You are on page 1of 376

Abigail Anna Gibbs MROCZNA BOHATERKA Kolacja z wampirem

Dla wattpad.com. Dla ludzi, dziki ktrym mamy miejsce, by si dzieli. Dla kadego uytkownika wattpad.com, ktry przeczyta, odda gos, dokucza i krytykowa. Dziki Wam powstaa ta historia. Dla Joanne i Terran, a take dla Sorai. Dotara do dziewczyny na drugiej pkuli i dodaa jej tak potrzebnej otuchy. To Ty rozpocza t wypraw.

Ro, ty chora: Czerw niewidoczny, Niesiony noc Przez wicher mroczny, Znalaz oe w szczliwym Szkaracie twego serca I ciemn, potajemn Mioci ci umierca. Chora ra William Blake (tum. Stanisaw Baraczak) JEDEN Violet Trafalgar Square nie jest najlepszym miejscem do spacerw o pierwszej w nocy. Zreszt o kadej porze po zmroku, jeli czowiek jest sam. Draam, majc za plecami grujcy nad placem cie kolumny Nelsona; midzy gmaszyskami wia chodny lipcowy wiatr. Byo mi zimno, wic cianiej otuliam si paszczykiem; zaczynaam aowa, e zdecydowaam si woy kus czarn sukienk mj wyjciowy strj. Nie do takich powice gotw jest czowiek, by spdzi wesoy wieczr w miecie! Podskakujc jak gob taki sam jak ten, ktry usiad u mych stp rozgldaam si po pustym placu w poszukiwaniu przyjaci. Na razie to tyle, jeli chodzi o wieczorn przeksk. Do baru sushi idzie si spacerkiem nie duej ni dwie minuty, a min ju ponad kwadrans. Przewrciam oczyma, bo byam pewna, e niektrzy zostali ju w samych majtkach. I dobrze. Kto by si tam przejmowa ma Violet Lee! Podeszam do awek osonitych pospnymi koronami drzew. Westchnam, masujc domi zmarznite kolana i gorzko aujc, e zdecydowaam si czeka. Omiotam wzrokiem plac jeszcze raz, wyjam komrk i wcisnam guzik szybkiego wybierania. Numer by wolny, ale nikt nie odbiera, wczya si poczta gosowa. Cze, tu Ruby. Jestem teraz zajta, wic zostaw wiadomo po sygnale. Causki! Jknam sfrustrowana, syszc sygna. Ruby! Gdzie jeste, do cholery?! Jeli zostawia mnie i posza z tym facetem, przysigam, e ci zabij! Tu jest normalnie mrz! Zadzwo, jak tylko dostaniesz wiadomo. Rozczyam si i schowaam komrk do kieszeni, doskonale wiedzc, e dzwoniam na prno, bo Ruby odsucha t wiadomo najwczeniej za tydzie.

Masowaam zmarznite donie i podcignam kolana pod brod, eby mi byo cieplej; zastanawiaam si, czy nie zadzwoni po takswk. Ale jeli Ruby wrci i mnie nie znajdzie, bd si miaa z pyszna. Zrezygnowana oparam policzek o kolana i przygldaam si w ciszy pomaraczowej mgle, otulajcej nocny Londyn. Po drugiej stronie placu grupka imprezowiczw skrcia w boczn ulic, chwiali si na nogach, a ich gony rechot gubi si w ciemnoci. Po paru minutach nadjecha czerwony pitrus z napisem Odwiedzajcie National Gallery na boku. Wyoni si zza gmachu, ktry reklamowa. Objecha plac, a potem znikn w labiryncie wiktoriaskich kamienic, grujcych nad sercem miasta. Powoli cich warkot autobusowego silnika, a wraz z nim odlegy szum londyskiego ruchu. Zastanawiaam si, ktremu z dwch poznanych przez nas dzisiaj chopcw poszczcio si z Ruby. Poczuam ukucie zazdroci. Szkoda, e nie jestem taka lekkomylna i taka nieskrpowana jak ona. Ale nie mogam. Nie po Joelu Mijay minuty. Czuam coraz wikszy niepokj. Przez dobr chwil nikt nie pata si chwiejnym krokiem po placu, a zimny wiatr mrozi moje goe nogi jak powiew z otwartej lodwki. Rozejrzaam si za takswk, ale ulice byy puste, podobnie jak sam plac, i tylko wiato migotao w dwch fontannach po obu stronach kolumny. Znw wyjam telefon. Chciaam zadzwoni do taty i poprosi, eby po mnie przyjecha, gdy nagle ktem oka dostrzegam jaki ruch. O mao nie wypuciam telefonu z rki, bo serce podskoczyo mi do garda. Spojrzaam w tamt stron. Nic. Pokrciam gow, opanowujc strach. To pewnie tylko gob, dodaam sobie otuchy. Wystukiwaam domowy numer zzibnitymi palcami, zadzierajc raz po raz gow, zmuszajc si do zachowania spokoju. Ale nie Co si jednak poruszyo! Jaki cie przemkn obok wielkiej fontanny zbyt szybko, bym moga go rozpozna. Ale przecie plac jest pusty, jeli nie liczy wzbijajcych si w powietrze gobi. Krcc gow, przycisnam telefon do ucha. W komrce rozlegy si jakie trzaski, zasig by saby i zanika co kilka sekund. Przytupywaam niecierpliwie. No, dalej mruknam, zerkajc na ekran. Wreszcie sygna poczenia! Omiataam plac wzrokiem, a telefon dzwoni i dzwoni. Zatrzymaam spojrzenie na kolumnie Nelsona, strzelajcej wysoko do gry. Zamigotao jasne wiato reflektorw wydobywajcych z mroku posg na samym szczycie. Zamigotao jak wieca na wietrze. A potem znw si uspokoio, nieprzerwanie jasne jak przedtem. Zadraam, ale tym razem nie z zimna. Modliam si, eby kto odebra telefon, jednak w komrce strasznie trzaskao i sygna w kocu umilk. Spojrzaam rozpaczliwie na ekran, a potem poczuam nagy przypyw adrenaliny. Miaam na

nogach szpilki. Zdjam jedn, nie spuszczajc wzroku z kolumny. Nie wierzyam wasnym oczom, cie, ktry dostrzegam przed chwil, przemkn przed posgiem i znikn tak szybko, jak si pojawi. Zsunam ostatni pasek i zdjam drug, teraz trzymaam obie w doni. Zerwaam si z awki, lecz przeszam zaledwie kilka krokw i zamaram. Po schodach sza w d grupa mczyzn w brunatnych opoczach z dugimi, ostro zakoczonymi kokami w rkach. Mieli ponure ogorzae twarze, niade i pokryte bliznami; nieugite, twarde spojrzenia. Syszaam ich cikie kroki, dudnice nierwnym rytmem po caym placu. Byli coraz bliej. Przeraona, umknam w cie i bezszelestnie przykucnam za awk. Skulona ze strachu baam si oddycha. Cofaam si powoli, chcc uciec z placu. Mczyzna idcy na czele grupy szczekn co, a pozostali rozproszyli si w tyralier szerok jak sam plac i sigajc od fontanny do fontanny. Byo ich ze trzydziestu. Stanli jak jeden m przed kolumn, a wiatr rozwiewa ich okrycia, wydymajc je za ich plecami. Nawet drzewa przestay szumie. Mczyni na placu patrzyli prosto przed siebie nieugitym wzrokiem patrzyli i czekali. Zerknam na szczyt kolumny, ale Nelson, skpany jak zawsze w wietle reflektorw, trwa nieruchomo, a jedynymi cieniami na placu byy cienie mczyzn i drzew, pod ktrymi si ukryam. Gdzie z wysoka spado kilka listkw i spoczo obojtnie na awce. A potem si zaczo. Plac oy, zacz pulsowa gorczkowym ruchem, a gdzie zza drzew, dosownie znikd, co poszybowao wysoko nad moj gow i wyldowao bezgonie na twardych kamieniach jakie trzy jardy ode mnie. Zamrugaam, nie mogc uwierzy, e widziaam ludzk posta, lecz nim si jej przyjrzaam, znikna. Tyraliera mczyzn zaskoczonych nie mniej ode mnie cofna si pochliwie o kilka krokw. Ci po bokach zamali szyk, a mczyzna, ktry by ich przywdc, przywrci porzdek, unoszc wysoko rk. Wycign spod okrycia srebrzyst, ostro zakoczon szpil. Jednym ruchem nadgarstka wyduy j ponad dwa razy. Obrci szpikulec w powietrzu, jakby cieszc wzrok jego gronym byskiem. Umiechn si z zadowoleniem i znieruchomia w oczekiwaniu. By wysoki i szczupy, i chyba cakiem mody, nie mia wicej ni dwadziecia lat. Twarz mia gadk, nie pokryway jej blizny, w przeciwiestwie do twarzy tych, ktrym przewodzi. Krtkie, niemal biae wosy kontrastoway mocno z brunatnym okryciem i ogorza skr. Umiecha si szeroko, jakby spodziewajc si przybysza, ktry przede mn wyldowa. Omiata wzrokiem ten skrawek placu, w ktrym si ukryam. Wcignam gwatownie powietrze, bojc si, e mnie wypatrzy, ale jego uwag odwrcia posta, ktra wyonia si zza fontanny.

Nie, to nie by mczyzna, ale chopak niewiele starszy ode mnie. Mia gboko osadzone oczy, popielat i blad, niemal przezroczyst karnacj i mocno zapadnite policzki. Prawie dorwnywa wzrostem modemu przywdcy na placu, a pod opit koszul wyranie rysoway mu si minie. Rce mia rwnie blade jak twarz, lecz pokryway je czerwone plamy jak po oparzeniu. Do tego krwistoczerwone usta i nastroszone, potargane wosy tego samego koloru. Mrugnam, a on znikn. Rozejrzaam si, na placu, znw znikd, zaczli pojawia si podobni do niego i wszyscy rwnie bladzi, wrcz wyndzniali. Otaczali tyralier, a na ich twarzach malowa si wyraz rozbawienia i jakby niesmaku. Pojawiali si znikd, przemieszczali z miejsca na miejsce ze zdumiewajc szybkoci, znikajc i ukazujc si w mgnieniu oka. Przetaram oczy, przekonana, e ni. Nikt nie biega tak szybko! Chopak o ognistej grzywie pojawi si przy fontannie, opar si o ni jak o bar. Obok stan drugi, o piaskowych wosach chyba ten, ktry jako pierwszy wyskoczy mi zza plecw. W sumie byo ich piciu i jak gdyby nigdy nic zaganiali mczyzn w brunatnych opoczach na rodek placu niczym stado owiec; ogorzae twarze wykrzywia strach i nienawi, ale posusznie amali szereg i cofali si z opuszczonymi kokami. Tylko ich przywdca trwa nieporuszony. Jego umiech zamieni si w grymas. Przycisn szpil do boku i zadar dumnie gow. Nagle od szczytu kolumny oderwaa si jaka posta! Spadaa z wysokoci ponad pidziesiciu jardw! Leciaa coraz szybciej ku ziemi, eby si o ni roztrzaska to nie ulegao wtpliwoci. Ale nie! Na moich oczach wyldowaa zgrabnie na kamieniach, kucajc tu przed przywdc brunatnych opo czy. Na placu zapada cisza, a mody przywdca poruszy si odrobin. Kaspar Varn! Jak mio ci widzie powiedzia z jakim dziwnym akcentem, ktrego nie potrafiam rozpozna. Mczyzna, bardzo mody mczyzna, wyprostowa si. Mia puste, nieprzeniknione oblicze. Dorwnywa wzrostem przywdcy opoczy, lecz by od niego mocniej zbudowany, przez co tamten wydawa si mniejszy. Caa przyjemno po mojej stronie, Claude odpowiedzia ozible, przesuwajc wzrokiem z prawa na lewo. Kiwn lekko gow do chopaka o piaskowych wosach, ktremu dopiero teraz si przyjrzaam. Mia, podobnie jak pozostali, blad, lekko popielat skr, jakby cakiem pozbawion pigmentu. Jasne wosy rozwiewane przez wiatr lniy brzowawo i opaday mu na czoo. Wydawa si znacznie szczuplejszy od pozostaych, a na jego twarzy kad si cie, jakby od dawna nie spa. Moe on w ogle nie pi, podpowiedzia mi jaki gos. Gdy ta myl przemykaa mi przez gow, Kaspar przenis wzrok dalej, za plecy chopaka o piaskowych wosach, a na jego czole pojawia si zmarszczka. Wstrzymaam oddech, bo patrzy prosto na mnie! Lecz

nawet jeli mnie zobaczy, nie zaprzta sobie tym uwagi i znw spojrza na przywdc, a jego twarz zobojtniaa i staa si nieruchoma. Czego chcesz, Claude? Mam mao czasu i nie zamierzam go marnowa na klan Pierrew powiedzia Kaspar, zwracajc si do przywdcy. Claude umiechn si i przesun palcem po ostrzu szpikulca. Wszak przybye. Kaspar machn ze zniecierpliwieniem rk. Polowalimy w okolicy. Poszczcio ci si. Zadraam. Na co si poluje w tym miecie? Claude zachichota ponuro. My te polujemy. Byskawicznym ruchem podnis szpil na wysoko piersi Kaspara i pchn. Ale ostrze nie trafio do celu. Kaspar sparowa pchnicie. Zupenie bez wysiku. Nawet nie mrugn, lecz Claude cofn si, jak od powiewu przejedajcej ciarwki. Szpikulec wypad mu z doni i zastuka metalicznie o kamienne pyty. Po chwili znowu zapada cisza. Claude zachwia si, potkn, ale odzyska jako rwnowag. Wyprostowa si. Zmruy oczy, szukajc wzrokiem szpili, a potem spojrza na tego, ktry go od niej odgradza. Na jego ustach znw bka si umiech. Powiedz mi, Kasparze, jak miewa si twoja matka? Rka modzieca poderwaa si do gry i chwycia Claudea za gardo. Z przeraeniem przygldaam si, jak Claude z wytrzeszczonymi oczyma oderwa si od ziemi. Dusi si i charcza, wymachujc stopami w powietrzu. Chwyci oburcz Kaspara za nadgarstek, ale nie zdoa oderwa od szyi zaciskajcego si szponu i po chwili, po miertelnie dugiej chwili rce opady mu bezwadnie i nieszcznik zacz sinie. Blady jak mier Kaspar zwolni niespodziewanie ucisk. Claude upad na ziemi i wcigajc gwatownie powietrze, masowa obola szyj. Odetchnam z ulg, ale ten, ktry lea na kamiennych pytach, nie mg tego zrobi. Jego pokasywania zamieniy si nagle w bagalny jk, a na twarzy pojawi si wyraz pokory, gdy wpatrywa si w gniewne oblicze Kaspara. Pez po kamiennych pytach, wi si, lec na boku, a chwyci skraj opoczy jednego ze swych ludzi, ktry trwa nieporuszony. Claude wsta. Kaspar dysza ciko, a na jego obliczu pojawi si chory obkany grymas. Opuci rk, zaciskajc do w pi. Czy Claude Pierre ma jakie ostatnie yczenie? warkn zowrogo. Mody przywdca brunatnych opoczy chwyta apczywie powietrze. Otar rkawem pot z czoa i zy z policzkw, wzi si w gar i krzykn: Mam nadziej, e ty i twoje przeklte krlestwo przepadniecie w piekle! Usta Kaspara wykrzywi zowieszczy umieszek.

Chciaby! Wypowiedziawszy te sowa, rzuci si na Claudea, schyli gow nad karkiem przywdcy. Rozleg si mdlcy trzask. Zatkao mnie. Instynktownie przyoyam do do ust, eby nie zwymiotowa. Poczuam przeraajcy strach. Z oczu pyny mi zy, ale wiedziaam, e jeli tylko pisn, bd nastpna. Ciao Claudea osuno si bez ycia na pyty, ale ja mylaam tylko o sobie. Staam si wiadkiem morderstwa, setki razy widziaam w telewizji, co dzieje si z takimi wiadkami. Musz std uciec! Musz wezwa pomoc! Jeli tylko zdoasz, podpowiedzia mi ten sam uparty gos. I mia niestety racj, bo w tej samej chwili rozptao si pieko. Ci bladzi rzucili si na mczyzn w brunatnych opoczach i rozpocza si krwawa walka, jeli co takiego w ogle mona uzna za walk. Tym w opoczach na nic zday si ostre koki, nie zdoali obroni si przed mordercami. Wyrzynali ich jak owce, ciaa paday na ziemi, bryzgajc krwi. Czuam ucisk w odku, przeknam bolenie lin. Pieko mnie w gardle. Ale nie mogam odwrci gowy i przygldaam si, jak Kaspar przycign do siebie kolejnego mczyzn w brunatnej opoczy. Rozum podpowiada mi, e Kaspar dziery w rku jakie ostrze, ale niczego takiego nie zauwayam. Widziaam natomiast, jak zatapia zby w ciele tu nad obojczykiem mczyzny i szarpa. Ktem oka dostrzegam rozerwane cigna, nim mczyzna upad z krzykiem na ziemi. Morderca nie da za wygran, przyklkn i przyoy usta do rany, trzymajc umierajcego w ramionach. Krople krwi skapyway na pyty i spyway szparami midzy nimi. Powdrowaam wzrokiem za czerwonym strumyczkiem, ktry zaraz poczy si z innym z krwi innego mczyzny i jeszcze jednym, tworzc na placu krwaw prostoktn sie. Uniosam wzrok. Miaam przed sob jatk. Wszyscy mczyni w brunatnych opoczach ju nie yli lub umierali ze skrconymi krwawicymi karkami. Kilku z nich wpado do fontann, w ktrych woda zbrzowiaa od krwi. Jeden lea blisko mnie na plecach z wykrzywion gow opart o rami. Piciu nastolatkw i jeden ledwie dorosy wanie pozbawili ycia trzydziestu mczyzn. Skomlaam bezgonie za awk, cofajc si jak najgbiej w cie, modlc si do kadego znanego mi bstwa, eby tylko mnie nie zauwayli. Kasparze, mamy posprzta czy zostawi wszystko, jak jest? zapyta ten, ktry sta najbliej fontanny. Jego ognistoczerwona fryzura wydawaa si teraz mniej krwawa od wody, pod ktr przesuwa do. Nie ruszajcie niczego. Niech to bdzie przestroga dla innych owcw, ktrym marzy si, e stan nam na drodze odrzek Kaspar. cierwo! rzuci, plujc na bezwadne ciao.

Jego gos nie brzmia ju tak oschle i lodowato jak przedtem, zamieni si w gboki szyderczy baryton, wyraajcy zadowolenie. Czuam narastajcy gniew, widzc, jak kopie lekcewaco rami umierajcego mczyzny, ktry jkn cicho, oddajc ostatnie tchnienie. Kutas syknam. Zamar. Podobnie jak ja. Wstrzymaam oddech, serce podskoczyo mi do garda. Przecie nie mg tego usysze po drugiej stronie placu. To niemoliwe! Ale Kaspar powoli, jakby z rozbawieniem, odwraca si ju ku mnie. A kogo my tu mamy? Zachichota ponuro. Mwi dononym gosem, a jego usta wykrzywi ten sam zowieszczy umieszek co wczeniej. Instynkt zadziaa wczeniej ni rozum i zanim zorientowaam si, co robi, biegam ju przez plac. Zostawiam szpilki za awk, omotaam bosymi stopami o kamienne pyty, uciekajc co si. Najbliszy posterunek policji nie by daleko, a mogam si zaoy, e znam Londyn lepiej od nich. A dokd to si wybierasz, dziewczynko? Zderzenie z czym twardym pozbawio mnie tchu, odbiam si jak pika. Miaam przed sob ciemnowosego mczyzn. Odwrciam wzrok, chcc sprawdzi, gdzie podzia si Kaspar. Nie byo go tam, gdzie sta przed sekund. To niemoliwe. Cofnam si, wycigajc rce, jakbym liczya na cudowne ocalenie. Kaspar nawet si nie skrzywi, jak gdyby codziennie odbijay si od niego jakie dziewczynki. Ni nigdzie si nie wybieram ja tylko wyjkaam, przenoszc oczy z Kaspara na ulic, moj jedyn drog ucieczki. Chcesz na nas naskary? zapyta. Zna odpowied, a ja opuciam gow, cho nie tak nisko, by nie dojrze widrujcych mnie oczu jaskrawoszmaragdowej barwy. ciszy gos do szeptu: Obawiam si, e nie bdziesz moga tego zrobi. Nie mogam nie zauway z bliska, jak uderzajco przystojny by Kaspar. Co poruszyo si w gbi mnie. Odsunam si od niego z obrzydzeniem. Chcesz si przekona?! wrzasnam i wyminwszy go, rzuciam si na olep przed siebie. Biegnc, zerknam na plac. Ku memu zdumieniu aden z nich nie ruszy w pocig. To dodao mi skrzyde, biegam co si, majc jeszcze iskierk nadziei. Od ulicy dzielio mnie zaledwie kilka jardw. Odwrciam gow. Zdaje si, e Kaspar westchn, ale nie mogam mu si przyglda, nie mogam zwolni. Byam ju prawie na ulicy, kiedy poczuam ostre szarpnicie. Czyja do chwycia mnie za konierz. Zachwiaam si, chcc odzyska rwnowag, a jednoczenie odepchn przytrzymujc mnie rk. Wiam si, kopaam i krzyczaam. Wszystko na prno. Dosownie mia mnie w garci.

Odwrciam ku niemu wzrok i z poncymi susznym gniewem oczyma wrzasnam odwaniej, nibym chciaa: Masz dziesi sekund, eby mnie puci, gnoju, a jak nie, to tak kopn ci w jaja, e poaujesz, e si urodzie! Znw zachichota. Zadziorna jeste, prawda? Rozemia si, a wtedy ujrzaam jego grne ky, idealnie biae. Idealnie biae i nienaturalnie spiczaste jak igy. owy, owcy. Co podpowiadao mi, e to, co si wydarzyo, nie byo normalne. Odbiegao daleko od normy. Ale mj zdrowy rozsdek uzna t myl za absurdaln. Szarpaam si z nim, chcc zbliy si do niego na tyle, by wprowadzi w czyn moj grob, ale trzyma mnie mocno za konierz i odsun daleko od siebie. Widziaa wszystko oznajmi lodowatym tonem. To byo stwierdzenie, a nie pytanie, ale i tak mu odpowiedziaam. A jak mylisz? prychnam z sarkazmem. Myl, e bdziemy musieli ci zabra warkn, chwytajc mnie za okie i cignc za sob. Otworzyam usta, ale by szybszy. Pooy mi na nich do. Pinij tylko, a przysigam, e ci zabij. Rzucaam si i gryzam, ale i tak mnie cign za sob, coraz dalej od krwawej ani, jak urzdzili na Trafalgar Square ci bladzi.

DWA Violet Pdzilimy ulicami, jakby unoszc si nad ziemi. Kaspar trzyma mnie mocno za nadgarstek i cign za sob. Wbi mi paznokcie w przedrami, czuam, jak przeoruj mi skr do krwi, do ywej tkanki. Skrzywiam si z blu to byo tak, jakbym upada i w zwolnionym tempie kaleczya si w rk ale nawet nie pisnam. Nie chciaam sprawi mu satysfakcji. Pdzilimy z alei w alej, a Kaspar na przedzie wid mnie ulicami, ktrych w ogle nie znaam. Ale syszaam ju odlege zawodzenie policyjnych syren, widziaam w bocznych ulicach migoczce niebiesko lampy policyjnych aut. Cholerna policja warkn Kaspar. Zaczekaj tu rzuci i pchn mnie prosto w rce kogo innego. Fabian, miej na oku to dziewcz. Po raz drugi tej nocy uderzyam o co twardego i zimnego, od czego odbiam si gwatownie. Poleciaam prosto w studzienk obok chodnika, ale nie upadam.

Nim dotknam ziemi, chwycio mnie inne rami, niemal tak blade jak moje. Nie przewr si odezwa si cichy gos. Podniosam gow i ujrzaam przed sob umiechnit twarz chopaka, ktry wyskoczy mi zza plecw na Trafalgar Square. Bkitne jak niebo oczy wpatryway si we mnie z rozbawieniem. Przez krtk, zupenie absurdaln chwil podziwiaam jego jasnobrzowe potargane wosy i mocn pier widoczn pod rozpit pod szyj koszul, ale zaraz si opamitaam i wyszarpnam rk, przeraona wasnymi mylami. Zupenie si tym nie przej i mwi dalej: Mam na imi Fabian przedstawi si, ciskajc moj do, ktr zaraz puci. Cofnam si, wycierajc donie i nadgarstki o paszcz. Miaam na nich krwawe lady od dotyku Kaspara lub tego Fabiana. Zmarszczy brwi, patrzc, jak si cofam. Unis do. Nie skrzywdzimy ci, obiecuj. Wpatryway si we mnie cztery inne pary oczu, czekajc z napiciem, a rzuc si do ucieczki. Ale straciam ju nadziej, e to si moe uda. Teraz liczyam tylko na przejedajcy radiowz. To, co si wydarzyo tam wskaza rk odlegy Trafalgar Square byo konieczne. Wiem, e w twoich oczach wyglda to inaczej, ale musisz mi uwierzy na sowo. To byo konieczne. Przerwaam mu: Konieczne? Mylisz si! To byo wstrtne! Odraajce. I nie mw do mnie takim protekcjonalnym tonem! Nie jestem dzieckiem. Gadaam bez zastanowienia, byle o czym mwi, byle zyska na czasie. Chwyciam si mocno za nadgarstek, eby ju przesta wyciera rce. Chyba ich zaskoczyam swoj gadatliwoci, bo Fabian spoglda raz po raz na tych za moimi plecami. Zatem ile masz lat, skoro tyle wiesz o yciu? Przekrzywi gow, a ja milczaam, nie wiedziaam, co odpowiedzie, byam zadowolona, e nie przyczepi si do reszty mojego wywodu. No, ile? Zagryzam wargi. Siedemnacie mruknam. Nie miaem pojcia, e siedemnastoletnie dziewczta nosz w tych czasach tak krtkie sukienki. Podskoczyam na dwik tego zadufanego tonu i odwrciam gwatownie gow, moje ciemne wosy opady mi na oczy. Kaspar opiera si o latarni z rkoma w kieszeniach, z groteskowym umieszkiem na ustach. Mierzy mnie wzrokiem, a ja owinam si cianiej paszczykiem, by ukry kus sukienk. Umiechn si szerzej. Rumieniec nie pasuje do twych fiokowych oczu, dziewczynko.

Skrzywiam si na ten idiotyczny komplement. Cho Kaspar nie myli si: moje oczy miay dosy niecodzienny odcie, ktremu zreszt zawdziczaam imi. Powinnam bya ju przywykn do drwin. Bo nie do, e miaam dziwne oczy i stosowne do nich imi, to byam jeszcze zagorza wegetariank, wic niemal przez cae ycie zmagaam si z gupimi artami. Otworzyam i zamknam usta. Odwrciam wzrok, a Kaspar przesta si mia. W drog! Modsi zniknli, pochona ich ciemno zauka, a ja zostaam brutalnie pchnita w bok i wyldowaam za kubami na mieci. Rozejrzaam si, oszoomiona. Jedyne wiato w zauku pochodzio z okien jakiej spelunki wcinitej midzy schody przeciwpoarowe a przepeniony kontener na odpadki. Podniosam si z ziemi, dyszc ciko. Brakowao mi tchu. Nagle czyja do zamkna mi usta, czyja rka podniosa mnie z ziemi. I znw szybowaam albo mnie niesiono z wycignitymi i uboconymi nogami. Gdy skrcalimy za rg zauka, na cegy pado niebieskie migoczce wiato. Jaki picy pod kontenerem pijak osoni oczy i jkn gono, a potem zakl tak obrzydliwie, e a si zaczerwieniam. Ale syszaam wyranie narastajce wycie syren kilka przecznic dalej. Kaspar postawi mnie na ziemi. Bdziesz musiaa biec powiedzia. W jego gosie nie byo sycha strachu, ale ba si. Wyczytaam to z jego twarzy. Kada twarz jest taka sama. Cofnam si. Pogio ci? Niby dlaczego mam biec? Ty morderco! Nie panowaam nad sob, znw poczuam adrenalinowego kopa. Przestaam si ba. Jego oczy bysny gronie i straciy na chwil szmaragdowy poysk. Nie jestemy mordercami. Nie podnis gosu, nie zmieni tonu, ale poczuam zimny dreszcz na plecach, a wszystkie woski na ciele stany mi dba. Wic kim jestecie i dlaczego zabilicie tych ludzi? Pytanie zawiso w powietrzu. Nie pada adna odpowied. Za to znw zostaam pchnita, a Kaspar cign mnie z zauka w zauek, zmieniajc raz po raz kierunek, gdy policja otaczaa kordonem coraz wiksz cz miasta i gdy opuszczalimy centrum, bya tu za nami. Londyn oywa. W kadym oknie odbijay si niebieskie policyjne wiata, a kordon obejmowa kolejne ulice. Szybciej! sykn Kaspar, cignc mnie za rkaw. Nie mog! pisnam. I naprawd ju nie mogam. Boczny szew sukienki wpija mi si w ebra, chwytaam apczywie powietrze. Szkoda odrzek spokojnie. Bra brakuje mi tchu wydyszaam z trudem. zy spyway mi po policzkach, wytaram je ukradkowo. Zaraz zemdlej albo umr, albo sama nie

wiem co! Byaby to niepowetowana strata mrukn zimno i przewrci oczyma. Ja si o to nie prosiam! krzyknam i padam na kolana, zastanawiajc si, dlaczego mnie jeszcze nie zabi, jeli guzik obchodzi go moje ycie. Fakt. Ale wpltaa si w to. I moim zdaniem, dziewczynko szarpn mnie za konierz nie masz ju wyboru. A teraz pd! Nie poruszyam si, masowaam kujcy bok. Nie nazywam si dziewczynka! Mam na imi Violet! Znalaz si tu przy mnie, przypar do ciany i chwyci za szyj. Dotkn kciukiem aorty, pogaska j. A ja jestem pieprzonym ksiciem! sykn. Otworzyam szeroko oczy, zmagajc si z nim, ale wzmocni ucisk. Przymknam powieki, nie chcc widzie tej twarzy tak blisko siebie cuchn krwi. Pod powiekami miaam tylko jeden obraz: martwe ciao Claudea Pierrea, bezwadne i krwawice na kamiennych pytach. Mgbym ci skrci kark, zanim zdyaby pisn szepta mi do ucha. Wic proponuj, eby bya posuszna. Bo nie zdoasz nam uciec, a policja nas nie zatrzyma. Nie miaam pojcia, co to, do cholery, oznacza, e jest ksiciem, ale co do reszty mia racj. Spokj, z jakim wypowiada kade sowo, by zowrbny. Kiwnam gow, byam pokonana. Tak lepiej mrukn. Chwyci mnie za rk i pocign. Obracajc si, by za nim nady, ujrzaam na drugim kocu ulicy biegncego mczyzn. Ciemnobeowy garnitur, ktry mia na sobie, nie pasowa do tych ciemnych zaukw, wskich uliczek i podejrzanych barw. Zwolni, a potem przystan, patrzc prosto na nas; dotkn doni skroni, jakby przepraszajc za co. Wcignam gwatownie powietrze. Znaam go. Pracowa z moim tat. A raczej dla mojego taty. Zrobi kilka niepewnych krokw, nie spuszczajc ze mnie wzroku. Spojrzaam na niego bagalnie, ale odwrci oczy i cofn si. Unis rk i machn do policjantw, ktrzy wybiegli zza rogu. Zwolnili, przystanli, wpatrujc si w nas z wyranym strachem, a Kaspar odwrci si i obrzuci ich niemal wyzywajcym spojrzeniem. Odetchn gboko i wyprostowa si, przycigajc mnie do siebie. Chciaam si wyrwa, krzyczaam o pomoc, ale wykrci mi rk za plecami tak mocno, e poczuam gwatowne ukucie w boku, jakby wbito mi sztylet prosto w szew. Obj mnie w pasie drug rk i cofn si o kilka krokw, cignc mnie za sob. Pochyli gow i warkn mi do ucha: Za wolno! Nie doda nic wicej, podnis mnie z ziemi i zarzuci sobie na rami.

Zaczam krzycze, okada go piciami po plecach, ale Kaspar nic sobie z tego nie robi, a okolica rozpyna si we mgle. Kamienice stapiay si ze sob jedna po drugiej, a kiedy podniosam gow, policjanci zniknli, a my bylimy ju na zupenie innej ulicy. Straciam nadziej. Kaspar mia racj. Policja go nie zatrzyma, nawet nie ruszyli w pocig. Ale dlaczego? Dlaczego nic nie zrobili? Po kilku minutach pieko, ktre rozptao si w centrum, zostao daleko w tyle. Wolaam nie wiedzie, jak szybko si poruszamy, wystarczyo mi, e od tego pdu czuam zawroty gowy. Zamknam oczy, eby nie zwariowa i uspokoi oddech, ale po kilku sekundach poczuam, e dotykam nogami ziemi, i osunam si na ni u stp Kaspara i przy dwch luksusowych limuzynach. Mrugnam przekonana, e widz podwjnie. Limuzyny by y identyczne, miay tak sam czarn i lnic karoseri i takie same mocno przyciemnione szyby. Oraz niemal jednakowe numery rejestracyjne, rnice si tylko jedn liter. Kim s, do cholery, ci ludzie? Tak przystojni i tak bajecznie bogaci. Maj tylko jedn wad: s mordercami! Przeknam lin, odganiajc ze myli. Znaam Londyn na tyle, by wiedzie, jak wygldaj gangsterzy. Ale dlaczego policja nas nie zatrzymaa? Cisz bocznej uliczki przerwa odlegy jk syren. Kto podnis mnie z ziemi i wrzuci na tylne siedzenie samochodu. Zatrzasn drzwi i obszed limuzyn, po czym wsiad po drugiej stronie. Mia oczy tego samego szmaragdowego koloru co Kaspar. Kaspar i Fabian usiedli z przodu, Kaspar za kierownic. Zapnij pasy poleci kto siedzcy obok mnie. Nawet na niego nie spojrzaam, tkwiam sztywno jak deska, ze zoonymi na piersi rkoma. Westchn ciko i sign przeze mnie po klamr pasa. Pojeb mruknam. Chopak zachichota. Nazywam si Cain, a nie pojeb. Jestem jego modszym bratem doda, wskazujc brod Kaspara. To tumaczyo wyrane podobiestwo. A ty jak masz na imi? Violet. Violet Lee odpowiedziaam cicho i umilkam. Wyjrzaam przez okno. Wanie mijay nas policyjne radiowozy. Jechay bardzo wolno, a ja spojrzaam bagalnie w oczy jakiego policjanta. Odwrci gow, jakby mnie nie widzia. Wyjedalimy z miasta, ruch by coraz mniejszy. Na wylotwce limuzyna przyspieszya, a ja zerknam na szybkociomierz. Wskazwka zbliaa si do setki. Poczuam w odku przyjemn ekscytacj pdem, ale tym razem nie byam z niej zadowolona. Bolaa mnie gowa, miaam kolk w boku. Przyoyam tam do, kucie ustpio, ale nie do koca. Skuliam si na siedzeniu, podcignam kolana pod brod i oparam czoo o chodn szyb. Kleiy mi si oczy, byam bardzo senna, ale wolaam nie myle o tym, co mogoby si sta, gdybym pozwolia sobie na drzemk. Miaam wraenie,

e si rozpacz, wic instynktownie zaczam analizowa sytuacj, silc si na obiektywizm. Nie tak dawno byam wiadkiem morderstwa trzydziestu ludzi w samym sercu Londynu. Porwao mnie szeciu szybkich i silnych facetw, ktrzy chyba nie chcieli mnie zabi przynajmniej jak dotd. Nie miaam pojcia, dokd mnie, do cholery, zabieraj, kim, do cholery, s ani co si, do cholery, wydarzy. Nie wiedziaam, ile minie czasu, zanim kto zauway moje zniknicie. Zastanawiaam si, czy nie wyskoczy z pdzcej limuzyny, ale gdy tylko o tym pomylaam, usyszaam kliknicie zamykajcego si centralnego zamka. Jknam cichutko. Wjedalimy na opustosza autostrad M25, opuszczalimy miasto, ktre kochaam. Miejska zabudowa ustpia miejsca podmiejskiej, a potem szczerym polom, usianym tu i wdzie domkami i wsiami. Tablica nad autostrad wskazywaa kierunek Kent i przyszo mi do gowy, e uciekaj do Dover, a potem do Francji. W sercu zawitaa mi iskierka nadziei. Za nic w wiecie nie uda im si opuci portu. Ale iskierka ta szybko zgasa, gdy nie skrcilimy na poudnie, tylko na pnoc w kierunku Rochester. Znw cicho jknam. We wstecznym lusterku widziaam wpatrzone we mnie oczy Kaspara. Jego brat Cain pooy mi rk na ramieniu. Spojrzaam na niego zdziwiona. Nie wyglda na morderc. Wyglda jak dzieciak. Umiechn si. Ale ja wci miaam w uszach krzyki zabijanych mczyzn. Odsunam jego do i opuciam gow, odgradzajc si od wiata kurtyn wosw. Oparam czoo o szyb. zy popyny same, nie mogam ju ich powstrzyma, spyway z policzka na szyb, obic cieki w zamglen iu mojego oddechu. Objam si ciasno rkoma i znw pogryam w mylach. Wiedziaam, co zostawiam za sob. Ale pytanie brzmi: co mnie czeka?

TRZY Violet Godzina w aucie z trzema obkanymi mordercami nie jest dobrym pomysem na doskona zabaw. Nie mogam zmruy oka ze strachu przed tym, co moe si wydarzy. Nie mogam o nic pyta, bo pan Szlag Trafi Dobre Maniery nieustannie przypomina mi, e jestem na jego asce, wic mam si zamkn. Nie

mogam nawet wyglda przez okno, bo na dworze wci byo ciemno. Pozostao mi jedynie sucha oywionej rozmowy o cyckach niejakiej Amber von Hefner. Cudownie. witao. Zerknam na zegarek: wrczony wczeniej prezent urodzinowy od ojca. Mojego ojca. Co zrobi tata z mam, kiedy si dowiedz, co mnie spotkao? A Lily, moja modsza siostra? Ma dopiero trzynacie lat, nie zasuya na tak udrk. Ale najwaniejsze byo to, co zrobi ci kuriozalni mordercy. Porywaj mnie dla okupu? Chc uciszy wiadka? Baam si o tym myle. Wpatrywaam si w zegarek, ale dopiero teraz dotaro do mnie, e jest ju wp do pitej i robi si coraz janiej. Pola skoczyy si, jechalimy przez gsty las. Szosa stawaa si coraz bardziej krta i mijao nas coraz mniej aut. Jechalimy pod gr. Droga skrcia gwatownie w lewo, przejechalimy obok duej strwki. Olbrzymia ozdobna brama z kutego elaza staa otworem, nad ukowatymi gotyckimi oknami strwki dostrzegam gargulce. Mogabym przysic, e w oknach widziaam jakie twarze, ale nim zdoaam si im przyjrze, ponownie wjechalimy w las. Droga znw wia si midzy coraz rzadszymi drzewami, przez igy sosen przewiecao soce. Nieco dalej sosny ustpiy miejsca pokrytym kwieciem drzewom liciastym, a w kocu wyjechalimy na otwart przestrze, i wtedy zwyczajnie zatkao mnie ze zdumienia. Przed nami wyrs wspaniay dwr otoczony hektarami trawnikw; by tak wielki, e las truchla w jego obliczu. Wzniesiono go w rnych stylach architektonicznych, z biaych kamieni wyrastay wysokie gotyckie wieyce, a trzypitrowy fronton lni rzdami ukowatych okien. Na rodku frontonu ujrzaam elegancki balkon podparty czterema kolumienkami, pod nim wejcie. W oddali widziaam stajnie i garae. Poranne wiato odbijao si od lilii pywajcych po stawie przed dworem. Ca posiado okalay drzewa rozmaitej wielkoci i ksztatu, za ktrymi zaczyna si sosnowy las. Za dworem wznosio si strome wzgrze, rwnie poronite lasem. Jechalimy piaszczystym podjazdem, okrajc ogromn fontann. Zatrzymalimy si przed imponujcym wejciem. Gdzie jest zwodzony most?, zapytaam siebie w mylach. Lecz zamiast mostu miaam przed sob szerokie marmurowe schody prowadzce do dwuskrzydowych drzwi, nad ktrymi wznosi si kamienny balkon. Otwarto drzwi limuzyny, kto chwyci mnie za ramiona i wyciga z auta. Puszczaj! syknam. Nie da za wygran, ale si wywinam i wysiadam sama prosto na wir, ktry rani mnie w stopy. Wzruszywszy ramionami, szam dalej. Kaspar rzuci kluczyki chopakowi w moim wieku, ubranemu w czarny garnitur ze

szmaragdowymi lampasami. Chopak wskoczy do limuzyny, przekrci kluczyk i odjecha w kierunku garay. Oderwaam od niego wzrok, bo Kaspar chwyci mnie za nadgarstek i pocign po schodach. Pozostali szli za nami. Dwuskrzydowe drzwi otwary si do rodka, a mnie opada szczka. Hol dworu okalay szerokie schody z biaego marmuru. Prowadziy na balkon i ku korytarzom owietlonym ciennymi lampami, przypominajcymi pochodnie. Przed sob miaam kolejne dwuskrzydowe drzwi, takie same jak te w wejciu, ale skrcilimy ku mniejszym drzwiom po lewej. Minlimy lokaja, ktry skoni gow. Wasza Wysoko, lordowie pani doda, wyranie zaskoczony moj obecnoci. Spojrzaam na niego, nie mogc uwierzy w to, co przed chwil usyszaam. Lokaj z kamienn twarz spoglda na Kaspara. Go, Wasza Wysoko? Kaspar zachichota ponuro. Nie, nie, tylko rozrywka. Rozumiem, Wasza Wysoko. Wasza Wysoko? Kaspar bredzi co, e jest ksiciem, a Zjednoczone Krlestwo ma dom panujcy, czyby wic by dalekim krewnym krlowej? Ale wiedziaabym o tym. Kady wiedziaby o takim ksiciu jak ten. Teraz mrukn co w odpowiedzi i znw zachichota. Nagle przestaam by dla niego wana i jednym mocnym pchniciem skierowa mnie ku drzwiom, za ktrymi znajdowa si bogato zdobiony salon. ciany pokrywaa boazeria, a wytarty dywan mia szkaratn barw. Takie same pochodnie jak te w holu wisiay midzy portretami w srebrzystych ramach. W salonie byy te cakiem nowoczesne urzdzenia: telewizor plazmowy, a pod nim konsole do gier. Na niskim, przykrytym szkem stoliczku leay rozmaite piloty. Jeden z chopakw ciemnowosy i w okularach rzuci na nie marynark i opad na skrzan sof. Kaspar podszed do okien, w ktrych wisiay cikie kotary. Okna sigay od sufitu do aweczek pod okiennicami. Szarpn kotary i zasoni okna, zostawiajc tylko wsk szpar wiata, dzielc salon na p. Czy mam ci pomc zdj paszcz? zapyta znienacka jaki gos za moimi plecami. Podskoczyam, przestraszona. Wcignam gboko powietrze. Odwrciam gow i ujrzaam Fabiana. Skrzywiam si. Jeste pewna? doda z umiechem. Zauwayam, e w pmroku panujcym w salonie jego oczy wyglday jak jaskrawobkitne szpileczki, okolone surowym i pustym cieniem. Cofnam si, ale zdjam paszczyk i mu go podaam. Na jego ustach bka si miy umiech, wskaza mi sof. Zrobiam krok w tamt stron, ale przystanam. Nie miaam zamiaru siada, chciaam przyjrze si salonowi i tym, ktrzy do niego weszli. Byo ich w sumie szeciu: Kaspar i jego modszy brat Cain; niebieskooki Fabian i

trzech innych, w tym ten o czerwonych wosach i ten w okularach, ktre z pewnoci nie byy korekcyjne, a do tego wysoki blondyn, to on usiowa wycign mnie z limuzyny. Nagle Kaspar da susa i znalaz si tu przy Fabianie. Sign do kieszeni paszczyka i wyj z niej moj komrk. Zatrzymam to rzuci ze zoliwym umieszkiem. Odblokowa telefon i zacz przeglda zawarto. Nie rb tego! krzyknam, rzucajc si na niego. Uchyli si, a ja poleciaam gow naprzd, zanim zdyam wyhamowa. Dlaczeg to? Masz co do ukrycia? szydzi. Przebiega palcami po klawiaturze. wiskie esemesy od chopakw? Nie! Znw si na niego rzuciam, prbujc odzyska telefon. Ale odsun rk. Oddawaj! wrzasnam, podskakujc i usiujc wyrwa mu aparat. Umiechn si zoliwie i podnis wysoko rk. Kim w takim razie jest Joel? Chciaam chwyci go za nadgarstek, ale uprzedzi mnie i wykrci mi rk, a pisnam z blu. Puci, a ja odeszam, masujc nadgarstek. Zachichota i zacz czyta wysokim drwicym gosem: Hej, moemy si kiedy spotka? Tylko ty i ja. Musimy porozmawia o tym, co zrobiem. Tskni za tob, maleka. Odpisz. Joel. Przerwa i wyd wargi. Aaa i jeszcze buziaki na kocu. Sprawiao mu to wyranie ubaw. Spiorunowaam go wzrokiem. Tu ci boli? zapyta. Pierdol si mruknam bezgonie, nie chcc, eby usysza. Z przyjemnoci, dziewczynko, z przyjemnoci. Kaspar! sykn Fabian. Spoglda gniewnie na Kaspara spod zmarszczonych brwi, jakby chcia go zabi. Milczeli przez dobr minut, po czym Kaspar rzuci komrk Fabianowi, ktry ukry j w kieszeni. Kaspar wzruszy ramionami i opar si o sof, bbni palcami po oparciu, przygldajc mi si z rozbawieniem. Widziaa za duo i stanowisz dla nas problem. Wic masz wybr, dziewczynko: albo staniesz si jedn z nas, albo zostaniesz tutaj na zawsze. Nawet si nie zastanawiaam, wiedziaam, co mu odpowiem, nim skoczy mwi: Nie jestem morderczyni! Nigdy nie bd! Kaspar znw wzruszy ramionami. Wic zostaniesz tu tak dugo, dopki nie zmienisz zdania. I nie licz na to, e kto ci uratuje. Tu nie ma wstpu aden czowiek. Przynajmniej nie bez naszej wiedzy. Zmarszczyam brwi.

Czowiek? Owszem, czowiek. Popatrzy z umiechem na pozostaych. Lepiej, jeli nie wiedz, prawda? Rozlegy si pomruki aprobaty. Tylko Fabian milcza. Nie wiedz o czym? zapytaam ostronie, patrzc na ich twarze. Ile wedug ciebie mam lat? spyta Kaspar. Pytanie byo zupenie idiotyczne, ale odpowiedziaam, nie chcc go bardziej rozdrani: Nie wicej ni dwadziecia? Spojrzeli po sobie, chichoczc. Najwyraniej podejmowali jednoczenie jak decyzj. Mylisz si. Mam sto dziewidziesit siedem lat. Uniosam brwi. To niemoliwe Nikt tak dugo nie Z wyjtkiem nas, dziewczynko przerwa mi Kaspar. Z wyjtkiem wampirw. Krciam gow, czujc lodowaty dreszcz na plecach. Oszaleli. Cofnam si o par krokw i zamiaam nerwowo, po trosze z niedorzecznoci tego, co wanie usyszaam, a po trosze dlatego, e chciaam zyska na czasie. Zastanawiaam si, w co oni graj i jaka odpowied zwikszy moje szanse przeycia. To jaki art? Umieszek znikn z oblicza Kaspara. Czy mnie jest do miechu? odrzek i otworzy usta. Unis grn warg, a do dzise. Wysun szczk. Na dolnej wardze opary si dwa ostre zby. Noc trudno byo je dostrzec, ale za dnia nie miaam wtpliwoci, e to ky. To mona kupi w sklepie rzuciam zuchwale, bardziej zuchwale, ni zamierzaam. Chcesz si przekona, czy s prawdziwe? zapyta Kaspar. Wampiry nie istniej palnam, krcc gow. Jestecie pomyleni. Nim zdoaam dokoczy, Kaspar przycisn mnie do ciany i poczuam na szyi jego wargi. Przygniata mnie falujc ciko piersi, czuam jego si, jego moc, gd. Oddech Kaspara nie ogrzewa mi skry, by zimny, lodowaty, dostaam gsiej skrki na barku i rce. Serce omotao mi nierwnym rytmem, czuam, jak pod skr wystpuj mi nabrzmiae yy. Przymknam oczy, ostre jak brzytwa ky suny po yle pulsujcej na mojej szyi, jeden z nich przeci skr i zagbi si w ni, rozwarstwiajc patek po patku. Z moich ust wyrwa si okrzyk, otworzyam oczy, zacisnam pici, wbiam paznokcie we wntrze doni i zacisnam zby. Czuam, e jestem zupenie bezradna. By gotw mnie zabi, a ja nie chciaam umrze. Cofn gow, cho wci przyciska mnie ciaem, uniemoliwiajc ucieczk.

Spojrza mi prosto w oczy. Zapaam oddech. Jego tczwki straciy szmaragdow barw byy teraz czerwone. Posuchaj uwanie, dziewczynko. Nie jestem byle jakim wampirem. Jestem ksiciem wampirw, co oznacza, e bdziesz mi posuszna. Wic uwaaj na to, co mwisz, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie mi ochota na ma przeksk. Odsun si i cofn. Przyczysz si do nas albo zostaniesz tu na zawsze. Wybr naley do ciebie. Nie czekaam na dalszy cig. Wymacaam za sob gak u drzwi. Przekrciam j, pchnam skrzydo i wypadam z pokoju. Zatrzasnam drzwi za sob i oparam si o marmurow cian holu. Pochyliam si, oddychajc szybko, oparam donie o kolana, krcio mi si w gowie. Co ciepego pyno mi po szyi, przesunam palcami po skrze. Cofnam do i z przeraeniem ujrzaam na palcach wasn krew. To nie s mordercy To drapiecy! Co zaskoczyo mi w gowie, poczuam uderzenie adrenaliny w ranie na szyi. Pognaam ku drzwiom wejciowym, dzikujc Bogu, e lokaj znikn. Musz ucieka. Musz uciec natychmiast! Kolce jeyn rozdzieray mi skr, ostre kamienie i igy wbijay mi si w stopy. Ale biegam dalej. Wiedziaam, e zaraz odkryj moj ucieczk, a jeli s tymi, za ktrych si podaj wampirami! nie bd musieli si domyla, e pobiegam do lasu. Gdyby kto jeszcze wczoraj opowiedzia mi o czym takim, wymiaabym go. Wampiry to wymys sucy do straszenia dzieci. Wampiry to mityczne stwory dla podlotkw. Wampirw nie ma! Sosny wok mnie byy coraz wysze i rosy coraz gciej. wiato sczce si przez igy stawao si coraz bledsze i mgliste. Zwolniam nieco kroku i obejrzaam si za siebie, ale nie byam w stanie niczego dojrze midzy drzewami, nawet cieki, ktr tu przybiegam. Jakim cudem nikt nie wie o ich istnieniu? Jakim cudem szeciu chopakw wampirw wpada do centrum Londynu i ywi si trzydziestoma ludmi? Pieko mnie w gardle, rosa obmywajca mi bose stopy przyniosa ulg. Po podrapanych ydkach spywaa krew, pot zlepia mi grzywk i wosy. Sukienka podwina si do gry, jedno z ramiczek strzpio si i pewnie zaraz pknie. Wampiry! To absurd. Ale Podniosam do i dotknam miejsca, w ktre uksi mnie Kaspar. Przestao krwawi, zrobi si na nim strupek, ktry zdrapaam. Pod strupem skra bya gadka. Macaam palcami szyj w poszukiwaniu rany. Zmarszczyam brwi. Nic oprcz maego wgbienia na gadkiej skrze w miejscu, w ktrym powinna by rana. Usyszaam trzask pkajcej gazki. Odwrciam si na picie tam, skd

dobieg ten odgos, ale niczego nie zauwayam. Oddychaam raz gboko, raz pytko, a pier falowaa mi do rytmu. Poczuam na sobie chodny powiew, bawiam si kosmykiem wosw, wpatrujc si w pmrok. Uciekaj, szepn jaki gos. A moe to tylko wiatr szemrzcy w koronach drzew. Uciekaj, powtrzy. Ale staam nieruchomo, wypatrujc nie wiadomo czego midzy drzewami. Cisz przerwa nagle chrzst miadonego poszycia. We mgle majaczyy jakie cienie, a gos w mojej gowie wrzasn: Uciekaj!. Tym razem nie trzeba mi byo powtarza. Biegnc, spogldaam raz po raz za siebie, przekonana, e za sekund poczuj na sobie czyje rce, ale moi przeladowcy nie zbliali si do mnie. Jednak wci ich syszaam. Szeleciy licie, pkay gazie. Mga wirowaa rozwiewana na boki czyim pdem. Nogi niosy mnie coraz gbiej w las, ale wiedziaam, e dugo nie wytrzymam. Chwytaam apczywie powietrze, ktrego brakowao mi w pucach, i znw czuam szwy sukienki wpijajce si w ebra. Zapi mnie, a co mi podpowiadao, e tym razem nie oka si tacy agodni. Nagle wypadam z lasu na du polan. Rozoyam szeroko rce i zachwiaam si na palcach, odzyskujc rwnowag po gwatownym hamowaniu. Ziemia chrzcia mi pod stopami, kiedy si cofaam, rozgldajc si po okolicy. Stanam nad brzegiem maego jeziorka, ktrego mroczne gbiny migotay w porannym socu. Na drugim brzegu snua si mga. Panowaa tu dziwna cisza. Odgos pogoni i wszystkie inne dwiki zamary. Obejrzaam si uwanie za siebie, szukajc wzrokiem mordercw, ktrzy mnie cigali. Cisza bya bardziej niepokojca od wrzawy, ruszyam brzegiem jeziorka, przyspieszajc do sprintu, czuam, jak wosy staj mi dba. Kiedy zaczam bi ec, znw odezwa si pocig, tym razem wyranie syszaam kroki, ktrych odgosy dobiegay ze wszystkich stron. Kiedy przyspieszaam, oni te przyspieszali, a kiedy dotaram na drugi brzeg jeziora, zdaam sobie spraw, e oni ju tam s, e dobiegli po przeciwnej stronie. Nie miaam dokd uciec. Cofnam si najdalej, jak mogam, czekajc jak zwierz w potrzasku. Nagle spomidzy drzew wyskoczyo sze postaci, a ja przeraona odskoczyam do tyu, zapominajc, e stoj nad krawdzi wody. Krzyknam i wpadam do jeziora. Gdy uderzaam o powierzchni wody, od lodowatego chodu zsiniaa mi skra. Woda rozprysna si wok mnie i wlaa do ust. Zakaszlaam, krztusiam si, ykajc coraz wicej wody. Wymachiwaam nogami, chcc odbi si od dna, musiaam wyglda jak omiornica, a nie jak tonca dziewczyna. Jakim cudem wychynam na powierzchni i zdyam zaczerpn tchu. Ale brako mi czasu, by

krzykn, gdy poczuam, e co owija mi si wok kostki, jakbym wpltaa si w wodorosty. Lecz nie byy to wodorosty, bo to co jednym szarpniciem wcigno mnie pod wod. Spojrzaam w d i zobaczyam owinit wok mej nogi mack, a za ni co, co przypominao olbrzymi kaamarnic. Jknam bezgonie. Czy moje ycie nie bdzie ju normalne? Wpadam w panik, chciaam oderwa mack od nogi, kopic w ni pit, ale ten potwr nic sobie z tego nie robi i wciga mnie coraz gbiej. Brakowao mi ju powietrza w pucach, dusiam si, jedyne, co mogam zrobi, to da za wygran. Mcio mi si w gowie, gdy ktem oka dostrzegam co biaego. Biae wiato? Bardzo oryginalne. To wiato poruszao si i miao ludzki ksztat, mrugnam powiekami i zamknam oczy. Porwana przez wampiry, utopiona przez kaamarnic. Jakie to tragiczne

CZTERY Kaspar Violet! Ocknij si! krzycza Fabian, pochylajc si nad jej bezwadnym ciaem i uderzajc j w policzek. Unosi wanie do po raz kolejny, kiedy otworzya oczy, wypluwajc wod. Ktem oka widziaem jej pene wargi i zby z rwnymi kami. Fabian odskoczy, cofajc do. Zastpiem go, dokoczyem, co zacz. Wymierzyem jej mocny policzek, od ktrego skra zabarwia si na czerwono. Fabian spojrza na mnie gniewnie, jego oczy poczerniay. Kaspar, warkn w mojej gowie. Wzruszyem ramionami, odgarnem mokre wosy z czoa. Chciaem si tylko upewni odpowiedziaem na gos. Mokra sukienka staa si niemal przezroczysta, przygldaem si jej uwanie, zastanawiajc si, czym sobie zasuyem na tak dorodny okaz. Fabian zdj akiet i otuli nim jej ramiona, gdy usiada. Czuem w gowie, gdzie na obrzeach wiadomoci, jego obecno. Zauwaya, e si w ni wpatruj. Och, Kaspar Mj bohater mrukna sarkastycznie, chwytajc apczywie powietrze. Owszem, zawsze gotw spieszy na ratunek damom w potrzebie odrzekem z przeksem, zdejmujc mokry podkoszulek. Nie bdzie ju kolejnych podzikowa, wic przyjmij tylko te powiedziaa, mylc, e nie zauwayem, jak zerka na m pier. Nie zaszczyciwszy jej odpowiedzi, krzyknem do Caina i pozostaych, eby si zbierali. Dwch powinno wystarczy do pilnowania podtopionej ludzkiej dziewczyny, nawet nieco zadziornej. Fabian poda jej rk, podniosa si, ale znw osuna, a oczy o tak nieludzkiej barwie ucieky jej do tyu. Fabian chwyci j w pasie. Podszedem do nich, wzdychajc, pogodzony z faktem, e bd musia j nie. Otworzya oczy, a ujrzawszy mnie, wtulia si w Fabiana. Bdziesz j nis rozkazaem, gdy doszedem do wniosku, e w ten sposb unikniemy dalszych kopotw. Szepn jej co do ucha i podnis z ziemi. Oczywicie nie protestowaa. Uniosem brew, a on do mnie mrugn, podtrzymujc rk jej goe kolana. Odwrciem si i wszedem w cie midzy drzewami. Syszaem za sob, jak pyta go o kaamarnic. Odpowiada jej niejasno, unikajc szczegw na temat tego, skd si wzia i kto j nam podarowa. Lekki wiatr rozwiewa mg w lesie, midzy drzewami majaczya posiado. Skupiem si i zaciekawiony zagbiem w jej umys. Od razu poczuem wir targajcych ni uczu. Strachu i zoci. Widziaem obrazy spod wody, czuem jej

przeraenie, jej hydrofobi, a na to wszystko nakaday si wspomnienia z Trafalgar Square, ktre wracay raz po raz jak zacinajca si pyta. Do tego jeszcze migawki rodziny i znajomych, spord ktrych wyowiem obraz starzejcego si mczyzny po pidziesitce. Przyjrzaem si mu i poczuem dreszcz. Cofnem si przed tym obrazem, jakby mnie spoliczkowano. Zatrzymaem si i odwrciem na picie. Jak masz na nazwisko, dziewczynko? Lee odpowiedziaa. Ju mwiam Kim jest twj ojciec? zapytaem. Jest bardzo potnym czowiekiem rzucia hardo. Nie odgrywaj mi tu panienki z dobrego domu, bo to na nic warknem. Bo, midzy nami mwic, jestem gotw postawi cay swj majtek, e twj tatu nie dorasta do pit mojemu. Pytam, jak si nazywa twj ojciec i co robi? Uniosa dumnie podbrdek. Michael Lee. I jest ministrem obrony. Spojrzaem wymownie na Fabiana, ktry wyglda tak, jakby mia j upuci. Kurwa zaklem. Doigrae si, Kaspar rzuci w moj stron, a jego oczy stay si bezbarwne, zupenie jak moje, co zdradzao niepokj. Dziewczyna gapia si na nas szeroko otwartymi oczyma, ale gdy tylko spojrzaem na ni, odwrcia wzrok, co dao mi pewno, e mimo jej citego jzyka zachowaem nad ni przewag. Krl nie bdzie zadowolony doda. Nie, oczywicie, e nie. Podobnie jak rada. Nie odpowiedziawszy, ruszyem ku posiadoci przed nami. Fabian pobieg za mn, delikatnie trzymajc dziewczyn, eby nie zrobi jej krzywdy. Podczas biegu poczuem ukucie paniki. Miaem ju na pieku z rad, a od gosowania nad odebraniem mi praw do dziedzictwa dzieli mnie tylko jeden wybryk. Sprowadzenie do naszego wiata dziewczyny, crki dygnitarza z tamtego wiata, amao wiele postanowie podpisanych przez nas traktatw i byo nie tylko wybrykiem, ale te wystpnym grzechem. Dlaczego jej nie zabiem? Kiedy Fabian do mnie doczy, chwyciem j za nadgarstek i pocignem po schodach. Krzywia si, przeskakujc stopnie, wtedy zauwayem jej poranione stopy. Westchnem ciko i pocignem j jeszcze mocniej. Co robisz? zawoaa i zapara si pitami o kamienie, mimo blu, jaki jej to sprawio. Mam zamiar uporzdkowa par spraw odrzekem i wcignem j do holu, gdzie u stp schodw czekaa na nas co przyjem z ulg moja siostra Lyla.

Czy mgby je porzdkowa, nie amic mi rki? Skrciem krok, ale si potknem. Nie mogem nie wyrazi podziwu d la opanowania, z jakim przyja fakt naszego istnienia, nie mogem te opanowa irytacji z powodu jej zuchwaoci. Ta dziewczyna nie wie, kiedy przesta. Lyla ktra na co dzie denerwuje mnie sto razy bardziej ni jakakolwiek ludzka zmoka kura wykrzywia si w grymasie niezadowolenia; doprawdy robi wraenie na jej twarzy lalki. Bez sowa uja Violet za nadgarstek i zwrcia si do mnie: Tym razem naprawd wszystko spieprzye, braciszku mrukna. Violet wpatrywaa si z nieukrywanym przeraeniem w wysz o gow i znacznie szczuplejsz Lyl, ktra w ogle nie zwracaa na ni uwagi. Wiedziaa, jakie robi wraenie zarwno na mczyznach, jak i na kobietach. Baw si dobrze w pieprzon wojenk, jak wywoae z ludmi, dokoczya Lyla w mojej gowie i odwrciwszy si, pocigna crk Michaela Lee na gr. Wojna bya moim najmniejszym zmartwieniem. Prawdopodobnie nie przetrwam, by ujrze j na wasne oczy. Czuem ju na sobie gniewny oddech krla. By niedaleko. Zblia si. Czeka w holu. Za moimi plecami Fabian przyklkn, skoni si gboko i zamkn oczy, krzyujc palce obu rk. Wasza Wysoko. Wyprostowaem si dumnie, zoyem rce na plecach i rozejrzaem na boki, by unikn spojrzenia szarych, pustych, widrujcych oczu. To, e nie wiedziaem, kim jest i jak si nazywa ta dziewczyna, nie miao najmniejszego znaczenia. Byem gotw na najgorsze. Dzie dobry, ojcze powitaem krla z udawanym entuzjazmem. Przyniosem ci niadanie. PI Violet Tutaj powiedziaa dziewczyna, ktra przedstawia si jako Lyla. Umiechna si, kiedy stanymy w poowie korytarza przed uchylonymi drzwiami. Wesza przez nie, a ja po chwili wahania podyam za ni. Pokj by ogromny! Parkiet lni jak lustro, cho wiksz cz podogi przykrywa czarny dywan. Stao na nim mahoniowe oe z baldachimem, ktrego ciemnogranatowe zasony sigay do podogi. Czarne i ciemnofioletowe kotary zwieszay si przy drzwiach na balkon, zamknitych od zewntrz eliwn balustrad. Dalej cigny si ukowate okna o szerokich parapetach, na ktrych mona byo usi.

Podziwiaam to wszystko, gdy Lyla zacza si krzta, pokazujc mi i tumaczc to i owo, cho prawie jej nie suchaam. Tam jest garderoba. Moesz si w niej przebra. Przynios ci ubrania, a zanim to uczyni, moesz skorzysta z moich. A taka gruba nie jeste azienka jest po drugiej stronie korytarza. Zmarszczya brwi. Doszlimy do wniosku, e tak bdzie stosowniej, tym bardziej e w garderobie jest bieca woda i umywalka dodaa z umiechem. Rozpromienia si, ale spochmurniaa, kiedy tylko ujrzaa moj min. Nie jeste zbyt rozmowna, prawda? Spojrzaam na ni. Jeli wydaje si jej, e wpadam tu na pogawdk, szybko zmieni zdanie. W dodatku robio mi si niedobrze. Chyba nie wykasaam caej wody, ktrej naykaam si w jeziorze. Poruszya si niespokojnie. Powinna si przebra, wic zostawi ci sam. Cofna si ku drzwiom, ale przystana. Poprosz sub, by przyniesiono ci jak straw. Jeste wegetariank, prawda? zapytaa. Zaniemwiam ze zdumienia. Skd ona to wie? Nie odpowiedziaam. Staam jak raona piorunem. Po chwili Lyla otworzya drzwi, lecz zanim wysza, wymamrotaam: Nie wygldasz na morderczyni Rozemiaa si. Zamiaa si tak, jak dorosy mieje si z niemdrego stwierdzenia dziecka. Zapewne dlatego, e ni nie jestem odrzeka i wysza. Kiedy tylko zamkna za sob drzwi, pobiegam do garderoby wielkiej jak moja sypialnia w domu i znalazam w niej ma toaletk z kranem i umywalk. Pochyliam si nad zlewem, krztuszc si i majc nadziej, e pozbd si tego, co zalega mi w odku. W kocu tak si stao. Spryskaam twarz i napiam si z doni, ktr wsunam pod kran z zimn wod. Wpatrywaam si w lustro, a pod powiekami wci miaam obraz Claudea Pierrea padajcego bez ycia na kamienie. Powinna o tym zapomnie, podpowiedzia mi dobrze znany gos. Skup si na tym, by przey. Mia racj. Odwrciam si od lustra i wrciam do garderoby. Przygotowano dla mnie wiee ubranie, a ja z przyjemnoci zrzuciam z siebie mokr podart sukienk. Dinsy byy rzeczywicie przyciasne w biodrach i piy mnie tu i wdzie, a opity podkoszulek bardzo uwydatnia mj biust. Ale wszystko byo suche, a to najwaniejsze. Kiedy wrciam do pokoju, na nocnym stoliku staa taca z jedzeniem: talerzyk z pokrojonymi w malekie trjkciki kanapkami oraz szklanka wody, ktr wypiam jednym haustem. Obok leaa zoona kartka. Nie tknam kanapek, podniosam kartk, na ktrej niemal nieczytelnym pismem napisano:

Violet, moesz porusza si swobodnie po domu, ale pod adnym pozorem nie wychod na dwr. Jeli spotkasz mego ojca, uko si i zwracaj do niego Wasza Wysoko. Gdyby czego potrzebowaa, su Ci pomoc. Wystarczy, e poprosisz sub, aby mnie wezwaa. J.K.W. Lyla PS Mordercy zabijaj dla przyjemnoci. Wampiry po to, by przey. Przeczytaam ten licik dwukrotnie, a potem zgniotam go w kulk i rzuciam w kt. Pieprz si mruknam, podchodzc do balkonowych drzwi. Chwyciam za gak i przekrciam parokrotnie. Na prno. Drzwi byy zamknite. Wol ju nie ryzykowa. Cho skok z pierwszego pitra nie wyszedby mi na zdrowie. Oparam czoo o chodn szyb i zrozpaczona uderzyam w ni domi. Wiedziaam, e mur, ktry wok siebie wzniosam, dugo nie wytrzyma. Czuam, e zaczyna pka. zy napyny mi do oczu. Nadzieja, ktra dodawaa mi si, gdzie uleciaa, a jej miejsce zajmowaa coraz wiksza rozpacz. Bolenie zdaam sobie spraw, e nie panuj nad sytuacj. Podeszam do ka i cignam z niego wielk jedwabn kodr. Narzuciam j sobie na ramiona. Otulona jedwabiem przysiadam i zwinam si w kbek na szerokim parapecie okna, nasuchujc deszczu, ktry uderza w szyby. Przypomina koysank, a ja byam u kresu si. Mawka zamienia si w prawdziw ulew, ktra sieka traw. W socu trawniki wyglday wspaniale, teraz wydawao mi si, e przypominaj bagno. Pewnie dlatego, e wiedziaam ju, kto po nich stpa. Co za bana!, pomylaam, syszc pierwszy grzmot, ktry wstrzsn szybami w oknach. Burza. Przymknam oczy, wstrzymujc zy. Gdzie w gbi dworu zegar wybija dziewit. Nie bd paka z powodu jakich obkanych mordercw. Nigdy!

SZE Violet Deszcz wci bbni o szyby, kiedy si obudziam. Na dworze zrobio si ciemno, a kodra, ktr si otuliam, leaa na pododze. Krople wilgoci spyny mi po policzku, ktry przyciskaam do szyby zaparowanej od mojego oddechu. Dotknam doni szyi. Wampiry! To jakie szalestwo. Ktremu trudno zaprzeczy, odezwa si gos w mojej gowie. Potrzsnam ni, starajc si myle o czym innym. Kilka kropel deszczu oderwao si od framugi okna. Mrugnam. Kap, kap, kap. Pod powiekami widziaam zakrwawione ciao na kamiennych pytach. Nie, nie da si temu zaprzeczy. Nie mam zamiaru temu zaprzecza. Gdybym temu zaprzeczaa, oznaczaoby to, e ludzie zrobili to innym ludziom. Wampiry s potworami. Potwory s zdolne do najgorszych rzeczy. Ludzie nie. Zegar przy ou wskazywa pit rano. Przetaram oczy. Od lat nie obudziam si tak wczenie, a poza tym pita rano oznacza, e jest ju nastpny dzie! Pierwszy sierpnia. Mina caa doba. Wystarczajco duo czasu, eby policja przesuchaa wiadkw i rozpocza poszukiwania. Znajd mnie! Maj tyle dowodw! Znajomych, z ktrymi spdzaam sobotni wieczr. Moje szpilki za awk. Mczyzn, ktry pracuje dla taty i widzia mnie na wasne oczy. Tyle tylko, e nic nie zrobi Poczuam si nieswojo. Czy ten czowiek moe mie co wsplnego z wampirami? Czy o nich wie? Czy cofn si dlatego, e wola nie ryzykowa ycia? Czy to oznacza, e rzd Jej Krlewskiej Wysokoci take wie o wampirach? e wiedz o nich przynajmniej niektrzy? Jeli ten czowiek wiedzia i nic nie zrobi, to czy kto bdzie mnie szuka? Wolaam o tym nie myle. Tata bdzie mnie szuka! Tata mnie nie zostawi. Nawet gdyby musia zmierzy si z wampirami! Czyby?, zapyta gos. Zauwayam licisk od Lyli rzucony na podog. Podniosam zgniecion kartk i przeczytaam raz jeszcze. Napisaa, e mog swobodnie chodzi po domu. Powinnam najpierw wzi prysznic, umy brudne i poranione nogi. Rzuciam list na dywan i pobiegam jednak do drzwi, chwytajc po drodze trjkcik wczorajszej kanapki, mocno ju czerstwy. Wepchnam go do ust. Przyoyam ucho do drzwi i zaczam nasuchiwa. W korytarzu panowaa cisza, ale drzwi wyglday na masywne, wic to nic nie znaczy. Wziam gboki oddech i przekrciam gak. Korytarz by pusty. Nieco dalej, po przeciwnej stronie ujrzaam mniejsze drzwi. To pewnie azienka, o ktrej wspomniaa Lyla. Z kolei po mojej stronie, naprzeciw azienki, znajdoway si due drzwi dwuskrzydowe. Byy obite drewnem, jak ciany, i pewnie bym ich nie zauwaya, gdyby nie to, e

miay gbok, cofnit framug. Po obu stronach korytarza wisiay na cianach gazowe lampy. Nie byy zapalone, a sabe wiato sczyo si przez dwa due okna umieszczone na obu kocach. Ruszyam na palcach, spita i gotowa ukry si w moim pokoju, gdyby zasza taka konieczno. Ale nikt nie skoczy na mnie znienacka. Odpryam si, dotknam doni gaki u podwjnych drzwi po mojej stronie. Bya gadka i ciepa pod moimi palcami jak szko, ktre ogrzewa si doni. Wygldaa na marmurow. Pooyam drug rk na identycznej gace na drugim skrzydle drzwi i przekrciam obie. Ta z lewej strony poddaa si bez oporu, przekrcajc zamek; ta z prawej trwaa nieruchomo. Lewe skrzydo drzwi si uchylio. Zajrzaam do rodka. Czy mi wolno? Kusio mnie, ale tym razem ciekawo naprawd moga zaprowadzi prosto do pieka. Ju chciaam zamkn uchylone drzwi, kiedy usyszaam kroki na schodach. Zaomotao mi serce, pchnam otwarte skrzydo i wpadam do rodka. Zamknam drzwi najciszej, jak mogam, nie wypuszczajc gaki z doni, by nie trzasn zamek. Czekaam jak skamieniaa i odwayam si poruszy, dopiero gdy kroki ucichy. Odwrciam gow. Komnata za moimi plecami bya gigantyczna jeszcze wiksza od tej, w ktrej spaam. Wszystkie ciany pokrywaa boazeria, a po jednej stronie stao czarne eliwne oe z baldachimem. Naprzeciw niego ujrzaam kominek. Na gzymsie kominka leay jakie czasopisma, a wyej wisia obraz przedstawiajcy mczyzn i kobiet. Mczyzna by podobny do Kaspara, cho starszy. Domyliam si, e to jego ojciec za modu. Towarzyszca mu kobieta musiaa by jego on, matk Kaspara, wnoszc z poufaoci, z jak mczyzna zoy do na jej nagim ramieniu. Siedziaa na szerokim stoku, a szmaragdowa suknia opinaa jej ksztatn figur. Kasztanowe wosy opaday jej do talii, ktra bya tak cienka, e zapewne zasznurowana w gorsecie. Miaa due jasne oczy tego samego koloru co suknia. Ale moj uwag zwrcia jej cera. M tej kobiety mia blad, cienk jak papier skr, podczas gdy ona radowaa oczy oliwkow karnacj. Jej gboko osadzone oczy otaczay sine krgi, zatem i ona musiaa by wampirzyc. Podeszam na paluszkach do ka i obeszam je, o mao nie potykajc si o gryf gitary wystajcy spod nocnego stolika. Poczuam na stopach lekki chd, gdy zbliyam si do kominka. Czarne kotary zafaloway przed otwartymi balkonowymi drzwiami. Ogarn mnie niepokj. Jeli kto wietrzy sypialni, musi by niedaleko. wieciy lampy zawieszone na cianach, cho na dworze robio si coraz janiej. Zmusiam si do zachowania spokoju. Stanam przed kominkiem i wspinajc si na palce, dotknam ptna. Pokrywaa je gruba warstwa kurzu, ktry zawirowa w powietrzu, gdy przetaram portret doni. Obraz pachnia pimem i jak luksusow wod kolosk, ktrej zapach wypenia ca sypialni.

Pomachaam doni przed nosem, krztuszc si i odkasujc. Nic dziwnego, e tu wietrz. Chwyciam jedno z czasopism lecych na kominku, by rozegna kurz, ale gdy tylko spojrzaam na okadk, zaczerwieniam si i rzuciam pisemko jak oparzona. Wiedziaam ju, kto tutaj sypia. Szlag!, zaklam bezgonie i puciam si pdem ku drzwiom. Nie zadaam sobie trudu, by sprawdzi, czy korytarz jest wolny, wyskoczyam na zewntrz i wpadam do azienki, ktrej drzwi gono trzasny. Z ulg stwierdziam, e jest na nich maa zasuwka. Zamknam si. Odwrciam si i znw ujrzaam przepych. Cae wntrze, wcznie z wann, wykonano z czerwonego marmuru. Prysznic by olbrzymi i z atwoci pomieciby trzy osoby, jeli nie wicej. Wszystko lnio czystoci. Nie zauwayam adnej starej szczotki do zbw czy wycinitej tubki z past. Pod prysznicem krciam kurkami o zupenie nieznanym mi przeznaczeniu, a w kocu z gry popyna woda. Zaczam si rozbiera. Ktem oka spojrzaam na siebie w lustrze. Byam w opakanym stanie. Moje wosy przypominay cierk, ktr wytarto brudn podog. Miaam w nich wszystko, wcznie z igliwiem i gazkami. Caa szyja bya podrapana, a twarz ubocona i z resztkami rozmazanego makijau. Reszta nie wygldaa lepiej. Ramiona i stopy pokryway zaschnita krew i boto. Zdaam sobie spraw, e mierdz. Ale najgorzej wyglday moje oczy. Wydaway si stare i zmczone, jakby przez minion dob oglday cierpienia dwch wojen wiatowych. Pokrciam gow i odwrciam si z niesmakiem i zoci od swojego oblicza. Rozebraam si do naga i weszam pod prysznic, pozwalajc wodzie koi obolae minie. Wyszam spod prysznica, kiedy woda ostyga. Chwyciam rcznik, wytaram si i ubraam w dinsy i podkoszulek. Wyam wosy, wyciskajc z nich wod, i pobiegam zmarznita do sypialni. Kto w niej by i posprzta. Kodra, ktra leaa pod oknem, wrcia na ko, przecierado nacignito starannie. Taca z kanapkami znikna, a ja jak na komend poczuam gd. Burczao mi w brzuchu. Postanowiam, e nie bd zwraca na to uwagi, i rzuciam si na ko. Ale byam godna jak wilk i doszam do wniosku, e musz znale Lyl, eby mnie nakarmiono. Ta dziewczyna nie wygldaa na z, ale i tak wzdrygnam si na myl o tym, e j spotkam. Na korytarzu wci panowaa cisza, cho nie dlatego, e dwr jeszcze spa. Minam dwuskrzydowe drzwi, czujc strach na myl o tym, e mieszka za nimi Kaspar. Dotaram bez przeszkd do szczytu schodw i wyjrzaam przez balustrad. Moe wypatrz lokaja i zapytam go, gdzie jest Lyla. W tej samej chwili ujrzaam na dole wyaniajcego si z bocznego korytarza Fabiana. Odskoczyam, kryjc si w cieniu, ale on wiedzia, e jestem na grze, i umiechn si. Dzie dobry powita mnie radonie i przystan. Nie odpowiedziaam, ale

wrciam pod balustrad, przygldajc si wszystkiemu z uwag. Godna? zapyta. Na samo wspomnienie jedzenia zaburczao mi w brzuchu tak gono, e Fabian zachichota. Tak przypuszczaem. Zejd, prosz. Sprbujemy temu zaradzi. Wskaza gestem, bym zesza i posza za nim do salonu. Nie ruszyam si, wic przystan i znw si umiechn. Nic zego ci nie zrobi. Obiecuj. Nie wyglda na kogo, kto zastawia na mnie puapk, wic zeszam z ociganiem po schodach i ruszyam za nim. Otworzy przede mn drzwi i poprowadzi przez salon ku innym. Miaam wraenie, e przeniosam si w czasie. Foyer tego domiszcza i wszystkie jego pokoje wyglday tak, jakby si nie zmieniy od setek lat, natomiast kuchnia, do ktrej weszlimy, bya zdecydowanie najnowoczeniejsz, jak kiedykolwiek widziaam. Wypeniay j stalowo -szklane meble i kontuary, szafki i stoy, cho posadzk wykonano z takiego samego marmuru co w holu. Fabian obszed dugi kontuar i zacz zaglda do szafek. Lubisz tosty? zapyta, wystawiajc gow nad blatem. Kiwnam gow, siadajc na wysokim stoku. Zatem tosty! zawoa i wsun dwa kawaki brzowego chleba do opiekacza. Z innej szafki wyj talerz. Przygldaam si zafascynowana jego penym wdziku ruchom. Zauway moje spojrzenie. Hej, wiem, e nieludzko podobam si dziewczynom, ale nie musisz si na mnie tak gapi! Umiechn si od ucha do ucha i puci do mnie oko. Zaczerwieniam si jak burak i wbiam wzrok w podog, zanim omieliam si na niego spojrze. Wcale si nie gapiam Wyrzuci rce do gry. Jasne! Zachichota. Ale dobrze, e ju odzyskaa mow. Bo dziwnie zamilka, chocia wczeniej gadaa jak najta. Ma racj, pomylaam. Jestem gadatliwa, ale przecie nie da si beztrosko gawdzi w niewoli u wampirw! Otworzy drzwi lodwki i wyj maso. Zanim je zamkn, zauwayam kilka dugich butelek wypenionych czerwonym pynem, ktry nie wyglda jak wino. Zadraam. Przepraszam, e nie mog zaoferowa ci czego bardziej wykwintnego ni tosty, ale trzymamy tu tylko przekski papla, smarujc tost masem, ktre topio si na przypieczonej warstwie. Kiedy mamy ochot na co innego ni krew, suba gotuje na dole. Pchn talerzyk w moj stron, spojrza na mnie i znw si odezwa: Okay, chcesz o co zapyta. Kiwnam gow, przygryzajc warg. Mog pyta o wszystko? Waha si przez chwil, a potem odrzek:

Oczywicie. Nie odzywaam si przez dobr minut, ukadajc sobie w gowie to, co chciaam powiedzie. Milcza, nala soku do szklanki i podsun mi j. To wszystko tu dzieje si naprawd? Opar okcie o blat i podpar domi podbrdek, wpatrujc si we mnie z fascynacj dorwnujc mojej. Owszem. Dlaczego pytasz? Nie chc w to wierzy, ale nie mam wyboru. Widziaam za duo Nawinam kosmyk wosw na palec, przesuwajc wzrokiem po wzorach na marmurowej pododze. Ilu ludzi zabie? Nie wiem, czy powinienem odpowiada na to pytanie mrukn. Ilu? powtrzyam z naciskiem. Setki, moe tysice Straciem rachub odrzek. Otworzyam szeroko oczy, odsunam si od niego. A tylu! Pokrci gow. Nie patrz na mnie w taki sposb. To nie jest aden rekord dla kogo, kto ma dwiecie jeden lat. Szmaragdowy spokj jego oczu zastpia wzburzona czer. A pozostali? wykrztusiam schrypnitym z przeraenia gosem. Kaspar tysice, a Cain zaledwie trzydziestu, ale tylko dlatego, e jest jeszcze mody. A jeli chodzi o innych, to nie wiem. Chwyciam palcami krawd stalowego blatu, zostawiajc na nim wilgotne lady. Czy nie moglibycie ywi si krwi dawcw? Moglibymy. Ale wolicie zabija. Nie! sykn, a ja a podskoczyam na t nag zmian tonu. Wolimy wysysa krew z ludzi. Zabijanie nie jest naszym celem. Och, rozumiem! rzuciam z przeksem. Na Trafalgar Square wcale nie mielicie zamiaru wymordowa tych wszystkich nieszcznikw. Wpadlicie do miasta possa sobie koktajl przez somk. Przymkn powieki. To byo co zupenie innego. Doprawdy? Nie odpowiedzia, a ja uniosam tost do ust. Wiedzc, e Fabian na mnie patrzy, opuciam gow i ukryam si za wosami, ktre schnc, skrcay si w loczki. Przerazio mnie, e mwi o tych, ktrych zabi, jakby nie byli ludmi, jakby byli liczbami bez rodzin, nadziei i marze. Przerazio mnie jeszcze bardziej, e liczy na moje zrozumienie. e traktuje ludzi jak zwierzyn own, czym prawdopodobnie usprawiedliwia si we wasnych oczach. Wiem, e uwaasz nas za mordercw, Violet. I wiem, e zrobiaby wszystko, eby si std wydosta. Ale wierz mi, bdzie lepiej, jeli przestaniesz

osdza nas tak pochopnie do czasu, kiedy nas poznasz. Nie odrywaam wzroku od talerza, obawiajc si, e dostrzee moje uniesione ze zdziwienia brwi. Nie mam zamiaru was poznawa, pomylaam. Nie mam zamiaru tkwi tu a tak dugo. Nie bd taka pewna, zachichota jaki gos. Nie by to gos z mojej gowy, cho wyranie usyszaam w niej chichot, ktry odbija si echem pod czaszk. Fabian otworzy usta, mwi co do mnie, mrugnam par razy, odzyskujc zmysy. Co to znaczy, e Cain jest jeszcze za mody? Obszed kontuar, przycign stoek i usiad obok mnie. Odsunam si. Zmieniamy temat, prawda? Jego tczwki odzyskay szmaragdow barw, cho pokrywaa je lnica wodnista powoka, migoczca w wietle, ktre sczyo si do kuchni z wysoka przez niewielkie okna. To oznacza, e nie jest jeszcze dorosym wampirem. Widzc moj konsternacj, umiechn si. Wampir zrodzony do wampiryzmu tak, wikszo wampirw rodzi si wampirami, a nie staje nimi doda, przerywajc sam sobie. Wic urodzony wampir dorasta normalnie do osiemnastego roku ycia. I z kadym mijajcym rokiem wyglda coraz dorolej. Ale nim skoczy osiemnacie lat, nie jest prawdziwym wampirem, nie pragnie tak bardzo krwi i jest o wiele sabszy. Cain ma teraz szesnacie lat, wic osignie doroso dopiero za dwa lata. Pojmujesz? Bawiam si okruszkiem na talerzu. Tak jakby. Ale co si dzieje, kiedy wampir osiga doroso? Od tej mojej zabawy okruszkiem talerz zsun si z krawdzi blatu. Skuliam si w sobie, czekajc, a si rozbije. Ale nic takiego si nie stao, gdy Fabian wycign rk i chwyci talerz w locie. Nieporuszony odstawi go na blat, strzsajc okruszki na posadzk. Dojrzay wampir staje si szybszy i silniejszy odpowiedzia niskim gosem, widzc, e na niego patrz z rozdziawion buzi. Zapa talerz w locie zupenie bez wysiku! I wtedy te zaczyna si starze, ale bardzo, bardzo powoli. Mijaj stulecia, ktre s dla nas jak miesice. Wic wampiry nie s niemiertelne? zapytaam z zaciekawieniem. Teoretycznie nie. Ale nasze ycie upywa tak powoli, e ludzie uznaj nas za niemiertelnych. Najstarszy wampir w krlestwie liczy setki tysicy lat i nadal jest w sile wieku. Wow! zawoaam. Nie byam w stanie poj, jak mona mie tyle lat. Mnstwo pyta przychodzio mi do gowy, gdy zapomniaam o obrzydzeniu. Moecie wychodzi na soce? Tak, ale to grozi oparzeniami. Tylko nie myl sobie, e jak wyrzucisz mnie na dwr, to co mi si stanie. Wcale nie! Zrobi zabawn min, jakby wanie si topi jak bawan. A jeli chciaaby mnie ukatrupi czosnkiem, przysigam, e po

czosnku miabym tylko niewiey oddech. A gdyby zawiesia mi na szyi krzyyk albo medalik, wygldabym jak dewotka. A prysznic ze wiconej wody bardzo mnie odwiea. Parsknam do szklanki z sokiem, syszc jego drwiny. Wic jak si zabija wampiry? Kokiem wbitym w serce albo przez skrcenie karku. Mona te skrci wampirowi kark i wypi jego krew do ostatniej kropli. To podobno dziaa wyjania, a jego oczy iskrzyy si szelmowsko. Szcztki wampirw czsto si pali, cho nie jest to wcale konieczne. Okropne. A czy umiesz zamieni si w nietoperza? Wargi Fabiana zadrgay spazmatycznie, gdy hamowa miech. Nie. A czy moesz sforsowa rzek albo strumie? Tak. A czy umiesz przechodzi przez ciany? Nie. Dlaczego? Bo to byoby nieuprzejme i sprzeczne z prawami fizyki. By oszczdzi ci dalszych pyta: ludzie staj si wampirami tylko wtedy, kiedy pij nasz krew lub gdy my wypijamy ich wasn, a nasze oczy zmieniaj barw w zalenoci od nastroju. Skrzyowaam rce na piersi i odsunam si od niego. Skd wiedziae, e chciaam o to zapyta? Stukn si palcem w skro i umiechn od ucha do ucha, a jego policzki zaokrgliy si i wydy. Telepatia. Uniosam brwi. Mwisz powanie? Tak, posiadamy umiejtnoci telepatyczne, ale nie potrafimy komunikowa si w ten sposb z ludmi wyjania rzeczowo. I zdradz ci pewn tajemnic naszego fachu: dopki tutaj jeste, pozamykaj wszystkie osobiste wspomnienia w szufladkach w gowie, a gdyby kto prbowa czyta ci w mylach, skup si tylko na jednej z nich. Wiem, e to brzmi idiotycznie, ale przestaniesz si z tego mia, kiedy przekonasz si na wasnej skrze, e s wrd nas tacy, ktrzy nie szanuj cudzej prywatnoci. To mnie otrzewio. Jak Kaspar? By moe. Wzruszy ramionami i obrci si na stoku. O wilku mowa! Kaspar sta ju obok lodwki, a nim zdyam si zastanowi, skd si tam wzi, na stoku obok mnie siedzia ciemnowosy chopak w okularach. Wyj spod

pachy gazet i rozoy j na kontuarze, po czym zacz czyta, zerkajc na tytuy sponad szkie. Tu po nich pojawiy si kolejne wampiry. Spokj, jaki odzyskaam przy Fabianie, znikn wraz z ciepem, ktre jeszcze przed chwil panowao w kuchni. Dzie dobry wszystkim. Mwiam ci, e moje rzeczy bd na ciebie dobre oznajmia wesoo Lyla, patrzc w moj stron. Mam wraenie, e ta nieokrzesana banda jeszcze ci si nie przedstawia szczebiotaa. To jest Charlie. Wskazaa brod jasnowosego chopaka, ktry kiwn gow. A to Felix. Chopak o czerwonych wosach pomacha do mnie rk. A obok ciebie siedzi Declan. Ten w okularach unis gow znad gazety. Mio pozna rzuci z irlandzkim akcentem, tak silnym, e trudno go byo zrozumie. Znasz ju mojego brata idiot Uszczypna Caina w policzek, a on odsun si od niej gwatownie i zaczerwieni z zaenowaniem. No i rzecz jasna Fabiana Wyda lekko usta, siadajc po jego drugiej stronie. Na kontuarze pojawia si duga butelka z czerwonym pynem i szklanki. Kaspar mrukn Declan ponurym tonem, przekadajc stron gazety. Powiniene to zobaczy. Kaspar stan po przeciwnej stronie kontuaru, a Declan bez sowa podsun mu gazet. Przysunam stoek do blatu i zerknam przez rami Declana. Oczy wyszy mi z orbit. Porodku, na rozkadwce, wydrukowano lotnicz fotografi Trafalgar Square, odgrodzonego policyjn tam i zastawionego w duej czci wielkimi biaymi namiotami. Fotografia bya czarno-biaa, ale i tak dostrzegam ciemne kaue krwi na chodniku. Nad zdjciem widnia nagwek: KRWAWA ANIA W LONDYNIE: MASOWY MORD NA TRAFALGAR SQUARE. Uwiadomiam sobie, e stoj i ciskam mocno stalowy blat, prbujc nie upa. Wczoraj we wczesnych godzinach porannych Londynem wstrzsna wiadomo o masowym mordzie, najwikszym od stuleci, popenionym na trzydziestu mczyznach, ktrych znaleziono martwych na Trafalgar Square. Londyska policja odgrodzia miejsce zbrodni okoo trzeciej nad ranem, 31 lipca. Po przybyciu karetek wszystkie ofiary uznano za zmare. Trzydziestu niezidentyfikowanych do tej pory mczyzn zgino w wyniku urazw krgw szyjnych i powanych ran rwnie w okolicach szyi. Z dziewiciu ofiar wytoczono dodatkowo ca krew, co wzbudza wiele kontrowersji wrd opinii publicznej. John Charles, szef policji, powiedzia: Jestemy gboko wstrznici tym przeraajcym wydarzeniem i zrobimy wszystko, by odnale tych wyjtkowo niebezpiecznych mordercw i postawi ich przed wymiarem sprawiedliwoci. Na miejscu zbrodni pracuj zespoy technikw policyjnych, ale zwracamy si take o

pomoc do wszystkich wiadkw, ktrzy przebywali w okolicy Trafalgar Square wczoraj, midzy pnoc a drug nad ranem. Panna Ruby Jones, ktra odkrya masakr, nie jest w stanie udzieli jakichkolwiek komentarzy i z podejrzeniem wstrzsu pourazowego zostaa przewieziona do Chelsea and Westminster Hospital. Na placu znaleziono par damskich szpilek, ktre prawdopodobnie stanowi dowd w sprawie. Nasze policyjne rda donosz, e pantofle te mogy nalee do modej kobiety, ktra znajdowaa si na placu w chwili popenienia zbrodni. Istnieje obawa, e kobieta ta zostaa porwana przez sprawcw bd sprawc, co wymaga dodatkowych potwierdze. T potworn masakr porwnuje si do rwnie odraajcej zbrodni Wampira z Kentu sprzed ponad dwch lat, kiedy to w okolicy Tunbridge Wells znaleziono ciaa trzech modych kobiet ze skrconymi karkami i pozbawione krwi. Policja miejska wzywa wszystkich wiadkw do stawienia si na najbliszym komisariacie policji lub do skorzystania ze specjalnej linii telefonicznej 05603 826111. Wszystkim wiadkom gwarantuje si anonimowo. Wicej zdj na str. 9. Komentarze na str. 23. Phillip Bashford Podniosam rg gazety, chcc zajrze na stron z fotografiami, ale Declan pooy do na pachcie i przygnit j tak mocno, e niechccy przedaram j na p. Odsunam si, a on zoy gazet i pooy wierzchem na kolumnie sportowej. Poczuam sl na ustach, zdaam sobie spraw, e pacz. To wszystko byo straszne. Ale pakaam z powodu Ruby i tego, co odkrya. Nie bya tak silna jak ja. Podniosam gow i ujrzaam Kaspara, ktry sta obok mnie ze szklank krwi w doni. Nataram na niego: Dlaczego to zrobilicie? Opuci brwi, zmarszczy kciki oczu, przymykajc powieki i taksujc mnie wzrokiem. Nie zrozumiaaby mrukn. Niemal nie porusza wargami. Doprawdy? nie daam za wygran, zbliajc si do niego o krok. Nie. Otworzy usta, jakby chcia co doda, ale si rozmyli. W kuchni zapanowao milczenie cisza, przerywana jedynie moim przyspieszonym oddechem. Ci ludzie mieli rodziny! Tak jak my mrukn. Potrzsnam gow. Jeste chory! wypluam i chwyciam domi koszul na jego piersi. Pchnam go, wkadajc w to ca zo i ca si. Ku memu zaskoczeniu cofn si o krok. Nie zachwia si, nie miaam tyle siy, eby nim wstrzsn. Pozwoli

jednak bez sowa popycha si zwykej dziewczynie. Chory! powtrzyam. Odepchnam go i uciekam z kuchni, zy pyny mi po policzkach. Miaam w gowie tylko jedno wspomnienie tych ludzi lecych w kauach krwi. Zrobio mi si niedobrze. Pobiegam na gr do azienki i zwymiotowaam.

