WYDZIA TEOLOGICZNY

UNIWERSYTETU !L$SKIEGO
W KATOWICACH



BIBLIOTEKA
Z NAG HAMMADI
tumaczenie i redakcja naukowa:
Wincenty Myszor

wspótumaczenie Ewangelii Tomasza:
Albertyna Dembska



wersja 1.0, z 19.04.2005



Katowice 2005
opracowanie wersji elektronicznej: Grzegorz Strzelczyk

3
Spis tekstów Biblioteki z Nag Hammadi
(przekady zawarte w niniejszej publikacji oznaczone s! pogrubionym
drukiem; skróty dla tytuów przyj$to cz$&ciowo wedug wzoru niemieckich
publikacji)
KODEKS I
1. Modlitwa Pawa Apostoa (PrecPl)
2. Apokryficzny list Jakuba (EpJac)
3. Ewangelia prawdy (EvVer)
4. Wypowied) o zmartwychwstaniu (Rheg)
5. Traktat Trójdzielny (Tractatus Tripartitus= TracTrip)
KODEKS II
1. Apokryf Jana (AJ)
2. Ewangelia Tomasza (EvThom)
3. Ewangelia Filipa (EvPhip)
4. Hipostaza archontów (HA)
5. O pocz!tku &wiata (OrigMund)
6. Egzegeza o duszy (ExAn)
7. Ksi'ga Tomasza (LibThom)
KODEKS III
1. Apokryf Jana (AJ)
2. Ewangelia Egipcjan (EvAeg)
3. List Eugnostosa (Eug)
4. Sophia Jezusa Chrystusa (SJC)
5. Dialog zbawcy (Dial)
KODEKS IV
1. Apokryf Jana (AJ)
2. Ewangelia Egipcjan (EvAeg)
KODEKS V
1. List Eugnostosa (Eug)
4
2. Apokalipsa Paw)a (ApcPl)
3. Pierwsza Apokalipsa Jakuba (1ApcJac)
4. Druga Apokalipsa Jakuba (2ApcJac)
5. Apokalipsa Adama (ApcAd)
KODEKS VI
1. Dzieje Piotra i Dwunastu Aposto)ów (ActPt)
2. Grzmot czyli Doskonay Umys (Bronte)
3. Autentyczna nauka (AuthLog)
4. My&l naszej wielkiej mocy (Noema)
5. Fragmenty Pa+stwa Platona (588 B-589 B)
6. Pismo hermetyczne (OgdEnn)
7. Modlitwa hermetyczna (PrecHerm)
8. Asclepios (Ascl)
KODEKS VII
1. Parafraza Sema (ParSem)
2. Druga nauka Wielkiego Seta (2LogSet)
3. Apokalipsa Piotra (ApcPt)
4. Nauki Sylwana (Silv)
5. Trzy stele Seta (StelSeth)
KODEKS VIII
1. Zostrianos (Zostr)
2. List Piotra do Filipa (EpPt)
KODEKS IX
1. Melchizedek (Melch)
2. Oda o Norei (Od Nor)
3. !wiadectwo prawdy (TestVer)
KODEKS X
Marsanes (Mar)
KODEKS XI
1. Wyja&nienie gnozy (Inter)
2. Traktat walentynia+ski (ExpVal)
5
3. Allogenes (Allog)
4. Hypsifrone (Hyps)
KODEKS XII
entencje Sekstusa (Sextus)
KODEKS XIII
Trójksztatna Protennoia (Protennoia)


6
Apokryf Jana
(Nag Hammadi Codex (= NHC) II,1, p.1,1-32,10)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne 35,1
(2002), s. 73-89)
(1,1). Nauka [zbawcy] i objawienie` [tajemnic oraz] spraw
ukrytych` w milczeniu [tych wa&nie], o których naucza` jego ucze+
Jan (5). Stao si$ pewnego dnia, gdy przyszed` Jan, brat Jakuba` - byli
synami Zebedeusza – i wszed do` &wi!tyni, /e zbli/y do niego
pewien` faryzeusz o imieniu Arimanios i(10) rzek do niego`: „Gdzie
jest twój nauczyciel`, którego na&ladujesz?” Odrzek mu wtedy`:
„odszed na to miejsce, z którego przyszed”` Rzek mu` faryzeusz:
„Przez oszustwo wprowadzi was w b!d ów Nazaraios (15) i napeni
wasze [uszy kamstwami]` i zamkn! wasze [serca} i odwróci je` od
przekazów [waszych ojców]”. Gdy` ja, Jan, to usyszaem, odwróciem
si$` od &wi!tyni ku miejscu górzystemu i pustynnemu(20) i zasmuciem
si$ bardzo w moim sercu mówi!c`: „dlaczego [zbawca zosta
ustanowiony]` i dlaczego [zosta wysany na &wiat]` przez swego ojca`
i kto jest jego ojcem` który go [wysa i w jaki sposób](25)istnieje
tamten eon, do którego mamy pój&1?` I co powiedzia [o nim, gdy nam
mówi]` „eon, do którego mamy i&1, jest z rodzaju` eonu
[niezniszczalnego” i pouczy]` nas o nim, jaki on jest(30). W chwili,
gdy o tym pomy&laem, oto` [niebiosa si$ otwary] i rozja&niao
&wiato&ci!` cae stworzenie, które jest` poni/ej nieba a &wiat si$
poruszy. (2,1) Przestraszyem [si$. I oto] zobaczyem` w &wiato&ci
chopca, który stan! przede mn!`, ale gdy mu si$ przyjrzaem, sta si$
jakby` (czowiekiem) starym i zmieni [swoj!] posta1 jeszcze raz staj!c
si$ (5) sug!. Nie byo ich wielu w mojej obecno&ci`, ale bya [to
posta1] maj!ca wiele ksztatów` w &wiato&ci i podobie+stw, które si$
objawiay` jedna po drugiej. I oto osoba ta przybraa trzy postacie.
Rzek do mnie: „Janie(10), Janie, dlaczego si$ dziwisz i dlaczego` si$
trwo/ysz, czy/ jeste& obcy wobec takiej postaci?` A wi$c, nie b!d)
maoduszny, to ja jestem` z wami cay czas, to ja` jestem ojcem, ja
jestem matk! i ja jestem (15) synem i ja jestem nieskalany i bez
7
zmazy`. Teraz za& przyszedem, aby ci$ pouczy1 o tym, co jest` co byo
i co ma si$` sta1, aby& pozna rzeczy, które (jeszcze) nie s! objawione` i
rzeczy, które s! (ju/) objawione, i abym ci$ pouczy o niezachwianym
pokoleniu(20)doskonaego czowieka. Teraz` za& podnie& sw! twarz,
aby& przyj!` rzeczy, o których ci$ dzisiaj poucz$` aby& je przekaza
twoim braciom duchowym, tym, którzy s! z niezachwianego pokolenia
doskonaego (25) czowieka”. I pytaem wi$c, abym móg to` pozna1. I
odrzek mi:
„Monada jest` wadz!, ponad któr! nie ma nikogo`. [ Ona to jest
Bogiem] i ojcem` peni, jest niezniszczalny, bo istnieje ponad (30)
[peni!, istniej!c] w niezniszczalno&ci i jako &wiato&1 [czysta]. On jest
tym` [którego nie mo/e /adne oko]ogl!da1` on jest duchem
niewidzialnym, o którym nie mo/na niczego` pomy&le1, jakby by
Bogiem albo czym& podobnym. On jest bowiem czym& wi$cej ni/
Bogiem` nie ma nikogo ponad nim, ani nikogo, kto (3,1) byby nad nim
panem. [Bo nie istnieje] nic, co byo by mu` podporz!dkowane, bo
wszystko jest w nim` {IV,4,9-10: bo to on ustanowi siebie}` samego.
[On jest wieczny] bo` nie potrzebuje niczego. On jest cakowit!
doskonao&ci! (5). Nie potrzebuje niczego, aby móc si$ udoskonali1,
przeciwnie, jest zawsze doskonay` w &wiato&ci. Jest [nieograniczony]`
bo nie ma nikogo,[kto byby ponad nim], by go ograniczy. Jest
niezg$biony` [bo nie ma nikogo](10), kto byby ponad nim, [by go
zg$bi]`. Jest niezmierzony, bo nie ma nikogo, [kto byby ponad nim]
by go zmierzy. Jest niewidzialny, bo nie ma kogo&`, kto by go widzia.
Jest wieczny, bo wiecznie [istnieje]`. Jest niewymowny (15), bo nie ma
nikogo, kto by go zrozumia i mówi [ o nim]. Jest nienazwany, bo nie
ma nikogo [kto by istnia ponad nim]` i kto by nada mu imi$. Jest
&wiato&ci! niezmienn!, która jest czysta, [&wi$ta i nieskalana]. Jest nie
do wypowiedzenia` bo jest [doskonay w] niezniszczalno&ci (20). (On)
nie istnieje w doskonao&ci, ani w` bogosawie+stwie, ani w` bóstwie,
bo jest czym& wi$cej.` Nie jest ani cielesny, ani bezcielesny`. Nie jest
ani wielki, ani may. [Nie istnieje (20)sposób, aby powiedzie1 o nim,
jak jest wielki? Albo, jakiego jest [rodzaju]?` bo nikt nie jest w stanie
[go pozna1]. Nie jest kim& w&ród istniej!cych (bytów), lecz jest czym&`
wi$cej, i to nie jakby wobec siebie by czym& wi$cej, ale jest tym,
czym jest. Nie ma /adnego udziau w eonie, ani w (30) czasie. Ten
bowiem, kto ma udzia [w eonie]` zosta najpierw przygotowany. Nie
zosta rozdzielony` w czasie, poniewa/ nie otrzyma niczego` od kogo&
8
innego, bo otrzymaby to jako dar. Jednak nie odczuwa braku ten, który
jest pierwszym` tak, /eby mia [co&] otrzyma1.` On jest raczej tym,
który z podziwem patrzy na siebie [samego] w (4,1) &wiato&ci. Jest
[wielkiego] majestatu`. Ma nieskaziteln! czysto&1` Jest wieczno&ci! i
daje wieczno&1. Jest /yciem` i daje /ycie. Jest bogosawiony i
daje(5)bogosawie+stwo. Jest gnoz! i daje` wiedz$. Jest dobry i
obdarza dobroci!`. Jest miosierny i obdarza miosierdziem i
zbawieniem.` Jest ask! i daje ask$. Nie dlatego, /e jej sam doznaje,
ale poniewa/ daje niezmierzone (10) i niepoj$te &wiato. Jak mam
mówi1 z tob!` o nim?
Jego` eon jest niezniszczalny. Trwa w spokoju i istnieje w
milczeniu, odpoczywa, gdy/` zachowuje pierwsze+stwo wobec peni.
To on jest gow! wszystkich` eonów i to on daje im moc i obdarza (15)
sw! dobroci!. My sami bowiem nie znamy` rzeczy nie do
wypowiedzenia i nie rozumiemy rzeczy`, które s! niezmierzone, za
wyj!tkiem tego, który objawi si$ (wyst$puj!c) z niego, to jest z Ojca.
On bowiem tylko nam` samym opowiedzia. Bo on bowiem ogl!da
siebie (20) samego w jego &wietle, które go` otacza, to jest w )ródle
wody /ywej. I` on daje (je) wszystkim eonom i w ka/dej postaci
przyjmuje jego obraz, gdy tylko widzi go` w )ródle Ducha. To on chce
jego (25) [&wietlistej wody], to jest )róda czystej wody &wiato&ci,
która go otacza. I` [jego My&l (Ennoia)] dokonaa si$ i ujawnia si$`, to
jest ta, która objawia si$ przed nim w [blasku] jego &wiato&ci. I to jest
(30) pierwsza [moc, która] wyst!pia na pocz!tku przed` Peni! i [która
pojawia si$ w] jego my&li. Jest` to [Pronoia Peni], jej &wiato&1, która`
[&wieci w odbiciu jego] &wiato&ci, to moc` doskonaa, która jest
odbiciem niewidzialnego (35) dziewiczego Ducha, który jest
doskonay.` [Jest pierwsz! moc!], saw! Barbelo, doskona! (5,1)
chwa! w&ród eonów, chwa!` objawienia. Ona oddaa chwa$
dziewiczemu` Duchowi, to ona bya t!, która go wychwala, bo to dla
niego` si$ objawia. On jest pierwsz!` my&l! (5) jego obrazu. Ona za&
staa si$ onem dla Peni`, bo ona jest pierwsza` przed nimi wszystkimi.
Staa si$ matko-ojcem (metropator), pierwszym` czowiekiem, duchem
&wi$tym, po trzykro1` m$skim, po trzykro1 pot$/nym, trzykrotnie`
nazwanym m$sko-/e+skim i (10) wiecznym eonem wobec
Niewidzialnego, i to` pierwszym, który wyst!pi. Ona za& – to jest
Barbelo - prosia` niewidzialnego, dziewiczego ducha, aby udzieli jej
pierwszej gnozy`. I Duch si$ zgodzi. A gdy si$ zgodzi (15) wyst!pia
9
pierwsza Gnoza (prognosis)` i stan$a razem z Pronoi!; ta za&
pochodzia` z My&li niewidzialnego i dziewiczego` Ducha.
Wychwalaa go` (i) jego doskona!` moc`, (czyli) Barbelo, bo przecie/
(20) dla niej powstaa. I ponownie prosia`, aby da jej
[niezniszczalno&1] i zgodzi si$.` A gdy si$ zgodzi, [objawia si$]
niezniszczalno&1` stan$a razem z` My&l! i pierwsz! Gnoz!.
Wysawiaa (25) Niewidzialnego i Barbelo, dla której` powstay.
Barbelo` prosia, aby dano jej /ycie wieczne`. Niewidzialny Duch
zgodzi si$. I` gdy si$ zgodzi wyst!pio 3ycie (30) wieczne i stan$o
(razem z innymi). Wychwalali` Niewidzialnego Ducha` i Barbelo, bo
dla` niej powstay. Ta za& prosia ponownie` by udzielono jej Prawdy. I
Niewidzialny Duch` si$ zgodzi. {IV,8,24-24: I si$ zgodzi}. Gdy si$
zgodzi, wyst!pia` Prawda (30) Stan$y razem i wychwalay
niewidzialnego (6,1), znakomitego Ducha i jego Barbelo, dla` której
powstay. I jest pi!tka` eonów Ojca, która jest pierwszym`
czowiekiem, obrazem niewidzialnego Ducha (5). I to jest Pronoia – to
znaczy Barbelo – My&l`, to jest pierwsza Gnoza i` Niezniszczalno&1,
3ycie wieczne i (5) Prawda. To jest m$sko-/e+ska Pi!tka eonów`, która
jest dziesi!tk! eonów, a ta jest (10) Ojcem. (Ojciec) spojrza na
Barbelo` w &wiato&ci nieskalanej, która otacza niewidzialnego` Ducha
i jego blask a ona pocz$a` z niego. Spodzi ( w ten sposób) pomie+
&wiata w &wiato&ci, w &wiato&ci` na ksztat bogosawie+stwa, ale nie
jest on równy (15) jego wielko&ci. Jest on jedynym dzieckiem` matko-
ojca, które wyst!pio`. Jest jedynym potomkiem, jedynym dzieckiem
ojca`, czyst! &wiato&ci!. Ucieszy si$` niewidzialny i dziewiczy duch
(20) ze &wiata, które powstao, które [wyst!pio] dzi$ki pierwszej
mocy jego` Pronoia, to jest przez Barbelo`. Nama&ci go ( t. j. potomka)
swoj! dobroci!`, a/ sta si$ doskonay, tak /e nie mia /adnego braku
(25) w odniesieniu dobroci`, bo nama&ci go dobroci! niewidzialnego
Ducha. I` przyst!pi do niego i wyla j! zaraz` na niego. I gdy tylko
otrzyma j! od Ducha`, zacz! oddawa1 chwa$ Duchowi &wi$temu(30)
i doskonaej Pronoia`, dzi$ki której si$ objawi. Poprosi, aby dano mu
wspótowarzysza`, którym jest Rozum i (niewidzialny Duch)1 zgodzi
si$ na to (z rado&ci!)2.(35) A gdy niewidzialny Duch zgodzi si$ (7,1)
Rozum objawi si$, stan!` razem z dobroci! oddaj!c chwa$` Barbelo.

1 Wedug III,9,11.
2 Wedug IV,10,14.
10
Wszyscy ci powstali` w milczeniu. Rozum jednak postanowi (5)
dzi$ki Sowu niewidzialnego Ducha` stworzy1 dzieo i staa si$ jego
wola` dzieem i co objawio si$ razem` z Umysem i &wiatem, które go
wychwalao`. Sowo nast!pio za Wol! (10). Bo to z powodu Sowa
stworzy wszystko` Chrystus, boski Zrodzony z siebie (Autogenes).
3ycie wieczne razem z Wol! i Umysem razem` z pierwsz! Gnoz!
ustawili si$ i chwalili` niewidzialnego Ducha i Barbelo (15), bo to z jej
powodu powstali. Duch &wi$ty` udoskonali boskiego Autogenesa`,
swego syna razem z Barbelo`, aby móg stan!1 obok wielkiego,
niewidzialnego`, dziewiczego Ducha bo/ego (20) Autogenesa,
Chrystusa, którego (Duch) wychwala` pot$/nym gosem. Objawi si$`
dzi$ki Pronoia. Za& niewidzialny i dziewiczy` Duch ustanowi bo/ego
Autogenesa` na czele Peni (25). Podporz!dkowa mu ca!` moc i
prawd$, która jest w nim` aby móg rozpozna1 Peni$, on, który zosta
nazwany` imieniem, które jest ponad wszelkie` imi$. Imi$ to bowiem
b$dzie wypowiedziane dla tych (30), którzy s! go godni. Bo ze
&wiato&ci`, która jest Chrystusem i z niezniszczalno&ci` przez dar
Ducha czterech {IV,12,5 wielkich} dawców &wiata` bo/ego
Autogenesa` (to nast!pi?). Wyczekiwa wi$c, aby móc stan!1 (8,1)
przy nim. S! wi$c trzy: Wola`, My&l i 3ycie. Cztery za& s!` moce:
Rozum, 5aska, Czucie i` M!dro&1. 5aska nale/y do (5) Eonu-Dawców
&wiata(o imieniu) Armozel, który` jest pierwszym anioem. S! jednak`
trzy inne eony razem z tym eonem: 5aska`, Prawda i Posta1. Czwartym
Dawc! &wiata` jest Oriael, który zosta ustanowiony (10) nad drugim
eonem. Z nim s! trzy dalsze eony`: My&lenie (Epinoia), Czucie` i
Pami$1. Trzecim Dawc! &wiata` jest Davaithai. Zosta ustanowiony`
nad trzecim eonem (15). S! z nim trzy dalsze eony: Rozumienie`
Mio&1 i Idea. Czwarty eon` zosta ustanowiony nad czwartym` Dawc!
&wiata, Eleleth. Z nim s! tak/e` trzy dalsze eony: Doskonao&1 (20),
Pokój i M!dro&1. S! to cztery dawcy &wiata`, którzy stan$li przy
boskim Autogenesie` s! tak/e dwana&cie eonów, które stan$y przy`
Synu Pot$/nego Autogenesie, Chrystusie`, dzi$ki Woli i przez Dar
niewidzialnego (25) Ducha`. Dwana&cie eonów nale/y` do Syna, do
Autogenesa, za& Penia zostaa` umocniona wedug Woli &wi$tego`
Ducha przez Autogenesa. Z pierwotnej Gnozy doskonaego Umysu
(30) przez objawienie Woli niewidzialnego` Ducha i Woli Autogenesa`
(powsta) doskonay Czowiek, pierwsze Objawienie` i Prawda. To on
jest tym, którego dziewiczy Duch nazwa` Pigera`Adamas (35) i
11
którego ustanowi nad (9,1) pierwszym eonem, z wielkim
Autogenesem`, Chrystusem, obok pierwszego Dawcy &wiata
Armozela. Z nim s! te/ jego moce`. A Niewidzialny da mu duchow!
(5) niezwyci$/on! moc. On za& mówi` i oddawa cze&1 i wychwala
niewidzialnego` Ducha mówi!c: Z twego powodu powstaa` Penia i ku
tobie si$ Penia zwróci. Za za& b$d$ ci$ bogosawi i wychwala (10)
Autogenesa i trzy eony: Ojca`, Matk$ i Syna, doskona! Moc.
Ustanowi` swego syna, Setha nad drugim` eonem, obok drugiego
Dawcy &wiata` Oriaela. A w trzecim eonie zostao(15) ustanowione
potomstwo Setha, nad trzecim Dawc! &wiata, Daveithai. Tak/e dusze
&wi$tych zostay` tam ustanowione. W czwartym eonie ustanowiono`
dusze tych, którzy nie poznali (20) Peni (pleroma) i ustanowiony tych,
którzy si$ (odpowiednio)` szybko nie nawrócili, ale na jaki& czas trwali
(w zatwardziao&ci) i dopiero pó)niej` si$ nawrócili. Znale)li si$ obok
czwartego` Dawcy &wiata, Eleleth. I takie to s! stworzenia`, które
wychwalaj! niewidzialnego Ducha.
(25) M!dro&1 (Sophia) My&lenia (Epinoia), poniewa/ jest tak/e
eonem`, my&laa w swoim my&leniu razem` my&l! niewidzialnego
Ducha i` pierwszej Gnozy (prognosis). Postanowia objawi1` rodzaj
obrazu siebie, jednak bez zgody Ducha (30) – bo na to si$ nie zgodzi, i
bez jej partnera` oraz bez jego zastanowienia. Strona` jej m$skiej
osobowo&ci nie` zgodzia si$ (na to), nie znalaza swego partnera.
Pomy&laa wi$c bez zgody Ducha(35) i wiedzy swego partnera i
wyprowadzia (ów obraz). (10,1) Z powodu nie pokonanej mocy, która
jest w niej`, jej my&l nie pozostaa bezczynna i objawi si$` z niej jej
twór` niedoskonay, by bowiem ró/ny od jej postaci (5), bo stworzya
go bez (udziau) swego wspótowarzysza`. By to twór niepodobny do
wygl!du swej matki`, mia inn! posta1. Gdy spojrzaa na sw! wol$
(która si$ urzeczywistnia, jej twór) odmieni swój wygl!d na
podobie+stwo` smoka o gowie lwa. Jego oczy (10) byy jak ogie+,
rzucaj!ce byskawicami, wysyay` &wiato&1. Odrzucia go daleko od
siebie, z dala od` tych miejsc, aby nikt` z nie&miertelnych nie móg go
ogl!da1`, bo stworzya go w braku gnozy. Otoczya go (15) &wietlistym
obokiem, ustawia tron` w &rodku oboku, aby nikt nie móg` go
widzie1, poza Duchem &wi$tym`, którego nazywa si$ „matk!
/yj!cych”.` Nazwaa go te/ jego imieniem Jaldabaoth. Ten (20) to jest
pierwszym archontem. To on otrzyma od swej matki` wielk! moc i
oddali si$ od niej. Przebywa za&` z dala od miejsc, na których zosta
12
stworzony. Umocni si$ i stworzy sobie inne eony (25) z pomieni
&wietlistego ognia, który(jeszcze) istnieje` teraz. By zdumiewaj!cy w
swoim ob$dzie, jaki si$ w nim znalaz. I stworzy sobie ` moce:
Pierwsz! jest ta, której imi$` Athoth, nazywa si$ j! pokoleniem (30)
[/niwiarzy sierpem]. Drug! jest Harmas` która jest [oko] po/!dania,
trzeci!` jest Kalila-Umbri, czwart! jest Jabel, pi!t! jest Adonaiu,
którego nazywa` si$ tak/e Sabaoth, szóst! jest Kain (35), którego
pokolenie` ludzi nazywa „so+cem”, siódm! moc! jest Abel`, ósm!
Abrisene, dziewi!t! Jobel. (11,1) Dziesi!t! moc! jest Armupiel,
jedenast!` jest Melcheir-Adonein, dwunstast! jest Belias, on jest tym,
który jest nad g$bi!` otchani. Ustanowi siedmiu królów (5)
odpowiednio (do liczby) firmamentów niebieskich, nad siedmioma
niebiosami i pi$ciu nad g$boko&ci! otchani`, aby panowali. Rozdzieli
w&ród nich `swój ogie+, ale nie wysa im` mocy &wiata, któr!
otrzyma od swojej matki (10). Jest ona bowiem nie maj!c! wiedzy
ciemno&ci!. -wiato za&` gdy si$ miesza z ciemno&ci!, sprawia`, /e
ciemno&1 &wieci. Gdy za& ciemno&1 mieszaa si$ ze` &wiatem,
sprawia, /e &wiato stao si$ ciemne. Nie pojawio si$ wtedy ani
&wiato ani ciemno&1, a &wiato&1 staa si$ (15)zamglona. Archont za&,
który jest chory, ma` trzy imiona. Pierwszy imieniem jest Jaldabaoth`,
drugim Saklas, trzecim za&` Samael. Jest ob$dny` w swoim niewiedzy,
która w nim jest. Bo powiedzia (20)„Ja jestem Bogiem, i nie ma
innego Boga` poza mn!” (por. Iz 45,5). By w stanie niewiedzy co do
swojej mocy` (oraz) miejsca, sk!d przyby. Archonci` stworzyli sobie
siedem mocy, a` moce stworzyy sobie sze&ciu anioów (25), dla
ka/dego, a/ powstao trzysta sze&1dziesi!t pi$1 anioów`. Te za& s!
wedug nazw ciaa: pierwszym jest Athoth i ma` twarz owcy, drugim
jest Eloaiu` i ma twarz osa, trzecim` jest Astaphaios i ma [twarz
hieny], czwartym (3)) jest Jao i ma twarz [smoka] o siedmiu` gowach,
pi!ty jest Sabaoth` i ma twarz smoka, szósty jest Adonin`, i ma twarz
mapy, siódmy jest Abbede` i ma twarz ognia, który &wiecie i jest do
(35) siódemka tygodnia. Jaldabaoth mia jednak mnóstwo (12,1)
postaci (prosopon), tkwi` w&ród nich wszystkich, w takim stopniu, /e
jest w stanie wej&1 do jakiejkolwiek twarzy w&ród` nich wszystkich,
wedug swej woli pozostaj!c` jednocze&nie po&rodku serefinów.
Podzieli (5) w&ród nich swój ogie+, dlatego` sta si$ ich wadc!. Z
powodu mocy` chway ma &wiato&1` swej matki. Dlatego nazwa
siebie` samego „Bogiem”. Nie by jednak posuszny wobec (10)
13
miejsca, z którego przyszed.` Z!czy si$ z pot$gami, które przy` nim
byy, z siedmioma mocami, (wedug) swojego` my&lenia. I wedug
tego, co powiedzia, stao si$. I` nada imi$ ka/dej mocy z osobna.
Rozpocz! (15) od najwy/szego. Pierwsz! jest` Dobro1 (chrestos), przy
pierwszej (mocy) Athoth. Drug! jest Opatrzno&1 (pronoia) przy`
drugiej (mocy) Elolaio. Trzeci! jest Bóstwo, przy trzeciej (mocy)
Astrophaio. Czwart! jest (20) Panowanie, przy czwartej (mocy) Jao`.
Pi!t! jest Królestwo przy pi!tej` (mocy) Sabaoth. Szóst! jest
Po/!danie, przy` szóstej (mocy) Adonein. Siódm!` jest M!dro&1 przy
siódme (mocy) (25) Sabbateon. (Moce) te maj!` firmament
odpowiednio do nieba eonu. Zostay ` nazwane wedug wspaniao&ci
tych, które s! w niebie` dla zniszczenia samych mocy. Imiona, które
zostay` im dane przez Archigenetora (30) same zawieray ju/ moc.
Imiona za&, które zostay im nadane` wedug wspaniao&ci tych, którzy
s! w niebie, stay si$` dla nich zamieszaniem i odebraniem ich mocy`.
Dlatego miay dwa imiona. Ka/d! rzecz uporz!dkowa {IV 20,11-12}.
Nast$pnie, gdy wszystko stworzy, [uporz!dkowa] wedug wzoru
pierwszych (35) eonów, które powstay, aby móg je stworzy1(13,1)
wedug wzoru niezniszczalno&ci. Ale nie dlatego`, /e widzia
niezniszczalno&1, ale dlatego, /e moc`, która w nim bya, a któr!
przyj! od swej matki, wytworzya w nim podobie+stwo (5) (owego
wy/szego) porz!dku. Gdy zobaczy stworzenie, które otaczao` go i
mnóstwo anioów wokó` niego, którzy wywodzili si$ z niego` rzek do
nich: „Ja tylko jestem Bogiem zazdrosnym` i nie ma innego boga prócz
mnie”. Ale gdy to (10) ogosi, wskaza anioom`, który s! przy nim, /e
istnieje inny Bóg`. Bo gdyby nie byo innego, to wobec kogo miaby`
by1 zazdrosny?
Matka zacz$a si$` porusza1 tu i tam. Poznaa b!d, gdy (15) blask
jej &wiata si$ zmniejszy. Staa si$` ciemna, bo jej partner si$ z ni! nie
zgadza. Ja jednak` zapytaem: „Panie (co znaczy), poruszaa si$ tu i
tam”. U&miechn! si$` i rzek: „Nie my&l, jak to powiedzia (20)
Moj/esz, „ponad` wodami”. Nie, ale gdy zobaczya` zo, które stao si$,
kradzie/, któr! dokona jej syn, /aowaa. A gdy spada na ni!
niewiedza, w ciemno&ci (25) braku poznania, zacz$a si$ wstydzi1`.
IV,21,13-14: Nie miaa odwagi] wróci1,` w ruchu (takim) poruszaa si$
tu i tam. I ruch ten odbywa si$ tu i tam.` Samolubny (Authades) wzi!
moc od` swej matki (ale) by nie&wiadomy tego, bo` my&la, /e nie
istnieje tam /adna inna (moc) poza t! (30) si! jego matki. A gdy
14
zobaczy mnóstwo` anioów, które stworzy, wyniós si$` ponad nich.
Gdy matka` poznaa, /e zasona ciemno&ci` nie bya doskonaa, poznaa
równie/, /e (35) jej partner nie zgadza si$ z ni!. I /aowaa (14,1)
(swego b$du) w wielkim paczu. Caa Penia (Pleroma) usyszaa` jej
modlitw$ /alu (metanoia)` i (wszyscy) wznie&li dzi$kczynienie` za ni!,
przed` niewidzialnego dziewiczego (5) Ducha.{IV,22,5-7: I (Duch) si$
zgodzi. A gdy niewidzialny Duch si$ zgodzi] wyla na ni! ducha
&wi$tego` (pochodz!cego) z caej Peni (Pleroma)`. Bo jej partner nie
przyszed do niej`(sam od siebie), ale przyszed do niej przez Peni$
(pleroma), po to, aby móc naprawi1 jej brak. Zabran! j! do góry (10),
ale nie do jej wasnego eonu`, ale do nieba jej syna`, aby pozostaa w
Dziewi!tym a/ do chwili, gdy naprawi swój brak`. I rozleg si$ gos z
wysoko&ci wyniosych` eonów: „Istnieje czowiek (15) i syn
czowieczy”. A pierwszy` archont, Jaldabaoth usysza to i s!dzi, /e
gos` ten pochodzi od jego matki`. I nie wiedzia, sk!d pochodzi. Za&
&wi$ty i doskonay Matko-Ojciec (Metropator) pouczy ich, tak/e
doskonaa Pronoia`, obraz Niewidzialnego, ten, który jest Ojcem`
wszystkiego, przez którego wszystko powstao`, pierwszy czowiek, bo
w postaci(typos) ludzkiej(adreos) objawi si$ jego obraz.
Cay (25) eon pierwszego archonta zadr/a a podstawy otchani
poruszyy si$. A przez` wody, te, które s! nad` materi! (hyle) zabysa
ta strona` przez objawienia jego odbicia, która (30) zostaa ujawniona.
Gdy za& wszystkie moce` i pierwszy archont spojrzeli` ujrzeli ca!
cz$&1 dolnej strony`, która byszczaa. Poprzez &wiato za& zobaczyli` w
wodzie posta1 odbicia. (15,1). I rzek do mocy, który przy nim byy`:
„chod)cie, stwórzmy czowieka` na obraz (eikon) bo/y i nasze
podobie+stwo, aby` jego odbicie stao si$ dla nas &wiato&ci!”(5). I
stworzyli moc!` wzajemnych odpowiednich znaków, jakie byy im
dane. I ka/da` z mocy day znak`, wedug postaci(typos) obrazu
(eikon), jak! ka/dy zobaczy` w swej (postaci) psychicznej. Stworzy
istot$ (hypostasis)(10) wedug obrazu pierwszego, doskonaego`
czowieka. I rzekli: „Nazwijmy go` Adamem, aby jego imi$ stao si$`
dla nas moc! &wiato&ci. I moce zacz$y` (stwarza1): Pierwsza, Dobro1
(chrestos) stworzya (15) dusz$ ko&ci. Druga, Pronoia` stworzya dusz$
nerwów. Trzecia`, Bóstwo, stworzya dusz$` ciaa. Czwarta,
Panowanie, stworzya` dusz$ szpiku kostnego. Pi!ta, Królestwo (20)
stworzya dusz$ krwi. Szósta`, 3!dza, stworzya dusz$` skóry. Siódma,
M!dro&1, stworzya` dusz$ wosów. Mnóstwo anioów przyst!pio do
15
niego (25). Przej$li od Mocy siedem form (hypostasis)` duszy. Tym
samym mogli stworzy1` zgodno&1 czonków i zgodno&1 ciaa,` oraz
wa&ciwe zestawienie poszczególnych` czonków. Pierwszy rozpocz!
stwarza1 (30) gow$. Eteraphaope-Abron stworzy jego` gow$.
Meniggestroeth stworzy` mózg. Asterechmen (stworzy) prawo` oko.
Thaspomocham (stworzy) lewe oko. Jeronumos` (stworzy) prawe
ucho. Bissoum (stworzy) (35) lewe ucho. Akioreim (stworzy) nos.
(16,1) Banen-Ephroum (stworzy) wargi. Amen (stworzy)` z$by.
Ibikan (stworzy) z$by trzonowe. Basiliademe (stworzy)` gardo.
Achcha (stworzy) podniebienie. Adaban` (stworzy) &ci$gno. Chaaman
(stworzy) kr$gosup. (5) Dearcho (stworzy) szyj$. Thebar (stworzy)
{IV,25,4-5 prawy bark. N... (stworzy)}`lewy bark. Mniarchon
(stworzy) {IV,25,6-7 prawy okie1 ...e (stworzy)}{` lewy okie1.
Abitrion (stworzy) prawe przedrami$`. Euanthen (stworzy) lewe
przedrami$. Krys (stworzy) praw! r$k$`. Beluai (stworzy) lew! r$k$.
(10) Treneu (stworzy) palce prawej r$ki. Balbel` (stworzy) palce
lewej r$ki. Krima (stworzy) paznokcie` u r!k. Astrops (stworzy)
praw! pier&`. Barroph (stworzy) lew! pier&. Baoum (stworzy) praw!`
pach$. Ararim (stworzy) lew! pach$. Arech (stworzy) (15)
wn$trzno&ci. Phthave (stworzy) p$pek. Senaphim (stworzy) cz$&ci
mi$kkie powy/ej p$pka. Archethopi (stworzy) praw!` stron$. Zabedo
(stworzy) lew! stron$`. Barias (stworzy) {IV 25,19-20 praw biodro.
Phnouth (stworzy)] lewe biodro. Abenlenarchei (stworzy)` szpik.
Chnoumeninorin (stworzy) ko&ci.(20) Gesole (stworzy) /o!dek.
Agromauma (stworzy)` serce. Bano (stworzy) puca. Sostrapal`
(stworzy) w!trob$. Anesimalar (stworzy) &ledzion$. Thopithro`
(stworzy) jelita. Biblo (stworzy) nerki.` Roeror (stworzy) nerwy.
Taphreo(stworzy)kr$gosup (25) ciaa. Ipouspoboba (stworzy) /yy.`
Bineborin(stworzy) t$tnice. Aatoimenpsephei,` do nich nale/! duchy
/ycia, które s! we wszystkich czonkach(melos).` Entholleia
(stworzy)cae ciao. Bedouk(stworzy)` prawy po&ladek (?). Arabeei
(stworzy)lewy penis. (30) Eilo(stworzy)j!dra. Sorma (stworzy)
genitalia. Gorma-Kaiochlabar`(stworzy) prawe udo.
Nebrith(stworzy)`lewe udo. Pserem(stworzy) nerki` prawej strony.
Asaklas(stworzy) nerki po lewej` stronie. Ormaoth(stworzy) praw!
nog$. (35) Ermenun(stworzy) lew! nog$. Knyx(stworzy) (17,1) praw!
gole+. Tupelo(stworzy) lew! gole+.` Achiel(stworzy) prawe kolano.
Phneme(stworzy)` lewe kolano. Phiouthrom(stworzy) praw! stop$.`
16
Boabel(stworzy) jej palce. Trachoun(stworzy) (5) lew! stop$.
Phikna(stworzy) jej palce.` Miamai (stworzy) paznokcie u stóp.
Labernioum ... A tych za&, którzy zostali ustanowieni nad tymi
wszystkimi, jest siedem: Athoth, Armas, Kalila, Jabel {IV 26,19-20:
Sabaoth, Kain, Abel}. Ci za&`, którzy w poszczególnych czonkach
(10) dziaaj!, s!: gowa - Diolimodraza, kark – Jammeax,` prawy bark
– Jakouib, lewy` bark – Ouerton, prawa r$ka – `Oudidi, lewa – Arbao,
palce prawej r$ki` – Lampno, palce lewej r$ki – (15) Leekaphar, prawa
pier& – Barbar,` lewa pier& – Imae, klatka piersiowa – Pisandraptes`,
prawa pacha – Koade, lewa pacha` – Odeor, prawa strona – Asphixix,
lewa` strona – Synogchouta, jama brzuszna – Arouph, (20) ono –
Sabalo, prawe udo` – Charcharb, lewe udo – Chthaon, `wszystkie
genitalia – Bathinoth, prawa` noga – Choux, lewa noga – Charcha,`
prawa gole+ – Aroer, lewa gole+ (25) Toechtha, prawe` kolano – Aol,
lewe kolano – Charaner, prawa` stopa – Bastan, jej palce –
Archentechtha, lewa` stopa – Marephnounth, jej palce – Abrana.
Siedem, panuje nad (30) tymi wszystkimi: Michael, Ouriel`,
Asmenedas, Sphasatoel, Aarmouriam,` Richram, Amiorps. Ci, którzy
maj! nadzór nad zmysami` to Archendekta. Ten za&, który ma nadzór
nad postrzeganiem` to Deitharbathas, ten, który ma nadzór nad
wyobra)ni! (35) Oummaa, za& ten, który ma nadzór nad zgodno&ci!
(18,1) to Aachiaram. Ten, który ma nadzór nad ruchem` si$ to
Riaramnacho. 6ródo dla demonów,` które s! w caym ciele, oznaczone
jest w czterech (miejscach): ciepocie`, zimnie, wilgoci (5) i sucho&ci.
Matk! za& wszystkich jest materia (hyle)`. Ten, który jest panem nad
ciepot! to Phloxopha, ten za&, który jest panem nad zimnem to`
Oroorrothos, ten, który jest panem nad tym co` jest suche, to
Erichacho, za& ten, który jest panem (10) nad wilgoci!, to Athuro.
Matka ich` wszystkich stoi po&rodku, to Onorthochras` gdy/ tylko ona
jest bez ograniczenia i jest zmieszana z` nimi wszystkimi. To ona jest
w istocie materi!, oni maj! by1 przez ni! karmieni. Cztery (15) demony
przywódcze to : Ephememphi, który` nale/y do przyjemno&ci(hedone),
Joko, który nale/y do /!dzy (epithymia),` Nentophni, który nale/y do
smutku (lype), Blaomen`, który nale/y do l$ku. Matk! ich wszystkich
jest Esthensis-Ouch-Epi-Ptoe. Z tych czterech (20) demonów powstay
nami$tno&ci. Ze smutku – zazdro&1, zawi&1, cierpienie, zam$t,
bezduszno&1,` nieczuo&1, niepokój, ból i inne` pozostae. Z
przyjemno&ci zwykle (25) powstaje wiele zo&ci i pusta pycha i inne
17
podobne do nich. Z /!dzy jest gniew, w&cieko&1 i `oburzenie, gorzka
nami$tno&1 (eros) i nienasycenie i temu podobne. (30) z l$ku
(wywodzi) si$ przera/enie, pochlebstwo, strach i wstyd. Wszystkie` s!
tego rodzaju, /e s! zarówno po/yteczne jak i ze`. Jednak Ennoia jest w
swoim prawdziwym charakterze Anaro,` jest gow! materialnej duszy
(19,1), pozostaj!c z 7 odczuciami, Ouch-Epi-Ptoe. ` Jest to liczba
anioów:` razem jest ich trzysta sze&1dziesi!t pi$1. Wszyscy` pracowali
dla niego, ka/dy (5) czonek po czonku,, a/ ciaa (soma) psychiczne i`
hyliczne zostay przez nich uko+czone. S! jeszcze inni`, którzy
nadzoruj! nad reszt!` nami$tno&ci. Nie wymieniem ich. Je&li chcesz je
pozna1`, to opisano to w (10) w ksi$dze Zoroastra.
Anioowie i demony`, wszyscy pracowali` a/ ciao(soma)
psychiczne zostao utworzone.` Ale ich dzieo byo cakowicie
bezczynne` i niezdolne do ruchu przez du/szy (15) czas. Gdy matka
chciaa odzyska1` moc, któr! przekazaa pierwszemu archontowi`
poprosia Matkoojca (metropator)` peni, tego, który ma wielkie
miosierdzie. Ten wysa` pi$ciu dawców &wiata stosownie do
&wi$tego postanowienia (20), na miejsce anioów i pierwszego
archonta. Ci poradzili mu, /eby mogli` wyprowadzi1 moc matki, i
rzekli do` Jaltabaotha: „Tchnij w jego twarz` co& z twego ducha i jego
ciao podniesie si$ (25)”. I tchn!` w jego oblicze swego ducha, którym
bya moc` jego matki. Nie wiedzia o tym, bo egzystuje` w niewiedzy.
Moc matki wysza z (30) Jaltabaotha do psychicznego ciaa`, które
przygotowali wedug obrazu tego, który` istnieje od pocz!tku. Ciao to
poruszyo si$ i otrzymao si$ i zacz$o &wieci1`. W tej samej chwili
stay si$ zazdrosne (20,1) pozostae moce, gdy/ powsta on` dzi$ki nim
wszystkim, a przekazay sw!` moc czowiekowi. Jego umys` by
mocniejszy od (umysu) tych, którzy go stworzyli(5), nawet bardziej
ni/ (umys) pierwszego archonta. Gdy (archonci) spostrzegli, /e`
(czowiek) &wieci i my&li lepiej` od nich i /e jest wolny od za, wzi$li`
go i wrzucili na dó, w rejon dolnej strony` caej materii(hyle). Jednak
bogosawiony Matkoojciec (metropator) (10), dobry i lito&ciwy,
zlitowa si$ nad moc!` matki, która zostaa wydobyta z pierwszego
archonta` gdy/ mogli uzyska1 przewag$ nad ciaem` psychicznym i
zdolnym do dozna+ (aistheton).
I wysa (15) przez swojego dobroczynnego` ducha i przez swoje
wielkie miosierdzie, do Adama wspomo/yciela, Epinoi$ &wiato&ci`,
jedn! z (tych istot), które z niego pochodz!, któr! nazywa si$ `”3ycie”
18
(Zoe). Jest ona pomocna dla caego stworzenia (20) troszcz!c si$ o
`niego (t.j.Adama), wprowadzaj!c go jego Peni(pleroma), pouczaj!c o
zst!pieniu jego pokolenia` i pouczaj!c go o drodze wst$powania`,
drodze, po której zst!pi i (25). Epinoia &wiato&ci jest ukryta w
Adamie, /eby archonci nie mogli (jej) rozpozna1`, lecz /eby Epinoia
bya pomocna` w naprawie b$du matki. Czowiek objawi` si$ zatem z
powodu osony &wiato&ci (30), która w nim bya. Jego my&l bya
wy/sza od (my&li) tych, którzy go stworzyli`.
Gdy spojrzeli (na niego), zobaczyli, /e` jego my&l bya wy/sza. I
powzi$li postanowienie z orszakiem archontów (archontike) i anioów
(aggelike) (35). Wzi$li ogie+, ziemi$ (21,1) i wod$ i zmieszali je
razem` z czterema wiatrami ognia. Stopili je razem` i spowodowali
wielki` niepokój. Doprowadzili go (t.j. Adama) do cienia (5) &mierci,
aby mogli (go) ponownie stwarza1` z ziemi, wody, ognia` i ducha,
który pochodzi od materii, a którym jest` niewiedza ciemno&ci i
/!dz(epithymia) i przeciwstawnego ducha. I to jest (10) otcha+
(spelaion) ponownego formowania (anaplasis) ciaa, do której bandyci
zaci!gn$li czowieka, to wi$zy zapomnienia. I ten czowiek sta si$`
istot! podleg! &mierci. Ten jest` pierwszym, który zst!pi i pierwszym,
który jest podzielony. Ale (15) Epinoia &wiata, która w nim bya, bya
t!`, która obudzia jego my&lenie. A` archonci wzi$li go i umie&cili go`
w raju (paradeisos) i rzekli mu:` „Jedz” – to znaczy (jedz) stale, bo (20)
i ich delikatno&1 jest gorzka a ich pi$kno&1 bezprawna`. Ich delikatno&1
jest oszustwem a` ich drzewa s! bezbo/no&ci!, ich owoc` jest
nieuleczaln! trucizn!, ich obietnica` &mierci!. Drzewo ich (25) /ycia
ustawili w &rodku raju. Ale ja was poucz$,` co jest tajemnic! ich /ycia,
jaki` jest zamiar, jaki razem powzi$li`, jaki jest obraz ich ducha. (30)
Jego korze+ jest gorzki, a jego ga$zie` &miertelne, jego cieniem jest
nienawi&1,` kamstwo jest w jego li&ciach, jego odro&l jest
namaszczeniem za`, a (35) /!dza jest jego nasieniem, (które) wyrasta
ku ciemno&ci. Ci, którzy z niego kosztuj! (22,1) – to ich miejscem
pobytu jest` otcha+ a ciemno&1 miejscem ich spoczynku.
`To drzewo, które zostao nazwane przez nich` drzewem poznania
dobra i (5) za, a jest nim Epinoia &wiato&ci – to` trwali w jego
obecno&ci, aby (Adam) nie` spojrza w kierunku Peni(pleroma), aby
nie pozna swojej nago&ci i si$ zawstydzi. To ja jednak postawiem (je)
aby z niego je&1. (10) Rzekem wi$c do Zbawiciela: „Panie, czy to nie
w!/` by tym, który pouczy Adama aby jad?” Zbawca u&miechn! si$
19
i rzek: „W!/ pouczy ich aby` jedli przy pomocy za(kakia)
`/!dzy(epithymia) podzenia(spora), aby w ten sposób (Adam) sta si$
dla niego (t.j.archonta lub w$/a) po/yteczny. Wiedzia bowiem (t.j.
pierwszy archont), /e by mu nieposuszny z powodu &wiata Epinoi`,
która w nim (t.j. Adamie) jest, która czyni bardziej poprawnym jego`
my&lenie od (my&lenia) pierwszego archonta. Chcia` wydoby1 moc,
która w nim bya, a któr! sam (20) mu przekaza. I sprowadzi
zapomnienie` na Adama”.
Rzekem do Zbawiciela: „Czym jest` zapomnienie?” On
odpowiedzia: „Nie jest to tak, jak Moj/esz` napisa i jak syszae&.
Napisa w` swej pierwszej ksi$dze: „sprowadzi na niego sen”. Raczej
(20) (tak stao si$) w jego doznaniu(aisthesis) (tj. zdawao mu si$, /e
&pi). Bo powiedzia przez` proroka: „Uczyni$` ich serca ci$/kimi, aby
nie byli uwa/ni i nie `widzieli” (por. Iz 6,10).Po to Epinoia &wiato&ci`
ukrya si$ w nim (t.j.Adamie). Pierwszy archont (30) chcia j! wydoby1
z jego boku. `Jednak Epinoia &wiato&ci jest nie do uchwycenia. `Gdy
&cigaa j! ciemno&1, to jej nie pochwycia. `Wydoby jednak cz$&1 jego
mocy` z niego. I uczyni (z tego) jeszcze jeden twór(plasis), `w postaci
kobiety, wedug obrazu Epinoii`, która si$ mu objawia. Wzi! wi$c
(23,1) cz$&1, któr! wydoby z mocy` czowieka, dla stworzenia
kobieco&ci,` a nie jak to powiedzia Moj/esz` „jego /ebro”. I (Adam)
zobaczy kobiet$ obok (5) siebie. W tej samej chwili wyst!pia Epinoia
&wiato&ci. Odsonia` welon, który by na jego umy&le.` I (Adam)
wytrze)wia od upojenia ciemno&ci. Rozpozna swoje podobie+stwo i
rzek: (10) „To jest ko&1 z moich ko&ci i` ciao z mojego ciaa” (por.
Rdz 2,23). Dlatego` m$/czyzna opu&ci swego ojca i` swoj! matk$ i
przy!czy si$ do swej /ony i `stan! si$ obydwoje jednym ciaem (por.
Rdz 2,24). Dlatego (15) jego towarzyszka zostaje mu wysana` a on
opuszcza swego ojca i sw! matk$.3 (20) Nasza siostra` Sophia, jest t!,
która zst!pia w` niewinno&ci, aby naprawi1 swój b!d.` Dlatego zostaa
nazwana „3ycie” („Zoe”), to znaczy matka /yj!cych przez Pronoia(25)
absolutnej wadzy niebios i {IV,36,18-20[przez Epinoi$, która si$
objawia] jemu}. Przez ni!` zakosztowali doskonaej gnozy (gnosis
teleios). Ja` objawiem si$ w postaci ora na` drzewie poznania, którym

