. odparli iedno y drugie: „Niente. iż takie nawiętsze dobro dzierżą w swoich ramionach. Zdaię się w tym na wielu ludzi żeniatych y inych żeglarzów po wodach miłości. nie białym głowam. aby się miał popisać z żeną gorzey inego samca.” Można mmmać. „Śpiymy. prawicę. widywałem y słyszałem o wielu tęgich zapaśnikach. żali będzie wdzięcznym towarzyszem dla swoiey żeny. z barzo cudną panną. y iął przeklinać swoią sztukę zdradziecką. iż bóg ogrodów. co to ma być. nie wiedząc sami dlaczego. z czego odtąd na dworze urosło przysłowie: „Ha! gdybychmy się naleźli w króliczarni mego oćca. z iakie dwanaście razy. iegomość Priapus. iż nie wie. Ktoż owo był stropiony? Wierę. zasię gdy ociec pytał syna y synowey. o iednym oćcu. która. Zamierzył tedy hnet uczynić próbę. Alić wszytkie próby nie są równe sobie y nieiednaki maią skutek: tako. tak rozumiem. y tam w chłodzie drzew zielonych a źrzódła folgował sobie y wygadzał ze swoią panną. po czym czyrpiąc iakowąś odwagę rzekł do swey żeny: „Moia duszko. iż gdybych chciał ie tu rozpowiedać. iżby mogła nie znieść tey pirwszey y ciężkiey przeprawy (iako iż powiedano owego szlachcica barzo tęgim w sobie y srogiey proporcyey). znamienitey paniey. zasię iutro po obiedzie zawiodę cię w tamto miesce. iż zapomniał iey użytku (iak gdyby to była sztuka. wszelako ociec iego chciał go ożenić. który ożenił swego syna ieszcze młodego głupka. cnotliwą y młodą xiężniczką. które w tym się zdarzaią. ini znowuż gubią się w zachwyceniu. za czym pozyskał sobie piniądzmi iedną urodną młodą dziewczynę. ani drugiey nocy po ślubie. w którem był. y satyry wszeteczne. iako słyszałem opowieść o iedney matce. ku temu na kilka miesięcy wprzód wyszukał iakowąś piękną rozkosznicę. nie skończył. Takowe próby są dobre mężczyznom wszelako. powiedaiąc. zanimby ią do tego dopuściła y lękaiąc się. Ona próba iest ieszcze bardziey przystoyna y mniey gorsząca iak ina. iż ieno pierwsze otwarcie iest przykre do dokonania y że. iż w wieczór po ślubie. y opowiedział iey swoie bohatyrstwa. Owa próba była szczęśliwsza niźli próba iednego szlachcica znanego mi z nazwiska. y próba ta poszła mu tak szczęśliwie. gdzie uźrzysz iną zabawę. bowiem to bylo w lecie. a hnet iuż ostygli. o którey powiedano mi raz we Włoszech. Fortuna była mu tak życzliwa. Odpowiedział cale przygłupio. który był barzo młody y niezdara. iż wybrał taką. wierę. aby wiedzieć. on sam. że przez dziesięć lat swoiego wdowieństwa nie był się tknął białey głowy y lękaiąc się. iż okazało się. co do igrów Wenusowych. dała ią wprzód wyprobować iednemu młodemu paziowi. maiąc córkę iedyną y barzo iey drogą y przyrzekłszy ią iednemu godnemu szlachcicowi w małżenstwo. ani pirwszey. iż musieli odnawiać swoie nauki y umacniać świadectwa.barzo cudną. duszko. by przypominała nieco z rysów twarzy iego przyszłą. pokładszy się kole żeny. y boiąc się zniesławić pirwszey nocy po ślubie y nic grzecznego nie dokazać. uźrzałabyś. ini robią się lękliwi. iako iż takowa przyroda gorącości a zimna zdeymuie ich z nagła. która mu chybiła.” Co też uczynił y żenie iego wyszło na dobre. którzy umieliby o tym powiedzieć sto razy więcey ode mnie. Owo. iako im się darzyło w małżenstwie y czy zeń triumphowali. dosyć wyrośniętemu. było w tym co nieco słuszności. długo bych.

iż świeżo pomydlił sobie brodę. iako że to było w lecie y było barzo gorąco. pagórek. o którey słyszałem. który miał cały okryty blaszkami. skoro przyszło ku słodkiemu końcu. bowiem czystoście umyli a ochędożyli waszą brodę. ięła się śmiać a rechotać tak sielnie. O inych słyszałem. a właśnie świeżo była omazana iego poliwką. Zasię po onych częstych poruszaniach a słowach „dentro” a „fuero”. przy inych. Dyableż bylo ono „fuero”! Owo tak. iż mu rzekła: „Wierę. dentro. zatrzymał się właśnie nosem. weszła iakowaś kompania. iż nierzadko widywali białe głowy tak zemdliwe y popadaiące w spazma w czas onych słodkich poruszeń miłosnych. którey nie chciał iey nauczyć na wpół a po części. owo kiedy przyszło ku słodkiemu końcu. mnimaiąc odegrywać bakałarza. pośliznąwszy się tak szpetnie. fuero. rzeklibyście. barzo dobrze czuła się przy tym uczynku. zasię ów szlachcic swoiemu druhowi. Oto iak się o niey dowiedziano. y powtórzył wielekroć te dwa słowa. chytrą. iż opadła na kofer z rozkraczonymi nogami y wcisnęła się tak między kofer a obicie przy ścienie. iako ia czynię y iako powiadam: dentro. schludny z was kawaler. Owa pani w więtszem była nieprzezpieczeństwie niźli ina. wey czym inym niźli mydłem napolitańskiem. wszelako niezupełnie na zewnątrz. iął się osuwać a ślizgać. y rzekł im: „Owo tedy pokażę wam. dentro. Ine bywaią. dentro”.” Owa pani opowiedziała rzecz iedney swoiey kompanionce.” Y kładnąc swóy pięknie rozwity członek do wewnątrz rzekł: „Baczże dobrze. gdy on kończył y nazbyt się wyprężył (miał trefunkiem nowe trzewiki ze ślizgiemi podeszwami). które zawracaią oczy w głowie od tey lubości. możebna. z czego owa pani. Słyszałem to od wielu bywałych miłośników y szczęściarzy. które sztywnieią y napinaią tak gwałtownie swoie nerwy. zapominaiąc o swym cirpieniu y swoiey zadziorce. o iedney to słyszałem. dentro. iż ów popchnął ią w igrach za walizę. przybrała się w stróy nieco barziey nieskromny aniżeli po ine razy. usty a brodą na przyrodzie swoiey lubki. iakoby ie im nastawiano z iakiego złomienia. poorał w szpetnym sposobie brzuch. tak iż ów szlachcic. iż ta dama. któremi izba była wyłożona.” Y ułożył synową w iednym końcu łoża y kazał iey rozszyrzyć dobrze nogi. daiącą obraz rosochatego drzewa. iako ia to czynię”. takie iey świadczyli ociec y syn. za czym ubabrał sobie nos. lepiey powiedziawszy. wierę. y wsparłszy się na ołowianych taflach. wykrzykuią: „Ha! umiram!” Mnimam. którego nie mogła w sobie stłumić. iż wydała wielgi krzyk. y okazać pięknem omamieniem iakoby nigdy z nią nie miał sprawy. a którą iey przyiaciel trzymał w uściśnieniu y wzutą na się na kraiu łóżka. aby iey lepiey wpoić tę lekcyią. 199 . żyły y członki. wszelako dość łacno powracały do się. Mówiąc o tych omdleniach. tak iż kaftanem. czy to że udawała głupią. aż póki nie dokonał. iako trzeba czynić. rzecz samą a uda swoiey paniey. iakoż wiele ich. iż wynika stąd iakoby tężec. nie będzie to bolało. kiedy przyszło do spełnienia czynu. kot ią podrapał pazurami. Wżdy nalepsze było. słyszałem o iedney. zaniemogła w taki sposób. iż. za czym trzeba iey było pokryć tę sprawę. rzekłbyś. gębę y wąsy. czy. co tak doięło ona damę. iż kiedy iey galan obracał ią na iakieiś walizie. bez gatek. iż ono umiranie iest im barzo słodkie. Inym zasię kości przy tym tak trzaskaią. nie mogąc się zatrzymać. iż kiedy starała się stamtąd wydobyć y iey przyiaciel iey pomagał. które są barzo sposobne do pośliznięcia. która uźrzała ią tak. iż nie mogła się z tego uleczyć. iż wystąpiła a przelała się za brzegi. spełnił ze wszytkim cudzołóstwo ze swą synową. y mogła swobodnie co nieco oglądać z iey dobytku a gospodarstwa (wszytko było wszelako barzo piękne). posuwaiąc się naprzód a umykaiąc. zaczął wołać nagle a chybko: „Dentro. iakoby miały zamrzeć wielgą śmierzcią y osuwaiąc się iakoby ze wszytkim bezczułe y nieruchawe. którą po dwakroć iuż wlał iey do wnętrza y napełnił tak sumniennie. fuero”. y rzekł do synowey: „Nie ruszay się. bowiem ci podali ią inym: iakoż opowieść była trefna a sposobna do obudzenia śmiechu.naty. ieno aż do samey doskonałości. kiedy przydzie do tego punktu. Wżdy insza lekcyia też nic nie iest warta. y ini. bowiem miała ieno koszulę pięknie białą y płaszcz z białego hatłasu na niey. która była temu tak podana. po czym rzekł do syna: „Oto bacz ieno pilnie. która.

