You are on page 1of 100

I

S
S
N

1
6
4
1
-
1
0
2
1
i
n
d
e
x

3
6
1
5
6
9
E
u
r
o
p
a

4
,
5

E
U
R

U
S
A

5

U
S
D
9
7
7
1
6
4
1
1
0
2
0
8
8
0
9
Nr 5(43)/2008 - dwumiesicznik - www.obywateI.org.pI - cena 8 zI (w tym 0%VA7)
O8LIC7A
POLSKI
LI8RALN1
WANGLIA kONSUMPC1ONI7MU
8ROMY SI 87 kOMPLkSW!
MIGRAC1A POWRO7W NI 8D7I
2 lmy DVD
GRATIS!
Suchaj co dwa tygodnie w soboty
w godzinach 15-18 w Studenckim Radiu ak:
w odzi i okolicach na

88.8
MHz
przez Internet: www.zak.lodz.pl
lub z plikw MP3 (podcast) na stronie internetowej:
www.czy-masz-swiadomosc.oai.pl
Projekt jest realizowany dziki wsparciu udzielonym przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych.
Projekt jest realizowany dziki wsparciu Unii Europejskiej. Za tre niniejszego dokumentu odpowiada Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom, pogldy w nim wyraane nie odzwierciedlaj
w adnym razie ocjalnego stanowiska Unii Europejskiej.
Audycja radiowa
dla wymagajcych sychaczy...
suchaj
myl
dziaaj
Obywatelskie
Konfrontacje
Filmowe
Miasto w ruchu
Brand New World
Bitwa o gr w. Anny
1980 Solidarno 1990
Obywatel poeta
My karmimy wiat
d, 17 padziernika 2008
www. OKF. OAI. pl
WSHE, ul. Sterlinga 26, sala K-312, godz. 9-20. Wstp wolny.
Organizatorzy:
Magazyn Obywatel, Koo Politologiczne Wyszej Szkoy Humanistyczno-Ekonomicznej w odzi
Te
filmy
prowokuj
do
dyskusji
Wsparcie udzielone przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych
16-22
Wrzenia
patronat medialny
Bdziemy yli od 9 do 36 miesicy
duej, jeeli poprawimy jako
powietrza w naszych miastach.
Transport powoduje najwicej
zanieczyszcze.
Aby je zmniejszy, korzystaj
z komunikacji zbiorowej.
Jed rowerem. Chod pieszo.
Czyste powietrze dla wszystkich

Czyby Balcerowicz mia
racj? Na poparcie tej tezy
istniej mocne argumenty:
liczba posiadaczy skuterw
i motocykli wzrosa o 16%,
a wiejskich rodzin posiada-
jcych DVD o blisko 60%.
C, Polska bywaa ju
sm potg gospodarcz
wiatai podobno niekt-
rzy naprawd w to wierzyli.
AudiAtur et AlterA pArs
(NiechAj drugA stroNA te zostANie
wysuchANA)
Jakakolwiek prba powanej dyskusji na temat
uregulowania roli mediw w dzisiejszej Polsce ko-
czya si zarzutami ze strony prywatnych koncernw
medialnych o ch dawienia wolnoci sowa.
ewANgeliA KoNsumpcjoNizmu
W 1930 roku Kellogg Company, jeden z najwikszych
wiatowych producentw patkw niadaniowych,
ogosi, e wszyscy spord niemal 1500 pracownikw
zatrudnionych w jego zakadach przejd na szeciogo-
dzinny dzie pracy.
spis treci
oblicza polski liberalnej Micha Sobczyk 6
Bromy si bez kompleksw 9
z Januszem Wojciechowskim rozmawia Micha Sobczyk
Mamy ostatni szans, eby obroni wizerunek kraju wolnego
od upraw rolin modyfkowanych genetycznie pniej ju nic
nie bdzie mona zrobi.
Audiatur et altera pars 14
(Niechaj druga strona te zostanie wysuchana)
Marcin Domagaa
mier jak tabliczka czekolady 17
Magdalena Pruszewicz
Ubabranemu w kremie cza-cza, mieszance karaibskiej czy
sambie (policji trudno to ustali) i wasnej krwi czowiekowi
pozwala si wykrwawi na pododze, zajmujc si oczyszcza-
niem maszyny i wymylaniem wiarygodnej wersji wydarze, tak
by zakad nie ucierpia.
Kadego kocha si inaczej Justyna Baraska 22
Maestwo, ktre adoptuje dziecko, utworzy rodzinny dom
dziecka albo rodzin zastpcz, musi si zastanowi nad sob.
porady cenniejsze ni zoto Micha Stpie 28
Znajomo prawa bardzo pomaga w yciu, jego nieznajomo
szkodzi. Czy szary obywatel, nie dysponujcy du gotwk,
moe liczy na jak pomoc?
policja i obywatele osobno czy razem? 31
Bartosz Wieczorek
Community Policing to bliska wsppraca policji z czonkami
lokalnej spoecznoci, partnerstwo w celu poprawy jakoci
ycia w ssiedztwie, osiedlu, gminie. Policjant wsppracuje z
mieszkacami w rozpoznawaniu i rozwizywaniu problemw.
rzeczpospolita obcych Arkadiusz Karwacki 36
Aktywno konsumpcyjna trwale i skrajnie ubogich skada si z
permanentnych prb przetrwania oraz z trudnych do zaakcep-
towania wyrzecze na drodze ku lepszej przyszoci.
minimalny dochd gwarantowany 41
idea, problemy, rozwizania Marcin Janasik
Nawet jeli uwaasz, e jeste mdrzejszy, sprytniejszy i lepszy
od swoich konkurentw na rynku pracy, pamitaj, e to jak ze
zdrowiem nawet najlepszemu sportowcowi moe zdarzy si
wypadek lub kontuzja. Zy kredyt, wredny szef, wrogie prze-
jcie caej frmy czy nie lepiej opaci innym i sobie swoiste
ubezpieczenie od nieszczliwych wypadkw yciowych?
ruszylimy lawin 45
z Andrzejem Bulcem rozmawia Micha Sobczyk
energia na kartki? Wojciech Makowski 50
Wszyscy maj karty patnicze umoliwiajce dostp do konta
zarwno w zotwkach czy euro, jak i w wglu. Brzmi jak science
fction? W Wielkiej Brytanii to jeden z najpowaniej traktowanych
pomysw na przygotowanie gospodarki do czasw drogiej energii.
oblicza polski liberalnej
nr 5 (43) /2008
77
14
6
b

D
p
l
a
n
e
t
b
n
d

K
a
u
s
t
a
v

B
h
a
t
t
a
c
h
a
r
y
a
b
a

r
i
c
K

h
a
r
r
i
s
4
Teoria w prakTyce:

ziarnko do ziarnka 53
Karioka Blumenfeld
Tak powstaa Kiva: strona internetowa, ktra umoliwia
prywatnym osobom poyczanie pienidzy wybranym drobnym
przedsibiorcom (fryzjerom, handlarzom, rzemielnikom itp.)
z najbiedniejszych krajw wiata.
po-wrotw nie bdzie? Jacek Redzimski 54
rne oblicza emigracji 57
fotoreporta Jakuba Kpiskiego
Punktem wyjcia byo znalezienie ludzi, ktrzy wybijaj si z tu-
mu: prac, zainteresowaniami lub tym, kim s. Nie daj si wpisa
w stereotyp Polaka ignoranta, dresiarza, cwaniaka czy nieroba.
chwila oddechu
Kto czyta, nie bdzi 64
z dr. hab. Grzegorzem Leszczyskim
rozmawia Wioleta Bernacka
Jeli w zakoczeniu bajki wilk si nawraca i wesoo taczy z Czer-
wonym Kapturkiem, obiecujc, e na wieki zostanie jaroszem,
napicie czytelnicze ulega unicestwieniu. Usuwamy z ksiek silne
emocje, a pniej dziwimy si, e dzieci nie chc czyta...
miasto-ogrd idea z przeszoci dla przyszoci 68
Andrzej Pieczyrak
Rosnca zamono oraz demokratyzacja ycia publicznego spra-
wiy, e wadze miejskie musz si liczy z gosem ludzi, ktrzy nie
chc mieszka wrd zadymionych ulic betonowej dungli.
zrb miasto na zielono 71
Krzysztof Woodko, Wioleta Bernacka
zielona partyzantka miejska Florence Clombe 74
Uzbrojeni w opaty i konewki, prbuj wywoywa lokalne
powstania przeciwko zbyt maej iloci zieleni w przestrzeni
publicznej.
encyklopedia wyrae makabrycznych 76
Paplo Maruda
I oto nagle jaki mierdzcy skunks mie twierdzi, e za
komuny kapowa do SB. Jasne, e wpadasz w sza, bo wszak
niewinny jak dziecica za.
ironezje Tadeusz Buraczewski 76
Jak dobrze satyrykiem by!
Z grubej rury
ewangelia Konsumpcjonizmu Jefrey Kaplan 77
Z polski rodem:

wadysaw Korniowicz 83
ksidz, sup w sutannie ywego ognia
Rafa tocha
Na spotkaniach Kka mona byo spotka jednoczenie
zarwno Ludwika Winteroka, w latach 30. redaktora Robot-
nika centralnego dziennika Polskiej Partii Socjalistycznej,
jak i Jana Mosdorfa, w latach 1926-1934 przewodniczcego
Modziey Wszechpolskiej.
po-wrotw Nie Bdzie?
Wyjazd oznacza dla emigrujcych marginalizacj w kraju pocho-
dzenia. Chodzi o utrat tego, co zwie si kapitaem spoecznym,
czyli sieci znajomoci, powiza, wiedzy o rodowisku, w ktrym
si yje, przynalenoci grupowych itp.
ruszylimy lAwiN
wywiad Z andrZejem bulcem
Wikszo stanowili
robotnicy, gwnie mo-
dzi, bo praca w stoczni
jest cika, wyniszczajca.
Na og s to ludzie bar-
dzo dobrze wyksztaceni,
wysokiej klasy fachowcy,
nawet jeli s robotnika-
mi. W 1968 r. trjmiejscy
robotnicy, jako chyba
jedyni w Polsce, przyszli
na politechnik i poparli
studentw. Przecie na
tych uczelniach studiowa-
y dzieci robotnikw!
zrB miAsto NA zieloNo
Gdy rozpoczto akcj Nasz Kawaek Zieleni inicjatywa
rozkosznie nielegalna, przyczyo si ponad sto osb.
Szpetny kawaek ziemi zmieni si w park. Teraz mieszka-
cy walcz o jego legalizacj.
54
45
71
b
n
a

D
e
h
u
B


2
0
0
5

M
s
Z
,

f
o
t
.

G
.

n
a
w
r
o
c
K
i


w
w
w
.
G
p
o
.
B
l
o
x
.
p
l
5
recenZja: wadza ludu na serio 87
Bartomiej Grubich
Koncepcja komrki planujcej nie jest lewicowa ani prawico-
wa, liberalna ani socjalna. Jest demokratyczna czy po prostu
ludzka, poniewa stanowi narzdzie, ktre moe by wykorzy-
stane tak, jak zechc sami czonkowie spoeczestwa.
recenZja: opowie o prawdziwych nie-polakach 90
Krzysztof Woodko
Prof. Legutko ze szczegln nieufnoci, by nie powiedzie z
nut lekcewaenia, odnosi si do kwestii socjalnych, do ekono-
micznych rde napi spoecznych w PRL i klasy robotniczej,
nazwanej wprost komunistycznymi robolami.
FelieTony
poytki z lenistwa Joanna Duda-Gwiazda 93
Moim zdaniem wiat nigdzie nie pdzi, tkwi beznadziejnie
w miejscu i tylko coraz szybciej wiruje wok osi pienidzy.
To taki rodzaj centryfugi, ktra odwirowuje mietank dla
bogaczy.
znak zorro: dziesi na dziesi 94
Anna Mieszczanek
Dobrze, panowie premierzy, prezydenci i inni wani. Nie
jestecie winiami. Wreszcie si staracie. Tak powinno by. Wic
ju si wicej nie kcie, bo to nikomu na dobre nie wychodzi.
Zrozumiano?
tak przemija chwaa... Jacek Zychowicz 95
Tak zwani pampersi na swj uytek musieli zachwyca si zu-
penie odmienn cho wtpliwe, czy lepsz literatur. Nic
dziwnego, e wiar, ktrej im samym brakowao, nie zdoali
zarazi publicznoci.
Dwumiesicznik Magazyn Obywatel
Rada Honorowa:
Jadwiga chmielowska, prof. Mieczysaw chory,
piotr ciompa, prof. leszek Gilejko, andrzej Gwiazda,
dr Zbigniew haat, Bogusaw Kaczmarek,
Marek Kryda, Bernard Margueritte, Mariusz Muskat,
Zofa romaszewska, dr Zbigniew romaszewski,
dr adam sandauer, dr pawe soroka,
Krzysztof wyszkowski, Marian Zagrny, Jerzy Zalewski
Redakcja:

rafa Grski, remigiusz okraska (redaktor naczelny)
Micha sobczyk (zastpca red. naczelnego), szymon surmacz
Stali wsppracownicy:
dr Karolina Bielenin, piotr Bielski, agata Brzyzka,
Joanna Duda-Gwiazda, Maciej Krzysztofczyk,
dr hab. rafa tocha, dr sebastian Makowski, Konrad Malec,
anna Mieszczanek, leszek nowakowski, lech l. przychodzki,
Marcin skoczek, olaf swolkie, dr Jarosaw tomasiewicz,
Karol trammer, Bartosz wieczorek, Krzysztof woodko,
Marta Zamorska, dr andrzej Zybaa, dr Jacek Zychowicz
Kolektyw:

Zbigniew Bednarek, wioleta Bernacka, Justyna Bibel,
Karioka Blumenfeld, Katarzyna Dbkowska,
Magdalena Doliwa-Grska, agnieszka Grczyska,
piotr Jdrzejko, Maciej Kronenberg, Micha stpie,
agnieszka surmacz, Jarosaw szczepanowski, piotr widerek,
stanisaw wigo, Micha wenski, Micha woowski
Adres redakcji:
obywatel
ul. wickowskiego 33/127, 90-734 d
tel./faks: /042/ 630 17 49
propozycje tekstw: redakcja@obywatel.org.pl
reklama, kolporta: biuro@obywatel.org.pl
Skad i opracowanie graficzne: studio@obywatel.org.pl
internet: www.obywatel.org.pl
w caej polsce Magazyn obywatelmona kupi w sieciach
salonw prasowych empik, ruch, inmedio, relay.
wybrane teksty Magazynu obywatel
s dostpne na stronach onetKiosku
(http://kiosk.onet.pl).
redakcja zastrzega sobie prawo skracania, zmian stylistycznych
i opatrywania nowymi tytuami materiaw nadesanych
do druku. Materiaw niezamwionych nie zwracamy.
nie wszystkie publikowane teksty odzwierciedlaj pogldy
redakcji i staych wsppracownikw. przedruk materiaw
z obywateladozwolony wycznie po uzyskaniu pisemnej
zgody redakcji, a take pod warunkiem umieszczenia pod danym
artykuem informacji, e jest on przedrukiem z dwumiesicznika
obywatel(z podaniem konkretnego numeru pisma),
zamieszczenia adresu naszej strony internetowej
(www.obywatel.org.pl) oraz przesania na adres redakcji 2 egz.
gazety z przedrukowanym tekstem.
numer dofnansowany w ramach programu promocja czytelnictwa
ogoszonego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa narodowego
nic miesznego...
m
a
g
a
z
y
n

O
B
y
W
a
T
E
L

T
W
O
r
z
O
n
y

j
E
s
T

W

9
9
%

s
p
O

E
c
z
n
i
E
okadka:
bna szymon surmacz
fotografia:
b Dplanet


p
i
o
t
r

w
i
D
e
r
e
K
,

w
w
w
.
B
a
r
D
Z
o
f
a
J
n
y
.
n
e
t
6
Micha Sobczyk
Koniec postu, pocztek karnawau?
Szczeglnie znamienny jest okadkowy artyku
z Polityki z 19 czerwca br. Jego gwna teza
mwi, e po dwch dekadach trudnych przemian
take zwykli ludzie zaczli konsumowa owoce
wzrostu gospodarczego. Doczekalimy si wreszcie
niszej klasy redniej, dla ktrej najpowaniejszym
zmartwieniem nie jest zbilansowanie dochodw
i wydatkw, lecz wybr midzy przyjemnociami.
W efekcie bliskie jest powstania spoeczestwo mo-
gce zwrci si ku materialnej i niematerialnej kon-
sumpcji jako formie rozrywki, samorealizacji, wyra-
ania siebie i nadawania sensu wasnej egzystencji,
pracy, zarabianiu pienidzy. Zdaniem autora tych
sw, Jacka akowskiego, kreowanego w ostatnich
latach na specjalist od wraliwoci spoecznej, r-
nica midzy klas wysz a warstwami klasy redniej
wyraa si w liczbie hotelowych gwiazdek i modelach
sprztu. Miliony Polakw, i to zwykych Polakw, rap-
townie weszy w wiat radosnej konsumpcji wrae.
Kady wedle swoich moliwoci.
O tym, e podobne wnioski s dalece przed-
wczesne czy wrcz faszywe, przekonuj wyni-
ki bada nad jakoci ycia w Europie, zebrane
w raporcie Sytuacja spoeczna w Unii Europejskiej
w 2007 r. Na drodze do spjnoci spoecznej dziki
wyrwnywaniu szans
1
. Nie wzbudziy one niestety
w Polsce dyskusji, a szkoda, gdy pozwalaj po raz
pierwszy rzetelnie porwna poszczeglne pastwa
Unii pod wzgldem warunkw ycia ich mieszka-
cw. Wyaniajcy si obraz naszego kraju nie jest
niestety optymistyczny.
Wielowarstwowa polska
Wedug danych zawartych w raporcie, Polska jest kra-
jem o najwyszych nierwnociach dochodowych,
obok Portugalii, Litwy i otwy. Pokazuje to m.in.
uszeregowanie pastw zgodnie z wysokoci wskanika
Giniego, ktry przyjmuje warto 0, gdy wszyscy obywa-
tele maj rwny udzia w cakowitym dochodzie, a war-
to 100 w sytuacji, gdy jedna osoba otrzymuje cao
dochodu. Dla Polski wynis on 35,2, co lokuje nas
bliej USA (w 2000 r. wynis on tam 35,7), ni prze-
badanych krajw Europy (32,7 uwzgldniono rnice
w sile nabywczej). Mao egalitarny charakter polskiej go-
spodarki potwierdza take tzw. wskanik kwintylowego
zrnicowania dochodw S80/S20, ktry pokazuje sto-
sunek udziau w cakowitym dochodzie 20% osb z naj-
wyszymi dochodami do udziau w tym dochodzie 20%
osb z najniszymi dochodami tutaj take lokujemy si
w niechlubnej europejskiej czowce.
Jeszcze bardziej niepokojca jest wysoko do-
chodw polskich obywateli. Raport stwierdza, e
w naszym kraju skala zagroenia ubstwem mate-
rialnym naley do najwyszych w Europie.
Rada Europejska zdefniowaa ubogich jako jed-
nostki i rodziny, ktrych zasoby s tak niewielkie, e
wykluczaj je z prowadzenia ycia na poziomie uzna-
wanym za minimalny w kraju czonkowskim, w kt-
rym yj. Std, skal ubstwa (wskanik zagroenia
ubstwem) zwyczajowo okrela si w kategoriach
wzgldnych jako odsetek osb, ktre osigaj docho-
dy o wysokoci mniejszej ni 60% mediany rozkadu
dochodw
2
w danym pastwie. Okazuje si, e a co
pity Polak osiga dochody poniej progu ubstwa
wzgldnego. Rwnie duy udzia najuboszych czon-
kw spoeczestwa notowany jest na Litwie, tymcza-
sem np. w Czechach wynosi on zaledwie 10%.
Warto wyjani, w jaki sposb obliczono docho-
dy jednostek na potrzeby raportu. Podstaw jest ca-
kowity dochd do dyspozycji (rozporzdzalny) gospo-
darstwa domowego, defniowany jako suma zarobkw
pracujcych czonkw rodziny, do ktrych zaliczane s
oprcz pensji take pozapienine skadniki wynagro-
dzenia (talony na posiki czy auta subowe), dochody
z dziaalnoci gospodarczej w formie samozatrudnie-
nia, szeroko rozumiane wiadczenia socjalne, dochody
z odsetek i dywidend, zyskw z inwestycji w frmach
i transferw pieninych z innych gospodarstw, po
Po okresie przejciowych trudnoci, Polska ronie
w si, a ludziom yje si dostatniej. Taki obraz ma
prawo powstawa w gowach telewidzw i czy-
telnikw prasy, choby sami nie czuli si na razie
uczestnikami tego sukcesu. Czyby Balcerowicz
mia racj?
ObliczA POlSKi libeRAlnej
7
umniejszeniu ich o skadki na ubezpieczenia spoeczne, po-
datki (w tym stale pacone podatki od luksusu) oraz stae
transfery rodkw do innych gospodarstw domowych. Przy-
jto zaoenie, e rozporzdzalny dochd jest rwnomiernie
dystrybuowany midzy czonkw gospodarstw. Poniewa
rni si one wielkoci i skadem, przy wyliczaniu kwoty
przypadajcej na czonkw danego gospodarstwa jego do-
chd rozporzdzalny by rwnowaony, czyli dzielony przez
odpowiedni wielko rwnowan, co pozwala uwzgld-
ni oszczdnoci zwizane ze zbiorow konsumpcj; w ten
sposb obliczano tzw. dochd ekwiwalentny.
Co wicej, podczas wszelkich porwna midzy krajami
uwzgldniano rnice siy nabywczej ich obywateli. Byo to
moliwe dziki wyraaniu ich dochodw nie w prawdziwych
euro, ale w umownych jednostkach siy nabywczej (PPS), kt-
re pozwalaj naby okrelon ilo dbr i usug w kadym po-
rwnywanym kraju. Jak wida, metodyka raportu pozwala na
rzetelne porwnywanie poszczeglnych pastw, gdy opiera
si na dokadnym uwzgldnieniu rnic midzy nimi.
Co wynika z takiej analizy 24 krajw, dla ktrych do-
stpne byy dane (tj. wyczono z niej Bugari, Rumuni
i Malt)? Jak naleao si spodziewa, gwnie obywatele
biedniejszych krajw nowej Unii maj najnisze docho-
dy. W Polsce, podobnie jak na Wgrzech, a 3/4 obywateli
osiga dochody nisze ni 60% mediany dla caej Wsplno-
ty, podczas gdy w najbardziej rozwinitych krajach mniej
ni co dziesity, a w ssiednich Czechach co drugi. A
10,5 mln Polakw osiga dochody nisze ni 10 euro (PPS)
dziennie, a obok republik batyckich jestemy jedynym
krajem, gdzie ponad 5% obywateli osiga rozporzdzal-
ne dochody poniej progu 5 euro dziennie. Wskanik
ten wynosi dla nas 7%, co oznacza 2,6 mln ludzi.
Alarmujce jest take zestawienie ubstwa w poszczegl-
nych grupach spoecznych. W Polsce zagroonych jest nim
ponad 50% rodzin z co najmniej trojgiem dzieci. Wysoki po-
ziom zagroenia dotyczy take samotnych rodzicw, jako e
dotyka ono a 40% niepenych rodzin (wysze notowane jest
jedynie na Litwie, w Irlandii, w Grecji i Czechach). Warto
jednoczenie zaznaczy, e podobnie jak w innych krajach
postsocjalistycznych (Czechy, Wgry, Sowacja), osoby powy-
ej 65. roku ycia stanowi w Polsce niewielki odsetek wrd
ubogich. W Polsce zaledwie 5% zagroonych ubstwem sta-
nowi seniorzy, podczas gdy a 71% osoby w wieku produk-
cyjnym, a pozostae 24% dzieci do 15. roku ycia. Autorzy
raportu tumacz, e wynika to z faktu, i najnisze pace i za-
siki dla bezrobotnych s we wspomnianych krajach bardzo
niskie, jeli odnie je do przecitnych emerytur.
nie samym dochodem czowiek yje
Raport zajmuje si take kwesti przynajmniej czciowo
niezalen od poziomu dochodw, tj. wykluczeniem z do-
stpu do dbr czy usug. Polska wyrnia si najwyszym
odsetkiem obywateli, ktrych nie sta na zakup telefonu,
kolorowego telewizora lub pralki (6%), przy czym ok. poo-
wa z nich nie jest uznawana za ubogich (tj. osiga dochody
powyej 60% krajowej mediany). Odsetek osb, ktre nie s
mog pozwoli sobie na zakup wspomnianych dbr, prze-
kracza 5% jeszcze tylko w krajach nadbatyckich.
Znacznie bardziej niepokojca jest ilo osb, ktre
sta na obfty posiek (tj. zawierajcy miso lub ryb,
wzgldnie wegetariaskie odpowiedniki) nie rzadziej
ni raz na dwa dni, co wiatowa Organizacja Zdrowia
uznaje za bezwzgldne minimum. 35% Polakw nie
moe sobie pozwoli na taki luksus, przy czym wik-
szo w tej grupie stanowi osoby o dochodach powy-
ej progu ubstwa. Gorzej w Europie wypadaj jedynie
Sowacja i otwa, a w krajach Starej Unii w problem
jest nieznany dla co najmniej 90% obywateli. Podobnie
rzadkie w krajach pitnastki s trudnoci z regularn
spat zobowiza (np. czynszu), ktre w wikszoci przy-
padkw dotycz tam mniej ni 5% osb; odsetek ten nie
przekracza 10% take w przypadku naszych poudnio-
wych ssiadw, Czech i Sowacji. Tymczasem boryka
si z nimi ok. 25% Polakw (tak jak poprzednio, wik-
szo osb zgaszajcych ten problem nie spenia kryterium
uznania za zagroone ubstwem
3
).
Szczeglnie ciekawie w kontekcie cytowanego artykuu
z Polityki wypada zdolno gospodarstw domowych do po-
krycia nieplanowanych wydatkw. W 2005 r. ponad 60% Po-
lakw miaoby bardzo powane problemy z pokryciem niespo-
dziewanych wydatkw w wysokoci miesicznego dochodu,
stanowicego w naszym kraju prg zagroenia ubstwem, przy
czym a ponad 70% respondentw zgaszajcych ten problem
stanowiy osoby o dochodach powyej tego progu. Naley bo-
wiem uwiadomi sobie, e zdolno do ponoszenia nieplano-
wanych wydatkw nie jest wprost proporcjonalna do docho-
dw, lecz mniejsza w krajach mniej zamonych. Polakom po
zaspokojeniu najbardziej podstawowych potrzeb zostaj
bardzo niewielkie kwoty moliwe do zaoszczdzenia.
cznie ponad 50% Polakw dowiadcza przynaj-
mniej jednego z nastpujcych problemw nie ma tele-
fonu, telewizora kolorowego ani pralki lub nie sta ich na
samochd lub nie sta ich na obfty posiek przynajmniej
raz na dwa dni lub maj trudnoci z regularnym pace-
niem rachunkw (dla porwnania: w zamonych krajach
starej Unii odsetek ten wynosi 10-12%, a w Czechach
29%). Jeli uwzgldni take niezdolno do pokrywa-
nia niespodziewanych kosztw, odsetek wykluczonych
Polakw ronie do 73% (rednia unijna dla tak zdefnio-
wanego wykluczenia spoecznego jest ponad dwukrotnie
nisza). Ponadto, niemal 3/4 Polakw niezdolnych do
pokrycia niespodziewanych wydatkw dotyka jedno-
czenie wykluczenie w co najmniej jednej z wymie-
nionych postaci, podczas gdy w ssiednich Niemczech
odsetek ten wynosi 46%.
Doskwieraj nam wreszcie ze warunki mieszkaniowe.
Na przeciekajcy dach, zawilgocone ciany lub podob-
ne problemy uskarao si w 2004 r. a 44% rodakw,
przy czym zdecydowan wikszo w tej grupie stanowi-
y osoby osigajce dochody sytuujce je powyej progu
ubstwa. Niemal co dziesity z naszych rodakw nie ma
azienki ani prysznica, 7% nie ma wewntrz budynku to-
alety do swojej wycznej dyspozycji. 6% Polakw cierpi
ze wszystkich trzech wymienionych powodw, podczas gdy
w krajach pitnastki (poza Portugali) sytuacja ta jest tak
rzadka, e praktycznie nie ujmowana w statystykach ta-
kich osb jest tam zero procent.
8
za wysokie progi
Atmosfer festy psuje take diagnoza moliwoci material-
nego awansu duych grup spoecznych. W zwizku z kierun-
kiem zmian cywilizacyjnych, jednym z jego podstawowych
wehikuw jest wysze wyksztacenie. Wydawaoby si, e
polski boom edukacyjny powinien zapobiega utrwalaniu
nierwnoci w kolejnych generacjach. Tymczasem okazuje
si, e uzyskanie dyplomu nadal pozostaje niedocigym
marzeniem wielu Polakw, nie z powodu braku zdolnoci,
lecz pochodzenia spoecznego (pomimy wan kwesti, e
osoby z mniej zamonych i sabiej wyksztaconych rodowisk
skazane s zwykle na studia patne i zarazem niskiej jakoci).
W caej Europie to, z jakiej klasy spoecznej kto si wywodzi,
silnie wpywa na szanse yciowego sukcesu, jednak w przy-
padku Polski korelacja ta jest szczeglnie uderzajca.
Sia wpywu pochodzenia mierzona jest w raporcie tzw.
ilorazem szans, ktry okrela, jak wiele razy wiksze jest praw-
dopodobiestwo, e dziecko rodzicw z wyszym wyksztace-
niem uzyska jaki jego rodzaj, w stosunku do osb, ktrych
rodzice osignli nisze szczeble edukacji. W przypadku na-
szego kraju prawdopodobiestwo uzyskania dyplomu wy-
szej uczelni ulega dziewiciokrotnemu zwikszeniu, jeli dana
osoba ma ojca po studiach wyszych ni gdyby ojciec mia
jedynie wyksztacenie podstawowe. Bardzo podobne zaleno-
ci wystpuj midzy wyksztaceniem matek i dzieci.
Analogicznie, dzieci, ktrych ojcowie ukoczyli wy-
sze uczelnie, znacznie czciej osigaj prestiowe szczeble
hierarchii zawodowej. redni iloraz szans wynosi dla kra-
jw Unii Europejskiej ok. dwch, co oznacza, e dzieci,
ktrych ojcowie pracuj w mniej prestiowych zawo-
dach, maj rednio dwukrotnie mniejsze szanse na prac
specjalisty, inyniera bd czonka kadry zarzdzajcej.
Wykluczajcy wpyw niskiego statusu zawodowego oj-
cw wyszy ni w Polsce, dla ktrej iloraz szans wynosi
2,71, notowany jest jedynie w Portugalii, gdzie wynosi
3,07. Dla porwnania, w najbardziej pod tym wzgldem
egalitarnych Niemczech wynosi on 1,46.
Bogactwo kontr-dowodw
Dowodw na to, e polskiego spoeczestwa nadal nie mo-
na uzna za zamone, nie trzeba zreszt szuka w unijnych
opracowaniach ani innych specjalistycznych rdach wy-
starczy uwana analiza mediw. W ostatnim czasie moglimy
si z nich dowiedzie m.in. tego, e udzia kosztw pacowych
w przemyle w cznej sumie kosztw w ostatnich latach...
spada. Co wicej, w padzierniku 2006 r. pace poniej 50%
przecitnego wynagrodzenia dostawao a 19,9% pracujcych,
podczas gdy jeszcze w 1999 r. najgorzej zarabiajcych byo za-
ledwie 13,4%. Gazety poday take informacj, e mniej ni
co czwarta polska rodzina posiada jakiekolwiek oszczdnoci
pienine, a jednoczenie wzrasta liczba Polakw majcych
kopoty ze spat dugw. W sierpniu 2007 r. grupa ta nie
przekraczaa miliona osb dzi liczy ju 1,2 mln obywateli.
Na dalszych stronach gazet znale mona take smut-
niejsz drug stron szeroko opisywanej koniunktury na
rynku usug deweloperskich i kredytw hipotecznych: bli-
sko 12 milionw Polakw yje w mieszkaniach, w ktrych
na pokj przypadaj ponad dwie osoby. Na podobnej za-
sadzie, informacje o rosncej popularnoci egzotycznych
wypraw jakby przesaniay fakt, e wikszoci z nas nadal
nie sta na wakacje w ubiegym roku a 62% dorosych
Polakw nie byo na urlopie poza miejscem zamieszkania.
atwo powiedzie bogacie si!
W caej tej wyliczance nie chodzi o udowodnienie banalnej
tezy, e poziom dobrobytu starej Europy jest nadal znacz-
nie wyszy ni nasz.
Liberalni komentatorzy wykorzystuj obiektywn po-
praw warunkw materialnych znacznej czci Polakw oraz
wynikajce z niej nieze nastroje spoeczne (we wspomnianym
tekcie z Polityki mowa o tym, e grupa zadowolonych ze
swoich dochodw wzrosa z 30 do blisko 50%, a grupa nieza-
dowolonych spada z blisko 60 do nieco ponad 40%). Po-
zwalaj im one lansowa tez, e sytuacja idzie w dobrym kie-
runku, jednak stan ten nie potrwa dugo, jeli polski wzrost
nie uzyska stabilnych podstaw, do czego jedyn drog jest ich
stay zestaw recept, w rodzaju obnienia opodatkowania biz-
nesu czy osabienia prawnej ochrony pracownikw.
Tymczasem dzieje najbardziej rozwinitych krajw Eu-
ropu wskazuj na co zupenie innego: droga do trwaego
dobrobytu i tzw. spjnoci spoecznej, ale take rozwoju
makroekonomicznego, wiedzie przez rozwinit redystry-
bucj dochodw, a przede wszystkim poprzez tworzenie
mechanizmw, ktre chroni przed wykluczeniem, jak za-
gwarantowanie wszystkim obywatelom realnego dostpu
do penowartociowej edukacji, opieki zdrowotnej i ofert
zatrudnienia. Skupienie si na apelach, by Polacy ograniczyli
pacowe apetyty, zamiast szukania sposobw na rozbrojenie
wci tykajcej spoecznej bomby, dobrze pokazuje wt
szeroko horyzontw naszych publicystw i ekonomistw.
Zapewne dla wielu taka argumentacja nie bdzie prze-
konujca. Na poparcie swojej tezy bd mieli mocne argu-
menty: w zeszym roku liczba posiadaczy skuterw i moto-
cykli wzrosa o 16%, a wiejskich rodzin posiadajcych DVD
o blisko 60%. C, Polska bywaa ju sm potg gospo-
darcz wiata i podobno niektrzy naprawd w to wierzyli.
micha sobczyk
anglojzyczna wersja caoci dostpna w internecie: 1.
http://ec.europa.eu/employment_social/spsi/docs/social_situ-
ation/ssr2007_en.pdf.
Mediana (warto rodkowa) dzieli zbir danych na p, czyli 2.
w tym przypadku jest dochodem takim, e poowa osb yje
w gospodarstwach o dochodzie niszym, a poowa wyszym
od tej kwoty. Mediana lepiej ni rednia arytmetyczna nadaje
si do opisu wysokoci dochodw, gdy wysoko tej drugiej
bywa zaburzana przez wartoci skrajne. Dla porwnania, 2/3
polakw zarabia poniej redniej krajowej.
cho osoby z dochodami powyej progu ubstwa stanowi 3.
wikszo wrd wykluczonych z okrelonych rodzajw kon-
sumpcji, wzgldny udzia osb pozbawionych dostpu do
okrelonych dbr jest rzecz jasna najwikszy w grupie obywa-
teli o najmniejszych dochodach.
9
Zapewne zdarza si Panu sysze zarzut, e
europejskie rolnictwo, hojnie wspierane ze
rodkw publicznych, jest dla mieszkacw
Unii ogromnym ciarem. Co Pan wtedy od-
powiada?
Janusz Wojciechowski: Niestety, do cz-
sto sysz takie opinie. Zawsze reaguj spokojnie,
bo jestem spokojnym czowiekiem, jednak irytuje
mnie takie podejcie. O tym, e rolnictwo stanowi
balast i tak naprawd najlepiej byoby je zlikwido-
wa, mog mwi jedynie ludzie, ktrzy nie rozu-
miej, czym jest rolnictwo to smutne, ale w Polsce
i Europie jest ich wielu. Kilka dni temu w Brukseli
odbya si debata, podczas ktrej taki pogld usy-
szaem od jednego z polskich senatorw. Mwi on
o tym, e zamiast na rolnictwo, publiczne rodki
lepiej wydawa na badania naukowe. Tymczasem
trzeba przeznacza je zarwno na rolnictwo, jak i na
badania naukowe.
Istniej trzy flary bezpieczestwa, wane dla
poszczeglnych ludzi i caych spoeczestw. Pierw-
szy to bezpieczestwo fzyczne: musimy mie woj-
sko i policj, eby nas nikt nie napad w naszych do-
mach i naszych pastwach. Drugi to bezpieczestwo
energetyczne, ktre staramy si osign, jednake
akurat to nam si nie udaje, gdy jestemy uzalenie-
ni od surowcw z zewntrz. Trzecim ale nie w hie-
rarchii, tylko jednym z trzech rwnie istotnych jest
bezpieczestwo ywnociowe: to, ebymy wszyscy
mieli co je.
Rolnictwo ma pewn misj, nie jest to tylko je-
den z biznesw, ktry powinien sam sobie poradzi
na rynku. Bd tych, ktrzy przekonuj, e rolnictwo
europejskie jest niekonkurencyjne, polega na tym, e
jest ono niekonkurencyjne z samej swej istoty. W Eu-
ropie nie ma tak dobrych warunkw dla rolnictwa, ja-
kie panuj w USA, Kanadzie, Argentynie czy Brazylii.
Istnieje bardzo wiele ogranicze: klimatycznych, gle-
bowych, zwizanych z kosztami pracy itp., w zwizku
z czym to rolnictwo musi by wspierane, bo upadnie.
Jeeli kto mwi, e nie powinnimy dotowa rolnic-
twa, to tak jakby powiedzia: przestamy w Europie
uprawia ziemi.
Pozostaje zatem kwestia, jak ma wyglda to
rolnictwo, np. na jakich zasadach powinno by
wspierane. Kolejne dyskusje na ten temat obser-
wuje Pan z najbliszej moliwej odlegoci. Pro-
sz powiedzie, w jakim kierunku ciy obecnie
Europa postulowanego od duszego czasu
powrotu do bardziej ekologicznych metod
uprawy i wspierania mniejszych gospodarstw,
czy te dalszej intensyfkacji produkcji rolnej?
J. W.: Wsplna Polityka Rolna powstaa w latach
50. po to, aby zapewni produkcj ywnoci. Podlega
ona pewnemu falowaniu. Polityka EWG, a potem
UE polegaa na dotowaniu rolnikw produkujcych
ywno, ale gdzie w latach 90. to si zaczo zmie-
nia, a po 2000 r. bardzo wyranie zaczto ogranicza
produkcj. W tym momencie mamy do czynienia
z polityk unijn, ktra dusi produkcj roln; przy-
kadem moe by wielka reforma rynku cukru, kt-
ra polegaa na tym, eby jego produkcj w Europie
zmniejszy z 18 do 12 mln ton. Kwotowanie produk-
cji, znoszenie dopat eksportowych, dopaty obszaro-
we bez produkcji takie jest obecne podejcie. Moim
z januszem Wojciechowskim
rozmawia Micha Sobczyk
bROMy Si bez KOMPleKSW
janusz wojciechowski
(ur. 1954) polityk i dziaacz pastwo-
wy, z wyksztacenia prawnik. poczt-
kowo pracowa jako sdzia, w latach
1990-1993 by czonkiem Krajowej
rady sdownictwa. w latach 1993-
1995 by posem polskiego stronnic-
twa ludowego, nastpnie przez sze
lat peni funkcj prezesa najwyszej
izby Kontroli. w 2001 r. ponownie wy-
brany posem, a take wicemarszakiem sejmu. od czerwca 2004 r.
europarlamentarzysta. wiceprzewodniczcy Komisji rolnictwa
i rozwoju wsi parlamentu europejskiego, aktywnie zaangaowany
w liczne inicjatywy w obronie interesw rolnikw, zwaszcza
indywidualnych. od marca 2004 do stycznia 2005 r. peni funkcj
prezesa psl. w lutym 2006 r. wsptworzy nowe ugrupowanie,
polskie stronnictwo ludowe piast, ktre deklaruje ch przywr-
cenia yciu publicznemu tradycyjnych ideaw ruchu ludowego.
10
zdaniem ta polityka ponosi fasko. Kryzys ywnociowy
i wzrost cen jedzenia wskazuj, e ywnoci zaczyna brako-
wa wskutek bdnej polityki rolnej.
Osobicie uwaam, e powinno si wspiera rolnikw,
ktrzy co produkuj. Denerwuj si, gdy widz poa nie-
uytkowanej ziemi rolniczej, ktrej waciciel siedzi gdzie
w Warszawie, bierze dopaty i czeka, jak wzrasta jej warto.
Widuj ogoszenia, e kto ma 600 ha do skoszenia. Wiado-
mo, e tam nie ma krw, siano nie jest do niczego potrzebne
chodzi tylko o to, eby wzi dopaty. Moim zdaniem, s
to zmarnowane pienidze, ktre powinny trafa wycznie
do prawdziwych rolnikw, produkujcych ywno.
Ale jednym z zaoe wspomnianych reform unijnej
polityki rolnej bya ch przyhamowania produkcji
nastawionej na ilo bezrefeksyjne wspieranie
produktywnoci skutkowao ekspansj wielkich
gospodarstw i upadkiem drobnych, a take zala-
niem rynku wyrobami kiepskiej jakoci.
J. W.: Zgadza si dlatego warunkiem dopat powin-
no by spenienie rnych wymogw, bo rolnictwo powin-
no dobrze suy rodowisku naturalnemu, nie niszczy
go. Tak jest w przypadku tradycyjnych, rodzinnych, wrcz
chopskich gospodarstw, na pewno nie jest to natomiast
moliwe w przypadku wielkich farm, gdzie na setkach czy
tysicach hektarw prowadzone s jednokulturowe uprawy.
To mae gospodarstwa zachowuj krajobraz, walory ziemi,
chroni, a nie zatruwaj rodowisko, jak robi to wielkie
uprawy czy hodowle, np. kurniki na milion kur. Dlatego
to tradycyjne rolnictwo powinno by wspierane, a nie takie
kombinaty, bo to ju nie jest rolnictwo, lecz przemys.
Ponadto, w interesie spoecznym ley, eby ziemia
produkowaa, a moliwie najwicej ludzi yo godnie na
wsi, zamiast ucieka do miast, z ktrych robi si molochy.
Dlatego mae gospodarstwa, ktre nie s efektywne ekono-
micznie cho niektre s, przynajmniej w okresach ko-
niunktury powinny mie zagwarantowane wsparcie.
Czy obecnie istniejcy system nie daje im szansy na
przetrwanie?
J. W.: Jeli nie bdzie zmian, to niestety wielkie rol-
nictwo zje to mae; to tylko kwestia czasu. W Polsce
mniejsze gospodarstwa jeszcze si broni, bo nasi rolnicy
maj bardzo osobisty stosunek do ziemi i niechtnie si
jej wyzbywaj, chc na niej trwa dopki tylko mog. To
godne szacunku, ale nie potrwa ju dugo, jeeli nie bdzie
polityki adresowanej do maych gospodarstw. Przy czym to
nie musz by tylko te o wielkoci 3 ha, mog by take te
liczce 30 ha, bo to jest w obecnych europejskich realiach
niewielkie gospodarstwo. O to si zreszt toczy konkretny
spr, np. podczas niedawnego przegldu Wsplnej Polityki
Rolnej (tzw. health check) Komisja Europejska przedstawia
propozycj, eby obci cz pomocy dla najwikszych go-
spodarstw i przesun j do tych mniejszych, ale jest przed
tym duy opr, bardzo protestuj zwaszcza Niemcy.
Wie to nie tylko rolnictwo. To take drobne prze-
twrstwo, sektor agroturystyki oraz miejsce za-
mieszkania milionw Polakw. Jak wyglda kwestia
unijnych dotacji na wsparcie prowincji jako takiej?
J. W.: Poowa tego, co dostajemy z Unii na rolnic-
two, przeznaczona jest wanie na rozwj obszarw wiej-
skich. Za wczenie ocenia efekty, ale jak na razie s to do-
brze wykorzystane rodki, wie si dziki nim modernizuje,
warunki ycia na wsi zmieniaj si na korzy. Oby tylko po
2013 roku nie zabrako tych pienidzy, bo polska prowincja
bardzo ich potrzebuje.
Polityk roln ksztatuj narodowe interesy poszcze-
glnych krajw, ale take dziaania lobbystw. U nas
to sowo kojarzy si z podejrzanymi, zakulisowymi
dziaaniami, z teoriami spiskowymi itp., a tymcza-
sem np. w Parlamencie Europejskim jest czym nor-
malnym, e przedstawiciele poszczeglnych grup
interesw aktywnie zabiegaj o korzystne dla nich
rozwizania. Jak istotny wpyw na unijn polityk
roln maj ich wysiki?
J. W.: Myl, e w tej chwili podskrnie toczy si
bardzo brutalna gra o przejcie kontroli nad rolnictwem
i w ogle szeroko rozumianym sektorem ywnociowym.
S w tej chwili dwa gwne lobby bardzo silnie tym zainte-
b
n
a

s
e
y
c
h
e
l
l
e
s
8
8
11
resowane. Jednym jest sektor przetwrstwa rolnego, ktry
chtnie przenosiby swoje interesy za granic, bo w Europie
jest dla niego za drogo. Przykadem moe by wspomniana
reforma rynku cukru, ktra bya prowadzona m.in. pod ha-
sem, e trzeba pomc rolnikom gdzie tam w Brazylii, eby
mogli eksportowa. To by ofcjalny powd, nieofcjalnie
wielu posw byo zdania, e tak naprawd chodzi o interes
wielkich europejskich koncernw cukrowych, ktre chcia-
yby przenie swoje biznesy do Ameryki Poudniowej, ta-
nio produkowa tam cukier z trzciny i eksportowa go do
Europy. Drugi orodek to reprezentanci interesw szeroko
rozumianego przemysu, ktry jest zainteresowany liberali-
zacj handlu, np. likwidacj barier celnych. Przedstawicie-
le koncernw przemysowych przekonuj, e liberalizacja
nam suy, bo otwiera europejskim producentom rynki na
caym wiecie. Tyle, e tym samym otwieramy Europ na
produkty rolne ze wiata, co moe si skoczy klap na-
szego rolnictwa.
Ostatnio uaktywnio si take trzecie rodowisko:
producenci organizmw genetycznie modyfkowanych
(GMO). Bezwzgldnie potrzebuj innego modelu rolnic-
twa: wielkich, monokulturowych farm, znajdujcych si
pod ich pen kontrol oni dostarczaj nasiona, stawia-
j warunki w zakresie uprawy i przejmuj cay produkt,
a rolnicy staj si takimi feudalnymi dzierawcami. To jest
strasznie silny orodek nacisku na to, eby zlikwidowa
mae gospodarstwa i przej wielkie farmy.
Polska jest duym krajem rolniczym, dlatego przy-
szy ksztat europejskiego rolnictwa ma dla nas klu-
czowe znaczenie. Jak aktywni s nasi przedstawicie-
le w debatach na ten temat, np. na forum Parlamen-
tu Europejskiego czy midzyrzdowym?
J. W.: Jestemy obecni w tych debatach, cho moim
zdaniem polski rzd mgby bardziej zdecydowanie zabie-
ga o korzystne dla nas zmiany w polityce rolnej. Jestemy
te aktywni w Parlamencie Europejskim. Niektrzy poso-
wie s w to bardziej zaangaowani, inni mniej, ale gene-
ralnie nasze wysiki id w tym kierunku, eby zachowa,
a nawet zwikszy pomoc dla rolnictwa, oraz eby chroni
ten jego model, ktry jest polskim atutem. Polska jest naj-
bardziej rolniczym krajem Europy, w tym sensie, e nigdzie
indziej nie ma tak wielu rolnikw procentowo, ale take
w liczbach bezwzgldnych. W UE jest ok. 6 mln gospo-
darstw, z czego a co czwarte znajduje si w Polsce! To nam
daje tytu do tego, eby w sprawach rolniczych wypowiada
si bardzo mocnym gosem.
Czy jednak jestemy w stanie pocign europejskie
rolnictwo w dobrym kierunku, tego nie wiem. To zaley
take od tego, gdzie znajdziemy sojusznikw. Moim zda-
niem, potencjalni sprzymierzecy istniej, gdy coraz wi-
cej krajw rozumie, e trzeba rodzinne gospodarstwa wspie-
ra, a coraz wicej Europejczykw ma do amerykaniza-
cji naszego rolnictwa. Polska ma tu du rol do odegrania
i powinna by bardziej aktywna.
Podobnie jest z walk o fundusze unijne. Wci nie
wiemy, jaki bdzie budet UE po 2013 r. Bogatsze kraje,
ktre s jego gwnymi patnikami, chc zmniejszenia bu-
detu. Przykadem s Niemcy, ktrzy chcieliby mie w Unii
jak najwicej do powiedzenia, ale jak najmniej na ni paci.
My powinnimy zmierza do czego odwrotnego: eby inni
moliwie najmniej rzdzili, a najwicej pacili. Nie chcia-
bym, eby to zabrzmiao cynicznie, ale dla nas w tej chwili
Unia to przede wszystkim kwestia pozyskania i spoytko-
wania jak najwikszych funduszy po to, eby nadgoni
dystans, ktry nas dzieli od bogatszych krajw.
Czy zaczlimy w ogle skraca ten dystans?
J. W.: Czsto mwi si, jakie ogromne pienidze do-
stajemy na rolnictwo i rozwj wsi. Tyle, e jeli przeliczy
unijn pomoc przypadajc na hektar, stara Europa do-
staje kilkakrotnie wicej! W latach 2007-2013 w Europie
Zachodniej na rozwj wsi przeznaczane bdzie rednio 2,5
tys. euro na hektar, a w nowych krajach czonkowskich za-
ledwie 1,4 tys. euro takie wyliczenia robilimy wsplnie
z kolegami z Wgier. Wniosek z tego, e wcale nie jestemy
w takiej sytuacji, e mamy czym nadrabia te rnice, one
si mog wrcz jeszcze powiksza. Tylko wielka determina-
cja naszych rolnikw powoduje, e wcale nie jest najgorzej.
Wspomnia Pan o uprawach modyfkowanych gene-
tycznie. Odbiorca polskich mediw moe odnie
wraenie, e GMO s w Europie czym powszechnie
akceptowanym, wyznacznikiem nowoczesnoci.
Deklaracje naszych politykw, jak obecny i poprzed-
ni minister rodowiska, e nasz kraj nie powinien si
otwiera na t technologi, musz budzi due zdzi-
wienie, czy wrcz nas kompromituj w oczach ko-
go, kto zna problem tylko z relacji mediw.
J. W.: Na temat rnego rodzaju zagroe zdrowot-
nych, ekologicznych i spoecznych, zwizanych z GMO,
toczy si w Europie coraz bardziej intensywny spr. Unijne
prawo znajduje si troch w poowie drogi, tzn. nie zabra-
nia takich upraw, ale te nie jest wcale atwo wej z nimi
na europejski rynek, bo procedura ich dopuszczania jest
skomplikowana. Co wicej, upraw GMO w Europie jest
cigle niewiele i nadal koncentruj si w wybranych kra-
jach, zwaszcza w Hiszpanii, Niemczech i Rumunii. S przy
tym pastwa, jak Polska czy Grecja, gdzie przynajmniej
ofcjalnie w ogle ich nie ma.
Wikszo krajw broni si przed modyfkowanymi
uprawami, i to coraz mocniej ostatnio bardzo stanowczo
zachowaa si w tej sprawie Francja. To moim zdaniem
dobry kierunek. Pomijajc bowiem potencjaln szkodli-
wo GMO dla czowieka, na temat czego trwa debata
(przy czym eksperci, ktrzy przekonuj, e s one nie-
szkodliwe dla zdrowia, s najczciej powizani z frmami
biotechnologicznymi), czy coraz lepiej udokumentowane
zagroenia dla rodowiska naturalnego, ta technologia jest
potencjalnie szkodliwa dla ekonomicznych interesw rol-
nikw. GMO to uzalenienie ich od dostawcw nasion
i producentw rodkw ochrony rolin, cakowite odda-
nie rolnictwa pod kontrol wielkich koncernw. Kto si
raz z nimi zwie, waciwie do tradycyjnych upraw ju ni-
gdy nie wrci: nie tylko bdzie zwizany umowami, ale te
12
bdzie mia zanieczyszczone wasne pole i niczego innego
tam nie bdzie w stanie uprawia tylko to, co te kon-
cerny bd mu narzuca. To zagroenie jest coraz bardziej
widoczne i na pewno nie jest tak, jak to niektrzy prbuj
u nas przedstawia, e nowoczesna Europa jest ju otwarta
na GMO, a tylko w Polsce jacy zacofani ludzie, nie rozu-
miejcy postpu, sprzeciwiaj si temu wietnemu wyna-
lazkowi. To nie jest walka postpu z zacofaniem, to raczej
walka ostronoci z bezwzgldnoci. Przez tych, ktrzy
s przeciwni GMO, przemawia troska o szeroko rozumia-
ne bezpieczestwo, natomiast ich zwolennicy bezwzgld-
nie forsuj interesy fnansowe, ktre przedkadaj ponad
wszelkie inne racje.
Warto podkreli, e opr przeciwko GMO jest szcze-
glnie silny na szczeblu lokalnym samorzdy i mae spo-
ecznoci, take w Polsce, ogaszaj, e chc by strefami
wolnymi od takich upraw. Minimum tego, czego chc
Europejczycy, to prawo, aby przynajmniej pastwa czy re-
giony mogy nie zgadza si na modyfkowane uprawy na
swoim terytorium.
Prasa ju kilkakrotnie straszya na pierwszych stro-
nach: prby zamknicia polskiego rolnictwa na
organizmy modyfkowane genetycznie s sprzeczne
z prawem unijnym i gro ogromnymi karami. Na
jakim szczeblu Polska powinna walczy o to, by
pozosta woln od GMO?
J. W.: Aktualny stan prawny nie jest jednoznaczny.
S jakby trzy poziomy regulacji. Mamy przepisy krajo-
we, unijne i reguy wiatowej Organizacji Handlu, do
istotne, bo blokowanie GMO czsto jest traktowane
jako sprzeczne z reguami wolnego handlu wiatowego.
Std wielka rola nauki, bo takie blokady mona uzasad-
ni wzgldami zdrowotnymi czy trosk o rodowisko
trzeba po prostu poda konkretne powody, dla ktrych
nie chce si zezwoli np. na upraw jakiej genetycznie
modyfkowanej odmiany kukurydzy. Z tym jest problem,
bo to taka technologia, ktrej szkodliwe efekty mog si
ujawni np. po 50 latach. Niektre wizje s wrcz alarmi-
styczne mwi np. o moliwoci cakowitego wyginicia
tradycyjnych upraw. Bardzo ciekawy jest przykad bogatej
Norwegii. Na wyspie Spitsbergen wybudowano tam wiel-
ki schron, do ktrego trafaj wszystkie tradycyjne nasio-
na, jakie s uprawiane na Ziemi, na wypadek jakiej kata-
strofy np. zwizanej z GMO. To dowd, e ostrzeenia
przed t technologi to nie s jedynie strachy na lachy
ludzi nie rozumiejcych postpu, ale e istniej powane
powody do niepokoju.
Wracajc do regulacji. Myl, e obecnie duo do zro-
bienia jest zarwno na szczeblu unijnym, jak i krajowym, ale
w przypadku Polski powinnimy si skupi przede wszystkim
na tym drugim. Wysiek powinien i w kierunku ochrony
tradycyjnego rolnictwa. Jak ju wspomniaem, nie moemy
zakaza GMO tylko dlatego, e to GMO. Natomiast moe-
my chroni tradycyjne rolnictwo: Jestem tradycyjnym rol-
nikiem i chc nadal uprawia swoje tradycyjne uprawy. Jeeli
koo mnie bdzie ssiad z wielkim polem GMO, to moje
pole zostanie zanieczyszczone. Nie zabraniam nikomu pro-
wadzi takich upraw, pod warunkiem, e zapewnicie moli-
wo funkcjonowania tym, ktrzy ich nie chc. W polskich
warunkach zagwarantowanie, e uprawy modyfkowane nie
bd genetycznie zanieczyszcza tych konwencjonalnych,
jest niemoliwe, dlatego mona prbowa si broni przed
GMO wytaczajc ten argument. Taka zreszt bya koncepcja
poprzedniego ministra rodowiska, Jana Szyszko. Przygoto-
wa on ustaw, ktra nie zabraniaa prowadzenia modyfko-
wanych upraw i w tym sensie nie bya w konfikcie z prawem
europejskim, ale rwnoczenie dopuszczenie jakiejkolwiek
nowej uprawy miao wymaga wykonania tak wielu bada,
e nikomu by si to po prostu nie opacao. Kto powie: po
co prawo, ktre wyklucza moliwo jego realizacji. Ja bym
wola, eby istniaa moliwo totalnego zakazu GMO na ob-
szarze danego kraju, jeli nie wprowadzono go w caej Unii
to jednak w tej chwili nie ma perspektyw na przyjcie takiej
zasady na skal caej Unii, to w ustawodawstwie krajowym
musimy sobie stworzy takie zawory bezpieczestwa.
Trwa take spr o pasze zawierajce komponenty
modyfkowane genetycznie. Ich zwolennicy prze-
konuj, e Polska musi je dopuci, gdy w prze-
ciwnym wypadku czekaj nas znaczne podwyki
cen misa.
J. W.: W 2006 r. zostaa uchwalona ustawa o paszach,
ktra zabronia stosowania i sprowadzania pasz zwierzcych
zawierajcych GMO, z tym, e wejcie w ycie tego zaka-
zu zostao przesunite o dwa lata. Ten termin wanie si
koczy i trwaj intensywne starania, by go przeduy do
2012 r. [ju po przeprowadzeniu tego wywiadu, 30 lipca
br. prezydent Kaczyski podpisa stosown ustaw przyp.
red.]. Dlaczego od razu nie do 2047 r.? To straszna hipo-
kryzja, jeeli si ten okres tak przedua. To oznacza, e nie
zamierza si zakazu wprowadzi.
Myl, e argument o wzrocie cen pasz jest sztuczny.
To znaczy on nie jest wydumany, bo pasze z GMO rzeczy-
wicie s tasze w tym celu, by ostatecznie wyprze te
tradycyjne; to praktyki dobrze znane w wielkim handlu.
Gdy ju bdzie mona je sprowadza i nie bdzie dla
nich alternatywy wcale tanie nie bd, a Polska straci
ogromny atut. Gdyby wprowadzono u nas zakaz stoso-
wania pasz genetycznie modyfkowanych, to moglibymy
znakomicie promowa nasze produkty: polski chleb z na-
sion nie-GMO, polskie miso ze zwierzt karmionych
paszami bez GMO. auj, e dorane interesy branowe
dominuj nad szersz wizj rozwoju rolnictwa.
Jednoczenie powiedziabym, e problem pasz nie jest
na dzie dzisiejszy a tak dramatyczny jak problem upraw
genetycznie modyfkowanych dlatego, e modyfkowane
pasze ju u nas s i jeli nie teraz, to moe w przyszo-
ci uda si je wyrugowa. Natomiast w przypadku upraw
mamy obecnie ostatni szans, eby je skutecznie zabloko-
wa i obroni wizerunek kraju wolnego od GMO p-
niej ju nie bdzie mona nic zrobi. Tak si moe sko-
czy nadgorliwo wobec unijnego prawa, bo ono wcale
nie zmusza nas do otwierania si na GMO zawsze jest
moliwo przeprowadzania wasnych bada, blokowania
pewnych decyzji itp.
13
Media przedstawiaj Polsk jako europejskie kurio-
zum nie tylko w kontekcie oporw wobec GMO, ale
take podejmowanych przez poprzedni koalicj
prb ograniczenia ekspansji wielkich sieci handlo-
wych. Tymczasem w krajach Unii ograniczenia na-
kadane na sieci marketw s powszechne, a ofcjal-
ne stanowisko Parlamentu Europejskiego, przyjte
dziki m.in. Paskim staraniom, wskazuje na nega-
tywne skutki spoeczne i ekonomiczne, jakie cz
si z ich dziaalnoci i zaleca im przeciwdziaa.
O tym w naszych mediach jako dziwnie cicho...
J. W.: Nie twierdz, e super- i hipermarketw w ogle
nie powinno by. Ten rodzaj handlu, pozwalajcy w jed-
nym miejscu zrobi kompleksowe zakupy, te ma swoje
uzasadnienie, gdy wielu ludzi chce tam chodzi. Idzie jed-
nak o to, eby sieci takich sklepw nie naduyway swo-
jej pozycji. W Parlamencie Europejskim przyjlimy w tej
sprawie rezolucj. Bya ona wynikiem inicjatywy kilku
posw (w tym mojej osoby), pod ktr udao si zebra
podpisy poparcia wikszoci europarlamentarzystw. Wzy-
wa ona Komisj Europejsk do dziaa kontrolnych wobec
wielkich sieci handlowych. Naduywaj one swojej pozy-
cji w stosunku do konsumentw, np. czsto oszukuj na
jakoci towarw, podczas akcji promocyjnych, nierzetelnie
informuj o sprzedawanych produktach itp. Nieuczciwie
traktuj take dostawcw, m.in. narzucaj niekorzystne
warunki umw oraz zmuszaj ich do fnansowania akcji
promocyjnych. Stosuj take inne praktyki, ktre cznie
okrela si mianem nieuczciwej konkurencji.
Komisja Europejska ma w rku instrumenty praw-
ne, pozwalajce w przypadku udowodnienia takich nad-
uy nakada bardzo wysokie kary fnansowe, liczone
nawet w setkach milionw euro. Jednak, z tego co widz,
troch si opiera przed tymi kontrolami; nie wiem jakie
tam dziaaj wpywy. Wraz z grup posw-inicjatorw
rezolucji mielimy spotkanie w Komisji Europejskiej
z wysokimi urzdnikami odpowiedzialnymi za sprawy
konkurencji. Usyszelimy, e Komisja chce dziaa, ale
potrzebuje wicej konkretnych dowodw na istnienie
naduy. C, sprbujemy je dostarczy, w porozumie-
niu z zainteresowanymi organizacjami rolnikw i produ-
centw ywnoci. Wielkie sieci handlowe tworz bardzo
silne lobby i nieatwo jest wystpi przeciwko ich inte-
resom, ale Parlament to zrobi. Teraz wszystko zaley od
dziaa Komisji.
Tak czy inaczej, sama idea ograniczania absolutyzo-
wanej w Polsce swobody gospodarczej, w celu
ochrony konkurencji czy rnorodnoci o czym
mowa w rezolucji nie jest dla zachodnich polity-
kw czym nie do pomylenia.
J. W.: Zasad powinien by wolny rynek tyle, e
wolny nie znaczy dziki, w tym sensie, e silny zjada sab-
szego. My jestemy zdecydowanie przeciwko takim zasa-
dom funkcjonowania rynku. Powinien on by wolny, ale
te kontrolowany, a uczciwo konkurencji jedn z jego
podstawowych zasad.
Jeli chodzi o problem hipermarketw, to dochodz
tu kwestie specyfcznie polskie, w szczeglnoci zwi-
zane z ich lokalizacj. Mam w pamici kontrole NIK-u
z czasw, gdy byem jego prezesem. Stwierdzono napraw-
d powane naduycia przy lokalizacji wielkich sklepw
naruszano, zasady planowania przestrzennego, prawo
budowlane. Czsto te decyzje byy niezgodne z interesa-
mi lokalnych spoecznoci, gdy bardzo mocno uderzay
w drobny handel, stanowicy podstaw utrzymania wie-
lu rodzin. Ale tak jak powiedziaem, trzeba by realist.
Nikt nie wyburzy hipermarketw, ktre ju wybudowano,
zapewne bd take powstawa nastpne. Naley jednak
zabiega o to, by ich dziaalno bya zgodna z prawem
i standardami uczciwej konkurencji.
W skad aktualnie rzdzcej koalicji wchodzi partia
odwoujca si do ideaw ruchu ludowego, wybra-
na przede wszystkim gosami mieszkacw wsi.
Naleaoby zatem oczekiwa, e wszystkie proble-
my, o ktrych rozmawialimy, zwizane z wytwa-
rzaniem i handlem ywnoci, stay si przedmio-
tem szczeglnej troski pastwa.
J. W.: Jeli mwimy np. o wielkoprzemysowych fer-
mach tuczu, to produkuj one miso w sposb urgajcy
standardom ochrony rodowiska, a take w zakresie tzw.
dobrostanu zwierzt (godne traktowanie ich), o czym nie
mwilimy, a co rwnie jest bardzo wane. Oczekiwabym
wielu inicjatyw ministra gospodarki w tym zakresie, bo to
jego domena. Nie widz, jednak, eby minister, a jest nim
w kocu prezes PSL-u, a wic partii przynajmniej werbal-
nie zainteresowanej tym, eby zachowa tradycyjny model
rolnictwa i produkcji ywnoci, w ogle si tym proble-
mem interesowa.
Zdecydowanie zbyt mao si w Polsce w tym za-
kresie dzieje, zbyt wielkie jest otwarcie na negatywne
zmiany, wprowadzane pod hasem nowoczesnoci: hi-
permarkety, wielkie fermy przemysowe, GMO... We-
my t ostatni kwesti. Sdziem, e PSL jednoznacznie
opowie si przeciwko GMO i bdzie broni polityki
zapocztkowanej przez poprzedni rzd, ktry w 2006 r.
doprowadzi do uchwalenia ustawy o paszach i ustawy
o nasionach, dwch fundamentalnych aktw, ktre
ograniczay modyfkowanym rolinom dostp na polski
rynek, i ktry przygotowywa trzeci ustaw, o organi-
zmach modyfkowanych genetycznie. Moim zdaniem,
byby to kompleksowy zbir przepisw, ktry skutecz-
nie ochroniby Polsk przed GMO. Tymczasem usta-
wa o GMO zostaa zarzucona, o nasionach nie jest
skutecznie egzekwowana, a wejcie w ycie ustawy o pa-
szach jest odkadane na bliej nieokrelon przyszo.
I nie mwi tego jako polityk, ktry ma swoje sympatie.
Po prostu uwaam, e wizja Polski jako kraju z silnym
tradycyjnym rolnictwem bya blisza realizacji rok czy
dwa lata temu, a teraz si oddala.
Dzikuj za rozmow.
Rawa Mazowiecka, 5 lipca 2008 r.
14
Marcin Domagaa
Wychodzc naprzeciw tej sytuacji, w ostatnich
latach powstao kilka godnych uwagi inicjatyw spo-
ecznych i politycznych. Niestety za kadym razem
szczytne zamiary paliy na panewce, za jakakolwiek
prba powanej dyskusji na temat uregulowania
roli prasy w dzisiejszej Polsce koczya si zarzu-
tami ze strony prywatnych frm medialnych o ch
dawienia wolnoci sowa. I nic dziwnego w ko-
cu adne przedsibiorstwo prywatne nie lubi ogra-
nicze, ktre mog przyczyni si do zmniejszenia
jego zyskw. W tym przypadku chodzi jednak
o co znacznie wicej, anieli niczym nieograni-
czona swoboda dziaalnoci gospodarczej.
Obecne prawo dawi wolno sowa i rnorod-
no opinii. Pozbawione waciwej regulacji praw-
nej, najwiksze media w Polsce zamiast przyczynia
si do kreowania i publikacji szerokiego spektrum
przekona, czsto zajmuj si ferowaniem jedynie
susznych pogldw. Suy im do tego dominujca
pozycja rynkowa oraz ogromne rodki fnansowe,
bdce w ich posiadaniu. Skutek? Okrelone tematy
nie s dopuszczane do szerszej dyskusji. Na wyrazicie-
li pewnych przekona lub osoby arbitralnie uznane
za niewygodne i winne, nie pasujce do kanonu,
w najlepszym razie spuszcza si zason milczenia.
Defniujca podstawowe zasady demokracji
Konstytucja RP w art. 54 zapewnia wolno wyraa-
nia swoich pogldw oraz pozyskiwania i rozpowszech-
niania informacji, a take gwarantuje, i cenzura
prewencyjna rodkw spoecznego przekazu oraz konce-
sjonowanie prasy s zakazane. O ile jednak od stro-
ny teorii ustrojowej te warunki s speniane, o tyle
w praktyce nie przestrzegaj ich media, czujc si
zwolnionymi z tych obowizkw. Traktuj te zapisy
arbitralnie: w tym samym czasie gosz totaln wol-
no wyraania pogldw oraz ograniczaj funkcjo-
nowanie idei niepopularnych lub nieprzystajcych do
dominujcej w danej chwili linii politycznej. Jest to
swoisty darwinizm wiatopogldowy.
W Polsce w odwrocie znajduj si wolno
sowa oraz odpowiedzialno za goszone opinie.
Ta pierwsza oznacza nie tylko prawo do nieskr-
powanego goszenia wasnych przekona, ale tak-
e umoliwienie swobodnego prowadzenia sporu,
czyli wyartykuowania krytyki danego pogldu.
W przypadku tej drugiej kwestii warto zaznaczy, i
rzeczywisto medialna karmi si nie tylko sensacj,
ale w dodatku sensacj kiepskiej jakoci, tworzon ad
hoc, w sposb sztuczny, czsto na zamwienie, rzad-
ko odpowiadajc prawdzie. Kamstwo sprzedaje si
najlepiej. Celuje w tym bulwarowy Fakt, w ktrym
chyba kady artyku jest manipulowany pod okrelo-
n tez. Bulwarwka ta wzorem swego pierwowzoru
niemieckiego Bilda jest swoist fabryk zdarze.
Ta kreacja suy z reguy nie do informowania, lecz
do osigania w sposb niedemokratyczny celw
okrelonych osb lub grup interesu.
Goszenie pogldw akcentujcych interes na-
rodowy niemal automatycznie skutkuje zarzutami
o ksenofobi czy wrcz rasizm. Stanowiska pewnych
ugrupowa politycznych i spoecznych s wymiewa-
ne dla zasady. Media kreuj okrelone zachowania,
narzucaj rytm pewnych dziaa lub popularyzuj
oceny niezgodne z prawd. Staraj si wytworzy
w spoeczestwie zachowania i pogldy podane
z punktu widzenia komercyjnego interesu rnych
lobby, przynoszce im zysk. Gosowanie na libera-
w jest zatem trendy, za goszenie na szerokim
forum publicznym pogldw o charakterze socja-
listycznym lub etatystycznym natychmiast skutku-
je porwnaniem do okresu PRL.
Tego rodzaju nagonka jest stosowana m.in.
wobec zwizkw zawodowych, za dania pacowe
marginalizuje si, omiesza lub przeciwstawia im wy-
liczenia, publikowane na masow skal, mwice, e
wzrost pac jest zagroeniem dla stabilnoci gospodar-
czej. Nie wspomina si, e postulaty podwyki pac
uderzaj przede wszystkim w i tak wysokie dochody
niektrych frm prywatnych. Do niedawna mwienie
Wedug zapowiedzi Ministerstwa Kultury i Dzie-
dzictwa Narodowego, pod koniec roku maj ruszy
prace nad nowelizacj prawa prasowego. Obecna
ustawa powstaa w 1984 r., czyli w poprzednim sys-
temie politycznym, a w dodatku zupenie nie odpo-
wiada dzisiejszym wyzwaniom informacyjnym.
AuDiAtuR et AlteRA PARS
(niecHAj DRugA StROnA te zOStAnie WySucHAnA)
15
o biedzie oznaczao w Polsce w najlepszym wypadku mar-
ginalizacj medialn. Z kolei prba zwrcenia uwagi na
faktyczny ksztat i struktur dochodw Polakw ozna-
czaa przypicie atki populisty.
To wszystko powodowao niedemokratyczn domina-
cj pogldw arbitralnie uznanych za jedynie suszne, za
w rzeczywistoci sprzecznych z wol ogu spoeczestwa.
Mona stwierdzi, e w przypadku niektrych tematw do-
minuje w mediach swoisty totalizm wiatopogldowy.
W Polsce mamy zatem paradoks: w celu obrony wol-
noci sowa naleaoby obecne prawo do wolnoci sowa
ograniczy, aby doprowadzi do przywrcenia peni oby-
watelskiej wolnoci sowa. Byoby to te doskonae antido-
tum na wspomniany darwinizm pogldowy. Celem zmian
nie powinno by jednak wprowadzenie jakiejkolwiek for-
my cenzury prewencyjnej czy represyjnej, jak to prbuj
przedstawia bronice wasnej pozycji prywatne koncerny
medialne, lecz obligatoryjne dopuszczenie do gosu pod-
miotw do tej pory celowo marginalizowanych.
Warto si zastanowi, czym jest okrelone medium.
W wikszoci przypadkw jest to frma prywatna, czsto
stanowica fli duego koncernu zagranicznego. Koncern
ten zwykle jest uwikany nie tylko w pajczyn politycznych
powiza, ale rwnie zaangaowany fnansowo w rne-
go rodzaju przedsiwzicia. Najlepszym tego przykadem
s amerykaskie koncerny medialne, wchodzce w skad
holdingw, w ramach ktrych znajduj si frmy przemy-
su obronnego czy cikiego. Koncerny te w USA stanowi
potn grup nacisku, za w krajach, w ktrych posia-
daj flie, ich dziaania przypominaj poczynania agentur
wpywu. Rwnie polski rynek medialny boryka si z tym
problemem. Jednym z przykadw jest pene zakamania
selekcjonowanie informacji dotyczcych m.in. Rosji (np.
w Gazecie Wyborczej) lub nachalne wyrazy uwielbienia
dla polityki USA w tygodniku Wprost.
Koncerny medialne (wydawcy) to bardzo bogate
przedsibiorstwa prywatne. Wydawane przez nich perio-
dyki to nie tylko noniki informacji, ale take wyraziciele
idei, pomysw oraz opinii, ktre wpywaj na ksztat sto-
sunkw spoecznych w okrelonej grupie odbiorcw lub
caoci spoeczestwa. Dysponujc potnym nonikiem
informacji, frma prywatna zyskuje z reguy przewag nad
innym podmiotami. P biedy, jeli w jej zarzdzie zasia-
daj ludzie zdajcy sobie spraw z odpowiedzialnoci za
wygaszane opinie. Takie jednak sytuacje zdarzaj si rzad-
ko. W wikszoci przypadkw przewaga nad innymi pod-
miotami gry rynkowej pozwala prywatnej frmie medialnej
kreowa rzeczywisto i podane zachowania przy nikej
odpowiedzialnoci.
Media mog wpywa nie tylko na przebieg procesw
wyborczych, ale te na ksztat caego pastwa. W swym
dziaaniu s zatem podobne do reklamy, ktra w tym przy-
padku popularyzuje nie okrelone towary, lecz idee. O ile
w Polsce reklama towarw i usug podlega do ostrym
regulacjom, o tyle reklama idei jest ujta w bardzo
nieprecyzyjny, przestarzay i cakowicie rozregulowany
system prawny. Nie bez kozery media zwane s czwart
wadz. Niestety jest to wadza samozwacza, ktrej sia
oddziaywania nie pochodzi z wyboru. Rzd dusz, ktry
posiadaj prywatne frmy medialne, jest niebezpieczny. Ist-
nieje zatem potrzeba stworzenia silnej pitej wadzy, kt-
ra bdzie zajmowa si kontrol czwartej. Od razu w tym
miejscu naley podkreli, e co prawda istnieje powaana
Rada Etyki Mediw, dziaajca przy Stowarzyszeniu Dzien-
nikarzy Polskich, lecz jej sia oddziaywania jest odwrotnie
proporcjonalna do posiadanego autorytetu.
Tymczasem problem narasta. Czsto wydarzenia opi-
sywane przez dane medium lub kilka z nich przypomi-
naj monolog oskaryciela. Dany pogld jest przedstawiany
jednostronnie. Opinia strony opisywanej bywa co prawda
cho nie zawsze uwzgldniana, natomiast jest ona mar-
ginalizowana lub przykrawana pod z gry okrelon tez.
Jednym sowem, mimo pewnych atrybutw obiektywi-
zmu, podmiot opisywany jest w rzeczywistoci pozbawiony
rwnorzdnej moliwoci odpowiedzi na stawiane zarzuty.
Doskonaym przykadem takiej manipulacji byo np. znisz-
czenie oskareniami kandydata na prezydenta Stanisawa
Tymiskiego m.in. przez Gazet Wyborcz w 1990 r.,
insynuacje TVP w kwestii zwizkw Lecha Kaczyskiego
z afer FOZZ w 2000 r. czy regularna nagonka medialna
na ministra zdrowia w rzdzie Leszka Millera, Mariusza
apiskiego, inspirowana przez koncerny farmaceutyczne,
za prb uregulowania polityki lekowej w 2002 r. To tylko
nieliczne przykady spord wielu podobnych.
Pokrzywdzonym pozostaje mudne, bo trwajce latami
i do drogie postpowanie sdowe. Czsto o racji, tudzie
jej braku, decyduje Sd Najwyszy. Tak byo kilka miesicy
temu z Super Expressem, ktry musia przeprosi bye-
go premiera Jerzego Buzka za sugesti, e przyj pienidze
od szefa spki Colloseum. Podkreli trzeba, e stao si to
wyrokiem nie podstawowych instancji, lecz wanie Sdu
Najwyszego po dugotrwaym, kosztownym procesie, na
ktry sta tylko naprawd znanego i zamonego polityka.
b
n