3 W tek&cie powtórzenie: w. 17-20: „Dlatego` m$/czyzna opu&ci swego ojca i`
swoj! matk$ i przy!czy si$ do swej /ony i `stan! si$ obydwoje jednym ciaem.
Dlatego jego towarzyszka zostaje mu wysana` a on opuszcza swego ojca i sw!
matk$.
20
jest Epinoia` z Pronoii &wiato&ci (30) czystej, aby ich pouczy1 i
obudzi1` z g$bokiego snu. Byli` bowiem obydwoje w stanie upadku i
rozpoznali` swoj! nago&1. Epinoia objawia si$` im jako &wiato&1 i
naprostowaa ich my&lenie (35). Gdy Jaldabaoth pozna`, /e si$ od
niego oddalili,` przekl! swoj! ziemi$. Zabra kobiet$, gdy (24,1)
przygotowywaa si$ dla swojego m$/a. On (t.j. Jaldabaoth) by panem
nad` ni!, chocia/ nie zna tajemnicy(mysterion)`,jaka powstaa za
przyczyn! &wi$tego` postanowienia. Oni (t.j. Adam i Ewa) bali si$
robi1 mu wyrzuty. On za& (5) pokaza swoim anioom swój` brak
wiedzy, jaki w nim istnia. `I wyrzuci ich z raju i` ubra ich w czarn!
ciemno&1.
Pierwszy archont(protarchon)` zobaczy dziewic$(parthenos), która
staa (10)razem z Adamem i (widzia), /e jak objawia si$ w` niej
Epinoia &wiato&ci /ycia.` On za&, Jaldabaoth by peen` niewiedzy.
Gdy Pronoia` Peni (to) zauwa/ya, wysaa niektórych, a ci wyrwali
(15) „3ycie” „Zoe” z Ewy. Pierwszy archont` splami j! i spodzi z
ni!` dwu synów, pierwszego i drugiego` Elohim i Jahve. Elohim mia
twarz nied)wiedzia`, za& Jahve twarz kota. Jeden by (20)
sprawiedliwy, drugi za& niesprawiedliwy. {IV,38,4-6:Jave by
sprawiedliwy, za& Elohim niesprawiedliwy}. Jave` ustanowi nad`
ogniem i wiatrem za& Elohim `ustanowi nad wod! i` ziemi!. I nazwa
ich imionami (25) Kain i Abel, gdy spostrzeg swoj!` przebiego&1
(panourgia). A/ do dzisiejszego dnia podtrzymuje to
wspó/ycie(synousia) pierwszy archont` i zasiewa po/!danie
podzenia` w tej, która nale/y do Adama. I wzbudza przez (3)
wspó/ycie(synousia) obrazy ciaa` i prowadzi j! przez swego
nieprzyjaznego` ducha(pneuma).Dwu archontów` ustanowi nad {IV
38,23 wielu} mocami, aby` panowali nad otchani!.
Gdy Adam rozpozna (35) obraz swej wasnej pierwszej
gnozy(prognosis) zrodzi obraz (25,1) Syna czowieczego. Nazwa go
Sethem,` wedug sposobu rodzenia w&ród eonów. Podobnie` matka
zesaa znów swego ducha`, który jest w jej obrazie i (5)
odbiciem(antytypos) tej, która jest w Peni (pleroma). Ma ona`
przygotowywa1 miejsce pobytu dla tych eonów, które zst!pi!`. On (t.j.
duch) da im pi1 wod$ zapomnienia` (przygotowan!) przez pierwszego
archonta, /eby nie` poznali, sk!d przybyli. I tak (10) staniao to
pokolenie przez` jakie& czas, podczas gdy on pracowa nad tym by,`
gdy duch zst!pi ze` &wi$tego eonu, on móg si$ wznie&1 i` móc go
21
uleczy1 z braku, aby (15) caa Peni(pleroma) (znów) bya &wi$ta i bez`
braku.
A ja powiedziaem do zbawiciela:` „Panie, czy wszystkie dusze
b$d! zbawione i ` b$d! doprowadzone do czystej &wiato&ci?” On
odrzek mi i powiedzia: „Wielkie sprawy (20) podniosy si$ w twojej
my&li, bo trudno` je wyja&ni1 innym`, poza tymi, którzy pochodz! z
pokolenia` niezachwianego. Ci, na których zst!pi duch(pneuma) /ycia`
i b$dzie z nimi (jego)moc (25)zostan! zbawieni i zostan!
doskonaymi`. I stan! si$ godni wielko&ci. I` zostan! oczyszczeni w
tamtym miejscu od` wszelkiego za i `niepokojów zo&liwo&ci. Nie
b$d! o nic innego si$ troszczy1 jak tylko (30)o sam! niezniszczalno&1,
zabiegaj!c o ni!` na tym wa&nie miejscu, bez gniewu lub /!dzy albo
zazdro&ci` czy po/!dania, czy chciwo&ci. Nie b$d! niczym innym
zaj$ci` poza sam! substancj! (hypostasis)(35)ciaa, które nosz!,
podczas gdy spogl!daj!` za tym czasem, w którym b$d! poszukiwani
(26,1) przez tych, od których otrzymali (ciaa?).` S! wi$c godni /ycia`
nieprzemijaj!cego i powoania. Bo znie&li` wszystko i przetrzymali (5)
wszystko, aby mogli udoskonali1` dobro(agathon) {IV,40,18-
19:walk$(athlon)} i odziedziczy1 /ycie` wieczne.”
Rzekem do niego: „Panie,` dusze tych, którzy tych rzeczy nie
robi!, tych, na których moc Ducha(pneuma) (10) /ycia zst$puje {IV
40,24-25 zostan! [odrzuceni]?” On odpowiedzia i odrzek mi: „Je&li
Duch(pneuma) {IV 40,25-26 zst!pi na nich} zostan! w ka/dym
przypadku(pante pantos) zbawieni i` przejd! dalej. Moc(dynamis)`
bowiem zst!pi na ka/dego czowieka, gdy/ bez niej i nikt nie
mo/e(15)powsta1. Gdy jednak si$ ju/ urodzili, wówczas` je&li Duch
/ycia przyjdzie i` je&li sia przyjdzie i umocni dan! dusz$,` to nikt nie
mo/e wprowadzi1 jej` w b!d przez dziea przewrotno&ci(poneria) (20).
Przeciwnie, ci, na których zst$puje duch przeciwstawienia`, b$d! przez
niego prowadzeniu i pob!dz!”.
Ja za& powiedziaem: „Panie, dusze tych (ludzi)`, gdy wyjd! ju/ ze
swego (25) ciaa, dok!d pójd!?”
On u&miechn!` si$ i powiedzia mi: „Dusza, w której moc` b$dzie
silniejsza do pogardzanego ducha` – ta bowiem jest mocna i przep$dza
przewrotno&1 – dzi$ki (30) nawiedzeniu niezniszczalno&ci b$dzie`
uratowana i wst!pi do odpoczynku(anapausis) eonów(aion)”.
Ja znów powiedziaem: „Panie`, ci, którzy nie poznaj!`, do kogo
nale/!, gdzie znajd! si$ ich dusze(35)?”
22
I powiedzia mi:` „W nich pogardzany duch okaza si$ mocniejszy
(27,1), gdy pob!dzili. On obci!/a` dusz$ i poci!ga` j! ku uczynkom
przewrotno&ci i wrzuca` j! w zapomnienie. A nast$pnie, gdy (5) wysza
(z ciaa), zostaje oddana mocom,` tym, które powstay przez archonta.
Te` kr$puj! j! wi$zami i wrzucaj!` j! do wi$zienia i pozostaj! z ni!` a/
si$ obudzi z zapomnienia i (10) otrzyma poznanie. Je&li w ten sposób
okazuje si$ doskonaa`, to jest uratowana”.
Ja za&` powiedziaem: „Panie, w jaki sposób` dusza moga si$ sta1
mniejsza i powróci1 do natury` swej matki albo do czowieka?”
Ucieszy si$ (15), gdy go o to zapytaem i powiedzia` mi:
„Rzeczywi&cie jeste& bogosawiony,` bo zrozumiae&. Tamta dusza
moga by1 prowadzona tylko przez inn! (dusz$, przez tak!), w której
jest duch` /ycia. Jest zbawiona dzi$ki (20) niemu. Nie zostanie
ponownie wrzucona do innego ciaa”.
Powiedziaem znów:` „Panie, a ci, którzy poznali i (potem)
odwrócili si$, dok!d pójd! ich dusze?’
Wtedy odrzek mi: „Na to miejsce (25),na które udaj! si$ anioowie
ubóstwa, zostan! i one dostarczone, na miejsce`, gdzie nie ma ju/
pokuty. I` tam b$d! pilnowane na ten dzie+, w którym ` biczuje si$
tych, którzy blu)nili przeciw Duchowi(pneuma) i(30) zostan! ukarani
kar!` wieczn!”.
Ja za& rzekem: „Panie`, sk!d przyszed pogardzany
duch(pneuma)?”
Na to odpowiedzia mi: „Matkoojciec (metropator), który bogaty
jest w miosierdzie, Duch &wi$ty (35) w ka/dej postaci, który jest peen
lito&ci i (28,1), który troszczy si$ o was, to Epinoia` &wiato&ci Pronoia,
on `wzbudzi nasienie pokolenia` doskonaego i swoje my&lenie oraz
wieczn! (5) &wiato&1 czowieka. Gdy pierwszy archont zauwa/y, /e
oni s! wy/si `od niego na wysoko&ci i /e przewy/szaj! go` w my&leniu,
postanowi opanowa1 ich` rozumowanie, przy czym nie widzia, /e
przewy/szaj! (10) go w my&leniu i /e nie jest w stanie ich
podporz!dkowa1. Podj! narad$ `ze swoimi pot$gami i mocami, które
byy jego siami i ` popenili cudzoóstwo z M!dro&ci!(Sophia) jeden
po drugim i` spodzili gorzkie fatum (5)(Heimarmene), które jest
ostatnim zmiennym` w$zem. Jest ono (t.j. fatum) tego rodzaju, /e
`zmienia si$ jedno po drugim. I jest uci!/liwe a` jednocze&nie
mocniejsze od tego, z którym zwi!zali si$ `bogowie, anioowie i
demony (20) i wszystkie pokolenia a/ do dnia `dzisiejszego. Z tego
23
fatum (heimarmene)` powstay wszelka bezbo/no&1 i
`niesprawiedliwo&1 i blu)nierstwo i w$ze` zapomnienia i niewiedza i
wszelkie (25) uci!/liwe rozkazy(paraggelia) z powa/nymi grzechami` i
wielkim strachem. I tak` cae stworzenie(ktisis) stao si$ &lepe, /eby nie
rozpoznao Boga, który jest` ponad wszystkim. A z powodu wi$zów
zapomnienia (30) ich grzechy byy ukryte. Bo byli uwi$zieni` miarami
i chwilami i danymi momentami czasu(kairos) podczas gdy fatum
(heimarmene) byo pani! nad wszystkim. I po/aowa` wszystkiego, co
powstao` przez niego. I znów postanowi` sprowadzi1 potop (29,1) na
stworzenie czowieka. Ale wielko&1` &wiata Pronoia powiedziaa o
tym` Noemu. Ten za& ogosi caemu swemu potomstwu`, to jest, tym,
którzy byli synami ludzkimi. Ale (5) ci, którzy byli obcy wobec niego,
nie posuchali` go. I nie jest tak, jak powiedzia Moj/esz:` „Ukryli si$
w arce” (por.Rdz 6,2), `ale ukryli si$ w pewnym miejscu, nie tylko
Noe, ale wielu innych ludzi (10) z pokolenia niezachwianego. Poszli do
owego` miejsca i ukryli si$ w `&wietlistym oboku. (Noe) pozna jednak
jego (t.j. archonta)` autorytet bya jednak z nim ta, która nale/y do`
&wiato&ci i która o&wietlia ich poniewa/ (15) on (t.j. arochont)
zaprowadzi ciemno&1 na caej ziemi. `I naradzi si$ (t.j. archont) razem
ze swymi mocami.` Wysa swoich anioów do córek ludzkich, aby
wzi$li niektóre z nich dla siebie` i aby wzbudzili potomstwo (20) dla
ich przyjemno&ci. Z pierwszym` razem im si$ nie powiodo. Gdy im si$
nie powiodo, zebrali si$ ponownie i powzi$li razem pewien plan.
Stworzyli pogardzanego` ducha, podobnego do Ducha, który zst!pi z
góry (25), aby w ten sposób przez niego` zanieczy&ci1 dusze. I
anioowie zmienili swój wygl!d` odpowiednio do wygl!dów ich
partnerek` przy czym napenili je duchem ciemno&ci, `który
przewodniczy tak/e ich zmieszaniu, tak/e (ducha) przewrotno&ci
(poneria). (30) I sprowadzili zoto i srebro` i podarki, mied)` i /elazo i
wszelkiego rodzaju` sztuki. I doprowadzili ludzi, którzy poszli za nimi
(30,1) do wielkich kopotów, przy czym prowadzili ich przez b$dy do`
wielu pomyek. (Ludzie) zestarzeli si$, cho1 nie byo to` konieczne.
Umierali, chocia/ nie poznali prawdy i` chocia/ nie poznali Boga
prawdy. I w ten sposób (5) cae stworzenie zostao zniewolone na
wieki`, od zao/enia &wiata (katabole, kosmos)` a/ do dnia
dzisiejszego. Brali sobie kobieby` rodzili dzieci w ciemno&ci wedug`
obrazu ich ducha. I zamkn$li swoje serca (10) i obci!/yli siebie` przez
zatwardziao&1 pogardzanego ducha a/ do obecnego czasu”.
24

A wi$c ja` – doskonaa Pronoia peni, zamieniam si$ w moje
pokolenie (sperma), bo ja byam` pierwsza i kroczyam na ka/dej
drodze w$drówki (15) Ja jestem bogactwem &wiato&ci. Ja bowiem
jestem my&l! peni(pleroma). I ja poszam ku wielko&ci ciemno&ci i`
wytrzymaam, dotaram a/ do &rodka` wi$zienia. Fundamentu chaosu
(20) zostay poruszone. To ja ukryam si$ przed nimi z powodu` ich za
i nie rozpoznali mnie. Ponownie` powróciam po raz drugi` i
w$drowaem, wyszam spo&ród tych, którzy nale/! do &wiata, bo to ja
jestem, My&l Pronoia. (25) Poszam do &rodka ciemno&ci i do` wn$trza
otchani. Chciaam moje zadanie (oikonomia)(wypeni1). A
fundamentu chaosu zostay` poruszone, aby mogy upa&1 na tych,
którzy` s! w chaosie, aby ich zniszczy1.(30) I ponownie pobiegam w
gór$ do mojego korzenia` &wiato&ci, aby nie zostali zniszczeni przed
ko+cem czasu.` I po raz trzeci poszam. Ja jestem &wiato&ci!, która
istnieje w &wiato&ci. Ja jestem (35) my&l! Pronoia, abym zesza do
&rodka ciemno&ci i do wn$trz (31,1) otchani. I napeniam moje
oblicze` w &wiato&ci wypenienia ich eonu.` I poszam do &rodka ich
wi$zienia, a jest to wi$zienie ciaa”.
„I (5) rzekam: Ty, który syszysz, powsta+ z twego snu`
g$bokiego”. (Powsta) I paka i wylewa zy. Gorzkie zy obciera` z
siebie i powiedzia: „Kim jest ten, który wzywa moje` imi$? Sk!d
przysza do mnie ta nadzieja (10), gdy ja tkwi$ w wi$zach wi$zienia” I
rzekam: „Ja jestem Pronoia czystego` &wiata. Ja jestem My&l!
dziewiczego` ducha, który postawi ci$ na miejscu penym`
czcigodnym. Powsta+ i przypomnij sobie (15), bo ty jeste& tym, który
posucha, na&laduj swój korze+, a to ja jestem, Zmiowanie. I
wystrzegaj si$` anioów ubóstwa i demonów` chaosu i tych wszystkich,
którzy ci$ zatrzymuj! (20) wystrzegaj si$ g$bokiego` snu i wchodzenia
za wewn$trzn!` stron$ otchani. Ja go obudziam i o
opiecz$towaam(sfragizein) &wiato&ci!` wody w siedmiu piecz$ciach,
aby (25) &mier1 nie miaa mocy nad nim od tej chwili. I` oto wejd$ do
doskonaego` eonu.
„Dopeniem dla ciebie wszystkie sprawy`, je&li chodzi o twoje
suchanie (dos. twoje ucho). Powiedziaem` ci wszystko, aby& to spisa
i przekaza twoim wspótowarzyszom ducha w sposób poufny`. Jest to
bowiem tajemnica (mysterion) niechwiej!cego si$ pokolenia”.
25
I Zbawca da mu je, aby` je móg spisa1 i przekaza1` potajemnie.. A
potem powiedzia do niego: „Przekl$ty jest` ka/dy, kto wyda je za
podarunek` albo za jedzenie albo za `picie, albo za szat$ albo za
jak!kolwiek inn! rzecz”
(32,1) I tego rodzaju sprawy zostay mu przekazane` w
tajemnicy(mysterion). I natychmiast` (zbawca) sta si$ w jego
obecno&ci niewidzialny. `(Jan) za& poszed do swoich wspóuczniów i
pouczy (5) ich, co mu zbawca powiedzia.`Jezus Chrystus. Amen.