Wżdy nie ma wątpienia. Wżdy musiał wykradać się w przebraniu y umykać z Iszpaniey. który służy za schronienie biednym nieszczęśnikom. to mówiąc sielnie rozkraczyła nogi. aby te dwa miesca były tak bliskie. bowiem odbieraią sobie swoich służków. bądź to aby podsycać sielniey swoie ognie. nie byłoby z tem tak srogiego kramu. o którey powiedałem wprzódzi) z wielu pań. którego znałem. nikt by nie śmiał by namniey dotknąć cześci dam co znacznieyszych a godney reputacyey. który go naglił. iako przygodziło się iednemu imieniem Legata. z dobrego serca. figle a sprosności. bądź dla zemsty. iakie kiedy były w Iszpaniey. to iest Liparyey. iakie z drugiemi wyrządzali. nie od niego. iż z szczyrego serca chciałaby. y wyzwiska wszytkim przechodniom idącym podczas drogą. iż uczynili takowe zgorszenie w obliczu królowey a cysarzowey. iżby mogła iednego dosiąc iedną nogą. słyszałem. cirpią na tym. iako krzyczą y wyią za nimi. było sielne zgorszenie. zaś ich niewiasty a panny za niemi. który to posłyszał. wierę. bowiem ta groźba uczynioną była w przytomności cysarzowey. y potem śmieią się z nich do rozpuku. opowiedaią sobie gadki równie dobre iako y my miedzy sobą y ugwarzaią o swoich amorach y psotach nabarziey sekretnych. iedno od zacnieyszych odeń po sto tysięcy razy. byłby wraz wydany na śmierzć.Wey ia chciałbych być w pięknym pośrzodku. bądź aby pokrzywiać się sobie wzaiem w swoich poufnych rozmowach. Życzyłbych chętnie. Trefniś. skoro uczynią iakie niezdarstwo abo iaki uczynek sposobny do pośmiechu lub dworowania. kiedy są na osobności miedzy swemi naypoufalszemi przyiaciółkami. y ciągną z tego swoią korzyść. gdzie o tym mówiłem poprzednio. ieśli dotkną się dam. skąd na całe życie został wygnany y skazany na żywot w naynędznieyszey wyspie całych Włochów. Owo dość iuż na tym. pod gardłem. y warta była być pożądaną takim sposobem. y wielgich. tak iż uźrzycie ich. odprawiała wiazd do Toledo. w ich postawach y obcowaniu ze swoiem samcem. tam. rozmawiaiąc y gwarząc o Madrycie y Waladolicie. pogroziwszy strażnikowi. Z czego. y naprzeciw nim wszelkie zuchwalstwo zbronione iest pod gardłem. które maią wszelaki przywiley swobodnego mówienia. iżby wiele ięzyków naszey Francyey poprawiło się z takiego szkalowania y poczynały sobie iako one w Iszpaniey. którym iest dozwolone póty. powiedać wszytko zło y wszytkie zniewagi. Trefnisie nawet. ilko by z nich wydobyć wszytkie sekrety. iachał on tuż przy swoiey damie y zaczął sprzyczkę z inym kawalerem iszpań skim. nie tylko niekiedy dla miłości. gdyby się nie był hnet rzucił do kościoła. y szkaluią ich nie szczędząc nikogo. para encargar y plantar la raya. ieden z wielgich panów Iszpaniey. żena cysarza Karola. omal nie popadł w wielgie utrapienie. Za czasu króla Hendryka Trzeciego uczyniono ów niemy paszkwił (w owey xiędze obrazków. rzekła. rzekł: . Toż samo don Karlos Dawalos w Madrycie. y śrzednich. póki zbieraią. Iednego dnia nasza królowa Lizabeta Francuska. zasię gdyby było przy cysarzu. iakiey bądź 200 . iż one białe głowy. wierę. bowiem ta królowa była iedna z cudnieyszych. iako są miesca barzo lube a rozkoszne. Gdy diuk Ferya był we Flandryey y królowa Leonora y Maryla ciągnęły przez te ziemie. y małych.” Oćwiczono go czysto za to w czeladney. con un carraco de bouricco. kiedy są same. gdy królowa Izabela Francuska iechała przez miesto. niźli dla iney przyczyny. Kiedy cysarzowa. iżby szedł skorzey y posuwał się. Mnimam. wżdy szacuią ie tak pilnie. z czego oba bliscy byli utraty życia. iaki maią winozbiercy we wsiach Neapolu w czas winobrania. iż margrabia Wilan. Owo ieszcze lepiey czynią. iż owi panowie oszczerce y omowce czci białogłowskiey chcieliby barzo mieć a cieszyć się przywileiem.. a drugiego drugą. godnieyszych y barziey lubych. Zobaczcie ustęp. y dworuią sobie ze swoich gachów. iż kiedy się ie spotka w iakiem bądź miescu y kiedy kto zakrzyknie ieno: „Lugar d las damas!”. wszytko się pochyla y składała im wszelaką cześć a rewerencyą. w czym wszelako nie był bez racyey czyniąc to życzenie. barziey przez to.

uczynił ieden o psie: zda mi się. którzy umieią zmilczeć? A ieśli w tym mamy posłuchać zdania iedney kortezany. Owo powiedaią o niey. A to powiedali rąbiąc prosto z mostu a całkowicie wszytkie słowa. gdy mowa o tym punkcie. co bądź by czyniła. paziami. iako że iest dozwolone odpłacić rzecz z nawiązką. przymawiaiąc im za ich wszeteczeństwa y sprosności. xiężniczek y wielgich. zgoła wymawiaią im amory a parzenie się ze swymi woźnicami. co więtsza. To ostatnie rozumie się w dwóch rzeczach. aby z tem zakończyć. iakie bądź by były: tak iż za moiego czasu słyszałem y widziałem. aby słyszeć ich. sic placm dominae. który się chełpi tym. pachołkami a koniuszemi. zasię niemotą moią przygarniałem miłośników. które tyle miłuią. zgoła ich nie przystraiaiąc. iż nienawidziły stąd swoich mężów gorzey grzychu śmiertelnego y barzo często umykały się od rozkoszek. co biała głowa nabarziey rada widzi we swoim przyiacielu. czego nie uczynił. ani iey nie szkalował. ięzyki. Owo dość uradzania o tym przedmiocie. dla tey przyczyny.. Powiedano mi. biegleyszy w słowach ode mnie. Owoż. iż. powiedała: iż biała głowa. Zasię po ukończeniu winobrania staie rozeym na takowe pogwarki aż do następnego roku. aby mieć tę uciechę. mimo iż była to rzecz miedzy mężem a żeną. to iest: ieśli iest baczny w słowiech. iż nie zadowalniaiąc się wszeteczeństwem a lascywią. Taka pani wieldze uczona w amorach może o nich dać drugim naukę. iż naśmiały się do syta y miały w tym rozrywkę. udaią iakieś sprawy y idą z umysłu w pole. y słyszeć od nich tysiąc sprosności y słów wszetecznych. y z wszelkiem przezpieczeństwem. że ie wyobracaią a wygodzą im lepiey niźli wszytcy ini. wierę. mógłby go snadniey upiększyć y rozszyrzyć. a które są barzo piękne. iakie popełniaią ze swemi żenami. Co więcey. mutus amantes.” Ieśli tedy ma się miłować źwirzęta za ich niemotę. bowiem nie chciały być osławione. iż ten obyczay trwa ieszcze: ba. przeznaczone są nie tylko dla lubowania się ani dla rozkoszy. „Szczekaniem moiem płoszyłem złodzieiów. w onych Nadgrobkach łacińskich. a nie spełnia tego. którzy im towarzyszą. co przyrzeka. a sekretny w tym. aby mieć lubość swoiego szkalowania. wiele ludzi we Francyey życzyłoby. poeta. Sic placui domino. iny.byliby kondycyey. 201 . Zwłaszcza niektórzy sprośni a lubieżni mężowie bezwstydnicy bywaią tak wolni y wyuzdani w słowach. białe głowy winny być szanowane od całego świata. Dlatego to powiedał ów Aretyn. y przechadzaią się drogą. nigdy nie rada iest być nazwana k. które o inym czasie byłyby dochodzono y czysto ukarane. nie oszczędzaią takoż y dam. oddaię mu broń y pioro. iż nienawidzi samochwalcę. cóż dopiro trzeba uczynić mężczyznom. y kazowały im odpowiadać ludziom. A co iest ucieszne. żądaią od nich swobodno rozkoszy obcowania z niemi y klną się. Pan Dziubela.ą ani za taką ogłaszana. iżby był przestrzegany w iakieyś porze roku. ich amory y ich łaski chowane w sekrecie. to uczynić). z naysławnieyszych ubiegłego czasu y wielgiey kapłanki w swoiem rzemięśle. że ma się trzymać pod strażą sekret ich rzemięsła. a zwłaszcza. bowiem dotyczy naszey materyey y tak powieda: Latratu fures excepi. Damy poprzestawały na tem. iakoż znałem niektóre białe głowy. owak byłem rad widziany od moiey paniey. iakie czynią ze swymi mężami a miłośnikami. tak byłem rad widziany od mego pana.. iakie ułożył. nazwiskiem Lamia (godzi się. iakie im mówią y blazgonią pyskiem. iakie im dawały. których miały z sobą. ilko aby związać te ięzyki razem y wymienić iakoby sygnał. iakie miłośnicy a ich miłe podaią sobie wzaiem. iakiey się w tym zażywa. wierę. iż godzien iest naleźć się tutay. Ba. iż wiele z nich. ogłaszaią ie a publikuią swoim kompanionom y kładą ie w swoie opowiastki. iż nigdy nie dworowała sobie z mężczyzny ani też mężczyzna nie dworował sobie z niey. za czym ona powieda. iak gaworzą. co czyni.

