You are on page 1of 20

http://www.faktyimity.

pl
INDEKS 356441
Nr 1 (148) 3 9 stycznia 2003 r. Cena 2,20 z (w tym 7% VAT)
Szedziesit lat temu kanay byy dla
wielu Polakw jedyn szans przeycia.
I znw s. Przytul, ogrzej, pozwol uciec
przed skinem-Aryjczykiem-nadczowiekiem
z bejsbolem. Niegdy bohaterw, dzi chro-
ni ludzi szczury. Bez domu, bez nazwiska,
bez nadziei.
Str. 10, 11
Str. 9
Z czego znani s bene-
dyktyni? Z cierpliwoci, oczy-
wicie. Jednak wszelkie re-
kordy bij ci amerykascy:
caymi latami poluj na ma-
e dzieci, aby w kocu upra-
wia z nimi zbiorowy seks.
Niechtnych poddawaniu si
takim praktykom gwac,
a otwarcie protestujcych
morduj.
Str. 13
Ludzie
szczury
Ksia katoliccy tytuuj si
pasterzami dusz. I jest w tym
sporo prawdy, gdy do ludzkich
cia i dbr maj zgoa inne po-
dejcie ni duszpasterzowanie.
Tu wchodzi w gr raczej za-
waszczanie, przywaszczanie.
A czsto, niestety, zwyka gra-
bie. No, nie taka zwyka...
Ksidz kanonik Julian Noga
z Gdaska musia si niele na-
gwkowa, eby orn sie-
demdziesiciu staruszkw na
ponad dwa miliony zotych. Za
te pienidze mia im zapew-
ni zot jesie luksusowe
mieszkania na wasno, opie-
k lekarsk, fachowe rehabi-
litacje. Lecz zafundowa zgry-
zot, a niektrym mier.
Wszak jest dusz pasterzem...
Mordercy dzieci
Pasterz z owieczkami jeszcze niewiadomymi, co je czeka Str. 3
Prywatna spka z Gdaska przeja legendarn lecznic Stoczni
Szpital pad
ISSN 1509-460X
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
2 KSIDZ NAWRCONY
KOMENTARZ NACZELNEGO
WIAT Z okazji minionych wit papie wezwa ludzko do
pokoju. Zdaniem takiego Adama Szostkiewicza z Polityki, Pa-
pa za to wezwanie powinien pojawi si na witecznej okad-
ce Timesa jako najwikszy czowiek 2002 roku.
A co, mia wezwa do wojny?
Zwizana z ruchem raeliaskim firma Clonaid poinformowaa
o narodzinach pierwszej sklonowanej dziewczynki Amery-
kanki o imieniu Ewa. Niepotwierdzone jeszcze przez niezale-
nych badaczy doniesienie zostao natychmiast zajadle skrytyko-
wane przez Watykan i przykocielnych naukowcw.
Sekciarski klon! Jak toto chrzci, naucza, grzeba?!
POLSKA Rzd dokona najwikszego w historii kraju zakupu.
Za kwot 4,7 mld dolarw Polska kupi 48 amerykaskich sa-
molotw F-16. Amerykanie zobowizali si zainwestowa u nas
9,8 mld dolarw. Skoczy si co najwyej na 6 mld USD, bo
Amerykanie swoje inwestycje przeszacowali.
Takie pienidze!... I nikt nie mwi o nowych kocioach!
W wigilijnym kazaniu Glemp pouczy bezrobotnych, e nie pod-
noszenie pici i nie wyadowywanie zoci jest dobrem, ale wza-
jemna mio midzy dotknitymi nieszczciem, jakim jest bezro-
bocie. Ubolewa take, e niektrzy ubodzy s niezdolni do mi-
oci.
Jak si dostali do Sejmu, to mog i do Episkopatu...
Prymas zapewnia, e ksia nie bd agitowa za Uni Euro-
pejsk, lecz jedynie rzetelnie informowa, bo jak powiedzia
mamy inne metody mwienia prawdy. Do UE Glemp chce
wej z Bogiem, Ojczyzn i honorem.
Rzetelnie wcale nie znaczy bezinteresownie.
Protest straakw obj ju wikszo wojewdztw. Oflagowa-
ne s budynki i wozy, interwencje przewidziane s tylko
w przypadku poarw. Pracownicy stray poarnej domagaj si
zrwnania ich pac z policyjnymi.
W razie strajkw policji tylko straacy mog wystawi wasne
sikawki przeciw policyjnym.
Zdaniem Rady Etyki Mediw gony film Imperium ojca Ry-
dzyka by potrzebnym (cho tendencyjnym) gosem na temat
Radia Maryja. Ta opinia jest o tyle zaskakujca, e dotychcza-
sowe opinie rady uchodziy na og za prokocielne.
Teraz wiemy, e byy zawsze i tylko probiskupie.
Gazeta Wyborcza z niemal procznym opnieniem upublicz-
nia fakt rzekomej afery apwkarskiej, w ktr zamieszany ma
by szef polskiego Canal+ Lew Rywin oraz decydenci z SLD.
Michnik dysponuje pono nagraniem wypowiedzi Rywina, kt-
ry za 17,5 mln dolarw apwki proponuje mu zaatwienie zmian
w ustawie o radiofonii i telewizji, co umoliwi przejcie telewi-
zji Polsat przez GW. Spraw zaja si prokuratura.
Wielka afera, czy ratowanie sprzeday Wyborczej?
WARSZAWA Po raz pierwszy w historii RP wadze zorganizo-
way spotkanie konsultacyjne z przedstawicielami organizacji zrze-
szajcych mniejszoci seksualne. Pomysodawc narady bya mi-
nister Izabela Jaruga-Nowacka, penomocnik rzdu ds. rwnego
statusu mczyzn i kobiet. Omawiano m.in. projekt ustawy o ge-
neralnym inspektorze ds. przeciwdziaania dyskryminacji.
To taki inspektor ma wystpowa przeciwko Kocioowi?!!
KRAKW Wkrtce ukae si drukiem zapowiadany od kilku
tygodni poemat autorstwa Jana Pawa II. Papie zdecydowa,
e jego dzieo poetycka medytacja religijna powinno mie
swj debiut nad Wis.
Nie chcieli da pokojowej Nagrody Nobla, moe cho literac-
k dadz.
SUWAKI Przed sdem stanie Leszek S. urzdnik i dziaacz
Akcji Katolickiej oskarony o molestowanie piciu dziewicio-
letnich dziewczynek. Oskarony jest onaty, ma dwoje dzieci
i kandydowa w wyborach samorzdowych z ramienia LPR.
Bg, Dziewczynki, Honor, Ojczyzna.
WATYKAN Dwutygodnik woskich jezuitw Civilta Cattoli-
ca przyzna, e Pius XII nie zrobi wszystkiego, aby ratowa
ydw w czasie II wojny wiatowej. Jak podano, papie by wia-
dom rozmiarw masakry, lecz zdoby si jedynie na oglniko-
we stwierdzenia i nigdy nie potpi holocaustu.
Co nie przeszkodzi mu zapewne w zostaniu witym, a moe
nawet pomoe...
USA Ksidz Roman Kramek z diecezji elblskiej sta si bo-
haterem wit Boego Narodzenia za oceanem. W wieczr wi-
gilijny aresztowano go pod zarzutem gwatu na siedemnastolat-
ce. Pomaga jej w ten sposb w przezwycieniu szoku spowo-
dowanego wczeniejszym molestowaniem seksualnym...
To to prawdziwy przeom w psychoterapii!
FRANCJA W Paryu odbyo si kolejne spotkanie modziey
zorganizowane przez niby-ekumeniczn, a w rzeczywistoci pro-
katolick wsplnot z Taize. Jak zwykle dopisali Polacy
stanowili prawie 40 proc. spord 80 tys. uczestnikw i, co
najzabawniejsze, o poow przewyszali liczb gospodarzy!
Dla oszczdnoci wszystkie kolejne ekumeniczne i midzy-
narodowe spotkania radzimy organizowa w Czstochowie.
ROSJA W samobjczym zamachu na budynki rzdowe w sto-
licy Czeczenii, Groznym, zgino 80 osb, a rannych zostao 152.
Ofiary to w wikszoci urzdnicy pracujcy dla promoskiewskich
wadz. By to pierwszy w tym rejonie zamach zorganizowany
w stylu znanym z Bliskiego Wschodu.
Ot, straszno i Grozno...
FILIPINY Na wyspie Cebu powstaa oglnokrajowa katolicka
sie telewizyjna. Nadaje programy oparte na chrzecijaskich
wartociach oraz nie mniej prawowierne reklamy.
No prosz... niby takie tki, a szybsze od Rydzyka.
FAKTY
P
rzed trzema laty za-
oyem gazet i wy-
braem ycie Japoczyka oraz, prawdopodobnie, mier
z przepracowania. Jak wikszo szczliwcw w tym kra-
ju mam jednak przynajmniej co robi. Nie mam za to cza-
su na zastanawianie si, po co yj i pracuj. Okazji do re-
fleksji, a dokadnie czasu na ni mam niewiele, co najwy-
ej spacerujc po cmentarzu 1 listopada i egnajc kady
kolejny rok. Przemijanie to jednak niewdziczny temat do
rozmyla. Czowiek niby cieszy si, e jeszcze yje, i smu-
ci zarazem, bo kada chwila ycia przyblia go do mierci.
Wszak dopiero co ucieszyo nas, e doylimy XXI wieku,
a tu prosz jestemy o trzy lata starsi. Ale po co uala
si nad czym, na co nie ma si wpywu.
Podsumowania minio-
nego roku, czynione
wszem wobec, we wszel-
kich moliwych mediach,
s w przypadku Katolan-
du szczeglnie przygn-
biajce, bo z reguy cz
si z rozpamitywaniem
popenionych bdw, gu-
pot, a dodatkowo rzutuj
i odrywaj od planw na
przyszo. Ta za powin-
na by prawdziwym ce-
lem, tudzie wyzwaniem.
I niech nas nie zmyli fakt,
e przyszo nam wsp-
tworzy nard, ktry de-
batuje nad kichniciem
papiea sprzed piciu lat
albo nad gbokim znacze-
niem chwili ciszy, ktr
ten zrobi rok temu
w swoim przemwieniu.
Ostatni wielcy romanty-
cy, wyborcy Buzkw,
Krzaklewskich i Kaczorw
uchowali si ju tylko nad
Wis. Tak zwani praw-
dziwi Polacy zamienili so-
cjalizm na irracjonalizm
(naley myli z gupot).
Gupota w roku papieskim
2002 dostaa w Polsce no-
wych skrzyde (nie myli z F-16) i zacza lata. W Krako-
wie z dum wykoczya wityni boego miosierdzia, kt-
re j dawno opucio, a w Warszawie rozpocza budow
opatrznoci boej, tej, ktrej ladw nie stwierdzono tu od
300 lat. Bez przeszkd dziaaa za to opatrzno glempo-
wa. Jej najwikszy przejaw to nowy ukad Kocioa ze
star lewic, czyli pokj za ziemi, czyli poparcie episko-
patu dla integracji z Uni w zamian za przyzwolenie na
dalsz katolizacj i grabie, czyli czwarty rozbir Polski. Bez
przeszkd, kosztem biednego pastwa i jeszcze biedniej-
szych, ogupionych ludzi, powikszay si majtki kociel-
ne. Papa tchn w nard nowego ducha pokory wobec
czarnych sukienek, w publicznej telewizji nauczano
o anioach strach, a w szkoach wykadano czarn ma-
gi z katechizmu i ywoty witych, ktrzy nigdy nie ist-
nieli. O tak, polscy najemnicy Watykanu mog zaliczy mi-
niony rok do udanych. A co z Polakami? Od 1 stycznia 2002
r. przybyo 128 tys. bezrobotnych, zasiki stracio 198 tys.,
o 20 procent (wedug szacunkw Monaru) zwikszya si
liczba bezdomnych. No i po co tru si przeszoci?
Na szczcie i na koniec pozostaa nadzieja. Na szcz-
cie i po raz pierwszy nie zwizana z adn ideologi, bo-
ym miosierdziem, opatrznoci czy lubami jasnogrski-
mi. Nadzieja o tyle realna, gdy majca swoje podstawy
i rdo poza ziemi wit Papalandu. Unia.
Rok 2003 bdzie wic rokiem radosnego oczekiwania
na spenienie si unijnej nadziei, co biorc pod uwag
nauk zwan semantyk nadziej zbytnio nie napawa.
Poowie narodu yjcej w ndzy ani bowiem do radoci,
ani do miechu. O tym, na co czekamy, przekona si te
moemy tylko wwczas, jeli si doczekamy. A nadzieja?
Mawiaj, e jest matk gupich. Ale z drugiej strony
czy nie lepiej by gupcem z nadziej ni beznadziejnie
mdrym?
Zima nie bdzie ani duga, ani krtka. Polakw bd
rozgrzeway informacje o wielkich moliwociach ich
amerykaskich samolotw i doniesienia o przygotowaniach
do wojny z Irakiem. Pod koniec zimy bdziemy mogli zo-
baczy nasze samoloty bombardujce Bagdad, a kto wie
moe nawet kilka z nich przetestowa. W kraju na do-
bre puszcz lody i opadnie mga niedomwie nad wizy-
t Rywina u Michnika. Bdzie z tego burzy i czkawek co
niemiara, a do letnich wyadowa. Po zimie przyjdzie
wiosna. Na polach wilanowskich pi si bdzie opatrz-
no i wali w gruzy zdrowy rozsdek. Ten z kolei powr-
ci do papiea, ktry do
Polski nie przyleci. Cay
wolny czas zajmie mu bo-
wiem walka z klonami,
nowym zagroeniem dla
caego wiata, na wzr
zagroenia atomowego.
Sklonowani zostan nowi
zabjcy Popieuszki, na
ciganie ktrych IPN ma
na szczcie ograniczo-
ne fundusze. W maju,
w caym kraju zakwitnie
i rozpleni si szanta, ziel-
sko sprowadzone w 1980
roku do Polski z Zachodu,
zwane te prawem do
strajku. Przed unijnym re-
ferendum kada brana
bdzie chciaa wywalczy
sobie wicej i lepiej, mi-
mo i bdzie coraz mniej
i gorzej. Premier Miller,
aby uspokoi nastroje
oraz tchn w nard wi-
cej optymizmu, przebije
krla Salomona i Dawida
Copperfielda, nalewajc
wszystkim z prnego.
Z nawizk zostanie wy-
konany plan dziesiciolet-
ni episkopatu pod hasem:
dwa kocioy na jednym
osiedlu; bdzie wic moga ruszy wreszcie budowa au-
tostrad. Latem, po plebiscycie, w ktrym wikszo Pola-
kw powie Unii TAK, ociepl si stosunki sekretarza Mil-
lera z sekretarzem Dyduchem. Ten pierwszy ledwie zapo-
mnia o chlapniciu Belki przed wyborami do parlamentu,
a ju musia wyciera po chlapniciu swego pomazaca
w SLD, i to jakim chlapniciu? ludzkim embrionem!
Tymczasem Dyduch zrozumia, e Sojusz moe zachowa
resztki twarzy i poparcia u swych ideowych wyborcw,
nowelizujc ustaw aborcyjn. Nie zrozumia za to tego,
co wielki may Leszek daje do zrozumienia kademu m-
czynie: najpierw skocz, zanim zaczniesz gada. Prezy-
dent wszystkich katolikw nawrci si w tym roku tak bar-
dzo, e ju nic go nie uratuje. Serce ma obecnie na rod-
ku, a jeszcze mu si przemieszcza na prawo i na krzy.
Ju teraz podobno w kad niedziel zgina kolana przed ka-
tolickim bokiem w swojej kaplicy. Nie wiadomo jeszcze,
ile jest w tym wiary, a ile nadziei, e kapelan prezydenc-
ki doniesie o jego nawrceniu do biskupw. Jest natomiast
wiele mioci do wadzy, bo sojusz prezydenta z Uni Wol-
noci (tymczasowo znowu na styropianie), Michnikiem
i liberaami zacieni si i umocni. Pod koniec roku bdzie
ju gono o nowej partii centrowej, czyli bezideowej
i dnej zaszczytw, jak sam prezydent. A tak w ogle to
nie bdzie to rok Unii, wini, wa czy smoka, ale Rydzy-
ka, ktry zewrze szeregi swoich wyznawcw i wystartu-
je z now, antyunijn telewizj.
W grudniu, przed kolejnymi witami, jeszcze wicej
rodakw bdzie yo tylko nadziej. Na kolejnego sylwe-
stra nard wypije jeszcze wicej szampana... ustami swych
przedstawicieli. Obymy tylko zdrowi byli. JONASZ
Opatrzno 2003
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
3 GORCY TEMAT
W
1994 r. kanonik
Julian Noga,
wczesny pro-
boszcz parafii
w. Kazimierza
w Gdasku dozna olnienia, aby wy-
budowa dom opieki spoecznej. Od
myli przeszed do czynu i rozpocz
zbieranie funduszy. W specjalnie wy-
danym folderze zapewnia przyszych
pensjonariuszy, e bd mieszka
w nieprzecitnym luksusie, z caodo-
bow opiek lekarsk i pielgnacyj-
n. Gwarantowa take leczenie pa-
liatywne we wasnym centrum reha-
bilitacyjnym itp. Godn staro mia-
y zapewni mieszkania jedno- i dwu-
pokojowe z balkonami, azienk, gar-
derob, kuchni, garaem w piwnicy
oraz wasny telefon. Do tego jadal-
nia z domow kuchni i kaplica. Dla
ludzi samotnych i chorych miao to
by niebo na ziemi. Po polsku i an-
gielsku reklamowano, e: Dom prze-
znaczony jest zarwno dla osb sa-
motnych, jak i dla maestw, ktre
mog zakupi jedno bd dwa miesz-
kania, kade o pow. 30 m kw. (...).
Zakupienie oznacza nabycie miesz-
kania na wasno. 70 osb zdecydo-
wao si na zamieszkanie w przyszym
Domu Opieki Zota Jesie. Na ten
cel wikszo z nich przeznaczya
oszczdnoci caego ycia.
Umowy
Kiedy przyszo do konkretw, na-
iwnym i czsto niewiadomym oso-
bom zwerbowanym w kocioach, pro-
boszcz podsuwa do podpisu prze-
dziwne umowy. Parafia daa za
metr kwadratowy powierzchni miesz-
kania kwot od 500 do 2000 z w za-
lenoci od roku, w ktrym podpisy-
wano umow, czyli wyznaczya ceny
duo wysze od obowizujcych ww-
czas na rynku nowych mieszka.
W latach 19951996 ludzie wpacili
na konto parafii kwoty 2050 tys. z
od gowy. W sumie ponad dwa
miliony zotych!
W 1998 r., po zasiedleniu niewy-
koczonego jeszcze budynku, pleba-
nowi co si nagle odmienio. Wymu-
si na staruszkach podpisanie nowych
umw, w ktrych nie byo ju mowy
o zakupie mieszka, ale... o ich naj-
mie. Krystyna ucyszyn: Od sa-
mego pocztku byam przewiadczo-
na, e zawieram z parafi umow
o zakup mieszkania. Ksidz jasno m-
wi, e mieszkania bd nasze. Pniej
nagle okazao si, e zrobiono z nas
nie wacicieli, ale lokatorw. Kupiam
mieszkanie, ale nie mam ani lokalu,
ani pienidzy.
Ksidz Julian Noga: Wszyscy,
zanim wpacili pienidze, wiedzieli,
e nie bd wacicielami mieszka.
W umowie jest napisane wyranie,
e s lokatorami. Mogli ich nie pod-
pisywa.
Tym prostym sposobem ksidz
dokona cudu. Mieszkajcy w Zo-
tej Jesieni zapacili kas jak za wa-
snociowy superapartament, ale mo-
gli go tylko wynajmowa. Oczywi-
cie, musz paci ksidzu dodatko-
wo okrelone stawki wynajmu.
Wkrtce te okazao si, e po-
wierzchnie lokali s mniejsze od
6 do 14 metrw od tego, co starusz-
kom obiecano. Mimo to proboszcz
zada dopaty ekstra po 10 tys. z
od kadego za... luksus szwedzkich
podg, kafelki na balkonie i wypo-
saenie azienki. Za tak kas 20-me-
trowe mieszkanko mona by pokry
marmurami, a jednak w azienkach
zotych kranw nie widzielimy.
Stowarzyszenie
Tymczasem cwany ksiulo zao-
y Stowarzyszenie Domu Opieki
Zota Jesie, ktrego czonkami
jak twierdzi w lokalnej (parafial-
nej?) gazetce Gos Zaspy auto-
matycznie stali si wszyscy wpacaj-
cy kwoty na budow Domu. Z tego
tytuu przyznano im prawo do ulg
w usugach rehabilitacyjnych: (...)
To ma by, tak jak koci, nasz wspl-
ny dom, wybudowany wsplnym tru-
dem, w ktrym bdziemy mogli prze-
bywa, leczy si i czu si jak u sie-
bie. Niestety, gadka proboszcza to
jedno, a rzeczywisto to zupenie co
innego. Z fantastycznych, skadanych
publicznie przez ks. Nog obietnic,
ktre mwiy o troskliwej, caodobo-
wej opiece, domowej kuchni, spoko-
ju i wygodzie niewiele zostao. Sa-
morzdowi mieszkacw, ktry inter-
weniowa w tych sprawach, zabronio-
no dziaalnoci! Nie wszyscy te mo-
g nalee do Stowarzyszenia. Ksidz
Noga: Nie potrzebujemy rozrabia-
czy. Stowarzyszenie potrzebuje osb
twrczych, z inicjatyw, a nie takich,
co wszystko burz (Dziennik Ba-
tycki z 17.01.2000 r.).
Szybko te ks. Noga przekaza
Dom w nieodpatne uytkowanie na
okres 30 lat Stowarzyszeniu Domu
Opieki Zota Jesie, ktrego pre-
zesem by... ksidz Julian Noga! e-
by unikn komentarzy, papiery ze
strony Stowarzyszenia podpisali wi-
ceprezes i skarbnik. Nastpnie ksidz-
-prezes dokona w sdzie noweliza-
cji statutu, ktra eliminowaa prawo
wiceprezesa i skarbnika do podejmo-
wania decyzji finansowych w Stowa-
rzyszeniu, przypisujc je jedynie pre-
zesowi, czyli ks. Nodze. Kiedy fakt
ten ujawniono, ksidz Noga zrzek si
prezesowania Stowarzyszeniu na rzecz
dra Wodzimierza Sikorskiego. Od
lipca 2001 r. przesta by rwnie pro-
boszczem parafii w. Kazimierza. Lo-
katorzy jednak nadal zgodnie twier-
dz, e w dalszym cigu to on i tyl-
ko on rozdaje karty. Opini t moe
potwierdza fakt, e to wanie
Noga odpowiada na pisma kiero-
wane do parafii w sprawie Domu,
twierdzc, e ma do tego upowa-
nienie nowego proboszcza, Leszka
Laskowskiego.
Lokatorzy Domu Opieki Zota
Jesie maj te inne pretensje do
czarnych sukien. Jedn z nich jest zu-
peny brak rozliczenia kosztw budo-
wy obiektu oraz ustalenia wartoci
odtworzeniowej metra kwadratowe-
go zajmowanych przez nich lokali.
Rozliczenie
Maria Pawlaczyk: Od piciu
lat parafia ukrywa faktyczny koszt me-
tra kwadratowego wraz z infrastruk-
tur. Parafia nie rozliczya si jako in-
westor wobec lokatorw z otrzymanych
kwot, chocia ksidz Noga twierdzi
w odpowiedzi na nasze pisma, e roz-
liczenia takie nastpi. Nie sporzdzo-
no te adnych protokow dotycz-
cych wyposaenia lokali przez inwesto-
ra i przez lokatorw. Do dzi nie wie-
my, za co tak dokadnie zapacilimy.
Ksidz Julian Noga: Koszty bu-
dowy Domu nigdy nie zostan rozli-
czone, poniewa jest on wasnoci
parafii.
Danuta Goliska-Pyrgiel:
Zwiedzeni obietnicami opieki lu-
dzie dali ksidzu pienidze na miesz-
kania, ktrych teraz s tylko najem-
cami. Za to, e mog tam mieszka,
musz paci czynsz 200250 z za
20- lub 30-metrowy pokj z azienk
i aneksem zamiast kuchni. Ksidz m-
wi, e s to opaty za ogrzewanie
i wod oraz za anten telewizyjn, bo
za telefon pacimy oddzielnie. Nikt jed-
nak nie widzia rozlicze rzeczywistych
kosztw tych mediw.
Przycinity do muru ksidz Ju-
lian Noga wyjawi wreszcie, e pie-
nidze, ktre pobra od chtnych na
zamieszkanie w domu opieki, nie by-
y funduszami, za ktre sfinansowa-
no budow. Od samego pocztku
przeznaczone byy na zabezpieczenie
kosztw opieki nad tymi lokatorami,
ktrzy w przyszoci wymaga bd
specjalnej troski. Koszt ten wynosi
dzisiaj 1600 z miesicznie. Logika
mylenia kanonika jest wic taka:
wszyscy, ktrzy chc zamieszka
w Zotej Jesieni, wpacaj kas,
ktra ley (?) sobie na koncie para-
fii do czasu, kiedy kto ze staruszkw
stanie si obonie chory. Wtedy
koszty opieki nad nim (1600 z) b-
d pokrywane z tych pienidzy.
atwo wic policzy, e zebrane
przez ksidza 2 mln z wystarczy na
opiek nad 7 osobami (tyle osb przy-
stao na powysze warunki) przez 14
lat! Nawet przez wicej, bo trjka
z nich, aby nie robi ksidzu kopotu
i kosztw, po prostu wzia i umara.
Opieka
Luksusowa caodobowa opieka
pielgniarsko-lekarska w Zotej Je-
sieni sprowadza si aktualnie do te-
go, e kilku lekarzy przyjmuje w ci-
gu czterech godzin w tygodniu (sic!)
lokatorw Domu. W nocy oraz
w soboty, niedziele i wita tzw. le-
karz caodobowy odmawia przyjcia
do nagych zachorowa. Pensjonariu-
sze musz wic liczy tylko na pa-
stwowe pogotowie ratunkowe. Od
tych, ktrzy nie mog wsta z ek,
da si dodatkowych opat za opie-
k w wysokoci 1000 z miesicznie.
To jeszcze nie koniec. Zamiast
obiecywanych domowych posikw
lokatorom dowozi si w termosach
niedogrzane i niesmaczne obiady,
ktrych ci czsto nie chc do ust na-
wet wzi. Osoby ciko chore ma-
j te zakaz informowania o swoim
samopoczuciu odwiedzajcych ich
przyjaci. Na podobne pytania rw-
nie personel nie udziela odpowie-
dzi. Nieczynna jest sygnalizacja we-
zwaniowa i przeciwpoarowa, a ga-
nice zamknito na klucz. Nie ma su-
szarni na bielizn, garay na rowery
i wzki, wic starsi ludzie taszcz je
wind na 4 pitro.
Dotarlimy te do Mieczysawa
Karasiskiego, przewodniczcego
samorzdu mieszkacw w 2000 r.,
a obecnie szefa Stowarzyszenia Po-
mocy Lokatorom Domu Opieki Zo-
ta Jesie, ktre zaoyli niezadowo-
leni lokatorzy.
Zostalimy oszukani mwi
M. Karasiski. Lokatorzy wprowa-
dzili si na og do jednego pokoju
z azienk, bez adnych drzwi wewntrz-
nych, bez wyposaenia kuchni i bez
wyposaenia azienki. W tym jednym
pomieszczeniu pi, choruj, odpoczy-
waj, gotuj posiki, przyjmuj goci,
pior i susz bielizn, zaatwiaj swo-
je potrzeby. Starzy ludzie szybko pod-
upadaj na zdrowiu wskutek niewa-
ciwego leczenia (lub jego braku), za-
stpowanego podawaniem tabletek
uspokajajcych. W ostatnich latach
byo kilka przypadkw nagych zgo-
nw, bo albo odmwiono tym osobom
opieki lekarskiej, albo leczono nie-
skutecznie.
Biznes
Po czciowym wybudowaniu
Domu Opieki (do dzi budowy nie
zakoczono, a obiekt nie jest praw-
nie oddany do uytku!) ksidz No-
ga zorientowa si, e zamieszkiwa-
nie obiektu jedynie przez najemcw
to aden biznes. Rozpocz wic ak-
cj stopniowej zmiany jego funkcji:
z opiekuczo-charytatywnej na lecz-
niczo-rehabilitacyjn. W 1998 r. na
trzecie pitro budynku B wprowa-
dzi wic patny Zakad Leczniczo-
-Rehabilitacyjny, ktry w rzeczywi-
stoci spenia rol hospicjum z bar-
dzo ciko chorymi. Miesiczny koszt
pobytu wynosi 1600 z. To wci jed-
nak biznes za may, wic ksidz upy-
cha po dwie, trzy osoby w jednym
pokoju. Wtedy dochd wzrasta do
3200 i 4800 z z lokalu. Na konto
tych luksusw ksidz kasuje eme-
rytury pensjonariuszy, opaty pobie-
rane od ich rodzin oraz wysokie do-
tacje wojewody pomorskiego...
Mieczysaw Karasiski: Ksidz
Noga powoli, lecz uparcie zmienia
funkcj Domu Opieki na paraszpital
i hospicjum. Gwnym motywem tych
dziaa jest ch zwikszenia zyskw.
C bowiem mog mu zapewni lo-
katorzy, ktrzy wydali ju pienidze
na budow domu? Tylko kwoty wy-
nikajce z maksymalnego czynszu
regulowanego.
Ksidz cigle kombinuje. Niedaw-
no do obiektu wprowadzono dodat-
kowo pensjonariuszy Domu Pomocy
Spoecznej, ktry finansowany jest
przez miasto Gdask. Kasa pynie
wic szerokim strumieniem. Gabi-
net lekarski znajdujcy si w Domu
klecha wynajmuje lekarzom, ktrzy
prowadz w nim swoje prywatne prak-
tyki. Dodatkowym rdem docho-
dw jest wynajmowanie studentom
na kwatery pomieszcze przezna-
czonych pierwotnie na pokoje gocin-
ne dla rodzin pensjonariuszy. Dom
prowadzi rwnie nie do koca legal-
ny hotel, do ktrego czsto noc przy-
chodz pary...
Na terenie, ktry na zdjciach
w reklamowym folderze robi za
kwietn k, biznesmen w sutannie
urzdzi ogromny, patny parking. In-
teres, jak wszystko tutaj, mierdzi.
Parking zajmuje bowiem prawie dwa
razy wicej miejsca ni teren uwidocz-
niony na planach geodezyjnych jako
wasno parafii. Ks. Noga otrzyma
zezwolenie na parkowanie 400 samo-
chodw. Goym okiem jednak wida,
e przyjmuje tam okoo 700 aut. Cie-
kawe, czy Urzd Miasta Gdaska wie
o tych rozbienociach.
Akcja
Do swoich interesw proboszczo-
wi udao si nagoni sponsorw (m.in.
duska gmina Helsingor i Fundacja
Wsppracy Polsko-Niemieckiej
w Warszawie). Kamstwami naka-
nia kogo tylko si da, aby przekazyw
kwoty w formie darowizn.
Krystyna ucyszyn: Pienidze
wpacaam przez bank. Pierwsz rat
przyjli bez problemu. Podczas dru-
giej wpaty pani w okienku kazaa zmie-
ni zapis i na druku dopisa, e jest
to darowizna. Ksidz mwi pniej,
e tak jest dla nas lepiej, bo dziki te-
mu unikniemy podatku.
Mieczysaw Karasiski: Ksidz
podejmuje usilne starania o odzyska-
nie lokali przez nas wykupionych i zaj-
mowanych, aby rozszerzy usugi ho-
spicjalne. W tym celu proponuje nam,
w zamian za wyprowadzk, zwrot
w caoci kwot wpaconych przed la-
ty. Po piciu latach pacenia czynszu
i niekorzystania ze wiadcze Domu
Opieki, ksidz Noga proponuje nam
jamun! Pisalimy w tej sprawie do
Kurii, ale ta jak to ma w zwyczaju
dotd milczy...
Dwudziestu szeciu zdesperowa-
nych pensjonariuszy podao parafi
pw. w. Kazimierza do sdu.
JACEK KOSER
Zota Jesie
kanonika
Siedemdziesiciu starszych ludzi zaufao i wpacio
po kilkadziesit tysicy zotych proboszczowi
parafii pw. w. Kazimierza, szefowi Domu Opieki
Zota Jesie w Gdasku, ktry obiecywa im
w zamian wasnociowe apartamenty, caodobow
opiek bytow, pielgniarsk i lekarsk. Teraz
owieczki zacigny swojego pasterza przed sd,
domagajc si prawa wasnoci do zajmowanych
lokali lub zwrotu pienidzy.
Cae ycie na Ziemi wszyst-
kie trylobity, dinozaury, ryby
trzonopetwe, wszyscy ludzie
i stworzone przez nich cywiliza-
cje, megalityczne krgi, malowi-
da naskalne, piramidy, Fenicje,
Troje, Babilony, Rzymy mo-
na zmieci w krciutkim prze-
dziale czasu zaledwie 6 tysi-
cy lat. Oto jeden z pogldw pre-
zentowanych przez cakiem po-
kan grup osb nazywajcych
siebie kreacjonistami. Owe po-
gldy przedstawialimy na a-
mach FiM przez ostatnie mie-
sice (cykl Okiem kreacjoni-
sty). Chyba czas najwyszy na
wyartykuowanie koncepcji co-
kolwiek odmiennych.
Powysze koncepcje przedsta-
wiane na pocztku XXI wieku wy-
wouj u wielu osb umiech po-
litowania i rezygnacj z jakiejkol-
wiek dalszej, rzeczowej dyskusji.
Nie sposb bowiem spiera si
z kim, kto gosi podobne niedo-
rzecznoci i za nic ma osigni-
cia nauki dwch ostatnich stule-
ci powie ten i w wychowany
na oficjalnych podrcznikach szk
wszystkich szczebli. Takie jednak
postawienie problemu niczego nie
zaatwia, a tylko umacnia kreacjo-
nistw w ich okopach: Oficjalna
nauka woli z nami nie dyskuto-
wa, bo jej prawdy funta kakw
nie s warte w zderzeniu z naszym
OPISANIEM WSZYSTKIEGO
oto z kolei argumenty gosicie-
li aktu stworzenia. Podniemy wic
rzucon przez nich rkawic
i sprbujmy zmierzy si nie na
emocje, lecz na argumenty.
Czym tak naprawd jest kreacjo-
nizm? Ju tu, na samym wstpie,
natrafiamy na powane przeszkody
metodologiczne. Przejrzaem kilka
encyklopedii, leksykonw, sowni-
kw i znalazem tyle definicji tego
pojcia, co ich rde. Nawet po
skorzystaniu z oficjalnej strony in-