26
Ewangelia Tomasza
(NHC II, p. 32, 10-51, 28)

(tumaczenie: Albertyna Dembska i Wincenty Myszor)
32, 10 To s! tajemne sowa, które Jezus /ywy wypowiedzia, a
zapisa je Didymus Juda Tomasz.
1. rzek : „Kto znajdzie znaczenie tych sów, nie zakosztuje
&mierci.”
2. Rzek Jezus : „Niech (15) ten, który szuka nie ustaje w
poszukiwaniu, a/ znajdzie. I gdy znajdzie Zadr/y, a je&li zadr/y,
b$dzie si$ dziwi i b$dzie panowa nad Peni!.”
3. Rzek Jezus : Gdy (20) wasi przywódcy powiedz! wam: „Oto
królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie b$d! pierwsze przed
wami. Je&li powiedz! wam, /e ono jest w morzu, wtedy ryby b$d!
pierwsze przed wami (15) Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym,
co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy b$dziecie
poznani(33, 1) i b$dziecie wiedzie1, /e jeste&cie synami Ojca /ywego.
Je&li za& nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w n$dzy i sami (5)
jeste&cie n$dz!.”
4. Rzek Jezus: „Starzec w swych dniach nie b$dzie si$ waha pyta1
maego siedmiodniowego chopca o miejsce /ycia i b$dzie /y. Wielu
pierwszych b$dzie ostatnimi (10) i stan! si$ jedno&ci!”.
5. Rzek Jezus: „Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co
ukryte przed tob!, wyjawi si$ tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego,
co nie zostanie odkryte”.
6. Zapytali Go uczniowie Jego: (15) „Czy chcesz, aby&my po&cili '?
W jaki sposób mamy si$ modli1, dawa1 jamu/n$ i przestrzega1
przepisów odno&nie jedzenia'?” Rzek Jezus: „Nie kamcie, nie czy+cie
tego, czego nienawidzicie (20) wszystko jest jawne w obecno&ci nieba.
Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte, i niczego
tajnego, co nie mo/e by1 ujawnione.”
27
7. Rzek Jezus: „Szcz$&liwy lew, którego (25) zje czowiek i lew
stanie si$ czowiekiem. Przekl$ty czowiek, którego zje lew i czowiek
stanie si$ lwem.”
8. I rzek: „Czowiek jest podobny do rozumnego, (30) rybaka.
Ten, gdy wrzuci sw! sie1 do morza, wyci!gn! -j! z morza pen!
maych ryb. W&ród nich znalaz rozumny rybak du/!, adn! ryb$.
Wyrzuci wszystkie mae ryby (34, 1) morza i bez trudu wybra du/!
ryb$. Kto ma uszy do suchania, niech sucha.
9.Rzek Jezus: „Oto wyszed siewca, napeni sw! r$k$, (5) rzuci.
kilka (ziaren) wi$c pado na drog$. przyleciay ptaki i zebray je. Inne
pady na ska$ i nie wypu&ciy korzenia w g!b ziemi i nie wyday
kosów ku niebu. Inne pady mi$dzy ciernie, (10) te przydusiy
nasienie i robak je zjad. A inne pady na ziemi$ dobr!. I wydaa ona
pi$kny Owoc ku niebu, przyniosa sze&1dziesi!t miar i sto dwadzie&cia
miar.”
10. Rzek Jezus: „Przyniosem ogie+ na (15) &wiat i oto
podtrzymuj$ go a/ zaponie.”
11. Rzek Jezus: „Oto niebo przeminie i tamto, które jest nad nim
przeminie i zmarli nie o/yj!, a /ywi nie b$d! umiera1. W dniach, w
których jedli&cie (20)co& &miertelnego, uczynicie to /ywym. .Je&li
b$dziecie istnie1 w &wiato&ci, co uczynicie ? W dniu, w którym
jeste&cie jednym, stali&cie si$ dwoma Je&li za& stali&cie si$ dwoma, co
uczynicie ?(25)
12. Spytali uczniowie Jezusa Wiemy /e odejdziesz od nas, kto
b$dzie naszym przeo/onym ? Rzek im Jezus: „Dok!d poszli&cie,
pójdziecie do Jakuba Sprawiedliwego (30) Niebo i ziemia powstay z
jego powodu”.
I3. Rzek Jezus uczniom swoim: „Porównajcie i powiedzcie mi,
kogo przypominam ?” Rzek mu Szymon Piotr: „.Jeste& podobny do
sprawiedliwego anioa” Powiedzia mu (35, 1) Mateusz: „Jeste&
podobny do czowieka, który miuje wiedz$ i jest rozumny”.
Powiedzia mu Tomasz: „Nauczycielu, moje usta nie ujm! zupenie
tego abym powiedzia, do kogo -jeste& podobny”. Rzek Jezus: (5) „Ja
nie jestem twoim nauczycielem, poniewa/ wypie& (i) napoie& si$ ze
)róda kipi!cego, które ja odmierzyem” I wzi! go, odwróci (i)
powiedzia mu trzy sowa. Gdy Tomasz za& przyszed do swoich
przyjació, zapytali go: (10)”Co ci Jezus powiedzia ?” Rzek im
Tomasz: „Je&li wam powiem jedno ze sów` które mi powiedzia,
28
podniesiecie kamienie, aby` rzuci1 we mnie, a ogie+ wyjdzie` z
kamieni aby was spali1”
14. Rzek`(15) im Jezus: „Je&li po&cicie, ` tworzycie sobie grzechy,
a je&li` si$ modlicie, b$dziecie skazani`, je&li dajecie jamu/n$,
wyrz!dzacie` krzywd$ swoim duchom, a je&li wychodzicie` (20) do
jakiejkolwiek prowincji, i je&li` w$drujecie po wioskach, i je&li
przyjmuj!` was, to jedzcie, co przed wami poo/!`, uzdrawiajcie
chorych, którzy s! w&ród nich.` Bowiem to, co, wejdzie do waszych
(25) ust, nie zanieczy&ci was, ale to, co` wychodzi z waszych ust jest
tym, co` was zanieczy&ci”
15. I rzek Jezus: Je&li` ujrzycie takiego, którego nie zrodzia`
kobieta, padnijcie na (30) wasze twarze uczcijcie go - ten jest` waszym
ojcem”.
16. Rzek Jezus: „Ludzie mo/e` my&l!, /e przyszedem, aby
przynie&1` pokój na &wiat, ` a nie wiedz!, /e przyszedem, aby(35)
przynie&1 rozdarcia na ziemi$, ogie+, miecz, ` walk$. Gdy bowiem
pi$ciu b$dzie (36, 1)w domu, trzech powstanie przeciw` dwom, a dwu
przeciw trzem. Ojciec` przeciw synowi, a syn przeciw ojcu`. I stan! si$
wobec siebie samotnymi”. (5)
17. Rzek Jezus: „Dam wam to`, czego oko nie widziao i czego
ucho` nie syszao i czego r$ka nie` dotkn$a i co, nie weszo do serca`
czowieka.”
18. Rzekli uczniowie do Jezusa:(10) „Powiedz nam, w jaki sposób
nastanie` nasz koniec?” Odrzek Jezus: „Odkryli&cie ju/` pocz!tek, aby
poszukiwa1` ko+ca: tam bowiem, gdzie jest pocz!tek` tam b$dzie i
koniec. Bogosawiony` (15) kto stanie na pocz!tku, ` pozna koniec i
nie zakosztuje` &mierci.”
19. Rzek Jezus: „Bogosawiony` ten, który istnia, zanim si$ sta.`
Gdy b$dziecie moimi uczniami (20) i b$dziecie sucha1 sów moich, te
kamienie` b$d! wam su/yy. Pi$1 drzew` bowiem macie w raju.` Nie
poruszaj! si$ latem ani zim!, ` a li&cie ich nie spadaj!. Kto (25) je
pozna, ten nie zakosztuje &mierci.”`
20. Rzekli uczniowie do Jezusa: „Powiedz` nam, do czego podobne
jest królestwo niebieskie`?”` Rzek im: „Podobne jest` do ziarna
gorczycy, najmniejszego` (30) ze wszystkich nasion. Je&li za& spadnie`
na ziemi$, któr! si$ uprawia, wydaje` w gór$ ogromn! ga!), aby sta1
si$` oson$ dla ptaków niebieskich.”
29
21a. Rzeka` Mariham do Jezusa: „Do kogo podobni s! twoi
uczniowie?”` (35) Odrzek: „Podobni s! (37, 1) do maych dzieci
przebywaj!cych na polu, `które do nich nie nale/y. Je&li przyjd!
wa&ciciele` tego pola, powiedz!: Zostawcie nam nasze pole.` Oni stan!
nadzy przed nimi` (5) aby im je zostawili, aby dali im swe` pole.
21b. Dlatego mówi$ wam:` Je&li pan domu wie, /e przyjdzie`
zodziej, b$dzie czuwa, zanim on przyjdzie i` nie pozwoli mu, aby
podkopa si$ do wn$trza domu (10) i jego królestwa, aby zabra1 jego
rzeczy. Wy` za& czuwajcie od pocz!tku &wiata, opaszcie` si$ razem,
silnie w biodrach, ` aby rozbójnicy nie znale)li drogi, ` aby wej&1 do
was. Gdy/ oni znajd! korzy&1, ` (15) której wy oczekujecie. Niech
w&ród was zjawi` si$ rozumny czowiek, aby, gdy` owoc dojrzeje,
przyszed szybko` i maj!c sierp w r$ku, &ci! go.` Kto ma uszy do
suchania, niech sucha.” (20)
22. Jezus zobaczy malców pij!cych mleko. Rzek` do swych
uczniów: „Te male+stwa pij!ce mleko, ` podobne s! do tych, co weszli
do` królestwa.” Spytali Go: „Je&li staniemy si$ maymi` wejdziemy do
królestwa?” Odrzek im Jezus: (25) „Wejdziecie, je&li macie zwyczaj
czyni1 dwa jedno&ci!` i stron$ wewn$trzn! czyni1 tak, jak zewn$trzn!`
a stron$ zewn$trzn! tak, jak wewn$trzn!, stron$ górn!` tak, jak stron$
doln! i je&li macie zwyczaj czyni1` to, co m$skie i /e+skie jedno&ci!
(30) aby to, co jest m$skie, nie byo m$skim, a` to, co /e+skie, nie byo
/e+skim, je&li` b$dziecie mieli zwyczaj czyni1 oczy jednym okiem, a
jedn!` r$k$ dacie w miejsce r$ki i nog$ w miejsce` nogi i obraz w
miejsce obrazu (35) wtedy wejdziecie do królestwa.” (38, 1)
23. Rzek Jezus: „Wybior$ was jednego` z tysi!ca i dwu z
dziesi$ciu tysi$cy i` pozostan! jedn! jedno&ci!”.
24. Rzekli` Mu uczniowie Jego: „Poucz nas o miejscu, (5) w
którym ty jeste&, poniewa/ trzeba` nam, aby&my go szukali.” Rzek im:
„Kto` ma uszy, niech sucha. Istnieje &wiato&1` w czowieku
&wiato&ci` i on o&wietla &wiat cay. Gdy (10) nie o&wietla, jest
ciemno&1”.
25. Rzek Jezus: „Kochaj` swego brata, jak sw! dusz$, strze/ go`
jak )renic$ swego oka”.
26. Rzek Jezus:`„Widzisz drzazg$, która jest w oku twego brata`
za& belki, która jest w twoim oku nie dostrzegasz. Je&li (15) wyrzucisz
belk$ z twego oka, ` Wtedy przejrzysz, aby wyrzuci1 drzazg$` z oka
twego brata”.
30
27. (Rzek Jezus): Je&li` nie b$dziecie po&ci1 na &wiecie nie`
znajdziecie si$ przed królestwem. Je&li nie uczynicie szabatu (20)
szabatem, nie zobaczycie ojca”.
28. Rzek` Jezus: „Stan!em w &rodku &wiata` i objawiem si$ im
ciele`. Znalazem ich wszystkich pijanych. Nie znalazem` nikogo
w&ród nich spragnionego, a dusza moja bolaa (25) nad synami
ludzkimi, gdy/ s! &lepi` w swych sercach i nie przejrz!, /e` pustymi
przyszli na &wiat i` staraj! si$ wyj&1 z tego &wiata` pustymi. Teraz
jednak s! pijani (30) Gdy odrzuc! swoje wino, wtedy b$d!`
pokutowa1”.
29. Rzek Jezus: „Je&li ciao` powstao z powodu ducha to cud.
Je&li` duch dla ciaa, to jest to cud` cudów. Ale dziwi$ si$ temu:(39, 1)
jak tak wielkie bogactwo` zamieszkao w takiej n$dzy”.
30. Rzek Jezus:` „W miejscu, w którym jest trzech bogów` tam s!
bogowie. Miejsce, gdzie dwu Iub jeden jest, ja (5) jestem z nim”.
31. Rzek Jezus: „Nie prorok` uznany w swej wasnej wiosce,
lekarz zwykle` nie leczy tych, którzy go znaj!”.
32. Rzek Jezus:`„Miasto zbudowane na wysokiej górze` jest
umocnione. Nie mo/e upa&1` (10) ani nie b$dzie mogo si$ ukry1”.
33. Rzek` Jezus: „To si$ syszy jednym uchem i drugim` uchem,
go& na waszych dachach.` Nikt bowiem nie zapala lampy i nie stawia`
jej pod korcem zbo/a, ani nie stawia jej (15) w miejscu ukrytym, lecz
stawia j! na` &wieczniku, aby ka/dy wchodz!cy` i wychodz!cy widzia
&wiato”`
34. Rzek Jezus:„Je&li &lepiec prowadzi` &lepego, zazwyczaj obaj
wpadaj! (20) do dou”.
35. Rzek Jezus: „Niemo/liwe`, aby kto& wszed do domu siacza`,
pochwyci go przemoc!, je&li wpierw nie zwi!/e` jego r!k. Wtedy
wywróci` jego dom”.
36. Rzek Jezus:„Nie troszczcie si$ (25) od rana do wieczora i od
wieczora` do rana, co wo/ycie na siebie”.`
37. Spytali Go uczniowie jego: „Którego` dnia objawisz si$ nam i
którego` dnia ujrzymy ciebie ?” Odrzek Jezus: „Je&li` (30) b$dziecie
mieli zwyczaj, nie wstydzi1 si$ ukazywa1 cz$&ci, ` które godzi si$
zakrywa1` i b$dziecie bra1 szaty wasze i rzuca1 pod wasze` stopy, jak
mae dzieci i b$dziecie je` depta1, wówczas ujrzycie (40, 1) syna
/ywego i nie b$dziecie si$` ba1”.
31
38. Rzek Jezus: „Wielokro1 pragn$li&cie` usysze1 te sowa, które`
wam mówi$ i nie macie nikogo (5) od kogo by&cie je suchali.
Nadejd!` dni, kiedy szuka1 mnie b$dziecie, a nie` znajdziecie mnie”.
39. Rzek Jezus: „Faryzeusze` i uczeni w pi&mie wzi$li klucze`
poznania i ukryli je, nie weszli do &rodka (10) i nie pozwolili wej&1
tym, którzy chcieli`. Wy za& sta+cie si$ przebiegymi` jak w$/e
czystymi` jak go$bie”.
40. Rzek Jezus: „Krzew winny` zasadzono poza Ojcem, a
poniewa/ (15) nie jest mocny, wyrw! go z korzeniami i` zniszczeje”.
41.Rzek Jezus: „Temu, który co& ma w r$ku` dodadz!, a temu,
który nic nie posiada` i t$ drobnostk$, któr! ma, zabior!”.`
42. Rzek Jezus: „B!d)cie tymi, którzy przechodz! mimo”. (20)
43. Rzekli Mu uczniowie Jego: „Kim jeste&, ` który nam to mówisz
?” „W tym, co wam mówi$` nie znajdujecie, kim jestem ?` Lecz
stali&cie si$ jak` 3ydzi - lubi! drzewo, a nienawidz! jego (25) owocu i
lubi! owoc, ` a nienawidz! drzewa”.
44. Rzek Jezus: „Temu, ` kto blu)ni przeciw Ojcu, b$dzie
wybaczone i` temu, kto blu)ni przeciw Synowi, b$dzie wybaczone`.
Temu za&, kto blu)ni przeciw Duchowi -wi$temu (30) nie b$dzie
wybaczone, ani na ziemi, ` ani w niebie”.
45. Rzek Jezus: „Nie zbiera si$` winogron z cierni, ani nie zbiera7
si$` fig z ostu. nie daj! one bowiem owocu.` Dobry czowiek zwykle
przynosi` (41, 1) dobro ze swego skarbca, zy` czowiek zwykle
przynosi zo ze` skarbca, który jest w jego sercu, i` mówi zo, bowiem
(5) z obfito&ci serca przynosi` zo.”
46. Rzek Jezus: „Od Adama a/ do Jana` Chrzciciela w&ród
zrodzonych z kobiet` nie powsta wywy/szony nad Jana Chrzciciela`
tak. aby jego oczy si$ nie amay.(10) Powiedziaem jednak: ten z was,
który` stanie si$ maluczkim, pozna królestwo` i zostanie wywy/szony
nad Jana Chrzciciela”.
47. Rzek Jezus:` „Niemo/liwe, aby czowiek dosiada dwu koni, `
aby napina dwa uki, (15) niemo/liwe /eby suga su/y dwom panom,
` jednego b$dzie szanowa, drugiego` b$dzie krzywdzi. Czowiek
zwykle nie pije starego wina` i natychmiast nie pragnie pi1 wina`
modego i zazwyczaj nie wlewa si$ modego wina (20) do starego
bukaka, aby go nie zniszczy1 i` nie wlewa si$ wina starego do nowego
32
bukaka, aby` go nie zniszczy1. Nie przyszywa si$ starej aty do` nowej
szaty, poniewa/ powstanie rozdarcie”`
48. Rzek Jezus: „Je&li dwaj zawr! pokój (25) mi$dzy sob! w tym
samym domu, powiedz!` górze: posu+ si$. I ona si$ posunie”.`
49. Rzek Jezus:„Bogosawieni` samotni i wybrani wy znajdziecie`
królestwo, poniewa/ pochodz!c (30) z niego, ponownie tam
wejdziecie”.
50. Rzek` Jezus:„Je&li pytaj! was:` sk!d jeste&cie ? odpowiedzcie
im:` Przybyli&my ze &wiato&ci, z miejsca, ` które jest &wiato&ci! sam!
(35) z siebie, która powstaa (42, 1) i objawia si$ w swych obrazach”.`
Je&li b$d! wam mówili: kim jeste&cie ? odpowiedzcie:` „Jeste&my Jego
synami i wybra+cami` Ojca /ywego”. Je&li zapytaj! was:(5) jaki jest
znak waszego ojca w was ?` odpowiedzcie im: „To jest ruch i`
odpocznienie”
51. Spytali Go uczniowie` Jego: „W którym dniu nastanie
odpocznienie` zmarych i którego dnia nastanie (10) nowy &wiat ?”
Odrzek im:` „To, czego wyczekujecie, nadeszo, ale` wy tego nie
wiecie”.
52. Spytali` Go uczniowie jego: „Dwudziestu czterech` proroków
nauczao w Izraelu (15) i wszyscy mówili o tobie”. Odrzek` im:
„Pozostawili&cie tego, który /yje` w&ród was, a mówili&cie o
zmarych”.`
53. Spytali Go uczniowie jego:` „Obrzezanie jest po/yteczne czy
nie ?” Rzek (20) im: „Gdyby byo potrzebne, ojcowie` podziliby
obrzezanych w ich matkach.` Ale obrzezanie w Duchu` znalazo
prawdziwie` peny po/ytek”.
54. Rzek Jezus: „Bogosawieni ubodzy, wasze -jest królestwo
niebieskie”.(25) 55. Rzek Jezus: „Kto nie znienawidzi swego ojca` i
swojej matki, nie b$dzie moim uczniem` . I kto nie znienawidzi swych
braci i` swe: siostry, nie d)wiga swego krzy/a tak` jak ja, nie b$dzie
mnie godnym”.
56. Rzek (30) Jezus: „Kto pozna &wiat` znalaz trupa, a kto znalaz
trupa` &wiat nie jest go wart”.
57. Rzek` Jezus: „Królestwo Ojca podobne jest do` czowieka,
który ma dobre (35) ziarno. Nieprzyjaciel jego przyszed noc! (43, 1) i
wrzuci k!kol do dobrego` ziarna. Czowiek nie pozwoli wyrwa1`
k!kolu i powiedzia im : „Aby&cie` przychodz!c wyrwa1 k!kol (5) nie
33
wyrwali z nim pszenicy. W dniu` bowiem /niw, gdy uka/e si$ k!kol`
zabierze si$ go (i) spali”.
58. Rzek Jezus:` „Bogosawiony czowiek, który cierpia, ` znalaz
/ycie”.
59.Rzek Jezus: „Przypatrzcie si$ temu, (10) który /yje, dopóki
/yjecie, aby&cie nie umarli` a nie starajcie si$ go widzie1, nie mog!c
si$` mu przypatrze1”.
60. Zobaczyli Samarytanina, nios!cego` jagni$ i id!cego do Judei.`
Rzek do swych uczniów: „ten (15) z jagni$ciem ?” Odrzekli mu: „Aby
je` zabi1 i zje&1”. Rzek im: „Jak dugo` ono /yje, nie zje go, lecz je&li
je` zabije, stanie si$ trupem”. Powiedzieli mu:` „Inaczej tego nie mo/e
zrobi1”. Rzek im : (20) „Wy sami szukajcie dla siebie` miejsca dla
odpocznienia, ` aby&cie nie stali si$ trupem i nie` zjedzono was”.
61. Rzek Jezus: „ Dwaj b$d!` spoczywa1 na o/u - jeden umrze(25)
drugi b$dzie /y”. Rzeka Salome: „Kto& ty, ` czowiecze ? Czyj& ?
Wszede&` na moje o/e i zjade& z mego stou”.` Rzek jej Jezus: „Ja
jestem` tym, który powsta z równego sobie. Dano (30) mi to, co nale/y
do mego Ojca”. „Jestem twoj!` uczennic!”. „Dlatego mówi$:` je&li kto&
jest równy, wypeni si$` &wiato&ci!, je&li si$ oddzieli` napeni si$
ciemno&ci!”.
62. Rzek Jezus: (35) „Tajemnice moje mówi! godnym (44, 1)
moich tajemnic. Co czyni twoja prawica` niech nie wie twoja lewica”.
63. Rzek Jezus:` „By czowiek zamo/ny, który mia` wiele
maj$tno&ci. Powiedzia: „B$d$ u/ywa (5) moich maj$tno&ci, sia, /!`,
sadzi i napenia swój skarbiec owocami`, abym nie cierpia
niedostatku”. O tym` wa&nie my&la w swoim sercu. I jednej` nocy
zmar. Kto ma uszy (10) niech sucha ”.
64. Rzek Jezus: „Pewien czowiek` mia go&ci i przygotowa`
wieczerz$, wysa swego sug$ aby` sprosi go&ci. Poszed do`
pierwszego i powiedzia mu: „Pan mój zaprasza (15) ciebie”. Odrzek:
„Mam pieni!dze` u kupców, oni przyjd! do mnie wieczorem`, pójd$,
aby wyda1 im polecenia. Wymawiam si$` od wieczerzy”. Poszed do
drugiego`, Powiedzia mu: „Pan mój zaprasza ciebie”(20) Odrzek mu:
„Kupiem dom i` prosz! mnie na jeden dzie+. Nie b$d$ mia czasu”.`
Poszed do innego, powiedzia mu: „Pan mój` zaprasza ciebie”.
Odrzek mu: „Mój przyjaciel` b$dzie si$ /eni, a ja b$d$ wydawa
uczt$, (25) nie b$d$ móg przyj&1. Usprawiedliwiam si$ od
34
wieczerzy”.` Poszed do innego, powiedzia mu: „Pan mój` zaprasza
ciebie”. Odpowiedzia mu: „Kupiem` wie&, jestem w drodze, aby
odebra1 czynsz, nie b$d$` móg przyj&1. Wymawiam si$”. Suga
przyszed, (30) powiedzia swemu panu: „Ci, których zaprosie& na`
wieczerz$ wymówili si$”. Rzek pan do` swego sugi: „Wyjd) na drogi
i tych` których znajdziesz prowad), aby` wieczerzali. Kupcy i
handlarze (35) nie wejd! do miejsca mego Ojca”(45, 1)
65. Rzek Jezus: „Pewien szlachetny czowiek mia` winnic$ i
wynaj! j! rolnikom, ` aby mu j! uprawiali i aby otrzymywa swój`
owoc od nich. Wysa swego sug$ (5) aby rolnicy dali mu owoc` z
winnicy. Oni pochwycili jego sug$` zbili go i o mao nie zabili`. Suga
wróci i powiedzia to swemu panu`. Rzek pan: „Mo/e nie poznae&
(10) ich”. Wysa innego sug$. Rolnicy` winnicy zbili i drugiego.
Wtedy pan wysa` swego syna- Rzek: „Mo/e b$d! mieli` respekt dla
mego syna.” Gdy rolnicy` dowiedzieli si$, /e jest on dziedzicem (15)
winnicy, pochwycili go i zabili`. Kto ma uszy, niech sucha”.
66. Rzek Jezus:` „Poka/cie mi kamie+, który` odrzucili buduj!cy.
To jest kamie+` w$gielny”.
67. Rzek Jezus: „Kto zna Peni$ (20) b$d!c pozbawionym siebie,
cierpi z braku Peni”.`
68. Rzek Jezus: „Bogosawieni jeste&cie, je&li` znienawidz! was i
prze&laduj!` was, bo nie znajd! /adnego miejsca tam, gdzie` was
prze&ladowano”.
69. Rzek (25) Jezus: „Bogosawieni, którzy znienawidzili` siebie
w swych sercach. Oni s! tymi, którzy` poznali Ojca w prawdzie`.
Bogosawieni godni, aby nasycili` /o!dek tego, który pragnie”.
70. Rzek Jezus:` (30) „Gdy pozwolicie powsta1 tamtemu, co jest w
was, ` wtedy to, co macie, uratuje was. Je&li` nie istnieje tamto, co jest
w was, wtedy to, ` czego nie macie w sobie, u&mierci was”. `
71. Rzek Jezus: „Zniszcz$ ten dom (35) i nikt go nie odbuduje”.
(46, 1)
72. Rzek jaki& czowiek do Niego: „Powiedz mym braciom` aby
podzielili si$ ze mn! dobrami mego ojca”.` Odrzek mu: „O
czowiecze, kto` mnie uczyni tym, który dzieli ?” Zwróci si$ do (5)
swych uczniów mówi!c im: „Czy` jestem tym, który dzieli ?”
73. Rzek Jezus: „Oto obfite` /niwo, robotników za& niewielu.
Pro&cie` wi$c pana, aby wysa robotników` do /niwa”.
35
74. Rzek: „Panie, wielu jest (10) wokó studni, a w studni nie ma`
nikogo”.
75. Rzek Jezus: „Wielu stoi` przed drzwiami, ale samotni wejd!`
na gody”.
76. Rzek Jezus:` „Królestwo Ojca podobne jest do kupca (15)
posiadaj!cego towary, ` który znalaz per$. Ów kupiec` by m!dry:
sprzeda towary` i kupi sobie za nie sam! per$.` Wy sami szukajcie
(20) jego skarbca, który nie ustaje, który trwa, ` miejsca, do którego
mól nie` wpadnie, aby po/re1, ani robak go nie niszczy.”
77. Rzek` Jezus: „Ja jestem &wiato&ci!, która jest` ponad
wszystkim. Ja jestem Peni!.(25) Penia wysza ze mnie i Penia dosza`
do mnie. Rozupcie drzewo, ja` tam jestem. Podnie&cie kamie+, a`
znajdziecie mnie tam.”
78. Rzek Jezus: „Dlaczego` wyszli&cie na pole ? Aby ogl!da1
trzcin$ (30) koysz!c! si$ na wietrze ? Aby ogl!da1` czowieka
ubranego w mi$kkie szaty ?` Oto wasi królowie i wasi dostojnicy, (47,
1) ci ubrani w mi$kkie` szaty. A oni nie b$d! mogli pozna1` prawdy.”
79. Rzeka Mu kobieta` z tumu: „Bogosawione ono, (5) które ci$
nosio i piersi, które` ci$ karmiy.” On odrzek jej:` „Bogosawieni ci,
którzy usyszeli` Sowo Ojca i zachowali je` w prawdzie. Nadejd!
bowiem dni (10) gdy powiecie : „Bogosawione ono, ` które nie
pocz$o i piersi, które nie` karmiy.”
80. Rzek Jezus: „Kto pozna` &wiat znalaz ciao. Kto znalaz` za&
ciao, tego &wiat nie jest wart.”(15)
81. Rzek Jezus: „Kto sta si$ bogatym` niech rz!dzi, a kto ma si$`
niech zaprzecza.”
82. Rzek Jezus: „Kto jest` blisko mnie, blisko jest ognia, a kto jest
daleko` ode mnie, daleko jest od królestwa.”
83. Rzek Jezus: (20) „Obrazy ukazuj! si$ czowiekowi, ` a
&wiato&1, która jest w nich, ukryta jest` w obrazie &wiato&ci Ojca. On`
ujawni si$, a jej obraz ukryty jest` w jego &wiato&ci.”
84. Rzek Jezus: „Gdy (25) zobaczycie podobnego wam, zwykle
si$` cieszycie. Je&li jednak ogl!dacie` wasze obrazy, które powstay`
przed wami, które nie umieraj! ani nic ukazuj! si$, `to jak wiele
zniesiecie ?”
36
85. Rzek Jezus: (30) „Cho1 Adam powsta z wielkiej` siy i
wielkiego bogactwa, ` jednak nie sta si$ godnym was, ` bo b$d!c
godnym nie zakosztowaby` &mierci.”
86. Rzek Jezus: „Lisy` (48, 1) maj! swoje nory i ptaki maj!` swoje
gniazda, Syn czowieczy za&` nie ma miejsca, aby skoni1 gow$` i
odpocz!1.”
87. Rzek Jezus: „Nieszcz$sne (5) jest ciao, które zale/y od
(innego) ciaa` i nieszcz$sna dusza, która zale/y` od tych dwu.”
88. Rzek Jezus: „Anioowie` i prorocy przyszli do was i` dadz!
wam to, co wasze. A (10) wy sami dacie im to, co jest w waszych
r$kach i` powiecie sobie: „którego dnia` przyjd! i wezm! to, co jest
ich?”`
89. Rzek Jezus: „Dlaczego myjecie zewn$trzn! stron$` czary i nie
rozumiecie, /e (15) ten, który wykona wn$trze jest tak/e` twórc!
strony zewn$trznej.”
90. Rzek Jezus:` „Przyjd)cie do mnie, dobre jest moje jarzmo` i
panowanie` radosne, a znajdziecie odpocznienie (20) dla siebie.”
91. Rzekli mu: „Powiedz nam, ` kim jeste&, aby&my uwierzyli w
ciebie.”` Odrzek im: „Badacie oblicze nieba` i ziemi, a tego przed
wami` nie poznali&cie to jest stosowny moment (25) którego nie
potraficie zbada1.”
92. Rzek` Jezus: „Szukajcie a znajdziecie, lecz to, ` o co pytali&cie
w tych dniach, nie` powiedziaem wam wtedy. Teraz` chc$ wam
powiedzie1, a o to nie pytacie.”(30)
93. (Rzek Jezus): Nie dawajcie &wi$to&ci psom, aby` nie rzuciy jej
na gnojowisko. Nie rzucajcie` pere &winiom, aby nie pozostawiy ich
(...)`
94. Rzek Jezus: „Kto szuka, znajdzie, ` a kto puka, otworz!
mu.”(35)
95. Rzek Jezus: „Je&li macie miedziaki (49, 1) nie dawajcie ich na
Iichw$, ale dawajcie temu, ` który wam ich nie odda.”
96. Rzek Jezus :` „Królestwo Ojca podobne jest do kobiety, ` która
wzi$a kwasu, wlaa do (5) m!ki i zrobia z niego wielkie chleby.` Kto
ma uszy, nich sucha”`
97. Rzek Jezus: „Królestwo Ojca podobne` jest do kobiety nios!cej
dzban` peen m!ki. Gdy sza dalek! (10) drog!, ucho dzbana oderwao
si$ i` m!ka sypaa si$ za ni! na drog$.` Nie wiedziaa, ani nie poznaa`
37
straty. gdy wrócia do domu` postawia dzban na ziemi i stwierdzia
(15) /e jest pusty.”
98. Rzek Jezus: „Królestwo Ojca` podobne jest do czowieka
pragn!cego zabi1` mo/nego pana. Wydoby` miecz w swym domu i
wbi go w &cian$, `aby pozna1, czy jego r$ka b$dzie silna. (20)
Wówczas zabi mo/nego pana.”`
99. Powiedzieli Mu uczniowie: „Twoi bracia` i twoja matka stoj!
na zewn!trz.”` Powiedzia im: „Ci oto, którzy wypeniaj!` wol$ mojego
Ojca, s! (25) moimi bra1mi i moj! matk!. To oni` wejd! do królestwa
mego Ojca.”`
100. Pokazali Jezusowi (sztuk$) zota i powiedzieli Mu:`
„Zwolennicy cesarza domagaj! si$ od nas` podatków.” Odrzek im:
„Dajcie co cesarskie (30) cesarzowi, dajcie Bogu, co jest boskie`, a co
jest moje, dajcie mnie.”`
101. (Rzek Jezus): Ten, kto nie /ywi nienawi&ci wobec swego ojca
i swej` matki, jak ja, nie b$dzie moim uczniem.` I ten, kto nie kocha
swego ojca i swej (35) matki, jak ja, nie mo/e by1 uczniem` moim.
Moja matka bowiem, która (...)` (50, 1) za& moja matka prawdziwa
daa mi /ycie.`
102. Rzek Jezus: „Biada im, faryzeuszom.` Podobni s! do psa
le/!cego` w bydl$cym /obie, ani nie je, (5) ani bydu je&1 nie
pozwala.”
103. Rzek Jezus:` „Bogosawiony ten czowiek, który wie` sk!d
wejdzie zodziej, ` bo powstanie, zbierze swoj! (...) i opasze si$ w
biodrach (10) zanim on wejdzie.”
104. Powiedzieli Mu: „Chod), módlmy si$ dzisiaj` i po&1my”.
Odrzek Jezus: „Jaki to` grzech popeniem, lub w czym mnie
pokonano ?` Lecz je&li oblubieniec wejdzie (15) do komnaty
ma/e+skiej, wtedy niech` poszcz! i modl! si$.”
105. Rzek Jezus:` „Kto pozna swego ojca i swoj! matk$, tego
nazw!` synem rozpusty.”
106. Rzek Jezus:` „Gdy macie zwyczaj czyni1 dwoje jedno&ci!,
(20) staniecie si$ synami czowieczymi i je&li powiecie:` „Góro przesu+
si$, ” ona si$` przesunie”.
107. Rzek Jezus: „Królestwo podobne jest` do pasterza
posiadaj!cego sto` owiec. Jedna z nich, ta, która bya najwi$ksza
zgubia si$ (25) Pozostawi dziewi$1dziesi!t dziewi$1 i szuka jednej, `
38
a/ j! znalaz. Gdy zm$czy si$, powiedzia` do owcy: Wol$ ciebie ni/
tych dziewi$1dziesi!t dziewi$1.”`
108. Rzek Jezus: „Kto napi si$ z mych ust, ` stanie si$ takim jak
ja. Ja sam stan$ si$ (30) nim i tajemnice zostan! mu objawione.”`
109. Rzek Jezus: „Królestwo podobne jest do czowieka, ` który
ma na swym polu` skarb, a nie wie o nim.` Po &mierci pozostawi go
swemu (35) synowi. Syn nie wiedz!c (o skarbie), wzi! (5I, 1) pole,
sprzeda je, a ten, ` który kupi, przyszed i orz!c (znalaz) skarb.`
Rozpocz! dawa1 pieni!dze na procent tym, co je chcieli.”`
110. Rzek Jezus: „Ten, kto znalaz &wiat (5) staj!c si$ bogatym,
niech si$ sprzeciwi &wiatu.”`
111. Rzek Jezus: „Niebo wywróci si$ i ziemia` w waszej
obecno&ci, a /ywy` z 3ywego nie ujrzy &mierci, ani strachu, gdy/
Jezus` rzek: „Kto znalaz siebie samego (10) tego &wiat nie jest wart”.
112. Rzek Jezus: „Biada` temu ciau, które zale/y od duszy, biada`
tej duszy, która zale/y od ciaa.”
113. „Zapytali` Go uczniowie jego: „w jakim dniu nadejdzie`
królestwo ?” (Rzek Jezus): „Ono nie nadejdzie, gdy (15) go
wyczekuj!. Nie b$d! mówi1: „Oto` tutaj, albo oto tam, ” lecz
królestwo` Ojca rozszerza si$ na ziemi, a` ludzie go nie widz!.”
114. Rzek Szymon Piotr` do nich: „Niech Mariham odejdzie od
nas.(20) Kobiety nie s! godne /ycia.” Rzek Jezus:`„Oto poprowadz$
j!, aby` uczyni1 j! m$/czyzn!, aby staa si$ sama` duchem /ywym,
podobnym` do was m$/czyzn. Ka/da kobieta, która uczyni siebie (25)
m$/czyzn!, wejdzie do królestwa` niebios.”`



39
Ksi'ga Tomasza
(NHC II, 7 p.138,1-145,23)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno
Teologiczne30(1997), s. 224-231)
(138,1) Oto sowa ukryte, które wypowiedzia Zbawca do` Judy
Tomasza, a które spisaem ja sam` Mathaios. Chodziem obok (nich)
sysz!c ich rozmawiaj!cych` ze sob!. Zbawca rzek: „Bracie Tomaszu,
jak (5) dugo (jeszcze) masz czas na (tym) &wiecie, to posuchaj mnie`
gdy/ objawi$ ci to, nad czym rozmy&lae&` w swoim sercu. Skoro
powiedziano, /e jeste&` moim bli)niakiem i moim prawdziwym
przyjacielem, zastanów si$ i poznaj` kim jeste& i w jaki sposób
powstae&, albo w jaki sposób(10) powstaniesz. Skoro nazwano ci$
moim bratem`, to nie mo/e by1 tak, by& trwa w niewiedzy` o sobie
samym. I ja poznaem, /e& zrozumia. Ty bowiem` ju/ poznae&, /e ja
jestem poznaniem prawdy` . Gdy w$drowae& ze mn!, nawet wtedy,
gdy bye& jeszcze w (stanie) niewiedzy(15) jednak ju/ poznae& i tak
zostae& nazwany, (jako) ten, który` pozna siebie samego. Ten
bowiem, który nie pozna` siebie, nie pozna niczego. Ten za&, kto
pozna siebie` samego, ju/ osi!gn! wiedz$ o g$bi wszystkiego`. I
dlatego ty jeste& moim bratem, Tomaszu, zobaczye&, co ukryte(20)
przed lud)mi, to, co staje si$ (dla nich) przeszkod!, gdy/` ( o tym) nie
wiedz!”.
A Tomasz rzek do Pana:` „Dlatego prosz$ ci$, aby& opowiedzia
to tych rzeczach,` [o które] ci$ pytam, (jeszcze) przed twoim
wst!pieniem (do nieba)` [i] jak tylko usysz$ od ciebie o tych
sprawach, (25) ukrytych, wtedy mog$ o nich mówi1. ` Bo staje si$ dla
mnie jasne, /e prawd$ trudno jest` wykona1 przed lud)mi”.
Zbawca w odpowiedzi rzek:` „Je&li rzeczy, które s! dla was jawne,
jednak s! ukryte` przed wami, to w jaki sposób b$dziecie mogli
sucha1(30) o sprawach dla was niejawnych? Je&li dziea prawdy`,
jawne na tym &wiecie s! trudne, aby&cie je` penili, to jak wypenicie te,
które nale/! do wielko&ci` wzniosej i które nale/! do peni a które

40
jawne` nie s! ? W jaki sposób wi$c b$dziecie nazwani pracownikami ?
(35) Dlatego to jeste&cie tylko uczniami i nie otrzymali&cie jeszcze`
wielko&ci doskonaej”.
Odrzek Tomasz mówi!c do zbawcy: „ Powiedz nam o tych`
sprawach, które uznae&, /e nie s! jawne, a przeciwnie, s! ukryte` przed
nami”.
Zbawca odrzek: „ Ciao [ka/de, powstaje w ten sposób]` jak
zwierz$ta je rodz!, to jest, jako [pozbawione rozumu]. W [skutek] tego`
ukazuj! [si$] na sposób stworzenia, które` [wywodzi si$ z innego
stworzenia]. [Dla] tego samego (powodu) ci, którzy s! z góry` [nie
istniej! na sposób] tych, którzy s! jawni, lecz (139,1) /yj! ze swoich
korzeni, a ich owoce` s! tym, co ich karmi. Ciaa te za& jako` jawne
jedz! ze stworze+, które s! im równe.` Dlatego te/ ciaa si$ zmieniaj!,
a to, co si$ zmienia, zginie (5) i pójdzie na zagad$. Nie ma bowiem
nadziei /ycia, odk!d` ciao jest zwierz$ce. A wi$c jak u zwierz!t` ciaa
ich niszczej!, tak te/ i te(ciaa) stworzenia` zostan! zniszczone. Czy/
nie pochodz! ze wspó/ycia` na wzór tego (które jest) u zwierz!t ? Je&li
wi$c pochodzi z niego i (10) ono, to w jaki sposób ma (w nich)
powsta1 ró/nica wi$ksza` od nich ? Dlatego jeste&cie (jeszcze) maymi
a/ (do czasu gdy)` staniecie si$ doskonaymi”.
Odrzek Tomasz: „Dlatego mówi$ ci to, o Panie, /e ci, którzy
mówi!` o rzeczach, które nie s! jawne i które s! trudne(15) do
wyja&nienia, s! podobni do tych, którzy wypuszczaj! swe strzay` do
celu w nocy. Wypuszcz! wprawdzie swe strzay jak` ci, którzy
wyrzucaj! je do celu, ale ten cel jest` ukryty. Ale gdy zaby&nie &wiato
i` usunie ciemno&ci, wówczas ka/dy czyn si$ (20) ujawni. Ty jednak,
nasza &wiato&ci, jeste& t! (&wiato&ci!), która o&wieca, o Panie !”`
Rzek Jezus: „-wiato&ci! (jest tylko ta), która jest w &wiato&ci”.`
Tomasz odezwa si$ wi$c w te sowa: „Panie`, dlaczego jawna
&wiato&1, co &wieci tu` z powodu ludzi, wschodzi i zachodzi?”.
Rzek (25) zbawca: „O bogosawiony Tomaszu, &wiato&1,`
istotnie, ta jawna, &wieci z waszego powodu, ale` nie po to, /eby&cie
pozostawali na tym miejscu, ale aby&cie wyszli` z niego. Gdy wszyscy
wybrani pozostawi!` (sw!) zwierz$co&1, wówczas &wiato&1 oddali(30)
si$ w gór$, do swej posiado&ci. A jej posiado&1 przyjmie j!,` gdy/ jest
dobrym sug!”. I wtedy` w dalszym ci!gu Zbawca powiedzia „O`
niedo&ciga mio&ci &wiata, o gorzki` ogniu, który poniesz w ciaach

41
ludzi(35) i w ich ko&ciach; który poniesz w nich noc!` i dniem i
rozpalasz czonki ludzi i` sprowadzasz na ich serca upojenie a w ich
duszach wzbudzasz zam$t` i [panujesz w nich], w m$/czyznach i
kobietach` [w] dzie+ i w [nocy] i poruszasz w nich(40) podniecenie,
które dziaa skrycie i jawnie`. Podnieconych m$/czyzn poci![ga do
kobiet]` a kobiety do [m$/czyzn. Dlatego] (140,1) powiada si$:
„Ka/dy, kto szuka prawdy` u prawdziwej M!dro&ci, ten powinien sobie
przygotowa1 skrzyda` aby odlecie1, je&li ma uciec przed
po/!dliwo&ci!, która spala ducha ludzi i powinien sobie przygotowa1
skrzyda, je&li ma uciec (5) przed wszelkim duchem widzialnym”.
Odpowiedzia Tomasz` mówi!c: „ Panie, wa&nie o to pytam`
Ciebie, gdy/ Ciebie tylko uznajemy za tego,` który jest dla nas
po/yteczny wedug tego, co mówisz.
Ponownie wi$c` odezwa si$ Zbawca i rzek : „Dlatego trzeba (10)
nam mówi1 z wami, gdy/ to jest nauka dla doskonaych.` Je&li wi$c
chcecie by1 doskonaymi, musicie` przestrzega1 (poucze+). Je&li za&
nie (b$dziecie si$ nimi kierowa1), waszym imieniem jest niewiedza.`
Gdy/ nie jest mo/liwe, aby rozumny przebywa razem` z gupim.
Rozumny bowiem jest doskonay w ka/dej m!dro&ci (15) , dla gupiego
za& dobro czy zo jest jednym i` tym samym. M!dry bowiem b$dzie si$
karmi` prawd! i stanie si$ jak „drzewo, które ro&nie` nad
strumieniem”. St!d s! i tacy, którzy (jakby) maj!c skrzyda` je&li
biegn! ku rzeczom widzialnym, oddaleni s! (20) od prawdy. To, co ich
prowadzi,` to ogie+. On da im zudzenie prawdy` i obdarzy blaskiem w
pi$kno&ci, która zniszczeje` i uwi$zi ich w przyjemno&ci` mrocznej i
obrabuje ich przez cuchn!c! rozkosz (25) i uczyni ich &lepymi przez
nienasycone /!dze` i spali ich dusze i stanie si$` dla nich jak ostry grot,
który tkwi w ich sercu` i niemo/liwe (jest), aby go mogli odsun!1 i
(jest) jak` w$dzido w ustach, które ich ci!gnie ku swojej (30) ch$ci. I
faktycznie skr$powa ich swymi` wi$zami, a wszystkie ich czonki
zwi!za` w gorzkich wi$zach po/!dania rzeczy` widzialnych, które
gin!, zmieni! si$` i przemieni!. Wedug tego po/!dania zostali &ci!gani
(35) cay czas z góry w dó, a u&mierceni przez to,` /e zostali
sprowadzeni do wszystkich zwierz!t` nieczysto&ci”.
Odpowiedzia Tomasz i rzek:` „To jasne i tak zostao powiedziane
[. . .]` [o tych], którzy nie znaj! [. . .]` [. . .] duszy”.
Odpowiedzia [Zbawca] i rzek` : [„Bogosawiony] czowiek
m!dry, który szuka` [ prawdy. Gdy/ gdy] j! znalaz, spocz! na

42
(141,1) niej na wieki i nie ma ju/ l$ku przed` tymi, którzy chc! go
niepokoi1”.
Odezwa si$ Tomasz` i rzek: „ Czy to po/yteczne dla nas, Panie,
aby&my spocz$li` w tym, co do nas nale/y ?”
Zbawca odrzek: „ To wa&nie jest korzystne. (5) A dobre jest dla
was, poniewa/ to, co objawia si$` w&ród ludzi, zaniknie. Naczynie
bowiem` ciaa zostanie zniszczone, a je&li zostanie zniszczone`
znajdzie si$ w&ród rzeczy widzialnych, to jest w&ród tych, które` si$
widzi i wówczas ogie+ widzialny zgotuje im ka)+. (10) Z powodu
mio&ci wiary, któr! mieli przed` czasem, ponownie b$d! zgromadzeni
w widzialnym (&wiecie)` - ci za&, którzy mog! widzie1, nie s! w&ród
widzialnych - bez` pierwszej mio&ci pójd! na zagad$; z powodu troski
o /ycie` i pomienia ognia (trwaj!cego) krótki czas, a/ do czasu (15)
gdy rozpadnie si$ to, co widzialne. Wówczas pojawi!` si$ bo/ki bez
ksztatu, a` pojawi! si$ po&rodku grobów , nad trupami na wieki, ku
udr$czeniu i zniszczeniu duszy”.
Odezwa` si$ Tomasz i rzek: „Co mamy (20) powiedzie1 wobec
takich (ludzi), albo co powinni&my powiedzie1 &lepym` ludziom ? Jak!
nauk$ powinni&my wygosi1 tym nieszcz$snym` &miertelnym, którzy
tak oto mówi!: „przyszli&my (tu)` aby (osi!gn!1) dobro, a nie
pot$pienie”, albo gdy znów b$d! tak mówi1:` „Gdyby&my si$ nie
urodzili w ciele, nie poznaliby&my grzechu”.
(25) Zbawca odrzek: „Prawdziwie, s! to tacy,` których nie miej za
ludzi, ale zaliczaj ich jakby [do]` zwierz!t, gdy/ tak jak zwierz$ta
po/eraj! si$` wzajemnie, w ten sam sposób ludzie tego rodzaju`
po/eraj! si$ wzajemnie. Ale ci pozbawieni s! królestwa (30), poniewa/
miuj! rozkosz ognia i s!` niewolnikami &mierci, uganiaj! si$ z
sprawami nieczysto&ci` wypeniaj! /!dz$ swych ojców. Oni to b$d!`
rzuceni w dó, do otchani i b$d! poddani ka)ni` z powodu przymusu
(wynikaj!cego) z gorzkiej zo&ci ich natury. (35) B$d! wychostani,
aby (w ko+cu) by1 wyp$dzonym, w dó` do miejsca, którego nie znaj!.`
B$d! uwolnieni od (swych) czonków ale nie z powodu wytrwania -`
[b$dziesz w to ] w!tpi - i b$d! si$ cieszy1 z tego` [ognia, gdy/ miuj!]
szale+stwo i ob$d jako [gupcy] a (40) [p$dz!] za ob$dem nie znaj!c
[swego]` [szale+stwa], uwa/aj! si$ za m!drych [. . . ]` mio&1 ich ciaa
[. . . ] (142,1) podczas gdy ich umys zwrócony jest ku ich samym i
my&l! (tylko)` o swych czynach. A oto pomie+ ich b$dzie pali”`.

43
Odezwa si$ Tomasz i rzek: „ Panie, ten, który zosta` wyrzucony
spo&ród nich, co si$ z nim stanie ? Martwi$ (5) si$ bowiem bardzo o
takich. Wielu bowiem jest im przeciwnych”.
Odrzek` Zbawca i powiedzia: „Co stao si$ jasne dla ciebie ?”
Odrzek Juda, którego nazywaj!` Tomaszem: „Ty, Panie, jeste&
tym, któremu wypada` mówi1, ja za& ma ci$ sucha1”.
Odpowiedzia (10) Zbawca: „Posuchaj tego, co ci mam do
powiedzenia` i uwierz w prawd$. Ten, który sieje i to, co sieje` b$dzie
rozwi!zane przez ich ogie+ - przez ogie+` i wod$ - i zostan! ukryci w
grobach ciemno&ci` a po dugim czasie zostan! ujawnione (15) owoce
zych drzew, gdy zostan! ukarane, gdy` zostan! zabici ustami zwierz!
i` ludzi, pot$g! deszczów i wichrów, powietrza` i &wiata, które &wieci
z góry”.
Odrzek` Tomasz: „Przekonae& nas prawdziwie, Panie (20)
Poznali&my w naszym sercu i jasne jest (dla nas), /e` tak to jest i /e
twoje sowo jest bez zazdro&ci, te jednak` sowa, które wypowiadasz do
nas, s! &mieszne dla` [&wiata], do kr$cenia nosem, poniewa/ tego` nie
pojmuj!. W jaki wi$c sposób mamy pój&1 (25) aby im gosi1, skoro nie
licz! si$ z nami` w &wiecie ?”
Odezwa si$ Zbawca i rzek:` „ [Zaprawd$] mówi$ wam, kto
posucha` waszej mowy i o odwróci (od was) swe oblicze, albo kr$ci1
b$dzie` nosem nad tym, lub wykrzywia1 b$dzie wargi nad tym, (30)
zaprawd$ mówi$ wam: ten zostanie wydany` archontowi wysoko&ci,
temu, który panuje nad` wszystkimi mocami i jest nad nimi królem i
ten zawróci` go stamt!d, zrzuci z góry a/ do` otchani i zostanie
przytwierdzony w miejscu ciasnym (35) i ciemnym (tak, /e) nie b$dzie
tam móg si$ obróci1, ani porusza1 si$` z powodu wielkiej g$boko&ci
tartaru i ci$/aru` gorzkiego pieka. Kto jest umocniony w [tych
rzeczach, które s!]` [dostarczane] dla niego, je&li [ . . . ]` [. . . ] nie
b$dzie odpuszczone [jego] szale+stwo (i) [przyjmie] (40) [swój wyrok].
{Tego], kto was prze&ladowa, wydadz!` [w r$ce] anioa, Tartarucha`
[w pon!cym ogniu] który ich &ciga (143,1), gdy bicze ognia rzucaj!
iskr$ po iskrze na` twarz tego, którego dr$cz!. Je&li uciekaby na
zachód, to` znajdzie tam ogie+, je&li zwróci si$ na poudnie, tak/e go
tam znajdzie,` je&li zwróci si$ na pónoc, to opadnie go
niebezpiecze+stwo (5) wrz!cego ognia. Nie znajdzie za& taki drogi na
wschód,` aby tam uciec i tak si$ uratowa1. Nie znalaz go bowiem w
czasie, ` gdy przebywa w ciele tak, aby móg go znale)1 w dniu

44
s!du”.` Wtedy zbawca odezwa si$ ponownie i rzek:` „Biada wam,
bezbo/ni, którzy nie macie nadziei (10) umocnieni w tym, co nie ma
trwao&ci. Biada wam, ` którzy pokadacie nadziej$ w ciele, w (tym)
wi$zieniu, które b$dzie zniszczone` - jak dugo chcecie spa1 ? - w tym
„niezniszczalnym(ciele), o którym` s!dzicie, /e nie b$dzie zniszczone.
Je&li wasza nadzieja osadzona` jest w tym &wiecie, a bogiem waszym
jest to /ycie (25) to przyczyniacie si$ do zniszczenia waszych dusz.
Biada wam,` przez ogie+, który w was ponie, bo jest nienasycony !`
Biada wam z powodu koa, które kr$ci si$ w` waszych my&lach ! Biada
wam z powodu pomienia` który jest w was, gdy/ po/re wasze ciaa w
sposób widoczny (20) a rozedrze wasze dusze w sposób` ukryty, a was
przygotowuje do tego przez jedno i drugie. Biada` wam, o niewolnicy,
bo uwi$zieni jeste&cie` w jaskiniach. -miejecie si$ i cieszycie si$ z
rzeczy &miechem` gupich. Nie pojmujecie waszej zagady ani (25) nie
pojmujecie, w czym tkwicie, a nie` wiecie, /e jeste&cie w ciemno&ci i
&mierci,` przeciwnie, upojeni jeste&cie ogniem i napenieni` gorycz!.
Wasz umys jest w was ob!kany z powodu pomienia`, który jest w
was. A sodka to jest trucizna i (30) cios waszych wrogów. I ciemno&1
wzesza dla` was jak &wiato&1, gdy/ wasz! wolno&1 oddali&cie` za
niewol$, czynicie wasz umys` umysem ciemno&ci i wasze my&li
wydali&cie` gupocie i wypenili&cie wasze (35) my&li dymem z ognia,
który jest w was, a` &wiato wasze ukryo si$ w chmurze` [ciemnej], a
odzienie, które nosicie [polubili&cie]` [je, chocia/] jest splugawione,
ogarn$a was` [nadzieja], która nie istnieje. A kim jest ten, w którego
(40) uwierzyli&cie [nie] wiecie. Jeste&cie`, wy wszyscy w [wi$zach a
chlubicie]` si$ sami, jakby&cie [trwali w wolno&ci, a] (144,1)
zatopili&cie wasze dusze w wodzie ciemno&ci` pobiegli&cie za waszymi
wasnymi po/!daniami. Biada` wam, którzy trwacie w b$dzie i
spogl!dacie` na &wiato so+ca, które os!dza wszystkich i (5) spogl!da
na wszystko, gdy/ ono b$dzie si$ zwraca1 przeciw wszystkich`
sprawom, aby nieprzyjació podda1 w niewol$. Wy nie rozumiecie`
ksi$/yca, jak w noc i w dzie+` spogl!da w dó i widzi ciaa waszych
zabójstw. Biada` wam, którzy lubicie znajomo&1 z kobieco&ci! (10) i
plugawe z ni! przebywanie i biada` wam z powodu mocy waszego
ciaa, gdy/ to` one b$d! was dr$czy1. Biada wam z` powodu dziaa+
zych demonów` Biada wam, którzy wasze czonki wp$dzacie do ognia
(15) Kim b$dzie ten, który spu&ci na was z deszczem ros$ ochody`,
aby moga ugasi1 pot$/ny pomie+ w was,` razem z waszym ogniem.

