Bardzo Nowa Muzyka.

Wiesbaden 1962
- Nie bylibyście więc zaskoczeni, gdyby widownia włączyła się do występu przy pomocy kilku zgniłych pomidorów? - Tak samo, jak nie byłbym zaskoczony – biorąc pod uwagę charakter tego festiwalu – gdyby wykonawcy odwrócili sytuację i zaczęli rzucad pomidorami w widownię. Wiesbaden. Sobota, 1 września 1962 roku. Przez najbliższe cztery weekendy audytorium miejscowego Städtlisches Museum będzie gościd nietypowe muzyczne wydarzenie: Fluxus * Międzynarodowy Festiwal Muzyki Najnowszej. Cena biletu normalnego na pojedynczy koncert wynosi trzy marki (dzisiaj byłoby to około pięciu złotych); studenci uczestniczą w występach za połowę ceny, do nabycia (za równowartośd około 30 złotych) są także karnety na wszystkie 14 spotkao. Szczegółowy program festiwalu – wydrukowany drobnym, gęstym drukiem na arkuszach kolorowego papieru – porozwieszany jest na słupach ogłoszeniowych w całym mieście, jednak już po wieczornych występach pierwszego weekendu zaczyna on ulegad niespodziewanym zmianom. Kością niezgody okazuje się byd kompozycja Piano Activities Philipa Cornera, podczas której grupa performerów wykonuje ekspresyjny utwór muzyczny na fortepian przy pomocy siekiery, piły, młotka, czajnika(!), cegłówki i innych narzędzi, które akurat znajdują się pod ręką. Wśród uczestników festiwalu rozlegają się głosy oburzenia, potępiające zarówno nadmierną destrukcyjnośd, jak i niewystarczającą muzycznośd wykonania. Pod koniec pierwszego cyklu koncertów kompozytorzy z Zachodnich Niemiec (Michael von Biel) i USA (Griffith Rose), a prawdopodobnie także ze Szwecji (Karl-Erik Welin, który sam wkrótce padnie ofiarą piły łaocuchowej podczas wykonania podobnej kompozycji), wycofują się z dalszego udziału w festiwalu. Poruszeni są także odbiorcy. W przeciwieostwie do publiczności, która na plakatach reklamujących festiwal dopisuje hasła „oszustwo” i „pomyleocy na wolności”, zbici z tropu recenzenci mają duże trudności z jednoznacznym zaklasyfikowaniem wydarzenia: wahają się między estetyką absurdu Ionesco i Becketta a jarmarcznym kiczem występów cyrkowych. Festiwal przyciąga nawet uwagę niemieckiej telewizji, która przygotowuje pięciominutową relację, nacechowaną głębokim niezrozumieniem akcji odbywających się w muzeum. Leokadija Maciunas, matka głównego organizatora Fluxus Festspiele, opowiada po latach o wyrazach współczucia i wsparcia otrzymywanych od sąsiadów w obliczu tragedii, jaką jest posiadanie tak wyrodnego, brutalnego i niewrażliwego na piękno syna (jeden z uczestników festiwalu wspomina zaś – chod opowieśd tę można przypisad raczej poetyckiej konfabulacji niż rzetelnej autobiografii – że ta poczciwa, staroświecka kobieta przez jakiś czas wręcz powstrzymywała się od wychodzenia z domu, aby uniknąd mniej życzliwych komentarzy, których także nie brakło). Jednak organizatorzy i wykonawcy spornych utworów niewzruszenie kontynuują swój artystyczny projekt. Kompozycje, z których realizacji musiano zrezygnowad w związku z wycofaniem się performerów, zastąpione zostają innymi, spontanicznie przygotowanymi akcjami, a zdemolowany fortepian, który wywołał tyle kontrowersji, jest sukcesywnie niszczony w kolejnych, równie ekspresyjnych odsłonach Piano Activities.