ternetowej Polskiego Towarzystwa
Kreacjonistycznego sprawa nie sta-
je si bardziej oczywista ale do te-
go jeszcze wrcimy.
Poniewa nie ma jednej defi-
nicji, wic musz na nasz uytek
wykreli wektor wypadkowy tych
okrele, jakie udao si mi si
odnale. Oto KREACJONIZM
jawi si jako rozwinicie rednio-
wiecznej koncepcji creatio ex ni-
hilo czyli powstanie (stworze-
nie) czego z niczego. Poniewa
nie ley to w ludzkich moliwo-
ciach, potrzebny jest aspekt
sprawczy czyli boska ingeren-
cja. Owa ingerencja Stwrcy opi-
sana jest zdaniem kreacjonistw
w Biblii (np. w ksidze Gene-
zis) i wobec tego ta Ksiga Ksig
stanowi jedyne prardo i pod-
staw caociowego rozumienia fi-
zyki, chemii, astronomii, biologii,
paleontologii, archeologii i wielu
innych nauk pokrewnych. Jeli co
jest sprzeczne z nauk Biblii, to
znaczy, e jest bdne.
Oczywicie, sama Biblia nie
jest jeszcze niezaprzeczalnym do-
wodem na istnienie Boga Stwr-
cy, wic filozofowie chrzecija-
scy takie dowody stworzyli. Do-
konali tego w oparciu o czyst
ich zdaniem logik, jakiekol-
wiek bowiem dowiadczenia em-
piryczne s tu, rzecz jasna, nie-
moliwe.
Np. wity Tomasz z Akwinu
ogosi, e:
1. Ciaa s w ruchu, istnieje
zatem ich Pierwszy Poruszyciel.
2. Zdarzenia maj powody, jest
zatem ich Pierwsza Przyczyna.
3. Rzeczy istniej, jest zatem
ich Stwrca.
4. Rzeczy s przemylane, su-
zatem jakiemu celowi.
Takie ujcie tematu wytrzymy-
wao prb czasu przez blisko 700
lat, wczesna nauka nijak bowiem
nie moga sobie poradzi z za-
przeczeniem twierdzenia, e ruch
cia musi by poprzedzony jakim
praimpulsem (przyoenie siy
i nadanie kierunku) oraz z zanego-
waniem tezy, i co nie moe po-
wsta z niczego. Dzi jednak, na po-
cztku dwudziestego pierwszego stu-
lecia, fizycy doskonale daj sobie
z tym problemem rad. Oto wia-
domo np. e czstki gazu porusza-
j si nieskoczenie i nieprzerwa-
nie od zderzenia do zderzenia. Do
opisania tego zjawiska wystarczy za-
sada zachowania masy i energii, kt-
rych to prawd ucz si dzi ucznio-
wie podstawwek. Co wicej, naj-
nowsze badania wykazuj, e owo
mityczne Co moe jak najbar-
dziej powstawa z Niczego. Nie
wgbiajc si w pasjonujce, ale
bardzo skomplikowane teorie wsp-
czesnej fizyki kwantowej powiedz-
my, e cakowita prnia najpraw-
dopodobniej moe tworzy materi.
S to wartoci tak mae, e niemal
niezmierzalne, lecz jeli np. decy-
metr szecienny prni moe wy-
da z siebie jedn jedyn czstk
elementarn (choby neutrino), to
suma ich mas (biorc pod uwag
rozmiary kosmosu) zupenie wystar-
cza do opisania masy caego wszech-
wiata. Co wicej, proces ten tu-
maczy fakt, e wedug obserwacji
w niektrych miejscach przestrze-
ni kosmicznej materia dosownie wy-
lewa si z niczego i jestemy wiad-
kami nieustajcego aktu kreacji.
Jeszcze ciekawszy dowd na
istnienie Boga a wic Praprzy-
czyny Wszystkiego zaprezento-
wa w roku 1078 wity Anzelm.
Do dzi koncepcja ta nosi nazw
dowodu ontologicznego i wywo-
dzi si z czystej logiki owego
mdrca. W skrcie brzmi to na-
stpujco: Mona wyobrazi so-
bie istnienie Boga najdoskonal-
szego z doskonaych. Tak dosko-
naego, e doskonalszego ju by
nie moe. Poniewa w Super-
bg jest kresem moliwoci wy-
obrani, przeto musi istnie, bo-
wiem nie moe istnie ju nic do-
skonalszego. W ten sposb An-
zelm rozprawia si przy okazji
i za jednym zamachem z odwiecz-
nym pytaniem niedowiarkw: kto
stworzy Boga i co byo przedtem?
MAREK SZENBORN
DOKOCZENIE NA STR. 17
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
4 Z NOTATNIKA HERETYKA
P
rzybywa nam nowych wi-
tych, kombatantw gnbio-
nych przez komun. I tak
now wit, ktrej ta wstrtna ko-
muna uniemoliwia krcenie fil-
mw o Polsce, jest Anna Teresa
Pietraszek, dziennikarz, reyser,
przewodniczca Katolickiego Sto-
warzyszenia Dziennikarzy w TVP.
O tej pani zrobio si gono po fil-
mie Imperium ojca Rydzyka. Ostro
zaprotestowaa, kiedy wykorzystano
w Imperium... pono bez jej wie-
dzy i zgody fragmenty jej autor-
skiego obrazu, ktrego bohaterem
by ojciec dyrektor. Jaki by ten te-
lewizyjny wizerunek Rydzyka wypra-
cowany przez wit reyser, moe-
my domyla si z jej wypowiedzi
o ludziach Kocioa: Ile w nich g-
bi, mdroci, przemyle, mocy du-
cha takich wzorcw skoatanym
Polakom dzi bardzo potrzeba.
Nasza Ania kochana
spowiada si Naszemu
Dziennikowi, jak ci-
ko byo jej za komuny:
nie mogam mie nawet
cienia nadziei, e
kto w kraju po-
zwoli mi krci filmy
o Polsce. W tej trud-
nej sytuacji Anna
Teresa dostaa pasz-
port, fundusze i kame-
r od obrzydliwej ko-
muny i za kar jedzi-
a filmowa, niestety, nie
Kutno, Maw, mielw (co byo jej
marzeniem), ale... Afganistan, Paki-
stan, Nepal, plemiona Kalaszw y-
jcych w trudno dostpnych rejonach
Hindukuszu, a nade wszystko upodo-
baa sobie niedostpne szczyty Hi-
malajw, w tym Bhagirathi z naj-
wiksz i jedn z najtrudniejszych do
zdobycia cian. I tak sobie jedzia,
filmowaa, czua si tam wolna, szcz-
liwa i wypeniaa wan dla Polakw
misj. Sama mwi o tym tak: Pra-
gnam dzieli si przeyciami z bli-
skimi i w ogle ze wszystkimi w mo-
im kraju, skd tak niewielu mogo
si wyrwa do piknego wiata.
Ot to! A jednak Annie Tere-
sie Pietraszek, niszczonej przez ko-
mun, udao si wyrwa do tego
piknego wiata. A mnie si nie
udao, cho nader ochoczo kolabo-
rowaem z komun. Przez kilka lat
(a do 1990 roku) miaem zakaz wy-
jazdw zagranicznych (nie wydawa-
no mi paszportu), bowiem w mojej
powieci Okolice porno shopu jed-
nym z drugoplanowych negatywnych
bohaterw by pukownik SB. A wa-
nie w nim rozpozna si wczesny
naczelnik III Wydziau SB w odzi,
Czesaw Chojak. I co? I szlaban,
panno Anno! aden dla mnie Ne-
pal, Pakistan, Afganistan, Himalaje.
Nawet Czechosowacja bya poza mo-
im zasigiem. Koniec wyjazdw. Ale
wcale z tego powodu nie czuj si
pognbiony i nie pluj na komun,
jak niektrzy kandydaci na witych.
Wicej pokory, panno Anno! Oj-
ciec wity w przemwieniu do czon-
kw Midzynarodowego Zwizku
Prasy Katolickiej powiedzia, e by
zawodowym dziennikarzem katolic-
kim oznacza po prostu by osob pra-
w. Bd prawa, Aniu! I stosuj si
nie tylko do zalece JPII, ale i do
wskaza Twojego duchowego prze-
wodnika o. Tadeusza Rydzyka, kt-
ry w tyme samym numerze ND
tako rzecze: Musimy mie oczy
otwarte i widzie wszystko z tyu,
z przodu, wzdu, wszerz, w grze,
w dole i bardzo myle. Nie kapu-
jecie, o czym ojciec dyrektor mwi?
Niemoliwe?! Przecie jest w tym ty-
le gbi, mdroci, przemyle, mo-
cy ducha a wanie takich wzor-
cw skoatanym Polakom dzi po-
trzeba.
Innym nowym witym-wniebo-
wzitym (ale tym razem z drugiej
strony tczy, tej czerwonej)
jest Andrzej Pczak, pose,
wiceprzewodniczcy SLD,
byy wiceminister skarbu, by-
y dzki wojewoda, szef Soju-
szu w woj. dzkim (przypomi-
nam: sromotnie przegrane wy-
bory samorzdowe, kiedy to
d, twierdza Leszka Mil-
lera, pada). Ot pan Pczak
zgromadzi na swoim koncie
ogromne sumy: w samych zo-
twkach grubo ponad milion,
ma luksusowy dom, jego o-
na jedzi wysokiej klasy merce-
desem C320 T, a sam pose Pczak
ma mercedesa wasnego, tyle e jesz-
cze droszego. Cud? Przecie jedy-
ne dochody posa to... uposaenie po-
selskie i renta powypadkowa z ZUS.
Wrble na Piotrkowskiej wierkaj,
e Andrzej Pczak, ktry uchodzi
za kasjera partii, otrzyma z SdRP
(na pocztku lat 90.) kup szmalu
i nie rozliczy si do koca. Pczak
temu zaprzecza, a na stawiane mu
pytania, jak doszo do tego, e w tak
krtkim czasie zosta milionerem, od-
powiada, e zawsze by dziany facio,
bo nawet za komuny jedzi... polo-
nezem. Jajcarz z niego.
Panie Pczak, informuj pana
jak Jdru Jdrusia, e ja za schy-
kowej komuny jedziem mercem
300 D, typ 124 (najnowszy) i mia-
em dom (ok. 200 m
2
), ale dzisiaj
nie mam milionw na koncie,
oszczdnoci dolarowych i euro,
moe dlatego, e nie byem kasje-
rem lewicowej partii. Jestem
oszczdny, niele zarabiam (Jonasz
dobrze paci), nie pij, nie pal.
A mimo to nie mam adnych szans,
eby wjecha dwoma mercedesami
do Unii tak jak pose SLD Andrzej
Pczak. Nie mam te szans zosta
witym nowej generacji, jak An-
na Teresa Pietraszek, wybitna dzien-
nikarka katolicka.
Ale by moe dlatego bez wy-
rzygania mog spojrze na swoj
twarz przy porannym goleniu.
ANDRZEJ RODAN
WIAT WEDUG RODANA
wici, jasna cholera
Z wyran niemiaoci, a cz-
sto na kolanach. Pani wiceminister
finansw, Irena Og, przesaa
izbom skarbowym instrukcj o od-
liczeniach podatkowych dla dar-
czycw wspomagajcych biedn
instytucj polskiego Krk, ktr
wczeniej spodzia (FiM nr
11/2002). Przypominamy, e na mo-
cy teje instrukcji wszelkie darowi-
zny na kocieln dziaalno cha-
rytatywno-opiekucz w caoci
podlegaj odliczeniu od podatku.
Do grudnia 2002 r. podatnik
mg ofiarowa kocielnym
wycznie pienidze. Kocielni
uznali to za dyskryminacj. S-
dziowie Naczelnego Sdu Ad-
ministracyjnego potwierdzili w-
ty sutannowych, e jednak jest
to... szykana podatnika. I susz-
nie. Dlaczego tylko pienidze?
A jeli bd chcia ofiarowa mo-
jemu proboszczowi nowego mer-
ca albo helikopter, to co, nie mo-
g? Teraz ju mi wolno i to dzi-
ki NSA. I pokon Ministerstwu
Finansw, e byskawicznie do-
starczyo wyrok NSA podlegym
placwkom. Ale zanim polec do
skarbwki z kwitem odliczenio-
wym, musz speni jeden wa-
runek: proboszcz napisze mi
owiadczenie, e przeznaczy na
ubogich szmal uzyskany ze sprze-
day helikoptera. Oczywicie, a-
den proboszcz ze swej natury nie
moe by na adn podobn oko-
liczno skontrolowany.
A ja zaczynam kombinowa:
dogadam si z moim probosz-
czem. Przeka mu mj grski
rower. Od dawna jest mi niepo-
trzebny, bo nie ma jednego koa
i kierownicy. Wsplnie wycenimy
go na pitnacie tysicy zotych.
Mj proboszcz napisze mi owiad-
czenie, e kas przeznaczy dla
ubogich. Ech, kocz pisanie, ro-
wer na plecy i lec na plebani!
M.P.
T
wrcy polskiego systemu
podatkowego bardzo a-
godnie traktuj Koci.
Zielone wiato dla Krk
GASKANIE JEA
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
5 NA KLCZKACH
WIECZNE DYSKI
Dwaj amerykascy naukowcy,
Ray Kurzweil i Terry Grossman,
twierdz, e za kilkadziesit lat, dzi-
ki zdobyczom nauki, staniemy si
niemiertelni informuje Przekrj.
Obydwaj s zdania, e staro jest
tylko chorob, a mier nie jest bio-
logiczn koniecznoci. Codziennie
w pojedynczej komrce ludzkiej do-
chodzi do 10 tysicy uszkodze ko-
du genetycznego. Staro to w du-
ej mierze nagromadzone przez la-
ta bdy, ktrych sam organizm nie
potrafi naprawi. Wystarczy jednak...
pogrzeba w kodzie genetycznym
i zaprogramowa go na wieczn mo-
do. Pomc maj macierzyste, naj-
silniejsze komrki rozrodcze, prze-
niesienie do genomu ludzkiego sku-
tecznych mechanizmw ochronnych
z kodu genetycznego ptakw oraz
sztuczne chromosomy, ktrych dzia-
anie ju sprawdzono na myszach.
Chromosomy te zawierayby apara-
ty dokonujce automatycznej napra-
wy genw. Wedug Kurzweila i Gros-
smana musimy jeszcze poy okoo
20 lat, zachowujc zdrowy styl ycia,
bo dopiero za tyle lat biotechnolo-
gia opanuje wikszo chorb i wad
genetycznych. Te osignicia pomo-
g nam przey nawet 120 lat. Wte-
dy z kolei pojawi si nanoboty
inteligentne sondy, ktre po wpro-
wadzeniu do mzgu przeskanuj je-
go zawarto do komputera. To po-
zwoli przenie cay umys czowie-
ka wraz z jego pamici i tosamo-
ci na nowe noniki informacji. Nasz
umys, a raczej twardy dysk, b-
dzie si mg wiecznie przemiesz-
cza jak starohinduski awatar do r-
nych robotw, klonw i cia. Tylko
jak przey te najblisze 20 lat
zwaszcza w Polsce... PaS
ABORCJA DZIELI
Zapowied Marka Dyducha
sekretarza SLD o planowanej
nowelizacji ustawy antyaborcyjnej
wywoaa niezy szum w rzdzcych
elitach. Premier Leszek Miller od-
ci si od bdu swego partyj-
nego kolegi i podkreli, e rzd nie
zamierza angaowa si w takie
kontrowersyjne problemy. Od
premiera odci si z kolei wice-
premier Marek Pol, zapowiadajc,
e Unia Pracy bdzie zmierza do
zmiany ustawy, jako e obecna sy-
tuacja wytworzya tylko podziemie
aborcyjne: usunicie ciy jest do-
stpne dla kobiet zamonych, za
dla biedniejszych obcione duym
ryzykiem. Jednym gosem zwy-
czajowo przemwili prezydent
i prymas. Kwaniewski opowiedzia
si przeciwko zmianie ustawy, za
Glemp uzna takie zakusy za gro-
ne dla polskiej pastwowoci. Pa-
nowie zgodni s te w jednym: pr-
by nowelizacji ustawy nie naley
wiza z referendum akcesyjnym do
UE. PaS
GDZIE DWCH
SI BIJE...
Starosta ecki (z SLD) pobije
wszelkie rekordy czasu zasiadania
na swoim stoku. Funkcj sprawo-
wa tylko 6 dni. Wprawdzie SLD wy-
gra wybory, ale tak umiejtnie pro-
wadzi rozmowy koalicyjne z PSL
oraz lokalnym komitetem wybor-
czym, e ostatecznie powiatem b-
dzie rzdzi prawica. M.P.
JOE ODSZED
Wokalista i gitarzysta legendar-
nego zespou The Clash, Joe
Strummer, zmar w wigili. Ten
idol czci brytyjskiej modziey
w latach 80. by zagorzaym anty-
klerykaem. W tekstach swoich pio-
senek potpia nienawi religijn
i rasow. Wikszo fanw The
Clash pamita teledysk do piosen-
ki Rock The Casbah, w ktrym
yd i Palestyczyk razem podru-
j po Bliskim Wschodzie... J.P.
DUGI HALBERDY
Z widmem bankructwa moe
si boryka parafia w. Jerzego
w Elblgu, ktr przed laty kiero-
wa synny oszust w sutannie, ksidz
Jan Halberda. Sd Apelacyjny
w Gdasku nakaza parafii wypa-
cenie Mirosawie Wieczorek, wdo-
wie po gdyskim biznesmenie zmar-
ym na zawa, prawie 450 tys. z.
Andrzej Wieczorek przed dziesi-
cioma laty poyczy Halberdzie
wwczas dyrektorowi elblskiej
diecezji realizujcemu z rozmachem
16 wielkich inwestycji kocielnych
150 tys. z, ale sutannowy nigdy
nie odda dugu. Kuria te nie za-
mierzaa odda pienidzy, mimo e
poszy one na jej inwestycje. Do-
piero kilkuletni proces przynis
sprawiedliwy wyrok. Niedawno sd
nakaza, by parafia zwrcia prawie
700 tys. z dugu bankowi PKO BP
SA (FiM nr 48/2002). Ciekawe...
Zapac, czy poczekaj na komor-
nika? RP
ORGANO-LOG
Za kratki trafi Pawe S.,
40-letni organista z Tarnowa, ktry
molestowa seksualnie nastolatki,
wmawiajc im, e jest lekarzem. Naj-
pierw jako psycholog rozwizywa
problemy dziewczt, potem bada
je jako ginekolog. Za gabinet su-
y mu pokj w mieszkaniu ssia-
dw, oddzielony od korytarza
jedynie kocem. Pacjentki naga-
nia organicie 15-letni syn ssia-
dw. Organista prowadzi nawet
kartotek lekarsk, dysponowa
teczk lekarsk, wziernikiem i ste-
toskopem. Sprawa si wydaa, gdy
u ginekologa zjawia si dwudzie-
stolatka. W przeciwiestwie do trzy-
nastoletnich pacjentek bez pro-
blemu odrnia molestowanie od
badania i zawiadomia policj. Le-
karz ma on i dwjk dzieci. Te-
raz zajm si nim psychiatrzy i pro-
kurator. PaS
WRBEL ZABULI
Uciesz si zapewne pensjona-
riusze Domu Opieki Spoecznej
w Niedabylu koo Biaobrzegw,
ktrzy w najbliszych miesicach
otrzymaj prezent w postaci 10
tys. zotych od... uwaga!... probosz-
cza z Worowa. Czyby ksidz Cze-
saw Wrbel na stara lata zgupia
albo si nawrci? Nic podobnego.
Tak wanie kar orzek Sd Re-
jonowy w Grjcu, ktry uzna wie-
lebnego winnym pobicia Bartka
(FiM 34/2002). Przypomnijmy:
w poowie czerwca br. podczas lek-
cji religii wielebny uderzy chopca
policyjn pak, co spowodowao
potnego krwiaka. Jak si okaza-
o, w ten sposb ksiulo wychowy-
wa i ksztatowa duszyczki od lat,
o czym zreszt wiedziaa zarwno
dyrekcja szkoy, jak i nauczyciele.
Odwani rodzice chopca nie wy-
straszyli si jednak klechy i pod
ich presj co przyznao oficjalnie
Ministerstwo Edukacji Narodowej
i Sportu usunito ksidza ze szko-
y. Nie wystraszya si take grjec-
ka Temida, co odnotowujemy
z uznaniem. R.P.
WYRODNA CRKA
W polityce watykaskiej Fran-
cja zawsze odgrywaa wan rol,
dlatego dorobia si (a raczej
sono zapacia) przydomku Naj-
starsza cra Kocioa. Jednak nie-
sforne abojady znw nie chc su-
cha mdroci wygaszanych przez
Jana Pawa II. Jak donosi francu-
ski instytut badania opinii publicz-
nej, 88 procent Francuzw popie-
ra legalizacj eutanazji (!). Licz-
ba przeciwnikw legalizacji wy-
nosi zaledwie 9 procent. Pomimo
naciskw opinii publicznej rz-
dzca Francj prawica nie zamie-
rza zmieni prawa w tym zakresie.
Jak zwykle w polityce Watykanu,
sprawdza si stara zasada: vox po-
puli vox Dei pod warunkiem, e
zgodne jest to z wol i interesem
papiestwa. J.P.
WIECZNA
AKTYWISTKA
Stawianie milenijnych krzyy jest
spnione i nie budzi ju wikszych
emocji, chyba e inicjatork budo-
wy jest aktywistka nieboszczki
PZPR. Marianna S. po Rydzyko-
wej metamorfozie zapragna
ukrzyowa Puawy. Szpetny kru-
cyfiks wyrs niedawno w naro-
niku ulic PCK i Alei Maej. Ma
wysoko 8,15 m i stan na kilku-
hektarowym pasie zieleni Skwe-
rze Niepodlegoci w szacownym
towarzystwie szaletu miejskiego
i pomnika... Ludwika Waryskie-
go. Do pomysu dooyo si mia-
sto, ktre przyrzeko paci rachun-
ki za owietlenie krzya i otocze-
nia. Inicjatorka pomysu bya se-
kretarzem POP (podstawowa or-
ganizacja partyjna) w Szkole Pod-
stawowej nr 2 w Puawach. W cza-
sach pustych hakw lubia mie
haka na znajomych z pracy.
O wszystkim donosia unienie do
towarzyszy partyjnych. Zakapowa-
a np. jednego z nauczycieli, gdy
chcia ochrzci swoje dziecitko.
Metamorfoza w stylu icie rydzy-
kowym! M.Ch.
SZANTA
HEKTARAMI
W Kocierzynie na Pomorzu
trwa wojna o dwa hektary gruntu,
ktre poprzednia rada miejska od-
daa na poszerzenie cmentarza pa-
rafialnego. Proboszcz Marian
Szczepiski straszy, e zamknie je-
dyny w miecie cmentarz, jeli no-
wa rada uniewani uchwa po-
przedniej i ziemi nie przekae. Jed-
nak niektrzy zdrowo mylcy sa-
morzdowcy przypomnieli o pomy-
le utworzenia w miecie cmenta-
rza komunalnego. Nie godz si
wic na to, aby za friko odda pa-
rafii grunty i to pod grob szan-
tau. Zwrcili si wic do wojewo-
dy pomorskiego z protestem. Wo-
jewoda stwierdzi, e darowizna
wadz Kocierzyny na rzecz Kocio-
a jest sprzeczna z zasadami pra-
widowej gospodarki, poniewa
grunty te zostay wczeniej nabyte
od Skarbu Pastwa. Praat poka-
za klas i oponentw miejskich po-
rwna do... mordercw ks. Popie-
uszki. J.K.
BI... BISKUP
Biskup Raymond Dumais
z kanadyjskiej diecezji Gaspe (pro-
wincja Quebec) ma 53 lata i od daw-
na dzieli mieszkanie z mskim part-
nerem. Tym wiksz sensacj
wywoa udzielony przez niego wy-
wiad telewizyjny, w ktrym biskup
wyzna: Jestem zakochany w... ko-
biecie. Przeywam co niezwykego
i wcale nie uwaam, abym grzeszy.
Dumais nie pierwszy raz podpad
Watykanowi, bo wczeniej omieli
si skrytykowa go za zakaz uywa-
nia prezerwatyw i niedopuszczanie
do kontroli urodze. Zosta zresz-
t za to przeniesiony na wczeniej-
sz emerytur. J.Ch.
KLIMAT I BIEDA
Efekt cieplarniany sprzyja roz-
wojowi ekstremizmu twierdz do-
radcy klimatyczni ONZ. Nieuchron-
ne globalne ocieplenie zaostrzy we-
dug nich problem biedy na wie-
cie, a miliony ludzi bd szuka
ratunku u fundamentalistw, kt-
rzy zawsze znajd winnego. Za 40
lat temperatura na ziemi moe
wzrosn o 4 stopnie Celsjusza,
a poziom mrz podniesie si o p
metra. 17 proc. powierzchni Ban-
gladeszu moe znikn pod wod,
ktra podmyje take m.in. Maledi-
wy. Jest si czego ba, bo w cigu
ostatnich 10 lat liczba powodzi po-
dwoia si. PaS
WARSZAWSKIE
BEZDROA
Stolica zwrci do budetu pa-
stwa 7 milionw zotych. Pieni-
dze miano przeznaczy na drogi
i wiadukty. Gdy doszo do dziele-
nia przekazanej kwoty, okazao si,
e Zarzd Drg Miejskich nie jest
przygotowany do przyjcia i wyda-
nia tych pienidzy. Czystki dokona-
ne przez Kaczyskiego sprawiy,
e nikt ju nie panuje nad inwesty-
cjami i przetargami. M.P.
KASA W BOTO
Najlepsz ilustracj postpuj-
cej patologii polskiej administracji
jest sprawa Trasy Siekierkowskiej.
Wadze Warszawy wywaliy 200 ty-
sicy zotych na budow specjalnych
zatok i stanowisk do kontroli ci-
arwek. Droga ta miaa otrzyma
status drogi krajowej. Nowe kierow-
nictwo Generalnej Dyrekcji Drg
Krajowych i Autostrad uznao, e
owa trasa nie nadaje si na drog
krajow. Tak wic nowa inwestycja
pozbawiona jest sensu. M.P.
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
6 POLSKA PARAFIALNA
R
az pod wozem, raz na wozie. W y-
ciu naszego bohatera przysowie to
sprawdzio si co do joty. By po-
sem, znalaz si na licie najbogatszych
ludzi w Polsce, ma odznaczenie za orga-
nizowanie wizyty JPII, ale siedzia te
w areszcie i ciy na nim wyrok za gwat.
Startowa na prezydenta Tarnobrzega,
ale nie wyszo. Teraz zosta zastpc prze-
wodniczcego Sejmiku Wojewdztwa Pod-
karpackiego. Z ramienia Samoobrony.
S tacy ludzie, ktrzy bez polityki y
nie mog. I niewane, e raz startuj z le-
wej, a raz z prawej strony. Oni po prostu uro-
dzili si politykami. Jednym z nich jest nie-
wtpliwie Zbigniew Kola.
Kol znaj nie tylko w witokrzyskiem.
Mia w yciu swoje pi minut. Mwia
o nim niemal caa Polska. To byo na poczt-
ku lat 90. Znalaz si wtedy na licie tygodni-
ka Wprost wrd 150 najbogatszych Pola-
kw. To byo co!
Karier rozpocz Kola w latach osiem-
dziesitych w Ostrowcu witokrzyskim. Za-
oy masarni, na ktrej do szybko doro-
bi si pokanych pienidzy. Pisay o nim ga-
zety, pokazywano go w telewizji. Dzisiaj pro-
cesuje si z kilkoma redakcjami, cho daw-
niej od redaktorw nie stroni.
Jak ju byy pienidze, mona byo zabra
si do polityki. I tak te zrobi nasz bohater.
Jako rzemielnik, zwizany by ze Stronnic-
twem Demokratycznym, wic po raz pierw-
szy do Sejmu, w 1989 roku, wystartowa wa-
nie z tego ugrupowania. Mimo e zastosowa
icie amerykaski styl kampanii, a mianowicie
do lokalnej gazety da ogoszenie o treci: Rol-
niku! Kola od wrzenia bdzie kupowa y-
wiec rzeny po cenach umownych. Oferty zga-
szaj pisemnie lub telefonicznie. Oczekuj na
Twj gos w wyborach do Sejmu!, to jednak
wygra mu si nie udao. Szczliwie jednak
dla niego sejm kontraktowy dugo si nie
utrzyma i kolejne wybory parlamentarne od-
byy si w 1991 roku. I udao si. Kola zo-
sta posem Kongresu Liberalno-Demokra-
tycznego, wiceprzewodniczcym Sejmowej
Komisji Rolnictwa i Gospodarki ywnocio-
wej oraz czonkiem rady doradczej ministra
rolnictwa. W 1993 roku otrzyma nomina-
cj na wiceministra przemysu i handlu, ale
jak twierdzi dzisiaj nie byo sensu obej-
mowa funkcji, bo na drugi dzie Wasa
rozwiza Sejm.
Sejm rzeczywicie zosta rozwizany, ale
wybory odbyy si bardzo szybko i Kola
mg z powrotem by politykiem. Zaapa
si na list BBWR ugrupowania stworzo-
nego przez Lecha Was. Do Sejmu tym
razem si nie dosta, ale nie zrezygnowa
bynajmniej z kariery politycznej. Ju cztery
lata pniej dogada si z Porozumieniem
Prawicy Polskiej Leszka Moczulskiego.
Niestety, ugrupowaniu nie udao si zare-
jestrowa list w wymaganej liczbie okrgw;
musieli odpuci wybory parlamentarne 1997.
Wraz z nimi Kola.
Przed kolejnymi wyborami Kola pojawi
si na politycznej scenie jako kandydat na po-
sa z ramienia... Samoobrony. I eby byo jesz-
cze zabawniej, to pojawi si w Nowym Sczu.
A dokadnie w tamtejszej redakcji Dzien-
nika Polskiego. Opowiada, e bdzie two-
rzy struktury partii w miecie. Ale dzienni-
karze za bardzo mu nie uwierzyli, wic za-
czli sprawdza. Wyszo, e Kola ma jeden
wyrok sdowy (rok i trzy miesice w zawie-
szeniu) za prb gwatu na siedemnastolatce,
kolejny (rok w zawieszeniu) za skadanie
faszywych zezna, a do tego jeszcze jedna
sprawa jest w trakcie postpowania i dotyczy
kredytu zacignitego przez Kol. Okazao
si te, e nawet siedzia w wizieniu w War-
szawie, poniewa nie stawia si na rozprawy.
Tak mwi Kola. Pisa skargi, zaalenia,
listy, odwoania. Do Sdu Najwyszego, do
prokuratora generalnego, do ministra spra-
wiedliwoci. Poniewa te pisma niczego nie
zmieniy, napisa te skarg do Trybunau Praw
Czowieka w Strasburgu na organa cigania
i sdownictwa w Polsce. Zaskary te gazety,
ktre o nim pisay. Wybory w Nowym Sczu
przegra. Nie mia ju ochoty budowa struk-
tur Samoobrony w tym miecie. Wrci do
Ostrowca, aby wiosn tego roku pojawi si
w tarnobrzeskiej siedzibie Samoobrony.
Jako kandydat tej partii stan do wal-
ki o fotel prezydenta... Tarnobrzega. Tak
postanowi konwent partii. To, e mieszka
w Ostrowcu, w niczym przecie nie przeszka-
dza. Zawsze mona si przemeldowa. Nie ta-
kie rzeczy robi si dla wyborcw, tj. politycz-
nej kariery. A Kola dryg do polityki ma. Szu-
ka tylko miejsca dla siebie. Wydaje si, e
w kocu znalaz. Nie zosta co prawda prezy-
dentem Tarnobrzega w ostatnich wyborach,
ale za to zaapa si do Sejmiku Wojewdz-
twa Podkarpackiego. Jest w tym sejmiku za-
stpc przewodniczcego. Mimo e by ska-
zany wybrano go szefem komisji zajmujcej
si sprawami praworzdnoci i bezpieczestwa
w wojewdztwie. Poparli go wszyscy radni
SLD, PSL i Samoobrony. W protecie prze-
ciwko takiemu wyborowi dwch radnych
opozycji zrezygnowao z pracy w tej komisji.
Kariera stoi przed nim otworem. W ko-
cu ma dopiero 55 lat. I dowiadczenie. By ju
przedsibiorc, prezesem zarzdu spki Ar-
kos, wacicielem i dyrektorem Zakadu Pro-
dukcji Wdliniarskiej, Garmaeryjnej i Chru-
pek Ekstruzja, posem, radnym, czonkiem
zarzdu miasta w Ostrowcu witokrzyskim.
Prowadzi dziaalno spoeczn, ma wiele od-
znacze, w tym za organizacj w 1991 roku
wizyty JPII w Polsce. Wyksztacenie ma eko-
nomiczne, jest magistrem organizacji i zarz-
dzania. Taki czowiek powinien by u wadzy.
eby mu tylko nie przeszkodzia jaka kolej-
na mafia sdziowsko-prokuratorska.
A tak na marginesie, dziwny ten nasz kraj,
skoro do wadzy dochodz ludzie, na ktrych
ci sdowe wyroki; ludzie, ktrzy powinni
siedzie, jeeli ju nie za kratami, to przynaj-
mniej cicho. EWA ADAMCZEWSKA
Urodzony polityk
K
rk ma w Inowrocawiu ju
tyle ziemi, e nie wie, co
z ni robi. Cakiem nie-
dawno ksia wycignli od miasta
dziak wraz z budynkiem przed-
szkola, wart okoo 750 tysicy zo-
tych! W zamian oddali grunt za 50
tysicy zotych. Przebitka lepsza ni
na handlu broni!
Krk wlaz by te w posiadanie
sporego kawaka gruntw przy ulicy
Laubitza i Przypadek. Mniej wicej
poow tej dziaki zajmuje najpopu-
larniejsze w Inowrocawiu targowi-
sko. Na drugiej poowie jest parking
i stoj baraki, w ktrych mieszcz si
rne firmy oraz hurtownie.
Caus w cztery litery
Teren ssiaduje z niedawno po-
budowanym supermarketem sieci
Leader Price. Ta komunalna dzia-
eczka zostaa sprzedana przez wa-
dze Inowrocawia w nader tajemni-
czych okolicznociach. Wadze ole-
wajc ofert firmy, ktra chciaa da
2,3 mln z pchny grunt firmie kon-
kurencyjnej, ktra zaoferowaa 1,1
mln z. Ot, may cud, od ktrych
w polskiej rzeczywistoci a si roi.
Proboszcz parafii NMP, Leszek
Kaczmarek, gowi si, co by tu
zrobi z dziak przy Laubitza
i Przypadek, i wymyli sobie, e
najlepiej zarobi, sprzedajc grunt
pod budow kolejnego w tym re-
jonie miasta supermarketu. Nie
przeszkadza mu, e gigant powsta-
nie tu przy targowisku, z ktre-
go yje 300 rodzin, czyli razem
z dostawcami okoo 1,5 tysica bo-
ych owieczek. Gdy kupcy dowie-
dzieli si o zamiarach plebana,
pad na nich blady strach. Wiado-