M
a
r
t
i
n

K
l
e
p
p
e
16
Mona te zapobiega takim przypadkom, stosujc
swoist fnansow cenzur prewencyjn. Tak uczyni rok
temu znany polski biznesmen Ryszard Krauze, ktrego oso-
b zaczto nagminnie wymienia w kontekcie tzw. afery
gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa. Gdy media zaczy
bez opamitania przedstawia jego nazwisko w niekorzyst-
nym wietle, Krauze zagrozi wytaczaniem procesw dzien-
nikarzom (gazetom). Groba pomoga, gdy Krauze dyspo-
nuje pokanym majtkiem i sta go na dobrych prawnikw,
mogcych prawie kad gazet postawi w kopotliwej sy-
tuacji fnansowej. Przykad ten jednak dowodzi reguy, i
skuteczna obrona wasnego imienia jest obecnie zastrze-
ona tylko dla bardzo bogatych osb.
A co moe przecitny obywatel w starciu z koncernem
medialnym? Niewiele. Nawet przed sdem.
Rozwizaniem tego problemu byoby zupenie nowe
podejcie do kwestii wolnoci sowa oraz rezygnacja z ca-
kowicie liberalnego traktowania prywatnych frm me-
dialnych, a take przyspieszenie dziaalnoci sdw w tej
sprawie. Takie propozycje zawiera np. pomys autorstwa
Samoobrony, ktra postulowaa ograniczenie czasu roz-
patrywania w sdzie skarg na dziaalno mediw do 14
dni. Pomys ten spotka si nawet z do przychyln opini
czci niezalenego rodowiska dziennikarskiego, natomiast
oczywicie totalnie skrytykoway go prywatne frmy me-
dialne. Podobne projekty zgasza te PiS, ktry rozszerzy
ostatnio pakiet swoich propozycji o naoenie sankcji kar-
nych na dziennikarzy i wydawcw.
Projekty te jednak nie rozwizyway problemu podsta-
wowego, jakim jest kwestia obarczenia mediw odpowie-
dzialnoci za wasn dziaalno, czyli informacje i komen-
tarze odpowiedzialnoci, ktra byaby proporcjonalna do
reakcji wywoanej tym przekazem. Wspomniane projekty
rozwizyway jedynie problem czasu reakcji prawnej na po-
tencjaln szkod wywoan danym artykuem czy audycj.
Tymczasem w kwestii zmiany systemowej chodzi nie tylko
o wymg jak najszybszej publikacji sprostowania, w zna-
czeniu przyznania si zarwno dziennikarza, jak i redakcji
do bdu, w miejscu najbardziej czytelnym i widocznym
dla odbiorcy. Nie mniej wan rol odgrywa konieczno
wyrwnania strat zwizanych z publikacj, a take kwestia
ograniczenia zasigu funkcjonowania faszywej informa-
cji. Tutaj rozwizaniem mgby by obowizek publikacji
na koszt wytwrcy faszywego przekazu w mediach,
ktre dan informacj w dobrej wierze powtrzyy. Obec-
nie bardzo czsto oskarycielski artyku jest publikowany
na pierwszej stronie pod wielkim tytuem, za ewentualne
sprostowanie z reguy ukazuje si na stronach ostatnich ma-
ym druczkiem. Czasami w dodatku po kilku latach. Pierw-
sze wraenie niestety pozostaje. Jak zatem temu zaradzi?
Niedawno pojawia si bardzo ciekawa inicjatywa
u naszych poudniowych ssiadw na Sowacji. Tamtej-
sza koalicja socjaldemokratw z partii SMER-Socjalde-
mokracja (SMER-DS) premiera Roberta Fico, ludowcw
z Partii Ludowej Ruchu na Rzecz Demokratycznej So-
wacji (LS-HZDS) Vladmira Meiara oraz narodowcw ze
Sowackiej Partii Narodowej (SNS) Jana Sloty, od dawna
borykaa si z problemem nierzetelnego przekazu o wa-
snych dziaaniach, spotykajc si co krok z tzw. czarnym
public relations, stosowanym przez media na skal masow
i bez adnych konsekwencji. Konfikt osign bardzo po-
wane stadium, za wzburzony manipulacjami medialny-
mi sowacki minister kultury Marek Maari wprost mwi
o kneblowaniu ust spoeczestwu przez media.
Ustawa sowacka nakada na redakcj obowizek pu-
blikacji odpowiedzi na kwestionowany tekst. Co ciekawe,
zachowano wymg sprostowa, ktre prcz odpowiedzi
nabray cech przeprosin wydawcy pod adresem osoby po-
szkodowanej. Moliwo dania sprostowa i publikacji
odpowiedzi maj wszystkie organy pastwowe. Redakcji
nie wolno odnie si do odpowiedzi skierowanej do niej
przez wadze pastwowe. Jeli wydawca nie zamieci odpo-
wiedzi, moe zosta ukarany grzywn w wysokoci 150 tys.
koron (ok. 16 tys. z). Nowe prawo prasowe dotyczy oczy-
wicie nie tylko politykw, ale take wszystkich obywateli
sowackich, ktrzy poczuli si dotknici oskareniami pra-
sowymi. To rozwizanie w sposb do radykalny zmienia
dyskusj na amach mediw stawia na rwni dziennikarzy
i osoby przez nich opisywane, a w efekcie upodmiotawia oso-
by bdce w krgu zainteresowania mediw.
Przykad sowacki pokazuje te, e nie speniy si
czarne scenariusze. Mimo protestw i drukowania pustych
stron (rzekomo ocenzurowanych), grb przeniesienia re-
dakcji poza granice sowack itp., gazety wcale nie zamie-
niy si w zbiory nieustannych polemik. Ustawa zmusia
media jedynie do wikszej odpowiedzialnoci za sowo
i dbaoci o rzetelno publikacji. Wzrosa te jako
debaty publicznej. Potencjalna odpowied, w przypadku
prawdziwoci medialnych zarzutw, uwiarygodnia dane
medium, za potencjalna manipulacja jest z miejsca obala-
na w odpowiedzi.
Warto byoby bliej pochyli si nad tymi rozwiza-
niami. Oczywicie naley spodziewa si protestw pry-
watnych koncernw medialnych, jednake w dalszej per-
spektywie ustawa wzorowana na sowackiej okazaaby si
rozwizaniem korzystnym dla wszystkich stron. Ogranicza
ona bowiem zakres manipulacji informacj, a przede
wszystkim ustanawia rwnowag stron sporu. W atwy
sposb mona bowiem odpowiedzie na stawiane zarzu-
ty i obali potencjalne faszywe aspekty tekstu. Z dru-
giej za strony, zmusza ona do tego, by w jeszcze bardziej
dobitny sposb udowodni prawdziwo tezy artykuu,
z miejsca obalajc kontr, wykazujc jej sabe punkty
itp. Tak ywa wymiana zda przyczynia si nie tylko do
zwikszenia atrakcyjnoci danego tematu, ale te pro-
muje prawdziwe, rzetelne dziennikarstwo, pozbawione
zapdw do sztucznego kreowania rzeczywistoci i two-
rzenia tzw. faktw prasowych.
Czy tego rodzaju dyskusja ma szans rozpocz si
w kraju, w ktrym demokracja zostaa zastpiona przez me-
diokracj? Nikt nie ma zamiaru pozbawia mediw prawa
kontroli nad wadz. Naley jednak pozbawi je pozycji do-
minujcej, a przede wszystkim moliwoci sztucznego kre-
owania rzeczywistoci, a tym samym nadmiernego wpywu
na wydarzenia w pastwie, ktrego podmiotem s obywa-
tele, nie za koncerny medialne.
marcin Domagaa
17
Magdalena Pruszewicz
Mdawy zapach czekoladowych frykasw kojarzy
mi si ju tylko z bratem, z jego brakiem i powodami
tej nieobecnoci. Czekolad pachnia Krzysztof, gdy
wraca z pracy po 12-godzinnej zmianie z Zakadu
Produkcji Cukierniczej Vobro. Czekolad pachnia,
gdy wycigano go z maszyny, ktrej masywne miesza-
da zmiadyy mu lew stron ciaa, rozerway puco,
poamay koci i poharatay ttnice szyjne.
Krzysztof Pruszewicz zmar 16 kwietnia 2008 r.
w wyniku wypadku, do ktrego doszo w jedenastej,
nocnej godzinie jego zmiany. 12 maja obchodziby
21. urodziny. witowaby zapewne ze swoj dziew-
czyn, z rodzin. Ale wpad do mieszalnika masy cu-
kierkowej, ktry obsugiwa zaledwie od 1 kwietnia
do chwili mierci.
Fabryka sodkich marze
W zakadzie Vobro produkuje si wszystko, o czym
mog marzy mae i due akomczuchy: od fnezyj-
nych ciasteczek poczwszy, poprzez cukierki wabi-
ce egzotycznymi ksztatami i nazwami, na pralinach
o rnych smakach skoczywszy. Zakad zatrudnia
ok. 300 pracownikw, w tym osoby z grup inwa-
lidzk. I chwaa mu za to bo bezrobocie w Brod-
nicy dziki temu sezonowo spada. Inna sprawa, e
po trzymiesicznym (a czasami nawet krtszym),
maksymalnym wykorzystaniu, rzesze ludzi na
nowo zasilaj statystyki bezrobocia.
Przecitny robotnik zarabia tam niewiele ponad
pac minimaln. Praca odbywa si w trzech rnych
systemach zmianowych: 12 godzin pracy na 12 odpo-
czynku, 12 na 24 godziny (system zrwnowaony),
oraz 8 godzin pracy na 12 godzin wolnego (ten
przywilej zarezerwowany jest dla nielicznych). A
trudno uwierzy, e kierownicy orientuj si, kto na
ile godzin przychodzi do pracy. Na pytanie, dlaczego
godz si na takie warunki, kobiety z zaogi odpowia-
daj, e wszdzie jest tak samo, a tu znaj ju ludzi,
maszyny, wiedz, co do nich naley i co moe je spo-
tka, jeli bd nieuwane. Poza tym w nowej pracy
trzeba byoby si na nowo uczy wszystkiego a tu ju
mamy wyrobion pozycj mwi anonimowo.
Sodycze polskie to do sugestywne logo duej
i prnej, jak na skromne warunki wci rozwijaj-
cej si gospodarczo Brodnicy, frmy rodzinnej Woj-
ciecha Wojenkowskiego. Osobicie wolaabym, eby
zakad, w ktrym nie szanuje si praw czowieka,
dbajc o swj wizerunek na rynku, nie reklamowa
si w ten sposb. Ostatecznie nie napawa dum fakt,
e jakiekolwiek sodycze polskie mogyby zosta sko-
jarzone z zakadem, w ktrym jawnie wykorzystuje
si pracownikw, a sodycze zawieraj wicej strachu,
konformizmu i obudy ni cukru. Vobro bierze udzia
w przernych akcjach promocyjno-charytatywnych.
Logo zakadu znajduje si m.in. na bannerach kam-
panii WIDOCZNY-BEZPIECZNY. Na tym, kt-
ry musimy mija codziennie w drodze do miasta
i z miasta, sponsorowanym przez Vobro, widnieje
napis zwolnij, daj szans dziecku na drodze, a na
odwrocie zwolnij, szkoda ycia. Szkoda, e ta de-
wiza nie odnosi si do stosunkw obowizujcych
w fabryce, w ktrej jeli bdziesz za wolny, to ci
wyrzuc.
Wydajno zaogi maksymalizuje si zwolnienia-
mi na pokaz i obrzucaniem obelywymi przezwiskami.
Prym w tyranizowaniu robotnikw wid kierownik
produkcji Robert K. zwolniony wczeniej z bar-
dziej znanego czekoladowego przedsibiorstwa, gdzie
te mia unowoczenia linie produkcyjne, tak by naj-
efektywniej wykorzysta zasoby energii pracownikw
i moliwoci przepustowe sprztu. W rzeczywistoci
okazao si, e starych maszyn nie sposb unowocze-
ni, a jedyne, co mona byo zrobi, to podkrci
wydajno pracownikw i zredukowa etaty.
Kiedy bylimy maymi dziemi, przejedajc
przez Brodnic przy niesprzyjajcych wiatrach
najpierw wchanialimy fetor z zakadu produku-
jcego elatyn, potem wyziewy z oczyszczalni
ciekw i mietniska, ale na kocu wiedzielimy,
e zaraz powieje sodkaw, lepk, waniliow i tak
mi maym noskom woni z fabryki sodyczy. Dzi-
siaj zdecydowanie wol dwa pierwsze zapachy.
MieR jAK tAbliczKA czeKOlADy
18
Droga do Vobro
Krzysztof ukoczy Technikum ywienia i Gospodarstwa
Domowego. Mia specjalizacj dietetyka. W niewielkiej
Brodnicy trudno znale prac w zawodzie, a wyjeda do
innego miasta nie chcia. Dugo szuka pracy, ktra byaby
zwizana cho w pewnym stopniu z wyuczonym zawodem.
W kocu zdecydowa si zoy dokumenty w Vobro. Na-
wet lokalizacja zakadu bya dla Krzyka atrakcyjna, bo za-
ledwie kilka minut od domu.
To bya pierwsza praca, jak podj po ukoczeniu
szkoy. Zatrudniony w zakadzie zosta z pierwszym dniem
lutego, na okres prbny trzech miesicy, na stanowisku
pomocnika robotnika w przemyle spoywczym. Taki zawd
widnieje rwnie na wiadectwie pracy, ktre otrzymali-
my po jego mierci. Natomiast wraz z upywem czasu od
mierci Krzyka, wychodz na jaw inne funkcje i obowiz-
ki. Pocztkowo pracowa de facto jako operator maszyn do
produkcji kremw. Wyrabia pi rnych rodzajw kremu
i mimo ogromnego zmczenia, cieszy si tym stanowiskiem
i z radoci opowiada, co przydarzyo mu si podczas 12
godzin pracy. Natomiast w toku ledztwa okazao si, e
mia nie tylko status pracownika przemysu spoywczego,
ale take operatora maszyn do produkcji koncentratw
spoywczych, a w kocowych wersjach protokow wrcz
brygadzisty. Tak awansuje si tylko w Vobro niestety, do-
piero po mierci.
Krzysiek zoci si nawet, gdy wspominano o jego
awansie. Widzisz, nie pchaem si wcale. Awans do-
staem przypadkowo, bo jednego zwolnili za to, e nie wy-
rabia normy i zastpili go mn. Miaem tydzie na nauk
obsugi maszyny. Jak to moliwe, e tak odpowiedzialne
stanowisko jest powierzane tak modemu czowiekowi
niemal w drodze przymusu, bez naleytego przeszkole-
nia? Jak si nie podoba, to wypierdalaj skwitowa
protesty Krzyka kierownik produkcji i wskaza palcem
drzwi.
szkolenie?
Jak wygldao wstpne szkolenie w zakresie bhp? Krzy-
siek pojecha do zakadu i po kilkunastu minutach by z po-
wrotem, a si przestraszyam, e ju wrci przypomi-
na sobie mama. Wiedza oglna dotyczca bezpieczestwa
i higieny pracy zostaa wtoczona do gw nowych pra-
cownikw w sposb skondensowany. W praktyce oznacza
to, e dostali kserokopie zasad bhp oraz zoyli podpisy na
owiadczeniach. Pseudoszkolenie w dziedzinie obsugi ko-
lejnej maszyny zajo jedyne 48 godzin, przy czym Krzysiek
jednoczenie wykonywa nowe obowizki oraz musia wy-
kona tzw. norm.
Za niewyrobienie zakadowej normy w pocztkowej fa-
zie zatrudnienia grozio natychmiastowe wyrzucenie z pra-
cy. Najpierw byo to przygotowanie 12 kremw w cigu 12
godzin pracy. Dane dotyczce norm znajduj si na tabli-
cach informacyjnych, trafaj te do rk samych pracow-
nikw. Znikaj jednak, gdy pojawia si policja.
Niezbdne byoby rwnie szkolenie stanowiskowe
do kadej nowej maszyny, z jak miaby si zmaga niedo-
wiadczony pracownik. Jako brygadzista nadzorujcy prac
caej picioosobowej ekipy na linii produkcji wyrobw cze-
koladowych, Krzysztof powinien odby szkolenie pozwa-
lajce mu kontrolowa prac podlegych wsppracownic.
Nie mia takiego szkolenia. Na karcie zapoznania si z in-
strukcj obsugi maszyn i urzdze z linii technologicznej
produkcji czekoladek widnieje czyj podpis, aczkolwiek
biegy grafolog nie jest w stanie stwierdzi, czy to podpis
Krzysztofa ani nawet, czy to w ogle jest podpis...
sodka mka
Okres prbny w zakadzie rozpoczyna si harwk w syste-
mie 12 godzin pracy na 12 godzin wolnego. Okres takie-
go morderczego wysiku, take w nocy, to dwa tygodnie.
Prawdopodobnie Krzysiek pracowaby w tym systemie
duej, ale zaryzykowa i si postawi. Norma dla Krzysz-
tofa na mieszalniku mas cukierkowych wynosia 1,7 tony
w cigu zmiany. Jego poprzednik zosta usunity z pracy
w zwizku z tym, e nie wyrabia normy i psu cukierki.
Jeden za wszystkich wszyscy za jednego za bdy bry-
gadzisty odpowiedzialno ponosi caa brygada. Dlatego
te niefrasobliwo poprzednika Krzysztofa doprowadzia
do anulowania premii za marzec, co znacznie uszczuplio
budety domowe kobiet wsppracujcych na linii. W of-
cjalnych zeznaniach kadra kierownicza bd zaprzecza,
e wspomniane normy w ogle istniej, bd twierdzi,
e ich wyrobienie zaley wycznie od ambicji samych
pracownikw.
K
r
Z
y
s
Z
t
o
f

p
r
u
s
Z
e
w
i
c
Z
.

f
o
t
.

Z

a
r
c
h
i
w
u
M

r
o
D
Z
i
n
n
e
G
o
19
Po kilkudniowym przyuczaniu przez innego brygadzi-
st z kilkuletnim staem, take noc, Krzysztof samodziel-
nie obsugiwa maszyn do wyrobu rnych mas czekola-
dowych. Jednak z powodu braku pracownikw kierownicy
zmiany i produkcji przenosili go na inne maszyny oraz
skadnie kartonw. Kada maszyna to inny proces produk-
cji, inne parametry, skadniki dlatego sam musia wyci-
ga od starszych staem wsppracownikw niezbdne in-
formacje. Take pisania tzw. raportw o procesie produkcji
uczy si metod prb i bdw, a myli si nie mg. Za
pomyk paci si yciem zaartowa kiedy Krzysiek i na-
wet nie przypuszcza, jak bliski jest prawdy.
Jego ostatni mieszalnik znajdowa si na ciemnej
i nieprzyjemnej hali, zwanej potocznie cza-cza. Nikt nie
chcia na nim pracowa zauway Krzysiek zanim go tam
przydzielono. Obiecywano mu stanowisko brygadzisty,
a w zwizku z tym wiksze wynagrodzenie, natomiast
nie poinformowano o grocym niebezpieczestwie. Po-
przedni operator teje maszyny zosta zwolniony z pracy.
Przyczyn swoistej opieszaoci wczesnego brygadzisty
naleaoby szuka m.in. w zym stanie technicznym maszy-
ny, ktra czsto si psua, zapychaa mas. Podczas awarii
produkowano 600-800 kg w cigu 12-godzinnej zmiany.
Krzysztof szybko nauczy si wyczuwa, kiedy masa jest
gotowa, poniewa wskaniki temperatury masy i maszyny
podaway mylne odczyty. W lutym i marcu Krzysiek wy-
pracowa 160 nadgodzin (z czego a 120 tylko w lutym).
Do obsugi maszyn zakadowych, na ktrych pracowa
od 1 kwietnia, potrzebne s przynajmniej dwie osoby. Za-
kad od listopada zeszego roku zredukowa liczb etatw
w tym osb do pomocy dla brygadzisty przy tym mieszal-
niku, zwanym mynem. Kierownictwo uwaao, e jedna
osoba wystarczy do przynoszenia skadnikw, nadzorowa-
nia procesu produkcji i kontrolowania pozostaych pracow-
nikw. Rwnie do tego mieszalnika, przy ktrym pracowa
Krzysztof na nocnej zmianie z 15 na 16 kwietnia, konieczni
byli dwaj pracownicy, co podkrela za kadym razem, gdy
wraca z pracy. Do przenoszenia cikich produktw (po-
nad 35 kg) lub innej cikiej pracy prosi o pomoc albo
koleank z linii produkcyjnej, albo przypadkowych wsp-
pracownikw z hali.
Krzysztof, bdcy formalnie jedynie pomocnikiem,
musia przygotowywa surowce do produkcji: sam je wa-
y, transportowa z magazynw do hali, przerzuca do mie-
szalnikw, rozdrabnia, przesiewa odpady technologiczne,
dodawa rozgrzany tuszcz i aromaty. Cykl powtarza co
godzin, chyba, e nie dawa rady dopilnowa caego pro-
cesu produkcji. Po wyprodukowaniu okrelonej iloci masy,
przerzuca rcznie mas cukierkow do wytaczarki bato-
nw. Kontrolowa w zasadzie cay proces dalszej produkcji
cukierkw: od noa, ktry dzieli batony na kawaki, po-
przez tunel chodniczy, przycinanie i oblewanie czekolad,
po prac zawijarki.
Pniej my maszyn i odpowiednio konserwowa po
skoczonej zmianie. Przygotowywa kolejn porcj masy
dla nastpnej zmiany, tak eby bya zachowana cigo
produkcji. Pisa oczywicie kocowy raport z zakoczonej
zmiany, gdzie wyszczeglnia m.in. co wyprodukowa, w ja-
kiej iloci, kto by z nim na linii produkcyjnej. Ponadto
koordynowa prac swoich wsppracownic, wrd ktrych
cieszy si wielk sympati. Po jego mierci kobiety opowia-
day, e ktrego dnia, na p godziny przed kocem zmia-
ny Krzykowi wylaa si czekolada z pojemnika i zachlapaa
podog. Panie natychmiast rzuciy si do sprztania mazi,
nie zwaajc na swoje stanowiska pracy. eby tylko Krzy-
siu nie musia zostawa sam po zmianie i eby nikt nie zauwa-
y, e co mu si wylao opowiadaj ze zami w oczach.
mier w rytmie cza-czy
15 kwietnia o godz. 18.00 rozpocza si dwunastogodzin-
na zmiana Krzyka. Z anonimowych telefonw wiemy, e
tamtej nocy czu si le i skary swoim wsppracownikom
jednak nikt nie mg go zastpi, wic pracowa dalej.
Z raportu produkcji, pisanego ju po mierci Krzysztofa,
wynika, e tej nocy wyprodukowa 1830 kg masy.
O godz. 3.20 nad ranem, wedug raportu zakado-
wego, zakoczy produkcj. Nie wiadomo, co robi do
momentu wypadku. Kazano mu oprni zbiornik mie-
szalnika, o pojemnoci 200 litrw, poniewa dosta dyspo-
zycj o zmianie smaku masy. Pozostao mu do wyciagnicia
150 kg masy. Do oprniania mieszalnika mia subowe
narzdzia: opatk, ktr czasami nazywa si yk i skro-
baczk. Do szecioosobowej brygady na hali cza-czy do-
czay stopniowo od 3.30 kobiety z innych hal, mechanik,
kierownik zmiany w sumie znajdowao si tam ok. 15
osb. Ok. 5.00 (co rwnie dobrze moe oznacza 4.00 jak
i 5.30) rozmawia z nim przechodzcy do myjni Piotr M.
to ostatnia osoba, ktra rozmawiaa z Krzykiem przed
wypadkiem. Mimo e na hali znajdowao si a tyle osb
nikt nie widzia momentu, w ktrym Krzysztof zosta
pochwycony przez mieszada. Prawdopodobnie zemdla
lub polizn si.
Dowiadczenie zaogi oraz urzdzenia i technologie
godne XXI wieku, dobr najlepszych surowcw zapewniaj
VOBRO utrzymanie najwyszych standardw jakociowych
czytamy na stronie internetowej frmy. Gdzie byli ci do-
wiadczeni pracownicy i nowoczesne technologie, gdy mie-
szada przechwytyway Krzysztofa i wcigay go do kota
wypenionego mas czekoladow? A moe nowoczesne
obuwie antypolizgowe z atestem uchronioby go przed
mierci... gdyby je mia na nogach? Wedug opinii beha-
powca, prywatne trampki, ktre Krzysiek z konieczno-
ci zakada w zakadzie, bo subowe buty obiecywano
przydzieli dopiero po przepracowaniu trzech miesicy,
speniaj wszelkie wymogi bezpieczestwa, poniewa
posiadaj sznurowada i gumow podeszw.
Na hali rozleg si krzyk kobiet. Co czuje zaoga, gdy
docieraj do niej przeraliwe odgosy amanych koci nie-
szcznika, ktry chce y i odzyskuje przytomno pod
wpywem blu? Nie byo czasu na rozcinanie zbiornika,
mczyni rcznie cofali mieszada, pod ktrymi skulony,
zakrwawiony i umazany w czekoladzie dusi si Krzysiek.
W zakadzie nie byo adnej opieki medycznej. Pierw-
szej pomocy udzielali Krzykowi wsppracownicy;
krew tamowaa kobieta, ktra kiedy pracowaa jako
pielgniarka. A frma ma status zakadu pracy chro-
nionej!
20
Krzysiek dugo czeka na chodnej i tustej posadzce na
karetk pogotowia. A potem jeszcze dwie godziny w samot-
noci walczy o ycie. Co ma czu matka, ktr informuje
si, e jej dziecko miao tylko niegrony wypadek i skale-
czyo si w rk, po czym okazuje si, e ten wypadek jest
miertelny?
Dziwne fakty
Jeeli wypadek zdarzy si ok. 5.00, a policja zjawia si do-
piero o 7.30, za suba bhp godzin pniej to o czym
moe to wiadczy?
Jak wida, zakad mia sporo czasu na zatarcie wszyst-
kich ladw mogcych wiadczy o jego winie. Tumaczo-
no, e dono do tego, aby nastpna zmiana moga zacz
prac normalnie. Po kilku tygodniach doszy nas suchy, e
pod wpywem presji spoecznej zakad zastanawia si, czy
wycofa ostatni parti Krzyka ze sprzeday niestety
nie udao nam si ustali, czy jakakolwiek ilo cukierkw
zostaa wycofana z obiegu.
Policja twierdzia, e przyczyn tragedii by pk pry-
watnych kluczy, ktre mogy niefortunnie wpa Krzysz-
tofowi do zbiornika, a ktre w ostatniej chwili prbowa
schwyta. Jedyne klucze, jakie posiada, byy subowe, do
otwierania pomieszcze z ograniczonym dostpem dla per-
sonelu. To oczywiste, e kady z pracownikw ma klucze
do szafki subowej i trzyma je w kieszeni. Oczywistym jest
rwnie, e jeeli czowieka obracaj wielkie mieszada, to
klucze wypadaj z kieszeni.
Hipoteza o kluczach zostaa pniej odrzucona na
rzecz teorii o wiadomym blokowaniu kocwki czujnika
zabezpieczajcego tzw. pieluch, czyli czyciwem do wy-
cierania rk. Trudno j zakwestionowa jak wiemy od
osoby, ktra para si przyuczaniem nowej siy roboczej
do maszyn, takie blokowanie czujnikw jest standardow
praktyk w zakadzie. Czujniki si czsto zuyway, wic
je w ten sposb oszczdzano. Ponadto przy wyczonej
maszynie nie sposb byo dokona oczyszczenia 1,5-me-
trowego pojemnika Krzysiek musiaby wej do rod-
ka, eby wygarn cao masy, a masa ta z racji gstoci
natychmiast zastygaa. Na 4 czy 5 dni przed wypadkiem
Krzysiek poparzy si, gdy musia rozgrzewa mas cze-
koladow tzw. farelk. Masa zastyga, bo zosta on prze-
rzucony na inne stanowisko przez kierownika produkcji, a
pniej musia zosta po zmianie, ogrza mas tak, by nie
rozsadzia pojemnika i przygotowa maszyn dla nastpnej
zmiany. Wtedy oparzy si w rk.
Nikt nie widzia, e to akurat Krzysiek zawiza czuj-
niki pieluch czy czymkolwiek natomiast s wiadkowie,
ktrzy przyznaj, e tak si w zakadzie robio. Tak go na-
uczono, wic tak postpowa. Uczyli go ludzie z 7-letnim
staem pracy na tej maszynie. Zdumiewajce jest tumacze-
nie kadry kierowniczej, ktra jednoczenie zarzuca Krzysz-
tofowi, e by zanadto pracowity, bo zdarzao mu si pro-
dukowa ponad norm oraz e by leniwy, dlatego uatwia
sobie prac blokujc czujniki.
Zasadniczy problem z ustaleniem, co wydarzyo si
naprawd polega na tym, e poszkodowany nie moe ju
powiedzie nic.
rka rk myje
Waciciel zakadu nie przebiera w rodkach, eby przy-
jta wersja przebiegu zdarze nie wiadczya na jego
niekorzy. Protok powypadkowy sporzdzia krewna
Wojenkowskiego jako przedstawicielka zaogi oraz wspo-
mniany specjalista od trampek. w ekspert bhp reprezen-
tuje frm Tarcza. Firma Szymona Tempczyka zajmuje
si wspprac z wieloma zakadami w woj. kujawsko-po-
morskim, ktre chtnie korzystaj z jej usug. Nic dziwne-
go brat Szymona, Filip, z ramienia Pastwowej Inspekcji
Pracy, przeprowadza inspekcje w tych zakadach. Take w
Vobro po wypadku.
Z pierwsz wersj protokou powypadkowego starali
si nas nie-zapozna sekretarka frmy, milczcy kierowca
i jkajcy si ze strachu behapowiec. Rodzice postanowili
nie podpisywa tych dokumentw, gdy wersja przedsta-
wiana przez Vobro nie zgadzaa si ze stanem rzeczywistym.
Sowne utarczki i prby ustosunkowania si do dokumen-
tw zakoczyy si dezercj z naszego domu caej delegacji,
ktra zabraa dokumenty.
Po dwch tygodniach otrzymalimy pismo z dat 25
kwietnia i podpisem specjalisty od trampek. Do nowej zu-
penie rnej od poprzedniej, jednak rwnie popltanej
i niespjnej wersji protokou, doczono take notatk su-
bow, w ktrej owa kompetentna delegacja zawiadcza, e
rodzice odmwili ustosunkowania si do drugiej wersji pro-
tokou i podpisania go. Wedug protokou, Krzysiek, bd-
cy brygadzist, sam jest winien swojej mierci. Co prawda
komisja nie moe si zdecydowa, jak funkcj w zakadzie
peni i za co mu pacono, ani nie pisze niczego o ryzyku
zawodowym i warunkach panujcych na hali, jednak jest
pewna, e procedury zama tylko poszkodowany.
Z kolei w protokole kontroli PIP Filip Tempczyk opi-
suje np. maszyn ju po jej przeorganizowaniu z 200 na
100 litrw pojemnoci; mwi o wizji lokalnej, ktrej nie
byo; posikuje si zeznaniami zaledwie jednego wiadka;
w zasadzie opisuje stanowisko do produkcji kremw, gdzie
Krzysztof pracowa w lutym i marcu nie za stanowisko do
produkcji mas cukierkowych, gdzie zdarzy si wypadek.
Temida z hiperglikemi
Jak przeprowadzi ledztwo, eby niczego nie wykry? Zda-
je si, e doskonaym patentem na to dysponuje brodnic-
ka policja. Kiedy wreszcie zjawia si na miejscu tragedii,
przesuchiwaa ludzi, ktrzy Krzyka nie widzieli na oczy.
Dopiero po naszej interwencji prokuratura zacza prze-
suchiwa brygad, ktra wsppracowaa z Krzysztofem.
Niektrzy pracownicy-wiadkowie byli przesuchiwani
w obecnoci pracodawcy. Do tej pory w ogle nie ze-
znawao kilka osb, ktre akurat mogyby rzuci wicej
wiata na przebieg wypadkw.
Ra te w oczy braki w zgromadzonych aktach. Bar-
dzo boli wiadomo, e na komisariacie zostalimy potrak-
towani jak grupa intruzw, ktrzy bezprawnie prbuj si
czego dowiedzie i przeszkadzaj w piciu kawy. Prokurator,
podpisujc si pod umorzeniem ledztwa, w uzasadnieniu
uwacza swoim zdolnociom intelektualnym. Powiedzenie,
e Temida jest lepa, nabrao nowego znaczenia...
21
Zreszt nie tylko wymiar sprawiedliwoci traci zdol-
no racjonalnego osdu wydarze nazwijmy to szokiem
spowodowanym hiperglikemi po spoyciu nadmiernej
iloci sodyczy. Rozsdek straci take czowiek, ktremu
zazwyczaj ufa si bez zastrzee. Proboszcz, ktry wpada
z wizyt, by zoy ofert pienin w imieniu Vobro
dwa dni po mierci Krzyka, najwyraniej jest kolejnym
przykadem szoku po spoyciu czekoladowych cukier-
kw. Zapewne znajduje si w nim take gwny wia-
dek, ktry nie potraf powiedzie, czym si zajmowa
w chwili wypadku. Take pracownicy szpitala, dziwnym
zrzdzeniem losu, do tej pory nie mog si poapa w ar-
chiwach i daremne pozostaj nasze prby wydostania od
nich dokumentw dotyczcych akcji ratunkowej.
strach
Czego pani chce? Ja mam rodzin na utrzymaniu! Jak si
kto dowie, e rozmawiaam z pani, to wylec z roboty!
w podobny sposb koczy si wikszo rozmw z pracow-
nikami Zakadu Produkcji Cukierniczej Vobro.
mier Krzyka osnuta jest nimbem tajemnicy
i otoczona smutnym milczeniem ktre, jak podejrze-
wam, wynika z przekonania, e w fabryce i tak nic si
nie zmieni na lepsze, e lepiej nie prbowa czegokol-
wiek zmienia, bo zawsze mona pogorszy sytuacj
pracownikw. Po co pani si interesuje, pani sama nie
wie, e krzywd sobie pani robi skitowa moje starania
jeden z pracownikw. Jak duy wpyw na ycie tutejszych
ludzi i instytucji ma waciciel jednego zakadu?
Strach przed utrat pracy jest na tyle sugestywny, e ofcjal-
nie nikt nie chce si wypowiada. Pracownicy zakadu l nato-
miast anonimowe listy zarwno do nas, jak i do Sdu Pracy w
Brodnicy oraz do redakcji lokalnych czasopism. Zarzuty z listu
skierowanego do sdu zostay zbadane i si nie potwierdziy.
Zreszt nie pierwszy raz; dla kierowanych poprzednio przez
samych pracownikw zarzutw i zaale o amanie ich praw
rwnie nie udao si uzyska formalnego potwierdzenia.
przepis na czekoladowe sumienie
XXI wiek, najnowsze technologie i... bezsensowna mier.
Ubabranemu w kremie cza-cza, mieszance karaibskiej
czy sambie (policji trudno to ustali) i wasnej krwi czo-
wiekowi pozwala si wykrwawi na pododze, zajmujc si
oczyszczaniem maszyny i wymylaniem wiarygodnej wersji
wydarze, tak by zakad nie ucierpia. Kim jest pracownik
dla waciciela fabryki sodyczy? Czowiekiem, ktry
mia swoje pasje, rodzin i dopiero zaczyna smakowa,
czym jest ycie? Czy wycznie niewolnikiem, ktry
w milczeniu zgodzi si musi na swj los?
Brodnica nie jest duym miastem. Sprawy tocz si
tutaj wasnym, specyfcznym rytmem. Zaatwianie klu-
czowych kwestii miasta i gminy odbywa si na radosnych
spotkaniach towarzyskich i polowaniach. Dla zwykego
obywatela interesowanie si czym poza kocem wasne-
go nosa wydaje si nie na miejscu. Znieczulica i obojt-
no plus gar tchrzostwa oraz konformizmu, wymie-
szane z deniem do jak najwikszych proftw tworz
przepis na wyzysk. Pracownice (wikszo z zatrudnio-
nych w Vobro to kobiety), ktre oprcz 12 godzin sp-
dzonych w pracy maj jeszcze obowizki w domu, przy
maych dzieciach, zapewne marz o chwili dla siebie i
odpoczynku. W pogoni za godnym yciem, z czasem za-
pominaj, jak to jest y godnie. Czym koczy si brak
szacunku dla czowieka, ju wiemy. Jak odkupi winy?
Czym ukoi sumienie pracodawcy-krwiopijcy, zakada-
jc, e takowe posiada?
Nie wystarczy kupi stu r na pogrzeb. Nie wystar-
czy podesanie ogupiaego od czekoladowych ofert pro-
boszcza z propozycj zaagodzenia sprawy pienidzmi. Nie
wystarczy wymieni maszyny i zwolni kierownika-tyrana.
Nie ukoj sumienia Misie Bezpiecznisie rozdawane w brod-
nickich szkoach ani msze wite odprawiane na pokaz.
Szukam prawdy moe pachnie gorzk czekolad.
magdalena pruszewicz
bna sZyMon surMacZ
22
justyna baraska
Hej, hej, hej Rodzina, Dzi zabaw rozpoczyna.
Tata z min umiechnit, Bo to dzisiaj wielkie wito
Maciek pokazuje mi sowa piosenki, ktrej uczy si
na festyn. piewa si na melodi Hej, sokoy. Fe-
styn szkolno-przedszkolny bdzie dzisiaj w ogrdku
przedszkola w Rajsku koo Owicimia. Pierwszokla-
sista Maciek wystpi w stroju krasnoludka, piewajc
piosenk wsplnie z dziemi ze swojej klasy. Sobota,
31 maja.
Maciek, z jakiej okazji bdzie ten festyn? za-
gaduj.
Zapomniaem Maciek na to.
Jak to zapomniae? obrusza si ciocia Marian-
na. Z okazji Dnia Mamy, Dnia Dziecka i Dnia Taty.
Bd wsplne obchody. Dzie Rodziny.
Wanie, Dzie Rodziny powtarza Maciek po-
susznie.
W pogoni za rodzin
Maciek i jego dwaj starsi bracia Damian i Piotrek
nie mieli dotd wielu okazji, eby witowa istnie-
nie rodziny. Gdy mieszkali z biologicznymi rodzica-
mi w Jaworznie, mama i tata nie bardzo si cieszyli,
e maj dzieci. O godne, obdarte, sponiewierane
ssiedzkie maluchy dorywczo dbaa pani Marianna,
przyszywana ciocia. Kiedy Maciek mia cztery lata,
chopcy trafli do domu dziecka.
Waciwie znam chopakw od pieluch. W Ja-
worznie byam ich ssiadk. Jak w domu byo le, to
uciekali do mnie. Jak byli w domu dziecka, to tskni-
am za nimi, jedziam ich odwiedza, kiedy mogam,
chocia to daleko, bilety kosztuj opowiada pani
Marianna. Po trzech latach w domu dziecka trafli
do wioski dziecicej w Rajsku pod Owicimiem. Ich
now mam zostaa Renata. Na p roku.
Renat poznaam we wrzeniu ubiegego roku.
Pierwsze wraenie: ciepa i budzca zaufanie, gadu-
a, spoeczniczka-idealistka. W padzierniku zostaa
mam zastpcz w wiosce dziecicej.
W marcu odesza. Bez uprzedzenia. Z dnia na
dzie. Nie poradzia sobie. To pierwszy taki przypa-
dek w wiosce w Rajsku. Dlaczego? Nikt nie wie. Wi-
cej plotek i domysw ni pewnoci. Chopcy zostali
sami. Nie byo w wiosce dziecicej domku, ktry
mgby ich przyj. Ale kierownictwu wioski udao
si oszczdzi chopcom kolejnego odrzucenia. Zosta-
li w Rajsku. Zaopiekowaa si nimi pani Marianna.
Bardzo si ucieszyam, gdy usyszaam o wiosce dzie-
cicej. Jak tu trafli, mylaam, e w kocu los si do nich
umiechn, e w kocu bdzie im dobrze. A potem si
okazao, e trzeba si nimi zaj. No i od dwch miesi-
cy jestem tutaj opowiada pani Marianna.
Pani Marianna nie jest typow mam z wioski
dziecicej ma okoo pidziesitki, ma, ktry pra-
cuje w hucie szka w Jaworznie, z doskoku pojawiajc
si w Rajsku, nie przechodzia szczegowej kwalifka-
cji oraz przygotowa do opieki nad dziemi opuszczo-
nymi. Ale ycie czasem rozsadza schematy. Bo gdyby
wszystko odbyo si w zgodzie ze schematem, pani Ma-
rianna z panem Czesawem powinni zosta w Jaworz-
nie, a chopcy od razu wrci do domu dziecka.
By sobie pomys
Wioski dziecice wymyli Hermann Gmeiner,
a pierwsza taka placwka powstaa w 1949 r. w Au-
strii. Kada wioska liczy od kilku do kilkudziesiciu
domkw, na jej czele stoi kierownik czuwajcy nad
caoci. W wiosce jest te zaplecze pedagogiczno-psy-
chologiczne dla wszystkich dzieci, plac zabaw. Kady
domek prowadzi zastpcza mama, ktra wychowuje
6-8 osieroconych dzieci. eby uatwi mamom zada-
nie, na kade dwa domki przypada ciocia pomaga
mamie w prowadzeniu domu, zastpuje j, gdy mama
ma wolne lub urlop.
Do niedawna mamami w wioskach dziecicych
mogy by tylko samotne kobiety, co miao gwaran-
towa oddanie dzieciom i stao opieki. Obecnie
w wioskach dziecicych dopuszcza si moliwo, e za-
miast osoby samotnej dziemi zajmie si maestwo
wtedy kobieta zostaje zatrudniona jako matka a m-
Kade dziecko kocha si inaczej te trudne chyba
nawet mocniej. Taka mio to wyzwanie. Kto si na
ni zdecyduje powinien nie tylko posiada zdolnoci
pedagogiczne, ale rwnie administracyjne.
KADegO KOcHA Si inAczej
23
czyzna czasami jako wujek, albo pracuje poza wiosk. Jed-
nak zawsze pozostaje pytanie o to, czy wytrwaj, i o motywacje
czy nie kieruj si przede wszystkim wzgldami fnansowymi.
Pozostaje te problem relacji midzy wasnymi i przybranymi
dziemi mwi Magdalena Marcinowska, psycholog. Na
co dzie pracuje z rodzinami zastpczymi, prywatnie na-
tomiast jest crk zaoycieli fundacji Bliej czowieka,
prowadzcej wiosk dziecic w Rajsku i zna temat od pod-
szewki. Dodaje: Matkom zastpczym w wiosce dziecicej jest
atwiej ni rodzicom w rodzinnych domach dziecka czy w za-
wodowych rodzinach zastpczych, bo fundacja bierze na siebie
cz obowizkw. Dlatego samotna kobieta jest w stanie ogar-
n omioro dzieci. Mamy wioskowe s troch chronione,
pod kloszem. Jeli jest wyjtkowa sytuacja, pilne wydatki,
np. trjce dzieci na raz trzeba sprawi okulary, to pie-
nidze w fundacji zawsze si jako znajd. atwiej do-
stpna jest pomoc fachowcw. Na miejscu jest psycholog,
pedagog, pracownik socjalny. A rodzinne domy dziecka
i rodziny zastpcze nie maj takiego wsparcia. Rodziny
adopcyjne po uprawomocnieniu si adopcji s w ogle
pozostawione same sobie. Minusem wioskowej formy opieki
jest ycie wewntrz okrelonej organizacji, pewne podporzd-
kowanie si nie kady jest w stanie dostosowa si do tego, nie
kada pani domu toleruje zagldanie do garnkw....
Fundacja Bliej Czowieka, ktrej zaoycielem jest
Janusz Marszaek, prowadzi tylko wiosk w Rajsku, po-
wsta w 1994 r. Pozostae cztery wioski dziecice w Polsce
prowadzone s przez fundacj Wioski Dziecice SOS.
Kiedy Janusz Marszaek na przeomie lat 80. i 90. podj
starania o utworzenie wioski w swoim rodzinnym Owici-
miu i znalaz sponsora w Niemczech, urzdnicy owiatowi
i kierownictwo fundacji SOS stwierdzili, e nie wypada, aby
Niemcy budowali wiosk dla polskich sierot w Owicimiu.
Wic pan Marszaek postanowi dziaa samodzielnie.
Wioski dziecice nie istniej w polskim prawie do-
tyczcym opieki nad dziemi osieroconymi. Wioska dla
urzdnikw funkcjonuje jako placwka opiekuczo-wy-
chowawcza, czyli po prostu dom dziecka. Ma to rozmaite
konsekwencje. Mamy odczuwaj obowizki biurokra-
tyczne, m.in. wypenianie kart pobytu i planw pracy
z dzieckiem. No i konsekwencje fnansowe. Wszyst-
kie wydatki na dzieci: ubrania, jedzenie, bilety autobusowe,
ksiki, zabawki musz by udokumentowane, dokadnie
rozliczone. Dzienna stawka na jedzenie wynosi 9 zotych. Je-
eli chciaabym wyda mniej, bo na przykad ssiadka daa mi
jabka z ogrdka, musiaabym da jej do podpisu owiadcze-
nie, e darowaa mi owoce o okrelonej wartoci wzdycha
Danka, mama zastpcza z wioski w Rajsku.
Warunki materialne? Pomoc fnansowa od pastwa
taka sama, jak w przypadku kadego domu dziecka, czyli
skromniutka. Ale fundacja dba o sponsorw, ktrzy dadz
komputery, uywan odzie, meble, dofnansuj wakacje,
remont lub wykoczenie nowego domku. A domki s ob-
szerne, wygodne i estetyczne. Ide wiosek dziecicych byo,
eby standard ycia dzieci by przecitny nie niszy od red-
niej i nie bardzo wysoki tumaczy Magdalena Marcinow-
ska. U nas poziom materialny jest wyszy: dzieci maj domki
z ogrdkiem, w domku osiem pokoi, Internet, jed na obozy
i kolonie, co w zwykej rodzinie wielodzietnej z omiorgiem
dzieci raczej si nie zdarza. Gdybymy chcieli dostosowa si
do tego przecitnego poziomu, dzieci musiayby biedowa, nie
miayby moliwoci do rozwoju i wyrwnywania brakw.
Na pocztku warunki byy trudniejsze, wioska dopiero
si tworzya dodaje Danka. Domy byy niewykoczo-
ne, spao si na materacach. Brakowao stabilizacji, byy
kopoty fnansowe. Ale my miaymy wiele entuzjazmu.
Nie wykorzystywaymy swoich dni wolnych, na urlop do ro-
dziny te jedziymy z dziemi.
Trudne kochane dzieci
Na konieczno szczegowego rozliczania wydatkw
i przytoczenie papierkow robot narzekaj te Basia
i Piotr, prowadzcy od wielu lat jeden z wrocawskich ro-
dzinnych domw dziecka. Nie chc ujawnia mediom bli-
szych szczegw o sobie. Zreszt wol mwi o dzieciach,
ktrych ju kilkanacioro przeszo przez ich dom, a teraz
jest omioro, od przedszkolakw do 18-latkw. Omioro
to maksimum w rodzinnym domu dziecka. Nie maj wa-
snych dzieci, wic nie wiedz, czy rodzone kocha si bar-
dziej ni przybrane. Zreszt kade kocha si inaczej, te
trudne chyba nawet mocniej. Na pewno z przybranymi ma
si wicej roboty.
Trzeba zadba o zdrowie. Dzieci zwykle s niskie, co
wynika zarwno z niedoywienia we wczesnym dzieci-
stwie, jak i z defcytu opieki. Bo zagodzenie uczuciowe
wpywa na wydzielanie hormonu wzrostu. Czasem jest wy-
chudzenie i depresyjna niech do jedzenia, czasem otyo
wskutek objadania si. Bo w domu rodzinnym trzeba byo
je na zapas, gdy tylko byo jedzenie, pniej czsto nast-
powa gd albo duga przerwa przed nastpnym posikiem.
Wic dzieci maj rozepchane odki, chowaj po ktach
jedzenie na zapas, opychaj si czym popadnie.
w
i
o
s
K
a

D
Z
i
e
c
i

c
a

w

r
a
J
s
K
u

K
o

o

o

w
i

c
i
M
i
a


w
w
w
.
B
l
i
Z
e
J
c
Z
l
o
w
i
e
K
a
.
s
o
c
J
u
M
.
p
l
24
Czsto grymasy: tego nie jem, to mi nie smakuje. Bo
smakuje tylko chleb z cebul, kiebasa i wino. Albo chip-
sy i cukierki. Czyli to, co jado si w domu rodzinnym.
A w domu dziecka narzekanie na jedzenie jest w dobrym
tonie, taki szpan. Zreszt przy zbiorowym ywieniu po-
trawy s zwykle mao urozmaicone, stowkowy standard:
zupa, mielone, ziemniaki, kapusta. Gdy u rodzicw zastp-
czych dostan pierwszy raz w yciu faszerowan papryk
albo risotto, to marudzeniu nie ma koca.
Trzeba pilnowa przy myciu. Dzieci w domu ro-
dzinnym nie myy si zbyt czsto, nie umiej si posuy
szczoteczk do zbw. Trzeba biega po lekarzach. Zby
w fatalnym stanie, nieuzupenione szczepienia, na skutek
niedoleczonych infekcji problemy z nerkami czy sercem,
z nerww moczenie nocne. Te, ktre przeszy przez dom
dziecka, zwykle s w lepszym stanie zdrowotnym, ale i tam
zagonione wychowawczynie nie zaradz wszystkiemu.
U wielu podopiecznych wystpuje FAS, czyli alkoholowy
zesp podowy, o ktrym w Polsce niewiele wiedz nawet
lekarze i psycholodzy.
Zachowanie. Na pocztku dwa moliwe schematy:
dziecko bardzo si boi narazi rodzicom zastpczym, chce
zaskarbi ich uczucia, wic bardzo si kontroluje, stara si
przypodoba, cichutkie, usune, przymilne. Po tygodniu,
miesicu, roku, jak ju si poczuje troch bezpieczniej, wya-
rogi. Druga wersja: jak macie mnie odrzuci, to odrzucie
od razu, zanim was polubi. Wic szaleje, eby si pokaza
z jak najgorszej strony. Sprawdza: wytrzymaj czy nie?
Kiedy tworzy si wi midzy rodzicami a dziec-
kiem, pojawia si agresja. Rodzice zastpczy obrywaj za
nieobecnych biologicznych. Dziecko broni si przed
nowym uczuciem: jak ci nie pokocham, to mnie nie
skrzywdzisz. U kadego wyglda to inaczej. Jedno tylko
jaki czas boczy si na rodzicw zastpczych, popakuje
w poduszk, inne wykca si o wszystko do upadego, wal-
czy na kadym kroku, krzyczy, kopie, gryzie, nie posucha
polecenia za adne skarby.
Do tego caa litania zaburze. FAS, ADHD, depresja
dziecica, choroba sieroca, nerwice, agresja, wycofanie, lki,
opnienia w rozwoju wynike z przewlekego stresu i zanie-
dba rodowiska. RAD, czyli reaktywne zaburzenie wizi,
niezdolno do nawizania wizi z otoczeniem. Ale zabu-
rzenia s od tego, eby z czasem ustpoway. No i na szczcie
to wszystko nie pojawia si zwykle na raz u jednego dziecka
mieje si Basia. I dodaje powaniej: W Polsce ludzie bar-
dzo niewiele wiedz o problemach rodzicielstwa zastp-
czego, wic albo sobie wyobraaj biedn, smutn sierot-
k, w sam raz do przytulania, Ani z Zielonego Wzgrza,
albo modocianego bandyt. Obie wersje to stereotypy.
A ich skutki nasze dzieci bardzo odczuwaj: w szkole,
w yciu towarzyskim. A przecie yjce z biologicznymi
rodzicami te sprawiaj mnstwo problemw!.
rodzice w obliczu wyzwania
Maestwo, ktre adoptuje dziecko, utworzy rodzinny
dom dziecka albo rodzin zastpcz, musi si zastanowi
nad sob. Bo ma mniej czasu dla siebie, bo zmienia si tryb
ycia, bo musi przedefniowa wzajemne relacje, bo trud-
niej zachowa prywatno, bo haas, zmczenie, stres... Bo
dziecko nie wzrasta od pocztku ze swoimi rodzicami, lecz
przychodzi uksztatowany, kilkuletni czowiek do innych,
uksztatowanych, dorosych ludzi.
A oni zwykle chc jak najlepiej, ale bywa, e sami s
niedojrzali i bardzo przewiadczeni o wasnej szlachetnoci
przecie dali dom biednej sierotce. Dziecko czsto stara
si, wiadomie lub nie, sprowokowa takie reakcje, jakie
zna z rodziny biologicznej. A zatem prbuje wywoa gniew
rodzicw na siebie albo ktni pomidzy nimi. Jeli ma-
luch konsekwentnie traktuje jedno z rodzicw zastpczych
jako dobre a drugie jako ze, oni tak wanie mog si
zacz zachowywa.
W rodzinie biologicznej to zazwyczaj mczyzna by
gorszy o ile nie odszed w sin dal. Zwykle tata, ojczym,
wujek, dziadek, jeeli by, to pi, bi i krzycza. Wic za-
stpczego taty czsto si boj, wol omija, nie podchodzi
za blisko, nie przypomina o swoim istnieniu. Albo prze-
ciwnie wyadowuj na nim swoj zo. Bo jest facetem,
a biologiczna mama zawsze mwia, e faceci to winie.
Czasem jednak ojciec zbiera plusy tylko za to, e jest
mczyzn. Bo to pierwszy na wiecie dorosy facet, kt-
ry zajmuje si dzieckiem, ale go nie bije. No i w szkole,
w przedszkolu, w pogotowiu opiekuczym, w domu dziec-
ka, te s kobiety. Wic mama nie jest taka niezwyka. No
i mama jest na co dzie, na okrgo. Dyrektorem rodzinne-
go domu dziecka niemal zawsze zostaje ona, m pracuje
na zewntrz, poza domem. Kontakt z ojcem ma wic bar-
dziej odwitny charakter.
Jeeli dziecko doznawao przemocy seksualnej w okre-
lonych okolicznociach, moe reagowa negatywnie na podob-
ne sytuacje mwi Magdalena Marcinowska. Dziecko,
w
i
o
s
K
a

