You are on page 1of 137

BIOLOGIZACJA

WARUNKIEM ZDROWEGO ŚRODOWISKA I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA

MATERIA ŁY

POKONFERENCYJNE

Redakcja Stowarzyszenie EkosystEM-Dziedzictwo Natury ul. Krakowskie Przedmie ś cie 66 00-950 Warszawa, woj. mazowieckie

Redakcja Stowarzyszenie EkosystEM-Dziedzictwo Natury

ul. Krakowskie Przedmieś cie 66 00-950 Warszawa, woj. mazowieckie

www.dziedzictwonatury.pl

Opracowanie wydania:

Stanisł aw Kolbusz

Koordynator wydania:

Bogusł aw Hezler

Współpraca redakcyjna:

Wiktoria Dł ugosz

Tł umaczenia:

Gabriela Gacka Karolina Gacka

Sk ład i korekta:

Marek Gacka

Projekt ok ł adki:

Dominik Gacka

Publikacja dostępna na stronie:

www.dziedzictwonatury.pl

ISBN: 978-83-930046-9-0

Nak ład: 1500 egzemplarzy

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

SPIS TRE Ś CI

Instytut Technologii Mikrobiologicznych, projekt i jego cele

5

Gacka S., Kolbusz S., Wstęp

6

Kolbusz S., Świadome rolnictwo – mi ę dzy instynktem, wiedz ą i polityk ą

7

Skuba ła P., Czy róż norodno ść biologiczna i us ł ugi ś rodowiskowe w glebie s ą zagroż one?

13

Correa M., Podstawy wiedzy o konsorcjach probiotycznych – poż ytecznych mikroorganizmów

19

Correa M., Oczyszczanie jezior, rzek i cieków wodnych

26

Wereszczaka J., Biologizacja terenów miejskich szansą zrównoważonego rozwoju miast i aglomeracji 37

Bajkiewicz-Grabowska E., Czyste jeziora Pomorza

45

Stanek R., Biologizacja – sposób na dobrostan zwierząt i przyjazne ś rodowisko

58

Huk W., Wrogowie wrogów pszczół – poż yteczne mikroorganizmy w przestrzeni ula

62

Stocka T., Poż yteczne mikroorganizmy w szkó łkach le śnych

66

Kartus A., Zdrowe ryby w zdrowej wodzie – probiotechnologia w Oś rodku Zarybieniowo-Rybackim „ Żurawia”

71

Jaglarz J., Kompostowanie materii organicznej w ogrodach przydomowych z wykorzystaniem preparatów z poż yteczną mikro orą

74

Paca M., Segregacja odpadów, która ma sens

78

Kosakowski K., Probiotyczne mikroorganizmy w rolnictwie

80

Pieprzyk A., To si ę sowicie op ł aca – biologizacja w wielkoobszarowym gospodarstwie

88

Sowi ński W., Naturalna ż yzno ść gleby

90

Liedtke K. G., Liedtke J. B., Probiotechnologia w chowie zwierz ąt gospodarskich

97

Marczakiewicz J., Naturalne technologie w uprawie ziemniaków

100

Sera nowicz M., Od chemii do ekologii - w trosce o zdrowie najbliższych

106

Szembowski B., Probiotechnologia - zmiany na lepsze

109

Dylewska I., Dom bez chemii

113

Brunka M., Bioasekuracja w domu i w ogrodzie

115

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Gacka S., Projekty realizowane w Kręgu ZDROWA ZIEMIA

117

Powa łowski Sz., Podstawowe poj ę cia z zakresu mikrobiologii

123

Wybrane poj ę cia i de nicje u ż yte w materiał ach

132

INSTYTUT TECHNOLOGII MIKROBIOLOGICZNYCH

ł ach 132 I NSTYTUT T ECHNOLOGII M IKROBIOLOGICZNYCH Cele projektu: 1. Budowa Instytutu Technologii

Cele projektu:

1. Budowa Instytutu Technologii Mikrobiologicznych ITM (Turecka Strefa Inwestycyjna):

częś ci biurowo-administracyjnej oraz laboratoriów ( łączna powierzchnia 922m ² ).

2. Wyposaż enie w nowoczesną aparaturę badawcz ą dwóch laboratoriów w ramach ITM (750m² ).

3. Wprowadzenie na rynek 8 innowacyjnych wyrobów, powstał ych na bazie zakupionego know-how i przeprowadzonych badań rozwojowych.

4. Zarejestrowanie 14 zgłoszeń patentowych lub wzorów użytkowych / przemysłowych w kraju.

5. Wykształ cenie w ł asnej kadry naukowej z zakresu probiotechnologii.

6. Gromadzenie wiedzy i budowanie wokó ł idei biologizacji autorytetów naukowych.

7. Rozwój wspó łpracy z zagranicznymi parterami z zakresu biogospodarki.

8. Wzmocnienie struktury i potencjał u w powi ą zaniu o kolejnych kooperantów.

parterami z zakresu biogospodarki. 8. Wzmocnienie struktury i potencja ł u w powi ą zaniu o

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

WST Ę P

Przekazujemy Państwu publikacj ę o szczególnym znaczeniu. Stanowi j ą zbiór wybranych wyst ą -

pie ń konferencyjnych po świ ę conych problematyce biologizacji ś rodowiska. To w ł aś nie biologizacja daje szans ę przywrócenia w rolnictwie i w ś rodowisku równowagi i harmonii życia. To ona decyduje

o zdolnoś ci gleby i zbiorników wodnych do ich samoregeneracji i utrzymywania w stanie ż ycia

i pe ł nego zdrowia – ro ślin, zwierz ąt i ludzi. Zapowiadany wybór tekstów to zapis wiedzy i doś wiad- cze ń polskich rolników, przedsi ębiorców i przedstawicieli nauki z zakresu wdra ż ania i stosowania probiotechnologii. Badania naukowe, światowe i polskie do ś wiadczenia prezentowane w trakcie cyklu konferencji pt.: BIOLOGIZACJA ROLNICTWA organizowanych przez Stowarzyszenie EkosystEM-Dziedzictwo Natury, potwierdzaj ą , ż e probiotechnologia oparta na konsorcjach pożytecznych mikroorganizmów

jako skuteczny przyk ł ad biologizacji - s łu ż y rozwojowi bioróżnorodno ś ci, witalizuje i chroni ś rodo- wisko. Jeste śmy przekonani, ż e stoimy u progu wielkich zdarzeń dla których fundamentem jest biologizacja. Nasze bogate doświadczenia i dorobek przedstawicieli wielu ś rodowisk nauki, prezento- wane na konferencjach, potwierdzaj ą, ż e kluczem dla nowoczesnego rolnictwa w zgodzie z naturą s ą naturalne technologie. W trakcie cyklu konferencji organizowanych przy współ pracy z sejmikami wojewódzkimi, sa- morz ą dami szczebla powiatowego i gminnego Polski, organizacjami społ ecznymi, instytucjami pań- stwa, wskazujemy przyczyny degradacji, ale równie ż jak:

- skutecznie zahamować proces degradacji ś rodowiska i wyja ł awiania gleb,

- rewitalizowa ć i oczyszcza ć zbiorniki wodne,

zadba ć o dobrostan ś rodowiska naturalnego, równie ż domu, ogrodu i dzia ł ki, budowa ć wspólnotę myślenia i dział ania na rzecz uzdrowienia i bioasekuracji ś rodowiska glebo- wego i wodnego, przez przywracanie procesów biologizacji wspieranych naturalnymi technologiami. Jeste śmy g łęboko przekonani, ż e ta wiedza i ś wiadomo ść wprowadzania koniecznych zmian

w konwencjonalnych agrotechnologiach s ą wł aś ciwą drog ą do trwał ego i zrównowa żonego rozwoju

polskiego rolnictwa: zdrowego, efektywnego i nowoczesnego, które na europejskich i ś wiatowych ryn- kach wyróż nia si ę konkurencyjno ś ci ą oraz oryginalną mark ą i j wyj ątkowym smakiem.

