You are on page 1of 15

35

widzenie barwne

35-1. Oko ludzkie Zjawiska barwne częściowo należą do świata fizyki. Omawiamy przecież barwy błonek mydlanych i tym podobne efekty, powstające na skutek interferencji. Zjawiska te ponadto zależą oczywiście od oka albo raczej od tego, co się dzieje za okiem, w mózgu. Fizyka opisuje światło wchodzące do oka, a następujące potem nasze wrażenia są wynikiem reakcji fotochemicznonerwowych i psychologicznych. Istnieje wiele ciekawych zjawisk wzrokowych, w których występują zarówno procesy fizyczne, jak i fizjologiczne, i aby w pełni zrozumieć naturalne zjawisko widzenia, musimy wyjść poza obręb fizyki w zwykłym sensie tego słowa. Takie wypady w inne dziedziny wiedzy są zupełnie usprawiedliwione, ponieważ sam podział zjawisk na różne dziedziny następuje, jak to już podkreślaliśmy, tylko ze względu na ludzką wygodę i jest w gruncie rzeczy nienaturalny. Nasze podziały nie obchodzą przyrody i wiele ciekawych zjawisk - to pomosty między różnymi dziedzinami. Już w rozdz. 3 (t. I, cz. 1) omówiliśmy z grubsza stosunek fizyki do innych nauk przyrodniczych. Teraz zajmiemy się dokładniej pewną szczególną dziedziną, która wiąże ściśle fizykę z innymi naukami. Dziedziną tą jest widzenie. W szczególności omówimy widzenie barwne. W rozdziale tym omówimy przede wszystkim obserwowalne przejawy ludzkiego widzenia, a w rozdziale następnym będziemy rozważali fizjologiczne aspekty widzenia u ludzi i u zwierząt. Cały proces widzenia ma swój początek w oku, musimy więc najpierw czegoś się o nim dowiedzieć, aby zrozumieć jak właściwie przebiega całe zjawisko. W następnym rozdziale będziemy dość szczegółowo omawiali działanie różnych części oka i ich wzajemne połączenia z układem nerwowym. Obecnie tylko w skrócie opiszemy jak działa oko (rys. 35.1) Światło wchodzi do oka przez rogówkę i w znany nam już sposób zostaje załamane

którą się posługujemy. Istnieją różne rodzaje komórek: komórki. Ciekawe. W miejscu tym mamy największą ostrość widzenia. Stwierdzamy więc. np. lewe oko i kierując wzrok w jakiś punkt położony na wprost nas. stając się dzięki temu jego faworytem. Budowę tych komórek opiszemy później. i inne. że są one tutaj o wiele cieńsze lub węższe niż gdzie indziej. które z kolei są połączone z sobą. Bliżej dołka środkowego obok komórek pręcikowych znajdujemy także komórki czopkowe. Własne doświadczenie mówi nam od razu. Oko soczewka ciało wodniste . W miarę zbliżania się do dołka liczba czopków wzrasta i w samym dołku są już tylko komórki czopkowe ułożone tak ciasno. nazywa się je dołkiem środkowym albo plamką żóltą. jak jego środek. Zjawisko to zostało praktycznie wykorzystane chyba tylko wtedy. zauważamy. z której wychodzą nerwy przenoszące wszystkie informacje. jest to plamka ślepa.tworząc obraz w tylnej części oka na warstwie zwanej siatkówką . Obiekty gęściej występujące w pobliżu brzegów siatkówki nazywamy pręcikami. OKO LUDZKIE 139 . rogówka więzadto soczewki mięsień soczewki siatkówka nerw wzrokowy .patrząc na jednego z dworzan śledził znikanie głowy drugiego.2 widać w nieco schematycznej postaci powiększony obraz wnętrza siatkówki. Siatkówka w tym miejscu nie jest czuła.1. ale z wielu innymi komórkami. Siatkówka nie jest ściśle jednorodna: w środku naszego pola widzenia znajduje się miejsce. gdy pewien fizjolog pokazał je królowi Francji. że znika on gdzieś nagle. że w siatkówce żadna komórka światłoczuła nie jest połączona włóknem bezpośrednio z nerwem wzrokowym. że w samym polu widzenia widzimy za pomocą czopków. w miarę zaś przesuwania się do brzegów pojawiają się inne komórki .tak.pręciki. Na siatkówce znajduje się też plamka. powoli poza pole widzenia. W poszczególnych częściach siatkówki znajdują się struktury różnego rodzaju. co można pokazać zamykając np. palec. że przy oglądaniu przedmiotów boczne części oka nie są tak sprawne w rozróżnianiu szczegółów. Na rysunku 35.35-1. Przesuwając jakiś niewielki obiekt. W czasie nudnych posiedzeń ze swymi dworzanami król mógł się zabawiać „obcinaniem im głów" . które przede wszystkim są połączone 35. plamka. gdy chcemy coś zobaczyć bardzo dokładnie. które przenoszą informacje do nerwu wzrokowego. że na różne części siatkówki pada światło z różnych części zewnętrznego pola widzenia.