D
Z
i
e
c
i

c
a

w

r
a
J
s
K
u

K
o

o

o

w
i

c
i
M
i
a


w
w
w
.
B
l
i
Z
e
J
c
Z
l
o
w
i
e
K
a
.
s
o
c
J
u
M
.
p
l
25
ktre otrzymywao pienidze w zamian za kontakt seksualny,
moe by przeraone, kiedy dostanie kieszonkowe, bo interpre-
tuje to jako wstp do wykorzystania. Czasem ma si podej-
rzenie graniczce z pewnoci. Ale dziecko nic nie mwi,
pytane zaprzecza. Moe powie gdy nabierze zaufania: za
dwa lata, za pi, za dziesi... lady na ciele, o ile powstay,
znikaj szybko. Pozostaj lady w psychice. I zachowania,
ktre trudno pomyli z innymi. Jeli dziewiciolatka sia-
da kademu gociowi pci mskiej na kolanach i zaczyna go
caowa po torsie jak, przepraszam za sowo, maa kurewka,
to sama si tego nie nauczya, kto j musia przeszkoli tu-
maczy jedna z mam zastpczych.
zastrajkowa jak grnicy
Zdarza si, e dzieci bezpodstawnie oskaraj rodzicw
zastpczych: bij mnie, godz, molestuj seksualnie.
Groba takiego oskarenia bywa szantaem jeli bdzie-
cie mnie zmuszali do mycia azienki, to powiem, e si
zncacie i zaganiacie do cikich robt. Ale dzieci z ro-
dzin patologicznych przywyky po prostu do sprze-
dawania swoich kopotw innym, wymuszania tym
ich serdecznoci i zainteresowania: jeli powiem, e le
traktuj, to kto mnie poauje. Skoro nauczycielka
mnie nie lubi, a klasa nie zauwaa, powiem, e nie do-
staj drugiego niadania.
Nakada si na to stres dzieci spowodowany wikszymi
wymaganiami ni w rodzinie biologicznej czy w domu dziec-
ka ka si uczy, nosi szalik, sprzta pokj, nie trzaska
drzwiami, my zby, wynosi mieci, chodzi spa o okre-
lonej godzinie. W rodzinie biologicznej dziecko nie musia-
o nic chciao, to spao cay dzie, chciao, to wychodzio
w nocy z domu. A w domu dziecka atwiej byo wtopi si
w grup, uj bacznemu oku dorosych.
Jest te wyniesione z domu dziecka przewiadczenie,
e naley mi si. Bo w bidulu wszyscy byli tylko po to,
eby pracowa z dziemi i dla dzieci: wychowawcy, sprz-
taczki, psycholog... Dziecko potraf przybranej mamie po-
wiedzie: Ty umyj garnki, tobie za to pac. Albo: naskar
na ciebie i ci zwolni mwi M. Marcinowska. Pki
dzieci byy mae, nie uwiadamiay sobie, e to moja praca, e
dostaj pienidze za opiek nad nimi. Nawet wysyay mnie
do pracy, ebym uczya w szkole mieje si Danka. A Basia
dodaje: Jest takie gupie podejcie: o, zobaczcie, ile kasy
ona dostaje za siedzenie z dzieciakami, i jeszcze na ich
utrzymanie. Chciaabym widzie tych, co tak myl, na
moim miejscu, z moj pensj, albo utrzymujcych dzieci
za piset zotych miesicznie. Ciekawe, e nikt tak nie
traktuje wychowawczyni w bidulu, ktra przychodzi na
osiem godzin, nikt nie mwi, e ma pracowa za darmo
albo utrzymywa dzieci ze swojej pensji. A my jestemy
w pracy 24 godziny na dob.
Podobne opinie przewijaj si na internetowym forum
rodzinnej opieki zastpczej. Peni ono rol grupy wsparcia,
klubu dyskusyjnego, miejsca integracji rodzicw z rodzin-
nych domw dziecka (RDD) i z rodzin zastpczych (RZ).
Obok rodzin zastpczych, wychowujcych jedno lub dwoje
dzieci, od 2004 r. istniej te zawodowe rodziny zastpcze,
ktre oprcz pomocy na utrzymanie dzieci (od trojga do
szeciorga) otrzymuj take pensj za sprawowanie opieki.
Ile? Powiat decyduje. Powyej najniszej pensji.
Mona si wyali na trudnoci wychowawcze, na gu-
pie przepisy czy na Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie,
ktre bywa centrum przeszkadzania rodzinie. Gdy w ubie-
gym roku sejm rozpocz prace nad ustaw o rodzicielstwie
zastpczym, na forum wrzao. Rodzice zastpczy wytyka-
li mas niedorbek, niecisoci i niemdrych rozwiza
w bublu tak okrelali projekt ustawy. Opracowali wa-
sne propozycje. Niektrzy twierdzili, e forsowany w sejmie
projekt jest celowo spartaczony, eby zahamowa przyrost
rodzin zastpczych, snuli hipotezy komu z politykw to
nie na rk. Zmienia si ekipa parlamentarna dyskusj
nad projektem odoono.
Na forum tocz si take debaty o tym, co robi, aby
broni praw rodzicw zastpczych. Bo samorzdy czsto
naginaj prawo, niekiedy nie realizuj swoich obowizkw,
a ustawodawcy produkuj wadliwe regulacje. Wic rodzice
z RDD i RZ zaoyli zwizek zawodowy. Ale tak na-
prawd nasz zwizek zawodowy moe wadzy nagwizda.
Wiadomo, e nie zastrajkujemy w taki sposb, e zosta-
wimy dzieci mwi Basia. Chyba, e zrobimy demonstracj
w takim stylu, jak grnicy. Czasem mam na to ochot.
za tydzie wrci do domu
Teoretycznie z rodzin zastpczych i rodzinnych domw dziec-
ka dzieci powinny wraca do rodzin biologicznych. Zdarza
si to niezwykle rzadko. Tak rzadko, e gdy Ewa, studentka
pedagogiki, chciaa pisa licencjat o rodzinach biologicz-
nych, ktre odzyskay dzieci przebywajce w rodzinach
zastpczych, musiaa zarzuci ten pomys, bo brakowao
jej materiau. Szukaam w caej Polsce, lecz s to pojedyncze
przypadki, zazwyczaj zwizane z chorob, ewentualnie z ko-
potami materialnymi opowiada Ewa.
Ale wielu rodzicw biologicznych utrzymuje kon-
takt z dziemi. Psychologowie twierdz, e to prawie za-
wsze jest dla dzieci korzystne. Ale nie zawsze jest atwe
dla rodzicw zastpczych. Mama Dorota pisze na forum
rodzinnej opieki zastpczej: Nasze kontakty z mam bio-
logiczn dzieci s z tych koszmarnie trudnych. Mama nie
dzwoni i nie przyjeda przez p roku, aby potem nagle
zasypa nas telefonami, nawet 30 dziennie, od 4 rano do 2
w nocy. Dzieci sysz obietnice, nigdy nie dotrzymane, gro-
by, wyzwiska. I na tym koczy si zainteresowanie mamy
dziemi. Dzi znowu si zaczo, telefon za telefonem, nasz
obuziak odebra raz i usysza od mamy, e bdzie sprawa
w sdzie, e najpniej za tydzie wrci do domu (mama
ma odebrane prawa rodzicielskie), e ciotka (ja) to stara
k...., wujek to ch... a tak w ogle to ona jeszcze dzi do nas
przyjedzie i nas zaatwi.... Inna forumowiczka, Kajmak,
pisze: Monisia bardzo tskni za babci, wieczorami pacze,
ukada o niej piosenki. Kilkakrotnie dzwoni i prosz babci
o kontakt z ma bez odzewu. Monisia jest w pierwszej
klasie i organizowany jest uroczysty Dzie Babci. Robi dla
niej cudn laurk zaproszenie. Wysyamy j razem listem
poleconym. Noc przed uroczystoci jest nieprzespana, nie-
zjedzone niadanie. Babcia nie przyjeda, nie odbiera tele-
fonu. Do szkoy id ja.
26
Bywa jednak take inaczej. Magdalena Marcinowska
mwi: Nasze wioskowe mamy to osoby kulturalne, wykszta-
cone, na pewnym poziomie a rodzina biologiczna bywa
rna. Wic zdarza si, e dziecko si wstydzi, nie chce, eby
ciocia czy babcia pojawiy si na jakiej uroczystoci. Chocia
ta babcia to prosta, poczciwa babulinka, ktra nie moe sama
dzieckiem si zaj, bo schorowana, ale chce jak najlepiej.
Czasem, gdy przyjeda rodzina biologiczna na przykad na
Pierwsz Komuni, dzieci pilnuj, upominaj, tak jak na co
dzie same s upominane: wujku, jedz noem i widelcem, nie
wycieraj nosa w rkaw.
z nim jest co nie tak
Kiedy dziecko podrasta, coraz wicej czasu spdza poza,
nawet najlepsz, rodzin. Dzieci z placwek i rodzin zastp-
czych musz zwykle zmaga si z uprzedzeniami, napit-
nowaniem. Otoczenie w Rajsku jest bardzo yczliwe. Ale
nasze dzieci maj kolegw przede wszystkim z wioski dzie-
cicej, rzadko zdarzaj si przyjanie z dziemi z okolicy
opowiada Danka. Wioska dziecica miaa by integraln
czci spoecznoci lokalnej, nie zamyka si na ssiadw.
Dlatego poszczeglne domki nie s ogrodzone, a z placu zabaw
korzystaj dzieci z okolicy mwi p. Marcinowska. Jed-
nak dzieci wioskowe maj gigantyczne poczucie niszo-
ci. Kade dziecko w Rajsku, ktre ma mam i tat, jest
w ich oczach lepsze. Niewane, jacy s ci rodzice pij,
zaniedbuj dziecko wane, e s.
ukasz mia dwa lata, gdy traf do domu dziecka.
Pniej bya nieudana prba adopcji. Po piciu latach
z rodzicami adopcyjnymi chopiec znw traf do bidu-
la. Rozwizanie adopcji zdarza si dosy czsto rodzice
adopcyjni nie maj wsparcia psychologw ani pedago-
gw, musz radzi sobie sami. Rodziny biologicznej nie
pamita, nigdy nie prbowa si z ni kontaktowa, nie
ma ochoty opowiada te o tej adopcyjnej. Skoczy li-
ceum ekonomiczne, studiuje bibliotekoznawstwo. Gdy
nauczyciele sysz dom dziecka, to myl: kopoty.
Zawsze jestemy najgorsi. Nawet ciche, spokojne dzieci
dostaj piecztk: z nim jest co nie tak. Jak poszedem
do gimnazjum, to prbowaem udawa, e nie jestem ten
zy, domodzieckowy, ale wszyscy si zaraz dowiedzieli.
A potem w szkole redniej to ju to miaem w d... Mwi-
em wszystkim, chwaliem si tym, jaki to ja jestem super,
e z domu dziecka. Niektrzy rzucali gupie teksty, ale inni
to jako przeknli. Miaem dziewczyn, ktra bya ze mn
w klasie. Z normalnej rodziny, wycigaa mnie, namwia,
ebym poszed na studia. Jej rodzice byli mili, nie traktowali
mnie jak miecia. Gdyby nie ona, to bym pewnie si stoczy.
Nie jestemy ju ze sob, ale jestem jej wdziczny. A na stu-
diach, to ju w ogle sza, jak si przyznaj mruga okiem.
Dziewczyny s zafascynowane.
Magdalena Marcinowska wspomina: Bya u nas
dziewczyna, ktra wietnie si uczya, grzeczna, spokojna.
Po podstawwce, jeszcze omioklasowej, posza do najlepszego
liceum w Owicimiu dzieci biznesmenw, lekarzy, praw-
nikw. Zdawao si, e bdzie sobie dobrze radzi, e zrobi
si z niej panienka z dobrego domu. A odezway si potworne
kompleksy, zacza porwnywa si z innymi. Baa si, e kto
w klasie dowie si, e wychowaa si w wiosce. Nie chciaa
nikogo zaprasza do siebie, opowiada o sobie, wic trudno jej
byo znale koleanki. Opucia si w nauce, wpada w ze
towarzystwo, z trudem skoczya szko.
Liczy tylko na siebie
W rodzinie zastpczej, RDD, bidulu, pogotowiu opieku-
czym, orodku szkolno-wychowawczym, przebywaj do
koca nauki w tej szkole, ktr rozpoczli przed ukocze-
niem osiemnastki. Potem jest tzw. usamodzielnienie, czyli
biurokracja. Trzeba odby kilka nasiadwek z pracowni-
kiem socjalnym, napisa plan osigania samodzielnoci:
zdam na studia albo do szkoy redniej, znajd prac,
wynajm pokj. Plan wrczy urzdnikom. W nagrod
odebra 4 tys. zotych na zagospodarowanie. Kupi za
nie garnki, pociel, materac, jak szaf czy st potrzeb-
ne w dorosym yciu. Albo przepi.
Jeeli si ucz lub studiuj, po usamodzielnieniu do-
stan od pastwa 500 z miesicznie na kontynuacj na-
uki. Mog dorobi, ale nie wicej ni nieco ponad 900 z,
bo zasiek przepadnie. Przepadnie te, jeeli powtrz rok
w szkole albo na studiach. W typowym domu dziecka
mog mieszka, pki nie skocz 24 lat, ale zaley to od
dobrej woli dyrektora. W rodzinnym domu dziecka zwy-
kle nie ma na to miejsca, rodziny zastpcze czasem uyczaj
kta w mieszkaniu bo jak wyrzuci dziecko z domu? Nie-
ktrzy maj rent rodzinn, mieszkanie po krewnych. Ci,
ktrzy studiuj stacjonarnie na pastwowej uczelni, prze-
nios si do akademika.
ukasz mwi: Mam pomoc na kontynuacj nauki
i stypendium socjalne z uczelni, no i znik w opatach za
akademik i nie pac za studia, wic jestem bogaczem.
Gdybym si upar i bardzo skpi, to mgbym nawet nie
pracowa. Na jedzenie, ksero i lumpeks jako by wystarczyo.
A kosmetykw nie uywam mieje si. Co jaki czas id
pracowa w knajpie, bo chc mie na piwo, pj na kon-
cert i odoy troch na pniej. Nie bd si przemcza, bo
czuj, e studia to najpikniejszy czas w moim yciu. Mam
dziewczyn, przyjaci, znajomych, wreszcie robi to, co lu-
bi, nikt mnie nie ponia. Nie chc tego straci, harujc od
rana do wieczora. Ale wikszo ludzi z bidula, jeeli ju
traf na studia, to paci cikie pienidze za czesne, za
pokj, za wszystko. Zapieprzaj jak mae lokomotywki,
eby si utrzyma, a jak im si noga powinie, to koniec,
do widzenia. Normalnie, jak komu co nie wyjdzie, to
rodzina pomoe. A my moemy liczy tylko na siebie.
Jak powiat ma, to da mieszkanie socjalne. Ale mieszka so-
cjalnych nie ma, chyba e w jakiej dziurze. Jak nie ma to
mona si wpisa na list oczekujcych i liczy, e za 10-15
lat mieszkanie bdzie.
atwiej jest tym, ktrzy nauczyli si, jak kupi chleb,
bilet na pocig, zapaci rachunek i odebra polecony na
poczcie. I tym, ktrzy maj jakie wyobraenie o yciu
w rodzinie. M. Marcinowska mwi: Nasi wychowankowie,
kiedy staj si penoletni, bardzo chc si usamodzielni, wy-
rwa spod kurateli, wreszcie pj na swoje. Mielimy takiego,
ktry wyprowadzi si jak sta, natychmiast po osiemnastych
urodzinach. Ale kiedy okazuje si, e ycie na wasn rk
27
nie jest takie atwe, coraz czciej zagldaj w odwiedziny
do mam zastpczych: mog zje smaczny obiad, pooddycha
domow atmosfer.... Basia dodaje: Dopiero, gdy pierwsze
moje dzieci odeszy, zrozumiaam, e nie jestem do koca mat-
k. Nie dla wszystkich. Pomog, poycz pienidze, poradz,
ale matk nie jestem. Nie traktuj mnie jak matki traktuj
jak oparcie. Dobre i to.
Niektrzy nie mog si wyprowadzi. Tak jak 18-la-
tek Krystian, ktry w trakcie pobytu u Janiny zachoro-
wa na schizofreni. I co z nim? Janina pisze na forum:
Nie pojawiy si w tej nowelizacji ustawy o RZ adne
zapisy mwice o tym, co robi z dzieciakami, ktre ni-
gdy nie bd samodzielne. Moje prby spowodowania, aby
instytucje, jednak w czci odpowiedzialne za pomoc tym
dzieciom i nam, uczyniy co w kierunku cho podpowie-
dzi, jak rozwiza t sytuacj, spaliy na panewce. Usysza-
am, e to mj problem i e oni mi bardzo wspczuj.
Jednoczenie te usyszaam, e zabior mi pieniki
na czciowe pokrycie kosztw utrzymania, bowiem
Krystian drugi raz powtarza III semestr gimnazjum
i e takie s przepisy. Nie jest wane, e cay ubiegy
rok spdzi albo w szpitalach albo na zwolnieniach
poszpitalnych, e jest chory, e brak zaliczenia seme-
stru nie wynika z lenistwa, wagarw, tylko z cikiej
choroby. Wane, e nie mieci si w przepisach. Jedyna
informacja, jak uzyskaam, dotyczya umieszczenia cho-
paka w domu pomocy spoecznej. Niech tam wegetuje do
mierci, zdany na ask kolejnej instytucji. Nie umiem si
z tym pogodzi. To w takim razie po co braam tego dziecia-
ka, eby da mu kilka lat zudze, e ma dom, e jest kto,
kto go kocha. Przecie rwnie dobrze mg zosta w bidulu
i stamtd przej do DPS-u. Moe lepiej by sobie wtedy
poradzi, bo nie nauczyabym go rzeczy, ktre utrudniaj
przetrwanie w takiej placwce. Moe nadal by krad, na-
dal stosowa agresj, nadal kama. To e teraz jest uczciwy,
prawdomwny, e nauczy si kocha, szanowa mnie i in-
nych, tylko mu utrudni przetrwanie.
A potem? M, ona, dziecko... Wikszo pamita,
jak byo w rodzinie biologicznej. Nikt nie chce powiela,
ale nie kady umie inaczej, nie kady wierzy, e mona. Ci
z bidula zobacz inne modele w telewizji, czasem w ro-
dzinie zaprzyjanionej. Ci z RZ albo RDD doo do
tego jeszcze model od zastpczych rodzicw. Ci z wioski
dziecicej powicenie samotnej mamy. Jakie przyka-
dy bd naladowa? Rnie bywa. W wiosce w Rajsku
nie byo jeszcze przypadku, eby dziewczyna zasza w ci
jako nastolatka. Ale po usamodzielnieniu dosy szybko ro-
dz dzieci. One strasznie chc mie kogo do kochania na
wyczno. Nie wystarczy kotek, piesek, zjawia si dziecko.
I gdy przyjedaj do swoich mam zastpczych w odwiedzi-
ny, to jest budujce, kiedy wida, jak bardzo przejmuj ich
zachowanie, staraj si kopiowa dobre wzorce wychowaw-
cze mwi M. Marcinowska. Basia dodaje: Oni tak do
tego podchodz: moje dziecko to szansa, e w kocu moja
rodzina bdzie dobra, bo moj rodzin stanie si m, ona,
dziecko. Ale te boj si, e nie podoaj, e schrzani spra-
w, wic odwlekaj decyzj o zaoeniu rodziny. Z jednej
strony lgn do kadego, kto im okae uczucie, a z drugiej
boj si wiza na stae.
Dzikuj
Darek pisze na forum opieki zastpczej: Jak bardzo osobiste
to forum, czytam i przeywam z Wami, przypominaj mi si ni-
czym klatki z niemego flmu zdarzenia z moimi dziemi kam-
stwa, kradziee, oszustwa. Czuj Wasze rozterki i doy i wiem,
e decyzja, co dalej, naley tylko do Was. Pragn przytoczy tylko
jedno zdarzenie z mojego domu. Czternastoletnia dziewczyn-
ka, od trzech lat u nas. Wieczr, spotykamy si w kuchni, ona
schylona nad zdobieniem ciasta, ktre zrobia sama. Ja widzc
j z jej wypiekiem mwi, daj sprbowa, bo wyglda pysznie.
I naprawd pysznie smakuje (dodaem poykajc spory kawaek),
ciesz si, e Ci si udao i odruchowo dodaem dzikuj. Na
to ona (nie patrzc na mnie, dalej schylona nad ciastem)
to ja dzikuj, za to, czego si u Was nauczyam. Czuem
jak serce zaczo wali mi mocniej, a krta cisna mi si
mocno. To wanie dla takich chwil warto robi to, co ro-
bimy, ycz Wam wielu takich chwil.
Sobota, 31 maja. W Rajsku pogodny wieczr. Siedz
z pani Mariann i jej mem na ganku. Pan Czesaw jutro
wraca do Jaworzna. Jeszcze kilka lat do emerytury, a nie b-
dzie teraz rzuca roboty i przenosi si do ony. W Owici-
miu pracy nie znajdzie.
Wczoraj, jak ta aktorka... no... jak ona si nazywa? Jak
piewaa w telewizji, tomy si wszyscy popakali pani Ma-
rianna krci gow. I ja, i chopcy. A si zdziwiam, e ich
tak wzio. Razem tak ryczelimy... A ona tak licznie piewa.
A co piewaa? pytam.
Cudownych rodzicw mam.
justyna Baraska
imiona niektrych rodzicw zastpczych i dzieci zostay zmie-
nione.
w
i
o
s
K
a

D
Z
i
e
c
i

c
a

w

r
a
J
s
K
u

K
o

o

o

w
i

c
i
M
i
a


w
w
w
.
B
l
i
Z
e
J
c
Z
l
o
w
i
e
K
a
.
s
o
c
J
u
M
.
p
l
28
Micha Stpie
nasz drogi adwokat
Jzyk wikszoci dokumentw prawnych jest dla prze-
citnego czowieka trudny do zrozumienia. Co gor-
sza, poszczeglne akty zwykle odsyaj do innych, co
oznacza konieczno dugotrwaego przekopywania
si przez stosy papierw. W tym samym czasie, do da-
nej sprawy odnosi si mog jakie przepisy, ktrych
istnienia nawet sobie nie uwiadamiamy. Wszystko
to sprawia, e rozpoznanie wasnej sytuacji nierzadko
nas przerasta, zmuszajc do zwrcenia si o pomoc do
osb zawodowo parajcych si prawem.
O tym, jak wane jest, by w kluczowych momen-
tach otrzyma wsparcie od osoby oswojonej z praw-
nymi niuansami, przekonaa si Katarzyna z Gniezna.
Miaam mie spraw w sdzie dotyczc kosztw
komorniczych. Bya to prosta sprawa, zdawaoby si
nie do przegrania. Poszam do jednej z kancelarii
prawnych. Wiedziaam, e wynajcie adwokata wie
si ze sporymi kosztami, ale byam na to zdecydowana.
W kancelarii pan mecenas zapozna si aktami sprawy
i stwierdzi, i jest ona zbyt baha, by bra do niej adwo-
kata. Poszam wic za jego rad, nie wynajam nikogo
i... sono zapaciam za naiwno. Druga strona miaa
wynajtego mecenasa, ktry zna przepisy zdecydowa-
nie lepiej ode mnie i poprowadzi spraw tak, e to ja
zostaam uznana za stron winn. Jestem bardziej ni
pewna, e gdybym miaa adwokata, sprawa potoczyaby
si zupenie inaczej opowiada mi.
Niestety, usugi tego rodzaju nie s tanie, m.in.
dlatego, e korporacje zawodowe nie dopuszczaj
zbyt wielu nowych adwokatw na rynek pracy. Ra-
port Rady Europy z 2006 r. porwnuje 46 pastw
Starego Kontynentu pod wzgldem iloci adwo-
katw na jednego mieszkaca. Polska plasuje si
na szarym kocu, za Armeni! Na 100 tys. miesz-
kacw jest ich u nas 15., tymczasem na Wgrzech
90., w Niemczech 150., za w Irlandii a 230. Tak
niewielka liczba adwokatw sprawia, e rednia cena
nawet za banaln, jednorazow porad prawn jest
dla najmniej zamonych zaporowa np. w odzi
oscyluje w granicach 100 z.
za darmo nie znaczy dobrze
Nie wszyscy wiedz, e nawet w sprawach cywil-
nych mog otrzyma bezpatn pomoc w postaci
adwokata z urzdu. Prob w tej sprawie naley zgo-
si w sdzie, w ktrym ma si odby dana sprawa. Na-
ley j umotywowa np. kiepsk sytuacj materialn,
ktra uniemoliwia wynajcie adwokata. Jeli decyzja
sdu bdzie pozytywna, otrzymamy prawnika przy-
dzielonego przez Rad Adwokack. Nawet wtedy jed-
nak moe nas spotka nieprzyjemna niespodzianka.
Wynagrodzenie takiej osoby okrela bowiem urz-
dowy taryfkator, tymczasem adwokaci najczciej
prowadz rwnolegle bardziej intratne sprawy.
Odniosam wraenie, e pani adwokat traktuje mnie
jak zo konieczne. Dopiero gdy zapewniam j, e po
wygranej sprawie odwdzicz si fnansowo, bardziej na
serio zaja si moim przypadkiem wspomina pani
Anna z Bydgoszczy.
Osoby, ktrym przyznano adwokata z urz-
du, miewaj take inny problem. Byam bardzo
zadowolona z pracy przydzielonego mi adwokata.
Niestety, powd odwoa si od wyroku. W zwizku
z tym, musiaam ponownie ubiega si o przyznanie
mi mecenasa, mimo i de facto by to dalszy cig tej
samej sprawy, a moja sytuacja yciowa nie zmienia si
ani troch. Jednoczenie poprosiam, aby przydzielono
mi tego samego adwokata. Zna on spraw, wiedzia
(patrzc po wynikach) jak j prowadzi. Niestety,
moja proba zostaa odrzucona. Zosta mi przydzielo-
ny nowy adwokat. Na szczcie i tym razem trafam
na profesjonalist i sprawa znw miaa fna pomyl-
ny dla mnie. Rwnie dobrze jednak mogam nie mie
tyle szczcia... mwi anonimowo jeden z moich
rozmwcw.
Znajomo prawa bardzo pomaga w yciu, jego
nieznajomo szkodzi. Bolesn prawdziwo tych
banalnych prawd pozna kady, kto musia stan
przed obliczem Temidy. Czy w takich przypadkach
szary obywatel, nie dysponujcy du gotwk,
moe liczy na jak konkretn pomoc? Szanse na
to nie s due. Ale na szczcie rosn.
PORADy cenniejSze ni zOtO
29
student doradzi
Nie zawsze jednak potrzebujemy adwokata. Czasami wystarczy
odpowied na kilka szczeglnie drczcych nas pyta. Osoby,
ktrych nie sta na opacenie takiej usugi, maj kilka moliwo-
ci. Warto zacz od zwrcenia si o pomoc do... studentw.
W Polsce przy wydziaach prawa i administracji orod-
kw akademickich dziaaj bowiem poradnie prawne, zwa-
ne Klinikami Prawa. W nich studenci kierunkw praw-
niczych udzielaj bezpatnych porad, pod nadzorem wy-
kadowcw. W poradniach dziaaj sekcje zajmujce si m.in.
prawem cywilnym, pracy, administracyjnym, karnym, pra-
wami uchodcw oraz prawami osb tymczasowo aresztowa-
nych lub odbywajcych kar pozbawienia wolnoci. Ludzie
dowiaduj si o nas poczt pantofow. Co jaki czas informacje
o naszej dziaalnoci podaj opinii publicznej media. W zwizku
z tym jestemy dostrzegani przez spoeczestwo mwi Tomasz
Budnikowski z Klinki Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.
O tym, e potrzebujcych tego rodzaju pomocy jest
wielu, wiadcz dowiadczenia osb prowadzcych kliniki.
Pracy nam nie brakuje. Najczciej mamy tylu chtnych,
e nie jestemy w stanie wszystkim pomc. A pamitajmy, e
w Warszawie jest 6 uczelni, przy ktrych funkcjonuj klini-
ki. Wida, e istnieje bardzo due zapotrzebowanie na tak
form dziaalnoci dodaje Budnikowski. W caej Polsce
dziaaj w tej chwili co najmniej 24 podobne placwki. Ich
celem jest nie tylko niesienie pomocy prawnej zwykym
ludziom. Kliniki stanowi bardzo wane ogniwo w proce-
sie ksztacenia studentw, ktrzy w ten sposb zdobywaj
umiejtnoci praktyczne, a take miejmy nadziej wy-
ksztacaj w sobie wraliwo spoeczn. W Klinikach Prawa
studenci oprcz udzielania porad pisz opinie, przygotowu-
j pisma procesowe, wnioski, odwoania, zaalenia itp.
spoecznie sprawiedliwi
Pomocn do wycigaj do potrzebujcych take niektre
organizacje pozarzdowe, cho nieraz ich pomoc koczy
si wraz z zakoczeniem dofnansowania np. ze rodkw
unijnych. S jednak inicjatywy spoeczne w penym tego
sowa znaczeniu. Za wzr mona postawi prnie dzia-
ajc Kancelari Sprawiedliwoci Spoecznej (KSS; www.
sprawiedliwoscspoleczna.pl) z Warszawy. Jak wyjaniaj
twrcy tej inicjatywy, dziaacze spoeczno-polityczni zwi-
zani z Now Lewic Piotra Ikonowicza, niesie ona pomoc
ludziom, ktrzy przegrywaj z systemem, bo s biedni, nie
znaj prawa, nie radz sobie w yciu, bo nie wytrzymuj
tempa, jakie narzuca wycig szczurw. Jak wyjania Agata
Nosal z KSS, Przede wszystkim pomagamy osobom, kt-
re maj problemy w zwizku z zalegociami w paceniu
czynszw, zagroonym eksmisj. To ogromny problem dla osb
niezamonych. Wiadomo, e w pierwszej kolejnoci pienidze
przeznaczane s na ywno, odzie. Pacenie czynszu schodzi na
dalszy plan, a zalegoci rosn. Czsto nawet po ich spacie chce
si takie osoby eksmitowa, np. za odsetki. W bardzo zej sytuacji
s rwnie ludzie, ktrzy mieszkaj w budynkach odzyskanych
przez starych wacicieli. Ich zwrot powoduje z reguy niebotycz-
ny wzrost czynszw, najczciej zreszt w ogle nieuzasadniony.
W wielu przypadkach nie chodzi o wiksze zyski z czynszw, ale
przede wszystkim o pozbycie si dotychczasowych mieszkacw.
Aby tego dokona, do horrendalnych opat dochodz liczne szyka-
ny ze strony wacicieli. Niedawno Kancelaria reprezentowaa
w sdzie kobiet, ktrej kamienicznik odci podczas remontu
wod, a pniej nie podczy. Dopiero wyrok sdu nakaza
ponowne doprowadzenie wody do jej mieszkania. Z takimi dra-
matami spotykamy si niestety na co dzie mwi Agata.
Mimo sowa kancelaria w nazwie, pomoc oferowana
jest bezpatnie. Oprcz osb, ktre zakaday KSS, wsparcia
udzielaj nam zaprzyjanieni prawnicy, a take co cieka-
we osoby, ktrym udao nam si pomc. Kiedy kontakt
z nimi koczy si wraz z zaatwieniem ich spraw. Obecnie
duo si w tej materii zmienio. Ludzie czsto bowiem zo-
staj przy nas, by pomaga innym. Jako e sami przechodzi-
li podobne problemy, s w stanie nie tylko np. zanie co do
sdu, ale i napisa pismo odwoawcze, udzieli rzeczowej
porady. To bardzo cenna pomoc. Jednoczenie bardzo nas cieszy,
e osoby te staj si aktywne spoecznie dodaje Agata Nosal.
Warto wspomnie, e od kilku lat istnieje Zwizek
Biur Porad Obywatelskich (www.zbpo.org.pl), ktry zrze-
sza kilkadziesit organizacji spoecznych zajmujcych si
w swoich miejscowociach poradnictwem prawnym.
sie wsparcia
Jeli potrzebujemy wsparcia w naszych zmaganiach
z przepisami, moemy te skorzysta z jednego z interne-
towych forw prawniczych. Na stronie forumprawne.info
mona znale odpowiedzi na wiele pyta, a take zada
wasne jedno i drugie jest bezpatne. Podobnie jest na fo-
rum Stowarzyszenia Fair Play (www.forum.fairplay.org.pl),
a take na Forum Prawnikw (www.forum.prawnikow.pl).
Poza tym, w Internecie mona znale inne strony z pora-
dami prawnymi, czsto wyspecjalizowane w bardzo konkretnej
tematyce. Przykadowo, portal prawopracy.org, prowadzony
przez Fundacj Ignorantia iuris nocet (z ac. nieznajomo
prawa szkodzi) udziela darmowych rad zwizanych z kodek-
sem pracy, przepisami ZUS, a take innymi zagadnieniami
z zakresu kadr. Niestety, wiele niezamonych osb nie posiada
komputera lub Internetu, czsto nie potraf te posugiwa
si tymi narzdziami zdobywania informacji.
Dla nich szans moe stanowi to, e w szeregach pale-
stry pewna liczba osb suy niezamonym darmow pomo-
c prawn. Wrd nich znajduje si mecenas Maria Sawicka,
ktra od kilkunastu lat cakowicie spoecznie reprezento-
waa w sdach osoby ubogie, pozwalajc im zaoszczdzi
pienidze na inne potrzeby. Jako jedyna w Polsce miaa
na to zgod rady adwokackiej. Do dzi, mimo cikiej cho-
roby i podeszego wieku, codziennie przez 12 godzin dyu-
ruje w niewielkim mieszkaniu na dzkich Bautach, udzie-
lajc porad przez telefon. Pani mecenas za swoj dziaalno
otrzymaa wiele nagrd i dyplomw, doceniy j rwnie
wadze odzi, ktre przyznay jej ponad 20 tys. zotych. Na-
tychmiast rozdaa je potrzebujcym, co stao si przyczyn
kopotw z Izb Skarbow, ktra cigaa j za niezapacony
podatek od nagrody. Na szczcie Wojewdzki Sd Admini-
stracyjny uwolni spoecznic od tego obowizku.
Dodajmy, e urzdy skarbowe notorycznie utrudniaj
prac adwokatom-spoecznikom, ktrzy czsto musz si ze
swoj dziaalnoci niemale ukrywa. Ta nieliczna grupa,
30
wiadczca nieodpatnie usugi prawnicze na rzecz ubogich,
podlega bowiem przy tej okazji podatkowi od towarw
i usug. Nie ma przepisw, ktre pozwalayby prawnikom
udziela porad bez wynagrodzenia za kad musz pobra
przynajmniej stawk minimaln. Dyrektywa unijna daje
co prawda moliwo odstpienia od opodatkowania
nieodpatnie wiadczonych usug, jeli tylko nie pogor-
szy to konkurencji w brany, jednak Polska nie uwzgld-
nia takiej moliwoci w swoich przepisach.
Warto wspomnie, e w 2007 r. 15 duych kancelarii
prawnych podpisao wspln deklaracj na rzecz bezpatnej
pomocy najuboszym, co miaoby by jednym ze sposobw
na ksztatowanie ich wizerunku. Za granic bowiem taka
dziaalno jest uwaana za jeden z wanych skadnikw
etosu zawodowego.
samorzd z ludzk twarz
Rwnie niektre samorzdy zauwaaj problem niedo-
statecznej pomocy prawnej osobom gorzej sytuowanym.
Staraj si go agodzi, organizujc punkty bezpatnych
konsultacji. Zwaszcza tam, gdzie wyjtkowo trudno
o tego rodzaju wsparcie dlatego w takie dziaania chtniej
angauj si mniejsze miejscowoci. W Lipnie (woj. kujaw-
sko-pomorskie) raz w tygodniu w Urzdzie Miasta dyuruje
prawnik, ktry udziela darmowych porad.
Podobnie jest w Jaworzynie lskiej. Punkt porad
powsta z uwagi na potrzeby mieszkacw, by to zreszt jeden
z punktw programu wyborczego burmistrza miasta. Porad
z wyjtkiem spraw, w ktrych gmina jest stron bezpatnie
udziela mieszkacom gminy radca prawny. Dotycz one gw-
nie prawa administracyjnego i cywilnego wyjania Tomasz
Strzakowski z Urzdu Miejskiego w Jaworzynie lskiej.
Prawnik jest zatrudniony na umow-zlecenie w Urzdzie
Miasta, zajmuje si sprawami gminy, ale jednoczenie udziela
wspomnianych porad. Ta forma pomocy jest naszym miesz-
kacom wyranie potrzebna, dlatego zamierzamy j konty-
nuowa. Jak wida, zwyke przekierowanie czci godzin
spdzanych przez prawnika na etacie opacanym z publicz-
nych pienidzy pozwala zapewni pomoc potrzebujcym
bez dodatkowych kosztw i wielkich inicjatyw.
polityczne obiecanki-cacanki
Politycy przekonuj, e martwi ich niedostateczna pomoc
prawna dla osb le sytuowanych. Niestety, wyglda na to,
e nie maj do woli do zmiany tej patologicznej sytuacji.
Co jaki czas powraca idea stworzenia oglnopolskiego
systemu przedsdowej pomocy prawnej dla niezamo-
nych, ktry objby osoby o dochodach miesicznych
nie przekraczajcych 500-700 z, czyli ok. 300 tys. oby-
wateli. Systemy takie istniej nie tylko w krajach starej
Unii maj je take np. Litwa i Wgry.
Gdy ministrem sprawiedliwoci by Andrzej Kalwas,
proponowano utworzenie biur porednictwa prawnego przy
siedzibach sdw okrgowych. Koncepcja ulega zmianie, gdy
ministrem zosta Zbigniew Ziobro. Chcia on, aby na drodze
konkursu wyoniono podmioty, ktre na koszt pastwa bd
wiadczy takie usugi. Najnowsza propozycja ministerstwa
to pomoc prawna udzielana wycznie przez adwokatw
i radcw prawnych, opacana z budetu pastwa. Osoby
ubogie zwracayby si do orodkw pomocy spoecznej lub
jednostek samorzdu terytorialnego, ktre wydawayby de-
cyzje administracyjne, przyznajce im prawo do bezpatnej
pomocy. Nie wiadomo, jak bdzie wygldaa dalsza cz
procedury, np. czy osoba z tak decyzj bdzie moga zgosi
si do dowolnego prawnika, czy tylko do wskazanego.
Niestety, wszystko to dopiero plany, ktrych ministerstwo
miao ju wiele. Aktualny projekt przewiduje form ustawy
dla uregulowania problematyki o nieodpatnej pomocy prawnej.
W chwili obecnej prowadzone s zaawansowane prace nad pro-
jektem, ktry zakada, e pomoc prawn bd wykonywa obok
adwokatw i radcw prawnych take inne podmioty. Planuje si,
e do koca 2008 r. nastpi przesanie projektu ustawy o nieod-
patnej pomocy prawnej do Sejmu mwi Wioletta Olszewska
z Wydziau Informacji Ministerstwa Sprawiedliwoci.
Swego czasu wczesny prezes Naczelnej Rady Adwo-
kackiej, Stanisaw Rymar, zwrci uwag, i budowanie sie-
ci biur pomocy prawnej powinno zacz si na poziomie
gmin i powiatw, gdy tam znajduje si najwicej potrzebu-
jcych. Tymczasem jak dotd ustawodawcy mwi gwnie
o tworzeniu biur w duych orodkach, w ktrych dostp-
no do rnorakich form pomocy jest znacznie wiksza.
micha stpie
Gdzie pyta o pomoc?
Kliniki prawaistniej przy nastpujcych placwkach: uniwer-
sytet w Biaymstoku, wysza szkoa administracji publicznej
w Biaymstoku, uniwersytet Gdaski, uniwersytet lski,
uniwersytet Jagielloski, collegium Medicum uniwersytetu
Jagielloskiego w Krakowie, uniwersytet im. Marii curie-sko-
dowskiej w lublinie , Katolicki uniwersytet lubelski w lublinie,
uniwersytet dzki, uniwersytet warmisko-Mazurski
w olsztynie, akademickie stowarzyszenie propagatorw prawa
i edukacji europejskiej wsplna europaw olsztynie, uniwer-
sytet opolski, uniwersytet im. adama Mickiewicza w poznaniu,
uniwersytet rzeszowski, uniwersytet europejski viadrina we
frankfurcie/subicach, uniwersytet szczeciski, uniwersytet im.
Mikoaja Kopernika w toruniu, uniwersytet warszawski, wysza
szkoa przedsibiorczoci i Zarzdzania im. leona Komiskie-
go, wysza szkoa handlu i prawa im. ryszarda azarskiego
w warszawie, wysza szkoa Zarzdzania i prawa im. heleny
chodkowskiej w warszawie, uniwersytet Kardynaa stefana wy-
szyskiego w warszawie, fundacja academia iuris, biura w war-
szawie, Krakowie, odzi i lublinie, uniwersytet wrocawski.
osoby potrzebujce pomocy prawnej powinny szuka tych
placwek w ksice telefonicznej (najlepiej pyta w centrali
wydziau prawa danego uniwersytetu) lub w internecie.
Dane kontaktowe fundacji uniwersyteckich poradni prawnych:
tel. (022)8289128 wew. 143; strona internetowa: www.fupp.org.pl
adresy poszczeglnych biur zrzeszonych w Zwizku Biur porad
obywatelskich znale mona na stronie www.zbpo.org.pl.
Kontakt telefoniczny ze Zwizkiem: (022)6225554.
Z Kancelari sprawiedliwoci spoecznej skontaktowa si
mona pod numerami telefonw komrkowych 500154154
oraz 508201201.
31
bartosz Wieczorek
Kara czy zapobiega?
Cho wszyscy pragn zmniejszenia przestpczoci, to
istniej due rnice w kwestii proponowanych me-
tod. Jedni zalecaj surowe i nieuchronne karanie prze-
stpcw, by odstraszy ich ewentualnych naladow-
cw. Drudzy podkrelaj, i ze wzgldw etycznych
(np. moliwo naduy ze strony policji) powinno
si w tym wzgldzie zachowa ostrono, a w pierw-
szym rzdzie naley eliminowa spoeczne przyczyny
przestpczoci, m.in. brak perspektyw zawodowych
czy oferty sportowej i kulturalnej dla modziey.
Spr ten znajduje odzwierciedlenie take w dys-
kusjach zwizanych z bezporednim zapewnianiem
bezpieczestwa obywatelom. Wrd osb zaangao-
wanych w tematyk kryminalistyczn, prac socjaln,
resocjalizacj itp. cieraj si dwie zasadnicze kon-
cepcje, ktre sprowadzi mona do hase: zapobie-
ganie przez straszenie (np. tzw. program zero to-
lerancji) i zapobieganie przez zaangaowanie (np.
Community Policing).
zero tolerancji czy rozsdku?
Strategia zerowej tolerancji zaleca maksymalizacj
uprawnie i rodkw policji pastwowej. Wychodzi
ona z zaoenia, e surowe ciganie kadego przypad-
ku naruszenia prawa wywouje znaczce ograniczenie
przestpczoci i popraw jakoci ycia w spoeczno-
ciach lokalnych. Funkcja policji zostaje ograniczona
do patrolowania, reagowania na zdarzenia i wyapy-
wania przestpcw.
Hasa poprawy bezpieczestwa poprzez rygo-
rystyczne karanie sprawcw najdrobniejszych nawet
przestpstw, choby za cen ograniczania swobd
obywatelskich, bywaj bardzo none. Iluzja likwidacji
przestpczoci poprzez wypenienie wizie krymina-
listami upada jednak na og bardzo szybko. Wkrtce
okazuje si, e tak, jak kradziono samochody z ulicy,
tak kradnie si je nadal, a burdy, ktre znikaj z co-
raz lepiej zabezpieczonych stadionw, wszczynane s
nadal, tylko w innych, bardziej rozproszonych miej-
scach nie jest bowiem moliwe, by na kadym rogu
sta policjant. Co wicej, statystyki bywaj nieubaga-
ne czsto przestpczo wzrasta zamiast male.
Analitycy wskazuj take na inne wady strategii
zera tolerancji. Jedn z nich s wysokie koszty f-
nansowe. Stanowi ona rwnie ogromne wyzwanie
dla demokratycznego spoeczestwa, narusza bowiem
jego fundamentalne zasady. Sprowadzajc t kon-
cepcj do jednostek, naley zauway, e w flozofi
zera tolerancji nie ma miejsca na proflaktyk
rozumian jako wyciganie rki do osb aspoecz-
nych, na uczenie ich funkcjonowania w wiecie, na
leczenie, ktre w przynajmniej czci przypadkw
mogoby odnie sukces. Proflaktyka jest zredu-
kowana do odstraszania i odmawiania miejsca do
dziaania. Taka postawa zwiksza jedynie frustracj
i poczucie wykluczenia u osb, ktrym z pedagogicz-
nego punktu widzenia naley si wsparcie i wcze-
nie w istniejce pozytywne struktury. Dowiadczenia
wielu spoecznoci pokazay, e postulat zapobiegania
przestpczoci przez stosowanie odpowiednich rod-
kw tam, gdzie ona si rodzi, zamiast ograniczania
si do reakcji prawno-karnych wobec tych, ktrzy
ju prawo zamali, nie jest naiwnym idealizmem, lecz
moe dawa realne efekty. Statystyki pokazuj np.,
e czsto zauwaaln popraw mona uzyska dzi-
ki zaledwie poprawie estetyki najbliszego otoczenia,
o powaniejszych dziaaniach nie wspominajc.
inna droga
Na bazie wszystkich tych dowiadcze, pokazujcych
ograniczenia tradycyjnej polityki zapobiegania prze-
stpstwom, wyrasta koncepcja Community Policing
(CP). Jest to strategia sprawowania funkcji policyj-
nych w oparciu o szersz polityk spoeczn, zaka-
dajc wiar w odpowiedzialno, dojrzao i ch
Wzrost przestpczoci zawsze wywouje uzasad-
niony niepokj spoeczny. Podwaa ona bowiem
w najgbszym sensie zasady wspycia mi-
dzyludzkiego. Tkwi w tym jednak rwnie szansa
na ograniczanie problemu poprzez mobilizacj
caych spoecznoci wok wsplnego celu.
POlicjA i ObyWAtele
OSObnO czy RAzeM?
32
wsppracy obywateli. Inn rol przypisuje take samym
strom prawa, ktrych trosk ma by odtd nie tylko
bezporednie zapewnianie bezpieczestwa. Zgodnie z ide
CP, staj si oni take wspodpowiedzialni za rozwizy-
wanie codziennych problemw swoich spoecznoci.
Jak pisz Janina Czapska i Jzef Wjcikiewicz, Trady-
cyjne wykonywanie funkcji policyjnych ma ograniczony wpyw
na przestpczo, ale jest mocno utrwalone w spoecznej wia-
domoci. Wielu ludzi myli, e przestpczo zniknie, gdy poli-
cja zetnie dostateczn ilo gw, a sd wykona reszt roboty.
Takie mylenie ignoruje trzy istotne elementy rzeczywistoci:
agresja wywouje sprzeciw, przemoc rodzi po stronie sprawcw
dalsz przemoc, moe uczyni z osb naruszajcych porzdek
bezwzgldnych napastnikw, a w wizieniach nie ma wystar-
czajcej iloci miejsc, aby zamkn wszystkich zych chopcw.
Romantyczne wizje policjanta jako pogromcy przestpcw, tro-
piciela okrutnych zabjcw i chytrych zodziei bezcennej biu-
terii nie przystaj do rzeczywistoci, gdzie najprawdopodobniej
4 telefony na 5 nie dotycz dokonywanego wanie powanego
przestpstwa, ale drobniejszych spraw, ktre dokuczaj ludziom
na co dzie. /.../ Nowa flozofa sprawowania funkcji policyj-
nych stanowi przesunicie akcentu od skoncentrowania zainte-
resowania wycznie na osobach naruszajcych prawo ku pracy
wrd praworzdnych obywateli. Sens CP polega na wikszej
dostpnoci policji poprzez sta obecno w terenie oraz rozwj
bliszych relacji z obywatelami.
Korzenie tego, co pniej przerodzio si w ide Com-
munity Policing, sigaj pocztku lat 60. Wwczas w San
Francisco policja przyja nowe zasady postpowania, ktre
pomogy stworzy podwaliny wsppracy z lokaln spo-
ecznoci. Policja powinna pomaga w redukowaniu liczby
przestpstw poprzez redukcj braku nadziei dziaajc ni-
czym jednostka pomocy spoecznej, by pomaga w rozwizy-
waniu problemw dotykajcych poszczeglne grupy osb pi-
sze amerykaski profesor prawa, Jerome H. Skolnick.
W swej podstawowej postaci CP to bliska wsppraca
ssiedzkiego policjanta z czonkami lokalnej spoeczno-
ci. Strategi tak naley rozumie jako partnerstwo poli-
cji i obywateli w celu poprawy jakoci ycia w ssiedztwie,
osiedlu, gminie. Policjant jest przydzielony do dzielnicy na
stae, razem z mieszkacami wsppracuje w rozpoznawaniu
i rozwizywaniu problemw np. dostarczaj mu oni wska-
zwek dotyczcych miejsc, w ktrych najczciej zbieraj si
chuligani. Najistotniejsze przejawy takiego podejcia to: roz-
wj zdecentralizowanych jednostek policji, partnerstwo wielu
instytucji w procesie zapobiegania przestpczoci (np. policja
szkoy stowarzyszenia), lokalna prewencja kryminalna,
staa strategia zbliania policji i spoecznoci lokalnych, ko-
munalne zaangaowanie i konsultacje.
Dr Micha Gramatyka tak opisuje zalety CP: Najwa-
niejsz wartoci /.../ jest skupienie obywateli wok jednego
celu, realizowanego dla poprawy bezpieczestwa publicznego.
Nie mona te przej obojtnie wobec edukacyjnego wymiaru
takich akcji. Uwiadamiaj one spoeczestwu, e spokj, po-
rzdek czy bezpieczestwo czsto zaley od aktywnoci obywa-
teli. Dua skuteczno programw aktywizacji spoeczestwa
dowodzi, e ich przygotowanie, prowadzenie i promowanie
jest ze wszech miar uzasadnione.
jak robi to inni?
Jednym ze znamiennych przykadw udanego poczenia
pracy policji z aktywnoci mieszkacw jest program wdro-
ony w Chicago na pocztku lat 90. Miasto liczyo wtedy
ok. 3 mln mieszkacw, z czego ponad 20% nie pochodzio
z USA. Podobnie jak w wikszoci amerykaskich wielkich
orodkw, gwatowanie wzrastaa tam przestpczo. Gwne
problemy zwizane byy z handlem narkotykami, prostytu-
cj oraz segregacj rasow (duy odsetek mieszkacw miasta
stanowi Afroamerykanie i Latynosi). Jedn z przyczyn tych
patologii byy przemiany ekonomiczne lat 70. i 80., ktre
sprawiy, i znikno ok. 25% miejsc pracy w przemyle
najbardziej dotkno to wanie mniejszoci etniczne. We-
dug badaczy zagadnienia, midzy rokiem 1980 a 1990 licz-
ba obszarw klasyfkowanych jako getto wzrosa w miecie
o 61,5%. Radykalnie wzrs rwnie poziom ubstwa oraz
przestpczo. Midzy rokiem 1986 a 1991 liczba zabjstw
zwizanych z handlem narkotykami zwikszya si o 160%,
a w 1991 r. Chicago znalazo si na czwartym miejscu listy
miast amerykaskich pod wzgldem liczby zabjstw.
W reakcji na ten stan rzeczy, w 1993 r. miejska policja
rozpocza program Chicago Alternative Policing Strategy
(CAPS), oparty na cisej kooperacji funkcjonariuszy z miesz-
kacami. Nowa strategia walki z przestpczoci opieraa
si na trzech zasadach: Problem Solving (nie naley w pracy
policyjnej jedynie reagowa na przestpstwa, ale aktywnie
wrBa w chisKiM ciastecZKu proMuJca iDe coMMunity policinG w chisKieJ DZielnicy vancouver bn MaGalie l'aBBe
33
przeciwdziaa im na obszarach szczeglnie zagroonych),
Agency Partnership (wsppraca instytucji miejskich z po-
licj) i Public Involvement (partycypacja mieszkacw).
Szczeglny nacisk pooono na trzeci punkt, ktry
mia zbudowa wzajemne zaufanie midzy spoecznoci
a policj. Do tego celu powoano specjalne gremium o na-
zwie Beat Meeting, czyli wsplne comiesiczne spotkanie
mieszkacw i policji. Miao ono na celu wzajemn wy-
mian informacji o problemach istniejcych w okolicy (co
ma pomc w zidentyfkowaniu potencjalnych problemw
kryminalnych bd naruszajcych porzdek spoeczny) oraz
prb opracowania wsplnej strategii ich rozwizania. Spo-
tkania takie nie maj formalnego porzdku, chodzi w nich
raczej o przepyw informacji i budowanie zaufania. Jeden
z mieszkacw jest Beat Facilitator, czyli zachca do za-
bierania gosu i stara si, aby mieszkacy przychodzili na
spotkania. Wybierany jest na dwa lata, swoj funkcj peni
cakowicie spoecznie.
Urzd miasta przeznaczy due kwoty na kampani
spoeczn w 1998 r. ju 79% mieszkacw znao now
strategi wspdziaania z policj. Cho nie zrewolucjonizo-
wano pracy policyjnej ani nie rozwizano licznych proble-
mw (majcych wszak rdo w ubstwie i jego skutkach),
to jednak powstao wane forum wymiany pogldw mi-
dzy policj a mieszkacami. Jak wykazay badania, udzia
mieszkacw w spotkaniach okaza si najwikszy w obsza-
rach najbardziej zagroonych przestpczoci.
Bardziej samodzielnie
Ciekawym wariantem CP jest idea lokalnych grup ssiedz-
kich w Wielkiej Brytanii tzw. neighbourhood watch. Pro-
wadz one stron internetow www.neighbourhoodwatch.
net, ktra stanowi platform czc wysiki rnych ini-
cjatyw tego typu. Na forum wymienia si tam dowiadcze-
nia, mona przyczy si do jakiej grupy, zaoy stron
internetow wasnej, pobra materiay szkoleniowe. Ruch
neighbourhood watch obejmuje w Wielkiej Brytanii ok.
6 mln gospodarstw. Liczb grup ocenia si na 170 tys.
Rzd brytyjski pracuje wanie nad reform, ktra ma
pomc lokalnym spoecznociom w ochronie przed przestp-
czoci. Wadze pastwowe dostrzegy rosnc liczb ssiedz-
kich wsplnot, ktre regularnie dbaj o porzdek na swoim
terenie, zbieraj informacje o amaniu prawa i tworz map
przestpczoci najbliszej okolicy. W czerwcu 2008 r. opubli-
kowany zosta specjalny rzdowy dokument pt. Engaging
Communities in Fighting Crime, ktry zawiera szereg pro-
pozycji zmierzajcych do wikszego zaangaowania lokal-
nych grup w zwalczanie przestpczoci. Autor raportu, Lo-
uise Casey, podkrela, i dokument jest prb wypracowania
paszczyzny wsppracy midzy lokalnymi grupami zaanga-
owanymi w ochron porzdku a policj i innymi subami
miejskimi, tak aby lokalna spoeczno czua si bezpiecznie.
Dodajmy, e w Wielkiej Brytanii istnieje instytucja Special
Constables wolontariuszy przeszkolonych przez policj, po-
magajcych policjantom i zapewniajcych im czno z lo-
kalnymi spoecznociami. Pomagaj im oni co najmniej 16
godzin miesicznie. Spoecznie policja zwraca jedynie kosz-
ty dojazdw, zapewnia umundurowanie i wyposaenie.
Warto te wspomnie, e na Wgrzech strae obywatel-
skie zrzeszaj ju 65 tys. czonkw i dziaaj w 1/3 orodkw
miejskich i wiejskich. Z kolei w Belgii wietne rezultaty
przynioso zastosowanie idei CP w walce z plag stadio-
nowego chuligastwa. Podczas spotka pikarskich po-
rzdku pilnuj stewardzi czonkowie klubw kibica.
za miedz
W Niemczech idea CP (zwana tam Kommunale Kriminal-
prvention) staa si bardziej znana dopiero w drugiej poo-
wie lat 90. Rne niemieckie dowiadczenia i modele pracy
policji blisko spoeczestwa zbiera pochodzcy z 1999 r.
dokument Brgernahe Polizeiarbeit in Deutschland. Dar-
stellung von Konzepten und Modellen, przygotowany
przez Federalny Urzd Kryminalny. Dokument, odwoujc
si do dowiadcze amerykaskich, szwedzkich i brytyj-
skich, przyjmuje za pewnik tez, i przemiany cywiliza-
cyjno-spoeczne wymuszaj reorganizacj pracy policji,
ktra ze suby reagujcej na popenione przestpstwo
powinna sta si instytucj wychodzc na przeciw ro-
dzcym si zagroeniom.
Jak wiele si od tego czasu zmienio mona sprawdzi
na stronie internetowej biura programu Kommunale Krimi-
nalprvention (ruszy w 1993 r.) kraju zwizkowego Bade-
nia-Wirtembergia (www.praevention-bw.de). Znajdziemy
tam wszelkie informacje o aktualnych i przeprowadzonych
kampaniach, rdach ich fnansowania, osignitych re-
zultatach. Wraz z rozpoczciem projektu zebrao si wok
niego wiele osb i instytucji, w tym naukowych, ktre za-
pocztkoway pierwsz w Niemczech strategi zapobiegania
przestpczoci. Jednym ze rde sukcesu byo zaoenie,
i sama policja nie poradzi sobie z rosncymi i coraz to
nowymi formami przestpczoci, dlatego te wczono
do wsppracy wsplnoty kocielne, parafe, szkoy,
pracownikw socjalnych, prawnikw, naukowcw, or-
ganizacje pozarzdowe wszystkich, ktrzy chcieli po-
mc sw wiedz i dowiadczeniem. Budzc niekamany
podziw ilo obecnych inicjatyw realizowanych w ramach
programu mona oszacowa na podstawie biuletynu wy-
dawanego przez biuro Kommunale Kriminalprvention.
W drugim numerze z 2008 r. czytamy o sposobach przeciw-
dziaania przemocy wrd modziey, porady dla rodzicw,
ktrzy chc mie piecz nad swoimi dziemi, o radzeniu so-
bie z agresj w Internecie czy o przeciwdziaaniu przemocy
wzgldem seniorw.
Przemawiajc 11 czerwca 2008 r. na spotkaniu podsu-
mowujcym prac biura, minister spraw wewntrznych Ba-
denii-Wirtembergii, Heribert Rech, podkrela, i prewen-
cja jest podstaw rzdowej flozofi bezpieczestwa. Mini-
ster stwierdzi, e dziaania prewencyjne objy dotychczas
ok. p miliona osb.
Wobec krytyki
Bardzo trudna jest ocena efektw CP. Strategia ta nie jest
jedynie sposobem dziaania, lecz pewn tendencj sprawo-
wania funkcji policyjnych, a tym samym dopuszcza rozma-
ite sposoby realizacji.
34
Praktycy chcieliby szybko wiedzie, ktre dziaania przy-
nosz efekty, a ktre s nieskuteczne. Badania dajce w krt-
kim czasie odpowied zwizane s jednak z niebezpiecze-
stwem niedoceniania kompleksowoci zjawiska, upraszczania
go i nie brania pod uwag dugofalowych procesw.
Strategia pracy policyjnej zorientowanej na lokalne
spoecznoci ma wielu przeciwnikw. Podstawowe zarzu-
ty dotycz trzech kwestii. Po pierwsze, zarzuca si nowej
flozofi mikko. Uwaa si, e wielkim bdem jest
rozpraszanie si i rodkw policji na wykonywanie funk-
cji pracownikw socjalnych i koncentrowanie si na pra-
worzdnych obywatelach. Policja nie jest wwczas w stanie
spenia podstawowej roli, czyli ciga przestpcw. Kryty-
cy CP sdz, e policja ma i tak pene rce roboty walczc
z powan przestpczoci, a wysiki w ramach CP umniej-
szaj jej zasoby ludzkie i fnansowe oraz powoduj erozj
wiarygodnoci i autorytetu.
Drugi powany zarzut dotyczy zagroenia korupcj.
Istotnie, nawizywanie bliszych kontaktw z lokalnymi
wadzami i innymi reprezentantami obywateli sprzyja upo-
litycznieniu policji. Zagroenie jest realne i stanowi jeden
z podstawowych problemw w realizacji programu. Trzeci
z zarzutw to wtpliwoci, czy takich relacji z policj ocze-
kuje spoeczestwo. Chodzi tu np. o nieskrpowane mo-
liwoci zbierania informacji o obywatelach oraz faktyczne
ograniczenie wolnoci mieszkacw przez wszechobecnych
policjantw.
Filozofa CP wytrzymuje jednak krytyk. Od lat
70. wieku zadomowia si na stae w wielu stanach USA
i wraz z zyskiwaniem dowiadcze przeniosa na Stary
Kontynent. Obecnie wikszo pastw Europy Zachod-
niej realizuje rozmaitego typu programy majce w swej
strukturze zamys CP. Ponadto przy rzdach poszcze-
glnych pastw powstaj departamenty i ministerstwa
odpowiedzialne za realizacj prewencji. Ogniwa takie
koordynuj dziaania instytucji zaangaowanych w prac
na rzecz poprawy bezpieczestwa, animuj dziaania od-
dolne i wspieraj ide CP. Przykadowo, Szwedzka Rada
Narodowa ds. Przeciwdziaania Przestpczoci, powoana
w 1974 r. i afliowana przy rzdzie szwedzkim, zajmuje si
zarwno prac na polu przeciwdziaania przestpczoci,
jak i koordynowaniem wysikw policji, wymiaru spra-
wiedliwoci i innych agend dziaajcych w obrbie zapew-
niania porzdku spoecznego.
nasze pierwsze kroki
Prof. Brunon Hoyst polityk spoeczn wobec przestp-
czoci przedstawia w trzech wymiarach:
Brak kooperacji policja utrzymuje porzdek i pra-
wo bez jakiejkolwiek wsppracy bd pomocy obywateli.
Spoeczno moe reagowa niechtnie na rne interwen-
cje policji. Obywatele wymagaj pomocy ze strony sub
publicznych.
Symboliczna kooperacja policja jest zainteresowana
popraw swego wizerunku w oczach spoeczestwa. Efekty
kooperacji mog by jednak nieskuteczne, jeeli nie towa-
rzysz jej strukturalne i proceduralne przeksztacenia. Oby-
watele pomagaj policji, ktra oczekuje od nich pomocy.
Rzeczywista kooperacja oznacza kooperacj na
poziomie najniszym. Policja i spoeczestwo pozostaj
we wzajemnej interakcji dla osignicia wsplnego zro-
zumienia i stanowiska w kwestii problemw obywateli
i wypracowania waciwych rozwiza. (Wpyw prywaty-
zacji niektrych zada policji na polityk kryminaln, w:
Aktualne problemy prawa karnego i kryminologii, red. E.
Pywaczewski, 1998).
Polska policja znajduje si w chwili obecnej w pro-
cesie transformacji. Niedawno opucia poziom pierwszy
i zaczyna sobie zdawa spraw z tego, e jej wizerunek
ma ogromny wpyw na popraw skutecznoci dziaa.
Zmiana wiadomoci jest powolna, ale wydaje si, e utrzy-
many zostaje waciwy azymut. Coraz czciej podejmuje
si prby organizowania rozmaitych programw majcych
na celu zblienie obywateli i policji, uwiadomienie wagi
wsppracy. Do osignicia poziomu trzeciego potrzebne
bdzie przedefniowanie podstawowych zaoe polityki
pastwa. Sama reforma policji moe sta si jednak po-
cztkiem nowej drogi w polskiej myli penitencjarnej i re-
socjalizacyjnej. Kooperacja, o ktrej mowa, sta si moe
rzeczywist proflaktyk.
Na razie pewne jest jedynie to, e polska policja zna
ide CP. Na swoim portalu internetowym (www.policja.
pl) w angielskiej wersji przeczytamy, e jej celem jest cre-
ating and organizing community policing and crime pre-
vention activities. Rwnie artyku Marka Stefaskiego
z Kwartalnika Policji (nr 2 z 2006 r.) sugeruje wzrost
zainteresowania tak problematyk Community po-
licing jako strategia budowy poczucia bezpieczestwa.
To jednak tylko sfera wiedzy. Jeli chodzi o praktyk,
to w Polsce idea ta dopiero raczkuje, cho mamy ju
take przykady godne naladowania. W Olsztynie
od lat z policj cile wsppracuj takswkarze i kie-
rowcy z Miejskiego Przedsibiorstwa Komunikacji
(program TAXI-OKO). W gminie Grajewo (woj. pod-
laskie) zorganizowano akcj wsplnych odwiedzin li-
stonosza i dzielnicowego u mieszkacw. Dziki temu
byo moliwe zarwno zwikszenie bezpieczestwa
dorczyciela, jak i wykorzystanie jego wiedzy w celu
dotarcia do osb, ktre mog potrzebowa pomocy,
a take poznanie lokalnych problemw tak, jak po-
strzegaj je mieszkacy. Z kolei podczas akcji organizo-
wanych w Biaymstoku, policjanci i studenci (m.in. reso-
cjalizacji) odwiedzaj miejsca przebywania bezdomnych,
ktrym nastpnie udzielaj pomocy, przekazuj posiki,
informuj o moliwociach uzyskania darmowego noc-
legu czy odziey. Dziki temu wielu bezdomnych trafo
do noclegowni.
W 2007 r. jednostki Policji realizoway cznie 374
programy prewencyjne, a realizatorzy programw w znacz-
nej mierze skupiali si na oddziaywaniu o charakterze pro-
flaktycznym, skierowanym na dzieci i modzie, gdy 78%
spord wspomnianych programw to inicjatywy adresowane
wanie do tej grupy spoecznej informuje Karol Jaku-
bowski z wydziau prasowego Komendy Gwnej Poli-
cji. Na razie jednak daleka droga, by mona byo mwi
o tym, e idea CP przyja si w polskiej praktyce. Na po-
parcie takiej oceny kondycji polskiej prewencji kryminal-
35
nej przytoczmy wybrane wnioski z wynikw bada nad
spoecznym obrazem zapobiegania, prowadzonych przez
Michaa Pachciskiego w odzi w roku 2006:
policja zabezpiecza przez odstraszanie, tworzy poczucie
bezpieczestwa oparte na wykrywaniu, ciganiu i do-
prowadzaniu;
dzielnicowy niewiele rni si od zwykego policjanta
jedn istotn rnic jest to, e ma on stae wyzna-
czone miejsce pracy;
prewencja utosamiana jest z zapobieganiem typu od-
straszajcego, siowego (patrole i kordony opancerzo-
nych policjantw na meczach i manifestacjach);
nikt z badanych nie wskaza dobrego kontaktu ze spo-
ecznoci jako dziaania zapobiegajcego, natomiast
poowa badanych nie potrafa da adnej sensownej
odpowiedzi na pytanie o prospoeczn dziaalno po-
licji;
75% badanych nie zna swojego dzielnicowego.
Przeszkod we wprowadzaniu w ycie idei CP stanowi
take systemowe bolczki naszej policji. Z oglnopolskiej
kontroli NIK wynika, e dzielnicowi ktrych zadaniem
jest wanie zna swoj okolic i problemy jej mieszka-
cw s nagminnie wykorzystywani do innych zada
(np. zabezpieczania imprez masowych), zajmujcych
nawet 3/4 ich czasu pracy.
Obywatelska awangarda
Rwnie wiele do zrobienia jest w kwestii wcielania w ycie
idei stray obywatelskiej dodatkowych uszu i oczu po-
licji, przekazujcych jej informacje o sytuacjach mogcych
wymaga interwencji. W 2002 r. w Ministerstwo Spraw
Wewntrznych i Administracji opracowao materia przed-
stawiajcy zasady tworzenia takiej stray. I to wszystko. Nie
ma jak dotd adnych uregulowa prawnych w tej sprawie.
Wedle doniesie mediw, sprawa troch drgna do-
piero pod koniec lipca 2008 r. Sejmowa komisja spraw we-
wntrznych i administracji pracuje bowiem nad projektem
powoania tzw. patroli obywatelskich. Maj to by umun-
durowane grupy zwykych obywateli, patrolujce swoje
ssiedztwo. Konkretne poselskie projekty ustaw powinny
pojawi si jesieni, cho pomysy ju budz krytyk. Cz-
ste s porwnania do ORMO, a socjolog Mirosaw Pczak
ostrzega przed fal donosicielstwa i konfiktw ssiedzkich,
gdy jego zdaniem nasze spoeczestwo nie jest jeszcze go-
towe na wprowadzanie takich rozwiza.
S jednak dowody wiadczce o tym, e obywatele
dojrzewaj do roli wspodpowiedzialnych za bezpie-
czestwo. Czekajc na reform policji i zmian wiado-
moci spoecznej, nie trac czasu. Przykadem mog by
bardzo skuteczne patrole obywatelskie w Spychowie, opisa-
ne ju w Obywatelu [w nr 30; do nr 33 doczylimy py-
t z flmem powiconym tej inicjatywie przyp. redakcji].
Specjalnie przeszkolone patrole obywatelskie ju w 2005 r.
wyszy na ulice Zabrza, by wspomaga stra miejsk swo-
imi obserwacjami dotyczcymi podejrzanych zachowa.
Z kolei w Toruniu osoby niepenosprawne utworzyy stra
obywatelsk, ktrej zadaniem jest monitorowanie osiedli za
pomoc zamontowanych w okolicy kamer i zawiadamianie
policji, kiedy dzieje si co niepokojcego. Siatk przepywu
informacji o poczynaniach lokalnych chuliganw stworzyli
take emeryci z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Nysie.
Powstaj te prby zaszczepienia na grunt polski idei
neighbourhood watch. W czerwcu ubiegego roku ruszya
w Tychach akcja pod hasem Strzeonego ssiad strzee,
ktr zorganizowali Urzd Miasta Tychy, Komenda Miej-
ska Policji, Stra Miejska oraz Rady Osiedli. Przyczyn
jej zainicjowania bya plaga kradziey i wama w okresie
urlopowym. Z kolei mieszkacy jednego z osiedli na pe-
ryferiach Olsztyna, z inicjatywy osiedlowego samorzdu
zostali przeszkoleni przez policj w kwestii przeciwdziaania
przestpczoci. Takie akcje pozwalaj ludziom uwiadomi
sobie, jak wiele mog pomc naprawd proste dziaania
np. zabieranie ulotek spod drzwi osb, ktre wyjechay na
urlop, eby nie dawa sygnaw zodziejom.
na niepewnej drodze
Oddolnych inicjatyw na rzecz zwikszenia lokalnego bez-
pieczestwa jest coraz wicej, a pomys powoywania patroli
obywatelskich ofcjalnie popara Komenda Gwna Policji.
Mogyby funkcjonowa jako grupy nieformalne lub powoy-
wane w formie stowarzysze lub uchwaami rad gmin prze-
konuje Karol Jakubowski. Polskie dowiadczenia pokazuj
jednak, i dziaania takie szybko wygasaj. Pierwsze impulsy,
o ile nie zostan wsparte, niebawem zamieraj tak byo
choby we Wrocawiu czy Gdyni, gdzie wrd przyczyn
wskazywany jest brak odpowiednich uregulowa prawnych.
Idea Community Policing wymaga bowiem dugofalo-
wych, cierpliwych i mdrych dziaa. Kady pomys popra-
wienia bezpieczestwa powinien by rzetelnie przygotowa-
ny, przegadany z lokaln spoecznoci i wadzami. Tylko
wtedy uda si wypracowa model, ktry bdzie sprawny
i przyniesie oczekiwane efekty.
Bartosz Wieczorek
Wsppraca Micha Pachciski
Z
n
a
K

n
e
i
G
h
B
o
u
r
h
o
o
D

w
a
t
c
h

w

y
o
r
K
u

(
a
n
G
l
i
a
)

b
a

c
l
a
u
D
e
c
f
36
Arkadiusz Karwacki
Mona odnie wraenie, e wszelkiego rodzaju
podziay przybray aktualnie na znaczeniu, skutecznie
spychajc na bok przejawy sympatii, zrozumienia, po-
czucia wsplnoty czy po prostu zgody. Skala defcytu
wspomnianych komponentw spoecznego spoiwa
uprawnia do mwienia o Rzeczpospolitej obcych.
Wspczesne prby sprowadzania Polakw do wspl-
nego mianownika (np. przy okazji sporw o numer
Rzeczpospolitej), czyli dostrzegania w otaczajcych nas
ludziach atmosfery jednoci (lub narodowego konsen-
susu), s grotesk, naiwnoci lub przejawem cynizmu.
polityka wyobcowana
W akademickich i publicystycznych dyskusjach,
wieczonych wskazywaniem wspczesnych euro-
pejskich krain bezpieczestwa socjalnego, najczciej
wskazuje si Szwecj. Akcentuje si szwedzki sukces
idei pastwa opiekuczego, i skuteczne uwzgldnie-
nie obu komponentw wystpujcych w sowie we-
lfare opieki i dobrobytu.
Abstrahujc od aktualnych wskanikw makro-
ekonomicznych, oznaczajcych utrat przez Szwecj
prymatu w Europie, ktry urzeczywistnia si w la-
tach 50. ubiegego stulecia, naley stwierdzi, e
jednym z niezbywalnych sukcesw spoecznych
i gospodarczych Szwedw, a jednoczenie czym
nigdy nie dowiadczonym i wrcz niewyobraal-
nym w polskich warunkach, jest czytelne, konse-
kwentne przywdztwo. Jakub Winiewski w ksice
Ewolucja szwedzkiego i brytyjskiego modelu po-
lityki spoecznej pisze: W dobie kryzysu parlamen-
taryzmu w Europie Zachodniej i na tle szalejcych na
kontynencie totalitaryzmw Szwecja bya krajem bardzo
stabilnym politycznie. Z wyczeniem dziewicioletniego
okresu socjaldemokraci rzdzili nieprzerwanie w latach
1932-1991. Nie sposb nie uwzgldnia skutkw
II wojny wiatowej i powojennych ustale. Decyzje
zewntrzne spowodoway, e w Polsce rwnie za-
panowaa utrwalona polityczna stabilno, z tym, e
szwedzka socjaldemokracja, to nie polski socjalizm,
zarwno w aspekcie zaoe, sposobw, jak i skutkw
sprawowania wadzy.
Pomimo wiadomoci rnych dowiadcze,
trudno nie zauway, e po roku 1989 w Polsce
mamy do czynienia z permanentnym politycznym
tarciem i na nowo wykopywanymi liniami podziaw.
Nie mona mwi o politycznej stabilnoci, tak jak
nie sposb ju wyrecytowa chronologicznie nazwisk
szefw polskiego rzdu. Defcyty wsplnej wizji Pol-
ski i brak odpowiedzialnego przywdztwa celnie od-
czytuje Krzysztof Rybiski. Stwierdza on w referacie
na Polskie Forum Strategii Lizboskiej: Wyobracie
sobie przedsibiorstwo, ktre nie ma dugofalowej stra-
tegii, w ktrym co kilka lat wraz ze zmian zarzdu
wymienia si wikszo dyrektorw. W tym przedsibior-
stwie kady departament ma swj wasny budet, swoje
wasne priorytety i realizuje swoje wasne, czsto nie-
transparentne cele, takie jak maksymalizacja dostpnego
budetu, cele, ktre czsto nie s spjne z celem dziaania
caego przedsibiorstwa. Czy takie przedsibiorstwo ma
szanse konkurowa w globalnej gospodarce z frmami,
ktre maj jasn i spjn wizj i strategi, w ktrych
dziaania wszystkich departamentw s tej wizji pod-
porzdkowane?.
Nie sposb nie przyzna racji, e w polskiej
polityce nie ma konkurencji, jest natomiast stan
wojenny, nie ma odpowiedzialnoci, ale jest PR-
owski retusz, ktry troch skrywa, troch odsania,
aby skusi potencjalnego wyborc, nie ma wresz-
cie politycznych konsensusw i zgody, a jedynie
askawy brak komentarza np. przedstawicieli
jakiejkolwiek z opozycji, ktrzy nie potraf przy-
znawa racji rzdzcym w trosce o kady punkt
procentowy poparcia. Rzeczpospolita obcych to
zatem wiat wyalienowanych z rzeczywistoci partyj-
nych przywdcw, zapatrzonych w sondaowe supki,
Poproszony w grudniu 2007 r. przez dziennikarza
jednego z lokalnych dziennikw o komentarz
w zwizku z obchodzonym Dniem yczliwoci,
musiaem si gboko zastanowi, prbujc
przypomnie sobie najblisze w czasie zdarzenie,
w ktrym zostaem obdarzony takowym dobrem
spoecznym.
RzeczPOSPOlitA ObcycH
37
skoncentrowanych na doranych dziaaniach, ktre mog
przeduy rozkosz bycia nad lub zmniejszy dystans do
liderw spoecznego poparcia.
W rozmowach, ktre prowadziem ze znajomymi z wie-
lu europejskich krajw, nie znajdowa zrozumienia spr
o numer Rzeczpospolitej. Spr ten rodzi podziay, ktre od-
zwierciedlay si nawet w potocznych konwersacjach, a peny
wyraz znajdowa w publicystyce prasowej. Trzeba si okreli:
czy jest si za trzeci czy za czwart? Rzeczpospolita obcych
trywializuje i wprzga w kampanie wyborcze historyczne losy
polskiego narodu, uwzgldniajc zarwno tych, ktrzy przy-
pisywali sobie rol budowniczych nowej Polski, jak i tych,
ktrzy z uporem, mimo e zgadzajc si z koniecznoci i kie-
runkiem zmian, odrzucali moliwo mwienia w sprawach
wanych dla kraju jednym gosem z kim, kogo opaca si
traktowa jak obcego. W rezultacie, wyobcowani politycy
wiodcych partii politycznych w kampanii wyborczej zapo-
mnieli o programach i czytelnych, wielowymiarowych wi-
zjach przyszoci. Wyobcowany polityk nie ma pogldw
politycznych i pomysw na zmiany obserwujc polskich
politykw mona mie wraenie, e s one dla nich nie-
potrzebnym balastem, ktry w medialnych codziennych
recitalach moe tylko zaszkodzi w starciu z dociekliwymi
dziennikarzami. A zatem dominuje politykowanie a nie
polityka, czyli samo w sobie denie do wadzy kosztem
wdraania programw.
To zjawisko ma miejsce take w sferze niezwykle do-
niosej, a mianowicie w dyskusjach o zmianach w wydat-
kach socjalnych. Wrd sporw o to, czy wicej przezna-
cza na wsparcie obywateli, czy wicej gwarantowa czy te
redukowa (wicej wymaga), gin gosy rozsdku, ktre
pokazuj, e w aktualnym momencie ani nie sta nas, by
kreowa wicej opieki, ani nie moemy sobie pozwoli, by
wicej od obywateli oczekiwa. Diagnoza ta nie jest obca
w rodowisku politykw spoecznych. Cezary odow-
ski, jako autor jednego z hase-problemw w najnowszym
podrczniku akademickim Polityka spoeczna stwierdza,
e najbardziej moliwe i podane zmiany /.../ nie powinny
zmierza ani w kierunku znacznego zwikszenia urynkowie-
nia, ani te wikszej socjalizacji budetu. Model liberalny
nie ma akceptacji spoecznej, oznaczaby take dalsze ogra-
niczenie dostpu do usug spoecznych duej czci obywateli.
Z kolei wzrost transferw spoecznych w PKB o ile przy ich
obecnym poziomie jest on w ogle moliwy bez spotgowania
negatywnych skutkw dla fnansw publicznych i gospodarki
nie przyniesie zauwaalnej poprawy.
Czy wiadomo koniecznoci przeniesienia akcentu
z iloci rodkw na sposoby ich skutecznego wydatkowania,
z liczby oferowanych programw na ich dostosowanie do
potrzeb tych, ktrym chce si pomc, zmienia tre zide-
ologizowanej politycznej dysputy? Oczywicie nie i dzieje
si tak nawet w sytuacji, gdy za sterami kluczowych w tym
wzgldzie resortw zasiaday osoby kompetentne i starajce
si powysze idee realizowa.
Rzeczpospolita, ktra opiera si na takich podstawach
politycznych, nie moe kreowa wizi, nie moe czy,
budowa, identyfkowa otaczajcych ludzi to przestrze
emanacji obcoci, ktra traci z oczu tych, dla ktrych jest
potencjalnie realizowana.
Obco socjalna
Wybitny amerykaski antropolog Marshall Salins, w tek-
cie Pierwotne spoeczestwo dobrobytu, prowadzc
wywd oparty na porwnaniu aspiracji i warunkw ycia
przedstawicieli przeszych i teraniejszych gospodarek ow-
b
n
a

