You are on page 1of 71

Wiera Iwanowna Krzyanowska Picioksig ezotoryczny

dziewiciotomowy

MIER PLANETY
Tom I

wydane przez

Powrt do Natury
Katolickie publikacje
80-345 Gdask-Oliwa ul. Pomorska 86/d tel/fax. (058) 556-33-32

Spis rozdziaw Rozdzia I str - 2 Rozdzia II str - 8 Rozdzia III str - 14 Rozdzia VI str - 21 Rozdzia V str - 28 Rozdzia VI str - 35 Rozdzia VII str - 44 Rozdzia VIII str - 53 Rozdzia IX str - 63

MIER PLANETY
TOM I
ROZDZIA I
Pod kamiennym olbrzymem staroytnej piramidy wtajemniczenia, ukry si niewiadomy i nigdy nieosigalny dla zwykych miertelnikw, podziemny wiat. yj tam jeszcze resztki staroytnego Egiptu i przechowuj si skarby jego wielkich nauk, osonione jak dawniej tajemnic i ukryte przed oczyma ciekawych; jak i w czasach, kiedy narody krainy Kemi czciy jeszcze swoich kapanw, a faraon prowadzi zwyciskie wojny z ssiadujcymi krajami. Kapani i faraoni kolejno spoczli w swoich podziemnych grobowcach; wszechmocny czas niszczy i przeksztaca staroytn cywilizacj. Powoli inne narody i inne wierzenia zaczy rozkwita w Egipcie. I nikt nigdy nie podejrzewaby, e cae rzesze zagadkowych ludzi, ktrzy przeyli ju wiele setek lat, od czasw kiedy zaledwie zaczy ukazywa si i wyrasta cudowne gmachy, ktrych ruiny wzbudzaj dzi tyle podziwu - yj w tym bajkowym schronisku, chronic ze czci ubir, obyczaje i wszystkie zewntrzne obrzdki wiary, w ktrej si urodzili. Wzdu dugiego podziemnego kanau, cigncego si midzy Sfinksem w Gizeh, a piramid, cicho lizgaa si dka ze zoconym dziobem ozdobionym kwiatem lotosu. Ciemnolicy Egipcjanin, ktry zdawao si, e zszed z jakiego staroytnego fresku - powoli wiosowa, a dwaj mczyni w aureoli rycerzy Graala, stojc w dce, w zadumie ogldali pooone po obu stronach kanau otwarte sale, gdzie wida byo pochylonych nad stoami i zajtych prac nieznanych, tajemniczych uczonych. Kiedy dka przybia do podna schodw, liczcych zaledwie kilka stopni, przybyszw powita powany starzec w dugiej, biaej, pciennej tunice i klaffie; zoty znak na piersiach i trzy olepiajcego blasku promienie nad czoem, wskazyway na wysoki stopie maga. Supramati! Dachirze! Drodzy bracia moi, witam was w naszym schronisku. Po przeytych dowiadczeniach ziemskich, wzmocnicie swoje siy w nowej pracy i wzbogacicie si nowymi odkryciami w nieskoczonym obszarze absolutnej wiedzy. - Pozwlcie obj was po bratersku i przedstawi niektrym z nowych przyjaci - doda po chwili serdecznie. Podeszo kilku hierofantw i ucaowao nowoprzybyych. Po krtkiej pogawdce, sdziwy mag rzek: Pjdcie bracia, oczycie si i odpocznijcie, dopki wam nie wska przygotowanego pomieszczenia. A kiedy na ziemi pierwszy promie RA owieci, horyzont, bdziemy oczekiwa was w domu suby Boej, ktr jak wam obu wiadomo, wypeniamy wedug obrzdku naszych ojcw. Na dany przez hierofanta znak, zbliyli si dwaj modzi adepci, skromnie trzymajcy si dotychczas

na uboczu, i poprowadzili przybyych goci. Przeszli najpierw dugi i ciasny korytarz, po czym zaczli schodzi po krtych i wskich schodach, prowadzcych do drzwi ozdobionych gow sfinksa z niebieskimi lampami zamiast oczu. Drzwi te prowadziy do wielkiej okrgej sali, w ktrej znajdoway si naukowe i magiczne instrumenty oraz aparaty; w ogle byo tam wszystko, co powinno si znajdowa w laboratorium wtajemniczonego. Z trojga drzwi, widocznych w owej sali, jedne prowadziy do niewielkiego pokoju z krysztaow wann, napenion bkitnawo-przeroczyst wod, wyciekajc ze ciany. Obok na taboretach leay pcienne ubrania i pasiaste klaffy. Dwoje pozostaych drzwi wiodo do zupenie jednakowych komnat. W kadej z nich znajdowaa si pociel z jedwabnymi poduszkami oraz rzebione meble; umeblowanie komnat, wygldem swoim przypominao niewtpliwie zamierzch przeszo. Okna zasonite byy zason z cikiej bkitnej materii, obszytej zotymi frendzlami; przy kadym z nich sta okrgy st i dwa krzesa; wielki rzebiony kufer pod cian wskazywa, e przechowywano w nim odzie, a za na pkach, ustawionych wzdu cian stosami leay zwoje staroytnych papirusw. Supramati i Dachir przede wszystkim wzili kpiel; nastpnie, przy pomocy modych adeptw, przebrali si w nowe pcienne tuniki, ozdobione pasami z magicznych kamieni, na piersiach zawiesili zote znaki, a na gowy woyli odpowiednie ich godnoci klaffy. Obecnie, w tych staroytnych szatach wydawali si wspczesnymi tego przedziwnego otoczenia, w ktrym si znaleli. - Przyjdziesz do mnie bracie, kiedy bdzie potrzeba - powiedzia Supramati do adepta, siadajc na krzele koo okna. Dachir rwnie odszed do swego pokoju, jakby obaj czuli nieokrelon potrzeb samotnoci i spokoju. Dusze ich przygniata jeszcze ciar ostatnich lat ycia w wiecie i tsknota za czym, co chocia ju przezwyciyli, lecz co jednake, w niedajcy si okreli sposb, cigno ich ku sobie: - dziecko i ona. Wychodzc z pokoju adept odrzuci zakrywajc okno zason, a Supramati, westchnwszy ciko, wspar si okciami na stole. Spojrzawszy w okno zerwa si, uderzony zadziwiajcym i niezwykej piknoci widokiem; czego podobnego nie widzia jeszcze nigdy. Przed nim rozpocieraa si gadka jak lustro, powierzchnia picego jeziora; nieruchoma i modra jak szafir woda bya krysztaowo-przeroczysta; w oddali widnia biay portyk niewielkiej wityni, otoczonej drzewami z ciemnym, prawie czarnym ulistnieniem, przy czym najmniejszy nawet powiew wiatru nie mci ciszy. Przy wejciu do wityni, na kamiennym otarzu gorza wielki ogie, ktry daleko rozlewa swj blask, podobny do ksiycowego, i pokrywa nieruchomo pic przyrod, zupenie jakby srebrzyst krep, cudownie agodzc wszystkie ostroci konturw. Lecz gdzie jest sklepienie niebieskie tego zadziwiajcego i cudownego obrazu przyrody? Supramati podnis oczy i ledwie dojrza mienic si w szarawej mgle, daleko w grze rozpostart fioletow kopu. Zachwyt jego przerwa Dachir, ktry rwnie zobaczy ze swego okna ten sam obraz i przyszed podzieli si swoim odkryciem z przyjacielem, nie wiedzc jeszcze, e ten upaja si ju tym czarujcym widokiem. - Jaka, doprawdy, wielka ulga dla duszy - ten spokj i milczenie, jakby picej a nieruchomej przyrody! Ile nowych i niespodziewanych nawet tajemnic poznamy znw i zbadamy - rzek Dachir, siadajc. Supramati nie zdy odpowiedzie, gdy wtem nowe niezwyke zjawisko wprawio ich w takie zdumienie, e obaj rwnoczenie wydali okrzyk zachwytu. Od sklepienia bysn i zaiskrzy si szeroki, zoty promie janiejcego wiata, ktre wyranie owietlio wszystko wokoo. - Soneczne promienie bez soca? Skd wychodzi, jak przenika tu ten zocisty promie soca nie mona si byo domyle. W tej samej chwili da si sysze oddalony, potny i harmonijny piew. - To nie s pienia sfer, lecz ludzkie gosy - zauway Dachir. - Popatrz, oto nasi przewodnicy jad do nas dk. A ty nie zauwaye, e z twego pokoju jest wyj-

cie na jezioro? - doda, wstajc; obaj przyjaciele skierowali si do wyjcia. Lekka d jak strzaa suna po jeziorze i podpyna ku stopniom wiodcym do wityni, zbudowanej na wzr egipskiego chramu w miniaturze. By tam ju zgromadzony zesp wtajemniczonych: mczyni w staroytnych szatach, surowi i skupieni i kobiety w bieli, ze zotymi przepaskami na gowach, piewali przy akompaniamencie harf. Dziwne, potne melodie rozlegay si pod sklepieniem a powietrze byo przesycone przyjemnym aromatem. Na Supramatim i jego przyjacielu wywoao to nie dajce si opisa wraenie. Zdawao si, e tutaj i czas cofn si take o tysice lat; by to ywy obraz przeszoci, w ktrej, dziki dziwnemu przypadkowi ich nieprawdopodobnego i dotychczasowego istnienia pozwolono im wzi udzia. Kiedy umilk ostatni dwik ofiarnego hymnu, wszyscy obecni uformowali si w dwa rzdy i ze zwierzchnikiem na czele, sklepion galeri przeszli do sali, w ktrej przygotowano ranny posiek. Posiek ten by skromny, lecz wystarczajco poywny dla osb wtajemniczonych; skada si z ciemnych chlebkw, lekko rozpywajcych si w ustach, owocw, miodu, wina i biaego, gstego, zawiesistego napoju, ktry zewntrznym wygldem przypomina mietan. Dachir i Supramati przegodziwszy si w czasie podry, zaczli je z apetytem. Zobaczywszy, e Najwyszy Hierofanta, obok ktrego obaj siedzieli, spoglda na nich; nieco zmieszany Dachir zauway: - Nieprawda Mistrzu, to wstyd, aby magowie okazywali taki apetyt? Starzec umiechn si. - Jedzcie, jedzcie, moje dzieci! Ciaa wasze wyczerpay si i wycieczyy w cigym stykaniu si z tumem, ktry wyssa z was yciow si. Tu, w ciszy i samotnoci, wszystko to przejdzie. Poywienie nasze, wydobyte z atmosfery, czyste jest i wzmacniajce; wchodzce w jego skad czci materialne przystosowane s do naszego sposobu ycia, a je nie jest grzechem, poniewa ciao, nawet i niemiertelnego, potrzebuje poywienia. Po skoczonym niadaniu Najwyszy Hierofanta zapozna goci ze wszystkimi czonkami zgromadzenia. - Przede wszystkim nieco odpocznijcie, moi przyjaciele - rzek im na poegnanie. - Dwa tygodnie powicie sobie na zwiedzanie i ogldanie naszego schroniska, ktre obfituje w historyczne i naukowe skarby; nadto znajdziecie i pord nas wielu bardzo interesujcych ludzi, z ktrymi przyjemnie bdzie wam pogawdzi. Nastpnie obmylimy wsplnie plan waszych zaj, ktre bd dotyczyy innych przedmiotw, ni u Ebramara, i z ktrymi jednak musicie si zaznajomi. Podzikowawszy Najwyszemu Hierofancie, Supramati i Dachir odeszli do swoich nowych przyjaci; w krtkim czasie zawizaa si midzy nimi do oywiona dyskusja. Po czym wszyscy czonkowie zgromadzenia rozeszli si do swoich zaj, ktre trway a do nastpnego posiku. Pozosta tylko jeden z magw, ktry ofiarowa si pokaza gociom pooenie miejscowoci i zaznajomi ich z niektrymi kolekcjami staroytnych zbiorw, jakie tu przechowywano. To zwiedzanie i ogldanie niezwykle zainteresowao Dachira i Supramatiego, a objanienia i opowiadania przewodnika o pochodzeniu piramidy, Sfinksa i chramu, pogrzebanych pod ziemi jeszcze w czasach pierwszych dynastii, odkryo im dalekie horyzonty dotyczce pochodzenia, wdrwek i rozproszenia ludzkoci. Ilekro przewodnik ilustrowa swoje opowiadanie, pokazujc im drogocenne przedmioty, liczce tysice lat, jak np. pokryt pismem metalow blaszk, tylekro obaj magowie dowiadczali dziwnego uczucia pobonego zachwytu, chocia dawno byli ju oswojeni z ogldaniem staroytnoci. Po wieczerzy Supramati i i Dachir rozeszli si do swoich pokojw, gdy kady z nich odczuwa potrzeb samotnoci. Dusza ich cierpiaa jeszcze szarpana cielesnymi wizami, ktre w cigu kilku lat przykuway ich do ycia miertelnej ludzkoci. Tego wieczoru Dachir by smutny i zadumany. Skoniwszy gow na rkach siedzia nieruchomy. Odczuwa dochodzce do niego myli Edyty i tsknota przygniataa go. Dotychczas nie zdawa sobie dokadnie sprawy ze swego przywizania do tych dwu istot, ktre podobnie jak ciepe promienie oywczego soca, migny w jego dugim, dziwnym, trudnym i samotnym yciu. A wze ten okaza si teraz mocnym i nie mona go byo zerwa z atwoci. Zacieni on i zwiza struny serca, ktre dwiczay w obu kierunkach, podobne do elektrycznego przewodnika. To te wy-

miana myli i uczu nie ustawaa. Jak fale pienice si uderzaj o brzegi, tak i wzajemne myli ich uderzay o siebie. Dachir odczuwa cierpienia Edyty, a ona znw, nie baczc na konieczno, nie moga pokona wasnych uczu, napeniajcych ca jej istot i zaguszy piekcego blu rozki z ukochanym czowiekiem. Ebramar tak dobrze pozna serce czowieka nawet serce maga, e egnajc si z Dachirem zaznaczy, i dopki czas i zajcia nie uspokoj w kocu zbolaej tsknot duszy, pozwala mu widywa Edyt z dzieckiem w magicznym zwierciadle, a nawet z ni rozmawia. W tej chwili przypomniay si Dachirowi sowa Ebramara, piesznie wic przeszed do laboratorium. Zbliywszy si do wielkiego magicznego zwierciada, wypowiedzia formuy i nakreli kabalistyczne znaki. Nastpio zwyke zjawisko: powierzchnia instrumentu wzburzya si i pokrya iskrami, a nastpnie mga si rozproszya i jak najdokadniej, poprzez wielkie okno ujrza wntrze jednej z sal himalajskiego paacu, w ktrym mieszkay siostry bractwa. By to obszerny, rozkosznie umeblowany pokj, w gbi ktrego, okoo ka z mulinowymi zasonami, widoczne byy dwie koyski przybrane jedwabiem i koronkami. Przed nisz, w ktrej sta ocieniony krzyem zoty kielich rycerzy Graala, klczaa Edyta. Miaa na sobie dug bia tunik, ubir sistr, a przecudnie rozpuszczone wosy owijay j zupenie jakby jedwabnym paszczem. Przepikna twarzyczka Edyty lekko poblada i zalana bya zami, a przed jej duchowym wzrokiem unosi si obraz Dachira. Lecz najwidoczniej walczya z t saboci, szukajc w modlitwie wsparcia i pomocy, aby zapeni pustk powsta po odjedzie ukochanego czowieka. Mio przepeniaa ca jej istot, lecz uczucie to byo czyste, rwnie jak jej dusza; nie byo w nim ani cienia zmysowoci; pragna tylko chociaby rzadko, widywa ubstwianego czowieka, sysze w ciszy nocnej gos jego i by pewn, e on myli o niej i o dziecku. Gboki poryw ciepa i wspczucia opanowa Dachira. - Edyto! - wyszepta cicho. Pomimo, i dwik szeptanych sw by bardzo saby, jednak duchowy such modej kobiety podchwyci go atwo; drgna i wstaa, odczuwszy obecno drogiej istoty. W teje chwili zobaczya wiato, formujce posta przy pomocy znanego jej magicznego zwierciada i w nim Dachira, umiechajcego si i wycigajcego rk na powitanie. Z okrzykiem radoci podbiega i rwnie wycigna do niego rce, wtem jednak zatrzymaa si zmieszana i gsty rumieniec obla jej twarz. - Moje myli przyzway ci Dachirze i by moe, przerway ci powan prac. O! wybacz mi mj drogi, moj nieprzezwycion sabo. W dzie pracuj i z uporem walcz z szarpic mnie tsknot; brakuje mi ciebie tak jak powietrza, ktrym oddycham: wydaje mi si, e jak gdyby z tob pozostaa cz mego jestestwa i cierpi z powodu tej otwartej rany. Wszyscy s tu dla mnie bardzo dobrzy; studiuj obecnie now nauk odkrywajc mi cuda! Lecz nic mnie nie cieszy. Wybacz mi moj sabo, ktra czyni mnie niegodn ciebie. - Nie mam ci nic do zarzucenia, dzielna moja bohaterko - skromna Edyto. Rwnie jak ty, cierpi wskutek naszej rozki; lecz musimy podporzdkowa si nieomylnemu prawu naszego przeznaczenia, ktre nakazuje nam i cigle naprzd i naprzd Z czasem przeminie gwatowno tej tsknoty i wtedy bdziesz o mnie mylaa ze spokojnym uczuciem, oczekujc naszego ostatecznego poczenia si. A dzisiaj zjawiem si w tym celu, aby ci pocieszy wiadomoci, e Ebramar pozwoli mi widywa si z tob codziennie; bd wic odwiedza ciebie i dziecko w takich jak teraz cichych, dobrych chwilach. Bdziemy ze sob gawdzili, a ja postaram si by twoim przewodnikiem i nauczycielem, uczy ci i uspokaja; ty za wiedzc, e znajduj si blisko, bdziesz mniej cierpiaa wskutek rozki. W miar jak mwi, czarujca twarzyszka Edyty zupenie si przemieniaa: lekko wychude policzki pokryway si rumiecem, due jej oczy byszczay szczciem, a gos dwicza radoci. - O! dobro Ebramara naprawd jest bezgraniczna! Jake mam mu dzikowa za tak ask, ktra powraca mi odwag i szczcie. Bd ya teraz nadziej kadego nowego widzenia, a ogldanie ciebie bdzie dla mnie nagrod za caodzienn prac.

Wszak wyjanisz mi to, czego nie bd moga poj, a wpywem swoim i wiedz uspokoisz moje buntujce si serce?... Nagle przerwaa, pobiega do jednej z koysek, wzia z niej dziewczynk i pokazaa j Dachirowi: - Popatrz, jak ona staje si coraz pikniejsza i jak jest do ciebie podobna: twoje oczy, twj umiech. O, co ja bym pocza bez tego skarbu! - dodaa, janiejc szczciem i namitnie przyciskajc dzieci do piersi. Dziecko zbudzio si, lecz nie zapakao, a poznawszy ojca z umiechem wycigno do niego swoje rczki. Dachir przesa mu w powietrzu pocaunek. - Ta dziecina jest naprawd czarujca - powiedzia z umiechem. Mwisz, e jest podobna do mnie, a mnie si zdaje, e to twj najwierniejszy obraz. A kiedy Edyta uoya znowu dziecko, ktre zaraz usno, Dachir zapyta: - Jak si ma Ajravana? Myl, e jutro Supramati take zechce odwiedzi syna. - I dobrze uczyni, gdy dziecko bardzo si smuci, a oywia si tylko wtedy, kiedy widzi matk; nazywa j nawet po imieniu i wyciga do niej rczki. Biedny maleki mag! Pogawdziwszy prawie godzin, Dachir rzek: - Czas ju pooy si i zasn, droga Edyto. Teraz, kiedy zobaczya mnie i wiesz, e spotkamy si znw zaniedugo, mam nadziej, e wzburzenie przejdzie, a sen uspokoi i pokrzepi ci. - Ach! Jak szybko min czas z tob - westchna Edyta. - Id ju spa - dodaa posusznie, udajc si na spoczynek, a ty nie odchod, dopki nie zasn. Dachir serdecznie si rozemia i pozosta u swojego cudownego okna; gdy si ju pooya do ka, podnis rk i z palcw jego rozla si bkitnawy blask, ktry otuli Edyt jakby promienistym paszczem. A kiedy wiato zgaso i mga si rozwiaa, moda kobieta spaa ju mocno zdrowym, pokrzepiajcym snem. W tym czasie, w ktrym opisane wyej zjawisko trwao w pokoju Dachira, Supramati lec na ku zaduma si o przeszoci. Dawno ju tak nie przygniata jego duszy nieubagany wyrok przeznaczenia, ktry pozwoli mu pokocha co, jakby wanie dlatego, aby mu je zaraz odebra. Wsta, usiad przy stole i zabra si do odczytywania i porzdkowania staroytnych papirusw, jakie otrzyma rano od towarzysza podry, a ktre miay by niezwykle interesujcymi i ciekawymi dokumentami. Z przyzwyczajenia stara si odpdzi i zaguszy cikie myli. Lecz zaledwie rozpocz odczytywa pierwsze wyrazy, gdy nagle drgn i wyprostowa si; jego subtelny such pochwyci lekki szum, podobny do szelestu skrzyde, uderzajcych o co niewiadomego, rwnoczenie w powietrzu da si sysze drcy, peen boleci, aosny dwik, jakby tumione ciche kanie. - Olga?! Ona mnie szuka! - wyszepta cicho Supramati, zrywajc si z miejsca. - Biedna! Smutek j olepia i zniewala, a niedoskonao staje murem midzy nami... Uj swe magiczne bero, wirowa nim przez chwil w powietrzu, a pniej nakreli na pododze koo, ktre si odznaczyo ognistym pasem i utworzyo lini ognia; nastpnie wykona ruch, jakby przecinajc berem atmosfer i nad koem pojawio si wiato, a przeroczysta, bkitnawa, widoczna w tej przestrzeni zjawa, otoczona bya jakby galaretowatym gazem, ktry dra i potrzaskiwa. Na rodku koa, ukaza si teraz bkitnawo-szarawy ludzki cie, ktry si szybko zgszcza i ucielenia, przyjmujc okrelon form i barw ludzkiego ciaa. Bya to Olga. Na jej piknym obliczu zastyg wyraz tsknoty i alu; bojaliwe, lecz janiejce blaskiem szczcia oczy wpatrzone byy w tego, ktry by jej ziemskim bogiem. Przeroczyste ciao zjawy pochaniao wychodzce z Supramatiego obfite strumienie wiata i ciepa i przybierao coraz bardziej ywy wygld i jaskraw pikno; janiejcy nad czoem pomie owieca rysy twarzy i pyszn zocist mas wosw. Powoli zjawa przybraa posta i rysy ywej kobiety i Olga bagalnie wycigna zoone rce do Supramatiego, ktry patrzy na ni z mioci i zarazem z wymwk. Olgo! Olgo! Gdzie twoje przyrzeczenie, e bdziesz mn i siln, e bdziesz pracowaa i doskonalia si ziemskimi dowiadczeniami. Pena tsknoty bkasz si w przestworzach jak cierpicy duch, napeniajc powietrze swoimi jkami. Ty, ona maga! Nie zapominaj, biedna moja Olgo, e oczekuje ci

wiele pracy w celu wzbogacenia swego rozumu, rozwinicia wszystkich si i zdolnoci duszy, abym mg otrzyma prawo wprowadzenia ci w nowy wiat, dokd wiedzie mnie przeznaczenie moje. W gosie jego dwiczaa delikatna surowo i oblicze Olgi przyjo wyraz wstydliwej bojani dziecka, ktre czuje si winnym. - Wybacz mi moj sabo, Supramati, lecz doprawdy, tak ciko jest przebywa z dala od ciebie i uwiadamia sobie przeszkod nie pozwalajc zblia si ku tobie. - W miar, jak bdziesz si doskonalia, przeszkoda ta bdzie si zmniejsza, a w kocu zupenie zniknie. Lecz mwiem ci ju, e musisz si oczyszcza i pracowa w przestworzach! W ziemskiej atmosferze, przepenionej cierpieniami i przestpstwami, jest wiele pracy dla ducha o czystych i szlachetnych zamiarach. - O, ja jestem pena dobrych chci! Polij mnie na ziemi w nowym ciele, choby nawet na najcisze dowiadczenia, a pokornie i cierpliwie znios wszystkie cierpienia, wszelk walk i opuszczenie, gdy chc uczyni si godn postpowania za tob; a moe wreszcie zapomn, przynajmniej na pewien czas, o tym bezgranicznym szczciu, ktrym si upajaam. Wargi jej drgay, a zy j dawiy. Supramati nachyli si nad zjaw i rzek agodnie: - Nie smu si, moje droga! Przecie nie mam zamiaru czyni ci wyrzutw za twoj bezgraniczn mio, gdy jest mi nad wyraz drog i ja ciebie te kocham. Lecz nie mona pozwoli, aby uczucie cakowicie zawadno nami. Bd pena wiary i ufaj mi, e ani na chwil nie trac ciebie z oczu i bd ci rwnie strzeg w czasie twoich dowiadcze; jednake powinna wywiczy, wydoskonali i wykorzysta swoje umysowe i duchowe siy, tym bardziej, e s one naprawd potne. Jeste przecie moj uczennic i otrzyman ode mnie wiedz i si zuytkuj na pomoc dla ludzi; wybierz z pord nich takich, ktrych moesz skierowa ku dobru, postaraj si dowie im niemiertelnoci duszy i wpoi odpowiedzialno za popenione czyny; nauczaj, poznawaj prawa niewidzialnych si, ktre pozwol ci chroni miertelnych braci twoich i pomaga im. Nastpnie Supramati otworzy ma skrzynk, wyj z niej odrobin jakby fosforyzujcej masy, z ktrej utoczy kulk i poda j duchowi. - Teraz wpatrz si we mnie dobrze. Ja jestem tutaj; nie utracia mnie wcale i jak widzisz, dusze nasze znajduj si w cigym kontakcie, a przy pomocy tej kulki bdziesz miaa mono odwiedzania mnie, lecz dopiero wtedy, gdy godnie zuyjesz czas na prac i dowiadczenia, a nie jak dotychczas, na nierozumne jki i ale. Z dziecic naiwnoci wesoo schwycia Olga podan jej kuleczk. A nastpnie podniosa na Supramatiego swoje due, pene blasku oczy i smtnie si umiechajc wyszeptaa lkliwie: - Speni wszystko co powiedziae; bd szukaa porednika, aeby pracowa, a nie skary si; ale pocauj mnie, a wwczas bd pewn, e nie gniewasz si na mnie za to, i ona maga jak ebraczka, bdzi wok utraconego raju. - A teraz, moja niepoprawna grymanico, id i wypenij swoje obietnice. Bogosawi ci; jeeli bdzie ci potrzebna moja pomoc, myl przywoaj mnie, a odpowied moja dojdzie do ciebie w postaci ciepego oywczego prdu. Uczyni kilka passw i duch szybko zdematerializowa si, sta si znw przeroczystym i jak kb pary, znikn w przestrzeni. Supramati usiad z powrotem przy stole, odsun na bok rozoone na nim staroytne rkopisy, wspar gow na rkach i gboko si zamyli. Dopiero rka dotykajca jego ramienia wyrwaa go z zadumy. Podnisszy gow, spotka przyjacielskie spojrzenie Dachira. - Olga bya u ciebie. Biedna! Rozka z tob jest zbyt cika dla niej, ale myl, e silna mio wesprze j w dowiadczeniach i wzniesie do twego poziomu - rzek Dachir. Nastpnie opowiedzia o widzeniu si z Edyt i doda: - Przyjd jutro, kiedy bd rozmawia z Edyt, gdy jak mi mwia, Ajravana bardzo tskni i z pewnoci si ucieszy, widzc ci. Biedne malestwo, tak nagle pozbawione ojca i matki! I obaj westchnli. Kto wie, czy w gbi duszy magw nie zbudziy si w tej chwili uczucia, ktre przenikaj i wzruszaj zwykych miertelnikw?

ROZDZIA II

Przeznaczony dla odpoczynku czas spdzali teraz na szczegowym zwiedzaniu i ogldaniu niezwykego miejsca swego pobytu oraz zaznajamianiu si z niezmiernie ciekawymi zbiorami. Noc, kiedy w pokoju Dachira otwierao si tajemnicze okno do mieszkania Edyty, Supramati rwnie przychodzi pogawdzi z mod kobiet i popatrze na syna. Rado dziecka wycigajcego niecierpliwie do niego rczyny i al, e mg dosign ojca - budziy w jego sercu szczcie i smutek zarazem. Spord nowych znajomych szczeglnie dwch przypado im do serca. Pierwszy z nich - by to mag z jednym promieniem, pikny, mody czowiek, w kwiecie wieku, o zamylonym obliczu, imieniem Kleofas. W czasie zwiedzania i ogldania staroytnych kolekcji, pord ktrych znajdoway si wzory i okazy pomnikw, tak znakomitych jak i zupenie nieznanych, lecz wyrniajcych si architektur i ornamentacj, Supramati zwrci uwag na cudownej roboty model wityni w greckim stylu. - To jest witynia Sarapisa w Aleksandrii, a model mojej roboty - objani z cikim westchnieniem Kleofas. - Byem niegdy kapanem Sarapisa i - doda po chwili - wiadkiem dzikiego pogromu i zburzenia tego dziwnego arcydziea kunsztownej architektury, uwiconego modlitwami tysicy ludzi. Dachir i Supramati ograniczyli si do tego, e z wielkim wspczuciem ucisnli mu rk; a wieczorem, kiedy wszyscy trzej zebrali si w pokoju Kleofasa na pogawdk, Supramati zapyta, czy nie zechciaby i czy nie ciko mu bdzie opowiedzie im dzieje swej przeszoci. - Ale przeciwnie! - odrzek tene z umiechem. Bdzie mi bardzo przyjemnie przey znw z przyjacimi odleg przeszo, ktra dzi nie napawa mnie ju ostrym blem. Pomylawszy przez chwil, rozpocz: Urodziem si w epoce upadku naszej staroytnej religii; nowa wiara Wielkiego Proroka z Nazaretu podbijaa wiat. Lecz wieczna prawda mioci i wiata goszona przez Boga, bya ju skaona i oszpecona dzikim zabobonem dnym krwi, ktrego objawy na pewno srogo i surowo potpiby Syn Boy, peen pokory, aski i miosierdzia. Lecz rzeczy tych nie rozumiaem jeszcze w tym burzliwym okresie walki. Byem wwczas takim samym namitnym czcicielem Sarapisa, jak inni - a Chrystusa i chrzecijan nienawidziem z tak zacitoci, jak oni nas. Tak, moi przyjaciele, historia Ozyrysa, zabitego przez Tyfona, ktry rozrzuci po obliczu ziemi okrwawione szcztki boga wiata, jest stara jak wiat i przetrwa na pewno do koca dni jego. Ludzie nie walcz midzy sob wzajemnie i nie profanuj Niepojtego Stwrcy wszechwiata i jedyn Jego prawd, ktr naiwnie wyobraaj sobie, e mog zamkn Go wycznie w swoim wyznaniu z krzywd dla wszystkich pozostaych religii? Ich bratobjcza nienawi i religijne wojny, czy nie jest to wanie rozrzucanie okrwawionych czonkw Bstwa? Lecz powracam do swej historii. Jako syn Arcykapana wychowywaem si przy wityni i ju od najmodszych lat suyem Bogu. Byy to cikie czasy. My, pogascy kapani, jak nas nazywano, bylimy wzgardzeni, nienawidzeni i przeladowani; myl, e zniszczenie, ktremu ulegay nasze witynie - dotknie kiedy i wityni Sarapisa - doprowadzaa mnie do rozpaczliwej wciekoci. I straszny ten dzie nasta... Kleofas milcza przez chwil, a potem wskaza rk na umieszczon przy ku kolumienk, na ktrej staa statuetka ze soniowej koci. - Oto, moi przyjaciele, statua Boga w miniaturze; daje ona przyblione pojcie idealnej piknoci i prawdziwie boskiego wyrazu, ktry genialny artysta potrafi nada temu obliczu. Teraz, oczywicie, atwo pojmiecie co przeywaem, widzc jak szydercza rka fanatyka podniosa topr, aby to niezrwnane dzieo sztuki rozbi i zgruchota, jak jaki niepotrzebny kloc. Wielu z naszych kapanw w dniu tym zabito, a mnie cudem tylko uratowa przypadek, czy te przeznaczenie.

Jako ciko rannego, towarzysze przenieli mnie do jednego z przyjaci mego ojca - uczonego, ktry mieszka samotnie na skraju miasta. Tam przyszedem do siebie i wyzdrowiaem, lecz rwnoczenie z yciem powrcia straszna wiadomo okropnego zdarzenia; witynia Sarapisa, zburzona i zniszczona a do fundamentw, przestaa w ogle istnie. Nie potrafi ju dzi opisa, jaka rozpacz opanowaa wwczas moj dusz. Pocztkowo powiciem si wycznie tworzeniu planw zemsty; a kiedy zrozumiaem niemono ich urzeczywistnienia, wpadem w czarn melancholi i postanowiem skoczy samobjstwem. Pewnego razu, wieczorem, poszedem do swego opiekuna i bagaem, aby da mi trucizny. - Nie mog ju suy memu Bogu, a patrze jak habi i poniaj wszystko, co ubstwiaem, jest ponad moje siy; chc umrze. Starzec wysucha mnie w milczeniu, po czym wyj z szafy kubek i wla w niego kilka kropel jakiego pynu, podobnego do pynnego ognia. Nastpnie, podajc mi w kubek, rzek z zagadkowym umiechem: - Pij i umrzyj dla wszystkiego, co ju zniszczone; a zmartwychwsta, eby czci i suy Bstwu, w ktre wierzysz i ktremu oddajesz pokony... Wypiem i upadem jak podcity... Ocknem si ju tutaj; peen si, otoczony cisz, spokojem i nowymi przyjacimi - powiciem si nauce, ktre jedynie rozwiza moe otaczajce nas wielkie i straszne problemy. I yj tu ju dugie wieki pochonity prac i zapominam nawet, e gdzie tam istnieje jeszcze drugi wiat, w ktrym rodz si i umieraj cae pokolenia przemijajcej ludzkoci... Drugi adept, z ktrym Dachir i Supramati zaprzyjanili si, by take w kwiecie si, nieznanej rasy, o miedziano-czerwonej barwie twarzy i duych, ciemnych jak przepa, oczach. Nazywano go Tlawatem. Historia jego ycia uczynia na suchaczach gbokie wraenie... Omal nie z zabobonnym uczuciem patrzyli na t prawie legendarn istot - ywego przedstawiciela wielkiej, czerwonej rasy Atlantw, ktrego noga stpaa po ziemi pozostaej z resztki olbrzymiego kontynentu; pami, o ktrym zachowaa si pod imieniem wyspy Posejdona. Umwiono si, e co wieczr, po dziennej pracy, bd kolejno schodzi si na pogawdk w pokoju jednego z przyjaci. Rozmowa z Tlawatem bya najciekawsza; w ustach yjcego wiadka tej bajkowej przeszoci historia zaginionego kontynentu nabieraa szczeglnej ywotnoci. I ciemne oczy Atlanta janiay dziwnym blaskiem, kiedy opisywa okropne katastrofy, ktre rozbiy jego kontynent; katastrof tych wprawdzie osobicie nie widzia, lecz wspomnienie ich dochowao si ywe i jasne w pamici jemu wspczesnych. Z odcieniem szczeglnej, rozbudzonej wspomnieniami narodowej dumy, opisywa Tlawat zotobramny grd - stolic olbrzymiego pastwa, zatopion ju w jego czasach; pozostay jednak po niej plany, widoki i szczegowe opisy w wityni, w ktrej Tlawat otrzyma wtajemniczenie, a nastpnie wraz z kilku innymi sugami tej wityni wyemigrowa do Egiptu, jeszcze przed przewidzianym przez adeptw geologicznym przewrotem, majcym zatopi wysp Posejdona. Jest oczywicie jasne i zrozumiae, e najbardziej interesowaa i pobudzaa ich ciekawo historia pierwotnego Egiptu i piramidy, w ktrej obecnie mieszkali oraz Sfinksa i pogrzebanej pod piasakami wityni. Tlawat oblicza, e te pomniki wzniesione przez wtajemniczonych, ktrzy wyemigrowali z Atlantydy - maj ju okoo 20 tysicy lat. Ci wysiedlecy stworzyli take ten podziemny wiat, w ktrym obecnie mieszkaj, oddawszy go wycznie sprawom wtajemniczenia i tu rwnie przechowuj potne talizmany, chronice od kataklizmw kosmicznych. Czas przeznaczony na odpoczynek szybko upywa i pewnego ranka, po odbytej modlitwie w wityni, rycerze Graala zostali wezwani do Najwyszego Hierofanty. Czcigodny starzec przyj ich siedzc za stoem zawalonym zwojami papirusw i poprosiwszy, aby usiedli, zwrci si do nich przyjacielskim tonem: - Wezwaem was, moje dzieci, aby wsplnie ustali program waszych zaj. Nauczylicie si ju bardzo wiele, lecz... na drodze, po ktrej idziemy, mamy obszar zagadnie i nauk prawie nieskoczony. Proponuje, bycie zajli si teraz poznaniem nieznanej wam wielkiej przestrzeni naszego systemu sonecznego. Za konieczne take uwaam, abycie zapoznali si z planetarnym acuchem, jak rwnie z psy-

chicznymi i fizycznymi wpywami planet widzialnych i niewidzialnych, oddziaywujcych na nasz ziemi. Jednoczenie poznacie waciwoci praw kosmicznych, rzdzcych naszym systemem sonecznym. Ta geografia dostpnej nam przestrzeni jest bardzo interesujca i otworzy przed wami nieoczekiwane horyzonty - nowy obszar nieskoczonej przemdroci Najwyszej Istoty. Dachir i Supramati owiadczyli, e we wszystkim podporzdkowuj si postanowieniom swego nauczyciela i przewodnika, i otrzymawszy pierwsze wskazwki wraz z niezbdnym materiaem - jeszcze tego samego dnia, z waciwym sobie zapaem, wzili si do pracy. Dla zwykego miertelnika czas jest brzemieniem rozgorycze i brakw w przeszoci, cikich trosk i kopotw w teraniejszoci, niepewnoci i pragnie w przyszoci. Spokj i cisza, tak cenione przez uczonych, wydaj si nudnymi dla istoty niedoskonaej i bezmylnej, ktra uwaa czas za wielkiego i okrutnego tyrana, jeeli nie moe go zapeni niskimi rozrywkami, intrygami i nigdy niezaspokojonymi namitnociami. A ta burza wzajemnej nienawici, prnej zazdroci i dzikich dz, wstrzsa i miota mikrokosmosem, ktry si zwie ludzkim organizmem i niszczy go podobnie, jak trzsienia ziemi niszcz fizyczny wiat. W purpurowym oceanie krwi pyncym w yach naszych unosz si tysice malekich wiatw, na ktrych odzwierciedlaj si burze serca ludzkiego, przekazujc im nasze instynkty, uczucia i cierpienia, zachcianki i dze. Gdyby obdarzone jasnowidzeniem oko czowieka mogo widzie spustoszenia jakie czyni kada moralna burza w jego duszy w przystpie gniewu!... Tam, w tej burzcej si krwi dokonuj si katastrofy podobne do kosmicznych; miliony komrek i kuleczek - gin, zatopione, spalone, a pozostae resztki zmarych mikroskopijnych organizmw, wyrzucone przez ciao, unosz si w powietrzu jako zarazki; za wyczerpany wewntrznym wstrzsem czowiek odczuwa wtedy ciar, sabo i rozpacz. Czowiekowi za oczycszczonemu i pracujcemu duchem, wschd i zachd soca wskazuj tylko, e zaczyna si i koczy dzie pracy. wiat ducha - kontemplacja, modlitewny zachwyt, stwarzajce peen bogosawiestwa spokj, dajcy czowiekowi fizyczne i duchowe zdrowie; nic nie mci rzdzcego nim wewntrznego wiata i dranice powiewy otaczajcego go ludzkiego mrowiska, nie wywieraj na niego adnego wpywu. W zadziwiajco czystej i harmonijnej atmosferze piramidy, Supramati z Dachirem szybko odzyskali naruszon przez ycie w wiecie duchow rwnowag i z waciw sobie gorliwoci wzili si do cikiej pracy. Kierownikiem w ich nowych pracach i nauce by hierofant Syddarta - z wygldu mody czowiek, cho przeszo jego gubia si w mglistej gbi wiekw; z waciwymi wyszej istocie: sztuk i cierpliwoci, potrafi on powoli przekazywa swoj olbrzymi wiedz dwm modszym braciom, cieszc si, e darzy ich nowym wiatem, a kiedy wyraali mu swoj szczer wdziczno, nieodmiennie odpowiada: - Nic mi nie zawdziczacie, moi bracia, gdy po prostu daj wam to, co sam niegdy otrzymaem, a co z kolei i wy rwnie oddacie innym braciom, ktrzy podobnie jak i my, podnosz si po drabinie doskonaoci; wiedza moja, tak wielka zdaniem waszym - jest niczym w porwnaniu z ogromem, jaki pozosta nam jeszcze do nauczenia si i poznania. Jednake, pomimo gorliwoci obu magw, niewyczerpanej energii, nadziei na przyszo i wsparcia Ojca Niebieskiego - chwilami opanowywaa ich, jeeli ju nie rozpacz, to sabo. Zdarzao si to szczeglnie wtedy, kiedy jaka nowa prawda na podobiestwo olepiajcej byskawicy, odsaniaa oszaamiajcej wielkoci horyzonty, arkany wszechwiata, ktrych istnienia dotd nawet nie podejrzewali. Z uczuciem mglistej tsknoty, obaj magowie zapytywali siebie czy istnieje cel, a przede wszystkim kres caej tej wiedzy, nie majcej granic jak sama nieskoczono? Czy dojd oni do tego, aby pozna wszystko, poj i w swoim ndznym mzgu pomieci tak olbrzymi wiedz? Pewnego razu Syddarta podchwyci u swoich uczniw chwil podobnej saboci, a kiedy na jego zapytanie, Dachir i Supramati w odpowiedzi wyrazili mu swoje wtpliwoci i obawy, uczony z wymwk