że pewne zjawiska typu mózgowego zachodzą już w samym oku. Bardzo ważne jest zrozumienie. Przekonalibyśmy się wtedy. 35-2. ale W. widziane przez nas przedmioty nie mają barwy. gdyby natężenie światła było większe. Jeśli przejdziemy z jasno oświetlonego pokoju do ciemnego. W rzeczywistości nikt nigdy nie widział tych barw gołym okiem. przez chwilę widzimy źle. Podkreślamy tylko najważniejszą rzecz. C. podczas gdy widzenie w pełnym świetle zawdzięczamy czopkom. ale nie są one sztuczne. Miller z obserwatoriów na Mt. Budowa siatkówki (światło wchodzi od dotu) wzajemnie „poziomo". że informacje z rozmaitych komórek nie przechodzą od razu do mózgu. Palomar miał dość cierpliwości na to. Jeśli natężenie światła jest bardzo małe. WIDZENIE BARWNE 35. Wśród najbardziej efektownych obiektów . gdzie przedtem nie było widać niczego. Znaczy to. W wielu sytuacjach moglibyśmy widzieć barwy. ale że pewna ich ilość zostaje w siatkówce przetworzona dzięki złożeniu informacji z szeregu receptorów wzrokowych. Wiadomo. aby wykonać barwne zdjęcia niektórych z tych mgławic. Rodzajów komórek jest w zasadzie cztery. ale stopniowo przedmioty stają się coraz bardziej widoczne i w końcu możemy coś zobaczyć tam. aby czopki w naszym oku mogły na nie zareagować. Wilson i Mt.140 35. że to widzenie zmierzchowe zawdzięczamy prawie wyłącznie pręcikom. Tak na przykład przez teleskopy prawie zawsze widzimy „biało-czarne" obrazy słabych mgławic. że sam sygnał świetlny zostaje „przemyślany". ale nie będziemy teraz wchodzić w te szczegóły. po prostu natężenie światła nie jest dość silne na to. Barwa zależy od natężenia światła Jednym z najbardziej uderzających zjawisk wzrokowych jest przystosowanie się oka do ciemności. że efekty te są bardzo ładne.2. Takie przekazywanie czynności czopków i pręcików razem wziętych samym pręcikom pozwala nam łatwo zrozumieć szereg zjawisk.

Ciekawą konsekwencją tego przesuwania się jest to. Widmowa czułość oka. ale o zmierzchu wrażenie nasze będzie odwrotne. linia ciągła — czopki 100 względna widzialność 80 60 40 20 700 80 60 40 20 600 80 60 40 20 500 80 60 40 20 400 długość fali w mμ . która wydaje się najjaśniejsza obecnie. czyli zmierzchowe pręciki. Natężenie światła. krzywa zaś ciągła pokazuje czułość oka dziennego. gdy jest jasno oświetlona. Kartkę barwy czerwonej (czerwień odpowiada około 650 mμ) możemy zobaczyć wtedy. przetykaną jasnymi czerwonopomarańczowymi włóknami. Jeśli o zmierzchu weźmiemy ilustrowany barwny magazyn i ocenimy jaśniejsze i ciemniejsze obszary. Linia przerywana — pręciki. czyli reagujące na barwę czopki. że szczytowa czułość pręcików znajduje się w obszarze zielonym. do którego można się przystosować. w ciemności zaś jest ona prawie niewidoczna. BARWA ZALEŻY OD NATĘŻENIA ŚWIATŁA 141 tego rodzaju są: mgławica pierścieniowa i mgławica Krab. Zjawisko to jest bardzo ciekawe. ale zadania te przekazują sobie wzajemnie dzienne komórki. Weźmy dwa kawałki kolorowego papieru. że istnieje różnica we względnych jasnościach różnie zabarwionych przedmiotów. czopki zaś mogą na przykład reagować na światło ciemnoczerwone.3. niebieski i czerwony. ale w świetle zmierzchowym zwiększają z upływem czasu swoją zdolność reagowania na światło. możemy wówczas zobaczyć ważne przesunięcie między tą barwą. że najpierw barwy nie ma. a druga ukazuje ogólnie niebieskawą mgiełkę. czego pręciki zupełnie nie potrafią. W dobrym świetle czerwony może być jaśniejszy od niebieskiego. a czopków bardziej w żółtym. np. a następnie przeniesiemy magazyn w pełne oświetlenie. Widzimy.3 krzywa przerywana pokazuje czułość oka zmierzchowego. jakie tam są barwy. i komórki reagujące na małe natężenie światła. Zjawisko to nazywamy zjawiskiem Purkinjego. a następnie. która się wydawała najjaśniejsza przedtem i tą. . to znaczy oka posługującego się pręcikami. nie wiedząc na pewno. W pełnym świetle pręciki prawdopodobnie wykazują bardzo małą czułość. może się zmieniać w granicach od ponad miliona do jedności. Przyroda nie dokonuje tego za pomocą tylko jednego rodzaju komórek. że pręciki reagują lepiej w dziedzinie niebieskiej niż czopki. Okazuje się. 35. Na rysunku 35.35-2. Dla pręcików czerwone światło jest więc czarne. Pierwsza ma na zdjęciu piękną niebieską część wewnętrzną z zewnętrzną jasnoczerwoną aureolą.