S ł awomir Gacka i Stanis ław Kolbusz

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Mgr in ż . Stanis ł aw Kolbusz

Ś WIADOME ROLNICTWO – MI ĘDZY INSTYNKTEM, WIEDZ Ą I POLITYKĄ

ROLNICTWO – MI Ę DZY INSTYNKTEM, WIEDZ Ą I POLITYK Ą Ju ż w staro ż

Już w staroż ytno ś ci greccy lozofowie poszukiwali analogii mię dzy cz łowiekiem i otaczaj ą cym go ś wiatem. Hipokrates, Platon, lozofowie widzieli w czł owieku kopi ę ś wiata, kosmicz- nego ł adu. Tak powstał a koncepcja cz ł owieka – mikrokosmosu, w którym organizm ludzki stanowi ł odzwierciedlenie kosmicz- nego porz ą dku, by ł z nim nierozerwalnie zwi ą zany i podpo- rz ądkowany zarówno jego zmianom jak i stał ym prawom. W ś redniowieczu idea cz łowieka – mikrokosmosu sta ł a si ę fun- damentalną koncepcj ą , wokó ł której zbudowano ówczesny światopogl ą d. Ciał o cz ł owieka stanowi ło map ę, a czerpana z niej wiedza łą czy ła element boski z ludzkim i kosmicznym.

Jak pisał Aron Guriewicz, rosyjski mediewista – równie ż średniowieczne katedry był y symbolem wszechś wiata. „Kate-

dra swoj ą konstrukcj ą mia ła być we wszystkim podobna porz ądkowi kosmicznemu; spojrzenie na jej

uk ł ad wewnę trzny, kszta ł t kopu ł y, o ł tarz, nawy boczne mia ł o da ć peł ne wyobra ż enie o budowie ś wiata.

Ka

ż dy jej szczegó ł z osobna jak i rozplanowanie ca ł o ś ci pe łne by ły symbolicznej wymowy. Modl ą cy si ę

w

ś wi ątyni podziwia ł pi ękno i harmoni ę boskiego stworzenia.” Katedra stanowił a mikrokosmos,

w którym ka ż dy element odzwierciedlał z ł ożono ść wszechś wiata. Żyj ą cy na prze ł omie XIX i XX wieku Rudolf Steiner – twórca antropozo i i rolnictwa bio- dynamicznego - twierdził , ż e ż ycie ludzkie jest mikrokosmosem, w swoich wewnę trznych proce- sach pod ąż a za makrokosmosem i naśladuje go. Dowodzi ł, ż e równie ż gospodarstwo rolne tworzy swoisty mikrokosmos – oparty na symbiozie ro ślin, zwierząt i cz łowieka. Jego zdaniem gospodar-

stwo „dopiero wtedy b ę dzie najlepiej realizowa ć to, co jest jego istot ą i jego g ł ównym zadaniem, gdy b ę dziemy je rozumie ć jako pewnego rodzaju indywidualno ść , jako indywidualność , która ma wł asne ż ycie – gdy b ę dziemy je postrzega ć jako organizm rzeczywiś cie indywidualny, odręb- ny zamkni ęty”. Istot ą rolnictwa biodynamicznego było organizowanie takiego gospodarstwa, któ-

re stanowił oby odrębny organizm, funkcjonuj ący niezale ż nie od zewnętrznych czynników eko-

nomicznych czy politycznych, oparty na prawach natury. Jego celem by ł o budowanie u ziemian i chł opów/rolników takich umiej ę tno ś ci, które wzmacnia ł yby ich niezale żno ść równie ż ekonomiczną , kulturową i ich rolę społ eczną . Dziś najnowszy trend to: permakultura – samonap ę dzaj ące się ekosys- temy, gospodarstwa samowystarczalne, czy rolnictwo ekologiczne. W dużych miastach europejskich ekologia jest mod ą , nierzadko drogim snobizmem. Świat na przestrzeni wieków zatoczy ł koł o. No- wych znacze ń nabieraj ą stare prawdy. Kiedy ś nienazwane zasady i umiej ętno ś ci dziś podlegaj ą proce-

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

som technicyzacji i medykalizacji. Czy moż na powiedzie ć , ż e rolnictwo nieodwracalnie zmienia si ę, czy raczej powraca do prastarego porz ą dku opartego na prawach Natury? Niepodwa ż alnym znakiem naszych czasów jest przenikanie się, p ł ynność , brak granic państwo- wych i tych narodowych, ale równie ż spo łecznych, kulturowych i ekonomicznych. W tym tyglu, uni- wersalne wartoś ci przekraczaj ą dekady, a nawet ca łe epoki. Świat ma posta ć prometeuszow ą, co zna- czy, ż e zmienno ść jest jego immanentną cechą , ale powroty do dawnych kształ tów s ą w ni ą wpisane. Ju ż w 1924 roku Rudolf Steiner przestrzegał , ż e nasze „naturalne uzdolnienia, naturalnie odzie- dziczone umiej ę tno ś ci”, to, co by ł o nieustannie przekazywane z pokolenia na pokolenie traci znacze- nie. Podobnie jak wielu wspó ł czesnych publicystów i myślicieli mówi ł , ż e musimy po to zdobywać

nowe umiej ę tno ś ci, by śmy mogli zrozumie ć naturalne powi ą zania i zale ż no ś ci mi ę dzy ś wiatem przy- rody, a czł owiekiem. „Ludzko ść nie ma jednak dzisiaj innego wyboru, jak tylko ten, że albo nauczy

si ę znowu czego ś z obserwacji wszystkich procesów zachodzą cych w przyrodzie i kosmosie, albo tę

przyrod ę, a wraz z ni ą równie ż ż ycie ludzkie, doprowadzi do uwi ądu i do degeneracji.” Steiner podkre ślał, ż e nie ma takiej dziedziny ludzkiego ż ycia, która nie był aby zwi ą zana z rol- nictwem. „Z którejkolwiek strony nie popatrzyliby ś my, wszystko co zwi ą zane jest z życiem ludzkim, zwi ą zane jest równie ż z rolnictwem”. Tym samym XX wieczny lozof zdawa ł si ę dostrzega ć wp ływ

jaki rolnictwo – jego plony, ale i idee z nim zwi ą zane – moż e wywierać na jako ść ż ycia ludzi i kszta łto- wanie się społ ecznych wi ę zi. Na pocz ątku XXI wieku przekonanie, ż e rolnictwo odgrywa istotną rolę

w funkcjonowaniu spo ł eczeństwa i państwa coraz częś ciej staje się podstawą do tworzenia nowator- skich strategii rozwojowych i koncepcji politycznych. W swojej przedmowie do nowego programu Wspólnej Polityki Rolnej, który ma obowi ą zy- wa ć do 2013 roku, Dacian Ciolos Europejski Komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich mówi o potrzebie nowego partnerstwa pomię dzy zurbanizowanym ś wiatem, a rolnictwem opartym na zaufaniu pomię dzy rolnikami, a obywatelami Europy. To zaufanie musi być budowane na prze-

konaniu, ż e rolnictwo dostarcza bezpiecznej dla czł owieka ż ywno ś ci, szanuj ą c jednocześ nie zdrowie natury i jej zasobów. W końcu jak mówi komisarz – ostatecznymi bene cjentami WPR s ą obywatele UE. Nowa, wspólna polityka rolna UE ma zapewni ć ponad 500 milionom konsumentów ż ywno ść

i w d ł u ższej perspektywie realne bezpieczeństwo żywno ś ciowe, a rolnikom, których w 27 państwach

cz łonkowskich ż yje ponad 14 mln – godziwe ż ycie. To rolnicy, prawdziwi gospodarze, odpowiadaj ą

za utrzymanie w zdrowiu i dobrym stanie gleb, róż norodno ś ci biologicznej i bogactwa krajobrazów.

To wszystko ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla jako ś ci naszego ż ycia i zdrowia, ale takż e dla przy- sz ł ych pokole ń. Rolnictwo to nie tylko wyzwania zwi ą zane z zapewnianiem żywno ś ci, to tak ż e ź ród ł o dba- ł o ś ci o dobrostan środowiska, rozwoju i dynamiki gospodarczej zawęż anej do tzw. obszarów wiej- skich Europy. Ale to równocześ nie pomost pomi ę dzy „dawnymi i nowymi laty” to „podstawa na- szych korzeni” – jak mówi Ciolos i naszego dziedzictwa kulturowego. To s ą waż ne sformułowania.

Z nich moż na i nale ż y wyprowadzić idee oraz wyzwania programowe, które potwierdzaj ą zasadno ść

i fundamentalne znaczenie troski o bioróżnorodno ść ż ycia w glebie stanowi ącej o jej żyzno ś ci i s ł u żą - cej zdrowiu cz ł owieka i ś rodowiska.

