You are on page 1of 7

„Ania z Zielonego Wzgórza” w nowym tłumaczeniu Agnieszka Kuc Kraków, 3.03.

2008 I Przekład jako interpretacja
• KaŜdy przekład jest interpretacją

Z tego powodu wyznawcy islamu uznają za tekst święty jedynie Koran zapisany w języku arabskim (arab. dosł.: „recytacja słów Boga”). Wszystko inne jest interpretacją i pochodzi od tłumacza, a niekoniecznie od Boga. Jest to oczywiście przypadek skrajny kiedy tekst oryginału uznawany jest za nieprzetłumaczalny, a wszelkie próby przekładu na inne języki muszą zakończyć się fiaskiem. • • Na szczęście dla tłumaczy, w przypadku innych dzieł literackich przekłady mają pewną rolę do odegrania. Moim celem było stworzyć spójny i ciekawy literacko tekst w języku docelowym, a jednocześnie nie sprzeniewierzyć się duchowi oryginału.

II Starzenie się przekładu – potrzeba zmiany
• Tłumaczenie Rozalii Bernsteinowej pochodzi z 1912 roku, jest najbardziej znane i rozpowszechnione. To ona przyswoiła „Anię z Zielonego Wzgórza” polskiemu czytelnikowi. JednakŜe język tego przekładu zestarzał się bardziej niŜ sam oryginał.

Styl, którym posługuje się Bernsteinowa wydaje się nazbyt sentymentalny i czułostkowy jak na dzisiejsze gusta i niekoniecznie oddaje ducha oryginału. • „Anne of Green Gables” czyli kanadyjską „Anię z Zielonego Wzgórza” cechuje przede wszystkim humor i ironia, a nie ckliwość. To dlatego „Anią” tak bardzo zachwycał się słynny humorysta Mark Twain.

Tymczasem w polskim przekładzie Bernsteinowej aŜ roi się od takich określeń jak: „cudny” czy „prześliczny”. Oto kilka przykładów: „prześliczne ksiąŜki”, „cudny sad”, „śliczny wieczór”, „prześliczna modlitwa”, „cudny sen”, „cudowny zapach”, „biedna, bezdomna istotka”. Niektóre wyraŜenia wyszły juŜ z obiegu i dziecięcym czytelnikom mogą wydawać się przestarzałe, śmieszne lub wręcz niezrozumiałe. Oto kilka zwrotów i zdań zaczerpniętych z przekładu Bernsteinowej:

1

W znanych mi przekładach. W duszy bardzo była rada tej impulsywnej pieszczocie. Ponadto niektóre zdania przekładu brzmią nieporadnie. w przeciwnym razie scenka traci swój humorystyczny charakter. „Ślubowanie dozgonnej przyjaźni”). nie odpowiadają polskiej frazeologii: • • • • • • • • „rzekł pewien Irlandczyk. wielki czas. Gry słowne (scena składania przysięgi) • W powieściach Montgomery występuje humor słowny.• • • • • • • • Nancy jest nieznośny wartogłów. aby ktoś przygarnął to dziecko i zajął się jego wychowaniem. w którym weźmiesz sierotkę na wychowanie? W istocie zadziwiające! Mateusz jest istotnie dziwak. Ania pokraśniała z zachwytu Zajaśniały przed nimi radosne dni wakacji. który w języku angielskim znaczy zarówno „kląć”. łącznie z kanonicznym przekładem Bernsteinowej tłumacze nie próbują oddać w polskiej wersji owej wieloznaczności. lecz do złoŜenia przysięgi na wierność.” „OdŜywianie młodzieŜy jest tam bardzo dobre” „Czujesz się porządnie zmęczona” „Przy upadku twój język nie odniósł najmniejszego uszkodzenia” „Uwzględnię twój gust na resztę dzisiejszego popołudnia”. Proszę przyjrzeć się przykładom: 2 . Tymczasem Ania nakłania ją nie do przeklinania. Pragnę spędzić to lato prawdziwie wesoło. Ŝe doczekasz dnia. opierający się na grze słów i wieloznaczności wyrazów. „dąŜyła śmiało poprzez łąkę suchej koniczyny” III „Ocalone w tłumaczeniu” 1. którego skazali na powieszenie” „bez obawy połknięcia źdźbła brudu” „Teraz przyszła na mnie kolej cięŜkich dni i muszę z rezygnacją poddać się losowi. Dobrym przykładem jest scena składania przysięgi (rozdz. • Kluczowym słowem w tej scenie jest wyraz „swear”. Ŝe Diana kojarzy słowo „swear” jednoznacznie z przeklinaniem. W istocie Mateuszu. Tłumacz polski powinien tę wieloznaczność oddać w swoim przekładzie. Czyś przypuszczała kiedykolwiek. jak i „przysięgać”. na której zasadza się komizm tej sceny. Komizm polega tutaj na tym.