nawet gdy z tamtej strony nie oczekujemy niczego poruszającego się. Przeprowadzając doświadczenie należy podchodzić do osoby patrzącej od strony przeciwnej do jej plamki ślepej. różne barwy zależą w pewien sposób od widmowego rozkładu światła. czy jakiejkolwiek innej barwy? Czy istnieje więcej niż jeden rozkład widmowy. Sposób sprawdzenia tego polega na patrzeniu przez nas w pewnym ustalonym kierunku. Jesteśmy wszyscy „nastawieni" na patrzenie za czymś poruszającym się na brzegu pola widzenia. natychmiast na to reagujemy. Okazuje się. Każde źródło światła można analizować za pomocą siatki dyfrakcyjnej czy pryzmatu i można określić jego rozkład widmowy. ponieważ w środku dołka nie mamy czułych na słabe światło pręcików. Liczba wrażeń wzrokowych jest bardzo ograniczona. jaką będzie wydawać się barwa tego światła? Oczywiście. podczas gdy inna osoba podchodzi z boku z barwnymi kartami. Mierzenie wrażenia barwnego Zajmiemy się teraz widzeniem za pomocą czopków. dochodząc w ten sposób do zjawiska najbardziej charakterystycznego dla widzenia. Ale czy jest to jedyny sposób uzyskania wrażenia zielonej. że nawet w pełnym świetle barwa znika.142 35. jak nam się wydaje. że możemy po prostu wziąć tzw. które powodują powstawanie określonych wrażeń. Dane światło może zawierać wiele błękitu. mianowicie do barwy. Kątem oka nie możemy wprawdzie bardzo dobrze widzieć. mają różne barwy. który powoduje takie samo wrażenie wzrokowe? Odpowiedź jest zdecydowanie twierdząca. ale jeśli nadlatuje drobny owad. Jak na przykład mamy postąpić. jak przy patrzeniu w bok. Ciekawą konsekwencją faktu. zanim znajdą się na wprost nas. bardzo mało żółtego i tak dalej. 35-3. Spróbujmy ustalić. Barwy bowiem nie są oczywiście niczym innym jak wrażeniami. sporo czerwieni. Zagadnieniem wymagającym teraz omówienia jest to. Jeszcze innym ciekawym zjawiskiem jest wielka wrażliwość brzegu siatkówki na ruch przedmiotów. ale sprawa polega na wykryciu cech rozkładu widmowego. że w ciemności główną rolę odgrywają pręciki. Wszystko to jest bardzo dobrze określone w sensie fizyki. że gdy w ciemności patrzymy na wprost. gdy przedmiot ucieka daleko w bok. rozłożyć za pomocą pryzmatu na widmo świetlne o różnych długościach fal. bo inaczej będzie dość mylące najpierw prawie rozróżnianie barw. gdy patrzy się na nią nieco z boku niż na wprost. w jakich warunkach różne rozkłady widmowe światła dają oku wrażenie dokładnie tej samej barwy? . że w dołku nie ma pręcików. aby otrzymać wrażenie barwy zielonej? Wiemy wszyscy. czyli widzeniem dziennym. Białe światło można. to znaczy „ilość" każdej długości fali. ale powstaje pytanie. że liczba czopków maleje w miarę przesuwania się do brzegu pola widzenia jest to. jakiej są one barwy. a potem znowu widzenie barw. następnie niewidzenie niczego. czy pomarańczowej. zieloną część widma. które. jak wiadomo. podczas gdy dla światła przychodzącego z różnych źródeł możemy wyrysować nieskończoną liczbę różnych krzywych . ich rozmaitość — jak wkrótce zobaczymy — jest dokładnie trójwymiarowa. WIDZENIE BARWNE Innym następstwem tego. że same karty można zobaczyć na długo przedtem. i tego.jego rozkładów widmowych. jest to. zanim daje się określić ich barwy. nasze widzenie nie jest ostre. Słabą gwiazdę lub młgawicę można czasem lepiej widzieć wtedy.

ani też mierzyć. Rzeczywiście. Wychodzące z niej światło. aby nakładały się całkowicie na siebie i starajmy się odtworzyć barwę. w których dwa bodźce są nierozrożnialne. Nie musimy rozstrzygać. że otrzymaliśmy w ten sposób pewien odcień żółty. To. co z tego założenia może wyniknąć. MIERZENIE WRAŻENIA BARWNEGO 143 Najbardziej skuteczna technika psychofizyczna przy ocenie barwy polega na przyjęciu oka za narzędzie zerowe. ponieważ okazuje się. w tym wypadku żółtą. Innymi słowy. Dla zilustrowania tej sprawy zsuńmy 3 barwne plamki na ekranie tak. jak to założenie można lepiej sformułować. Badamy tylko warunki. że wszystkie barwy można utworzyć przez mieszanie tych trzech barw. co ktoś inny widzący coś zielonego. następna ma filtr zielony i daje plamę zieloną.35-3. w jakich warunkach powstaje wrażenie zieleni. że nie usiłujemy określić. że obszar centralny. Znaczy to. ale ustalonych barwach? Zobaczmy. które dawniej wydawało się nam „białe". co właśnie odkryliśmy. będzie się wydawał prawie zupełnie biały. o tym nic nie wiemy. Zmieniając wzajemny stosunek czerwieni i zieleni możemy przejść przez różne odcienie pomarańczowego i tak dalej. Nie jest więc wykluczone. Mieszając rozmaite barwy i przypatrując się obszarowi centralnemu stwierdzamy. że w obszarze pokrywania się świateł wywołują one wrażenie. Używając dwóch liczb r i g do opisu jasności (R) i (G) możemy dla naszej barwy żółtej napisać wzór: Y = rR+gG. Dodając jednak trochę błękitu można dojść do tego. Tę samą żółtą barwę możemy także otrzymać nie przez mieszanie wspomnianych dwu barw. bo stanowi ono nową barwę. utworzonym przez czwartą lampę. teraz wygląda żółtawo. czy dwaj ludzie odbierają takie samo wrażenie wzrokowe w różnych warunkach. można analitycznie wyrazić jak następuje. przepuszczając np. który określa „sumę" pewnych ilości przefiltrowanego światła czerwonego (R) i zielonego (G). w którym trzy plamki się nakładają. w jakim stopniu jest to prawdziwe. zobaczymy. czy ktoś widzący coś zielonego odczuwa wewnętrznie to samo. że sprawy te są niezmiernie złożone. mieszając światło przechodzące przez rozmaite filtry można różne barwy utworzyć na więcej niż jeden sposób. Drogą mieszania tylko czerwieni i zieleni nie uda się z pewnością uzyskać pełnej rozmaitości barw. co stanowi istotę wrażenia zieleni. Spróbujmy odtworzyć tę barwę dopaso- . Wyobraźmy sobie. a czwarta daje białe koło z czarnym punktem w środku. białe światło przez filtr żółty albo wywołując w inny sposób takie samo wrażenie. Puszczając na ekran trochę światła czerwonego. Dla pokazania możliwych sytuacji posłużymy się układem czterech lamp projekcyjnych zaopatrzonych w filtry. którą widać w pierścieniu kołowym. którego nie nazwiemy czerwonawą zielenią. jest to w zasadzie prawda. ponieważ w takiej kombinacji nie pojawi się nigdy np. Nie musimy wtedy rozstrzygać tego. że zmieniając wzajemne proporcje możemy w nim uzyskać spory zakres barw. Przekonamy się wkrótce. ale inaczej. Zastanowimy się teraz. błękit. a następnie trochę zielonego. (35. Jasność lamp można regulować w sposób ciągły w szerokim zakresie: jedna z lamp ma filtr czerwony i na ekranie daje plamę światła czerwonego. trzecia ma filtr niebieski. Określoną żółtą barwę można na przykład przedstawić za pomocą symbolu Y. a tylko — czy dwa wrażenia takie same dla jednej osoby są też takie same i dla innej.1) Powstaje pytanie: czy można wytworzyć pełną rozmaitość barw przez dodawanie do siebie światła o dwóch lub trzech różnych.