45
Kim jest ten, który da wam so+ce` wschodz!ce nad wami, aby
rozproszyo ciemno&1, która jest w was` i aby ukry1 t$ ciemno&1 i
splugawion! wod$ ? So+ce (20) i ksi$/yc dodadz! wam zapachu,
razem z powietrzem,` wiatrem, ziemi! i wod!. So+ce bowiem je&li nie`
wzejdzie nad ciaami, przemin! i niszczej!` podobnie jak chwast i
trawa. Je&li` za& so+ce wzejdzie nad nim stanie si$ mocny i zagusza
(25) winn! latoro&l, je&li za& wzmacnia si$` winna latoro&l rzuca cie+
na chwasty` jak i na wszystkie inne trawy, które z ni! rosn!` ta, gdy si$
rozrasta i powi$ksza, zwykle przejmuje` dla siebie ziemi!, na której
wzrasta (30) i (tak) staa si$ panem nad ka/dym miejscem, na który
rzucia cie+.` Wówczas, je&li powi$ksza si$, staje si$ pani! nad ca!
ziemi!` i przyczynia si$ do (powi$kszenia) urodzaju swego wa&ciciela
i (wtedy) podoba mu si$` ponad miar$; poniewa/ (inaczej) musiaby
ponie&1 wiele wysiku` z powodu chwastów, gdyby je wyrywa, a oto
winna (35) latoro&l sama je usun$a, zdusia` je i tak wygin$y
zrównane z ziemi!”.
Wówczas` Jezus doda jeszcze i rzek im: „Biada wam` gdy/ nie
przyj$li&cie nauki, a ci którzy [j! chcieli]` [przyj!1} b$d! si$ m$czy1,
gdy j! (im b$d! gosi1 [poniewa/ to wy b$dziecie] (40) [ ich &ciga1] i
pobiegniecie ku [waszym] sieciom` [wasnym i wy] b$dziecie ich
zrzuca1 w dó` [przed ... i] b$dziecie ich zabija1 codziennie (145,1) aby
mogli powsta1 z martwych. Bogosawieni, wy`, którzy wpierw
rozpoznali&cie przeszkody i unikn$li&cie` tego, co jest (wam) obce !
Bogosawienie wy, z których` si$ szydzi i z którymi si$ nie liczy, z
powodu mio&ci (5) któr! wobec was ma pan wasz ! Bogosawieni`
wy, którzy paczecie i zasmuceni jeste&cie przez` tych, którzy nie maj!
nadziei, gdy/ b$dziecie uwolnieni ze` wszystkich wi$zów.
Czuwajcie i módlcie si$, aby&cie nie pozostali` w ciele, lecz
/eby&cie wyszli z gorzkich wi$zów (10) /ycia, a gdy modlicie si$,
znajdziecie` odpocznienie, gdy/ pozostawili&cie (ju/) za sob!
cierpienie i` szyderstwa. Gdy za& wyszli&cie z cierpie+ i` dozna+ ciaa,
znajdziecie odpoczynek` ze strony Dobra i b$dziecie królowali razem z
królem (15) zjednoczeni z nim, gdy/ i on jest zjednoczony z wami
teraz i` na wieki wieków”. Amen.` Ksi$ga Tomasza`. Atleta pisze` do
doskonaych (20)
Pami$tajcie o mnie moi bracia` w waszych modlitwach`. Pokój
&wi$tym` i duchowym.


46



47
Dialog Zbawcy
(NHC III,5, p. 120,1-147,23)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne 36,2
(2003), s.490-503)
(1) Zbawca mówi do swych uczniów: „Ju/ nasta czas, bracia, aby&my
zostawili (5) nasz trud i znale)li si$ w odpoczynku. Kto ustanowi
siebie w odpoczynku1, b$dzie odpoczywa w nim wiecznie. Ja za&
mówi$ wam: b!d)cie ponad (10) ka/dym czasem [...] czas [...]
[mówi$ to wam. [...] [nie] bójcie si$ przed [nimi], wobec was
[...ale mówi$ wam (15): gniew jest czym& strasznym [..i kto
wzbudza gniew jest czowiekiem [strasznym?]. Lecz jak wy
byli&cie [...], gdy powstaj! z [was?]. Przyj$li te sowa o nim z (20)
l$kiem i dr/eniem. A (l$k) ustanowi ich razem z archontami, gdy/
z niego nic nie wyszo. Lecz gdy ja wyszedem, otwarem drog$ i
pouczyem ich (25) o przej&ciu, którym przejd! wybrani i
samotni2 (121,1), ci, którzy poznali Ojca i uwierzyli w prawd$.
(2) A (postacie) wszelkiej chway, jakie skadacie w uwielbieniach, a
wi$c je&li oddajecie chwa$, to skadajcie (j!) w ten sposób(5):
„Wysuchaj nas, ojcze, wedug tego, jak wysuchae& swego
Jednorodzonego Syna i zabrae& go do siebie3 i dae& mu ukojenie
od wielu [cierpie+] [...] Ty za& jeste& tym, którego sia jest (10)
[niezwyci$/ona], poniewa/ twoje bro+ jest [niepokonana], a
&wiato&1 [twoja jest ...], która o/ywia, za& [...której] nie mo/na
dotkn!1. [Prawdziwe] Sowo [przynioso] (15) [...] odmian$ /ycia
[które wyszo] z ciebie. Ty za& jeste& My&l! i cakowit! bezstrosk!
dla samotnych” I znów (winni&cie si$ tak modli1): „Wysuchaj
nas, tak, jak wysuchae& swoich (20) wybranych. Dzi$ki ofierze

1 Por. EvThom (= Ewangelia Tomasza), log.50 i 90. Por. odpowiednio Ewangelia
Tomasza, tum. A. Dembska, W.Myszor, Katowice 1992.
2 „monachos” por. EvThom log 16,49,75.
3 Por J 16,23.

48
twojej wchodz!, przez swoje dobre dziea, ci, którzy wyzwolili
swoje dusze od &lepych czonków, aby mogli ju/ trwa1 (122,1) na
wieki. Amen”
(3) B$d$ was poucza: Gdy nastanie czas rozwi!zania i pierwsza moc
ciemno&ci (5) spadnie na was, nie bójcie si$ i mówcie: „oto ten
czas nadszed”. Ale je&li zobaczycie jedyny bero (panowania),
które [...], to ten jest [...](10) nie s! z tych [...] wobec was [...]
pozna1, /e z rzeczy [...] i archontów [...] (15) spadnie na was.
Zaiste, l$k jest si! [ciemno&ci]. Je&li b$dziecie l$ka1 przedtem,
zanim to na was spadnie, wówczas (l$k) was pochonie. (20) Bo
nie ma w&ród was kogo&, kto was oszcz$dzi lub okaza wam
lito&1, ale wy spogl!dajcie w ten sposób na tego, który jest w nim,
poniewa/ zwyci$/yli&cie ka/de sowo, które jest na ziemi. On za&
jest (123,1) tym, który zabierze was na miejsce, w którym nie ma
/adnego panowania ani /adnego tyrana. Je&li za& [...] wtedy
zobaczycie tych, którzy [...](5) [...] a tak/e [b$dziecie ich]
[sucha1]. I ja was pouczam, /e [...] My&l [...] i /e My&l istnieje
[...] miejsce prawdy (10) [...] lecz ci [którzy...] [...] wy za& [...]
[..miejsce] prawdy. To [za&...w umy&le] /ywym. Dlatego [...]
razem z wasz! rado&ci! (15) [...] was, aby [...] wasze dusze [...]
/eby nie [...] sowo [...] podnie&li je (20) [...] i nie mogli
[...rozpozna1] go. [Spójrzcie] na wasz! stron$ wewn$trzn! i wasz!
stron$ zewn$trzn! czyni!c j! [ czym& jednym]. O miejscu (124,1)
przej&cia – jest ono straszne przed [waszym] obliczem, ale wy z
jedynym umysem, przechod)cie obok niego. Jego g$boko&1 jest
ogromna, a [jego] (5) wysoko&1 bardzo wielka. [B!d)cie] jedynym
umysem [...] a ogie+ wobec [was...] wody [...] wszelkie moce [...]
(10) wobec was. B$d! [...] i moce [...]. Oni za& [...] z przodu.
Pouczam [was o] duszy [to ona] (15) stanie si$ [ &wiato&ci!...] w
ka/dym [miejscu...poniewa/] wy [nie jeste&cie synami ciemno&ci]
i to, /e [nie jeste&cie synami] zapomnienia [ale to wy jeste&cie]
(20) synami [prawdy...] i wy tak/e [jeste&cie...] wy jeste&cie
[synami &wiato&ci.]”4.
(4) Mateusz powiedzia: [ „w] jaki sposób [...](125,1)?”
(5) Zbawca powiedzia: „[ je&li nie uporz!dkujesz] tego, co jest w
tobie [twoje dzieo wprawdzie] pozostanie, [sam jednak zginiesz]”

4 Rekonstrukcja tekstu 124,13-22 wedug propozycji Létourneau, art.cyt. s.52.

49
(6) Juda [powiedzia]: „Panie (5) [chc$ poj!1 wszystkie] sprawy [te,
które s! w] tych Maych. Je&li [...], to gdzie wtedy b$d!? [...] nie
b$dzie. Duch za& [...]?” (10).
(7) Pan [rzek do niego:] [...]b$d!c w [...] przyjm! ich. Ci za& nie umr!
[...] nie b$d! zniszczeni, gdy/ poznali (15) [swoich] partnerów
oraz tego, który ich przyjmie. Prawda bowiem szuka m!drego i
sprawiedliwego.”
(8) Zbawca [powiedzia}: „Lamp! ciaa jest umys5. Jak dugo (20)
[to, co jest w] tobie jest uczciwe [to jest: twoja wiara] (tak dugo)
wasze ciaa s! &wiato&ci!. Jak dugo wasze serce jest ciemno&ci!,
tak dugo &wiato&1 (126,1) której w was oczekujecie [daleko jest
od was]. Ja wezwaem [was do siebie], bo chc$ pój&1, aby
[...moje] sowo zostao [w&ród was przyj$te]. Oto wysyam je do
was”6.
(9) Rzekli mu uczniowie: [Panie], kim jest ten, który szuka, albo [kim
jest ten, który] odsania?”
(10) [Pan] rzek : „Kto szuka [ jest tak/e tym, który] (10) odsania”.
(11) Mateusz rzek do niego: „[Panie, podczas] gdy ja [ci$ sucham] i
mówi$ (z tob!), to kim jest ten, który [mówi lub kim] ten, który
sucha?”
(12) [Pan] mu odrzek: (15) „Ten, który mówi, jest tym, który sucha, a
ten, który widzi jest tym, który odsania”.
(13) Maria rzeka: „Panie, oto nosz$ ciao, sk!d pochodzi to, /e (20) raz
pacz$, albo sk!d to jest, /e si$ &miej$?”
(14) Pan rzek: „Ciao pacze z powodu swoich czynów i z tego, co
pozostaje, ale umys &mieje si$ z powodu (127,1) [owoców]
ducha. Je&li ko& nie [stoi] w ciemno&ci, b$dzie móg widzie1
[&wiato&1]. Pouczam was [kto nie ma] &wiata, jest ciemno&ci!.
(5) [Je&li kto& nie] stan! w [ciemno&ci] nie mo/e zobaczy1
&wiato&ci. [Synowie za&] kamstwa, zostali zabrani z [...] [...] wy
za& b$dzie [...wejdziecie do &wiato&ci] i (10) [...] istnie1 na wieki,
[...] [...] wobec kogo& [..na] wieki. Wówczas [kara1] was b$d!
(15)[wszystkie] moce, które s! u góry i które s! na dole. W

5 Por. EvThom 24.
6 Por. J 16,5-7.

50
tamtym miejscu b$dzie pacz i [zgrzytanie] z$bów z powodu
ko+ca ich wszystkich”7.
(15) Juda powiedzia: „Powiedz (20) [nam] Panie, zanim [niebo i]
ziemia powstay8, co byo [przed nimi] [...]?
(16) Pan rzek: „Ciemno&1 i woda i (128,1) duch, który unosi si$ nad
[wod!9. Ja] za& [zaprawd$] mówi$ wam, czego szukacie [ i o co
pytacie], oto [jest] (5) w&ród was i [ma] moc i tajemnic$ [...]
ducha, gdy/ z [ niego si$ wywodzi]. Zo jednak wyst!pio [ aby
zniszczy1] prawdziwy umys [na wieki]. (10) Oto [dlaczego Zo]
nie mogo [mie1 trwao&ci]”.
(17) [Juda] powiedzia [do niego]: „Panie, powiedz nam [o duszy],
gdzie si$ znajduje i umys (15) prawdy, gdzie przebywa?”
(18) Pan [rzek]: „Ogie+ ducha powsta po&rodku ich dwojga, dlatego
ruch si$ (mi$dzy nimi) pojawi. I powsta w&ród nich (20)
prawdziwy umys. Je&li czowiek wzniesie swoj! dusz$ do góry,
wtedy i on [b$dzie] wysoko”.
(19) Mateusz za& zapyta [go]: (129,1) „[Czy to nie obrzezanie], które
przyj! [umys prawdziwy] i czy to ono uczynio [go mocnym?”10
(20) Rzek ] Pan: „[...jest]mocniejsze od was (5) [...] od was [wszystko,
co] post$puje [za wami] i wszystkie sprawy [...] waszego serca.
Jak bowiem wasze serca zaistniay, które nie (10) [...], w ten
sposób b$d! w stanie pokona1 moce, które s! z góry i te, które s! z
dou. [Ale oto] mówi$ wam: [kto] ma si$, powinien z nie
zrezygnowa1 i nawróci1 si$ a [wybrany niech] (15) szuka i
znajdzie i niech si$ [weseli]”11.
(21) Juda rzek: „Oto widz$, /e ka/da rzec istnieje [tak, jak] znaki na
[ziemi]12. Dlatego powstay w ten sposób”
(22) (20) Pan [rzek]: „Gdy Ojciec ustanawia &wiat [zebra] wody z
niego. {Wtedy jego] Logos z niego wyst!pi. (130,1) Istnia w
wielu [cierpieniach?]. By jednak wy/ej od tej drogi [gwiazd],

7 Por. Mt 8,12; 13,42.50; 22,13; 24,51; 25,30; 5k 13,28.
8 Por Rdz 1,1.
9 Por. Rdz 1,2.
10 Por. EvThom 53 i Rz 2,25-29.
11 Por. EvThom 2.
12 Albo „na [niebie]”.

51
która okr!/a ca! ziemi$. I [doda jeszcze] „Zebrana woda (5)
istniaa ponad nimi (tj. gwiazdami). Poza wod! jest wielki ogie+,
który je otacza jak (otaczaj!) mury i to wielokrotnie. Gdy za&
wiele zostao rozdzielone od tego, co byo wewn!trz, gdy [Logos]
(10) wyst!pi, spojrza [w dó]. Rzek wówczas do niego (Ojciec):
id) i [wy&lij co&] z siebie samego, aby [ziemia] nie cierpiaa braku
z pokolenia na pokolenie i z wieku na wiek. Wówczas (15) wysa
z siebie )róda mleka i )róda miodu, oliwy i wina, dobrych
owoców o sodkim smaku i (20) dobrych korzenie, aby nie
brakowao (ziemi) z pokolenia na pokolenie i wieku na wiek.
(23) On za& jest ponad [...] (131,1) [...] wyst!pi i [ukaza] swoj!
pi$kno&1 [...] i na zewn!trz [ bya wielka] &wiato&1, która bya
silniejsza (5) [o czego&] jemu podobnego, gdy/ on jest [tym,
który] panuje nad [wszystkimi] eonami, które s! w górze i na dole.
Z jego ognia wyprowadzono [&wiato&1]. Umocniono jest na (10)
[firmamencie], na górze i na dole. Wszystkie rzeczy zale/! od
nich. Ona za& [...istniej! ] na niebie, które jest w górze i na ziemi,
która jest ni/ej, (15) a wszystkie rzeczy w&ród nich, zale/! od
nich”.
(24) Gdy [ Juda to] sysza, upad [aby zo/y1 pokon] i odda chwa$
Panu.
(25) [Maria] zapytaa swoich braci: (20) „[Rzeczy], o które pytacie
Syna [Czowieczego], gdzie je umie&cicie?”
(26) Pan jej odpowiedzia: „Siostro, [nikt] nie mo/e pyta1 o te rzeczy
poza tym, który ma miejsce (132,1) aby je zo/y1 w swym sercu,
[mo/e z tego &wiata wyj&1 i [do tego miejsca] wej&1 [...], /e nie
b$dzie zatrzymany w tym (5) &wiecie n$dzy”
(27) Mateusz rzek: „Panie, chc$ zobaczy1 miejsce /ycia [miejsca], w
którym nie ma za, lecz jest [&wiato&1] czysta”.
(28) Pan (10) rzek: „Bracie, Mateuszu, nie b$dziesz móg go zobaczy1,
jak dugo nosisz ciao”.
(29) Mateusz rzek: „Panie, je&li go nie mog$ zobaczy1, to pozwól mi
(je) pozna1.
(30) (15) Pan rzek: „Ka/dy, kto pozna siebie samego, zobaczy go w
ka/dej rzeczy, która jest tylko w nim ustanowiona, aby j!
wykona. I sta si$ [w ten sposób równy miejscu] temu pod
wzgl$dem jego dobra”.

52
(31) (20) Juda zapyta mówi!c: „A to trz$sienie ziemi, które porusza
ziemi! [jak si$] porusza?”
(32) Pan wzi! kamie+, chwyci go w swoj! r$k$ (133,1) [i rzek do
niego: „Czym jest] to, co chwyciem w swoj! r$k$?”
(33) Odrzek: „To kamie+”.
(34) Powiedzia im: „Ten, który d)wiga ziemi$, jest tak/e tym, który
d)wiga niebo. (5) Gdy jakie& Sowo wychodzi z Wielko&ci, kieruje
si$ ponad tego, który d)wiga niebo i ziemi$. Ziemia bowiem nie
dr/y. Gdyby dr/aa, mogaby upa&1. Ale (jest inaczej), aby
Pierwsze (10) Sowo si$ nie wynosio, bo to ono ustanowio
kosmos i przez on powsta i otrzyma zapach dzi$ki niemu13.
Ka/d! rzecz bowiem, która nie dr/y, ja [zwiastuj$] wam,
wszystkim synom ludzkim.(15) Bo wy pochodzicie z owego
miejsca. (Wy), co mówi! z rado&ci! i prawd!: wy pochodzicie (z
niego) w waszych sercach. Lecz je&li przychodzi (Sowo) z ciaa
Ojca poprzez ludzi (20) i nie zostaje przez nich przyj$te, ponownie
zawraca do owego miejsca. Kto nie poznaje sprawy doskonao&ci,
nie poznaje niczego. Je&li kto nie stan! w ciemno&ci, nie b$dzie
móg widzie1 &wiato&ci (134,1)14.
(35) Je&li kto& nie poza, w jaki sposób powsta ogie+, zostanie w nim
spalony, bo nie pozna jego korzenia. (5) Je&li kto& nie pozna
wpierw wody, nie poznaje niczego. Bo jaki jest po/ytek z tego, /e
w niej przyjmie chrzest? Je&li kto& nie pozna, w jaki sposób
powsta (10) wiatr, który wieje, to jak ucieknie przed nim? Je&li
kto& nie pozna ciaa, które nosi, jak powstao, to zostanie
zniszczony razem z nim. A ten, kto nie pozna Syna, (15) w jaki
sposób pozna Ojca? A ten, kto nie pozna korzenia wszystkim
rzeczy, (rzeczy te) pozostan! dla niego ukryte. Ten, kto nie pozna
korzenia za, nie jest wobec niego obcym. Ten, (20) kto nie pozna,
w jaki sposób przyszed, nie b$dzie wiedzia, w jaki sposób ma
wyj&1 i nie jest obcym wobec tego &wiata, który si$ wynosi i który
si$ uni/a.
(36) Wówczas [wzi!] Jud$ (25) Mateusza i Mari$ (135,1) [aby
pokaza1 im uko+czenie] doskonao&ci nieba i ziemi gdy poo/y

13 Id!c za niemieckim komentarzem mo/na inaczej odda1: „I ono (t.j. Sowo)
otrzymao zapach dzi$ki niemu (t.j. przez kosmos).
14 Por. wy/ej 127,1-3.5.

53
sw! [r$k$] mieli nadziej$, /e j! zobacz!. Juda podniós swe oczy
(5) i zobaczy miejsce, które byo bardzo wysokie i zobaczy
miejsce g$boko&ci, które byo ni/ej. Juda rzek do Mateusza:
„Bracie, kim jest ten, który chce wst!pi1 na t$ wysoko&1 albo w
dó (zst!pi1) (10) na g$boko&1? Bo jest tam wielki ogie+ i wielkie
przera/enie”. W tej samej chwili wyszed z niego Logos. Gdy
(Juda) przystan! i zobaczy go, jak zst$powa, powiedzia do
niego: „Dlaczego zst!pie&?”.
(37) A Syn Czowieczy pozdrowi ich. Powiedzia im: „Ziarno ze
swojej mocy miao brak i spado na dó (20) w g$bi$ ziemi. Ale
Wielko&1 wspomniaa sobie o nim, wysaa Logos do niego.
Przyprowadzi je w gór$, przed swoje oblicze, aby nie pozostao
bez owocu (136,1) pierwsze Sowo”. Wtedy jego uczniowie
zdumieli si$ nad wszystkimi rzeczami, o których im opowiedzia.
Przyj$li je w wierze i poznali, /e nie ma potrzeby (5) aby
wpatrywa1 si$ w zo.
(38) Wtedy rzek do swoich uczniów: „Czy nie powiedziaem wam: jak
gos i jak byskawica, które s! widziany, w taki sposób dobrzy
b$d! zabrani do (10) &wiato&ci?”
(39) Wtedy wszyscy jego uczniowie oddali mu chwa$ mówi!c:
„Panie, zanim objawie& si$ na tym miejscu, kim by ten, kto ci
odda chwa$? Gdy/ wszelkie (postacie) chway istniej! (15) przez
ciebie, albo kim jest ten, kto ci$ b$dzie bogosawi, bo wszelkie
bogosawie+stwo pochodzi od ciebie”.
(40) Gdy (tak) stali, zobaczy dwa duchy, które jedn! jedyn! dusz$
wzi$y ze sob! w wielkiej byskawicy. (20) I Sowo wyszo od
Syna Czowieczego, rzeko: „dajcie im ich szat$” i may sta si$
takim wielkim i [zrównali si$] z tymi, którzy j! przyj$li (137,1)
[Nie byo /adnej ró/nicy] mi$dzy nimi. Wówczas [przekonay]
uczniów te [sowa, które wypowiedzia].
(41) Maria [rzeka do niego: „Oto] widz$ (5) zo, które [...] od pocz!tku
[dotykaj! ] gdy s! blisko siebie”
(42) Pan powiedzia [do niej ]: „Gdy zobaczya& ich [twój umys] sta
si$ wielki. Nie b$d! [tu jednak trwa1.} Gdy za& (10) zobaczya&
tego, który istnieje wiecznie, to jest to owe wielki objawienie”
(43) Wtedy rzekli do niego wszyscy: „ Poucz nas o tym”.

54
(44) Rzek im: „W czym chcecie te (objawienie) wiedzie1?, [w ] jakim&
objawieniu, które przeminie albo (15) w objawieniu wiecznym?” I
powiedzia ponownie: „Walczcie i ratujcie tego, który jest w stanie
pój&1 za [wami ], poszukujcie go i mówcie przez nieb, aby (20)
ka/da rzecz, której szukacie, z wami moga si$ zgadza1. Ja
bowiem mówi$ wam: Prawdziwie w was przebywa Bóg (138,1)
/ywy [ jak i wy /ywymi jeste&cie ] w nim.
(45) Juda {powiedzia]: „Zaiste chc$ [ wiedzie1 wszystko”
(46) Rzek] mu Pan [„Bóg] /yj!cy (5) istnieje [ nie w tym miejscu]
caym w braku [...]”
(47) Juda [powiedzia]: „Kim jest ten, który [nami rz!dzi ]?
(48) Pan rzek: „[Oto s! ] wszystkie rzeczy, które istniej! [...] pozostae
za& (10) to te, ponad którymi wy jeste&cie”.
(49) Juda rzek: „Oto archonci s! w niebie nad nami. Czy to oni s!
tymi, którzy panuj! nad nami?”
(50) Pan powiedzia: „To (15) wy b$dziecie panowa1 nad nimi15, ale
gdy odrzucicie od siebie zazdro&1 po&ród was, wtedy
przywdziejecie na siebie &wiato&1 i wejdziecie do komnaty (20)
weselnej”16.
(51) Juda powiedzia: „W jaki sposób b$d! nam dostarczone te szaty
(weselne)?”
(52) Pan powiedzia: „Niektórzy b$d! wam przynosi1 a niektórzy b$d!
[wam] zabiera1. (139,1) To ci, którzy b$d! wam dawa1 wasze
szaty. Któ/ bowiem [b$dzie] w stanie osi!gn!1 to miejsce, którego
jest godzien? Ale dano szaty /ycia (5) czowiekowi, to on zna
drog$, któr! b$dzie kroczy. A jest to trudne (nawet) dla mnie
samego, aby j! osi!gn!1”.
(53) Maria rzeka: „Podobnie dotyczy to za na codzienny dzie+, ale
robotnik (10) godzie+ jest swego po/ywienia17, a ucze+ nie jest
podobny do swego nauczyciela”18. Sowo to powiedziaa jako
kobieta, która wszystko zrozumiaa.

15 Por. 1 Kor 6,3.
16 Por. EvThom 75.
17 Por Mt 10,10; 5k 10,7; 1 Tm 5,18.
18 Por. Mt 10,25. a tak/e J 13,16.

55
(54) Uczniowie rzekli do niego: „Czym jest penia i (15) czym jest
brak?
(55) Rzek im: „To wy jeste&cie z peni, a przecie/ jeste&cie w miejscu,
które jest brakiem, a oto jej &wiato&1 wylaa si$ (20) na mnie”.
(56) Mateusz powiedzia: „Powiedz mi, Panie, w jaki sposób umarli
umieraj! i w jaki sposób /ywi /yj!?”
(57) (140,1) Pan rzek: „Zapytae& mnie o sowo [prawdziwe], o to,
czego oko nie widziao19 ani ja nie syszaem poza tob!. Mówi$
to wam: je&li zostaje odsuni$te to, (5)co porusza czowieka,
(czowiek) mo/e by1 nazwany umarym i je&li /yj!cy opu&ci to, co
martwe, zostanie nazwany /ywym”.
(58) Juda powiedzia: „Dlaczego wi$c z powodu prawdy zabijaj! i
/yj!?”
(59) Pan rzek: „Ten, kto jest z prawdy, nie umiera, a kto pochodzi od
kobiety, umiera”20.
(60) Maria rzeka: (15) „Powiedz mi Panie, dlaczego zst!piam na to
miejsce, aby zyska1, czy aby straci1?”
(61) Pan rzek: Ukazujesz nadmiar Objawiaj!cego”21.
(62) Maria rzeka do niego: (20) „Panie, czy jest miejsce, które le/y
odogiem, albo mu brakuje prawdy?”
(63) Pan rzek: „To miejsce, w którym mnie nie ma”.
(64) Maria rzeka: „Panie, jeste& l$kiem i podziwem (141,1) a
jednocze&nie ogniem, który pochonie tych, którzy ci$ nie znaj!”.
(65) Mateusz powiedzia: „Dlaczego nie udajemy si$ natychmiast do
odpoczynku?”
(66) Pan (5) rzek: „Gdy tylko odo/ycie te ci$/ary”.
(67) Mateusz rzek: „ W jaki sposób may przy!czy si$ do wielkiego?”
(68) Pan rzek: „Gdy pozostawicie (10) czyny za sob! tak, /e nie b$d!
mogy i&1 za wami, wtedy udacie si$ na odpoczynek”.
(69) Maria rzeka: „Chc$ pozna1 ka/de dzieo, jak istnieje”.

19 Por EvThom 17 i 1 Kor 2,9.
20 Por. Ewangelia Egipcjan: Klemens Al. Stromata III, 45,3; 64.1. Wypisy z
Theodota 67,2-4 ( Klemens Al. Wypisy z Theodota, Kraków 2001, s.68).
21 Termin „menytes” na okre&lenie Jezusa por. Klemens Al. Stromata V,34.1.

56
(70) Pan (15) rzek: „Kto b$dzie szuka /ycie : tym bowiem jest ich
królestwo. Odpoczynek tego &wiata jest zudny a jego zoto i
srebro zwodnicze”22.
(71) Rzekli mu jego (20) uczniowie: „Co powinni&my robi1, aby nasze
dzieo byo doskonae?”
(72) Pan rzek: „B!d)cie przygotowani na wszystko. Bogosawiony
czowiek, który znalaz (142,1) wojn$ i zobaczy walk$ na wasne
oczy [...] nie zabija ani nie zosta zabity, lecz wyszed jako
zwyci$zca”.
(73) Juda rzek: „Powiedz mi, Panie, jaki (5) jest pocz!tek drogi?”
(74) Rzek: „Mio&1 i dobro, Gdyby jedno z tych byo w&ród archotów,
nie byoby w&ród nich nigdy za”.
(75) Mateusz rzek: „Panie, (10) mówie& nieustannie o ko+cu
wszystkiego”.
(76) Pan rzek: „Wszystkie sprawy, o których wam mówiem,
poj$li&cie i przyj$li&cie je w wierze. Je&li je poznali&cie, to s!
wasze (15) je&li nie (poznali&cie), to nie s! wasze”.
(77) Rzekli mu: „Czym jest o miejsce, do którego pójdziemy?”
(78) Pan rzek: Miejsce, które mo/ecie osi!gn!1, znajduje si$ tam,
przed wami”.
(79) (20) Maria rzeka: „Czy ka/da rzecz jest tak zbudowana, /e si$ j!
widzi?”
(80) Pan rzek: „Powiedziaem wam: kto widzi, mo/e odsoni1”.
(81) Zapytali go jego uczniowie, których byo dwunastu: „Nauczycielu
(143,1) brak troski [...] poucz nas o [...]”
(82) Pan rzek: „[Je&li pojmiecie] rzeczy, o których [wam]
powiedziaem, wtedy b$dziecie nie&miertelni, gdy/ [zachowacie]
ka/d! rzecz”.
(83) Maria rzeka: „Jedno, jedyne sowo chc$ powiedzie1 Panu o
tajemnicy prawdy. Stan$li&my ju/ w niej, a (10) przecie/ (nadal)
jeste&my jawni dla kosmicznych (bytów)”.
(84) Juda powiedzia do Mateusza: „Chcemy wiedzie1, jaki to jest
rodzaj ubrania, który przywdziejemy na siebie, gdy b$dziemy
wychodzi1 ze zniszczenia (15) ciaa”.

22 Por. Jk 5,3.

57
(85) Pan rzek: „Archonci i zarz!dcy maj! szaty przej&ciowe, s! one
nietrwae, wy za& jako dzieci prawdy macie przyj!1 (20) na siebie
nie szaty przej&ciowe, lecz mówi$ wam: b$dziecie bogosawieni,
gdy z nich si$ rozbierzecie23. Bo nie jest to /adna wielka rzecz
(144,1) [odrzuci1 ] to, co jest zewn$trzne”.
(86) [Juda] rzek: „Mówi$ i przyjmuj$ [...]”
(87) Pan rzek: „[Ten, kto] waszego Ojca (5) [przyj! jako My&l]”.
(88) Maria rzeka: „Jaki to rodzaj ziarna gorczycy?24 Czy jest on z
nieba czy z ziemi?”
(89) Pan rzek: „Gdy Ojciec ustanowi dla siebie (10) kosmos
pozostawi wiele (do zrobienia) przez matk$ Peni. Dlatego sieje
on i dziaa”.
(90) Juda powiedzia: „Powiedziae& to nam z Umysu prawdy. Gdy
modlimy si$ (15), to w jaki sposób mamy si$ modli1?”
(91) Pan rzek: „Módlcie si$ w miejscu, gdzie nie ma kobiety”.
(92) Mateusz rzek: „Gdy powiedzia nam „módlcie si$ w miejscu
gdzie nie ma kobiety” (to oznacza): zniszczcie (20) dziea
kobieco&ci25 i to nie dlatego, /e jest inne narodzenie, lecz, /e ju/
zaprzestan! rodzi1”.
(93) Maria rzeka: „Czy nie zostan! zniszczone w wieczno&ci?”
(94) Pan rzek: „Ty jeste& t!, która wie, /e b$d! rozwi!zania (145,1) i
/e zostan! zniszczone ponownie dziea kobieco&ci na [tym
miejscu]”26.
(95) Juda powiedzia [do] Mateusza: „Zostan! rozwi!zane dziea (5)
kobieco&ci. [Wówczas] archonci b$d$ [wzywa1 swoje miejsca] a
(my) b$dziemy w ten sposób przygotowani do nich”.
(96) Pan rzek: „Czy ogl!daj! was, czy raczej ogl!daj! tych, którzy
(10) was przyjmuj!? Oto sowo prawdziwe wyjdzie od Ojca ku
g$boko&ci w milczeniu i byskawicy, która rodzi. Widz! go albo
mog! co& przeciw niemu? Ale wy (mo/ecie) wi$cej. (15) Wy
rozpoznali&cie drog$, której ani anioowie ani moce, nie poznay.
Lecz jest to (bardziej droga) Ojca i Syna. Oni bowiem dwaj [s!]

23 Por. EvThom 37.
24 Por Mt 13,3; Mk 4,30-32; 5k 13,18 EvThom 20.
25 Por. Ewangelia Egipcjan: Klemens Al. Stromata III,63,1.
26 „Miejscem” jest &wiat doczesny.

58
jednym. A wy b$dziecie kroczy1 (20) drog!, któr! poznali&cie.
Nawet gdyby archonci byli wielkimi (tej drogi) nie osi!gn!. Ale
oto mówi$ wam: Trudno jest i mnie samemu, abym j! osi!gn!
(146,1).
(97) Maria rzeka do Pana: „Gdy dziea [zostan! rozwi!zane, to co
oznacza /e si$ je] rozwi!zuje?”
(98) Pan odrzek: „Wiesz przecie/, [ w dniu (5) w którym je] rozwi!/$,
czowiek] wejdzie do swego miejsca”.
(99) Juda rzek: „W czym objawia si$ duch?”
(100) Pan rzek: „w czym objawia (10) si$ miecz?”
(101) Juda rzek: „W czym objawia si$ &wiato&1?”
(102) Pan rzek: „Objawia si$ w wieczno&ci”.
(103) Juda rzek: „Kim jest ten, który przebacza czyje& czyny? (15)
Czy s! to czyny, które przebacza si$ &wiatu, [czy to &wiat]
przebacza te czyny?”
(104) Pan rzek: „Kim jest ten, [który...] Ten, który pozna te [czyny].
Jego bowiem (20) jest rzecz! czyni1 wol$ Ojca. Wy za&
podejmujecie walk$, aby gniew i zazdro&1 spo&ród was odrzuci1 i
winni&cie si$ rozebra1 z waszych [uczynków] i nie powinni&cie
[...] (147,1) [...1-8...], [...9-10...] ja [...] (12) [...]jego [...] [...] was
zgani1 [...] mówi$ bowiem [...] (15) was, /e nie [zostaniecie]
przyj$cie [...] wielu. [...] kto szuka, gdy [znalaz prawdziwe
/ycie]. Ten b$dzie odpoczywa i /y na (20) [wieki. Ja] za& mówi$
wam: [strze/cie si$] aby&cie nie wprowadzili w b!d waszych
duchów i dusz”.
(147,23) [Dialog] Zbawcy.




59
Apokalipsa Paw)a
(NHC V, (17,19))
(tumaczenie: Wincenty Myszor, Apokryfy Nowego Testamentu, Listy i
Apokalipsy chrze&cija+skie, pod. red. M. Starowieyskiego, Kraków 2001,
s. 212-214)
[...](18,1)[...] (3) drogi i powiedzia do niego: „jak! drog! (5)
[dojd$] do Jerozolimy ?” [Odrzek] may chopiec: „powiedz (mi
najpierw) swe imi$, abym móg ci$ pouczy1 o drodze”. May chopiec
(10) zna jednak [kim jest Pawe] a chcia (tylko) porozmawia1 z nim
tymi sowami, aby w ten sposób znale)1 okazj$ do rozmowy z nim.
May chopiec odrzek wi$c (15) mówi!c: „znam ciebie, Pawle, jeste&
tym, który zosta pobogosawiony w onie swej matki a ja
[przyszedem] do ciebie, /eby& poszed do Jerozolimy, do swych
wspóapostoów (20) poniewa/ zostae& powoany1, a ja [w$druj$] z
tob!. Obud) swój umys, Pawle i [...] (19,1) bowiem [...] wszystek,
który [...] w&ród wadców, pot$g, archanioów, mocy i (5) caego
pokolenia demonów [...] ten, który objawia ciaa dla nasienia duszy”.
Gdy zako+czy t$ wypowied) (10) rzek do mnie: „obud) swój umys,
Pawle i zobacz, /e ta góra, na której stoisz, jest gór! Jerycha i na niej
poznasz rzeczy ukryte, w tych, które s! objawione. (15) Dwunastu
apostoów za&, do których si$ udajesz, to duchy wybrane. I pozdrowi!
ciebie”. Podniós oczy i zobaczy ich (20) jak go pozdrowili.
Wtedy may chopiec, który z nim rozmawia wprowadzi go w
gór$ na wysoko&1 a/ do trzeciego nieba2 a przeszed (dalej) (25) w
gór$, do czwartego nieba. Odezwa si$ do niego Duch -wi$ty w te
sowa: „Spójrz i zobacz swój obraz na ziemi”. I spojrza (30) w dó i
zobaczy tych, którzy byli na ziemi [I zobaczy] którzy byli na [...]
(20,1) Spojrza znów w dó i zobaczy dwunastu apostoów po jego
prawicy i lewicy stworzenia. Duch za& (5) porusza si$ przed nimi.