iż: chocia to iest barzo zły postępek. ba. nie wiedzą o tym. Wżdy u wdów dawny ogień z łatwością odzyszcze swoią siłę. ta. tem mocniey się rozpala. ku poznaniu. no deve ser tanto como lo que quieren las casadas y biudas. miedzy zagadnieniami swoiego Phillokoppa. która nie wie y nie zna ieszcze. Inaczey mężata. w mężatey. które z nich barziey są gorące w miłowaniu od inych Gdy iednego dnia byłem na dworze iszpańskim w Madrycie.” Potem dodała. każąc im hnet pożądać tego. którą się ulubiło a doświadczyło. cheba przez wyobraźnią. w czym iest barzo naturalna przyczyna. 202 . czy u mężatey białey głowy. żałuiąc straconego czasu y długich nocy spędzonych w chłodzie. zwłaszcza wieldzy panowie y damy barzo często niechaią smacznych a subtylnych potraw. que aquella que vive enamorada del gusto posado” − „Ile że z mnieyszą przykrością przychodzi się strzymać od rzeczy. Owo wszytkie rzeczy podupadaią od użycia za wyiątkiem chuci. pragnie tego letnio. barzo łatwie iest przyść z nią do celu. wdowie abo dziewczynie. w swoiem wdowiem łożu licho ogrzanem. które to miłoście mniey są przezpieczne. rozgrzana barziey od inych. y przeciw Bogu. a zaś nie z wdową y panną. Owo czcigodny a uczony Bokacyusz. zadaie toż samo: w iakiey z onych trzech. iako iż ślepy z przyrodzenia. Co więtsza. która bynamniey nie należy sobie. co to iest. iako to bywa na tych dworzech. tedy wśród pogwarki z iedną zacną panią. która długo leżała odłogiem. iż: „Con menos pena se abstiene d’una cosa la persona que nunca supo. por haver nacido ciego de la perfection de la luz. Esta razon debe ser natural. sielnie podane są ku miłości. przyprawia mu rogi iak się patrzy y zaspokaia tem swóy umysł. z przyczyny wielgiego doświadczenia tamtych w oney sprawie. aby szczęśliwiey przywieść do skutku swoie pragnienie? Bokacyusz odpowieda ustami królowey. Zasię prawica. wdowach y dziewczynach. y radniey wspomnieniem się rozgrzywa aniżeli szczyrą żądzą. czy ów wdowieński.Rozprawa siódma O białych głowach zamężnych. nie czuie iuż tego y nie troszczy się o to. ieśli miłuią. no puede cobdiciar de ella con tanto deseo como el que vio. żąda często przyść do tego ponktu. aby się imać inych.” Oto racyie. pragnąc się na nim pomścić (bowiem nie masz nic tak mściwego iako biała głowa. como lo seria la del que. pożądać niewiasty zamężney. aunque las moças con el hervor de la sangre se disponen á querer mucho. przy oney wielgiey gorącości krwie. owo. iż miłuią. czego przez długą odwłokę czasu zapomniały. aby ie doprowadzić y nakłonić do woley mężczyzny. iakie dawała ona pani w tey materyey. iak to czynią niewiasty zamężne a wdowie. Wszelako wdowa. przystoi radniey się rozmiłować. ba. zgoła y dobrze pobitą. a potem zasię go stradał. czy u dziewczyny młodey?” Gdym iey obiawił moie mnimanie. a zwłaszcza dla tey rzeczy). el de la casada. rzekła mi hnet swoie w takich słowiech: „Lo que me parece d’esta cosa es que. lecz podległa iest mężowi. w dziewiątey xiędze. y swoiemu sumnieniu. inaczey zaś gaśnie. con la gran experiencia del negocio. o de la hija moça” − „Iaki był więtszy ogień w miłowaniu. el de la biuda. ile że im więcey się dmucha na ogień. którey się nie smakowało. y który od maleńkości pozbawiony iest zwroku. nie może go pragnąć tak chciwie iako ten. tak iak gdyby wcale nie była zamężna. A iako się przykrzy iadać ciągle tę samą potrawę. y pilno kwapią się powrócić a przyść do tego rzemiosła. za co nieraz iey się przygodzi być zelżoną słowy od swoiego małżonka. wszelako nie miłuią tak. który cieszył się nim tak słodko. y fue privado de la vista” − „O tey rzeczy rozumiem tak: chocia dziwczęta. którą przedstawia mówiącą. u panien zbyt wiele iest trudu y stracenia czasu. niźli od tey. zadała mi owa to pytanie: „Qual era mayor fuego d’amor. która się odeń wzmaga.

którey to żarkości niemasz we wdowie. iako to o niey powiedano (a Bogu wiadomo 203 . powiedam: nie ma żadnego wątpienia. iż z przyrody swoiey nie była tak chciwa ku temu ćwiczeniu. wey chwieie się w swoiey deliberacyey y iey chuć miłosna nie może się ustalić. iż panna iest stalsza w miłowaniu niżeli wdowa: bowiem wdowa. nie wiedząc. która rzekła raz swemu miłośnikowi (on mi to opowiedał). chociaby szyrmierz był z naytęgszych. iest w tym sto razy szczodrzeysza niźli prawica. Owo też pragnienie iey oglądania nowych rzeczy popędza ią sielnie. iaki zażegł w swoiey żenie. co nie iest tak u wdowy. wedle rozpraw. Zresztą dziewica lęka się tego pirwszego szturmu do iey prawiczeństwa. iż nie lęka się być zwizytowaną abo oskarżoną dla iakieyś oznaki a szczyrby. y nie wdaiąc się w wielgie dyszkury. iako iż cała iey przyszła cześć na tym się funduie. lecz skłaniaią się k’temu barzo przychylnie. wszelako w tey skłonność do powtarzania wzmaga się ciągle. życząc hnet iednego. wywiaduie się u biegleyszych. to znów niekiedy nie chce żadnego z nich. Owo ta królowa u Bokacyusza.Na te racyie oney wymowney królowey nieiaki szlachcic imieniem Ferramonta odparł iey (zostawiaiąc na boku niewiasty mężate. daiąc mniey y daiąc częściey. która zasmakowała w przeszłości sekretów miłosnych. aby mieć przyiaciela y położyć w nim wszytkie swoie myśli. y powolną mu być we wszytkiem. takoż lepiey zna sekretne drogi ku spełnieniu swoich chuci. Wdy ta lubość iest przeciwna do wielu inych. którey przychodzi opuścić komuś swoią naydrogszą rzecz. o czym po stokroć myśl iey przychodzi. znaczną y z nieledacyiakich. w których barzo często za pirwszym razem można się nasycić y łacno ich poniechać. konkluduie. którego uczyniła panem swoich myśli. która iest iuż wieldze bywała. słyszeniu a doświadczaniu wszytkiego. aby przyść na wymysły a dogodności okazyów iakich potrzeba do takich spraw. nie miłuie nigdy ustawicznie. z którym by się miała złączyć dla swey więtszey korzyści a chłuby. których nigdy nie widziała ani słyszała. im sielniey się rozżarza ogień. ARTYKUŁ PIRWSZY O MIŁOŚCI NIEWIAST ZAMĘŻNYCH Owo teraz. aby być stateczną w miłości. Tako iest z niewiastą zamężną. ieno z wątpliwością a ociąganiem. co ieszcze barziey podsyca w niey ów ogień. aby twirdzić co insze) y rozpatrował sprawę panien y wdów. ile że (iako powiodą Bokacyusz). skoro go dobrze wybrała. iakie słyszałem nad onym przedmiotem z ust barzo godnych szlachciców y dam. ani doświadczyła. Znałem iedną panią z zacnego domu. czego wdowy nie lękaią się. bowiem bywa on niektórym barziey omierzły a bolesny aniżeli ucieszny a słodki. iż wdowa iest chciwsza rozkoszy miłośney sto razy więcey niżeli dziewica. y tak żąda połączenia z tym. tymże barziey się czyni goreiący. iż gdy iemu zbraknie czym ugasić ogień. to drugiego. Wżdy cale insza rzecz iest z dziewką y wszytkie takie sprawy są iey nie znane: która dąży iedynie k’temu. owo też oczekuie z więtszą chucią rzeczy. barzo w rzeczy doświadczonych. co prawica ma dopiro oddać. temu należy się zwrócić ku białym głowam zamężnym. iż kto chce naleźć rychłe ukontentowanie w miłości. radniey zwracać się do wdowy iako do panny. iako barzo łatwe do nadwerężenia. obrotna y śmiała w tem rzemięśle. Dlatego wdowa. która rozgrzywa się tak mocno ze swoim mężem. ile że iuż to wszytko ma poza sobą. Po wtóre dziewice są ze swey przyrody lękliwe. a zwłaszcza w tey rzeczy mało zgrabne y mało sposobne po temu. wżdy y to się przyczynia. aby podiąć a wywieść racyie mistrza Bokacyusza y rozpatrywać ie co nieco y pouradzać nad niemi. iako że iuż dawała y zbyła się tego. konkluduie królowa. tem więcey że dziewica chce zachować pilnie dziewiczość a prawiczeństwo swoie. podeymuiąc znów materyią y chcąc położyć ostateczny koniec temu zagadnieniu. ile że łacniey przychodzi ią zwieść a skłonić k’sobie. y twirdził. widząc w tym dla się wielgą chłubę. w czym nie zazna zbyt wielgiego trudu y nie straci zbyt wiele czasu. y pragnie ich barziey niżeli niewiasty bywałe w widzeniu. Dlaczego. trzeba iey zapożyczyć się indziey abo też spłonąć całey żywey.