które możemy określić jako X. to dopasowanie pozostanie. Barwę żółtą możemy jednak odtworzyć. Charakter brązu możemy łatwo zmienić. ale zanim się do tego zabierzemy. niebieskiej i zielonej. której utworzenie może być bardzo trudne. czy można go wytworzyć. (35. i piszemy: X = Y. Wstawmy teraz żółty filtr do czwartej lampy i starajmy się odtworzyć widzianą barwę (natężenie musi znajdować się w zakresie natężenia pozostałych lamp. Istotnie. sąsiadująca z jaśniejszym tłem. uzyskujemy znaną barwę mundurów wojskowych. co jest za jasne. nie możemy dobierać czegoś. weźmy jeszcze jedną barwę. ma ono barwę. jest ono żółtawozielone. że oglądane na jasnym tle. że w odpowiednich warunkach uda nam się doskonale odtworzyć każdą żądaną barwę. Tak więc dodanie dowolnego światła do świateł już dopasowanych zachowuje dopasowanie. Wszystkie te zjawiska barwne możemy innymi słowy streścić następująco: gdy mamy już dopasowane dwa światła barwne. możemy je utworzyć mieszając trochę czerwieni i żółtego. to barwy te nazywamy „równymi" w tym sensie. że rzeczywiście. możemy więc sądzić. Możemy już chyba uwierzyć. (35. Stwierdziliśmy najpierw. nigdy też nie widzi się świetlnej plamy barwy brązowej. WIDZENIE BARWNE wując czerwień. która jest obrzydliwa. wi- . Stwierdzamy. chociaż światło o tej barwie samo przez się nie jest takie okropne. zieleń i błękit. Stwierdzamy. co następuje: jeśli pewne światło. to nowe mieszaniny także będą nierozróżnialne: X + Z = Y + Z. że udało się nam wcale dokładnie odtworzyć ten szczególny odcień „kremowy". Aby wykazać. Omówimy teraz prawa mieszania barw. Najciekawsza cecha mieszania polega na tym. Za chwilę będziemy się starali utworzyć barwę żółtą. jak umiemy najlepiej. aby uczynić ją jeszcze doskonalszą. uzyskujemy czerwonawy brąz. widzieliśmy następnie. czy się kiedykolwiek widziało brązowe światło. metodą prób i błędów.3) Dopasowaliśmy właśnie naszą barwę żółtą. jeśli oświetlimy teraz wszystko światłem różowym. że utworzenie brązu okaże się niemożliwe. że oko widzi je jako równe. a wkładając stosunkowo więcej zieleni. tyle tylko. Aby się przekonać. że patrzymy na światło brązowe. W większości wykładów o barwach tworzy się wszystkie „żywe" barwy. ponieważ moc w lampie nie będzie wystarczająca). zauważmy najpierw. Istotnie. Zabierając na przykład trochę czerwieni. którą nazywamy brązową! Brązową jest zawsze ciemna barwa. wystarczy po prostu zwiększyć jasność tła pierścieniowego.2) Tak oto dochodzimy do jednego z wielkich praw teorii barw: jeśli dwa rozkłady widmowe są nierozróżnialne i do każdego z nich dodamy pewne światło Z (pisząc X+ Z mamy na myśli puszczanie obu rodzajów światła na to samo pole). a nigdy się nie tworzy brązowej i trudno sobie nawet przypomnieć. który wydaje się jednak nierozróżnialny). że światła brązowego nigdy nie widujemy bez tła. Łatwo uwierzyć. wyglądający jak czekoladowoczerwonawy brąz. że różne rozkłady widmowe mogą dawać wrażenie tej samej barwy. że możemy w ten sposób utworzyć wszystkie barwy. barwy tej nie używa się nigdy do żadnego efektu scenicznego. na którym to światło widzimy.144 35. bierzemy mieszaninę czerwieni i zieleni i dodajemy odrobinę błękitu. oku wydaje się nierozróżnialne od Y (może to być inny rozkład widmowy. że „dowolną" barwę można utworzyć przez dodawanie trzech szczególnych barw: czerwonej.

którymi są czerwień. chyba że natężenie światła spadnie tak nisko. że z tych samych trzech barw utworzona jest inna barwa Y: Y = a'A + b'B + c'C. Zagadnienie to ciekawiło zawsze fizyków i matematyków. Inna zasada barwnego mieszania świateł brzmi następująco: dowolną barwę można utworzyć z trzech różnych barw. Podobnie i inne barwy zostaną zniekształcone na skutek naszego długiego patrzenia na żywą czerwień. bo gdy nawet oko przystosowuje się do różnych poziomów natężenia. ale oznaczamy je A. jaka to będzie barwa. w której rozwinął sprawę zastosowania teorii analizy wektorowej do mieszania barw. pewna ilość b barwy B i pewna ilość c barwy C dają barwę X: X = aA + bB + cC. Tym. nowa zaś barwa Z stanowi „sumę" tych wektorów. okazuje się — i jest to bardzo ważna i ciekawa sprawa — że dopasowanie barw światła nie zależy od cech oka w chwili obserwacji. że nie istnieje pojęcie „ustalonych" poprawnie barw zasadniczych przy mieszaniu barw. (35. Istotnie. zieleń i błękit. gdzie (a. Przypatrzywszy się i dopasowawszy je do siebie wpatrujmy się przez dłuższy czas w jakąś żywą czerwoną powierzchnię. ponieważ posługujemy się innym układem widzenia. (35. przedstawimy ją następująco. dopasowanie barw pozostaje. c') — składowych innego wektora. barwy pierwotnie żółte pozostaną nadal dopasowane. że jeśli po wpatrywaniu się przez długi czas w żywo czerwoną powierzchnię albo w jasne światło czerwone spojrzymy na biały papier. Każdą barwę powinno się więc dać utworzyć z pewnych ilości tych trzech: niech na przykład pewna ilość a barwy A. Dopasowanie barwne nie jest już wtedy dopasowaniem barwnym. Wyobraźmy sobie teraz dopasowywanie powiedzmy dwóch barw żółtych.5) Okazuje się. W praktyce mogą wprawdzie istnieć trzy . Mimo to. B. o których j u ż wspomnieliśmy) otrzymuje się biorąc sumę składowych X i Y: Z = X+Y = (a+a')A + (b + b')B + (c + c')C . M I E R Z E N I E W R A Ż E N I A B A R W N E G O 145 dziane obok siebie w tych samych warunkach. b'. Wcale nie będzie ona już wyglądała żółto: nie wiem. że następuje przestawienie się z czopków na pręciki.6) Przypomina to dodawanie wektorów. którzy interesują się stroną matematyczną całej sprawy. jak pokazaliśmy w naszych dwu przykładach.35-3. w naszym przypadku ze światła barwy czerwonej. (a'. Załóżmy. (35. po czym wróćmy do naszej barwy żółtej. że bierzemy nasze trzy barwy. którymi marny się posługiwać? Otóż okazuje się. Odpowiednio mieszając wszystkie te trzy barwy możemy utworzyć w ogóle każdą barwę. Poza tym prawa te są bardzo ciekawe pod w zględem matematycznym. ale na pewno nie będzie miała wyglądu barwy żółtej. C i nazywamy naszymi barwami zasadniczymi. wyda się nam on zielonkawy. c) odgrywają rolę składowych jednego wektora. to wówczas w dowolnej innej sytuacji mieszania barw dopasowanie to pozostaje i jedno światło może być zastąpione przez drugie. b. że mieszaninę tych dwóch barw (jest to jedna z konsekwencji praw. Powstaje teraz pytanie: jak należy poprawnie wybrać barwy zasadnicze. zielonej i niebieskiej.4) Załóżmy teraz. Schrodinger napisał nawet o widzeniu barwnym wspaniałą pracę. Wiemy.

