You are on page 1of 601

Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Synu. Kto Cię ukocha. By się ze mną cieszyła. Którem w Tobie odkrywał. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. mój Synu. Obrazem mej istoty. Ja również to miłuję. Twego ze mną istnienia". Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać. Najgłębszą mą radością. Miłą oblubienicę. I chleb jeść z tego stołu. Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. Jesteś moją mądrością.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Którego tak miłuję".

I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości. Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. By miłość zrozumiała. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". chociaż na różnej Stoją one granicy. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! . licznych. Wezmę ją w swe ramiona. Świat dolny pełen stworzeń.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. W odmianach różnych. . By poznała wybrana Oblubienica blask. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". chwałę. Że ja się rodzę z Niego. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. Ale.

I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności. że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. Miłością swą owionie. I wszystkie członki społem. Bo On był głową miłej. Nie przejdzie do wieczności. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Póki świat ten. Wszystkich wybranych zbierze. Pokarm. I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. Mieszkał w ich społeczności. . napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Przyszedł z nieba na ziemię. Którą wiódł do zbawienia.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. Obejmie w swe ramiona.był Bogiem. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. co dziś trwa.

“O. By raczył się zmiłować. J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. Bo jako Ojciec i Syn. W Bogu rozmiłowana. Opuścił swe anioły. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. Przeto wśród jęków. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. słysz Panie! . I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei. Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Iż przyjdzie On wśród chwały. Rodząca tylko głogi.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona.

W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Podziwiać tajemnice. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego. .“Szczęsny . Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga. Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego.

co Tobie miłe. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Twojej mądrości zdroje. Na Twój obraz stworzona. Objawi się Twa wszechmoc. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. Woli Twojej zamiary. Ojcze. Tobie upodobniona. Gdy trwała jeszcze wina. Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. . Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. W czasach prawa Mojżesza.Co dusze z pęt wyrwało. Krzyże jej. ból i męki Wezmę na barki swoje. I w tym. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie".

Co Gabriel miał miano. co tylko miał Ojca. Dam za nią życie moje. I by zaznała życia. A Matka Jego wdzięczna. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. W jednym się dopełniło (6). I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. I wystał Go do Panny. Którym poczęcie mąż daje. Którą Maryją zwano. I chociaż Trzej działali. Wybrana z wszech na świecie. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. Wyrwie ją z bagien świata. I Ten.By nie znała udręki. Położyła w żłóbeczku .

. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię. Ze łzami gorzkimi.Swe narodzone Dziecię. Wziąłem szare suknie. Kres mojej miłości. Wytężyłem me nadzieje . Ujrzała krzyż katuszy. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali. Płacz u Boga-Człowieka. To były ślubne dary Oblubienicy .duszy. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Matka w bólu zadrżała. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. I złożyłem strój odświętny. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości. Przypomniałem święty Syjon..

Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. gdybym patrzył Na łozy zielone. Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O.. Gdziem zaginął cały. Lgnie do podniebienia. O Syjonie. Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Cieszyli się ludzie obcy. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania.. niech będzie błogosławion . Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia. Chcieli słyszeć pienia.

w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. Szukając mojej miłości.Bóg mój ze Syjonu. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). Powiedzcie. a Tyś się oddalił. Biegłam za Tobą z płaczem. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. Gdyś mnie wpierw zranił. Nie zerwę kwiatów. . 2. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. Gdzie się ukryłeś. mdleję. umieram dla Niego! 3. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Kwiatami ozdobione. Pójdę przez góry i rozłogi. Powiedzcie. Pasterze. czy przeszedł wśród was. którą jest sam Chrystus. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. że schnę. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. Umiłowany. O łąki pełne zieleni.

Życie. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. Okrył je szatą piękna czarownego. Te dzieła. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. I niech Cię ujrzą me oczy. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. że niemal umieram. widok Twej istności! 12. Ach. o Boże! 11. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle . czemu jeszcze trwasz. gdy rozdarłeś miłością Me serce. Tylko obecność Twoja. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Ugaś te ognie rozpalone. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. 9. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. 8. OBLUBIENICA 6. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów.A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. 7. Dlaczego. co się wokół przesuwają. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego.

gołąbko. Pojmajcie nam liszki. 18. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. Zostańcie z dala. południowy. 15. Nimfy z judejskiej ziemi. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu. Niech się rozleją w krąg twe wonności. Powiej przez mój ogród. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. co moc i miłość daje na przemiany. gdzie mieszkamy sami. w której brzmią organy. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13.Te oczy upragnione. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. Miły. ze wspomnieniem miłości. Wyspy osobliwe. Uczta. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. Samotność. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. wichrze północny śmiercią tchnący. Ustań. A przyjdź ty. szuka orzeźwienia. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. Jak muzyka ciszą przepojona. 16. Odwróć się. Jak samotne doliny wśród gajów tonące. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. . Jak potoki rozgłośnie szumiące. OBLUBIENICA 14.

Ukryj się. Jaskiniami lwów wokół otoczone. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. . Lecz spójrz na drużyny Tej. moja jedyna Miłości. Przez ptaki w swym locie swobodne. jelenie. Upiory nocne sen niepokojące. doliny. Góry. 22. rozłogi. co wysp tajemniczych przebiega doliny. By miła spała pełna ukojenia. Ni się zbliżały w murów otoczenia. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. Łoże nasze w kwieciu tonące. rogacze skaczące. Wody.19. Lwy. 23. W zapachy balsamu Bożego. Za smakiem wina wytrawnego. przestworza jaśniejące. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. ma miła. OBLUBIENICA 24. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. 21. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. W purpurze całe. OBLUBIENIEC 20. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. Pokojem wzniesione. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego.

28.26. Poszłam. J jednym tylko włosem moim. nie chciej mną pogardzać. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. Złożymy w zdobne wieńce. Zostałeś ubezwładniony. O. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. gdzie mnie porwała miłość. I tam mi piersi dał Jedyny. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. I jednym włosem moim powiązane. I co dawniej miałam. Zgubiłam wszystko. żem dla nich zgubiona. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. 33. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. Nie zostawiwszy żadnej własności. wszystko utraciłam. 29. Zajęciem moim jest słodycz kochania. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. . W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. Kwiaty. 27. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. Twojej miłości kwieciem obsypane. 31. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. A kiedym wyszła.

Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Tam mi okażesz To. I w samotności ją prowadził Umiłowany.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. I Jego w samotności miłość zraniła. 35. OBLUBIENICA 36. 40. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. Które w ukryciu są osłonione. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. mój Miły. 38. co mi dałeś w innego dnia świcie. OBLUBIENIEC 34. Wietrzyka lekkie tchnienia. w którym siebie zagubiła. . Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. gdzie zieleni zwieszają się sploty. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. jedyne me życie! Tym. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I śpiew słowika czułością drgający. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. 37. Radujmy się sobą. Mój Oblubieńcze. 39.

Że wszelka piękność pochodzi od Niego. Choć się dobywa wśród nocy.Aminadab też się nie pokaże. Wiem. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. 4. Wiem. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. Początku jego nie znam. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. które się rozlały. 5. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. 3. 2. bo go nie ma. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy (9). Choć się dobywa wśród nocy. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. że nie może być nic piękniejszego. Choć się dobywa wśród nocy. że każdy byt swą mocą trzyma. Lecz wiem. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. narody (10). 8. IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. 1. Znam dobrze źródło co tryska i płynie. To wieczne źródło znalazło ukrycie . 6. Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. Uciszone jest już oblężenie. 7. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). niebiosa. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. Choć się dobywa wśród nocy.

. wzywa stworzenia. 2. Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). Choć się dobywa wśród nocy. 3. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. By się syciły w zdrojach Utajenia. 10. co w sercu mym gorzał. którego pożądam. 11. Udręczeniem miłości rozpalona. Jam nie widziała niczego. Tam. który tu oglądam. To jest Chleb Życia. W noc pełną szczęścia błogiego. Bezpieczna pośród ciemności. Co się spełniły wśród nocy (13). Gdy chata moja była uciszona. 4. W noc jedną pełną ciemności. O którym miałam przeczucie duchowe. gdzie mnie czekał z miłością. Choć się dobywa wśród nocy. aby dać nam życie. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności.W Chlebie Żywota. w ukrycie wtulona. I stąd podnosi głos. który od tych dwóch pochodzi. Gdy moja chata była uciszona. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Pośród ciemności. Choć się dobywa wśród nocy. niźli światło południowe. gdzie mnie nikt nie dojrzał. A potok. 9. To jest to źródło. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. V Poemat NOC CIEMNA l.

Był sobie pasterz samotny wśród świata. Kiedy mu w sercu i pali. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Rankiem. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. . O nocy. wśród wiatru. Ani się skarży na śmiertelne bóle. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. Ustało wszystko w ukojeniu. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. i kole. Twarz mą oparłam o Ukochanego. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Nie znał co radość. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. Zasypia w ciszy kojącej. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Wśród moich pieszczot szczodrości. Zostałam tak w zapomnieniu. 5. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Na mojej piersi kwitnącej. choć się krwawią jego rany. 2. 8.Gdzie nikt nie stanął istnością. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. coś prowadziła. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. Żem zatonęła pośród zapomnienia. co wzajemne serce. Nie płacze. 7. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy.

Że szczęścia ze mną nie chciała. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem. Który był ślepy. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3. bo od niej czuł się zapomniany. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka.Płacze.woła . 3. A tak. Takie nań miłość nałożyła pęta. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. znosi te męczarnie. 1.głowę zwiesił. Po długich mękach. O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła. Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. O żywy płomieniu miłości. Pochodnie ognia płonącego. Biedny ja! . o czułe dotknienie. pełen mroków ciemnych. 4. Że moją miłość zdeptała tak dumnie.biedny z tej przyczyny. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. ni u mnie. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! .

Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. bo nie umieram! 3. Umieram. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. nie żyjąc w sobie.Słyszysz? Ja się życia wypieram. którym żyję. Nadziei skrzydła rozwieram. bo nie umieram! 1. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. w głębi tona mego. mój Boże! . To życie. Umieram. Żyję. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. Więc ku Tobie spozieram! Umieram.4. To zaprzeczenie życia. Miły. Co się wśród suszy pławi. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. bo nie umieram! 4.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. Ja już nie żyję w sobie. bo nie umieram! 2. Umieram. Ryba z wody wyjęta. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . . Serce w bólu się krwawi. Pozbawiony tu Ciebie.

Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. bo nie umieram! 5. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. Umieram. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Boże mój. Że ją śmierć w końcu strawi. żeś tam jest skryty. W bólu rany otwieram. A gdy się cieszę w duszy. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. Wyrwij mnie już z tej śmierci. . jak Ciebie pożądam. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz. Wiedząc. Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości.Przynajmniej ma tę pewność. Umieram. Boleść moja się zwiększa. bo nie umieram! 8. bo nie umieram! 7. Że ujrzę Cię tam w niebie. bo nie umieram! 6. Na który duszę otwieram.

Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Poznałem pewne drogi Pokoju. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Lecz gdym się znalazł u celu. 3. w jakiem szedł strony. Wyższym nad wszelkie poznanie. 4. 2. Wyrazić tego nie zdołam. Trwałem w zamarłym stanie.Wszedłem . 1. Wyższym nad wszelkie poznanie. Tego siły ustają. . Byłem tak upojony. 5. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości. Rzucony w dalekości. Bo jest to blask zaćmiony (15). Trwałem w zamarłym stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. Poprzednie myśli. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. Nie wiem. nabożności. Co światłem lśni wśród nocy.hen kędyś w nieznane. czyny. Niczym mu się być zdają. Tak wzniosłe to tajniki. Żem w osłupienia stanie. Kto wejdzie w te głębiny.

X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry.6. Coraz wyżej od padołów. . Nad wszelkie wejdzie poznanie. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. chwyciłem potów (17). Wzlatując. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. boskiej istności. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. 8. 1. Wyższym nad wszelkie poznanie. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. Sprawia to dobroć Jego. Nadzieją gnany do góry. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. W takim znalazłem się niebie. 7. To wciąż wyżej od padołów. Wzlatując. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. W wzniosłej. Jeżeli wiedzieć chcecie. chwyciłem potów. Że aż zgubiłem sam siebie.

Im większa. Słabnę i sobą nie władam. Wzlatując. Bóg tylko mym oparciem. więcej zdobywa. . Oj. wysoko. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. chwyciłem potów. A iłem się wzbijał wyżej. że spadam. a oparty. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. Coraz wyżej od padołów. Gdym się wzbił wyżej. 3. W niebo mnie niosła nadzieja. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. Bez światła. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. 1. jak się to stało. by schwycić połów. Sto lotów w jeden się zlało.2. Pędząc w górę coraz chyżej. Żem słaby lecz i mocen. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. O tyle czułem. 4. Już nie wiem. by schwycić potów. a nie ja. Ona wzlot dała. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. Gubię się tylko w myśli tej. To nadzieja tak porywa.

piękności. Nie dadzą duszy spokoju. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Spowić się ofiar różami. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy.. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie. XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. . wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Którą-m odnalazł w skrytości. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. 2. l. Życia tu nie poświecę. 3. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę.. To jest najdroższy dar!. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. Wszystkie rozkosze.. Ono chce cierpieć w służbie miłości. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . powaby tej ziemi.hen.. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Którą-m odnalazł w skrytości. Tylko ją znużą. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Tym wyżej wznosi wzrok.To szczęście duszy mej! 2. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje.

Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. Ponad wszech bytów zmienności. I ponad wszelkie ziemskie radości. I jakże tęskni. znużenia. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. opuszczoną. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. Kto zakosztował Bożej miłości. Pienia weselne wznosi. 7.Którą-m odnalazł w skrytości. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Wchodzi do głębi tej tajemnicy. 6. 5. 4. Którą odnalazł w skrytości. Kto uczuł w sobie jej tchnienia. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. Którą znalazła w skrytości. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Którą znalazła w skrytości. 3. Którą znalazła w skrytości. Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. . Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem.

Jeśli Jej dasz schronienie (19). Dla wszystkich rzeczy. 9. zmysłami. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice.Którą odnalazł w skrytości. Które-m odnalazł w skrytości. które tu mogę Objąć rozumem. 8. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków. piękności. By się wzbogacić w dar łaski. Życia tu nie poświęcę. Trzeba wytężać siły żywota. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Którą odnalazł w skrytości. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. ponęt. Pamiętać na Stwórcę swego. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. DO DZIECIĄTKA JEZUS .

Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną. 19-20. cyt. Jana od Krzyża. że Źródło to tajemnicze. Lwów 1877. (9) Słowa te oznaczają. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. (3) Duch Święty. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. s.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. 95. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. którym jest sam Bóg. pisane na wzór hiszpańskich romanc. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. . Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. że Święty pisząc go poza więzieniem.(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. a zgromadzenie wtórowało refrenem. s. skierowane do Boga. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. idąc za praktyką innych pisarzy. z pomocą wiary. jak mówił św. Nie jest jednak wykluczone.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu.w znaczeniu: skarby duchowe. w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. Paweł. (17) Połów . dary szczególne i łaski. jest jakby ukryte w mrokach. . to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. W noc Bożego Narodzenia św. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. dz. (2) W znaczeniu: nie ma początku. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. a poznajemy je po części. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. patrz: Pieśń mistycznej miłości. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. 93. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. którą ja mu dam. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda.

Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. gdy zło więcej odsłania oblicze. t.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. Gerarda od św. że czynią wszystko. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. s. Spraw to. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. Ojcze miłosierdzia. o Panie. i odpowiadała jego usposo bieniu. przez niego śpiewana. nie mam ich cnót i czynów. On hojniej je odkrywa. którymi. pusta i sztuczna. Silverio de S. Miłujesz Ty. SENTENCJE 1. 196). Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. rozkoszy moja. lecz teraz. s. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. Panie. niż ich wyrazami i mądrością. by postępować za Twym najsłodszym Synem. Toledo 1914. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. pełnymi słodyczy i miłości. t. roztropność. w której Ty nie masz upodobania. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. idąc za opinią o. . Sylweriusza. w postępowaniu. co Ci się najwięcej podoba. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. IV. y anot. miłujesz światło. 2. czego jej brakuje. edit. II. gdyż znając ich brzmienie. Boże. por el P. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. więcej się zadowalasz. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. że przez nią znajdziesz u innych to. III. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. Burgos 1931. a mówmy słowami serca. cnotach. XCVII). Ty Panie. Jezusem Chrystusem. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha. Teresa. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. myśląc. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę.

2. Kto obciążony upada. kto sam sobie ufa. niż największych dzieł. twą mocą. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. i raczej będzie ostygała. Dusza bez przewodnika. widzenia duchowe i myśli. 9. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. a choćby się podniósł. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. 6. jakie byś mógł mieć. że dużo więcej może dwóch razem. wyrosłe na polu. . 13. niż swobodnemu ze słabym. O Boże mój. 12. niż jeden sam. czyli z całkowitą słabością. gdy jesteś wolny od trudu. choćby miała cnotę. będzie jak drzewo bez właściciela. nie dojrzeją one jednak nigdy. Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. jesteś z Bogiem. wytrwałości. 8. nie podniesie się sam. Kto sam upada. jest jak węgiel rozpalony. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. Jeśli ślepy upada. niż wszystkich innych czynów. odwagi. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. gdy jesteś obciążony. gdyż podróżni je zrywają. jakże myślisz. których się spodziewa. że się sam podniesiesz? Wiedz. które choćby najwięcej miało owoców. 4. kto nie ma dobrych nóg. 11. niż się rozpalała. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. 10. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. jesteś tylko z samym sobą. który jest zawsze z utrapionymi. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. pójdzie tam. 5. jakie chcesz podjąć dla Niego. jakich możesz dokonać. pozostawiony sobie. gdzie nie należy. którzy Cię szukają! 3. niż wszystkie pociechy. 14. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. 7.

co po nich zostało. Stłum twoje pożądanie. O najsłodsza miłości Boga.15. by to ludzie widzieli. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. spełniony w ukryciu z pragnieniem. 22. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. czego pragnie twe serce. co Bóg zsyła. spełnione dla Boga w sercu czystym. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. a ja was pokrzepię” (Mtll. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. Więcej brudu. choćby najmniejszy. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. spełniając wolę Chrystusa. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. 21. Nie chciej spełniać swej woli. Podwójnie również musi trudzić się każdy. 23. i owszem. znalazł odpocznienie. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. i dusza. przywiązująca się do słodyczy duchowych. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. 24.28). nie tylko nie chce. jeśli tylko nie zezwoli na nie. lecz nawet nie pragnie. Mucha. Bo czyż wiesz. by o nim nie wiedziano. . który usiadł na lepkim sidle. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. 17. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. 18. będzie wzlatywał lekko swym duchem. by sam Bóg o tym wiedział. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. spełnia swe czyny wśród pociech. tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. Podwójną pracę ma ptak. która uchylając się od tego. a następnie oczyszczać się z tego. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. tj. 19. niż ta. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. niż gdyby była obarczona wszystkimi. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. 20. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. Kto nie daje się unosić pożądaniom. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. któremu nie brak skrzydeł. pozbawia się swobody i kontemplacji. choćbyś pozostawał w gorzkości. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. jak ptak. Dzieło niewinne i czyste. jest całkowitym królestwem dla Pana. a znajdziesz to.

25 Nie zajmuj się stworzeniami. moje są narody. aby nie spełnić tego. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. której pragniesz. o Boże mój. które spadają ze stołu Ojca twego (por. by przez nie spełnić me prośby. gdyż tę kocham ponad wszystko. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. czekasz na moje czyny. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. Mk 7. czego oczekujesz. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach.28). l Kor 3. Mt 15. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. których również pragniesz dla mnie. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. i sam Bóg jest moim i dla mnie. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. a będziesz chodził w świetle Bożym. najmiłościwszy Boże. o którą Cię proszę. działaj je we mnie. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. . którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. Czegóż więc pragniesz. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. daj mi je. niech się dzieje Twa wola. jeszcze się ociągasz. a daj mi skarby. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. duszo moja. Matka Boża jest moja. 22-23). MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. A jeśli. wszystkie rzeczy są moje. o co Cię proszę. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. Jezusie Chrystusie. w którym mi dałeś wszystko. o Panie. tego. daj również cierpienia. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. 27. 26-27. czego pragnę. 26. dlatego się weselę. abyś był w nich poznany. coś mi dał w Twym Synu.

Nie znajdziesz tego. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. Dla rzeczy martwych . 38. 36. Nie poznałem Cię dobrze. czego pragniesz i pożądasz. Zważ. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. Nie pójdzie pożądanie za tym. 31. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. Kto traci okazję do dobrego. Dusza uparta. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni. pokorna i cierpliwa. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. o Panie mój. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. do czego je Anioł Stróż pobudza. łagodna. Dusza rozmiłowana jest cicha. czego nie czujesz. a zaspokoisz pragnienie serca swego. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. dla zmysłowych -zmysły. 35. lecz w całkowitej samotności. 30. 27. o dobry Jezu. gdyż ona już nigdy nie powróci. Jeżeli Ty. 39. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem.Lecz wyszedłszy z siebie. dla ducha Bożego . swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. 37. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. . ani w wysokiej kontemplacji. Wyschła ma dusza. ani na swej drodze. 32. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. 33. 28. 29. Panie i Boże. wystarczy ci rozum i poznanie. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. choć zawsze oświeca rozum. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy.to. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki.myśl.

Wejdź głębiej w swój rozum. O wszechmocny Boże. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. ciałem jest. nieprzywiązanego do niczego.40. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. od tego. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. Szczęśliwy. światowe jest. 6). czego pragniesz. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por. 42. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. by podnieść obrażającego Cię. Kto kieruje się rozumem. o Panie. Pragnij raczej ducha silnego. 49. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. J 3. a ja nie zwracam się. których pragniesz. kto się sam nie oddala od Ciebie. a kto idzie za upodobaniem woli. zwracasz się z radością i miłością. 41. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. uradujesz się ich prawdą. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. To bowiem. by je wykonać. ani ich ciężar nie powoduje smutku. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. 44. gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. o mój Boże. że sądzi i kieruje narodami. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. i co się rodzi z ciała. poznając to. a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. co się rodzi ze świata. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. zrozumiesz w duchu rzeczy. jest jak ten. co ci on wskazuje na drodze do Boga. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. Dlaczego więc mówią. co je liche owoce. dlatego strzeż się. co w nich jest pewne. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. Nie trudź się na próżno. Nie jesteś daleki. byś wypełnił to. Zważ. niż wszystkie dzieła. . który się nie udziela przez świat i ciało. Zwróć uwagę na to. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. Ty. 43. że Ty się oddalasz? 50. że im kwiat delikatniejszy. 47. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. 45. 46.

tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. Staraj się miłować Boga. 59. 63. 61. z czego się smuci niedoskonała. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. niż rozległej wiedzy. 57. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. które byś mógł widzieć. 54. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. 52. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. jak On chce być miłowany. 55. nie nabywając. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. nie sądź dlatego. których ty nie widzisz. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. Bóg nie chce. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. 53. więc nie powinieneś się cieszyć. idzie do Boga jak ten. zapomnij o sobie samym. i więcej wymaga umartwienia woli. Nie osiągnie doskonałości.51. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. Droga życia jest zbyt krótka. że on nie ma wartości przed Bogiem. 62. 56. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. Bacz. pójdę. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. Idąc z Tobą. Ponieważ Bóg jest niedostępny. . 58. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. bo tylko Ciebie pragnę. lecz wyzbywając się. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. a to dla innych cnót. kto nie stara się być na wszystko obojętny. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. co ciągnie wóz pod górę. Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. gdzie zechcesz. 60. o Boże mój. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. jest to skutkiem słabości jej cnoty. tym szybciej pójdzie po niej. musisz tam dążyć.

Jeżeli pragniesz. nie postąpisz w doskonałości. Uspokój swą duszę. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. choćbyś wiele działał. niż czyniąc co sam pragniesz. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. bliżej jesteś zguby niż zbawienia.64. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. W uciskach spiesz ufnie do Boga. z którym byś zawsze chodził. Rozważ. Cóż ci pomoże. nie pójdziesz za próżnością. że wielu jest wezwanych. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. nie troszcząc się o siebie. a będziesz umocniony. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. a nie wiesz. 75. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. Nie ciesz się próżno. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. Wiedz. czy Bóg ci łaskaw. miłości własnej i wynoszenia się tak. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. i jeśli nie masz starania o siebie. lecz mało wybranych (Mt 22. bo nie wiesz na pewno. wiedząc. 70. 65. 76. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. oświecony i nauczony. a nie zgrzeszysz. że dajesz Bogu tę rzecz. by . 71. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. 14). 68. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. Jak możesz się tak bez troski weselić. lecz miej ufną bojaźń. 66. Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. 69. 72. by się zrodziła pobożność w twej duszy. 73. a nie będziesz oszukany. 67. ani o swe sprawy. 14). że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. oczyść ją z wszelkiego pożądania.

83. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. Raduj się zawsze w Bogu. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. choćby cały świat zyskał. 47) i myśl. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. a nabywaj pokoju i skupienia serca. lecz porzuć wszystko. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. zażąda Bóg rachunku. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. a gdy potrzeba ci mówić. choćbyś wiele czynił. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. 80. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. o których On tylko wie. że najbardziej wyzuci. który jest twym zbawieniem (Łk l. który jest tak dobry. 85. ozdrowiejes z w Bogu. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. nie zadowalaj się tym.ci wszystko było obojętne. niż spełniając wiele czynów. Pragnij gorąco. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. 82. Bez tego zaś. Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. co opuściłeś. to jest świętej samotności. 81. tak i ty również tak postępując. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. nie trać tego spokoju i równowagi. 3. nie postąpisz w doskonałości. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. wiedząc. co ma w sobie wszystko. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. 78. . Bo jak chory. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. strzegąc siebie samego. 26). 84. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. wyrzuciwszy zepsutą materię.

w milczeniu też powinna słuchać go dusza. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 90. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. Dusza miłująca nie nuży siebie. 100. lecz są inne. ani innych. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. 96. 97. to jest skarby duchowe. Staraj się. . z Nim cierp i odpoczywaj. 19). Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. 89. 92. aby się przypodobać Oblubieńcowi. Są dusze tarzające się w błocie. jak brudne stworzenia. 87. 94. nie mających wartości duchowych. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. 93. Miej zawsze ufność w Bogu. 98. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. Ubogich nagich okrywają szatami. szczęściem i upodobaniem. 91. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. 88. 99. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. co Bóg ceni. 95. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko.86.

gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. Bóg. rozkazywali ci. by cię inni nauczali. gdyż “błogosławieni. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. zamącą. By rozmiłować się w duszy. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. Wszystko dobro. . mówi Pan (Mt 10. i czyni wszystko z miłości dla Boga. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. i zraniony zostanie jednym jej okiem. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. 103.101. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. Mądrość przychodzi przez miłość. 104. a będziesz doskonała. uczynki i życie innych. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. 109. brudzi. milczenie i umartwienie. Również dusza. Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. 107. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. Tego. które tu mamy. 111. Pozwól. 102. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. 112. 105. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. lecz na głębię jej pokory. by były czyste i błyszczące (5). będzie miała starannie zaczesane włosy. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. będąc z natury Bogiem. nie zmieniającego się nigdy. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. 33). będące jej włosami. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. nie szuka chwały Jego. jest nam pożyczane przez Boga. 6). 108. osłabia i zaślepia. jest ono Jego własnością. nie patrzy Bóg na jej wielkość. słowa i czyny. 106. która często bada swe myśli. zaczyna się od wierzchu głowy. Chcąc włosy dobrze rozczesać. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. 110.

które dusza upatruje w sobie. 118. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. idąc za Jego natchnieniami. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. akty pobożne. tylko spełniając wolę Bożą. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. co doskonalsze. nie ma określonego koloru. książki. zwraca się pod wiatr. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. lecz raczej upokarzać. Niezważanie na cudze niedoskonałości. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. tylko wiarę. nadzieję i miłość. gdyż ona się Bogu należy. drobne przywiązanie do osób. śpiewa przyjemnie. ile to jest konieczne.jeżeli to. 121. których się nie zwycięża.: wielomówność. Doskonałość nie polega na tych cnotach. lecz na tych. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. milczenie i wybieranie tego. słuchu i tym podobne. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. a uczyni ją panią wielkich cnót. Sama bowiem jest niczym. ale w ogóle do doskonałości. co powinno wspomagać duszę. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. 117. celi. trzecia . 115. które Bóg w niej widzi. iż nie ma na modlitwie innej podpory. druga . . 119. traktując je jakby nie istniały. jakiejś ulubionej potrawy.113. 116. niepokoi ją tak. ubrania. 114. nie przywiązując się do żadnej rzeczy. nie powinna się więc chełpić ze siebie. jak rozmyślania. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy.upodobanie w samotności. jak np. być przyjaciółką samotności i milczenia. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości.

Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. 125. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . by się jej Bóg oddal.są bowiem już ponad wszystkim. gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. 131. nie możesz się szczycić z nich. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. aby szukać Boga. co nie jest twoje. Jeżeli chcesz się szczycić. by nie wpaść w próżność. by się ustrzec od wypadków. Rt 3. co wiedzie do grzechu. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. 130. odrzuć wszystko. Uwolnij się od służby. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych. a nie uchodzić za nierozumną. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. Jeśli dusza pragnie. 128. 124. nie usidli cię pomyślność. 133. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. wszystko. O. 4). jest zbyteczne w świecie ducha. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. jak słodką jest obecność Twa. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. I błagam Cię Panie. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . .122. Boże. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. aż spocznę w Twych ramionach. 126. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga. gdyż nie wiesz z pewnością. najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. Nawet gdy chodzi o dary łaski. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. O mój Umiłowany. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. 123. 132. niż w naszych własnych przez całe życie. czy je posiadasz. 129. wyzujesz z duchowych . co nie jest twoje. a z reszty możesz się szczycić. biorę dla siebie. 127. co przykre i bolesne. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. Gdy jednak odrzucisz wszystko.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń.

której cię Bóg naucza. 140. poproś pokornie. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. tylko Bóg i ty. Uważaj za wielką łaskę Bożą. wierząc. aż do oddania samych siebie. by inni byli ponad nimi. skryte tajemnice. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. Przebywaj sam na sam z Bogiem. Żyj tak. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. 147. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. 135. 139. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. 137. 145. 136. słuchaj z pogodnym obliczem nagany. kiedy cię nie pytają. 144. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. 142. Cechą dusz mężnych. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. 146. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. 143. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. rozpalające na wskroś serce. której sam Bóg naucza. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. Nie narzekaj na nikogo. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. nie zasługujesz bowiem na żadne. niż na samego Boga. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. by nie mówiono o tym. jakby tu nie było nikogo. a gdy się ktoś skarży. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu... I pragną raczej dawać niż otrzymywać. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. czyń dobrze w ukryciu. że to sam Bóg mówi. Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. ukrywaj dary Boże. Jak wzniosła jest ta mądrość. To są owe tak zwane akty anagogiczne.134. jaka nieskończona mądrość. jaki pokój. Rozważaj. 141. .

157. starając się tylko Bogu przypodobać. Staraj się o pokój serca. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. WSKAZÓWKI. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. pokuta. obecność w chórze. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. Nie cofaj się przed trudem. Nie wyjawiaj tego. choćby ci się zdało. 151. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. choćbyś tego potrzebowała. czystość. KTÓRE PRZECHOWAŁA M.148. że mu nie podołasz. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. jakkolwiek byłby święty. 154. miłość bliźniego. co ci Bóg mówi. by się działa zawsze Jego wola. Szukajcie w czytaniu. pokój. posłuszeństwo. który wie o wszystkim. dostosowując się do Jego życia. pukajcie w modlitwie. jakby On postąpił. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. a kto przeciw tobie. 4. a nigdy nie zbłądzisz. . pokora. ubóstwo. 159. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. który jest najdoskonalszy i najświętszy. Błagaj Go. 150. a otworzą wam w kontemplacji. Mów tak. że to wszystko przemija. milczenie. Nie myśl wcale o tym. 149. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. Kto z czystej miłości działa dla Boga. 153. modlitwa. aby o tym nie wiedzieli ludzie. wiedząc. 152. 155. Nie odmawiaj niczego. nie tylko stara się o to. kto jest z tobą. umartwienie. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. a znajdziecie w rozmyślaniu. Kochaj Go nad wszystko. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. nie przejmując się niczym na świecie. 16). 156. bo On tego godzien. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa.

163. 165. umartwienie wzroku. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. milczenie i nadzieja. 162. Nie do tego co smakowitsze. Nie do pragnienia czegoś. Nie do tego co wzniosłe i cenne. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. Szybkość w posłuszeństwie. z miłości dla Tego. smutku. 164. Nie do tego co przyjemniejsze. co nie jest pociechą. lecz do tego co niesmaczne. lecz do niepragnienia niczego. co cię pociąga ku rzeczom. Aby móc tak postępować. lecz to co gorsze. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą.160. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. lecz do tego co wymaga trudu. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . 161. aby także inni to czynili. lecz do tego co trudniejsze. Starać się uniżać w słowach i pragnąć. radość w cierpieniu. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. Nie do tego co większe. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. aby inni nas ogołacali. 34). nie chcieć wiedzieć o niczym. co daje pociechę. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. lecz do tego co mniejsze. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. aby wszyscy to czynili. lecz do tego. którą nazywał swym pokarmem (J 4. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. które nie są Boże. Panuj bardzo nad językiem i myślami. Nie do tego.

Jeżeli chcesz być doskonały. jest bliski upadku. . sprzedaj swą wolę. zamykając bramę przed wszystkimi. Kto w sobie tylko ufność pokłada. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. 169. Oddal się od zła. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. gorszy jest niż szatan. 176. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. 173. Przeczytaj to wiele razy. 178. Ten jest pokorny. 175. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. Czysta od wszelkich przywiązań. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 177. Kto umrze dla wszystkiego. 5. nie jest doskonałym. 14). 167. znajdzie życie we wszystkim. 6. Kto nie kocha bliźniego. myśli i obrazów. Ten jest łagodny. Kto działa z niedbałością. ani nawet dobrym chrześcijaninem. nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. 168. 179. 171.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. 174. 172. Uciekaj myślą przed nimi. tym Bóg pogardza. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. Kto się skarży i szemrze. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu.

184. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. ogołocenia i ubóstwa duchowego. których się trzymać powinien każdy. Im więcej pracy. jaką świat może ci wyrządzić. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. 185. milczenia duchowego. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. gdy osłabiony jest jeden. 2. Lepsze jest opanowanie języka. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. O. 181. niż cudów dokonywać. gardzi wszelkim dobrem. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. słabną dwaj pozostali.180. Lepiej jest cierpieć dla Boga. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. abyś nie utracił czystości serca. 186. że wszystkie szkody. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. szatan i ciało. przy czym zaznacza się. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. rzeczy tego świata. niż post o chlebie i wodzie. jakie dusza ponosi. 8. Kto gardzi modlitwą. tym lepiej. By uwolnić się całkowicie od szkody. jak długo żyje stary człowiek. dusza nie musi już wojować. PRZECIW ŚWIATU 4. 3. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. którymi są: świat. 183. 182. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. Nic nie umie. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA .

a tym bardziej by nie mówić o tym. to jest: szukać Królestwa Bożego. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. gdyż nie ma innego sposobu. że popełnia wielkie zło i grzechy. ani o jego pochodzeniu. zachowaniu. jak powinieneś dla świętego skupienia. będzie nam przydane" (Mt 6. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. co zauważasz. któreś całkowicie winien Bogu . byś się strzegł z całą pilnością. sprawach. a wiedzieć nie możesz. 33). co się dzieje w zgromadzeniu. i unikaj ich. 6. ani dobrze. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. Ten bowiem zasługuje na większą miłość. Zachowując zaś te wskazówki. choćby to były rzeczy poważne. Nie myśl więc o nich wcale. jak i od drugich. Zapominając zarówno o wszystkich. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze.5. lub co mu się zdarzyło. wyższym rzeczom. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. niż gdybyś darzył ich uczuciem. Pierwsza przestroga polega na tym. Przestroga ta polega na tym. TRZECIA PRZESTROGA 8. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. aby nie myśleć. czy to są krewni. czyli nie obrażać w niczym Boga. ani o żadną rzecz stworzoną. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. lepiej im się wtedy przysłużysz. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. ani o jutro. gdyż zbłądzisz. . pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. ile tylko możesz. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. kogo Bóg bardziej kocha. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. Jeśli tego zaniedbasz. który ma staranie o zwierzętach. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim. z obawy. co widzisz. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. nie będziesz zakonnikiem. jakie wyrządzają duszy stworzenia. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. ani źle. chyba tylko jedynie temu. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. kogo Bóg bardziej miłuje. Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. będziesz bezpieczny. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. ani o ubranie. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. DRUGA PRZESTROGA 7. jak Pan nasz zapewnia. a “to wszystko. Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten.

nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. Stąd widzisz. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. która przerażona karą sodomczyków. co się dzieje. a uwolnisz się od szatana i od szkód. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. Dlatego też. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. usiłujących niepokoić świętych. jakby cię w domu nie było. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. odwróciła się. zasięgając rady u tego. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. że nie kusi wprost do złego. wiele rzeczy będzie cię raziło. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. lecz zwodząc serce swoje. by zwieść ludzi duchowych. jakich szatan używa. tego pobożność próżna jest" (7. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. byś nigdy. do kogo należy ci jej udzielić. Jeśli tego nie zachowasz. że dobrze postępujesz. by zobaczyć. i Bóg ją za to ukarał. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. nawet w rzeczach. Wyrzecz się własności. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. PIERWSZA PRZESTROGA 11. które wydają ci się dobre. ten bywa najczęstszy. Pierwsza więc przestroga jest ta. drugiego swego nieprzyjaciela. nie będziesz zakonnikiem. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. i to nie słabo. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. choćbyś wiele działał. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. że jest pobożny nie powściągając języka swego. Bądź też przekonany. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. ponieważ wie. choćbyś z całą pewnością sądził. Należy tu zauważyć. poza tym. o których nie wiesz. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. Nie zachowując tej przestrogi. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. czy to dla siebie. kto pragnie doskonałości. lecz odwrócił się od nich całkowicie. do czego jesteś obowiązany. nie pozwalając. i Bóg to dopuszcza. gdy zaczniesz się im przyglądać. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. Każdy. bo milsze Bogu . Przypomnij sobie słowa św. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. 26). zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. zmieniając ją w słup soli. 26). padniesz ofiarą sideł szatańskich. by ich próbować.9. owszem już jesteś w nie ujęty. już by to był błąd karygodny. Choćbyś żył bowiem między aniołami. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. Bóg żąda. jak o zewnętrznej mowie. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. że spośród wielu podstępów. PRZECIW SZATANOWI 10. jeśli nie będziesz usiłował być takim. co może ci przeszkadzać. aby uchronić się od szatana.

abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. bez względu na to. jak wspomnieliśmy. byś widział w przełożonym tylko Boga. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. ciesząc się z dobra innych. kusząc w ten sposób zakonników. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. to wielka strata i szkoda. Jeśli tego nie zachowasz . jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. Polega ona na tym. co widzisz w twoim przełożonym. że szatan bardzo bywa tu czynny. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów. DRUGA PRZESTROGA 12. PIERWSZA PRZESTROGA . Wiedz zaś dobrze. przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. a dodatnie pociągać. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. przynajmniej według twego własnego uczucia. a nie chęcią podobania się Bogu. którego przełożony ci zastępuje. trzeciego swego nieprzyjaciela. ani na jego sposób postępowania. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. aby tak się usposobić. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. którego widzieć nie możesz. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. zdasz z nich rachunek jako ze straconych.bądź pewny. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. Druga przestroga jest ta. Strzeż się więc usilnie.choćby najmniejszego ze wszystkich . Odnosić się do przełożonego tak. wartość moralną. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. jakby ze swego własnego. pragnąc serdecznie. Dlatego zapewniam cię. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. jakiego masz przełożonego. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. by ci było zupełnie obojętne.nauczać. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. Staraj się ćwiczyć w tym. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. że szatan. niż . Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. przymioty. TRZECIA PRZESTROGA 13. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. 22). czynić zaś przeciwnie.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. jakim on jest osobiście.

winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. jaki w nich znajduje. co też w istocie jest prawdą. którą też jeden rzeźbi. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. jakie ona ci sprawia. nie zdoła tego osiągnąć. jeśli spełnić ją trzeba. uczyń to z takim oderwaniem. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. Syn Maryi l. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. Trzecia przestroga jest. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. Pierwsza przestroga jest ta. dojdzie do wielkiej doskonałości. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. trzeba by wiele czasu i papieru. których wypełnienie przyrzekł Bogu. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. jak również. a ty masz być powolny temu ich działaniu. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. inni znowu myślami przeciwko tobie. tak jak figura. drugi maluje. a trzeci wyzłaca. jakie mogą mu one sprawić. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego.15. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. Druga przestroga jest ta. Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . jeżeli służba Boża wymaga. 9. DRUGA PRZESTROGA 16. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów.nie ma bowiem innego sposobu. byś ją wykonał. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. Owszem. jakby ci była niemiła. by cię urabiać. lecz. drudzy uczynkami swymi. TRZECIA PRZESTROGA 17. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . byś był przekonany.

że odwróciła głowę. czy to od ucisków i opuszczenia. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. drudzy uczynkami. By zachować pierwszą wskazówkę. . co się dzieje w klasztorze. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. że trudno ci to znieść. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. Bez tego zaś nie będzie wiedział. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. by ich zabrakło. Nie będzie szukał Chrystusa. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. Nie mieszaj się więc ani słowem. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. abyś żył w klasztorze tak. jakby tam nikt inny nie żył.pilnością czterech następujących wskazówek. rozumiejąc. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. 2. szukając jego pociech. którą jest rezygnacja. w których cię nie poważają ani nie kochają. tylko po to. ani po co przyszedł do zakonu. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. jego zaszczytów. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. czego nie chciałbyś słuchać. nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. co to jest być zakonnikiem. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. ani do poszczególnych osób. Przypomnij sobie żonę Lota. ćwiczenie się w cnotach. którą jest umartwienie i skorzystać z niej.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. ani myślą do tego. umartwienie. Jedni mają cię urabiać słowami. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. potrzeba. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. 26). by zachować spokój duszy. wprowadzając bowiem tam dusze. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. iż wielu zakonników nie zachowując jej. inni usposobieniem. nie mieszaj się do tego. samotność materialna i duchowa. jakimi są: rezygnacja. tylko po to. 3. lecz trzeba było pozostawać na świecie. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. lecz siebie samego . 4. musiałby odrzucić jako takiego. lecz ze złego postępowało w gorsze. mówiąc to. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . postępując w taki sposób. wzięcia i wygód. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. By spełnić druga wskazówkę. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. którzy ginęli. których Bóg postawił. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą. I choćby świat miał runąć. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. która dlatego. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. dojść do prawdziwej pokory. inni wreszcie myślami.

One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. lecz byś tak to spełniał. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. czy rozmawiasz. 10. którą jest ćwiczenie się w cnotach. jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. byś patrzył na nie jakby ich nie było. Pamiętaj często. staraj się zawsze skłaniać się do tego.5. 6. to jest zachować samotność. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. nie czyń tego sam. 11). By spełnić czwartą wskazówkę. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. należy czynić tylko z tą myślą. ani posłuszeństwo. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. jak tylko dla Boga. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. Mt 11. która wymaga. wszelką korzyść. By zachować trzecią wskazówkę. czy cokolwiek innego czynisz. jaką masz z zachowania innych. By zaś zachować to nienaruszenie. Wszystko więc. Nie chcę przez to powiedzieć. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. miłe czy przykre. tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. tego bowiem nie chce ani Bóg. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. wywyższony będzie" (Łk 14. . jeno o tym. staraj się tak postępować. 7. by je według tego spełnić lub zaniedbać. Staraj się również. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. czy pijesz. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. 8. czy obcujesz ze świeckimi. ani by ciebie widziano. wkrótce będzie doskonałym. że jeżeli w jednym uchybisz. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. Czy jesz. co trudniejsze niż łatwiejsze. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. 30). co bardziej przykre niż miłe. by przez nie służyć Bogu. potrzeba bowiem.

Nigdy nie mieszaj się do tego. 10. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. że stanowi to okazję do grzechu. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. które się spełnia. 9. dla tego samego trwaj na niej. bo oprócz tego. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. wzniosłych czy niskich. Nie zaniedbuj się w modlitwie. dobre czy złe. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. . a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. które ja posiadam. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. 7. 13. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. 8. 2. 11. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. jasno i szczerze. co nie zostało ci polecone. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. ona bowiem jest podporą duszy.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . A i w tym.10. 5. a miejsce i zajęcie ostatnie. co jest w twej duszy. myśląc. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. zupełnie nie zwracaj uwagi. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. 12. Niektórzy oszukują się w tym. Na sprawy obce. miej Boga za cel. 4. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. stosownie do czynności. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. 6. co wcale ich nie obowiązuje. że są obowiązani do czynienia tego.nie przykładaj do tego ręki. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. 3. co zostało polecone . We wszystkich rzeczach. co niższe. chociażby było słuszne.

14. co otrzymuje. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. aby powiedziała i uznała. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. abyś się w pierwszym nie pysznił. jest wielkim dobrem. owszem wiele. ponieważ nie będzie tak stale. 20 wg Wulgaty). by zachować duszę od złego. że to. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. a Bóg. owszem. abyś był świętym. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. jak mówi Mędrzec. która by nie prowadziła do świętości. co ci się przydarza. korzystne czy przeciwne. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. że jest pięć braków. Czwarty i główny brak jest ten. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego.71).72) i “dobrze dla mnie. żeś wstąpił po to. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. 15. co jest zgodne z doskonałością. że nie można go udawać. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. Trzeci. przeciwnie. nie omieszkałaby o nich napisać coś. by wierzyli. dołączając trud do nakazu (por. że wszystko. jest uczucie pokory. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. 16. żeś mię uniżył" (Ps 118. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. by go uważano za coś małego. 17. o których ona mówi. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. Ps 93. który doświadcza duszę. są prawdziwe. 11. I jest ono tak silne. to jednak to zbliżenie. Pamiętaj o tym. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. . które ona tu nazywa zjednoczeniem. a w drugim nie zniechęcał. Bądź zawsze o tym przekonany. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. Jeśli zaś łaski. pochodzi od Boga. pragnie. To oczywiście rozumie się tylko o tym. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. gardzono nim i sam to czyni. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. Drugi. że może błądzić wewnętrznie. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. nigdy nie może obyć się bez niego.

w której widnieją teksty. III. którego ona chce mieć. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. wreszcie r. że słucha tego chętnie. I wszystko. jak się oblicza.Piąty brak jest ten. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. bez czułostkowości i pieszczotliwości. Co do mnie więc. zwanym już to Górą Karmel. dałbym tę radę. jakiego tu używa. nie zdają się być tego ducha. zwłaszcza w pogardzie siebie. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . które tutaj dają się zauważyć. już to Górą doskonałości. pokorze i posłuszeństwie. A próby winny być ciężkie. nazwa góry. Rysunków takich. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). Wobec tego. co mówiła do Boga i Bóg do niej. ale słucha tylko dlatego. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. o czym ona tu opowiada. że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św. Spowiednik też niech jej nie okazuje. 13 (nn. że styl i sposób wyrażania się. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. Jana wszystkiego tego. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. GÓRA KARMEL. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. jakich nie ma w autografie. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. względnie coś. ofiarowanego siostrze Magdalenie. wydaje się być niedorzeczne. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o.

Gdy zatrzymujesz się nad czymś. czego nie poznajesz. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. czym nie jesteś. 4. Aby dojść całkowicie do wszystkiego.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. Aby dojść do posiadania wszystkiego. Aby dojść do smakowania wszystkiego. w czym nie smakujesz. masz iść przez to. powinieneś iść przez to. masz to posiadać nie pragnąc niczego. 2. Aby dojść do tego. nie chciej być czymś w niczym. nie chciej posiadać czegoś w niczym. masz iść przez to. albowiem będzie w samym środku swej pokory. Aby dojść do poznania wszystkiego. Aby dojść do tego. nie chciej smakować czegoś w niczym. podzielonych na cztery grupy. czego nie smakujesz. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść co tego. przestajesz dążyć do wszystkiego. 3. . nie chciej poznawać czegoś w niczym. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. czym nie jesteś. czego nie posiadasz. masz iść przez to. by być wszystkim. Aby dojść do posiadania tego. czego nie poznajesz. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. Aby dojść do tego. czego nie posiadasz. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim.

na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. ani tamto —>. ani to —>. ani to —>. nic. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. ani tamto —>. wiedza. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. radość. ani to —>. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. radość. wiedza. nic. ani tamto —>. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. pociecha. między pierwszą a drugą grupą wersetów. ani tamto —>. nic. nic. pociecha. a także na górze nic. ani to —>. ani to —>. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . nic.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. między trzecią a czwartą grupą wierszy. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. ani tamto —>. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. odpoczynek. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. spoczynek. Z lewej strony.

sprawiedliwość. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. radość. . tym mniej ich znalazłem. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. Z przeciwnej strony: Pokój. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. Szeregi cnót. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi.Im więcej ich szukałem. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. otrzymałem wszystko bez starania. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. wesele. z prawej: Pobożność. tym mniej ich dostąpiłem. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. rozkosz. otrzymałem wszystko bez starania. owoców Ducha i darów. męstwo. miłość.

jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. okalającą szczyt. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. 2. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. Udręczeniem miłości rozpalona. co mi tu przyjdzie napisać. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga. W noc jedną pełną ciemności. STROFY w których dusza opiewa szczęście. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. 7). którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę. zestawię je tu razem. DZIEŁA WIĘKSZE IV. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. ZAŁOŻENIE Cała nauka. on sam dla siebie jest prawem. DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. . l.Korona Góry Koronę Góry. ogołacając się i oczyszczając.

5. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. O którym miałam przeczucie duchowe. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Gdzie nikt nie stanął istnością. w ukrycie wtulona. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. 4.Gdy chata moja była uciszona. Twarz mą oparłam o Ukochanego. wśród wiatru. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Przez tajemnicze schody osłoniona. coś prowadziła. gdzie mnie nikt nie dojrzał. W noc pełną szczęścia błogiego. 7. Gdy chata moja była uciszona. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Rankiem. Jam nie widziała niczego. O nocy. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Tam gdzie mnie czekał z miłością. Ustało wszystko w ukojeniu. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Bezpieczna pośród ciemności. 3. Wśród moich pieszczot szczodrości. Zasypia w ciszy kojącej. 2. Pośród ciemności. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. 8. Żem zatonęła pośród zapomnienia. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Zostałam tak w zapomnieniu. . Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. co w sercu mym gorzał. Na mojej piersi kwitnącej.

3. Mimo to. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. że są takie dusze. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. PROLOG 1. nie postępują naprzód. I zdarza się. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. lecz nadzieja. że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. bo chcą iść same. Podobne są te dusze dzieciom. a jeżeli będą się nieco posuwały. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków.3. którą pokładam w Panu. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. z większym trudem i z mniejszą zasługą. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść. I ten tylko. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. Nie mają też takiej zasługi. Choć bowiem jest prawdą. ani doświadczenia. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. przychodzą do celu o wiele później. . by je zdołać wyjaśnić. by dojść do boskiego światła. ale i każdego. przez którą przechodzi dusza. że wiele dusz. kto to przeżywa. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. to tylko krokiem dziecka. zrozumienia. bo nie oddają woli swojej Bogu. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. ale nie zdoła objaśnić. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. że nie starczy mądrości ludzkiej. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. by je pojąć. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. 2. lub przez brak pouczenia. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. a przeto i więcej cierpią. nie rozumiejąc dobrze tego. I jest to rzecz godna pożałowania. przez które zwykle przechodzą dusze. bo przez nie przemawia Duch Święty. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. które gdy je matka chce wziąć na ręce. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. czy to nie rozumiejąc siebie samych. kto o tym wyda sąd słuszniejszy. ani na wiedzy. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. Po tej drodze nie zajdą daleko. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. będzie je mógł pojąć. są tak głębokie. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. jak mają wyrwać się z tych początków. opierają się i krzyczą.

Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. zmartwienie lub wrodzony temperament. co nie pomaga. kto by ją rozumiał. Nie poprzestając na tym. Inne natomiast w odpocznieniu i . cofają się. lecz raczej szkodzi. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. Może się bowiem zdarzyć. jak i postępujących. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy.4. 6. jakie przedtem odczuwała. 1-9). Mówiąc o tym. jak długo Bóg zechce. Zdarzyć się bowiem może. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. aby znosiły to wszystko tak długo. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. że cofa się. które będą myśleć. Zwykli bowiem sądzić. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. i tak nic nie zdziałali. ani nie ma nikogo. trudów. czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać. jest właśnie poznanie własnych nędz. jakie dusza odczuwa. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. że postęp opierają na tym. 2). z powodu którego Bóg ją opuszcza. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. po których można by poznać. Może być również. jak również ich spowiednicy. polecają duszom badać poprzednie swe życie. Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. że to jest melancholia. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. Nie rozumieją. 5. że niektóre będą sądziły. inne znów sądząc. podawali inny niż trzeba było. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. jak owi pocieszyciele Joba (16. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. 7. a dlatego. niż je wspomagać. że są ugruntowane w modlitwie. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. spowiednicy tacy w przekonaniu. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. Znajdzie się i taki. że jest zgubiona. iż nie mogą się modlić. jak to później powiemy. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. Są również dusze. odpowie jej. że największym zmartwieniem. co jej się wydaje i orzekającego. ten. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. czy to jest stan oczyszczenia duszy. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. Aby więc dusze wiedziały. który jej powie. trzeba zwrócić uwagę. a jej wydaje się. nic nie pomoże. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. I gdy wśród tych ciemności. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. jak dusza ma się wtedy zachować. będziemy mówić z Bożą pomocą. Trafią się bowiem i takie dusze.

to nauka o nocy ciemnej. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. czytając te słowa mogła zrozumieć. Są jeszcze inne. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. 9.146) naprzód. jeśli chce dojść na szczyt Góry. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1.ukojeniu idą szybko (s. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. czy to braci czy sióstr. dla których nawet dary i łaski. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. stają się takim obciążeniem i przeszkodą. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach. przez którą dusza musi iść do Boga. gdy zacznie się czytać. Niech więc czytający nie dziwią się. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. . że będzie nieco ciemna. Uważam jednak. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. najdoskonalej. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. które otrzymują od Boga dla postępu. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. aby każda dusza. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. Nauka ta . że nic nie postępują. że poznanie będzie głębsze. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. zapewniam. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. nadziei i bólów. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. inne z ducha niedoskonałości. przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. 8. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości. Udręczeniem miłości rozpalona. zmartwień. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć.

należy tu (s. Dlatego mówi. pożądań (1) i niedoskonałości. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. 3.148) zauważyć. to jest. Jest również szczęśliwa. po ciemku. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. że wyszła wyprowadzona przez Boga. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. że wyszła wśród nocy. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. przyjemności ciała i upodobań woli. l. Uczestniczy w tej nocy i duch.149) . które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących. że wyszła. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy. będzie o niej mowa w następnej strofie.w części czwartej (2). tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. Mówi więc dusza w tej strofie. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. OBJAŚNIENIE STROF 4. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. gdy chata jej. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. Aby to pojąć. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. to jest część zmysłowa była uciszona. My nazywamy je tu nocami. że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. Zobaczymy to później. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. iż wyszła nie spostrzeżona. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. a ona w nich. jak to objaśnimy w swoim czasie. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. Śpiewa więc. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . mroczni ejsza.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. Gdy chata moja była uciszona. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. (s. 2.

wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. Pierwszej nocy polecił mu. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. by dojść do zjednoczenia. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. Mówi o jej przyczynach. trzeba wszystko. 1. jakie posiadała. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. W Księdze Tobiasza (6. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. dusza musi przejść przez nie.5. by dojść do zjednoczenia. aby “spalił serce ryby” w ogniu.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. albo. Rozdział 2 Objaśnia. zanim połączy się z oblubienicą. By wstąpić na drogę ku Bogu. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. (s. co to jest ta “noc ciemna”. co jest stworzone. że Bóg wprowadził ją w tę noc. który chcemy udostępnić. by dojść do Boga. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. Podobnie i dusza. Celem tym jest Bóg. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. Środkiem jest tu wiara. to znaczy. jak mówi. 2. W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. nazywa się nocą ze względu na cel. 6. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. jak to zaznaczyłem na początku. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. do którego dusza chce dojść. Po trzecie. 3. że przytoczę poszczególne strofy. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. czyli na środki. W noc jedną pełną miłości. jakimi musi posługiwać się dusza. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. przez którą dusza przeszła. by lepiej się wyrazić. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. którzy są ojcami wiary. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem.

jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”.wiary. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. Dzieje się to wtedy. zaraz wchodzi w drugą. Pierwszą noc. jak to później wykażemy. Trzecia noc. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. lub by się lepiej wyrazić. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. tj. doskonała będzie również i miłość. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. będąca udzielaniem się Boga. jak to następnie wyłożymy. to jest samego Boga. o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. tzn. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. zupełnie ciemnej. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna.noc. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. o tyle ciemniejszą od poprzednich. których może kosztować swymi władzami. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. dlaczego nazywa się to “nocą”. l. jest podobna do północy. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. Podaje przyczynę. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. jak każda noc. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. Po przejściu tej trzeciej nocy. zmysłów. tak i tutaj. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. można przyrównać do początku nocy. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. że “posiędzie błogosławieństwo”. 5. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. z chwilą umartwienia go. By to lepiej zrozumieć. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. 2. że jest to znowu nocą dla duszy. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. Druga noc . a z braku światła nic nie widzi. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. Dusza. to jest z Mądrością Bożą. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. to jest wiary. która ma trzy części. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. które by można widzieć za pośrednictwem światła. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Trwa wtedy w czystej wierze. 4.

Rozdział 4 . Gdyby jednak ktoś. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. które mogą zadowalać podniebienie. jak rzeczywisty ślepiec. które w niej trwa. nie smakować. nie słyszała itd. prócz tej wspomnianej. co może odczuć przez zmysły. który gdy zamknie oczy. będzie również w ciemnościach i bez niczego. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. 16). by dojść do zjednoczenia. 4. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. że jak twierdzą filozofowie. nie wąchać. Ciemności te to nic innego. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. Chociaż bowiem jest prawdą. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. nie widzieć. że nie może nie słyszeć. nic nie będzie widział. będąc rzeczywiście ubogim. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. 5. tak jakby w ogóle nie widziała. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. nie odczuwać. choć jest rzeczą znaną. Tak więc dusza. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. nie doszłaby do poznania inną drogą. zostaje w ciemności i próżni. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. choćby wiele posiadała.bez niczego. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą.152) okno tego więzienia. które są oknami jej więzienia w ciele. dusza. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. Dzieje się tak dlatego. bo jak mówiliśmy. jest jak tablica gładka i czysta. a przez które dusza musi przejść. o których mówiliśmy. tak samo nie będzie nic widział. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. że był bogaty. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. nie byłby prawdziwie ubogim. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. jak bardzo wskazane jest. Nazywa się “ubogim”. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. Ta pierwsza noc. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. Podobnie jak człowiek. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. gdyż same w nią nie wnikają. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. który świat ogląda tylko przez (s. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. jak próżnia. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. “Jam jest ubogi. 3. Teraz rozważymy. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. które można odbierać przez zmysł dotyku. Jest to jedna z owych dwóch nocy. mimo to w woli swej takim nie był.

tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. bo miłość nie tylko równa. ale poddaje kochającego kochanemu. jakie dusza żywi do stworzeń. że dopóki się z nich nie uwolni. Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. 2. 5). są wobec Boga jak gęste mgły. kochająca coś poza Bogiem. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . jak mówiliśmy. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. niż pomiędzy mrokami a światłem. i światłość.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . Przywiązania bowiem. bo miłość. 23). Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. będą im podobni” (Ps 113. i im mocniejsza jest ta skłonność. et coelos. o czym mówimy. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. Mówiąc. Wyraża to Jeremiasz. 14). Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). Tak jak i ciemności są niczym. et non erat lux in eis. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. daje zrozumieć. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. czyli Bóg. należy zauważyć. że patrzył na niebo. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. że ziemia była pusta. mniej niż niczym. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. jak i ona sama. nie będzie zdolną. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. gdyż. nie tylko równa i upodabnia. Zatem jest jasne. jak mówi św. Nie może więc w . daje do zrozumienia. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. Mówiąc zaś. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. a nie widział światła. owszem. a pod pewnym względem jeszcze niżej.pyta św.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. którzy im ufają. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. (s. które duszę tak spowijają. l. którą jest umartwienie pożądania. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. Dla lepszego zrozumienia tego. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. to znaczy: “Wszyscy. 8). Z tego więc powodu dusza. stanie tak nisko jak to stworzenie. którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. “Patrzyłem na ziemię. że wszystkie stworzenia są niczym. Kto więc miłuje stworzenie. bo są pozbawieniem światła. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. Paweł (2 Kor 6. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. A ponieważ ciemności. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. a oto czcza była i nikła. 4. et omnes qui confidunt in eis. czyli przywiązanie duszy do stworzeń. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. 3. Toteż Dawid mówi o tych. kto przebywa w ciemności. et nihii. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. jest w oczach Boga niczym. I jak nie może ogarnąć światło tego.

ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. ubiegająca się za wdziękami stworzeń. do swobody w swoich pożądaniach. głupimi się stali” (Rz l. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. 19). “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. 6. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. że nie przyjęła Jego świętej nauki. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. niech się stanie głupim. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. 19). jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. Tej to mądrości naucza św. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko. Mówi o tym św. 26. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. która wzdycha do godności lub innych urzędów. którym jest Bóg. uciskiem i niewolnictwem. chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. 22). Dusza. d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. z miłością służą Stwórcy. a kto jest mniejszy. Paweł. a to dlatego. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. który jest największą dobrocią. Łk 9. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. 18-19). Toteż mówi św. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . 5. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. co uważają się za mądrych. Dusza więc. jest w oczach Boga największą brzydotą. Dusza zatem. “Podając się za mądrych. stultus fiat ut sit sapiens. 48). staje się ona w obliczu Boga największą złością. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. stultifacti sunt. że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. Paweł. “Kto jest większym pośród was. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. aby był mądrym. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. 30). ten jest wielki. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. wyzbywszy się mądrości swojej. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością.

7. Z tej to przyczyny zażądała Sara. et insipientes animadyertite. Kto więc im oddaje swe serce. które one kochają. et genimina mea argento elec-to. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. Audite. 10). przezorność. Chwała i wielkie bogactwa. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. to Mądrość je przestrzega. litując się nad duszami. które oni kochają. . ale z nią i w niej. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem.156) goryczy. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. szpecą.. czynią nędznymi i ubogimi. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. bo takimi się stają.. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. Intelligite parvuli astutiam.woła w Księdze Przypowieści: O viri. I to co ona w duszach zrodzi. tak jak to mówiliśmy. Nazywa ich maluczkimi. jaką jest Bóg. I chociaż duszom wydaje się. lepsze jest od tego srebra przedniego. bo o wielkich rzeczach mówić będę. ut ditem diii-gentes me. męczarni i (s. co jest małe. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają.być udziałem serca poddanego stworzeniom. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. pyszne majętności i sprawiedliwość. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. udowadnia w dalszym ciągu. by mieli przezorność i natężyli uwagę. 8. Jeśli więc dusza kocha je i posiada. in medio semitarum iudicii. kochając to rzekome piękno stworzeń . staje się godny w oczach Boga największych utrapień. ad vos ciamito. nie są tam. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. które jest sercem dziecka. 18-21). gdyż jest ono sercem niewolnika. Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. że skarby te są w stworzeniach. In viis iustitiae ambulo. jakim jest Bóg. a plony moje niż srebro wyborne. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. 4-6. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. Przy mnie są bogactwa i sława. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. gdzie oni sądzą. których oni pragną. Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. które się same poniżają. maluczcy. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. quia de rebus magnis locutura sum. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. jakie dusza może mieć w tym życiu. by mogła iść do Boga. opes superbae et iustitia. Po drogach sprawiedliwości chodzę. do was wołam. kochając to. et vox mea ad filios hominum. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. w pośrodku ścieżek sądu. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. aby ubogacić tych. Zachęca ich. Mądrość Boża.

nie zadowala się samym Bogiem. a ja bezbożny. że gdy im dał pokarm niebieski. O. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. Tyś prawdą najwyższą.158) manny. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. 2. można już nieco zrozumieć. Nauka bowiem. oni innego pożądali. cośmy mówili. 18-13). oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. że miłość czyni równym i upodabnia. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. jak mówi Dawid. 4. którą przyniósł nam Syn Boży. gdzie czytamy. co ma. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. 31). że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. gdyby osoby duchowe wiedziały. że dusze. nie tylko. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. 3. obcymi smakami. powiedzieliśmy bowiem. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). mówi w Ewangelii św. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. Tyś świętość. Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. a ja chorym. 33). Tyś sprawiedliwy. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. nie może być uczniem moim” (Łk 14. jak również i to. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. Jest to zupełnie jasne. a ja ślepcem. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. Tyś życiem. A stało się to nie dlatego. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. a ja zły. a ja niesprawiedliwy. Tyś prawy. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. gdyby tamtych kosztować nie chciały. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. Augustyn. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. a ja obłudą”. która się zatrzymuje i karmi innymi. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga. by manna nie zawierała w sobie tego . kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów.1. ira Dei descendit super eos. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. Tyś lekarstwem. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16. Dusza. Tak mówi ten święty (6). Tyś światłem. a ja śmiercią. Należy to rozumieć w ten sposób. czyli (s. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. są tak samo jak ono oddalone od Boga. a ja nędza. tak wzniosłym i posilnym zarazem. Z tego.

musi. aby sam wstąpił na górę. Trzeba więc koniecznie. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. nęć videat quispiam per totum mantem. musi zmienić szaty. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. które są jak zwierzęta. tzn. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. równając je ze sobą. nie dojdzie nigdy do celu. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. chcąca wstąpić na tę górę. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. choćby wiele cnót spełniała. tym samym doskonalszą poniża. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. co jak powiedzieliśmy. jakich pragnęli. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. zostawiwszy synów Izraela na dole. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. by się oczyścili. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. Po pierwsze. 7. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki.smaku i mocy. chwalby i czci prawdziwej. ąui in medio vestri sunt. trzecie. zanim zacznie zdobywać szczyt. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. Po trzecie. ceni ją więcej od każdej innej. obleka ją (s. by z siebie samej zbudować ołtarz. Znaczy to. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. ale w której sobie mniej podoba. 2): Patriarcha Jakub. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. z przyrodzonymi jego właściwościami. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. by odrzucili wszystkie bożki obce. by wyjść na tę wysoką górę. choćby nawet lepszej. Po drugie. musi się oczyścić z wszystkich brudów. 3). który polega na opróżnianiu. Wtedy nie tylko polecił mu. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. by tam obcować z Bogiem. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. jakie w niej pozostawiły pożądania. O ileż większą byłaby zniewaga. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. lecz że oni szukali ich w czymś innym. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. że każda dusza. które nie są Bogiem. et mundamini ac mutate vestimenta. gdy miał do niego mówić. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. lecz i pożądania. dat domownikom potrójne zlecenie. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. boves quoque et oves non pascant e contra. nieskończenie się różni od Boga. aby wstąpił na górę. bez wątpienia mało ceni Boga.160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . drugie. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. rozkoszować się innymi rzeczami. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. pierwsze. 5. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując.

rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. jakie pożądania wyrządzają duszy. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. Kiedy zaś Nadab i Abiud. pozbawiają ją ducha Bożego. ąuae continere non valent aquas. o czym była mowa. był wewnątrz pusty (Wj 27. po wtóre. źródło wody żywej. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. synowie najwyższego kapłana Aarona. Dlatego polecił niegdyś Bóg. 26). która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. 8). 12-13). że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. et foderunt sibi cistemas dissipatas. a wykopali sobie cysterny rozwalone. Sam też Bóg w niej przebywa. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. w której przebywała manna. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. Niegdyś polecił Bóg. brudzą i osłabiają duszę. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. Rozumiemy z tego. w której przebywają. dręczą. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. l). Polecił również Bóg. męczą. 13). na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. dobrze będzie zaznaczyć. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. 8. w której był posąg ich bóstwa. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. l. by w Arce Przymierza. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. aby ołtarz. Zatem dusza. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. rozrasta się w niej pożądanie. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. Tak i dusza. szkoda pozytywna. Pan Bóg nie pozwala. I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. Jedynym pożądaniem. a tym samym staje się mniej zdolna do .we wszystkich jej władzach. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. a w końcu rozbitego na kawałki. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. druga wprost jej szkodzi. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. a to właśnie dlatego. w jakim dusza służy za ołtarz. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. zaciemniają. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. to jest Boga. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką.

“Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. et mittere canibus. aniżeli do zaspokojenia głodu. kto idzie za pożądaniem. aniżeli czynił wtedy. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. który jest ich Ojcem. które spadły ze stołu Bożego. pokarmu niebieskiego. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. przyrównuje do psów. 3. gdyż pożądania duszę dręczą. to dwie sprzeczności. Mówmy teraz o drugim skutku. Z tego co zostało powiedziane widać. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. 26. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. a to dlatego. a tym samym pozbawia się chleba synów. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. które spadają ze stołu. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. 6). gdy ją stwarzał z niczego. widzialnych z niewidzialnymi. Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. 4. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. Polega ona głównie na tym. jaki pożądania wywołują w duszy. że starczy już tego. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. a jeśli się nie najedzą. że Bóg więcej czyni. Si vero non fuerint saturati. rzeczy zmysłowych z duchowymi. et circuibunt cmtatem. zaciemniają. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. gdy jest głodny. co nasyca się stworzeniami. 7. że jak już wspomnieliśmy. . o czym mówiliśmy w rozdziale 4. która przynajmniej nie stawia oporu. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. et murmurabunt. będą szemrać” (Ps 58. brudzą i osłabiają. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. duchowego. a psom z odrobin. nie dopuści drugiej (8) . 15-16). męczą. zawsze węsząc za strawą. co karmią swe pożądanie stworzeniami. I chodzą takie dusze jak psy. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. karmić się Jego duchem. a sprzecznościami są głód i nasycenie. Bo jak mówią filozofowie. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. subtelnego. jak to już obszernie mówiliśmy.tak również. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. 5. doczesnych z wiecznymi. Dlatego każdy.przyjęcia Boga. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. tzn. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. i następne: Nolite sanctum dare canibus. jaką wyrządzają duszy pożądania. Objawia się on różnorodnie. z pokarmem czysto zmysłowym. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. Tych zaś. Sądzę.

znaczy to. pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. osłabia i męczy duszę. 8). Jak człowiek rozmiłowany. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. Pożądania bowiem. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. Słusznie więc tych. artabitur. zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. 7. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. et comedet ad sinistram. są jak ogień. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. bo to nie jest jego pokarm. jeśli nie opanuje pożądań. dopóki ona nie ustąpi. a zmniejszył się pokarm. którzy nie umartwiają swych pożądań. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. będzie cierpiał gorąco. gdyż jest jak głodny człowiek.6. tak jak gorączka trawi człowieka chorego. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. et guttur tuum a siti. który nie poczuje się lepiej. który wzrasta. 164) mówi. “Ustąpi na prawą stronę. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. Pożądanie zaś. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. a nie naje się” (Iz 9. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. bo wzrósł jej głód. którzy są po prawicy . bo trawi ją pragnienie. 24). O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. będzie ściśnięty. et esuriet. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. a nigdy im nie dosyć. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. 20). tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. i jeść będzie na lewej. “Gdy się nasyci. Zaiste. Zrozumiałe jest. 25). dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. et non saturabitur. 20). nieszczęśliwy jest człowiek. et omnis dolor inruet super eum. który otwiera usta. że pożądania dręczą i trudzą duszę. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. któremu zabrakło paliwa. dręczy się i trudzi. lecz gdy je strawi. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. ponieważ jest przez nie raniona. a łaknąć będzie. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. nie tylko się nie zmniejsza. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. a schodzą z prawej drogi. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. “Pohamuj nogę twoją. gdy nie staje drzewa. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. posiadanego przez tych. jak się powszechnie (s. czego domagają się od niej jej pożądania. Owszem. Znaczy to. które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. gdy się doń drew dorzuca. to jest myśl. A chociaż w końcu zdobędzie to. od nagości. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. to znaczy. 22). Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. by nakarmić się powietrzem. Wyraża to prorok Jeremiasz. z konieczności gaśnie. aestuabit. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. gdy się w kimś rozrośnie. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. Ogień bowiem zmniejsza się.

Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie. 7). a karmią się tym. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. 21). tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. Taki jest smutny los duszy. Jak człowiek. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. Najpierw ją osłabiają. i tym więcej umęczenia. a im się nie udzielającego. polegając na swych pożądaniach. to jest moich pożądań. Im większe więc pożądanie. Jest więc chyba jasne. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. potem trapią i męczą. w losach Samsona. l. ranią ją. Widać to na przykładzie Dalili. gdy pobiegną na lewą stronę. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. tym większe umęczenie. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. Opuścili bowiem Tego. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. Słusznie też. 16). by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. Pożądanie im jest silniejsze. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. et in deliciis fuit. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. musi znosić męczarnie i utrapienia. ze względu na spodziewane zbiory. tym więcej męczy duszę. dopóki się z nich nie uwolni.żyją i zwyciężają. kłując mnie swymi żądłami. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. który jedynie może dać nasycenie. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. w której nieprzyjaciele . jak pożądania męczą duszę. że ją dręczą i trapią. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. Kiedy ów mocny. 61). im więcej pożądań usidla duszę. jak ciernie. że pożądania dręczą i trudzą duszę. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. ci pozbawili go siły. potem oślepiają. One bowiem. co wywołuje jeszcze większy głód. I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa.Bożej. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. 12). przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. jest ten. wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. 2. jaką wyrządzają duszy pożądania. nie zaspokoją głodu.pożądania . ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. czego szuka. et exarserunt sicut ignis in spinis. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. Rozdział 7 Mówi. . tantum datę Uli tormentum et luctum.

et invenietis (s. 28). 4. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. Znaczy to to samo. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. Przez to. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. ani jasno oświecić. venite. Rozdział 8 Mówi o tym. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. pospieszcie. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. emite absque argento vinum et lać. wszyscy. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. 1-2). którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. jest ta.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. et ego reficiam vos. którą wyrządzają duszy pożądania. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. A ciężkie jest ich brzemię. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. czyli duchem Bożym. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. Quare appenditis argentum non in panibus. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. co nie jest chlebem. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. 2. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. Kupujcie ode mnie i jedzcie. przyjdźcie do wód. a duch Boży ożywia.3. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. którzy jesteście umęczeni. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. a będziecie pożywali dobro. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. gdy więc ono jest zamącone. Trzecią szkodą. et qui non habetis argentum. jaką dajecie za wasze pożądania. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. et non potui. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. 13). Stworzenia bowiem męczą. w następstwie i one będą takie same. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. ani tym bardziej pamięć . którzy odczuwacie pragnienie pożądań. 1. że ją zaślepiają i zaciemniają. którego was pozbawiają wasze pożądania. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. et comedite. 4). Toteż woła nas Boski Zbawca. 5). “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. properate. Wszyscy. Wszyscy. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. emite.

że jest właściwie w niej. ambo in foveam cadunt. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. 3. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. sprawia. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. 5. 14). Mówi. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień.168) życiu. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. 9). które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. ale chwasty. jest jak ryba oślepiona światłem. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. Możemy więc powiedzieć. tak że nie może widzieć swego światła. o czym mówi nasz Pan u św. dla której jest ono raczej ciemnością. gdyż sama dobrze widząc. podobnie i pożądanie. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. Trzeba więc powiedzieć. wzrok zadowala się tym. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. to jest wasze pożądania. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. O. mówiąc: Supercedidit ignis. sądząc. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. Mało pomogą oczy ćmie. dopóki się ich nie usunie. co się cierpi w umartwianiu pożądań. gdyż j ako takie j est ślepe. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. przeszkadzając mu. w tym albo przyszłym (s. karą i cierpieniem oczyszczenia. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. ponieważ to. Nie osiągną tego jednak nigdy. będąc tak bliskie duszy. gdyby ludzie wiedzieli. 10). et non viderunt solem (Ps 57. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. 6. że Bóg wyniszczy je w gniewie. zniszczy je On. jest karą za szkodę. jaką one wyrządziły duszy. Dobrze to wyraża Dawid. kto w nią patrzy. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. zaślepia się. sic in ira absorbet eos (Ps 57. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. że dusza żyjąca pożądaniami. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . 4. Sprawdza się wtedy to.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. To samo sprawia pożądanie w duszy. że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. Znaczy to. jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania.

4). że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. 7. ile widziałby w mrokach. Czwarta szkoda. ąuasi in tenebris. I tak się oddał swoim pożądaniom. 11). że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. Ten bowiem. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. tak iż Boga na starość opuścił. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. Wreszcie. w miarę jak im pobłażał. impegimus meridie. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. Któż by to bowiem przypuścił. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. “Kto się smoły dotknie. Godne uwagi jest to. że człowiek tak mądry jak Salomon. 10). jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. a skończy się na tym. że chociaż prawdą jest. gdyż gorąco łączy je ze smołą. jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. A wtedy się ktoś smoły dotyka. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. chociaż będzie stał w blasku prawdy. że ją brudzą i plamią. tak również i dusza. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. będzie widział tylko tyle. czyni się bowiem do nich podobną.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. co idą za swymi pożądaniami. pomaże się nią” (Syr 13. to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. ani darom otrzymanym od Boga. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. Rozdział 9 Mówi o tym. a dobro za zło. brudzą się i kalają. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. Wystarczyła do tego niska skłonność. ale pamiętać.to. który tyle dobra otrzymał od Boga . Mówi tu prorok o tych. et ąuasi absque oculis attrectavimus. tak również i . l). że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. jaką pożądania wyrządzają duszy. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. brudząc je sadzą. 10). gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. inquinabitur ab ea. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. jak pożądania brudzą duszę. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. zaślepiały go. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. kto zaślepiony jest pożądaniem. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. A cóż dopiero będzie. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. jest ta. 1. iż z początku był umiarkowany. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić.

piękniejsze niźli szafir. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. to jednak. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu. brudów i nieczystości. jaki mogą utworzyć pożądania. przeciwnie. odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. duszy. do czego Bóg je skierował. saphiro pulchriores. które tu opisuję. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót. Bo chociaż jest prawdą. jak to później objaśnimy. stają się bielsze niż śnieg. że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. wiele wszelakiej nędzy. zestawić z czym innym . jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania. odrażająca. . 5. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. Gdyby to można było uczynić. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. którą jest prawość duszy. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. jaśniejsze niż mleko. posiada niezliczone. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. jaśniejsze nad mleko. do używania stworzeń. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. wystarczy.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . do której moglibyśmy go przyrównać.duszę. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. 2. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. które uporządkowane (s. bielsze nad śnieg. choćby nie było grzechem ciężkim. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. i jeszcze więcej ponadto. to jest do Niego samego. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . do czego Bóg go nie przeznaczył. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości.170) i skierowane do tego. a potem jej brzydotę. nitidiores lacte. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. tj. na wewnętrznych ścianach świątyni. szafir. jak każde pożądanie.tak. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. jaki różne pożądania wnoszą w duszę.będzie czarniejsze od węgla. 7-8). podkreśla najpierw piękność duszy. wedle rodzaju pożądań stworzeń. Prorok Jeremiasz. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. 3. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. tj. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. rubicundiores ebore antiquo. ponad którymi jest dusza i jej władze. “Włosy jej. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. jak ją Bóg stworzył. 10-16). gdzie jest opisane. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy.

Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. co ci działają w ciemności. to jest do zdrowego rozumu duszy. choćby było najmniejszą niedoskonałością. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . staje się słabsza niż wtedy. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. 1. a im więcej jest tych rzeczy. “Mężowie” wreszcie. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. 6. będący jakby pierwszą komorą duszy. które takie. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. mówi. Piąta szkoda. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . Chcę tu jedynie podkreślić. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. że jeśli pożądanie woli zwraca się . w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. Pożądania te płaczą niejako. spowodowaną przez grzechy ciężkie. Nawet umysłu anielskiego (s. jak są. następnie nad tą o wiele większą. do czego skłania się uczuciowo wola. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. którą sprawiają grzechy powszednie. jest ta.to obraz myśli i pojęć.172) nie starczy.namalowane w pierwszej komorze świątyni . każdy w skrytości komory swojej?” (12). Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. nie skończylibyśmy nigdy. Adonisem. 7. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. by to pojąć. jaką wyrządzają duszy pożądania. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości. pożądają tego. do których się zwraca. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). Tym samym. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. synu człowieczy. siła skupiona jest większa niż rozproszona. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. że oziębiają i osłabiają duszę. jak powiedziano. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. tj. cośmy powiedzieli. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. kala i brudzi duszę. “Kobiety” w głębi świątyni. mówi. zwrócone są plecami do świątyni. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. iż ujrzał tam większe obrzydliwości.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. że wszelkie pożądanie. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. ponieważ można powiedzieć. pamięć. Rozdział 10 Omawia. tj. to wyobrażenia i kształty stworzeń. Jest więc jasne. woli. odbijają się w świątyni duszy. bo jak mówią filozofowie. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. zgodnie z moim założeniem. Kształty te. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie.

Te właśnie nie umartwione. aż zrobią z nią to samo. ventris concupiscentias. 2. jest tak płytka. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. Domine. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. Rozdział 11 . jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. które posiada.do innego przedmiotu poza cnotą. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. Rozumiał to dobrze Dawid. Ponieważ pożądania są jak pijawki. 15). Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. a to dlatego. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza. że wzrastają w jej łonie. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. pożądliwość żywota” (Syr 23. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. utraci żar i moc cnoty. nie spoczną. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. bo dopuszczając się pewnego występku. jest jak woda. dał upust żądzom swoim. jeżeli ich nie umartwi. 19). Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. opanowana przez żyjące w niej pożądania. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu. gdy mówi: “Pijawki są córkami. 6). kosztem jej żyjąc (11). co czynią młode żmijątka swej matce. które ustawicznie wysysają krew z żył. ale nadto pozbawiają ją tego. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. 35). 4). Dusza więc. gdy są nieposkromione. Panie. 4. tak i dusza. pożerają ją i zabijają. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. I. o których powiadają. przykra dla bliźnich. mówiącymi zawsze: przynieś. rozumie się pożądania. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. 3. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. ani nie odbiera tak apetytu. Pożądania osłabiają siłę duszy. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. Słowa te odnoszą się do pożądań. Jest więc jasne. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. nie wzrośniesz w cnocie. która rozlawszy się szeroko. przynieś” (Prz 30. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. 10). Nieszczęśliwa jest sama w sobie. oznaczające tutaj pożądania. dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. które. że niewiele z niej pożytku. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. “Oddal ode mnie.

może popaść w niedoskonałości. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. Najpierw trzeba zaznaczyć. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. którego się nie przezwycięża. jeśli sam nawyk jest opanowany. 3. gdyż bez uwagi i poznania. małych i wielkich. grzechy powszednie i pożądania naturalne. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. a więc mniejszych. mało znaczące. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. ponieważ natura może je posiadać. czego Bóg nie chce. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. które trwają w modlitwie. napisano. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. całkowicie wyniszczone. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia. nie byłoby jednej woli z Bogiem. Mówię: świadomie. choćby najmniejsze. Dam więc odpowiedź na to. pomijając inne. której nie chce Bóg. lecz mimowolnych. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. że dusza. gdy je spostrzeże. Znaczy to. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. pożądania swej woli. Zdarza się bowiem nieraz. Dlatego też mówimy.174) do takiej czystości i ogołocenia. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. nawet najmniejszych pożądań. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości.od tych wszystkich. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. choćby najmniejszego. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. musi się dusza uwolnić. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. czyli niedobrowolnie. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. 2. jak i grzechów powszednich. choćby nie były. 16). One też nie przeszkadzają do tego stopnia. Jest więc jasne. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. to jest największych. bo dusza chciałaby tego. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. a więc najmniejszych . Jest to konieczne dlatego. Trzeba jednak dążyć do . l. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. jak mówię.Udowadnia. wystarczy jeden. choćby i najmniejszych. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. którymi są świadome grzechy powsze dnie. o których mówiliśmy.

którego nigdy nie stara się zwalczyć. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. słuchaniu i tym podobnych. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. Takie nawyki. lecz choćby było łatwo. Na domiar złego. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. że na tej drodze. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. l). bo jedna i druga go krępuje. tak go ubezwładnia. w zaspokajaniu ciekawości. jest przeciwko Mnie.176) naładowanym okrętom. i kto nie zbiera ze Mną. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. jeżeli przyczepi się do okrętu. dopóki jej nie zerwie. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. by mogła postępować w doskonałości. pełne bogactwa dzieł pobożnych. jeśli się nie postępuje. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie. Wskazuje na to Eklezjastyk. ćwiczeń duchowych. nie będzie mógł wzlecieć swobodny.opanowania i tych aktów. a którą Bóg pragnie. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. doprowadzi do tego. tak słabej jak nitka lub włos. Dlatego . jak długo dusza będzie im ulegała. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. Stąd. jest wykluczone. Jest bowiem pewne. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości.traci się. ani do portu przybić nie może. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. że ani płynąć. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. 5. 4. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. Każda z tych niedoskonałości. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. których dusza nigdy nie przezwycięża. 11. rozprasza” (Mt 12. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. Kto nie dba o to. książek. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. nie wzięci. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. 30). że chociaż jest matą rybką. że wycieknie zeń wszystek płyn. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. przywiązanie do osób. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. Godne pożałowania jest to. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. jeśli się nie zyskuje . To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. ubrania. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). powoli upadnie” (Syr 19. Bo wszystko jedno. tym samym się cofa. do której dusza przylgnęła i nawykła. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. 32). cnót i łask danych im przez Boga. ale cofają się i tracą to. o której powiadają. ale i w samym postępie w doskonałości. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. mocniejsze więzy grzechów i próżności. mieszkania.

trzeba postępować wyzbywając się pragnień. jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. o czym tu mo wa.a. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego.czy jest więcej tego czy mniej. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. samotna i czy' . Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. a ci. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. dużo czy mało . po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. aby ci. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. jakoby się nie weselili.rzeczywiście nie można spotkać duszy. Znam już wiele osób. by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. nie chcąc ich zwalczać. 1-3). pouczając. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2. 29-31). stali się jako by ich nie mieli. a to wszystko jedynie dlatego. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. To nam mówi Apostoł. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. to jest ich grzechy. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. By dojść do tego celu. jakoby nie posiadali. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. Łatwo z tego możemy zrozumieć. nie zostaje nic innego. nie dojdzie się do celu. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. jakoby nie używali (l Kor 7. 6. Mianowicie. 7. od dziecka aż do starca. by mogła iść do Boga. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. gdzie jest powiedziane. jakie miały na świecie. Wskazuje na to wyraźnie św. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. towarzystwa czy przyjaźni. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów. nie miałaby wielu innych. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. 21). że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. pozbawiły się ducha i smaku Bożego. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). A wszystko to spotkało je dlatego. że nie zniszczyli swych wrogów. lecz zbratali się z niektórymi z nich. dusza ma tylko jedną wolę.178) . by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. a nigdy ich nie podtrzymując. uśmiercił gigantów. jaką okazała w jego zwalczaniu. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. Albowiem. i którzy używają świata tego. którzy żony mają. iż dlatego. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. którzy płaczą. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. (s. którzy kupują. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. I tak dzieje się zawsze. nie będzie tak wolna. świętej samotności. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. to jest okazje. 8. bracia: czas krótki jest. Wyrwał je bowiem spośród świata. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. i którzy się weselą. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół.

czy to z zakresu grzechu ciężkiego. słabość itd. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. wzmaga udręczenie. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. chociaż pod pewnym względem są negatywne. czyli np. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. umęczenie. Ta tylko zachodzi różnica. które nazywamy pozytywnymi. wystarcza. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. cośmy powiedzieli. zaślepienie i wszelką nieczystość. że co do strony negatywnej. o których już wspomnieliśmy. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie.? 3. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. nazywamy tutaj pozytywnymi. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. . 2. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam.: jedne męczą. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej. według stopnia umniejszenia łaski. Druga wątpliwość. a drugie zaś odmienne. to każde z tych pożądań. 1. czyli posiadania Boga.nasuwa się pewna wątpliwość. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. nie tylko tych. Pożądania te.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. a mianowicie: negatywne. drugie dręczą. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. Co do drugiej wątpliwości. czy to z zakresu niedoskonałości. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. 4. Trzeba jednak zaznaczyć. czy każde z tych pożądań. inne zaciemniają itd. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. już wspomnianych. czy powszedniego. zasadniczych szkód. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte. które wyrządzają pożądliwości. nieczystość. to jest pozbawienia duszy Boga. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. i pozytywne. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. Lecz to. cośmy powiedzieli. by tym zakończyć pierwszą część . Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. czyli sprawiające w duszy pięć. którą może mieć czytający odnośnie do tego. ale i o wielu innych. a w przyszłym chwały. Natomiast inne. by się zbliżyć do Boga. wystarcza. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu.

Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. Pawła. nabywa męstwa. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. sprawiają one w niej skutki przeciwne. Pożądanie. zmęczenie. Chociaż bowiem osoba. Wreszcie. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. rodzących w duszy skutki przeciwne. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. gdy się je zadowala. Wiem jednak. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. Rozdział 13 . 9). wesele. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. jakie one w niej sprawiają. Nie zbliżając się bowiem do Boga. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. kto się pozwala unosić pożądaniom. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. że się plami i zaślepia . 5. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. jest słodkie i zdaje się być dobre. niedobrowolnymi. czystość i siłę. światła. że z nimi walczy. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. na które dusza nie zezwala. że nie odczuwają tej goryczy. Janowi zjeść księgę. starając się opróżnić ich z tego. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. owszem. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. utrudzenie. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. chociaż jest prawdą. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało. Najlepiej (s. ślepotę i słabość. czego pragnęli. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. w ustach miała ona smak słodyczy. jasność. 9). bo tym samym. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. czystości. pokój.tak jednak nie jest. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. pociechy i wielu innych dóbr. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania.180) wie o tym ten. ani innymi pokusami.I tak. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. która je cierpi. Dlatego Pan nasz rzekł do św. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie.

o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. l. by wejść w tę noc. chociażby się odczuwało te wrażenia. jaka ona jest i jakie są jej części. 4. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. jakim zwykli ulegać na tej drodze . I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. 3. Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. sposobie dusza nie czyni nic. 2. należy odrzucić wszelkie upodobania. który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. wystarczy. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. które z pomocą Pana omawiać będę. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. które nasuwają się zmysłom. W biernym zaś. jak On by się zachowywał. w jakiej są zwięzłe. Czynny stanowi to. odpowiednio do wielu niedoskonałości. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. nad którym często trzeba rozmyślać.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. chociaż krótkie i nieliczne. wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. a tylko Bóg w niej działa. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. gdy można oglądać coś miłego. dla których ta droga nazywa się nocą. Najpierw trzeba wiedzieć. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. zachowuje się biernie. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. oraz tym. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. . bo w nich znajdzie wszystko. co nie podnosi do Boga. nie będzie potrzebował żadnych innych. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. 34). Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze.Mówi o sposobie zachowania się duszy. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. oczywiście w miarę możności. że się nie ma w tym upodobania. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu.

Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. pogrążone jakby w ciemnościach. o nich to mówi św.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione.182) 5. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. lecz do tego co nie jest pociechą. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. co jest na świecie. . 7. nie do tego co smakowitsze. nie do tego co daje spoczynek. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . lak i ból. wyzbyte z wszelkie go upodobania. ale tego co gorsze. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. którymi są: radość. nie do tego co większe. który podam. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. nie do tego co wzniosłe i cenne. lecz do tego co niskie i wzgardzone. 9. o czym mówiliśmy. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. Po pierwsze. nie do tego co daje pociechę. upokarzać się w słowach i pragnąć. spełniając je starannie i roztropnie. lecz do tego co niesmaczne. 6. iż panują na świecie (J 2. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. nie do tego aby pragnąć czegoś. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. lecz do tego by nie pragnąć niczego. aby wejść w noc zmysłów. lecz do tego co mniejsze. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. Po drugie. Wystarcza wiernie spełniać to. (s. 8. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. Jan. lecz do tego co wymaga trudu. lecz ku temu co trudniejsze. pożądliwość oczu i pychę żywota. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. nie do tego co przyjemniejsze. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. lecz do tego co nieprzyjemne. nadzieja.

nie chciej poznawać czegoś w niczym. czego nie posiadasz. . które napisałem w Drodze na Gorę (17).Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych. . . to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. czego nie poznajesz. musisz iść przez to. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. nie chciej posiadać czegoś w niczym. Wiersze te są następujące: . 11. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. .By dojść do posiadania wszystkiego. . W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. musisz iść przez to. musisz iść przez to. w czym nie masz upodobania.By dojść do smakowania wszystkiego. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. czym nie jesteś. . W tym wię c znaczeniu. . by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota]. czego nie poznajesz. należy je tu stosować.Po trzecie. . nie chciej smakować czegoś w niczym. czego nie posiadasz. nie pragnąc niczego. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego.Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim.184) 13. co zmysłowe i zewnętrzne. upokarzać się w myślach i pragnąć.By dojść do poznania wszystkiego. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej.By dojść do tego. to jest co do części zmysłowej. częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. czym nie jesteś. . (.By dojść do tego. . musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. jak wejść na szczyt góry. w czym nie masz upodobania. której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. .Gdy zatrzymasz się nad czymś. byś był wszystkim. masz to posiadać.By dojść do tego. . przestajesz dążyć do wszystkiego. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. musisz iść przez to. nie chciej być czymś w niczym.By dojść do tego. 10.By dojść do tego. W wierszach tych zawarta jest nauka.

wskazaliśmy również porządek i sposób. by wyjść ze swej chaty. Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy. by z łatwością porzucić wszystko inne. będzie miała dość mocy i wytrwałości. by je objaśnić. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. to jest o nocy ducha 2. Rozdział 15 . słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. trzeba było większego ognia. która mówi o nocy zmysłów. Skoro zaś czego żąda. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. większej miłości. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. które pokrótce omówię. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. by się nimi radowała.będzie bowiem w samym środku swej pokory. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. bo i trudno by było wyrazić. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. Nie miejsce tu. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. Przejdę następnie do drugiej księgi. to jest z własnej woli. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. by wejść w nią czynnie. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. Nie miałaby również siły. by mówić o tym . Często bowiem tak się zdarza.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. rodzącego się z innej. Mówi więc dusza. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. Tą miłością jest jej Umiłowany. jak to na wstępie przyrzekłem. Staraliśmy się wytłumaczyć. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. 3. na jakie się zdobywają. jakie są objawy udręk miłości. Trudno mówić na tym miejscu. niż opisać.co się zresztą nie da wyrazić słowami . jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. już tym samym się utrudzą. jakiego trzeba się trzymać. Trudno też wyrazić. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły.

by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. rozumie się część zmysłową. uważa za wzniosłą szczęśliwość. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. Gdy chata moja była uciszona. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). Za czasów św. Wyrwanie się z zależności od nich. 5. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. Czwartej księgi nie napisał św. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. by nie występowała przeciw duchowi. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. rozpracowanego schematu. a używanym stale przez św. Jak długo bowiem pożądania nie (s. Por. n. jak tłumacze. (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. jak to już mówiliśmy. Chociaż bowiem św. Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. lub jeśli napisał to zaginęła. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. z którego jeśli ktoś się może wyzwolić.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. . które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. Jan. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. będącą siedliskiem wszystkich pożądań. wyjście z nich niespostrzeżenie. dodają go jednak zarówno wydawcy. (2) Część pierwsza. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań. 2.to księga pierwsza. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. druga i trzecia . Jana jest wyraz “apetito”. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. czy na innym miejscu. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). przypis 2 do Prologu. to jednak bez szczegółowego. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. 1. to znaczy tak. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. lub spełnia obietnicę później.

4. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. np. 68). Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. Droga na Górę Karmel. 113. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. 3 (Mignę PL 32. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. n. z którego zaczerpnął św. 4. Aristoteles: De anima 3. 910). ks. 866). (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. Por. lectio 18. jakie zachowały się w autografach. jak wiadomo. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. 25). przez św. tłumacza). o którym tutaj wspomina. 41. Augustyna w Contra academicos. co występuje także w innych miejscach pism św. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). 76 n. (9) Św. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. s. l. n. n. zaś w komentarzu św. 265 (wyd. 11). 8.. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. Pliniusza. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. r. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. l. platońskiej. np. 8. strofa 11. I. Mignę PL 177. Romae 1952. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. II. 5. ks. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. c. s. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. Hugo z klasztoru św. ks. 3. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. Wiktora (por. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. 9. r. Pieśń duchowa. jest to znakiem. I. 6. n. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. ks.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. ad 2. 2. I. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. Pieśń duchowa. n. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. (8) Zasadę tę przejął św. VII. ad 2. (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. 118. l i 3. przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. strofa 18. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. 57 (wyd. n. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. naszkicowanym przez Świętego. r. (13) Remore: . Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem. lect. np. Przedmiot. S. Me diolaniRomae 1973. np. . (10) To znaczy.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. Jana od Krzyża.(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. 19.mała rybka. Summa theol.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. Jan nie napisał. 5. Pliniusz (Historia mundi. Jan. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. Św. 348). n. n. Mignę PL 40. 2. r. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. Noc ciemna.. Noc ciemna. IX. n. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. według przyjętej wówczas interpretacji. n. 6. 4. Spiazzi. (12) Habito . l. II. II. I II. Spiazzi. Starożytni. r.

gdyż postępując drogą wiary. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. aby wznosić się po tych schodkach wiary. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. 2.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. iż rzeczywiście. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. Dlatego też mówi dalej. wejść w owe ciemności wewnętrzne. kto . wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. którym jest wiara. Kto bowiem idzie przez wiarę. Jest to dla niej tym większym szczęściem. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy. l. jak to sama mówi. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. Zawiera się ona w drugiej strofie. Można więc powiedzieć. Nadto jest tu dusza tak przebrana. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. w ukrycie wtulona. Jest zaś przebrana dlatego. ani przez rozum. mający ją jak ślepy za przewodnika. ani przez szatana. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. Przez tajemnicze schody osłoniona. że szła osłoniona. Dlatego zaś mówi. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. ponieważ ten. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. Gdy moja chata była uciszona. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. czyli “nocy ducha". idzie w ciemnościach i w ukryciu. tak zmysłowych jak i duchowych. ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich. to jest ukryta przed szatanem. oraz ten.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. jak i dla rozumu.

iż wyszła pośród ciemności. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. jak to było w pierwszej nocy. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. . gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. którą jest wiara. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. czyli częścią tej nocy. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. tym bezpieczniej postępuje. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. jak już mówiliśmy. Należy zauważyć. l. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Noc zaś duchowa. którym jest Bóg. jak było wspomniane. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. 3. dotyczących samego ducha. dusza mówi. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. tj. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. jako środek. teraz zaś.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. Wiara. czyli przyczynę “nocy”. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. . gdy została już uciszona jej chata. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. miłosnym i upodabniającym. ponieważ aby przejść noc zmysłów. że wyszła wśród udręk. jak i w zmysłach. zostają uciszone jej naturalne władze. można porównać do zapadającego mroku nocnego. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. łatwo będzie zrozumieć całość. Wiarę. mówi. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. Pierwszą bowiem. Jeśli dusza tego dokona. iż wyszła w noc ciemną. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. gdyż idzie przez wiarę. to jest wiara. w nocy zmysłów. noc zmysłów. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. Mówi dalej dusza. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. jest dla duszy trzecią przyczyną.Potwierdza dwoma dowodami. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum. że wyszła wśród tej nocy duchowej. Mówi więc dalej. w odniesieniu do części zmysłowej. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. że w pierwszej strofie. Ona również. którą jest wiara. tj. Dlatego nie mówi tutaj. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. a w pewnej także mierze niż trzecia. w odniesieniu do części duchowej. czego nie mówiła poprzednio. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. czystym. jak to już mówiliśmy. upodobań i pożądań duchowych.

Trzecia część. że jest mniej ciemna. przed świtaniem i blisko światła dziennego. jest dla duszy ciemnym mrokiem. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. mówić będziemy na innym miejscu. inaczej nie może poznawać. bez udziału duszy dokonuje. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych.190) niższej. — Uzasadnia to dowodami. by ją wprowadzić w tę noc. dotyczy wyższej. którą istotnie są dla duszy. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. by się lepiej wyrazić. po przebyciu trzech części tej nocy. o której można powiedzieć. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. również nie jest tak ciemna jak północ. czyli. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. że ta druga część. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. to jest rozumowej części człowieka. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. sądzę że w trzeciej księdze (2). l. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. O biernym bowiem działaniu. a władze wzroku są opanowane przez słońce. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. Mamy więc uzasadnić. jest nocą dla ducha. . ponieważ to co j est większe. 2. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. płynące z wiary. 3. dotycząca wiary. według teologów. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. Ta druga zaś. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. mówiąc sposobem naturalnym. czyli przez zmysły. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). 2. Wiara. by móc w nią wejść. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. I nikną one wtedy. przykładami i obrazami z Pisma świętego. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. to jednak. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. które jest przyrównane do Boga. wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. noc wiary. która dotycząc (s. To nadmierne światło. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. którego Bóg sam. Choć bowiem jest prawdą.

tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. ale daje jej również światło. Paweł słusznie mówi. Obrazem tej nocy była owa chmura. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. lecz. tym więcej udziela jej światła z siebie.192) zdobywa się przez światło rozumu. usuwając je za pomocą wiary. Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. 20). nie będziesz miała światła. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. o której mówi Pismo święte. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. wierząc w to. nie więcej będzie wiedział niż przedtem. nie zrozumiesz. oświecał noc. wiara się zatraca. 5. Jest więc jasnym. Drugi przykład. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. 9). według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. 4.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. że obłok. jak mówiliśmy. bo tego nigdy nie widział. “Jeśli wierzyć . będziecie. i im bardziej ją zaciemnia. co wnika w nią przez słyszenie. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. znaczy to: “dzień”. Zapamięta tylko nazwę. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. non intelligetis. 3). co dają pojąć powyższe przykłady. czego nas wiara naucza. 17). Dlatego św. Choćby mu wiele opowiadano. Wiara również jest taka. mówiąc nam o rzeczach. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. Podaję przykład: Powiedzą komuś. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. tzn. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. jeżeli mu nie powiedzą. ani w podobieństwie. może być oświecony tylko przez inny mrok. będący ciemnym. nie zrozumiecie” (Iz 7. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Wyrażając się jaśniej. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. nic nie będzie z tego wiedział. bo tę przyjmuje słuchem. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. Dziwne to. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). chociaż mu powiedziano o nim. “Dzień dniowi opowiada słowo. którego on nigdy nie widział. który nigdy nie widział barwy. to jest Bóg w . bo ich nie mają. Wszelką wiedzę (s. przy własnym świetle rozumu. nie więcej będzie o nich wiedział. 3. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. by mógł coś o tym sądzić. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. że Fides ex auditu (Rz 10. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. jeśli się go nie zaciemni. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono.

zmysłowej (jak to już mówiliśmy). czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. Musi więc dusza. by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. Daje tu więc jasno zrozumieć. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. O tym też będziemy teraz mówić. 1. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. która się odnosi do stworzeń. będących także dniem. by Go pozn ali i radowali się Nim. to któż Mu zabroni. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. że wyjaśniłem już nieco. Nadprzyrodzone bowiem.wiecznej szczęśliwości. którą ona musi mieć. że dusza. by mogła mieć światło na tej drodze. będącym jeszcze w nocy. która jako taka jest nocą. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. co w niej jest. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. Rozdział 4 Mówi ogólnie. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. co zechce? . jak samo określenie wskazuje. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. 2. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. By jednak dusza wiedziała. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. którą jest wiara w Kościele walczącym. a w następstwie każdej duszy. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. czyli pozbawiona swego światła. “Noc” zaś. Co do Boga bowiem. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. że dusza musi być w mrokach. jak to ma czynić. do rzeczy doczesnych. to jest w części wyższej. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części. rozumowej. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. podaje wiadomość Kościołowi. jak i woli. by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. 11). którego dusza winna się trzymać. jest to. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. 6. dotyczące tak afektów. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. by mogła wejść w owe głębie wiary. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. by w duszy tak oderwanej. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. którym jest Jego Boski Syn. I sprawdza się. to jest w części niższej. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. o ile to od niej zależy. unicestwionej i ogołoconej uczynił. Sądzę. Zrozumiałe jest. winna być w ciemnościach.

to. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. nie dojdzie do tego. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. 5. Paweł. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. słuchem. przygotował Bóg tym. odrzucenie własnego. smakuje. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. 9). do czego dąży. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. nie opierając się na żadnej rzeczy. Jak bowiem wspomnieliśmy. a którego. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. pożądanie. (s. ale nie całkiem. to jest do Boga. ani oko nie widziało. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. jest ponad wszelkie. Prorok Izajasz. co można objąć wzrokiem. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. Należy podkreślić. Tak również i dusza. 6). “Przystępujący do Boga winien wierzyć. 4. upodobania w swojej woli do (s. iż ten. bo widząc nieco. którą poznaje. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. odczuwania. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. odczuwaniu czy wyobraźni . która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. ani w serce człowiecze nie weszło. choćby ich wiele otrzymała. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. albo jaśniej mówiąc. bo w końcu on decyduje. co nie ma ograniczenia. jak mówi św. która nie podpada pod rozum. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. 3. jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. Paweł. a czego uczy wiara. l Kor 2. jasnym jest. ani ucho nie słyszało.lecz ma wierzyć w istotę Boga. jest dojściem do tego. co jest wyższe. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. wyobraźnią i sercem. które tu oznacza duszę. Oznacza to. choćby to poznanie było znaczne. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. 4.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. niełatwo zdaje się na przewodnika. wyobrażenia. a nie przewodnik. nec auris audivit. nec in cor hominis ascendit. poznanie i smak . co można zrozumieć. Dusza przychodząca do . które ją oszukują. że Bóg jest” (Hbr 11. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza.194) czuje czy wyobraża sobie. Człowiek ślepy wprawdzie. a za nim św. nie dostrzegając lepszej. co może osiągnąć własnymi siłami. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. musi być oderwana i w ciemnościach. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. odczuć czy wyobrazić sobie. spróbować. którzy Go miłują” (Iz 64. To właśnie chciał wyrazić św. Wszystko to bowiem są mroki. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. choćby najwyższe. Paweł mówi: Nec oculus vidit.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. którą widzi. który lepiej widzi od niego. przeciwnie. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. chce iść tą drogą.

co nie widzą. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. et qui vident. Przybyć więc tutaj . że dusza. tak jak człowiek. pośród ciemności. zaciemniając się w swoich władzach. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. o czym mówimy. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. aby ci. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. czego doświadcza i co sobie wyobraża. ślepi się stali” (J 9. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. do tego co wyższe ponad wszystko. powinna szczerze pragnąć. która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. Sądzę więc. by mogła dojść do tego. a ci. odejść zaś stamtąd tu . a co za tym idzie.196) widzieć. im mniej ceni to. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. 7. która również jest ciemna. czy to są rzeczy duchowe czy inne. odejść od tego co niskie. Ta zaś. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. caeci fiant. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. Trzeba bowiem wiedzieć. co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. przejrzeli. zawierając je wszystkie w istocie. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). owszem. którzy widzą. tym rychlej dochodzi do Niego. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. Na tej zatem drodze. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. videant. ut qui non vident. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. co czuje.to odejść od siebie daleko. co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie. niech szczerze pragnie dojść do tego. nie przywiązując do tego żadnej wagi. posłuży do lepszego zrozumienia tego. Po odrzuceniu tego wszystkiego. który patrzy na oślepiające światło słońca.to odejść stamtąd. ma wszystko. 6. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. że jest to odpowiednie miejsce. 39). żadną miarą nie powinna.zajmować się tym. odrywając się od wszystkiego. co pojmuje. doznawania i odczucia. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. co może mieć. Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. dusza ujrzy światło.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. Tak więc. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. 8. ani się do nich przywiązać nie może. by omówić tę sprawę. Przeciwnie. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. Dusza zatem. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. Mówię tylko o sposobach rozumowania.

wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. l. cośmy powiedzieli. żadne ich . Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. co to jest zjednoczenie. Gdyby tej łączności zabrakło.Przytacza porównanie. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. Z tego. jak później powiemy przy pomocy Bożej. lecz tylko przemijające. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. Potem zaś. lecz jedynie wtedy. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. to zaś nadprzyrodzone.pośród tego samego zagadnienia. w związku z tą drugą nocą. wreszcie zjednoczenie całkowite. o którym mówimy. Tamto jest naturalne. które n ie zawsze zachodzi. zjednoczenie woli i pamięci. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. jak i trwałe wszystkich tych władz. 3. to znowu o innym. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych.jako ciemny stan zjednoczenia. 2. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. raz o jednym. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. Ponieważ zaś żadne stworzenia. . które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. należy przypomnieć sobie. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. a przez to. gdy dwie wole. można już do pewnego stopnia pojąć. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. 4. co tutaj o nim powiemy. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. Jako akt bowiem. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. co to jest zjednoczenie z Bogiem. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. Dla poznania. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. lecz także o samo usposobienie. tak przejściowe. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie. to jest wola duszy i wola Boga. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. Rozdział 5 Objaśnia.

Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. aby się stali synami Bożymi. dał ją jedynie tym. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. co jest nadprzyrodzone. którzy umarłszy temu wszystkiemu. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. Potrzeba więc tylko. znaczy to.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. neque ex voluntate carnis. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. zacznie upodabniać się do Niego. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. tak jakby się to stało. I tym mniej je prześwietli. Nie pozwala bowiem w pełni. Stąd łatwo zrozumieć. tylko od szkła. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. bo jedne są na wyższym. 5). Bóg więcej się udziela tej duszy. non potest videre regnum Dei. Gdy bowiem odrzuci to. chociaż nie istotowe. którzy nie z k rwi. to znaczy ze swej wiedzy. czyli tym. które są w stanie łaski. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. by się mogli stać synami Bożymi. czyli do stanu doskonałości. Dlatego św. inne na niższym stopniu miłości. nie są w równym stopniu. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. a wtedy Bóg. co jest starym człowiekiem. To właśnie chciał wyrazić św. by ją Bóg przeobraził w to. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. promienie tak je . by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. czyli przeobrazili się w Boga. 6.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. Chociaż jest prawdą. ani tym mniej z woli męża. ani z woli ciała. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. wtedy przeobrazi się w Niego. A i te. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. im będzie czystsze. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. 5. że tym tylko dał władzę. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. jak już mówiliśmy. nie zawsze (s. więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. którzy się narodzili z Boga. ze smakowania i odczuwania. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. Żadnemu z tych nie dał władzy. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. które przechodzi wszelkie pojęcie. Zależy to więc nie od promieni. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. 13). tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. czyste. że Bóg przebywa zawsze w duszy. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. odrodzili się przez łaskę. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. czym jest Bóg. która więcej postąpiła w miłości. ze swych czynności i sprawności. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. tym więcej zaś je rozświetli. im mniej będzie oczyszczone z brudu.

Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. zachodzi w tym prześwietleniu. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. Dopóty jednak nie będzie doskonale. Jedni oglądają więcej. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. zalet i subtelności w tym obrazie. 7. wszyscy są zadowoleni.200) Oto artystyczny i piękny obraz. 8. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. albo lepiej się wyrażając. ozdób i odcieni. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. mniej dojrzy szczegółów. więcej ich dojrzy. że wszystko co Bóg i dusza posiada. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. co On sam. jest czymś zupełnie innym od niego. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. chociaż lśni blaskiem słońca. że trudno jest wszystko to wyrazić. jeszcze jaśniej można poznać. 10. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. Z tego. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. najwięcej piękna w nim dojrzy. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. lecz o tyle. będące w niej przez swą naturę. jak to już mówiliśmy. cośmy powiedzieli. ile im Pan zechce udzielić. wykonany z taką subtelnością barw. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. ani na tym podobnych rzeczach. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. że chociaż się wiele zobaczy. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. co nie jest Bogiem) . lecz na czystości i miłości. Ściśle mówiąc. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. 9. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. jasna i czysta. drudzy mniej. szkło. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. rzec można.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. lecz wszyscy oglądają Boga. To samo. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. kto jest jeszcze bystrzejszy. że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. ale można powiedzieć. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. kto ma wzrok bardziej bystry. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. . który ją prześwietla.prześwietlą i na wskroś przenikną. na smakowaniu.

Ujrzymy wtedy. l. wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. Są dusze. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. argumentum non apparentium. chociaż daje umysłowi pewność. nie są one oczywiste. miłość w woli. nie daje mu jednak jasności. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. lecz raczej go zaciemnia.11. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. pamięci i woli w tej nocy ducha. W tym życiu również tak bywa. nadzieja i miłość . nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. wtedy nie trzeba byłoby wiary. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. czego rozum nie może pojąć. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. 2. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. wiara w rozumie. których się spodziewamy” (11. gdyż gdyby były oczywiste. Rozdział 6 Objaśnia. Bo powtarzamy. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. radowanie się. każda w odpowiadającej sobie władzy. .dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. Pisze o niej św. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. co ma. co nie jest Bogiem. l). “Wiara jest podstawą tych rzeczy. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. W dalszym ciągu mówić będziemy. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. nadzieja w pamięci. Wiara bowiem podaje nam to. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. Wiara więc. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia.

by dusza wyszedłszy z tych granic. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. co może nastąpić tylko wtedy. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. dotyczących pożądań. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. którą się widzi. quae videtur. nazywa się czynną nocą ducha. nie jest nadzieją. co się posiada. których prorok widział przy Bogu. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. Przyjrzyjmy się. który nie wyrzekł się wszystkiego. Dwoma zaś innymi latali. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. Qui non renuntiat omnibus. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. 24). że o “północy” prosił o nie ten człowiek. bo odnosi się do tego. co ma . podaną w Ewangelii św. jakie mogła by posiadać poza Bogiem. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. Mieli oni po sześć skrzydeł. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. czego się nie posiada.nie może być uczniem moim” (Łk 14. quid sperat? “Nadzieja. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. co nie jest tymi trzema cnotami. co nie jest Bogiem. tego bowiem. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. quae possidet. Dwoma zasłaniali swoje oblicze.3. co się już widzi (czyli posiada). co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. 4. to nie ma wątpliwości. doszła do jedynego środka zjednoczenia. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. którym jest wiara. a nie do tego. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. Łukasza w rozdziale jedenastym. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. Dwoma zakrywali swoje nogi. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. 6. czego się jeszcze nie posiada. 5.202) św. Dlatego też św. jak to już mówiliśmy. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. 33). gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu. To właśnie. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. czyli od tego. Łukasza. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8.przez przywiązanie woli . Co do nadziei. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga. Zaznacza Ewangelia. non est spes: nam quod videt quis. 7. non potest meus esse discipulus. by nam dać poznać. Sprawia więc ta cnota próżnię. których się nie posiada. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. “Każdy z was. by wejść w tę noc.

za łaską Bożą. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. którzy ją znajdują” (w. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. Rozdział 7 Rozważa. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. Uczynię to. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. jak wąska jest droga. et arcta via est.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga.tych trzech cnotach. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. Następnie mówi. 203) dobra duchowego ani nie postępują. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. Odnosi się to do nocy zmysłów. przytoczone u św. czyli rozumowej. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. która jest początkiem drogi. 1. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. Należy również zauważyć. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. co chcą nią postępować. aby przekonani nie dziwili się. 2. Słowa zaś “niewielu jest tych. ni . Ci więc. jak wąska jest ta droga. którzy ani nie dźwigają niczego. tą prostą i krótką drogą. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. jak powinny. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. quae ducit ad vitam. Albowiem dusza. że wiedzie do żywota. że “wąska jest droga”. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. niż sądzicie.204) ograniczyć się. wiodąca do żywota wiecznego. w drugiej księdze (5). rozumie się doskonałości. 8. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. jest nią to. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. 14). jak już mówiliśmy. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. 3. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . lecz również (s. o której mówi Zbawiciel. co odnosi się do części duchowej. Muszę tu zaznaczyć. et pauci sunt qui inveniunt eam. co by ich ciągnęło w dół. takich wymaga podróżnych. węższa. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. jako że jest stroma i ciasn a.

zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. qui autem perdiderit animam suam propter me. et tollat crucem suam. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). 34-35). pozostając w oschłości. niż to co miłe. Marka w rozdziale ósmym. aby osoby duchowe ujrzały.czegokolwiek. I to jest prawdziwa miłość Boga. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. im więcej ta nauka jest potrzebna. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. “Jeśli kto chce iść za mną. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. co dotyczy stworzeń. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. wiedząc. deneget semetipsum. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego. Szukać siebie w Bogu . Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego. Niestety. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego. przekazaną u św. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. a kto by stracił duszę swoją dla mnie. Szukać zaś Boga w sobie . co by przeszkadzało im iść w górę. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. ocali ją” (M k 8. salvam faciet eam.uciekają od tego jak od śmierci. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego. niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie.. praktyki modlitwy.. niż coś posiadać. dane przez naszego Zbawiciela. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć. Dzieje się tak dlatego. et sequatur me. Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą.. lecz także od tego wszystkiego.. 4. Inni jeszcze sądzą.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. 5. pokazać i dać zasmakować w tym. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. Dlatego też. Jest to bowiem takie zajęcie. niech się zaprze samego siebie. Ci. co tak postępują. .. Można stąd jasno zrozumieć. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. lecz raczej łakomstwem duchowym. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. co dotyczy ducha. ubóstwa. straci ją. nie jest ogołoceniem duchowym. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. perdet eam. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie.

a brzemię moje lekkie” (Mt U. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. 30). uciekając od naśladowania Chrystusa. Nie jest więc oznaką dobrego ducha. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. a co za tym idzie. jak daleko. Jana (J 14. 9). który sam (s. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. a wybierze raczej to. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. ani po niej postępować. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. ten straci duszę. tj. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. który “jest drogą. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. 39). to znaczy. jeno przez Niego”. jak to sam mówi przez św. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. czegoś szukać dla siebie. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. Dlatego też mówi Pan przez św. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. w swym rozumowaniu. co jest krzyżem (co sam przez św. na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. które jest fundamentem i korzeniem cnót. będzie zbawiony” (tamże. 8. znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. czy to od Boga czy od stworzeń. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. straci ją” (J 12. zgodnie z wolą naszego Pana. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. ten ocali swą duszę. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. 25). “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie.6. 10. od której wszelkie wyrzeczenie zależy. O. ale dla początkujących). 25). co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. smakowaniu i odczuwaniu. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa.206) miał pić. . aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca. jak i co do ducha. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. 6). I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. lecz ofiarując im kielich. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. 20-22). któż nam może należycie wyłożyć. 7. ocali ją” (Mt 10. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą.

I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. Opuszczały Go siły przyrodzone. że wielu z tych. Sam bowiem powiedział. Boże mój. zajęci sobą i swymi godnościami . 20). jak to się dokonywa. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona.można powiedzieć. że nie znają Chrystusa. jakby unicestwiony i starty na proch. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. 22). czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. Opuścił Go i Ojciec. et nesciyi.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. . powiedzą im to w dzień sądu. O innych bowiem. Polega on nie na przyjemnościach. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. będzie bardzo gorzki. że w życiu nie miał. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. a naturalnie w swej śmierci. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. wiem bowiem. Wspomnieliśmy już. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. I o nich tu nie mówię. 10. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic. pewne jest. które zdziałał.9. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. naigrawali się z Niego. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego.a) Po pierwsze. 11. które jest najgłębszą pokorą. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. zna Go mało. 46). spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. A stało się to w czasie i chwili. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. I w tym opuszczeniu. którzy żyją z dala od Niego . dzieła największego na niebie i ziemi. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu.b) Po drugie. Szukają bowiem (s. że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. Nie chcę się zbyt rozwodzić. droga ta. to śmierć dla naszej natury. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. pewne jest. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. smakach i uczuciach duchowych. żyjący światem. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. czy którzykolwiek inni. chociażby nie był najgorszy. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. co się uważają za Jego przyjaciół. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. Kres ich ostateczny. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć. choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. 12. że Chrystus jest “drogą”. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. jego sprawami. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. Mówię o tych. jaki można osiągnąć w tym życiu. upodobaniach. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. Opuścili Go ludzie. oraz pojmuje.

by ktoś doszedł do miasta.w różnym stopniu. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. Wskażemy mu. musi koniecznie iść tą drogą. Jest raczej ta nieskończona różnica. nie opierając się na właściwym środku. jakie w tym życiu jest możliwe. jest ona wtedy środkiem. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. która doń prowadzi. co jest jej przeciwne. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. do tych szczególnie tu się zwracam. musi koniecznie używać takiego środka. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. jeśli się na tym zechce opierać. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. którym jest wiara. byłoby niemożliwym. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. by rozum mógł . 2.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . W tym rozdziale wskażemy ogólnie. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem. 1. niewłaściwym środkiem. musi w takim stopniu użyć żaru. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. że żadna rzecz.13. wodą czy ziemią. Wszystko bowiem. jak np. zwłaszcza tego. która istotnie prowadzi do tego miasta. jeśli pójdzie naprzód. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Dlatego też jest niemożliwe. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. który jest środkiem. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. udowodnimy. bo jak już wspomniałem. jak uczy teologia. Wskażemy również. odpowiednio do swych doskonałości . 3. powietrzem. czy to stworzona czy pomyślana. aby drzewo zamieniło się w ogień. To samo można zastosować i do rozumu. idąc drogą przeciwną jak ta. to jest na wierze. Jest zasadą filozoficzną. co rozum może osiągnąć. Wprawdzie każde stworzenie. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. Należy tu zauważyć. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem.

to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. ojcu naszym (6). 6). Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. Boże. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. Rozum bowiem może pojąć tylko to. albo pozostać z dala od niego. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. 4). że wszystko. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. ucho nie słyszało. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. Dla tej przyczyny. . widzi. droga dojścia do Ciebie. 13). gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. innymi słowy. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. wysokie zaś rzeczy. Także św. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. jak mówią Dzieje Apostolskie (7. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. 4. 14). ani czegoś Jemu podobnego. że na górze. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. jak Bóg nasz?” (Ps 76. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. to droga święta. Innymi słowy. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. w obecności Boga. Panie” (Ps 85. Czyli. co o Bogu przeczuwał. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. jak już mówiliśmy. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. 32). co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. napisano. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. choćby najdoskonalszy. Wiedział bowiem. 20). trzeba więc albo wpierw umrzeć. Bóg. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. 5. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. co oznacza oślepienie rozumu. w świętości droga Twoja. możliwych do osiągnięcia w tym życiu. jakim jest rozum. 9. droga czystej wiary. będzie tak wielki.210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. 18). Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. Wszystko bowiem. Iz 64. co może rozum pojąć. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. będąc wysokim w swoim bycie. jakiż anioł. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. 8). O Eliaszu zaś. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Również św. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. (s. jaki święty. w którym mu się Bóg ukazał. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. Dochodzimy więc do tego. czy to niebieskich czy ziemskich. Któryż bóg jest tak wielki.

Jasne jest przeto.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. lub choćby . będącego dla nas ciemnością. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. nie ma dla niego schodów. 6. który ją przyjmuje.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. czyli tajemną wiedzą o Bogu. które rozum może pojąć. Arystoteles mówi. Przeciwnie. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. o którym powiedziano. Mówi o najjaśniejszym świetle. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. Stąd też św. że rozum. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). l Kor 2. mówiąc. “Złotnik” jest obrazem woli. trzeba to koniecznie wiedzieć. które je całkowicie oślepia. które by przedstawiały Boga. Jest więc jasne. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. musi (s. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. Jest tu więc zawarta prawda. 23). Kontemplację. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. które może zmyślać i tworzyć. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. 18-19). trzeba iść raczej nie rozumując. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. Jest bowiem tajemna dla rozumu. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. niż otwierając oczy. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. nazywa się teologią mistyczną (7). sprawianej przez złoto miłości. 14). po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. bo aby przybliżyć się do Niego. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. co by się wydawało Bogiem. że wiadomości i wyobrażenia. aby mógł złączyć się z Bogiem. niż pragnąć coś zrozumieć. o której słusznie rzec można. 7. po których iść może. są jakby srebrnymi blachami. Potwierdza to również Apostoł.

musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. 2. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. ukazywał się w obłoku. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. gdyż w niej ukryty jest Bóg. To właśnie chciał wyrazić św. 40. jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. Z tego. 6).niektórymi z nich. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. I wstąpił na cherubiny. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. Przeto im większą wiarę ma dusza. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. można zrozumieć. 3. w którą jest spowita Boskość. gdzie opowiada Pismo święte. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17.. Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. czyli iść do Niego przez wiarę. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. przewyższającym wszelkie zrozumienie. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem.. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. co podpada pod zmysły. co sam może jasno pojąć. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi. że rozum. nad nimi jest byt Boży. jak to np. l). (s.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. wreszcie wewnętrznie uspokojony. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. 15-18). cośmy już powiedzieli. ogołocony i uwolniony od tego. uciszony i oparty na wierze. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. I uczynił ciemność kryjówką swoją. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. gdzie czytamy. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. i leciał na skrzydłach wiatru. tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. gdy się . 12). przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. l. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. w której On się zamyka. l. I zawsze. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. 10-13). Paweł w słowach. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. z ciemności uczynił zasłonę. mgła pod nogami Jego. jest określona ciemność wiary. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. można czytać w księdze Joba. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni.

a przyjdzie to. Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. by mieć w nich światło. Trzeba wiedzieć. musi zjednoczyć się z tą ciemnością. złączyć się z tym ciemnym wichrem. co jest częściowe. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). Trzeba także wyjaśnić. 3. czy sam przez siebie (10). 5. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. gdyż były one ukryte w dzba nach. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. ustanie to. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych.214) 4. gdy. co wyobraźnia może pojąć. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. . jakie rozum objąć jest zdolny.objawia duszy. Uczynimy to o ile możności zwięźle. to jest światło Boże (l Kor 13. jakie umysł objąć może. jak mówi Salomon. co jest doskonałe. Po dokonaniu tego. ukształtować i stworzyć. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. Droga nadprzyrodzona to wszystko. 2. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. aby one. 10). choć jeszcze w mrokach wiary. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. co rozum może pojąć. jak mówi św. 16. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. które mieć może rozum. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. to jest zjednoczenie miłości. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. że dusza. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. Paweł. Powiedziano o nim. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. 20). drugie duchowe. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. w której. jak dusza wobec nich powinna się zachować. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania. czy to za pośrednictwem zmysłów. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. czyli ciemność wiary. obiecał Bóg przebywać. (s. Droga naturalna to wszystko. ale niewidoczne. którą kryła w sobie wiara. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary. w których zawiera się wszystko to. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. 1. Ciemność ta ustąpi. Wynika stąd jasno.

a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. którą otrzymuje się przez wiarę. kontemplacja.4. słowa i uczucia duchowe. powonienie. udzielają się zmysłom. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. ciemne i ogólne. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. dobrych i złych aniołów. odnośnie do wzroku. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. (s. czyli przez wzrok. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. Pierwszymi pojęciami. że wydaje się. w większej lub mniejszej mierze. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. I tak. prowadząc duszę przez noc zmysłów. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. tj. są te. objawienia. nie wiedząc skąd pochodzą. smak i dotyk. gdyż afekt i pobożność ducha. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. Są to widzenia. jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. słuch. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11).216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. l. . Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. inne niewyraźne. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. każda na swój sposób. niewidoczne. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. O nich nie będziemy tu jednak mówili.

5. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. którym jest wiara. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. nie badając nawet. sprawia swe skutki w duchu. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. wtrąca je w wielkie nieszczęście. tj. Przedmioty i kształty cielesne. słuchowi łudzące słowa. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. które są od Boga. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. Trzeba zaś wiedzieć. nie dając .2. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. Kto więc podobne rzeczy ceni. A choćby niektóre z nich byty od Boga. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. jeśli pochodzi od Boga. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. podczas gdy one są tak różne. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. Przyczyna tego jest. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. uważając je za takie. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. co jest przeciwne pokorze. jak już mówiliśmy. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). Dlatego należy zawsze podejrzewać. nie pozbawia się skutku i owocu. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. 3. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. trzeba raczej od nich uciekać. jednakże o wiele mniej. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. nie będzie w tym dla Niego obrazy. a opuszcza wiarę. jak różne jest ciało od duszy. im wyżej ceni te rzeczy. 6. sądząc. lecz raczej od szatana. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. czy są dobre czy złe. jakimi je odczuwa. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. jak to ma zawsze miejsce w tych. zarozumiałości i próżności. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. 4. w którym się ukazuje czy daje odczuć. że pochodzą one nie od Boga. czasem skryte. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. I tym bardziej zatraca drogę i środek. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. do zjednoczenia z Bogiem. w tym samym momencie. czasem dość jawne. I znęciwszy w ten sposób zmysły. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. tak że idzie za nimi. a zmysły od rozumu.

bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. czy go szukać czy nie. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. nie wzrusza jej jednak do głębi. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. która dopełnia się w duchu biernie. że dusza nie może się oprzeć. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. przenika duszę. które pochodzą od Boga. która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. dla których Zbawiciel powiedział uczniom.duszy czasu na zastanowienie się. To właśnie była jedna z przyczyn. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. iż lepiej jest. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. co pochodzi od Boga. choćby chciała. co jest niewidzialne. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. jest to bowiem sprawa. co w nich zmysłowe. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. by umocniła się w wierze (J 20. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. by On odszedł od nich. a nie w ciele. od Boga. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. wprowadzają w nią zamieszanie. spadnie na nią sześć przykrych następstw. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. Piąte: traci łaski Boże. którego one sprawiają. jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. choćby nawet były. . Natomiast wszystko. uważać je za swoje. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. sprawiają swe skutki. i to przede wszystkim w niej. chociaż dusza ich nie pragnie. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. to znaczy pragnąć ich. podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. 7. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. próżność lub zarozumiałość ducha. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. Trzecie: dusza. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę.218) przez szatana nie będzie trwał długo. jak skuteczne w czynieniu dobra są te. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. Niepokój spowodowany (s. oddalił. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. a co stanowi wartość podrzędną. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. Dlatego również Marię Magdalenę. jak mówiliśmy. 17). jeśli ona sama tego nie zechce. 7). albowiem zwraca oczy na to. oschłość. jak mówię. ponieważ wiara.

w rozdziale o łakomstwie duchowym. unika się błędów diabelskich. mającej siedem głów (Ap 12. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. który był wierny w małym (Mt 25. która toczyła z nią zaciekłą walkę. do pełni swojej miłości. że pozostaną same diabelskie. znajdując dla nich miejsce i okazję . by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. dusza nie powinna zapominać. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. a odrzucając dobre. uciętych jej łbów siedmioro. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. stawiając ją nad wieloma. by wrócić do Boga przez czystą wiarę. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. (s. A niemało było takich. Odrzucając bowiem złe. Szczęśliwa dusza. 21). 9. 3). Mówi bowiem św. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. Jeśli wówczas. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. 4). przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. czyli przez siedem stopni miłości. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. 7) i próbować ich zwyciężać na . nie wykorzystując ich odpowiednio). pozostawiając bestii. z mieszkania do mieszkania. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. 14). by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. pójdzie na drugi stopień.220) stopniom miłości. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. Skoro jednak zachowa się. I tak stopniowo. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. że są one własnością Boga. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu. Jan. pójdzie na trzeci. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. kiedy dusza je przyjmuje. 8. 10. gdyż szatan już je zbyt usidlił. jak powinna. aż dojdzie do ostatniego. od kogokolwiek by pochodziły. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi.to przeciwnie. zwyciężywszy szatana na pierwszym. Jeżeli tego nie uczyni. widząc. jedynie dla podtrzymania swych sit. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. zwyciężywszy go na drugim. Mówi bowiem Apostoł. zły duch zaczyna ustępować. przeciwstawionym siedmiu (s. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. jak owego sługę. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. które nie mogły wcale wrócić. że nie sprawia szkody. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży.

12. Wskazuje. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. o których mówiliśmy. Szatan cieszy się bardzo. ma bowiem wówczas wiele sposobności. jak tylko zdoła. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. W takiej bowiem duszy. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. że niektórych. Uważam. a i wtedy niechętnie. d la której Pan nie chciał. podpadających pod zmysły zewnętrzne. 1. że starczy tego. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. że aby odciąć jej pierwszą głowę. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. tj. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. Był to przedmiot tak ważny. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. umniejszać wiarę. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. Objaśnia je i dowodzi. Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych.221) mówiliśmy. widzeń zmysłowych. bo nie są w żadnej proporcji do Boga.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. Zrozumiałe jest.każdym z owych stopni miłości. chyba bardzo rzadko. co wnika przez zmysły. w którym dusza łączy się z . co powiedziałem. nawet nie wie. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. by Go dotknęła Magdalena i św. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. To właśnie była jedna z przyczyn. 11. 13. jeśli dusza nie odrywa się od nich. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. by ją łudzić i. Zdaje mi się. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. a co bardzo osłabia wiarę. gorszych od siebie (Łk l. nie pragnąc zajmować się tym. o których zaraz będziemy mówili. 26). używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. jakimi są wyobraźnia i fantazja. Tomasz (13). wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. jakie szkody przynoszą. jak już (s. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. że wielu stając do walki z bestią. Jeszcze smutniejsze jest to. Jakże to bolesne. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. nie odcinają drugiej. drugą. ale i trzecią głowę .

Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. Zatem to wszystko. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. siedzącego na tronie. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. które tu szczegółowo omawiamy. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. (s. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. Pierwsze. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. Są to rozmyślania takie. w której była mowa o nocy zmysłów. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. mogące być przedmiotem wyobraźni. Udowodnimy również. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha. Trzeba wiedzieć. 2. podobnie jak i rzeczy materialne. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. to w tym znaczeniu. czyli bez ich działania. jakie już poprzednio określiliśmy. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. . Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem.222) 3. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. figur i obrazów. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. to jest wyobraźnia i fantazja. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. co zmysły mogą pojąć i ukształtować. które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. co było treścią pierwszej księgi. Są to kształty. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. że zmysły. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. że niemożliwe jest. Drugie są naturalne. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. jak np. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. Odnośnie do naszego zagadnienia. nadprzyrodzone.Bogiem. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. przedstawiają się zmysłom biernie.

formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. słyszanych i odczutych. do których się przyzwyczaiły. sądząc. . form i pojęć. Divinum esse simile. słyszała itd. 5. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. et cogitationis hominis. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. oddalają się bardzo znacznie od Niego.4. utrudzenie i zaniepokojenie duszy. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. zanim przyjdą do celu. do którego prowadzą. Wyraża to św. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. aut lapidi sculpturae artis. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. Można to uzasadnić tym. t|. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. “Nie powinniśmy sądzić.. coś zobaczyła. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem.224) bardziej duchowych. czy kamienia” (17. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. Dusza bowiem. 6. Mylą się również. (s. że nie ma innej drogi. stawiają opór. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. aby je zatrzymać. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. im bardziej starają się o ten pierwotny smak. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. Takie rozważania. owszem. Stąd ci. a tylko w innym. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. że coś z tego będzie podobne do Boga. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. jak to później objaśnimy. jak przedtem. co człowiek może stworzyć wyobraźnią. który jest inny. czynią wszystko. jakeśmy rzekli. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. który nie polega na pracy wyobraźni. z Bogiem. zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. np. odpocznienia i najwyższego dobra. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. wielkiego ognia. Wiele się trudzą. kształty i rozmyślanie. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. stosowne dla początkujących. mniej zmysłowym. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. np. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. wewnętrznym. do komnaty odpocznienia duchowego. do której tylko prowadzą. 29). ani do tego. to zaś jest bardziej duchowe. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. wewnętrznych i niewidzialnych. bo uważając. bardziej delikatnym. blasku lub innego kształtu. chcą.

któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. co do niego prowadzą. by znów opuściła ten cel drogi. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). lecz ze słodyczą miłości. Rozdział 13 Podaje znaki. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. co Bóg działa w nich. tym gorzej się czują. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. Objaśnimy to jeszcze później. Na teraz wystarczy tego. cośmy powiedzieli. by mógł poznać. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. które ją wiodły do tego kresu. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. którego jeszcze nie pojmuje. Jeżeli zaś czasem działają. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. dzięki rozważaniom. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. nie byłoby końca biegu. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. w owym spokoju. w którym już wypoczywa dzięki środkom. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. że im więcej się trudzą. chcąc wycisnąć trochę soku. którzy pragną postępować naprzód. . 9. że są opieszałe i bezczynne. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. lecz biernie odbierają to. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. 8. Takim duszom trzeba zalecić. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. tj. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . Gdyby wszystko było środkiem. gdyż tego wymaga ich postęp. Pragną. co już zrobione. wyobraźnia wmawia w nie. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. Możemy o nich powiedzieć. gdy mu każą zawracać. do którego już przybyła. Wówczas więc przestają działać jej władze. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. Jakże to jest smutne widzieć wielu. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. a przejść do stanu kontemplacji. by zrozumieć. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. tym mniej zyskują.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. jak konieczną jest rzeczą dla tych. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju.

Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. w wewnętrznym pokoju. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. lecz raczej znajduje oschłość w tym. by mógł poznać. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci.l. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. najpewniejszy znak jest wtedy. jak dawniej. formy i kształty. Drugim znakiem jest stan. Trzeci. lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. 2. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. Nie ma w tym również upodobania. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). 3. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. 4. ukojeniu i odpocznieniu. obcymi rzeczami. Pierwszym znakiem jest stan. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. z wyjątkiem tych chwil. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały.226) służą jako najbliższy środek do celu. jak to było poprzednio. co jest duchowe. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. doczesnych i przyrodzonych. że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. Nie mówię. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. a wejść w stan kontemplacji i ducha. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. ponieważ może się zdarzyć. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). 5. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. nie powinien opuszczać rozważania. aby się wstecz nie cofnąć. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. lecz wtedy. 6. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. ani za późno. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. tzn. przy . kiedy duch tego żąda.

miłosne poznanie Boga. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. że człowiek duchowy. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze. odpocznienie. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. która nie jest . który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. Tym bardziej. która jest czysto duchowa. 8. aby mógł wstąpić na drogę ducha. tj. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. Pierwszy. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. tj.przyjmuje je smakując. 1. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. co smakuje. i prawie nieodczuwalne. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. nutrit. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. Poznamy wtedy. trzeba wiedzieć. przynajmniej duchowo. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. trwającej w pokoju. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. I chociażby ten wewnętrzny. by dusza mogla postępować naprzód. będącym całkowicie zmysłowym. że nie rozumie jej. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. Dwa są tego powody. po drugie dlatego.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe .“Czy można jeść rzecz mdłą. Co do pierwszego z wymienionych znaków. Ono bowiem daje jej pokój. jak to już powiedzieliśmy. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. jaki znajdowała wtedy. to karmi i wzmacnia. kontemplacji. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. Sprawiają. 7. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. quod non est sale conditum? . które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. (s. w tym środku. świadomość i uwaga miłosna duszy. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. które właściwie zamykają się w jednym.

teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. ponieważ jest już odrzucona. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. tym głębiej wchodzą w noc ducha. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. a to oznacza pomnażanie się w duchu. Im mniej zaś rozumieją. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. że zbłądzili i tracą czas . omawianą w tej księdze. zaledwie zabierze się do modlitwy.230) upodobania w innych wyobrażeniach. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. 6). Wtedy ani łupiny nie znajduje. albo człowiekowi. Wówczas to. Zdarza się jej wtedy to. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. miłosnego i uciszonego. której nie posiada. Sądzą bowiem. Bożych nie smakuje. kształtów i postaci. że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. i brak pokarmu. myśląc. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. gdy już zakosztował owocu. 4. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. tj. 5. jak sądzą. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. który im się udziela. pije w słodkości. jak ten co ma wodę blisko. a już. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. Natychmiast bowiem. że idą wstecz i gubią się. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. tj. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. miłosnego poznania. 2. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. a w którym niczego jasno nie pojmują. a nie jak przedtem. 3. Drugim znakiem jest to. miłość i słodycz (17). które są ze świata. a przez którą muszą przejść. że stają się one w niej sprawnością.zaczynają szukać łupiny. chociaż nie tak. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. rozdzielonego i szczegółowego. wchodzi w użycie tak ciągłe. w którym pije mądrość. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. jako że i w bardziej odpowiednich. któremu. ani nie odzyskują rozmyślania. jaki tu duch odczuwa. bez uznojenia. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje.osolona?” (6. A gubią się rzeczywiście. a to dla wyżej . Jest bowiem jasne. od razu wprowadzając je w kontemplację. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). sądząc. któremu po obraniu łupiny. idąc za nim. w jakim pragnie zostawać ich dusza. wchodzi w akt poznania ciemnego. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. Staje się podobny temu. co niemowlęciu. Stąd. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. Trwożą się sami w sobie.

jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. co otrzymuje we władzach duchowych. przy pomocy którego jasno się zrozumie. by trzeba tu było o nim mówić. nie spostrzega go ani odczuwa. Najczęściej zdarza się to wtedy. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. o którym mówimy. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. bardziej duchowe i wewnętrzne. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. co się otrzymało. . gdy jest ono w niej jaśniejsze. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. a nie mając jeszcze kontemplacji. Wypada jednakże tu zaznaczyć. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. która martwi się tym. o którym mówimy. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. 6. mimo że ono jest jej udziałem.wymienionych przyczyn. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. Opuszczając bowiem rozmyślanie.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . że to ogólne poznanie. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu. 7. W tym skupieniu. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. umysł i wola. Nie sądzę. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. 8. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie.gdy one już nie działają. wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. jak to już wyżej zostało zaznaczone. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. Dusza wówczas nie odczuwa tego. a to z braku przedmiotów. Objawia się on przez poznanie Boga. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. by można opuścić rozmyślanie. nie byłaby zajęta niczym. doskonalsze. jest często tak subtelne i delikatne. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. że dusza. a także i wtedy. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . czyli tego ogólnego poznania. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. czystsze prostsze i doskonalsze.

doskonalsze i prostsze dla rozumu. zauważymy. czyste i jasne. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. jeno środkiem. czas ten wydaje się jedną chwilą. dla której to poznanie w miarę. im mniej jest czyste i proste w umyśle. co jest widzialne. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. tym mniej wyraźny staje się dla oka. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. 21). Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. w których odbija się promień czy światło. Stąd modlitwa takiej duszy. że jest okryte. zabarwione. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. przenika go tak prosto i jasno. nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. staje się najmniej widoczny. zdaje się niesłychanie krótka. oraz pamięciowych. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. Poznanie to bowiem. który wpada przez okno. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. który jest wzrokiem duszy. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. przejrzysty i doskonały. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. a gdy jest najczystszy. jak staje się czystsze. a wyszedł przez drugie. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. Jeśli patrzymy na promień słońca. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. niezależnie od czasu. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. że przenika niebiosa (Syr 35. Zapomnienie to opuszcza . Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. tj.232) 10. bo ani nie wie. przez który oko dostrzega to. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. Brakłoby bowiem w nim tego. 11. Jest krótka. form i wyobrażeń. o jakim mówimy. bo pełen prochu i pyłu. nie można by go było zobaczyć. Oko nie znalazłoby oparcia. nie pojmuje nic z tego. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. lub zgoła niczym. gdy wróci do siebie. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. gdzie się znajduje. bo wolna od granic czasu.I to jest przyczyną. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. że im więcej w nim pyłu i prochu. ani co i kiedy w niej się działo. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. Przenika niebiosa. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. ani nie widzi światła. tym jest wyraźniej szy. Natomiast. O tej krótkiej modlitwie mówi się. wydaje się bardziej jasny. a duszy. niepodobna go ujrzeć. 9. przez które dusza działa w czasie. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. choćby najmniejszych. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. co jest widzialne. mniej jasny. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. A przecież jest on wówczas mniej czysty. Przeciwnie. (s. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. wtedy nie czuje ona ani ciemności. mimo że trwa długo.

tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. poznaje mniej lub bardziej. (s. 2). jak to się dzieje prawie zawsze.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. 8). “Sam jeden” . o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. że dusza nie wie dokładnie. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi.“nie wiedziałam” (6. et cor meum vigilat. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. W wypadku. “Ja śpię. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. I to właśnie wyraża Dawid. 11). Wtedy mamy znak. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. by to poznanie było udziałem duszy. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. jeśli chce. oraz od pamięci o nich. by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego.234) . Oczywiście. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. Innymi słowy: śpię wedle natury. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101. że jest wysoko podniesiony umysłem. Ego dormio. Zachodzi to tylko wówczas. Wyraża to słowem: Nescivi . wyższe i jasne na podstawie tego.duszę. że nie traci czasu. poznaje tylko Boga. lecz serce moje czuwa” (5. wówczas dusza. Mówi. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. 13. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. skąd to przyszło. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. Dlatego. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. co zdarza się rzadko. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. co kocha. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. jak konieczną jest rzeczą. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. Dowód ten jest potrzebny wtedy. jak powiedzieliśmy. o którym mówimy. że jest ono udziałem duszy. zaprzestawszy działania.niemniej wierzy. form i kształtów. że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. tak doczesnego jak duchowego. wystarcza. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. “Na dachu” zaś oznacza. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu. i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. w które weszła. co kocha. jakim sposobem. nie wiedząc. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. I gdy pełen jest pyłu. 12. że nie wiedziała.

gdyż to. Wtedy . a to dlatego. rozważania i form naturalnych. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. Owszem. już to drugim sposobem. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. Bywa tak. gdy przystępując do rozmyślania. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. To zaś zachodzi wtedy. by wejść w stan kontemplacji. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. Spodziewam się. Sądzę. ażeby ci. Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. stawić się mogli w jej akcie. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. o jakim mówiliśmy. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. że czynię to często rozmyślnie. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. powinni oni posługiwać się już to jednym. czy postępujący. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. może się nasunąć wątpliwość. 2. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. tylko otrzymując. przez to samo. że zaczynają się nim cieszyć. Na to odpowiem. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby.14. jak i w piśmie. Odnośnie do tego. że bynajmniej nie znaczy to. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. że dla dopełnienia tej części. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. l. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. a dzieje się to zwykle u tych. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. Rozdział 15 Objaśnia. kiedy indziej znowu. tj. gdyż to. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. Dopóki to nie nastąpi. o nim samym i o skutkach. cośmy dotąd powiedzieli. która dotyczy tego poznania. aby natychmiast. w pewnym stopniu doskonałego. którzy już postąpili w życiu duchowym. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. Przyznam się. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. cośmy mówili. na początku. skoro zechcą. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania.

Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. a zobaczycie. objawieniach czy natchnieniach Bożych. wyobrażeń i rozmyślań. gdy nie może rozmyślać. To przyjmowanie światła. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. a ona nie czyni nic. okrytym boską miłością. jak to się dzieje w oświeceniach. i widoku w dal. Rozdział 16 . płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. to nie dlatego. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. jeno m a oczy otwarte. czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. którą jest Syn Boży. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. 11). to tylko jest konieczne. co przyrodzone. co się jej udziela. choćby najbardziej duchowe. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. światło to nie może w nią przemknąć. co nic nie czyni. 5. Wynika stąd jasno. Przyjmuje bowiem tylko to. podobnie jak udziela się światło temu. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. natychmiast wlewa się w nią to. Kto by się zaś obawiał. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. Niech unika niepotrzebnych już form. 3. żeby nie poznawała. że nic nie działa. że nic nie czyni. przeszkadzałaby temu subtelnemu. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. jest poznaniem biernym. czy pojęć. Człowiek duchowy. niech zważy. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. którymi jest okryta. 4. co przyjmuje z niechęcią i odrazą.236) kształtów i zasłon stworzeń. I jeżeli mówimy o duszy. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. że ja jestem Bogiem. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. przesłaniając je jakby chmurami. z całkowitym spokojem umysłu. staje w tym świetle czystym i prostym. co boskie. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła. lecz często z powodu (s. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. choć mu się zdaje. że nic nie czyni. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. prostemu i ogólnemu światłu ducha. Światła tego duszy nie braknie nigdy. Wtedy bowiem spełnia to. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy.

Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. którymi król miał zniszczyć Syrię. Wskazuje.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. kształty. które również ze względu na to. zewnętrzne. bez udziału zmysłów zewnętrznych. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. formy i postacie. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. tak w sposób nadprzyrodzony. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. 2. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. co mówi Pismo święte. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. zachodzi wielka różnica. Szatan również usiłuje swoimi. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. jakie miała żona Piłata. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. I rzeczywiście. . 1-2). że występują jako obrazy. Trzeba także wiedzieć. o tyle natomiast co do skutków. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. który rozpatruje je i osądza. i serafinów. 11). przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. Widać to z tego. 1. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. Podobne było widzenie. Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. 11). Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. Po omówieniu wrażeń. Tak np. przesłaniającego świątynię. 10). które tam poznaje. przedstawiając im w wyobraźni rogi. Jest więc pewne. postacie i pojęcia. a więc: obrazy. 3. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym.

które widzenia są od Boga. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. “Słyszeliście głos słów Jego. jeżeli ma pozostawać oderwana. czysta i prosta. aby ta przedstawiła je rozumowi. Bóg zarówno jak i szatan. pojęcia czy obrazu. jako takie. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. Pragnę tylko pouczyć rozum. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. 15). Uzasadnienie tego jest jasne. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. dusza jednoczy się z Bogiem. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. a które nie. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. Nie będę tu opisywał znaków. dusza zaś nie może ich pragnąć. aby mogła wniknąć w Boga. Jest więc napisane. et formom penitus non vidistis. to znów nadnaturalnymi. większe skutki sprawiają. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. Mądrość zaś Boża. 7. duszy i Mądrości Bożej. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. . z którą umysł ma się zjednoczyć. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. Zatem dusza. że była tam ciemność i mgła. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. bez względu na to. ogołocona. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia.Nie przeszkadza to jednak. tj. udzielając się przez nie duszy. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. ani ukształtowaną w zarys formy. Toteż zawsze. 12). Bo (s. po jakich rozpoznaje się. trzeba koniecznie. w którym. 5. Przebywając w niej substancjalni e. Bóg jednak ma wiele innych środków. by pouczyć duszę. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. są bowiem bardziej duchowe. nie może być zamknięta w formach. 8. że widzenia wyobrażeniowe. Jest ona całkowicie czystą i prostą. 6. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. oraz jakie są ich różne rodzaje. jak już mówiliśmy. to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. dopuszczać ani zatrzymywać.238) w końcu dzieje się tak. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. Bóg nie mieści się w formach. 4. tj. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. To tylko chcemy powiedzieć. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. jak Bóg chce. poznanie niejasne i ciemne. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. Dla połączenia więc dwóch krańców. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. raz naturalnymi. jak tego wymaga zjednoczenie. którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu.

11. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. pomimo największego nawet oporu. że przedtem umiała się na to przygotować. wolnością ducha i prostotą. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. I nie tylko łącznie i głównie.9. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. który ją. miłość i słodycz. lecz bezpośrednio. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. w której powstają w wyobraźni. choć odrębnie. będącej jej ustami miłości ku Bogu. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. in visione apparebo ei. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. jasnością. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. 10. vel per somnium loquar ad Ulum. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. et palom. choćby chciała. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca.upominając rodzeństwo Mojżesza. na jakim byli z Nim. z ust do ust. 6-8). Albowiem jedyne dobro. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. Czysta i ogołocona Istota Boża. tak również dusza. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. Ażeby więc ten skutek sprawiły. polega na udzieleniu jej poznania. a to dlatego. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). miłości albo słodyczy. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie. które one sprawiają. w które odziane są duchowe udzielania się. tak jak plamy na szkle. działają w duszy i wlewają zrozumienie. że szemrali przeciw Niemu . tzn. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. gdzie Bóg . Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. taki. chciażby chciała. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. w tej samej chwili. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb.240) skutek. bierną i czystą. kształtach czy pojęciach szczegółowych. bo. wrażeń. obrazów i kształtów. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. At non talis servus meus Moyses. prześwietla bez jej pracy i starania. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. na formach. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. Aarona i Marię za to. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. Łatwo stąd wysunąć wniosek. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. o którym mówimy. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. że dusza nie może temu przeszkodzić. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. Jest tu jasno powiedziane. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. która jest jakby Bożymi ustami miłości. bo nie w tym samym czasie. co w . jak także wyżej zaznaczyliśmy.

z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. podamy przy tym naukę bardzo ważną.nich duchowe. będącej właściwym środkiem do niego. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. jakie daje wiara. jakąś formą. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. to jedynie cząstka tego. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. czego nie widzi. a mianowicie dobra duchowego. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. i substancjalnie udzielić duszy tego. dlatego że jest to dar czysto duchowy. Bóg nie udziela ich po to. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. co w nich jest istotne. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe. 14. że przez to samo. Jeśli prawdą jest. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. co w nich jest zmysłowe. ani wyobrazić sobie. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. 12. że w sposób bierny. które się udziela duszy. i przeszkodę. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. Zdaje im się. żeby ich pragnęła. udziela się jej z owych widzeń to. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) .to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. podobnie jak rzeczy doczesne. doświadczalne. Myślą bowiem.242) nie umie. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. Będzie wtedy umiała odrzucić to. obrazem i szczegółowym poznaniem. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. na nich się opierała i ceniła je . nie umie ona ani pojąć. Niech raczej polega na tym. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. Albowiem tego. nie bacząc. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. Przeciwnie. co dotyczy ducha. To. tzn. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. tzn. co sama może pojąć i poznać. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. sprawi ona to. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. a mianowicie tym. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. ani zrozumieć. Wielu bowiem jest takich. w nich się kryjącym. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. Dlatego mówię. Dlatego. 13. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. ani też nie potrafi tego wyrazić. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł. że również i to. co się w nich zawiera.

Odpowiada na wątpliwość. to jednak. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. szczegółowego poznania. Pierwsza.. zostały ustanowione od Boga” (13. ofiaruje je i ich udziela? 2. Piotr. 16-19). 1. oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. za którą niech postępują naprzód. aby zamknąć oczy na wszystko. które są. głoszoną przez proroków. Wiara zaś wymaga. Przeto czynicie dobrze. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. l). Św. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. a są nim mowy i słowa proroków. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. odnaleźlibyśmy w nim naukę. który powiada: Quae autem sunt. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. jako “na świecę. dlaczego więc najmędrszy Bóg. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. “A te. Wyrażenie bowiem. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. Pawła do Rzymian. By na to odpowiedzieć. do którego dusza dąży] (20). dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. wskazuje nam. które świadectwo dają o Chrystusie. na którym stoi świeca wiary. która się. 15. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu.niebezpieczeństwa i trudności. abyśmy sami zostali w ciemności. . będąca również ciemną. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. w związku z tym nasunęła. o którym mówi św. zamykając oczy na wszelkie inne światła. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. abyśmy patrzyli na wiarę. jak to powiedzieliśmy. choć pewien był widzenia chwały. co dotyczy zmysłów i jasnego. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. o której mówimy. będący niejako świecznikiem. która świeci w miejscu ciemnym”. byśmy to wyjaśnili. którego byśmy się trzymali. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. była światłem. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. Piotr. wyjęta z listu św. donec dies elucescat etc. a Deo ordinata sunt. Umysły wiernych kierował ku wierze. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. aby w tej ciemności jedynie wiara. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym.

co najniższe i zewnętrzne. Mszy św. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. W tym celu obdarza je innymi. jak np. umartwienia smaku w jedzeniu. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. 3.swojej mądrości duchowej. Bóg więc. to znowu nadprzyrodzone . musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej.244) przez zmysły. w pierwszym akcie. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. żeby nie chciał od razu. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. rozmyślania i święte rozmowy. Czyni to nie dlatego.. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. o czym już mówiliśmy. udzielić duszy mądrości ducha. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. 4. . słuchania kazań. tj. tj. przedmiotów dobrych i doskonałych. odpowiednio do jej właściwości poznawania. naucza ją przez formy. nadprzyrodzonymi udzielaniami się. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. obrazy i drogi zmysłowe . nie podpadającej pod zmysły. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. bardzo miłe zapachy i mowy Boże. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję.Druga pochodzi od Ducha Świętego. Według tych zasad widać. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. następne zaś dalszym itd. Dlatego najpierw. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. jak np. czyni to stopniowo. patrzenia na święte obrazy. zaczynając od tego. co najwznioślejsze i wewnętrzne. Uczyniłby to na pewno. by duszę podnieść do najwyższego poznania. Wiadomo bowiem.raz naturalne. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. od krańca zmysłów duszy. l). zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone.oraz przez rozumowania. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki. a doprowadzając do tego. aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . Wyraża tu tę myśl. czyli bez licznych aktów przygotowawczych. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). gdzie pierwsze służą następnym.

kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. co było dziecinne” (l Kor 13.Dobre usposobienie. tj. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. rozmyślań i rozważań obrazowych. Co jest czysto duchowe. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. z którymi ciągle jest złączona. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. Daliśmy już do zrozumienia. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. jak już o tym mówiliśmy.246) 6. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy. Wyraża to św. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie. mówiłem jak dziecię. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. quae erant paryuli. jak to czynił dawniej. aż do tego. . o którym tu mówiłem. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. jakie duch przez nie może nabyć. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. Zdarza się bowiem niejednokrotnie. to nie podpada pod zmysły. U). wyzbyłem się tego. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. całkowicie również oderwie się od tamtej. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. Lecz gdym stał się mężem. Mówiłaby do Boga jak dziecię. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. a więc za pomocą zmysłów. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. loquebar ut paryulus. 5. sapiebam ut paryulus. (s. wyobrażeniowe widzenia. W miarę jednak. która obca jest wszelkiej zmysłowości. że tego. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. albo jedne i drugie równocześnie. tym bardziej oddala się od drugiej. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. eyacuayi. Quando autem factus sum vir. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. dobrych w sobie. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. Znaczy to. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. zdoła się podnieść do istoty ducha. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. Dusza nie może dojść do tego inaczej. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. co duchowe. to nie jest jeszcze czysto duchowe. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. desipit omnis caro (22). o którym tu mówiłem. “Gdy byłem dziecięciem. co duchowe. rozumiałem jako dziecię. co zaś zmysły mogą przyjąć. że rzeczy zmysłowe i poznanie. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. Jest to jasne. Duch odnosi z nich wielką korzyść. cogitabam ut paryulus. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. co najbardziej wewnętrzne.

czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. sprawia w duszy skutek widzeń. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. nie powinna pragnąć tych objawień. jest tylko stratą czasu. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. w którym ją będzie mogła opuścić. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. może ją odsunąć. a dopiero podrósłszy. Drugi powód jest ten. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. o których zresztą jeszcze będzie mowa. przez które dusza poczyna szukać Boga. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. jakośmy już powiedzieli. choćby je nawet Bóg poddawał. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. to jednak w takim wypadku skutek. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. Stanie się to wówczas. w miarę jak wzrasta. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. a więc w sposób odmienny. a odsunąć je dopiero wtedy. aby się posilało. dopóki jest jak słabe dziecię. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. 7. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. jak to niejednokrotnie się zdarza. czyliż dusza. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. ponieważ nie zajmuje się tym. jaki widzenie miało spowodować. Znaczy to. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. 17). ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. Bo i dziecko.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. dusza nie może przeszkodzić dobru. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. karmiąc ją niejako po odrobinie. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. Smutne to jest . dopuszczać. Odpowiedź na to jest prosta. chociażby nawet pochodziły od Boga. według tego. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. ponieważ Pan Bóg. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Powiecie może. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. dusza nie powinna ich pragnąć. Jak bowiem mówiliśmy. 8.

widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku.wszelako. smaki i słodycze dla podniebienia. doszli sami i innych przywiedli do . Nie powinna też dusza (s. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. bo wiem. jak powiedzieliśmy. czego by On nie dawał. odnośnie do wspomnianych wizji. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. aby oświecić człowieka duchowego. 1-2). Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. “Dałem wam mleko na napój. musi się karmić kąskami zmysłowymi. Stąd i św. mogą jednak w błąd wprowadzić. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. którego one sprawiają. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. ducha pobożności. jak i dla kierowników. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. i wonie dla nozdrzy. daje On je bowiem głównie w tym celu. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. 9. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. to jednak. czego Bóg żąda i pragnie.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. wyobrażeniowe. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. Rozdział 18 Mówi o szkodach. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. 2. tj. iż dusza. Wskazuje. co odnosi się do służby Bożej. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. non escam. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. chociażby pochodziły od Boga. że choćby wizje te pochodziły od Boga. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. a nie pokarm. choć posiada nieograniczone uzdolnienia. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. 1. tj. Można więc wreszcie zrozumieć. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. a kierownika. że są dobre i pochodzące od Boga. opuszcza się natomiast to. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. jakbyśmy chcieli. jakim sposobem ma prowadzić ucznia.