1 Por. Ga 1,17-18; 2,15a.
2 Por. 2 Kor 12,2.

60
Oto ujrzaem w czwartym niebie anioów swego rodzaju podobnych
do Boga. Zobaczyem jak ci anioowie wydobywali dusz$ z ziemi (10)
umarych. Umie&cili j! u wej&cia do czwartego nieba. Anioowie
wymierzali jej chost$. Dusza za& odpowiadaa w te sowa: „Jaki grzech
popeniam (15) na &wiecie?”. Odpowiedzia celnik, który siedzia w
czwartym niebie, mówi!c : „Nie godzio si$ tobie popenia1 tych
wszystkich niesprawiedliwo&ci w &wiecie (20) umarych”. Dusza
odrzeka w te sowa: „przyprowad) &wiadków, nich ci powiedz!, w
jakim ciele popeniam niesprawiedliwo&1” [„chcesz] /eby przynie&1
ksi$g$, /eby j! odczyta1 ?”. I przyszli trzej &wiadkowie. Odpowiedzia
pierwszy mówi!c: „Czy i ja nie zaistniaem w jakim& ciele ? O drugiej
godzinie [przyszedem i ] powstaem przeciw tobie (21,1) a/ znalaza&
si$ w gniewie, zo&ci i zawi&ci”. A drugi odezwa si$ i rzek: „Czy i ja
nie byem (5) na &wiecie ? Wyszedem okoo pi!tej godziny i
widziaem ci$ i po/!daem ciebie”. Ale teraz uwa/aj, oskar/am ci$ z
powodu morderstwa, które popenia&”. Odezwa si$ i trzeci (10)
mówi!c: „Czy nie ja przyszedem do ciebie o dwunastej godzinie dnia,
gdy so+ce ma ju/ zachodzi1 ? Daem ci ciemno&1 a/ sko+czysz
grzeszy1”. (15) Gdy duszy to usyszaa popatrzya w dó i bardzo si$
zasmucia. Potem popatrzya w gór$ i wtedy wrzucili j! w dó. (20) I
znalaza si$ w ciele, które zostao dla niej przygotowane. I oto ich
&wiadectwa zostay spenione.
Ja za& popatrzyem w gór$ i zobaczyem Ducha, który mówi do
mnie (25): „Pawle, chod), podejd) do mnie”. Ja za& w$drowaem i
otworzya si$ brama i wszedem do pi!tego nieba. Zobaczyem (wtedy)
towarzysz!cym mi (30) apostoów id!cych ze mn! (22,1) dok!d Duch z
nami chodzi. I zobaczyem jakiego& strasznego anioa w pi!tym niebie,
który trzyma /elazn! lask$ w swej r$ce3. (5) Byo z nim jeszcze trzech
anioów. I spojrzaem na ich twarze. Oni za& wspózawodniczyli ze
sob!. Mieli bicz w swych r$kach i p$dzili dusze (10) na s!d. Ja za&
szedem z Duchem. I otwarto mi bram$. Wi$c weszli&my do szóstego
nieba. I zobaczyem towarzysz!cych mi apostoów (15) id!cym ze
mn!. A Duch &wi$ty prowadzi mnie na ich czele. Popatrzyem w gór$
i zobaczyem ogromne &wiato, które &wiecio w dó, a/ do pi!tego
nieba. Odezwaem si$(20) do celnika, który by w szóstym niebie w te

3 Por. Ap 19,15.

61
sowa: „Otwórz mnie i Duchowi &wi$temu, który jest przede mn!”.
Otworzy mi bram$ siódmego nieba.
(25) [Zobaczyem] starego czowieka [podobnego] do &wiato&ci,
którego [szaty] byy biae. [Jego tron, który by] w siódmym niebie [by
siedemkro1] ja&niejszy od so+ca4 (30). Odezwa si$ (23,1) ów starzec
mówi!c w te sowa do mnie: „Dok!d chcesz i&1, Pawle, bogosawiony
i wybrany ju/ w onie matki ?” (5) Ja za& spojrzaem na Ducha, a ten
skin! mi gow! mówi!c do mnie: „rozmawiaj z nim”.
Odpowiedziaem zwracaj!c si$ do starca: Chc$ wej&1 do miejsca, (10)
z którego pochodz$. Odpowiedzia mi starzec: „Sk!d wi$c jeste& ?”
Odrzekem wi$c w te sowa: Chc$ doj&1 do &wiata tych, którzy umarli,
aby zabra1 do niewoli (15) t$ niewol$, któr! oni uczynili niewol! w
czasie niewoli babilo+skiej5. Odpowiedzia mi starzec mówi!c: „W
jaki sposób b$dziesz móg (20) oddali1 si$ ode mnie ? Spójrz i zobacz
te wadze i te moce” . Wówczas Duch odezwa si$ Duch mówi!c: „Daj
mu znak, który trzymasz w r$ce i (20) wypu&cie ci$”. I wtedy daem
mu znak. On odwróci sw! twarz w dó, ku swemu stworzeniu, w
stron$ tych, którzy byli jego mocami.
I wtedy otworzyo si$ siódme (30) niebo i weszli&my do (24,1)
Ósmego. Zobaczyem dwunastu apostoów. Oni pozdrowili mnie i
weszli&my do dziewi!tego nieba. (5) Pozdrowiem wszystkich, którzy
byli w dziewi!tym niebie i weszli&my do dziesi!tego nieba. Ja za&
pozdrowiem towarzysz!cego mi Ducha. Apokalipsa Pawa (24,9).



4 Por Dn 7,9.13.
5 Por. Ef 4,8b-10.

62
Pierwsza Apokalipsa Jakuba
(NHC V, p. 24,10-44,10)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne
33(2000), s. 62-67)
(24,10) Apokalipsa Jakuba’ . Pan by tym, który rozmawia ze
mn!:’ „Popatrz na doskonao&1 swojego zbawienia.’ Daem ci znak o
tym, Jakubie’ bracie mój; bo nie bez powodu nazwaem (15) ci$ moim
bratem, chocia/ jeste& moim bratem’ nie wedug materii, ani nie jestem
w’ nie&wiadomo&ci co do ciebie, a i ty je&li’ ci dam znak, poznasz i’
posuchasz (co nast$puje). Nic nie istnieje poza (20) tym, który jest.
Jest on bez imienia’ jest nie do nazwania’. Ja sam tak/e jestem nie do
nazwania’ bo wywodz$ si$ od tego, który istniej. A (jednak)’ nadano
mi pewn! liczb$ imion.; dwaj (tylko) (25) wywodz! si$ z Istniej!cego,
(ale) ja’ jestem przed tob!. Skoro za& zapytae&’ o kobieco&1 (to
powiem), /e kobieco&1’ istniaa, ale najpierw nie byo kobieco&ci,
ale(30) (ju/) przygotowywaa sobie moce i bóstwa’. Nie istniaa
jeszcze jednak, gdy wychodziem (25,1), gdy/ to ja jestem obrazem
Istniej!cego.’ Wyprowadziem bowiem jego obraz’, aby synowie
Istniej!cego’ poznali, czym jest to, co do nich nale/y (5) a co jest dla
nich obce. Oto’ objawi$ ci wszystko’ z tej tajemnicy. Pochwyc! mnie’
wprawdzie pojutrze, ale moje’ wybawienie stanie si$ bliskie” (10).
Jakub odrzek: „Rabbi, powiedziae&” „pochwyc! mnie”, a ja’ co mam
(wtedy) robi1 ?” Odrzek mi:’ „Jakubie, nie l$kaj si$’ Ciebie tak/e
pochwyc! (15), ale oddal si$ z Jerozolimy.’ Ona bowiem zawsze
podaje kielich’ goryczy synom’ &wiato&ci. Tu jest miejsce pobytu’ dla
(wielkiej) liczby archontów (20) ale wybawienie twoje b$dzie ocalone’
przed nim. Oby& móg’ pozna1, kim oni s! i’ jakiego s! rodzaju,
b$dziesz [...]’ i posuchaj: oni nie s! [...]’ (25) lecz archontami[...]’
Tych dwunastu [...]’ s![...] na’ dó [...]’ archontów (30) [...]
(26,1) na hebdomad$, która do nich nale/y”.’ Rzecze Jakub:
„Rabbi, czy istnieje wi$c’ dwana&cie hebdomad’ a nie siedem, jak to’
jest (zapisane) w Pismach ?” Odrzek’ Pan: „Jakubie, ten, który mówi’

63
w Pi&mie, pozna tylko do’ pewnego stopnia. Ja za& objawi$ ci’ to, co
wyszo do tego (10) któremu nie nadano liczby. Dam ci znak o’ ich
liczbie, a o tym, co wyszed od’ Niezmierzonego, dam ci znak na temat
ich’ miary”. Jakub odrzek: „ A wi$c’ Rabbi, policzyem (15) je, to
siedemdziesi!t dwa naczynia”’. Odrzek Pan: „To s!’ siedemdziesi!t
dwa niebiosa, które’ s! im podlege. To s! moce w’ ich wszystkich
wadzach, a zostay (20) ustanowione przez nich’ i to s! wa&nie ci,
którzy zostali rozdzielenie’ nad ka/dym miejscem, które znajduje si$’
pod wadz! dwunastu archontów.’ Mniejsza si! w&ród nich (25)
stworzya sobie anioów’ i niezliczone wojska.’ [Temu, który] istnieje
dano bowiem’ [...] z powodu’ [...], który jest’ (30) [...] niezliczone.
(27,1) Je&li chciaby& je’ policzy1, nie b$dziesz’ mia siy (by to
zrobi1) tak dugo, a/ wyrzucisz’ z siebie &lepych my&li (5) t! p$tl$,
która ci$ otacza ze strony’ ciaa a wtedy (tak/e) dojdziesz do’ tego,
który Istnieje.’ I nie b$dzie ju/ wi$cej’ Jakubem, lecz b$dziesz tym,
(10) który jest. I wszystkim, którzy s!’ bez liczby, zostan! nadane
imiona, im wszystkim.”’ (Jakub za& rzek:) „Ale’ Rabbi, jak doje (15)
do tego, który istniej, gdy’ wszystkie siy i wojska’ uzbrajaj! si$
przeciwko mnie?”’ Powiedzia mi: „moce te nie’ s! uzbrojone tylko
przeciwko tobie (20) ale uzbrojone s! jeszcze przeciwko komu innemu;
‘ moce te uzbrajaj! si$ przeciw mnie’ . I uzbrojone s! z innymi
mocami’ . A uzbrojone s! przeciwko mnie’ z powodu s!du. Nie day
[...] (25) jej we mnie [...]’ przez nich [...]’ Na tym miejscu [...]’
cierpie+. B$d$ [...]’ w nich [...] on ma[...] (28,1) ani ja nie b$d$ ich
gani.’ Niech nastanie we mnie milczenie’ i ukryta tajemnica. Ale’
l$kam si$ ich gniewu” (5) Rzecze Jakub: „Rabbi, je&li’ b$d! si$ zbroi1
przeciwko tobie, to’ nie ma tu (podstaw) oskar/enia. Przyszede& w
gnozie’, aby móc gani1 ich niewiedz$. Przyszede&’ w pami$ci, aby
móc gani1 ich (10) zapomnienie. Ale zatroskaem si$’ o ciebie. Bo oto
zst!pie&’ ku wielkiej niewiedzy, ale’ nie splamie& si$ ni! w niczym’.
Oto zst!pie& do zapomnienia (15) a przecie/ pami$1 pozostaa przy’
tobie. Poruszae& si$ w bocie’ a szaty twoje nie zostay zbrukane.’ Nie
zostae& pogrzebany ‘ w ich brudzie, ani (w ten sposób) nie (20)
pochwycili ciebie. Nie byem’ (najpierw) jak oni, ale przyj!em’ na
siebie wszystko to, co do nich nale/y. Powstao we mnie’ zapomnienie,
a jednak pami$tam’ o rzeczach, które do nich nie nale/!. (25) Powsta
we mnie brak’ [wiedzy], a jednak jestem w ich’ [...] znalazem gnoz$ o
nich’ [...] nie dla ich cierpie+’ [...] lecz przestraszyem si$ (30) [ich] bo

64
maj! wadz$; co (29,1) b$d! wi$c czyni1 ? Co mog$’ powiedzie1 ? albo
jakie sowo’ mog$ powiedzie1, aby ich omin!1 ?” Rzecze’ Pan:
„Jakubie, chwal$ (5) twoj! rozwag$ i twój l$k’. Je&li b$dziesz si$
wytrwale stara’ to nie martw si$ o nic innego’ jak tylko o swoje
wybawienie. Oto’ bowiem udoskonal$ (twój) los (10) (ju/) tu na tej
ziemi, wedug tego, ‘ powiedziaem w niebiosach.’ I objawi$ ci’ twoje
wybawienie”. Rzecze Jakub:’ „Rabbi, w jaki sposób po tych
(wydarzeniach), (15) objawisz si$ nam znowu.’ Po tym, jak ci$
pochwyc!’ i gdy wypeniaj!c ten los’ wejdziesz do tego, który’ istnieje
?” Odrzek Pan: „Jakubie (20) po tych (wydarzeniach) objawi$ ci’
wszystko, i to nie tylko z powodu’ ciebie samego, ale z powodu’
niewiary ludzi’ aby (wreszcie) wiara (25) nastaa w&ród nich. Gdy/’
wielu jest tych, którzy dost!pi!’ wiary i’ wzrasta1 b$d! w [niej]’ a/ [...]
(30,1) A nast$pnie objawi$ si$’ aby ukara1 archontów, gdy’ objawi$ im
tego, który jest nie do pochwycenia. Je&li (5) zostanie pochwycony, to’
on ich wszystkich pochwyci.’ Teraz jednak odejd$. Pami$taj’ o tym, co
powiedziaem i’ pozwól, /e wejdzie to w ciebie”. Rzek (10) Jakub:
„Panie, b$d$ si$ &pieszy (by dziaa1)’ tak, jak mi powiedziae&”.
Pozdrowi go’ Pan i dokona’ tego, co byo trzeba. Gdy Jakub’ usysza
o jego cierpieniach (15) zasmuci si$ bardzo. ‘ Oczekiwali wi$c na
znak’ jego przyj&cia. I przyrzek (to) po’ (wielu) dniach. Jakub za&’
poszed na gór$ (20) któr! nazywaj! Gaugelan’ razem ze swymi
uczniami,’ którzy suchali go (jeszcze)’ w [utrapieniach]. On nie’ [
wiedzia} jeszcze, /e jest Pocieszyciel (25) i rzek: „ ten jest’ [...]
drugim’ [...] tum si$ rozproszy’ a Jakub [pozosta]’ [na miejscu i]
modli (30) si$ tak [jak] (31,1) mia to w zwyczaju’ i objawi mu si$
Pan.’ On za& przesta si$ modli1’ obj! go i ucaowa (5) go mówi!c:
„Rabbi,’ znalazem ci$. Syszaem o twoich’ cierpieniach, które
wytrzymae& i’ zasmuciem si$ bardzo, bo znasz’ moje wspóczucie. I
(100 dlatego zastanowiwszy si$ nie chc$’ ju/ wi$cej ogl!da1 tego ludu.
B$d!’ s!dzeni z powodu tego, co zrobili.’ Bo to, co popenili
sprzeciwia si$’ uczciwo&ci”. Pan odrzek: (15) „Jakubie, nie troszcz’
si$ o mnie ani o ten’ lud. Bo to ja sam’ zaistniae w sobie samym. W
/adnej chwili’ nie poddaem si$ cierpieniom, w jakikolwiek sposób.
(20) Nie byem prze&ladowany’ a lud ten nie uczyni’ mi niczego
zego.’ By ustanowiony jako’ obraz dla archontów (25) i zasugiwa na
to, /eby [zosta zniszczony ?]’ przez nich. Lecz [...]’ archonci[...nie
tego],’ który [cierpia...]’ lecz [b$d!c....swój]’ (30) gniew przeciw [...]’

65
sprawiedliwemu [...który ?] (32,1) by jego sug!. Dlatego i ‘ ty masz
na imi$ Jakub’ Sprawiedliwy. Widzisz, w jaki’ sposób staniesz si$
trze)wym, gdy tylko zobaczye& (5) mnie. I porzucie& t$’ modlitw$, bo
jeste&’ sprawiedliwym Boga i poniewa/’ mnie obj!e& i mnie
ucaowae&.’ Zaprawd$ mówi$ ci, /e (10) poruszye& (tym) wielki
gniew i’ w&cieko&1 przeciw sobie’, lecz (stao si$ tak), /eby i inne
rzeczy powstay”.’ Jakub za& by zal$kniony i’ paka. By bowiem
smutny. (15) Usiedli wi$c’ obydwaj na skale. Rzek’ Pan do niego:
„Jakubie,’ b$dziesz wydany na te cierpienia, ale ni’ b!d) smutny. Ciao
bowiem si$ (20) l$ka - otrzymuje to co si$’ mu nale/y. Ty za& sam si$
nie’ l$kaj ani nie obawiaj”.’ I Pan uko+czy (te sowa). Gdy Jakub’ to
usysza,’ (25) [otar] zy, które napyn$y mu’ [do oczu], a byy one
gorzkie bardzo’ [...], które’ [... Rzecze] Pan do niego: ‘ [Jakubie oto] ja
(33,1) objawi$ ci twoje zbawienie.’ Je&li ci$ pochwyc!’ i je&li poddasz
si$ tym cierpieniom’ to wówczas wielu wyst!pi zbrojnie przeciw tobie
(5) aby móc ci$ pochwyci1. Szczególnie’ za& trzej spo&ród nich b$d!’
starali si$ ci$ pochwyci1. To ci, ‘ którzy siedz! jako celnicy, a’
pobieraj! nie tylko co, lecz (10) api! dusze (na sposób) zodziejski.
Je&li’ wi$c wpadniesz w ich r$ce’ jeden spo&ród nich, który jest ich
nadzorc!, powie ci: (15) „Kim jeste& ?” albo „Sk!d jeste& ?”’
Powiniene& odpowiedzie1 mu: „ja’ jestem synem i pochodz$’ od Ojca’.
On ci$ znów zapyta:’ „jakiego rodzaju jestem synem?” i ‘ (2) „do
jakiego Ojca nale/ysz?”’ Powiniene& odpowiedzie1: „Ja’ pochodz$ od
Ojca, który istnia wcze&niej’ i jestem synem, który istnieje w’
Istniej!cym wcze&niej”. Wówczas zapyta (25) ci$: „ W jakim [celu
przyszede&?]’ Masz wtedy mu odpowiedzie1: [„przyszedem]’ w tym
[który Istnieje wcze&niej]’ abym móg [zobaczy1 naszych]’ [ i tych]
którzy [s! obcymi] (30) [... Zapyta ci$: „kim s! ci, którzy] (31,1) s!
obcymi?”. Powiniene& mu powiedzie1: ‘ „Nie s! oni cakowicie
obcymi, ‘ lecz pochodz! od Achamoth’ która jest kobiet!. I to s! byty,
które (5) stworzya, gdy przeniosa to pokolenie’ na dó, z dala od
Istniej!cego’ najpierw. Nie s! to jednak’ byty obce, lecz nale/! do
naszych.’ S! bowiem nasze, gdy/ ta, która’ (10) nad nimi panuje,
wyst!pia z tego, który istnieje jako pierwszy. S!’ za& obcymi, gdy/
ten, który’ istnieje jako pierwszy, nie mia’ !czno&ci z t!, która ich
(15) wówczas stwarzaa”. Gdy ci$ znów zapyta: ‘ „dok!d idziesz?”
powiniene& ‘ mu odpowiedzie1: „do miejsca, sk!d wyszedem, ‘ tam
chc$ doj&1”’. Je&li te rzeczy (im) odpowiesz, unikniesz (20) ich ataków.

66
Je&li’ jednak wpadniesz w r$ce’ trzech stra/ników’ którzy zabieraj!
dusze jak’ [zodzieje] w tym miejscu(20)[...] tym powiniene&’
[powiedzie1: „ja] jestem naczyniem’ [które kosztowniejsze jest]
bardziej ni/ [kobieta]’ [która.....] (35,1) [...] z których’ wasza [matka].
Bowiem’ [jak dugo nie znacie] swego korzenia’ tak dugo i wy sami
nie b$dziecie (5) trze)wi [...]. Ja sam b$d$ wzywa’ niezniszczaln!
gnoz$’ któr! jest Sophia, ta, która’ istnieje w Ojcu, która jest matk!’
Achamoth. Ojciec (10) nie by nim dla Achamoth, ani’ (jej matka) nie
miaa m$skiego towarzysza, ale’ jest to kobieta, która pochodzi od’
kobiety. Stworzya was’ bez m$/czyzny b$d!c tylko sama, (15) w
braku wiedzy o tych,’ którzy /yj! w jej matce. My&laa, ‘/e tylko ona
sama istnieje.’ Ja za& zawoaem do’ jej matki”. I wówczas (20) zostan!
zaniepokojeni’ i b$d! obwinia1 swój’ korze+, oraz ród’ swej matki. Ty
za&’ wst!pisz do tych, którzy(25) s! twoimi, gdy tylko’ [ich wi$zy
odrzucie&, t. j. dusz$ ?] [... 26-28...] (36,1) Istniej!cy najpierw. [Oni
s!]’ obrazami dwunastu’ uczniów i dwunastu’ towarzyszy [...] (5)
Achamoth, która si$’ tumaczy jako „Sophia”. ‘ „ kim za& ja jestem i ‘
kim jest niezniszczalna Sophia,’ przez któr! zostaniesz zbawiony (10
razem ze wszystkim synami Istniej!cego.’ Te rzeczy, które poznali i ‘
które s! ukryte w&ród’ nich, ty powiniene& ukry1 w sobie samym’,
masz (o nich) zachowa1 milczenie (15) jednak masz je objawi1’
Addaiosowi. Je&li odejdzie’ to wówczas wybuchn!’ walki wobec tej
ziemi. [ Opakuj]’ wie1 tych, którzy s! w Jerozolimie (20) Addai niech
przyniesie te rzeczy’ w sobie samym. W dziesi!tym’ roku Addai (ma)
usi!&1’ i spisa1 je. A’ je&li je spisze (25) [nale/y je] poda1 [dalej] i gdy
zostan! przekazana’ [...]. Ma on [...]’ [...27-29...] (37,1) [...1-3...]’ [...]
je&li [...] (5) ka/dy [...] [pierwszy ?...] nazwano go [imieniem]’ Lewi.
To on ma przynie&1’ [...bez] sów]’ [dla nich?...] na (10) podstawie
tego, co wpierw powiedziaem’ [ma wzi!1 sobie] kobiet$’ spoza
Jerozolimy w jej [...] i ma spodzi1 dwu’ synów z niej. (15) Ci za&
powinni odziedziczy1 te rzeczy’ [oraz] rozeznanie tego co’ [...]
wzniose i powinni’ przyj!1 od niego (co&) z jego’ umysu. Modszy
za& jest (20) wi$kszy spo&ród nich.’ Te sprawy niech wi$c pozostan!
dla niego’ ukryte w nim samym a/ dojdzie’ do wieku siedemnastu’ lat
[...]’[...25-29...] (38) [...1-4...] (5) spo&ród nich. B$dzie prze&ladowany’
bardzo ze strony tych, którzy s!’ jego wspó[rodakami ?...]. Zostanie’
ogoszony [ przez nich]’ I on b$dzie to sowo (10) gosi. Wówczas
stanie si$’ zasiewem [zbawienia]” ’ Rzek Jakub: „ja sam’ nabieram

67
odwagi [...]’ a oni staj! si$ [...] (5) mojej duszy. Jest inne jeszcze
pouczenie’ o które ci$ prosz$: kim s! owe [siedem]’ kobiet, które stay
si$’ twoimi uczennicami ? Bo oto’ bogosawi ci$ ka/da (10) kobiet. Ja
za& zdumiewam si$, ‘ w jaki sposób naczynia’ tak sabe stay si$ mocne
w pojmowaniu’ które jest u nich”. Odrzek’ Pan: „Susznie
[powiedziae& ?...]’ [...25-29...] (39) [...1-2...]’ duch [...]’ duch rozumu,
duch (5) rady i [...] w nich [...]’ duch [...] duch’ gnozy [...] w nich’
boja)ni [...] podczas gdy przechodzili&my’ przez rejony tego (10)
archonta, którego’ [nazywaj!] Adonaios’ [...] go i [...] i oto by bez
gnozy’ [...] gdy wyszed z niego(15) my&la, /e ja jestem’ jego synem,
potraktowa’ mnie w tym momencie askawie, jakbym’ by jego synem.
A wówczas’ zanim si$ objawiem (20) w tym miejscu, wyrzuci’ ich
spo&ród tego’ ludu, z tego [miejsca].’ Prorocy jednak nie [...]’ [...24-
29...] (40) [...1-2...]’ [...] na ciebie.’ [Rzecze] Jakub: „Rabbi’ (5) [...]
dla mnie’ ja [...] razem’ wszystkie. [ kim s! ci] spo&ród nich’ bardziej
[...]”’ Rzecze Pan: „Jakubie (10) pochwalam ci$ [z powodu ?.../e]’
kroczysz po ziemi razem z [...]’ Sowa, które razem [...]’ na [...] wyrzu1
bowiem z siebie [kielich], (15) ten, który jest gorycz!. S!’ bowiem tacy
w&ród [archontów]’ co powstan! przeciw tobie. Ty bowiem’ zacz!e&
poznawa1 ich korzenie’ od pocz!tku a/ do ko+ca. Odrzu1 (20) od
siebie cae bezprawie’ i uwa/aj, /eby nie burzyli si$ przeciw tobie.
Je&li’ wypowiesz te sowa (wa&ciwego0’ pojmowania, wtedy
przekonaj te(25) cztery]: Salome, Mariam’ [Mart$ i] Arsinoe’ [...27-
29...] (41) [...1—5...]’ [...] gdy pochwyci je [...] dla mnie.’ Temu
[zanosi] ofiary caopalne’ i [ofiarne] dary. Ja za& (10) [...] nie w ten
sposób, lecz’ [...] pierwociny nie[zniszczalne ?]’ [wznosz$] do góry’
[...], aby tym samym’ objawia si$ moc (15) bo/a. Zniszczalno&1
wst!pia ku niezniszczalno&ci a’ dzieo kobieco&ci zst!pio w stron$
dziea m$sko&ci’. Jakub rzek: (20) „Rabbi, to na owe trzy’ rzuciy
swoje [...]’ poniewa/ s! pogardzani i’ prze&ladowani [...]’ [...24-29...]
(42) [...1-4...] (5) [Pan rzek: „Jakubie], oto’ [przekazaem ci]
wszystkie’ rzeczy [...], a nikomu’ nie [...], ty bowiem otrzymae&
[pierwociny] (10) gnozy i [wiesz]’ teraz, czym jest owo [miejsce], po
którym’ w$drujesz [...]’ znajdziesz [...]’ Ja za& odejd$. (15) Objawi$ to,
‘ gdy/ uwierzyli w ciebie, aby’ byli przekonani - Bogosawie+stwo’ i
zbawienie dla nich - i tak’ to objawienie si$ ujawni”. (20) W tym
momencie poszed’ a nawet upomnia’ Dwunastu i wyrzuci’ z nich t$
pewno&1’ [ z powodu] drogi gnozy [...25-29...] (43) [...1-6...]’ [...] a

68
wi$kszo&1’ z nich [...]. Gdy’ zobaczyli [/e] nie ma sprawy przeciw (10)
[niemu, wypu&cili] go. Inni’ [za& wzi$li go do niewoli i ] mówili: ‘[...]
[wyrzu1my]’ [...] twego z tej ziemi (15) bo [nie] jest [godny] /ycia”’ Ci
bowiem byli przestraszeni. ‘ Powstali wi$c mówi!c: „nie’ mamy
udziau w tej krwi’ bo oto czowiek sprawiedliwy (20) b$dzie
zniszczony niesprawiedliwie” ‘ Jakub odszed’ aby [...]’ [...23-29...]
(44) [...1-5...]’ wygl!daj!c [...]’ bowiem [...]’ nie [...] jego.’
Apokalipsa’ Jakuba.



69
Druga Apokalipsa Jakuba
(NHC V, p. 44,11-63,32)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne
33(2000), s. 70-76)
(44,11) Apokalipsa’ Jakuba’
Ta oto jest mowa, któr!’ wygosi Jakub (15) Sprawiedliwy w
Jerozolimie, a któr!’ spisa Marim
1
. Jeden’ z kapanów za& opowiedzia
j!’ Teudasowi, ojcu tego’ Sprawiedliwego, ‘ poniewa/ by krewnym
(20) jego
2
. Powiedzia wi$c
3
: ‘ [ „Po&piesz] si$ i przyjd) z’ Mari!,
twoj! /on!
4
oraz’ z twoimi krewnymi [...24-28...] (45,1-5...]’ do niego.
Po&piesz si$ wi$c, mo/e’ skoro ty sam poprowadzie&’ nas do niego, to
i on zrozumie’ . Oto tak wielu (10) niepokoi si$ nad’ jego
[oszczerstwem ?]
5
i rozpalaj! si$’ [na niego] wielkim gniewem.’ [Bo
powiedzia], /e modl! si$’ [...] (15)[...] Sowa te bowiem’
wypowiedzia’ mnóstwo razy, a tak/e’ inne (pouczenia)
6
.

1 Mo/e to by1 zarówno skryba jak i fikcyjny autor utworu.
2 Theudas: Funk proponuje przyj!1, /e chodzi o odmian$ ortograficzn! Zebedusz,
imi$ innego Jakuba z Nowego Testamentu; mo/e Teodas z Dz 5,36.
H.M.Schenke proponuje inn! wersj$ tekstu. Orygina grecki mia brzmie1:
„rzek jeden z kapanów, Teudas, do ojca Sprawiedliwego” (cyt. Funk 90). Nie
wydaje si$ jednak, aby dla gnostyków byy wa/ne historyczne, faktyczne
wi$zy rodzinne z Jakubem. Wa/ne byo pokrewie+stwo duchowe. Nie
rozwi!zuje to jednak zagadki Teudasa.
3 Tre&1 p. 44,20 - 45,16 przekazuje wypowied) kapana skierowan! do ojca Jakuba
Sprawiedliwego. Po wypowiedzi utwór przedstawia reakcj$ tumu na
wypowied) Jakuba.
4 Nie wiadomo o jak! Mari$ chodzi. Nie jest to Maria, matka Jezusa. Je&li Maria
matka Jakuba (Mt 27,56), to oznaczao by, /e autor myli postacie Jakuba
Starszego i Jakuba Sprawiedliwego.
5 Uzupeniam za wydaniem Funka. „la” „oszczerstwo”
6 Wypowiedzi Jakuba wzbudzaj! gniew ludzi. Z tekstu wynika, /e krytykowa
modlitw$ oraz jakie& inne praktyki religijne.

70
Te oto sowa wypowiedzia’ gdy siedziao (wokó) (20) mnóstwo
ludu. Wszed’ ale nie usiad na’ odpowiednim miejscu, jak zwykle’
lecz usiad wysoko,’ na pi!tym stopniu (25) (zwanym) pi$knym
7
,
podczas gdy cay nasz’ lud [...]’ sowa [...]’ [...28-30...] (46,1...I rzek
Jakub: )
8
[...]czowiek’ [...] poza ‘ [...3-5...]’ [...] ja jestem tym,’
któremu zostao objawione ze strony’ Peni
9
niezniszczalno&ci,’ który
zosta uprzednio wezwany (10) przez tego, który jest wielki, ‘
posucha Pana’ tego, który przeszed przez’ &wiaty, ‘ tego, który [...]
ten, który (15) ogooci siebie [samego] i’ pow$drowa nagi’, który
znalaz si$ w’ zniszczalno&ci, a mia by1 wprowadzony’ do
niezniszczalno&ci
10
. (20) Ten Pan wa&nie’ [przyszed] jako Syn, który
widzi’ i jako brat, który’ [...] zosta, jako ten, który jest w drodze do’
[tego, który] go zrodzi, gdy/ (25) [...] i przekonywa’ [...] uczyni go
wolnym’ [...27-28...](47,1...ten] który przyszed do [mnie] w [wierze]’
i [...]’ &wiat[...] (5) w [...]’ ja za& mam [...]’ teraz wi$c jeszcze raz,
jestem [bogaty] w’ gnoz$ i mam’ zbawc$ jedynego (10) tego, który
sam jedynie’ zosta zrodzony z wysoko&ci, który jako’ [pierwszy]
prawdziwie’ [...] ja jestem tym’ [...]’ (15)[...] którego’ poznaem. To
ten, który objawi si$’ dla mnie, a ukryty by wobec wszystkich
(pozostaych) i który ma si$ (jednak) objawi1’ przez niego. Ci (20)
dwaj, którzy widz!
11
- to ja.’ Zapowiedzieli o nim (prorocy)’ przez swe
sowa: ‘ „zostanie os!dzony razem z’ niesprawiedliwymi”
12
. To ten,

7 Okoliczno&ci wcze&niej naszkicowane mog! wskazywa1 na &wi!tyni$
Jerozolimsk! jako miejsce wygoszenia mowy. Veilleux (dz.cyt. 163) odnosi
tekst do tradycji „Anabathmoi Iakobou” przekazanych w Pseudo-
Klementynach, gdzie opisano kazania Jakuba przez siedem dni wygaszane na
stopniach -wi!tyni (Recognitiones I,70,8 i 73,3).
8 Na pocz!tku p. 46 rozpoczyna si$ prawdopodobnie mowa Jakuba (tak Funk).
Veilleux s!dzi, /e mowa rozpoczyna si$ gdzie& mi$dzy 45,26 a 46,6.
9 Peni, czyli „pleromy” /ycia bo/ego.
10 Tumaczenia Funka (Neutestamentliche Apokryphen, s.269) i Veilleux (s.164)
podaj! tekst (p. 46,6-19) autoprezentacji Jakuba w formie hymnicznej.
11 Zdanie trudne do interpretacji: albo chodzi o zdanie niedoko+czone, albo:
„dwaj, którzy widz! i ja jestem tym, który (widzi)”; albo „który ma si$ objawi1
przez drugiego, który widzi, a to ja jestem” (propozycje Funka).
12 Iz 53,12 i 5k 22,37.

71
który /y (25) bez przekle+stwa a umar w przekle+stwie’, ten, który
zosta odrzucony’ [cho1 by wywy/szony]’ [...28-30...]
13

(48,1) [To Pan jest tym, który to powiedzia
14
]’ [...2-4...]’ [...]
ciaem,’ a jednak wyjd$ z’ ciaa w [spenieniu
15
].’ Ja, który umieram w
&mierci’, a jednak znajd! mnie (10) /ywym. Ja przyszedem’ , aby
wydano na mnie wyrok (ale) wyjd$’ z tego [miejsca
16
].’ Nie s!dz$ [...]
ani nie’ sprowadzam zam$tu na (15) sugi jego [woli], bo’ to ja spiesz$
si$’, aby ich uwolni1 i’ chc$ ich zaprowadzi1 [do miejsca]’ (które jest)
ponad tym, który chce panowa1 (20) nad nimi
17
. Je&li tylko’ [ja] im
pomog$.’ Ja jestem bratem w’ ukryciu, tym, który prosi’ Ojca, a/ ten
si$ (25) [zlitowa] ‘ [...26-28...] (49,1) razem z [...]’ królowa1 [...]’
niezniszczalno&ci [...]’ pierwszy w&ród [ tych, którzy
zmartwychwstan!] (5). Ja jestem pierwszym [Synem]’, który si$
urodzi i który zniszczy’ panowanie ich wszystkich’. Ja jestem
umiowanym’. Ja jestem sprawiedliwym (10) Ja jestem Synem’ Ojca.
Mówi$ tak, jak usyszaem, przykazuj$’ tak, jak mi wydano polecenie’,
pouczam was tak, jak (15) znalazem (pouczenie). Oto mówi$, ‘ abym
móg wej&1. Uwa/ajcie’ na mnie, aby&cie’ mnie zobaczyli. Je&li’ ja
zaistniaem, to kim jestem ? (20) Bo przyszedem w taki sposób, jak
istniej$’ (ale nie) jestem i nie objawi$ si$’ tak, jakim jestem.
Zaistniaem’ bowiem tylko (na ziemi) na krótk! chwile (25) czasu [...]’
[...26-30...] (50,1) [...1-4...] (5) [...]
18
.
Gdy siedziaem’ pewnego razu
19
i rozmy&laem’ otworzy drzwi i
przyszed ku mnie’ ten wa&nie’ którego znienawidzili&cie (10) i
którego prze&ladowali&cie.’ Rzek do mnie: „Witaj, mój’ bracie, mój
bracie, witaj”’ A gdy odsoniem moj! twarz’, aby spojrze1 na niego

13 Fragment o poetyckim charakterze p.47,24-27 by1 mo/e kontynuowany dalej do
w. 30.
14 Tu jak si$ wydaje rozpoczyna si$ mowa Jezusa, w podobnym stylu co mowa
Jakuba („ja jestem”). By1 mo/e, /e mow$ Jezusa cytuje w swoim kazaniu
Jakub. Wiersz 48,5-12 maj! równie/ charakter hymniczny (Veilleux 167).
15 Hedrick proponuje tu „gnosis” Funk i Veilleux „teliosis/teleiosis”. Id$ za
sugesti! Funka.
16 To jest z materialnego &wiata.
17 Chodzi o demiurga.
18 W lakunie p.49,25-50,4 tekst zapewne ko+czy mow$ Jezusa.
19 Tu rozpoczyna si$ wprowadzenie(p.50,6-51,5 ?) do drugiego pouczenia Jezusa,
objawienia gnostyckiego w &cisym znaczeniu. Narratorem jest Jakub.

72
(15) matka rzeka do mnie: ‘ „nie obawiaj si$, mój synu, tego, /e’
powiedzia ci: „mój bracie”’, bo byli&cie karmieni’ tym samym
mlekiem i (20) dlatego i on nazywa mnie’ zwykle „moja matko”. Bo’
nie jest on dla nas obcym.’ Jest bratem (dla ciebie)
20
[ ze wzgl$du na]
twego Ojca’ [...24-28... Gdy powiedzia te sowa...
21
]
[Rzek] (51,1) do mnie: „mój [bracie]’. Te sowa [ byy
powiedziane]’ [...3-4...] (5) wielki prawdziwie
22
[...]’. To ja jestem tym,
który ich znajd$ i b$d!’ mogli wyj&1. To ja jestem tym’ obcym
23
, a oni
nie mog! pozna1’ mnie w swoich my&lach (10) bo znaj! mnie (tylko)
w’ tym [miejscu], a wypadao by’ raczej, /eby inni tak/e’ poznali
(mnie) dzi$ki tobie.’ Tobie za& mówi$: (15) „Suchaj i poznaj. Jest
bowiem’ wielu którzy, je&li sysz!, staj! si$ l$kliwi.’ Ale ty zrozum tak,
jak’ ci to powiem: Twój ojciec (20) nie jest moim, ale ‘ mój ojciec sta
si$ dla ciebie tak/e ojcem. Ta’ dziewica, o której syszysz’ to tak jak
ona [ tak i ty osi!gniesz] (25) pokój [...] od [niego”]’ Gdy za& [nie
poj!em tego]’ powiedzia: [„...]’ dziewica [...]’ [...] (52,1) [...]dziewica
ta’ [zapytaem:] w jaki sposób’ [odesza ? „ Powiedzia] do mnie: [„Ci
wszyscy, którzy] naruszaj! moj! (5) [obietnic!] dziaaj! nie tak ‘ [jak]
ja [chc$]. Ta bowiem’ [jest tym, ku czemu ma si$ [zwróci1] twoje
oblicze ‘ tym, co okazuje si$ po/yteczne’ dla ciebie. Twój ojciec, o
którym (10) s!dzisz, /e jest bogaty’ winien ci da1 w dziedzictwie’ to
wszystko, co’ widzisz. Ja’ za& zwiastuj$ ci, /e dam ci (15) te rzeczy, o
których ci opowiem, o ile’ b$dziesz sucha. Teraz wi$c’ otwórz swoje
uszy’ i poznaj i post$puj (odpowiednio).’ To z powodu ciebie
przechodz! (20) wyp$dzeni przez’ tego, który jest wspaniay. ‘ A je&li
za& chc! wprowadzi1’ niepokoje i przemoc’ [to nie zwa/aj] na jej (25)

20 Tekst trudny do interpretacji: koptyjskie „pson [ha]pekiot” mo/e by1 ró/nie
tumaczony : Hedrick : „your [step-brother]”, Funk : „der Bruder(son) (=Neffe)
deines Vaters”, Böhlig : „der Bruder deiner (Milch) = „dein Milchbruder”,
Veiileux: „frere [par] ton pere”. Id$ za interpretacj! Veilleux (170): „bratem
(dla ciebie) [ze wzgl$du] na twego Ojca”; Ojcem dla Jezusa i dla Jakuba jest
Ojciec niebieski, Bóg. Wyra/enie „dla ciebie” nie istnieje w koptyjskim,
dodaj$ je dla jasno&ci tumaczenia.
21 Id$ za rekonstrukcj! Funka.
22 Prawdopodobnie w tym miejscu rozpoczyna si$ nast$pna mowa Jezusa.
23 „Obcy”: bardzo wa/ne poj$cie w gnostyckiej terminologii. Oznacza stan
zbawcy, ewentualnie gnostyka, którego nie mog! pozna1 inni, niegnostycy,
który jest tak/e wobec nich „obcy”, bo z innego, boskiego &wiata.