nie takie. .Czy klniesz się na wszystkie świętości. Bo wiesz.A właśnie. There are two kinds. Przekład 3 (Jan Jackowicz) . I nie ma w tym nic brzydkiego. Są dwa rodzaje przysięgi. . o jakim myślę. .Ja słyszałam tylko o jednym – rzekła Diana z powątpiewaniem. tak jak ja myślę. – Chodzi mi o to. Wcale nie brzydki! Jest to po prostu uroczysta obietnica. Wiesz.CóŜ znowu! Nie jest brzydko przysięgać. .Naprawdę istnieje i ten drugi. Przekład 1 (Rozalia Bernsteinowa) . To po prostu uroczyste postanowienie i obietnica. . you know. przysięga moŜe być dwojakiego rodzaju. abyśmy złoŜyły uroczystą przysięgę i ślubowały sobie dozgonną przyjaźń.Ale mój rodzaj przysięgi jest inny.Czy nie wiesz. it isn’t wicked at all. Oh no. I never heard of but one kind.. Ŝe bardzo brzydko jest kląć? – zganiła Anię. said Diana doubtfully. There really is another. .Ja słyszałam tylko o jednym. Diana zrobiła przeraŜoną minę.AleŜ to bardzo nieładnie przysięgać – powiedziała z wyrzutem. I nie ma w nim nic nieładnego.AleŜ nie. .Czy przysięgniesz. she said rebukingly.Oryginał: Will you swear to be my friend for ever and ever? – demanded Anne eagerly. Oh. To po prostu uroczyste przyrzeczenie i obietnica. Why. 3 . Ŝe będziesz moją przyjaciółką na zawsze? – nalegała Ania. Diana wyglądała na zupełnie zaskoczoną. Diana spojrzała przeraŜona. . Diana looked shocked.AleŜ nie ma mowy o przeklinaniu – zapewniła ją Ania. Ŝe są dwa rodzaje przysiąg. – powiedziała z powątpiewaniem Diana. .Naprawdę jest drugi. not my kind of swearing. Ŝe będziesz moją przyjaciółką po wszystkie czasy? – zapytała z przejęciem Ania.Czy przysięgniesz. It just means vowing and promising solemnly. Ŝe pozostaniesz mą przyjaciółką od serca po wsze czasy? – z wielkim Ŝarem w głosie spytała Ania. Ŝe jest i drugi. .Przysięgniesz. . it’s dreadfully wicked to swear. . Przekład 2 (Katarzyna Zawadzka) .Zawsze słyszałam tylko o jednym – Diana patrzała na Anię z powątpiewaniem..PrzecieŜ przysięganie to coś bardzo brzydkiego – odpowiedziała z wyrzutem. Przekład 4 (Agnieszka Kuc) . . Ŝe będziesz moją przyjaciółką na wieczne czasy? – spytała prędko Ania. .AleŜ to bardzo brzydko przysięgać – rzekła z wyrzutem. Diana zrobiła przeraŜoną minę.

• W przekładzie Bernsteinowej zamiast farm pojawiają się dworki. Jerry Buote stał jak widać na samym dole społecznej drabiny. przynajmniej te. • Na początku powieści nie bardzo moŜna się zorientować jakiego wyznania jest Ania. Na wzgórzach usytuowane są farmy. ale zarazem bliŜszą historycznym uwarunkowaniom: „Pójdź nakarmić swoim tortem świnie. w jednym z rozdziałów pada zdanie: „Daj to ciasto wieprzkom. takie jak Jerry Buote. Zachowanie oryginalnych realiów wzbogaca tekst i pomaga budować klimat powieści. Nie zje go nawet Jerry Buote”. W swojej ksiąŜce Montgomery bez ogródek mówi o tym. To ostatnie tłumaczenie w ogóle z resztą nie ma racji bytu. Dostawały najgorszą. Bright River zamiast Jasnej Rzeki. 3. Angielskie słowo „ministers” odnoszące się do pastorów. gdzie nie jest to konieczne. Nazwy geograficzne RównieŜ nazwy geograficzne. tłumaczone jest bardziej ogólnym określeniem „księŜa w kościele”. jak omyłkowo napisała Bernsteinowa. W tłumaczeniu Bernsteinowej. śaden człowiek nie potrafiłby tego przełknąć”. Nazwy własne 4 . które tłumaczka uznała być moŜe za zbyt drastyczne. Realia kulturowe W moim przekonaniu błędem jest wprowadzanie polskich realiów tam. 2. Jednak kaŜda „przypowieść”. U Bernsteinowej ostatnie zdanie zostało pominięte. W moim przekładzie przywracam oryginalną wersję. Akcja „Ani” rozgrywa się na Wyspie Księcia Edwarda w Kanadzie. jak u Zawadzkiej czy Szerokiej Rzeki. • Hymny śpiewane przez protestantów określane są mianem przypowieści. Stary przekład pomija niektóre historyczne uwarunkowania powieści. jak u Bernsteinowej. które nie mają utrwalonych kulturowo polskich odpowiedników – starałam się pozostawić w oryginale np. być moŜe przez skojarzenie z niemieckim: „breit”„szeroki”. chociaŜ występuje w oryginale. bo „bright” znaczy „jasny”. To ciasto nie nadaje się dla ludzi. najniŜej płatną pracę i przez farmerów traktowane były z pogardą. którą recytują dzieci ma przypisany numer. a nie „szeroki”. Mówiono o nich „zamorskie przybłędy” . bardziej drastyczną. w jaki sposób traktowano w Kanadzie sieroty przywoŜone tam masowo do pracy z Anglii i Francji.IV Polskie realia w kanadyjskiej powieści 1. co oczywiście moŜe budzić uzasadnione zdziwienie czytelnika.