c
a
n
D
r
e
a

M
a
t
t
e
i
n
i
38
cw-zbieraczy ze wspczesnymi obywatelami kapitalistycz-
nego wiata, stwierdzi: Jeli jednak wspczesny czowiek,
wraz ze wszystkimi swoimi zdobyczami technologicznymi,
wci nie posiad tego, co jest mu potrzebne, to jak szans ma
ten nagi dzikus ze swoim sabiutkim ukiem i strzaami? Wy-
posaywszy myliwego w buruazyjne popdy i paleolityczne
narzdzia, z gry oceniamy jego pooenie jako beznadziejne.
Powysze zdanie warto odnie do pogldw wielu Polakw
(ze wiadomoci, e to nie tylko polska przypado) czy
to wyraanych wprost, czy pojawiajcych si w gowach na
wie o przyznawanych zasikach socjalnych znw daj
na tych, ktrzy nic nie robi.
Najubosi a w ich liczbie wyrniamy si w Euro-
pie staj przed oczekiwaniami, ktre mona sprowadzi
do prostej (dla autorw tych stwierdze) dewizy: zakty-
wizujcie si. Sahlins sugeruje nam jednak, e w wiecie,
w ktrym galaktyka konsumpcji wkracza we wszystkie
rejony (nawet te zuboae) nikt nie zna dnia ani godziny
konsumpcyjne uzalenienie grozi kademu, a rozbu-
dzone oczekiwania u tych, ktrzy dysponuj niewielkim
lub adnym potencjaem, sprowadzaj na nich blokad
aktywnoci, niemoc opart na braku wiary w lepsze jutro.
Nie jest moim celem kwestionowanie realnoci patologicznej
biernoci ludzi ubogich, nie mona nie pamita o gospo-
darstwach domowych, w ktrych wdlina na niadanie dla
dzieci jako rodzinna inwestycja przegrywa z dwoma paczka-
mi papierosw, wzgldnie niezbdnymi do ycia procen-
tami w pynie. Jednak nie da si te kwestionowa bdnego
koa materialnej i mentalnej degradacji, ktre na przestrzeni
kilkudziesiciu lat wcigao w swe tryby kolejne pokolenia
niewiadomych niczego reprezentantw kategorii biedny.
Amerykaski noblista z 1998 r. w dziedzinie ekono-
mii, Amartya Sen, pisze w ksice Rozwj i wolno:
Rozwj polega na usuwaniu rnego typu zniewole, ktre
pozostawiaj ludziom niewielki wybr i niewielkie szanse re-
alizacji przemylanego dziaania. Musimy zatem pamita,
e nie bdzie rozwoju, jeli nie oswoimy obcoci w po-
staci zrozumienia i skutecznego wparcia tych, ktrzy sobie
nie radz. Polska bieda jest przez socjologw czy antropo-
logw zbadana i opisana warto sign do ich dorobku,
gdy w innym przypadku znw bdziemy zaskakiwa si
na wzr odkrycia problemu juwenalizacji biedy (czyli
jej nadreprezentacji wrd dzieci), chocia prof. Wielisa-
wa Warzywoda-Kruszyska czy prof. Elbieta Tarkowska
od wielu lat alarmoway o wielowymiarowych problemach
najmodszych. Rwnie bierno czsto nie jest zawiniona.
Dlaczego? Czy nie warto si dowiedzie?
Abstrahujc ju od gbi polskiej biedy od jej
kulturowego oblicza, od konkretnych mechanizmw od-
powiedzialnych za spiral degradacji ju same statysty-
ki dotyczce jej skali oraz rzeczywistoci konsumpcyjnej
najuboszych Polakw eksponuj grup obcych, nie
przystajcych do konsumpcyjnej uciechy i materialnego
zaspokojenia. W Rzeczpospolitej mamy okoo 12% so-
cjalnych obcych, ktrzy dysponuj dochodem poniej
minimum egzystencji, ponad 50-procentowy udzia
obcych, ktrzy lokuj si z zasobnoci swego port-
fela poniej minimum socjalnego, niemal 20% udziau
obcych w polskim spoeczestwie w odniesieniu do
statystyk urzdowych (korzystanie z rnych wiadcze
socjalnych oferowanych przez pomoc spoeczn) czy
te lokujcych si ze swoim dochodem w grupie tych,
ktrzy maj mniej ni 50% redniego dochodu w spoe-
czestwie. Jako pozytywn zmian naley odebra zebrane
przez GUS dane, wykazujce systematyczny spadek zasigu
biedy subiektywnej. Jak czytamy w raporcie Warunki ycia
ludnoci Polski w latach 2004-2005, w 2004 roku 27%
Polakw lokowao samych siebie w sferze niezaspokojenia
podstawowych potrzeb, w 2005 r. byo to ju ok. 23%, by
w IV kwartale 2006 r. wskanik ten oscylowa wok 18%.
Jednak mimo wszystko, w poowie 2005 r. ponad poowa
gospodarstw domowych (ok. 52%) deklarowaa, e z wiel-
k trudnoci lub z trudnoci wizaa koniec z kocem.
Socjaln obco wida, gdy spojrzymy na rodki na
konsumpcj, jakimi dysponuj Polacy. Jak czytamy w ko-
munikacie CBOS z bada pt. Bezrobotni o swojej sy-
tuacji yciowej, przecitne miesiczne wynagrodzenie
w Polsce nieznacznie ronie w 2004 r. wynosio 2273
PLN, podczas gdy w 2005 roku 2361 z. Dokonujc
szczegowych analiz, naley skupi si na kategorii osb,
ktre utrzymuj si z niezarobkowych rde. Wedug ra-
portu GUS pt. Warunki ycia ludnoci Polski w latach
2004-2005, w 2005 r. gospodarstwa domowe, ktrych
wycznym lub przewaajcym rdem utrzymania jest
dochd ze rde niezarobkowych innych ni emerytury
i renty, np. zasiki dla bezrobotnych, regularne transfery
od osb trzecich itp. stanowiy 6,9% ogu gospodarstw
w Polsce. Gospodarstwa domowe, ktrych wycznym lub
przewaajcym rdem utrzymania jest dochd z indy-
widualnej dziaalnoci rolnej 2,8% ogu. A gospodar-
stwa domowe, w ktrych wycznym lub przewaajcym
rdem utrzymania jest dochd ze wiadcze rentowych
11,3% ogu gospodarstw. Stanowi one tradycyjnych
obcych. redni roczny dochd do dyspozycji gospo-
darstw utrzymujcych si z zewntrznego wsparcia wy-
nosi 5738 z, rencistw 7974 z, a rolnikw 6877 z.
Istotnym kryterium zrnicowania dochodowego jest tak-
e liczba posiadanych dzieci. W 2005 r. maestwa bez
dzieci posiaday redni roczny dochd 15967 z, a ma-
estwa z czwrk lub wiksz liczb dzieci 5937 z.
Z kolei poziom wydatkw gospodarstw domowych, ktre
yj w skrajnej biedzie (lokuj si poniej minimum egzy-
stencji), w 2005 r. wynis miesicznie 300 z...
Analizujc aktywno konsumpcyjn Polakw na podsta-
wie wspomnianego raportu GUS, naley sobie uwiadomi, e
/.../ biorc pod uwag aktualn sytuacj fnansow ok. 36%
rodzin w Polsce nie sta byo w 2005 r. na zjedzenie co drugi dzie
posiku, w skad ktrego wchodzioby miso, drb czy ryba (lub
wegetariaski odpowiednik), a ok. 9% gospodarstw nie mogo
sobie pozwoli na kupno nowej, nieco lepszej odziey. Trudnoci
fnansowe powoduj ograniczanie kontaktw towarzyskich; ok.
36% gospodarstw nie mogo sobie pozwoli na to, eby w miesi-
cu zaprosi przyjaci czy rodzin nawet na skromny poczstunek.
W jeszcze wikszym stopniu musz oszczdza na wypoczynku
i turystyce. Na opacenie raz w roku tygodniowego wyjazdu dla
caej rodziny nie sta byo 70% gospodarstw domowych. Powy-
sze tendencje potwierdzaj dane pochodzce z badania CBOS
Aktualne problemy i wydarzenia, ktre wskazuj, e 59%
39
respondentw badania CBOS odczuo w 2005 r. brak pieni-
dzy na urlop czy wakacje dzieci, 57% na zakup wyposaenia
mieszkania, 44% na ycie kulturalne, 36% na kupno ubra
czy butw, 36% na wydatki zwizane z leczeniem, 24% na
wiadczenia mieszkaniowe, a 25% na ywno.
Jak skonstruowane s budety Polakw? rednie mie-
siczne wydatki rodziny bezdzietnej w 2005 r. to 1194 z,
podczas gdy wydatki rodziny wielodzietnej wynosz 501 z.
Rozkad tych wydatkw przedstawia si nastpujco: staty-
styczna rodzina bezdzietna wydawaa miesicznie w 2005
roku na ywno i napoje bezalkoholowe rednio 313 z, a na
towary nieywnociowe i usugi 755 z, podczas gdy staty-
styczna rodzina wielodzietna przeznaczya odpowiednio
192 z oraz 287 z. Te 192 zote na miesiczne wyywienie
dla 6-osobowej rodziny wyznacza nam zakres moliwoci
konsumpcyjnych ubogich Polakw, nieuchronnie rodzc
pytanie: co i jak konsumowa, eby przetrwa?
Uzupenieniem powyszej kwestii niech bdzie struk-
tura wydatkw gospodarstw domowych, lokujcych si po-
niej minimum egzystencji. 51% wydatkw (z przedstawia-
nej ju wczeniej przecitnej kwoty 300 z miesicznie) sta-
nowi rodki na ywno i napoje bezalkoholowe, a kolejne
17% na wydatki zwizane z uytkowaniem mieszkania. Na
tzw. pozostae potrzeby wydawao si w tego typu gospo-
darstwach domowych rednio ok. 94 z. Dla porwnania,
przecitna kwota na tzw. pozostae potrzeby w gospodar-
stwach domowych yjcych powyej minimum egzystencji,
wyniosa ok. 506 z miesicznie. Powysze dane statystyczne
pokazuj wyranie, e w naszym otoczeniu jest wielu ob-
cych, ktrzy funkcjonuj z takimi sumami w portfelu, za
ktre przeycia nie bylibymy w stanie sobie wyobrazi. Czy
oferujemy im efektywne wsparcie, umoliwiajce przejcie
na stron socjalnych swoich?
Wspczesne instrumenty polityki spoecznej ukie-
runkowano na wsparcie tych obywateli, ktrzy s ak-
tywni. Podzielilimy zatem obcych na dwie kategorie:
obcy-uyteczny i obcy-nieuyteczny. Nie jest to jed-
nak nowy podzia, gdy ju synne prawo elbietaskie,
Poor Law z 1601 r., w ten sposb starao si rozwi-
za problem nagromadzenia zbdnych i z pozoru nie-
bezpiecznych jednym oferujc prac w domach pracy,
drugich zostawiajc na ask flantropw. Jeli spenisz
konkretne wymogi, otrzymasz wsparcie jeli nie, to
wsparcie bdzie o wiele mniejsze.
Istniejca polityka aktywizacji zwana active social po-
licy, staje si te po czci polityk wsparcia w zamian za
ograniczenie wolnoci. Okazuje si, e podniety konsump-
cyjnego marketu mog razi w oczy i przeszkadza w osi-
ganiu spoecznego szczcia pod postaci nie wspomaganej
partycypacji i realizacji wasnych potrzeb. Myl, e pod-
stawa intencji stojcych za kreowanymi zmianami w tym
zakresie zawarta jest w poniszej wypowiedzi respondentki
bada Agaty Skulmowskiej-Lewandowskiej, prowadzonych
w biednej dzielnicy Torunia, a zamieszczonej w ksice jej
autorstwa pt. ycie w biedzie: Jak mielimy tak troch, ja
pracowaam, m pracowa, mielimy troch wicej pienidzy.
Kupiam se kurtk skrzan, tak dusz, nie mam innej.
Chodz cay czas, ju szsty rok w tej kurtce. Jak poszam do
opieki no to tak, a na skr jest, tak? Pierwszy tekst, ja mwi,
a pani nie wie, mwi, e si kiedy mogo pracowa i si m-
wi, miao, mwi, a teraz nie mam, eby co innego mie. To
mam si w szmat ubra, eby do was przyj.
A zatem droga prowadzca do zmiany wasnej sy-
tuacji wie ma przez wyrzeczenia. Gdy przeanalizuje-
my zaoenia, na ktrych opieraj si takie instrumenty
wspczesnej polityki spoecznej, jak kontrakty socjalne
b
n
a

e
M
i
l
i
a
n
o

(
l
o
u
n
G
e
r
i
e
)
40
czy formy instytucjonalne (np. centra integracji spo-
ecznej), odnajdziemy wyrane zaoenie: otrzymasz
wsparcie, jeli bdziesz spenia pewne kryteria, otrzy-
masz dodatkowe 50% wiadczenia fakultatywnego, jeli
spenisz zapisy kontraktu i wyzbdziesz si konsumpcyj-
nych pokus. Wyrzeknij si zatem choby chwilowych
namiastek konsumpcyjnej rozkoszy w zamian za lepsz
przyszo. Dlatego te wspczesna aktywno kon-
sumpcyjna zwaszcza trwale i skrajnie ubogich, skada
si z permanentnych prb przetrwania opartych na kon-
sumpcji ograniczonej do biologicznego minimum oraz
z trudnych do zaakceptowania wyrzecze na drodze
ku lepszej przyszoci. I kto staje si stranikiem procesu
zmiany na lepsze: czy s to ludzie wolni od konsumpcyj-
nej nieodpowiedzialnoci? Czy projektantami i stranikami
zmian s konsumpcyjni asceci, zawsze dostosowujcy wy-
datki do sumy posiadanej w danym momencie w portfelu?
Obco to przede wszystkim brak zrozumienia. Czy my, np.
w sferze konsumpcji, rozumiemy biednych?
Nie jestem przeciwnikiem aktywnej polityki spoecznej
przeciwnie, to zbir pomysw, idei, ktre warte s efek-
tywnego, a przede wszystkim spjnego wdraania, tak, aby
nie pogbia obszarw obcoci i nie kreowa iluzji. Spjna
polityka aktywizacji, coherent social policy, wymaga m.in.
wyzwa stawianych przed konkretnymi instytucjami
funkcjonujcymi w przestrzeni socjalnej,
uwzgldniania kwestii efektywnoci ekonomicznej
dziaa aktywizacja musi opiera si na racjonalnoci
fnansowej (redukcja sztucznie generowanych kosz-
tw),
elastycznoci i innowacyjnoci dziaa (jeli konkret-
ne inicjatywy nie ciesz si popularnoci lub s dys-
funkcyjne, naley szuka innych obszarw dziaania,
nowych instrumentw),
dowartociowania diagnoz i strategii jako realnych
podstaw dziaania a nie jedynie schematycznie wype-
nianych obowizkw,
uwzgldniania metod marketingowych w realizacji
programw wsparcia i promowaniu wartociowych
idei oraz w zmianie negatywnych postaw precyzyj-
ne okrelanie grup docelowych, rozpoznanie otoczenia
(rynek, konkurenci, partnerzy).
Pozostaje jeszcze kwestia najtrudniejsza rozstrzygni-
cie, czy tak naprawd chcemy pomaga i komu? Wi si
z tym dwa fundamentalne pytania: 1. Komu konkretnie
chcemy pomaga (czy na pewno te osoby s wykluczone); 2.
Czy mamy scenariusz na sytuacj, w ktrej s rodki, ludzie
i infrastruktura, natomiast nie ma chtnych (wystarczajco
aktywnych) do otrzymania wsparcia, ktre kreujemy.
Czy aktywna polityka integracji obcych uwzgld-
nia to, co w tej polityce najwaniejsze? Czy udaje si jej
unikn pogbiania problemw? Nie uda si nam, jeli
oprzemy t polityk o instytucje, ktre odpowiedzialne
za integracj spoeczn bd rekrutowa do programw
kierujc si jedynie stopniem zmotywowania ich benef-
cjentw (bo to gwarantuje, e program ukocz i bdzie
szansa na kolejne rodki na podobne programy). Albo,
gdy bdziemy diagnozowa sytuacj tak, by legitymizowa
pomysy i problemy, nie za by poznawa ich istot i wag.
Albo dopki bdziemy opiera si na zrutynizowanych in-
stytucjach pomocy spoecznej czy administracji pracy, kt-
rych pracownicy (jakby zamknici w klatkach) potrzebuj
dowartociowania, motywacji, wiedzy i dostpu do proce-
sw decyzyjnych. Obco w sferze socjalnej bdzie wci
realna, a jeli zniknie, to jedynie wirtualnie (w kompute-
rach statystykw) ze wzgldu na kryterium: nie pobiera
wiadczenia nie jest biedny.
czy my si w ogle lubimy?
Zygmunt Bauman w swej ksice Szanse etyki w zgloba-
lizowanym wiecie twierdzi, e elementarna etyka w rela-
cjach midzyludzkich moliwa jest tylko dziki niepewno-
ci. Pisze on, e niepewno jest znajomym gruntem dla osoby
moralnej i jedyn ziemi, na ktrej moralno moe wykie-
kowa i rozkwitn. Czy w polskich realiach niepewno
przekada si na istnienie staych, cywilizowanych norm
regulujcych ludzkie relacje? Nie, poniewa nie o takiej
niepewnoci mwi Bauman. Niepewno jutra, niepew-
no na rynku pracy czy w miejscu pracy, w powizaniu
z niepisanym nakazem troski o samego siebie (wzorce
indywidualizmu), powoduj, e powstaje mieszanka,
ktr moemy porwna do obaw boksera przed walk
albo ja albo on, z koaczc w gowie wtpliwoci:
jak to si dla mnie skoczy?.
Dlatego te brakuje w polskich realiach elementar-
nej yczliwoci, brakuje zaufania, ktre socjologowie
okrelaj mianem fundamentu kapitau spoecznego,
pozwalajcego realizowa wsplnotowe cele, prze do
przodu. Wiemy to ju wszyscy, e od wita jestemy na-
rodem o wielkim sercu zapeniaj si skarbonki w stycz-
niowo-orkiestrow niedziel, tumnie oddajemy krew dla
chorej sportsmenki, wielu z nas regularnie klika w brzu-
szek Pajacyka, darowujc posiek ubogim dzieciom. Ale
w kolejce w sklepie, w otoczeniu ssiedzkim, w miejscach
pracy czy w autobusie, patrzymy na siebie niechtnie, po-
dejrzliwie, z zawici, ironi, eksponujc to, co nas rni
i tumic to, co czy.
By moe, oczekujc pozytywnych skutkw trans-
formacji ustrojowej, zapominamy, e musi ona oprze si
na transformacji midzyludzkich stosunkw, niepokojco
przypominajcych czasy, z ktrych wyruszylimy w kierun-
ku spoecznej, politycznej i gospodarczej odnowy. Tak, jak-
bymy oczekiwali, e podzieleni, nie darzcy si zaufaniem,
kady sam dla siebie, zmienimy nasz kraj w przestrze so-
cjalnej szczliwoci. Trudno nie zauway, e nie jestemy
dla siebie wiarygodni, atwiej przypominamy sobie objawy
nieyczliwoci i nieuprzejmoci ni pozytywne gesty czy
wsparcie innych osb.
I tak czekamy na cud, socjalnie podzieleni, wpatrze-
ni w politykw, ktrzy za wszelk cen chc nam poka-
za nie swoje walory, lecz wady innych, z wyrazem twa-
rzy permanentnego malkontenta dusimy si w naszym
zamknitym mikro-wiecie. Czyli w Rzeczpospolitej
obcych, czujc, e co uwiera, co jest nie tak, ale nie
wyobraajc sobie, e moe by inaczej.
arkadiusz Karwacki
41
Marcin janasik
Czym jest MDG? Mwic w uproszczeniu, jest
to nieodpatne zapewnienie wszystkim ludziom
bez wzgldu na wiek, pe, naturalne i nabyte umie-
jtnoci, predyspozycje, wiatopogld i postawy
spoeczne podstawowych dbr i usug. Oczywi-
cie jako ycia gwarantowana przez MDG zalee
musi od aktualnej kondycji gospodarki, uwarunko-
wa regionalnych i spoecznych. Niezalenie jednak
od tego, MDG powinien obejmowa cakowicie
i bezwarunkowo, bezpatne: wyywienie zapew-
niajce konieczne do przeycia skadniki i warto
kaloryczn, rodki pierwszej potrzeby, zwaszcza
czystoci oraz dostp do czystej wody, elektryczno-
ci i kanalizacji, lekarstwa oraz opiek medyczn
w penym zakresie, edukacj od podstawowej a
po wysz, opiek socjaln w przypadku osb star-
szych i niepenosprawnych. Wreszcie, mieszkanie,
jako podstawowy warunek umoliwiajcy godno
egzystencji, indywidualny rozwj i komfort ycia (a
ktrego brak jest obecnie przyczyn wielu patologii
i dysfunkcji spoecznych).
Dlaczego karmi nierobw?
Pierwsza odpowied brzmi: dlatego, e s ludmi.
Niewane, czy kto nie pracuje, poniewa pracy dla
niego nie ma, czy jest zbyt dumny, by podj zaj-
cie nie licujce z jego godnoci (cho moja bab-
cia w takich chwilach susznie zauwaaa, e wstyd,
to jest kra; mona takie postawy potpia, ale nie
zmienia to pytania, co z takimi ludmi zrobi, a al-
ternatyw dla socjalu jest przestpczo lub mier
z godu, braku lekarstw etc.), bo jest zbyt leniwy czy
po prostu nieprzystosowany do ycia w spoecze-
stwie i panujcych w nim zasad, czy jest wykluczony
psychicznie lub spoecznie w sposb utrudniajcy czy
wrcz uniemoliwiajcy zdobycie pracy. Jest czowie-
kiem i nie powinien przymiera godem, ebra
o buk, mieszka w kanaach czy zbiorowych noc-
legowniach, nie mie pienidzy na lekarstwa. Jest
czowiekiem i z tego wanie powodu winnimy,
jako ci, ktrym si udao, wiadczy mu pomoc.
To jednak opinia subiektywna i opierajca si
o rwnie subiektywn etyk i moralno, a nie o prze-
sanki racjonalne. Na MDG skada si musz podat-
nicy, a wic og pracujcych bdzie zmuszany, by z ich
podatkw utrzymywa bezrobotnych. Nie wszyscy
musz czerpa z ideaw humanistycznych czy z dzie-
dzictwa wielkich religii monoteistycznych (wszystkie
z nich optuj za wspczuciem, trosk o innego czo-
wieka oraz pomoc sabszym). Potrzebne s wic argu-
menty wiadczce o koniecznoci wprowadzenia MDG
i korzyci, jakie czerpa z niego bdzie spoeczestwo,
a wic suma interesw indywidualnych.
To ju ma miejsce!
Wszystkim, ktrzy uznaj, e dopiero za pomoc
MDG zaczn opaca darmozjadw, trzeba uwia-
domi, e ju to robi, zwaszcza jeli yj w Europie
lub Ameryce Pnocnej. Czym innym s stypendia
socjalne dla studentw? Zasiki dla bezrobotnych?
Dodatki rodzinne, ulgi podatkowe etc.? To, e obec-
nie niektrzy studenci wydaj stypendia socjalne na
narkotyki, bezrobotni zasiki na alkohol, a niekt-
re matki becikowe na modne ciuchy, to oczywicie
zupenie inna sprawa. System redystrybucji ju teraz
istnieje, cho oczywicie jest z jednej strony nieefek-
tywny i niesprawiedliwy, a z drugiej niewystarczaj-
cy do zaspokojenia podstawowych potrzeb.
Brak sposobw spoecznej kontroli tych wydat-
kw wynika jednoczenie z braku wiadomoci oby-
watelskiej oraz z dysfunkcji systemu opieki spoecznej
i gospodarki korporacyjno-kapitalistycznej. Likwida-
cja tej redystrybucji oznacza zaostrzenie problemw
spoecznych (i gospodarczych!), a nie ich zagodzenie.
Alternatyw jest tylko skazanie wszystkich bezrobot-
Minimalny Dochd Gwarantowany (MDG) jest jed-
n z najpopularniejszych idei w ruchu altergloba-
listycznym. Co wicej, konieczno wprowadzenia
rozwiza w rodzaju podatku negatywnego po-
stuluj coraz czciej nawet liberalni ekonomici,
widzc doskonale jego potencjalnie zbawcz rol
dla spoeczestwa i gospodarki.
MiniMAlny DOcHD gWARAntOWAny
iDeA, PRObleMy, ROzWizAniA
42
nych i ich rodzin na cakowite wykluczenie i mier godo-
w, a tego, zdaje si, nie chc (a przynajmniej nie deklaruj
tego publicznie) nawet ortodoksyjni neoliberaowie.
pracy starczy dla kadego?
Jednym z najwikszych mitw jest teza o niewyczerpalno-
ci rynku pracy. Jest to czysta fkcja, nie majca oparcia
w rzeczywistoci. Postp technologiczny z defnicji oznacza
poszukiwanie takich sposobw produkcji dbr i usug, ktre
bd tasze i wymagajce zaangaowania mniejszej iloci pra-
cownikw. Jest to naturalne i zrozumiae dla wszystkich poza
niektrymi komunistami i socjalistami, wierzcymi w mity
o penym zatrudnieniu (czyli zmuszaniu pracujcych do pa-
cenia za prac ekonomicznie nieefektywn w frmach przy-
noszcych straty a wic czsto marnowaniu wikszej iloci
pienidzy, ni gdyby wyda je na jak form zasikw).
Rwnie coraz bardziej wydajne sposoby organizacji
oraz zarzdzania prac i pracownikami sprawiaj, e do tych
samych zada potrzeba coraz mniej osb. Koncentracja ka-
pitau i fuzje przedsibiorstw, o ile nie stwarzaj zagroenia
monopolizacji rynkw, rwnie s wskazane pocigaj za
sob odchudzanie biurokracji zarzdzajcej frmami, dzia-
w ksigowoci, logistyki etc. Rynek usug, do niedawna
bdcy nadziej na uratowanie sumy stanowisk do obsa-
dzenia, przechodzi te zmiany tak samo, jak wczeniej prze-
chodzia je produkcja i handel. Koniunktura na Dalekim
Wschodzie, nadrabiajcym opnienie cywilizacyjne, pr-
dzej czy pniej rwnie si skoczy, ju teraz w Chinach
i Indiach s milionowe rzesze nikomu niepotrzebnych, ni-
sko wykwalifkowanych bezrobotnych.
Postulowane przez socjalistw ograniczanie bezrobocia
przez skracanie czasu pracy, jest pomysem dobrym, ale nie-
wystarczajcym. Godzin pracy nie mona ogranicza w nie-
skoczono. Zastpowalno na stanowiskach jest bardzo
kosztowna (szkolenia, nadzr, kadry, ksigowo, urlopy,
zwolnienia lekarskie) a w wielu frmach dziaajcych na za-
sadzie projektowej odpowiedzialnoci pracownikw, a nie
akordu przy tamie produkcyjnej wrcz szkodliwa. Ograni-
cza odpowiedzialno indywidualn za efekty pracy, zwiksza
straty oraz alienacj pracownikw, nie mogcych si uto-
samia z projektami (np. w frmach grafcznych byoby to
w ogle niemoliwe do wprowadzenia). Jednoczenie, kon-
cepcja ta, pomagajc pracownikom eksploatowanym bezlito-
nie w niektrych frmach, utrudnia ycie innym, chccym
duej pracowa i wicej zarabia, a niekoniecznie zatrudnia
dodatkowych pracownikw i dzieli si z nimi zyskami, np.
w demokratycznych spdzielniach socjalnych.
Podsumowujc, pracy na wiecie bdzie coraz mniej
i nie da si nic z tym zrobi, chyba e zaczniemy cofa
w rozwoju cywilizacj w imi komunistycznych mrzonek
z XIX wieku i ograniczymy rozwj technologiczny.
jeeli nie mDg, to co?
Brak wikszej ni obecnie redystrybucji dochodw z bude-
tu pastw skutkowa musi pogbieniem przepaci midzy
elitami fnansowymi a bezrobotnymi i ich rodzinami. W sy-
tuacji kurczenia si globalnego rynku pracy do powiedzmy
modelu 70/30 (70% pracujcych i 30% bezrobotnych) czy
60/40, oznacza to po prostu, przy obecnym stopniu redy-
strybucji, skazanie kilku miliardw ludzi na mier z godu,
braku wody pitnej czy lekarstw lub tylko na wykluczenie
spoeczne wynikajce z braku dostpu do usug publicznych
odpowiadajcych za awans yciowy w tym edukacji. Oczy-
wicie nie obdzie si bez krwawych zamieszek, pogromw
i to nie w formie upragnionej przez wielu, konstruktywnej
rewolucji spoecznej, ale nieskoordynowanych, nie podbu-
dowanych ideowo i merytorycznie wybuchw lepej niena-
wici. Ju dzi umiera rocznie z godu, pragnienia i braku
podstawowych lekarstw wicej osb ni podczas Holocaustu
przez ca II wojn wiatow. Te zaledwie kilka milionw
ludzkich tragedii rocznie jest niczym w porwnaniu z czeka-
jc nas spoeczn i humanitarn katastrof.
Co bardzo wane, popyt wewntrzny, napdzajcy
w gospodarce rynkowej poda, jest wywoywany przede
wszystkim nie przez najbogatszych, ale przez rednioza-
monych i ubogich konsumentw. Ile par butw moe
mie i uywa multimilioner? Ile kupi samochodw, lo-
dwek, telewizorw, komputerw, telefonw komrko-
wych? Ile jego dziecko zuyje pieluch, odywek i zeszytw
szkolnych? Kryzys nadprodukcji, ktry prawie zniszczy
wiatow gospodark w latach 30. XX wieku, zosta ogra-
niczony wanie przez zwikszenie redystrybucji i progra-
mw socjalnych. Pozwolio to najbiedniejszym stworzy
fal popytu na towary pierwszej potrzeby. Neoliberalne
cicia s efektywne tylko na krtk met, a ilo potencjal-
nych nabywcw samochodw ze zota, diamentowych role-
xw i tysicmetrowych paacw, jest doprawdy ograniczona.
Powszechny MDG pozwala zatem na: 1) uniknicie
koniecznoci ograniczania rozwoju technologii i organiza-
cji pracy, umoliwiajcego nam lepsze, wygodniejsze i bez-
pieczniejsze ycie; 2) uniknicie katastrofy humanitarnej;
3) uniknicie lub choby odsunicie w czasie na dugie lata
groby globalnego kryzysu gospodarczego, mogcego sko-
czy si upadkiem naszej cywilizacji.
przecie zasiki mona przepi!
Ilekro przekonuj do koniecznoci wprowadzenia MDG,
zawsze pada to stwierdzenie. Odpowied jest jedna: a kto
mwi o dawaniu ludziom gotwki, ktr mona przepi?.
Jestem tego zdecydowanym przeciwnikiem jeeli kto chce
niszczy swj organizm, alkoholizowa si, narkotyzowa czy
pali papierosy powinien stara si o prac, podwysza
kwalifkacje i robi to za swoje, a nie spoeczne pienidze.
To niesprawiedliwe i karygodne, jeeli systemy redy-
strybucji pozwalaj na takie patologie. MDG powinien
polega na stworzeniu systemu imiennych kart patni-
czych z limitem wydatkw na poszczeglne rodzaje to-
warw i usug oraz kontroli ich wydatkowania w przy-
padku rodkw dysponowanych w imieniu dzieci (a
wic sprawdzaniu, czy kupowane im zeszyty lub jedzenie
nie s wymieniane na gotwk przeznaczan na inne cele).
Jako podatnik chc wiedzie, czy za pienidze, ktre daj na
edukacj drugiego Einsteina, jego tata nie nabywa wdki
czy usug prostytutki. Mam do tego prawo, a pastwo ma
obowizek sta na jego stray.
43
nikomu nie bdzie si chciao pracowa!
To oczywicie zarzut uzasadniony, zwaszcza w obliczu ob-
serwacji dzisiejszych systemw redystrybucji w Unii Euro-
pejskiej, ktrych patologiczna skonno do rozleniwiania
spoeczestwa jest wod na myn neoliberaw. MDG
powinien, owszem, zapewnia minimum egzystencji, ale
przede wszystkim motywowa do podjcia pracy!
Nie moe by tak, e kto niepracujcy yje na po-
dobnym, a czsto, wliczajc czas wolny, wyszym pozio-
mie ni osoba pracujca. Najwysze puapy MDG powin-
ny by na tyle nisze od pensji minimalnej, by wysiek
podjcia pracy i edukacji umoliwiajcej jej zdobycie, by
opacalny. Przede wszystkim, MDG nie powinien umo-
liwia zakupu towarw luksusowych i nadmiernie kon-
sumpcyjnych. Oczywicie, komputer jest obecnie do ycia
(np. edukacji) niezbdny, ale ze wzgldu na ograniczono
zasobw zamiast rozdmuchiwa i tak wysokie wiadczenia
podatnikw na MDG, lepiej zainwestowa w gst sie
bezpatnych publicznych punktw z dostpem do Inter-
netu i w szkoy, aby dzieci mogy z zaj i infrastruktury
korzysta do pna.
Dla benefcjentw MDG bdzie zatem transport pu-
bliczny, a nie samochody czy motocykle takich przykadw
mona poda tysice. Chcesz wicej to pracuj. My, jako
spoeczestwo, damy ci wszystkie moliwoci, aby mg za
darmo podnie swoje kwalifkacje. Jeeli jednak nie bdziesz
bardziej pracowity ani zdolniejszy od innych, to nie licz, e
bdziemy ci fundowa najnowszy telefon komrkowy.
Dwa stopnie mDg
Wysoko MDG powinna by jednoczenie zrnicowana
wewntrznie, zalenie od aktywnoci benefcjentw. Ow-
szem, lenie, lekkoduchy i niebieskie ptaki, majcy w no-
sie spoeczestwo, powinni mie zapewnione minimum
niezbdne do przetrwania i godnego ycia. Jednak osoby
chcce podj jak spoecznie uyteczn aktywno, a nie
majce moliwoci znalezienia pracy komercyjnej, powinny
mie minimum wysze cho oczywicie wci nisze od
pacy minimalnej.
MDG powinno by podzielone na dwa stopnie. Benef-
cjenci pierwszego stopnia nie mog by twardo zmuszeni do
podejmowania aktywnoci spoecznej w zamian za wiad-
czenia, ale mikko motywowani wikszymi uposaeniami
drugiego stopnia. W ramach tej drugiej grupy, zalenie od
moliwoci i zainteresowa, kierowani przez pracownikw
socjalnych i organizacje pozarzdowe (NGO), powinni zaj-
mowa si pracami spoecznymi. Na przykad sprztaniem
i budow mieszka spoecznych tam, gdzie nie ma koniecz-
noci zatrudniania komercyjnych frm (lub w ramach zlece
komercyjnych jako pomocnicy), zajciami artystycznymi,
sportowymi, opiek nad dziemi, niepenosprawnymi i star-
szymi, udziaem w resocjalizacji winiw, prostymi praca-
mi w ramach instytucji pastwowych i NGO (roznoszenie
ulotek, rozklejanie plakatw, noszenie przesyek) tam,
gdzie nie zniszczy to oczywicie etatw potrzebnych spoe-
czestwu, ale uatwi ju wykonywane zadania i zwikszy ich
efektywno, jednoczenie podnoszc kwalifkacje bezrobot-
nych i uatwiajc im znalezienie pracy.
Bonusem dla II stopnia MDG mog by rodki na
zwikszon w porwnaniu z I stopniem konsumpcj
indywidualn, cho oczywicie z wyczeniem uywek na
wakacje czy kino. Cho wraz ze wzrostem globalnej zamo-
noci kiedy nawet w I stopniu mona wprowadzi kie-
szonkowe na kino czy teatr, to jednak zawsze II stopie
powinien by na tyle atrakcyjny, by ludzie mieli motywa-
cj do podjcia dziaa spoecznie uytecznych. Dodatko-
w zacht mogoby by np. wiksze i lepiej wyposaone
mieszkanie. Nie naley rwnie nie docenia elementw
prestiowych doceniania pracy spoecznej II stopnia przez
media, znajomych, rodziny itp., jako alternatywy wobec
bezproduktywnego trwania w I stopniu.
przecie bd apa fuchy!
Oczywicie, ch maksymalizacji korzyci indywidualnych
sprawia obecnie i zapewne bdzie sprawiaa zawsze e
benefcjenci systemw opieki spoecznej bd chcieli je wy-
korzystywa i yjc na garnuszku innych, od czasu do czasu
nielegalnie zdobywa nadwyk na konsumpcj nie zapew-
nian im przez MDG.
Trzeba zrobi wszystko, by system gospodarczy
uszczelni, a szar stref zmarginalizowa. Przede wszyst-
kim jednak trzeba podnie wiadomo spoeczn na tyle,
by pienidze pastwa zastpi moimi podatkami, moimi
pienidzmi, a okradanie pastwa okradaniem mnie,
mojej rodziny i przyjaci. Dziaanie w szarej strefe po-
b
n
d

s
t
e
p
h
e
n

r
u
s
s
e
l
l
44
winno by postrzegane jako co nagannego i pitnowane na
kadym kroku to wycznie kwestia elementw procesu
przyjmowania norm ycia spoecznego.
Dlaczego tylko alter-globalnie?
Wystarczy chwila namysu, aby odrzuci moliwo efek-
tywnego wprowadzenia MDG w ramach obecnych pastw
narodowych, zwaszcza w warunkach neoliberalnej globali-
zacji. Dlaczego? Przykad UE najlepiej pokazuje mechanizm
uciekania kapitau i inwestycji z krajw ze szcztkowym
i kolawo wprowadzanym (oraz prowadzcym do naduy
i patologii), ale jednak istniejcym MDG. Tak dugo, jak
istniej kraje i cae regiony (jak Indochiny) bez cywilizo-
wanych norm socjalnych tak dugo inwestycje w krajach,
gdzie ludzie nie chc pracowa za godowe pensje, gdy
wicej dostan z socjalu, bd po prostu nieopacalne.
Pastwa narodowe, bez wprowadzenia globalnych norm
demokratycznych i szeroko zwizanych z etyczn gospodar-
k i prac, bd zawsze naraone na atak zjednoczonych
si midzynarodowej fnansjery, ktra przeniesie inwesty-
cje tam, gdzie demokracja jest fasad, a opieka spoeczna
fkcj. Najbardziej demokratyczne pastwo pozbawione
zostanie rodkw, by MDG (lub jego pochodne) utrzyma
prby takich dziaa byy ju kilkukrotnie wprowadzane
i zawsze skoczyo si to albo dyktatur, albo izolacj go-
spodarcz, upadkiem i chaosem (Haiti, Kuba; wspczesn
Wenezuel ratuje tylko ropa naftowa).
mDg da miejsca pracy!
Rzeczywicie, MDG pozwoli na wzrost zatrudnienia w sfe-
rze znienawidzonej przez prawic biurokracji pastwowej
i w houbionej przez ni sferze organizacji pozarzdowych.
Sektor biurokratyczno-pastwowy jest, wbrew pozorom,
jednym z niewielu sektorw pozwalajcych w przyszoci na
efektywne, a nie puste, zwikszanie zatrudnienia. Pod wa-
runkiem oczywicie, e zarzdzany jest efektywnie, prowadzi
si walk z korupcj i alienacj urzdnikw ze spoeczestwa,
wobec ktrego, jako wobec pracodawcy, maj obowizki
suebne (o czym dzi czsto zapominaj), a wreszcie o ile
pozostawiany jest tylko tam, gdzie jest niezbdny, a gospo-
darka jest demokratyzowana przez akcjonariat pracowniczy,
a nie autorytaryzowana przez pastwowe frmy. Zatrudnie-
nie dodatkowych nauczycieli i zmniejszanie liczby uczniw
w klasach, zwikszanie iloci zaj dodatkowych i ich obsugi,
opieka nad osobami starszymi i niepenosprawnymi, obec-
nie czsto traktowana po macoszemu i le patna, wreszcie
kontrola nad caym systemem MDG w przyszoci stworzy
mnstwo miejsc pracy, zmniejszajc nieco napicie spoeczne
spowodowane ich brakiem. Miliony osb chccych przej
z I do II stopnia MDG, pragncych wykonywa spoecznie
uyteczne zajcia czy podnosi kwalifkacje, oznacza bd
wiele miejsc pracy przy ich wszechstronnej obsudze socjal-
nej, edukacyjnej czy fnansowej.
Dodatkowo, ogromny, nie majcy precedensu w hi-
storii ludzkoci, globalny impuls popytowy, w warunkach
gospodarki rynkowej spowoduje zwikszenie poday i za-
trudnienia dla jej obsugi bd to dziesitki, jeli nie
setki milionw pracownikw (cho liczba ta wraz z po-
stpem technologicznym bdzie si zmniejsza) staych
i czasowych.
rwne szanse = oglny dobrobyt
Nie mona rwnie zapomnie o dodatkowej korzyci
z MDG, a mianowicie z bezpatnego realnie, a nie tylko
formalnie, jak obecnie systemu edukacji. Tysice geniu-
szw, ktrzy dzi w wieku szkolnym pas owce, myj szyby
samochodw, narkotyzuj si itp., gdy nie maj innej al-
ternatywy, zaczn si uczy i studiowa. Wystarczy pomy-
le o wspaniaych wynalazkach, o genialnych odkryciach.
Rwne szanse, o ktrych tak czsto mwi przed wybo-
rami partie liberalne, s dzi fkcj nie mamy rwnych
szans w dostpie do edukacji, prawa, usug spoecznych, na
zdobycie dobrej pracy. Zasada liberalizmu, a wic lepszy
powinien y lepiej, obecnie koczy si na lepiej yje le-
piej urodzony, a mit od pucybuta do milionera urzeczy-
wistniany jest w ilociach ladowych tylko po to, by da
nam zudne poczucie szansy na lepsz przyszo i nadziej
na zmian losu.
skd bra pienidze?
Jak napisaem powyej, MDG jest moliwy do wprowadze-
nia w penej, proponowanej przeze mnie wersji wiadcze
tylko w skali globalnej a wic najprawdopodobniej przez
wiatowy ruch alterglobalistyczny. Dopiero wraz z reali-
zacj innych wanych postulatw tego ruchu rozwojem
demokracji uczestniczcej (umoliwiajcej m.in. znaczce
ograniczenie korupcji i lepsz alokacj zasobw w inwe-
stycjach publicznych), ograniczeniem zbroje, cakowit
likwidacj rajw podatkowych, demokratyzacj wasnoci
(umoliwiajc wraz z demokratyczn kontrol gospodarki
zmarginalizowanie szarej strefy), wreszcie globaln in-
tegracj polityczn, moliwe bdzie uwolnienie gigan-
tycznych rodkw koniecznych do jego wprowadzenia.
Na dzie dzisiejszy MDG jest moliwy do wprowadzenia
w pojedynczych krajach tylko w okrojonej formie, przy
czym na caym wiecie prby takie spotykaj si z kontr-
ofensyw fnansjery, ktra skoczy si moe wycznie
wraz z kresem jej wadzy i caym systemem neoliberalnej,
korporacyjnej demokracji.
powszechne ubezpieczenie... od bezrobocia
Dokadnie tym jest wanie MDG. Nawet jeli uwaasz, e je-
ste mdrzejszy, sprytniejszy i lepszy od swoich konkurentw
na rynku pracy, pamitaj, e to jak ze zdrowiem nawet naj-
lepszemu sportowcowi moe zdarzy si wypadek lub kontu-
zja. Zy kredyt, wredny szef, wrogie przejcie caej frmy czy
nie lepiej opaci innym i sobie takie swoiste ubezpieczenie
od nieszczliwych wypadkw yciowych? Lepiej chyba wyl-
dowa w mieszkaniu komunalnym ni na ulicy, lepiej dosta
imienn kart patnicz do sklepu ni ebra o pienidze na
chleb, lepiej dosta za darmo lekarstwa podczas choroby ni
kra, eby je kupi...
marcin janasik
45
andrzej bulc (ur. 1951)
dziaacz opozycji antykomuni-
stycznej, z wyksztacenia technik
elektryk. wsptwrca i jeden
z liderw wolnych Zwizkw
Zawodowych wybrzea. po
wyjedzie z trjmiasta by
dziaaczem owiatowym nsZZ
solidarno regionu Mazowsze.
w stanie wojennym internowany,
spdzi siedem miesicy w Biaoce. w 2005 r., po wielu
latach emigracji, wrci do polski. Mieszka w warszawie.
Jak zacza si Twoja droga do Wolnych Zwiz-
kw Zawodowych Wybrzea?
Andrzej Bulc: To by troch zbieg okolicznoci.
Po zdaniu matury dwukrotnie nie dostaem si na
studia. Jedyn szko, gdzie jeszcze trwa nabr, byo
pomaturalne technikum budowy okrtw. Zaczem
do niego chodzi we wrzeniu 1970 r.
Niedugo potem miay miejsce wydarzenia gru-
dniowe. Razem z kolegami i koleankami poszedem
na ulice Gdaska jak tylko co si zaczo tam dzia
i byem bezporednim wiadkiem walk z ZOMO.
Byem zszokowany tym, co si dzieje. Przyjechaem
z maego Przasnysza, gdzie panowaa cisza i spokj,
nikt w ogle nie mia podnie gosu.
Gdy skoczyem wspomniane technikum, stocz-
ni znaem doskonale na kadym wydziale mielimy
praktyki. Dlatego zatrudniem si w stoczni, w bryga-
dzie serwisowej frmy kooperujcej, Elmoru, ktry ro-
bi ca automatyk okrtow. Po jakim czasie zdaem
na studia na Politechnice Gdaskiej na wydziale elek-
tronicznym dla pracujcych. Pracy w stoczni nie byo
duo, wic po prostu si w niej uczyem. Zauway to
zastpca kierownika i zaproponowa mi prac w labo-
ratorium w macierzystym zakadzie poszukiwali ko-
go, kto by si zna na programowaniu komputerw.
Okazao si, e ulokowano mnie w pokoju z pewnym
inynierem, ktry chwilowo by na zwolnieniu.
Kierownik poleci mi zrobi porzdek na jego
biurku. Znalazem tam numery Robotnika, komuni-
katy KOR-owskie, ktre zabraem, przeczytaem i da-
em kolegom na politechnice. Kto mg, to je powieli
bo one docieray wwczas z Warszawy w dosownie
parunastu egzemplarzach. Za jaki czas wrci ten iny-
nier. Przywitalimy si, powiedziaem mu, e znalazem
takie komunikaty i pozwoliem je sobie poyczy, bo
sam czytam i innym daj do czytania, a oni to przepi-
suj. On na to, e wietnie, bo po to wanie s. W ten
sposb, jesieni 1976 r., poznaem Andrzeja Gwiazd.
I zaczlicie dziaa?
A. B.: Gwiazda robi co w rodzaju komputera,
ktry mia zbiera dane z prb silnikw, ale sprzt zaku-
piony nam przez kierownika nie nadawa si do takich
operacji. Wic czasu na politykowanie mielimy duo.
Bodaje w 1977 r. pierwszy raz skadano wie-
ce pod Stoczni Gdask. Poszlimy tam z Gwiazd,
byli Krzysiek i Baej Wyszkowscy, rodzina Rybic-
kich, modzi ze Studenckiego Komitetu Solidarnoci,
a take kilkadziesit przypadkowych osb.
Zanim przeniosem si do Elmoru, syszaem
w Radiu Wolna Europa o powstaniu KOR-u i e
w Gdasku jego przedstawicielem jest Bogdan Boru-
sewicz. Pomylaem, e zbior grup swoich kolegw,
pjd do niego i powiem, e moemy co robi, np.
akcj ulotkow. Jednak nikt ze znajomych nie chcia.
Jedynie Tomek Piekowski nie odmwi wsppracy.
Kontakt z Borusewiczem si nie uda, ale wkrtce by
ju Gwiazda i wspomniane skadanie wiecw.
W lutym 1978 r. Kazimierz wito na lsku
zaoy Wolne Zwizki Zawodowe. To by im-
puls dla Was.
A. B.: Rozptaa si wielka dyskusja e to wspa-
niay pomys, e trzeba t drog kontynuowa. Bo Wol-
ne Zwizki Zawodowe byy na swj sposb legalne
komunici ratyfkowali konwencj Midzynarodowej
Organizacji Pracy, w ktrej by artyku o swobodzie
dziaalnoci zwizkowej. Nie pomyleli, e ktokolwiek
wpadnie na pomys, aby to wykorzysta.
Bezpieka tak obsiada jednak zwizek Kazia,
e praktycznie uniemoliwia mu jakkolwiek dzia-
alno. A w dodatku oni nie mieli prawie adnego
kontaktu z zakadami pracy, sam wito prowadzi
niewielki punkt naprawy telewizorw. Na powsta-
z Andrzejem bulcem
rozmawia Micha Sobczyk
RuSzyliMy lAWin
b

M
i
c
h
a


s
o
B
c
Z
y
K
46
nie WZZ-w na Wybrzeu, do czego dylimy z Gwiazd
i Krzykiem Wyszkowskim, nie chcieli si natomiast zgo-
dzi Kuro z Michnikiem, a KOR by nam potrzebny, e-
bymy mieli dostp do zachodnich dziennikarzy, do tych
stacji, ktre na bieco mwiy o aresztowaniach. W kocu
bodaj Wyszkowski im powiedzia, e czy si zgodz, czy nie,
zwizki w Gdasku powstan.
Opowiedz o pocztkach organizacji.
A. B.: Utaro si, e komitet zaoycielski liczy trzy oso-
by podobnie byo u witonia. W naszym przypadku An-
toni Sokoowski, Krzysztof Wyszkowski i Gwiazda. Od razu
zacza si nagonka bezpieki. Gwiazda przezornie wyjecha
w gry, na 48 godzin wsadzili Wyszkowskiego, ktry mia
ju pewne dowiadczenie. Zosta Sokoowski. Wyczuli, e to
najsabszy punkt. Ten byy stoczniowiec mia zaawansowa-
ne choroby zawodowe, za ktre nie wypacili mu adnego
odszkodowania, stara si o jakie pienidze. Zaczli go n-
ka, kazali podpisa owiadczenie, e ze zwizkami nie ma
nic wsplnego, a jego podpis jest sfaszowany, a nastpnie
opublikowali je w prasie. Spytalimy Antosia, czy to praw-
da, a on ze zami w oczach odpowiedzia, e tak. Napisa
nastpne owiadczenie, e zosta zmuszony do podpisu i e
wszystko wycofuje, a mymy to posali do Wolnej Europy.
Miaem duy magnetofon. Schowalimy go w tap-
czanie, mikrofon by pod poduszk, zainstalowalimy te
z Gwiazd zdalny wcznik, eby jak tylko bezpieka przyj-
dzie do Sokoowskiego, wczy nagrywanie. Bezpieka wi-
docznie jednak o tym wiedziaa (ju wtedy wrd nas krci
si jej agent, Edwin Myszk), nagrao si bowiem tylko tyle:
Dzie dobry, panie Antoni, ubieramy si i idziemy. Za-
brali go z mieszkania i przekupili, eby si wycofa z komi-
tetu. Na jego miejsce wszed wanie Myszk.
W tym czasie zacz si nie tyle konfikt, co pewna r-
nica zda. Wyszkowski, ktry by blisko ze rodowiskiem
studenckim, chcia nie wiem, czy to by jego pomys, czy
studentw eby do redakcji Robotnika Wybrzea wpro-
wadzi ktrego z nich. Mymy si nie chcieli zgodzi: ma-
cie organizacj studenck, to zaatwiajcie tam swoje sprawy,
poniewa nie pracujecie, tylko studiujecie, nie macie ad-
nego kontaktu z zakadami pracy. Studenci miali si z nas
nawet, e nasz program jest kiebasiany: oni walcz o nie-
podlego, a my o kiebas, czyli sprawy socjalne pracow-
nikw. To by jeden z powodw, dla ktrych Wyszkowski
wystpi z komitetu zaoycielskiego. Wtedy na jego miejsce
wszedem ja. Ten trzyosobowy skad pozosta na duej.
Jak sobie radzilicie z SB i milicj, w jaki sposb sta-
ralicie si ich przechytrzy?
A. B.: Oczywicie byy rewizje, ciganie si z bezpiek,
aresztowania, ale traktowalimy to jako problemy wliczone
w koszty i w ogle emy si tym nie przejmowali. Na po-
cztku jeszcze brali nas na jakie przesuchania, ale pniej
machnli rk, tylko prowadzili do biura spisa protok


2
0
0
5

M
s
Z
,

f
o
t
.

Z
.

