You are on page 1of 2

24

okolice biznesu

Jerzy Limon

Fot. Grzegorz Mehring

Takie wartości wspieramy

Szekspir po wsze czasy
O śladach Szekspira w Gdańsku, łączeniu XVII-wiecznych tradycji z teatrem na miarę XXI wieku oraz kształceniu odbiorców kultury z profesorem Jerzym Limonem, dyrektorem Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, rozmawia Karol Jakubcewicz.
Jak daleko sięgają związki teatru elżbietańskiego – którego ikoną jest William Szekspir – z Gdańskiem? Pierwsze zachowane źródło mówi o występach wędrownych angielskich zespołów aktorskich w Gdańsku w 1601 roku. Występowali przez 60 lat, z jedną dłuższą przerwą. Ich powrotom do Gdańska, dużego i bogatego jak na owe czasy ośrodka, sprzyjało wybudowanie ok. 1610 roku Szkoły Fechtunku. Budynek ten, którego wygląd i położenie nie jest znane, był m.in. miejscem rozgrywania zawodów szermierczych, ale przez lata służył też jako jedyny teatr miejski. To czyni go pierwszym teatrem publicznym na terenie Rzeczypospolitej. Z siedemnastowiecznej ryciny Petera Willera znamy natomiast drugą Szkołę Fechtunku, wzniesioną w 1635 roku przez Jakuba van den Blocke’a i przypominającą teatr Fortune. Kiedy nastąpiło pierwsze wystawienie sztuki Szekspira w Gdańsku? Trudno to określić, ponieważ w zachowanych w Gdańsku dokumentach jest niewiele tak

okolice biznesu

25

precyzyjnych informacji. W suplikach do rady miasta jest np. napisane, że angielscy aktorzy „chcą wystawić ucieszną komedię”. Zespół, który grał w Gdańsku, występował jednak później w innym mieście albo na jakimś dworze i tam często zachowywały się dodatkowe informacje. Na ich podstawie możemy przypuszczać, że również w Gdańsku grano te sztuki. Tak było np. w 1617 roku, kiedy pewien zespół ruszył z Gdańska do Warszawy i dalej – do Grazu, gdzie zachował się list arcyksiężniczki habsburskiej, która opisała występy na dworze, podając kilkanaście tytułów. Same tytuły też niekiedy były mylące, bo zapis „wystawiono sztukę o Żydzie” może wskazywać równie dobrze na „Kupca weneckiego”, co „Żyda maltańskiego” Marlowe’a. Trudno więc ustalić dokładny repertuar tych grup teatralnych, ale wiadomo, że Szekspir na pewno był przez nie wystawiany. Zwłaszcza że już za życia w pewnych kręgach uznawany był za poetę i dramaturga epoki. Ben Jonson napisał o nim: „nie jest dla naszych czasów, ale po wsze czasy”. Jak narodziła się idea przywrócenia do życia w Gdańsku tradycji teatru elżbietańskiego? Pierwsze pomysły narodziły się wraz z nową Polską, w której pojawiło się miejsce na inicjatywy obywatelskie. W tym czasie odbudowywano już teatr Globe w Londynie i widziałem, jak duże zainteresowanie to tam wzbudza; jakie są perspektywy rewitalizacji całej dzielnicy. Założyliśmy wkrótce Fundację Theatrum Gedanense i rozpoczęliśmy podobną działalność w Gdańsku. Poruszaliśmy się po dziewiczym gruncie. Grupa ludzi zorganizowanych, aby zrealizować jakiś cel? To było wówczas niespotykane. Niektórzy nie wierzyli, że może nam się udać. Początki rzeczywiście były trudne. Zaczęło się od kameralnych wydarzeń artystyczno-towarzyskich, zbiórek pieniędzy. Powoli zyskiwaliśmy jednak wsparcie kolejnych osób: artystów, polityków, pani Jolanty Kwaśniewskiej, księcia Karola i wielu innych; wreszcie – instytucji i firm. Także Grupy LOTOS, która wspierała nas już od połowy lat 90. A później przyszedł czas na prawdziwe wyzwanie, czyli budowę teatru… Budowa teatru nie byłaby jednak możliwa przed wejściem do Unii Europejskiej i bez dofinansowania z jej środków. Niedługo po tym, jak w 2010 roku wybraliśmy w konkursie projekt weneckiego architekta Renato Rizziego, Ministerstwo Kultury po raz pierwszy – i jak dotąd jedyny – ogłosiło konkurs na dużą inwestycję w kulturze. Musieliśmy jednak