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Te idee potwierdzaj ą te ż , ż e podejmuj ą c dzia ł ania na rzecz upowszechniania biologi- zacji rolnictwa poprzez stosowanie naturalnych technologii s ł usznie podj ęliś my wielkie wy- zwanie. Wymaga ono budowania ś wiadomo ś ci, że pożądane zmiany s ą możliwe i koniecz- ne. W tej ś wiadomo ś ci powinno być tak ż e miejsce na odkodowane wartoś ci rodem z bogatej kultury ch łopskiego gospodarowania, na przywrócenie warto ś ciom ch ł opskiego dziedzictwa na- le ż nego miejsca w my śleniu i strategii rozwojowej wspó ł czesnego rolnictwa podstawy innowa- cyjnej biogospodarki. Moż na wyrazić satysfakcj ę z faktu, ż e Dacian Ciolos z wyj ątkowym zatro- skaniem mówi: „Rolnicy odgrywaj ą bardzo wa ż ną rolę na obszarach wiejskich i UE nie sta ć na to, aby ich utraci ć . Podstawowych, instynktownych umiej ę tno ś ci rolniczych nie da si ę nauczyć z ksi ążek, gdy ż s ą one przekazywane z pokolenia na pokolenie.” To zdumiewaj ą ce, ale prawdziwe – prawie sto lat temu w czasie swoich rolniczych wykł adów podobnie mówił Rudolf Steiner. Twier- dzi ł, ż e zanim do rolnictwa nie wkroczy ł a nauka wszystko opiera ło si ę w nim na instynkcie, co w polskiej tradycji okre ślano ch łopskim rozumem. „Trwał o to tak d ł ugo, dopóki jego miejsca nie zaj ęła nauka nowoż ytna. Zazwyczaj taka instynktowna mą dro ść dział a ła w sposób niezawodny.” Nie trzeba było uczyć si ę jej w szkole, czy na studiach. Uprawa ziemi nie by ła nauk ą lecz talentem i z po- kolenia na pokolenie przekazywaną umiej ętno ś ci ą. „Dlaczego nie moż na ju ż dzisiaj spoż ywać takich ziemniaków, jakie jeszcze jadł em w mojej mł odo ś ci.” – pyta ł ju ż na pocz ątku XX wieku Steiner. „Dzie- je si ę tak, gdyż ludzie nie rozumiej ą ju ż dzisiaj owych bardziej intymnych oddział ywań , które zacho- dz ą w kosmosie i których powinniś my poszukiwa ć .” Steiner wskazywał na intymną więź jaka łą czył a rolnika, zarówno ziemianina i wł o ś cianina/ch ł opa w relacjach z ziemi ą i jego gospodarstwem, a która

wed ług niego ju ż wtedy zanikał a. By ł o to co ś znacznie wi ę cej ni ż relacja producent, przedsi ębiorstwo, produkt. W rozwijaj ą cym si ę przemys łowym rolnictwie, przy wsparciu intensywnie sponsorowanej nauki, zanika szacunek i pokora wobec Natury. Świat jednak powoli si ę zmienia, kolejne projekty, programy i dyrektywy unijne wskazu- j ą rolnictwu drogę rozwoju, w której chemia, podobnie jak mówi ł o tym Steiner, jako czynnik ze- wnę trzny dla gospodarstwa rolnego, ma stanowić lekarstwo niczym probiotyk lub prebiotyk, a nie

ź ródł o wysokich plonów. Pozytywne zmiany widoczne s ą w ś wiatowych trendach rozwojowych

i agrotechnologii. Świadcz ą o tym takie inicjatywy i zmiany prawne, jak:

Zasady Wzajemnej Zgodno ś ci, Kodeks Dobrej Praktyki Rolniczej, Ramowa Konwencja ONZ w Sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC), Opracowywana Dyrektywa Glebowa, „Zazielenianie WPR” eksponuj ą ce znaczenie Integrowanej Ochrony Roślin w ograniczaniu de- gradacji ś rodowiska. Wszystko to zapowiada rozwój biologizacji rolnictwa, a w ślad za tym powszechno ść stosowania

naturalnych technologii przyjaznych ś rodowisku. W perspektywie WPR na lata 2014-2020 stoj ą przed Polską wyzwania, jak:

1. powstrzymać degradacj ę środowiska w tym degradacj ę gleb,

2. pomóc rolnikom:

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

- przej ść na rolnictwo, które nie produkuje roślin i zwierz ąt, lecz w zgodzie z prawami natury uprawia i hoduje,

- wdroż yć naturalne technologie analogiczne do probiotyków i prebiotyków, dzi ęki którym che-

mia b ę dzie stosowana tylko w krytycznych sytuacjach, a być moż e b ę dzie speł nia ć naturalne funkcje prebiotyczne. Rolnictwo XXI w. potrzebuje wodo i energooszczę dnych naturalnych technologii, które li- kwiduj ą przyczyny degradacji ś rodowiska, a nie ich objawy. Wymaga to wery kacji stosowanych dot ą d metod i zaanga ż owania ludzi róż nych ś rodowisk, w tym ludzi nauki, dla których Natura

i tradycja stanowi ą sta ł y element dziedzictwa kulturowego, a nie zacofania i wstecznictwa. Żywe tradycje polskiego rodzinnego rolnictwa i bezcenny zasób bioróżnorodno ś ci, którym Pol- ska dysponuje, stanowi ą taki kapita ł przyrodniczy i spo ł eczny, który trudno znale źć w Europie. Naturalne technologie przyjazne ś rodowisku, dotychczas pomijane, wracaj ą do łask w ł aś nie jako narz ę dzia biologizacji rolnictwa i rozwoju innowacyjnej biogospodarki. To, co kiedyś by ł o in- stynktowną wiedz ą , przekazywaną z pokolenia na pokolenie, intymną relacj ą cz ł owieka i natury, dziś jest podstawą badań i rozwoju innowacyjnych technologii. Świat bardzo się zmienił . Ale gdyby jeszcze

raz przywo ła ć Steinera, zobaczyliby ś my, ż e problemy, z którymi borykamy si ę dziś , maj ą swoje ź ró-

d ła w historii. Ju ż wtedy, twórca rolnictwa biodynamicznego twierdzi ł , ż e rolnictwo jest t ą dziedziną ludzkiego ż ycia, która dotkliwie ucierpia ł a z winy wspó łczesnej nauki, ż e odej ś cie od tradycyjnych metod nie oznacza lepszego gospodarowania. „(…) nowoż ytne ż ycie naukowe zaczęło oddzia ł ywa ć

niszcz ą co zw łaszcza na te rzeczy, które posiadaj ą charakter gospodarczy, przy czym dzisiaj wielu ludzi w ogóle nie uś wiadamia sobie jeszcze, jakie znaczenie posiada to jego niszczą ce oddział ywanie.” Stare problemy przez dziesi ątki lat nabrzmiewa ł y, a ich intensywno ść i błę dnie obierane kierunki rozwoju, przez lata doprowadził y do degradacji ś rodowiska i globalnych zagroż e ń . Dziś potrzebne s ą takie rozwi ą zania, które nie traktuj ą rolnictwa jako zawężaj ącej si ę specjaliza- cji, czy wydzielonej gałę zi gospodarki, ale na powrót łą cz ą wieś , rolników, mieszkańców miast, konsu- mentów i ś rodowisko naturalne w nierozerwalny ł ańcuch wzajemnych zale ż no ś ci i potrzeb. Potrzebne

s ą takie inicjatywy i dzia ł ania, które poszerzaj ą horyzont ograniczany do stale rosnącej jednostkowej produktywnoś ci o jej jako ść , bioróż norodno ść , ochronę ś rodowiska i ekonomię spo ł eczną. Takie wyzwanie podejmuje nasze Stowarzyszenie EkosystEM-Dziedzictwo Natury i tworzo- ny wokó ł niego przez u ż ytkowników naturalnych technologii ruch społ eczno gospodarczy Kr ąg ZDROWA ZIEMIA. Idea, która stanowi podstawę naszej dzia ł alno ś ci to biologizacja rolnictwa. Biologizacja przywraca bioróż norodno ść ekosystemów, rewitalizuje gleb ę, wod ę i powietrze, zwi ększa ilość i jakość plonów obni ż aj ą c ich koszty, likwiduje emisj ę odorów, innowacyjnie bioasekuruje ho- dowlę zwierząt.

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Narzę dziem biologizacji jest upowszechniana przez nas probiotechnologia.