M
i
s
t
a
47
(odmawia pan zezna? Odmawiam), ktrych nawet nie
podpisywalimy. Rewizje i aresztowania byy dla nas czym
normalnym. Tylko podczas skadania wiecw pod stoczni
trzeba si byo chowa. W 1978 r. to si nie udao, bo prak-
tycznie wszystkich nas wyapali. Chyba Joannie Gwiazdo-
wej udao si dotrze pod stoczni, ale wieca od Wolnych
Zwizkw Zawodowych nie byo mia go zorganizowa
Wasa, ktrego rwnie zamknli.
Pniej Wasze dziaania nabray impetu.
A. B.: Rok pniej na skadanie wiecw przyszy ju 2-3
tysice osb! Byy te inne akcje. Jako w marcu 1980 r. miay
by wybory. Z tej okazji zorganizowalimy akcj ulotkow
chyba to Joanna napisaa tekst o tym, dlaczego my na te wybo-
ry nie pjdziemy. Rozszed si w niesamowitych ilociach.
Jaki by oddwik dziaa WZZ-w wrd robotnikw?
A. B.: Elmor by przez nas opanowany cakowicie! Pra-
cowali tam zarwno Gwiazda i ja, jak i Alinka Piekowska
i Bogdan Lis. Wszystkie opozycyjne pisemka leay ofcjal-
nie na biurkach, kady mg przyj, poczyta, poyczy,
a kierownik na to machn rk. Dochodzio do tego, e
gdy przyjechali zabra Gwiazd, to robotnicy spucili po-
wietrze z k samochodu; kiedy indziej gdzie go schowali
i bezpieka nie moga znale. Robotnicy byli do nas fanta-
stycznie nastawieni.
Kiedy przeszedem do Elmoru, co najmniej raz w ty-
godniu szedem do instytutu. eby tam doj, trzeba byo
przej przez stoczni. Braem torb ulotek i rozdawaem po
wydziaach. Robotnicy do tego stopnia si przyzwyczaili, e
jak im kiedy nie dostarczyem Robotnika, to mieli pre-
tensje, e im si numery nie zgadzaj.
A inne Wasze dziaania?
A. B.: Prowadzilimy zebrania samoksztaceniowe.
Kto si zgasza do Gwiazdw, do mnie lub Borusewicza
i mwi, e ma 4-5 osb i chcieliby si spotka, porozma-
wia, zacz wspprac. Takich grup pod koniec mielimy
tyle, e nie bylimy w stanie ich wszystkich obsuy. To
ju bya lawina, byo czu, e to musi wkrtce pkn.
Na pocztku aktywnych byo raptem z pi osb, ale
w miar upywu czasu wszystko si rozrastao. Przyszli An-
drzej Koodziej, Janek Karandziej i wielu innych. Pierwsze
spotkania byy bardzo utajniane, eby przypadkiem nie zwa-
bi bezpieki, eby modych ludzi bo to gwnie oni przy-
chodzili nie przestraszy. Na tych pierwszych spotkaniach
gwnym tematem byo to, jak si zachowa, gdy przyjdzie
bezpieka, e mona odmwi zezna, e musz mie nakaz
rewizji itd. Na kolejnych omawialimy np. jak si zachowy-
wa w przypadku zwolnie, jak si broni przed prac na
akord, ktra jest form wyzysku; opowiada o tym Lech Ka-
czyski, ktry na uniwersytecie wykada prawo pracy. Poza
tym spotkania historyczne: o Katyniu, o 17 wrzenia ro-
botnicy byli bardzo ciekawi, a ksiek na ten temat po prostu
nie byo. Prasa czy ksiki wydawane poza cenzur szy jak
ciepe buki, nigdy nie moglimy ich nastarczy.
Te spotkania w kilkuosobowych kkach odegray bar-
dzo wan rol, ale pniej organizowane byy spotkania,
na ktrych pojawiao si tylu ludzi, e nie byo gdzie palca
wcisn. Dom by obstawiony bezpiek, ale nam ju byo
wszystko jedno.
Chciaem wspomnie, e wydaje mi si, i WZZ-y
w Gdasku miay pewne przyzwolenie na dziaanie. Zwiz-
ki witonia byy praktycznie cakowicie sparaliowane,
natomiast u nas co prawda byy rewizje i zatrzymania, ale
mogli nas przecie take gdzie wsadzi i pies z kulaw nog
by si o nas nie upomnia.
Dlaczego wic tak si nie stao?
A. B.: Wielokrotnie zastanawialimy si nad tym
z Gwiazd. Sprawa wyjania si w 1982 r., gdy miaem
kontakt z ofcerem SB sam do mnie przyszed. Powie-
dzia, e Kiszczak, a take Jaruzelski i Kania, przymierzali
si do wysadzenia Gierka z sioda. Kalkulowali, e skoro
w 1979 r. trzy tysice ludzi przyszy obchodzi rocznic
Grudnia, to w 1980 r. przyszoby pi tysicy albo wicej,
a wtedy wystarczy kilku prowokatorw i rozrba gotowa...
Znw rkami robotnikw chcieli zmieni ekip.
Ale sytuacja ich ubiega, bo ludzie Gierka chcieli osign
swoje cele. Strajki w tym czasie odbyway si w caym kraju
co chwil, a Stocznia Gdaska cay czas pracowaa. Dlatego
zwolnili Ani Walentynowicz, bo wtedy strajk by na bank.
Tyle e pniej wszystko wymkno si im spod kontroli.
Represjom, na ktre napotykay dziaania WZZ-w,
przeciwstawialicie wewntrzn solidarno. Zorga-
nizowalicie choby akcj ulotkow i godwk
w sprawie Baeja Wyszkowskiego, ktrego zamkn-
li na trzy miesice za bjk z esbekami.
A. B.: Nie nazywabym np. zamykania na 48 godzin
czy rewizji specjalnie drastyczn form represji. Zatrzyma-
nia byy takie, jak w instrukcji: jeden ubek by agodny:
panie Andrzeju, nie mona tak zakca spokoju, jeli pan
chce dziaa, to my to panu umoliwimy. Mwiem, e
nic nie potrzebuj, wic przychodzi drugi i stara si mnie
zastraszy. Jednak nigdy, przez te wszystkie lata nikt mnie
nawet nie dotkn.
Mielimy jeden drastyczny przypadek: bezpieka za-
mordowaa Tadzia Szczepaniaka. Pytaem si tamtego ofce-
ra, czy co na ten temat wie, na co odpar: Panie Andrzeju,
mog powiedzie tylko tyle, e zobaczy Was w kompro-
mitujcej sytuacji.
Motyw wsppracy Lecha Wasy z SB jest dzi nie do
uniknicia w rozmowie o WZZ-ach. Wanie przez
Polsk przetacza si burza z powodu opublikowania
ksiki o zwizkach Wasy z SB. Jaka jest historia
tego wtku?
A. B.: Dla nas czym zastanawiajcym byo ju to, e
po Grudniu 70, gdy wszyscy uczestnicy strajku albo zostali
spaowani, albo stracili robot, albo jak jeden z przywd-
cw ze Szczecina musieli ucieka na Zachd, to Wa-
48
sa dosta mieszkanie. To by pierwszy niepokojcy sygna.
Drugim byli znajomi stoczniowcy. Gdy zaczem rozpro-
wadza bibu w stoczni, kontaktowali si z moimi kolega-
mi z Elmoru i mwili, e bardzo chtnie podjliby z nami
wspprac, gdyby nie obecno w naszym krgu Wasy,
ktrego podejrzewali o zwizki z bezpiek.
Stoczniowcy twierdzili, e w poowie lat 70. zoriento-
wali, e Wasa donosi do SB o tym, co si dzieje w zaka-
dzie. Wwczas straci prac w stoczni mam wraenie, e
SB wycofao go jako nieprzydatnego, bo spalonego w tym
rodowisku. Bodaje w 1978 czy 1979 r. zatrudniono go
w Elektromontau, chyba tylko po to, eby stworzy mu
grup ludzi. Bo on si wci chwali, e niesamowicie dy-
namicznie dziaa, a praktycznie nikogo nie mia. Czowiek,
ktry pracuje w stoczni przez ile tam lat, nie ma kumpli-
stoczniowcw? Oni w tym Elektromontau zorganizowali
mu strajk bra w nim udzia take Sylwester Niezgoda,
tajny wsppracownik SB w sumie niewielkiej grupy, bo
ten strajk nie wypali, ale nareszcie mia swoj ekip.
Cz osb z opozycji antykomunistycznej twierdzi,
e stawiacie zarzuty Wasie dopiero od czasu, gdy
w onie Solidarnoci pojawi si konfikt midzy
nim a czci liderw WZZ, tzw. Gwiazdozbiorem.
Jak ta sprawa wygldaa w roku 1978 i 1979, gdy
miao mie miejsce przyznanie si Wasy do wsp-
pracy z SB podczas rozpoznawania uczestnikw
wydarze Grudnia 1970?
A. B.: Wasa cay czas twierdzi, e nic zego nie
robi, a w Grudniu 70 jedynie rozmawia i negocjowa.
W kocu zmusilimy go do opowiedzenia, jak dokadnie
przebiegay wydarzenia z jego udziaem. Nagrywaem t
rozmow na tam magnetofonow. W kocowym frag-
mencie Wasa powiedzia, e gdy ju poszed do domu,
to rano po niego przyjechali i wzili na komisariat. Po-
tem kazali mu przychodzi, wic przychodzi. Na pytanie
po co?, odpowiedzia, e pokazywali mu flmy i zdjcia
z wydarze grudniowych i rozpoznawa ludzi widocznych
na nich. Co si w Joannie Gwiazdowej zagotowao jak
to usyszaa i powiedziaa: Lechu, to Ty najzwyczajniej
podpierdala wasnych kolegw!. To byo nagrane na
wspomnianej tamie, miaem j i w zasadzie powinienem
zrobi kopi, ale nie spodziewaem si, e to wszystko tak
si potoczy. Przechowywaem j u Tomka Piekowskiego.
Przesuchiwalimy to razem, dyskutowalimy na jej temat,
ale Tomek nie ma pewnoci, czy bya na niej nagrana sama
kocwka ja jestem o tym cakowicie przekonany.
Tam daem Bogdanowi Borusewiczowi, a on j po-
dobno przesa gdzie na Zachd, chyba do Parya. Tekst
z niej zosta spisany i opublikowany w jakim periodyku,
jednak bez tego ostatniego fragmentu. Podczas nagrywania
wspomnie Wasy odniosem wraenie, e to, co mwi,
nie jest jego tekstem, lecz zostao wyuczone na pami.
Kiedy czowiek opowiada, to co mu si przestawia, przy-
pomina, wraca do czego, a jego opowie bya dokadnie
uoona chronologicznie od pocztku do koca. Po raz dru-
gi ten tekst sowo w sowo zosta opublikowany w jego
ksice Droga nadziei. Jest rozdzia powicony Grudnio-
wi zajmuje ponad 20 stron i oprcz krciutkiego wstpu
wszystko zostao ywcem przepisane z tamy, nie ma tam
ani jednego innego sowa.
Gdy po 1989 r. wsppracowaem z prywatn tele-
wizj, zaczem go wypytywa o Grudzie. Znowu po-
wtarza cae fragmenty z tej tamy. Zapytaem go o par
rzeczy, ktre mnie interesoway, np. jak to si stao, e gdy
dosta si do komisariatu, co samo w sobie w tamtej sy-
tuacji wydaje si niemoliwe, wyrzuci przez okno kask
i kart zegarow, eby stoczniowcy si zorientowali, e
to nie aden przebieraniec? Przecie tak kart bierze si
z jednego miejsca, podbija i wkada w drugie miejsce, nikt
nie nosi jej przy sobie po pracy. Odpowiedzia, e nigdy
si nad tym nie zastanawia.
Pytaem take o fragment wymazany z tamy. Potwier-
dzi, e co takiego tam pado, wic mwi: Lechu, rozpo-
znawae kolegw, czyli wsppracowae z bezpiek. On
na to, e nie rozpoznawa ludzi z imienia i z nazwiska py-
tali go jedynie, kto tam idzie pierwszy, kto drugi itd. Jak dla
mnie, na jedno wychodzi...
Jest taki faszywy pogld, e witoci nie naley szar-
ga. Bo Wasa by liderem, pniej zosta prezydentem,
jest drugim po papieu rozpoznawalnym na wiecie Pola-
kiem... To kompletna bzdura ludziom trzeba powiedzie
prawd. Gdyby on to zrobi przystpujc do WZZ-w,
gdyby powiedzia: suchajcie, umoczyem si, byem gu-
pi, podpisaem natychmiast bymy to opublikowali, a on
byby z nami, czysty.
W naszej rozmowie cay przewijaj si te same na-
zwiska po latach z WZZ-ami kojarzeni s wycz-
nie ci, ktrzy pniej odegrali wan rol w Solidar-
noci. Chciabym, eby powiedzia troch o szere-
gowych dziaaczach. Jacy to byli ludzie, skd si
wywodzili, jakie byy relacje w Waszej grupie?
A. B.: Przede wszystkim byli to po prostu robotnicy.
Pomagali te moi koledzy z politechniki, ale wikszo sta-
nowili robotnicy, gwnie modzi, bo praca w stoczni jest
cika, wyniszczajca. Wielu nigdy nie poznaem z nazwi-
ska, mwio si po imieniu: Kazik, Wojtek, Jzek wik-
szo z nich bya wic anonimowa.
Gdask to specyfczne miasto, konglomerat rnych
zawodw. Na og s to ludzie bardzo dobrze wyksztace-
ni, wysokiej klasy fachowcy, nawet jeli s robotnikami.
W 1968 r. trjmiejscy robotnicy, jako chyba jedyni w Pol-
sce, przyszli na politechnik i poparli studentw. Przecie
na tych uczelniach studioway dzieci robotnikw! Podobnie
w 1970 r. tyle, e na ulicach byo wtedy chyba wicej stu-
dentw ni stoczniowcw. Wszyscy ci ludzie pniej two-
rzyli opozycj: grupy robotnicze u nas, a studenci SKS-y
i Ruch Modej Polski.
Jakie byy relacje WZZ-w z tymi rodowiskami oraz
podstawowe rnice midzy Wami?
A. B.: Mielimy diametralnie inny program dziaania.
Grupy studenckie byy powizane czciowo z Moczulskim
i potem z KPN-em, a wczeniej z ROPCiO. Moczulski
49
przyjeda na Wybrzee, ale do robotnikw nie mia ad-
nego dostpu, zreszt jak wszyscy oprcz nas. W zasadzie
to on te chcia zaoy wolne zwizki zawodowe, ale przy
pomocy studentw Wyszkowski go ubieg.
Ze studentami by bardzo dobry kontakt. Od samego
pocztku utrzymywalimy cis wspprac, razem robili-
my kolporta bibuy, studenci z Ruchu Modej Polski
pomagali drukowa Robotnika Wybrzea. By spr, gdy
chcieli studenta do nas wprowadzi, ale to by w zasadzie
jedyny konfiktowy punkt.
Utaro si, e my organizowalimy obchody rocznic
Grudnia, a oni 11 Listopada, 3 Maja takie bardziej patrio-
tyczne. Ale oba rodowiska przychodziy na jedne i drugie.
A jak wygldaa wsppraca z centralnym rodo-
wiskiem opozycji odwoujcej si do robotnikw,
czyli z KOR-em?
A. B.: Mielimy bardzo dobry kontakt z t czci
KOR-u bo potem Antek Macierewicz zaoy wasn
grup ktr okrelano jako lewica laicka: z Kuroniem,
Michnikiem, Jankiem Lityskim, Hekiem Wujcem,
Zbyszkiem Romaszewskim. Z tym, e nie byy to kontak-
ty czste: w zasadzie raz wybralimy si ca grup liderw
WZZ na spotkanie z czowk KOR-u, do Wujca, pod pre-
tekstem rocznicy lubu. Kuro by ze dwa razy w Gdasku,
Michnik chyba raz przyjecha, najczciej bywa Lityski.
Pierwsze spotkanie, ktre miao by spotkaniem redakcji
Robotnika Wybrzea z redakcj warszawskiego Robotni-
ka, miao si odby w mieszkaniu Baeja Wyszkowskiego.
Bezpieka tam zrobia kocio i go zamknli. Warszawa nas
wtedy wspieraa, pomagali spraw nagoni.
Sabszy kontakt mielimy z KPN-em i ROPCiO.
Chodzilimy jednak na procesy ich dziaaczy, a oni na na-
sze. Ale nie byo jakich wielkich rnic ideowych, mieli-
my po prostu inny zakres dziaania. My mielimy pro-
gram kiebasiany.
No wanie. Dzi opozycj antykomunistyczn
przedstawia si albo jako prawic, albo jako do
blisk liberalizmowi, ale przecie wwczas nierzad-
ko odwoywalicie si do hase lewicowych. Joanna
Gwiazda wspominaa w roku 1981, e wikszo
liderw WZZ miaa pogldy bliskie przedwojenne-
mu PPS-owi.
A. B.: W ROPCiO i KPN, a take w gdaskim ro-
dowisku studenckim dominoway pogldy raczej prawi-
cowe czy narodowe, natomiast w Wolnych Zwizkach
Zawodowych lewicowe. Cho nie wiem, czy mona
to porwnywa z PPS-em, bo to byy inne czasy i realia.
Pewne jest, e mielimy program typowo socjalny, powie-
dziabym socjalistyczny. Z tym, e nie byo adnych wy-
ranych granic, e dajmy na to Gwiazdowa jest bardziej
lewicowa ni ja. Mona prbowa takie podziay tworzy,
ale wwczas to nie miao adnego znaczenia. Byo do
szerokie spektrum postaw, bo punkt wsplny lea gdzie
indziej: postanowilimy, e stworzymy wolne zwizki za-
wodowe i zrobilimy to. Maa grupa zapocztkowaa
procesy, ktre doprowadziy do zawalenia si potnego
systemu. To, e nie liczc zbrodni bezpieki obyo si bez
rozlewu krwi, byoby niemoliwe, gdyby nie dziaalno,
ktr prowadzilimy: szkolenia, przygotowywanie robot-
nikw do formuowania postulatw i do negocjacji. Oni
byli przygotowywani, natomiast troch baaganu narobili
nam tzw. doradcy...
Grupa, w ktrej prym wiedli Geremek i Mazowiecki.
A. B.: Przyjechali do Stoczni Gdaskiej z takim na-
stawieniem, eby nie dopuci do powstania niezalenych
zwizkw zawodowych. Byli gotowi na zaakceptowanie po-
stulatw kiebasianych wyrwna, podwyek a jeli
chodzi o zwizki zawodowe, to sobie wykombinowali, e
przeksztac te komunistyczne, Was zrobi szefem itd.
O tym jednak nikt w stoczni nie chcia sysze, wszyscy
domagali si wolnych zwizkw. Doradcy nie mogli ju
zapobiec powstaniu Solidarnoci, by zakadowy komitet
strajkowy i protesty praktycznie w caej Polsce.
Natomiast zrobili pniej co innego niejako wy-
mazali nazw WZZ ze spoecznej wiadomoci. Nie wia-
domo zatem, kto organizowa strajk w stoczni wychodzi
na to, e Wasa, co jest oczywist bzdur. Pniej konse-
kwentnie t nazw i cz tych ludzi ktrzy nie przyo-
yli rki do ugody z roku 1989 r. przemilczano. adne
media o niej nie wspominay. Gdyby nie to, e prezydent
Kaczyski niedawno odznaczy kilka osb, w dalszym ci-
gu by tak byo.
Rozmawiamy z okazji 30. rocznicy utworzenia WZZ-
w. Zaoylicie t organizacj, by walczy o lepsz,
woln Polsk. Jakie s Twoje refeksje na jej temat
po prawie dwch dekadach od odzyskania suwe-
rennoci?
A. B.: Gdy wrciem z internowania, adnej dziaalno-
ci ju nie prowadziem. Miaem propozycje z rnych or-
ganizacji, ale do podziemia nie schodziem, bo wiedziaem,
e to nie ma sensu. Nie wiem, po co w ogle ci ludzie si
chowali. Nie mwi o drukarniach, kolportau czy Radiu
Solidarno, natomiast te cae szyszki solidarnociowe
po choler oni siedzieli po pokojach, poprzebierani za ja-
kich cudakw? Podziemie to si robi, jak si bierze karabi-
ny i walczy, a nie siedzi i zajada obfte posiki...
Natomiast pod koniec rokowa Okrgego Stou wy-
jechaem do USA. Wrciem dopiero w 2005 r., w zupenie
innej sytuacji. Ekipa, ktra uczestniczya w organizowaniu
Okrgego Stou, chciaa zaoy niby-Solidarno, poka-
za ludziom symbol a samemu si po prostu uwaszczy.
Przecie to s obecnie magnaci...
Czy co mona w tej sytuacji zrobi? Nie wiem, ale co
jaki czas przypominam, e komitet zaoycielski Wolnych
Zwizkw Zawodowych, w przeciwiestwie do innych or-
ganizacji, nigdy si nie rozwiza. Moe si jeszcze przyda?
Dzikuj za rozmow.
Warszawa, 30 lipca 2008 r.
50
Wojciech Makowski
Gdy pacimy rachunek za prd czy kupujemy
paliwo, uywamy nie tylko pienidzy, ale te swoich
punktw wglowych. Pul t dostajemy od rzdu, ale
aby ograniczy emisj dwutlenku wgla co roku
jest ona troch mniejsza. Brzmi jak science fction?
W Wielkiej Brytanii to jeden z najpowaniej trak-
towanych pomysw na przygotowanie gospodarki
do czasw drogiej energii, a take na powstrzyma-
nie globalnego ocieplenia.
Obecnie w Europie dziaaj dwa systemy ogra-
niczania emisji gazw cieplarnianych. Po pierwsze,
due przedsibiorstwa z energochonnych gazi prze-
mysu otrzymuj od rzdw uprawnienia do emisji
zanieczyszcze, ktrymi mog handlowa (jest to
tzw. EU ETS). W Polsce debata o tym, jak podzieli
uprawnienia do emisji na najblisze pi lat, toczya
si w mediach do ywo. Lobbyci i specjalici od pu-
blic relations zapewne sporo zarobili na rzecznictwie
interesw rnych gazi przemysu, konkurujcych
o kwoty wglowe. Pojawiy si te gosy, e misj Pol-
ski powinno by wywrcenie caego systemu, bo jest
kolejnym ekoharaczem wymylonym przez eurobiu-
rokratw, ktrzy ograniczaj rozwj gospodarczy.
Po drugie, niektre kraje tworz swoje systemy
podatkowe tak, aby opodatkowanie odzwierciedlao
emisje dwutlenku wgla zwizane z danym produk-
tem czy dziaalnoci. Wedug raportu Tyndall Cen-
tre for Climate Change, ktre w 2004 r. przeanalizo-
wao osiem takich systemw, wpyw tych podatkw
jest zauwaalny ale nie na tyle, aby doprowadzi do
zmiany, jaka jest konieczna. Dla konsumentw opaty
te s ukryte w cenach.
Jednoczenie z funkcjonowaniem tych dwch
mechanizmw, mno si inicjatywy namawiajce lu-
dzi do obliczania indywidualnego ladu wglowego
i dokonywania rnych drobnych zmian, aby nasze
ycie byo mniejszym obcieniem dla rodowiska.
Jednak ilo osb angaujcych si w autorefeksj na
temat swojego stylu ycia jest wci zbyt maa, aby
mogo to doprowadzi do zagodzenia zmian klima-
tu. W analfabetyzmie wglowym tkwi zdecydowana
wikszo europejskich spoeczestw. W wielu z nich
zmiany struktury emisji zanieczyszcze s podob-
ne jak w Polsce: emisje z wikszoci gazi przemy-
su nie zmieniaj si lub lekko spadaj, natomiast
oglny bilans psuje wzrost emisji spalin z trans-
portu drogowego i lotniczego czyli tych bran,
ktre nakrca indywidualna konsumpcja.
TEQs co to jest?
TEQs Tradable Energy Quotas (Zbywalne przy-
dziay energii) s pomysem na uczynienie systemu
skutecznym poprzez jego ujednolicenie i zaangao-
wanie we wszystkich podmiotw (jednostek, przed-
sibiorstw i pastwa) na takich samych zasadach. Jak
miaoby to dziaa?
Na pocztku ustalamy wielko tortu, jaki
jest do podziau, czyli ile gazw cieplarnianych (w
przeliczeniu na dwutlenek wgla) cae spoeczestwo
moe wyprodukowa w danym roku. David Fleming
w broszurze Energy and the common purpose pod-
sumowuje koncepcje wprowadzenia TEQs, proponu-
jc, aby ta wielko bya ustalana przez ciao nieza-
lene od rzdu, ktrego skad i dziaanie byyby wzo-
rowane na banku centralnym. Organ ten kreowaby
cele emisyjne z dwudziestoletnim horyzontem co
roku dodajc kolejny rok dwudziesty, aby zarwno
jednostki, jak i rzd wiedziay, co je czeka take w dal-
szej przyszoci. W pierwszym roku dziaania systemu
celem byoby zatrzymanie emisji na tym samym po-
ziomie, a wic zerowy cel redukcyjny aby wszyscy
uytkownicy mogli si najpierw z nim oswoi.
Po ustaleniu wolumenu emisji na cay kraj,
dzielimy go pomidzy dorose osoby prywatne,
z ktrych kada dostaje po rwno, a reszta wysta-
wiana jest na aukcj, podczas ktrej uprawnienia
mog kupi przedsibiorstwa. Rwnie rzd leczy
si wasnym lekarstwem i musi nabywa uprawnie-
nia do emisji zwizanych ze swoimi dziaaniami.
Obowizuje wic zasada penej aukcji (full auction),
ktra w systemie unijnym ma pojawi si w 2013
Wyobra sobie kraj, w ktrym wgiel staje si wa-
lut. Wszyscy maj karty patnicze umoliwiajce
dostp zarwno do konta w zotwkach czy euro,
jak i w wglu.
eneRgiA nA KARtKi?
51
roku na miejsce obecnej, gdzie 90% uprawnie jest roz-
dysponowywanych za darmo (Polski rzd zapowiedzia 6
sierpnia, e bdzie szuka mniejszoci blokujcej, aby nie
dopuci do wprowadzenia tego rozwizania).
czy droyzna nie wystarczy?
Wedug Fleminga, system obejmujcy wszystkich, w kt-
rym kady obok karty patniczej miaby kart wglow
(albo te jedn kart czc te funkcje), by by atwy do
wprowadzenia i administrowania. W Polsce kraju, gdzie
poowa ludzi nie ma konta w banku, moe to wzbudzi
zrozumiae wtpliwoci.
Na pewno prostszy jest system, w ktrym obcieniom
podlegaj tylko producenci energii z surowcw kopalnych.
Pytanie tylko, czy to dziaa? Zwolennicy TEQs twierdz,
e samo oddziaywanie na cen poprzez obcienia pro-
ducentw, ktre konsumenci odczuwaj porednio, to
za mao. Larry Lohmann z organizacji badawczej Corner
House, pisze na ten temat: Nie jest jasne, jak cena moga-
by spowodowa zmian strukturaln, ktrej potrzebujemy do
rozwizania problemu klimatycznego. W przeszoci cena nie
bya skuteczna w stymulowaniu zmiany spoecznej cho bya
skuteczna w stymulowaniu innych zmian (na og mniej zna-
czcych od tej, ktrej teraz nam potrzeba). Przemiany spoecz-
ne i technologiczne majce skal, o jak nam chodzi, trzeba
wprowadza innymi rodkami.
Rok 2008 dobitnie to pokaza sam wzrost cen zmie-
nia niewiele. Zim przybyy do Europy pierwsze trans-
porty ropy za cen powyej 100 dolarw za baryk. We
Francji ekolodzy powitali je radosnymi happeningami bo
w kocu taka droga ropa musi doprowadzi do spadku po-
pytu. Pniejsze wydarzenia pokazay jednak, e popyt na
ni jest sztywny. Wedug bada brytyjskich, 1/5 posia-
daczy samochodw zredukowaa wydatki na ywno,
aby sprosta wysokim cenom benzyny, ale tylko 12%
zaczo zastanawia si nad zmian samochodu na inny
rodek transportu. Przez USA przetoczya si fala spotka
modlitewnych na stacjach benzynowych, podczas ktrych
adresatem prb o obnienie cen benzyny by sam Pan
Bg. W wielu krajach wskutek blokad drg pomys ob-
niania cen paliw przez redukcj podatkw znalaz swoje
miejsce w debacie publicznej cho Komisja Europejska
trzewo okrelia to rozwizanie jako przeciwskuteczne,
prowadzce do wzrostu mary koncernw paliwowych (w
Polsce opowiedzieli si za nim posowie PiS i wicepremier
Pawlak). Przez media przetoczya si debata na temat tego,
e ceny ropy s windowane przez spekulacj, wic baka
cenowa na pewno szybko pknie. Kongres USA wezwa
w tej sprawie na przesuchanie Georgea Sorosa, jakby
w nadziei, e synny spekulant wanie to im powie. Ten
jednak przyszed z do przewrotn diagnoz: Tak, cena
ropy jest wynikiem spekulacji, jednak spekulacja ta jest oparta
na rzeczywistych przesankach, ktrymi s po pierwsze to, e
rozziew midzy popytem a poda si powiksza, a po dru-
gie skoro tendencja wzrostowa cen jest staa, to coraz mniej
opaca si eksploatowa zoa i zamienia je na dolary, ktre
trac na wartoci, skoro mona trzyma swoje zoa pod zie-
mi, gdzie zyskuj na wartoci.
Tak wic wysokie ceny bd si utrzymywa, ale jak
zostao powiedziane samo w sobie nie zdusi to popytu.
Dlatego w TEQs regulacj objta jest nie cena, lecz wanie
wolumen dopuszczalnej emisji zanieczyszcze, ktry potem
jest rozdzielany.
prowaDZce w D schoDy to syMBol teQs. bnd pieter MusterD
52
TEQs a podatki
Przewaga TEQs nad podatkami bierze si z tego, e podatka-
mi objta jest caa konsumpcja energii. Oznaczaj one na og
wzrost kosztw utrzymania dla wszystkich. Nie speniaj wic
swojego celu, jakim jest powstrzymanie bardziej zamonych
przed nadmiern konsumpcj. Sztywna stawka podatkowa
bdzie zawsze albo za niska, aby zdyscyplinowa bogatych,
albo za wysoka, czynic ycie ubogich jeszcze trudniej-
szym. Rozdysponowanie uprawnie pomidzy wszystkich
po rwno sprawi, e emeryt z mieszkania w bloku, poru-
szajcy si transportem publicznym, bdzie mg sprzeda
nadwyk uprawnie mieszkacowi rezydencji z basenem
na dalekich przedmieciach, dojedajcemu codziennie
do pracy terenwk. Jest to wic rozwizanie dyscyplinu-
jce wszystkich, ale wspierajce egalitaryzm.
Ponadto, w przypadku opodatkowania ciar sensow-
nego wydatkowania wpyww z tych obcie spoczywa
na rzdzie. Natomiast TEQs inspiruj obywateli do samo-
dzielnych dziaa, a take po prostu angauj ich w inicja-
tywy na rzecz wsplnego dobra, jakim jest z jednej strony
powstrzymanie zmian klimatycznych, a z drugiej utrzyma-
nie cen kwot wglowych na niskim poziomie. A jest to do
osignicia tylko wtedy, gdy wszyscy bd zmniejsza swoje
zapotrzebowanie, a mylenie w tych kategoriach stanie si
nasz drug natur.
Bardziej radykalna wersja TEQs polegaaby na stoso-
waniu systemu nie tylko przy zakupie prdu czy paliwa, ale
wszystkiego, na wzr VAT. Przy takim podejciu, kady
z kolejnych sprzedawcw dodawaby lad wglowy do
ceny wglowej produktu (zarwno jego wytworzenia,
jak i transportu czy magazynowania). Zapewne wpy-
noby to korzystnie na ceny produktw wytwarzanych
lokalnie, a znacznie ograniczyo spoycie np. nowoze-
landzkiej wody mineralnej transportowanej do Europy
samolotem w Wielkiej Brytanii do jej bojkotu wzywa
w tym roku sam premier Gordon Brown.
jak chleb podczas wojny
Brytyjscy zwolennicy TEQs otwarcie przyznaj, e system
kartek ywnociowych, istniejcy w Wielkiej Brytanii w la-
tach 40., jest dla nich ywym rdem inspiracji. Samo
uycie podatkw, aby kontrolowa konsumpcj, zostao odrzuco-
ne podczas wojen wiatowych i nie pozwolioby osign szybkiej,
dramatycznej obniki w konsumpcji energii, ktrej teraz potrze-
bujemy, aby uchroni si przed katastrof. Zbywalne przydziay
wglowe doprowadziyby do rzeczywistej zmiany, ktra byaby
sprawiedliwa i zasza wtedy, kiedy jest na ni jeszcze czas
mwi Mark Roodhouse, historyk z uniwersytetu w Yorku.
Rnica midzy TEQs a systemem kartkowym, dzia-
ajcym dziki papierowi i noyczkom, polega na wykorzy-
staniu technologii, ktra zamiast kryminalizowa zwykych
ludzi (bo handel kartkami zwykle by zakazany), czyni ob-
rt bardzo prostym i automatycznym.
TEQs zostay zaprojektowane jako system dziaajcy
w obrbie jednego pastwa. Jako taki, naturalnie podlega
krytyce, bo nie gwarantuje zatrzymania globalnego ocie-
plenia. Skoro inne kraje pozostaj poza systemem, mog
emitowa tyle dwutlenku wgla, e powicenie tego, kt-
ry wprowadzi TEQs, zostanie zaprzepaszczone. A jest to
bardzo prawdopodobne, zwaywszy choby na to, jak prze-
biegaj negocjacje nastpcy Protokou z Kioto. Od kilku
lat tkwi one w martwym punkcie i coraz bardziej realne
jest, e 1 stycznia 2013 r., gdy dziaanie Protokou ustanie,
obudzimy si bez jakiejkolwiek obowizujcej globalnie re-
gulacji emisji gazw cieplarnianych.
Czy jednak powinno to nas powstrzymywa przed
wprowadzaniem systemw takich jak TEQs? Chyba nie,
bo to one wanie czyni bardziej moliwym przyjmo-
wanie ambitnych zobowiza redukcyjnych przez pa-
stwa. Niejako zmniejszaj te problemy globalne do
skali polityki krajowej, atwiejszej do zrozumienia przez
przecitnego czowieka. Wreszcie inspiruj innowacje
zwizane z oszczdzaniem energii i redukcj zanieczysz-
cze, ktre by moe nie bd przyjte szybko na caym
wiecie jako obowizkowe, ale jako przeliczalne na pieni-
dze wzbudzaj szerokie zainteresowanie.
czy Londyn bdzie pierwszy?
Do pomysu najpowaniej podesza Wielka Brytania, ktrej
rzd w tym roku zamwi studium wykonalnoci systemu.
Czytamy w nim, e wdroenie TEQs kosztowaoby od 700
milionw do dwch miliardw funtw (czyli od 14 do 32
funtw na obywatela), a roczne koszty utrzymania ok.
miliard funtw.
Jak na razie projekt traf na pk jako trudny do wdro-
enia i z potencjaem wzbudzenia znacznych kontrowersji,
ale zdy traf do gwnego nurtu debaty i zdoby poparcie
czci parlamentarzystw. Jego odoenie tak komentowa
w Te Guardian przewodniczcy Midzypartyjnej Grupy
ds. Zmian Klimatu, Colin Challen (Partia Pracy): Przede
wszystkim, musimy si zgodzi, e jak najszybsze redukcje emisji
dwutlenku wgla s najwaniejszym krokiem i bd moliwe
tylko dziki szybkiej zmianie zachowa, co oznacza konieczno
wprowadzenia jakiej formy racjonowania. Jeli chodzi o to
ostatnie, to w ustach kadego ministra twierdzenie, e czas na
osobiste przydziay wglowe jeszcze nie nadszed, oznacza albo
gboki cynizm, albo defetyzm, albo nieuzasadnione samozado-
wolenie, bd te jak kombinacj tych trzech postaw.
TEQs nie maj jednak poparcia caego ruchu ekolo-
gicznego np. Greenpeace uwaa, e minimalizacja strat
energii przy jej przesyle, ktre wynosz w Wielkiej Bryta-
nii a 2/3, jest bardziej obiecujc strategi. Spore oszczd-
noci przyniosaby te eliminacja funkcji czuwania w sprz-
tach domowych w Wielkiej Brytanii przypada na ni 8%
energii zuywanej przez gospodarstwa domowe. Mimo tych
wszystkich wtpliwoci, TEQs pozostaj w projekcie Climate
Change Bill (Ustawa o zmianie klimatu), nad ktr obecnie
pracuje brytyjski parlament. Jej celem jest obnienie emisji
gazw cieplarnianych o 60% do roku 2050. Jeeli zostanie
uchwalona, rzd bdzie mg rozpocz wprowadzanie TEQs
bez dodatkowego pozwolenia ze strony parlamentu.
Mona tylko yczy sobie, aby w Polsce debata na temat
globalnego ocieplenia przebiegaa na podobnym poziomie.
Jak na razie nic jednak nie wskazuje, by miao tak si sta.
Wojciech makowski
teORiA W PRAKtyce 53
Karioka blumenfeld
Co mona zrobi z rwnowartoci 25 dolarw? Na
przykad kupi butelk niezego wina, ksik lub kilka bi-
letw do kina. Albo poyczy pasterzowi z Ugandy na dwie
nowe kozy.
Tzw. mikrokredyty okazay si wietnym sposobem na
walk z bied, a twrc koncepcji uhonorowano niedawno
Pokojow Nagrod Nobla. Niewielkie poyczki udzielane s
mieszkacom ubogich krajw na konkretne przedsiwzicia,
pozwalajce im si usamodzielni. Gdy Amerykanka Jessica
Flannery moda absolwentka flozofi i politologii usyszaa
wykad noblisty Mohammeda Junusa, wiedziaa ju, czym chce
si zaj. Kilka miesicy pniej bya we Wschodniej Afryce.
Na miejscu jeszcze lepiej zrozumiaa, jak istotn przyczyn
ubstwa jest brak dostpu do uczciwych kredytw bieda-
cy, cho praktycznie zawsze oddaj dugi, s atrakcyjnym
klientem jedynie dla lichwiarzy. Kiedy przyjecha do niej
m Matt, programista komputerowy z Doliny Krzemowej,
bardzo zaimponowaa mu przedsibiorczo tamtejszych spo-
ecznoci, ograniczana jedynie brakiem rodkw.
W gowach maonkw zrodzi si pomys, by uru-
chomi wasny program mikrokredytowy, ktry pozwoli
im odda si nowej pasji bez koniecznoci osiedlania si na
stae poza USA. Tak powstaa Kiva, co w jzyku suahili
oznacza porozumienie oraz jedno: strona interne-
towa, ktra umoliwia osobom prywatnym poyczanie
pienidzy wybranym drobnym przedsibiorcom (fry-
zjerom, handlarzom, rzemielnikom itp.) z najbiedniej-
szych krajw wiata.
Zasady dziaania s proste. Na stronie zamieszczane s
profle mikroprzedsibiorcw, starannie selekcjonowanych
przez partnerw inicjatywy organizacje dziaajce w kra-
jach Trzeciego wiata. Kady profl zawiera zdjcie i opis sy-
tuacji danej osoby oraz jej potrzeb jak duo i na co dokad-
nie brakuje jej rodkw oraz jak dugo ma zamiar zwraca
poyczone pienidze. Gdy dokonamy wyboru, komu gotowi
jestemy udzieli nieoprocentowanej poyczki, przekazuje-
my Kivie wybran kwot minimum 25 dolarw za po-
rednictwem karty kredytowej lub systemu patnoci inter-
netowych PayPal. Po uzbieraniu z wpat rnych osb caej
kwoty, fundusze przekazywane s przedsibiorcy poprzez od-
powiedni organizacj partnersk, ktra zwykle oferuje mu
take inne formy wsparcia, np. szkolenia czy doradztwo.
Pniej ju tylko otrzymuje si e-mailem informacje
o tym, jak powodzi si w biznesie osobie, ktrej udzielili-
my poyczki oraz jak cz kredytu spacia do tej pory.
Zwrcone pienidze mona przekaza kolejnej osobie, wes-
prze nimi sam Kiv lub po prostu je wycofa.
Rewolucyjno tak zorganizowanego systemu kre-
dytowania polega na umoliwieniu milionom zwykych
ludzi zaangaowania si w tego rodzaju pomoc. Jeli
chcesz poyczy 10 tys. dolarw, masz wiele moliwoci, ale
jeli masz zaledwie 25 tylko jedn, nasz argumentuje
Matt. Cao odbywa si w sposb nie wymagajcy od ofa-
rodawcw praktycznie adnej fatygi dziki temu moliwe
jest zdobycie rodkw, ktre w innym przypadku nie zosta-
yby przeznaczone na aden szczytny cel.
Jest to nadzwyczaj wydajny sposb pomagania po-
trzebujcym. Pienidze trafaj do najbardziej zaradnych
jednostek, dziki czemu zyskuj nie tylko one, ale cae
lokalne systemy ekonomiczne. Po drugie, biurokracja jest
ograniczona do minimum, a zarwno Kiva, jak i PayPal
zrezygnoway z jakichkolwiek prowizji jedynie przedsi-
biorcy pac niewielkie oprocentowanie, by pokry koszty
dziaania swoich organizacji poyczkowych. Sam system
funkcjonuje dziki wsparciu ofarodawcw (rwnie w for-
mie bezpatnych usug, np. ze strony frm internetowych),
a take dziki pracy niezliczonej liczby wolontariuszy.
Kiva daje poczucie bezporedniego wpywu na ycie
innych, ktrego brak czsto zniechca do wspierania orga-
nizacji-molochw. Rzecznik inicjatywy, Fiona Ramsey, tak
to wyjania: Jeli gd, susza czy zaraza nigdy nie dotkny ci
osobicie, bardzo trudno jest ci wczu si w sytuacj tych, ktrzy
cierpi z ich powodu, a tym bardziej zdecydowa, co moesz
dla nich zrobi. Ale jeli kto mwi ci, e potrzebuje poyczy
25 dolarw na zakup jajek, by zacz hodowa kury atwo
moesz postawi si na jego miejscu. wiadomo, e kosz-
tem znikomych wyrzecze mona bezporednio i wrcz
namacalnie przyczyni si do fundamentalnych zmian
w yciu konkretnych osb, rodzin i caych spoecznoci
sprawia, e za pierwsz wpat zazwyczaj id kolejne.
Wok strony tworzy si te pewna wsplnota. Po-
szczeglni darczycy rwnie posiadaj swoje profle, z kt-
rych dowiedzie si mona m.in. tego, komu i dlaczego
chc pomaga.
Za porednictwem Kivy udzielono ju kilkudziesiciu
tysicy poyczek. Jednak jej twrcy przestrzegaj przed trak-
towaniem mikrokredytw jako panaceum na problemy naj-
sabiej rozwinitych krajw. Matt mwi, e dziki nim nie
zbuduje si szpitali ani nie powstrzyma epidemii malarii.
By moe jednak take w rozwizywaniu tych proble-
mw mog pomc strony internetowe podobne do Kivy. Od
niedawna dziaa np. GlobalGiving, czyli organizacja, ktra
umoliwia ludziom dokonywanie wpat na realizacj wybra-
nych przez nich programw zdrowotnych, edukacyjnych czy
ekologicznych w ubogich krajach.
Karioka Blumenfeld
strona inicjatywy: www.kiva.org
witryna GlobalGiving: www.globalgiving.com
ziARnKO DO ziARnKA
54
jacek Redzimski
Skala zjawiska sprawia, e temat emigracji pojawi
si w ostatniej kampanii wyborczej. Upolitycznienie
problemu jak zreszt zwykle w Polsce ograniczyo
pole rzeczowej dyskusji, w miejsce ktrej pojawiy si
interpretacje zgodne z lini partii, cho niekoniecz-
nie ze stanem faktycznym. Skonno do partyjnego
postrzegania emigracji do szybko przyswoiy sobie
gwne media co rwnie raczej nie dziwi. W tym
wanie duchu od pewnego czasu utrzymane s infor-
macje prasowe czy telewizyjne o szczliwym kocu
tuaczki wspobywateli. Rwnie politycy wieszcz
masowe powroty z emigracji. Opowiada o tym pre-
mier Tusk i jego ministrowie. Radosaw Sikorski, za-
pytany przez dziennikarza w kwietniowym wywiadzie
dla BBC Hard Talk o rodzc si dezaprobat wobec
Polakw na Wyspach, oznajmi: problemu wkrtce
nie bdzie, Polacy wracaj do domu.
Rzadko kiedy przytaczane s wiarygodne liczby,
mogce potwierdzi faktyczny powrt z emigracji. Jak
mantr powtarza si natomiast argumenty o spadku
kursw funta czy euro w stosunku do zotwki (czyli
mniejszej opacalnoci pracy za granic), poprawie na
krajowym rynku pracy czy, oglnie, o szybko rozwija-
jcej si gospodarce, co ma zachca do powrotu. Na
wasny uytek nazwaem t argumentacj wulgarnym
ekonomizmem. Ekonomizmem bo w wyjanianiu
zjawiska odwouje si tylko do zmiennych ekono-
micznych. Wulgarnym bo posuguje si zaledwie
kilkoma dajcymi si wyrazi w liczbach zmiennymi.
Moim zdaniem, masowych powrotw z emi-
gracji nie bdzie. W dodatku, znaczcy odsetek
tych, ktrzy wrc, po pewnym czasie znowu wy-
emigruje. Dostarczenie powanej argumentacji na
rzecz takiej hipotezy wymaga modelowego odtworze-
nia gwnych czynnikw budujcych sytuacj ured-
nionego emigranta. Chodzi tu o motywy emigracji,
ich trwao, jej krajowe konsekwencje oraz charakter
i stopie asymilacji w kraju imigracji.
W tekcie posuguj si danymi dotyczcymi emi-
gracji do Wielkiej Brytanii jako najwikszego odamu
caej fali emigracji poakcesyjnej a przez to najlepiej
cho cigle niewystarczajco zbadanego i opisanego.
adna praca nie habi?
Wbrew temu, do czego przekonyway media w pierw-
szych miesicach po wejciu Polski do Unii, emigracja
poakcesyjna nie bya wyrazem pragnienia poznania
wiata, innych kultur, nauki jzyka czy lepszego
modelu etyki pracy. Wikszo danych pokazuje, e
gwnym motywem bya praca w ogle albo praca za
pienidze lepsze ni w Polsce.
Co jednak kluczowe w tym kontekcie, emigranci
godzili si na due koszty swoich decyzji. W pierw-
szym rzdzie mam na myli konsekwencje dyspropor-
cji pomidzy poziomem (formalnym) wyksztacenia
emigrantw z Polski a rodzajem wykonywanej pracy.
Gdy chodzi o wyksztacenie, raport komisji ds. gospo-
darki Izby Lordw, dotyczcy ekonomicznych efektw
imigracji, opublikowany 1 kwietnia 2008 r., podaje, e
a 46% imigrantw z krajw A8 (grupa pastw, ktre
1 maja 2004 r. stay si czonkami Unii Europejskiej,
pomniejszona o Cypr i Malt) ukoczyo edukacj
w wieku przynajmniej 21 lat, a kolejne 48% w wie-
ku 18 lat. Polscy badacze zjawiska szacuj, e 30%
emigracji poakcesyjnej z Polski ma wysze wyksztace-
nie, kolejne 50% rednie. To wskaniki wiksze ni
wrd imigrantw z jakiegokolwiek innego pastwa
grupy A8. Co wane, imigranci z krajw A8, a wic
tym bardziej z Polski, s rednio wyksztaceni o wiele
lepiej ni Brytyjczycy (z ktrych jedynie 17% ksztaci-
o si do 21., a 66% do 18. roku ycia).
Cztery lata temu, wraz z przystpieniem naszego
kraju do UE, Polacy nabyli prawo swobodnego osie-
dlania si w pozostaych pastwach czonkowskich.
Pocigno to za sob masow emigracj, gwnie
tam, gdzie nie wprowadzono tzw. okresw przejcio-
wych w zakresie prawa do podejmowania zatrudnie-
nia, szczeglnie do Irlandii i Wielkiej Brytanii. Szacuje
si, e kraj opucio od 700 tys. do nawet 2 milionw
osb, gwnie modych i raczej dobrze wyksztaco-
nych (przynajmniej w sensie formalnej edukacji).
pO-WROtW nie bDzie?
55
Pomimo tego, zdecydowana wikszo z nich (ponad
80%) wesza na rynek pracy poprzez sektor zaj (zawo-
dw) dla osb bez kwalifkacji lub o niskich kompetencjach
(pakowacze, pomoc w gospodarstwach rolnych, pracownicy
fzyczni w fabrykach, pomoc kuchenna, sprztacze/sprz-
taczki, czy w kocu obsuga pubw i hoteli itp.). Wskazuj
na to dane z Worker Registration Scheme, prowadzonego
przez Home Ofce, brytyjskie ministerstwo spraw we-
wntrznych i administracji. Sygnalizuje to wspomniany
raport komisji Izby Lordw, podajc, e jedynie 13% emi-
grantw z krajw A8 zatrudnionych jest w pracach wyma-
gajcych wysokich kwalifkacji.
Wielki rozziew pomidzy wyksztaceniem a wykony-
wan prac potwierdza ponadto poziom rednich zarob-
kw emigracji poakcesyjnej, szczeglnie w porwnaniu
z lokaln redni krajow. Badania zlecone przez biskupw
katolickich, a wykonane przez Von Hgel Institute Uniwer-
sytetu w Oxfordzie wrd imigrantw katolickich w Londy-
nie, szacuje, e wrd imigrantw z Europy Wschodniej (spo-
rd ktrych 2/3 to Polacy) okoo 50% zarabia 5,9 funta na
godzin lub mniej, nastpne 25% zarabia nie wicej ni 7,5
funta na godzin, a pozostali nie wychylaj si wiele ponad 8
funtw na godzin.
1
Oznacza to, e grny prg zarobkw
50% imigrantw jest znacznie poniej grnego progu za-
robkw 10% najgorzej zarabiajcych Brytyjczykw (kt-
ry wynosi 6,47 funta na godzin dla pracujcych na penym
etacie
2
), a grny prg zarobkw caej populacji imigrantw
z tej czci Europy jest na poziomie grnego progu 25% naj-
gorzej uposaonych Brytyjczykw (ktry wynosi 8,21 funta
na godzin dla pracujcych na peen etat).
3
Wspomniany ra-
port stwierdza, e okoo 30% imigrantw z naszego regionu
zarabia mniej ni gwarantowane prawem minimum.
Inn konsekwencj prozarobkowych motywacji emi-
grantw z Polski jest redni czas spdzony w pracy. Podczas
gdy odsetek wszystkich osb pracujcych w Wielkiej Bryta-
nii ponad 40 godzin tygodniowo wynis w 2007 r. 22,5%
4
,
to wskanik dla imigrantw wynis 50%. Co istotne, wraz
z nabywaniem znajomoci jzyka i upywem czasu wbrew
stereotypowi Zjednoczonego Krlestwa jako kraju duej
mobilnoci spoecznej i zwizanym z tym oczekiwaniom
imigranci zamiast awansowa natrafaj tam raczej
na niski suft, czyli rne bariery awansu. Porednio
wskazuj na to wyniki bada. rednia zarobkw imigran-
tw z wyszym wyksztaceniem nie przekracza 7,5 funta na
godzin, podobnie niewiele pomaga w awansie dobra znajo-
mo angielskiego (rednio 7,7 funta) czy dugo pobytu
(rednio 7,64 funta na godzin dla pobytu duszego ni
5-letni).
5
Cho zarobki te wyranie rni si od zarobkw
imigrantw z gorszym wyksztaceniem czy ze sabsz znajo-
moci angielskiego, to cigle sytuuj dobrze wyksztacon
emigracj wrd ok. 20% najgorzej zarabiajcych.
Przyczyn niskiego suftu naley z pewnoci szuka
w postawach samych Brytyjczykw, wyraanych w opi-
niach na temat imigracji. W coraz wikszym stopniu s
oni niechtni przybyszom spoza Wysp jako wprowadzaj-
cym dodatkowe obcienia dla systemu zabezpiecze so-
cjalnych, suby zdrowia, zwikszajcym popyt na rynku
nieruchomoci (co prowadzi do wzrostu cen mieszka)
oraz pompujcym liczb ludnoci zamieszkujcej Wyspy
do granic wytrzymaoci rodowiska naturalnego. Badania
z pocztku 2008 r., przeprowadzone na zlecenie TV Chan-
nel 4 przez agencj badawcz YouGov, pokazuj, e 58%
rodowitych Brytyjczykw uwaa napyw emigrantw za
niszczcy, a w najlepszym przypadku rozmywajcy bry-
tyjsk kultur. 57% respondentw obwiniao imigrantw
o rozpad wizi lokalnych (wicej wskaza zyska tylko roz-
pad rodziny 62%), 84% uwaa, e rzd powinien cako-
wicie powstrzyma lub ograniczy imigracj. 59% sdzi, e
imigranci pac mniej w podatkach ni zyskuj z zasikw
i usug publicznych, 66% zgadza si lub raczej si zgadza, e
imigranci przyczyniaj si do dyskryminacji Brytyjczykw,
gdy idzie o wielko zarobkw, co skutkuje dla nich utrat
pracy (30% dowiadczyo tego na wasnej skrze).
Tania sia robocza z Polski stanowia i nadal stanowi jako
konkurencja prawdziwe zagroenie dla brytyjskich robotni-
kw niewykwalifkowanych. Przytoczony raport komisji
bna wiKtor GaJewsKi
56
Izby Lordw odnotowuje fakt, e Polacy zaszkodzili rwnie
rodowiskom imigracyjnym innych grup etnicznych, takim
jak np. Pakistaczycy, tradycyjnie najgorzej zarabiajcy na
Wyspach.
6
Skala determinacji Polakw bya taka, e zamiast
uczy si lepszego modelu etyki pracy od Brytyjczykw,
stali si oni dla tych ostatnich publicznym wzorem porzd-
nego robotnika: solidnego, niezawodnego, pracowitego i
last but not least taniego. W kreowanie takiego wizerun-
ku Polakw zaangaoway si w pierwszych miesicach po
rozszerzeniu Unii nie tylko due prywatne media, ale take
brytyjskie pastwowe telewizja i radio BBC.
Podsumowujc: Polacy wyemigrowali do prostej, ci-
kiej, czsto ponadnormatywnej pracy, za relatywnie mae
pienidze i z niewielkimi szansami na awans bez wzgldu
na posiadane kwalifkacje i kompetencje kulturowe oraz
dugo pobytu na emigracji.
Co to oznacza w kontekcie weryfkacji postawionej
przeze mnie hipotezy? Ot, kilka lat niewykwalifkowanej
pracy moe doprowadzi do znaczcej deprecjacji posiadanych
umiejtnoci. Jest to dla naszej analizy tym bardziej istotne,
e uredniajc formalne wyksztacenie emigranta z Polski
jest lepsze ni przecitny poziom krajowy. O ile Polacy wy-
kazuj du elastyczno w podejmowaniu tzw. drugosek-
torowych zaj na emigracji, jest mao prawdopodobne,
aby zdecydowali si na takie rozwizanie w kraju. A biorc
pod uwag znaczn utrat swoich kompetencji i umiejt-
noci, po ewentualnym powrocie nie mieliby wielkiego
wyboru. Co wtedy zrobi? Ponownie wyemigruj.
polska spoeczna puapka emigranta
Mona zada pytanie: dlaczego wracajcy do kraju Po-
lacy mieliby by mniej skonni do podejmowania zaj
podobnych tym z okresu emigracji? S przynajmniej trzy
istotne powody. Pierwszy: Polacy maj bardzo mocno za-
korzeniony stereotyp merytokratycznoci krajw swo-
jej emigracji. W konsekwencji, praca pucybuta jest tam
pierwszym stopniem na drodze do milionera, czym moe
koniecznym, ale na pewno nie ostatecznym. Awans jest tu
kwesti czasu. Stereotyp Polski jest zupenie odmienny.
Polska to kraj znajomoci, kolesiostwa, ukadw, kraj
z pozapychanymi kanaami awansu opartego na wiedzy
i umiejtnociach. Tu praca pomywacza straszy nieod-
wracalnym losem, tym bardziej, e wracajcy emigrant to
osoba wyobcowana z lokalnych porzdkw.
Po wtre, emigrant z Polski, nawet jeli nie racjonali-
zuje sobie zjazdu na drabinie spoecznego uznania odoo-
n szans na sukces, znajduje si inaczej ni w Polsce
w spoecznej sytuacji, w ktrej atwiej znosi mu psychicz-
ny dyskomfort pyncy z niespjnoci jego wyznacznikw
statusu (zajcie np. pomywacza versus wysze wyksztace-
nie). Dziaa tu dua anonimowo w nowym rodowisku
emigracyjnym, czyli faktycznie brak otoczenia spoecznego,
ktre mogoby zdefniowa tak niespjno jako degrada-
cj, a potem t defnicj podtrzymywa. W moim przeko-
naniu, obawa przed wejciem w rodowisko rozpoznajce
wspomnian wyej niespjno jako degradacj, bya gw-
n barier dla wikszej integracji polskiego rodowiska emi-
gracyjnego na Wyspach.
7

Po trzecie wreszcie, naley powiedzie o kwestii grup
odniesienia wielu emigrantw, czyli grup, ktrych warto-
ciami (w szerokim rozumieniu) kieruj si oni lub do kt-
rych aspiruj, z czym bezporednio wie si zjawisko robo-
czo nazwane przeze mnie dwigni przeliczeniow. Ot,
grupami odniesienia polskich emigrantw s czsto lokal-
ne spoecznoci w Polsce, z ktrych si oni wywodz. Dla
tych grup za zarobki z Wysp (oczywicie w przeliczeniu
na zotwki nieistotne, e zupenie nieadekwatnym)
stanowi powd do uznania, a przynajmniej do ponie-
chania krytyki. Mniej istotny staje si tu rodzaj wykony-
wanej pracy, liczy si, za ile w przeliczeniu na nasze.
Dwignia przeliczeniowa pozwala emigrantowi z Polski
myle o sobie w kategoriach spoecznego awansu, cho-
cia rodzaj pracy i faktyczne zarobki wiadcz o czym
innym. Potwierdze tego stanu rzeczy naley upatrywa we
wzorze konsumpcji na pokaz, ktry realizuj emigranci pod-
czas krtkich pobytw urlopowych w kraju. Oczywicie,
powrt emigrantw do kraju oznacza wyganicie tego me-
chanizmu i jego mocy swoistego nobilitowania degradacji.
Mona by w tym miejscu zapyta, jakie bd reakcje pol-
skich emigrantw na umacnianie si zotwki, innymi sowy:
jak zadziaa dwignia przeliczeniowa, gdy w przeliczeniu na
nasze emigranci bd zarabiali coraz mniej? Te mniejsze za-
robki to osabienie projektowanej i faktycznej pozycji w hie-
rarchii grupy odniesienia. Takie osabienie pozycji bdzie si
wizao albo z prbami zwikszenia zarobkw emigrantw
(mao prawdopodobne blokada awansu) albo z odrzuce-
niem wartoci grupy, a w konsekwencji rezygnacj z samego
uczestnictwa w grupie. Pamitajc, e te grupy funkcjonuj
w Polsce, paradoksalnie, mocniejsza zotwka moe wic
nie tyle przycign do kraju, ale od niego odepchn.
Obcy u siebie
Obok utraty kwalifkacji i umiejtnoci, wyjazd oznacza
dla emigrujcych Polakw zreszt jest to uniwersalne (bez
wzgldu na nacj) zjawisko marginalizacj w kraju pocho-
dzenia. Chodzi o utrat tego, co zwie si kapitaem spo-
ecznym, czyli sieci znajomoci, powiza, wiedzy o ro-
dowisku, w ktrym si yje, przynalenoci grupowych
itp., m.in. redukujcych koszty transakcyjne, mwic inaczej:
obniajcych ryzyko i zwikszajcych skuteczno podejmo-
wanych dziaa, zwaszcza zarobkowych, cho nie tylko. Kil-
kuletni wyjazd czyni emigranta spoecznym outsiderem.
Emigracja Polaka czsto prowadzi, paradoksalnie, do
marginalizacji na krajowym podwrku nie tylko jego oso-
by, ale take jego najbliszej rodziny, i to tej, ktra kraju
nie opucia. Wynika to z tego, e przekazy pienine do
kraju, ktre wielu wysya regularnie, powstrzymuj najbli-
sz rodzin przed wejciem na rynek pracy, take j prowa-
dzc na margines ycia spoecznego. Dla emigranta znika
jeden z potencjalnych punktw spoecznego zaczepienia po
ewentualnym powrocie z emigracji. Warto w tym miejscu
wiedzie o dwojakim dziaaniu rodzinnego kapitau spo-
ecznego (silnych wizi rodzinnych). Badania pokazay, e
w podobnym stopniu co z korzyciami wynikajcymi ze
wsparcia i pomocy ze strony czonkw rodziny (ktrego,
jak wida, moe zabrakn w omawianym przez nas przy-
57
Polish Portraits (Polskie portrety) w zaoeniu
byy jedynie szkolnym projektem przygotowywanym
na zaliczenie. Ale stay si chyba czym wikszym. Led-
wie zdajc sobie spraw z fenomenu polskiej emigracji
do Wielkiej Brytanii po 2004 r., byem zafascynowany
jej istot i chciaem j lepiej pozna; nie wystarczaa mi
lektura polskich mediw, w ktrych brakowao gb-
szych analiz. Zreszt to zjawisko wymyka si poznaniu,
wziwszy pod uwag fakt, i objo ono bezporednio
i porednio wiele milionw osb (czy jest kto, kto nie
ma znajomego czy czonka rodziny, ktry by mieszka
bd pracowa w Wielkiej Brytanii czy Irlandii, choby
krtkoterminowo?). Porwnania z Wielk Emigracj
po 1830 r. (kilka-kilkanacie tysicy osb) czy z ir-
landzk emigracj do USA w latach 1820-1860, daj
oglny obraz tego, z czym mamy do czynienia.
Projekt skoncentrowa si na polskiej spoeczno-
ci w Luton, blisko 200-tysicznym miecie 50 km
na pnoc od Londynu. Momentami siga ona kilku-
nastu tysicy osb. Punktem wyjcia byo znalezienie
w niej ludzi, ktrzy wybijaj si z tumu: swoj prac,
zainteresowaniami lub tym, kim s, nie daj si wpi-
sa w stereotyp Polaka ignoranta, dresiarza, cwaniaka
czy nieroba. Projekt realizowany by od padziernika
2007 r. do stycznia/lutego 2008 r., a jego bohaterami
stali si: Maciek bokser-amator, Tomek tatuaysta,
Ojciec Czesaw z polskiej parafi w Dunstable, Prze-
mek z Wrocawia, ktry pracuje w Luton jako wiecki
misjonarz oraz czonkowie polskiego klubu w Dunsta-
ble. W Obywatelu prezentujemy trzy pierwsze posta-
cie. Projekt ma swoj stron internetow, pod adresem
http://www.polish-portraits.blogspot.com/
jakub Kpiski
Rne ObliczA eMigRAcji
padku), wie si on ze spoeczn presj mogc prowadzi
do negatywnych zachowa. Emigrant po powrocie moe
si broni przed tak presj w najlepiej mu znany sposb
poprzez kolejn emigracj.
W dodatku, jeli przyjrzymy si wzorom, wedle kt-
rych rozwijaa si fala emigracyjna, zauwaymy, e ko-
lejni emigranci korzystali ze znajomych czy bliskich,
ktrzy wyjechali wczeniej. Upraszczajc wyemigro-
wali po tym jak zrobi to, przynajmniej w czci, ich
kapita spoeczny. Na ten kontekst nakada si o czym
ju wspomniaem przekonanie wikszoci emigrantw
o kraju swojego pochodzenia jako ogarnitego ukadami,
kolesiostwem, gdzie wikszo rzeczy zdobywa si poprzez
znajomoci, czsto podrasowane apwk. I chocia taki
kapita spoeczny okrelany jest mianem zdeformowane-
go (majcego zdecydowanie antyrozwojowy charakter dla
struktur spoecznych, w ktrych dominuje), dla nas wane
jest to, e emigranci powracajcy do kraju nie bd dyspo-
nowa ani tym kapitaem, ani jakimkolwiek innym.
Warto w tym miejscu postawi jeszcze jedno pytanie:
skd w emigrantach przewiadczenie o Polsce jako kraju
ukadw i duym znaczeniu niemerytorycznych czynnikw
spoecznego awansu? Moe std, e ju ich decyzja o emi-
gracji bya reakcj na takie dowiadczenia? Odpowied na
to pytanie wymaga jednak bada zreszt niezbyt skompli-
kowanych. Moe warto w oparciu o takie dane zbudowa
miar deformacji kapitau spoecznego Polski?
rodzina to jest sia...
Mocne i bliskie wizi rodzinne zajmuj w hierarchii de-
klarowanych wartoci Polakw konsekwentnie najwysze
miejsce. Emigracja jest naturalnym testem realnej siy tych
wartoci. W do trzeba przyzna perwersyjny sposb
pozwala ona sprawdzi, czy nie mamy tu do czynienia jedy-
nie z deklaracjami nie znajdujcymi odbicia w codziennej
praktyce. Jeli tak nie jest, to przyjmujc hipotez zapro-
ponowan przeze mnie za prawdziw naley si spodzie-
wa wzmoonego ruchu emigracyjnego tych, ktrych bliscy
nie chc i/lub nie mog wrci. Emigracja bab i dziad-
kw, ktr zaczynaj opisywa polonijne media, bdzie
przybiera na sile...
jacek redzimski
francis Davis, Jolanta stankeviciute, David ebbutt, robert Kag- 1.
gwa, The Ground of Justice. The Report of a Pastoral Research En-
quiry into the Needs of Migrants in Londons Catholic Community,
2007, von hgel institute, st edmunds college, cambridge.
2007 annual survey of hours and earnings, national statistics. 2.
2007 annual survey of hours and earnings, national statistics. 3.
2007 annual survey of hours and earnings, national statistics, s. 8. 4.
francis Davis, Jolanta stankeviciute, David ebbutt, robert Kag- 5.
gwa, The Ground... op. cit.
select committee on economic afairs, house of lords, 6. The eco-
nomic impact of immigration, opublikowany 1 kwietnia 2008 r.
pisaem o tym w obywatelu: 7. ycie w wielkim miecie, czyli cze-
go nie potraf Polacy (i Polki), obywatel nr 1(21)/2005.
Maciek
Chopak, ktry naprawd wierzy w flozof
straight edge, od lat wegetarianin, a dodatkowo
kto, kto przeszed dug drog w nie tak prze-
cie dugim yciu (jest ledwie po dwudziestce).
Wydaje si kim, kto nigdy nie przesta walczy,
czy to w yciu, czy na koncertach hard coreo-
wych, czy w tacu na nagie pici gdzie w bocz-
nej uliczce. Zawsze co si dziao, taka bya rze-
czywisto tego, kim bylimy i gdzie ylimy.
Przyjecha do Anglii podszkoli jzyk
w szkole letniej, organizowanej przez jeden
z tutejszych uniwersytetw, aby po zakocze-
niu wakacji mc zapisa si na studia turysty-
k. Gdybym zosta w Polsce, najprawdopodob-
niej w ogle nie przekonabym si, co to znaczy
studiowa.
Pocztki byy naprawd nieatwe taka
myl narzuca si, gdy suchamy historii o tym,
jak nieomal zosta bezdomnym. Autokar wy-
sadzi mnie na Toddington [stacja paliw przy
zjedzie z autostrady M1] i nie miaem pojcia,
co robi, poza apaniem stopa do Luton. Pierw-
sze wraenia z miasta te nie naleay do naj-
ciekawszych: zatoczona, pena Azjatw dziel-
nica znana jako Bury Park bardziej przypo-
minaa kolorowe targowisko w Kaszmirze czy
Katmandu ni Angli, o jakiej ucz si dzieci
w polskich szkoach, t z Big Benem czy Tower
Bridge. Krlowa bya gdzie tam, ale schowa-
na gboko w portfelach czy przyklejona do
kopert nie miaa zbyt wiele do powiedzenia.
Wygldao to beznadziejnie, uratowa mnie
pewien Woch, u ktrego mogem si zatrzyma.
Do dzisiaj co wita wysyam mu yczenia.
58
W sumie to ciko stwierdzi, dlaczego boksuj. Po prostu,
robi to dla sportu. Kiedy dostan licencj i zaczn si bi bar-
dziej na serio, zobacz, co dalej. Jeli wygram pierwsze dwie
walki, albo nawet je przegram, ale bd widzia, e jest sens
dalej trenowa, zostan. Inaczej po prostu to rzuc. Sport by
zawsze nieodcznym elementem emigracji przykadem
moe by baseball i Latynosi oraz Wosi. Czy i tutaj bdzie
podobnie?
* * *
Dwch goci walczy na ringu. Podczas przerwy
Danny, trener, wspomaga wikszego z nich rad, po czym
pozwala im kontynuowa. Zaskakuje ilo dzieciakw,
ktre przyszy na zajcia nie wygldaj na wicej ni 10-
12 lat i na pierwszy rzut oka rkawice s dla niejednego
z nich zbyt duym obcieniem. Tak, sporo ich tu przy-
chodzi, niektrzy s nawet cakiem nieli komentuje Ma-
ciek podczas bandaowania rk. Pytam, jak dugo zwykle
trwaj treningi. To zaley, ale przewanie okoo dwch
godzin: rozgrzewka, worek, potem jakie sparringi, troch
dodatkowych wicze. Czasem Danny wyskakuje z dziwny-
mi pomysami, kae ci w przerwie wyj z sali i biega na
zewntrz. To potraf czowieka wykoczy. Zreszt, tu jest
sporo ludzi, ktrzy patrz z byka na jego metody, zdarzao
mu si tak wymczy goci, e potem nie mieli siy si bi.
Osobicie sucham jego porad, ale dostosowuj to, co mwi
do swojego treningu. Ogldam si za siebie, eby zerkn
na Dannyego, ktry z lekkim umieszkiem na ustach bez
sowa obserwuje chopcw na ringu. Tu nie ma miejsca
na gadulstwo.
59
Ojciec czeslaw
Poznawszy go tego samego dnia podczas krtkiej wizyty w polskiej
szkole w Luton, postanowiem po poudniu odwiedzi jego paraf
Dzisiaj bdzie may maraton, mam chrzciny i dwa luby, wic jeeli ci to
interesuje, przyjed. Nie byo sensu namyla si dwa razy.
Polska Parafa Matki Boej Czstochowskiej mieci si przy Vic-
toria Street w Dunstable (przedmiecia Luton). Dosta si tam nie jest
problemem, waciwie wystarczy zapyta kogo o siedzib policji, jako
e do kocioa jest od niej niedaleko. Samo Dunstable to mae mia-
steczko, zamieszkane gwnie przez woskich emigrantw. Koci za
raczej nie przypomina katolickich wity znanych z Polski czy z in-
nych miejsc w Wielkiej Brytanii (wkrtce dowiem si dlaczego).
Do lat 60. miejsce to naleao do zboru metodystw, ktrzy sprze-
dali wityni polskiej spoecznoci, zoonej przewanie z weteranw,
ktrzy osiedlili si tu zaraz po zakoczeniu drugiej wojny. Ludzie ci
szybko si zorganizowali, czego wiadectwem jest obecno dziaajcych
do dzi klubw polskich w Luton, Bedford i wanie Dunstable. Cha-
rakter polskiej emigracji na Wyspy uleg sporej zmianie, jednak w owych
klubach czas poniekd si zatrzyma i kady, kto chciaby posucha hi-
storii sprzed 50-60 lat i poczu polsko tego gincego ju gatunku,
powinien tam si znale choby na jedno niedzielne popoudnie.
Tamtego dnia miaem szczcie by wiadkiem polskiego lubu,
ktry odbywa si w polskiej parafi. Wystrzelaem chyba z tysic zdj
(czowiek przestaje si dziwi tym, ktrzy mwi, e aparaty cyfrowe
niszcz ducha robienia fotografi), kade nastpne gorsze od poprzed-
niego. Podczas edycji odkryem zasadniczo tylko jedno ciekawe. Przed-
stawia ono dwch mczyzn wygldajcych na Hindusw i krzy nie-
male wyrastajcy z gowy jednego z nich.
Inne fotografe, ktrym udao si uchwyci ducha tamtych miejsc,
to np. zdjcia z polskiego cmentarza, zrobione podczas obchodw
Wszystkich witych. Niesamowita mieszanka dziwnych elementw,
zabawek powpychanych w nagrobkowe grzdki, ludzie jakby zamro-
eni w przeszoci i stary raniec owinity wok krzya czy jest
co, co silniej ni tradycja i religia opisuje Polakw? Od tej ostatniej
ucieczki nie byo szczeglnie, gdy tu przed opuszczeniem kocioa
znalazem si w domu parafalnym przy pustym stole, jakby prbu-
jcym zrozumie, co wydarzyo si po tym, jak Ostatnia Wieczerza
zostaa ju skonsumowana.
60
61
Tomek
Prawdopodobnie jedna z najbardziej enigmatycz-
nych, a zarazem interesujcych postaci, jakie dotychczas
spotkaem. Tomka, z biograf i CV, ktre mogyby wy-
peni niekrtk ksik, poznaem w przeddzie jego
czterdziestych urodzin, dziki znajomemu. Zajmuje si
gwnie tatuaem, lecz w przeszoci pracowa na farmie
zarzdzanej przez Japoczyka, gdzie pozna tajniki aikido
oraz kenjutsu, sztuki posugiwania si mieczem japoskim
(katan), a take podstawy kaligrafi. Pniej pracowa
jako ochroniarz, zajmowa si survivalem cywilnym i mili-
tarnym szkoli snajperw, uczy si kowalstwa artystycz-
nego i zarzdza kuni, pracowa jako fotograf oraz uczy
w szkole dla ochroniarzy. Czego brakuje?
W Anglii Tomek pracowa jako wolny strzelec, potem
w studiu tatuau, by znw powrci do pracy na wasne
konto. Tatuowanie si jest wrd Polakw mieszkajcych
na Wyspach czym nieprawdopodobnie wrcz popular-
nym. Wytumaczenie tego fenomenu nie jest proste; by
moe bierze si on z faktu, i tamtejsi Polacy generalnie
bardzo dbaj o swj wygld std ju szsty czy sidmy
polski zakad fryzjerski lub kosmetyczny w Luton, kilka
solariw i niemae tumy w miejscowych siowniach. Cz-
sto Polacy, ktrych ycie ograniczone zostaje do pracy przy
tamie w fabryce, musz po prostu znale co, aby wype-
ni sobie czas.
62
Historia przedstawiona na zdjciach, to zapis sesji, ktra odbya si
pnym listopadem 2007 r., zaraz po tym, kiedy umwiem si z Tom-
kiem w samym sercu polskiej dzielnicy Luton, jak okrela si rejon Dal-
low Road. Pamitam, e byo przeraliwie zimno i czekaem pod dziuraw
markiz a zauwayem wielk sylwetk Tomka z nieodcznym papiero-
sem w ustach. W rozmowie opowiedzia mi o tym, jak przez siedem lat,
niczym biblijny Jakub, pracowa na farmie u Japoczyka o polskich korze-
niach; wspomnia rwnie, i pocztki jego przygody z tatuaem zaczy
si w... wizieniu, gdzie traf jako siedemnastolatek i skd wynis sporo
dowiadcze.
W mieszkaniu telewizor ustawiony by na jak polsk stacj, Tomek
systematycznie przygotowywa cay niezbdny sprzt, podczas gdy ja i cho-
pak z Rzeszowa, ktry mia by tatuowany, obserwowalimy ten cay rytua.
Tomek co chwila rzuca jakie komentarze, opowiada historie o tym, skd
wzi si tatua, gdzie i jakie techniki stosuje si na wiecie, wreszcie jak
to si stao, i jego zacicie artystyczne przenioso si z kartki i ptna na
ludzk skr.
63
64 cHWilA ODDecHu
Dr hab. Grzegorz leszczyski
(ur. 1956) historyk literatury, badacz
i krytyk literatury dla dzieci i modzie-
y. prodziekan wydziau polonistyki
uniwersytetu warszawskiego. w latach
1990-1993 peni funkcj zastpcy
dyrektora instytutu literatury polskiej
uw. od 1993 do 1995 r. by prezesem
polskiej sekcji Midzynarodowej izby
ds. Ksiek dla Modych (international
Board on Books for young people, iBBy), w latach 2001-2005
przewodniczcym Kapituy nagrody prezydenta rp za twrczo
dla Dzieci i Modziey. wspprzewodniczcy Midzyuczelniane-
go Zespou do Bada literatury dla Dzieci i Modziey. Jest m.in.
autorem ksiek Magiczna biblioteka. Zbjeckie ksigi modego
wieku, Kulturowy obraz dziecka i dziecistwa, literatura
i ksika dziecica. sowo, obiegi, konteksty, leksykonu elemen-
tarz literacki, antologii po schodach wierszy oraz redaktorem
naukowym sownika literatury dziecicej i modzieowej.
Dzieci maj coraz wicej moliwoci zabawy
i edukacji: setki kanaw telewizyjnych, Inter-
net, gry komputerowe itp. Czy powoduje to
odchodzenie od ksiek?
Grzegorz Leszczyski: Odchodzenie od ksiek
czy oglniej od czytania, dotyczy nie tylko modzie-
y. W kulturze dziecicej czy modzieowej odbijaj
si zawsze procesy oglnospoeczne. Pierwszym po-
wodem niechci do czytania ksiek s nie Internet,
telewizja czy gry komputerowe, lecz wzorce spoecz-
ne. Jeli dziecko od najmodszych lat nie widzi czyta-
jcych rodzicw, to trudno, aby t czynno uznawao
za naturaln.
Rne sposoby spdzania wolnego czasu nie
stwarzaj konkurencji wobec ksiki. Problem polega
na czym innym: jak w ekonomii gorszy pienidz wy-
piera lepszy, tak w kulturze atwa rozrywka wypiera
trudniejsz. To, co jest na wycignicie rki, gruje
nad tym, co wymaga pewnej aktywnoci. Badania
psychologiczne pokazuj, e nie istniej zalenoci
typu: dziecko, ktre rzadziej oglda telewizj, jest
lepiej przygotowane do odbioru ksiki. Naley na
to patrze inaczej: dziecko, ktre w rozsdny sposb
korzysta z Internetu czy telewizji, jest bardziej przygo-
towane do czytania ksiek ni to, ktre od nich izo-
lujemy. We wszystkim trzeba jednak zachowa miar,
a o ni i dorosym trudno.
Bardzo powszechnym bdem wychowawczym
jest mechaniczne ograniczanie dzieciom dostpu
do telewizji czy komputera, pod hasem: masz te-
raz czyta ksik! To prowadzi jedynie do tego, e
lektura traktowana jest jak swego rodzaju kara, czyli
przykro, a nie przyjemno. Uksztatowanie postaw
proczytelniczych jest zabiegiem niezwykle trudnym.
Nawyki czytelnicze ksztatuj si przez lata, podobnie
jak postawy moralne.
Ostatnie dekady to w przypadku Polski okres
szybkich zmian kulturowych: ekspansja reklamy,
pojawienie si programw telewizyjnych nowe-
go typu itp. Jakie odzwierciedlenie znalazo to
w ofercie wydawniczej dla najmodszych oraz
w tym, czego oni sami poszukuj w lekturach?
G. L.: Zmiany w ofercie kierowanej do dzieci,
poczynajc od tych, ktre ledwo zaczynaj czyta,
przez uczniw szkoy podstawowej, a koczc na mo-
dziey gimnazjalnej, s wyrane. Przede wszystkim
mamy do czynienia z utworami o mniejszej objtoci
ni dawniej. Wspczesny czytelnik jest bardzo nie-
cierpliwy, wychowany na krtkich formach przekazu
medialnego (przede wszystkim reklamach), trwaj-
cych niekiedy zaledwie kilkanacie sekund. Dziecko
siga po ksiki zdecydowanie krtsze, z tego powodu
w ksigarskiej ofercie mamy cykliczne pozycje, ktre
skadaj si z niewielkich odcinkw, ale rzadko zda-
rzaj si wielostronicowe powieci Harry Potter
jest tu wyjtkiem potwierdzajcym regu.
Ponadto dzisiejsza ksika dla modego czowie-
ka jest w znacznie mniejszym stopniu zdynamizowana
fabularnie, ni miao to miejsce kilkanacie czy kilka-
dziesit lat temu. Wie si to z powszechnym, nie-
ledwie nieograniczonym dostpem dzieci i modziey
do flmw. Poniewa flmy s bardzo dynamiczne,
ksika przestaje by medium, ktre zaspokaja dzie-
cicy czy modzieczy gd przygd. Powieci dla
dzisiejszych nastolatkw bardzo czsto s skoncen-
trowane nie na fabule, lecz na dylematach bohatera,
jego yciu wewntrznym, portrecie psychologicznym
z dr. hab. grzegorzem leszczyskim
rozmawia Wioleta bernacka
KtO czytA, nie bDzi
b