mo, w Inowrocawiu z klerem nikt
jeszcze od czasw Mieszka I nie
wygra. Nawet poprzednie SLD-
-dowskie wadze miasta waziy su-
kienkowym midzy poladki, gdy
tylko nadarzya si jaka okazja.
To zreszt za rzdw czerwo-
nych Krk wyudzi w Inowroca-
wiu grunty, ktre uwaa, e mu
si nale.
Jeli ten supermarket wybu-
duj, to umar w butach, ju po nas
mwi pan Henryk, ktry miejsce
na targowisku przej po swoim
ojcu. Najpierw dadz ceny poni-
ej kosztw zakupu, a gdy splajtuje-
my, to zrobi podwyki. Tylko wtedy
klienci nie bd mieli wyboru, bo
targowiska ju nie bdzie. Nie prze-
trzymamy tego.
Pieniny patriotyzm
Handlowcy s oburzeni, e to ich
wasny proboszcz chce sprzeda zie-
mi obcym, niszczc przy tym para-
fian. Co z tego, e supermarket za-
trudni z 40 osb, skoro robot stra-
ci 300 ludzi z targu? Czy proboszcz
da wtedy je ich dzieciom? Jak
amen w pacierzu: nie da. Kupcy
denerwuj si, e wadze miasta po-
zwalaj na co takiego. Wkurza ich,
e w obrbie 80-tysicznego Inowro-
cawia jest ju siedem supermarke-
tw i zaczyna si budowa kolejne.
Dlaczego nie bierze si przykadu
z zachodniej Europy, gdzie supermar-
kety istniej tylko na obrzeach miast?
Z odsiecz dla zdesperowanych
kupcw ruszyo Kujawskie Stowa-
rzyszenie Przedsibiorcw i Handlow-
cw. Jego szef, Marek Sabiski,
owiadczy na amach lokalnych ga-
zet, e bardzo boli go, i to wanie
katolicki proboszcz chce sprzeda
grunt pod supermarket. Sabiski
twierdzi, e od proboszcza mona chy-
ba oczekiwa patriotyzmu i dbania
o lokaln wsplnot. Chyba si cho-
pu co pokrcio. Patriotyzm patrio-
tyzmem, ale kasa przede wszystkim.
To przecie od wiekw naczelne ha-
so chrystusowej owczarni i wie to
kade dziecko, a Sabiski nie wie.
eby byo ciekawiej, zamys ks.
Kaczmarka to cios w plecy dla no-
wego, prawicowego prezydenta Ino-
wrocawia, Ryszarda Brejzy (byy
pose AWS). Zapowiada on buczucz-
nie, e wyjani wszystkie okolicznoci
zwizane z brzydko pachncymi prze-
targami na budowy supermarketw
w miecie. Mwi, e bdzie dba
o mae, lokalne firmy i handlowcw.
By oburzony, gdy wyszo na jaw, i
SLD-owskie wadze Inowrocawiu po
cichu i na chybcika, tu przed wybor-
cz przegran, sprzeday pod super-
market jeszcze jedn dziak na naj-
wikszym osiedlu Rbin.
Bd si broni
Brejza podobno o mao nie ze-
mdla, gdy dowiedzia si, co te wy-
myli sobie pleban Kaczmarek.
Handlowcy na targowisku przy ul.
Przypadek postanowili si broni. Ku-
jawskie Stowarzyszenie Przedsibior-
cw i Handlowcw owiadczyo, e
nie dopuci do budowy supermarke-
tu. Wywszyo ju, e kocielna dzia-
ka zgodnie z planem zagospodarowa-
nia przestrzennego moe by prze-
znaczona tylko na usugi lub budow-
nictwo mieszkaniowe. Ale czy to
w Katolandzie problem, by zmieni
plan tak, aby dogodzi plebanowi, tj.
by mona byo wybudowa supermar-
ket? Kupcy zapowiedzieli pikietowa-
nie plebanii, jeli proboszcz nie zmie-
ni swojej decyzji. Bd walczy o przy-
szo swoj i swoich dzieci...
ROMAN KRAWIECKI
Fot. Autor
Niezy prezent pod choink przygotowa dla 300
rodzin proboszcz parafii NMP w Inowrocawiu.
Sukienkowy chce sprzeda kawa kocielnej
ziemi pod budow hipermarketu. Sklep powstaby
tu obok najwikszego w miecie targowiska.
A to dla pracujcych na nim ludzi oznacza koniec.
Market pod choink
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
7 POLSKA PARAFIALNA
Ten chyba jedyny w Polsce rad-
ny w sutannie od dawna wykazuje
niezwyk nawet jak na stan du-
chowny aktywno polityczn. Z ca-
ego serca i duszy, myl, sowem
i uczynkiem popiera Aleksandrow-
skie Porozumienie Samorzdowe.
Postanowi, e burmistrzem miasta
powinien zosta Piotr Zentera,
a w dniu wyborw burmistrza
ksidz-polityk przeszed samego sie-
bie: zrywa plakaty konkurentw
swego pupila, dowozi popleczni-
kw Zentery do urn wyborczych,
dwoi si i troi. I kiedy chcia tro-
ch odsapn przy otarzu... dosta
po buzi od parafianina.
Gdyby proboszcz nie dowozi
swoim samochodem do urny wielu
poplecznikw i dewotek, a take
nie zrywa osobicie plakatw kon-
kurentw, na czym go zapano
mwi jeden z mieszkacw Alek-
sandrowa nie uzyskaby nawet tych
249 gosw, dziki ktrym po raz
trzeci udao mu si zdoby man-
dat radnego. Jak na 7-tysiczny
okrg wyborczy nie uzyska zbyt
wiele gosw. Nie wycign jednak
z tego ani jednego sensownego
wniosku. Jego pazerno na wadz
i pienidze jest poraajca.
Niedawne wybory, zamiast suk-
cesu, przyniosy jednak Ruckiemu
klsk. Zaangaowa si w kampa-
ni wyborcz Aleksandrowskiego
Porozumienia Samorzdo-
wego, w skad ktrego
wchodzi kilka partii, i ro-
bi wszystko, by burmi-
strzem zosta jego pupil
Piotr Zentera, byy wice-
burmistrz. Mimo agresyw-
nej propagandy gazety sa-
morzdowej i nachalnego
wykorzystywania ambony,
aleksandrowianie powie-
dzieli wreszcie: do! Do
mamy rzdzenia nieudacz-
nikw i proboszcza!
Przed wyborami praat
szala, szkalowa ludzi, oczer-
nia Jacka Lipiskiego,
ktry wkrtce zosta no-
wym burmistrzem. Ksidz
trafi na aw sdow
i ostatecznie Temida naka-
zaa mu przeprosi Lipi-
skiego za nieprawdziwe
oskarenia. Rucki, oczywi-
cie, nie przeprosi, czym
jeszcze bardziej rozjuszy trzewo
mylcych parafian. Podczas inau-
guracyjnej sesji rady miasta pro-
boszcz-radny usiowa jeszcze wal-
czy, ale okazao si, e jest w mniej-
szoci i nie ma szans na realizowa-
nie swojego widzimisi w miecie.
Wkrtce po przejciu wadzy
przez ludzi Lipiskiego do ratusza
wkroczy komornik, zajmujc cz
majtku gminy. Dopiero teraz na
wiato dzienne wyszy skandalicz-
ne bdy i zaniedbania poprzed-
niej wadzy, ktr tak gorliwie
wspiera ksidz-polityk. Jak wyli-
czono wstpnie, na koniec ubie-
gego roku dugi miasta wynio-
sy prawie... 11 mln z! W try-
bie awaryjnym samorzd musia za-
cign kilka kredytw, by nie do-
szo do bankructwa.
Kapan
czy biznesmen?
Kim naprawd jest ks. Norbert
Rucki? Kapanem nominalnie, a re-
alnie biznesmenem, ktry dla zre-
alizowania swoich ambicji nie liczy
si z niczym i z nikim?
Pochodzi z Rzeszowszczyzny,
z niewielkiej wsi Kliszw, gdzie do
dzi mieszka jego rodzina. Do Alek-
sandrowa trafi w 1976 r.
Od samego pocztku parafi
traktowa jak swj wasny folwark
mwi Anna Maklak, jedna
z mieszkanek Aleksandrowa. Od-
zyska cay pradawny majtek ko-
cielny. Liczne przejte budynki
w samym centrum miasta wydzier-
awia od lat, czerpic z tego olbrzy-
mie dochody. Rozbudowa koci,
wznis potn plebani, w kt-
rej oprcz ksiowskich mieszka
znajduj si dochodowe gabinety
lekarskie.
Wykorzystujc swoj pozycj
w miecie i ulego wadzy m-
wi Tadeusz Korbel kupi przy
ul. Zgierskiej sporo hektarw
atrakcyjnej ziemi, a nastpnie j
podzieli na dziaki budowlane
i sprzeda za olbrzymie pieni-
dze. Dlaczego tej ziemi nie sprze-
dao miasto borykajce si z ko-
potami finansowymi?
Sporo wiata na interesy Ruc-
kiego rzuci przed laty Jonasz
w swoim gonym bestsellerze By-
em ksidzem. Obecny naczelny
FiM w poowie lat dziewidzie-
sitych trafi jako wikary wanie do
Aleksandrowa. Wedug ocen Jona-
sza, Rucki miesicznie wyciga ww-
czas grubo ponad 400 mln starych
zotych, do tego dochodzio okoo
50 mln z tacy i drugie tyle z wszel-
kich podatkw cmentarnych, tj. od
placw, pomnikw, ekshumacji.
Ten geniusz finansjery jak go
nazywa Jonasz przebywa przed
laty w Anglii i Holandii,
gdzie zdoa pozyska wie-
lu darczycw i sponso-
rw. Do biednego Alek-
sandrowa pyny wic
kontenery wypenione po
brzegi ywnoci, odzie,
a nawet rozmaitym sprz-
tem i meblami. Rucki ni-
czego nie zmarnowa. Za
jego spraw ywno ldo-
waa w sklepikach i na stra-
ganach, by zamieni si
w cudowne banknoty zasi-
lajce kas pazernego pro-
boszcza. Obszerne salony
godne ksicia wyposay
w antyczne meble, skrza-
ne sofy, luksusow elektro-
nik i obrazy, ktre mogy-
by zawisn w niejednym
muzeum. Korzystajc z gu-
poty pastwa, ktre pozwo-
lio ksiom bez ca spro-
wadza m.in. kosztowne
pojazdy, kup szma-
lu zarobi na ich ob-
rocie. Do dzi jedzi
sprowadzonym w ten
sposb luksusowym
jeepem. Rucki nie
mia take adnych
skrupuw, udziela-
jc pomocy swojemu
bratu z Rzeszowskie-
go, usiujcemu wy-
udzi od PZU od-
szkodowanie w wyso-
koci okoo 50 mln.
(FiM nr 16/2001).
Proces w tej sprawie
toczy si od kilku lat.
W Aleksandrowie
oprcz pazernoci
Ruckiego znane s
take jego skonnoci
do kobiecych wdzi-
kw. Ale wobec tego,
co wyprawiaj ksia
z dziemi, to przecie raczej zaleta
ni wada.
Praat lubi pomiata ludmi.
Sporo na ten temat mog powie-
dzie m.in. pracownicy cmentarza.
W listopadzie niewiele brakowao,
by wanie z powodu skpstwa i pa-
zernoci znw doszo do pobicia
proboszcza.
Nie do, e bezkarnie zatrud-
nia ludzi na czarno, to jeszcze ich
okrada mwi jeden ze zwolnio-
nych grabarzy. Jeli kto si upo-
mni o nalene pienidze lub zacznie
domaga si ludzkich warunkw
pracy, natychmiast wylatuje z robo-
ty. Dlatego mao kto zdoa tu po-
pracowa duej.
Ja wadca dusz!
Ju w poprzedniej kadencji od-
zyway si gosy, e ks. Rucki nie po-
winien by radnym mwi alek-
sandrowianin Jerzy Pokorski. Pro-
boszcz wspar si wtedy pozytywn
opini naukowca z KUL-u, cho
sprawa bya wielce dyskusyjna.
W wojewdztwie dzkim
jest to obecnie jedyny radny w su-
tannie usyszelimy w delegatu-
rze Krajowego Biura Wyborcze-
go. W Warszawie take nie sysze-
li o podobnym przypadku.
Burmistrz Jacek Lipiski nie
chce dzi wypowiada si na temat
ks. Ruckiego.
Mam powaniejsze problemy
na gowie mwi spokojnym go-
sem. Miasto jest zaduone, ma-
my prawie 30-procentowe bezrobo-
cie, w ostatnich latach z Aleksan-
drowa wynioso si wiele firm.
W ludziach jednak co pko.
Gdy niedawno za spraw wszech-
wadnego proboszcza usunito z dru-
giej w miecie parafii ks. Jerzego
Majd, a na jego miejsce przyszed
ks. Piotr Bratek, rzekomo siostrze-
niec Ruckiego, zreszt dziwnie do
niego podobny ludzie zaczli si
buntowa.
Dawalimy proboszczowi do
zrozumienia, by wycofa si z poli-
tyki i zaj si tym, czym jako ka-
pan powinien si zajmowa. Na
prno mwi pani Anna. Dla-
tego podjlimy dziaania zmierza-
jce do zmiany proboszcza.
Ksidz, nawet najbardziej za-
angaowany w sprawy swojego ro-
dowiska mwi Edward Pawlak,
prezes Stowarzyszenia Przedsibior-
cw Aleksandrw 2000 i jednocze-
nie radny nie powinien miesza
si do polityki i by stron w wybo-
rach. W sprawie naszego probosz-
cza wysalimy list do nuncjusza, ale
skierowano nas do kurii w odzi.
Przedsibiorcy celowo pomin-
li arcybiskupa w odzi, bo ten jest
koleg Ruckiego. Mwi sobie po
imieniu i wyglda na to, e kruk
krukowi oka nie wykole. Zarw-
no arcybiskup Wadysaw Ziek,
jak i pochodzcy z tej parafii kanc-
lerz kurii Andrzej Dbrowski za-
pewne ju dawno syszeli o ma-
chlojkach Ruckiego, ale nigdy do-
td nie zareagowali. Czy teraz
wreszcie zdecyduj si wysucha
gosu mieszkacw Aleksandrowa?
Raczej nie!
Jeli Rucki nie opuci Alek-
sandrowa, dojdzie do najgorszego
rozwizania zapowiada Korbel.
Ktrego dnia po prostu nie wpu-
cimy go do wityni, bo wbrew te-
mu, co mwi przy kadej okazji
koci jest nasz, a nie jego!
PIOTR SAWICKI
Fot. Autor
Proboszcz
non gratis
Bij ksidza! Gdzie? W Aleksandrowie dzkim.
Ksidz Norbert Rucki zosta spoliczkowany
w kociele, przy otarzu, w obecnoci wiernych.
Parafianin, ktry uderzy proboszcza, sta si
bohaterem miesica, bowiem wielu mieszkacw
Aleksandrowa uwaa, e ksidz Rucki zasuy
na lanie nie tylko jako proboszcz, ale i jako radny.
Plakat wyborczy zausznika proboszcza Piotra Zen-
tery przed kocioem
Tak ksidz Rucki traktuje swoich parafian
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
8 POLSKA PARAFIALNA
Caritas, wykorzystujc luki
w polskim prawie, prowadzi nie-
uczciw gr, eliminujc konkuren-
tw, drobnych przedsibiorcw.
Stawk s setki milionw zotych.
Jak pokazuje rzeczywisto Pol-
ski parafialnej, Caritas w wielu mia-
stach zaczyna przejmowa lokalny ry-
nek pomocy spoecznej, sporo za to
inkasujc. Oficjalny w. Mikoaj pol-
skiego episkopatu, jakim si mieni
ta kocielna firma, ma niemal mo-
nopol na pozyskiwanie pastwowych
dotacji dla organizacji humanitarnych.
Do tego dochodz np. kary zasdzo-
ne w sdach ogromna wikszo
z nich zasdzana jest na Caritas. Ca-
y wachlarz podatkowych zwolnie
oraz dotacji stawia j na czele najbo-
gatszych organizacji pozarzdowych.
Posuga miosierdzia kosztuje,
i to coraz wicej. Pac za ni pa-
stwo i samorzdy, czsto kilkakrotnie
wpompowujc kas na ten sam cel.
Dotuj sponsorzy odpisujcy sobie
przekazane kwoty od podatku, oraz
bezwiednie my, podatnicy. Nieodpro-
wadzajcy podatku Caritas opywa
w dostatki, a jest mu wci mao. Wy-
chodzi wic na er, rywalizujc z drob-
nymi firmami w przetargach i poy-
kajc je ju na starcie. Majc w za-
nadrzu subwencje, upusty, darowizny,
moe dyktowa ceny. Odkrywa ci-
gle nowe drogi do najbiedniejszych...
by na nich zarobi. I wszystko w ma-
jestacie prawa! Caritas jest nietykal-
ny, nie obowizuj go kontrole wy-
dawania publicznych pienidzy, pa-
ragrafy o nieuczciwej konkurencji czy
o monopolistycznych praktykach.
Ostatnim hitem Caritasu s szkol-
ne stowki. Przejcie przez nich te-
go sektora daoby mu miliony zotych
rocznie. Ustawa o zamwieniach pu-
blicznych zobowizuje szkoy, ktre
pozbyy si wasnych stowek do
organizowania przetargw na dostaw-
c obiadw dla uczniw. Smak pie-
nidzy od razu wyczu m.in. Caritas
diecezji gliwickiej. Wygrywa kolejne
konkursy na dostaw posikw dla
uczniw, zaniajc ceny swoich usug
i eliminujc tym samym konkuren-
tw. Za obiady paci oczywicie pa-
stwo i lokalny samorzd. Na wasnej
skrze, a raczej firmie, odczuwa nie-
uczciwego intruza Zofia Olech (na
zdjciu) z Zabrza, ktra od piciu
lat wsppracuje ze stowkami. Wy-
dzierawia od jednej ze szk cz
budynku i zainwestowaa majtek
w remont oraz zakup i utrzymanie
sprztu kuchennego. Konkurujc
z Caritasem, nie mam szans. To jest
rywalizacja nieuczciwa, kiedy orga-
nizacja, ktra nie paci podatkw
i jest dofinansowywana z kadej stro-
ny, wystpuje w przetargach jak rw-
ny partner oburza si Zofia Olech,
wacicielka FHUP Jdrek.
Metoda Caritasu jest prosta. Zbi-
ja cen usugi o kilka groszy na jed-
nym posiku. Dla dyrektorw szk
liczy si prosty rachunek, kto sprze-
da im obiady najtaniej. Caritas prze-
j ju w Zabrzu 3 stowki. Przed
kocem roku przystpi do kolejnych
przetargw. Zofia Olech ju wie, e
zbankrutuje.
W miecie ze szkolnych obiadw
korzysta rocznie okoo 4 tys. najbied-
niejszych uczniw. Jak powiedzia
FiM Edward Orpik z Miejskiego
Orodka Pomocy Rodzinie w Zabrzu,
obiady finansowane s przez pastwo,
ktre paci rocznie 560 392 z, i mia-
sto, ktre wydaje na nie 1 496 000 z.
My pacimy czynsz, musimy od-
prowadza podatek, nie mamy ad-
nych gratisw z marketw czy pieni-
dzy od sponsorw. Przy mniejszej ilo-
ci wydawanych obiadw pjdziemy
z torbami ali si pani Olech.
Wchodzcy na rynek komercyjny
Caritas w ubiegym roku dosta od
wadz Zabrza p miliona zotych. y
nie umiera. Pracownicy Urzdu
Ochrony Konkurencji i Konsumen-
tw odsyaj poszkodowanych do s-
du, za Urzd Zamwie Publicznych
nie widzi problemu. Urzdnicy ma-
jcy dba o respektowanie zasad uczci-
wej konkurencji chowaj gow
w piasek w obawie przed boskimi
pomazacami. Czyby grozi nam mo-
nopol Kocioa take w innych bran-
ach? JAROSAW RUDZKI
Fot. Autor
Obiadki la Caritas
R
eporterom Faktw i Mitw uda-
o si dotrze do najbliszego oto-
czenia ksidza Jerzego Galiskie-
go, jednego z bohaterw filmu Imperium
ojca Rydzyka. Dlaczego ten wspbrat
Rydzyka zdecydowa si wiadczy pu-
blicznie na niekorzy Radia Maryja?
Posta Galiskiego zaintrygowaa nas,
bo nieczsto zdarza si zakonnik, ktry pu-
blicznie decyduje si wystpi przeciwko prze-
krtom we wasnym zgromadzeniu. Jego
wspbracia z Polski sugerowali, e jest czo-
wiekiem dziwnym i nie pozostaje w bliskiej
wsplnocie z miejscowymi redemptorystami.
Dawano wrcz do zrozumienia, e nie ma
wszystkich klepek. Jak jest naprawd? Dotar-
limy do ludzi, ktrzy znaj go od kilkudzie-
siciu lat, do zasuonych dziaaczy Polonii
w Niemczech. Wedug ich zgodnych wia-
dectw, Jerzy Galiski jest czowiekiem god-
nym najwyszego szacunku. Przez dwa dzie-
siciolecia dziaa wrd Polakw w Mona-
chium. Przej niewielk, mieszczc si ww-
czas w baraku, parafi polsk w stolicy Ba-
warii. Niezwykle energiczny, przyjazny, otwar-
ty na potrzeby nie tylko pobonych katolikw.
Pod jego kierownictwem parafia zmienia sie-
dzib na obszerniejsz. Od podstaw zbudo-
wa centrum kulturalne, w ktrym regular-
nie odbyway si koncerty i spotkania dla
Polakw. Jego sukces by take przyczyn je-
go problemw Polska Misja Katolicka
w Monachium staa si w latach 80. akomym
kskiem dla przybywajcych masowo z Pol-
ski ksiy, ktrzy otrzymywali sowite pensyj-
ki. Polscy ksia zaangaowali si te w ra-
diowe duszpasterstwo Radia Wolna Europa.
O monachijsk parafi Galiskiego zacz-
li walczy przybyli z Polski ksia Ludwiczak
i Nowak. Ten ostatni zreszt znikn z Polski
bez wiedzy przeoonych, podobnie jak Rydzyk.
Z powodu ich intryg w Watykanie, Galiski
musia opuci kwitnc parafi i obj now,
take w Monachium. Tam dotrwa do 1991
roku, a po kolejnym konflikcie z polskimi mi-
sjonarzami przenis si do niewielkiej alpej-
skiej placwki, gdzie pracuje wrd wdzicz-
nych za jego posug Niemcw. Galiski jest
czowiekiem honoru i gbokiej wiary. Wola
odej, ni wika si w poniajce intrygi.
Galiski, czowiek wielkiej skromnoci, nie
pasowa do modelu polskiego ksidza w Niem-
czech, uganiajcego si za dobrymi samocho-
dami (take na handel!) i sponsorami. Obca
mu bya take pogarda dla niemieckich go-
spodarzy, tak charakterystyczna dla polskich
duchownych, ktrzy nie rozumiej nowocze-
snego, liberalnego spoeczestwa zachodniego.
Ich maryjno-gipsowo-odpustowa religijno od-
staje od niemieckiej, bardziej zintelektualizo-
wanej. Ten rozziew jest jedn z przyczyn ci-
gego napicia midzy episkopatem Niemiec,
a polskimi parafiami. Trzeba doda, e pol-
skie parafie funkcjonuj na og w budynkach
nalecych do kocioa niemieckiego.
Zreszt buta i klerykalizm polskich duchow-
nych w Niemczech s take przyczyn skce-
nia polskich organizacji. To ksia made in
Poland doprowadzili do rozpadu Polskiej Ra-
dy w Niemczech, ktra bya efektem (na krt-
ki czas) prby dogadania si miejscowych or-
ganizacji polonijnych. Nie chcieli zaakcepto-
wa jakiejkolwiek wieckiej zwierzchnoci nad
sob. To dziki nim wadze niemieckie nie
maj adnego partnera reprezentujcego inte-
resy Polakw za Odr.
Na takim wanie podglebiu wyrosa men-
talno Rydzyka, pena odrazy dla wszystkiego,
co otwarte i zachodnie (z wyjtkiem twardej
waluty) i miujca wszystko, co swojskie, czy-
li klerykalne i kiczowate. W wikszoci pol-
skich parafii w Niemczech funkcjonuj biura
Radia Maryja zbierajce szeleszczce euro na
Rydzykowe imperium. Radiomaryjna propa-
ganda zaszczepia take tamtejszym Polakom
treci niechtne Niemcom. W ten sposb przy-
czynia si do wyalienowania emigrantw z za-
chodniego spoeczestwa i komplikuje im y-
cie. Emigracyjne parafie katolickie utrzymuj
kontakt z Polsk poprzez prawicowe organi-
zacje w kraju, na przykad Wsplnot Polsk
Andrzeja Stelmachowskiego. S miejscem
czstych wizyt dziaaczy ZChN, a szczeglnie
Ryszarda Czarneckiego. Nic wic dziwne-
go, e Polska Misja Katolicka w Niemczech
staa si trampolin, z ktrej wybija si do
Polski nikomu nieznany, ale za to pazerny
i agresywny Rydzyk.
W tym kontekcie postawa Galiskiego, kt-
ry odway si jako jedyny wystpi z odsoni-
t twarz przeciwko Rydzykowi, cho mg si
spodziewa w zamian napaci ze strony swoich
przeoonych, jest godna podziwu. Pamitajmy,
e nie zdoby si na tak odwag aden pro-
kurator ani policjant. Jak mwi znajomi, wy-
stpienie Galiskiego byo poprzedzone lata-
mi przemyle i przewartociowa. Znamy,
rozumiemy i doceniamy. ADAM CIOCH
Odszczepieniec
P
rawo dziaalnoci gospodar-
czej (DzU z 1999 r. nr 101,
poz. 1178) podaje w artykule 2,
e dziaalno gospodarcza to za-
robkowa dziaalno wytwrcza,
handlowa, usugowa oraz poszu-
kiwanie, rozpoznawanie i eksplo-
atacja zasobw naturalnych, wy-
konywana w sposb zorganizo-
wany i cigy. Prowadzi j mo-
g (ustp 2 art. 2 ustawy) oso-
by fizyczne, osoby prawne oraz
spki prawa handlowego, ktre
zawodowo we wasnym imieniu
podejmuj i wykonuj dziaalno
gospodarcz.
Sawy polskiego prawa: prof. Ce-
zary Kosikowski ze Szkoy Gw-
nej Handlowej (w pracy Polskie
publiczne prawo gospodarcze
Warszawa 2000) czy prof. Marian
Zdyb, sdzia Trybunau Konstytu-
cyjnego (w pracy Dziaalno go-
spodarcza i publiczne prawo go-
spodarcze), do przedsibiorcw
zaliczaj take stowarzyszenia.
Wychodz oni z prostego zaoe-
nia, e nie jest wane, na co idzie
kasa, tylko sposb, w jaki si za-
rabia. Tymczasem rzecznik pra-
sowy Urzdu Ochrony Konku-
rencji i Konsumentw Alina
Urban uznaa, e Caritas i inne
organizacje spoeczne nie s
przedsibiorcami. Tym samym
nowa, twrcza interpretacja pra-
wa zwalnia 220 pracownikw
Urzdu z wykonywania obowiz-
kw. A powinni oni zareagowa
na opisane przez nas zachowa-
nie Caritasu, zgodnie z ustaw
o zwalczaniu nieuczciwej konkuren-
cji (ustawa z dnia 16.04.1993 r.,
DzU nr 47, poz. 211 z 1993 r.
z pniejszymi zmianami; artyku
15 okrela, co jest nieuczciw
konkurencj). Polskie prawo uzna-
je, e jest to utrudnianie innym
przedsibiorcom dostpu do ryn-
ku, na przykad poprzez sprzeda
towarw lub usug poniej kosz-
tw ich wytworzenia lub wiad-
czenia (...) w celu eliminacji in-
nych przedsibiorcw.
Polskie prawo daje prezesowi
Urzdu Ochrony Konkurencji i Kon-
sumentw prawo zoenia do
sdu pozwu przeciwko firmie wal-
czcej z konkurencj przy pomo-
cy zakazanych metod. Moe si
on domaga, aby oferujcy po za-
nionych cenach swoje usugi za-
niecha tego i usun skutki swo-
ich dziaa gwnie chodzi tu
o odszkodowania, publicznie
przeprosiny poszkodowanych
oraz wpat pienidzy na pol-
sk kultur.
Tymczasem jedynie w Zwizku
Rzemiosa Polskiego spraw trak-
tuj powanie. Pani Anna Orziak
(zastpca dyrektora Zespou Poli-
tyki Ekonomicznej i Promocji Go-
spodarczej) wyjania nam, e
Zwizek wielokrotnie zwraca uwa-
g prezesowi Urzdu Zamwie
Publicznych na luki w ustawie oraz
bezczelne zachowanie urzdnikw.
Na adne z pism nie uzyskano od-
powiedzi...
Na koniec zostawilimy Urzd Za-
mwie Publicznych.
Rzecznik prasowy prezesa owe-
go urzdu, Anita Wichniak-Olczak,
wyjania nam, e nie ma spra-
wy. Stwierdzia, e zachowanie
Caritasu i komisji przetargowej
jest zgodne z prawem. My jednak
zabralimy si za uwan lektur
Ustawy o zamwieniach publicz-
nych (Dziennik Ustaw, tekst jed-
nolity z roku 1998 nr 119, poz.
773 z pniejszymi zmianami)
i natknlimy si na ustp 2 ar-
tykuu 9. Daje on prezesowi Urz-
du Zamwie Publicznych prawo
do czytania akt dotyczcych do-
wolnych przetargw oraz prawo
dania wyjanie dotyczcych
przebiegu realizacji zamwie pu-
blicznych od kadego, kto wy-
daje kas podatnika (ministerstwo,
urzd gminy itp.).
Ponadto artyku 27a nakazuje or-
ganizujcemu przetarg publiczny
odrzuci ofert, ktra stanowi czyn
nieuczciwej konkurencji.
Stosowanie zanionych cen jest tu
klasyk. Wniosek: w polskim pa-
stwie prawa amie si wszelkie
obowizujce przepisy, a urzdy,
ktre maj sta na stray tego pra-
wa, nie za nic maj swoje obo-
wizki w tej kwestii. opr. M.P.
Bardzo prosimy, przyjedcie.
Chc nam ukra wielki szpital i przy-
chodni zdrowia! taki telefon ode-
bralimy kilka dni temu z Gdaska.
Pojechalimy... peni niedowierzania.
Jak mona zagarn cay kompleks
leczniczy? Okazao si, e mona.
Szpital i przychodnia, o ktrych
mowa, mieszcz si przy ulicy Jana
z Kolna. Tu obok bramy Stoczni
Gdaskiej i synnych trzech krzyy.
To tutaj opatrywano paowanych
stoczniowcw, to std przemycano
do rodka stoczni emisariuszy z ze-
wntrz i zachodnich dziennikarzy,
a tutejsza kuchnia ywia strajkuj-
cych. Zaplecze Kolebki. Obiekt wy-
budowany za pienidze pracownikw
stoczni gdaskiej, obsugujcy 32 tys.
gdaszczan, suy przez lata.
Z tego okna ledziem wyda-
rzenia sierpniowe, a o tu... w tym
miejscu ciskaem Was. A teraz
jacy dziwni ludzie przywaszczyli so-
bie ten gigantyczny, bo liczcy 10 ty-
sicy metrw kwadratowych obiekt
i jeszcze dziak o powierzchni po-
nad 6000 metrw, na ktrej stoi.
Nas, dwustuosobow zaog w tym
szedziesiciu lekarzy pozosta-
wiono na pastw losu. Wkrtce wszy-
scy znajdziemy si na bruku opo-
wiada lekarz z wieloletnim staem.
Kilkanacie dni temu opisalimy,
jak to kilku panw z Polski i USA
zainwestowao 4 tysice zotych
i zarobio 100 milionw dolarw,
przejmujc dziaki budowlane w cen-
trum Gdaska (FiM nr 50/2002).
Ale na truchle umierajcych stoczni
chc si poywi i inne spy, a szpi-
tal i przychodnia w tym miejscu to
ksek wielce akomy. Posuchajcie!
Obie stocznie produkuj fir-
m klon o nazwie Euromedica sp.
z o.o. W nazwie jak widzimy
jest co o medycynie... I susz-
nie. Nie od dzi wiadomo bowiem,
e stocznie jak sama nazwa wska-
zuje specjalizuj si w leczeniu
ludzi... Spka ma kapita zaoy-
cielski w kwocie 2 131 200 z i nic
wicej. Ale co ostao si jeszcze
stoczniom i trzeba to niezwocz-
nie upynni, zanim na zbankruto-
wanym kolosie ap poo banki,
syndyk i komornicy. Tym czym jest
rzeczony szpital i przychodnia. Ile
cao jest warta? Tego nikt nie
wie. Nie przypominam sobie, aby
robiono kiedy jakie wyceny tej
nieruchomoci powiedziaa FiM
pracowniczka szpitalnej administra-
cji. My jednak przyblion cen
kompleksu medycznego znamy, lecz
o tym za chwil.
14 grudnia 2001 roku Eurome-
dica podwysza swj kapita zaka-
dowy do kwoty 16 344 000 zotych,
czyli o ponad 14 milionw. Skd ten
nagy i fantastyczny wzrost wartoci
firmy? A std, e Stocznia Gda-
ska przekazaa swojemu klonowi
Euromedice cay szpital, ca
przychodni i ca dziak w prezen-
cie, ktry to podarunek w akcie no-
tarialnym nazwano aportem.
No i teraz dopiero robi si cie-
kawie. Euromedica, majc mury
i ziemi, mwi lecznicy: Pa nam
teraz czynsz. I to nie jakie symbo-
liczne grosze, tylko 100 tys. z mie-
sicznie. Jak nie, to zajmiemy wa-
sze konta. Lecznica odpowiada:
Jake mamy wam paci, skoro to
wy nam wisicie ponad szeset ty-
sicy za opiek medyczn nad 7 tys.
stoczniowcw i dug ten stale ronie.
Na to Euromedica: Co nas to, k...,
obchodzi? My nie jestemy stocznia.
Jak to nie przeraa si lecz-
nica przecie jasno stoi, e jestecie
spk stoczni. Na takie dictum uzy-
skuje odpowied, e Euromedica to
zupenie prywatna spka w dodatku
z ograniczon odpowiedzialnoci.
No i co? No i nic na tym roz-
mowa si urywa, bo ju gada nie
ma o czym.
My jednak wrmy do naszej
speczki. Podnoszc tak znacznie
kapita zakadowy, firemka klon zdra-
dza, ile jej zdaniem wart jest prze-
jty od stoczni prezent. Czy aby na
pewno? Policzmy wedug kalkulacji
Euromediki: 10 tysicy metrw kwa-
dratowych szpitala i przychodni (wraz
z bogatym wyposaeniem) wycenio-
no na 636 z za metr, podczas gdy
za metr zdewastowanej kamienicy