10

pokrci gow: - Dziwi si, moje dzieci, i wy, magowie o dwch promieniach, do tego czasu nie zrozumielicie, e w niezniszczalnej psychicznej iskrze, stworzonej przez Najwysz Istot, kryje si zacztek Jego wiedzy i Jego mocy, a cae zadanie polega jedynie na tym, eby rozwin i wydoskonali te bogactwa. Na kadym wyszym stopniu osignitej wiedzy, w mzgu tworzy si nowy orodek ognia - ognisko wiadomoci i siy. I tene sam mzg, ktry na niszych szczeblach drabiny rozwoju, przedstawia po prostu mas bezwadnej materii, z nielicznymi, ledwie przenikajcymi go elektrycznymi nimi - staje si poniekd oddzielnym wiatem, posiadajcym si dynamicznego laboratorium, zdolnym kierowa ywioami i stwarza wiaty. Ot wada tak potg i pozostawa rwnoczenie pokornym, z naboestwem oddajc na usugi boskiej woli zdobyt wiadomo i wiedz - jest wanie najwyszym zadaniem i obowizkiem magw, jedyn dozwolon im ambicj. Pewnego razu, skoczywszy objanienia o skomplikowanym, trudnym i wielkim zagadnieniu formowania si wiatw, Syddarta zauway z umiechem: - Sdz, moje dzieci, e bdzie wam przyjemnie oywia muzyk t such, pomimo jej wielkich celw, prac? Sztuka, to jest ga magii, a jeeli dotd pomijalicie j i zaniedbywalicie, ze wzgldu na inne skomplikowane zajcia, to teraz nadszed czas zbada i pozna t wielk si, gdy dwiczy w niej boska myl... - Odgade nasze pragnienia, nauczycielu - odpowiedzia z oywieniem Supramati. - My obaj z przyjacielem, po prostu uwielbiamy muzyk jako dar niebios, budzcy zachwyt, podnoszcy i radujcy czowieka. Lecz rzeczywicie nie studiowalimy jej dotychczas jako nauki magicznej. - Powicicie i jej cz czasu. Magowie waszego stopnia musz zna chemiczny skad dwiku i wibracji, a take rozmiary tej siy. Ludzie zwykli, o nierozwinitych zmysach, chocia poddaj si czarowi muzyki, nie maj adnego pojcia o rnorodnoci wywoywanych przez ni zjawisk. W arsenale maga, muzyka to - jeszcze jedna potna bro. - Znam dotd tylko powszechne prawo, ktre nas poucza, e harmonijne wibracje uspokajaj, skupiaj i oywiaj, a chaotyczne i nieharmonijne dziaaj rozstrajajco: wywouj burze, trzsienia ziemi itd. Nastpnie, wiadomo mi rwnie, e wibracje muzyczne mog uspokoi lub rozbudzi ludzkie namitnoci i nawet oddziaywa na zwierzta. Oto wszystko, co wiemy z tej dziedziny - zauway Dachir. - Oczywicie. Lecz musicie nauczy si take kierowa wiadomie t wszechmocn dwigni, umie stosowa i rozrnia rytm, kompozycje i gradacje wibracyjnej siy harmonii, stosownie do tego, czy chcecie zahamowa astralny prd i wstrzyma chaotyczne ywioy lub odwrotnie - wywoa je i da im swobod dziaania. Nie prbowalicie jeszcze, za porednictwem wibracji tworzenia niebezpiecznych trucizn lub wywoywania uzdrowie, ktre profani nieodmiennie uznaj za cudowne, albo te zapadnia ziemi, lecz nie formuami, czy pierwotn esencj, a muzyk; albowiem wszystko porusza si przez wibracje i dziki nim utrzymuje rwnowag. Wok profana caa przyroda dwiczy, pachnie i mieni si tysicami barw, a on nie zdaje sobie z tego sprawy, poniewa nie widzi i nie partycypuje w niewidzialnym wiecie. - A teraz pjdmy - rzek Syddarta, wstajc. - Dam wam mono usyszenia magicznej muzyki i wprowadz was w astralny wiat, gdzie ujrzycie prac harmonijnych wibracji. Podobnie jak magnes przyciga elazo, tak i dwiki przycigaj odpowiednie dwiki, a harmonijne fale skupiaj si w coraz potniejsze wibracje. Zadaniem waszym bdzie nauczy si: mierzy, way, stosowa i regulowa t si. Hierofant powid swoich uczniw do sali muzycznego wtajemniczenia. Bya to zupenie ciemna, okrga, lecz obszerna grota. Obdarzeni jasnowidzeniem magowie, rozsiedli si na niskich krzesach, a Syddarta wzi krysztaow lir i rzek z umiechem: - Zamknijcie wasz wzrok duchowy i patrzcie, jakie to wiato wywouje muzyka. Po chwili rozlegy si silnie wibrujce i dziwnie modulowane dwiki; nastpnie mign w mroku ognisty promie i momentalnie rozsypa si na miliony rnobarwnych iskier. W miar tego, jak muzyka rozbrzmiewaa goniej, a dwiki staway si peniejsze i potniejsze, -

11

iskry sypay si i krzyoway na ksztat spadajcych gwiazd, tworzc fantastyczne i rnorodne rysunki geometryczne. Fajerwerk ten przeszed po chwili w strumienie tczowych blaskw, ktre padajc na ziemi, rozsypyway si na tysice wietlistych kropel, szumic jak wzburzona woda. Nagle grota rozjania si olepiajcym blaskiem, a w powietrzu rozprzestrzeni si odurzajco silny, lecz przyjemny aromat. Hierofant przerwa na chwil i opuci lir. Dachir i Supramati, jakby nagle przebudzeni, spojrzeli wok i z trudem dostrzegli, e z jednej strony groty znajdowaa si jak gdyby niewielka polana. Syddarta wskaza na ni rk i zacz gra na nowo. Pyna teraz inna melodia; olepiajce wiato poblado przyjmujc zielonkawy odcie, a ziemia staa si tak przeroczysta, e byo w niej wida jasno i dokadnie nasiona i zarodki. Nagle te rnobarwne ogniki zaczy jakby wciska si w ziemi i wnika w widoczne zarodki; i w miar tego, jak si wzmagaa sia harmonijnych wibracji na powierzchni gleby zaczy coraz gciej opada zielone fale; rwnoczenie zarodki nabrzmieway, pkay i wypuszczay pdy. Znw hierofant uczyni pauz i zamilk; wzrok jego by skierowany w przestrze i pon zachwytem. Po krtkiej chwili ponownie rozlegy si dwiki liry i rozbrzmieway bosk piknoci. wiato teraz stawao si coraz sabsze, nastpnie przyjo bkitnawy odcie i na tym aksamitnoniebieskawym ekranie, zaczy powstawa rzeczywicie zachwycajce obrazy. Jak w kalejdoskopie, przesuway si kolejno zielone ki, cieniste doliny, lasy z olbrzymi rolinnoci i fantastyczne skay, a w ich rozpadlinach pieniy si i szumiay rnobarwne wodospady. Istoty delikatnej, a przecudnej piknoci zjawiay si na okrytych kwiatem gazkach, lub te przelatyway lekko z kwiatka na kwiatek. Byy to nieskazitelne i wzniose emanacje mzgu maga, jego denia ku wiatu... Stworzenia te obdarzone byy pewn yciow si, istnienie ich stanowio jedn z tajemnic nieznanej profanom siy twrczej. Supramati sucha jak oczarowany, zapomniawszy o wszystkim; nie czu niczego, oprcz niewysowionej bogoci upajania si takimi wspaniaociami. I nagle nieoczekiwana myl bysna w jego mzgu. - Przypumy, e zdolny jestem zrozumie i przej to wszystko przy pomocy mych wysubtelnionych zmysw; lecz przecie w przyszoci znowu i musz pomidzy zwykych ludzi, aby objani i przekaza te wszystkie tajemnice tumowi... Jakim jzykiem mam z nimi mwi, jak zwraca si do nich i jak przekonywa, skoro pragn oni widzie i rozumie tylko to, co mog wyczu, sprawdzi i skontrolowa przy pomocy swoich grubych zmysw Namiej si ze mnie i uznaj za zbiega z domu wariatw, jeeli na przykad wskazujc na jakiegokolwiek zoczyc, powiem im: - Spjrzcie na chmur demonw, stworzonych przez jego wystpny mzg; popatrzcie, jak si unosz w przestrzeni te niebezpieczne larwy, szukajce ofiar, aby si do nich wszczepi... Lub te poka im czyste i szlachetne myli pustelnika i ascety, krzewiciela pokoju i harmonii... O, wit prawd powiedzia Chrystus, mwic e: Bogosawieni ubodzy duchem, albowiem ich jest Krlestwo Niebieskie. Nie, nie, wielcy nauczyciele prawdy maj najzupeniejsz suszno; nie mona wszystkiego odkrywa tumowi. Wtajemniczenie powinno si odbywa w ciszy i odosobnieniu, z dala od chaosu i ludzkich namitnoci. Udzielane nam oszaamiajce i straszne wiadomoci, powinny by ukryte, jak si ukrywa skarby, a niewzruszona przysiga milczenia powinna strzec ich witej tajemnicy Kiedy Syddarta przesta gra, Supramati zawoa w zachwycie: - Jakie to wspaniae! Lecz czy potrafi kiedykolwiek wywoa dwiki o podobnej piknoci i sile! Hierofant pooy mu rk na ramieniu i umiechn si. - Czy przypuszczasz, e z wyjtkiem powanej planowej pracy, gram zawsze wedug uprzednio wyuczonego systemu i spacjalnych prawide? Nie, dwiki, ktre przed chwil syszae, wywouj z gbi swej istoty; s one wyrazem harmonii mej duszy. We lir i sprbuj... - Ale ja nie umiem wcale gra na lirze i kakofoni rozedr wasze uszy - odpowiedzia, rumienic si

12

Supramati. - Nie obawiaj si. Wznie swoj dusz ku boskiemu piknu, oddaj si natchnieniu i mdl si, a porywy twej duszy stworz takie same cudowne wibracje, jakie przed chwil wprowadziy ci w zachwyt. Posuszny woli nauczyciela, Supramati wzi lir i skupiwszy si w gorcej modlitwie, dotkn palcami strun. Caa jego istota napenia si mioci, wiar i nabonym deniem ku wyszym wiatom. Bez adnego wysiku, jakby poruszane wysz si, palce jego dotkny strun i popyny delikatne i wspaniae dwiki, wywoujc idealnej piknoci obrazy, rozjaniane strumieniami rnobarwnego wiata. Harmonia wzrastaa, potniaa, stajc si coraz pikniejsz i coraz bardziej wzruszajc. Zachwycony wasn muzyk, mag sucha i pyta siebie w duchu: czyby jego denie do dobra, rzeczywicie byo tak silne, e zamieniao si w dwiki i stao si dostpne dla przejcia przez zmysy? Kiedy ucichy ostatnie akordy, Syddarta obj Supramatiego i pocaowa. - Widzisz, mj synu, do jakiego stopnia oczycia si i staa pikn dusza twoja; nie byo ani jednego nieharmonijnego dwiku, ktry naruszaby czar osignitego spokoju. - A teraz, ty Dachirze, we lir i pozwl nam usysze harmonijne echo twej duszy. Potem za usyszycie chaotyczn i nieprzyjemn muzyk, ktra wywouje zo i zdolna jest nawet zabi. Muzyka Dachira, rwnie jak i jego przyjaciela, zasuya na pen pochwa hierofanty, ktry zaprowadzi ich potem do szkoy sztuki muzycznej, i przywoawszy jednego z uczniw niszej klasy, poleci mu uda si za nimi. Ku zdziwieniu Dachira i Supramatiego - wyszli z piramidy. Bya wwczas noc i sabe wiato ksiyca, w ostatniej kwadrze, oblewao dzik pustyni bladym pmrokiem. Dokoa bya pustka i panowao milczenie. Na dany przez hierofanta znak, ucze zacz gra i w miar jak si rozlegay i rozchodziy w powietrzu ostre, przeszywajce dwiki, w odpowiedzi zaczy dochodzi z oddali pomrukiwania i ryki; a potem z mroku zaczy pokazywa si rne dzikie zwierzta: para lww, kilka panter, hieny i szakale; wszystkie te bestie, widocznie podranione i zaniepokojone, wyszy ze swoich nor, legowisk, jaski i zaniedbanych mogi, gdzie si ukryway w cigu dnia. Gucho porykujc, z najeon sierci i uderzajc si po bokach ogonami, drapieniki te z wciekoci spoglday na siebie, fosforycznie gorejcymi w mroku oczami. Im ostrzejsze i silniejsze staway si dwiki instrumentu, tym bardziej wzrastao rozdranienie zwierzt. I nagle rzuciy si na siebie z zajadoci szarpic si zbami i pazurami. Bya to walka miertelna. Nawet hieny i szakale, zwykle tchrzliwe i podstpne - rwnie oszalay z wciekoci. Bj ten niezawodnie zakoczyby si licznymi ofiarami, gdyby muzyka nie umilka; a nastpnie, posuszne woli maga, zwierzta rozeszy si do swoich legowisk. - Widzicie, moi przyjaciele - zauway Synddarta, kiedy znw powrcili do piramidy - takimi wanie dwikami wywouje si duchy za. Ludzie z grubym, przytpionym suchem nie sysz tej diabelskiej muzyki, przy pomocy ktrej bandy demonw szczuj ludzi przeciw sobie wzajemnie; lecz mzg astralny syszy i odczuwa dysharmonijne wibracje powietrza i podlega wtedy wciekemu wzburzeniu. Wibracja moe by doprowadzona do takiego stopnia naprenia, e udziela si ziemi i wywouje wstrzsy jej skorupy. Towarzyszce diabelskim sabbatom piewy i szalone tace, wywoyway niejednokrotnie takie pene grozy szalestwo, e zamieniay czowieka w twr gorszy od zwierzcia. Dowiadczenia, ktre wam przed chwil pokazaem, to zaledwie dbo z dziedziny sztuki magicznej muzyki i im gbiej wnikniemy w te zagadnienia, tym wicej poznamy dziwnych i zdumiewajcych zjawisk. Od tego dnia, nauka magicznej harmonii staa si jednym z ulubionych zaj Dachira i Supramatiego.

13

ROZDZIA III

Nie liczyli czasu - a lata i wieki upyway - Supramati i Dachir uczyli si z zapaem. Nadszed w kocu dzie, kiedy wezwano ich na zebranie hierofantw, na ktrym Naczelnik tajemnego zgromadzenia uciska obu i zwrci si do nich ze sowami: - Przyjaciele i bracia! Kurs nauki, jaki zakrelilimy wam zosta ju zakoczony. Jestecie dostatecznie wiadomi, biegli i uzbrojeni, aby mc przystpi do nowych dowiadcze, niezbdnych dla osignicia wyszego stopnia. Wyruszycie teraz jako misjonarze, aby wnie wiato w mrok. To, co powiem Supramatiemu, odnosi si take i do ciebie Dachirze, gdy poza nieznaczn rnic, misje wasze s jednakowe. A wic ty, Supramati, pjdziesz w wiat, w ktrym panuje zupena bezbono. Odrzuciwszy Boga, ludzko tamtejsza posiada wprawdzie wysok zewntrzn kultur, lecz obyczaje jej i prawa s okrutne i krwioercze. Nie uznajc i nie wierzc w aden boski pocztek i przypisujc cae stworzenie lepym siom kosmicznym, ludzie ci uczynili egoizm podstawowym prawem ycia. Zadanie twoje jest cikie, poniewa goszenie wiecznej prawdy podobnym istotom jest niezwykle trudne. A jednak wiara twoja i sowa - powinny wywoa przewrt i odrodzenie moralne. Uprzedzam ci, e goszona przez ciebie nauka, wzbudzi dzik nienawi, lecz pomimo tego w adnych okolicznociach i nigdy nie powiniene i nie moesz korzysta ze swojej wiedzy, ani te uywa swej siy celem samoobrony, lub chociaby nawet dla ulenia sobie w trudzie. Wiedza twoja moe by uywana tylko w celu niesienia ulgi cierpieniom innych. Bdziesz tam czowiekiem ubogim: nie bdziesz posiada niczego poza nabyt si duchow, wiar w Boga i swoich kierownikw; ale jeeli szczliwie przetrwasz t now prb - uwieczy ci sawa i rado, e w nieczystym wiecie zapalie pomie witej mioci ku Bogu. Pamitaj, e oczekuje ci cika i mczca walka; podo ludzka napadnie na ciebie w caej swej odraajcej brzydocie; za wszystko dobre, co uczynisz ludziom, zbierzesz nienawi i cierpienie. I pomimo tego, z wyyn twego duchowego rozwoju - jasnowidzcego maga - powiniene aowa, wspczu i ukocha te istoty, ktre jeszcze pezaj u podna drabiny doskonaoci, a nie sdzi je, spogldajc na nich z wysoka, jak uczony na prostaka. Zwyky czowiek walczy zawsze t sam broni: za nienawi paci nienawici, za rany - ranami; wszak tum jest lepy. Burzy si w nim i walczy siedem cielesnych pierwiastkw, ktre przezwa siedmioma miertelnymi grzechami. A ten, kto zwyciy te grzechy, zdobdzie siedem gwnych cnt i powinien sia tylko mio, paci wiatem za mrok i dobrem za krzywd. Teraz, moje dzieci, powiedcie: czy czujecie si do silnymi, aby rozpocz to nowe dowiadczenie, pokona wszystkie ludzkie saboci i dobrowolnie wzi na siebie odpowiedzialno za trudn, chocia zaszczytn misj ze wszystkimi jej moliwymi, nawet cikimi wypadkami i niespodziankami. Dajcie mi odpowied szczer i pamitajcie, e jestecie wolni; my proponujemy wam tylko to dowiadczenie, lecz nie zobowizujemy do niego. Supramati i Dachir suchali bladzi i zmieszani; wszystko, co jeszcze pozostawao w nich ze zwykego czowieka, wzdragao si od bolesnego i ostrego uczucia oczyszczonej istoty, obowizanej wstpi w bagno za. Prawie mimo woli podnis Supramati zamglony wzrok na Hierofant, ktrego nieno-biaa odzie bya jakby usiana brylantowym pyem, a z pod klaffu wypyway promienie olepiajcego wiata symbole zwycistwa na polach duchowych bitew; due, janiejce blaskiem oczy uczonego patrzyy na niego przenikliwie i surowo. I wtedy poj instynktownie, e nastpia wana chwila przed ostatnim krokiem, ktry zdejmie z niego wizy zwykego czowieka i oswobodzi z niewoli ciaa, aby go uczyni nauczycielem wiata i prawdziwie wysz istot. Nagle szeroki blask otoczy jego gow, pomie wiary i woli bysn mu w oczach i wycigajc rce do Hireofanty - zawoa: - Ucze stanie si godzien swoich drogich nauczycieli. Z radoci i ufnoci przyjmuj prb, gdy

14

dusza oswobodzona od wizw ciemnoty i ciaru ciaa, nie powinna zna adnych przeszkd. Wszak zwyciyem ju materi, stumiem namitnoci i zwalczyem ju smoka zwtpienia! Czy mog po tych zwycistwach obawia si wiadomego zejcia na nisze szczeble drabiny, gdy dziki waszym naukom i wsparciu, podniosem si ju na tyle stopni w gr? Rozkazuj, Mistrzu, i powiedz, kiedy powinienem zacz swoje dowiadczenia! - A ty Dachirze? - spyta Hierofanta, umiechajc si dobrodusznie. - Mistrzu, dusza moja godzia si z kadym sowem Supramatiego; rwnie jak on jestem gotw do przyjcia prby i mam nadziej, e nie osabn, wypeniajc ten wity, otrzymany od czcigodnych nauczycieli, nakaz goszenia wielkoci Stwrcy. W teje chwili sala napenia si srebrzyst mg; w powietrzu rozlega si potnymi falami przecudnych akordw, a jednoczenie delikatna jak pienia sfer muzyka. Obok fotelu Hierofanty pojawia si wysoka figura Ebramara, ktrego oblicze janiao radoci. Pozwlcie, e was uciskam i pobogosawi, dzieci drogie mej duszy. Odpowied wasza przyniosa mi nowe zwycistwo! - przemwi Ebramar i rozpostar nad nimi rce. Strumie zocistego wiata opromieni jego ulubionych uczniw i nad ich gowami zajania promienisty, zupenie jakby brylantowy krzy; Supramati z Dachirem, jak zwykli miertelnicy, upadli na kolana przed Hierofant. Kiedy obaj powstali, otoczyli ich obecni magowie i zawizaa si przyjacielska rozmowa, a Najwyszy hierofanta zakomunikowa im midzy innymi, e musz przygotowa si do oczekujcej ich prby i w tym celu, przestrzegajc osobliwego rygoru, spdz w grocie Hermesa trzy tygodnie. - Ty, Supramati, odejdziesz pierwszy; tamtejsi wtajemniczeni - czonkowie tajemnego zgromadzenia - przyjm ci i pokieruj twymi pierwszymi krokami. Dachir odejdzie na drugi dzie - doda Ebramar. Jeszcze tego samego dnia, wieczorem, Ebramar i Syddarta zaprowadzili ich do samotnej groty i spdzili z nimi dugie godziny, udzielajc specjalnych wskazwek i objaniajc nieznane im jeszcze zagadnienia - jednym sowem przygotowujc ich do wanej misji. Oprcz tego, zapoznali obu przyjaci z zasadami jzyka tych krajw, w ktrych mieli dziaa. Jako pokarm, dawano im osobliw i silnie aromatyczn materi, w rodzaju miodu, a za napj - bkitnawy, fosforyzujcy pyn, ktry wprowadza ich w stan ekstazy. Po upywie czasu przeznaczonego na przygotowanie, w grocie zjawili si Ebramar i najwyszy hierofanta w towarzystwie szeciu innych jeszcze uczonych; wszyscy byli w uroczystych szatach z waciwymi ich godnoci znakami na piersiach. Za magami postpowali adepci, nioscy na zotych tacach rn odzie, a za nimi piewacy z harfami w rkach. Supramati poj, e nasta decydujcy moment i w tej chwili powsta. Wwczas otoczyli go adepci i ubrali w cienki trykot, zrobiony jak gdyby z jedwabiu, lecz delikatny jak pajczyna, a nastpnie w krtk bia tunik z czerwonym pasem. Gowa pozostawaa odkryt, lecz pomidzy dwoma promieniami maga, jak olbrzymi brylant, wieci teraz krzy, wywoany z przestrzeni przez Ebramara. Ebramar razem z hierofant stanli z obu stron Supramatiego i wszyscy wyszli z groty, u wejcia ktrej oczekiwa ich wielki tum. Natychmiast sformowa si i wyruszy pochd. Przed hierofantami czterej adepci nieli co w rodzaju stosu, na ktrym z trzaskiem paliy si zioa rozprzestrzeniajce dziwnie oywczy aromat. Dalej szy kapanki, ktre pieway i posypyway drog magw kwiatami. Pochd zatrzyma si przy witej grocie Ozyrysa; nioscy stos postawili go na marmurowym szecianie po rodku groty i oddalili si, a wewntrz pozostali tylko hierofanci i Supramati, ktry nis krzy magw; na przepiknym jego obliczu malowa si wyraz skupienia i zachwytu. Przed stosem wznosi si otarz, a na nim, na szczycie, uwieczony krzyem sta kielich bractwa Graala, wokoo za stali rycerze w srebrnych zbrojach; midzy nimi by take i Dachir. Supramati zgi kolana na stopniach otarza i wszyscy obecni poszli za jego przykadem; nastpia uroczysta cisza, mcona tylko dochodzcym z zewntrz cichym i delikatnym pieniem. Po chwili Naczelnik bractwa Graala wzi kielich z parujc z niego esencj ycia i wiata i poda Supramatiemu, a kiedy ten upi troch, sdziwy mag pooy rce na pochylonej gowie misjonarza i odmwi modlitw. Nastpnie zbliy si Ebramar, wzi z otarza jaki dziwny instrument i wrczy go Supramatiemu. Byo to co w rodzaju krysztaowej harfy, ktrej struny mieniy si wszystkimi barwami tczy.

15

- We ze sob t pocieszycielk i podpor. Boska harmonia, ktr bdziesz mg wywoywa przy pomocy tego instrumentu, wzniesie ci i wywyszy ponad wszystkie niezgody wiatowe - rzek, caujc go. Supramati z wdzicznoci i peen radoci wzi instrument z rk nauczyciela, po czym z kadym z obecnych pocaowa si na poegnanie. Ostatnie i najdusze byo poegnanie z Dachirem. Nastpnie, w towarzystwie samych tylko hierofantw i Ebramara, znikn za cik metalow zason, zakrywajc grot Hermesa. Panowa tam bkitnawy pmrok, a wokoo kbiy si jakby srebrzyste oboki. Magowie przyprowadzili Supramatiego wprost do otwartego sarkofagu, w ktrym pooy si na kamiennej poduszce. Palce jego cicho bdziy po strunach harfy, a wypyna z nich zachwycajca melodia, dziwna i potna; cae pikno duszy wielkiego artysty wylewao si w stworzonych przez niego dwikach, ktre powoli zamieray. Wznisszy rce, Ebramar i hierofanci opucili si na kolana, w grze za zbieray si oboki upstrzone migoccymi iskrami. Niewyrane w zarysach, jakby utkane z biaego ognia sylwetki ludzkie, otaczay sarkofag, w ktrym nieruchomo lea mag, pogrony w czarownym nie. Da si sysze huk, podobny do oddalonego uderzenia pioruna; nastpnie burzliwy poryw wiatru podnis z sarkofagu mas kbicych si obokw i porodku nich jakby sup elektrycznego iskrzcego si ognia. Ta oboczona masa momentalnie uniosa si w gr i szybko stajaa w pmroku; po chwili zapanowaa cisza. Sarkofag by teraz pusty i widniay w nim tylko na dnie rozrzucone biae kwiaty, rozprzestrzeniajce silny aromat.

Czerwonawe promienie soca owiecay dziwn i dzik krain; pustynna miejscowo, pokryta bya wysokimi, skalistymi, bkitnawymi grami, ktre gdzie niegdzie zaledwie porastay ciemne i nike krzaki. Midzy urwistymi skaami i przepaciami wia si wska cieynka, ktr szo dwch ludzi w ciemnych paszczach. Charakter ich zewntrzny zdradza przynaleno do odmiennych ras. Pierwszy z nich by do wysoki, chudy, lecz dobrze zbudowany, ze skonymi rysami twarzy i bez zarostu; oczy jego byy nieokrelonego koloru i twarz dziwnie przejrzystej bladoci - jak gdyby w yach jego pyna nie czerwona, a szafirowa krew. Zrcznie i pewnie wspina si krt i kamienist cieyn, co wiadczyo o sile i zdrowiu dojrzaego wieku. Towarzysz jego by modym czowiekiem, lat okoo trzydziestu, ksztatnym i zrcznym, z duymi jasnymi oczami, rumian cer, jak u ziemskich ludzi i gstymi, ciemnymi wosami, wymykajcymi si spod opuszczonego kaptura. Rozmawiali ze sob dziwnym narzeczem - w midzynarodowym planetarnym jzyku, ktrym mieli prawo posugiwa si wycznie wtajemniczeni wyszych stopni. - Tak, bracie Supramati, opanowae ju dobrze nasz miejscowy jzyk, aby mc rozpocz swoj misj. Grota, do ktrej ci prowadz, jest w zupenoci przygotowana dla twego pierwszego pojawienia si; tam kiedy bya ostatnia, istniejca na naszej nieszczsnej ziemi, witynia Bstwa. Droga w tym miejscu skrcaa, Supramati z przewodnikiem minli kilka ska i weszli w wsk rozpadlin, ktra pniej rozszerzaa si i tworzya rozleg podziemn galeri, opuszczajc si z gry licznymi skrtami. Wreszcie znaleli si w obszernej grocie, z jednej strony, gdzie byo wyjcie na zewntrz na szeroki, przylegajcy do niej plac. Najwidoczniej miejsce to kiedy suyo za kaplic, sdzc po tym, e w gbi, na wysokoci mniej wicej dwch stp, widoczny by otarz z bkitnego jak szafir kamienia, z wznoszcym si nad nim krzyem. Na otarzu sta duy metalowy kielich z wyrzebionymi na nim znakami zodiaku i dwa malekie trjnogi z zioami.

16

W niewielkiej, przylegej grocie, wida byo wskie, zbite z desek ko, st i drewnian awk. Ze ciany przy stole wypywao rdo, a czysta jak kryszta, z szafirowym odcieniem woda, szemrzc cicho, wpadaa do owalnej do gbokiej krynicy. Towarzysz podry wyprowadzi Supramatiego na esplanad, znajdujc si nad gbok przepaci, na dnie ktrej szumia i pieni si burzliwy potok. Przeciwlegy brzeg przepaci by o wiele niej pooony i opuszcza si krto na obszern rwnin, na ktrej wida byo w oddali pasce si stada... Daleko, na horyzoncie, niewyranie zarysowyway si wysokie gmachy i masywne budowle wielkiego miasta. - To, co widzisz tam w oddali, bracie, to nasza stolica - rzek hierofant tej drugiej planety, wracajc do groty. - Pozwl pobogosawi ci i przywoa na twoj gow bogosawiestwo Najwyszej Istoty, do ktrej stp chcesz nawrci Jego zbkane dzieci. Rozpostar rce i w teje chwili nad gow jego zabysno pi olepiajcego blasku promieni, a na piersiach rnobarwnymi ogniami zalni medalion. Na klczcego Supramatiego, posypay si z rk maga snopy iskier, nastpnie zerwa si wicher i otoczy go jakby bkitnaw par, a kiedy Supramati podnis si - hierofanty ju nie byo. Zostawszy sam, wyj spod paszcza krysztaow harf, pooy j na awce razem ze skrzanym woreczkiem i poszed pomodli si przed otarzem. W miar jak si modli, na otarzu zapaliy si pocztkowo oba malekie trjnogi, nastpnie snopami wiata zajania krzy i wreszcie, z kielicha pojawi si zocisty pomie, pokrywajc blaskiem napeniajcy go purpurowy pyn. Kiedy Supramati powsta od otarza, ziemi otula ju mrok nocy. Wyszed na niewielki plac przed grot i usiad na kamiennym zrbie, patrzc w zamyleniu na miedzianej barwy niebo usiane gwiazdami, migajcymi jak rowe brylanty. Tsknota za dalekim wiatem - za ziemi ojczyst - cisna jego serce, i w teje chwili ta wielka misja, ktr przyj, wydaa mu si cik i bezowocn. Lecz chwila saboci trwaa krtko, bowiem wysikiem woli natychmiast j pokona. Planeta ta, jak wszystkie inne, bya rwnie mieszkaniem domu Ojca Niebieskiego, ktrego mio ogarnia jednakowo wszystkie Jego stworzenia; jak i tam na ziemi, bdzie pracowa tutaj dla mioci i chway Stwrcy i obowizek ten winien spenia z radoci. W dolinach, ktre Supramati widzia z wysokoci swego schroniska, w dniu tym dao si zauway wielkie zamieszanie. Pasy si tam ogromne stada nalece do bogatych mieszczan. I oto, pilnujcy stad, bardzo liczni pasterze, roli, barczyci ludzie - schodzili si w gromadki lub biegali w zamieszaniu, wskazujc rkami na panujce nad przepaci wyniose wzgrza. Wszyscy spostrzegli, e niebo jak gdyby nagle rozjanio si obrzymim blaskiem i co na ksztat ognistej kuli, uwieczonej jakim dziwnym znakiem, wypyno na wierzchoek gr; rwnoczenie z oddali da si sysze grzmot; a w nocy nad esplanad unosi si ognisty promienny krg. C mogy oznacza te dziwne zjawiska, i do tego jeszcze koo przepaci - tego strasznego, przekltego miejsca, od ktrego wszyscy uciekali? W niedostpnej grskiej dolinie, otoczonej ze wszystkich stron skaami i przepaciami, do ktrej prowadziy tylko podziemne przejcia - znajdowao si schronisko wtajemniczonych. Wznosiy si tam paace mdrcw, witynie i tajemne biblioteki, w ktrych zebrane byy skarby nauki i przechowywane archiwa planety. Pord mieszkacw tej ziemi przechowywaa si i krya legenda, jakoby w grach ukrywao si bractwo tajemniczych ludzi, obdarzonych wielk moc i wiernych odrzuconemu Bogu. Ale poniewa nikt ich nigdy nie widzia, to podanie utrzymywao si przewanie pord klasy robotniczej; a za arystokracja, jako uczone spoeczestwo, i w ogle inteligencja planety, nie zadajca sobie trudu zbadania prawdy, miaa si, oczywicie, z tych wszystkich babskich plotek. W tym schronisku hierofantw ockn si Supramati ze swego magicznego snu, gdzie zosta przyjty i otoczony troskliwoci i mioci. Spdzi on tam pierwsze tygodnie swego pobytu w nowym i nieznanym wiecie, poddajc si szczeglnemu reimowi, aby przyzwyczai i przystosowa swj organizm do nowych atmosferycznych i wszelkich innych warunkw. Rwnoczenie doskonali si w poznawaniu miejscowego jzyka i przy okazji uczy si historii, geografii oraz studiowa polityczny ustrj tej malekiej ziemi - rozmiarami rwnej

17

prawie Ksiycowi. Dowiedzia si, e na planecie yj tylko dwie rasy: Marauci ludno pracujca, wysokiego wzrostu, mocny i czynny nard, lecz mao rozwinity umysowo i zupenie ujarzmiony przez Rudrasw arystokratyczne i umysowo rozwinite plemiona, spord ktrych wychodzili uczeni, artyci, biurokracja i w ogle caa inteligencja. Ta panujca rasa bya saba, wta, podlega osobliwym nerwowo - mzgowym chorobom, jak np.: bezprzyczynowy na pozr parali, nage obkanie, lepota itp. Na planecie panowa jeden dziedziczny monarcha; lecz Marautami rzdzi vice-krl, jego namiestnik; i ten krlewski rd y w zupenie odrbnych warunkach, dumnie pretendujc i przypisujc sobie pochodzenie od boskich dynastii, ktre w zaraniu cywilizacji rzdziy t ziemi i day pocztek wszystkim naukom i sztukom. Czas przygotowywania si Supramati spdzi prawie w zupenej samotnoci, obcujc tylko z bardzo nielicznymi czonkami bractwa a spord nich z modym na pozr czowiekiem imieniem Sarta, ktry obieca odwiedzi go, kiedy ju osiedli si w obranym dla niego miejscu i pomaga mu w poznawaniu warunkw nowego ycia. I rzeczywicie ju na drugi dzie po przybyciu do groty, Sarta odwiedzi przyjaciela, przynoszc mu w podarunku owoce i umieciwszy si przy wejciu do groty obaj zaczli gawdzi. - Nie wolno mi czsto ci odwiedza, bracie, gdy powiniene sam wszystko czyni; a oczekuje ci zadanie cikie, gdy mieszkacy naszej planety s bardzo okrutni, samolubni i cakiem pochonici przez materi - zauway z westchnieniem Sarta. - Bg mi pomoe i obdarzy mnie szczciem obudzenia w nich wiary, wspczucia i mioci - odrzek Supramati z niezachwian pewnoci i wiar. - A czy wy, bracia nigdy nie prbowalicie sami nawrci tych lepcw na drog prawdy? - Ale oczywicie, prbowalimy, lecz wszystkie te prby okazay si daremnymi. Zepewne nie nadszed jeszcze czas; doda przy tym naley, e prawa tutejsze s tak surowe i srogie, i ludzie boj si nawet sucha jakichkolwiek nauk religijnych. Poza tym rozszerzono o nas tak niedorzeczne i mieszne wieci, e gdyby kto zauway, i widzi grala - jak nas nazywaj - to uciek by co tchu, albowiem wszyscy s przekonani, e w celu nawrcenia ich na dawn religi, podczas kadej uroczystoci zsyamy na nich z gr rozliczne nieszczcia: burze, powodzie, zaraliwe choroby i wszelkie tego rodzaju przyjemnoci. Obaj przyjaciele serdecznie si rozemieli. - Taki to ju nasz wsplny los - pozostawa zawsze nieuznanymi - zauway Supramati, artujc. - Lecz powiedz mi, bracie Sarta, jakie okolicznoci mogy doprowadzi wasz ludzko do takiej zaciekej nienawici do Bstwa, e odgrodzili si nawet prawami od Ojca Niebieskiego? Sdz, e powinienem wiedzie o tym. - Zbyt dugo trzeba by opisywa wszystkie szczegy, lecz chtnie wyjani ci pokrtce, co doprowadzio do tak smutnego pooenia - odrzek Sarta, po chwili namysu. - Nie potrzebuj ci, oczywicie, przekonywa, e i my przeylimy swj zoty wiek, w czasie ktrego panowali i rzdzili wtajemniczeni, nazwani tu podobnie jak i u was, boskimi dynastiami. By to szczyt cywilizacji i naturalnie, rozwoju duchowych zdolnoci. Potem nasta upadek, zaczy si naduywania czarw i czarnej magii i w rezultacie, nastpio zerwanie z rzdami wtajemniczonych. W miar rozpowszechniania si i wzrastania w potg czarnej magii, niskie instynkty czowieka bray gr, dziaay gwacco i powodoway rozkad; rozpust i okruciestwo. Te przyjy tak zastraszajce rozmiary, e wreszcie zdziczay nard doszed do skadania ludzkich ofiar. Ale poniewa byo jeszcze wielu zwolennikw i wiernych zasadom nauczycieli i kierownikw nauk boskich dynastii, wtedy caa ludno rozbia si na dwa obozy: Boga biaego i czarnego, na partie biaego i czarnego krla. Zaczy si okrutne i krwawe wojny, przyjmujce z biegiem czasu coraz dzikszy i krwawszy charakter. Pod wpywem rozkieznanych namitnoci obrocy biaego Boga zachowali tylko nazw swojej partii, zapomniawszy zupenie o zasadniczych podstawach i prawach, ktre powinni byli sob reprezentowa; morderstwa, ludzkie ofiary, naduywanie si duchowych dla celw zych, wytworzyy niemoliwe warunki. Wtedy to wanie na wiatowej scenie pojawi si niezwyky czowiek, ktremu sdzone byo przemieni wreszcie wiat. Kosmiczne przewroty, jakie byy nastpstwem rozprzestrzenienia si za, opustoszyy prawie nasz planet; jeden z kontynentw zosta zatopiony przez wod, a ludno dziesitkoway okrutne choroby.