SIEDEM Kaspar Zadziorna mrukn Felix. W gowie obraca tylko jedn myl: O wiele prociej byoby j zabi. Nie, to nie byoby wcale prostsze, odpowiedziaem mu w mylach, a potem wzniosem w gowie mur, odgradzajcy mnie od innych. Musiaem si zastanowi na osobnoci. Uderzyo mnie co w twarzy tej dziewczyny, uderzyo i zaniepokoio, i kazao si cofn, kiedy mnie pchna. Skd znaem i pamitaem taki wyraz twarzy, takie uczucia, lecz nie wiedziaem skd. Felix chcia powiedzie, e byoby dla niej lepiej, gdyby nie musiaa stawa naprzeciw nas wyjani Declan. Wpycha mi si do gowy, wpuciem go odrobin. Zabierajc j, postpie samolubnie, Kaspar, wbrew temu, co masz zamiar powiedzie krlowi. I co z tego? Twj egoizm stanowi zagroenie dla krlestwa. Otworzy gazet na artykule o wzrastajcych kosztach obronnoci. Zablokowa myli przed pozostaymi i wskaza nagwek: MICHAEL LEE: TWARDO O OBRONNOCI. Bdzie chcia odzyska crk. Wiesz, e odkd tylko wygrali wybory, szuka pretekstu, eby si nas pozby. Teraz ma argument, ktrego mu brakowao. Nie omieli si. Za bardzo si o ni boi. Wypiem resztk krwi, czujc odwieajce ciepo. Na twarzy Declana odmalowao si poirytowanie, ale nie powiedzia ju nic wicej. Zdawa sobie spraw, e czekajce mnie spotkanie z ojcem nie bdzie atwe. Rozmawiaem z ni. Jest przeraona i za, ale nie brakuje jej ciekawoci mwi Fabian, kontynuujc rozmow, ktrej nie suchaem. Odpowiedziae na jej pytania? rzucia z udawan nonszalancj Lyla. Fabian kiwn gow, a Declan wyjrza zza pachty gazety. Zadaje pytania tylko dlatego, e nie stracia jeszcze nadziei. Kiedy si jej pozbdzie, przestanie pyta. Wrci do lektury, zadowolony najwyraniej ze swego czarnowidztwa. A jeli si okae, e mam racj, z przyjemnoci wam o tym przypomn doda, szeleszczc gazet. Cain popatrzy na mnie dziwnie. Moje oczy musiay poczernie. Owszem! Nie zabiem jej!, warknem na siebie, by odpowiedzie na ich pene dezaprobaty spojrzenia. I wcale nie dlatego, e chciaem si ni zabawi! Lecz jeli chc, niechaj tak dalej myl! Nie wiem, dlaczego jej nie zabiem. Nie wiem, dlaczego darowaem jej ycie, dlaczego zrobiem to osobicie, a nie, na przykad, oddajc j Fabianowi, ktry zawsze uwielbia odgrywa bohaterw i

wybawcw. Nie, zabicie jej wcale nie byoby prostsze, pomylaem, kontynuujc tok rozumowania zapocztkowany przez Felixa. Bo przypuszczam, e ta istota ludzka obciyaby moje sumienie.

OSIEM Violet Nie wiedziaam, dokd prowadz mnie nogi. Zgubiam si w labiryncie korytarzy, a z kadym krokiem wzrasta mj podziw i trwoga. Dwr nie by przyjemnym miejscem, brakowao w nim okien, a wiato pochodzio z gazowych lamp przypominajcych pochodnie albo z punktowcw owietlajcych nisz z obrazem czy staroytn amfor. Dwr nie by przyjemny, ale z ca pewnoci okazay. Wszystkie ciany pokryto boazeri, a posadzki lniy czystoci i widziaam w nich wasne odbicie. Wszdzie panowa chd, a jeli przystanam gdzie zbyt dugo, miaam wraenie, e stoj w nienej zaspie w samych skarpetkach. Prbowaam otworzy okna, na ktre trafiaam, ale wszystkie byy zamknite na amen albo zbyt cikie, bym zdoaa je unie. Mimo to udao mi si upora z jednym z nich, ale gdy przez nie wyjrzaam, okazao si, e jestem prawdopodobnie na ostatnim pitrze, a ciana wok jest cakiem gadka. Odechciao mi si ucieczki. Trafiam na kolejne schody i wspiam si po nich jeszcze wyej. Grne pitra dworu wydaway si cakiem opustoszae, co wzmogo tylko mj niepokj. Otwieraam drzwi do pustych pokoi, na og bez okien, a tych kilka, ktre znalazam, wychodzio na las, za ktrym ujrzaam morze cienki bkitny paseczek wcinity midzy korony drzew a srebrzyste niebo. Nagle skoczya si boazeria i znalazam si w pomalowanym na biao korytarzu owietlonym zupenie inaczej ni reszta domu jasnym sztucznym wiatem. Przepraszam, panienko, nic panience nie jest? Podskoczyam na dwik tego gosu. Panienka wybaczy, nie chciaam panienki przestraszy. Gos, ze wschodniolondyskim akcentem, nalea do dziewczyny niewiele starszej ode mnie, sdzc po wygldzie. Miaa na sobie prost czarn sukienk, a na gowie czepek pokojwki. Spojrzaam z przeraeniem na okrg pyzat twarz, rumiane policzki i myszowate wosy. Byaby nawet adna, gdyby nie bruzdy biegnce spod oczu do ust. Od cikiej pracy? Nic si nie stao, nic mi nie jest odpowiedziaam, prbujc bez powodzenia si umiechn. Musi by panienka t dziewczyn, ktr Varnowie przywieli z Londynu? Violet, prawda? Kiwnam gow. Ja mam na imi Annie przedstawia si i umiechna, odsaniajc dwa niedue ky. Spojrzaam na nie, a potem opuciam wzrok. Pracujesz tutaj?

Jestem jedn z pokojwek odrzeka. Na pewno nic panience nie jest? zapytaa. Wzruszyam ramionami. Chyba si zgubiam. Pomog panience. Umiechna si i podniosa wiadro z mopem. Niech panienka zejdzie na d schodami dla suby, s na kocu tego korytarza. Wskazaa przeciwn stron od tej, z ktrej przyszam. Musi panienka zej trzy pitra, a potem pj gwnym korytarzem, ktry prowadzi do wejcia. Umiechna si po raz ostatni i znikna, zanim zdyam jej podzikowa. Rzeczywicie, na kocu korytarza trafiam na wskie krte schody, ktre wiy si wok rodkowej kolumny i koczyy w szerokim korytarzu, od niego za odchodziy wsze. Zatrzymaam si, patrzc w d korytarza. Panujca w tym domu pustka sprawiaa, e czuam si coraz bardziej samotna i opuszczona, i znw zdaam sobie bolenie spraw ze swego pooenia. Gdzie w mrocznych gbinach korytarza ujrzaam sylwetk przygarbionego mczyzny. Masowa szyj i oddala si szybkim krokiem. Pokrciam gow i walnam pici w boazeri. Cholera! zaklam. Ze skaleczonej kostki popyna mi struka krwi. Wytaram j szybko, nie chcc zwraca na siebie uwagi. Tata mwi, e damy nie powinny przeklina odezwa si jaki cichy gosik. Opuciam gow. Przede mn staa maa dziewczynka o wielkich szmaragdowozielonych oczach. Miaa dugie jasne wosy, skrcone w loczki wok gowy, idealnie symetryczne rysy oraz zadarty nosek. Wygldaa na czterolatk. Kim jeste? zapytaam, cofajc si o kilka krokw. Ksiniczk Thyme zanucia i zakrcia piruet w rowiutkiej sukience z falbankami. Umiechna si, odsaniajc dwa cienkie jak szpilki ky. Dziecko wampir! A ty jeste Violet i Kaspar przywiz ci z Londynu. To byo stwierdzenie, a nie pytanie. Nie odpowiedziaam, zdumiona jej pewnoci siebie. Upyna minuta, nim odzyskaam gos. Jeste siostrzyczk Kaspara? zapytaam, przykucajc. I Caina, i Lyli, i Jaga, i Skya odpowiedziaa, krcc kolejny piruet. Kim s Jag i Sky? To moi bardzo duzi bracia. S naprawd starzy stwierdzia z dum. Bardzo ich lubi, bo s bardzo, bardzo zabawni, kiedy przyjedaj w odwiedziny z Rumunii. Opucia wzrok i wyda usta. Reszta jest niedobra, bo nie chce si ze mn bawi. Zadraa jej dolna warga, a ja przestraszyam si tej nagej zmiany nastroju. Hej, nie przejmuj si! Jej oczy bysny nadziej, kiedy na mnie spojrzaa.

A ty si ze mn pobawisz? Chwycia mnie za rk. Ponosisz mnie? Nie czekajc na odpowied, cofna si, wzia rozbieg i skoczya prosto na mnie. Nie pozostawao mi nic innego jak tylko chwyci j w ramiona. Nie miaam wyboru, musiaam pj z ni na rkach tam, dokd chciaa. Masz siostr? zapytaa Thyme, bawic si moimi wosami. Mam modsz siostr odpowiedziaam. Trzynastoletni. Jak ma na imi? rzucia od niechcenia, bo bardziej interesoway j moje wosy. Lily odpowiedziaam. Bardzo adne imi. A masz brata? wypytywaa dalej. Miaam. Ale zmar wymamrotaam. To smutne orzeka. Tak, bardzo smutne potwierdziam. A masz mamusi i tatusia? Odwrciam gow i zauwayam jaki niezrozumiay dla mnie wyraz na licznej dziecicej buzi, a ona pocigna mnie za wosy, a si skrzywiam. Owszem, mam. Nie powiedziaam nic wicej, zastanawiajc si, dlaczego odpowiadam na te wszystkie pytania maej dziewczynki. Zaszkliy mi si oczy, poczuam ucisk w gardle. Zatskniam za domem. A ty? Masz mamusi? Mamusi chwilowo nie ma w domu odpowiedziaa oschle, nad wyraz oschle. A tatu jest zbyt zajty, eby si ze mn bawi. Zawsze jest w zym nastroju. Milczaymy przez chwil. Znw zacza si bawi moimi wosami, nawijajc je na palec. Jeste bardzo adna. Dziki odpowiedziaam, nie wiedzc, jak potraktowa ten komplement. A ty jeste przeliczna dodaam. Wiem westchna. Szkoda, e nie mam takiej siostry jak ty. Jeste milsza od Lyli i o wiele milsza od tych strasznych dziewczt, ktre Kaspar sprowadza do domu wymamrotaa pospnie i nad wyraz dojrzale. Dziewczt? zapytaam, silc si na obojtno. Przyjaciek. Zawsze zostaj na noc, ale s dla mnie niedobre paplaa. Nie musiaam specjalnie si wysila, by domyli si, kim byy te przyjaciki. Bawia si moimi wosami, a ja poczuam nagle chodny powiew na szyi i o mao nie wypuciam jej z rk. Co ty robisz, do licha?! pisnam, gdy przesuwaa zbami po mojej szyi. Odsuna si, umiechajc si szeroko. Wcale nie chc ci ugry, guptasie. Zachichotaa. Wcham ci. Nie rb tego. To nie jest mie odrzekam, starajc si zachowa spokj i

przygldajc si jej podejrzliwie. Szymy jakimi korytarzami, a w kocu wskazaa mi drzwi, mwic, e to jej bawialnia. Weszymy do rodka. Zaraz przyniosa wszystkie lalki, gotowe do podwieczorku. Miaam wraenie, e bawi si z ni cae wieki, cho nie upyna wicej ni godzina. Thyme, musz ju wraca stwierdziam, odkadajc talerzyk z wyimaginowanym ciastem i odstawiajc filiank z wyimaginowan herbat. Zrobia wielkie oczy, ktre pokryy si mg, ale ustpia, kiedy nie daam za wygran. Okay powiedziaa aonie. Uja mnie za rk i wyszymy z bawialni. Prowadzia mnie korytarzami, bo nie miaam pojcia, gdzie jestem. W kocu znalazymy si w jasno owietlonym gwnym holu. Wanie mijaymy schody, kiedy zza balustrady wyoni si Kaspar. Thyme! Dlaczego nie jeste z niani?! krzykn na siostr, a ja zamaram. Thyme wyrwaa rk z mojej doni, ukrya si za mn i wystawia gow zza moich ng. Nie krzycz na ni. Thyme opiekowaa si mn wyjaniam, prbujc oderwa dziewczynk od nogawki dinsw. Na twarzy Kaspara odmalowaa si wcieko, a jego oczy poczerniay. Thyme, wracaj do siebie. Musz zamieni dwa sowa z twoj przyjacik. Jego gos odbija si echem od cian, a Thyme znikna w mgnieniu oka. Przesta krzycze, jego gos brzmia teraz lodowato, a ja poaowaam, e w ogle otworzyam usta. Kiedy chwyci mnie za rami i pchn ku wielkim drzwiom naprzeciw wejcia, domyliam si, e sprawy przybieraj powany obrt. Wow, to chyba sala balowa! Drzwi, przez ktre przeszlimy, znajdoway si na galeryjce wychodzcej na olbrzymi komnat, wielkoci kilku poczonych ze sob kortw tenisowych. ciany pokrywa biay marmur nakrapiany zotem, a olbrzymie pilastry w cianach a kapay od zota. Parkiet wypolerowano do tego stopnia, e przypomina pyn, a nie podog. Po obu stronach sali znajdoway si ukowate katedralne okna, a z lewej strony na podecie sta tron. Moj uwag przyku yrandol wiszcy pod sufitem. W krysztaowych koszyczkach utkanych z tysicy szklanych okruchw tkwiy czarne niezapalone wiece. Kiedy Kaspar zamkn drzwi, przez sal przemkn powiew, ktry poruszy krysztaami. Szklane koszyczki uderzay o siebie, a byy tak delikatne, e wydawao mi si, e wystarczy najlejsze tchnienie, aby je stuc. Nic takiego si nie stao, dzwoniy tylko delikatnie, nim przestay si porusza, a dzwonieniu temu towarzyszyo echo zatrzaskiwanych drzwi. Jak miesz zwraca mi uwag przy mojej modszej siostrze? sykn, a jego gos nis si jak krzyk przez pust sal. Nic nie wiesz, a miesz miesza si w nasze rodzinne sprawy! sycza, zaciskajc i otwierajc donie.

Wiem ju wystarczajco duo. Zmruy oczy, a sine krgi pod nimi stay si niemal czarne. Cie siga od kcikw oczu a do nosa. Wpatrywa si we mnie, a ja nagle poczuam si nieswojo. Byam zaniepokojona i zmieszana. Czekaam, a co powie, ale tylko wpatrywa si we mnie bezlitonie. Zaszumiao mi w gowie. Wiedziaam ju, co si dzieje. Czyta moje myli! Mia dostp do moich wszystkich wspomnie, wic za rad Fabiana staraam si skupi na jednej sprawie. Na prno. Myli przemykay mi przez gow jak woda przeciekajca przez palce, wic w kocu si poddaam i pomylaam kutas. Wykrzykiwaam to sowo w gowie raz za razem, pki si nie wycofa. Kutas? Przypuszczam, e Fabian poinstruowa ci, jak chroni myli. Szkoda. Opar do o cian przy mojej gowie, chciaam si od niego odsun, ale zagrodzi mi drog drug rk. Byam w puapce. Nie, nic nie wiesz o mojej rodzinie. Przygnit mnie do ciany caym ciaem, skrzywiam si z niesmakiem, prbujc wtopi si w marmur. Pochyli si i szepn mi do ucha: Boisz si mnie, Violet Lee? Wiesz, co mgbym ci zrobi? Czuam krew w jego oddechu, miedziano-elazisty zapach przemieszany z pimem mocnej wody koloskiej woni, ktra wisiaa w powietrzu w sypialni z obrazem. Wiem, co moesz mi zrobi. Przesunam koniuszkiem jzyka po wargach, czujc sl. Ale nie boj si ciebie. Wyda z siebie niski odgos niedowierzania, ktry rozbrzmiewa w jego piersi przycinitej do mojej. Pragniesz mnie, Violet? Moe powiedzia co innego, bo gos brzmia jak najniszy, ledwo syszalny pomruk, ale sens tego, o co pyta, dao si odczyta z umieszku bkajcego si na jego ustach, kiedy si odsun, by sprawdzi moj reakcj. Musn wargami moje ucho, od czego ciarki przeszy mi po plecach. Opanowaam si. Nie. Wic dlaczego serce bije ci dwa razy szybciej, ni powinno? Zagryzam wargi, wiedzc, e ma racj. Serce omotao mi w piersi, jakby miao pkn. I dlaczego si rumienisz? Policzki paliy mnie, jakbym godzinami staa na socu. I dlaczego zacz, chwytajc mnie za nadgarstek i podnoszc moj do poc ci si rce? Nie chciaam spojrze, zerknam tylko. Mia racj. Odwrciam wzrok. Znw wyda pomruk tym razem zadowolenia. Ludzie! Niczego nie potraficie ukry! Przygldaam mu si ktem oka. Puci mj nadgarstek, przesun doni po

wosach, odgarniajc z czoa grzywk. Nie wstyd si tego, dziewczynko. Jestem ksiciem, jestem bogaty i cholernie przystojny. Robi due wraenie na ludziach. A ty si opierasz. Zmruy oczy. Dlaczego? Od czego by tu zacz? Bo jeste wampirem i morderc. I kutasem. I mogabym cign w nieskoczono Moe moje ciao nie byo mi posuszne, ale wcale mnie nie pociga. Wzbudza we mnie obrzydzenie. Podnis dumnie gow, a jego oczy ciemnozielone jak las widroway mnie na wylot. Doprawdy? Dobior si do ciebie, Violet Lee. Przeciga moje imi i nazwisko w nieskoczono. Oddasz si mi. Zadbam o to. Nie. Nigdy naprawd ci si nie oddam. Nawet gdyby mnie zmusi . Chciaam si odsun, ale znw opar donie o cian po obu stronach mojej gowy i przesun paznokciami po marmurze. Rozleg si nieznony pisk, od ktrego przeszy mnie ciarki. Przesuwa paznokciami po cianie do samego dou, a dotar do mojej talii. Obj mnie w pasie i przycign do siebie. Zacisn donie na poladkach tak mocno, e zabolao. Pu mnie! Zadzwo po swoje kurwy! wrzasnam. Wbi we mnie wzrok. Wiedzia, co miaam na myli. Tczwki jego oczu stay si tak czarne jak renice. Nie byo midzy nimi rnicy odcienia i koloru, wszystko stao si czarne, po prostu czarne. Zapacisz mi za to, dziewczynko powiedzia drcym gosem. Jednym ruchem odsun mi wosy z szyi i odchyli gow do tyu. Kcikiem oczu widziaam, jak pochyla si nade mn, otwierajc usta, i przykucnam. Ale chwyci mnie za wosy i pocign do gry. Wrzasnam, widzc, jak obnaa ky i podnosi mnie na palce. Nie rb tego! pisnam bagalnie, odsuwajc si od niego. Naucz ci moresu warkn, nie zwracajc uwagi na moj prob. Poaujesz tego dnia na Trafalgar Square! W tej samej chwili poczuam bl, bo jego ky przebiy mi skr. Wbi je gboko, rozdzierajc ciao na szyi. Krzyknam, nie byam w stanie pohamowa przeklestw, ktre wyryway mi si z ust. Przed oczyma wiroway mi gwiazdy. Przy kadym przeklestwie, przy kadym poruszeniu szczk napinaam skr wok wbitych we mnie kw. Poczuam ciep struk spywajc a do dekoltu podkoszulka. Wysun ze mnie zby, cignc kami lepk lin przemieszan z krwi. Wessa j i nie odrywajc warg od mojej szyi, szepn: Sodka Albo tak mi si wydawao. Przesun kciukiem po moim dekolcie i spojrza mi prosto w oczy, a ja nie

mogam oderwa wzroku od jego warg pokrytych krwi. Moj krwi! Zrobio mi si sabo, ugiy si pode mn kolana. Upadabym, gdyby nie to, e przycisn mnie caym ciaem do drzwi. Kady ksi tego krlestwa zawsze dostaje to, czego chce! wydysza i puci mnie. Osunam si na podog, blada, zupenie bez ycia. Byo mi niedobrze. Przyglda mi si z umieszkiem na ustach, a ja, nie mogc tego znie, ukryam twarz w rkach, skuliam si, przycigajc kolana pod brod. Rb tak dalej, a nie bdzie ci u nas dobrze. I uwierz mi, Violet Lee, e nie opucisz szybko tego domu. Po tych sowach trzasn za sob drzwiami, zostawiajc mnie zapakan na pododze. Bardzo szybko si nauczyam, e musz si go ba.

DZIEWI Violet A co powiesz na to? paplaa Lyla, zdejmujc rzeczy z wieszakw w gigantycznej garderobie i rzucajc je w ramiona oczekujcej posusznie pokojwki, Annie. To chyba w twoim stylu. Trzymaa w rkach czarn spdniczk szerokoci paska i przyoya j sobie do brzucha. Spdniczka nie bya nawet mini bya mikro! Ta krtka sukienka, ktr miaam na sobie to nie jest mj codzienny strj. Mrukna co z niedowierzaniem i dorzucia spdniczk do sterty ubra w ramionach Annie. Przestpiam z nogi na nog i oparam si o jedno z luster. Posuchaj, Lyla, naprawd nie musisz mi poycza tylu rzeczy. Ja Przerwaa mi: Violet, wiem, e bierzesz nas wszystkich za mordercw, ale staramy si y w zgodzie z pewnymi standardami, w tym standardami higieny, do ktrych naley zmienianie bielizny. Wic dopki tu jeste, postpuj zgodnie z obowizujcymi w tym domu zasadami. Obrzucia mnie gronym spojrzeniem, wic zamknam usta. Z czym takim nie da si dyskutowa. Lyla wrcia do wybierania ubra ktre, jak twierdzia, byy cakiem nowe i nigdy nienoszone a ja wrciam mylami do sceny, ktra rozegraa si wczoraj. Myl o Kasparze nie dawaa mi spokoju, a tamto wspomnienie wracao do mnie jak melodia ze zdartej pyty. Drczyo mnie. Nikomu o tym nie powiedziaam. Nie miaam takiego zamiaru. Nie wynikao to z troski o Kaspara, ale z troski o siebie chciaam unikn dalszego ponienia. Musiaam zachowa to w tajemnicy. Ziemia nadaje do Violet! Usyszaam poirytowany gos. Powiedziaam, e masz przymierzy ubrania. Jeste tsza ode mnie i chc wiedzie, czy bd na ciebie pasoway. Wepchna mnie do azienki, a Annie podawaa mi rzeczy jedn po drugiej. Kiedy wyszam, Lyla pia ze szklanki jaki czerwony pyn, ktry zalatywa lekko alkoholem. Wszystko pasuje? spytaa, odwracajc si w moj stron. Kiwnam gow. Wdka z krwi wyjania, widzc, e przygldam si podejrzliwie drinkowi. Bardzo pomaga na sen, o ile przyj, e wampiry w ogle zasypiaj. Osuszya szklank do dna i podaa j Annie. Przynie mi jeszcze jedn. Cholernie boli mnie gowa. Annie dygna, cho na jej twarzy malowa si ledwo skrywany niesmak. Lyla udaa, e tego nie zauwaa. Zaczam zbiera ubrania, a Lyla rozpocza przemow: Gdyby kto zapyta mnie o zdanie, stwierdziabym, e znacznie prociej byoby kupi ci nowe rzeczy, bo zostaniesz tutaj na duej. Ale Kaspar uwaa, e

na to nie zasugujesz. Zacisnam donie na ciuchach, ktre miaam w rku. Bez urazy, rzecz jasna dodaa, zerkajc na mnie spod oka. Nie poczuam si dotknita lekcewaeniem okazywanym mi przez Kaspara (wolaam nie wypowiada si i nie myle o nim w jej obecnoci), lecz pewnoci Lyli, e spdz tu reszt ycia. Mimo to kiwnam gow, udajc, e nic si nie stao. Wic i wampiry miewaj bl gowy zmieniam temat. Mylaam, e nie chorujecie. Rozemiaa si. Te co! Bol nas gowy, odki, garda i wszystko inne, cho rzeczywicie nie zapadamy na powane choroby. I na szczcie dla takich jak mj brat, nie zapadamy na choroby przenoszone drog pciow. Ale i tak musimy uwaa. Uywa prezerwatyw itede. Zaczerwieniam si, starajc si o tym nie myle. Wkroczya do sypialni, a ja podeszam do drzwi z ubraniami na rku. Hej, gdzie si tak spieszysz? zapytaa z umiechem. Nudzi mi si z tymi chopakami. Potrzebuj od czasu do czasu porozmawia z dziewczyn. Poklepaa doni siedzisko kremowej sofy, stojcej w kcie pokoju. Po krtkim wahaniu usiadam przy niej ze stert ubra na kolanach. Zapado niezrczne milczenie, ktre przerwaam, pytajc: Czy pozostali te tutaj mieszkaj? Fabian, Felix i ta reszta? Tak. To ich drugi dom odrzeka. Dlaczego? spytaam ostronie. Och, razem poluj, kopi tyki pogromcom wampirw i tak dalej. Spdzaj wsplnie czas. No tak odpowiedziaam, udajc, e to, co usyszaam, brzmi cakiem normalnie. Miaam wicej pyta, ale wolaam ich nie zadawa. Musz zachowa ostrono, jeli chc tutaj przey. Wrciam do siebie i skuliam si na parapecie z kolanami pod brod. Znw padao, prawdziwe lato nadeszo i dobiego koca w czerwcu. Kleiy mi si oczy, wic skierowaam si w stron ka. Nie miaam siy si rozebra, zdjam tylko pantofle i wsunam si pod kodr. Nie zdyam jednak zamkn oczu, gdy rozleg si gony omot, ktry brzmia tak, jakby wydobywa si ze ciany. Potem nastpny usiadam wyprostowana. Rozejrzaam si zalkniona po pogronym w pmroku pokoju. Byam pewna, e oskot dobiega z przeciwka, z garderoby. Zacisnam palce na kodrze. Zapada cisza. Zdobyam si na odwag i wstaam z ka, eby sprawdzi, co si dzieje. Wziam gboki oddech, otworzyam drzwi i jednym szybkim ruchem zapaliam wiato, nie chcc rozglda si po ciemku. W garderobie nikogo nie byo. Serce przestao mi omota. Ruszyam po wykadzinie tumicej odgos krokw, gdy nagle ups!

Odskoczyam przeraona, gdy zdaam sobie spraw, e oskot brzmi jak zatrzaskiwane drzwi albo meble rzucane o cian w ssiednim pokoju, nalecym do Kaspara. A potem usyszaam kobiecy gos. Zaczerwieniam si jak burak. Och, Kaspar dyszaa. Jeste taki okrutny Wycofywaam si z garderoby przy wtrze jkw, ktrych nie chciaam sysze. Wskoczyam do ka i przykryam gow poduszk. Nic to nie pomogo. Leaam z otwartymi szeroko oczyma, jakby kto podpar mi powieki zapakami, i bezsilnie musiaam sucha odgosw tego, co robili tam bez koca.

DZIESI Violet Annie! krzyczaam, biegnc korytarzem na dole. Annie! Zwolniam przy schodach dla suby, prowadzcych do samych trzewi dworu. Na dole znajdoway si kuchnie, w ktrych przyrzdzano potrawy na oficjalne przyjcia u rodziny krlewskiej. Dalej pralnie i mae mroczne pokoiki, w ktrych sypiaa suba. Wanie tam, na dole, spdzaam wikszo czasu z dala od Kaspara, Fabiana i reszty. Tam nikt nie zwraca na mnie uwagi, nie pragn mojej krwi, wikszo bowiem z tych, ktrzy si tam znajdowali, brzydzia si krwi niemal tak samo jak ja. Bo w Varnley, jak usyszaam od Annie, byy te wampiry, ktre wcale nie chciay by wampirami. Wampiry, ktre si nimi nie urodziy. Zeszam do ciemnej kuchni, echo moich krokw odbijao si od kamiennych cian i ukowato sklepionych sufitw. Wiedziaam, e Annie usyszy mnie z daleka. I tak jak podejrzewaam, pojawia si po przeciwnej stronie kuchni ze skrzyowanymi na piersi rkoma i wyrazem poirytowania na twarzy. Nie powinna panienka schodzi tu o tej porze. Zbyam j. Musz ci o co poprosi. Kiwna gow, myszowate wosy przylegajce do czaszki i zaczesane za uszy zgodnie z mod lat czterdziestych ubiegego stulecia, kiedy bya nastolatk opady jej na oczy. Nie miaa czepka i koronkowego bezrkawnika, ale zdya woy czarn sukienk. Sprztasz sypialnie, prawda? zapytaam, przygryzajc warg, bo nie wiedziaam, jak zareaguje. Ponownie kiwna gow. Czy mogabym ci pomc? Spojrzaa na mnie zaskoczona. Dlaczego? Mam ma niespodziank dla Kaspara wyrzuciam z siebie najszybciej, jak mogam. Na jej twarzy pojawi si sceptyczny umiech. Co panienka kombinuje? Nie zmruyam oka przez trzy noce z rzdu. Kadej z nich syszaam wydobywajce si zza ciany jki i krzyki. Kadego ranka z pokoju Kaspara wychodzia jaka dziewczyna. Jestem niemal pewna, e poprzedniego ranka wyszy od niego dwie. Postanowiam, e musz co zrobi. Nie liczyam na to, e Annie si zgodzi, cho nienawidzia ksicia. Traktowa sub gorzej ni mieci. Kiedy stanymy przed jego drzwiami, poczuam strach. Annie zapukaa cichutko i zapytaa piskliwym gosikiem: Wasza Wysoko? Cisza. Znw zapukaa, tym razem goniej.

Odczekaymy minut, przez ktr nikt si nie odezwa za drzwiami. Annie wsuna gow w szpar w uchylonym skrzydle. Wszystko gra szepna i wesza do sypialni, zabierajc si od razu do zamiatania. Gdzie on je trzyma? zapytaam przyciszonym gosem, obawiajc si, e w kadej chwili moe nas przyapa na gorcym uczynku. Niech panienka zajrzy do szuflad w komodzie przy ku, pod ko, za zegar i do apteczki w azience. Zadawaam sobie pytanie, co ja, do cholery, robi, wiedzc doskonale, czym moe skoczy si dla mnie igranie z Kasparem. Ale pokusa zemsty za to, e mnie tu przywlk nawet tak gupiej i nieszkodliwej zemsty bya nie do odparcia. Poza tym, gdyby chcieli zrobi ci krzywd, ju by to zrobili, prawda?, odezwa si mj wewntrzny gos, ktry odway si wyartykuowa pewno, towarzyszc mi przez kilka ostatnich dni. Zaczam biega po pokoju, przeszukujc szuflady, zagldajc w ciemne zakamarki. W apteczce w azience znalazam jedno pudeeczko, a trzy za zegarem i tylko dwa w komodzie przy ku. Pooyam si na brzuchu i wpezam pod ko. O mao nie wrzasnam, kiedy co mikkiego otaro si o moj rk i znikno w szparze midzy zagwkiem a podog. Ale trafiam na y zota: pod kiem leao peno pudeeczek, a adne z nich nie byo otwarte. Zebraam je oburcz i rzuciam na wieo zasane ko wraz z pozostaymi. Przejrzaam jeszcze raz cay pokj, sprawdzajc, czy ktrego nie pominam. Nie. Stanam przy ku i zaczam otwiera pudeeczka, wysypujc z nich zawarto na kap. Puste pudeeczka wrzucaam do worka na mieci, a to, co w nich byo, chowaam do kieszeni. Zaraz wracam szepnam do Annie. Wymknam si z sypialni. Korytarz by pusty. Ruszyam jak gdyby nigdy nic do kuchni, rozgldajc si niespokojnie na boki, bo w kadej chwili mogam si na kogo natkn. Na szczcie w kuchni take nikogo nie byo. Podeszam prosto do lodwki i wyjam z niej niemal pust butelk z krwi, wylewajc resztk gstej zawartoci do zlewu. Poczuam sodki zapach, a potem metaliczny odr tejcej krwi. A oni to pij! Obrzydlistwo! W butelce zostao na dnie zaledwie kilka kropel krwi. Wyjam z kieszeni paczuszki i przedaram kad na p. Z niemaym trudem wciskaam je przez szyjk do butelki, a kiedy upchnam wszystkie, zakrciam mocno flaszk i potrzsnam ni energicznie. Wszystkie pokry lepki pyn. Odstawiam butelk do lodwki i popdziam na gr. Chyba kto sobie dzisiaj nie popieprzy, stwierdzi z entuzjazmem mj wewntrzny gos i zachichota. Ten gos, ktry tak czsto przerywa mi myli, nie mia barwy ani tonu, ale nie nalea do mnie eby nie oszale, musiaam zaoy,

e w ten niecodzienny sposb zwraca si do mnie moja wasna podwiadomo. Przeskakujc po dwa schody naraz, wrciam na korytarz i do sypialni Kaspara, gdzie Annie wanie koczya sprztanie i zawizywaa torb ze mieciami, w ktrej wyldoway puste pudeeczka. Jeste pewna, e si bez nich nie obejdzie? zapytaam. Jasne! Bo jakby co poszo nie tak, miaby spore kopoty. Kiwnam gow. Na gzymsie nad kominkiem nagryzmoliam na karteczce: Zawsze si zabezpieczaj, palancie!. Woyam j do ostatniego pustego pudeka po prezerwatywach, schowaam je do szuflady w komodzie przy ku i popdziam do siebie. Czekaam. Zbliaa si pnoc, kiedy na korytarzu rozlegy si chichoty. Wyjrzaam przez lekko uchylone drzwi. Przez szpar dostrzegam t sam dugonog blondynk, ktr widziaam ju kilka razy. Zdaje si, e miaa na imi Gracja. Tego akurat jej brakowao. Min dobry kwadrans, zanim usyszaam gone szuranie, pokrzykiwania i wcieke przeklestwa. Potem nagle zapada cisza, a wreszcie otworzyy si z hukiem moje drzwi. Do sypialni wpad Kaspar. Chwyci mnie za nadgarstek i wbi we mnie spojrzenie swoich czarnych jak noc oczu. Co to jest?! rykn, dyszc ciko i podnoszc puste pudeeczko po prezerwatywach i zmit karteczk. Skupiam si na tych przedmiotach, nie patrzc na niego, nie mylc o Annie, gdyby przyszo mu do gowy czyta w moich mylach. Za Kasparem wpada do pokoju rozchestana Gracja, ktra w popiechu narzucia co na ramiona. Rozjanione wosy sterczay jej na wszystkie strony, a wok ust miaa plamy rowej szminki. Obrzucia mnie niechtnym spojrzeniem. Co jest z tob, do cholery? pisna jak dziecko, ktremu odebrano zabawk. Nic odpowiedziaam. Jaki problem? Umiechnam si niewinnie, zdajc sobie spraw, e Kaspar jest wicej ni wcieky. Rzuci si na mnie. Pchn mnie bokiem, chcc pocign za sob. Upadam na ko, uderzajc gow o nocny stolik. Krzyknam, a Kaspar spad na mnie caym ciarem, przygniatajc mnie do ka. Skrzywiam si przez zacinite zby, czujc na karku ostry kant stolika. Za ze mnie, capie! wrzasnam z obrzydzeniem, kopic go i wymachujc rkoma. Niewygodnie ci? Zaraz ci ul! warkn, a na jego twarzy pojawi si niebezpieczny umieszek. W jego oczach nie kryy si adne uczucia, by gotw na wszystko. Siedzia na mnie okrakiem, wbijajc mnie w materac i przytrzymujc mi rce nad gow. Zadar mi koszul. Usyszaam cichy protest Gracji; goniej protestowa materac, gdy chciaam si wyswobodzi.

Nagle znikn. Podniosam gow. Fabian i Charlie odcigali Kaspara za rce od ka, parujc jego kopniaki. Odetchnam z ulg najciszej jak mogam, wstaam i opuciam koszul na brzuch, czerwienic si, cho tym razem ze zoci. Co tu si dzieje, do cholery?! wrzasn Fabian, piorunujc wzrokiem Kaspara i Gracj, jakby liczy, e si usprawiedliwi. Nic ci nie jest? zapyta mnie. Pokrciam gow, obejmujc si domi. Kogo to obchodzi, czy co jej jest, czy nie jest! rozdara si Gracja. Ukrada prezerwatywy Kaspara! Wskazaa na mnie oskarycielsko palcem. W tej samej chwili do sypialni wesza Lyla. Co za tragedia mrukna tak, eby wszyscy syszeli. Kaspar obrzuci j wciekym spojrzeniem i uwolni si z ucisku Charliego. Czy to prawda, Violet? zwrci si do mnie Fabian, przyjmujc rol mediatora. Mj wyraz twarzy musia powiedzie mu wszystko, bo zapyta: Gdzie one s? Pokrciam gow, odmawiajc odpowiedzi. Po chwili poczuam, e w mojej gowie zagocio kilku potnych intruzw, myli pltay mi si chaot ycznie. Chciaam je ukry, ale jakim cudem wydobyli ze mnie mj plan. Miaam tylko nadziej, e zdoaam zachowa dla siebie tosamo wsplniczki. Kuchnia mrukn Fabian. Kaspar wybieg, a tu za nim pobiega Gracja. Nie miaam zamiaru im towarzyszy, ale pene oburzenia spojrzenie Fabiana nie pozostawio mi wyboru. Idiotka! krzykn na mnie. Powinna siedzie cicho jak mysz pod miot. Chcesz, eby twoje ycie zamienio si w pieko? Wyminam go wyniole, przechodzc przez otwarte przez niego drzwi. Nie wpraszaam si tu do was mruknam. Nie czekajc na jego odpowied, zbiegam po schodach i ruszyam do kuchni. Moe ma racj. Moe posunam si za daleko. Fabian wyprzedzi mnie i kiedy weszam do kuchni, znaleli ju butelk w lodwce. Wytrzsnli z niej nad zlewem resztki krwi, prezerwatywy wpady do szyjki, zupenie niezdatne do uycia. Gracja piorunowaa mnie wzrokiem, a na jej twarzy malowao si zdumienie, rozczarowanie i ch zadania mi mierci w mkach. Wiedziaam, e si doigraam. Rzuciam si do ucieczki, a ona wyrwaa si za mn z wycignitymi, ostrymi jak brzytwa, akrylowymi pazurami. Zapaa mnie za koszul, przycigna do siebie i wymierzya siarczysty policzek. Paznokcie przeoray mi skr. Wrzasnam, gdy zamierzya si po raz drugi, i odzyskawszy zmysy, rzuciam si na ni caym ciaem. Niewiele mi to pomogo, ale Charlie i Lyla zdyli j odcign. Jeste tust zazdrosn krow miaukna, ocierajc oczy i rozmazujc makija w sine plamy wok brwi. e co? syknam.

Jeste tust zazdrosn krow! Ju to mwia zadrwiam. Wyrwaa si Lyli i poprawia spdnic, ktra podjechaa jej do samego ppka. Trzymaj si ode mnie z daleka warkna. Idziemy, Kaspar. Wow. Nie wiedziaam, e kurwy s takimi dziwkami mruknam, kiedy przechodzia przez drzwi, cignc za sob posusznego Kaspara. Zamara. Cofnij to, co powiedziaa! odwrcia si ku mnie, a jej oczy poczerniay. Nie mam zamiaru odpowiedziaam spokojnie. Wrzasna i rzucia si na mnie, wbijajc wzrok w moj szyj. Krzyknam, prbujc si odsun. Znw mnie podrapaa, lecz nie zdya zrobi nic wicej, bo ponownie nas rozdzielono. Fabian obj mnie mocno w pasie, a Kaspar odcign Gracj. Nie stawiaa oporu, cho obrzucaa mnie obelgami, na ktre nie zwracaam uwagi. Powiniene j zabi, Kaspar, pki moge. Znam te mae londyskie dziwki. Pieprz si ze wszystkim, co si rusza! Chciaam si wyrwa, ale Fabian by silniejszy. Nie musisz si obawia! odkrzyknam. Londyskie dziwki nie pieprz si z truposzami! Prychna bezsilnie, chowajc si w ramionach Kaspara i gaszczc go po policzku. Kaspar nie odwzajemni tego gestu z czuoci, ale przycign j wadczo do siebie. Wcale jej to nie przeszkadzao. Chod, najdroszy. Pjdziemy zapolowa na ludzi. Mam ju dosy tej zwierzcej krwi. Zerkna na mnie, wypowiedziawszy te sowa. Wiedziaa, co czuj. Jestecie chorzy! krzyknam za nimi schrypnitym gosem. Jestecie chorymi pasoytami! Gracja nie zwrcia na to uwagi. Cofna si z Kasparem o kilka krokw. Wpatrywaa si we wchodzcego do kuchni krla. Wszystkie wampiry opuciy gowy i skoniy si nisko. Tylko Fabian nie wiedzia, jak si zachowa, bo cigle ciska mnie w pasie. Nie poruszyam si, odwrciam wzrok. Dlaczego miaabym mu si kania? Krl obrzuci wzrokiem Gracj, ktra uwolnia si z ucisku obejmujcego j Kaspara i opucia gow, zerkajc raz po raz na mnie spode ba. Przypominam, panno Faunder, e pozycja pani ojca w radzie i na dworze zaley w rwnej mierze od jego poczyna, jak i poczyna jego bliskich. Gboki gos nie wyraa gniewu, ale krya si w nim czytelna dla wszystkich groba. Prosz odej rozkaza, a Gracja znikna, nie czekajc na powtrzenie polecenia. Krl przenis spojrzenie na mnie, a ja skurczyam si w sobie. Zmierzy mnie od stp do gw szarymi oczyma, z ktrych emanowa taki chd, e po

plecach przeszy mi ciarki. Panno Lee zacz. Prowadzi pani niebezpieczn gr, ktra moe mie fatalne skutki, jeli nie zdoa si pani opanowa. Wol umrze ni zosta kim takim jak wy! wykrzyknam, wyrywajc si Fabianowi, ktry zdy chwyci mnie za rami. Krl jeszcze nie skoczy. Nie wtpi, e zmieni pani zdanie, gdy przywyknie do obowizujcych tu norm. To wymaga czasu, panno Lee. Ale czasu nam nie zabraknie, gdy ojciec pani nie wydaje si czowiekiem pochopnym. Liczy si z nasz potg i nie podejmie stara o uwolnienie crki w najbliszej przyszoci. A potem ju bdzie za pno. Otworzyam szeroko oczy ze zdumienia. Co on chce przez to powiedzie? Mj ojciec nie wierzy w wampiry! Za plecami krla rozleg si krtki miech. Zimny i pusty szyderczy. Pani ojciec, panno Lee, odpowiada za obronno tego kraju. Nie musi wierzy w wampiry, wystarczy, e o nas wie. Doskonale zdaje sobie spraw, kto zabi pogromcw na Trafalgar Square, i wie, w czyich rkach znalazo si pani ycie. Kaspar umilk, gdy krl unis rk. Unoszc j, odsoni fragment przedramienia pokryty nabiegymi krwi yami. Zapewniam pani, panno Lee, e nikt nie zechce postawi nas przed wymiarem sprawiedliwoci. Sprawa zostanie zamknita przez policj, kiedy tylko ucichnie medialna wrzawa. Pani ojciec gorliwie zaprzeczy domniemaniom, jakoby zniknicie crki miao jakikolwiek zwizek z tym, co si wydarzyo na placu. Moje poselstwo wydao ju pani ojcu odpowiednie instrukcje. Gdyby ojciec pani zachowa si nieodpowiedzialnie i, dajmy na to, ujawni fakt naszego istnienia opinii publicznej, cignie na pani gow niewyobraalne cierpienia. A jeli nie zechce pani sta si jedn z nas, panno Lee, pozostanie tu pani na zawsze, aby nikt si nie dowiedzia o naszym istnieniu. A jeli stanie si pani wampirem i mimo to wyjawi nasze istnienie ludziom, bdzie pani cierpie jak my wszyscy. Otworzyam usta ze zdumienia. Stano mi serce. Wszystko zaplanowali!, uwiadomiam sobie. Nie moecie tego zrobi! Jakim prawem?! Stoimy ponad prawem, panno Lee. A pani pooenie, jak zapewne pani zauwaya, jest dosy niekomfortowe stwierdzi krl i zwrci si do Kaspara: Panna Faunder moe u nas pozosta tak dugo, jak zechce. A dopki tu bdzie, panna Lee nie opuci swej sypialni. Zaczam protestowa, ale krl nie zwrci na to uwagi i opuci kuchni, zostawiajc mnie w towarzystwie zachwyconego Kaspara. Czy zemsta nie jest sodka, dziewczynko? Rzuciam mu wcieke spojrzenie, a on, chichoczc, wyszed za ojcem z kuchni. Fabian spojrza na mnie ze wspczuciem i poprowadzi do sypialni.

Tej nocy jki z ssiedniego pokoju byy dononiejsze ni zwykle.

JEDENACIE Violet Kiedy zaszed do mnie Fabian, by poranek sidmego sierpnia. Min tydzie, a wraz z nim przemina nadzieja na ucieczk. Jedyn dobr wieci by o to, e ta dziwka Gracja wanie opucia dwr. W telewizji mwi co o twojej rodzinie. Chcesz zej na d i obejrze? zapyta Fabian, dodajc, e mog ju wychodzi z pokoju. Poszam za nim, a kiedy weszam do salonu i ujrzaam swoje zdjcie z legitymacji szkolnej! na ekranie telewizora, w moim sercu zawitaa jednak iskierka nadziei. Nad fotk widnia napis ZAGINIONA. Pozostali siedzieli na sofach, wpatrujc si w ekran, z ktrego grzmia dingiel wiadomoci i przez ktry przesuway si zapowiedzi wydarze. Dingiel wybrzmia, a prezenterka po lewej stronie podniosa gow znad laptopa. Dzi oficjalnie poinformowano o zaginiciu Violet Lee, crki ministra obrony Michaela Lee. Moja fotka znw pojawia si na ekranie. Panna Lee bya widziana po raz ostatni trzydziestego pierwszego lipca okoo pierwszej w nocy w okolicach Trafalgar Square w Londynie. Istniej obawy, e moga by wiadkiem rzezi trzydziestu mczyzn, nazywanej ju londysk ani, i zostaa uprowadzona przez sprawcw. Policja nie potwierdza tych przypuszcze i poszukuje panny Lee na obrzeach Londynu. Na ekranie pojawi si zarejestrowany wczeniej materia z psami policyjnymi, przeszukujcymi jak parcel na przedmieciach. Zacisnam rce na oparciu sofy, poczuam dziwn mikko w kolanach. Potwierdzono, e damskie szpilki znalezione na miejscu zbrodni naleay do panny Lee, ale policja odrzuca domniemania, jakoby panna Lee bya podejrzan w sprawie. Za gow drugiego prezentera pojawio si zdjcie mojego buta w przezroczystej plastikowej torbie. Pojawiy si pytania, dlaczego zniknicie panny Lee nie zostao zgoszone wczeniej. Dzisiaj minister obrony ugi si pod naciskiem opinii publicznej i wygosi owiadczenie. Na ekranie ukaza si tata ciskajcy mam za rk. Siedzieli za stoem, oblegani przez dziennikarzy z mikrofonami i fotoreporterw. W tle pojawio si moje zdjcie wraz z numerem telefonu policyjnej gorcej linii zbierajcej informacje na mj temat. Zakaam bezgonie, widzc ich oboje, a szczeglnie mam przeykajc zy. Tata by opanowany i spokojny. Wsppracujemy z policj w celu odnalezienia naszej crki i chcemy podzikowa wszystkim za wsparcie powiedzia, nie mrugnwszy nawet do lasu mikrofonw. Jaki dziennikarz, przekrzykujc wrzaw, zapyta: Czy nie sdzi pan, e to uprowadzenie moe mie jaki zwizek z

protestami antywojennymi po paskiej decyzji o wysaniu kolejnego kontyngentu wojska na Bliski Wschd? Tata pokrci gow. Nie bd odpowiada na pytania o charakterze politycznym. To nie miejsce ani pora. Chcemy odzyska crk. Bardzo nam jej brakuje. Na te sowa mama rozpakaa si na dobre. Zdoaa wykrztusi przez zy, ebym wrcia do domu. Pieky mnie oczy od powstrzymywanego paczu. Chciaam wycign rk i dotkn twarzy mamy. Chciaam j pocieszy, powiedzie, e wszystko okay, cho to nieprawda, cho nie spotkam ju jej w ludzkiej postaci. zy pyny mi po policzkach. Siedziaam jak wronita w sof, a cho chciaam odwrci wzrok od ekranu telewizora, nie mogam. Fabian pooy mi do na karku. Odepchnam j. Od czasu objcia przez Michaela Lee teki ministra obrony najpierw w gabinecie cieni, a po wygranych przez jego parti wyborach w rzdzie Zjednoczonego Krlestwa, rodzina ministra dowiadcza najtragiczniejszych przeciwnoci. Przed czterema laty najstarszy syn pastwa Lee, siedemnastoletni Greg Lee, zmar po przedawkowaniu heroiny. W padzierniku zeszego roku u najmodszej crki Lillian Lee zdiagnozowano biaaczk. Dziewczynka przechodzi obecnie terapi Reporter przerwa, a ja poczuam, jak krew odpywa mi z gowy. Brakowao mi tchu, bo zapomniaam oddycha. Nadamy teraz kilka sw od Lillian Na ekranie pojawia si moja przeliczna siostra Lily. Leaa na szpitalnym ku podczona do jakiej aparatury. Bya bledsza od tych pasoytw wok mnie, a jej goe ramiona miay zielonkawy odcie. Zapadnite oczy Lily nabiegy krwi, bya wychudzona i krucha, tylko buzia spucha jej od sterydw. Bya ysa, co nie ma adnego znaczenia. Bo pozostaa moj przeliczn siostrzyczk, mimo spustoszenia, jakie poczyni rak. Wygldaa na bardzo chor, ale to by efekt uboczny kuracji. Kto podsun jej mikrofon do ust. Mwia chrapliwym szeptem. Wiedziaam, e mwienie wymaga od niej wysiku. Vio Violet. Wiem, e tam jeste Oni oni ci wypuszcz i pozwol ci wrci do domu Zamkna oczy, a na jej twarzy malowa si spokj. Na ekranie znw pojawio si studio wiadomoci i dwoje prezenterw z dosy gupimi minami. Zaczli tumaczy, jak mona skontaktowa si z policj. Mino kilka godzin, a ja wci byam jak odrtwiaa. Odrtwiaa i martwa. Niczego nie czuam ani blu, ani nadziei, ani strachu. Niczego. Fabian mnie przytuli, oparam gow na jego ramieniu. Obj mnie w pasie i przycign do siebie. Zabrako mi ez, co pewnie go ucieszyo, bo cay podkoszulek mia ju mokry. W koszu leay rwnie mokre chusteczki, miaam czerwony nos i zapuchnite oczy.

Ju nie paczemy, okay? Nie pozwol ci wicej paka. Twoi bliscy chc, eby bya silna, prawda? Na jego symetrycznej twarzy malowaa si troska, wykrzywiajc j w miy dla oka sposb. Kiwnam gow i potaram nos. Fabian umiechn si lekko. Podniosam gow i stwierdziam z przeraeniem, e wok nas stoj pozostali: krl, Lyla, Kaspar, Cain, Thyme, Charlie, Felix, Declan i dwch innych, ktrych nie znaam. Obok tych dwch nieznajomych stay dwie pikne kobiety jedna z nich trzymaa na rku dziecko, drugie przytulao si do jej nogi. Wszyscy mieli takie same hipnotycznie szmaragdowe oczy. Sky i Jag, pomylaam. To musz by oni Ten, ktremu towarzyszya rodzina, wyglda na starszego. To musia by Sky. Thyme wspomniaa, e jest spord nich najstarszy. Urodziwe panie byy zapewne yciowymi towarzyszkami braci. adne z nich nie wygldao na wicej ni dwadziecia pi lat. Przyjrzawszy si nowo przybyym, opuciam gow; czuam si jak rybka w akwarium. Kaspar odchrzkn. Podniosam wzrok. Trzyma w rku telefon. Poda mi go. Dwie minuty. Nie wicej. Patrzyam na niego z niedowierzaniem. miao, nie bj si mrukn Fabian i znw si umiechn. Jest ci to potrzebne. Spojrzaam niepewnie na telefon. Nie wiedziaam, czy tego chc. A jeli si kompletnie zaami, co wtedy? Ale musisz to zrobi, prawda?, odezwa si mj wewntrzny gos. I mia racj. Wyrwaam telefon z rki Kaspara i wybiegam z salonu. Palce mi zesztywniay, gdy tuliam go do piersi jak nowo narodzone dziecko. Pamitaj, e syszymy kade twoje sowo! krzykn za mn Kaspar, kiedy zamykaam za sob drzwi. Przysiadam na schodach. Nie suchaam go, wystukaam numer do domu i czekaam z zapartym tchem, a telefon zacznie dzwoni. omotao mi serce, kiedy wsuchiwaam si w sygna dwa dzwonki, trzy, cztery. Wpadam w panik, nie wiedzc zupenie dlaczego. Halo? Serce podskoczyo mi do garda, zdoaam wykrztusi tylko jedno sowo: Tata. Violet? odpowiedzia zdumiony najbliszy mi gos. T tak szepnam cichutko, nie panujc nad sob. W suchawce rozlegy si jakie trzaski, jakby zakry doni mikrofon. Miaam wraenie, e na drugim kocu linii sysz echo podekscytowanych gosw. Potem znw trzask i spokojny gos taty: Zakadam, e ta rozmowa jest podsuchiwana, wic nie mog mwi

swobodnie. Wiem, e znalaza si w rkach Varnw. Wiem, kim oni s. Musiaa przey wstrzs, dowiedziawszy si o tym, co nigdy nie byo moj intencj. Wiem rwnie, e twoje pooenie wydaje ci si beznadziejne, wiem o tym od tych krwiopijczych posw wypowiedzia te sowa z takim jadem, e nawet ja byam tym zaskoczona ale liczy si tylko to, eby im nie ulega. Nie zgadzaj si na to, bez wzgldu na to, co mwi i robi. Czy wyraam si jasno, Vi? Nie odpowiedziaam, starajc si poj jego pospieszne sowa, wic powtrzy pytanie: Czy rozumiesz, co powiedziaem? Obiecaj mi, e im nie ulegniesz. Wpatrywaam si w marmurow posadzk. Czy rozumiem? Obiecuj szepnam. Usyszaam otwierane drzwi, podniosam gow i ujrzaam Kaspara. Opar si o cian, skrzyowa rce i widrowa mnie wzrokiem. Moje dwie minuty dobiegay koca. A tata mwi dalej: Wydobdziemy ci stamtd, Violet, ale to musi potrwa. Teraz chc wiedzie, czy zostaa ukszona lub czy pobierano ci krew? Kaspar mrugn, wpatrujc si we mnie. Nie wiedziaam, co odpowiedzie, kiedy tak na mnie patrzy. Nie skamaam. Na twarzy Kaspara pojawi si grymas lekkiego zaskoczenia. Dlaczego kami? Dobrze odpowiedzia tata. Pod adnym pozorem nie przyjmuj ich krwi i nie pozwl pobra swojej. Staaby si taka jak oni. Pokrciam gow, po policzkach znw pyny mi zy. Otaram je, wiedzc, e Kaspar cigle si na mnie gapi. Nie zostawiaj mnie tutaj, tatusiu. Nie zostawiaj mnie Zakaam do suchawki. Oni zabijaj ludzi! Usyszaam ciche westchnienie niewiele, ale miaam tylko to i tylko tego mogam si trzyma jak ostatniej nadziei. Nie zostaniesz tam dugo, Vi. Obiecuj. Mamy wasne sposoby i Przerwaam mu, bo Kaspar ruszy w moj stron. Chwyciam telefon oburcz, cho to nie mogo by dla niego przeszkod, i zadaam tacie najwaniejsze pytanie, ktre byo te moim ostatnim: Co u Lily? Mw szybko! dodaam, majc nadziej, e zrozumie, co si dzieje. Poj w lot moj panik. Jest saba, ale lekarze mwi, e dobrze sobie radzi i powinna wyzdrowie Kaspar oderwa mi telefon od ucha i przyoy suchawk do swojego, cho nie wypuszczaam aparatu z rk, jakby przybito mi do niego donie. Szam za nim, ciskajc mocno telefon, a w kocu zdaam sobie spraw, e ciskam powietrze. Znikn w salonie, gdzie czekaa na reszta rodziny.

Zatrzanito mi drzwi przed samym nosem. Chciaam przekrci gak. Drzwi byy zamknite. Oparam si o nie, przystawiam ucho. Nic. Cisza. Nie zdyam nawet si poegna.

DWANACIE Kaspar Chyba ju si nagadae, Lee rzuciem do suchawki, zamykajc drzwi do salonu. Violet zostaa w holu. Pozwl nam dokoczy rozmow, Varn. Rozemiaem si szyderczo, lecz kiedy zdaem sobie spraw z obecnoci ojca, zmieniem ton. To niemoliwe. Musimy porozmawia o interesach. Usyszaem trzaski, Lee odsun telefon od ucha i zakry mikrofon. Rozmawia z kim w pobliu, zapewne z jednym z tych toksycznych doradcw, ktrym tak zaley, eby z utrudniania nam ycia zrobi polityk pastwa i rzdu. Odmawiam rozmowy z kim, kto nie jest posem lub krlem odezwa si stanowczym tonem. To masz pecha, Lee. Bo rozmawiasz z nastpc tronu. Moje zdanie jest zdaniem mojego ojca. A jeli masz z tym problem, mog ci da do telefonu kanclerza. Z ktrym notabene rozmawiasz. Syszaem, co mwi w salonie. Cho rozmawiali ze sob bezgonie. Arabella, ona Skya, zabieraa dzieci, sarkajc, e nie znosi polityki. Jej stanowisko w sprawie Violet byo cakiem jasne wczeniej gono wyrazia swoj dezaprobat. Pocztkowo nie zgadzaa si nawet na towarzyszenie Skyowi w podry z Rumunii. Zadowol si tob rzuci szyderczo. Mwi zupenie jak ta dziewczyna. Domylam si, e znasz Johna Pierrea. Johna Pierrea? Owszem, znam go doskonale. Syszaem o nim. Zatem zdajesz sobie spraw, e zabie jego syna na Trafalgar Square? Bez dwch zda. Przypuszczam w takim razie, e nie zdziwi ci wiadomo, i John Pierre nie jest specjalnie zachwycony tym faktem. Nie pierdol, Sherlocku! Absolutnie mnie to nie dziwi. Ci, ktrymi kieruje pragnienie zemsty, s nieobliczalni. Pilnuj si, Varn warkn. Wszyscy spojrzeli na mnie uwanie, a najuwaniej ojciec. Suchali, czekali na moj reakcj. Nie gro mi, Lee. Wiesz najlepiej, e nasze krlestwo jest w stanie w cigu jednego dnia zmniejszy o poow populacj Zjednoczonego Krlestwa. Trybiki ludzkiego umysu zaskoczyy. Jeste pijawk, Varn, ale jako nie mog uwierzy, e ludobjcz pijawk.

Na twoim miejscu nie bybym tego pewien. Ale moemy to sprawdzi w mniejszej skali, na przykad na twojej crce. Ledwie skoczyem, Sky wyrwa mi telefon. Musia doj do wniosku, e dosy narozrabiaem. Oddaem mu suchawk z przyjemnoci. Prowadzi negocjacje z Lee, a ojciec skupi si na nim. Jag podszed do mnie i szturchn mnie pod ebro. Wyrobie si, braciszku, gadasz jak wytrawny polityk. Gdybym nie zna ci lepiej, pomylabym, e dokonaa si w tobie jaka pozytywna zmiana. ciszy gos i odwrci si od Mary, swojej przyjaciki. Ta Lee to adna sztuka jak na czowieka. Puci do mnie oko i wrci do Mary, ktr zasypa komplementami. Nie zmieni si, odkd widziaem go po raz ostatni. Wymknem si z salonu, majc ju dosy tej gadaniny. Dziewczyna siedziaa na schodach z twarz ukryt w doniach. Nie usyszaem paczu, cho kiedy podniosa gow, oczy wci miaa czerwone i zapuchnite. Ale bya w nich nadzieja, ktra, kiedy tylko Violet mnie ujrzaa, zaraz zamienia si w nienawi. Wstaa i opara si o balustrad, kiedy przechodziem. Odprowadzaa mnie wzrokiem i miaem wraenie, e usyszaem sowo kutas.

TRZYNACIE Violet Mijay godziny i dni wszystkie podobne do siebie i wszystkie mao wane. Marnotrawiam czas, nie wydarzyo si nic godnego uwagi. Przez cae dnie nie wychodziam z pokoju, nie szukaam rozrywek. Od rozmowy telefonicznej z tat min dokadnie tydzie, a ja wci nie mogam si z tym upora. Miaam nadziej, e moe znw pozwol mi zadzwoni do domu, ale szybko j straciam. Nikt si do mnie nie odzywa, a jeli, to przelotnie. Za trzynacie dni bd moje urodziny. Skocz osiemnacie lat jako zakadniczka. Zacisnam pici, czujc dobrze znany ucisk w gardle i ukucie w sercu. Te najczarniejsze myli przerwao stukanie do drzwi. Otaram szybko oczy, eby nie byo wida ladw ez. Wstaam, a ten, kto puka, wszed bez pytania do rodka. Ku memu wielkiemu zaskoczeniu nie by to Fabian ktry jako jedyny interesowa si moim losem ale Sky. Odchrzkn skrpowany, wyczuwaam niemal jego dyskomfort. A przede wszystkim swj. Przestpiam z nogi na nog. Masz zej na d. Zaraz. Dlaczego? Wychodzc, obrzuci mnie zniesmaczonym spojrzeniem zapewne z powodu starej piamy Lyli, w ktr byam ubrana. Masz dwie minuty rzuci. Zirytoway mnie te jego udawane dobre maniery, ale kiedy zamyka drzwi, byam ju w garderobie. Chwyciam co bardziej stosownego i przebraam si. Wyszam z pokoju, zastanawiajc si, o co chodzi. Nie posyano po mnie przez pitnacie minionych dni, a z ca pewnoci nigdy nie wysyano do mnie Skya. Najstarszy z rodzestwa Varnw by znacznie dojrzalszy od pozostaej pitki: mia tysic lat, jak mwi Fabian, ale z niezrozumiaych dla mnie powodw nie by nastpc tronu. By nim natomiast Kaspar. on Skya bya nieco od niego modsza Arabella, z ktr mia dwie crki. Mieszkali w Rumunii, podobnie jak Jag i Mary. Przypuszczaam, e ich wizyta ma jaki zwizek z moj tu obecnoci. Kiedy stanam u szczytu schodw, w foyer panowaa gorczkowa krztanina. Wygldao to tak, jakby zbiegli si tam wszyscy mieszkacy domu ubrani w dugie czarne peleryny, wcznie z ma Thyme. Midzy Varnami krcia si suba, rozdajc jakie przedmioty, kaniajc si i biegnc do innych obowizkw. Zauwayam Annie, ktra umiechna si do mnie niezauwaenie. Przypomina to wymarsz wielkiej armii powita mnie Fabian, stajc u mego boku i krzywic si na widok sprzeczajcych si o co modych Varnw. W

przeciwiestwie do pozostaych nie mia na sobie peleryny. Co si dzieje? zapytaam, wychylajc si przez porcz. Znw si skrzywi. owy. Zamknam usta i przeknam bolenie lin, zdajc sobie spraw, co kryo si za dobrymi manierami Skya. Jakie owy? zapytaam. Obrzuci mnie spojrzeniem mwicym: Jakby nie wiedziaa. Zamknam oczy. Ale co ja mam z tym wsplnego? Nie bdzie ich przez cay weekend, a ja mam ci pilnowa. Na dole Kaspar kci si z Cainem; nie przejmowali si ani pozostaymi, ani tym, co bd robi. Nie potrzebuj opiekuna. Nic mi si nie stanie. I tak nie mog std wyj. Wzruszy ramionami, schodzc na d. Wiem. Ale mogo by gorzej. Twoim opiekunem mg zosta Kaspar. Spojrza na mnie wymownie. To prawda. Byabym idiotk, ufajc Fabianowi, ale Fabian by mniejszym zem. W porwnaniu z Kasparem. Krl wysun si przed szereg, a kiedy to zrobi, lokaje rzucili si do przodu, by otworzy przed nim olbrzymie dwuskrzydowe drzwi. Wyszed, a za nim jeden po drugim wychodzili pozostali. Tylko Kaspar si ociga, czekajc na Fabiana u dou schodw. Zeszam do nich. Nie spuszczaj jej z oka. Wskaza mnie kciukiem, a ja wbiam wzrok w podog. Mam wraenie, e umiem obchodzi si z ludmi rzuci wyzywajco Fabian. Mam nadziej. Ruszy do wyjcia, ale ja rzuciam si za nim z nagym przypywem energii. Serce mi omotao, gdy chwyciam go za nadgarstek. Posadzka zapiszczaa pod jego obcasami, kiedy si do mnie obraca, peleryna rozsuna mu si na piersi, ukazujc lun bia koszul z herbem wyhaftowanym na kieszonce: czarn r, z ktrej spywaa jedna kropla krwi wprost w ozdobn liter V pod spodem. Prosz, nie zabijaj nikogo szepnam. Wydao mi si przez chwil, e jego spojrzenie zagodniao. Ale wyszarpn nadgarstek z mojej doni, jakbym bya dzieckiem, ktrym zapewne musiaam by w jego oczach. Dzieckiem. Pomaszerowa za innymi, ktrzy byli ju w poowie trawnika. Kiedy znalaz si na jego krawdzi, zatrzyma si i odwrci ku mnie. Staam w otwartych drzwiach, wdychajc po raz pierwszy od tygodni wiee powietrze.

Spojrza mi prosto w oczy. Patrzylimy na siebie przez chwil, po czym Kaspar nasun kaptur na gow i widziaam ju tylko jego lnice szmaragdowo oczy. Sta tak jeszcze przez moment, a wreszcie obrci si ku zachodzcemu socu i jego bladozotej powiacie. Pobieg ku pozostaym, a kiedy si z nimi zrwna, wszyscy przyspieszyli, zamieniajc si w czarn mgiek przed krawdzi lasu. Pdzili na zachd na owy po raz pierwszy, odkd tu przybyam. Na przejrzystym nocnym niebie wieci ksiyc i migotay gwiazdy a wszystko tak jasne jak nigdzie w adnym miecie. Gdzie w oddali zegar wybija pnoc. wiat jest zupenie inny ni nam, ludziom, si wydaje, prawda? zapytaam Fabiana, siedzc pod oknem. Jego twarz okalay pomienie ognia z kominka. Wygldao to bardzo dziwnie pomaraczowy ogie owietlajcy jego blade oblicze, licy je niemal, jakby mia pochon t przeraajc istot. Zupenie inny. Trafia na dwr jednego z wielu krlewskich rodw. Jest ich wicej, znacznie wicej Przerwa. Ale nie musisz tego wiedzie. Niewiedza bywa bogosawiestwem. Wierz mi. Kiwnam gow. Ma racj. Rozprostowaam nogi i zeskoczyam z parapetu, siadajc w fotelu. Czeka na kolejne pytanie. Zdoa ju si do nich przyzwyczai. Co si stao z krlow? Zaraz poaowaam swojej ciekawoci, bo trafiam w jaki czuy punkt, poruszyam jakie gboko skrywane uczucia. Fabian zapad si w sobie, a jego szmaragdowe oczy stay si czarne, a potem szare. I takie pozostay. Byy bezlitosne, pozbawione ycia, choby cienia radoci, ktra w nich przewanie gocia. Gdyby mg sta si jeszcze bledszy, ni by, z pewnoci zaszaby w nim taka zmiana. Prze przepraszam. Nie powinnam bya pyta wyjkaam. Oczy zaszy mu mg. Nie poruszy si. Fabian? zawoaam. Podnis raptownie gow, szaro tczwek ustpowaa, wraca ich zwyky bkit. Rozluni zesztywniae ciao i przesun doni po potylicy. Wybacz. Ale gdy zna si kogo tak dugo, trudno jest Umilk. Opowiem ci t histori, pod warunkiem e nie piniesz o niej nikomu ani sowa. A jeli, to tylko mnie. Nie wahaam si ani chwili. Obiecuj. Zaczn od pocztku, bo to duga historia Usadowiam si wygodniej, nie odrywajc oczu od jego posmutniaej twarzy. Wampiry s na tej ziemi od milionw lat. ylimy w zgodzie z natur, ywic si krwi upolowanej zwierzyny. Jeli teoria ewolucji mwi prawd,

pojawienie si czowieka stao si dla nas pierwszym powanym wyzwaniem. Traktowalimy ludzi jak inne zwierzta, polowalimy na nich, ywilimy si ich wyjtkowo smaczn krwi. Skd o tym wiesz, jeli to dziao si w prehistorii? przerwaam. Mwiem ci ju, e najstarszy wampir jest prehistoryczny? Mierzc czas wasz miar odrzek. Ale wracajc do mojej opowieci Ludzie szybko nauczyli si przed nami broni, a my szybko zdalimy sobie spraw z wasnego bdu. Najpotniejszy rd wampirw, Varnowie, rozkaza wszystkim innym rodom, eby zeszy do podziemia. eby przestay ywi si ludmi i przestay ich zabija. I skoczyy z nocnymi owami, jeli to tylko moliwe. Te drastyczne kroki miay na celu tylko jedno: ocalenie obu gatunkw. Kiwnam gow. Ale co to ma wsplnego z krlow? Za chwil si dowiesz. Ludzko rozrastaa si, i to bardzo szybko. Varnowie i paruset innych, zmuszeni do tego ludzk nieustpliwoci, schronili si w dzikich grach na wschodzie Europy, w Siedmiogrodzie w Rumunii. Tam mogli do woli ywi si niczego niewiadomymi ludmi, gdy nie zdawali sobie sprawy z zagroenia, jakie to stwarza. W tym mniej wicej czasie odkryto, e ludzie mog sta si wampirami, i przodkowie Kaspara rozkazali, aby dokonywa przemian na masow skal. W cigu jednej nocy pojawio si tysice nowych wampirw. Ci odwrcecy roli w si, stawali si coraz pewniejsi siebie, oddzielali si od nas. Znw przerwa, eby westchn ciko, cho nie zrobi tego. Wszdzie na wiecie obowizywao stare prawo Varnw, a niewidziane za dnia wampiry zostay powoli zapomniane, przeszy do mitw i legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ale byli te tacy, ktrzy nigdy o nas nie zapomnieli. Ludzie ci s, podobnie jak my, owcami, pogromcami wampirw, a ich rody poprzysigy broni ludzkoci. Przed trzystu laty odnieli nad nami zwycistwo: wypdzili Varnw i pozostaych z Siedmiogrodu. Krl Vladimir, obecny krl, panuje ju od tysicleci. Ale kiedy by jeszcze ksiciem, pozna na terenach dzisiejszej Hiszpanii wampirzyc, Carmen Eztli. Pokochali si i po upywie stu lat wzili lub. Byli idealn par, panowali razem przez niemal dziesi tysicy lat i doczekali si szeciorga potomstwa. Podpar gow rk. Krlowa Carmen bya idealn on, idealnym antidotum na pesymizm i wybuchowy temperament krla, z czasem powcigna jego wybryki i city jzyk. Taka mio zdarza si bardzo rzadko Nie mogam nie zauway, e mwi o krlowej w czasie przeszym, ale czekaam cierpliwie, a to wyjani. Przed trzema laty w Zjednoczonym Krlestwie wadz obj nowy rzd. Rzd ten wydawa si pozornie sprzyja naszej sprawie bardziej od poprzedniego, zatem krlowa, upatrujc w tym pewnej szansy, doprowadzia szybko do przyjcia

nowego traktatu, ulepszajcego postanowienia podpisanego dawniej porozumienia. Rzd zgodzi si na nowy traktat pod warunkiem, e jego stron stan si rwnie ich sprzymierzecy, klan pogromcw Pierrew. Nie zauway, e przysiadam na niskim stoliczku, bo mwi coraz ciszej i ciszej, i z trudem wychwytywaam jego sowa. Krlowa pojechaa z wizyt do Rumunii, by rozpocz negocjacje. Zaproszono j do rodowego gniazda Pierrew, gdzie miay si toczy rozmowy. Lecz gdy tylko przestpia przez ich prg rzucili si na ni Miaam wraenie, e Fabian zaka, cho z jego oczu nie popyny zy. Rzucili si na ni i wbili jej koek w serce! Zasoniam usta doni, wcigajc gono powietrze. Zamordowali j? Nie wiedziaam, czego si spodziewa, ale z pewnoci nie czego takiego! Poczuam co mokrego na policzkach. zy spyway mi z oczu. Usiadam na oparciu fotela, nie majc pojcia, e to robi. Tak mi przykro szepnam. Nie powinnam bya o to pyta. Obj mnie rk w pasie i opar czoo na moich kolanach. Zesztywniaam, zdajc sobie spraw, e sama go sprowokowaam, ale Fabian chyba nie zauway mojego skrpowania. Nie moga wiedzie odrzek cicho. Nie moga To wydarzyo si dwa i p roku temu, ale dla nas to jakby wczoraj. Bylimy i jestemy zdruzgotani. Wszyscy j kochali. Na jej pogrzeb przybyy tysice. Mwi urywanymi zdaniami, czuam jego bl. To by najgorszy dzie w moim yciu. Wszyscy pakali, a zapewniam ci, Violet, e wampiry nieczsto roni zy. Ale tak wanie byo. To wstrzsajce. mier nie jest dla mnie czym niezwykym, ale ta mier bya inna. Czuem si tak, jakbym straci nie tylko kogo najbliszego, ale te poow siebie Kiwnam gow. Znaam to uczucie. Potem wszystko si zmienio. Nic ju nie byo takie samo. Nikt nie by taki sam. Krl wynis si z gwnej sypialni, ktr zaanektowa Kaspar. Krl Vladimir, jakiego znalimy, umar ze swoj on. W jego oczach widziaam al, bl, aob. Zaczo dochodzi do masowych mordw. By moe o nich wiesz Otworzyam szeroko oczy. W artykule w gazecie przywoano incydent Wampira z Kentu, ktry wydarzy si w tamtym czasie. A Kaspar? zapytaam. Odczu to bardzo bolenie. O wiele bardziej ni ktokolwiek z nas. By ogromnie przywizany do matki. Ale nie tylko to Tron moe dziedziczy tylko czwarty i sidmy potomek krlewskiego rodu. mier krlowej oznaczaa, e nie bdzie sidmego potomka, a Kaspar pozostanie jedynym nastpc w nieskoczono.

Jego oczy znw stay si stalowoczarne, a ucisk niemal nieznonie bolesny. Jknam cicho, bojc si, e zmiady mi ebra. Poj, e sprawia mi bl, i opuci rk, zaciskajc donie w pici. aoba odmienia Kaspara. Nie jest ju tym samym Kasparem, ktrego traktowaem jak brata. Zamia si szyderczo. To prawda, by kobieciarzem i wczeniej, ale to, co si dzieje obecnie, jest nieporwnywalne. Wykorzystuje swoj pozycj, czsto jej naduywa, cignie do ka wszystko, co mu wpadnie w rce, i za nic ma cudze ycie Ucich, nie majc ju siy mwi. Tak, wiedziaam, jaki jest Kaspar. Ale mimo caego obrzydzenia zrobio mi si go al. Wiedziaam, co czuje. Wiedziaam, e rozpacz moe zmieni i uksztatowa na nowo ludzkie ycie. e potrafi doprowadzi do nienawici wobec tych, ktrych si niegdy kochao. Wiedziaam, e czowiek jest zdolny zrobi wszystko, byle tylko uly sobie w cierpieniu. Choby przez najkrtsz chwil. Ale wampir Wielka szkoda, Violet, e nie poznaa nas wczeniej, zanim to si stao. By moe miaaby o nas lepsze zdanie Nie odpowiedziaam. Nie mogam mu przytakn. Nienawi do wampirw jest chyba jakim ludzkim praobrazem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie od najbardziej zamierzchych czasw, kiedy pierwsi ludzie zetknli si z tymi niemal wszechpotnymi istotami. Wraz z krlow umara nadzieja na pokj z ludmi i pogromcami. Teraz konflikt si zaognia Przytuli mnie, jakbym nie staa po przeciwnej stronie tak zwanego konfliktu. Ta wojna nas zniszczy, o ile nie speni si Przepowiednia. Uwolniam si z jego obj i znw przysiadam na oparciu fotela. Przepowiednia? Przepowiednia o Bohaterkach. Pewien zapomniany wir z osiemnastego wieku przepowiedzia, e jeli dziewi wybranych Bohaterek zdoa si odnale i nauczy wsppracowa, to zaprowadz trway pokj midzy nami a ludzkoci. Tylko dlaczego o tak wanej sprawie ma decydowa los? Wszyscy wierzyli, e krlowa zdoa tego dokona a teraz musimy czeka na niemoliwe powiedzia z gorycz. Ale wiesz, co jest najgorsze, Violet? zapyta po dugiej chwili milczenia, podczas ktrej wyprostowa zacinite donie. To byo ukartowane! Wiemy z zaufanego rda, e kto z czonkw rzdu zaplanowa morderstwo krlowej i do niego doprowadzi. Nie wiemy jednak kto. Ale przysigam, e jeli kiedykolwiek si dowiem, wypij krew kogo, kogo kocha. By wiedzia, co znaczy straci uwielbian osob. By take poczu bl. Skoczy, unoszc grn warg. Jego oczy staway si na przemian krwistoczerwone i czarne. Cofnam si. Przerazi mnie. Wiedziaam, kim jest, ale nie znaam go od takiej strony. Spojrza na mnie, jasne wosy opady mu na mienice si gniewem oczy. I od razu zagodnia, a jego tczwki nabray zwykej jasnoniebieskiej barwy.

Przepraszam, Violet. Nie powinienem tego mwi szepn cicho. Przycign mnie znowu do siebie, a ja usiadam na oparciu fotela, prbujc uporzdkowa to, co usyszaam, i dopasowa do tego, co ju wiedziaam. Wszystko stao si nagle bardziej zrozumiae. Musisz i spa. Gos Fabiana zadzwoni mi w uchu. Kiwnam gow, kleiy mi si oczy. Poczuam, jak mnie podnosi zupenie bez wysiku, by po chwili uoy na mikkiej pocieli. Przez przymknite powieki ujrzaam, jak opuszcza gow. Spanikowaam. Ale strach zaraz ustpi, kiedy poczuam, jak muska lodowatymi wargami mj policzek. Lodowatymi jak w mrony dzie. pij spokojnie, Violet. Usyszaam trzask przecznika. Zgasy lampy. Przerne myli przychodziy mi do gowy, jak to przed zaniciem. Tata zosta czonkiem gabinetu przed trzema laty. Nie znosi wampirw. Otworzyam szeroko oczy. Usiadam wyprostowana na ku. Nie zrobiby czego takiego! To niemoliwe! To zbieg okolicznoci, wmawiaam sobie. Przypadek. Kady z ministrw mg wpa na taki pomys. Zrozpaczona, ukryam t myl w najgbszej przegrdce w gowie, zamknam j na klucz, a klucz wyrzuciam. Nie bd ju nigdy o tym myle.