Dusza traci pokorę. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. łączą się wzajemnie. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. Dają im natomiast odczuć. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. sądząc bowiem. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. albo zbytnio obciążają. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. przez który upadają. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi.250) 5. bo rzeczy te. jest zadowolona i zadufana w sobie. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. tak łatwe do rozpoznania. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary. ambo in foveam cadunt. ale jest to trudno opisać. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. 14). Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. odwracając oczy od głębin wiary. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. 4. że posiada wielkie dobro. jak powyższe. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. w rezultacie niezdolne. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. a już nie tylko przejmuje się nimi. I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. że albo je przyprawiają o błędy. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. żeby upadli. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. jako duchowe. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. które chociażby nie były tak namacalne.wielkich błędów i powikłań. 3. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. nie ogołocone. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. obaj w dół wpadają” (Mt 15. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. lecz “wpadają”. że te zjawiska to coś wielkiego. . jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. Poczyna się nimi nasycać. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. które dusza napotyka u swego kierownika. pragnąć ich i starać się o nie. Nie mówi wpadną. wystarczy. Chciałbym to dobrze wyrazić. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości.

Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. upewniają się co do innych wypadków. bez względu na to. 8. nakazują im. tak że wywierają one nań poważny wpływ. kłopotu i niebezpieczeństw. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. bo to już z góry przesądziły. która spowodowała taką ich postawę. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. odsłania komuś pewne prawdy. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. sądząc. że On podoba sobie w tym i chce tego. choć on o tym nie wie. skoro zauważą. ponieważ z tego uznania i upodobania. Niekiedy bywa i tak. co tutaj konieczne. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. Nie mówiąc o tym nic ponad to. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. Ale nie na tym koniec. czy też miłe są jego duszy. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. i tak jest rzeczywiście. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. że sami spowiednicy. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. powinny się spełnić tak. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. jak sądzę. to niepodobna. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. a potem zaczynają wątpić. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. wydaje mi się. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. Jeśli zaś zdarzy się. A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. że objawienia te pochodząc od Boga. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. jak tamte rzeczy ceni. dziwią się najpierw. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. Są bowiem przeświadczone. nie ma roztropności potrzebnej. Że zaś nie zawsze tak się dzieje. dotyczące czy to ich samych. rozważmy wypadek. . aby im objawiał rozmaite sprawy. w którym spowiednik. iżby prosiły Boga. 7. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. to i one mogą Go także prosić. Jedna jest ta. czy objawienie to było od Boga. nie może. czy skłania się do tych rzeczy. ani tego nie chce. że jeśli Bóg samorzutnie. co im objawiono lub odpowiedziano. czy nie. żeby. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy.6. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. Druga. czy też innych. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. Dusze nieroztropne idą za tym. myśląc. jak zrozumiały. że na ich prośbę Bóg to objawi. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. jak one to rozumiały i myślały. jak należy. że dusze doświadczają takich rzeczy.

Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. (s. Dzieje się tak dlatego. Wtedy objawił mu Bóg. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw.252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia.“Panie. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. że nie on. niezmierzony i niezgłębiony. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. a ziemi nie otrzymał. dawał ją jakby jemu samemu. skąd wiedzieć mogę. I Abraham zrozumiał obietnicę. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. że ją posiędę?” (tamże. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. jak rozumiał. przez miłość dla niego. W tym właśnie tkwi wielki błąd. jak się spodziewali.9. według których my zazwyczaj rozumujemy. że przyczyny ich są czasem zmienne. 15. l. Co do pierwszego to jasne jest. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. 8). Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. Powiedzieliśmy. chociaż odpowiada. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. . że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. zbłądziłby bardzo. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. o co się Go prosi. 7). jak brzmią według naszego sposobu myślenia. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. obraża się o to. Wskażemy tam również. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. zapytał Pana: Domine. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. że Bóg. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. . to jednak my możemy się co do nich mylić. choćby nawet wiedziały. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. Abraham zaś zestarzał się. Bóg bowiem. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. Takie objawienia bowiem. która sama w sobie była najprawdziwsza. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie. a) W Księdze Rodzaju czytamy. dając ziemię synom Abrahama. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. Drugim jest to. co Bóg mu obiecał. że te objawienia. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. jak ludzie pojmują. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. odpowiedzi czy mowy są od Boga. quod possesurus sum eam? . Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. słowach i objawieniach innymi drogami. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. 2. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. unde scire possum. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię.

Ale i tym razem wrócili pobici.) czytamy również. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. b) Wnukowi Abrahama. aby walczyli. choć z trudem i z pomocą podstępu. Jakubowi. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. 2-4). Gdy zaś nazajutrz powiedział im. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. a zostać pośród ciemności wiary. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. iż wrócą zwycięzcami. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. co czynić. Słowo Boże było nieomylne. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. nie znając przyczyny klęski.3. Wyszli tedy z wielką odwagą. spiritus autem vivificat. 11 nn. że zwyciężą. Jakubie! Nie bój się. aby szli i nadal walczyli. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. jaki panował w Chanaan. otrzymali odpowiedź. mogli być pewni. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. noli timere. lecz dał im tylko rozkaz. że głównym celem. descende in Aegiptum. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. jak brzmiała według naszego rozumowania. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. rzeczywiście zwyciężyli. “Litera zabija. a duch ożywia” (2 Kor 3. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. ufając w zwycięstwo. ich zaś czterysta tysięcy. . przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. 6). Sądzili bowiem. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. że ci. czego się spodziewał. 5. Wiara bowiem jest duchem. Wiemy bowiem. że Jakub. Et inde adducam te revertentem. Kiedy zapytali Boga. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. Widać stąd jasno. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. Powiada św. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. Ego descendam tecum illuc. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. quia in gentem magnom faciam te ibi. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. czy mają nadal walczyć. a wracali zwyciężeni. Paweł: Littera enim occidit.254) trzyma się litery słowa. jak to już zresztą można było zrozumieć. “Jakubie. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. iż widzą go. Kto zatem (s. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. 4. Walczyli na rozkaz Boży. Bóg wyznaczył im wodza. jedź do Egiptu. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. przewyższając zn acznie jej zasięg. c) W Księdze Sędziów (20. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. Jacob. czego zmysły nie mogą ogarnąć. którym obietnica ta była znana. że zwyciężą. Dzieje się tak dlatego.

Dlatego też mówili. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. jak się tego spodziewali. znów czekaj. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. exspecta reexspecta. trochę tu. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. które są jakby piersi. 8). Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. niż się spodziewali. i zmysłów swoich. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. stosowną do owego ducha. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. Albowiem [wielu mówi] . modicum ibi. że musieli pobłądzić. że sam Jeremiasz. modicum ibi. zdając sobie sprawę z tego. czekaj. znów rozkaż. itp. że trzymali się tylko litery. wydawał się jakby zagubiony w tym. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. remanda. potocznego sposobu ich pojmowania. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. chcąc w ten sposób wyrazić. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. że się one nigdy nie spełniały. że Bóg ich oszukał. czekaj i czekaj”. był tym pokojem. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę. heu. chociaż był prorokiem Boga. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. ach. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. znów czekaj. Mówili tak dlatego. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. Pokój. remanda. heu. rozkaż. ach. znów rozkaż. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . która jest jakby mleko niemowląt. “Czekaliśmy pokoju. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. który nie miał . trochę tam. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. a nie było dobra” (8. jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. et lingua altera loquetur ad populum istum. że mowa Boża jest inną. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. co słyszał? Odstawionym od mleka.6. dicenes: Pax erit vobis. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. mówiąc: Pokój wam będzie. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. a one się nie sprawdzały tak. Darninę Deus. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. Rzecz oczywista. którego Bóg miał zesłać. avulsos ab uberibus. 10). Działo się im bowiem przeciwnie. odsądzonym od piersi. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. czekaj.“Ach. 7. jak nie tym. exspecta reexspecta. 15). iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. 911). Quia manda. In loquela enim labii. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę. manda. i w innym języku niż nasz. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. “I będzie panował od morza aż do morza.

hunc ignorantes et voces prophetarum. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24. że nawet wśród uczniów Chrystusa. ale dozwolił. Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. zostanie bez żadnego ducha. jak to wyraża św. iudicantes impleyerunt. Chcieć je ograniczyć do tego. Widać z tego. 50). (s. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. Żydzi zaślepieni literą. lecz jako Bóg także Panem niebios. aby jeden człowiek umarł za lud. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. gdyby więc ich tylko szukał. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. Nie są one bowiem czymś więcej. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. “Panie. to nic innego. którzy przecież z Nim przebywali. my nie możemy być pewni ich znaczenia. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. że umarł z wyroku Piłata. “A myśmy się spodziewali. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. 6). odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. które ludzie pojmują. Maluczkich zaś. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. 8. 25). nasz Zbawiciel. Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. 11. 21).256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. quae per omne sabbatum leguntur. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. owi dwaj uczniowie.pomocnika”. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. którzy poszli za Nim. Nie mówił tego sam z siebie. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. pozbawili życia swego Boga i Pana. niż pyłem ducha. 10. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). Powinien go więc odrywać .mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. Byli smutni i wątpili . co napisali prorocy (Łk 24. Np. 9. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. że choćby objawienia i słowa były od Boga. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. et principes eius.27). Mniemali oczywiście. Chrystus. Nie tylko że nie panował. ukazując się im w drodze. Np. byli błądzący. w sposób niewłaściwy. ani królestwem. mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty.

otrzyma to. 9). w ten sposób daje to. a mimo to zdarzyć się może. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. et tamquam vas figuli confringes eos. który posługuje się tylko zmysłami. że jakiemuś świętemu. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. Spiritualis autem judicat omnia. stultitia enim est Uli. który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. Dusza z wielką wewnętrzną (s. co według duchowej miary sądzić należy. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. mniej ważnego celu. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. Tak więc. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary. Obietnica była prawdziwa. nie zrozumie ich. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. czego pragnęła.258) pociechą ufa. Dlatego też powiada św. Umiera jednak śmiercią naturalną. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. gdyż zrozumieć tego nie może. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. ile oddania Bogu usługi męczennicy. Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. i jest to dla niego głupstwem. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. czego pragnęła i co jej przyrzekł. o panowaniu wiecznym. I to się spełniło. quae sunt spiritus Dei. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. et non potest intelligere. czyli o wiecznym zbawieniu. Wtedy zaś nie jest duchowy. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. 14-15). 12. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. rozsądza wszystko” (l Kor 2. jaką jest panowanie doczesne. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. Niepodobna. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. a co za tym idzie. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. tj. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. co jest istotne i najważniejsze. Zawiódłby się na niej ten. quia spiritualiter examinatur. Przypuśćmy. doskonalszy sposób. że tak się stanie. gdy ocenia je według zmysłów. byśmy to lepiej zrozumieli. Weźmy inny przykład. Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. Podam tu pewne przykłady. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to. 13. co jest z ducha Bożego. ale w tym. bo chociaż nie umrze jako męczennica. Ale kto jest duchowy. [odnosząc ją do tego życia. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. . niżby to człowiek mógł zrozumieć. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. Przez to często się myli.

że słowa Boże. jakie im Bóg nadaje. et Ninive subyertetur. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. l. jako że się na nich opierają. to jeśliby ona ustała.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. że król Achab zgrzeszył ciężko. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. tj. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . której Bóg w tym królestwie doznaje. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. z całą jednak pewnością spełniło się. będącej środkiem do zjednoczenia. “Jeszcze czterdzieści dni. Groźba jednak była prawdziwa. 14. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. a prócz tego na wiele innych sposobów. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. A że one są zmienne i zawodne. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. chociaż nie spełniło się tak. to jeśli pierwsza zawiedzie. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. 2. jego domowi i królestwu. jak myśleli. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. “Sprawiedliwym dane będzie. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. chociaż nie spełniają się tak. Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. mimo iż są zawsze prawdziwe. dla którego widzenia i słowa Boże. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. zawodzi również i druga. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. przeto i słowa Boże. Tak było z miastem Niniwą. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. 24). oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej. 17). Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. spełniłaby się z całą pewnością. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. Były nią grzechy tego miasta. czego pragną” (10. będące same w sobie zawsze prawdziwe. my zaś możemy się co do nich pomylić. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. w życiu przyszłym. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. pościł. Tak więc. Stąd widzimy. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. dzieje się to dla przyczyn. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. na których są oparte. 4). mogłaby się również nie spełnić i kara.

że same w sobie są prawdziwe. byleby nie sprzeniewierzono się powinności. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. On to. non inducam malum in diebus eius.260) osiągnięty ich skutek. Tylko sam Bóg wie. przeobrażać czy przeinaczać. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. ale gdy był Jezus uwielbiony. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. w którym mieli je innym głosić. 3. mówiąc wiele przypowieści i zdań. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. 4. 16). gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. miał im wyjaśnić wszystko. nie . szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. która trwałaby na zawsze. sed in diebus filii sui. których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. nawet bardzo niezwykłych. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. Tak na przykład św. żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. ale za dni jego syna” (21. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. aby ich nie zawstydzać). według słów Chrystusa. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego. lecz aby zrozumiane zostały później. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny.Quia igitur humiliatus estmei causa. Więc może się coś nie spełnić tak. czy też gdy będzie (s. niekoniecznie po to. ustała też obietnica. et domus patris tui. lecz czasem pomija je milczeniem. 5. 17-29). Nie zawsze też objawia te przyczyny. jak czynił Dawid. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. sed quando glorificatus est Jesus. jak to na przykład postąpił z Roboamem. 38). Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. Verumtamen absit hoc a me. które mogą się zmieniać. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. stosownie do zmiany. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych. których ani ona sama. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. że tak było o Nim napisane” (J 12. usque in sempiternum. albo w przyczynie. ukrywając grzechy synów. nie przywiodę złego za dni jego. Bóg też zmienił swój wyrok. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. ministraret in conspectu meo. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. który nie karał swoich synów za ich grzechy. 30). Widzimy z tego. która zajdzie albo w tej duszy. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. Nie trzeba więc sądzić. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. ut domus tua. wówczas przypomnieli sobie. jak się spodziewano. że objawienie i słowa Boże dlatego. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. sługa mój. 16). 4). “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. “Mówiąc rzekłem. na której Bóg się opierał.

On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. Trzeba więc uwierzyć. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. Wtedy okaże się.262) ujrzeć czy się spełni. 1. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. A kiedy proroctwo się nie spełniło. a zrozumie je ten. 47). to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. gdyby się proroctwo nie spełniło. jakich Bóg udziela duszom. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. by (s. na rozkaz Tego.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. Uciekł więc. 2). a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. Dlaczego więc mamy się dziwić. Bo od dawna mówię. Że zaś przyczyna jest zmienna. więc przyrzeczenie . Dlatego też prorok Jonasz uciekł. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. I rozżalił się prorok i błagał Boga. który je wypowiedział. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. że takie postępowanie było słuszne. będący narzędziami słowa Bożego. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. “Proszę. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. ut fugerem in Tharsis. numquid non hoc sit verbum meum. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. czy nie to jest słowo moje. Wiedział bowiem. wiele z tego. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. co mówili. Domine. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. wszyscy się ze mnie natrząsają. aby się z niego nie śmiano. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. 7-9). “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. iżby go pozbawił życia. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. że pewne słowa i przepowiednie. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. uciekając do Tarsis” (Jon 4. Panie.1). 6. gdyż jak mówiliśmy. nie spełniło się co do litery. 8. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych.

nie zawracała z drogi. to tylko dlatego. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego.może się zmienić. 2. Widząc więc nieraz. Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. Przyczyna leży w tym. chociaż odpowiada niekiedy na to. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. gdyż to Go obraża. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. to jednak często gniewa się z tego powodu. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. Ale nie jest to dowodem. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. że ten sposób jest Mu miły. co jest niedozwolone. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. jedne lepsze od drugich. Raczej przeciwnie. Bóg daje każdemu według jego właściwości. tj. jak mówiliśmy. Ludzie duchowi sądzą czasem. o co G o prosimy. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. l. lecz o pierwszą. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. widzi On. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. dusze dobre i proste. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. . 3. Dobrze o tym wiedział król Achaz. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. Jeśli dzieje się tak. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. czy w takiej drodze. jest bowiem jak źródło. Rozdział 21 Objaśnia. nadprzyrodzonymi. że. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. Od Niego to zależy. że Bóg. że dobrą jest rzeczą ciekawość. jest Jego kuszeniem. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. ale nie znaczy to. gdyż obraża Go to wszystko. którą chce iść i nie sądziła. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. nie odmawia im. jak mówiliśmy. kiedy.] czyni to dla słabości duszy. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. Czasem znowu dla innych. Nie jest to jednak dowodem. 12). Udowadnia. by nie wpadła w przygnębienie. Dziecko prosi go nie o najlepszą. by prosił o jakiś znak. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. często się gniewa. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. że Pan Bóg czasem odpowiada. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać.

Ojciec widząc. jak Ci się najlepiej podobać będzie.12). Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. które Jemu się podobają. o którą prosi. bo nie ciebie odrzucili. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą. ut oculos nostros dirigamus ad te. hoc solum habemus residui. cośmy powiedzieli. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. Prosi o nią. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. ono jej nie przyjmie. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. otoczony nieprzyjaciółmi. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. Nie ma więc w naszych potrzebach. gdy Go prosili o króla. które aż nadto wystarczają. da m u. Ukazał mu się ten prorok. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. bo ma ochotę tylko na tamtą.która mu się spodoba. ale mnie. przynajmniej powszedniego. gdzie czytamy. ale dlatego. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. to niekiedy jednak na nie się obraża. I to tylko możemy z nich przyjąć. dał im go. czy dusza. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. jednak z tego powodu zagniewał . bo nie było to dla ich dobra. ażeby przez nie uwodzić. której pożąda. mamy bowiem rozum. kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. 5. Można to już zrozumieć z tego. Pragnie jednak. o którego cię proszą. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus.264) mniej doskonałe. 4. tę potrawę. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. choć ze smutkiem. że Bóg im zaradzi przez te środki. ażebyś Ty zaradził. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. musimy je dobrze zbadać. 6 nn) czytamy. nie dlatego.z powodu braku środków . że były objawione. sed me. a tylko tę. że chociażby za naszym staraniem. Odnosi się to i do tego. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. co się z nimi zgadza. Potwierdza to Pismo święte. ale z wielką niechęcią. to jest do trudów krzyża Jego Syna. co (s. Nie wiem bowiem. która ich pożąda. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. co czynić mamy . Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu.to tylko nam zostaje. że są z nimi zgodne. Nie ma takich trudności czy potrzeb. zgodnych z rozumem i spełniających się. może uniknąć grzechu. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. czy wbrew naszej woli. “Gdy nie wiemy. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8. 7). 6. prawo i naukę Ewangelii. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem.

a mnie przeciwna” (Lb 22. o które prosili. że warunki na ziemi. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. jak Bóg zwykł postępować.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. 32). pewnych i zgodnych z rozumem. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. zawezwany przez ich króla Balaka. Sądzą bowiem. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. jakie Bóg jej ukazywał. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę.266) żywe. “Jeszcze pokarm był w ich ustach. Zobacz więc. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. że ktoś. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. Powtarzam tylko. Nie myślą o tym. Podamy przykład. ale jest obrażony żądaniami dusz. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. kto ma jas ne. Widać więc z tego. uwzględniając ich przyczyny. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. I dlatego chciał go anioł zabić. że poszedł do Madianitów. 7. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. udzielając im mięsa. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. skąd poznał przyczynę zarazy. że tylko z trudem można je odróżnić. naturalne światło rozumu. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. Kto więc przywiązuje się do nich. Gdy był już w drodze. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. gdyż rzecz jest jasna. Szatan widzi. “Przewrotna jest droga twoja. pochodzą od Boga. ukazał mu się anioł z mieczem. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. b) Na innym miejscu czytamy. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. mimo że przecież Bóg zgodził się na to. przez które one łatwo dadzą się uwieść. że skoro się rzeczywiście spełniają. I cóż wielkiego. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. podpatrując. 15). et ira Dei descendit super eos. 8. 30-31). że Pan Bóg nieraz ustępuje. Kto im kiedykolwiek zaufał. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. choć ten nie zawsze musi nastąpić. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga.

ale kierując się również doświadczeniem. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. upadku i całkowitego zniszczenia. synu. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. czego wymagają okoliczności. 11. ciekawość. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. co: jest pewne. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. tj. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. Mądrość Boża potwierdza to. Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. per haec et torquetur. opuszczać prawą drogę życia. zaciemniać ducha. mówiąc: “Zważ. stosownie do słów Izajasza: . 9. że ta lub owa osoba. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. takiego czy innego kresu. lecz także na podstawie doświadczenia. pewna rzecz. “Otóż. przez to też karany bywa” (M dr 11. korzeń i podwalina próżnej chwały. w której ja i twoja matka pomrzemy. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. z karą czy nagrodą. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. timorem spemque fugato. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. że za takie grzechy. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. Jest to zarazem zarozumiałość. Szatan wie.cernere verum. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. Przestrzegł tedy swego syna. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. w które już wielu popadło. w godzinie. nęć dolor adsit. 10. że na przykład Piotr. jakie tam popełniano. jaka była przyczyna interwencji. certum est quod in perditionem dabuntur. gdy mówi: Per quae quis peccat. nadzieję i ból” (25). a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. strach. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. odrzuć od siebie radość. Widzę to jasno. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. widząc. bo nie ostanie się ona”. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary. gaudia pelle. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. 9-12). którego nabrał. musi wystąpić zgodnie z tym. 12-13). 17). których się dopuścili. Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. “Przez co kto grzeszy. wizji i mów nadprzyrodzonych. biorąc rzecz naturalnie. według tego. ponieważ to czynią. w którym Bóg. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. abyś uszedł z tej ziemi. dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. że mogą w błąd wprowadzić. Znaczy to tyle. która je dopuszcza. łudzić się. początek pychy.

lecz dlatego. To określenie jest tym trafniejsze. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. tak dalece uwiódł proroków i króla. co chcieli poznać (s. by dusze szukały tych widzeń. bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. aby mię przezeń zapytać. a Pan Bóg na to zezwolił.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. wynijdź. niejednokrotnie gniewa się na nie. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. bo ze wszystkiego wynika. Wyraża to słowami: “Ja. okaże się. 12. Pan. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. Może się wydawać. W taki sam sposób dozwala Bóg. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka.14). ponieważ oni pragnęli rzeczy. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. “Zwiedziesz i przemożesz. czyli jednym słowem ducha przewrotności. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. Ego. I rzeczywiście. zwiodłem proroka owego”. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. ja. decepi prophetam illum (Ez 14. . Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. etfac ita. ja. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. a tym samym popadnie w błędy. Pan. a uczyń tak” (1 Krl 22. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. przez próżność ducha i swoją ciekawość. aby się wtrącali. w co nie życzył sobie. egredere. by mieli to. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. odpowiem mu sam przez siebie. co znaczy. Dominus. która polega na odjęciu światła i łaski. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. odpowiem mu sam przez siebie”. Bóg rozgniewawszy się za to. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. Pan. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. Dusza zaś cieszy się nimi. Należy to tak rozumieć. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. iż Bóg. Albowiem pragnęli. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. 13. wzburzenia. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. że się od nich oddalił. czego sami pragnęli. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. 79). dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. Opanował ich bowiem duch przewrotności. którą tamci wskazywali. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym.22). że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi. Czytamy w Piśmie świętym. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). nie ma upodobania w tym. I dlatego mówi prorok.

której jeszcze nie mieli. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. że główną przyczyną. mają zawsze tę dobrą stronę. Sposób ten nie tylko był dozwolony. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. gdy nie chcieli Go pytać. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. jak byśmy pragnęli. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. a gdy nie słuchano. “Przyjęli tedy z żywności ich. Wątpliwości. gniewał się. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii. Wszystko zaś. co Bóg wtedy mówił i działał. widzenia. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. co wam czynić należy. Pawia. w obecnym okresie łaski. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. 2). żeby im odpowiedział. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. (s. zakonie łaski.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. a ust Pańskich się nie pytali” (9. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. I nie ma już nic więcej do powiedzenia. słów itp. co ma czynić. Również w Księdze Jozuego czytamy. objawienia. podobieństwa i inne rodzaje znaków. dowodzące tego.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. et os Domini non interrogaverunt. W odpowiedzi na to twierdzę. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. 2. .bo nie posiada innego . bo nie była jeszcze ugruntowana. że niezgodne jest z wolą Bożą. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka.270) kapłani też i prorocy. Przeciwnie. ale z samych ust Bożych. nie gniewając się za to. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. 14). dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. lecz sam Bóg go nakazywał. ma być inaczej? 3. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. jak i ta obecna. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. upominał. Dzisiaj. było to. Z Pisma świętego widać. Dał nam bowiem swego Syna. który jest jedynym Jego Słowem . Uzasadnia to świadectwami św. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi. jak wówczas. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. którymi je też wypowiedział. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. 1. czy też przez obrazy. Z drugiej zaś strony. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. co się jej tyczy i do niej prowadzi.

272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. czego pragniesz i o co prosisz. 3). o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. dając wam Syna mego za brata. “Ten jest Syn mój miły. całym widzeniem i objawieniem. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. To objawienie wam wypowiedziałem. (s. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. mistrza. odpowiedzią. On jest całą moją mową. Nie znajdziesz już. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. in quo mihi bene complacui. byłoby więc brakiem wiary. jaka jest dana w Chrystusie. 6. wypowiedział już całkowicie. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . co mówiłem dawniej. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. abym doń mówił. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. Taki też jest sens świadectwa. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. za cenę i nagrodę. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. przyjaciela. Jeśli mnie zaś pytano. Patrz dobrze. bez pragnienia jakichś innych nowości. znajdziesz wszystko w pełni. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. 5. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. było obietnicą Chrystusa. dałem i ukazałem. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. jakie daje św. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. chcąc wykazać. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. To bowiem. zdając wszystko na Niego. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. On jest ich skarbnicą. a znajdziesz prawdziwą pociechę. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. przez nie odpowiedziałem. podnieś tylko oczy na Niego. jeśli zaś na Niego wejrzysz. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień.4. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. postąpiłby nie tylko błędnie. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. nie tylko przez brak wiary. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. co byś wiedzieć pragnął. a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość. Powiedziałem: Jego słuchajcie. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. spojrzyj na mego Syna. ipsum audite. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. 1-2). Paweł Żydom. a nadto jeszcze wiele więcej. Dzisiaj zatem. i cuda Boże. Jeśli chcesz. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. 5). Daje tu Apostoł do zrozumienia. to jest swego Syna. lecz również obraziłby Boga. Te skarby mądrości są o wiele większe. czy też objawił cośkolwiek. którą objawiłem. dając nam Wszystko. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. To.

udziela jej . Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. jeśli z nią jest niezgodne. a nie na podstawie własnego sądu. ale dlatego. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. co Bóg wtedy objawiał. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. dopóki to nie przejdzie . bo niczym jest. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie.jak przez przewód . i do tego stopnia. Bóg bowiem pragnie. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. abyśmy temu. bo mówi o Nim św. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. “Wykonało się” (J 19. 7). Wszystko. 7. jaki wskazuje nam św. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. 30). Stanowczo też żąda. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. 8. lecz przez proroka lub kapłana. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. cośmy wam głosili. mógł każdy się upewnić. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter.przez usta człowieka. że był prorokiem. a niczemu innemu nie ufać. niech będzie przeklęty” (Ga 1. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. Znajdziesz wtedy więcej. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. ani się w tym nie upewniali. patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. podporządkowując się wierze i polegając na niej. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. praeterquam quod evangelizavimus vobis. Bo chociażby to czynił. Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. Z ust więc kapłanów i proroków. 9. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. 2). “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. lecz i wielkim zuchwalstwem. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. że to. pochodzi od Boga. niż sądzisz. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. anathema sit. grzeszy nie tylko ciekawością. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo.rozumieć. 9). to niejako zarzucałby Bogu. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. co mu zostało powiedziane.8). Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. Chciał powiedzieć. nie można im zawierzyć. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. aby do nas mówił. Dlatego zawsze. nie sam Go pytał. ludzi.

Upewnił się dopiero wtedy. 20). nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. że zwycięży Madianitów. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. 11. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. et securior ad kostium castra descendes. iż wymowny jest. podobnego sobie człowieka. vidensque te. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. Bóg. Gedeon bowiem usłyszał. opartą już na naturalnym rozumie.. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. . skoro nie udzielił mu pewności. et in ore illius. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. 14-15). Skoro to Mojżesz posłyszał. ale: jestem tam. widząc jego niepewność. ibi sum ego in medio eorum. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. Bóg nie chciał widocznie. co nam Bóg udzielił. Trzeba podkreślić. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. tam ja jestem. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. Tak się też stało. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. brat twój. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. wiem. Dał nam zrozumieć. Czytamy w Księdze Sędziów. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7.również pewnej skłonności. Zanim to nastąpi. laetabitur corde. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. tunc confortabuntur manus tuae. z radością począł przygotowywać się do bitwy.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. 10. etc. ażeby ją. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. co mu Bóg przepowiedział. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. (Wj 4. Otrzymał (s. Et cum audieris quid loquantur. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. co mówią. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. on wahał się i wątpił. 9-11). gdzie jest przynajmniej “dwóch”. rzekł mu: “Wstań. Loquere ad eum. Umocniony tym na duchu. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. “A gdy usłyszysz. Lewita. Rozkaz był jasny. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. że chociaż Bóg gniewał się na niego. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. potwierdzić i rozjaśnić. Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. a idź do obozu”. “Aaron. bo chce. był bowiem w ustach jednego i drugiego.

kto by go podniósł. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. która jest w pośrodku). że tylko tym sposobem. Paweł co do swej Ewangelii. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. (tj. Bóg wtedy milczał. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. chciał ją jednak omówić z tymi. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). To znaczy. by ludzie. tego wszystkiego. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. nie czując się bezpieczny. To właśnie zrozumiał dobrze św. 10-12). pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. nie ma nikogo. to jednak. 2).12. dixi Cephae coram omnibus: Si . quia cum ceciderit. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. że ktoś ma taką pewność. nie zawsze objawia drugie. o ile to tylko możliwe. Piotr. jak sam mówi. jeśli może to poznać inną drogą. Paweł. Jest tylko jeden wyjątek. jaki wskazaliśmy.276) rzeczach mówili z nim poufnie. jako że już zaczął ją głosić. choćby nawet długo przestawał z duszą. Si dormierint duo. jaką miał św. posługiwali się rozumem. “Biada samotnemu. chociaż długo już głosił Ewangelię. ale nie sposób jej spełnienia. który może przemóc tych. Bóg potwierdził tę radę. Nikt nie powinien sądzić. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. że Bóg czy święci. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. ale od Boga był przyjął. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. które go dotyczą. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. uczeń i mistrz. aut cucurrissem. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. Przypuśćmy bowiem. aby nie biegał na próżno. 14. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. Widać tu jasno. Jeśli dwaj spać będą. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. dwóch. jakiej mu udzielił teść Jetro. 21-22). jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. że św. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. chociaż mówi jedno. Dopiero św. W widzeniach i objawieniach. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. który dotyczy spraw wiary. Człowiek sam. Paweł i chociaż wiedział. żąda bowiem. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. nie od człowieka. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. non habet subleyantem se. Powiedział mu bowiem. gdzie Bóg. którą. bo jeśli upadnie. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. Dziwna to rzecz. Zazwyczaj bowiem nie objawia. a często wyjawia rzecz samą. że Ewangelię Bóg mu objawił. Św. gdyż te. duo resistent ei. ale sam jej nie dał. choćby objawienie było od Boga. Pawle! Czyż Ten. który ci objawił Ewangelię. choćby ich wiele słyszał. Bóg bowiem. choćby o wielu (s. do których to należało. Paweł upomniał go. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. który stosował między poganami. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn.

którzy trwali w grzechach. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. Domine.“Ale gdym ujrzał. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. mocy. wyraźnie i z prostotą. o czym wiedziały. Choć na pozór wydaje się. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. z którymi poufale przestawał na ziemi. wśród nocy ciemności. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . 17. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. umocnienie. Idźcie precz ode mnie. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. aby mogła postępować w ogołoceniu. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. Dusze pokorne. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. to jednak chociażby duszy wydawało się. gdyż to uchybienie było sprawą. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. opierały się na nich. że powinny czynić. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. 15. Przerażone poczną wtedy pytać. tj. co jej się zdarza. doświadczające tych rzeczy. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. quomodo gentes cogis judaizare? . 22-23). dusza czuje się bezpieczna. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie. et in nomine tuo daemonia ejecimus. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. oświecenie i pewność. Druga przyczyna na tym się zasadza. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. jakośmy już powiedzieli. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. 14). jak możesz zmuszać pogan. odczuwają nowe zadowolenie. iż dopóki tego nie powiedziały.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. że nie ma o czym mówić. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. Poniosą one karę za to. gentiiiter vivis. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie. jasno. cośmy mówili. normę in nomine tuo prophetavimus. powtarzam. wyznanie wszystkiego jest konieczne. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. że Bóg udziela wielu rzeczy. ale ich skutku. których im udzielił. że nie ma z czego zdawać sprawy. lecz przez innych. zatwierdzać lub odrzucać. bez względu na to czy są jasne. tak że niektórym się zdaje. po przedstawieniu ich komu należało.tu Judaeus cum sis. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. 16. czy nie. Na zakończenie tego. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. że szkoda na to czasu. żyjesz zwyczajem pogan. et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. mimo że Bóg do nich przemawiał. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. a teraz odbierają je jakby na nowo. Pozbawiona takich . że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. że tak jest. dopóki nie będą one przedstawione temu. które miały od Niego. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. a zaniedbywały to.

jak mówiliśmy. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. Trzeba pouczać je. 18. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości.278) 19. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. stoi o wiele wyżej niż inne. które zdają się być właściwe świętym. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. Trzeba je prowadzić przez wiarę. . Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. z którymi muszą o nich mówić. Rozdział 23 Zaczyna mówić. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. uległe i ochotne w wyznawaniu. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. gdyby zaistniała taka potrzeba. proste. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. lękać się ich czy gorszyć się nimi. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. by się umartwiały i wyjawiały je. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. Wyjaśnia. należy zauważyć. (s. gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. rozkazać im to formalnie. l. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. czym one są. aż staną się pokorne. W związku z tym. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. Są czasem dusze. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. to nie dlatego. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. że nie ma o czym mówić. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. że dusza celem osiągnięcia pokory. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. Nie są one bowiem ani zasługujące. Nie chciałyby bowiem przyznać się. o pojmowaniach rozumowych. tym bardziej potrzeba. Gdy zaś sądzą. co zostało powiedziane. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. jakich przy tym doznają. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. że doznają rzeczy. Trzeci powód jest ten. przychodzących przez zmysły. Objawienia te. pobłądzi. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. Dobrze też będzie.pouczeń. które przychodzą drogą czysto duchową. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. ani naganne i wiele dusz. które wiele ich doznają. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. posłuszeństwa i umartwienia. bo wagi do tego nie przywiązują. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha.

które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. Chodzi o to. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. Wszystkie te doznania. 3. Te pojęcia bowiem (s. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. smakować i dotykać.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. To. nazywamy objawieniem. Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. To zaś. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. o tych. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. daje widzenie duchowe. Trzeba zaś wiedzieć. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. Tak więc to. to co jest zrozumiałe. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. tj. pojmować coś znaczy widzieć to. nazywamy widzeniem (26). co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. czyli w rozumie. Nazywamy je czysto duchowymi. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. 4. przynajmniej czynnie. tak we wzroku duchowym duszy. co jest cielesne i widzialne. słowa i uczucia duchowe. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. pozostałych zmysłów. można zatem określić jako widzenia duchowe. jak odczucie słodkiej woni duchowej. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem.280) udzielają się duszy bezpośrednio. tzn. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. wyraźnie i biernie. Wreszcie to. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. nazywamy słowami. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. Choćby widzenia te były wyższe. wąchać. nie prowadzą one jednak do celu. jak powiedzieliśmy. co przyjmuje na sposób innych. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. tak jak cielesne. Są to widzenia. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. objawienia. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). Dla rozumu bowiem. to jednak . Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. postaci albo obrazu. wyobrażeniowe. smaku i rozkoszy duchowej. co do osiągnięcia celu jest konieczne. nazywamy uczuciami duchowymi. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. 2. co przyjmuje sposobem słyszenia. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł. słyszeć. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. to znaczy to wszystko co można widzieć. wolne od jakiejkolwiek formy. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. są przedmiotem rozumu.

quia vidimus Dominum. w cudowny sposób. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. od widzeń duchowych albo rozumowych. rzekł do żony: Morte moriemur. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. 19). Bywają one możliwe tylko wtedy. l. jaką podaliśmy we wszystkich innych. Benedykcie piszą również. gdy Go Mojżesz prosił. jakimi są aniołowie i dusze. Łaska zastępuje wtedy . 22). wzniosłej szym świetle. Czytamy o tym w Objawieniu św. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. zatrzyma w człowieku życie naturalne. ojciec Samsona. 5. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. czyli bezcielesnych. że pomrą. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. gdy Bóg wyjątkowo. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. W Księdze Sędziów. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). tak jak one są. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele. Jana w rozdziale 21.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. gdy sądzili. który ukazał się im w postaci urodziwego męża. 2. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. bośmy widzieli Boga” (13. Dlatego Pan Bóg. lękali się. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. Jedne. odpowiedział: Non videbitme homo. byśmy snadź nie pomarli” (20. takiej samej. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. 3. O św. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. Manue. tj. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). “Śmiercią pomrzemy. drugie substancji oddzielonych. że mieli ujrzeć Boga. sądzę. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. całkowicie od niego odrywając ducha. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. Można je oglądać w innym. Św. Toteż Żydzi. które nazywamy światłem chwały. 20). by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. by mu okazał swe oblicze. jak to należy czynić. to wizje substancji cielesnych. Polega ona na tym. gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. ne forte moriamur. sądząc. “Niech Pan do nas nie mówi. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. Zaczniemy od pierwszego. et vivet. Widzenia zatem substancji bezcielesnych.

czystość. ukazuje się widzenie. daje jej światło nadnaturalne. nescio. Miejsce ku temu będzie wtedy. słodycz. tak substancjalne widzenia. w tym życiu. zdarzają się niezmiernie rzadko. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. Z tych słów widać jasno. jakim byli wyżej wymienieni. 6. 22). Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. zdąża nasze pióro. 4. “Czy w ciele. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. miłość. jasno i bez zasłony. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. Jest to tak. sive extra corpus. które Bóg jej chce ukazać. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. Tak bowiem pozostają w pamięci. nie napotykają na żadną przeszkodę. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. Czytamy również. nie wiem. Pawła. Te. nie wiem. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. uczuć duchowych. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. jak niegdyś widziała. jak św. widzi je tak. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. Św. 2). czy poza ciałem.282) prawicą swoją. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. Blask ten. Paweł. 5. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. . bez względu na bliskość czy oddalenie.naturalny związek duszy z ciałem. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. Deus scit. czyli tzw. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. nescio. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. niewyraźnym i ciemnym. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. radość podobną do chwały. chociaż bywają przelotne. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. I czy one będą z nieba czy z ziemi. jakie Bóg jej chce pokazać. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. w którym zawsze można oglądać przedmioty. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. że ilekroć dusza przypomni je sobie. oświecenie. którym jest wiara. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. powiada następująco: Sive in corpore. gdy się je przed nie postawi. gdyż do nich. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. jakby w blasku błyskawicy. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania.

Zacierają się one w niej natychmiast.czasem w mniejszym. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. nie będą jej przeszkodą w postępie. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. obrazami. nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. pokory ni miłości Bożej. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. tym głębiej wypełnia ją wiara. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. podaną u św. a co za tym idzie miłość i nadzieja. 7. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. miłości i pokory. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. Jest ono jednak suche. a tymi. o których już mówiliśmy. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. na skutek sugestii duchowej. skłonność do cenienia siebie. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. jakie może poznać. 8. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. co wszystko jest jednym i tym samym. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. 8). dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. jak wywołane przez widzenia dobre. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. Mateusza. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. pozbawione słodyczy. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę. . Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. W świetle tym. Jeśli dusza nie zwraca (s. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. których udziela Bóg. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. to znów w większym stopniu. jak i względem innych. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności.284) na nie uwagi.

by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. tj. rozjaśniając w umyśle prawdę. że są dwa rodzaje objawień. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. przypuściwszy nawet. Podaje pewne rozróżnienie. która tego dotyczy. Są to tzw.9. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych. pokorna i silna. mężna i umartwiona. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. Możemy więc powiedzieć. albo odkrywa jej pewne rzeczy. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. biorąc rzecz ściśle. musi dusza być rozmiłowana. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. o ile możności krótko i zwięźle. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. tj. nie mogą się nazywać objawieniami. Zaczniemy od poznań rozumowych. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. Pierwsze. jak to zwykł czynić. które uczynił. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. poznania rozumowe. obecnie czyni lub zamierza czynić. a miłość i radość opierać na tym. że dusza byłaby tak bystra. oczywiście za sprawą Bożą. Musi pragnąć pozostać w próżni. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. którego ani nie widzi. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. a i dlatego też. . gdyż. W przeciwnym razie. które należą do ducha proroctwa. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. Jedne z nich to te. lecz w duszy mocnej. poznania rozumowe. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. 10. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. 1. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. lecz także i duchowych. że objawienie to nic innego. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. 3. nie będzie postępowała naprzód. 2. ani nie odczuwa. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. o objawieniach. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle.

Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. et dulciora super mel et favum. by lepiej rzec. Dusza tak w jednych. ale wspomnieć o nich muszę. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. jak dusza wobec nich powinna się zachować. który zachowujesz . 6). potrzeba. i to w takiej mierze. Qui custodis misericordiam in millia. że są ich dwa rodzaje i poucza. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. ac verax.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. miłosierny i łaskawy. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. misericors et clemens. jak to później objaśnimy. wszystkie razem sprawiedliwe. to tylko powiedział. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. drogi czytelniku. które odnoszą się do Boga. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. dobroci czy też słodyczy Jego. Dowodzi. 3. Panie. np. przez które przechodzi. l. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. patiens. 10-11). Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. 2. Również o Mojżeszu czytamy. 4. “Panujący. o których mówiliśmy w rozdziale 24. pojęcia nagich prawd są inne niż te. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. co będzie wystarczające dla powyższego celu. że nie można znaleźć słów ni porównania. czym one są dla duszy. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. przedstawiających się umysłowi. et multae miserationis. Te widzenia. co ona czuje. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. które były. iustificata in semetipsa. “Sądy Pańskie prawdziwe. i prawdziwy. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. Król Dawid. (s. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. lub. albo rzeczy. kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). Boże. Domine Deus. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. Trzeba zaznaczyć. cierpliwy i mnogiej litości. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. drugie zaś stworzeń. jakie wyczuwamy w Bogu. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. dają jej o wiele więcej. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty. Dla należytego opisu owych nagich prawd. potęgi. wszechmocy. są i będą. jak i w drugich znajduje przyjemność. ale te. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę. byśmy dobrze zrozumieli. co odczuta i czego zasmakowała. które by to mogło wyrazić. Wiedz bowiem.

Poznania te są bowiem zjednoczeniem. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. 5. . tak wnikliwe i pełne słodyczy. że nie cierpi wiele. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. że wstrząsa nie tylko duszą. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. że nie ma na to stosownej nazwy. że to działa właśnie Bóg. nie posiada bowiem niczego. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. Może on je tylko nieudolnie naśladować. że nic nie powiedziała z tego. 6-7). tak niezmiernie ją ubogacają.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. że jest dla niej szczególną męką. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. Stąd często. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. ale i ciałem. 9. Toteż św. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. 6. Zdarzają się również wówczas. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. bez żadnych wstrząsów. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. powiedział tylko. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. że jedno z nich wynagradza wszystkie. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. uznając. czasem nawet są bardzo nikłe. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach. gdy widzi. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. Poznania te. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. Siła tych dotknięć jest tak wielka. że przenika istotę duszy. 7. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. co by się z tym dało porównać. 4). których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. które sprawiają żywą pamięć na Boga. nie siląc się na jakoweś określenia. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. by wiele cierpieć dla Boga. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. co odczuwa. Nie mogąc określić tego. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. dusza widzi dobrze. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju.288) takiej odwagi. 8. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego.

et consummationes temporum. która cokolwiek uważa za swoje. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. 10). diiigetur a Patre meo. vim ventorum. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. et cogitationes hominum. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. Dusza. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. którą św. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. quae sunt. ażeby się zgodzić. divisiones temporum. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. 10. Niech również nie odmawia słuszności temu. . initium et consummationem temporum. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. et virtutes elementorum. et anni cursus. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. o czynach i wypadkach. 12. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. differentias virgulorum. et manifestabo ei meipsum. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. początek. 21). do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. vicissitudinum permutationes. choćby nawet dokonywała wysiłku. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. sam ją kocha. To właśnie wyraża Pan przez św. et stellarum dispositiones. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. do którego dusza dąży. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. et virtues radicum. naturas animalium et iras bestiarum. choćby najmniej odczuwalne. umiłuje go Ojciec mój. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. który widząc. 11. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. i objawię mu samego siebie” (J 14. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. et ego diiigam eum. Poznanie jest tak jasne. et morum mutationes. i ja go miłować będę. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. o którym mówiliśmy.Każde jednak z nich. omnium enim artifex docuit me sapientia. “Kto mnie miłuje. nad którymi się zastanawialiśmy. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. jakie zdarzają się pośród ludzi. et improyisa didici. udziela ich Bóg duszy. Nie twierdzę tutaj. niech dusza nie zaniedbuje wiary. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. Jana: Qui autem diiigit me. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. nie otrzyma tych łask. et quaecumque sunt abscondita. jak innych doznań. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

Podaje ich przyczyny. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. Są dusze. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. komu chce i za co chce. 2. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów. mógłby w niej działać skutecznie. chociaż mniej się ćwiczyły. gdy najmniej jest na nie przygotowana. Bóg jednak daje je temu. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. Panie. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. musimy nieco o nich . kto ją prowadzi. 1. (s.świadomej złości. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. nie pojmuje też. uczynię to wówczas. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. lecz do woli. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. o ile są tylko uczuciami. pojęcia i poznania. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. Ani dusza. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie.10). Doświadczenie bowiem wskazuje. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. Aby uzyskać te pojęcia. Wskazuje. stosownie do słów wyżej wspomnianych. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. Te. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. Nie zależą one od uczynków.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. 3. ani od rozmyślań. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. z tym większym skutkiem działają. zawsze oczywiście w materii zła. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. drugie powstają w substancji duszy. nie należą do rozumu. Szczęśliwa dusza. które powstają w woli.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. Uczucia te. ani ten. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. w jakich się ćwiczy. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. 28-29). nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. jakie wypełnia. które powstają w substancji duszy. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. gdy są od Boga. Inne zaś. są bardzo wzniosłe. z których rodzą się wspomniane uczucia. Te jednak. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. inne są mniej wyraźne. (s. lecz trwają dłużej.

Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. odmiennymi i fałszywymi. powstają w duszy przy jej stanie biernym. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. Jeśli bowiem takim pozostanie. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. jaka podana została odnośnie do innych. Tyle wystarczy. nadprzyrodzonym zrozumieniem. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. Umysł bowiem. skorzystać może z nauki i przestrogi. albo też za pomocą uczuć swoich. kiedy to uzna za stosowne. zwany przez filozofów “biernym”. to znaczy ani nie starać się o nie. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. by je określić. lecz że poznanie przez wiarę. mniej wyraźne i niższe. Niewiele słów trzeba. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. przewyższa światło rozumu. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. spływają na rozum pewne pojmowania. tj. opierające się na autorytecie Boga. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. ani ogarnąć go działaniem.wspomnieć. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. Uczucia te. które zdoła wlać do duszy. widząc go ogołoconym i uniżonym. wiedza i zrozumienie. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. bez jej czynnego udziału. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. co tu nazywamy nocą czynną (34). udzieli mu tej łaski. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. Widoczne jest z tego. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. ani nie pragnąć ich dopuszczać. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. podobnych do tych czterech. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. Bóg. zajmującej się takimi poznaniami. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. 5. bez współdziałania z jego strony. Rozum więc musi być tu bierny. 4. jak wspomnieliśmy. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. które biernie dokonuje się w duszy. Sądzę bowiem. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. . rozkosznym. stosownie do ich właściwości. które są jedynym. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). tzn. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia.

tj. 17. c. I. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur.(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. rozdz. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. (14) Św. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. którego brak w kodeksie Alcaudete. lib. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. lect. 970). 199). II. ks. (13) (J 20. II. a. r. r. Tomasz. 5. (20) Tekst. nn. (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. posługując się już posiadanymi pojęciami. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. do czego i my się stosujemy. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. I (10) “Sam przez siebie”. uwierzył. r. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. (11) Szczególnie w rr. 9 i 12. § l. n. także Noc ciemną. 12. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. Teresa od Jezusa (Życie. (9) Aristoteles: Metaphysica. ks. S. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. łaskę kontemplacji mistycznej (por. T h o m a s A q u. a cognoscente et cognito (De Trinitate. IX. c. (Alcala 1618). 4. . l. Święty więc zapewne miał na myśli. 999.). 6. 5. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. l. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. czyli drogą refleksji. jak wielu pisarzy do jego czasów. I. Jan od Krzyża. 78. r. 17. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. 2. 16). Św. 6 i przypis 9 tamże (s. 29). (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. Migne PG 3. zanim dotknął Chrystusa. n.. 6). że św. q. c. n. uzupełniane przez wydawców. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. 8. (12) Św. r. 9.: Super librum de causis. I. Noc ciemną. 18. Mignę PL 42. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. 3.

l. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. opisał Święty w Nocy ciemn ej.Tramite recto carpere callem. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. 6.Spemque fugato. (De consolatione philosophiae. Zob. 21 i 22. Tomasz z Akwinu: De veritate. Mignę PL 63. arcyb. l. . Migne PL 182. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. a.Pelle timorem. a. . (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. 7.Nec dolor adsit. 2588. 16. . Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. q. (22) Powiedzenie św. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. 656-7). ad l. gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. Ks. formalne i istotne. II. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. (28) Quaestiones quodlibetales. (34) Tekst n. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. formales y sustanciales. 35.: Dialogi. 198.(21) Św. rr. . Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. (32) Pisze o nich już w r. I. użyte przez św. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. (33) Począwszy od r. (27) S. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. właściwych początkującym. lib. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. Kraków 21949. 2. Niemniej jednak zostaje pewne. Migne PL 66. 684. w doskonałej nadziei i miłości . 16. t. Jana: palabras sucesivas. I. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. 12. (24) Porównania te związane są z pojęciami. (23) Siedem subtelnych wad. II. właściwą aniołom. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. Qu.Gaudia pelle. 1-7. ks. A. s. c. . Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne.Gregorius M.

Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. Zaczniemy od pojęć naturalnych. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. uczyniliśmy już bardzo dużo. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. będzie mniemał. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. a teraz powiemy o pamięci. niźli ją budujemy. podając rozróżnienia odpowiednie (s. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności.Rozdział l 1. tj. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. dla jakiego to mówimy. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. będącym zgodnie ze swą naturą.: przyrodzone. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. później zaś o woli. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. do czego podawaliśmy wskazówki. czyli pierwszą władzę duszy. Są one potrójne: przyrodzone. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. Pouczyliśmy już rozum. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. 1. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Poucza. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. 2. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. tj. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. . co będzie czytał. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. Albowiem. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze. I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. wyobrażeniowe i duchowe. pamięci i woli. 3. żeby człowiek duchowy.310) do naszego celu. Mogłoby to się rzeczywiście stać.

nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. co nie jest Bogiem. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. tj. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą. to przez nie rozumiemy te wszystkie. czym On nie jest. wzroku. 4. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. powonienia. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. oraz wszystkie inne. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. Raz bywa to w stopniu wyższym. lecz raczej stanowią przeszkodę. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. Zdarza się czasem. zgodnie z naszym założeniem. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. smaku i dotyku.2. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. 24). równocześnie i nagle sięga do mózgu. ni śladu rzeczy. 5. w wielkim zapomnieniu . Chrystus Pan mówi. zależnie od tego. jakie mogłaby uchwycić. jest sama bez formy i kształtu. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. aniżeli przez to. lecz aby stała się nagą i pustą. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Zastosujemy to do pamięci. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. raz w niższym. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. że Bóg. 3. Gdy działanie wyobraźni zaniknie. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. czym jest. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. Dlatego. Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych.nie wie o niczym. (s. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania.312) . W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. jakie może ukształtować i wytworzyć.

gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. a stają się Boże. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. co dusza czyni. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia. oraz o tym. czego nie powinny wiedzieć. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. 8. będącym już stanem nadprzyrodzonym. iż wiele czasu może upłynąć. jest z Boga. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. co powinny wiedzieć. co czyni lub czynić powinna. Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. czy się coś dokonało. że wszystko to jest dobre. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. lub bez form) to. a nie wiedzą tego.6. czy widziała coś czy nie widziała. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. Nie czuje również bólu. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. 17). Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. choćby go jej zadawano. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. o tym. a nie ma niewłaściwych. co jest przyrodzoną powinnością. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. że przypominają sobie (za pomocą form. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. Przeciwnie. według swego ducha i woli. aż w końcu zatraci je zupełnie. gdyż Duch Boży sprawia. Może ktoś powiedzieć. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. że wiedzą to. Św. pamięć staje się całkowicie bezsilna. W trwałym stanie zjednoczenia. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. trzeba. które są środkiem przypominania. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. a więc nadprzyrodzony. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. 7. Bóg przecież nie niszczy natury. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. gdyż to. co jest najwyższym dobrem. 9. Paweł bowiem mówi. co się z nią w tym czasie działo. “kto łączy się z Panem. tylko ją udoskonala (1). Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. Zapomina o jedzeniu i piciu. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. co powinny . Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. że ten.

dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. Nie trzeba się temu dziwić. Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. a zapominają o tym. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. ale i w wielu innych. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. . Uczynki i modlitwy dusz. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. Inny przykład. 12. Nie ulega bowiem wątpliwości. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. Podam tu kilka przykładów. Powie może ktoś. Jakaś osoba prosi drugą. całkowitą wiedzę Bożą. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. wreszcie sprawia. która o to prosiła. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry. 21). gdyż władze te przemienione są w byt boski. Pan Bóg. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. a nie kochają tego. lecz to (s. ażeby ją poleciła Bogu. 10. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. że kochają to. będącą już w tym stanie zjednoczenia. które dzieją się lub dziać będą. 11. odnoszą zawsze swój skutek. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. wchodzą w ogólną. co nie jest w Bogu. kiedy i jak trzeba to wykonać. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. ażeby nie było uchybienia. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. chcąc przyjąć tę modlitwę. co należy zapomnieć. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. co jeszcze bardziej jest trudne. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. Czyni to przy jej biernym stanie. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. skąd im przychodzi ta świadomość. sposobem dla niej niezrozumiałym. pobudza jej wolę tak. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. że pragnie to uczynić.pamiętać. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. co powinny kochać. choćby dusze te nie były tam obecne. co zdaje się niemożliwe.314) przypomni się jej samo. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. 13. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. będących w tym stanie. a prawdę mówiąc.

będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). tak ze strony rozumu jak i pamięci. aby pamięć. że trudno byłoby znaleźć duszę. to są one podobne do tych. jakie były przy omawianiu działań rozumu. 15. 16. Objaśnimy to więc w nocy biernej. ani niskim. tak jakby ich wcale nie było na świecie. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. Wszystko bowiem co naturalne. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. jakie by się tutaj mogły nasunąć.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. która przeszkadza. przeszkadza raczej niż pomaga. wącha. widzi. Powiada bowiem św. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. a nie one to czynią. . czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. rządzeni są Duchem Bożym. itd. Omawia tutaj pierwszą szkodę. jakby w ogóle taka władza nie istniała. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. Co do wątpliwości i zarzutów. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. niech się człowiek duchowy nie dręczy. oraz woli. że traci się wiele dobra duchowego. 14).14. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. że działania są boskie. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. Sposób ten polega na tym. Chociaż prawdą jest. 1. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. Boskich zaś skutków. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. ci są synami Bożymi” (Rz 8. trzecia jest pozbawiająca. to jednak są dusze. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Niech zapomni do tego stopnia. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. o ile to jest w jej możności. że synowie Boży. Jedno tylko zaznaczam. (s. Paweł. nic nie czyniąc. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. na jakie narażona jest dusza. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. które słyszy. które dusza może odbierać przez pamięć. Że na przykład traci się czas. Nic więc dziwnego.

próżnej chwały itd. gdyż niepodobna. Może również ktoś powiedzieć. trzecia. . by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. jak ten. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. co pewne. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. że dusza zaciemniając pamięć. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. obawy. pozbawiająca. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. druga od szatana. Wszystko to bardzo plami duszę. wąchał. 14). to jest naraża się na błędy. marnowanie czasu i wiele innych. 3. Czyni to dusza wówczas. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. Zaś wszystko to. wątpliwym lub przeciwnie. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. Od tych wszystkich szkód. 4. Na pierwszą ze szkód. widział. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. Twierdzę jednak. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. zwłaszcza ten. tym podobnych rzeczy. gdy one się nasuwają. Czystość ta zaś polega na tym. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. co się smoły dotyka. Mógłby mi ktoś powiedzieć. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. że dusza nieświadomie plami się nimi. 2. Otóż trzeba zaznaczyć. wtedy. to. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. że nie zwycięży ich całkowicie. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. Nie traci wtedy wiele. nienawiści. nie wierzę. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. sądy. fałszywej nadziei. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. aby Bóg do nich przemawiał. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. niedoskonałości. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. ani do czynnej na nie uwagi. pochodzącą od rzeczy tego świata. jeśli zatrzymuje w pamięci to. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. co słyszał. Jest więc rzeczą jasną. czego dotykał i smakował. do doczesności. jak mówi prorok. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. pożądania. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. pustej radości.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. to co najmniej niedoskonałości. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię.

Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. mogłoby się to stać. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. słucha tylko słów Bożych. że jest niemożliwe. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. a prawdziwe fałszywymi. gdy myślała. że fałszywe zdają się prawdziwymi. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. zazdrości. jakie szatan d uszy wyrządza. gniewu itd. Dusza uciszona i milcząca. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. zwracając się na nią według słów proroka. które powstawały w niej wówczas. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. 18). jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. jakiej dusza może doznać od szatana. gdy ona jest zawsze skupiona. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. . żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. Można powiedzieć. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. ani którędy. Albowiem Ten. zamknięty przed wszystkim. poznania i rozważania. zdrój zapieczętowany” (4. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. pochodzi ze strony szatana. Jest to wielkim do brem. że wszystkie oszukaństwa i szkody. 10). że się zatraca albo zatraci w przyszłości. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. tzn. Podsuwa bowiem kształty. otwarli ją równocześnie dla ziemskich.5. ale wtedy tylko. utrapień i ciemności. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. podejrzeń. jako rzeka pokoju (Iz 48. jak to się stało i nie będzie współdziałała. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. Druga szkoda “pozytywna”. co do niego mogłoby przeniknąć. bo nie mają ani skąd. 6. 12). roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. 19-20).318) jak to nastąpiło. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. niech wie. pobudzając przez nie duszę do pychy. Owszem. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. 1. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. Nie będzie ona rozumiała. a dobro jej przyjść nie omieszka. Panie. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. (s. co by mogło wywołać roztargnienie. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. szatan jest zupełnie bezsilny. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. chciwości. chociaż oni nie wiedzieli. twierdząc. mając bramy władz pamięci. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20.

choćby nie sprawiało takiego dobra. w jedno niepojęte dobro. nienawiścią itp. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. 2. budzi radość. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci.. jest wielkim dobrem. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań. jeśli jest przyjemne. czyli właściwe dobra moralne. Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. z których rodzą się skłonności. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. zmartwień i smutków. naturalne pojmowanie pamięci. . jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. co przecież jest wielkim dobrem. Trzecia szkoda. płynącego z cnót moralnych.2. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. Widzimy bowiem. tego serce nie pragnie. które jest skutkiem moralnego uciszenia. 1. wedle jej władz. uciszenie i cnoty moralne. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. jakie dzieje się wówczas. gdy o wszystkim zapomni. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. jeśli się nią wiele posługują. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym. raz nienawidzi. Takie ogołocenie. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. gdy dusza wchodzi w Boga. Dla należytego zrozumienia. Uczy nas tego doświadczenie. Uspokoi się dopiero wtedy. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. napawa duszę smutkiem. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. zostaje zależnie od pojmowania. według przysłowia: czego oko nie widzi.320) usposobieniu. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. jest pozbawiająca. pożądanie itp. Iluż smutków i utrapień. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. Przede wszystkim dlatego. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. Chciałbym. Dusza raz jest radosna.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. trzeba zaznaczyć. to znowu smutna. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień.

wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. 8). Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. próżne są wszystkie niepokoje. wynika jasno z tego. Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. W miejsce drugiej szkody. co już zostało powiedziane. Korzyści te osiągnie wtedy. które są bez rozumu” (Mdr l. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. jaką bronią uderzyć na ducha. próżny jest wszelki niepokój. że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). gdyż nie przynosi on żadnej korzyści.3. 3. a takimi są poznania pamięciowe.jak mówi Mędrzec . dusza uwalnia się od wielu pokus. poruszeń i sugestii złego ducha. Mówią bowiem uczeni. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. jakim jest sam Bóg. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. Choćby jednak nie było innej korzyści. szatan nie wie. by przyjąć dobro nieuchwytne. jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. To. raduje się czystością sumienia i ducha. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. l. Nadto. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie.“oddala się od myśli. 2. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. I rzeczywiście. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. Jeśli się zaś znosi . On bowiem . to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. niż pomagają. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. 5). co jest wielką rzeczą. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. ale i samej duszy. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. i wiele rzeczy idzie na opak. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. lecz przeciwnie. zazwyczaj szkodzą nie tylko im. w następstwie czego. 7). które raczej szkodzą. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów.

W tej (s. opróżnić się musi dusza z tego. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. należących do porządku przyrodzonego. choćby najgorszych. które. l). co do niego nie należy. odnosi się do tego. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. To. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. tak pomyślnym jak i przeciwnym. o ile to od niego zależy.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. jak mówi św. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. lecz także wstrzymywał się. nie jest Bogiem. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. obrazów czy wiadomości. 2. tym większą ma nadzieję. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. 1. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. podpadające pod pamięć. 4. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. która. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. patrzenia i zajmowania się tym. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. jeżeli o nich się myśli. By zaś dojść do Boga. Daje przez to do zrozumienia. objawień. czego jeszcze się nie posiada (por. co nie jest Bogiem. Im zaś większą ma . w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. 20). Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. znając dobrze szkody i pożytki owe. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. jakie pamięć przechowuje w sobie. których doznała. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. 12). od słuchania. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju.wszystko z jednakowym spokojem. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. Salomon. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. Hbr 11. że we wszystkich wypadkach życia. Paweł. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. pozostaje zwykle w duszy. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. mówi: “Poznałem. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. która pochłania wszystko inne.

będzie też uważał za pochodzące od Boga to. 2. które wydawać mu się będą pewne. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. dotyczące dobrych i złych przymiotów. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. kiedy więcej się opróżnia. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. często urabia swój sąd błędnie. co jest od szatana lub odwrotnie. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. kto nie wyrzeka się wszystkiego. 33). Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. chociaż to uważam za bezpieczniejsze. co jest tworem jego własnej fantazji. że człowiek duchowy. Przedstawią mu się też inne kształty. bo zwykło się rodzić z pokory. Wtedy zaś spodziewa się więcej. Druga. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach.nadzieję. że człowiek często się myli. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. gdy tymczasem (s. . tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. co ma. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. uważać je będzie za prawdziwe. Pierwsza szkoda jest ta. jego własnych lub innych osób. Lecz wielu jest takich. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. 3. biorąc jedno za drugie. Objaśnia jakie są te szkody. Trzecia pochodzi stąd. 1. “Każdy bowiem. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. jeśli się nad nimi zatrzymuje. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. tym więcej osiąga. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu.

5. czego było wiele. poznania. według ich opinii. l. nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. gorzkie za słodkie. jakie są takie czy inne widzenia. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. Wyliczał również swoje cnoty. a słodkie za gorzkie” (5. Czasem bywa i tak. . o których będziemy zaraz mówili. ma pełne powody do próżności. to innego. że są w niej zanurzone aż po uszy. czego doznaje lub odczuwa w sobie. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. co niczego nie doświadcza. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. jak mówi Izajasz. a to. 2. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. poniósł jakąś szkodę. za wiele. Sądzą. światłość za ciemność. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. I trzeba by tu było cudu. z tych czterech. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. Ujawnia się ona w tym. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. człowiek duchowy nie powinien określać. upewniając się co do jednego. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. lub większych od nich. i czuł się ich niegodny. a także i z powodu tego. Ludzie duchowi. z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. kto doświadcza takich rzeczy. że gorsi są od szatana. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. to tylko w tym celu. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy.4. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. że inni doznają tych samych łask. Bierze bowiem. jak ów faryzeusz. za mało. czym jest to. wystarczy. że nie jest jak inni ludzie. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. tj. Lubują się w swoich dobrach duchowych. aby ten nauczył go. uczucia. który dziękował Bogu. przeciwnie zaś. tak z nich jak i z siebie. czym ona jest w rzeczywistości. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. ale takie samo mają usposobienie. czego było mało. 11-12). jeśli nie tego rodzaju. 20). Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych. Będzie więc uważał to. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. I choćby się powstrzymywał od takich sądów. nadęci tą pychą. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. aby co najmniej biernie. nie pobłądził w drugim. by ktoś. “ciemność za światłość. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei.

może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. lecz stara się o nich zapomnieć. by tym sposobem pozostała wolna. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. stoją na niskim stopniu. napełniają się takim zadowoleniem. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. 4-7). objawienia. nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne. iż są bardzo blisko Boga. cośmy już powiedzieli. Z tego. Lecz przeciwnie. Pierwsza. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. Nie widzi w sobie żadnego dobra. Dusza zaś. jak i względem swych spraw. lecz widzi je u innych. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. chociażby ono było najwznioślejsze. by wierzyła jego fałszom. nie myśli źle o nikim. że należy być przekonanym. które się zbyt wyraźnie odczuwa. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. w jakiej szuka smaku). (s. pochodzących od Boga. nie posiadający tych darów. posługując się sugestią. co człowiek stąd odczuwa. powinien rozważyć dwie rzeczy. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. Kto chce uniknąć tej szkody. 3. tylko o sobie samej. zaślepia się upodobaniem. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. Uważają również. Również w objawieniach prawdziwych. tak że duszy przedstawiają się takimi. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. . że sądzą. iż wszystkie widzenia. czego się nie odczuwa. Druga rzecz jest ta. w nadziei i w miłości Boga. przejęta i pociągnięta tym smakiem. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. jaka jest w wierze.słodycz Bożą. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. że inni. Powinna więc dusza pragnąć. cnota polega na tym. zwłaszcza tych. ukazuje i rozumie się jasno. mając upodobania w takich pojmowaniach. l Kor 13. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. jak i zmysłowe. zdaje się być światłem dla duszy). pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. 2. 1. Nie polega też na tym. tj. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. niż ogołoceniu i próżni. podszywając się pod postać anioła światłości. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. 4. Dusza zaś. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej.

Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. ziemskie. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. co nie jest Bogiem. I wtedy to. Żadna zaś forma. Samo bowiem upodobanie. 11). zła od dobra itd. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. Wskazuje na to Dawid.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. a następnie im więcej posiada czegoś innego. że zapełnia się czymś innym. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych. 3. 8). a światło ciemnościami.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. 1. Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Wyraził to Dawid. Ciemności wydają się jej światłem. jaka grozi duszy z wyraźnych. Najpierw dlatego. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. 2. co było winem. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. Mówi bowiem przysłowie. . mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. Popada więc w tysiące niedoskonałości. (s. że dusza. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. zmienia się w ocet. Panie” (Ps 85. pochodzącej od złego ducha. jako żadne rzeczy: niebieskie. podpadające pod pamięć. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. Jeśli je bowiem będzie ceniła. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. kształt. tym mniej ma nadziei. obraz czy jakieś inne poznanie. 32). wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. Polega ona na tym. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy.

Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. Nadto. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Jest rzeczą jasną. Nie myśli wtedy tak. Stąd mówi św. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. zbyt zajmując się stworzeniami. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. jakie mieć powinien. Również Izajasz prorok mówi. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. takim jest jednak w czynie. 18). będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. Nie będzie należycie oceniał króla. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. 4). Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. Według bowiem zasady teologicznej. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. 20). Szkoda ta jest szczególnie wielka. jak mieć powinna. umniejsza Boga w duszy. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. które pojmuje. jest w zupełnym błędzie. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. niepojęty itd. niż to przystoi Jego niepojętości. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. jaki jest Bóg (64. jakie mogą być w tym życiu. w jakie są spowite stworzenia. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. jak wiara naucza. 2. ich pana. tym bardziej zaniedbuje ich pana. pokładane w rzeczach stworzonych. porównuje je z Bogiem. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. 3. tym mniej go będzie cenił. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. Różni się też od nich nieskończenie. Jan. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. że nie może Go ujrzeć. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. To zaś sprawia. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. choćby były najwyższe z tych. że nie wstąpiło w serce człowieka. I siłą rzeczy. gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. że Bóg to byt niezrównany. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe.l. . lecz i sądzi. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. a co za tym idzie. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. co one mogą pojąć. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. gdyż jak powiedzieliśmy. wszelkie upodobanie.

udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. ma jeszcze tę korzyść. że dusza. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. gdyby chciała się upewnić. by ich nawet pragnęły od Niego. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. Zbliżenie to jest tym większe. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. i dlaczego polecają. że wolna jest od trosk o to. który nie ma kształtu. odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. jako pieczęć do ramienia twego” (8.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. Pomijając już bowiem fakt. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. gdy jest wolna od tych form i obrazów. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. jak i co do zmysłów. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. Może więc czas i siły. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. 2. l. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych. jakie by straciła na badanie tych rzeczy.330) ducha. że Bóg udzielając tych łask. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. trzeba tu przypomnieć to. to z czegóż Mu coś damy? Św. formy. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. W odpowiedzi na to twierdzę. czy one są dobre czy złe i o to. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. jakie wspomniane formy powodują w duszy. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. czy są one złe czy dobre. jakie dusza odnosi. Mówiliśmy tam. podobnie. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. ni wyobrażenia. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. tj. Korzyści. podpory pociech i pojmowań. 3. 6). 19). Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. odpocznienie i ukojenie. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. że zbliża ją do Boga. ale chociaż je Bóg daje. tego lub innego rodzaju. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej.

jak pomiędzy tym. jest to jakby gaszenie ducha. co już było zrobione. co już jest zrobione. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. to jest duchowi. gdyby chciała postępować inaczej. gdyż sama tu nic uczynić nie może. To będzie również zachowaniem ducha. kształty i obrazy. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. co jest ujęte w pewne formy. przez które Bóg chce jej (s. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. Dusza więc. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. co się czyni. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. Zgasiłaby go dusza wówczas. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. a osiągnięciem już tego. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. co otrzymuje. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. Jest to zupełnie zrozumiałe. 4. ani zewnętrznie. co już zostało zrobione. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. Jeśli więc dusza je ceni. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. ale jeszcze zniweczy to. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. Nie ma więc potrzeby. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. jakiego Bóg jej udziela. w której się uobecniają dla zmysłu. by go nie zgasić. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. jak Bóg ją prowadzi. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem.332) udzielić biernie ich ducha. takie działanie byłoby tylko naturalne. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. by dusza na to przyzwalała. Tak postępując. jak ten. . Jest to zrozumiałe. gdyby wtedy. a własnym działaniem. a tym. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. Postępowałaby zaś inaczej. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. zdolne tylko zgasić ducha. nie tylko że nic nie sprawi. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. o ile to w ogóle leży w jej mocy. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha.udzielają się biernie w tej samej chwili. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. postępowałaby tak. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. jakiego Bóg jej udziela. Nie będzie wtedy miała radości z tego. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. co chce na nowo czynić to. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. chciała być czynna. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich.

6). żeby ujrzeć. To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. Szczególnie jest to skuteczne. Te bowiem. dary. jakie powodują. by ducha pobudzić znowu do miłości. co mi powiedzą” (Ha 2. 6. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. światło itp. 7. wyobrażeniowych czy innych. które tak głęboko przeniknęły duszę. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. gdyż są dla niego. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. co za pierwszym razem. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. Wtedy . Przyłóż mię do serca jako znak. jakie się przechowują w fantazji. a przypatrzę się. Mówi również. Wtedy będę mógł kontemplować to. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. jeśli się wspomni takie obrazy. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. słowa.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. gdyż jest to tylko litera i łupina. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. że trwały dłuższy czas. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. pojawiają się częściej. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. przedstawiają lub dają do zrozumienia. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. co się odbijają w fantazji. Nadto są takie dusze. a zwróci się do miłości. co one oznaczają. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. a kiedy w fantazji. lecz jedynie dla uczuć miłości. zrozumiem i zakosztuję tego. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. udzielając jej tego daru. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. co mi powiedzą. niż ona sama mogłaby i umiała. 5. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. Czuje bowiem. jaką sprawiają wewnątrz duszy. uczucia i objawienia. dopóki się w Niego nie przeobrazi. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. by je sobie przypomnieć. l). chociaż nie sprawia takiego skutku. Trudno jest poznać. jak widzenia. formy czy uczucia nadprzyrodzone. 8. W tym też celu. słodyczy lub kształtów. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. odniesie zawsze korzyść. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. Wspomnienie to. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. jak wówczas.

które są dobre. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. Natomiast przypomnienia tych obrazów. Wszystko zresztą jedno. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. jeśli one są dobre. . Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. (s. jakie one sprawiały. co pewniejsze. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. Takie odbicie jest również formą. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. wiadomością. że bywają one podwójne. żeby one należały. łatwo rozpozna jedne i drugie. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. Bóg udziela również takich wizji.334) 9. niezdolnym pojąć formy duchowe. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. co tam mówiliśmy. do cielesnego zmysłu fantazji . które pamięć może przyjmować. 2. że raczej jest to pokora. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych. nie dlatego. można je sobie przypomnieć. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. Wtedy bowiem. odpowiadam.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. czy jedne czy drugie. choć nie należą one do fantazji. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. już się przedstawia i odbija dana postać. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. jakośmy poradzili. Należy przypomnieć. jak poprzednie. jakie one są. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. zdarzają się bardzo rzadko. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego. 1. Te jednak z nich. że zdaje się to być pychą. że te wizje. są zawsze obfite w skutki. oraz kieruje się tym. Na ten zarzut. drugie rzeczy stworzonych. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. Kto tego doświadczył. Zaznaczam tylko tutaj. choćby się wydawały najpewniejsze. jak również ze skutków. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. przez formę.lecz dlatego. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. gdy się odrzuca takie rzeczy.

albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. do którego dusza powinna dążyć.Jest tam wskazane. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. nie skłaniając ku nim uwagi. l. co powinien znać i czynić. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. Ogołocona z wszelkich wspomnień. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. to jednak streszczając to wszystko razem. ale nie dlatego. Nadzieja zaś odnosi się do tego. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. łatwiej obejmie się całość. by dojść do zjednoczenia. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. jak tylko może. U kresu zagadnień. dotyczących pamięci. radzę niech dusza wspomina je tak często. gdy pamięć je wspomina. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. odnowienia duchowego itd.w nadziei. tj. Takie przypomnienie jednak. lecz za pomocą skutku. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. odnoszące się do rzeczy stworzonych. zwracać się natychmiast do Boga. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. czyli prowadzą do tego celu. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. albo figury wyciśniętej na duszy. Przypominamy więc. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. czego się nie posiada. jeśli one są dobre. więcej nadziei.336) wiadomości. światła. że dążymy tutaj do tego. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. To znaczy. pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. rozkoszy. by wiedzieć i czynić to. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. obrazu. zwłaszcza. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. Za każdym bowiem razem. nie będących Bogiem. jeśli się do niego nie przywiązuje. mówiąc o pojęciach formarnych. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . by Bóg mógł ją wypełnić. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. można je wspominać. . formy i obrazy szczegółowe. nie wyrządzi jej szkody. miłości. gdy się jej nasuwają jakieś (s. umieszczone pod obrazem Góry. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. żeby je zatrzymywać dla siebie. Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. Niech dusza postępuje w ten sposób. O tyle zaś może je sobie przypominać. mniej nadziei. do czego jest obowiązana. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. powinna dusza. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych. a co za tym idzie. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. Mogą tu być wielce pomocne wiersze. a co za tym idzie. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga.

jak to wyraża Dawid. by go utwierdzić w cnocie wiary. Tym więcej. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. Boga twego. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. Podaliśmy tylko różnicę. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). 10). by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. i oczyszczenie pamięci. stałyby się równie wielką przeszkodą. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. W tych słowach zawiera się wszystko. ze wszystkiego serca twego. co jest stworzone. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. jako takim. Zaznaczamy tutaj. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. którzy opanowani szatańską pychą. jaką Kościół katolicki nam zaleca. cośmy powiedzieli. czego tu chcę nauczyć. chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. wznosiła się do Boga żywego. by ją utwierdzić w nadziei. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. byleby od malowanego wizerunku. że podając te wskazówki. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. co człowiek duchowy powinien czynić. nie powinno oddawać czci. pożądania. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. Bez miłości wszystko jest niczym. . Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. ponieważ np. co przedstawiają. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. których obrazy przedstawiają. Środek może być dobry i pożyteczny. zapominając o wszystkim. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. rozbudza bowiem miłość do tych. Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. bo jak mówi św. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. 20). Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana. nie można rozumieć. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. co jest istotne i duchowe. 1. i wszystko też. Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. gdybyśmy nie oczyścili również i woli. jak jakakolwiek obca rzecz. Przez to.2. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. Podaje różne rodzaje skłonności woli.

którą widział Ezechiel (l. połączonych razem. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. Z nich bowiem powstają pożądania. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. czynią to wirtualnie i inne. Wszystkim tym zaś rządzi wola. stają się źródłem wszystkich cnót. jeśli są w duszy uporządkowane. Są one tak zależne od siebie. a odrywa je od wszystkiego. tym samym normują się pozostałe. wirtualnie muszą iść za nim i inne. wreszcie lęka się tego. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. Te uczucia duszy. w jakie dusza wpada. odczuwa również nadzieję. tzn. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. Jeśli jedna skupia się aktualnie. przed czym nie powinna mieć obawy. . W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. jak tylko z czci i chwały Boga. trudności i niedoskonałości. ból i obawa. ni cierpieć z innego powodu. opuści skrzydła. bywają źródłem wszystkich błędów. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. nadzieja. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. Tak samo złączone są pióra innych.2. jak napisano. 4. I tak. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. wyzbywa się ona bólu i obawy. namiętności i pożądania. Wtedy bowiem cieszy się z tego. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. co na radość nie zasługuje. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. Gdy zaś jedno z nich. Każde chodziło przed swoim obliczem. namiętnościach i pożądaniach. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. 8-9). jeśli są nieopanowane. Uczucia te albo namiętności są cztery: radość. nie zwracały się wstecz. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. co jest dla niej bez żadnego pożytku. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. (s. a ufa temu. Przeciwnie zaś. opuszczą je wszystkie. 5. i zmniejsza się jej nadzieja. że gdy jedną z nich się porządkuje. Siła duszy polega na jej władzach. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym.338) ani wreszcie lękać się kogoś. 3. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. Dusza nie powinna się radować z niczego. z czego raczej powinna się cieszyć. cierpi z powodu tego. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. a kiedy chodziły. jak tylko samego Boga. co nie jest Bogiem. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń. zacznie coś czynić. afekty i nieuporządkowane uczynki. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli.

2. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. Fundamentem jest prawda. nie dają jej uciszenia ani pokoju. Musisz więc pamiętać. by się nimi nie zaprzątała. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. by się nie wzniosła do wolności. wrócą się również i tamte namiętności. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. który będzie dla nas punktem oparcia. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. Toteż miał słuszność Boecjusz. Odnosi się to do radości czynnej. Oznacza to. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. [człowieku duchowy!]. gdy posiada coś. Wyjaśnia. moralnych. obawę i ból” (6). 6. z doczesnych. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. którymi wola może się radować. co jest ku czci i chwale Bożej. Może ją wola odczuwać i radować się nią. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. gdyż jest to światło. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Gdy zaś nadzieja zawróci. tam pójdzie również twoja radość. zmysłowych. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. że wola powinna się radować tylko tym. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności. tj.bierna. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. (s. twoja obawa i twój ból.Skoro zaś jedno podniesie je. . Odnośnie do naszego zagadnienia. nadprzyrodzonych i duchowych. Na początku należy położyć fundament. jej wola i inne władze. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. naturalnych. nadzieję. którą uważa się za odpowiednią. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. Skrępują ją wtedy swymi więzami. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. która jest wówczas. musisz odrzucić radość. by dręczyć duszę. Będziemy o tym jeszcze mówili później. podniosą je wszystkie. 1.

czym one są. radość z bogactw byłaby uzasadniona. jak próżna bywa ta radość ludzka. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11.Wszystko zaś. l. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. stanowiska. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. małżeństwo itd. a to. tłumaczy również. o jakie ludzie zwykli się ubiegać. który posiadał wielkie bogactwa. 10). który się radował. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. Łk 8. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. coś przygotował. 5. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. jeśli będziesz bogatym. gdy opowiada. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. 20). pochodząca z majętności. 12). Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. że można by je przytaczać bez końca. “Kto miłuje bogactwa. bo oddalenie się od Boga jest grzechem. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. bo jest to rzecz zupełnie jasna. Jest to grzechem. że do człowieka. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. człowiek. że ten. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. mówiąc: “Synu. 11). co do nich przylgnie wolą. Naucza tego Mędrzec. powiedział: “Wszystko. Potwierdza to Ewangelia. tytułów. a wiedząc. 5. 14). co jest pod słońcem. zaszczytów i urzędów. co jest poza tym. rodzinę. Jest jednak jasne. 9). którzy mają bogactwa. 24). wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. byśmy nie czuli zazdrości. czy jeż będzie?” (Łk 12. aby wskazać. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. Poucza. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. oraz dzieci. im więcej posiada. Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. którymi wola może się radować. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. Na to samo wskazuje Dawid. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. jest marnością nad marnościami. Nie powinien w nich pokładać radości. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. 2. 14). mówiąc. jeżeli się . Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. Wszystko to są rzeczy. 22. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. czy też z innych podobnych rzeczy.

Koh 7. Jedynie tym można się radować. że służą Bogu. 17-18). 3. Radzi również. ani ród. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. ani że je posiada jego brat. 15). niż się raduje. który zdecydowanie radowałby się bogactwami. urzędów itp. Nie mogą bowiem wiedzieć. że można ich użyć na służbę Bożą. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. 4. z tego że ich jest wiele. A są tacy. co okazuje się pomyślne i wesołe. czy się rzeczywiście służy Bogu. Mówi bowiem Pan. czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. Absalomowi na przykład. 7. że obchodzą morza i lądy. że sam posiada bogactwa.342) ani piękność. kędy smutek” (por. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. 5). Jedynym więc powodem radości jest ten. Innej korzyści nie przynoszą. że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty.uznojeniem i przygnębieniem. 2). jak to się wielu zdarza. lecz jedynie wtedy. aby wzbogacić swe dzieci. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. że dobrze im się powodzi.wzbogaci nasz bliźni.niesławą i obrazą Boga. a nie wiedzą przecież. nie będzie bólem. Próżna jest radość z tego wszystkiego. i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. 26). nie wiedząc na pewno. Nie należy również radować się z dzieci. że choćby kto zyskał cały świat. Z tego wszystkiego widać. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”. Znaczy to. że są bogate. 3). Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. chluba wreszcie . czy zadowolenie. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. Tłumaczy przez to. 25). Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. synowi Dawida. bezrozumną byłaby radość takiego. jak mówi tenże Mędrzec (7. mówił Mędrzec. zaś serce mądrego tam. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. . ani bogactwa. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. gdy widzi. odpocznienie i pociecha . iż przez nie ludzie służą Bogu. a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. Mt 16. “Serce głupiego. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. Pragnienie potomstwa jest również próżnością. O takich powiada Chrystus. niech raczej odrywa się od tego. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. nie pomogły (s. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. 4). uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. 5. że się dobrze służy Bogu. jakiego się od nich spodziewają. jest tam gdzie wesele. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. Mt 23. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. [godności]. może utracić swą duszę (por.

aby ci. Ale. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych. 2. 27 i 29). i którzy się weselą. która była mila zanim się roztyła. Tego wszystkiego. bez jasnego poznania. (s. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. Paweł. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. by wskazać. zgrubiały. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. jakoby nie posiadali. Szkody. oddala się tym samym od Boga. jest również próżnością. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. opuścił Boga. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. 1 Kor 7.. Mała iskierka. a kiedy zejdzie na czwarty stopień. że według słów św. że zabrakłoby atramentu. nie zagaszona zawczasu. Radość. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej. jakoby się nie weselili. by zachowali wolność serca. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. którzy żony mają. 33-34). by je należycie przedstawić. są cztery stopnie coraz to gorsze. którzy kupują. nie zostaje nic innego. Zbawiciela swego” (32.. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. a ci. i którzy używają świata tego. 7. jest to nic innego. Pawła. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. 15). nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. Cofanie to idzie . może wzniecić wielkie. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. są tak wielkie. Dzieje się podobnie jak z ogniem. obejmujące świat pożary. jakoby nie używali” (tamże. Stworzyciela swego.344) 3. nabywa wszelkiego zła. “Roztycie” duszy. to znaczy. otyły. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. stali się jakoby nie mieli” (tamże. Dusza bowiem.6. bracia: czas krótki jest. Mówi to wszystko. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać. którzy żony mają. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. czy też zarówno liczne jak i poważne. naucza nas św. tym większego. aby ci. jak zanurzenie się w radości stworzeń. którzy płaczą. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. i odstąpił od Boga. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. 1. [Radowanie się żoną lub mężem. W owej szkodzie pozbawiającej. nabywa wszelkie dobra. czy poważniejsze. będzie mógł każdy poznać. jakoby nie płakali. stali się jakoby nie mieli. która nie jest wedle Boga. co dotyczy Boga. jakie wynikają dla duszy. Stąd. papieru i czasu. jak się to najczęściej zdarza. według większej lub mniejszej miary oddalenia. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. czy szkody jego są liczniejsze. a nie w czymkolwiek innym. 29-31)]. stłuściały. 7.

Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. kaprysów i czczych upodobań. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. według tego. 4. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. by wybrał na sędziów takich. W ogóle ten drugi stopień. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. 12). powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. Ostrzegając nas przed tym. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. 3). nie smakuje już ona w nich. a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. I rozkazał Bóg. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. którzy brzydzą się chciwością. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. 5. 23). która polega na tym. I nie wystarczy ani świętość. jak powiedziano w Piśmie. gdyż ten. 18. co jest jej zupełnie przeciwne. ale nadto ulegają wielkiej słabości. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. którzy pozostają na pierwszym stopniu. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. Ci. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. stłuściały. jak ci. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. ale żeby nienawidzili chciwości. 6. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . którzy zeszli na ten drugi stopień. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. by nie tylko nie byli chciwi.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. którzy mieli być sędziami. 15). Człowiek duchowy. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. skoro się go przekroczy. że nawet bez świadomej złości w duszy. Poucza tu Duch Święty. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. zgrubiały” (Pwt 32. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. 8). Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. 2122).

Tym źródłem jest Bóg. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. 8. o którym mówiliśmy. które nie mogły wody zatrzymać” (2. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. a nie z pobudki miłości. zaś w sprawach światowych są wszystkim. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. z przymusu albo dla korzyści. jak oddalają się od źródła. czego wymaga prawo Boże. Na ten czwarty stopień zstępują ci. Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. źródło wody żywej. 7). Tak być musi. w jego bogactwach i interesach. Paweł. 5). które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. 15). 9. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie.346) oni niczym. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. Zapomina o Nim. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi.obowiązku powinni wykonać. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. 7. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . To wszystko zaś przychodzi stąd. lecz raczej będzie je zwiększał. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę. przynajmniej nie w tej mierze jak ci. pamięcią i wolą. składa je formalnie w pieniądzach. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. że zupełnie nie starają się spełnić tego. niż czynić powinni. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. jaką w tym znajdują. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych. że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. Cechą charakterystyczną dusz. jakby ponad nie nie było innego Boga. a kocha dobra doczesne. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. Na ten stopień schodzą ci wszyscy. że te nie mogą ich zaspokoić. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. 8). Zbawiciela swego” (Pwt 32. Czynią więc zgoła przeciwnie. cysterny rozwalone. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. Stworzyciela swego”. 13). a wykopali sobie cysterny. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. zostających na drugim stopniu. jak mówi św. Łk 16. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. jak gdyby nie był Bogiem.

który w nich nadzieję położył. zawraca duszę z drogi Bożej. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. Rozmiłowani w bogactwach. sprowadzają rozpacz [i śmierć]. jak mówił Dawid: “Nie bój się. że tradidit illos in reprobum sensum. zawsze jest nieszczęściem. l. Paweł. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. 18-19). I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. którym jest Bóg. Również czarnoksiężnik Szymon. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. 72). “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. Dlatego też powinno się tak postępować.348) więc uspokajać siebie. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. jaką się od takiego bożka odbiera. Jeśli . Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. że uważając je za swego bożka. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. że ktoś. sprawiają. gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych.to znaczy. nie miej zazdrości. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. Są to ludzie. o których mówi św. jeśli cię kto sławą przyćmi . a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą.albowiem. 28). którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. [Cenił on więcej pieniądze. trosk i wielu nędz. co podobnie sądzi. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. mogącego strawić wielką górę i cały świat. Rozdział 20 O korzyściach. że człowiek. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. gdy widzą. gdy umrze. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. jak już mówiliśmy. 7). 11. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. Nie trzeba (s. nie wahają się oddać za nie życia. Posługując się wieloma sposobami. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. bo. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata.doczesne powinni podporządkować Bogu. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. mniemając. Bogactwa. 10. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. gdy zawiodą. 17-18)]. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8. gdy się wzbogaci człowiek . nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość.

Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. to pominąwszy korzyści duchowe. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. 2 Kor 6. spoczynek i uciszenie. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. 11). o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. gdyż przestrzega nas Dawid. co jest małe. 10). lecz nadto. pogodne zaufanie w Bogu. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. jak jasne jest powietrze. nabywa cnotę wspaniałomyślności. oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. jasność sądu. jakie stąd wynikają. nie pozostawiając swobody sercu. który zaczął. 2. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. Natomiast duch. [pierwszy korzysta z tego. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. gdyż ten. że “choćby nam przybyło majętności. dla samych doczesnych. co jest przypadłością. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. to jakże można przypuścić. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. wolną od wszelkich przywiązań. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. jeśli się od nich odrywa. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. jaka się w nich kryje. bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . Mówi przysłowie. bez dobrowolnego ich posiadania. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. gdy mgły się rozpłyną. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. nie popadnie w wielkie. dokonał już połowy dzieła. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. 10). który do nich przylgnie jako do własności.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. co w nich jest lepsze. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością. jakie przynoszą. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. Musimy się więc mieć na baczności. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. obejmując je zmysłami. tak jak gdyby wszystko posiadał. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. że ten. 3. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. Kto zatem unika tego. co w nich jest gorsze. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. drugi z tego. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. Paweł. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. jak mówi św.

Łaski te. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych.350) w życiu doczesnym. że za każdą winę będzie specjalna kara. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy. Ten bowiem. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. i to z wielkim wysiłkiem. Chociaż te słowa są prawdziwe. są tak obfite. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. odrzuconą dla miłości Boga. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia.jego serce. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. nie oznaczają. Św. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. 20). jak należy ich używać w dążeniu do Boga. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. troski. który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. on zaś cierpi jak niewolnik. W Ewangelii świętej powiedziano. jakimi skrępowane jest jego serce. Należy więc pamiętać. trzymającej jego serce. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. że za [jedną] radość ze stworzeń. 4. ściągnął na siebie gniew Boga. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. na jaki zasługujemy. Jan w Księdze Objawienia napisał. Przeciwnie. nie tracąc czasu. lub poza nią. że Babilonia. Może on wtedy z wielką łatwością. że ilekroć próżno się radujemy. Czasem tylko. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. Rozdział 21 Mówi o tym. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. postępować w życiu duchowym. iż pewien bogacz za to tylko. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. człowiek przywiązany. to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. nawet (s. ani pociechy. Poucza. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. że może się radować jedynie służbą Bogu. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. Bóg patrząc na to. Dał nam to zrozumieć Apostoł. 29).29). by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. 7). Polega ona na tym. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. . aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych.

Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną.352) Rozdział 22 O szkodach. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. niech się wystrzega. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. Człowiek powinien odczuwać bojaźń. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. to dym i para ziemi. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. kto je posiada. 2). pociągając go ku zgubie. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. Toteż wiele osób duchowych. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga. jaką człowiek odczuwa. (s. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. próżnego wystawiania ich na pokaz. Ps 101. Niech pamięta. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. . Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. kształtną budowę i inne dary ciała. które przy Nim. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym.l. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. a tym samym odstąpić od miłości Boga. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. jak i dla tego. 2. wdzięk. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. To się zdarza wtedy. choćby na krótko. kto je podziwia. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. przymioty. jako szata zwietrzeją i zaginą. wdzięk i powab. by nie odwrócić. zachowując skromność. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. “Mama również jest piękność”. jak mówi Dawid. Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. nie popadnie w próżność. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. ta będzie chwalona” (Prz 31. 30). Radość. Można się nią radować jedynie wtedy. czyjegoś serca od Boga. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. 27-28). Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego.

zarozumiałość. o jakich mówię. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. I rzeczywiście tak jest. radości. afekty i niedoskonałe pragnienia. jaką w nich znajduje wola. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. Jest sześć różnych rodzajów szkód. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. Liczne rodzaje szkód i korzyści. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. a to wszystko jest oszukanie i próżność. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. którzy cię błogosławionym zowią. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. pycha i pogarda dla bliźnich. . Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. o których obecnie mówimy (7). Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. co jest poza nią.l. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. lub oderwanie się od niej. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała. ci cię zwodzą” (Iz 3. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. dotykające bezpośrednio duszy. a tym samym bardziej je zwodzi. by równocześnie nie odwracać oczu od innych. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. Trzecia szkoda sprawia. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. to jednak trudno uniknąć tu szkody. Pierwsza szkoda to chełpliwość. Radość bowiem w dobrach naturalnych. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. 2. Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. Druga szkoda polega na tym. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. 12).

mającej siedem głów i dziesięć rogów. cześć. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. że “upili się”. świętego ani grzesznika. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. mniej lub więcej. którego by nie raczyła winem swoim.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. a nie siłą ducha. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. Ga 5. Rozumie się przez to. (s. mało duchowy. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. gwałty i wszeteczeństwa. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. próżnym upodobaniem. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. przynajmniej w początkach. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. mało wewnętrzny i skupiony. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. popełnia wiele niegodziwych czynów. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. chociażby nie odczuwał tej szkody.2). Co prawda.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. Należy zastanowić się nad tym. daje poznać. 27). że i wśród świętych znajduje się niewielu. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. mniej lub więcej. 3. jak mówi Daniel. 5. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. popełnia cudzołóstwa. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. ani wewnętrznej słodyczy ducha. smutek. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa. bo powiedziano o niej. podobnie jak u . stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. który. aż do boskiego kapłaństwa. Mówiąc zaś. wystarczy. 4. o której mówi Apokalipsa (17. I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. daje się porwać zawiści i kłótniom. 4). gdyż ona. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. by go nie częstować. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. W tej radości. Nie jest żadną tajemnicą. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. Ujarzmia ona na różny sposób serca. Ujrzy to jasno wówczas. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. by splamić czystość duchową). O. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. iż powiedziane jest. Wracam jednak do owej drugiej szkody. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. 17). I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. 1-2).354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. tj. winem z tego kielicha.

bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego. zwracając się do tych. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. Inną szczególną korzyścią. a jeśli lgnie. 24). Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. zabijałeś tysiące Filistynów. Rozumie wtedy. Niech również pamięta. 21). jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. co się winem upijają. że kochać należy jedynie dla cnót. mówiąc mu: Tyżeś to jest.31-32). ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. który by ją unieszkodliwił. 30). Rozdział 23 Mówi o korzyściach. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). kto bowiem zbyt pamięta o sobie. dusza jest wolna i czysta. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę. niech przypomni sobie. pozornych i zwodniczych. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. szydzą z niego wrogowie. 1. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych. któryś rozrywał po trzykroć więzy. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. Niech rozważy. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. Sdz 16. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. jakie ktoś posiada. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem.356) rodzaju radości jest to. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. o którym mówi poeta. . gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego. Gdy człowiek poczuje. jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. z powodu dóbr naturalnych. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. daje swobodę duchową. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16.tych. Wtedy. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. łagodnie wchodzi. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. gdy się rumieni. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. Następnie. ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. rozdzierałeś lwy. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. zgodnie z wolą Bożą. 2. Niech się zastanowi. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. to lgnie do Boga.

tzn. . że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. ani pojmować innymi zmysłami. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. Dalszą korzyścią. którymi są zmysły. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. co podpada pod zmysły.5). dotyk. bo sama radość starczy. ale tylko te. smak. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. powonienie. Unika wielu szkód. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości.3. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. 1. i by te nie czyniły na nim wrażenia. Inny rodzaj korzyści. słuch. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. Nie pociągają go one wówczas. Mędrzec powiada. staje się podobny do roztropnego węża. Do takiej czystości nie może dojść dusza. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. Również to wszystko. 6. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. 5.5). Poucza. tak duchowych jak i doczesnych. Kto strzeże bram duszy. czyli od tych. tj. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. n ie pragnie ich ani widzieć. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. tak jak to czynią z tymi. które podobają się Bogu. jakiego w końcu doznają wszyscy. wolność ducha. pod wzrok. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. z którego wola może się radować. równie wielkiej i zbawiennej. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. zwłaszcza zmysłu wzroku. którym wola może się radować. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. którzy nie cenią takich rzeczy. a szczególnie lekceważenia. Sq to dobra zmysłowe. 4. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. własnych lub cudzych. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. oraz skupienie zmysłów. stulającego uszy. którą jest owo szlachetne dobro duszy.

ale natychmiast od tego.2. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. lecz raczej wytchnienie. patrząc na rzeczy miłe. Trzeba zaznaczyć. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. które rozbudzają to poznanie. jak to już powiedzieliśmy. można i trzeba je wykorzystać. Nie pokładając w Bogu swej radości. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. 5. jest to znakiem. jakie wynikają z takiej radości. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. lecz raczej upodobania własnego. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. [pochodzącego od Boga. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. udzielających się] przez zmysły. Zwróciłem uwagę na to. tego. Zmysły stanowią niższą część człowieka. słysząc muzykę lub inne dźwięki. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. Ani myśli. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. ani drogą duchową. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. 4. nie mogłaby się Nim zajmować. Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. a kiedy nie. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. 3. węch nie odczuje woni tak słodkiej. 1 Kor 2. Gdy ktoś. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. Wtedy można z nich . że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. tak święte ćwiczenie. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. trzeba pamiętać o tym. Natomiast wielkim jest pożytkiem. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe.358) 4. Jest to równocześnie znakiem. by mogła przez to zbliżać się do Boga. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. za pomocą której można będzie poznać. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. Część zmysłowa człowieka. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne. Wtedy nie jest to modlitwa. ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. lecz ze względu na to. 9). nie jest to spełnienie upodobania Bożego. jakim On jest. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. (s. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. co już nieraz mówiliśmy. czego. co czuje. widzi.

2. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. Wszelka zaś radość. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. choć one zbliżają ją do Boga. w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. jeśli się (s. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. Dla tego jednak. Przyczyna. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. rodzi się wprost próżność duchowa. Gdy jednak przychodzą. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. bo gdy przychodzą. jakie powstają z każdej radości. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. wola natychmiast wznosi się do Boga. Trzeba najpierw zaznaczyć. czyli zmysłowych. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. ponieważ są zmysłowe.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. na jakie naraża się dusza przez tę radość. tj. jest próżną i bezużyteczną. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. jak to już mówiliśmy. Rozdział 25 Mówi o szkodach. tak duchowych jak cielesnych. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. oziębienie ducha. 1. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. 6. nieopanowana . kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. jakie ponosi dusza. dla którego Bóg je stworzył. roztargnienie umysłu.korzystać. 7. Dusza. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. powinien je zwalczać i opanowywać. to jednak pożądanie smakuje w nich. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. jest ta. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. odczuwa wielki smak. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. pozostawiając je na boku. niechęć do rzeczy duchowych itd. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. odraza.

Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. odurza i osłabia wszystkie zmysły. 5. zagraża duszy. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. Ponieważ o tym już mówiliśmy. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. i w miarę jak wzrasta. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. 6. zazdrość. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. 3. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze. daje swawolę językowi i wzrokowi. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . że nie może przyjąć dobrej rady.bezużyteczny jak rozbite naczynie. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. Stąd powstaje rozpusta. 8. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. budzą się złe poruszenia. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. 7.chciwość. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. że nie tylko nie ma w nich upodobania. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. nie będę tu powtarzał. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. U jednych są one mniejsze. . jak również odpowiednio do skłonności. gdzie nie ma powodu do obawy. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. że jeszcze wiele innych szkód. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. 4. oprócz wyliczonych. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. dodaję tylko. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. 19). Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. u innych większe. nieuzasadnione sądy. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. gniew. według stopnia tej radości. Jest to bowiem naturalne. gadulstwo.

jest szczególnej wagi. Jeśli więc odrzucisz jedną radość. odrywając się od radości zmysłowych. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Podobnie jak z jednej radości. 29). Tego zaś. im przeciwnym. Korzyści te są duchowe i doczesne. mocy i czynności ducha (Ga 5. Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. jak i doczesnych. . będącego przednią częścią duszy. tego. Przedziwne korzyści odnosi dusza. nazywa człowiekiem duchowym. które już nabyła. 3. tzn. Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. odnosi tę wielką korzyść. 5. ziemskim itd. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. zwierzęcym. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. można łatwo poznać. daje możność wzrostu innym. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty.362) Apostoł. wyzbywając się tej radości. niebiańskiego itd. co podnosi wolę do Boga. Pawła. Ten zaś. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. Pierwsza korzyść jest ta. Że to jest prawdą. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. 4. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. Człowieka bowiem. Skupia się wtedy w Bogu. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. Trzecią korzyścią jest to. a zachowując ducha i cnoty. powiększa je i ubogaca równocześnie.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. 14).17). Druga korzyść duchowa. 2. jak powiada (s. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. tzn. nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. 1. jest on człowiekiem zmysłowym. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. jaką dusza odnosi. duchowych i niebiańskich. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. nie możemy nazwać inaczej. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. jak na to zasługuje. który człowieka zmysłowego.

jest jasne. który posiada i życia. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. 7. że wszystkie jej czynności i poruszenia. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. Podobnie człowiek nieoczyszczony. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. służy do pomnożenia czystości. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. ciałem jest. że każda rzecz działa według bytu. odnosząca do Boga wszystko. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. . wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. że go umocnią duchowo. co wzniosłe czy niskie. niż przez posługiwanie się nimi. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. 6. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. zwracająca się do Boga we wszystkim. To właśnie jest przyczyną. co nasi pierwsi rodzice widzieli. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. jasne. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. czy to jest boskie czy ludzkie. która pomnaża. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. miłosne poznanie Boga. Dopóki człowiek. 6). że człowiek mający serce oczyszczone. Jest zasadą zdrowej filozofii. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. wysnuwam niżej podane wnioski. czyste. a co się narodziło z ducha. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. będąc duchowe. duchem jest” (J 3. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. co powiedzieliśmy. co słyszy. Z tego. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. pełne wesela. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. co widzi. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. podobnie dzieje się i tutaj. służyło do większego smakowania w kontemplacji. którym żyje. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. gdyż jest to bardzo ważna prawda.W rezultacie. duchowe.

jaką może mieć w nich ten. ziemskich (s. Ponadto. o dobrach moralnych. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie. czynienie dzieł miłosierdzia. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. bo i nie mają go w sobie. posiadane i wykonywane. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. jakie one są i o ile godzi się. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. tj. Bóg sprawi w nich. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. ból i strapienie ducha. kto je posiada. jak chyżość i jasność. 1. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. aby wola nimi się radowała. dla swej wartości. jak to już mówiliśmy. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. Bowiem przymioty ciała w chwale. są bliższe naszej naturze. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. o wiele więcej zasługują na radość woli. Oprócz tego. którzy ich nie odrzucali. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego. Wyjaśnia. osiąga się o tyle większą czystość. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. jak to najczęściej widzimy. czym one są same w sobie. z powodu tego. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. zachowanie prawa Bożego. jakich się tu dusza zapiera. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. Tym samym więc. 17). Jest to jednak tak niepewne. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. wyzbywając się ich. Czwartym rodzajem dóbr. Mówiliśmy już. tj. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. niż u tych. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. Przeciwnie zaś. Owszem. oraz uporządkowane postępowanie. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. w których wola może znajdować swą radość. polityka (9). jaką odrzuciły. niż pomaga. biorąc po ludzku. Te dobra moralne. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. jak mówi św.8. zasługują na pewną radość. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. o ile większą była ich miłość ku Bogu. 2. będą o wiele większe u tych. tj. które się rodzą z tej nocy radości. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. lub też z powodu dobra. . dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. są dobra moralne.364) i duchowych. Są one bowiem te same. tj.

iż za to. jak to c zynili poganie. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. dla dóbr materialnych.22) . Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. tj. bez żadnego innego względu. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. Powiedział mu też sam. udzielił o wiele więcej darów. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. . chwalili i starali się je posiadać. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. jakie spełnia. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. że je posiada. I chociaż będąc poganami. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. radowało się z samego posiadania cnót.3.1-13). mianowicie. że Salomonowi za to tylko. lecz pierwszym. jakie mu przynoszą. poddając im niejako cały świat. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. patrzyli na nie tylko po ziemsku. dla pierwszej przyczyny. Dla tych też powodów filozofowie. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. lecz jeszcze wiele innych darów. Niech więc zważa tylko na Boga. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. Widać to jasno na przykładzie (s. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. który kocha wszystko. że kiedy je pełni dla miłości Boga. 11-13). Chrześcijanin bowiem mając światło wiary. mędrcy i władcy starożytni cenili je. czym one są same w sobie. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. że dla tych celów prosił o mądrość. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. potęgę i pokój. Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. jak mówi Mędrzec. żeby je kochać i cenić. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. sławne imię. jaką im przynosiły. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. o których mówi Ewangelia.366) dziesięciu panien.przedłużał im życie. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. dlatego człowiek może się słusznie radować. zwiększał cześć. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. że żaden król ani z przeszłości. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. tj. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. czyli nie cieszyło się owym drugim. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. zyskują mu one żywot wieczny. w którym spodziewa się żywota wiecznego. lecz tym tylko. doskonalszym sposobem. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. 4. nie tylko ona będzie mu udzielona. lecz nadto Bóg. jakie one przynoszą. że czyni to dla samej miłości Boga.

Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. jakimi są posty.. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. a pogardzał innymi. a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. by jeden tylko Bóg radował się tym. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. pociechach. jak to widać na przykładzie faryzeusza. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. pragnąc. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. dla której są spełniane. upodobania. Są one tym niebezpieczniej sze. że nie jestem jak inni ludzie. lecz posuwają się do tego. w jakie może popaść dusza. pycha. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. pokuty. że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. . który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. chełpliwość i zarozumiałość. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. 1. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. jak inni. Dusza. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. która czasem objawia się i w słowach. 2. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. pozostająca w takim usposobieniu. że pościł. 11). dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. ile raczej z miłości Boga. [modlitwy] i td. tj. powinien chrześcijanin pamiętać. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. że zasługa z jego dobrych uczynków. słodyczy i tym podobnych rzeczach. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. Pierwsza szkoda to próżność. gdy widzą. im spełniane są z czystszą i większą miłością. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. pociechy i pochwały. 3. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. Tym też są doskonalsze. że są duchowe.5. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. że napełniają się gniewem i nienawiścią. jałmużny. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. gdy inni są chwaleni. Wydaje mu się bowiem. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. drapieżni.11-14). wynosił siebie. nie postępuję tak. Siedem jest głównych szkód.

aby więcej ludzi o tym wiedziało. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. jeśliby im to nie miało przynieść honorów. W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. gdy spodziewa się. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. Inni wreszcie pragną i jednego. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus. jakich niektórzy dokonują. lecz i przed samym sobą. 6. poważania ludzkiego. by tylko Bóg je widział. 6. albo uwiecznienia ich imienia. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23. inni rozpowiadają szeroko. Zostaje im jeno trud pracy. niech ich zbyt nie ceni. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. by ich chwalono. a przez “usta” wolę. lecz ją powiększa. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. Jest to niestety prawda. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże).5). Są i tacy. albo niedoskonałe w obliczu Boga. 2). tzn. a kiedyś zawstydzenie. Pominąwszy tych najgorszych. próżnej chwały. niech w nich nie szuka upodobania. Kto chce uniknąć tej szkody. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody.4. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. 3). że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę.368) 5. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. 27-28). czego dokonali i podobają sobie w tym. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. Trzecia szkoda jest ta. a którym posługują się ludzie zarozumiali. przed którymi by wszyscy klękali. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. rodu czy bogactwa. i drugiego. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. by im okazywano wdzięcznność. co prawica czyni” (tamże. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. że umieszczają w świątyniach swoje godła. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. co jest nieprawością największą?” (31. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. drudzy. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . 6. lubującą się w czynie. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. że uważam za rzecz niemal pewną. iluż jest takich. Niektórzy posuwają się tak daleko. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. Wszystko to jest owym głosem trąby. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. Można powiedzieć. (s. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. by ten i ów. które spełniasz duchowo. I o nich to mówi Zbawiciel. bez żadnej nagrody. nazwiska i wizerunki. Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość.

które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). nie pójdzie za nią. a gardzą drugimi. zaprzestając ich spełniania. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. W uczynkach. W rzeczywistości zaś te uczynki. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. nie szukając w nich korzyści. 7). gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. Bo trudno jest znaleźć kogoś. niemiłe zaś uważają za mało warte. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. Myśl więc tych słów jest taka. Piąta szkoda bywa taka. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. z jaką przywiązują się do swych czynów. Znaczy to. że co w ich czynach jest złe. Gdy go zaś nie doznają. Szósta szkoda jest ta. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. łatwo człowiek może szukać siebie. Sprawia to zaparcie się siebie. 3). Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. pociechy. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. Siódma szkoda stąd pochodzi. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. Rozdział 29 . że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. a nie w samym jedynie Bogu. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. A chociażby ją i uznał. Zbyt długo byłoby mówić. Tracą wtedy wytrwałość. nie mając do tego odwagi. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. które im są miłe. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. wydaje się im dobre. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. z jakim człowiek musi je wykonywać. które przynoszą pociechę. które przynoszą z sobą pociechę. upodobania czy jakiegoś innego względu. jak i wśród ogółu. 27).370) Bogu. umierają oni dla swych dobrych uczynków. 7. w nich znajdują upodobanie i pociechę. Chwalą więc i cenią pierwsze. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. 9. sprawiając. 8. Spotyka się to zwłaszcza wtedy.

. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. 4. które choć u jednych w mniejszym. Druga korzyść polega na tym. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. 3). że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. 2. Dzieje się to zaś dlatego. Czwartą korzyścią jest to. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. a to dlatego. 1. pokorny i roztropny. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. zawsze jednak jest zmienne. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. 13). Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. o których mówił Chrystus. Słowa te odnoszą się do szatana. 16). “Hardość twoja uwiodła cię” (49. że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. Nie trudzi się więc na próżno.Wskazuje na korzyści. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8. oszukując duszę] (10). Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. gdyż brak wytrwałości. 76). Polega ona na tym. że człowiek. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. Można to poznać z tego. jaką on przynosi. choćby one były najważniejsze. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. Ni e bywa tak wtedy. I nie ma w tym nic dziwnego. że przyjmują słowo Pańskie z radością. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. a nie na smak i przyjemność. staje się ubogi duchem. zaprzestanie się pracy i postanowień. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. Dusza odnosi wielkie korzyści. Tego rodzaju ludzie należą do tych. czyli zasługuje na błogosławieństwo. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach. 3. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. w próżnych czynach). Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. u drugich w większym stopniu. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. z chwilą gdy ono przemija. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. kończy się i czyn. gdy zaś radość minie. Wyraża to prorok Jeremiasz. jaką w nim znajdują. porzucając jedne. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna.

mało lub nic nie pomagają człowiekowi. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. Poucza. Dlatego też chcę ją tu podać. dla których i wobec których się je spełnia. a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. przepowiadania przyszłości. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. czynienie cudów. dar proroctwa. tj. czym różnia się od dóbr duchowych. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. Co do pierwszej korzyści. wskrzeszania umarłych. . 1. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. woli itd. wolny od chciwości. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. 4. Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. przywracania wzroku ślepym. którzy je spełniają oraz ci. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. dar rozpoznawania duchów. o których później będziemy mówić. 7). Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. łaska uzdrawiania. zazdrości i od wielu innych występków. Paweł. 3. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. (s.5. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. Wyraża to św. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. lenistwa duchowego. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. jak i te. jak również łaski. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. Określić je można jako gratis datas. jaką ludzie z nich odnoszą. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. które wymienia św. Piąta korzyść jest ta.. Odnosi się to do wspomnianych łask. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. darmo dane. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. oprócz drugiej korzyści. doczesnej. jak to później objaśnimy. Określa ich istotę i podaje. i Bogiem a duszą. i w tym celu Bóg ich udziela. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. Albowiem. przekraczające możność i zdolność naturalną. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. Są to dobra nadprzyrodzone. Udziela się też rozumowi. Paweł (7 Kor 12. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. z których dusza może czerpać radość. wyrzucania czartów itp. 911): wiara.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. tak jak je tu rozumiemy. łakomstwa. 2. którymi może się wola radować.

Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. umniejszanie wiary. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. ale weselcie się z tego. mówiąc: “Z tego się nie weselcie. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. a wiarę miałbym taką. że takie laski otrzymuje. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. iżbym przenosił góry. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . Co do pierwszej szkody. a tym samym zasługuje na żywot wieczny.Środkiem tym jest jedynie miłość. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. to jedynie te. wzrostu miłości). 20) i Salomonowi. Paweł. a miłości bym nie miał. Rozdział 31 O szkodach. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. jakie odnosi dusza. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. 20). Sądzę. próżność i zarozumiałość. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s.374) tych dóbr. 5. . Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. mówiąc: “Panie. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. a miłości bym nie miał. gdy za nie będą żądali chwały. która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. niczym nie jestem” itd. 2. Jest więc jasne. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. prawdziwie pochodzące od Boga. Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. lecz z tego. 7-2). gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. upomniał ich Zbawiciel. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. (7 Kor 13. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. 22-23). że duchy wam ulegają. Toteż do tych.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami. Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. I gdybym miał dar proroctwa. Tym bowiem sposobem. 1. wola łączy się z Bogiem. wskazuje św. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek.

że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. 4. Widać to w Księdze Liczb. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. wystarczą te dwa uchybienia. że Bóg dając te dary i łaski. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. Po drugie zaś dlatego. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. Z tych przykładów widać jasno. działają. 54-55). Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. Szatan bowiem. Z powagi Pisma świętego widać jasno. w. to kierują się tylko wolą Bożą. jak i kiedy tego Bóg wymaga. bądź zmyślone przez siebie. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. oraz jak i kiedy należy je spełniać. Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. porywając się na te cudotwórcze praktyki. mieszając się w nie sam na różne sposoby. bądź też podsunięte przez szatana. a które fałszywe. że szkody. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. nie mówiłem do nich. W wypadku. Podobni byli do tych. potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. 26). Dzieje się to z dwóch powodów. w. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. kiedy nie wypada. sprawiają. Chociaż bowiem jest prawdą. Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. gdzie czytamy. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. Mówi tam również. których Bóg im nie udzielał. Tym . udziela również światła i poznania. by czynili to. 22-23). jakie przynosi próżna radość. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. a oni prorokowali” (23. Do tego nie posunęliby się nigdy. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. które z nich są prawdziwe. a oni biegali. Po pierwsze dlatego. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga.Dla poznania bowiem. 3. 5. 21). Uwodzili oni lud swymi cudami. l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych. 32). gdy ich Bóg pobudza i zachęca. jak i kiedy należy je używać. Nie na tym koniec zła. ale w dodatku przynagla go. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie.

I nie możn a o tym mówić bez drżenia. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. zwrócili się do Niego z modlitwą. Objawia się to w dwojaki sposób. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. Każdy więc może jasno zrozumieć. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. Stąd to wywodzą się czarownicy. nie tylko kusi Boga. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. że jak to już widziano. co jest ciężkim grzechem.79). Stąd św. co i jak mają mówić (Mt 10.). to jednak nie zawsze tak się dzieje.15). Niech ich nie wywołuje samowolnie. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. A chociaż czasem. Niech więc człowiek pamięta. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. 7. żeby nie troszczyli się o to. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy.376) przypomnieć. A jeśli nawet im się udaje. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej. Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary. zdobywali rzeczy boskie. wieszczbiarze. Dlatego to. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. magowie i kuglarze. w raz ie gdyby sami stwierdzili . że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk.29-30). Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. tak i teraz ich pouczy. co zamierzają. Grzegorz twierdzi. kiedy i gdzie powinien ich używać. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski.18). by przez nie służyć diabłu.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28.12 nn. który jest stanem ciemnym. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. uda się im to. Dlatego też uczniowie. gdyż Bóg. 8. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. zaklinacze. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28.samym popadają w zależność od szatana. że wiara nie ma zasługi. Stąd też warto (s. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. jak to widać na przykładzie Saula . umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. I jak Pan przykazał swoim wiernym. a jest nią osłabienie wiary. 3). stając się jego uczniami i zwolennikami. tym mniej jest w niej zasługi. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4.

a potem dopiero ujrzała. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. a przez to wysławia i uwielbia Boga. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. nie będących w pełni w Bogu i dla Boga.7-8). 20).48). gdy nie ma już innego wyjścia. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. 29). uczynił wiele znaków. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. iż “błogosławieni. nie wierzycie” (J 4. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. 10. co usłyszała. Św.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. Wskazuje na to D awid. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. 25). najpierw rozpalił ich serca wiarą. 1-8). składa je dusza w samym Bogu. pragnącemu dotknąć ran Jego. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. 9. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. Bóg czyni je wtedy. bo. Bóg ukazuje duszy. W tym odnoszeniu radości do Niego. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. kim On sam jest. ukrywając się przed nimi. wznosi się również dusza ponad wszystko. Tomaszowi. Widać to z tego.17). a uwierzyli” (J 20. 11). jak mówią. 7). powiedział. bezdrożnej i bezwodnej. Sama już bowiem taka radość z czynów. mówi św. że Pan nasz zganił uczniów za to. iż nie wierzyli temu. 11-18). co nie jest Bogiem. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. stawiłem się przed Tobą. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. że się radowali. którzy nie widzieli. A gdy ujrzała Chrystusa. Toteż ganił faryzeuszów. (s. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu. Wyraził to Dawid w psalmie. uwierzyli. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. Podobnie. l. Druga na wywyższeniu samej duszy. ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. jest próżnością. nie ganiłby jej Pan. Paweł. żeby się cuda działy. Odrywając swe serce od wszystkiego. zanim Go ujrzeli. Trzecia szkoda polega na tym. by. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. aby widzieć moc . przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. Gdyby ta radość nie była próżnością. 2.

zarówno ja sam. gdy się odrywa wolę od tych spraw. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. przez którą wznosi się dusza wyżej.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. to tym bardziej się Go uwielbia. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. jest to. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. Wracając do rzeczy. 1. Kto więc odrywa się od nich. którymi wola może się radować. jako nadprzyrodzone.3). że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. I trudno znaleźć takich. bez zewnętrznych dowodów i znaków. jak i czytający. Drugą korzyścią. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. jakimi są dobra duchowe. 2. a tylko w żywym Bogu. Zakreślając najogólniejszy podział. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha. a pokładając ją w Nim samym. czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. z powodu małej swej wiedzy. Niewątpliwie bowiem. ludzie niektórzy. Rzeczy te bowiem. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. wzbija się w sferę czystej wiary. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. 3. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. tym bardziej okazuje. zaznaczam. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. pozostawiając ducha próżnego. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. że go ceni i uwielbia. zaznaczam. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. 3. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. . Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. a raduje się jedynie w Bogu. 4. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów.

jako należące do owego ogólnego. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. Podaje wskazówki. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. Mówiliśmy bowiem tam. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. 5. Jedne bowiem. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. które wyraźnie przedstawiają się woli. jakie tam wspomniano.380) i ciemnych. nie będziemy tego powtarzali. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. przynależą do woli.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. inne wreszcie. Jasne jest bowiem. należą do pamięci. Z tego wynika. . Również pomijamy dobra przy jemne. które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. gdyż należą one do nocy biernej (12). Dobra bolesne omówimy później. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. drugie z ciemnych i tajemniczych. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. mianowicie. wyobrażeniowe. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. 4. Wylicza ich rodzaje. Podobnie również dobra bolesne. ciemnego i miłosnego poznania. jako uczucia. Należy więc przypomnieć sobie. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. jako poznania. 2. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. odnoszą się do rozumu. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. grożą duszy i tutaj. 1. drugie. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy. by wolę nauczyć. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej.

I tak są do nich przywiązani. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. nie bez ciężkiej ich obrazy. gdy mu je zabrano. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. 24. co one przedstawiają. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu.1. który wymaga wyniszczenia afektów. podobnie jak i samą siebie. usiłują kanonizować swoje próżności. Nie potrzebuje wielu obrazów. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. wybierają pewne ich rodzaje. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. wzywające. nie . którego obraz przedstawia. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. To wszystko. staje się powoli strojeniem manekinów. Należą do nich obrazy i figury [świętych. Są i tacy. ale nawet. Wiele jest takich osób.382) swych rozrywek i próżności. 5. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. Tak więc. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. Dostosowuje je. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. które były im i muszą być wstrętne. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. z krzykiem wypadł z domu. niż w tym. co niewidzialne. 4. Rdz 31. kaplice i obrzędy religijne. są pożyteczne i konieczne. I na to trzeba zważać więcej niż na to. Pierwszy z nich. do strojów i stanu tamtego. Będziemy o nich mówili po kolei. 34). a nawet jej ślad. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. które ich radują. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). zaczynając od pobudzających. 3. używa ich mało i tylko takich. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. co on przedstawia. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. wkładając je na świętych. i to do tego stopnia. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. Przedstawiają je w modnych strojach. a drugi jechał daleko za tymi. Ozdabiają postacie świętych strojami. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. natomiast pobożność serca jest im obojętna. Skutkiem tego. a nie do tego świata. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. lub na ozdoby. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. Służąc temu celowi. co mu je odebrali i rozzłoszczony. 2. lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. tak ujęte. co w dziele wzbudza ciekawość. co wyraźnie daje radość woli. spotyka się wiele próżności i marnej radości. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. Co do obrazów i figur świętych. kierujące i doskonalące. razem z szatanem.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

39). którym wola może się próżno radować. 6. Jeśli ktoś tak nie może. pochwalam praktykę pewnych osób. jak mówiliśmy. niech odejdzie ode mnie ten kielich. wnijdźże do komory twojej. jeśli to być może. Tak dzieje się zawsze. niż będzie w nich potęgi duchowej. owszem. a zawarłszy drzwi. jak i drugich przestrzec. Jeśli chodzi o kaznodziejów. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. jak na przykład nowenny. ale raczej. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. Należą do nich kaznodzieje. albo jeszcze lepiej. módl się” (tamże. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. 6). zalecił nam tylko dwa. którymi wola może się próżno radować. 1. co dotyczy słuchających. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. która by ku miłosierdziu skłaniała. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. niech się modli w miejscach samotnych. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr.ustawać” (Łk 18. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. Tam bowiem zawarte jest wszystko. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. Wszystkie zaś nasze prośby. wszakże nie jako ja chcę. którą kaznodzieja głosi. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. Co zaś do sposobu modlitwy. 2. mówiąc: “Ojcze mój. lecz polecił. 5. zabobonnych formach i ceremoniach. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. stosowanych w tym celu. możemy się modlić całym i czystym sercem. że słowo Boże samo przez się jest . czego używa Kościół święty. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida. to powinni oni wiedzieć. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. iż określili Bogu czas. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami.1). Nie myślę bynajmniej ganić. należą te. żarliwie i usilnie powtarzali te. Nie nauczył nas mnogich próśb. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. byśmy często. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. Należy jedynie posługiwać się tym. co dotyczy ich samych i o tym. ale jako Ty” (Mt 26. 11-12). Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. które wyznaczają sobie niektóre dni. jak to On czynił. w cichej porze nocy. Podają też nam Ewangeliści. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym.

aby przynieśli owoc. wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. a nie dlatego. 5. zapomni się o nich wkrótce. nie uczysz samego siebie. który głosisz. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. albowiem nie masz nikogo. niż dla poprawy życia. . jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne.400) głos mocy” (Ps 67. choćby tak jego styl i sposób mówienia. a nie spali przedmiotu. 38). Takimi tylko Bóg się brzydzi. że piękny styl. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka. by kazanie odniosło swój skutek. O takich mówi słowami św. Czytamy w Dziejach Apostolskich. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. a głosząc innym ducha dobrego. gestach itp. gdyż głos ten nie miał mocy. Widzimy to naocznie.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. Bowiem i ogień ma moc palenia. równie cudownie wyrażone. że nie trzeba kraść. jak to czynił św. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. 15). niewiele sprawi dobrego. Pominąwszy już to. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. głęboka nauka i piękn a wymowa. kto by czynił cuda w imię moje. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu.16-17). (s. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. powstał przeciwko nim szatan. obdarł ich i poranił. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. Zbawiciel zganił ich. o ile o tym sądzić można. ty. mimo że słyszała cudowne rzeczy. drugi ze strony słuchacza. 34). Trzeba wprawdzie przyznać. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. gesty. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. Paweł. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. jeśli ten będzie nieodpowiedni. by wskrzesić umarłego z grobu. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. 3. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. którzy innych ucząc prawa Bożego. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. Pawła: “Ucząc drugich. Kto zaś mniej jest doskonały. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. że nie mieli odpowiednich warunków. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. o wiele więcej sprawiają dobra. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. sami go nie mają. kradniesz” (Rz 2. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. Spotkało ich to z tego powodu. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. I umocniwszy się przeciw nim. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. że nie trafia ono do ducha. 4. taki będzie i uczeń. objawach. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. 21). jak była przedtem. przeszkodą. Pierwszy ze strony kaznodziei. to chociaż działają. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem. by Chrystus nie chciał. Lecz jeśli zabraknie im ducha. sami go nie zachowują. Słowa te oznaczają. aby wzywano Jego imienia. jaką stąd winni by odnieść. Dwa warunki są wymagane.

q.1-4). I II. . II. lib. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. I. Summa theol. n. Św. tamże. 12-15. 6-12.8. c.. Tomasz z Akwinu Summa theol. Contra gentes. rr. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. Ovidius Naso: Remedia amoris. r. II. 25 (5) Czyli według władz.. S. 14. 91-92. 1197. a. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. sero mediana paratur. q. Paweł. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. jak również wszystkim innym poczynaniom. (16) (1) U św. 5. 48. c. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. Gregorius M. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel. przyjęta przez św. Drogi na Górę Karmel. q 3.: Homilia 26 in Evang. 2. 4.. cui humana ratio praebet experimentum. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. 6 i 14. 4. q 54. r. 8 Drogi na Górę Karmel. ad 2.: Summa theol.l. Migne PL 76. Jan. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja.. I.. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. cum mata per longas irwaluere moras. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. według kodeksu z Alba. do której odwołuje się św. o jakich była mowa pod koniec n. (4) Por. (3) Zasada filozoficzna. n. rr. stylu i budowy kazania. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2. I. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. Thomas Aqu. l. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. gdy przyszedłem do was bracia. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. 21. r. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej. ad l). Nie chce tutaj Apostoł. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. (7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze. I. S. ks. (14) W n. Tomasza z Akwinu (Summa theol. a. 10.a. a. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy.. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. Por. n. (6) Zobacz przypis 25 do ks. II.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św.

Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. 2.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. ss. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. I. Dzielą Doktora Mistycznego. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego.edición. 489-492 i w 3. strofa l. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. Madrid 1980. ks. n. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. ss. Eugenia Kostecka. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. 819). n. Przez Ojca Jana od Krzyża. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. autora tychże pieśni (A)]. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. 45 i 46. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13. l. św. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. 1988. ss.edición. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne. s. o. Większość rękopisów. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. 412-415. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. Lwów 1927. według treści zawartej w strofach pieśni. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. Gerardem. Tłum. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. t. 13. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. uznanych za najbardziej wiarygodne. przytaczając go również na początku. ŚPIEW DUSZY . 398-402). które będą objaśnione. 2 (1957) 271). r. w jaki dusza postępuje drogą duchową. III. Archivum Biblilographicum Carmelit. karmelitę bosego. pisze św. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. Jana od Krzyża. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. strofa 32.

W noc jedną pełną ciemności. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Przez tajemnicze schody osłoniona. 4. Twarz mą oparłam o Ukochanego. O nocy. Wśród moich pieszczot szczodrości. 7. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Udręczeniem miłości rozpalona. Na mojej piersi kwitnącej. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Pośród ciemności. Gdzie nikt nie stanął istnością. coś prowadziła. co w sercu mym gorzał. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. w ukrycie wtulona. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Gdy chata moja była uciszona. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. . wśród wiatru. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Tam. gdzie mnie czekał z miłością. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. 2. 8. Gdy chata moja była uciszona. Zasypia w ciszy kojącej. W noc pełną szczęścia błogiego. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Zostałam tak w zapomnieniu. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Rankiem. 5. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Ustało wszystko w ukojeniu.1. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. 3. Jam nie widziała niczego. Bezpieczna pośród ciemności. O którym miałam przeczucie duchowe.

W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. jak mówi tamże Zbawiciel.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. karmelitę bosego. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. W sześciu następnych natomiast . Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. autora tychże pieśni (A)]. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. [przez ojca Jana od Krzyża. iż osiągnęła takie dobro. Opiewa to w pierwszej strofie. w jaki dusza postępuje drogą duchową. należy przypomnieć. mówi. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. które będą objaśnione. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. przytaczając go również na początku. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. karmelitę bosego]. Przez Ojca Jana od Krzyża. 14). co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. według treści zawartej w strofach pieśni. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. wiodącej do życia wiecznego”. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem.

On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. 2. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Przez tajemnicze schody osłoniona. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. 4. 3. . O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. O którym miałam przeczucie duchowe. Rankiem. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. W noc jedną pełną ciemności. wśród wiatru. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. coś prowadziła. Gdy chata moja była uciszona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. w ukrycie wtulona. co w sercu mym gorzał. Bezpieczna pośród ciemności. O nocy. Jam nie widziała niczego. gdzie mnie nikt nie dojrzał. W noc pełną szczęścia błogiego. Gdy chata moja była uciszona. Wśród moich pieszczot szczodrości. Na mojej piersi kwitnącej. Pośród ciemności. Gdzie nikt nie stanął istnością. 7. ŚPIEW DUSZY 1. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. gdzie mnie czekał z miłością. Zasypia w ciszy kojącej. 5. Tam.

Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Twarz mą oparłam o Ukochanego. 8. jak to jeszcze później objaśnimy (1). karmelitę bosego]. jakim się posługiwała. Ustało wszystko w ukojeniu. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. [przez ojca Jana od Krzyża. które się jej przeciwstawiały. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. Dusza zaznacza tutaj. Gdy chata moja była uciszona. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. 2. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. Wspomina. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. Zostałam tak w zapomnieniu. Wysławia więc swoje szczęście. OBJAŚNIENIE 1. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. Udręczeniem miłości rozpalona. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Żem zatonęła pośród zapomnienia. to jest świat. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. . Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to.

nabiorą odwagi i pragnienia. ukrywa swoją czułą miłość. ogrzewa je swym ciepłem. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. Tak i oni. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. Należy zwrócić uwagę. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. by je Bóg wprowadził w ową noc.Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. swe upodobanie w pokutach. Dzieje się to wówczas. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. Łaska Boża. 2-3). a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. Gdy jednak dziecię dorasta. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. że duszę. Nie nosi go na rękach. karmi On i umacnia w duchu. jakie w nich znajdują. jak niemowlęciu (1 P 2. to jednak. używają ich i spełniają je nader starannie. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. 2. jaki posiada. ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. umniejsza matka pieszczoty. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. Matka bowiem. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. Pieści je również i nosi na swych rękach. zobrazujemy to omawiając . ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. Aby można było jaśniej zrozumieć. trwających nieraz całe noce. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. tuląc do piersi maleńkie dziecię. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. jak czuła matka. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. czyni to samo z duszą. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. 1. karmi mlekiem . zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. jaka jest ta noc. 3.lekkim i słodkim pokarmem.

a wykonują mało. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. pragnąc uznania i pochwały. 24). do których dopomaga im szatan. 1. widząc źdźbło w oku bliźniego. aby nikt prócz nich nie był doskonały. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. mimo iż prawdą jest. o których sądzą. lecz raczej obracają się w wadę. a nawet i zewnętrznie w słowach. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. 3). Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. Często zresztą w tym celu. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. Z tego źródła wypływają próżne. one. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. aby je widziano w takim stanie. potępiają ich w swoim sercu. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. kto by im nie okazał uznania. Podobają sobie w tym. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. Niejednokrotnie mają chęć. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. Uwypukli się też więcej. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. a często powodują się żądzą tego. niż by się od nich uczyć. jakim każdy z nich ulega. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. Przecedzają cudzego komara. 2. by jasno zrozumieć. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. jakie te dusze wypełniają. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. 11-12). Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. sądzą. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. ruchami. Gdy kierownicy duchowi. by innych nauczać. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. 3. że ich pochwalą i należycie ocenią. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. a nie w ukryciu. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami.siedem grzechów głównych. iż pragną. Nie chcą uznać ich oceny. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. o której będziemy mówili później. . i to na oczach innych.

że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. nie mogą w to uwierzyć. że już powinny być święte.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. że to. to tym bardziej mniemają. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. żyły w pokoju. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. tym mniej mają z tego zadowolenia. by wydawało się więcej dobra. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. (s. że inni są od nich lepsi. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. jak oni. jak to później wykażemy. Ci jednak. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. Mało jest jednak takich. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. co rzeczywiście czynią. I tak. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. co znowu jest niedoskonałością. jak wiele winni są Bogu. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. pragną. Osłaniają je. im większych czynów dokonują. które mając zgasłe lampy. niż dla samego Boga. niż go jest rzeczywiście. jakie one sprawiają. W mniemaniu.8). Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. szukały u innych oliwy (Mt 25. by innych chwalono. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. wydaje im się niczym. a to raczej dlatego. a kiedy indziej zbytnio się smucą. ani nikt inny z tym się nie liczył. by bez utrapienia. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki.4. . aby ten pierwszy sądził. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. Wzrastając w prawdziwej pokorze. I co więcej. Uważając siebie za nic. 5. by ani spowiednik. którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. [a mało tego wszystkiego. lecz samo tylko dobro. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. Zdaje się im niemożebne. by tak służyć Bogu. Nie lubią te dusze. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. Mają wielkie pragnienie. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. że w nie popadły. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. Stają się przez to podobne do głupich panien. A jeśli coś zauważą. im więcej czynią. 6. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. tym jaśniej poznają. Nie zwracają uwagi na to. by nie wydawać się tak złymi. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. co czynią dla Niego]. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. że nie ma w nich nic złego.

że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. jeśli im to kierownicy polecą.7. Cieszą się. by innych nauczać. że szkoda nawet o nich mówić. które by. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej. ducha miłego Bogu. jakiego im Bóg daje. szczerego i prawdziwego ducha. chętnie zmieniają drogę. jakie mają dusze. Mądrość Boża. by Mu służono. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. ponieważ nie ufają sobie w niczym. Z pokorą. Te zaś dusze. by znaleźć w nich to. że inni je pouczają. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. Uważają. pysznym zaś jej odmawia. jakiej by pragnęli. Uważają je bowiem za tak małe. Raczej mało jest takich. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. Niewiele jest takich dusz. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. jak powiedzieliśmy (3). czego pragną. a gdy się spostrzegą. 1. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. co możliwe. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. O swych sprawach mało wspominają. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. tą drogą doskonałości podążały od początku. martwią się zaś jedynie tym. Dlatego też. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. 8. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. jak to później wykażemy (4). Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. gdy inni są chwaleni. niż wspominania o swoich cnotach. co za nie uważają. dalekie od pragnienia. Całą ufność pokładają w Bogu. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. o których mówiliśmy powyżej. Są to charakterystyczne cechy prostego. którą jest łakomstwo duchowe. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. Często więc są niezadowoleni i skarżą się. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. jak gdyby im były już znane. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu.

należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. dopóki go jej nie zabrałem. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. raz tamte posługując się coraz to innymi.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. chociażby nie wiem jak się wysilała. a nie siebie samych. Był on zwyczajny. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. Znałem też inną osobę. dusza. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. przywiązują się do tego krzyża. choćby w najmniejszej mierze. lecz nosiła go ustawicznie. z czego sama uleczyć się nie zdoła. Szukają bowiem. bo jest odmienny od innych. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. co jest konieczne do jej rozbudzenia. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. Nie pragną widzieć więcej. Dziś podoba się im to. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. którą jest nieczystość. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. niż powinny. używa tego. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. które ozdabiają się świecidełkami. wybierając raz te. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. a całą uwagę zwracają ku temu. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. jutro znów co innego. o której niedługo mówić będziemy. jak powiadam. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. to znowu spisem imion świętych. . Nie rozstawała się z nim nigdy. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. Znałem osobę. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. które jest tu nieodzowne. To jest jedyne ich pragnienie. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. Zanim to jednak nastąpi. jak dzieci. 3. A była to osoba inteligentna i rozsądna. relikwiami. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. 2. Chętnie oddają to. Tym sposobem zasłuży na to.

że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. Nie ograniczając się do tego. które by można nazwać nieczystością duchową. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. Zdarza się to nawet wówczas. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. czego właśnie zły duch pragnie. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. będące początkiem i przyczyną innych. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. wywodzą się z trzech przyczyn. budzące się wbrew woli duszy. to jest do wyższej części. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. co wówczas przyjmuje. 2. do nieczystej zmysłowości. by dusza porzuciła to ćwiczenie. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy.l. dzieje się na sposób duchowy. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. jak o tym mówiliśmy. odnosi wielką szkodę. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. zdają sobie bowiem sprawę. Podniety te. Pomijam je jednak. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. Bywa więc nieraz. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. o którym mówić będziemy. Są nadto i takie dusze. I tak. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. czym jest ów grzech u osób duchowych. co jest bliskie. Zmysłowość zaś. czyli niższa część człowieka. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. Wszystko zatem. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. w zmysłach odczuwa podniety. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. które są dla tych dusz pomocą. tj. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. a nawet wówczas. Zdarza się bowiem często. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. o których tu wspominam. nie będzie podlegała tym słabościom. co d o nieczystości (nie wspominam tu. 3. kto je odbiera” (6). Tak więc w początkach życia duchowego. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. I rzeczywiście tak bywa. poruszając tylko ważniejsze błędy. Filozof bowiem twierdzi. by zrazić i . które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. Dopiero wówczas. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. który w tym przecież celu przychodzi do nas. równocześnie. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. Czyni to w tym celu. On to. lecz dlatego. w swej niższej części. czego jedna z nich doznaje. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. że wywodzi się z rzeczy duchowych. Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu.

6. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. wzrasta i miłość Boża. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. I ci. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem. gasi i tłumi drugą. że jak wspomniałem. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. Duch Boży bowiem ma tę właściwość. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. na wspomnienie osób. Zazwyczaj jednak. ani o czymś pomyśleć. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego.onieśmilić duszę. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. 4. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. lecz wyrzuty sumienia. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. jak ono wzrasta. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. która weźmie górę. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. iż sądzą. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. ma skutki przeciwne. Taką przyjaźń poznaje się po tym. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. a sama . Odczucie to występuje bez ich współdziałania. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. Pochodzi to stąd. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. trudno je zwalczyć. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. zwłaszcza melancholiczne. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. Przeciwnie. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. ta. 5. lecz z nieczystości. Niektóre osoby duchowe. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka. a także w miarę. 7. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. którym się to przydarza. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. Trzecią przyczyną. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. zwykła być obawa.

im więcej czynią postanowień. nie ma tu winy. gdy będzie potrzeba. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. Są jeszcze inne dusze. z której czerpało miły smak. 1. podobnie jak dziecko. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. nie mając cierpliwości spodziewać się. miłość zaś zrodzona z ducha. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. Rozdział 5 O niedoskonałościach. potęguje i oczyszcza. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu.nabiera siły. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej. gdy je odłączą od piersi. która jest wedle ducha Bożego. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. że Bóg użyczy im tego wówczas. Po tym łatwo je rozeznać. z konieczności czują niezadowolenie. lecz zbytnie zaufanie w sobie. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. Chociaż zdarzają się takie dusze. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. jak to później wykażemy. duchem jest” (J 3. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. a co się narodziło z ducha. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. 6). Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. 2. służy zmysłowości. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. Tę. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . 3. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. tylko niedoskonałość. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. Tak uczy filozofia. I tak są niecierpliwe. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. jak gdyby byli panami cnoty. 8. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. ciałem jest. Bywa i tak. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory.

popadają w coraz to większe wady. by im udzielili pozwolenia na to. 2. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. by pełniły wolę Bożą. Osoby. a tym samym i pychą. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. nic dziwnego. Pokuta cielesna. Nie zachowują umiaru. Wydaje się im wtedy. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. Wielu z nich. zmieniają i przekręcają to. Zdarzają się i tacy. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. usiłując czynić więcej. 3. zarażają się łakomstwem duchowym. że nie idąc za własną wolą. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. Sądzą bowiem. o co ich proszą. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. jaki w nich znajdują. jak mogą. nie służą Bogu. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. lecz ponadto popada w łakomstwo. niż może znieść słabość ludzka. którzy podejmują te ostrości. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. Gdy zaś spotkają się z odmową. o łakomstwie duchowym. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. w jakich trwają i rosną cnoty. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. tj. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. i to uważają za Boga.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. co im nakazano. 1. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. po odrzuceniu tamtej. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. którym winni są w tym posłuszeństwo. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. Kto szuka takich pociech. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. obrażają i zniechęcają. Nie kierując się posłuszeństwem. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. smucą się. owszem. jest raczej pokutą zwierzęcą. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. że obchodzą one. . do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. starają się ominąć tych. więc zamiast wzrastać w cnotach. inni osłabiają się postami. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu.

postępują zupełnie jak dzieci. że modlitwa ich jest bez wartości. martwią się. 5. 6. spowiadają się powierzchownie. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. Często zaś zupełnie je zarzucają. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. a szukaniu jedynie chwały Bożej. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. sądząc. wejście w ciemną noc. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. wybierają różne rozmyślania. większej niedoskonałości. Dla tej przyczyny. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. że nie odnoszą żadnej korzyści. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. na niedowierzaniu sobie. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć. Dusze te. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. której udziela Najświętszy Sakrament. 7. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. by im nie nakazywali tak często komunikować. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. byle tylko móc komunikować. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. . a później starają się ukryć przed nim prawdę. Dlatego też. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. I co gorsza.4. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. Nie rozumieją te dusze. sprawiedliwie i z miłości. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. że to. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. myślą. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. Postępują wedle swej zachcianki. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. największą zaś jest łaska niewidzialna. doznają niechęci i wstrętu. jak to wykażemy. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki.

znajdzie ją. by tamtych chwalono. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. Wiele by z nich chciało. Solą. Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. zaznaczam jedynie. By o niej mówić. Lenistwo więc sprawia. w oku jest im i dręczy ich to. straci ją]” (por. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). oschłością i innymi utrapieniami. Jeśli człowiek. Raduje się. czego Bóg pragnie. gdyż smucą się widząc cnoty innych. pragnienie tego. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. czego chcą one. tj. wprowadziwszy je w ciemną noc. a nie siebie Bożą. . jak mówi św. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. lecz cieszy się. 6). 1. że nie ma tych cnót. która. ulega jakiejś zazdrości. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. a to. 3. Paweł. nie jest wolą Bożą. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. lecz innych. zadowala również i Boga. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. Nie chcą. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. że lekceważą drogę doskonałości. o ile tylko mogą. gdy nie znajdują tego smaku. a przeciwnie. że nie ich chwali się. Mt 16. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. by Bóg chciał tego. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. Niemiło mu. widząc dobro duchowe innych. 2.8. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. to jedynie zazdrości świętej. Stąd też często sądzą błędnie. że to. nie mogąc znieść tych pochwał. że je inni posiadają. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. nie chcą wracać do niej. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. Niejednokrotnie. jakie posiadają inni. zachowujący miłość. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. 25). które wszystkie należą do ciemnej nocy. jak się to mówi. Jest to dla nich bolesne. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. co ich zadowala. [a kto by chciał zachować wolę swoją. Mierżą więc Boga swoją miarą. Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. O to powinny się starać dusze.

Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. Dokonywa On tego. czyli oczyszczenie. jak to zaraz wykażemy. jego części zmysłowej i duchowej. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Pierwsza noc. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. które są im niemiłe. Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. 14). Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. tym większą odrazę doń odczuwają. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości.4. którą. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. jak mówiliśmy. o których będziemy mówić później. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. Im coś jest bardziej duchowe. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. W porządku rzeczy . by się można było zorientować i co do innych im podobnych. o których najpierw mówić będziemy. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. jak to również wykażemy. jest gorzka i straszna dla zmysłów. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. o której mówić będziemy. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. Wystarczy tego. 5. aby je całkowicie dostosować do ducha. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. stosownie do dwóch części człowieka. by to było pożyteczne dla innych. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. Ta noc. 7. Można z tego poznać. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. Niemiły jest im krzyż. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. jakim ulegają początkujący. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. tj. wprowadzając je w ciemną noc. Podobne są do ludzi. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. jest kontemplacja. nie zdoła ich pokonać całkowicie. jak konieczną jest rzeczą. 2. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności.

napisano o niej sporo różnych objaśnień. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. . Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. widząc. bez zwracania się wstecz. Wykazaliśmy już. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. 4. dokąd się zwrócić zmysłami. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. tak iż nie wiedzą. Czyni to wówczas. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. którego przedtem doznawali. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. 8). jak to czynili przedtem. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. że już nieco “podrośli”. Nie będę ich jednak przytaczał. szukają Boga. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. a kto tam tego nie znajdzie. w początkach życia wewnętrznego. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. jak sądzą. Jan w Księdze Objawienia (3. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. wtedy właśnie Bóg gasi światło. u ludzi skupionych niż u innych. 3. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. do dawnych lepszych czasów. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. W związku z tym. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. oni zaś podlegają całkowitej oschłości.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. której kosztowali tak często i tak długo. jak mówiliśmy. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. lecz przeciwnie. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. o której mówi św. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. 5. Przychodząc im z pomocą. jak chcieli. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. tzn. wyobraźnią i rozumowaniem. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. A tego właśnie potrzeba. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. Bóg zatem. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. Gdy im już jaśniej. Bóg bowiem. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. przyświeca światło łask Bożych. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty.

Bóg bowiem. że nie służy należycie Bogu. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. Gdyby tak było. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. z których można poznać. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. przytaczam trzy główne znaki. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. niedoskonałości. słaba i . Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. sprawia niesmak i rozdarcie natury. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. 3. W tej ostatniej bowiem. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. a kiedy z wyżej wymienionych braków. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. potwierdzającym. oziębłości. z zatroskaniem i bolesną obawą. 2. bez tych pragnień służenia Bogu. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. nie służy się Bogu. Drugim znakiem. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. że jak powiedziałem. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. lecz z powodu grzechów. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej.Rozdział 9 O znakach. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. nie dozwala. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. słabości. Stąd więc można poznać. Pierwszym znakiem jest to. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. By można było poznać. gdyż dusza sądzi. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. 1. ale się cofa. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. I z tego właśnie można poznać. czyli oczyszczenia zmysłów. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu.

duch jednak jest ochoczy i mocny (por. Dusze. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. Gdyby ci. by nie opuścić Boga. podobne są do synów Izraela na pustyni. czerpaną z substancji. 4. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. 41). będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. żem odleciał” (6. pozostają głodne. Mt26. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. ani nie usiłując czynić cokolwiek. To zaś. bo te sprawiły. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. które odczuwają zmysły. co jest czystym duchem.nieudolna do wszelkich poczynań. umieli wówczas się uspokoić. Albowiem podniebienie. mający w sobie wszystkie smaki i. Duch zaś. 4-6). że gdy ona . pochodzi z nowości tej zmiany. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. Jest on jak powiew. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. nie odczuje go. oschłe i puste. lecz tylko oschłość i zniechęcenie. umocniony pokarmem. który natychmiast ulatnia się z dłoni. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. Pokarm ten jest tak subtelny. którą przedtem spożywali w Egipcie. Podniebienie zaś duchowe. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. że pragnąć nam każe nędz naszych. sprawiają. jaką mu daje wewnętrzny pokarm. 2021). którym się to zdarza. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. jakie podaliśmy. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. 5. 7. gdy więc smakuje ducha. duch nie czuje smaku. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. Naturalnym biegiem rzeczy.4). nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. że chociaż w samych początkach z przyczyn. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. spływa on bowiem na duszę wtedy. gdy się ją chce zacisnąć. Oschłości. kto ją posiada. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. jak Pismo święte podaje. Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. 6. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne.

w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. o którym mówił Dawid. po którym dusza poznaje. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. postępujących. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. a pamięci rozważanie. kiedy indziej nie]. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. która raz weszła w ten stan. Nie czyni zaś tego w tym celu. by je wypróbować. jak już mówiliśmy. jako duchowe i delikatne. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. . kiedy indziej nie mogą. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. 9. dając zadowolenie i pokój w samotności. polega na tym. woli słodycz. I tak muszą postępować. by ją uczynić duchową (Ps 48. przy oczyszczeniu tego pożądania. Jest to ów pokój. którzy nie idą przez kontemplację. Nie wszystkie bowiem dusze. Zupełnie inna jest droga tych. Stąd pochodzi. z zanikiem niedyspozycji. że jest to oczyszczenie zmysłów. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. Gdy to bowiem zachodzi. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. 9). to już On sam wie. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. że Bóg będzie głosił pokój duszy. Trzeci znak. W tym bowiem stanie kontemplacji. a jej władze na powrót znajdują oparcie. bardzo dotykalnych i zmysłowych. by je podnieść na drogę ducha. dusza. oddalając się od działań zmysłowych. I to naprowadza nas na trzeci znak. działa już sam Bóg. delikatnie. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. lecz tylko od czasu do czasu. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. czyli do kontemplacji. Dusza. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. tj. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu. niż pomaga. Tu zaś. może wrócić do tych czynności. a dlaczego tak czyni. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. Raz mogą rozmyślać. ja k to już mówiliśmy. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. odbierając rozumowi oparcie. jest przeciwnie. gdy zechce. Dzieło to. ani wewnętrzne niższej części człowieka. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. jeśli mają iść naprzód. ni nawet do jej początków. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. zaczynającym się wówczas. 8. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. sprawia swój skutek spokojnie. lecz za pomocą czystego ducha. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. która przecież nie może trwać bez końca.

że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. całkowicie odmienną od pierwszej. swobodną. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. jakich doznają. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. co już zrobił. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. Szukając korzyści dla ducha. 3. tj. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. puszcza zwierzynę. jeśli zasłużą sobie. że nic nie czynią. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. że Bóg nie opuszcza tych. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. będą się cofały wstecz. z rozmyślania do kontemplacji. gdyż. a nie postępują w drugim. by odczuwać i kosztować Boga. nie czyniąc nic ze swej strony. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. Sposób postępowania. jak to zostało powiedziane. by do niego powrócić. porzucając troskę. jak już mówiliśmy. Męczą się wtedy i usiłują. co im pozostało do zrobienia. Sądzą. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. choćby się im wydawało. który wychodzi z miasta. by znów na nią polować. przez kontemplację. I tak trudzą się te dusze w jednym. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. to zostawić duszę wolną. Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. W tej bowiem nocy. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. którzy znajdą się w takim stanie. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. Podobne są do człowieka. tj. nie posługując się władzami. 4. przeprowadzą Bóg zmianę. Wiele już uczynią. polega na tym. że się zgubiły na drodze Bożej. który to. zejdą z drogi lub na niej osłabną. nic nie czynią. jak to zwykły przedtem czynić. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. 2. Ci. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. Niech pozostają bez starań i wysiłków. Niech ufają. żeby Bóg ich w nią wprowadził. Jedyne. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . o czym mają myśleć i rozważać. Niech się nie troszczą. ponieważ już nie czas na nią. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. mniemając. kto by je zrozumiał. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. zaczyna na nowo. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. l. ile z obawy. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. tracą ducha.

z drogi zmysłowej przeszły na duchową. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. tym bardziej odczuje jego brak. że traci czas. chcąc coś zrobić. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. 6. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. Jeśli się da jej miejsce. sama siebie nie rozumiejąc. 5. tj. a im bardziej owa tęsknota rośnie. Tutaj bowiem dusza. rozproszy ją. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. jak tylko tajemne. według słów Dawida. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. którą Bóg zaczyna dawać. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. że zanika działanie jej władz. 21-22). nie wiedząc . wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. jak to powiedzieliśmy. że przez udręki miłości pragnie Boga. jaka się jej udziela. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. Tak więc. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. “A ja . Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. Znaczy to. 1. co już zrobił. odczucie czy uwaga. Jednak widzi. rozpali ona duszę w duchu miłości. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. ale w dodatku popsułaby to. nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. o których mówimy. który znajdując się w tej nocy. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta. że dusza. jakiekolwiek działanie. że lepiej byłoby się czym innym zająć. by się prędko zatraciły. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. Gdyby ta twarz się poruszała. Kontemplacja nie jest to co innego. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. który maluje jakąś twarz. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. lecz raczej niech pragnie.i rozpraszają duszę.

chociaż o tym nie wie. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. zmysłowej części. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. jak to . 3). że jest rozmiłowana. wszystko jest cierpieniem. 2. Wtedy miejsce tej miłości.którędy idzie. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. że. jak to powiemy później. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. zajmuje to. jak żywe jest to pragnienie miłości. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. która dopiero później się rozpala. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. Dusza. 19). odnosi tak wielkie korzyści. tj. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. dla duszy. że się Mu nie służy. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. nie wiedząc skąd się to bierze. lecz oschłość i próżnię. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. że uważa za radosną szczęśliwość. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. widząc tylko. gdy widzi. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. Tymczasem jednak. Wypada jednak zaznaczyć. przygotować ją. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. Czyli. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. wśród jakich pozostawała. niejako zabija sobą. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. lecz przychodzi od czasu do czasu. Trzeba zauważyć. w których zwykła smakować. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. jak dla chorego poddanego kuracji. jak tu zacząłem mówić. że zdaje się. 4. żywego” (Ps 41. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. dusza bowiem czuje. Doznał tego i odczuł to również Dawid. poddać i złączyć z duchem. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. Będąc zaś żywe. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. a mianowicie. jak się to zaraz powie.

Pan Bóg. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. 8). których w czasie pomyślności nie widziała. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. 2. Rozdział 12 O korzyściach. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. trudności. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. tak radują się teraz w niebie. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. jak to wykażemy. Nadto. ile dóbr sprawia w duszy to. l. opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. Pierwsza i najważniejsza korzyść. chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. ciemna i straszna . Te dobra. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób.choć duszy się wydaje raczej. A to dla dwóch powodów: po pierwsze. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. jakich Bóg duszy udziela. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. jest to kontemplacja wlana. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. kto podąża tą drogą. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. aby już sama zaczęła chodzić. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. 14). że niewielu jest takich. po drugie. że jest ich pozbawiona .co do ciemności i cierpień. że pozbawił ją piersi i delikatnego. a kierując się ku wiecznym. Wszystkie inne łaski.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. słodkiego pokarmu dzieci. jak powiedzieliśmy. aby w nią wejść. by poznali siebie.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. z których się dusza ogołaca i wyzwala. Dla tego. w które się . Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. to poznanie siebie i swojej nędzy. Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. o której była mowa. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych.

jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. chociaż były bardzo wielkie. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. Tak właśnie było z Mojżeszem. znajdując w Bogu wiele smaku. 6 i D z 7. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. że nie myślicie o sobie tak nisko. ujrzał swą nędzę wobec Boga. okrytego robactwem (tamże. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. które nosicie. poznali. 3. Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. abyście poznali. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. jakich dusza przedtem doznawała. jakie wpierw odczuwała. są szatami odświętnymi.stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. 1-8). lecz także wiele innych. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. . I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. Smak i upodobanie. Teraz już. kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. jak mówi Pismo święte. 29-30). W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. że dosyć służy Bogu. które pomijamy. 5). Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. osamotnionego. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. że Bóg do niego przemawia. ponieważ w czasie. dają okazję ku temu. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. jak to powinniście czynić. wyszydzonego przez przyjaciół. której przedtem nie znała. i czyny. czego nigdy nie czynił wówczas. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. 32). nie tylko się już nie zbliżał. widząc się w nędznym odzieniu. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. sprawiały. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. Podobnie było i z Jobem. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. że nie służy Bogu. Odrzućcie już te szaty. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. że. pociechy i oparcia. Gdy Mojżesz posłuchał. abyście na przyszłość. szatami wesela. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. 38-42). z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. gdy Job był w pomyślności (Job. lecz przez to. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. pełnego ucisku i goryczy. stał się tak roztropny i ostrożny. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. w jakim smakowała. W chwilach pomyślności. 2-5). ponieważ widzi. pozostawiona w innym. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. myśląc. Słysząc. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. jakich dokonywała. W] 33. gdy chodziła jakby przy święcie.

jaką dusza w niej przechodzi. że Dawid daje do zrozumienia. 3). Polega ona na tym. rozbudza umysł. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. 5. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. ażebym kontemplował. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. Nie twierdzi on również. gdy usunie się podporę. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. czego nie udzielał jej wpierw. Widzimy więc. Należy tu podkreślić. jaką dają zmysły.4. bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. w których upodobała sobie dusza. lecz to. w sobie. że myśli i rozważania o Bogu. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. a poznam Ciebie w Tobie” (7). . lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów].] zrozumiał to. Jest rzeczą godną uwagi. Z tych słów można pojąć. 28. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. przytoczymy słowa Dawida. odsądzonym od piersi” (tamże. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. Spełnia się tutaj to. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów.1). tzn. Dlatego też św. 9). Według zasad filozofii. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. jakie tu otrzymuje dusza. którym się wiele oddawał. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. zaćmiewa i obciąża ducha. Panie. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. skorośmy doszli do tego zagadnienia. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. By posłyszeć głos Boży. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. jak to wyraża prorok. 6. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. 28. w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. 79). co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą. 10). jakich doświadczył. co słyszał? Odstawionym od mleka.

upodobania i smaków. Widząc. . nie zwraca uwagi na nikogo. jak zwykła.Ta ciemna noc. że są tak nędzne. Mówi tak. lecz raczej niesmak i utrudzenie. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. Jeśli odnośnie do niedoskonałości. jakie w nich znajdowała. że sama jest gorliwa. nabytą przez poznanie siebie. ze swą próżnią i oschłościami. Rozdział 13 [O innych korzyściach. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. jak w nocy ducha. iż nie tylko nie znajdował słów. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. Nie znajduje bowiem. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. jest wszakże jego początkiem (8). mniemając. Wyraża to trafnie Dawid. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. którym jest pycha duchowa (9). Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. tj. jak to przedtem myślała. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. to teraz. której czasem ulegały. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. 9. pychy duchowej. gdyż wydawało mu się. rodzącego się z poznania własnej nędzy. poznaje przeciwnie. Dusza nie sądzi tu nikogo. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. co się im zaleca. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. że inni postępują lepiej od niej. by je ktoś prowadził i pouczał. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. owszem. Wyzbywają się tej zarozumiałości. lecz i pragną. zaś inni są oziębli. będąc wśród pomyślności. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. 7. jak to czyniła przedtem. co mają robić. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. Przez tę pokorę. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. i ból mój odnowił się” (Ps 38. 3). 8. 1. by o nich mówić. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową.

które gdzie indziej zostały wspomniane. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. jak i ziemskich. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. nie ma zamieszania. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. jak ustaje dopływ mleka do piersi. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. nie używając smaków. o których nie mówiłem. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. Tam bowiem. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. wreszcie . że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. Pomnaża się w miłości Bożej. łakomstwa duchowego. uwalnia się ona od tamtych nieczystości.2. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. pr zez jakie przechodzi. w której pragnę podać ważną naukę. wystarczy zaznaczyć. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. pociągającym i miłym upodobaniem. 4. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie. tak teologicznych. Dla zrozumienia wielkich korzyści. trwa w nich bez pociechy i smaku. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. 6. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. że dusza staje się opanowana. jak kardynalnych i moralnych. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. 5. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. co już wyżej powiedziałem (10). 3. tj. Doświadczenie uczy bowiem. tj. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. Ogólnie mówiąc. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. owszem. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. gdyż są one wprost niezliczone. by przejść do następnej. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. Dla zrozumienia. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. żeby jak zostało wspomniane. lecz pokój i pociecha Boża. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. Korzyść ta niemała. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. bardzo wielka. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. lecz jedynie względem na Boga. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. należy przypomnieć to. pociechę pokoju. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. którą się przestało ssać. wypływały ze smaku. Nieczystości te bowiem. o których wspominaliśmy. który z ducha przelewał się na zmysły. podobnie. tj. jak już mówiliśmy. czystość i przejrzystość duszy. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza.

szatan. ponieważ wpływ duchowy. 7. bardzo czasem delikatnego. widząc się tak nędzną. Znając dobrze swoją nędzę. o których powiedzieliśmy ostatnio. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. [gdy ich nie było. Toteż król Dawid. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. jakie niegdyś miała. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. Teraz już. który tego doświadczył wśród takiej nocy. Wśród tych oschłości i przykrości. uznaje ich zwycięstwo. jeśli ją odczuwa. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. siebie i bliźnich. nienawiści i lenistwa. tj. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu. to nie jest ona tak grzeszna. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. Pragnie bowiem ich naśladować. widząc błędy innych. 12. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. jak zwykła być przedtem. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. 10. staje się łagodna wobec Boga. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. tzn. Oschłości te sprawiają. czystej miłości oraz duchowego poznania. udzielający się jej. ani przeciw bliźniemu. rozmyślałem. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. Wtedy zazdrość. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. kiedy to dusza martwiła się.pomnażanie się w cnotach. nie są tak grzeszne jak przedtem. to nie ulega jej. trudności. jakie tu dusza odczuwa. 7). Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. Co do zazdrości. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. a ustał duch mój” (Ps 76. jaką odczuwa. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. jest cnotą. że nie zadawala jej natychmiast. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. jak to było w poprzednim . 11. 8. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. widząc swe błędy. wspomniałem na Boga i uradowałem się. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. 9. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. 3-4). uważa wszystkich za lepszych od siebie. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. świata i ciała. gniewu. pokusy i inne udręczenia. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). a to jest wielką cnotą. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. których przedtem doznawała. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. lecz zachowuje miłość dla wszystkich.