Badania i efekty stosowania probiotechnologii 1 w Polsce wskazuj ą , że je śli tylko b ę dziemy chcie-

li powszechnie z niej korzysta ć, mamy szans ę na skuteczną eliminacje przyczyn degradacji gleb i ś ro- dowiska. Dzi ęki wyj ątkowym zasobom rolnym zarówno Unia Europejska, a w niej tak ż e i Polska mog ą

i powinny odgrywać kluczow ą rol ę w zapewnieniu bezpieczeństwa żywno ś ciowego. W realizacji tak zapisanego w za ł oż eniach WPR celu Polska moż e zostać liderem wytwórców ż ywno ś ci zdro- wej, o najwy ż szej jako ś ci i walorach smakowych, krajem, w którym rolnictwo na powrót zyskuje powszechny szacunek, jako waż na dla wszystkich ga łąź gospodarki. Takie rolnictwo moż e być na-

sz ą polsk ą , narodową mark ą i dumą . Zróż nicowanie przestrzeni rolniczej i gospodarstw stanowi ć

moż e dla polskiego rolnictwa ź ród ł o si ł y, a nie barierę rozwojow ą . W takim modelu rolnictwa s ą szanse zarówno na przyjazną wobec środowiska uprawę ziemi, na nowe miejsca pracy i rewitaliza-

cj ę tradycyjnych wsi w kierunku rolnictwa społ ecznego. Jest w nim miejsce na ochronę krajobrazu

i dziedzictwa kulturowego. Nasze Stowarzyszenie skupia si ę dziś na zahamowaniu degradacji gleb, a w konsekwencji po- prawie jakoś ci ż ywno ś ci. Ale na jutro musimy przygotować nowe projekty i dział ania edukacyj-

ne, z którymi powinniśmy tra ć do szkó ł i uczelni, do róż nych opiniotwórczych ś rodowisk, tak ż e

i tych nie zwi ą zanych bezpo ś rednio z rolnictwem, jako dziedziną gospodarki, ale zwi ązanych z nim

potrzeb ą powszechnego dostę pu do ż ywnoś ci, która jednocze ś nie leczy ciał o i ducha. Aby ten cel podj ąć potrzebujemy ludzi przekonanych, ż e zahamowanie degradacji gleb jest kluczowym zadaniem nie tyko dla polskiego rolnictwa, ale dla ludzkoś ci. Jest to najwy ższe wyzwanie równie ż dla nauki. Bowiem w 1976 r. po raz pierwszy ogólny roczny popyt ś wiatowej gospodarki na dobra przyrodni- cze zrówna ł się z tym, co Ziemia moż e w sposób zrównowa żony dostarczyć . Od 2007 r. przekracza- my moż liwoś ci odtwarzania zasobów Ziemi o poł owę! Gleba jest fundamentem naszej cywilizacji. Dopóki procesy tworzenia si ę gleby przewa ż aj ą nad jej erozj ą na gruntach ornych życie na Ziemi

b ę dzie rozwija ć si ę w równowadze. Lecz jeśli ż ycie w glebie zanika, spada jej ż yzno ść , to tym sa-

mym zmniejsza si ę powierzchnia uprawna ziemi. Coraz głębsza orka, rosną ca powierzchnia pastwisk

i wylesianie prowadzi do tego, ż e trac ąc gleb ę tracimy bezpowrotnie moż liwo ść wyżywienia ludzko ś ci. (Lester R. Brown, 2012. Full, planet. Empty Plates: e New Geopolitics of Food Scarcity).

Potrzebujemy wszystkich, którzy z ufnoś ci ą podejmą si ę radykalnych zmian w polskim rolnic-

twie i w strategii jego rozwoju. Polsce potrzebni s ą wszyscy, którzy rozleg łą wiedz ę na temat kompo- zycji poż ytecznych mikroorganizmów i probiotechnologii łą czyć b ę d ą z praktyką uzdrawiania gleby,

ż ywnoś ci i natury. Ten proces jest w rezultacie wynikiem uzdrowienia naszego my ślenia o wzajem- nych relacjach cz ł owieka i Natury.

1 Probiotechnologia to sposób wytwarzania i korzystania z kompozycji poż ytecznych mi- kroorganizmów, ich metabolitów i innych naturalnych komponentów w rolnictwie i ochro- nie środowiska. Probiotechnologia znajduje zastosowanie w uprawie ro ślin, do u ż y ź niania gleby i polepszania rozk ł adu resztek poż niwnych, w chowie zwierz ąt do poprawy jako ś ci ś ció ł ki i reduk- cji odorów w pomieszczeniach gospodarskich, w gospodarce komunalnej do utylizacji ś cieków i odpadów oraz w rewitalizacji ś rodowiska do oczyszczania wód i toremediacji gleb.

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

Dziś mamy satysfakcj ę z efektów naszej pracy. Nie ukrywamy z tego powodu naszej rado ś ci. Mamy te ż satysfakcj ę, ż e ro śnie grupa sprawnych, wyposa żonych w wiedz ę Licencjonowanych Do- radców Probiotechnologii - liderów lokalnych wspólnot, organizatorów programów edukacyjnych, społ ecznych i gospodarczych. Do świadczenia szczególnie rolników Krę gu ZDROWA ZIEMIA budz ą coraz większe zainteresowanie środowisk naukowych. Wielkie znaczenie maj ą w tym cyklicznie orga- nizowane w ca ł ej Polsce spotkania, warsztaty i konferencje dotyczą ce biologizacji rolnictwa, a szcze- gólnie coroczna ogólnopolska konferencja w Licheniu, która tym roku odb ę dzie si ę 9 i 10 wrze śnia. Niezwykle wa ż ne jest to, ż e wokó ł idei Zdrowej Ziemi budujemy wspólnotę promuj ąc ą roz- wi ą zania ł agodz ą ce lub likwiduj ące przyczyny zagroż e ń jakie niesie system globalnej gospodar- ki. Tworzy to szans ę na wzrost aktywno ś ci gospodarczej rozwi ą zuj ą cej, a nie generuj ą cej proble- my, rozwój osobowo ś ci opartej na szacunku do praw natury i ludzi. To, co gospodarcze łą czymy z tym, co społ eczne, ekonomiczne, powszechnie przydatne i korzystnie wp ł ywaj ą ce na ś rodowisko. W odniesieniu do gleby Steiner pisa ł: „Nie jest prawd ą, ż e ż ycie ro śliny si ę ga tylko do zewnę trznych konturów jej organizmu. (…) Życie jako takie przekracza kontury organizmu ro śliny i toczy si ę rów- nie ż w otaczaj ą cej j ą glebie. Dla ro ślin nie ma sztywnej granicy mię dzy ż yciem w obrębie w ł asnego organizmu, a ż yciem w otaczaj ą cej glebie”. Nie jest prawd ą , ż e rolnictwo dotyczy tylko wsi. Nie jest prawd ą , ż e chemizacja to problem wy łącznie rolników. Nie da się wyznaczyć granicy pomię dzy tym co gospodarcze, a tym co społ eczne, tym co tech- nologiczne, a tym co kulturowe. Parafrazuj ąc Steinera moż na powiedzie ć , ż e dar ż ycia przekracza granice naszego poznania. Moż emy tylko pod ąż a ć za jego zmienną , bioróż norodną naturą .

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Dr hab. prof. U Ś Piotr Skuba ł a Uniwersytet Śl ąski, Katedra Ekologii

CZY RÓ Ż NORODNO ŚĆ BIOLOGICZNA I USŁUGI ŚRODOWISKOWE W GLEBIE S Ą ZAGRO Ż ONE?