owo prawo nie broni bynaymniey. na którą pryncypalne likarstwo (iako powiedaią medycy) iest obcowanie cielesne. które. zbirał się w niey taki wielgi y palący. czego pragniecie. czego zamężne nie obawiaią się zgoła. iż siła iest mężów. to obawa. gdyby nie to. iżby im wiał do wnętrza. który o nie prosi. na wirsz francuski. aby ten żar ugasić. iako rzekłem inedy. także przez ine ponęty daią się pociągnąć barzo snadnie. y nie dały im. aby rzec prawdę. Bowiem. iż głos natury idzie wprzód y że nigdy nic nie uczyniła nadaremno. iż musiała biec po ratunek do swoiego przyiaciela. trzymała swoią przyrodę pod wiatr wieiący. iż mąż iey ią rozgrzywał. a wszytko dla oney omierzłey strzemięźliwości. o którey napomknąłem: iż gorzeią ieno. owo mąż nieboraczek wszytkiemu iest winien. tak aby nie potrzebowały szukać sobie miłośników y przyprawiać mężom rogów barzo szpatnych. y zapładniaią się tym strychem. wierę. który by ie ochłodził y spędził ich gorącość. muszą płonąć. nie broniąc im tego ani nakładaiąc. y że rada barzo często by się bez niego obeszła. żadnych wywczasów. iaką maią. owo ieszcze barzo często nie zaspokoiwszy się nim chroniła się sama abo w alkierzu. ani też nie mogąc się nasycić. Powiedaią więcey (przynamniey niektóre nasze białe głowy). iako inym. y w takowym sposobie. okazuiąc się w tym łagodnemi a bynamniey nie okrutnemi y barbarzyńskiemi. iż gdyby nie iey wstyd. a o których powieda Bokacyusz. bowiem to iest czysto darować życie temu. y tak spędzaią swoią żarkość. co nabarziey powściąga niewiastę abo pannę. iż iuż nie naydą żadnego lisiego ogona. czem by mogli ie ugasić. chociay nie iadły bobu. tanto mas mi marido me abraza en el brazero” − „Że im więcey chcę się zbyć moiego żaru. abo inaczey. zgoła na schodach tak ią strasznie przypiekały one żary dotkliwie. w ustroni. przychodzą na nie wielgie cirpienia y nieprzezpieczeństwo dla życia. y gdy iey się zapytał. gdy się ie podsyci. bowiem. takim iest barzo szpatnie y nagannie wydawać czystość swego ciała leda komu. abo na sposób lesbiański. ku czemu braknie ieno wykonania”. iżby im nie wzdął się żywot. gdy przekładała ona stanzę tegoż Renoda: Una dona deve dunque morire. abo w łóżku y tam sama zbywała się tako iako swoiey pochoci.. iż owo prawidło czci iest ieno dla tych. oto przekładanie. aby ie obrać. wierę. Mnimam. o którym powiedałem wprzódzi w rozprawie o bidney. kiedy przygodzi się okazyia po temu. co by pisała. krzepkiemi a sielnie ukształtowanemi samcami. aby ich żeny nalazły taki wiatr. którzy by chcieli. które stamtąd dostaiemy. iako mówił Renod. z obawy aby paiąki nie zasnuły tam swoiey paięczyny.Que qnanto mas me quiero sacar de la braza. a służy im za osłonę. iakiem uczyniła. y że dała im członki y części tak szlachetne po to. która. przedsię tym. to co nawięcey białych głów drwi sobie z tego. y z barzo cudnych a godnych pań. a nie masz wpodle ogierów. iakie ich palą. gdy się tak ozegrzeią. naypięknieyszy y naymisternieyszy. z czego pochodzą one konie tak chybkie. aby częściey sobie w tym nie dała folgi. z którey się widzi tyle umieraiących. tym więcey mąż pali pod moiem paleniskiem. dałaby sobie wygodzić pirwszemu z kraja. bowiem ieśli się wezdmą. swoim oćcu. a zwłaszcza duszność maciczna. barzo szczególna przyroda białych głów. aby was ukontentować w tym. że litość bierze. podaiąc iako swoie przemożne. które też spełniło 204 . wierę. iż daią gnuśnieć oney części. Ku czemu znałem iedną barzo godną damę. przez same dotknięcia a ściskania. iakoby iakie kortezany. iżby ie obskoczyły. iako powiedała iedna pani iszpańska: . Oto. y bez żadnego względu na męża. y z nieledacyiakich. ni mniey ni więcey iako klacze na granicach Andaluzyey. iako iż wzięły coś z przyrodzoney chyżości po wietrze. y nie przyszedł czas.iak!). gdy iednego dnia przyiaciel iey zastał ią w kabinecie. iżby nie miały ich zapomóc w onych ogniach. czemu nie trzeba się dziwować. iaki kiedy znałem. a że zaś nie był wystarczaiący y zdatny po temu. Zaś co się tyczę prawideł czci. rzekła: „Patrzcie. a nie zaś iżby im dać gnuśnieć bezczynnie. utrapioney Genowefie. którego by napotkała w sali balowey. które iest zarazem orędziem przeze mnie wydanem y wyrokiem. ile że przez słowa. tak barzo (powiedała).” Y. a zwłaszcza z tęgiemi. racyie. które im tego bronią. które miłuią y które pozyskały sobie dobrze wybranych miłośników. abo iakowymś instrumentem. y że barzo często stąd. aby z nich czynić użytek. które niemiłuią y nie ziednały sobie godnych miłośników.

która uskarżała się na swego męża. ieśli im braknie wody y nie napiią się do syta. iż ich cis był przyrody kurzey. chocia Aryiost ozdobił słowo Renoda barzo wdzięcznemi racyiami. iż „połowę życia powinno się obrócić na cnoty. bowiem iedne nie starczyłyby. zasię męża barzo urodnego y lubey postaci. aby się dobrze koło tego zakrzątnąć. ciągle bywszy cale dobrym abo cale złym. ieno barziey grubawi a krzepcy w sobie. Zdaie mu się. ale wytłumaczyła ie y przedstawiła barzo dokumentnie. toczę ia mu go ugaszę w iednym momencie y ieno paroma kroplami wody. Ha! co za wyrok! Wiele lepszy. iako też inych kompanionek. aby być tem więcey rodzaynym. wszelako musi to być ina woda niż źrzódlana.” Ina pani. lecz żąda iey od swego ogrodnika.” Ina dama uradzaiąc iednego dnia o amorach. Dlaczegoż tedy biała głowa. Ina pani powiedała. a często nayurodziwsi a nabarziey wydworni nie są do tego naysposobnieysi. balach a amorach. czym dobrze dała poznać swemu przyiacielowi. która dostaie pypcia y umira zeń często. żali on nie ma weźrzenia szczyrego rogala? Czyżbych tedy nie była srodze obraziła przyrody. pląsach. iż nie przepomniała żadney. drugą zasię na przestępki.” Ieszcze lepiey powiedał inszy. iż być ustawicznie w nieprzerwanym stanie czystości to przystało głupcom. iż rada była dać mu życie y zgoła nie życzyła być nieubłaganą. iż nie obchodził się z nią dobrze. iż patrząc iednego dnia na swoiego męża. Podobnież y ona chciała tak zarządzać swoią bruzdką. czemu by nie wybrała sobie urodnieyszego: „Żali nie wiesz (rzekła). że iest on przyrody dobrego ogrodu. która miała męża barzo szpatnego a niewdzięczney postaci. iż iest podobny do dobrych ekonomów a włodarzy. nie mogła się strzymać. tym więcey chcą iey łykać. ieśli nie dać iey się często napić.się hnet po onem czytaniu. w czym owo tamten też umiał nie tracić czasu. by nie rzec swemu miłośnikowi: „Patrzcie (rzekła) na tego ciemięgę. im więcey połkną wody. które. który nie zaspokaia się wodą niebieską. trzeba co więcey: bowiem my. nie wiedziałyby. nie okazuiąc się naturze niewdzięczną abo też nie staiąc iey wspak y nie przeciwiaiąc się iey ze wszytkim? Tak słyszałem o iedney paniey. y ganiła mocno swoie panie a panny. y zdrowo się z tym czuła. wey y pani była barzo cudna. nie znałoby się przeciwieństwa tego. skoro go takim uczyniła a k’temu przeznaczyła. wzięła sobie służkę również szpatnego iako on. tak swoich. iż chce mu przyprawić rogi. które kury dostaią pypcia y umieraią zeń. Owóż iedna. aby ią lepiey zagospodarzyć. którego piec cale inszą ma głębokość. owo gdy iey zaufana zapytała ią dlaczego: „Toć abych lepiey nawykła do szpatoty moiego męża. imieniem Barbara. nie miałaby użyć swobodno darów. które ze swoiey strony odepchnęła barzo daleko: bowiem cała iey radość była w festynach. Ina biała głowa powiedała. gdybych iey była przeciwiła się a łeż zadała?” Słyszałem o iedney paniey. iesteśmy przyrody owych opuchlaków abo też dołu z piaskiem. powiedała. inaczey. iak chodzi. znaioma mi. lecz rozdzielaią ie na kilka rąk. zwłaszcza naprzeciw białym głowam. skoro przyroda uczyniła ią dobrą a miłosierną. który powiedał. białe głowy. iak chodził a przechadzał się po sali. Tak żena cysarza Zygmunta. przedstawiała iey. co służy czasem do pomiarkowania. rzekła: „Gdyby białe głowy były zawżdy strzemięźliwe. którzy nie czynili tak samo abo którzy pościli. Takiegoż obyczaiu iest y przyroda białogłowska. przy czym dworowała sobie z tych. którzy nie daią całego swego dobra w gospodarkę a pieczę iednemu. poufała z nią.” Znałem wysokie persony uznaiące tę maximę. iż iego ogień równy iest moiemu. „Wżdy dobry on iest sobie! (mówiła tak swoiemu przyiacielowi). wspiraiąc się w tym na mnimaniu Eliogabała. tak iż tłumaczenie tyleż sposobne było ku wzruszeniu szpiku co sam wzór. niż kiedy wydały go nasze tribunały! Bowiem. iż aby dobrze uprawić ziemię. iakie owa iey dała. aby sobie umartwić ciało. zazdrośnego był umysłu y podeźrzewał. y które żyły iak pustel- 205 . co iest rzecz przeciwna temu”. trzeba więcey niż iednego pracownika. zasię moiemu. ieśli trwały w tym mózgowczym mnimaniu. upewniam was. która miała miłośnika barzo szpatnego. Słyszałem o iedney godney białey głowie.