18

Z tego smutnego okresu powszechnego nierzdu i bezkrlewia skorzysta niejaki Aszokra, celem zagarnicia wadzy i rzdw w swoje rce. Pochodzenie jego byo niewiadome i ciemne. W epoce zabjstw poprzedzajcej powd straci on wszystkich bliskich i krewnych; aeby wic utrwali i zabezpieczy swoj pozycj, usynowi modego chopca, sierot, ktrego uwaano za spokrewnionego z poprzednim biaym krlem. Energiczne i rozumne rodki, ktre zastosowa w celu zaprowadzenia porzdku, naprawy uszkodze, rozwoju handlu i przemysu szybko zjednyway mu powszechn mio i zaufanie. I wtedy to, bdc zupenie pewnym, e rozporzdza bezgranicznym autorytetem, zapocztkowa on niesychan socjaln reform, wykluczajc na naszej planecie nawet imi Bstwa. Wszelkie wyznania zostay zniesione. Uznawanie jakiejkolwiek wyszej istoty, biaej czy czarnej, byo zabronione; zakazano rwnie urzdzania wszelkich religijnych ceremonii pod grob najsroszych kar, a take porozumiewania si i komunikowania z niewidzialnym wiatem. Zarzdzenia te wydawano pod pozorem, e kada religia i wszelkie komunikowanie si z nieziemskimi istotami, wywoyway zawsze niezgody, nienawi, wojny i wzbudzay dzikie namitnoci. Jeeli bowiem nawet istnieje po tamtej stronie inny wiat, to niechaj wyzwalajce si z ciaa dusze urzdzaj si w nim, jak im si podoba i wedug swego upodobania; niech sobie tam daruj grzechy i wzajemnie wynagradzaj, byle tylko zostawili w spokoju ywych. Dlatego te, kade miejsce, w ktrym pojawi si jakie niewytumaczone widzenie, podlega odtd natychmiastowemu zniszczeniu. Co si za tyczy zajmowania si magi - czarn, czy bia - to winni tych przestpstw s natychmiast karani mierci. Wedug takiego piknego programu yjemy ju okoo tysica lat i upajamy si najdziwaczniejsz cywilizacj, jak sobie tylko mona wyobrazi. Prawda, e sztuka i przemys dosigy wysokiego stopnia rozwoju, lecz za to nie mniej rozkwity egoizm, okruciestwo i niesprawiedliwo. Podstawow zasad naszej kultury jest utylitaryzm; kady ma prawo broni swoich interesw, nawet i nie wedug sumienia; wykroczenia przeciwko interesom pastwa s karane srogo; istniej tu stanowcze, straszne i okrutne prawa, lecz w ogle, pojcie o sprawiedliwoci jest zupenie zatracone. Sarta zamilk i ciko westchn, a w energicznym spojrzeniu Supramatiego po dawnemu janiaa wiara i nadzieja. Podczas dalszej pogawdki, Sarta zaproponowa swojemu nowemu przyjacielowi, eby odwiedzi miasto incognito, w celu zaznajomienia si z terenem swej przyszej dziaalnoci. Supramati z wdzicznoci przyj propozycj i po upywie kilku godzin wyszli obaj z groty, ubrani skromnie w zwyky uywany przez ludno ubir i skierowali si w stron miasta. Droga bya wietnie utrzymana, a pola znakomicie obrobione uderzay rnorodnoci zasieww. Rolinno bya rozkoszna i Supramati bardzo si zainteresowa objanieniami Sarty, dotyczcymi rnych owocowych drzew, ktre spotykali po drodze. Najdziwniejszym wydao si drzewo posiadajce niezwykych rozmiarw owoce, podobne do ziemskich ogrkw, lecz tak byszczce jakby byy pokryte lakierem. - Spjrz, Supramati, na to drzewo z grubym i zielonym, a ku wierzchokowi ciemnym pniem. Ot jesieni, kiedy jego owoce dojrzej, cay pie wysycha i staje si wewntrz pustym; wwczas po zebraniu owocw, cay pie, od dou do gry, pokrywaj smolist mas; po dwch tygodniach powtarzaj to samo i w takim stanie pozostawiaj na zim. Z nastaniem wiosny drzewo zaczyna pokrywa si limi i kwiatami, jak gdyby wcale nie umierao. - Wszdzie przyroda okazuje nam przykady zmartwychwstania - zauway Supramati, umiechajc si. - Zapomniaem doda, e z soku tego oryginalnego drzewa wyrabiaj znakomity i wyborny likier, ktry im duej si przechowuje, tym staje si mocniejszym - doda Sarta. Stolica okazaa si wielkim miastem, podzielonym na dwie zupenie rne czci. Cz naleca do Marautw, odznaczaa si jaskrawymi barwami. Wszystkie domy, otoczone sadami jakby paliy si granatowym, czerwonym, tym itp. kolorami; takimi jaskrawymi barwami lniy rwnie i wszystkie materiay, ktre sprzedawano w wielkich, orgych i otwartych z wszystkich stron pawilonach. Byy tu i teatry, poniewa Marauci nie mniej od strojw i ozdb lubili take rozrywki, a Rudrasi, wykorzystujc ich jak niewolnikw i majc w nich wybornych nabywcw, dbali o nich i urzdzali wszelkie do-

19

stpne im rozrywki. A poniewa klasy robotnicze przywyky otrzymywa wszystko od Rudrasw, spord ktrych wycznie powikszay si szeregi uczonych, lekarzy, artystw, muzykw i w ogle warstwy inteligentnych pracownikw, wic te Marauci odnosili si do swych panw z szacunkiem, bali si ich nawet i suenie im uwaali sobie za wielki zaszczyt. Miasto Rudrasw przedstawiao zupenie odmienny widok; przede wszystkim byo pikniejsze i bardziej artystyczne pod wzgldem architektury. Malekie, odosobnione domki, upikszone i odrobione jak wyroby jubilerskie, tony w cieniu pysznej rolinnoci; a i mieszkacy ich mocno rnili si od rosych i silnych Marautw. Rudrasi bowiem byli maego wzrostu, wtli, o delikatnych rysach i inteligentnych twarzach; lecz w oczach ich taio si co okrutnego i podstpnego, co czynio ich w ogle niesympatycznymi. Nie raz ju uwag Supramatiego zwrciy szerokie pasy materii ciemno-fioletowego koloru, rozwieszone na drzwiach wejciowych niektrych domw. - Powiedz mi, bracie, co oznaczaj te pasy materiau? Wszystkie jednakowo naznaczone tym samym czerwonym znakiem, a przy tym widz je na domach i Marautw i Rudrasw i co osobliwie dziwne na domach nalecych, jak wida, do ludzi rnego spoecznego pooenia i stopnia zamonoci. Na twarzy Sarty pojawi si wyraz niezadowolenia i gorzki umiech. - Pasy te, drogi Supramati, s znakiem haby naszej ziemi i oznaczaj, e pord mieszkacw tego czy innego domu, znajduje si jaki nieuleczalnie chory lub te kaleka, skazany na mier, a mwic prociej - podlegajcy zamordowaniu, na podstawie haniebnego prawa. Zdumiony Supramati pytajco i z niedowieaniem patrzy na niego. - Co takiego? Wy zabijacie chorych? Jakim prawem? A czy rodziny godz si na takie niesychane okruciestwa? Sarta umiechn si: - Jakim prawem? Dla spoecznego dobra. Lecz musz ci to objani bardziej szczegowo, eby zrozumia utylitarn subtelno tego prawa, ktre nazywasz okrutnym. Wiadomo ci, e duchowy idea i wszystko dotyczce boskich praw, jest u nas surowo zakazane; to znaczy, e wolna od wszelkich etycznych hamulcw ludzko uznaje wycznie wadz instynktw ciaa. Moralno jest znikoma, a na przykad z twego punktu widzenia wypadaoby powiedzie, e w ogle nie istnieje; i na odwrt, rosn tu bez przeszkody wszelkiego rodzaju haniebne wystpki i namitnoci, a nard, szczeglnie Rudrasi, jako fizycznie sabsi cierpi na rne choroby, jak na przykad: nage obkanie, parali, konwulsje, ktre zupenie znieksztacaj czonki, rany przypominajce wasz trd i wreszcie cakowita utrata wzroku. Wszystkie te choroby s bardzo zaraliwe i trudne do wyleczenia; a poniewa lekarze badaj i znaj jedynie materi, dlatego te mog leczy tylko ciao, nie doszukujc si nigdy tajemnej przyczyny choroby; i wobec tego, choroby wywoane optaniem, z wol innego czowieka, psychicznymi cierpieniami itd. - pozostaj po za ich kompetencj. Do tego jeszcze zbrodnie, wystpki, rozpusta i zgorszenie przycigaj ze duchy i liczba ich ronie z kadym dniem; a poniewa lepa ludzko pozbawiona jest wszelkiej obrony przeciwko strasznym utajonym siom, wic te i spustoszenia powodowane przez nich stale wzrastaj. Wszak wszystko to, co podtrzymuje i oczyszcza ludzi, jak: modlitwa, wiara w Boga, wzywanie dobrych si - jest wzbronione i dzi ju zatracono nawet pojcie o nich. Poniewa cay nasz system rzdzenia oparty jest wycznie na utylitaryzmie, to z prawa do ycia korzysta wic tylko ten, ktry si do czegokolwiek nadaje i moe istnie dla swego osobistego lub czyjego zadowolenia. Jasne jest przeto, e w zakresie takich poj nieuleczalni obkacy, lepi, chorzy na raka, dzieci zwyrodniae, jednym sowem istoty, ktre pastwu nie przynosz poytku, s tylko ogniskami zarazy i niewygodnym dla rodziny ciarem; poniewa utrzymywanie ich przy yciu wymaga bezcelowych wydatkw, przeszkadzaj wic ludziom upaja si yciem i zajmowa si osobistymi sprawami. Lecz pomimo tego zdziczenia ludnoci, budzi si czasem utajona w gbi czowieczej istoty boska iskra; nierzadko te wywouje przywizanie do nieszczliwych chorych i gorycz z powodu nieuniknionej ich utraty.

20

Wobec licznych gonych protestw, prawo to zostao w kocu zagodzone w ten sposb, e dla leczenia chorych pozostawiono jednak pewien czas, z tym jednake, e o ile po upywie tego terminu, nie bdzie nadziei wyzdrowienia, to ta szkodliwa i niepotrzebna istota musi by stracona. - Boe Wszechmogcy! A w jaki sposb ich zabijaj? - zapyta, wstrznity okropn wiadomoci, Supramati. - O, czyni to bez adnej ceremonii!... Kadego miesica, w oznaczonym dniu, upenomocniona przez wadze osoba obchodzi wszystkie domy, gdzie znajduj si chorzy, kontroluje czas trwania choroby i opini lekarsk, a jaeli termin upyn - wyznacza dzie kani. Wychodzc zawiesza wanie ten pas materii na dowd, e tu znajduje si jeden z osdzonych na mier. Wszystkich skazanych w danym miesicu, trac w jednym dniu; o wicie wyprowadzaj ich nad przepa, ponad ktr znajduje si twoje schronisko i tam tene sam urzdnik, w towarzystwie kilku podwadnych, wywouje sprawdza imiona, odczytuje akt uzasadniajcy i skazujcy na stracenie zbytecznych ludzi, ktrych odprowadzaj ich bliscy, nastpnie daj im napj, wprowadzajcy ich w stan nieprzytomny i rzucaj w przepa. - C za okropno! Przepa ta powinna si ju si zapeni, skoro w cigu tylu wiekw wrzuca si w ni takie liczby ofiar? - O, nie! Potok, ktrego szum syszae na dnie przepaci, wpada widocznie w bezdenn rozpadlin i unosi ze sob trupy. Zreszt, bracie Supramati, bdziesz mia sposobno wszystko to widzie osobicie, poniewa najblisz ka wyznaczono wanie na dzie jutrzejszy o wicie. Supramati umilk w zamyleniu. - I czy ani jedna matka nie powstawaa nigdy i nie buntowaa si przeciwko takiej okropnoci? - zapyta wreszcie po chwili. - C to pomoe? Wszyscy musz by posuszni i podporzdkowywa si prawu, nie wyczajc nawet samego krla. Bywaj oczywicie jki, zy i westchnienia, lecz na jawny sprzeciw nikt si nie odway. - Jeeli zatem tak surowo obchodzicie si z chorymi, dlatego tylko, e s zbyteczni, to jak kar wyznaczacie przestpcom? - zapyta Supramati, kied ypowracali ju obaj do groty. Sarta rozemia si. Z takimi robi si jeszcze mniejsze ceremonie. - Wszyscy, ktrzy popenili zbrodni przeciw pastwu, zamordowali ludzi poytecznych dla rabunku pienidzy, lub zawinili wobec spoeczestwa, bd te popenili jakiekolwiek inne naduycie itp. - skazywani s przez sd dorany na powieszenie. Wczgw za, zodziei, oszustw, ebrakw i w ogle ludzi, ktrzy si wyamali z form spoecznych, nie pracuj, a chc y na cudzy rachunek, pozbawia si wolnoci i wywozi w pustynne obszary; i chocia waciwie nie ma rozporzdzenia nakazujcego traci ich, to jednak jeeli nawet zajdzie taki wypadek, winnego zwykle nie poszukuj i nie podlega on karze. - Jaki naprawd opakany stan rzeczy! - zauway ze smutkiem Supramati. - Bd si modli do Boga o wsparcie, abym by w stanie rozproszy mrok i skierowa te dusze zbkane na drog doskonalenia si.

ROZDZIA IV
Ca noc spdzi Supramati na gorcej modlitwie i dopiero o wicie, kiedy z oddali da si sysze tupot, pacz i kania zbliajcego si tumu, powsta ze stopni otarza i wyjrza z groty. Od strony miasta, drog cign ku przepaci olbrzymi pochd, na przodzie ktrego, na ksztat sztandaru, nis kto pas czarnej tkaniny, jak Supramati widzia ju poprzedniego dnia rozwieszon na drzwiach niektrych domw w miecie; dalej sza grupka urzdnikw, a za nimi nieskoczonym szeregiem, na wzkach lub noszach postpowali skazani, otoczeni paczcymi czonkami rodzin; najwiksza rozpacz widniaa na twarzach kobiet, ktre niosy dzieci - kaleki, garbate i sparaliowane, czepiajce si rczynami szyi matek.

21

Doszedszy nad brzeg przepaci, straszna ta procesja zatrzymaa si i uformowaa w olbrzymie pkole, porodku ktrego stanli urzdnicy w zocistych hemach, uwieczonych ptakiem z rozpostartymi skrzydami - jako symbolem bezwzgldnej i nieograniczonej swobody, a obok nich sekretarz z miejsk ksig spisu ludnoci, z ktrej mia wykrela imiona nieszczliwych w miar znikania ich w przepaci. Bya nawet i orkiestra, zadaniem ktrej byo gon muzyk zagusza pacz oraz jki obecnych ofiar, jeeliby ktra z nich, pomimo narkotyku, miaa jeszcze do siy do krzyku. W kubki umieszczone na stojcym nieopodal stole, lekarze zaczli rozlewa przygotowany ju napj. Jeden z przedstawicieli wadz rozpocz odczytywanie wyroku; lecz w teje chwili, po drugiej stronie, na wznoszcej si nad przepaci esplanadzie, ukaza si czowiek w biaej odziey z harf w rce. Pierwszy promie wschodzcego soca owieci purpurowym blaskiem jego nieno-biae szaty i przepikne uduchowione oblicze, a krysztaowy instrument, zajania jak brylant. Po chwili cienkie i delikatne palce nieznajomego dotkny strun i rozlega si przedziwnie pikna, lecz ostra i przenikajca na wskro melodia. Zebrany na przeciwlegej stronie tum zastyg jakby oczarowany, a spojrzenia wszystkich skieroway si na nieznanego artyst, ktry nie przestawa gra i piewa. Dwiki staway si coraz potniejsze, a niezwyka ich harmonia, wstrzsaa kadym nerwem ludzkim, budzia nieznane i nieokrelone uczucia i porywajc ludzk dusz urabiaa j jak wosk. Cay tum, nie wyczajc i urzdnikw - zamar jakby zahipnotyzowany, a wreszcie zacz powoli opuszcza si na kolana; w tej samej chwili na esplanad zewszd zaczy zlatywa si setki ptakw, bez adnej obawy otaczajc grajcego, skupiajc si u jego ng i siadajc mu na ramionach. Atoli on, zdawao si, na nic nie zwraca uwagi i gra dalej. Po chwili zacz z niego wychodzi jasny, srebrzysto-bkitnawy obok i otoczy go szerok aureol. Z ogniska tego popyny promieniste snopy wiata, ktre zygzakami opuszczay si i paday na chorych - pochaniane przez ich organizmy. Wwczas nastpio i dao si widzie cudowne widowisko. Z cia chorych wyryway si i kbiy chmury czarnego dymu, a w miar tego, jak smrodliwe miazmaty wydzielay si z organizmu, sparaliowane czonki zaczy odzyskiwa moc i podnosi si, oczy lepych przejrzay, rany si goiy, a bezkrwiste, wychude twarze przyjmoway yw barw. Nie wierzc wasnym oczom, oniemiae i nieszczliwe matki patrzyy na swoje na p umierajce przed chwil dzieci, ktre teraz radonie i swobodnie poruszay chorymi rkami i nogami, lub te prostoway garbate plecy i zgite tuowia. Nim upyna godzina wszystkie wzki i nosze opustoszay. Wszyscy skazani na mier, a teraz oto powrceni niewiadom si do ycia i pracy, wesp z pozostaymi, na kolanach i z bezgraniczn wdzicznoci wpatrywali si w tajemniczego czowieka. Nagle dwiki muzyki ucichy; nieznajomy opuci harf, powid zadowolonym wzrokiem po klczcym tumie i ukry si wewntrz groty. Podnieli si wszyscy, jakby obudzeni z czarownego snu i jednoczenie rozlegy si okrzyki radoci; to rodziny osdzonyh na mier witay powrcone im teraz drogie istoty. Urzdnicy zmieszani zaszym wypadkiem, stwierdziwszy, e chorych zupenie nie ma i ka jest ju niepotrzebna - zarzdzili powrt do miasta. Fala ciekawoci opanowaa tum; kadego drczyo pytanie: kim jest ten czowiek, ktry dwikami swej harfy uzdrowi tylu nieuleczalnych chorych? Nikt jednak nie wiedzia, kto on i skd przyszed; lecz ju po kilku godzinach caa stolica rozbrzmiewaa plotkami o tajemniczym nieznajomym i dokonanych prze niego cudach. Wiadomo o tak niezwykym zdarzeniu dosza i do zamku krlewskiego. Pocztkowo krl nie chcia niczemu wierzy, lecz kiedy jeden z obecnych przy tym urzdnikw potwierdzi fakt, krl wyrazi yczenie zobaczenia kogokolwiek z poprzednio znajomych mu chorych. Wwczas przyprowadzono do zamku pewnego uprzednio sparaliowanego, trdowat i lep wczoraj jeszcze kobiet, guchonieme dziecko i cierpicego na konwulsj czowieka, ktrego skaone przedtem oblicze budzio okropny wstrt, oraz wielu innych. Przekonawszy si na wasne oczy, e wszyscy oni s obecnie zdrowi, krl poleci opowiedzie im, co odczuwali wwczas, kiedy dokonywao si to cudowne uleczenie. I wszyscy prawie jednogonie owiadczyli, e zaledwie tylko nieznajomy zacz gra, w caym ciele poczuli dreszcz; nastpnie widzieli

22

jak promienie bkitnawego wiata zygzakami opuszczay si na nich wchodziy w ciaa, a po caym organizmie rozlewa si wwczas jakby strumie ognia, przeszywajc je cienkimi strzaami, a jednoczenie owiewa ich wiey pachncy wietrzyk, sprawiajcy niewypowiedzianie bogie uczucie. W jaki za sposb dokonao si samo uzdrowienie, tego wszyscy ci szczliwcy nie mogli sobie w aden sposb uwiadomi; fakt pozosta, e cierpienia ich ustay i znikny, oczy przejrzay, rce i nogi odzyskay wadz i w ogle znik nawet wszelki lad choroby. Pozostawszy z przewodniczcym rady pastwowej, starym i wyprbowanym przyjacielem, krl wyrazi obaw, pytajc niespokojnie - kim mg by ten dziwny czowiek i skd przyszed? Jaki cel ma na widoku i co w ogle naley myle o caej tej historii? Sdziwy zamyli si i po chwili rzek z wahaniem: - Spodziewam si, miociwy panie, e ze wzgldu na tak niezwyke okolicznoci, pozwolisz mi dzisiaj mwi o zakazanych sprawach. - Ale rozumie si, e jestemy sami i pozwalam ci miao mwi o wszystkim - odrzek krl. - A wic samo miejsce, wybrane przez tego nieznajomego dla dokonywania takich zadziwiajcych i niezwykych czynw, ju budzi zastanowienie. Jaskinia, w ktrej si schroni bya niegdy ostatni wityni biaego Boga; do tej przepaci, jak gosi podanie, wrzucono ostatni posg bstwa razem z wiernym kapanem, ktry nie chcia porzuci witego miejsca; i jakoby przed mierci kapanw przepowiedzia, e na tym samym miejscu bdzie wzniesiona pierwsza witynia biaego Bstwa, a wiato zwyciy mrok. - Oczywicie, wszystko to jest niepodane, gdy w przyszoci moe wywoa nieporzdki; lecz w obecnej chwili, sdz, e byoby nierozumnym okaza surowo w stosunku do czowieka, ktry uratowa ycie tylu nieszczliwym. Poczekamy i popatrzymy, co bdzie dalej - po chwili namysu zauway krl. Tymczasem cae miasto burzyo si. W domach, gdzie znajdowali si ju osdzeni na mier, gromadzili si odwiedzajcy i wszystko przyjo odwitny wygld; dawni chorzy - obecnie zdrowi i szczliwi - powrciwszy pomidzy przyjaci i znajomych, opowiadali bez przerwy o przeytych wraeniach, jakie na nich i na ich bliskich uczyni ten niezwyky czowiek. Opowiadania te wywieray szczeglnie silne wraenie na rodziny, w ktrych znajdowali si ju chorzy, majcy by niewtpliwie, przez komisj spoecznego bezpieczestwa, skazani na stracenie ju w nastpnym miesicu. W duszach wszystkich tych ludzi walczyy teraz z cierpieniem gorycz nieszczcia i niepewna nadzieja ratunku; albowiem serce ludzkie tak ju jest stworzone, e adne niesprawiedliwe prawo nie zdoa go przerobi i wyrwa z niego uczu, psychicznej, niezniszczalnej iskry, zaoonej przez Stwrc. Dlatego te oszaamiajca wiadomo o uratowaniu caej grupy skazanych wywoaa w tych rodzinach prawie rewolucj. Wszyscy spieszyli dowiedzie si szczegw cudu, pytali dokd i i jak postpowa, eby mc otrzyma podobn pomoc. Na drugi dzie, wiozc i niosc chorych tym razem ju bez nadzoru urzdnikw pochd skierowa si w stron przepaci, a przyszedszy na miejsce cay tum, jak jeden czowiek, w milczeniu upad na kolana, w trwodze nie wiedzc, jak si zachowa i co uczyni. W cigu caych wiekw nikt nikogo nie uczy, jak zwraca si do Boga i nikt z nich dzisiaj nie umia si modli. Niby jakie wystraszone stado klczeli nieruchomi, z uczuciem lku i nadziei wpatrujc si w Supramatiego, ktry ukaza si na esplanadzie, pooonej nad przepaci. Wspaniaomylne serce maga napenio si gbok litoci i wspczuciem dla tych nieszczliwych, pozbawionych nawet pojcia o Bogu i ktrzy nie przypuszczali istnienia drzemicej w nich olbrzymiej siy, mogcej znw zapali ogie wiary i na nowo zjednoczy ich ze Stwrc. Penymi ez oczami patrzy Supramati na tych bezsilnych i ubogich duchem, ktrzy podobnie jak opuszczone dzieci lkliwie tulili si jeden do drugiego, spogldajc na niego z tsknot. I wwczas z jego duszy popyna gorca modlitwa do Ojca wszechrzeczy o darowanie mu siy, mogcej uratowa nieszczsnych, powrci im jedyny drogocenny dar - dostpne kademu i przy tym nigdy niewyczerpane bogactwo - wiar w Boga i mio dla wszelkiego dobra. W tej chwili w sercu misjonarza innego wiata zbudzia si mio do tych mieszkacw obcej ziemi; i oto odczu gboko braterski zwizek, jednoczcy wszystkie istoty wszystkich wiatw i sfer - od atomu

23

do archanioa - niby nierozerwalny acuch, ktry pomiennym blaskiem wypywa z serca przedwiecznego, przenika wszystkie systemy i powraca do swego prarda. Oto wanie owa wielka tajemnica boskiego tchnienia, ktre podobne do ognia zapalajcego jak tysice innych samo nigdy nie wyczerpuje si i nie ganie, a przechodzi od atomu do atomu, oywiajc energi modlitwy materi i stopniowo stwarzajc z protoplazmy, maga z doskona mdroci!... W tej wielkiej chwili Supramati poj i ogarn tajemn Bosk myl, ukrywajc w momencie stworzenia, w malekiej i sabej istocie, potne uczucie mioci, jednoczce ludzi i wiaty i zarazem bdce dwigni wszelkiego tworzenia. Wszystko, co dotychczas byo ciemnym, nagle rozjanio mu si; misja jego zatracia swj ciar; podjte przez niego zadanie stao si teraz nie tylko obowizkiem, lecz i szczciem czynienia dobra tym, ktrych kocha. Pomidzy nim, a tymi ubogimi duchem klczcymi przed nim, dziki wspczuciu utworzy si potny zwizek, jednoczcy stworzenia Boe. Gboka rado napeniaa serce proroka: czyn jego stawa si wielkim i piknym, a on ju otrzyma nagrod... Aura Supramatiego zapalia si zocistym pomieniem i caa jego istota napenia si olbrzymi si. Wzi do rk harf, a wydobyte z niej dwiki byy prawdziw muzyk sfer - potn wibracj, ktra panuje nad ywioami i tworzy wiaty. Jak strumie ognia udzielaa si potna jego wola ciemnemu tumowi, na ktry spoglda z mioci. Wzrok wszystkich by przykuty do biaej figury maga, zy spyway z oczu, a nikt jednak nie wiedzia, e byo to przebudzenie si duszy, owa bogosawiona i dobroczynna rosa, ktra miaa oywi w nich wiar w Stwrc. Wszyscy chorzy zostali uzdrowieni, a fale yciodajnej siy, spywajce z Supramatiego, byy do tego stopnia potne, e nawet pie starego zeschego drzewa, stojcego na skraju przepaci, nagle oy, a korzenie jego napeniy si sokiem. Nowy ten cud wywoa niesychany zachwyt, a opowiadania o nadnaturalnym czowieku, yjcym w jaskini, przyjy fantastyczne rozmiary. Nowe wieci znw doszy do krlewskiego zamku, zwaszcza, e pomidzy cudownie uzdrowionymi bya niejaka Medha, modziutka dziewczyna, przyjacika ksiniczki Vispay, wnuczki krla. Krl, imieniem Inhazadi, by ju stary, a dwch jego synw pado rwnie ofiar okrutnego prawa, o ktrym bya mowa wyej. Obaj ksita cierpieli na nieuleczaln chorob i bez wzgldu na swoje wysokie urodzenie, jeden za drugim skoczyli ycie w przepaci. Stary monarcha posiada tylko wnuczk - swoj nastpczyni - crk modszego syna, ktr ubstwia. Vispaa bya czarujcym dziewczciem, w penym rozkwicie modzieczej piknoci, a za Medha jej najlepsz przyjacik z lat dziecinnych. Myl, e musi j utraci, kosztowaa wiele ez modziutk ksiniczk, dlatego te niezmiernie si uradowaa, zobaczywszy przyjacik zupenie zdrow. Zasypaa j licznymi pytaniami, dotyczcymi tajemniczego czowieka dokonywujcego takich cudw, a Medha uradowana swoim ozdrowieniem, z zapaem opisywaa Supramatiego. - Nigdy, nigdy nie widziaam jeszcze takiego piknego czowieka, a co najdziwniejsze - e nie jest w ogle podobny do naszych mczyzn. Chocia twarz ma blad, lecz mona sdzi, e krew w nim pynie czerwona, poniewa policzki ma rowawe: wijce si jego wosy s nieokrelonej barwy ze zocistym odcieniem. Oczu za jego, nie mona opisa, trzeba je widzie. One po prostu dysz przenikajcym ogniem, lecz wyraaj tak si i tak bezgraniczn dobro, e chciaoby si przez cae ycie klcze i upaja si nimi - opowiadaa Medha. - Musz go zobaczy! - zawoaa Vispaa, a oczy jej bysny. - Lecz jak i w jaki sposb? - Nic atwiejszego, ksiniczko. Codziennie przed ska, gdzie dokonuj si uzdrowienia, schodzi si lud, on za stoi na samym brzegu esplanady z harf w rkach i mona go wtedy swobodnie obserwowa. A nocami znw - opowiadaa mi ciotka e bkitnawe wiato otacza ca esplanad, a on siedzi przy wejciu do jaskini gra i piewa. Nikt nie sysza jeszcze nigdy podobnego piewu; zdaje si, e dry kady fibr, a w mzgu i w sercu co si porusza i trzepocze i opanowuj czowieka najdziwniejsze myli. Nawet zwierzta s przez niego jak gdyby zaczarowane, a ptaki na przykad, siadaj temu dziwne-

24

mu czowiekowi na ramionach, na kolanach lub u ng. Wprost nie do uwierzenia! Po upywie kilku dni Vispaa z przyjacik przedostay si wrd nocy w stron przepaci, gdzie zmieszay si ze stojc tam ju gromadk ludzi. Dziwne, bkitnawo-srebrzyste wiato szerokim blaskiem otaczao schronisko maga. Esplanada bya pusta, lecz stada ptakw pokryway ziemi i zrby skalne. Wkrtce ukaza si Supramati; usiad na szerokim kamieniu, ktry suy mu za awk i zacz gra. W tajemnym pmroku, pokrywajcym wszystko wokoo, jego ksztatna biaa figura, przepikne natchnione oblicze, dziwne i nieznane melodie, pynce spod cienkich palcw, aksamitny a potny gos dziaay poniole. Vispaa patrzya na niego w milczeniu jak zaczarowana; caa jej istota draa nieznanym i nie dajcym si okreli uczuciem. Powrcia do domu dopiero wwczas, kiedy mag wszed do groty. Sawa Supramatiego rozrastaa si z zadziwiajc szybkoci; lud ciga tumnie ze wszystkich stron, aby popatrze na tajemniczego nieznajomego, odzyska zdrowie i usysze jego czarowne pienia. Nie mogc walczy duej z ciekawoci, stary krl, postanowi sam uda si do jaskini i wybada niewiadomego przybysza, obdarzonego zdumiewajc si leczenia. Podziemne drogi wiodce na espland nieznane byy krlowi, lecz zewntrz zachoway si wykute w skale schody, ktre w dawnych czasach prowadziy do kaplicy i droga ta, chocia uszkodzona miejscami, wprawdzie moliwa jeszcze bya do przejcia. Sdziwy monarcha z trudem wszed na szczyt i dziwnie zmieszany i niespokojny zatrzyma si u wejcia do jaskini. Cae wntrze zalane byo bkitnawym wiatem, o ktrym mu mwiono i przesycone deliktanym aromatem, a w gbi groty, na otarzu, otoczony snopami zocistych promieni, jania kielich rycerzy Graala, uwieczony krzyem. Na kamiennej awce siedzia, czytajc zwitek pergaminu w tajemniczy nieznajomy, ktry osuszy ju tyle ez i oddali tyle cierpie. Z niespokojn ciekawoci, w zamyleniu i badawczo oglda krl Supramatiego, ktry powsta na widok przybysza. Pikno jego bya tak uderzajca, e od pierwszego rzutu oka monarcha poj, i stoi przed nim czowiek zupenie inny, nieznanej mu rasy. Po chwili wzajemnego i badawczego ogldania si, obaj zamienili ukony. - Kim jeste, nieznajomy i skd przybye; albowiem nie jeste podobny do ludzi naszej ziemi. Gdzie zdobye si, moc ktrej wyrywasz z obj mierci istoty, ktre nauka ju na mier skazaa? - zapyta Inhazadi. Supramati zbliy si do niego i proszc starca, aby usiad, gdy najwidoczniej znuony by trudnym wchodzeniem na gr - odrzek spokojnym tonem: - Jestem posem Naszego Stwrcy. Przyszedem roznieci wiato w mroku i przypomnie ludziom tej ziemi o ich boskim pochodzeniu. Nadszed bowiem czas przywrcenia cznoci Stwrcy z Jego stworzeniem; ludzko wasza ju dawno pozbawiona zostaa oparcia w wierze. Przyszedem przemwi do serc ludzkich i wyjani im nieskoczon dobro ich Ojca Niebieskiego; ja zachowuj im ycie i powracam zdrowie dla tego, aby mogli sawi imi Boe i dzikowa Panu... - Nieszczsny! - zawoa krl, zrywajc si z miejsca. - Wyrzeczone przez ciebie sowa skazuj ci ju na mier. Albo ty nie wiesz, e nasza ziemia dobrowolnie zerwaa wszelki zwizek z Niebem? Kady wysannik Tego, ktrego ty nazywasz Bogiem, bdzie tu odrzucony; wicej jeszcze nieubagane i niewzruszone prawo osdzi go na mier. Supramati umiechn si: Nie boj si mierci, a zbawienie braci moich jest mi drosze od ycia. Pokarm duchowy jest bardziej potrzebny czowiekowi, ni materialny, ale trzeba, aby on poj, e jest lepy i tam, gdzie nauka ziemska jest bezsilna, naley upa na twarz, modli si i przywoywa siy niewidzialne. Ot i ja przyszedem po to, eby przypomnie waszej ludzkoci odrzucone i zapomniane prawdy i nauczy j modli si. Przepowiadam ci, krlu, e ty jeden z pierwszych pokonisz si przed wielkim symbolem wiecznoci i zbawienia. Inhazadi poblad i dysza ciko.

25

Pod wpywem potnej siy wzroku Supramatiego, poruszya si dusza starca i opanowaa go nagle dziwna ch i namitne pragnienie usyszenia czego wicej o tym Niewidzialnym, do ktrego mona si zwraca w cikich chwilach ycia. Po chwili znw opuci si na aw i niezdecydowanie rzek: - Powiedz mi to, co zamierzasz gosi moim poddanym, wszak ja mam prawo usysze pierwszy. Kiedy po upywie godziny Inhazadi opuci grot, na czoo jego wystpiy gbokie zmarszczki, a w oczach taia si pospna zaduma. Nastpne tygodnie nie zaznaczyy si niczym osobliwym. Uzdrowienia cigle trway, a zbierajcy si na skraju strasznej przepaci, ktra pochona ju tyle ofiar - tum ludzki stale wzrasta. Lecz teraz nastroje umysw powoli si zmieniay; cudowna muzyka, dziwne pienia, i wzruszenia wywoywane powrceniem zdrowia i ycia, wstrzsay duszami. W ludziach tych, ktrzy zatracili nawet pojcie o dobrym i duchowej doskonaoci i yli wycznie w sferze cielesnych dz i upajania si chwil obecn, budzio si denie i ch poczenia si z czym jasnym i czystym, zaznajomienia si cho troch z jego cudown nauk. W rezultacie, siedmiu pragncych zosta uczniami Supramatiego, pewnej nocy wdrapao si po starych kamiennych schodach i wreszcie, lkliwie i niezdecydowanie, zatrzymao si u wejcia do groty. Gboko wzruszy ich widok otarza i promienistego krzya; dziwny czar, jakim tchno schronisko maga, pokona i oniemieli ich, a czyste emanacje przesycajc powietrze przyprawiay o zawrt gowy. Kiedy na progu przylegej groty ukaza si Supramati, miakowie upadli na kolana i bagalnie wycignli do niego rce. Supramati spiesznie podszed, podnis ich i dobrotliwie rzek: - Bdcie pozdrowieni, pierwsi pragncy wiata prawdy. Czy chcecie zosta moimi uczniami? Bardzo chtnie przyjm was, gdy wasza biedna ziemia potrzebuje nauczycieli, ktrzy by wskazali i pomogli jej odnale na nowo drog do doskonaoci. Jednake, przyjaciele moi, uwaam sobie za obowizek uprzedzi was, e zadanie jakie przyjmujecie na siebie - jest bardzo cikie. Nauk, ktr otrzymacie ode mnie winnicie przekaza braciom swoim, ryzykujc przy tym nawet yciem, poniewa wiara bez uczynkw jest martw. Namylcie si dobrze i zastanwcie, czy posiadacie do si, aby przyswoi sobie i zastosowa w czynie moje nauki? Przez chwil przybysze naradzali si midzy sob, a nastpnie jeden z nich wystpi naprzd i z pen wiar i stanowczo rzek: - Nauczycielu, jestemy tak sabi, tak niewiadomi i lepi, e wydaje si nam zanadto miaym przyrzeka to, do czego by moe, zabraknie nam si. Ale bd askaw, zechciej nas wyprbowa, a my przyrzekamy uczyni wszystko, co moliwe, aby sta si godnymi twoich nauk. Umiech zadowolenia rozjani oblicze Supramatiego. - Odpowied wasza wzbudza wielkie nadzieje. Kto wie, e jest lepym, tego czeka w przyszoci sposobno i szczcie ujrzenia wiecznego wiata; za chepliwy i zarozumiay na zawsze pozostaje lepym, poniewa nie dostrzega niczego poza sw mnieman wielkoci. - Powtarzam, przyjaciele - bdcie pozdrowieni! Przyjmuj was i pozostaniecie ze mn tutaj; lecz przede wszystkim, musicie si oczyci i zdj pokrywajc was powok miazmatw. Zaprowadzi ich do przylegej groty, kaza rozebra si, wej do wody i uklkn w niej, co uczynili bez adnego sprzeciwu. Wwczas Supramati podnis rk, nakreli kabalistyczny znak i w teje chwili z przestrzeni spyn szeroki pas wiata, a na pochylonych gowach klczcych zapony rnobarwne ognie, w rodzaju ognistych aureoli, ktre nastpnie zostay jak gdyby wchonite przez ich organizmy. Zauwaywszy na twarzach uczniw lk i zdumienie, Supramati dobrodusznie rzek: - Nie lkajcie si niczego - to oczyszczajcy ogie przestrzeni, ktry przenika was i niszczy pokrywajce wasze ciaa szkodliwe fluidy. Nastpnie rozda im biae, proste tuniki, obuwie uplecione ze somy i przywid do otarza. Tu wszyscy uklkli, a Supramati da im pocaowa kielich i kademu z nich zawiesi na szyi niewielki krzyyk z pachncego drzewa.