obok trzeba da ponad 2000 zotych.
A dziaka? T wyceniono po 250 z
za m kw. Dziaki obok chodz po
dwa razy tyle. C to oznacza? To
dokadnie, e Euromedica trzyma
w apie fantastyczny majtek zaksi-
gowany wedug zanionych cen.
Zacytujmy teraz fragment aktu
notarialnego firmy (kosztowao nas
to wiele zachodu): (...) Spka z o.o.
Euromedica podwysza swj kapita
zakadowy (...) w drodze utworzenia
17 776 nowych udziaw, przy czym
spka Stocznia Gdaska obja 9921
nowych udziaw, pokrywajc je wka-
dem niepieninym (...) Na podsta-
wie niniejszego aktu przedstawiciele
Euromedica wnosz o wpisanie
w ksidze wieczystej prawa uytko-
wania wieczystego gruntu i wasno-
ci budynku na rzecz spki Eurome-
dica. I tak si staje! Od tej chwili
to ju nie stocznia, ale prywatna fir-
ma jest wacicielem nieruchomoci
i czci jego wyposaenia. Niedawny
waciciel szpitala nie ma nawet wik-
szoci udziaw w Euromedice, cho
wnis do najcenniejszy wkad.
W tym wszystkim mona si a-
two pogubi i na to wanie licz or-
ganizatorzy podobnych operacji. Ca-
a nadzieja w gdaskim prokurato-
rze okrgowym Jzefie Fedosiuku:
Wszczlimy w sprawie dziwacz-
nych przeksztace wasnociowych
i operacji finansowych w obu stocz-
niach ledztwo z art. 585 kodeksu
spek handlowych powiedzia nam
Fedosiuk.
A art. 585 to nie w kij pierdzia.
Brzmi on: Kto biorc udzia w two-
rzeniu spki handlowej, lub bdc
czonkiem jej zarzdu, rady nadzor-
czej lub komisji rewizyjnej dziaa na
jej szkod, podlega karze pozbawienia
wolnoci do lat 5 i grzywnie. Nasze
krasnoludki doniosy, e niedugo ju
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
9 POLSKA PARAFIALNA
1. Prawo energetyczne:
Musisz pilnowa terminw patnoci rachun-
kw za prd. Wystarczy, e spnisz si z pat-
noci choby jeden dzie, a zakad energetycz-
ny ma prawo zmusi ci do wykupienia licznika
przedpatowego.
2. Podatek od osb fizycznych:
a) nastpi realny wzrost podatku. Wzrasta
skadka na ubezpieczenie zdrowotne do 8 pro-
cent, ale zosta utrzymany limit jej odliczenia od
podatku w wysokoci 7,75 procent. Rnic za-
pacimy z wasnej kieszeni.
b) osoby pracujce na umowie-zleceniu
i umowie o dzieo bd paci podatek od otrzy-
mywanych diet i zwrotu kosztw podry.
c) osoby prowadzce wasny biznes nie mu-
sz ju paci podatku, gdy otrzymuj bezpat-
ne usugi lub inne wiadczenia (np. poyczk
itp.) od osb najbliszych.
d) osoby prowadzce wasny biznes mog
wybra uproszczony system rozliczania si z fi-
skusem. Oznacza to, e nie musz co miesic
wypenia dokumentu PIT-5. Upraszcza to ksi-
gowo maych firm. Wystarczy, e bd wpa-
ca co miesic zaliczk w wysokoci 1/12 po-
datku, ktry zapacili za poprzedni rok.
Podajemy aktualn skal podatkow: 19
procent podatku zapacimy, majc w cigu
roku do 37 024 z dochodu. Od podatku odej-
miemy kwot 530,08 z, jeeli zarobimy wi-
cej ni 37 024 z, ale mniej ni 74 048 z, czy-
li zapacimy 6 504 z 48 gr plus 30 procent
nadwyki ponad 37 024 z. Gdy zarobimy
jeszcze wicej ni 74 048 z, to nasz podatek
wyniesie 17 611 z 68 gr plus 40 procent po-
nad 74 048 z.
Kwota wolna od podatku zostaa podniesio-
na o... 11 z i 92 grosze.
f) wprowadzono nowe zasady opodatkowa-
nia dochodw uzyskiwanych z najmu mieszka.
W 2003 r. waciciele tyche bd mogli paci
podatek zryczatowany, nie tracc prawa do
wsplnego rozliczenia si z maonkiem czy
z dziemi. Znika obowizek oddzielnego wy-
peniania PIT-w z tych umw najmu.
g) wprowadzono przepis zwalniajcy z po-
datku odszkodowania otrzymywane na podsta-
wie wyroku sdowego.
h) podatkiem (Belki) od oszczdnoci obj-
te zostaj polisy ubezpieczeniowe, jeeli cz
naszej skadki jest inwestowana. Inaczej od te-
go, co nam na koncie przybdzie, bdziemy
musieli zapaci podatek. Wedug ekspertw,
koszt wprowadzenia tego podatku bdzie wy-
szy ni to, co budet dostanie. Jak zwykle za-
pac za to zwykli obywatele. Po prostu firmy
ubezpieczeniowe podnios koszty obsugi polis.
3. Urzdnicy skarbowi od 1 stycznia
2003 r. dostali prawo do swobodnej oce-
ny umw cywilnoprawnych i ich skutkw.
A to moe wpyn na wysoko dochodu
i podatku, jaki trzeba zapaci.
PENYCH PORTFELI W 2003 ROKU YCZY
MACIEJ POPIELATY
O
d 1 stycznia 2003 roku zaczynaj obo-
wizywa wane dla Ciebie, Drogi Czy-
telniku, zmiany w najrniejszych prze-
pisach. Zestawilimy te najwaniejsze.
prokurator przedstawi menederom
obu stoczni wanie taki zarzut.
W kadym razie prokuratura zapo-
wiedziaa sprawdzenie owej trans-
akcji, o ktrej dowiedziaa si od nas.
Tymczasem nadzieja ta matka
naiwnych nie opuszcza zaogi za-
suonej, gdaskiej lecznicy:
Niewykluczone, e zlituje si
nad nami marszaek wojewdztwa
i przekae jaki inny obiekt na po-
trzeby szpitala i przychodni. Prze-
cie czynszu 100 tys. z miesicznie
nie wytrzyma aden szpital mwi
ordynator jednego z oddziaw.
Srodze moe si Pan zawie, Pa-
nie doktorze. Mira Masakowska
rzeczniczka Urzdu Marszakow-
skiego, zna spraw, cho jak si za-
strzega nieoficjalnie. Oficjalnie za
mwi wprost: Gdy przyjdzie do zna-
lezienia nowego lokum dla lecznicy,
Urzd Marszakowski zmierzy si
z duym, bardzo duym problemem.
I tu rodzi si pytanie: po co to
wszystko? Gdaskie wrble wier-
kaj, e po to, aby ten teren sprze-
da za bajosk sum pod plano-
wane tu centrum biznesu. A e przy
okazji szpital trzeba bdzie usun...
No to co?
Tymczasem zdesperowani leka-
rze i pielgniarki stukaj do roz-
maitych drzwi z prob o ratunek.
Nawet do drzwi byego prezydenta
Lecha Wasy, ktry cz pieni-
dzy ze swojej Nagrody Nobla prze-
kaza na zakup sprztu dla tej wa-
nie lecznicy. Wasa, gdy usysza
o wszystkim, zapa si za gow i wy-
cedzi jedno tylko sowo: zodzieje.
I na koniec jeszcze taki smaczek:
prezesem Euromediki jest niejaki
Maciej Sowiski. Nic to nikomu
nie mwi do czasu, a Sowiski
otworzy usta. Wwczas owiadcza
zainteresowanym, e kad, najbah-
sz nawet decyzj dotyczc swojej
spki musi skonsultowa ze swoim
szefem Januszem Szlant, tym od
100 mln dolarw zarobionych przy
wkadzie 4 tys. z. No i kko si
zamkno.
MAREK SZENBORN
RYSZARD PORADOWSKI
ANNA KARWOWSKA
Panie prokuratorze, czy czyta pan artyku
w FiM o tym, jak grupa sprytnych biznesmenw
przeja za bezcen ponad 100 ha w centrum
Gdaska warte 100 mln dolarw? Owszem,
wszczlimy w tej sprawie ledztwo, ktre
zapowiada si interesujco. Nastpnie
opowiedziaem gdaskiemu prokuratorowi
o wynikach naszych kolejnych redakcyjnych
ustale tym razem dotyczcych zawaszczenia
szpitala i orodka zdrowia. Prokurator tylko jkn...
Noworoczne niespodzianki
Fragment aktu notarialnego pokazujcy, w jaki sposb w jednej
chwili lecznica przesza w prywatne rce.
PERSONEL SZPITALA KOLEBKI SOLIDARNOCI ALARMUJE: NAM SI...
ZOdzieje!
10 KANAAMI DO UNII
W
rocaw, ktry
pretendowa
do EXPO
2010, jest za-
gbiem ludzi
bez pracy, bez mieszkania i pie-
nidzy. Coraz czciej zjawiaj si
w noclegowniach i schroniskach
schorowani, brudni i zaronici
podrni, legitymujcy si bile-
tem kredytowym wydanym im
przez wadze rodzinnej miejsco-
woci. Zdarza si, e przybywaj
tu z drugiego koca Polski. Wie-
le gmin pozbywa si strupa,
przekonujc bezdomnego, e we
Wrocawiu znajdzie na zim dar-
mowy wikt i opierunek.
I rzeczywicie tak jest. Ekipy
sub miejskich zoone z pracow-
nikw opieki spoecznej, stray,
policji przeczesuj dworce,
ogrdki dziakowe i wzy cie-
pownicze w poszukiwaniu ludzi
szczurw. Kademu napotkane-
mu wrczaj ulotk z adresami
schronisk, a nawet do nich dowo-
. Jednak na przyjcie pastwo-
wej czy kocielnej opieki decy-
duje si zaledwie co pity z tej ar-
mii ndzarzy.
Kanalarze
Noc z pitku na sobot bya
stosunkowo ciepa. Zaledwie mi-
nus 12 stopni. Tak temperatu-
r moe czowiek wytrzyma cho-
by pod krzakiem, zawinity w fo-
li i star dywanow wykadzin
przekonuje 43-letni Jzef, miesz-
kaniec wza ciepowniczego pod
ulic Legnick. Moe dlatego, cho-
cia dochodzi godz. 22, nie ma jesz-
cze w doku jego dwch towa-
rzyszy niedoli: Zdzicha i Artura.
Moemy zej do jego lokum po
drabince, lecz pod warunkiem, e
nie napiszemy, gdzie wze si
znajduje, bo pewna jest jak amen
w pacierzu eksmisyjna wizyta
ekipy MPGC, ktra niezmiennie
koczy si zaspawaniem wazu.
Wtedy egnaj ciepeko, witaj al-
tanko! Ziutek rozumie, e w ka-
naach nie jest bezpiecznie, nie by-
o roku, eby si kto w nich nie
ugotowa we wrzcej parze, bucha-
jcej z nagle pkajcej rury o co
najmniej metrowym przekroju.
Wtedy z doka nie ma uciecz-
ki wyjania. Ale to przecie
wszystko jedno,
czy si zdycha od
gorca, czy z zim-
na konstatuje.
Trzy lata temu
wyszed z kicia i my-
la, e ma dom,
a w nim on, dziec-
ko. Przekona si
szybko, e mu tyl-
ko synek zosta, ale
i on tylko na... pa-
pierze. By dwa dni
w schronisku bra-
ta Alberta w Szczo-
drem pod Wroca-
wiem.
Panie, tam to
trzymaj chtnie
tylko tych, ktrzy
maj emerytur,
rent, stay zasiek. I mog paci
za miejsce. Taki jak ja jest zwy-
kym mieciem, karaluchem, kt-
rego naley jak najszybciej zdep-
ta i pod byle pozorem wypieprzy
za drzwi. Miaem do wrzaskw,
stawiania na baczno, tej caej
udawanej abstynencji. Baem si,
naprawd, e pewnego dnia mo-
g zrobi krzywd ktremu z tych
dozorcw, a nie opiekunw. To by
si dla mnie te le skoczyo, bo
kierownik zorganizowa sobie
grupk bykw sugusw, ktrzy
sprawy sporne zaatwiaj szybko
i bolenie. Wolaem i w kana.
le tu nie jest, zawsze co z kole-
siami wykombinujemy do arcia
i picia. Co mam w tej butelce?
Dykt, czyli jagodzian-
k na kociach (denatu-
rat dop. red.) rozcie-
czan albo mlekiem
(sic!), albo przepuszcza-
n przez chleb. Da si
wypi, nie takie wyna-
lazki wlewalimy w sie-
bie. wita tu spdzimy,
wiszc jak gacki na ru-
rach, bo to nasze miej-
sce na tym zasranym
wiecie. W pobliskiej cu-
kierni u Wolaka co
tam pomoemy, mamy
zaprzyjanione masar-
nie, w ktrych za sprztanie te
nam rzuc jakie ochapy, i tym
sposobem na sklejce zastpujcej
st znajdzie si kawaek cia-
sta, tasza kiebasa. Chojaka
si jakiego przytarga z od-
rzutu, przystroi kolorowymi
papierkami i nastrj zapew-
niony. Z kold pewnie od-
piewamy W obie ley,
bo na te cikie smutki uwa-
limy si tak, e przez trzy dni
bdziemy dogorywa. Jak pan
pytasz, to odpowiem, e my
si ju niczego nie boimy,
i tak za rok, moe dwa, przyj-
dzie po nas kostucha. To na
bank. mier nam niestrasz-
na, jest wybawieniem od ro-
bactwa, wrzodw, egzemy,
gangreny. Jeli kogo si bo-
imy, to modych skinw
z osiedla. Ju nieraz nas po-
bili do nieprzytomnoci. Ale
i do tego idzie przywykn. e
co, e zamiast ksidza przyj-
dzie redaktor do nas z opat-
kiem? Oj, to by byo mie...
Puszkarze
W wdrwce po biedale-
gowiskach towarzyszy nam pra-
cownik Miejskiego Orodka
Pomocy Spoecznej (MOPS)
Tomasz Baranowski. Narze-
ka na ndzarzy, ktrzy ko-
czuj w porzuconych samo-
chodach. Oni s zim naj-
bardziej naraeni na mier.
Wrcz skazani na
to. Blaszana pusz-
ka chroni wpraw-
dzie przed lodowa-
tymi podmuchami
wiatru, lecz nieuchronne jest stop-
niowe, a w rezultacie ostateczne
wyzibienie organizmu. Kiedy
temperatura spada poniej 15
stopni mrozu, nie pomog na-
wet najwymylniejsze sposoby
ocieplania prowizorycznych
campingw, m.in. poprzez ob-
klejenie kabiny foli, oboenie
cian starymi dywanami. Nie
uchroni przed zamarzniciem
Pidziesicioletni NN zamarz we wraku auta
pozostawionego na poboczu ul. Hubskiej.
Para bezdomnych, Marianna i Jan, sponli
w szaasie. Franciszka P. znaleziono martwego
midzy kubami na mieci. Grzejcy si przy
ognisku dwaj bezdomni zorientowali si dopiero
po dwch godzinach, e ich kolega, ktry odszed
za... potrzeb, zbyt dugo tkwi w nadodrzaskich
zarolach. Znaleli go sztywnego.
Ludzie szcz
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
11
pitrowo uoone kodry
czy koce. Ju kilkakrotnie
musiano omami otwiera
drzwi, eby ze rodka wy-
cign oszronionego pin-
gwina. A mimo wszystko
samochodowi koczownicy
nie chc korzysta z usug
noclegowni. Jak chocia-
by pan Heniek. Wyrzu-
cony za czynszowe dugi
z komunalnego mieszka-
nia przeprowadzi si do
wartburga zaparkowane-
go naprzeciw ekskluzyw-
nego hotelu Wrocaw.
Pozbawiony silnika i fote-
li wrak bezdomny mczy-
zna zamieni na sypialni.
Wielokrotnie MOPS pro-
ponowa mu socjalne lo-
kum. Nie, i koniec! Za-
da, by da mu mieszkanie
razem z lokalem usugo-
wym, bo on chce otwo-
rzy... klub dyskusyjny.
W tej sprawie le listy do
pastwowych instytucji
kontrolnych, uskarajc si na szy-
kany bezdusznych urzdnikw, kt-
rzy dybi na jego ycie. Jak si g-
biej zastanowi, to moe i ma tro-
ch racji w tym, co pisze. W ko-
cu jest pewnym kandydatem do
podwyszenia zimowej statystyki
zgonw...
Altaniarze
Najliczniejsz grup stanowi
dziakowcy z koniecznoci. Jeli
prezes Pracowniczych Ogrdkw
Dziakowych jest ludzki, to z pew-
noci ma w swoim rewirze co naj-
mniej kilkunastu bezdomnych.
Najliczniej wystpuj na osiedlu
Malice i przy ul. Rdziskiej
w Liliputku. Pierwsz z brzegu
zdewastowan przyczep campin-
gow zajmuje 69-letni Eugeniusz
Kazimierczak. W rodku zamon-
towa piecyk, wstawi star kozet-
k i mwi, e mu ciepo i do-
brze. Alberta ma w... gbokim
powaaniu. Staruszek przyjecha
tutaj sze lat temu z Kielc. Mia
mieszkanie, ale zostawi je syno-
wi. Ndznego obejcia pilnuje
wielkie, te psisko, jedyny przy-
jaciel.
Dobrze zrobiem przeko-
nuje. Pan Tomeczek z opieki
spoecznej zaatwi mi zasiek sta-
y, tzw. wyrwnawczy, dokadnie
418 z i idzie za to przey.
W kocu za bud i wiato paci
nie trzeba, drewna do podpaki
jest peno wok. Dzisiaj koledzy
przyszli, przynieli wasnej pro-
dukcji winiwk, to wypilimy na
rozgrzewk...
Staruszek wygrzebuje si spod
sterty szmat. Wida, e mrz
i grzybica zaatakoway jego nogi,
stopy pokryte s strupami, sine.
On jednak macha na to rk. Swo-
je lata ju przey, gupimi kiku-
tami nie bdzie si przejmowa.
Tylko wie pan co, mam ma-
rzenie, takie ciche. Ju kilkana-
cie lat nie widziaem syna. Na-
wet nie pamitam jego imienia,
bo czowiek sta si taki zapomi-
nalski. Wiem, e szkoy poko-
czy, jakie gospodarstwo w Straw-
czynie pod Kielcami ma. Oj,
chciabym go jeszcze przed mier-
ci spotka, lej byoby odchodzi
z tego wiata. Moe jak napisze-
cie o tym w gazecie, to go kto
powiadomi, a on si odezwie. Ja
nie mam alu do niego o nic, pr-
dzej moe on mie do mnie pre-
tensje. Ale tak raz ostatni na wi-
ta przydaoby si pojedna. Nie
bd dla niego ciarem...
W towarzystwie dzielnicowych
z KP Fabryczna: sier. sztabo-
wego Leszka Sierpiskiego i st.
sier. Rafaa Furtaka zajrzeli-
my jeszcze do kilkunastu altanek
i opuszczonych domostw, ktre
teraz zajli biedacy. Nie zawsze
los by dla nich tak nieaskawy.
S. to byy wojskowy w stopniu...
pukownika. Ma rent i wraz
z przyjacik yje na ogrdkach,
bo po rozwodzie zostawi onie
mieszkanie. On jest tu krezusem.
wiadczy o tym prd w altance,
telewizor, magneto-
wid. Innych zamo-
niejszych bezdom-
nych te mona spo-
tka. Najczciej jed-
nak natrafiamy na
takich, ktrzy nie
potrafi odnale si
w drapienym kapi-
talizmie. Do tej
grupy zaliczaj si
Grzegorz i Halinka.
Mieszkali kiedy
w hotelu robotni-
czym Pafawagu, ale
kiedy sprywatyzowa-
no zakad, to straci-
li prac i lokum.
Dlatego on twierdzi,
e jest to kara za ob-
rzucanie kamieniami
zomowcw, bo teraz
to komun w zadek
by caowa, gdyby
zechciaa, nieboszcz-
ka, wrci. W naj-
gorszych snach nie
przypuszcza, e na
stare lata taki mu
los ten solidarno-
ciowy ustrj zgotu-
je. Moe przez to
wzdycha e czo-
wiek nigdy nie umia kra? Bo
teraz dodaje filozoficznie po-
goda tylko dla zodziei nastaa.
W jeszcze gorszej sytuacji s lu-
dzie pokroju Staszka Kozioka,
ktry przyjecha dwadziecia lat
temu z Tarnowa do Wrocawia.
Siostr tu mia, myla, e bdzie
atwiej zarobi na ycie. Akurat
by po wojsku. Wynaj si do pry-
waciarza. Lecz ten siedem lat te-
mu splajtowa, wic tarnowianin
tua si po rnych ktach. Za
ostatnie, jak mwi, 700 z kupi
altank i w niej si urzdzi. Piec
wstawi. Latem, podobnie jak in-
ni, pomaga emerytom w uprawie
dziaek. Zawsze par groszy uko-
pie. Teraz ma maszynk, czyli
dwukoowy wzek i rano obska-
kuje okoliczne mietniki. Dzien-
nie idzie zarobi od 7 do 10 z.
A wita spdzi razem z siostr
te bezrobotn. Ju gwkuje,
jak by tu zarobi na kawaek praw-
dziwie witecznego jada. Na wi-
gili do Caritasu nie pjd. A dla-
tego, e kocielni sobie z tej do-
broczynnoci szopk telewizyjn
robi. Jakby byli tacy prawdziwie
miosierni, to przecie wiadomo
wszystkim wok, e na tych
ogrdkach w co pitej altance
mieszka biedak. Wszyscy wiedz,
tylko proboszcz nie ma o tym zie-
lonego pojcia? Nigdy nie zaj-
rzy.
Tu przed witem koczymy
reporterski rajd. W minorowy na-
strj wpdzi nas ten ogrom ludz-
kiej ndzy i beznadziei. W mzgu
widruje rozpaczliwe pytanie jed-
nego z bezdomnych:
Panowie, jak oni ju wszyst-
ko rozkradn, sprzedadz, ludzi
na bruk powyrzucaj, to co w tym
kraju bdzie?
Jak to co? o n i!
JAN SZCZERKOWSKI
Fot. Jarek Wyszyski
PS Serdecznie dzikujemy kie-
rownictwu Dolnolskiej Komen-
dy Policji za yczliw i konkretn
pomoc w zbieraniu materiaw do
tego reportau.
zury
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
12 POLSKA PARAFIALNA
ledztwo w tej sprawie prowadzi
Agencja Bezpieczestwa Wewntrz-
nego pod nadzorem Prokuratury Ape-
lacyjnej w Gdasku. Na razie nie
jest znana skala oszustw, ale mwi si
o 60, a nawet 100 milionach zotych.
Prokurator apelacyjny w Gda-
sku, Janusz Kaczmarek, nie chce
mwi o szczegach, zasaniajc si
dobrem ledztwa, ale potwierdza, e
ma ono charakter wielowtkowy.
Z innych rde udao nam si do-
wiedzie, i w spraw umoczonych
jest m.in. dwch byych dyrektorw
wydawnictwa: Tomasz Weiberger,
rzutki biznesmen, a take ks. kano-
nik Zbigniew Bryk, proboszcz pa-
rafii w. Bernarda w Sopocie, niegdy
kapelan abp. Gocowskiego, dzi pre-
zes Fundacji im. Brata Alberta i dy-
rektor gdaskiego Radia Plus. Ten
ostatni naley od wielu lat do zausz-
nikw arcybiskupa i realizuje najtrud-
niejsze zadania zlecone przez szefa.
To wanie ks. Bryk odpowiada przed
laty za przygotowanie papieskiej wi-
zyty na Wybrzeu.
Stella Maris, wyposaona za
pienidze wiernych w najnowocze-
niejsze urzdzenia drukarskie i ja-
ko firma kocielna nie pacca po-
datkw, ju od dawna rozpychaa
si okciami na trudnym rynku poli-
graficznym, wiadczc typowo komer-
cyjne usugi, ktre nie miay nic
wsplnego z wiar i religi, rujnujc
przy okazji wielu uczciwie pracuj-
cych drukarzy. Okazao si, e wiel-
ki szmal pyncy z krcenia tego in-
teresu nie zadowala jednak szefw
wydawnictwa, a zapewne take ich
pryncypaw. Dlatego postanowili za-
robi na lewych fakturach. Na tym
procederze przewiozo si ju wie-
lu oszustw, ale szefowie Stella Ma-
ris nie dopuszczali nigdy myli, e
w ich kocielnym biznesie moe po-
jawi si jaka cywilna kontrola. Kil-
kanacie miesicy temu wydawnic-
two znalazo si jednak pod lup
inspektorw skarbwki i policjan-
tw z ABW. Arcybiskup Gocowski,
ktremu podlega ten cay interes,
szybciutko usun z dyrektorskiego
stoka ks. Bryka i poprzez swoich
urzdnikw natychmiast ogosi pu-
blicznie, e wszystko jest na dobrej
drodze i e dugi zostan spacone.
Ostudzio to nieco nastroje, bo ko-
mornicy zaczli ju puka do drzwi
archidiecezji i ka ap na majtku
Krk. Archidiecezja wskazaa te ko-
za ofiarnego poprzednika ks. Bry-
ka Tomasza Weinbergera (syna zna-
nego prawnika). Niektrzy mwi, e
to wanie on zainicjowa szwindle,
ale nie brak gosw, e przy ks. Bry-
ku by on zwyczajn potk. Czy rze-
czywicie Weinberger zainicjowa
szwindle wyjani zapewne ledztwo.
By moe przy okazji uda si te ujaw-
ni zwizki ze spraw wielu innych
osb, m.in. znanego w Gdasku praw-
nika Janusza B.
Na czym polegay kanty archidie-
cezjalnego wydawnictwa? Ot ksi-
a, szefowie Stella Maris, wystawia-
li (za godziwe apwki) faktury innym
firmom na towary
i usugi, ktrych wy-
dawnictwo wcale nie
wiadczyo. Tym spo-
sobem kontrahenci
Stelli zwikszali swo-
je koszty i odzyskiwa-
li podatek VAT. Pa-
stwo (czyli my) traci-
o gry pienidzy, ale
Koci jak zwykle
nie traci nic, bo nie
musia odprowadza
podatku od tych trans-
akcji. Zwyky miertel-
nik o czym takim mo-
e tylko pomarzy.
Funkcjonariusze
ABW rozpracowuj
teraz liczne firmy ko-
operujce z archidie-
cezjalnym wydawnic-
twem. Przeprowadza-
y one pojedyncze
transakcje nawet kilkumilionowej
wartoci. Ksidz dyrektor Bryk tak
by pewien doskonaoci procederu
uprawianego w Stella Maris,
e wypaca pienidze nawet
firmom, ktre nie istniay.
Jednemu z takich fikcyj-
nych dostawcw papie-
ru zapaci ponad 20
mln z, wypisujc przy
okazji fikcyjn faktur-
k. W papierach niby
wszystko si zgadzao,
ale upierdliwi kontro-
lerzy za nic nie mogli od-
nale kooperanta...
Kto stoi za tym wszystkim? Mo-
na si domyla, e pienidze zasi-
lay kocieln kas, tak jak to si sta-
o choby w sawnej aferze ks. Hal-
berdy z Elblga. Jest prawie niemo-
liwe, by o tym procederze nie wie-
dzia gwny sternik archidiecezji.
Prokuratura apelacyjna zapo-
wiada, e za kilka tygodni udostp-
ni opinii publicznej pierwsze wy-
niki ledztwa. Czy odpowiedz one
na pojawiajce si ju dzi pyta-
nia? Z pewnoci nie. Jak stwier-
dzi oficjalnie wikariusz generalny
kurii w Gdasku ks. dr Wiesaw
Lauer, nie ma powodw do obaw
o przyszo. Sowa te miay uspo-
koi zarwno dunikw (m.in.
Kredyt Bank SA w Gdasku, do-
magajcy si zwrotu 14 mln z),
jak i tych, ktrzy oczekuj na wy-
janienie kulis kocielnych prze-
krtw. O szwindlach w Stella
Maris abp Gocowski wiedzia ju
wiele miesicy temu, byo wic du-
o czasu, by to i owo wyczyci.
W poprzednim numerze FiM
napisalimy, e Stella Maris
umoczona jest te w pranie brud-
nych pienidzy. Teraz uzyskalimy
jasne tego potwierdzenie:
Czy wydawnictwo zajmowa-
o si tym procederem? za-
pytalimy wprost gda-
skiego prokuratora ape-
lacyjnego, Janusza
Kaczmarka.
Tak!
Czy chodzi o pie-
nidze z narkotykw?
...
RP
Fot. Autor
Potwierdzilimy nasze przypuszczenia, e dugi
kocielnego wydawnictwa Stella Maris
w Gdasku to zaledwie czubek gry lodowej.
Ju dzi wiadomo, e mamy do czynienia
z okradaniem pastwa na dziesitki milionw.
Zodziejami byli ludzie blisko zwizani
z arcybiskupem Tadeuszem Gocowskim.
Czarne faktury
Oskareni to omiu pracow-
nikw kasy chorych, w tym szeciu
czonkw zarzdu z lat 19992001.
By dyrektor Ann L. prokura-
tura oskara o niegospodarno,
a szkody z tego tytuu szacuje na
prawie milion zotych. Wrd po-
mniejszych zarzutw jest m.in. fa-
szowanie dokumentw, niezgod-
ne z prawem wypaty za prac
w godzinach nadliczbowych czon-
kw zarzdu, wypacanie premii
i odpraw na zakoczenie kadencji
(70 tys. dla byych dyrektorw). Do
tego dochodzi faszowanie proto-
kow z posiedze, niekontrakto-
wanie wiadcze (cho pienidze
na nie byy), oraz wydawanie pie-
nidzy na kosztowne szkolenia.
I tak np. studia podyplomo-
we szefowej kosztoway 5500 z.
Szefowa nie zapominaa take
o swoich pracownikach (tylko
tych, ktrzy wiedzieli o jej prze-
krtach!): wikszo z nich dosta-
waa dodatek w wysokoci 150 z
za... niepalenie papierosw. To,
czy dana osoba rzeczywicie nie
palia, nie byo w tym przypadku
najistotniejsze. Wystarczyo, e
pracownik owiadczy, e nie b-
dzie pali i ju. Pracownicy kasy
dostawali pienidze nawet za...
podtrzymywanie firanek podczas
ich dopasowywania do wystroju
wntrza (sic!).
Ponadto bya szefowa zosta-
a oskarona o wyudzenie od
ministra finansw 51 mln z,
ktre ulokowano na koncie.
Za czyny, ktre prokurator za-
rzuca pracownikom kasy, grozi ka-
ra od roku do 10 lat wizienia.
ledztwo w sprawie nieprawi-
dowoci w kasie cigno si jak
flaki z olejem, bo nagle bya sze-
fowa mocno podupada na zdro-
wiu. Cigle miaa albo zwolnienie,
albo bya w szpitalu. eby dopro-
wadzi pani do organw, poli-
cjanci czatowali przez kilka dni
pod jej domem. W chwili posta-
wienia jej zarzutw bya szefowa
przebywaa w krakowskim szpita-
lu (widocznie do podkarpackiej
suby zdrowia nie ma ju zaufa-
nia) i tam te przeczytaa ustale-
nia prokuratury. Przedtem jednak
zgod na to musia wyda ordy-
nator oddziau, na ktrym leczy
si sterana trudami pracy w ka-
sie jej bya szefowa, bidula.
EWA ADAMCZEWSKA
K
oci katolicki nie cierpi konkurencji, szcze-
glnie tej zwizanej z kas. Dlatego od lat
krytykuje Jurka Owsiaka i jego Wielk Orkie-
str witecznej Pomocy. Przekonaa si o tym tak-
e jedna z wolontariuszek poznaskiego Serca zbie-
rajca datki na doywianie godnych dzieci.
Tu przed wi-
tem Zmarych pojecha-
am z koleg do Naka,
by zebra troch pieni-
dzy na doywianie bied-
nych dzieci wspomi-
na Magorzata R., wolontariuszka poznaskiego To-
warzystwa Pomocy Dzieciom Serce. Byam tam ju
kilkakrotnie, bo mieszkacy Naka chtnie pomagaj
maluchom.
Na ulicy Hallera wysiad z samochodu mczyzna
w cywilnym ubraniu. Poprosiam go, podobnie jak wie-
lu innych przechodniw, o wsparcie naszej akcji. A ten
spokojnie wnis wypchane torby do domu, a nastp-
nie wrci i zapyta mnie, czy posiadam pozwolenie
na zbirk pienin. Miaam i chciaam mu pokaza,
ale on ju nie by tym zainteresowany. Zacz wrzesz-
cze, tupa nogami, ublia. W pewnej chwili oplu
mnie, a nastpnie chwyci za wosy, wcign do bra-
my i pobi.
wiadkami tego zajcia byo sporo ludzi. Chcieli
mnie broni, krzyczeli oburzeni: To tak postpuje
ksidz?. W ten sposb dowiedziaam si, e jestem
bita przez duchownego. Gdy ten zorientowa si, e
go rozpoznano, uciek. Wkrtce pojawia si policja.
Dopiero teraz poznaam personalia boksera, ktry
o mao mnie nie zabi. By to ksidz Stanisaw K.
z parafii w rejonie Kcyni, ktry przyjecha tu do swo-
ich rodzicw.
Jak na prawdziwe panisko przystao, ksidz nie
pofatygowa si do policjantw, tylko wysa swoich
rodzicw. I za ich po-
rednictwem zapewnia,
e jest niewinny, bo na-
pada go jaka kobieta
i chciaa wyudzi pie-
nidze. Na szczcie
wiadkowie mwili co zupenie innego.
Przesuchiwaa mnie ju policja, a spraw prze-
ja prokuratura w Nakle mwi pani Magorzata.
Przez wiele dni czuam si fatalnie, gdy wszystko
mnie bolao. Najgorsze byo to, e co takiego spotka-
o mnie po raz pierwszy, e w twarz naplu mi kapan...
To pierwszy i jedyny dotd przypadek pobicia na-
szego wolontariusza twierdzi prezes poznaskiego
towarzystwa Serce, Agnieszka Chuda. Poma-
gamy dzieciom ze szk w caej Polsce i nie pozosta-
wimy tej sprawy bez ukarania winnego.
Najlepsz form obrony jest atak, o czym zapew-
ne wie doskonale ks. Stanisaw K. Dlatego ju teraz
rnie gupa i cakowicie przeinacza fakty. Policjanci
nie daj si nabra na te pokrtne tumaczenia dam-
skiego boksera, cho z Temid moe by rnie. Ta
ju niejednokrotnie przysaniaa oczy, gdy miaa do
czynienia ze strami moralnoci.
PIOTR SAWICKI
Damski bokser
N
ieprawidowoci w Pod-
karpackiej Kasie Chorych,
o ktrych mwiono coraz
goniej, w kocu zostay zauwa-
one i znalazy swj fina w po-
staci aktu oskarenia. Prokuratu-
ra Okrgowa postawia zarzuty
omiu pracownikom kasy. Lista za-
rzutw jest bardzo duga.
Szefowa w kasie
F
o
t
.