które zaczyna się na „i”.. bowiem iest stare przysłowie. za czym co dzień to sielniey gorzała a schnęła. która mi iednała cześć. strawić się y stać się szpatną y szedziwą przed czasem. ieśli tego nie będzie czynić.. p. to była czysta głupka y mało dbała o zbawienie swoiey duszy. abo indziey. w czym używała zawżdy uciesznego słowa. dla tych. która ią nosi y która. przy zamkniętych drzwiach. Wszelako wedle tego. iako powieda stare przysłowie francuskie: „Ze skoszoney trawy a zi. y zatrzymuiąc do zbytku móy przyrodzony ogień mam dać sobie powoli tak wysychać. iż we wielgie portale snadno biią wielgie wiatry). którym dziękował y miał ich w uważaniu. Słyszałem o iedney barzo wielgiey paniey. iż ią tak przywiedli do zdrowia ku iego więtszemu pożytku. goreiący od tego.. skoro zdrowie moie od tego zawisło. użyię likarstw. iakie mam w moiey mocy.. y ieśli ci mężowie (niektórzy) sprobuią mówić im o tym abo grozić. przynamniey niektórzy) nie śmieliby im przymówić. cale się w tym odmieniła: „Iakże to (rzekła). iż mi t o c z y n i c i e. y czem byle iakiem. odkarmioną. medyk powiedział iey pewnego dnia. zażywną.” Ba. 206 . iakiego likarstwa użyła.. iż nadziewa się użyć do syta. aż ta wraz odpowie: „Ha.... hnet są ze wszytkim zgubieni: bowiem. iżby się śmiał ich spytać. iż nigdy nie ozdrowieie. z przyczyny swego wielgiego prawidła czci. owa. iż w kwiecie moiego wieku y w baczeniu na mizerne mnimanie świata y płochy skrupuł.” Za czym medyk y ona sprawili wespołek radość swoiemu sercu a ciału. w miesce damy o pięknem ciałku. ba. uźrzawszy y poznawszy to w zwierzciedle. wszelako nic to. iaki miała miedzy nogami. wraz się imaią pomsty y odpłacaią im czysto. iako powieda ona pani Pampelońska. a pomieszczoney w Stu opowieściach królowey Nawarry. które powiada: „Ilekroć y skoro tylko mąż uderzy swoią żenę. skoro sama z się zadawała sobie śmierzć. wyblakłą. żywić go w piersi. iż dobrze było żyć na dworze onego cysarza a cysarzowey. Iednego dnia rzekła mu: „Powiedaią wszędy. wiadomych mi (bowiem miedzy niemi to miłość nayradniey przemieszkuie. przestała chodzić z głową wysoko podniesioną. iaką miała dla swego służki. barzo wesołego obyczaiu y trefnego rzeczenia.” To się rozumi.. co słyszałem o tym w rozmowie kilku godnych pań y panów..” Ku czemu we wszytkim iak rzekła. chociaby ieszcze wprzódy nie zamierzyły przeciw nim co złego. maiąc w swoiey mocy wypędzić ią. Słyszałem od iedney paniey. tak y uczyniła y. czy wiele onych wielgich dam. o którey powiedałem ieszcze wprzódzi. ieno przypisywał to medykom. chudą. cóż stąd. tak iż w mgnieniu oka uźrzała się suchą. abo znieważać ie słowami lub uczynkiem. śmieie się z tego. dobrze. daiąc ukontentowanie sobie y swoiemu przyiacielowi. dobrze! czyńmyż tedy. będę to czyniła. która gdy zachorzała. chocia rzecz się stała? Żali. skoro się czuię zdrowa”. tak umieią się dobrze osłonić y dzierżyć pyszną postawę.. skoro ta sprawa się spełni. iak była wprzódzi. y bych. − „Y ile tylko w moiey mocy. zali nie właśnie z tego ćwiczenia przychodzą? Ich mężowie nawet (uręczam to wam. rozmiłowawszy się bezmiernie w panu Dawanie. wolała radniey ukryć swóy ogień. zali wychodzi na iaw przed oczy ludzkie iako ine sprawy? Czy biała głowa po niey chodzi kulawsza od tego? Czy kto co pozna? To się rozumie. bez tego iżby iey mąż wiedział. y kiedy nikt nic nie widział. Możecie mnimać. Bowiem. abo też bych miała stracić krasę moiey piękności. szkoda hnet się wróci. barzo godney y wieldze szacowney. stała się szkieletem abo radniey kostuchą. odzyskała swoią pulchność y stała się piękną.” Owe dwie panie nie przypominały oney godney paniey z Pampelony. y umrzeć niźli chybić swoiey cześci. nie chcąc przedsię stawić na azard onego drobnego ponkciku. szacunek a miłość. kiedy się rzecz wykona kryiomo. tak zalecanego a nakazowanego przez mężów. będę się strzegła przed tym. którzy lubili rzemięsło miłosne. zali ma być powiedziane. znaiąc przyrodę paniey swoiey. Cheiałbych barzo wiedzieć. Owo nagle. nie mogąc pomścić się inemi brońmi. która zachorzała od cirpienia miłości.nice. aby się dać wygnać y wyszydzić z każdey zacney kompaniey y być pośmichem dla każdego? Nie. abo na tym dworze. powiedam. y zdawać się statecznemi iako Bradamanta abo Marfisa? Y któż byłby tak zuchwały. iey p. iako wprzódzi widywała się świeżą.

barzo często pozierała na swoią panią ubieraiąc ią (która była wielgiey cudności y luba biała głowa). Wiem o iedney cudney y godney paniey. aby przygarnąć gacha a mężowego zdraycę. y barzo dobrze ią ułożyła do takowey posługi. Owóż te panie iednaią sobie swoie panny a niewiasty y przekupią ie piniądzmi. którzy wydzielaią sprawiedliwą cząstkę zysku a targu swoiemu pryncypałowi abo spolnikowi. maiącey służebną. a potem mówiła: . czy paniey a zwierzchniczce oney służebney do smaku była ta mowa y czy ten trzewiczek nie zdał się iey na miarę na iey nóżkę. iżby go pani uczyniła rogalem nie czekaiąc dłużey? Godziłoby się to paniey. podczas gdy te stoią na straży y odprawuią pilne czety: w czym iest niesprawiedliwość . bawiąc w iakieyś potrzebie. iż przyiaciel nie dał im więcey iedno mały kąszczek. y czy późni nie posługiwała się rada tak dobrym instrumentem. gdy iey pani była w kownacie y zażywała wczasu ze swoiem przyiacielem. przytaczaiąc racyie z iedney y z drugiey strony. aby pod tą pokrywką się taili y aby móc zawżdy powiedzieć. by lepiey być od nich wspirane a obsłużone. które wdało się w amory z przyboczną damą iedney wielgiey xiężniczki. iż są tam iako służki takiey a takiey panny. pani. aby mąż ani kto inszy nie zeszedł tych dwoie. sprowadzić go w umówione miesce. tak iż same ledwie że nie maią dosyć dla siebie.przypomaga sobie nią iako swoim soiusznikiem a wiernym druhem. Bowiem. czy na dworze. wymawiaiąc się. którą darzyła swoią przyiaźnią y czyniła iey siła dobrego. Ine bywaią panie. aby przybyć do celu. a potem skłonić ie ku swoiey pomocy. gdybych była tak cudna iako wy. aby pokryć swoie amory y by ich mężowie nie postrzegli się na nich. to iest zawodzić miedzy sobą swoie żale abo też swoim niewiastom a pannom służebnym. iakie ów przyiaciel złoży swoiey paniey a miłey. to iest szczyre złodzieystwo tak im wykradać zapłatę y należną ordynaryę. owo pod tym pozorem pani ma barzo ładny sposób prowadzić swoie praktiki. nie próżnowali. gdyby była przy swoiey paniey. y podsuwaią im swoich miłośników.” Możecie mnimać. którą. w którey był rozmiłowan. ieśli mąż naydzie ich w kownatach swoiey żeny. 207 . które wspomagaią się swoiemi służebnemi. darami a obietnicami: y barzo często niektóre układaią się a kontraktuią z niemi. że gdyby o tę rzecz prawowano się. ieśli maią. za to iż są tak wdzięczne za te trudy czuwania a straże. w czem. czy w iney podróży. ieśli go nie miały. y mnimam. tamte podaią się na nieprzezpieczenstwo y azard: iako wiem o iedney. uprosiła u męża. y wystrychuią tym strychem na dudka one ubogie dziwczęta a niewiasty służebne. co czyniła. gdyby zamieszkiwał tak długo za domem. by go wygonił. tamte zasię trzymaią straż. iakie maią. aby pan mąż nic z nich nie przeznał. y że lepiey by było. ta przyrzekła mu coś na prośby swoiey paniey. iak bądź padnie. nie odwidzaiąc iey! Nie wartżeż on. iż uwiadomi pana. tak iż niekiedy. Wszelako pani ziednała go za pomocą iney ze swoich dworek. bowiem. chociaby nie wiedzieć iakie straże a czety przy niey odprawował. y dopuszczała z sobą do znaczney poufałości. iżby ich chowały y miały za służków. bowiem. połowa abo co namniey trzecia część będzie dla służebney. odprawuiącą iednego dnia czety. wierę. gdy widziała. takoż udzieliła mu podarku. Wszelako naygorsze iest. hnet bych uczyniła toż samo memu mężowi. nalepsze likarstwo. iż ma tak cudną żenę y zostawia ią tak długo samą.Ha! nie iestli to niegodziwiec ów mąż. o czym powiedał. wyśledziwszy y pochwyciwszy dobrą okazyią. aby się starać o nowego służkę. abo.. wiele byłoby do śmiechu y do uradzania. które barzo skwapliwie dotrzymuią paktu a obietnicy y nic im nie odkradaią. Wszelako od tego czasu nie mogła go cirpieć y spamiętała mu to. niźli taką być rayfurką y stać na czetach z zewnątrz kownaty. iż mąż oney paniey przydługo był nieobecny w domu. Bywaią też panie. wierę. iż barzo często panie oszukuią w tym swoie służebne bierąc wszytko za nie. bowiem ia. bowiem. Znałem iedno barzo wielgie xiążę. tylko aby przewąchać sekrety miłości swey miłey y potem snadniey do niey dotrzyć. burgrabia pana męża przydybał ią y sztrofował sielnie za to. iż na trzy odwidziny. y czynią iako oni uczciwi sprzedawcy sklepowi. y dlatego takie panie warte są być dobrze obsłużone. który go zaspokoił.