26

Od tego dnia poranne godziny i wieczory, powicone byy wykadaniu nauk. Przede wszystkim Supramati wyjani uczniom dwoist natur czowieka - materialn i astraln - i nieomylne prawa, wice ludzi ze wiatem niewidzialnym, ktry opuszczaj przy wcieleniu, i do ktrego znw powracaj po mierci ciaa. Pokaza im niewidzialnych mieszkacw przestrzeni i objani, jakimi niebezpieczestwami gro oni duszy i ciau miertelnego czowieka. Nastpnie, jako wniosek logiczny, wskaza im jedyn, prawdziw i skuteczn bro przeciw tym niebezpieczestwom i zacz uczy ich wielkiej sztuki - modlenia si. - Sia ta - potna jak ywioy; podobnie jak byskawica - zapala boski ogie na otarzach, zapadnia ziemi, przenika gbie oceanw, huraganem przechodzi przestrzenie i nie zna adnych przeszkd. Modlitwa - to pierwsza ze wszystkich nauk, najwiksza moc, magiczny talizman, poruszajcy i pobudzajcy do dziaania niewiadome siy. I nie tylko mag, lecz po prostu kady posiadajcy gorc i czyst wiar - moe dziaa przy pomocy tej olbrzymiej siy, rozkazywa ywioom, ucisza burz, tamowa epidemie, zbiera i skupia najdelikatniejsze i najsubtelniejsze elementy dla uzdrawiania chorb Zdumieni i uniesieni zachwytem uczniowie ze czci suchali maga; ludzie ci, yjcy dotychczas jedynie dla upoje ciaa, pokornie i z pen wiar pochylali si przed krzyem i prbowali si modli. Nie jedno przeywali niepowodzenie; sabli i wpadali w zwtpienie, gdy umiejtno modlenia si nie jest atw. Sztuka ta jest potrjna, gdy po pierwsze, potrzebuje skupienia si; po drugie - wyrzeczenia si wszystkiego, co materialne, co obarcza dusz i przykuwa j do ziemi i wreszcie, po trzecie - silnej woli, ktra podnosi dusz i wyania z niej czysty ogie, przecinajcy aur grzesznego czowieka aby przej pynce z gry boskie emanacje. Jednake, mimo wszystko, dziki swej gorliwoci z pomoc maga uczniowie czynili szybkie postpy; teraz wiedzieli ju, e posiadaj bezcielesn dusz, ktrej gwnym przeznaczeniem jest doskonalenie si. Poznali tajemnic bytu i wielkie prawo mioci, ktre dyktuje czowiekowi obowizki wzgldem bliniego. Stopniowo, Supramati przygotowywa swoich uczniw do przyszej misji - rozniecania wiata wiary w omroczonych duszach ich wcielonych braci. - Waszym obowizkiem jest odda innym to, cocie otrzymali sami. Nie atwo, oczywicie, wpoi w ludzi wielkie prawa dobra, zatrzyma ich na utorowanej drodze naduy i wystpkw. Bd was nienawidzie, paci zem za dobre, lecz to nie powinno was odstrasza; a jeeli przypiecztujecie wasz misj swoj krwi, to bdzie najwikszym ze zwycistw. Pamitajcie, e krew misjonarza - to yciodajna rosa, ktra spynie na bezpodn gleb niewiary i egoizmu, a pami o was, na podobiestwo niemiertelnego ognia, zapali wiar w duszach wielu. A wic, drodzy przyjaciele, nie bjcie si mierci, poniewa mier mczennika - to niebieski aromat, rozpraszajcy zadumione miezmaty, ktre napeniaj atmosfer wystpnej ludzkoci. - Nauczycielu! Jeeli dobrze zrozumiaem twoj nauk - zauway pewnego razu jeden z uczniw nigdy nie powinnimy paci zem za zo, czyli inaczej - broni si; ale poniewa nasze prawa zachcaj i pobudzaj do zemsty i zniszczenia wszystkiego, co przeszkadza osobistej wygodzie, wtedy nas, rozumie si, zabij i to zupenie bezpoytecznie. Supramati umiechn si. - Nauka goszona przez was, powinna wanie zniszczy dzikie i niesprawiedliwe prawa waszej ziemi; lecz nie mylcie, e bdziecie bezbronni, goszcy prawd Bo, natchnieni mioci dla swego obowizku i uzbrojeni w krzy -bdziecie niezwycieni. - Nauczycielu, bd askaw i wyjanij nam, dlaczego krzy obdarzony jest tak osobliw si. Wiem dobrze, e w dawnych czasach symbol ten by u nas bardzo czczony; nie rozumiem jednak i nie znam uzasadnienia tej czci - zapyta Haspati, jeden z najbardziej gorliwych uczniw Supramatiego i bardzo do niego przywizany. - Kiedy dojrzejecie jeszcze bardziej i posuniecie si w naukach, wtedy pojmiecie owe niezliczone dobrodziejstwa i waciwoci tego symbolu wiecznoci i zbawienia. Krzy, synu mj - to znak potnej mocy - zaczepna i odporna bro. Bdc jednoczenie symbolem

27

tworzenia i zniszczenia, jest on kompasem wtajemniczonego. Wszdzie, we wszystkich widzianych przez was na niebieskim sklepieniu wiatach, krzy przejawia swoj niezmienn moc, gdy ramiona jego w przedueniu we wszystkie cztery strony - przenikaj wszechwiat. Pewnego razu, wieczorem, Supramati siedzia na esplanadzie ze swoimi uczniami i poucza ich o sztuce rozwijania woli, a jednoczenie przykadami objania si tej potnej dwigni. Pod dziaaniem jego woli zakwit dawno ju uschnity krzew i zerwaa si burza, a nastpnie ucicha na jego rozkaz. - Widzicie wic, moje dzieci, e rozwinita i wiadomie kierowana wola, podporzdkowuje sobie i czyni mikkimi jak wosk, - kosmiczne elementy. Oczywicie, aby dosign stopnia posiadanej przeze mnie siy, potrzeba wiele czasu i trudu, lecz jak widzicie, jest to osigalne, drog wytrwania i staoci, przy rozumieniu wytknitego celu. Uczniowie patrzyli na niego z zachwytem i zabobonnym strachem. W kocu, Haspati zapyta z wahaniem: - Nauczycielu, powiedz nam, prosz, kim jeste, skd przyszede i od kogo otrzymae tak ogromn wiedz? Zechciej nam take wyjani, dlaczego w cigu tylu dugich wiekw nikt przed tob nie zjawi si, aby nam odkry goszone przez ciebie wielkie prawdy? Supramati prze chwil milcza, zapatrzony w przestrze, a potem odrzek: - Ja - jestem z daleka; - pokorny syn nauki, przysany jestem przez przewodnikw wiata, dobra i prawdy, aby rozproszy mrok bdw ludzkich i powrci Ojcu Przedwiecznemu Jego zbkane dzieci; albowiem wszyscy wy jestecie Jego dziemi - boskie i niezniszczalne czsteczki, ktre z Niego wziy swj pocztek. Widzc, jak si bkacie w nieprzebytej puszczy ciemnoty, ujarzmieni przez ciao, wystpni i okrutni, - wielkie latarnie ludzkoci posay wam jednego ze swoich wiernych sug, uzbrojonego w krzy i mio, aeby nawrci was na drog wiecznej prawdy. I przybycie moje nie jest daremne, wszak ju nie jestem sam, mam ju wiernych uczniw, ktrzy przeka moje nauki braciom swoim, poprowadz i utrwal moje dzieo, jeeli zgin. - Co ty mwisz, nauczycielu! Ty, dobroczyca tylu cierpicych, mia by zgin? Ale to byoby okropne! Co si stanie z nami bez ciebie, bez twoich wskazwek? Nie bdziemy mogli wwczas prowadzi dalej twego dziea! - ze zami w ochach zawoa Haspati, tulc si do swego Mistrza. Supramati pogaska serdecznie jego pochylon gow. - Za dzieo zbawienia duszy od zguby ciemnoty i niewiary paci si na pocztku yciem. Lecz to nic nie znaczy, gdy zasiane ju przeze mnie ziarno prawdy; zapowied oswobodzenia od wiekowych kajdan grubego i spleniaego ateizmu, ktr daem swoim braciom - przeyje moje cielesne istnienie; a Stwrca, w miosierdziu swoim, zaliczy mi te trudy i pozwoli jeszcze na krok zbliy si do boskiego wiata - do mieszkania sprawiedliwych dusz, walczcych mnie w obronie dobra. Wy za, moje dzieci, nie powinnicie si obawia, e pozostaniecie bez przewodnikw. Wezwijcie nauczycieli yjcych samotnie w waszych grach, a oni w obfitoci przynios wam duchowy chleb i wino, ktre nakarmi wasze dusze. - Dlaczego wic nie przychodzili do tej pory, aby nas owieca i uzdrawia? - z niezadowoleniem zapyta jeden z modziecw. - Strze si sdzi bezpodstawnie i sdzi to, czego nie rozumiesz - odrzek Supramati. Kto wie? A moe ukazanie si ich w chwili wczeniejszej ni potrzeba, doprowadzioby do bezpoytecznej mierci? Ja przyszedem przygotowa im drog, zaoy fundamenty dziea , ktre nastpnie rozwin i poprowadz moi bracia; oni oywi wasz dawn wiar i przywrc to, co byo skaone, lub zapomniane w cigu wiekw. A potem, jeeli okae si potrzebnym, zjawi si jeszcze inni i podtrzymaj prawd; droga ich bdzie pasmem wiata. Podobnie jak i ja, wypeni swoje przeznaczenie - dzielc si z brami prawd i wiatem, ktre otrzymali kiedy od innych. Uwagi Supramatiego bardzo jednak zasmuciy Haspati ego. - Dzikuj ci, nauczycielu, na przyszo bd ostroniejszy i bd si wstrzymywa od wypowiadania zbyt pospiesznych uwag

28

ROZDZIA V

Z radoci obserwowa Supramati szybkie postpy swoich uczniw i rozwj ich waciwoci duchowych, ktre teraz zaczy si jasno przejawia. Jednego interesowaa wycznie muzyka, drugiego sztuka leczenia, trzeciego nauki o tajemnych siach planet, czwartego cuda gwiadzistego nieba i t.d. W jednym tylko zgadzali si wszyscy bez wyjtku, a mianowicie: w deniu do poznania i opanowania tajemnej, potnej siy woli - wielkiej dwigni kosmicznych si, tej olbrzymiej, rzdzcej ywioami dynomaszyny; woli, ktra rozwinita, wywiczona i zdyscyplinowana, sama przez si przedstawia moc podobn ywioom. W towarzystwie swoich uczniw Supramati wychodzi teraz niekiedy z jaskini i uzdrawia w osadach i okolicznych miasteczkach, a przy okazji i naucza, wpajajc suchaczom konieczno miowania Boga; aeby w yciowych dowiadczeniach i cierpieniach znale u Niego pomoc i podpor. Sawa, otaczajca nadprzyrodzonego czowieka, bronia i ochraniaa go i nikt nie omiela si zatrzyma i aresztowa go za zuchwae naruszenie prawa, zabraniajcego nawet wymienienia imienia Boego. A wic jawnie wszyscy milczeli, lecz po kryjomu i za jego plecami, wrogowie maga zrzeszali si i liczba ich szybko rosa. W pierwszym rzdzie wrogw Supramatiego stanli lekarze, uwaajc si za pokrzywdzonych z powodu zmniejszenia si ich dochodw i ktrych samolubna uczono uczua si obraon i ponion. Nie mniej niezadowoleni byli i ci wszyscy, ktrzy uwaali za bardzo wygodne nie uznawa adnych moralnych praw sumienia, lub obowizku; dlatego te, samo pojcie o Bogu i Jego prawach, jako potny hamulec chaotycznych i zwierzcych namitnoci - byo przez nich znienawidzone. I liczba tych wrogw liczya si ju na legiony. Supramati, ktry czyta w duszy ludzkiej i sysza cudze myli, widzia oczywicie, rosnc nieyczliwo, lecz nie zwraca na to adnej uwagi i w dalszym cigu nie przestawa uzdrawia i naucza. Pewnego razu, powracajc z dalekiego obchodu, nauczyciel szed z uczniami przez gsty las i znuywszy si, usiedli wszyscy aby odpocz i posili si. W gszczu lenym zaronitym krzakami i wijcymi si rolinami, Suprammati zauway zway jakich ruin. - Widzicie te resztki zburzonej wityni? Mam nadziej, e wzniesie si ona na nowo i pod jej sklepieniami rozlegn si wite pienia, a powszechna modlitwa obdarzy wierzcych potnymi i odradzajcymi falami Boskiego bogosawiestwa. - Nauczycielu, ty istotnie wszystko wiesz i widzisz minione. Albowiem jake inaczej mgby odgadn, e te nieksztatne ruiny stanowiy niegdy jedn z najwikszych wity w kraju ! - zawoa zmieszany Haspati. - Wszyscy uciekaj od tego miejsca, poniewa w czasie burzenia i nieszczenia wity, tutaj wanie wymordowano wielk liczb chronicych si kapanw - cign mody ucze. - Miwi nawet, e miejsce to jest zaczarowane, lecz nikt nie mie wspomina o tym z obawy przed kar. - Jakie okropne byy to czasy. Mam nadziej, e si ju nigdy nie powtrz zauway drugi z uczniw. Lecz powiedz mi, nauczycielu, czy bdzie znowu istnie kapastwo, kiedy powrci wiara w Boga? Oczywicie. Wszelka suba wymaga suebnikw, tedy mam nadziej, e wy, moi przyjaciele, pierwsi przyjmiecie na siebie ten obowizek, wielki, ciki i wysoce odpowiedzialny z powag odpowiedzia Supramati. Nie mylcie, e wszystko dokona si bez walki cign dalej dobro zawsze ma przeciwnikw, a mrok nienawidzi wiata. Wyjdzie z przepaci tysicgowy potwr niewiary i zwtpienia i opluje wszystko swoj jadowit lin, mienic j imieniem nauki. Potwr ten napadnie, oczywicie, na wityni i bdzie si stara zburzy jej fundamenty; lecz obowizkiem onierzy obrocw wiary, jest broni wityni, ktra przechowuje ide Bstwa i jest dla ludzkoci niewyczerpanym rdem zbawienia duszy i ciaa. Biada wtajemniczonym sugom Boym, ktrzy pozwol na skalanie, ponienie i zrabowanie powie-

29

rzonego im skarbu. Kapan to pierwszy suga Boy, ordownik witych si niewidzialnego wiata. Niedocieczona tajemnica otacza sug otarza, tego ogniska wiata, gdzie spywa i gdzie skupia si Boska sia. Jego ycie powinno by nieskazitelne, a myl zwrcona ku niebu, poniewa jest on naczyniem, do ktrego spywa i za porednictwem ktrego rozlewa si na miertelnych zbawienne bogosawiestwo. Biada kapanowi, ktry majc nieczyst dusz i ciao, omiela si zbliy do otarza w celu przyjcia wiata Niebieskiego; albowiem moe go tylko omroczy i splugawi, i w ten sposb oddali go od tych, ktrzy czekaj jego pomocy i zbawienia. Wielkie jest i wysokie przeznaczenie kapana, prawdziwego sugi boego; dlatego te powinin on chowa w sercu swoim i stwierdza czynem wszystkie goszone przez siebie prawdy, aby wierzcy patrza na takiego siewc wiata ze czci i powaaniem. Nie zapominajcie o tym, moje dzieci, e upadek wiary i religii zaczyna si w tym momencie, w ktrym do duszy czowieka zakrada si lekcewaenie i pogarda dla sugi Boego. Lecz jak pasterz odpowiedzialny jest za kad owc w powierzonym mu stadzie, tak i pasterz stada Paskiego powinien zna dusze swoich owiec. Haspati skoni si i pocaowa rk nauczyciela. Nigdy nie zapomnimy, drogi i szanowny Mistrzu, twoich sw i bdziemy prosi Boga, aby nam dopomg sta si prawdziwymi kapanami, godnymi tego wielkiego powoania. W miar jak liczba wierzcych wzrastaa, Supramati dziaa coraz pewniej; naucza nawet w stolicy i zjednoczy wiernych w bractwa, ktre zbieray si na wspln modlitw i nosiy na szyi malekie krzyyki z pachncego drzewa, rozdawane im przez ubstwianego nauczyciela. Zrozumiaym jest, e wszyscy wrogowie Supramatiego - a tych bya wikszo pienili si z wciekoci, widzc jego bezkarno. Niektrzy czonkowie Pastwowej Rady jawnie dali na zebraniach aresztowania czarownika i przekazania go sdowi; ze wzgldu na to, e zuchwao jego rosa z kadym dniem, a gupie nauki i mowy groziy wprost wywoaniem rozruchw i obaleniem ustanowionych praw. Jeeli wikszo Rady wypowie si za aresztowaniem, nie bd si sprzeciwia odrzek Inhazadi. Rozwacie jednake bardzo dobrze swj zamiar i osdcie, czy aresztowanie czowieka, ktry uratowa od chorb i mierci tyle setek ludzi, nie pocignie za sob tych samych zaburze, ktrych si teraz obawiacie. Uzdrawiajc nieuleczalnych, w nieznajomy rozporzdza bezwtpienia potnymi rodkami; a kt z nas moe zarczy, e sam jutro nie zwrci si o pomoc do tego dziwnego lekarza? Zebrani milczeli. Ostatni argument zdawa si by nieodparty i ostateczna decyzja zostaa odoona. Lecz to nowe odroczenie sprawy rozniecio gwatown wcieko nieprzejednanych wrogw maga; postanowili oni dziaa potajemnie i straci czarownika za wszelk cen. A wypadek, ktry si wanie wwczas zdarzy, umocni ich w niecnych zamiarach. Zobaczywszy Supramatiego, Vispaa zapona do niego burzliw i dzik namitnoci, waciw ludziom tej przewrotnej ziemi. W kad noc przychodzia z Medh nad brzeg przepaci, aby upaja si widokiem maga, kiedy ten gawdzi z uczniami, gra lub piewa. Jak zaczarowana, nie moga wprost oderwa oczu od przepiknego oblicza Supramatiego, opromienionego dziwnym, jakby z niego wychodzcym, bkitnym wiatem i szalona namitno jej rosa z kadym dniem, Skorzystawszy z okazji, kiedy mag odwiedzia miasto, Vispaa uoya list i postanowia przesa mu go. W licie tym przyznawaa si do swojej szalonej mioci, owiadczajc, e wybiera go na swego ma i daje mu prawo do tronu. Dziadek mj nie posiada mskiego nastpcy, jestem wic jego jedyn spadkobierczyni tronu pisaa ksiniczka a m mj, bdzie krlem, poniewa nie mam prawa rzdzi sama, lecz obowizana jestem da narodowi monarch. List ten, jak i drugi w tym samym rodzaju, pozostay, oczywicie, bez odpowiedzi, a nastpstwem ich byo tylko to, e Supramati przesta pokazywa si noc na espalandzie. Vispaa bya bliska utraty zmysw. Dzie i noc mylaa tylko o nieznajomym proroku; krew ogniem burzya si w jej yach i plany, jeden od drugiego rozpaczliwszy, roiy si w rozbudzonej gwce.

30

Pewnego razu udao jej si zbliy do maga, przechodzcego przez miasto. Supramati, zdawao si, nie zauway jej, lecz gdy usiowaa dotkn go rk, natychmiast poczua dziwny i ostry prd, ktry j odrzuci w bok, zupenie jakby silny poryw wiatru. Od tej chwili Vispaa utracia sen, apetyt i nastpnie wpada w tak rozpacz, e ciko zachorowaa.Przewleke i nieustanne wzruszenia wywoay jedn z tych okropnych nerwowych chorb, przeciw ktrej lekarze nie znali rodkw. Moda dziewczyna stracia wzrok, a straszne skurcze omal nie poamay jej ng i rk. Inhazadi by w rozpaczy, a i nard przyjmowa udzia w jego cierpieniu, bowiem wszyscy kochali czarujc mod ksiniczk. W nastpstwie tego w jaskini zjawia si delegacja, zoona z przedstawicieli rnych klas ludnoci; jeeli ktokolwiek bowiem mg jeszcze uratowa ksiniczk, to niewtpliwie tylko jeden Supramati. Mag obieca przyby i poleciwszy uczniom modli si w jego obecnoci, wkrtce uda si do zamku krlewskiego. Kiedy przyby niezwocznie wprowadzono go do pokoju chorej. Okropnie zeszpecona chorob leaa Vispaa w bogatej pocieli i Supramati ze smutkiem i politowaniem patrzy na modziecz istot, ginc od zaraenia wasnymi nieczystymi emanacjami. Ta burzliwa, zmysowa mio jej budzia w nim odraz, lecz wszak przyszed tu nie dlatego, eby pogardza niszymi brami. Powinien kocha ich, inaczej mwic, szlifowa grube brylanty i przykadem czystego przywizania uszlachetnia wpajane w nich uczucie, ktre, pomimo omraczajcych go cieni, pozostaje jednakowo wielkim i nazywa si mioci. Zaraz na pierwszy rzut oka Supramati przekona si, e kleisty, czarny i cuchncy opar pokry ciao chorej galaretowat mas. Przycignite ze wiata niewidzialnego, si jej zwierzcej namitnoci, odraajce istoty pezay po chorej, wysysajc jak pijawki jej si ywotn. Supramati poleci, aby go pozostawiono sam na sam z chor; a kiedy wszyscy wyszli, napeni wod niewielk miednic i zanurzy w ni zdjty z palca piercie. Woda natychmiast staa si bkitnaw i przyja srebrzysty odcie. Zmoczywszy w miednicy rcznik, wytar nim twarz, rce i nogi dziewczyny; nastpnie zamknwszy chor w magicznym krgu przeegna j, a zakrelone przez niego koo momentalnie zapono ogniem, opasujc pociel rnobarwnym pomieniem. Trzeszczc i gsto rozsiewajc iskry, ogie przestrzeni zacz pochania czarn kleist atmosfer, otaczajc Vispa; z sykiem rozlatyway si i kurczyy kby wstrtnych istot, lub te giny poerane przez ogie. Powoli ciemny opar znik zupenie, a na jego miejsce zjawio si przecudne czerwone wiato, ktre zalao cay pokj, i owiecio lec nieprzytomnie Vispa. Dopki bowiem pracoway oywiajce siy, leaa ona nieprzytomnie. Teraz za, z samego ciaa chorej, zaczy wydziela si gste kby czarnego dymu, ktre szybko znikay w czerwonym wietle. Kiedy zjawisko to znikno, Supramati zmoczy drugi rcznik, wydajcy si by pokryty jakby brylantowym pyem, wytar nim cae ciao chorej i okry j. Poczym wzi harf, siad u wezgowia chorej i zacz gra. Popyny dwiki zadziwiajcej harmonii i pokj napeni si subtelnym mikkim aromatem; dziwne wiato zgaso i nasta fioletowy pmrok. I na tym ciemno - ametystowym tle pojawiy si teraz przejrzyste istoty, utkane jakby z tego samego oboku i otoczyy pociel nieruchomo lecej ksiniczki; eteryczne te obrazy koysay si w takt cudownej muzyki harfy , a przeroczyste rce lizgay si po nieruchomym ciele Vispay. Powoli widzenie to zaczo bledn i wszystko rozwiao si we mgle. Lecz Supramati nie przestawa gra i na jego twarzy zastyg wyraz radosnego zachytwu. Upaja si owocami swoich trudw, w tej szczliwej chwili, w ktrej raz jeszcze udao mu si powrci do ycia cierpic i skazan na mier istot. Bogosawiestwo wyczarowanej przez niego harmonii, mono wadania potnymi dziaaniami aromatw i barw napeniay jego srece radoci i dzikczynieniem. Oddawszy si cakowicie swoim mylom Supramati nie zauway, e Vispaa otworzya oczy i powoli podniosa si na pocieli, patrzc na niego lkliwym i penym mioci wzrokiem. Czua si zupenie uzdrowiona, lecz w caej jej istocie zasza dziwna przemiana. Gwatowna namitno, bolenie drczca jej serce znikna zupenie, ustpiwszy miejsca wiadomoci przepastnej r-

31

nicy, oddzielajcej j od ukochanego czowieka i wiadomo ta zarysowaa si przed ni w caej przygniatajcej rzeczywistoci. Jednoczenie ca jej istot napeniaa bezgraniczna wdziczno i gbokie szczcie, e moga go widzie tutaj, obok siebie. Zsuna si z pocieli, opucia si na kolana i, wzniswszy w gr zoone rce wyszeptaa ze zami w oczach. Mistrzu, jak mam ci dzikowa za uratowanie mi ycia Supramati przesta gra, pobogostawi j, podnis i rzek krtko: Nie mnie powinna dzikowa a Bogu, twojemu Stwrcy i Ojcu Niebieskiemu. Bde teraz godna darowanego ci duchowego i cielesnego zdrowia i nie zapominaj, crko moja, e w okowach ciaa ludzkiego ponie niemiertelny ogie, ktry wskae ci drog do owej latarni morskiej, owiecajcej i ochraniajcej wszechycie. Podnis rk i wskaza na janiejcy krzy, ktry w tej chwili ukaza si w powietrzu i mieni si jak olbrzymi brylant. O, Ty dobroczyco i lekarzu wszelkiego cierpienia, naucz mnie tej wielkiej nauki: wierzy i kocha nie ciaem, a sercem! przemwia wzruszona Vispaa. Wierz w swego Stwrc, zdaj si na Jego miosierdzie, kochaj Go ca dusz a znajdziesz drog do zbawienia.W miar oczyszczania duszy, nauczysz si kocha dusz i zwycia nieczyste namitnoci cielesne. A teraz pjd i uciskaj dziada swego, ktry przey wiele strachu i goryczy w czasie twej choroby. Vispaa szybko uja rk Supramatiego i przycisna j do ust, po czym wstaa i pobiega do pokoju krla. Inhazadi, otoczony kilkoma bliskimi dworzanami, z trwog oczekiwa rezultatu leczenia. Zobaczywszy wnuczk zupenie zdrow, krl by niewypowiedzianie szczliwy, lecz kiedy on i jego bliscy chcieli podzikowa magowi, okazao si e ten znikn. O wicie, nastpnego dnia, Inhazadi porzyby do groty, aby wyrazi Supramatiemu swoj gbok wdziczno za uzdrowienie Vispay. Sdziwy krl by bardzo wzruszony; dugo i powanie gawdzi z magiem, po czym jak mu przeprowiedzia Supramati pokornie zgi kolana przed otarzem uznajc Bstwo, ktrego imi prawo zabraniao mu wymawia. Uzdrowienie nastpczyni tronu uczynio ogromne wraenie, a popularno maga wzrosa jeszcze bardziej; lecz prawie w takim samym stopniu wzmoga si i nienawi jego wrogw. Ostatecznie za doprowadzia ich do wciekoci wiadomo, ktra rozprzestrzeniaa si pord ludzi, a niewiadomo skd si pojawia. Po cichu wprawdzie, lecz wszdzie prowadzono rozmowy o przyszym krlu, gdy Inhazadi by stary i przewidywano ju bliski jego koniec i oto nieznany gos nazwa Supramatiego jego nastpc. Czy moe ksiniczka wybra na ma kogo lepszego od tego dobroczycy i opiekuna wszystkich cierpicych! mwiono w spoeczestwie jest on mody i pikny; pochodzenie jego, wprawdzie, niewiadome, lecz za to ksiniczka ze znakomitego rodu. Wprawdzie jest ubogim, lecz to wiadczy tylko o jego bezinteresownoci, gdy inaczej, bdc praktyczniejszym byby najbogatszym czowiekiem na planecie. Nie ma takiej ceny, ktrejby nie zapacono za uratowanie od mierci bliskiej i drogiej istoty. Skutek tych rozmw by taki, e najbardziej upragnionym i potrzebnym krlem sta si tylko ten dobry, pikny i uczony czowiek. Ale jeeli nard gorco pragn mie Supramatiego swoim krlem, to ju podobna moliwo wzbudzaa przeciwko magowi cay huragan nienawici i do obozu jego wrogw przycigna osoby bardzo wpywowe. Pord nich znalazo si kilku modych ludzi, ktrzy z powodu swego urodzenia i wysokiego stanowiska mieli nadziej, e bd wybrani przez Vispa. Lecz jej mio dla piknego maga nie bya ju tajemnic i to zapewnio powodzenie narodowemu projektowi. Najbardziej pewnym rodkiem dla uniknicia podobnej nieprzyjemnoci, byoby zgadzenie niebezpiecznego czowieka; na tajnym wic zebraniu wrogowie maga postanowili skoczy z nim za wszelk cen. Nastpstwem tego spisku by zamach na Supramatiego, dokonany w czasie, kiedy ten wychodzi

32

z folwarku, gdzie przed chwil uzdrowi kilka stad, opanowanych zoliw chorob.. Szybki cios zabjcy nie trafi jednake w serce, a zadrasn mu tylko rami. Zoczyca uciek, lecz pniej zosta schwytany i przyprowadzony przez pastuchw; by to jeden z tych, ktrym Supramati uratowa ycie. Tum rozszarpaby go pewnie w oka mgnieniu, gdyby mag nie wstawi si za nim, owiadczajc stanowczo, e nikt nie ma prawa kara winowajcy, jeeli on sam przebacza mu. Mimo to jednak, przestpca byby niewtpliwie zabity przez ktregokolwiek ze zbyt gorliwych stronnikw Supramatiego, lecz ten uprzedzi zoczyc i nawet pomg mu uciec. Drugi zamach obmylono i uplanowano bardziej przebiegle, a za narzdzie wybrano zwierz, ktre jako takie nie mogo ponosi odpowiedzialnoci. By to dziki zwierz yjcy w botach, p -lew, p - byk, lecz niezwykle silny i drapieny. Wielkoci sw cokolwiek mniejszy od yjcego na ziemi byka, z grzyw na podobiestwo lwiej; ten uru jak nazwywali to zwierz posiada trzy proste, ostre jak noe rogi i szerok paszcz, usian mocnymi, ostrymi zbami. Nogi jego podobne byy do mapich ap. Zwierz, to nie dawao si oswoi, a publiczno zawsze z zadowoleniem patrzaa na modne bardzo walki takich uru; i widowisko takie tym bardziej interesowao, e zwierz trudno byo dosta ywcem, pomimo maej liczebnoci tego gatunku. W owym wanie czasie tylko co zapano w botach i przywiedziono dwa wielkie i osobliwie zoliwe uru, z ktrych jednego przeznaczono, aeby zdradziecko pozby si Supramatiego. Zwierzta trzymano w elaznych klatkach, mieszczcych si w odkrytej szopie. W chwili, kiedy mag z towarzyszcymi mu dwoma uczniami, oraz wielkim tumem przechodzi ulic, jeden z uru wyrwa si z klatki i rozwcieczony krzykami gonicych go, rzuci si w storn maga, zgi eb gotujc si chwyci go na rogi. Niebezpieczestwo byo nieuniknione i miertelne. Wcieky zwierz pdzi wprost na Supramatiego, a wystraszony tum rozbieg si we wszystkie strony. Lecz w odlegoci dwch krokw od maga zwierz raptownie zatrzymao si, powchao powietrze, po czym rzucio si w stron jednego z uczniw, lecz Supramati podnis rk i nagle, jakby uderzony obuchem w gow, uru upad na kolana. Wwczas oniemieli ze zdziwienia widzowie, usyszeli, jak mag wymwi kilka niezrozumiaych sw, skandujc je dziwnym sposobem, a nastpnie zagra na harfie. Pocztkowo uru sucha muzyki jak oczarowany, a po chwili wolnym krokiem podszed do Supramatiego i leg mu u ng. Mag pogaska go po gowie, da mu kawaek chleba, ktry wyj z kieszeni i zwierze jado z jego rki. Po czym nie przestajc gra i piewajc pgosem, Supramati skierowa si prosto do szopy, prowadzc za sob uru, ktry na jego rozkaz posusznie wszed do klatki. Na przyszo bdcie ostroni i nie zostawiajcie otwartej klatki. Nie sam jeden chodz po ulicy i zamiast mnie mogoby zgin wielu niewinnych rzek spokojnie Supramati do zmieszanych dozorcw. Zdarzenie to wywoao ogromne poruszenie, ale i niezadowolenie pord ludnoci, ktra rozumiaa, e dokonano zamachu na ycie ich dobroczycy. Spiskowcy uciszyli si i na czas pewien odoyli swj krwawy zamiar, lecz zapaali jeszcze wiksz nienawici do swego wroga, postanawiajc poczeka do stosownej chwili, a tymczasem zbiera i powiksza liczb swoich stronnikw. Wkrtce nieoczekiwanie skoczy ycie Inhazadi. Starego monarch bardzo kochano i mier jego wywoaa powszechn aob. Jedynie tylko ci, ktrzy zarzucali mu zbytni sabo, e dopuci do goszenia nauk przez Supramatiego radowali si ze mierci krla. Dla Vispay by to ciki cios. Pozostaa zupenie sama i dusz jej przygniataa wiadomo tej samotnoci. Czas aoby spdzia w zupenej samotnoci, otoczona kilkoma, rwnie nowo - nawrconymi na wiar, przyjacikami. Wreszcie nadszed dzie, kiedy zgodnie z prawem Vispaa powinna bya oznajmi kogo wybiera na ma i krla, poniewa jako krlowa jak wspomniano wyej nie rzdzia sama, lecz miaa prawo wybra Panujcego z pord modych ludzi wyszej sfery.

33

Rada Pastwowa znajdowaa si ju w penym skadzie, kiedy przybya Vispaa, ze skromn godnoci, zajmujc swoje krlewskie miejsce. Nastpnie owiadczya, e jedynym czowiekiem na wiecie, ktry godzien zosta nastpc jej drogiego a niezapomnianego dziada, jest Supramati dobroczyca narodu, ktry powrci zdrowie i ycie tylu tysicom ludzi. Wszyscy obecni zatrwoyli si. Wybr twj, krlowo, sprzeciwa si wszystkim prawom odrzek Przewodniczcy Rady, ochonwszy wreszcie z wielkiego zdumienia.. Chcesz uczyni krlem czowieka bezwtpienia dostojnego, lecz niewiadomego nam pochodzenia, a i nalecego nawet do zupenie innej i nieznanej rasy; to zarazioby twoje potomstwo nieczyst krwi i poniyoby staroytn, sawn dynasti, ktrej ty jeste ostatni ju przedstawicielk. Zastanw si nad tym, droga pani nasza, i nie postanawiaj niczego bez dojrzaego namysu. Przemylaam ju wszystko zanim przyszam tutaj, i postanowienie moje jest nieodwoalne powanie i stanowczo odrzeka Vispaa. Wiem take, e Rada ma prawo przyj mj wybr, lub go odrzuci. Wywody wasze, by moe, s suszne; chocia wedug mnie, niezliczone dobrodziejstwa czynione przez Supramatiego s najlepszym potwierdzeniem jego szlachetnego pochodzenia. Jestem gotowa podporzdkowa si postanowieniom Rady, lecz na wypadek odmowy, zrzekam si wszystkich swoich dziedzicznych praw do tronu i usuwam si do ycia prywatnego. Niech Rada i nard wybieraj krla dla dobra narodu . W cigu trzech dni dacie mi odpowied. Pozostawiwszy zgromadzonych radcw w zupenym zdumeniu, Vispaa wysza z sali i oddalia si do swoich apartamentw. W sali Rady podnis si burzliwy spr. Zdania podzieliy si: jedni nie chcieli nawet sysze o wyborze Supramatiego na krla, drudzy znw na wypadek odmowy obawiali si zaburzenia, przyjmujc pod uwag powszechn mio ku modej krlewnie z jednej strony i szacunek narodu dla dobroczycy proroka z drugiej. Umysy burzyy si coraz bardziej. Przeciwnicy maga krzyczeli, e z wstpieniem na tron tego nieznanego nikomu czarownika zaczn si znw religijne zaburzenia, poniewa zechce on niewtpliwie przywrci dawno zapomniany kult, zatkn nanowo i utwierdzi zepchnity i odrzucony symbol krzy i zapragnie oddawa pokony zapomnianemu Bogu, bez ktrego, dziki mdrym prawom, yo si przecie wspaniale. Zwolennicy maga odpowiadali znw, e wszak przodkowie ich wiele wiekw przeyli z wiar w Boga i czasy byy lepsze, prawa mniej okrutne i sprawiedliwsze; a zreszt, zgodnie z przepowiedniami, dawna wiara powinna bya odrodzi si. Dla uspokojenia rozbudzonych namitnoci, jeden z sdziwych dostojnikw zaproponowa wybra kandydata na tron, ktry by odpowiada wszystkim warunkom i w ten sposb pooy kres prnym dyskusjom i sporom. Pocztkowo wniosek ten zosta przyjty jednogonie, lecz kiedy przyszo do wyboru, to duch partyjny, osobiste ambicje i namitnoci do takiego stopnia opanoway tych ludzi, wyrosych w atmosferze zupenego egoizmu, e w kocu nie wybrali nikogo. Znueni, zdenerwowani i rozjtrzeni radcowie, nieznaczn wikszoci gosw postanowili wreszcie wyprawi do Supramatiego poselstwo z propozycj przyjcia korony; przy tym wielu z nich nawet nie gosowao wcale, poniewa uwaali, e lepiej bdzie jeeli zostanie wybrany czowiek obcy, anieli ktokolwiek ze swoich, wybr taki mgby zadrasn ich osobist ambicj. Na skutek takiego postanowienia, jeszcze tego samego dnia, po poudniu, poselstwo zoone z wyszych dostojnikw pastwowych, udao si do groty Supramatiego. Spokojnie i w zamyleniu wysucha Supramati ich proby, a kiedy mu zaczli opisywa wszystkie oczekujce go zaszczyty, umiechn si lekko. W odpowiedzi odrzek im z powag, e propozycja ta jest zbyt wielkiej wagi, aby j przyj i da od razu decydujc odpowied, nie zastanowiwszy si i nie rozwaywszy jej; dlatego te prosi szanown delegacj, aeby zaczekaa do nastpnego dnia, w ktrym udzieli im w tej sprawie ostatecznej odpowiedzi. Po wyjciu delegacji, Supramati poleci uczniom aby przeszli do maej groty, a sam opuci si przed otarzem na kolana i pogry si w gorcej modlitwie. Ca dusz pragn poczy si ze swoimi przewodnikami i nauczycielami, aby otrzyma od nich

34

rad; czy powinien bra na siebie tak odpowiedzialne zadanie. Dawno ju, najmniejszy nawet cie ambicji nie poruszy jego oczyszczonej duszy; ale teraz oto, nie wiedzia, czy ta wysoka godno bdzie potrzebna i poyteczna dla jego posannictwa. Ca dusz te pragn on rady, lub jakiejkolwiek widzialnej wskazwki od swoich przewodnikw. I nagle, niby daleka, subtelna muzyka, w jego uszach zadwicza gos Ebramara: Id naprzd, nie wahaj si, mny synu wiata. Aby osign cel ostateczny, powiniene przyj koron jako symbol wadzy, zmieniajc j pniej, by moe, na mczesk. Supramati modli si jeszcze dugo, a kiedy powsta, by ju zupenie spokojny, zdecydowany i wiedzia co ma czyni. O wicie zebra swoich uczniw i owiadczy im, e zostajc krlem musi ich porzuci i da im ostatnie wskazwki. Kolejno kad rce na gowie kadego, modli si dugo, pobogosawi i kademu z nich da drewniany krzyyk. Wszdzie, gdziekolwiek si ukaecie, przyjaciele moi, wznocie symbol wiecznoci i zbawienia w jego troistej formie, ktr stanowi: wysoko, szeroko i gboko. Ten znak najwyszy, piecz Samego Boga Krzy winien by na drzwiach domw waszych i w rkach waszych. Nim uzdrawia bdziecie choroby, odpdza ze duchy, poskramia i oddala burze oraz wszelkie nieszczcia. Lecz nie zapominajcie, e cudotwrcza sia tej tajemnej broni bdzie dziaa tylko w zalenoci od stopnia waszej wiary i mioci ku Bogu; im silniejsz bdzie wiara, tym potniejsza moc krzya. Gocie i czynem stwierdzajcie mio do wszelkiego stworzenia, poniewa mio pokonywuje nienawi i wystpki, uszlachetnia czowieka i stokrotnie pomnoy siy wasze. Kochajcie Boga nade wszystko i w kadej ywej istocie kochajcie uduchowiajc j iskr Bo.

ROZDZIA VI
Kiedy na drugi dzie przybyo poselstwo, Supramati oznajmi, e zgadza si przyj powierzony mu tron i natychmiast zosta obsypany pochlebnymi pozdrowieniami i pozorowanymi objawami radoci przybyych dostojnikw. Nie domylali si oni nawet, e jasnowidzcy wzrok maga czyta w ich obudnych sercach, widzi wrogie ich myli i podstpne zamiary. Lecz przepikne i jasne oczy Supramatiego nic nie zdradziy. Z przyjacielsk serdecznoci odpowiedzia na pozdrowienia, pozwoli woy na siebie krtkie, biae okrycie wyszywane zotem i bkitny paszcz, a na gow szerok, zot koron, wysadzan drogimi kamieniami i nastpnie skierowa si do zamku krlewskiego. Na szczycie gwnych schodw zamkowych oczekiwaa go narzeczona. Rozstrojona przeytym wzruszeniem, Vispaa lkliwie podniosa na niego pene ez oczy i spojrzaa z mioci, natomiast Supramati z przyjaznym umiechem uj jej rk, pocaowa i, nachylajc si ku niej, agodnie wyszepta kilka sw. Wwczas oczy Vispay zajaniay szczciem i radoci i wraz z narzeczonym skierowaa si na przygotowan uczt. Termin zalubin zosta wyznaczony za sze tygodni, lecz ster wadzy w pastwie powierzono ju nowemu krlowi. Po zebraniu Rady Pastwa, na ktrym w dniu tym przewodniczy, Supramati oddali si do swoich apartamentw. Dla osobistych swoich usug zabra ze sob dwch uczniw, co stworzyo mu nowych wrogw. Suba dworska, uwaajc e ona tylko ma niezaprzeczalne prawa do tych obowizkw, bya wcieka z powodu zachannoci tego przybdy, ktry omieli si postawi wyej takich ciemnych i niewiele wartych ludzi, jak i on sam. Supramati rozumia, e jego nieprawdopodobne panowanie bdzie trwao bardzo krtko, dlatego te chcia jak najlepiej wykorzysta czas, ktrym rozporzdza, aby wprowadzi zmiany i zaoy podstawy religii, umoliwiajcej ludziom powrt do odepchnitego Stwrcy.