M
a
G
D
a

l
e
s
Z
c
Z
y

s
K
a
65
itd. Bardzo popularne s take ksiki, ktre pobudzaj do
miechu, ale oparte na innych sytuacjach komicznych ni
te, ktre mona zobaczy na ekranie. Humor wynika z sa-
mej narracji bd ukazania wiata z perspektywy dziecka;
ten trend zacz si od cyklu Semp i Goscinnego o przy-
godach Mikoajka, dzisiaj widoczny jest choby w seriach
o Koszmarnym Karolku czy Kapitanie Majtasie.
Czym jeszcze rni si wspczesna literatura dzieci-
ca od tej, w ktrej zaczytyway si poprzednie pokole-
nia? Jak duo miejsca na dziecicych pkach zajmu-
j te nowe ksiki? Innymi sowy, czy obecnie dzieci
wychowuj si na bajkach i historiach promujcych
inne wzorce, inaczej wyjaniajcych wiat itp.?
G. L.: Jest prawdziwym dramatem, e dzieci nie znaj
oryginalnych wersji klasycznych utworw. W duej mierze
to wina rodzicw, bibliotekarzy i wychowawcw, ktrzy
chroni je przed pierwotnymi wersjami bani, ktre jakoby
maj mie szkodliwy wpyw na wraliw dziecic psychi-
k. Wysuwa si argument, e banie strasz, a dziecko nale-
y chroni przed strachem. Jest to sd oparty na faszywych
przesankach. Ba to nie flm, w ktrym wszystko dzieje
si niejako na oczach odbiorcy, lecz opowie symboliczna
i dziecko w sposb symboliczny rozumie tre w niej zawar-
t. Dlatego dobrze by byo, gdyby wilk na kocu Czerwo-
nego Kapturka zosta ukarany, podobnie ze siostry Kop-
ciuszka. Jest to niezwykle istotne, dotykamy bowiem kwe-
stii rwnowagi dobra i za. Nie mona nauczy wraliwoci
moralnej, jeli nie nauczy si odrniania dobra od za oraz
nie wpoi mocnej wiary w moralny ad wiata.
Inn spraw jest przykadanie do ksiki swoistych
miar poprawnoci moralnej. Powszechny jest pogld, e
ksika dla dzieci ma by gettem niewinnoci. Tej miary nie
przykada si ju do domu rodzinnego, szkoy, Kocioa czy
instytucji ycia publicznego. Nawet do flmu. Tu wracamy
do kwestii przyczyn, dla ktrych dzieci nie chc czyta. Jest
to zwizane z emocjami czytelniczymi jeli w zakocze-
niu bajki wilk si nawraca i wesoo taczy dookoa domu
z Czerwonym Kapturkiem, obiecujc, e na wieki zostanie
jaroszem, napicie czytelnicze zwizane z dynamik do-
bra i za ulega unicestwieniu. A jeli ksika nie dostarcza
silnych emocji, to oczywicie przegrywa z flmem i grami
komputerowymi. Sami usuwamy z ksiek silne emocje,
a potem dziwimy si, e dzieci nie chc czyta...
Jednym z najwikszych fenomenw czytelniczych
ostatnich lat jest seria o Harrym Potterze. Jej oszaa-
miajcy sukces, tak jak i jego moliwe nastpstwa,
wywouj bardzo rne komentarze. Jak Pan po-
strzega to zjawisko?
G. L.: Wiele rzeczy zoyo si na sukces Harryego
Pottera. Zacznijmy od podkrelenia, e ksice towarzyszy-
a skuteczna kampania marketingowa: mit pisarki, ktrej nie
chciano wyda ksiki, sprzeda kolejnych tytuw w rodku
nocy... Sukcesu tej ksice w Polsce przysporzya take rozgo-
nia z Torunia, ktra okrzyczaa j dzieem satanistycznym,
i apelowaa do rodzicw, by nie dawano ksiki dzieciom do
rki. To jedynie sprzyjao popularnoci, bo nic tak nie sma-
kuje, jak owoc zakazany. Trzeci powd dotyczy samej historii,
ktra czy bardzo dobrze sprawdzone motywy: sieroty, kop-
ciuszka, brzydkiego kacztka, z ktrego Harry przepoczwarza
si w krlewskiego abdzia. Idc dalej, jest to powie ma-
giczna, bo mwi o wiecie magii, ale w przewrotny sposb
wychowawcza promuje postaw, ktr naleaoby pielgno-
wa: Harry kocha czas nauki, nienawidzi wakacji. To jest taki
troch odwrcony wiat, z odwrconymi realiami, porzd-
kiem wartoci, ktry traf w potrzeby modych.
Jeli natomiast chodzi o jego warto literack, to Har-
ry Potter jest arcydzieem literatury popularnej, podobnie
jak swego czasu Trdowata. Czy powie Mniszkwny jest
za? Jest znakomita, lecz nie naley do literatury wysokiej,
nie porwnuje si jej z Panem Tadeuszem, a z rzeczami
Zarzyckiej. Miejsce Pottera jest obok powieci Twaina czy
Makuszyskiego, a nie obok Ulissesa Jamesa Joycea.
Niektrzy wyraali nadziej, e ogromna popular-
no tej ksiki sprawi, e wiele dzieci odkryje czyta-
nie na nowo.
G. L.: Okazao si, e Harry Potter nie jest wcale tak
lokomotyw czytelnictwa, jak si spodziewano. Ale dobrze
pamitam wizyt w telewizji Puls w czasie premiery jedne-
go z tomw. W studiu byy dzieci, ktre przed programem
otrzymay nowiutk, wieo wydan ksik. Na jej widok
zapominay o boym wiecie, nie interesowaa ich w ogle
obecno kamer, studio telewizyjne, caa magia techniki,
otwieray ksik i pochaniay kolejne rozdziay. Moim zda-
niem, jeli modzie nie czyta ksiek, to winne s ksiki, nie
modzie. Przychodzi chopak czy dziewczyna do biblioteki
i prosi o co w stylu Harryego Pottera. I tu si robi jed-
na wielka pustka, poniewa adne inne ksiki nie uderzyy
tak celnie w emocje czytelnicze. Oczywicie, wybr jest duy,
a dziecko musi si samo rozsmakowa w czytaniu znale
swoje emocje. 90 proc. uytkownikw bibliotek do 15. roku
ycia to dziewczta, z ktrymi jest troch atwiej ni z chop-
cami, bo dla nich przeznaczone s rne serie wydawnicze.
Jak dziewczyna zacznie czyta, ju potem wie, do czego si-
gn i bibliotekarzowi jest atwiej co poradzi.
Po Harrym Potterze pojawia si ogromna rzesza po-
wieci naladujcych t konwencj. Trzeba jednak liczy si
z tym, e wrd rzeczy czytelniczo nonych mnstwo jest
produkcji jaowej. Poza tym w Polsce, jak i na wiecie, wy-
daje si za duo ksiek, rynek ksigarski zalany jest pstro-
kat, kolorowo wydan miernot, a rzeczy wartociowe,
ktre mogyby by machin nakrcajc czytanie, po prostu
w tym wysypisku gin, przepadaj w tej wiey Bubel, jak
napisa kiedy Rewicz.
Czy literatura dla dzieci i modziey stawia sobie
jakie cele i jest z nich rozliczana?
G. L.: Celem literatury, jak kadej dziedziny sztuki, jest
trwanie w ywiole pikna, kontakt z ksik ma sprawia
przyjemno, rado, nie satysfakcj, podobnie jak w przy-
padku muzyki czy malarstwa. Czowiek siga po ksik po
to, eby z ni obcowa, a nie, eby si czego dowiedzie
66
od tego s encyklopedie i podrczniki szkolne. Doroli po-
peniaj bd, szukajc w ksikach wartoci dydaktycznych
czy poznawczych; nikt pod tym ktem nie ocenia wierszy
Herberta, wic dlaczego mamy za pomoc tych kategorii
ocenia poezj Brzechwy i Tuwima, Anny Kamieskiej czy
Danuty Wawiow? W akcie czytania czowiek, take bardzo
may czowiek, spotyka si z wasnymi mylami, poznaje
swoje emocje, moe zrozumie siebie i innego czowieka.
W XIX w., a take w latach midzywojennych, uznawano,
e ksika miaa suy uksztatowaniu modego czytelnika.
W okresie PRL-u byo podobnie, modych wychowywano
na budowniczych socjalizmu, std takie powieci jak Hela
bdzie traktorzystk Marty Michalskiej czy synne Soso
Heleny Bobiskiej o dziecicych latach Stalina. Std zreszt
rwnie Czterej pancerni i pies Przymanowskiego. Dzisiaj
literatura jest cakiem inna, nie stawia sobie tego rodzaju
celw. Dostarcza dziecku przey innej natury, skupia si
na jego wiecie, na jego problemach, jego poczuciu humo-
ru. W wielu wypadkach budzi bezinteresowny miech, jak
np. ksika O maym krecie, ktry chcia wiedzie, kto
mu narobi na gow, w ktrej krecik chodzi od zwierz-
cia do zwierzcia i docieka, ktre z nich zrobio na niego
kup. Ta ksika jest dla dziecka niezwykle mieszna, nato-
miast doroli, ktrym najwyraniej tego rodzaju dowcip nie
przypada do gustu, bronili ksiki wskazujc na jej walory
poznawcze (rozpoznawanie ladw zwierzt). Z absurdu
wpadli w absurd...
A czy trendy w literaturze dla najmodszych maj
jakie istotne skutki spoeczne?
G. L.: Nie jestemy w stanie powiedzie, jakie poko-
lenie wychowamy. U schyku XIX w. pitnowano dziecice
wady, wrd nich lenistwo. Czy pokolenie pocztku XX
w. byo jako szczeglnie pracowite, bardziej ni ojcowie
w stylu Sienkiewicza i matki w stylu Orzeszkowej? Chyba
nie. Jachowicz pitnowa dokuczanie kolegom czy obar-
stwo przypomnijmy sobie histori chorego kotka. Dzieci
wychowane na tych wierszach chyba nie byy mniej ako-
me. Spoeczestwo jest ksztatowane nie przez to, jakie
otrzymuje ksiki, ale jakiego rodzaju caociowe wpywy
oddziauj na mod, dziecic dusz: caa kultura, ktrej
ksika jest jedynie znikom czci...
Dydaktyzm nie jest w modzie, a mody czytelnik jest
szczeglnie krytycznym odbiorc. Czy ksiki takie,
jak choby powieci Korczaka, promujce pewne
ideay wychowawcze, mog mie jeszcze jak rol
do odegrania?
G. L.: W tym pytaniu zawarta jest bardzo ciekawa teza.
Korczak okazuje si pisarzem niezwykle nowoczesnym, da-
lekim od wszelkiego moralizatorstwa. Bankructwo Maego
Deka to smutna historia o maym chopcu, ktry nie mg
sobie poradzi ze wiatem biznesu. Powie Kiedy znw
bd may to historia dorosego czowieka, ktry tskni do
dziecistwa i w pewnym momencie zostaje do niego prze-
niesiony, jest to dowiadczenie blu, cierpienia, niezwykej
samotnoci, potgowanej tym, e dziecko jest bardziej wra-
liwe i cakowicie bezbronne. Krl Maciu I to wiat wy-
wrcony do gry nogami: doroli chodz do szkoy, a dzie-
ci pracuj, bo takie jest marzenie dziecka. Przypomnijmy
sobie jednak koniec: mier Maciusia, zdrada przyjaciela,
wojna, ktra cay wiat niszczy itd. Korczakowskie ide-
ay, zwizane z traktowaniem dziecka na penych prawach,
z szacunkiem dla jego wraliwoci, przywiecaj dzisiejszej
literaturze. Ile jest wstrzsajcych obrazw dziecicych lo-
sw w Dzieciach Ulicy, Dziecku Salonu, opartych na
obserwacjach pisarza portretw dziewczynek zmuszanych
do prostytucji, scen sprzedawania dzieci. Korczak nigdy nie
poucza, u niego nie ma tyrad dydaktycznych pokazywa
dramat wiata, wywoywa, jak Norwid, niepokj moralny
i zmusza czytelnika do refeksji, niekiedy bardzo gorzkiej,
do heroizmu moralnego. I dzisiejsza literatura te penym
gosem o tym mwi.
Ideay wychowawcze nie tyle nie s w modzie, co po
prostu zostay skompromitowane. Kto do tego doprowa-
dzi? I Pani, i ja, i cay wiat dorosych. Ideay te dlatego nie
s popularne, gdy jedno mwimy, a drugie robimy. Cay
wiat zbudowany jest na innych zasadach ni te, ktre go-
simy, a tak naprawd wychowuje si nie moralnymi prze-
mowami, lecz codziennoci, samym sob. Nie tym, e si
mwi dziecku czytaj ksiki, a bdziesz mdry, ale tym,
e si samemu czyta.
Wspomniany Korczak jest w duej mierze zapomnia-
ny jako autor literatury dziecicej i modzieowej.
Czy s jakie inne polskie ksiki i autorzy piszcy
dla dzieci, ktrych Paskim zdaniem warto byoby
przywrci wspczesnemu najmodszemu czytelni-
kowi i z jakiego powodu?
G. L.: Jest bardzo duo takich utworw. Z okresu
PRL-u przepado wiele wartociowych powieci. Zostay
zapomniane take przez starsze pokolenie, poniewa byy
to czsto ksiki wydawane w maych nakadach, o zych,
krzywdzcych recenzjach, potem niestety nie wznawiane.
Przywrcenie ksiki do dziecicego obiegu jest niezwy-
kle trudne. Wemy powie Anny Kamieskiej onierze
i onierzyki znakomit, mocn, mdr ksik o wojnie,
gboko refeksyjn i pikn. Tymczasem w wiadomoci
pokolenia zostaa nie ona, lecz naganiani Czterej pancer-
ni i pies. Kolejna zapomniana powie Kamieskiej to W
Nieparyu i gdzie indziej, bardzo mdra opowie o dwj-
ce przyjaci, ktrzy wzorem Odyseusza wdruj przez
wiat i dziwi si jego prawom. Dalej Cyryl, gdzie jeste
i Podmuch malowanego wiatru Wiktora Woroszylskiego
bardzo mocne powieci osadzone we wspczesnej rzeczy-
wistoci. S wreszcie powieci Joanny Kulmowej. To byy
arcydziea naszej literatury, ktrych bardzo szkoda. Warto
byoby do nich wrci.
A ksiki dla dzieci wspczenie powstajce w Pol-
sce jak wiele pojawia si historii godnych uwagi?
Jaka tematyka dominuje i czy powstaj wartocio-
we pozycje osadzone w aktualnych realiach spoecz-
nych, znanych dzieciom z wasnego dowiadczenia?
67
G. L.: Powstaje u nas bardzo duo wartociowych
ksiek. Cigle mamy czynne i twrcze pokolenie takich
autorw, jak Krystyna Siesicka, Ewa Nowacka czy Ma-
gorzata Musierowicz. Z modszego pokolenia jest choby
Marta Fox, znakomita autorka wspczesnych powieci,
pogbionych, opartych na mdrej obserwacji otoczenia.
S powieci Barbary Kosmowskiej, np. najnowsza Zota
rybka wielokrotnie nagradzana powie o trudach doj-
rzewania, odmiennoci, konfiktach rodowiskowych i ro-
dzinnych, czyli sprawach nieodmiennie bliskich modym
ludziom. Jest te Anna Onichimowska, jej gona powie
Hera, moja nowa mio mwi o uzalenieniach, a wspa-
niay tom Dziesi stron wiata ukazuje dramaty, z ktry-
mi zmagaj si dzisiaj nastolatki w rnych czciach wia-
ta. Onichimowska pisze take dla najmodszych, Dobry
potwr nie jest zy to chyba jej najbardziej znana ksika,
cigle wznawiana. Z pisarzy chciabym wymieni Grzego-
rza Gortata, autora wietnej powieci Do pierwszej krwi,
rozgrywajcej si w dzisiejszej Warszawie i opowiadajcej
o konfiktach wspczesnych wiatw: nowobogackiej,
nadzianej modziey i tej z pozbawionej perspektyw
lumpiarskiej czci Pragi. Z modszych autorw warto
wyrni Grzegorza Kasdepke, ktry mdrze i z humorem
pisze dla mniejszych dzieci. Obok niego bez wtpienia jest
miejsce dla Pawa Bersewicza.
Podsumowujc, powstaj w Polsce znakomite ksiki
dla dzieci. Mamy grono dobrych poetw, ktrzy pojawili
si po 1990 r., a jednoczenie cigle aktywni s autorzy star-
szego pokolenia wydaj nowe ksiki i Wanda Chotomska
i Joanna Kulmowa. Mamy te grono modszych poetw dla
dzieci, jak Zofa Beszczyska czy Magorzata Strzakowska.
Wszystko to s bardzo krzepice zjawiska.
Obecnie mamy wyrany renesans zainteresowania
opowieciami z gatunku fantasy, od monumental-
nej trylogii Tolkiena po lejsz literatur wspcze-
snych modych autorw. Z czego wynika ten trend?
G. L.: Myl, e dzisiejszy wiat jest bardzo zlaicyzo-
wany, a czowiek ma tak natur, e poszukuje tajemnicy.
Rozwojowi ludzkiej kultury zawsze towarzyszyy obrzdy,
rytuay, ryty, mity, wierzenia. Dzisiejszy czowiek yje bez
nich lub na ich uboczu, traktujc ywe rytuay jako relikt
folklorystyczny. Fantasy jest odpowiedzi na zapotrzebo-
wanie czowieka na obcowanie z tym, co niepoznawalne
rozumowo. Wspczesno jest gboko zracjonalizowa-
na, wszystko mona zway, zmierzy; mdrca szkieko
i oko rozkada na czynniki pierwsze nawet ludzkie uczu-
cia i emocje, a odkd moliwe jest klonowanie, ludzkie
ycie zostao odarte z tajemnicy. Nawet mier przestaje
ni by, wstydliwie chowana, eby jej nikt nie widzia,
tak jak staro.
A czowiek w naturalny sposb potrzebuje obcowa
z tym, co niewytumaczalne. Fantasy mwi wanie o tym,
co pozarozumowe, o wiecie, ktry jest nie do koca po-
znawalny. Bardzo wiele utworw fantasy mwi o tzw. wia-
tach rwnolegych, np. Mroczne Materie Pullmana czy
Opowieci z Narnii C.S. Lewisa. Ten inny, ukryty przed
bohaterami wiat, ktry jako wpywa na ich losy, sprawia,
e czytelnik ksiki obcuje z tajemnic, moe nie transce-
dentaln, lecz literack. Ona przeksztaca, modyfkuje na
rne sposoby nasze mylenie o rzeczywistoci.
Caa sztuka, nie tylko sakralna, powstaa z poszukiwa-
nia tajemnicy i myl, e tutaj ley klucz do popularnoci
fantasy. Moda zawsze skd si bierze, ma gdzie swoje za-
kotwiczenie, umotywowanie, swoje rda.
Czy literatura dziecica wymaga jakiego szczegl-
nego wsparcia i promowania kampanii populary-
zujcych czytanie najmodszych, konkursw, na-
grd, festiwali? Jak Pan ocenia ju realizowane ini-
cjatywy w tym zakresie?
G. L.: Literatura dziecica wymaga bardzo duego spo-
ecznego wsparcia, take promocyjnego. To jest problem
bardzo skomplikowany. Konkursy literackie istniej, niekt-
re od wielu lat, ale nie maj nagonienia, poniewa media
nie s takimi sprawami zainteresowane. W Szwecji w prasie
codziennej szczegowo recenzuje si kad now ksik dla
dzieci, a wznowienia anonsuje lub krtko omawia. W Pol-
sce w ogle tego nie ma, a o konkursach mao kto wie.
Przez cztery lata bya przyznawana, zreszt z mojej
inicjatywy, nagroda Prezydenta RP za twrczo dla dzie-
ci i modziey. Wielokrotnie rozmawiaem z Kancelari
urzdujcej gowy pastwa i uzyskiwaem zapewnienia,
e zostanie wznowiona, ale adne ruchy za tym nie szy.
A szkoda, bo miaa ju ona tradycj i dobr pras, a wrd
nominowanych byy takie autorytety jak Jzef Wilko czy
ks. Twardowski, wrd nagrodzonych Wanda Chotom-
ska, Joanna Kulmowa, Adam Kilian.
Dzikuj za rozmow.
Warszawa, 25 lipca 2008 r.
b

a
r
w
e
n

a
B
e
n
D
s
t
e
r
n
68
Andrzej Pieczyrak
Rozwizanie problemu czciowo wzia na siebie
nowo powstajca warstwa przemysowcw, a czciowo
stare, szybko bogacce si grupy spoeczne rzemiel-
nicy i kupcy. To z ich inicjatywy i funduszy zaczy po-
wstawa osiedla mieszkaniowe, sklepy i liczne punkty
usugowe dla rosncej rzeszy nowych mieszkacw.
Jednak mimo inwestycji i napywu kapitau, bardzo
silnie odczuwalne byy negatywne skutki nadmiernego
zaludnienia. Paradoks sytuacji polega na tym, e szybko
bogacce si miasta, zamiast oferowa wyszy standard
ycia, gwarantoway jedynie wzrastajc lawinowo ilo
uciliwoci i problemw. Niewydolne staway si szlaki
komunikacyjne, zaopatrzenie w wod i odprowadzanie
ciekw. Konieczna staa si take rozbudowa struktury
administracyjnej i owiatowej. W ten sposb rewolucja
przemysowa wymusia nowe podejcie do zagadnie
zwizanych z organizacj ycia miasta.
narodziny idei
W 1898 r. angielski urbanista Ebenezer Howard opu-
blikowa ksik Miasta-ogrody jutra, w ktrej ogo-
si teori miasta przyjaznego mieszkacom. Miasto-
ogrd miao zapewni wysoki standard i przyjazne
warunki egzystencji, czy zalety ycia w miecie
(duy rynek pracy, wysze zarobki, dostp do kul-
tury i rozrywki) oraz ycia wiejskiego (blisko na-
tury, spokj, czyste rodowisko). Koncepcja ta miaa
doprowadzi do likwidacji slumsw i przeludnionych
dzielnic przemysowych. W myl gwnych zaoe,
miasto miao stanowi ukad wsprodkowych kr-
gw, z szerokimi kolistymi alejami wysadzanymi ziele-
ni. W centrum mia znajdowa si wielki park i naj-
waniejsze obiekty uytecznoci publicznej (ratusz, sala
zebra, teatr itp.). Na obrzeach byo miejsce na pas
rolniczy, tam te przewidziano tereny pod strefy prze-
mysowe oraz zabudow mieszkaniow.
Ta nowatorska idea zostaa zaakceptowana
w Anglii. Pierwsze klasyczne miasto-ogrd powstao
w 1903 r. w Letchworth. W 1907 r. Sir Unwin roz-
pocz prace nad podobnym miastem w Hampstead,
nieopodal Londynu. lady idei Howarda, w pomniej-
szonej skali, nosz rwnie osiedla podmiejskie: Bred-
ford Park, Port Sunlight i Bournville w Birmingham.
Inne realizacje to Stevenage, Hertfordshire i najwik-
sze: Milton Keynes i Buckinghamshire.
W Niemczech czoowymi propagatorami koncep-
cji przyjaznego miasta byli Adam Gottlieb Hermann
Muthesius i Ernst May. Pierwszy by flozofem, archi-
tektem i teoretykiem architektury, ktry zaprojektowa
i doprowadzi do realizacji miasta-ogrodu Hellerau pod
Dreznem. Ernst May to z kolei ucze Sir Unwina i go-
rcy ordownik budowy miast przyjaznych dla wszyst-
kich mieszkacw, niezalenie od ich statusu spoeczne-
go. Twrczo Maya zasadza si na amaniu utartych
stereotypw zwizanych z tanim budownictwem so-
cjalnym akcentowa on bowiem trosk o wygod
uytkownikw i wykazywa, e budownictwo socjal-
ne nie musi znaczy byle jakie.
W swoich realizacjach May zwraca szczegln
uwag na aspekt zdrowotny ycia w miecie: Publicz-
nie twierdzi si, e wielorodzinne budynki czynszowe s
tasze od domw Schlesische Heimsttte [przedsi-
biorstwo zaoone przez Maya, zajmujce si szybk
budow tanich domw dla niezamonych przyp.
red.]. Istnieje jednak potrzeba cigego powtarzania, e
owe nieznaczne oszczdnoci okazuj si wtpliwe, jeli
rozwaymy je w kategoriach gospodarki narodowej. Np.
wydatki, jakie zmuszony jest pokry nard na zlikwi-
dowanie tzw. szkd zdrowotnych powstaych w domach
czynszowych, nie pozwalaj mwi o adnych oszczd-
nociach. May propagowa mylenie, wedug ktrego
miasto, osiedle i dom tworz konkretn rzeczywisto,
ale czowiek zajmuje w niej miejsce nadrzdne i to on
ma wyznacza kierunek dziaa.
W czasach dynamicznego rozwoju przemysu
w XIX-wiecznej Europie, jak grzyby po deszczu
powstaway fabryki, huty, kopalnie itp. W konse-
kwencji nastpia gwatowna migracja do miast,
ktre oferoway wiele nowych miejsc pracy i mo-
liwoci zarobku. Ten gwatowny przyrost ludnoci
wymusza zmiany i dostosowanie starych organi-
zmw miejskich do nowych funkcji.
MiAStO-OgRD
iDeA z PRzeSzOci DlA PRzySzOci
cHWilA ODDecHu
69
Karta ateska
Nowe trendy i wytyczne dla nowoczesnej urbanistyki pr-
bowano usystematyzowa w 1933 r. na Midzynarodowym
Kongresie Architektury Nowoczesnej. Opracowany ww-
czas dokument, nazwany Kart Atesk, zawiera m.in.
takie stwierdzenie: Po bdach ostatnich stu lat architektura
musi wrci znowu na sub czowieka, musi porzuci ideowy
pompieryzm, musi pochyli si nad jednostk i tworzy dla niej
urzdzenia, ktre bd okrela i uatwia jej ycie.
Przyjte w tym dokumencie zapisy stawiay za wzr
trzy marzenia urbanisty: soce, przestrze i ziele,
marzenia o miecie otwartym, bez kamiennych pusty
placw i mrocznych wwozw ulic. W dokumencie ate-
skim czytamy rwnie: Pomniki naszych czasw to nie
tylko szkoy, szpitale i budynki rzdowe, ale przede wszyst-
kim miasta-ogrody, parki ludowe, kpieliska, biblioteki,
w ktrych zaspokojona zostanie ludzka tsknota za przy-
rod i kultur.... W ten sposb prbowano ukonkretni
t na wskro humanistyczn ide, w myl ktrej architek-
tura i urbanistyka miay suy czowiekowi.
na lsku
Wrd regionw gwatownie przeksztacanych przez rozwj
przemysu by take lsk. Obfto bogactw naturalnych,
takich jak wgiel, rudy elaza, miedzi i cynku, spowodowa-
a, e szczeglnie dynamicznie rozwijay si tutaj orodki
przemysowe. W wielu miastach lskich gwatownie wzra-
staa ilo mieszkacw, co z kolei powodowao koniecz-
no rozbudowy i modernizacji.
Na pocztku XX w. Wrocaw nalea do najbardziej
przeludnionych miast w Niemczech, a jego rozbudowa sta-
a si bezwzgldn koniecznoci. Wiosn 1921 r. magistrat
Wrocawia ogosi konkurs na projekt rozbudowy miasta na
przestrzeni trzydziestu lat, tj. do roku 1950. Zakres plano-
wanego przedsiwzicia obejmowa problemy komunika-
cyjne i gospodarcze, unowoczenienie centrum oraz co
byo w tej sytuacji spraw najpilniejsz budow nowych
osiedli mieszkaniowych. Konkurs wrocawski by trzecim,
jaki odby si w Niemczech. Wczeniejsze konkursy na
przebudow Berlina (1910) i Dsseldorfu (1912) byy wzo-
rem dla przedsiwzicia wrocawskiego, a take stanowiy
pocztek wielkiego ruchu reformatorskiego w XX-wiecznej
urbanistyce europejskiej. Jego cech szczegln byo lanso-
wanie budownictwa mieszkaniowego wrd terenw zielo-
nych, a take tzw. paskich domw, najwyej dwupitro-
wych, wzorowanych na zaoeniach miasta-ogrodu. Ruch
zdecydowanie przeciwstawi si koszarowemu budownic-
twu, dominujcemu w dotychczasowej urbanistyce.
Oprcz Wrocawia, na lsku realizowano w myl tej
koncepcji m.in. takie przedsiwzicia, jak budowa miasta-
ogrodu w Katowicach-Giszowcu. Jest to prawdopodobnie
najpeniejsza (zakoczona) realizacja tej koncepcji urba-
nistycznej. Osiedle wzniesiono wedug zaoe Howarda.
Centralny punkt stanowi plac (dzisiejszy Plac pod Lipa-
mi), wok ktrego zlokalizowano szko, sklepy, poczt,
gospod, administracj osiedla, nadlenictwo, ani i pral-
ni. Promienicie od centralnego placu usytuowano domy
robotnicze z ogrodami. Budynki mieszkalne zaprojekto-
wano na wzr grnolskiej wiejskiej chaty, a samo osiedle
wkomponowano w istniejce obszary lene. Mimo e cz
budynkw w latach 70. wyburzono, na ich miejscu stawia-
jc wieowce, pozostaa cz nadal zachwyca swoj form.
Wida, e cae osiedle miao kameralny, ludzki wymiar,
a rwnoczenie nie brakowao w nim przyjaznej, ogl-
nodostpnej przestrzeni publicznej.
Rwnie Gliwice, przeywajce zarwno szybki wzrost
iloci zakadw przemysowych, jak i lawinowy przyrost
mieszkacw, stany w obliczu koniecznoci przebudowy
i modernizacji. Efektem bya gruntowna przebudowa mia-
sta. Zabytkow cz pozostawiono bez zmian, odnawiajc
jedynie istniejc zabudow. Stworzono now gwn ulic
miasta, ktra poczya dawne rdmiecie z dworcem ko-
lejowym. Ulica ta (obecna Zwycistwa, dawniej Wilhelm-
strasse) staa si kulturalno-handlowym centrum miasta.
To wzdu niej usytuowano wikszo hoteli i eleganckich
sklepw, teatr i anie miejskie. Jednoczenie rozpoczto
szeroko zakrojone inwestycje komunikacyjne, obejmuj-
ce rne formy transportu. Oprcz drg, rozbudowano
take sie pocze szynowych oraz dworzec kolejowy.
Powstaa jedna z pierwszych na kontynencie i wwczas
najdusza w tej czci Europy linia tramwajowa z woza-
mi napdzanymi elektrycznie. Do dzi wyranie wida, e
rozbudowa miasta odbywaa si z uwzgldnieniem koncep-
cji miasta-ogrodu. W tym wanie czasie powsta regularny
park centralny wraz z palmiarni, nowe aleje i ulice obsa-
dzone drzewami oraz kilka nowych osiedli mieszkalnych na
obrzeach miasta w otoczeniu zieleni.
miasto-ogrd dzisiaj
Koncepcja miasta-ogrodu, zapomniana nieco ze wzgldu
na lata wojny i powojennej odbudowy, ze zdwojon si od-
ya w jednoczcej si Europie. Duy wpyw na powrt do
tej koncepcji miay zarwno wzgldy fnansowe bogaccego
si spoeczestwa, jak i dziaalno ruchw ekologicznych.
w
i
l
l
a

w

K
a
t
o
w
i
c
a
c
h


G
i
s
Z
o
w
c
u

b
a

p
a
w
e


G
r
Z
y
w
o
c
Z
,

w
w
w
.
G
i
s
Z
o
w
i
e
c
.
s
e
w
e
r
a
.
p
l
70
Bogate miasta Europy Zachodniej w wikszoci posta-
wiy na stopniowe wyprowadzanie ruchu tranzytowego poza
centrum. Wszdzie, gdzie to moliwe, dy si rwnie do
ograniczania ruchu samochodowego w rdmieciu. Dzia-
ania takie s podyktowane nie tylko dbaoci o zabytkow
architektur, ale rwnie pragmatyzmem i oszczdnoci.
Z ekonomicznego punktu widzenia, duo taszym rozwi-
zaniem jest budowanie obwodnic i inwestycje w transport
zbiorowy ni przebudowa i modernizacja starych, wskich
uliczek, czsto wijcych si wzdu gstej zabudowy. Ta-
sze jest ograniczenie ruchu w mocno zurbanizowanym
centrum ni wyburzanie domw mieszkalnych, aby w ich
miejsce budowa szerokie arterie komunikacyjne.
Praktyczni obywatele zachodniej Europy szybko zrozu-
mieli, e ciche i zielone, zabytkowe centrum starego miasta
przynosi duo wiksze korzyci (w tym zyski z turystyki) ni
udronienie systemu komunikacyjnego na tym obszarze.
Zamiast burzenia starych kamienic, skupiono si na ich
odnawianiu i tworzeniu przyjaznego klimatu dla miesz-
kacw i turystw. Nadmierna koncentracja spalin, spo-
wodowana wzmoonym ruchem aut i gst zabudow,
jest szkodliwa nie tylko dla mieszkacw, ale rwnie
dla wielu cennych obiektw architektonicznych. To
kolejny argument za ograniczeniem ruchu koowego
w centrach miast. Rosnca zamono oraz demokra-
tyzacja ycia publicznego sprawiy, e wadze miejskie
musz si liczy z gosem ludzi, ktrzy nie chc miesz-
ka wrd zadymionych ulic w betonowej dungli.
Wodarze wielu miast zamonej Europy zaczli si
szczyci ju nie tylko iloci zakadw pracy, ale z coraz
wiksz dum podkrelali ekologiczny charakter swoich
miejscowoci. Wiele postulatw zawartych w rewolucyjnej
ongi koncepcji miasta-ogrodu znajduje dzi swoje rozwi-
nicie w prawodawstwie unijnym, a zapisy Karty Ateskiej
zostay uaktualnione w 2003 r. (Nowa Karta Ateska).
a to polska wanie
Przemiany polityczne, gospodarcze i spoeczne ostatnich
kilkunastu lat spowodoway, e rwnie u nas rozpoczto
modernizacj wielu miejscowoci w myl trendw popu-
larnych w Europie. Dobrym tego przykadem s chociaby
dugofalowe plany zagospodarowania przestrzennego Wro-
cawia, zawarte m.in. w uchwale Rady Miasta z 1999 r., czy
plany ujte w Programie Ochrony rodowiska dla Kalisza
Miasta na prawach powiatu na lata 2004-2011.
W programie dla Kalisza czytamy: Ograniczenie za-
sad projektowania zieleni w miecie do aspektu estetycznego,
jest niewystarczajce. Istnieje potrzeba traktowania elemen-
tw zieleni pooonej w miecie jako komponentw ekosyste-
mu wychodzcego daleko poza jego granice. Jako nadrzdn
form zieleni w aglomeracji miejskiej uzna naley ukad
tworzcy system przyrodniczy miasta. Do systemu przyrodni-
czego miasta wcza si wszystkie powierzchnie biologicznie
czynne. Naley dy do realizacji koncepcji miasta-ogrodu.
Takie miasto-ogrd skada si z korytarzy zieleni, czcych
wiksze obszary zielone i parki w obrbie miasta, pas zieleni
wok terenu aglomeracji oraz tereny zielone poza miastem.
czenie poszczeglnych obszarw zielonych korzystnie wpy-
wa na mikroklimat miasta oraz jego estetyk. /.../ Bardzo
wana jest integracja aspektw przyrodniczych z planowa-
niem przestrzennym.
Uaktywniy si rwnie liczne inicjatywy w miastach,
ktre w przeszoci budowane byy w myl koncepcji mia-
sta-ogrodu. W wielu miejscach rozpoczto walk o rato-
wanie dawnego zaoenia urbanistycznego i dalsze roz-
wijanie tej koncepcji. Dziaania takie widoczne s m.in.
w Ciechocinku, Podkowie Lenej, Puawach, Tuszynie
czy Naczowie. Jednym z ciekawszych przykadw jest
inicjatywa mieszkacw Podkowy Lenej, ktrzy z de-
terminacj walcz o zachowanie pierwotnego charak-
teru swojej miejscowoci. Jeden z autorw opracowania
dotyczcego planw wobec miasta, Andrzej Tyszka, po-
stuluje, aby zatrzyma przyzwolenie dla nieuchronnej
redukcji obszarw lenych i obszarw biologicznie czynnych,
a nawet pj dalej ustanowi wyszy standard lesistoci
miasta-ogrodu. Oznacza to wiele trudnych do pojcia zmian
w polityce lokalnej wobec zielonej struktury miasta i zmian
w mentalnoci ogu obywateli. /.../ Naleaoby wprowadzi
bezwzgldn ochron wszystkich istniejcych enklaw i poje-
dynczych okazw oraz biogrup starodrzewu zarwno na
terenach komunalnych, jak i na prywatnych dziakach. /.../
Naley tym okazom i grupom drzew nada status pomnikw
przyrody, skatalogowa je i oznaczy. Zapewni to bezwzgldny
zakaz usuwania ich z krajobrazu miasta, a take kaleczenia
pod jakimkolwiek pozorem.
miasto-dungla (betonowa)
Niestety, nie wszystkim taka koncepcja jest na rk. Zawsze
znajd si decydenci, ktrzy przedkadaj krtkowzroczne
cicie kosztw lub szybkie zyski nad dugofalowe plano-
wanie, gdzie celem nadrzdnym powinna by jako ycia
mieszkacw. Wci zbyt wielu samorzdowcw zapomina
o tym, e miasto powinno by dla czowieka, a nie odwrot-
nie. Stale natrafamy na dziaania, ktre w imi faszywie
rozumianego postpu prowadz do zaprzepaszczenia istnie-
jcych walorw przyjaznego, zielonego miasta.
Rwnie w moim rodzinnym miecie, Gliwicach, od
kilku lat trwa spoeczna akcja, ktra ma na celu powstrzy-
manie budowy trasy szybkiego ruchu (tzw. Drogowa Trasa
rednicowa) przez gsto zamieszkae centrum [pisalimy
o tym w Obywatelu nr 3(29)/2006 przyp. red.]. Niestety,
decydenci postanowili najbardziej zielone miasto lska
uczyni poboczem czteropasmowej drogi dojazdowej do
hipermarketw i baz logistycznych. Obserwujemy efekt
domina bdnych decyzji urbanistycznych. Lokalizacja obiek-
tw o charakterze generatorw ruchu w centrum miasta,
zamiast na obrzeach, powoduje narastajce problemy ko-
munikacyjne, wic jako remedium oferuje si mieszkacom
tras rednicow zamiast obwodnicy, z caym jej szkodliwym
oddziaywaniem na rodowisko i organizm czowieka.
Miejmy nadziej, e rosnca wiadomo i aktywno
spoeczna obywateli naprowadzi wodarzy miejskich na
trop koncepcji miasta-ogrodu. Zarwno w Gliwicach, jak
i we wszystkich innych miastach w Polsce.
andrzej pieczyrak
71
Krzysztof Woodko
Wioleta bernacka
skruszy beton
Na wielkomiejskich osiedlach relacje midzyludzkie
nie nale do szczeglnie zayych. Ludzi zamknitych
w pilnie strzeonych mieszkaniach nie jednoczy zwykle
nic. Zaraz za drzwiami wasnego M, na klatce schodo-
wej, zaczyna si obce terytorium. A Jacek Powaka nie
chcia y w takim otoczeniu: niczyim i szpetnym.
Pierwsze prby zmiany osiedlowego krajobrazu
sigaj 2005 roku. Namawiaem wsplnot miesz-
kaniow z mojego bloku, ebymy wygospodarowali fun-
dusz na obsadzenie otoczenia drzewami i udao si nam
posadzi ponad setk wok bloku. To s pikne platany,
ktre rosn m.in. wzdu Alei Komisji Edukacji Narodo-
wej. Pniej stwierdziem, e jest tego troszeczk mao i e
mamy duo terenw w okolicy, ktre potrzebuj zieleni.
I tak si ta akcja rozwina. Powsta park na Kabatach,
a zaraz po drugiej stronie Alei KEN powstaje drugi. Za
tej wiosny sadzilimy drzewa przy Wisostradzie na Po-
wilu opowiada inicjator akcji. I dodaje: Zasugero-
waem administracji, e cz z nas ma te mieszkania na
inwestycje i e ich cena wzronie, jeli bdzie adnie zago-
spodarowana ziele wok nich.
Kopoty z urzdnikami wynikaj z tego, e cz
zadrzewianych terenw naley do miasta (od strony p-
nocno-zachodniego wyjcia stacji Metra Kabaty). Po-
dobno miaa tam powsta stacja benzynowa, ale od lat
z powodu procesu o prawo wasnoci gruntu okoliczni
mieszkacy wydeptywali jedynie cieki do metra. Gdy
spaday obfte deszcze, plac zamienia si w botniste kle-
pisko. Ludzie jako yli w takim otoczeniu, ale chyba
nie czuli si w nim najlepiej. Gdy Powaka rozpocz
akcj Nasz Kawaek Zieleni inicjatywa rozkosznie
nielegalna, przyczyo si do ponad 100 osb.
Szpetny kawaek ziemi zmieni si w park.
Teraz mieszkacy Kabat walcz o jego lega-
lizacj. Wiosn koczyem kolejne dosadzenia, alej
kasztanowcw czerwonych. Cay czas trwa walka z gmi-
n Ursynw, ktra absolutnie nie jest skora do wsppra-
cy. W maju dostarczyem do urzdu ponad 500 pism
podpisanych przez ssiadw: w sprawie nadania nazwy
dla parku, wytyczenia chodnika... opowiada pan Ja-
cek. Mam zamiar zorganizowa happening pod koniec
wrzenia. Jak bd ulewy, przejdziemy po tym wielkim
bocie w gumiakach, cao nagoni w mediach i w tych
brudnych butach pjdziemy do urzdu z petycj. Zrobi-
my baagan w piknym, nowym budynku ratusza gminy.
A na bieco? Gwnie plewienie i przycinanie krzeww.
Cay czas prowadz uzgodnienia z zarzdem oczyszcza-
nia miasta, cz terenu jest w ich wadaniu. Z nimi
wsppraca ukada si duo lepiej, spotykamy si co dwa
miesice i ustalamy wsplnie plany nasadze, a oni nam
pomagaj w podlewaniu.
zielona wizja kiekuje
Maciej Kryszyski, jeden z bliskich wsppracownikw
Powaki, uwaa, e tego typu akcj mg rozkrci tyl-
ko czowiek pomysowy, z wizj i charyzm. Wielu
ssiadw robio podobne rzeczy na wasn rk, malutkie
inicjatywy, na przykad ja z mam jakie mae drzewko
od czasu do czasu posadzilimy, ale to byy drobne akcje,
a Jacek przyszed i zrobi to z ogromnym rozmachem, wie-
dzia jak nas zjednoczy.
Gdyby Powaka nie przyjecha z Nowego Scza do
Warszawy, nie sprowadzi si na Kabaty, ludzie nadal
wydeptywaliby zabocony placyk. A dzi nie tylko ro-
sn tam drzewa, ale w planach jest take chodnik (na
pocztek rwnie nielegalny), ktry ma rozwiza pro-
blem zaboconego obuwia i odziey. Kryszyski auje
jednak, e inicjatywa nie zbliya miejscowych tak bar-
dzo, jak tego pragn cho trudno w rok czy dwa za-
pobiec skutkom wieloletniego wyobcowania i braku
ywych wizi ssiedzkich. Zaangaowali si gwnie
ssiedzi, zdarzao si, e przychodzili ludzie, ktrzy miesz-
kaj po drugiej stronie Kabat, a spodobaa im si inicja-
tywa i zgaszali si z czystej chci pomocy. Ale spodziewa-
em si, e bdzie z tego co wicej, jeli chodzi o relacje
Pn wiosn 2007 r. mieszkaniec warszawskich
Kabat, 31-letni meneder Jacek Powaka, postano-
wi zmieni swoj okolic. Zacz sadzi drzewa. Co
prawda nielegalnie, jak pniej zarzucali mu urzd-
nicy miejscy, ale przy aprobacie wspmieszkacw
osiedla. Inicjatywa Nasz Park zgromadzia wok
siebie lokaln spoeczno.
zRb MiAStO nA zielOnO
72
midzyludzkie. A to okazao si zrywem, ktry wszyscy bardzo
pozytywnie oceniali, ale nic wicej nie wyszo. Wikszo osb
przychodzia, chciaa si dorzuci, chwil popracowa z nami
ale jakby dalej trzymaj si swoich spraw opowiada.
Jacek Powaka jest wikszym optymist. Mylaem, e
dobrze jest by anonimowym, ale absolutnie zmieniem zdanie
na ten temat. Ludzie, jeli podejdzie si do nich waciwie, s
mili, serdeczni i z reguy dobrzy. Oni midzy sob rozmawia-
j o tym parku, plewi, wiele rodzin przychodzi z wiadrem
podlewa swoje drzewa. To jest ich park i ich drzewa. To
jest drzewko ich crki, wic musz go pilnowa, doglda.
Oswoilimy ten teren. Zauwayem te, e zmobilizowalimy
ludzi, ktrzy nie zbierali odchodw po swoich pieskach teraz
jest im gupio, gdy kto patrzy. Nie ma te zniszcze, wszyscy o to
dbamy, czujemy, e to wsplne... opowiada.
myl globalnie, zadrzewiaj lokalnie
Park ma swoj stron internetow (www.naszpark.pl), powsta-
j te plany na przyszo jak te zwizane ze wspomnianym
chodnikiem na zadrzewionym placyku. Bo jeli tyle z tym
kopotw, to projekt musi by tego wart. Nielegalny chodnik
na Kabatach bdzie albo z kostki granitowej (jak na play Co-
pacabana w Rio de Janeiro), albo nawie stylem do chodnika
Gaudiego z Barcelony. Najprawdopodobniej we wrzeniu ru-
szy zbirka pienidzy, poprzedzona okolicznociowym, dru-
gim ju piknikiem mieszkacw Kabat.
Kontynuowane bd starania o legalizacj parku. Gmina
chce jednak wydzierawi swoj cz za bagatela blisko 50
tysicy zotych rocznie! Stwierdzili, e mog j jedynie wy-
dzierawi. adnych inwestycji tam nie bd robi, a po okresie
dzierawy mam przywrci teren do stanu pierwotnego w cigu
dwch tygodni. To co, mam wyci drzewa?! I co, mam paci za
to, e my mieszkacy Ursynowa, chodzimy sobie po par-
ku?! Jakie zupene pomieszanie z popltaniem, ktre tylko
urzdnik potraf wymyli Powaka nie kryje oburzenia.
Jego flozofa yciowa bliska jest hasu myl globalnie,
dziaaj lokalnie. Ma w planach du akcj, ktra przypo-
mniaaby Polakom, e warto dba o obejcia wok domw.
Przez ostatni rok mieszka w Irlandii i obserwowa, jak tam
dba si o ziele. Jak piknie moe wyglda ywopot, zwyky
ywopot. Doszedem do wniosku, e warto jest zrobi tak akcj;
negocjuj w tej chwili warunki z du frm billboardow i TVP,
eby ruszy z kampani Pamitajmy o ogrodach, w ramach
ktrej m.in. bd dzieli si wasnym dowiadczeniem, udostp-
ni te infolini i stron internetow po to, eby zawizyway
si takie mae grupki w spoecznociach lokalnych, eby ludzie
zebrali si i posadzili wok siebie par drzew opowiada.
Wicej trawy!
Przykad warszawskich Kabat, cho najgoniejszy, nie jest
jedyny. Ludzie chc zieleni wok siebie, tyle e czsto brak
im wiedzy i pomysw, jak zacz dziaa. Rzadko te mog
liczy na sensown pomoc lokalnych wadz. Jacek Powaka
opowiada, e dzwonili do niego ludzie z Kielc, ktrzy pla-
nuj podobne dziaania. Z oddolnej inicjatywy powstay
w ostatnich latach zielone projekty m.in. w Koszalinie (tzw.
park dostpny na bezpaskim gruncie) czy w Gorzowie
Wielkopolskim, gdzie mieszkacy wasnym sumptem od-
nowili i zagospodarowali staw przy ul. Botnej. Chlubnym
przykadem wsppracy mieszkacw i wadz jest program
Zielone podwrka Szczecina, w ramach ktrego samo-
rzd zwraca wsplnotom mieszkaniowym znaczn cz
kosztw ponoszonych na tworzenie terenw zielonych
i towarzyszcej im infrastruktury (jak np. awki).
Warte uwagi s take projekty nieformalnej, otwartej ini-
cjatywy dziaajcej na rzecz zmiany wizerunku odzi, okre-
lajcej si jako Grupa Pewnych Osb (www.gpo.blox.pl).
Pierwsz akcj byo posianie trawy. Rzecz bya troch taj-
niacka, zrobilimy j w nocy, w kilka osb. Potem zrobilimy
drug i byo ok. 20 osb. Pniej razem z Gazet Wyborcz
l
u
D
Z
i
e
,

K
t

r
Z
y

n
a
p
a
D
l
i

n
a

t
r
a
w
n
i
K
.

G
r
u
p
a

p
e
w
n
y
c
h

o
s

B

Z

o
D
Z
i
.


w
w
w
.
G
p
o
.
B
l
o
x
.
p
l
73
zrobilimy akcj, by mieszkacy zgaszali trawniki, o ktre trzeba
zadba nadeszo bodaj 108 zgosze, ktre ujlimy w specjal-
nym zestawieniu. S tam zdjcia trawnikw, opisy i informacje
o tym, co mona by zrobi, eby byo lepiej opowiada Szymon
z GPO. Warto podkreli, e Pewne Osoby rzadko podaj na-
zwiska. Jak wyjaniaj, chc unikn podejrze, e chodzi im
o cokolwiek poza popraw jakoci ycia w ich miecie.
nie tylko ziele
Oddolne akcje na rzecz miejskiej estetyki nie ograniczaj si
do urzdzania i pielgnowania terenw zielonych. Przyka-
dowo, na warszawskim Mokotowie wolontariusze koordyno-
wani przez Spoeczno Chrzecijask Puawska zaopie-
kowali si jednym z ogrdkw jordanowskich: uprztnli
trawniki, pomalowali awki, furtki oraz piaskownice, umyli
okna w komendzie policji oraz okoliczne witryny sklepowe.
Mamy wiadomo, e w cigu tego tygodnia Mokotw ani
nie sta si czysty, ani adniejszy, ale udowodnilimy, e jeli si
chce, to mona bezinteresownie pomaga tumaczy Dawid
Wawrzyniak, koordynator akcji.
Z kolei w Bielsku-Biaej anonimowi mieszkacy zorga-
nizowali pomysowy happening. Na jednej z kamienic umie-
cili tablic z napisem Uwaga, tu zostawiaj swoje mieci,
stanowic ironiczny komentarz do istnienia dzikiego wysy-
piska w bezporednim ssiedztwie starwki i tolerowania
tego faktu przez urzdnikw. Tablica zostaa zdjta, a odpa-
dy nadal byy skadane. Powtrzenie prowokacji przynioso
jednak efekt wok sprawy zrobi si szum i ulica zostaa
byskawicznie posprztana.
Take wspomniana ju GPO podejmuje wiele akcji na
rzecz przywrcenia porzdku i czystoci w przestrzeni publicz-
nej. Jedn z nich jest inicjatywa Usu bohomaz telefonem,
ktrej celem jest szybkie i skuteczne usuwanie wulgarnych
i grafomaskich napisw ze cian budynkw. Jak przekonuj
Pewne Osoby, regularne interwencje powoduj, e wandale
rezygnuj ze swej dziaalnoci. Uwiadamiaj te odzianom,
e zarzdcy nieruchomoci, zgodnie z miejskim regulaminem
utrzymania czystoci i porzdku, maj obowizek usuwania
w cigu 24 godzin napisw, rysunkw, reklam z elewacji bu-
dynkw i innych miejsc publicznie uytecznych. Kampania
ma przekona ludzi, e warto w podobnych przypadkach in-
terweniowa u Stray Miejskiej.
Oprcz tego Grupa popularyzuje m.in. pomys na kul-
turalny remont, zgodnie z ktrym w czasie renowacji zabyt-
kowych budynkw teren wok nich powinien by zasoni-
ty w gustowny sposb. W ten sposb udao si ocali przed
wizualnym baaganem aweczk Tuwima na ul. Piotrkow-
skiej: remontowane budynki przykryto 20-metrowym ban-
nerem z panoram miasta. Z kolei akcja Betonem w beton
wymierzona jest w urzdnicz indolencj w kwestii cieek
rowerowych. Ktrej nocy ludzie z GPO naprawili kraw-
niki przy delegaturach Urzdu Miasta w trosce o estetyk,
ale i zdrowie cyklistw (zbyt wysokie krawniki nie tylko
naraaj sprzt na zniszczenie, ale i gro wypadkami), oraz
by zawstydzi urzdnikw. Koszt naprawy 10 krawnikw
nie przekroczy 100 zotych... Czy na tak sum trzeba roz-
pisywa przetarg, czy wystarczy odrobin dobrej woli ze strony
odpowiednich sub? pytaj na swoim blogu aktywici.
zrbmy to razem
Pomys Grupy na miasto to wiksza dbao o dobro
wsplne. Zaangaowanie w oddolne dziaania na rzecz
miejskiej estetyki wi z aktywnoci obywatelsk.
A z t wci jest kiepsko, cho zdaniem Szymona nieco
lepiej ni przed paroma laty. Wikszoci osb brakuje prze-
wiadczenia, e ich zgoszenia do nas, Stray Miejskiej, policji,
przynios jaki skutek. Zazwyczaj ludzie s przekonani, e ich
sprawa czy zgoszenie idzie na marne i e to wszystko nie ma
sensu. Z takimi opiniami spotykalimy si cay czas i spotyka-
my nadal. Ale gdy dwa lata temu zaczynalimy nasz dzia-
alno od zrywania nielegalnych plakatw i zamalowywania
billboardw, odzew w ogle by mierny. A teraz jest ju lepiej
i coraz wicej osb chce si angaowa cieszy si. Inicjaty-
wa, zapocztkowana przez kilka osb (poznay si m.in. na
lokalnych forach dyskusyjnych) rozrasta si w co w rodzaju
zdecentralizowanego ruchu spoecznego, wymieniajcego
si pomysami w Internecie.
Grupa Pewnych Osb nie ma wielkich zudze wobec
wsppracy z urzdnikami miejskimi. W kwestii trawni-
kw jest tyle zmian prawnych, ktrych wprowadzenia bymy
chcieli... Najlepiej byoby zmieni cay system dbania o traw-
niki, ziele i ma architektur (awki, klomby, skwerki itd.)
w odzi, poniewa on tak naprawd nie istnieje. Pierwszy krok
zosta poczyniony w ramach doranej Komisji ds. Czystoci, kt-
ra dziaaa jaki czas temu, radni postulowali troch rozwiza.
Czy zostan jednak wprowadzone przez prezydenta? Urzd
Miasta jest guchy na propozycje pynce z zewntrz, cho troch
si to zmienia na lepsze mwi Szymon.
Rwnie Maciej Kryszyski auje, e nie mona w wik-
szym stopniu polega na wasnym miecie, ktre traktuje
mieszkacw jak intruzw. Wiele naszych pomysw rozbija
si o pienidze i relacje z wadzami miasta, ktre zupenie nie chc
si zaangaowa a my z wasnej kieszeni nie moemy robi tych
bardziej ambitnych rzeczy. Wkad wasny by do tej pory ogrom-
ny. Mnstwo pienidzy dali ludzie, prawie w caoci nasze
inicjatywy zostay sfnansowane w ten sposb. A urzdnicy
miejscy? No c, po jednym artykule przysza ekipa, ktra
posprztaa park, adnie skosia trawk i to wszystko. To,
co zrobili, naleao do ich zada ju wczeniej, po prostu
awanturami musielimy to wyegzekwowa.
Tubylcy betonu?
Na dobr spraw starania mieszkacw Kabat czy dzkiej
Grupy Pewnych Osb powinny by czym oczywistym dla
kadego, kto yje w wielkim miecie. Zarwno dla szarego
czowieka, jak i dla decydentw. Szymon zdaje sobie spraw,
e w rzeczywistoci staraj si wcieli w ycie program mini-
mum: Chcemy, aby mieszkacy odzi czy Polski zaczli
myle o otoczeniu, eby dbanie o estetyk i czysto nie
koczyo si wraz z zamkniciem drzwi wasnego miesz-
kania, ale by rozszerzyo si na swj blok, trawniki, na
psie odchody. Nie mamy zbyt duych wymogw: chcemy,
eby byo w miar czysto, eby bya czysta kostka bruko-
wa, jednolita architektura jeli chodzi o centrum, mniej
brudne okolice poza rdmieciem.
Krzysztof Woodko, Wioleta Bernacka
74 z POlSKi RODeM
Florence clombe
Nawet w zamonych miastach bez trudu mona
znale miejsca, ktre a kuj w oczy: zapuszczone
skwery, stare skadowiska, ohydne osiedlowe placyki.
Dla lokalnych wadz urzdzanie nowych terenw zie-
lonych, zwaszcza niewielkich, zazwyczaj znajduje si
daleko na licie priorytetw a nawet jeli tak nie
jest, postpuje ono bardzo powoli, ze wzgldu na ko-
nieczno tworzenia kosztownych opracowa, spory
kompetencyjne, dugotrwae procedury biurokratycz-
ne... Niektrzy obywatele nie maj tyle cierpliwo-
ci, dlatego sami wybieraj miejsca warte zazie-
lenienia i nie pytajc nikogo o zgod w jedn
noc dokonuj tego, co urzdnikom zajoby mie-
sice czy lata. Widok piknych nowych rabatek
czy szpalerw krzeww, a take dreszczyk emocji
towarzyszcy tym nie do koca legalnym akcjom,
sprawiaj, e ogrdkowi partyzanci szybko znaj-
duj naladowcw.
Buntownicy nie bez powodu
Inicjatywy spoeczne polegajce na samowolnym sa-
dzeniu rolin na nie swoim bo publicznym lub pry-
watnym gruncie bior si z rozmaitych motywacji
i maj bardzo rn skal.
W 1969 r. stworzenie oglnodostpnego parku
na dziace nalecej do Uniwersytetu Kalifornijskie-
go byo manifestacj polityczn tak radykaln, e
na polecenie gubernatora Ronalda Reagana Gwardia
Narodowa brutalnie rozpdzia studentw (co cie-
kawe, park ostatecznie przetrwa i istnieje do dzi).
Z kolei dziaania modych nowojorczykw pod wo-
dz malarki Liz Christy, byy jedn z reakcji na kryzys
ekonomiczny pocztku lat 70. W tym samym czasie,
gdy krajobraz mniej zamonych dzielnic miasta szpe-
ciy liczne opuszczone dziaki, np. po wyburzonych
budynkach, mieszkacom doskwiera niedostatek
oglnodostpnych przestrzeni oraz zieleni.
Zieloni partyzanci, jak sami si okrelili, roz-
poczli liczne akcje, m.in. porzdkowali i obsadza-
li rolinami zapuszczone zaktki oraz szturmowali
opustoszae, ogrodzone dziaki za pomoc balo-
nw wypenionych nasionami, wod i nawozem,
pokazujc, e tego typu aktywizm moe by jedno-
czenie zabaw. W kocu doprowadzili do powstania
kilku ogrodw sucych lokalnym spoecznociom,
a miejskie wadze z czasem zatwierdziy ich status.
Wspczesnym kontynuatorom tej tradycji rza-
dziej dana jest moliwo dziaania na rwnie du
skal. Ceny miejskich gruntw s tak wysokie, e
trudno o wiksze wolne przestrzenie, ktre nie zosta-
yby byskawicznie zabudowane. Dlatego na celow-
niku ogrdkowych partyzantw znalazy si zanie-
dbane rabatki miejskie, wysepki rozdzielajce jezd-
nie, pasy terenu przy torach lub obrzea parkingw
samochodowych. Jednoczenie poszerzy si wachlarz
powodw, dla ktrych ludzie podejmuj si nielegal-
nego sadzenia rolin. Podczas gdy cz osb twierdzi,
e swoimi akcjami chc przywrci waciwie zna-
czenie sowu przestrze publiczna, samemu j
wsptworzc, bd te wyrazi swj sprzeciw wobec
polityki lokalnych wadz, inni daj wyranie do zro-
zumienia, e podczas samowolnego tworzenia kwiet-
nikw ideologia nie jest dla nich najwaniejsza.
Fajnie by partyzantem!
Wikszo uczestnikw wspczesnego zrywu zapew-
ne nie ma wiadomoci, e swoimi dziaaniami wpisu-
je si w pewien szerszy trend kulturowy.
Przykadem mog by grupy ssiadw, ktre nie
ogldajc si na adne regulaminy obsadzaj kwiatami
czy krzewami fragmenty swoich osiedli. Jednoczenie
rosn szeregi wiadomych partyzantw, ktrzy re-
gularnie uczestnicz w rnego rodzaju akcjach. Kilka
tysicy z nich stworzyo spoeczno skupion wok
strony www.guerrillagardening.org, bdcej wirtual-
nym miejscem spotka w celu wymiany dowiadcze
oraz tablic ogoszeniow dla aktywistw z poszcze-
Na caym wiecie nowy rodzaj miejskiej party-
zantki przejmuje kontrol nad coraz wikszymi
obszarami aglomeracji. Uzbrojeni w opaty i ko-
newki, rewolucjonici prbuj wywoywa lokalne
powstania przeciwko zbyt maej iloci zieleni
w przestrzeni publicznej.
zielOnA PARtyzAntKA MiejSKA
75
glnych miast. Ludzie ci, w wikszoci do modzi, nocami
wybieraj si poza miejsce swojego zamieszkania i nara-
ajc si na brak zrozumienia ze strony policji czy przypad-
kowych przechodniw, czasem uciekajcych si nawet do
rkoczynw sadz roliny kupione za wasne pienidze,
a nastpnie regularnie je pielgnuj.
Po co? Wielu partyzantw traktuje swoj dziaalno
jako pole do ekspresji artystycznej. Z dum podkrelaj, e
ich kwiatowe kompozycje s po prostu adniejsze ni ko-
munalne odpowiedniki. A niejeden mwi wprost: zielona
partyzantka to ciekawszy sposb spdzania czasu ni
kolejny wieczr w barze czy przed telewizorem, a e przy
okazji mona zrobi co poytecznego tym lepiej!
Rwnie Richard Reynolds, twrca wspomnianej
strony internetowej, uwaany za jednego z ideologw ru-
chu, ktry w swojej ksice ogrdkow partyzantk moc-
no na wyrost stawia w jednym szeregu m.in. z ruchem
brazylijskich chopw walczcych o przyznanie im ziemi
uprawnej, dziaa przede wszystkim dla przyjemnoci: po
prostu kocha roliny. Wyjania, e skoro poza wacicie-
lami prawie nikt nie ma moliwoci oglda przydomo-
wych ogrdkw, wysiek wkadany w ich pielgnacj jest
w duej mierze marnowany. Tym bardziej, e w duych
miastach istnieje bardzo wiele miejsc publicznych, kt-
re mog cieszy oczy wszystkich, take tych, ktrzy nie
posiadaj wasnego kawaka ziemi. W wywiadach de-
klaruje zrozumienie dla ofcjalnych instytucji, ktre ma
aktywno w dziedzinie upikszania przestrzeni tumacz
brakiem rodkw. Jego zdaniem najlepiej bdzie, jeli
zajm si one przede wszystkim sprawami, ktre s zbyt
trudne dla samych obywateli i nie bd przeszkadzay
im w pozostaych.
Nie jestem eko-wojownikiem, po prostu lubi adne
ogrdki i chc, eby pozwolono mi w spokoju si nimi zajmo-
wa mwi Reynolds. Przekonuje przy tym, e pytanie
wadz o pozwolenie na zaoenie klombu to strata czasu
tym bardziej, e nie mona przecie uzna upikszania i pie-
lgnowania terenw, choby nie miao si do nich tytuu
prawnego, za dziaanie przynoszce komukolwiek szkod.
Jego sowa potwierdza fakt, e w wielu miejscach wiata
policja i urzdnicy nie potrafli udowodni ogrdko-
wym partyzantom, e ami prawo.
Bunt ustateczniony?
Niektrzy krytykuj ten ruch z jego militarnym sznytem
(uytkownicy wspomnianej strony maj nawet swoje nu-
mery identyfkacyjne), uznajc go za snobistyczn wiel-
komiejsk mod. Co w tym jest, o czym wiadczy moe
choby fakt, e jedna z midzynarodowych frm produku-
jcych obuwie sportowe wykorzystuje motyw nielegalnego
sadzenia rolin w swojej kampanii reklamowej. Ale nawet
jeli wikszo radykalnych ogrodnikw w istocie traktuje
swoj walk powierzchownie i z czasem si ni znudzi, to
czy powinnimy si tym martwi?
Cho cz ogrdkw czy klombw jest niszczona
bd rozkradana, te, ktrym udaje si przetrwa, staj si
trwaym efektem powstaczego zrywu. Co wicej, odnoto-
wano niejeden przypadek, gdy partyzancka akcja omielia
mieszkacw do rozpoczcia upikszania swojej okolicy,
ktra z czasem zmienia si nie do poznania. Ponadto, cz
oddziaw przeksztacia si w mniej lub bardziej formal-
ne inicjatywy lokalne o celach znacznie szerszych ni samo
sadzenie rolin, a niektre miasta pod wpywem partyzan-
tw stworzyy specjalne programy wspierania oddolnych
inicjatyw na rzecz przestrzeni publicznej. Czy to mao?
Reynolds przekonuje, e dziaalno ogrodnikw
moe by doskonaym impulsem do refeksji nad wspln
przestrzeni, ktrej gospodarzami wcale na co dzie si
nie czujemy. Jeden z partyzantw tak tumaczy sens gu-
erilla gardeningu: Jeli kto uznaje, e warto co jaki czas
odwiey ciany w swoim salonie, to powinien take od-
wiey klomby w swoim ssiedztwie w kocu mieszkamy
w jednym i drugim.
Florence clombe
tum. Micha Sobczyk
b
n
d