73
[...] lecz’ [...26-28.../e] (53,1) podj! si$, a nie [zrozumia]’ tego, ani ci,
którzy przybyli’ gdy zostali wysani przez’ niego, aby dokona1 tego
[stworzenia], (5) które jest tutaj. Potem jednak,’ okryje si$ wstydem,
zatrwo/y si$ -’ gdy/ jego wysiek, daleki’ od eonów, jest daremny. I’
jego dziedzictwo oka/e (10) si$ znikome, chocia/’ dumny by niego, /e
jest wielkie. Jego’ dary nie s! dobre.’ Jego obietnice za& (15) s! zymi
radami. Ty za&’ nie wyszede& z jego zmiowania, ‘ przeciwnie, stosuje’
przemoc przeciw tobie. Chce’ nam wymierzy1 bezprawie i (20) b$dzie
panowa przez jaki& czas,’ który mu zosta przydzielony. Jednak’
zrozum i poznaj Ojca,’ który ma miosierdzie, ‘ Tego, który nie przyj!
dla siebie (25) dziedzictwa, którego ani nie obliczono, ani’ nie
ograniczono przez jakie& dni’, ale przeciwnie, które istniej jako [dzie+]’
wieczny, razem ze [&wiato&ci!] (30) A istnieje na [...] (54,1) [nie
mo/e] poj!1’ [siebie samego] i posu/y ‘[si$ tylko nimi], bo nie
pochodzi’ on od nich. Dlatego (5) przeklina, dlatego wynosi’ si$ nad
nich, aby nie odrzucono’ go. Dlatego jest wywy/szony’ ponad tymi,
którzy s! ni/ej, ‘ na których spogl!da si$ z góry aby si$ (10) w nich
udoskonali1. Gdy za& wzi!’ w niewol$ pochodz!cych od’ Ojca,
pochwyci ich’ i stworzy ich tak, /eby byli podobni’ do niego. I ci
wa&nie (15) pozostaj! z nim. Ja widziaem z wysoka tych, którzy (tak
wa&nie) powstali’ i ukazaem’ w jaki sposób powstali i’ zostali
nawiedzeni’ gdy (20) znale)li si$ w innej postaci. I’ rozpoznaem w
tych, których znam,’ w jaki sposób ja sam istniej$’ gdy si$ (tu)
objawiem.’ W obecno&ci tych, którzy (25) powstali, dokonaj!’
[wyj&cia], gdy/ ja wiem,’ w jaki sposób podj$li si$ [zst!pi1] na to
miejsce (55,1), aby móg si$ zbli/y1 do [mnie]’: [na sposób] maych
dzieci [lecz]’ [ja chc$] si$ objawi1’[przez] ciebie oraz [ducha] (5)
[mocy] i to objawi1 si$’ tym, którzy s! twoimi. Otwieraj!’ dobr! bram$
dzi$ki’ tobie - ci, którzy chc! wej&1 do &rodka.’ I powracaj!, aby (10)
móc kroczy1 drog!, która’ prowadzi ku tej bramie, i aby’ [móc]
post$powa1 za tob! tak aby mogli wej&1’ [ i aby& ty] ich wprowadzi i
móg da1 ka/demu zapat$, która mu przypada. (15) Ty jednak nie
jeste& zbawc!, ‘ ani dobroczy+c! dla’ obcych. Jeste& o&wiecicielem’ i
zbawc!’ tych, którzy s! moimi, a teraz (20) i twoimi. Ty powiniene&
przekaza1 (im) objawienie i wy&wiadczy1 dobro’ w&ród nich
wszystkich. Ciebie nale/y’ podziwia1, z powodu wszystkich (dzie)
mocy.’ Ty jeste& tym, którego sawi! (25) niebiosa. Ty jeste& tym,’
któremu zazdro&ci1 powinien ten, który’ nada sobie imi$ „Pan”’ dla

74
ciebie. Ja za& jestem’ [...29-30...]’ [ ci, którzy istniej! w zapomnieniu
to,] (56,1) ci, którzy przyjmuj! pouczenia o tych (sprawach) razem z
tob!.’ [ To z powodu ciebie zostan! pouczeni’ o nich i osi!gn!
odpoczynek.’ [To z powodu] ciebie osi!gn! panowanie (5) i stan! si$
królami. Z powodu [ciebie]’ zostanie okazane miosierdzie tym,
którzy’ miosierdzia dost!pi!. Ty bowiem tak, jak’ pierwszy przyj!e&
ubranie’ tak ty tak/e jako (10) pierwszy zostaniesz obna/ony. I staniesz
si$’ takim, jakim bye&’ zanim zostae& obna/ony”. Wówczas ucaowa
(15) mnie w usta, obj! mnie’ mówi!c: „Umiowany mój,’ oto objawi$
ci (rzeczy), których’ niebiosa nie poznay ani (20) ich archonci. Oto’
objawi$ ci (rzeczy), których nie’ pozna ten, który unosi si$’ pych!
[gdy mówi] (25) [„Ja jestem’ Bogiem i nie ma] (57,1) innego poza
mn!”. A czy ja nie /yj$ ?’ Bo i ja jestem Ojcem. Czy ja’ nie mam mocy
w sobie ponad wszystkim ?1 [Oto] objawi$ ci (5) wszystkie (sprawy).
Umiowany mój !’ zrozum i poznaj, aby&’ móg wyj&1 z tego ciaa tak,
‘ jak ja (wyszedem). Oto’ objawi$ ci to, co (10) ukryte. Teraz za&
wyci!gnij sw!’ r$k$, teraz obejmij mnie” ‘ I gdy tylko wyci!gn!em
moje’ r$ce, nie znalazem go’ takim, jak s!dziem. Przeciwnie’
nast$pnie go (znów) usyszaem’ gdy mówi: „zrozum i’ obejmij
mnie”. Wtedy’ zrozumiaem. Ogarn! mnie l$k a’ (przecie/)
ucieszyem si$ wielk! rado&ci!. (20) Dlatego mówi! do’ was: „wy
s$dziowie, zostali&cie’ os!dzeni” i znów „nie’ okazali&cie lito&ci, ale
okazano lito&1’ wobec was. Otrze)wiejcie i (25) [rozpoznajcie go.
Gdy/]’ kim innym jest ten, którego’ [os!dzili&cie. ‘ Wy jednak nie
mogli&cie my&le1] (58,1) To wy nie dost!pili&cie wiedzy. Bo on by
tym,’ którego nie zobaczy’ ten, który stworzy (5) niebo i ziemi$, gdy/
by ponad nim. On ty tym’, który jest /yciem. On by’ &wiato&ci!. By
tym,’ który b$dzie (10) i tym, który ponownie wyznaczy’ koniec dla
tego, co’ miao pocz!tek i (wyznaczy) pocz!tek’ dla tego, co dojdzie do
ko+ca.’ On by Duchem -wi$tym (15) i Niewidzialnym’, tym, który nie
zst!pi’ na ziemi$. On by’ dziewic! i tym,’ komu przydarza si$ to, co
on zechce. (20) Ja sam zobaczyem’ go, /e nie ma /adnej szaty na’
sobie. To, co chce’ staje si$ dla niego’ [...25-27...] (59,1) porzu1cie t$
surow! drog$’ która ma wiele postaci’ i kroczcie w zgodzie z tym,
który chce’ /eby&cie stali si$ wolnymi (5) razem ze mn!, gdy tylko
przezwyci$/yli&cie ‘ wszelkie panowanie. On bowiem nie b$dzie
s!dzi’ was z powodu tego, co uczynili&cie’ lecz oka/e wam
miosierdzie. To nie wy’ bowiem to uczynili&cie, lecz ten (10) który

75
jest waszym panem. (Jezus) nie by zagniewany (na was),’ ale by
ojcem dobrym.’ Os!dzili&cie bowiem samych’ siebie i dlatego
pozostaniecie’ w swych wi$zach. To wy (15) obci!/yli&cie siebie
samych i’ b$dziecie /aowa1, a przecie/ nie zyskacie’ nic. Popatrzcie
na tego,’ który mówi i szukajcie tego,’ który milczy. Poznajcie tego
(20) który odszed. To ja (chocia/) jestem’ sprawiedliwym, to (jednak)
nie s!dz$’ i nie jestem panem, bo’ ja jestem pomocny. Wyrzucono’ go
(jednak) zanim’ wyci!gn! sw! r$k$. A mnie’ [za&] otworzy [uszy]’
[...28-30...] (60,1) i pozwala mi sysze1’ tak/e wasze tr!by’ i wasze
flety’ i wasze harfy (50) tego oto [domu]. A to (przecie/) ów pan’,
który was zniewoli jak pan, zamykaj!c’ wasze uszy, aby&cie’ nie
syszeli d)wi$ku (10) mojej mowy i aby&cie nie zwrócili’ uwagi w
waszych sercach i aby&cie’ nie mogli nazywa1 mnie sprawiedliwym.
Dlatego mówi$(15) wam, wasz dom, o którym’ mówicie, /e Bóg go’
zbudowa i /e (Bóg), który’ w nim mieszka, obieca da1 wam’ w nim
dziedzictwo (20) ten (dom) doprowadz$ do’ zniszczenia i na
po&miewisko tych,’ którzy pozostaj! w niewiedzy. ‘ Oto bowiem’
naradzaj! si$ ci, którzy wydali s!d (25), aby s!dzi1 [...]’ [...26-28...]
(61,1) w owym dniu [lud]’ cay zatrwo/y si$’ a tum tak/e. I okazao’
si$, /e nie zostali (5) przekonani. Wsta wi$c i’ odszed, gdy to
wypowiedzia.’ Przyszed jednak dzisiaj’ i przemawia przez kilka
godzin.’ Ja za& byem razem z kapanami. (10) I nie ujawniem nikomu
(mojego)’ pokrewie+stwa, bo wszyscy powiedzieli’ jednogo&nie:
„chod)my, ‘ ukamienujmy sprawiedliwego” (15) I powstali mówi!c:
„zaprawd$’ zabijmy tego czowieka, nie zostanie’ usuni$ty z naszego
grona. Gdy/’ w /aden sposób nie b$dzie dla nas po/yteczny”. (20) Byli
tam i znale)li go’ stoj!cego na skrzydle’ &wi!tyni przy mocniejszym
kamieniu’ naro/nym. Postanowili zrzuci1’ go w dó z (25) wysoka. I
zrzucili’ go w dó. Gdy za&’ [spojrzeli na niego] i zauwa/yli’ [/e
jeszcze /yje], powstali’ [i zeszli na dó]. (62,1). Pochwycili go bili’ go
ci!gn!c go po ziemi’. Rozci!gn$li go i poo/yli’ kamie+ na jego
brzuchu (5) i deptali go swymi nogami’ wszyscy woaj!c’ „ O
pomyle+cze !” I znów’ poznali, /e (jeszcze) /yje. Wykopali’ wi$c dó,
postawili (10) go w nim, a gdy by zasypany’ a/ do pasa, kamienowali’
go w ten sposób (dalej). On’ za& rozo/y swe r$ce’ i mówi modlitw$
(15), nie t!, co zwykle odmawia (ale tak!):’ „Bo/e mój i Ojcze mój’,
który uratowae& mnie ze &miertelnej nadziei,’ który o/ywie& mnie
tajemnic! twojej woli, ‘ pozwól, aby dni tego &wiata nie byy dla mnie

76
za dugie (5) lecz niech dzie+ twojej &wiato&ci zaby&nie nade mn!.’
Wyprowad) mnie na miejsce mojego zbawienia, ‘ uwolnij mnie od
miejsca, które jest dla mnie obce, ‘ nie dozwól by aska twa bya wobec
mnie daremna, ‘ ale niech czysta si$ stanie twoja askawo&1. (10)
Uratuj mnie od zej &mierci.’ Ty bowiem jeste& /ywotem /ycia.’
Wyprowad) mnie /ywego z grobu’, gdy/ /yje we mnie twa aska. ‘
Uratuj mnie od grzesznego ciaa (15) gdy/ skierowaem si$ z caej mej
siy ku tobie.’ Uratuj mnie od poni/aj!cego wroga.’ Nie wydawaj mnie
w r$k$ twardego s$dziego. ‘ uratuj mnie od grzechu, ‘ odpu&1 mi
wszystkie winy dnia mojego, (20) gdy/ w tobie ja /yj$, ‘ a we mnie
/yje twoja aska. ‘ Odrzuciem wszystko’ a uznaem tylko ciebie. ‘
uratuj mnie od zego udr$czenia (25). Teraz nadszed czas i ta godzina.
‘ Duchu &wi$ty ! ze&lij mi ratunek’ O &wiato&ci ze &wiato&ci, daj mi
wieniec’ w mocy niezniszczalnej na wieki”.(30) Gdy wypowiedzia to,
zamilk. [Jego]’ mowa za& [zostaa spisana a ]’ nast$pnie [...] Sowo
[...].


77

Dzieje Piotra i Dwunastu Aposto)ów
(NHC VI,1, p. 1,1-12,22)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne
29(1996), s. 298-302)
(1.(1)[...] który [...]`[...]wypowied)[...]`[...]Stao si$, /e[...]`[...]nas
spo&ród [...]`[...](5) [...]apostoowie[...]`[...]zostali&my zwi!zani[...]`
[...]ciaa, inni za& troszcz! si$ w swych`sercach. W naszych sercach
byli&my (10) zjednoczeni. Poddali&my si$ wykonaniu`posugi, któr!
zleci nam`Pan i przeprowadzili&my`zebranie w&ród nas.`
Wyszli&my nad morze wedug (15) stosownej chwili, która
zaistniaa`dla nas przez Pana. Znale)li&my`statek, który przybija do
brzegu`i przygotowywa si$ do wypyni$cia`. I porozmawiali&my z
marynarzami (20) statku, aby&my mogli z nimi wyj&1.`Oni za&
okazali wielk!` uprzejmo&1 wobec nas, stosownie` do postanowie+
danych przez Pana`. Wobec tego, gdy wypyn$li&my w morze (25)
postawili&my /agiel, przebyli&my tak dzie+ `i noc. Nast$pnie jednak`
wiatr zacz! wia1 przeciw statkowi` zawróci nas ku pewnemu
maemu miastu`, które znajdowao si$ po&rodku morza. Ja (30) za&,
Piotr, dowiadywaem si$ o nazw$` tego miasta w&ród niektórych`
(ludzi) z owej miejscowo&ci, przy której` zatrzymali&my si$ w
porcie. Odpowiedzia ||(2,1) pewien czowiek spo&ród nich i rzek`,
/e nazw! tego miasta jest` „Siedziba”, to jest „Umocnienie”`
[...]”Cierpliwo&1” i [...] (5) dowódca w Tobie` wzi! ga!zk$
palmow! z portu”`. Nast$pnie gdy wnie&li&my ` baga/ na brzeg,
poszedem ` do miasta, aby zasi$gn!1 [wiadomo&ci] (10) o jakim&
miejscu zatrzymania si$. Wyszed ` pewien czowiek, który nosi
lnian! ` szat$ i przepasany by w biodrach ` i mia zoty pas
przepasany na sobie `. Mia tak/e przewi!zan! chust$ (15) na swej
piersi, która zakrywaa `jego ramiona i osaniaa jego gow$` i jego
r$ce. Spojrzaem na tego ` czowieka, gdy/ by pi$kny swoim `
wygl!dem i swoj! postaw!. Widziaem (20) cztery cz$&ci jego `

78
ciaa: stopy jego ` nóg, cz$&1 jego ` piersi, donie jego ` r!k oraz jego
twarz. Te bowiem (25) tylko mo/na byo zobaczy1. ` Pudeko na
ksi!/k$, na swego ` rodzaju ksi!/ki byo w jego lewej r$ce ` a
drewniana laska styroksowa bya ` w jego prawej r$ce. Jego gos
(30) rozbrzmiewa wolno, gdy mówi, ` a woa w kierunku miasta:`
„Pery”, „pery” ! Ja za& ` sam my&laem, /e to jaki& czowiek ` z tam
tego miasta. Powiedziaem (35) do niego: „Bracie mój i mój
przyjacielu” ! || (3,1) Odrzek zwracaj!c si$ do mnie:` „Susznie
powiedziae&: „mój bracie ` i mój przyjacielu”. Czego spodziewasz `
si$ ode mnie ?” Rzekem mu: `(5)„poszukuj$ miejsca dla
zatrzymania si$ ` dla mnie i moich braci, gdy/ ` jeste&my obcymi w
tym miejscu”. Rzek mi:` „Dlatego i ja sam powiedziaem na
pocz!tku ` „mój bracie i mój przyjacielu” (10) gdy/ i ja jestem
obcym przyjacielem ` jak i ty”. Gdy to ` powiedzia zawoa:`
„Pery”, „pery” !. ` Jego los usyszeli (15) bogacze tamtego miasta. `
Wyszli ze swoich komnat ` ukrytych, inni za& ` spogl!dali tylko na
komnaty ` swych domów, jeszcze inni (20) patrzyli ze swoich `
górnych okien i nie zobaczyli ` niczego w jego r$ku, gdy/ ` nie mia
ani torby podró/nej na plecach ` ani toboka przy swej szacie (25)
ani przy swej chu&cie. W swej ` pogardzie dla ludzi nie zapytali ` go
(kim jest) w ogóle. On za& sam ` si$ im nie objawi. ` Wrócili do
swoich (30) komnat mówi!c `: „ten czowiek drwi z nas” ` Jednak
posuchali biedni ||(4,1) owego miasta jego gosu ` wyszli do tego
czowieka, który ` sprzedawa pery i rzekli ` mu:”postaraj si$ i
poucz nas (5) o tej perle, przynajmniej /eby&my zobaczyli ` j! na
wasne oczy, jeste&my biedni ` i nie mamy dla tej ceny `, aby
zapaci1 za ni!, ale poka/ (j!) nam ` , /eby&my mogli naszym
przyjacioom powiedzie1, /e (10) widzieli&my per$ na wasne
oczy.” ` Odrzek im :”je&li ` to mo/liwe, to wejd)cie do mojego
miasta ` nie tylko poka/$ j! wam ` na wasne oczy, ale dam j! (15)
wam za darmo. Posuchali wi$c tylko ` biedni owego miasta ` i
rzekli: „Poniewa/ jeste&my ` /ebrakami, to wiemy, ` /e zwykle nikt
nie daje pere (20) /ebrakom, ale daje im chleb ` i pieni!dze, co
zwykle przyjmuj! `.A teraz za& to tylko lito&1, /e chcesz da1 ` j!,
aby&my poznali ` t$ per$ na wasne oczy (25) i /eby&my powiedzieli
naszym przyjacioom ` z dum!, /e widzieli&my ` per$ na wasne
oczy, gdy/ ` zwykle nie znajduje si$ jej w&ród biednych, zwaszcza `
/ebraków tego rodzaju.” Odpowiedzia (30) im: „je&li to ` mo/liwe

79
przyjd)cie sami ` do mojego miasta. Nie tylko ` poka/$ j! wam, lecz
dam j! ` wam za darmo.” Ucieszyli si$ (35) biedni i /ebracy z
powodu ||(5,1) tego dawcy za darmo. Pytali ` ludzie Piotra na temat
cierpie+. ` Piotra za& odpowiada im (mówi!c) to, co usysza o
cierpieniu ` drogi, poniewa/ oni (apostoowie) wyja&niali(5)
cierpienie ze wzgl$du na sw! su/b$ `. (Piotr) rzek do czowieka
sprzedaj!cego ` pery: „Chc$ zna1 ` twoje imi$, oraz (znaczenie)
cierpienia (10) na drodze do twego miasta. Jeste&my ` bowiem
obcymi i sugami ` Boga. Konieczne jest, aby&my ` gosili sowo
Bo/e w ` ka/dym mie&cie z rado&ci!”.(15) Odpowiedzia i rzek:
„Je&li ` pytasz o moje imi$, to Lithargoel ` jest moim imieniem, co
oznacza „lekki kamie+ gazeli”. ` A co do drogi, o któr! mnie (20)
pytae&, a która ma prowadzi1 do miasta, powiem ` ci o niej; Nikt nie
mo/e i&1 ` t! drog!, jak tylko ten, który (25) wyprze si$ wszystkiego
` co posiada, który po&ci (25) codziennie w ka/dym miejscu, ` gdy/
liczni s! zoczy+cy ` i zwierz$ta na owej drodze. ` Kto b$dzie bra
chleb ze sob!` na drog$, tego czarne (30) psy zabijaj! z powodu `
chleba. Kto b$dzie mia ` na sobie cenn! szat$ ` z tego &wiata, tego
zabij! zoczy+cy || (6,1) [z powodu] szaty. Kto b$dzie mia wod$ `
[ze sob!], zabij! go wilki z powodu ` [wody], której s! spragnieni`
[Kto b$dzie si$] troszczy o mi$so(5) i warzywa, tego po/eraj! lwy `
z powodu mi$sa. A je&li ujdzie ` przed lwami, to byki ` go poykaj! z
powodu warzyw”. Gdy ` mi to powiedzia westn!em (10) sam do
siebie i rzekem: „wielkie ` s! cierpienia na (tej) drodze. Oby ` tylko
Jezus da nam siy i oby&my ni! poszli”`. Spojrza na mnie (i
zobaczy), /e moje oblicze posmutniao `, gdy westn!em. Rzek do
mnie: „Dlaczego (15) wzdychasz, przecie/ je&li znasz ` to imi$,
„Jezus” i wierzysz w niego ? On jest wielk! moc!, który moc daje.` I
ja sam wierz$ w Ojca, ` który go wysa” Ponownie (20) zapytaem
go:, „Jaka jest ` nazwa miejsca, do którego chcesz i&1` (jako) do
swego miasta ?” Odrzek mi: ` „To jest nazwa mojego miasta: W
dziesi$ciu bramach oddajmy chwa$ ` Bogu, zwa/aj!c na to, /e
dziesi!ta` brama jest gówn!”. Nast$pnie odszedem ` od niego w
pokoju, aby pój&1 ` zawoa1 moich wspótowarzyszy `. Zobaczyem
(wtedy) fale i pot$/ne (30) way (wód) wyniose, otaczaj!ce` brzegi
miasta. Zdumiaem ` si$ nad pot$gami, które widziaem. `
Zobaczyem pewnego starego czowieka ` gdy siedzia i zapytaem
go o nazw$ (35) tego miasta; Czy rzeczywi&cie jego nazwa to ||(7,1)

80
[„Siedziba”] a dano je [...]` [...]”siedziba”[...]`[...]odrzek mi:
„Mówisz ` susznie; mieszkamy (tu) (5) poniewa/ jeste&my
cierpliwi”`Odpowiedziaem mówi!c: „Susznie `[...] ludzie nadali
mu nazw$` [jako pierwsz!} bowiem wszyscy którzy wytrwaj!
cierpliwie w swych (10) pokusach, zamieszkuj! miasta ` i królestwo
wspaniae ` powstaje z nich, poniewa/ ` trwaj! cierpliwie po&rodku `
zniszcze+ i udr$cze+ od wichrów; (15) aby w ten sposób dla
ka/dego, ` kto znosi trud swego ci$/aru ` wiary, siedzib! stao si$ `
jego miasto i zosta zaliczony do ` królestwa niebios”. Szybko (20)
poszedem i zawoaem moich ` wspótowarzyszy, aby&my weszli do
` miasta, do którego nas wysya ` Lithargoel. Zwi!zani ` przez wiar$
wyrzekli&my si$ ` wszystkiego wedug tego, ` jak powiedzia.
Unikn$li&my ` zoczy+ców, gdy/ nie ` znale)li /adnej sukni przy
nas. ` Unikn$li&my wilków (30) bo nie znale)li wody ` przy nas,
której s! spragnieni. ` Unikn$li&my lwów, ` poniewa/ nie znale)li
/adnego po/!dania ` mi$sa w nas. ||(8,1) Unikn$li&my byków, gdy/`
[...] ` [nie znale)li] warzyw ` [Ogarn$a] nas wielka rado&1 (5) i
beztroska w pokoju ` naszego Pana. Odpoczywali&my ` sobie przed
bram! i ` rozmawiali&my sobie. Nie byo to ` zaj$cie si$ sprawami
tego &wiata(10) ale trwali&my w ` rozwa/aniu wiary, gdy
rozmawiali&my ` o zoczy+cach na drodze, od których ` si$
uwolnili&my. I oto wyszed` Lithargoel - zmieniony z powodu nas -
(15) by w postaci lekarza, ` który mia pudeko na lekarstwa ` pod
pach! a mody ucze+` szed za nim nios!c szkatuk$ ` pen! lekarstw.
(20) My jednak nie znali&my go. Odezwa ` si$ Piotr i powiedzia
mu: ` „Prosimy, aby& okaza ` t$ uprzejmo&1 wobec nas, bo jeste&my
` (tu) obcymi i aby& nas wprowadzi do domu (25) Lithargoela
zanim wieczór zapadnie”` Odrzek: „Z otwartym ` sercem pragn$ go
wam ukaza1` jednak dziwi$ si$, /e ` poznali&cie tego dobrego
czowieka, (30) nie on nie objawia si$ ` ka/demu. On to bowiem `
jest synem wielkiego króla. ` Wypocznijcie nieco, tymczasem ` ja
pójd$ i uzdrowi$ tego oto (35) czowieka i wróc$”. Oddali si$ i
wróci ||(9,1) szybko. Wtedy rzek do Piotra: ` „Piotrze” !
Przestraszy si$ ` Piotr, gdy/ pozna ` jego imi$ Piotr. Odpowiedzia
(5) wi$c Piotr Zbawcy: „Sk!d znasz mnie ` i wzywasz mnie po
imieniu ?”` Odrzek Lithargoel: „Chc$ ` ci$ o co& zapyta1; kto da
(10) ci to mi$ Piotr”. ` Odrzek mu: „Jezus Chrystus, Syn ` /yj!cego
Boga, On to ` nada mi to imi$ „. Odpowiedzia ` i rzek: „To ja,

81
rozpoznaj mnie (15) Piotrze” Odsoni si$ z okrycia, ` które mia na
sobie i przez które ` zmieni si$ z powodu nas. Gdy ` objawi si$ nam
prawdziwie takim ` jaki jest, upadli&my na (20) ziemi$, uczcili&my
go. ` Byo nas jedenastu uczniów. ` Wyci!gn! r$k$ ,` nakaza nam
powsta1. Rozmawiali&my ` z nim pokornie. Gowy nasze (25)
skonili&my w zakopotaniu,` gdy powiedzieli&my: „Co ` chcesz,
aby&my czynili ?, ale ` daj nam siy, aby&my czynili to, ` czego
chcesz w ka/dym czasie” (30) Da im pudeko z ` lekarstwami oraz
szkatuk$ ` któr! mia przy sobie ucze+; ` i da im pouczenia tego
rodzaju, ||(10,1) mówi!c: „Id)cie do ` miasta, z którego wyszli&cie, `
a które nazywa si$ „Siedziba”` „Trwanie w cierpliwo&ci” i uczcie (5)
tam wszystkich, którzy uwierzyli ` w imi$ moje, gdy/ i ja
wytrwaem ` w trudach wiary. Ja sam ` dam wam wasz! zapat$.`
Biednym tego miasta dajcie to,(10) co potrzebne do tego, aby mogli
/y1 ` a/ ja im dam to, co lepsze, ` to, o czym wam
powiedziaem:”dam ` wam to za darmo”. Odpowiedzia ` Piotr i
rzek mu: „ Panie (15) ty pouczye& nas, aby&my wyrzekali ` si$
&wiata i wszystkich ` rzeczy, które s! na nim; pozostawili&my je ` z
twego powodu, o pokarm tylko na jeden dzie+ ` si$ troszczymy.
(20) Gdzie znajdziemy to, co konieczne, a co nakazujesz ` nam da1
ubogim ?” ` Pan odpowiedzia i rzek: ` „O Piotrze ! Byo by
konieczne, ` aby& zrozumia przypowie&1, (25) któr! ci
opowiedziaem. Czy nie wiesz, ` /e moje imi$, o którym ci$
pouczyem` jest warto&ciowsze od ka/dego królestwa, ` a m!dro&1
Bo/a ` warto&ciowsza jest od zota, srebra (30) i kamieni o wielkiej
warto&ci ?”` I da im szkatuk$ ` z lekarstwami mówi!c:` „leczcie
wszystkich chorych` miasta, którzy wierz! ||(11,1) w imi$ moje”.
Ba si$ Piotr ` zwróci1 si$ do niego po raz ` drugi. Zwróci si$ wi$c
do tego, który ` by bli/ej niego, to jest do Jana:(5) „Ty zapytaj tym
razem”. Wówczas ` Jan odpowiedzia i rzek: ` „Panie, obawiamy si$
przed ` Tob! wypowiada1 wiele sów `, ale ty wymagasz od nas (10)
/eby&my wykonywali t$ sztuk$, a nie ` uczyli&my si$ przecie/ zaj$1
lekarskich. ` W jaki sposób b$dziemy leczy1 ` ciao stosowanie do
tego, co nam powiedziae& ? „` Odrzek mu: „Susznie` (15)
powiedziae&, Janie; wiem, ` /e lekarze &wiata, ` lecz! (tylko)
&wiatowe (choroby). ` Lekarze za& dusz, ` lecz! serce. Leczcie wi$c
(20) najpierw ciaa, aby ` przez nie powstay w nich ` moce
uzdrawiania ` ich ciaa bez lekarstwa ` tego &wiata, i aby wam

82
uwierzono, (25), /e posiadacie moc dla uzdrawiania ` innych chorób,
(chorób) serca. Bogaci ` ludzie miasta, ci, ` którzy nie uwa/ali za
stosowne, ` aby mnie zapyta1, lecz (30) zadowolili si$ w swoim `
bogactwie i w swej pogardzie ` ludzi, z takimi (lud)mi) tego rodzaju
||(12,1) nie jadajcie w ich domu, ` ani nie bratajcie si$ z nimi, ` niech
wam si$ nie przydarzy przychylno&1 ` dla nich, wielu bowiem (5)
sprzyjao bogatym, poniewa/ ` sami grzesz! w ko&cioach ` i
wytyczaj! drog$ innym ` dla popenienia (grzechów), ale wyrokujcie
` o nich susznie, aby (10) zaszczytem zostaa otoczona ` wasza
p[osuga], a (tym samym) moje ` imi$ otrzymao chwa$ w `
ko&cioach”. Wówczas odpowiedzieli ` uczniowie mówi!c: ”Tak,
(15) to suszne, to jest ich zadanie ` do wykonania”. Upadli na
ziemi$ ` oddali mu cze&1. Nakaza im ` wsta1 i odszed od ` nich w
pokoju. Amen. (20) Dzieje Piotra ` i Dwunastu ` Apostoów.


83
83
Apokalipsa Piotra
(NHC VII,3, p. 70,13-84,14)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, -l!skie Studia Historyczno Teologiczne
31(1998), s. 315-329; Apokryfy Nowego Testamentu, Listy i apokalipsy
chrze&cija+skie, pod red. M. Starowieyskiego, Kraków 2001, s. 214-224)
Apokalipsa Piotra`
Gdy Zbawca siedzia (15) w &wi!tyni, we wn$trzu` budowli,
odpowiednio` przy dziesi!tej kolumnie1 i` gdy spoczywa na zebraniu`
nieskalanej wielko&ci2, która jest /ywa (20), wówczas powiedzia do
mnie:
„Piotrze ! Bogosawieni nale/!cy do` Ojca jako wybra+cy` tego,
który jest ponad niebiosami`, tego, który objawi /ycie` pochodz!cym z

1 Schenke po odpowiednich uzupenieniach tekstu koptyjskiego tumaczy: „im 300
(Jahr) der Errichtung und [bei]m Erreichen der zehnten Säule (= 10. Monat)
und als er ruhte auf der Zahl der lebendigen, unbeflecten Größe”: Oznaczenie
roku, miesi!ca i dnia mo/e by1 albo &wiadom! mistyfikacj! autora, albo
odwoaniem si$ do spekulacji liczb: H.M.Schenke, Zur Faksimile-Ausgabe der
Nag-Hammadi-Schriften, Zeitschrift für Ägyptische Sprache 102 (1975) 131.
Schoenborn (s.44) „Als der Erlöser im Tempel saß im dreihundertsten <Jahr>
(nach) der gemeinsamen Errichtung der zehten Säule”. Id$ za rozumieniem
tekstu w tumaczeniu angielskim Brashlera : „As the Savior was sitting in the
temple, in the inner part of the building at the convergence of the tenth pillar...”
Brashler, 219. Jako wst$p do apokalipsy rozumie ten tekst J.D. Dubois : „Alors
que le Sauveur était assis dans le Temple, dans la cinquieme partie de la
contruction, correspondant a la 10e colonne” : Le Préambule de l’ Apocalypse
de Pierre, w: J. Ries (ed.), Gnosticisme et monde hellénistique, Louvain 1982,
393.
2 -wi!tynia, w której „spoczywa” zbawca mo/e oznacza1 zarówno &wi!tyni$
jerozolimsk!, wówczas aluzja nowotestamentalna b$dzie wyra)niejsza, ale
tak/e, jednocze&nie &wi!tyni$ niebia+sk!, czemu bardziej odpowiada
wzmianka o wielko&ci nieskalanej i /ywej, któr! mo/e by1 Penia, Pleroma
duchowych bytów. Zarówno „spoczynek” zbawcy, jak i „zasiadanie” wskazuj!
raczej na sceneri! niebiesk!, na stan zjednoczenia zbawcy i zgromadzonym z
nim zbawionych.


84
84
/ywota` (objawi si$ im) (25) przeze mnie3. Gdy/ przypomniaem
im`, /e s! tym, co zbudowano` na tym, co trwae.` To oni maj!
usysze1 moj! nauk$` i b$d! (w stanie) rozró/nia14 sowa` nieprawo&ci
i bezprawia od` (sów) prawa` i sprawiedliwo&ci, gdy/ one to wa&nie
(71,1) pochodz! z wysoko&ci` wszelkiego pouczenia, z Peni` prawdy.
Zostali przecie/` askawie o&wieceni5 (5) przez tego6, którego
poszukuj!` moce i nie` mog! (go) znale)1, ani go` nie mo/e
zwiastowa1 /aden potomek` proroków7, gdy/ objawi si$ teraz (10)
w&ród tych wa&nie8`, w tym, który jest objawiony`, (on) Syn
Czowieczy`, wyniesiony nad niebiosa9` w mnogo&ci tych ludzi, którzy
s! (15) z nim wspóistotni10. Ty za&, Piotrze` sta+ si$ doskonaym`
razem ze mn!` ze wzgl$du na twe imi$, gdy/ to ja ci$ wybraem11.`
Przez ciebie stworzyem (20) pocz!tek12 dla pozostaych`, których

3 Objawionymi, pochodz!cymi z /ywota s! gnostycy.
4 Id$ za tumaczeniem Brashlera, który koptyjskie sowo rozumie jako
„rozró/nia1” ( „to distinguish”) a nie jak tumaczenie M. Krause jako „pozna1”
(„erkennen”, „kennen lernen”); podobnie Schoenborn, 45 i Lüdemann, s.421.
5 Objawienie zbawcy adresowany jest do tych, którzy wcze&niej ju/ z racji swego
pochodzenia zostali pouczeni. By1 mo/e chodzi tu o drugie pouczenie
przyszych gnostyków, którzy przebywaj!c na ziemi, w ciele, zapomnieli o
swym pochodzeniu.
6 Objawiaj!cy zbawca, najpierw przedstawi siebie, jako nosiciela objawienia (w
pierwszej osobie), nast$pnie mówi o sobie jako o osobie trzeciej.
7 Wyra)nie negatywna ocena objawienia prorockiego ze Starego Testamentu.
8 Okre&lenia czasu epifanii zbawcy i miejsca, to jest, w&ród wybranych do gnozy.
9 Cz$ste w gnostyckich utworach okre&lenie zbawcy ma jednak tak/e gnostyck!
tre&1, „Syn Czowieczy” wskazuje na istot$ z Peni, i by1 mo/e nale/y tu ten
tytu po!czy1 ze wzmiank! ApcPt 82,15-17: tak proponuje H.W. Havelaar,
The Coptic Apocalypse of Peter, Text Edition with translation, Commentary
and Intretative Essays (Diss), Groningen 1993,165 (podaj$ za M.Franzmann,
Jesus in the Nag Hammadi Writings,Edinburgh 1996, 97.
10 Na pewno odpowiedni greckiej „synousia”: gnostycy s! tej samej natury, tego
samego pochodzenia co zbawca.
11 By1 mo/e polemiczna aluzja do Mt 16,16-18 i gnostycka interpretacja wybrania
Piotra. Piotra wybra zbawca w uj$ciu gnostyckim, „Syn Czowieczy”, chocia/
dalej objawienie zbawcy podaje, /e i „Na&ladowca sprawiedliwo&ci” wybra
Piotra ( 71,23).
12 Piotr jako pierwszy wybrany ma by1 pocz!tkiem ( arche ) dla innych,
zaproszonych do gnozy: oznacza to najpierw potwierdzenie szczególnej roli
Piotra w nauczaniu, by1 mo/e echo ogólnoko&cielnego nauczania, ale tak/e


85
85
zaprosiem do wiedzy`, aby (byli mocni). I ty b!d) mocny`, a/
(przyjdzie) Na&ladowca` sprawiedliwo&ci13 tego, który ci$ (25) jako
pierwszy powoa. A powoa` ci$, aby& móg go pozna1 w sposób`
jego godny, maj!c na uwadze` odrzucenie14, które przyjdzie na niego z
wi$zami` na jego r$ce i (30) jego nogi, z wie+cem (cierniowym ?),
(odrzucenie) dokonane przez tych ze &rodka15, wobec jego ciaa`
&wietlistego; gdy prowadzili go` w nadziei (wy&wiadczenia dobrej)
(72,1) posugi, dla czci` godnej zapaty. Jak to on chce` ci$ upomina1
trzy razy` owej nocy”16.

paradymatyczn! rol$ pierwszego apostoa. Piotr jest tak/e pierwszym,
modelowym gnostykiem, wzorem dla innych. Cay szereg poucze+ zbawcy
kierowanych pod adresem Piotra mo/na odnie&1 do wszystkich gnostyków.
13 „Na&ladowca sprawiedliwo&ci” (grec. „antimimon” i „dikaiosune” ) mo/e
wskazywa1 na widzialnego zbawc$, w którego wierz! ludzie Ko&cioa (por.
ApcPt 78,15-17 i 79,8-10 inne podobie+stwa). Uzupenienie w tumaczeniu
(przyjdzie) wynika z trudno&ci przetumaczenia zdania bez orzeczenia
werbalnego; Schoenborn uzupenia „wenn der Nachahmer der Gerechtigkeit
dessen <kommt>, der dich zuvor berufen hat”; Brashler uwa/a, /e „a/” (kopt.)
jest by1 mo/e b$dnym zapisem dla „by1”, „zjawi1 si$” i tumaczy „be strong
for the duration of the imitation of the righteousness” (NHS 30, 221).
14 Wyst$puje tu sowo „apoche” „powstrzymanie si$ od czego&”, (Lampe, A
Patristic Greek Lexicon 219 „renunciation”), które Brashler rozumie jako
„apochusis” i tumaczy „the shedding (of blood)” : NHS 30,223; Schoenborn
(s.47) jako „Verwerfung”; Koschorke (s.29) „Abstand” („angesichts seines
Abstandes (jenem gegenüber)”). Id$ za rozumieniem tego sowa jako „
odrzucenie”, jako sowo zwi!zane ze szczegóami m$ki, które autor dalej
wylicza.
15 „-rodek” (grec. „mesotes”) wskazuje na rejon mi$dzy kosmosem a plerom!,
czyli przestrze+ dziaania archontów. S! oni prze&ladowcami widzialnego
zbawcy, dokonuj! zamachu na jego &wietliste ciao. Archonci s!dz!, /e
wykonuj! suszne dzieo, które przyniesie im uznanie. Z pó)niejszych
wypowiedzi „Apokalipsy” wiadomo, /e w chwili zamachu na zbawc$
widzialnego, krzy/owania go, „&wietliste ciao” opuszcza cielesn! posta1 tak,
/e zamach na zbawc$ okazuje si$ daremny. Niektóre dotychczasowe
tumaczenia ró/ni! si$ zasadniczo.
16 Powstaje pytanie, czy chodzi o trzykrotne zaparcie si$ Piotra, co uj$ciu
gnostyckim byo uwa/ane za rzecz wa&ciw! (podobnie jak zdrada Judasza):
Piotr zapar si$ cielesnego zbawcy, opowiadaj!c si$ po stronie zbawcy
&wietlistego; (tak s!dzi Schoenborn 91) czy te/ chodzi o trzykrotne pouczenie
ze strony zbawcy jako aluzja do J 21,15-17 (tak s!dzi Brashler (NHS 30, 221;
Koschorke, 30). Trudno&1 mi$dzy innymi wynika z rozpoczynaj!cego zdanie


86
86
Gdy wypowiedzia te sowa (5) zobaczyem17 kapanów
biegn!cych z ludem` w naszym kierunku z kamieniami`, aby nas
zabi1`. Ja za& przestraszyem si$`, /e mamy umrze118. On za& (10)
rzek do mnie:
„Piotrze ! Mówiem` ci wiele razy, /e &lepymi s! ci, którzy nie`
maj! przywódcy. Je&li chcesz` rozpozna1 ich &lepot$ (15), poó/ swe
r$ce przed oczy` twego (ciaa-) ubrania19 i powiedz` co widzisz ?”
Ja` za& gdy to uczyniem, nie zobaczyem` niczego i rzekem, /e
niczego (20) nie wida1. Ponownie rzek mi:`
„Uczy+ to jeszcze raz i (wtedy) przypad ` na mnie przestrach`
radosny, bo oto zobaczyem` now! &wiato&1, wi$ksz! od (25) &wiata
dnia, a` potem zst!pia na` Zbawc$ i powiedziaem mu o tym`, co
zobaczyem. Wtedy` rzek do mnie:
„opu&1` twe r$ce i` suchaj (teraz) tego, co mówi! (73,1) kapani i
ludzie”.`
I usyszaem kapanów siedz!cych` razem z uczonymi (na
naradzie), gdy tumy` wykrzykiway go&no. Gdy to (5) usysza ode
mnie, rzek` mi:
„Wyt$/ uszy20 twej gowy i` suchaj, co tam mówi!`”

„jak to”... („hos”), bez zwi!zku z tre&ci! w poprzednim zdaniu. Wydaje mi si$,
/e bardziej prawdopodobne jest odniesienie do zaparcia si$ Piotra, z racji
wspomnianej „owej nocy”. Piotr winien, jako gnostyk pozna1 prawdziwe
znaczenie wydarze+ pasyjnych, odró/ni1 prawdziwego zbawc$, który go
wybra i który go poucza, od zbawcy cielesnego, który jest tylko na&ladowc!,
którego mo/e si$ zaprze1, mimo upomnie+ z jego strony.
17 Z pewno&ci! wizja typowa dla apokaliptycznego stylu. Piotr jednak „nie widzi”
jeszcze prawdziwego sensu wydarze+. To wyja&ni mu zbawca.
18 By1 mo/e wpyw J 7-10 lub Mt 21,23; 5k 19,47.
19 W tek&cie brak wzmianki o ciele, ale gnostycy przez „ubranie” najcz$&ciej
rozumieli „ciao”. Piotr powinien zasoni1 sobie oczy cielesne, aby zobaczy1
innymi oczyma to, co duchowe. Tekst wydaje si$ jednak zepsuty i dlatego
padaj! jeszcze inne propozycje uzupenienia i tumaczenia „auf die Augen
deines Gewandes” (Schoenborn 48); „vor die Augen mit deinem Gewand”
(Krause); „put your hands <and> your robe over (your) eyes” Brashler NHS
30, 223.
20 Piotr najpierw usysza uszami „ciaa”, czyli nie zrozumia wa&ciwego
znaczenia, podobnie w wizji, najpierw nic nie widzia, nast$pnie zobaczy
&wiato&1. Po ponownej zach$cie zbawcy ma jeszcze raz wyt$/y1 uszy, aby


87
87
I usyszaem znów ( i powiedziaem mu): „gdy Ty (10) zasiadasz
(na tronie ?)21 oni ci$ chwal!”22.
I` gdy to powiedziaem, odezwa si$` Zbawca:
„Powiedziaem ci: oni` s! &lepi i` gusi23. Posuchaj wi$c teraz
ty(15) o tych rzeczach, które zostay ci powiedziane` w tajemnicy i
strze/` je. Nie mów o nich` synom tego eonu24. Przebywaj!c` bowiem
tu, b$dziesz przez nich (20) wykl$ty w tych pokoleniach` ale oni nie
maj! (prawdziwej) wiedzy o tobie25` bo chwali1 ci$ b$d! w (eonie)
gnozy` bo wielu` przyjmie wyzwolenie na pocz!tku (25) naszego
nauczania26, ale powróc!` do swoich (b$dów), zgodnie z wol!` Ojca,
(zgod$) na ich b!d`, poniewa/ uczynili to, co on chce27. ` A on chce
ich objawi1 w (30) swym s!dzie (nad nimi), to jest (w s!dzie)` sug
nauczania28. Ci za&, którzy popadli (74,1) w zmieszanie z nimi, stan!
si$` ich niewolnikami` nie maj!cymi zmysu pojmowania29. Bo
czystego`, bez zakamania i dobrego (5) p$dz! ku wykonawcy &mierci`

usysze1 wa&ciwie. „Wizja” i „audycja” ukadaj! si$ w analogiczny sposób.
Szerzej na temat dialogu i sposobu narracji Schoenborn 99-112.
21 „Siedz!cy zbawca” przypomina tu pocz!tek „Apokalipsy”, gdy zasiada w
&wi!tyni (ApcPt 70,14), st!d mo/liwe jest uzupenienie „na tronie” czy „w
majestacie”.
22 Piotr syszy chwa$ otaczaj!cych zbawc$ istot niebia+skich, podobnie jak ApcPt
82,15-17.
23 To znaczy, ci którzy nie s! gnostykami. Zdanie nie ma zwi!zku z poprzednim
(„chwal! zbawc$”). Wydaje si$, /e chodzi o nawi!zanie do wcze&niejszych
wyja&nie+ :ApcPt 72,11-13. Stanowi to wst$p do wi$kszej mowy objawiaj!cej
zbawcy : ApcPt 73,14-80,23.
24 Koschorke dopatruje si$ w mowie zbawcy caego szeregu akcentów
polemicznych przeciw chrze&cija+stwu ko&cielnemu ( Koschorke 32 i nn.)
25 Ludzie Ko&cioa nie maj! prawdziwego obrazu o Piotrze, ich pochwaa Piotra
jest faszywa. Prawdziwa pochwaa Piotra wygoszona jest w gnozie;
Koschorke 37.
26 Wielu ludzi Ko&cioa przyjmie gnoz$, ale s! tak/e tacy, którzy j! odrzuc!, a
nawet b$d! zwalcza1, o czym zbawca mówi na innym miejscu.
27 B!d ludzi Ko&cioa ma jednak znaczenie w historii zbawienia, jest dopuszczony
wol! Ojca.
28 „Sudzy nauczania”, albo „sudzy sowa” to gnostycy.
29 To jest gnostycy, którzy powrócili do zwi!zku z chrze&cijanami Ko&cioa.