35

Dziki swej energii udao mu si uchyli i znie przede wszystkim rewolucyjne prawo skazywania na mier chorych, a nastpnie i inne, wprawdzie mniej wane, lecz nie mniej okrutne i niesprawiedliwe ustawy. Z ledwie dajcym si ukry niezadowoleniem suchali dostojni radcowie tego nieznanego im zupenie czowieka, kiedy im mwi o miosierdziu, przebaczeniu, dobroci, i zuchwa wedug ich mniemania rk zamierza bezwzgldnie obali i znie cay spoeczno-polityczny ustrj pastwa, trwajcy dugie wieki. Poyteczne, czy gupie byy prawa dotychczasowe, to przecie wszyscy si do nich przyzwyczaili i wikszo pragna je zachowa. Tymczasem oglne niezadowolenie uprzywilejowanych warstw wzrastao nieustannie. Pozyskiway sobie one coraz wicej nowych stronnikw, a Supramati, zdawao si, niczego nie spostrzega i bez przerwy niezmordowanie prowadzi dzieo swej reformy. Kadego dnia spdza on kilka godzin wcieczornych z Vispa, uczc j i rozwijajc jej umys. Moda krlowa teraz dopiero uwiadomia sobie dokadnie o ile niej staa od wybranego przez siebie ma i gorco pragna dorosn umysowo do jego poziomu. Prosia Supramatiego, aby j uczy i zaszczepia w niej t wiar, ktr sam wyznawa i jasnym byo, e bardziej gorliwej, szczerej i oddanej uczennicy nie mia nigdy. W owym czasie rozsiewano pord ludnoci niegodziwe i trwog wzbudzajce pogoski, dotyczce nowego krla. Na pierwsze miejsce wysunito oskarenie go o czary, przy pomocy ktrych mia zgadzi krla, a nastpnie zawadn jego nastpczyni celem zagarnicia wadzy w swe rce. Mwiono, e harfa, przy pomocy ktrej Supramati dokonywa uzdrowie, bya take narzdziem czarw, a on sam uznany zosta bezwtpienia za niebezpiecznego agenta grali, prbujcych za jego porednictwem przywrci i ustanowi stare gupstwa, i zabronione pod groz mierci praktyki tajemne. Wszystkie te plotki przyjy wkrtce takie rozmiary, e przyjaciele Supramatiego uznali za swj obowizek uprzedzi Vispa o przygotowujcej si rewolucji. Supramati pracowa w swoim gabinecie, gdy wpada do nagle narzeczona, blada i drca jak w febrze. Przerywanym od wzburzenia gosem powiadomia go o wszystkim, co usyszaa. Ja wiem wszystko odrzek spokojnie Supramati, sadzajc zdenerowan Vispa. Wiesz i nic nie czynisz, aby odwrci groce ci miertelne niebezpieczestwo? Upada na kolana i z kaniem wycigna do niego rce: Uciekaj, Supramati, ukryj si, dopki nie bd straceni twoi wrogowie, ja potrafi rozbroi i ukara niegodziwcw, a kiedy zostan rzuceni w przepa, wwczas bez adnych przeszkd powrcisz tutaj. Supramati piesznie podnis j i rzek, kiwajc gow: adna historia, pikny dabym przykad, jak naley stosowa w yciu moje nauki. Powiedz mi lepiej, czy ty sama wierzysz e jestem czarownikiem? Nie, stanowczo nie! Lecz masz bardzo wielu wrogw, ktrzy zawzili si na ciebie Powinna zrozumie, e goszone przeze mnie wielkie prawdy, ktre powinny zakorzeni si w was, wywouj wcieko mieszkacw pieka; a ci za, na nieszczcie, znajduj wrd ludnoci tutejszej zbyt wiele uytecznych, chocia i niewiadomie lepych jednostek, sucych im jako narzdzie dla swoich piekielnych celw. Byoby niegodnym i bezcelowym ucieka od przeznaczenia, chowa si tchrzliwie, a kiedy wszelkie niebezpieczestwo przeminie, ukaza si na powrt. Uspokj si, Vispao i nie obawiaj si niczego; stanie si tylko to, co sta si powinno. Z niejasnymi przeczuciami i smutkiem w duszy odesza do siebie moda krlowa. Omieleni rzekom niewiadomoci i bezczynnoci Supramatiego, spiskowcy rozzuchwalili si jeszcze bardziej; podwoili energi i wkrtce poczuli si na tyle silni, e postanowili oznaczy dzie krlewskiego lubu dla wypenienia swego planu. Ale poniewa, mimo wszystkich usiowa i stara, okazao si, e Supramati posiada jednak wielu stronnikw pord biednych, a szczeglnie wrd klasy robotniczej tedy wic postanowili wmiesza silny narkotyk do potraw i napojw, przygotowanych na uczt w czasie uroczystoci. Liczyli na to, e obrocy Supramatiego zasn i nie bd mogli przeszkodzi w wypenieniu zamie-

36

rzonego planu; a kiedy przebudz si i zorientuj w sprawie, kochanego ich proroka nie bdzie ju midzy ywymi. Nadszed w kocu dzie zalubin. Ceremonia dworska odbya si uroczycie i z wielkim przepychem, po czym para krlewska objechaa miasto, witana radonie przez ludno, ktra potem rozbiega si po rnych miejscach, gdzie byy dla niej przygotowane rozrywki, uczty i podarki. Krla i krlow oczekiwaa uczta na zamku krlewskim. W wielkiej sali na podwyszeniu, by przygotowany st z dwoma fotelami dla nowoecw, a w zotym , artystycznej roboty dzbanie, oczekiwao stare, drogie wino. Supramati by skupiony i spokojny krlowa za smutna i strwoona Skoro tylko usiedli za stoem, Supramati nachyli si ku modej onie i szepn cicho: Nie pij tego wina, gdy zaniesz snem niebezpiecznym. To trucizna? wykrztusia z trwog Vispaa. Nie, ale mocny rodek nasenny odrzek Supramati, udajc e pije i z miym, przyjacielskim umiechem odpowiadajc na toasty goci. Kiedy ju uczta dosza do swego punktu kulminacyjnego, wwczas Supramati, korzystajc z tego, e dwiki muzyki i szum biesiady zaguszay jego sowa, pochyli si ku onie i rzek delikatnie, lecz stanowczo: Przywoaj teraz cae twe mstwo, Vispao i uzbrj si w godno kobiety i krlowej. Zblia si chwila cika po czym mocno cisn jej rk. Rozcz nas wkrtce i godziny moje, prawdopodobnie, policzone ju To i ja umr z tob! rwnie cicho wyszeptaa Vispaa, trzsc si jak w febrze. Supramati uczyni przeczcy znak. Nie, ty musisz y, aby podtrzyma i prowadzi dalej dzieo moje. Chowaj z mioci wspomnienie o mnie, a ja, cho niewidzialny dla ciebie, odpowiem zawsze na twoje wezwanie Sowa jego przerwa guchy szum i krzyki dochodzce z zewntrz, a wlad za tym do sali wpad liczny tum uzbrojonych ludzi, na czele ktrych znajdowa si dawny pretendent do rki ksiniczki. Bierzcie tego czarodzieja, ktry wstrtnymi czarami zdoby koron, zamordowa Inhazadi i zawadn sercem krlowej! krzycza naczelnik, wskazujc na Supramatiego, ktry si podnis, kurczowo trzymany przez Vispa. W sali powsta straszny zgiek. Stronnicy Supramatiego rzucili si aby go broni i wokoo krlewskiego podwyszenia zawrzaa walka. Ale poniewa buntownicy posiadali liczebn przewag, do tego na sali znaleli stronnikw i sympatykw szybko wic odnieli zwycistwo i dowdca spiskowcw wszed na estrad. Wwczas Supramati zdj krlewsk koron i spokojnie rzek: I po c ta rze? Wszak ja si nie broni. Nic to nie znaczy. Teraz nie chodzi o ktni, lub o czary, lecz o to, aby si usprawidliwi przed sdem ze miechem objani dowdca buntownikw. Vispaa z guchym jkiem upada na kolana i kajc zacza baga o uwolnienie ma. Supramati szybko podnis j i wyszepta: Wstyd si prosi o przebaczenie dla mnie! Pod wpywem potnej woli maga Vispaa uspokoia si na chwil, a Supramati, skorzystawszy z tego, pocaowa j i pobogosawi. Lecz kiedy chcieli ju uprowadzi zdetronizowanego krla, ona znw schwycia go; jednak si oderwano j od ma, po czym zemdlon wyniesiono z sali. W wielkiej sali Rady Pastwa zebra si popiesznie dorany Najwyszy sd, skadajcy si z najzacitszych wrogw proroka. Przed tym aeropagiem, kipicym nienawici i namitnociami, spokojnie sta Supramati; w smtnej zadumie spoglda on na okrutne oblicza swoich sdziw, miotanych burz nienawici i nie mogcych, oczywicie, zrozumie duszy wyszej istoty, ktr przeznaczenie oddao im w rce. Ze zdziwieniem i niedowierzaniem patrzy przewodniczcy na bkitnawy obok, ktry otacza Supramatiego; lecz po chwili, jakby opamitawszy si, w szale okrutnej zoci krzykn: Usprawiedliwiaj si, zuchway uzurpatorze, z win strasznych cicych na tobie! Posugujc si sw czarodziejsk si, omielie si przywrci naszej planecie symbol krzya, kt-

37

ry zosta obalony ju przed wiekami. miae przyzywa zakazanego przez nas Boga, ktrego czci zabronilimy pod grob mierci. Pocigne tum do wystpnego porozumiewiania si z niewidzialnym wiatem i przenikania za opuszczon przez nas zason, za ktr kryj si niezgody i liczne zgubne a niedocieczone tajemnice. Swoj dziwn muzyk i jadowitymi aromatami, ktre wydobywasz z przestrzeni, oczarowujesz i wodzisz ludzi na pokuszenie do takiego stopnia, e podporzdkowae sobie serce nawet naszej krlowej; ona to, wbrew zwyczajowi, z pominiciem wielu dostojnych ludzi, na ma i krla wybraa ciebie: niewiadomego pochodzenia przybd. A teraz, przede wszystkim przyznaj si, kto ty czowiek niewiadomej i nieznanej rasy? Gdzie si urodzi i kim s twoi rodzice? Gdzie nauczye si tej niebezpiecznej sztuki, z ktrej korzystasz na zgub nasz, poniewa nauki twoje wywouj niewtpliwie bratersk wojn. Supramati w milczeniu sucha zoliwej, obwiniajcej go mowy swego oskaryciela, a kiedy ten umilk, odrzek ze spokojem: Ja - jestem synem wiata, a mj Ojciec jest take i waszym Ojcem. Zrodzony jestem przez t sam bosk iskr, ktra oywia i was, a moje czary zawieraj si jedynie w wyszoci uczonego nad ciemnot posplstwa. Saby i lepy prostak jest niewolnikiem przypadkw i wszystkich nawiedzajcych go nieszcz; mdry za, przewidzi zdarzenia i umie uprzedzi ich nastpstwa. Kiepski z ciebie, jak wida, mdrzec, jeeli nie potrafi przewidzie naszych zamiarw i do cikich dla ciebie nastpstw, wyszczerzywszy zby, zauway drwico jeden z samozwaczych sdziw. Mylisz si, Ragaddi. W dniu, kiedy uzdrowiem twego jedynego syna, wiedziaem ju, e brae udzia w naradzie, na ktrej bya postanowiona moja mier. Kt zatem z nas dwch sia niezgod? Lecz to nic nie znaczy; ja przyszedem tutaj z woli moich nauczycieli, aby zasia midzy wami mio i wiar; wiato za, ktrym rozjaniem mrok ju nie zganie. Dzieo moje zostao ju wypenione. A teraz spenijcie co do was naley i rozkujcie okowy przywizujce mnie do tego wiata. Taki bowiem jest los proroka: krwi swoj przypiecztowa goszon nauk. Stae si o wiele pokorniejszy, wielki czarowniku. Dlaczeg nie bronisz siebie jakimikolwiek czarami. Jeeli potrafisz zamieni dzikie zwierzta w spokojne owieczki, dlaczego sam nie korzystasz z siy ktr rozporzdzasz? A moe brakuje ci harfy tego talizmanu, w ktrym pewnie zawiera si caa moc twoja? Czy wam nie wszystko jedno, w czym zawarta jest moja sia, skoro z niej nie korzystam. Powtarzam wam, spenijcie wasz czyn, stary jak wiat, a zawsze nowy zabijcie proroka, aby krew jego oczycia bezbonym atmosfer. Tak wic nie bdziemy tracili czasu, aby nie przeszkodzi temu oczyszczeniu atmosfery odpar drwico przewodniczcy i odczyta wyrok, moc ktrego Supramati mia by przeszyty strzaami, a nastpnie spalony na stosie. Jutro o wicie wyrok ten zostanie wykonany, a kiedy wiart rozsieje twoje prochy i nie pozostanie po nich nawet ladu, wwczas z korzeniami wyrwiemy wszystkie posiane przez ciebie bdy doda z wyrazem okrutnej nienawici. Z niezmconym spokojem i bez najmniejszego sprzeciwu Supramati pozwoli zaku si w kajdany, poczym zaprowadzono go do ciemnego lochu i zamknito. Pozostawszy sam, opuci si na lec w kcie gar siana. Wspaniay urzdowy strj, ktry mia na sobie, stanowi zupene przeciwiestwo tego ciemnego i stchego podziemia. Zacz rozmyla i dziwny nastrj opanowa jego dusz. Sysza on i wiedzia, e wysze wtajemniczenie wymagao mierci adepta, jako dowodu zwycistwa wtajemniczonego nad ciaem i samym sob Lecz wszak jest przecie niemiertelnym: czy wic mgby umrze? Prawda, e znajduje si obecnie na innej planecie, posiadajcej inny skad chemiczny, gdzie pramateria jego ziemi pozbawiona jest, by moe, swej zwykej siy dziaania. Wszak ju przy pierwszym zamachu by raniony i nawet cierpia z powodu tej rany, chocia dziwnie szybko zagoia si ona. W wypadku mierci zostanie on cielenie rozczony ze swoimi nauczycielami, na przykad z Ebra-

38

marem i pozbawiony monoci przejcia na now planet, dokd pjd jego bracia jako prawodawcy Gdzie i w jaki sposb zastosuje wtedy zdobyt przez siebie wiedz? Niewtpliwie, wiedza nauczycieli pozwoliaby im zebra now materi dla jego astralnego ciaa, lecz byoby to ju co innego; sowem, nadchodzca przyszo wydaa mu si mglista, a droga niejsana i nieokrelona Supramati lekko posmutnia; zbudzia si w nim jaka niewyrana tsknota, a dusze przygniata niepojty ciar i uczu lekki zawrt gowy. Zdawao mu si, e powietrze staje si duszce, dech mu zapiera i opanowany nagym osabieniem, opar si o cian. W tym stanie pprzytomnym usysza oddalone gosy. Dlaczego porzucie himalajskie schronisko? Dokd przywioda ci nienasycona dza doskonalenia si? Dla urojonej sawy zostania prorokiem, musisz teraz umrze i zatrzyma si na poowie drogi. Ci nauczyciele, tak bardzo przez ciebie szanowani kierownicy, oszukali ci poprostu pchnwszy na dowiadczenia; ono ci zniszczy cielenie, a owoce nagrody zagarn inni. A jaka odraajca mier oczekuje twoje doskonae i uduchowione ciao! Wiatr rozrzuci je na atomy, ktre nastpnie rozprosz si i znikn w chaosie. Dreszcz przebieg po ciele Supramatiego. Nagle poczu, jakby go przeszyway ostre igy, sprawiajce straszny bl, rwnoczenie w pobliu zapalono stos, od ktrego rozchodzi si trudny do zniesienia ar, a ogniste jzyki pezay ku niemu i lizay jego stopy drgajce pod dziaaniem ognia Drwicy za gos w dalszym cigu szepta mu do ucha urgliwie: czujesz ty, jak strzay przeszywaj twoje ciao, a ogie je poera? Posiadasz wadz rozkazywania ywioom, a przecie zabronili ci Widzisz, nawet dla samoobrony nie masz odwagi korzysta ze swojej wiedzy! Co za urgowisko. Cha! cha! cha! Z przeraenia wobec rozdzierajcych go nieludzkich cierpie, zimny pot pokry ciao Supramatiego, w ktrym co si poruszyo, rwao i buntowao Mtnym wzrokiem spojrza na stos, ktry zdawao si, e znik w utworzonej pod nim przepaci. A nad ni, podobny do ciemnej chmury, rwa si i szarpa zowieszczy pomocnik Sarmiela, smok zwtpienia, ze wit potworw, zrodzonych przez mrok, ktre zwykle otaczaj czowieka ujarzmionego przez ciao. Tam czoga si wstrtny, pody strach, poniajca i paraliujca wol ludzi sabo, a take przygniatajca tsknota wobec niewiadomego Smok u progu zwtpienie to straszny przeciwnik, podchwytujcy cielesne saboci; podchodzi on tak samo miao do syna wiata, jak i do zwykego miertelnika. Od najniszego stopnia drabiny doskonaoci, a do tajemnego progu wielkiej zagadki, skrywajcej niewiadome, ostateczne przeznaczenie duszy ludzkiej, smok zwtpienia nieodstpnie towarzyszy duszom, tamujc ich wznoszenie si i zatruwajc gorycz zasug zwycistwa. Potnie jak ywio huczcy rzuca si ten straszny potwr zarwno na mae, jak i na wielkie dusze; to nieodstpny cie wszystkiego, co yje cie przeznaczenia tak dla geniusza, jak i dla zwykego czowieka. W kadej cikiej godzinie rozczarowania i cierpienia tene gos podstpny i chytry szepcze: Chod pod moje skrzyda. Dam ci wszystko, wybawi ci od mczcej wiadomoci i wyrzutw sumienia, roztocz przed twoimi oczami upajajce obrazy zudze Ostabienie Supramatiego cigle wzrastao. Nieznone ble szarpay nim. Myli mciy si. Rwnoczenie jednak uwiadamia on sobie niebezpieczestwo. Osobliwym wysikiem woli otrzsn wic sabo, rozczarowanie i straszne zwtpienie, ktre zakrady si po zodziejsku do jego silnej i czystej duszy. O tak! zwtpienie okazao si strasznym i podstpnym wrogiem; nie darmo ostrzegali go nauczyciele przed tym zdradzieckim, choncym wszystko bagnem, zdolnym zgubi i obrci wniwecz trudy caych wiekw. Nauczyciele moi i przewodnicy duchowi, nie opuszczajcie mnie zawoa gosem wewntrznym i w tej chwili w mroku podziemia zajanias promienisty krzy. Supramati zerwa si. Poczu nagle jakby spada ze cika skaa i, podnisszy rk, zawoa rozka-

39

zujcym gosem: Odejd precz ode mnie, piekielne plemi! Moge kusi mi, lecz nie ujarzmisz mnie. Z wiar i mioci skadam los swj w rce moich przewodnikw, a dusz Stwrcy swemu. Niech si stanie wola Jego Opuci si na kolana i zacz si modli. Z podniosego stanu wyprowadzio go wejcie do lochu uzbrojonej stray. Ludzie ci ujrzeli otaczajce winia promieniste wiato i patrzyli na z panicznym strachem. Naczelnik stray niemniej przelky powiedzia niezbyt twardym gosem, by Supramati uda si z nim, a onierze lkliwie spozierali na walajce si po ziemi acuchy. Budzcy si wit ledwie okry ziemi biaawym, mglistym wiatem. Winia wyprowadzono z lochu i wprowadzono na niewielki, przylegajcy do lochu dziedziniec, otoczony wysokimi cianami i zatrzanito za nim drzwi. Lecz zaledwie uczyni on kilka krokw, gdy z cienia wysza otulona paszczem kobieta i z kaniem rzucia si przed nim na kolana i obja go. Bya to Vispaa. Supramati podnis j, pocaowa i stara si pocieszy, radujc si, e widzi j raz jeszcze. Pozwolili mi poegna si z tob, lecz ja nie ch y bez ciebie. Nie mam si! Zbyt okropnym jest traci ci wanie w tej chwili, kiedymy poczyli si na cae ycie. Rozumiem ca swoj nico wobec ciebie i uwiadamiam sobie przepa, ktra nas dzieli, jednake dla mioci nie istnieje adna odlego. I cho jestem ciemna i godna politowania, to przecie kocham ci nad ycie zy nie pozwliy jej dokoczy. Supramati unis pochylon gwk Vispay, przyjanie i delikatnie patrzc w jej pene ez oczy. Masz racj. Czysta mio, ktrej ci uczyem, nie zna ani odlegoci, ani adnych przeszkd i cznoci duchowej ze mn nigdy ju nie utracisz, gdy mio twoja ku mnie nierozerwalnie zwizaa nas na wieki. Ten boski zwizek midzy nami przyle mi kad twoj myl i przyniesie ci moj odpowied. A wic nie smu mnie w tej wielkiej chwili wystpnymi mylami o samobjstwie. mier taka oddaliaby ci bardzo ode mnie. Przeciwnie, yj i czcij moj pami szlachetnymi czynami miosierdzia, poyteczn prac, rozpowszechnianiem mojej nauki, a wszelka zbkana dusza powrcona Stwrcy bdzie mi nieocenionym darem od ciebie. W przepiknych oczach Vispay zaponea natchniona wiara. Bd wic ya, aby sta si godn zblienia do ciebie, Supramati dziwnej istoty, ktr Pan Bg w askawoci i dobroci Swojej da mi pozna i pokocha. Odtd cae moje ycie powic na rozpowszechnianie nauk twoich. Obja Supramatiego i pocaowaa go, lecz w taje chwili wzdrygna si. Ach, mj drogi, wargi twoje suche i napewno mczy ci pragnienie? Te potwory nie day ci nawet wody Ja to przewidziaam; zechciej przyj to! Wyja z kieszeni czerwny, soczysty owoc i podaa go Supramatiemu, ktry rzeczywicie chcia pi i doznawa mczcego pragnienia. Z zadowoleniem te zjad wiey, pachncy owoc; przez chwil trzyma na doni okrg, jak czerenia i do du pestk, a nastpnie pochyli si i zakopa j w ziemi. Na pamitk chwili tej i wdzicznoci mojej za dobre uczucie, ktre ci natchno myl aby mi pokrzepi pozostawiam drzewo. Owoce jego bd suyy za rdo zdrowia dla cierpicych biednych i opuszczonych. A teraz pomdl si ze mn. Wzni rce nad miejscem gdzie posadzi pestk i z palcw jego polay si strumienie rnobarwnego wiata, a z doni zaczy wychodzi oboki pary, ktre paday na ziemi i wsikay w grunt. Supramati przemieni si cay; z oczu jego trysny olepiajce promienie i w teje chwili niewiadomo skd daa si przedziwnie melodyjna muzyka. Klczc, Vispaa z dreniem serca i jak oczarowana patrzya na dokonywujce si przed ni dziwne zjawisko. Widziaa ona jak ziemia si poruszya, zakoysaa i wzburzya, a na jej powierzchni zjawia si odyka, ktra rosa w oczach i zmieniaa si w przedziwne drzewo. nienobiay pie jego fosforyzowa i by tak przezroczysty, e wida byo, jak pod kor przepywa

40

czerwony sok. Supramati opuci rce i zwracajc si do Vispay, powiedzia: Drzewo bdzie kwito i wydawao owoce przez cay rok, bez przerwy. Obdarzyem je wasnociami dobroczynnymi i uzdrawiajcymi i kady, kto si zbliy do niego z wiar i mioci, znajdzie w czystych jego emanacjach zdrowie cielesne i duchowe. A teraz bd zdrowa, moja droga, egnam ci, gdy przyjd zaraz po mnie rzek Supramati, podnoszc oniemia z alu i wzruszenia Vispa. Pocaowa j, pogaska i zdjwszy z siebie krzy, zawiesi go na jej szyi. On bdzie ci podpor i obron. Powierzam ci rwnie i harf, ktr ukryli uczniowie. Zawiecie j w pierwszej wityni, ktr wzniesiecie na cze Boga. Moje myli i wola zespoliy i zapiecztoway si w instrumencie, i kiedy zajdzie potrzeba, struny jego bd dwiczay, a wydawa bd z siebie tylko pieni spokoju, wzmacniajce dusze i ciao. Sowa jego przerwa trzask otwierajcych si drzwi, po czym wesza uzbrojona stra. Dwaj onierze wynieli nieprzytomn krlow, a pozostali otoczyli Supramatiego, ktry szed spokojny i szczliwy jak na uczt, a nie na stracenie. Nieopodal od ciemnicy niewielka grupka uczniw i oddanych przyjaci oczekiwaa pochodu, eby poegna si ze swoim dobroczyc. Dowdca konwoju uwzgldni ich proby i pozwoli podej do skazaca. Supramati kolejno ucaowa kadego i pobogosawi, a potem, na poegnanie, powiedzia twardo: Zamiast paka, patrzcie raczej jak bd umiera. Nie jeden z was, by moe, bdzie musia przypiecztowa krwi swoj goszon prawd; a wic przygotujcie si, aby z godnoci przey t wielk chwil. Dla okrutnego artu stos zbudowano na tym samym placyku przed grot, w ktrej y Supramati. Narzdzie kani panowao teraz nad przepaci mierci, od ktrej uratowa on tysice ludzi. A burzliwy potok na dnie przepaci nigdy jeszcze tak nie hucza i nie pieni si z tak wciekoci; jakby i on oburza si przeciwko potwornej i okrutnej niesprawiedliwoci ludzkiej. Kiedy Supramatiego przywizywano do supa nie czyni najmniejszego sprzeciwu; oblicze jego janiao gbok radoci i natchnion wiar. Nic teraz nie zamcao spokoju jego duszy; zwyciy okropnego i obmierzego potwora zwtpienie, ktre staje przed kady umierajcym, trwoc go i omraczajc t wielk chwil, rozwizujc mu zagadk ycia mogc bez adnego alu spotyka mier cielesn, aeby odrodzi si w wiecznym blasku. Kiedy z trzaskiem zapon stos, dusza jego utona w gorcej ekstatycznej modlitwie, a w miar jak przenikaa ona w obszar wiata wiat widzialny zacz oddala si od niego i przygasa. Supramati nie czu ju wcale strza przeszywajcych ciao jego, a krew sczca si z ran, bya jasn i promienist, a nie gst i cik, jaka pynie w yach zwykego czowieka. Niewidzialne otworzyo si przed nim i jasne istoty otoczyy Ssupramatiego, a w powietrzu, przesyconym subtelnymi aromatami, dwiczaa muzyka sfer. Lecz nagle niebo pokryo si ciemnoszarymi chmurami, olbrzymia, olepiajcojasna byskawica przeszya mrok, a ziemia zadraa i ludzie popadali na twarz. Purpurowa gwiazda wyleciaa ze stosu, z szybkoci strzay wzniosa si w powietrze i znikna we mgle. Po chwili, z groty proroka z hukiem wyrwa si burzliwy i pienisty strumie bkitnawej wody i run w przepa, zabierajc ze sob stos Przekonano si pniej, e tam, gdzie poprzednio znajdowao si grskie rdo, ziemia utworzya wszelk rozpadlin, z ktrej wypywa szeroki strumie szafirowej wody, osypanej jakby fosforyzujcymi iskrami Wyniesiona z lochu Vispaa szybko przysza do siebie, lecz nie powrcia do zamku, a zasoniwszy si woalem posza ladem strasznego pochodu. Spotkawszy po drodze grupk uczniw i przyjaci Supramatiego zatrzymaa ich i prosia, aby zbudzili nard i prowadzili go na ratunek swego krla i dobroczycy. Cho nadzieja ta wydawaa si daremna i ponna, to jednak wszyscy, a pord nich szczeglnie dwaj przyjaciele Supramatiego, namitnie chwycili si tej moliwoci oswobodzenia nauczyciela i rzucili

41

si w rne strony miasta. Pod wpywem usypiajcego rodka caa ludno spaa, bynajmniej nie podejrzewajc, e w tym samym czasie wiod na straszn ka ich przyjaciela i opiekuna. Lecz odrtwienie zaczynao ju przechodzi i wiadomo o wypadku oszoomia wszystkich, wywoujc w caym miecie wcieky gniew. Na wezwanie krlowej i Haspatiego, jedni rzucili si w stron przepaci, a drudzy napadli z gniewem na domy wrogich Supramatiemu czonkw Pastwowej Rady, ktrych pomordowali. Nie da si opisa rozpaczy jaka opanowaa tum, kiedy przybiegszy na miejsce kani upewnili si, e wszystko ju byo skoczone. Pierwsi, ktrzy przybyli nad przepa z Vispa i Haspatim, jeszcze przez chwil widzieli proroka objtego pomieniami; nastpnie zerwaa si burza, ognista gwiazda wzleciaa w powietrze i wreszcie, burzliwy potok, ktry wypyn z groty zmy z placu ostatnie lady dokonanej tam ohydnej zbrodni. W pierwszej chwili tum zdrtwia, poczym nastpi wybuch wciekej rozpaczy; ludzie wyrywali sobie wosy z gowy i tarzali si po ziemi, chocia szalone krzyki i kania zagusza ryk huraganu. Ale jeeli tak burzliwie byli nastrojeni stronnicy Supramatiego, to i wrogowie proroka, zebrawszy si w znacznej liczbie, byli rwnie przygotowani, aby nie dopuci do sdu nad sob i rozprawy narodu. Zawizaa si krwawa walka i Vispa z trudem zaledwie udao si przebaga. Klczc na brzegu przepaci, modlia si, nie widzc i nie syszc nic co si wokoo niej dzieje. Krlowo, sprobj przerwa t rze pierwsze nastpstwa rozzuchwalenia si i rozsawienia straconego czarownika krzykn jeden z radcw. Rozpalilicie niezgod, tedy sami j umierzajcie odpowiedziaa z pogard krlowa. Po czym jednak zwrcia si do Haspatiego z zapytaniem, czy nauczyciel, na wypadek swej nieobecnoci, nie dawa mu jakich wskazwek jak uspakaja ludzkie namitnoci. Haspati pomyla chwil i rzek: Pjdmy prdko do groty, krlowo. Tam jest schowana harfa nauczyciela; mwi mi on pewnego razu, e jeeli pomodli si gorco i wymwi kilka sw w nieznanym jzyku, ktrego mnie nauczy harfa wyda dwiki, ktre wszyscy usysz, podobnie jakby on sam gra; tak bardzo zespoliy si w niej jego gos i muzyka. Okrn drog, spiesznie przedostali si na przeciwlegy brzeg, wdrapali si po schodach i nie baczc na wod spokojnie wypywajc teraz z groty, weszli do wntrza. Wydobywszy nastpnie schowan w ukryciu krysztaow harf, Haspati razem z Vispa wyszli z ni na esplanad. Na przeciwlegym brzegu cigle jeszcze toczya si krwawa walka, lecz burza ju ucichaa. Po gorcej modlitwie Haspati podnis harf, wymwi tajemne sowa i wteje chwili bkitnawy obok otoczy instrument, a Vispale zdawao si, e widzi jakie przeroczyste, o niejasnych rysach istoty. Nagle, o cudo! Struny delikatnie zadwiczay, wtrujc rwnoczenie potnemu, askamitnemu gosowi maga, piewajcemu dziwn pie. W miar tego, jak rozbrzmiewa ten dziwny piew rozbudzone namitnoci walczcych najwidoczniej uspakajay si i w kocu bj usta zupenie, a oszoomiony i wystraszony tum upad na kolana. Kiedy gos piewaka zamilk, uspokojeni ludzie w gbokim zamyleniu skierowali si do miasta; a opowiadanie ich o zjawisku, ktrego byli wiadkami, rwnie dokonao reakcji. Na drugi dzie zebrali si ocaleni czonkowie Rady Pastwowej , proszc Vispa, aby naznaczya regenta do czasu kiedy ona sama nie uspokoi si na tyle, aby moga wybra ma i krla. Ja nie chc panowa. Mj al i smutek skoczy si dopiero z yciem moim twardo odrzeka Vispaa. adne przekonywania i namowy nie odnosiy skutku. Vispaa przeniosa si do groty, w ktrej y Supramati i tam zbudowaa pierwsz wityni Bo, jak to przepowiedzia stary umierajcy kapan, ostatni na tym miejscu suga otarza. Nastay czasy rozruchw i buntw. Zwolennicy bezbonoci pocztkowo prbowali przywrci poprzedni wygodny porzdek, lecz ostatnie zdarzenia podziaay otrzewiajco na cay nard. mier Supramatiego dokonaa zbyt silnej relacji w duszach; liczba idcych ladami nauki proroka rosa z kadym dniem, a przyczyniay si do tego jeszcze i cudowne uzdrowienia, jakie dokonyway si w grocie.

42

Woda rdlana, wytryskujca z groty, okazaa si uzdrawiajc i naboni pielgrzymi w wielkiej liczbie cigali zewszd szukajc tu pomocy, lub te suchajc przepowiedni i nauk Vispay oraz uczniw czczonego proroka. W cigu kilku miesicy po mierci Supramatiego odbudowano wityni w lesie, a za ni i wiele innych. Walka z bezbonoci oczywicie nie odrazu skoczya si, gdy zo niezwykle silne i gboko zapucio korzenie, lecz, mimo wszystko, fundamenty byy ju pooone, latarnia wiary zapalona na nowo i droga do Boga zostaa odnaleziona

Przywizany do poncego stosu, na ktrym mia zgin, Supramati nie myla o ciele bezlitonie porzucanym, ani te o niszczycielskim ywiole; pena wiary, mioci i denia ku Bogu, dusza jego utona w ekstazie. Niezbyt jasno odczuwa, e spada ze wielki ciar i e sam rozpywa si w oceanie ognia; po czym podchwyci go zupenie jakby silny poryw wiatru, a krce wok niego szarawe, niewyrane istoty niosy go z sob. Jeszcze bardziej niewyranie odczuwa, jak z zawrotn szybkoci przelecia chmurne warstwy, a potem wpad w bezdenn przepa i straci wiadomo Subtelne i niezwykle mie dwiki zbudziy go. Nie zdawa sobie dokadnie sprawy z tego, co zaszo; fale harmonii koysay go i podnosiy, a znuony i mtny wzrok jego bdzi po zanym ju umeblowaniu groty Hermesa, rozjanionej jak zawsze bkitnawo-srebrzystym wiatem. Nagle powrcia mu pami i podnis si. Znajdowa si teraz w tym samym tajemnym sarkofagu, gdzie go pooono dla wypenienia misji; a nad nim, otoczony snopami olepiajcego wiata unosi si wielki zaoyciel z pierwszych wiekw wiata Hermes Tresmegistes. Teraz Supramati mg ju znie ten blask i patrze na dziwne rysy opiekuna staroytnego Egiptu. Promienista zjawa wycigna ku niemu rce, ktre zdawao si, e byy utkane ze wiata i Supramati wsta. Pjd w moje objcia, drogi uczniu i przyjmij nagrod za twoje trudy rozleg si harmonijny, lecz jakby zaguszony odlegoci i przytumiony gos. Pierwszy promie maga otrzymae za to, e pokona w sobie zwierza; drugi za zdobyt wiedz, a trzeci otrzymujesz za mio bliniego i mio Boga. Przeroczysta rka dotkna gowy Supramatiego i w teje chwwili na czole jego, pord dwch promieni, bkitnego i zielonego, zajania trzeci purpurowy ze zocistym odcieniem. Nastpnie poczu na czole pocaunek zjawy i po chwili obraz Hermesa rozwia si w bkitnawej mgle. Strumie ywotnych si i energii napeniy Supramatiego. Janiejcym radoci spojrzeniem obrzuci grot. Zebrani ju w niej byli hierofanci, Ebramar i rycerze Graala, midzy ktrymi znajdowa si take i Dachir z pomiennym wzrokiem i rwnie z trzema promieniami mistycznej korony magw. Supramati lekko wyskoczy z sarkofagu i rzuci si w objcia Ebramara, ktry ze zami radoci w oczach przycisn go do piersi. Drogi synu mej duszy! Jake szczliw darzysz mnie godzin! Nastpnie wszyscy obecni obejmowali go i skadali yczenia. Najbardziej wzruszyo Supramatiego spotkanie i powitanie z Dachirem, wiernym towarzyszem podry na ciernistej drodze doskonalenia. Kiedy ju pierwsze wzruszenie mino, wszyscy zebrani opucili si na kolana, w gorcej modlitwie dzikujc Panu, ktry obdarowa ich tyloma askami. Skoczywszy krtkie dzikczynne naboestwo, obaj bohaterowie uroczystoci zostali odprowadzeni do sali, gdzie bya ju przygotowana skromna uczta. Tajemne osiedle magw miao dnia tego odwitny wygld. Wszdzie zwisay girladny kwiatw, uczniowie wysypali drog kwiatami, a w czasie uczty przepikne gosy modych adeptw rozwesalay goci pieniami. Przy stole prowadzono oywion rozmow. Najwidoczniej dusze tych niezwykych ludzi byy prze-

43

penione gbokim zadowoleniem. Ebramar by szczliwy i dumny z obu kochanych, bohaterskich synw swojej nauki; oni za, ze swej strony, dowiadczali niewypowiedzianej rozkoszy wiadomoci, e okazali si godnymi woonego na nich obowizku i przepenieni bylii dzikczynn mioci ku mdrym, cierpliwym kierownikom, ktrzy uczynili z nich takich, jakimi stali si obecnie. Po skoczonym obiedzie, Dachir i Supramati dowiedzieli si, e Ebramar zabiera ich do siebie w Himalaje, aby odpoczli w jednym z paacw wtajemniczenia do czasu, kiedy bd znowu wezwani do wypenienia ostatniej misji na osdzonej na mier ziemi, ktra bya ich kolebk. Obaj zgili kolana przed wielkim hierofant, dzikujc mu za wszystko, co zdobyli i czego nauczyli si pod jego kierunkiem. Nastpnie za poegnali si z Syddart, pozostaymi hierofantami oraz z wszystkimi czonkami bractwa. A po upywie godziny powietrzny statek unosi ich razem z Ebramarem w Himalajskie gry, na odpoczynek do chwili, kiedy zgodnie z dewiz magw: Naprzd ku wiatu! znw wyrusz w drog.

ROZDZIA VII
Gry Himalajskie skrywaj w swoich kamiennych wntrzach wielk liczb dziwnych tajemnic.Tam, na setki kilometrw w gb, jakby olbrzymia pajczyna, rozpostara si sie galerii, z ktrych jedne wychodz na nieznane doliny, na ktrych wznosz si wspaniae paace wtajemniczonych, drugie prowadz do podziemnych wity i miast, a inne wreszcie do olbrzymich grot i jaski, gdzie w skrzyniach, na stoach i pkach przechowuj si zbiory najrnorodniejszych kronik ludzkoci i cywilizacji. I nie jedna z nich przyprawiaby o zawrt gowy wspczesnego uczonego, ktremu udaoby si kiedykolwiek zajrze w te niedostpne i niezbadane gbiny przeszoci. Tutaj zebrane s materiay archiwalne planety i historie znikych w oceanach kontynentw wraz z zamieszkujcymi je ludami. Wszystko to spisane na skrach zwierzt, na drewnianej korze, palmowych liciach i glinianych, lub metalowych pytkach. Lecz noga profana nigdy jeszcze nie dotkna ziemi tych zagadkowych tajnikw, ani jedno ciekawe oko nie radowao si zebranymi tutaj cudami sztuk i historii ziemskiej ludzkoci W tym podziemnym wiecie panowa niezwyky ruch. W milczeniu dyy liczne procesje do gwnej i obszernej wityni podziemnego miasta. Galeriami szy parami mode kobiety w dugich, przeroczystych tunikach osonitych rnobarwnymi okryciami, jasnozielonymi, niebieskimi, czerwonymi, fioletowymi i biaymi; gowy ich zdobiy wiece z fosforyzujcych kwiatw. Dostojne, w milczeniu posuway si one, wchodzc po schodach i nastpnie wstpujc do obszernej groty z kolumnami, przybranej olbrzymimi posgami bogw i bogi. Koniec sali, w formie pkola, zakrywaa cika, lecz elastyczna jakby metalowa zasona, a z jednej strony znajdoway si dwa szerokie, kamienne stopnie. Na jednym z nich usadpwiy si przybye kobiety. Rnymi przejciami przybyway wci nowe i nowe procesje. Weszli modzi ludzie we wschodnich strojach i mulinowych hemach na gowach; nastpnie dugim szeregiem popyna fala rycerzy w srebrzystych zbrojach, skrzydlatych hemach i szerokich biaych paszczach, spywajcych z ramion, a za nimi postpoway niewiasty bractwa Graala; na piersi kadej z nich jania wyszyty zotem kielich, uwieczony krzyem. Dalej ukaza si pochd dzieci magw obojga pci, z malekimi zotymi harfami i innymi instrumentami muzycznymi. Nastpnie weszy kobiety maginie, prawdziwie anielskiej piknoci; ich nieno - biae okrycia i dugie woale, byy usiane jakby brylantowym pyem. Wszyscy wchodzcy, w liczbie kilku tysicy ludzi, tumnie rozmieszczali si w wityni, a gdy tylko ostatni pochd zaj swoje miejsce z otwartej naprzeciwko galerii ukazaa si procesja magw. Otaczaa ich szeroka aureola zocistego wiata; liczba promieni nad gowami oznaczaa stopie osignitego wtajemniczenia, a na piersiach kadego z nich janiaa magiczna gwiazda. Kiedy przedstawiciele wielkiej nauki rozmiecili si pkolem przed opuszczon zason, wwczas rozsuna si ona na dwoje, odsaniajc estrad na wysokoci kilku stopni i w tej samej chwili caa sala zajaniaa mikkim, bkitnawym wiatem.