CZTERNACIE Violet Czas mija tu niezauwaenie, jakby mierzce go ziarnka piasku specjalnie przesypyway si, kiedy nie patrz. Nim si zorientowaam, soce zaszo nad Varnley, a na niebie pojawi si ksiyc, cho tym razem wyziera zza zowieszczych burzowych chmur, ktre toczyy si nad pokrytymi lasem wzgrzami. Zaczo pada wczeniej ni podczas mojej pierwszej spdzonej tu nocy. Musz odda pogodzie sprawiedliwo padao przez cae popoudnie, wieczorem i gdy nadcigna noc. Kiedy przebieraam si do spania, mrok pokoju rozwietliy pierwsze byskawice. Na cianach migotay grone cienie, a kiedy spojrzaam z przeraeniem za okno, ujrzaam przecinajcy niebo piorun. Po sekundzie rozleg si straszliwy grzmot, ktry nis si echem po caej dolinie. Kotary przy balkonowych oknach wydy si lekko, wcieky wiatr przedar si przez szpary we framudze. Wskoczyam do ka, odsuwajc od siebie jak najdalej infantylny strach przed burz, otuliam si kodr przed chodem. Zacisnam oczy i czekaam na niespokojny sen. Przez las przedzieraa si okryta peleryn posta. Wdrowaa przez najdziksze ostpy, gdzie panuje licho. Licho takie jak on. I zbiry. Zbiry podobne do niego. Szed bezgonie, porusza si pynnie z wdzikiem skowronka, odwag ora i szybkoci jastrzbia. Porwnywano go do nich i nie bez przyczyny. Zna dobrze drog, wic nie musia patrze pod nogi. Wpatrywa si w coraz blisz budowl, do ktrej zmierza. By to okazay dom, ale jego wspaniao blada w porwnaniu z tym, co ukrywa. Wzniesiono go z szarego kamienia, by moe granitu tego akurat nie wiedzia, ale nie dba o to. Przez otwarte drzwi wdziera si wiatr, a on, chcc skoczy jak najprdzej to, po co tu przyszed, zszed po schodach, przeskakujc niecierpliwie po trzy stopnie. Znalaz si na dole. Gdyby by czowiekiem, poczuby dojmujcy chd, ktry przenika nieruchome powietrze. Pochyli gow, cho nie z uszanowania, lecz by nie uderzy w niski strop, i szed szybko dugim korytarzem, mijajc miejsce spoczynku zwglonych, od dawna nieywych wampirw. W ciemnoci sycha byo tylko jego kroki i musia mocno nadstawia uszu, eby je usysze. Umiechn si pod nosem. Nawet szczury nie omielay si zapuszcza w to miejsce. Poczu si dumny, wiedzc, e tylko on ma do odwagi, by zagbi si w ciemn otcha katakumb. Wszed do pogronej w mroku niszy i omit j wzrokiem, zatrzymujc spojrzenie na dziewczynie przywizanej do kamiennego tronu strzegcego grobowcw. Gowa opada jej na pier, krew odpyna z policzkw. Z gbokich

ran na jej szyi sczya si krew. Odzienie miaa rozdarte, bya niemal naga, jej mode, gadkie niegdy piersi pokryway zadrapania, a ono wydawao si czerwone i opuchnite, jakby kopnito j tam kilkakro. Wystrzpione sznury wrzynay si gboko w skr na nadgarstkach, ko zamanej kostki przebia skr nad stop. Przyglda si jej z niesmakiem. Zbiry mogy przynie mu co bardziej apetycznego. Pomylaby, e nie yje, gdyby nie to, e widzia jej lekko unoszc si pier. Podszed bliej. Jego kroki odbiy si echem w ciszy, a przeraona dziewczyna uniosa gow, wpatrujc si w ciemno, skupiajc wzrok na zbliajcej si postaci. Kim kim jeste? wycharczaa. To, kim jestem, jest bez znaczenia, dla ciebie wane jest tylko to, czym jestem stwierdzi szyderczo i unis grn warg, obnaajc dwa ostre ky. Otworzya z przeraeniem oczy i prbowaa si cofn, ale wizy nie pozwoliy na to. Prosz Jak masz na imi? przerwa jej. Sa Sara. Umiechn si, ukazujc zby. Posuchaj, Saro, mam dla ciebie pewn propozycj. Pochyli si nad ni. Ty i ja moemy si zabawi, dziki czemu staniesz si taka jak ja. Oczywicie, kiedy z tob skocz. Albo staniesz si moim obiadem i umrzesz. Wybr naley do ciebie. Przymkna oczy, a po policzkach popyny jej zy. Zabij mnie, prosz zakaa. Tak mu si przynajmniej wydawao, bo dwik, ktry wydoby si z jej garda, przypomina raczej skowyt psa. Przesta si umiecha. Nie tego oczekiwa. W jego yach pragnienie mieszao si z podaniem, razem przepyway przez jego martwe serce, by gotw postawi na swoim. Otar jej zy kciukiem, krzywic si, gdy brud pokry mu palec. Dotkn jej policzka, zakreli kciukiem pkola, starajc si zachowa spokj. Jeste pewna, Saro? Byoby nam ze sob tak dobrze! wyszepta. Cierpi! Po temu kres! zakaa, a jej gowa opada bezwadnie. Wiedzia, e wkrtce straci przytomno, a to ochroni j przed blem. Ale nie mia zamiaru pozwoli jej odej tak przyjemnie. Chwyci j oburcz za szyj i wyrwa jej rce z wizw. Masz szczcie, e jestem litociwym wampirem. Wypowiedziawszy te sowa, skrci jej kark, amic go niemal na p. Trzask koci przerwa cisz, ciao dziewczyny opado bezwadnie. Spragniony, pochyli si nad jej szyj, wbi w ni ky i zacz pi.

Krew miaa gorzki posmak, nie bya smaczna, ale tymczasem musiaa mu wystarczy. Podnis poranione ciao i wyszed z nim na dwr, porzucajc trupa w lesie. Z warg spywaa mu na brod struka krwi. Otar j, umiechajc si pod nosem, mia apetyt na wicej. Zerwaam si z krzykiem z ka, mj wrzask odbija si echem od cian. Po czole cieka mi zimny pot, draam, chwytaam apczywie powietrze pomidzy wrzaskami. Violet! Drzwi otwary si z hukiem. Przeraony Fabian wpad do sypialni. Violet, co z tob? Podbieg do mnie i wydoby mnie ze zmitej pocieli, w ktr si owinam. kaam bezgonie, oddychajc szybko, brakowao mi tchu, nie miaam siy, by mu odpowiedzie. Co si stao? Co ci jest? wypytywa, obejmujc mnie za rami. Spaam wykrztusiam z rozbieganymi oczyma, wypatrujc nieistniejcych odpowiedzi. Czy to by sen, Violet? zapyta czule, odlepiajc si od mojej przepoconej piamy i wpatrujc si we mnie kojco. Kiwnam gow. Co ci si nio? Czy to by koszmar? wypytywa, a ja wci nie mogam zapa tchu i nie wiedziaam, czy mu odpowiedzie. I tak nie zrozumie. Jak mgby zrozumie? Przecie nigdy nie pi, nie ni, nie miewa koszmarw. Tam kto by. Kto by z dziewczyn. I i j zabi kaam, przeywajc na nowo strach. Czuam przeraenie, miaam cigle w uszach jej baganie o mier, zatykao mnie ze strachu. To to to byo takie rzeczywiste. To tylko koszmar, Violet napomnia mnie surowo, acz bez przekonania. Ale zawoaj mnie, gdyby nie dawa ci spokoju. Dobrze? Dobrze tylko obiecaj, e nie powiesz nikomu, e miewam koszmary. To bya dziwna proba, ale nie chciaam, eby kto si dowiedzia, a szczeglnie Kaspar. Daj ci moje sowo zapewni mnie i wsta z ka, by odej. Ju dobrze? Umiechnam si sabo i kiwnam gow. Odszed z ociganiem. Wcale nie byo mi dobrze. Kiedy zamknam oczy i usiowaam usn, przez gow przemkna mi bardzo niepokojca myl. A jeli to nie by sen Jeli wanie zgina niewinna dziewczyna i gdzie w nocnych ciemnociach prawdziwy potwr skrada si poprzez las

PITNACIE Violet Obudziam si wczenie, doskonale pamitajc nocne przeycia. Byam pprzytomna i zmczona, ale chciaam wsta przed powrotem Varnw. Przez biae pierzaste oboki przebijao soce, zapowiada si letni dzie nareszcie! Wyszam z sypialni i zamaram u szczytu schodw. Otworzyam ze zdumienia usta. Varnowie wrcili! I nie byli sami! Skryam si w cieniu i wbiam wzrok w cian naprzeciw. Musz wrci i si przebra. Widziaem ci, dziewczynko z dou schodw dobieg szyderczy gos. Kaspar. Wspczucie, ktre dla niego miaam, dowiedziawszy si o mierci jego matki, wyparowao pod wpywem tego gosu. Jknam cicho. Nie bd niegrzeczna. Zejd do nas. Niechtnie wyszam zza rogu i stanam na najwyszym schodku, obejmujc si ramionami w pasie. Pierwszy spojrza na mnie Fabian, umiechajc si ciepo. Po chwili wpatrywao si we mnie dwadziecioro innych wampirw. W wikszoci byli to mczyni, ale zauwayam wrd nich i kobiety. Take Gracj, ktra obrzucia mnie morderczym spojrzeniem. Byli w rnym wieku: niektrzy tak modzi z wygldu jak Kaspar, inni wygldali tak, jak by wyszli z trumien. Na dole rozleg si lubieny gwizd, spojrzaam tam, skd dobieg. Na pierwszym stopniu nog wspar jaki mczyzna z krtkimi potarganymi wosami, nieogolony, o bladopomaraczowej karnacji. Wpatrywa si we mnie z obrzydliwym umieszkiem, wcale nie ukrywajc tego, e gapi si na moje piersi. Co to za jedna, Kaspar? zapyta z amerykaskim akcentem, zupenie innym od arystokratycznego akcentu Varnw. Co to za pijawka? mruknam pod nosem, cho wiedziaam, e to usysz. Czowiek? zapyta wyranie rozbawiony ryy facet, a Kaspar kiwn gow. Zejd do nas, czowieku. Kaspar nie bdzie mia nic przeciwko temu, e si zabawimy. Nie miaam zamiaru schodzi, ale spojrzenie Kaspara nie zostawiao mi wyboru. Nie musiaam dugo czeka, kiedy zamienio si w bro, gdy przeczyta napis na podkoszulku Lyli: NIE PIJ SZAMPANA. Z WYJTKIEM VAN HELSINGA[1]. Do kuchni! Natychmiast! warkn. Pokaza palcem drzwi do salonu i poszed za mn. Kiedy tylko znalelimy si w kuchni, napad na mnie: Co to jest, do cholery?! Wskaza podkoszulek. To Lyli! zaprotestowaam. Opar si o blat i przesun doni po policzku.

Tam na dole zgromadzia si poowa rady, a ty pokazujesz si im w czym takim! Jest z tob wicej problemw, ni jeste tego warta. Wampiry maj rad? A jake. Wanie j widziaa warkn. Id, zniknij po prostu. Ale pniej masz zej na kolacj. Tylko si przebierz! Wskaza rk drzwi. Odpowiedziaam mu obojtnym mhm i wyszam. Kiedy wspinaam si po schodach, wosy stany mi dba. Musiaam przystan i spojrze za siebie. Kto si we mnie wpatrywa. No jasne. Z odlegego kta foyer wbija we mnie wzrok jaki modzieniec. A raczej nie we mnie, tylko w moj pup. Mia dugie, srebrzyste, zwizane z tyu wosy i chud twarz o wystajcych kociach policzkowych. Nie by brzydki, przeciwnie, cakiem przystojny, ale kryo si w nim co, co wzbudzao odraz. Moe to spojrzenie przez przymknite szparki oczu i chd malujcy si na obliczu? A moe szkaratna peleryna koloru krwi? Odwrciam si i popdziam na gr, przeskakujc po dwa schody. Rzuciam si na ko i z wciekoci okadaam piciami materac. Kolacja z wampirem! Rozkosz! Zbliaa si szsta, a ja z ociganiem podniosam si z ka, zaspana po popoudniowej drzemce. Wcale nie chciaam spa, ale wstaam za wczenie. Lyla przyniosa mi krtk ciemnobrzow sukienk, w ktr si przebraam, niezbyt zadowolona z gbokiego dekoltu. Wkrtce rozlego si pukanie do drzwi. Mylaam, e to Fabian, wic wstaam, eby otworzy. Ale kiedy ujrzaam, kto za nimi stoi, nie mogam uwierzy wasnym oczom. By to wampir, ktry przyglda mi si z kta foyer. Jego ciemnoniebieskie oczy teraz szeroko otwarte wpatryway si we mnie znacznie cieplej, a na jego twarzy goci umiech. Mia na sobie czarny garnitur z czerwonym krawatem i rozpuci dugie srebrzyste wosy. Prosz mi wybaczy, panno Lee, ale przysano mnie, bym towarzyszy pani do jadalni odezwa si miym gosem. Zaczerwieniam si. No tak Kiwnam gow, starajc si zachowa naleycie. Eee Prosz o dwie minuty. Jestem prawie gotowa powiedziaam, cofajc si, i zniknam w garderobie. Ma si rozumie zawoa za mn. Rozgldaam si po garderobie w poszukiwaniu odpowiednich pantofli. Wic kim pan jest? zawoaam ku drzwiom. Kawaler Ilta Szkaratny, do pani usug. Drugi syn hrabiego Valeriana Szkaratnego, hospodara Wooszczyzny. Podskoczyam, syszc jego gos tu za sob. Prosz si nie ba, panno Lee. Nie mam zamiaru zrobi pani krzywdy. Wycign rk i uj moj do. Intryguje mnie tylko pani przyszo

Umiechn si, nieco zbyt przymilnie, obnaajc dwa ostre ky. Byabym gotowa przysic, e znacznie dusze i znacznie ostrzejsze od kw Varnw czy te ich domownikw. W tej samej chwili w progu stan Fabian. Na jego twarzy odmalowao si zaskoczenie i gniew. Co tu robisz? zwrci si do Ilty. Spojrzaam na nasze splecione donie i wyrwaam rk. Jestem tu, gdy krl posa mnie, abym sprowadzi pann Lee na kolacj odrzek Ilta. Fabian unis brwi. A mnie przysa Kaspar. Nic ci nie jest? zapyta, obrzucajc mnie niespokojnie wzrokiem. Chyba powinnam dre. Pokrciam gow. Prowad powiedziaam.

SZESNACIE Violet Do jadalni wprowadzi mnie Ilta, a Fabian szed tu za nami. Na cianach w wiecznikach pony wiece, zalewajce sal agodnym blaskiem. Na oknach zacignito czerwone kotary, a na rodku jadalni sta bardzo dugi st, przykryty szkaratnym obrusem i niezwykle wykwintnie zastawiony. Kady porcelanowy talerz musia kosztowa fortun. Ilta poprowadzi mnie w kierunku rodka stou i odsun dla mnie krzeso. Usiadam. W mgnieniu oka znalaz si naprzeciw mnie i stan przy swoim krzele. Do jadalni wchodzili pozostali gocie i zajmowali miejsca. Po mojej lewej stronie usiad Amerykanin, a po prawej Fabian. Gdy wszyscy byli na miejscu, jadalni wypeni szmer przyciszonych rozmw. Pochyliam si w kierunku Fabiana. Dlaczego mnie zaproszono? zapytaam najcichszym szeptem. Jutro rano rada ma podj decyzj, co z tob zrobi. Czonkowie rady chcieli ci pozna. Jak decyzj? zapytaam zaniepokojona. Wydarzyy si rne rzeczy Bawi si jednym z wielu noy, a ujrzawszy w lnicym ostrzu moje lekko przeraone oczy, odoy go. Nie martw si, Violet. Nie zostaniesz pozbawiona mego towarzystwa. Tym martwiam si najmniej. Niepokoiy mnie natomiast te rne rzeczy, ktre si wydarzyy. Co si wydarzyo? Nie mog ci powiedzie. A poza tym zerkn ku drzwiom, po czym uj mnie pod okie i pocign do gry rozpoczyna si cz oficjalna. Otwarto drzwi, w ktrych ukaza si krl. Wszyscy umilkli i wstali. Odsunito krzeso u szczytu stou i przysunito je odrobin, gdy krl ju usiad. Dopiero wtedy pozostali, w tym krlewskie potomstwo, usiedli ponownie. Pochyliam si i utkwiam wzrok w Jego Krlewskiej Wysokoci. Zauwayam, e krl i Kaspar mieli identyczne stroje, ozdobione herbem. Kaspar zachowywa si niezbyt dostojnie. Umiechajc si arogancko, puci oko do Gracji, ktra zachichotaa, a potem bawic si kosmykiem wosw, odwzajemnia jego zaczepk. Poczu moje spojrzenie i zerkn na mnie. Umiecha si szeroko, ale przesta, gdy podczaszy nala mu puchar krwi. Obok mnie pojawi si kelner, proponujc wino. Kiwnam gow, wic znikn i wrci po kilku sekundach. Po minucie czy dwch suba napenia wszystkie puchary i przyniosa olbrzymie patery z jedzeniem. Posiek nie by zbyt obfity, skadaa si na niego zupa i przekski. Poprosiam o zup. Przede mn leay rozmaite sztuce, patrzyam na nie i zastanawiaam si, w jakiej kolejnoci

ich uy. Zerknam na mych towarzyszy, szukajc pomocy, ale Fabian i Ilta prowadzili rozmowy z ssiadami. Zacznij od tych, ktre le na zewntrz szepn cicho Amerykanin, siedzcy z mojej lewej strony. Dziwne, e wampir, ktrego nie znam, omieli si udziela mi rad. Dziki syknam, podnoszc lec z brzegu yk. Amerykanin zagbi yk w zupie, nabierajc od siebie. Poszam w jego lady, przygldajc si uwanie, jak je. Skrzywiam si, podnisszy yk do ust. Szparagi! Obrzydlistwo! Umiechn si rozbawiony. Mam na imi Alex przedstawi si. Violet odpowiedziaam, odwzajemniajc umiech. Och, ju wiem. Zachichota. Uniosam brwi, niezbyt zadowolona z tego, e wszyscy mnie tu znaj, ale on tylko si umiechn. Powiedz mi, Violet, co mylisz o rodzinie panujcej? zapyta. Ale szczerze doda. Zrobiam zdziwion min. S w porzdku, nic mi nie zrobili, tylko Kaspar jest Umilkam. Wydawa si zniesmaczony. O co chodzi? zapytaam. Kaspar jest moim przyjacielem. Ups! Aha stwierdziam dosy nieporadnie. No c, Kaspar jest troch Mw, mw. Masz prawo do wasnego zdania. Umiechn si wymuszenie. Zapada cisza, a Alex rozpocz oywion rozmow z Fabianem po mojej drugiej stronie. Ci te s przyjacimi. C, wiat jest may. Podano gwne danie, co wyrwao mnie z czujnego osamotnienia. Wszystkie wampiry jady stek tak niewysmaony, e z delikatnego misa praktycznie wylewaa si krew. Przede mn postawiono talerz z czym, co ku memu zaskoczeniu przypominao potraw wegetariask. Podubaam w niej widelcem, nie wiedzc, co o tym sdzi. W jadalni zapada cisza, wszyscy zajli si jedzeniem. Przygldaam si gociom i musz przyzna, e widok ten by do nietypowy wampiry jedzce jak ludzie za pomoc sztucw. Bardzo kulturalnie. Syszaem, Violet, e dostaa si na uniwersytet. Powiedz nam, prosz, co masz zamiar studiowa? zapyta Ilta, przerywajc milczenie tym swoim przymilnym gosikiem. No zaczam i zajknam si, czujc na sobie zaintrygowane spojrzenia wikszoci wampirw. Mam zamiar studiowa nauki polityczne, filozofi i ekonomi wyrzuciam z siebie, wiedzc, e nie zostanie to zbyt dobrze przyjte, gdy oznacza, e mam zamiar pj w lady ojca.

Co zagrzechotao w przegrdce w mojej gowie, zmarszczyam brwi, starajc si wyrzuci z pamici podejrzenia wobec ojca. Ach, rozumiem odrzek Ilta, a ja skonsternowana wbiam wzrok w obrus. Musisz by bardzo zdolna wtrci Fabian. Przez grzeczno nie przecz. Nikogo nie nabierzesz! W tych czasach kady moe studiowa! rzucia z pogard Gracja. Kaspar unis puchar, a ja odniosam wraenie, e mrukn w gb kielicha: Ty nie moga, Gracjo. W rzeczy samej. Wyksztacenie przestao by domen elit odezwa si jaki starzec. Rzadkie siwe wosy mia spite w dugi koski ogon, a broda opadaa mu na pier. Mwi do Gracji, cho przyglda mi si z narastajcym zamyleniem. Fabian, zauwaywszy to spojrzenie, poruszy si niespokojnie. Violet, pozwl, e przedstawi ci Eaglena. Opowiadaem ci o nim. To najstarszy wampir doda bezgonie. Eaglen si umiechn. Tak, najstarszy wampir powtrzy, osuszajc kielich, ktry pospiesznie napeniono. Zachichota i odwrci si z wyranym ukontentowaniem. Uniosam brew. Fabian by rwnie zdziwiony jak ja. Czasem tak si zachowuje szepn. Na polecenie krla napeniano puchary, ale gdy suba odesza od stou, karafki byy ju puste. Gocie znieruchomieli, wpatrujc si we mnie yw karafk z krwi. Alex i Kaspar wymienili niespokojne spojrzenia, a Fabian dyskretnie przysun si bliej. Rozmowy ucichy, w jadalni zapada cisza. Violet, odejd powiedzia Ilta, a Fabian odsun mi krzeso. Szybko. Nie trzeba mi byo tego powtarza. Podniosam si i cofnam pod cian, trzymaam si jej, idc, bo baam si odwrci do nich plecami. Kada spragniona para oczu ledzia moje ruchy, a dotaram do drzwi i wypadam do holu, zatrzaskujc drzwi za sob. Oparam si o cian w korytarzu, oddychajc ciko. Kilka ez spyno mi po policzku, oczy mnie bolay i marzyam tylko o wasnym ku, w domu, gdzie mogam si czu bezpiecznie. Ogarna mnie wielka tsknota, tak wielka, e czuam j gdzie w brzuchu. W tej samej chwili otwary si drzwi jadalni i wymkn si przez nie Kaspar. Otaram zy, zanim zauway, e pacz. Jak si miewasz? zapyta oficjalnie. Wzruszyam ramionami, starajc si udawa, e nic si nie stao. Nie rzuc si na ciebie, moesz mi wierzy powiedzia. Spojrzaam na niego z niedowierzaniem. Gdyby zgina, doszoby do otwartej wojny. A cho pewnie trudno ci w to uwierzy, wcale jej nie chcemy cign ponuro. Ale rada ma co zadecydowa w mojej sprawie odpowiedziaam rwnie pospnie. Kiwn gow. Dlaczego teraz?

Westchn i opar si o cian obok mnie. Poinformowano nas, e pogromcy zawarli pakt z odwrcecami, zbirami pord wampirw. Planuj wsplny atak, chc ci odbi i Bg wie co jeszcze. Ja Nie martw si. aden pogromca tu si nie dostanie przerwa mi Kaspar. Wpatrywa si pustym wzrokiem w cian, pogrony w mylach. ycie jest czasem do dupy mruknam do siebie. Wiem co na ten temat usyszaam jego agodny gos. Spojrzaam na niego zaskoczona. Poczu mj wzrok i odwrci ku mnie gow. Nie bd ju tu bezpieczna, prawda? W jednej chwili stan tu przede mn. Czuam jego oddech na szyi. Jego pier falowaa rwno z moj. Zaomotao mi serce. Nigdy nie bya tu bezpieczna, Violet Lee. Opuci gow ku mej szyi, opar donie na moich biodrach. Przylgnam do ciany najmocniej, jak mogam, ale Kaspar wci par na mnie caym ciaem. Draam, zacisnam donie, caa zesztywniaam, czekajc, a zada mi bl. Chciaam go odepchn, ale nawet nie drgn, wtpi, by poczu, e chc si wyrwa. Dotkn kami szyi, przejecha nimi po skrze. Jknam i odwrciam si. Odetchn gboko, jakby wcigajc w puca mj zapach. Otworzy szeroko usta, a ja czekaam na ukszenie. Nie rb tego, prosz. Pojedyncza za spyna mi po policzku. Znw go bagaam. Kaspar szepnam. Ku memu zaskoczeniu odsun si, otwierajc szeroko oczy. Kolejna za pyna mi po policzku, wytar j kciukiem. Nie pojmuj, dlaczego nic nie rozumiesz. Przesun doni po mojej szyi i boku i znw opar j na biodrze. Pragniemy ciebie, twojej krwi i twego ciaa. Ty te tego pragniesz. Widz to w twoich oczach, czuj w twoim sercu. Chciaam wbi wzrok w podog, ale widziaam tylko jego. Nie rozumiesz, e w tej chwili mgbym skrci ci kark i wypi twoj krew do ostatniej kropli? Nie rozumiesz, e jeste pokarmem, cho ze wszystkich si staramy si widzie w tobie yw istot? Rwn nam. Cho ni nie jeste. A ty nie rozumiesz, e kada ywa istota czuje? wydyszaam. Cofn si o p kroku, opuszczajc donie z moich bioder, wpatrujc si we mnie intensywnie. Nie, nie rozumiem tego szepn. Nie jeste tu bezpieczna, Violet Lee. Nigdy. Zapamitaj to sobie. Nigdy! Odwrci si do mnie plecami i oddycha ciko. Zacisn pici, walczc z podaniem. Krwi. Spojrza na mnie i opar donie o cian po obu stronach mojej gowy. Trzymaj si z daleka od Ilty Szkaratnego powiedzia z poncym wzrokiem i grob w gosie.

Dlaczego? zapytaam zaskoczona zmian tonu. Poniewa mu nie ufam warkn. Ty mu nie ufasz! szepnam zdziwiona. Do twojej informacji: to nie Ilta chcia mi odgry gow w sypialni. Ilta jest moim najmniejszym zmartwieniem. Jasna cholera, dziewczyno! Dlaczego mnie nie suchasz? Zaufaj mi! wrzasn, a caa jego agodno znikna w mgnieniu oka. Przestraszyam si i bezwiednie uderzyam gow o cian. Ja mam ci zaufa! pisnam. Niby dlaczego? Porwae mnie! Bez przerwy na mnie napadasz, bez przerwy chcesz pi moj krew! Prdzej zaufaabym Ilcie ni tobie! Nie znasz go. Nie wiesz, do czego jest zdolny warkn Kaspar, chwytajc mnie za ramiona i potrzsajc jak szmacian lalk. To prawda, masz racj. Nie znam go odpowiedziaam spokojniej, oddychajc gboko. Puci mnie. Skra na barkach palia mnie ywym ogniem. Odsunam si od niego. Ale zaryzykuj, dziki rzuciam. Jego twarz zapona gniewem, a oczy poczerniay. Odwrciam si i odeszam nadsana. Dokd idziesz, do cholery?! rykn za mn. Do siebie! odkrzyknam, odwracajc gow. Nasze spojrzenia przeciy si, piorunowaam go wzrokiem przez dobr minut. Jak sobie pocielisz, tak si wypisz, dziewczynko. Tylko nie mw, e ci nie ostrzegaem sykn. Obrciam si na picie i pobiegam korytarzem ku schodom. Ale kiedy do nich dotaram, nie mogam podarowa sobie ostatniego sowa. Kaspar wci patrzy za mn, wci by wcieky. Wiesz co, Kaspar? Szkoda, e mnie nie zabie w Londynie! Szkoda, e tego nie skoczye raz na zawsze. Nie musiaabym tutaj cierpie. Dlaczego tego nie zrobie? Dlaczego? wrzasnam i uciekam, cho wczeniej spojrzaam w jego twarz. Nie wiedzia dlaczego.

SIEDEMNACIE Kaspar Posiedzenia rady to najprzedniejsza zabawa, pomylaem gorzko, wygldajc przez okno na dwr ku wolnoci. Siedziaem na kocu stou, suchajc jednym uchem, jak ojciec debatuje z Ilt Szkaratnym o tym i owym. Cay jego rd to szalbierze. Uwaaj w dodatku, e wiat krci si tylko wok nich. A Ilta jest z nich najgorszy. Spokojny, cichy, opanowany, zawsze emanowa urokiem. Trudno si dziwi tej dziewczynie, e zrobi na niej wraenie. Ale w gbi duszy jest mij. Oplata ofiar, syczy jej do ucha, usypia jej czujno, a potem unosi eb i zadaje miertelny cios. Szczeglnie znacznie modszym od siebie kobietom. Posiedzenie trwao, a ja biem si z mylami. Musz si opanowa, cho jedyn pociech by mi mocny ucisk Gracji, trzymajcej mnie za udo. Siedziaa obok, wpatrujc si we mnie z uwielbieniem. Mrugaa zalotnie i raz po raz puszczaa do mnie uwodzicielsko oko. Przesuna do w d uda, a ja zadraem, czujc podanie. Czujc je caym sob. Znw zadraem, gdy jej do signa rozporka. Co ci drczy, Kaspar? zapyta drwico Ilta z drugiego koca sali z udawan trosk w gosie. Przymruy z rozbawieniem ciemnoniebieskie oczy. Wyrwaem si z zamylenia. Nic mi nie jest, Ilta odrzekem. Ojciec spiorunowa mnie wzrokiem. Pokrci z niesmakiem gow. Domyliem si, e wie, co robi Gracja. Dyskretnie wsunem rk pod st i przeniosem jej do na kolano. Spojrzaa na mnie z udawanym wyrzutem. Wiedziaem, e udaje. Zawsze udawaa. Skd wiemy, e Lee wemie odwet przy pomocy pogromcw? Dopki tego nie wyjanimy, odmawiam udziau w planowanych dziaaniach oznajmi Lamair, kadc donie na stole, jakby chcia wsta. Westchnem. Tumaczylimy im to ju dwa razy. Mj drogi Lamairze zacz cierpliwie ojciec jak wspomniaem wczeniej, mamy wiarygodne rda. Rozlegy si przyciszone szepty, a ja spojrzaem na ksiki w gabinecie ojca. Potrzebowaem rozrywki. Rozpaczliwie! Ciekawe, ile trzeba czasu, eby je wszystkie przeczyta? Sporo, odpowiedzia mj gos. Zgrzytnem zbami. Nikt ci nie pyta! Ale i tak ze mn rozmawiasz, szydzi, czym zawsze mnie pokonywa. Wewntrzne gosy nie powinny szydzi. Po tylu latach mona si do ciebie przyzwyczai, zakoczyem rozmow, a gos umilk. Nie mia na to odpowiedzi.

Zatem, powiadam, zabijmy j! Skoczmy z tym raz na zawsze. Nie, Lamairze. To doprowadzioby do konfliktu z rzdem. Musimy postpowa rozwanie. Ma si rozumie Wtrci si wampir, ktrego imi mi umkno. Prosz mi wybaczy, Wasza Wysoko, ale nie pojmuj, dlaczego z powodu jednej czowieczej dziewczyny stawia si na szali bezpieczestwo krlestwa? Nie warto toczy o ni wojny z pogromcami i nadwera umiarkowanie dobrych, do tej pory, stosunkw z rzdem. Czy nie mam racji? Rozlego si kilka okrzykw prawda, prawda!. Zauwayem, e Eaglen zachowuje niezwyke dla niego milczenie. Opar w zamyleniu gow o rk, ale gdy tylko na spojrzaem, unis ku mnie wzrok, wic si odwrciem. To crka jednego z najwikszych przeciwnikw wampirw w dziejach. Nie moemy postpowa pochopnie, gdy mogoby to grozi czym nieobliczalnym tumaczy ojciec. Ten jeden prosty, kluczowy fakt to, kim jest ta dziewczyna, a raczej kim jest jej ojciec nie trafia do tych zakutych bw. Ojciec zwrci si do Eaglena: Bye naszym posem. Jakie jest twoje zdanie? Eaglen westchn. Rzd, a przede wszystkim premier prowadz polityk niemieszania si w nasze sprawy. Innymi sowy, przymykaj na nie oko. Premier odmwi spotkania z Ashtonem i ze mn w Westminsterze, cho przesa nam memorandum. ledztwo w sprawie londyskiej ani zostanie wyciszone pod warunkiem, e sytuacja si nie powtrzy, gdy wtedy rzd bdzie zmuszony poczyni odpowiednie kroki. Spojrza prosto na mnie. Ale naszym problemem nie jest premier. Naszym problemem jest Lee. Pochyli si i opar rce o st, przerzucajc dugie wosy za rami. Lee nie moe jeszcze wykona adnego ruchu. Premier poleci mu, aby nie robi niczego, co zagraaoby bezpieczestwu pastwa. Obawia si, e jakiekolwiek uderzenie w nas wywoa odwet, a w konsekwencji straty wrd niewinnej ludnoci. Cain, ktry do tej pory wyglda na tak znudzonego jak ja, wyprostowa si nagle i zapyta zaniepokojony: Nikt nie ucierpi, prawda? Ojciec pokrci gow. Eaglen mwi dalej, patrzc na Caina: Lepiej byoby, dla naszego wasnego dobra, eby tak myleli, gdy dopki tak uwaaj, Lee jest bezsilny. Gdyby postpi wbrew woli premiera, byby to koniec jego politycznej kariery. Zostaby bez pracy i bez wpyww wtrciem, podajc za jego tokiem mylenia. Ot to, mody ksi! wykrzykn, kierujc ku mnie zakrzywiony palec.

Musimy wszake pamita, e Lee chce nie tylko odzyska crk, ale i doprowadzi do naszego upadku. To nie byo adn tajemnic. Odkd obecny rzd obj przed trzema laty wadz, Lee jasno da do zrozumienia, jakie ma wobec nas zamiary. Jednak zdaje sobie spraw, e karabiny i kule niczego nie zaatwi. Potrzebuje wic owcw i odwrcecw. Ale owcy nie pjd mu na rk, o ile nie bdzie mia wadzy, wpyww i pienidzy. Z kieszeni podatnikw, dodaem w mylach. Premier poleci, by nikt nie podejmowa adnej interwencji, o ile nie wystpimy przeciwko nim jako pierwsi. Gdybymy podjli jakie dziaania, Lee bdzie gotw. W sali zapada cisza, zebrani opucili gowy. Musimy za wszelk cen unika konfrontacji. Nie moemy zabi dziewczyny czy zmusi jej do przejcia na nasz stron, nie moemy grozi Lee ani rzdowi Jej Krlewskiej Moci. owcom prawdopodobnie te nie. Wic co nam wolno? zapyta zaniepokojony Lamair. To pytanie zadawali sobie wszyscy zebrani, byem tego pewien. Bdziemy czeka, a dziewczyna przejdzie na nasz stron z wasnej woli zawyrokowa ojciec. Wszyscy spojrzeli na niego zaskoczeni. Bezczynno nie podobaa si nikomu. Wbiem wzrok w ojca z nieco innego powodu. Jeli doszed do wniosku, e dziewczyna przejdzie na nasz stron w przewidywalnej przyszoci, musiao mu przyj do gowy co istotnie zaskakujcego. Susznie stwierdzi Eaglen. Bdziemy zachowywa si normalnie i nie damy im powodu, by podejrzewali, e przejrzelimy ich zamiary. Nie damy im take powodu do ataku. Proponuj rwnie, bymy chronili pann Lee za wszelk cen. Nie musi wiedzie dlaczego. Nie powinna take dowiedzie si o Przepowiedni i wrbach Mdrcw. aden czowiek nie moe usysze o potdze naszych prorokw ani o Przepowiedni o Bohaterkach. Jestem pewien, e rada na to przystanie. Machn ze zniecierpliwieniem rk. Proponuj, Wasza Wysoko, obj t dziewczyn krlewskim immunitetem. Immunitetem Krla i Korony. By jej yciu i krwi nikt nie zagrozi. Uwaam, e najroztropniej bdzie nie powiadamia jej o tym. O tym ani o niczym innym, co ma zwizek z jej ojcem doda Sky. Mam wraenie, e byaby zdolna popeni jakie gupstwo, wiedzc, e nic jej nie zagraa. Nie wolno nam take robi jej nadziei, e kiedykolwiek opuci Varnley. Bo wwczas nigdy nie przejdzie na nasz stron. W kocu kto mwi do rzeczy. Ojciec odchrzkn. Zgoda. Nic, co zostao tu powiedziane, nie ma prawa wyj poza t sal. Zawieszam posiedzenie rady do czasu nadejcia kolejnych wieci. Westchnem poirytowany. Rozlego si szuranie krzese. Zebrani opuszczali pomieszczenie, kaniajc si sobie nawzajem. Gracja wymkna si jako pierwsza,

wykrzykujc podekscytowana, e jedzie na zakupy, by przygotowa si do jesiennego zrwnania dnia z noc. Nastpnym razem, Kasparze odezwa si ojciec z drugiego koca sali postaraj si zachowa wiksz uwag. Czeka, a do niego podejd, co zrobiem z ociganiem, gdy mia, zdaje si, zamiar da mi kolejny wykad. Pi godzin, ojcze! Spdzilimy tu pi godzin, a jedyne, do czego doszlimy, to zgoda na oczekiwanie, a Violet z wasnej woli zechce przej na nasz stron. Wiesz, e to niemoliwe, prawda? Twoja w tym gowa, mody ksi! Eaglen zachichota, kutykajc ku nam wok stou. Zmarszczyem brwi. Eaglen do niedawna chodzi cakiem normalnie. Jest starcem, ale nic mu nigdy nie dolegao. Tyle e tego lata postarza si jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej posiwia, a drobne zmarszczki wok oczu i ust nie znikay, kiedy przestawa si mia. I twoja take, mody hrabio doda, zwracajc si do Fabiana, ktry czeka na mnie w progu. Podszed do nas. Wy dwaj kontaktujecie si z ni codziennie, czy tak? zapyta ojciec. Kiwnlimy gowami. Zatem to wy decydujecie o tym, jak nas widzi. Postarajcie si, aby przestaa widzie w nas mordercw, o co zdaje si nietrudno. Przekonajcie j, e mogaby y tak jak my instruowa nas Eaglen. Fabian ochoczo przytakn, a ja skrzywiem si sceptycznie. Trzeba czego wicej, eby j przekona. Eaglen si umiechn. Kiedy straci nadziej na powrt do domu, nie bdzie o to trudno. Ja si tego nie podejm. Oczy ojca poczerniay. Podejmiesz si. Nadszed czas, aby wykaza si odrobin odpowiedzialnoci. I ponis konsekwencje swoich pochopnych eskapad. Tak, ju to syszaem. To staje si nudne rzuciem i odwrciwszy si na picie, opuciem sal posiedze. Drzwi trzasny z miym dla ucha hukiem. Ale zaraz si otwary i pojawi si w nich Eaglen, ktry pokutyka za mn. Postaraj si powiedzia, klepic mnie po plecach. By moe macie ze sob wicej wsplnego, ni ci si wydaje. Uniosem brwi, ale si nie odezwaem. Odszedem od niego rozgniewany. Ale nie mogem podarowa sobie ostatniego spojrzenia na starzejcego si, lecz z ca pewnoci najmdrzejszego z wampirw, ktry wpatrywa si we mnie z pobaliwym umiechem. Co ci przyszo do gowy, Eaglenie?, zadaem sobie pytanie. Czy wiesz co, czego ja nie wiem?

OSIEMNACIE Violet Dwudziestego smego sierpnia przypaday moje osiemnaste urodziny, ale nie miaam czego witowa. Pilnowaam skrztnie wasnych myli, odkd poczyam w gowie mier krlowej z dziaaniami podejmowanymi przez ojca, wic nikt si nie dowiedzia, e jestem o rok starsza. Powinnam imprezowa, po raz pierwszy pi legalnie alkohol. A zamiast tego siedziaam w salonie penym wampirw, bo towarzyszenie im do pna wydao mi si lepszym wyjciem od kolejnego nocnego koszmaru. Koszmary nigdy si nie koczyy i nie wierzyam Fabianowi ani przez sekund: to nie byy sny, to dziao si naprawd! Kadego ranka budziam si z tym przekonaniem. Na kominku pon ogie, czuam jego ciepo na nogach. Zasonito dugie czerwono-czarne kotary, a za oknem hula wiatr. Powka ksiyca owietlaa staw na krawdzi trawnika. Odeszam od okna, przez ktre wygldaam zza zason. Na niebie zbieray si chmury. Nie pamitaam tak ponurego sierpnia. Pogoda bya straszna. Burza za burz rujnoway to lato, a myl o letnich upaach odesza w zapomnienie. Wampirom to nie przeszkadzao. Usiadam na mikkim fotelu przy kominku. Byam chyba jedyn osob w salonie, ktra zdawaa sobie spraw, co znaczy ciepo. Cain, Charlie, Felix i Declan grali w rogu w pokera. A cisz przeryway od czasu do czasu ich okrzyki: Oszust! Oszust!. Lyla leaa na sofie z telefonem w rku, przebiegaa palcami po ekranie i umiechaa si do siebie. Kaspar siedzia w najciemniejszym kcie pokoju i brzdka bez skadu i adu na gitarze, odwracajc wzrok, gdy kto omieli si go przywoa. Zapatrzyam si w ogie, szukajc pociechy w pomieniach skaczcych po ruszcie. Wpatrywaam si w nie jak oczarowana przez dobr minut, a w kocu poczuam na sobie czyj wzrok. Fabian, ktry siedzia naprzeciw, przyglda mi si z zaciekawieniem, jakby chcia wyczyta co z mojej twarzy. Smutne urodziny, prawda? zapyta cicho. Skd wiesz?! Przecie wcale o tym nie mylaam. Umiechn si podstpnie. Sprawdziem twj profil w sieci. Opadam na fotel, pisn cicho. Nie, wcale nie smutne. Nie przesta si umiecha. Wydaje mi si, e wiem, co ci rozweseli. Uniosam brew. Chyba nie masz na myli kolacji, prawda?

Zachichota. Nie, nic z tych rzeczy. Za par tygodni odbdzie si krlewski bal. Ludzie mog w nim uczestniczy, jeli s zaproszeni cign. Zmruyam oczy, wszc w tym jak nieczyst gr. To wietna zabawa, s tace i muzyka i na pewno bdzie ci raniej w towarzystwie. Moe nawet spojrzysz inaczej na nas i na nasze krlestwo. Tak czy owak, zastanawiam si, czy nie zechciaaby wybra si na ten bal. Czy rozwaysz tak ewentualno? zapyta na koniec. Znowu uniosam brwi. Czy to znaczy, e mam i na bal z tob? zapytaam. No tak. Skrzywiam si. Jestem bardzo zajta pilnowaniem, eby kto nie wyssa ze mnie krwi do ostatniej kropli, wic sprawdz w kalendarzu. I mog zaznaczy dat, jeli sprawi ci to przyjemno. Rozpromieni si, rozemia gono i wsta, cignc mnie ze sob. Chopcy przestali gra w pokera, Lyla podniosa gow znad telefonu i rozchylia ze zdziwieniem usta. Nawet Kaspar spojrza na mnie z ciemnego kta przenikliwym wzrokiem. Chciabym chciabym Ukoni si nisko, uj moj do i pocaowa w rk. Opuciam zawstydzona oczy. Chciabym, panno Violet Lee, aby wywiadczya pani zaszczyt mnie, lordowi Fabianowi Marlowi Arianiemu, hrabiemu Ariani i towarzyszya mi na balu. W krysztaowych pantofelkach i w ogle Zapada cisza, a ja przyswajaam sobie tre tego przesadnego zaproszenia. Jeli musz odpowiedziaam, przewracajc oczyma. Umiechn si od ucha do ucha i a podskoczy z radoci. Zerknam na pozostaych. Wszyscy si umiechali, z wyjtkiem Kaspara i Lyli, ktrych oblicza pozostay jak wykute z kamienia. Serce zaomotao mi szybciej ze strachu, niedowierzania i podniecenia. Jest tylko jeden may problem powiedziaam. Jaki? zapyta Fabian. Nie umiem taczy. Fabian umiechn si, a jego oczy znw roziskrzyy si podstpnie. Och, przypuszczam, e zdoamy temu zaradzi.

DZIEWITNACIE Violet Co to znaczy, e chcecie mnie nauczy taczy?! wrzasnam, spogldajc to na jednego, to na drugiego wampira. Dokadnie to, co syszysz. Lekcje taca. Czy mam ci to przeliterowa? rzuci drwico Kaspar. Mog to sobie przeliterowa sama, wielkie dziki! Przypuszczam, e mam wysze IQ od kadego z was dodaam. To si rozumie samo przez si, dziewczynko odrzek, umiechajc si krzywo. Pominwszy, rzecz jasna, rnic wieku. A teraz do roboty, nie mamy caego dnia. Chwyci mnie za okie i pomaszerowa ze mn korytarzem. Zerknam przez rami, szukajc ratunku u Fabiana lub Declana, ale obaj tylko wzruszyli ramionami i poszli za nami. Stanlimy przed pokojem muzycznym, a kiedy przekroczylimy jego prg, ujrzaam Skya, Jaga i Lyl obok fortepianu, ktry sta w rogu pokoju na wypolerowanym na wysoki poysk parkiecie. Masz, za je mrukna Lyla, rzucajc w moj stron par szokujco czerwonych szpilek. Zrobiam unik, nie chcc nadzia si na wyjtkowo wysoki obcas, i szpilki upady na podog. Spojrzaam na nie, a potem na swoje paskie pantofle. Lyla widrowaa mnie gniewnie wzrokiem, wic doszam do wniosku, e lepiej bdzie, jeli jej posucham. Wbiam si w szpilki, cienkie paseczki wpijay mi si w skr. Wyprostowaam si i spojrzaam ku ziemi, ktra znalaza si o wiele dalej ni zazwyczaj. Sky podszed do fortepianu, a Fabian chwyci mnie za rk, cignc na parkiet. Momentalnie straciam rwnowag i podparam si na nim. Zaczerwieniam si po same uszy i spojrzaam na przepraszajco. Violet, czy ty kiedykolwiek taczya? zapyta Sky znad fortepianu, wiczc pasae, nie patrzy na klawisze, ale nie pomyli si ani razu. Pominwszy, rzecz jasna, hop-hop. Hip-hop. Kaspar, Fabian i ja poprawilimy go unisono. Obojtnie, jak to nazwiecie, gdy to co i tak jest tylko pretekstem do publicznej kopulacji. Ta dzisiejsza modzie! Ucich, a jego oblicze wyraao wielkie zdegustowanie. Zachichotaam cichutko, a Fabianowi zadrgay wargi. Bior to za odpowied negatywn i zakadam, e nigdy nie taczya. Zatem posuchaj mnie uwanie, Violet, gdy jestem surowym nauczycielem i nie bd czeka, a si przewrcisz. Opanowaam si i spowaniaam. Rozpoczniemy od walca. Przesta si garbi i wyobra sobie, e na pododze przed tob jest prostokt. Stoisz w jego lewym dolnym rogu. Na raz robisz krok lew nog do lewego grnego rogu. Tak wanie tak pochwali mnie, kiedy postawiam krok.

Na dwa stawiasz praw nog w prawym grnym rogu, a na trzy dostawiasz do nogi prawej lew. Zrobiam to, co mi polecono. Tak, dostawiaj nog do nogi. Dobrze! A teraz cofnij praw nog, a lew postaw w pozycji wyjciowej. Dostaw do niej praw. W ten sposb zakrelia cay prostokt. wietnie. Jeszcze raz. Powtarzalimy krok walca, a Sky wykrzykiwa komendy, gdy inni przygldali si nam z boku, poprawiajc co jaki czas moje ruchy. Po pewnym czasie Sky poleci, abym unosia si i opadaa na palcach, a potem wykonaa obrt, od czego od razu popltay mi si nogi. Prostokt! Pamitaj o prostokcie! krzycza na mnie, a ja si odnalazam w tacu i wirowaam po parkiecie bez najmniejszego problemu. Przerwa nagle. Myl, e jeste gotowa, aby zataczy z partnerem, nie sdzisz, Fabianie? Zamaram. Tego wanie si obawiaam. Fabian stan przede mn i uj moj praw do lew rk. Moj lew do pooy sobie tu poniej ramienia i obj mnie w pasie. Zesztywniaam, kiedy tylko mnie dotkn, bojc si tej bliskoci. Odpr si szepn kojco. Jego zimny oddech potarga mi grzywk. Bylimy blisko, bardzo blisko siebie, a ja znw si zaczerwieniam. Teraz rb to co poprzednio, ale pozwl Fabianowi si prowadzi poleci Sky, wracajc do fortepianu. Zabrzmiaa muzyka, stalimy nieruchomo przez chwil, po czym Fabian pchn mnie delikatnie o krok do tyu. Jego stopy wdroway za moimi, gdy prowadzi mnie po parkiecie. Nie wiem, czego si obawiaa powiedzia z umiechem. Taczysz walca, jakby taczya go od przedszkola, w niczym nam nie ustpujesz. Uniosam brwi. Tylko tak mwisz Przysigam, e to prawda odrzek rozemiany. Myl, e walca mamy ju jako tako opanowanego stwierdzi Sky. Ale musisz nauczy si jeszcze wielu innych tacw. Czy znasz, na przykad, tace z koca osiemnastego wieku? zapyta. Zatrzymalimy si gwatownie, a ja zachwiaam si na szpilkach, opierajc si o rami Fabiana. Spojrzaam skonsternowana na Skya. Zaniemwiam. Z rogu dobiego tskne westchnienie. Ach, menuet! Mj ulubiony! odezwa si z zachwytem Jag i podszed do mnie. Trzy godziny pniej znaam ju wicej tacw ni gwiazd na niebie, i to z tylu epok, e czuam si jak na lekcji historii. Pamitaj, ten ostatni taniec nazywa si sauteuse. No dobrze, a teraz zajmiemy si etykiet oznajmi Sky, kiedy przystanam w nadziei na odpoczynek. Bolay mnie wszystkie stawy i byam zesztywniaa.

Etykiet? Owszem. Etykieta jest rwnie wana jak kroki taca. I nie bd taka speszona, bo to bardzo proste mrukn gniewnie, wyranie niezadowolony z mojej umczonej miny. Zasada numer jeden: dama nigdy nie prosi dentelmena do taca. Czeka na zaproszenie. Od tej reguy nie ma wyjtkw. To bardzo seksistowskie! palnam poirytowana. Marzyam tylko o tym, eby zdj paski szpilek z kostek. Owszem, seksistowskie zgodzi si ze mn Sky. Zasada numer dwa: nie majc ochoty na taniec, odmawiasz uprzejmie i niemiao. Tak, niemiao, panno Lee! Zdaje si, e tej cechy nie ma pani w swym repertuarze. Otworzyam usta, eby zaprotestowa, ale unis rk, a z rogu sali dobiego wesoe parsknicie. Stamtd, gdzie ostatnio widziaam Kaspara. A teraz najwaniejsze: ukon. To cakiem proste. Poniewa jeste czowiekiem, musisz dygn przed kadym partnerem przed tacem i po jego zakoczeniu. Arystokracja odwzajemni ukon, rodzina krlewska nie. Skrzywiam si. Caa ta etykieta i to dyganie miay tylko jeden cel: upokorzenie, przypomnienie mi, kim jestem czowiekiem! Ju miaam wyartykuowa t myl, ale Fabian umiechn si do mnie znaczco i zapomniaam jzyka w gbie. Nie zrobi mu tego, pomylaam. Nawet jeli jest wampirem. Musisz take zapamita, by kania si za kadym razem, kiedy zbliy si do ciebie czonek krlewskiego rodu. Zrozumiano? Kiwnam gow. Zdaje si, e przez cay bal nie bd robi nic innego, tylko dyga. Skd mam wiedzie, kto jest czonkiem rodziny krlewskiej? A jeli bd taczya z czowiekiem? Te musz si kania? Czonkw rodziny krlewskiej poznasz po herbach. I wtpi, eby taczya z ludmi. Ludzie trzymaj si razem i nie prosz nieznajomych do taca. Posmutniaam. Jednym z powodw, dla ktrych zgodziam si pj na bal, byo to, e miaam nadziej porozmawia z innymi ludmi, a przynajmniej ich zobaczy. Marzyam, eby ujrze normalne zby! I ostatnia sprawa: pamitaj, e nie wolno ci zosta samej pod adnym pozorem. Stanowisz smaczny ksek, a bal tylko wyostrzy niektrym apetyt. Wbiam wzrok w ziemi. A obcas szpilki w parkiet. Wiedziaam, e to ryzykowne. Ale na balu bdzie bezpieczniej ni w pojedynk w pokoju. Usatysfakcjonowany przynajmniej pozornie Sky wrci do fortepianu. Zostao nam troch czasu Akurat tyle, eby powtrzy wszystkie tace. Fabianie, jeli aska I powtrzylimy je wszystkie jeszcze raz, wampiry obserwoway kady mj ruch, poprawiay najmniejszy bd, pki nie opanowaam krokw.

Jeszcze raz walc! Kasparze, ty jeste ekspertem, czy poprowadzisz pann Lee? Kaspar podszed do mnie, a ja cofnam si przestraszona. Czy musz z nim taczy? zapytaam, wpatrujc si w mego przeladowc. Musisz, bo tylko ja mog stwierdzi, czy poradzisz sobie na krl ewskim balu, dziewczynko. Krlewskim! Balu! powtrzy irytujco protekcjonalnym tonem. Kaspar jest doskonaym tancerzem, niemal tak dobrym jak nasz ojciec doda Sky z dum. Kaspar wyprostowa si, a ja z ociganiem zrobiam krok w jego stron, ledzc jego diabelski umieszek. W kocu przesta si wygupia i podszed si do mnie. Rb, co trzeba. Ukon powiedzia, a ja dygnam, niezbyt odpowiednio, ale gdy tylko spuciam go z oczu, rzuci si na mnie i porwa w ramiona. Splt palce z moimi, a drug do pooy mi nieco zbyt zuchwale na talii. Doskonay tancerz! prychnam tak cicho, eby nikt nie usysza. Dlaczego nie uczye mnie taczy? Wol patrze. Opuci gow i wbi wzrok w mj biust, specjalnie! I znw si umiechn szyderczo. adny dekolt. Syknam zdegustowana. Rozlega si muzyka, a mnie przeszy ciarki. Zaczlimy taczy, ale nie mogam odnale rytmu, bo to nie by walc, ale co wolniejszego i mroczniejszego ni to, co do tej pory taczyam. Nagle odepchn mnie od siebie na dugo ramienia. Spojrzaam na niego przestraszona. Obr si! rzuci. Obrciam si pod jego doni, a kiedy to zrobiam, znw mnie do siebie przycign i stalimy pier w pier z wysoko uniesionymi splecionymi domi. Drug rk pooyam na jego plecach. To nie jest walc! syknam. Nie, nie jest odrzek, patrzc na mnie ciemniejcymi oczyma. Ale lubi odmian. Przyzwyczaj si do tego. Znw mnie obrci i wpadam w jego objcia, sunc po parkiecie. To nie jest uprzejme. Ku memu zaskoczeniu umiechn si serdecznie. Ale prawdziwe. Szkoda, e nie jestemy na balu. Mam pecha W tej samej chwili muzyka ucicha, a my oddalilimy si od siebie. Dygnam, a Kaspar si odwrci. I jak wam poszo? zapyta schrypnity gos. Stano mi serce. Krl pojawi si dosownie znikd i sta teraz w rogu sali z twarz ukryt w cieniu.

Dygnam, a Fabian i Declan si ukonili. Nada si oznajmi Kaspar. Krl skin w zamyleniu gow, nie spuszczajc ze mnie wzroku. Odwrciam si zmieszana, lecz czuam jego spojrzenie na plecach jeszcze przez chwil, kiedy wszyscy wychodzili z sali. Lyla zatrzymaa si, zdjam szpilki i oddaam jej. Kiedy odesza, pokutykaam do stoka przy fortepianie i woyam paskie pantofle. Dlaczego ja to robi? Dlaczego si do nich zbliam? Kadego dnia obraz zamordowanych owcw oddala si coraz bardziej i z trudem przypominaam sobie, e tacz z wampirami tymi, ktrzy skrcili tym ludziom karki. Zadraam z zimna. Z lnicego fortepianu wpatrywao si we mnie moje wasne odbicie. Przeraone i zmczone. Westchnam. Nie tylko londyska ania odchodzia w niepami Wraz z ni znikaa nadzieja. Na wydostanie si z Varnley. Wydobdziemy ci stamtd, Violet, ale to musi potrwa Te sowa taty przeladoway mnie. Czekaam na ratunek. Ale jak dugo?

DWADZIECIA Violet Mog ju otworzy? zapytaam z zacinitymi oczyma, kiedy Lyla prowadzia mnie do lustra. Nie, jeszcze nie. Poczuam pocignicie za wosy, gdy nawijaa lune pasemko na palec i spinaa je klamerk. Okay, teraz ju moesz bkna. Otworzyam oczy i zobaczyam wpatrzon we mnie nieznajom z wielkimi, fiokowymi, zdumionymi oczyma. Czy to ja? Lyla kiwna gow, podziwiajc swoje dzieo. Odprawia gestem dwie pokojwki, a ja wpatrywaam si w siebie w lustrze, nie mogc uwierzy, e ta, ktra na mnie patrzy ze zwierciada, to ja. Odmieniona. Ciemne, prawie czarne wosy, podwinite luno na kocach, opaday mi prawie do ramion. Grzywk i lune pasemka zaczesano z czoa do gry i spito na skroni malek klamerk w ksztacie ry. Miaam rwnomiernie jasn, niemal blad cer, bez makijau, jeli nie liczy tuszu do rzs, kredki do oczu i delikatnych cieni na powiekach. Szyj zdobia mi czarna koronka z przypit do niej ozdobn r. Czuam jej ucisk na tchawicy i wasny puls na delikatnej tkaninie. Ale najwiksz odmian bya suknia. Balowa suknia bez ramion fioletowa, co, rzecz jasna, nie byo przypadkowe. Dekolt mia wycicie w ksztacie serca, ciasny gorset opina mi tali, a lini biustu i bok zdobiy malekie krysztaki. Spdnica rozszerzaa si ku doowi, a niemal omiatajcy podog materia cignito i zebrano, gdzie trzeba, naszytymi krysztakami. Oddaabym wszystko , eby mie tak sukienk na wasno. Wszystko! Przyjrzaam si jeszcze raz swojej niezdrowo wygldajcej cerze. R na policzkach by surowo zabroniony w wiecie wampirw, wic karnacja pozostaa chorobliwie blada, ale trzeba przyzna, e miao to swj urok. Masz, bd ci potrzebne powiedziaa Lyla, podajc mi nienobiae rkawiczki. Kiedy je woyam, sigay mi za okie. Pod adnym pozorem nie wolno ci ich zdj! poinstruowaa mnie, a ja kiwnam gow i odwrciam si, eby si jej przyjrze. Nie miaa ju rowawych wosw, pokrya je rwnomiernie ciemnokasztanow farb. Upia fryzur, zostawiajc kilka lunych pasemek, ktre okalay jej twarz. Ubrana bya w szmaragdow sukni bez plecw, a wycicie sigao jej a do krzya. Spdnica opadaa lunymi fadami na podog, tworzc z tyu krtki tren. Lyla te nie miaa makijau, i wcale go nie potrzebowaa. Przeoya przez rami szmaragdow szarf z wyhaftowanym srebrn nici herbem Varnw. Na jej znak podesza pokojwka i przypia szarf brosz, a potem woya jej na gow drogocenn tiar i podaa biae rkawiczki takie same

jak te, ktre przed chwil woyam. Chyba jestem gotowa, ty zreszt te. Musz przyzna, e jeste moim najbardziej imponujcym dzieem paplaa. Dziki wymamrotaam z sarkazmem. Wygldasz prawie jak wampirzyca cigna, gdy pokojwka zapinaa mi na szyi srebrny acuszek. Spojrzaam w lustro. Naprawd tak bardzo si zmieniam? Naprawd wygldam jak wampir? Odpowied brzmiaa nie. Cigle czuam pulsujc na szyi y, widziaam naturalny kolor na policzkach, syszaam bijce miarowo serce. Brakowao mi wdziku i elegancji wampirzycy, ale brzydziam si wszystkim, co miao z nimi jakikolwiek zwizek. A poza tym pachniaam najapetyczniej jako czowiek. Czuam motylki w brzuchu, ale lekkie przeraenie zatruwao mi myli. Syszaam orkiestr grajc cicho na dole i szuranie wielu stp na marmurowej posadzce w foyer. Na podjedzie pojawiay si kolejne limuzyny, a lokaje i sucy podbiegali do goci. Za kadym razem, kiedy syszaam czyj niewyrany gos na dole, kuo mnie w doku i chwiaam si na nogach. Nawet zegar drwi sobie ze mnie, wskazujc nieuchronnie zbliajc si pnoc. Przypomnij mi, kto bdzie ci towarzyszy? zapytaam, chcc zaj czym myli. Kuzyn w drugiej linii. Wszystko, rzecz jasna, zostao zaaranowane. Wywiadczam przysug ciotce tumaczya z wyranym niezadowoleniem Lyla. Bya poirytowana tym, e nie miaa wyboru. Brzydki? Uniosa idealnie zarysowan brew. Czy widziaa kiedy brzydkiego wampira? Pokrciam gow. No wanie! Brzydkie wampiry nie istniej. Natomiast kuzyn ma niestety niebotycznie wybujae mniemanie o sobie. Odtaczy ze mn pierwszy i drugi taniec, a potem zniknie. Bdziemy mieli szczcie, jeli ujrzymy go potem tej nocy. Skrzywia si gniewnie i wymamrotaa co niezrozumiaego pod nosem. Wolaaby i z kim innym, co? zapytaam od niechcenia. Owszem. I wiem dokadnie z kim stwierdzia. Jej oczy zmtniay, ale niewykluczone, e tylko od wiata, bo zaraz potem wyprostowaa si i umiechna. Gotowa? W tej samej chwili rozlego si krtkie pukanie do drzwi, a pokojwka pospieszya je otworzy. Do pokoju wszed Fabian w czarnym fraku. Dopasowana biaa koszula opinaa jego tors i znikaa za ciemnoniebiesk szarf w pasie. By staranniej ni zazwyczaj uczesany. Z kieszeni na piersi wystawa biay trjkcik chusteczki, w doniach trzyma biae rkawiczki. Wow! zawoa, wbijajc we mnie wzrok. Lyla, dokonaa cudu!

Zaczerwieniam si, nie wiedzc, czy to komplement, czy zniewaga. Jej tczwki zarowiy si i wbia wzrok w podog. Och, to nic wielkiego. Zauwayam, e ani Fabian, ani Lyla nie podkrelali zasug pokojwek, ktre najbardziej si namczyy. Lyla podesza do mnie i cmokna mnie w policzek, po czym szepna cicho: Dbaj o niego. Przygryza kem doln warg, ktra zadraa. Odprowadzaam j wzrokiem, kiedy znikaa w olbrzymiej garderobie. Poczuam ucisk w gardle. Jak mogam by tak gupia! Lyla chciaa i na bal z Fabianem. To tumaczyo jej zachowanie, kiedy mnie zaprosi. Ale czy Fabian o tym wie? Ju czas powiedzia z umiechem, podajc mi rami i nie zostawiajc ani chwili na zastanowienie. Wyszlimy na korytarz i ruszylimy schodami na d, gdzie tumy zmierzay w kierunku sali balowej. Kilka gw obrcio si w moj stron, a ja zaczerwieniam si i czerwieniam raz po raz, widzc, e na mnie patrz. Fabian skin gow kilku szlachetnie urodzonym wampirom! a ja nagle staam. Odpr si mrukn mi do ucha. Nic ci nie grozi, przysigam. Kiwnam gow niezbyt pewnie, nie majc serca mu wyzna, jak wielki dyskomfort sprawia mi jego dotyk. Zblialimy si powoli do dwuskrzydowych drzwi wiodcych do sali balowej. Ledwo zwrciam uwag na sowa Fabiana, e gocie nie powinni zatrzymywa si w przejciu. Patrzyam prosto przed siebie na jasnowos gwk okolon loczkami i wiecem czerwonych kwiatuszkw. Posunlimy si nie wicej ni o jard. Baam si, e jeli przystaniemy, nogi odmwi mi posuszestwa albo, co gorsza, ugn si pode mn kolana. Wiedziaam, e jeli upadn, na pewno nie zdoam si podnie, bo gorset opina tak ciasno moje wyprostowane plecy, e jego fiszbiny przebiyby mi serce. Wspiwszy si na palce, ujrzaam migoczce wiato tysicy czarnych wiec na yrandolu. Wrzawa gosw z foyer mieszaa si z cich muzyk skrzypiec i piewem chru oraz echem setek rozmw. Tum przerzedzi si, przechodzc przez dwuskrzydowe drzwi wprost na galeryjk, na ktrej Fabian napad na mnie po spotkaniu z Thyme. Bdnie wzi moje napicie za strach, przycign mnie bliej siebie. Przeszlimy przez prg sali balowej, a pani z jasnymi loczkami i jej partner skrcili w lewo, schodzc po dwch schodach na parkiet. Miaam przed sob sal balow. I a jknam z podziwu. W lnicej sali zebray si setki par panie w eleganckich sukniach, a panowie w smokingach. Jedynym rdem wiata by olbrzymi yrandol, ktry zalewa jasnoci rodek sali. Ubrani na biao kelnerzy uwijali si wrd goci,

roznoszc wysokie kieliszki z pynem, ktrego z ca pewnoci nie mona byo uzna za szampana. Kiedy znalelimy si na galerii, zwrciy si ku nam wszystkie oczy. Kadego moliwego koloru. Przypatryway si z zaciekawieniem. Czy to ona? Ta dziewczyna? Nie wyglda jak czowiek Tego typu frazy wybijay si ponad szmer gosw i coraz wicej par oczu wpatrywao si w nas. Ale nie dbaam o to. Gdziekolwiek spojrzaam, widziaam ciemne zwiewne suknie we wszystkich odcieniach czerwieni i jasnego brzu, a take czerni i granatu. Chwyciam si porczy galeryjki z gorczkowym podekscytowaniem, brakowao mi tchu, bo widziaam przed sob bal jak z dziecicych bajek. Wszyscy gocie mieli mroczne fascynujce oblicza, a wiato wiec podkrelao tylko ich tajemniczy, podliwy wygld. Nie byli ideaami, jak gosz legendy brakowao im moralnego koca. Byli wszake prawdziwym cudem natury. Violet? Odwrciam gow ku rozpromienionemu obliczu Fabiana. Pooy mi do na ramieniu, dzielc mj entuzjazm. To pikne szepnam. Zupenie jak ty odrzek. Umiech zamar mi na ustach, wodziam oczyma po jego twarzy, chcc wyczyta w niej, co mia na myli. Ja Chod powiedzia, biorc mnie pod rami i prowadzc ku schodkom po lewej stronie. Zeszlimy i rozpoczlimy wdrwk przez tum. Niektrzy rozstpowali si przed nami z unionym milczeniem, inni odwracali si z niesmakiem. Fabian wid mnie pod rk i rozglda si po sali, marszczc brwi. Mrukn co, czego nie usyszaam, a po chwili jego oblicze znw si rozjanio. Chwyci mnie mocniej za rk i pocign przez tum, bzyczcy jak stado much. Fabian, dokd waciwie idziemy? zapytaam, wyczuwajc, e zna cel. Chc ci przedstawi moich rodzicw. Co?! wykrzyknam. Na mojej twarzy musiao odmalowa si przeraenie, bo spojrza na mnie, jakby chcia powiedzie: Bd rozsdna. Wbiam obcasy w parkiet i przystanam w niemym protecie. No dobrze. Przedstawi ci ich pniej zagrozi, podnoszc gos, bo wanie rozlega si goniejsza melodia orkiestry i fortepianu. Muzyka zmienia charakter, a zamiast cichej kojcej ballady usyszelimy skrzypce grajce gono trzy dugie, przeszywajce uszy nuty, a po nich fanfary, jakich nigdy jeszcze nie syszaam. Zagrzmiay marszowym rytmem koty, a za nimi bezlitosne skrzypce i trby, ktrych dwik odbija si echem po sali.

Tum rozstpi si, tworzc szerokie przejcie prowadzce od drzwi do tronu na drugim kocu sali. Wosy na karku stany mi dba, kiedy do orkiestry doczy chr. Zamaram. Co si dzieje? szepnam do Fabiana, czujc na sobie spojrzenia wampirw po drugiej stronie przejcia. Nadchodz Varnowie odrzek. Wrd tumu rozleg si szmer poruszenia, wszyscy czekali podekscytowani, koyszc si jak wielobarwna fala. Zaskoczyo mnie to, e wikszo z nich widuje wadc prawdopodobnie z rzadka i jego triumfalne entre stanowi nie byle atrakcj. A ja mam to szczcie, e niemal codziennie przeklinam nastpc tronu. Niebywae! Jaki przecig potarga mi wosy i poruszy fadami sukni, poaskota w skr. Wysoko nad nami wiece zakoysay si w koszyczkach. W sali zrobio si ciemno, a potem znw jasno, gdy wiece zapony z now si. Uciekaj!, krzykn nagle mj wewntrzny gos. Co cisno mnie za gardo, po plecach przeszy mi ciarki, zamaram w oczekiwaniu na to, co si teraz wydarzy. Brakowao mi woli, nie miaam siy, by przeciwstawi si temu irracjonalnemu pragnieniu, irracjonalnej chci ujrzenia ich tych drapiecw gotowych rozerwa ca ludzko na strzpy. Uciekaj od ry! Oddychaam szybko, niemal chrapliwie, za mao tlenu trafiao do mej gowy. Poczuam jaki ucisk na palcach, chd przenikajcy przez rkawiczk. Kto mnie trzyma. Opuciam wzrok urkawiczniona do Fabiana ciskaa moj, trzymaa mnie mocno, jakbym miaa odlecie, jakby wyrosy mi skrzyda. Oddychaj gboko. To minie za chwil powiedzia szeptem. Kiwnam niepewnie gow. Przed oczyma widziaam gwiadziste krgi. Muzyka graa coraz goniej, wypeniania sal i uszy potnym crescendo, od ktrego omotao mi serce. Uciekaj albo zajmiesz miejsce na tronie! wiece zgasy, przez sal powia wcieky wiatr, gdy otwarto podwjne drzwi. Varnowie! Krl zszed po schodach w absolutnej ciemnoci, ktra zamienia si w powiat, kiedy pstrykn palcami. Na gowie mia zdumiewajc koron, ktra wygldaa tak, jakby wykonano j z pynnego metalu, zmieniaa ksztat z jego kadym ruchem wraz ze szmaragdami osadzonymi w srebrze. Nad klejnotami, w kadym z czterech ostrzy korony, falowa czerwony pyn. Uciekaj, bo staniesz si krwi z ich krwi! Zatykao mnie, zaczynaam si dusi. Wszystko si zakoysao, jakby sala balowa obrcia si wok mnie. Pooyam do na piersi, co miadyo mi ebra, zamykajc si wok serca, ktre przestao bi jakimkolwiek rytmem.

Za krlem sza krlewska rodzina, byo ich cae mnstwo ze trzydziestu albo i wicej, a wszyscy ubrani na czarno lub szmaragdowo, z szarfami na piersi, z partnerkami bd partnerami, ktrzy skromnie opuszczali wzrok. Kaspar poda tu za ojcem, trzymajc pod rk Gracj. Tum zafalowa, wszyscy kaniali si lub dygali. Ja te dygnam, kiedy krl mija nasz szereg, opuciam nisko gow na znak dany doni Fabiana. Ale kiedy chciaam si podnie, nogi odmawiay mi posuszestwa; co zowrogiego, co, co nie byo mn, wybuchao mi w gowie, dudnio i grzmiao. Padnij na ziemi, o miertelna! Nie jeste tego warta. Zgi, przepadnij, nim docignie ci los! Zgi, dziecko! Zgi, zanim bdzie za pno! Przymknam powieki, kolana ugiy si pode mn, padaam, musiaam si podda. Uciekaj od tego grzesznika! Otworzyam oczy. Kto mnie podtrzymywa, czuam jego do, widziaam wpatrzone we mnie z trosk niebieskie oczy. Violet? Chwyciam si za pier, zamknam do w szpon, chcc wydrze z serca t dawic mnie ciemno, uwolni si z jej dusznej mocy. Wanie mija mnie Kaspar, wbi we mnie wzrok. Na jego twarzy odmalowao si zaniepokojenie, ale zaraz odwrci gow i znw spoglda przed siebie. Pulsowao mi w skroniach. Rodzina krlewska wesza na podwyszenie i stana w szeregu, patrzc na poddanych. Krl zasiad na tronie i obrzuci nas wzrokiem. Bia pnoc. Rozlego si dwanacie uderze zegara, a po kadym z nich cierpa mi skra. Czas ucieka, Violet Lee. Wieczno czeka. Witam was, panie i panowie, podczas jesiennego zrwnania dnia z noc. Uciekaj!

DWADZIECIA JEDEN Violet Krl wbi we mnie wzrok, przez jego oblicze przemkn cie zwtpienia, po czym znw spojrza na sal w zamyleniu, jakby traktowa poddanych niczym pionki na szachownicy. Nasyciwszy wzrok, usadowi si wygodniej na tronie i skin leniwie na kelnerw, ktrzy wycofali si dyskretnie na boki. Violet! Oddychaj! Stwierdziam zdumiona, e brakuje mi powietrza w pucach. Czuam coraz wikszy strach, palio mnie w piersi, musz zaczerpn tchu! Nie mog pisnam. Moesz upiera si Fabian, obejmujc mnie ramionami. Wystarczy, e si skoncentrujesz. Zacisnam powieki, mylc tylko o tym, e trzeba unosi i opuszcza pier. Po chwili imado, ktre ciskao mi gardo, rozlunio si i wziam niepewny oddech. Znikny ciemnoci, wrciy spjne myli. Wrci take wzrok, a sala nabraa normalnych ksztatw, przestaa by tunelem bez wyjcia. Oddychaam miarowo przez dobr minut, nim w peni odzyskaam siy. Co to byo, u licha? zapytaam. Nie martw si. To nic wielkiego odpowiedzia szeptem Fabian, unikajc mego wzroku. Gwno prawda! Mw ciszej sykn. Opanowaam si, cho wci byam wcieka. Powiedz mi, Fabian! Mam prawo zna prawd! Doskonale wiedziae, e tak bdzie! Wic dlaczego mnie zaprosie? wciekaam si na niego szeptem, syczc mu do ucha. Westchn ciko. Zaprosiem ci, bo pragnem twego towarzystwa i chciaem, eby byo ci weselej. Nie mwiem ci o tym, co ci czeka, bo baem si, e odmwisz. Wic co to byo? zapytaam spokojniej. Chcia, eby byo mi weselej! Krlewska korona. Skin gow w stron tronu. Zawiera przeklt krew. Ludzie w jej pobliu reaguj tak jak ty. Uywano jej w czasach skadania ofiar z ludzi. Teraz to tylko symbol doda, widzc mj wyraz twarzy, kiedy usyszaam o ofiarach z ludzi. Gosy w ciemnoci ucichy, ale zapamitaam ich posanie. Ta korona chce, ebym umara. Czy zawsze tak bdzie? Nie, tylko jeden raz Tum krlewskich poddanych uformowa okrg. Krl, bez korony, zmierza

na rodek. Wraca czarowny bal, wiece zamigotay janiej. Usyszaam dwik skrzypiec i nim zdyam mrugn, wszyscy Varnowie stanli w okrgu w caym swym krlewskim majestacie, gotowi rozpocz tace. Ukonili si sobie i ujli donie partnerw. Zaczekaj, a zaprowadz ci na parkiet. Nic nie rb wczeniej poinstruowa mnie Fabian przyciszonym gosem. Krlewski rd Varnw rozpocz taniec, sunc po parkiecie, jakby stanowi jedno z muzyk; aden z nich nie pomyli kroku, ale przecie robili to od tysicy lat. Przygldaam si z podziwem, jak Kaspar i Gracja stopili si ze sob. Jej zaskakujco elegancka suknia omiataa parkiet, gdy wykonywaa obrt, i znw przylegaa do jej figury. Jedyn wskazwk co do natury wacicielki sukni byo dugie rozcicie na boku, koczce si w poowie uda. O mao si nie rozemiaam, widzc znudzon min Kaspara, ktry przemkn obok nas. Ubrany by w krlewskie szaty, galow wojskow marynark spit srebrzystym pasem. Na piersi mia kilka medali, szmaragdow chusteczk w kieszonce. Do tego szmaragdow szarf, tak sama jak Lyla. Szarf zdobi krlewski herb, wiadczcy o czystoci krwi. Muzyka znw wzniosa si w crescendo, a ja spojrzaam z zachwytem na taczcych Varnw, ktrzy jak jeden m zmienili krok. Zapiewa chr, a ca sal wypeniy przepikne gosy. wiece zamigotay, owietlajc blaskiem taczcych. Strach cakiem mnie opuci, zapomniaam o nim, chonc t majestatyczn scen. Umiechnam si od ucha do ucha. O czym takim marzy kada dziewczyna, ale nie kadej dane jest to przey. Ju czas. Muzyka przycicha, a umiech Fabiana by tak szeroki jak mj. Pooyam do na jego ramieniu, gdy prowadzi mnie na parkiet. Szlimy pord innych par, a setki, jeli nie tysice wampirw staway naprzeciw siebie w stosownej odlegoci od nieruchomych teraz Varnw. Znalelimy si na rodku parkietu, rozejrzaam si po znajomych twarzach. Widziaam niedaleko Caina z mod partnerk, Alexa z nieznajom. Eaglena przed starsz dam. Ukon szepn Fabian i wszyscy jak na komend zoyli sobie nawzajem uszanowanie. Uj mnie za rk, a muzyka ustaa na chwil, by znw wybuchn Taczylimy, wirowalimy, sunlimy wok sali, mieszajc si z pozostaymi. Szumiay balowe suknie, muzyka narastaa. Przymknam oczy, starajc si zapamita kady szczeg, zachowa t scen na zawsze pod powiekami. Mina zrzeda mi nieco, kiedy przypomniaam sobie sowa wypowiedziane przez krla przed kilkoma tygodniami. Nie wtpi, e zmieni pani zdanie, gdy przywyknie do obowizujcych tu

norm. To wymaga czasu, panno Lee. Ale czasu nam nie zabraknie Otworzyam powoli oczy. Fabian przypatrywa si mi z zaciekawieniem i lekkim umiechem na ustach. Mia przejrzycie bkitne oczy, ktre zawstydziyby letnie niebo i tropikalne morza tak byy pikne! Co za bana!, mrukn mj wewntrzny gos. O czym mylisz? O tym e to niesamowite skamaam. Ten bal Wprost niewiarygodne Tylu goci Czuj si jak Kopciuszek. Rozemiaam si, nie wiedzc, co jeszcze mogabym powiedzie. Na szczcie zachichota. Ten bal nie jest wcale najwikszy. Musisz zobaczy bale karnawaowe! mrukn. Przestalimy wirowa, muzyka zmienia si w jak rzewn, sentymentaln melodi. Po chwili znw taczylimy, ale wolniej, a ja przez pewien czas musiaam pilnowa krokw. Uniosam oczy i spojrzaam na rozgrywajcy si wok spektakl. Obok nas suna Lyla z niezwykle atrakcyjnym nastoletnim wampirem, ktry niewtpliwie gapi si w jej dekolt. Chyba podobao mu si to, co tam widzia. Zaczerwieniam si, widzc ktem oka jej spojrzenie. Lubiam Fabiana by z pewnoci najmilszy z wampirw ale ona lubia go w cakiem inny sposb. A Lyla bya wobec mnie uprzejma od samego pocztku, nie chciaam tego zepsu. Krl taczy na rodku sali z nadzwyczaj urodziw wampirzyc. Dugie jasnobrzowe wosy opaday jej a do pasa, byy zupenie proste. Miaa mocno zarysowany, cho ksztatny owal twarzy, na ktrej malowaa si pewna wynioso wobec wszystkiego i wszystkich, nawet wobec krla. Monarcha spoglda na ni obojtnie, jakby nie zauwaa kobiety, ktr trzyma w ramionach. Przeniosam wzrok na Skya i Arabell, ktrzy przesunli si obok nas w tacu. Spogldali sobie gboko w oczy, jakby byli jedynymi wampirami na wiecie. Odwrciam wzrok, zawstydzona. Nie powinnam ich podglda. Poczuam ukucie w sercu. Tak powinni taczy ze sob Fabian i Lyla. Odmwiam Fabianowi trzeciego taca pod pretekstem, e chce mi si pi. Ruszyam ku stoom z przekskami i chwyciam szklank wody. Wypiam j duszkiem, przymykajc oczy, gdy woda chodzia mi zaschnite gardo. Po drugim tacu staraam si nie wraca zbyt czsto na parkiet, wolaam siedzie pod cian ze szklank w doni, obawiaam si podliwych spojrze, jakimi mnie obrzucano. Przy kadej okazji zamieniaam dwa sowa z wampirami, ktrych ju znaam, pki kto nie porwa ich do taca. Fabian znikn na dugo, taczy z niemal kad mod wampirzyc na balu. Mimo mego tchrzostwa skupiaam na sobie uwag, przede wszystkim Fabiana, ktry raz po raz odnajdywa mnie wzrokiem, sprawdzajc, co si ze mn dzieje.

Kaspar i Sky take popatrywali w moj stron, cho bez zainteresowania, jakby chcieli si tylko przekona, czy jeszcze yj. Eaglen i Arabella odwracali si ode mnie plecami, kiedy tylko przenosiam na nich wzrok. Prowadzili oywion rozmow domylaam si, e o mnie. Kiedy tylko pojawia si przede mn jaki nieznajomy wampir, ktry z Varnw wyrasta przy mnie jak spod ziemi i inicjowa rozmow, zniechcajc tym samym intruza. Zauwayam te kilku ludzi pord nienaturalnie bladych oblicz, ale trzymali si we wasnym krgu i unikali kontaktu z innymi. Przed orkiestr wysza grupa modych chrzystw, ktrzy dali popis, piewajc anielskimi gosami. Przygldaam si im przez chwil. Byli naprawd mali, nie mieli wicej ni dziesi lat. Ich sodkie chopice buzie nie zaznay jeszcze cierpienia, a ich gosy brzmiay niebiasko. Ale c z tego! Kiedy otwierali szerzej usta, widziaam w nich mae ky. Czy to moliwe, eby te anioy byy tak niebezpieczne? Ci chopcy, kiedy dorosn, zamieni si w potwory! Bd zabija Czy to nie pikny popis, panno Lee? Podskoczyam ze strachu. Obrciwszy si, ujrzaam przed sob ciemnoniebieskie oczy i zniewalajcy umiech. Ilta! Przestraszy mnie pan powiedziaam, czerwienic si, poczuam w yach przypyw adrenaliny. Prosz przyj moje przeprosiny. Nie chciaem pani przestraszy. Zbyam te przeprosiny machniciem rki. Nic si nie stao. Zamyliam si. Pokrciam gow, przygldajc mu si badawczo. Umiech znikn z jego twarzy. Nie powinna bya pani przyjmowa zaproszenia na bal, panno Lee. Nie jest pani bezpieczna wrd tylu wampirw. Jest pani na tyle inteligentna, by zdawa sobie z tego spraw, prawda? Obawiam si, e nie docenia pani niebezpieczestw, jakie na ni czyhaj tej nocy. Gosy chrzystw stay si nagle przeszywajce i nienaturalnie wysokie, wypeniy ca sal a po wysoko sklepiony sufit. Kiwnam niepewnie gow. eby skazywa pani, panno Lee, na co takiego! Na pobyt wrd tylu spragnionych wampirw. Ba, wygodniaych wampirw, ktre nie jady od wielu dni w wyczerpujcej podry! C, przypuszczaem, e krl jest rozsdniejszy. Ale to nieistotne, bo s takie wampiry, przy ktrych moe czu si pani bezpieczna. miem twierdzi, e jestem jednym z nich. Umiechn si czarujco, a mnie serce podskoczyo do garda. Kaspar powinien to sysze! Czy mog prosi pani, panno Lee, o nastpny taniec? I kolejny? cign, ujmujc mnie za rk i kaniajc si nisko. Oczywicie. Poprowadzi mnie na parkiet, gdzie wszystkie pary taczyy w powolny,

wyszukany sposb. Przypomniaam sobie ten taniec z lekcji Skya i zaczam obraca si jak pozostae damy. Kiedy mnie obj, zgodnie z wymogami sztuki, pooy lodowat do na mym policzku i skierowa moj twarz ku swojej. Spojrzaam na niego niespokojnie; nie spuszcza ze mnie wzroku. Opuciam oczy na jego szkaratn koszul i ozdobny acuszek, ktry mia na szyi. Na jego kocu wisiaa fiolka z krwi! Niech pani nie bdzie taka niemiaa, panno Lee, gdy wiem, e nasza rasa bardzo pani pociga, cho wstydzi si pani do tego przyzna. Nie naley tumi naturalnych skonnoci, trzeba stawi im czoo. Zmierzy si z nimi odwanie. Kiwnam pospnie gow. Poczuam wstyd, bo zdaam sobie spraw, e prawdopodobnie ma racj. Niewane. Nie chc pani niepokoi. Zmiemy temat. Tak wiele o tobie syszaem, droga Violet, ale ty nigdy o nic nie pytasz. Czy chciaaby zada mi jakie pytanie? Zastanawiaam si przez chwil. Skd pan pochodzi? To znaczy paski rd Mj rd! Zachichota. Ale obszerny wybraa temat, droga Violet. Pochodzimy z Rumunii, cho przedstawiciele mego rodu s rozsiani po caym wiecie, jak zdarza si potnym dynastiom. Na jego ustach zagoci umieszek. Bylimy jednymi z niewielu, ktrzy nie opucili Karpat, gdy przed wiekami zdobyli je pogromcy. Wyczuwaam dum w jego gosie, cho nie bardzo wiedziaam, z czego jest taki dumny. Sky i Jag te nie opuci li Rumunii. Nagle Ilta odwrci si na picie i unis grn warg. Ach, Wasza Wysoko, prosz mi wybaczy. Nie zauwayem powiedzia, kaniajc si nisko. W jego gosie krya si wymuszona uprzejmo. Moim yczeniem jest zataczy z Violet zagrzmia Kaspar. Ilta niechtnie wypuci mnie z rk. Ma si rozumie, Wasza Wysoko. Ukoni si jeszcze raz dosy sztywno i znikn w wirujcym tumie. O co chodzi? syknam, piorunujc ksicia wzrokiem. Nie patrzy na mnie. Wpatrywa si w miejsce, w ktrym znikn Ilta. Podeszam do niego, a on cofn si o krok. Ukon warkn. Zaprezentowaam najdworniejsze dygnicie, nie spuszczajc wzroku z jego twarzy. Nie ujam podanej mi doni, wykonaam natomiast odpowiedni piruet. Mwiem ci, eby trzymaa si od niego z daleka skarci mnie jak nieposusznego bachora. Wiem, ale nie jestem dzieckiem ani wampirem, wic nie masz prawa mwi mi, co mog albo czego nie mog. Bd sama osdza tych, ktrzy mnie

otaczaj, wielkie dziki Chciaam odej, ale chwyci mnie za rk. Wbi mi paznokcie w skr, jak pierwszej nocy, kiedy go spotkaam. Nie wolno ci ode mnie odej. Nie odmawia si nastpcy tronu! Spiorunowa mnie wzrokiem. Jego potga musiaa promieniowa na sal, bo odwrciy si ku nam zachwycone oczy kobiet i dziewczyn. Ja odmawiam szepnam, zostawiajc go samego na parkiecie.

DWADZIECIA DWA Kaspar Ja odmawiam szepna i odesza. Przymknem oczy, wpatrujc si w znikajc pord tumu fioletow sukni. Cholera mruknem, wbijajc rce w kieszenie. Nigdy nie spotkaem tak irytujcej kobiety, szczeglnie ludzkiej rasy. Ale jestem na tyle dowiadczony w relacjach z irytujcymi kobietami, e pozwoliem jej myle, e mi ucieka, przynajmniej przez chwil. Zamiast j goni, ruszyem zygzakiem midzy gomi, delektujc si podziwem, jaki wzbudza mj tytu i uroda. Nagle poczuem pieczenie z tyu garda znak, e wcignem nosem spor dawk lakieru do wosw; rozjanionych wosw, ktre dostrzegem ktem oka. Sypianie z Gracj to jedno, cho taniec w jej objciach te by cakiem znony, o ile miao si stalowe czubki w lakierkach; ale spdzanie z ni czasu poza kiem i parkietem byo zaiste traumatycznym przeyciem. Zboczyem z kursu w stron niszy, w ktrej sta Fabian, zajty rozmow z gomi. Ku memu zadowoleniu zauwayem wrd nich ciemne loczki. Zadowolenie ustpio miejsca zaskoczeniu, kiedy si przekonaem, e to nie Fabian, ale Violet prowadzi rozmow. I to cakiem swobodnie! Jestem zaintrygowana! W jaki sposb wampiry bior si w gar? zapytaa, zwracajc si do Fabiana. Skorzystaem z okazji. Poka ci, o zaintrygowana! Czy mog prosi o nastpny taniec? Pochyliem si i pocaowaem j w rk. Zaczerwienia si i nie bez przyjemnoci stwierdziem, e dry, co byo normaln dziewczc reakcj w takiej sytuacji. Ale szybko dosza do siebie. Dobrze rzucia, unoszc wysoko brod ale jeli omielisz si mnie poucza, obiecuj, e ci podepcz stopy. Spojrzaa mi prosto w oczy, dajc do zrozumienia, e nie jest to czcza groba. Nie odwrciem wzroku, nie miaem zamiaru da tej satysfakcji Ilcie Szkaratnemu, ktry sta obok. Nie nalea do przyjaci mego rodu i nikt ju nie mia wtpliwoci, e Szkaratni zawieraj po cichu przymierza z rozmaitymi klanami pogromcw. A poza tym Ilta by powszechnie znanym rozpustnikiem. Nie chcc, by Violet dalej si przy nim wydurniaa i udawaa nieposuszn, byem gotw na daleko posunit wyrozumiao. Zgoda, nie bd zgodziem si cierpko. Wyja do z mojej doni. Fabian zmarszczy brwi. Przewrciem oczyma i pokrciem lekko gow, co nie umkno uwadze Violet. Lyla! zawoaa z zapaem dziewczyna, chwytajc za rk moj siostr.