88
88
i do królestwa` tych, co wychwalaj! Chrystusa` w apokatastazie30;
(10) a b$d! chwali1 ludzi` wykadaj!cych kamstwo31`. To oni
nast!pi! po tobie.`32 I b$d! przy!cza1 si$ do imienia Zmarego33,
s!dz!c (15), /e staj! si$ czystymi` a (tymczasem) stan! si$ bardziej
nieczy&ci.` Wydani b$d! pod imi$ b$du` (wydani) w r$ce
przebiegego uwodziciela34` (wydani) nauce (20) o wielu uj$ciach35.
Zapanuj!` w&ród nich podziay.` Niektórzy z nich` b$d! przeklina1`
prawd$36 i b$d! (25) wygasza1 za nauk$`, b$d! wypowiada1 ze
rzeczy` o sobie na wzajem; niektórzy` otrzymaj! nazwy z tego tytuu,
/e` oddadz! si$ w moc (30) archontów37, (w moc) czowieka`
zwi!zanego z nag! kobiet!`, (kobiet!) o wielu postaciach i wydan! na
wiele` cierpie+38. A stan! si$ takimi (75,1) ci, którzy (tak! nauk$)

30 „Apokalipsa” przedstawia, obrazami apokaliptycznymi - zapowiedzi na
podstawie wypenienia - /e nast!pi!, czyli s!, prze&ladowania gnostyków w
Ko&ciele.
31 Nauczyciele „kamstwa” w Ko&ciele - wedug polemicznej wypowiedzi
gnostyka.
32 Ludzie Ko&cioa nast!pi! po objawieniu Piotra, jako gnostyka, albo te/
powouj!c si$ na Piotra, jako jego nast$pcy, jednak b$d! gosi1 kamstwa,
odrzucaj!c gnoz$ goszon! przez Piotra.
33 Zapewne chodzi o nauk$ Ko&cioa o Ukrzy/owanym. Koschorke dostrzega tu
gnostyck! polemik$ z nauk! &w. Pawa; podobnie w ApcPt 82,21-26.
34 Koschorke przypuszcza („Polemik gegen Paulus ? „ s.39 i nn.), /e tym
„przebiegym uwodzicielem” jest Pawe Aposto.
35 Nauka Ko&cioa jest podstaw! do rozamów i herezji, por. w nast$pnym
wierszu „podziay” zawieraj! w wyra/eniu przysówkowy sowo „hairesis”.
36 „Przeklinanie prawdy” dotyczy by1 mo/e polemiki antygnostyckiej.
37 „Oddanie w moc archontów” w uj$ciu gnostyków mo/e oznacza1 kult Boga
jako stwórcy. Sfera stworzenia nale/ay wedug oceny gnostyckiej do
demiurga, stwórc$ &wiata. Wcze&niej ApcPt 71,31 autor wspomnia o tych ze
sfery &rodka: chodzio o archontów, którzy prze&ladowali gnostyckiego
zbawc$.
38 „Czowiek zwi!zany z nag! kobiet!, wydan! na wiele cierpie+” mo/e by1 aluzj!
do ró/nych motywów; Koschorke (dz.cyt.s.41) podaje kilka mo/liwo&ci
interpretacji : by1 mo/e chodzi o Adama i Ew$; Hermasa i Rode ( Pasterz,
Wizja I,1,2,8); Ukrzy/owany i kobieta z Apokalipsy 12; Szymon i Helena
(Ireneusz, Adv Haer. I,23,2). W zale/no&ci od przyj$cia danej hipotezy mo/na
ewentualnie modyfikowa1 tak/e tumaczenie. Koschorke opowiada si$ za
aluzj! do Szymona i Helene (podobnie jak H.M.Schenke, który dostrzega tu
polemik$ z gnostykami, szymonianami), ale interpretuje „Simon als Chiffre für


89
89
gosz!`. B$d! szuka1 (poucze+) w snach.` I nawet je&li powiedz!, /e
to` sen - od demona, który (5) oczywi&cie godny jest ich b$du - ` to
przypadnie im zniszczenie` zamiast nie&miertelno&ci39. Gdy/ zo` nie
mo/e przynosi1 dobrego owocu`, gdy/ ka/dy, który (10) z tego
miejsca40 pochodzi, przynosi` to, co odpowiada temu miejscu. Nie
ka/da bowiem dusza pochodzi` z prawdy czy` z niezniszczalno&ci (15).
Ka/da bowiem dusza tych eonów` w naszych oczach przeznaczona jest
na &mier1`. Jest bowiem zawsze niewolnic!` stworzon! w swych`
nami$tno&ciach (20) a zniszczenie wieczne jest jej przeznaczeniem.
Taki jest (stan)` w którym powstali i z którego` pochodz!, poniewa/`
kochaj! tych, którzy powstali (25) z materii, która z nimi` powstaa.
Ale w tym nie s! im` podobne nie&miertelne dusze41. Piotrze` jak
dugo ta godzina (30) nie nadesza, s! oni (wprawdzie) podobni do tej
(duszy), która jest` &miertelna, mimo to nie objawi si$` (jej) natura
nawet je&li tylko ona jest nie&miertelna` a tylko ona jako (jedyna)
(76,1) nie&miertelna zastanawia si$` nad nie&miertelno&ci!42. Wierzy` i
pragnie, aby t$ (&mierteln! dusz$) opu&ci1`. Bowiem nie zbiera si$ fig
(5) z ostów albo z` cierni, je&li jest si$` m!drym, ani winogron` z cierni.
Dana (rzecz)` bowiem wyprowadza swe istnienie (10) zawsze z tej, z
której` powstaje: powstaje z tej`, która nie jest dobra`, przeznaczona

Pauls” (dz.cyt.s.41). Hipoteza ta podwaja trudno&1 interpretacji; nie wiadomo
na pewno, czy w „Apokalipsie” chodzi o polemik$ z nauk! &w. Pawa, je&li ju/,
to z nauk! Ko&cioa, nast$pnie za&, trudno wyja&ni1 przy pomocy formuy z
Kerygmata Petrou (Szymon przeciwnik Piotra; tu przeciwnikiem
„gnostyckiego Piotra” miaby by1 Szymon (czyli Pawe Aposto). Wydaje si$,
/e ten fragment „Apokalipsy” poza ogólnym tonem polemiki nie daje
mo/liwo&ci bli/szego komentowania.

39 Szukanie poucze+ „w snach”, które zdaniem gnostyków s! dzieem demona,
cechuje przede wszystkim tych, którzy jeszcze nie maj! gnozy: por. EvVer
(NHC I, p.29,10; 30,4); TractTrip (NHC I, 82,28). Tego rodzaju wiedza nie
mo/e prowadzi1 do zbawienia (do „nie&miertelno&ci”).
40 „Miejsce” w j$zyku gnostyków oznacza &wiat stworzony.
41 Autor wyra)nie odró/nia „dusze nie&miertelne”, to jest gnostyków, oraz „dusze
&miertelne” czyli nie gnostyków, które powstay z materii i przeznaczone s!
podobnie jak materia na zagad$. Szerzej na ten temat Koschorke 72-74.
42 Gnostyk („dusza nie&miertelna”) jest wprawdzie do czasu podobny do
niegnostyka, ale jego pragnienia („opu&ci1 &mierteln! dusz$”) wskazuj! ju/
teraz na jego przeznaczenie do nie&miertelno&ci, /ycia i niezniszczalno&ci.


90
90
jest na zniszczenie i` &mier1. Ta za& (dusza) powstaje (15) z tej, która
jest wieczna, z tej, w której jest` /ycie, nie&miertelno&1` /ywot, do
którego jest podobna.` To wszystko bowiem, co nie powstaje ( z
/ywota)` b$dzie rozwi!zane w tym, (20) co nie istnieje. Ci, którzy s!`
gusi i &lepi przebywaj!` zwykle z podobnymi do` siebie. Inni za&
zwróc! si$ (ku martwym) (25) z powodu zych poucze+` i tajemnic,
które zwodz! lud43. Jedni, ci`, którzy nie znaj! tajemnic` b$d! mówi1
do tych, którzy (30) ich tak/e nie znaj!.` Nawet b$d! dumni` z tego, /e
u nich samych` jest tajemnica` prawdy44 i` (35) w pysze (swego serca)
(77,1) b$d! usiowa1 (zwie&1 dusze). Dla pychy (ich serca) jest
potrzebna zazdro&1 o ` nie&mierteln! dusz$, która staa si$ (dla nich)
zastawem45.` Wszelkie bowiem moce, wadze (5) i siy tego eonu`
pragn! przebywa1 z` nimi (to jest: nie&miertelnymi duszami), od
stworzenia` &wiata, aby ci, którzy` nie s! (nie&miertelni) byli chwaleni
przez te (dusze)(10), które s! (nie&miertelne), gdy tylko` zapomniay o
sobie46.` Nie mog! by1 wprawdzie uratowani ani` wprowadzeni na
drog$ (ratunku) przez nie, pragn! jednak cay czas (15) móc sta1 si$
sami` niezniszczalnymi. Je&li` tylko nie&miertelna dusza` otrzyma moc
ze strony` ducha rozumnego, natychmiast (20) dostosowuj! si$ do

43 W nauczeniu (ko&cielnym ?) gnostycki autor dostrzega uwodzenie ludzi przez
nauk$ o tajemnicach („mysteria”). Jego zdaniem chodzi o faszywe tajemnice,
które wedug jego kryterium s! tylko na&ladowanie prawdziwych misteriów
(podobnie jak „na&ladowca sprawiedliwo&ci” ApcPt 71,22).
44 Nauczyciele Ko&cioa w oczach gnostyków zgaszaj! roszczenia do wy!czno&ci
na posiadanie prawdy. Wedug wyja&nie+ do tego fragmentu w opracowaniu
K. Koschorke (dz.cyt. s.53 i n), faszem w nauce ko&cielnej wedug gnostyków
byo nie to, /e gosili prawd$ o zbawieniu przez krzy/, ale to, /e nie zrozumieli
wa&ciwego znaczenia tego wydarzenia ( brak gnozy) i zgaszali swoje
rozumienie krzy/a jako jedyne wy!czne, wykluczaj!ce inne znaczenie.
45 „Zazdro&1” cechuje Boga-stwórc$ (por. cz$sto cytowany w gnostyckich tekstach
werset Iz 43,10 i nn; 44,6; 45,5 przeniesiony na demiurga), a tak/e
przeciwników gnostyków. Cechuje ich równie/ pycha, wynioso&1 serca.
Koschorke przenosi te cechy na ludzi Ko&cioa, tak wa&nie przedstawionych
jego zdaniem przez autora „Apokalipsy”. (dz.cyt. 77). W!tpliwo&ci co do takiej
interpretacji zgosi Schoenborn (s.154).
46 Sytuacja duszy „nie&miertelnej” przypomina szeroko opisany stan duszy w
„Egzegezie o duszy” z II kodeksu z Nag Hammadi; dusza staa si$
zakadniczk! ( „zastawem”) archontów, gdy zapomniaa o swoim boskim
pochodzeniu uznaje za bogów tylko archontów, im tylko oddaje cze&1.
Wyzwoli1 j! mo/e dopiero gnoza.


91
91
jednego spo&ród` tych, którzy ich tak/e zwiedli47. ` Liczni s! tak/e
inni`, którzy przeciwstawiaj! si$` prawdzie48. To posa+cy (25) b$du.
Ci b$d!` zastawia1 puapk$ przez swój b!d i` swe prawo przeciw`
moim czystym my&lom`49. Gdy/ wychodz!c z (30) jednego (punktu
widzenie), my&l!` /e dobro i zo` wywodz! si$ z jednego ( i tego
samego),` a przecie/ uprawiaj! handel (78,1) moj! nauk!50. Zostan!
wydani` na okrutny los, a zechc! uciec od niego` daremnie, do
pokolenia (5) dusz nie&miertelnych` a/ do (czasu) mego przybycia.
Powinni` pozosta1 w&ród nich.` I moje przebaczenie` ich wykrocze+,
w które (10) wpadli przez` przeciwników (winno trwa1).` Podj!em ich
wybawienie` od niewoli, w której` si$ znale)li, aby im da1 (15)
wolno&151. Ale (dla nich) te/ tworz!` szcz!tek podobie+stwa
(wolno&ci)` w imi$ Martwego` - jest nim Hermas,` pierworodny z
nieprawo&ci - po to (20) by w (prawdziwie) istniej!c! &wiato&1` nie
uwierzyli ` Mali52. (Ludzie)` tego rodzaju s! jak robotnicy` którzy

47 Dusza gnostyka otrzymuje pomoc w postaci gnozy od „ducha rozumnego”
(boski odpowiedni ?), wówczas archonci ( ludzie Ko&cioa ?) dostosowuj! si$
(tu grec. „harmozein”), co mo/e oznacza1, upodobniaj! si$ do sposobu
zachowania, rozumowania gnostyka; na&laduj! gnostyka, tak jak caa nauka
(Ko&cioa ?) jest na&ladowaniem pogl!dów gnostyckich.
48 Inni przeciwnicy gnozy, nie tyle „na&laduj!”, ile wyra)nie zwalczaj! prawd$.
Mo/e echo polemiki antygnostyckiej w nauczaniu oficjalnego Ko&cioa ?
49 Zbawca (tu oczywi&cie w gnostyckim uj$ciu) wyra/a pogl!d, /e przeciwnicy
gnozy b$d! si$ powoywali na nauk$ zbawiciela, ale przez swój b!d, brak
wa&ciwego rozumienia „czystych my&li” wprowadzaj! w b!d.
50 Wedug gnostyków dobro pochodzi od Boga, zo od kogo& innego ( gnostycki
dualizm). Gnostycki autor przypisuje przeciwnikom pogl!d, /e i dobro i zo
pochodzi od tego samego (monizm).
51 Zbawca mówi o przebaczeniu i wyzwoleniu, ale trzeba pami$ta1, /e chodzi o
gnostyckie rozumienie przebaczenia. Wybawienie dotyczy uwolnienia z
materii i ciaa, a nie przebaczenie winy. Wypowied) ApcPt 77,22-78,31 jako
cao&1 Koschorke uznaje za polemik$ z ko&cieln! praktyk! pokuty (Koschorke
54 i n.).
52 Podobie+stwo (wolno&ci) w imi$ Martwego : to by1 mo/e ko&cielna instytucja
pojednania w imi$ Ukrzy/owanego (Martwego). Kim jest Hermas,
pierworodny z nieprawo&ci ? Czy chodzi o aluzj$ do propagowanej przez
Hermasa w pi&mie „Pasterz” mo/liwo&ci odpuszczenia grzechów ?
Wypowied) stwarza jednak trudno&ci w interpretacji i w tumaczeniu. Co
oznacza „szcz!tek podobie+stwa” ( Schoenborn : „ein Fragment von
Nachahmung”; Brashler : „an imitation remnant”, Koschorke: „sie werden


92
92
zostan! wyrzuceni w ciemno&1 (25) zewn$trzn!, z dala od dzieci`
&wiato&ci53. Bo ani` sami nie chc! wchodzi1` ani nie pozwalaj!
(wchodzi1)` tym, którzy zgadzaj! (30) si$ ze swoim uwolnieniem54`.
Za& ci inni` spo&ród nich, którym` przypado cierpienie, s!dz!`, /e
mog! udoskonali1 (79,1) m!dro&1 braterstwa` prawdziwego55, które
jest` wspóuczestniczeniem w Duchu, razem` z towarzyszami
wspólnego pochodzenia (5). Dzi$ki niemu` objawi! si$` za&lubiny
niezniszczalno&ci` objawi si$ jednak (tylko)` podobie+stwo pokolenia
(10) siostrzanego, na zasadzie na&ladownictwa56.` To s! ci, którzy`
dr$cz! swych braci mówi!c` im „przez to` lituje si$ nasz Bóg (15) je&li
zbawienie stanie` si$ naszym udziaem w nim (wa&nie)”57. Nie` znaj!

einen Nachahmung-Rest schaffen”) ? Wedug Koschorkego ów „szcz!tek”
(„Rest” ) oznacza wedug prorockiego stylu gmin$ wczesnochrze&cija+ski, na
wzór „reszty Izraela”, albo szcz!tkowe podobie+stwo instytucji przebaczania.
(Koschorke 55-60). W polskim tumaczeniu id$ raczej za tym drugim
rozwi!zaniem. Przez tumaczenie „szcz!tku” oddaj$ negatywn! ocen$
ko&cielnej instytucji odpuszczania; jest w niej jakie& podobie+stwo uwolnienia
prawdziwego w gnozie. Ju/ wcze&nie bya mowa o „podobie+stwie
sprawiedliwo&ci” (71,22 i nn.) Okre&lenie Hermasa jako „pierworodnego z
nieprawo&ci” w polemice wczesnochrze&cija+skiej su/yo napi$tnowaniu
heretyka. Koschorke s!dzi, /e chodzi o Hermasa, znanego autora pisma
„Pasterz”. By1 mo/e chodzi raczej o ide$ Hermasowej pokuty w Ko&ciele.
Oznacza to dla „Maych” czyli gnostyków w Ko&ciele zniewolenie, uznanie
prawa i stworzenia, podporz!dkowanie si$ woli Boga Stwórcy. Wedug
gnostyków Chrystus nas wyzwoli od prawa i nie powinni&my si$ ponownie
prawu poddawa1 (prawo - nieprawo&1).
53 Por. Mt 10,42; 18,6,10,14.
54 Por. Mt 23,13; EvThom 39.
55 „Prawdziwe braterstwo” mo/e wskazywa1 na my&l o jakiej& spoeczno&ci
gnostyckiej, albo gnostyckim sposobie nale/enia do ko&cielnej wspólnoty (
„przez wspóuczestniczenie w Duchu”). Nale/! do niej wedug „Apokalipsy”,
ci którzy cierpi!, a tak/e, ci, którzy s! prze&ladowani (ni/ej 79,12).
56 „Wspólnocie braterskiej” czyli gnostyckiej przeciwstawiano „wspólnot$
siostrzan!” która jest tylko na&ladowaniem pierwszej. Pojawia si$ tu podobnie
jak we w wspomnianych ju/ wy/ej wywodach motyw na&ladownictwa (w
Ko&ciele ?) prawdziwej rzeczywisto&ci w&ród gnostyków. Koschorke s!dzi, /e
„wspólnota braterska” bya terminem samookre&lenia gnostyków (Koschorke,
63). Wspólnota ta opieraa si$ równie/ zjednoczeniu ze zbawc!
(„wspóistotnym”).
57 To znaczy zbawienie w zwi!zku „siostrzanego pokolenia”, to jest w Ko&ciele:
„Nasz Bóg” mówili chrze&cijanie Ko&cioa, lituje si$ tylko przez po&rednictwo


93
93
kary dla tych, którzy ciesz! si$ nad tymi (sposobami)`, na jakie
skazali58 Maych (20), gdy ich wy&ledzili` i gdy ich uwi$zili`59.
Wyst!pi! te/ inni` z tych, którzy s! poza nasz!` liczb!60. Nadaj! sobie
imi$ (25) „biskup”, albo` „diakon”, jakby otrzymali` moc od Boga`,
poddaj!c pod swój` s!d jako (pod s!d) pierwszych (zasiadaj!cych) (30)
na katedrach. To` kanay bez wody”61.
Ja` za& rzekem: „Boj$ si$ z powodu` tych (sów), które mi
powiedziae&. Gdy/ (80,1) niewielu jest w&ród nas` je&li chodzi o znak
(rozpoznawczy), podczas` gdy wielu jest tych, którzy mog! zwodzi1`
wielu /yj!cych, gdy (5) rozprosz! si$ w&ród` nich, a poniewa/
wymawiaj!` twoje imi$, uznaj! ich za godnych wiary”62` .
Odrzek zbawca: ` „Okre&lony czas zosta im dany (10) na ich
liczne b$dy, gdy mog!` panowa1 nad Maymi63, ale` potem sko+czy
si$ (czas) b$du a odnowi si$` niestarzej!ca si$ (nigdy) my&l
nie&miertelna. (15) I b$d! panowa1 na tymi, którzy (teraz) nad nimi
panuj!, ` a ich b$dowi zostanie` wyrwany korze+ i stanie` si$
przedmiotem wstydu i objawi si$ (20) we wszelkiej zuchwao&ci`, jak!

Ko&cioa. Wydaje si$, /e chodzi tu - jak s!dzi Koschorke (s) o polemik$ z tez!
:”extra ecclesiam nulla salus”.
58W koptyjskim wyra/eniu Schoenborn dopuszcza „eine Anspielung auf den
Tribunalzusammenhang ?” (dz.cyt.s.56) .
59 „Apokalipsa” wyra)nie wskazuje na prze&ladowania „maych” czyli gnostyków,
ale bez okre&lenia bli/szych okoliczno&ci historycznych.
60 To znaczy nie s! gnostykami; mo/e tworz! osobn! organizacj$ ko&cieln! ?
61 Wyra)na krytyka Ko&cioa hierarchicznego („biskup”, „diakon”), który zdaniem
gnostyków bezpodstawnie ro&ci sobie pewno&1 upowa/nienia przez Boga i
mo/liwo&1 os!dzania innych. Ostatnie zdanie aluzja do 2 P 2,17 (cho1 w
&wiecie antycznym bardzo popularne). Koschorke s!dzi, /e polemika przeciw
hierarchii ko&cielnej wychodzia z pozycji judeochrze&cija+skich (Koschorke
64-67).
62 ApcPt 79,32-80,7 : Wypowied) Piotra suchacza mowy zbawcy, dla
zaznaczenia konstrukcji dialogu. Tre&ci! wypowiedzi jest l$k, jaki mo/e
powstawa1 w&ród prze&ladowanych (gnostyków), którzy na dodatek nie s!
jeszcze dostatecznie rozpoznani. Je&li wypowied) Piotra dotyczy faktycznej
sytuacji gnostyków, to mo/e by1 informacj! o nielicznej grupie gnostyków nie
oddzielonych organizacyjnie od Ko&cioa.
63 Wypowied) o tonacji apokaliptycznej. Zbawca ujawnia, /e tylko okre&lony,
domy&lnie krótki, czas mog! panowa1 nad gnostykami (ludzie Ko&cioa ?).


94
94
dla siebie zgotowa64. Lecz` (ludzie) takiego pokroju stan!` si$ nie
do odmiany. Piotrze ! chod)`, id)my ku doskonao&ci (25) w zgodzie z
Ojcem` nieskalanym. Oto` bowiem nadchodz! ci,` którzy przynosz! na
siebie wyrok ` i uczyni! z siebie przedmiot wstydu. Ale (30) nie s! w
stanie mnie dotkn!165`. Ty za&, Piotrze, winiene&` stan!1 po&rodku
nich i nie l$kaj si$` z powodu twojej boja)liwo&ci (81,1) gdy/
zamkni$ty b$dzie ich` umys, gdy/ stan! przed nimi`
Niewidzialny”66.
Gdy to` powiedzia, zobaczyem go (5), wygl!da jakby zosta`
pochwycony przez nich i` rzekem: „Có/ to ja widz$` o Panie, czy to
ciebie samego` uj$to ? a ty (jednocze&nie) (10) uj!e& mnie ? , albo, kim
jest` ten nad drzewem (krzy/a) i` jest pogodny, a kim jest ten drugi,
któremu przybijaj!` jego nogi` i jego r$ce ?”
Powiedzia mi (15) Zbawca: „ Ten, którego widzisz` nad drzewem
(krzy/a), który jest pogodny` i &mieje si$, to wa&nie` /yj!cy Jezus. Ten
za&`, któremu przybijaj! gwo)d)mi r$ce (20) i nogi, to owa Cielesno&1`
nale/!ca do niego, to znaczy to, co podmieniano67. ` Czyni! z niego
przedmiot zawstydzenia, z tego,` który powsta wedug jego obrazu`68.
Popatrz na niego i na mnie”69.

64 Do apokaliptyki nale/y tak/e zapowied) przyszo&ci. Gnostycy przej$li zatem
pewn! perspektyw$ czasow!, wbrew logice swoich pogl!dów, które odrzucaj!
histori$. Tak s!dzi w komentarzu do tego fragmentu Schoenborn (s.14). Jednak
nie jest to w &cisym znaczeniu akceptacja dla historycznych wydarze+, a
jedynie wypowied) apokaliptyczna, która wykorzystuje elementy historii.
Zbawca odpowiada na wypowied) Piotra o l$ku gnostyków pocieszaj!c go
nadziej! ostatecznego zwyci$stwa.
65 Aluzja do m$ki zbawcy. Prze&ladowania, które planuj! wobec zbawcy stan! si$
dla nich samych przyczyn! zawstydzenia.
66 To znaczy zbawca, którego prze&ladowcy nie mog! widzie1, a wi$c i dosi$gn!1.
67 O &miechu „niecielesnego” Chrystusa wspominaj! inne )róda gnostyckie jak i
informacje polemistów : 2 LogSeth ,NHC VII, 56,9-19; Ireneusz, Adversus
Haereses I,24,4; Pseudo-Tertulian, Adversus omnes haereses 4; Epifaniusz,
Panarion 24,3,2-5. Wedug Bazylidesa, którego chrystologi$ przytacza
Ireneusz zast$pcz! &mier1 na krzy/u poniós Szymon Cyrenejczyk.
68 Zbawca, który poniós &mier1 by tylko obrazem prawdziwego zbawcy.
69 Zasad! gnostyckiej chrystologii pasyjnej byo twierdzenie: zbawca nie podlega
cierpieniu. Z drugiej strony starali si$ dostosowa1 swoje wywody do nauki
Ko&cioa, to znaczy tak j! zinterpretowa1, aby nie zostaa naruszona gnostycka
zasada. Tym samym wskazali na si$ ko&cielnego nauczania. By1 mo/e


95
95
Ja (25) za& gdy spojrzaem, powiedziaem: ` „Panie, nikt nie
widzi` ciebie, uciekajmy z tego` miejsca”.
On za& mi powiedzia: `”Powiedziaem ci przecie/ (30), to &lepcy,
zostaw ich` a sam popatrz jak` nie rozumiej! tego, co mówi! (82,1). Bo
syna` ich chway w miejsce mojego` sugi ustanowili za przedmiot
zawstydzenia”70.
Ja` jednak widziaem jednego, jak chcia si$ zbli/y1 (5) do nas, a
by podobny do tego,` który si$ &mia nad drzewem (krzy/a)`, by
napeniony` Duchem &wi$tym i by to` Zbawca71. Bya to wielka (10)
&wiato&1, która ich otaczaa` (&wiato&1) nieopisana, i mnóstwo`
anioów nie do opisania` i nie do zobaczenia`, bogosawi!cych ich (15)
I to ja go zobaczyem`, gdy objawili si$ z nim i ` oddawali mu cze&172.
On jednak rzek do mnie: ` „B!d) silny ! Tobie bowiem zostay`
przekazane tajemnice, aby& (20) je pozna dzi$ki objawieniu, /e ten
który zosta przybity gwo)d)mi` to Pierworodny, mieszkanie`
demonów i naczynie` kamienne, w którym one czatuj! (25) nale/!c do
Elohim, nale/!c do krzy/a, który jest ustanowiony pod prawem73.
Ten` za&, który stoi obok, blisko niego`, to Zbawca /yj!cy. ` Jego
pierwszego pochwycono`, a nast$pnie wypuszczono74.` Stoi tu

wykorzystali tak/e inny element ko&cielnej nauki: Chrystus przez krzy/
zwyci$/y &mier1, ale zrozumieli to wedug swoich zasad, nie cierpia,
zawstydzi jednak i pokona tym samym swoich prze&ladowców.
70 Prze&ladowcy skazali na &mier1 „syna ich chway”, czyli zdolnego cierpie1
„innego” (tu by1 mo/e ironiczna aluzja do 1 Kor 2,8). „Sug!” zbawcy za& by
„/yj!cy Jezus”, którego cierpienie krzy/a nie dotkn$o ; por. ApcPt 83,6-8.
71 Piotr prócz „/yj!cego Jezusa” dostrzega jeszcze „zbawc$” otoczonego
&wiato&ci!, anioami, a wi$c z boskiej peni (por. wcze&niej 72,13-73,10).
Ukazuje si$ zatem zbawca w chwili chway, zwyci$stwa nad krzy/em:
Epifania przypomina w innych apokryfach epifani$ zmartwychwstania. Piotr
ma by1 naocznym &wiadkiem chway zbawiciela i jego zwiastunem; por. EpJc
(NHC I, 15,16 i nn).
72 Wizja Piotra przedstawiona w stylu apokaliptycznym.
73 Zbawca jeszcze raz przypomina „prawdziw! nauk$” o &mierci Jezusa na krzy/u:
„Pierworodny” by1 mo/e aluzj! do Kol 1,15 ( w uj$ciu gnostyckim: stworzenia
archontów; ewentualnie ironicznie ). „Ukrzy/owany” nale/y do Elohim, a wi$c
do Boga-Stwórcy, ale nie jest zbawc!, nale/y do prawa i krzy/a (tu pojawia si$
w tek&cie „krzy/”, wy/ej tylko „drzewo”).
74 By1 mo/e nale/y przetumaczy1 to zdanie jako „Tego pierwszego pochwycono,
tego drugiego wypuszczono”.


96
96
radosny. ` I widzi, /e ci, którzy go pochwycili` przemoc! (sami) s!
podzieleni (83,1) mi$dzy sob!. Dlatego wy&miewa` ich brak
rozeznania` wiedz!c, /e zostali urodzeni w &lepocie.` W skutek tego
jednak (5) on jest tym, który przyj! cierpienia dla ciaa, ` które
podmieniano75. Ten za&, którego ` uwolniono, jest moim ciaem`
niecielesnym. Ja za& jestem rozumnym` duchem, tym, który jest peen
(10) promieniuj!cej &wiato&ci . Ten` którego zobaczye&, jak si$ zbli/a
do` mnie, to nasza Penia` duchowa, to ona !czy` doskona! &wiato&1
z (15) Duchem &wi$tym we mnie76. To, ` co zobaczye&, winiene&`
powierzy1 obcym`, którzy nie s! z tego eonu77.` Ci bowiem nie mieli
/adnego uznania (20) w&ród tych wszystkich ludzi`, którzy nie byli
nie&miertelni, tylko` u tych, którzy zostali wybrani` z racji
nie&miertelnej istoty.` A ta objawiaa si$ (25) gdy/ jest moc!, aby
przyj!1 do siebie` tego. z którym dzieli si$ (swym) nadmiarem. `
Dlatego powiedziaem: „ka/demu` kto ma, temu dodadz!78 - a` czy
kto& b$dzie mia wi$cej od niego ? - Ten (30) za&, który nic nie ma” - a
takim` jest czowiek z tego &wiata`, jest cakowicie martwy - ` b$d!c
zmieniony przez zwi!zek` ze stworzeniem i rodzeniem (84,1) i tak,
je&li kto& ` objawi si$ z bytu` nie&miertelnego, to my&l!, /e` go
pochwyc! ; „temu b$dzie (5) zabrane i b$dzie` dane temu, który
jest”79. Ty ` za& b!d) m$/ny i nie` l$kaj si$ nikogo, gdy/ ja b$d$` z
tob!, aby nikt (10) z twoich wrogów nie mia przewagi nad tob!. `
Pokój z tob!; b!d) silny”.
Gdy` to (zbawca) powiedzia, (Piotr) przyszed do` siebie80.`
Apokalipsa Piotra.

75 Por. wy/ej 81,21.
76 Objawiaj!cy zbawca peni funkcj$ angelus interpres: wyja&nia to, co Piotr
zobaczy w wizji.
77 Obcy, nie z tego eonu, czyli nie z tego &wiata, to gnostycy.
78 Wydaje si$, /e zacytowane Mt 13,12; 25,29; 5k 8,18, (EvThom log.41)
przerwane s! przez komentarz objawiaj!cego; a wi$c najpierw ApcPt 83,27-30
i dalej 84,4-6. Na temat )róda cytatu i redakcji w „Apokalipsie” patrz
Schoenborn 216-221.
79 „Jest” w znaczeniu jest gnostykiem i posiada wszystko, st!d by1 mo/e
wcze&niej postawione pytanie retoryczne („a czy kto& b$dzie mia wi$cej od
niego ?”). W cao&ci jednak tekst trudny do sensownego przetumaczenia.
80 Koptyjskie wyra/enie „by/zaistnia w nim/w sobie” wydaje si$, /e nale/y odda1
jako „przyszed do siebie”, co mo/e oznacza1 powrót Piotra ze stanu wizji do


97
97


&wiata zmysowego. Inne tumaczenia tego wieloznacznego wyra/enia id! w
kierunku uzupenienia, Brashler: „When he (the Savior) had said these things,
he (Peter) came to his senses”; Schoenborn „Nachdem er diese (Worte) gesagt
hatte, geriet er in ihn”; Krause „Als er das (pl.) gesagt hatte, war in ihm”.
Schoenborn dostrzega jeszcze inn! mo/liwo&1 interpretacji : „Nach der diese
(Worte) gesagt hatte, war er (der Soter) in ihm (Petrus); [bzw.} war er (Petrus)
in ihm (dem Soter)” Zako+czenie „Apokalipsy” zostao sformuowane jako
relacja trzeciej osoby o tym, co dotyczy i zbawcy i Piotra. Jednoznaczne
rozumienie tekstu nie jest mo/liwe.