44

Na estradzie zasiad aeropag wyszych magw; od caych ich postaci, a szczeglnie od gw bi olepiajcy blask, lecz biaawy obok zakrywa ich rysy. Nad czoem maga zasiadajcego po rodku aeropagu janiao siedem promieni. W miar, jak si rozsuwaa zasona, zacza pyn i rozlega si niewypowiedzianej harmonii i przedziwnej piknoci muzyka. Najwyszy mag powsta i pobogosawi obecnych, po czym wszyscy zebrani chrem zapiewali hymn, a nastpnie skupili si w krtkiej modlitwie. Potem najwyszy mag zbliy si ku brzegowi estrady. Rysw twarzy jego nie mona byo rozpozna, lecz dwiczny i metaliczny gos jego brzmia harmonijnie i wyranie dochodzi do ostatnich rzdw. Bracia i dzieci moje! Jednoczy nas dzisiaj wielko nadchodzcej chwili. Zblia si czas koca planety, na ktrej yjemy. Umiera nasza ziemia, nasza wsplna matka, ktra nas wykarmia, ktra bya dla nas szko w naszych modzieczych latach i gdzie przechodzilimy wszystkie cikie prby na drodze dugiego postpowania ku wiatu. W tym wypadku, nasza ziemia podlega oczywicie tylko powszechnemu prawu; albowiem wszystko, co rodzi si musi umrze. Suc jako schronisko miliardom ludzkich pokole i ywic je, planeta wyczerpaa si. yciodajne soki jej wyschy i nie moe ju ona ofiarowa swoim niewdzicznym dzieciom nic wicej, oprcz mierci i mogiy. Nazywam niewdziczn, a nawet lep ludzko ziemsk, poniewa po barbarzysku wyeksploatowaa ona matk karmicielk, wyssaa szpik z jej koci i zburzya rwnowag si, podtrzymujcych jej ycie; zbezczecia wreszcie i skalaa j wystpkami, bezbonoci i nieprawoci, w nastpstwie czego rozptay si chaotyczne ywioy, ktre j dobijaj na dugo jeszcze przed kresem, ktrego z przeznaczenia powinna bya dosign. Nas, niemiertelnych, yjcych yciem planety, nadchodzca chwila powinna szczeglnie wzrusza. Musimy porzuci ziemi, ktra suya nam za kolebk, lecz nie bdzie mogi nasz; musimy zerwa tysice wicych nas wizw i w innym wiecie szuka sobie nowej ojczyzny. Tam, bracia drodzy, staniemy si ju miertlenymi i zrzucimy powok, ktr rozkazao nam nie nasze dziwne przeznaczenie. Lecz wezwaem was tutaj nie po to tylko, aby powiedzie o zbliajcej si mierci planety, lecz eby pomwi o ostatniej misji jaka oczekuje nas jeszcze na tej umierajcej Ziemi. W tym te celu, po raz ostatni musimy zej midzy miertelnych i y z nimi. Wiadomo wam, e w obecnej chwili wcielono wielk liczb szczeglnego gatunku dusz tych istot, ktre swoimi czynami, przykadami i postpkami wspdziaay w zgubie i zniszczeniu planety. S to ci wszyscy, ktrzy wypierali si, szydzili i walczyli przeciwko Ojcu Niebieskiemu, burzyli witynie i plugawili otarze jak rwnie i ci take, ktrzy swoimi sofizmatami i przewrotnoci gorszyli swoich blinich i uczyli ich pogardy dla prawa i wiary; i wreszcie naczelnicy pastw, ktrzy zamiast uszlachetnia powierzone im narody, oczyszcza i uczy poszanowania praw, zamiast ochrania i podtrzymywa prawa moralne i cnoty zachowujce rwnowag oddali ciemnym, lub nieokrzesanym przestpcom wadze i swobod wyrzdzania szkd, ogoacali i obdzierali ndzarzy, lub te handlowali praworzdnoci i interesami narodu. Nieubagane prawo Karmy przycigno i zebrao wszystkich tych, zaprzedanych szatanowi wystpnych ludzi, na miejsca ich zbrodniczych wyczynw, aby mogli sami wzi udzia w przygotowanym przez nich zniszczeniu planety. Na tym sdzie ostatecznym, przewidzianym przez uduchowionych i natchnionych prorokw, musz oni zda rachunek z ofiar zabitych i zgorszonych, z niewinnie przelanej krwi, sucej jako pokarm dla pieka. Jaka to okrutna kara widzie i odczuwa agonie wiata, by wiadkiem strasznych zjawisk zwiastunw kosmicznej katastrofy, kiedy niewidzialne stanie si widzialnym, a przeraenie ogarnie najmielszych. Tak tedy dokona si nad nimi przeznaczenie i dosignie ich stworzona przez nich Karma, bo takie jest jej prawo. Lecz pord tego wystpnego tumu, ktry zostanie ukarany wasnymi uczynkami, znajd si take dusze wybrane, ktre wbrew wszystkiemu wytrway i opary si otaczajcym je pokusom; miao walczyy za prawd, znosiy szyderstwa i przeladowania zych i nie baczc na powszechn prawie nienawi, pogard i spotwarzanie mnie niosy wiato w obszar mroku. Wiara w Boga nigdy nie wygasa w ich sercach, nigdy nie wyparli si oni Stwrcy dla przemijajcych

45

ziemskich wygd i dlatego byli pogardzani, zapomniani i przeladowani; lecz wy magowie, rozpoznacie tych skromnych pracownikw z czystym sercem, gorc dusz przygotujecie im zaszczytne miejsce w nowym wiecie, dokd my zdamy. Zaiste, wielkie jest zadanie, ktre na was nakada ta chwila osobliwa. Idcie, bracia, siostry i dzieci moje, gocie prawd, wspierajcie sabych i pocieszajcie wszystkich cierpicych, albowiem miosierdzie to nasz obowizek, a wiedza daje wam do rk potne rodki celem niesienia pomocy. Lecz bdcie ostroni w wyborze wsptowarzyszy w wdrwce na nowy wiat, gdzie mamy zaoy i ugruntowa religi i zdobyte przez nas nauki, a take przekaza prawa Boskie i ustanowi prawa ludzkie. Wystrzegajcie si zabiera kogokolwiek z ziemi zaraon wystpkami i zgorszeniem krwi, z mzgiem zatrutym dziedziczn nienawici do Boga i Jego praw. Tych oglnych wskazwek wystarczy, bracia i siostry, aby wskaza kierunek w waszej podry. Idcie wic wypenia swoje trudne, lecz wzniose dzieo, a Stwrca niechaj kieruje, uczy i wspiera was. Wielki hierofanta zamilk i przez kilka chwil wrd zebranych panowaa gboka cisza. Przepikne, uduchowione i natchnione oblicza tych dziwnych, yjcych poza ludzkoci istot, byy smutnie skupione. Wszystko, co byo jeszcze w nich ludzkiego, w chwili tej cierpiao z powodu bliskiej rozki z ziemi, gdzie si urodzili i z ktr wizao ich tysice cikich i szczliwych wspomnie na drodze doskonalenia. Po raz ostatni rozleg si gos hierofanty: Do widzenia, bracia i siostry! Niech kade z was uda si na wyznaczone dla pole pracy, A kiedy wybije godzina, powitamy was i rzesze tych, ktrych kady przywiedzie ze sob. Pobogosawi obecnych, po czym wszyscy odpiewali krtk modlitw i metalowa zasona opucia si, skrywajc za sob aeropag magw, tum za powoli rozszed si po galeriach podziemnnego labiryntu. * * *

Nic nie zmienio si w przepiknej dolinie, gdzie sta paac Ebramara. Jak i dawniej rozpocieraa si tam rozkoszna ziele ogrodw, cicho szumiay fontanny, a liczne kwietniki upajay oko i napeniay aromatem powietrze. Na tarasie, przy stole zarzuconym rkopisami, siedzia uczony; lecz w tej chwili nie pracowa on, a wsparszy gow na rkach, pogry si w rozmylaniu. Ebramar by teraz jeszcze pikniejszy ni dawniej. Delikatne, srebrzyste wiato bijce od maga, otaczao ca jego figur, niby delikatnym obokiem, a w duych czarnych oczach janiaa taka potga i taki ogie, e spojrzenie ich trudno byo wytrzyma. Nagle oblicze Ebramra rozjanio si wesoym i dobrym umiechem; wsta i uda si na spotkanie trzech ludzi, ktrzy podeszli do tarasu. Byli oni w dugich, biaych okryciach magw; nad gowami dwch z nich janiay po trzy zote promienie, za u trzeciego tylko jeden. Dachirze, Supramati, witam, was, moi drodzy i kochani bracia rzek Ebramar, gorco caujc ich. Nastpnie z szczegln serdecznoci wzi w objcia trzeciego z nich i bogosawi go. Narajano, zbkany synu nareszcie i ty sprawie mi rado, stajc si rozsdnym, rozumnie wykorzystujc czas, a oto i zasuye nawet pierwszy promie naszej niemiertelnej korony. Ja nie mniej jestem szczliwy, syszc nareszcie z ust twoich pochwa. A ty, drogi nauczycielu, jeszcze lepiej pracowae; stae si taki byszczcy, e na ciebie, jak na soce, trzeba patrze tylko przez niebieskie okulary, lub przez zakopcone szko odrzek najwidoczniej zadowolony i szczliwy Narajana. Ebramar nie mg si wstrzyma od miechu. Niepoprawny nawet i w roli maga. Wyobraam sobie, jakie oryginalne towarzystwo przywiedzie nam za sob! Wycznie same najpikniejsze kobiety, ktre postaram si uratowa od zguby. Wszak przydadz si one na nowej planecie, a wiecie dobrze, e jestem mistrzem w sztuce podbijania serc niewiecich. Widz, e nie zaniedba tej gazi nauki i ugocisz nas dziwnym i rzadkim widowiskiem: maga

46

w roli Salomona z jego haremem chytrze zauway Dachir. Ach, wic c takiego! Na nowej planecie nawet i taki krl Salomon przyda si odpar dobrodusznie Narajana. Lecz w obecnej chwili pozostaj tylko magiem i to bardzo szczliwym, e jestem z wami doda. Wszyscy usiedli wokoo stou i zawizaa si oywiona przyjacielska pogawdka. Pocztkowo mwili o wtajemniczeniu Narajany, ktry odpowiedzia o swoich trudach, a potem doda: No, dosy ju o mnie. Ja jeszcze nie powinszowaem wam, mili przyjaciele, piknego trzeciego promienia, ktry zdobi wasze czoa. To w czasie wycieczki na ssiednie planety wysuylicie sobie takie cikie ordery? Czycie chocia wesoo podrowali? W kadym razie podr nasza bya bardzo pouczajca! odpowiedzia Supramati. I mocno wzruszajca artobiliwie doda Dachir. Narajana rozemia si. Figlarze! Sdz, e bya ona nawet wstrzsajca! Przyznaj si, Supramati, czy nie myla czasami, e art przechodzi, wybacz, granice nawet najciszej prby. Niwara opowiada mi, e ci obrzydliwcy zamierzali spali ci ywcem i e ju bye na stosie. To prawda. Lecz wiara nie opuszczaa mnie ani w ciemnicy, ani nawet na stosie. Wci mylaem, e najwysza prba dla maga, ktr wkadaj na jego przewodnicy to wanie mier za jego przekonania powanie i w zamyleniu odpowiedzia Supramati. Na stosie przeyem dziwne chwile doda. Nie chciaem uy ani jednego zaklcia, ktre mogoby oddali i przeszkodzi temu, co powinno si byo dokona, i skupiem si tylko w gorcej modlitwie. Nagle poczuem przyjemny i orzewiajcy powiew. ktry otoczy mnie i nie dopuszcza dymu do mej twarzy. Nastpnie zobaczyem wok siebie czerwony obok, zupenie jakby upstrzony byskawicami, a ziemia i powietrze trzsy si od uderze piorunw. Stos usuwa si z pod moich ng, a potem zacz jakby rozprasza si i znik; wtedy pochwyci mnie huragan i w gorcym wichrze unis w przestrze. Straciem wiadomo i ocknem si ju w ojczynie. Cha! cha! Wyobraam sobie, jakie przeraenie ogarno wtedy ciemny tum, ktry targn si na ycie maga! A i ciebie, Dachirze, zdaje mi si, take starano si umierci? spyta Narajana. O tak, musiaem stoczy straszn walk z naczeln kapank szataskiego chramu bardzo zreszt przystojn i z jej to rozkazu rzucono mnie w przepa. Id o zakad, e ona si w tobie zakochaa i przeladowaa ci z zazdroci zauway Narajana, znaczco pomrugujc oczami. A z ni co si stao? Stracia zmysy i rzucia si w t sam przepa, mniemajc, e i ja tam zginem. Brr! Prawdziwie piekielna namitno! Lecz mwic szczerze, zadziwa mnie obojtno tamtejszych wtajemniczonych. C bowiem myleli oni, widzc jak przeladuj i zamierzaj nawet zamordowa ich goci, magw z Ziemi? A ci tymczasem pi sobie najspokojniej, zamiast strzec i broni was od dzikoci tych stad zauway w podnieceniu niezadowolony Narajana. Ebramar, suchajc w milczeniu, umiechn si. Opanuj swoje niezadowolenie, synu mj. Nie mona naszych ssiadw wtajemniczonych bynajmniej obwinia o to, jakoby przespali ten czas, kiedy drczono i zamierzano traci Supramatiego i Dachira. Nie, mj drogi, dziaali oni w penym porozumieniu z nami i obaj nasi magowie, w cigu tego dowiadczenia przyznaj, do cikiego dla nich powinni byli i musieli pozosta samotni, aby zasuy na trzeci promie swej korony. A przy tym i ty powiniene by wiedzie, e niemiertelni zawsze s zabezpieczeni od zwyczajnej mierci. A teraz oni pdobnie jak i ja, udadz si na odpoczynek w wiecie, aby poznawa wspczesne spoeczestwo rzek umiechajc si Narajana. Spodziewam si, e odpoczynek w nie bdzie dugi, a tym bardziej nie sprawi nam przyjemnoci ten zepsuty i zgorszony tum.

47

Lecz gdzie mamy zaczerpn wiadomoci, nauczycielu, o obcym stanie wiata, zanim do niego zejdziemy? zapyta Supramati. Niwara prosi ju, aby mu pozostawi zaszczyt wtajemniczenia was w wspczesne ycie. Przy tym on po prostu ubstwia ci, Supramati i z gorczkow niecierpliwoci oczekuje zobaczenia si z tob odpowiedzia Ebramar. Ja ju widziaem si z nim i gawdziem krtko, to za, co opowiedzia mi o teraniejszym spoeczestwie, jest po prostu odraajce. Mog wam nawet udzieli niektrych wstpnych wiadomoci z oywieniem objani Narajana. To nie powinno ci wcale dziwi, mj synu. Nie zapominaj, e yjemy w przededniu koca wiata. Przypomina to upadek wielkiego pastwa, ktre nieprzyjaciel pustoszy ogniem i mieczem, a przed takimi katastrofami dziej si zawsze i towarzysz im wszelkie okropnoci zauway Ebramar. Tak, tak, ju zanadto rozpucili si nasi kochani wspczeni. Opowiada mi Niwara, e zupenie odrzucono Boga, e nie ma ju nigdzie miejsca dla otarza Stwrcy, a symbol odkupienia nie wspiera i nie ochrania ju ludzkoci. To znaczy, e nie ma ju w ogle chrzecijan, a jako nastpstwo takiego porzdku rzeczy obalono i odrzucono wszystkie prawa, za wyjtkiem jednego: prawa silniejszego. Skutkiem tego, nie istniej ju ani sdziowie, ani wizienia; wszelkie przestpstwa i zbrodnie s tolerowane i nie podlegaj adnej karze, poniewa traktowane s jako urzeczywistnienie osobistej swobody. Wzajemna walka, okrutna zemsta, dzikie przeladowania to zwyke zjawisko; krew si leje, a nikogo to nie obchodzi. Nie zaczepia si tylko silnych i potnych z obawy przed odwetem. W adny wiatek wejdziemy zauway Dachir. A czy zachoway si jeszcze pastwa: bd jako republiki, lub te monarchie, czy istniej sztuki, jakiekolwiek witynie? zapyta po chwili milczenia. Istniej tylko chramy Szatana, w ktrych zdziczay nard oddaje pokony swoim namitnociom i wystpkom. Co si za tyczy sztuk, to uprawia si je w dalszym cigu, lecz tylko w ich najniszych formach; ideaem artystw jest obecnie nieprzyzwoito pod kad postaci i we wszystkich przejawach nieprzyzwoito, przechodzca najskrajniejsze granice cynizmu. Z twego opowiadania wynika, e zniszczono wszystkie wite miejsca! westchn Supramati. Ale oczywicie, gdzie tylko mogli dotrze bluniercy, tam wszystkie miejsca wite zostay zniszczone, lub sprofanowane przez zmienienie dogmatu - zauway Narajana. Lecz opowiada mi Niwara, e istniej jeszcze staroytni chrzecijanie, cho w bardzo ograniczonej liczbie; przeladuj ich, jak przestpcw; ukrywaj si oni, lecz s jednak natchnieni si niezwyk pen entuzjazmu si ducha. Ci ludzie, niezachwianej wiary i bohaterskiego mstwa, potrafili uchroni przed splugawieniem szczeglnie czczone witynie i niektre cudowne obrazy, ktre ukryli w niedostpnych jaskiniach, a tajemnica tych ustronnych miejsc pozostaje nienaruszona. Jedynie tylko prawdziwie wierzcy dopuszczani s na wsplne modlitwy, aby mogli przywraca i oywia siy swoje u tych ognisk boskiego wiata i ciepa. W zwizku z tym, Niwara opowiedzia mi o dziwnym wypadku, jaki zaszed w Lourdes. Miejsce to, otoczane tak niezwyk czci, budzio szczegln nienawi stronnikw antychrysta, z powodu licznych cudw jakie si tam dokonyway. Ostatecznie wic zdecydowano zniszczy wit grot i rdo, przy czym grot postanowiono wysadzi w powietrze, a rdo zasypa. Caa armia niegodziwych bezbonikw wyruszya dla dokonania tego witokradztwa. W czasie ich pochodu niebo pokryo si czarnymi chmurami, upa sta si wprost nie do zniesienia, a powietrze do tego stopnia zagcio si, e nie mona byo oddycha.Wkrtce potem nastpio trzsienie ziemi, ktremu towarzyszy okropny huragan; z ziemi wydobyway si strumienie lawy, zalewajc zbliajcych si satanistw, a kiedy burza ucicha, zobaczono, e na mniejscu dawnej groty pojawio si teraz wielkie jezioro, na rodku ktrego, niby wysepka, wznosia si samotna skaa. Woda jeziora bya sono-gorzka i zawierajca sproszkowany asfalt, podobnie jak morze Martwe; powietrze przesycone byo zapachem siarki sowem, utworzya si pustynia, od ktrej kady ucieka. I oto razu pewnego, modziutka pastuszka odkrya w skaach naturalny korytarz, prowadzcy na dno jeziora.

48

Przejcie to zaprowadzio j do groty Najwitszej Dziewicy, ktra ocalaa niezbadanym, prawdziwie cudownym sposobem, jakby przeniesiona i umieszczona tam jak dobroczynn rk. Cudowne rdo sczyo si po piasku, po dawnemu krysztaowo czyste. Kiedy rozesza si wie, o tym cudzie, satanici chcieli podobno i prbowali powtrnie zniszczy wite miejsce, lecz kiedy wielu z nich udusio si w korytarzu od gazw trujcych, poniechali pierwotnego zamiaru. Nastpio chwilowe milczenie i Dachir i Supramati pogry si w gbok zadum. Ebramar, ktry ich obserwowa, aby nada rozmowie inny kierunek, rzek artobliwie: Ech, dajcie temu pokj, moje dzieci; nie warto tymczasem marzy o przyjemnociach waszej wycieczki; wkrtce zobaczycie i ludzi, i rzeczy, i ziemi wyniszczon, uradzajno ktrej jest podtrzymywana sztucznie, przy pomocy elektrycznoci, co doprowadzi rwnie do ostatecznego, miertelnego ciosu. A propos tego ostatecznego ciosu! Czy nie mgby nam, Ebramarze, pokaza powietrznej flotylii, ktra poniesie nas do nowej ojczyzny? Wiem, e statki te buduj hierofanci i wysi magowie i chciabym koniecznie je zobaczy zawoa z oywieniem Narajana. Caa flotylla jeszcze nie jest gotowa, lecz chciaem wam zaproponowa, abycie obejrzeli te, ktre sam budowaem i co ju prawie zostao ukoczone; tylko bdziemy musieli wznie si nieco do gry odrzek z umiechem Ebramar. O, dzikujemy, dzikujemy. Pjdziemy za tob nawet w przestworza, jeeli bdzie potrzeba! zawoali wszyscy trzej z takim zachwytem i radoci, e Ebramar rozemia si, Pjdcie wic, przyjaciele, a ugoszcz was wieczerz w naszym podniebnym okrcie. Zaprowadzi ich do laboratorium i otworzy wskie mae drzwiczki, tak szczelnie dopasowane i ukryte, e nie mona byo nawet podejrzewa ich istnienia. Pokj, gdzie miecio si laboratorium przylega do wysokiej gry i przez niewielki korytarz, weszli do malekiej, wykutej w skale sali, w suficie ktrej znajdowa si ciemny otwr, wiodcy na szczyt gry, za pod nim na dole umieszczony by okrgy dwig. Kiedy ju wszyscy czterej weszli do niego, Ebramar wprawi w ruch mechanizm, a dwig w z zawrotn szybkoci unis si do gry i po chwili zatrzyma si na paskim szczycie skalnym, gdzie bya przywizana powietrzna d. Gdy magowie wsiedli do niej, Ebramar rzek.: Teraz udamy si tam, gdzie dotd nie dotara jeszcze ani jedna ywa, miertelna istota na zapady i niedostpny lodowiec. Po chwili d powietrzna zatrzymaa si i podrni nasi wysiedli na obszernym lodowcu, otoczonym ciemnymi, szpiczastymi skaami. Po rodku tej nienej rwniny, jakby tonc w biaawej mgle, widnia dugi przedmiot, ktry przy bladym wietle ksiyca byszcza jak szlifowany kryszta. Z bliska by to kolosalnych rozmiarw powietrzny statek, o formie podunej, wykonany z dziwnej, przeroczystej i fosforyzujcej materii, podobnej do krysztau. Na kocu tego dziwnego okrtu znajdowao si jedno tylko wejcie. Kiedy Ebramar zapali wiato elektryczne, ukazao si wntrze, skadajce si z trzech sal i mnstwa malekich, lecz wygodnych kajut, urzdzonych z wyszukanym komfortem. W kadej kajucie byo okno z tej samej, lecz o wiele cieszej materii. Okna mona byo zasania firankami, zrobionymi z elastycznego, w rodzaju gazy, lecz nieprzenikliwego, podobnie jak skra, materiau, co te i zademonstrowa gociom Ebramar. W salach i kajutach, wszdzie mieciy si podstawki z szerokimi wazonami z tego samego, przypominajcego kryszta materiau. Na dnie znajduj si pomieszczenia na niezbdne zapasy i rzeczy, ktre zabior ze sob podrni objani Ebramar. A c oni ze sob zabior? spyta zaciekawiony Supramati. To, co jest najdrosze, co si przechowuje w laboratoriach, hermetycznych bibliotekach oraz dziea sztuki, ktre posu jako wzory; wszystko to trzeba zabra ze sob, bo wszak zmuszeni bdziemy budowa nowe paace nauki i wtajemniczenia. Albo istniej aparaty mogce podnie w powietrze takie olbrzymie ciary? zauway Dachir. Poka ci je pniej, gdy nie skoczyem jeszcze ich budowy. Aparaty te ponios nas, a wtedy przekonasz si sam, e mog one unie prawie nieograniczony

49

adunek. Obecnie jest ju gotowy wykaz tego wszystkiego, co ma przewie kady podobny okrt, a to w tym celu, aby nie zapomnie czego niezbdnego, lub nie wie tego samego po kilka sztuk. W odpowiedniej chwili, kiedy ju wszyscy podrni bd tutaj zebrani, te oto drzwi zamkn si, a my bdziemy oddychali wycznie tylko pierwotn esencj, ktra zostanie zapalona na wszystkich trjnogach. Rozmawiajc w ten sposb, wyszli na zewntrz, lecz Dachir zwrci si jeszcze o objanienie niektrych szczegw, a Supramati, czekajc na nich, zatrzyma si i schyliwszy gow pogry si w smutnych mylach. Wszystko, co w nim jeszcze drzemao ludzkiego i ziemskiego, obudzio si w tej chwili, a serce cisna mu nie dajca si wyrazi tsknota Kiedy po raz ostatni przestpi ten prg i gdy ju ostatecznie zatrzasn si za nim drzwi powietrznego okrtu, wwczas pod nogami jego rozpadnie si i umrze wiat, na ktrym si urodzi, umrze i zniknie to przedziwne dzieo Stwrcy z ca ogromn i cudown przeszoci Nagle uczu jak na rami jego opucia si czyja rka. Podnis gow spotka on gboki wzrok Ebramara, ktry swoim janiejcym blaskiem przeszy jego powleczone smutkiem oczy. Nie opuszczaj gowy, Supramati i przywoaj na pomoc rozsdek. Przygniata ci zbliajca si przyszo, poniewa po raz pierwszy w ogle bdziesz obecny przy kocu wiata. Lecz nadejdzie czas, kiedy podobnie jak jaskka, bdzie lekko przelatywa z jednego wiata na drugi, ze sfery w sfer i przywykniesz patrze na kad mier planety, jak na zniszczenie komrki w organimie. To, co teraz wydaje ci si takim wanym i wzruszajcym, to jest niczym w nieskoczonym oceanie wszechwiata. Spjrz i wskaza rk na drog mleczn, gdzie si mieni miliony soc z ich systemami planetarnymi. Roj si tam wiaty na podobiestwo drobinek pyu w promieniach soca. Wszak na kadym takim atomie przestrzeni rodz si, yj i umieraj mylce pokolenia. Tylko nasza absolutna niewiedza oraz ciasny i wski egoizm tak nas potrafiy zalepi. Boimy si i drymy, wyobraajc sobie, e zaj moe co, co zburzy wszechwiat. W rzeczy samej za, nie stanie si nic podobnego; zganie po prostu jeden z nielicznych atomw wielkiej nieskoczonoci. Supramati podnis gow, patrzc z zachwytem na lazurowe sklepienie nieba, jakby usiane zotem i brylantami. Na tak znacznej wysokoci powietrze byo niezwykle przeroczyste, a na ciemnym bkicie nieba migocce gwiazdy rozsieway przedziwny blask. Nagle w jednej czci nieba wytrysn snop iskier, ktre rozleciay si wokoo na podobiestwo wystrzelonej rakiety; na jedno mgnienie oka iskry bysny czerwonym wiatem, zatoczyy uk i po chwili zgasy. Zagadkowy umiech mign na ustach Ebramara. Czy usyszae, Supramati, jakikolwiek szum, lub wybuch? Czy uczue chociaby najmniejsze drgnienie powietrza? Nie? A wanie ten deszcz iskier wiadczy o kocu jakiego wiata, przy ktrym uczestniczylimy z oddali. Tak, synu mj, wielko i nico to pojcia wzgldne; a wielcy jestemy tylko w swoich wasnych oczach. Zapewne i mrwka, siedzca na swoim mrowisku u podna wysokiej gry, uwaa siebie take za co wielkiego, a spostrzee swoj nico jedynie wwczas, gdy zacznie prbowa wpezn na szczyt grski. Tacy jestemy i my wszyscy sabe istoty, a pomimo wieczcych nas promieni magw niepostrzeone pyki przestrzeni, jelibymy w ogle pochwali si mogli czymkolwiek, nie rumienic si, to chyba tylko tym, e jestemy poytecznymi pszczoami w wielkim ulu Przedwiecznego. Supramati pochyli gow i zakry rk oczy. Uwiadomi sobie, e przecie, kiedy na jego czole zajania trzeci promie i on uwaa si za wielkiego, mdrego i potnego; lecz sowa Ebramara wykazay zud i nico owej dumy maga i w tej chwi-

50

li uczu si rzeczywicie drobniuchnym, godnym politowania prostakiem. Czy dosignie on kiedykolwiek dalekiego, zamglonego szczytu doskonaej wiedzy? Zwtpienie, gorycz i rozpacz ci trzej wrogowie, ktrych uwaa ju za ostatecznie zwycionych nagle zwrcili si ku niemu. Strze si, Supramati i odpdzaj od siebie podobne zwtpienia. Patrz, wrg blisko! surowo wyrzek Ebramar swoim dwicznym gosem i unisszy rk nad gow Supramatiego, obsypa go strumieniem srebrzystego wiata. Supramati drgn, obejrza si i zobaczy poza sob czarn figur, ktra natychmiast odskoczya i jakby zlaa si z ssiedni ska. Po chwili czarny cie zgstnia, rozjaniony purpurow aureol i na tym krwawym tle jasno i wyranie zarysowaa si wysoka posta Sarmiela, ktry zakry si zupenie swoimi czarnymi, zbatymi skrzydami; na jego charakterystycznej twarzy, skaonej w tej chwili wyran zgryzot i niezadowoleniem, zastyga nienawi, zawi i piekielna zo. Widzisz, ten suga chaosu, omieli si podej nawet do ciebie wyrzek Ebramar. Odejd precz i przepadnij, podzie piekie, ktry si omieli wypowiedzie wojn Wszechmogcemu. Ojciec Przedwieczny znosi ci tylko jako probierz dla dusz luszkich, a ty w zuchwaoci swej prbowae kusi nawet Syna Boego i teraz podkradasz si do czystego sugi dobra. Posta Sarmiela zacza rozprasza si i wreszcie ze strasznym wistem zniknea w wirujcym kbie dymu, penego ognistych zygzakw. Widzisz, jak zawsze bliskim jest niebezpieczestwo. Diabelski kusiciel czyha na najmniejsz nasz sabo i tylko ten, kto potrafi stawi mu opr, moe w dalszym cigu podnosi si ku wiatu. Sabncych za spycha on i wciga w przepa mroku. Nigdy nie wtp w swoje siy Supramati i nie obniaj dostojestwa wasnej duszy. Choby najbardziej znikome byo wzniesienie si czowieka, to jednak stoi on ju na drodze ku doskonaoci. Kady dobry uczynek, kada modlitwa i pobona myl dla dobra bliniego, wszelki szlachetny zamiar, wszelkie pragnienie, aby sta si lepszym i zwyciy w czowieku instynkt zwierzcy bd ogniwami w zbawiennym acuchu, ktry wie go z Bstwem i rwnoczenie zblia wszystkich sabych i ubogich do naszego Zgromadzenia; ono za, walczc w obronie dobra, bdzie wspierao te istoty i bdzie kierowao nimi, stosownie do ich duchowych si. Saby czowiek moe podnie zaledwie kilka funtw, gdy atleta za podnosi centnary, lecz dla nas nie ma to jednak znaczenia i nie naley nikim pogardza. Kady otrzyma to, co mu si naley; albowiem jeeli nawet czasami i si mu nie wystarczy, to jednak ju sam wysiek jest rwnowany z zasug. Ty za, Supramati, szczeglnie ty, nie masz powodu do rozpaczy doda powanie Ebramar. Ambicja waciwa jest kademu czowiekowi, a szlachetna ambicja to uczucie dostojne i zasuone. Przed ambicj twoj otwiera si szerokie pole pracy i nauki. Podtrzymywany wiatem zdobytej ju wiedzy, bdziesz si wznosi ku grze po mistrzowskiej drabinie, wiodcej do wityni doskonaej wiedzy. Z czasem staniesz si geniuszem planety anioem stem caego systemu, bdziesz kierowa i rzdzi chaotycznymi, pierwiastkowymi elementami, aby sprowadza je do stanu harmonii i stwarza z nich wiaty. Zbadasz siy kosmiczne i bdziesz nimi kierowa, bdziesz rozkazywa armiom wyszych duchw, rozum twj zdolny bdzie wszystko poj i rozsdzi, a zdyscyplinowana wola podtrzyma rwnowag sfer i staniesz si rozumnym sug wyszej mdroci. Jako ostatni prb powiniene odwanie pokona, rwnie przeszkod, dzielc ci od twego Stwrcy, aby Go wreszcie ogarn w caej Jego wielkoci i nieskoczonej wszechmdroci Czy nie dosy ci tego jako zadouczynienia i oceny zdobytej przez ciebie wiedzy? Podnie gow, Supramati i roz swoje duchowe skrzyda. Nie patrz nigdy w d, gdy tam przepa, a w niej oczekuj zwtpienie i zbdzenie. Patrz w wiate wyyny, a skrzyda twoje unios ci w nieskoczono gdzie panuje harmonia. Supramati lekko zarumieni si, oczy mu zajaniay i wycign obie rce do Ebramara.

51

Dzikuj ci, drogi nauczycielu i nigdy nie zapomn tej godziny. Sowa twoje pokrzepiy mnie i dowiody, jak bliskio jest zawsze straszne niebezpieczestwo, zakradajce si nawet do uzbrojonej duszy maga. Jake bez przerwy naley zachowywa ostrono, jak wystrzega si przed wrogiem chytrym i upartym, ktry nas przeladuje! Ebramar ucisn mu rk i rzek wesoo: Do powanych rozmyla. Wejdmy, przyjaciele, do naszego powierznego okrtu, w ktrym obiecaem ugoci was wieczerz. Zaprowadzi ich do jednej z sal, gdzie wszyscy usiedli za stoem. Ebramar wydoby z szafy koszyk z sucharami, dziwnie lekkimi i wybornymi w smaku, i bardzo poywnymi jak doda, artujc. Nastpnie poda jeszcze zapiekane w ciecie owoce i galaretk owocow, ktr popijali winem. Wszystkim powrci humor i z oywieniem rozmawiali o wielkiej podry, a Narajana wpad znw w poprzedni swawolny nastrj. Te twoje potrawy s naprawd bardzo eteryczne, ale i smakowite rzek ze miechem chocia wieczerza taka, nie moe si rwna oczywicie, z pieczonymi dzikami, ktre jadem niegdy na dworze krla Ryszarda i z pewnoci ani jedna z piknych dam owych czasw nie pochwaliaby jej. Ale na tak dalek podr nie mona zaopatrywa si w dziczyzn. Tym bardziej, e i dzikw ju nie ma wcale -- zamia si Dachir. Ech, ja myl, e znajdziemy je w nowej ojczynie i przewiduj nawet, e urzdzimy si tam do znonie. Jak tylko wyldujemy, natychmiast zaprzgn do pracy wszystkich niewtajemniczonych, ktrych tu uratuj, jak rwnie opanuj i oswoj tubylcze stada i zbuduj paac zadecydowa Narajana. Bdzie z ciebie wietny pasterz. Ju ty napewno potrafisz si urzdzi wygodnie z odcieniem artobliwej ironii zauway Ebramar. Ach, mj Boe! Trzeba ich przecie zaj czymkolwiek. Wszak jeeli wszyscy bd tylko goci si wzajemnie i unosi wokoo nowej planety, to jeszcze w grzech wpadn. Ty sam mwie mi setki razy, e lenistwo jest matk wszystkich grzehw. A poniewa nie bdzie tam ani teatrw, ani restauracji, ani te gazet i innych wiatowych rozrywek, tedy wic wszyscy zaczn umiera z nudw i z wielk radoci bd pracowali. Oczywicie, oczywicie. Widz, e bdziesz wzorowym administratorem, drogi Narajano i gdy tylko podzielimy planet na pastwa, niewtpliwie uczynimy ci krlem. Dzikuj ci, Ebramarze i mam nadziej, e nie zawiod twego zaufania. I wwczas powstanie o mnie legenda, jak o Ramie lub Hermesie, goszca e byem wzorem mdroci i sprawiedliwoci i e pod moim berem kwit zoty wiek odpowiedzia, artujc, Narajana. Wszystko to jeszcze dalekie marzenia doda z westchnieniem a teraz niepokoi mnie chwila obecna. Mamy przecie wej w spoeczestwo ludzkie, a ja dotd nie mam pojcia gdzie zamwi ubranie. Kto wie czy s jeszcze krawcy i moe sam bd musia zmajstrowa sobie jak kurtk; przecie w tej tunice, tak piknej dla maga, nie zaryzykuj jednak pokaza si w salonie. Bd spokojny, krawcy jeszcze s i Niwara otrzyma polecenie zajcia si wasz toalet i wyekwipowaniem was tak, aby nikt nie mg nawet przypuci, skd zjawilicie si uspokoi go Ebramar. Spodziewam si, e owa dama z 20-go wieku, ktra pozostawia tak szczegow charakterystyk naszych osb, nie przepowiedziaa, e pojawimy si znowu przy kocu wiata. Posiadaa ona szkaradny zwyczaj zbytniej dokadnoci i szczeroci w swoich opisach powiedzia wesoo Supramati. W kadym razie, naszym obowizkiem, jako bohaterw powieci, jest zbada czy te w obecnej, tak krytycznej chwili, nie wcielia si ona? Gdyby tak byo istotnie, moe ona napisa znw o nas, jako o prawodawcach i geniuszach nowej planety wtrci Dachir. Wszyscy rozemieli si serdecznie. Nikt nie jest prorokiem w swojej ojczynie, a nawet i ta biedna dama. Gdyby ludzie jeszcze wtedy uwierzyli w jej przepowiednie, niewtpliwie naprawiliby swoje bdy i nie znajdowaliby si teraz w przededniu swojej zagady zauway Ebramar, powstajc. Opucili okrt i po upywie niespena kwadransa znaleli si w gabinecie Ebramara. Tam oczekiwa ju na nich Niwara i z radosnym uniesieniem rzuci si w objcia Supramatiego, ktry czule uciska swego ucznia i dzikowa za okazan mu sympati.

52

Z radoci spostrzegam, doda, e pracowae sumiennie i uczynie duy krok naprzd. Niebawem Narajana zagarn cakowicie modego adepta i zacz si go wypytywa o wspczesn mod, a poniewa Dachir usiad i przysuchiwa si im uwanie, wic Ebramar zaprowadzi Supramatiego do swego laboratorium. Bya to obszerna, okrga sala z kolumnami, zastawiona instrumentami o dziwnych i nieznanych ksztatach. Ebramar pokaza uczniowi czci aparatu, ktry w przyszoci mia unie w przestworza ich powietrzny okrt z ziemskimi wdrowcami. Po oywionej dyskusji i objanieniach, uczeni przeszli do przylegej sali, ciemnej i ledwie sabo rozjanionej bkitnawym pwiatem. Sala ta posiadaa wysoki, podobnie jak w kociele sufit i miaa rwnie niezwyky wygld; po rodku jej mieci si wielki okrgy i masywny zoty st, a na nim aparat, ktrego widok mg przyprawi o zawrt gowy. Przed nimi znajdowa si jakgdyby olbrzmi mechanizm zegarowy; malekie krysztaowe, lub metalowe krki i rnej wielkoci byszczce keczka, szybko si obracay i wyrzucay rnobarwne iskry. Dugie i cienkie, jak wos, strzaki przesuway si po tarczach, a za z lejkowatych otworw rurek, rwnie dugich, wychodziy fosforyczne wstki, ktre rozwijay si spiralnie, podnosiy do gry i znikay w mroku sklepienia. Wszystko to dyszao, trzeszczao i drao, a malekie moteczki wybijay takt, niby dzwonki. Na brzegu stou rozmieszczone byy rnokolorowe, emaliowane guziczki, w rodzaju elektrycznych, ktre czyy si z byszczcymi przewodnikami, przechodzcymi po caym mechanimie. Jeste ju troch obeznany z mechanizmem tego laserowego telegrafu, chocia nie widziae go jeszcze podczas dziaania rzek Ebramar, pokazujc Supramatiemu szczegy aparatu i objaniajc jego dziaanie. Ot, przy pomocy tej maszyny porozumiewamy si ze wityniami wtajemniczenia na planetach naszego systemu i rozmawiamy z hierofantami dalekich wiatw. Zbudowany jest i dziaa na tych samych zasadach, co i telegraf bez drutu; trzeba tylko umie kierowa wibracjami fal i uchwyci potrzebny kierunek. W naszym systemie planetarnym wszystkie miejsca wtajemniczenia pozostaj w staym ze sob porozumieniu, poniewa ta sama kosmiczna budowa podtrzymuje midzy nimi wzajemn rwnowag. Zupenie zbytecznym, oczywicie i nawet niebezpiecznym byoby dawa t tajemnic na uytek tumu. Poniewa gdyby nasi profani posiedli i opanowali rodki komunikowania si i porozumiewania z ssiednimi planetami wwczas znaleliby si niezadowolenie miakowie, ktrzyby zaczli marzy o zdobyciu nowych wiatw i by moe, zawizaliby spisek w celu opanowania naszej powietrznej flotylli, a nastpnie zamiast nas sami udaliby si tam umiechajc si dobrodusznie, zakoczy Ebramar. Masz racj, nauczycielu. Staroytni hierofanci mieli powane podstawy do otaczania tajemnic swojej nauki. Straszne siy ywiow w rkach dyletantw przynosz wicej za, ni dobra; obfito nieumiejtnie wykorzystanych, lub na szkod zastosowanych okry, przyczynioby si do zniszczenia naszej planety na dugo przed wyznanym jej terminem z westchnieniem przemwi Supramati. Powiedz mi, nauczycielu doda po chwili czy wolno nam bdzie korzysta tam z naszej wiedzy, aby urzdzi sobie ycie podobne do obecnego? Bezwtpienia. Dla naszej pracy i nauki musimy mie spokojne i wygodne schroniska, lecz, oczywicie, nie naduyjemy naszej wiedzy i otoczymy j, jak zwykle, nieprzeniknion tajemnic.