Zataczysz z Fabianem! Poczya ich donie i odesza, zanim zdyli zaprotestowa. Dogoniem j. Masz szans jako swatka, dziewczynko. Ty te o tym wiesz? Lyla jest moj siostr. Bya nieco rozczarowana, uwiadomiwszy sobie, e nie jest jedyn osob, ktra wie o dosy obsesyjnym i cakiem niedawnym zauroczeniu mojej siostry. Ale nie skomentowaa tego, dygna przede mn bez napominania i spojrzaa gdzie ponad moim ramieniem. Umiechna si radonie, a kiedy odwrciem gow, przekonaem si, e ucieszy j widok Lyli w objciach Fabiana. Tyle tylko, e Fabian by moim najstarszym i najlepszym druhem i widziaem po nim, e prowadzi moj siostr w tacu w sztywny i wymuszony sposb. To nieco ryzykowny taniec dla starszych wyjaniem, okrajc Violet, z ktr straciem ju bardziej tradycyjnego walca. Przyjrzaem si uwaniej dziewczynie. Moja siostra syna z fanatycznego uwielbienia dla wykwintnych strojw, dorwnujcego niemal jej uwielbieniu dla Fabiana, ale nie da si zaprzeczy, e to, co zrobia z t znajd, zasugiwao na prawdziwy podziw. Spojrzaa na mnie z lkiem, wycigajc szyj. Przepraszam, e Przerwaem jej, zanim zdya dokoczy: To ja przepraszam, e ci pouczaem i w ogle Zmruya oczy, a jej twarz wyraaa takie samo zdziwienie, jakie musiao odmalowa si na moim obliczu. Przeprosiny? Odwrciem gow, zanim zdya odnotowa moje zaskoczenie. Wszdzie rozlega si radosny miech, niekiedy zanadto niepohamowany. Mode wampiry taczyy ciasno ze sob splecione o wiele cianiej, nili wypadao. Donie przesuway si po szyjach i ramionach, co pozornie wygldao niewinnie, ale wystarczyo spojrze w ich oczy, by wszystko byo wiadomo. A ja miaem wanie zamiar pokaza Violet, czym jest to, o czym wiadomo. Jeste gotowa? Umiechnem si i pooyem donie na jej biodrach, zaciskajc palce na fadach sukienki. Na co? zapytaa cakiem susznie zaniepokojona. Na to! Muzyka umilka, a ja uniosem j wysoko. Pisna i instynktownie opara rce na moich barkach. Poczuem zapach perfum na jej nadgarstkach. I jeszcze jeden, od ktrego zakrcio mi si w gowie. Wygldaa jak wampir, to prawda, co nie zmienia faktu, e miaem ochot j zje. Opuciem j troch za wczenie, bo gdy tylko dotkna obcasami parkietu , wrzasna: Nastpnym razem prosz mnie uprzedzi! A potem zrobia krok do

przodu zamiast do tyu i specjalnie mnie nadepna. Zamknem spokojnie oczy. Zdajesz sobie spraw, e nie czuj blu? Zdajesz sobie spraw, e jeste nieznony? Wida oboje tak mamy. Podrzuciem j jeszcze dwa razy i zrobibym to po raz trzeci, gdyby nie zacza si drze niemal na cae gardo i przeklina pod nosem wampiry. Czy nigdy si nie nauczysz? zapytaem. Masz by wobec mnie uprzejma. Jestem ksiciem. Ksiciem! Mwi ci to co? Skrzyowaa rce na piersi i dygna. Nie! Ksi zasuy na uprzejmo, gdy zechce askawie sam j okazywa. Skrzywiem si. nisz, dziewczynko, nisz! Odwrcia si na picie, lecz chwyciem j za nadgarstek. Nie, tym razem nie pjdzie ci tak atwo. Naley mi si drugi taniec. Spojrzaa na moj do, jakby to byy jakie okowy, i wyswobodzia si. Musz lecie mrukna, marszczc brwi. Ale jestem pewna, e Gracja bdzie zachwycona. Platynowa blondynka, ktra wyrosa po prawej stronie, odwrcia na chwil moj uwag. To wystarczyo, eby brunetka si wymkna. Fioletowa suknia przepada na amen. Znw wbiem rce w kieszenie. Ucieka mi dwa razy podczas jednego balu! Musz co z tym zrobi!

DWADZIECIA TRZY Violet Taczyo mi si z nim zbyt swobodnie! Nazbyt normalnie! Nie powinno tak by. Szczeglnie z tym wampirem. To on ci tu sprowadzi. Nie zapominaj o tym, Violet. W dodatku si, doda mj gos, z ktrym trudno si byo nie zgodzi. Staam przez chwil sama, pogrona w mylach. Z zadumy wyrwa mnie Fabian. Gdzie Kaspar? zapyta. Gdzie Lyla? odpowiedziaam. Rozemialimy si oboje. Kaspar taczy. Lyla posza si napi. Uniosam brew. Posza si napi Skd ja to znam. Wic taczylicie tylko raz? zapytaam ostronie. Tak. Wydawaa si poirytowana odpowiedzia, nic nie rozumiejc. O mao nie rozemiaam si na gos. Ci faceci! Naprawd nic nie rozumiesz? Wzruszy ramionami. Nie mogam ju tego znie. Musiaam mu powiedzie. Musi si dowiedzie! Podobasz si Lyli. Mylaam, e si ucieszy, e si umiechnie albo przynajmniej potwierdzi jako, e zrozumia. Ale nie zrobi tego. Sta i gapi si na mnie jak ciel. Fabian? To nieco komplikuje sprawy odezwa si w kocu i westchnwszy, odsun si ode mnie. Dlaczego? Znw westchn, a jego tczwki lekko pociemniay. Nie darz Lyli sympati, jeli ci to interesuje. Spojrza w gb sali balowej, a potem znw na mnie. Jego oczy rozjaniy si i oywiy. Stay si oszaamiajce. Jeste taka moda i nic o nas nie wiesz. Nie wini ci za to. Nie wini ci za to, e nie wiesz, co czuj. Wiem, e nie moesz odwzajemni tego uczucia, wic niech to niczego nie zmienia, dobrze? W ogle si tym nie przejmuj. Otworzyam szeroko usta, uwiadomiwszy sobie, e mwi o mnie! Fabian nie moe zakocha si w Lyli. Bo zakocha si we mnie! Kiwnam bezrozumnie gow, przechodzc na jego drug stron. Ale moe kiedy zmienisz zdanie. Moe gdy staniesz si jedn z nas Nie! syknam. Nie, nie i nie!

Violet, posuchaj, bagam Nie! o mao nie wrzasnam. Nie mogam tego sucha. Nie powinnam Je jestem zm zmczona. Chyba pjd si pooy wyjkaam, obracajc si na cienkim obcasie, i uciekam z sali balowej. Violet! krzykn za mn. Wybiegam prosto do foyer. Przystanam przed szeroko otwartymi marmurowymi drzwiami wejciowymi. Wcignam gboko w puca wiee powietrze. Spojrzaam na poacie trawnikw. Tak atwo byoby teraz uciec Ale nie mogam Odetchnam jeszcze raz, jeszcze gbiej. Jak to moliwe, e jestem tak gupia?! Przecie to byo oczywiste! Jasne jak soce! I wanie dlatego zaprosi mnie na bal. A wczeniej zosta ze mn, kiedy wszyscy wybrali si na owy. Jak mogam tego nie zauway? A inni? Czy wiedz? Kaspar musi o tym wiedzie. Ale czy Lyla wie? Nie mg si we mnie zakocha. To niemoliwe. Tak mu si tylko wydaje. Przecie w ogle mnie nie zna, upewniaam sam siebie, zreszt zgodnie z prawd. Fabian zna tylko mask, ktr woyam, eby tutaj przey i nie straci zmysw. Kleiy mi si oczy, kiedy wspinaam si po schodach do sypialni. Czuam na sobie spojrzenia wychodzcych z balu wampirw, ale nie miaam siy, eby si tym przej. Stanam na grze i spojrzaam na d, przypominajc sobie wasne przybycie do tego wielkiego domu, zastanawiajc si, czy wyjd marmurowymi drzwiami jako czowiek. Ignorantka! Ciekawe, jak to jest by wampirem? Jak bym si czua, zostawiajc za sob wasne czowieczestwo? Gdybym za kilka chwil nie moga ju do niego wrci? Czy da si zostawi wszystko za sob? Zamrugaam powiekami, podest pociemnia, zgasa jedna z lamp. Czujc narastajc senno, odwrciam si, pozbywajc si zych myli. Szam do sypialni, a po policzku spywaa mi za. I gdzie si podziaa teraz moja maska? Oparam si o cian obok drzwi, zmuszaam si, eby nie paka, staraam si oddycha gboko. Musz by silniejsza. Musz. Oparam czoo o chodn cian, donie obok gowy, oddychaam miarowo. Poczuam chd na karku, poaskota mnie, a wosy stany mi dba. Jaki przecig? Tylko e przecig nie warczy! Odwrciam si gwatownie, zaomotao mi serce. Macaam cian za sob, szukajc rozpaczliwie drzwi. Z cienia wyonia si jaka posta. Widziaam tylko jej zarys na tle sczcego si z dou wiata. By wysoki, wzdu twarzy spywao mu pynne srebro. Pod

szyj bysna czerwona fiolka. Odetchnam z ulg. Och, Ilta. Wystraszye mnie

DWADZIECIA CZTERY Kaspar Rozgldaem si po sali balowej. Na prno! Niektrzy si umiechali, inni krzywili, ale nigdzie nie byo maej dziewczynki otulonej fioletem. Nie ma ich tu. Kurwa. W rogu sali Fabian i Alex, pogreni w rozmowie, zerknli na mnie niespokojnie. Czuem, e caa rodzina jest zaniepokojona, wszyscy si o ni martwili. Wcznie ze mn. Fabian rzuciem. Gdzie jest Violet? Posza spa. Przed dziesicioma minutami odrzek, unikajc mojego wzroku. Musia jej powiedzie! Dlaczego z ni nie poszede? Dlaczego jej nie pilnujesz? ryknem, bo mj niepokj zamieni si w panik. To nic. Nic wielkiego na pewno si nie stao. Kaspar, co Ilta take znikn. Popatrzyli po sobie, otwierajc szeroko oczy. O nie jkn Fabian. Rozbiegli si w przeciwnych kierunkach. Jeszcze raz spojrzaem na sal, a potem przyczyem si szybko do poszukiwa. Wszyscy Varnowie jej szukali, nasi stronnicy take, a popoch odbarwia ich tczwki. Czuem si winny, w gowie koatay mi wasne sowa: Pinij tylko, a przysigam, e ci zabij.

DWADZIECIA PI Violet Ilta, co ty tu robisz? zapytaam, kiedy znieruchomia dwa kroki ode mnie. Ilta? powtrzyam ciszej. Nie poruszy si, pomachaam mu rk przed oczyma. By jak w transie, mia zamglone, niewidzce oczy. Ilta! krzyknam. Nagle poruszy gow, pochyli j tak nienaturalnie, e musiaam si od niego odsun. Zadra i wyrzuci rami, chwytajc mnie za nadgarstek. A jknam. Poczuam dreszcz na skrze: bieg po ramieniu, wzdu barku i opada ku omoczcemu sercu, ktre nie chciao zwolni. Jego lodowaty dotyk parzy mnie, chciaam mu si wyrwa, ale brakowao mi si. Ilta! wrzasnam goniej, ale on tylko zacisn mocniej do. Odci mi dopyw krwi, czuam, e rka mi drtwieje. Wybacz, droga Violet, ale nie usyszaem, zajty, by tak rzec, wasnym wntrzem sykn, zwilajc wargi oleist, lnic lin. Pocign nosem. Bagaam wasne serce, eby nie wyskoczyo mi z piersi. Wbi we mnie wzrok, musiaam spojrze w jego oczy. Nie byy ju lazurowe, stay si krwistoczerwone. Wcignam gwatownie powietrze i uniosam brwi. Cofnam si o krok od jego syczcych, niemal warczcych ust. Przycign mnie do siebie, ciskajc mocno nadgarstek. Nie, moja liczna. Nigdzie sobie nie pjdziesz. Przycign mnie jeszcze bardziej, a potem pochyli si i wsun mi do pod kolana. Podnis mnie. Po chwili poczuam uderzenie chodu na policzkach. Ucieka ze mn z Varnley. Ale dokd? Tego nie wiedziaam. Przymknam powieki, prbujc powstrzyma zy. Dopiero wtedy przyszo mi do gowy, by krzycze. I wrzasnam! Wydaam z siebie przeraajcy, mrocy krew w yach wrzask, ktry rozdar noc. Na prno. Nikt mnie nie usysza. Nikt nie pospieszy mi na pomoc. Poczuam co ostrego na policzku, to co rozszarpywao mi skr. Otworzyam szeroko oczy. Kolce jeyn raniy mnie bolenie, skrzywiam si, czujc spywajc po policzku krew. Chciaam podnie rk, eby j otrze, ale nie mogam. Ilta przyciska moje rami do piersi. Byo zdrtwiae, w ogle nie czuam palcw. Nie chcesz si uwolni, dziecino? Nie chcesz ode mnie uciec? grucha Ilta, pochylajc gow. Otworzy lekko usta, ujrzaam jego ostre ky, zagite, miertelnie grone, gdy opary si o doln warg. Mia cuchncy oddech, poczuam w nozdrzach odr gnijcego misa i sonawo-metaliczny smrd zaschnitej krwi. Zmarszczyam nos i odwrciam si. Jeste ode mnie silniejszy mruknam wic nie mam szans. Ale nastpnym razem kup sobie pyn do pukania ust dodaam, zdecydowana zmiady go sowami.

Za chwil bdzie ci wszystko jedno prychn. Pochyli si jeszcze niej nade mn i zliza krew z piekcej rany. Wessa j do ostatniej kropli. Zamknam oczy, czujc jego wargi wdrujce po brodzie i zatrzymujce si na szyi. Wcign gboko powietrze i zadra gwatownie. Pooy mi palec na ustach, a potem zjecha niej, wzdu brody i szyi ku piersiom. Zagbi go midzy nimi. Zacisnam zby. Jeszcze raz wcign gboko powietrze i wypuci je prosto na mj biust. Mj Boe sykn. Nie mog ju duej czeka Rzuci mnie na ziemi. Przygniotam plecami bezwadn rk. Usyszaam trzask. Pisnam z blu. Powoli wracao mi czucie. Rozejrzaam si. O dziwo wiedziaam, gdzie jestem. Rozpoznawaam ten gsty las i poronit bluszczem kamienn budowl. Ale niedane mi byo zastanowi si nad tym, bo Ilta przyklkn obok mnie. Zabawimy si troch, dobrze? Chwyci mnie brutalnie za ramiona i podnis, a potem opar o drzewo. Poczuam szorstk kor na goych plecach. Krzyknam: Nie dotykaj mnie, ty potworze! Byam odwana. W sowach. Nic mi to nie pomogo. Ale dlaczego, dziecino, nie miabym ci dotyka? Moim obowizkiem jest ci dotkn, zabi, zanim speni si twj los. Zachichota i podnis rk, wskazujc na las. Rozejrzyj si, Violet. Co widzisz? Czy jest tu co innego oprcz drzew? Czy kto nam przeszkodzi, ukochana? Moesz wrzeszcze do woli, i tak nikt ci nie usyszy. Moesz nawet sprbowa uciec, ale i tak ci dogoni. Zatem najprociej bdzie, jeli przystaniesz na to, e znalaza si w mojej mocy i e twoje aosne ycie dobiega koca. Przysun si bliej. Czy to takie trudne, Violet? Pomyl o tym. Czy masz do czego wraca? Nigdy nie odzyskasz ycia, a nawet gdyby jakim cudem je odzyskaa, czekaj ci w nim same ofiary i powicenia. I zdrada. Nie masz wyboru, Violet Lee. Nie masz nic do stracenia. A moe masz? Odpowiadaj! Zacisnam wargi, szukajc w gowie odpowiedzi. Opuciam wzrok na poronit mchem ziemi, na zwide licie i igliwie, na ktre spaday moje srebrzyste zy pynce po policzkach. Zamknam oczy, by po chwili znw je otworzy. Podniosam miao gow. Mam nadziej, ktrej nigdy mi nie odbierzesz! Wskie oczy Ilty zamieniy si w szparki, gdy warkn: Nie masz! Nie masz nadziei, dziecko! Umrzesz przedwczenie, a ja zrobi z tob, co chc, wywiadczajc wiatu wielk przysug. Chwyci mnie za wosy i gwatownie przechyli mi gow, po czym przycisn caym ciaem do drzewa. Nie! Odwal si ode mnie! wrzasnam, okadajc go zdrow rk, prbujc go odepchn. Chwyci mnie za ni i ukry j za moimi plecami, wbijajc

mi w skr dugie ostre paznokcie. Przebi nimi cienk skr na nadgarstku, z ktrego popyna krew. Czuam, jak spywa mi po palcach, i zatkao mnie z obrzydzenia. Ilta otworzy usta, obnaajc czerwone dzisa. Nie! Pro sz! Nie! bagaam. Czekam ju za dugo wydysza i wbi si mocno zbami w delikatn skr na szyi. Zapiszczaam panicznie, gdy bl, wszechogarniajcy bl rozla si po mojej szyi, zatrzymujc serce, mroc krew w yach, odbierajc mi rozum. Zacz ssa. Niespiesznie delektowa si kad kropl, ktr pi z mego omdlewajcego ciaa. Ciemniao mi w oczach, las wok mnie spospnia. Nie miaam ju si, by krzycze, brakowao mi tchu. Czuam migotanie serca, ktre powoli stawao. Nagle przesta. Tak niespodziewanie, jak zacz. Nogi ugiy si pode mn. Gdyby nie to, e przyciska mnie do drzewa, upadabym na ziemi. Odetchnam z ulg, cicho, najciszej, ale jemu to wystarczyo. Nie, mj skarbie. Nie myl sobie, e ju z tob skoczyem. Skde znowu! Chc tylko, eby bya wiadoma, kiedy to si stanie Ucich i pooy mi do na piersi. Przejecha palcami po wyciciu sukni i wsun je pod materia. Wiedziaam, o co mu chodzi. Nie prosiam, krcc gow, wijc si, usiujc uwolni. Nie, prosz! Ale tak! Tak bdzie zabawniej, Violet Lee! Gdy bdziesz jeszcze ya, gdy poczujesz hab, gdy poczujesz si zbrukana Dotkn czoem mej skroni i chwyci zbami koniec ucha, szarpn. Ale nie martw si, dziecinko, nie przerw, kiedy umrzesz. Potwr! wykrztusiam ledwo syszalnie. Owszem odrzek i szarpn paznokciem materia, rozrywajc sukni i stanik. Zaskowyczaam z caej siy, kiedy wbi mi paznokcie w skr, a on rozemia si jak idiota. Dzikuj, e mi o tym przypomniaa, Violet. Z czasem udawanie dentelmena staje si naprawd nudne. Unis obie rce i pooy je na mych ramionach. A potem przesun w d po caej klatce piersiowej, rozrywajc paznokciami sukienk i moj go skr. Dugie rany biegy przez moje piersi, a z kadej z nich spywaa struka krwi. Zacisnam zby, nie mogc ju krzycze. Dotkn dwoma palcami mego sutka, cisn, a z ran popyno wicej krwi. Przesun jzykiem po rozoranej skrze. Cofnam si, ale przytrzyma mnie drug rk, rozdzierajc przy okazji gorset. Twe dwie okrwawione gobice smakuj najsodziej. Czy kto ju ci to mwi? szydzi. Nie mogam na niego patrze. Nagle cofn si. Wstrzymaam bezwiednie oddech, czekajc na to, co zrobi.

Wycign rk i podcign mi spdnic. Rozdar j. I znw przycisn si do mnie, poczuam co twardego na brzuchu. Wyprostowa mnie i spojrza mi w oczy. W jego oczach kryo si tylko podanie. Dzikie ponce podanie. Przesun doni po wntrzu mojego uda. Dotkn mnie tam. Odsuwa paznokciami bielizn, a drug rk sign do rozporka. Odsu si od niej! Kto oderwa ode mnie Ilt i rzuci nim o ziemi. Zapacisz za to, Ilta! Sponiesz ywcem, parszywy psie! A niby dlaczego, Kaspar? szydzi lecy na ziemi Ilta. Przykro mi, e sprawi ci zawd, ale ona jest czowiekiem! I mam wite prawo zrobi z ni, co mi si ywnie podoba. Kaspar? Zapomniae o czym, Ilta. Ta dziewczyna objta jest krlewskim immunitetem. Immunitetem Krla i Korony! Zapacisz mierci za kad rozlan kropl jej krwi. Tak stanowi prawo, Szkaratny! Kamiesz! sykn Ilta. Bardzo ciyy mi powieki, ale zmusiam si, eby je otworzy, by spojrze na dwie postaci. Byo to jednak za duo dla serca, ktre przestawao bi. Przekonasz si pada krtka odpowied. Potem zalega cisza, ale poczuam czyj oddech na policzku i palce na nadgarstkach. Czuam pod nimi sabncy puls. Stracia duo krwi stwierdzi cichym gosem. I znw zmusiam si, eby otworzy oczy. Ujrzaam tylko jego tczwki, ktre z zielonych staway si bezbarwne, niemal przejrzyste. Przesuwa wzrokiem po mym poranionym, prawie goym ciele. Zdj frak i owin mnie nim, a potem podnis ostronie z ziemi. Dopiero wtedy poczuam prawdziwy bl. ykaam gwatownie powietrze i zamknam oczy. Draam, zarwno z blu, jak i z zimna. Dotkn delikatnie mojej zdrowej doni. Trzymaj si, Violet. Nie poddawaj si. W jego gosie kry si strach. Ja te si baam. Chodne powietrze owiewao mi skr, kiedy przyspieszy kroku, by po kilku minutach przystan. Mimo zamknitych oczu wiedziaam, gdzie jestem. Ciemno pod powiekami rozjarzya si pomaraczowo, czuam ogarniajce mnie ciepo, syszaam szybkie kroki. wiato stao si janiejsze. Zgi, dziecko, zanim bdzie za pno! Echo tego gosu rozbrzmiewao mi w piersi, rozdzierao serce. Chciaam odetchn, ale nie mogam. Nie rb tego, dziewczynko! Nie wolno ci! Zosta ze mn, Violet Hukny jakie drzwi, poruszajc serce, ale tylko troch, bo nie mogam poruszy go sama. Otwrz oczy, dziewczynko! Jestem cholernym ksiciem i rozkazuj ci! Nie

wolno ci odej! Zadrgay mi powieki, uchyliam je i ujrzaam nad sob tysice oczu wampirw. Wpatryway si we mnie, gdy leaam w ramionach ksicia, pync ku nicoci. Nim ogarna mnie ciemno, usyszaam krzyk wydobywajcy si z garda tego, ktry mnie trzyma, odbijajcy si echem po caym wielkim domu: OJCZE!

DWADZIECIA SZE Kaspar Tysice wampirw wpatrywao si w Violet, lec bezwadnie w moich ramionach. Spord tysicy milczcych, zastygych w bezruchu postaci, ktre przypatryway si omdlaemu zbezczeszczonemu ciau, wyonia si wysoka mroczna posta ojca. Zanie j do rodka poleci, gdy tylko zobaczy, co si z ni stao. Postawiem krok, tum si rozstpi, a przede mn stan Galen, lekarz naszego rodu. Nakaza, bym pooy j na posadzce, zdj frak i podoy go pod jej gow. Moi bliscy, widzc jej poszarpane, pokryte zaschnit krwi ciao, opucili gowy. Lyla zaszlochaa. Galen wbi we mnie bursztynowe oczy, jakby uzna, e to moja wina. Co si stao? zapyta opryskliwie. Zostaa zaatakowana warknem. W sali da si sysze pomruk, wszystkie oczy nabray czarnej barwy. Przez kogo? rzuci Ashton, zdejmujc surdut i wsuwajc rce za pas. Przez Ilt Szkaratnego. Chcia j zgwaci. W sali rozlegy si gosy oburzenia, kilkanacie osb natychmiast wyszo na korytarz. Usyszaem wykrzykiwane rozkazy, zbieraa si grupa pocigowa. Ashton, bezwzgldny i skuteczny tropiciel, kiwn mi gow i stan na czele pozostaych, prowadzc ich tam, skd wrciem. Na Boga, czowieku, ka im std wyj! Ocal resztk jej godnoci! sykn do mnie Galen, mierzc jej puls i dotykajc opuszkami palcw ran na szyi. Na te sowa Jag i Sky wzili si do roboty, kac subie oprni sal; moi bliscy otoczyli krgiem lec na posadzce Violet. Ma zamany prawy nadgarstek. Stracia wiele krwi, utoczonej prawdopodobnie z ran na szyi. Duo? Za duo. Jest w stanie wstrzsu. Potrzebna jest transfuzja, w przeciwnym razie organy wewntrzne nie wytrzymaj. Nie musia mwi wicej. Rb transfuzj. To nie takie proste. Krew z tutejszych zapasw jest nieoznaczona i nie nadaje si do transfuzji. Zdobycie krwi z ludzkich bankw trwaoby za dugo. Wic zmie j w wampira! Galen pokrci gow. Ostronie pooy jej rk na posadzce i przyklkn. Na to jest ju za pno. Jej organizm nie wytrzyma przemiany. Przykro mi. Otworzyem usta. I zamknem je. Ujem jej zdrow do i zaczem gaska. Bya niemal tak chodna jak moja. Usyszaem, jak kto proponuje, by

posa po Wyroczni, a kto inny nie zgadza si z tym. Nie moemy da jej nawet odrobiny naszej krwi? zapytaem z nadziej w gosie. Tylko tyle, eby przeya, eby wyzdrowiaa, a nie tyle, eby staa si wampirem. Galen spojrza na mnie sceptycznie. Wwczas staaby si dhampirem. I co z tego? Ocalimy jej ycie! Ojcze! zawoaem, zdajc si rozpaczliwie na jego ask. Milcza, cho przywoa do siebie Galena i Eaglena. Z dala od otaczajcego Violet krgu. Syszaem urywki ich rozmowy, ktrych nie chciaem, nie powinienem sysze, na szczcie w drzwiach stan Fabian, ktry natychmiast rzuci si ku mnie. Paka, widziaem to, jego wzrok powiedzia mi wszystko. Odchodzi szepnem, widzc, jak mj najstarszy i najlepszy przyjaciel pada na kolana i ukrywa twarz w doniach. Jak szlocha. Wpatrywaem si w niego, nie wiedziaem, jak zareagowa, bo nie potrafi paka, nie mog paka, jak inni, nad czowiekiem. Oddychaa coraz pyciej, jej puls zanika. Krople zimnego potu spyway po jej szyi, po ranach na piersiach i niej. Skra stawaa si lodowata. Szybciej szepnem, wpatrujc si w starcw stojcych pod drzwiami. Ojciec odwrci ku niej gow. Milcz, Kasparze. Jej ycie jest w twoich rkach, ojcze. Nie mog milcze. Westchn i zwrci si do Eaglena, pytajc go nieco podniesionym gosem: Ta decyzja wpynie na losy krlestwa, nie myl si? Bardziej, ni nam si wydaje orzek Eaglen ze smutnym umiechem. On wie o sprawach, o ktrych nam si nie nio! Arabello? ojciec zwrci si do ony Skya. Skina gow. Potwierdzia to, co powiedzia jej ojciec, Eaglen i czego obawia si jej te. Jeli pozwol jej umrze, nara nas na gniew jej ojca i rzdu, dam im pretekst do rozpoczcia agresji. Jeli pozwol jej y, zamieniajc j w dhampira, nara nas na to samo. Nie wolno mi take zapomnie o jej losie, o niej samej. Nie ma gwarancji, e niewielka ilo naszej krwi j ocali. A nawet gdyby, nie wolno nam zapomina, e ta dziewczyna nas nienawidzi, w gbi duszy gardzi nami i brzydzi si nas. I z wasnej woli nigdy nie zwie si w jakikolwiek sposb z takimi mrocznymi istotami jak my. Jego ostatnie sowa byy skierowane do mnie. Mia racj z wasnej woli nigdy si z nami nie zwie. Ale z wasnej woli nie chciaaby te si podda i umrze. Umie i chce walczy. Lee nigdy si nie dowie, e zostaa dhampirem. A jeli si dowie, to nikt nie bdzie jej wini. Nie ona o tym zadecydowaa. Znalaza si tutaj wbrew wasnej

woli. Oddam jej swoj krew. Jestem jej to winien. Nie miaem pojcia, czy moje sowa przynios jakikolwiek skutek, ale wtedy zaszo co zupenie niesychanego oczy ojca stay si bkitne. Zrb to. Galen wyrwa si z odrtwienia, podnis j z posadzki i krzykn na sub, by rozpalono pod kominkiem w jej pokoju. Wstrznity, nie wiedziaem przez chwil, gdzie jestem, ale potem chwyciem Fabiana za rami i poprowadzilimy Galena na gr.

DWADZIECIA SIEDEM Violet Violet, czas wstawa! piewny gosik dobiega gdzie z daleka. Jaka maa rczka gaskaa mnie po kolanie. Wracaa mi wiadomo. Otworzyam oczy i ujrzaam rozemian jasnowos dziewczynk o szmaragdowych tczwkach. Thyme. Spaa jak prawdziwy czowiek! Bardzo, bardzo dugo! Otwaram szerzej oczy, rozwiewaa si mga. Ale cigle krcio mi si w gowie, cho zorientowaam si, e le na ku na mikkich poduchach pod bolcymi plecami. Miaam usztywniony nadgarstek, cho bez temblaka. Kaspar, Fabian i Lyla stali w pobliu, odwrceni do mnie plecami. Violet si obudzia! Thyme rzucia si na mnie, obejmujc mnie cienkimi jak zapaki rczkami, wbijajc mi kolana w brzuch. Jknam, czujc bl w caym ciele. Thyme ciskaa mnie za szyj i caowaa w policzki. Potem w szyj. Urazia mnie, dotkna jakiej rany, chciaam zawy z blu, ale tylko pisnam. Odwrcona plecami trjka spojrzaa na mnie z przestrachem, Lyla podbiega do ka i cigna ze mnie Thyme. Thyme! Nie widzisz, e sprawiasz jej bl?! Oddychaam ciko, a bl ustpowa powoli. Thyme nadsaa si, zadray jej wargi. Wybiega z pokoju, szlochajc. Spogldaam za ni, a potem zaczam si podnosi cal po calu, opierajc si na usztywnionej rce. Kaspar ani drgn, jakby ba si podej. Przyglda mi si przez chwil lodowatym wzrokiem, a potem odwrci oczy ku oknu. Fabian ukada poduszki za moimi plecami. Pamitajc o tym, co si wydarzyo na balu, odsunam si od niego o cal. Nie zauway. Napij si powiedzia, podajc mi szklank wody. Miaam tak sucho w gardle, e wypiam j jednym haustem. Nala mi nastpn z dzbanka na nocnym stoliczku. Violet, tak mi przykro z powodu tego, co ci spotkao Zakrztusiam si, chciaam pokrci gow, ale nie byam w stanie. Zapada niezrczna cisza. Pjd po Galena mrukna Lyla i wysza z sypialni. Nikt nie odzywa si przez dobr minut. Dziki pomocy Fabiana zdoaam usi. Nagle do pokoju wszed krl, a za nim wysoki, postawny mczyzna, ktry by zapewne tym Galenem. Za nimi pojawi si Eaglen. Powinnam bya umrze wykrztusiam, a Fabian i Kaspar wymienili znaczce spojrzenia. Galen uj moj zdrow rk i zbada mi puls, dotykajc dwoma palcami nadgarstka. Chciaam mu si wyrwa, ale nie puci mnie i rzuci karcce spojrzenie. Fabian umiechn si uspokajajco. Pozwoliam temu Galenowi bada mnie dalej, a nawet wykonaam jego polecenie, kiedy kaza mi zaciska i prostowa usztywnion do. O dziwo, wcale mnie nie bolaa.

Jak si czujesz? zapyta. Zbrukana? Beznadziejnie chora? Zesztywniaam mruknam. Nic dziwnego. Bya nieprzytomna przez trzy dni. Otworzyam usta. Przez trzy dni? Tak dugo? Przez jaki czas bdzie obolaa mwi dalej Galen, zwracajc si do krla i Eaglena. A nadgarstek musi by usztywniony przez dwa tygodnie. Rany bd si goi nieco duej, ale poza tym nic jej ju nie grozi. Odszed od ka i szepn co do krla. Wydawao mu si, e nic nie sysz, ale syszaam kade jego sowo: Jej stan psychiczny na dusz met to zupenie inna sprawa. Obawiam si, Wasza Wysoko, e nie pozostanie to bez wpywu na jej decyzj o zmianie. Odchrzknam. Ale jakim cudem w ogle przeyam? Znw wymieniali spojrzenia, ale nikt nie chcia si odezwa. Stracia trzeci cz krwi i znajdowaa si w stanie wstrzsu hipowolemicznego stwierdzi w kocu Galen chodnym fachowym tonem, ktry podpowiedzia mi, e to, co ma dalej do zakomunikowania, nie bdzie wesoe. Mwi tak samo jak lekarze, ktrzy poinformowali nas o mierci Grega i biaaczce Lily. Potrzebna bya natychmiastowa transfuzja. Nie mielimy niestety ani czasu, ani moliwoci, by przetoczy ci ludzk krew. Oczy wyszy mi z orbit. W sypialni zapada cisza. Wszyscy czekali na to, co powiem. Jedynym dwikiem byo trzaskanie polan poncych na kominku w kocu kto tu napali! oraz mj przyspieszony, pytki oddech. Zmiana czowieka w wampira wymaga przetoczenia nieco ponad poowy naszej krwi do ludzkiego ciaa. Wwczas nasza krew wchania krew ludzk. W twoim przypadku doszo do zastpienia jednej czwartej ludzkiej krwi krwi wampira. Co oznacza, e jeste wampirem pkrwi, a raczej kim, kogo nazywamy dhampirem. Nie suchaam go. Przygldaam si gorczkowo wasnym rkom, sprawdzajc, czy s bledsze ni dawniej. Nie byy. Moja pier te nie. Czuam bicie wasnego serca. Kamiesz warknam. Nie mam powodu, by kama, panno Lee odrzek Galen. Ale czuj bicie serca! Wszyscy kamiecie! wrzasnam, nie chcc im wierzy. Fabian gaska mnie po doni, ale wyrwaam mu j z tak si, e strzykn mi staw, od czego si skrzywiam. Nie chc by taka jak wy. Jestem czowiekiem! Czuam gniew, narastajcy gniew, gdybym moga, rzuciabym czym o cian. Kaspar znalaz si nagle tu przy mnie, chwyci mnie za drce spazmatycznie ramiona i przycisn je do wezgowia ka. Przyklkn na

materacu, jego twarz niczego nie wyraaa. Jednak by zy, bo tczwki zmieniay kolor ze szmaragdowego na czarny. I byo w nich co jeszcze Wspczucie? Violet! Chciaam mu si wyszarpn, rzucaam si wciekle, prbujc si wyswobodzi. Puszczaj! syknam. Spjrz na mnie, Violet! Odwrciam gow, nie chcc go sucha. Powiedziaem, eby na mnie spojrzaa! krzykn. Nie chciaam. Chwyci mnie za podbrdek i szarpn. Szyja pieka mnie w miejscu, w ktrym tamten mnie ugryz. Opuciam wzrok, nie mogc na niego patrze. Na lito bosk, spjrz! Widzisz rnic? Zdziwiona, spojrzaam mu w oczy. Przygldaam si im przez chwil. Co si zmienio. Kolor. Ziele jego oczu bya janiejsza, wyraniejsza na tle bieli. Nie Posuchaj! Powchaj mnie! Lepiej, prawda? Tak. Nie! wrzasnam. Nie! Znw zaczam si szarpa, chciaam stamtd uciec! Krzyczaam i rzucaam si, rzucaam si i krzyczaam, miaam pustk w gowie. Po ktrym z kolei nie czyja do wyldowaa na moim wilgotnym policzku, pisnam, umilkam wstrznita. Otworzyam szeroko oczy. Kaspar dysza ciko, nie mniej wstrznity ode mnie tym policzkiem. Puci mnie i wycofa si w kt pokoju. Podniosam rk i dotknam piekcej twarzy. Bolao. Ale zadziaao. Fabian mwi, e wampiry nie pacz. Czy czy mog zapaka ten jeden raz? Nie odezwa si Eaglen. Jeli pozwolisz nam wszystko wyjani, moe nie bdziesz musiaa paka. Galen odszed od kominka i zbliy si do ka. Nie mielimy wyboru. Wstrzs doprowadziby do obumarcia najywotniejszych organw wewntrznych, twoje szanse na przeycie bez transfuzji byy rwne zeru. Ludzka krew, ktr tu przechowujemy, jest nieoznaczona, cho przebadana w celach konsumpcyjnych. Zatem jedynym wyjciem byo przetoczenie ci krwi wampira. Ktra ma t dodatkow zalet, e szybciej goi rany. Spotka ci ten zaszczyt, e Jego Wysoko odda ci wasn krew. Spojrzaam na Kaspara, otwierajc szeroko oczy, ale odwrci gow w stron okna. Znw zawdziczam mu ycie. Skoro jestem dhampirem, dlaczego bije mi serce?

Dhampir jest bardziej czowiekiem ni wampirem. Twoje funkcje yciowe nie zmieniy si i nie bdziesz ywia si krwi, zapewniam ci. Pod wzgldem prawnym jeste nadal poddan Korony Brytyjskiej, a nie naszego monarchy. Jedyna rnica, co usiowa uzmysowi ci ksi, polega na wzmoeniu wraliwoci zmysowej. Masz lepszy wzrok i wiksz wytrzymao. I bdziesz zapewne ya duej ni wikszo ludzi. Krl skin gow. Dzikujemy ci, Galenie. Jeste wolny. Gdyby zasza taka konieczno, prosz po mnie posa, Wasza Wysoko mrukn Galen, a ja dopiero teraz pojam, dlaczego syszaam jego przyciszony gos z drugiego koca pokoju. Ukoni si i wyszed wraz z Eaglenem. Fabian, Lyla, zostawcie nas na chwil samych. Ty nie, Kasparze powiedzia krl, gdy jego syn chcia wyj z siostr i towarzyszem. Kiedy zamkny si za nimi drzwi, krl mwi dalej: Panno Lee, objlimy pani czym, co nosi nazw Immunitetu Krla i Korony. To oznacza, e wyrzdzenie pani jakiejkolwiek krzywdy jest zbrodni karan mierci. Ilta Szkaratny zdoa zbiec, ale zadbamy o to, by go odnale. A kiedy to zrobimy, zostanie osdzony. Poniewa ocali pani Kaspar, bdzie wiadczy przeciwko niemu. Czy zgadza si pani na to? Tak odpowiedziaam, czujc, e dr mi wargi. Wbiam pod kodr paznokcie w donie, powstrzymujc si przed paczem. Dobrze. Zatem zostawimy pani sam. Potrzebny jest pani odpoczynek. Kto bdzie w pobliu, gdyby czego pani potrzebowaa. Ruszyli ku drzwiom. Kaspar z tyu. W pokoju zapada cisza. Poczuam ucisk w gardle. Strach? Wbiam wzrok w cian. Nie mog zosta sama! On tu wrci, eby dokoczy, co zacz Kaspar szepnam. Zosta, prosz Co takiego? odpowiedzia, sztywniejc. Zosta, prosz. Nie chc by sama. Zapada cisza jak makiem zasia. Trzasny drzwi, zamknam oczy, byam pewna, e wyszed za ojcem. Znw poczuam strach, ktry chwyci mnie za gardo. Nie mogam zosta sama! Zatrzeszczaa podoga. Serce omotao mi w piersi. Kroki na mikkim dywanie i znw cisza. Powoli otworzyam oczy. Sta przy ku, opierajc si o supek. Ciemne, niemal czarne wosy opady mu na oczy, nabray gbszej barwy, gdy nie wystawia ich na soce. Za to jego skra staa si trupio szara z tego samego powodu albo dlatego, e widziaam wyraniej. Zostae. Uniosam ku niemu wzrok, a on skin gow. Nie jestem taki bezduszny, jak ci si wydaje. Cisza.

Ocalie mi ycie. Zmarszczyam brwi. Dwukrotnie. Wbi wzrok w podog, a ja w pociel. Tak, chyba tak. Ale gdyby zgina twj ojciec wic Kiwnam pospiesznie gow. Zacisnam usta i odwrciam wzrok ku oknu. Przestpi z nogi na nog. Dzikuj ci. Gdyby nie ty, nie wiem, co by si stao Nakaza mi gestem milczenie. Pamitasz wszystko? zapyta po chwili, a na jego twarzy odmalowao si przeraenie. Kiwnam gow. Wszystko, dopki nie zemdlaam. Znw zaszkliy mi si oczy i zadraam z obrzydzenia, przypomniawszy sobie sowa Ilty: Tak bdzie zabawniej, Violet Lee! Gdy bdziesz jeszcze ya, gdy poczujesz hab, gdy poczujesz si zbrukana. Kaspar ocali mnie przed tym wszystkim. Tak niewiele brakowao A przecie wczeniej mnie ostrzega. Byam gupia, tak strasznie gupia, e zaufaam Ilcie, e pozwoliam mu si do siebie zbliy. Kaspar mia racj. Powinnam bya trzyma si od niego z daleka. Ale taczyam z nim. I sama wyszam z balu. To moja wina Ukryam twarz w doniach, wstydzc si tej saboci przed Kasparem. Musz by silna. Musz si z tym pogodzi. Nie pacz poprosi agodnie. Spojrzaam na niego zaskoczona. Mia czarne tczwki i zacinite pici. Obj ramieniem supek ka i dra niemal Patrzy na mnie, ale czy mnie widzia? Umrze za to, co zrobi. Zostanie powiartowany i rozdarty, i spalony na stosie, i przez cay czas bdzie baga o ask, ktrej nie otrzyma. Nie mw tak, prosz szepnam przeraona, widzc pod powiekami te straszliwe obrazy. Znw co cisno mnie za gardo, zakrztusiam si. Oczy Kaspara pozieleniay. Dlaczego? Nie pragniesz zemsty? achnam si, a jego sowa wywoay kolejn fal ez. eby si nie rozszlocha przy nim, skupiam si na zacinitych pod kodr piciach. Poruszyam si niespokojnie. W sypialni byo gorco, pociam si. Nie byam ju zakrwawiona i pokryta botem, ale czuam si niewieo. Nie byam w stanie si umy, ale mog sprbowa Czy mogabym wzi prysznic? Oczywicie. Moesz si wykpa, jeli wolisz. Jego oczy zarowiy si. Kiwnam gow. Przywoam pokojwk, eby przygotowaa ci kpiel. Nie odchod! zawoaam. Umiechn si niemiao.

Nie odejd. Kiedy przymkn oczy, zobaczyam jego powieki. Na jego ustach wci goci ten niemiay umiech, ktrego wczeniej nie widziaam. Co jeszcze w nim ujrz? Ju nalewaj wod do wanny w azience naprzeciw. Wskaza brod drzwi. Dziki. Odrzuciam kodr i spuciam nogi. Miaam na sobie jaki dugi powycigany podkoszulek. Przynios ci ubranie powiedzia i znikn w garderobie, z ktrej wrci po chwili z legginsami, dugim, cienkim sweterkiem, getrami i bielizn. Nie moesz zmarzn wyjani, odwracajc si ode mnie ku balkonowym drzwiom. Odebraam od niego rzeczy, wsunam je pod pach i wstaam, chwytajc si supka. Czuam si jak dziecko stawiajce pierwsze kroki. Ruszyam do azienki, czerwienic si, bo opiekowa si mn jak rodzic. Dasz sobie sama rad? Bd u siebie, gdyby, no wiesz Kiwnam gow. Kiedy weszam do azienki, poczuam zapach piany lawenda. Lustro zaparowao, podobnie jak wszystkie metalowe kurki i krany. Powiesiam ubranie na wieszaku jak najdalej od wanny. Gdy zamykaam drzwi, zauwayam, e brakuje klucza w zamku. Signam po rcznik i rozebraam si najszybciej, jak mogam, po czym owinam si rcznikiem. Baam si spojrze na swoje nagie ciao. Chciaam zdj usztywnienie z nadgarstka, ale rzepy trzymay mocno. Jako si uwolniam i przetaram lustro, wstrzymujc oddech. Nie chciaam tego robi, ale nie miaam wyjcia. Opuciam rcznik. Wikszo mniejszych zadrapa i ran ju si zagoia. Podobnie jak gbsze skaleczenia na prawym boku. Ale po lewej stronie przez pier i brzuch biego pi lnicych blizn. Dotknam jednej z nich i skrzywiam si z blu. Blizny na szyi byy wielkoci kciuka. Weszam do wanny i schowaam si pod wod. Tamta twarz tamten miech tamten obleny gos widziaam i syszaam to wszystko czuam, jak mnie dotyka czuam jego mierdzcy krwi oddech syszaam, jak dyszy Moim obowizkiem jest ci dotkn, zabi, zanim speni si twj los Wrci po mnie, przyjdzie skoczy, co zacz Wiem! Jak mam z tym y? Otworzyam oczy. Co przykuo mj wzrok. Co, co leao na brzegu wanny. Brzytwa. Pomyl o tym. Czy masz do czego wraca? Kiedy ju prbowaam. I zapamitaam krew, mnstwo krwi. Teraz kada jej kropla wydawaa mi si bezcenna. Nie wolno mi jej trwoni.

Nagle hukny drzwi, a do azienki wpad Kaspar. Pochyli si nade mn, a ja mimo blu zerwaam si na rwne nogi i zasoniam rcznikiem. Nie myl o tym! sykn i chwyci brzytw. Nigdy! Odwrci si i zabra z pki jeszcze jedn brzytw. Zastanw si. Otworzy apteczk i wyj z niej wszystkie ostre przedmioty. Jeszcze raz. Spojrza na mnie, a jego oczy zmieniay raptownie kolory. Mierzylimy si wzrokiem. Wcale nie chciaam pisnam. Przysiadam na krawdzi wanny. Zapomniaam wznie w gowie psychiczne mury. Unis brew. Wykp si raz-dwa. Nie spuszcz ci z oka. Wyszed, trzaskajc drzwiami. Okay! krzyknam za nim. Zrzuciam rcznik i zanurzyam si w wodzie. Poczuam mrowienie na plecach, bezwiednie przymknam oczy. Jeli mu si wydaje, e pozwol si tkn jeszcze raz temu potworowi, temu Ilcie, to jest w bdzie! Mam nadziej, e mi si uda Dwa razy umyam gow, a trzy razy cae ciao. Ale stawiajc stopy na posadzce azienki, i tak czuam si brudna. Otworzyam drzwi do pokoju. W rodku kto brzdka na gitarze. Kaspar przesta gra, kiedy weszam; wodzi za mn wzrokiem, siedzc na krawdzi ka. Poszam do garderoby po jakie ciepe skarpety. Naprawd bd ci pilnowa zawoa za mn. Przysiadam na ku, rozwijajc skarpety. Zerwa si i cofn o dwa kroki. Sied, sied powiedziaam. Nie gryz dodaam. Zachichota i usiad po drugiej stronie. Ale ja gryz. adne getry rzuci, unoszc brew i przygldajc si kanarkowym skarpetom. Brzdkn w struny gitary. Wydajesz si wawsza ni wczeniej. Wikszo ludzi na twoim miejscu byaby zaamana. Nie jestem wikszoci ludzi. I niby dlaczego miaabym si zaamywa? Mam to ju za sob i nie mog tego odwrci Ucicham, zastanawiajc si, po co w ogle mu o tym mwi. Brzdka dalej. Ukrywanie uczu nie jest najlepszym rozwizaniem. Niczego nie ukrywam. Spojrza na mnie. Co mam ukrywa? Powinnam ci posucha i unika zagroenia. Nie zrobiam tego. To moja wina. Odoy gitar i spojrza mi w oczy. Trudno byo oderwa od niego wzrok. Nie mw tak. To nieprawda i dobrze o tym wiesz. To prawda. A poza tym, dlaczego si tym przejmujesz? Nie chcesz, ebym si przejmowa. Okay, mog sobie pj. Zsun si z ka i ruszy ku drzwiom. Nie odchod, prosz. Nie to miaam na myli.

Przystan i odwrci si. Zostan, jeli mi powiesz, dlaczego boisz si by sama. Westchnam, bawic si lun nitk przy getrach. W pokoju byo za gorco, mgby co zrobi z tym ogniem, bo znw zaczynaam si poci. Sucham Bo on tu wrci wymamrotaam, czujc gorco na policzkach, i to nie z powodu ognia na kominku. Byby idiot, gdyby tak postpi rzuci Kaspar i rozemia si. Nie musisz si o to martwi. Nie przedostanie si przez granic. Obiecuj doda, widzc niedowierzanie na mojej twarzy. Nie syszae, co mwi, pomylaam. Nie syszae, jak to mwi. On nie odpuci. On chce, ebym umara. Przesta si mia! Chwyciam poduszk i rzuciam ni w Kaspara. Zapa j oczywicie i odrzuci. Trafia mnie prosto w piersi i skrzywiam si bolenie. Zerknam na blizny, Kaspar te. Do wesela si zagoi. Lepiej, eby ich nie byo. Zmarszczy brwi i podnis gitar. Wygldaj, wiesz, dosy malowniczo. Spojrzaam na niego wciekle. Chyba oszalae! Nie. Tak! Nie! Zabieraj buciory z mojego ka! Rozmawialimy ze sob w ten sposb caymi godzinami, a do zachodu soca. Przekomarzalimy si wytrwale i cakiem bezsensownie, uywajc przy tej okazji wszystkich chwytw retorycznych ze sownika sarkazmu. adne z nas nie byo gotowe przyzna, co si pod tym kryje. Zorientowaam si, e jest ju pno, dopiero wtedy, kiedy Kaspar zapali nocn lampk. Zdoasz zasn? zapyta. Ziewnam. Pewnie. Kiwn powoli gow, kiedy nagle co zabuczao. Zerwa si jak oparzony i wyj telefon z kieszeni dinsw. Spojrza na ekran, a potem zakl cicho. Czego? Po chwili schowa telefon z powrotem do kieszeni. Posuchaj, musz na chwil wyj. Musz si czym zaj. Nie odchod! Nie usn bez ciebie szepnam, powstrzymujc zy.

Robio si coraz ciemniej, a w kadym kcie czaio si zo. Na dworze zerwaa si wichura, wiatr targa koronami drzew. Baam si, bo wiedziaam ju, co si midzy nimi kryje. Zrobi wielkie oczy. Naprawd musz si czym zaj. Ale wrc byskawicznie, zobaczysz. Nie bj si. Wyszed szybkim krokiem. Poczuam si zupenie bezbronna. Pobiegam do umywalni w garderobie. Odkrciam kurek i spryskaam donie i twarz lodowat wod.

DWADZIECIA OSIEM Kaspar Kaspar! Gracja jknem, widzc, jak opiera si o framug drzwi w idiotycznej, krtkiej koktajlowej sukience. Co si z tob dzieje, najdroszy? Cakiem si ode mnie odgrodzie! Zupenie nie wiem, o czym mylisz! marudzia, podchodzc do mnie i obejmujc mnie w pasie. Poczuem, e oczy mi czerwieniej. Wzbierao we mnie podanie. Zachowuj si, do jasnej cholery! Obja mnie za szyj, dotkna wargami mego ucha. Wymyliam dla nas co wyjtkowego. Pooya mi donie na piersi. Przesuna je niej. Co absolutnie wyjtkowego. Jak bardzo? mruknem, prbujc si opanowa. Jej donie suny po dinsach, drania mnie, a ja stwardniaem. Przynajmniej sprbuj si zachowa Wsuna palec za pasek, wcigajc mnie do pokoju. Powiem ci, jak mi powiesz, co robisz, kiedy ci nie ma drania si ze mn, a ja chwyciem j w talii i przycignem bliej. Spojrzaem na jej piersi tak wielkie, e niemal wyleway si z dekoltu. Moe mi pokaesz warknem. A co z Violet?, zapyta mj wewntrzny gos. Zignorowaem go, jak zrobiem to ju tyle razy Wtoczylimy si do sypialni, pchnem j na ko, a ona zdoaa zdj ze mnie koszul. Pooya donie na napitym brzuchu. Zadarem jej sukienk i chciaem j rozebra, ale odsuna si. Najpierw powiedz, gdzie bye. Przysuwaem si do niej powoli, chwytajc j zbami za ucho, westchnem poirytowany. Pilnowaem Violet. Dotknem nosem jej szyi, nie przejmujc si kwanym smrodem jej krwi, cho niewykluczone, e to nie krew, lecz sama Gracja bya kwana. Cofna si gwatownie. Co? Bye z tym ludzkim mieciem? Wzruszyem ramionami. Ju nie jest czowiekiem, jest dhampirem. Przycignem j bliej, ale si opieraa. Co z ni, do cholery, robie? Jak moge?! skrzeczaa, uciekajc ode mnie i posyajc mi mordercze spojrzenia, dowodzce, e mam powane kopoty. Niedawno o mao jej nie zgwacono, Gracjo! Co mam wedug ciebie zrobi? Powiedzie jej, eby si odpieprzya? gadaem skonsternowany jej

zachowaniem. Wic bye z ni zamiast ze mn, swoj dziewczyn! Dziewczyn? szepnem, odsuwajc si od niej. Tak si mwi na kogo, z kim si tworzy zwizek! Zwizek? powtrzyem, rozgldajc si i szukajc odpowiedzi na cianach. Nie przypominam sobie, ebymy byli zarczeni. Wrzasna gniewnie, cignc si za przeduone przez fryzjera wosy. Kaspar, czy ty w ogle nie zagldasz na Facebooka? Zaznaczyam tam, e jestem w zwizku! Z tob! Korzystasz z Facebooka? Oczy wyszy jej z orbit i poczerniay. Wygldaa tak, jakby chciaa si na mnie rzuci. Co mogoby by zabawne Tak! Jestem jedn z twoich znajomych na Facebooku, o czym pewnie by wiedzia, gdyby sprawdza swj profil! A teraz usiujesz zaprzeczy, e zdradzae mnie z t ludzk zdzir, ktr podobno zgwacono! Sama si o to prosia! Nienawidz ci! Staem nieruchomo przez dobr minut, czujc, e oddalam si od wasnego ciaa. Po pierwsze dlatego, e nie wolno nam korzysta z portali spoecznociowych bo s bardzo niepewne, jeli chodzi o ochron danych a po drugie dlatego, e nie mogem znie tego, co od niej usyszaem. Cofnij to! warknem, zbliajc si do niej. Co mam cofn? e zdzira sama si o to prosia czy e ci nienawidz? To pierwsze! Mam gdzie, czy mnie nienawidzisz, czy nie! Poprawia wosy. To ju koniec, Kaspar. Koniec! Poprawia sukienk i wypada z sypialni. Nigdy niczego nie zaczynalimy! krzyknem za ni. Nie odpowiedziaa. Staem nieruchomo, bdc pod wraeniem tego, czego wanie dokonaem. Wanie zerwaem z dziewczyn, ktra nie bya nawet moj dziewczyn. Powinni przyznawa za co takiego nagrody. Krciem z niedowierzaniem gow, podnoszc koszul z podogi. C, drobna niewygoda. Jeli chc si zabawi, musz si za kim rozejrze. Wrciem do pokoju Violet. Usna. Usiadem w fotelu przy ku, marszczc brwi na widok mokrej od potu piamy. To pocztek przezibienia tyle o ludzkich schorzeniach wiedziaem ze szkoy. Chciaem poprawi jej kodr, ale poruszya si przez sen. Wiedziaem, e ni o nim. Pieprzy to, najwyej pniej mnie za to znienawidzi. Wsunem si do ka obok niej, pilnujc si, eby jej nie dotkn. Jej twarz zagodniaa, odprya si. Splota stopy z moimi. Oddychaa spokojniej, a na jej obliczu odmalowaa si dziwna sodycz. Pocaowaem j w czoo.

Sodkich snw, Violet.

DWADZIECIA DZIEWI Violet Masz trzy sekundy, eby zdj ze mnie ap i odsun si na bezpieczn odlego! wrzasnam, kiedy soce wdaro si do sypialni przez dosy aosne firany. Ciebie rwnie mio widzie tego ranka. Kaspar zachichota, wcale si nie spieszc z uwalnianiem mnie ze swoich obj. Byam nie tylko zesztywniaa, ale i obolaa, jak susznie przewidzia Galen. Jknam, kiedy Kaspar przewrci mnie na plecy. Wstawaj. Musisz co zje. Doktor kaza. Nie jestem godna. Przewrciam si na bok, chowajc twarz w poduszce. Nigdzie si std nie ruszam, pomylaam. Nie moesz nie je! odrzek, poprawiajc mi poduszk. Sprawd mnie. A od kiedy pozwoliam ci sypia w moim ku? Tym razem zamiast poduszki szturchn mnie. Zawsze wstajesz lew nog? Okay, jeli chcesz zosta sama, id do kuchni, bo bardzo chce mi si pi. Nie jestem godna powtrzyam. Ju to mwia! odkrzykn i trzasn drzwiami. Chciaam zosta w ku, ale kady poszum wiatru na dworze brzmia jak oddech za szyb, a pusty pokj dziaa mi na nerwy. Wyskoczyam z ka i pobiegam do umywalni. Umyam twarz i zby i signam po pyn do ust. Przelaam troch pynu do nakrtki, kiedy ta wysuna mi si z palcw, spadajc prosto na wykadzin. Widziaam, jak spada, jak na zwolnionym filmie. Pochyliam si i chwyciam j, nie uroniwszy ani jednej kropli. Uniosam brwi. Kiedy tak nie umiaam Kiedy zeszam na d, w foyer nie byo nikogo, za to wielkie marmurowe drzwi stay otworem. Przystanam, a potem szybko pobiegam do salonu, bojc si po drodze, e kto mnie goni. Zupenie jak dziecko. Kiedy wpadam do kuchni, stwierdziam, e Kaspar znalaz sobie koleg do picia: Fabiana. Rozmawiali o czym, ale przerwali raptownie, widzc mnie w drzwiach. Dzie dobry przywita mnie Fabian. Nie odpowiedziaam, oparam si o blat i wbiam w niego wzrok. Po blacie potoczyo si ku mnie jabko, Kaspar nalewa wod z czajnika do kubka. Napiam si ostronie gorcej herbaty. Przeyam co w rodzaju dj vu, bo przypomniaam sobie dzie, w ktrym po raz pierwszy miaam okazj sprbowa wyszukanych niada w Varnley. Niepokojce byo to, e dzi Kaspar zajmowa si moimi ludzkimi potrzebami, a wtedy unikaam go za wszelk cen. A Fabian, ktry okaza si wtedy tak opiekuczy, teraz wyranie mi przeszkadza.

Przyglda mi si, kiedy jadam ze wzrokiem utkwionym w pododze. Kaspar otworzy lodwk i wyj z niej paczk szynki. Wepchn sobie do ust poow zawartoci, popijajc krwi prosto z butelki. Dobrze si czujesz? zapyta Fabian. Kiwnam gow, cho mj wyraz twarzy powiedzia mu, e jest inaczej. Na tyle dobrze, by rozmawia? O czym? O czym chcesz ze mn rozmawia? O serze, saatce, salaterce?! Czy o tym, e o mao mnie nie zgwacono? A moe o tym, e jestem zakadniczk? I tkwi w gwnie po uszy. Wybieraj! odpowiedziaam mu zadziwiajco spokojnie. O tym, co czuj. Okay. Jak si dzisiaj miewasz? Jeste wes? Przygnbiony? Zapewniam ci, e czujesz si lepiej ode mnie. Mwi powanie, Violet. Kaspar spojrza na nas zza lodwki i unis brwi, ale si nie odezwa. Wziam gboki oddech. Posuchaj, Fabian. Nie mog odwzajemni twojego uczucia, nie potrafi. To byoby nie fair wobec Lyli. Przykro mi, bo jeste fajnym gociem, jak na wampira. Ale nie marnuj na mnie czasu. Znajd sobie jak adn wampirz lask, ktra jest do ciebie podobna. Jak Lyla. To nie jest mj wiat. Tu nic si nie uda! Staraam si owieci go jak najdelikatniej, zwracajc mu uwag na uczucia Lyli, ale wszystko na nic, bo pod koniec tyrady wrzeszczaam, zastanawiajc si jednoczenie, dlaczego musia poruszy ten temat akurat teraz. Nie mg poczeka par dni? Spjrzmy prawdzie w oczy, Vi. Nie wyjdziesz std jako czowiek! Naprawd udzisz si, e ojciec zdoa ci std wydosta? Naprawd udzisz si, e wyjdziesz std sama, ot tak? Przecie ju nie chcesz std odej! skoczy, rzucajc mi gniewne spojrzenie. A mnie opada szczka. Moe porozmawiamy o tym kiedy indziej? zaproponowa Kaspar, opierajc si o blat. Wal si, Kaspar! warkn Fabian. Kaspar odskoczy, unoszc rce. Nie strzelajcie do mediatora! To ty bdziesz t adn wampirz lask, Vi. adniejsz od Lyli. Moe nie dzi ani nie jutro, ale bdziesz, bo nie chcesz przey ycia tak jak dotd. Nic nie rozumiesz? To jest gra na przeczekanie. Czekamy, a si ugniesz. A ja bd czeka, a si ugniesz, czy to ci si podoba, czy nie! Poczuam si tak, jakby wymierzono mi policzek. Kaspar zgrzytn zbami i przesun doni po brodzie. Fabian oddycha ciko. Mam na imi Violet, a nie Vi! wrzasnam i wybiegam z kuchni, zostawiajc swoj herbat. Nie musz tego sucha. Do niczego nie jest mi to

potrzebne. Pobieg za mn i chwyci mnie w salonie za rami. Odwrci ku sobie. Powiedz mi tylko jedno, jeli nie potrafisz odwzajemni mych uczu sycza tonem, jakiego nigdy u niego nie syszaam penym pogardy! to dlatego, e odwzajemnia uczucia Kaspara! Wykrzywiam si gniewnie. Nie odwzajemniam! Nigdy! Nie wierz wymamrota Fabian. Bd czeka na ciebie. Bd! Nie interesowao mnie to, co powie dalej. Pobiegam na gr i przystanam przed drzwiami sypialni. Baam si. Co byo dosy gupie, bo przecie okna w pokoju byy pozamykane. Nie mgby si dosta do rodka. Znalazam w garderobie czyst par ciepych skarpet, przebraam si i rzuciam na ko, chowajc twarz w wieo obleczonej pocieli. Ciemno pod powiekami dawaa ukojenie, wiedziaam, e nie minie zbyt wiele czasu, zanim si rozpacz. Mg poczeka. Nie musia mwi o tym teraz. Czy mam za mao problemw jego zdaniem? Czy Ilta nie wystarczy? Wypowiedziawszy w mylach to imi, znw poczuam si brudna, zbrukana. Czuam si tak, jakby zoy na mnie podpis kami i pazurami, zawaszczy jak cz mnie, ktra parzya i rozpadaa si w py. Nie moesz si podda, powiedzia mj wewntrzny gos. Jeste silna. Posu si, dziewczynko. Zajmujesz cae ko. O mao nie wyskoczyam ze skry, ale poznaam gos Kaspara i opadam na materac. Nie poruszyam si. Po chwili usyszaam skrzypienie spryn na kocu ka. Wcieka si, bo nie przywyk, e moe dosta kosza od dziewczyny ze Zjednoczonego Krlestwa. Rozumiesz? Jestem dhampirem, pamitasz? odpowiedziaam, chowajc twarz w pociel. Oj tam, oj tam Przewrciam si na plecy i usiadam, oparta o poduszki. Nie ugn si. Mog sobie czeka do koca wiata! Ale mylc o tym, nie potrafiam spojrze Kasparowi w oczy. Moe dlatego, e baam si, i moja twarz zdradzi moj determinacj. Albo dlatego, e baam si, e strac jego aski. A teraz bardzo go potrzebowaam. Westchnam. Ilu jest takich jak ja? Dhampirw? Tysice. Cho to tylko uamek caej populacji wampirw. Wikszo dhampirw to owcy lub pogromcy. Jaka jest midzy nimi rnica? Rangi. Pogromcy stoj wyej od owcw, ale mwic szczerze, i jedni, i

drudzy s parszywymi psami. Ich ranga nie robi mi rnicy. Nie zdziwiam si, e jego oczy poczerniay. Oparam czoo o kolana, pogrona w mylach. Prbowaam zapomnie o Trafalgar Square. Wiem, e nie robi ci to rnicy.

TRZYDZIECI Violet Kaspara nie byo przez reszt dnia i doszam do wniosku, e wybra si na polowanie. Fabian nie zblia si do mnie, podobnie zreszt jak pozostali. Wcale mi si to nie podobao. Nie chciaam straci jedynego wampira, ktrego mogam zaliczy do przyjaci. Kiedy byo jasno, pusty pokj nie wydawa mi si grony. Byo mi w nim nawet dobrze samej. Ale i tak siadaam raz po raz na parapecie i wpatrywaam si w ciemn krawd lasu, czekajc, a z jego gbi wyoni si ta posta. Co si stao z moim yciem? Powinnam rozpoczyna studia, a nie siedzie zamknita z potworami, ktre nie maj prawa istnie. A ten Ilta Co on powiedzia? e powinnam umrze? e chce mnie w ten sposb ocali? A do tego niedawne sowa Fabiana: Naprawd udzisz si, e wyjdziesz std sama? Przecie ju nie chcesz std odej!. Powinnam wiedzie, czy chc std odej, czy nie, prawda? Ale nie wiedziaam i to mnie niepokoio. Nie wiem, mylaam, zamykajc oczy, by zasn. Naprawd nie wiem. Spaam. Tak mi si wydawao. Ale mimo to wiedziaam, co si wok mnie dzieje, cho to nie bya jawa. Czuam chodny wiatr na skrze, syszaam jego poszum w trawie, syszaam skrzypic podog. Syszaam zgrzyt metalu o metal, od czego przeszy mnie ciarki po plecach, cho przecie spaam. Zaszeleciy firany, jakby otwarto okno i do pokoju wpad powiew wiatru. Tyka zegar, syszaam, jak kurz opada na meble. Nagle zrobio si ciemniej, jakbym znalaza si za kurtyn. Syszaam skrzypienie spryn materaca, ale nie otworzyam oczu. Poczuam dotyk zimnej skry na skrze, ale nie poruszyam si, nawet nie chciaam wrzasn. Czuam na sobie jego ciar, czuam jego lodowaty oddech i palcy wzrok. Czuam kady cal jego karbowanej nieskazitelnoci wbijajcej si ukiem w moje ciao, czuam dz, chu, jurno nie pragnienie pynce w jego yach Kiedy otworzyam oczy, zobaczyam, e ostatnie z wysokich okien niemal tak wysokich jak ja i dobrze zazwyczaj zamknitych jest otwarte na ocie, a do pokoju wpada chodny wiatr. Dopiero wtedy uwiadomiam sobie, e co jest nie tak. Otworzyam usta, by krzykn. Warkn, zakrywajc mi usta rk. Chciaam go ugry w palce, ale nie zdyam. Bd grzeczna zadrwi, przysuwajc si bliej. Ktem oka dostrzegam obkany podliwie bysk w jego krwistoczerwonych oczach. Wpatrywaam si w niego z niemym przeraeniem.

Nie wygupiaj si, dziewczynko. Tylko kropelka krwi. Jestem taki godny. Spodoba ci si to Skrzywiam si i rzuciam pod nim, cho przygniata mnie caym ciarem, wbijajc krocze w mj brzuch. Kaspar! Za ze mnie! wrzasnam, kiedy odsun do. Wbija we mnie wzrok ogarnity dz krwi, czuam niemal sucho w jego gardle domagajcym si rozpaczliwie zaspokojenia. Jak bdziesz si drze, przysigam, e ci zabij, wic lepiej bd cicho szepn, patrzc mi prosto w oczy i starannie wymawiajc kade sowo. Spiorunowaam go wzrokiem. A co z immunitetem? Zawaha si, jego oczy nieco zmatowiay. Potrzebna mi twoja zgoda. Mrugnam powiekami. Wypowiedzia to zdanie z alem. Masz krew dawcw. Teraz on mrugn powiekami. Ale ich krew nie jest tak smaczna jak twoja oznajmi z blem, jakby to byo cakiem oczywiste. Tczwki Kaspara raptownie zmieniay barw, nie byy ju szkaratne, staway si szmaragdowe. Ale czuam trawice go niczym ogie pragnienie. By cigle nienasycony. Prosz szepn. Powiedzia to tak bagalnie, tak zrozpaczonym gosem, e w moich uszach zabrzmiao to jak proba wygodniaego dziecka. Zamknam oczy i wypowiedziaam sowo, ktre nigdy nie powinno pa z moich ust: Dobrze. Jego oczy natychmiast stay si czerwone, a ja staam pod nim. Zachichota, ale nie by to ten sam okrutny chichot, ktry znaam a za dobrze, ale miech rozbawienia. Przesun wzrokiem po krtkim topie i szortach, w ktre przebraam si na noc. Umiechn si podstpnie. Pozwl, e sprawi, eby byo ci idealnie. Powoli, bardzo powoli opad na mnie caym ciaem, a ja a jknam, czujc na sobie ten ciar. Znw zachichota, ale unis si odrobin. Odszuka moj do przycinit do boku. Gaska mnie po palcach, a potem przesun do po mym ramieniu. Zadraam, poczuam gsi skrk. Wcale nie powinno mi si to podoba. Przed kilkoma dniami inny wampir o mao mnie nie zamordowa. Powinnam si ba jego dotyku, powinnam by przeraona. Ale nie byam. Kaspar mnie ocali. Moe dzi zdoam mu si odwdziczy Moe go ocal Przesuwa palcami po dekolcie topu, dotykajc blizn. Poruszyam si niespokojnie, ale wsun mi do pod plecy i przycign mnie do siebie. Jego palce

wbijay si w krgosup. Skrzywiam si, ale nie zwrci na to uwagi. By zajty. Przesuwa opuszkami po yle na mojej szyi, wpatrujc si podliwie w jej pulsujcy rytm. Opuci gow, a ja zesztywniaam, spodziewajc si, e zada mi bl. Ale nie zrobi tego. Dotkn mikkimi wargami mojej szyi. C co robisz? wyjkaam. Odpr si i bd dla siebie dobra szepn do mojej szyi. Poczuam dreszcze na skrze, wstrzymaam oddech. Odwzajemnia uczucia Kaspara! Westchnam cicho, czujc stopniowo coraz wikszy spokj. Sun wargami po delikatnej skrze na gardle, przesuwa je po obojczyku i niej, tam, gdzie zaczynay si srebrzyste blizny. Zatrzyma si. Czuam na sobie jego oddech, gdy dotkn zagbie jzykiem. Wiam si, bo to nie byo zbyt przyjemne. Rozemia si i dotkn wargami mej brody. Ciemne wosy Kaspara muskay mi usta, dmuchnam w nie delikatnie. Wrci do szyi, a ja zesztywniaam, pewna, e teraz mnie ugryzie. Ale nie, znw zacz j caowa, przesuwajc po skrze zbami. Caowa mocniej, niecierpliwiej, a ja draam pod nim. Wiem, e chcesz jcze, dziewczynko mrucza do mojej szyi. Domyliam si po tym aroganckim tonie, e umiecha si pod nosem. Jcz, jcz Dostan ci, Violet Lee Gaska moje biodra. Zacisnam wargi, gdy jego usta zagbiay si gorczkowo w szyj. Zaskomlaam cichutko, chciaam si wyrwa, ale nie mogam. Poddaj si temu szepn, muskajc wargami ucho. Ulegam. Jknam cicho i czujc jaki wewntrzny przymus, przylgnam do niego caym ciaem, kad czstk. Wciska mnie coraz gbiej w pociel, a ja znw jknam. Umiecha si pod nosem, wsuwajc mi do pod biodra. Nagle porwa mnie i przycisn mocno do ciany tak mocno, e boazeria ugia si pod moimi plecami. Jak wtedy, pierwszego ranka. Na stojco bdziesz mniej krwawia mrukn. Tylko si odpr doda szeptem, ale ja znw zesztywniaam na sam widok jego kw. Westchn poirytowany. Naprawd nie bdzie bolao, jeli si odprysz. Obj mnie w pasie, przycisn do do krzya i przycign do siebie. Drug rk odgarn wosy z mych ramion, odsaniajc go skr. Przysunam si do niego. Odchyli mi delikatnie gow, przycign mnie jeszcze bardziej i opuci usta na pulsujc y na szyi. Cofnam si, gdy je rozchyli, ukazujc ky. Muska wargami szyj, sycc si mym zapachem. Wysun jzyk i zacz

liza miejsce, w ktre chcia mnie ugry. Rozchyli usta jeszcze bardziej i caowa skr. Zadraam z rozkoszy, draam spazmatycznie, osuwajc si w jego ramiona, zapominajc o wszystkim. Kiedy tylko poczu, jak omdlewam, wbi ky gboko w skr, z rany popyna krew, kapaa i rozlewaa si po szyi. Otworzyam usta, by krzycze, ale zdobyam si tylko na cichy jk. Pooy mi do na ustach, zczy palcami wargi, uciszy mj sprzeciw. Czuam, jak pije, chwytajc apczywie powietrze, dyszc. Jego oczy lniy czerwono, struka krwi spywaa mu po brodzie. Oparam si mocniej o cian, ale przycign mnie szybko do siebie. Nie krzycz poprosi i znw pochyli gow. Zgiam kolana. Boli jknam drcym gosem. Ku memu zaskoczeniu jego oczy zagodniay, ale nie wyj kw z szyi, opuci ku niej wzrok. Ssa. Cigle ssa. Zacisnam wargi, starajc si nie zwraca uwagi na przedziwne uczucie, jakie mnie ogarno Byam naczyniem, z ktrego pi Wysysa mnie jak owoc Na myl o tym pociemniao mi w oczach. Musiaam zemdle, bo opadam na jego rami. Podtrzyma mnie, otworzyam oczy, a on cofn gow. Trzymaj si szepn, prostujc mnie delikatnie. Staam wcinita midzy cian a pier Kaspara. Dobrze si czujesz? zapyta z trosk w gosie. Kiwnam lekko gow w odpowiedzi. Chyba ju si najadem zaartowa, prbujc mnie rozbawi. Znw kiwnam gow, oddychajc chrapliwie. Widziaam wszystko coraz wyraniej, przestawao mi dudni w skroniach. Co poaskotao mnie w szyj, dokadnie tam, gdzie mnie ugryz. Dotknam tego miejsca palcami. Nie wyczuam poszarpanych ran, ale mae nacicia, ktre cudownie si zabliniay. Ja jak to moliwe? szepnam. Wampiry to fantazja. W fantazji wszystko jest moliwe usyszaam tu przy uchu. Ale Tak jest zawsze, kiedy pijemy krew. Inaczej wykrwawiaby si na mier. Nie zauwaya wczeniej, e goimy rany? Krciam gow z niedowierzaniem. Ale on mnie ugryz i niczego nie zagoi! Straciam mnstwo krwi. On nie przesta pi. Wypiby wszystko odpowiedzia Kaspar, odwracajc gow. Wbiam wzrok w podog. Krew na mojej szyi i piersiach zasychaa. Chciaam j wytrze, ale Kaspar powstrzyma mnie. Pozwl Opuci gow na mj biust i dotkn jzykiem skry. Zlizywa

krew z piersi i szyi, delektowa si ni do ostatniej kropelki. Dotkn domi mych bioder. Dobry jeste mruknam pod nosem, nie chcc, eby usysza. Wiem. Zachichota i zjecha niej wargami. Podcign top do gry, odsaniajc stanik. Zamaram. Kaspar Nie sucha. Kaspar! Odepchnam go z caej siy, powstrzymujc zy. Spojrza na mnie, marszczc brwi. Co si stao? Nie rb tego wyjkaam bliska ez. Dlaczego? Jego niewiedza doprowadzia mnie jednak do ez. Pokazaam mu palcem blizny, czujc gniew i zranienie, cho nade wszystko strach. O mao mnie nie zgwacono! Nie min jeszcze tydzie! To ci nie wystarczy? pisnam. Ale przed chwil wszystko byo dobrze mrukn, unoszc brwi. Pokrciam gow z niedowierzaniem. O mao mnie nie zabi! Wiem, e to wszystko moja wina i e powinnam ci posucha. Zachowaam si jak idiotka, ale to, co si dzieje to duo! Nie rozumiesz tego? I jeszcze Fabian, ktremu odwalio Boj si! Zwyczajnie si boj! Boj si o siebie, o moich bliskich i boj si o ciebie. O ca twoj rodzin! Nie chc, eby mj ojciec co wam zrobi! Nie chc adnej wojny! Szlochaam, nie mogc wydoby ju sowa. Sta przede mn jak ogupiay, patrzc na mnie jak na dzikie zwierz, do ktrego lepiej si nie zblia. A ciebie nie sta nawet na dwa sowa! wyrzuciam jeszcze, zachystujc si paczem. Ty gupi, arogancki, zarozumiay, pozbawiony serca wampirze! Okadaam go piciami po piersiach, chcc zrobi mu krzywd, oczywicie na prno. Odepchnam go, ale przycign mnie do siebie i przytuli, o mao nie amic mi krgosupa. Przepraszam szepn. Strasznie mi przykro Obejmowa mnie mocno i gaska po wosach, a ja wypakiwaam mu si w pier. Miny wieki, nim wyrwaam si z jego obj i wytaram zy. Przestaam ka. Przepraszam wymamrotaam zawstydzona do podogi. Zaamania nerwowe w obecnoci Kaspara zaczynay wchodzi mi w krew, a nie miaam zamiaru pielgnowa tego nawyku. Wzruszy ramionami, jakby kadej nocy dziewczyny wypakiway si na jego piersi. Ashton wytropi Ilt, nie martw si. Nie bdziesz musiaa si ba. O reszcie musisz zadecydowa sama. Dziki za pomoc mruknam z sarkazmem. Zachichota i przysun si bliej. Ale przyznasz, e byo ci dobrze. Opar czoo o moje czoo, a na tej jego

przystojnej, o wiele za przystojnej twarzyczce bka si charakterystyczny umieszek. Nie, wcale nie! rzuciam i rbnam go pici w brzuch. Nawet si nie skrzywi. Kamczuszka, szepn przewrotnie mj wewntrzny gos, jakbym w ogle nie moga kama. Kaspar cofn si nagle o krok, odsun chodne czoo. Ale umieszek nie znikn, zamieni si w pumiech, odsaniajcy ky. Zdobd ci pewnego dnia, Violet Lee szepn z lekkim westchnieniem. Zmruyam oczy i zachichotaam. Moesz sobie pomarzy, moje ksitko. Fantazja to tylko marzenia. Otworzyam szerzej oczy, widziaam przed sob jego wargi. Przytuli mnie, nasze piersi wznosiy si i opaday jednym rytmem. Opar donie o cian obok mojej gowy. Nagle odsun si i wskaza brod drzwi. Kto idzie. Spojrza na mnie, jakby syszc, e omocze mi serce. Na jego twarzy maloway si niepokj i rozczarowanie. Ale cho nie trwao to duej ni sekund, wystarczyo, ebym zauwaya. Obj mnie w pasie i pchn na ko. Wyldowaam bez szkd na ciele w mikkiej pocieli. Spojrza na mnie raz jeszcze. Wiedziaam, co znaczy to spojrzenie. Nie mw nikomu. Mrugnam powiekami, a Kaspar znikn. Usyszaam kroki zbliajce si do drzwi. Spanikowaam. Zerknam na otwarte okno z wydymajc si na wietrze firan. Drzwi otwary si. Sta za nimi Fabian. Spojrzaam raz jeszcze na okno. Byo zamknite. Zmarszczyam brwi, kiedy Fabian usiad w nogach ka. Dobrze si czujesz? Syszaem jakie haasy Nic mi nie jest. Haasy? Tak. Rozmowy, proby. Pewnie znowu przyni ci si jaki koszmar, prawda? Dlaczego nie leysz w ku? W ku? Przecie le No tak Musiaam mie jaki koszmar odpowiedziaam dosy nieskadnie, w nadziei, e nie zauway mojego kamstwa. Znw tamten wampir? Pokrciam gow. Ale nie wygldasz dobrze Jeste rozogniona Na naprawd? wyjkaam, dotykajc wierzchem doni swojego policzka. Rzeczywicie byam rozogniona i miaam spocone czoo. Chcesz porozmawia? zapyta delikatnie, a ja poczuam si winna, e go okamuj.

Naprawd nic mi nie jest powtrzyam z naciskiem. Wikszym, ni chciaam. Zmruy oczy, ale nie dry tego dalej. Zapada cisza, a ja modliam si, eby ju sobie poszed i nie domyli si, do kogo byy skierowane te proby, ktre usysza. Ale nie dawa za wygran. Posuchaj, Violet, chc ci przeprosi za to, co si wydarzyo. Zachowaem si nieodpowiedzialnie. Wiem, przez co przechodzisz. To musi by pieko. I nie bd ci ju zadrcza. Zachowaem si bardzo egoistycznie. Opuci gow, zrobio mi si go al, gdy ujrzaam skruch w jego oczach. Wiem, e odmwiaby Kasparowi, gdyby czego od ciebie zada: seksu albo krwi. Wiem, e jeste na tyle silna, e nie pozwolisz mi si uwie. Wic jeszcze raz ci przepraszam. Rozchyliam usta i westchnam cicho, zerkajc ku oknu. Zatrzymaam na nim wzrok. Violet? Spojrzaam na Fabiana, ktry wpatrywa si we mnie uwanie. Opuciam oczy. Nie mog pozwoli mu przeprasza za co, co nie jest prawd. Za co, co wydarzyo si przed chwil. Nie jeste cholern mczennic!, sykn mj gos. Jego przewrotno jeszcze si nasilia. Fabian, nie musisz mnie przeprasza. Wpade w zo, a w zoci zdarza nam si mwi gupstwa. Szczeglnie mnie. Wanie o to mi chodzi. Rozzociem si, bo nic do mnie nie czujesz. To by bd. Ale czy moemy zosta przyjacimi? Prosz Otworzyam lekko usta, nie wiedzc, co powiedzie. Kiwnam skwapliwie gow i wyjkaam: T tak, oczywicie! Przysun si bliej i obj mnie muskularnymi ramionami, przytuli mocno. Dlaczego nie moe tak tuli Lyli?, mylaam rozpaczliwie. Dlaczego tego nie zrobi? Bo aden czowiek ani wampir nie s panami swoich uczu, odpowiedzia z gorycz mj gos. Zamknij si, rzuciam. I odwal si ode mnie. Nie zapraszaam ci do siebie. Daj mi spokj!, wrzeszczaam na niego bezgonie, zaciskajc oczy, eby znw si nie rozpaka. Nigdy od ciebie nie odejd, Violet. Bd z tob na wieki. Jestem czci ciebie. Fabian odsun si i spojrza na mnie uwanie. Odwrciam oczy, gos si rozpyn.

Ja te ci przepraszam, Fabian wymamrotaam. Za co? zapyta zaskoczony. I tak by nie zrozumia Pokrciam gow, a on dotkn doni mojego policzka. Wpatrywa si we mnie z napiciem, a ja poprawiam wstydliwie wosy, zasaniajc szyj i cakiem wiee blizny po Kasparze. Violet Wstrzymaam oddech, wpatrujc si w jego oczy. W tczwkach Fabiana objawiao si cae spektrum barw, kolory wiroway szybciej ni na karuzeli, a kady z nich jania przejrzycie. Violet, przepraszam, ale nie mog ju tego duej ukrywa. To mnie zabije. Kiedy moe zrozumiesz, gdy staniesz si jedn z nas Ale teraz wybacz Co mam ci wybaczy? Przysun si jeszcze bliej, wci dotykajc doni mego policzka. To! Zmiady mi usta wargami, stano mi serce. Dosownie stano. Zamaram na dug chwil, nie wiedzc, co robi. Jego usta prosiy, bagay mnie o odzew. A kiedy rozchyliam wargi, co we mnie wybucho, co zdumiewajcego i zupenie fantastycznego, co chwycio mnie za serce i owadno mym umysem. Czuam krew pulsujc w yach, czuam, e pon. Caowaam si z wieloma chopakami, a nawet mczyznami. Ale nigdy nie czuam si jak teraz. Mio? Mio nie wystarczy, by opisa to, co czuam. Zalewaa mnie fala wielkoci bawanw na wzburzonym Atlantyku. Pochaniaa mnie. Ogarniao mnie szczcie tak wielobarwne, e nie potrafiabym go opisa. Czuam si winna. Czuam ucisk winy w piersi. Ale najbardziej przeraajce byo to, e nic sobie z tego nie robiam i chciaam wicej. Przesuwa jzykiem po moich wargach, chcia wej do rodka. Pozwoliam mu. Wdar si, dotkn mojego jzyka, przejecha po zbach i cofn si, bo mj jzyk zapragn tego samego, baga o wejcie do jego ust, bo chciaam poczu na jego kocu ostre ky, ktre drapay mnie w wargi. Pchn mnie na zagwek, przyklkn okrakiem nad moimi wycignitymi nogami, odgarn mi wosy z ramion, wpltujc si w nie palcami. Oderwalimy si od siebie po wielu, wielu minutach. Brakowao nam tchu. Dyszaam ciko jak po szkolnych przeajach i czekaam, a rozum dogoni serce, a serce dogoni zmysy. Dopiero wtedy pojam, co si stao. Do Fabiana opada z policzka, signa po moj do, ktr uj ostronie. Wyrwaam si mu, otwierajc szeroko oczy. Violet?

Id ju sobie rzuciam oschle, zmuszajc si, by okaza mu tylko wrogo. Na jego twarzy penej przed chwil nadziei okrutnej nadziei odmalowao si rozczarowanie, oczy stay si stalowoszare. Vi, ja Id ju! Kiwn gow i wsta bez sowa. Zanim wyszed, obrzuci mnie jeszcze jednym spojrzeniem. Jednym aosnym, zrozpaczonym, cierpicym spojrzeniem. Zamkn za sob drzwi. Czuam ucisk w piersi, oczy paliy mnie od ez. Oddychaam raptownie, czujc wzbierajc zo, a take wstyd i zupen bezradno wobec skali tego, co mnie spotkao. Ale to nie jest adna bezradno. To wszystko jest moj win. Chciao mi si wy, wrzeszcze na Kaspara i Fabiana za to, e mnie wykorzystali, e bawili si mn; albo jeszcze lepiej, chciaam to wszystko cofn, chciaam, eby to si nie wydarzyo. Rzuciam si do umywalni, by ochodzi ponce policzki i donie. Wcale mnie nie wykorzystali. Chciaam tego. Sama si o to prosiam. I chciaam tego po tym, co mnie spotkao Ale czego jeszcze i kogo jeszcze chciaam bardziej?

TRZYDZIECI JEDEN Kaspar Wiatr targa mi wosy, kiedy oparem si o kamienn balustrad balkonu. Nie powinienem by tego robi. To byo gupie idiotyczne irracjonalne. Umiechnem si niemal, kiedy zdaem sobie spraw, e mwi do siebie gosem ojca. Moe jego wykady przyniosy jaki skutek? Ale to, e przyznaem przed sob, e jestem patentowanym gupkiem, nie oznacza, e mog to zmieni. Przestaem si do siebie idiotycznie umiecha i westchnem. Wszystko byoby prostsze, gdybym zabi j wtedy na Trafalgar Square znacznie prostsze ale nie potrafiem si zmusi, by gorzko aowa tamtej decyzji. Cigle nie wiedziaem, dlaczego tamtej nocy zachowaem si w taki sposb. Protok nakazywa zabicie jej, wyssanie do cna i ukrycie szcztkw w jakim trudno dostpnym miejscu. To samo zreszt odnosio si do owcw. Nie powinnimy byli zostawia po sobie ladw, ale zrobilimy to. Ja to zrobiem. Westchnem raz jeszcze, zy na siebie. Ojciec by wcieky, nawet bardziej ni wcieky, kiedy si dowiedzia. By tak wcieky, e zakaza caej naszej szstce opuszcza Varnley przez dwa miesice. Ma si rozumie, zamaem ten zakaz ju setki razy, ale on o tym nie wiedzia. Dlaczego darowaem jej ycie tamtego dnia? Moe to przez t jej jasn karnacj w wietle lamp, podobn do naszej, poblad, kiedy si do niej zwracaem, emanujc cudownie kuszcy zapach, gdy wiatr wia w moj stron. A moe to przez te jej fiokowe oczy, dosy osobliwe u czowieka; oczy otwarte szeroko z przeraenia, kiedy patrzya na jatk, ktr urzdzilimy. A moe to przez ten jej charakterek? Ten sarkazm nawet w obliczu miertelnego zagroenia? A moe wreszcie spodoba mi si pomys sprowadzenia do domu czowieka jako zabawki i rda poywienia? Nawet ja podziwiaem jej si. Nie zaamaa si ani razu, take po tym, co zrobi jej Ilta. I miaa city jzyk, potrafia stawi czoo Fabianowi, nie poddaa si. Ale to, co wanie przeyem, rozbroio mnie. Ujrzaem jej inne oblicze, nie takie znowu silne. Walnem doni w kamienn balustrad i jknem, gdy chmury zasoniy ksiyc. Zaczo pada, najpierw lekko, potem coraz mocniej i uporczywiej. Odetchnem gbiej i wszedem do rodka, zerknwszy najpierw na zasonite okna Violet. Wiedziaem, e jest u niej Fabian. Zamknem cicho balkonowe drzwi, przekrciem klucz i zacignem story. Podszedem do ka, otworzyem szuflad w komodzie i wyjem z niej list. Nie przywizuj si specjalnie do rzeczy, ale ten gruby, zroszony zami kawaek pergaminu znaczy dla mnie wicej ni niemiertelno. Usiadem na ku pod czujnym spojrzeniem szmaragdowych oczu mamy i

stalowoszarych ojca. Odczytaem pierwsze zdanie, zerkajc na wiszcy nad kominkiem portret, nieustannie przypominajcy mi szczliwsze czasy. Mj Ukochany Synu Kasparze Nie mogem czyta dalej. Nie potrafiem.