P
A
P

P
r
z
e
m
e
k

W
i
e
r
z
c
h
o
w
s
k
i
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
13 ZE WIATA
Mniejsze zo
Parszywi obrocy
W
Dortmundzie zakoczy si kolejny proces katolickiego ksidza
pedofila. Sd okaza si tym razem surowszy od oczekiwa
prokuratora!
W
ubiegym miesicu, za kaucj 300 tys. dolarw, z bostoskie-
go wizienia wypuszczony zosta ks. Paul Shanley. Shanley
oskarony jest o 10 gwatw i 6 aktw molestowania seksualnego
nieletnich od 5-latka poczynajc. Miejscem przestpstw bya m.in.
parafia oraz konfesjona. Zwolnienie z wizienia ks. Shanleya wywo-
ao powszechne oburzenie.
W
iemy ju, kto by zainteresowany zdemaskowaniem ameryka-
skich pedofilw w sutannach. Czyby osoby poszkodowane
przez zboczonych ksiy?
38-letni Christian B. ju ja-
ko wikary w parafii w. Jzefa
w Castrop-Rauxel w 1990 roku
rozpocz swoje zabawy z chop-
cami. Zaopiekowa si wtedy
dziewicioletnim chopcem, kt-
rego ojciec popeni samobj-
stwo. Ksiulo, jak stwierdzi
przed sdem 21-letni dzi po-
szkodowany, wykorzysta t sy-
tuacj dla praktyk seksualnych,
nazywanych przez niego tera-
pi psychiczn. Obecnie zwr-
ci si do modzieca z prob
o faszywe zeznanie przed sdem
i zabezpieczenie mu alibi na
okrelone dni. Zaproponowa za
to odszkodowanie finansowe
oraz apartament, ktry znajdu-
je si akurat powyej jego miesz-
kania. Alibi miao uwolni ksi-
dza od zarzutu popenienia in-
nego przestpstwa seksualnego,
ktrego ofiar by ucze z Hol-
zwickede. Nastolatek w wyko-
rzystywany by od 1999 roku.
Ulubionym zajciem klechy
byy gry z chopcami w rozbie-
ranego. Nastpnie duchowny
przechodzi do wsplnego, po-
czonego z dalszymi ciekawost-
kami onanizowania.
Mowa sdowa uzasadniajca
wyrok bya stylizowana na ka-
zanie. Ksiulo nie do, e do-
sta cztery lata wizienia (o sze
miesicy wicej ni chciaa pro-
kuratura!), to jeszcze usysza
m.in.: Wanie od duchownych,
ktrzy maj gosi prawdy wiary
nie mona spodziewa si takie-
go postpowania. Ale i duchow-
ni s grzesznikami, ulegaj sa-
bociom i za to musz ponosi
kar, jak kady inny sprawca.
EDWARD KUCZ
Kilkadziesit osb gwizdao,
krzyczao i machao transparen-
tami, gdy Shanley z kamienn
twarz poda z gmachu sdu
do samochodu swego adwokata,
patrzc w przestrze i ignorujc
pytania mediw. Shanley i ks.
Geoghan to najbardziej spekta-
kularni bohaterowie kocielnego
skandalu, ktrzy przez dziesicio-
lecia dopuszczali si wyjtkowo
drastycznych przestpstw wobec
maoletnich. Shanley nigdy nie
robi tajemnicy ze swych predy-
lekcji seksualnych. W jednym
z listw pisanych przez katolikw
do bpa Thomasa Dailyego czy-
tamy, e zdaniem Shanleya
dorosy nie jest uwodzicielem,
e to dziecko nim jest.... S rw-
nie listy pisane przez ksiy:
Wiedziano, e Shanley mia sto-
sunki z modymi chopcami. Shan-
ley mwi im, e to mniejsze
zo od zabaw z dziewcztami.
Kaucja za ks. Shanleya zosta-
a wpacona w gotwce przez nie-
znanych ofiarodawcw, ktrych je-
go adwokat okreli jako przyja-
ci. T.SZ.
Skde znowu. To masoni,
ydzi i (tfu!) wolnomyliciele. Ta-
k opini, godn radia z ryjem,
przedstawiono 6 grudnia 2002
roku, podczas obrad Midzyna-
rodowej Unii Prasy Katolickiej
(UCIP). Autorem wypowiedzi by
znany katolicki publicysta z dzien-
nika Il Messagero, Orazio
Petrosillo. Stwierdzi on, e rod-
ki masowego przekazu, piszc
o skandalu seksualnym w USA,
miay na celu atak na Koci
rzymskokatolicki, a inspiratora-
mi tej zmasowanej kampanii
byy loe masoskie, rodowiska
ydowskie oraz ludzie pozba-
wieni wiary i moralnoci, do kt-
rych naley zaliczy take homo-
seksualistw.
Gdyby zatem nie ci wrogo-
wie Krk, to amerykascy ksia
pedofile nadal bezkarnie gwa-
ciliby dzieci, a prasa siedziaaby
cicho.
Petrosillo jest ceniony w Wa-
tykanie, gdzie ma rozlege zna-
jomoci, a jego opinie podziela
wielu kocielnych dostojnikw.
J.Ch.
Porno klecha
W
Stanach Zjednoczonych
jest mao klasztorw, dla-
tego uchodz za osobli-
wo i swoist atrakcj. Przewodni-
ki po stanie Minnesota zachcaj
turystw do zwiedzenia najwiksze-
go na amerykaskim kontynencie
klasztoru benedyktynw w Colled-
geville, ktry istnieje od 146 lat. y-
je tam 96 mnichw, gwnie nauczy-
cieli, bo klasztor prowadzi dwie
szkoy: podstawow i redni. Na
wiosn 2002 roku, nowy opat
John Klassen odkry, e jego
poprzednik John Eidenschink
wykorzystywa seksualnie dwch
modych zakonnikw. Dopiero
w padzierniku opat zdecydowa si
ujawni t wstydliw tajemnic opi-
nii publicznej, a pniej wyszy na
jaw sprawy jeszcze gorsze, bo wiad-
cz o tym, e zakonnicy od wielu
lat, z benedyktysk (nomen omen)
cierpliwoci i zapaem zaiste god-
nym lepszej sprawy, oddaj si sek-
sualnym uciechom, nie gardzc
gwatem i pedofili, a prawdopo-
dobnie popenili nawet zbrodni
morderstwa. Okazao si bowiem,
e ju w latach 70. dwaj mnisi
Cosmas Dahlheiner i Richard
Eckroth zajmowali si masowym
gwaceniem nieletnich. Organizo-
wali wycieczki do sauny nad jezio-
rem Swensen w celu zapoznania
dzieci z egzotycznymi dla mieszka-
cw Minnesoty obyczajami ludw
skandynawskich, ktre nie wstydz
si nagoci. Braciszkowie zachcali
dzieci do rozbierania si, sami mia-
o zdzierajc z siebie habity, wcho-
dzili wraz z dziemi do sauny, a na-
stpnie kpali si z nimi nago
w jeziorze. Nie poprzestawali na
tym. Dzieci byy brutalnie gwaco-
ne, a dwie dziewczynki, uczestnicz-
ki jednej z wycieczek prowadzonych
przez brata Richarda Eckrotha, zo-
stay pniej zamordowane w oko-
licznociach dotd niewyjanionych.
Sprawa znalaza si w sdzie, ale
umorzono j z braku dowodw. In-
ne ofiary gwatw dopiero w ostat-
nich miesicach odwayy si wy-
stpi przeciw klasztorowi. Pitna-
cie spraw udao si benedyktynom
zaatwi polubownie, pacc poszko-
dowanym niewielkie sumy. Wci
jednak napywaj nowe skargi,
a penomocnikiem ofiar pedofilii
zosta znany prawnik, Jeffrey
Anderson, ktry owiadczy dzien-
nikarzowi niezalenego od Waty-
kanu katolickiego pisma Natio-
nal Catholic Reporter, e znalaz
sposb, aby zmusi braciszkw do
pacenia godziwych odszkodowa.
Powoa do ycia i formalnie za-
rejestrowa spoeczn rad eksper-
tw, by wraz z nim reprezentowa-
a poszkodowanych i pertraktowa-
a z rad, ktra reprezentuje z ko-
lei interesy klasztoru i ktra do-
td rozpatrywaa wszystkie skargi
samodzielnie, powoujc wasnych
ekspertw.
Klasztor musi si teraz liczy
z obiektywnymi opiniami prawni-
kw i lekarzy, ktrzy oceniaj psy-
chiczne i fizyczne skutki gwatw,
obecny stan zdrowia ofiar i ade-
kwatn wysoko odszkodowa.
Dla spokojnego klasztoru be-
nedyktynw w Minnesocie id ci-
kie czasy.
JANUSZ CHRZANOWSKI
Zbiorowe gwaty, pedofilia, a nawet morderstwa
oto praktyki, ktrymi umartwiali si mnisi
w jednym z amerykaskich klasztorw.
Mordercy dzieci
O
d roku 1990 w USA kontekst seksualny zmu-
si do rezygnacji 9 hierarchw Kocioa kato-
lickiego w USA.
Prcz kardynaa Bernarda Lawa byli to:
Biskup J. Kendrick Williams z Lexington
w Kentucky w rezultacie oskare o napastowanie
seksualne dwu nieletnich; biskup pomocniczy James
McCarthy z Nowego Jorku po przyznaniu si do
romansu... z kobiet; arcybiskup Rembert Weakland
z Milwaukee po ujawnieniu, e zapaci z fundu-
szy archidecezji 450 tys. dolarw za milczenie mo-
dziecowi, ktrego molestowa; biskup Anthony
OConnel z Palm Beach na Florydzie po ujawnie-
niu jego przemocy seksualnej wobec nieletniego se-
minarzysty. Powysi ustpili ze stanowisk w 2002 ro-
ku. Wyprzedzili ich:
W roku 1999 biskup G. Patrick Ziemann
z Santa Rosa w Kalifornii (inny ksidz oskary go
o przemoc seksualn); w 1998 r. biskup J. Keith
Symons, poprzednik bpa OConella w Palm Beach
po przyznaniu si do molestowania seksualnego
piciu nieletnich chopcw w trzech parafiach;
w roku 1993 arcybiskup Robert Sanchez z San-
ta Fe w Nowym Meksyku po przyznaniu si do
romansu heteroseksualnego; w roku 1990 arcybi-
skup Eugene Marino z Atlanty po ujawnieniu
stosunkw seksualnych z parafiank.
Poza Stanami z powodu nieopanowanego libi-
do lub bezgranicznej wyrozumiaoci wobec prze-
stpstw podwadnych z karier kocieln musiao
si poegna 10 wysokich rang hierarchw. Prcz
polskiego abpa Juliusza Paetza przykro spotka-
a: arcybiskupa Edgaro Storni z Argentyny za prze-
moc seksualn wobec 47 seminarzystw; biskupa
pomocniczego Franziscusa Eisenbacha z Niemiec,
kiedy kobieta oskarya go o napa seksualn i spo-
wodowanie obrae w trakcie przeprowadzania eg-
zorcyzmw; biskupa Brendana Comiskeya z Irlan-
dii za to, e nie przeciwdziaa seryjnemu gwace-
niu nieletnich przez swych podwadnych; arcybisku-
pa Johna Aloysyusa Warda z Anglii w roku 2001
po tym, jak zignorowa doniesienia o dwch ksiach-
-pedofilach; kardynaa Hansa Hermanna Groera,
prymasa Austrii, wysanego do klasztoru w roku 1995
w zwizku z oskareniami o molestowanie seksual-
ne uczniw szkoy redniej; biskupa Huberta
OConnora z Kanady, aresztowanego w 1996 roku
za zgwacenie dwu nieletnich dziewczynek w szko-
le, ktrej by dyrektorem; biskupa Eamonna
Caseya z Irlandii (1992 r.), kiedy przyzna si do
ojcostwa i oferowania pienidzy kurialnych matce
dziecka za milczenie; arcybiskupa Alphonsusa
Penneya z Kanady (1990 r.), ktry nie przeciwdzia-
a permanentnemu wykorzystywaniu seksualnemu
chopcw z sierocica. Cig dalszy niestety na-
stpi. opr. T.Sz.
Seks-poczet
biskupw
Gdy 18 kwietnia 1480 r. przy-
sza na wiat, jej 49-letni ojciec nie
by jeszcze papieem. Ten butny
i zarozumiay kardyna uwaa si
za potomka Juliusza Cezara, kwe-
stora Hiszpanii. Jedenacie lat p-
niej zasiad na tronie Piotrowym,
otaczajc si bezustannie pikny-
mi kobietami i awanturnikami.
Dziecistwo Lukrecji upyn-
o w Rzymie, gdzie uczono j j-
zykw obcych, rysunku, muzyki
i taca. Ju w wieku 11 lat miaa
dwch narzeczonych, jednake a-
den z nich nie okaza si godny
rki crki papiea. Na lubnym
kobiercu stana dopiero dwa
lata pniej, a jej wybrankiem zo-
sta Giovanni Sforza. W orsza-
ku podao 150 szlachetnych
dam, wielu dyplomatw, notabli
i kardynaw.
Jak odnotowali kronikarze, wie-
czorem na cze nowoecw Alek-
sander VI wyda dla dwudziestu
wybranych osb kameraln uczt,
ktra przerodzia si w seksualn
orgi. Uczestniczya w niej midzy
innymi 15-letnia kochanka papie-
a, Gulia Farnese, zwana przez
Rzymian oblubienic Chrystusa.
Szybko zaprzyjania si z Lukre-
cj, tylko dwa lata od niej modsz.
Dopiero po roku maestwa
Lukrecja pojechaa do swojego m-
a. Niestety, na mio byo ju za
pno, a i ojciec Lukrecji rozgl-
da si za lepsz parti dla swojej
ukochanej creczki. Oskary wic
zicia o impotencj, ale ten nie po-
zosta duny i stwierdzi publicz-
nie, e Lukrecja jest kochank za-
rwno ojca, jak i swego brata, Ce-
zara, co zreszt byo prawd. So-
wa te mogy prowadzi tylko do je-
go ostatecznej klski. Na poczt-
ku 1497 r. przesta by mem Lu-
krecji. W probie o rozwd crka
papiea napisaa, e przez prze-
szo trzy lata nie zaistniay adne
stosunki pciowe (...), ani w ogle
poczenie cielesne.
Ptora roku pniej, po tajem-
niczym urodzeniu dziecka, ktre
powszechnie uznano za syna jej oj-
ca, papiea, Lukrecja staa si o-
n Alfonsa, bratanka samego kr-
la Neapolu. Ale i ten wybranek
szybko znudzi si Aleksandrowi.
Najpierw zorganizowano na niego
zamach u stp Bazyliki w. Pio-
tra, a gdy to nie przynioso ocze-
kiwanego efektu zamordowano
go w ou. Ofiar mordu zoono
w jednej z kaplic bazyliki.
Lukrecja mocno przeywaa
mier ma, ale zaledwie rok po
tragedii, w ostatni noc padzier-
nika 1501 r., uczestniczya w syn-
nym tacu na kasztanach, ktry
odby si w paacu Cezara. Jak
zanotowali kronikarze, w zabawie
tej brao udzia 50 prostytutek. Ta-
czyy nago ze sugami przy wietle
kandelabrw pochodzcych z ota-
rza. Lukrecja, jej ojciec i brat Ce-
zar rzucali kasztanami, ktre pod-
nosiy swymi... waginami nagie pro-
stytutki. Zabawa szybko zamieni-
a si w orgi.
Ju miesic po mierci Alfon-
sa pojawili si kolejni kandydaci
do rki Lukrecji. Ojciec i brat zwle-
kali jednak z wyborem, gdy szu-
kali jeszcze godniejszego partne-
ra. Wreszcie ich wybr pad na
przedstawiciela potnego rodu Es-
tw 25-letniego Alfonsa (nomen
omen). Pod koniec 1501 roku od-
by si huczny lub, przewyszaj-
cy przepychem wszystkie poprzed-
nie uroczystoci.
Kilkanacie dni pniej Lukre-
cja opucia Rzym i na biaej mu-
licy podya do swojego ma prze-
bywajcego w Ferrarze. Pozbawio-
na opieki ojca i brata zmienia si
byskawicznie. Oskarana wczeniej
o zbrodnie (m.in.
wymylia nas-
czanie trucizn
rogw kartek,
ktre naleao
przewraca, li-
nic opuszki pal-
cw) i kazirodcze
stosunki, staa si
teraz cnotliw
niewiast. Nie
zmienia nowego
trybu ycia nawet
na wie, e jej
prostacki mao-
nek zdradza j
z tabunem dzie-
wek.
Na dworze
Alfonsa, ktry
w 1505 r. obj
tron, Lukrecja
staa si gorliw
katoliczk, a jed-
noczenie skupia wok siebie ar-
tystw. Zoliwcy szeptali, e z nie-
ktrymi romansowaa. Swojemu
mowi urodzia spor gromadk
dzieci.
W 1505 r. Lukrecja utracia oj-
ca, a cztery lata pniej brata Ce-
zara. Zabrako oparcia w pot-
nych i monych panach, a zarazem
opiekunach. Narasta strach.
W 1509 r. potajemnie zacza no-
si wosienic. Dotkny j kolej-
ne tragedie, m.in. mier matki,
a take syna Rodriga. Modlia si
wic godzinami i nie szczdzia gro-
sza biedakom. Swoje klejnoty prze-
znaczya na zakup ywnoci dla e-
brakw, czym zaskarbia sobie mi-
o mieszkacw Ferrary.
Jest 1518 rok. Lukrecja wst-
puje do klasztoru franciszkaskie-
go. Jednak niespodziewanie poja-
wia si szsta z kolei cia. Wkrt-
ce po porodzie 7-miesiczna c-
reczka umiera. Ciko chora jest
te matka. Krwotoki i migrena wy-
niszczaj organizm. Szukajc ulgi
w cierpieniu, rozkazuje, by obci-
to jej dugie wosy, przedmiot du-
my i ozdob ciaa.
Przed mierci pisze list do pa-
piea, w ktrym jako grzesznica
prosi o bogosawiestwo. Dwa dni
pniej, w wieku 39 lat, umiera.
Cho w ostatnich latach swo-
jego ycia bardziej przypominaa
wit ni kurtyzan, kronikarze
i historycy okazuj si dla niej bez-
litoni. Na kartach ksig pozosta-
je jako dziwka i zbrodniarka.
P.S.
Repr. archiwum
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
14 MITY KOCIOA
Nie kad kobiet lekkiego pro-
wadzenia Koci uznaje za pro-
stytutk. Ta, ktra nie przekroczy-
a nakazanej normy, prostytutk nie
jest! Wedug klerykalnego wzorca
moralnoci, tylko tak kobiet
nazwa mona prostytutk, ktra
23.000 razy zgrzeszya cielenie (za
Weber C.I.: Das Papsttum und die
Ppste; Stuttgart 1834).
w. Augustyn w trosce o mo-
ralno nawoywa: Jeli zniesiecie
publiczne kobiety, to sprowadzicie
bezwstyd powszechny!.
Niech wic kwiat polskich bisku-
pw si nie wymdrza i nie gani
kobiet zarabiajcych wdzikami swe-
go ciaa, bowiem trudno uwierzy,
aby ktrakolwiek bya w stanie spro-
sta tak wysokiemu limitowi.
W wiekach rednich, w Kocie-
le uznawano za sodomi (stosunek
ze zwierzciem) spkowanie chrze-
cijan z ydem lub ydwk. So-
domi popeniaa te szlachcianka
oddajca si chopu (lub szlachcic
chopce). Ale urzdnikom instytu-
cji nie z tego wiata wszystko
uchodzio bezkarnie.
W swoich pamitnikach J.U.
Niemcewicz zapisa informacj
o rzymskim ksidzu, ktry mia czu-
y romans z... krow: Druga spra-
wa nie powinna bya nigdy przecho-
dzi przez sd publiczny. Oskarony
zosta niejaki xsidz Ogonowski
o obcowanie z krow; std rumor
niezmierny. Cae duchowiestwo
z Massalskim biskupem na czele po-
wstao, przeczc, e sd cywilny nie
powinien sdzi duchownego. Przy-
jecha do Wilna nuncjusz papieski
Saluzzi, ofiarujc medyacj swoj;
po wielu zachodach, lubo podug sta-
tutu, sodomja powinna by mier-
ci karana, xsidz Ogonowski na
wizienie zosta skazany.
Etyka katolicka stoi oczywicie
w racej sprzecznoci z etyk bez-
bonikw, liberaw i masonw. Je-
zuita o. Moullet w Podrczniku
moralnoci (1834 r.) powiada: Je-
li kto znajduje przyjemno w utrzy-
mywaniu stosunkw z matk, nie
dlatego, e jest matk, lecz dlate-
go, e jest adna nie popenia grze-
chu cudzostwa.
Inny jezuita, Escobar, twierdzi,
e nikt nie jest zwizany obietnic,
jeli dajc j, nie mia zamiaru jej
dotrzyma.
Papie Innocenty VIII
(14841492) owiadczy, e grzesz-
nik nie jest po to, aby si nawrci,
lecz aby dalej grzeszy i paci.
Bdcy w randze ojca wite-
go Innocenty VIII do spki ze
swoim synem Franciszkiem (jakie
wzorowe przestrzeganie celibatu!)
zaoy Bank aski wieckiej,
w ktrym mona byo wykupi si
od kary na tym i na tamtym wie-
cie za cudzostwo, kradzie, a na-
wet za zbrodni. Jednym sowem,
za wszystkie moliwe grzechy.
Za sprzeda dyspensy, Na-
miestnik Chrystusa zgarnia do swo-
jej kieszeni 150 dukatw, a jego
synalek reszt. Wicej udziaowcw
nie byo... B.M.
www.alternatywa.com
Normy etyki katolickiej
E
tyka katolicka nie ma sobie
rwnej na wiecie, to wia-
domo od dawna... Cae szcz-
cie, e ludzko nie rzucia si hur-
tem w ramiona katolicyzmu, bowiem
niechybnie moralnie upadaby na
samo dno.
Bya najwiksz kurtyzan swoich czasw. Boska Lukrecja
Borgia, crka papiea Aleksandra VI, nie miaa jednak
nic wsplnego ze swoj sawn imienniczk legendarn
on Tarkwiniusza Kollatinusa, ktr uwaano za wzr
wiernoci kobiecej i cnt starorzymskich.
Choroba zwana syfilisem (ki) pojawia si w chrze-
cijaskiej Europie w redniowieczu, a przywlekli j...
poboni krzyowcy z Ziemi witej.
Na przeomie XIII i XIV wieku witobliwa mieszcz-
ka krakowska pielgrzymowaa do Rzymu na jubileuszo-
wy odpust i jako pierwsza przywloka stamtd syfi-
lis do naszego kraju. W Polsce wielu dostojnikw Ko-
cioa pado ofiar wstydliwej choroby, co byo oczy-
wistym wynikiem rygorystycznego przestrzegania zasad
celibatu...
Namiestnicy Chrystusa dbali przede wszystkim o stan
wasnej kasy, a nie o moralno. Papie Benedykt IX
bull z roku 1033 pozwoli zaoy w Rzymie dom pu-
bliczny nieopodal kocioa w. Mikoaja. Za czasw pa-
piea Leona X (15131521) wiele kurtyzan mieszkao
w domach nalecych do parafii lub klasztorw, ssia-
dujc przez drzwi z biskupami i klerykami. Pawe III
(15341549) uskara si, e w Rzymie kobiety lekkich
obyczajw yj w wielkim przepychu oraz e paraduj
po miecie w towarzystwie ksiy i zakonnikw.
Papie Sykstus IV (14711484) kaza kosztem skar-
bu Stolicy Apostolskiej wybudowa dom publiczny,
ktry nastpnie puci w dzieraw
za wielk kas. W XV wieku w Si-
steron prostytutki paciy po 5 sol-
dw podatku na rzecz klasztoru w.
Klary, ktrego pensjonariuszki tym sposobem dorabia-
y do swojego ewangelicznego ubstwa.
Niemay wpyw na podejcie do zagadnienia prosty-
tucji mia Ojciec Kocioa, w. Augustyn (354430), twr-
ca teorii o zepsuciu natury ludzkiej. Woa on: Jeli
zniesiecie publiczne kobiety, to sprowadzicie bezwstyd
powszechny. Z racji wasnej przeszoci w. Augustyn
wiedzia dobrze, co mwi...
Jakkolwiek wszystkie miasta woskie oraz europej-
skie miay legiony swoich kurtyzan, to papieskiemu Rzy-
mowi adne z nich nie byo w stanie odebra pierw-
szestwa w iloci oficjalnie rejestrowanych chorych we-
nerycznie. Jeszcze w roku 1868, a wic na dwa lata przed
upadkiem pastwa kocielnego, stolica katolicyzmu nie
miaa w tym sobie rwnej.
Wrd samych nierzdnic odnotowano: w Pary-
u 14 proc. zaraonych sifilisem; w Berlinie 13,6
proc., w Brukseli 12,1 proc., a w papieskim Rzy-
mie a 42 proc.!
Co ciekawe, kraje protestanckie, optujce za bar-
dziej racjonaln etyk, miay duo mniejszy odsetek
chorych.
ycie pod staym nadzorem Kocioa w minionych
wiekach sprowadzio na ludzko niejedn tragedi. Je-
eli Europa przetrwaa i nie osigna dna upadku mo-
ralnego, to tylko dlatego, e w pewnych momentach dzie-
jowych obracaa si przeciw Kocioowi.
BOGDAN MOTYL
www.alternatywa.com
Wolna mio bliniego
Dziwne, e choroby weneryczne nie
doczekay si jeszcze w katolicyzmie
oficjalnej wykadni. A przecie nikt
tak ich nie rozpowszechnia jak wanie
rzymskie duchowiestwo
Boska Lukrecja
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
15 W IMI BOGA KRZY I SWASTYKA
P
o pierwszej wojnie i upo-
korzeniu Niemcw przy-
szed okres demokracji
weimarskiej. Ustrj ko-
jarzony z niemieck po-
rak nie mg si cieszy entuzja-
zmem. Dla kocioa ewangelickiego
by on wcieleniem najgorszego za,
albowiem oznacza utrat dawnych
wpyww, rozerwanie sojuszu z wa-
dz. Pastwo neutralne wiatopogl-
dowo, jakim miaa by weimarska
republika, napawao najwysz oba-
w i nie rokowao nadziei przysto-
sowania do nowych warunkw.
Kiedy pojawi si Hitler z anty-
demokratyczn frazeologi, przywi-
tano go jak zbawc, ma opatrzno-
ciowego. Niewielu duchownych lu-
teraskich dostrzego jego prawdzi-
we oblicze. Zdecydowana wikszo
tak bardzo chciaa wierzy, e Hitler
zosta posany im przez Boga, e
udzielono mu niemal automatyczne-
go kredytu zaufania. Jak pisa teolog
Otto Dibelius: Przywdcom Kocio-
a wydawao si, e zapowiada to na-
dejcie nowej ery, w ktrej Koci
stanie si narodow instytucj.
Kiedy propaganda hitlerowska
zacza zwodzi masy, rwnie wrd
luteraskich duchownych zacza si
budzi coraz to wiksza fascynacja
nowym ruchem. Karl Barth, teolog
protestancki, mwi, i Koci nie-
mal jednomylnie, z prawdziwym za-
dowoleniem, ba, z najwikszymi na-
dziejami powita reim Hitlera.
W latach 20. grupa prawicowych
luteran powoaa Federacj Kocio-
a Niemieckiego, szczeglnie zain-
teresowan wyeliminowaniem z nie-
mieckiego chrzecijastwa ladw y-
dowskich korzeni. Utrzymywali oni,
e reformacja zostaa przez Lutra je-
dynie zapocztkowana i stale czeka
na sfinalizowanie. Nabrali przekona-
nia, e w tym wanie celu posany
zosta Hitler. Marcin Luter byby dla
tym, kim Jan Chrzciciel dla Jezusa.
W latach 19271930 dwaj modzi
pastorzy: Siegfried Leffler i Julius
Leutheuser, zdobyli sobie popular-
no, goszc ide odrodzenia Nie-
miec. W 1929 roku grupa Lefflera-
-Leutheusera, Turyscy Chrzeci-
janie Niemieccy, owiadczyli, i by-
oby to moliwe jedynie w bezwzgld-
nym podporzdkowaniu si Adolfowi
Hitlerowi, ktry (mimo e katolik)
by przez nich postrzegany jako wy-
sannik Boy. Pastor Leffler mwi,
e jest on Zbawicielem w historii
Niemcw (...) cudownym transpa-
rentem, oknem, przez ktre spyno
wiato na histori chrzecijastwa (...)
Hitler sta si podobny do opoki na
bezkresnej pustyni, jak wyspa na nie-
skoczonym morzu.
Rwnie trzecia z bardziej zna-
czcych grup pronazistowskich w lu-
teranizmie Niemiecki Ruch
Chrzecijaski jako pierwsza wpu-
cia do swych kociow umunduro-
wanych nazistw i mianowaa kape-
lanw SA, co z czasem weszo do co-
dziennych praktyk ewangelickiego
duchowiestwa; nieraz do tego stop-
nia, e trudno byo odrni synod
kocielny od zebrania NSDAP. Tak
byo na przykad na lskim synodzie
prowincjonalnym obradujcym we
Wrocawiu w sierpniu 1933 roku.
Przewaay bowiem na zebraniu mun-
dury czonkw SA. Wybr prezesa, pa-
stora K. Janetzkyego, powitano okrzy-
kami Sieg Heil, a na zakoczenie
odpiewano, prcz pieni luteraskiej,
hitlerowski Horst-Wessel-Lied.
Adolf Hitler zasugerowa, e
warto byoby przeama rozdrobnie-
nie istniejcych 28 ewangelickich ko-
ciow krajowych i utworzy jeden
oglnoniemiecki koci Rzeszy
na wzr organizacyjny partii NSDAP,
wcznie z zasad wodzostwa i hie-
rarchii (biskupi i arcybiskupi). Idc
za tym pomysem, powysze trzy gru-
py dokonay w Berlinie w kwietniu
1932 r. zjednoczenia w Ruch Wia-
ry Niemieckich Chrzecijan. Pa-
stor Joachim Hossenfelder, jego
przywdca, by czonkiem NSDAP
podobnie jak i wielu jego kolegw:
dr Wienecke (jeden z czoowych
teologw tamtego okresu), reich-
sleiter dr Kinder, jego zastpca
Lanmann, i inni.
Niemieccy Chrzecijanie zdoby-
wali sobie coraz wiksz popularno
w onie Kocioa i w wyniku wybo-
rw do wadz tego 23 lipca 1933 r.
odnieli zwycistwo, zdobywajc oko-
o 70 proc. gosw. Niemal wszyst-
kie organy kocielne naleay ju do
nich (opanowali 7 z 8 stanowisk pre-
zydentw synodw kocielnych). Ich
haso wyborcze: Swastyka na naszych
piersiach, krzy w naszych sercach.
Przeniesienie zasady wodzostwa
do kocioa, co wydao si Blackhah-
nowi prawdziwie ewangeliczne, mia-
o si wyraa w powoaniu bisku-
pa Rzeszy, urzdu dotd nieznane-
go w dziejach ewangelikw. Reichs-
bischof mia by doywotni i nie pod-
legajcy kontroli adnego innego or-
ganu kocielnego. Hitler zasugero-
wa ewangelikom, i yczyby sobie
widzie na tym stanowisku wielebne-
go Ludwika Mllera, penomocni-
ka do spraw kociow ewangelic-
kich. Sowo stao si ciaem 27 wrze-
nia na Synodzie Narodowym, a no-
wy wdz kocioa okreli Adolfa Hi-
tlera i jego narodowy socjalizm po-
darkiem od Boga. Nieco pniej we-
zwa Koci, aby przyczy si do
walki przeciwko materializmowi,
bolszewizmowi i pacyfizmowi. Na tej
samej gali jego towarzysz, wspomnia-
ny pastor Leutheuser, dopatrzy si
w kanclerzu Rzeszy wypenienia
obietnicy biblijnej, a mianowicie... pa-
ruzji Chrystusa: Chrystus przyszed
do nas przez Adolfa Hitlera (...). Wie-
my dzi, e Zbawiciel nadszed. Roz-
wijajc t myl mwi: wiara Adol-
fa Hitlera moga odmieni drog m-
ki i mierci Niemcw ku zmartwych-
wstaniu, a tym samym golgota woj-
ny wiatowej staa si dziki wierze
Adolfa Hitlera drog zmartwychwsta-
nia narodu niemieckiego. Hitlera po-
strzega mistycznie jako wiadka roz-
janiajcego wiar chrzecijask i ua-
twiajcego zrozumienie misji Krle-
stwa Boego. Byy wic w jego wy-
znaniu wiary w fhrera pewne ak-
centy millenarystyczne. Wreszcie rzu-
ci bardzo wymowne haso: Przez
Adolfa Hitlera do Chrystusa.
Pastwowe ustawy rasistowskie
zaczto aplikowa kocioowi ewan-
gelickiemu. Oprcz zasady wodzo-
stwa, tzw. paragraf aryjski by dru-
gim zarzewiem rozdwikw w ko-
ciele, a jego stosowanie napotykao
opory w niektrych obszarach, mimo
e na ogln liczb 18 tys. pastorw
dziaao w roku 1933 jedynie 29 du-
chownych pochodzenia ydowskiego.
Niemniej jednak Reichsbischof Mller
owiadczy, e paragraf ten naley
stosowa bez miosierdzia, co te
byo realizowane. Na przykad na
lsku po zaaprobowaniu przez sy-
nod z 5 wrzenia 1933 r. paragrafu
aryjskiego usunito proboszcza F.
Forella z Wrocawia i H. Arnolda
z Polkowic. Proboszcz ten zosta osa-
dzony w obozie koncentracyjnym, lecz
wobec milczenia jego braci ocala
tylko dziki interwencji biskupa... an-
glikaskiego, Bella z Chichester.
Wydalono go do Anglii. Jak pisze
prof. Karol Jonca: Bojkoty i jawny
uliczny terror antyydowski realizowa-
ny przez narodowosocjalistyczne bo-
jwki, wywoujcy reakcj opinii wia-
towej, usprawiedliwiali demagogicznie
jako uzasadnione: prezydent wydzia-
u kocielnego H. Kapler, generalny in-
tendent Otto Dibelius, nadworny ka-
znodzieja G. Burghart oraz przeoe-
ni kocioa metodystw w Niemczech
(...). W atmosferze nienawici rasowej
mnoyy si wypadki denuncjowania
wierzcych ewangelikw-ydw oraz
osb udzielajcych im pomocy. Do-
magano si pozbawienia ich uczest-
nictwa w praktykach religijnych, a na-
wet prawa do pochwku na cmenta-
rzach ewangelickich. Ta moralnie od-
raajca atmosfera nie omina by-
najmniej ewangelickich rodowisk in-
telektualnych.
Wobec zmian i ewolucji w kocie-
le ewangelickim uformowaa si gru-
pa zorganizowana przez Martina
Niemllera, Zwizek Samopomo-
cy Pastorw, zaoony 21 wrzenia
1933 r. Z tego zwizku z czasem wy-
oni si tzw. Koci Wyznajcy,
ktry przyj wobec Niemieckich
Chrzecijan rol opozycji. Wobec te-
go przyjo si klasyfikowanie we
wszelkich notach biograficznych
Niemllera jako dziaacza antyhitle-
rowskiego, co jednak z pewnoci wy-
maga komentarza. Niemller (w cza-
sie pierwszej wojny wiatowej kapi-
tan u-boota) wystpowa gwnie
przeciwko Niemieckim Chrzecija-
nom, a pocztkowo cakowicie ak-
ceptowa polityk Hitlera. 15 pa-
dziernika 1933 r. przesya hod
Fhrerowi w godzinie decydujcej dla
narodu i pastwa. W imieniu 2500
pastorw nie nalecych do Niemiec-
kich Chrzecijan zapewnia Hitlera:
przyrzekamy wierne posuszestwo.
29 maja 1934 r. na pierwszym syno-
dzie Kocioa Wyznajcego uchwa-
lono tzw. Deklaracj z Barmen, od-
rzucono wspprac z wadzami ko-
cioa ewangelickiego i uznano Nie-
mieckich Chrzecijan za odszczepie-
cw. Na podobny krok zdecydowa
si rwnie wrocawski biskup
Znker, ktry w licie pasterskim
z listopada 1934 r. publicznie zerwa
stosunki z centralnymi wadzami Ko-
cioa w Berlinie. 26 marca 1935 r.
gauleiter i nadprezydent prowincji,
Wagner, pisa biskupowi Znkerowi
o obawach czci spoeczestwa lu-
teraskiego, ktre ywi najwysze
wzburzenie w zwizku z pogoska-
mi, jakoby Hitler zamyli skatolicy-
zowa cay niemiecki nard poprzez
udzielenie poparcia dla Ruchu Wia-
ry Niemieckich Chrzecijan.
Koci Wyznajcy powoa or-
ganizacj pomocy ydom. Przewod-
niczy jej pastor Albertz z Berlin-
-Spandau. Po zakoczeniu II woj-
ny wiatowej Koci Wyznajcy prze-
sa wiatowej Radzie Kociow
tzw. Deklaracj winy za zbrodnie
hitlerowskie popenione przez
Niemcw w okresie III Rzeszy.
Z Kocioem Wyznajcym zwizany
by take synny teolog, pastor i nie-
miecki bohater narodowy, Dietrich
Bonhoeffer. Zamieszany w spisek
na Hitlera zosta city w 1945
roku. Antyhitlerowski wymiar mia-
a take dziaalno szwajcarsko-ni-
emieckiego profesora i najwiksze-
go teologa ewangelickiego XX w.,
Karla Bartha. Niemniej jednak by-
a to grupa mniejszociowa.
13 listopada 1933 r. Niemieccy
Chrzecijanie zorganizowali w ber-
liskim Paacu Sportu wielkie zgro-
madzenie bdce wyrazem poparcia
dla polityki nazistowskiej i wzywa-
jce ewangelikw do aktywnego
uczestnictwa w procesie przemian.
Fecie przewodzi sam biskup Mller.
W swym zapale posunito si na-
wet do publicznego potpienia Sta-
rego Testamentu, co spotkao si
z oporem wielu ewangelikw. Dok-
tor Reinhold Krause nawoywa
wwczas do usunicia Starego Testa-
mentu z jego ydowsk moralnoci
nagrd i jego opowieciami o han-
dlarzach byda i konkubinach. Po-
stulowa te dokadniejsze przebada-
nie Nowego Testamentu pod ktem
zgodnoci z polityczn poprawnoci.
Rozdwik bardzo fhrera zde-
nerwowa. Odby wic w styczniu 1934
r. rozmow z dwunastoma zwierzch-
nikami spoecznoci ewangelickiej,
ktrzy w efekcie cofnli swoje popar-
cie dla Kocioa Wyznajcego i zo-
yli hod: Przywdcy niemieckiego
Kocioa ewangelickiego jednomylnie
potwierdzaj swoj bezwarunkow lo-
jalno wobec Trzeciej Rzeszy i jej przy-
wdcw. Jak najostrzej potpiaj oni
wszelkie intrygi czy krytyk wobec pa-
stwa, ludu lub ruchu [nazistowskie-
go], ktre zmierzaj do naraenia na
niebezpieczestwo Trzeci Rzesz.
Doszo nawet do tego, e pro-
testancki hierarcha Kerrl w czerw-
cu 1940 roku wspaniaomylnie za-
oferowa Hitlerowi, aby zosta... go-
w Kocioa Summus Episkopus,
a jednoczenie przej na rzecz Trze-
ciej Rzeszy ca wasno Kocioa
ewangelickiego. Wida Hitler nie
widzia siebie w roli biskupa lute-
raskiego, gdy propozycj zdecy-
dowanie odrzuci.
TOMASZ WOLTAREWICZ
Fot. archiwum
Dzieje luteranizmu zrodziy tradycj ulegoci wobec
pastwa i funkcjonowanie kocioa jako narzdzia
panujcych. Bya to wic tradycja zespolenia si
z wadz, a duchowni czsto postrzegali siebie w roli
niejako urzdnikw pastwowych. Pastor jako
opozycjonista by zjawiskiem rzadko spotykanym.
Ewangelicy wobec faszyzmu
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
16 NAUKA I WIARA
W jzyku greckim
okreleni zostali
sowem magos,
bliskim polskiemu
magia. Wedug
sownika greckiego magos to m-
drzec i kapan biegy w astrologii,
wykadaniu snw i innych sztukach
tajemnych. Pierwotnie sowo ma-
goi (l. mn. od magos) oznacza-