bez podania autora cytatu. cytatów z poetów amerykańskich i angielskich. ginące w róŜowych.. który przywołuje zdanie z poematu Roberta Browninga: „Pippa Passes”: „Gdy Bóg jest na niebie. bez przywołania autora.Stary przekład „Ani” cechuje pewna dowolność. Jackowicza Tak jak u Bernsteinowej. z poematu Jamesa R. które jest cytatem z poematu Jamesa Russella Lowella: „The Vision of Sir Launfal”: The little birds sang as if it were The one day of summer in all the year. Jakby w ten dzień jedynie lato chwalić miały.) łąki gubiły się w dali na horyzoncie w purpurze i opalu. 3. którą tłumaczka nazwała „Sosnowym Wzgórzem”. jeśli idzie o imiona i nazwiska bohaterów oraz nazwy własne odnoszące się do miejsc. co jest znacznym uproszczeniem wymowy oryginału. RównieŜ pisownia nazwiska została zmieniona z Lynde na Linde.) widać było łąki na zboczach. Ŝe mają przed sobą jeszcze wiele dni prawdziwego lata. po prostu nie wypada. Ŝe o ile uzasadnione jest spolszczanie imion tzw. jaka naleŜy się pierwszym dniom wiosny.. opalizujących mgiełkach. • Dla przykładu. Kuc Ptaszki małe z zapałem tak wielkim śpiewały. Kuc) (oryg. all’s right with the world”). (cyt. 5 . Bernsteinowej Wiersz został oddany prozą i dołączony do tekstu: (. takich jak Paweł czy Jakub. V Brak odniesień literackich Powieść Montgomery zawiera mnóstwo odniesień literackich. jakby nieświadomych tego. wiersz oddany prozą. mimo Ŝe oddawali dwuwiersz prozą. a naokoło słychać było radosne śpiewy ptasząt. to nie widzę powodu. Ŝeby poetyckie fragmenty obecne w powieści oddawać prozą. wpleciony w tekst: (. PoniewaŜ postać Małgorzaty utrwaliła się w pamięci polskiego czytelnika. biblijnych powszechnie znanych i tłumaczonych we wszystkich językach. 1. Ŝe mamy do czynienia z cytatem... A. to w niektórych miejscach w tekście sens oryginału został zupełnie zmieniony. końcowe przesłanie utworu w przekładzie Bernsteinowej brzmi hedonistycznie i bardzo prosto: „śycie jest piękne!”. Lowella) O ile w powyŜszych przykładach tłumacze starali się zachować sens oryginału. Wydaje mi się. Oto przykład: 1. Tego rodzaju manipulacje nie mają Ŝadnego uzasadnienia i są to arbitralne decyzje tłumacza. nie zmieniałam jej imienia i nazwiska. Pisarka kochała poezję i sama równieŜ była autorką wielu wierszy. Osobiście jestem zwolenniczką pozostawiania nazw własnych w oryginale. • Z tych choćby względów. Przekład A. 2. W oryginale mamy wyraźnie wyodrębnione zdanie. lub choćby zaznaczenia cudzysłowem. Innym przykładem jest nazwa farmy Barrych: „Orchard Slope”. choć bardzo miałam na to ochotę.: „God’s in his heaven. dla którego naleŜało tłumaczyć oryginalne imię Rachel (Rachela) jako Małgorzata. a ptaszki śpiewały i wyciągały trele z taką radością. chociaŜ w nazwie jest mowa o sadzie. Przekład J. bezpieczny jest świat”(tłum. Przekład R.