TRZYDZIECI DWA Violet Wampiry nie s agodnymi, kochajcymi istotami. Zmiana nie ley w ich naturze, nie potrafi si przystosowa ani akceptowa innych. Ich mio nie jest tym, co ludzie nazywaj mioci, a podanie doprowadza wampiry do stanu niepojtego dla ludzi. Nie starzej si jak my, ale jak kamienie: wietrzej stopniowo, krusz si niezauwaenie. Powiadaj, e kamie trwa wiecznie, tak jak one. Znalazam ten fragment w jednej z ksiek w bibliotece. By to poradnik dla ludzi schwytanych przez wampiry jego istnienie dao mi pierwszy prawdziwy powd do miechu od tamtej nocy z Ilt. Nie byam ju czowiekiem. Byam dhampirem cieniem wampira. I zamierzaam nim pozosta. Co ty? Bawisz si dzisiaj w poetk?, pyta mj wewntrzny gos, chichoczc zoliwie. Zignorowaam go. Byam w Varnley ju od pidziesiciu czterech dni. Upyny niemal dwa miesice. Szam do kuchni przez pusty salon. Zadraam, czujc zimny przecig. Idzie zima, pomylaam. Zatrzymaam si, syszc jaki poszept. Doprawdy, Violet, powinna lepiej strzec swoich myli. Gos by cichy, agodny, ale i zowieszczy. Czy to kobieta? Rozejrzaam si gorczkowo, szukajc wzrokiem osoby, do ktrej nalea. Wzniosam w gowie potne mury, skupiajc si na chodnym przecigu i niczym wicej. Za tob, Violet. Odwrciam si na picie. Nic. Kim ty, kurwa, jeste? wrzasnam z furi w gosie. Wiem, co zaszo midzy tob a Fabianem, ty maa ludzka zdziro! Kto uderzy moj gow o cian. Zamroczyo mnie, zamrugaam oszoomiona. Kiedy odzyskaam wzrok, ujrzaam przed sob jak twarz. Co jest, do cholery?! krzyknam. Lyla? Przycisna mnie do ciany, jej oczy miay jasnozielony kolor przemieszany z okropnym szkaratem, jej renice kurczyy si, gdy tczwki zmieniay barw na czarn i z powrotem. Caowaa si z nim, ty parszywa dziwko! Wiesz, e mi si podoba, a mimo to caowaa si z nim! Mylisz, e kim ty, kurwa, jeste?! Staam przez chwil zupenie ogupiona, a potem poczuam gniew. Nie jestem dziwk! A ty, kim ty, kurwa, jeste?! Chwycia mnie mocniej za ramiona, wbijajc paznokcie w skr.

Nawet nie zaprzeczasz! Dlaczego to zrobia, do cholery?! Skrzywia si, marszczc nos. Nie powinno tak by, e jaki czowiek wchodzi do tego domu, popacze sobie i dostaje to, co chce! Mylisz, e tak jest? To co ci powiem Ja rwnie wykrzywiam gniewnie twarz. Z wasnej woli nie spojrzaabym na adnego z was! Wic moe id i zapytaj Fabiana, co zrobi, bo ja go z pewnoci nie prowokowaam! Umiechnam si do niej zoliwie i szarpnam si. Nie przyszo mi do gowy, e Lyla moe by naprawd za i e ten gniew moe doprowadzi j do pragnienia. Krwi. Nie przyszo mi do gowy, e Lyla mogaby mnie skrzywdzi. Kamiesz! Twoje wspomnienia mwi wszystko. Podobao ci si to, nie? Najlepszy pocaunek na wiecie! Ale nie bdzie ju nastpnego! Trzymaj si z daleka od Fabiana albo Uniosam brwi. Albo co? Dotkna palcem mojego policzka. Miaa fioletowe paznokcie, ostre i mocne jak szpony. Przesuna paznokciem po policzku, przecinajc skr, otwierajc krwawice zadrapanie. Woya palec do ust, zlizujc z paznokcia krew. Sodka Sama ju nie wiem ale moe podziel si ze wszystkimi radosn wiadomoci, e jeden z moich braci spdzi ostatniej nocy mnstwo czasu w twojej sypialni. Jestem pewna, e wszyscy si uciesz, e biedna zgwacona Violet miewa si ju znacznie, znacznie lepiej. Otworzyam usta. Nie zrobisz tego! Wzruszya ramionami. Nie zrobi, jeli bdziesz si trzyma z daleka od Fabiana. Miego dnia, Violet, ty dziwko! Umiechna si sodko, odwrcia na picie i znikna, zostawiajc mnie zupenie skonsternowan. Szantauje mnie! Wiem, co zazdro robi z ludmi. Ale nie przypuszczaam, e Lyla jest taka sama. Nie mam wyboru. Otaram krew z policzka i wziam kilka gbokich oddechw, eby si uspokoi. Opanowanie jest najwaniejsze. Ruszyam powoli w kierunku, z ktrego, jak mi si wydawao, przyszam, nie przestajc gboko oddycha. Miaam nadziej, e zadrapanie na policzku nie jest a tak widoczne, ale na wszelki wypadek zakryam wstydliwie wosami p twarzy. Kiedy weszam do kuchni, nikt tego nie skomentowa, cho Kaspar bez przerwy wpatrywa si we mnie. Chod si pobawimy prosia Thyme, trzymajc mnie za kolana. Odsunam j, wpatrujc si w drzwi. Violet marudzia. Prosz Thyme rzuciam poirytowana, kiedy chwycia mnie za rk. Siedziaam

na najniszym schodku w foyer i nie chciaam si ruszy. Powtarzam ci, e nie mam dzi ochoty, okay? Wyrwaam do z jej zadziwiajco mocnego ucisku, a Thyme zrobia paczliw min. Ale wcale nie byo mi jej al, jak zazwyczaj. Miaam zbyt wiele wasnych problemw. Thyme poprosia mnie wczeniej, ebymy poszukay razem jej nia ktrych oczywicie nie znalazymy a ja zrezygnowana zgodziam si ni zaj, pki nie skoczy si posiedzenie rady. W foyer nie byo nikogo nawet lokajw, ktrzy zawsze trzymali si w pobliu drzwi. Musieli by potrzebni na posiedzeniu. Ale to akurat nie byo moim zmartwieniem. Martwiam si tym, czego dowiedziaa si Lyla. Jeli zdoaa dowiedzie si ode mnie wbrew mojej woli o Fabianie, to nie mogam mie pewnoci, e nie wykrada mi myli o ojcu. Bd wrzeszcze, jeli nie pjdziesz si ze mn bawi, Violet! Posuchaj, Thyme, wezm ci na barana, jeli tylko przestaniesz marudzi, okay? Kiwna gwk i a pisna z zachwytu. Westchnam ciko, podniosam j z ziemi i posadziam sobie na ramionach. Krzyczaa radonie, kiedy krciam z ni piruety, i dusia mnie maymi rczkami. Przystanam po chwili, bo zakrcio mi si w gowie. Znw poczuam zimny przecig i zastanawiaam si, czy posiedzenie dobiego koca. ciany zatrzymay si, jednak uszy wypenia mi cigle cichy miech. Ale nie by to miech Thyme. Thyme tak nie chichotaa protekcjonalnie, urywanie. Odwrciam si powoli, zsadzajc Thyme na ziemi. Oba skrzyda wejciowych drzwi byy szeroko otwarte, w progu stay trzy postaci okolone ostatnim wiatem dnia. Jedna z nich trzymaa na rkach okrwawione ciao, nieszczsn bezwadn ofiar z bolenie powykrcanymi rkoma. Zatrzymaam wzrok na mczynie stojcym w rodku. Jego szkaratna peleryna powiewaa na wietrze. W foyer rozleg si obkany miech. Thyme schowaa si za moimi nogami. Jako nie chcesz umrze, prawda, Violet Lee? Otworzyam usta i krzyknam.

TRZYDZIECI TRZY Kaspar Ale, Wasza Wysoko, co z reszt rodu Szkaratnych? Nie mog uczestniczy w posiedzeniach trybunau, gdy jeden z nich okry si hab! Valerian Szkaratny wyrzek si syna i dlatego bdzie mg wrci tu w stosownym czasie. Zacisnem pici pod stoem. To nie jest dobry pomys. Violet Lee jest pewna, e Ilta Szkaratny wrci po ni. Jest przeraona. Nie mona jej zostawi samej. W sali posiedze rozlegy si szepty, wszyscy byli tym zaskoczeni, cho wikszo uwaaa, e Ilta nie byby zdolny do czego takiego. Nie znaj tej dziewczynki. Nie wiedz, co jej mwi. Nie maj pojcia, e jest zdolny dotrzyma sowa. Ashton odchrzkn i wsta, by zwrci si do rady. Na sali brakowao wielu jej czonkw, zajtych przygotowaniami do Ad Infinitum dorocznego wita mrocznych istot. Wrd nieobecnych znalaza si Gracja, czego akurat nie aowaem. Dziewczyna nie powinna si niczego obawia. Osobicie przeszukuj cay Kent, daleko poza granicami posiadoci Varnley. Nie jestem sam, towarzyszy mi wielu, a cz z nich patroluje granice Siedmiogrodu, gdyby zdecydowa si na powrt do Rumunii. Jestem przekonany, e Ilta Szkaratny opuci Zjednoczone Krlestwo. Ukoni si i usiad. Odpowiedziaem mu: Nie neguj tego, Ashton. Jednak nasza zgoda na obecno ojca gwaciciela podczas posiedze trybunau ma z tym niewiele wsplnego. Rada postanowia, e naley pozwoli Violet Lee na dobrowolne przejcie na nasz stron. Tego rodzaju decyzje nie doprowadz do jej dobrowolnej zgody ani nie sprawiaj, e atwiej bdzie nam j przekona o susznoci naszych racji. Znw rozlegy si pomruki aprobaty, szczeglnie wrd modszych wampirw, lepiej rozumiejcych nastawienie dziewczynki ni reszta rady. Ojciec rzuci mi miadce spojrzenie, ktre znaem a za dobrze. Wrogw naley trzyma blisko, odezwa si w mojej gowie. Wiem, czego obawia si panna Lee, i dziel z ni te obawy. Uwaam, e Ilta kierowa si innymi ni najoczywistsze motywami. Decyzja zostaa ju podjta oznajmi gono. Dziewczyna nie znajdzie si w pobliu adnego ze Szkaratnych. Jego grzmicy gos wskazywa, e sprawa jest ju zamknita. Co wicej, naley zadba o to, by Michael Lee nie dowiedzia si o tym, co zaszo po balu Jesiennego Zrwnania Dnia z Noc. W przeciwnym razie premier bez wtpienia pozwoli panu Lee na realizacj jego

planw. Wiem, e po drugiej stronie rozeszy si ju jakie plotki, mimo absolutnego zakazu ich rozpowszechniania, dlatego wzywam was do rozwagi i trzymania jzykw za zbami, szczeglnie przy tych, ktrzy sympatyzuj z pogromcami. A co z pann Lee? zapyta obcesowo Lamair. Czy zauwaono jakie oznaki jej chci do wsppracy z nami? Zacisnem usta i odsunem si na krzele, najdalej jak mogem. Dobrze, e zdecydowaem si usi w jednym z ciemnych rogw. Pozwolia mi napi si swojej krwi zeszej nocy. Waha si. Ale czy to bya jej suwerenna decyzja? Czy moe zrobia tak dlatego, e boi si Ilty? Kaspar, umilke tak nagle. Czy masz co do powiedzenia w tej sprawie? zwrci si do mnie Eaglen. Jego nienaturalnie uprzejmy umiech kaza mi przypuszcza, e znw co knuje. Ciekawe co? I dlaczego zawsze przychodzi z tym do mnie? Nie mam nic do powiedzenia. Jeste pewien? Znalaze si w bardziej uprzywilejowanej pozycji ni wikszo z nas. Wskaza na zebranych. Powdrowaem wzrokiem za jego rk. Spojrzaem na Fabiana siedzcego naprzeciw mnie. Zacisn pici, wyranie wcieky na Eaglena za jego niedopuszczalne sugestie. Westchnem, wiedzc, e Eaglen nie odpuci, dopki czego nie powiem. Nie sdz, eby nas nienawidzia. Uwaam, e zdobylimy jej niechtne zaufanie. Skrzyowaem nogi, opierajc kostk o kolano, i znw odchyliem si do tyu. Ale czy twoim zdaniem zechce poczy si z nami? Zmruyem oczy. Tego nie wiem, Eaglenie. Nie jestem jasnowidzem warknem i obnayem ky. Staem. Usyszaem krzyk. Jej krzyk! Siedziaem nieruchomo i nagle zerwaem si z miejsca, przewracajc krzeso i wybiegajc z sali. Fabian by tu za mn. Wstrznici radcy dworu zostali za nami. Przez gow przebiegay mi najczarniejsze myli. Violet zostaa sama. Czy to moliwe, eby si poway?

TRZYDZIECI CZTERY Violet Mierzylimy si przez chwil wzrokiem. Przestaam krzycze. Zaschy mi wargi. Spojrzaam na martw kobiet trzyman na rkach przez jednego z przybyych, ktry obrzuci Thyme zaciekawionym spojrzeniem i umiechn si do niej obkaczo, obnaajc czerwone ky. Thyme wpatrywaa si w zakrwawione zwoki ubrane w czarn sukienk z koronkowymi mankietami i biay koronkowy fartuszek. Niania Ewa! krzykna Thyme i rozpakaa si w gos. O mj Boe westchnam i spojrzaam po raz pierwszy na twarz kobiety. Miaa rozszarpan szyj, krew spywaa po jej porcelanowej skrze i plamia na czerwono fartuszek, skapywaa z jej doni, ktra opada bez ycia. Poczuam ucisk w gardle, przeknam bolenie lin. Ukryam Thyme za sob, nie pozwalajc jej patrze. Kanibale! wyrzuciam z siebie. Ilta rozemia si gono. Powiedz to swemu przystojnemu wybawcy. Wskaza brod korytarz. Zerknam przez rami, nie spuszczajc wzroku z Ilty. W foyer sta Kaspar, a za nim pojawiali si wszyscy radcy dworu. Kaspar dra, zaciska posiniae pici, w jego yach pulsowa gniew mroczny jak jego oczy. Kto pooy mu rk na ramieniu. To Ashton, ktry przytrzymywa go si. Pomaga mu inny wampir, ktrego nie znaam. Kawalerze Ilto Zechu Valerianie Szkaratny, drugi synu hrabiego Valeriana Szkaratnego, hospodara Wooszczyzny. Niniejszym jeste oskarony o porwanie i usiowanie gwatu na czowieku objtym Immunitetem Krla i Korony. Kad na tobie areszt, bdziesz w nim oczekiwa na wyrok trybunau za czyny, za ktrych popenienie grozi ci kara mierci. Od tej pory nie przysuguj ci adne prawa przyznawane wampirom z mocy statutw i konstytucji mrocznych istot. Twj rd nie ma wstpu na krlewski dwr bez mojego osobistego pozwolenia oznajmi krl w caym swym zowrogim majestacie. Skoczywszy mwi, ruszy ku mnie i Thyme. Otoczyo go szeciu przybocznych, ktrzy nie spuszczali z oczu towarzyszy Ilty. Ilta wystpi naprzd. Vladimirze! Czy wolno mi tak ci nazywa, skoro nie mam ju adnych praw? Tak bdzie godnie i sprawiedliwie! Umiechn si cierpko. Czy naprawd sdzi, e bd milcza w obliczu takich oskare? Spojrza na mnie, omiatajc wzrokiem blizny po ranach, ktre mi zada. Westchn. Wielka szkoda, e ta licznotka, ktra mogaby wyrosn na prawdziw pikno, zostaa pohabiona, nie sdzisz?

Pohabiona? Zdechniesz za to warkn z boku Kaspar. Owszem, Kasparze. Dlatego te doszedem do wniosku, e zanim zdechn za to aosne stworzenie, dokocz to, co zamierzaem. Nie zdyam krzykn, kiedy rzuci si na mnie, otwierajc szeroko usta i wbijajc wzrok w moj szyj. Thyme cofna si o krok. Ale bl nie nadszed. Po podjedzie potoczyy si dwa cienie, Ilta i Kaspar, a kady z nich otwiera szeroko usta nad szyj przeciwnika. Dwaj towarzysze Ilty padli na posadzk, przewrceni przez Fabiana i Caina. Ich potne ciaa byy bezradne wobec zawzitoci modych wampirw. Ciao niani upado bezwadne obok, zapomniane, ociekajce krwi. Odwrciam gow, gdy z piersi towarzyszy Ilty trysna krew. Ich twarze zamary na zawsze w grymasie strachu. Spojrzaam na reszt spragnionych krwi istot, a byo ich ze dwadziecia, kada miaa nabiege szkaratem oczy, kada oblizywaa akomie wargi, wpatrujc si w t jatk. Kilku wcigao nosem powietrze, w ktrym zawis mdlcy zapach, prychali i kichali, gdy smrd pali ich w garda. Ale nie cofnli si. Czekali tylko do chwili, w ktrej Kaspar zatopi ky w szyi Ilty i rozerwa j na p. Krzyknam przeraona, gdy z trupa Ilty trysna krew i ujrzaam poszarpane cigna. Teraz potwr po potworze rzucili si na rozprute ciao. Kto rozerwa mu brzuch goymi rkoma, a reszta pochylia si, by pi krew i wydoby wntrznoci. Pooyam do na ustach, miaam odruchy wymiotne. Thyme rzucia si do przodu, ale zdyam chwyci j za rk i pokrciam gow. Kiedy spojrzaa na mnie z wyrzutem, miaa otwarte usta, z ktrych wyoniy si dwa cienkie jak szpilki ostre ky. Wchaa powietrze, cignc mnie za rk ku krwawej ani w foyer i na podjedzie. Nagle odwrcia si i ugryza mnie w do. Pisnam i wyszarpnam si. Na rce miaam dwa malekie nakucia. Thyme rzucia si przed siebie w rozwianej koronkowej sukience. Zatrzymaa si przed ciaem niani. Wpatrywaa si w ni przez chwil, a potem uniosa martw do do ust, jakby chciaa j ucaowa. Lecz nie zrobia tego, wbia ky w nadgarstek i zacza ssa jak niemowl pijce mleko z butelki. Tym razem nie zdoaam si powtrzyma. Pochyliam si, a wylaa si z mego garda, ktre palio mnie tak mocno jak zazawione oczy. Chciaam, eby Ilta zgin, ale nie tak! odek skurczy mi si po raz ostatni, otaram usta, krztuszc si. Ale nie miaam ju czym wymiotowa. Spojrzaam na Kaspara, ktry wanie odrzuca na bok to, co byo kiedy Ilt, a teraz samymi komi ze strzpami mini. W kauy krwi leay niechciane ju

przez nikogo wntrznoci Ilty. Dwaj jego towarzysze leeli bliej z rozerwanymi korpusami, a z ciaa niani wyrwano wszystkie organy zawierajce czczon przez wampiry krew. Nie zasuye na to, by nazywa ci wampirem, Szkaratny! Koci Ilty zaklekotay, padajc na splamiony krwi wir podjazdu. Spogldaam na zewntrz przez otwarte szeroko drzwi dworu nazywanego Varnley i staam jak sparaliowana. Byam przeraona, gdy Kaspar unis gow nad porozrywan czerwon koszul, z rkoma umazanymi krwi tego, ktry nie zasuy na miano wampira. Spojrzaam mu w oczy, gdy odgarnia z czoa zmatowiae wosy. Oddycha gwatownie, cho wcale si nie spoci. W powietrze wzniosy si kby czarnego cuchncego dymu. Wampiry rzuciy na stos cztery porozrywane trucha. Z ka Kaspara spywaa pojedyncza kropla krwi. Zachwiaam si. Mrugnam powiekami. Twarz Kaspara wyraaa teraz nag trosk. Zamknam oczy. Osunam si na posadzk w kau wasnych wymiocin. Moja wiadomo odmwia udziau w scenie okruciestw, ktrych dopuszczaj si istoty nazywane wampirami. Dosy! Dosy! Wampiry nie s agodnymi, kochajcymi istotami. Zmiana nie ley w ich naturze, nie potrafi si przystosowa ani akceptowa innych. Ich mio nie jest tym, co ludzie nazywaj mioci, a podanie doprowadza wampiry do stanu niepojtego dla ludzi. Nie starzej si jak my, ale jak kamienie: wietrzej stopniowo, krusz si niezauwaenie. Powiadaj, e kamie trwa wiecznie, tak jak one. Nie zbliaj si do mnie! Moje sowa przeciy cisz. Wpatrywao si we mnie kilka par oczu. Siedziaam skulona na parapecie. Czuam si jak na przesuchaniu, cho to nie ja popeniam zbrodni. Dlaczego tak si zachowujesz? Jknam gono, ogarn mnie pusty miech. Bo przeyam szok? Kiedy na was patrzyam? Och, nie zrozumcie mnie le, po Trafalgar Square nic mnie ju nie zdziwi, ale nie przypuszczaam, e robicie to samo takim jak wy! Ale wida to cakiem naturalne, bo wydajecie si zupenie tym nieporuszeni. Pijemy krew wampirw, Violet, a Ilta zasuy na to, co go spotkao. Ale przyznaj, e sytuacja wymkna si nieco spod kontroli. Nie wiem, co si stao Fabian spojrza bezradnie na dwoje Varnw, stojcych obok ze skrzyowanymi rkoma, wpatrujcych si we mnie sceptycznie. Ruszy ku mnie. W tej samej chwili poczuam na sobie lodowaty wzrok Lyli i a mnie zatkao. Obok Lyli sta niczego niewiadomy Kaspar, ktry przyglda si z

zaciekawieniem caej naszej trjce. Fabian postawi nastpny krok. Zamknam oczy i odwrciam gow, wstrzymujc zy. Powiedziaam ci, eby si do mnie nie zblia, Fabian! Musia si zatrzyma, bo powietrze wok mnie nie zlodowaciao. Wziam gboki oddech. Trzymaj si z daleka. Trzymaj si ode mnie z daleka! Co? To, co syszae. Ukryam twarz w doniach, nie mogc na niego spojrze. Usyszaam jakie szuranie, a potem zapada cisza. Ostronie uniosam gow, zerkajc na nich przez zason z wosw. Lyla trzymaa Fabiana pod rk i szeptaa mu co na ucho. Na jej twarzy malowaa si udawana troska, krcia z dezaprobat gow, a w kocu wyprowadzia Fabiana z pokoju. Przechodzc obok kominka, zerkna na mnie z wyszoci. Na jej twarzy bka si umieszek satysfakcji. Opuciam szybko gow. Niech triumfuje! Trzasny drzwi. Wymuszona obojtno, w ktrej trwaam od godziny, odkd odzyskaam przytomno, ustpia nieco. Podcignam kolana pod brod, przytuliam si do zimnej szyby. Dlaczego? szepnam. Dlaczego? Ty mi powiedz dlaczego. A podskoczyam na parapecie. Kaspar sta oparty jak gdyby nigdy nic o cian. Skrzyowa rce na piersi pod rozpiciem koszuli. Na jego twarzy malowa si gniew, ktry jakim cudem nie sign oczu. W ogle nie przerazio ci to, co zrobilimy Ilcie. Mam racj? Skrzywiam si. Pokrciam gow. Czua tylko obrzydzenie cign. Kiwnam gow. Ale to obrzydzenie nie tumaczy, dlaczego nie pozwolia Fabianowi zbliy si do siebie, prawda? Zamaram, wyczuwajc niebezpieczestwo. Nie. Westchn. Dlaczego okamywanie mnie sprawia ci tak przyjemno, Violet? Machn gow, odgarniajc wosy z oczu. Dobr minut zajo mi zrozumienie, e oczekuje na moj odpowied. Wic odpowiedziaam, cho nie tak stanowczo, jak bym chciaa. Nie kami. Mrugnam. Sta naprzeciw mnie i szarpn mnie za wosy, odsaniajc lewy policzek. Chciaam si odwrci, ale przytrzyma mi gow. Przesun palcem po zadrapaniu, ktre ju znikao. Wic skd to si wzio? To tylko zadrapanie. Nic wielkiego.

Zmarszczy brwi, odsuwajc ode mnie gow. Jednoczenie szarpn mnie mocniej za wosy, a co zgrzytno mi w krgach szyjnych. Czy powiesz mi, skd si wzio to zadrapanie, czy bd musia uy innych rodkw, eby to z ciebie wydoby? Zacisnam usta, wbijajc wzrok w podog. Milczaam. Nie podobao mi si brzmienie tych innych rodkw, ale nie miaam zamiaru mwi mu ani o pocaunku z Fabianem, ani o grobie Lyli. Dotkn delikatnie moich warg. Cofnam si gwatownie. By lodowaty, cho agodny. Wic wolisz inne rodki? Dlaczego to dla ciebie takie wane? rzuciam i znw przytuliam si do szyby, jak najdalej od niego. Wbi wzrok w sufit. Zastanwmy si Moe dlatego, e zadaem sobie pytanie, dlaczego moja siostra, mj najlepszy przyjaciel oraz moja przeliczna branka zachowuj si jako dziwnie. Podszed bliej i przyoy dwa palce do mojej skroni, najpierw delikatnie, a potem mocniej. Przymkn oczy, a ja otworzyam je szeroko, zdajc sobie spraw, co zamierza. Natychmiast wzniosam gigantyczne mury wok swoich myli, ukrywajc, co tylko si dao, skupiajc si na chodzie szyby, na mgiece mojego oddechu na oknie, na uderzajcym w szklane tafle wietrze. A take na rwnomiernym wznoszeniu si i opadaniu piersi Kaspara, forsujcego moje wewntrzne fosy, na jego napitej twarzy i zmarszczonym z wysiku czole. Na czarnej rozpitej pod szyj koszuli, spod ktrej wyzieraa gadka skra. Stuk-puk, stuk-puk. Ostry kujcy bl przerwa moje myli i pulsowa w gowie, stokro gorszy od najbardziej dojmujcej migreny. Poczuam sabo w nogach i zapaam si za gow, a bl min tak nagle, jak si zacz. Kaspar cofn palce i spojrza na mnie z pogard. Prywatno jest przywilejem, na ktry zezwalam, dziewczynko, a nie czym, co ci si naley. I wiem, e jestem podniecajcy, nie musisz si tak na mnie gapi. Rzuciam mu gniewne spojrzenie. Ale nie wolno ci wchodzi do mojej gowy, kiedy tylko przyjdzie ci na to ochota! Przykucn i spojrza mi w oczy. Doprawdy? Tym razem nie prbowa nawet ukrywa tych swoich sztuczek. Znw poczuam bolesne ukucie w skroniach, ktre zaraz ustao, ale zamaram, nie mogam si poruszy, bo skupiam si na ukrywaniu moliwych

przewinien ojca oraz mych wasnych snw schowanych w oddzielnych przegrdkach. Powiciam reszt, a pod powiekami migay mi obrazy minionych tygodni: nauka taca, bal, Ilta, Kaspar pijcy moj krew, Fabian Caowaa si z nim! Wbiam wzrok w podog, nie mogam spojrze mu w oczy. Chwyci mnie za podbrdek i podcign gow do gry. Musiaam na niego patrze. Caowaa si z nim powtrzy. Mj wyraz twarzy wiadczy zapewne o winie, bo puci mnie i skrzywi si z niesmakiem. Ty gupia dziewucho. Nie miaam do siy ani godnoci, eby si broni, wic siedziaam nieruchomo, gucha i niema. A Lyla jest zazdrosna i zagrozia, e mnie wyda Wykrzywiam si w odpowiedzi. Gdyby ojciec si dowiedzia mrukn pod nosem i ruszy ku drzwiom. Dokd idziesz? Zatrzyma si i obrci na picie. Uporzdkowa ten baagan. Porozmawiam z Lyl, ale Fabiana zostawiam tobie. Wyszed z pokoju, zostawiajc mnie sam na oknie. Nie byam pewna, co si waciwie stao.

TRZYDZIECI PI Kaspar Drzwi trzasny z hukiem, oddzielajc mnie od tego gupiego dzieciaka na parapecie. Oparem si o cian i ciko oddychaem. Caowaa si z Fabianem. Czuem, e ciemniej mi oczy, i zastanawiaem si dlaczego. Sprawy nieco si skomplikoway, ale poza tym nie wydarzyo si nic zdronego. Tylko dlaczego jestem zy? Potrzsnem gow, spychajc te myli gdzie w gb. S pilniejsze problemy. Szedem korytarzem, gdy usyszaem przyciszone gosy dobiegajce z sypialni Lyli, ktra rozmawiaa z jedn z przyjaciek. Ju miaem zapuka, kiedy odezwaa si Lyla. Powstrzymaem si zaintrygowany. Chciaabym tylko wiedzie, co ona ma, czego ja nie mam! podniesiony gos Lyli z atwoci da si sysze na korytarzu, krya si w nim frust racja i gniew. Jestem adna, mam pienidze i status! Jakim cudem odmienio mu si tak bardzo? Adorowa mnie przez ile dwadziecia lat? I niespodziewanie pojawia si ta pannica, ta yjca pannica z bijcym serduszkiem i podatn na skaleczenia powok, i sysz nagle: Och, Violet, czy mog ci towarzyszy? Czy mog ci odprowadzi do ka, czy mog ci zabra na bal i pocaowa? szydzia nienawistnie. Jej przyjacika, Cathy, westchna. Och, jestem pewna, e gdyby nie sza z kim innym na bal, na pewno zaprosiby ciebie. Prosz, Cathy Od samego pocztku chcia zaprosi tylko j! Nawet rozmawia o tym z Declanem. Sama syszaam. Cisza. Syszaem niemal tryby obracajce si w gowie Cathy i byo mi jej al. Kiedy Lyla co sobie ubzdura, nie ma sposobu, eby j przekona do zmiany zdania. Ale nie wiesz tego na pewno. Fabian bardzo ci lubi, to wida. A ona jest taka pospolita! No wanie! I ma rowe policzki i sodko pachnc krew, i atwo j zrani, i jest czowiekiem! mwia coraz goniej, coraz goniej wzdychaa i zaczynaa rzuca meblami. Na jaki kolor, twoim zdaniem, powinnam pomalowa paznokcie na Ad Infinitum? zapytaa Cathy, jakby nie docieraa do niej narastajca rozpacz mojej siostry. Na czerwony czy czarny? Co oni, do cholery, w niej widz? Jestem od niej adniejsza i wiem, jak si zachowa w towarzystwie! A moe powinnam zafundowa sobie klasyczny francuski manicure? Jak

sdzisz? Zapada cisza. Pomaluj je na czarno. A Kaspar jest idiot! Nie chciaaby mie takiego brata. Nie wiem, dlaczego ma by nastpc tronu. Nadawaabym si do tej roli sto razy lepiej od niego. Nawet nie prbuj, pomylaem. Bo wedug tradycji nastpc jest czwarty albo sidmy potomek tumaczya cierpliwie Cathy. Ty urodzia si jako trzecia, Lyla. Nawet ja to wiem, cho oblaam histori wampiryzmu. Lyla westchna ciko. Nie mwiam powanie, Cath. Wiem, dlaczego tak si dzieje. Wydawao mi si, e jednak zdaa? Tylko dlatego, e tatu przekupi dyrektora zadrwia, jakby wasna gupota bya powodem do dumy. No tak Ale czy twoim zdaniem Kaspar nie jest msk dziwk? Cathy zawahaa si. Jest bardzo przystojny. Uniosem brwi i zdusiem miech, a za drzwiami rozlegy si okrzyki oburzenia. Fuj! Mwisz o moim braciszku! Niewane. Zastanawiaam si nad czarn sukienk, tak krtk, na bal. Co o tym mylisz? Cathy, tyle razy ci powtarzaam, eby nie nosia krtkich sukienek! Nie pasuj do twoich bioder. Zadbaj o wcicie w talii. Felix oszala, kiedy ujrza twoje wcicie! Oszala, bo by pijany, Lylo. I prawdopodobnie napany. Myl, e mu si podobasz. Chyba musz porozmawia o tym z Felixem. Nie mogem ju duej czeka. Nie zadajc sobie trudu, by zapuka, przekrciem gak i wszedem do pokoju. Odwrciy si ku mnie natychmiast, a Cathy dygna. Hej, Kaspar powitaa mnie, mlaszczc przy tym, co, jak podejrzewam, byo jej zdaniem uwodzicielskie. Kiwnem jej gow. Catherine. Zasada pukania do drzwi ju nie obowizuje, Kaspar? A gdybym staa tu nago, to co? wciekaa si Lyla, biorc si pod boki. Lyla, jeste moj siostr. Przez dwiecie lat widziaem, jak biegasz nago po domu odpowiedziaem z rozbawieniem, a jej oczy porowiay ze wstydu. To nieprawda! I po co tu w ogle przyszede? Jestem, w przeciwiestwie do ciebie, zajta. Obszczekiwaniem wszystkich i kadego po kolei? odrzekem, unoszc

brew. Mam do tego prawo! Nie miaem zamiaru dyskutowa z ni na temat jej praw i obowizkw, wic od razu przeszedem do rzeczy: Lyla, chc z tob zamieni dwa sowa. Na osobnoci Spojrzaem wymownie na Cathy, ktra speszona zabraa swoje rzeczy i wysza, ocierajc si po drodze o mj bok. Do widzenia, Kasparze. Zesztywniaem. Catherine. Hukny drzwi. No dobra. Gadaj, o co chodzi. Nie mam caego dnia. Nie bd tak zazdrosn i zaborcz kocic, siostrzyczko. Zapomnij o sobie i Fabianie, przesta stawia mnie pod cian i nie wcigaj w to wszystko Violet! Obrcia si na picie z jadowitym umieszkiem na ustach. Co ty powiedziae? Sparafrazuj to dla ciebie: przesta zachowywa si jak suka! Jak miesz?! Jakim prawem tak do mnie mwisz?! O mao nie wrzasna. Wszystko si w niej zagotowao. Uniosem brwi. Chce udawa niewinn? Grozia Violet. Szantaowaa j, e jeli zbliy si do Fabiana, ujawnisz to, e piem jej krew, pograjc zarwno j, jak i mnie. Pie za jej zgod. A wic przyznajesz si! e nas szantaowaa! Nie. To skd wiesz, e si zgodzia? Nikt tego nie widzia, poza nami. Ona ci tego nie powiedziaa, podobnie jak ja. Wic od kogo, moja mdra siostrzyczko, si o tym dowiedziaa? Nie odpowiedziaa, wesza do garderoby i zacza zdejmowa sukienki z wieszakw, zarzucajc je sobie na rami i dobierajc do nich dodatki. Czytaa w jej mylach rzuciem, przerywajc jej bezsensowne zajcie. Najpewniej wtedy, kiedy bya skoowana i nie moga si broni. Dowiedziaa si o pocaunku, a przy okazji o tym, co zrobilimy. Postanowia, e przypilnujesz Fabiana, cho on, zdaje si, nie odwzajemnia twoich uczu. Nie mwic ju o tym, e podrapaa Violet. Otworzya szeroko usta, ale kiedy tylko przerwaem, eby zaczerpn tchu, machna rk. Tak? No i co z tego? I co mi za to zrobisz? Oboje wiemy, e pilnuj Fabiana dla jego wasnego dobra. Nie moe si do niej zbliy. S zupenie inni. Wampir i czowiek nie mog by razem. S inni, to prawda. Ale to nie znaczy, e nie mog by ze sob.

Zapomniaa ju o Marie-Claire i Johnie? zapytaem, opierajc si o ko, gdy Lyla zabraa si do porzdkw na biurku, ktrych nie robia chyba od stu lat. Ale John za kilka tygodni zostanie wampirem. Odwrcia si do mnie i obrzucia mnie pogardliwym spojrzeniem. Wzruszyem ramionami. John by czowiekiem przez cae cztery lata, odkd si poznali. Nic ci to nie mwi? Zamknij si, Kaspar. Violet i Fabian nie mog by razem i wszyscy o tym wiedz. A kiedy Fabian si ocknie i zda sobie spraw, e marnowa czas dla czego takiego Przerwaem jej: Przekona si, e ma ciebie. Wanie tak. Jeli Violet da mu kosza, przekona si o tym szybciej. I szybciej bdziemy razem. I pomyle, e z kim takim cz mnie wizy krwi. I jeste gotowa do tego doprowadzi kosztem Violet? zapytaem gniewnie. Parskna, ustawiajc perfumy na biurku wedug wysokoci flakonw. Nie bd taki melodramatyczny. Nic jej nie bdzie. Lyla, ta dziewczyna potrzebuje Fabiana jak powietrza. Dziki niemu nie oszalaa w Varnley. Okay, we sobie Fabiana, ale jeli jej go odbierzesz, kto przekona j, eby przesza na nasz stron? Naraasz na niebezpieczestwo nie tylko Violet, ale te cae krlestwo. Pamitaj o tym. Zamara. Wyprostowaa si i spojrzaa mi w oczy. I ty to mwisz, Kasparze Jamesie Vladimirze Etzli Varn? Wykrzywiem si, syszc wszystkie swoje imiona. Przypomnij sobie, co sam zrobie! Przypomnij sobie, jak sam narazie na niebezpieczestwo cae krlestwo! Jeste nastpc tronu, ale to ty j tu sprowadzie. I to ty chcesz j uwie. A Fabian kiedy j zabije t swoj uprzejmoci. Gdyby jej nie zaprosi na bal, nikt nie chciaby jej zgwaci! To wy naraacie j na niebezpieczestwo, a jeli co jej si stanie, wiesz, co zrobi Michael Lee Uniosa do i przejechaa jej kantem po gardle. Przewrciem oczyma na ten melodramatyczny ton. Michael Lee jest za saby, eby co nam zrobi. Odwrcia si do biurka, podniosa do ust szklank z wdk i krwi i wypia do dna. Zapominasz o pogromcach. Najemnikach i zbirach. Machnem lekcewaco rk. Nie o to teraz chodzi. W tej chwili najwaniejsze jest to, e nie wolno ci narazi Violet ani mnie, ujawniajc, e piem jej krew. Nie wolno ci take powstrzymywa Fabiana przed zblianiem si do niej.

Nie wolno mi? rzucia mi w twarz. Skrzyowaem rce. Chcesz si przekona? Chcesz si przekona, co powie ojciec, kiedy si dowie, e majc czternacie lat, stracia dziewictwo ze zbirem? Masz wybr, siostrzyczko. Otworzya szeroko usta, a jej oczy si zarowiy. Skd skd wiesz? Poznaem tego gocia. Rozumiem, e si dogadalimy, siostrzyczko? Wycignem do niej rk. Uja j niechtnie i cisna gniewnie. Wyszedem. Czuem si jak hipokryta. Bo w gruncie rzeczy byem wcieky na Fabiana i Violet nie mniej od Lyli. Za to, e si caowali. Lyla przynajmniej wie, dlaczego jest wcieka.

TRZYDZIECI SZE Violet Min miesic, odkd zamordowano Ilt. Zrobio si znacznie chodniej. Po rzezi w foyer wszystko znormalniao, o ile to, e si jest zakadniczk wampirw, mona uzna za normalne. Lyla przeprosia mnie (nie wiem, co Kaspar jej powiedzia, ale poskutkowao) i wycofaa si z szantau. Fabian troch si uspokoi i niczego ju ze mn nie prbowa, cho nadal czuam si niezrcznie w jego towarzystwie, bo zastanawiaam si przez cay czas, co czuam wtedy, kiedy go caowaam. A Kaspar? Kaspar trzyma si z daleka. Przebraam si w gruby dres. Po kilku ostatnich nocach wiedziaam ju, e kodra nie wystarcza. Zacignam kotary i jknam, widzc, co si dzieje za oknem. Pogoda si pogarszaa, a w caym domu czu byo wilgo. Zbierao si na deszcz. Znw, pomylaam. Nie pamitam takiego deszczowego roku. W ogle nie byo ciepo, a teraz jest ju praktycznie zima. Zwinam si pod kodr i znieruchomiaam, ogrzewajc si wasnym ciepem. Czy nie mogliby, do cholery, napali? Albo zafundowa sobie centralnego ogrzewania? Lecz nawet ciepo nie ustrzegoby mnie przed zbliajcym si snem W powietrzu wisia odr mierci, mocniejszy od unoszcego si nad dolin zapachu zgnilizny i wilgoci. Jego stopy zagbiay si w mokrej ziemi z obrzydliwym mlaniciem, skraj peleryny szorowa po mokrych liciach. Nie zwraca na to uwagi. Mia pilniejsze rzeczy na gowie. Nic nie czu przez t wilgo. Dlaczego owcy nie mogli wybra jakiej suchej nocy? W tej chwili by prawdziwym zbirem. Na jego twarzy pojawi si zwierzcy grymas. To byo takie wyzwalajce! adnych praw, adnej moralnoci, adnych zobowiza! Mg polowa do woli, mg zadawa si, z kim chcia, mg zajrze do Varnley albo zbiec do Rumunii. Pozbycie si wszelkich norm dawao mnstwo korzyci. Tyle tylko, e zawsze co go powstrzymywao. Pozbycie si norm oznaczao pozbycie si godnoci. Wielu zbirw pozostajcych na wolnoci ukryo si w lasach Varnley, gdzie nic im nie zagraao, cho od zasobnego w zwierzyn own Londynu dzielia ich zaledwie godzina szybkiego biegu. yli jak zwierzta wrd zwierzt, co wydawao si nieco c drastyczne. Przystan. Dostrzeg co ktem oka. Tej nocy wzrok mia doskonay, wyostrzy go sobie wie krwi, ktr pi nie tak dawno. Jakie sto jardw przed nim zamajaczy cie, a waciwie trzy, ktre zatrzymay si na granicy posiadoci. Zarzuci kaptur na mokre od deszczu wosy i ruszy przed siebie z najwysz ostronoci. Kiedy si do nich zbliy, usysza przyciszone gosy tak ciche, e ledwo

wyawia poszczeglne sowa. Pamitaj, Giles, e potrzebujemy zbirw jak chcesz zadrze nog przy tej suce Lee, trzymaj mord na kdk. Wykrzywi si zdegustowany. Co za wulgarno! Ale nie spuszcza z nich wzroku, nacign mocniej kaptur i sign do kieszeni, wyjmujc list opiecztowany przez zbirw. Dobry wieczr, panowie. Zaskoczeni pogromcy signli pod peleryny, wyjmujc spod nich byskajce srebrzycie szpile. Przewrci oczyma. Schowajcie te koki. Nie jestem wrogiem. Wic przedstaw si i powiedz, z czym przychodzisz, wampirze! zapyta ten, ktry sta w rodku. Postpi o krok i zachwia si na granicy lasu. Ukry szpil pod paszczem. Moje imi nie ma znaczenia. A przychodz do was. Przysano mnie zamiast Finiana i Aleiksa, ktrzy s niedysponowani. Tak, zadba o to wczoraj, kiedy si dowiedzia o planowanym spotkaniu. Podszed o krok, pilnujc, by nie odsoni twarzy, i poda pogromcy list. owca przyjrza si pieczci i kiwn gow. Odebra pismo i schowa je pod paszczem. Dlaczego wezwano nas na to spotkanie, zbirze? Nie mamy nic do dodania w sprawie naszych ustale. Cofn si o kilka krokw, opar si okciem o drzewo. Nie ba si ich, ale wola nie ryzykowa przedwczesnej walki. Jeste pewien, pogromco? Oczywicie. Do pierwszego doczy drugi, ktry mwi z wyranym obcym akcentem. Rumunia jest daleko od Varnley. A mimo to przybylimy. Jak si okazuje, po nic. Nie odpowiedzia im od razu. Odczeka, a zaczn si niecierpliwi, po czym sykn, starannie dobierajc sowa: Ale podr nie posza na marne, prawda, moi panowie? Jestem pewien, e nie rozczarowalicie si t icie angielsk pogod. Podnis wzrok ku niebu, nie opuszczajc kaptura. Nad ich gowami przetaczay si cikie chmury. Musia odczeka. Ludzie s tacy niecierpliwi. I tak atwo zdradzaj sekrety. Wiecie rwnie dobrze jak my, e Lee czeka, a Varnowie popeni bd. Musi mie powd, by uzyska poparcie rzdu odezwa si pogromca. Wampir machn lekcewaco rk. Varnowie nie popeniaj bdw. Wic moe Lee nie bdzie musia czeka. Zacisn pi. Janiej, pogromco! Raz mwisz, e Lee musi czeka, teraz, e nie bdzie

musia czeka, a Varnowie popeni bd. Co to oznacza? Pogromca cofn si, a oczy wampira poczerniay. Tej nocy niczego wicej si nie dowiesz, zbirze. Przylemy wam rozkazy, kiedy nadejdzie pora. Ma si rozumie odrzek, pilnujc, by nie zadra mu gos. Przygotowywa si do skoku. Pogromca kiwn gow. Wszyscy trzej odwrcili si i odeszli, oddalajc si od granicy. Zakapturzona posta wcigna gboko powietrze, a potem wypucia je. Jest ich trzech, napomnia samego siebie. Nie moe popeni bdu. Ukry si za drzewem, policzy do trzydziestu, a potem rozpocz pocig. Zaskoczenie byo wszystkim. Pierwszy z pogromcw nie zauway, co si dzieje, kiedy co wychyno z cienia za potnym drzewem, kiedy co objo go jak kochanka za szyj i skrcio mu kark. Nie zdy nawet jkn i zwali si jak koda na ziemi. Jego towarzysze postawili jeszcze ze trzy kroki, zanim zauwayli, co si stao. Pierwszy z nich wycign spod paszcza krtki, ostry kolec i obrci si na picie, wyrzucajc rk z kokiem ku napastnikowi. Ten by jednak szybszy. Spodziewa si tego pogromcy s tacy przewidywalni i usun si. Szpila przekua powietrze. Pogromca zachwia si, a kiedy zakapturzona posta wyrwaa mu koek z rki, przewrci si i upad u stp zabitego towarzysza. Trzeci z pogromcw nie by tak nierozsdny. Cofn si, trzymajc kolec blisko siebie, przesuwajc wzrokiem midzy lecymi towarzyszami a wampirem przed sob. W jego renicach odbija si widok podnoszcego si z ziemi pogromcy. Kry si w nich rwnie strach, gdy czowiek ten toczy wewntrzny bj nie wiedzia, czy walczy, czy ucieka. Zakapturzony wampir nie mia czasu ani cierpliwoci, by czeka na decyzj pogromcy. Machn od niechcenia rk i posa kolec prosto w pier pogromcy. Odwrci si, by stawi czoo drugiemu. Wiedzia, e trafi, bo poczu zapach tryskajcej krwi, ktry zawis midzy drzewami. Czeka, a ostatni pogromca stanie na nogach. Z nosa kapaa mu krew. Przedstawia sob aosny widok. Kiedy si wyprostowa, co pchno go na drzewo, chwytajc go mocno za gardo. Co to znaczy, e Lee nie bdzie musia czeka? sykn prosto do ucha ofiary. Pogromca nie odpowiedzia, tylko splun na ziemi. Zakapturzony wampir skrzywi si z obrzydzenia. Obrzydlistwo. By zniesmaczony, cho musia ugry tego prymitywnego brudnego owc. Zastanawia si, czy nie uy ktrego z kokw, ale da spokj. Chcia pozna odpowied. Zatopi ky w szyi mczyzny, wbi je gboko, zacisn usta na gardle pogromcy. Kiedy zaspokoi pragnienie, cofn gow i wbi palce w ran, eby zatamowa krew. Przekrci nimi mocno, czujc pod opuszkami yy i cigna, syszc wycie pogromcy.

Umrzesz, ale mog sprawi, e bdziesz cierpia warkn, wbijajc palce jeszcze gbiej. Kim ty jeste? Komu suysz? Nie mierdzisz jak zbir! charcza pogromca, cho uginay si pod nim nogi. Nikomu nie su. A teraz odpowiedz mi, dlaczego Lee nie bdzie musia czeka? Unis kolano i wbi je w krocze pogromcy, ktremu oczy wyszy z orbit. Kiedy nie usysza odpowiedzi, wbi kolano jeszcze raz. To podziaao. Po pogoski wycharcza pogromca, prbujc osoni rkoma krocze. Po policzkach spyway mu zy. Zakapturzony wampir poczu dreszcz niepokoju. Pogoski o gwacie na Violet Lee? Czy pogromcy ju o tym wiedz? Jakie pogoski? Odczeka tylko sekund, zanim kopn go dokadnie w to samo miejsce po raz trzeci kolanem. Wy Wyrocznia Pogromca traci przytomno, wic wampir potrzsn nim mocniej. Co mwi Wyrocznia? owca kona, lecz zanim umar i osun si bezwadnie na wampira, wypowiedzia ostatnie sowo: Przepowiednia Rozelony zakapturzony wampir wycign rk. Wyrwa koek spod paszcza pierwszego pogromcy i wbi go w serce owcy, przybijajc go do drzewa. Nic wicej ju nie usyszy od tego czowieka. Nie mg sobie pozwoli na wiadkw. Zostawi za sob trzy trupy. Zbiry bd miay uczt. Ruszy na zachd, czujc, e niewiele osign. Przepowiednia? Co to oznacza? W Athenei s setki przepowiedni, cae archiwa przepowiedni powiconych wampirom. Przepowiednie nieustannie rodz pogoski i plotki. W jaki sposb Przepowiednia moe posuy Michaelowi Lee za wymwk, by zaatakowa? Nie zdoa tego rozstrzygn. Puci si biegiem ku Varnley. Rozchyliam sklejone powieki. Zamrugaam, olepiona porannym wiatem. Bola mnie krgosup, zesztywniaa mi szyja. Nagle zdaam sobie spraw, e le na pododze, oparta gow o ko. Jknam i wstaam, podpierajc si o materac. Opadam na ko, ale w nozdrza uderzy mnie nieprzyjemny zapach. Jakbym nagle znalaza si w mskiej szatni na sali gimnastycznej. Skrzywiam si z niesmakiem. Ale to ja tak mierdziaam! Byam zlana potem! A pniej przypomniaam sobie. Sen! W tej samej chwili stan mi cay przed oczyma, a kada jego cz domagaa si ode mnie uwagi. Ale najbardziej uderzya mnie myl, e on znw si zblia! Potem to, co mwili o mnie pogromcy.

Zadraam z obrzydzenia. Jeli kiedykolwiek std wyjd, nie pozwol si dotkn nikomu. Poza ojcem! By moe ci ludzie s naszymi sprzymierzecami, ale nie s poczciwi. Zerwaam si z ka i pobiegam do garderoby, eby si przebra. Kto jaka Wyrocznia rozpuszcza pogoski a one wystarcz ojcu. Wcignam powietrze. Znieruchomiaam. Wbiam wzrok w podog. W moim sercu pojawia si maleka iskierka nadziei. Pozwoliam jej rosn. By moe wkrtce zostan ocalona. Ale on si zblia! Jest ju w Varnley! I powie krlowi o wszystkim. Na korytarzu nie byo nikogo. Zatrzymaam si na ostatnim stopniu schodw, syszc tykanie zegara. By to jedyny dwik, jaki dobiega do moich uszu, poza moim wasnym przyspieszonym oddechem. Ten zakapturzony wampir morduje ludzi. Zadraam, przypomniawszy sobie sen. Morduje wszystkich, ktrych spotka na swej drodze. Straciam ju rachub, ile trupw widziaam w snach. Musz komu o tym opowiedzie, tylko nie wiem komu. Nie mog im si przyzna, e miewam koszmarne sny, musz strzec tej tajemnicy. Bo mimo koszmarw dowiadywaam si z tych snw tego, czego nie mwili mi Varnowie. Dowiedziaam si z nich, e ojciec chce mnie ocali. Z zamylenia wyrwa mnie odgos zamykanych drzwi. Kaspar wyszed z gabinetu ojca i umiechn si na mj widok. Min mnie, a potem si odwrci i wycelowa we mnie palcem. O may wos bybym zapomnia, dziewczynko. Ojciec chce si z tob widzie. Powiedzia, eby zaczekaa na niego w gabinecie. Przyjmie ci za minut. Zrobiam wielkie oczy. Przyjmie mnie? W jakiej sprawie? Wzruszy przesadnie ramionami. Ty mi powiedz. Wbi rce w kieszenie i powdrowa dalej. Odprowadzaam go wzrokiem. Nagle poczuam strach. Wielkie biae kasetonowe drzwi prowadzce do gabinetu krla wyglday zowieszczo. Przyjmie mnie? Krl nigdy mnie nie przyjmowa, nigdy nie chcia ze mn rozmawia na osobnoci. Spotykalimy si tylko przypadkiem, przy innych. Kiedy najmniej tego chciaam. Czuam ucisk w gardle. Czuam, e ta audiencja ma jaki zwizek z zakapturzon postaci ze snw. Miaam ochot czmychn i ukry si w kuchni na dole. Nie. Nie jestem tchrzem, a poza tym byam ciekawa, co ma mi do powiedzenia wadca tej ponurej krainy. Wziam gboki oddech i weszam do gabinetu.

Powita mnie lokaj, ktry skoni przede mn gow. Prosz usi, panno Lee. Wskaza mi krzeso z wysokim oparciem, stojce przed ogromnym biurkiem zarzuconym stert papierzysk. Syszaam, e krl ma wielu sekretarzy i asystentw, ktrzy zajmowali si papierkow robot, ale stosy dokumentw pitrzcych si na biurku nie wyglday zachcajco. Jego Wysoko jest w tej chwili zajty, ale powiadomi go o przybyciu panienki. Prosz si poczstowa. Wskaza niski stoliczek, na ktrym stay dwa dzbanki, jeden z krwi, a drugi z wod, a obok nich szklanki i talerzyk z ciasteczkami. Ukoni si i wyszed bocznymi drzwiami wcinitymi midzy dwa regay z ksikami. Wstaam skuszona zapachem ciasteczek i rozejrzaam si po pokoju. Gabinet by cakiem przyjemny i wygodny, a przez okno wpadao soce, jeli akurat wychyno zza chmur, co nie zdarzao si czsto. Krl jest zajty. Poczuam dreszcze na plecach, bo wyobraziam sobie, e w tej wanie chwili krl rozmawia z zakapturzonym wampirem. Co oznaczaoby, e ju wiedz, e ojciec niedugo tu bdzie (nie mogam si zmusi, by uy wyraenia odbije mnie). Jadam ciasteczko i rozgldaam si za koszem, do ktrego mogabym wyrzuci okruszki. Mj wzrok pad na zoony na p list, ktry lea na biurku pod dzisiejsz gazet. Oniemiaam, ujrzawszy podpis na dole: J.W. Krlowa Carmen Zadraam. Odoyam niedojedzone ciasteczko na talerzyk (cho mj wewntrzny gos podpowiada mi, e to bardzo nieeleganckie). Zerknam na drzwi i nie mogc si oprze ciekawoci, chwyciam rg listu i wycignam go spod gazety. Papier by gruby i starowiecki. Wiedziaam, e nie powinnam czyta cudzej korespondencji, a poza tym krl mg pojawi si w kadej chwili, ale nie potrafiam si powstrzyma, nie potrafiam powstrzyma oczu wdrujcych od lewej do prawej po kolejnych linijkach listu. Moja Droga Sodka Beryl! Nie mog nie zapyta na pocztku, jak si miewacie, Ty i Joseph. Zaiste, upyno ju tyle czasu od naszego spotkania, nie widziaymy si przecie od pocztku roku, czyli od paru miesicy. Musisz koniecznie wkrtce mnie odwiedzi! Dzieci bd zachwycone spotkaniem z Marie-Claire i Rose, a Jag, podobnie jak ostatnim razem, nie moe si doczeka rozmowy z Johnem. Jak wiesz, Moja Droga Przyjaciko, jestem bardzo wcibska, zatem zapytam od razu, jak si miewaj Marie i John? Z tego, co syszaam od Kaspara i Jaga, wynika, e spotykaj si ju od ptora roku. Naley im pogratulowa wytrwaoci w tym zwizku, podobnie zreszt jak Tobie. Niezbyt czsto si zdarza, b y ludzie z tak atwoci zadomowili si w naszym krlestwie.

Ale dosy tych pyta. Opowiem Ci dla odmiany, co si dzieje w Varnley. Cho poza zwykymi obowizkami nie przydarza nam si nic nadzwyczajnego, co nie sprzyja takim plotkarkom jak ja. Jedyn rzecz godn uwagi jest coraz czstsza obecno w naszym domu panny Gracji Faunder, ktr spotykam raz po raz o najrozmaitszych, nie zawsze stosownych porach. A cho cieszy mnie, e Kaspar poszed po rozum do gowy i rozsta si z tymi niegodziwymi siostrami von Hefner, nie sdz, by owa Gracja bya dla odpowiedni towarzyszk. Wiem, e na nic wszelkie moje przestrogi, gdy Kaspar nie jest ju dzieckiem, wszake powierzchowno jego zainteresowa pci przeciwn kae mi powtpiewa w jego dojrzao, ktr, co stwierdzam z radoci, wykazuje si w wielu innych dziedzinach. Wiem, e masz podobne problemy z Rose. Dlatego jake czsto przychodzi mi myle z rozrzewnieniem o dawnych czasach i dawniejszym sposobie wychowywania potomstwa. Ale nie da si powstrzyma upywu czasu i zmian, jakie si dokonuj na wiecie. C jeszcze? Zastanawiam si nad podr do Hiszpanii. Chciaabym pokaza dzieciom kraj, w ktrym dorastaam. Chc take zamwi u Flohra kolejny rodzinny portret. Flohr nie malowa nas, odkd Kaspar przesta by chopcem, a teraz s przecie z nami jeszcze Cain i Thyme, ktra skoczya niedawno dwa latka i z pewnoci da si ju namwi do dugiego pozowania. Ale wszystko to musi poczeka do czasu mojego powrotu z Rumunii. Wyjedam tam pojutrze, a przygotowaniom cigle nie wida koca. Vladimir upiera si, ebym zabraa ze sob Kaspara, ale nie zgodziam si na ten pomys. Orszak jest wystarczajco liczny, a wybuchowy, odziedziczony po ojcu temperament nastpcy tronu mgby nie przypa do gustu Pierreom. Jeli mam by cakiem szczera, wolaabym nie naraa syna i nastpcy na niebezpieczestwa, ktre mog si pojawi podczas rozmw z Pierreami, cho, ma si rozumie, nie wspomniaam o tym ani sowem mowi. Bd czekaa na Tw odpowied, Droga Przyjaciko, i obiecuj napisa zaraz po powrocie (moe za rad Lyli naucz si korzysta z poczty elektronicznej?). Musz ju koczy, gdy czeka mnie jeszcze udzielenie surowych nauk Kasparowi na czas mojego wyjazdu (wyobraasz sobie z pewnoci, jakie to bd nauki). Przyjmij moje wyrazy mioci dla Ciebie i wszystkich Twoich bliskich. Twoja serdeczna przyjacika J.W. Krlowa Carmen Otworzyam szeroko usta, wpatrujc si w list, ktry trzymaam w drcych doniach. Nie dotaro do mnie jeszcze, e przeczytaam wiadomo nigdy niewysan wiadomo napisan wasnorcznie przez krlow, o ktrej tyle syszaam, ktrej mier rozdara serca Varnw na zawsze. Gdzie w oddali zegar ktry czsto syszaam, ale ktrego nigdy nie

widziaam wybija dziewit. Oprzytomniaam, zdajc sobie spraw, e krl moe wrci w kadej chwili. Zoyam list na powrt i wsunam go pod gazet, majc nadziej, e wadca niczego nie zauway. Usiadam na krzele, byam wstrznita i wbiam palce w oparcie, by nie dray mi donie. Dzie dobry, panno Lee. Usyszawszy za sob gos krla, zerwaam si z krzesa i dygnam, czujc, e pon mi policzki, gwnie z powodu wstydu, e naruszyam tajemnic krlewskiej korespondencji. Wasza Wysoko. Krl obszed biurko i usiad w fotelu, wskazujc, abym zaja miejsce. Usiadam, cho baam si na niego spojrze. Panno Lee, za kilka dni min trzy miesice, odkd przebywa pani wbrew swojej woli w Varnley. Przez ten czas poznaa pani z bliska ycie mojej rodziny i domu oraz, mam nadziej, zdobya pani pewn wiedz na temat ycia w naszym krlestwie. Czy zgodzi si pani ze mn? Kiwnam gow. Krl przeoy jakie papiery, zgarn gazet i list i schowa je do szuflady przed sob. Zdaj sobie spraw, e ten czas nie by dla pani najatwiejszy, a momentami dosy trudny. Wybr, ktry przed pani postawiono, nie jest z pewnoci w pani oczach idealnym rozwizaniem, ale musz prosi pani o jak najszybsze podjcie decyzji. Zacisnam donie na oparciu krzesa tak mocno, e a zabolay mnie palce. Krl przerwa porzdki na biurku i spojrza na moje rce. Prosz si nie obawia, panno Lee. Mwic o jak najszybszym podjciu decyzji, nie miaem na myli dzisiejszego dnia. Ale moim obowizkiem jest poinformowa pani, e znalaza si pani, znw podkrelam wbrew wasnej woli, w samym centrum politycznej debaty, ktra toczy si w naszym krlestwie, w Zjednoczonym Krlestwie i na arenie midzynarodowej. Jedynym sposobem na ostudzenie tego politycznego ferworu jest pani dobrowolne przejcie na nasz stron. adnych naciskw. Przykro mi, jeli sprawi pani zawd, ale prosz nie robi sobie nadziei, e pani ojciec czy rzd Jej Krlewskiej Wysokoci podejm negocjacje czy zgoa walk, by zapewni pani uwolnienie. Ich zdaniem utrata przez pani czowieczestwa jest stosunkowo nisk cen w porwnaniu z ofiarami, jakie poniosyby obie strony w przypadku wybuchu konfliktu. Zerwaam si z krzesa tak gwatownie, e a gwiazdy zawiroway mi przed oczyma. Musiaam mocno nad sob panowa i ugry si w jzyk, eby nie wrzasn, e kamie. Mj ojciec mnie uwolni. Nie potrzebuje nawet pretekstu. A gdyby go potrzebowa, to zdaje si, e ju go ma. Panno Lee?

Wasza Wysoko, jestem bardzo zobowizana za udzielon mi nauk. Rozwa sowa Waszej Wysokoci odpowiedziaam przez zacinite zby, po czym zoyam krlowi ukon i wymaszerowaam z gabinetu. Posunam si nawet do tego, e chciaam trzasn drzwiami, ale lokaj chwyci je por i skrzywiwszy si bolenie, zamkn je bez haasu. Oparam si o cian w korytarzu, oddychajc ciko. Co za kamca! A jeli mu si wydaje, e przejd na ich stron z przyczyn politycznych, to moe sobie Uwaaj, co mwisz, napomnia mnie mj wewntrzny gos, zanim zdyam skoczy. Odczekaam, a oddech wrci do normy i rozjani mi si w gowie. Byam wdziczna koszmarom, dziki ktrym znaam prawdziwe powody tej rozgrywki. Zabawy w kto duej wytrzyma.

TRZYDZIECI SIEDEM Violet Chwyciam rcznik i wytaram nim mokr gow, przestpujc z nogi na nog w czym w rodzaju taca do nuconej przeze mnie piosenki Elvisa. Wczorajsze nauki krla odeszy ju w niepami i obudziam si w nadzwyczaj dobrym humorze, po czci dlatego, e si wyspaam bez adnych nocnych koszmarw, a po czci z tej przyczyny, e odzyskaam nadziej. Co robisz, dziewczynko? Podskoczyam i pisnam jak sposzony kot, sigajc po co, eby si zakry, bo byam w samej bielinie. Dlaczego si nie ubraam?, jknam w duchu. Zachichota, wodzc wzrokiem po mym niemal goym ciele. Te prysznicowe zasony, za ktrymi si schowaa, s niemal przezroczyste, dziewczynko. Opuciam gow ze wstydu. Na domiar zego miaam na sobie niedobran bielizn i babciowe, raczej mao seksowne gacie. Powinna czciej pojawia si w samej bielinie zaartowa, po czym odwrci si i ruszy do drzwi, woajc przez rami. Ale jeli z nami jedziesz, w co na siebie, bo na dworze jest dosy zimno. Puciam zasony. Jedziesz? Tak, dziewczynko. Mam ci to przeliterowa? Jedziemy wyszeptaam. Zabrzmiao to jak sowo w obcym jzyku. Jad, jad, jad, powtarzaam sobie duchu. Tak, wiesz, samochodem. Kiwnam oszoomiona gow. Dokd? Do Londynu. A teraz pospiesz si, chciabym wyjecha jeszcze dzi. Odwrci si i wyszed, trzaskajc drzwiami. Staam jak oguszona przez dobr minut. Do Londynu? Po co, u licha, zabieraj mnie do Londynu? Czy to nie ryzykowne? Najwidoczniej nie, odpowiedzia mj wewntrzny gos. Ale mog im przecie uciec, odrzekam. A mj wewntrzny gos zachichota drwico i z pewnoci przewrci oczyma. Naprawd mylisz, e zdoasz uciec kilku wampirom? Oj, chyba nie Ale mog sprbowa?, wymamrotaam w odpowiedzi, ubierajc si i poprawiajc wosy. A jak kto mnie rozpozna? Pokazywali mnie w BBC i wszdzie! Zadraam na myl o tym okropnym dniu, w ktrym widziaam swoich bliskich w telewizji.

Nikt ci nie rozpozna. W Londynie? A nawet gdyby, to nikomu nie przyjdzie do gowy, e jeste t Violet Lee. Bo to zwyczajnie niemoliwe. A poza tym i tak nic by nie zrobia Dlaczego tak uwaasz? Bo jest ju za pno, eby si cofn, nie sdzisz, Violet? Nie odeszaby od nich, nawet gdyby moga. Umilk, zostawiajc mnie sam zupenie oszoomion i przeraon tym, co wanie od niego usyszaam. Jest ju za pno? Nie odeszabym? Pooyam do na ustach. Chciaam, eby uratowa mnie ojciec, ale czy odeszabym std sama? Przesunam doni po wosach. Wyschy, stay si jedwabiste, jak dawniej. Podmalowaam oczy. Wygldaam cakiem znonie. Zeszam na d, gdzie czekaa na mnie ta sama grupa, ktra porwaa mnie z Londynu, plus Lyla oraz jaka nieznana mi dziewczyna o myszowatych wosach cignitych w koski ogon. Bya niska i przysadzista przy wysokiej i szczupej Lyli. Cho ksiniczka z pewnoci moga zazdroci jej biustu. Fabian poda mi czarny paszczyk. Kiedy go dotknam, natychmiast wrciy wspomnienia, rwnie to z ostatniej nocy w Londynie. Zarzuciam paszczyk na ramiona, od razu zrobio mi si cieplej. Cienki sweterek nie zapewniby mi ciepa, bo wia ostry wiatr. Wszyscy biegali, zabierajc rne rzeczy z salonu kluczyki, portfele, portmonetki, karty kredytowe i torby. Kaspar podszed do mnie, chowajc portfel w tylnej kieszeni spodni. Ostrzegam ci, dziewczynko, przez cay dzie bd mia ci na oku. Wic lepiej niech nic gupiego nie przyjdzie ci do gowy. Okay? Kiwnam skwapliwie gow i przewrciam oczyma. Przeprowadziam ju t rozmow z moim wewntrznym gosem. Stan za mn i pchn mnie palcem w kierunku drzwi, ale zamaram. Krew odpyna mi z twarzy, cofnam si o krok. Korytarzem szed kto w czarnej pelerynie z kapturem na gowie, zasaniajcym twarz. Kaspar rwnie zamar za moimi plecami. Wci dotyka mnie palcem powyej krzya. Wszystkie gowy zwrciy si najpierw ku mnie, a potem ku niemu. W tej samej chwili w gbi korytarza pojawi si krl. By spity i rozzoszczony. Wszystko, w tym posta w kapturze, jakby znieruchomiao. Ten kto by wysoki i wyprostowany, a wraz z jego pojawieniem si w korytarzu poczuam nagy chd. Kaspar chwyci mnie w pasie i przycign do siebie, zmierzajc ku drzwiom. Na jego twarzy malowao si najwysze skupienie. Troch si opieraam, ale niezbyt mocno, rozdarta midzy strachem a chci poznania tosamoci tajemniczego przybysza. Sta odwrcony do nas plecami, ale nagle obrci gow z niewyobraaln

wprost gibkoci. Kaptur zasania wszystko oprcz oczu, ktre miay niemal granatowy kolor, zmieniajcy si teraz w czerwie. Wyprowadcie j std! zagrzmia krl, a midzy nami a gronym przybyszem stanli lokaje. Kasparowi nie trzeba byo tego powtarza. Obj mnie cianiej w pasie, chwyci za nadgarstek i wypchn na dwr. Odwrciam gow i ujrzaam przyklkajcego Fabiana. Nie wracajcie wczeniej ni przed pnoc, Kasparze zawoa krl ponad gwarem, ktry zapanowa przed domem. Syszaam chrzst wiru pod stopami, oddychaam szybko i wbiam wzrok w jakie postacie na kocu podjazdu. Byy zbyt daleko, bym moga je rozpozna, a zanim si zbliyy, Kaspar szarpn mnie w bok ku powozowni zamienionej na garae. Zauwayam, e jego donie poczerwieniay od soca. Chciaam skrci, ale Kaspar mi nie pozwoli. Co si dzieje? zapytaam, prbujc zerka przez rami. Chwyci mnie za podbrdek i przytrzyma. Nie miaam wyboru, musiaam patrze mu w oczy. Odpowiedz mi, Kaspar! Skrzywi si. Musisz mi zaufa, dziewczynko. Bez wzgldu na to, co si bdzie dziao, nie odwracaj si, okay? Patrz prosto przed siebie, na garae. Dlaczego? Nie dyskutuj, tylko zrb to, o co ci prosz. Obiecaj mi. W jego gosie nie krya si, co dziwne, groba, raczej bezradno i zagubienie. Poniewa rzadko miaam do czynienia z takim Kasparem, zgodziam si i kiwnam gow. Obiecuj. Dzikuj szepn. Wyjani ci tyle, ile bd mg, kiedy ju wyjedziemy. Przesuwa niespokojnie wzrokiem po postaciach za moimi plecami, przyglda si czemu lub komu z prawej strony. Chod. Chwyci mnie za rk i znw, jak za pierwszym razem, puci si sprintem. Podbieglimy do garay. Ich bramy otworzyy si same. Za nimi staa caa flotylla luksusowych aut. Zatrzymalimy si, Kaspar wyj z kieszeni kluczyki. Nadbiegli pozostali, kcc si o to, kto ma jecha z kim i jakim autem. Z kim jad? zapytaam. Jeszcze nie wiesz? Ze mn. Astonem. Wsiadaj. Na jego twarzy pojawi si zwyky umieszek, ktry wcale mnie nie ucieszy. Nagle umiech i pewno siebie znikny z jego twarzy. Usyszaam kroki. Nie odwracaj si szepn, wbijajc wzrok w kogo za moimi plecami. Fabian wyszed w garau. Co tu robisz, Fallon? Dla ciebie ksi Fallon z Athenei. Przyszedem, gdy jestem ciekaw.

Byam zaskoczona, syszc amerykaski, a moe kanadyjski akcent. Byam jeszcze bardziej zaskoczona tytuem przybysza i musiaam mocno ze sob walczy, eby nie odwrci gowy. Wic to jest ta moda dama, z powodu ktrej wybucho takie zamieszanie! Usyszaam, e postpi o krok. Zrobiam to samo. Moda dama ma imi i nazwisko. Wiem, panno Violet Lee. Znw zachrzci wir. Kaspar sta. Reszta staa nieruchomo, przygldajc si przybyszowi, Fabianowi, Kasparowi i mnie. Nie bez zatroskania. Zostaw j, Fallon. By tak blisko, e kiedy westchn, poczuam na karku jego ciepawy oddech. Poczuam ciepo, ktre nie mogo wzi si z oddechu. Zupenie tak, jakbym wystawia szyj na soce, co przecie byo niemoliwe. Nowo przybyy arystokrata z pewnoci nie by wampirem. atwo, z jak przyjam do wiadomoci ten fakt, zaskoczya mnie sam. Ale jeli istniej wampiry, to rwnie prawdopodobne jest istnienie innych baniowych stworw. Jak dugo bdziesz j ochrania, Kaspar? Tak dugo, jak bdzie tego chciaa najwysza rada rzdzca wszystkimi wymiarami. Rada, na ktrej czele stoi, przypomn ci, twj ojciec. Nie jestem moim ojcem. I tak dowie si kiedy o naszym istnieniu, kiedy przejdzie na nasz stron, czego yczy sobie bardzo wielu. Wcignam gboko powietrze i otworzyam usta. Nie obchodzi mnie, ilu sobie tego yczy. Decyzja naley do mnie. Poczuam jego do na ramieniu, ale nie odwrciam gowy. Nie mogam. Daam sowo. Szkoda, e nie mog si z tob zgodzi. Ta do, ktra bya zadziwiajco gorca, odsuna mi wosy z karku. Poczuam jego palec, ktry dotyka ran na szyi ran, ktre nie zabliniy si do koca, gdy pozwoliam Kasparowi na poczstunek. Wcign powietrze. Tak cicho, e tylko ja i Kaspar usyszelimy jego oddech. Czasu jest coraz mniej, Kaspar. Cofn rk i odszed. Usyszaam chrzst wiru pod jego stopami. Odetchnam z ulg, ale Kaspar wci sta nieruchomo i sztywno. Na co brakuje ci czasu? zawoa za odchodzcym. Przepowiednia nie trwa wiecznie. Zatkao mnie. Obrciam si na picie. Nikogo ju za mn nie byo. Spojrzaam na Kaspara, na jego twarzy malowa si gniew, a oczy lniy mu czarno. Zacisn donie w pici tak mocno, e widziaam wszystkie yy na jego rkach. Nie podobao mi si to, co si z nim dziao, wic odeszam od niego o par

krokw. Najpierw Fabian, potem ta posta ze snw, a teraz znw ten. Wszyscy mwi o jakiej przepowiedni. Nie trzeba by Sherlockiem Holmesem, eby domyli si, e ta przepowiednia ma jaki zwizek ze mn. Poczuam rk na barku. Kaspar pchn mnie do auta. Jedziemy powiedzia. Spojrzaam na niego wciekle. Prosto w jego obojtne i czarne jak noc oczy. Chc usysze odpowiedzi. Chwyci mnie za okie i pocign. Chcie nie zawsze znaczy mc, dziewczynko. Otworzyam usta. Cign mnie do samochodu, mimo e si opieraam. Mam prawo wiedzie! To wszystko dotyczy mnie, wic nie drcz mnie wicej! Otworzy drzwi i pchn mnie na siedzenie pasaera. Zatrzasn drzwi i wsiad od drugiej strony, zapi pasy. Pozostali ju wyjedali, wic przyspieszy za nimi na podjedzie. Oddalalimy si od miejsca, w ktrym mnie uwiziono. Nie chciaam na niego spojrze. Wiedziaam, e jest wcieky. Potwornie wcieky. Podobnie jak ja. Kiedy Varnley zostao daleko z tyu, Kaspar odezwa si pierwszy: Pytaj! rzuci, wypuszczajc gono powietrze. Co si dzieje? Mwie o jakiej radzie. Wanie si zaczyna, czy tak? O co w tym wszystkim chodzi? Przerwaam i spojrzaam na niego. Mia dosy aosny wyraz twarzy. Westchn ze znueniem. Rada spotyka si w twojej sprawie. Zdumiaa mnie jego apatia, to nie by ten sam mody, dowcipny, arogancki wampir, ktrego znaam. A dlaczego akurat teraz? Domylaam si odpowiedzi, wiedzc, e ma ona co wsplnego z zakapturzon postaci, ale nie mogam si zdradzi, bo chciaam dowiedzie si wicej. Znw westchn. Wszyscy zaczynaj si niepokoi. Uwaaj, e twj ojciec nie ma zamiaru cign tego wszystkiego ani chwili duej. A jeli zrobi co nieodpowiedzialnego, bdziemy musieli zareagowa i wybuchnie wojna. A jeli my bdziemy prowadzi wojn, wcz si w ni inne wymiary. Wymiary? Jak mylisz, dlaczego nie pozwoliem ci si odwraca? Spojrza na mnie, unoszc brwi. Milczaam, wpatrujc si w desk rozdzielcz. Mwi dalej: Nie moemy zmusi ci, eby zostaa wampirem, bo jeste winiem politycznym. Gdybymy to zrobili, zamalibymy traktaty, ktre zawarlimy z ludmi i innymi wymiarami. Ale nie moemy czeka w nieskoczono, poniewa mamy powody przypuszcza, e twj ojciec wykona jaki ruch.

Jakie powody? zapytaam, nie potrafic ukry zaintrygowania. Przepowiednia? Czy to z tego powodu? Kaspar nie odpowiedzia, wic zmieniam taktyk, wiedzc, e musz wykorzysta jego ch do mwienia. A co mnie powstrzyma przed czekaniem na nadejcie ojca? Kiedy nadejdzie, nie bd musiaa zosta jedn z was. O mao si nie zakrztusi od tumionego miechu. Nawet o tym nie myl, dziewczynko. Twj ojciec nie jest w stanie zebra si wystarczajco duych i wystarczajco gupich, by stawiy nam czoo, a gdyby jakim cudem je zebra, przeniesiemy si do Athenei, a ty razem z nami. To tyle, jeli chodzi o moje nadzieje przeku je jak balon. Westchnam i nie odzywaam si przez dug chwil, przygldajc si uciekajcym w ty drzewom. Przerzedzay si, a jednopasmowa droga zamienia si w dwupasmow. Co to jest Athenea? zapytaam w kocu. Nie odpowiedzia. Ten cay Fallon stamtd pochodzi, nie? Kiwn gow, ale si nie odezwa. Znw si przede mn zamyka, wic zaryzykowaem ostatnie pytanie. Kim jest ten zakapturzony? Zacisn usta. To bardzo nieprzyjemna osobisto. Odsunam si ku drzwiom, zaniepokojona wciekoci, z jak zmieni bieg. Nie powiem ci, kim jest, jeli o to ci chodzi doda, patrzc na mnie spod oka. Opadam na fotel, rozczarowana i zniechcona. To nie ma sensu. Niedugo rozpocznie si jaka wojna, a najgorsze byo to, e zapewne z mojego powodu. Lecz nawet to nie byo w stanie przekona mnie do zmiany. Jeszcze nie teraz. Potrzebuj czasu, mylaam rozpaczliwie. Dlaczego chc ode mnie akurat tego? Spojrzaam na Kaspara, zy napyway mi do oczu. By nieobecny, pogry si we wasnych mylach. Musi by jakie wyjcie. Musi! Chciaam w to wierzy i dlatego to powiedziaam. Zerknam na Kaspara, odsun si ode mnie, jakbym bya trdowata. Tak, jest wyjcie. Zostajesz dobrowolnie wampirem, twj ojciec daje za wygran. Nic nie bdzie mg zrobi. Bo sama dokonaa wyboru. Sprawa zamknita. Powiedzia to z nut nadziei w gosie, cho jego ton wskazywa, e sam w to nie wierzy. udzisz si! parsknam. Nie znasz mojego ojca. Jest twardy. Ten argument, e sama dokonaam wyboru, w ogle go nie przekona. I tak obwini o to was. Nie mw tak mrukn Kaspar. Kady ojciec chce szczcia swojego dziecka, a jeli bycie wampirem przyniesie ci szczcie, uszanuje to. Pokrciam gow.

Nawet gdyby tak byo, skd wiesz, e bd szczliwa jako wampir? Nie chc y wiecznie, wcale mi si to nie podoba. To beznadziejne! Kaspar wpatrywa si w drog, zerkajc raz po raz w boczne lusterko. A kiedy si odezwa, mwi cicho, jakby z trosk w gosie. Tego nie wiesz, dziewczynko. Ale kiedy moe znajdziesz co, dla czego warto y przez ca wieczno. Wcignam gboko powietrze. A ty ju znalaze? Jeste tak samo rozdarty jak ja. Dlaczego miaabym znosi ten bl przez wieczno? szepnam. Samochd nieco zwolni, drzewa si przerzedziy. Zblialimy si do wybrzea. Nie, jeszcze nie znalazem. Ale to nie znaczy, e nie znajd. Albo e ty nie znajdziesz. Moe ju znalelimy, cho sami o tym nie wiemy Oparam gow o chodn szyb, przygldajc si mgiece wasnego oddechu. Nie moesz mi obieca, e wszystko skoczy si dobrze, prawda? Nie. Zachichota. Nie mog. Upyno duo czasu, zanim wznowilimy rozmow. To on mnie do tego zmusi. Czy ja ni? Czy wanie przejechae dziewidziesitk na czerwonym wietle?! wrzasnam, wpatrujc si w szybkociomierz. Owszem odrzek lakonicznie. Spojrzaam na niego z otwartymi ustami, odrywajc wzrok od wskazwki, ktra zbliaa si do setki. No i bdziesz si mia z pyszna. Przy wiatach bya kamera rzuciam, kiedy mijalimy kolejny ty fotoradar. Masz ju trzy punkty karne i zbierasz nastpne. Chyba przewrci oczyma. Odpr si, dziewczynko. Wszystko jest pod kontrol. Prowadz samochody, odkd je wynaleziono. Poza tym mamy bezpieczne tablice, wic niczym si nie przejmuj. Jakie tablice? Ty nic nie wiesz Mog jecha tak szybko, jak tylko chc, bo moje numery rejestracyjne nie istniej, wic jeli policja si do nich doczepi, baza danych powie im, eby pilnowali wasnego nosa. To taka maa korzy z bycia krlewiczem. Zachichota zoliwie. Pokrciam lekko gow, wygldajc przez szyb. Szkoda, e wszyscy nie mog by tacy kasparscy mruknam, krzyujc rce. Jacy? parskn Kasparscy. Wanie wymyliam to sowo. Nigdy si w to nie bawie?

Spojrza na mnie ktem oka i umiechn si smutno. Co oznacza to sowo? Kasparski? Odlotowo w takim nasileniu, e wzbudza powszechny podziw, zdumienie i zapiera dech w piersiach. Zachichota, ale tak gboko, inaczej ni zwykle. Zdumiewam ci i zapieram ci dech w piersi, dziewczynko? Nie pochlebiaj sobie. Mrukn co, a potem skoncentrowa si na prowadzeniu auta. Wpatrywaam si w niego, prbujc go wysondowa. Umiecha si, ale zaraz przesta, co oznaczao, e ten Kaspar, ktry mnie rozbawia, ktry si ze mn przedrzenia, ktry znosi moje humory, i ten, ktry ratowa mi ycie i czasem troszczy si o mnie, wanie znikn. Pokrciam gow, pozbywajc si jakiej myli. Na przystojnym obliczu Kaspara pojawia si dobrze mi znana grona mina. Wanie przeku drugi balonik, jakby ten, ktrym bya nadzieja, mu nie wystarczy.

TRZYDZIECI OSIEM Kaspar Za duo jej powiedziae, Kaspar, odezwa si w mojej gowie wyranie niezadowolony Fabian. Gadasz jak mj ojciec, odpowiedziaem. Im wicej jej mwisz, tym boleniej j ranisz. A aden z nas tego nie chce. Nie wiem, czego chc, Fabian. Ale Violet zadaa mi pytanie, wic udzieliem jej odpowiedzi. Nie wspomniaem o Wyroczni, prawda? Powiedzia em jej tylko o Athenei. Fabian westchn. Tylko jej nie ra. Ona jest delikatna. I to nie tylko fizycznie. Poczuem gniew. Mylisz, e tego nie wiem? Mylisz, e bybym gotw j zrani? Wiedziaem, e zastanawia si, co odpowiedzie. A kiedy si w kocu odezwa, mwi ze smutkiem: Przez wiele lat nawet by mi to do gowy nie przyszo, ale teraz sam ju nie wiem. Poczuem fal blu i alu. Przypomniaem sobie matk, w gowie rozbrzmiewa mi jej radosny miech. Nie mieszaj w to mierci mojej matki. A poza tym sam nie jeste bez winy. Ranisz j, zbliajc si do niej. I kto to mwi, obruszy si. Nic do niej nie mam, odparem zaskoczony. To moe zajrzyj w gb siebie, wyrzuci z siebie Fabian. Nie myl, e nie widziaem, jak si do niej dobierasz. Flirtujesz z ni, uwodzisz j i spdzasz z ni wicej czasu ni ktokolwiek z nas, naburmuszy si. Nieprawda, zaprotestowaem. Nie wiem, o czym gadasz, wic wyno si z mojej gowy! Obrcia ku mnie t malek delikatn twarzyczk i zmarszczya czoo, zupenie jak ja, widzc moje donie zaciskajce si na kierownicy. Nie miaem pojcia, o czym on, do cholery, mwi. Nie miaem dla niej uczu Fabiana. Cho jedno byo pewne: spogldaem na ni inaczej ni przed trzema miesicami. Za duo jej powiedziae, Kaspar. Na jej buzi pojawio si zatroskanie, gdy zauwaya gniewny wyraz mojej twarzy, ktry oznacza tylko tyle, e jestem zajty innymi sprawami. Ogarny mnie wtpliwoci jak po rozmowie z ojcem. Zadaa mi pytanie, wic udzieliem jej odpowiedzi. Nic wicej. Westchnem ciko. Wiedziaem, e nie tylko Fabian syszy moje myli. Zrobie co znacznie gorszego, modziecze, odezwa si inny gos, ktry nalea do Lliriada Alyi Athenei, krla Athenei.

wietnie, po prostu wietnie. Moje podejrzenia, e ojciec zezwala na podsuchiwanie mnie, wanie si potwierdziy i tylko ze wzgldu na szacunek naleny monarsze odpowiedziaem: Wasza Wysoko. Ksi Kasparze, zwrci si do mnie protekcjonalnym tonem. Woln o mi zapyta, czy zdajesz sobie spraw z konsekwencji wasnych poczyna? Westchnem poirytowany, zastanawiajc si, czy Fallon ma rwnie radykalne pogldy jak jego ojciec na temat nieinformowania Violet o czymkolwiek. Ma si rozumie. Kolejny gos. Wygldao na to, e wszyscy uczestnicy posiedzenia najwyszej rady sysz moje myli. Instynktownie wzniosem w gowie mur obronny, ukrywajc sekrety gboko w podwiadomoci. A jeli tak, Wasza Ksica Wysoko, jeli zdajesz sobie spraw z konsekwencji, to dlaczego ujawnie jej to, co usyszelimy? W moich yach pulsowa gniew. Nie ujawniem niczego o wymiarach. Cho zrobibym to, gdybym tylko mg. Zasuguje na to, by wiedzie. Jeszcze jeden potny gos. Ten rozpoznaem bez trudu to by ojciec: Kasparze!. Umiechnem si zoliwie. Brakowao mi dla nich cierpliwoci dla nich i dla tej idiotycznej polityki. Nie moecie ukrywa przed ni wszystkiego przez wieczno. Jest ciekawa wiata, ciekawa wszystkiego i nic na to nie poradz. Jeli bdziecie odmawia jej prawdy, pogbicie jej nienawi, a musimy j mie po naszej stronie, jeli Przepowiednia si speni i Lee znajdzie pretekst. Czuem, e w ojcu wszystko si zagotowao. Kaspar, jak miesz! Przepro! Nie, nie mam zamiaru przeprasza za prawd. Nie bd przeprasza za to, e nie godz si na wygodne status quo, jakie chce zachowa najwysza rada rzdzca wszystkimi wymiarami. Cofnij to albo, sykn. Wiedziaem, e przecigam od dawna napit strun, ale teraz byo ju za pno, eby si cofn. Albo co? Wiesz, e mam racj. Tylko nie moesz albo nie potrafisz si z tym zgodzi. Matce byoby za ciebie wstyd! Ojciec rykn, rykn tak potnie, e jego gos da si sysze we wszystkich otwartych umysach w Varnley i wok Varnley. Nagle urwa i przemwi tylko do mnie: Od jutra nie tkniesz tej dziewczyny, Kaspar. Nie bdziesz jej pi i nie tkniesz jej nawet palcem. Niczym. Opuciem obronne mury, eby wszyscy mnie syszeli, i rzuciem w odpowiedzi: Pierdol si. Usyszaem wstrznity poszept z sali rady. Nawet Violet, cho jest bezsilnym czowiekiem, wyprostowaa si i otworzya szeroko zaniepokojone oczy. Wjechaem na podjazd przed miejsk will Charliego, gdzie mielimy si

spotka, i wyczyem silnik. Spojrzaem na Violet, ktra wygldaa przez okno, chwyciem j za rk i przycignem do siebie. Witaj z powrotem w Londynie, Violet.