Szekspir już za życia w pewnych kręgach uznawany był za poetę i dramaturga epoki. Ben Jonson napisał o nim: „nie jest dla naszych czasów, ale po wsze czasy”.
posiadać wkład własny wynoszący 20 mln zł. Ówczesny marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski podsunął nam pomysł, żeby założyć instytucję kultury – Gdański Teatr Szekspirowski – która otrzymała wkład własny od obu samorządów. Dzięki temu i uzyskaniu na czas pozwolenia na budowę, co było nie lada wyczynem, zostaliśmy jednym z laureatów konkursu. W 2009 roku wmurowaliśmy kamień węgielny pod budowę naszej siedziby. Ta uroczystość była z inspiracji Andrzeja Wajdy poprzedzona happeningiem artystycznym „Aktorzy przyjechali”, którego głównym sponsorem był LOTOS. Prace ruszyły dwa lata później. Budowa ma zostać ukończona w lutym 2014 roku. „Pełnoletni”, osiemnasty Festiwal Szekspirowski będzie zainaugurowany już w siedzibie GTS-u? Wiemy już, że otwarcie teatru nastąpi we wrześniu 2014 roku. Kilka miesięcy potrwają bowiem odbiory techniczne i prace wykończeniowe. Z tego powodu inauguracja kolejnego festiwalu po raz pierwszy zostanie przesunięta z przełomu lipca i sierpnia na wrzesień. Jakich atrakcji w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim można się spodziewać w przyszłym roku? Mamy wiele pomysłów – m.in. całe tygodnie narodowe: angielskie, flamandzkie, rumuńskie itd. – ale powodzenie ich realizacji zależy od ilości środków, jakimi będziemy dysponować. Na pewno postaramy się skrzyknąć wszystkie sprzyjające nam instytucje, Ministerstwo Kultury oraz sponsorów i uwrażliwić ich na wyjątkowość tego zdarzenia. Miastu przybędzie bowiem nie tylko nowy teatr, ale również nietuzinkowe dzieło architektury, które zmieni wizerunek Gdańska i, jestem przekonany, stanie się atrakcją turystyczną. W jednym z wywiadów powiedział pan: „nie chcemy zasklepiać się w tradycyjnej działalności”. Jakie wydarzenia kulturalne

będą odbywać się w murach GTS-u? Szekspirowskie będzie lato, czyli czerwiec, lipiec i sierpień, ponieważ wtedy dzięki otwieranemu dachowi teatru będzie możliwość grania przy świetle dziennym, jak w czasach Szekspira. Chcemy codziennie grać po polsku i po angielsku jedną sztukę szekspirowską, a przed południem robić dla większych grup turystów pokazy teatru i jego możliwości technicznych, a także przedstawiać próbki inscenizacji z epoki elżbietańskiej. W ciągu roku będziemy prowadzić działalność impresaryjną, zapraszając artystów z Polski i zagranicy według jedynego kryterium – wysokiego poziomu sztuk. Planujemy też we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych organizować nocne wernisaże dla jej najbardziej utalentowanych studentów. Ta przestrzeń musi żyć.

Prof. Jerzy Limon – anglista, literaturoznawca, pisarz, teatrolog, tłumacz. Prezes Fundacji Theatrum Gedanense, dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, dyrektor artystyczny organizowanego od 17 lat Festiwalu Szekspirowskiego, kierownik nowo otwartej Katedry Sztuk Scenicznych oraz wykładowca Instytutu Anglistyki Uniwersytetu Gdańskiego.

Najczęściej mówi się o działalności artystycznej Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, ale nie można pominąć jego bardzo rozbudowanego programu edukacyjnego. Cały nasz program edukacyjny obejmuje ponad 100 szkół województwa pomorskiego. W tej chwili prowadzimy też bardzo duży, wart prawie milion złotych, projekt „Szeksploracje Kultury” finansowany z funduszy norweskich (Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego – red.), w ramach którego pokazujemy nauczycielom, jak wykorzystać teatr do działań edukacyjnych. Poza tym dla wszystkich szkół ponadgimnazjalnych województwa pomorskiego chcemy prowadzić Dni Edukacji Teatralnej z przedstawieniami, dyskusjami i warsztatami. Od początku naszej działalności byliśmy zresztą przekonani, że działania artystyczne i edukacyjne muszą przebiegać wspólnie. Trzeba kształcić wrażliwych odbiorców kultury. n