że przy ich pomocy uzyskuje się szerszy zakres barw. c. Jeśli dowolna barwa jest przedstawiona za pomocą równania (35.4). zielona i niebieska. Każdy układ barw zasadniczych wymaga ujemnych ilości dla uzyskania pewnych barw i dlatego nie ma jednoznacznego sposobu określenia barw zasadniczych. to możemy wykreślić ją jako wektor w przestrzeni odkładając wzdłuż trzech osi liczby a. Ale po wielu próbach i błędach stwierdzimy. Wykres barwności Omówimy teraz geometryczną interpretację zestawiania barw. ale że stawiając czerwień po „drugiej stronie" równania. że barwami zasadniczymi są czerwona. Jeśli inną barwę określają liczby a'. Daną barwę reprezentuje wówczas pewien punkt. Jak jednak? Otóż puśćmy trochę czerwieni na zieleń. niebieskiej i żółtej. b. Pytanie: czy w ten sposób w ogóle możemy utworzyć zieleń? Odpowiedź: tak. Suma obu barw daje. barwa czerwień plus X mogła zostać utworzona z błękitu i żółtego. a więc * ) Wyjątek zdarza się oczywiście wtedy. W elementarnych podręcznikach mówi się. Pozostawienie pewnej wielkości po drugiej stronie równania możemy interpretować jako jej ilość ujemną. więc możemy uznać. ć.146 35 WIDZENIE BARWNI farby bardziej od innych użyteczne do uzyskiwania większej rozmaitości mieszanych barwików. Dowolne trzy światła różnej barwy* ) zmieszane w odpowiedniej proporcji mogą zawsze utworzyć dowolne wrażenie barwne. 35-4. bez ujemnych współczynników w niektórych zestawieniach. zielenią i błękitem użyjmy w naszym projektorze barwy czerwonej. ale tylko dlatego. to dowolną barwę rzeczywiście można odtworzyć przy pomocy dowolnych trzech barw i nie istnieje pojęcie „ustalonych" podstawowych barw zasadniczych. Jeżeli bowiem mając określone światło barwne po prostu podwoimy a. b. że to. Czy możemy się nimi posłużyć do wytworzenia na przykład barwy zielonej? Mieszając te trzy barwy w rozmaitych proporcjach uzyskujemy sporą gamę różnych barw. . jak wiemy. Możemy uprościć tę interpretację i przedstawić wszystko na płaszczyźnie. ale nie o to nam teraz chodzi. Jeśli więc dopuszczamy zarówno dodatnie.4) i jeżeli interpretujemy znaczenie ujemnych ilości jako dodawanie ich po drugiej stronie równania. co pokazaliśmy. że barwę X zawsze można utworzyć z czerwieni. rozciągającą się w widmo. Otrzymaną barwę możemy odtworzyć przy pomocy pewnej ilości światła żółtego i niebieskiego! Barwy dopasowaliśmy więc. że żadna z tych barw nie przypomina zieleni. c. tyle że oszukańczo umieściliśmy czerwień po „drugiej stronie" równania. jak i ujemne współczynniki w równaniach typu (35. które do wszystkich mieszanin wchodzą tylko w dodatnich ilościach? Odpowiedź jest przecząca. Możemy zapytać: czy istnieją takie trzy barwy. b'. błękitu i żółtego. nie oznaczało naprawdę. barwę wynikającą z ich dodawania wektorowego. Ale ponieważ nie brak nam pewnego sprytu matematycznego. Czy możemy wykazać tę fantastyczną tezę? Zamiast posługiwania się czerwienią. barwę tę reprezentuje inny punkt w przestrzeni. gdy jedna z tych trzech barw może być dobrana zmieszanie dwóch pozostałych.