o mieszkacw Medii, ktrzy byli
kapanami w okresie pastwa per-
skiego. Pniej sowo to nabrao
szerszego znaczenia, obejmujc
wszelkiego rodzaju mdrcw: uczo-
nych, filozofw, lekarzy, znawcw
nauk przyrodniczych oraz mistrzw
sztuk magicznych, a nawet media
spirytystyczne. Biblia nie precyzu-
je, ilu mdrcw przybyo, by odda
pokon Chrystusowi: Gdy za Je-
zus narodzi si w Betlejem w Judei
za panowania krla Heroda, oto M-
drcy ze Wschodu przybyli do Jero-
zolimy (Mt 2. 1).
Rozmaite tradycje podaj rne
liczby: od dwch do dwunastu.
Wikszo chrzecijan przychyla
si do pogldu, e do Betlejem za-
witao trzech mdrcw, od liczby
darw zoonych nowo narodzo-
nemu Krlowi zota, kadzida
i mirry.
Kim byli
i skd wiedzieli?
Mdrcy Wschodu byli filozofa-
mi, pochodzili zazwyczaj z wpy-
wowej kasty skupiajcej w swych
rkach bogactwa i wiedz narodu.
Czerpali wiedz z rnych pism,
badali ksigi i przyrod, zajmowa-
li si astrologi. Co skonio ich,
by wyruszy do Judei? Jak spra-
wozdaje Biblia, ci badacze gwiazd
dostrzegli dziwne zjawisko wietl-
ne na niebie. Poruszeni znakiem
zaczli go bada. Zapewne szpe-
rali w zwojach starych kronik, szu-
kajc jakiegokolwiek ladu. Wie-
le wiekw wczeniej przyjcie Bo-
skiego Nauczyciela zapowiedzia
Balaam pogaski wizjoner wy-
korzystany przez Boga jako pro-
rok. To on bogosawi nard izra-
elski u zarania jego historii, cho
mia go przeklina. On przepo-
wiedzia pod natchnieniem poja-
wienie si Mesjasza: Wzejdzie
gwiazda z Jakuba, powstanie ber-
o z Izraela (Lb 24. 17). Mdrcy
wyruszyli z nadziej na powitanie
specjalnego Wysannika. Zdawa-
li sobie spraw z Jego godnoci,
zabrali wic ze sob dary, jakie
wrczano w hodzie wadcom i do-
stojnikom.
Zaskoczeni ignorancj
Kiedy gwiazda doprowadzia m-
drcw do Jerozolimy, zostali zasko-
czeni brakiem przygotowania naro-
du wybranego. Zapewne ufali, e
radosn wie o narodzinach Mesja-
sza znaj tu ju wszyscy. Liczyli na
to, e dowiedz si teraz dokadnie,
w ktre miejsce skierowa kroki. Py-
tali dookoa: Gdzie jest ten nowo na-
rodzony krl ydowski? Widzielimy
bowiem gwiazd Jego na Wschodzie
i przyszlimy odda mu pokon (Mt
2. 2). Ich dopytywania byy jednak
daremne, udali si wic do wityni.
Mogli by pewni, e kto jak kto, ale
kapani wyjani im wszystko. Nie tyl-
ko nie usyszeli odpowiedzi, ale za-
miast radoci na wie o narodzinach
Krla, na obliczu uczonych w Pi-
mie dostrzegli pogard. Czy to mo-
liwe, by Bg pomin dumnych teo-
logw, a objawi prawd prostacz-
kom i poganom? ydowscy przywd-
cy postanowili zlekceway wieci,
ktre tak poruszyy, cho z rnych
powodw, Herodem i ca Jerozo-
lim (Mt 2. 3). Wezwani jednak przez
krla mieli zbada w Pismach, gdzie
narodzi si Mesjasz. Wtedy, rozwi-
jajc zwj Micheasza, mu odpowie-
dzieli: W Betlejem Judzkim, bo tak
napisa prorok. (Mt 2. 56). Kapa-
ni nie byli tak niewiadomi narodze-
nia Chrystusa, jak to okazywali. Nie
wybrali si jednak do Betlejem, bo
zraniona zostaa ich duma. Okazali
si ostatnimi, do ktrych dotara in-
formacja. To oni chcieli prowadzi
maluczkich, a tymczasem stao si
odwrotnie pasterze rozgaszali cu-
downe wieci. Nie dla nich Bg uczy-
ni znak, to pogaskich magw pro-
wadzia gwiazda. I tak zaczo si od-
rzucanie Chrystusa przez kapanw
i rabinw. Odtd ich pycha i zawzi-
to przeksztacay si w sta nie-
nawi do Zbawiciela. Gdy Bg otwo-
rzy drzwi dla pogan, ydowscy przy-
wdcy zamknli je dla siebie.
Krl bez wity
A oto gwiazda, ktr widzieli na
Wschodzie, sza przed nimi, a przy-
sza i zatrzymaa si nad miejscem,
gdzie byo Dzieci... Weszli do domu
i ujrzeli Dzieci z Matk Jego, Mary-
j; upadli na twarz i oddali Mu po-
kon. I otworzywszy swe skarby, ofia-
rowali Mu dary: zoto, kadzido i mir-
r (Mt 2. 911). Prosty i skrtowy
przekaz ewangeliczny nie zawiera ca-
ej gamy szczegw, ktrych moe-
my si jedynie domyla. Mdrcy spo-
dziewali si krlewskiego niemow-
lcia, jednak w Betlejem, ku swemu
zaskoczeniu, nie znaleli gwardii kr-
lewskiej. Ich zdumienie musiao si-
gn zenitu, gdy gwiazda doprowa-
dzia ich do ubogiej stajni. Zamiast
koyski b, zamiast wity wie-
niacy. Do tego smrd zwierzcych
odchodw. Miejsce to byo inne od
naszych dzisiejszych wyobrae. Nie
bya to sterylna stajenka z przelicz-
nym bkiem i czysto odzian w
dopiero co wyprane szaty par ro-
dzicw. Owce nie byy nienobia-
e, a siano pachnce. Czy to mg
by Ten, o ktrym napisano, e przyj-
dzie, aby podwign plemiona Ja-
kuba i ku nawrceniu ostatnich
z Izraela? Czy to ten Krl, ktry
ma by wiatoci pogan i zba-
wieniem a do kracw ziemi (Iz
49. 6)? A jednak mimo skromnego
wygldu Jezusa, mdrcy rozpoznali
zapowiedzianego Mesjasza: upadli
na twarz i oddali Mu pokon.
Odrzucenie
Brak zainteresowania ze strony
ydowskich przywdcw pojawieniem
si ich Krla musia wyda si dziw-
ny nawet Herodowi. Cho przyparci
do muru powiedzieli, gdzie Mesjasz
si urodzi, to sami nie wykazali zain-
teresowania proroctwem, na ktre
przecie Izrael oczekiwa od wiekw.
Trzeba byo zatem pogaskich przy-
byszw, zajmujcych si praktykami
magicznymi pogardzanymi przez du-
chow elit ludu wybranego, by po-
witali Jezusa jako Krla i Wybawi-
ciela. Pycha przywdcw ydowskich
nie pozwolia im do nich doczy.
Zreszt nie takiego przecie Kr-
la oczekiwali. Nie chcieli Mesjasza,
ktry zamiast wyzwolenia spod
rzymskiej okupacji zaproponuje
uczciwo i pokor, zamiast wadzy
sub. Nie chcieli przywdcy, kt-
ry mwi: Uczcie si ode mnie, e je-
stem cichy i pokornego serca (Mt 11.
29), Nie gromadcie sobie skarbw
na ziemi (6. 19), Nie troszczcie si
zbytnio o swoje ycie (6. 25). A nad-
stawienie drugiego policzka? A jed-
na tylko suknia i sanday? A bogo-
sawienie nieprzyjacioom? Nie, te-
go byo za wiele dla hardych serc.
Odda wadz? Rozda bogactwa?
Co to, to nie.
Dlaczego byli tak zatwardziali?
Przywdcy religijni nie badali Pism,
ktre miay ich nakania do ulego-
ci wobec Boga. Zamiast tego szu-
kali proroctw, ktre mogyby im po-
mc w samowywyszeniu i posuy-
y do ukazania, e Bg ma w pogar-
dzie inne narody. Przez wieki z du-
m i pych uwaali, e Mesjasz na-
dejdzie jako krl, zwyciajcy wszyst-
kich swoich wrogw i depczcy
w swoim gniewie ca rzesz pogan.
Jake wic wanie od nich mieli przy-
j radosn nowin? Tak si zacz-
o od lekcewaenia Jezusa. Brak
pokory doprowadzi ydowskich przy-
wdcw do Jego przeladowania,
a w kocu do ukrzyowania. I nic si
nie zmienio. Kady stoi przed po-
dobnym wyborem: uzna Jezusa ja-
ko Krla czy usun Go ze swojego
ycia. PAULINA STAROCIK
Rozmowa z prof. Mari
Szyszkowsk, filozofem
i senatorem RP
Czy zgadza si Pani z opi-
ni, e nie ma prawdziwej mo-
ralnoci bez absolutnego Prawo-
dawcy i Sdziego, czyli Boga?
To wadliwy punkt widzenia.
Taka perspektywa pomniejsza war-
to czowieka. Wedug niej czo-
wiek jest moralny dlatego, e lka
si kary Boga. Moim zdaniem, wiel-
ko czowieka dochodzi do gosu
wtedy, gdy odrzucajc strach przed
Bogiem wiedzie ycie moralne. To
bardzo smutne, e wielu ludzi jest
przyzwoitych tylko z powodu lku.
Powszechnie uwaa si, e
moralno ludzi wierzcych za-
rwno w zaoeniach, jak i w
praktyce gruje nad moralno-
ci ludzi niewierzcych. Czy ta-
kie przekonanie jest prawd, czy
tylko przesdem?
Nie podzielam tego pogldu.
Uwaam, e jest co gboko hero-
icznego w postawie tych, ktrzy, nie
przyjmujc istnienia Boga, s pra-
wymi ludmi. Wtedy moralno po-
chodzi z wntrza czowieka. Czo-
wiek religijny jest moralny na za-
sadzie tresury,
bo jemu daje si
system nakazw
i zakazw pochodzcych z zewntrz.
Przyjmuje system narzucony z ze-
wntrz.
Czy podziela Pani pogld
JPII, e czowieka nie mona
zrozumie bez Chrystusa?
Musz przyzna, e zupenie
tego nie rozumiem. Chrystus nie
jest jedynym czowiekiem, ktrego
ycie byo przesycone ide i poczu-
ciem odpowiedzialnoci za innych.
Powiedziaabym, e trudno zrozu-
mie czowieka pogronego w ro-
dzinnym egoizmie, ktry nie chce
niczego czyni dla innych. Mamy
posta Sokratesa czy wspaniay przy-
kad Pirrona, twrcy szkoy scepty-
cyzmu. Dla zbudowania prawido-
wej postawy yciowej nie trzeba by-
o czeka, a nastpi czas chrzeci-
jastwa. Poczucie odpowiedzialno-
ci za innych mieli odwoam si
do powszechnie znanych postaci li-
terackich doktor Judym czy Si-
aczka. Ich ycie byo wyznaczone
przez ideay. Nie wynikay one
z przekona religijnych.
Chocia ludzie religijni s
przekonani o tym, e zostan
przez Boga kiedy rozliczeni ze
swoich czynw, czyni moralne
zo, a niektrzy nawet popenia-
j zbrodnie. Dlaczego?
Dlatego, e atwo znajduj roz-
grzeszenie. S rozgrzeszani przez
kogo z zewntrz. Ateista czy agno-
styk sam musi rozgrzesza siebie, we
wasnym sumieniu, a to jest o wie-
le trudniejsze. W przypadku mo-
ralnoci wyznaniowej rozgrzesze-
nie wie si czasem ze wiadomo-
ci, e wszystko mona zaczyna od
pocztku, bo duchowny w imi Bo-
skiego miosierdzia rozgrzeszy.
Istnieje takie powszechne
przekonanie, e za wzrost prze-
stpczoci i oglny upadek za-
sad odpowiada kryzys religijno-
ci. Ludzie staj si bezwzgld-
ni, bo przestali ba si Boga?
Tu nie zachodzi aden zwi-
zek. Jeeli zapytamy polskich wi-
niw, w tym mordercw, jakiego s
wyznania, to wikszo odpowie,
e rzymskokatolickiego. Powodem
przestpczoci jest raczej bezide-
owo i brak pozytywnych wzorcw,
a nie brak religijnoci. rodki ma-
sowego przekazu nabray charakte-
ru sensacyjnego, opisuj raczej to
co negatywne, nie oferujc niczego
pozytywnego w zamian. Brakuje au-
torytetw, wzorw do naladowa-
nia. rodki masowego przekazu po-
winny zaszczepia ideay, a promu-
j pseudowartoci bogactwo, ka-
rier, sukces za wszelk cen. Wie-
le osb wchodzi na drog sprzecz-
n z prawem, bo: na grze nie dzie-
je si lepiej. Panuje korupcja, nepo-
tyzm, brak lojalnoci. Jeeli polity-
cy tak robi, to ja te mog.
Czy istnieje jakie wyjcie
z tej sytuacji?
Tworzenie takiego systemu
edukacji, ktry podnosiby na wy-
szy poziom etyk i reakcje uczu-
ciowe. Niezbdne byoby przywr-
cenie znaczenia pojciu poczucia
honoru oraz wartoci jak jest bez-
interesowno.
Rozmawia ADAM CIOCH
Jeli Boga nie ma
OKIEM HUMANISTY (6)
Fot. Krzysztof Krakowiak
W podaniach ludowych wystpuj jako trzej krlowie,
cho w ewangelii nazwani zostali mdrcami.
Maj nawet 6 stycznia swoje wito. Biblia nie okrela
ich jednak wadcami, ani nie podaje, ilu ich byo.
Mdrcy
ze Wschodu
17 Z NOTATNIKA HERETYKA
DOKOCZENIE ZE STR. 4
Dzi takie rozumowanie moe
niektrych mieszy, ale przez setki
lat byo podstaw wczesnej nauki.
Potrzeba byo dopiero Immanuela
Kanta, aby obali dowd ontologicz-
ny. Filozof uczyni to z rozbrajajc
prostot: Wyobramy sobie konia naj-
doskonalszego z doskonaych. Ot, po-
wiedzmy Pegaza. Przy caej sile wy-
obrani i mimo ponawiania prb nie
mona wyobrazi sobie konia dosko-
nalszego. Jednake czy z twierdze-
nia, i Pegaz jest najdoskonalszym
z moliwych koni, wynika fakt, e te
zwierzaki ze skrzydami rzeczywi-
cie istniej?
To tylko dwie z licznych nauko-
wych prb udowodnienia istnienia
tego Boga, ktrego znamy z kart
Biblii. Niestety (a moe na szczcie)
prby takie z gry skazane s na nie-
powodzenie. Z niektrymi z nich roz-
prawia si wspczesna nauka, z nie-
ktrymi logika, ale najwiksz prze-
szkod jest tu empiryzm, czyli do-
wiadczenie. Ot w nauce obowi-
zuje zasada nastpujca: co istnie-
je, jeli da si ten fakt potwierdzi
dowiadczalnie. I to nie jednokrot-
nie, ale wielokrotnie w kadym cza-
sie i miejscu. Stop! zakrzykn tu
zwolennicy zmierzenia, zwaenia,
a wic obliczenia i udowodnienia ist-
nienia Boga. Nastpnie wytocz ar-
gument wcale niegupi. Brzmi on tak:
Wszelkie parametry materii, a wic
wszechwiata, zostay dobrane w spo-
sb tak staranny i przemylany, e
wykluczony jest tutaj (z czystego ra-
chunku prawdopodobiestwa) przy-
padek. Rzeczywicie, gdyby niekt-
re waciwoci materii, przestrzeni
i oddziaywujcych si zmieni tylko
nieznacznie (choby o jedn miliar-
dow procenta), ycie na
Ziemi nigdy nie mogoby
powsta. Gdyby na przy-
kad atomy cikich pier-
wiastkw okazay si nie-
stabilne lub ycie protonw
byo tylko nieznacznie krt-
sze, nigdy nie mogoby doj
do syntez jdrowych we
wntrzach gwiazd, czyli
w konsekwencji do spotkania Ada-
ma i Ewy w biblijnym Edenie (jak
chc jedni) czy do powstania pierw-
szych komrek w praoceanie (jak
twierdz inni).
No i jak sobie poradzi z tym wa-
kim argumentem? Prbowa laureat
Nagrody Nobla Steven Weinberg,
mwic: wiat jest jaki jest dlatego,
e w przeciwnym wypadku nie byo-
by nikogo, kto pytaby, dlaczego jest
taki, jaki jest. Cho z zasad tak
trudno polemizowa, to jednak jesz-
cze bardziej zaciemnia nam ona osta-
teczny obraz i daje do rki bro kre-
acjonistom. To jest bowiem ta sama
frazeologia: co jest, bo jest, i ju.
Ale wspczesna nauka i na
pytanie, jakim cudem istnieje-
my, daje odpowied. Nie wdajc
si tu w skomplikowan teori su-
perstrun i hiperprzestrzeni, powiedz-
my tak: najprawdopodobniej nie ist-
nieje jeden wszechwiat, lecz ich nie-
skoczona liczba. Nieskoczona licz-
ba wiatw wspistniejcych obok
siebie, przenikajcych si i uzupe-
niajcych. W jednych z nich ycie
(w formie, jak znamy) nigdy nie
zaistniao, w innych zadowolio si
zsyntetyzowaniem prostych biaek,
w jeszcze innych komplikacja ko-
mrek stworzya tkanki i wysze for-
my ycia cznie z istotami rozumny-
mi. Nieskoczona liczba wszechwia-
tw daje nieskoczon liczb moli-
woci i kombinacji. W jednym z nich
(jake szczliwie) my istniejemy
i rozwaamy te nieatwe zagadnienia.
Rzecz ca mona przedstawi
jeszcze prociej. Na przykad jako na-
stpujcy dwugos:
Kreacjonista: Dowodem na
istnienie Boga Stwrcy jest fakt, e
gdyby nasza Ziemia leaa tylko tro-
ch bliej lub dalej od Soca, ycie
na niej nie mogoby powsta. Poo-
enie Ziemi zostao wic cile za-
programowane.
Matematyk: Guzik prawda,
bowiem we wszechwiecie istniej mi-
liardy miliardw planet lecych zbyt
blisko lub zbyt daleko od swojej
gwiazdy macierzystej, aby zaistniay
na nich warunki sprzyjajce yciu.
Z prawa wielkich liczb wynika, e ta-
ki przypadek (a nawet przypadki) od-
legoci waciwych musia si w ko-
cu wydarzy.
Wrmy jednak do naszych kre-
acjonistw. Czy moemy przyj, e
w wietle wspczesnej nauki aka-
demickiej jest to banda niedouczo-
nych mistykw, ktrzy nie mog po-
radzi sobie ze strachem przed wa-
snym, biologicznym kocem? Nieko-
niecznie.
Ot mona dzi zaoy, e
Bg rzeczywicie istnieje... I w tym
momencie ju widz zdumione mi-
ny czci naszych Czytelnikw. A jed-
nak w moim odczuciu nie jest to
bstwo, ktre wywiodo Lud Wy-
brany z ziemi egipskiej, i nie prawo-
dawca ani sprawca okropnoci typu
potop czy zagada Sodomy. Laureat
Nagrody Nobla, fizyk Eugene Wi-
gner, uj to tak: Teoria kwantowa
dowodzi istnienia we wszechwiecie
pewnego rodzaju uniwersalnej wia-
domoci kosmicznej.
Niestety, naukowcy i mistycy
o dwu jake rnych rodzajach wia-
domoci tu myl. Ci pierwsi postrze-
gaj j jako supersymetri, porzdek
i na przykad nieodkryt jeszcze, ale
moliw do sformuowania ogln
teori pola (czyli wzr opisujcy
wszystko co na ksztat boskiego
tchnienia); ci drudzy widz w Nim
istot stale ingerujc we wszystko:
od podziau pierwotnego pantofelka
po wygran Kowalskiego w totka.
Gdyby tylko o takie postrzega-
nie Stwrcy chodzio ufnym w nie-
omylno Biblii, byoby to jeszcze p
biedy. Gorzej, e ortodoksyjni kre-
acjonici przez stulecia staraj si blo-
kowa rozwj nauki. Na szczcie,
ostatnio z niemal zerowym skutkiem.
Drzewiej jednak bywao inaczej i dok-
tryna, e Ziemia staa si centrum
wszechwiata dziki szczeglnemu
wyrnieniu przez Boga, bya obo-
wizujca. Mylcych inaczej los cze-
ka smutny. Postpu nauki nie dao
si jednak powstrzyma, wic kre-
acjonici w miar coraz to nowych
odkry wycofywali si na z gry upa-
trzone pozycje. Wycofywali i okopy-
wali. Z czasem musieli pogodzi si
z faktem, e kulista Ziemia jest nie-
wielkim ciaem kosmicznym obie-
gajcym zwyk gwiazd na peryfe-
riach tuzinkowej galaktyki. Przyszo
im te przyzna, e ycie na Ziemi
nie zawsze wygldao tak jak teraz
i zamieszkiway j niegdy zwierzta,
ktrych wizerunkw prno by szu-
ka w Biblii. Nadal jednak odzywa-
j si gosy ortodoksw zaprzeczaj-
cych wprost osigniciom wspcze-
snej nauki. Nie tak dawno kreacjo-
nici publikowali na pozr powane
prace, w ktrych dowodzili bez cie-
nia wstydu, e znajdowane przez
uczonych koci dinozaurw... Bg ce-
lowo podrzuci na Ziemi, aby spraw-
dzi gbi wiary ludzi. Koncepcja
Boga posuwajcego si do podstpu
i oszustwa jako niespecjalnie trafia
mi do przekonania.
Inni naukowcy spod znaku kre-
acjonizmu wpadli na pomys jeszcze
ciekawszy: oto Bg tworzy wiat
przez sze dni, ale te dni rne by-
y od dni znanych nam dzi i trway
miliardy lat. No... to ju wydaje si
rozssdniejsze, cho nadal tak samo
niesprawdzalne jak fakt, czy jaki bg
istnieje w ogle.
Niektrzy spord najbardziej
ortodoksyjnych kreacjonistw dla
poparcia
swoich racji
nie cofaj si nawet
przed oszustwem. Nie
tak dawno sd w Austra-
lii skaza grup kreacjonistw za
faszowanie wynikw dowiadcze
(do czego si notabene przyznali).
Pewna grupa wyznawcw kreacjo-
nizmu faszuje nie tylko nauk, ale
i histori. Oto ulubionym ich argu-
mentem jest pene zgrozy pytanie: Czy
godzisz si y z przewiadczeniem,
e pochodzisz od mapy?. Na tak po-
stawiony problem wiele osb dosta-
je gsiej skrki i chtnie spalioby na
stosie nawet to, co z Darwina pozo-
stao. Dowcip (i kamstwo) polega
jednak na tym, e Karol Darwin
nigdy tak nie twierdzi. W swoim dzie-
le O pochodzeniu gatunkw... na-
pisa jedynie, i wspczesny czowiek
i wspczesna mapa maj wsplne-
go przodka. A to przecie zasadnicza
rnica. Niestety, z wikszoci kre-
acjonistw nie da si rozmawia na
argumenty. Powiesz im o pokadach
wgla z lasw karboskich, o ropie
naftowej z mrz szelfowych, o po-
wstajcych przez miliardy lat skalach
wapiennych, o datowaniu izotopami,
warstwami skalnymi, ladami pradaw-
nych organizmw, a w zamian usy-
szysz: Nie syszae o potopie? Bg
zesa potop na grzeszn ludzko
i wszystko si przemieszao. Nic wic
nie da si dokadnie datowa, poza
tym jednym, e wiat istnieje sze ty-
sicy lat.
Na szczcie pknicia w orto-
doksji kreacjonistw wida nawet
w ich oficjalnych publikacjach. Na
stronie internetowej Polskiego Towa-
rzystwa Kreacjonistycznego moemy
przeczyta bogaty zbir artykuw.
S tacy autorzy, ktrzy nie neguj,
e Ziemia istnieje miliony lat; inni
pisz, e wiat trwa od 6 tysicy lat,
i koniec kropka. Czy cay wiat? Nie-
ktrzy kreacjonici dowodz, e tak,
a gwiazdy oddalone od nas o milio-
ny lat wietlnych wcale nie le tak
daleko, bo w przestrzeni czas i wia-
to pynie inaczej. Jeszcze inni goto-
wi s przyj za wiarygodn koncep-
cj, e wszechwiat ma okoo 15 mi-
liardw lat, a jedynie Ziemia zosta-
a stworzona cztery tysiclecia przed
Chrystusem.
Na koniec pozostao nam jeszcze
takie pytanie: dlaczego religie w swo-
ich fundamentalnych, ortodoksyjnych
odmianach powstay i dlaczego trwa-
j. Czy jest to naturalna przypado
czowieka? Wydaje si, e tak.
Edward Wilson, synny biolog z Uni-
wersytetu Harvarda, twierdzi, e kon-
kretna religia zdecydowanie oddzie-
la swoich wyznawcw od innych nie-
wiernych i pozwala na silne poczu-
cie jednoci grupy. Co wicej, w mia-
r rozwoju cywilizacji jednostki sta-
way si coraz bardziej inteligentne,
a wic gotowe kwestionowa
rol przywdcz lidera. Taka
postawa bya dla pierwotnej
grupy destrukcyjna i moga pro-
wadzi do jej rozpadu. W tym
kontekcie religi naley postrze-
ga jako spoiwo spoecznoci. Od-
woanie si bowiem do jakiego
bezdyskusyjnego absolutu zwalnia-
o z obowizku mylenia indywidu-
alnego i umacniao rol przywdcy
kapana jedynie susznej Tajemni-
cy. Wszystko wskazuje, e teoria Wil-
sona jest suszna, a wic religia MU-
SIAA powsta. Cao tego rozu-
mowania tumaczy te, dlaczego
wszystkie religie opieraj si na zde-
cydowanej dominacji pierwiastka
uwierz nad zrozum. Wyjania
rwnie fakt, e jako tak si ska-
dao, i bg zawsze popiera i by po
stronie inicjatorw najkrwawszych
i najbardziej nawet niesprawiedliwych
wojen.
Zasada wszystkich religii jest ta-
ka sama: to jedynie mj Bg jest
Prawdziwy, Wielki, Nieomylny i Li-
tociwy. Wierzcy w innych bogw
a wic w bawany to godni pot-
pienia niewierni odszczepiecy. Mo-
e jednak warto mimo wszystko
zastanowi si nad staroindyjsk
prawd zawart w Wedzie: Jeli
Bg stworzy wszechwiat, gdzie by
przed stworzeniem? Wiedz, e wiat
nie jest stworzony. Jest podobnie
jak czas bez pocztku i bez ko-
ca. Ale to ju inna zagadka.
MAREK SZENBORN
PS Zainteresowanych tematem od-
syam do publikacji: P. Davies: Po-
cztek Wszechwiata, S. Hawking:
Krtka historia czasu, S. Weinberg:
Pierwsze trzy minuty, S. Weinberg:
Sen o teorii ostatecznej, M. Kaku:
Hiperprzestrze.
Tym, ktrzy zechc podyskutowa
ze mn na te nieatwe tematy, poda-
j adres: marek@faktyimity.pl
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
18 NASZA RACJA
Gdy porozdzielano ju posady rz-
dowe pomidzy swoich, to sprawuj-
cy wadz popadli w amnezj ata-
jc kulejce finanse publiczne, rady-
kalne cicia oszczdnociowe prze-
prowadzaj na najbiedniejszych. Oni
i tak nie maj swojej reprezentacji
politycznej, nie maj pienidzy, eby
si zorganizowa, przyjecha do War-
szawy i unaoczni swoje istnienie pod
Urzdem Rady Ministrw, parlamen-
tem czy Paacem Namiestnikowskim.
Setki tysicy nie majcych szans na
prac absolwentw szk, miliony
emerytw i rencistw oraz armia bez-
robotnych zostay kolejny raz cynicz-
nie wykorzystane przez elity rzdz-
ce. Najsmutniejsze w tym wszystkim
jest to, e ludziom odebrano nadzie-
j, wiar w lepsze jutro. Nard kar-
miony jest utopijnymi wizjami, e
ju za 23 lata bdzie lepiej, bo wej-
cie do Unii Europejskiej to przekro-
czenie wrt Sezamu, za ktrymi cze-
ka nas wszystkich szczcie i dobro-
byt. O tym, jak bardzo wierzymy
w te brednie, najlepiej wiadczy kl-
ska lewicy w wyborach samorzdo-
wych i ostatnie sondae, w ktrych
SLD uzyskuje 27 proc. poparcia (spa-
dek w cigu roku o 20 proc.!).
Dlatego nie jest przypadkiem, e
jej ideowi dziaacze niszego szcze-
bla masowo odchodz z SLD zrae-
ni i pozbawieni zudze. Wielu z nich
wstpuje do APP RACJA, bo tylko
w naszej partii widz jeszcze szans
na realizacj idei pastwa rwnego
dla wszystkich obywateli i wolnego od
wyzysku przez uprzywilejowan ka-
st funkcjonariuszy Kocioa rzym-
skokatolickiego. Nasze szeregi w ostat-
nich tygodniach zasilaj take specja-
lici reprezentujcy rne dziedziny
nauki i funkcjonowania pastwa, two-
rzc nam tym samym zaplecze eks-
perckie. APP RACJA ronie w si
nie tylko liczb czonkw, ale take
bogactwem ich dowiadczenia i kwa-
lifikacji, co pozwala nam optymistycz-
nie patrze na perspektyw wybo-
rw parlamentarnych.
Trwaj przygotowania do kon-
gresu krajowego; na terenie cae-
go kraju odbywaj si obecnie zjaz-
dy wojewdzkie. Poza normaln pro-
cedur wyboru wadz regionalnych
dyskutowane s najwaniejsze kwe-
stie dotyczce strategii dziaania par-
tii na danym terenie oraz sprawy
programowe. W dniu 7 XI 2002
roku odby si zjazd wojewdztwa
mazowieckiego, w ktrym wzio
udzia kilkudziesiciu delegatw re-
prezentujcych cae Mazowsze.
W trakcie 7-godzinnych obrad wy-
pracowano kilka uchwa, ktre
przedstawione zostan na kongre-
sie krajowym w celu ich akceptacji
i skierowania do najwyszych orga-
nw wadz pastwowych i organiza-
cji pozarzdowych.
Podjto uchway o wystosowaniu:
1. Posania do Prezydenta RP,
w ktrym APP RACJA domaga si,
aby reprezentujc najwyszy urzd
w pastwie zachowywa neutralno
wiatopogldow i przeciwdziaa bu-
dowaniu pastwa wyznaniowego.
2. Posania do Prezesa Rady Mi-
nistrw, w ktrym APP RACJA do-
maga si zaprzestania polityki po-
wodujcej postpujc klerykaliza-
cj kraju i grabie mienia pastwo-
wego przez Koci rzymskokatolicki.
3. Posania do Parlamentu RP,
w ktrym APP RACJA wyraa swj
sprzeciw wobec dziaa wadzy wyko-
nawczej wszystkich szczebli, ktra nie
szanuje zapisw Konstytucji RP na
paszczynie pastwo-Koci.
4. Posania do Polskiej Rady Eku-
menicznej, w ktrym APPR opowia-
da si za poszanowaniem uczu reli-
gijnych Polakw, domagajc si rze-
czywistego i absolutnego rozdziau
pastwa od kociow oraz zwizkw
wyznaniowych, ktre powinny funk-
cjonowa wycznie na bazie finan-
sowania przez swoich wyznawcw.
5. Posania do najwyszych wadz
pastwowych i mediw w sprawie za-
niechania dofinansowania z pieni-
dzy podatnikw budowy wityni
Opatrznoci Boej, kolejnej fanabe-
rii budowlanej hierarchw Krk.
Przygotowania do Kongresu Kra-
jowego APP RACJA dotycz rwnie
rozbudowy programu partii. W grud-
niu ubiegego roku powoane zosta-
y zespoy ekspertw, majce wypra-
cowa szczegowe propozycje kon-
kretnych rozwiza w najwaniejszych
dziedzinach funkcjonowania pastwa,
takich jak: gospodarka, rolnictwo,
owiata, suba zdrowia, polityka spo-
eczna, obronno i bezpieczestwo,
kultura oraz regulacja stosunkw pa-
stwo-Koci. Proces budowy partii
postpuje cay czas naprzd mimo
licznych przeciwnoci losu, rzecz ja-
sna nieprzypadkowych, ale tego spo-
dziewalimy si chyba wszyscy. Za kil-
ka miesicy bdziemy mogli zapro-
ponowa caemu spoeczestwu pro-
gram oparty nie tylko na ideach an-
tyklerykalizmu, ale przede wszystkim
na planie wychodzenia Polski z za-
paci gospodarczej; program, w kt-
rym przecitny obywatel i jego po-
trzeby bd najwaniejsze. Nie b-
dzie w nim miejsca na adne uprzy-
wilejowanie kast politycznych, biz-
nesowych czy religijnych.
Drodzy Sympatycy naszego ru-
chu, przyczcie si do nas, stacie
si wsptwrcami historii i nowej,
normalnej rzeczywistoci.
Wiceprzewodniczcy Zarzdu
Krajowego APP RACJA
PIOTR MUSIA
Po roku rzdw koalicji znamy ju jej prawdziwe
oblicze najubosze grupy spoeczne potrzebne
s lewicy tylko jako elektorat, ktry omami si
obietnicami poprawy bytu i hasami trafiajcymi
w najwaniejsze potrzeby yciowe.
Do normalnoci
W lubelskim sejmiku zasiada 33
radnych. W wyborach lewica zdo-
bya 9, a Samoobrona 8 mandatw.
Reszta przypada PSL, LPR i PO-
PiS. Wyniki te pozwoliy Sojuszo-
wi na stworzenie z Samoobron
ukadu, ktry polega na propor-
cjonalnym podziale stokw i jed-
nogosowej przewadze na forum sej-
miku. Na razie byo piknie.
Schody zaczy si na pierw-
szej sesji nowego sejmiku. Zgod-
nie z prawem, pierwsze obrady
do czasu wyboru nowego prze-
wodniczcego prowadzi najstar-
szy wiekiem radny. Seniorem oka-
za si radny LPR, profesor Ryszard
Bender (71 lat), wykadowca KUL,
przyjaciel o. Rydzyka i stay zanu-
dzacz na falach Radia Maryja. Na
przewodniczcego sejmiku zgoszo-
no dwch kandydatw: dotychcza-
sowego Marka Tcz z SLD oraz
Ryszarda Bendera. Gosowao 32
radnych, gosw wanych oddano
31, w tym 16 na Bendera, a 15 na
Tcz. Jeden gos by niewany.
W podpisanym i odczytanym przez
czonkw protokole Komisja stwier-
dza, e aden z kandydatw nie otrzy-
ma bezwzgldnej wikszoci gosw.
Rozgorzaa dyskusja. Radni LPR
i PSL utrzymywali, e wikszoci
bezwzgldn jest 16, bo chodzi
o liczb gosw wanie oddanych.
Powoywali si na zapisy ustawy z...
1990 roku, kiedy nie istniay jesz-
cze sejmiki wojewdzkie, a samo-
rzdno koczya si na gminach.
Skconych pogodzi Bender, kt-
ry ogosi ex cathedra, e jest legal-
nie wybranym przewodniczcym.
Atmosfera staa si coraz gort-
sza. Na nic zday si protesty. Po-
siedzenie przerwano. Wysannicy
posa Zdzisawa Podkaskiego,
lidera lubelskich ludowcw, wzili
si za obrbk radnych Samoobro-
ny. Po kilku dniach udao im si
przekona do poparcia koalicji Li-
gi Polskich Rodzin i PSL-u rad-
nego Samoobrony Stanisawa
Duszaka. W zamian za gos mia
on otrzyma stoek wicemarszaka.
I otrzyma.
Pniej zaczy si hocki-kloc-
ki i czarodziejskie gry jak z Har-
ryego Pottera. Bender, aby zapew-
ni sobie i swoim ludziom bezpiecz-
n wikszo, przyj od radnego
PiS, Ignacego Czeyka, lubowa-
nie przed sesj, co jest niezgodne
z prawem (radni mog je zoy
jedynie na sesji). Radni SLD i Sa-
moobrony uznali wic zachowanie
Bendera za niedopuszczalne i w do-
wd protestu opucili sal obrad.
Teraz Bender rozdaje stoki. Ma
przewag liczebn. Ale co dalej?
Czy wybrany zarzd jest legalny?
Czy sam Bender zosta wybrany
zgodnie z przepisami? Kto moe to
rozstrzygn? Jak lewica zareaguje
na te dylematy?
Przed lewic stoi teraz kilka
moliwych rozwiza. Mog oni
wesp z lepperowcami nie przy-
chodzi na sesje i Bender moe
mie problemy z kworum, co przy
jednomandatowej przewadze pra-
wicy jest moliwe. Oznacza to pa-
rali sejmiku. Lubelska lewica mo-
e te czeka na uchylenie uchwa
sesji przez wojewod. Jest jednak
pewne, e w zalenoci od isto-
ty stanowiska ktra ze stron od-
woa si od orzeczenia do Naczel-
nego Sdu Administracyjnego. Tak
wic do chwili obecnej nadal nikt
nie wie, czy zarzd jest legalny,
czy te nie.
Tymczasem Ryszard Bender
urzduje w nowym gabinecie, pod-
pisuje protokoy z sesji, parafuje
uchway. Pracownicy biura sejmi-
ku nie wiedz, czy maj si do nie-
go zwraca panie przewodnicz-
cy, czy tylko radny seniorze. Na
wszelki wypadek mwi panie
profesorze. Boj si rwnie, czy
Pan Profesor nie wyskrobie ich
z roboty, wic chyba w nowym ro-
ku zapiewaj mu nowy hymn
o starej chlubie Lublina: Love me
Bender
TYMOTEUSZ ISKRZAK
Love me Bender
P
o wyborach samorzdo-
wych w wojewdztwie lu-
belskim powstaa egzotycz-
na koalicja w Sejmiku Wojewdz-
kim. W imieniu swoich ugrupo-
wa umow zawarli pose Jzef
ywiec z Samoobrony i wczesny
szef lubelskiego SLD Grzegorz Kur-
czuk, pose i minister sprawiedli-
woci. O koalicji stao si gono
zwaszcza po tym, jak za jej za-
warcie Kurczuka zruga przed ka-
merami telewizyjnymi prezydent
Aleksander Kwaniewski. Wszyst-
kich koalicjantw wykolegowa
jednak Ryszard Bender.
Sympatykw Antyklerykalnej Partii
Postpu RACJA chccych wspo-
mc finansowo jej dziaania prosi-
my o wpaty na konto: APP RACJA,
ING BANK LSKI Oddzia w odzi,
10501461-2266001722.
Spotkania:
Bielsko-Biaa 4.1.03 godz, 15.30,
POD Kolejarz, ul. Cieszyska zebranie
organizacyjne
Brzeszcze 9.1.03 godz. 17 Zebranie
Powiatu Owicimskiego Racja, te-
mat: nowy lokal. Kontakt: 0-607 334 886
Bytom 4.1.03 godz. 11, ul. Dworcowa
2 zebranie organizacyjne
Chorzw 11.1.03 godz 17, restauracja
Krlewska, ul. 23 czerwca 3
Ciechanw 10.1.03 godz. 17, ul.
Rzeczkowska 11 zebranie czonkw
i sympatykw koa Ciechanw-Mawa.
Kontakt: Lidia Cyranowicz, tel. 0 (pfx)
23/671 35 20
Cieszyn 5.1.03 godz. 16, bar Pod D-
bem, al. yska 29 zebranie organizacyjne
Gdynia 5.1.03 godz. 13, restauracja
Arkadia zebranie organizacji powia-
towej APPR. Spotkania take w kad
niedziel miesica
Gliwice 10.1.03 godz.16, klub Pereka,
ul. Studzienna (boczna ul. Grnych Waw)
Radom 11.1.03 godz. 15, Kawiarnia
Nina, ul. Czarnolaska 17 spotkanie
z Krzysztofem Mrziem, przewodnicz-
cym Stowarzyszenia Wolnomylicieli
Sosnowiec 4.1.03 godz. 15, ul. Party-
zantw 11 (dane KBO), sala 152, I p. ze-
branie sprawozdawczo-wyborcze koa So-
snowiec. Kontakt: 0 (pfx) 32/202 69 87
Tarnowskie Gry 4.1.03 godz. 17, DK Ju-
bilat, ul. Litewska zebranie organizacyjne
Tychy 7.1.03. godz.18, DK Tcza
al. Niepodlegoci zebranie noworoczne
Kontakty:
DZKIE
d przypominam wszystkim , ktrzy
zoyli deklaracje, o moliwoci odebra-
nia legitymacji czonkowskich. E.Sz.
0-503 162 608.