TRZYDZIECI DZIEWI Violet Chodne rami objo mnie w talii, a drugie wsuno si pod moje kolana i zanim zdyam zaprotestowa, siedziaam ju na podoku Kaspara, przycinita bokiem do kierownicy. Przytuli mnie do piersi, czuam policzkiem y pulsujc na jego szyi, cho nie wyczuwaam bijcego serca, oznaki czowieczestwa; takiego serca jak moje, ktre teraz omotao ze zdwojon prdkoci. Pleaam wtulona w jego szyj, dlatego moje przeklestwa brzmiay dosy mizernie: Co ty, do cholery, wyprawiasz? Przyoy mi palec do ust. Chocia raz bd cicho, dziewczynko. Potrzsnam gow, chcc powiedzie nie, ale nie zdoaam. Spojrza na mnie tym swoim zniewalajcym wzrokiem, zmarszczy bolenie brwi, uj moj do i zacz gaska kciukiem skr i wszystkie yki pod ni. Nie mog obieca ci, e wszystko bdzie dobrze, bo wiem, e nie bdzie. Nie mog obieca ci, e zostaniesz czowiekiem, bo wszystko wskazuje na to, e nie zostaniesz. Czasu jest coraz mniej i wkrtce bdziesz musiaa podj decyzj. Musisz wybra. A czy mam jaki wybr? szepnam, gubic si w tych jego widrujcych oczach. Wzruszy bez przekonania ramionami. Moe. Zamknam oczy, kiwajc powanie gow. Jego chodny oddech askota mnie w ucho, a lodowate donie dotkny mych poncych policzkw. Opar czoo na moim czole. Na dworze wia mocny wiatr, a po niebie toczyy si cigle szare angielskie chmury. W samochodzie panowaa gucha cisza, a nad nami przesuway si cienie. Dziewczynko Violet szepn Kaspar, z trudem wymawiajc sowa. Powinienem by zabi ci wtedy na Trafalgar Square. Nie zrobiem tego. A teraz oboje, ty i ja, musimy stawi czoo konsekwencjom Przepraszam Bardzo ci przepraszam wydysza, przygryzajc kem warg. Wcignam powietrze, opierajc si instynktownie o do przy policzku. Wolaby, ebym nie ya? Bo ja nie Nie. Wypuciam gwatownie powietrze, oderwaam jego do od policzka i pooyam mu j przy boku. Tumic zy, szepnam: Dlaczego taki jeste? Dlaczego raz mnie nienawidzisz, a zaraz potem troszczysz si o mnie? Dlaczego, na lito bosk! Przygryz kem warg, z rany popyna krew, barwica karminowo jego

usta. Zalnia na skrze, poruszyam nozdrzami, czujc jej sonawy zapach, ktry troch mnie odrzuca, a troch fascynowa. Pochyliam si, objam go za szyj, splatajc donie na ciemnych wosach. Oblizaam wargi w oczekiwaniu na nieznane, na zakazane, gdy nagle odezwa si mj wewntrzny gos: Nie rb tego! Nie jeste jeszcze cholernym wampirem! Nie suchaam go. Jedyne, o czym marzyam, to eby mnie pragn, eby o mnie dba, nawet jeli tylko przez sekund. Nasze usta dzieli zaledwie cal, kiedy zatrzymaam si, czujc gwatowne bicie serca, gdy spojrzaam w jego oczy, ktre jak mi si wydao przez uamek sekundy zamigotay czerwono, by znw janie spokojnym szmaragdem, kiedy obejmowa mnie w pasie. Gdy nasze wargi si zetkny, szepn jeszcze: Dlatego e jestem rozdarty, zupenie tak jak ty. I znikn. Zostawi mnie z wasn krwi na ustach. Poczuam chodny powiew na twarzy, a kiedy otworzyam oczy, uwiadomiam sobie, e nie siedz ju na kolanach Kaspara w samochodzie. Wiatr rozwiewa mi wosy jak cikie chmury na niebie. Oparam si o drzwi, oddychajc gboko. Przesunam palcami po brodzie, czujc, e rozmazuj nimi krew. Zatkao mnie, nogi ugiy si pode mn, gdy zdaam sobie spraw, co si stao. Jasna cholera!, wykrzyknam w duchu, nie mogc uwierzy, e przed chwil chciaam go pocaowa. Pocaowa! Co gorsza, zostaam sama. Porzuci mnie sam nie wiadomo gdzie. Samochd sta na nienagannie utrzymanym podjedzie, wzdu ktrego rs po obu stronach rwnie nienagannie przystrzyony ywopot. Nie miaam czasu na rozgldanie si po okolicy, bo na podjazd wjechay pozostae auta. Kaspar musia wyprzedzi przyjaci na autostradzie. Fabian wyskoczy ze swojego audi, podbieg do mnie i przytuli mocno. Pozwoliam mu na to, odnajdujc spokj w jego ramionach. Ukryam twarz w jego marynarce, a on szepn mi do ucha: Wszystko ju dobrze. Nie powinien ci zostawia Kiwnam posusznie gow, nie wspominajc mu o tym, e nie doskwiera mi samotno, ale co zupenie innego. Gdzie on jest? zapytaam, podnoszc wzrok. Tczwki Fabiana zmieniy kolor na czerwony. Krwawisz! wykrzykn. Dopiero teraz przypomniaam sobie o lepkiej czerwonej krwi na brodzie i wargach. Uniosam do, eby si wytrze, lecz zanim to zrobiam, Fabian chwyci mnie za nadgarstek i wcign nosem powietrze.

To to nie jest twoja krew, prawda? Opuciam ze wstydem gow, nie mogc ukry prawdy, nie mogc spojrze mu w oczy. Violet? Pokrciam gow. Przepraszam. Przestpi z nogi na nog, usyszaam szum wiatru i dwa rozdzierajce serce sowa: Nie musisz. Podniosam gow. Mia jakby zapadnit twarz i szare oczy. Kiwn gow. Zrobi to, bo wiedzia wiedzia przede mn e dokonaam wyboru. Wybraam Kaspara. Nic nawet zdruzgotany wyraz twarzy Fabiana nie byo w stanie tego zmieni. Nie miaam pojcia, z czym wie si wybr tego czy tamtego, ale musiaam go dokona. Fabian odwrci si i podszed do nadchodzcej Lyli.

CZTERDZIECI Violet Wampiry jed metrem? zawoaam z niedowierzaniem. Nie drzyj si! sykn Cain, cignc mnie do kasy. Pokazaam mu palcem automat z biletami, ale nie chcia mnie sucha. Stanlimy przed szyb i przed oskarycielskim spojrzeniem kasjerki, ktra wiedziaam o tym z dowiadczenia zastanawiaa si, dlaczego nie skorzystalimy z automatu. Dobry mrukn Cain i obejrza si, liczc wszystkich uczestnikw tej wycieczki, by przez chwil zastanowi si nad rodzajem biletw. Poprosz siedem normalnych biletw dziennych na pierwsz stref i jeden szkolny, taki sam. Kasjerka spojrzaa sceptycznie zza szyby. Kto chodzi do szkoy? Cain wyglda na zaskoczonego. Jak to kto? Ja! Zerknam spod oka na Caina. Mia szesnacie lat i powinien kupi bilet normalny. Jest milionerem, ksiciem wampirw, i oszczdza na metrze! Legitymacj poprosz mrukna kasjerka. Zmarszczyam brwi. Nie znaam wielu szesnastolatkw wczcych si po miecie z legitymacjami. Ale Cain wyj posusznie portfel z kieszeni dinsw, otworzy go i przystawi do szyby. W grnym rogu dostrzegam sfaszowan dat urodzenia. Kasjerka bez dalszej zwoki odebraa od Caina banknot i wydrukowaa bilety. Daa si nabra! ucieszy si Cain, wsuwajc bilet do bramki. Przepuciam jak spieszc si businesswoman i przeszam przez bramk za nim. Masz sfaszowan legitymacj? Chcesz wydawa si modszy? zapytaam go zdziwiona. Zjedalimy ruchomymi schodami, trzymajc si prawej strony, eby przepuci tych, ktrym si bardzo spieszyo. Umiechn si z wyszoci. Nie tylko legitymacj. Mam te dowd, eby wydawa si starszym. Wyj portfel i pokaza mi dowd, ktry zawiadcza, e ma ju osiemnacie lat. Pokrciam gow ze zdumieniem, co mona mie za pienidze, ale nie zastanawiaam si nad tym zbyt dugo, gdy zaraz poczuam na twarzy znajomy powiew chodnego powietrza z tunelu. Po kilku sekundach na jego kocu ukaza si wagon metra. Przepychajc si, pocignam Caina ku otwartym drzwiom w nadziei, e pozostali jako sobie poradz. W wagonie zrobio si toczno, przyparto nas do paskiego kosza na mieci. Po chwili nie byo ju gdzie si ruszy. Zadudniy ruszajce i rozpdzajce si koa, syszaam te dudnienie basu z czyich suchawek. Zawsze znajdzie si jaki przygup, ktry nie przejmuje si innymi. Czuj si jak przy stole zastawionym setk potraw. Cain przekrci lekko

gow i przygryz doln warg, zupenie jak Kaspar, kiedy nie chcia ulec pokusie. Zmarszczyam brwi i przysunam si do niego. Pocig przyspieszy, a ja, poniewa nie miaam si czego przytrzyma, straciam rwnowag i o mao nie wpadam na Cathy, przyjacik Lyli. Przepraszam mruknam. Na szczcie do Oxford Circus tylko trzy przystanki. Mam nadziej odpowiedzia Cain, biorc si w gar. Milcza przez dwie kolejne stacje i odezwa si dopiero za Warren Street. Ju dobrze powiedzia. Po jakich dwch minutach pocig zacz zwalnia, chwyciam Caina za nadgarstek i wycignam go na peron Oxford Circus. Otoczeni tumem pdzcych we wszystkie strony londyczykw i turystw dotarlimy jako do schodw. Tym razem trzymalimy si lewej strony. Pocignam go za sob za bramk, zanim zdy wyj bilet, co spotkao si z penym dezaprobaty spojrzeniem jednego ze stranikw przy wyjciu. Zauwayam jak nisz i pchnam w ni Caina. Naprawd musicie polowa, prawda? Kiwn wstydliwie gow. Rzadko bywam w takim tumie. Zauwayam Fabiana i pozostaych. Przepychali si przez tum po drugiej stronie. Nagle co przyszo mi do gowy. Machnam do Fabiana, a kiedy przyszed, chwyciam go za rkaw. Czy jest tu gdzie jakie bezpieczne, nierzucajce si w oczy miejsce, gdzie moglibycie, no wiesz wskazaam brod Caina zapolowa? dokoczyam pgosem. Fabian kiwn gow, nie patrzc mi w oczy. Zrobio mi si przykro. Czu do mnie wstrt? Wic chopaki id wiadomo gdzie, a dziewczyny wybieraj si na zakupy. Co za powicenie! Fabian zgodzi si ze mn i odwrci, by odej. Cain wycign co z portfela. Masz, bdzie ci potrzebna. Spojrzaam na kawaek plastiku, ktry trzyma w rku. To twoja karta? Umiechn si lekko. Nie, ale poyczyem j od pewnego znanego ci wampira jaki czas temu. Zrozumiaam. Jaki mam limit? zapytaam, umiechajc si pod nosem. Moesz sprbowa go wyczerpa. Ale z tego, co wiem, jest niezgbiony odpowiedzia. Pochyli si ku mnie i szepn mi na ucho PIN. Baw si dobrze. Puci do mnie oko i poszed za chopakami. Wyszam z Lyl i Cathy ze stacji metra, majc przed sob cay dzie bez

Kaspara dzie wolny od jego gier i niewtpliwej urody. Poczuam si w kocu swobodnie. Kiedy znikn, wrci mi dobry nastrj. Bo to, co mi robi, i to, jak si przez to czuam byo nie do odparcia. I wcale mi si to nie podobao. Staam na ttnicej yciem londyskiej ulicy, wcignam w puca znajomy zapach spalin i egzotycznego jedzenia ze wszystkich stron wiata. Ludzie wok mnie mwili z dziwnym akcentem albo w swoich wasnych jzykach, co brzmiao w mych uszach jak muzyka. Zbyt dugo zwracano si do mnie w jzyku arystokracji. Rozpromieniam si, czuam si tak, jakbym fruwaa. Jestem w domu. Cain i Declan dogonili nas przed Harrodsem. Lyla i Cathy spdziy tu ju wiele godzin, a ja, czekajc na nie, obdarowywaam hojnie wszystkie charytatywne fundacje, majce swoje przedstawicielstwa w domu towarowym, uywajc w tym celu karty kredytowej Kaspara. Pocztkowo sprawiao mi to wielk frajd, ale potem, kiedy prys czar zemsty, poczuam si z tym le. Mimo e mnie pocaowa. Mj odek burczc gono ocali chopakw przed ogldaniem zakupw Lyli. Co to byo, do diaba? zapyta z rozbawieniem Cain. Zaczerwieniam si. Mj brzuch. Jestem godna. Cain skrzywi si z niesmakiem. Ludziom burczy w brzuchu, kiedy s godni? Wow! Nie uczyli nas o tym w szkole. Co chcesz zje? Bo my jestemy ju po lunchu, jeli wiesz, o co mi chodzi. Puci do mnie oko, a ja zastanawiaam si nad czym do zjedzenia. Umiechnam si szeroko. Ju wiem! Krlestwo za frytki! Po kilku minutach rozpakowywaam zatuszczony roek z gazety i delektowaam si zapachem soli i octu. Wychodzc z baru na ulic, czuam zapach przypalonego tuszczu i ryby w panierce. Czekaam na pozostaych, wgryzajc si w tust, chrupic i gorc jak jasna cholera frytk. To znacznie lepsze od kanapek z serem. Prbujc si nie poparzy, uam przysmaonego ziemniaka i ykaam, krzywic si, gdy pali mnie w gardle. Cain i Fabian doczyli do mnie z wielkimi porcjami. Jestecie po lunchu, co? Umiechnam si, widzc, jak reszta chopakw kupuje takie same, absurdalnie wielkie porcje. Tylko Lyla i Cathy zbojkotoway tusty przysmak i zadowoliy si dietetyczn col. Wic dokd chcecie pj? Bo nie mog je na stojco dodaam. Cain wzruszy ramionami. Nabrzee? Kiwnam gow. Szam za Cainem, nie zwracajc na nic uwagi, wic nie

zauwayam, e Fabian dogoni mnie i szed obok. Mog z tob porozmawia? zapyta. Na osobnoci? doda, widzc, e Cain oglda si za siebie i zerka na nas z zainteresowaniem. No jasne odpowiedziaam z wahaniem, bagajc Caina wzrokiem, eby co wymyli. Spojrza na mnie przepraszajco i odszed, a za nim pozostaa pitka. Lyla, mijajc nas, rzucia mi gniewne spojrzenie i zadara gow. Nagle zaciekawi mnie chodnik, opuciam gow i ukryam si za wosami, modlc si, eby Fabian nie zauway, jak bardzo si czerwieni. Przestpiam z nogi na nog, a on zapyta: Co si stao? Mwi nienaturalnie spokojnym i opanowanym tonem, jakby wiele kosztowao go okieznanie gniewu, ktry w nim pon gniewu, ktrego nigdy mi w peni nie okaza. Kiedy? Kiedy bya z Kasparem. Westchnam. Powinnam si bya domyli. Fabian oczywicie musi si dowiedzie, skd wzia si krew Kaspara na moich wargach i dlaczego Kaspar znikn. Nie znaam odpowiedzi na drugie z pyta. Powiedzia, e nienawidzi metra. Gwno prawda. Nic si nie stao mruknam, wiedzc, e to kamstwo nie obroni si dugo. Zbliy si do mnie, by wyszy o gow. Stalimy w jakiej wskiej uliczce, otoczeni ze wszystkich stron wysokimi kamienicami. Z arterii nieopodal dobiega pomruk ulicznego ruchu, nad gow miaam ponure londyskie niebo. Czuam si bardzo maa. Zupenie nic nieznaczca. Odpowiedz mi, Violet. Dojechalimy na miejsce i Kaspar by jaki nieobecny a potem przycign mnie do siebie i i rozmawialimy i potem Ucicham. Mw dalej. Ugryz si w warg no i chciaam no wiesz okay, caowalimy si! wyrzuciam to z siebie, zaskoczona, jak bardzo zaleao mi, eby o tym opowiedzie. Komukolwiek. Znw wbiam wzrok w ziemi. Nie zniosabym wyrazu jego twarzy. Ale tylko przez sekund, bo Kaspar zaraz znikn. Ciche, wymuszone pytanie: Dlaczego? N nie wiem Oszalaam? Widzc jego krew? Nie mogam si opanowa! Zerknam na Fabiana. Sta ze spuszczonym wzrokiem. Nie wiem, co si ze mn dzieje, Fabian. Nie chciaam tego. Kamiesz, szepn mj glos. Nie wiem. Ale powiedz mi prawd powiedz mi tylko, co czujesz teraz?

Kiedy? Podszed do mnie i chwyci mnie za podbrdek. Teraz! Kiedy przywar wargami do moich ust, wszystko to, co zakazane, ze, niemoralne i pikne, wrcio. I chciaam tylko, eby to nie byy wargi Fabiana, ale Kaspara Zabiera mnie gdzie, ju na nic nie miaam wpywu, czuam tylko mio, tsknot i pragnienie. Ale nade wszystko szczcie. Cho nie byo to tamto szczcie. Kiedy mnie zostawi, wiedziaam, e to nie to i e znw bdzie dla mnie tylko przyjacielem. Wiedziaam, e go rani, pozwalajc mu na pocaunki. Ale wci trzymaam go za szyj, przycigaam bliej z rokiem frytek w rku. Nagle odsun si o dwa kroki, ale jego oczy paay nadziej. Co czujesz teraz? Czuj czuj Syszaam jego przyspieszony oddech. Przepraszam, Fabian, ale czuj to tylko wtedy, kiedy si z tob cauj. To nie jest to nie jest Wybacz mi, ale nie potrafi nigdy nie bd mylaa o tobie inaczej jak o przyjacielu. Nie umiem ci powiedzie dlaczego, bo jeste taki kochany i traktujesz mnie tak dobrze W przeciwiestwie do Kaspara, podpowiedzia mj gos. Tylko e ci nie kocham. Przepraszam Nie wiem, co si dzieje, kiedy si caujemy. Zamkn oczy. Dowiadczasz tego, co kady czowiek caujcy si z wampirem. W ten sposb uwodzimy ofiary. Czasem. Nie, to nie jest mio doda obojtnie. Bez adnych emocji. Ale syszaam w jego gosie, jak wiele go to kosztuje i jak bardzo czuje si skrzywdzony. Na czym takim nie da si oprze zwizku. Od razu poaowaam tych sw. Wyraz twarzy Fabiana w jednej chwili zmieni si z obojtnoci w furi. A na czym opiera si twj zwizek z Kasparem? Na podaniu, krwi, wyuzdaniu? Czy tego ci trzeba, Violet? grzmia i podszed o krok bliej. Nic mnie nie czy z Kasparem! Nic. Absolutnie nic. Oprcz tego, jak si oboje zachowujecie. Nie chc adnego zwizku! Ani z wampirem, ani z nikim innym! Mam dosy mczyzn. Mj chopak mnie zdradza, nie pamitasz ju? Czytae esemesy! wrzeszczaam, dyszc ciko i wymachujc rkoma. Zacisnam donie na roku z frytkami, ktre o mao nie pofruny na chodnik. Nie kam, Violet. Pragniesz Kaspara i dobrze o tym wiesz. Zmruy oczy. Ale posuchaj, co mam ci do powiedzenia: kiedy zamie ci serce i porzuci ci, jak tyle innych, nie przybiegaj do mnie na skarg. Takiego Fabiana, jakiego znasz, ju

nie bdzie. Zapamitaj to! Odwrci si i znikn. Zostawi za sob poszum wiatru. Nie pozwol, eby kto zama mi serce, ty idioto mruknam za nim. Oparam si o balustrad przed wejciem do jakiego domu. Musiaam ochon. Wziam kilka gbokich oddechw i poczuam strach. Dlaczego, do cholery, wol Kaspara, skoro to taki, mwic wprost, kutas? Okay, miewa czasem lepsze chwile, ale i tak jest okrutny! Wolisz go, bo nie caowaa si z nim tylko dlatego, e ci uwodzi, prawda, Violet?, szydzi mj gos. Id za gosem serca. Czyje imi przychodzi ci co rano do gowy? Westchnam. Kaspara Mj gos zachichota. Wic podja waciw decyzj. Zamknam oczy, czujc si gupio, e potrzebuj wsparcia jakiego gosu w gowie. Ale wiedziaam, e gos si nie myli. Bo czuam co, mimo e Kaspar by tym, kim by, i poddawa mnie najokrutniejszym prbom. To podsumowanie wydao mi si dosy pytkie, wic zaczam si zastanawia, dlaczego przed chwil odrzuciam dobrego wampira i zakochuj si coraz bardziej w zbirze, cho z ksicym tytuem. Ktry w dodatku mnie porwa! Moje ycie zamienia si w straszny bana. Oderwaam si od balustrady i poszam w stron, gdzie znikn Fabian. Opieraam si o awk. Wbiam rce w kieszenie. Wanie skoczyam ryb i frytki i czekaam, a reszta zrobi to samo. Cain, ktry siedzia na awce, by jaki maomwny, wic przygldaam si ulicznym mimom rozsianym po nabrzeu. Nagle moj uwag przykuy trzy postaci idce w nasz stron. Trzech chopakw w bluzach z kapturem i bardzo, bardzo lunych dinsach. Szli leniwie chodnikiem, klli jak szewcy i wymiewali si z mimw. Na gowach mieli wczkowe czapki, spod ktrych wystaway postrzpione wosy, a pod bluzami obcise podkoszulki. Cay chodnik nalea do nich. Gdy jeden spojrza w nasz stron, na Lyl, rozpoznaam te twarze. Joel i jego kumple. Kurwa rzuciam mimowolnie. Cain spojrza na mnie zaskoczony, a potem powdrowa za moim spojrzeniem. Zatrzyma wzrok na trzech zbliajcych si chopakach. Gapili si prosto na nas, ale co za kretyni! w ogle mnie nie rozpoznawali. Co jest? zaniepokoi si Cain, patrzc to na nich, to na mnie. Spojrzaam na niego szeroko otwartymi oczyma. Znam ich! Oczy Caina poblady. Kurwa powtrzy za mn. Kiwnam wciekle gow. Od Joela i jego kumpli dzielia nas tylko grupka

jakich zagranicznych turystw. Zerwaam si. Chciaam uciec. Ale zanim zrobiam pierwszy krok, jaka rka chwycia mnie za nadgarstek i posadzia na chodnej awce. Dokd to? sykn Cain. Zupenie jak jego brat. Spadam std! Chcesz, eby mnie poznali? Nie moesz! Kto mi zabroni? Id z tob owiadczy i wsta razem ze mn. Pchnam go z powrotem na awk i krzyknam, chyba zbyt gono: Nie! Id sama. I nigdzie ci nie uciekn, jeli o to chodzi! Zerknam na chopakw. Przypatrywali si nam z zaciekawieniem. Przepychali si przez tumek turystw. Wiedziaam, e kiedy si zbli, nie ma szans, eby mnie nie rozpoznali. Cain spojrza na przerzedzajcy si tum jak jastrzb na ofiary. Okay, okay! Tylko nie uciekaj, bagam! Kaspar mnie zabije. Damy sobie rad. Id ju. Nie trzeba byo mi tego powtarza. Wpadam w jak uliczk. zy spyway mi po policzkach. Nie wiedziaam, dokd biegn ani gdzie jestem. Wiedziaam tylko, e musz biec. Wpadam na kogo, odepchnam go okciem, usyszaam za sob przeklestwa. Kiedy si obejrzaam, zobaczyam mczyzn w garniturze, ktry wygraa mi pici. Na chodniku leay papiery, ktre wysypay si z jego teczki. Zaszlochaam gono. Odwrciam si i pobiegam dalej zapakana. Joel Dlaczego teraz? Nie jeste mi potrzebny. Biegam szersz ulic. Ujrzaam przed sob jedyne miejsce, w ktrym mogam si teraz ukry. Hamleys sklep z zabawkami. Smutne, ale prawdziwe. Pki pene zabawek przypominay mi szczliwe dziecistwo. Potrzebowaam teraz takich wspomnie. Wbiegam na ruchome schody. Minam rozwrzeszczane bachory cignce wyposzonych rodzicw do pek z drogimi zabawkami. Jeszcze jedne ruchome schody i nastpne. Potknam si na ich kocu i wyldowaam w sali penej elektrycznych pocigw. Schowaam si za pk i oparam o kartony z ciarwkami. Wziam kilka gbokich oddechw. Pojawienie si Joela na nabrzeu zupenie mnie zaskoczyo. To nie ulegao wtpliwoci. I zapewne z tej przyczyny czuam si tak, jakby kto ciska moje serce imadem. Bo skoczyam z Joelem. Skoczyam! Tylko dlaczego ta obrcz na moim sercu wci si zaciska, coraz mocniej i mocniej Nagle na plecach poczuam co chodnego. Wypij ci krew mrukn jaki gos przy moim uchu. Skrzywiam si. Nie rb tego! krzyknam, gdy poczuam na szyi plastikowe ky. Mocne

rce trzymay mnie za barki. Kaspar! Odwal si! Nie odpowiedzia, przyciskajc si do moich plecw. Bardzo mi si to podoba. Prbowaam mu si wyrwa. Nie obliniaj mnie! I wyjmij z ust ten plastik. Masz prawdziwe ky. Zapomniae, do licha? Ciszej, bo ludzie nas usysz mrukn zaniepokojony. Ale wyplu plastikow szczk na otwart do. Przyjrza si biaym zbom, dotkn palcem przesadnie wielkich kw i obj mnie za rami. Ludzie s jednak gupi. Z takimi wielgachnymi kami nie da si je. Jeste zazdrosny, bo masz mae. Schowa sztuczn szczk do kieszeni i nagle szturchn mnie w bok, co sprawio, e wygiam si w jego stron. Na twoim miejscu bym si z tego nie cieszy, dziewczynko rzuci i zachichota, odpychajc mnie nieco od siebie. Zaczerwieniam si. Ale Mamy mae, ale niezwykle skuteczne ky. Zmieni ton i przycign mnie do siebie. Opuci gow, jego grzywka musna mi policzek, gdy dotkn wargami ucha. Zadraam bezwiednie i dzikowaam Bogu, e stoimy za wysok pk z kartonami. To, co robi Kaspar, byo zupenie nie na miejscu w sklepie z zabawkami. Powiesz mi, co si stao, dziewczynko, czy bd musia jak zwykle to z ciebie wydusi? Westchnam. Nic wielkiego. Nie kam, Violet. Nie kami. Odsun si, zdj chodne donie z moich piersi. Chwyci mnie za rk i pocign w gb sklepu. Opuciam wzrok, widzc krzywe spojrzenia zasuszonych mamu i bab, dla ktrych zachowywalimy si nieprzyzwoicie w obecnoci ich pociech. Podoba ci si to, rzuci oskarycielsko mj gos. Absolutnie, mruknam w odpowiedzi. Kaspar zatrzyma si w jakim ciemnym kcie obok jumbo jetw do skadania. Obrci si i opar do o cian, a drug chwyci mnie za podbrdek. Pakaa, dziewczynko. A teraz mi powiedz, co si stao? Ucisk elaznych obrczy wok serca sta si mocniejszy, ale nie czuam, e umieram. Dotyk Kaspara, ocierajcego mi z z policzka, przynis ukojenie. Wbiam wzrok w podog. Wi widziaam Joela wyjkaam szeptem. Pohamowaam zy

napywajce mi do oczu. Jego oczy poczerniay. Aha mrukn. Kiwnam gow, przygryzajc warg. By na nabrzeu, gdzie zostali inni. Mylaam, e mam ju to za sob, Kaspar, e jestem o wiele dalej, ale to nieprawda. Nie ruszyam si nawet o krok. widrowa mnie wzrokiem, ale na szczcie jego oczy znw byy szmaragdowe, cho jakby zmatowiae, nie tak lnice jak zazwyczaj. Nagle chwyci mnie za ramiona. Czy on ci widzia, Violet? Widzia ci? zapyta, ciskajc mnie mocno i spogldajc raz po raz na ruchome schody. Nie nie wiem. Jak on wyglda? Zmarszczyam brwi, mocno zniesmaczona. Czy naprawd chce si z nim porwnywa? Akurat teraz? Ale co w gosie Kaspara, jaki naglcy, dziwnie sposzony ton, kaza mi odpowiedzie: No ma wosy ciemny blond brzowe oczy jakie sze stp wzrostu Padnij! Zanim si zorientowaam, leaam rozcignita obok Kaspara na mikkiej wykadzinie. Co si dzieje, do cholery? syknam. Zasoni mi usta rk. Przyoy palec do warg, nakazujc cisz. On tu jest szepn. Zrobiam wielkie oczy. Chciaam co powiedzie, ale pokrci gow i wskaza brod schody. Po chwili podnis mnie z podogi, chwyci za rk i pocign za sob. Przebiegalimy pochyleni midzy pkami ku schodom prowadzcym na d, do wyjcia. Nienawidziam Joela za to, co mi zrobi, za to, jak bardzo mnie zrani, ale mimo to wycignam szyj, eby spojrze na niego cho z daleka, eby zobaczy po raz ostatni chopaka, ktrego kochaam przez dwa lata, eby przekona si, e istnia naprawd i e jest tutaj. A przecie wiedziaam, e gdyby mnie teraz zobaczy, byoby po wszystkim. Moje stare ycie gwatownie staroby si z nowym. I przepadoby na zawsze. Kaspar przystan, nasuchujc. Nie miaam pojcia, jak chce cokolwiek usysze w rozgwarze dzwoneczkw, piskw i paczu dzieci, i piosenek puszczanych przez goniki. Wskaza brod jak pk i wymamrota co pod nosem. Co? zapytaam szeptem. Jest tam odpowiedzia nieco goniej. Jak to? Tak blisko? Tak. Tak blisko. Co

Zanim zdyam dokoczy, rzuci si na mnie, zasoni mi usta i pchn na podog. Musia le oceni mj bezwad, bo pocignam go za sob, upad na mnie, miadc mi wszystkie koci. Stknam gucho. Chciaam si spod niego wyrwa, ale zasoni mi usta doni. Ciii ci Potem zamar. Kaspar, co ty Violet?! Ja rwnie zamaram. Odwrciam gow i spojrzaam ponad ramieniem Kaspara na jedyn osob, ktrej nie chciaabym spotka w sklepie z zabawkami, majc na sobie uciszajcego mnie wampira. Joel? Sta jak oniemiay, wbijajc wzrok we mnie i lecego na mnie Kaspara. Ja eee to nie jest tak, jak mylisz To oni! Ci dwoje! Le na pododze! W tej chwili nie bdziemy si zastanawia nad tym, co kto myli, moda damo odezwa si jaki obcy gos. Kaspar spojrza na mnie wymownie. To spojrzenie oznaczao jedno: Jestemy po uszy w gwnie. Podzielaam ten pogld. Wygldajc niemiao ponad jego ramieniem, ujrzaam mczyzn w subowym stroju. Na jego koszuli widnia napis HAMLEYS. Nad kieszeni na piersi mia plakietk z napisem KIEROWNIK PITRA. Obok niego staa jedna z tych zasuszonych mamu z zadartym nosem. To doprawdy poniej wszelkiej krytyki! wrzeszczaa. eby co takiego! Przy dzieciach! Trzeba ich aresztowa! Skrzywiam si. Joel cigle si na nas gapi, ale teraz mielimy problem z kierownikiem pitra. Cudownie, po prostu cudownie. Tak, tak, oczywicie, pani zajkn si kierownik. Charles-Pomphrey. Tak, droga pani Charles-Pomphrey. Ale najpierw trzeba ich wyrzuci ze sklepu. Oboje! Wynocha! krzykn do nas. I ty te, mody czowieku zwrci si do Joela. Dzisiejsza modzie! Prosz mi wybaczy, droga pani Charles-Pomphrey, ale czego takiego nie widziaem, odkd tu pracuj! Kaspar przymkn oczy i rozluni si. Mrukn co pod nosem i powoli, jakby z wysikiem, podnis si ze mnie, a potem poda mi rk. Ujam j z wdzicznoci i wstaam na rwne nogi. Otworzyam usta, eby wytumaczy co kierownikowi, ale Kaspar chwyci mnie za okie i pocign ku schodom. Joel szed za nami krok w krok z oszoomionym wyrazem twarzy. Kiedy mijalimy kierownika, Kaspar mrukn co przepraszajco i wsun mu w rk jaki zwitek przypominajcy podejrzanie banknot

pidziesiciofuntowy. Dotarlimy jako do wyjcia. Owia nas chodny wiatr, od ktrego dostaam na rkach gsiej skrki. Wiatr rozwia chmury, na niebie janiao niskie popoudniowe soce. Olepio mnie. Nie zauwayam Joela, ktry zagrodzi nam drog. Zauway go Kaspar. Obj mnie w pasie, przycign do siebie i warkn: Czego, kurwa, chcesz? A kim ty, kurwa, jeste?! krzykn Joel. I co robisz z moj lask? Skrzywiam si. Nie jestem twoj lask! Joel zamruga powiekami, nic nie rozumiejc, i spojrza na Kaspara, ktry ukry mnie za plecami. Nie wygupiaj si, Violet. Wiesz, e jest mi przykro. Wiedziaem, e ci nie porwali, Vi. Wiedziaem, e ucieka, bo zrobiem ci krzywd. Ale ju po wszystkim Wycign do mnie rk. Kaspar, wyczuwajc ryzyko, obj mnie ciasno ramieniem, tak mocno, e nie mogam si poruszy. Nie musia zadawa sobie trudu. On uwaa, e uciekam, bo mnie skrzywdzi! Co za egoistyczna winia! Poczuam gniew. Gardziam Joelem, ale w taki przedziwny sodko-gorzki sposb, bo od tych jego oczu wci robio mi si ciepo. Musiaam mocno si opanowa, eby nie wykrzycze mu prosto w twarz prawdy o wampirach. Nie. Nigdzie z tob nie id, Joel. I zapamitaj po raz ostatni, e nie jestem twoj lask! Zapada cisza, nawet ulica jakby znieruchomiaa. Przechodnie przypatrywali mi si dziwnie, syszc ostatnie wykrzyczane zdanie. Co? Jak to? Jak to nigdzie nie idziesz? Chcesz mi powiedzie, e zostajesz z nim? Wskaza brod Kaspara i opuci wzrok, patrzc na jego rk, obejmujc mnie teraz w talii, przyciskajc mnie mocno do boku. W kocu go owiecio. Wy wy jestecie razem? Otworzyam usta i zupenie nie wiedzc, co robi, wyrwaam si Kasparowi. Nie! Nie jestemy razem! Nic mnie z nim nie czy! Rozumiesz? Zachichotaam idiotycznie jak dwunastolatka i oblaam si rumiecem. Kaspar pooy mi do na ramieniu i spojrza na mnie pytajco. Owszem, jestemy razem. Znw otworzyam usta. Rzuciam mu gniewne spojrzenie, lecz w nastpnej chwili o mao nie zakrztusiam si ze miechu. Nie, nie jestemy razem! stwierdziam i odsunam si od niego na bezpieczn odlego. Przycign mnie do siebie. Owszem, jestemy.

Odepchnam jego rk. Nie, nie jestemy. I dosy tego! Wydawao mi si, e usyszaam, jak Kaspar szepn idiotka. Spojrzaam na Joela, ktry przyglda si oniemiay tej wymianie, przypominajcej wymian piek na korcie tenisowym. Wic jak z nim nie jeste, to chod ze mn. Chwyci mnie za rk i przycign do siebie. Nie spodziewajc si tego, zapltaam si we wasne nogi. Zamknam oczy, czuam, e zaraz uderz nosem w chodnik. Ale nie uderzyam. Lodowate rami chwycio mnie w pasie w poowie drogi ku ziemi i postawio na chwiejnych nogach. Moim wybawc znw okaza si Kaspar. Gdy si upewni, e stoj, zwrci si do Joela, ktry mocno poblad. Wiedziaam, nie patrzc na Kaspara, e jego tczwki zrobiy si czarne. Warkn przez zacinite zby. Wiedziaam ju, e wydaje ten dwik tylko wtedy, kiedy jest naprawd zy. Doprawdy, Joel, powiniene si nauczy, jak si traktuje laski. Szczeglnie tak przyzwoite laski jak Violet. Udziel ci pierwszej lekcji. Joel, cho mocno przestraszony, stara si zachowa fason. Co ty nie powiesz! Czekam, frajerze! Udziel mi pierwszej lekcji! Unis zacinite pici, gotowy do bijatyki. Kaspar postpi o krok, przyjmujc wzywanie. Ju ci su. Ludzie wok nas zwolnili, przygldajc si przygotowaniom do bjki. Joel mia naprawd zamiar uderzy Kaspara. Wiedzc, e nie ma z nim adnych szans, postanowiam si wtrci i stanam pomidzy nimi. Ktem oka ujrzaam pi pdzc ku mojej twarzy, podniosam rk, zablokowaam cios Joela. Chwyciam go za nadgarstek i wykrciam mu rami. Obrci si do mnie plecami, krzywic si z blu. To za pierwsz zdrad syknam mu do ucha i odepchnam od siebie. Odwrci si i spojrza na mnie zdumiony. Rbnam go prosto w nos, z ktrego od razu popyna krew. A to za drug! Odrzuci gow do tyu i jkn, odsaniajc pewien wraliwy obszar. A to rzuciam, unoszc kolano za czepianie si Kaspara! Bez alu i bez wyrzutw sumienia kopnam go prosto w jaja. Efekt by natychmiastowy. Zgi si wp i chwyci za krocze. Opad na kolana. Zaka bolenie, a z nosa kapaa mu krew. Przechodnie przypatrywali si temu z dezaprobat i niesmakiem, niektrzy z umiechem, a paru bio mi brawo. Umiechnam si pod nosem, zapaam Kaspara za rk i teatralnie odrzuciam wosy do tyu. Nie mogam sobie jednak podarowa ostatniego sowa. Patrzc na jczcego u mych stp chopaka, czuam satysfakcj. Pochyliam

si ku Joelowi i umiechnam si do niego triumfujco. Wiesz co, Joel? Ju z tob skoczyam. Zostawilimy go na ulicy. Prowadziam Kaspara bocznymi uliczkami, trzymajc si z dala od przelotowych arterii, na wypadek gdyby Joelowi przyszo do gowy wezwanie policji. Cho policja i tak nie kiwnaby palcem w sprawie grasujcych po Londynie wampirw, jeli w ogle daaby wiar Joelowi. Nie mog uwierzy, e to zrobiam! wykrzyknam, kiedy oddalilimy si na bezpieczn odlego. Kaspar umiechn si pod nosem. Uwielbiaam ten jego umieszek, szczeglnie teraz, kiedy pozwala cign si za rk rozchichotanej dziewczynce. Przypomnij mi, ebym nigdy nie wchodzi ci w drog. Chc mie dzieci. Mj chichot zabrzmia icie diabelsko. Lepiej si pilnuj powiedziaam, puszczajc do niego oko. Gdzie si tego nauczya? Nie wygldasz na tak, co bije si z chopakami. Zmierzy mnie wzrokiem od stp do gw, a ja si zaczerwieniam. Tata nauczy mnie paru sztuczek. Ktre s na nic przeciwko wampirom, ale wystarcz na chopakw. Spochmurnia nieco, kiedy wspomniaam o ojcu, i mrukn: Aha. Zapada cisza, ale tylko na chwil, bo chcc unikn niezrcznoci, paplaam dalej podekscytowana: To sprawio mi wielk satysfakcj. Nigdy przedtem nie zrobiam czego takiego. I wywalili nas z Hamleys! Zachichota i mrukn co pod nosem co, co brzmiao jak maa diablica. Hej! Uszczypnam go w rk, ale tylko wzruszy ramionami. Nigdy mnie znikd nie wywalono, mwic szczerze dodaam z rozbawieniem. Jeli nie liczy jakiej pizzerii, gdzie zachowywalimy si zbyt gono. Umiechnam si na wspomnienie, jak majc trzynacie lat, poszam z koleankami do knajpy, gdzie po zjedzeniu czterech pizz i wypiciu omiu coli staymy si hiperaktywne? Kaspar pocign mnie za rk i zwolni nieco kroku. Bdziesz musiaa si do tego przyzwyczai, jeli zechcesz z nami zosta. Nie cieszymy si, jak wiesz, najlepsz reputacj. Zrobiam wielkie oczy. Niemoliwe! A poza tym nie wiem, czy mam zamiar z wami zosta. Zerknam na Kaspara, ktry kiwn w zamyleniu gow. Puciam jego rk i odsunam si odrobin. Kaspar, dlaczego powiedziae mu, e jestemy razem? Wzruszy ramionami.

eby si odczepi. eby straci rezon. Zadziaao, prawda? Chyba tak wymamrotaam. Mylisz, e zgosi na policj, e jestem w Londynie? Zmruy oczy. Obawiasz si, e to zrobi? To bardzo interesujce. Lecz nawet gdyby si poway, policja nas nie tknie. Nie przejmuj si tym. To zabrzmiao niezrcznie. Wcale si nie obawiam tylko musiaam o to zapyta. Dlaczego nie rzucie si na Joela, kiedy zacz krwawi? Parskn z niesmakiem. Nie tknbym jego krwi, nawet gdyby by ostatnim czowiekiem na ziemi. Rozemiaam si, nastrj si poprawi. Umieszek Kaspara powrci na jego twarz, wampir zbliy si do mnie. Wykorzystaam to, eby klepn go w plecy. Chciae si o mnie bi! Niektre dziewczyny oszalayby z tego powodu. I powiedziae, e jestem przyzwoit lask. Naprawd? Zaduma si, unoszc wysoko brod i wpatrujc si gdzie w dal nad moj gow. Po chwili pokrci gow rozbawiony i obj mnie ramieniem. Chod powiedzia. W kocu przydarzy ci si zwyky dzie w twoim rodzinnym miecie. Nie protestowaam, kiedy zostawi mnie pod opiek Caina, Declana i pozostaych. Mam co do zaatwienia powiedzia. Czy on tak zawsze? zapytaam. Cain wzruszy ramionami. Z Kasparem jest tak, e pojawia si, kiedy nie chcesz, i znika, kiedy go potrzebujesz. I nic tego nie zmieni. Zmiana planw oznajmi Charlie. Dziewczyny chc i do wesoego miasteczka. Mielimy wanie wraca metrem do Islington, kiedy zmienilimy zdanie i wsiedlimy do linii jadcej do Hyde Parku, gdzie z okazji Halloween zjechao wesoe miasteczko. Kiedy weszlimy do parku, w powietrzu unosi si mdlcy zapach waty cukrowej. Cain chwyci mnie za rk i pocign za sob, wszystkim udzielio si zaraliwe podniecenie. Byskay neonowe wiata, wyy syreny, a naganiacze woali: Do mnie! Do mnie! Elektryczne samochodziki po funcie za jazd! Wsiadajcie, panie i panowie. Chopcy niewiele starsi ode mnie zbierali w milczeniu pienidze, sadzali pary na karuzelach i przypinali je do fotelikw ze znudzeniem na twarzy, cho

wok krciy si grupkami przeliczne dziewczyny. Byo chodno, wiatr szczypa mnie w policzki, ale pod girlandami wiate byo znacznie cieplej. O rety! Gabinet luster! Musimy tam pj, chodcie! zachwycaa si Lyla, chwytajc Cathy za rk i apic Fabiana za po marynarki (wcale si nie opiera), a potem cignc ich razem do jarmarcznego kramu. Cain przewrci oczyma, ale poszed za nimi, podobnie jak trzech pozostaych chopakw. Zatrzymalimy si przed kas, a Lyla rzucia na lad gar drobnych. Wkrtce znikna wraz z obstaw w wejciu. Declan mrukn, e woli tego nie oglda, ale Felix poszed za Charliem. Zmusiam si do zachowania kamiennego wyrazu twarzy i pobiegam za nimi. Weszam do rodka i skrzywiam si na widok siebie wysokoci dwch i szerokoci szeciu stp. Tak prezentowaam si w pobliskim lustrze. Nigdzie nie byo Caina. Wyjrzaam na dwr. Ani ladu modszego brata Kaspara. Pomylaam, e doczy do Declana. W adnym z luster nie widziaam nikogo z moich towarzyszy. Dotaram do wijcych si w gr i w d schodw, kiedy zauwayam Lyl. Zamaram, ujrzawszy, jak wsuwa jzyk do ust Felixa. Fabian klcza przed ni i caowa oraz gryz jej odsonity brzuch. Obok nich sta Charlie, ktry zatopi ky w szyi Cathy. Jej donie pokrywaa krew, gdy gaskaa go po wosach. Z jej ust wyrwa si cichy jk, a na rami spywaa struka krwi, plamic jasn bluzk. Wycofaam si zniesmaczona i zawstydzona w nadziei, e mnie nie zauwayli. Ale Felix podnis gow, jego oczy miay krwistoczerwony kolor. Umiechn si od niechcenia, ukazujc rowe ky. Chcesz si przyczy? Pokrciam gwatownie gow. Nie, dziki. Cofajc si, uderzyam o co twardego. Mylaam, e to jedno z luster, wic odskoczyam gwatownie, lecz odwrciwszy gow, ujrzaam dobrze znany umieszek i usyszaam za sob arogancki gos pewnego wampira. Oczywicie, e nie chce przyczy si do waszej orgii, ty idioto! Spoko, kole, tylko pytaem odpar Felix, obejmujc ramieniem szyj Lyli. Wykrzywiam si gniewnie, a ona zachichotaa. Fabian w ogle nie zwraca na mnie uwagi. I by, kurwa, mg nauczy si dzieli z blinimi doda Felix, zatapiajc zby w szyi Lyli. Kaspar odwrci si z penym niesmaku jkiem, cignc mnie za sob. Lyla skomlaa w ucisku dwch wampirw. Kaspar milcza, cho spogldaam na pytajco. Szlimy rami w rami do wyjcia. Rozsun kotar i wyszed na dwr. Nawet nie zadra, cho zrobio si bardzo zimno, a mia na sobie tylko czarn koszul, rozpit pod szyj i z podwinitymi rkawami.

Widz, e chcesz co powiedzie, dziewczynko. Dalej, wywal to z siebie. Wykrzywiam si. Gdzie bye? Spojrza na mnie z ukosa, rozchylajc lekko wargi. Zmarszczy brwi, wyranie poirytowany. Gdzie, dziewczynko. I nie powiem ci gdzie, bo mam wasne ycie i nie musz odpowiada na pytania jakiej maoletniej zakadniczki. Stanam oburzona, wbiam w niego wzrok. Neonowe wiata odbijay si od jego alabastrowej skry, oczy lniy tcz kolorw. Przyjrzaam si jego zgarbionym plecom, grzywce opadajcej na oko, doniom wsunitym w kieszenie. Co nie tak? Wczeniej bye prawie miy. Wzruszy obojtnie ramionami. Przesta zadawa pytania, bo si rozzoszcz i ci ugryz. Zacisn wargi, a ja rozemiaam si mimowolnie. Boj si. Grb rzucanych na wiatr. Mwi powanie. Oczywicie, Kaspar. Walnam go w rami i uciekam, ogldajc si za siebie. Chod, chc pojedzi na karuzeli!

CZTERDZIECI JEDEN Kaspar Wpada do jednej z filianek na obrotowej karuzeli i usadowia si na siedzisku ze skaju. Ocigajc si, poszedem za ni, czuem ciepo jej skry ukrytej pod paszczykiem. Ledwo wszedem, a filianka zacza si obraca. Oczy pieky mnie od mrugajcych neonwek uwielbianych przez ludzi. Owszem, co byo nie tak. Byem ju tak blisko niej, mogem jej dotkn, czu jej gadk skr na swojej skrze pragnem tego coraz bardziej z kad godzin Usiadem przy niej. Wanie rozpinaa grny guzik paszcza, bya psowa od policzkw po szyj, po ktrej spywaa pojedyncza kropla potu. Nie moga sobie poradzi z tymi guzikami, wic zwrciem si ku niej i rozpiem bez trudu dwa grne, dotykajc przy tym nie cakiem przypadkiem jej piersi. Zadraa. Kade municie jej skry byo dla mnie jak przycinicie doni do gorcego pieca. Czuem bijce od niej ciepo, krew pulsujc w yach. Wymamrotaa podzikowania. Wyy syreny, podoga si obracaa dookoa osi karuzeli, a nasza filianka wok wasnej osi. Prt zagradzajcy wejcie zadra w mojej doni, mimowolnie j objem. Mylaem, e bdzie si opiera, ale nie zrobia tego. Przeciwnie, przysuna si bliej, pozwalajc mi przytuli si do piersi, ukadajc karnie donie na udach. Teraz czuem jej ciepo na obnaonych przedramionach ciepo, ktre ju dobrze znaem. Byo inne ni ciepo ludzi, ktrzy stawali si moimi ofiarami tamto znikao, gdy wysysaem z nich krew. Jej ciepo wzrastao, im byem bliej, a kiedy jej dotykaem, czerwienia si i nie siniaa. Przed wieloma miesicami postanowiem, e j posid, wezm, sprawi jej rozkosz i wykorzystam wedle woli. Jestem mczyzn, ktry dotrzymuje sowa. A jej krew Och, jej krew! Bya sodka, cho nie tak jak ta podawana na balach i przyjciach, ale nie piem jej dla smaku. Piem, bo pragnem reakcji Violet. Chciaem, eby jczaa cicho pode mn, kiedy przegryzaem jej skr i yy. Chciaem widzie jej krew sczc si po drobnych ramionach, spywajc po piersiach i sutkach, barwic blizny, ktre zostawi jej Ilta blizny, ktre wci nie mogy si zagoi. Piem jej krew, bo inaczej ni inne stworzenia, ktre raniem, nie krzyczaa, nie wya, nawet wtedy, gdy celowo zadawaem jej bl. Ten jej upr zawsze mnie intrygowa jej niezomna i nieugita wiara w to, co uznawaa za moralne i waciwe On mnie nie powtrzyma, nie zdoa mnie powstrzyma przed dotkniciem jej. Jak mgby nam przeszkodzi? Rozerwa nas? Na jej ustach zagoci umiech, ktry zamieni si w chichot, gdy obja

mnie ciasno w pasie, piszczc z uciechy, bo krcio si jej w gowie. To byo zaraliwe. Ja te si umiechnem, mimo mej niechci do gonej rytmicznej muzyki i migoczcych wiate. Nie przewidziaem tego, co stao si pniej. Prbujc przycign j bliej, musiaem niechccy poaskota j pod ebrem, bo wyrwaa mi si z rk, ale koowy ruch sprawi, e gowa opada jej z powrotem na moje rami, odsaniajc szyj i niebiesk pulsujc y. Oczy mi si zaczerwieniy, warknem cicho i otworzyem usta, obnaajc ostre ky. Poruszyem nozdrzami, czujc jej zapach, a w gowie zakrcio mi si tak mocno, jak powinno od takiej jazdy. Ile bym da za jedn kropl jej niewinnej krwi Przyoyem usta do jej szyi, mylc tylko o drczcym mnie pragnieniu. Byem ju niemal u celu, gdy mj gos ktry milcza od tak wielu dni zagrzmia surowo: Nie! omotao jej serce. A ja zniknem.

CZTERDZIECI DWA Violet Znowu znikn. Opadam bezwadnie na siedzenie, na ktrym jeszcze przed chwil by Kaspar, i podniosam si na okciach, czekajc, a karuzela zwolni. Bolaa mnie zesztywniaa szyja i byo mi bardzo, bardzo niedobrze. Zakaszlaam, chciao mi si pi. Zamknam oczy i ukryam twarz w doniach, czekajc na koniec jazdy, aujc, e w ogle si na ni zdecydowaam. W kocu wiat si zatrzyma, wziam gboki oddech i wstaam. Wyszam z filianki z bolc gow i zamglonym wzrokiem. Gboki dekolt bluzki przykuwa uwag mczyzn. Zapiam si pospiesznie. Rozejrzaam si wok. Zrobio si ju cakiem ciemno, a jedynymi ludmi w okolicy byli faceci od karuzeli oraz ci, ktrzy z niej wysiedli. Doszam do wniosku, e Kaspar nie mg daleko uciec, i zaczam go szuka za nalecymi do obsugi wesoego miasteczka przyczepami campingowymi. Nagle usyszaam jaki przytumiony jk. Obeszam jeden z wozw. Jki si nasiliy, a oprcz nich do moich uszu dotaro co w rodzaju cichego siorbania. Zwolniam kroku i pochyliam si. W kcie midzy dwoma wozami, osonitym skrzyniami, ujrzaam jaki ksztat. Kiedy mj wzrok przywyk do ciemnoci, odsunam spod ng jaki karton i nagle poczuam ucisk w gardle. Kaspar trzyma w ramionach jak dziewczyn. Miaa podarte ubranie i poprzecinan skr. Bya niada, ale siniaa z kad chwil, a jej oczy traciy blask. Tylko jej szyja miaa normaln barw, a z yy na niej wypywaa jasnoczerwona krew. Umara. Wyprostowa si, wypuci bezwadne ciao z rk. Upado na udeptan, botnist ziemi. Odwraca si ku mnie powoli. Po brodzie spywaa mu krew, a jego policzki i szyj barwiy lady szminki. Ju wiedziaam, jak zowi dziewczyn. Przeknam lin i zmusiam si do zaczerpnicia tchu. Wdech i wydech Wdech i wydech D dlaczego? wykrztusiam. Nie mogam si wycofa, ale nie chciaam te zbliy si do niego choby o krok. Jego krwistoczerwone oczy stay si szkaratne, potem rowe, a w kocu mtne i szare, zupenie jak skra tej dziewczyny. Okrwawionym kem przygryza warg. Spojrza na ni mimochodem. Miaa na imi Joanna. Wiesz, jak miaa na imi? szepnam z niedowierzaniem, nie mogc oderwa oczu od okaleczonego ciaa, ktre leao twarz w bocie. Kiwn gow, wci przygryzajc wargi. Byy rowe, a w kcikach jego ust krzepa krew.

Jest ci z tym lepiej? Powiedz! Tak jakby. Pochyli si i przewrci martwe ciao na plecy. Nacign jej sukienk na odsonite uda, kciukami zamkn jej powieki nad wytrzeszczonymi z przeraeniem oczyma. Czy tak jest lepiej? Skrzywiam si z odraz, krew na jego ustach ju niemal zakrzepa, zmieniajc kolor na brunatny. Nie moesz chodzi po miecie i mordowa ludzi! Usyszaam jego gardowy warkot. Jestem wampirem, dziewczynko. Musz zabija, eby je. Wolaem zabi j ni ciebie. Wcignam gwatownie powietrze i spojrzaam na niego. Co? Nie odpowiedzia od razu, dysza ciko. Tam na karuzeli o mao ci nie wypiem. Gdybym to zrobi, byaby martwa. Wic tak jest lepiej, prawda? Otworzyam usta. Powiniene zabi mnie! Zrobi krok w moj stron, a ja si cofnam. omotao mi serce, wszystko we mnie krzyczao, bym uciekaa! Warcza cicho, a jego oczy byy teraz czarne. Obud si, dziewczynko! Nie wiesz, co si wici? Tylko twoje ycie dzieli nas od wojny! Powinna zgin na Trafalgar Square. Tam miaem pierwsz i ostatni okazj, eby ci zabi. Odepchn mnie, ale nie daam za wygran. Chwyciam go za rk, wbiam mu paznokcie w skr i przytrzymaam z caej siy. Wic dlaczego tego nie zrobie? Nie spojrza mi w oczy, woln rk otar usta. Musimy i, zanim zaczn jej szuka. Chod. Pocignam go mocniej za rk i powtrzyam pytanie: Dlaczego mnie nie zabie? Nie usyszaam odpowiedzi. Uwolni si i odszed, znikajc w ciemnociach. Spojrzaam po raz ostatni na nieyw dziewczyn i zasychajc na ziemi krew. Pobiegam za nim. Czuam niesmak. Ale najbardziej przeraao mnie to, e nie czuam strachu. Nie powiem ci, jeli nie chcesz. Ale nie moesz tego zrobi, to zwyczajne wistwo! Nie wygupiaj si, przecie ju wcale ci na nim nie zaley, wic dlaczego si o niego martwisz? Ale to nie doprowadzi do wypadku? Jeste tego pewien? Absolutnie pewien. Zachichota. Tylko opni ich przyjazd. Wycign jakie kable i zatrzasn mask audi. Obszed nalece do Fabiana

R8, a ja skrzywiam si na myl o tych wygupach. Podszed do samochodu Charliego. Chyba nie chcesz zrobi tego im wszystkim? Umiechn si zoliwie. Ma si rozumie, e tak! Chciabym chocia raz zosta w Varnley sam. Ojca nie bdzie, ci tutaj zostan uziemieni, a w domu zapanuje bogi spokj i cisza. Docz do nas najdalej jutro rano, jak przypuszczam. Spojrzaam na niego gniewnie. Czy ja dobrze ci rozumiem? Czy to oznacza, e ja zostan z tob sama w domu? Owszem. Wyrwa kolejny zestaw kabli i zatrzasn mask. Szczciara! Szczciara! powtrzyam z naciskiem. Czy oni tego nie naprawi? Trzasn mask samochodu siostry z tak si, e o mao si nie wygia. Opar si na niej, a na jego twarzy znw pojawi si charakterystyczny pumiech. Bogate dzieciaki nie potrafi naprawia aut. Uniosam brwi. Czy to znaczy, e i ty jeste nadtym aroganckim palantem? Nigdy nie twierdziem, e jest inaczej. Pokiwaam sceptycznie gow i wyrwaam mu kluczyki, ktre wyj z kieszeni. Ja prowadz. Rzuci si na mnie z wycignit po kluczyki rk, ale uskoczyam w por. Ukryam kluczyki w garci i schowaam rk za plecy, podchodzc do samochodu. Masz prawo jazdy? mrukn, obchodzc auto. Owszem. Tym razem to on spojrza sceptycznie, stara si mnie zaj od strony kierowcy, bawic si ze mn w berka, ktrego z pewnoci by wygra. Oznajmiam gono, e doskonale prowadz (martwi si, e zrobi krzywd jego malestwu), wic w kocu zgodzi si z ociganiem i przeszed na drug stron. Nadal ci nie wybaczyam powiedziaam. Spojrza na mnie z lekkim rozbawieniem. Tak podejrzewam. Jeste na to zbyt uparta. Otworzy drzwi pasaera i wsiad do samochodu. Poszam jego ladem. Co to znaczy? zapytaam. Naprawd chcesz wiedzie? Tak! stwierdziam oburzona. Guzik ci obchodzi ta zabita dziewczyna. Guzik obchodzioby ci sto zabitych dziewczyn. Nie moesz pogodzi si tylko z tym, e my e ja jestem z natury drapienikiem. Przyglda mi si uwanie, czekajc na reakcj. Wiem, e jeste morderc! Nie jestem gupia! krzyknam, wkadajc

kluczyk do stacyjki. Masz ky, do diaba! Wiem, e jest drapienikiem. I nigdy o tym nie zapomn, choby nie wiem co. Na ciele miaam blizny po ranach, ktre nieustannie przypominay mi, do czego on i inni s zdolni, do czego s gotowi si posun, by postawi na swoim. Ale ma racj w jednym: nie przejam si specjalnie mierci tej dziewczyny. To znaczy, czuam si z tym le, czuam si le, e zgina zamiast mnie, i yam w poczuciu winy, e z mojego powodu zginli inni. Ale od czasu Trafalgar Square widziaam ju tyle trupw ludzi i wampirw e nie robio to na mnie wraenia. Potrafisz si z tym pogodzi? docieka, krzywic si, bo da si sysze zgrzyt skrzyni biegw, kiedy przesunam drek. Tak! Mam cholerne blizny na caym ciele i jako z tym yj! Rozchyliam doni konierzyk bluzki. Ktem oka dostrzegam, e wpatruje si w moj szyj. Nie przekonuje mnie to. Nadal ci si wydaje, e jeste w stanie nas zmieni. Ale to niemoliwe. Niemoliwe Ucich, wygldajc przez okno. Wcale nie chc ci zmienia. Nie godz si tylko z zabijaniem. Dla poywienia. Jestem wegetariank. Niewane. Skr w lewo mrukn, a ja wczyam si do ruchu na przelotowej arterii. Rozmowa dobiega koca, zapada cisza. Wpatrywaam si w drog, suchajc cichego szumu silnika. Mino sporo czasu, odkd siedziaam za kierownic samochodu mamy w zakorkowanym Chelsea. Nigdy nie prowadziam tak mocnego i drogiego auta po autostradzie czy nadmorskich bulwarach. Poczuam dreszcze na myl o tym, co by zrobi Kaspar, gdybym otara jego bezcenne malestwo, gdybym je rozbia. Byam gryziona ju wiele razy, ale wci mnie to przeraao. Wstrzymaam oddech, przypominajc sobie bl i ssanie. Wrciam na ziemi, bo wanie wjechalimy do jakiego miasta pustego i cichego o tak pnej porze. Jechaam gwn szos, a potem znalelimy si prawie nad samym morzem, mijajc molo na przybrzenej, zalewanej przypywem rwninie, a potem ujcie Tamizy. Gdzie mam Kieruj si na Isle of Grain, ale skr na All Hallows, a potem do Low Marshes. Okay mruknam, zdziwiona jego rzeczowoci i zmian tonu. Zerknam w jego stron i zauwayam, e wbi wzrok w drog, zmarszczywszy brwi i zacisnwszy usta. To zdziwio mnie jeszcze bardziej. Odwrci ku mnie gow. Co?

Spojrzaam przed siebie i zaczerwieniam si. Byo coraz ciemniej, wyjechalimy ju jaki czas temu z pomaraczowej powiaty miasta, ktr tak uwielbiaam. Niebo byo przejrzyste, pene gwiazd rozsypanych jak confetti na ciemnym przecieradle. Tu i wdzie wisiaa pojedyncza chmurka. Na drodze nie byo innych aut, a jezdnia zacza si zwa. Zauwayam drogowskaz do Low Marshes i skrciam, oddalajc si od morza ku pofadowanym wzgrzom Varnley. To niesamowite, ale tskniam za grubymi murami starego dworu, za swoim kiem, za zapachem lekko stchego powietrza. Czuam si tam dziwnie bezpiecznie cho przecie cigle grozio mi miertelne niebezpieczestwo i zaczam si zastanawia, czy nie doszam ju do etapu, w ktrym wizienie jawi si jako jedyna spokojna przysta. W Varnley nie musiaam podejmowa decyzji. W Varnley ycie toczyo si samo. Ale kiedy tam wrc, kiedy ten dzie dobiegnie wreszcie koca, by moe bd musiaa si zmierzy z tym, e podjto za mnie decyzj w sprawie mego czowieczestwa, e podja j ta najwysza rada rzdzca wszystkimi wymiarami. Cho to ja powinnam j podj. Towarzyszyo mi take wspomnienie pocaunku Kaspara. Nagle olepi mnie blask dugich wiate we wstecznym lusterku. Kierowca w aucie za nami nie by uprzejmy wczy wiate mijania. Co wicej, zblia si do nas. Przyspieszyam poirytowana. Zosta z tyu, widocznie zrozumia, e nie dam si wyprzedzi. Kaspar opar gow o okno, masujc palcami skronie. Raptem wyprostowa si na fotelu. Pogromcy sykn. A potem eksplodowa: Zatrzymaj si. Wysiadaj! rykn, a ja zupenie si pogubiam. Wysiadaj! wrzasn po raz drugi, kiedy stanam. Zrobiam, co mi kaza. Pogromcy? Ja poprowadz, wsiadaj! Pogromcy? Violet! Pogromcy szepnam. Tutaj Pogromcy z mojego snu. Znw tu przybyli. Kaspar rbn domi w dach auta, a potem wyrzuci wysoko rce. Tak, pogromcy! Przyjechali po ciebie! A teraz pakuj si do rodka! Wydawao mi si, e patrz na niego, ale widziaam przed sob tylko ciemne niebo i toczce si po nim szare niebezpieczne chmury. Mylaam, e sysz jego gos, ale by to tylko wiatr, ktry szarpa gaziami drzew. Mylaam, e to on mwi, ale to mwiam ja cichym, sposzonym gosem, zupenie niesyszalnym w nagym grzmocie pioruna. Przyjechali po mnie Mog wrci do domu Warkn cicho: Nie.

Mog wrci do domu. Do rodziny i przyjaci. Rozpocz studia Nie. Zobaczy si z mam i tat Nie Z Lily Poczuam chodny oddech na policzku, zwilgotniay mi donie, kiedy dotkn czoem mojego czoa. Splt palce z moimi, czuam na skrze powiew mokrego powietrza. Tego zabroni ci nie mog. Spojrza mi prosto w oczy. Jego tczwki miay mtn szar barw, zupenie jak niebo nad nami. Przymkn powieki i wzi gboki oddech. Bd tego aowa. Violet, moja dziewczynko Wracaj do domu. Wyrwaam si. C co? Wracaj do domu. Uciekaj od ycia, ktrego nie chcesz. Szepta cicho, z wysikiem, niepewnie. Ale Zosta czowiekiem Trzyma mnie rozpaczliwie za rk, podnis j do ust i zoy delikatny pocaunek na mojej doni. Ucisn j i wypuci, a potem cofn si wolno o dwa kroki. Zaopiekuj si Lily. Dbaj o ni. Nie pozwl jej odej. Mia oczy zamglone jak staw o poranku. Przez chwil wydawao mi si, e Kaspar si rozpacze, ale nie zrobi tego. Ksi Kaspar nie roni ez. Id, zanim zmieni zdanie. Id ju! wrzasn, a oczy mu zapony, jakby z popiow wznis si ogie. Jego szczup, napit twarz rozwietli bysk pioruna, ktry uderzy gdzie w morze. Chwil pniej rozleg si grzmot. Drugi piorun trafi prosto w drzewo jak mil dalej. Po niebie przetoczy si grom. Zrobiam par krokw do tyu, potykajc si o wasne nogi. Odchodziam, nie spuszczajc oczu z Kaspara, ktry pooy do na klamce auta. Wiedziaam, e mamy mao czasu, baam si, e pogromcy zrobi mu krzywd. Wiedziaam, e przyjechali po mnie, ale czy musz jecha z nimi? Czy nie mog sama wrci std do domu? Przypomniaam sobie to, co powiedzia o mnie pogromca w moim nie o zadzieraniu nogi. Wolaabym od tych ludzi las peen wampirw. Mj wewntrzny gos powtarza gorczkowo: Pospiesz si! Pospiesz!. Nie mogam go zignorowa. Spojrzaam pomidzy drzewa, gdzie chciaam si ukry, a potem po raz ostatni na Kaspara. Sta nieruchomo, przygldajc mi si z tak min, jakiej nigdy u niego nie widziaam. Opuci wzrok i wsiad do samochodu. Wydao mi si, e wiatr przynis

sowa: egnaj, Violet. Znw zagrzmiao, zy pyny mi po policzkach, rozmazujc makija. Pieky mnie oczy, ktre przecieraam, eby lepiej widzie. Zapiszczay opony, zza zakrtu wyoniy si janiejce reflektory, schwytay mnie jasnym snopem wiata jak przeraon sarn. Poczuam ucisk w gardle, widzc zbliajcy si samochd. Jeszcze nie pora. Obrciam si na picie i podbiegam do samochodu Kaspara. Otworzyam drzwi, kiedy wcza silnik. Opadam na fotel. Trzasnam drzwiami, a on zakl: Co, do jasnej cholery! Nie mog odej, nie mog wydyszaam i odwrciam gow. Z tyu nadjeday ju dwa auta! Szlag by to trafi! S tu za nami! Spokojnie. Zapnij pasy poleci, wrzucajc bieg. Nie musia mi tego powtarza, bo wbio mnie w siedzenie, kiedy przyspieszy, rozpdzajc si w sekund do zabronionej prawem prdkoci. Uderzyam potylic o zagwek i chwyciam rkoma krawd fotela. Nie przeyjemy, mylaam, jeli przy tej prdkoci wyrzuci nas z zakrtu i uderzymy w drzewo. Przesta marudzi! Gdyby nie chciaa umrze, wrciaby do tatusia!, wrzasn mj gos dziwnie piskliwie, co oznaczao, e jest przeraony nie mniej ni ja. Kaspar wodzi wzrokiem midzy drog, lusterkami a mn, a na jego twarzy maloway si gniew, skupienie i troska. Ocieraam wstydliwie zy, ale daam sobie spokj, kiedy wchodzilimy w nastpny zakrt i znw musiaam chwyci si fotela. Wystarczy, e dojedziemy do granicy Varnley. To tylko kilka mil mrukn, bardziej do siebie ni do mnie, ale i tak kiwnam gow, nie mogc wykrztusi sowa, kiedy z piskiem opon pokonywalimy zakrty, a szybkociomierz zblia si do setki. Przy takiej prdkoci zwyky czowiek przestaje sobie radzi na prostej autostradzie, a my pdzilimy krt wsk drog wrd drzew jak odlanych z cementu. Jakimi jad samochodami? zapyta przed potwornie ostrym zakrtem. Przekrci kierownic w prawo, wpadlimy w polizg, a ja pisnam, czujc, jak ocieramy si niemal o kor starego dbu. Jakie to auta? powtrzy, prostujc kierownic, od czego wpadam na drzwi. Nie wiem! Skd mam wiedzie?! wrzasnam, nawet nie patrzc w lusterko. Jest ciemno! I co to za rnica? Lepiej patrz przed siebie! Chc wiedzie, czy zdoamy im uciec odpowiedzia spokojnym tonem, zbyt spokojnym, zwaywszy na okolicznoci. Nie chc rozwali tego malestwa, o ile nie bd musia. Dobra rzuciam i obrciam si na fotelu. S czarne?

Niewane mrukn. Nie panikuj. Nie miaam czasu zastanowi si, co to oznacza, ebym nie panikowaa, kiedy Kaspar sam obrci si w fotelu i wyjrza przez tyln szyb, nie odrywajc rk od kierownicy rozpdzonego auta. Uwaaj! Drze Nie zdyam dokoczy. Silnik zawy, a samochd straci przyczepno, obracajc si na zakrcie i pdzc bokiem prosto na gigantyczne drzewo. Daram si, ile si w pucach, znw uderzajc o drzwi, gdy Kaspar obrci kierownic i zmieni bieg przy wyjcym silniku. Dudnio mi w gowie, ale nie miaam oderwa rk od fotela. Przeykaam raz po raz lin. Alfa romeo. Dwie rzuci Kaspar, machajc gow, by odgarn grzywk z oczu. To le? le. Jak bardzo? Bardzo. Nie uciekniemy im. Ale bdziemy si ciga, pki si nie rozwal zaartowa oschle. Usyszaam ryk silnika z prawej strony za nami. Zerknam w lusterko i zobaczyam zbliajce si szybko auto. Kaspar wcisn peda gazu i skoczylimy do przodu jak spici ostrog, ale alfa romeo zrobia to samo i bya coraz bliej. Musimy tylko dojecha do granicy powtrzy, zwalniajc troch, by wej w ostry zakrt i wspina si dalej pod gr. To troch wystarczyo. Samochd za nami przyspieszy i w mgnieniu oka zrwna si z astonem. Baam si spojrze w prawo. Czuam, e gdybym odwrcia gow, ujrzaabym okrutny umiech pogromcy o imieniu Giles. Nie zrobicie tego! krzykn Kaspar, gdy samochd pogromcw skrci gwatownie w nasz stron. Nikt nie mie zarysowa mojego malestwa! Jeli wczeniej wydawao mi si, e pdzimy z zawrotn prdkoci, to szybko ta bya niczym w porwnaniu z t, ktr rozwinlimy teraz. Wycie silnikw wypeniao mi uszy. Zacisnam oczy, modlc si o ycie do kadego znanego mi bstwa, czujc, jak samochd wylatuje w powietrze na szczycie wzniesienia, opada ciko i pdzi w d. Jeszcze tylko troch jeszcze tylko troch powtarza Kaspar z wciek determinacj, ostro hamujc i skrcajc w lewo. Umr zaraz umr bekotaam z zacinitymi oczyma. Nie, nie umrzesz! odkrzykn Kaspar, wrzucajc niszy bieg. Umr nie chc umiera! Ju prawie Nie chc umiera! Jestem za moda! Nigdy nie byam w Disneylandzie! krzyczaam histerycznie i nie zauwayam nawet, e samochd zwolni.

Vi Umr! Dziewczynko! Powtarzam ci, e nie umrzesz! Jestemy w domu. Ju ich nie ma. Nie mog przejecha granicy! przekrzykiwa mj szloch, zdejmujc nog z gazu i uderzajc domi w kierownic. Co? Otworzyam ostronie oczy, powoli rozprostowaam palce zacinite na krawdzi skrzanego fotela. Rzeczywicie bylimy w domu. wiata garau odbijay si od lakieru auta. Gdzie w oddali, midzy wzgrzami, wy jak zwyke w Varnley wiatr. Zostali za nami. Ju wszystko dobrze pociesza mnie Kaspar tonem, ktry uznawa zapewne za najagodniejszy. O Boe! szepnam, ukrywajc twarz w doniach, oddychajc spazmatycznie, od czego zakrcio mi si w gowie. Chyba musz si napi herbaty.

CZTERDZIECI TRZY Violet Czajnik gwizda, a ja siedziaam na wysokim stoku z twarz ukryt w doniach. Byam zdruzgotana, zmiadona, wist gwizdka rani mnie bolenie w uszy i odbija si echem od wiszcych na cianach rondli. Draam, cho nie z zimna. Usyszaam przekrcany kurek gazu, poczuam par askoczc w nozdrza. Oparam si na okciach, Kaspar ukucn za kuchennym kontuarem i szuka czego w szafkach, a potem zakl i rzuci, e za chwil wrci. Znw ukryam twarz w doniach, wsuchujc si we wasny oddech w ciszy, w senne pogwizdywanie czajnika jedyne dwiki, jakie docieray do moich uszu. Po chwili usyszaam jeszcze jeden oddech, wyjrzaam zza opuszczonych wosw i zobaczyam Kaspara, ktry wrci z jak zakurzon butelk. Najlepsza szkocka whisky, rocznik tysic dziewiset dziewidziesit trzy. To ostatnia butelka z piwnicy, wic nie mw ojcu. Bardzo lubi ten trunek. A ja mylaam, e w piwnicach trzymaj trumny. Odkrci korek jednym zgrabnym ruchem i upi yk tak potny, e zwaliby z ng kadego czowieka. Dla wampira byo to jak yk lemoniady. Mwiam o herbacie, a nie o whisky mruknam mao kategorycznie. Odstawi haaliwie butelk i spojrza na mnie. Podsun mi parujcy kubek, nie zadawszy sobie trudu, by zapyta o cukier czy mleko. W nastpnej sekundzie znalaz si po mojej stronie kontuaru, sign po butelk i wyj mi kubek z rk. Zaufaj mi. Po takim dniu musisz si czego napi stwierdzi, dolewajc do herbaty spor miark whisky, czemu przygldaam si z powtpiewaniem. Wygldasz tak, jakby zobaczya ducha. Whisky na to pomoe, wic nie rb takiej przestraszonej miny. Odebraam od niego kubek. Upiam yk i o mao go nie wypluam. Trunek mia przydymiony smak, ktry w poczeniu z herbat wyda mi si odraajcy. Piek w usta, wiec przeknam go szybko i poczuam pieczenie w gardle. Wszystko si zakoysao, a ja, nie chcc straci rwnowagi, wbiam wzrok w Kaspara, ktry oprni reszt butelki, po czym usiad na stoku i spojrza na mnie z czym w rodzaju troski. Odstawiam niemal peny kubek, czujc, e krci mi si w gowie. Chyba zostawi reszt Odwrciam si w jego stron, nasze kolana otary si o siebie. Mocny trunek w ogle nie uderzy Kasparowi do gowy. Oparam brod na doni i zamknam oczy, majc nadziej, e si nie rozpacz, e si nie rozklej do cna. Chryste Podjam decyzj i czuam si z tym potwornie. Przed chwil zostawiam chor, potrzebujc mojego wsparcia siostr, zostawiam rodzin i przyjaci, nie

wspominajc ju o studiach i nadziei na normalne beztroskie ycie. Co wybraam w zamian? Krlestwo niegodziwych, podych, amoralnych istot ywicych si ludmi i egoistycznego, cho przystojnego, czwartego syna Varnw, wok ktrego bdzie si kiedy krci ten tajemniczy wiat. Chyba postradaam rozum. Ale myl o tym, e mogabym std odej, bya nie do zniesienia. Pkao mi serce, cho wci nie wiedziaam, czy z radoci, e zdecydowaam si zosta, czy te z tej przyczyny, e zabrako mi siy, by odej. Jknam bezgonie i opadam na blat, widzc ktem oka szyderczy umieszek na twarzy towarzyszcego mi wampira. Poprzez wosy dostrzegam spojrzenie jego uderzajco piknych oczu i usyszaam pytki, niemal niepotrzebny oddech unoszcy pier i kacy jej opada. Co si ze mn, do cholery, dzieje? Wydaje mi si, e przeywasz co, co nosi nazw syndromu sztokholmskiego, podpowiedzia mj gos. Jeste zakadniczk odczuwajc wi i solidarno z porywaczami. Gratuluj. Nie jestem bezrozumn idiotk. Jeszcze nie!, odburknam, majc wiadomo, e gdyby mj gos mia ramiona, z pewnoci by nimi wzruszy. Jeszcze nie. Co ja zrobiam? zapytaam waciwie retorycznie, tylko po to, eby usysze swj gos. Zostawiam Lily. Zostawiam j i wszystkich dla Dla kogo? przerwa mi. Uniosam gow. Jego oczy poszarzay. Dlaczego nie odesza? Miaa szans na wolno, dlaczego wrcia? Zmieni ton. Nie czuam ju konsternacji, czuam co znacznie gorszego, co rozrywao mi dusz. Jeste zy stwierdziam zupenie beznamitnie, zsuwajc si ze stoka i podchodzc do niego. Wsta i skrzyowa rce, oddzielajc si ode mnie, otaczajc si obronnym murem. Dlaczego jeste zy, Kaspar? Dostae to, czego chciae, prawda? Ludzk zabaweczk na par chwil. Kogo, kogo mona drczy i z kim mona si zabawi, z kogo mona drwi i kogo mona porzuci jak innych. Tylko po to, eby nie czu blu, ktry w sobie nosisz. Jak twj ojciec. Nie wierzyam, e to mwi, ale nie mogam ju tego cofn. Jak mie by zy! Jakim prawem i dlaczego jest zy! Nic nie zdradzao jego uczu, poza chodnym szmaragdem oczu zupenie bez wyrazu. Przyglda mi si uwanie, gdy przystanam tu przed nim. Opuci wzrok i spojrza na mnie tak jak na niesfornego bachora. A kiedy si odezwa, mwi spokojnym, jednostajnym gosem, jakby naleao mi wytumaczy jak niesfornemu dziecku skd wzi si jego gniew: Jestem zy, bo daem ci szans, Violet. Daem ci to, o czym marzya. Nie skorzystaa z tego. A teraz bdziesz musiaa tu zosta i gorzko tego poaujesz

Nie poauj Poaujesz. Ale zaprzepacia jedyn szans. Wiesz o tym, prawda? Przez cay czas miaa tylko jeden cel: pozosta czowiekiem. Ale to ju niemoliwe i pytanie nie brzmi teraz czy, ale kiedy. Pokrci gow. Zupenie nie wiem, co o tobie myle. Stanam na palcach, wyprostowaam si, nie pozwalajc si oniemieli lnicym czerwono oczom. To nieprawda! Nie jestem taka okrutna jak ty. To ja nigdy nie wiedziaam, co o tobie myle. Raz troszczysz si o mnie, a zaraz potem mnie nienawidzisz. Zdecyduj si na co, do cholery, we ze mnie przykad! Odwrciam si na picie, ale chwyci mnie za ramiona i przycign do siebie. Ja mam przynajmniej powd, eby by taki, jaki jestem. Ty nie! Dlaczego postanowia zosta? Przymknam oczy. A co ci to obchodzi? Obchodzi mnie. Okay, nie wiem, dlaczego zostaam. Miaam tylko chwil na zastanowienie i nie potrafiam zaufa tym pogromcom. Wbiam wzrok w podog, starajc si zignorowa jego palcy wzrok, przeklinajc wasne serce, ktre zaomotao szybciej, kiedy tylko da mi do zrozumienia, e obchodzi go mj los. Nie mwisz mi caej prawdy. Zamknam oczy, wiedzc, e nie jestem w stanie go okama. Westchn i przycign mnie jeszcze bliej, wpatrujc si we mnie szmaragdowymi oczyma. Od czego uciekasz, dziewczynko? Zapytaj raczej, dokd zmierzam wymamrotaam w jego pier, gdy obj mnie ciasno zimnymi ramionami. Mia podwinite rkawy. Poczuam ten jego chd na plecach. Dokd? To miejsce nie jest chyba takie ze. Troch si do niego przyzwyczaiam. Wiedzc, e czyta mi w mylach i e odkryje prawd, wzniosam w gowie mur, ukrywajc dostp do wszystkiego, czego nie powinien pozna. Rozemia si cicho z mojego nieco oburzonego tonu, a ja odetchnam z ulg. Powiem ci prawd Tuli mnie mocno, a ja nie mogam uwierzy, e przed chwil niemal si pokcilimy, cho on sam by wystarczajcym powodem do ktni. Ciesz si, e zostaa, Violet. Potrzebny mi kto, kogo mgbym drczy. Dziki. Doceniam szczero i sadyzm. Zachichota cicho, opierajc gow o moj skro. Czuam jego oddech.

Gaska mnie delikatnie po wosach, zupenie straciam rachub czasu, nie wiem, jak dugo trwalimy tak w siebie wtuleni. Londyn musia mocno da si nam obojgu we znaki. Po dugiej chwili odsunam si od niego i przysiadam na stoku. Czuam ciepo na policzkach. Blisko nie bya najlepszym sowem na opisanie relacji z Kasparem. Czy oni bd na ciebie li za te samochody? Nie, znajd sobie jak rozrywk. Zadraam, wosy na karku stany mi dba. Wrc jutro rano z rzewnym umiechem na ustach. Zachichota zoliwie, a zmiana, ktra si w nim dokonaa, troch mnie zaniepokoia, cho wcale nie zaskoczya. A ty masz mnie na karku. Spodziewaam si, e odpowie jak cit ripost, a przynajmniej uszczypliwoci, ale zamiast tego zapatrzy si w dal. Kaspar? Nie odpowiedzia. Postanowiam poczeka. Upyway minuty, a ja dopijaam resztki trucizny z kubka. Violet, musz ci co powiedzie. Stano mi serce. Znaam ten ton. Tego tonu uywali lekarze, gdy mwili rodzicom o Lily, tego tonu uy policjant, ktry sta w drzwiach z czapk w rku i pyta o rodzicw Grega. Jest mi przykro, mwi ten ton, jakby to przykro i mnstwo filianek herbaty byo w stanie odwrci to, co si stao. Uniosam oczy. Strach, przeraenie ciskay mi serce, gow, wtrob, zy napyway mi do oczu, bo wiedziaam, e to, co usysz, nie bdzie dobre. Oczy Kaspara poszarzay. Zrobiem co naprawd gupiego. Wbi wzrok w podog, cofajc si powoli. Najwysza rada rzdzca wymiarami syszaa to, o czym ci powiedziaem po drodze do Londynu. Uznali, e powiedziaem ci zbyt wiele, a ja wpadem w zo i kazaem im si odpierdoli. Zrobiam wielkie oczy. Zatkao mnie. Mwi dalej, a ja zsunam si ze stoka i podeszam do niego. Obraziem majestat krlestwa, a teraz ty za to zapacisz. Wstrzymaam oddech. Czuam ucisk w piersi. Co to znaczy? Nie patrzy mi w oczy. Nie bd mg zbliy si do ciebie od jutrzejszego poudnia. Poczuam na barkach oowiany ciar, pko mi serce, wybucho jak balon. Zakrcio mi si w gowie, chwyciam si blatu, bo nogi odmwiy mi posuszestwa. Mj ojciec wie, jak bardzo ci pragn. Za kar nie pozwoli mi ciebie tkn.

Jestemy jedynymi w tym domu, ktrzy nie postradali jeszcze rozumu, wic chodzi im o to, eby nas rozdzieli. Tak mi przykro, Violet. Naprawd przykro, bo on zamieni twoje ycie w pieko zupenie bez twojej winy. Wybacz mi Od jutrzejszego poudnia? wykrztusiam. Przez gow przelatyway mi obrazy tego, co moe zrobi mi krl, poczuam dreszcz na plecach. Nie pozwol mu ci skrzywdzi, nawet o tym nie myl! warkn Kaspar. Owia mnie jaki chd, stalowy kant blatu wbija mi si w brzuch. Oddychaam gboko, starajc si poj to, co wanie usyszaam. By w mojej gowie Od poudnia. Spojrzaam na zegar na cianie, byo znacznie pniej, ni mylaam, wskazwki zbliay si do siebie pionowo. Niedugo wybije pnoc. Obj mnie w pasie, chd jego piersi na moich plecach przeszy mnie dreszczem. Nie pozwol nikomu ci skrzywdzi. Wcignam gwatownie powietrze, nie miaam wierzy wasnym mylom, wierzyam tylko czuciu i wraeniu delikatnej jedwabistoci na skrze, a kiedy otworzyam usta, staraam si z caych si opanowa drenie gosu. Ale to ty mnie krzywdzisz Odsun si, rozluni ucisk, czuam jego bl. Korzystajc z okazji, odwrciam si, wiedzc, e to moja ostatnia szansa, zanim wszystko si zmieni. Nie sdziem, e si tego doczekam, powiedzia mj gos z przejciem dorwnujcym temu, z jakim wpatrywaam si w Kaspara. Ani ja, odpowiedziaam. Dziewczynko? Poddaj si. Co? Wziam gboki oddech. Jestem twoja.