ile każdeJ barwy zasadniczej trzeba do utworzenia dowolnej barwy. czerwonej barwy widmowej. 3 — niebieska) wą. Jeśli jako barwy zasadnicze przyjmiemy czerwoną (C). to otrzyy mamy tę samą barwę.5 W y n i k a stąd. ale żywszą.czystych z fizycznego punktu widzenia. które możemy widzieć. żółtej.8 zdecydujemy się na redukcję wszystkich skła0.5. 0. My jednak nie musimy sprawdzać wszystkich barw. i tak dalej.15-4 W Y K R E S BARWNOŚCI 147 uczynimy je d w u k r o t n i e silniejszym. Skąd wziął się ten obszar? Kiedyś ktoś bardzo starannie odtworzył wszystkie widzialne barwy przy pomocy trzech wybranych barw. Rysunek ten pokazuje ilości każdej z określonych trzech barw zasadniczych.4. Jeśli się wiec dowiemy.5 0. Standardowy wykres barwności bieską (N). to będziemy mogli ułożyć pełną tabelę mieszania barw.jak widzimy .4.6 nę. które możemy z nich złożyć z dodatnimi współczynnikami.wewnątrz kropkowanego trójkąta.4 0.4 stosunku będzie leżała gdzieś na prostej wy0. Na rysunku 35. ile mamy wziąć każdej z naszych wybranych barw zasadniczych. 0.7 dników do tego samego natężenia światła.7 Χ giego. wystarczy sprawdzić tylko czyste barwy widmowe. Współczynniki barwne czystych barw wszystkie widzialne barwy. . Da720 680 640 600 560 520 480 440 400 ne światło będzie miało określoną zawartość długość fali w mμ. leżą . 35. niebieskiej i dalszych składowych widma.6 0.3 0. obejmującego prawie 35.1 0. to wszystkie barwy.3 kreślonej między dwoma odpowiadającymi im punktami. linie widma. to będziemy mogli obliczyć. Jeśli więc znajdziemy współczynniki barwne wszystkich barw widmowych przy dowolnie zadanych trzech barwach zasadniczych. aby utworzyć którąś ze wspomnianych czystych składowych.5 podany jest przykładowo wynik takiego doświadczalnego mieszania trzech barw. Tak na przykład mieszanina pół 0. Światło można uważać za sumę różnych dodatnich ilości poszczególnych czystych barw widmowych .1 a mieszanina 1/4 jednej barwy i 3/4 drugiej pojawi się w 1/4 odległości jednego punktu do druo 0. co właśnie zostało zrobione na rys.2 na pół pojawi się w połowie ich odległości. Jeśli więc 0. to możemy zrzutować wszystko na płaszczyz0. zieloną (Z) i nie35. ponieważ w ogówidmowych wyrażone w pewnym układzie le wszystkie widzialne barwy są zamknięte standardowych barw zasadniczych (1 — czerw nieregularnym obszarze ograniczonym krzywona.2 0. 2 — zielona. że dowolna barwa uzyskana ze zmieszania dwu danych barw w pewnym 0.

3. migotanie przy pewnej częstości zależnej od jasności światła całkowicie zniknie Załóżmy. Jeżeli częstość będzie za niska. 35. inny pochłania silnie w dziedzinie niebieskiej. i poruszajmy nimi szybko tak. niestety. Ponieważ jednak współrzędne barwne możemy przekształcać w dowolny sposób. Aby zo- . ponieważ powstała natychmiast sprawa znalezienia charakterystyk pochłaniania każdego z tych barwików. dojdziemy do takiego natężenia. że wszystkie reguły mieszania barw są konsekwencją tej teorii. których nie daje się utworzyć w ten sposób i których nikt nigdy nie widział (chyba tylko w powidokach!). Dopasowujmy teraz jasność albo natężenie jednej barwy do drugiej. drugą dla oka dziennego. Weźmy dwie plamy barwne. Łatwo wykazać. tak że jeden barwik silnie pochłania na przykład w dziedzinie czerwonej. Każdą inną barwę można oczywiście utworzyć przez dodawanie barw widmowych. Mechanizm widzenia barwnego Dalszym aspektem całej sprawy jest zagadnienie. więc okazuje się. że w oku istnieją trzy różne barwiki (pigmenty) odbierające światło. widoczne na jakiejś powierzchni. Zauważmy.148 35. Gdy będzie ona wzrastać. jedną dla oka zmierzchowego. która by opisywała pewną szczególną fizyczną własność oka. a na zewnątrz leżą barwy. Istnieje także i n n y bardzo ciekawy sposób mierzenia tej wielkości. że dowolna barwa utworzona przez połączenie dwóch punktów tej krzywej jest barwą występującą w przyrodzie. otrzymujemy w trzech obszarach różne pochłanianie i aby określić barwę. potem następuje żółta i tak dalej aż do niebieskiej. Jeśli zatem puścimy na nie światło. a jeszcze inny w dziedzinie zielonej. WIDZENIE B A R W N E jakie są potrzebne do utworzenia dowolnej barwy widmowej. W ten sposób okazuje się. zauważymy migotanie. że następuje to przy 16 Hz. Linia prosta łączy skrajny fioletowy koniec widma ze skrajnym końcem czerwonym. na którym współrzędne x i y odnoszą się do różnych ilości przyjętych barw zasadniczych. Mają one różne widma absorpcyjne. które można utworzyć ze świateł o różnych barwach. które można ledwie dostrzec. Ta ostatnia jest krzywą wrażliwości świetlnej receptorów czopkowych. czy jeszcze gdzie indziej. Jedną z krzywych tego rodzaju nazywamy krzywą wrażliwości świetlnej. jaka jest najmniejsza ilość barwnego światła. przyjmuje. Za pomocą danych tego rodzaju można ustalić położenie wszystkich barw na wykresie. Ludzie różnymi sposobami usiłowali uzyskać jakąś określoną krzywą. zaproponowana przez Younga i Helmholtza. Jest nią miejsce geometryczne czystych barw widmowych. Stanowi to miarę czułości oka w różnych obszarach widmowych. Wewnątrz krzywej ograniczającej leżą barwy. że migotanie przy 16Hz zniknie. Wrażliwość tę mierzy się znajdując. że w pewnych punktach konieczne są znaki minus. że na zmianę tylko jedna będzie widoczna. czy w oku. 35-5. Czerwona barwa znajduje się w lewym krańcu widma. W taki właśnie sposób znaleziono krzywą ograniczającą. dlaczego wrażenia barwne mają takie właśnie cechy? Najprostsza teoria. Na rysunku tym mamy dwie krzywe. Jest to miejsce geometryczne purpur. Wszystkie te sprawy były bardzo roztrząsane. że na drodze doświadczalnego mieszania barw możemy znaleźć tylko wszelkie rodzaje liniowych kombinacji krzywych pochłaniania a nie krzywe dla poszczególnych barwików. Przedstawiają rys. zbiera się w pewien sposób te trzy elementy informacji w mózgu.