W kad rod dyuruje przewodniczca
Zarzdu Wojewdztwa dzkiego, ul. Zie-
lona 15, godz. 1016. Wszystkich zainte-
resowanych serdecznie zapraszam (mo-
na skada deklaracje i odbiera legityma-
cje czonkowskie. E. Sz. 0-503 162 608.
DOLNOLSKIE
Jelenia Gra informacje i przyjmowanie
zgosze pod telefonem 0-506 964 041.
Zotoryja Zwolennikw i sympatykw
APPR z naszego powiatu zapraszamy do
wsppracy. Kontakt: Kazimierz Kozow-
ski, tel. 0-603 369 599, 0-607 889 667.
ZACHODNIOPOMORSKIE
Koszalin wszystkich chtnych do
wstpienia w szeregi APPR prosimy
o kontakt z nowo wybranym przewodni-
czcym zarzdu koa koszaliskiego,
p. Janem Piechowskim. Tel. 0-506 472 463.
OGOSZENIA PARTYJNE
Centrala APP RACJA, ul. Zielona 15, 90-601 d
tel. 0 (pfx) 42/630-73-25, e-mail:racja@faktyimity.pl
UWAGA!
Informujemy, e pan Jan
ukaszewski, byy wice-
przewodniczcy APP RA-
CJA regionu Wielkopolska,
utraci wszelkie penomoc-
nictwa zarzdu APPR
i przesta by czonkiem
naszej partii.
TYGODNIK FAKTY i MITY Prezes zarzdu i redaktor naczelny: Roman Kotliski (Jonasz); Zastpca red. naczelnego: Marek Szenborn; P.o. sekretarz redakcji: Adam Cioch tel. (0-42) 637-10-27;
Dzia reportau: Ryszard Poradowski tel. (0-42) 630-72-33; Dzia historyczno-religijny: Paulina Starocik tel. (0-42) 639-85-41; Redaktor graficzny: Tomasz Kapuciski; Fotoreporter: Marcin Bobrowicz;
Dzia promocji i reklamy: tel. (0-42) 630-73-27; Dzia cznoci z czytelnikami: (0-42) 630-70-66; Adres redakcji: 90-601 d, ul. Zielona 15; e-mail: faktyimity@faktyimity.pl; Wydawca: BAJA News Sp. z o.o.;
Sekretariat: tel./fax (0-42) 630-70-65; Druk: POLSKAPRESSE w odzi. Redakcja nie zwraca materiaw niezamwionych oraz zastrzega sobie prawo do adiustacji i skracania tekstw.
WARUNKI PRENUMERATY: 1. W Polsce przedpaty przyjmuj: a) Urzdy pocztowe i listonosze do 25 lutego na drugi kwarta 2003 r. Cena prenumeraty 28,60 z za jeden kwarta; b) RUCH SA do 5 marca na drugi kwarta 2003 r. Cena prenumeraty 28,60 z kwartalnie.
Wpaty przyjmuj jednostki kolportaowe RUCH SA w miejscu zamieszkania prenumeratora. 2. Prenumerata zagraniczna: Wpaty przyjmuje jednostka RUCH SA Oddzia Krajowej Dystrybucji Prasy na konto w PEKAO SA IV O/Warszawa nr 12401053-40060347-2700-401112-005
lub w kasie Oddziau. Informacji o warunkach prenumeraty udziela ww. Oddzia: 01-248 Warszawa, ul. Jana Kazimierza 31/33, tel.: 0 (prefiks) 22 532-87-31, 532-88-16, 532-88-19, 532-88-20; infolinia 0-800-1200-29. Ceny prenumeraty z wysyk za granic w PLN dla wpacajcych
w kraju: poczt zwyk (cay wiat) 132,-/kwarta; 227,-/p roku; 378,-/rok; poczt lotnicz (Europa) 149,-/kwarta; 255,-/p roku; 426,-/rok; poczt lotnicz (reszta wiata) 182,-/kwarta 313,-/p roku 521,-/rok. W USD dla wpacajcych z zagranicy: poczt zwyk (cay wiat)
88,-/rok; poczt lotnicz (Europa) 99,-/rok; poczt lotnicz (reszta wiata) 121,-/rok. Prenumerata zagraniczna RUCH SA patna kart patnicz na www.ruch.pol.pl 3. Prenumerata w Niemczech: Verlag Hbsch & CO., Dortmund, tel. 0-231-101948, fax 0-231-7213326.
4. Dystrybutorzy w USA: New York European Distribution Inc., tel. (718) 821 3290; Chicago J&B Distributing c.o., tel. (773) 736 6171; Lowell International c.o., tel. (847) 439 6300. 5. Dystrybutor w Kanadzie: Mississauga Vartex Distributing Inc., tel. (905) 624 4726.
Ksigarnia Pegaz Polska Plaza Wisa, tel. (905) 238 9994. 6. Prenumerata redakcyjna: do 15 marca na drugi kwarta 2003 r. Cena 28,60 z. Wpaty dokonywa na konto: BAJA NEWS, 90-103 d, ul. Piotrkowska 94, Bank BPH SA o/d 10601493-330000-199492.
7. Zagraniczna prenumerata elektroniczna: p-ele@faktyimity.pl. 8. Prenumerata na caym wiecie: www.exportim.com. Szczegowe informacje na stronie internetowej http://www.faktyimity.pl
Gowa maa
To si w gowie nie mieci!
W XXI wieku, w centrum Europy,
Koci katolicki (czyt. pastwo
watykaskie) omiela si szantao-
wa rzd i nard wolnego, demo-
kratycznego pastwa. Sowa, kt-
re pady z ust przedstawiciela Krk,
sowa o przeprowadzeniu antyunij-
nej nagonki, o torpedowaniu po-
czyna rzdu, s szantaem! Ko-
ci katolicki zagrozi nimi w przy-
padku, gdyby rzd zdecydowa si
zagodzi ustaw antyaborcyjn. Je-
eli dotychczasowe ustpstwa, kt-
re maj na celu zdobycie Kocio-
a dla sprawy naszego czonkostwa
w UE, nie s wystarczajce dla
czarnych hierarchw, to moe na-
desza pora, eby lewica zdobya
si na odwag i ostro zaprotesto-
waa przeciwko antyspoecznej,
szkodliwej dla naszego kraju poli-
tyce Watykanu... Albo niech rzd
przyzna wreszcie oficjalnie, e je-
stemy watykask koloni.
Piotr Ziraldo
ateist@poczta.fm
Niedobrze mi
Ogldaam wczoraj (19.12.02)
krtk relacj z oblenia Sejmu
przez grup bezrobotnych. Przez
moment ci ludzie byli pokazani:
zrozpaczeni, zdesperowani, przera-
eni. Ale problemem numer 1 w tej
relacji staa si nie dramatyczna sy-
tuacja prawie 2 mln bezrobotnych
Polakw, ktrych reprezentowaa
ta garstka w Sejmie, lecz... ZABEZ-
PIECZENIE SEJMU I POSW
PRZED TAKIMI WYDARZE-
NIAMI! Nie mogam uwierzy, kie-
dy przez kilka minut rozprawiano
o tym, jak to nasi posowie poczu-
li si zagroeni podczas wczoraj-
szych obrad i ani sowa o tym, jak
wielka musi by desperacja tych lu-
dzi, e wysupali ostatnie pienidze
na bilet do stolicy i zdecydowali
si w ten sposb zwrci na siebie
uwag. Ja mam bardzo proste le-
karstwo na zabezpieczenie sejmu,
senatu, p... osw niech, do cho-
lery, zabior si do uczciwej i rze-
telnej pracy poselskiej, za ktr pa-
ci im cay nard, ci bezrobotni te!
Wtedy ich tuste, wypasione i cie-
pe elitarne tyki nie bd zagro-
one przez bezrobotny i wcieky
motoch!!!
Jeszcze inny fragment dzienni-
ka TV tego dnia: Premier Leszek
Miller zoy wizyt prymasowi
Glempowi w celu zdania relacji
z wizyty w Brukseli (Fakty TVN).
I nastpna pereka: wypowiada si
jaki ksiulo, e Unia bez Kocio-
a byaby takim... SZTUCZNYM
TWOREM, po czym nastpi ko-
mentarz redaktora prowadzcego
i podsumowanie: na szczcie pre-
zydent i premier zdaj sobie z te-
go spraw... I w ten prosty, jasny
i czytelny sposb uwiadomiono mi
brutalnie, kto FAKTYCZNIE rz-
dzi w tym kraju!
Niedobrze mi si robi...
Pozdrawiam,
Fanka z Bielska
Ocalony nie przebaczy
Od lat kilkunastu sysz lub
ogldam ks. Paszkowskiego, wypo-
wiadajcego si na tematy katy-
skie. Z upywem lat i wieku wzra-
sta w tych oracjach typowa raczej
dla neofitw pasja w wyraaniu za-
piekej nienawici i obelywej po-
gardy wobec sprawcw tej niewt-
pliwie strasznej zbrodni. Zupenie
mi to jednak nie harmonizuje z pro-
fesjonaln misj mioci bliniego,
przebaczenia i chrzecijaskiego po-
jednania. Przyczyn takiej postawy
kapana katolickiego upatruj w nie-
wyjanionych dotychczas okoliczno-
ciach uratowania si tego gorliw-
ca z transportu do Katynia, o czym
w przeszoci gdzie czytaem. Nie
wypada mi uraa witobliwego
starca dosadnym i stosowanym cz-
sto epitetem na t okoliczno, ale
warto by dowiedzie si, komu lub
czemu zawdzicza ks. Paszkowski
swe ocalenie?
J.D. z Ursusa
Jak tu y?
W lutomierskiej parafii dzieci
zmusza si do religii, trzeba kupo-
wa ksiki i czasopisma religijne,
stopie z religii wliczany jest do
redniej, a ks. proboszcz z Luto-
mierska przed wyborami mwi
o czonkach SLD jako diabach i e
praca w niedziel grozi piorunami
(sianokosy, niwa).
Jak tu y w takiej parafii?
Marek Krl, Puczniew
Manipulacja
Jako wieloletni nauczyciel
w szkole redniej byem wiadkiem
ohydnej manipulacji w wykonaniu
ksidza katolickiego, ktry zapro-
si (przymusowo) uczniw kilku klas
maturalnych na osawiony, propa-
gandowy Niemy krzyk sztanda-
rowy film przeciw aborcji. Pokaza-
na w nim aborcja bez dwiku
i komentarza rzeczywicie wygl-
da bardzo przekonujco. Ale!!! y-
eczkowane tam dziecko ma du-
go 3040 cm, czyli jest to pd kil-
kumiesiczny (rozmawiaem na ten
temat z ginekologiem). Embrion
abortowany w warunkach normal-
nych, tzn. do 12 tygodnia ycia, ma
rozmiar 34 cm. Zasadnicza rni-
ca! Ukadane na filmie rczki i n-
ki prawie urodzonego dziecka ro-
bi due wraenie (na filmie usu-
wano prawdopodobnie martwy pd
tak mwi w ginekolog). Film
ten by wywietlany obowizkowo
przez katechetw w szkoach red-
nich w caej Polsce.
Nauczyciel
Podatek kocielny
Pan Gowacki z odzi (FiM,
nr 50/2002) cakiem susznie
w imieniu sporej grupy obywate-
li dopomina si respektowania za-
pisw konstytucyjnych, zgodnie
z ktrymi obywatel ma prawo do
rwnego traktowania religii. Mo-
e wic by czonkiem dowolne-
go wyznania i ponosi z tego ty-
tuu koszty lub wrcz przeciwnie
moe w nic nie wierzy, a za-
oszczdzone pienidze przezna-
czy na co chce.
Tak by powinno. Jest jednak
inaczej, bo w Katolandzie kada ko-
lejna ekipa rzdzca boi si Kocio-
a, jak diabe wiconej wody, i nie
zamierza zaprzesta dotowania tej
firmy. C, Pan Gowacki musi ze-
bra tylko 100 tysicy podpisw oby-
wateli, ktrzy myl jak on, by za-
proponowana przez niego ustawa
zostaa przedoona Sejmowi. Ale
co wtedy?
Jarosaw Milewczyk
www.alternatywa.com
aden bohater
Chciabym nawiza do listu pa-
na Janusza Porbskiego z Bonn
z 50. numeru FiM. Ocena za-
rwno wprowadzenia stanu wojen-
nego, jak i samego generaa Jaru-
zelskiego, naley do prywatnych od-
czu pana Janusza oraz do historii.
Jestem czowiekiem stosunkowo
modym, ale pamitam stan wojen-
ny do dokadnie. Czy tego dnia
zostalimy ocaleni, czy poddani oku-
pacji, tego nie dowiemy si ju ni-
gdy. Pozostaje gdybanie. Jednak ni-
gdy nie zgodz si, aby nazywa
generaa Jaruzelskiego jednym
z najwikszych Polakw czy bo-
haterem Polski, jak chciaby pan
Janusz. Wszystko to atwo jest oce-
nia z perspektywy wielu kilome-
trw, z innego kraju. Przypomn, e
pan genera od kilku lat zasiada na
awie oskaronych w zwizku z pro-
cesem o masakr na Wybrzeu
w 1970 roku. By moe dla pana Ja-
nusza niewinni robotnicy to byli zwy-
kli awanturnicy i chuligani, jak ma-
wiaa wczesna wadza. Powiem
wprost wstydz si, panie Janu-
szu, e jest pan Polakiem. Prosz
troch szerzej spojrze na caoksztat
tamtych czasw.
Z powaaniem
Micha Bondyra, Gdask
michalb37@wp.pl
Cudowna przemiana
Widziaem na wasne oczy, jak
podczas pielgrzymki z Rzeszowa do
Czstochowy ksia w jakie knaj-
pie jedli w pitek schabowego i ud-
ko. Wykonali przedtem znak krzy-
a, mwic: byo wini, niech sta-
nie si ryb.
marekxyz15@poczta.onet.pl
JPII na czacie
Czat to miejsce w Interne-
cie, gdzie kady moe porozmawia
z innymi ludmi. W zalenoci od
tego, o czym chcemy porozmawia,
wchodzimy do pokoju np: religie,
polityka, seks, itp. Ponadto kady
moe zaoy wasny pokj. 16 grud-
nia o godz. 21.15 przyszo mi do
gowy zaoy pokj o nazwie
Jan_Pawe_II na ONECIE. Cze-
kam na goci. Po 20 min. przysza
niejaka LCL, potem Ewa i Idisy
lecz te osoby nie chciay mwi
o Wielkim Kremwkarzu, bardziej
zainteresowane byy moim nickiem
(pseudonimem internetowym) cie-
kawio je: dlaczego kto o satani-
stycznym nicku abangel666 zaoy
pokj JPII. Jedynie z Gosi, ktra
przedstawia si jako katoliczka i...
lesbijka, udao si chwilk poroz-
mawia. Pora na wnioski. Ot, czat
Onetu to chyba najbardziej popu-
larny czat w Polsce. Wystarczy tu
zaoy pokj o jakiejkolwiek na-
zwie nawet najgupszej np:
GzyGzy albo Dupa69, by ju po
chwili mie tam pierwszych goci.
A mimo to do pokoju o dumnej na-
zwie Patrona Tysicy Szk w ci-
gu ponad godziny przyszo zaled-
wie 4 osoby!
Czyby imi Jan_Pawe_II od-
straszao Polakw?
Chyba tak! Bo eby korzysta
z Internetu, trzeba posiada mini-
mum wiedzy i rozumu. I zdaje si,
e to minimum wystarcza, by na imi
Ojca witego Ktry Jest W Waty-
kanie reagowa... obojtnoci.
Czyby te 2 miliony ludzi na krakow-
skich Boniach to bya esencja ciem-
nogrodu polskiego z panem Mille-
rem Pierwszym Ministrantem Naj-
janiejszej na czele? abangel
Widziae co ciekawego, sy-
szae o czym, o czym nikt in-
ny nie sysza? Wylij SMS pod
numer naszej gorcej linii: +48
691 051 702.
LISTY
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
19 LISTY OD CZYTELNIKW
Uslugi pogrzebowe
pastorw protestanckich
BEZPLATNIE
tel. (0-34) 35-33-061
Swiecki mistrz
ceremonii pogrzebowej
Cena: 200 zl brutto
koszty dojazdu.
tel. 0-601-942-662
20 JAJA JAK BIRETY
Nr 1 (148) 3 9 I 2003 r.
Ateista umar. Porzdny by
czowiek, ale umar i byo to dla
niego bardzo przykre przeycie.
Tym bardziej e zupenie nieocze-
kiwanie znalaz si w piekle. Przy-
wita go Diabe. Ateista poczu si
nieswojo, ale Diabe by bardzo
konkretny:
O, widz, e pan u nas nowy...
To ja moe oprowadz... O, tu jest
paski apartament.
Ateista patrzy, a tu pokoje na
hektary, gustownie urzdzone, -
ko wodne, baldachimy, azienka
ogromna, bidety, klimaty... Diabe
cignie:
Jeli pan jest zmczony i chce
odpocz, to prosz si nie krpo-
wa. Jeli pan jednak sobie yczy, to
przejdziemy dalej.
Id, a widoki przed nimi bardzo
intrygujce: dyskretny luksus, przy-
jemna muzyka, pikne kobiety, tu
kto maluje obrazy, tam kto wiczy
gimnastyk. Przeszli koo olimpijskie-
go basenu, siowni, restauracji... Ate-
ista zaczyna czu si dziwnie.
Dotarli wreszcie do pomieszcze-
nia przegrodzonego cian z bardzo
grubego szka pancernego.
Za szkem tortury: diaby
sma jakich nieszcznikw
w kotach z wrzc smo, innych
rozcigaj, wiartuj, wypruwaj
im flaki. Szyba tumi dwiki, ale
przez skr czu, e nieszczni-
cy musz krzycze wniebogosy, bo
na ich twarzach maluje si niewy-
powiedziane cierpienie. Ohyda, co
przeraliwego. Ateista poczu si
wielce nieswojo, zaczyna nerwowo
drapa si po gowie i zezowa
na Diaba.
Ten wyczu sytuacj, machn r-
k i powiedzia:
A wie pan, tym to si pro-
sz zupenie nie przejmowa, to
chrzecijanie sobie co takiego
wymylili...