ROZDZIA VIII
Po upywie godziny Supramati rozmawia z Niwar u siebie w pokoju. Mody sekretarz rozpakowa wielki kosz, stojcy na stole i rozkada na dywanie wyjte z niego ubrania. A wic koniecznie sam chcesz mnie ubra, drogi Niwaro? Mwic szczerze, prawdziw kar jest

53

dla mnie konieczno zmieniania tej biaej tuniki, lekkiej i wygodnej, na jaki gupi i mieszny strj wspczesny zauway Supramati. Tak, uwaam sobie za zaszczyt usugiwa ci i z przyjemnoci zostan twoim sekretarzem, drogi nauczycielu; modszy za, przydzielony do ciebie adept, moe by moim pomocnikiem odpowiedzia Niwara, patrzc na maga z mioci swoimi janiejcymi radoci oczami. Supramati wsta i ucisn mu rk. Wic zaczniemy chyba t maskarad? Widz, e ju rozpakowae swj magazyn doda, miejc si. Oto, przede wszystkim czarny, jedwabny trykot gwna obecnie cz garberoby, gdy koszul ju si nie nosi. Nie obawiaj si, nie wyblaknie on, poniewa zrobiony jest z najlepszego gatunku, lecz sdziem, e czarny bdzie ci moe niemiy, dlatego te wziem taki sam biay, cienki i nie kurczcy si. A, dzikuj ci, uprzedzie moje yczenie; gdy przyznaj, e nie bardzo mi si podoba ta czarna skra odpowiedzia Supramati, wdziewajc trykot. A oto buty. Nie wyrabiaj ich ju wicej ze skry, poniewa zwierzta stay si zbyt rzadkie, aby skra z nich moga wystarczy dla caej ludzkoci, lecz spjrz, jest to bardzo dobra imitacja, przy tym mocne i eleganckie. Supramati woy buty i przypasa do szeroki skrzany pas; Niwara zawiza mu na szyi wielk jedwabn kokard, poczym poda kapelusz z szerokim rondem, portfel i zegarek, ktry wwczas noszono na zotym acuszku, zawieszonym na szyi, a chowano go do kieszonki przy pasie. Nastpnie woy mu Niwara surdut bez rkaww z czarnego, bardzo mikkiego, cienkiego i byszczcego jak atas materiau; do gruba podszewka jego podobna bya do aksamitu. Konierzyka i mankietw wwczas ju nie noszono. Nie zajmujesz si wcale moimi wosami. Albo uczesanie a la girafe nie jest ju modne? z ciekawoci spyta Supramati. O! ju od dawna. Teraz nosi si wosy tak, jak si same ukadaj, choby byy nie wiem jak dugie; mczyni nosz je jednak tylko do ramion. Twoje uczesanie odpowiada wanie rednim wymaganiom mody. Supramati podszed do wielkiego lustra ogldajc siebie z ciekawoci, jak obcego. Strj jego wcale mu si nie podoba; byo w nim co ekscentrycznego i cynicznego, ze wzgldu na zbyt wyrane podkrelenie ksztatw. Lecz mimo wszystko, Supramati by bardzo pikny; trykot wietnie uwydatnia i rysowa ksztaty jego wysokiej i zgrabnej figury, a gste ciemne kdziory nadaway mu modzieczy wygld. Oczywicie, aden ze miertelnych nie domyliby si nawet w tym piknym, modym czowieku, o wzroku ognistym i mocnym maga z trzema promieniami, na barkach ktrego spoczywao ju tyle wiekw. A jednak bardziej uwany i przede wszystkim wnikliwy obserwator wyczuby i zrozumia, e w gbi tych jasnych oczu tai si, co, co czyni z tego czowieka istot zupenie odmienn i nie podobn do zwykych miertelnych. Kiedy Supramati przymierza kapelusz, wszed Narajana z Dachirem, obaj ubrani ju tak sami a za nimi Nebo i trzech modszych adeptw niszego stopnia, przydzielonych magom w charakterze pomocnikw sekretarzy. Narajana, jak zwykle, by w wesoym nastroju. W swoim zbyt moe obcisym garniturze wyglda on kokieteryjnie, a due czarne jego oczy wieciy si chytrze i wyraay zadowolenie. Przedstawi Supramatiemu trzech adeptw, objaniajc przy tym, e kady z tych piknych modziecw liczy ju sobie okoo dwustu lat. Skoczone mokosy. A teraz poegnaj si prdko z Ebramarem i jedmy. Trzeba si pieszy, aeby zdy na wielki dworzec przed odjazdem pocigu nagli towarzyszy. A czy s jeszcze w uyciu koleje elazne? zapyta Supramati. Nie, Wasza Jasno popieszy z odpowiedzi jeden z modszych sekretarzy. Mamy teraz nadzwyczajnie szybkie i wygodne pocigi powietrzne. Po krtkim, lecz serdecznym poegnianiu z Ebramarem, magowie ze swoj wit wsiedli do samolotu i po chwili zasnli snem zwykych miertelnikw. Ju si rozwidniao kiedy ich obudzono.

54

Zaledwie ukoczyli swoj porann toalet, gdy pojazd zatrzyma si przy olbrzymim i dziwnym budynku, zbudowanym wycznie z metalu i ze szka. By to cay szereg masywnych czworoktnych wie, wysokoci przypomiajcych wie Eiffla i umieszczonych w znacznej od siebie odlegoci. Wewntrz znajdoway si dwigi dla podrnych i bagau, restaturacje, kasy biletowe itp. Wszelk prac w nich wykonyway automaty i to nie wiele interesowao naszych magw. Szczyty wie poczone byy olbrzymim metalowym mostem, penicym rol ogromnej przystani, wokoo ktrej, przymocowane ruchomymi mostkami, koysao si co, co w swoim wygldem przypominao olbrzymiego wa. I rzeczywicie, pocig powietrzny podobny by do wa. Gowa, zdawao si, rozwieraa gigantyczn paszcz, wewntrz ktrej rycza, miotajc iskry, ogromny elektryczny aparat; pod brzuchem powietrznego potwora wisiay setki balonw, a grzbiet ozdabiao co w rodzaju przeroczystych i ruchomych skrzyde. Przez jeden z przechodnich mostkw podrni nasi z Niwar na czele weszli do pocigu i zanim zajli swoje miejsca, zapragnli obejrze jego wntrze. Korytarz wiodcy wzdu wagonw jeeli mona je tak nazwa by do szeroki, aby mogy si w nim pomieci pki z ksikami i bufety. Tasze przedziay byy niewielkie, o dwch lub czterech miejscach; drosze za posiaday po dwa pokoiki, mniej lub wicej obszerne: salon i sypialni. Jeden z takich, zajli: Dachir, Supramati i Narajana. Wszystko byo urzdzone wygodnie i z wyszukanym konfortem. W ogle, jest tu znonie. Lecz radz wam, przyjaciele, wyjdcie na korytarz popatrze na stroje niewiecie, zaproponowa Narajana, obejrzawszy wszystko okiem znawcy. Dachir i Supramati nie mogli wstrzyma si od miechu i zaproponowali mu, aby wzi Niwar jako przewodnika w poszukiwaniach; lecz Narajana nie chcia o niczym sysze i prawie si zabra obu przyjaci ze sob. Zaledwie zatrzymali si koo bufetu, gdy w tej samej chwili podeszy tam dwie damy i przy pomocy automatu nalay sobie jakiego syczcego pynu, w rodzaju gazowanej wody. Obie byy mode i przystojne, lecz stroje ich Supramati uzna za nieadne i nieprzyzwoite. Jedna z nich, wysoka brunetka, miaa na sobie rowy trykot, czynicy wraenie nagiego ciaa; zamiast paszcza wida na niej byo co w rodzaju kimona z szerokimi rkawami, z rowej materii, wyszywanej srebrem. Czarne, przepiknie uoone wosy zdobi rowy, aksamitny beret z brylantow sprzczk. Druga z nich, rwnie adna, redniego wzrostu blondynka, miaa na sobie czarny trykot i takiego koloru jak kimono na bkitnej podszewce, a na gowie niebieski beret z biaymi kwiatami. Take nie brzydko, lecz ju zanadto otwarcie zauway Narajana z ledwie dostrzegaln ironi, kiedy podrne damy oddaliy si. Tak, tak, dawne suknie zupenie zarzucono i zniesiono rzek Niwara, kiedy weszli do swego przedziau. A czy i starsze niewiasty nosz podobnie mieszne i bezwstydne stroje? z ciekawoci zapyta Supramati, siadajc przy oknie. Staruszki? Ju nie ma wicej starych ludzi; nauka zupenie przekrelia staro. Jedno z ostatnich odkry nauki doprowadzio nawet do tego, e sztuczne zby okazay si niepotrzebne; albowiem skoro tylko zb si zuyje, na jego miejsce wychodowuj nastpny Urzdza si teraz rwnie i kpiele elektryczne z wszelkiego rodzaju masaami, ktre usuwaj zmarszczki. Co si tyczy wosw, to mona je hodowa jak traw, i w kolorze zalenie od upodobania objani Niwara. Do licha! A to ci ludzie znajduj si w lepszych warunkach ni my; upajaj si wieczn modoci bez tego cikiego obowizku: by niemiertelnymi! zawoa, miejc si z caej duszy Dachir. Medal ma take i sw odwrotn stron. Caa ta sztucznie inteligentna modzie jest saba, wta, nerwowa i podlega cikim chorobom. W ogle, jest to pokolenie ju osdzone i skazane odpowiedzia z westchnieniem Niwara.

55

Niestety! Smutne czasy, godna poaowania biedna ludzko, zauway Supramati. Ale czy moe ona by inn w tym wiecie bez Boga, bez kocioa, bez praw i bez prawdy; w wiecie, gdzie oddaje si tylko pokon zwierzciu! Ale, co si tyczy wiary, Niwaro, Narajana opowiada nam o cudzie w Lourdes i mwi, e istniej jeszcze chrzecijanie, w ogle wierzcy w Boga. Czy jednake duo ich jest? O, nie bardzo mao; chrzecijanie stanowi jedynie nieliczne, biedne i przeladowane bractwo. yj oni w miejscach samotnych i ustronnych, zrujnowanych przez trzsienia ziemi, na wyspach opuszczonych i zaniedbanych, lub te w podziemiach; sowem prawie w pustyniach, gdzie wygodnisie naszych czasw nie zgodziliby si przeywa nawet jednego dnia. Osiedlaj si oni w pobliu dawnych witych miejsc, bd w ukryciu, gdzie przechowuj relikwie, lub cudowny, a szczeglnie czczony obraz. A czy nie mgby mi wymieni, Niwaro, innych witych miejsc, jakie si dotd jeszcze dochoway, oprcz Lourdes? zapyta Dachir. Zachowa si jeszcze koci Grobu Zbawiciela; ocaa on dziki wikszenmu cudowi, anieli w Lourdes. Musz wam opowiedzie to szczeglnie interesujce zjawisko. Zrozumiaem jest, e wite miejsce, gdzie przez setki lat skupiay si modlitewne emanacje budzio dzik nienawi satanistw. To ognisko wiata i ciepa,. ktre pokrzepiao i wzmacniao tyle dusz, nie dawao im spokoju; szczeglnie doprowadzay ich do wciekoci fakty nawracania si tam do Boga. Jeden z takich cudownych wypadkw szczeglnie doniosy, poniewa dotyczy wanie jednego z czonkw bractwa satanistw, ktry si nawrci i wstpi na drog pokuty dopeni miary. Na zebraniu przywdcw lucyferan, wsplnie z niewierzcymi ani w Boga, ani w szatana, ktrych jednake przekonano, e to gniazdo fanatykw zaraa umysy obskurantyzmem postanowiono jednogonie wysadzi w powietrze witynie wraz ze witym Grobem, a ile przy tym byo witokradztwa i wszelkich blunierczych bezecestw, tego aden jzyk nie byby w stanie powtrzy. Mwic krce,j zbrodniczy ten zamiar znalaz jednak wielu zwolennikw i caa armia, uzbroiwszy si w bomby, miny i inne niszczycielskie rodki, piewajc szydercze i bluniercze pieni, urgliwie naladujce piewy kocielne kapanw wyruszya na Jerozolim. W miar zbliania si, podniecenie zdziczaego tumu nieustannie wzrastao. Na czele pochodu niesiono statu Bafometa, a Krlowa sabatu wykonywaa na przedzie bezwstydny taniec; poniewa zamierzano jeszcze przed zniszczeniem witego miejsca, splugawi je i shabi odprawiajc w nim diabelski sabat. Wie o zblianiu si tej szataskiej armii dotara do Jerozolimy, wywoujc wrd wierzcych strach i przeraenie. Zebrali si oni w wielkiej stosunkowo liczbie, poniewa w tym wanie czasie, wedug prastarego zwyczaju, przygotowywali si do wicenia uroczystoci Wielkiej nocy. Rozumieli oni dobrze, e witokradcy umylnie wybrali wit noc, aby opanowa wityni i zniszczy j. W tym czasie biskupem Jerozolimy by starzec wielkiej pobonoci, podniosego ducha i bohaterskiego mstwa. Wiadomo o zbliajcym si niebezpieczestwie nie zachwiaa bynajmniej jego mstwa i niezomnoci ducha. Przepdziwszy noc na gorcej modlitwie przy grobie Chrystusa, zawoa wszystkich wierzcych i w piknym, gorcym przemwieniu natchn ich, aeby nie trwoyli si i nie uciekali, lecz w miar swoich si bronili witego miejsca, zdawszy si cakowicie na wol Boga. Przemwienie jego wydawao podane wraenie i nastrj podniosy wszystkich wierzcych. Wiedzieli oni, e wierno Zbawicielowi przypac yciem, lecz odwaga ich nie saba; na kolanach, z poncymi wiecami w rkach, piewali chrem hymn zmartwychwstania, a wiara ich bya tak gorca, bagalne woanie do Boga o pomoc i wsparcie tak silne, e fala wsplnej modlitwy ich wznosia si jak ognisty sup, tworzc nad wityni promienisty obok. Cay koci jania astralnym wiatem; wierni pogreni w gbokiej modlitwie, nie zdawali sobie z tego sprawy, a satanici, rozumie si samo przez si, nie zauwayli wielkiej, niewidzialnej siy, zbierajcej si wok witego miejsca, ktre zamierzali zniszczy. W kocu diabelskie wojsko podeszo pod mury wityni, a krzyki i bezwstydne piewy daway si ju sysze z daleka. Wierni zapiewali wwczas Chrystus Zmartwychwstaje!, a sdziwy biskup, z krzyem w rkach, wznis oczy ku niebu i z z natchnion wiar gorco si modli. I w tej samej chwili, kiedy Bafomet z Krlow sabatu zamierzali przekroczy ogrodzenie wityni,

56

niebo zapono, ziemia zakoysaa si i rozpada, tworzc olbrzymie rozpadliny, z ktrych zaczy wybucha pomienie i dym. Mwi, e byo to co niesychanie strasznego; nigdy jeszcze nie syszano takich grzmotw podziemnych, rozlegajcych si naprzemian z uderzeniami piorunw. Ca armi szatask pochony zupenie rozwarte przepacie; zdawao si, e zawali si nawet gra, na ktrej staa Jerozolima. Dzie nastpny ukaza straszny obraz Gniewu Boego. Tam, gdzie wznosia si Jerozolima, utworzya si teraz gboka dolina, otoczona czarnymi skaami i jaskiniami. Wielkie i wspaniae miasto zostao zupenie zniszczone przez trzsienie ziemi, a kwitnce okolice, obrcone w popi i zrwnane z ziemi, przedstawiay teraz dzik i bezpodn pustyni. Lecz najdziwniejszym byo to, e skay zapadajce si utworzyy jakby cian, ktra osaniaa i bronia tej czci kocioa, gdzie znajdowa si wity Grb; caa witynia najwidocznej opucia si i zapada razem z ziemi i nie liczc nieznacznych uszkodze nie ucierpiaa wcale. Wierni, obecni w wityni podczas katastrofy, stracili przytomno; popadali na ziemi, jakby uduszeni i dopiero po kilku godzinach wielu z nich odzyskao przytomno. Midzy nimi znajdowa si i stary biskup, ktry skoro tylko odzyska siy natychmiast odprawi dzikczynne naboestwo. Od tej pory, w dzikiej i niedostpnej dolinie zbieraj si resztki chrzecijan; istniej tam nawet dwa niewielkie, tajemne bractwa mskie i eskie ktre wiod ycie w pocie i modlitwie. Nie omielaj si oni jednak wychodzi z doliny poza kocielne ogrodzenie, gdy tylko wewntrz s bezpieczni, bowiem lucyferanie boj si i uciekaj od tego miejsca. Jake straszliwie mocne i gbokie korzenie zapucio zo, jeeli nawet tak oczywisty dowd potgi i opieki Boskiej nie przekona niedowiarkw i nie zwrci ich na drog pokuty zauway Supramati, dzikujc Niwarze za opowiedzenie ciekawego zdarzenia. Z toku dalszej rozmowy, ktr prowadzili jeszcze czas pewien, dowiedzieli si, e jad do Carogrodu; nastpnie, wymwiwszy si znueniem, Dachir odszed do swego przedziau. Natomiast Supramati zatrzyma Niwar z Narajan i dalej rozmawiali o tym, co ju mino i co ma nastpi. Przed rozpoczciem swego posannictwa Supramati postanowi odwiedzi wszystkie miejsca, w ktrych przebyway jeszcze resztki wiernych Bogu; a przede wszystkim za wszyscy magowie mieli wzi udzia we wsplnej naradzie wtajemniczonych, przeznaczonych do pracy w tych cikich ostatnich godzinach. Magowie nie cieszyli si i nie udzili nadziejami, wiedzc o tym, e walka bdzie cika i mczca, poniewa satanici byli zupenie pewni swej bezkarnoci i nie podejrzewali tak bliskiego koca planety. Zdumiewajce odkrycia ostatnich czasw wzbudziy w ludzkoci bezgraniczn pych i dum, a duchy mroku, opanowawszy masy, udziy je jeszcze wicej pontnymi nadziejami. Wedug ich mniemania, ycie powinno by rozkosznym, nieprzerwanym witem, ktrego nie powinna przerywa ani staro, ani nawet mier. Zalepione pych i szalonym pragnieniem upoje stado ludzkie, ucztujce nad brzegiem przepaci, nie wiedziao, e ci, ktrzy popychali je do wystpkw, szyderstwa i witokradztwa, wczeniej udczuwali przedsmak olbrzymich hekatomb, jakie przygotowywa koniec wiata. Ile cia drgajcych, krwi dymicej si i yciowego fluidu, stanie si pokarmem obmierzych hien przestrzeni, ywicych si padlin. Narajana zwrci na to uwag, a Niwara zawoa: Ach, jake jestemy szczliwi, jak bezcenn nagrod za prac nasz stanowi moliwo przesiedlenia si na nowy wiat i zasuenia sobie na spokojny koniec w wiecie wyszej sfery, zamiast znosi tak straszn kar i sta si zdobycz piekielnych wampirw. Tak odrzek powanie Supramati. Miosierdzie Stwrcy rwne jest Jego mdroci i eby dowie Mu naszej wdzicznoci, musimy dobrze pracowa i uratowa dzieci Chrystusowe; potwierdzi przypowie o siedmiu mdrych i siedmiu nierozumnych dziewicach. W obecnym czasie przypowie ta dokadnie si spenia. Mdre dziewice godnie wytrzymay prby; mio ich do Boga nie osaba i pokornie oczekuj strasznego sdu, a wiara i modlitwa, jak niezagase lampiony pal si w ich duszach. Nierozumne za dziewice zapomniay o swoim boskim pochodzeniu, odrzuciy swojego Stwrc i opanowa je mrok. Zagasiy one ogie niebieski, wiodcy do Boga i owietlajcy ciernist drog wstpowania.

57

Biedni lepcy! Czeka ich cika kara i adne wiato nie rozjani ju ich duszy w czasie okropnego chaosu, ktry nastpi zakoczy mag ze smutkiem. Jeszcze czas pewien toczya si rozmowa na ten temat, kiedy Narajana zauway, e w przedziale jest duszno i aowa, e nie mona otworzy okna. Na kocu pocigu, obok maszyny, znajduje si kryty balkonik i mog was tam zaprowadzi zaproponowa Niwara. Po chwili wszyscy trzej stali ju na wziutkiej galeryjce z szeroko otwartym oknem, na ktrym wszyscy si oparli. Trzeba byo mie bardzo moc gow, eby nie dosta zawrotu, patrzc na zewntrz. Jak tylko mogo sign oko, nie wida byo nic, prcz nieba i oceanu obokw, pokrywajcych ziemi. Ale niemiertelni nie znali ani strachu, ani zawrotu gowy i ze spokojem upajali si rzeczywicie zachwycajcym widokiem, ktry rozciga si przed nimi. We wszystkich kierunkach mijay si i przecinay sobie drog powietrzne statki i pocigi, podobne do olbrzymich, wijcych si potworw, napeniajc powietrze szumem i wistem. Tum, stoczony w tych czarnych, tych lub zielonych wach, tak samo lepo powierza losy swoje genialnemu aparatowi i sztuce mechanika, jak kiedy oddawa si woli Boej. Jaki olbrzymi krok naprzd zrobiy odkrycia i wynalazki od czasu naszego ostatniego pobytu w wiecie rzek Supramati. O! Jeszcze stosunkowo mao poznalicie dotychczas nowo odkrytych cudw. Mona by miao powiedzie, e czowiek podporzdkowa sobie ju wszystkie ywioy. Umys wyostrzony, a boska dusza zdawiona i stumiona, ciao za wici triumf zwycistwa; ono panuje nad wszystkim; prac sprowadzio si do minimum, zrwnao gospodarza ze sug i ujarzmio siy przyrody odrzek Niwara. Tak, tak. I w tej wanie chwili, kiedy szczeglnie triumfuj, uwaajc siebie cakowitymi panami ywiow retorta pknie i przeciwko nim powstan ci sami sudzy, za porednictwem ktrych zamierzali rzdzi Bogiem z umiechem zauway Narajana. Upoiwszy si wieym i chodnym powietrzem, przyjaciele powrcili do przedziau i rozmowa znowu skierowaa si na temat oczekujcego ich ycia w Carogrodzie. A jak funkcj yczyby sobie otrzyma od nas, Niwaro? Czy nie mylisz o jakim szczeglnie ulubionym kraju i ludziach, ktrych chciaby uratowa i zachowa im ycie spyta Supramati z dobrym i przyjaznym umiechem. Nie, nauczycielu, caa ziemia obrzyda mi zupenie, a kochanym przeze mnie istotom bdzie o wiele lepiej pod wasz, anieli pod moj opiek. Dlatego te jedynym moim yczeniem, to pozosta twoim uczniem i wykonawc twoich polece odpowiedzia mody adept, patrzc na niego janiejcymi wdzicznoci oczami. * * *

Carogrd jeszcze istnia. Dziki swemu zupenie wyjtkowemu pooeniu, przey wszystkie katastrofy, ktre w cigu caych wiekw nawiedzay go. Miasto ulego oczywicie zmianie; jeszcze bardziej si rozroso i przyjo wspczesny wygld, dawny paac Supramatiego, pomimo swoich lat, trzyma si doskonale, cigle jeszcze sta na swoim miejscu. W cigu niejednego wieku suy on za przysta i schronisko przede wszystkim ofiarom trzsienia ziemi, wyleww, ktre im towarzyszyy i w poowie zniszczyy miasto, a pniej by przytukiem dla wdw i sierot. Lecz kiedy dobroczynno zacza coraz wicej wychodzi z mocy w paacu tym urzdzono muzeum pornograficzne, ktre jednak w kilka dni po otwarciu zostao zniszczone przez poar. Po pewnym czasie paac zosta nabyty przez jakiego cudzoziemca, ktry przeprowadzi w nim niezbdne poprawki, lecz sam rzadko go zamieszkiwa. Powoli, orodek komfortu i ruchu przenis si do innej dzielnicy miasta, dawny paac Supramatiego pozosta na uboczu i przestano si nim interesowa; prawni za jego posiadacze widocznie nie chcieli go ani odda w dzieraw ani, przebudowa. Nagle rozesza si wie, e paac zosta zakupiony przez indyjskiego ksicia, imieniem Supramati,

58

ktry widocznie zamierza w nim zamieszka, poniewa cay dom cakowicie odnowiono. Zjechali si jacy ciemnoskrzy cudzoziemcy, pod nadzorem ktrych z wyszukanym komfortem urzdzono wntrza pokojw i doprowadzono do porzdku ogrody. Znowu wytrysny i zaszumiay fontanny, zabarwiy si kwietniki i klomby i midzy zieleni pojawiy si posgi. Sowem, stary dom oy, przyozdobi si i swoim subtelnym i wyszukanym przepychem wzbudza ciekawo prnego i przesyconego tumu interesujcego si zawsze tylko cudzymi sprawami. I oto, ku wielkiemu rozczarowaniu ciekawych, pewnego razu rozesza si wiadomo, e waciciel przyby niepostrzeenie, zwykym statkiem powietrznym i nie sam, a z brami: rodzonym i ciotecznym; wszyscy trzej hinduscy ksita, jak gosia wie, byli modzi, przystojni i bogaci, jak prawdziwi miliarderzy. Jednoczenie przyjechali ich przyjaciele i wita, skadajca si z administratorw ogromnych dbr i trzech skretarzy. Tum gawiedzi strapi si jeszcze bardziej, kiedy si dowiedzia, e interesujcy cudzoziemcy nigdzie si nie pokazuj i nie wychodz nawet poza ogrodzenie paacu, a zobaczy ich mona tylko z daleka, w czasie spaceru po ogrodzie. Magowie rzeczywicie unikali dotd ukazywania si w towarzystwie i starannie studiowali kosmopolityczny jzyk, bdcy wwczas w uyciu, zapoznawali si z histori, obyczajami, zwyczajami i oglnym spoecznym stanem wczesnej ludzkoci, pord ktrej wypado im dokona swej trudnej misji. Rozwija si przed nimi smutny obraz, zarwno przeszoci jak i teraniejszoci. W cigu kilku stuleci, ubiegych niepostrzeenie, kiedy oni prowadzili swe dziwne i tajemnicze ycie, wiat przey straszne wstrzsy, a przewroty geologiczne znacznie zmieniy wygld ziemi. Straszne i zgubne w skutkach polityczne przewroty, wywrciy a do podstaw wszystkie zasady spoeczestwa. Zo, obficie i starannie posiane wrd wszystkich narodowych warstw przez ydw oraz anarchistw, wydao swoje owoce. Wszdzie rozpaliy si straszne, rewolucje, topic we krwi i zmiatajc z powierzchni wszystko, co jeszcze opierao si na dawnych prawach, rzdzcych yciem ludzkoci. Ten niszczycielski kryzys zrodzi nowe spoeczestwo, ktre dla przyszych pokole byoby zapewne niezrozumiae i odraajce. Pseudo-humanitarne hasa (wynalazek ydowski) zniszczyy i zniosy dawny system karalnoci; skasoway konstytucj z caymi tomami elastycznych norm prawnych, ciemnych by moe dla mas. W podobny sposb nie tylko niczym nie ograniczona, lecz i niczym niepowstrzymywana wolno sumienia powoli zniszczya i przekrelia wszelkie pojcie religii; nie byo ju wicej ani Boga, ani kocioa, gdzie goszono niewygodne dla masy kanony; rwnie tak samo przestay istnie i wizienia. Nikt nie uznawa ju wzajemnych obowizkw, kady y wedug wasnego upodobania, lub instynktu i sam sdzi siebie stosownie do swoich zwierzcych skonnoci. Przestay istnie granice pastw, wojska, narodowoci i wszystko razem przeksztacio si w ludzkie stada, rzdzone przez rady komunistyczne, nie cieszce si zreszt adnym autorytetem. Ilo ludnoci zmniejszya si w zastraszajcy sposb, poniewa kobiety nie chciay podporzdkowywa si obowizkom macierzystwa i rodziny posiadajce dwoje dzieci byy rzadkim zjawiskiem. Podobnie zmieni si i obraz ycia. Zdobycze naukowe i przemysowe przemieniy nie tylko zewntrzny wygld kuli ziemskiej, lecz take upodobania, charaktery, pragnienia, przyzwyczajenia oraz ycie ludzkiego mrowiska, we wszystkich jego przejawach, sprowadzajc prac osobist prawie do zera. Nie byo ju wicej robotnikw, byli tylko majstrowie, ktrzy za olbrzymie wynagrodzenie pracowali przy maszynach, lub kierowali statkami powietrznymi. Lecz w miar skracania pracy, rozwijaa si prno, ktra powoli stawaa si kultem masy. Dewiza Rzymian z okresu upadku ich pastwa:Panem et circenses (Chleba i igrzysk) odrodzia si w niesychanych rozmiarach; wszyscy pragnli upaja si rozkoszami, bawi si bezustannie i niezmordowanie; a poniewa podobnie rozpustne ycie kosztowao drogo, to te bezczelne i zuchwae oszukastwo i szalbierstwo rozkwito jawnie. Wszelkie bez rnicy rodki, majce na celu zdobycie zota byy dobre i prawem dozwolone. Zrozumiaym jest, e w takim spoeczestwie, niszczonym przez wystpki i lenistwo, przy upadku cywilizacji, praca umysowa staa si trudna do wykonywania i masy ludzkie byy pogrone w ciemnocie, pokrywajc si oszukaczym blichtrem rzekomego owiecenia. I dziwne zjawisko by moe na skutek prawa atawizmu, wielowiekowa praca intelektualna tej wy-

59

mierajcej ludzkoci, krystalizowaa si czasami i pord tego ciemnego, kierowanego popdami tumu, pojawiali si niekiedy ludzie genialni, ktrzy swoimi zdumiewajcymi odkryciami wywoywali prawdziwe przewroty. Lecz niestety, tymi genialnymi istotami kierowa prawdopodobnie zy i podstpny duch, gdy wszystko, co zdobywali i odkrywali przyczyniao si szczeglnie do wzmoenia siy za, rozpowszechniania wystpku, prnoci i niskich namitnoci. Pasoytnictwo, suce teraz za podstaw caej spoecznej organizacji, zmienio take system nauczania. Poza szkoami pocztkowymi, innych nie byo wcale, istniay tylko specjalne kursy, na ktrych modzie koczya wyksztacenie, wedug wybranych przez siebie dowolnie przedmiotw, ktre przy tym wykadano im bardzo powierzchownie, poniewa na skutek lenistwa wikszo usuwaa si i wyrzekaa powanej pracy umysowej. Zachowao si jeszcze zaledwie kilka instytucji, gdzie si zbierali wybitniejsi ludzie i skd wychodzili wynalazcy przewrotni, cho genialni uczeni, lub te godni tego imienia specjalici, ktrzy badali budow i dziaania skomplikowanych maszyn. Lecz takich nie wielu byo w kadej miejscowoci i wszystkich atwo mona byo policzy. Tum za zabawia si tak nauk jak sportem i zadawala si powierzchownym przyswajaniem niezbdnych tylko wiadomoci. Cieszyli si z midzynarodowego jzyka, ktry posiadajc, mona byo objecha cay wiat i by rozumianym w kadym miejscu; a tych, ktrzy jeszcze zajmowali si jzykoznawstwem, wystawiano na pomiewisko i uwaano za maniakw. Wraz z obnieniem poziomu moralnego i umysowego upaday take sztuki i literatura. Pierwsze daway tylko kiepskie pomysy, wzorujce si na staroytnych utworach, przystosowujc je do cynicznego smaku epoki; a jeszcze bardziej godna politowania literatura ograniczaa si do gazetowych wistkw, opisujcych wypadki dzienne i pikantne skandale; na czytanie bowiem wielkich utworw nikt nie mia ani czasu, ani chci. Ludzie artowali i weselili si na brzegu przepaci. Bya to prawdziwa idylla pasterska, brakowao jej tylko niewinnoci. Aby uczyni zado potrzebie rozrywek i zastpi czymkolwiek dawn literatur i lektur istniay teatry. Rozmnoyy si one w wielkiej iloci; kada ulica posiadaa swj teatr, podobnie jak dawniej kinematografia i, jak zawsze, byy one odbiciem czasu, upodoba i obyczajw. Powana, dramatyczna sztuka zamara zupenie; miay powodzenia tylko ordynarne farsy i wodewile, w ktrych cynizm doprowadzano do absurdu, lecz taka sztuka nie wymagaa od artystw prawie adnego trudu, a o to gwnie chodzio. Publiczno zamiewaa si zabijajc w ten sposb czas, co byo wanie najwaniejsze ycie upywao w teatrze, restauracji, lub w szataskim chramie, gdzie jawna przewrotno i rozpusta wiciy uroczyste triumfy w nieprawdopodobnych orgiach. Zaraony gangern, lecz przebiegy i zrczny rozum czasu (inspirowany przez ydostwo) wynajdywa coraz bardziej i bardziej ostre, niezgodne z natur, a podniecajce nerwy namitnoci, poniewa uczona przewrotno i wystpek kieroway ludzkoci. Poznawali ciemne siy tajemnego wiata i stosowali je tak, jak jedno tylko pieko umie to czyni; i ludzie, straciwszy Boga, pozbawieni niebieskiej pomocy swego Stwrcy, coraz gbiej i gbiej zanurzali si w zo, ktre cigno ich do zguby. I oto zalepieni, porwani i zepsuci przeklt nauk, wychowacy szatana tumnie dyli do jego diabelskich chramw. Niechaj nie myl czytelnicy, e autorka pisaa te karty pod wpywem jakiego piekielnego koszmaru. Bynajmniej. Niechaj dowiadczonym i trzewym wzrokiem spojrz wokoo, a wtedy dostrzeg wyranie zarodki wszystkich okropnoci, ktre rozkwitn w przyszoci. Niechaj rozumny i bezstronny myliciel uzbroi si w mikroskop i skalpel, a pod zudn pokrywk naszej wietlanej cywilizacji prdko zobaczy wibrujce zarodki bratobjstwa, zacieky ateizm i lenistwo tego potwora, ktrego ludowa mdro susznie nazwaa matk wszystkich wystpkw. Albo skracanie za wszelk cen pracy i rwnoczenie zwikszanie i rozszerzanie pacy zarobkowej, nie stao si ju hasem i celem mas, o co ludzie dobijaj si wszelkimi dozwolonymi i niedozwolonymi rodkami? Lenistwo, opanowujce wspczesn modzie, pocigajce j do wasania si w mitingach i stro-

60

nienia od powanych nauk, prno rozprzestrzeniajca si na podobiestwo zarazy tyfusowej jest wanie t bujn gleb, na ktrej wyronie i rozkwitnie buntownik uosobienie negacji popchnie on dusze na drog cierpienia, planet na zniszczenie i przesunie czas jej odkupienia. Nie wielki, rozumie si, nasz wiat; jest to zaledwie nieznaczne ziarnko wielkiej caoci, atom w bezmiernym oceanie Wszechwiata; wielk jest tylko idea za, ktre w caej swej peni przejawia w sobie ta zatruta zaraz komrka boskiego ciaa. Historia ta zreszt nie jest nowa. Przed nami i po nas, na wiatach pogasych i wiatach przyszych, bya, jest i bdzie trwaa ta sama bolesna tragedia dusz skuszonych i upadych, dusz oszukanych i zdradzonych, wcignitych w wir dugiego cierpienia, jakim jest odkupienie na tyle cikie i gorzkie, na ile oburzajcy by grzech. Pojmowanie dawnych tradycji zataro si, lub cakowicie zagino w biegu stuleci, a taka na przykad legenda o grzechu pierworodnym, posiadajca swj gboki sens mistyczny: skuszenie przez rozpust i pieko, zaszczepiajce czowiekowi nieposuszestwo, a obiecujc mu atw wiedz nauk przeklt, ktra gubi dusze, wypdzajc je z raju, czyli pozbawiajc je harmonii i spokoju i Boskiej opieki. Ludzie, wpdzeni w wiat nieszcz i cierpie, staj si sugami pieka, ktre nieodstpnie zmusza ich szarpanych nieczystymi dzami i wciek gorycz rozpaczy aby tworzyli zo bezustannie i bez wytchnienia. Aby dopeni szkicu spoeczestwa, w ktrym mieli wystpi magowie dla wypenienia swej cikiej misji, pozostaje jeszcze doda jeden rys, oczywicie rwnie nikczemny, lecz nie mniej niepozbawiony swoistej jaskrawoci. W czasie pierwszego wybuchu zrwnywujcych rewolucji posiadszy rzdy i wadz, tum zadouczyni swojej wiekowej zawici i utajonej zoci, niszczc wszystko, co wydawao mu si przywilejem urodzenia, spoecznego stanu i nawet bogactwa. Ale poniewa zupena rwno to tylko niedosiga utopia, ktrej nigdy i adna arcyrewolucja nie zdoa urzeczywistni, wic te zaledwie ucicha polityczna burza, szybko nastpio przeobraenie spoeczestwa i cho w innej troch formie znw zjawi si stary nag: snobizm. Nie byo ju wprawdzie sualczej hierarchii z jej stopniami i zaszczytnymi nazwami, nie byo orderw, szlachectwa i w ogle adnych przywilejw, a jednoczenie o ironio zostay mimo wszystko szlacheckie tytuy! A stao si to w sposb nastpujcy: kiedy nastpi spokj, znw pojawili si bogaci i biedni; i wwczas snobizm zaprowadzi dawne rnice: wspaniae krzye i pikne wsteczki, ktre dawniej tak mile zdobiy piersi zasuonych ludzi. Wprowadzenie tego byo ryzykowne i trudne, lecz przecie pozostaway dawne odznaczenia, obecnie bezpaskie i zarzucone; mona je wic byo zuytkowa bez obawy, zwaszcza, e istniaa wwczas prawie bezgraniczna swoboda nazwisk i kady mg je sobie zmienia dowolnie, przerabia, itd. Najpierw potomkowie starych szlacheckich rodzin zaryzykowali przywrci sobie tytuy, markizw i hrabiw, a pniej zjawio si tak wielu naladowcw, e nawet w samym rozkwicie feudalizmu nie byo tylu hrabiw, ksit i baronw, jak wrd tego rnorodnego, demokratycznego spoeczestwa, gdzie kady, wedle upodobania, mg przyczepi sobie tytu; ktry nie dawa wprawdzie adnych praw, ale jednak tak adnie brzmia Nieraz smutny umiech rozjania oblicza Dachira i Supramatiego, kiedy przy badaniu dokumentw, zarysowywa si przed ich oczyma szczegowy obraz tego, comy opowiedzieli w skrceniu; Narajana za mia si jak szalony, czytajc przyjacielom mieszne epizody przeszoci, szczeglnie za histori odrodzenia szlacheckich tytuw. Niewielkim to bdzie dla nas zaszczytem w wiecie, skoro teraz ksita s prawie takim samym zjawiskiem, jak dawniej tragarze doda, wycierajc oczy ze miechu. Magowie w dalszym cigu jeszcze nigdzie si nie pokazywali. Ciekawi za przypuszczali, e maj oni duo znajomych, moe nawet rodakw i prawdopodobnie, bawi si w swoim towarzystwie; nierzadko bowiem liczne samoloty opuszczay si i ldoway na terenie paacu, odlatujc z powrotem o wicie. W rzeczywistoci za od czasu do czasu przyjedali magowie ci misjonarze, dla omwienia z przyjacimi szczegw oglnego planu dziaania w rnych czciach osdzonej na mier planety. W paacu Supramatiego zbierao si wybrane towarzystwo: mczyni niezwykej piknoci z pro-

61

miennym i gbokim spojrzeniem, ktrych uduchowione oblicza otaczaa szeroka aureola. Pewnego wieczoru w pracowni Supramatiego zebrao si okoo pitnastu magw i dwudziestu modych adeptw, aby ostatecznie okreli, kto i w jakiej miejscowoci bdzie pracowa. Wic postanowiono przyjaciele, e przede wszystkim obejrzyjmy pole bitwy, na ktrym mamy stacza walk i odwiedzimy wite miejsca, gdzie ukrywaj si i marzn obrocy wiary rzek Supramati. Tak, odrzek jeden z magw. Powinnimy przede wszystkim uda si tam, gdzie jeszcze niesprofanowana Komunia wita przywizuje ludzi do Boga; tam magowie wystpi otwarcie przed swoimi brami, a rwnoczenie zorganizuj zebrania dla obwieszczenia im koca wiata i procesj ze witymi piewami, ktrych dwiki oczyszcz atmosfer. Cikie jest nasze zadanie, lecz ciko bdzie i tym take, ktrzy odpowiedz na nasze woanie i zapragn nawrci si i zbawi zauway Dachir. Tam, gdzie ateizm i kult szatana zerway wszelki zwizek z Bstwem jedna krew tylko moe na nowo przywrci t czno. Podobnie jak pierwsi chrzecijanie, bd musieli dawa wiadectwo swojej wiary w Boga mczestwem i moc teje wiary sta si godnymi postpowania za nami. Tak, jak cika nie byaby ta droga do zbawienia, to jednak jest ona nieunikniona. Tylko ci, ktrzy nigdy nie wyrzekli si Boga i nie sabli w wierze, mimo wszelkiej prby mog by uchronieni od mczestwa, jeeli oczywicie uzupeni stopie swojej wiadomoci podstawow wiedz duchow, zechc sami przyj j dobrowolnie, eby si oczyci i dosign wyszego stopnia doskonaoci odpowiedzia Supramati. Oho! Satanistom te nie mao sprawi kopotu i nieprzyjemnoci nasze wystpienie, kiedy zakcimy ich sodki spokj zawoa Narajana, byskajc oczami. Odczuwam przedsmak tej chwili, kiedy wibracje zbiorowej modlitwy i wite pienia pora ich, jak miercionona trucizna, wywoujca konwulsje, nerwowe ataki doprowadzajce do szalestwa i rne psychiczne zaburzenia. Lecz te ich choroby nie bd miertelne wtrci jeden z magw poniewa musz przecierpie kar ostatnich, strasznych dni przed kocem wiata, do zniszczenia ktrego przyczynili si swoimi wystpkami. Sabych musimy rwnie tutaj pozostawi, bowiem obecno ich w nowym wiecie, staaby si zarodkiem upadku i zguby. Poznali ju oni przeklt nauk, stworzon przez wygnaca nieba, aby zarazi dusze; zapomnieli o tym, e synowie Ziemi powinni kocha i szanowa swoj wspln matk, ktra bya ich kolebk i bdzie mogi, a nie plugawi i bezczeci t wit karmicielk, jak to czyni teraz to piekielne pokolenie, ktre j zamieszkuje. Niechaj Bg uchroni kadego od potknicia si i takiego poniajcego upadku! Albowiem droga wstpowania jest wska i cika, a jasny ognik wszechwiedzy, ktry obiecuje znuonemu i ustajcemu podrnikowi wytchnienie i odpoczynek wieci w zamglonej dali powiedzia Supramati. A cieyna ta wije si pord przepaci, gdzie podkradaj si do nas wszelkiego rodzaju pokusy. Hommines sumus jestemy ludmi i podlegamy wszelkim cielesnym i duchowym sabociom; ukrywaj si w nas tysice niezaspokojonych pragnie, wszystkie bunty niepowcigliwej pychy, a jedyne podtrzymanie rwnowagi uczu to wiara w siebie. Mwi to doda Suparamti dla modszych adeptw, ktrzy znajduj si midzy nami. Powinni oni modli si i skupia, aby adna sabo nie zmcia i nie znuya ich w tym wichrze za, z ktrym idziemy walczy. Po spoyciu poegnalnej wieczerzy, magowie, rycerze i adepci rozjechali si, aby rozpocz swj przedmisyjny objazd, zanim zbior si po raz ostatni w zamku Graala.