Ŝywo zainteresowana polityką. Przekład K. 3. Ŝe Kanada schodzi na psy. U Bernsteinowej Ania zwraca się do Maryli: „Nigdy nie przypuszczałam. Przekład J. kiedy wszystko jest podrabiane.VI Portrety kobiet Powieść Montgomery jest nowatorska pod wieloma względami. nigdy nie moŜna być pewnym jaki proszek do pieczenia się kupi”. jako osobę pełną humoru. równieŜ dzięki wspaniale nakreślonym portretom kobiet. tak źle jest zarządzana przez tych z Ottawy. Bernsteinowej Zdanie na temat „Ŝony Josiaha Allena” czyli Samanthy Smith Allen zostało usunięte z tekstu. Maryla jest osobą wyemancypowaną. Przekład R. np. Zwracanie się do niej w trzeciej osobie nie pozwala dostrzec w opiekunce Ani nikogo innego jak tylko poczciwą i surową starą pannę. 4. 2. Jackowicza Tłumacz pomylił Samanthę Smith Allen z panią Allan. 1. Ŝe w dzisiejszych czasach. Pani Barry. Montgomery przywołuje w powieści postać Samanthy Smith Allen z cyklu powieściowego Marietty Holley (1836-1926). Ŝe Maryla będzie się o to gniewała”. Ŝeby Ania zwracała się do niej bezpośrednio. Bohaterka ta słynęła ze swoich postępowych poglądów na temat roli kobiet w społeczeństwie. Zawadzkiej Zdanie zostało usunięte z tekstu. pełna swoistego humoru: „Pani Małgorzata ciągle powtarza. niezaleŜną i nietuzinkową. Pani Małgorzata to pełnokrwista postać mająca bardzo zdecydowane opinie. choćby dlatego. jako niejasne. Ŝe Ania przytacza jej słowa „trzeba umieć godzić jedno z drugim” – czyli dom i edukację. Ŝe nazwisko to jest waŜne. jak u Bernsteinowej. o bardziej tradycyjnych poglądach. • W swoim przykładzie przywróciłam ją do Ŝycia. Forma ta obecnie razi swoją sztucznością. ma odrębne zdanie na wiele tematów. W oryginale wyraźnie Ŝyczy sobie. trzeba się starać godzić jedno z drugim. • W swoim przekładzie celowo zrezygnowałam z uŜywania trzeciej osoby w stosunku do Maryli. Ŝoną pastora i na nią się powołał w swoim przekładzie: „Znajdę złoty środek” – jak mawiała Ŝona pana Allana. nie ulega stereotypom. W moim przekonaniu to. bo uwaŜam. Przekład A. Inną ciekawą postacią jest Maryla. 6 . Kuc Jak powiada „Ŝona Josiaha Allena”. To ona zachęca Anię do kontynuowania studiów. • Ja widzę ją inaczej. UwaŜa Ŝe kobiety powinny się kształcić.” „Pani Linde mówi. i Ŝe to powinno dać wyborcom sporo do myślenia. po imieniu. Ŝe Ania mówi do niej przez „ty” podkreśla odmienność Maryli w stosunku do innych postaci kobiecych występujących w ksiąŜce.

ale nie unowocześniałam go na siłę. 7 . Dlatego w miarę moŜliwości zachowałam oryginalne nazewnictwo i trzymałam się realiów historycznych i kulturowych typowych dla Kanady tego okresu. O nieodpartym uroku tej ksiąŜki decyduje przede wszystkim humor i pogoda ducha i na tym oparłam swoje tłumaczenie. Montgomery niŜ od tłumacza czyli mnie i Ŝe moja interpretacja nigdy nie okaŜe się nadinterpretacją. który powstał w 1912 roku. Chciałam stworzyć przekład mniej sentymentalny i ckliwy niŜ ten. o zdecydowanych poglądach. Starałam się oddać ducha oryginału równieŜ na poziomie języka. gdzie wieloznaczności i gry słowne odgrywają istotną rolę. czyli w tym wypadku od Lucy M. • • • • • Mam nadzieję.Podsumowanie • Dokonując przekładu starałam się nie odbiegać zbytnio od oryginału i nie udomawiać tekstu na siłę. Przywróciłam usunięte w poprzednich przekładach cytaty poetyckie i podałam ich źródło. Ŝe w moim przekładzie więcej pochodzi od Boga. Dostosowałam język do potrzeb współczesnego czytelnika. Wskazałam na nowatorstwo w przedstawianiu postaci kobiecych – nieszablonowych. wyemancypowanych.