Wynik jest prawie. MECHANIZM WIDZENIA BARWNEGO 149 baczyć migotanie przy tak dopasowanej jasności. a migotaniem barwy przy mniejszej częstości. Otrzymamy w ten sposób to. a którzy każdą barwę mogą dobrać przy użyciu tylko dwu barw zasadniczych. Większość ludzi ślepych na barwy lub o nienormalnym widzeniu barwnym ma wprawdzie różny od innych ludzi stopień czułości na zmianę barwy.7 x 35.7.7 x .2 0. co nazywamy migotaniem jasności przy większej częstości. jak wynik mierzenia progowej czułości oka na widzenie słabego światła przez czopki. u których występowałyby różne reguły mieszania barw. że rzeczywiście istnieją trzy typy dichromatycznej ślepoty barwnej. Nasuwa się oczywiście myśl.35-5.5% wszystkich kobiet.8 0. że brakuje im jednego z trzech barwików. Miejsce geometryczne barw mylonych przez protanopów y 0. choć nie dokładnie taki sam.1 0. Istnieją jednak i tacy. Większość badaczy posługuje się systemem migotania do wyznaczenia krzywej wrażliwości świetlnej.1 Ο O 0.7 0.6 0. Dokonując pomiarów na tych trzech typach moglibyśmy wyznaczyć trzy szukane krzywe! Okazuje się.5 0. ale jednak potrzebuje trzech barw do dopasowywania.5 0. to zagadnienie polega na określeniu kształtu widma absorpcyjnego każdego z nich. których nazywamy dichromatami.6. dwa typy są pospolite. Gdybyśmy zatem mogli znaleźć trzy rodzaje ślepych na barwy dichromatów. będziemy musieli znacznie obniżyć częstość. Miejsce geometryczne barw mylonych przez deuteranopów 35.3 0. i nnemu zielonej. W jaki sposób? Wiemy. Tą techniką migotania można dopasować dwie barwy do „równej jasności". wówczas jednemu rodzajowi brakowałoby czerwonej. Jeśli w oku naprawdę istnieją trzy barwoczułe pigmenty.1 02 0.4 0.3 0.2 0. a trzeci jest bardzo 750 ο 0. a jeszcze innemu — niebieskiej pigmentacji.4 0.6 0. że istnieją ludzie ślepi na barwy — stanowią oni 8 % wszystkich mężczyzn i 0.4 0.3 0.5 0.6 0.

Różni badacze uzyskują różne wyniki. jak to widać z rys. 35. w różnych obszarach konieczne są zarówno ujemne. wzdłuż których barwa wydaje mu się taka sama.8.) *) . to się okaże. że każda z krzywych absorpcyjnych jest wszędzie dodatnia. zwanej deuteranopem. to wówczas wszystkie proste powinny 35. to zielona. czy ślepota barwna rzeczywiście wynika z braku jednego barwika. jak wygląda porównanie tych krzywych z wynikami dla rzeczywistych barwików w oku? Barwiki. Krzywe czułości widmowej normalnych przecinać się w jednym punkcie. że proste rzeczywiście przecinają się doskonale. Jeśli teoria. że znajdujemy ją w oku prawie każdego kręgowca. że punkt ogniskowy wszystkich prostych z rys. Posługiwanie się prostymi z powyższego rysunku nie prowadzi do sensownych widm.9. czerwieni (purpury) wzrokowej. WIDZENIE B A R W N E rzadki* . tritanopów tratanopów.7 ilustruje inny rodzaj ślepoty barwnej. przy której ognisko znajduje się w pobliżu czerwonego krańca krzywej ograniczającej. 35-6. Fizjochemia widzenia barwnego Zapytajmy teraz. ale pewnymi prostymi. okaże się. 35. tłum. 3 — czerwona) okaże się.8. 2 — kładnie pomierzymy podany wykres. Pozostaje jeszcze otwarty problem. Dziedzina ta jest w dużym stopniu wciąż jeszcze w stadium rozwoju. mianowicie protanopię. Rysunek 35. pokazano je na rys.150 ) 3 5 .6 pokazuje mieszanie barw u pewnego typu osoby ślepej na barwy. Stąd oczywisty wniosek. W tym przypadku Yustova otrzymuje w przybliżeniu takie samo położenie. składają się głównie z tzw. Jeśli doreceptorów trichromaty (1 — niebieska. Jeśli jednak skorzysta się z nowych danych Yustovej. jak i dodatnie absorpcje. Czyżbyśmy więc wreszcie je mieli? Być może. Najciekawszą jej własnością jest po pierwsze to. (Przyp. 35. Miejsca geometryczne stałych barw są dla niego nie punktami. Ich istnienie umożliwiło poznanie widma absorpcyjnego barwików. a po drugie. a nawet czy dane o ślepocie barwnej uzyskane z mieszania barw są w ogóle prawdziwe. które można wydobyć z siatkówki. jeśli sięgniemy do najnowszej pracy z wynikami rzeczywistych pomiarów. deuteranopów. Rysunek 35. czy idea trzech barwików jest w ogóle słuszna.6 nie leży dokładnie we właściwym miejscu. jest prawdziwa. że brak mu jednego z trzech składników informacji. Na wykresie Dichromatów dzieli się zwykle na cztery typy: protanopów. że wykres został sporządzony przez matematyka i nie przedstawia wyników rzeczywistych pomiarów! Istotnie. Korzystając z istnienia trzech rodzajów ślepoty barwnej wyznaczono ostatecznie trzy krzywe czułości barwików. że jej krzywa reaktywności doskonale się zgadza z krzywą czułości oka.