iż wzięła zgrabnie ów bilecik y nie mieszkaiąc połknęła cały. Pirwsze podżegnięcie pochodziło od paniey iedney. uczyniła hałas y aby go usłyszawszy przycichli y mieli się na baczności. lecz zostawili ią otwartą. iako wiem o iednym. który byłby barzo źle ią potraktował. wszelako nie tym strychem. co iey iuż często okazała. w czym nie obyło się bez obalenia deszczki. stanąć na czetach a nadsłuchiwać pode drzwiami. bowiem aby doyść a wzniść się do duższych stopni. owa mnieysza dama wspomogła ią tak dobrze. iż nazbyt były zaufane w swoich służebnych. które pani nawykła od kilku dni odprawować w łóżku przy świcy. iakie iey świadczyły w iey amorach. gdy owa wielga dama była przychwycona w swoiey kownacie od męża. nastręczyła się sposobność barzo dobra y w porę: bowiem trefunkiem wszedł młody kot do izby. będącey iey nabarziey oddaną. iżby uniknąć więtszego zgorszenia. trzeba wprzód sługiwać mnieyszym. Owo wykazało się. To było dla niey z wielgim zaszczytem. iż ich kształtowała a dresowała przez tak wdzięczne lekcyie a sposoby. y inym również na złe. ieden po drugim. Przez tę piękną okazyią ona dworka y iey kompanionki miały sposób napatrzyć się temu y owemu u swoiey paniey y późniey odsłonić to mężowi. podeźrzewaiąc. która. Wszelako na ten raz zaniechano sprawy. o którey nie myśleli y którey nie przewidzieli. y aby wznieść się tak wysoko. nie życząc go tam zamykać na całą noc. barziey niż przygodziło się iney. iż nie ma iako białe głowy mężate. o którey wiem. aby przyść z niemi do dobrey paszy y wrychle: bowiem umieią tak dobrze swoie rzemięsło. skąd wynikła śmierzć galanta y niesława oney damy. k’czemu tamta dworowała sobie nie bez gracyey. iż to kot weszedł do kownaty y obalił zakładkę. Iak postanowiono. Słyszałem o iedney piękney y godney paniey. Tey iey chciwości. aby nie chybić w obliczu więtszych. iż była w drzwiach dziura dla kota. którzy opuściwszy ią obrócili swoie miłoście a służby ku iney barzo wielgiey damie. y nie zamknęli owey kociey bramki.Dosyć widziałem. aby lepiey ukoloryzować swoią sprawę. która wzięła sobie galanta z nabarziey dzielnych. iż było późno y że czas był każdemu spać. Oto. którą też owa można pani zawżdy iey pamiętała. iż ma być w kownacie iedno tylko łoże. iaką się ma niekiedy do inych osób. która szkodzi barzo często tyleż co nazbyt wielgie poufalstwo. Za czym dwoie miłośników przeraziwszy się zerwali się z łoża i użrzeli przy blasku pochodni a świc. iż wziął raz z kownaty swoiey żeny wszytkie iey dworki y kazał ie dręczyć. konkluduię. którey nie nazwę. trzeba wstępować po mnieyszych. iżby mu wyznały wszytkie niego dziwstwa a usługi. iż teraz. skoro pani się położy. barzo wielgim. y pchnęła przez ona dziurę do kownaty swoiey paniey. gdyby się w tem był obaczył: to była wielga uczynność w służbie. iż to nie było czytanie. położyli się znów. Aby tedy skończyć z naszemi niewiastami. a która miała złość do oney wielgiey: Bóg skarał ią późni za to. Za czym. iako czyniła iedna godna pani we świecie. lecz odkryła snadno. aby wszytko wiedzieć iak nalepiey. w razie gdyby ią ktoś pchnął. nie troskaiąc się o więcey. y umyślili zatkać ią deszczulką. przez to lepiey byli wyuczeni a uieżdżeni. przyszedłszy w służbę oney wielgiey. Wżdy iedna z dworek. umyśliła. za czym mąż się na czymkolwiek spostrzegł. by zostawić przełaz na powrót kotu. iż naychytrzeysze y nabarziey zadufane dudki (rozumiem ich małżonków) wpadną w pułapkę. iako to widzi się we wszytkich sztukach a naukach. na co się zda upór y nieufność. y zgniwana a rozeźlona. widząc. aż dopiro teraz. aby mu dać rozkosz y używanie swoiego wdzięcznego ciałka. iż im zgoła nie zawierzyły. który pomknął się do tego. iżby. 208 . która ią przymykała. Wiem wszelako o wielu białych głowach. tak wykonano. którą znałem: ta miała szczęście być obsługiwana przez trzech dzielnych y dwornych szlachciców. w moiem życiu takowych wydarzeń. było powiedziane y umówione. W czym nie chciała się nigdy zawierzyć żadney ze swoich niewiast y gdy umówiono spotkanie w postronnym mieszkaniu. a zaś iey niewiasty nocować będą w antykamerze. którym nie na dobre to wyszło. będąc w orszaku pewney wielgiey paniey zamężney. iż coś się tu święci. żwawych y wybornych we Francyey. y bez hałasu. za czym uięła go ze swemi kompanionkami y wpakowała. Iakoż usłyszała ciche szepty. co tylko otrzymawszy mały liścik od swego przyiaciela. iż pani iey nie ufa.

strzymuią się ile tylko mogą. wey które umiały barzo dobrze zapobiec swoiey ciąży y rodzeniu. gdy ią odkryto. ieno z podniesioną sielnie do góry. trzeci był szlachcic: ów sparzył się z panną. iż z natury swoiey zrazu są barzo lękliwe y nie śmieią ustąpić tego. trzeba wyznać. o których. Po nieiakim czasie nalazła mimo to zacną partyią y wydała się barzo bogato. wierę. przy zamkniętych drzwiach. wystawiono ią w sali Burbońskiey. iż złośliwy zdrayca żywot hnet by ie w tym oskarżył. ale stręczyły ie drugim. gorszey. która z wielgiem zgorszeniem świata dała si-ę y pozwoliła się zapędzić w ciążę iednemu xiążęciu we świecie. które nie zadowalniały się własnem dobrem. Wżdy nie wszytkie maią tę powściągliwość: ba zamykaiąc oczy na wszytkie rozważania. tak iż. wierę. owo. chociaby miały y nawiętszą chuć pod słońcem. bowiem miała do niego iakowąś sprawę y trza iey było go pozyskać. wżdy nie tak iak on. skoro zbędzie swoiego skarbu. które czyniły tak samo iako ia. AKTYKUŁ DRUGI O MIŁOŚCI PANIEN Za czym. chocia znałem siła takich. którą później zaślubił. co iest iszpańskie przysłowie. Ci. którzy wiedzą. naszego przewodnika w tey rozprawie. mimo iż powiedano. przedsię ieszcze powabną. ile że zacne sukna czyszczą się w Segobiey. iako uczyniła ta. matki. wierę. bez czego ugryzłyby rade z onego smacznego kąska. zohyzdzona. nie byłabych teraz w tey niedoli y nikt nie byłby nic uznał. że to ona sama iey pani rozkazała iey powolną być chuciom onego xiążęcia. nawet bywały z nich barzo szczwane. mimo iż była panną. którzy tą drogą doszli do małżenstwa. iako powiedałem inedy. chocia nadwerężoną. czyniący razem pokazuiących y spektatorów. z których trzech mężczyzn. abo z przymusu. a trzy białe głowy: z tych ieden xiążę. ba. ukazywana palicem od całego świata y traci barzo zacne partyie małżenskie. idąc za porządkiem Bokacyusza. która. abo z wiedzą.Dość o tem powiedałem w rozdziele o rogalach y o mężatych niewiastach. iakie im czynią ich oćcowie. przechodzę do panien. Iakoż zwyczaynie autor komedii gra swoią osobę abo też prolog. która wymyśliła y dała do odegrania oną piękną komedyią nazwaną Ray miłosny. owo na teraz czas iuż poniechać tey materyey. Była na naszym dworze iedna panna. 209 . nie ukrywaiąc się ani nie osłaniaiąc swoiego połogu. drugi był to pan. gdzie nie było ieno sami komedyanci a komedyantki. krewni y ich zwierzchne panie. ieno moią zbyt opieszałą przezorność. y ów grał z iedną wielgą damą z bogatego domu. a to dla ustawnych perswazii a zalecań. z woley abo z podrywki. gdzie naydzie się siła dobrych opowiastek. takową panienkę. z którego małżenstwa wywiodło się barzo godne potomstwo. odpowiedziała ieno: „Cóż miałam robić? Nie trzeba mię ganić za to ani moiey winy. Oto więc. a także z obawy. widywałem w moiem życiu dziwczęta tak w tym chytre a obrotne iako naystarsze niewiasty zamężne. tak iż pani iey odpędziła ią ze swoiego orszaku. wszelako miłował ią barzo. zapląta się im miedzy nogi y zaślubi. o co idzie. abo nieświadom. Grało ią sześć osób. nie ze spuszczoną głową. hnet za to iest osławiona. Bo też widziała ze świata coś więcey niżeli swoią dziedzine y była „rafinada en Secovia” − „czyszczona w Segobiey”. co maią w wielgiey cenie. zagrała ią nie gorzey abo. Znałem siła takich panów y panien. co. gdyby ta uboga dziewczyna była chytra iako iey kompanionki abo ine. możebna. w czym błądzą wieldze. ani świerzbiączki moiego ciała. bowiem taka. wierę. y miał swoią damę. przebiegłe rayfurki.” Kompanionki iey barzo się boczyły na nią za to słowo. zwłaszcza iedną. bowiem gdybych była chytra a szczwana iako nawięcey moich kompanionek. bowiem niesława rozwiązłey dziewczyny iest barzo znaczna y sto razy więcey waży niżeli u niewiasty zamężney abo wdowy. rozumią mnie dobrze. lepiey aniżeli te mężate. z barzo surowemi pogróżkami. nie byłoby się iey to trefiło: bowiem. wielgą także. idą ku temu śmiele. bowiem ta ucieszna dziweczka naparła się grać swoią rolę nie gorzey inych. którym się zawżdy nadarzył iakowyś dudek. bracia.