Gleb ę moż na okre ślić jako żywy organizm o niezwykł ej

z łoż onoś ci. Systemy glebowe zawieraj ą jedne z najbogatszych

w gatunki zgrupowania. Organizmy zasiedlaj ą ce gleb ę s ą ź ró-

dł em ogromnej liczby us ł ug ś rodowiskowych, kluczowych dla funkcjonowania ż ycia na Ziemi i przede wszystkim ź ród ł em niezmierzonych korzyś ci dla ludzko ś ci. Warto podkreślić , ż e gleba w zasadzie jest zasobem nie- odnawialnym. Uformowanie 25 mm warstwy gleby rolnej trwa oko ło 500 lat (Pimentel i in. 1995). Przez stulecia gleba i ż ycie

w niej obecne nie by ł y przedmiotem zainteresowania ludzkoś ci,

tym i naukowców. Leonardo da Vinci oko ło 1500 roku mówi ł : „Więcej wie- my o ruchu cia ł niebieskich niż o glebie pod stopami” (Skuba ła 2004). I nie b ę dzie w tym zbytniej przesady, mówi ą c, ż e sytuacja ta niewiele się zmieni ła. David R. Montgomery (geolog, University of Washington) zwraca uwagę, ż e wci ąż traktujemy j ą jako co ś bez warto ś ci (2020 Visions). Chocia ż ostatnio pojawi ł y si ę pewne symp- tomy docenienia znaczenia gleby w ś wiecie polityki. W Mię dzynarodowym Roku Róż norodno ś ci Biologicznej (2010), po raz pierwszy zwrócono uwagę, na do tej pory pomijany aspekt róż norodno ś ci biologicznej w glebie. Komisja Europejska pod- j ęła prób ę zapobie ż enia dalszej degradacji gleb w Unii Europejskiej oraz naprawienia dokonanych ju ż zniszcze ń , przedstawiaj ą c ramow ą dyrektywę glebow ą. Celem wprowadzenia tej dyrektywy jest stworzenie ogólnoeuropejskiego prawodawstwa chroni ą cego gleb ę i promuj ącego jej zrównowa ż one u ż ytkowanie. Janez Poto č nik, komisarz UE do spraw ś rodowiska, w jednym z wyst ąpie ń tego roku,

podkreśla ł: „Celebruj ąc w 2010 r. ż ycie na Ziemi i wartość ż norodnoś ci biologicznej dla naszej egzy- stencji, poświęć my trochę czasu, by spojrzeć pod nogi i odkryć oraz docenić ten nieznany świat” (Fabryka

ż ycia 2010).

ć ten nieznany ś wiat ” ( Fabryka ż ycia 2010). w Stan znajomo ś ci

w

Stan znajomo ś ci ró ż norodnoś ci biologicznej na Ziemi

Znacznej cz ęś ci gatunków ż yj ących na naszej planecie wci ąż nie opisaliś my. Od czasów Lin-

neusza opisano oko ł o 1,5 miliona gatunków (Weiner 1999). Okazuje si ę, że jest to nik ł y procent ogó-

ł u żywych istot, ż yj ą cych w cienkiej warstwie biosfery ziemskiej. Dwóch wybitnych ekologów, Paul

Ehrlich i Edward Wilson, uważ aj ą , ż e potencjalna liczba gatunków na Ziemi to 90-100 mln (Ehrlich i Wilson 1991).

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

Podobnie nik ł a pozostaje wiedza o organizmach glebowych i tym samym o funkcjach przez

nie speł nianych. Tymczasem bogactwo ż ycia w tej cz ęś ci biosfery jest imponuj ące. Ocenia si ę, że 25% gatunków ż yje w glebie (Je ery i in. 2010). W kwadracie o boku 100 metrów, przeci ętnie moż emy znale źć : 1300 kg d ż dż ownic, 1000 kg stawonogów, 3000 kg bakterii, 4000 kg grzybów (Pimentel i in. 1992). W 1 gramie gleby moż emy znale źć milion pojedynczych grzybów, ich grzybnia liczy kilkaset metrów (Fabryka ż ycia 2010). Ocenia si ę, że w ły ż ce sto ł owej gleby znajduj ą się miliony osobników nale żą cych do 10 tys. gatunków bakterii i grzybów, a grzybnia liczy setki metrów (Je ery i in. 2010). Dwóch badaczy norweskich Jostein Goksoyr i Vigdis Torsvik ocenili przy pomocy metod genetycz- nych bogactwo populacji bakterii w próbkach gleby z lasu bukowego i w pł ytkich osadach morskich.

W 1 gramie gleby czy osadu stwierdzili obecno ść 4 000 odmiennych genetycznie form. Skalę naszego

niepoznania ż ycia w glebie uś wiadamiamy sobie, gdy zauwa ż amy, ż e do tej pory poznano okoł o 4 500 gatunków reprezentantów z królestwa Bacteria i Archaea. Ocenia się, ż e liczba gatunków mikroorga- nizmów moż e si ę ga ć milionów (Torsvik i in. 2002). Znamy prawdopodobnie 1% mikroorganizmów glebowych (Fabryka ż ycia 2010). Zapóźnienia w wiedzy o ż yciu w glebie s ą powa ż ne. Dobrym przykł adem jest akarologia – na- uka o roztoczach, cechuj ąca si ę proporcjonalnie niską liczb ą naukowców zajmuj ą cych się t ą grup ą zwierząt, brakiem zainteresowania rozwojem tej dziedziny wiedzy na polskich uczelniach. Oce- nia się, ż e znamy zaledwie kilka procent gatunków tej grupy paj ę czaków (Walter i Proctor 1999). 2/3 roztoczy to organizmy glebowe, jest to prawdopodobnie druga po owadach grupa zwierz ąt pod wzglę dem bogactwa gatunkowego, a opóź nienie w akarologii w stosunku do entomologii ocenia się

na 100 lat.

Us ługi ś wiadczone przez ekosystemy

Jednym z pierwszych uczonych, który zwrócił uwagę na istotę funkcji spe ł nianych przez eko- systemy by ł Platon. Zauwa ż y ł on, ż e deforestacja moż e prowadzi ć do erozji gleby i suszy (Daily i in. 1997). Przez stulecia zaledwie kilku uczonych wypowiada ł o si ę w tych kwestiach. Ich uwagi dotyczy ł y roli ekosystemu w oczyszczaniu wody i recyklingu pierwiastków, zmiany w ż yzno ś ci gleby jako efekt destrukcyjnej dział alno ś ci cz łowieka. Podkre ślali, że najwi ększym zagrożeniem dla naszej egzystencji jest destrukcja tych funkcji ekosystemów, od których zale ży egzystencja ludzko ś ci. Zastanawiaj ą cym jest, ż e poj ę cie „us ług ś rodowiskowych” wprowadzono dopiero w 1970 roku (Study of Critical …

1970).

Niezwykle wa ż ne us ł ugi ś rodowiskowe ś wiadczy ekosystem glebowy. Nale żą do nich m.in.:

formowanie gleby, rozkł ad martwej materii organicznej (wp ł yw na ż yzność gleby i wzrost ro ślin), in ltracja wody i jej retencja, degradacja zanieczyszczeń , kontrola szkodników i procesu zapylania (wi ększość owadów zapylaj ą cych ma faz ę obecną w glebie) (Daily i in. 1997). Z ekosystemów l ą dowych pochodzi 99% żywno ś ci, gleby zatrzymuj ą 2 razy wi ę cej węgla (1500 Gt) ni ż atmosfera (Je ery i in. 2010, Pimentel i in. 1997).

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Utrata róż norodno ś ci biologicznej na Ziemi