CZTERDZIECI CZTERY Violet Nie odpowiedzia. Przez jedn cignc si w nieskoczono minut stalimy nieruchomo jak sparaliowani, tylko pier Kaspara unosia si i opadaa. Przez jedn cignc si w nieskoczono minut syszaam tylko tykanie zegara, ktrego wskazwki zbliay si do pnocy. Tik-tak. Przez jedn cignc si w nieskoczono minut miaam wraenie, e powie nie. Ale czuam jego powcigane si woli podanie, czuam je w jego oddechu i widziaam w jego oczach, zmieniajcych barw ze szmaragdowej na czerwon. Kaspar, pragn ci. Teraz. Zaraz. I nie powtrz tego. Nie odpowiedzia, jego usta zmiadyy mi wargi wcieke, nienasycone, paajce dz, ktrej nie dao si z niczym porwna. Wpadam na kontuar, uderzyam bolenie plecami o kant blatu, instynktownie oparam si o niego domi. Kaspar napiera na mnie z ca bezwzgldnoci, wpychajc mnie w marmur, lecz ja odwzajemniaam si tym samym, chonc jego wargi. Zamiesz mi krgosup poskaryam si ze zbola min, prbujc uwolni przycinit rk. Oderwa si ode mnie i wymamrota jakie przeprosiny, a ja mogam odetchn i pomasowa obolay nadgarstek. Zachichotaam, pozwalajc ustpi podaniu, dajc nam obojgu chwil niepewnoci. Lecz ta zaraz si skoczya, gdy odgarn kosmyk wosw z moich oczu i wsun mi go za ucho. To nadzwyczaj delikatne municie sprawio, e poczuam szczypanie w samych koniuszkach palcw i przestaam mie jakiekolwiek wtpliwoci. Chc tego. Mam na to ostatni szans. Bo od jutrzejszego poudnia ju koniec. Przepraszam. Zapominam, e nie jeste zbudowana jak my Zachichotaam nerwowo. Nikt nie jest przystosowany do rozbijania si o marmur. Umiechn si lekko. Wic postarajmy si pooy do na moim biodrze jako si z tym upora. Podnis mnie i posadzi ostronie na blacie, po czym znw przywar do mnie ustami. Gdzie z tyu gowy odnotowaam metaliczny posmak krwi na jego wargach. Przesun jzykiem po mojej dolnej wardze, bagajc, bym go wpucia, co uczyniam z ochot. Dotknam koniuszkiem jzyka jego ostrych jak kolce ry, lekko zakrzywionych kw. Jkn tsknie, opanowujc z ledwoci podanie. Poczuam bl, kiedy przygryz mi wargi, i odsunam si. Kaspar umiechn si lekko i pooy mnie na marmurowym blacie. Wskoczy na niego zwinnie jak kot i usiad na mnie. Czuam si jego mini nawet przez koszul. Walczyam ze sob,

by jej nie rozedrze, by dotkn domi napitej skry. Zatrzyma si w poowie drogi do moich ust. Pragnienie, podanie, dza tumiam je w sobie nazbyt dugo. omotao mi serce, krcio mi si w gowie, byam jak maa dziewczynka wpatrujca si w oczy pierwszej mioci. I czuam rwnie olbrzymi satysfakcj: caowaam Kaspara, a w tych pocaunkach nie byo udawanej wzniosoci, podniebnego zachwytu, jaki przeywaam z Fabianem nie to byo o wiele prawdziwsze. Tamto sprawiao, e czuam si jak pojmana zwierzyna, e traciam kontrol nad wszelk racjonaln myl. To byo racjonalne. Sama tego chciaam. Spojrzaam w jego oczy szmaragdowe, nakrapiane czerwieni, zmagajce si z podaniem na tak wielu poziomach. On te patrzy w moje oczy fiokowe, fiokowe jak zawsze. Pochyli si, mylaam, e znw mnie pocauje, lecz on musn wa rgami moje ucho i wyszepta: Ufasz mi? Umiechnam si zoliwie. W najmniejszym stopniu. A zatem Zmieni pooenie ciaa, przycisn mnie mocniej do marmuru, czuam na sobie cay jego ciar, a cho nie byam kruszyn, bolao. Ale umiechaam si dzielnie. Czuam twardo w jego spodniach, oddech Kaspara stawa si coraz szybszy. moemy mie pewien problem dokoczy, mruczc, dosownie mruczc jak kot gaskany przez waciciela. Moje rce znalazy si szybko nad moj gow tak szybko, e nawet tego nie zauwayam. Umiechn si z uciech jak dziecko, ktre dostao now zabawk (mwic szczerze, zastanawiaam si, czy tak wanie nie myli). Przytrzyma moje donie jedn rk, a drug przesun po moim boku, dotykajc wcicia w talii pod ebrami. Zadrgay mi koniuszki warg, wiam si. Bo widzisz, opieraa si tak dugo, e dwanacie godzin to za mao, ebym nacieszy si tob tak, jak chc Z pewnoci za mao, bym pokaza ci, do czego zatsknisz Nadal przesuwa palcami po mym boku. Przygryzam warg. Dugo jeszcze bdziesz si przechwala? Unis brwi. Przyciska mnie delikatnie do blatu i przesuwa doln krawd bluzki do gry. Poczuam na skrze chd marmuru. Dotkn odsonitego miejsca, umiech znikn z jego ust. Zatacza opuszkami palcw koa na obnaonej skrze, pieci j doni. Mj oddech sta si pytszy. Nie byam nawet pewna, czy oddycham. On z pewnoci nie. Przesuwa chodnymi domi skraj szarej bluzki coraz wyej, a potem wsun pod ni palce, by tak blisko stanika, e a si zaczerwieniam. Nagle i bez ostrzeenia rozpi go z tyu. Wstrzymaam oddech.

Na jego twarzy pojawi si ten diabelski umieszek, ktremu ufaam jeszcze mniej ni kom. Natychmiast poczuam niepokj i zapomniaam na chwil, e w ogle mam puca. Pooy donie na moim brzuchu i poaskota mnie! Pisnam i wybuchnam niepohamowanym miechem, rzucajc si po blacie, zapewniajc sobie w ten sposb kilka kolejnych siniakw. Prbowaam wymkn si jego palcom, ktre askotay kady kawaek mojej skry, wszdzie, gdzie mogy dotrze. Przytrzymywa mnie drug rk nad gow, a ja wiam si i rzucaam pod nim, a w kocu wyldowaam na jego brzuchu i razem zwalilimy si z blatu na podog. Na szczcie mia mocny krgosup i czaszk. Wcignam gwatownie powietrze, zerwaam si z niego i potykajc si o wasne nogi, uciekam z przesadnym przeraeniem z kuchni, cho zatrzymaam si w progu i spojrzaam na niego przez rami. Sta ju oparty o blat i przyglda mi si od niechcenia, jak wtedy po raz pierwszy na Trafalgar Square. Powinnam czu strach, lecz czuam podanie. Moje serce bio dla dwojga zupenie jak teraz. Chciaam si poruszy, ale minie odmwiy mi posuszestwa, zesztywniay bolenie i zamary. Pojma mnie swoim czarem, byam ofiar w jego oczach, ciskaam framug drzwi, a nogi miaam jak z waty. Nic si nie zmienio. Mogabym przypuszcza, e znam go lepiej, e znam kad blizn pod jego lewym uchem, kady nastrj, ktry wyczytywaam w jego oczach, ale wcale go nie znaam. Nie znaam go zupenie, tak jak tamtej pierwszej nocy. Wiedziaam co prawda, kim jest, ale w ogle go nie znaam. Tysice ukradkowych spojrze, ktrych nawet nie pamitaam, powiedziao mi wiele o jego gatunku, ale nie o nim samym. Teraz pragnam pragnam go pozna i dlatego zostaam. Ten drapieca schwyta mnie ju na pocztku. Jestem ju jego. Pragn mu si odda Zachichotaam pod nosem, zdajc sobie spraw z tego, co wanie pomylaam. Ciekawe, co miaaby na ten temat do powiedzenia moja pani od wychowania obywatelskiego? Feministka Pokrci gow z wyrazem rozbawienia na twarzy. Co jest? Nic kiedy powiedziaam, e jestem twoja, miaam na myli, e ulegam swoim pragnieniom. Kiwn z zamyleniem gow, jakby rozbiera to zdanie na czci skadowe. Uleganie wasnym pragnieniom jest grzechem, pamitasz? Nadal uwaasz, e dokonaa waciwego wyboru?, zasycza mi do ucha mj gos zowieszczym, budzcym we mnie suszne wtpliwoci tonem. Nagle zgaso wiato i mj zdradziecki wewntrzny gos zapad w ciemno, w ktrej widziaam tylko dwoje lnicych czerwono oczu. Wrcia mi wadza w nogach, odwrciam si i wybiegam na korytarz, gdzie gasy po kolei kinkiety w

ksztacie pochodni. Goni mnie. Wpadam do salonu, biegnc po dywanie i unikajc zderzenia z perowobiaymi sofami. Wymknam si do foyer i przystanam, zastanawiajc si nad cisz panujc w caym domu, niezwyk cisz, w ktrej nie byo sycha nawet zegarw wybijajcych zazwyczaj godziny gdzie w gbi dworu. Wszyscy Varnowie zniknli, przepada take suba. Jedyny lokaj, jaki zosta, spojrza na mnie zaskoczony, ukoni si nisko i rozpyn si w bocznym korytarzu. Nie mieli pojcia, co si dzieje w rodowej siedzibie. Odwrciam si, marmurowa podoga pisna pod moimi stopami. W delikatnych, bardzo drogich wazach umieszczone byy szklane kwiaty, kryjce si przed wiatem, may porcelanowy kupidynek sta na jednej nodze obok nienobiaej amfory, nad ktr wisiaa srebrzysta plakietka z aciski m napisem. Znaam wszystkie te przedmioty, ale teraz patrzyam na nie zupenie innym wzrokiem. Wszystko byo nowe i wiee, od wszystkiego krcio mi si w gowie. Uspokoiam si troch, widzc co, czego by tu nie powinno: kolorowe czasopismo, lece na marmurowym stoliczku, otwarte na stronie z obrazem Georgii OKeeffe. Z pomaraczowymi patkami kwiatu. Kto zostawi tu ten obraz przez zapomnienie. Pokojwka nie zdya go sprztn. Nie tej nocy. Nie wpatrywaam si dugo w patki, bo ujrzaam swoje odbicie w lustrze. Rozpalone rowe policzki, piersi unoszce si i opadajce w szybkim rytmie. Moje oczy byy janiejsze ni zwykle, lniy wilgoci i yciem, cho wok nich rozmazaa mi si nieco linia grubej kredki, co nadao im dosy niepokojcy wygld. Staram czarne plamy. Duga luna bluzka zsuna mi si z ramion, ukazujc wski rozpity stanik. Zasoniam wstydliwie piersi i usyszaam surowy gos Kaspara gos, ktry przywyk do wydawania rozkazw, lecz teraz brzmia niemal bagalnie: Nie zostaw Uniosam gow. Sta oparty o drzwi (nie syszaam, jak je zamkn), mierzc mnie wzrokiem, co sprawio, e si zaczerwieniam. Skrzyowa rce na piersi i wyd nozdrza jak wtedy, kiedy by zy. Albo podniecony. Jak to zrobia? zapyta rzeczowo. Odwrciam si, przeszam obok schodw, podziwiajc z roztargnieniem marmurowe ciany. Stukot moich trzewikw odbija si w ciszy jedyny dwik, jeli nie liczy mojego oddechu. Co? Nie odpowiedzia od razu, ale czuam jego spojrzenie na plecach. Oczarowaa nas. Oczarowaa kadego wampira w tym domu. Wszyscy ci pragniemy Ja, Fabian Ilta dodaam cicho, spogldajc przez rami, by zobaczy, jak zareaguje. Kiwn pospnie gow.

Jeste czowiekiem, co najwyej dhampirem. To pragnienie nie powinno by tak silne. Fabian nie powinien by si w tobie zakocha, a Ilta Ucich, nie koczc zdania, za co byam mu wdziczna. Po chwili bardzo cicho, tak, ebym prawdopodobnie nie usyszaa, doda: A ja nie powinienem tego robi. Zaczerwieniam si jeszcze bardziej, udaam, e nie usyszaam. Przesunam palcami po blacie stoliczka z wazonem, jakbym szukaa kurzu, ktrego na nim nie byo. Moe moe jestem inna od tych wampirzyc, z ktrymi miae do czynienia. Moe dlatego, e nic dla mnie nie znaczy twj status i majtek. Dotknam palcami marmurowej ciany przetykanej czarnymi ykami. Nie patrz na ciebie jak na nastpc tronu. Nie widz w Fabianie arystokraty. Traktuj was jak rwnych sobie, inaczej ni te kurwy, ktre tu sprowadzae. Przysza mi do gowy Gracja, jemu pewnie te, bo odwrci wzrok. Inaczej ni dziewczta z tego krlestwa niczego od ciebie nie dam, poza szacunkiem. Odwrciam si i spojrzaam mu w oczy. Wiem, e jestem inna od ludzi, ktrych spotykae. Nie daam ci si uwie, a to, e si zgodziam, nie znaczy, e nie mog powiedzie nie. Kamaam mu w ywe oczy. adnemu si nie oparam. Ani Ilcie, ktry mnie oczarowa, ani Fabianowi, ktry mnie pocaowa, ani jemu. Kady mczyzna, czowiek czy wampir, czy jeszcze co innego, zawsze poda tego, czego mie nie moe. Stan przy mnie w mgnieniu oka. Opar rce o cian po obu stronach mojej gowy donie mia tak silne, e mgby mnie nimi zadusi, e mgby skrci mi kark bez mrugnicia powiek. Wstrzymaam oddech, niczego ju nie ukrywajc. Tylko myl o tym, e kiedy patrzy si na tak istot kiedy zna si tak istot tak seksown, mroczn i perwersyjn Nie, gdzie w gbi duszy czuam, e to nie jest waciwe. Nie powinnam tak o nim myle. Przymkn oczy, jakby odczyta t myl i pyta drwico, czy jestem w stanie pomyle inaczej. Wcignam gono powietrze, by wytrwa, chtnie bym westchna, gdybym moga. Ale odebra mi westchnienia razem z sercem i siln wol ju dawno temu. Pochyli si niej, opierajc si na ramionach, ktre napiy si lekko od wysiku. Niechtnie zamknam oczy, widzc zbliajce si usta, czujc chd jego torsu na rozognionych piersiach, unoszcych si raptownie, zupenie inaczej ni jego pewne siebie i twarde. Nagle jednym szybkim ruchem chwyci mnie za nadgarstki i unis je bolenie nad gow, przyszpili mi donie do ciany. Syknam z blu, ale uciszy mnie pocaunkiem krtkim municiem po wargach. Wiedziaam ju, e wie, jak si topi i przemieniam pod jego pocaunkami. Przesuwa wargami po moim policzku, a odnalaz zbami ucho i nadgryz je delikatnie. Ale ja ju ci mam mrukn.

Zastanawiaam si, czy nie kiwn gow, ale to te nie byoby waciwe. Chwyci mnie za pasek dinsw i przysun do siebie. Otworzyam zaskoczona oczy, ale przycign mnie jeszcze bliej. Jego rami byo tak blisko mojej gowy, e wtuliabym si w nie, gdybym miaa odwag, lecz jego spojrzenie mwio rusz si tylko, a bdzie po wszystkim. Nie odrywajc ode mnie oczu, zdj mi bluzk z ramion. Wiedziaam, e zaraz przegram. W jego oczach nie byo litoci, gdy wpatrywa si w rozpity stanik, spod ktrego ukazyway si dugie blizny. Podnis rk i dotkn moich piersi, obejmujc doni, zamykajc w doni jedn z nich. Chciaam powiedzie co brzydkiego, napominaam si, eby gboko oddycha wszystko na nic. Wic zupenie przestaam si przejmowa i chciaam mu tylko powiedzie, eby by delikatniejszy, ale moje sowa zamieniy si w zduszony bolesny jk, kiedy odsun palcem stanik i dotkn sutka. Nie spuszcza ze mnie wzroku, wpatrujc si prosto w moje oczy. Walczyam o to, eby ich nie przymkn. Jego sadystyczny umieszek wskazywa, e bawi go wewntrzny konflikt, ktry odmalowywa si z pewnoci na mojej twarzy. Widzia na niej strach przemieszany z podaniem. Ojej, co ojej, przepraszam, Wasza Wysoko! Odwrciam gwatownie gow. W wyjciu korytarzyka dla suby pod schodami staa pokojwka Annie z otwart szeroko buzi. Patrzya na mnie, na moje uniesione rce przyszpilone do ciany i na do Kaspara na mojej piersi. Zaczerwieniam si po czubki uszu i chciaam go odepchn, ale Kaspar nawet si nie poruszy. Nie odwracajc si ku Annie, warkn, by odesza. Dygna tylko, nie odrywajc od nas oczu. Wasza Wysoko. Panno Lee. Na Boga, dziewczyno! Id wreszcie! szczekn, zgrzytajc ze zniecierpliwienia zbami. Spojrzaam na ni przepraszajco. Na jej twarzy zanim si odwrcia, by odej malowa si wyraz wielkiego niesmaku. To absurdalne! Nawet przez chwil nie mog by tutaj sam! jkn zdesperowany Kaspar. Chwyci mnie za rk i pocign ku schodom. Mina caa wieczno, odkd odwiedziam po raz pierwszy pokj Kaspara. Teraz, podobnie jak wtedy, czuam dreszcze, do czego obecnie przyczynia si narastajcy niepokj i podanie. Ale moja wczeniejsza otwarto i arliwo przepady znikny na dobre. Wpuci mnie do sypialni przed sob, pozwalajc mi chon jej wystrj. Ciemne imponujce oe wznosio si na rodku pokoju. Odwrciam wzrok, obeszam je bokiem, stawiajc ostronie kroki na mikkim niegdy, a teraz wytartym dywanie i na drewnianym parkiecie. W sypialni byo zimno, naprawd

zimno, rnica temperatur bya olbrzymia, poczuam si tak, jakbym wysza z gorcej kpieli i stana na lodowatych kafelkach w azience. Chd ogarnia mnie potn fal od stp po czubki uszu i przysza mi do gowy dziwaczna myl, e siniej. Chciaam si rozemia, ale wci brakowao mi tchu. Zadraam i objam si ramionami, po trosze z zimna, a po trosze ze strachu. Przez otwarte balkonowe drzwi wpada promie ksiyca. Zbliaa si penia. Podeszam do prostokta wiata jak ma, delikatny wiatr porusza zasonami, wcignam w puca wiee powietrze. W pokoju panowa ciki, szczypicy w gardo zaduch pima, wody koloskiej i starego drewna. Zadraam. Miaam przed sob wspaniay widok na wznoszcy si agodnie trawnik i drzewa w oddali, ale nie mogam go podziwia, bo usyszaam, jak Kaspar zamyka drzwi. Na klucz! Odwrciam si gwatownie. Opar si o drzwi, trzymajc srebrny klucz w doni. Unis go i zacisn w garci. Tym razem nie pozwol ci powiedzie nie, dziewczynko. Zamachn si i rzuci kluczem wprost ku otwartym balkonowym drzwiom. Klucz wisn mi koo ucha, a ja poczuam jaki radosny strach, syszc, jak lduje na wirze pod balkonem. Zastanawiaam si, jakiego potwora wanie uwolniam, z jakim potworem znalazam si sam na sam w sypialni. I jaki potwr mia zamiar, mwic wprost, mnie przelecie. Spojrzaam mu z niedowierzaniem w oczy, czujc dziwny dreszczyk emocji. Zachichota, jego oczy lniy w pmroku, zmieniajc barw ze szmaragdowej na czerwon. Przywoywa mnie. Nie mogam si poruszy, wic podszed i rozchyli mi zacinite ramiona. Zwilyam jzykiem wargi. Tylko na to czeka. Zerwa ze mnie stanik i zmiady mi usta w dugim namitnym pocaunku. Chcia jeszcze, gdy cofn si o krok, mierzc wzrokiem moje piersi i obnaony brzuch kolejnej zdobyczy. Od razu sign domi w gb moich dinsw, mamroczc co o niewygodzie kobiecych ubra, a ja, jak na rozkaz, zrzuciam ze stp trzewiki, bo wiedziaam, e ju nic nie da si zrobi. Chciaam mu rozpi koszul, ale trzepn mnie po palcach. Wic staam tylko jak szmaciana lalka, kiedy mnie rozbiera z nieskrywanym pragnieniem i podaniem, zachowywa si jak dziecko rozpakowujce witeczny prezent. Cholera, ale ty pikna, dziewczynko! Znw cofn si o krok, a ja zrobiam gupi min, zaskoczona tym niewymuszonym impulsywnym komplementem. Wbiam wzrok w podog, zawstydzona tym, e stoj przed nim w samej bielinie Chryste, dlaczego nie woyam koronkowej! cho Kaspar niczego z siebie nie zdj. Zadraam i dotknam doni szyi, zakrywajc ohydne blizny, pamitk po Ilcie. Gdyby krl nie zakaza wam zblia si do siebie, nie zdecydowaaby si

na to. Wiesz o tym, prawda?, sykn mj gos gdzie z tyu. Ale chcesz, eby ci dotkn, eby dotkn ci naprawd, czy nie, Violet? Nie odpowiedziaam. Podszed do mnie, odsun moj do i dotkn wargami szyi delikatnie, bez wbijania zbw w skr. Objam go, chciaam, eby by bliej, potrzebowaam go coraz bardziej, potrzebowaam jego dotyku. Przylgn do mnie, dotkn piersi i uku zbami. Zamkn donie na sutkach, ich chd tylko potgowa wraenia, wyprostowaam si przed nim, wygiam szyj, odsaniajc y Poj, o co mi chodzi, i ugryz mnie tak bolenie, e musiaabym wrzasn, gdyby nie to, e pieci palcami mj sutek. Ale nie pi ze mnie. Zagbi ky w skr jeszcze raz, wyej, nie przestajc pieci sutka nie przestajc, a zabrako mi tchu, a jknam nieprzytomnie w jego ramionach. Zliza jzykiem odrobin krwi, ktra popyna z gojcych si ju ran, i umiechn si triumfalnie. To nie wszystko, co umiem, dziewczynko mrukn, a ja podniosam rk, chcc rozwiza mu krawat. Ale donie dray mi z zimna i nie zdoaam nic zdziaa. Kaspar mi nie pomg. Podnis mnie i rzuci na oe, na ktre padam rozcignita, nie wiedzc ju zupenie, co si ze mn dzieje. Syszaam tylko tykanie zegara, swj gorczkowy oddech i przyspieszajcy gwatownie oddech Kaspara. Rozluni krawat jednym palcem. Przerzuci go przez rami i zacz rozpina koszul, spod ktrej wyania si blady tors. Usiad obok mnie na ku, umiechn si i pooy mi do na policzku, a drug na piersi. Podniosam si i pocaowaam go, przesuwajc domi po jego muskularnych ramionach, podziwiajc ich moc, cho wiedziaam, e nie powinnam, bo chwyta nimi ofiary, skrca tymi domi karki. Spodoba mu si mj dotyk, umiechn si niemiao pod moimi ustami, kadc mi do na brzuchu bardziej paskim ni przed kilkoma miesicami, za paskim! i zsuwajc majtki. Nagle usiad na mnie okrakiem, wpatrujc si w kady cal mojej skry, jakby szuka na niej skaz. Zaczerwieniam si pod tym spojrzeniem, widziaam czerwon dz w jego oczach. Poruszyam si, usiujc zakry ohydnie srebrne blizny, ale byskawicznie przyszpili mi ramiona nad gow. Znowu ! Nie rb tego! Jego wzrok strofowa mnie, jakby gniewao go to, e si wstydz. Wstyd nie by uczuciem lubianym przez wampiry. Ale nie mogam nie czu wstydu. Caa ze wstydu zesztywniaam, zaciskajc nogi, oddychajc pytko, gdy jego do zacza zatacza krgi na moim brzuchu. Drczy mnie, zbliajc si coraz bardziej do rda pomienia, ktry ogarnia moje uda i strzela ku piersiom. Odpr si mrukn z niezadowoleniem. To by rozkaz, a nie proba, i o mao go nie zepchnam z siebie, uraona jego bezceremonialnoci.

Odpr si? Czy on nie rozumie, jakie to dla mnie trudne? Znw mnie pocaowa, wsuwajc mi jzyk do ust. Wiedzia, e to odwrci moj uwag, jak podejrzewaam. Jak on moe tak robi? Wsunam mu rce na plecy, objam go za szyj i chwyciam za zmierzwione wosy, po czym zmieniam zdanie i opuciam je po jego piersi ku dinsom. Rozpiam mu sprzczk paska, a Kaspar znieruchomia i znw trzepn mnie po palcach, nakazujc mi wzrokiem po raz drugi, ebym si nie ruszaa. Spojrzaam na niego bagalnie, ale zacz caowa mnie po obojczyku, a potem nad piersiami, zbliajc si niebezpiecznie niej. Jknam cicho, gdy przesun jzykiem po sutku, i goniej, gdy przenis si na drugi, od ktrego nie chcia si oderwa. Zbliy gow ku dolinie midzy piersiami i caowa blizny wolaabym, eby tego nie robi po czym powdrowa dalej, nie pozwalajc mi zaprotestowa ani zesztywnie ze strachu. Sun ustami po ebrach i brzuchu, askoczc mnie i zmuszajc do miechu. Poczuam jego delikatny oddech na udzie i zadraam gwatownie, pobudzona do granic. Caowa udo i dotyka doni napinajcych si mini czybym chciaa mu uciec? cisn drugie udo i odsun je na bok. Chciaam jcze, ale nie mogam; nie mogam, bo wrzasnam, czujc na udzie piekcy bl, absurdalny bl, gdy ugryz mnie z caej siy. zy napyway mi do oczu, a Kaspar zlizywa krew przemieszan z moimi sokami. Puci udo i znalaz si nade mn, widrujc mnie triumfalnie czerwonymi oczyma. Obliza lnice wargi. Pochyli si i pocaowa mnie w usta, a w piersi wzbiera mu miech. Bdziesz dobrym wampirem. Nie wahasz si smakowa i pi adnego z pynw. Umiechnam si dosy niemdrze. Nie wiedziaam, co odpowiedzie. Sowa zaczynay traci znaczenie. Moje donie znw powdroway ku jego dinsom, rozpiam je, pasek by ju rozpity. Przycisn mnie caym ciaem. To mj wybr Nagle jego ciar znikn, otworzyam oczy i zaczerwieniam si. Nagi Kaspar by naprawd gorcy jeli mona si tak wyrazi. Umiecha si do mnie, zmagajc si z pudeeczkiem prezerwatyw, przy ktrym bya maa karteczka. To twoje dzieo warkn dobrodusznie. Wyjam mu pudeeczko z rk i przeczytaam inskrypcj: Zawsze si zabezpieczaj, palancie!. Rozemiaam si, przypomniawszy sobie, jak ukradam mu prezerwatywy w pierwszych dniach pobytu w Varnley. Z obecnej perspektywy wydawao mi si niemal niemoliwe, e powayam si na co takiego. Unis brwi i rozdar pakiecik. Jako kobieta ty powinna si zabezpieczy eby nie zmarzy ci usta

Udaam oburzenie. Jak miesz! Czy nikt ci jeszcze nie powiedzia, e twoje maniery w sypialni s nie do zniesienia? Zachichota, pochyli si i cmokn mnie w policzek. Nigdy nie zaszkodzi poprosi Zdumiona jego czuoci, wyjkaam: No moe pniej Czerwony bysk w jego oczach przygas, lecz gdy woy prezerwatyw, znw rozgorza z ca moc. Trzymam ci za sowo. Poczuam na sobie ju dobrze mi znany ciar, Kaspar wpatrywa si we mnie przez chwil, a we mnie narastao napicie. Umiechnam si lekko, ale niezbyt szczerze, bo w rodku zeray mnie nerwy. Przywar do mnie wargami i pocaowa mocno, wsuwajc si we mnie. Po karku spyway mi kropelki potu, przecierado pode mn zwilao, syszaam swoje i jego westchnienia, jki, przyspieszajce oddechy. Czuam przedziwn mieszanin blu i rozkoszy, lecz nie byam pewna, ktre z tych wrae jest waniejsze, dopki z moich ust nie wyrwa si krzyk; w poncych podaniem oczach Kaspara pojawi si niepokj. Wsun mi rk pod plecy i przewrci mnie na bok, a potem posadzi na sobie, nie opuszczajc mnie choby na sekund. Siedziaam na nim, a on trwa w bezruchu. Wrcia mi odwaga, delektowaam si myl, e w kocu straci kontrol, ktr tak uwielbia. Przez chwilk, przez jedn krtk chwilk zastanawiaam si, czy pozwala Gracji na to samo. Miaam nadziej, e nie. Miaam nadziej, e jestem dla niego tym, kim ona nigdy nie bya. Miaam nadziej, e nie jestem jego kolejn ofiar dziwk. Ale nie zastanawiaam si nad tym zbyt dugo, bo wsun mi do midzy uda, a drug dotkn piersi. Ogarna mnie rozkosz, pochyliam si i przesunam wargami po jego szyi, wbiam w ni lekko zby, wiedzc, e wszystko wygldaoby inaczej, gdybym moga pi jego krew. Ciche westchnienia Kaspara zamieniy si w gone jki, kiedy znw si wyprostowaam, przygldajc si z satysfakcj, jak zaciska powieki. Napiam brzuch, czekajc na to, co musiao si wydarzy. Wsun drug do midzy moje uda. Krzycza, zacisnam zby, czekajc na najgoniejszy okrzyk, i opadam na jego pier, czujc w sobie fal naszej wsplnej rozkoszy, widzc gwiazdy pod powiekami. Obejmowa mnie mocno, a potem zapadam si w ciemno. Miny minuty albo cae godziny, kiedy do siebie doszam. Widziaam wszystko jak przez mg, zesztywniay mi rce i nogi. Baam si oddycha, baam si umiechn. Przewrciam si na bok. Kaspar lea przy mnie, wpatrywa si we mnie i bawi si kosmykiem moich wosw. Wiedziaem, e jestem dobry, ale adna jeszcze na mnie nie zemdlaa

rzuci ze zoliwym umieszkiem, przesuwajc jzykiem po kach. A ja nigdy nie byam gryziona podczas orgazmu odparam, pocierajc bolce czoo, odzyskujc sprawno widzenia. Nie miaam si, eby z nim dyskutowa, i tak wiedzia lepiej, dlaczego zemdlaam. Zachichota i umiechn si triumfalnie. Mwiem, e bdzie ci ze mn dobrze. Odwzajemniam umiech. Opadam na plecy i zapatrzyam si w sufit. Zapadaam w najsodsze odrtwienie, o ktrym nieustannie marzyam w Londynie przed Trafalgar Square, w poszukiwaniu ktrego odwiedzaam kluby. Ale nic, co do tej pory przeyam, nie da si porwna z tym, co da mi Kaspar I ju nigdy wicej tego nie przeyj, zwaywszy, e za kilka godzin zacznie obowizywa krlewski zakaz zblie. Zrobio mi si przykro, zy napyny mi do oczu. Zamrugaam powiekami, majc nadziej, e niczego nie zauway. Polubiaby ci Obrciam si ku niemu skonsternowana. Patrzy gdzie w dal, jego tczwki miay szmaragdowoszary kolor. Powdrowaam za jego wzrokiem. Wpatrywa si w wiszcy nad kominkiem portret. Mwisz o mamie, prawda? Kiwn gow. To bya ich sypialnia, dopki ya Gos Kaspara zaama si na ostatnim sowie, a ja instynktownie ujam go za rk, przytuliam si do niego, wtuliam w jego pier, ignorujc chd skry. Byam zaskoczona i usiowaam to ukry. Nigdy nie mwi o matce. Byaby z ciebie dumna powiedziaam. Odwrci si ku mnie i spojrza tak, jakby chcia si rozemia, cho jego oczy mwiy zupenie co innego. Byy szare. Dumna ze mnie? Niby dlaczego? Jestem nastpc tronu, ktrego nie chc; nienawidz odpowiedzialnoci i rozpaczliwie zawodz we wszystkich ksicych obowizkach, oprcz bycia przystojnym. Wic z czego, do kurwy ndzy, miaaby by dumna? Wbi paznokcie w moj skr i nawet tego nie zauway. Skrzywiam si z blu, ale nie okazaam go. Jeste zwyczajnie dobry. Tyle razy mnie ocalie chyba ju cztery, prawda? I bye gotw znie gniew rady i ojca po uwolnieniu mnie i odesaniu do domu. To chyba o czym wiadczy Nieprawda! I dlaczego tak nagle wszystko mi wybaczya? Niedawno uwaaa mnie za obmierzego, zego potwora. Odwrciam wzrok od portretu. Wszystko si zmienia mruknam.

Spojrza na mnie zaskoczony. Mylaam, e bdzie dry temat, ale ku mej ogromnej uldze nie zrobi tego. Umilklimy. Znw bawi si kosmykiem moich wosw. Nie przeszkadzao nam milczenie, cieszylimy si swoj bliskoci. Czy wanie to kryje si pod t jego mask? Strach, e nie jest wystarczajco dobry? Dlaczego twj ojciec wynis si z tej sypialni? Nie byoby mu tu Przerwa mi: Szala tutaj z rozpaczy. Nie dawa sobie rady. Wiem, e uwaasz go za okrutnego i nieczuego wadc, ale kiedy taki nie by. Mama bya jego dopenieniem. Sprawiaa, e by dobry, lepszy. To moliwe, sama wiesz Nawet li ludzie staj si czasem lepsi. Ale kiedy j To by dla nas potny cios Tamtej nocy na Trafalgar Square nie musielimy ich atakowa, rozumiesz to, dziewczynko? Ale kiedy si dowiedziaem, e jest wrd nich syn Pierrea, Claude, musiaem go zabi. Musiaem odebra go ojcu, tak jak jego ojciec odebra mi matk. Wcieky pies! Zamknam oczy, eby nie ujrza moich ez. Wiedziaam, e posunam si za daleko, doprowadzajc do tego wybuchu. Nienawidziam go za to, e przypomnia mi tamt noc. Objam go mocno i przytuliam si, a on mwi dalej: Od tamtego dnia mj ojciec jest martwy. A John Pierre przysa nam wiadomo, e zmuszono go do tego, e mu rozkazano i zapacono za to, eby to zrobi. Nie wiemy, kto go do tego zmusi, kto mu rozkaza i zapaci. Ale ja si dowiem Wytropi go i najpierw zabij mu on, potem wypij krew jego dzieci, zgwac jego crki i ka cierpie temu demonowi bez serca. To jest co wicej ni nienawi, Violet. Ten czowiek odebra mi matk. Umilk. Zascho mi w gardle. Odsunam si od niego. To ja byam crk, ktr chcia zgwaci Bro si, bro! Wzniosam mury wok swoich myli, godzc si z tym, co wanie usyszaam. Chciaam go rozpaczliwie prosi, eby nie mwi takich rzeczy, eby cofn te sowa, bo nie jest a tak okrutny, eby wprowadzi je w czyn, ale nie mogam dry dalej tego tematu. To wszystko odeszo ju w przeszo. Bdziesz tak wielki jak twj ojciec, zanim to si stao, wbrew temu, co mwisz. Wiem, e tak bdzie! szeptaam w ciemnoci. Nie odpowiedzia, przycign mnie mocniej do siebie i pooy moje donie na swojej piersi, tam, gdzie powinno by serce. Wkrtce usnam.

CZTERDZIECI PI Violet Tik-tak Wiedz. Co? Wiedz, e ze sob spalimy. Suba im powiedziaa. Ale Mj ojciec wie. Wstrzymaam oddech, poczuam skurcz strachu w gardle. Wydaa nas. Annie nas wydaa. Kiwn smtnie gow. Przycign mnie do siebie. Co zrobi twj ojciec? Nie wiem. I lepiej, eby ty te nie wiedziaa, doda mj wewntrzny gos. Zgodziam si z nim milczco. Zegarek Kaspara lni w wietle padajcym z wysokich okien w foyer, gdzie czekalimy. 11.59 Byo zimno, suba i domownicy stali za nami rzdem, czekajc na przyjazd Varnw i caej rady, ktra rwnie wiedziaa. Fabian wiedzia. I Cain I krl Czuam na plecach surowe spojrzenia sucych, ich nienawi i pogard. Stracili dla mnie cay szacunek. W ich oczach staam si jedn z nich. Dziwk. Byam zakadniczk ksicia. Nigdy nie miaam pozna go cielenie. Szczeglnie teraz. Tik-tak Wracaj z tej Athenei, czy tak? Moe moe powiniene mnie puci. Opuci obejmujc mnie rk, ale uj moj do. Posuchaj, Violet, moja dziewczynko Przykro mi z powodu tej nocy Nie powinienem by Ja te nie! rzuciam. By zaskoczony, gdy kiwaam wciekle gow, nie patrzc mu w oczy. Wyrwaam rk z jego doni, pkao mi serce. To Nagle zadar gow, jego oczy zapony czerwono, wyd nozdrza. Ju tu s. Znw zapa mnie za rk. Drug doni unis mi brod i pocaowa delikatnie w usta. Puci mnie, nogi uginay si pode mn, byam obolaa. Nagle znalazam si w drugim kocu foyer, bez tchu, odepchnita przez Kaspara. Tik-tak Gdzie w gbi dworu zegar zacz wybija poudnie. Usyszaam pierwsze uderzenie i liczyam kolejne, nie sposb byo nie sysze wielkiego zegara. Dwanacie. Zadraam, czujc w sobie bicie czasomierza, w odku miaam supe.

Chciao mi si paka, ale nie mogam tego zrobi przed sub. Jedenacie. Lokaje stanli po obu stronach drzwi, domi w nienagannie biaych rkawiczkach chwycili klamki, gotowi otworzy drzwi w kadej chwili. Dziesi. Krcio mi si w gowie ze strachu. Wyobraaam sobie, w jaki sposb krl zechce ukara takie nieposuszestwo. Byoby le, gdybymy poszli ze sob do ka w innych okolicznociach, a teraz, po tym, co si stao, po tym, jak Kaspar rozgniewa krla i okry go hab, nie mona wykluczy najgorszego. Dziewi. Co moe by gorsze od zakazu przebywania z Kasparem, od tego, e nie bd moga go dotkn? Osiem. Nie moe zmusi mnie do zostania wampirem, jeli nie chce da tacie pretekstu do wezwania na pomoc pogromcw i zbirw. Ale przejcie na ich stron ju mnie tak nie przeraa Siedem. Zmarnowaam tyle czasu, nienawidzc go Sze, pi, cztery Kaspar, co to jest Athenea? Trzy. Nie odpowiedzia. Dwa. Kaspar, kto mieszka w Athenei? Jeden. Otwarto szeroko drzwi. Soce ukryo si za gstymi chmurami. Po schodach wchodzio trzydzieci postaci w opoczach, wszyscy narzucili kaptury na gowy, by chroni skr przed wiatem dnia. Na czele szed krl z marsow min. Zerknam na Kaspara, a strach zaciska obrcz na moim sercu. Kaspar patrzy prosto przed siebie ponad gowami nadchodzcych, ktrzy piorunowali nas wzrokiem. Mia obojtny wyraz twarzy. Po moim policzku spywaa za, odwrciam gow. Przybysze zniknli, rozgldaam si po foyer, gdy nagle wyrs przede mn krl. Paa gniewem, a ja a jknam ze strachu, kiedy go ujrzaam. Chciaam uciec, ale tylko posusznie dygnam przed nim. Odwrci si ku Kasparowi, ktry nadal wpatrywa si gdzie w przestrze, cho straci poprzedni obojtno. Kaspar! krl nie wypowiedzia tych sw, wysycza je. Spotkam si z tob w Varns Point. Spojrza na mnie.

Ju nigdy nie dotknie pani mego syna, panno Lee. W przeciwnym razie przestanie bi pani serce. Czy wyraam si jasno? Nie odpowiedziaam, a wwczas krl wrzasn: Tak czy nie?! Kiwnam gow, ykajc zy. Nie jeste gupia. Wiedziaa, e nie wolno ci wiza si z mym potomstwem. Wiedziaa! Zacisn mocno usta. Od tej chwili nie jest ju pani wolna, panno Lee. To koniec. Symbolem tego koca bdzie ofiara zoona podczas Ad Infinitum. Kaspar? Kaspar sykn. Uniosam gow. Ucich, lecz wpatrywa si we mnie tak arliwe, e zabrako mi tchu. A potem znikn wraz z ojcem. Znowu. Dziwka usyszaam czyj gos. Przede mn pod rk z Fabianem staa Lyla. Na jej twarzy bka si niegodziwy umieszek. Fabian odwraca wzrok, lecz kiedy go pocigna za sob, usyszaam z jego ust jedno sowo: Suka. Wszyscy mnie znienawidzili.

CZTERDZIECI SZE Violet Uszczypnam si w wyobrani, zdawszy sobie spraw, e znw myl o tamtym dniu, przypominajc sobie bez koca to, co si wwczas wydarzyo. Cigle czuam w sobie tamten chd i obolae uniesienie, analizowaam kade wypowiedziane wtedy sowo, obracaam w gowie kad myl i kady szczeg. To wydarzyo si niemal dwa tygodnie temu, daj sobie spokj, radzi mi mj gos i w zasadzie mogam si z nim zgodzi. Chciaam da sobie z tym spokj, ale nie potrafiam. Kaspara nie ma od dwch tygodni. Przynajmniej sprbuj zapomnie. Zacisnam w doniach brzeg kodry, wpatrujc si w sufit. Powtarzaam w mylach zapamitane sowa: Wampiry nie s agodnymi, kochajcymi istotami. Zmiana nie ley w ich naturze, nie potrafi si przystosowa ani akceptowa innych. Ich mio nie jest tym, co ludzie nazywaj mioci, a podanie doprowadza wampiry do stanu niepojtego dla ludzi. Nie starzej si jak my, ale jak kamienie: wietrzej stopniowo, krusz si niezauwaenie. Powiadaj, e kamie trwa wiecznie, tak jak one. Kaspar trwa w moim sercu. Mylaam, e krl nie ukarze nas sroej ni tylko zakazem zbliania si do siebie. Ale ukara. Nasta ju listopad, drzewa zgubiy licie. Ale las by tak mroczny i nieprzenikniony jak zawsze, a jutro jak zawsze pene mczarni. Do tego jutro przypada dwunasty dzie listopada, co oznaczao Ad Infinitum. To ja miaam by ofiar. Nauczono mnie, co mam robi, uszyto mi sukni. Poznaam Johna, ktrego te skadano w ofierze. John by spokojnym mczyzn, ktry mia zamiar zosta wampirem w wita Boego Narodzenia, by na zawsze poczy si ze swoj ukochan Marie-Claire. To byo najdziwniejsze w ofiarach, zawsze skadano je z mioci albo nienawici. Graam posusznie ofiar, uczyam si swojej roli jak najpotulniejsza istota ludzka tylko z jednego powodu: chciaam pj na bal, na ktrym bdzie Kaspar. eby tam by, musi wrci stamtd, dokd go zesano. Przetaram suche oczy i opuciam nogi z ka, cignc nimi rg przecierada. Chwyciam grzebie z nocnego stoliczka i przeczesaam wosy, potargane i spltane od wielu dni, ktre musiaam spdza samotnie w tym pokoju. Nie miaam ju prawa chodzi po domu. Odpowiadao mi to, nikt bowiem ze mn nie rozmawia, jeli nie liczy Caina, ktry ostatnio nabra irytujcego nawyku wypytywania mnie o moj rodzin, szczeglnie o Lily. Zawsze o Lily. Nie mogam tego znie. Wic wolaam by sama ze swoim gosem.

Przez chwil zastanawiaam si, czy mog zej do kuchni, bo syszaam na dole gone rozmowy. Ale byam godna. Poszam do garderoby po skarpety i po cichutku wymknam si na korytarz. Po kilku krokach przeknam gono lin. Drzwi Kaspara. Od tamtej nocy nie byam w jego sypialni. Miny dopiero dwa tygodnie, a mnie zeraa ciekawo. Miaam wraenie, e co musiao si tam zmieni, choby dlatego, e pokj nigdy nie jest taki sam bez tego, kto w nim mieszka. Gupia myl, ale teraz co chwila nachodziy mnie gupie myli. Jak choby ta zupenie innej natury. Nie potrafiam przesta myle o nagim torsie Kaspara obok mnie, o jego mocnym ucisku, wymagajcym, kontrolujcym wszystkich i wszystko charakterze, ktry nikomu o tym nie mwiam cakiem mi si podoba, cho nigdy bym si do tego otwarcie nie przyznaa. Cigle potrafiam wzbudzi w sobie tamt chor ekscytacj, kiedy schwyta mnie w puapk, wyrzucajc klucz przez otwarte balkonowe drzwi. Trzymaam ju gak w rku, kiedy zdaam sobie spraw z tego, co chc zrobi. Ale czy zakaz dotykania Kaspara obejmowa take jego pokj? Pewnie tak, ale musiaam tam wej. Musiaam si przekona. Zamknam za sob drzwi najciszej, jak si dao, i wziam gboki oddech, po czym uniosam wzrok. W sypialni byo niezwykle jasno, przez wysokie okna wlewao si ostre, zimowe ju soce. Kto odsun i zwiza kotary, pocieli schludnie ko, uoy poduszki. Nie czuam dawnego aromatu drogiej wody koloskiej i zapachu krwi. Meble okryto przed kurzem biaymi pokrowcami. Cay pokj wypeniaa biel. Wskoczyam na ko, na mikk pociel mikk i chodn pod moimi stopami jak puszysty nieg. Co zabolao mnie w rodku. Poczuam, e do oczu napywaj mi zy, wic zeszam z oa Kaspara. Chciaam wrci do siebie. Ale dostrzegam co ktem oka. Przetaram oczy i przystanam. Nad kominkiem, pod portretem rodzicw Kaspara, lea naszyjnik. Zerknam na drzwi, bojc si, e zaraz kto tu wejdzie. Ale wszdzie panowaa cisza, a rozkrzyczane gosy na dole umilky. Podeszam ostroni e do kominka, stawiajc wolno kroki. Nie mogam spojrze na obraz intensywno spojrze przedstawionych na nim osb wywoywaa dreszcze nawet w dobre dni, a dzi nie byo dobrym dniem. Stanam na zimnej kamiennej pycie przed kominkiem i wspiam si na palcach, by spojrze z gry na gzyms. Naszyjnik pokrywaa gruba warstwa kurzu, jego drobiny przyczepiy si do cienkiego acuszka, na ktrym umocowano wisiorek. Lea na grubym czerpanym papierze, na ktry nie zwracaam uwagi. Uniosam go ostronie i wpatrywaam si ze zdumieniem w roziskrzony wisior z malekich szmaragdw oprawnych w srebro. Szmaragdy ukaday si w ociekajc krwi r z maym V pod spodem. By to krlewski herb.

Spojrzaam na rodkowy szmaragd, wac naszyjnik w doni, sycc oczy jego piknem. Nie znaam si na tym, ale by tak kunsztowny, e musia kosztowa majtek. Uniosam naszyjnik za acuszek i a mnie zatkao. Wisiorek otworzy si, a w rodku ujrzaam medalion osiem miniatur w malekich ramkach. Od razu rozpoznaem twarze. Krl i krlowa oraz ich potomstwo od najstarszego do najmodszego. Dotknam palcem malekich ramek poczonych niczym pajczyn srebrn nici. Wpatrywaam si jak zahipnotyzowana w medalion, ktry obraca si wolno na acuszku. Tu za nim znajdowa si wielki portret, ktry tak mnie denerwowa, z dwoma postaciami niemal naturalnej wielkoci, mam i ojcem Kaspara. Z krlem i krlow, ktrzy spogldali na mnie z gry. Uniosam wzrok. Na szyi krlowej wisia taki sam srebrny naszyjnik ze szmaragdem w rodku. To, co trzymaam w rku, naleao do krlowej. Opuciam naszyjnik i zdjam z kominka gruby pergamin, na ktrym go zoono. Rozoyam kartk opiecztowan przeaman krlewsk pieczci. W rodku by list napisany eleganckim pochyym pismem. Przeczytaam szybko kilka pierwszych zda: Moja Droga Sodka Beryl! Nie mog nie zapyta na pocztku, jak si miewacie, Ty i Joseph. Zaiste, upyno ju tyle czasu od naszego spotkania Nie musiaam czyta dalej, wiedziaam, o czym mwi ten list. Czytaam go w gabinecie krla. Jakim cudem znalaz si tutaj, na kominku Kaspara, z naszyjnikiem krlowej? Spojrzaam na wisiorek, ktry obraca si powoli na acuszku Tej nocy sen zacz si inaczej. Zazwyczaj na pocztku odczuwaam spokj, jakby ledzenie tajemniczej postaci w pelerynie stanowio ucieczk. Moe byo ucieczk, bo ta posta ze snu nieustannie mylaa o wolnoci, o zrzuceniu ograniczajcych j okw. Ale tej nocy sen rozpocz si od niespokojnych, drczcych obrazw. Widziaam Kaspara i naszyjnik, ktry zostawiam na kominku, syszaam jakie gosy i tajemnicze dwiki. A przede wszystkim bicie zegara, wybijajcego dwunast, nastpnie jedenast, dziewit i szst, jakby si cofa. Ale zaraz potem, cho i tak za pno, pojawi si dobrze mi znany krlewski posaniec. Przemierza las, a ja wsuchiwaam si w jego myli. Nawet mylenie sprawiao wysiek, a otulona peleryn posta marzya tylko o tym, by zapa w trans jedyne, co wampiry mog nazwa snem. Nie mg jednak pozwoli sobie na ten luksus. Musia zdy na bal Ad Infinitum. Nie mg nie by na balu. Wypuci z rk poy opoczy, ktr rozwia wiatr, ktrej skraj cign si po

mokrej ziemi. By ju wilgotny listopad, a ludzie skaryli si o czym wiedzia doskonale na nisk temperatur. Nadchodzi zima. Nagle poczu w nozdrzach smrd pogromcy tego zapachu nie da si pomyli z niczym innym, nawet w wilgotnym powietrzu. Ukry si midzy drzewami. Przemyka od pnia do pnia ku rdu tej ohydnej woni. Po chwili usysza gosy. adnych wymwek, pogromco! Przeka temu Lee, e jeli nie zdecyduje si na szybki atak, nie bdzie mg na nas liczy. Czekamy ju za dugo! Interesujce spotkanie Lee musi mie powd do ataku, eby uzyska zgod premiera. Do tej pory powodu nie znalaz. Moe zmieniby zdanie, gdyby nas wysucha, pogromco. Pogromca wysokiej rangi, wnoszc po broni u pasa pochyli si ku wiatu ksiyca. Wtpi. Zbiry, a byo ich szeciu, poruszyy si niespokojnie. Jeden sta na przedzie i mwi dalej: Syszae o Przepowiedni o Bohaterkach? Pogromca nadstawi ucha. Oczywicie. Znasz jej pierwsz cz? Pogromca kiwn gow. Posta w czarnej opoczy, znajdujca si teraz wysoko w koronie drzewa, znieruchomiaa. Wierzysz w ni? Pogromca odchrzkn. To bzdury z Athenei niewarte posuchu. Wampir si umiechn. Moe czas, eby je sobie przemyla jeszcze raz. Pogromca rozemia si nieszczerze. A po co? Nie wierz w przeznaczenie, a poza tym, co to ma wsplnego z Lee? Zbir si wyprostowa. Wszystko! Bo Varnowie o niczym jeszcze nie wiedz. Odwrci si i wbi w kor drzewa dugie szponiaste paznokcie. Otaczajce go wampiry poruszyy si niespokojnie, jakby gotowe uciec w kadej chwili. O czym nie wiedz? Mylaem, e to bzdury niewarte posuchu, pogromco. Na twarzy czowieka odmalowao si zaciekawienie. Sta i czeka w napiciu. Gadaj, co masz do powiedzenia, wampirze, jeli nie chcesz poczu w sercu

ostrza mego koka! Zbir zachichota cicho i oderwa od pnia duy pat kory. Znaleli Roztropne Dziewcz z pierwszej czci Przepowiedni. Przepowiednia mwi prawd. Zbiry zaczy si rozchodzi, znikay jeden po drugim w ciemnoci, zosta tylko ich przywdca. Co? Zbir odwrci si powoli, a jego bia jak kreda twarz owietla ksiyc. Znaleli Pierwsz Mroczn Bohaterk. Ale ty w to nie wierzysz, wic to nic wanego. Odezwiemy si do Lee przed kocem Ad Infinitum. Umiechn si, jakby co go rozbawio, po czym odwrci si i uciek. Zapada cisza, las i drzewa trway w bezruchu. Umilky nawet nocne ptaki. A wic to prawda. Athenea ma racj. Posta w czarnej opoczy zeskoczya z drzewa na ziemi. Musi pobiec do Varnley, ale najpierw potrzebuje si poywi. Pogromca nie zdy sign po koek, gdy wampir znalaz si tu za jego plecami i przewrci go na ziemi. Wbi ky w gardo czowieka, na ktrego twarzy pojawi si wyraz miertelnej grozy. Potem twarz znieruchomiaa. Krew spywaa wampirowi z ust, gdy odrzuci od siebie martwe ciao. Puci si biegiem w drog. Wiedzia, e jeli si pospieszy, dotrze do granicy przed wschodem soca, moe nawet wczeniej. Krl musi wiedzie. Przepowiednia o Bohaterkach mwi prawd. W gowie dudniy mu wersy, ktre znali wszyscy, oprcz ludzi z tego wymiaru. Pierwsza zostaa odnaleziona. Po niej czas na wampiry.

CZTERDZIECI SIEDEM Violet Dzi przypada Ad Infinitum. Dzi ja stan si ofiar. Objam si ciasno ramionami. Ju niedugo. Obok mnie sta John z rkoma zoonymi na plecach. Opieralimy si o cian, czekalimy. Drzwi wejciowe byy szeroko otwarte, obok nich stali lokaje i sucy w galowych czarno-srebrnych liberiach, w perukach na gowach. Miaam goe nogi i ramiona. Podarta i postrzpiona biaa sukienka nie dawaa ciepa uszyto j z wielu warstw szorstkiej krepy i koronki. Trzymaa si na mnie dziki cienkim paseczkom na ramionach i koczya tu przed kolanami. Kostki u ng miaam obwizane bia wstk, a na stopach ciasne baletki. Nie wiem, jakim cudem zdoaam w nie wbi moje wielkie, przypominajce petwy stopy. Rozpuszczone wosy sigay mi do ramion. Nie wolno mi ich byo suszy ani ukada po kpieli tak napisano w instrukcji, ktr znalazam rano w pokoju. Teraz byy pofalowane i potargane i ukaday si w naturalne loczki. Nie miaam adnych ozdb, nie uyam perfum, nie zrobiam sobie makijau. Nienawidz czekania mrukn John. To stosunkowo proste stwierdzenie przecio powietrze jak n. A ja nienawidz tego wszystkiego szepnam tak, eby usysza. Ja te. Cho nie bd mnie gry jak ciebie. John by starszy ode mnie o blisko dwadziecia lat, lecz ba si krewnych swej ukochanej niemal tak samo jak ja. Jego obszerna pcienna koszula bya mokra od potu, czerwieni si. Otar czoo i opar si o marmurow cian. Ja jestem tu przynajmniej z wasnej woli. A ty Zostan ukarana, wiem. Zachichotaam niezbyt stosownie. Ale bd moga zobaczy tych, ktrzy nie spisali mnie jeszcze na straty. Wzruszyam ramionami, wbijajc wzrok w drzwi. Przykro mi Tego si nie spodziewaam. Wyprostowaam si. Z jakiego powodu? Nie odpowiedzia od razu, gdy w korytarzu prowadzcym w gb domu rozlegy si jakie kroki. Po chwili ucichy. Przykro mi, e tak ci traktuj. Zacisnam pici. Ju si przyzwyczaiam. Nie powinni ci do tego zmusza. Nie wiedziaam, co odpowiedzie, ale na szczcie otwary si drzwi sali balowej. Poczuam ucisk w gardle. Zamrugaam gwatownie. W wielkiej sali pony tysice wiec, migoczcych niebiesko i pomaraczowo. Wielkie katedralne

okna okalay czarne draperie, a za kad witraow szybk panowaa ciemno. Biae marmurowe ciany nakrapiane zotem spowija cie, a wysokie kolumny wznosiy si ku sklepieniu ponad tysicami wampirw tysicami stojcych nieruchomo wampirw. Zupenie i przedziwnie nieruchomo. Niektrzy wygldali tak, jakby zamarli w p kroku w tacu, inni z kieliszkami przy ustach, jeszcze inni na stopniach galerii, z ktrej wanie schodzili. Wszyscy mieli na sobie stroje w rodowych barwach, ciemnych, ma si rozumie. Wampirzyce byy nienagannie umalowane, z okolonymi ciemno oczyma, we wosach miay pira, klejnoty i widnce lilie. Mczyni pojawili si z szablami u boku. Kelnerzy ktrzy take znieruchomieli trzymali w rkach tace z kieliszkami wypenionymi czerwonym pynem lub patery z prostokcikami surowego krwistego misa. Na gowach mieli peruki, jak lokaje, kontrastujce przypudrowan biel z ciemnociami panujcymi w sali. Ze stropu zwieszay si girlandy kwiatw czarnych r o biaych liciach. Opaday z wysoka na zamarych w bezruchu goci. Zwieszay si z kolumn i odlegych cian, a niektre okalay czarny krlewski tron. Leay take na stoach z pmiskami ponczu i rzdami butelek, a czarne patki cieliy si midzy paterami z jedzeniem. Z yrandola take opaday girlandy r, a inne zdobiy podest dla orkiestry zajmujcy ca tyln cz sali. Muzycy grali dalej, nie zamarli w bezruchu, a w powietrzu wci wiroway dwiki grobowej melodii. Przed orkiestr staa niewyobraalnie pikna, ubrana na czerwono kobieta. Trwaa nieruchomo. Violet odezwa si przyciszonym gosem John, nie odwracajc oczu od spektaklu, ktry ujrzelimy przed sob. Nie poddawaj si. Zosta wampirem, tylko jeli znajdziesz wystarczajcy powd. Muzyka wzniosa si raptownie, zaguszajc jego sowa. Nie wiedziaam, co odpowiedzie na ten przejaw szczeroci. Ruszyam przed siebie, koncentrujc si na kadym stawianym kroku, starajc si nie dre, nie okazywa strachu i napicia. Wycignam przed siebie rce i chwyciam porcz balustrady zamykajcej galeri przed zejciem do sali balowej. Przesuwaam oczyma po gociach. Powinien kry si w nich udawany strach. Wygldali jak posgi w nienagannych, eleganckich pozach. Ale ich ciaa byy napite, a ramiona sztywne niczym u drapiecw przed skokiem. Szukaam wzrokiem pary znajomych szmaragdowych oczu, dobrze znanego umieszku. Zamaram, zupenie tak jak istoty, ktre przed sob widziaam. Nie ma go. Czuam w gbi ducha, e musz by na to gotowa, musz by gotowa na rozczarowanie. Pkao mi serce. Nagle jaka para przed nami poruszya si, obrcia w rytm muzyki walca

angielskiego trzymajc si w ramionach. Okryli raz kolejn par, ktra si poruszya i rozpocza taniec. Skraj sukni wampirzycy musn schody, po ktrych miaam zej. Jedna za drug pary zaczynay taczy, poruszao si coraz wicej spord nich. Sala budzia si, jakby sza przez ni wielka fala, ktra nabieraa rozpdu i oddalaa si od nas, pienic si nieustannie i obracajc. Teraz nie bya to ju fala, ale wielka machina z obracajcymi si coraz szybciej trybami. ywa machina rozpezajca si coraz dalej i dalej w kad stron. Ktem oka ujrzaam ruch przed orkiestr i zwrciam gow w tamt stron. Kobieta wysoka, elegancka, doskonale zbudowana, prawdziwy idea pikna postpia o krok w czerwonej lnicej sukni, innej ni pozostae. Sza, a wok niej zbieray si wampiry, tworzc wielki i nieprzenikniony krg. Na swoich miejscach pozostali tylko ci, ktrzy stali wok tronu. Fala zacza si odwraca, zbliaa si do nas, a ruchy taczcych staway si coraz bardziej eleganckie i wyrafinowane. Poczuam krople zimnego potu na plecach, stojc tak na galerii wpatrzona w morze wampirw. Nagle ujrzaam szmaragdowe szarfy na piersiach kilku z nich. Varnowie. Zacisnam mocniej donie na balustradzie. Byo ich coraz wicej, ju z pidziesiciu albo szedziesiciu, cho i tak stanowili uamek wszystkich zgromadzonych. W tym morzu czerni i szmaragdu rozpoznaam Lyl w towarzystwie partnera, na ktrego tak si skarya na poprzednim balu. Poczuam nagle zupenie irracjonalny gniew. Jeli zdobya serce Fabiana, to powinna z nim taczy! Fabian sta niedaleko, ubrany na granatowo. Wiedziaam, e na nic nie mam wpywu, ale wszystko byo nie tak. W gbi sta krl w towarzystwie tej samej partnerki, z ktr przyby na poprzedni bal. Miaa zupenie obojtny wyraz twarzy, podobnie jak sam wadca. Trwali nieruchomo w otoczeniu rodziny. Rozpaczliwie szukaam wzrokiem Kaspara. Sala taczya dalej, a przez chwil wydawao mi si, e dostrzegam wrd taczcych utlenione wosy Gracji. Albo jeszcze innej dawnej znajomej, ktra miaa na imi Charlotta. Przeniosam wzrok na Jaga. Jego partnerk nie bya Mary. Za to Sky i Arabella trwali blisko siebie. Cain te tam by w towarzystwie jakiej dziewczyny, zdaje si kuzynki. artowa, e po balu wszystko zostanie w rodzinie. Zauwayam te Thyme. Nie taczya. Staa na obrzeach krlewskiej rodziny, przygryzajc maymi kami warg, prbowaa si umiechn. Ale nigdzie, nigdzie nie byo Kaspara. Muzyka nagle umilka. W sali zapanowaa cisza. Wszystkie gowy zwrciy si w nasz stron ku maej galeryjce. wiece w yrandolu zamigotay od zimnego powiewu, ktry wpad do sali przez otwarte drzwi, poruszajc moj sukni i wosami Johna. Chciaam si odwrci, by sprawdzi, skd wzi si ten powiew. Wiedziaam, e otwarto drzwi wejciowe dworu, ale aden przecig nie jest a tak lodowaty. Chciaam si odwrci, ale nie dano mi szansy.

Jakie rami objo mnie w pasie, jaka sia wepchna na balustrad, przycisna do marmuru i pozbawia tchu. Zacisnam oczy, nie mogam oddycha. Co ciskao mnie w ebrach, jaki nieznony bl, ale pojawi si wikszy kopot czyja rka chwycia mnie za nadgarstki i uniosa z podogi. Instynktownie otworzyam oczy i zaczam si szarpa, kopic i drapic, ale zaraz przestaam. Muzyka znw graa, a Varnowie wyrwali si z bezruchu jak jeden m. Caa sala suna niczym czarna fala, unoszca si i opadajca w rytm niespokojnej melodii, coraz bardziej przecigej i gwatownej. Wpatrywaam si w podest orkiestry, gdy cigano mnie czy znoszono ze schodw. Potykaam si i upadaam, prawdopodobnie krzyczaam. Nie wiedziaam, czy krzycz z powodu muzyki. Zeszlimy na d, a raczej spadam, potknwszy si o co. Nie mogam si zatrzyma, lecz to samo rami chwycio mnie w locie. Kiedy mnie przytrzymao, spojrzaam na rkaw: zajmowa si mn jeden z lokajw. Obok mnie pojawi si John przytrzymywany przez drugiego lokaja. Szarpa si, a w jego oczach kry si strach prawdziwy strach. Oboje wiedzielimy, co si stanie, ale i tak poczuam przeraliwy lk, gdy najblisza z taczcych par oderwaa si od siebie i spojrzaa na nas ze zowrogim umieszkiem na ustach. Mczyzna dosy mody jak na wampira rozchyli usta, ukazujc dwa idealnie uksztatowane ky, ktre czyniy ze myliwego, a z nas zwierzyn. Kiwn gow. Rzucono nas w czarne morze. Sala wybucha dwikami, wrzaw, ktra nie bya ju muzyk, ale mrocym krew w yach wrzaskiem, przeraliwym krzykiem kobiety, ktr uznaam za pikn. Leciaam w powietrzu, rzucona w ramiona modego wampira, ktry mnie schwyta. Uderzyam twardo o jego pier, wosy opady mi na oczy, rozpltaa si wstka pantofelka przy kostce. Nie miaam czasu, by krzykn, gdy przewrci mnie na plecy i podtrzymujc mi kark rk, pochyli si z otwartymi ustami nad moj szyj. Odgarn mi wosy z ramienia, jego oddech cuchn winem i krwi. Mrugnam spazmatycznie, widzc ktem oka Johna w ramionach wampirzycy. Zamknam oczy. Do wampira podaa ku skrajowi mej sukni Znw crescendo muzyki. A ja znw staam, czujc, jak krew odpywa mi z gowy. Odepchnito mnie, rzucono w inne ramiona, ktre, podobnie jak tamte, pochyliy mnie do tyu, odsaniajc szyj. Wcignam gono powietrze, chciaam zatka sobie uszy, by nie sysze tej wrzawy i wrzasku, ale nie mogam. Przytrzymywano mi rce przy bokach, krcio mi si w gowie, robio mi si niedobrze. Ponownie staam na wasnych nogach, a krew znw odpyna mi z policzkw. Poczuam czyj do na krzyu, pchnito mnie do nastpnego. Johna wysysano w wirze jedwabiu i atasu. Zaczerpnam powietrza, bo pochwyciy mnie i przechylay kolejne ramiona

Zacisnam mocno oczy, nie chcc widzie, jak podaj mnie sobie z rk do rk. Jak przechodz od jednego wampira do drugiego. Koronki i mulin szoroway moj go skr, potykaam si o wasne nogi i upadaam, wdrowaam od tego do tamtego, podtrzymyway mnie inne za kadym razem ramiona, inne ky opuszczay si na moj szyj, ramiona i gardo Ale nie gryzy. Wiedziaam, e mnie nie ugryz. Co nie zmieniao faktu, e byam jak przynta pord rekinw, rozrywana na strzpy powoli i okrutnie. Nagle wszystko dobiego koca. Sala znw zamara, a muzyka ucicha. Pary wok stany w p kroku i tylko chodny oddech na szyi wiadczy, e nie le w rkach posgu. Trwaam wygita ukowato, moje wosy muskay posadzk. Oddychaam ciko i zacisnam oczy. Chciao mi si wrzeszcze. To wszystko byo tak strasznie niesprawiedliwe! Rozleg si warkot werbla, muzyka przyspieszya, a jej rytm dudni mi w piersi jak stado galopujcych mustangw. Na dwik werbla wyprostowano mnie. Przeknam lin. Wampir, ktry mnie trzyma, westchn ciko, gdy na niego spojrzaam. Pooy mi obie rce na ramionach i odepchn od siebie. Otworzyam szeroko usta, leciaam, a on znika midzy wirujcymi postaciami. Wpadam w oczekujce na mnie ramiona i krew uderzya mi do gowy. Czuam pomie na skrze, oblaam si rumiecem, gdy rozpoznaam barwy tego, ktry trzyma mnie w pasie. Rozpoznaam herb na spinkach w mankietach i fiolk, ktra wpijaa mi si w plecy. W kocu si spotkalimy, Violet Lee. Przeknam lin. Wiedziaam, kto to jest. Ojciec Ilty Dla ciebie hospodar Wooszczyzny, ty ludzka szmato! sykn mi do ucha, przerzucajc mnie sobie przez rami tak jak inni, cho znacznie gwatowniej. Stknam bolenie. Moja gowa zawisa tu nad podog, czuam jej chd, wpatrujc si w dwoje granatowych oczu. Zacisn z niesmakiem usta, jakby chcia rzuci mn o podog. Byo mi wszystko jedno jego dotyk by obrzydliwy, kala mnie. Parzy mnie w ramiona i donie. Twj syn by szmat, Szkaratny. Warkn gronie i sykn mi do ucha: Mj syn chcia wywiadczy temu krlestwu przysug, usuwajc z niego nieczystoci. Twj ksi powinien go nagrodzi, a nie mordowa! Otworzy szerzej usta, przyciskajc kie do mojej szyi. Zadraam. Jego oddech bezczeci mnie ca, nie zdoam go z siebie zmy. Co tu robisz? Skazano was na banicj. Rozemia si. By to miech nieskrywanej wyszoci. Krl zmieni zdanie niemal natychmiast. Wiem zbyt wiele, by o mnie zapomniano. Jestem tu bardzo potrzebny.

Po co? Powiem ci tylko, moja maa, e znam si jak nikt inny na przepowiedniach o Mrocznych Bohaterkach i wiem, jaka czeka ci przyszo. Nagle postawi mnie przed sob, lecz zanim mnie odepchn, chwyciam go za rami. Co wiesz? Zmruy oczy. e nie zasugujesz na to, co daje ci przeznaczenie. Przeznaczenie? Kim s Mroczne Lecz zanim zdyam dokoczy, oswobodzi rk i odepchn mnie od siebie. Krcio mi si w gowie, czuam konsternacj i byam zaintrygowana? Co ju samo w sobie byo obrzydliwe. Powinnam trzyma si jak najdalej od tego hospodara, ale chciaam do niego wrci i uzyska odpowied. Przechodziam od wampira do wampira, zbliajc si powoli do tronu. Zaczam rozpoznawa twarze. Charlie, Declan i Felix poczynali sobie ze mn najswobodniej, cho Declan najwyraniej nie mia na to ochoty, bo wpatrywa si w skromn mod wampirzyc, stojc nieopodal. Alex puci do mnie oko i umiechn si przyjanie. Jego modszy brat Lance chcia z kolei zaprzyjani si za bardzo. Ojcowie, synowie i bracia wampirw, ktrych znaam, bawili si mn jak szmacian lalk, udajc, e mnie gryz, obmacujc mnie. Najdelikatniejszy by Izaak Logan, natomiast Fabian, ktry spojrza na mnie chodno, odwrci gow i wbi mi paznokcie w skr tak mocno, e o mao nie trysna krew. To bya twoja wina, Fabian, pomylaam. To ty kazae mi wybiera. To ty mnie odepchne. Znalazam si ju bardzo blisko Varnw i domyliam si, e przekazywano mnie sobie z rk do rk wedle hierarchii. Jedynym wampirem, ktry dzieli mnie od monarszego rodu, by Eaglen. Obszed si ze mn z zuchwaoci mokosa. Muzyka znw ucicha, a ja zawisam z gow niebezpiecznie blisko podogi. Pary, ktre nas otaczay, znikny nagle. Widziaam przed oczyma gwiazdy, ale nie zamykaam powiek, wpatrujc si we wszystko jak urzeczona. Wpatrujc si w spektakl, ktry odbija si w wysokim katedralnym oknie; spektakl, w ktrym graam rol ofiary. Odbicie powiedziao mi, e sala opustoszaa, e zostay w niej tylko dwie ubrane na biao osoby. Mczyzna z rkoma wykrconymi do tyu, stojcy sztywno z bolenie przekrzywion gow, i dziewczyna zawieszona w powietrzu z wygitymi plecami i stopami muskajca podog. Zamknam oczy, oszoomiona tym, co ujrzaam w szybie. Kiedy znw je otworzyam, sala bya pena, a odbicie pokazywao rzeczywisto. Nie wahabym si, miertelne dziecko, bo wkrtce kto inny podejmie za ciebie decyzj. Poczuam na skrze zimny dreszcz. Syszaam w gowie gos

Eaglena, nie zdoaam si przed nim obroni jak przed innymi, cho bardzo si staraam. Odejd, zaczam, ale nie zdyam dokoczy, bo nagle pod powiekami ujrzaam roje gwiazd. Powinnam stan lub usi, dugo tak nie wytrzymam. Zadudnia muzyka. Krzyknam, bo co mnie szarpno i postawio na nogi. Zachwiaam si, krew odpyna mi do stp, ktre mnie zaswdziay. Otaczaa mnie czer przetykana szmaragdem. Chciaam zamkn oczy, bo baam si tego, co musiaam zobaczy: zapadnite oczy i kociste donie, bezlitosne, nieznajce zmiowania oblicza, paajce nienawici do czowieczej dziewczyny, ktra uwioda ksicia i nastpc tronu. Stare i mode twarze zmieniay si nade mn jedna po drugiej. Muzyka przyspieszaa, a wrzask operowej diwy i chru stawa si coraz wyszy, podobnie jak mj krzyk. Nie nadaam ju liczy rk, przez ktre przechodziam. Chciaam, pragnam, eby mnie ugryziono i eby to wszystko dobiego koca. Ujrzaam Caina, a dalej Arabell, ktra chwycia Johna i odprowadzia na bok, gdy on uniknie ran. Jag mia zatroskany wyraz twarzy, ale nie patrzy na mnie. Sky szarpa si ze mn, bo nie chciaam si podda. Wbi wzrok w posadzk, nawet na mnie nie spojrza. Byam ju bardzo blisko, znaam hierarchi, wiedziaam, kto bdzie ostatni. Uniosam lekko gow. Wok mnie krci si i wirowa krg roztaczonych par. W rodku sta krl. Sam. Teraz ja byam jego partnerk. Ta, ktra towarzyszya mu wczeniej, odsuna si, lecz jej twarz nie bya ju obojtna, widrowaa mnie podliwie wzrokiem. Z krgu taczcych wyrway si dwie postaci zwrcone do mnie plecami, ze szmaragdowymi szarfami na ramionach. Wampirzyca miaa na sobie dug sukni bez plecw, obszyt na dole koronk. Jej wosy byy upite w kok, w ktrym tkwi a czarna ra, taka sama jak te w girlandach. Towarzyszy jej wampir w galowym fraku, z szabl u pasa i potarganymi ciemnymi wosami. Wiedziaam, kim s, zanim ujrzaam dwie pary zielonych oczu. Jedna z nich wpatrywaa si we mnie. Umiechnam si mimowiednie i znieruchomiaam. Serce podskoczyo mi do garda i zaomotao gwatownie. Jednak rozum uprzedza serce. By nastpny, ale przecie nie mogam go dotkn. Oderwaam od niego wzrok i spojrzaam na tego, ktry sta tu za nim, przesuwajc oczy o szarych renicach to na syna, to na mnie. Kaspar pody za mym spojrzeniem, odwrci si na picie i stan twarz w twarz z ojcem. Krl wpatrywa si we mnie, a jego oczy poczerniay, nabiegy czerwieni gbok, podliw, rozpustn czerwieni. Pieky mnie donie. Kaspar sykn co do ojca; nikt tego nie usysza z powodu muzyki, ktra

narastaa, gdy cofa si w moim kierunku. Staam na czubkach palcw. Za chwil zostan rzucona w rodek krgu. Lecz Sky nie pchn mnie na rodek. Wypuci mnie z rk. Upadam, ale zerwaam si zaraz, rzucajc si ku Kasparowi, ktry obrci si i skoczy ku mnie, podobnie jak jego ojciec syczc i warczc. Otworzyam usta, by wrzasn. Polizgnam si, straciam rwnowag, opadam na kolana. Chciaam si podnie i uciec przed dwoma drapiecami sto razy ode mnie szybszymi i silniejszymi. zy skapyway mi na sukni, nie chciaam tego widzie, cofaam si przeraona. Stali ju przede mn, niewyrani jak mga. Nagle krl podnis rk i chwyci Kaspara za klapy, rzuci nim daleko, zupenie bez wysiku. Drug rk chwyci mnie za rami i postawi. Spojrza na Skya i sykn gardowo: On jej nie dotknie. Nawet na Ad Infinitum. Wpatryway si w nas wszystkie pary oczu. Opuciam gow, czerwienic si po same uszy. Przeklinaam te rumiece, wiedziaam, jak bardzo s dla nich pontne. Krl chwyci mnie za oba nadgarstki i podnis mi rce nad gow. Odgarn mi wosy z ramienia, a z jego garda wydoby si cichy pomruk. Czuam jego oddech, tak zimny, e pali mnie w skr. yy na mojej szyi pulsoway samoistnie, napieray na skr, jakby chcc si spod niej wydoby. Serce bio mi ze zdwojon si. Z oczu spyway zy, zacisnam powieki, nie chciaam, by widzieli, e pacz. Otwrz oczy sykn mi do ucha. Zrobiam, co mi kaza. Chciaam tylko wiedzie, dlaczego mam patrze, jak napawaj si moim cierpieniem. Nagle tum z jednej strony zakoysa si i rozstpi nieco. Sky rzuci si w tamt stron. Na pomoc Cainowi, ktry zmaga si z Kasparem. Wyraz twarzy Kaspara wskazywa, e wie, i jest bez szans. Rozchyli usta, zaciska pici, pochyli w rozpaczy gow. Sky bez sowa obj brata za ramiona. To samo uczyni Cain z drugiej strony. Obaj bali si, e zechce si rzuci na ojca. Wiedziaam, e tego nie zrobi. Byo ju za pno. Spojrza na mnie, a ja posaam mu saby umiech, gdy krl cisn mnie w pasie, gotw rzuci si na mnie i gry. Zamknam oczy. Osunam si na podog, gdy ky krla zagbiy si w mojej szyi. Wielk jak katedra sal balow wypeni krzyk, mj krzyk. Nie by udawany, nie by odegrany tak jak mi kazano ale prawdziwy. Bardzo prawdziwy.

CZTERDZIECI OSIEM Violet Nic ci nie jest? zapyta Cain, wyjmujc chusteczk z kieszonki na piersi i przykadajc j do rany, ktra jak czuam zaczynaa si ju zablinia. Bylimy na dworze, agodny wiatr chodzi moje spocone ciao. Chyba nie. Wyrzuciam to z siebie bez tchu, co nie zabrzmiao przekonujco, ale na nic wicej nie mogam si zdoby. Kilka poprzednich minut (czy raczej cae p godziny, jak wskazywa zegar na wiey) wstrzsno mn bardziej, ni si spodziewaam. Znw czuam strach przed tymi istotami, cho znw to niezbyt fortunne sowo, bo nigdy nie przestaam si ich ba. To dobrze powiedzia, chowajc chusteczk do kieszeni spodni. Chcia doda co jeszcze, ale mu przerwaam: Gdzie jest Kaspar? Zerkn na mnie znuony. Rozmawia z krlem. Przypuszczam, e dwa tygodnie spdzone w Rumunii byy dla niego nauczk. Nadstawiam ucha. W Rumunii? Nie musisz si o niego martwi doda Cain. Przez dwa tygodnie pi w letnim zamku Skya ze starym towarzystwem ze szkoy. Wic tam go zesano na dwa tygodnie! I pi ze starym towarzystwem Czy to oznacza, e towarzystwo byo pci obojga? Poczuam zazdro. Kaspar nie marnowa czasu. A ja zalewam si zami, czekajc na powrt mego ksicia. To aosne. Ale czego si spodziewaam? Jestem kolejn, jak to uj Joel, lask nastpcy tronu. Ludzk szmat, ktr czeka taka przyszo, na jak nie zasuguje. Tak, ale obieca mi przecie, e nie pozwoli nikomu mnie skrzywdzi. A wtedy w Londynie tuli mnie do siebie. Zaleao mu na mnie, a moe tak mi si tylko wydawao. Jednak szybko popada z jednej skrajnoci w drug, z czuego i troskliwego Kaspara zmienia si w zwykego palanta. Zupenie jak doktor Jekyll i pan Hyde. Chcesz wrci do rodka? Nie, zostan tu. Musz zaczerpn wieego powietrza. Jak chcesz. Woaj w razie czego. Obeszam jedn z kolumn i ukryam si w niewielkiej niszy obok drzwi. Na balkonie nad moj gow wisiay latarnie zamiast pochodni. Wiedziaam, e zostajc sama, skazuj si na udrk, ale musiaam troch pomyle, zamiast wysuchiwa kolejnych nowin. Zapamitaam ze snu dwie wane rzeczy. Czymkolwiek bya czy jest ta Przepowiednia, stanowi dla taty pretekst, eby wydoby mnie std jak najszybciej.

Valerian Szkaratny potwierdzi to mimowiednie, mwic o Mrocznej Bohaterce. Co powinnam czu w zwizku z tym? Ulg? Nadziej? Uniesienie? Owszem, czuam wszystko po trochu, ale uczucia te stay w jawnej sprzecznoci z moim narastajcym przywizaniem do Varnley, ktre objawio si tak niespodzianie, kiedy nie skorzystaam ze wspaniaomylnej oferty Kaspara. Przecie mnie uwolni! Wic dlaczego tu zostaam? Wszyscy gardzili mn za to, e przespaam si z Kasparem, ktrego i tak nie mogam teraz dotkn. Wedug Caina nie przeszkodzio mu to w dobrej zabawie w Rumunii. Do tego wszystkiego jeszcze ten gos w mojej gowie i koszmary o cakiem rzeczywistych wydarzeniach Chyba tu oszalej Oczyciam umys, wsuchujc si w wod szemrzc w fontannie. Nagle poczuam, e kto wpycha mi si do gowy. Trwao to dobr minut, a potem ustao. Pozwl wej biedaczynie, dziewczynko. Wypuciam powietrze, a wraz z nim odeszy wszystkie zmartwienia. Moje myli nale do mnie, Wasza Wysoko. Zmniejszyli ci kieszonkowe? Zachichota. Znw to samo! Sprzeciwiasz si nastpcy tronu! Powinna ju wiedzie, e tego robi nie wolno. Ju wiem. Odwrciam si i stanam twarz w twarz z Kasparem, wreszcie, po czternastu dugich i wyczerpujcych dniach! Ale kiedy si nie sprzeciwiaam szepnam nastpca tronu wyldowa za kar na dwa tygodnie w Rumunii, co podobno nie byo mu w smak. To prawda. Obszed mnie i opar si o balustrad. Bardzo byo mu to nie w smak. Rumunia to pikny kraj, ale brakuje w nim czego, co jest tutaj czego niezwykej urody, cho nieco irytujcego i wygadanego. Zaczerwieniam si po czubki uszu, czujc motylki w brzuchu od tego komplementu. Mio ci widzie, Kaspar Oparam si o balustrad obok niego, na tyle daleko, by nie musn go nawet przelotnie. A czy ja nie powiedziaem, jak mio widzie ciebie, w dodatku w tej olniewajcej bieli? zapyta cakiem szczerze, cho w jego oczach migotay zoliwe iskierki. Udaam, e si obraam. Gadaj zdrw. W bieli mi nie do twarzy, wic i tak ci nie wierz. W bieli wydajesz si cudownie blada, zupenie jak wampir Odwrci si ode mnie, wypowiadajc te sowa, ale i tak ujrzaam r w jego tczwkach. Ten komplement niezupenie mi si spodoba, cho sprawi mi wielk rado. Ale mwic powanie, bardzo si ciesz, e ci widz. Okazuje si, e ycie bez ciebie to udrka doda, chichoczc cicho. Dziki, ja te za tob tskniam wymamrotaam, majc nadziej, e w

sabym wietle latarni nie dojrza, jak si czerwieni, co, zdaje si, grozio mi nieustannie, kiedy by w pobliu. Co? Stano mi serce. Tskniam za tob powtrzyam z naciskiem. Rozemia si. Syszaem, dziewczynko. Zastanawiam si tylko, czy daaby mi to na pimie. Zmarszczyam brwi. Jak to? Nie przypuszczaem, e doyj dnia, kiedy to powiesz. Obrci si i stan twarz ku mnie, a ja umiechnam si pgbkiem, sunc oczyma po jego torsie i pasie. Boe, widziaam go nagiego! Violet? Potrzsnam gow i umiechnam si z zaenowaniem. Wbiam wzrok w ziemi. Co sycha w Rumunii? Kaspar spowania. Pikny kraj, jak wspomniaem. Szkoda, e nie mog ci tam zabra i pokaza ci rodzinnych stron. Fajnie byoby te napi si tam we dwoje. Uniosam brwi. Pie? Westchn, a jego oczy nabray delikatnej zielonej barwy. Kiedy si pije samemu, trudno oceni, ile si traci. Odzyskaam nieco nadziej i dobry humor. Nie by tam z innymi dziewcztami. Pie sam? Wbi wzrok w ziemi, zerkajc na mnie raz po raz, jakby nie wiedzia, na co ma patrze. Zaskoczona? Zastanawiaam si tylko Przerwaam, a on nie domaga si dalszego cigu. Umilklimy, ale to milczenie nie byo skrpowaniem, nie stanowio bariery. Nioso za to pociech, mwio, e jest nam ze sob dobrze. Zamknam oczy, wsuchujc si w szmer fontanny i wiergot ptakw. Lecz nawet pod powiekami widziaam wietliki nad stawem i pomyki ognia w latarniach. Jest ci zimno szepn. Otworzyam oczy, odsuwajc kosmyk wosw znad czoa. Tylko troch.

Unis brwi i odgarn niesforn grzywk. Masz gsi skrk. Odpi szarf i zdj marynark galowego fraka. Poda mi j, a ja wziam j ostronie, eby go nie dotkn, eby nie musn jego doni. Zarzuciam j na ramiona, od razu zrobio mi si cieplej. Zmarzam tego wieczoru. Wsunam rce w rkawy. Troch na mnie za dua. Mankiety sigay mi do palcw, a poy do kolan. Dziki. Kiwn gow. Przejdziesz si ze mn? Obszed mnie i wskaza schody. Ujrzaam zdumione wampiry, ktre wyszy zaczerpn wieego powietrza. Na kadym obliczu malowaa si jedna i ta sama myl. Byli wstrznici, widzc mnie we fraku nastpcy tronu. Cholera, kamyk wpad mi do pantofelka! zawoaam, kiedy zeszlimy ze wirowego podjazdu i stanlimy na trawie. Zatrzymaam si, pochyliam i rozwizaam wstk na ydce. Zdjam baletk i skaczc na jednej nodze, wyrzuciam kamyk. Kaspar przechyli gow, przygldajc si z rozbawieniem tym akrobacjom. Stanowisz uosobienie uroku i elegancji, dziewczynko. Rozemiaam si sztucznie i o mao nie przewrciam, prbujc zwiza wstki na ydce. Pomgbym ci mwi dalej ale nie wolno mi ci dotkn, a poza tym podoba mi si to, co robisz. Miaam wraenie, e nie przyglda si moim stopom, ale raczej rowkowi midzy piersiami, ktre byy mocno odsonite, szczeglnie gdy si pochylaam. W kocu uporaam si jako z baletk, cho nie udao mi si zwiza elegancko wstek. Wyprostowaam si i pomaszerowaam przed siebie ku jeziorku na rodku trawnika. Mwic szczerze, kilka chwil temu wpatrywaa si w jego krocze, przypomnia mi mj gos. C za niezwyky dar obserwacji, gosie!, rzuciam z sarkazmem. Kaspar dogoni mnie, lecz pozwoli mi maszerowa w milczeniu. Na jego ustach bka si charakterystyczny umieszek. Doszam do stawu, wpatrujc si jak zaczarowana w unoszce si nad powierzchni wody i muskajce j niemal wietliki. Pikne, prawda? zapyta Kaspar, wskazujc brod migoczc chmur. Przylatuj tu tylko raz w roku, na Ad Infinitum. To niemdre, ale wszyscy mwi, e karmi si radoci. Ojej mruknam, odwracajc gow od owadw. Mama je uwielbiaa.

Znw zapada cisza. Po chwili ruszyam brzegiem ku drzewom, z ktrych zwieszay si girlandy r, niczym wycite z papieru acuchy. Byy takie same jak w sali balowej, z czarnymi patkami i nienobiaymi listeczkami. Wycignam rk, eby dotkn patkw, ktre z daleka wyday mi si aksamitne. Nie robibym tego na twoim miejscu. Cofnam gwatownie rk, a Kaspar stan przede mn. Dlaczego? Na jego twarzy pojawia si szczera troska. Nazywaj si Dotyk mierci. Zabijaj kadego czowieka i dhampira, ktry poway si je zerwa. Odsunam si od girlandy. Nabierasz mnie? Pokrci gow. Nie, mwi powanie. Gdyby dotkna tej ry, leaaby ju na ziemi. Martwa. Otworzyam szeroko oczy i cofnam si jeszcze dalej. Zachichota, odwrci si i zerwa jedn z r. Pooy j na doni i wpatrywa si w kwiat, a potem rozwin jego zewntrzne patki, ktre uoyy si w okrg. Powchaj. Podnis do, a ja pokrciam gwatownie gow. Nie, dzikuj. Zaufaj mi, Violet szepn z westchnieniem. Zmarszczyam brwi, ale pochyliam si posusznie. Nie musiaam pochyla si zbyt nisko, by poczu zapach. Jak pachn? spyta. Zmarszczyam nos. Jak zgnie warzywa. Kiwn gow. A w moich nozdrzach unis kwiat ry do nosa pachn niemal tak sodko jak ty. Parsknam miechem. Chcesz mnie poderwa? Uda zdziwienie. Czy to nie oczywiste? Wrzuci r do stawu. Pywaa po wodzie jak lilia. Wytar do w bia koszul nad pasem, zostawiajc na niej czarn smug. Ruszylimy spacerem. Jeli re s zabjcze dla ludzi i dhampirw, to dlaczego udekorowano nimi dwr? Wypuci wolno powietrze, jakbym pytaa go o rzeczy najoczywistsze. Na Ad Infinitum byo tylko dwoje ludzi i kto nieustannie ich pilnowa. Te

re s symbolem krlestwa. Znajduj si w naszym herbie. Wskaza na pier galowej marynarki, ktr miaam na ramionach. Symbolizuj wszystko, czym jestemy. S miertelnie niebezpieczne dla ludzi, lecz dla nas cenne i pikne. Istniej nawet perfumy o ich zapachu, ale obawiam si, e kobiety takie jak ty nie powinny ich wcha. Re symbolizuj wampiry powiedziaam. Nie. Symbolizuj wszystkie mroczne istoty. Wziam gboki oddech, napominajc si, by nie wpada w zo. Dlaczego nie moe rozmawia ze mn otwarcie i dlaczego udziela mi jakich wymijajcych odpowiedzi? Mroczne istoty nic dla mnie nie znaczyy. Doszlimy do fontanny, Kaspar usiad na jej krawdzi i wskaza miejsce obok. Usiadam, postanowiam wzi si w gar. Chciaam wydoby z niego jakie konkrety. Kim s Mroczne Bohaterki? Spojrza na mnie szeroko otwartymi oczyma. Wyprostowa si i otworzy usta. Jego oczy poczerniay na uamek sekundy. Kto ci o nich powiedzia? spyta. Szukaam w gowie stosownej odpowiedzi. Nie mogam mu powiedzie o snach, ryzykowaam, e dowie si o nich jego ojciec. Nikt. Syszaam, jak mwiono na balu, e znaleziono pierwsze Roztropne Dziewcz, czy kogo w tym rodzaju. e Athenea je znalaza. Staraam si powtrzy trudne sowo tak, jak wymawia je zbir w moim nie. Odpry si nieco, cho w jego oczach nadal widziaam podejrzliwo i zaintrygowanie. Athenea. Pisze si przez ea, i nie wymawia przez a. Athenea powtrzy prawidowo. Athenea powtrzyam za nim posusznie, cho nie miaam pojcia, czemu to wszystko suy. Umiechn si lekko. Czy wiesz, kogo podsuchaa? Nikt oprcz czonkw rady o tym nie wie, co wicej, nikomu nie wolno o tym mwi. Pokrciam gow, kamic w ywe oczy: Nie wiem. Nie znam tu nikogo. No tak Westchn, a ja nie wytrzymaam duej: Nie masz zamiaru powiedzie mi, o co chodzi? I kim s Mroczne Bohaterki? Ani czym jest ta Przepowiednia o Bohaterkach? Ani dlaczego wampiry s zaskoczone? Ani dlaczego bd nastpne? Skrzywi si. Usyszaa to wszystko na balu?