ile owa iedney paniey. ona nie troska się o to. za czym użaliła się na swego męża. aby mi łąka rodziła tyle pereł a kamieni. ile rodzi kwiatków. wierę. gdy wielgi Alfons. i że w tym wszytkim iedyne zło iest zgorszenie. by ich nie wydały y nie ogłosiły ich amorów. którego nie nazwę. iżby co rok dawała tyle iabłek ze złota. fawority nieiakiego króla. natomiast sztuka trzymania swoiey rzeczy taiemnie y ukrytey ocala wszytko. y swobodzie. 210 . a nawet dla dziwek y kortezan: „Ha. mnimam. wierę. która słysząc. gdy ich trzymali w iassyrze. iż córka iey obawia się gwałtu pirwszych małżenskich pokładzin. Możecie się domyślać z tych słów. w rzeczy. która kazała sobie opowiedzieć biednemu ieńcowi. de tal merced. abych tak w męczeństwie mogła umrzeć za wiarę!” Trzy wielgie panie. które. co też iey przyzwolił. chociabychmy nawet były cysarzowemi całego świata!” Oto mi ucieszne a poczciwe życzenie. tak we dnie. będąc iednego dnia razem ięły się uradzać o różnych życzeniach. Słyszałem raz iedną pannę. za taką usługę.” One damy nie są podobne iedney paniey iszpańskiey (żywot iey opisany iest we chronikach Iszpaniey). która. aż umiraią z tego. król Haragoniey. gdy miała iść k’temu. które nie umieią sobie radzić y przypomagać.” Druga: „Chciałabych. do którego żadne ine się nie umyło. czyli ta panna zawżdy ieno odmawiała godzinki w kościele Maryackim. iż pokładała cześć swoią w swoim przodku y że. iaką mam zwyczaynie przy sobie. słyszałam od marynarzy. señora madre. mnimaiąc. odbywał swóy wiazd do Saragossy. kiedy będę na zachodzie. y że to są głupie y niegodne żyć na świecie. wszelako pragnęłabych. Aż panna: „Tak. iakom powiedał uprzednio. Wpadło iey na myśl zapytać go. która powiedała. co czynili białym głowam: „Ha! pani miłościwa (rzecze) tyle im czynią tę rzecz. iakie uczyniła iedna pani w ubiegłym czasie. abychmy mogły przenieść tam całe nasze mienie skryptem bankowym y abychmy się tam nalazły. którzy wiele podróżowali. nie żałowała sobie w czyrpaniu rozkoszek. Gdy król zgodził się ią wysłuchać. którego dziuple by mi przyniosły tyle. które chcą wieść taki żywot. Takie panie są często niewolnicami swoich panien.” Dobrzy tłumaczowie będą umieli snadnie wyłożyć tę allegoryią y odgadnąć ią bez moiey pomocy. aby moią dziuplę nawiedzało więcey gołębi iako iey. który tryksał się z nią po trzydzieści dwa razy. z których iedna niezamężna. wedle oney bussoli. zażądała mówić z nim na osobności. aby ią wydać za mąż do Iszpaniey. aby wieść ono życie kortezańskie. iż te. radosne a szczęśliwe. aby iey to lepiey dać poznać. Owo ieden z iey naypoufalszych przyiacieli rzekł iey pewnego dnia.” − „Dałby tedy Bóg (odparła pani). aż panna: „Bezo las manas. Takoż podoba mi się życzenie. nigdzie by nie mogły czuć się lepiey niźli tam. Iedna rzekła: „Chciałabym mieć takową iabłoń. która iednego dnia. iż to nie iest nic y że nie będzie ią boleć. służąc za konfidentki swoim paniom a zwierzchniczkom.” Zasię trzecia. pani matko. que bien la tomare yo por mi” − „Szczyrze dziękuię. która była panną: „Chciałabych mieć gołębnik. iaka w niem była dla wszytkich osób. ieśli głupie robią sobie z tym skrupuły. Iakoż. y często iey doświadczyłam. iż opowiedano cuda o mieście Wenecyey y osobnościach. wszytkie cirpienia a zło. iż dziwił się iey barzo. iż podróż ku wschodu iest barzo ucieszna y luba. wydartemu z ręki Turków.Słyszałem y powiedano mi o wielu pannach. y że z szczyrego serca chciałaby być na iey miescu. przyszła rzucić się przed nim na kolana y żądać sprawiedliwości. lękaiąc się. iż była mowa. iż to iest wielgą mózgowczość u panien. zaczęła ią napominać a przedkładać.” Słyszałem o iedney pannie barzo wysokiego rodu. Iną mi nazwano. Iedna dama iszpańska. ile daie pospolitych owoców. która tak lubiła wschód. móy Boże! (rzekła do iedney ze swoich kompanionek) oby Bóg dał. rade były y same posmakować ich kąsków. za czym ów były ieniec opowiedał iey siła y wszelakich rodzaiów okrucieństwa. trefnuiąc. aby poiachać prosto ku wschodu. iakie czynili iemu y inym biednym krześciianom. iż miała żeglować ku zachodowi (bowiem Iszpania leży na zachodzie). z którą wszelako sama sobie sumniennie dam rady. wszelako wspomogę się.

iak patyk do brzucha y tak mię nim szturchał. którą znałem. iako kto woli. Na co mąż odpowiedział. iako niewinna. gdy mąż chciał iey dosiąść. to szczyra prawda. czy to prawda y czy niewzięła moiey rzeczy y nie włożyła własną dłonią do swoiey. by iey powiedzieć. ieno. sztywną a kończystą. zaczęła przedstawiać dziką y barzo oporną takowey ieździe. zdaię się na nią. która nazaiutrz po zaślubinach opowiedała niektórym swoim kompanionkom przygodę ubiegłey nocy: „Iak to (powiedała). aby to uzyskać. tak iż ona słysząc te słodkie pokusy użyczyła im dość łagodnie ucha. która iuż była gotowa.iak w nocy. moia miła. Wszelako mąż powziął myśl. y rozkazał. które ze złożonemi rękami błagała swoich mężów y inych samców. iż źle czyni. Chodzi tu o iedną barzo wielgą damę. iż nikt nie będzie śmiał nam przyganić. y tak srogiego w gonitwie do pirzścienia. Ba! wtedyż wzięłam mu go y włożyłam go do dziury. zgoła nawet nagabywał ią mocno.” Iak bądź. skoro była iego żeną. lękaiąc się tego wielgiego. życzyłaby mieć cały tuzin. wszelako nie każdy iest podobien onemu iszpańskiemu szlachcicowi. którzy tak udaią zuchów a rycerzów y obiecuią cuda y złote góry. niewiele ieszcze znaiąc świata. toćże będziesz tak wielgim a ia tak wielgą. który tak okazował rozgorzałego miłośnika y dzielnego. pany sędzię (rzekła dziweczka). przedsię któż by nie był tego uczynił? Bowiem skoro mnie położył y podkasał. wbrew przyrodzie wszytkich inych (powieda chronika). wżdy trzeba iey się zadowalniać tą niewielą przyboru. aż nazaiutrz ona iuż nie miała trwogi y nie zadowalniaiąc się małym zażądała. nie daiąc iey wytchnienia ani folgi y odpoczynku. wszelako pani. która na początku y z pirwszego wieczora zaślubin. wżdy od pirwszego razu nie chciała mu ustąpić. barzo cudną y dla tego sielnie pożądaną od wielu. Wiele więtsza prostaczka była ina panna. przy czym dziwił się sielnie (tak powiedał) wielgiey gorącości a potędze tego człowieka y zbytniemu chłodowi a strzemięźliwości tey żeny. tak uczyniła iedna. całego kramu uczynił ieno cztyry razy. owo. Król posłał hnet po męża y dowiedział się. iż skoro weźmie swóy wielgi puginał.” − „Ha. tak odparł: „Panowie. od samego początku. na wieki nie do naprawienia dla ciebie y dla mnie!” − „Ha! ale. Owo iednego dnia pewien barzo wielgi xiążę prawił iey o miłości. zali ma to uczynić. czy podawała się być taką. prostaczkach iako ta abo też barzo chytrych. a iedno ieszcze dla dam: a ieszcze miedzy temi czterma więtsze czynił wytchnienia. że mię przebiie y dziurę mi zrobi. którym iey zagroził. gdy iego przesłuchano w tey sprawie. insza to będzie zabawa y dopiroż przyczyna do krzyku. co się im przynależy. to ieno tyle? Toćżę słyszałam od niektórych pomiedzy wami y od inych niewiast. iż w rzeczy tak się działo. z poczciwego domu. iż nie ma iey tknąć iak ieno sześć razy. w czym tamten nie myślał. niech ini osądzą. y od mężczyzn. która zaczęła wreszcie nabierać serca y w głowie 211 . która iuż posmakowała tego wprzódzi. świeżo y młodo zaślubiona. za czym ona. Jezu! cóż ty chcesz uczynić y o co mnie się radzisz? O haniebny postępek. Zdaię się w tym na uczone wykładacze. y trapią się. iaki ma na sobie. abo też chytrą a podstępną. odkryła wszytko swoiemu mężowi y zapytała go o radę. gdzie iest ów wielgi. kiedy tamci daią inym to. towarzyszki moie. iż bałam się. iako to biega się zwyczaynie trzy do pirzścienia. pozwoliła hnet sobie wszytko uczynić.” Mnimacie. ten człowiek (mówiąc o swoim mężu). iż gach użył iey przemocą. a owo co? Na moią cześć. Nie była podobna tey damie iedna panna. którym iey zagroził poprzedniego wieczora. panie a mężu (odparła pani). przytknął mi swoią rzecz. iż nie ma go wcale y że ieno sobie dworował. Aż ona: „A godziż to się tak sobie dworować z biedney y głupiutkiey dziewczyny?” Nie wiem. czy należy mienić oną dziewczynę głupią a prostaczką. niżeli wczoray czyniono na wielgim balu. Mąż odparł iey wraz: „Nizacz nie. przyrzekaiąc iey barzo piękne y wielgie godności z zaszczytami y bogactwami dla niey y iey męża. Rzeknę wam dwie powiastki o dwóch niewiastach zamężnych. iż skoro się użalała na tak mało.” Czy owa dziweczka była tak głupia. Za czym zebrała się Rada Królewska dla tey sprawy y król orzekł. Oto iako one dworuią sobie ze swoich mężów. mąż nie chciał przyzwolić. która uskarżała się przed sądem.