Obecne tempo wymierania gatunków wynosi, wedł ug konserwatywnych ocen, 5000 gatunków na rok. Szacunki pesymistyczne mówi ą nawet o 150 000 gatunków znikaj ą cych każ dego roku z Ziemi (Goodland 1991). To oznaczał oby utratę a ż 17 gatunków co godzinę. Wed ług Programu Środowi- skowego ONZ (UNEP) 50-55 tysi ę cy gatunków rocznie wymiera w wyniku dział ań czł owieka (Pro- gram Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych). Daje to dziennie okoł o 150 gatunków, co godzinę 6 gatunków. Na konferencji ONZ dotyczą cej biodywersy kacji w 2008 roku pojawi ł a si ę liczba 4 gatunków znikaj ących co godzinę z naszej planety. W ci ągu kilkunastu-kilkudziesię ciu lat z powierzchni Ziemi zniknie oko ło 50% gatunków ro ślin i zwierz ąt (Cadotte i in. 2008). Średnie tempo wymierania gatunków jest dzisiaj co najmniej 1000-krotnie wi ększe ni ż przed pojawieniem si ę cz łowieka (Millennium Ecosystem Assessment 2005). W 2009 roku Johan Rockström ze Stockholm Resilience Center w Szwecji oraz grupa bada- czy z Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii wytyczyli bezpieczne warto ś ci dla kluczowych czynników ś rodowiskowych (Rockström i in. 2009). Przeprowadzili wiele interdyscyplinarnych badań nad procesami zycznymi i biologicznymi decyduj ącymi o stabilno ś ci ś rodowiska. Wybrali dziewięć czynników, których zaburzenie, ich zdaniem, zniszczy ś rodowisko bezpowrotnie. Okre- ślili zakres bezpiecze ństwa dla każ dego z tych procesów. Ich przekroczenie moż e zachwia ć ekosys- temem, prowadz ą c do zagł ady. Dla dwóch procesów – stęż enie toksyn chemicznych i zanieczysz- czenia aerozolami, z uwagi na zbyt sk ąp ą wiedzę, nie wyznaczyli precyzyjnych limitów. Z ocen badaczy wynika, ż e trzy spo śród analizowanych procesów - zanieczyszczenie azotem, zmiana klimatu i spadek róż norodno ś ci biologicznej, nie mieszcz ą si ę już w granicach bezpieczeństwa. Przy czym przekroczenie progu bezpieczeństwa dla pierwszego z nich jest niewielkie, w przypadku azotu – 3-krotne, a w odniesieniu do róż norodno ś ci biologicznej zakres bezpiecze ństwa zosta ł przekroczony 10-krotnie. Warto ś ci pozosta ł ych sze ś ciu czynników niebezpiecznie zbli ż aj ą si ę do granic bezpiecze ń- stwa (Rockström i in. 2009). Nie mamy powodu s ądzi ć , ż e proces ten nie dotyczy tak że organizmów glebowych. Organizmy glebowe stanowi ą okoł o ¼ ż norodno ś ci biologicznej na ś wiecie, jednak czę sto zaniedbuje si ę ich ochronę. Na ca ł ym świecie zaledwie osiem gatunków ż yj ą cych w glebie jest chronionych konwencj ą CITES. Dotyczy to 3 typów skorpionów, 4 rodzajów tarantuli i 1 gatunku chrz ąszcza (Fabryka ż ycia 2010). Nie dzieje się tak dlatego, ż e organizmy ż yj ące w glebie nie s ą zagroż one, jest tak, poniewa ż tak niewiele o nich wiemy, a ich siedliska i funkcjonowanie s ą bardzo skomplikowane.

Stan us ł ug ś wiadczonych przez ekosystemy

W 2000 roku Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Ko Annan, og ł osi ł uruchomienie programu znanego pod nazwą Milenijnej Oceny Ekosystemu (Millennium Ecosystem Assessment). Program trwa ł 5 lat, uczestniczył o w nim 1360 ekspertów z 95 krajów. Stanowił on kon- sensus naukowców ca ł ego świata. Był o to największe przedsi ę wzi ę cie naukowe, jakiego si ę kiedykol- wiek podj ę to, a którego celem by ł o dokonanie peł nej oceny stanu ekosystemów na Ziemi.

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

Wynikiobszernegoraportuogłoszonegowmarcu2005rokus ą zasmucające.Oceniasię, że60%usług (15 z 24) świadczonych przez ekosystemy Ziemi zostało zniszczonych, albo jest wykorzystywanych w sposób niezrównoważ ony (Millennium Ecosystem Assessment 2005). Redukcja us ł ug ś rodowisko- wych dotyczy z pewnoś ci ą równie ż gleby. Nikt jednak takich oddzielnych analiz w odniesieniu do gleby do tej pory nie wykona ł. Us ł ugi środowiskowe s ą podstaw ą dobrobytu, wzrostu gospodarczego i zatrudnienia dla ludzi we wszystkich rejonach świata. Autorzy raportu podkreślaj ą , że dalsze szafowanie naturalnym kapi- tał em Ziemi oznacza, ż e ekosystemy strac ą zdolność s łuż enia przysz ł ym pokoleniom. Tendencj ę tę moż emy odwróci ć, jedynie wówczas, gdy dokonamy zasadniczych zmian w polityce i praktyce, które zatrzymaj ą tendencj ę dalszej utraty róż norodno ś ci biologicznej. Moż liwo ś ci zast ąpienia tych us ł ug ekosystemów s ą ograniczone. Ludzko ść nie moż e przetrwa ć bez naturalnych systemów podtrzymuj ących ż ycie (Millennium Ecosystem Assessment 2005).

Zagro ż enia dla gleby

Degradacji lub erozji uleg ł o ponad 1/3 wierzchniej warstwy gleby rolnej. Ocenia się, ż e każ dego

roku znika 0,5% gleby ornej (2020 Visions). Co sprawił o, że odeszliś my od rozs ą dnego zarz ądzania gleb ą ? Jako jeden z podstawowych czynników, który się do tego przyczyni ł wymienia si ę proces Ha- ber-Boscha (umoż liwia syntez ę na ekonomiczną skal ę amoniaku z azotu i wodoru). To odkrycie, które umoż liwi ł o produkcj ę nawozów na dużą skalę, to z jednej strony najwa ż niej- sze technologiczne osi ągnię cie XX wieku, z drugiej strony przyczyna ogromnego skaż enia gleby. Drugi czynnik, który stworzy ł zagroż enie dla gleby to tzw. „Zielona Rewolucja”, czyli program rozwoju rolnictwa prowadzony w latach 60. XX wieku przez agencj ę ONZ. Jego realizacja oznacza-

ł a wprowadzanie monokultur rolnych na dużą skal ę, przeprowadzanie nieprzemy ślanych melioracji,

nadmierne zuż ycia wody w celu nawadniania, nadu ż ywanie nawozów sztucznych i pestycydów oraz nag ły wzrost zróż nicowania dochodów. Lista zagroż eń dla ż ycia w glebie jest dł uga. Znajduj ą się na niej m.in.: zmiany klimatyczne, zmiana uż ytkowania gruntów, zaburzenia siedlisk, zanieczyszczenie metalami ci ęż kimi, erozja gleby, jej zasolenie i zanieczyszczenie, kompakcja gleby, zbyt intensywna eksploatacja gruntów rolnych, frag- mentacja siedlisk. Dochodzą do tego wci ąż nowe zagrożenia, jak na przyk ł ad dzisiaj ro śliny inwazyjne, czy wp ł yw genetycznie mody kowanych ro ślin (Gardi i in. 2008, COM (2006)231).

Ochrona gleby. Zadanie na teraz

Je śli chcemy zachowa ć ż norodno ść biologiczną i us ł ugi ś rodowiskowe w glebie musimy przezwyciężyć szeroko rozpowszechniony brak zrozumienia wobec tego, co dzieje się pod naszymi stopami, poprawi ć stan wiedzy o ż yciu w glebie wś ród decydentów, obrońców przyrody oraz ogó ł u społ eczeństwa. Potrzebne jest wsparcie dla badań s łu żą cych poznaniu róż norodno ś ci biologicznej i funkcjonowania gleby oraz wzmoż one dział ania s ł u żące ochronie gleby i jej bioróż norodnoś ci. David R. Montgomery (geolog) zapytany o to co jego zdaniem b ę dzie jest kluczowym zadaniem dla ludz-

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

ko ś ci i naukowców w najbli ż szej dekadzie podkre śli ł : „

gleby na świecie, stanowiącemu gł ówne wyzwanie tego wieku, zjawisku, którego waga jest niedoceniana, który przebiega w sposób bardzo skryty” (2020 Visions). Dlaczego powinniśmy chroni ć ż ycie w glebie i jej funkcje? Argumentów natury ekologicznej

świat musi stawić czoł a procesowi degradacji

czy ekonomicznej, uś wiadamiaj ą cych potrzeb ę troski o tę cz ęść biosfery, można by znale źć wiele. Dla mnie najwi ększą wagę maj ą jednak argumenty etyczne. David Ehrenfeld (ekolog, profesor biologii

na Rutgers University) opisuj ąc tak zwaną „zasad ę Noego” uj ął je w poni ż szych s ł owach:

i zbiorowiska organizmów musz ą być chronione poniewa ż istnieją i ponieważ ta egzystencja jest sama

gatunki

w sobie wyrazem ciąg ł ego historycznego procesu o wielkim majestacie – d ługotrwa ł a egzystencja natury pociąga za sobą niezaprzeczalne prawo do dalszego trwania” (Ehrenfeld 1978).