62

ROZDZIA IX
Po dwch dniach odjecha Dachir z Narajan, gdy ten ostatni pragn wsplnie z nim pracowa Niwara za pozosta przy Supramatim. Usuchawszy rady oddanego sobie sekretarza, postanowi przede wszystkim zwiedzi miasto, aby osobicie zobaczy najnowsze urzdzenia i zapozna si praktycznie z tym, co zdy opanowa dotychczas teoretycznie. Obaj uznali, e pierwszy objazd wygodniej bdzie odby w dzie, aby czu si swobodniej i nie by krpowanym przez tum, gdy w tych czasach upadku cae ycie pyno na odwrt. Szatan kocha mrok i ucieka od wiata, dlatego te jego czciciele zaczli wie ycie nocne i wikszo mieszkacw miasta spaa w dzie, a bawia si i weselia w nocy. Poniewa saturnalia, sabaty, piekielne orgie i skadanie ofiar odbywao si wycznie w nocy, wszyscy wic biorcy w nich udzia kadli si spa o wicie i wstawali z nastaniem zmroku. Na najwyszych gmachach ogromnej stolicy, znajdoway si zegary olbrzymich rozmiarw z mechanicznym kogutem, ktry swym przeraliwym kukuryku dawa zna wokoo, e czas przerwa ciemne uroczystoci i i na spoczynek. Spacer po opustoczaym miecie i ulicach z rzadkimi przechodniami uczyni na Supramatim bardzo smutne wraenie. Pod wzgldem formy budowle nie bardzo si zmieniy, lecz budowano je z innego materiau, a wikszo z grubego szka i elaza; szka uywano w rnych kolorach i wszystkie domy miay wygld paacw. Jak ju wyej powiedziano, byo bardzo duo teatrw i wszystkie wyrniay si olbrzymimi rozmiarami; odraajce w swej nieprzyzwoitoci grupy, lub alegoryczne obrazy na frontonach, daway pojcie o przedstawieniach, jakie dawano na ich scenach. Liczne byy rwnie szataskie chramy i bawochwalnie ku czci Lucyfera, Bafometa i innych wadcw mroku. Wielkie chramy naladoway cik i masywn architektur babiloskich budowli. Ich brzowe bramy byy szeroko otwarte, a w gbi widniay wielkie posgi szatanw, otoczone wiecznikami na ktrych znajdoway si czarne wiece, a na licznych trjnogach dymiy si i tliy zioa i esencje, a silny, gryzcy i ostry zapach ich dziaa na nerwy i dawa si odczu nawet na ulicy. Za tak zwane szataskie kaplice, mwic prawd, budowano na pomiewisko, na wzr dawnych chrzecijaskich kociow, lub muzumaskich meczetw, z ich cienkimi minaretami, lub gotyckimi wieyczkami. Zrozumiaym jest, e ani Supramati, ani Niwara nie weszli do adnej z takich kaplic, lecz ilekro przechodzili obok ktrejkolwiek z tych diabelskich jaski, to za kadym razem wewntrz nich zrywa si i wy burzliwy wicher z guchym rykiem rozlegajc si pod sklepieniami. Aby pozna prawdziwe ycie miasta, naley czeka nocy zauway Niwara. Wwczas zobaczymy rwnie i nowy rodzaj niewolnikw, uczowieczone zwierzta bez dusz, ktre powstay przez rozczepienie komrki, a w ktre zaszczepiono pewne cechy ludzkie, doda ze wstrtem. Z nastaniem nocy na wysokiej wiey zadzwoni wielki dzwon, a w twardym jego dwiku byo co mrocznego i pospnego, cho przeznaczeniem jego byo: budzi ludzi do ycia i pracy. Tym razem zamiast powietrznego statku przygotowano Supramatiemu co w rodzaju samochodu, ktrym Niwara kierowa po mistrzowsku pord mnstwa pojazdw i pieszych, tamujcych teraz ruch na jasnych, jak w dzie ulicach. Wszystkie domy zdaway si by iluminowane, na wszystkich wieach paliy si ogromne elektryczne soca, zalewajc miasto strumieniami wiata. Wszdzie, w powietrzu i na ziemi, snu si tum; pojazdy z mczyznami i kobietami migay we wszystkich kierunkach. Z gbok odraz i ze zdziwieniem Supramati zauway, e wikszoci kobiet i mczyzn towarzyszyy zwierzta niezwykej wielkoci, z gatunku dzikich, ktre ju podczas jego ostatniego pobytu wrd ludzi naleay do rzadkich okazw. Co jednak dziwniejsze, wygld zewntrzny tych tygrysw, map, lampartw lub lww, jak gdyby si zmieni; w usposobieniu ich wida byo co czowieczego, a i w oglnej budowie rzucay si w oczy dziwne zboczenia i zmiany. Wszystkie te zwierzta byy nadzwyczajnie zwinne, zrczne i obrotne i jak to dao si zauway speniay rol sug. Zwr uwag, nauczycielu, na te bkarty, p-ludzi, p-zwierzta to jest wspczesna suba

63

zauway Niwara. Rwni nie chcieli sobie usugiwa, wobec czego praktyczna ludzko stworzya dla tego celu osobny rodzaj niewolnikw. Liczne gatunki zwierzt bardzo si zbliyy do tej przemiany. Istoty te, jak ju wam mwiem, pudzie, p-zwierzta, s bardzo rozumne, lecz i niebezpieczne z powodu swej dzikoci, krwioerczoci i diabelskiej zoci; chocia trzymane s w karbach twardego i srogiego posuszestwa, nie przeszkadza im to jednake chciwie szuka mioci ludzkiej. Czowiek posiada instynktown dz rozkazywania, ale poniewa zaprowadzi bezwzgldn rwno i nieograniczon swobod wrd czonkw swego spoeczestwa zapragn oczywicie stworzy rodzaj milczcych istot, na tyle stojcych od niego niej, aby si go ba i znosi ze obchodzenie, a rwnoczenie do pojtnych, eby go zrozumie i usugiwa mu. Masz racj, Niwaro. Tej szataskiej epoce brakowao tylko podobnej rasy niszych istot zauway z gorycz Supramati. Nastpnego dnia Niwara zaproponowa Supramatiemu, aby odwiedzi jednego z gonych uczonych, ktry zajmuje si specjalnie awatarami. Profesor Szamanow przenosi dusze bogatych starcw w ciaa malekich dzieci, ktre otrzymuje sposobem klonowania. To bardzo ciekawe. Rzeczywicie, to ciekawe, lecz dlaczego przenosi on starych satyrw w ciaa dzieci, a nie dorosych? A czy przesiedla take i stare kokietki w ciaa dziewczt, czy te umie tylko wyrabia samych chopcw? z ciekawoci zapyta Supramati, umiechajc si prawie z przymusem. Nie, on wytwarza obie pcie. To jest wielki uczony. Uprzedz go o naszych odwiedzinach. Naleaoby przypuszcza, e posuguje si wycznie dziecicymi ciaami, poniewa sdz, e tak sporzdzone ciaa nie dochodz do wieku dojrzaego, jeeli w nich nie ma astralu. Moemy do niego uda si i podczas dnia, gdy klienci Szamanowa nie zawsze mog doczeka nocy dla swego przesiedlenia, a on tak dobrze paci swoim asystentom, e ci godz si ofiarowa nauce kilka godzin dnia. Tego dnia, po poudniu, powietrzny statek Supramatiego zatrzyma si przy obszernym paacu z ogrodem. Przybyych wprowadzono do rozkosznie urzdzonej i wytwornie umeblowanej poczekalni, gdzie wkrtce zjawi si profesor, aby powita hinduskiego ksicia, pragncego zwiedzi jego zakad. Szamanow by czowiekiem rednich lat; barczysty, krzepki, z du gow i szerokim czoem myliciela, lecz spojrzenie gboko osadzonych oczu byo zimne, okrutne i podstpne; wiaa od niego pycha i dumny, samolubny egoizm. Nisko skoni si Supramatiemu i rozpywa si przed nim w zapewnieniach radoci, e widzi go u siebie. Jestem niezmiernie rad, ksi, i mam mono w tej chwili pokaza ci jednego z awatarw, ktre ci interesuj. Kient jest ju zupenie przygotowany i zamierzam przystpi natychmiast do operacji. Niwara pozosta w poczekalni, a Supramati pody za profesorem. Sala operacyjna stanowia obszerny pokj z rnorodnymi instrumentami; po rodku stay dwa dugie stoy, a na jednym z nich lea jaki przedmiot, przykryty biaym ptnem. Poprosiwszy Supramatiego, aby pozosta na chwil i obserwowa spoza zasony, by nie mczy chorego, profesor podszed do stojcego przy pustym stole fotelu, na ktrym siedzia czowiek w pciennym chaacie. Spojrzawszy na niego, Supramati pomyla, e jeszcze nigdy w yciu nie widzia tak wstrtnej istoty ludzkiej. By to niewtpliwie umierajcy i przy tym starzec, ktremu nauka nadaa pozory modego, lecz zbliajca si mier zeszpecia t sztuczn modo i stworzya co okropnego. Czarne gste wosy powypaday pkami, tworzc ysiny, a policzki zapady i przybray ziemisty kolor. Kiedy podszed do niego Szamanow, stary potwr z wysikiem wyprostowa si w fotelu i lkliwie zapyta, chwytajc za rk uczonego: Drogi profesorze, przystpisz zaraz do operacji, nieprawda? Czy jeste pewien, e powiedzie si ona? Ale bezwtpienia, Wasza Ksica Mo; wszak przeprowadzamy je czsto i wszystkie si udaj.

64

A czy wybrae mi zdrowe i krzepkie ciao? Wiesz, e pienidze dla mnie nie maj znaczenia, daj mi wic co masz najlepszego. Osd sam warto twojego nowego mieszkania rzek profesor, odrzucajc przykrycie z drugiego stou. Leao na nim ciao chopca lat dwunastu trzynastu; wygldao ono zdrowo i krzepko, lecz niezwyka blado, zamknite oczy, zastygy wyraz na nieruchomej, jak maska, twarzy, czyniy dziwnie cikie i nieprzyjemne wraenie. Widzisz cign Szamanow to przepikne i wspaniae udane ciao jest bez skazy silne i twarde jak mody db. Po upywie czterech lat, niezbdnych dla asymilacji i rozwoju organizmu, bdzie pan znowu upaja si dugim i szczliwym yciem. Nie obawiaj si, Wasza Ksica Mo i miao wypij to; czas ju zaczyna, kiedy si pan ocknie wszystkie jego dotychczasowe dolegliwoci i cierpienia znikn, wszystko bdzie nowe i maszyna zacznie dziaa zupenie rozumnie. Wzi kubek, przyniesiony przez jednego z asystentw i poda go umierajcemu, ktry chciwie wychyli go do dna, a po kilku chwilach twardo zasn. Teraz do dziea rzek profesor, dajc rwnoczenie znak Supramatiemu, aby si zbliy. Przy pomocy swoich asystentw, rozebra klienta i pooy go na krysztaowym stole. Nagie ciao, ywo przypominajce trupa, nakryto olbrzymim szklanym kloszem z kilkoma wychodzcymi z niego szklanymi rurkami, ktre znw poczono z jednym z aparatw i wprawiono go w ruch. Klosz w obficie i szczelnie napeni si par, ktra cakiem zakrya ciao. Ta osobliwa para ma otwiera pory w ciele i uatwi wydobycie eterycznego ciaa objania profesor. Po upywie dwudziestu minut takiej parowej jakby kpieli, zdjto klosz i zastpiono go teraz kabprzecit, zakrzywion, szklan rur, jeden koniec ktrej woono w usta umierajcemu, a drugi w usta chopca. Na ciele starca postawiono kilka malekich elektrycznych aparatw, ktre z trzaskiem krciy si, klaskay i trzepotay na podobiestwo ptasich skrzyde. Malekie te sparaty poczone byy z duym, ktry pracowa gono i haaliwie jako parowa maszyna. Nastpnie oba ciaa nakryto pokryw w formie daszka. Wszystko to trwao nie duej ni kwadrans, po czym nagle rozleg si trzask, ciao starca skurczyo si i z ust jego wyleciaa mglista, sinawa i fosforyzujca masa, ktra wydawaa si galaretowat i jak gdyby od wewntrz rozjanion czym gorejcym, na podobiestwo pomienia wiecy. Masa owa, przypominajca take par, zapenia cakowicie rur, a kiedy nastpnie przesza do ust chopca, rura zostaa szybko odczona. Ciao starca przybrao teraz barw zielonaw, a usta pozostay otwarte. By to ju niewtpliwie trup; nakryto go przecieradem i wyniesiono z sali. Kierujcy operacj profesor pochyli si nad ciaem chopca, ktre drao, trzso si i poruszao, jakby pod dziaaniem galwanicznego prdu. Sdz, e operacja udaa si znakomicie! rzek on z dum, zadowolony z siebie. Widzi pan, ksie doda, zwracajc si do Supramatiego jakie to proste i jak ograniczeni byli nasi biedni przodkowie, ktrzy dla przyniesienia sobie ulgi, lub uratowania ycia, poykali najstraszniejsze przyprawy i preparaty, albo te poddawali si okropnym operacjom chirurgicznym i kadc si pod n. Czy wic nie lepiej i nie wygodniej wzi po prostu nowe ciao? Przypomina to histori z jajkiem Krzysztofa Kolumba. Nasi przodkowie nie mieli szczcia posiadania tak znakomitego uczonego jak pan, profesorze, ktry uczyni zdumiewiajce odkrycie odrzek Supramati. Dzikuj panu, ksi, nie mog jednak przypisa wycznie sobie zaszczytu tego odkrycia; udao mi si tylko uzupeni i ostatecznie zastosowa w praktyce zdobycze licznych pokole uczonych. A czy aby duo podobnych awatarw przenosi si? Stosunkowo do duo; posiadam uczniw, ktrzy praktykuj w wielu duych miastach; poniewa jednak operacja taka kosztuje dosy drogo, wic tylko bardzo bogaci ludzie mog sobie na ni pozwoli. A po jakim czasie klient paski wrci do przytomnoci? zapyta Supramati. Zwykle pozostawia ich si w takim pnie na trzy lub cztery godziny, sdzc po objawach i obserwujc stan zdrowia, lecz zobacz, czy dla zadowolenia pana, ksi, nie bdzie mona skoni go ju teraz do wyrzeczenia kilku sw.

65

Ostronie wyj termometr z ust chopca i zbada serce. Temperatura normalna i serce pracuje prawidowo, mona wic zaryzykowa rzek profesor, odkorkowujc maleki flakon i podsuwajc go pod nos picego chopca, ktry wstrzsn si i na chwil otworzy oczy. No, jake tam, Wasza Ksica Mo, jak si pan czuje? zapyta profesor, umiechajc si. Dobrze, lecz jako niepewnie i niezrcznie odpowiedzia saby gos, po czym oczy natychmiast si zamkny. Pozostanie w zakadzie moim przez sze tygodni, w cigu ktrych, w niezmconym spokoju i ciszy, pod moj oberwacj musi nastpi zupena asymilacja, po czym powrci do domu. Nie podejrzewajc, e ma do czynienia z uczonym, profesor udzieli Supramatiemu caego szeregu wyjanie. Jeeli yczy pan sobie, ksi doda to poka mu ostatnie osignicia nauki: nasze laboratorium wytwarzania ludzkich istot. Zobaczy pan i przekona si, e my nie tylko zatriumfowalimy nad mierci, lecz moemy da i ycie. Rozporzdzamy wszystkim tym, co z powodu swej gbokiej niewiedzy przodkowie nasi przypisywali mocy jakiego tam Boga-Stwrcy, czy Wadcy Wszechwiata. Cha! cha! cha!. My ju nie potrzebujemy wicej tego Boga, ani eby umrze, ani eby y i nie nakadamy ju na kobiet obowizku, ani nie wymagamy od niej takich strasznych cierpie. Supramati podzikowa mu, zapewniajc, e bardzo interesuje si tak zdumiewiajcymi wynalazkami, a dumny ze swych skucesw profesor poprowadzi go do drugiej czci ogromnego zakadu. Po chwili weszli do obszernej, okrgej sali bez okien, toncej w sabym bkitnawym pmroku. W sali tej dugimi rzdami cigny si stoy, a na kadym z nich widoczne byy podune skrzynie, nakryte rnokolorowym materiaem i poczone przewodami i rurkami z wielkimi elektrycznymi aparatami, ktre znajdoway si w dwch kocach sali. Lewe rzdy bd dla pana mniej zajmujce, gdy odbiorniki te mieszcz w sobie same embriony w pierwszym stadium poczynania i ksztatowania si organizmu. Widzi pan, ksi, osignlimy ju moliwo stwarzania ciaa czowieka, a to dziki chemicznej amalgamacji mskich i eskich pierwiastkw. Jest to oczywicie dopiero wit, a ostatnie sowo bdzie wypowiedziane wwczas, kiedy zdoamy wydoby z atmosfery yciodajn umysow substancj. I jestem przekonany, e chwila ta nadejdzie niedugo. Wszak mwi pan, profesorze, o tym, co przed chwil przeprowadzie z jednego ciaa w drugie, nieprawda? Czy nauka wasza doszedszy ju tak daleko nie daa dotychczas klucza dla okrelenia skadu tej mysowej substancji, jak j pan nazywa? zapyta Supramati. Na nieszczcie dotd jeszcze nie; wiemy tylko, e ta materia, czy te ciao, jest nieskoczenie subtelne i eteryczne, co w rodzaju rozrzedzonego ognia, lecz do tej pory dziwna ta substancja pozostaje nieuchwytn i nie poddaje si naszym badaniom i obserwacji. A teraz, ksi, zechciej zwrci uwag na to. Podszed do jednego ze stow, po prawej stronie, odrzuci szare przecierado, okrywajce skrzynie z ciemnego szka, przekrci emaliowany guzik i wwczas Supramati zauway w kocu skrzyni otwr, w ksztacie okrgego okienka, przez ktre profesor poleci mu spojrze do wewntrz. Schyliwszy si, Supramati zobaczy, e wntrze skrzyni rozjanione byo sabym bkitnawym wiatem, a w niej, na warstwie galaretowatej materii leao ciao malekiego dziecka ju sformowanego, lecz jakby pogronego we nie. Za pomoc plastikowych rurek do wntrza ciaka przenikaa lekka biaawa para, ktr ono wchaniao; w istocie, byo to sztuczne odywianie niemowlcia. Dziecko oddychao, organizm jego funkcjonowa i dzieo sztuki chemicznej udao si niewtpliwie. Wielk jest twoja wiedza, profesorze, lecz mimo wszystko dzieu twemu czego brakuje Ale czego? z ywoci przerwa profesor. Ono nie posiada duszy. Chce pan powiedzie, ksi, e brakuje mu umysowej substancji. Wszak mwiem ci, e nie znamy jeszcze tajemnicy jej skadu, ale tymczasem posugujemy si pokazanym ci przed chwil sposobem. Okoliczno ta jest dla nas tym bardziej przykr, e w atmosferze unosz si podobne istoty, po-

66

zbawione jednak ciaa materialnego, w seansach spirytystycznych poprzez media mona z nimi nawiza czno., lecz jak je uformowa w porzdane ksztaty niewiadomo I pan nie wiesz, profesorze, w jaki sposb cign owe istoty i wciela w te ludzkie formy, ktre tak nadzwyczajnie wyrabiacie? spyta Supramati i na twarzy jego ukaza si zagadkowy umiech. Rwnoczenie zauway, jak w ciemnych ktach sali byszczay palce oczy larw, ktre obecno jego odstraszaa; brudne ciaa ich wiy si i skrcay jak we, one za podliwie strzegy i chciwie wyczekiway, chwili, kiedy bd mogy zawadn choby jednym z tych cia. Ech, tak le nie jest z wyrazem przykroci i uszczypliwie odpowiedzia profesor nie potrzeba ich przyciga te tajemnicze istoty przychodz same. Nie mog tylko wytumaczy sobie przyczyny ich szkodliwoci, bo skoro tylko wejd w nowo uksztatowane ciao, ono natychmiast si rozkada i psuje, jak przy gangrenie i wkrtce umiera. Wszystko to s jednak drobne braki, najwaniejszym za jest to, e nauka znajduje si ju na progu tajemnicy stworzenia czowieka i w tym bezsprzecznie zawiera si najwikszy triumf naszego wieku hardo i dumnie zakoczy profesor. Supramati ze smutkiem i w zamyleniu patrzy na tego kapana nauki, obdarzonego niemaym rozumem, ktry potrafi rozwiza trudne zadanie stworzenia ciaa ludzkiego, lub zwierzcego, lecz nie umia da mu rzeczywistego i czynnego ycia. By to prawdziwy przedstawiciel ciemnej i karmicznej nauki koca wiata Oddaj panu pen sprawiedliwo, profesorze, jeste pan wielkim uczonym i artyst w swej specjalnoci, tylko to co, ktrego wy szukacie i nie moecie znale to dusza ludzka, a tej pan nigdy nie stworzy, poniewa jest ona tworem Boga, tego Boga, ktrego wyrwano z serca ludzkoci. Dusza to boski ogie, cudowne i niezniszczalne tchnienie, ktre uczynio ciebie wielkim uczonym, miaym i niezmordowanym poszukiwaczem; to duch, oywiajcy twj mzg, profesorze i czynicy go zdolnym do przyswajania i poznawania wszystkiego. Nie miejcie nadziei i nie sdcie, e uda si wam kiedykolwiek podda analizie t bosk iskr, ktrej skad chemiczny dotychczas wymyka si waszej wiedzy i nie szukajcie jej; tajemnica jej zawarta jest w niezmierzonej wszechnicy Boga. Nadaremnie ludzko odrzuca Ojca swojego, On istnieje i adna piekielna zmowa, adne wstrtne witokradztwo nie pozbawi Go ani jednej najdrobniejszej czstki samowadnej potgi Profesor zmarszczy brwi i z kolei patrzy pytajco na ksztatn i harmonijn posta swego rozmwcy, na jego due, janiejce blaskiem, gbokie oczy, ktrych wyraz przytacza go i dawi. Lecz pewno siebie, wiadomo swej wielkoci i pycha przemogy te uczucia. Dumnie wyprostowa si i odrzek troch pogardliwie i troch gniewnie: Jestem zdziwiony, ksie. Pan wydaje si czowiekiem uczonym i wiatym, a przy tym wierzysz pan w Boga, ktremu przypisujesz bezgraniczn si. Takie nieprzyzwoite i niedorzeczne przekonania dobre byy dla ciemnych narodw w ubiegych wiekach. Teraz, kiedy kady z nas moe rywalizowa z tym legendarnym Bogiem, podobne idee wybaczy pan s mieszne, mwic agodnie. Oczy Supramatiego zapony i gos jego dwicza powanie i surowo. Nieszczliwy! W jak przepa spycha ci diabelska pycha. Omielasz si porwnywa z Najwyszym, ktry stworzy nieskoczony wszechwiat i kieruje nim! Godn politowania, mizern wiedz swoj porwnujesz z wszechwiedz przemdroci Boej. Niedoczekanie! Kiedy gniew Boy zagrzmi nad t wystpn ludzkoci, kiedy zarycz wokoo was rozkieznane i rozszalae ywioy, wtedy pojmiesz i zrozumiesz, e wobec Boskiej wszechpotgi jeste nikym atomem, lub pykiem, ktrym burza targa i pomiata. Przemyl i wstyd si swej pychy, miesznej i niegodnej prawdziwego uczonego. Profesor poblad. Gniew, pycha i obraona mio wasna, walczyy w nim z uczuciem, ktre nagle zbudzio wiadomo i pewno, e stojcy przed nim czowiek posiada wielk si, rozmiarw ktrej on nie pojmowa. Uwaasz wiedz moj za wystpn i bez wartoci rzek po chwili profesor. A czy ty ze swoimi wiadomociami moesz tchn ducha w to ciao? Nie. Ja podobnie jak ty, nie mam prawa i mocy stwarza duszy. Mgbym przycign z przestrze-

67

ni ducha i zmusi go do oywienia tego ciaa, lecz bdzie to larwa, lub bdzcy duch i wiem take, e bdzie to dzieo niebezpieczne i niecelowe. To samo i ty rwnie moesz uczyni. Lecz czy wiesz jak dugo bdzie trwao to ycie, czy ciao to posiada wszystkie niezbdne warunki, aeby pozostawi duchowi peni dziaania i czy jego chemiczny skad zawiera wszystko, co jest potrzebne, aby asymilacja ducha, astralu i materii bya zupena? O tym pan nie wiesz nic. Profesor pochyli gow. On poszukiwacz wiedzia, e duo jeszcze brakowao do wydoskonalenia i dokoczenia jego tworu i przez dugie lata mozolnego trudu nie mg ani uchwyci, ani zaobserwowa tej tajemnej psychicznej iskry, ktr hindus nazywa boskim ogniem. Kto ty, dziwny czowieku, ktry posiadasz bezwzgldn wiar w Boga, dawno ju zapomnianego przez wszystkich? zapyta po chwili milczenia i namysu. Jestem misjonarzem ostatnich czasw, albowiem zblia si godzina zniszczenia, a gucha i lepa ludzko taczy na wulkanie, ktry go pochonie. Profesor pokrci gow i umiechn si. Ee! Pan jest prorokiem koca wiata? Dziwna fantazja, ksi, dla modego, piknego i bogatego czowieka, ktry przy tym wydaje si jeszcze i uczonym. Jak dziwnym by si to panu nie wydawao, to jednak koniec planety jest ju bliski. Ludzko sama zbliya t chwil, naruszajc harmoni i rwnowag ywiow. Nadesza godzina przeznaczona ludziom przez los, ktrzy w zuchwaoci swej podnieli nieczyst i witokradzk rk nawet na wito Bo. Ja nie przecz, e posiadam wiedz. Ojciec Przedwieczny uzbraja w si i pokor wierne sugi swoje, ktre krok za krokiem wstpuj po drabinie doskonaoci ku wiatu i wszelk zdobyt nauk zuytkowuj tylko zgodnie z wol Bo odrzek Supramati, egnajc si z uczonym. Wizyta ta wywara na Supramatim cikie wraenie i bolao go kiedy widzia jak ten rozum wszechstronny bdzi w mrokach. Przypomina sobie jego charakterystyczn gow z szerokim czoem myliciela, z ktrym nie harmonizoway zupenie okrutne spojrzenie i cyniczny wyraz, towarzyszcy zwykle ludziom, pozbawionym duchowego ideau, ktrzy pozwolili tajcemu si w czowieku zwierzciu rzdzi i kierowa swoimi czynami Jednake odwiedzenie prof. Szamanowa obudzio w Supramatim pragnienie i ch zapoznania si ze stanem zdrowotnym tej dziwnej ludzkoci, dowiedzenia si, jakiego rodzaju choroby toczyy i zjaday j i jak je leczono. Zagadnienie to, zawsze interesowao tego, ktry by niegdy lekarzem Ralfem Morganem. Dowiedziawszy si o jego yczeniu, Niwara poradzi mu odwiedzi jednego z lekarzy, ktry ze wzgldu na sw wiedz, cieszy si wielk popularnoci. W miecie uchodzi wprawdzie za dziwaka i omal e nie maniaka, gdy studiowa staroytne jzyki, lecz Niwara widzia w nim prawdziwego uczonego. Powiadomiony o zamierzonych odwiedzinach Supramatiego, doktor przyj go bardzo yczliwie i zaprowadzi wprost na duy, przylegajcy do gabinetu taras, upikszony wijcymi si rolinami. Doktor Rezanow by to czowiek jeszcze mody, chudy i blady z powanym, spokojnym obliczem i duymi oczyma o rozumnym i smtnym wyrazie. Jestem do twoich usug, ksi i bd uwaa sobie za zaszczyt, jeeli w miar posiadanych si potrafi udzieli ci danych objanie rzek doktor, kiedy obaj zajli miejsca w wygodnych trzcinowych fotelach. C zatem yczyby sobie wiedzie, ksi? Ach! Bardzo wiele, doktorze i dlatego obawiam si, e naduyj twojej yczliwoci i uprzejmoci. Chciabym wiedzie, na przykad, w jaki sposb organizm ludzki wytrzymuje i znosi to nienormalne ycie; jak przyswaja on sobie nadmiar elektrycznoci i innych substancji, moliwych i znonych dla zdrowych i silnych organizmw, a nie dla ludzi ze starganymi nerwami i prawie zdziczaych, jak ci, z ktrymi ma pan przewanie do czynienia? Jakie choroby i epidemie stwarza taki stan rzeczy, jak wy, lekarze leczycie je i czy w ogle dua jest miertelno? Prawda, wasza ksica mo, e jest to dosy obszerny program odrzek z umiechem doktor. Lecz jednak postaram si najpierw da panu oglny obraz pooenia, a nastpnie bd zatrzymywa si duej na najwicej interesujcych go szczegach.

68

Zaznaczy musz oglnie, e higiena nadzwyczajnie posuna si naprzd. Czysto staa si prawem obowizujcym kadego, a elektryczno, dziki swym potnym prdom, zniszczya ogniska chorobotwrcze. W taki wic sposb znikny zupenie epidemie w rodzaju dumy, cholery, suchoty itp., tak zgubnie dziaajce w ubiegych czasach. A jednak, mimo to, ludzko, niestety, nie staa si ani silniejsz, ani mniejsz i wspczesna rasa, zamieszkujca ziemi jest nerwowa, saba i anormalna. Wszystkie narodowoci tak si zmieszay, e prawie niemoliwym byoby znale czowieka czystej rasy, eby mc z typu okreli, czy jest to Polak, Niemiec, Woch lub Rosjanin; zachoway si tylko nazwy narodowoci, znikny natomiast zupenie charakterystyczne rnice rasowe. Jestem przekonany, e podobna mieszanina tak rnorodnych elementw jest zgubna dla ludzkoci. Przecie nie tylko kada rasa, lecz nawet i kady poszczeglny nard posiada swoje, wyrniajce go od innych, waciwoci psychiczne, ktre przy zbyt czstym krzyowaniu si narodw zacieraj si. W ten sposb z czasem rodz si bardzo dziwne istoty i wszystko to w kocu wiedzie rd ludzki do zupenego zwyrodnienia. Takie jest wanie pooenie wspczesnego spoeczestwa, skadajcego si bez wyjtku z ludzi anormalnych; rozkwit za, ktrego jestemy obecnie wiadkami, siga swoim pocztkiem w dane czasy. Miaem cierpliwo, jak pan widzi, wyuczy si dawnych i staroytnych jzykw, zamienionych teraz na nasz midzynarodowy argon i przestudiowaem dziea powstae w tej odlegej przeszoci. Poznanie tego dowiodo mi, jak gboko sigaj korzenie gwnej choroby poerajcej nas, a ktra zwie si szaem gupoty. Prosz sobie wyobrazi, ksi, e jeszcze w 20-tym wieku zacza przejawia si tendencja w kierunku badania i wyjaniania licznych zjawisk chorb mzgowych. Pewien woski uczony imieniem Lombroso, yjcy podwczas, uwaa, e wszyscy genialni ludzie s psychicznie nienormalni i e wszystkie przestpstwa - to wytwr obkania. Lecz to, co w wieku tym byo lub wydawao si paradoksem tylko, teraz stao si smutn rzeczywistoci. I dzi caa ludzko, od jednego koca wiata do drugiego, skada si przewanie z obkacw wicej lub mniej niebezpiecznych. To ciebie, zdaje si, dziwi ksi? Lecz ja obstaj przy swoim zdaniu. Ja rwnie jestem obkany, podobnie jak inni; pod wielu wzgldami mzg mj jest nienormalny. Nadzwyczaj ciekawym jest studiowanie pocztkw i rozwoju socjalnego obdu, ktry bynajmniej nie uwaa si za niebezpieczn i straszn psychiczn epidemi, przejawiajc si w rnych formach i pod rnymi pozorami. Pocztkowo pojawia si niepohamowana spekulacja w pogoni za zotem i gra na giedzie, ktra bogacia lub rujnowaa ludzi w przecigu kilku dni, a czasem godzin kilku, wstrzsajc do podstaw nerwowym ich systemem. Gry hazardowe prowadziy rwnie do tego samego. Ta sama dza nowych emocji zrodzia nastpnie gupot i wszelkiego rodzaju sporty: rowery, samochody, lotnictwo, wycigi, rekordy na szybko, itp. W miar rozwoju i rozrostu za, pojawiy si epidemie zabjstw, samobjstw, przeciwnych naturze wystpkw orgie i erotyczne szalestwa. Rewolucje z ich okropnymi i krwawymi wybuchami, bezcelowe morderstwa, ludzkie hekatomby, wci podniecay namitnoci i ludzie opanowani zostali przez demona zniszczenia. Nienawi do Boga staa si dewiz; Stwrcy swemu wypowiedziano wojn, bezczeszczono i plugawiono Jego witynie, zabijano Jego sugi i wszystko to dokonywao si pod przewrotnym zudnym hasem rzekomej wolnoci. Czyniy to niewtpliwie ciemne hordy gupcw, ktrych jednak niejednokrotnie uwaano za ludzi mdrych. Na nieszczcie, pord reszty zdrowych psychicznie, nie znalaz si nikt, kto by tward i energiczn rk, a przy tym silnym rozumem, zdoa powstrzyma t straszn gangren. Niestety, pozwolono rozwin si jej i dzi opanowaa ona wiat cay. Z obojtnoci i apati, niezrozumia dla mnie zupenie, wspczeni dopuszczali do podobnych stanw i cho widzieli wszystkie nienaturalne postpki, nie tylko e nie karali ich, lecz nawet nie zamykali tych wariatw w szpitalach; sowem, nie reagowali wcale na tych chorych adnymi rozporzdzeniami i moliwymi rodkami, aeby wywoa u nich uzdrawiajc reakcj. W taki wic sposb wyrosa na globie naszym i opanowaa go ta wielka neuroza, niszczycielska i zgubna, na podobiestwo najsubtelniejszej i najgroniejszej trucizny; albowiem nikt nie wystpowa

69

energicznie przeciwko dzikiemu i szalonemu pdowi do urojonej swobody, prnoci i zaprzastwa. Wielki najazd tych wywoa wprawdzie reakcj, lecz nie trwaa ona dugo; zo zakorzenio si zbyt gboko i odrodzio po tym w silniejszym jeszcze stopniu, ni byo poprzednio. I znw wszyscy ci, ktrzy mogli byli i powinni przeciwdziaa zu, pozostali bezczynni. Psychoza ta obja wiat niby poar, ogarniajc wszystko od gry do dou w spoecznej drabinie. Nikt z poarem tym nie walczy, a wszyscy ograniczali si tylko do roli widzw, patrzcych z upodobaniem na wspaniae widowiska rozkieznanego ywiou, nie chcc nawet zastanowi si gbiej nad tym niebezpieczestwem, jedynie dajc mu gone i puste nazwy. Jako nastpstwo podobnego stanu rzeczy pojawio si nasze wspczesne spoeczestwo Doktor zamilk na chwil, smutnie pochyli gow i gboko westchn. Wybacz mi, ksi, e daem si porwa i unie moim mylom rzek po chwili milczenia, przesuwajc rk po czole. O! To zupenie naturalne, e pan si tak zamyli, bowiem wszystko co pan powiedzia, doktorze, jest a nazbyt smutne, aeby si nad tym nie zastanowi odpowiedzia, rwnie wzdychajc, Supramati. Tak, aeby poj i zrozumie teraniejszo, starannie i troskliwie studiowaem przeszo narodw i doszedem do pytania: czy nie znajdujemy si ju moe u kresu ycia naszej ziemi, lub w przededniu jakiej okropnej katastrofy, ktra zmieni wygld naszego wiata? Wspczesna ludzko jest niewtpliwie skazana na mier. To s ludzie nienaturalni, zupenie jakby roliny bez korzeni, lub jak krzewy hodowane sztucznie, aby zakwity, a ktre przy braku ywotnych sokw usychaj natychmiast skoro tylko kwiat si rozwinie. Wszystko, co nas otacza dowodzi zgrzybiaoci. Ziemia tak urodzajna dawniej, staje si coraz mniej podn, biedniejsz i wkrtce zamieni si w pustyni. Klimat sta si do tego stopnia anormalny, e czasami wydaje si, jakby pory roku nastpoway w zmienionym porzdku. miertelno wzrasta w zastraszajcych rozmiarach, urodzenia cigle si zmniejszaj, a jasnym oczywicie jest, e ludzie fabrykowani przez doktora Szamanowa nie dadz silnej fizycznie i moralnie rasy. Za wyjtkiem cile ograniczonej liczby uczonych, ktrzy jeszcze zajmuj si nauk i szanuj j reszta stroni od umysowej pracy, nie pragnc niczego w yciu prcz zmysowych upoje i zadowolenia swoich zwierzcych instynktw i chuci. Czasami gorzko auj przeszoci z jej wiar w Boga-Stwrc, z jej klasami, mioci ojczyzny, ambicj i nawet, jeeli pan chce z wojnami, krwawymi oczywicie, lecz penymi sawy i bohaterstwa. W takim ustroju niezwodnie lepiej si yo, ni teraz bez wojny A dlaczego? Dlatego, e wynaleziomo okrutne i straszne narzdzia zniszczenia i zagady przy pomocy ktrych, w czasie ostatnich wojen, tracono i niszczono, z niesychanym przy tym okruciestwem, cae miasta wraz z ludnoci, bogactwami i nawet caymi armiami. Zauwayem, doktorze, e odyy w panu silne wpywy atawistyczne umiechn si Supramati. Zreszt, zgadzam si z panem najzupeniej w tym, e dawniej ycie byo o wiele lepsze. A teraz bd askaw, doktorze i powiedz mi jakiego rodzaju choroby zrodzi obecny stan spoeczestwa; nie ma ju cholery, ani dumy, ani dyfterytu, powiadasz? Jakie wic inne zajy ich miejsce? Wszak wiadomo, e choroby zjawiaj si zawsze jako nastpstwo wywoujcych je przyczyn. Dawniej cholera i duma bray swj pocztek z braku higieny z jednej strony i nieuleczalnoci ich z drugiej; teraz za cige podniecanie systemu nerwowego i nadmiar elektrycznoci, wywouj choroby centrw nerwowych, letarg i oglne rozprzenie organizmu. Z podobnymi chorobami walczymy w ten sposb, e sztucznie usypiamy chorego na kilka tygodni, lub nawet miesicy, budzc go tylko dla przyjcia pokarmu. Takim wic sposobem, stosujc niezmcony spokj, dajemy odpoczynek wszystkim organom i funkcjom ciaa i przywracamy choremu siy. Wysya si ich take w gry, w niene obszary, gdzie ostre i wiee powietrze oywia i uspakaja, a cierpicych z nadmiaru elektrycznoci zakopuje si po szyj w wie ziemi, lub te urzdza si specjalne kpiele wstrzsowe. Na co jeszcze potrzebny jest ten prny, leniwy pozbawiony nerwowej energii i przemczony yciem

70

inteligentny tum, z nadwyronymi mzgami i skazany najwidocznej na zagad pokae przyszo. Mnie si jednak wydaje, powtarzam, e zbliamy si ku jakiej wielkiej katastrofie. Supramati z ciekawoci wpatrywa si w rozumne oblicze modego uczonego, jednego z ostatnich przedstawicieli nauki na tej umierajcej ziemi. Omwiwszy jeszcze kilka interesujcych go zagadek, Supramati poegna doktora. Miejskie powietrze przygniatao go i dawio, wydawao mu si jakby zakaonym i czu si dobrze tylko u siebie w domu. Przy kolacji powtrzy Niwarze swoj rozmow z modym lekarzem i wyrazi zdanie, e trzeba koniecznie postara si uratowa tego mczennika pracy, ktry moe by poytecznym w nowym wiecie, poniewa w duszy jego, jak wida, tl si jeszcze iskry dobra. O! Kiedy nastan dni okropnoci i strachu, kiedy Boskie wiato przestanie owieca ziemi i ludzie nie bd mieli gdzie i czym si ogrza niejeden jeszcze nawrci si na drog pokuty i ukorzy si; bdzie to ju zbyt pno, lecz masz racj, nauczycielu, doktor Rezanow godzien jest, aeby go w por nawrci.

Koniec tomu pierwszego


Eliksir ycia Magowie Gniew Boy tom pierwszy Gniew Boy tom drugi mier Planety tom pierwszy Cig dalszy w ksigach: mier Planety tom drugi Prawodawcy 3 tomy

71