które dwukrotnie przeszło przez barwik (po odbiciu od tylnej warstwy w gałce ocznej przeszło ono znowu przez barwik czopka).10. porównana z krzywą pochłaniania czerwieni Trudność polega przypuszczalnie na tym. Za jego pomocą można zmierzyć ilość odbitego światła. do małych czułych punktów w wierzchołku czopka. wzrokowej że ponieważ oko jest bardzo mało czułe na pełne światło. Przyroda nie zawsze daje nam takie szerokie możliwości. Fakt ten odkryto w roku 1877 i jeszcze 0.2 po dziś dzień nikt nie zebrał do probówki barwnych pigmentów czopkowych. ale od tego czasu dwa z nich odkrył Rushton za 35. W roku O 1958 można było jeszcze mówić. Oto jak postępuje Rushton. Widmo absorpcyjne barwnego pigmentu w ślepym na barwy oku protanopa (kwadraty) i w oku normalnym (kropki) podwojona gęstość pigmentu świetlność i pochłanianie 0.02 0. bo wchodzące światło odbija się dookoła szukając sobie drogi do wnętrza. Krzywa czułości oka zmierzchowego pomocą bardzo prostej i pięknej techniki. Czopki są bardzo ciekawie zbudowane. Jeśli po35. że barwnych 500 600 400 długość fali w mμ pigmentów w ogóle nikt nigdy nie widział.35-6.8 ten niewątpliwie pozwala nam widzieć o zmro0. FIZJOCHEMIA WIDZENIA BARWNEGO 151 przedstawionym na tym rysunku odłożono w 1. Istnieje przyrząd zwany oftalmoskopem. Światło. Mierzy się więc współczynnik pochłaniania światła. a niewiele barwnych pigmentów do widzenia barwnego. Barwik 0.03 0. Idea Rushtona polega na wykonywaniu pomiaru na barwiku bez usuwania go z oka. które przechodzi do środka aż do czułego punktu. odbija się na dnie i wychodzi znowu przez znaczną ilość pigmentu widzenia barwnego. który służy do wpuszczania światła do oka przez soczewkę i do ogniskowania światła powracającego. w porównaniu z czułością na światło o niskim natężeniu.02 0.01 Ο 500 550 600 650 λ.6 ku: czerwień wzrokowa jest barwikiem pręcików i nie ma nic wspólnego z widzeniem barw0.9.4 nym.01 0. więc potrzebuje do widzenia wiele czerwieni wzrokowej.0 tej samej skali pochłanianie czerwieni wzrokowej i czułość oka zmierzchowego.04 0.03 0.mμ Ο .

że w ogóle oglądamy pigment? Odpowiedź: Po pierwsze .rozmaite barwiki. W ten sposób dla barwika oka protanopa Rushton otrzymał krzywą pokazaną na rys. Należy zdać sobie sprawę z tego. a wrażenia barwne są różne w różnych okolicznościach. można otrzymać spory zakres pięknych barw. ani czymś podobnym. a zatem analizę jest łatwiej przeprowadzić. możemy pokazać. Rzuca on dwa cienie: jeden oświetlony tylko światłem białym. czy barwą warstw odbijających. a drugi czerwonym. takie jak czerwień wzrokowa. Mając na przykład światło różowe. ale w naszych wrażeniach. ale zależy tylko od pigmentu. że białe światło wyda się nam niebieskie.bierzemy osobę ślepą na barwy. 35. zmieniają swoje stężenie. Skąd więc dowiemy się. Barwa jest wrażeniem. wykazują zmianę natężenia przy oświetlaniu. a nie niebieski! Jnne zjawiska tego rodzaju możemy otrzymać mieszając czerwone. i zmierzył zmianę w widmie. . żółte i białe światło może dawać odcienie tylko pomarańczowożółte i podobne. ponadto musimy uwzględnić barwę naczyń krwionośnych. Umieśćmy na drodze wiązek jakiś przedmiot. WIDZENIE BARWNE nadto będziemy spoglądali na plamkę żółtą. aż do pokrycia całej ściany. ale krzywa czerwona jest trochę przemieszczona. która oczywiście nie ma nic wspólnego z ilością krwi. co wiemy na temat jej działania. tam gdzie pierwszy jest nieczuły. Po wtóre . ale jeśli rozprzestrzenimy cień.10 jest krzywą otrzymaną dla oka normalnego. że wydaje się on biały. Czerwone światło nie działa na oko protanopa. żółte i białe światło. gdy pada na nie światło. gdzie nie ma pręcików. W następnym rozdziale będziemy mówili o tym. Dla większości ludzi „biały" cień przedmiotu wyda się niebieski. to nie będzie nas myliła czerwień wzrokowa. która ma mniej barwików. Kształt jednej z krzywych pasuje pięknie do zielonej krzywej Yustovej. ale działa na oko normalne i w ten sposób można było otrzymać krzywe dla brakującego barwika. Posłużono się okiem normalnym i mając wyznaczony już jeden barwik rozjaśniano drugi w dziedzinie czerwonej. że już siatkówka „myśli" o świetle. utworzone przez nałożenie krzyżujących się wiązek światła białego i czerwonego (ze światła białego i czerwonego możemy oczywiście otrzymać jedynie różne odcienie barwy różowej). Czerwone. co widzi w jednym obszarze. Bez wątpienia widzimy wiele różnych barw. Barwa samej siatkówki jest znana już od dawna: jest ona pomarańczoworóżowa.ostatnie prace nad deuteranopami nie wykazują braku żadnego określonego barwika. zmieniającą stężenie barwika. które występują nie w samym świetle (bo ono jest t y l k o pomarańczowe). Rushton wpuścił dodatkowo do całego oka jeszcze inną wiązkę. Może więc trafiliśmy na właściwy ślad. z tym. Aby więc znaleźć widmo absorpcyjne.10. co widzi w innym.l 52 36. barwę substancji dna oka i tak dalej. które są zupełnie niepodobne do barw „fizycznych" w wiązce. które dają nakładanie się barw. Tworząc jednak w świetle cienie różnego kształtu. Druga krzywa na rys. Ale może i nie . 35. nieświadomie porównuje to. zobaczymy nagle. Barwa nie jest sprawą samej tylko fizyki światła.