Literatura 2020 Visions. Nature (7 January 2010) 463(7): 26-32. Cadotte M.W., Cardinale B. J., Oakley T.H. 2008. Evolutionary history and the e ect of biodiver- sity on plant productivity. Proceedings of the National Academy of Sciences 105 (44): 17012-17017. COM (2006)231: Communication from the Commission to the Council, the European Parliament, the European Economic and Social Committee and the Committee of the Regions. ematic Strategy for Soil Protection, SEC(2006)620, SEC(2006)1165. European Comission, Bruxelles, pp. 12. Daily G. C., Alexander S., Ehrlich P. R., Goulder L., Lubchenco J., Matson P. A., Mooney H. A., Postel S., Schneider S. H., Tilman D., Woodwell G. M. 1997. Ecosystem Services: Bene ts supplied to human societies by natural ecosytems. Issues in Ecology: 2-16. Ehrenfeld D. 1978. Arrogance of Humanism. New York: Oxford University Press. Ehrlich P. R., Wilson E. O. 1991. Biodiversity Studies: Science and Policy. Science 253: 758-762. Fabryka ż ycia 2010. Dlaczego różnorodność biologiczna gleby jest tak istotna. Luksemburg: Urz ąd Publikacji Unii Europejskiej.

Gardi C., Menta C., Montanarella L., Cenci R. 2008. Main threats on soil biodiversity: e case

of agricultural activities impacts on soil microarthropods., pp. 100-110. In: Gergely Tóth, Luca Monta-

narella and Ezio Rusco (eds.) reats to Soil Quality in Europe. European Community, Luxemburg, pp. 150. Goodland R. 1991. e case that the world has reached limits. More precisely that current thro- ughput growth in the global economy cannot be sustained. w: Environmentally sustainable economic development: Building on Brundtland, UNESCO, Paris 1991, s. 15-28. Je ery S., Gardi C., Jones A., Montanarella L., Marmo L., Miko L., Ritz K., Peres G., Römbke J., van der Putten W. H. (eds.) 2010. European Atlas of Soil Biodiversity. European Commission, Publica- tions O ce of the European Union, Luxembourg. Millennium Ecosystem Assessment 2005. Dostę p 19.03.2012, <http://www.maweb.org/> Pimentel D., Stachow U., Takacs D. A., Brubaker H. W., Dumas A. R., Meaney J. J., O’Neil J., Onsi D. E., Corzilius D. B. 1992. Conserving biological diversity in agricultural/forestry systems. Bio- Science 42: 354-362.

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

Pimentel D., Harvey C., Resosudarmo P., Sinclair K., Kurz D., McNair M., Crist S., Sphritz L., Fitton L., Sa ouri R., Blair R. 1995. Environmental and economic costs of soil erosion and conservation bene ts. Science 267: 1117-1123. Pimentel D., Wilson C., McCullum C., Huang R., Dwen P., Flack J., Tran Q., Saltman T., Cli B. 1997. Economic and environmental bene ts of biodiversity. BioScience 47 (11): 747-758. Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dostę p 19.03.2012, <http://www.unep.org/> Rockström J., Ste en W., Noone K., Persson Å., Chapin F. S., Lambin E. F. et al. 2009. A safe operating space for humanity. Nature 461: 472-475. Skuba ł a P. 2004. Colonization and development of oribatid mite communities (Acari: Oribatida) on post-industrial dumps. Wyd. Uniwersytetu Śl ąskiego, Katowice, pp. 207. Study of Critical Environmental Problems (SCEP). 1970. Man’s Impact on the Global Environ- ment. MIT Press, Cambridge, pp. 319. Torsvik V., Øvreås L., ingstad T. F. 2002. P rokaryotic Diversity-Magnitude, Dynamics, and Controlling Factors. Science 296 (5570): 1064-1066. Walter D. E., Proctor H. C. 1999. Mites. Ecology, Evolution and Behaviour. CABI Publishing, New York, USA. Weiner J. 1999. Życie i ewolucja biosfery. Podrę cznik ekologii ogólnej. PWN, Warszawa.

Opis fotogra i Foto 1. Eupelops tardus – mechowiec, reprezentant saprofagicznych roztoczy glebowych, nie- zwykle wa ż nych stymulatorów aktywno ś ci destruentów. Jest to grupa organizmów, której róż norod- no ść biologiczną poznaliśmy zaledwie w kilku procentach.

Jest to grupa organizmów, której ró ż norod- no ść biologiczn ą poznali ś my zaledwie

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Dr Margarita Correa 2

PODSTAWY WIEDZY O KONSORCJACH PROBIOTYCZNYCH – PO Ż YTECZNYCH MIKROORGANIZMÓW

PROBIOTYCZNYCH – PO Ż YTECZNYCH MIKROORGANIZMÓW Dzie ń dobry. Chc ę podzi ę kowa ć organizatorom

Dzie ń dobry. Chc ę podziękowa ć organizatorom

II

Pomorskiej Konferencji z cyklu Biologizacja rolnictwa

w

imieniu SCD Probiotics z Kansas City, USA, a tak ż e

w

moim w ł asnym, za zaproszenie mnie tutaj z wykł adem. Jednocze ś nie chc ę przeprosić za mój zimowy strój, ale

jestem ciep łolubną istot ą (Gdynia 13.02.2013r. -10ºC). Uro- dził am si ę w Kolumbii w Po ł udniowej Ameryce, ale obecnie

od pi ę tnastu lat mieszkam w Indiach. Mój dom znajduje się

w po ł udniowej częś ci kraju, wi ę c w lecie temperatura si ęga tam +48ºC, natomiast w zimie mamy +22ºC. Jestem tu po to, by przedstawić podstawy wiedzy

o konsorcjach probiotycznych – poż ytecznych mikroorgani-

zmów, a tak ż e by z w ł asnego do ś wiadczenia opowiedzie ć o tym,

w jaki sposób mog ą one pomóc przywróci ć ł ad i harmonię eko-

systemów rzek i jezior. Kiedy mówimy o bakteriach, pierwsze skojarzenie to choroba, szpital, szczepienie. Jednak w śród mikroorganizmów istniej ą te „dobre” i te „z łe”. Poż yteczne mikroorganizmy biorą udział w procesie fermentacji. Znajduj ą si ę one w ż ywno ś ci, któr ą wszyscy spoż ywamy, w chlebie, winie i serze. To wł aś nie te dobre bakterie nadaj ą tym wyro- bom przyjemny charakterystyczny zapach i smak, taki jak na przyk ł ad zapach ś wie żego chleba prosto z pieca. Bakterie te wytwarzaj ą alkohole, estry, aminokwasy, kwasy tł uszczowe, witaminy, cukry i anty- oksydanty. Moż na je nazwać „czystymi” bakteriami. Bardzo je lubimy. Kochacie je ść lody, prawda? Zatem jeśli wszyscy uwielbiamy lody, wino i chleb, to powinniś my podzieli ć si ę ca ł ym tym dobrem z rzekami i jeziorami. Nie powinniś my być egoistami. Czas si ę tym wszystkim podzielić . Oczywiś cie nie zamierzamy wrzucać lodów do jeziora. Z drugiej strony mamy procesy gnilne i niedobre bakterie gnilne, które uwielbiaj ą brud i wy- wo łuj ą choroby u swoich gospodarzy. Dlatego te ż mówimy, ż e organizmy ż ywe wp ł ywaj ą na nas w dwojaki sposób: jedne z nich wspieraj ą życie, inne zaś mu szkodz ą . Pracuj ę z mikroorganizmami ju ż prawie piętnaś cie lat, od 1996 roku, kiedy przyjecha ł am do Indii. Wtedy prof. Teruo Higa – czł owiek, który pod koniec lat siedemdziesi ątych i na pocz ątku osiem-

2 Z konsorcjami poż ytecznych mikroorganizmów pracuje od 1999 r. w róż nych obszarach aplikacji. Od wrze- ś nia 2007 jest kierownikiem Mię dzynarodowego Wsparcia Technologicznego SCD ProBiotics. Studiował a in-

ż ynieri ę chemiczną i administracje biznesową (Earl Duisberg Gesellscha , Coloque RFN), kreatywną przedsi ę- biorczość (Uniwersytet Berli ński) oraz prewencyjne zarzą dzanie środowiskiem (Uniwersytet Lund w Szwecji).

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

dziesi ątych odkry ł poż yteczne mikroorganizmy i skierował na nie naszą uwagę – mówi ł o równowa- dze w populacji mikroorganizmów. Polega ona na tym, ż e istniej ą dwa rodzaje mikroorganizmów

po żyteczne i szkodliwe. W zasadzie to nie proporcje pomię dzy tymi dwoma typami mikroorganizmów s ą problemem, ale raczej obecno ść w ś rodowisku mikroorganizmów neutralnych, fakultatywnie wspieraj ą cych dominuj ą ce w danym miejscu: poż yteczną lub szkodliwą opcj ę, które łącznie stanowi ą a ż ok. 90% ca ł kowitej iloś ci mikroorganizmów zasiedlaj ących konkretny ekosystem. Oto przyk ł ad: zjedliś my bardzo smaczny posi łek, mamy dobrze dzia ł aj ą cy system trawienny,

idziemy do toalety. Spuszczaj ą c wodę, uwalniamy niewielk ą ilo ść szkodliwych bakterii. W tej sytuacji neutralne mikroorganizmy maj ą ce tendencj ę do przyjmowania dominuj ą cych w ł aś ciwo ś ci: patogen- nych lub probiotycznych, masowo do łą czaj ą do puli szkodliwych mikroorganizmów. I tu zaczynaj ą si ę problemy. Niemniej jednak nie musimy na nowo odkrywa ć Ameryki. Powinniś my jedynie troszkę zwiększyć ilość poż ytecznych mikroorganizmów, ż eby sk łoni ć mikroorganizmy neutralne do przyj ę- cia takich samych poż ytecznych w ł aś ciwoś ci. W ten sposób osi ągamy dominacj ę poż ytecznych mi- kroorganizmów i tym samym tworzymy korzystne warunki dla ś rodowiska. Tak ą mniej wię cej sytuacj ę nazywamy konkurencyjnym wypieraniem. Kiedy w latach dziewi ęć - dziesi ątych studiowa ł am technologi ę probiotyczną , przeczytał am o konkurencyjnym wypieraniu jako

de nicji naturalnej równowagi. Pomimo tego, ż e jestem in ż ynierem chemikiem, że napisa ł am prac ę

doktorsk ą z oczyszczania wód i uzyskał am stopień magistra w dziedzinie zarz ą dzania ś rodowisko- wego na uniwersytecie w Lund, to miał am trudno ś ci ze zrozumieniem tej de nicji i zmianą swojego ś wiatopogl ądu. Jednak uwierzy ł am w ni ą , poniewa ż ufa łam doktorowi Hidze, który później, ju ż jako profesor, uczy ł mnie jak stosowa ć konsorcja poż ytecznych mikroorganizmów. Niemniej jednak de nicja konkurencyjnego wypierania sta ła si ę dla mnie bardziej zrozumia ł a

w 2000 roku, kiedy dr Bonnie Bassler z Uniwersytetu Princeton objaś ni ła nam zjawisko quorum

sensing (wyczuwania zagęszczenia populacji mikroorganizmów). Rozmawia ł y śmy wtedy o komunikacji pomię dzy bakteriami, ponieważ dr Bassler i jej zespół ba- dawczy z Uniwersytetu Princeton odkryli, ż e żyj ą cy w wodzie morskiej przecinkowiec Vibrio harveyi posiada zdolno ść wyczuwania zagę szczenia populacji. Po zmroku, kiedy w toni oceanicznej jest na- prawd ę ciemno, ca ł a populacja tych bakterii jednocześ nie zaczyna ś wieci ć niebieskim ś wiat łem. Bak- terie te porozumiewaj ą si ę mię dzy sob ą, „licz ą si ę” nawzajem, a kiedy ich populacja osi ąga odpowied-

nie zagę szczenie, zaczynaj ą ś wieci ć. Dzieje si ę tak, poniewa ż bakterie porozumiewaj ą si ę za pomoc ą substancji chemicznych zwanych induktorami. Są to autoinduktor 1 i autoinduktor 2. Podam przykł ad

– gdybyś cie nagle wszyscy zacz ęli mówić po polsku, był abym zupeł nie izolowana od was, poniewa ż

nie znam ani s ł owa po polsku. Wy mówilibyś cie, ja bym milcza ł a. Taką komunikacj ę nazywamy „we- wnątrzgatunkową”. Jest to wasz w ł asny j ę zyk, którym porozumiewacie się mi ę dzy sob ą . Jest jednak jeden j ę zyk, który wszyscy rozumiemy, ten, w którym się teraz porozumiewamy – angielski. To j ę zyk „mi ę dzygatunkowy”, poniewa ż wszyscy go rozumiemy i moż emy si ę porozumie-

wa ć .

I EKONOMICZNEGO ROLNICTWA - MATERIAŁY POKONFERENCYJNE 2013

Dr Bonnie Bassler nazywa tę komunikacj ę j ę zykiem esperanto u żywanym przez bakterie. Wy- korzystuj ą j ą wszystkie rodzaje bakterii – te szkodliwe i te poż yteczne. Co wię c dzieje si ę w przypadku bakterii patogennych? Musicie wiedzie ć , że życie takich bakterii jest brutalnie proste: jedz ą , rosną,

dziel ą się, jedz ą , rosną, dziel ą si ę. A potem zaczynaj ą si ę nawzajem liczyć : jeden, dwa, trzy, cztery,

A kiedy dojd ą do wniosku, ż e maj ą już wi ększo ść, wtedy atakuj ą, a my zaczynamy chorowa ć .

Tak dzia ł a zjawisko quorum sensing. Brzmi dziwnie, ale to prawda. Kiedy zaczynamy stosowa ć probiotyki, bakterie robi ą dokł adnie to samo: licz ą się, rozmna żaj ą , znów licz ą si ę i znów rozmna żaj ą , a kiedy osi ągną wi ększo ść , zaczynaj ą dział ać na nasz ą korzy ść. Dlatego te ż kocham bakterie i zjawisko quorum sensing. Oto kolonia bakterii z rodzaju Salmonella. Wiemy, że Salmonella to bardzo niebezpieczny mi- kroorganizm, który znajduje si ę w jajkach i w kurzym mi ęsie.

pięć

Na tym zdj ę ciu moż emy zobaczyć, w jaki sposób pożyteczne bakterie odizolowuj ą pojedyncze kolonie Salmonelli. W wyniku tego kolonie te nie mogą si ę komunikowa ć mię dzy sob ą .

po 4 dniu

i po 14 dniach aplikacji poż ytecznych mikroorganizmów

i po 14 dniach aplikacji po ż ytecznych mikroorganizmów Po ż yteczne bakterie mno żą si
i po 14 dniach aplikacji po ż ytecznych mikroorganizmów Po ż yteczne bakterie mno żą si

Pożyteczne bakterie mnożą si ę, a Salmonella nie może si ę porozumiewa ć z innymi koloniami swojego gatunku. Kluczem jest tu wł aśnie komunikacja, ponieważ w rzeczywisto ś ci poż yteczne bak- terie nie znaj ą zjawiska biobójczo ś ci, czyli nie zabijaj ą Salmonelli, ale ca ł kowicie j ą izoluj ą .

BIOLOGIZACJA WARUNKIEM ZDROWEGO Ś RODOWISKA

Bakterie s ą jak zespó ł Ferrari (bardzo ich lubię, swoj ą drog ą ) – wszystkie razem wykonuj ą tę samą prac ę.

) – wszystkie razem wykonuj ą t ę sam ą prac ę . Wyobra ź cie

Wyobra ź cie sobie, ż e przychodzi do nich ktoś z zespoł u McLarena albo Red Bulla, a wszyscy patrzą na niego i pytaj ą „Co tu robisz?”. I nie zajmą si ę swoj ą prac ą, dopóki nieproszony go ść sobie nie pójdzie. Zasadniczo tak wł aś nie robi ą bakterie.

Czym zatem s ą probiotyki? WHO zde niowa ł a je jako żywe mikroorganizmy, które podane w odpowiedniej ilo ś ci korzystnie wpł ywaj ą na zdrowie gospodarza. Jakie mikroorganizmy znajduj ą si ę zatem w probiotykach formuł y SCD? Mamy trzy gł ówne grupy: bakterie kwasu mlekowego, które nazywam „królami”, ponieważ ich dobroczynne przywódz- two wszyscy znaj ą. Droż d ż e to kolejna grupa mikroorganizmów. Natomiast trzecia grupa nie jest już tak powszechnie znana – to bakterie fototro czne, zwane te ż bakteriami fotosyntetyzuj ącymi lub bak- teriami purpurowymi. Te trzy grupy mikroorganizmów róż ni ą si ę od siebie. Niektóre z nich lubi ą tlen, inne nie. Nie- które lubi ą ś wiatł o, inne wol ą ciemno ść. Niemniej jednak, jak twierdzi prof. Higa, wszystkie te drob- noustroje lubi ą ż yć razem, wi ę c tworz ą ż