Pewien bogaty czowiek umie-


ra. W bramie nieba wita go wi-
ty Piotr i zaprasza niedbaym ge-
stem do rodka. Go widzi ciem-
ny korytarz, a na jego kocu cia-
sne pomieszczenia z malutkimi
oknami, wic zdziwiony pyta wi-
tego:
Co to ma by? To jest niebo
tak upragnione przez wszystkich
ludzi?
Tak, to jest niebo.
Czowiek zerka przez malutkie
okienko na d i widzi bawicych si,
umiechnitych i zadowolonych lu-
dzi. Pyta wic:
A tam na dole to co jest?
To jest pieko.
Jeeli tak, to ja wol i do pie-
ka!
Suchaj czowieku, stamtd ju
nie ma powrotu.
Nie szkodzi, wol i tam.
wity Piotr odprowadzi go do
bramy i pyta:
Na pewno tego chcesz?
Tak, natychmiast!
A wic id.
Czowiek zszed do bramy pie-
kie. Tam Lucyfer wita go szero-
kim umiechem, wrcza widy
i mwi krtko:
Piec nr 77.
Jak to? Przecie widziaem
z gry ludzi bawicych si i rado-
snych, a ty mi tu widy dajesz?
Aaa... to by nasz dzia re-
klamy!

W szpitalu psychiatrycznym le-


karz siedzi przy ku pacjenta:
Jak si nazywacie?
Jak to, nie wie pan? Ojciec
Tadeusz Rydzyk
Tak? A mona wiedzie, kto
panu to powiedzia?
Pan Bg.
Gos z ssiedniego ka:
On kamie, nic takiego mu nie
mwiem.

Kilka powodw, dla ktrych Je-


zusa mona uzna za Wocha, a nie
za yda:
1. Tylko Woch mieszka u swo-
jej mamy do trzydziestki,
2. Tylko Woch uwaa swoj ma-
m za dziewic,
3. Tylko woska mama traktuje
swojego syna jak Boga.
Czarny humor
R
y
s
.

T
o
m
a
s
z

K
a
p
u

c
i

s
k
i
WITUSZENIE Nowy gatunek?