98
98

List Piotra do Filipa
(NHC VIII,2, p .132,12-140,27)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, Vox Patrum 32-33 (1997) s. 421-423)
Piotr, aposto Jezusa` Chrystusa do Filipa, naszego brata`
umiowanego i wspóapostoa (15) i do braci, którzy s! z tob! : B!d)
pozdrowiony !`
Pragn$, aby& wiedzia, nasz bracie`, /e otrzymali&my polecenie od`
Pana naszego i Zbawcy` caego &wiata, aby&my si$ (20) zebrali,
aby&my nauczali` i gosili kazania w (su/bie) zbawienia`, które zostao
nam przyobiecane przez (133,1) Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Ty
jednak` oddalie& si$ od nas i` nie pragniesz, aby&my si$ zebrali`. A
winni&my si$ dowiedzie1, w jaki (5) sposób mamy si$ podzieli1, aby
nie&1 dobr! nowin$`. Oby& wi$c uzna za suszne, nasz bracie` i przyby
stosownie do polece+ naszego` Boga, Jezusa.
Gdy wi$c otrzyma` Filip (to pismo) i gdy je przeczyta (10) wybra
si$ w drog$ do Piotra` promieniej!c z rado&ci`. Tak wi$c Piotr zebra
tak/e` pozostaych (apostoów). Weszli na` Gór$ zwan! Oliwn! (15)
gdzie mieli zwyczaj zbiera1 si$ (wcze&niej) z Bogosawionym`
Chrystusem, gdy by jeszcze w ciele`. Gdy wi$c apostoowie si$ zebrali
i (20) rzucili si$ na (kolana), modlili` si$ w te oto sowa : „Ojcze,
Ojcze`, Ojcze &wiato&ci ! Ty, do którego nale/! Niezniszczalni`
wysuchaj nas, tak, jak (25) znalaze& upodobanie w Twym Synu`,
&wi$tym, Jezusie Chrystusie. On to` sta si$ dla nas &wiatem (134,1) w
ciemno&ci ! Tak wysuchaj nas”! ` I jeszcze raz oddali si$` modlitwie
mówi!c te sowa:` „Synu /ywota, Synu (5) nie&miertelno&ci, który
przebywasz` w &wiato&ci, Synu, Chrystusie` nie&miertelno&ci, nasz
zbawicielu` umocnij nas, bo zwrócili si$` przeciw nas, aby nas zabi1”.
Wówczas (10) objawia si$ wielka &wiato&1`, taka, /e Góra zaja&niaa`
przez zjawienie si$ tego, który si$` objawi. I gos woa` do nich
mówi!c; (15) „ Posuchajcie mych sów, przychodz$` ,aby mówi1 do
was. Dlaczego mnie szukacie ?` Jestem Jezus Chrystus, który trwa` z


99
99
wami na wieki” Wówczas` apostoowie odrzekli (20) mówi!c : „
Panie`, pragniemy poj!1 Pustk!` eonów i Twoj! Peni$`, a poza tym, w
jaki sposób` zostali&my zatrzymani w tym miejscu (naszego) pobytu ?
(25) oraz, w jaki sposób przybyli&my na to miejsce ?` oraz, w jaki
sposób si$ st!d wydostaniemy ?` i, w jaki sposób posiadamy (135,1)
moc wypowiedzi ? oraz, dlaczego moce walcz! przeciw nam ?`
Wówczas doszed do nich gos ze` &wiato&ci mówi!cy: (5) „Wy sami
jeste&cie tymi, którzy &wiadcz!` /e ja wam (ju/) to wszystko
powiedziaem`, ale z powodu waszej niewiary` powiem to jeszcze raz.
W sprawie` Pustki eonów: Oto (10) czym jest Pustka: Gdy`
nieposusze+stwo i brak rozwagi` matki si$ objawiy, wówczas` wbrew
rozporz!dzeniem Wielko&ci` Ojca, postanowia (15) ustanowi1 (sobie)
eony i gdy` przemówia, ukaza si$` Authades. Gdy za& (w ten sposób)
utracia` cz!stk$ (&wiato&ci), pochwyci j!` Authades. I tak powstaa
(20) Pustka. I to jest Pustka` eonów. A gdy Authades` przyj! ow!
cz!stk$ (&wiato&ci) zasia j!` i tak ustanowi nad ni!` moce i pot$gi
(25) i uwi$zi j! w&ród` martwych eonów. I tak` wszystkie moce &wiata
si$` cieszyy, /e zostay stworzone (przez niego) (136,1) Tymczasem
one nie znaj! Ojca` preegzystuj!cego, co wi$cej, s!` wobec niego obce,
a` (znaj! tylko tego), który zosta obdarzony moc! (5) czcz! go wi$c i
bogosawi!. On` za&, Authades, sta si$ pysznym z powodu` (tego)
bogosawie+stwa (jego) mocy. Sta si$` zazdrosnym i zapragn!`
stworzy1 obraz w miejsce (innego) obrazu (10) i posta1 w miejsce
(innej) postaci`. Nakaza wi$c mocom, aby` jego si! utworzyy`
martwe ciaa. I tak one powstay` z niepodobie+stwa (15) ogl!du, który
si$ objawi` odno&nie Peni - bo to ja ni! jestem.` Zostaem wysany do
ciaa` z powodu zagubionego nasienia`. Zst!piem wi$c do ich tworu
(20) martwego. Oni za& nie` rozpoznali mnie. My&leli o mnie`, /e
jestem martwym czowiekiem, ale ja` mówiem (tylko) z tym, który do
mnie nale/y. On za&` sucha mnie tak, jak wy (20) mnie dzisiaj
suchacie.` I daem mu moc, aby` wszed do dziedzictwa` swego
Ojcostwa. Ja zabraem (137,)[ od niego Pustk$], zosta wypeniony` [ w
swej doskonao&ci], co do swego zbawienia. Poniewa/` za& zaistniaa
Pustka, to zaistniaa` tak/e Penia. Co si$ tyczy tego (5) /e zostali&cie
uwi$zieni, wy wa&nie`, gdy/ nale/ycie do mnie. Je&li za&` zdejmiecie z
siebie to, co jest zepsuciem,` wtedy staniecie si$ &wiatami` w&ród
martwych ludzi. (10). Co si$ tyczy tego, /e walczyli&cie z mocami`, to


100
100
dlatego, /e one nie zaznaj! odpoczynku` tak, jak wy, poniewa/ one
nie chc!`, aby&cie byli zbawienie.”
Wówczas` apostoowie upadli jeszcze raz na kolana i` (15) rzekli:
„Panie, naucz nas` jak mamy walczy1 z archontami, gdy/` archonci
góruj! nad nami”. Wówczas` rozleg si$ gos i doszed do nich` od
tego, który si$ objawi, (gos) który mówi (25) w te sowa: „Co do
was, to oto jak` macie ich zwalcza1 - bo archonci` zwalczaj!
wewn$trznego czowieka - wy` wi$c macie ich zwalcza1 w ten
sposób:` zbierzcie si$ i nauczajcie na &wiecie (20) o zbawieniu w
obietnicy i` przepaszcie si$ w mocy` mego Ojca i wyjawcie` sw!
pro&b$, a on, Ojciec` wspomo/e was, tak jak (30) wspomóg was, gdy
mnie wysa (138,1) [Nie bójcie si$ ...],` jak wam przedtem mówiem`,
gdy byem w ciele”.
Wówczas` spada byskawica i grom (5) z nieba, a ten, kto si$ im`
objawi na tym miejscu, tak zosta` porwany do nieba. Wówczas`
apostoowie zo/yli dzi$ki` Panu we wszelkich bogosawie+stwach
(10) i udali si$ na powrót do Jerozolimy`. Schodz!c za& rozmawiali
mi$dzy sob!` w drodze, o &wiato&ci`, która si$ objawia i wywi!zaa`
si$ (tako oto) rozmowa na temat Pana: (15) Mówili: je&li nawet on
sam` b$d!c Panem, cierpia` to ile/ (bardziej) my.` Odezwa si$ Piotr i
rzek:` „On cierpia z powodu nas` i trzeba aby&my i my sami (20)
cierpieli z powodu naszej mao&ci” ` Wówczas doszed ich gos`
mówi!cy: „Mówiem wam` wiele razy, /e trzeba aby&cie` cierpieli,
trzeba, aby (25) was zaprowadzono do synagog` i przed przywódców` i
tak, aby&cie cierpieli. Ten` za&, kto nie b$dzie cierpia ani` (139,1) [...
nie b$dzie]` [... ani mój] Ojciec` [...] aby i on` [...]
Apostoowie za& (5) ucieszyli si$ bardzo i poszli` do Jerozolimy,
weszli do &wi!tyni` i nauczali o zbawieniu w imi$` Pana Jezusa
Chrystusa. I uzdrowili ` wielu. Piotr za& otworzywszy usta (10) rzek
do swoich uczniów: „Zaprawd$` Pan nasz Jezus, gdy by w ciele` nie
ukaza nam wszystko . To on bowiem` zst!pi. Bracia moi, suchajcie
mego gosu !` I zosta napeniony Duchem &wi$tym i (15) i przemówi
w ten sposób: „-wiato nasze, Jezus` zst!pi i zosta zawieszony (na
drzewie), nosi` cierniowa koron$ i przybrany by` w purpurow! szat$ i
przybito` go do drzewa i zosta pogrzebana (20) w grobie i powsta
spo&ród` martwych. Bracia moi, Jezus` by (jednak) obcy wobec tego
cierpienia !, ale my przecie/` cierpieli&my z powodu wykroczenia
matki` i dlatego dokona on wszystkiego (25) na podobie+stwo


101
101
(cierpienia) w&ród nas. Pan` Jezus bowiem, Syn chway`
niezmierzonego Ojca, on jest pocz!tkiem` naszego /ycia. Bracia moi,
nie` suchajcie wi$c tych, co s! poza prawem (30) i nie kroczcie w` [...]
(140,1) [...] Piotr zebra wi$c pozostaych (apostoów)` i rzek : „Panie
Jezu` Chryste, pocz!tku naszego odpocznienia` (5) daj nam ducha`
zrozumienia, aby&my tak/e` dokonali wielkich dzie”.
Wówczas Piotr` i inni apostoowie spojrzeli` i zostali napenieni
Duchem (10) &wi$tym a ka/dy (z nich)` dokonywa uzdrowie+. I
rozstali si$,` aby gosi1 Pana` Jezusa, (ale najpierw) zebrali si$` razem i
gdy ucaowali si$ (15) rzekli: Amen. Wówczas` objawi im si$ Jezus i
rzek` do nich: Pokój wam` wszystkim, oraz ka/demu,` kto uwierzy w
imi$ moje. Gdy pójdziecie (20) objawi si$ w&ród was rado&1,` aska i
moc. I nie bójcie` si$, oto jestem z wami` na wieki”.
Rozdzielili si$` apostoowie na (25) cztery (posania) sowa, aby
gosi1 i poszli` w mocy Jezusa w pokoju.



102
102

!wiadectwo prawdy
(NHC IX,3, p. 29,6-76)

(tumaczenie: Wincenty Myszor, Studia Theologica Varsaviensia 25,1 (1987)
s. 202-233)
(29,6) Otó/ pragn$ mówi1 do tych,` którzy potrafi! sysze1 nie
uszami` ciaa, lecz uszami` serca. Wielu bowiem poszukiwao (10)
prawdy i nie mogo` jej znale)1, poniewa/` zapanowa nad nimi` stary
kwas faryzeuszów` i uczonych w pi&mie (15) prawa. Kwasem tym` jest
b$dna /!dza` anioów, demonów` i gwiazd. Faryzeusze` za& i uczeni w
pi&mie to ci, (20) których zaliczono do archontów` maj!cych wadz$
nad [nimi].` Nikt bowiem, kto jest` pod prawem nie b$dzie w stanie
podnie&1 oczu` ku prawdzie, bo nie b$dzie (25) mo/na su/y1 dwom`
panom. Zmaza prawa za&` jest jawna, cho1 (30,1) nieskazitelno&1
zalicza si$` do &wiato&ci. Prawo wi$c` nakazuje wzi!&1 sobie m$/a,
wzi!&1 sobie /on$` i rozmna/a1 si$ jak (5) piasek morski. Nami$tno&1,`
przez to wa&nie sodka, zatrzymuje` dusze zrodzonych` na tym
miejscu; tak dopuszczaj!cych` si$ nieczysto&ci, jak i
zanieczyszczonych, (10) aby prawo mogo by1 przez nich wypenione i
(tym samym)` objawiaj! to, /e wspomagaj!` &wiat a odwracaj!` si$ od
&wiato&ci. (15) Tacy nie mog! wymin!1 archonta` ciemno&ci, a/
zwróc! ostatni` grosz. Ale Syn czowieczy` wyszed z
niezniszczalno&ci (20) pozostaj!c obcym wobec zmazy.` Zst!pi na
&wiat, na Jordan,` na rzek$, a Jordan natychmiast` zawróci. Jan` za&
sta si$ &wiadkiem (25) zst!pienia Jezusa. To on bowiem` sam by tym,
który zobaczy` moc zst$puj!c!` na rzek$ Jordan. On bowiem` pozna,
/e sko+czyo si$ panowanie (30) cielesnego rodzenia. Rzeka Jordan`
jest przecie/ t! moc!` ciaa, to znaczy doznawania (31,1) rozkoszy.
Woda` Jordanu, to ona jest ow!` /!dz! seksualnego po/ycia. Jan` za&
jest owym archontem (5) ona. To objawi nam` wa&nie Syn`
czowieczy, /e godzi si$ nam` przyj!1 Sowo prawdy, je&li` kto& ma go
przyj!1 (10) doskonale. je&li jednak kto&` trwa w niewiedzy, to trudno


103
103
mu` wyzby1 si$ czynów ciemno&ci,` które popenia. Ci jednak co`
rozpoznali niezniszczalno&1 (15) walczyli przeciw nami$tno&ciom` [...]
` [...] Powiedziaem` [wam} : nie budujcie ani` nie gromad)cie sobie
miejsca (20) które zoczy+cy przekopuj!,` ale przyno&cie owoc z góry`
dla Ojca. Gupcy my&l!` w swym sercu, /e` je&li skadaj!
wyznanie:”my (25) jeste&my chrze&cijanami”, to s! nimi`, w sowie
raczej, a nie w mocy` i oddaj! niewiedzy` siebie samych, to jest
&mierci` czowieka. Nie wiedz! bowiem (30) dok!d id!, (32,1) ani nie
wiedz!, kim` jest Chrystus. S!dz!, /e` b$d! /yli, prze&ladowani s!
przez (5) wadze i moce, a wpadaj!` w takie r$ce z powodzu`
niewiedzy, która jest` w nich. Gdyby tylko sowa` &wiadectwa
zapewniay zbawienie (10) cay &wiat czekaby` na to wydarzenie` i
mógby by1 zbawiony.` Ale w &lepot$ tego rodzaju` wci!gn$li siebie
samych` [...15-17...]` nie wiedz!, /e sami` siebie gubi!. Gdyby Ojciec
(20) chcia ofiary` z ludzi, okazaby si$` pró/nym co do chway. Syn`
czowieczy jednak przybra` ich pierwociny, zst!pi a/ (25) do otchani
i dokona wielu dzie mocy.` Wzbudzi umarych` z niej i zazdro&ci!
zapaali` wobec niego wadcy &wiata (33,1) ciemno&ci, poniewa/ nie
mogli` znale)1 w nim grzechu. Przeciwnie,` inne ich dziea zburzy`
w&ród ludzi; takie oto, /e (5) chromych, &lepych,` paralityków,
niemych, nawiedzonych` przez demony, obdarzy` uzdrowieniem i
kroczy` po wodach morskich. (10) Dlatego te/ wyniszczy` swe ciao
przez [...]` gdy [...] i sta si$` [...jego] &mier1 [...]` [...15-18...]` ka/dy
[...] (20) ilu ich byo [przywódcy]` &lepych byli [na wzór uczniów}.`
Wst!pili [do odzi i po trzydziestu]` stadiach [zobaczyli Jezusa
krocz!cego]` po jeziorze. [Ci] (25) s! &wiadkami [na pró/no]`
skadaj!c &wiadectwo [tylko wobec siebie]` samych; co wi$cej, s!`
chorzy i nie s! w stanie podnie&1 [siebie] (34,1) samych. Gdy za&
doskonal!` si$ w cierpieniu, taka` my&l oto pozostaje o tym` w&ród
nich: „je&li (5) wydali&my siebie na &mier1` dla Imienia, b$dziemy
zbawieni”. To` si$ nie stanie w ten sposób, przeciwnie, przez gwiazd$
w&ród nich` b!dz!c! mówi!: (10) „Dokonali swego biegu` na pró/no i
[...]` [...] mówi!c, /e [...] ` [...] ale to wa&nie [...]` [...] wydano [ich]
(15) [samych] [...] ` [...16-19...] (20) [...] On nie ` [... jego moc] za& i`
[...] oraz jego` [...] Podobne s! wi$c` [...] nich. Nie posiedli (25)
[jednak] Logosu, który` [o/ywia. A] s! tacy, co mówi!:` „W dniu
ostatecznym` powstaniemy na pewno (35,1) w zmartwychwstaniu”.
Nie` wiedz! jednak, gdy to mówi!` /e ów ostatni dzie+` to dzie+, gdy


104
104
Chrystus (5) [...] ziemi, która` [...] A gdy czas` si$ dokona,
zniszczy` jego archonta` [ciemno&ci...] dusza` [...10-19...] (20)[... On]`
stan! [...]` Pytali, [kim jest ten]` którego zwi!zali [i w jaki sposób]`
mo/na si$ samemu [uwolni1 ?] (25) I gdy poznali` samych siebie, [kim
s!]` albo raczej, gdzie s! [teraz]` i jakie jest to miejsce (36,1) na którym
b$d! odpoczywa1` od swej niewiedzy [osi!gn!wszy] (stan) gnozy.
Tych` wa&nie poprowadzi Chrystus na (5) wysoko&ci; gdy odo/yli
sw!` niewiedz$ i przyst!pili` ku gnozie. Ci, który maj!` gnoz$ [...]`
[...10-20...]` [...] wieki ` [...] zmartwychwstanie` [...] pozna` Syna
czowieczego, tego który (25) [mu si$ sam] objawi,` który jest
dokonaym /yciem,` [aby czowiek] sam siebie` pozna przez Peni$.`
[Nie] wyczekuj wi$c na (30) cielesne zmartwychwstanie, (37,1) które
jest zniszczeniem, [do którego]` rozbieraj! si$ ci, [którzy]` b!dz!
[oczekuj!c]` na swe [zmartwychwstanie] (5) na pró/no; nie [znaj!]`
bowiem mocy [Boga] ,` ani nie pojmuj! [tumaczenia]` Pism [na temat
ich]` chwiejno&ci. Misterium (10) o którym mówi [Syn]` czowieczy
[...]` aby [...]` zniszczy1 [...]` [...14-15...]` czowiek, [który ...ksi$g$]`
któr! napisano [...]` gdy/ oni maj! [...]` [...] (20) Bogosawieni [ci,
którzy maj! ...]` w sobie i ci, którzy staj!` si$ wobec [Boga] jarzmem`
agodnym. [C jednak, którzy nie]` maj! [Logosu, który] (25) o/ywia, w
ich [sercu, b$d! umiera1]` a w (ich) my&li zostali` objawieni [Synowi]
czowieczemu wedug [rodzaju ich]` post$powania i ich [b$du] (38,1)
[...] tego rodzaju. Oni` [...] który oddziela [...]` [... i nie] rozumiej!` [...]
/e przychodzi] od niego (5) [Syn] czowieczy.` Gdy podejd! a/ do` [...]
ofiar$, gdy umieraj!` [w czowiecze+stwie] i gdy` [wydaj!] siebie
samych (10) [...] oni to ` [...] oraz [...] ` [...] &mier1 [...]` [...] b$dzie
[...]` [...14-16...] [...] liczni s!` [...’ ka/dy` [...] rozwi!zuje` (20)[...]
po/yteczny` [...] ich umys` ci, którzy przyj$li go dla siebie` w
suszno&ci i` [mocy] i gnozie wszelkiej. (25) To ci, których on
wyniesie` [na wysoko&ci] do` [/ycia] wiecznego. Ale ci,` co przyjmuj!
go w` niewiedzy, dla przyjemno&ci (39,1) nieczystych, które panuj!
nad nimi` ci mówili zwykle:` „ Bóg stworzy czonki` dla naszego
u/ytku, aby&my si$ rozmna/ali (5) w nieczysto&ci, aby&my mogli`
zadowoli1 siebie samych”.` I czyni! Boga` uczestnikiem razem z nimi`
w rzeczach tego rodzaju i (10) ani nie umacniaj! [si$ na]` ziemi [ani
nie udaj! si$]` do nieba, lecz [...]` miejsce b$dzie [...]` cztery [naro/niki
ziemi]` [...15-17...]` nieugaszony [...]` którzy s! tutaj [...]` [...20-21...]`
Logos [...]` na [rzek$ Jordan.]` Gdy przyszed do Jana (25) w chwili,


105
105
gdy ten chrzci,` Duch &wi$ty zst!pi` na niego na wzór` go$bicy
[...]` przyj! dla nas, zrodzi si$ (30) z dziewicy i` przyj! ciao, on [...]
(40,1) [...] przyj! ich moce. Tym bardziej` my sami zrodzeni
zostali&my` w stanie dziewiczym.` A pocz$ci w Logosie (5)[bardziej]
zostali&my jeszcze raz zrodzeni` w Logosie - Umocnijmy si$ wi$c`
sami w dziewiczym [...]` [...] w m$skim. Przebywaj!` [...] dziewicze`
(10) [...] przez` [...] w nauce` [...] Logos bowiem` [...] i Duch` [...14-
17...]` [...] jest Ojcem` [...] dla czowieka (20) [...]` [na wzór Izajasza],
który zosta rozci$ty` [pi! i sta si$] podwójny` [W ten sposób dzieli]
nas` [i Syn] czowieczy przez (25) [Logos] krzy/a, dziel!c` [dzie+] od
nocy i ` [&wiato&1] od ciemno&ci, a` [zniszczalno&1] od
niezniszczalno&ci` oddzielaj!c m$skie od /e+skich. (30) [Izajasz] za&
jest typem (41,1) ciaa, pia za&` Logosem Syna` czowieczego, który
oddziela nas` od b$du anioów. Nikt (5) nie zna Boga prawdy` jak
tylko sam czowiek, ten ` , który zostawi za sob! wszystki` sprawy
&wiata, gdy wyrzek` si$ caego tego miejsca, gdy (10) uchwyci si$
fr$dzli jego paszcza,` stan! w mocy,` a ow! /!dz$ poni/y w sobie`
cakowicie. Uczyni [siebie m$skim]` i zwróci si$ do siebie [samego]
(15) i gdy zastanowi si$ nad sob! [w]` [Logosie], w istnieniu [...]`
Umysu i [...] ze` swej duszy` tutaj [...] (20) i uczyni` [...]` w jaki
sposób [...]` ciao, które [...] (25) z niej, oraz ile` ma w sobie mocy,`
oraz kim jest ten, który go zwi!za ?` albo kim jest ten, który go
uwolni ?` czym jest &wiato&1 albo czym jest ciemno&1 ? (30) kim jest
ten, który stworzy [ziemi$] ?` a kim jest Bóg ? Kim s! (42,1)
anioowie ? Czym jest dusza ?` a czym jest duch ? Albo, sk!d gos`
pochodzi ? I kim jest ten, kto mówi a` kim jest ten, co syszy ? Kim
jest ten, który zadaje (5) cierpienie, a kim ten, który cierpi ? I kim` jest
ten, który zrodzi ciao zniszczenia ?` I czym jest oikonomia ?` I
dlaczego jedni` s! sparali/owani a inni (2) s! &lepi, a jeszcze inni` [...] a
inni za&` [...], jedni` bogaci, a inni` za& biedni ? Dlaczego (15) jedni s!
sabi` a inni s! bandytami ?` [...] ani` [...]` [...] cakowicie [...] (20) [...]
rzeczy [...]` [...] ich i gdy on [...]` [...] usuwaj!c si$` [...] zwalczaj!c`
zamysy archontów (25) i mocy oraz demonów.` Nie da im miejsca`
aby mogy w nim spocz!1,` przeciwnie, zwalcza ich nami$tno&ci` [...]
pot$pi (43,1) ich b!d oczy&ci sw!` dusz$ od wykrocze+,` które
popeni obc! r$k!,` powsta, zwracaj!c si$ ku (5) sobie samemu,
poniewa/ istnieje` w ka/dym, poniewa/ ma &mier1 i /ycie` w sobie.
On jest tym,` który zaistnia w po&rodku obydwu. (10) Gdy przyj! za&


106
106
moc,` zwróci si$ ku cz$&ci prawej` i doszed do prawdy`
pozostawiaj!c za sob! wszystkie sprawy lewej (strony),` wypeniaj!c
si$ m!dro&ci!,(15) rad!, rozumieniem,` i pouczeniami oraz` moc!
wieczn!. ` Oswobodzi si$ ze swych wi$zów. Tych, którzy`
uksztatowali cae to miejsce(20)pot$pi. Ci jednak` nie zdoali
znale)1[...]ukrytego` w jego wn$trzu. I rozpocz!` od siebie samego,
rozpocz! (25 ) rozmawia1 ze swym umysem, który` jest Ojcem
prawdy, na temat` niezrodzonych eonów i na temat` dziewicy, tej, która
zrodzia` &wiato&1, zastanawiaj!c si$ (3) na temat mocy, która`
rozci!ga si$ nad caym tym miejscem,(44,1) i która nad nim panuje. A`
jest pouczeniem swego umysu, ` tego, który jest m$ski. Rozpocz!`
milcze1 w sobie samym (5) a/ do ddnia, gdy stanie si$` godnym, aby
przyj$to go` w górze, odrzucaj!c od siebie` wielomówstwo i
pouczenia` sporne, trwaj!c tylko (10) na caym tym miejscu, znosz!c`
je, wytrzymywa` we wszystkim, co ze. ` Jest bowiem cierpliwy`
wobec ka/dego, upodabnia si$ (15) do ka/dego, a jednak oddziela` si$
od nich. A to, co /yczy sobie` kto&, przynosi mu, ` aby móc sta1 si$
doskonaym` i &wi$tym. Gdy za& (20) [...]stan! [si$...]` pochwyci go i
zwi!za go` ponad [...] i wypeni si$` m!dro&ci!, zo/y &wiadectwo
prawdzie` [...] która jest moc!, odszed (25) do niezniszczalno&ci, do
miejsca,` sk!d wyszed, zostawiaj!c` za sob! &wiat, który` ma w sobie
podobie+stwo` nocy i tych, którzy tocz! (si$ jak) (30) [gwiazdy na]
nim. Takie jest (45,1) &wiadectwo prawdy. Gdy` czowiek pozna siebie
samego` i Boga, który jest ponad prawd!,` to b$dzie zbawiony i
zostanie (5) uwie+czony niewi$dn!cym` wie+cem. Jan` zosta
zrodzony w Sowie` z kobiety, to jest El/biety,` i Chrystus zosta
zrodzony (10) w Sowie z dziewicy, to jest` Maryi. Pocz$cie to jest`
misterium. Jan zosta` zrodzony przez ono` wyczerpane i stare,
Chrystus (15)za& przeszed przez ono dziewicy.` Gdy pocz$a,
porodzia` zbawiciela, staa si$` na powrót dziewic!.` Dlaczego
b!dzicie (20) i nie pytacie o misteria,` o to, co si$ stao` prawzorem z
naszego powodu ?` Napisano o tym w prawie:` Gdy Bóg nakaza`
Adamowi: „z ka/dego drzewa` b$dziesz jad (25), lecz` z drzewa, które
jest w &rodku` raju, nie jedz` gdy/ w dniu, w którym b$dziesz jad (30)
z niego, &mierci!` umrzesz”. W!/ by jednak m$drszy (46,1) od
wszystkich zwierz!t` w raju i` nakoni Ew$ mówi!c:` „w dniu, w
którym zjecie (5) z tego drzewa, które jest` w &rodku raju, otworz!` si$
oczy waszego` serca”. Ewa posuchaa` i wyci!gn$a sw! r$k$, (10)


107
107
wzi$a z drzewa i zjada` i daa swemu m$/owi, który` by z ni!. I
natychmiast` poznali, /e byli nadzy.` I wzi$li li&cie figowe (15) i zrobili
sobie przepaski.`Bóg za& przechodzi w porze` wieczornej
przechadzaj!c si$ w po&rodku` raju. Gdy wi$c` Adam zobaczy go,
ukry si$ (20) I rzek: „ Adamie, gdzie jeste& ?”` On za& odpowiedzia
mówi!c:` „Wszedem pod drzewo figowe”` I wówczas wa&nie` pozna
Bóg, /e zjad (25) z tego drzewa` z którego zakaza: „nie jedz` z
niego”. I` rzek do niego: „Kto (47,1) ci$ pouczy ?” Odrzek` Adam:
„Kobieta, któr!` mi dae&”, a kobieta rzeka:` „To w!/ mnie
pouczy”.(5) I przekl! w$/a i` nazwa go diabem.` I rzek: „Oto
Adam` sta si$ jak jeden z nas, tak, /e` zna zo i dobro”. (10) Rzek
wi$c: „Wyp$d)my` go zatem z raju, ` aby nie zerwa z drzewa` /ycia i
zjad i /y na` wieki”. Có/ to za rodzaj (15) Boga ? Najpierw przecie/`
zazdro&ci Adamowi, /e ten` zjad z drzewa gnozy` i po drugie,` rzek:
„Adamie, gdzie jeste&” (20) Bóg nie ma odpowiedniej` wiedzy
uprzedniej, to jest,` nie zna tego` najpierw ? A nast$pnie` mówi:
„Wyrzu1my go (25) z tego miejsca, aby nie` jad z drzewa` /ycia i nie
/y na wieki”`. Z pewno&ci!, o&mieszy siebie` samego, jako
zo&liwego (3) i zazdrosnego. A (48,1) wi$c jaki/ to Bóg ? ` Jaka/ to
wielka &lepota` tych, którzy tak mówi!, a nie` poznali go. Rzek tak/e:
„Ja jestem (5) Bogiem zazdrosnym, przenios$` grzechy ojców na`
dzieci a/ do trzeciego, czwartego ` pokolenia”. I powiedzia:
„Zatwardz$` ich serca a umys (10) ich za&lepi$, aby` nie rozumieli ani
nie` poj$li, co im` powiedziano”. A powiedziano` tym, którzy w niego
wierz! (15) i jemu su/! ! A` na pewnym miejscu pisze Moj/esz:`
„Uczyniem diabem w$/a,` dla tych, którzy go maj! w swym rodzie”.
` W ksi$dze, któr! (20) nazywa si$ „Wyj&cia”` napisano w ten sposób:
„Walczy` z magami, gdy miesce wypenio` si$ w$/ami wedug ich
zo&ci i` laska, któr! mia w r$ce (25) Moj/esz, staa si$ w$/em. I
pochon!` w$/e magów”. I znów` napisano: „Uczyni w$/a`
miedzianego i powiesi go na palu (49) [...] który` [...] i` [...] gdy/ ten,
kto poptrzy na` [niego, na w$/a] miedzianego, nikt (5) [nie b$dzie
zgubiony] i kto` [uwierzy w] w$/a miedzianego` [b$dzie uratowany.]
Bo to jest Chrystus.` [Ci, którzy] uwierzyli w niego` [otrzymali /ycie],
ci za&, którzy ni (10) [uwierzyli, umr!.] Có/ to wi$c jest `[za wiara ?]
Nie su/! [...12-27...] a wy [...]` my [...] (50,1) [ i nie] pojmujecie
[Chrystusa duchowo]` gdy mówicie:` „wierzymy w Chrystusa”. W
taki` bowiem sposób pisa Moj/esz (5) w ka/dej ksi$dze. Ksi$ga`


108
108
Rodzaju Adama [napisana dla tych]` którzy wywodz! si$ z rodu
[prawa],` którzy post$puj! za prawem [i]` s! mu posuszni [oraz...] (10)
[...]` razem z tym [...]` [...12- 54,28...(?)] (55,1) [...] Ogdoada, to jest`
ósemka, miejsce w którym` otrzymamy zbawienie”.` [ci jednak] nie
znaj! czym (5) jest zbawienie, ale pójd!` [ku nieszcz$&ciu] i na` [...] w
&mierci,` w wodach, czym jest chrzest` [&mierci] przez nich
zachowywany` [...10-15...]` [...] id! ku &mierci` [...] a t! jest` [woda...]`
[...19-28...(?)] (56,1) Dopeni bieg Walentyna.` On to wa&nie` mówi
o ogdoadzie. Jego` ucniowie jednak s! podobni do (5) uczniów
Walnetyna.` Ci sami za& [...]` opu&cili dobro, lecz` odznaczali si$ czci!`
bo/ków [...]`[..10-16..]` mówi wiele sów`, napisa wiele ksi!g [...]`
sowa [...]` [...20-28...] (57,1) [...] objawiaj! si$` w zamieszaniu, które
w nich jest,` w kamstwie &wiata.` Id! zwykle na to miejsce (5) ze sw!
niewiedz$` daremn!. Izydor` [wi$c, jego syn] by podobny` [do
Bazylidesa]. On to` [sam...] wiele i on` (10)[...] nie [uczyni...]` [...]
inni uczniowie [...]` [...] &lepi [co do ...]` [...] lecz da im` (15) [...]
rozkosze` [...16-28...] (58,1) [Nie] zgadzaj! si$` mi$dzy sob!.
Szymonianie` bowiem bior! /ony` rodz! dzieci [...] (5) powstrzymuj!
si$ za&` od ich natury [...]` wobec nami$tno&ci [...]` krople [nasienia...]`
namaszczaj!c je [...] (10) [...]` my za& [...zgadzamy si$]` z nimi
nawzajem [...]` jemu [...]` oni [...]` [...15-28...] (59,1) [...] s!du` [...]
tym z powodu [...]ich` [...] heretyków` (5) [...] schizma, ci` [...] z
m$skimi` [...] ludzie ci` [...] stan! si$` [kosmokratorami] ciemno&ci`
(10) [...]` [...] &wiata` [...] archonta` (15)[...] moc [...]` [...] os!dzi1 ich`
[...] `[...] sowo` [...20-28...] (60,1) mówi!, gdy [...]` staje si$ b$d!c
[...]` w ogniu [...nieugaszonym]` zostaj! ukarani, ci za& (5) którzy s! [ z
rodu]` Syna czowieczego otrzymali` objawienie o [...we]` wszystkich
sprawach [...]` [...9-10...]` Jest rzecz! trudn!, aby [...]` [...] aby znale)1
kogo& [...]` i dwaj [...]` [...14-15...]` zbawiciel powiedzia swoim`
uczniom, /e [...]` [...19-28...] (61,1) [...] i ma on ` [...] m!dro&1 i` [rad$
i] pouczenie i` [rozumienie] i gnoz$ (5) [razem z moc!] i prawd$` [I ma
on] pewne [...]` [...] z góry na` [...ogdoady,] miejsca, którego`
[wyszed] Syn` (10) [...]na[...]`[...] moc[...]`[...] strzec [go...]` [...] byli
smutni [...]` [...15-28...] (62,1) on zna [...]` pojmuje [...]` i wobec peni
[...]` b$d!c godnym jego [...] (5) prawdziwie [...]` obcy wobec [...]`
lekarz razem ze [...]` zym wobec [...]` [...9-10...]` [..] przyj! chrzest` i
ci, którzy[...]` [...13-28...] [ ...p.63-64...] (65,1) [...] we &nie` [...] srebro`
[...] lecz jest bogaty` [...] w mocy (5) [...]` [...] ale sze&1dziesi!ty` [...] w


109
109
taki to sposób, /e` [...] &wiat` [...]za& oni (10) [...] zoto` [...11-
27...)`[..] naszego[...]` [...] oni my&l!, /e(30) [...]`[...] uwolnili&mu s$
od` (66,1) ciaa [...]` [...] za&[...]` nie zwraca si$ do [...]` [...] Jezus [...]
(5) lecz [...]` Syn [...]` który [...] [z ...który jest] (10) wzorem [...]`
&wiato&1 [...12-27...]` znajdowa1 z [...]` zmaza, która [...] (30) [...]` nie
wypowiedzieli przekle+stwa [...] (67,1) wobec nich ani w ogóle nic,
ani` rozkosze ani /!dze` [nie mog!] ich zatrzyma1. Trzeba` bowiem,
aby tak pozostali jako niesplamieni,(5) /eby mogli si$ okaza1,` objawi1
si$ wobec [ka/deo], /e` wywodz! si$ [z rodu] Syna` czowieczego. Z
[ich] powodu Zbawiciel` zo/y &wiadectwo. Wywodz!cy si$ jednak
(10) z nasienia [Adama] objawiaj! si$` w swych czynach, które s! w
ich dziele.` Nie zostali uwolnieni od nami$tno&ci` zych, [które...]
my&liwi [...]` [...] lecz owi [...] (15) [...] psa[...]`[...] anioów[...]` [...]
bowiem [...psa (?)], którego stworzyli dla` [...] pójd! [...] z ich [...]`
[...19-27...]` [...] ruchu wobec` [...] w dniu, w którym urodz! si$` (3)
[dzieci,} nie tylko to, ale oni` wspó/yj!, gdy s! karmione piersi!.
(68,1) (68,1) Inni za& w &mierci [...]` Zostaj! pochwyceni, ci!gnie` ich
na wszystkie strony, ciesz! si$` z niesprawiedliwej mamony` (5)
po/yczaj! pieni!dze na procent, trwoni! czas` nic nie robi!. Kto jednak
jest ojcem` mamony, ten jest tak/e` ojcem po/ycia seksualnego. Kto
za&` ma w sobie moc, aby tego si$ wyrzec,(10) objawia, /e jego
pochodzenie jest` z rodu Syna czowieczego, ma` w sobie moc, aby je
pot$pi1` [...on]` zatrzymuje si$ bowiem [...](15) cz$&ciowo w [...]` [...]
w zo&ci i czyni [stron$]` zewn$trzn! tak, jak stron$ [wewn$trzn!],
podobny` do anioa, gdy [...]`[...](20)[...]moc[...]` [...]mówi! to, za&
ka/dy` [...22-26...]` i gdy usun! si$ [...] sta si$` milcz!cy, zaprzesta
wielomówstwa` i kótni. (69,1) Ten bowiem, kto znalaz [o/ywiaj!cy
Logos]` i kto pozna [Ojca prawdy]` odpocz!, zaprzesta poszukiwa+,`
gdy/ znalaz, a gdy znalaz, zamilk.` (5) Drobne tylko (sprawy)
zwykle omawia dla tych, którzy` [my&l!] w swym sercu duchowym o`
[...]. S! tacy, co dochodz! do` wiary, przyjmuj! chrzest,` jakby mia on
dla nich by1 nadziej! (10) zbawienia, a nazywaj!` go [piecz$ci!]. Nie
wiedz!` jednak, /e ojcowie &wiata` objawiaj! si$ w [nim],
[przeciwnie]` on sam (tylko) wie, /e zostaje (15) opiecz$towany. Syn
czowieczy bowiem` nie ochrzci nikogo w&ród swych` uczniów [...]
gdyby zostali poci!gni$ci` do /ycia ci, którzy zostali ochrzczeni,` to
wówczas &wiat zaistniaby (20) na pró/no, a ojcowie` chrztu zostaliby
splamieni.` ale inny jest chrzest` prawdy, przez samo wyrzeczenie


110
110
wobec &wiata` taki (trzeba) znale)1. [Ale ci tylko] (20) wyznaj!
j$zykiem, /e si$ go` wyrzekaj! (a) kami!` i znajduj! si$ na drodze do
[miejsca]` przera/enia. Co wi$cej, s! w pogardzie` w nim, wedug tego.
co im przekazano (30) gdy/ zostali pot$pieni` przyjmuj!c co& takiego.
Staj! si$` )li przez swój czyn. S! niektórzy` w&ród nich, co upadaj!
(70,1) przez [cze&1] bo/kom. S! te/` inni, którzy posiadaj!` demony,
które zamieszkuj! z nimi [wzorem]` króla Dawida, tego, który (5)
zbudowa podwaliny Jerozolimy, i jego` syna Salomona, tego, którego
zrodzi` w cudzoóstwie. On to wa&nie` zbudowa Jerozolim$ z
pomoc! demonów` poniewa/ posu/y si$ (ich) moc!. Gdy (10) za&
uko+czy budow$ zamkn! demony` w &wi!tyni. [Zo/y je] w siedmiu`
[st!gwiach]. Pozostaway one dugi` czas w tych st!gwiach,
opuszczonych.` Gdy Rzymianie wyruszyli (15) przeciw Jerozolimie,
odkryli` st!gwie i natychmiast` owe demony ucieky` ze st!gwi, jakby
uwolnione` z wi$zienia, a (20) st!gwie pozostay czyste.` I od tych dni`
[zamieszkuj!] razem z lud)mi, ` z tymi, co tkwi! w niewiedzy i` trwaj!
na ziemi. Kim jest wi$c (25) Dawid ? albo, kim jest Salomon ?` albo,
czym jest budowla ? albo, czym` jest mur otaczaj!cy Jerozolim$? albo,
kim` jest demon ? a czym s!` st!gwie ? albo, kim s! (30) Rzymianie ?
Ale te misteria` [...71,1-11...]` zwyci$/y [go ...Syn]` czowieczy [...]
(15) niesplamiony [...]` i on [...]` gdy on [...] (20) wielka jest bowiem
[...]` [...]` wobec natury [...]` która [...]` czyni1 to, co [...] (25) peni! w
[...]` Bogosawieni ci, którzy [...] na wzór` salamandry, co wchodzi`
do pieca ognistego, im bardziej on ponie` tym bardziej wpeza do
pieca` (...72,1-15...)` [...] granice` [...] b$d! widzie1` [...] oraz si$` [...]
ofiara. A ofiara jest (20) wielka [...] czego& co,` [...21-24...] (25) i Syn
czowieczy [...]` a objawi si$ przez [...73,1...]` )ródo nie&mieretlno&ci,
tryskaj!ce` [...] jest czysty` [...] jest wolny` Nie zazdro&ci, oddziela si$
(5) od ka/dego, od ka/ej pychy i` zazdro&ci, chocia/ ich moc jest
wielka [...]` jako uczniowie [...]` posta1 prawa [...]` ci za& [...] (10)
tylko [....]` [...11-13...]` Postawiono go nad [...] (15) [...] nauka [...]`
[...]` [...] jego nauki` gdy mówili: „je&li nawet anio` zst!pi z nieba i
b$dzie [gosi] (20) wam przeciw temu, co my gosimy` wam, niech
b$dzie` przekl$ty”. Nie pozwalaj! tym [...]` duszy, która [...]`
[...]wolno&1 [...] (25) poniewa/ s! jak niemowl$ta.` Nie jest mo/liwe
dla nich przestrzega1` prawa, które dziaa` przez nich w herezjach.` To
nie oni zreszt!, ale (30) moce Sabaotha, (74,1) przez które [...]` [...]
nauki. ` Byli zazdro&ni wobec [...]` prawo w Chrystusie. Ci, którzy


111
111
b$d! [...] (5) moc [...] przekraczaj! cielesne [...]` oni [...] wobec
Dwunastu` os!dzi1 [...] ich` mówi!c [...] )róda` nie&miertelno&ci [...]`
[...10-16...]` [...]dobro, które` [...] cae miejsce` [...] na nieprzyjació.
(30) Ochrzci go i` [...] sta si$ Bogiem, uciek` [w gór$] i nie mogli go
pochwyci1` [...] nieprzyjació` ...] nie jest mo/liwe (25) aby
doprowadzi1 go jeszcze raz.` Ka/dy [...] pochwycony zosta` w
niewiedzy wobec` tego, co nauczaj! na rogach (ulic)` o (rzeczach)
rze)bionych i misternych (30) pod wzgl$dem sztuki. Nie b$d! mogli
[...p.71 i 76 ...].



Sign up to vote on this title
UsefulNot useful