a
l

p
a
s
t
e
r
n
a
K
76
iROnezje
jak dobrze satyrykiem by!
Satyryk nie zawd! To stan ducha...
co wywoywa go nie trzeba
paszkwilem te potraf wzruszy
dusz z point te zaprzeda...
Aeby poczu wasn wzgldno
zali to szkoa humoru
wane by z plebsem wadzi o lepsze
i... mie uznanie od dworu.
Z kpiarzy elity dowcipni
wdzik ptasi jego pamitam
kabaret klik plik dowcip znik
Happy birthday to you...
i by tele-Drozd dla prezydenta...
I jeden patriot-przemiewca
ni, e on ziemi tej sol!
Chcia! Wpad! W Mcwiat i...
jest jej hamburgerem & col.
Onegdaj wieszcz dzisiaj bazen
zgbiajc upadku przyczyn
bywao wysoko do ludu dzi oko :)
posuwajc si na wazelin...
Wizje cae czarno-biae
a czciowe kolorowe
wic na drzewach zamiast lici
zadyndaj humoryci-daltonici!
........................................................
Satyryka czekaj nagrody
Zote Piro, Czerwona Ra
wity tajnych kuszce dagoby
Ba! Ponad nim unoszca si Muza...
Pean, fraszka, epitafum czy liryk
czyje piro tu bardziej waciwe?!
Wszak poeta (wiadomo) to nieudany satyryk...
Odwrotne twierdzenie faszywe!
Tadeusz Buraczewski
encyKlOPeDiA WyRAe
MAKAbRycznycH
14. Wymi ojca
Wyobra sobie czytelniku, nawet jeli niewiast, e chop na
schwa, co si zowie z jajami. Jak si rozsierdzisz, to mury
pkaj i strach si ba. Sowem archetyp dziarskich antena-
tw. I oto nagle jaki mierdzcy skunks mie twierdzi, e za
komuny kapowa do SB. Jasne, e wpadasz w sza, bo wszak
niewinny jak dziecica za.
Wszelako jako nastojaszczyj katolik nawet by mu wy-
baczy, ale ta cholera pysk sobie wyciera nadobnym imieniem
twojego rodziciela. Twierdzi mianowicie, e swe kapuciane
meldunki podpisywa wanie jego imieniem i to w poufaym
zdrobnieniu. No, to ju si po prostu nie mieci w Pale, jakby
rzek Radovan Karadi.
A wic dlaczego, otrze mj najmilszy, t obrzydliw oko-
liczno przemilczasz? H?
Moe wic zatem, milasku, ty jednak co przeskroba?
Moe jako biedny, zacukany modziak da e si zastraszy
i potulnie bezpiece barankowae? A kiedy przypominajcy
robota tajniak spisywa na Arkusz twe dane, zapomniae j-
zyka w gbie i dae sobie wpisa pierwsze lepsze pseudo, jakie
wpado do mzgownicy ubekowi tpo gapicemu si na twoje
personalia? I o tatusiu zapomniae, infami na jego imi bez-
mylnie sprowadziwszy? No tak, ale kiedy pierwszy przestrach
min i ju si troch z tym kapowaniem otrzaskae, byo kil-
ka lat, aby kryptonim wymieni. Co tu si kupy nie trzyma.
Bo moe ty, robaczku, strasznie ambitny jeste, rozsadza
ci ochota, aby dziaa, na co wpywa, jak najwicej znaczy?
Moe ty gadatliwy jeste i sowotok z twej gbusi pynie adn
miar mowy wizanej nie przypominajcy? A jak twoj gadk
specjalista na papier spisze, to sam siebie dopiero rozumiesz?
Moe ty tak gorco si uwielbiasz, e nie byle jakim TW chcia
zosta, ale wicej ni AW i podpowiadae organom, jak zwod-
nicze akcje wobec ciemnych mas pracujcych prowadzi?
Moe ty tak pyszny jak tustoczwartkowy pczek i istot
wit, przed ktr w modlitwie chyl gowy ptnicy po set-
kach kilometrw w pyle polnych drg, na szpilce prowadzasz,
iby ci wiernie suya?
No, skoro tak, skoro taka u ciebie wysoka samoocena,
a miliardy ludzi u twych stp, to ty wcale niczego nigdy si nie
wstydzi. To ty by dumny z tego kapowania w imi wasnego
ojca, zaimponowa mu chciae, e taki wany, e kierujesz,
wadasz, co powiesz to si stanie. To, e imi jego wybrae, na-
zywa si mechanizmem projekcji i identyfkacji. Bardzo proro-
dzinny jeste, smtna dziecino. A e je poufale zdrobnie...
C skoro nawet istoty witej naleycie nie uszanujesz,
to i tatk wasnego lekcewaysz. I nawet o zgod na posu-
giwanie si jego imieniem pewnie nie zapytae. Dlatego t
arcywan okoliczno w rozpaczliwej i butnej swej obronie
pomijasz!
paplo maruda
P. S. AW Agent Wpywu.
77
jeffrey Kaplan
Ju dziesi lat pniej sytuacja przedstawiaa si
zupenie inaczej. Samochody dominoway na ulicach
miast, w wikszoci domw byy arwki, elektryczne
elazka, odkurzacze. W domach zamieszkanych przez
wysz klas redni standardem byy pralki, lodwki,
tostery, lokwki do wosw, elektryczne ogrzewacze
czy maszyny do praenia kukurydzy. I chocia pierw-
sza komercyjna rozgonia radiowa zacza nadawa
dopiero w 1920 r., spoeczestwo amerykaskie, ze
122 milionami dorosych obywateli, w samym tylko
1929 r. kupio prawie 4,5 miliona radioodbiornikw.
Jednak pomimo tej potnej fali nowych pro-
duktw i rosncego apetytu na ich nabywanie, sze-
fowie przedsibiorstw byli mocno zaniepokojeni.
Obawiali si, e trudno bdzie zmieni typowy dla
wczesnych Amerykanw oszczdny styl ycia. Jesz-
cze bardziej gron wydawaa si realna perspekty-
wa, e wzrost mocy produkcyjnych przekroczy tem-
po, w jakim obywatele bd nabywa nowe przed-
mioty w przekonaniu, e s im one niezbdne.
Wanie to ostatnie zagroenie byo gwn mo-
tywacj do napisania w 1929 r. przez dyrektora Ge-
neral Motors Research, Charlesa Ketteringa, artyku-
u pod znamiennym tytuem: Konsument musi by
niezadowolony. I bynajmniej nie byo celem tego
artykuu namawianie producentw do wytwarzania
bubli, ktre po niedugim czasie nadawayby si jedy-
nie na mietnik. Wyraajc pogldy szerokiej rzeszy
kapitalistw, Kettering zdefniowa w nim strate-
giczny zwrot w flozofi funkcjonowania amery-
kaskiego przemysu: produkcja dla zaspokaja-
nia potrzeb ludzi miaa ustpi miejsca cigemu
tworzeniu nowych potrzeb, ktre zastpowayby
te ju zaspokojone.
Z kolei w wywiadzie udzielonym w 1927 r. cza-
sopismu Nations Business, minister pracy James
J. Davis przytoczy kilka obrazowych wskanikw,
aby zilustrowa problem nazwany przez New York
Times nasyceniem potrzeb. Davis zauway, e
dziaajce w kraju fabryki odzieowe w cigu zaled-
wie p roku normalnej pracy s w stanie wyprodukowa
tak ilo ubra, ktra zaspokoi potrzeby mieszkacw,
a tylko 14% amerykaskich fabryk obuwia byoby
zdolne wytworzy tyle par butw, ile Amerykanie
kupuj w cigu roku. W komentarzu do tego wy-
wiadu dziennikarze stwierdzili, e mona sobie a-
two wyobrazi sytuacj, w ktrej zaspokojenie potrzeb
konsumpcyjnych ludnoci wiata wymagaoby zaledwie
trzydniowego tygodnia pracy.
Nietrudno si domyli, e szefowie frm i wa-
ciciele fabryk wykazywali niewielki entuzjazm wobec
wizji spoeczestwa, ktre nie byoby zorganizowane
wok celu, jakim jest produkcja dbr materialnych
na jak najwiksz skal. Z ich punktu widzenia, pro-
wadzca do oszczdnoci pracy ludzkiej mechanizacja
przemysu bya nie tyle szans na wyzwolenie czowie-
ka, co powanym zagroeniem dla ich pozycji w syste-
mie sprawowania wadzy. John E. Edgerton, przewod-
niczcy Krajowego Zrzeszenia Producentw (National
Association of Manufacturers NAM), wyrazi typo-
wy dla swojej grupy spoecznej pogld w nastpujcej
deklaracji: Opowiadam si caym sercem za rozwi-
zaniami, ktre uczyni prac bardziej przyjemn, ale
jednoczenie sprzeciwiam si wszelkim zmianom, ktre
mog doprowadzi do dalszego podwaania jej znacze-
nia. Gwny akcent powinien zosta pooony na prac
wicej lepszej pracy. Jego zdaniem, nic nie przyczynia
si bardziej do powstawania radykalnych nastrojw ni
niezadowolenie z ycia chyba, e czas wolny.
W kocwce lat 20. elitom politycznym i go-
spodarczym w Stanach Zjednoczonych udao si
znale sposb na to, by zredukowa zagroenia
zwizane ze stagnacj gospodarki i radykalizacj
klasy robotniczej. Odpowiedzi bya Ewangelia
Konsumpcjonizmu (okrelenie jednego z kon-
sultantw wsppracujcych z przemysem), z jej
podstawowym zaoeniem, e da si ludzi prze-
Prywatne samochody byy w roku 1919 rzadkoci,
a ludzie przemieszczali si gwnie za pomoc
doroek. W dzielnicach mieszkalnych krloway
lampy gazowe, elektryfkacja posuwaa si bar-
dzo powoli. Energia elektryczna w prywatnych
domach bya luksusem dostpnym jedynie dla
najbogatszych.
eWAngeliA KOnSuMPcjOnizMu
gRubA RuRA
78
kona do tego, i niezalenie jak wiele posiadaj, jest
to wci za mao. Powoana przez prezydenta Herberta
Hoovera w 1929 r. Komisja ds. Aktualnych Przemian Go-
spodarczych w swoim optymistycznym raporcie tak podsu-
mowaa efekty wprowadzania w ycie tej flozofi: Dziki
reklamie i innym dziaaniom promocyjnym /.../ moliwy by
znaczcy wzrost produkcji, co pozwolio wykorzysta dotych-
czas zamroone zasoby kapitaowe. W raporcie stwierdzo-
no z nieskrywan satysfakcj, e doszo do jakociowego
przeomu w rozumieniu i wykorzystaniu mechanizmw
rynkowych: Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego,
moliwoci stojce przed nami s praktycznie nieograniczone.
Wynikaj one z cigego nienasycenia, z tego, e zaspokojenie
dzisiejszych dz skutkowa bdzie zawsze natychmiastowym
powstaniem nowych.
W dzisiejszych czasach dewiza pracuj, pracuj i jeszcze
raz pracuj jest powszechnie akceptowanym sposobem na
ycie i funkcjonowanie w spoeczestwie. Zastpowanie
pracy ludzkiej coraz doskonalszymi maszynami jedynie
przyspieszyo ten trend. Nie ulega wtpliwoci, e zastoso-
wanie maszyn i nowoczesnych technologii moe prowadzi
do oszczdnoci pracy, ale jedynie wwczas, gdy przestaj
one pracowa w momencie zaspokojenia naszych potrzeb.
Innymi sowy, automatyzacja daje ludziom moliwo
krtszej pracy, moliwo, ktr jako spoeczestwo
kadego dnia odrzucamy. Tym samym dajemy waci-
cielom owych maszyn przyzwolenie, by to oni defnio-
wali ich funkcj, ktr ma by nie redukcja pracy, lecz
wysza wydajno i wynikajcy z niej wprost impe-
ratyw konsumpcji wszystkiego, co cay ten system jest
w stanie wytworzy.
Ju w pierwszych dniach Ery Konsumpcjonizmu zna-
leli si ludzie, ktrzy poddawali j ostrej krytyce. Jednym
z najbardziej wpywowych by Arthur Dahlberg, ktrego
wydana w 1932 r. ksika pt. Jobs, Machines, and Capi-
talism, bya bardzo dobrze znana decydentom w Waszyng-
tonie. Pisa on, e niemono skrcenia dnia pracy /.../ jest
podstawow przyczyn nierwnoci szans, nadmiernego roz-
woju przemysu, ogromnych strat czasu i wysiku w zwizku
z cig konkurencj, potnego wpywu reklamy oraz naszego
imperializmu gospodarczego. Poniewa znaczna cz pro-
dukcji nie miaa ju na celu zaspokojenia podstawowych
potrzeb spoeczestwa, czterogodzinny dzie pracy, wedug
Dahlberga, stawa si koniecznoci, by unikn stoczenia
si spoeczestwa w katastrofalny materializm. Utrzymanie
dnia pracy w dotychczasowym wymiarze, w sytuacji zaspo-
kojenia podstawowych potrzeb yciowych, prowadzi jego
zdaniem do tego, e ch zysku staje si zarwno twrc,
jak i narzdziem zaspokajania potrzeb duchowych. Nie mo-
gc znale innych sposobw powikszania zysku, przemys
zaczyna pakowa mydo w pikne pudeka, wmawiajc nam,
e jest ono balsamem dla duszy.
Przez pewien czas istniaa wizjonerska w swojej
istocie alternatywa dla Ewangelii Konsumpcjonizmu.
W 1930 r., Kellogg Company, jeden z najwikszych wia-
towych producentw patkw niadaniowych, ogosi, e
wszyscy spord niemal 1500 pracownikw zatrudnio-
nych w jego zakadach przejd na szeciogodzinny dzie
pracy. Prezes frmy Lewis Brown i jej waciciel W. K. Kel-
logg wskazywali, e system czterech zmian szeciogodzinnych
/.../ zamiast trzech omiogodzinnych, zapewni prac i tym sa-
mym rdo utrzymania dodatkowym trzystu rodzinom yj-
cym w Battle Creek.
Kroki podjte przez dyrekcj frmy spotkay si z oczy-
wistym poparciem zaogi, zwaszcza, e kraj bardzo szybko
stacza si w Wielki Kryzys. Jednak, jak wskazuje Benjamin
Hunnicutt w swojej ksice Kelloggs Six-Hour Day (Sze-
ciogodzinny dzie Kellogga), wizja Browna i Kellogga
sigaa dalej ni do stworzenia dodatkowych miejsc pra-
cy. Mieli oni mianowicie nadziej wykaza, e swobod-
na wymiana towarw, usug i pracy w warunkach wol-
nego rynku nie musi skutkowa bezmyln konsumpcj,
wyzyskiem ludzi czy nieograniczon eksploatacj ro-
dowiska naturalnego. Ich marzeniem byo wyzwolenie
robotnikw poprzez stopniowe skracanie dnia pracy i wzrost
pac, by ostatecznie osignli oni wolno obiecan w Deklara-
cji Niepodlegoci denia do szczcia.
Oczywicie zmiany wprowadzane w frmie nie ozna-
czay rezygnacji z zyskw. Jej kadra zarzdzajca bya po
prostu przewiadczona, e kobiety i mczyni zatrudnieni
w zakadzie bd pracowa znacznie bardziej efektywnie
w cyklu krtszych zmian. Spodziewano si te, e za-
trudnienie wikszej liczby ludzi spowoduje wzrost siy
nabywczej lokalnej spoecznoci i, co z tym zwizane,
konsumpcji dbr, wczajc w to produkowane przez
Kellogga patki owsiane i kukurydziane.
Krtszy dzie pracy czy si z obnieniem cakowi-
tych wynagrodze pracownikw. Aby to zagodzi, Kellogg
zdecydowa si podwyszy stawk godzinow, wprowadzi
te system premii, ktre miay zachci ludzi do bardziej
wydajnej pracy. Zlikwidowano przerwy na lunch, wycho-
dzc z zaoenia, e pracownicy bd woleli przepracowa
swoje skrcone zmiany i wraca jak najszybciej do domw.
W wysanym do kadego pracownika licie, Brown pod-
krela rol dochodu psychicznego, zwizanego z ra-
doci pync z przebywania w domu, cieszenia si jego
otoczeniem, zadowolenia z wykonywanej pracy, yczliwoci
ssiadw, a take tych wszystkich przyjemnoci, ktre trudno
przeliczy na dolary i centy. Duszy wypoczynek i wik-
sza ilo wolnego czasu, wyraa nadziej, doprowadz do
wyszych standardw w szkoach oraz yciu publicznym, co
z kolei umoliwi frmie pozyskiwanie nowych pracownikw
z porzdnych rodowisk i dobrych dzielnic.
Bya to atrakcyjna wizja, i co waniejsze, sprawdzaa si.
Nie tylko frma kwita, ale jak odnotowywali dziennika-
rze gazet takich jak Forbes czy Business Week, zde-
cydowana wikszo pracownikw zatrudnionych w Kel-
loggs bardzo pozytywnie przyja krtszy tydzie pracy.
Jeden z nich opisywa, e zmiany te skutkoway wikszym
zaangaowaniem w ogrodnictwo i upikszanie okolicy, upra-
wianie sportw i osobiste pasje; kwito czytelnictwo i rozwijali
si umysowo ci, ktrzy mieli szczcie tam pracowa.
Badania opinii przeprowadzone przez ministerstwo
pracy w tamtym czasie, podobnie jak wywiady Hunnicutta
z byymi pracownikami, w peni potwierdzaj ten obraz.
Rzdowi ankieterzy wskazywali na niewielki stopie nieza-
dowolenia z powodu obnionych wynagrodze wskutek skr-
cenia czasu pracy, pomimo tego, e w wikszoci przypadkw
79
obniki te byy wyranie odczuwalne. Jeden z ankietowa-
nych chwali sobie moliwo spdzania wikszej iloci czasu
z rodzin. Inny wspomina, e dziki skrceniu dnia pracy
mg po powrocie do domu zaj si swoim ogrodem. Jedna
z kobiet wskazywaa, e jej m dziki krtszym zmianom
mg spdza wicej czasu z czwrk synw, w okresie, gdy
kontakt z ojcem by szczeglnie wany dla ich rozwoju.
Te dodatkowe godziny wolnego czasu pozwoliy
czci pracownikw zaj si rzeczami, ktre w innym
przypadku pozostawayby poza ich zasigiem. Hunni-
cutt opisuje jak pod koniec jednego z wywiadw, 80-letnia
kobieta zacza opowiada o tenisie stoowym. Bardzo cz-
sto si spotykalimy. W naszym domu sta st do ping-pon-
ga i krewni przychodzili na obiad, a potem wszyscy w niego
gralimy. Z czasem dosza do takiej wprawy, e zwyciya
w zawodach stanowych.
Wiele spord kobiet zatrudnionych w zakadach Kel-
logga przeznaczao dodatkowy czas wolny na prace domo-
we. Ale nawet wwczas organizoway one ycie w taki spo-
sb, by te prace angaoway ca rodzin; przykadem moe
by robienie przetworw. Jedna z nich wspominaa, jak stao
si ono projektem rodzinnym, ktry sprawia wszystkim
duo radoci i satysfakcji, nawet synom, dla ktrych byo to
okazj do otworzenia si i prowadzenia szczerych rozmw.
Wedug Hunnicutta, robienie przetworw stao si instytu-
cj znacznie wykraczajc swoim znaczeniem poza konser-
wacj produktw ywnociowych. Byo okazj do dzielenia
si historiami, radociami i problemami dnia codziennego, do
artowania, sprzeczania si, wsplnego piewania. Wspcze-
sne standardy wyalienowanej pracy zawodowej zostay odrzu-
cone na rzecz starszego, /.../ bardziej biesiadnego modelu
pracy wsplnej.
Wszystko to efekt dziaania tysicy malekich, niemal
niewidocznych wizi czcych krewnych, przyjaci i ssia-
dw. Skadaj si one na zoon struktur stanowic funda-
ment ycia spoecznego, w sposb podobny do tego, w jaki
yzna ziemia jest podstaw naszej egzystencji. W momencie,
gdy za naszym przyzwoleniem jeden z czonkw spoecz-
noci, czy to w wyniku wasnej nieroztropnoci czy czyn-
nikw zewntrznych, zostaje zepchnity w bied, wysta-
wiamy na ryzyko przetrwanie caej naszej wsplnoty.
Nasze obecne pooenie w doskonay sposb obra-
zuje to zagadnienie. W 2005 r. wydatki amerykaskich
gospodarstw domowych byy, po uwzgldnieniu infacji,
12-krotnie wysze ni w 1929 r., a na produkty trwae,
jak samochody czy artykuy AGD, wydaway one ponad
30-krotnie wicej. Jednoczenie, w 2000 r. przecitna ro-
dzina spdzia w pracy prawie 500 godzin wicej ni 20
lat wczeniej. A zgodnie z danymi zebranymi przez Bank
Rezerw Federalnych w latach 2004 i 2005, wydatki ponad
40% rodzin w USA przekraczaj ich dochody. Przecitne
gospodarstwo domowe jest zaduone na kwot 18654 do-
larw, nie wliczajc w to kredytw hipotecznych na zakup
domw. Poziom zaduenia w cigu ostatnich dwch dekad
uleg podwojeniu i znajduje si obecnie na rekordowym po-
ziomie. Bez przesady mona powiedzie, e pracujemy jak
w kieracie po to tylko, by mc skonsumowa t ogromn
ilo dbr i produktw, ktre wychodz z naszych fabryk.
A moglibymy pracowa mniej, wydawa mniej i wci
y na bardzo przyzwoitym poziomie. Na pocztku lat 90.
ilo produktw i usug wytwarzanych na godzin pracy
bya dwukrotnie wysza ni w drugiej poowie lat 40., a do
2006 r. wzrosa o kolejne 30%. Innymi sowy, gdyby ame-
rykaskie spoeczestwo kolektywnie podjo decyzj
b
n
a

e
M
i
l
y

p
r
i
c
e
80
by wrci do poziomw produkcji i konsumpcji sprzed
17 lat, moglibymy skrci standardowy 40-godzinny
tydzie pracy do 5,3-godzinnego dnia pracy, lub gdy-
by cofn si do 1948 r. do 2,7-godzinnego dnia
pracy. Ju wtedy bylimy najbogatszym krajem wiata i do
dnia dzisiejszego spoeczestwom wielu pastw nie dane
byo osign tamten poziom ycia.
Zamiast doceni zalety bogatszego ycia spoecznego,
bdcego wynikiem wprowadzonej w ycie wizji Kellogga,
podporzdkowalimy si modelowi, w ktrym wizi spo-
eczne ulegy redukcji. Materializm skutecznie izoluje nas
od rodziny, znajomych i ssiadw: po prostu nie mamy dla
nich czasu. W przeciwiestwie do naszych pradziadkw,
ktrzy przeywali swoje ycie, my je tracimy. Kady, kto
przygldaby si temu z zewntrz, doszedby do wniosku
e stalimy si ofar jakiego dziwnego czaru, nowoczesnej
odmiany kltwy rzuconej na krla Midasa, ktra wszyst-
ko czego si dotkniemy, zamienia w produkt wytworzony
przez coraz doskonalsz technologi.
Rzecz jasna nie wszyscy w rwnym stopniu uczestni-
cz w tym zakupowym szalestwie, choby ze wzgldw
fnansowych. Miliony Amerykanw zmuszone s do pra-
cy na kilku etatach za godowe stawki, wielu te pozostaje
przed dugi czas bez zatrudnienia. Tym niemniej, bieda nie
stanowi bariery ochronnej przez Ewangeli Konsumpcjo-
nizmu, z czego doskonale zdaj sobie spraw specjalici od
reklamy i marketingu.
W midzyczasie, dobra nowina konsumpcjonizmu do-
ciera daleko poza granice kraju, w ktrym j pierwszy raz
ogoszono. Odzie, gry wideo, meble, zabawki i inne to-
wary kupowane codziennie przez miliony Amerykanw, s
obecnie wytwarzane w odlegych krajach, czsto przez mar-
nie wynagradzanych robotnikw pracujcych w skandalicz-
nych warunkach. Surowce niezbdne do wytwarzania tych
produktw uzyskiwane s nierzadko w wyniku rabunkowej
eksploatacji. U nas w kraju aktywno biznesowa krci si
wok projektowania tych towarw, fnansowania ich pro-
dukcji, prowadzenia zakrojonych na olbrzymi skal kam-
panii reklamowych oraz rzecz jasna liczenia zyskw.
Wizja Kellogga, pomimo duej popularnoci wrd
jego pracownikw, nie spotkaa si z ciepym przyjciem
innych przedsibiorcw. Tym niemniej ksika Dahlberga
wywara ogromny wpyw na pogldy senatora Hugo Blacka
(pniejszego sdziego Sdu Najwyszego), ktry w 1933 r.
wystpi z projektem ustawy wprowadzajcej 30-godzinny
tydzie pracy. Prezydent Roosevelt, ktry z pocztku wy-
dawa si zgadza z propozycjami Blacka, szybko przeszed
jednak na stron przedstawicieli biznesu, ktrzy w wikszo-
ci sprzeciwiali si im. Co wicej, jego administracja przy-
gotowaa cay pakiet ustaw sankcjonujcych 40-godzinny
tydzie pracy w ksztacie, w jakim wystpuje on do dzi.
Co najmniej dekad przed tym, jak projekt Blacka traf
pod obrady Kongresu, apostoowie Ewangelii Konsumpcjo-
nizmu rozpoczli opracowywanie strategii obronnych. Jed-
nak w obliczu pogbiajcego si Wielkiego Kryzysu, spoe-
czestwo byo co najmniej niezdecydowane w sprawie roli,
jak w pastwie powinny odgrywa wielkie koncerny prze-
mysowe. Zwizki zawodowe zyskiway nie tylko spoeczne
poparcie, ale take ustawowe uprawnienia, a administracja
prezydenta Roosevelta, w ramach programu Nowego adu,
wprowadzaa regulacje dziaalnoci gospodarczej na skal nie-
spotykan w historii kraju. Wielu magnatw przemysowych
uznao Nowy ad za powane zagroenie. James A. Emery,
szef doradcw prawnych NAM, ogosi wezwanie do broni
i nawoywa do walki przeciwko okowom irracjonalnych
regulacji i hamujcym postp obcieniom podatkowym,
charakteryzujc doktryn Nowego adu jako wytwr ob-
cych najedcw godzcy w nasz myl narodow.
Idc za tym wezwaniem, reprezentowana przez NAM
elita przemysowo-gospodarcza USA General Motors,
b

D
o
u
G

w
i
l
s
o
n
81
wielkie huty stali, General Foods, DuPont itp. posta-
nowia stworzy wasn propagand. Wewntrzna no-
tatka NAM nawoywaa do przedstawiania wszystkiego
z punktu widzenia korzyci, jakie przecitny Ameryka-
nin odnosi z gospodarki wolnorynkowej. NAM zorga-
nizowaa take wielk kampani pod nazw American
Way. Zgodnie z protokoem jednego z zebra NAM, jej
celem byo wytworzenie w spoeczestwie przekonania,
e wolny rynek na rwni z wolnoci sowa, prasy i reli-
gijn, stanowi integralny element demokracji.
Konsumpcja nie bya jedynie osi kampanii perswazyj-
nej prbowano j take wbudowa w system polityczny.
W broszurze programowej, opracowanej przez agencj re-
klamow J. Waltera Tompsona, czytelnik dowiadywa si,
e w systemie kapitalizmu prywatnego to wanie On, Konsu-
ment i Obywatel, jest szefem, ktry nie potrzebuje czeka na
kolejne wybory ani posiedzenie awy przysigych. Gosuje
bowiem za kadym razem, gdy podejmuje decyzj o nabyciu
jednego produktu a odrzuceniu drugiego.
Zdaniem Edwarda Bernaysa, jednego z pionierw no-
woczesnego zarzdzania wizerunkiem i gwnego architek-
ta American Way, wybory, przed ktrymi staje obywa-
tel w lokalu wyborczym, niczym si nie rni od decyzji
podejmowanych na stoisku w pawilonie handlowym czy
przed pk sklepu spoywczego. Podstawow regu w obu
przypadkach jest to, by wybr obejmowa ograniczony ze-
staw moliwych opcji, ktre s z kolei starannie wyselekcjo-
nowane przez niewidzialny rzd stworzony przez specw
od marketingu i reklamy wielkiego biznesu. Bernays prze-
konuje, e w spoeczestwie demokratycznym obywatele
s i musz by zarzdzani, konieczne jest odgrne formowa-
nie /.../ ich pogldw, sposobw mylenia i gustw, w wikszo-
ci rkami ludzi, z ktrych istnienia spoeczestwo nawet nie
zdaje sobie sprawy.
NAM utworzyo oglnokrajow sie, ktrej celem
byo zapewnienie, by broszura J. Waltera Tompsona
i inne podobne materiay trafay do bibliotek i programw
nauczania w szkoach w caych USA. Efektem kampanii
byy take liczne artykuy w prasie, w ktrych cytowano
niezalenych ekspertw, w rzeczywistoci opacanych
przez rodowiska biznesowe. Powstay te nowe czaso-
pisma i krtkie flmy dla dzieci i dorosych. Ich tytuy
mwi same za siebie: Tworzymy Lepszych Ameryka-
nw, Sprzedawa jest rzecz amerykask czy Ame-
ryka Poda Naprzd.
Prawdopodobnie jednym z najwikszych sukcesw tej
kampanii bya wystawa American Way w czasie targw
wiatowych, ktre odbyy si w Nowym Jorku w 1939 r.
Ich dyrektor okreli t wystaw jako najwiksze wydarze-
nie z dziedziny public relations w historii przemysu, zdolne
do stawienia czoa propagandzie Nowego adu. Hasem
przewodnim targw byo Budujemy wiat Jutra, a one
same stay si forum, na ktrym przedstawiciele amery-
kaskich korporacji w sposb dosowny stworzyli funda-
menty przyszego modelu gospodarczego i spoecznego.
Najsynniejsz ekspozycj bya przygotowana przez General
Motors na powierzchni prawie 4 tys. m
2
Futurama, gdzie
zwiedzajcy mieli moliwo odwiedzenia aglomeracji De-
mocracity, miasta wielopasmowych autostrad, ktre niosy
obywateli z ich wiejskich domw do pracy w szklanych dra-
paczach chmur.
Przy caym swoim impecie i ogromie zaangaowanych
rodkw, American Way nie poskutkowaa natychmiasto-
wym, masowym, entuzjastycznym poparciem dla korpo-
racji i prezentowanej przez nie wizji przyszoci. Tym nie-
mniej, moliwe byo stworzenie ideologicznych podwalin
pod zmiany, do ktrych doszo po zakoczeniu II wojny
wiatowej, zmiany, ktre stworzyy to, co do dnia dzisiej-
szego okrela si powojenn Ameryk.
Wybuch wojny zmusi ludzi do pracy w wymiarze nigdy
nie osignitym za czasw Nowego adu, co budzio obawy
o silny wzrost bezrobocia po zakoczeniu dziaa zbrojnych.
Robotnicy zatrudnieni w zakadach frmy Kelloggs podczas
wojny pracowali 48 godzin w tygodniu, ale wikszo z nich
gotowa bya na powrt do 30-godzinnego tygodnia pracy.
Niestety, krtko przed wojn W. K. Kellogg i Lewis Brown
przekazali zarzd nad frm nowemu zespoowi menederw.
Nowy zarzd widzia w krtszym dniu pracy jedynie
zagroenie i rdo kosztw, nie dostrzegajc korzyci py-
ncych z niego. Praktycznie zaraz po zakoczeniu wojny
rozpocz kampani podwaajc sens takiego rozwizania.
Zaoferowano pracownikom kuszcy plan dodatkw
fnansowych w przypadku, gdy popr wprowadzenie
omiogodzinnego dnia pracy. Pomimo tego, w gosowa-
niu przeprowadzonym w 1946 r., 77% mczyzn i 87%
kobiet zatrudnionych w frmie wyrazio ch powrotu do
30-godzinnego tygodnia pracy. Co warte podkrelenia, de-
cyzja ta wizaa si ze znacznym obnieniem wynagrodze,
ze sztucznie zawyonego poziomu z czasw wojny.
Odpowiedzi zarzdu byo wydanie szeciogodzinne-
mu dniowi pracy wojny pozycyjnej. Wysokokwalifkowa-
nym robotnikom zatrudnionym na wydziaach, na ktrych
pomys wyduenia dnia pracy spotka si z najmniejszym
sprzeciwem, zaoferowano specjalne przywileje. W Ame-
ryce, ktra wanie wydostaa si z wojny i wczeniejszego
kryzysu, metoda ta musiaa przynie oczekiwane skutki.
Ale nie wszyscy poddali si temu trendowi. W zakadach
Kellogga istniaa silna, cho kurczca si z czasem grupa lu-
dzi, ktrych Hunnicutt okrela mianem Indywidualistw
(mavericks), sprzeciwiajcych si wprowadzeniu duszego
dnia pracy. Na wydziaach, w ktrych si skupiali, udao si
utrzyma szeciogodzinny dzie pracy a do 1985 r., kiedy
to cakowicie i ostatecznie go zlikwidowano. Indywiduali-
ci odrzucali forsowan przez zarzd, zwizki zawodowe
i wielu kolegw z pracy tez, e dodatkowe wynagrodzenie
zwizane z wydueniem czasu pracy warte jest przejcia
na omiogodzinny dzie pracy. Pomimo ogromnych r-
nic pomidzy zasobnoci spoeczestwa w latach 30. i 80.
ubiegego wieku, korzyci z szeciogodzinnego dnia pracy
opisywano niemal identycznie. Jedna z kobiet, zaniepoko-
jona tym, e jej syn musi duo pracowa, powiedziaa, e
przez to nie ma on wcale czasu na cieszenie si yciem, na
odwiedziny krewnych i znajomych, na przebywanie z rodzin,
na zajmowanie si innymi rzeczami, ktre kocha i ktre spra-
wiay mu wczeniej wiele radoci.
Niektrzy wskazywali na bezporedni zaleno po-
midzy duszym dniem roboczym a konsumpcjonizmem.
Pracujc sze godzin dziennie bardzo dobrze sobie radziem
82
z utrzymaniem rodziny i zaspokojeniem jej podstawowych po-
trzeb. Dusza praca bya mi zupenie niepotrzebna twierdzi
jeden z mczyzn. Wielu mylao, e po wydueniu dnia pra-
cy wszyscy nagle stan si bogatsi, ale nic takiego nie nastpio.
/.../ Niektrzy korzystajc z wikszych zarobkw szybko kupili
sobie samochody, ale niewiele na tym zyskali, bo utrzymanie sa-
mochodu pochaniao wikszo z dodatkowych poborw.
Grupy Indywidualistw, zdajc sobie spraw z tego,
e wyduenie dnia pracy bdzie skutkowao redukcj za-
trudnienia, okrelali ludzi wzywajcych do modelu omio-
godzinnego tucznikami pracy (work hogs). Kelloggs
zwalnia pracownikw zauwaaa jedna z kobiet
a jednoczenie niektrzy z zatrudnionych wyrabiali
ogromne iloci nadgodzin to ze sprawiedliwoci nie
ma wiele wsplnego. Inny przywoa sowa historyka
Arnolda Toynbee, ktry powiedzia: Albo podzielimy
si prac, albo bdziemy musieli zacz troszczy si
o tych, dla ktrych jej zabraknie.
Ludzie yjcy w wyniszczonych depresj latach 30.,
z perspektywy dnia dzisiejszego ubodzy w dobra, skwapli-
wie zabiegali o to, by pracowa mniej i mie wicej cza-
su dla siebie i swoich rodzin. Podobnie mylay ich dzieci
i wnuki w latach 80. My, jako spoeczestwo, moglibymy
dzisiaj dokona podobnego wyboru.
Ale nie jest moliwe przeprowadzenie tego na pozio-
mie jednostek. Chocia Indywidualici w Kelloggs
wytrzymywali przez lata presj wywieran na nich przez
frm i pozostaych pracownikw, koniec kocw jed-
nak rynek nie by w stanie zaoferowa im moliwoci
pracy w niszym wymiarze godzin za cen ograniczenia
konsumpcji. Przyczyna jest niezwykle prosta: wybr ten
staby w sprzecznoci z podstawami gospodarki rynko-
wej przynajmniej jej obecnej formy. Ludzie, ktrzy stwo-
rzyli spoeczestwo konsumentw, doskonale zdawali sobie
spraw, e by to proces polityczny i e zmiana systemu wy-
magaaby stworzenia potnego ruchu politycznego.
Wizja spoeczestwa demokratycznego prezen-
towana przez Bernaysa, w ktrej obywatele s kon-
sumentami a decyzje polityczne podlegaj prawom
marketingu, ma obecnie wielu zwolennikw. Przyka-
dem moe by wypowied Andrew Carda, byego szefa
doradcw w administracji prezydenta Georgea W. Bu-
sha. Zapytany, dlaczego czekaa ona kilka miesicy zanim
przedstawia argumenty za przeprowadzeniem inwazji na
Irak, odpowiedzia: W sierpniu nikt przecie nie wprowa-
dza nowych produktw na rynek. Z kolei w roku 2004,
jeden z waniejszych amerykaskich teoretykw prawa,
sdzia federalny Richard Posner, owiadczy, e demokra-
cja przedstawicielska zakada podzia midzy rzdzcy-
mi a rzdzonymi; ci pierwsi stanowi klas rzdzc,
a wszyscy pozostali mog cieszy si w sferze politycznej
jedynie suwerennoci konsumenta, ktra daje przywi-
lej odrzucenia konkretnego produktu, przywilej wyboru, nie
za moliwo aktywnego wpywu na rzeczywisto.
Czasami postawy antydemokratycznego elitary-
zmu w jeszcze bardziej bezporedni sposb przebijaj
z analiz przygotowanych przez think-tanki powizane
z elit i reprezentujce jej interesy. Jednym z przykadw
moe by tekst napisany w 1975 r. przez Samuela Hun-
tingtona, znanego politologa z Uniwersytetu Harvarda,
wczony do przygotowanego przez Komisj Trjstronn
raportu pt. Kryzys demokracji. Huntington ostrzega
w nim przed nadmiarem demokracji, twierdzc, e
system polityczny oparty na demokracji wymaga pewnego
stopnia apatii i braku bezporedniego zaangaowania ze
strony pewnych obywateli i grup spoecznych. Rozwijajc
t myl, zauwaa on, e grupy znajdujce si obecnie na
marginesie ycia spoecznego, jak ludno murzyska, staj
si jego penoprawnymi uczestnikami, co moe stanowi
zagroenie dla systemu politycznego i prowadzi do pod-
waenia autorytetu wadzy.
Zgodnie z tego typu pogldami, powszechnymi
w krgach elit, ludzie s zbyt nieprzewidywalni i gupi,
by mc decydowa o swoim losie. Plebs, uwaany za
narzdzie produkcji w fabryce i narzdzie konsumpcji
poza jej bram, musi podporzdkowa si ustalonemu
z gry porzdkowi i przyj narzucon mu rol po to,
by zachowana zostaa stabilno spoeczestwa. Posner,
na przykad, odrzuci pomys wprowadzenia narodowego
dnia dyskusji spoecznej
*
, jako e jego skutkiem bdzie
niewielkie, ale znaczce ograniczenie produkcji. Mona
go zatem uzna za kontynuatora ideologii wyznawanej
przez niegdysiejszych biznesmenw, e zagodzenie impe-
ratywu wicej pracy, lepszej pracy skutkuje rodzeniem
si postaw radykalnych.
Ju w 1835 r. bostoscy robotnicy, strajkujcy i do-
magajcy si krtszego tygodnia pracy, przekonywali,
e czas od niej wolny jest im potrzebny do tego, aby
byli lepszymi obywatelami: Mamy prawa i powinnoci
wynikajce z bycia obywatelami Stanw Zjednoczonych
i czonkami spoeczestwa. Doskonale zdawali sobie
spraw z tego, e autentyczna demokracja istnieje je-
dynie wwczas, gdy obywatele maj ch i moliwo
tworzenia rzdu i wpywania na prowadzon przez
niego polityk, a nie wtedy, gdy s oni zaledwie mas
zmarginalizowanych wyborcw, ktrych rola ogranicza
si do wyboru dania z oferty przedstawionej przez ja-
ki niewidoczny rzd. Postawa obywatelska wymaga
powicenia czasu i uwagi, na co nie sta ludzi yjcych
w coraz szybszym cyklu pracy i konsumpcji.
jefrey Kaplan
tum. Sebastian Makowski
artyku pierwotnie ukaza si w czasopimie orion, w nume-
rze majowo-czerwcowym 2008 r. przedruk i drobne skrty za
zgod autora. wicej informacji o pimie na stronie interneto-
wej: www.orionmagazine.org
przypis tumacza:
national Day of Deliberation propozycja majca na celu za- *
chcenie amerykanw do dyskusji o polityce i rzeczywistych
problemach spoecznych. Dzie ten, obchodzony na dwa ty-
godnie przed wyborami prezydenckimi, miaby by wolny od
pracy. ludzie spotykaliby si, aby uczci pami ojcw Zaoy-
cieli i przy okazji porozmawia o najwaniejszych problemach
poruszanych w trakcie kampanii wyborczej.
83
Rafa tocha
W swoich wspomnieniach kardyna Stefan Wy-
szyski pisa, i: Wrd kapanw, ktrym przypisuj
najwikszy wpyw na moje ycie, w pierwszym rz-
dzie znajduje si ksidz Wadysaw Korniowicz, jeden
z twrcw dziea dla niewidomych w Laskach, najbli-
szy wsppracownik i duchowy kierownik Zgromadzenia
Sistr Franciszkanek. Temu kapanowi zawdziczam
bardzo duo, chocia /.../ nie wszystko wziem, co
mgbym od niego wzi, na skutek waciwych czowie-
kowi oporw przeciwko asce, jakiej wiele mona byo
przez niego otrzyma
2
.
Wskutek pochodzenia oraz wychowania ks. Kor-
niowicz by zwizany z krgiem inteligencji polskiej
epoki pozytywizmu. Urodzi si w 1884 r. jako trzeci
syn dr. Edwarda Korniowicza, znanego w Warsza-
wie psychiatry, pozytywisty z przekona, przyrodnika
i psychologa z wyksztacenia
3
. Jak pisze s. Teresa Lan-
dy, ksidz Korniowicz wynis z atmosfery rodziny
o wysokim poczuciu obywatelskim, uspoecznionej i szla-
chetnej, cis wi ze swoim pokoleniem oraz szczeglne
dane do przyszej swojej dziaalnoci apostolskiej. Cho
rodzina zwaszcza w osobach ojca i braci nastawiona
racjonalistycznie, wczya si w ycie tworzcej si inte-
ligencji radykalnej i wolnomylnej, Wadysaw Kornio-
wicz nie uleg wpywom rodzinnym jeli chodzi o spra-
wy religijne i zachowa yw wiar dziecistwa
4
. Co
wicej, jak si wydaje, owe dowiadczenia pomogy
mu pniej w dotarciu do osb o podobnej postawie
kkowicze ks. Korniowicza bd rekrutowa si
gwnie spord osb religijnie indyferentnych.
W 1903 r. po zdaniu matury postanowi wstpi
do seminarium duchownego. Decyzja ta spotkaa si
z dezaprobat ojca, ktry wymg na synu przesuni-
cie rozstrzygni w tej sprawie do czasu ukoczenia
studiw przyrodniczych w Zurychu. Okres studiw
w Szwajcarii uatwi mu z pewnoci znalezienie
wsplnego jzyka ze swoim pokoleniem, zaznajomi
z kierunkami dominujcymi w wczesnej nauce oraz
z pogldami i postawami powszechnymi wwczas
w rodowiskach akademickich i inteligenckich. Tam
te zetkn si z prof. Friedrichem W. Foersterem,
ktrego wykady wywary na niego duy wpyw i de-
fnitywnie utwierdziy w zamiarze porzucenia studiw
przyrodniczych i wstpienia do seminarium duchow-
nego, co uczyni w 1905 r.
5
W seminarium w War-
szawie przebywa kilka miesicy, po czym w kwietniu
1906 r. uda si do Fryburga Szwajcarskiego, gdzie
podj studia teologiczne. Miejsce to byo wwczas
orodkiem formacji tomistycznej, wic studia tam
day mu gruntown znajomo owej doktryny. Kar-
dyna Wyszyski pisa po mierci ks. Korniowicza, i:
Najbardziej charakterystyczn cech umysowoci i du-
chowoci Ojca by tomizm. Nie by Ojciec ksikowym
naukowcem w cisym tego sowa znaczeniu. Nie szpera
w Tomaszu, ale y nim. /.../ Caa duchowo Ojca bya
tomistyczna, tu znalaz miar dla swej pracy w dziedzi-
nie moralnej i duszpasterskiej. /.../ Tomizm sta si po-
tnym narzdziem apostolskiej dziaalnoci Ojca. Cay
wielki jego wpyw na inteligencj, na modzie akade-
mick, na odbiegych od Boga, na szukajcych Go, na
siostry zakonne, na modzie ociemnia tumaczy si
przeyciem tomistycznym Ojca
6
.
W 1912 r. w Krakowie przyj wicenia ka-
paskie, nastpny rok powici przygotowaniom do
doktoratu. Przerwaa je wojna. Lata 1914-1916 sp-
dzi w Kunicach, pracujc z modzie. Nastpnie
jako kapelan polowy przebywa na froncie. Stanisaw
Krzywoszewski wspomina, i spdzi on /.../ blisko
tydzie w okopach razem z onierzami /.../ pokaza
nam warto cierpienia i ofary, warto pogardy
mierci, warto energii ducha i ciaa bez kaza
tylko w rozmowach po kilka osb lub po jednemu,
w okopie i na placwce
7
. Pniej za wrci do War-
szawy, gdzie w 1917 r. powstao Kko.
***
Jedna ze wspzaoycielek Kka, s. Teresa Landy
pisaa: Kko powstao w 1917 r. w sposb czysto
rodzinny /.../ Grupka przyjaci sze do omiu osb
Bya to bez wtpienia posta nietuzinkowa, o ol-
brzymim charyzmacie, niespoytej energii, dziaa-
jca z rwnym powodzeniem na rnych paszczy-
znach. Z wielkim powiceniem pomaga, jak uj
to ks. Jan Zieja, zarwno osobom ociemniaym
fzycznie, jak i duchowo
1
.
WADySAW KORniOWicz
KSiDz, SuP W SutAnnie yWegO OgniA
z POlSKi RODeM
84
widziaa braki swego uwiadomienia religijnego, rozumiaa
e musi je uzupeni. W skad tej pierwszej grupki, jak zreszt
przez cay czas trwania Kka, wchodzia modzie o wy-
bitnych zainteresowaniach i zdolnociach naukowych lub ar-
tystycznych. Religia przyjta w entuzjazmie wiary domagaa
si pogbienia i ugruntowania intelektualnego w myl zasa-
dy fdes quaerens intellectum [wiara poszukujca rozumu
przyp. red.] /.../ Zaczto zbiera si w maej grupce, zdobywa
ksiki religijne, o ktre byo wtedy bardzo trudno w Warsza-
wie. Poprosilimy ks. Korniowicza, by nam pomg
8
.
Kko nie byo formaln organizacj i nie stawia-
o sobie okrelonych celw. Stanowio grup ludzi, ktra
wsplnie czytaa, dyskutowaa, modlia si. Wikszo
czonkw Kka stanowili konwertyci lub ludzie przea-
mujcy po prostu utrwalony indyferentyzm religijny. Gro-
no to cigle si powikszao, obejmujc stopniowo coraz
szersze krgi inteligencji. W charakterze goci lub sympaty-
kw brali udzia w zebraniach Kka m.in. literaci Zofa
Nakowska i Czesaw Miosz, krytycy literaccy Karol Irzy-
kowski, Ludwik Fryde czy Jan Kott, dziennikarze, artyci,
lekarze, prawnicy i flozofowie. Byli to ludzie wywodzcy
si z rnych rodowisk, o rnorakich pogldach. Do
powiedzie, i mona tam byo spotka jednoczenie
zarwno Ludwika Winteroka, w latach 30. redaktora
Robotnika centralnego dziennika Polskiej Partii So-
cjalistycznej, jak i Jana Mosdorfa, w latach 1926-1934
przewodniczcego Modziey Wszechpolskiej, Rady
Naczelnej Obozu Wielkiej Polski, Sekcji Modych Stron-
nictwa Narodowego, pniej wspzaoyciela i przywdc
Obozu Narodowo-Radykalnego.
Ksidz Korniowicz nie by kierownikiem czy prze-
oonym Kka, lecz raczej jego inspiratorem i ducho-
wym opiekunem. W wietle wspomnie s. Teresy Landy,
nie chcia on niczego narzuca w kwestii tematw i me-
tod prowadzenia obrad, czsto jego rola ograniczaa si
tylko do podsumowania czy podsunicia ewentualnych
rozwiza
9
. Zadaniem Kka miao by uformowanie
nowej elity katolickiej, wiadomej swej wiary, jej zasad.
Pogbianie znajomoci prawd wiary byo tak wane
dlatego, i sytuacj polskiego katolicyzmu w tamtym
czasie miaa charakteryzowa powierzchowna, trady-
cyjna religijno. Ojciec Jacek Woroniecki konstatowa,
e elita katolicka w Polsce yje tylko okruchami wiary, nie
domylajc si nawet caego bogactwa, jakie si w niej zawie-
ra
10
. Charakterystycznym mia by te brak znajomoci
doktryny spoecznej Kocioa
11
. W zachodnio-europejskiej
inteligencji pisa ten dominikanin ustosunkowanie si
do religii jest owocem gbokiego przemylenia, ktre dopro-
wadzio do stworzenia sobie zasady. Dalsze postpowanie jest
ju tylko zastosowaniem si do przyjtych zasad i odznacza
si msk konsekwencj. U nas niestety inaczej wszyscy
unikaj mylenia jak najwikszej chosty
12
.
***
Kko w znacznej mierze przyczynio si do odrodze-
nia ycia religijnego i tworzenia elity katolickiej w Polsce.
Wyrazem tej dziaalnoci oraz jej narzdziem by zaoo-
ny przez kkowiczw kwartalnik kulturalno-spoeczny
Verbum. Zdaniem wielu, Verbum byo najlepszym
czasopismem katolickim dwudziestolecia, prezentuj-
cym now, intelektualn, otwart postaw katolickiej
inteligencji polskiej. Wywierao ono wpyw nie tylko
na rodowiska katolickie, zwizane z Kocioem, ale
take na pewne koa inteligencji niewierzcej
13
. Pe-
riodyk stanowi do elitarne pismo, o czym wiadczya
zarwno /.../ tematyka artykuw, jak i nazwiska autorw,
wrd ktrych znajdowali si najwybitniejsi polscy i obcy
myliciele katoliccy
14
. Verbum powstao w 1934 r. Re-
daktorem naczelnym dwch pierwszych numerw by
Konrad Grski, historyk literatury i krytyk literacki,
uczestnik zebra Kka od 1926 r. Po nim funkcj t
peni do roku 1939 sam ks. Korniowicz. Na amach
pisma mona byo spotka artykuy takich autorw jak:
Jacques Maritain, ks. Charles Journet, o. Innocenty M.
Bocheski, Leopold Caro, Ludwik Grski, ks. Konstan-
ty Michalski, Czesaw Strzeszewski i wielu innych. Swoje
poezje za zamieszczali w nim m.in. Czesaw Miosz, Le-
opold Staf, Wojciech Bk, Jerzy Liebert czy Kazimiera
Iakowiczwna.
Rwnoczenie z czasopismem powstao wydawnictwo
o tej samej nazwie, ktre opublikowao szereg pozycji, m.in.
Rewolucja pokojowa Antonio de Oliveiry Salazara, Trzej
reformatorzy: Luter Descartes Rousseau Jacquesa Ma-
ritaina, Modlitwy i pieni w. Franciszka z Asyu czy Ksig
Psalmw w przekadzie Leopolda Stafa.
15