Jest to dla Boga bardzo miłe. nazywanej tutaj chatą. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. którzy wiele już postąpili. o których mówimy. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. 14. Na widok tych korzyści. umartwiona. a to wszystko. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. by rozpocząć drogę ducha. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. 19). Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. ból. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. Wyszłam nie spostrzeżona. nadzieja i obawa. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. Nieprzyjaciele ci. byłoby cudem. idąc za nimi. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. jak to już wspominaliśmy. jak mówiliśmy. 15. tj. jak powiedziałem.okresie pomyślności. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. Dzieje się to wówczas. tak licznych i wielkich. nie mogliby walczyć z duszą. 1. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. . 13. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. bez tych zaś więzów. Na tym polega święta obawa. Skutkiem trwałych oschłości. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. która zachowuje i pomnaża cnoty. by Mu służyć. kiedy namiętności zostały zgaszone. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. w słowach: gdy chata moja była uciszona. jak to już wiele razy powiedziano. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. jakeśmy powiedzieli. przez które przeszła. a pożądania uciszone i uśpione.

mało wie” (Syr 34. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. z jakich się muszą dusze oczyścić. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. aby dzięki temu była godna wyniesienia. Jest to bardzo ciężka męczarnia. do którego Bóg chce podnieść duszę. Zbliża się on bardzo do tego. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. 9-10). bez jej rozumowań czy czynnej współpracy. zależne są również od stopnia miłości. lecz żeby ją wyćwiczyć. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. choć nie u wszystkich jednakowo. chce wprowadzić później w drugą noc. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. 5. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. 7). Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. Trwają one zazwyczaj długo. duch nieczystości. Z nocą tą. Najwłaściwszym sposobem tej kary.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. 3. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. o których mówimy. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. dłuższe lub krótsze. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. Pragnie bowiem Bóg. cóż wie? Kto nie jest doświadczony. 2. Trudno oznaczyć. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. iż sądzi dusza. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. większe lub mniejsze. boleśniejszą noc ducha. jakie tam zostanie im dane. Taka jest w swoich skutkach owa noc. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. które później mają wejść w inną. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. Doświadczenia te i upokorzenia. jakie ją czeka. których. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. . Przychodzi ten duch nie dlatego. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. zwłaszcza u tych dusz. aby dojść do Mądrości. jak mówię. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. 18). tj. potrzebnej. 4. 14). nocy ducha. jakoby je wymawiała. by duszę doprowadzić do upadku. co dusza przechodzi w innej nocy. Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. są wewnętrzne udręki. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. tj. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe.

43. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. (9) Noc ciemna. n.. 13. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. Contragent. to znowu ukrywa. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. 885. n. Korzyści omówione w nn. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. np. które omawia w r.: Summa theol. Bóg jakby się raz ukazuje. Migne PL 32. ale za to powolniej. (3) W niniejszym rozdz. r. 8 i 9 należą do szeregu tych. zakonnika Zakonu Najśw. noverim Te. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. l. (4) Patrz ks. 6. s. 470. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus. (1) Patrz ks. Panny z Góry Karmelu. n. chociaż bowiem nie postępują naprzód. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. Noverim me. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej.3. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. II. 2. Czas jednak. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. 7. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. . I. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. c. ks. Doświadczenie wskazuje. nieraz przez bardzo długi czas. l. ad 2. Innym. aby się nie cofały wstecz. I. I.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. c. Soliloquia. jeszcze słabszym duszom. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. 79. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. II. 6. q. M. 6. c. l. a. 5. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. (6) Zasada często przytaczana przez św. Pan Bóg. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. przypis 4). Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią.. (8) Tym zdaniem zamyka św. l. Madrid 19883. a niektóre z nich nigdy. r. r. a. 7. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación).. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. to jednak takie. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. Tomasza z Akwinu. by rozbudzić w nich miłość. 9. 4. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”. Quodlib.

skromność. czyli oczyszczenia ducha. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. jak inne. Upływa nieraz dłuższy czas. nieskwapliwość. to znów oświeca. ciemności i przykrości. nawet całe lata. często nie brak jej pewnych doświadczeń. cichość. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. . Nie trwają jednak tak długo. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. cierpliwość. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. Paweł w liście do Galatów: miłość. czyli oczyszczenia duchowego. l. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. które jest drugą nocą ducha. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. jak sama noc ducha. wstrzemięźliwość. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój.(10) Tamże. tam bowiem. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. aby się wypełniło to. dobroć. Duszę. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. r. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. jak okruchy chleba” (Ps 147. w których dusza. czystość (5. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. podobnie jak ten. wyszedłszy ze stanu początkujących. wiara. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. 6. oschłości. zanim jeszcze weszła w tę noc. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. a znowu powraca zwykła pogoda. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. Mówi. okrywa je mrokiem. pokój. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. dobrotliwość. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. którą Bóg chce podnieść wyżej. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. ćwiczy się w stanie postępujących. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. 17). (11) Owoce te wylicza św. tj. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. kontemplację swoją. kiedy się ona zaczyna. 22-23). o której będziemy mówili. wesele.

l. która w nich uczestniczy. drugie aktualne. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. które mogą być oświecone. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. jakim podlegają postępujący. gdyż radują się już swobodą ducha. choćby ich nie widział i nie odczuwał. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. jakim podlegają postępujący. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. czyli w samym duchu. w oczyszczeniu zmysłów. niż zwykło się to dziać dawniej. jak mówiliśmy. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. Stąd. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. Stany te zdarzają się zawsze. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. niedomagania i słabość żołądka. o którym mówiliśmy. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. Tym habitualnym . Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne.2. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. omdlenia i rozluźnianie się kości. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. a w duchu wskutek tego utrudzenie. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. 15). Służy ono. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. 3. Albowiem zmysły te. intensywne i nad miarę duchowe. 2. będąc teraz bardziej czyste. które jak korzenie pozostały w duchu. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. Na skutek tego przychodzą zachwyty. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki.

że przemawia do nich Bóg lub święci. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. . 20). I często sprawia ten duch ciemności. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. sądząc. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). Co do niedoskonałości aktualnych. nie mogą one być tak intensywne. jak mówiliśmy. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. mianowicie. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. złączę cię ze mną przez wiarę. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. że wolę o tym nie mówić. które mają pozory świętości. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. 5. Znikają one całkowicie. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. jak to powiedzieliśmy na początku. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. o czym już wyżej mówiliśmy. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. które mieli dawniej. tzn. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. Zaznaczam tylko. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. iż tracą świętą bojaźń. Dlatego. Wpadają one w te nędze.niedoskonałościom podlegają wszyscy. jak one są trudniejsze do uleczenia. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. 4. Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. by dojść do niego. a to dlatego. czyste i mocne. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. 3. jak zachwyty i inne zjawiska. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem.

zarówno dobre. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. które je czeka. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. tj. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. 3. mówią o Bogu jak dzieci. która następuje.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. jak to później wyjaśnimy. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. przed przejściem przez noc ducha. jak i zmysłowe. Paweł (7 Kor 13. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. Ef4. Teraz zaś Pan Bóg. jak mówi Apostoł (por. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. co nastąpi. 22-24. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. jakiego w nim potem doznała. W tej nocy. 9-10). pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. 1. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. wolę w oschłości. wyższa i niższa. pamięć w próżni. Obie części duszy. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone.tych dusz postępujących. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. jak i złe. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. a odczucia duszy w największym utrapieniu. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. Dzieje się to dlatego. Koi 3. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. a przyoblec w nowego. oczyszcza ich władze. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia. goryczy i przykrości. 2. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. Przyczyna tkwi w tym. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. Tam mają oparcie wszystkie nawyki. potrzeba tak wielkiego męstwa. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. 11). Pozostawia umysł w ciemności. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. odczucia i uczucia zarówno duchowe. zmysłowa i duchowa. zewnętrzne i wewnętrzne. jako już dorośli. Czyny i zachowanie się względem Boga . Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. . jak o tym poucza św. W tym zjednoczeniu bowiem. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania.

Złączona bowiem z boską miłością. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. . Ani zmysłowość. z mojego niskiego sposobu pojmowania. kontemplacją. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. samą tylko wolą dotkniętą bólem. opierając się jedynie na czystej wierze. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. z którą jest zjednoczony. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Moja wola wyszła z siebie. Udręczeniem miłości rozpalona. 2. czyli wśród ciemności mego rozumu. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. jakie są potrzebne dla ducha. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. lecz przez mądrość Bożą. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. namiętności pożądań i moich odczuć. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. tj. przykrości mej woli. W noc jedną pełną ciemności. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. że mó j rozum wyszedł z siebie. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. z nieudolnego miłowania.Pozbawia ją odczucia i smaku. która jest zjednoczeniem w miłości. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. Znaczy to. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. zamieniwszy się w boską. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. Gdy chata moja była uciszona. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. OBJAŚNIENIE 1.

Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. lub jak słońce. Z tych przyczyn św. który wykazuje. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. . to niskość i nieczystość duszy. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2). w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). 1. Tak i owo boskie światło kontemplacji. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. Drugi powód. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. a również i ciemnością. ale również jej udręką i męczarnią]. 2. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. 3. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. skoro przenika do duszy. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. kto się weń wpatruje. Podobnie jak światło. naturalnych i duchowych. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. tym więcej oślepia wzrok sowy. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. Pierwszy powód. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. [pełna miłości] Mądrość. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. Oczyszczając i oświecając duszę. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. im jest silniejsze. działa tu ta sama. sprawia w niej ciemności duchowe.Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. lecz również jej udręką i męczarnią.

Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. zaprószonymi czy słabymi. że jest niegodna Boga. 13). mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. tzn. taką mękę odczuwa. sprawia gęste mroki w rozumie. lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. jest ciemna i brudna. a to dlatego. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. gdy ją to światło Boże zalewa. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. nie mogąc go przyjąć. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. Jasne jest również. gdy owa kontemplacja udziela się je ze . Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. będąc słaba. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. że sama z siebie nic uczynić nie może. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. gdy się jej owo światło udziela. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. w duszy. że niemal omdlewa. który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. dusza ta. które dokonuje się przez tę kontemplację. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. iż się jej zdaje. 6. Z pomocą tego [jasnego] światła.czuje jakby ją Bóg odrzucił . do której to światło przenika. jak również żadnego stworzenia. Wyjaśnił to tenże Dawid. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to. 5.że jest to jedna z największych udręk. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. czyli wokół Boga. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. Dusza zaś. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. iż widzi jasno. Taką udrękę odczuł Job. 4. tzn. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. 72). ma w sobie wiele najgorszej nędzy. że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. że muszą patrzeć na jasne światło. 2). moralna i duchowa. Udowodnimy to metodą indukcyjną. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. Jedne występują przeciw drugim. 20). by usunąć wszystkie jej nieczystości. którym ból sprawia to. a dusza przyjmująca to dobro. I ta jest przyczyna. Nie jest tak w istocie rzeczy. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. a równocześnie w ciemności. gdy Bóg go podobnie doświadczał. ciemności.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. iż sądzi. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę . Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. by ją wzmocnić i opanować.

i którzy z Twej ręki są wyrzuceni.. by jej udzielić łask. a nie kary. Czuje się. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. Dotyka jej jedynie miłosiernie. pochodzi z dwóch ostateczności. iż wydaje się jej wyraźnie. chociaż wy przyjaciele moi. kto by się nad nią użalił. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. zmiłujcie się nade mną. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. aby się ze mną spierał wielką mocą. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. tzn. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. l). 5-7). boskiej i ludzkiej. Boleści otchłani otoczyły mnie. Rozdział 6 [O innych udrękach. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. Rzecz dziwna i godna pożałowania. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. Prorok Dawid. Wsadzili mię w dół najgłębszy. doświadczywszy te go. 6). mówi: “Jak zranieni. 2. i tak jest rzeczywiście. jakie tu dusza odczuwa. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. aby zniweczyć jej cierpienia. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. .szczególną mocą. 7. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. 1. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. wydaje się jej. Sądzi. do ciemności i do cienia śmierci. 6-8). wtrącił w ciemności.. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. którzy śpią w grobach. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. I rzeczywiście. które się tu łączą razem. co ją przedtem podtrzymywało. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona. Doświadczył tego Job. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. zespolona i do nich podobna. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. 27). gdy mówił: “Nie chcę. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. o których więcej nie pamiętasz.

że ją Bóg karze. tak zmysłowej jak i duchowej. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. a kości się zeschną” (Ez 24. jakie zaciągnęła w całym życiu. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. Prorok Jonasz. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy.odczuwa ona cień śmierci. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. a szczególnie przyjaciół. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. odczuwa nędzę niedoskonałości. tj. by mogła Go ujrzeć). że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. A co więcej. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. odrzuca. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. 3. w serce morza. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. które niszczy. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. i rzeka ogarnęła mię. 4. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. 9). Pochodzą one z żywego odczucia. morze okryto głowę moją. coś tak. zdaje się jej. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. naturalnych i duchowych. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. aby dusza weszła w tę próżnię. dóbr doczesnych. że jest pozbawiona Boga. 10). gdy mówi: . Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. Nadto doznaje oczyszczenia. jak i duchowe. Spełnia się na tej duszy to. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. Z tego bowiem względu. czyli jej wielkość i majestat. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. Majestat ten sprawia. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. “Ogarnęły mię wody aż do duszy. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. że już tak pozostanie na zawsze. co jest bardzo bolesne dla niej. w próżni i w mrokach. przepaść mię otoczyła. które ogniem podpalę. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. jęki umierających i męki piekielne. tj. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości. 5. 4-7). a duch w gęstych mrokach. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. Do posad gór zstąpiłem. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa. i aby pozostała w oschłości.

Odczuwa również ostateczne ubóstwo. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. Oblicze moje spuchło od płaczu. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. rzucił się na mnie jak olbrzym. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. Ponieważ w tej kuźni. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. albo zatrzyma się tam bardzo krótko. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć.“Wstaw też garniec próżny na węgle. zranił biodra moje. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. Zmęczyłem się od wołania. Dusze te bowiem. a powieki moje zaćmiły się” (16. ujął mię za szyję. i strawiła się rdza jego” (tamże. Job. A bez . Otoczył mię włóczniami swymi. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. by ją tym wyżej później podnieść. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. zanim zstąpiły w ową noc. Boże. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. Toteż rzadkie są chwile. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. która przeszła to cierpienie. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. 1. ochrypło gardło moje. iż zdaje się jej. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). 2-4). że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. wedle słów Mędrca (Mdr 3. w. Czasem jednak tak przejmują one duszę. Mówi bowiem prorok. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. Można to poznać ze słów. ustały oczy moje. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. albo do tego miejsca nie pójdzie. z nagła starty zostałem. niż wiele godzin w przyszłym. zwłaszcza wtedy. 6). który rozumiał dobrze ten stan. że widzi otchłań otwartą i zgubę. Stąd też dusza. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. gdy się potęgują w duszy. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. 6. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. w którym jakby ginie. 13-17). kiedyś bogaty. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. Posiekł mię raną na ranę. mówi o nim w tych słowach: “Ja. 11). Również i z tych słów można zrozumieć. I to właśnie zwiększa ich ból. 2. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie.

cierpienie. Bo zaiste godna jest politowania dusza. ma przeświadczenie. 3. co by się powiedziało. ścieżki moje wywrócił. Ale i gdy wołać będę i prosić. nie wiedząc. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. 22). jest niezmierne. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. a nie do światłości. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. jakie odczuwa. Ze świadectw. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. 3). Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. że inni. napoił mię piołunem. że i to nie przynosi jej ulgi. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. jak lew na skrytych miejscach. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. Obudował przeciwko mnie. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. . 12). I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. dla osiągnięcia owych wielkich darów. odrzuci modlitwę moją. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. obciążył okowy moje. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. Zdaje się jej bowiem. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. gdyż widzi. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. jaka ona jest w rzeczywistości. żebym nie wyszedł. Napełnił mię gorzkościami. nic jej to nie przekona. połamał kości moje. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. co sprawia w duszy ową noc. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego.wątpienia wszystko to. zapomniałem dobra. jak to również wyraża Dawid. Zanim to jednak nastąpi. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. uczynił mi spustoszenie. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. 1-20). mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. jakie chce w niej przeprowadzić. pieśnią ich przez cały dzień. mających tu swój początek. jak mówi prorok. na piołun i na żółć. I tak jest rzeczywiście. jakie przytoczyliśmy.

jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. że skończyły się jej znoje. iż dusza doznając ich sądzi. Pośród tych dóbr myślała . Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. 5. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. musi trwać przez kilka lat. 7). iż dusza sądzi. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. cierpienie to. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. chociaż jako duch nie zmienia się. oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. 4. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. a którymi radowała się po pierwszych uciskach. Duszy wydaje się wtedy. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. jakie tkwią w jego niższej części. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. zmienił się całkowicie. że nigdy nie będzie poruszony. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. krótsze lub dłuższe. pierwszemu przeciwnego. jakie miała odnośnie do tych dóbr. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. który w chwilach pomyślności sądził. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. że Dawid. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. choćby było naj gwałtowniejsze. może nawet dłużej niż poprzednio. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. które przeminęły. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. Nie starczy tu doświadczenie. jaki w nich tkwi i sądzi. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. i delikatny. 6. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. a przeto dusza odczuwa. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. boleśniejszy. że uznojenia już na zawsze przeminęły. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. ani z nieba. Napawając się nimi w obfitości. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. i prosty. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. tym gorszy. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. Dzieje się to dlatego. Widzimy bowiem. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. który chociaż uspokojony i uśpiony. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa.

odrzuci modlitwę moją” (tamże. 44). że Bóg jej ani nie słucha. Owszem. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. 3. lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. a mianowicie to. gdyż nie sądzą. widzi równocześnie całą swą nędzę. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. Nie może więc ani się modlić. l. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. I zaiste. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. ona zaś nic nie może. 3. krępującej jej władze i odczucia. 8). nie przynosi jej to jednak ulgi. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. nie przynosi im to jednak pociechy. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. może jest nadzieja” (tamże. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. że wszystko to już minęło i nie wróci. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. przeciwnie. To bowiem. które ją całą przejmuje. ani nie może modlić się do Niego. widzi. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. co temu pojęciu jest przeciwne. “położyć w prochu usta swe. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. co dręczy i trapi duszę. tak bezwzględne przeświadczenie. iż jest przekonana. lecz trzeba tu. 9). Nie mniej jest bezradna w . i to już na zawsze (6). Jest tu jeszcze coś innego. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. jak mówi Jeremiasz. ani nie zwraca na nią uwagi. I nie może uwierzyć. 7. które trapią duszą w tym stanie]. Wprawdzie wiedzą. Jeżeli zaś dusza modli się. 29). nadzieję i miłość. Rozdział 8 [O innych udrękach. jak powtarzam. uważają. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście.także. płynącego z przekonania. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. Przeciwnie. Boleje więc niewymownie widząc. Jak Jeremiaszowi wydaje się jej. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. iż skutkiem tej nocy ciemnej. którego tak kocha i pragnie. że chcą kochać Boga. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości.

I z drugiej strony. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. nie widzielibyśmy ani światła. ani przedmiotów. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . gdyż ten promień. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. 22). przywołać uwagi do tych spraw.sprawach doczesnych. w którym kontemplacja pochłania duszę. dotyczących stworzeń. Owszem. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. 2. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. gdy jest słabsze. tym mniej jest widoczny. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. a ona nie zdaje sobie sprawy. jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. Światło bowiem daje się widzieć. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. jeśli się dobrze rozważy. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. 3. jak i niebieskich. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. Można to jednak dobrze zrozumieć. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. co myślała. nie mając się na czym zatrzymać. a mianowicie. nie tylko sam byłby niewidoczny. i że również mniej zaciemnia. które już przytoczyliśmy (7). Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. tak duchowych jak i naturalnych. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. lecz za pomocą przedmiotów. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. ani promienia nie można by było zobaczyć. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. co czyniła. że czas upływa. ale pozbawiłby światła innego. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. 4. od którego mógłby się odbić. na których ono się zatrzymuje. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. gdy ją przenika swą światłością. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika. tym więcej ją zaciemnia. I nie może. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. choćby chciała. co czyni lub co ma czynić. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim.

rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. w ciemności i w mrokach. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. to znaczy. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. innymi słowy. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. . to tylko dlatego. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. 24). To duchowe światło jest proste. Jeśli jednak to światło duchowe. że jest w mrokach. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. 10). Pozostając w próżni. ale niewidocznym promieniu. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. chociaż zaciemnia ducha. albo sądu o prawdzie lub fałszu.sprawy. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. chociaż zaciemnia ducha. 10). Czyli. Sam w sobie jest on niewidzialny. w tym celu widzi to światło. że ta szczęśliwa noc. Składniki te. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. czyni to dlatego. tym łatwiej obejmuje wszystko. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. czyni to tylko w tym celu. Rozdział 9 [Objaśnia. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. że jest tam jakieś światło słoneczne. 5. I chociaż upokarza go i uniża. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. by go podnieść i wywyższyć. jakim sposobem ta noc. “Nic nie mający. przenikające duszę. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. czyste i całościowe. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. 1. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. wie tylko jedno. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. by się spełniły słowa św. Zachodzi tu to samo. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. zapachami i barwami. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna.

uciski i w próżnię. są głębokie. tak aktualnych jak i habitualnych. jak mówi Pismo święte. jakie dusza ma otrzymać. stąd też ciemności. są innej miary i innego rodzaju. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. jest naturalną. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. subtelne i delikatne. że odczucia. będąc boskie. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. a manna ta. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. jakiego kto chciał (Mdr 16. 3). że nie podpadają one naturalnej władzy woli. czyli danej im na pustyni manny. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. 2. i bardzo wewnętrzne. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. Światło bowiem. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. 3. A jest tak dlatego. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. Ciemność ta musi trwać tak długo. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. jest boskie. a tym samym bardzo duchowe. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. straszne i bardzo bolesne. 21). czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. jakiej dusza dotąd używała. Synowie Izraela tylko dlatego. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych.zapachu czy smaku. Tymczasem odczucie miłości. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. wystarczy. oschłości. musi się najpierw oczyścić i . Duch również musi być prosty. jakie tu odczuwa.

I wśród tych bólów rodzi się duch . Musi wejść w oschłość i ucisk. i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem. 5. wynikającą z obcowania z Bogiem. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. 19). Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. Kiedy indziej znowu odczuwa. z czym przestawała przedtem. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. 4.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. To zjednoczenie bowiem. 4. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. 9). do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. 1 Kor 2. czysta i prosta. którzy Go miłują” (Iz 64. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. choć jest to to samo. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. I dopiero po tym oczyszczeniu. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. 6. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. Potrzeba również. aby przez to oczyszczona. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. została pouczona na boski sposób. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. pociechy i pojmowań naturalnych. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. Potrzeba również. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. stała się sposobna. boskich i ludzkich. lub rzeczy boskie od ludzkich). Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. jakie w sobie odczuwała przedtem. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. Zdaje się wtedy duszy. jak i do ludzkich.

Oczyszczenie to dokonuje się wśród bolesnego zamieszania. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. dusza zaś sądziła. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . w jakiej się dusza znajduje. którą ma ona osiągnąć. gdyż był on spowity w wiele niedoskonałości. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. 16 i 27). To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. im trwalsza ma być budowa. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. “przechodzi wszelki zmysł” (Flp 4. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. albowiem i pokój. Z tego niedoskonałego pokoju dusza musi zostać wyrwana. że wszystko zapełniają i zatapiają. 30. któryśmy już przytoczyli celem wykazania cierpień tej nocy: “I odepchnięta jest od pokoju dusza moja” (Lm 3. 8. gdyż miłość. Wątpliwości bowiem i troski przejmujące duszę nie usypiają nigdy. 9. a porodziliśmy ducha zbawienia” (26. Dlatego też w tym stanie. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. [nie był to bowiem pokój]. czuje się jakby zgubiona i pozbawiona na zawsze wszelkiego dobra. poczęliśmy i jakbyśmy byli w boleściach rodzenia. Fundament zaś tym głębszy być musi. Przez usta rozumie się tu wolę. Bo rzeczywiście.chyba tylko przez podobieństwo. jeśli dusza zdoła płakać. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. 7. że nie wiem.. jakie wypowiedział prorok Job wśród podobnego udręczenia: “A jak wzbierające wody. jak mówi Job. 17-18). Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. Rzadko jednak przychodzi ta ulga. krzyczałem z powodu jęków serca mego” (Ps 37. Takiego dzieła dokonuje w duszy ta noc zakrywająca sobą nadzieję na światło dzienne. Pokój ten jest takiej natury i tak rozkoszny. Panie. jak mówi Kościół (8). Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. Pokój ten był dla niej jakby podwójny. zdobyła już bowiem pokój w zmysłach i w duchu. że. 9). jakie dusza odczuwa w sobie na skutek poznania i odczucia nędzy. Prócz tego. tak i ten krzyk i uczucie duszy do tego stopnia się potęguje. za pośrednictwem tej nocy kontemplacji. Jednym słowem. że sprawia on. Czasem bowiem. Rzecz słuszna. ma być również bardzo głęboki. że im subtelniejsze i doskonalsze ma być dzieło. że zalewa ją i zatapia. niepokojących wyobrażeń i zmagań. jej umęczenia i udręki. 24). 7). Czasem znów płyną obficie łzy. doskonalsza i czystsza musi być praca. oczyszczona.zbawienia. jak to wyrazić . do którego mają doprowadzić. Wyraził to dobrze Dawid mówiąc w podobnym doświadczeniu: “Jestem strapiony i uniżony bardzo. wśród wielu trosk. 17). tak jest narzekanie moje” (3. którą boleści na wskroś bez przestanku rozrywają. iż wydzierają się czasem z ust krzyki i jęki duchowe. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. i wnętrzności. jak wody wzbierające dochodzą czasem do takiej wysokości. tym subtelniejsza. 30. “więdnieje dusza. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. którą w sobie dostrzega. 17) (9) . gdyż szedł po linii jej upodobań. że trudno to wyrazić.. że ma prawdziwy pokój. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. ma być również najgłębsza i najczystsza.

2. należy wykazać. gdy światło Boże przenika duszę. ogarnia je coraz bardziej płomi eniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie przypadłości. Na tę wątpliwość łatwo można odpowiedzieć. że to oczyszczające i miłosne poznanie. najpierw zaczyna je osuszać wyrzucając zeń wilgoć i sprawiając. Podobnie działa ów boski ogień miłości w kontemplacji. jest to bowiem to samo światło. jest jasne i oświeca. Rozdział 10 [Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania]. 10. jak ogień z drzewem. jak również przeciwne kontemplacji. jest o wiele lżejsze. musi najpierw usunąć wszystkie przypadłości sobie przeciwne. Przyczyną bólu jest tutaj nieudolność i niedoskonałość. że wydziela ono swąd. Tłumaczy to Jeremiasz w tekście. o których mówiliśmy. niż było przedtem. Zanim zjednoczy i przemieni duszę w siebie. rozpala je. który już powyżej przytoczyliśmy. iż już nigdy ich nie posiędzie. o czym już mówiliśmy i o czym mówić będziemy. powtarzając to. jak to jeszcze później mówić będziemy. Lecz przypatrzmy się teraz. Jest suche i osusza. dotyczące tak samej jej substancji. brzydsza i . do której za pośrednictwem tej nocy oczyszczającej zdąża. o jakich mówiliśmy. Przyczyna nie leży w samej kontemplacji. że tak daleko jest od nich wszystkich. jaką jeszcze dusza posiada. a gdzie tak mówi: “Zapomniałem dobra” (Lm 3. ciemnym i brzydkim oraz sprawia. o którym mówimy.radować się Nim w stanie doskonałości. czyni ją czarną i ciemną. cośmy już mówili. 17). I rzeczywiście dusza sądzi. iż wydaje się gorsza. lecz owszem słodycz i rozkosz. tak postępuje z duszą oczyszczając ją i przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej ze sobą. zamienia w siebie i czyni tak pięknym. która się w nim znajduje. zadaje jej początkowo swym działaniem tak bolesne i upokarzające skutki. a także ma otrzymać niezliczone dobra. Wtedy nie pozostaje już w drzewie żaden przymiot ani jemu właściwe działanie oprócz ciężaru i rozmiarów mniej subtelnych od ognia. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego właściwości i] czynności. z którym dusza ma się połączyć i znaleźć w nim wszelkie dobra w stanie doskonałości. W miarę jednak osuszania go. jak sam ogień. a jej dobra zanikły do tego stopnia. jest gorące i ogrzewa. I dlatego właśnie. Wyrzuca zatem z duszy jej niedoskonałości. czyli boskie światło. tkwiące w niej skłonności. Ogień materialny.musi najpierw gruntownie zostać oczyszczona i pozbawiona wszystkich tych darów. z jakiej przyczyny to światło kontemplacji. W końcu. czyli udzielaniu się boskim. do której dąży. odczuwa ona te cierpienia. które przemienia w siebie. ogarniając drzewo. tak słodkie i łaskawe dla duszy. ogarnąwszy je zewnętrznie. Następnie czyni je czarnym. będące przeciwieństwem ognia. jak i jej władz . 1. gdyż to samo z siebie nie tylko nie zadawałoby cierpienia. z sykiem wycieka. Dla większej jasności tego. Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drzewie ogień. że woda. że jedynie pożądać go powinna. 11. dary i cnoty.

Po drugie zobaczymy. gdy kontemplacja nie tak gwałtownie ją przenika. że to samo światło i ta sama miłosna Mądrość. aby się przyjrzeć swemu dziełu i obejrzeć. jak dusza w miarę oczyszczanią się za pośrednictwem owego ognia miłości rozpala się nim coraz to bardziej. iż po tych ulgach dusza jeszcze więcej i dotkliwiej cierpi niż przedtem. gdyż były one w nią wkorzenione i zbyt zastarzałe. że nie tylko nie zasługuje na to. Tego rozpłomienienia miłości nie czuje dusza zawsze. To boskie oczyszczenie usuwa wszystkie złe i zgubne nawyki. możemy z tego porównania poznać. ile miała w sobie zła. Po piąte. co zaprzestaje pracy i wyciąga z ogniska żelazo. a mianowi cie. Niedoskonałości te bowiem są materią. ani przed Bogiem. słodyczy i rozkoszy. przemienić się w ogień. Najpierw widzimy. możemy tu poznać. której ima się ogień. Ogień nie miałby nad nimi żadnej władzy. zanim doszedł do zjednoczenia i radowania się tą Mądrością: “Walczyła dusza moja o nią. Potwierdza to Eklezjastyk mówiąc. Widząc w sobie to. których dusza przedtem nie widziała. które się przed nią odsłania. w jaki sposób cierpią dusze czyśćcowe. a gdy się skończą. Oczywiście dusza nie jest przez to mniej doskonała ani sama w sobie. Z tego porówna nia możemy wiele rzeczy zrozumieć w związku z tym. 7. Stąd też pochodzą cierpienia duszy. ogień nie będzie już palił. skutkiem których nie może bez tego oczyszczenia przyjmować boskiego światła. czego przedtem nie widziała. Tak bowiem ma się rzecz również z drzewem. I tutaj również. stawia je wszystkie przed jej oczyma owo ciemne światło boskiej kontemplacji. że cierpienia nie przychodzą na duszę ze stro ny wspomnianej Mądrości. skończy się jej utrapienie. co zostało zrobione. dlatego dostanę dobrą posiadłość” (Syr 51. (Podobnie jak drzewo nie może natychmiast. gdy znikną niedoskonałości duszy. że prawdą jest. iż sądzi.. lecz tylko od czasu do czasu. które w miarę przygotowania rozpala się coraz bardziej. który zamienił drzewo w siebie pochłaniając je. Po tym . Po trzecie. który w początkach duszę oczyszcza i przygotowuje. jest tym samym ogniem.wstrętnie j sza. Wtedy bowiem dusza ma możność oglądania. gdy dzieło było w robocie. 5. ile musiał wycierpieć. która ma się złączyć z duszą i przemienić ją w siebie. gdyż. lecz musi być do tego przygotowane). celem wydobycia ich na zewnątrz i wyniszczenia. Po czwarte. cośmy już mówili i co zamierzamy powiedzieć. o czym już wspominaliśmy. W takich chwilach dusza dostrzega w sobie dobro. można zobaczyć. jak mówi Mędrzec: “Przyszły mi razem z nią wszystkie dobra” (Mdr 7. czuje się tak nędzną. choćby je ogarniał. Cierpienia te przychodzą ze strony słabości i niedoskonałości duszy. Podobnie jak ów ogień. do jakiego stopnia zostało ono spalone. gdy się przyłoży do niego ogień. 6. Nie zdawła sobie ona po prostu sprawy. Jest ona wtedy jak ten. a pozostanie radość. Dzieje się bowiem z nią t o samo co z drzewem. z powodu których muszą cierpieć. lecz godna jest wzgardy i za taką się uważa. gdyby one nie miały niedoskonałości. by Bóg na nią wejrzał. Teraz zaś. 11). 3. jest czynnikiem. gdy się ugasi w nim płomień. możemy poznać z tego porównania to. Wnętrzności moje poruszyły się. który z początku przygotował to drzewo dla wspomnianych celów. a dusza oświecona nim widzi je wszystkie jasno. 25 i 29).. którego nie widziała. 4. szukając jej. niż była przedtem. a nawet radowania się dokonanym dziełem.

dobrze będzie wyjść już z tych smutnych przeżyć duszy i zacząć objaśnienie owoców i błogosławionych skutków. podobnie jak ogień materialny trawi drzewo. jak już mówiliśmy. Czuje groźbę nowego ataku. bo gdy ono płonie.poznaniu bowiem. by radość jej była całkowita. jakie się rodzą z jej łez. nie może się ukryć przed duszą. . co jeszcze ma być oczyszczone i oświecone. lecz tylko ogień trawiący. następuje on szybko. zdaje się jej. czasem wydaje się jej. Lecz kiedy później otrzyma dusza inne dobra. jaki można wysunąć z tego porównania jest zrozumienie. W tym wierszu dusza wskazuje na ogień miłości. co już zostało oczyszczone. Opiewa je drugi wiersz: Udręczeniem miłości rozpalona. gdy udręki oczyszczenia mają wrócić. że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc srogich doświadczeń]. Tak jest i z drzewem. nie może nie odczuwać. gdy porównywa je z tym. tym głębsze. jeszcze nie oczyszczoną. że wszystko jej dobro się skończyło i że jest pełna złego. 8. Rzecz to jasna. To bowiem. to jednak. a dalszą częścią. powraca ogień miłości. tylko same gorycze. będzie ich kosztowała b ardziej wewnętrznie. jakie dusza otrzymała i po oczyszczeniu jej z bardziej zewnętrznych niedoskonałości. wszelkie dobro zewnętrzne ukrywa się przed nią. Im zaś głębiej ten ogień się wdziera i wypala subtelniej sze. że gdy duszę na nowo obejmuje owo głębsze oczyszczenie. 10. bardziej duchowe i głębiej zakorzenione niedoskonałości. Szóstym wnioskiem. Siódmym wreszcie wnioskiem jest zrozumienie. Im głębiej je ogień przenika. gdyż została już głębiej oczyszczona. Bo tak samo jest z drzewem. Rozdział 11 [Mówi. by ją palić i oczyszczać bardziej wewnętrznie. o której już mówiliśmy. Pamiętając o wspomnianym porównaniu i nauce podanej na podstawie pierwszego wiersza pierwszej strofy tej ciemnej nocy oraz o jej straszliwych właściwościach. co już jest rozpalone. z tym większą siłą i gwałtownością ogarnia je i trawi w jego wnętrzu. 9. subtelniej sze i bardziej duchowe są jej cierpienia. Ogień ten. bo w tym czasie nie przydarza się jej nic innego. pewnego tkwiącego w niej korzenia. W drzewie również widoczna jest różnica pomiędzy tym. a niekiedy rzeczywiście zważa. Gdy bowiem cierpi męki bardziej wewnętrzne. 1. który nie pozwala. Nie ma się też czemu dziwić. że chociaż wśród przerw w oczyszczeniu dusza raduje się tak bardzo. że wszystko jej dobro się skończyło i że go już nigdy nie odzyska. a skoro tak jest. dlaczego wydaje się tutaj duszy. że jej utrapienia już nigdy nie wrócą. trawi i rozpala duszę wśród tej bolesnej nocy kontemplacji. nie ma w nim powietrza ni żadnej innej rzeczy. jeśli na to zważa.

W zjednoczeniu tym ma dusza dojść do miłowania wszystkimi swymi siłami. nie posiadając równocześnie niczego i niczym się nie zaspokajając. tak duchowe jak i zmysłowe. naturę i namiętność miłości. Tak więc. co umiłowały. 2. Odczuwa tu dusza gwałtowne uniesienie miłości. Ogień ten. 5. zapala w niej sama miłość Boga. to jednak w gruncie rzeczy jest tak różne od niego. widząc się w . Stąd też. 3. skoro się czują rozpalone i zranione tak silną miłością. mówił Dawid: “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. by je oderwać od wszystkiego. Kto doszedł do tej miłości. Całą zaś siłę. żar. jej rozpłomienienie. jak wielkie i jak gwałtowne może być to rozpłomienienie miłości w duchu. dotknięta i roznamiętniona w każdym z nich. by ją złączyć z sobą i na wskroś przeniknąć. chociaż w pewnej mierze jest podobne do tego. w którym za pośrednictwem tych ciemnych udręczeń dusza czuje się głęboko i przenikliwie raniona gwałtowną miłością Bożą. Tego zaś nie mogłaby osiągnąć. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. wykorzenione i tak opanowane wszy stkie pożądania. 4. owszem. rozum jest tu w ciemności. łączy się już do pewnego stopnia z Bogiem i ma pewne uczestnictwo w Jego właściwościach. w tym rozpłomienieniu miłości skupiają się wszystkie pożądania i siły duszy. gdyż Bóg tak odzwyczaił duszę od jej upodobań i tak je ześrodkował w Sobie. pożądań i sił mych władz. Uczynił tak Bóg. władze i pożądania. pożądaniami duchowymi i zmysłowymi.Rozpłomienienie to. i ze wszystkiej siły twojej” (Pwt 6. w którym Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły. a podnieść do Siebie. Miłość bowiem. zaleca: “Będziesz miłował Pana. że już nie mogą smakować w tym. aby móc osiągnąć tę moc miłości zjednoczenia z Bogiem. który się z nią łączy. Znaczy to. jak wiemy. ze wszystkiego serca twego i ze wszystkiej duszy twojej. Miłość ta tym więcej miejsca i gotowości znajduje w duszy. Daje on równocześnie duszy pewne odczucie i przedsmak Boga. jak różna jest dusza od ciała i część duchowa od zmysłowej. jednak bez rozumienia czegoś szczegółowego. Wtedy bowiem dusza ma więcej siły i zdolności do przyjęcia ścisłego zjednoczenia miłości Bożej. jakie się jej za pośrednictwem tego oczyszczenia poczyna udzielać. że będę strzegł wszystkich swych uzdolnień. im bardziej w niej są wyniszczone. żądając od niej jedynie przyzwolenia. które objaśnialiśmy mówiąc o oczyszczeniu zmysłowej części duszy. jakie w niej są. gdyż. albo jak to dusza określa. Boga twego. Tak też jest przeważnie w tym ciemnym oczyszczeniu. którą tu odczuwa jako wlaną. dlatego też rodzi w duszy gwałtowną namiętność miłości. ani ziemskich. które nie odrzucając nic z człowieka i nie wykluczając żadnej jego właściwości. to rozpłomienienie miłości w głębi ducha. a ona sama jest zraniona. jest bardziej bierną niż czynną. aby nie mogły smakować ani rzeczy niebieskich. Jakież zatem mogą być poruszenia i porywy jej sił i pożądań. 5). gdyby one zwróciły się do jakiejkolwiek innej rzeczy. Jest to raczej działanie Boga niż samej duszy i właściwości te udzielają się duszy biernie. Z tego wszystkiego można mieć pewne wyobrażenie. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie. 10). gdyż to rozpłomienienie duchowe wywołuje w niej namiętność miłości. a nie zwrócę ich ku czynieniu lub kosztowaniu jakiejkolwiek rzeczy poza Tobą.

Lecz mówi prorok dalej: “Ale i duchem moim we wnętrznościach moich z rana będę czuwał do Ciebie” (tamże). że moc i siły duszy były spojone i nasycone biernie ciemnym ogniem miłości. jakie podejmuje. Dotknięcie tej miłości i ten boski ogień tak dalece wysuszają ducha i takie w nim budzą pożądania. Nie może się w sobie pomieścić. Tłumaczy to dobrze Dawid mówiąc w jednym psalmie: “Pragnęła Ciebie dusza moja. tzn. mówiąc: “Dusza moja żądała Cię w nocy” (26. [żar i siła tej miłości w duszy]. bardzo często czuje się dusza osamotniona. Gdy więc ten ogień przestanie w niej płonąć. We wszystkich bowiem sprawach i myślach. Drugą przyczyną jest miłość Boża. Jeśli zasnę. 9). iż krążą wokół miasta (Ps 58. Przyczyna tego leży w tym. Pragnie i cierpi w swych pragnieniach również na różny sposób. że podejmuje niezliczone wysiłki i licznymi sposobami wyrywa się do Boga z tęsknotą i upragnieniem. tak ja miałem miesiąc rozczarowania i noce pracowite obliczałem sobie. 7. pobudza i w niepojęty sposób swą raną miłosną napełnia ją lękiem. Te dwie przyczyny cierpienia wskazuje w podobnych przeżyciach prorok Izajasz. jak bardzo tęskniło za Tobą ciało moje” (Ps 62. a nie nasycając się miłością skomlą i jęczą (tamże. że pomnażają je dwie przyczyny. 2-4). w swej nędzy. pusta i słaba . 7). jak to mówi Job w znaczeniu duchowym. Ta obecność tak ją umacnia. Wśród tych wszystkich cierpień ciemnych i miłosnych odczuwa jednak dusza jakby czyjąś obecność i moc w swym wnętrzu. dusza moja. 15-16). I to jest druga przyczyna cierpienia. Wszystko jest tu dla duszy ciasne. w jakich czuje się pogrążona. Jest to cierpienie i męka bez pociechy jakiejś nadziei. o których mówił Dawid. O każdym czasie i na każdym miejscu. aby zaspokoić pragnienia miłości Bożej. nie znając spoczynku. innymi słowy: Pragnie Cię. dusza ma ginie i umiera za Tobą. a które ją trapią wątpliwościami i troskami. jak to daje poznać prorok Job mówiąc: “Jak niewolnik pragnie cienia i jak najemnik czeka końca pracy swojej. która ją rozpłomieni a. rzeknę: Kiedy wstanę? I znowu będę czekał wieczora i będę napełniony boleściami aż do zmroku” (7. nie może się pomieścić w niebie ni na ziemi i napełnia się cierpieniem aż do zmroku. odczuwa w rozpłomienionej ranie tę udrękę miłości. Pierwszą przyczyną są mroki duchowe. że gdy skończy się ucisk tych strasznych mroków. ustają ciemności. I to jest jedna przyczyna cierpienia zadawanego przez tę ciemną noc. a można to odnieść do naszego zagadnienia. światła czy jakiegokolwiek dobra duchowego. a tymi są uczucia duchowe.2). pochodząca z pragnienia i udręki miłosnej we wnętrzu ducha. we wszystkich zajęciach i pracach.ciemności i niepewności? Odczuwają one tu głód jak owe psy. Zmartwienie i udręka duszy w tym rozpłomienieniu miłości są o tyle większe. Dla tych to przyczyn mówi dusza w przytoczonym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. ujawnia swą miłość rozlicznymi sposobami. . jakie rozważa. 6. który ją trawił.

a wszystko przenika ta Mądrość tak. Zachodzi tu bowiem ta różnica. gdyż jest on już czystym duchem. “Serce czyste stwórz we mnie Boże” (Ps 50. tak w tym życiu oczyszczają się i wybielają ciemnym. (Nigdy bowiem Bóg nie udziela mądrości mistycznej bez miłości. oświeca zgodnie z jego naturą. a tutaj oczyszczają się i oświecają miłością. 1. że Mądrość Boża jest jak srebro oczyszczona w ogniu (Ps 11. Mówi. Bowiem czystość serca. 7). oni je przesyłają jedni drugim bez żadnej zwłoki. miłosnym ogniem duchowym. Jest tu podobnie jak z chorymi oczyma. które słońce razi . cośmy powiedzieli. I o tę miłość prosił Dawid. jak promień słońca przenika przez wiele szyb zestawionych razem. to nic innego. Stąd też wszystkie dzieła i natchnienia anielskie Pismo święte słusznie przypisuje najpierw Bogu. spływa na człowieka będącego jeszcze na niskim stopniu. strapienie i przykrości. że ta straszna noc jest czyśćcem. jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie] (10). Przechodzi on nieco zmieniony. który jest jeszcze nieczysty i nieprzygotowany. Zobaczymy również. skrócony lub wydłużony. 2. Dusza oczyszcza się. zrozumiemy. spływając następnie na ludzi. tym więcej są oczyszczone i oświecone oświeceniem bardziej całościowym. że promień przechodzi przez wszystkie. Ta ciemna kontemplacja wlewa w duszę. tzn. a potem aniołom. zaś dalsze otrzymują to oświecenie w mniejszym i słabszym natężeniu. Z tego. czyli pełnymi miłości. której Bóg udziela. czego nie poznawali. z którym to samo uczyniła (Syr 51. to jednak każda z nich przesyła ten blask następnej. I chociaż jest prawdą. w oczyszczającym ogniu miłości. przechodzi przez wszystkie hierarchie duchów niebieskich. Tłumaczy to dobrze Jeremiasz w słowach: “Z wysoka spuścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię” (Lm 1. że duchy wyższe i niższe. przyjmuje on ją na swój sposób. według słów Mędrca. że jak w przyszłym życiu oczyszczają się dusze ciemnym ogniem materialnym. 4. 3. Dawid zaś mówi. jak tylko miłość i łaska Boża. zależnie od oddalenia jej od słońca. że w czyśćcu oczyszczają się dusze ogniem. Stąd również wnioskujemy. Światło oświecające anioła rozpromienia go i napełnia miłością. Ubłogoslawienie bowiem nie jest niczym innym. że jeżeli ta miłosna kontemplacja. od najwyższych do najniższych. odpowiednio do właściwości każdej szyby. w miarę jej pojemności i potrzeby. Oświeca ją i oczyszcza z jej niewiadomości. oświecając się tym miłosnym ogniem mądrości. która oczyszcza aniołów z ich niewiadomości. tylko miłością. Natchnień tych bowiem zazwyczaj udziela Bóg przez aniołów. Stąd też wynika. Dlatego ludzi “czystego serca” nazywa nasz Boski Zbawiciel “błogosławionymi”. gdyż właśnie miłość tej mądrości udziela). jak ta ciemna noc ognia miłosnego w ciemnościach oczyszcza duszę i w ciemnościach ją rozpłomienia. w stopniu ograniczonym i wśród cierpienia. im bliżej są Boga. że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem.Rozdział 12 [Objaśnia. jak już mówiliśmy.13). 12). Mądrość ta wypływa z Boga. 26). przygotowanym na jego przyjęcie. Wnosimy stąd również. że [dusze te oczyszcza i oświeca] ta Mądrość Boża. równocześnie miłość i mądrość. mówiąc: Cor mundum crea in me Deus. Człowieka zaś. sprawiając w nim ciemności. dając im poznanie i oświecając ich w tym.

Wszystko to sprawia Pan według swej woli (por. nie raniąc go światłem. Natomiast do niższego odczucia. Płonie w niej wówczas bez jej współdziałania ten boski ogień miłości tak żywym płomieniem. podobnie jak ogień zawiera w sobie światło i gorąco. rozpłomieniając ją miłością. a to na skutek głębokiego zrozumienia. Ta ciemna noc kontemplacji zawiera w sobie światło Boże i miłość. że gdy to światło miłosne udziela się duszy. Napełnia go poznaniem i światłem Bożym tak miłym i subtelnym. że dobra duchowe. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji. Rozdział 13 [O innych skutkach. aniżeli je rozpala. Przy tym oczyszczeniu umysłu za pośrednictwem owej ciemności zdarza się niekiedy. Z tego. 7. . których Bóg udziela duszy biernym sposobem. Jest tu bowiem jakby pewne zetknięcie się z Boskością i stanowi początek doskonałego zjednoczenia przez miłość. jakie zazwyczaj przychodzi. dopóki ten sam ogień miłości nie oczyści i nie uduchowi człowieka do tego stopnia. odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości. 5). Kiedy indziej znów przenika rozum. a nie widzieć jego światła. 5. rozum. a nie czuć jego żaru). że ta mistyczna i miłosna teologia rozpłomieniając wolę przenika równocześni e drugą władzę. kontemplacja owa i miłosne poznanie udziela się duszy wśród przykrości i udręki miłowania. i również rozum może pojmować. Do tego stanu tak wzniosłego odczuwania i miłowania Boga dochodzi się jednak dopiero po przejściu wielu trudów i znacznej już części duchowego oczyszczania. W miarę jednak. choć wola nie miłuje. dając mu poznanie. tj. nie trzeba tak wielkiego oczyszczenia. iż zdaje się duszy być żywym ogniem. jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji]. Zdarza się więc czasem. że oświecona i wsparta nim wola nabiera w sposób przedziwny gorliwości. można wnosić. rozum zaś pozostawia w ciemnościach. jakie jej się tu udziela. To rozpalenie miłości w obydwóch władzach równocześnie. W tych ciemnościach bowiem. 4). Dopóki to nie nastąpi. 6. gdy dusza pod wpływem działania Bożego oczyści się tak jak aniołowie. lub widzieć światło. a wolę pozostawia oschłą. dusza doznaje czasem oświecenia i wtedy płonie jej w ciemności światło (J l. l. a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38. jak ten ogień ją rozżarza. którego się spodziewa. nieraz bardziej działa na jej wolę.swym blaskiem. co później objaśnimy z Bożą pomocą. (Tak samo można czuć żar ognia. cośmy powiedzieli. Z samego już określenia “rozpłomienienie” możemy poznać niektóre błogie skutki. Nastąpi to wówczas. Stan ten trwa tak długo. choć rozum nie pojmuje. w rozumie i w woli złączonych tu razem. wola może miłować. jest dla duszy wielkim skarbem i rozkoszą. iżby mógł błogo wejść w zjednoczenie z tym miłosnym światłem. o jakich mówiliśmy. 11). O tym to mówi Dawid w jednym z psalmów: “Rozgorzało serce moje we mnie. 1 Kor 12. Nie zawsze jednak odczuwa dusza to rozpłomienienie i udrękę miłości. W początkach bowiem tego oczyszczenia duchowego ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy.