a także płynnych kategorii intermediów i eventów. na przykład. jakim operowali występujący w Wiesbaden artyści. Paryżu. „Musicie zrozumied” – tłumaczył zaskoczonej wiesbadeoskiej widowni George Maciunas. obsypywali widownię ryżem.Tak. a w Dusseldorfie zaledwie dwa). Dlatego nazywa się to action music”. co wizualne. żuli własne skarpetki i obdarowywali widzów grudkami masła – kwestia „muzyki” natomiast okazywała się byd bardziej problematyczna. którzy wówczas właśnie jednoczyli się pod wspólną nazwą Fluxusu. Mimo przemian formuły festiwalu i stopniowego ograniczania ilości fluxkoncertów (w pierwotnych planach było ich ponad dwadzieścia – w Wiesbaden odbyło się czternaście.Co to znaczy „czy to jest muzyka”? Oczywiście. . Co do „akcji” nikt nie miał najmniejszych wątpliwości – wykonawcy nie tylko niszczyli instrumenty. Konsternacja była całkowita: „Co to ma znaczyd?” „Przecież tu nie ma muzyki!” „Czy to parodia czy protest?” Dopiero inny uczestniczący w festiwalu artysta. były jeszcze w miarę czytelne: performer używał wprawdzie dziwacznych rekwizytów. Późniejsze występy w Kopenhadze. nakłada się na siebie. Amsterdamie.. odbywa się w sali koncertowej. ów muzyczny komponent pozostawał niezwykle ważny dla artystów. Niektóre kompozycje. całkowicie otwarte rozumienie muzyczności. takie jak Variations for Double Bass Benjamina Pattersona. Emmett Williams. pomysłodawca festiwalu i przyszły animator Fluxusu – „że w tej nowej muzyce to. Ich akcje. wskakiwali do wanny z wodą. wykraczały daleko poza ramy muzyki poważnej. zachowujące słownictwo i częśd konwencji klasycznego koncertu. 2 Dicka Higginsa. polegający na starannym obcinaniu. a następnie goleniu włosów kompozytora przez jego żonę – także artystkę – Alison Knowles. dla samych wykonawców definicje były bardzo proste. Hadze i Nicei przesuwały się coraz bardziej w stronę happeningu i sztuki performance. co dźwiękowe i to. tak?”. Chod często wywoływało to zmieszanie i niezrozumienie publiczności. Słonie. wytłumaczył publiczności. co najciekawsze w nowych nurtach eksperymentalnej muzyki poważnej – czego nie można powiedzied o kolejnych odsłonach pierwszego fluxusowego tournée po Europie. ale wykorzystywał je do wydobywania odgłosów z kontrabasu. . Jakkolwiek kontrowersyjny. że to muzyka! Jest wykonywana na instrumencie muzycznym.Sugeruje Pan. występ Higginsa został ostatecznie nagrodzony gorącymi brawami. że można zrobid muzykę z nagiej stopy słonia? Czy może mi Pan opowiedzied jak brzmi . festiwal w Wiesbaden faktycznie przyjmował (przynajmniej w zamierzeniu) formę cyklu koncertów prezentujących to. czy nawet awangardowej. jednak tej kompozycji z pewnością nie wykona przez najbliższe pół roku – dopóki nie odrosną mu włosy. w jak wyjątkowym zdarzeniu mają okazję uczestniczyd: Higgins każdego wieczoru mógłby grad etiudy Chopina. w Kopenhadze już tylko cztery.Powiedział pan „dzikie bestie”? . Chod wyjaśnienia te przyjęto niepewnym „ach. a ja jestem kompozytorem i wykształconym muzykiem.Ale czy to jest muzyka? . Szczególne zakłopotanie wywołał natomiast otwierający dziesiąty koncert utwór Danger Music No. Chod odbywające się od kilkunastu lat w nieodległym Darmstadt letnie seminaria Freienkurse für Neue Musik po części przygotowały publicznośd festiwalu na poszerzone definicje muzyki. proponowane na przykład przez Johna Cage’a. ale też rzucali jajkami. okazało się niezrozumiałe nawet dla części aktywnych uczestników niemieckiego życia artystycznego. Dusseldorfie. trwającego od jesieni roku 1962 do lata 1963.

Specyficznie rozumiana muzycznośd.Cóż. za to słowo Fluxus stało się określeniem „najważniejszej rzeczy. które ujawniły się już podczas przygotowao do festiwalu. przyczynią się ostatecznie do stopniowej dezintegracji grupy. décoll|age’u – oraz wspólna estetyka twórców. W wiesbadeoskim tyglu. Twórcze napięcia. która przytrafiła się sztuce po roku 1945”. festiwali. co wykonawca musi odkryd sam… i będzie musiał odkrywad to od nowa za każdym razem. a także później. Specyfika Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Najnowszej w Wiesbaden na wiele lat odciśnie swój ślad na uczestniczących w wydarzeniu artystach i tworzonej przez nich sztuce/antysztuce. ale bardzo żywiołowe reakcje publiczności. A zniszczony fortepian? Cóż. jest to coś. Ostatecznie światła dziennego nie ujrzał ani jeden numer periodyku. Przede wszystkim jednak koniecznośd improwizacji przy przygotowywaniu nowego programu po odejściu części wykonawców przypomni im o znaczeniu współdziałania i spontaniczności. performance’ów. happeningu. pozostanie z nimi na zawsze. utwierdzą ich w przyjętych strategiach. którego publikację miały finansowad i reklamowad muzyczne festiwale.ślad słoniowej stopy? (…) . (W tekście wykorzystano fragmenty wywiadu przeprowadzonego przez Emmetta Williamsa z Benjaminem Pattersonem w ramach promocji festiwalu w Wiesbaden) . podobno był uszkodzony i nie było możliwości zabrania go na kolejne występy. w trakcie podróży Europie. stopniowo formowad się będą specyficzne formuły performance’u. Mieszane. które szybko staną się rdzeniem działao artystów i punktem wyjścia kolejnych koncertów. obecna w ich środowisku jeszcze od czasów seminariów kompozytorskich Johna Cage’a z 1958 roku. Nazwa ta pierwotnie zarezerwowana była dla czasopisma o sztuce. Kompozycja Cornera okazuje się byd tym piękniejsza w swojej pragmatyczności. zgromadzonych przez George’a Maciunasa pod parasolem Fluxusu. eventu.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful