16.10.

2006

Q: Dlaczego LTJ Bukem? A: Właściwie to – dlaczego LTJ Bukem i MC Conrad. Pewnie dlatego, że są to dwie postacie, nierozerwalnie związane z muzyką drum’n’bass, a rozpoznawalne również przez ludzi, nie mających zielonego pojęcia o tym gatunku. Q: Brałeś udział w organizacji “Progression Session” z LTJ Bukemem i MC Conradem w śp. Mieście Krakoff (2002). Jak wspominasz tamtą imprezę? A: Ciężko mi jest to opisać. Ta impreza dla mnie miała specjalne znaczenie, jako że od dawna byłem (i nadal jestem) wielkim fanem Bukema i Conrada. Do dzisiaj dokładnie pamiętam, że ostatnim numerem, który wtedy zagrał był „Atlantis (I Need You)”. Było dużo ludzi, było bardzo gorąco ale pomimo tego ta impreza pozostała swego rodzaju legendą o której snuje się opowieści w jesienne wieczory. Q: W przeciągu tych 5 lat Kraków odwiedziło kilkudziesięciu artystów ze światowej czołówki d’n’b. Myślisz, że LTJ stanowi dla nich taką atrakcję jak w roku 2002? (Bukem był w roku 2001) A: Bukem zawsze stanowił i chyba będzie stanowić atrakcję. Miedzy innymi dlatego, że jest kreatorem wyjatkowo rozpoznawalnego nurtu w muzyce elektronicznej. Poza tym, że jest DJem i producentem, od wielu lat zajmuje się zarządzaniem bardzo znaną wytwórnia. Q: Jak ludzie reagowali wtedy, a jak teraz na informacje o jego przyjeździe? Widzisz jakiekolwiek różnice? A: Wtedy na pewno dodatkowym bodźcem było to, że tego formatu artyści przyjeżdżali bardzo rzadko. Ale tak czy inaczej wiadomość o jego przyjeździe została przyjęta bardzo entuzjastycznie. Q: „Atmospheric / intelligent d’n’b” – takie określenia najczęściej pojawiają się w rozmowach o Good Looking i Bukemie. Jak można scharakteryzować ten nurt? Jak odnosisz go do klimatu swoich produkcji, które określasz mianem „liquid funk”? A: Atmospheric dnb nie jest dokładnie tym czym zajmujemy się z Clauss’em. Jest to gatunek bardzo przestrzenny. My skupiamy się bardziej na funkowo-soulowych klimatach, chociaż ostatnio dość daleko odeszliśmy od klasycznego „liquid funku”. W miarę tego jak muzycznie „dorastamy” to staramy się łączyć przeróżne klimaty. drum’n’bass jest bardzo szerokim pojęciem i może zawierać w sobie chyba wszystko, więc należy to wykorzystać. Zresztą sam styl grania Bukema ewoluował przez te lata. Od naprawdę kosmicznych utworów do ostatnio bardzo mocno funkujących. Muszę się tu pochwalić, że jakiś czas temu LTJ grał jedną z naszych produkcji – „Double Bubble”, która później ukazała się w wytwórni Rubik Rec. Q: Podczas występu Seby (GLO) w śp. Strefie 22 niektórzy marudzili, że „goodlookingowe granie” nie nadaje się do zabawy. Jakie jest Twoje zdanie? A: Seba podczas występu w Strefie zagrał bardzo ambitny materiał, ciężki do strawienia nawet dla koneserów gatunku. Ciężko mówić, że zagrał produkcje „goodlookingowe”, bo o ile pamiętam grał głównie swoje nowe utwory dla różnych innych wytwórni, m.in. Metalheadz. Czy muzyka tego typu nie nadaje się do zabawy? Raczej nie mogę się z tym zgodzić – pomimo naprawdę trudnej muzyki do końca jego występu parkiet pozostał

1
michal.cortez@krakow.agora.pl

pełny. Tak samo na występie Bukema 5 lat temu jakoś nie widziałem zbyt wiele ludzi podpierających ściany. Q: LTJ wystąpi w Prozaku w ramach trasy „13 years – Unlucky for some”. Ciężko było go namówić do powrotu do Krakowa? A: Nie było ciężko. Bukem jest wysokiej klasy profesjonalistą, zaprosić może go właściwie każdy, kto spełni dość restrykcyjne wymagania organizacyjno-techniczne. Q: Hasła towarzyszące tej trasie, począwszy od nazwy („unlucky for some”) przez chociażby „it’s all a matter of opinion” są dość zastanawiające. Czy to reakcja GLO na plotki o jej rzekomym zaprzestaniu działalności? A: Nieoficjalnie – chyba tak. Ale z drugiej strony można się również domyślać, że może to mieć jakiś związek z pechową cyfrą „13” Q: Wiele osób zastanawia się dlaczego, kontynuując dawną tradycję organizowania imprez d’n’b w Krakowie, LTJ nie wystąpi w Rotundzie czy Krzysztoforach. Skąd taki wybór miejsca? A: Od pierwszej imprezy, zorganizowanej przez nas jako NeverAfter, towarzyszyły nam kontrowersje. Kiedy, 5 lat temu zorganizowaliśmy pierwsza imprezę w śp. Strefie 22 z ekipą Aquasky, również było słychać narzekanie. Na pierwszą imprezę w Rotundzie w 2002, a było to Progression Session – Nookie i MC FiveAlive, kręcono nosami, że klub studencki nie nadaje się na duże wydarzenia klubowe. Kiedy zdecydowaliśmy się na zaproszenie E-Z Rollerz do Krzysztoforów, powątpiewano, czy w tych piwnicach uda się odtworzyć legendarny klimat czasów oldschool’owych imprez z początków clubbingu w Krakowie… A ideą NAszych imprez jest, po prostu, szukanie dogodnych warunków do zabawy, jakimi aktualnie dysponuje miasto. W ciągu 5-ciu lat naszej działalności nic się w tej kwestii nie zmieniło. Dalej eksplorujemy przestrzeń miejską w poszukiwaniu komfortowych warunków dla muzycznych przeżyć. Ponadto, zależy nam na tym, żeby oprócz samych artystów i imprez na których występują, promować też muzykę. Liczymy na to, że i tym razem do Prozaka zabłądzą ludzie, którzy do tej pory nie mieli styczności z gatunkiem d’n’b, że im się spodoba i że będą pojawiać się na innych imprezach. Q: Planujecie kolejne „połamane” imprezy w Prozaku? A: Są już pomysły na następne wydarzenia. Ale co z tego wyniknie to jeszcze ciężko powiedzieć. /co do tegog ostatniego pytania – nie jestem pewny, bo nie mam tutaj Waszego seta z Rotundy, ale dałbym sobie głowę uciąć że wtedy słyszałem Heat-of-Love – więc w razie czego, wytniemy ten fragment z pytania/ Q: O ile dobrze pamiętam podczas imprezy z MJ Cole’m w Rotundzie zagrałeś swoją i CLS’a produkcję „Heat of Love”, która oficjalnie została wydana prawie rok później w Defunked Rec. Czy tym razem też możemy liczyć na jakąś nieoficjalną premierę? Co razem z K-Sizem i Rosem przygotowaliście na dzisiejszą noc? A: Ostatnio praktycznie na każdej imprezie gramy premiery naszych utworów. Więc na pewno i tym razem możecie liczyć na jakąś premierę. Zagramy na pewno jakiś numer z naszej nadchodzącej EPki dla wytwórni Spearhead, któryś z solowych numerów Claussa dla Midnight Sun Recordings oraz kilka jeszcze nie podpisanych kawałków. Oprócz tego będzie można usłyszeć sporo świeżych i nie wydanych jeszcze utworów artystów takich jak Contour, Kaleb, Logistics czy Holdtight. K-Size na pewno nas wesprze swoimi skreczami a Ros przypomni kilka produkcji GLO z przed lat. 2
michal.cortez@krakow.agora.pl

eof.

3
michal.cortez@krakow.agora.pl