Fakt, i Verbum stanowio now jako na rynku
prasy katolickiej w Polsce midzywojennej potwierdzaj
liczne wypowiedzi i opinie z tamtego okresu. Maria Mor-
stin-Grska odnotowywaa pojawienie si nowego perio-
85
dyku, piszc, i wnosi on /.../ do naszej literatury religijnej
jaki nowy ton, wypenia luk, ktr si w tym dziale pi-
miennictwa naprawd odczuwao. /.../ Wszystkie /.../ pisma
redagowane przez duchowiestwo maj zaoenia cile dy-
daktyczne, nauczanie i owiecanie wiernych. adne z nich
nie stao si wyrazem tej przemiany jaka nastpia w stosun-
ku spoeczestw do religii katolickiej /.../. Ten ton modoci
i pracy twrczej, ten dynamiczny ton dzisiejszego katolicy-
zmu znajduje wanie swj wyraz w Verbum
16
. Wojciech
Bk natomiast konstatowa, i wrd czasopism kultural-
no-literackich wysuwaj si na pierwszy plan tak wakoci
poruszanych zagadnie, jak i objtoci dwa kwartalniki
Marchot i Verbum. /.../ Katolicyzm polski nie odgrywa
w yciu kulturalnym Polski roli jak mgby odgrywa. Jest
to w duej mierze jego wina. /.../ Brak powanego, odwa-
nego, intelektualnego, wysoko stojcego organu publicystyki
stara si powetowa Verbum. Oczywicie ono jedno nie wy-
starcza. Dobrze jest jednak, e istnieje cho jedno katolickie
pismo, ktre prezentuje nie katolicyzm prostaczkw,
ale usiuje si zbliy i tym samym zbliy czytelnika do
katolicyzmu doktorw
17
.
Verbum niewtpliwie promowao styl katolicy-
zmu inny od wwczas dominujcego. Jego cechami
bya otwarto intelektualna i ideologiczna, aprobata
wszystkiego, co nowe i twrcze w katolicyzmie euro-
pejskim, tolerancja wobec odmiennych pogldw.
Propagowao katolicyzm wiadomy intelektualnie, po-
wiadczony dziaaniem i podkrelajcy rol wieckich
w yciu Kocioa. Wynikao to wprost z charakteru
i postawy samego ks. Korniowicza, ktry, jak wspomi-
naj liczne osoby, by czowiekiem niezwykle otwartym,
bezporednim w kontaktach z ludmi, akceptujcym inne
osoby z ich sabociami, problemami, a jednoczenie bez-
kompromisowym w sprawach wiary i moralnoci, stawia-
jcym wobec innych wymagania, jakie stawia samemu so-
bie. Henryka Twarowska pisze, i by on czowiekiem ser-
decznym, bezporednim i przyjacielskim, omiela wrcz
/.../ ludzi do zawierania z nim znajomoci. Cechowaa go
delikatno, powodujca, e niczego innym nie narzuca.
Mia dar uwanego suchania czowieka i niesienia mu na-
tychmiastowej pomocy. Do wszystkich odnosi si jednakowo;
nie obojtne byy mu smutki i radoci drugiego czowieka /.../
Cechowaa go szlachetno i wyrozumiao dla ludzkich sa-
boci, ale nie pobaliwo
18
.
***
Jednak najbardziej znanym dzi efektem dziaalnoci
ks. Korniowicza s Laski. Laski su niewidomym
pisa przed laty Tadeusz Mazowiecki zwaszcza
niewidomym dzieciom. Ale take ludzie obdarzeni
wzrokiem widz tu wicej. Laski to rwnoczenie pojcie
we wspczesnej kulturze i historii chrzecijastwa w Polsce.
I wreszcie Laski to miejsce codziennej cikiej pracy wielu
ludzi: Sistr Franciszkanek Suebnic Krzya, wieckich,
ksiy, pracownikw, wychowawcw, nauczycieli. /.../ Laski
s czstk chrzecijastwa i czstk Polski, uformowan po-
przez cierpienie i poprzez otwarto wobec ludzi; s jednym
z tych miejsc w wiecie, ktrym dane byo i jest by dla in-
nych znakiem na drodze
19
.
W roku 1922 ks. Korniowicz przeprowadzi si do
Lublina, gdzie rozpocz prac jako dyrektor konwiktu
ksiy studiujcych w Katolickim Uniwersytecie Lubel-
skim. Kko jednak nie zaprzestao swej dziaalnoci po
jego przenosinach. Wrcz przeciwnie cigle si rozwija-
o. Zebrania coraz czciej odbywano w Bibliotece Wie-
dzy Religijnej w Warszawie. Bibliotek t, z inicjatywy ks.
Korniowicza, zaoya w 1919 r. Irena Tyszkiewiczowa,
ktra pniej, po mierci ma rozstrzelanego w Powsta-
niu Warszawskim, wstpia do Zgromadzenia SS. Francisz-
kanek. Zebrania organizowane w bibliotece byy jednym
z przejaww zblienia Kka do matki Elbiety Czackiej
i rodowiska Lasek.
Ks. Korniowicz w 1918 r. zetkn si i rozpocz wie-
loletni wspprac z Matk Czack prawnuczk Tade-
usza Czackiego, ktra utracia wzrok w 1898 r., w 1910 r.
zaoya Towarzystwo Opieki nad Ociemniaymi w Warsza-
wie, a w 1917 r. przyja habit III Zakonu w. Franciszka
jako siostra Elbieta
20
. Przez pierwsze lata kontakty byy
incydentalne, poniewa ks. Korniowicz dojeda wwczas
z Lublina do Warszawy, a od 1922 r. do Lasek, gdzie prze-
niesiono Zakad. Dziki Korniowiczowi w prac Zgroma-
dzenia SS. Franciszkanek wczyli si nowi ludzie. Kko
zacienio wspprac z dzieem matki Czackiej z chwil,
gdy jedna z jego wspzaoycielek, Zofa Sokoowska,
zdecydowaa si wstpi do franciszkanek
21
. W 1924 r. ks.
Korniowicz wsplnie z matk Czack nadali dzieu Lasek
nazw Triuno, ktra miaa symbolizowa jedno trzech
podmiotw (sistr franciszkanek, wieckich pracownikw
i niewidomych) oraz trzech celw (charytatywnego, wycho-
wawczo-tyfologicznego i apostolskiego)
22
.
By to take rok, w ktrym samo Kko weszo
w nowy okres rozwoju. Zwizane byo to przede wszyst-
kim z osobami Jerzego Lieberta i Rafaa Marcelego Blutha,
o ktrych s. Teresa Landy pisze, e wnieli cae bogactwo
swoich zainteresowa i docieka literackich
23
. W tym cza-
sie powsta pod wpywem spotka Laskowych najdojrzal-
szy i najlepszy tom poezji Lieberta Gusa, w ktrym
mwi on o ks. Korniowiczu ksidz, sup w sutannie ywego
ognia
24
. Z czasem zebrania w sposb naturalny przenio-
sy si do Lasek, gdzie w 1927 r. zorganizowano pierwsze
zamknite rekolekcje Kka. Jednak najbardziej zbliy
Kko do dziea matki Czackiej powrt z Lublina ks. Kor-
niowicza, ktry w 1930 r. zosta kapelanem Zgromadzenia
Sistr Franciszkanek Suebnic Krzya.
W 1933 r. z inicjatywy Korniowicza i dziki jego
wsparciu fnansowemu przeznaczy na ten cel pie-
nidze, ktre otrzyma w spadku powsta w Laskach
Dom Rekolekcyjny. Ks. Korniowicz przykada do tej
inicjatywy olbrzymi wag, uznajc za jednym ze swo-
ich mistrzw, Friedrichem Foersterem, i domy takie s
we wspczesnym wiecie bardziej potrzebne ni sanato-
ria. Laski, jak pisa jeden z kkowiczw, /.../ byy i dla
Kka i dla innych zwizanych z ks. Korniowiczem rodo-
wisk, nie tylko zreszt wieckich, szko praktycznego uczenia
si chrzecijaskiego wiadectwa ad extra
25
. Ze wspomnie
mieszkacw orodka w Laskach, dotyczcych ks. Kornio-
wicza, wyania si posta nie tylko wyjtkowego kierownika
duchowego i spowiednika, ale take osoby penej humoru,
86
towarzysza zabaw dzieci ociemniaych. Mirosaw Miroski,
przebywajcy w Laskach w latach 1933-43, pisze o nim, i
mia due poczucie humoru i wprowadza wiele radoci /.../
Ojciec zawsze umia znale czas, by by razem z nami. pie-
walimy i bawilimy si, a Ojciec umia tak si do nas dostroi,
e nie wytwarza dystansu
26
.
***
Dziaalno Kka zostaa brutalnie przerwana przez
wojn. Wielu jego czonkw ponioso przedwczesn
mier. Rafa M. Bluth rozstrzelany w 1939 r. jako jedna
z pierwszych ofar hitlerowskiego terroru; Ludwik Bujal-
ski ranny w czasie oblenia Warszawy, zgin w 1939 r.
w zbombardowanym szpitalu; Stanisaw Krzywoszewski
wizie obozu owicimskiego, w ktrym zmar w 1940
r.; Jerzy Siwecki miertelnie ranny w czasie kampanii
wrzeniowej.
Ksidz Korniowicz w czasie okupacji musia si ukry-
wa, poniewa poszukiwao go gestapo w zwizku z odezw
do katolikw niemieckich, ktr ogosi tu przed wybu-
chem wojny. Przebywa pod przybranym nazwiskiem w u-
owie, gdzie znajdowaa si placwka Towarzystwa Opieki
nad Ociemniaymi. Opiek duszpastersk otacza tam nie
tylko mieszkacw placwki, ale i okoliczn ludno. Or-
ganizowa rekolekcje, prowadzi regularne studia tomistycz-
ne dla sistr ze Zgromadzenia oraz dla osb wieckich.
Okres ten to jednak rwnie czas, gdy coraz szybciej
rozwijaa si u niego choroba nowotworowa. W kwietniu
1944 r. ks. Korniowicz przeszed pierwsz operacj gowy,
po ktrej przyjecha do Lasek. Tam wanie zmar 26 wrze-
nia 1946 r. po drugiej operacji nowotworu mzgu. Pocho-
wany zosta na tamtejszym cmentarzu, na tablicy nagrobnej
napisano proste sowa: Nasz Ojciec. W 1976 r. rozpocz
si proces informacyjny jako wstp do procesu beatyfkacyj-
nego ks. Korniowicza.
***
Zakad w Laskach okaza si najtrwalszym jego dzieem.
W czasie wojny powsta na jego terenie szpital wojskowy,
ktrego wzmoona dziaalno przypada na czasy powsta-
nia warszawskiego. Stanowi on take punkt kontaktowy
oddziaw konspiracyjnych. W 1942 r. do Lasek przyby
ks. Stefan Wyszyski, ktry spdzi tam nastpne trzy lata,
penic funkcj kapelana obwodu AK.
Po wojnie placwka dziaaa nadal. Miaa ona istotne
znaczenie nie tylko ze wzgldu na dziaalno tyfologicz-
no-wychowawcz. Wadze PRL na wiele sposobw prze-
szkadzay w funkcjonowaniu Lasek, a nawet prboway
w latach 50. doprowadzi do zamknicia orodka. Mimo
tych problemw, nastpi dynamiczny rozwj placwki,
m.in. dziki darom Polonii amerykaskiej powstay nowe
budynki przedszkola, szk i warsztatw. Laski stay si te
wwczas dla duej czci intelektualistw swego rodzaju
przystani, miejscem zadumy, przemyle, wyciszenia,
mniej lub bardziej formalnych spotka, oaz spokoju
i wolnoci w czasach PRL. Nieprzypadkowo cmentarz
w Laskach peen jest nagrobkw z nazwiskami wybitnych
ludzi, ktrzy postrzegali to miejsce jako swoj duchow oj-
czyzn do wymieni Mariana Brandysa, Jana Lechonia,
Jerzego Lieberta, Andrzeja Munka, Antoniego Sonimskie-
go, Jerzego Zawieyskiego, ks. Jana Ziej i wielu innych.
Laski stay si nawet miejscem regularnych odwiedzin i po-
bytu osawionej Julii Luny Brystygierowej, w pierwszej
poowie lat 50. dyrektora Departamentu V Ministerstwa
Bezpieczestwa Publicznego, odpowiedzialnego m.in. za
walk z Kocioem
27
.
Obecnie Towarzystwo Opieki nad Ociemniaymi
w Orodku Szkolno-Wychowawczym przygotowuje do sa-
modzielnego ycia ok. 300 niewidomych i niedowidzcych
dzieci z caej Polski. Oprcz orodka w Laskach funkcjonu-
j rwnie placwki Towarzystwa w uowie, Sobieszewie
oraz Rabce.
rafa tocha
s. e. J. niszczota fsK, 1. Ojciec wszystkich poszukujcych. Suga
Boy ks. Wadysaw Korniowicz, spowiednik, kierownik duchowy
i wychowawca, warszawa 1998, s. 477.
stefan Kardyna 2. wy s z y s k i, Nasz Ojciec Ksidz Wadysaw
Korniowicz, warszawa 1986, s. 53.
B. cywiski, 3. Rodowody niepokornych, pary 1985, s. 304.
siostra teresa franciszkanka [t. landy], 4. Formacja katolicka
w dwudziestoleciu, Znak 1959 nr 57, s. 366.
s. t. landy, s. r. wosiek, 5. Ksidz Wadysaw Korniowicz, Znak nr
207, 1971, ss. 1167-1169.
Ks. s. wyszyski, 6. Ksidz Wadysaw Korniowicz, tygodnik po-
wszechny nr 50/1946, s. 1.
s. e. J. niszczota fsK, op.cit., s. 27. 7.
[t. landy], op.cit., ss. 370-371. 8.
[t. landy], op.cit., s. 371. 9.
Ks. J. woroniecki, 10. Penia modlitwy, pozna 1924, s. 7.
Ks. a. wycicki, 11. Zadania i potrzeby katolicyzmu spoecznego
w Polsce, warszawa 1922, ss. 9, 19.
Ks. J. woroniecki, 12. ycie religijne wspczesnej inteligencji polskiej,
prd nr 1, 1926, s. 3.
por. 13. Verbum (1934-1939). Pismo i rodowisko, lublin 1976, s. 7; J.
turowicz, Formacja katolicka w dwudziestoleciu, Znak 1957 nr
40, ss. 403-409.
s. sawicki, 14. Verbum Pismo i rodowisko, Znak nr 108, 1963, ss.
648-649.
ibid., ss. 473-477. 15.
ibid., s. 51. 16.
ibid., ss. 59-60. 17.
s. e. J. niszczota fsK, op. cit., ss. 459-460. 18.
Ludzie Lasek 19. , pod red. t. Mazowieckiego, warszawa 1987, ss. 8-9.
s. r. wosiek, 20. Podstawy ideowe dziea Lasek, tygodnik powszech-
ny nr 20/1974, s. 5.
s. sawicki, op. cit., s. 647. 21.
s. r. wosiek, op. cit., s. 5. 22.
[t. landy], op. cit., 382. 23.
J. liebert, 24. Romantyczno, [w:] Poezje zebrane, warszawa 1951,
s. 138.
s. frankiewicz, 25. Ojciec Wadysaw Korniowicz, wi nr 9/1971,
s. 80.
s. e. J. niszczota fsK, op. cit., s. 395. 26.
J. aryn, 27. Crka marnotrawna, czyli Luna w Laskach, Biuletyn in-
stytutu pamici narodowej nr 11, 2005.
87
bartomiej grubich
Szkoa podstawowa jakich wiele, pierwsze w nowym
roku zajcia z wychowawc klasy. Konsternacja i zakopo-
tanie: nikt nie chce si zgosi do klasowego samorzdu.
W kocu nauczycielka zwraca si do najlepszego ucznia:
To moe ty, Jasiu?. Poniewa trudno si sprzeciwi, po
chwili udaje si wybra take zastpc i skarbnika. Ju
od maego uczymy si, e w demokracji najwaniejsze jest
zachowywanie pozorw. By moe jednak da si inaczej?
Znaczna cz politykw i ekspertw, zamiast
przemyle wyniki niedawnego irlandzkiego referen-
dum, gowi si, jak obej sytuacj, w ktrej gos ludu
przemwi nie tak, jak trzeba. Czy kade wzmocnienie
instytucji europejskich nie oznacza w istocie osabienia
gosw demokratycznych, wysuchiwanych przecie tylko
w obrbie pastw narodowych? Obywatele wyczuwaj ten
paternalizm. Znw maj ratyfkowa co, w czym nie brali
udziau. Rzd zapowiedzia jednak, e tym razem nie
bdzie powtarza referendum do skutku a nard powie
wreszcie tak. A czy Irlandczycy, ten may nard buntow-
nikw, nie s jedynymi w caej Europie, ktrych w ogle
pyta si o zdanie? celnie zauway Jrgen Habermas.
Patrzc z perspektywy dziejw, demokracja ma
si niele. Nawet w staroytnej Grecji, ktra dla wie-
lu stanowi wzorzec prawdziwej demokracji, jedynie
garstka wybranych braa udzia w podejmowaniu decy-
zji pozbawieni gosu byli liczni wwczas niewolnicy
oraz wszystkie kobiety. Dzi obywatele maj cakiem
sporo okazji do wyraania opinii. Problem w tym, e
zapewnienia o postpujcej demokratyzacji s
coraz bardziej nachalne, tymczasem w wielu przy-
padkach wiadomie rezygnuje si z okazji do wy-
suchania spoeczestwa. Wadz ludu ogranicza
si do sporadycznej demokracji przedstawicielskiej,
cho przecie nie wyczerpuje ona moliwoci kryj-
cych si w tej idei. W czasach, gdy cay Zachd uznaje
j za fundament ustroju politycznego, wiele instytucji
i decyzji jest demokratycznych tylko z nazwy, a sama jej
istota rzadko kiedy poddawana jest gbszej refeksji.
Dlatego cieszy, i podejmujca tak tematyk ksi-
ka Grupy planowania w spoeczestwie obywatelskim
ukazaa si take po polsku. Jej autor, prof. Peter C.
Dienel, powici wiele lat ycia na stworzenie nowa-
torskiego modelu, ktry spoeczestwu oddaje wadz,
a wczeniej gos. Obietnic, e nard moe bra udzia
w rzdzeniu pastwem, zawart w etymologii sowa
demokracja, zdaniem autora moe pomc urzeczywist-
ni model komrki planujcej. Jest on odpowiedzi
na konkretny problem, ktry Dienel streszcza w trzech
sowach: pastwo jest chore. Urzdnicy lekcewa
petentw (ju samo to okrelenie stawia ich w pozycji
podlegej), a w polityce temat reelekcji jest dla politykw
pierwszoplanowy, dugoterminowe interesy spoeczestwa
podejmowane s jedynie w sferze werbalnej. Tymczasem
w wyznaczaniu i realizowaniu celw, mylenie du-
gofalowe jest niezbdne. Cho jednostki s omylne,
ich wsppraca daje szans, by z czasem dochodzi do
optymalnych rozwiza. Dzisiejszy obywatel musi
zosta wcignity do dziaania w caym moliwym
dla niego zakresie, jako zdolny do wspmylenia
i do wspdecydowania przekonuje prof. Dienel.
Jak to zrobi? Po pierwsze, wcignicie w dziaa-
nia musi by dobrowolne, zgodne z natur demokracji
i prawem do wolnoci osobistej. Std jako pierwszy
krok do demokratycznej rewolucji Dienel wymienia
problem wychowania i edukacji. Bierno i obojtno
WADzA luDu nA SeRiO
RecenzjA
88
s legitymizacj nicnierobienia politykw lub dziaa
niezgodnych z oczekiwaniami spoeczestwa. Nawet
wietnie wyksztacony czowiek nie stanie si dobrym
obywatelem bez nauki ycia w demokratycznym spoe-
czestwie. Edukacja daje szans, by praca na rzecz spoe-
czestwa (a zarazem samego siebie!) nie bya przymusem,
lecz odbywaa si chtnie i twrczo. Poza zwolennikami
skrajnego indywidualizmu, kady powinien by w sta-
nie zrozumie i uszanowa to, i spoeczestwo go
uksztatowao bez niego nie byby pen osob.
Cho edukacja jest niezbdna, to jednoczenie zda-
niem autora pozostaje dalece niewystarczajca wobec
faktu, e poszczeglne demokratyczne instytucje nie spe-
niaj swoich celw. Oglne oczekiwania, jakie w naszym
spoeczestwie stawiane s wobec postpowania decyzyjnego,
moemy okreli za pomoc podstawowych poj i przesanek:
wyczerpujcego poinformowania uczestnikw, dostatecznej
motywacji do uczestnictwa, odpornoci na naciski grup inte-
resw, odpornoci na specyfczne zainteresowania uczestnikw
procesu decyzyjnego wyjania. Dienel wymienia takie for-
my dziaania jak administracja, parlament, partia, plebi-
scyt, demoskopia, kolegia doradcze, inicjatywy obywatel-
skie oraz planowanie obrocze. Kada z nich spenia pew-
ne warunki z wyej wymienionych, lecz inne ju nie (np.
wybory obejmuj wszystkie grupy spoeczne, lecz nie mo-
tywuj do uczestnictwa). Dlatego, cho nie naley ich eli-
minowa z ycia publicznego, lecz przeciwnie pielgno-
wa i ulepsza, wymagaj one koniecznego uzupenienia.
W ten sposb dochodzimy do meritum pomysu autora.
Model komrki planujcej ma na celu przede
wszystkim popraw jakoci decyzji wanych spoecznie
oraz otwarcie obywatelom szerokich moliwoci uczest-
nictwa w ich podejmowaniu. W najwikszym skrcie,
komrka planujca jest grup obywateli, wybranych na
zasadzie przypadku i na pewien ograniczony czas. Grupa
ta na czas penienia tych obowizkw jest wynagradzana
i zwalniana ze swych zawodowych obowizkw. Grupa ta
musi by informowana z rnych rde i pracowa pod kie-
runkiem osb prowadzcych proces planowania. Celem pracy
grupy jest opracowywanie rozwiza problemw spoecz-
nych. W dyskusji nad tym modelem najczciej mwi si
o 25 osobach, wybranych na cztery dni, koordynowanych
przez dwie osoby prowadzce. Grupa bywa uzupeniona
ekspertami lub przedstawicielami innych podmiotw,
ktrych dotycz dyskutowane zagadnienia, np. frm.
Dwie kwestie zawarte w powyszej defnicji wydaj si
by szczeglnie istotne. Po pierwsze, przypadkowy wybr
uczestnikw, podobny w swojej istocie do instytucji awy
przysigych w sdownictwie krajw anglosaskich. Stanowi
on przeciwiestwo choby inicjatyw obywatelskich,
w ktrych dziaaj ci, ktrzy chc, maj ku temu predys-
pozycje i moliwoci (np. czas) czsto po prostu osoby
z klasy redniej, ktrych bezporednio dotyczy dany
problem. Dienel podaje przykad forum obywatelskiego
w Dsseldorfe, gdzie na 400 osb biorcych udzia, byo
obecnych 200 architektw i planistw; naley wic przypusz-
cza, e w przypadku takiego obywatelskiego postpowania
wystpi z pewnoci zachwianie rwnoci przedstawiania
interesw. Wybr losowy likwiduje te problemy, gdy ka-
dy ma podobne szanse uczestnictwa w dziaaniach danej
komrki planujcej. Daje jednoczenie szans na realizacj
konstytucyjnej zasady, e kady ma prawo uczestniczy
w podejmowaniu decyzji dotyczcych pastwa. Pozwala
take, poprzez konfrontacj z innymi, rozwiza konfikty
dotychczas zawieszone (przemilczane, marginalizowane,
omawiane tendencyjnie itp.), np. etniczne czy pokole-
niowe. Wany jest te aspekt tworzenia wizi spoecznych
udzia w takim przedsiwziciu pomaga lepiej pozna
wspmieszkacw, czasem nawet nawiza dusze znajo-
moci. Dienel, badajc istniejce komrki planujce, czsto
spotyka si z opiniami uczestnikw, e wsplne dziaa-
nia, nastawione na jaki konkretny cel, byy jednoczenie
wartociowe take pod wzgldem czysto towarzyskim.
Rwnie istotne jak losowy wybr, jest ograniczenie
uczestnictwa w danym projekcie komrki planujcej
do okrelonego czasu oraz przyznanie wynagrodzenia
za udzia. Ograniczenie czasowe, do np. czterech dni,
podczas ktrych odbywaj si codzienne spotkania,
nie powinno uniemoliwi wyrobienia opinii na dany
temat. Zabezpiecza jednoczenie przed prbami zbi-
jania kapitau politycznego nie ma powodu, by kto
prbowa obiecywa wicej ni moe da, byleby tylko
zosta wybranym ponownie, gdy jest to niemoliwe.
Tak samo jak skrcenie czasu obrad komrki, ktre mu-
sz trwa tak dugo, jak wstpnie ustalono, aby nie byo
sytuacji, e robi si co na szybko, byleby wczeniej
skoczy. Natomiast wynagrodzenie, wraz z ustawow
gwarancj usprawiedliwienia nieobecnoci w pracy, ma
dawa motywacj do dziaa w komrce planujcej, cho
niekoniecznie materialn. W przebiegu procesu zostao
stwierdzone, e funkcja wynagrodzenia ma wiksze znaczenie
w wymiarze prestiowym ni w sensie czysto fnansowym.
W spoeczestwie pozytywniej oceniane s dziaania opacane
stajc si tym bardziej znaczce przekonuje autor.
Kiedy ju grupa si zbierze, potrzeba jeszcze osb
towarzyszcych procesowi rozwizywania problemu.
Przede wszystkim moderatora i asystenta, ktrzy musz
zorganizowa spotkanie (godzina, data, miejsce), wyjani
cele i obowizki, zadba o usprawiedliwienie absencji
w pracy, ewentualnie na pocztku wesprze osoby sabiej
si integrujce w grupie. Oprcz tego jest jeszcze planista,
czyli specjalista odpowiedzialny za pomoc w zebraniu
materiaw dotyczcych omawianego zagadnienia, po-
redniczcy w rozmowach z urzdem lub instytucjami,
w miar moliwoci sucy wyjanieniami i radami.
Mona oczywicie powysze reguy modyfkowa, aby
byy optymalne w danej sytuacji. Przykadowo, nie ma prze-
szkd, by w komrce planujcej uczestniczyli te mieszkacy
z innego regionu czy nawet kraju (gdzie np. omawiany
problem mia miejsce ju wczeniej). Rwnie wartociow
odmian wydaje si symultaniczno spotka komrek pla-
nujcych. Polega na tym, e dwie lub wicej komrek orga-
nizuje posiedzenia w zupenie innych miejscach i skadach,
lecz obraduj nad tymi samymi zagadnieniami. Tak zebrane
dane tworz bardziej kompleksow analiz problemu. Jest
to jedna z najwikszych zalet modelu komrki planu-
jcej szerokie moliwoci przenoszenia dyskusji nad
okrelonym problemem z jednego posiedzenia na drugie,
89
z jednej dzielnicy na drug itd. Jak pisze Dienel, pog-
bia to racjonalno planowania, zwiksza legitymizacj
opinii i poszerza moliwoci partycypacji obywateli.
Wykorzystanie modelu komrki planujcej moliwe
jest w dowolnej skali dotyczy moe dzielnicy, miasta,
pastwa, a nawet kontynentu. I zawsze mona dostrzec
istotne efekty dla uczestnikw tej formy. Przede wszyst-
kim da si od obywateli wypeniania caego szeregu
funkcji, jakie jedynie przez przejcie okrelonych nastawie
i zachowa bd mogy zosta wypenione. Prowadzi to
do obywatelskiej aktywnoci, umoliwia wpyw na de-
cyzje pastwa i miasta poprzez jasno wyraone opinie.
Kolejn zalet komrek planujcych jest to, e sku-
tecznie socjalizuj ludzi. Ogldanie obrad sejmu w te-
lewizji, a nawet pjcie na wybory, w minimalnym
stopniu suy edukacji obywatelskiej. Autor ksiki
wskazuje, e udzia w komrce planujcej wyrabia umie-
jtnoci wyartykuowania swoich oczekiwa i potrzeb,
perspektywicznego (dugofalowego) mylenia w interesie
ogu, a take uczy zaufania do systemu i daje moliwoci
zdobycia wiedzy o funkcjonowaniu administracji. Przede
wszystkim jednak sprawia, e ludzie bliscy sobie (ponie-
wa to jedna dzielnica czy miasto), zaczynaj rozmawia
o sprawach wanych dla siebie i swojej spoecznoci.
Niestety, proponowany przez Dienela model cz-
sto natrafa na opr ze strony politykw. Zawodowi
obywatele czuj si dotknici, co objawia si w po-
stawie zachowawczej i poczuciu zagroenia. Zamiast
wspiera takie inicjatywy, stawiaj jej opr, czsto
nawet agresywny np. gdy Sgolne Royal chciaa
zastosowa komrki planujce do kontroli posw,
zostaa oskarona o prby wprowadzenia... maoizmu.
Zatem dobrze, e w Polsce pojawia si taka ksi-
ka. Nie zmienia tego faktu niezbyt staranna edycja:
znaczna ilo bdw redakcyjnych, literwek (np. Beto-
ven), a take zda, ktre ka przypuszcza, i rwnie
tumaczenie nie jest pozbawione wad. Lepsze mogyby
by wizualne aspekty ksiki, poczwszy od okadki
i ukadu rozdziaw. Irytuje szcztkowa bibliografa,
utrudniajca dotarcie do czci cytowanych pozycji.
Warto jednak przymkn oczy na te niedoskonaoci,
tak jak i na to, e ksika Grupy planowania w spoe-
czestwie obywatelskim momentami sprawia wraenie
instrukcji obsugi komrki planujcej. Poza mao atrak-
cyjn form jest bowiem take tre, pena humanizmu,
podziwu dla czowieka, ale wolna od utopii. Dienel nie
twierdzi, e czowiek zawsze czyni dobrze, jest racjonal-
ny i potraf doskonale radzi sobie z yciem osobistym
i spoecznym. Jego projekt zakada po prostu, e czo-
wiek moe decydowa o sobie i e potraf przy tym si
uczy. Nawet jeeli popenia bdy, to zwykle wynosi
z nich nauk na przyszo, gdy na wasnej skrze
odczuwa, co zrobi le. To zupenie inaczej ni w przy-
padku bdw popenianych przez aparat pastwowy.
Koncepcja komrki planujcej nie jest lewicowa ani
prawicowa, liberalna ani socjalna. Jest demokratyczna
czy po prostu ludzka, poniewa stanowi narzdzie, ktre
moe by wykorzystane tak, jak zechc sami czonkowie
spoeczestwa. Jeeli mieszkacy dzielnicy chc mie
pod blokiem hipermarket to ich problem. Gdy pre-
feruj park, naley si z tej decyzji cieszy. Oba rozwi-
zania warto jednak uszanowa. Lepsze to ni sytuacja,
w ktrej chc parku, a i tak powstanie hipermarket... To
wspdecydowanie o sobie, wyniesione z tego, co czsto
utosamiamy z liberalizmem, wspaniale wspgra z drug
stron medalu, czyli wiadomoci, i yjemy w danym
spoeczestwie, bez moliwoci wypisania si z niego.
Dienel godzi te dwa paradygmaty. Cho brzmi to gr-
nolotnie, jestemy zarwno podmiotami, jak i przed-
miotami. Ksztatujemy wiat, ale i on ksztatuje nas.
Nie naley przy tym myle o modelu komrki planu-
jcej jako o czym abstrakcyjnym, inspirujcej utopii. Ksi-
ka skupia si na konkretach, napisana jest technicznie,
skd bierze si jej niewielka objto (niespena 120 stron).
Jest to jednak instrukcja, ktr prbuje si wciela w ycie
w rnych miejscach wiata, poczwszy od pionierskiego
projektu z 1975 r., gdy osiem komrek planujcych powo-
ano w miastach Hagen, Wuppertal i Remscheid. Kolejne
prby pojawiay si z upywem lat, cho niestety nieregular-
nie. Wymieni mona choby caodzienne grupy komrek
planujcych z USA z roku 1985. W Tokio, po pierwszych
prbach zastosowania komrek planujcych, przedstawi-
ciele wadz wyrazili zainteresowanie rozwijaniem tej formy
partycypacji spoecznej. W Europie szczeglnie aktywna
w stosowaniu komrek planujcych jest Hiszpania, na czele
z Andaluzj. W kraju Baskw od pocztku lat 90. korzysta
si z opinii komrek planujcych i to w bardzo istotnych
kwestiach, jak np. lokalizacja autostrad. Rwnie Unia Eu-
ropejska obejmuje swoim patronatem komrki planujce,
co prawda do rzadko; warto odwiedzi choby stron
internetow www.citizenspanel.eu, gdzie znale mona
raport dotyczcy roli obszarw wiejskich w Europie, stwo-
rzony na podstawie obrad komrek planujcych, w ktrych
brao udzia ok. 400 osb z 10 europejskich regionw.
Mimo e wtek ten w mediach pojawia si bardzo rzad-
ko, a wikszo politykw tematu tego nie porusza wcale (bo
nie jest im to na rk lub po prostu nic o nim nie wiedz), to
jednak komrki planujce powstaj od lat i stosowane s do
bardzo rnych zagadnie to na podstawie tych dowiad-
cze powstaa ksika. Niestety, to wci rzadko, natomiast
w Polsce chyba jeszcze nigdy tego typu procedur nie stoso-
wano. Nic dziwnego, e mniej ni co trzeci Polak uwaa,
e ma wpyw na sprawy kraju (a tylko 4% jest o tym prze-
konanych!), a niewiele wicej jest osb majcych poczucie
wpywu na sprawy lokalne (39%). Wypada zatem wierzy, i
komrki planujce pojawi si rwnie w Polsce i bd fak-
tyczn szans wspdecydowania obywateli o sobie.
Bartomiej grubich
peter c. Dienel, Grupy planowania w spoeczestwie obywatel-
skim, pph exall, d 2008, przeoya Krystyna nurkowska.
Ksik mona naby w sprzeday wysykowej: express poli-
grafczny ryszard Jakubczak, ul. wlczaska 139, 90-525 d,
tel. (042)369036, e-mail: exall@fnn.pl.
Dodatkowe informacje: www.dienel.uart.pl
90 RecenzjA
Krzysztof Woodko
Truizmem jest stwierdzenie, e III Rzeczpospolita
nie cieszy si zbytni sympati sporej czci wasnych
obywateli jako kraj le rzdzony, niedostatecznie wy-
wizujcy si ze swoich obowizkw, ubogi w myli
i nie mniej ubogi w kultur. III RP jest take le
oceniana jako pastwo na usugach tzw. elit. Opis
wie si z koniecznoci diagnozy. Na ile trafna i in-
telektualnie ciekawa jest analiza prof. Ryszarda Le-
gutki, zawarta na kartach Eseju o duszy polskiej?
Esej... to ksika patetyczna, w swoich obrazach
i emocjach przypominajca flipik. A przy tym zbudo-
wana na oczywistych, niemal banalnych przesankach.
Zachwiano polsk cigo historyczn. Zabrano nie
tylko w wymiarze materialnym znaczn cz ziem.
Przedwojenn kultur powojenni zarzdcy zdyskre-
dytowali i poddali w duym stopniu w zej wierze
manipulacji. Polska staa si krajem faszu i brzydoty,
najpierw rzdzonym przez zbirw i chamw (PRL),
pniej przez prostakw (III RP). Model komuni-
stycznej/socjalistycznej transformacji ustrojowej, opartej
na sowieckich paradygmatach, zastpiono demo-libe-
ralnym buldoerem, mniej represywnym, np. w dzie-
dzinie swobd obywatelskich, ale nie mniej sztucznym
w swym zapoyczeniu. Wszystko, o czym pisze prof. Le-
gutko, zostao ju waciwie na rne sposoby wyarty-
kuowane i mam wraenie, e gdyby nie (zasuona) re-
noma autora, ksika nie znalazaby takiego oddwiku.
By moe jej najwikszym walorem jest fakt, e
za spraw swej skrtowoci i stosunkowo przystpnej
formy staa si manifestem reprezentantw konser-
watywnej czci polskiej sceny ideowo-politycznej,
ktrzy cho zwyczajowo lubi si przedstawia jako
uciemieni, sprawuj rzd dusz nad wcale pokan
czci wyobrae spoecznych. Niestety, Esej...
wpada te w puapki typowe dla tego rodowiska;
puapki, ktre w Obywatelu wypada opisa z perspek-
tywy socjaldemokratycznej (a przynajmniej alterstreamo-
wej, tj. takiej, ktra przedstawia inn wizj i diagnoz
rzeczywistoci ni dominujce w mainstreamie), nie
zwizanej jednak z mow byej nomenklatury PRL.
Jest rzecz jasn dla historykw idei, jak wielkie
napicie rodzi konfikt midzy cigoci i zmian, czytel-
nym, historycznym trwaniem a radykalnym zerwaniem.
Prof. Legutko jako konserwatysta jest rzecznikiem ci-
goci i jednoznacznie negatywnie ocenia te wydarzenia
i procesy, ktre w jego opinii doprowadziy do zerwa-
nia integralnoci historii Polski i powstania bytu, ktry
nazywa narodem PRL-owskim. Bez wtpienia ogromne
znaczenie ma tu fakt jednoznacznego, zdecydowanie nie-
chtnego stosunku tego flozofa wobec Polski Ludowej.
Std oczywista jest tu teza o zniszczeniu polskoci, znacz-
nym okaleczeniu tego, co zwyczajowo okrela si mianem
charakteru narodowego, a co profesor nazywa dusz.
I tak oto po II wojnie wiatowej (u)ksztatowa si stan
narodowy, ktry mona okreli, odczytujc przekaz auto-
ra Eseju... jako polsko nie-polska, byt wewntrznie
sprzeczny, uwikany w PRL-owskie realia, zniszczony przez
socjalistyczny egalitaryzm i sowieck ekspansj na Zachd.
Z ksiki wyania si zmitologizowany obraz miast-
znakw polskoci: odebranego nam, od-polszczonego
Lwowa, sprofanowanej przez hitlerowski terror i wadz
ludow Warszawy oraz Krakowa, ktremu inteligencki
charakter miaa odebra Nowa Huta. Tu zreszt, w re-
OPOWie
O PRAWDziWycH nie-POlAKAcH
91
lacji midzy Krakowem a Now Hut rodzi si nowe
napicie: midzy wartociowym kulturowo ywym do-
wiadczeniem zbiorowym a chaotyczn spoecznoci
zdezorganizowan przez histori, polityk i ideologi.
Do tej kwestii jeszcze powrcimy, by wskaza na wany
mankament mylenia prof. Legutki. Niemniej, odebranie
tym trzem miejscom, a zarazem toposom polskoci ich
charakteru jest dla niego symbolem i punktem wyjcia dla
dalszych rozwaa. Ich gwna teza mwi, e ostatecznie,
pogodzeni z histori Polacy dokonali swoistego samo-
przeksztacenia, a ich mentalno i mylenie wpisay
si raz na zawsze w wewntrzn logik systemu,
skazujc si na wtrno i nie-autentyczno, wyni-
kajce z braku wasnej (autentycznej) tosamoci.
Std u Legutki nie tylko krytyczna ocena po-pa-
dziernikowych swobd (wtrno jako konsekwencja
rnorakich zapoycze z myli Zachodu), ale i wszelkich
buntw spoecznych czasw Polski Ludowej: Roszczenia
wobec wadzy zgaszano w jzyku obowizujcej ortodok-
sji politycznej, czyli marksistowskiej walki proletariatu
z wyzyskiem (spod tej oceny, co zdaje si w jaki sposb
zdumiewa samego prof. Legutk, wypada jedynie pierw-
sza Solidarno, wymykajc si proponowanym przez
niego schematom mylowym). Co prawda zauwaa, e
owym buntom towarzyszy sztafa narodowy, ale nie budzi
to w nim wikszego zaufania znw zgodnie z zaoe-
niem, e waciw tosamo narodow Polacy stracili.
Niemal kady akt spoeczny, odnoszcy si czy
do opisu czasw minionych, czy do teraniejszych,
traktowany jest przez autora Eseju o duszy polskiej
jako nieautentyczny, mniej lub bardziej wiadomie
oszukaczy. Legutko jako demistyfkator polskiej du-
szy czyni faszyw niemal ca zwizan z ni dotykaln
rzeczywisto. To stary problem flozofi spoecznej: prby
odkamania opisywanych realiw jako niezbdny warunek
maj za zaoenie, e wiat (czy to od pocztku, czy od
pewnego momentu dziejowego) by sparafrazowa w.
Jana w kamstwie ley. W przypadku profesora jest to
teza tak mocna, e fatalistycznie determinuje cay ogld
i analiz Polski, cho on sam, w zakoczeniu Eseju...
zdaje si wspaniaomylnie mie nadziej wbrew nadziei.
Prof. Legutko ze szczegln nieufnoci, by nie
powiedzie z nut lekcewaenia, odnosi si do kwestii
socjalnych, do ekonomicznych rde napi spo-
ecznych czasu PRL (temat znika niemal zupenie,
gdy przychodzi do opisu III RP) i klasy robotniczej
(nazwanej wprost komunistycznymi robolami).
Godna odnotowania jest ta niech w opisach rodzcej
si Solidarnoci: Mimo, e czasy pierwszej Solidarnoci
przypadaj na okres rozkwitu spoeczestwa socjalistycznego
z caym jego zdegenerowaniem i e wiele z przyczyn mobi-
lizujcych spoeczn aktywno miao podoe ekonomiczne,
w sferze publicznej doszo do niespodziewanej manifestacji
szlachetniejszych aspiracji Polakw. Na og zrozumiae
jest u konserwatysty poczucie daleko idcego dystansu do
owych polednich potrzeb, jakie towarzysz czowieko-
wi, a ktre wi si z niszymi wadzami duszy. W tym
jednak przypadku wydaje si to by zupenie nie na miej-
scu. Socjalny charakter Solidarnoci by bowiem jej
cech immanentn, bezporednio zwizan z walk
o prawa pracownicze i lepszy take na paszczynie
kulturowej poziom ycia. Tu z pewnoci powstaje
jedna z istotniejszych linii konfiktu midzy konserwa-
tywnym, a socjalnym opisem rzeczywistoci, ktra kae
si nieufnie odnie do tez zawartych na kartach Eseju....
Z powysz kwesti wie si porednio sposb
oceny egalitaryzmu. Dla prof. Legutki jest to warto
zdecydowanie negatywna, jednoznacznie zwizana
z pauperyzacj materialn i umysow, schamieniem
i zniszczeniem wyszych warstw spoecznych. Mona
oczywicie zastanawia si, na ile silne byy te residua
w PRL-owskim egalitaryzmie i jak si maj do egalitary-
zmu III RP, wizanego przeze z triumfem prostactwa.
Tu jednak wrmy do kwestii relacji midzy Krakowem
a Now Hut, socjalistycznym miastem zbudowanym
dla przezwycienia inteligenckiego Krakowa. W opisie
profesora mamy pocztkowo do czynienia z czytelnym
przeciwstawieniem wysokiego Krakowa niskiej No-
wej Hucie. Krakw to wcielenie wszelkich cnt: (drobno)
mieszczaskich i inteligenckich. Nowa Huta to miasto
cho sowo to w tekcie nie pada przybdw. Tu
jednak Legutko mwi rzecz, z ktrej dla swej ksiki
nie wyciga gbszych wnioskw: Nowa Huta w pew-
nym niezauwaonym przez nikogo momencie zlaa si
z Krakowem i to nie tylko dlatego, i zabudowano obszary
dzielce star cz miasta z now. To zlanie dokonao si
na poziomie ludzkim, bo spoecznoci wtopiy si jedna
w drug, tak jak zapewne planowali inicjatorzy budowy
Nowej Huty, cho niekoniecznie z przewidzianymi skutka-
mi. Spoeczno nowohucka przypomnijmy protestowaa
dzielnie przeciw komunistycznej ateizacji, a pracownicy
kombinatu im. Lenina byli w roku 1980 inicjatorami ru-
chu w Maopolsce, ktry zrodzi regionaln Solidarno.
W ten oto sposb rodzi si synteza, ktr mona
uzna za wic nie tylko dla tamtych wydarze, ale
i dla III RP: przezwycienie PRL przy rwnoczesnym
zachowaniu nie tylko cigoci historycznej (oczywicie,
nie tak silnej jak ta, ktrej yczyby sobie prof. Legutko,
ale z pewnoci bardziej autentycznej i ywej na mocy
samych wydarze dziejowych), ale rwnie spoecznej
aksjologii i pierwiastkw wyszych, w tym religijnych,
w kulturze. Kopot w tym, e ten sposb mylenia jest
dzi niepopularny zarwno wrd konserwatystw, kt-
rych guru jest autor Eseju..., jak i wrd innych zna-
czcych liderw spoeczno-politycznych rnych opcji.
Warto jednak zwrci uwag na moliwe przyczy-
ny braku takiej syntezy, o ktrych mwi prof. Legutko.
Przedstawia on kilka projektw spoecznych, czy te
narodowych, jakie byy udziaem Polakw po 1945 roku.
Pierwszy, najbardziej oczywisty i ju wspomniany to na-
rd PRL-owski: ludzi zamanych przez histori, ideologi
i system wadzy. Drugi, stanowicy niejako alternatywny
sposb bytowania, cho rwnie skazany na uczestnictwo
w pierwszym, to nard przykocielny, zwizany z insty-
tucjonalnym Kocioem jako reprezentantem stosunkowo
najmniej zdeformowanych przez system PRL-owski kla-
sycznych wartoci, zwizanych take z duchem narodu.
Trzeci model wie si z dynamik i (rosncymi bd
92
malejcymi) ograniczeniami ruchu opozycyjnego w PRL-u
i jego wewntrznymi podziaami. W znacznej mierze Le-
gutko przedstawia i wielu ludzi opozycji tamtych czasw
przyznaje mu racj niekonkluzywno opozycji, brak
ostatecznego celu, integralnego projektu, szukanie wyjcia
zarwno poza nard PRL-owski (co jego zdaniem nie
byo moliwe), jak i poza kwesti narodow (co z kolei
wizao si dla z faszyw perspektyw, przyjt przez
liberalizujce, lewicujce nurty opozycji). Rwnoczenie
istnienie tych modeli nie byo nigdy odseparowane, pynnie
przechodziy jeden w drugi, czyy si ze sob i wzajem
sobie przeczyy. Np. ruch przyparafalny moe by rozu-
miany zarwno jako zalek spoeczestwa obywatelskie-
go, ale take jako wsplnota stricte religijna, a take jako
zbir ludzi PRL-owskich. Jednak, co zdaje si sugerowa
Legutko, gbokie sprzecznoci midzy tymi modelami
utrudniay na dusz met jakkolwiek rzeczywist syntez.
Taka bya kondycja Polakw, gdy nastaa III RP. Tu
znw opis prof. Legutki nie wykracza szczeglnie gboko
poza to, co o hegemonii demo-liberalnego dyskursu
zwyko si opowiada. W konserwatywnym opisie autora
Eseju... gwny nacisk zostaje pooony na problem
treci, jak miaaby nie polska dusza, a ktrej zostaa
pozbawiona, tym razem za spraw rodzimych moderni-
zatorw i ich obaw przed endeck dusz polsk oraz
wskutek ekspansji kulturowego prostactwa, jako signum
temporis cywilizacji Zachodu. Nie jest to opis do koca
nieprawdziwy, ale razi w nim ponownie jednostron-
ne skupienie na kwestiach kulturowo-politycznych,
z pominiciem ekonomicznych aspektw transforma-
cji, ktre miay znaczny wpyw na niezbyt optymi-
styczny (mwic eufemistycznie) ksztat wspczesnej
Polski. Jest jeszcze jedno istotne zagadnienie, ktre jed-
nak dla tak silnie nastrojonego anty-PRL-owsko flozofa
jest charakterystyczne: brak zwrcenia uwagi na liczne
przewagi kulturalne okresu przed 1989 r. nad pniejsz
sytuacj. Wie si z tym brak recepcji wielu kulturowo
wartociowych, a nieobecnych u prof. Legutki czynnikw
istniejcych w PRL, ktre ka sdzi, e ni historyczna,
tosamociowa nie ulega radykalnemu zniszczeniu, lecz
jedynie powanemu nadwtleniu. Wspominam o tym jako
(raczkujcy) badacz polskiej flozofi, korzystajcy w du-
ej mierze z dorobku osb tworzcych w czasach Polski
Ludowej, a prowadzcych badania nad histori rodzimej
myli. W tym kluczu nasza wspczesna sytuacja nie jest
absolutn negacj poprzednich epok, lecz powtrz
punktem wyjcia dla nowej syntezy i wcale nie na zasadzie
opcji zerowej, jak twierdzi prof. Legutko, lecz nieuprze-
dzonej rekonstrukcji przeszoci dla przyszoci (taki
tytu nosi nb. jedna z prac prof. Stanisawa Borzyma).
Ostatecznie, prof. Legutko, jakby wbrew wczeniej-
szemu wykadowi, pozwala czytelnikowi spojrze w przy-
szo z nadziej. Szczerze mwic, opis autora nie stwarza
po temu horyzontw. Czytelnik, a przynajmniej ten,
ktry czyta jego ksiki z wiar, widzi ciemno,
albo co najwyej moe uczestniczy w fantasmagoriach.
I w pewnym sensie tak si dzieje, jeli spojrze dzi na
tzw. konserwatywne/prawicowe analizy rzeczywistoci,
w ktrych albo przewaa wiara w wolny rynek, albo
w cudowne, boskie zrzdzenie losu, albo i nawet w du-
cha Sarmacji, lub w to wszystko po trochu. Rzeczywi-
sto spoeczno-polityczna, kulturowa i ekonomiczna nie
s przecie dziedzinami mistycznymi, potrzebuj realnych
punktw odniesienia, z ktrych da si w miar logicznie
wyciga autentyczne wnioski. Nawet w dziedzinie aksjo-
logii spoecznej nie da si ich wysnu z najlepszych chci
i najgoniejszych jeremiad. Negacja niemal caego zasta-
nego wiata, przy rwnoczesnym twierdzeniu by moe
bdzie lepiej, jest przecie intelektualnie nie do obrony.
Niepogodzony z narodem PRL-owskim (nie do
koca bez racji), z demo-liberalnym dyskursem (co po cz-
ci wydaje si atutem) czy z egalitaryzmem wspczesnej
kultury (ktry nadto jednoznacznie zdaje mu si kojarzy
z triumfem i kultem prostactwa), prof. Legutko w swoim
Eseju o duszy polskiej, owszem, wylewa swoim rodakom
na gow kube wody. Pytanie jednak, na ile ma ona wa-
ciwoci o(t)rzewiajce.
Krzysztof Woodko
ryszard legutko, Esej o duszy polskiej, orodek Myli politycz-
nej, Krakw 2008.
r e k l a m a
93
Pisz ten felieton w czasie upaw, ku pokrzepieniu
serc braci i sistr w lenistwie. Kiedy zostanie opubli-
kowany jesieni, te si przyda, poniewa po powrocie
z wakacji niektrzy z nas maj niemdry zwyczaj zadr-
czania si rzekomo straconym czasem.
W miecie trudno ju wytrzyma. Kibice si smuc.
Bolek kontratakuje przez telewizor, gazety i telefon.
Andrzej ma wytumaczy, dlaczego ona odezwaa si
wulgarnie do Lecha, gdy opowiedzia, jak kapuje kole-
gw. To ciki grzech w teologii miosierdzia. Dziennik
Batycki wykry mobbing w gdaskim oddziale IPN.
Po zmianie kierownictwa, kilka osb odeszo z pracy.
Wszystkiemu winien dr S. Cenckiewicz, ktry tropi
Bolka. Z Australii dzwonili, e w obronie dobrego
imienia Lecha kto wysmarowa gwnem samochd
ony Cenckiewicza. Elegancka gazeta byle gwnem si
nie zajmuje. Co innego mobbing.
Rosn ceny benzyny i ywnoci, ale martwi si tym
mniej osobicie. Pod koniec urzdowania premier Jaro-
saw Kaczyski przyzna nam specjalne emerytury. Zaraz
zaczlimy o tym radosnym wydarzeniu opowiada i teraz
wszyscy pisz do premiera Tuska. Dobrze mu tak. Chwali
si swoj walk o niepodlego, niech teraz wspomoe
towarzyszy walki. W pierwszej chwili nie wiedzielimy, co
robi z nadmiarem gotwki, teraz idzie nam ju lepiej. Na
pocztek dobrobytu Andrzej zayczy sobie kilogram cha-
wy, kilogram fasolki szparagowej i ososia. Kupiam duy
kawaek wdzonego ososia, ale na flmie ycie wymyka
si spod kontroli zobaczyam ogromne, genetycznie mo-
dyfkowane ryby i teraz nie wiem, czy ten oso nie by za
duy. Prbowalimy oszczdza czas, jedc na spotkania
takswk, ale okazao si, e ulice s zakorkowane i tram-
wajem jest szybciej.
Czas porzuci cywilizacyjny pad i uda si tam,
gdzie chodzi si piechot, maliny na krzakach rosn za
darmo i nikt ich nie modyfkuje. Kto nie moe zaszy si
w jakiej guszy, powinien wyczy telefon, odwrci te-
lewizor ekranem do ciany, nie zamieca mieszkania ga-
zetami i poyczy dobry krymina. Przynajmniej w czasie
urlopu naley si solidna porcja lenistwa. Niestety,
imperatyw aktywnoci powoduje, e ludzie zmczeni do
granic wytrzymaoci wybieraj aktywny wypoczynek
w modnej miejscowoci, albo wykupuj wycieczk w sty-
lu siedem stolic w siedem dni.
W sprawach lenistwa jestem ekspertem do kwa-
dratu, poniewa wiem jak si leni i jak walczy z nao-
giem lenistwa. Leniuchowanie sprzyja rozmylaniom,
kulturze i nauce. Gdyby nasz przodek nie by leniwy,
do dzisiaj bujaby si zawieszony ogonem na drzewie,
goniby wytrwale krlika i szuka dziko rosncych zb.
Lenistwo matk wynalazkw. Mimo to lenistwo ma
z opini, chocia ju wiele czynnoci niezbdnych do
ycia moemy wykona bez najmniejszego trudu. Teraz
kae si nam nady za wiatem pdzcym z zawrotn
szybkoci. Wcale nie chodzi o wiat, lecz o pienidze.
Musimy pieszy si, aby zarobi na ycie, a jak nam si
uda, to jeszcze bardziej powinnimy si stara, aby mie
pienidzy wicej. Moim zdaniem wiat nigdzie nie pdzi,
tkwi beznadziejnie w miejscu i tylko coraz szybciej wiru-
je wok osi pienidzy. To taki rodzaj centryfugi, ktra
odwirowuje mietank dla bogaczy.
Lenistwo moe by obrzydliwym naogiem, w na-
szej religii zalicza si go do grzechw gwnych. Jest taka
teoria, e najlepiej wyj z naogu wpadajc w jaki inny.
Nie polecam. Prbowaam oduczy si palenia papiero-
sw przy pomocy mocnej kawy, poniewa bez papierosa
udawao mi si wprawdzie traf do pracy, ale rysunek
przypinaam do deski do gry nogami. Skoczyo si
tak, e rano musiaam i kaw wypi, i papierosa zapali.
Zwalczajc lenistwo wedug tej recepty, mona sta si
leniem pracoholikiem, seksoholikiem, dobrze jeli nie
narkomanem, poniewa amfetamina rozjania umys. Le
pracoholik? nic w tym dziwnego. To czsty przypadek
lenia, ktry walczy z naogiem nieumiejtnie i w poczuciu
winy. Odmawia sobie prawa do lenistwa, wic nieustannie
usiuje pracowa i wci nic nie robi, poniewa jest zm-
czony. W zwalczaniu lenistwa pracowitoci osignam
tylko tyle, e Andrzej przyzna mi pierwsz kategori lenia.
Najwikszy le to ten, ktry specjalnie wczeniej wstaje,
eby duej nic nie robi. Najlepiej walczy z lenistwem
wedug recepty alkoholikw klin klinem. Kiedy ju po-
nad miar spitrz mi si zaniedbane obowizki, wycigam
ukadank na 2000 czci i ukadam bez przerwy. Po ta-
kich mczcych wagarach wszystko, co mam do zrobienia,
jest proste, atwe i przyjemne.
Nie dajmy si zastraszy, tak zwane lenistwo to
bardzo czsto po prostu przemczenie i permanentne
niewyspanie. Najbardziej mczy praca, ktrej nie lubi-
my, wykonywana wycznie dla pienidzy lub prestiu.
Wybitny polski socjolog Florian Znaniecki twrczoci
nazywa wszystko, co czowiek robi z przyjemnoci,
w czym chce osign doskonao, niezalenie od rodza-
ju zawodu. Wyrobnikiem moe by i robotnik, i literat.
Trzeba zmusza si tylko do aktywnoci fzycznej. Jeli
komu nie chce si chodzi piechot, dystans, ktry
moe przej, nieustannie si skraca. Wkrtce bez samo-
chodu trudno mu porusza si po wiecie. W nieodlegej
perspektywie jest fotel, a potem wzek inwalidzki. Jeli
komu nie chce si chodzi, powinien zmusza si tak
dugo i wytrwale a osignie stan, w ktrym nogi same
nios, a wietne pomysy same przychodz do gowy.
Spacery i piesze wycieczki to najlepszy rodzaj
lenistwa.
joanna Duda-gwiazda
POytKi z leniStWA
joanna Duda-gwiazda
Krl jest nagi
odkrywamy
kamstwa
propagandy
94
Budz si ktrego poniedziaku, patrz i nadziwi
si nie mog. Caa aska i mdro Wszechwiata spyna
na naszych politykw.
No i siedzi przy stoliku do kawy premier od cu-
dw, prezydent w dwch osobach, z Jarosawem z tyu
gowy, a take szefowie caej folklorystycznej reszty
polskich politycznych elit. Pij elite cafe i jedz wafelki.
Sawomir Sierakowski z doktorem Gdul tylko te wa-
felki donosz, eby byo sodko, za Andrzej Gwiazda
z Jerzym Robertem Nowakiem dolewaj i dolewaj
gorc kaw i herbat do termosw. Wci i wci.
Przed kadym ze stolikowcw niedua kartka, a na
niej w dziesiciu punktach najwaniejsze polskie sprawy
do rozwizania. Wypisane sprawn rk jednego my-
lcego Zorro, co wanie skoczy socjologi na UW
i zgodnie z oczekiwan przez dziekanat sylwetk absol-
wenta potraf obserwowa i nazywa kluczowe problemy
spoeczne. A e aska i mdro na nich spyna, wic
pospou planuj stolikowcy jak tu owe problemy sku-
tecznie rozwiza. A telewizje to transmituj, 24live.
Jednym zaley na silnym pastwie, dobrych obycza-
jach, eby wywali komuchw i eby mieli z czego podbie-
ra do emerytury. Innym zaley na silnej pozycji przedsi-
biorstw, stabilnym rozwoju gospodarczym i eby mieli z cze-
go podbiera do emerytury. Jeszcze innym na czym tam
innym, no i na tym podbieraniu do emerytury te. Kady
chcia te kiedy mie rzd dusz, ale aska i mdro zrobia
swoje kapuj ju, e nard swj rozum ma, i tak zrobi jak
zechce, wic szkoda siowania na gupoty.
Postanowili si stolikowcy samoogranicza.
Ci od silnego pastwa postanowili nie straszy lud-
noci co dzie inn katastrof i nie konfiktowa tam,
gdzie konfiktw powanych nie ma. Odpucili nakaz
nieustajcego chodzenia na msz i dawania na trzy tace
w tygodniu. Ci od silnej gospodarki dostrzegli wag trak-
towania siy roboczej jak godnych obywateli, o ktrych
zdrowie, edukacj i emerytury warto zadba, eby dobrze
si czuli w swoim kraju i nie chcieli wyjeda. Rzd dusz
zdecydowali si odda nie-stowarzyszonym artystom.
A co.
Postanowili e przestan podbiera do swoich
emerytur, sprzedadz pardziesit siedzib ZUS-u i do-
o z tego do emerytur nauczycielom, energetykom
i grnikom. Przelali te budetowe pienidze sdziom,
eby sobie kupili komputery oraz wygodniejsze fotele
i eby szybciej sdzili. Urzdnikom zagrozili, e jak bd
wydawa gupie decyzje, to bd paci kary z pensji i z
emerytury. Matkom, co pracuj w domu, chowaj dzieci
i chc dali pensje.
Postanowili, e jak zdarzy si co wanego, bd
pyta Obywateli w referendum, jakie kto z Narodu
ma zdanie. Obiecali, e bd dziaa zgodnie z tym, co
w referendum okae si gosem wikszoci. Ale obie-
cali te, e i gos mniejszoci bd bra pod uwag, bo
zawsze jest tam co, nad czym warto si zastanowi.
Zrobili rewolucj w sejmie. Napisali posom na
maych kartkach, e kady z nich jest na subie u Naro-
du, ktry ich fnansuje, wic maj o tym stale pamita.
Przykazali im te, e na czas kadencji maj si wypisa ze
swoich partii, za to zapisa do jednego z dziesiciu zespo-
w, ktre maj rozwizywa konkretne problemy z tej
listy napisanej przez Zorro wieo po socjologii. Jak co
ktry zesp mdrego zaproponuje, cay sejm przyklanie,
a Nard po dwch latach wystawi w referendum dobr
cenzurk to pose dostanie nagrod. Jak nard nie wysta-
wi dobrej cenzurki to pose zapaci kar.
No i jeszcze takie tam rne poustalali.
A na to wszystko patrzy cay czas z gry stary Ja-
nusz Korczak z Krlem Maciusiem u boku. Krl Maciu
co tam po swojemu pod nosem powtarza, Korczak go
namawia, eby goniej gada. No to Krl Maciu mwi
w kocu tak: Dobrze, panowie premierzy, prezydenci
i inni wani. Nie jestecie winiami. Wreszcie si stara-
cie. Tak powinno by. Wic ju si wicej nie kcie,
bo to nikomu na dobre nie wychodzi. Zrozumiano?
Bo jak nie, to wszystkie wafelki ka pozabiera. Oraz
herbat, kaw i transmisj telewizyjn na ywo. No.
***
W naszym postmodernistycznym i postkolonialnym
wiecie atwo popa w apati. Moe jak kto modszy, to
tak zaraz nie popada. Ja popadam. I stary flozof Baudril-
lard te.
Po czasach wielkiego przewartociowania, liberalizacji
i wyzwolenia, ktre wcale nie przynioso takiej wolnoci,
o jakiej marzylimy, Baudrillard stawia pytanie: co dalej?.
Dla flozofa /.../ pozostaje jedynie apatia.
Ale ju Wojtek Winiewski, ktry o tyme flozofe
pisze nie popada.
/.../ w spoeczestwie ryzyka, w ktrym pastwo od-
chodzi od zabezpiecze socjalnych, a kady dzie obarczony
jest moliwoci cakowitej zagady, inicjatywa przechodzi
w nasze rce. /.../ zyskalimy jednak moliwo dyskusji nad
demokracj, rwnoci, pluralizmem, dobrem wsplnym
Obecnie najwaniejszym zadaniem staje si zatem to, aby
w czasach nomadycznej wadzy nie zawzi dziaa do
jednego pola. Obnaajc wszechobecno wadzy i kierujc
si powyszymi wartociami, nie dopuci, eby w epoce
cyfrowej liberalizacja wszystkiego staa si przyczynkiem do
powstania /.../ spoeczestwa kontroli, aby apatia i brak
konkretnej mapy ponowoczesnego wiata nie uniemoliwia-
y nam wsplnego dziaania.
No dobrze, to postaram si wyj z apatii. Zwasz-
cza, e Zorro ten wieo po socjologii obieca mi
troch wafelkw.
anna mieszczanek
znAK zORRO: DzieSi nA DzieSi
Anna Mieszczanek
Na
pojedynczy
rozum
95
W dziesi lat po mierci Zbigniewa Herberta jego
wielko poetycka wyglda na mocno nadwtlon. Zwtpili
w ni nawet ci, ktrzy j w swoim czasie pracowicie kreowali.
Tak wic Andrzej Horubaa z pewnym opnieniem
odkry w Rzeczpospolitej, e szczeglnie pne wiersze
Herberta na og nie nale do arcydzie. Mona si z nim
zgodzi, e synnemu kiedy 17 IX szkodzi naiwnie sie-
lankowa wizja Polski midzywojennej, na ktrej jedynymi
ciemniejszymi punktami s radzieckie czogi, e w pamfe-
cie na Miosza, zatytuowanym Chodasiewicz, osobista
wrogo nie zapodnia pira... Ale przecie to si zawsze
rzucao w oczy. Czemu wic menederowie telewizyjnych
programw kulturalnych, ktrych starsi pokoleniowo
dziennikarze ochrzcili pieszczotliwie pampersami a tak
si skada, e jednym z nich by Horubaa bez najmniej-
szych zastrzee lansowali Herberta na gwny niemale
flar kultury duchowej narodu?
Zagadk spnionego rytmu, w jakim Horubaa
formuuje trafne oceny krytyczne, tumaczy jego wydana
przed laty powie Farciarz. U jej bohatera, dajcego si
atwo utosami z autorem, wysoko postawieni mecenasi
zamawiaj projekt uroczystoci aobnych na zbliajce
si odejcie polskiego papiea. Ten, nie ukrywajc dystan-
su wobec umierajcego zwierzchnika Kocioa oraz jego
nauk, wykonuje profesjonalnie, co mu zlecono. Gosi
publicznie co innego ni si myli i nie widzie w tym
adnego problemu, tylko najwyej odnajdywa pretekst do
autoironicznej opowiastki tak przedstawia si stan ducha
publicystw urabiajcych opini w III RP.
Krcc spektakle pod hasem Dlaczego Herbert nas
zachwyca, tak zwani pampersi na swj uytek musieli
zachwyca si zupenie odmienn cho wtpliwe, czy
lepsz literatur. Nic dziwnego, e wiar, ktrej im
samym brakowao, nie zdoali zarazi publicznoci.
Herbertowi zdarzay si wiersze w penym znaczeniu
tego sowa przepikne. Nie da si zapomnie Apolla
i Marsjasza, gdzie bg soca oraz sztuk piknych podda
lenego stwora, ktry omieli si go przewyszy suge-
stywnoci swojego piewu, metodycznej wiwisekcji bez
znieczulenia. W jej efekcie, Marsjasz za pomoc tylko
jednej samogoski A opowiada nieprzebrane bogactwo
swego ciaa, natomiast wstrzsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyci swj instrument.
Problem w tym, e poeta, jak aden chyba inny artysta,
musi wykaza si genialnoci. Jeli mu si to nie powiedzie,
prdzej czy pniej pada pytanie, czy nie byoby lepiej, gdy-
by si wypowiada zwyk, choby i dziennikarsk proz.
Herbertowi do tego wygrowanego, ale nieuchronne-
go puapu oczekiwa zabrako kilku szczebli. Najchtniej
posugiwa si on form paraboli, w ktrej postacie i zda-
rzenia, utrwalone w historii kultury, miay komentowa
rzeczywisto aktualn. Taka prba patrzenia na wiek XX
przez pryzmat klasycznego wyksztacenia mogaby wzbu-
dzi sympati. Niestety, Herbert zadowoli si dobr dla
przecitnego inteligenta, lecz nie dla oryginalnego twrcy
obowizkow erudycj z przedwojennego gimnazjum.
Jego Marek Aureliusz nasuchuje, jak mroczne po-
tgi barbarzystwa zaczynaj uderza w kruchy ld
cywilizacji. Do niedawna, krytycy literaccy zapewniali
zgodnym niemal chrem, e Herbertowi zawdziczamy
niepowtarzalnie wnikliw rekonstrukcj kultury rdziem-
nomorskiej. Chciaoby si z nimi obej rwnie okrutnie,
jak Herbertowy kot z ptaszkami, ktre zrywa zanim doj-
rzej. W Zamachowcu Stefana Georgego, pnorzymski
dekadent, przygotowujc si duchowo do przelania impe-
ratorskiej krwi, krzywi si z delikatnym niesmakiem: kto
na ciele bliniego nie szuka miejsca pod sztych / jake lekko
on yje i jakie myli ma paskie.... Jak tutaj ma si Herbert
ze swoim czytankowym cesarzem-flozofem?
Rwnie pytko, jak dosowna tre paraboli, rysuje
si u Herberta jej domylny ukad odniesienia. Jego Pan
Cogito zmierza do ciemnego kresu, zmagajc si po
drodze z nicoci. Chyba ju atwo zgadn, e w Her-
bertowskiej galerii symbolicznych osobistoci nie zabra-
ko Belzebuba, grocego rajowi i chrom anielskim. Co
miay wyraa wszystkie te prociutkie opozycje? Mnoc
je, inteligent z przedwojennego Lwowa opisywa swj
utracony wiat oraz siy historyczne, ktre go zniszczyy.
Na jego miejscu, poetycki geniusz przeniknby jdro
ciemnoci zamiast nad nim zrzdzi.
Herbert zosta w swoim czasie nadmiernie wyniesio-
ny przez mechanizmy eksploatowania kultury dla celw
politycznych. Na skali, ktr one wci okrelaj wedug
zasady Murzyn zrobi swoje, grozi mu teraz degradacja.
Opozycji, wypowiadajcej wojn PRL-owi, ktry sypa si
i bez jej udziau, potrzebny by sztandarowy idol literacki,
ktry nigdy nie znajdowa si na stalinowskim Olimpie.
Przyzna trzeba, i Herbert zorientowa si, e go bez
skrupuw rozgrywano. Wwczas te zerwa z dworem
Adama Michnika. Kultura bywa obecnie przedmiotem tak
dzikich manipulacji, e trudno z przekonaniem zaprzeczy
pogoskom, i ta decyzja kosztowaa go Nagrod Nobla
(przyznan Wisawie Szymborskiej, piszcej mniej wicej
tak, jak Herbert, tylko sabiej). W Polsce, w ktrej Mich-
nik zna si tak na poezji, jak na gospodarce, Herbertowi
nie podobao si gwnie to, i nie oddzielono w niej ludzi
przyzwoitych od podych rwnie jednoznacznie, jak on
potraf to robi w swoim wiecie poetyckim. Jak na zakres
przemian, ktrych doznalimy, od poety autentycznej
rangi mona by wicej wymaga.
Polska myl i sztuka miay za mao siy wewntrznej,
eby obroni si przed politykierstwem i komercj. Dlatego
naszym wychowawc duchowym, zamiast Herberta, bdzie
Tomasz Lis albo moe jaki inny, mniej opatrzony prezenter.
jacek zychowicz
tAK PRzeMijA cHWAA...
jacek zychowicz
Wdrwki
pod wiatr
96
Justyna Baraska (ur. 1980) z wyksztacenia historyk,
nauczyciel WOS, wychowawca kolonijny, instruktorka e-
glarstwa i opiekunka osb starszych. Dla idei, z mioci lub
dla pienidzy bya ju m.in. nauczycielk, redaktork, drama-
topisark, opiekunk do dzieci, tumaczk, chrzystk, co-
pywriterk, biuralistk, ogrodniczk, happenerk i sprztacz-
k. Wszystko to, o dziwo, sprawiao jej pewn przyjemno
i satysfakcj. Jej wiatopogld mona by uzna za lewicowy,
ale ma feler w postaci ultraortodoksyjnego katolicyzmu. Na-
ogowo angauje si w dziaania spoeczne, zwaszcza proeko-
logiczne i na rzecz dzieci. Mieszka we Wrocawiu.
Wioleta Bernacka (ur. 1983) doktorantka na Wydzia-
le Studiw Midzynarodowych i Politologicznych Uniwersy-
tetu dzkiego. Zajmuje si transformacj ustrojow pastw
postkolonialnych, przede wszystkim w Ameryce aciskiej;
prac magistersk powicia tosamoci narodowej wsp-
czesnego spoeczestwa meksykaskiego, m.in. temu, jak
wpywa na ni globalizacja. Wolne chwile spdza na robieniu
zdj, spacerach i wycieczkach.
Karioka Blumenfeld (ur. 1978) absolwentka nauk
spoecznych na University of Haifa. Pochodzi z rodziny po-
marcowych emigrantw z Polski. Interesuje si kultur cha-
sydzk, zwaszcza postaci cadyka Chaima Halberstama z No-
wego Scza i jego wizj skromnego ycia, wyraon sowami:
Upodobaem sobie biedakw. A wiecie dlaczego? Bo Bg ich
sobie upodoba. Uwielbia specyfczny przejaw kultury ma-
sowej, jakim s Teletubbies. Po roku 1989 czsto odwiedza
Polsk, zakochana w tym kraju, jego kulturze i krajobrazie.
Tadeusz Buraczewski (ur. 1949) inynier, absolwent
Politechniki Gdaskiej, specjalista od turbin wodnych, ener-
getyk. Budowniczy zakadw przemysowych w Polsce i byej
NRD. Od czasw studenckich aktywny na niwie kabareto-
wej. Wsptworzy kabarety studenckie Ad Hoc i Jelita.
Inicjator trzech imprez: Oglnopolski Gdyski Konkurs Sa-
tyryczny O Grud Bursztynu, Gdyski Konkurs Satyrycz-
ny O Strusie Jajo i Kaszubski Turniej Satyryczny w Pucku.
Kierownik literacki i zaoyciel gdyskiego kabaretu UNIQ.
Stay wsppracownik Programu III Polskiego Radia (ma-
gazyn Parafonia), satyrycznego miesicznika Twj Dobry
Humor, Radia Gdask (felietony i magazyn satyryczny 3
grosze), Radia Eska Nord (magazyn satyryczny Trzynast-
ka) oraz pomorskiej prasy lokalnej. Kontakt: tykocin@op.pl
Florence Clombe (ur. 1987) kanadyjska aktywistka
spoeczna. Od kilku lat zaangaowana w inicjatywy lokalne
w Vancouver, gdzie mieszka od urodzenia. W przyszoci chcia-
aby zosta stranikiem lenym, na razie realizuje si walczc
o zachowanie i rozwj zieleni miejskiej w swojej dzielnicy.
Marcin Domagaa (ur. 1976) absolwent Wydziau Hi-
storycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Ukoczy studia po-
dyplomowe w zakresie Integracji Europejskiej na Uniwersytecie
Warszawskim i Akademi Dyplomatyczn Polskiego Instytutu
Spraw Midzynarodowych. By m.in. doradc minister pracy
i polityki spoecznej Anny Kalaty, redaktorem naczelnym gazety
Gos Samoobrony, a ostatnio dyrektorem generalnym Pa-
stwowego Funduszu Rehabilitacji Osb Niepenosprawnych.
Obecnie zajmuje si dziennikarstwem, a take m.in. peni funk-
cj wiceprezesa Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych.
Otwarty na pogldy niepopularne lubi szuka ukrytych moty-
wacji tych, ktrzy je szczeglnie zawzicie krytykuj.
Joanna Duda-Gwiazda inynier okrtowiec, dziaaczka
Wolnych Zwizkw Zawodowych Wybrzea (1978) i pierwszej
Solidarnoci (czonek prezydium MKS-MKZ, Zarzdu Regio-
nu), w stanie wojennym internowana, niezalena dziennikarka
i publicystka (Robotnik Wybrzea, Skorpion, Poza Uka-
dem). Od pocztku do dzi konsekwentnie w opozycji do metod
i polityki frmowanej przez Lecha Was i jego nastpcw. ona
Andrzeja Gwiazdy. Staa wsppracowniczka Obywatela.
Bartomiej Grubich (ur. 1985) student socjologii i flo-
zofi (UAM). W zwizku ze studiami mieszka w Poznaniu, cho
wci przede wszystkim jest z Bydgoszczy. Uwaa, e traci duo
czasu na rzeczy mniej istotne, e za duo myli i za mao dziaa,
ale usilnie szuka dobrych proporcji pomidzy tymi sprawami.
Obecnie stara si zrozumie przede wszystkim zjawiska sfery pu-
blicznej, globalizacji, wolnoci oraz koncepcje J. Habermasa to
wszystko, by zrozumie, dlaczego tak mao rozmawiamy o rze-
czach wanych. Dlatego te chtnie pogada, nawet jeeli tylko
internetowo: bgrubich@interia.pl
Marcin Janasik (ur. 1978) politolog (absolwent UAM). Od
10 lat zwizany z ruchem alternatywnym, uczestnik i wsporga-
nizator wielu akcji i kampanii spoecznych. Dziaajc w rnych
organizacjach lewicowych (m.in. Lewicowa Alternatywa, Polska
Partia Socjalistyczna, Nowa Lewica), ruszy w kocu wasn dro-
g ideow. Wspzaoyciel i prezes zarzdu Stowarzyszenia Lep-
szy wiat, redaktor naczelny pisma Alterglobal. Promotor idei
centrowego alterglobalizmu, czerpicego z wielu doktryn spoecz-
nych i gospodarczych. Ordownik wychodzenia ponad wtrne
podziay i dogmatyzmy ideowe oraz czenia w dziaalnoci al-
ternatywnej aktywizacji obywatelskiej z dziaalnoci pomocow,
edukacyjn i kulturaln. Interesuje si marketingiem politycz-
nym, histori, zagadnieniami zwizanymi z globalizacj.
Jefrey Kaplan amerykaski aktywista obywatelski. W dzia-
alno spoeczn zaangaowany od kilkudziesiciu lat, bra udzia
m.in. w synnych protestach w obronie nielegalnego parku stwo-
rzonego przez studentw z Berkeley (1969 r.). Aktywnie wspiera
kampanie m.in. na rzecz spoecznej kontroli nad wielkim bizne-
sem, zajmuje si dziaalnoci badawcz i publicystyczn jego
teksty znale mona m.in. na amach Yes! oraz Chicago Tri-
bune. Od zawsze zwizany z okolicami San Francisco, obecnie
zarabia tam na ycie jako konsultant informatyczny.
Arkadiusz Karwacki (ur. 1977) socjolog, doktor nauk
humanistycznych, adiunkt i zastpca dyrektora w Instytucie So-
cjologii Uniwersytetu Mikoaja Kopernika w Toruniu. Czonek
European Sociological Association, Polskiego Towarzystwa So-
cjologicznego i Polskiego Towarzystwa Polityki Spoecznej. Au-
AutORzy nuMeRu:
97
tor lub redaktor 7 ksiek oraz blisko 40 tekstw o charakterze
naukowym podejmujcych problematyk ubstwa, wykluczenia
spoecznego, podklasy, kulturowego dziedziczenia spoecznego
nieprzystosowania oraz przeobrae na gruncie polskiej polityki
spoecznej. Realizator kilkunastu projektw badawczych (autor-
skich lub zespoowych).
Jakub Kpiski (ur. 1984) pochodzi z Wrocawia i ko-
cha Dolny lsk, ale Polsk ju niekoniecznie. Z wyksztacenia
nauczyciel jzyka angielskiego, obecnie student ostatniego roku
produkcji w mediach na angielskim University of Bedfordshire.
Interesuj go przede wszystkim religie oraz tosamo czowieka
w XXI wieku. Poza fotograf pracuje rwnie przy flmach do-
kumentalnych. Ostatnio pisa dla Goca Polskiego.
Rafa tocha (ur. 1973) m i ojciec. Doktor habilitowa-
ny nauk humanistycznych, pracownik naukowy w Instytucie Re-
ligioznawstwa UJ. Autor ksiek Katolicyzm a idea narodowa.
Miejsce religii w myli obozu narodowego lat okupacji (Lublin
2002) i Oportet vos nasci denuo. Myl spoeczno-polityczna
Jerzego Brauna (Krakw 2006). Publikuje tu i wdzie, czyta to
i owo, sucha tego i owego. Mieszka w Mylenicach. Stay wsp-
pracownik Obywatela.
Wojciech Makowski (ur. 1980) ukoczy stosunki mi-
dzynarodowe na Uniwersytecie dzkim, pracuje w Instytucie
Spraw Obywatelskich, gdzie prowadzi projekt na rzecz zrwno-
waonego transportu Dajmy odetchn miastu (http://www.
miastowruchu.pl/).
Paplo Maruda prawdziwe nazwisko: Jancio Rzecznik (pra-
sowy nieznanej organizacji praw czowieka). Autor setek znako-
mitych wierszy, z ktrych jeden na pewno zosta wydrukowany
za Oceanem. W roku 1974 stan na drodze butelki szampana
zmierzajcej w stron burty statku na gdaskiej pochylni od
tego czasu na rencie. Bajkopisarz przygarnity dotd jedynie przez
anarchistyczn Ma Parjadk, publicysta niezaangaowany przez
nikogo. Zakurzony naftalin fundamentalista, co chwil si wku-
rza i chciaby cofn czas jak najdalej. Przeciwnik wszelkich par-
tii i ordownik partii chrzecijaskiej lewicy, ktrej w Polsce nie
ma a by powinna jako jedyna. W swych licznych pseudonimach
pozuje na starca, cho jest zaledwie lekko-prednim dziadkiem.
Anna Mieszczanek (ur. 1954) dziennikarka, zwolniona
z pracy w stanie wojennym, w latach 80. redaktorka podziemne-
go pisma Karta, pniej m.in. prywatny wydawca. W latach
1996-1997 wiceprezes Spoecznego Instytutu Ekologicznego,
uczestniczka ruchu kobiecego. Zaoycielka i pierwszy Prezes
Zarzdu Stowarzyszenia Forum Mediacji i Mediatorw, inicja-
torka powstania Orodka Mediacji Rodzinnych przy Fundacji
Zadba o wiat. Autorka wydanej w podziemiu i nagrodzonej
przez Fundacj Polcul ksiki o wydarzeniach marca 1968
w Polsce oraz wspautorka (z Wojciechem Eichelbergerem)
bestsellera Jak wychowa szczliwe dzieci. Staa wsppracow-
niczka Obywatela.
Andrzej Pieczyrak (ur. 1964) z wyksztacenia biolog,
z urodzenia i zamiowania gliwiczanin i lzak. Zaoyciel Nie-
zalenego Serwisu Informacyjnego Gliwice, autor licznych arty-
kuw m.in. gosami Kapituy zosta wybrany Dziennikarzem
Obywatelskim Roku 2007 w konkursie organizowanym przez
portal Wiadomoci 24.
Jacek Redzimski (ur. 1978) z wyksztacenia socjolog
(absolwent UMK). Od maja 2004 do grudnia 2005 r. mieszka
i pracowa w Londynie. Aktualnie pracuje dla jednej z dziaaj-
cych w kraju agencji bada rynku i opinii spoecznej. Oprcz
tematyki migracji, interesuje go problematyka proflaktyki i roz-
wizywania problemw alkoholowych w Polsce, ktr w prze-
szoci przez krtki czas zajmowa si zawodowo. Od kilku mie-
sicy mieszka w Poznaniu.
Micha Sobczyk (ur. 1981) absolwent ochrony rodowi-
ska na Uniwersytecie dzkim. Z pogldw egalitarysta; nie-
ufny wobec radykalnych wizji, ceni to co sprawdzone, jak cho-
by spdzielczo, transport szynowy czy tradycyjne rolnictwo.
Zalepiony mioci do odzi i najstarszego z tutejszych klubw
pikarskich. Lubi piwa w tradycyjnych butelkach. Zastpca re-
daktora naczelnego Obywatela.
Micha Stpie (ur. 1981) absolwent Uniwersytetu dz-
kiego, kierunku ochrona rodowiska. Od 1999 r. mniej lub bar-
dziej udzielajcy si w organizacjach pozarzdowych. Koneser
serkw waniliowych, rowerzysta, amator eglarstwa oraz turysty-
ki pieszej.
Bartosz Wieczorek (ur. 1972) absolwent flozofi i po-
litologii Uniwersytetu Kardynaa Stefana Wyszyskiego. Dok-
torant w Instytucie Filozofi Uniwersytetu Warszawskiego, pu-
blikowa w Przegldzie Filozofcznym, Studia Philosophiae
Christianae, Znaku, Przewodniku Katolickim, W drodze,
Frondzie, Przegldzie Powszechnym, Studia Bobolanum.
Prowadzi klub mionikw flmu rosyjskiego Spotkanie w Ro-
syjskim Orodku Nauki i Kultury w Warszawie. Mieszka z on
i dwjk malutkich dzieci w Warszawie. Stay wsppracownik
Obywatela.
Krzysztof Woodko (ur. 1977) wychowa si w Szo-
drach, pegeerowskiej wsi w Wielkopolsce, mieszka wraz z on
w Krakowie. Doktorant Zakadu Filozofi Polskiej w Instytucie
Filozofi Uniwersytetu Jagielloskiego, gdzie przygotowuje prac
o flozofi rewolucji Mariana Zdziechowskiego. Bliska jest mu
myl prof. Bronisawa agowskiego. Pisa do ycia Duchowe-
go i Trybuny; wsppracuje z witryn internetow Polskiego
Radia. Dla Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu prze-
tumaczy m. in. wybory tekstw w. Augustyna, w. Tomasza
z Akwinu i kard. J. H. Newmana. Bardzo sobie ceni rosyjsk
literatur pikn i gnostyckie spojrzenie na rzeczywisto. Stay
wsppracownik Obywatela.
Jacek Zychowicz (ur. 1963) dr nauk flozofcznych, po-
lonista, tumacz, muzykolog-amator, wykadowca akademicki,
publicysta. Publikowa m.in. w Dzi, Trybunie, Myli So-
cjaldemokratycznej, Wiadomociach Kulturalnych, Polity-
ce, Przegldzie Tygodniowym, Twrczoci, Sztuce, yciu
i Europie. Autor ksiki Mieszanka wybuchowa. Felietony
i powiastki ze wiata jednowymiarowego. Stay wsppracownik
Obywatela.
98
instytut na rzecz ekorozwoju
oraz Koo naukowe logistyki uni-logistics
zapraszaj do udziau w debacie spoecznej:
jaKi TranspOrT
W zrWnOWaOnym rOzWOjU?
3 padziernika 2008 r.
Wydzia zarzdzania uniwersytetu dzkiego
d, ul. Matejki 22/26
Merytorycznie debata jest skierowana do osb, organizacji i instytucji zainteresowanych tworzeniem
alternatywnej polityki transportowej.
Debata jest czci cyklu czterech debat spoecznych pod wsplnym tytuem:
Innowacyjne mylenie kluczem do zrwnowaonego rozwoju w ramach re-
alizowanego przez Instytut na rzecz Ekorozwoju PROGRAMU AKTYWNEJ
EDUKACJI NA RZECZ ZRWNOWAONEGO ROZWOJU EKO-
HERKULES, ktrego gwnym celem jest ksztatowanie holistycznego
mylenia o wzrocie gospodarczym, jakoci ycia i ochronie rodowiska przy-
rodniczego dla potrzeb wdraania zasad zrwnowaonego rozwoju.
Szczegowe informacje o debacie wraz z formularzem zgoszeniowym dostpne s na stronie Instytutu
na rzecz Ekorozwoju: www.ine-isd.org.pl.
Zgoszenia telefoniczne: (0-22) 851 04 02 i faxem: (0-22) 851 04 00
Sponsor:
Patroni medialni:
r e k l a m a
Dofnansowano ze rodkw Narodowego Funduszu
Ochrony rodowiska i Gospodarki Wodnej
Suchaj co dwa tygodnie w soboty
w godzinach 15-18 w Studenckim Radiu ak:
w odzi i okolicach na

88.8
MHz
przez Internet: www.zak.lodz.pl
lub z plikw MP3 (podcast) na stronie internetowej:
www.czy-masz-swiadomosc.oai.pl
Projekt jest realizowany dziki wsparciu udzielonym przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych.
Projekt jest realizowany dziki wsparciu Unii Europejskiej. Za tre niniejszego dokumentu odpowiada Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom, pogldy w nim wyraane nie odzwierciedlaj
w adnym razie ocjalnego stanowiska Unii Europejskiej.
Audycja radiowa
dla wymagajcych sychaczy...
suchaj
myl
dziaaj
Obywatelskie
Konfrontacje
Filmowe
Miasto w ruchu
Brand New World
Bitwa o gr w. Anny
1980 Solidarno 1990
Obywatel poeta
My karmimy wiat
d, 17 padziernika 2008
www. OKF. OAI. pl
WSHE, ul. Sterlinga 26, sala K-312, godz. 9-20. Wstp wolny.
Organizatorzy:
Magazyn Obywatel, Koo Politologiczne Wyszej Szkoy Humanistyczno-Ekonomicznej w odzi
Te
filmy
prowokuj
do
dyskusji
Wsparcie udzielone przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych
16-22
Wrzenia
patronat medialny
Bdziemy yli od 9 do 36 miesicy
duej, jeeli poprawimy jako
powietrza w naszych miastach.
Transport powoduje najwicej
zanieczyszcze.
Aby je zmniejszy, korzystaj
z komunikacji zbiorowej.
Jed rowerem. Chod pieszo.
Czyste powietrze dla wszystkich
Suchaj co dwa tygodnie w soboty
w godzinach 15-18 w Studenckim Radiu ak:
w odzi i okolicach na

88.8
MHz
przez Internet: www.zak.lodz.pl
lub z plikw MP3 (podcast) na stronie internetowej:
www.czy-masz-swiadomosc.oai.pl
Projekt jest realizowany dziki wsparciu udzielonym przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych.
Projekt jest realizowany dziki wsparciu Unii Europejskiej. Za tre niniejszego dokumentu odpowiada Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom, pogldy w nim wyraane nie odzwierciedlaj
w adnym razie ocjalnego stanowiska Unii Europejskiej.
Audycja radiowa
dla wymagajcych sychaczy...
suchaj
myl
dziaaj
Obywatelskie
Konfrontacje
Filmowe
Miasto w ruchu
Brand New World
Bitwa o gr w. Anny
1980 Solidarno 1990
Obywatel poeta
My karmimy wiat
d, 17 padziernika 2008
www. OKF. OAI. pl
WSHE, ul. Sterlinga 26, sala K-312, godz. 9-20. Wstp wolny.
Organizatorzy:
Magazyn Obywatel, Koo Politologiczne Wyszej Szkoy Humanistyczno-Ekonomicznej w odzi
Te
filmy
prowokuj
do
dyskusji
Wsparcie udzielone przez Islandi, Liechtenstein i Norwegi poprzez donansowanie ze rodkw Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego
oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a take ze rodkw budetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarzdowych
16-22
Wrzenia
patronat medialny
Bdziemy yli od 9 do 36 miesicy
duej, jeeli poprawimy jako
powietrza w naszych miastach.
Transport powoduje najwicej
zanieczyszcze.
Aby je zmniejszy, korzystaj
z komunikacji zbiorowej.
Jed rowerem. Chod pieszo.
Czyste powietrze dla wszystkich
I
S
S
N

1
6
4
1
-
1
0
2
1
i
n
d
e
x

3
6
1
5
6
9
E
u
r
o
p
a

4
,
5

E
U
R

U
S
A

5

U
S
D
9
7
7
1
6
4
1
1
0
2
0
8
8
0
9
Nr 5(43)/2008 - dwumiesicznik - www.obywateI.org.pI - cena 8 zI (w tym 0%VA7)
O8LIC7A
POLSKI
LI8RALN1
WANGLIA kONSUMPC1ONI7MU
8ROMY SI 87 kOMPLkSW!
MIGRAC1A POWRO7W NI 8D7I
2 lmy DVD
GRATIS!