Niekiedy również. dusza nie odczuwa tego rozpłomienienia miłości. To rozpłomienienie i to pragnienie miłości jest duchowe i bardzo różne od tego. wola bowiem jest wolna. proste. Jest zatem raczej doznaniem miłości niż wolnym aktem woli. czy też tej. że od samego początku tej nocy dusza jest dotknięta udręką miłości czy to tej. choć nieporównanie większe. ż e trudno je nawet określić. 4. Pozwala ono raz tak. Skoro te dwie władze oczyszczają się w równym stopniu. 5. że w początkach. Należy tu zaznaczyć. Tym bowiem sposobem wola staje się niewolnicą i traci swą wolność. przenika to światło równocześnie i wolę. Ponieważ jednak to doznanie i odczucie odnosi się do woli. a to rozpłomienienie miłości jest raczej biernym doznaniem miłości (11) niż wolnym aktem woli. Stąd też możemy twierdzić. Zjednoczenie to jest tym doskonalsze i ściślejsze. Zanim jednak dusza dojdzie do tego oczyszczenia. jest udręka na myśl. im bardziej oczyszczony jest rozum. gdyż pociąga ją za sobą gwałtowność i siła zapału. drugi raz inaczej odczuć Boga. zdają mu się być niczym. czyli bez aktualnego zjednoczenia miłości. 3.Przenika jej rozum poznanie mistyczne. która ją rozpłomienia. napełniając ją miłością wzniosłą. jak mówiliśmy. subtelne i rozkoszne dla duszy. Lecz w miejsce tego otrzymuje ona tak wielką miłość i zrozumienie wartości Boga. o ile jest wolny. jak już mówiłem. niż były w nocy zmysłów. częściej bywa jej wola dotknięta owym rozpłomienieniem niż rozum poznaniem. Czasem bowiem. dlatego też mówi się. że straciła Boga. Duch zaś odczuwa tu tak głęboko to. Tak więc widzimy. która należycie ocenia Boga. że niczym go niepodobna zastąpić. uczestnicząc w trudach ducha. choć wola pozostaje oschła. czyli rozpłomienia pożądanie woli. że największą z tego wszystkiego. że dusza jest roznamiętniona jakimś uczuciem. gdyż ogień miłości nie przeniknął jej jeszcze do głębi. lub że jest przez Niego odrzucona. akt bowiem o tyle jest aktem woli. gdy zaczyna się ta noc ducha. że w porównaniu z tym pragnieniem wszystkie cierpienia zmysłów. o jakim mówiliśmy w nocy zmysłów. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. t j. łączą się raze m obydwie władze. Dla dotknięć bowiem miłością wola nie musi być tak bardzo oczyszczona ze wszystkich namiętności. I tak jest rzeczywiście. że to rozpłomienienie miłości jest w woli. to jednak korzeń i rdzeń tego pragnienia miłości mieści się w wyższej części duszy czyli w duchu. czego pragnie. delikatną i mocną. to zaś nie może stać się bez całkowitego oczyszczenia. że ta miłość bierna nie przenika tu wprost woli. rozum i wola. co cierpi i odczuwa wśród trudów tej nocy. . Ponieważ zaś tylko zdolność odbiorcza rozumu (12) może biernie przyjąć czystą prawdę. I dlatego też rozpłomienienie to można raczej nazwać namiętnością miłości niż wolnym czynem woli. gdyż właśnie te namiętności pomagają jej odczuć tę bierną miłość. przeto dusza odczuwa rzadziej to dotknięcie poznania niż bierne doznania miłości. 2. Poznanie to jest tak pogodne. Chociaż bowiem i tutaj zmysły mają swą cząstkę. czyli że jej wola tego chce. Odczuwa bowiem w swym wnętrzu brak dobra tak wielkiego. Żar ten bowiem przenika samą substancję duszy i rozbudz a jej odczucia biernym sposobem. dlaczego w początkach zazwyczaj wola odczuwa bardziej rozpłomienienie i miłość oczyszczającej kontemplacji. niż rozum poznanie płynące z tejże kontemplacji? Można na to odpowiedzieć.

gwałtowność i żar miłości. jakie by napotkała. co cierpi. którego miłuje. 6. że wszyscy inni Go szukają. czuje się oddalona od Niego. został zamknięty w grobie. Ta niecierpliwa miłość ma taką siłę. czy on wykradł ciało i gdzie je położył. nie wstydząc się płakać i łzy wylewać wśród ucztujących. że dusza nie tylko chętnie by zniosła te cierpienia. jakim skarbem jest Bóg. l). prosiła ich. było niedorzecznością. że nie wszystko jest stracone i nie wszystko się skończyło. . gotowa jest podjąć się rzeczy dziwnych i nadzwyczajnych. Pogrążona w mrokach. aby tylko znaleźć Tego. że jej Umiłowany. Takie właśnie są udręki miłości rozpalające duszę. 8). chociaż ciemna i bez odczucia. nie zważając na tłum ludzi ani na względy ludzkie. że takie pytanie. a nie może ich znaleźć (2 Kri 17. że gdy jej ogrodnik powie. aby Go namaścić (J 20. by Mu sprawić przyjemność. a tym bardziej nie powoliłby go zabrać. że wszystko wydaje się jej możliwe i sądzi. to upojenie i udręka miłości kazało jej pytać mniemanego ogrodnika. jest tak wielka. I z takimi udrękami i z taką siłą. że omdlewa z miłości (Pnp 5. Zrywa się ona wśród nocy. Miłość bowiem. 8. a mniemając. że wszyscy o niej myślą. Owszem. Gdyby bowiem mogła się upewnić. l). Nie zważała. czego ona szuka i co ona miłuje. W upojeniu i uniesieniu tej miłości. przywalony wielkim kamieniem. albo umiera. Płomienie te rozpalające duszę wraz z głębokim zrozumieniem. 15). i że Bóg nie jest na nią zagniewany. by inni mogli zajmować się czymś innym lub szukać czego innego prócz tego. szuka ta zraniona dusza swego Boga. Stąd też i oblubienica wyszła szukać Umiłowanego po ulicach i przedmieściach. który już zranił i rozpłomienił miłością jej duszę (Łk 7. nie robiłaby sobie nic z tych wszystkich zmartwień. Nie patrzy ani nie zważa na nic. gdyż albo osiąga swój cel. 37). a równocześnie umiera z miłości za Nim. 8. powiedzieli Mu. jest jedynie dla jej dobra. chociaż wiedziała. iż mniemała. gdy już postąpiła w tym duchowym oczyszczeniu. czyli w tych ciemnościach oczyszczających. przynaglana odczuciami woli. z jaką dusza ocenia Boga. że wszyscy tak myślą jak ona. aby gdy Go znajdą. że tym służy Bogu. 7. z jaką lwica lub niedźwiedzica szuka swych zagubionych szczeniąt. Dla tej przyczyny Maria Magdalena wpierw tak bardzo poważana. Wreszcie. Gwałtowność miłości Marii Magdaleny była tak wielka. lecz z radością poniosłaby wiele razy śmierć. aby Go nie zabrali uczniowie. którą ona miłuje. inaczej umrę” (Rdz 30. że gotowa jest na wszystko dla Boga. lecz że to. od razu (nie zwlekając ani godziny i nie czekając na sposobniejszy czas) przybiegła do Tego. Gdyby bowiem ktoś wykradł ciało. rozbudzają w niej tak wielką siłę. a nie panując nad sobą w porywie i upojeniu miłości. że nie można jej długo znosić. że nie ma innej rzeczy godnej pragnienia i wysiłku nad tę. I mniema. choćby Go siłą broniono. Lecz taka już jest gwałtowność i siła miłości. nie powstrzymana jednak żadną z tych przeszkód. biorąc rzecz rozsądnie i rozumowo. O z 13. 20. Nie wierzy. gdzie ukrył Umiłowanego. zapieczętowanym i strzeżonym przez żołnierzy. mówiła bowiem do Jakuba: “Daj mi dzieci. Taką miłość odczuwała Rachel za dziećmi. aby je sama mogła zabrać (tamże. przed świtem jeszcze poszła z wonnościami. cieszyłaby się wiedząc. 8).Największą zaś męką wśród tych trudów jest zatroskanie. pójdzie i zabierze Go. Wydaje się jej. nie przyznałby się do tego.

że dusza. głód jej i pragnienie t ego. którym jest miłość. zjednoczenia.według Boga jest stworzony” (E f 4. Tym samym sprawia Bóg. Właściwością zaś miłości jest pragnienie. Również pamięć. naturalnych i zmysłowych. tak jak to czyni później.zniewalają jej wolę i owładają nią. natychmiast udziela jej boskiego światła. lecz sprawia mroki i owe cierpienia. lecz z winy samejże duszy.9. oraz gwałtowność miłości . czego jej brakuje. gdy się jej udziela. Z tego. Wola duszy zostaje również przekształcona miłością Bożą tak. chociaż rozum. jakie miała co do rzeczy doczesnych. tj. czego dusza nie osiągnęłaby nigdy sama. Stąd też. że rozum ludzki staje się boskim przez złączenie z boskim. Wola jej bowiem jest rozpalona. 10. teraz więc tylko uzupełnimy to wyjaśnienie. To wszystko zaś nie jest niczym innym. jednym słowem. Nie chciałbym tu pominąć wyjaśnienia. które dusza odczuwa. czyli na swe mroki i nędzę. że jest niegodna i nędzna. I “odnawia się jak u orla jej młodość” (Ps 102. że dusza na początku odczuwa tylko mroki i zło. by jej to boskie światło dało ujrzeć wszystkie swoje dobra. gdy dusza nie osiągnęła jeszcze doskonałej miłości przez zjednoczenie. by duszę ogołoconą i wyzutą ze starego człowieka przeobrazić w nowego. jakich nabyła w błogosławionej nocy kontemplacji. że dusza niejako umiera dla wszystkiego. A wszystko to czyni Bóg w tym celu. będący w ciemnościach i jeszcze nie oświecony. 24). który . Godne uwagi jest. co jest bliższe jej. Światło zaś oświeca duszę. Po usunięciu bowiem wszystkich mroków i niedoskonałości zaczynają się duszy ukazywać owe wielkie korzyści i dobra. by pragnąć zjednoczenia z tymże Bogiem. czyniąc ją śmiałą i odważną w dążeniu do tej miłości. tak w części zmysłowej jak i duchowej. jak wielką łaskę Bóg wyświadcza duszy oczyszczając ją i uzdrawiając twardą próbą i gorzkim oczyszczeniem. co jest w niej. z drugiej jednak strony ma tyle odwagi i śmiałości. Dusza jednak nie dostrzega go zaraz. To właśnie jest przyczyną. zjednoczyć. Dopiero później. aby się doskonalić w dobru. Oczyszcza ją ze wszystkich odczuć i niedoskonałych nawyków. jak to wnet wyjaśnimy. Przyczyną tego jest miłość dodająca jej siły. Wyjaśniliśmy to już nieco. w miarę jej oczyszczenia przez poznanie i poczucie tego zła. Gdy więc to światło przenika duszę. 5) i zostaje “przyobleczona w nowego człowieka. gdyż nie miała jeszcze tego nadprzyrodzonego światła. Wiedzieć należy. czując się z jednej strony tak nędzną i niegodną Boga wśród tych ciemności oczyszczających. będzie zdolna. co nie jest Nim samym. by miłowała naprawdę. a raczej. mówi jej. że te ciemności i wszystkie inne cierpienia. jak tylko oświeceniem umysłu duszy nadprzyrodzonym światłem do tego stopnia. Dostrzega je wtedy na skutek łaskawości Bożej. zrównać i upodobnić do przedmiotu umiłowanego. by się złączyć. lecz patrzy na to. nie są ciemnościami ani cierpieniami ze strony światła.wedle słów Apostoła . Poskramia i wysusza jej odczucia zmysłowe i duchowe osłabiając i wyniszczając względem nich jej siły naturalne. cośmy mówili. spekulatywnych i duchowych. będąc światłem duszy. odczucia i . można zrozumieć. że staje się wolą boską. dlaczego to boskie światło. Zaciemnia jej władze wewnętrzne i opróżnia je ze wszystkiego. zjednoczona i zespolona z wolą i miłością boską. choć przedtem ich nie widziała. kocha na sposób boski. o których mówiliśmy. 11. nie oświeca jej natychmiast. by widziała te ciemności. gdy to boskie światło ją przenika.

Oświeca ją i rozpłomienia boskim sposobem. Zresztą [wszelkie zdolności] naturalne są niewystarczające. 36). jest wynikiem tego. Wszelkie bowiem działanie i czynności naturalne raczej przeszkadzają. I to są owi “domownicy”. by dla osiągnięcia swego upragnionego celu ta dusza rozmiłowana wyszła wśród nocy. aby nie przeszkadzały duszy w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych zjednoczenia miłości z Bogiem. gdy już wszyscy domownicy spoczywają. Gdy chata moja była uciszona. wzniecając w niej udręki miłości jedynie dla samego Boga. Wychodzi tu bowiem dusza. Zjednoczenia tego nie osiągnie dusza. jakie Bóg sam zlewa na duszę sposobem biernym. wyłączywszy jakąkolwiek rzecz. Trzeba więc koniecznie.wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Boga i na sposób boski. wychodzi z domu w nocy i wśród ciemności. by dokonać tak heroicznego i tak niezwykłego dzieła. jakim jest zjednoczenie jej z Boskim Oblubieńcem. ukrytym i wśród . gdyż Umiłowanego może spotkać jedynie w samotności. przeszkadzają jej w osiągnięciu dobra i nie dozwalają. gdy już śpią w spokoju wszyscy jej domownicy. który chcąc dobrze wykonać jakieś dzieło. aby ich działania wraz z poruszeniami zostały uśpione w tej nocy. niebiańską i więcej boską niż ludzką. dokonuje Bóg za pośrednictwem tej nocy. że są “nieprzyjaciółmi człowieka” (Mt 10. gdy się już uciszą i uspokoją za pośrednictwem tej ciemnej nocy wszystkie jej przyziemne działania namiętności i pożądań.1). by od nich się uwolniła. niż pomagają w osiągnięciu dóbr nadprzyrodzonych w zjednoczeniu miłości. pragnąca Go znaleźć. będące właśnie mieszkańcami jej domu. co sama wyraża zaraz w następnych wierszach: Wyszłam nie spostrzeżona. Dusza taka staje się już wtedy duszą z nieba. pokąd te pożądania są żywe i czynne. aby mu nikt nie przeszkadzał. 1. Bracie mój. Stąd oblubienica. One bowiem rozbudzone niepokoją duszę. abym Cię odnalazła sama na dworze i złączyła się z Tobą mą miłością?” (Pnp 8. Z tego też powodu słusznie i stosownie dołącza dusza niezwłocznie trzeci wiersz tej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Rozdział 14 [Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy]. pytała: “Któż mi to da. Tego dzieła przemienienia duszy. jaka ogarnęła duszę. o których mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii. jak widzieliśmy. Musi więc oddalić się od wszystkiego i wyjść na zewnątrz. Potrzeba również. Bierze tu dusza porównanie z człowieka. tzn. Ta wzniosła szczęśliwość. by móc pomieścić w sobie te dobra nadprzyrodzone.

jakiego doznała w tych ciemnościach. O niektórych z tych dóbr będziemy mówili w następnych strofach. że gdy przechodziła wśród tej nocy i ciemności przez takie zawieruchy ucisków. jaką prawdziwą wolnością. Muszą więc wszystkie władze duszy być uspokojone i czekać biernie na przyjęcie tych łask. Przez tajemnicze schody osłoniona. Gdy moja chata była uciszona. zostawszy w opuszczeniu i w ciemnościach tej nocy. O jak wzniosłą szczęśliwością jest dla duszy ta możność wyzwolenia się z chaty swej zmysłowości! Może to zrozumieć jedynie dusza.które zostały uśpione i umorzone. jak nędzne i niewolnicze było jej życie. bo Bóg uśpił wśród tej nocy wszystkich jej domowników. Poznaje. iż nie należy sądzić. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności.. czyli uciszył wszystkie jej władze. Teraz zaś widzi. Widzi wtedy jasno. Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. z jaką słusznością opiewa dusza radosną szczęśliwość. była narażona na . Wtedy ona nie spostrzeżona. Opiewa dusza w tej strofie [jeszcze] niektóre cechy ciemności tej nocy i wyraża jeszcze raz swe szczęście. 3. Wtedy można będzie zrozumieć jeszcze jaśniej. 2. która tego doświadczyła. OBJAŚNIENIE l. Mówi mianowicie. w ukrycie wtulona. ilu niedoskonałościom podlegała.milczenia. jako przejście przez ową straszną noc. odpowiadając na pewien domyślny zarzut. czyli nie mająca przeszkód ze strony naturalnych odczuć itd. Przypadła więc duszy ta wzniosła szczęśliwość. nie mieszając się do tego swym nieudolnym działaniem i niską skłonnością. wątpliwości. namiętności. aby dojść do zjednoczenia duchowego w doskonałej miłości Bożej. jak i duchowe. . przez które by mogły przeszkodzić duszy w tym wyjściu ze siebie samej i chaty swej zmysłowości . Rozdział 15 [Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienia].wychodzi. aby nie mogły nic spostrzegać ani odczuwać swym nieudolnym działaniem. troski i przerażenia. jakim bogactwem skarbów niewymownych jest życie czysto duchowe. gdy się posługiwała działalnością swych władz i pożądań. odczucia i pożądania tak zmysłowe.

Bo też często przekracza tu lub nie zachowuje właściwej miary. że wśród tej oczyszczającej nocy jej pożądania. w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna]. im dusza bardziej jest pogrążona w ciemnościach i bardziej też opróżniona ze swych działań naturalnych. tak iż nie mogą kosztować nicz ego. Wyobraźnia duszy zostaje związana i nie może się zajmować żadnym dobrem. iż nie mogła iść bardziej bezpieczna. tak iż w niczym nie doznają pomocy. że choć w ciemnościach szła bezpieczna. w której szła dla dokonania swego dzieła tak osłoniona i w ukryciu. wola oschła i uciśniona. Wśród tej nocy zatem pożądania zmysłowe i duchowe zostają uśpione i umartwione. o której tu [dusza] mówi. Z tych też powodów mówi tu dusza. 2. Nad tym wszystkim unosi się gęsta i ciężka chmura przytłaczająca duszę. a wszystkie inne władze próżne i bezczynne. Nadto uwalnia się nie tylko sama od siebie. a to w tym celu. skłaniając się do tego. czyli z jej działań oraz pożądań wewnętrznych i zmysłowych (Oz 13. za pomocą którego mogliby z nią walczyć. w ciemnościach tej nocy zyskała bardzo wiele. Owszem. od świata i szatana. 3. tym idzie bezpieczniej. przyprawiając ją o cierpienie i jakby oddalając ją od Boga. 9). tj. Mówi bowiem prorok. 1. Zazwyczaj bowiem dusza błądzi jedynie przez swe pożądania. odczucia i namiętności zostały uśpione. nie mogąc zrozumieć niczego.niebezpieczeństwo zatraty. o których nikt w domu nie wiedział. W ciemnościach nocy szła jakby w zmienionej szacie. upodobania. że zguba duszy przychodzi na nią od niej samej. błądzi i zachowuje się niewłaściwie. rozumowania. umartwione i zgaszone. przeszkadzającym jej na tej drodze. Schody te to żywa wiara. Uwalniała się bowiem i wymykała niespostrzeżenie swoim przeciwnikom. lecz [także] od innych nieprzyjaciół. Odczucia duszy również zostają osłabione i stłumione. nie pozwoliłyby jej iść naprzód. Rozdział 16 [Objaśnia. zabezpiecza się tym samym od błędów. Ciemność. Gdyby bowiem były one rozbudzone i czynne. A najważniejsze jest to. jak to również w swoim miejscu objaśnimy. osłoniona liberią o trzech barwach. by wyzbywszy się tego naturalnego światła. ani szatan nie znajduje już środka. Pamięć zanika. Wyzbywszy się zaś tych wszystkich swoich działań i dążeń. Wszystkie one bowiem zaciemniają się tej nocy pod względem swego światła naturalnego. przez poznanie i przez swe odczucia. przeciwnie. otrzymały światło nadprzyrodzone. Stąd więc. Po uwolnieniu się więc ze . pożądań i władz zmysłowych. dotyczy. Bóg zaś mówi: “Tylko we mnie ratunek twój” (tamże). rozum wchodzi w ciemności. ani świat. jak już mówiliśmy. Następuje teraz wiersz: Bezpieczna wśród ciemności. do czego nie powinna. wewnętrznych i duchowych. Przyczyna tego jest jasna. Gdy bowiem zostaną zgaszone jej odczucia i działania. Wychodziła tajemniczymi schodami. zarówno boskiego jak i ludzkiego. o których później mówić będziemy.

i może nawet myślą. lecz tylko nieudolnie i naturalnie na swój sposób. a tymczasem są to tylko naturalne i ludzkie akty pożądania. to dlaczego wśród tej nocy zaciemnia Bóg jej pożądania i władze odnośnie do tych dóbr? Nie kosztuje ich tu bowiem dusza i nie zaznaje więcej niż innych rzeczy. gdyż nabywa wiele cnót. 17) nie udzieli ich woli i pojęciu ludzkiemu z góry. owszem nawet mniej. Stąd też łatwo zrozumieć. by dusza była pozbawiona swego działania i upodobania również co do tych rzeczy duchowych. Władze jej bowiem i pożądania są jeszcze nie oczyszczone. że idąc wśród tych ciemności. to jest ludzki i nieudolny. I choćby ktoś sądził. ono zaś te władze przemienia na boskie i niebiańskie. Według twierdzenia Filozofa “wszelka rzecz. siły ni zdolności do przyjęc ia i smakowania rzeczy nadprzyrodzonych na im właściwy sposób. Tym samym zaś władze i pożądania duszy czynią się sposobnymi i zdolnymi do nadprzyrodzonego. Odpowiadam na to. Potrzeba więc. Przyjmują je one na swój sposób. nie będzie to jednak na sposób boski i duchowy. czyli na boski sposób. godnego i wzniosłego przyjmowania. lecz przeciwnie. nieudolne i zbyt naturalne. tylko od Boga do człowieka. Jest ona zabezpieczona od próżnej chwały. gdyby było miejsce po temu. że smakuje tych rzeczy. lecz zawsze na sposób ludzki. że w c zasie trwania tych mroków jej pożądania i władze rzadko kiedy zwracają się do rzeczy niepożytecznych lub szkodliwych. Jeżeli dusza przyglądnie się temu. że tych wszystkich rzeczy duchowych nie można odczuć duchowo i po Bożemu. jaką osiągnęli w kierowaniu swych pożądań i władz do różnych przedmiotów. Nie pomoże tu żadne ćwiczenie swych władz i upodobań ni żadne rozmyślania o rzeczach boskich. I choćby wtedy otrzymały smaki i obcowanie nadprzyrodzone i boskie. jeżeli “Ojciec światłości” (Jk l. Nasuwa się tu pewna wątpliwość. aby tutaj zostały zaciemnione także w materii tych rzeczy boskich. skłonności uczuciowych i działań tyczących Boga i rzeczy duchowych. jaką się przyjmuje. Jest rzeczą jasną. Zwracają oni bowiem swe władze ku tym rzeczom boskim z takim usposobieniem jak i ku innym. lecz jedynie po ludzku i naturalnym sposobem. zobaczy dobrze. odczuwania i kosztowania rzeczy boskich. Osłabion e i unicestwione w działaniu naturalnym. daje jej korzyść i bezpieczeństwo. że wraz ze swymi pożądaniami i władzami dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. . jest przyjmowana na sposób przyjmującego” (13). Do tego jednak można dojść jedynie przez śmierć starego człowieka (Jk l. że potrzeba.swych niedoskonałości zyskuje dusza natychmiast to dobro. tak jak odczuwa się inne rzeczy. Pomaga im zaś ku temu pewna naturalna łatwość. 17). jak już mówiliśmy. pychy. Władze naturalne nie mają odpowiedniej czystości. nie tylko nie idzie na zgubę. że coś z tego jest nadprzyrodzone i duchowe. W tym przedmiocie. wyzbywają się niskiego i ludzkiego sposobu przyjmowania i odczuwania rzeczy boskich. próżnej i fałszywej radości i od wielu innych tym podobnych błędów. że jest wiele osób. moglibyśmy wykazać. Te dobra nadprzyrodzone nie przychodzą od człowieka do Boga. 4. nie mogłyby ich przyjąć należycie. Jeżeli działanie Boże samo z siebie przynosi dobro dla duszy. które [w swych władzach] mają mnóstwo smaków. 5. zarozumiałości. zyskuje wiele.

dla której dusza.jak zwykle. Jest jeszcze inna przyczyna. gdzie sama nie wie i nie odczuwa. Nie mając jeszcze doświadczenia w tej nowości. Czuje bowiem. że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty. mniema dusza. nic by nie postąpił i nigdy nie doszedłby do czegoś nowego. Podobnie jest z tą duszą.6. kiedy obcowanie z Bogiem. która idąc sama i nie wiedząc dokąd. lecz uważaj to za szczęście! Wtedy bowiem uwalnia cię Bóg od ciebie samego i bierze ci z rąk twoje władze. Tu tylko zaznaczamy. tak aby te zupełnie zanikły. dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności. O. pozostaje więc w wątpliwościach. podamy pewne znaki rozpoznawcze. choćbyś się najwięcej wysilał. sprawiającej. dążącego w nie znane [z doświadczenia] strony nowymi i nie znanymi z doświadczenia drogami. jak teraz dokonasz. że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych. 7. że . człowieku duchowy. odnosi wśród ciemności nowe korzyści. nie poprzestając na dotychczasowej wiedzy. zawsze idzie na ślepo. nie tylko idzie bezpieczna. Jeżeli w dalszym ciągu tego traktatu nasunie się okazja. z przyczyny nieczystości i niezgrabności twych rąk. Tym samym zyskuje ona niezrównane dobra. niż zyskuje. jest to. bo gdyby nie porzucił dotychczasowej. [swe odczucia oschłe i uśpione. poruszenia i czynności wewnętrzne duszy są naturalne. ta mianowicie. którymi nigdy nie szedł. Nie ma on przewodnika i sam nie zna drogi. nie martw się tym. jasne jest jednak. gdy ujrzysz swe pożądania zaciemnione. gdyby nie opuścił znanych już dróg i nie wszedł na nowe. 8. że traci to. Przyczyną. Najpierw dlatego. Po wtóre dlatego. Doprowadzi cię bowiem tam. . co przedtem znała i odczuwała. nie dokonasz ni czego tak doskonale i bezpiecznie. Jest ona w położeniu podróżnego. muszą być najpierw zaćmione. gdy sam Bóg ująwszy twe ręce prowadzi cię jak ślepca wśród ciemności. Jak bowiem mówiliśmy. dla której dusza wśród tych mroków jest bezpieczna. owszem. zdany na wskazówki innych. ale także zyskuje i postępuje. idąc w ciemnościach. a idzie tam. że wychodzi. zaciemnia się i zbacza od pierwotnego sposobu postępowania. najczęściej myśli. że tą drogą idzie się na zgubę. oraz kiedy są równocześnie duchowe i naturalne. 9. uśpione i uciszone w swych zdolnościach i czynnościach [naturalnych]. kto się chce doskonalić w jakimś zawodzie lub sztuce. swe władze niezdolne do żadnego ćwiczenia wewnętrznego]. gdzie byś ty nigdy nie doszedł z pomocą twych oczu i nóg. sam Bóg jest tu mistrzem i przewodnikiem tej ślepej duszy. jakiej się najmniej spodziewa. że raczej traci tutaj coś. że nie mógłby przyjść w nie znane okolice ani zdobyć nowych wiadomości. że tutaj cierpi. kiedy dusza otrzymuje zmianę na lepsze i postęp dzieje się to drogą. Rozumiejąc to weseli się naprawdę i mówi: Bezpieczna pośród ciemności. a kiedy czysto duchowe. Tak samo ten. zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. że aby czynności i wewnętrzne poruszenia duszy mogły być pobudzone przez Boga na sposób boski. Choćbyś bowiem nie wiem jak się wysilał. Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania.

Paweł (7 Kor 2. 11. obłoki dla rozumu naturalnego. jest dla człowieka największym mrokiem. Do tego bowiem stanu odnoszą się słowa. tym gęstsze mroki i głębsze odczuwa ciemności. choć jest to dla nas najgorsze i na każdym kroku szkodliwe. jest jakby ukryta i zabezpieczona od siebie samej i od wszystkich szkód. którymi są jej domownicy. Postępuje On tutaj z duszą tak. gdyż jest ona najbliższa Bogu. będącej blisko Boga. Światło to tak pochłania i wciąga w siebie duszę wśród tej ciemnej nocy kontemplacji i stawia ją tak blisko Boga. ukryjesz ich . jak to mówi św. które mówi Dawid w innym psalmie: “Osłaniasz ich zasłoną Oblicza Twego od zamieszek ludzkich.10. że gdy dusza zbliży się do niego. Wtedy dusza będzie bezpieczna od nieprzyjaciół. Dusza jest tu więc zostawiona pod opieką. że “Bóg uczynił ciemność kryjówką swoją i namiotem Jego jest ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. i względem wszystkich rzeczy odbiera jej apetyt. sprawia w niej ta ciemna kontemplacja. Im bardziej bowiem ktoś zbliżyłby się do słońca. W tym celu Jego Majestat trzyma ją na diecie i poście. jakie by jej mogły wyrządzić stworzenia. Tłumaczy to również [Dawid] w tym samym psalmie. I choć dusza pozostaje tu wśród ciemności. Najważniejsza jednak przyczyna. które są dla bezpieczeństwa i straży duszy. by go nie zawiało powietrze i nie szkodziło mu światło. w którym On przebywa w tych chwilach. którego “światłość zaćmiła się we mgle jego”. musimy zamknąć oczy i wejść w ciemności. czyli w owej ciemnej mądrości. jakby namiot. zostaje oślepiona i pogrążona w ciemnościach. a to z powodu swej słabości. że tym samym oswobadza ją i uwalnia ze wszystkiego. tj. czyli jej zmysły i władze! 13. Tak więc to. drogim i cenionym. leży w samym świetle. co jest dla nas zrozumiałe i jasne. co jest najjaśniejsze i najprawdziwsze. tym większe mroki i cierpienie sprawiłby jego blask na skutek słabości i nieudolności wzroku ludzkiego. gdy mówi: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. Idziemy za tym. co w Bogu jest największym światłem i jasnością. 30). im bardziej zbliża się do Boga. W tej nocy dusza jest dobrze osłoniona i ukryta w owej “ciemnej wodzie”. Uciekamy też od tego. co nie jest Bogiem. aby mogła osiągnąć swe zdrowie. Obtenebrata est in caligine ejus (Iz 5. Odczuwają ją dusze jako coś. Zamyka go wewnątrz pokoju. jak postępuje ktoś z chorym człowiekiem. o której właśnie mówimy. W jak wielkim niebezpieczeństwie i niepewności żyje człowiek! Jego bowiem wzrok. wydaje się nam ciemne i niepewne. 12). pierwszy uwodzi go i oszukuje. jak i co do wartości odżywczej. gdy bardziej jednoczy je z Sobą. 14). Jak Bogu samemu służy ta woda jakby za namiot i mieszkanie. który powienien by prowadzić do Boga. tak również i dla duszy jest ona doskonałym schronieniem i bezpieczeństwem. Dusza również. Jeśli więc chcemy być pewni drogi. tylko owa ciemna kontemplacja i Mądrość Boża w duszach. Ta ciemna woda w obłokach powietrznych to nic innego. co jest w pobliżu Boga. O nieszczęśliwa dolo naszego żywota! W jakim niebezpieczeństwie tutaj żyjemy i z jaką trudnością poznajemy prawdę! To. którym jest sam Bóg. 12. Światło duchowe Boga je st tak niezmierne i tak przewyższa wszelkie pojęcie naturalne. Dlatego właśnie mówi Dawid w psalmie 17. 13). czego najwięcej powinniśmy szukać. Wszystkie te właściwości. by go nie drażniły odgłosy kroków lub hałas domowy. Daje mu pożywien ie lekkie i odpowiednie tak w smaku. dla której dusza wśród tych ciemności idzie bezpieczna.

jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta]. co by było obrazą Boga i nie zaniedbać tego. bezpieczna pośród ciemności. Czyni to jednak wśród ciemności i utrapień. Zaś być “ukrytym w namiocie Bożym od przeciwieństwa języków”. co się odnosi do Jego służby. Jest tu mowa o całkowitym bezpieczeństwie. w jaki ma postępować wśród tej nocy. idzie bezpieczna. Rozdział 17 [Objaśnia. dusza używa ich w tej strofie na oznaczenie ciemnej kontemplacji. którym owa ciemna. chociaż w ciemności. czyli do sposobu. by przyjść do słodkiego [i rozkosznego] zjednoczenia miłości z Bogiem. Nazywa ją tak również dlatego. 14. Dusza. znaczy być zanurzonym w tej “ciemnej wodzie”. Trzecie słowo. Na skutek tego działania dusza czuje w sobie stanowczą i mocną wolę. bolesna i mroczna woda Boża umacnia duszę. l. Jest jeszcze inny powód. i mając swe władze zaciemnione. siły i władze duszy są skupione w sobie i oderwane od wszystkiego. że jest tajemnicza i podobna schodom. tzn. Jest to męstwo. osłoniona. nie mniej ważny niż poprzedni. Objaśnimy to z osobna. gdy mówiliśmy o jej udrękach miłości. jakie by mogły przyjść duszy ze strony ludzi. by tylko Boga zadowolić. która według słów Dawida tworzy jakby “namiot” Boga. co ma czynić lub czego zaniechać.w namiocie Twoim od przeciwieństwa języków” (Ps 30. tj. a jako jedyny cel mają służbę swojemu Bogu. Woda ta. znaczy być umocnionym przez tę ciemną kontemplację do walki z wszystkimi trudnościami. że ma ona dwie te właściwości. że szła bezpieczna pośród ciemności. przez którą idzie do zjednoczenia miłości i którą nazywa tajemniczymi schodami. Dwa z nich. by nie dopuścić się niczego. Tutaj bowiem wszystkie pożądania. że dusza. pozostaje wolna od wszystkich niedoskonałości sprzeciwiających się duchowi. o której mówimy. 21). ułatwiający nam zrozumienie. tajemnicze schody. odnosi się do duszy. będąc również uwolniona od wszelkich pożądań i odczuć. Albowiem “być osłonionym w Obliczu Boga od zamieszek ludzkich”. należą do samej ciemnej nocy kontemplacji. czy w czymś nie obraża Boga. . chociaż ciemna. czy też ze strony innych stworzeń. pokrzepia i umacnia duszę w tym. Zastanawia się i bada siebie. a wszystko to czyni z pilnością o wiele większą aniżeli przedtem. I dla tych powodów dusza słusznie mówi. tzn. Ta ciemna miłość łączy się w niej z wielką czujnością i staraniem wewnętrznym o to. Należy najpierw wyjaśnić trzy właściwości wyrażone przez trzy słowa tego wiersza. Takim więc sposobem wychodzi dusza sama z siebie i ze wszystkich stworzeń. Co do pierwszych dwóch wyrażeń. które pochodzą czy to ze strony ciała. Przez tajemnicze schody osłoniona. czego jej najbardziej potrzeba.

Podobną nieudolność zmysłów wewnętrznych i wyobraźni odnośnie do tych rzeczy wykazał Mojżesz stojący w obliczu Boga przed płonącym krzakiem (Wj 4. lecz nikt. już nie umie i nie potrafi mówić. Jest tu podobnie jak z człowiekiem. że przewyższa wszelkie zmysły. że odkąd z Nim rozmawia. 32). Udzielenie to dokonuje się w ukryciu i wśród ciemności. że wyobraźnia była tu niema i daleka. ustaje i milknie cała harmonia i zdolność zmysłów. przez które nie przeszła i które nie pochwyciły ani jej szaty. o ileż trudniej będzie z tym. ogólna i duchowa. 3. przeto określa ją tu jako tajemniczą. jak się to dzieje. tak zewnętrznych jak i wewnętrznych. jak stwierdzają Dzieje Apostolskie (7. której nie znają i o której nic nie potrafią powiedzieć ani jej pragnąć. jakie sprawia w duszy. Choć ją więc widzi i wie. Mamy na to świadectwa i przykłady w Piśmie świętym. Bowiem Mistrz pouczający duszę znajduje się substancjalnie w jej wnętrzu. Jest ona bowiem ukryta w mrokach i przykrościach oczyszczenia. że nie potrafi ona nazwać jej ani określić. czy ją określić. I choćby nie wiem jak się wysilała i szukała różnych określeń. I słusznie. ma właśnie tę cechę. którą teologowie nazywają mądrością [ukrytą]. gdyż nie wiedzą jak. Najpierw nazywa dusza tę ciemną kontemplację tajemniczą. A nie tylko dusza nie rozumie tej kontemplacji. Wiedza ta. który podczas rozmowy z Bogiem nie umiał nic rzec jeno: “A. a tam nie może dotrzeć ani szatan. 4. a nawet. Jest również tajemnicza i w późniejszym oświeceniu. nawet szatan. a” (l. Ponieważ wiedzę tę osiągają nie władze duszy. nie udziela się rozumowi spowita czy ukryta w jakiejś formie czy obrazie uchwytnym przez zmysły. bo jak już mówiliśmy. .2. lecz również i dla skutków. nie śmiał uprzytamniać sobie tego wyobraźnią wewnętrzną. Tomasz. pozostanie ona zawsze tajemnicza i niewypowiedziana. ani rozum. jakby wyrazić to wzniosłe poznanie i tak delikatne uczucie duchowe. będąc czysto duchowe i dokonując się w najgłębszej istocie duszy. ani zmysły naturalne. co nie przychodzi przez zmysły. choć dusza jasno widzi i poznaje. gdy mądrość miłości udoskonala duszę. I gdy ono przychodzi. nie mogą sobie z niej zdać sprawy ani jej sobie wyobrazić. udziela się duszy przez miłość (14). 10). nie umie jej nazwać ani określić. Czuł bowiem. Mądrość ta jest dla duszy tak ukryta. czyli mową czystego ducha do czystego ducha duszy. lecz Duch Święty wlewa ją i rozrządza w duszy. Mądrość bowiem tej kontemplacji jest mową Boga. gdy już wśród jasności udziela się duszy ta mądrość. gdyż me znajduje sposobu ani możności. nie może tego pojąć. jest to teologia mistyczna. Stąd zarówno zmysły jak i wyobraźnia. a dusza nie umie nic o niej powiedzieć. Mądrość ta jest bowiem bardzo prosta. Niemożliwość wyjawienia tych przeżyć i wypowiedzenia ich zewnętrznie wskazał Jeremiasz. że jest. który zobaczył rzecz nigdy nie widzianą i do niczego niepodobną. a. choćby i chciał. że odczuwa tę miłą a nieznaną mądrość. Jednakże nie tylko dlatego nazywa się kontemplacja owa tajemniczą. A przecież działanie Boże. by ją wyjaśnić. Jest to więc dla nich rzecz ukryta. ani barwy. Jeżeli tak jest z przedmiotami. 6). które zmysły mogą ogarniać. jak na przykład zmysły. Nic zatem. co nie jest czystym duchem. kiedy powiada do Boga. bez udziału rozumu i innych władz. by sformułować coś z tej mowy Bożej i nie była w ogóle zdolna czegokolwiek z niej przyjąć. jak to mówi oblubienica w Pieśni nad pieśniami (2. 4) i dusza sama nie może zrozumieć. jak mówi św.

I dusza czuje się w niej tym bardziej ukryta. im jest głębsza. Również KrólProrok mówi o tej drodze duszy. jakimi są. ani po Bożemu. jak na przykład widzenia. 6. Jedynie można to osiągnąć w świetle tej mistycznej teologii. jakich w tym życiu używamy odnośnie do rzeczy boskich. że jest tajemnicza i wyższa ponad wszelkie pojęcia naturalne. poznać. Wtedy bowiem przyjmuje to dusza w jakiejś formie podpadającej pod zmysły i dlatego też. jak już mówiliśmy. że ukrywa ona duszę w sobie. Ta właściwość boskiej kontemplacji. rzeczy i doskonałości boskich nie zna się i nie pojmuje takimi. Samotność ta jest tym bardziej rozkoszna. Widzi. a mianowicie. więc dusza idzie po niej nic nie rozmiejąc ani po ludzku. że jest całkowicie oderwana i oddalona od wszelkiego stworzenia. że nawet sama dusza zaledwie ją odczuwa. dla którego ta mądrość mistyczna nazywa się tajemniczą. ukojona i zadowolona. afekty itp. gdy ta kontemplacja jest tak prosta. Dla tej przyczyny osoby idące tą drogą. jak one są. Mówiąc bowiem językiem mistycznym. że nie może jej dosięgnąć.5. odczuwają wielki opór przy mówieniu o tych sprawach. Czuje wtedy. W tej myśli mówi prorok Baruch o Mądrości Bożej: “Nie ma. gdy dusza odczuwa coś szczegółowego. pochodzi nie tylko stąd. lecz tylko wtedy. przestrzenniejsza i samotniejsza. Tyle tylko mogą wówczas powiedzieć. że widzi ona jasno. bo tej nie można wyrazić. A ponieważ ta droga jest całkowicie nieznana pojęciu ludzkiemu. może je wypowiedzieć. które by chciały to przedstawić innym dla upewnienia się. cnotliwe i bojaźliwe. że dusza ich jest zaspokojona. że jest ona nadprzyrodzona. lecz również stąd. Wprowadza ją bowiem ta mądrość w samo źródło wiedzy miłosnej. Jest jeszcze i drugi powód. 7. i że odczuwają Boga i czują się szczęśliwe w tym stanie. niewystarczające i niewłaściwe są wszelkie określenia i słowa. jakiego tu używamy. Owszem. dokąd nie może dotrzeć żadne stworzenie. Inaczej się rzecz przedstawia. miła i miłosna. im wyżej jest wzniesiona ponad wszelkie doczesne stworzenie. Nie mogą jednak wyrazić. zwłaszcza. odczuć i wyrazić te rzeczy tak. [jako że nie umieją i nie mogą]. 31). że niemożliwe jest sposobem naturalnym. nie umieją tego i nie mogą wyrazić. kto mógłby znać drogi jej. Ta przepaść mądrości tak wysoko podnosi wówczas i uwielmożnia duszę. jakby ją umieszczono w jakiejś najgłębszej i nieogarnionej samotności lub na jakiejś bezbrzeżnej i niekończącej się pustyni. jeśli chodzi o czystą kontemplację. ani kto wyszukałby ścieżki jej” (3. gdy się ich szuka. iż dusza widzi jasno. że jest drogą. która prowadzi i podnosi duszę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. jak dusza odczuwa tę kontemplację. jak niskie i nieudolne są wszystkie stworzenia wobec tej najwyższej mądrości i zmysłu boskiego. dzięki tej formie czy jakiemuś podobieństwu. zwracając się do Boga: “Błyskawice Twoje okrąg ziemi . a tym bardziej wyrazić zwykłymi ludzkimi słowami i dlatego słusznie nazywa ją tajemniczą. choćby najbardziej wzniosłym i uczonym. Nie zdarza się to jednak nigdy. chyba tylko przez ogólne określenia i podobieństwa. Dusza oświecona tym światłem z całą prawdą poznaje. dlatego też nazywa się ukrytą. Czasem bowiem do tego stopnia ogarnia duszę i pochłania ją w swej tajemniczej głębi. Poznaje również dusza jak niskie. gdy się je znajdzie i gdy się ich doświadcza.

Błyskawice bowiem Boże. gdyż schody służą zarówno do wstępowania w górę. jakie ta boska kontemplacja sprawia we władzach duszy. że droga Boża. mające dojść do najściślejszego zjednoczenia z Jego Mądrością. Najpierw dlatego. jak dla zmysłów ciała są ukryte i niepoznawalne ścieżki na morzu. “Każdy bowiem. że równocześnie uniża i podnosi duszę. podnosząc je i udoskonalając w swej mądrości. jak i do schodzenia w dół. Prócz tego cnota pokory jest wielkością duszy. a kto się uniża. oświecające okrąg ziemi. będzie wywyższony” (Łk 14. w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami]. Na morzu jest droga Twoja i ścieżki Twoje na wodach wielkich. którymi prowadzi On dusze. . 6-8). aby się wypełniło to. będzie poniżony. Pozostaje nam jeszcze rozważyć drugą sprawę. 2. 19-20). a śladów Twoich znać nie będzie” (Ps 76. cośmy powiedzieli. które zgotował. Bóg jest bowiem skarbem twierdzy Syjonu. którą tu dusza postępuje. wynika. poznaje i osiąga dobra i skarby niebieskie. Toteż Bóg każe jej zwykle po tych schodach iść w górę. jest mądrością tajemniczą. oznacza. 8. którymi Bóg prowadzi dusze. kto się wywyższa. w jaki sposób ta ukryta mądrość jest również schodami^ Wiele jest ku temu powodów. a podnosić się znaczy uniżać się. Również ta tajemnicza kontemplacja udziela się duszy podnosząc ją do Boga. że jak schodami (15) wstępuje się w górę i zdobywa dobra i skarby umieszczone w fortecach. a mianowicie. mają tę właściwość. pójdą z mocy w moc. oglądać będą Boga nad bogi na Syjonie” (Ps 83. Albowiem da błogosławieństwo zakonodawca (Bóg). Wszystko to w znaczeniu duchowym odnosi się do naszego przedmiotu. Ścieżki bowiem i drogi Boga. a przed sławą bywa uniżone” (Prz 18. z powodu czego “nie znać ich śladów”.oświecały. Daje to zrozumieć wyraźnie Król-Prorok. która się w niej ćwiczy. wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia. prowadząca duszę do Boga. co mówi Mędrzec: “Przed upadkiem podnosi się serce człowiecze. l. którego pomoc jest od Ciebie! Ułożył wstępowania w sercu swoim przez padół płaczu na miejsce. jest na morzu i ścieżki Jego na wodach wielkich. jakie w niej sprawia ta kontemplacja. Toteż w Księdze Joba znajdujemy w związku z tym przedmiotem następujące słowa: “Czy znasz ścieżki obłoków wielkie i doskonałe umiejętności?” (37. że ta droga ku Bogu jest tak tajemnicza i ukryta dla zmysłów duszy. nie wiedząc w jaki sposób. 12). czyli żywota wiecznego. Rozdział 18 [Wyjaśnia. by tę tajemniczą kontemplację nazwać schodami. mówiąc: “Błogosławiony mąż. Działanie bowiem prawdziwie Boże ma tę właściwość. Na tej drodze bowiem uniżać się znaczy podnosić się. Określenie zaś. Wzruszenie zaś i trzęsienie ziemi oznacza bolesne oczyszczenie. Następnie możemy nazwać tę kontemplację schodami. wznosi się dusza. wyrażają oświecenie. że ta kontemplacja. 16). że nie można ich poznać. tak również przez tę ukrytą kontemplację. a uniżając w niej samej. Przez te obłoki rozumie się tu drogi i ścieżki. 11). Z tego.

że kontemplacja jest wiedzą miłości. Przyczyna tych wzlotów i uniżeń jest złączona ściśle z samą doskonałością. gdy dusza osiągnie zjednoczenie z Bogiem. tj. czyli do Boga. o których mówimy. aż ją wzniesie do Boga i Stworzyciela. widzi jasno. Podobnie również po chwilach nędzy i zawieruchy doznaje wkrótce dostatku i pomyślności. na którym stopniu się znajduje. co uważa za lepsze. Przyczyna tkwi w tym. by ją zabezpieczyć i umocnić na przyszłe niedostatki. będącego na szczycie tej drabiny. gdyż. który jednoczy i łączy duszę z Bogiem. zdają się być jedynie na to. a to. szukanie smaków i pociech. Jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem. przejdziemy stopnie tej boskiej drabiny. czego na niej doświadcza. działo się w nocy. Wi edza ta. ogołocenie i wyniszczenie samej siebie. przychodzą burze i trudy. Podnosi się więc i uniża. jakich zaznała. tj. które jest kresem tych schodów. Wszystko to. co jest czysto duchowe i czego nie pojmuje. Raz więc smakuje w poznaniu Boga. Te schody kontemplacji. co dusza uważa za gorsze. której zaznała. Tomasz. czyli na poznaniu Boga i na poznaniu siebie. dlaczego nazwana jest ta kontemplacja schodami. po jakich szła. jakich doświadcza wzlotów i upadków. 12). lecz wciąż ją podnosi i uniża. która nie pozostawia duszy w spokoju. musimy zaznaczyć główną przyczynę. Dzięki temu dusza będzie mogła łatwiej poznać. dopóki dusza nie wejdzie w stan ukojenia. jak w ukryciu i daleko od mądrości ludzkiej jest owa droga i owo podnoszenie się ku Bogu.3. że owe dobra. Z konieczności zatem musi dusza ćwiczyć się w jednym i w drugim. Określając jednak ściślej i rzeczowo te schody ukrytej kontemplacji. i temu. by po niej nastąpiło święto. Wstępowali po niej i zstępowali aniołowie Boży na ziemię i do nieba. tak. Daje nam to poznać. kiedy indziej zaś poznaje swą nędzę. zostawiając na boku to. jeśli dusza przypatrzy się tej drodze. gdy Jakub spał. podnosi ją ze stopnia [na stopień]. Rozdział 19 . jak opowiada Pismo święte. oświecając i rozmiłowując równocześnie duszę. że tylko sam Bóg ją waży i odmierza (16). ta drabina miłości jest tak ukryta. Natychmiast bowiem po chwilach radowania się pomyślnością. że to. objaśniając pokrótce znaki i skutki każdego z tych szczebli. Jasne więc jest. Toteż wydaje się jej. że dlatego wprowadzono ją w tę wigilię. jak mówiliśmy. są to w istocie rzeczy dla niej mniej pożyteczne i zwyczajnie więcej w nich traci. Bernard i św. dopóki nie nabędzie [doskonałych] sprawności. Rozróżniać będziemy te stopnie wedle ich skutków. Doskonałość ta polega na doskonałej miłości Boga i na wzgardzie samego siebie. jest dla niej w rzeczywistości bardziej pożyteczne. Mówiąc sposobem naturalnym. Takie przeżycia są zazwyczaj stanem kontemplacji. czyli wlanym miłosnym poznaniem Boga. Trwa to tak długo. wychodzą od Boga i wyobraża je owa drabina. 5. By to jaśniej poznać. po jakiej idzie. niż zyskuje. Wtedy bowiem ustaną te wzloty i uniżenia. 4. jak to czynią św. Poznanie bowiem ich istoty drogą naturalną jest niemożliwe. którą widział we śnie Jakub (Rdz 28.

dziedzictwu Twojemu i omdlewało” (Ps 67. 4). Ten stopień miłości ma na myśli oblubieńca. którego miłuje dusza moja” (Pnp 3. i szukać będę Tego. nie znalazłszy Go w nocy na łóżku (omdlewając z miłości). a szukając Go we wszystkich rzeczach. jak to daje poznać Dawid w tych słowach: Piwiarń voluntariam segregabis Deus haereditati tuae et infirmata est. W miarę jak miłość duszy wzrasta i nabiera sił na tym drugim stopniu. Potwierdza to Dawid. na niczym się nie zatrzymuj. Dusza szuka tu Boga bezustannie. co wyżej powiedziałem o udrękach miłości. jak to później mówić będziemy. Nie odczuwa dusza wtedy żadnego smaku. . pragnąc zbawienia Twego” (Ps 118.. jeśli znajdziecie Miłego mego. iż mdleję z miłości” (Pnp 5. gdy mówiliśmy o unicestwieniu duszy przy wejściu na ten stopień oczyszczenia kontemplacyjnego. pomocy. jak to zaleca Dawid: “Szukaj zawsze oblicza Bożego. 4). pociechy ni odpocznienia. 10). będące początkiem i pierwszym stopniem drogi do Boga. nawet przy jedzeniu. 4). 81).[Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości] Istnieje dziesięć stopni tych schodów. a to z miłości ku Niemu. czuwania i w ogóle we wszystkim. W niej bowiem omdlewa dusza dla grzechu i dla wszystkiego. że dusza choruje. 14). 2. Ps 104. Ta słabość nie jest jednak na śmierć. 2). jeśli z góry nie spłynie na nią nadmiar ciepła. rzekła: “Wstanę i obiegnę miasto. traci smak i pożądanie wszystkich rzeczy.. a na wzór kochającego zmienia barwę i obyczaje przeszłego życia. Na tym stopniu dusza tak jest zatroskana. 8). zaczyna wstępować na trzeci stopień. Dlatego też oblubienica. również do Marii Magdaleny. gdy mówi: “Poprzy sięgam was. która strażników tylko zapytała o Umiłowanego i natychmiast pobiegła. abyście Mu oznajmiły. przez które dusza. Oczyszczenie to sprawia w duszy następne skutki. lecz na chwałę Boga (J 11. W tym miłosnym szukaniu dusza podobna jest do oblubienicy. mówiąc: “Omdlewała dusza moja. córki jer ozolimskie. dopóki Go nie znajdziesz” (por. Ta słabość nie przychodzi na duszę. zostawiając ich (Pnp 3. że we wszystkim szuka Umiłowanego. w czasie snu. [cała (17) jej troska jest zwrócona do Umiłowanego zgodnie z tym. czyli osłabła dla wszystkich rzeczy. Boże. wznosi się do Boga. Z tego stopnia niedługo poczyna wchodzić na stopień drugi. Drugi [stopień] zmusza duszę do ustawicznego szukania [Boga]. Wstępowanie to odbywa się wśród tej nocy za pośrednictwem pewnego nowego oczyszczenia. “Deszcz obfity wydzielisz. l. Pierwszy stopień miłości sprawia. w zajęciach. jednak ku pożytkowi swemu. przechodząc kolejno. daliśmy poznać powyżej. Jak bowiem człowiek chory traci smak i apetyt do jedzenia i zmienia się. tak również dusza. w słowach. będąca na tym stopniu miłości. w myśla ch swoich. która nie zatrzymała się nawet przy aniołach strzegących grobu (J 20. Tę słabość i omdlenie duszy względem wszystkich rzeczy. co nie jest Bogiem.

o którym będziemy mówili. bo mocna jest jako śmierć miłość . że już ich otrzymała wiele. i wiele innych im podobnych sprawia w duszy trzeci stopień miłości. Nie mogąc tego uczynić. Niewielu jest takich. znoszone dla Boga. O tym stopniu miłości mówiła oblubienica. zdają się jej niedoskonałe i pełne braków. co czyni i życie wydaje się jej bezużyteczne. że już otrzymanych nie używamy dla Twej służby. Jeżeli miłość Jakuba skierowana tylko ku stworzeniu tyle mogła.czyli czyny i dzieła miłości twarda jak otchłań jest zazdrość” (Pnp 8. 6). uważa siebie za nic nie wartą we wszystkim. wiele cierpi bez utrudzenia. gdyż widzi. co by Cię skłoniło do ustawicznego ich udzielania. Wszystko to więc zawstydza ją i martwi. uważa za nic. wzbudza taką żądzę. Mówi bowiem św. Owszem. Ten stopień ma na myśli Król-Prorok.3. ogarniająca duszę na tym trzecim stopniu? Z powodu wielkiej] (18) miłości ku Bogu nawet wielkie cierpienia i zmartwienia. Te skutki zatroskania. . Boże mój. długi czas w służbie miłości za krótki. Trzeci stopień tych miłosnych schodów przynagla duszę do czynu i wlewa w nią zapał. Na tym trzecim stopniu dusza jest daleka od próżnej chwały i zarozumiałości i od pogardzania innymi. a wszystko na skutek rozpalenia w niej miłości. byś im udzielał łask