nie bez wielgiego udręczenia dla siebie. który podczas zabawiał się rozmową z iną damą. gdy iey mąż silił się a znoił. Słyszałem w Iszpaniey o iedney pannie. która ociekała na wsze strony. iż zbędzie się go ze wszytkim. abo same z się podeźrzewały y przedstawiały sobie ów wielgi moment rozkoszy. oprócz (powiedała) „que no era buen contador aritmetico. bien es razon que seays martyr. Wspomnimy ieszcze y iną.. Matusia mnie wydali”. aż ta mu wdzięcznie odrzekła: „Ile tylko żądacie. nie chciała stracić tey okazyey y podięła ią z onym xiążęciem y z inemi ieszcze. mas pues que io tomo la paciencia. Panie.. Wreszcie szlachcic włożył iey swoią ostrogę abo. którey ów xiążę barzo to zganił y pouczył. która nazaiutrz po weselu opowiedaiąc o cnotach swoiego małżonka wymieniła ich mnogo. w nieprzezpieczeństwie żywota. Owa dama była taka prostaczka. skoro ia iestem dziewicą. które są barziey chytre a szczwane iako te. tak zaskoczony. Ina była Iszpanka. Trzebaż mi ieszcze przyczynić ona wsioską opowiastkę. y nie bez wielgich boleści. ile ie ceni. iakoż tamten dosyć sam był za nią ukarany. przez odwet tamtemu. pues que io soy virgen.” Możecie mnimać. o którey słyszałem: tey iednego dnia godny szlachcic oświadczał się ze swoiemi służby. trefunkiem nadszedł na to iey miłośnik z dziewczyńskich czasów. iż po takiey odpowiedzi ów dworny mąż musiał być barzo zaskoczony y drapać się po głowie. gdy iey mąż przypuścił pirwszy szturm y spoczął sobie nieco (nie wszelako. powiedaiąc to słowo prosto z mosta. gdy każdy wedle obyczaiu był na czetach a podsłyszkach. z bębenki a flety. cofa swóy przybór z taką nagłością. w miarę iak iey kupuiący dawali. panie. abo dowiedziały się od inych. iak ina. bien la podeys tomar” − .” Oto dziwczęta y niewiasty barzo proste y drugie im równe (bowiem trefia się ich dosyć). wżdy za tę cenę biercie. siła panien ma przyczynę dworować sobie oney nocy. kto ią wiedział od onego wielgiego xiążęeia y od oney paniey. ona zaś wzięła go y ściskaiąc barzo ciasno. który mnimaią być barzo znacznym a trwałym. pytano iey. Prostactwo było tu równie dobre iako ona żałość czasu minionego. y obracaiąc się ku mężowi rzekła doń: „Móy mężu.” − „Dobrze to wam płuży − odparła − iżeście rzekli to grzeczne słowo: za mniey bych wam nie dała. iaki miała na palicu. na przydatek. rozdarł go sobie od iednego do drugiego końca tak srodze. gdy im ie ktoś uczyni. zali życzyłaby ieszcze. na którego zakrzyknąwszy tak go zagadnęła: „Byway. iż natknąwszy się na ostrze dyamentu. Pietrusiu! (bowiem tak nazywał się ów galan) Iuż mi nie będziesz tego czynił.. bowiem nie iest z namniey uciesznych: kiedy iedną dziewczynę kmiecą prowadzono do ślubu do kościoła.Señor.” Owa. przedsię skoro ia zachowuię cirpliwość.. która w pirwszą noc po ślubie. iako. zwłaszcza ieśli wprzódzi wiedziały. mamż go przyiąć. aby wyszczyrbić iey fortycę. ieno zaczął śmiać się mocno. że zaś wciąż uwyższała cenę.. Panna zacnego rodu y z dobrego domu (którą znałem y słyszałem iey ozwanie się) w wieczór po swoim ślubie. iako dla oney piękney darowizny. wybiegł drzwiami dosyć spiesznie. wierę. w piękney ceremoniey. Słyszałem tę opowieść od kogoś. 212 . dworowała sobie sielnie z męża. tak dla prostactwa niebożątka swoiey połówki. zaczęła się śmiać y rzekła mu: . dosyć w pobliżu męża. aby spać). porque no sabia multiplicar” − „iż nie iest mocny w liczeniu arithmeticznym. rzekł ieden z nich: „Dostaniesz tyle y ieszcze będziesz zi. słuszna to. niechaiąc swoiego głupiego prostactwa. Przedsię mąż nie pogonił za nim. zapytał iey. iż w takich rzeczach nie lza się nigdy pytać męża y że są ieszcze ini raycy na dworze. byway. swóy instrument do rąk. aby mu uczynić iaką zniewagę z tey przyczyny. bowiem nie umie mnożyć”. wierę. abo więcey. co to iest. iaki mi piękny podarek ochwiaruie ów rycerz. polewaiąc kownatę krwią. popatrz. skoro zaszliśmy do wsi: piękna młoda dziewucha przyniosła brzemię drzewa na targ. który dworował sobie ze swey żeny. iżeś iest męczennikiem. nie będące podobne do bezliku inych chodzących po świecie. powiedz?” Bidny szlachcic.oleiu. y tamte nie pytaią o radę swoich mężów ani też nie ukazuią im takich podarków. czyściey mówiąc. y wy możecie zdzierżyć.. iż mnimał.

czy ie odziewał tym samym. gdy chciała być dobrze odziana. skoro oczy spełniły dobrze ową służbę. bowiem nie ma wątpienia. tak iż nie było pani ani panny. piękną. Znałem iedną pannę z poczciwego domu. którey by nie odziewał. wszelako nie męża. y kiedy patrzył nań przechodzącego. aby się dać całować. a także dla miłości ich wydworney maniery. szczęśliwa. Owo dlaczego powieda przyśpiwka iszpańska. powiedał ieno: „Możebnaż to. ini nie. które.” Wey miał to samo imię co ów xiążę y był barzo biegłym krawcem y szacowanym na dworze. kształtem co swoią panią. Nie wiem. iż łatwo podaią ie w osławę. lecz ieno xiążętom a panom możnym. wierę. luego que es casada. wszelako przystała do niektórych. iak tylko można być. Ine zasię nie szukaią takich y uchodzą sielnie przed nimi z przyczyny ich reputacyey. pomagaiąc im we wstawaniu. iako znałem takich. iako powieda stare francuskie przysłowie: Wżdy gdy iey nie zaspokoi. trzebaż. Znałem iedną pannę we świecie. to znaczy. widząc w nich mnogo pięknych rzeczy. aby poiąć żenę. nie mieli pokuszenia y aby wiele z onych panien nie czyniło tego z umysłu. odiąwszy moią wielgość na stronę. która. która takiego napotka a przyhołubi. „que el primero pensamiento de la muger. iż to był mózgowczy a ucieszny błazenek. iako się to widywało.Owe panny. miawszy pacholika w wieku czternastu lat y uczyniwszy zeń swoiego trefnisia a błazenka. przewyższa mnie w czym inym. y barzo często przed ludźmi. rozdziewaiąc ie.mogą łacno przyprawić o strapienie swoich ubogich mężów y wzbudzić w nich podeźrzenie. nie mogąc długo strzymać swoiey krewkości. których liczba wszelako iest skąpa. aby temu wszytkiemu zapobiec. aby y ine członki ciała też wypełniły swoią. zali przestąpił tę granicę. z którego trzeba wyciągnąć wszytko aż do kości. będąc wielgiemi samochwalcami. którzy to im świadczyli. wymawiaiąc wszytko rzeczeniem. Za czym. które w tym nie czyniły żadney przeszkody ani skrupułu). któremu te amory a konfidencye pozostały nie znane aż do czasu gdy ią opuścił. kilo by się chciało. miedzy którymi iedni są urodni. te radniey widzą szlachciców statecznych a diskretnych. iako nadziwam się wywieść inedy. indziey szuka racii swoiey. mało taiącemi y srogiemi pyskaczami. w onych igrach a błaznowaniach nie czyniła by iakiey przeszkody. dotykać a macać od niego. która uczyniła pokoiowca swego spólnikiem możnego xiążęcia. temu nie omieszka ona przyprawić rogów. bowiem. wybierała (bogday niektóre) swoich pokoiowców. Bywaią takie panny. iż 213 . ani też ostatni tego dokonali. es de embiudarse’’ − „pirwsze pomyślenie białey głowy mężatey iest myśl. ludziom barzo sposobnym do tego. hnet go zagładzi. tak owo. w układaniu do snu. nie iest możebna. oddaią się snadnie. chociaby nawet był niektóry y czysty mydłek. aby się uczynić wdową. przedsię nie krzywdowały w tem sobie. rozzuwaiąc y podaiąc im koszulę (iako widywałem siła panien na dworze y indziey. Nie wiem. wżdy ów pokoiowiec szedł w tym na równi z nim: umiała też go dobrze wybrać. y nie trzeba o to długo prosić cnych pokoiowców: bowiem. tak iż w łożu abo też przy tey robocie nikt by nie uświadczył żadney różnicy. ile można. owo dlatego nie patrzył krzywiey na onego pokoiowca. aby ie nadwerężyć. aby ten człowiek był moim współmiłośnikiem? Wierę tak. bowiem wszytko iest w nich piękne a wyborne. ba owszeyki rady go widział. To pewna. tak przez swoie łaski y podarki. y trzeba go oszczędzać. iak gdyby to była biała głowa. obuwaiąc. wszelako to wiem. który ią sobie trzymał y który mnimał sam być szczęśliwcem a posiadaczem. zgoła ów sługa w wielu pięknościach przewyższał owego xiążęcia. iżby oni. iż kto się nie wytęża y tchu z siebie ostatniego nie wyprze obrabiaiąc swoią żenę. bowiem był barzo urodny y barzo wdzięczney postawy. iż nie są pirwsi. Ba. którzy zgłębili ich dno swoią kotwicą. y iest to stare przysłowie: że nie trzeba dobywać ze swego miłośnika tyle. mówiące tak k’rzeczy niebawem po ślubie. tak poufale. iż z tego umiera. iż gdy biała głowa wyciąga wszytko co może z mężczyzny. .” Ta przyśpiwka nie u wszytkich się schodzi.

warta była inego ogiera. aby ustrzec ią od ciąży. owo.późni. iż przespał się z iedną (patrzcie mi obwiesia!). aby mogły uchodzić za panny a prawice iak wprzódzi: które przytoczyłem w rozprawie o rogalach. Wierę. obie panny. zwróciła się do tego. owo ta pani była barzo chorowita y często miała sprawę z medykami a aptekarzami. frybrom y inym. y że z tey panienki będzie kiedyś tęga wycirucha.. z których krew się wysącza y broczy. Ten pod osłoną. który był u ich oćca. którzy daią im zioła chroniące ie barzo dobrze od zastąpienia. która wprzódzi była dworką nieboszczki królowey Nawarry. sztuka po sztuce. y znowu zamężna. z nawiętszych. aby uciszyć zgorszenie. nie telko swoie tańce oćczyste. Był żołnirzem w gwardyey pana Stroca.ewskiey. o którym powiedał mi dawnego czasu ieden empiryk. sporządziwszy iey iakowyś odwar. Patrzałem przez rok na ową pannę. iż sam wielgi król byłby się nią barzo godnie zadowolnił. iż zapaliła swoią hubkę od tey pierwszey głowienki tak dobrze. iż dwie miedzy inemi zapadły na frybrę kwartanę. iżby ie pielęgnował. Znałem równie ieden dom we świecie. a potem wydała się grzecznie za mąż. pielęgnował ie swoiemi ziołmi a likami swego wyrobu. Pomyślcie. 214 . Co za biegły lekarz! bowiem tacy daią owym pannom likarstwa. Tey zdarzyło się przypadkiem lub z umysłu zayść w ciążę. za czym przyzwano aptekarza. co iest z wielgą radością dla oboyga. owo bywaią w tem tak doświadczeni mistrzowie. abo też. Zda mi się to likarstwo dobre a wszechmogące. wszelako nie omiszkały dobrze wydać się za mąż. bowiem tego dziewczęta obawiaią się nabarziey. y iak ią dano za prawicę. spędził iey płód (który miał iuż sześć miesięcy). iż nie chybiła iey nigdy na przyszłość w iey więtszych pożarach a silnieyszych ogniach. iako to słyszałem o iedney pannie. z czego przylgnęło do ni