Powiedz mi, prosz! Przecie to nikomu nie zaszkodzi. Przecie nikomu nie naskar. Pokrci gow. Wiesz, e zarwno rada wampirw, jak i najwysza rada rzdzca wymiarami zgodziy si, e nie wolno ci pozna adnych innych wymiarw poza tym jednym. Do czasu, a przejdziesz na nasz stron. To o tym konferowano, kiedy jechalimy do Londynu, prawda? A ten Fallon? Czy on jest Mdrcem? Wiedzia o Przepowiedni, prawda? A ty? Kiedy ty si dowiedziae, e znaleziono dziewczyn? Nikt przedtem o tym nie mwi! Chciaam go sprawdzi. Znaam odpowiedzi na niektre pytania ze snw. Ale chciaam si dowiedzie, czy powie mi prawd. Spokojnie! Sprbuj ci odpowiedzie, okay? Podnosi i opuszcza wzrok, przesuwa do po wosach. Zamaram, oczekujc wreszcie odpowiedzi. No, dobra, od czego by tu zacz Wzi gboki oddech, opuci do i nagle zacz mwi: Istnieje dziewi rwnolegych wymiarw. S do siebie bardzo podobne niemal we wszystkim, a w kadym z nich mieszkaj ludzie i mroczne istoty, ktrych jest znacznie mniej. Nie bd ci tumaczy dlaczego Chciaam zaprotestowa, ale przerwa mi gestem. Z pewnoci nie chcesz, bym zgin, wic nie pytaj. Mwi dalej: W adnym z wymiarw ludzie nie wspyj w zgodzie z mrocznymi istotami, podobnie jak tu, gdzie z wyjtkiem rzdw, nikt nie wie o naszym istnieniu. Przed picioma tysicami lat pewien Mdrzec, prorok i uczony, zdoa ujrze przyszo. Majc pewno, e to, co ujrza, jest prawd, spisa swoje proroctwo na zwoju. Kaspar spojrza mi w oczy, jego tczwki poszarzay na brzegach. Zwj mwi o wojnach wiatowych, o bombie atomowej, nawet o zmianach klimatu. Mwi te o tym, e traktaty zawierane midzy mrocznymi istotami a ludmi bd zrywane i e bez przerwy bdzie istniaa groba konfliktu midzy nami. Mdrzec przewidzia wszystko, Violet. Wiedzia, co nam si nie uda. Suchaam go zafascynowana, a on zapyta uwanie: Chcesz, ebym mwi dalej? Kiwnam gow, na co zachichota oschle. Ale Mdrzec, cho nie mia zudze co do przyszoci, zostawi nam te iskierk nadziei. T iskierk jest Przepowiednia o Bohaterkach. Przepowiednia ta mwi, e w tej najmroczniejszej z epok pojawi si dziewi kobiet, ktre stan si chyba boginiami? Stan ponad wadcami i przywrc utracon rwnowag midzy nami a ludzkoci. Potrafiam to sobie wyobrazi. Przepowiednia bya bajk, mitem, ale znajdowaa potwierdzenie w rzeczywistoci. Bya rzeczywista. Bya rzeczywistoci tego wiata. Mojego wiata! Ty w to nie wierzysz. Przynajmniej nie wierzye stwierdziam cicho. Pokrci gow.

Niewielu wierzyo. Tylko ci z Athenei. Athenea, nawiasem mwic, to miejsce i krlewski rd, rd Mdrcw. A Przepowiedni nikt nie traktowa powanie, bo stawiaa kobiety u wadzy. Przysunam si bliej, otwierajc szeroko oczy z zaciekawieniem i lekkim niedowierzaniem. Ale ona si sprawdza? wyszeptaam. To prawda. Nie chc w ni wierzy, ale ju duej si nie da Wypowiedzia to zdanie bardziej do siebie ni do mnie, wic si nie odezwaam, majc w pamici wydarzenia ze snw. To prawda! To wszystko prawda! Wyrocznia z Athenei znalaza dziewczyn szepnam i urwaam zdumiona. Ojciec wychowa mnie na racjonaln dziewczynk, ale wszystko to, co tutaj przeyam, stao w sprzecznoci ze zdrowym rozsdkiem. Byam gotowa w to wierzy, cho to czyste szalestwo i odlot. Wiesz, kim ona jest? Pierwsza Bohaterka? Pokrci gow. Nie mam pojcia. Nikt tego nie wie. Mdrcy z Athenei zamknli granice, nikt si nie przedostanie do ich wymiaru ani z niego nie wydostanie. Nie moemy nawet wysa im zapytania, a sami nic nam nie powiedz. Musimy czeka, a nadejdzie pora. Oni o tym zadecyduj. Jak zawsze. Jak dugo moe to potrwa? Zmarszczyam brwi. Kto wie? odpowiedzia. Dni, tygodnie, moe miesice. Nie spieszy im si, a kiedy bd gotowi, poznamy Bohaterk. Musi si objawi, bo to ona zbudzi pozostae. ciskaam krawd fontanny, czuam chd od tryskajcej wody, ktr nasikaa galowa marynarka Kaspara. Co to znaczy? Zamkn oczy i westchn. Czci Przepowiedni uoone s w odpowiedniej kolejnoci. Pierwsza mwi o Wyroczni, druga o tym, co si teraz dzieje, a trzecia o Potpionych i tak dalej. Przepowiednia gosi, e Pierwsza Bohaterka musi odszuka pozostae. Druga Bohaterka jest prawdopodobnie wampirzyc, wic Pierwsza musi przyj tutaj, a potem, no Ucich, krcc gow. Jak brzmi ta pierwsza cz? Znasz j? zapytaam, cho nie miaam na to specjalnej nadziei. Oczywicie. Wszyscy j znaj, pominwszy ludzkie istotki z tego wymiaru. Skrzywiam si gniewnie. Przepowiednia jest pikniejsza w jzyku, w ktrym zostaa spisana, w jzyku Mdrcw, bo po angielsku dooono do niej rymy, ale i tak wiadomo, o co chodzi. Wyprostowa si i zapatrzy w gwiadziste niebo. Zacz recytowa, jakby robi to ju tysice razy:

Jak gosz litery z kamienia, Wyrocznia jej losy odmienia: Ta Pierwsza zasidzie na tronie, Ostatnia z narodu w koronie. Samotna wrd ludu, niewinna, Cho kocha umrze powinna, By przysza Dziewita, ju inna. Skoczy i opuci gow Cho kocha umrze powinna powtrzyam, a wosy stany mi dba. Poruszajce, prawda? mrukn. Jeli Przepowiednia mwi prawd, zginie mnstwo niewinnych osb. Zadraam, a moje zaciekawienie zamienio si w dreszcz strachu. Nie chciaabym znale si na miejscu tej Bohaterki Pokrci gow. Ja chyba te nie. I nikomu bym tego nie yczy. A jeli to kto, kogo znasz? Zerwa si nagle z fontanny i odwrci do mnie plecami. Jego sylwetka zwrcona w stron dworu i ksiyca rzucaa dugi cie. Niech los si nad ni zlituje Kiedy na mnie spojrza, przeszy mnie kolejny dreszcz. Przesta si umiecha, patrzy na mnie tak, jakby mj widok sprawia mu ogromny bl. Powinnimy wraca zaproponowaam, wstajc. Wystarczy tych odpowiedzi na jedn noc. Masz racj, chodmy. Szlimy rami w rami, nie zwracajc uwagi na zaciekawione spojrzenia. Bylimy ju pod balkonem nad wejciem, kiedy Kaspar przystan niespodziewanie. Zaczekaj, Violet. Zamaram. Odwrciam si. Ukry si w niszy, w ktrej mnie znalaz. Przypomniaam sobie, e mam na ramionach jego frak. Zdjam go szybko. No tak, zapomniaam. Masz, oddaj ci twoj wasno powiedziaam z wyrzutem. Nie o to chodzi, ale rzeczywicie frak mi si przyda odrzek z chichotem. Zarzuci go na ramiona i sign do kieszeni na piersi. Mam co dla ciebie. Zaczerwieniam si i dobrze o tym wiedziaam. Nie powiniene Umiechn si. Owszem, powinienem. Potraktuj go jako prezent za to, e spieprzyem ci ycie. Nie sdziam, e miewasz wyrzuty sumienia. Nie, nie miewam. Gdybym aowa tego, co stao si na Trafalgar Square,

nie dabym ci tego wyjani, wyjmujc z kieszeni acuszek z wisiorkiem nie, medalionem! Mj Boe westchnam bez tchu. Nie wierzyam wasnym oczom wpatrujcym si w maleki rodzinny album i szmaragd, ktry obraca si i iskrzy na acuszku. To naleao do mamy. W rodku medalionu s miniatury wszystkich czonkw naszego rodu. Mama daa mi ten medalion tydzie przed mierci. Powiedziaa, ebym odda go kobiecie, ktra moim zdaniem scali nasz rodzin. Uznaem, e ty ni jeste Gos uwiz mi w gardle. Ja ja jakim cudem? Takim odrzek, stajc za moimi plecami, by zapi mi naszyjnik na szyi. Ale adnych ale Przeoy mi acuszek przez gow. Zamaram, bojc si, e mnie dotknie. Z namaszczeniem zapina klamerk, a medalion spocz na mych piersiach. By chodny i nie chcia si ogrza od skry, kiedy wyjmowaam wosy spod acuszka. Wspaniale wyglda na tobie Westchn, stajc przede mn i podziwiajc naszyjnik. Nie zgub go. Ostronie, bardzo ostronie musn opuszkiem palca szmaragd, uj delikatnie wisiorek i ukry go w doni. Wstrzymaam oddech, kiedy podnis medalion do ust i ucaowa. Nie zgub go powtrzy i wypuci medalion z doni. Wziam gboki oddech. Jego palce, chodne jak naszyjnik, musny, ledwo musny moj pier. Nie trwao to duej ni uamek sekundy. Ale wystarczyo. Kaspar spojrza mi w oczy, poczuam ucisk w sercu, gdy odwrci gow ku drzwiom. Powdrowaam za jego wzrokiem. Wiedziaam, kogo tam ujrz. Przed drzwiami sta krl, a jego oczy byy ciemniejsze ni nocne niebo nad nami.

CZTERDZIECI DZIEWI Violet Odsunam si od Kaspara, kadc do na medalionie. Chciaam go chroni. Bardziej ni krlewskiego gniewu baam si, e odbierze mi medalion. Ty nic nie rozumiesz, mj synu. Mwi spokojnie w opanowany sposb. Czy to bya groba? Czego nie rozumiem, ojcze? zapyta Kaspar rwnie spokojnym tonem. Krl zbliy si o kilka krokw i stan pod balkonem. Zoy rce na piersi i wpatrywa si w syna czarnymi jak noc oczyma tylko one zdradzay jego gniew. Filozofii kryjcej si w poleceniu patrz i nie dotykaj. Zerwa si lekki wiatr, ktry potarga mi wosy. Zakoysay si latarnie, rzucajc migotliwe cienie na krla i Kaspara. Jak bardzo byli do siebie podobni, poczwszy od tego aroganckiego pumieszku, ktry syn odziedziczy po ojcu. Nawet brwi marszczyli w taki sam sposb. Kaspar zachichota nerwowo. Rozumiem doskonale! Wyoye mi t filozofi nieco wczeniej. Ale chodzi o co wicej, prawda? O wiele wicej odrzek krl. Chodzi o odpowiedzialno i liczenie si z konsekwencjami wasnych czynw. Rozumiem warkn Kaspar. Rozumiem to a nazbyt dobrze. Na schodach wejciowych zgromadzi si tumek goci, przygldali si z zaciekawieniem tej scenie. Nie, nic nie rozumiesz. Gdyby rozumia, przyjby do wiadomoci, e nie wolno ci si do niej zblia. Nie zdoaam si opanowa. Do niej ma imi! zawoaam. Przenis wzrok na mnie, jakby dopiero teraz mnie zauway. Przyglda si naszyjnikowi, ktry natychmiast ukryam w doni, nie wiedzc, co ma zamiar z nim zrobi. acuszek wbi mi si w skr na szyi, napi si, mg pkn. Medalion wci by chodny, cho lea na mojej piersi od dobrych kilku minut. Krl otworzy szeroko oczy, rozpoznawszy naszyjnik. Staam, gotowa uciec, lecz zamiast burzy z piorunami usyszaam jego niebywale agodny gos, ktrego dotd nie znaam: Panno Lee, czy mog prosi pani do taca? Nie warkn Kaspar. Spojrzaam na niego gniewnie, wiedzc, e chce zrobi scen na oczach goci. Nie mamy wyboru szepnam bezgonie, po czym dygnam przed krlem.

Kaspar skrzywi si, ale odsun ode mnie. Krl by ju w korytarzu, a ja szam posusznie za nim, nie zwracajc uwagi na zaintrygowane spojrzenia. Sta na rodku sali balowej, kiedy przekroczyam prg. Muzyka ucicha, a ci, ktrzy taczyli, zatrzymali si. Utworzyli krg. Wic tylko my bdziemy taczy, krl i ja. Wspaniale! Koncertmistrz spoglda z wyczekiwaniem na wadc, ktry poda nazw taca. Znaam go z lekcji ze Skyem. Nie wymaga obciskiwania si. Odpryam si na tyle, by rozejrze si po twarzach zgromadzonych. Gdy ujrzaam midzy nimi Kaspara, znw staam. By mocno zaniepokojony. Stalimy w samym rodku wielkiego krgu. Skrzypce poday melodi, ucich rozgwar przyciszonych rozmw, a ja ukoniam si, dwornie i nisko, przed stojcym sztywno krlem. Orkiestra zagraa, postawiam kilka krokw ku wadcy, on zrobi to samo w moj stron. Spotkalimy si na rodku, kilka cali od siebie. Panno Lee. Wasza Wysoko. Cofnlimy si i ruszylimy bokiem wok siebie, po czym wrcilimy do pozycji wyjciowej. Czy zamierza pani taczy w milczeniu, panno Lee? Krl uj moj lew do i poprowadzi mnie w koo, nie zmniejszajc dystansu midzy nami. Prosz o wybaczenie, Wasza Wysoko, ale nie nawykam prowadzi rozmw z kim, kto czuje do mnie odraz. Uj moj drug do i cofn si o krok, po czym znw si zbliy. Przesada jest przypadoci modoci, panno Lee. Wypuci moje donie, okry mnie, a ja jego, spogldajc na wyimaginowany taneczny orszak. O mao nie parsknam miechem, syszc to stwierdzenie. Ale nie zgubiam kroku, obrciam si, czekajc na krla, po czym powiedziaam: A czy nie jest przesad zakaz zbliania si do syna Waszej Wysokoci? Uj mnie za obie donie i znw okralimy si bokiem. Istniej po temu uzasadnione powody. Domniemana odraza, jak czuj, nie jest jednym z nich. Gdy nie jest prawd, wbrew temu, co si pani wydaje. Zmarszczyam brwi, gubic si w tym wszystkim. Wszyscy mi j okazuj, odkd spdziam noc z nastpc tronu. Zbliylimy si o krok i znw oddalilimy od siebie. Nastpca tronu, mj syn, spdzi niejedn noc w towarzystwie niewiasty, ludzkiej niewiasty. Wic prosz sobie nie pochlebia, panno Lee. Nie jest pani wyjtkiem. Z drugiej strony znalaza si pani w wyjtkowej sytuacji, ktra znacznie si pogorszya po zamaniu mego rozkazu. I po powtrnym jego zamaniu tej nocy. A wszystko jest takie proste, panno Lee. Wystarczy wypenia polecenia, a nie stanie si pani adna krzywda.

Wymin mnie i zatoczy duy krg. Czuam na sobie jego wzrok. Prosz pamita, e wydaj rozkazy dla pani dobra. Wrci do pozycji wyjciowej, teraz ja wyminam krla i obchodziam go w koo. Jak mam to rozumie? Szare oczy krla bardziej szare od londyskiego poranka ledziy mnie uwanie i wypalay dziury w mojej skrze, cho brakowao w nich ognia. Brakowao w nich ycia. Mj syn sprawi pani pikny podarunek. Dotknam instynktownie medalionu, domylajc si, e krl nie udzieli mi odpowiedzi i celowo zmienia temat. Owszem odpowiedziaam, opuszczajc medalion na pier. By nadal chodny. Taczylimy dalej. Nalea do mojej zmarej ony. Wiem. Uj mnie za rce, nieco zbyt mocno, i powid na rodek. Doprawdy? A czy wie pani, w jakich okolicznociach Kaspar otrzyma ten naszyjnik? Matka daa mu go tydzie przed mierci. Krlowa wiedziaa, e nie Ucich. Znw cisn mocno moje donie, jakby si ba, e zacznie paka. Prosz mi wybaczy szepnam, ciskajc lekko jego do. Nie wiedziaam, co jeszcze mogabym zrobi. Nic pani nie rozumie mrukn gniewnie, odzyskujc spokj. O mao mnie od siebie nie odepchn i znw okra mnie jak zwierzyn. Wpatrywaam si w niego, czujc, jak po policzku spywa mi za. Kiedy si do mnie zbliy i znw uj mnie za rce, powiedziaam: Straciam brata. Rozumiem. Wpatrywa si we mnie gniewnymi czarnymi oczyma. Nie, nic pani nie rozumie! Nie wie pani, co znaczy wstrzymywa zy, co znaczy nie roni ez, bo nikt pani tego nigdy nie zakae! Zamarlimy. Wyszarpnam donie z jego ucisku, co byo sporym wyczynem, gdy by niewiarygodnie silny. Jego do w rkawiczce zostawia biae lady na mojej skrze dugie lady mocnych kocistych palcw. Jak to? szepnam, ocierajc pospiesznie zy z oczu i oddalajc si od krla. Nie musisz liczy ez, moje dziecko. Moesz je roni do woli. Ale rozejrzyj si wok. Masz wok siebie mych poddanych, ktrzy nigdy nie pacz. Podobnie jak ich wadca. Wic pacz, pki moesz, pki nie jest za pno! Opuciam wzrok, nie zwracajc uwagi na Kaspara, ktry sta z otwartymi

ustami, zdziwiony tym, e nie taczymy. Nigdy nie bdzie za pno! Nigdy nie stan si jedn z was! wyrzuciam z siebie, zanim zdyam si zastanowi, co robi. Tum poruszy si niespokojnie, a Kaspar skrzywi si bolenie. Krl zbliy si do mnie. Growa nade mn, wpatrujc si we mnie z nieskrywanym gniewem. Prosz nas nie obraa, panno Lee, bo gorzko pani tego poauje! Zbliyam si do krla. Stalimy naprzeciw siebie. Wspiam si na palce i spojrzaam wadcy prosto w oczy. Wcale si nie boj! syknam, a caa sala a stkna ze zdumienia. Zapanowao wielkie poruszenie. Lecz krl zamia si ponuro. Pochyli si i szepn mi do ucha: Mnie nie, ale boisz si tego, co czujesz do mojego syna. Opadam z palcw na stopy. Sala znieruchomiaa. Krl wie! Wie i zrobi wszystko, eby jego syn, dziedzic i nastpca tronu, nie odwzajemni tych uczu. Krl wie! Wszystko ma swoje konsekwencje, panno Lee. Cofnam si o kilka krokw, dray mi ydki. Muzyka cicha, skrzypce odgryway fina. Musz si std wydosta! Dygnam i uciekam. Jak najdalej od krla. Jak najdalej od tej sali. Jak najdalej od balu. I od Kaspara

PIDZIESIT Kaspar Odesza, nie unoszc oczu, eby przypadkiem na mnie spojrze, cho mina mnie tak blisko, e mgbym jej dotkn. Nie zrobiem tego. Wymaszerowaa z sali balowej z wysoko uniesion gow, nie patrzc na nikogo. Kiedy znikaa pord kbicych si postaci, rozmawiajcych ze sob przyciszonymi, cho wstrznitymi gosami, zakrya twarz domi. Wbiegaa na schody zapakana. Uznasz zapewne, e jestem bez serca, synu. Podskoczyem, syszc jego gos obok siebie. Szepta mi niemal do ucha, kiedy gocie rozpoczynali walca. Ale powiadam ci, z rk na sercu, e staram si tylko ci chroni. Staram si chroni ciebie, lecz nade wszystko j. Kiwnem gow bez sowa. Spoglda na mnie w wyjtkowy, uroczysty sposb. To, co czuje do ciebie ta dziewczyna, przysporzy jej tylko cierpie. Odszed. Gwno prawda! Tak wanie! Gwno prawda! To wszystko jest jednym wielkim gwnem. Powinnoci i obowizki, i konsekwencje. Co si stao z woln wol? Uczucia tej dziewczyny Wiem, co to oznacza. I jak to moe da popali. Nie byem tym zaskoczony. Od dawna podejrzewaem, e co do mnie czuje byaby nienormalna, gdyby byo inaczej. Wiedziaem, e powicia dla mnie przyja z Fabianem. Nie trzeba by geniuszem, eby to poj. Uczucia! Odwzajemnia je, cho byem wobec niej okropny Byem strasznym kutasem Nie powiem, eby nie sprawiao mi to pewnej satysfakcji. Cho wcale nie byem wstrznity. Nie pochlebiao mi to i cieszyo mnie. Nawet wicej, ni cieszyo. Wprawiao mnie w ekstaz! Musz jej to wyzna powiedziaem na gos, jakby to zaatwiao spraw. Nie zaatwiao. Bo sprawa nie bya taka prosta. Nie chcesz zama jej serca, prawda? Od miesicy wypierasz to, co czujesz, Kaspar. Kochasz j. Kochae j od pierwszego wejrzenia. I zawsze bdziesz j kocha. Pragniesz jej, bez wzgldu na Przepowiedni. Mj gos mia racj. Oczywicie! Ale mam inne powinnoci. Jej nie jestem niczego winien. Powinnoci mam wobec kogo innego. Zawsze tak byo. Tylko ja nigdy o tym nie wiedziaem. ciskaem porcelanow umywalk, ktra trzasna niebezpiecznie. Wypuciem j z rk. Niech mnie cholera, jeli jej nie dostan! powiedziaem memu gosowi i pustej azience. Pozostawao mi tylko mie nadziej, e Pierwsza Bohaterka nie

objawi si za wczenie. Otworzyem cicho drzwi i zamknem je za sob tak ostronie, eby jej nie obudzi. Leaa na rozrzuconej pocieli. Cigle miaa na sobie bia balow sukni. Spdnice zadary si jej do gry, ukazujc uda. Ale o dziwo nie one przycigay mj wzrok. Wpatrywaem si w medalion na jej piersi, unoszcej si i opadajcej w rytm spokojnego oddechu.

PIDZIESIT JEDEN Violet Usyszaam stukot rozsuwanych kotar tak gony jak stukot k pocigu na rozjedzie. Do sypialni wdaro si bladote wiato poranka, ktre za moimi zacinitymi powiekami zamienio si w kujce pomaraczowe plamy. Zasoniam oczy zgit rk. Jknam, nie byam w stanie powiedzie niczego sensownego. Obudzono mnie zbyt gwatownie. I tobie dzie dobry, dziewczynko. Znw jknam. To przebudzenie nie naleao do najprzyjemniejszych, cho czuam motylki w brzuchu. Co ty tu robisz? Dopiero wita! Umiechn si, zmierzajc do garderoby. Chwyciam poduszk i zasoniam ni twarz oczy i uszy. Wolaabym, eby nie odpowiada i pozwoli mi spa. Budz ci. I masz racj: dopiero wita. I wanie dlatego musisz wsta. Uniosam nieco poduszk. Obok moich stp wyldowaa sterta ubra. Odwrciam gow, zerkajc na maleki budzik na nocnym stoliku. Nie przespaam nawet szeciu godzin. Nie To si nie dzieje Przewrciam si na brzuch i ukryam gow w poduszce. Wstawaj, dziewczynko! Wyszarpn spode mnie kodr, a wraz z ni sukienk, w ktr byam jeszcze ubrana. Prawie. Odwrciam si na plecy. Usiadam. Po co? Rzuci we mnie ubraniami. Znw wstaa lew nog? Ale prosz grzecznie, jeszcze! Wsta z aski swojej i si ubierz. Mamy tylko kwadrans. Przymknam podejrzliwie oczy. Kwadrans do czego? Cofn si ostronie o kilka krokw. Skrzyowaam rce i nogi, nie dbajc o to, czy zobaczy moje majtki, czy nie. To moe ci si nie spodoba zacz, a ja parsknam miechem. Do rzeczy, Kaspar. Na jego twarzy pojawi si dosy pospny wyraz. Jak chcesz. Idziemy na owy. Ty idziesz z nami. Zachichotaam nerwowo. Co kae ci wierzy, e wegetarianka, taka jak ja, wybierze si z wami na owy? Zdyam tylko opa na plecy. Nie widziaam, jak skoczy, dostrzegam jedynie ruch. W nastpnym uamku sekundy sta nade mn, z nogami po obu

stronach mego rozcignitego na plecach ciaa. Nie dotkn mnie, wspar donie tu obok mych rozrzuconych na poduszce wosw. By tak blisko, tak blisko, e czuam lodowaty powiew parzcy mnie w skr. Wbi we mnie wzrok, a ja nie potrafiam odwrci gowy. Serce walio mi jak oszalae, modliam si, eby tego nie sysza. Przebud si, Violet Lee! Zanim ten rok dobiegnie koca, serduszko przestanie ci bi, a twoja krew zamieni si w ld. Zostaniesz wampirem. Bdziesz polowa na ludzi i zwierzta. Bdziesz si nimi ywi. Nie masz wyboru. Nigdy go nie miaa! Nikt nie wybiera przeznaczenia, gdy znajdzie si pord mrocznych istot. Nikt! Przerwa, wcign powietrze w puca, przymkn oczy, a potem znw je otworzy, by widrowa mnie wzrokiem. Przebud si albo zginiesz we nie, dziewczynko! Mam ogromn nadziej, e zdoasz si przebudzi, bo nie znisbym myli, e mgbym Ucich. Mia lekko otwarte usta, podobnie chyba jak ja. Nie poruszy si. Ja te si nie poruszyam. Trwalimy w bezruchu przez dobr minut, a budzik odlicza sekundy. Mino ich dokadnie szedziesit trzy, zanim zeskoczy z ka. Usiadam, sta pod oknem, opierajc si domi o parapet, i wyglda na dwr. Nie spojrza na mnie, kiedy powiedzia: Id wzi prysznic. Ka im zaczeka. Tym razem nie dyskutowaam z nim. Wstaam z ka i pobiegam do azienki. Nie odwrciam si. Pod prysznicem, kiedy spaday na mnie kaskady chodnych kropel wody, nie wiedziaam, czy powinnam si cieszy, e zacz to zdanie, czy martwi, e go nie skoczy. Po dziesiciu minutach wyszam z azienki. Ubranie ju na mnie czekao: gruby czarny podkoszulek, golf i obcise ciemne dinsy, a take weniane skarpety i stare podniszczone teniswki. Obok nich lea szal i czarny paszczyk ten sam, ktry miaam na Trafalgar Square. Ubraam si i zeszam na d, gdzie czeka na mnie Kaspar. Jak mam dotrzyma ci kroku? Nie potrafi tak szybko biega. Bdziemy szli spacerem. Pokaemy ci, jacy naprawd jestemy. Moe nie chc tego wiedzie zadrwiam. A poza tym cign, nie zwracajc uwagi na moje sowa i wyprowadzajc mnie na dwr przekonasz si, e nie trzeba zabija, kiedy pije si czyj krew. A przystanam z wraenia. To w ogle moliwe? zapytaam, bardziej siebie ni jego. Zwolni kroku, ebym moga go dogoni. Spojrza na mnie z wyrzutem, cho w jego oczach zamigotay wesoe iskierki, a ja si odpryam. Nie by na mnie zy. Przynajmniej nie bardzo

Oczywicie, e tak. Czy umara, kiedy piem twoj krew? No, nie Czy czujesz nieznony, obezwadniajcy bl, kiedy ci gryz? No troch mnie boli, ale Czy zostaj ci tylko mae blizny i swdzca szyja? No, tak Ot to! zakoczy. Zatem to moliwe. Wbiam rce w kieszenie i wydam wargi. Wpatrywaam si w ziemi, cho gdzie w gbi mej duszy tlia si iskierka nadziei. Dlaczego wczeniej mi o tym nie powiedziae? Ktem oka widziaam, e si we mnie wpatruje. Bo nie chciaem, eby nabraa przekonania, e nigdy nie zabijesz zwierzcia i nie bdziesz musiaa polowa na ludzi. Bdziesz musiaa, prdzej czy pniej. Chyba ci pogio, pomylaam, cho nie dyskutowaam z nim dalej, wiedzc, e kade z nas zostanie przy swoim. Na dworze byo zimno, czuam chodne poranne powietrze na policzkach, syszaam chrzst zamarznitej trawy pod stopami. Za nami rozleg si tupot wielu ng, spojrzaam do tyu. Pozostali wybiegli z dworu i zbliali si do nas. Na ten znak Kaspar i ja ruszylimy biegiem w stron lasu. Kaspar dotrzyma sowa. Bieg spacerowym krokiem, nie musiaam si martwi, e nie nad. Wbieglimy do lasu, przeskakiwaam przez zwalone drzewa, pochylaam gow przed gaziami, gdy nagle przystan. Nie spodziewaam si tego, musiaam chwyci si drzewa, eby si zatrzyma, przez co wpadam na niego, dotknam go, odbiam si z krzykiem i upadam, chwytajc w donie mech. Niech yje zgrabno! rzuci z udawanym wspczuciem i zwrci si ku mnie. Ju miaam si zrewanowa jak zoliwoci, kiedy za nami stanli inni. Gdzie rozbijamy obz? spyta Cain, wskazujc rk las. Na polanie przy katakumbach? Kaspar wcign nosem powietrze. Katakumby to nie jest dobry pomys. Otoczyli nas w milczeniu. Kaspar wskaza mnie gow. Udaam, e tego nie zauwayam, wstajc z ziemi. Patrzyli na siebie porozumiewawczo, kiwali gowami na zgod, a potem ruszyli dalej, postukujc butelkami, ktre nieli w myliwskich torbach. Zostaam z tyu, podajc krt ciek, ktra wia si midzy drzewami i prowadzia w gb lasu. Ziemia bya wilgotna, mieszay si z ni licie, tworzc jesienne boto. Musiaam uwanie stawia stopy, cho i tak polizgnam si par razy. Dwr Varnw znika midzy drzewami, a my schodzilimy agodnym stokiem na d. Wkrtce nawet wiee posiadoci skryy si za sosnami, ktre teraz zastpiy

liciaste drzewa. Wraz z pojawieniem si sosen okolica staa si bardziej dzika. Krzaki chwytay mnie za nogawki spodni, rce miaam poplamione od rozgarniania jeyn i pnczy zwisajcych z niskich gazi. Kaspar zaczeka na mnie na ciece i ruszy rwno ze mn. Przed nami szed Alex z pudem gitary na plecach. Wchodzilimy coraz gbiej w las. Nie miaam pojcia, jak dua jest ta posiado, ale nie byabym zdziwiona, gdyby cigna si przez cae mile. Ale drzewa wok nas wcale nie byy grube i stare, a ich iglaste korony zaczynay si nie tak znowu wysoko nad moj gow. Dlatego w lesie byo duo wiata, a miejsce to w ogle nie przypominao boru, przez ktry uciekaam na pocztku, ani lasu z moich snw. Wyszlimy na polan, zimowe soce odbijao si na niej od szklistej powierzchni wody, wic natychmiast wycofaam si z poprzednich sdw. Poznajesz? zapyta z umiechem Kaspar. Gupie pytanie. Jasne, e poznawaam lnic oleicie powierzchni jeziorka, jego kolorowy od lici brzeg. Czuam wilgo na doniach. Czuam te na sobie olizge macki potwora, ktry mieszka pod wod. Pobladam na to wspomnienie, ale zwrciam si do Kaspara: Nigdy mi nie powiedziae, co ta wielka omiornica robi w waszym stawie. Idcy przed nami Alex spojrza na mnie zdziwiony. Poznaa Kaamarza? Tak ma na imi? Kiwn powanie gow. Kaspar umiechn si pod nosem. Pierwszego dnia pobytu na wczasach Violet chciaa opuci nasz orodek wypoczynkowy i wpada do wody. Zniszczyem cakiem dobr par spodni, eby j uratowa. Cmokn z dezaprobat i przewrci oczyma. Wcale nie musiae mruknam. Musiaem. Jestem ratownikiem, a ty nie umiesz pywa. Wcignam gwatownie powietrze i spiorunowaam go wzrokiem. Zaczerwieniam si jak burak, a Alex zachichota. Skd wiesz, e nie umiem pywa? Dedukuj. A Kaamarz to prezent, jeli ci to interesuje. Od kogo? Nagle wbi wzrok w ziemi i rzuci na odczepnego: Od dosy niemdrego wadcy jednego z wymiarw, o ktrym nic wicej nie mog ci powiedzie. Alex chrzkn znaczco i spojrza na Kaspara. Pjd do pozostaych. Niedugo zaczynamy. Obaj zamarli. Kaspar zmarszczy brwi. Musia usysze co telepatycznie od Alexa. Wbi rce w kieszenie czarnej kurtki i ruszy za Alexem wok jeziora.

Dogoniam go. Moesz mi to wyjani? Nie odpowiedzia od razu. Czuam, e zbiera myli, wic nie nalegaam. Pozostali byli ju po drugiej stronie jeziora i znw zagbiali si w las. Lyla mocno trzymaa Fabiana za rk. Kaspar westchn ciko. Los bywa okrutny, dziewczynko. amie nam serca i odbiera jednych drugim. Krzywdzi niewinnych. Podobnie zreszt jak czas, ktry rozrywa ludzi na strzpy, kawaek po kawaku, a przestaj si prostowa, chodzi na wasnych nogach, a na koniec przestaj y. Przekonasz si o tym prdzej ode mnie. Spojrzaam na niego zaskoczona. Przekonam si? Zachichota, cho wcale nie byo mu do miechu. ciskaam w palcach podszewk kieszeni. Powany ton, jakim ze mn rozmawia, by wicej ni irytujcy, by nie do zniesienia! Przed transfuzj bya miertelna jak wszyscy ludzie. Przy odrobinie szczcia doyaby dziewidziesitki. Teraz jeste dhampirem, wic bdziesz ya duej ni zwykli ludzie. Wczeniej mier stanowia dla ciebie powane wyzwanie, teraz ju wiesz, e wystarczy zosta wampirem, by mie przed sob tysiclecia szczliwego ycia. Wzruszyam ramionami. Nie byam pewna, o czym mwi i do czego zmierza. Mwic szczerze, nie zastanawiaam si powanie nad mierci. Nawet kiedy zmar Greg kiedy zachorowaa Lily Zawsze wydawao mi si, e bd ya wiecznie. Tak chyba myl wszystkie nastolatki Przerwaam, zastanawiajc si nad tym. Po raz pierwszy pomylaam o mierci dopiero tutaj, kiedy kazano mi wybiera midzy yciem w wizieniu a yciem wiecznym wampira. Dla mnie w obu przypadkach oznaczao to mier. Zatrzyma si gwatownie. Uwaasz, e bycie wampirem oznacza mier? Obrciam si i zaczam i tyem, eby widzie jego twarz. By wyranie skonsternowany, moe nawet zraniony, co ujrzaam w jego poszarzaych jak niebo oczach. Uwaaam. Teraz ju tak nie myl. Jego oczy nie zmieniy barwy, ale zdoby si na lekki umiech. Mam nadziej, e nie zmienia zdania po moim porannym wybuchu. Wzruszyam ramionami. Miae racj. Musz zaakceptowa to, co nieuniknione. Nigdy nie miaam wyboru. Jeli zostan czowiekiem, zgin, zatrzyma mi si serce, lecz nie po to, bym staa si wampirem.

Z wody za plecami Kaspara wyonia si macka, chwycia kawaek mchu z brzegu i wcigna go bezszelestnie do jeziora. Nad naszymi gowami z gazi na ga skakaa wiewirka. Wyjanie mi co nieco wczeniej, Kaspar. Co? Wziam gboki oddech. Wiedziaam, e przez lata, ktre nadejd, bd aowaa sw, ktre zaraz wypowiem, albo wrcz przeciwnie, bd wspominaa je z ciepym, pobaliwym dla siebie umiechem. Cae to zamieszanie i cay mj monolog, a czasem wewntrzny dialog oraz wszystkie wewntrzne debaty, jakie ze sob toczyam, nie miay najmniejszego wpywu na to, co rozgrywao si wok mnie. Choby tutaj teraz. Bo cigle wrd drzew sycha byo poranne trele, drzewa koysay si na wietrze, a wiewirka nie moga si zdecydowa, czy skoczy na nastpn ga. Zegarek Kaspara tyka nieprzerwanie. Powiedziae, e nie bd musiaa zabija, eby y, eby si ywi. A to byo dla mnie gwn przeszkod w podjciu decyzji o staniu si wampirem. Potrzebowa kilku chwil, eby zrozumie to, co powiedziaam. Kiedy poj, na jego twarzy pojawio si zaskoczenie, konsternacja, niedowierzanie. Zapamitaam wszystkie te uczucia, zapamitaam ten wyraz twarzy Kaspara, bez wzgldu na to, czy w przyszoci bd wspominaa go czule, czy te nie. Zaczekaj czy ty powiedziaa przed chwil e chcesz zosta wampirem? Opar si o najblisze drzewo, jakby mia zemdle z wraenia. Tak. O kurwa szepn. Kiwnam gow. Nigdy nie miaam wyboru, ale prawd jest, e robi to dla niego. Miaam odrobin nadziei, e jeli stan si wampirem, krl pozwoli nam si dotyka. Nie miaam pojcia, czy bdziemy ze sob; nie miaam pojcia, czy to w ogle dopuszczalne. Ale chciaam i musiaam wierzy, e jeli zmieni si w wampira, wszystko bdzie jak w bajce. Odzyskiwaam te kontrol nad sob, nad wasnym czowieczestwem lub jego brakiem. Kurwa powtrzy, odgarniajc wosy z czoa. Ni nigdy nie przypuszczaem, e to powiesz. Violet Lee, wampirzyca! Jeste tego absolutnie pewna? Zdecydowaa si tak nagle Ruszyam przed siebie oburzona. Nagle? Przecie o niczym innym nie mylaam, odkd si tu znalazam! skamaam. Bo w rzeczywistoci podjam decyzj tego ranka, kiedy Kaspar sta nade mn na ku i zrozpaczony nie potrafi dokoczy rozpocztego zdania. Podjam t decyzj z nadziej, e dokoczy je wraz ze mn. To, e nie bd musiaa zabija, byo tylko dodatkow i nieprzewidzian premi. Mwiam dalej:

Zastanawiaam si tylko, jakie s reguy. Przejcia. Weszlimy do lasu rami w rami, daleko za pozostaymi. Ich ciemne ubrania giny midzy drzewami. Nie mogli nas sysze. Nie ma adnych regu. Przynajmniej dla wampirw. Cho wampir, ktry zmienia czowieka w wampira, odpowiada w pewnym sensie za poddanego. Podopiecznego poprawi si, widzc grymas na mojej twarzy czy raczej za jego rytua przejcia. Powinien nauczy podda podopiecznego praw tego krlestwa i w ogle Czuam si tak, jakbym pokna wini z pestk. W caoci. Mwi takim obojtnym tonem W jego gosie nie byo radoci, zaskoczenia, podziwu. A wanie tego si spodziewaam. I zaczynaam gorzko aowa swoich sw. Rytua przejcia? wymamrotaam. Boe jkn. Tyle si jeszcze musisz dowiedzie! Zacznijmy od pocztku: wampiry s uprzywilejowane. Mwi o wampirach z urodzenia. Moe dlatego, e jest ich tak mao. Nie ma kogo takiego jak biedny wampir. Krlestwo skada si z bogatych rodw i ich poddanych. Najczciej przemienionych. Szacowny rd dba o poddanych, zapewnia im majtno i wprowadza ich do towarzystwa. Niektrzy z przemienionych nie maj tyle szczcia i kocz jako sucy, a w najgorszym przypadku zbiry. Pojmujesz? Chyba nie do koca Dlaczego si rumienisz? zapyta nieoczekiwanie. Oczywicie zaczerwieniam si jeszcze bardziej. Wziam gboki oddech. Czy zechcesz mnie przemieni? Nie ycz sobie by gryziona przez kogokolwiek innego, a ty robie to ju wczeniej i to byo no sama nie wiem Z moich ust wypywa potok sw. Ugryzam si w jzyk, odczekaam kilka sekund i spojrzaam na Kaspara. Pocztkowo wydawa si zaskoczony, ale potem zdradziy go oczy, ktre pociemniay. Oczywicie nie musisz wyjkaam. Ale, o Boe, zgd si. Powiedz, e to zrobisz, a natychmiast pozwol ci wyrwa sobie serce koaczce w piersi. Musz zapyta o to ojca, ktry przecie zakaza nam si dotyka. Potem ojciec przedstawi to radzie, ktra zadecyduje, czy to stosowne, eby zostaa moj poddan. To nie zaley ode mnie, wybacz Rzuci mi przelotne spojrzenie. Byam zdruzgotana i na tak musiaam wyglda. Tu nie ma miejsca na samowol Poczuam ucisk w sercu, ale nie miaam wyboru, musiaam si zgodzi. Kaspar nie mia wpywu na uwicony proces podejmowania decyzji. Czy ty Kaspar Przerwaam i zaczam jeszcze raz: Nie wygldasz na specjalnie zadowolonego Przystan, potknwszy si o wasne nogi. Nie wygldam na zadowolonego! Co ty opowiadasz? Oczywicie, e

jestem zadowolony! Czasem chyba ci nie rozumiem, dziewczynko. Spojrza niepewnie za siebie, a potem podnis konierz. Podyam za jego wzrokiem ku polanie, ktr niedawno opucilimy. Drzewa, jeszcze przed chwil koyszce si jak miotane wichur, trway nieruchomo. Soce wytsknione zimowe soce znikno za zwaami szarych chmur, ktre toczyy si po niebie, zakrywajc resztki bkitu. Chmury ukaday si w stopnie, prowadzce coraz niej i niej, jakby do samego pieka. Szary tuman poyka biae oboczki, wcigajc je w gb, w trzewia. Nie wygldao to adnie. Nie wygldao to zbyt dobrze, podobnie jak decyzja, ktr podjam na polanie. Dziao si co dziwnego i wcale mi si to nie podobao.

PIDZIESIT DWA Kaspar Musisz jej powiedzie Nie powiedziae jej? W mojej gowie odezway si jednoczenie dwa gosy: pierwszy by moim wewntrznym gosem, a drugi nalea do Alexa. Syszae? Alex wiedzia. Opowiedziaem mu o wszystkim, kiedy tylko wrciem z Rumunii. Bardzo mi wtedy pomg, doradza. Rozmowy z Alexem byy wytchnieniem po dyskusjach z ojcem, Eaglenem i Arabell pozostaymi, ktrzy wiedzieli. Alex zosta z tyu. Pozwoli odej Lyli i Fabianowi. eby nie syszeli. Wybacz. Nie mogem tego zrobi, Alex. Nie potrafi jej skrzywdzi. Ona chce zosta wampirem. Z mojego powodu! Chce, do cikiej cholery, ebym j przemieni! Zacisnem pici i woyem je do kieszeni, eby nie widziaa. Im duej bdziesz to odkada, Kaspar, tym bardziej j skrzywdzisz. A przy okazji siebie. Wiem, jknem zrozpaczony i cakiem bezradny. Nigdy si tak nie czuem. Jak to moliwe, e wszystko odmienio si tak bardzo, tak szybko Zaledwie przed kilkoma tygodniami bya tylko zwierzyn, a teraz kochaem j bardziej ni kogokolwiek przedtem. Pomyl o tym praktycznie: jeli jej nie powiesz, zostanie wampirem i bdzie musiaa mieszka w Varnley. Nie jestem psychologiem, ale czy uwaasz, e Violet bdzie w stanie zosta z tob pod jednym dachem, wiedzc, e j zdradzie? Nigdy ci tego nie wybaczy. Zapyta ci, dlaczego j w sobie rozkochae, dlaczego si z ni przespae, dlaczego j ocalie i dlaczego okazujesz jej tyle uczu, skoro cholernie dobrze wiesz, e nie bdziecie mogli by razem. Czy potrafisz na to odpowiedzie? Moje milczenie byo potwierdzeniem rozumowania Alexa. Moim jedynym usprawiedliwieniem byo to, e wczeniej o niczym nie wiedziaem, ale to si zmienio, odkd wysano mnie do Rumunii. Teraz wiedziaem ju o wszystkim. Gdybym przypuszcza, e zdoam si zakocha, i to w takim tempie, w rezolutnej ludzkiej nastolatce, pilnowabym si bardziej. Ale nie zrobiem tego, a teraz nam obojgu przyjdzie za to zapaci. Nie zasuguje na to, eby j zdradza, Kaspar, doda Alex. Wiem, jknem po raz drugi, a moja bezsilno staa si paraliujca. Niewane, czy jej powiem, czy nie, i tak bdzie si czua skrzywdzona, ale wiedziaem przynajmniej, jak naley postpi. eby nie cierpiaa za dugo. Tylko

egoizm kaza mi to wszystko odwleka, choby chwil duej, choby dwie, choby do koca polowania. Chciaem by z ni blisko choby jeden ostatni raz, tak jak wtedy w sypialni, by przekona si, e nie potrafi jej straci, odda ojcu albo mierci. Powiem jej dzisiaj w obozie. Nie dotkn jej. Chc tylko by z ni blisko. Ostatni raz. Ostatni raz nikomu nie zaszkodzi, doda na zacht mj gos. Do jutra, zgodziem si z nim. Alex westchn ciko. Znam ci od naszych szkolnych czasw, Kaspar, i zawsze bye wspaniaym wampirem. Ale dopki tego nie wyprostujesz, zwyczajnie nie bdziesz dobry. Na tym poegna si ze mn i znikn w telepatycznym szumie. Zostawi za sob drczcy pogos gniewu i rozczarowania, ktry staraem si zignorowa. Miaem wystarczajco duo na gowie bez jego dezaprobaty. Przymknem oczy, pozwalajc prowadzi si zmysom, gdy zaczlimy schodzi ku estuarium. Los jest naszym wrogiem, ale prawdziwie niebezpieczny jest czas.

PIDZIESIT TRZY Violet Jeli wczeniej wydawao mi si nie bez przyczyny e wampiry s drapiecami, to na polowaniu przekonaam si, e s doskonaymi maszynami do zabijania. Popatrz, wiey trop szepn Kaspar, pokazujc na ziemi, gdzie ujrzaam odciski jakich kopyt. Jak sdzisz, czyje to lady? Udaam, e gboko si zastanawiam. Te stopy? Jkn zrozpaczony i poirytowany moimi wygupami. Wampiry od godziny tropiy zwierzyn. Kaspar usiowa nauczy mnie paru sztuczek, ale odkd mi powiedzia, e nie bd musiaa zabija, straciam zainteresowanie dla polowania. On sam moe to robi, jeli chce i musi. To nie s stopy! To trop zwierzcia, dziewczynko! Jakiego zwierzcia? Przewrciam oczyma i strzeliam na olep: Jelenia? Wreszcie! mrukn. Ile lat ma wedug ciebie ten jele? Wanie obchodzi dwudzieste pierwsze urodziny i odkorkowa szampana? Ukry twarz w rkach i jkn jeszcze goniej. Bogowie tej ziemi, dodajcie mi si! Przekrzywiam gow. Wybacz, ale jestem wegetariank i myl o ogldaniu padliny jelenia nie wywouje we mnie entuzjazmu. Czy nie mgby zwyczajnie pokaza mi, jak nie zabijasz jelenia? Przesuwa domi po twarzy, odsaniajc teatralnym gestem zapadnite policzki. Okay, ale jeli ci poka, jak nie zabijam jelenia, czy zechcesz choby udawa zainteresowanie? Udaam zainteresowanie najlepiej, jak umiaam, na co zachichota oschle. Lepiej zosta przy znudzeniu. Okay, to dorosa ania, samica jelenia, jakby nie wiedziaa doda. Wiem, co to ania! Skd wiesz, e jest dorosa? Znw wskaza na trop w mikkiej ziemi i sosnowym igliwiu. Spjrz na wielko ladw. S za due, by zostawio je mode. Bo ono szo tutaj, wic std wiem, e to ania Spojrzaam na ledwo widoczny odcisk mniejszych kopyt. Zapada zmrok , robio si pno. Jelonek? Kiwn gow.

Trop jest cakiem wiey, czuj zapach stada, ktre jest niedaleko. Mwi ledwo syszalnym szeptem. Posuchaj, dziewczynko, nie bd zabija, poniewa o to prosia, ale pozostali musz to zrobi, wic nie panikuj. Spojrza na mnie. Jeli naprawd chcesz zosta wampirem, musisz pogodzi si z tym, e bdziesz zabija. W niektrych przypadkach to akt aski, naprawd. Przedstawi to usprawiedliwienie, zanim zdyam zaprotestowa. Ruszy przed siebie, nie czekajc na odpowied. Potknam si. Krzywi si i wymachiwa rkoma za kadym razem, kiedy pod moj stop pkaa z trzaskiem gazka. Ciiii! sykn, kiedy przycupnam za jego plecami. Przecie nic nie mwi! zaprotestowaam szeptem, przez co mj sprzeciw straci na sile wyrazu. Ale gono mylisz, a to mnie rozprasza. Spojrzaam na niego oburzona i sprawdziam mury chronice moje myli. Machn rk i pokaza mi ma polank tu przed nami. Paso si na niej stado jeleni, dziewi albo dziesi zwierzt, ktre w ogle nie zdaway sobie sprawy z naszej obecnoci. Po przeciwnej stronie polanki widziaam sylwetki Caina, Alexa, Declana, Lyli i Fabiana. Felix i Charlie znaleli si jakim cudem na drzewach, co bardzo mnie rozbawio. Kaspar przestraszy mnie, szepczc mi prosto do ucha: Zaraz bdzie po wszystkim. Schwytam ani i poka ci, jak si ywimy. Podejdziesz, kiedy bdziesz gotowa. Umilk i znikn. W nastpnej chwili na polan wyskoczyo z cieni a osiem postaci, a stado jeleni rozpierzcho si w panice. Chciay uciec, ale nie miay dokd, wampiry odciy im drog. Po jakich dwch, trzech sekundach, poowa stada leaa ju na ziemi ze skrconymi szyjami, z ktrych sczya si krew. To wygldao gorzej, ni sobie wyobraaam. Widziaam ju niejedno, na jawie i we nie, ale teraz o mao nie zemdlio mnie od metalicznego, miedzianego zapachu krwi jak u rzenika, do ktrego mnie zabrano, gdy miaam pi lat. Po tej wizycie nie mogam patrze na miso, a decyzj o przejciu na wegetarianizm podjam ostatecznie po szkolnej wycieczce na wie, na farm, gdzie hodowano owce. Czy ja chc teraz do tego wrci? Oparam si o drzewo i wziam kilka gbokich oddechw. Wiedziaam, e im szybciej pjd do Kaspara, tym krcej bdzie cierpiaa ania. Ruszyam z wahaniem przed siebie. ania leaa na ziemi, szarpaa si, machajc nogami i wydajc z siebie jakie przeraone piski i charkot. May jelonek becza przeraliwie na krawdzi polany, wampiry nie zrobiy mu krzywdy. Kaspar przytrzymywa ani jedn rk, a drug gaska j po szyi. Stopniowo zwierz poddao si i uspokoio. S cakiem posuszne mrukn, nie podnoszc gowy jeli traktuje si je

naleycie. Zdj rk z kbu ani i wskaza mi miejsce obok siebie; uklkam przy nim, nie podnoszc gowy, nie chciaam widzie, jak pozostali ywi si cierwem. Poprosi mnie, ebym gaskaa ani, wic dotknam jej sierci, czujc wznoszce si i opadajce ebra, gwatownie bijce serce. Uwaaj na nogi, moe wierzga ostrzeg mnie i opuci gow ku szyi. Ugryz j bardzo szybko, a ja nie mogam oderwa oczu od Kaspara pijcego krew ywego, cakiem spokojnego, a nawet jak mi si wydawao zadowolonego zwierzcia. Po mniej wicej minucie oderwa si od niej. Wystarczy. Nie chc jej osabia. Ledwo podnis gow, a blizny na szyi ani zaczy si cudownie goi. Cofn si i otar starannie chusteczk usta. Jak to si dzieje, e nie jeste taki schludny, kiedy gryziesz mnie? zapytaam z penym podziwu umieszkiem. ania wstaa ostronie z ziemi; draa, ale ya, odbiega, szukajc jelonka. Lubi z tob pobaagani. Mwiem ci, e mona si ywi, nie Kaspar! Unis gwatownie gow. Byo ju ciemno, sylwetki pozostaych wampirw stay si zaledwie cieniami gdzie pord drzew. Obok Kaspara stan Alex. Mia puste biae oczy zupenie jak duch. By skonsternowany, chcia co powiedzie i nie mg. Po raz pierwszy od przybycia do Varnley widziaam przeraonego wampira. Mdrcy. Cain chwyci mnie rk umazan krwi i pocign za sob i Kasparem, ktry ruszy ostronie przed siebie. Alex szed po prawej. Pozostaa pitka zebraa si wok nas w defensywnym pkolu, na ktrego czele stan Kaspar. Zatrzeszczay i zakoysay si drzewa nad naszymi gowami; jkny, jakby chciay si czemu sprzeciwi w sabym wietle ksiyca. Wzmg si wiatr, ktry zakrci limi na maej polance. Powiao chodem, lecz ja czuam iskr ciepa wdrujc od stp w gr. Krew krya mi ywiej, zaomotao gwatownie serce, przystano i ruszyo ponownie, gdy kolejna iskra wdrowaa do mojej gowy, a potem jeszcze jedna i nastpna Skd si tu wzili? zapyta gono Kaspar, a w jego gosie kryo si zaskoczenie i strach. Przecie zamknito granice! Staam. To wdrujce ciepo stao si nieprzyjemne, a nawet bolesne, wwiercao mi si pod skr niczym jaki wzbudzajcy obrzydzenie skarabeusz. Mury w mojej gowie runy, jakby uderzy w nie wielki taran Kim s Mdrcy? pisnam, potykajc si o wasne stopy, ktre nie chciay mnie sucha. Co oni mog nam zrobi? Usyszaam co, co przypominao odgos wyrywanych z ziemi korzeni drzew. Nagle wszystko ustao i haas, i ciepo, i wiatr.

Bardzo duo, panno Violet Lee powiedzia jaki gos.

PIDZIESIT CZTERY Violet Kanadyjski akcent. Znaam ten gos! Fallon? wykrztusi Kaspar z ulg w gosie. I Wyrocznia doda szybko, jakby sobie o czym przypomnia. Z ciemnoci wyoniy si dwie postaci. Jedn z nich by mczyzna, a drug dziewczyna, moe szesnastoletnia. Zapada cisza. Przerwa j Kaspar: Violet, to Jego Atheneaska Wysoko, ksi Fallon przedstawi mi przybysza drcym gosem. Oraz przepraszam, szacowna Wyrocznio, ale nie pomn imienia. Dziewczyna zrobia kroczek i dygna. Dopiero teraz ujrzaam jej twarz. Jesienna Ra, Wasza Wysoko. Z dynastii Wiecznego Lata. Znw zapada cisza. Dziewczyna jeli to naprawd bya dziewczyna staa skpana w wietle ksiyca, w opoczy na ramionach, z odsunitym do tyu kapturem, spod ktrego ukazyway si dugie zociste loki przetykane barw miodu i kasztanw. Miaa popielat skr, a lewy i tylko lewy policzek zdobio kilka wyblakych piegw, gdy prawy policzek o nie ca praw stron jej twarzy pokrywaa spltana, wijca si siateczka blizn. Bya wielokolorowa, wypuka jak nitki kordonka, skrcona spiralnie i wirujca to, pomaraczowo, w kolorze ochry i czerwieni, ciemniejsza na szyi i janiejsza wok twarzy, zocista, gdy sigaa czoa. Znikaa po drugiej stronie. Jej towarzysz, Fallon, zrobi krok, a oczy dziewczyny barwy pynnego bursztynu spojrzay na niego przez sekund, jakby szukajc w nim wsparcia. Potem opucia je, by w kocu unie wzrok i najostroniej przyjrze si polanie. Ra? wykrztusi Kaspar. Wybacz, chyba ci nie poznaem. Wyrosa. I jeste Du Niech mi Wasza Wysoko wybaczy przerwaa piewnym gosem, ktry brzmia jak czarowna muzyka, cho mwia z silnym brytyjskim, arystokratycznym akcentem. Od bez maa trzech lat nie miaam przyjemnoci przebywa w towarzystwie Waszej Wysokoci. Istotnie, wyrosam przez ten czas. I byabym zobowizana, gdyby Wasza Wysoko zechcia nie uywa tego tytuu. Miaam wraenie, e wyczuam w jej gosie odrobin sarkazmu tak dobrze zawoalowanego, e mogo go wcale nie by. Kiedy zwracaa si do Kaspara, zaciskaa i prostowaa donie, a na jej lewym policzku pojawi si lekki rumieniec. Owina si cianiej opocz, dziki czemu przekonaam si, e ma okrge biodra, wcicie w talii i hm ogromne piersi. Na nogach miaa ciemne rajstopy, sfatygowane i podarte, nad nimi krtkie szorty i ciemny top. Sigajce do poowy ydki sznurowane buty byy mocno ubocone.

Przygldaam si z nieskrywanym zaciekawieniem bliznom na jej skrze, czujc ukucie zazdroci, gdy Kaspar wybausza na ni oczy. Spojrzaa na mnie pytajco, a potem odwrcia due migdaowe oczy, jakby skone w kcikach, i opucia skromnie wzrok ku ziemi. Przez tych kilka chwil czuam, e przyglda mi si z ciekawoci dorwnujc mojej. No c, Kaspar nigdy nie zna si za dobrze na etykiecie stwierdzi Fallon i ucisn mocno do tego, o kim mwi. Kaspar odwzajemni mu si posusznie, jakby wci by oszoomiony i wstrznity pojawieniem si przybyszw. Z drugiej strony osdzaam go pewnie po sobie. Spojrzaam na Fallona, ktrego Kaspar przedstawi jako Jego Wysoko. Jego status musia dorwnywa pozycji Kaspara, gdy nie pochyli gowy przed nastpc tronu. By niewtpliwie przystojny, cho rwnie mia na twarzy blizny. W dodatku wyrniaa go opalenizna w przeciwiestwie do pozostaych na polanie. Jego blizny miay ciemnoczerwon barw, barw burgunda i krwi, cho miejscami staway si rudobrunatne i bardziej si cigny, ni wiy Natomiast jego oczy Mia najbardziej jaskrawe kobaltowoniebieskie oczy, jakie widziaam janiejsze nawet od oczu Fabiana. Jego wosy, lnianego koloru, potargane opaday mu na czoo; nie byy zbyt dobrze ostrzyone i utrzymane. Na szyi, na skrzanej sznurwce, mia zb rekina widoczny w rozpiciu ciemnoszarej koszuli, ktrej konierzyk wycignity by na sweter. On take by ubrany w opocz. adne z tych dwojga nie przypominao istot z tego wiata. Byli zupenie nieziemscy. Emanowao od nich ciepo, takie mrowice, roztaczone w powietrzu gorco, ktre otulao ich sylwetki nimbem energii tak frapujcej i nieodpartej, e rozumiaam po czci, dlaczego wampiry si ich boj. Mdrcy. Spojrzenie Fallona poszybowao w moj stron i zatrzymao si na twarzy, kiedy do mnie podchodzi. Cain odsun si na bok, eby go przepuci, i wpatrywa si w niego z rezerw. Ciasny krg, ktry mnie otacza, zosta rozerwany i Fallon stan przede mn. Mielimy ju przyjemno si pozna, panno Lee. Pochyli si, by uj m do, ale wyszarpnam j, nie chcc dotyka blizn. Pamitaam doskonale jego gos. Poznalimy si przed dwoma tygodniami, cho wydawao mi si, e od tamtej pory upyna ju caa wieczno. Syszaam go za sob przed wyjazdem do Londynu i przed spotkaniem rady, ktra miaa zadecydowa o moim losie. Midzy innymi. Moja reakcja sprawia mu przykro, spojrza z zaskoczeniem na Kaspara. Postpie zgodnie z poleceniem rady, jak mniemam? Kaspar spowania i kiwn gow. Nic jej nie powiedzielimy. Odszuka wzrokiem moje oczy, zwtpienie i zazdro znikny. Jego tczwki biae przed chwil ze strachu miay teraz

naturaln jasnoszmaragdow barw, a ja czerpaam z jego oczu odwag. Bardzo powoli wycignam rk do Fallona i dygnam przed nim. Ku memu zaskoczeniu zamiast ucisn mi do, pocaowa j lekko. Kiedy dotkn ustami mojej skry, poczuam iskr pulsujc w yach, przeszywajc dreszczem. Runy mury wzniesione w mojej gowie, najechaa mnie czyja obca wiadomo. Prbowaam si broni pospiesznie, ale wszystko na nic, wic strzegam tylko ojcowskiej tajemnicy. Czuam w sobie piewn niczym melodyjna muzyka obecno tej istoty, ktra beztrosko przegldaa moje wspomnienia jak zdjcia w albumie, zatrzymujc si przy tych, na ktrych byy wampiry. Potem znikn, tak samo szybko, jak si pojawi. Wrciam do teraniejszoci i spojrzaam w zaintrygowane oczy Fallona. Ale mimo to dowiedziaa si od ciebie o Przepowiedni o Bohaterkach powiedzia, obracajc si przez rami, by spojrze na Kaspara. Nie wypuci mojej doni. To byo stwierdzenie, a nie pytanie, a skoowany Kaspar patrzy to na mnie, to na umiechajcego si lekko Fallona. Wdare si do jej gowy! wykrzykn oburzony. Fallon zachichota. To zwyka ciekawo, Kaspar, zwyka ciekawo. Zbulwersowany Kaspar zrobi krok ku Fallonowi i dziewczynie, Jesiennej Ry. Mimo ciemnoci widziaam, jak poczerniay mu oczy. Nie moesz pojawia si tutaj ot tak, Fallon, i wdziera si do naszych myli! W takich czasach jak te mgbym kaza ci zamkn i postawi przed rad za nieuprawniony najazd na umys Violet Lee. Gdyby nie twj tytu, zadbabym o to, eby ci zamknito. Fallon pokrci gow. Nasza pozycja pozwala na tego rodzaju drobne wykroczenia. Wiesz o tym lepiej ode mnie, Kaspar. I w takich czasach jak te, jak bye uprzejmy si wyrazi, powinnimy dba o jedno, nie sdzisz? W jaki sposb szydzi Kaspar mamy dba o jedno, gdy nie chcecie nam powiedzie, kto jest Bohaterk ani jak zamierzacie odnale kolejn? A poza tym, nie sdzisz, e zamknicie granic Athenei nie sprzyja jednoci? Fallon zachichota oschle, a potem zacisn wargi. Pytaj, przyjacielu, by moe uzyskasz odpowied. Jesienna Ra wodzia wzrokiem midzy tymi dwoma, krzywic si nieznacznie. Nagle wbia wzrok prosto we mnie, a jej twarz znw staa si nieprzenikniona. Wic kto jest Bohaterk? Czy to szlachetnie urodzona, czy te nie? Nie wiem. Kaspar zakl siarczycie, cho bezgonie i obrciwszy si, uderzy pici

w niczemu niewinne drzewo. Z pnia na pokryte mchem poszycie posypay si kawaki kory. Nie wiesz! Nie znasz nawet jej imienia? wtrci si Cain, zerkajc na brata. Nie. Ojciec niczego mi nie zdradzi. Wiem jedynie, e Bohaterka jest spoza dworu. Nie mamy na ni wpywu. Zamknlimy granice, by nie opucia naszego wymiaru, eby zmusi j do wizyty na dworze. Ale znw je otworzylicie stwierdziam. Fallon wzi gboki oddech i spojrza na Jesienn R. Nie. Wszyscy, oprcz mnie, co, zdaje si, pojli, czemu towarzyszy niemay wstrzs. Jesienna Ra odwrcia wzrok i wbia spojrzenie w ziemi. Ale co kilka sekund, kiedy nikt na ni nie patrzy albo tak si jej wydawao omiataa wzrokiem polan i zatrzymywaa si na mnie. Zmarszczyam brwi, majc nadziej, e spojrz jej prosto w oczy, ale znw opucia gow, cho wiedziaa, e na ni patrz. Czy to znaczy zacz Cain. Fallon kiwn gow z powan min. Lyla zachichotaa nerwowo i postpia o krok. Ale to niemoliwe. To zwyczajnie niemoliwe. Wodziam midzy nimi oczyma, niczego nie rozumiejc. Co jest niemoliwe? Kaspar opar si o drzewo, ktremu niedawno przyoy, i wpatrywa si w dal szeroko otwartymi oczyma. Poruszy si niespokojnie. Fallon westchn i spojrza na mnie. Dziewczyna Bohaterka sama otworzya granice. Bez niczyjej pomocy. Pokrciam gow. I co z tego? Mwi dalej: Granice dziel wymiary. Mroczne istoty potrafi przemieszcza si midzy wymiarami, pod warunkiem e granice s otwarte. Trzeba ci wiedzie, e granice nie s czym namacalnym, nie s szlabanami, potami czy ogrodzeniami. Granice midzy wymiarami to energia, czysta energia, a ich otwarcie lub zamknicie wymaga olbrzymiej siy. Siy setek mrocznych istot. Caego naszego dworu. Przerwa na chwil. Mimo to dziewczyna zrobia to sama. Dowioda, nawet jeli kto jej pomg, e dysponuje wielk potg, olbrzymi moc potrzebn do otwierania granic. Zmarszczyam brwi. Jak to dysponuje? I co to za potga i moc? Co to wszystko znaczy? Jesienna Ra uniosa wzrok.

Och Fallon si zasmuci ty doprawdy nic nie wiesz. Skrzyowaam rce na piersi. Wic mi powiedz. Wycign pokryt bliznami rk. Lepiej ci poka. Nagle rozleg si syk Kaspara, ale Fallon zby go machniciem rki. Chcc nie chcc, panno Lee, dowiedziaa si ju pani, czym jest energia, o ktrej mwi. To ona pompuje krew w yach wampirw, ktrych serca s martwe. To ona pozwala mrocznym istotom na telepatyczny sposb porozumiewania si midzy sob i na wgld w myli innych. To ona sprawia, e kwitnie ra Dotyk mierci. Jest wszdzie wok nas. Pani te j czuje. I rzeczywicie, czuam mrowienie w opuszkach palcw, we wszystkich naraz i w kadym z osobna. Zaszumiay drzewa, znikno wiato ksiyca sczce si midzy limi i koronami, jakby kto zdmuchn je jak wiec. Fallon si umiechn. Wszystkie mroczne istoty rodz si z t energi stwierdzi, wskazujc na nasz grup, a wampiry kiwny gowami. Tylko Kaspar wbi wzrok w ziemi i sta ze skrzyowanymi na piersi rkoma. Pokonany. Mdrcy posiedli umiejtno kierowania ni. Przerwa, a potem podnis rk i si umiechn. Incendia! szepn. Prawie nie poruszy ustami, lecz z jego oddechu zrodziy si malekie, roztaczone jasne iskierki, musujce jak bbelki w szampanie, jakby byy lejsze od powietrza. Wiroway w jego doni niczym may wir, a potem znikny, a zamiast nich pojawia si ponca kula ognia, ywy, idealnie okrgy pomie, ktry zawis nad jego rk. Energia w najczystszej postaci czy jak kto woli: magia. Zrobiam wielkie oczy. Machn rk, a kula zamienia si w jzyk ognia, ktry wplata si w jego palce, gdy zaciska do. Kiedy j zamkn, kula ognia znikna. Magia. Faktycznie. Wierzyam w czary. Jeli istniej wampiry, wszystko jest moliwe. Fallon wpatrywa si przez sekund w swoj do. Mia zamglony wzrok. Potem jakby si opamita i podnis gow. Granice midzy wymiarami to wanie taka magia. Cho o niebo potniejsza. Zwyky mody Mdrzec nie jest w stanie jej kontrolowa. Lecz ona to zrobia. Mamy do czynienia z kim lub czym zupenie nowym. Czym potnym i niebezpiecznym, co skupio si w jednej dziewczynie. Otworzya granice i nikt nie wie, gdzie jest teraz i co zamierza. Kaspar si poruszy. Jego zamylona twarz, opuszczone oczy, skrzyowane rce wiadczyy, e co go drczy. Odczytaam to z atwoci, na tyle zdyam ju

go pozna. Moe zamierza odnale drug siostrzyc? Fallon wzruszy ramionami. Niewykluczone. Ale to w niczym nam nie pomaga. Drug Bohaterk moe by kada dziewczyna, gdziekolwiek. Nawet w waszym wymiarze. W dodatku nie wiadomo, czy zgodzi si na to, co zsya jej przeznaczenie. Jest z pewnoci moda. Moe odrzuci wezwanie. Alex cign gitar z ramion, rozpi futera i brzdkn w struny. Poruszyam si. Wolaabym, eby tego nie robi. Nie, nie odrzuci wezwania. I bdzie towarzyszy Pierwszej. Z tej prostej przyczyny, e nikt przy zdrowych zmysach nie wytrzymaby dugo sam ze wiadomoci bycia wybran. Kaspar spojrza wymownie na Alexa. Z pewnoci myla o tym samym co ja. Alex poj, o co mu chodzi, i wymamrota przeprosiny. Zerknam na do Fallona. Przy opuszkach jego palcw pojawiy si iskry. Tym razem czerwone. Wic po co tu przybylicie? zapyta Kaspar. To chyba niezbyt stosowna pora na kurtuazyjn wizyt. W jego gosie krya si nieufno i zaciekawienie. Przybylimy do Eaglena. A jeli pozwolisz, spdzimy t noc z wami wytumaczy si taktowniej ni poprzednio Fallon. Kaspar zmruy oczy. Do Eaglena. O tej porze? Czy Ad Infinitum nie suy do skadania wizyt rodzinie i przyjacioom? Oczy Kaspara zmieniy kolor na czarny, a ja a stknam w gbi ducha, syszc jego sowa: Eaglen nie jest waszym krewnym ani przyjacielem. Na polanie zapada cisza. Jesienna Ra po raz pierwszy stana w rodku krgu. Nie podnoszc gowy, zacza mwi, a jej sowa brzmiay jak muzyka w czystym zimowym powietrzu: Mog to wytumaczy, Wasza Wysoko Przerwaa, jakby zbierajc si na odwag. Przed wielu laty Eaglen by przyjacielem mojej babki. Chc spdzi Ad Infinitum z kim, kto j zna. Nie mam innych blisk ich. Podniosa wzrok, badajc niemiao jego reakcj. Kaspar by wyranie zaskoczony, a jego spojrzenie zagodniao. Wybacz mi, Wyrocznio. Nie wiedziaem. Ukoni si sztywno, a ona dygna przed nim. Wrcia jej pewno siebie. Przepraszam, e nie mogem uczestniczy w pogrzebie twojej babki. Ale pora bya niesprzyjajca. Dygna. Pogrzeb to przykra uroczysto dla serca pogronego w aobie.

Doskonale to rozumiem, Wasza Wysoko. Przysuchiwaam si temu z zainteresowaniem. Wspczuam tej dziewczynie. Zdaje si, e zostaa cakiem sama. Z drugiej strony kurtuazyjno i respekt wobec niej, okazywane przez Kaspara, sprawiay mi dziwn przykro. Zazdro ci nie przystoi, dziewczynko, odezwa si mj wewntrzny gos i zachichota. Nie masz wic nic przeciwko temu, ebymy zostali? ponowi pytanie Fallon. Kaspar pokrci gow. Nie. Proponuj zatem, ebymy ruszyli w drog. Panna Lee zawiadczy, e zrobio si nam nieco zbyt zimno od tego stania. Kiwnam gow, trzymajc rce w kieszeniach. Alex zarzuci gitar na rami, a Fallon ruszy midzy drzewa. Na polanie zostay tylko zwoki nieszczsnych jeleni. Bya ju gboka noc i chmury si rozpierzchy. Wia zimny wiatr, a my zagbialimy si w las Varnley. Na niebie migotay gwiazdy. Kiedy wspilimy si wyej, ujrzaam w oddali pomaraczow powiat nad Londynem. Potykaam si o korzenie, byam ju zmczona i wstydziam si swojego braku obycia w nocnych eskapadach. Dwoje idcych przed nami Mdrcw pokonywao zgrabnie i elegancko kad przeszkod. Wdrowali, niemal nie dotykajc ziemi, nie amali gazek, nie poruszali limi. Wdrowali tak, jakby las szed wraz z nimi, pynnie, gibko i szybkim krokiem. Za nimi szy wampiry, emanujce si i wytrzymaoci, ktra pchaa je do przodu i kierowaa ich krokami. Kaspar zosta z tyu, przy mnie, ale prawie si nie odzywa, a kiedy otwiera usta, to tylko po to, eby ostrzec mnie przed kolejn niespodziewan przeszkod. Dokd idziemy? zapytaam po raz nie wiadomo ktry, majc nadziej na uzyskanie bardziej wyczerpujcej odpowiedzi ni poprzednim razem. Nad potok odpowiedzia monotonnie. Westchnam, pewnie nie chcia, by wyrwa go z zamylenia. Miaam wraenie cho nie wydedukowaam tego z odpowiedzi Kaspara e znalelimy si w jakim mao uczszczanym rejonie boru Varnley. Rosy tu potne dby, z ktrych zwieszay si niczym pajczyny gste pncza bluszczu. Ziemia bya grzska, nieporonita traw, tu i wdzie sterczay z niej jakie krzaki i chwasty. Na ledwo widocznej ciece cieliy si jakie poce roliny dodatkowe zagroenie dla moich zmczonych ng. Maszerujc, przygldaam si z daleka Jesiennej Ry. Bya zupenie inna od dziewczyn, ktre znaam. Blada, pokryta siateczk brzowych blizn cera i gste jasne wosy nadaway jej egzotyczny wygld dziwny i obcy. Jej bursztynowe

oczy byy tak wielkie, niewinne, niczego niewiadome a mimo to krya si w nich jaka sia. By moe bya to ta sama magia, ktr pokaza mi Fallon. Oni wszyscy j posiedli, by uywa jej wedle woli. To stwarzao nieskoczenie wiele moliwoci, co mnie przeraao. Czy ona jest sierot? zapytaam ostronie, zastanawiajc si, czy nie posuwam si za daleko. Kaspar westchn. Niemal. Znw westchn, chyba z pewnym alem. Jej babka zmara przed osiemnastoma miesicami, niedugo po mojej matce. Jej rodzice nie s Mdrcami, nie ma wrd nich adnych bliskich czy krewnych. Od mierci babki trzyma si z dala od Athenei, z dala od Mdrcw. Przystan i spojrza na mnie z wyrzutem. To byo morderstwo, Violet. Natychmiast zrobio mi si przykro, e o to spytaam. Spojrzaam na R i opuciam gow. I lepiej nikogo o to nie pytaj doda, po czym znw ruszy w drog. Licho nie pi. Zamknam oczy i wypuciam powietrze. Te mroczne istoty o niczym nie potrafi rozmawia otwarcie. Licho nie pi, tylko czasem szydo wyazi z worka. Przeknam zranion dum i powlekam si za Kasparem, omijajc wystajce korzenie. Maszerowalimy przez kolejn godzin, zanim okolica znw si zmienia. Drzewa stay si mniej okazae, a ich korony mieniy si czerwono i to. Tu i wdzie z twardej ziemi wyrastay kpki jakich jesiennych kwiatw porozrzucane pord traw. Syszaam odgos szemrzcej wody. Nagle Felix klasn w rce. Tak jest! Drewno na opa! Ochotnicy? Zatrzymalimy si na maej polanie otoczonej drzewami. Na rodku ujrzaam kamienny krg ze stert mokrego popiou. Stanlimy wok tego paleniska, wszyscy zrzucali z ramion myliwskie torby i siadali. Nikt nie zgosi si na ochotnika, by zbiera drwa na ognisko. Nikt nie podnis rki. Przypatrzyam si sceptycznie mokremu popioowi. Pewnie przyda si ta wasza magia Spojrzaam na Fallona, ktry umiechn si z rozbawieniem. Cain zachichota pod nosem i mrukn: Dziewczyna z miasta Nic si tu nie zapali! Dlatego potrzebujemy drewna wtrci Felix. No dobra, ja pjd, a jeli jaka mia osoba chciaaby mi towarzyszy Jesienna Ra umiechna si niemiao i podniosa rk. Kto jeszcze? zapyta Felix.

Pjd z wami zaproponowaam, robic krok w ich stron. Ra wydawaa si zaskoczona, a Kaspar chyba chcia zaprotestowa. Ale Felix ju nas prowadzi w przeciwn stron ni ta, z ktrej nadeszlimy. Jesienna Ra znw przybraa nieodgadniony wyraz twarzy i sza za Felixem. Powdrowaam za nimi. Nie wiem, dlaczego si zgosiam, ale co w tej dziewczynie mnie zafascynowao. Mdrcy mnie zafascynowali. Zafascynowaa mnie ich magia. Zblialimy si do potoku wskiego, szemrzcego strumyczka, pyncego po poronitych mchem skaach i idealnie gadkich, lnicych otoczakach. Nad jego brzegiem rosy kwiatki i gsta trawa, a strumyczek pyn w d ku estuarium Tamizy. Felix przeskoczy potok i znikn midzy drzewami, woajc do nas, ebymy si nie ocigay. Ra posza w jego lady, pokonujc potok jednym penym wdziku krokiem. Ja natomiast ruszyam wzdu brzegu, wybierajc na wszelki wypadek miejsce, w ktrym z wody wystaway kamienie. W lesie z pewnoci nie byo chrustu na opa. Gazie drzew znajdoway si zbyt wysoko, a te, ktre spady na ziemi, porasta mech i pokryway gnijce licie. Wkrtce jednak znalelimy si wrd dbw. Zrobio si jeszcze ciemniej, ale na ziemi leao mnstwo suchych konarw. Zaczam je zbiera. Chodno stwierdziam, patrzc na Jesienn R, w nadziei na rozpoczcie rozmowy. Nie uzyskaam adnej odpowiedzi, ale nie daam za wygran: Wic ile masz lat? Pochyliam si i podniosam kolejne gazki. Ra staa do mnie tyem, kiedy usyszaam odpowied: Szesnacie. Wygldasz na wicej skamaam. Odwrcia si i spojrzaa na mnie uwanie, a potem kiwna gow, prawdopodobnie z wdzicznoci. Sza dalej w milczeniu z narczem chrustu. A skd pochodzisz? Bo syszaam, e wiat jest taki sam we wszystkich wymiarach Kiwna gow. Wychowaam si w Londynie, ale jestem z Devon. Zachcona dusz odpowiedzi, pochwaliam si: Ja te wychowaam si w Londynie. Tym razem musiaam duej czeka na reakcj, a Ra znw odwrcia wzrok i zagbia si w las. Wiem powiedziaa po chwili. Urodzia si w Chelsea. Przystanam zaskoczona. Skd wiesz? Spojrzaa na mnie. Wszyscy to wiedz.

Podtrzymujc suche gazie jedn rk, signa drug po opocz i wyja stamtd jakie kolorowe czasopismo. Podaa mi je. Spojrzaam na okadk. Magazyn nazywa si Quaintrelle i by z pierwszego tygodnia listopada. Wzdu krawdzi okadki widniay tytuy artykuw: JAK SPDZISZ AD INFINITUM?; CZOOWE BYWALCZYNIE PADZIERNIKA oraz CO JEST NA TOPIE, CO JEST NOWE, CO BDZIE TOPOWE. Pod tym wszystkim znajdowa si fotomonta modych umiechnitych Mdrcw, wampirw i innych, trudnych do nazwania stworze, wpatrujcych si we mnie, ubranych w sukienki i garnitury. Ale moj uwag zwrci nagwek na samym dole. Czerwone litery zapowiaday NAJNOWSZE DONIESIENIA O VIOLET LEE, patrz str. 5. Otworzyam pismo, o mao nie wyrywajc rodka z okadki, gdy szukaam pitej strony. Zaczam czyta: Violet Lee uprowadzona i przetrzymywana jako zakadniczka od wielu miesicy. Jej losy ciekawi i niepokoj miliony mrocznych istot i ludzi. Czy bd miay znaczenie dla drugiego wymiaru i czy ta opowie skoczy si happy endem z udziaem J.K.W. Kaspara Varna? Nie byam w stanie czyta dalej, bo poczuam, e bardzo si rumieni. Pod zajawk artykuu ujrzaam swoje zdjcie na balu Jesiennego Zrwnania Dnia z Noc. Staam w otoczeniu wampirw. Poczuam zaenowanie i zamknam pismo, oddajc je Ry. Nie, nie, zatrzymaj ten magazyn. To, co pisz, by moe ci zaciekawi powiedziaa z nieodgadnionym jak zwykle obliczem. Posza dalej, zatrzymujc si raz po raz, by podnie suche gazie. Ruszyam za ni, nie wiedzc, jak powinnam si czu. Jaka maleka cz mnie czua si mile poechtana. Zajmowa si mn kolorowy magazyn w dodatku taki, ktry sprzedawano we wszystkich wymiarach a moje losy ledzio, jak mogam przypuszcza, z zaciekawieniem wielkie grono czytelnikw. Ale inna, znacznie wiksza cz mnie, bya zdruzgotana i poniona. Nie musiaam czyta artykuu, by wiedzie, o czym mwi. A wszystko to byo moj osobist spraw. Dotyczyo tylko mnie i Kaspara. Miaam wystarczajce przykroci, gdy o wszystkim dowiedzia si dwr. Westchnam. Jeszcze inna, bardziej racjonalna cz mnie podpowiadaa mi, e mogam si tego spodziewa. Wampiry nie codziennie porywaj ludzi, a jeszcze rzadziej crki ministrw. Szlimy dalej w milczeniu, a ja zastanawiaam si, kiedy zaczniemy wraca. Rce ciyy mi jak ow, bardzo bolay mnie nogi. cieka wioda nas ku kujcej gstwinie krzakw, a poronita mchem ziemia znw robia si grzska. Rozejrzaam si i zadraam, ale nie z zimna. Przeyam nage dj vu, gdy zdaam sobie bolenie spraw, dokd przywdrowalimy. Dokd zmierzamy.

Przedarlimy si przez kolczaste zarola i oczywicie ujrzaam przed sob kamienn, poronit bluszczem, zniszczon budowl. Pknite przez rodek schody wiody ku cokoowi i dwm kamiennym kolumnom strzegcym wielkiego otwartego wejcia. Ze rodka wydobywa si obrzydliwie mdlcy zapach rozkadajcych si cia oraz chmury pyu, oblepiajce ramiona. Przystanam. To tutaj posta w opoczy pia krew dziewczyny. Ktra zgina. Sara. Miaa na imi Sara. To tutaj pochowano krlow, ktra leaa gboko pod moimi stopami. Carmen. Bardzo blisko tego miejsca padam ofiar Ilty. Zachwiaam si lekko. Byo mi niedobrze, krcio mi si w gowie. Czy czy moemy wraca? wyjkaam. Zrobio mi si zimno skamaam. Felix, jakby guchy na moje proby, szed dalej. Jeszcze kawaek i znajdziemy mnstwo suchych gazi. Potknam si, kilka szczap wypado mi z rk. Jesienna Ra obrcia si gwatownie, wpatrujc si w spadajce drzazgi, a potem znw spojrzaa na mnie. Poczuam w gowie jakie obce ciepo, a potem usyszaam czyj nieznajomy gos: Mnie te jest zimno. Felix westchn z poirytowaniem. No dobrze dobrze syszaem zaraz wracamy Przymknam oczy, biorc kilka gbokich oddechw. Kiedy je otworzyam, tamtych dwoje szo z powrotem ciek. Szczapy, ktre upuciam, znikny. Kiedy dotaram do polany, Kaspar unis wzrok znad kijka, ktry struga scyzorykiem. W jego oczach kryo si jakie pytanie, ale zaraz znw opuci wzrok. Rzuciam suche drewno przy ognisku i usiadam obok niego, opierajc si o gruby pie. Ktra godzina? Pka mi spryna. Rozemia si cicho z tego kiepskiego artu, ale wiedziaam, e nie jest mu do miechu. Ta historia z Mroczn Bohaterk zalaza mu za skr. Ju prawie pnoc doda, nie podnoszc oczu znad roboty. Wpatrywa si z napiciem w strugany kijek, w zwijajce si spiralnie struyny, ktre spaday na ziemi, a w kocu w cienki jak wykaaczka patyczek, ktry mu zosta w rkach. Rzuci go na ziemi i zamkn n, przenoszc wzrok na Caina i Felixa, ktrzy ukadali na rodku paleniska piramid z drew. Fallon przyklkn obok nich i szepta co do kopczyka popiou. Ra doczya do towarzysza, nie potrafia chyba przebywa duej obok nikogo innego. W kocu przysiada na zwalonym drzewie, w pewnej odlegoci od krgu. Wbia wzrok w pierwsze pomyki ognia lice mokre drewno, co wywoao widoczn rado na obliczu Fallona i okrzyk zadowolenia chopakw.

Spogldaam na ni raz po raz, coraz bardziej zafascynowana jej obecnoci i uprzejmoci wobec mnie uprzejmoci kogo zupenie nieznanego. W jej bursztynowych oczach migotay pomienie, ktre jeszcze bardziej podkrelay ich gbi, niedostpn zwykej szesnastolatce. Miaa oczy dorosej kobiety, ktra przetrwaa bl i cierpienia, ktra rozumiaa wiat i wiedziaa, co naley zrobi i jak trzeba postpi. Widziaam ju takie oczy. Takie oczy mia krl, mj ojciec, Eaglen. A teraz ujrzaam je w twarzy modej Wyroczni. Ogie strzela coraz wyej, czuam ogarniajce mnie ciepo, ktre objo najpierw moje palce, nogi, a potem, kiedy si pochyliam, twarz. Zarumienia si i zacza mnie piec. Fallon, zadowolony z tego, czego dokona, wycign rce nad ogniem, jakby chcia je ogrza. Ra podesza bliej i doczya do niego. Ogie dosownie skoni si przed nimi, jania, sta si pomaraczowy, potargany. Ra uoya usta, jakby chciaa gwizdn, i rzeczywicie gwizdna, zmuszajc pomyki do posuszestwa, jak niesforne dziecko. Fallon zachichota, bo ogie nie by jednak cakiem posuszny i znw wybuch ze zdwojon si. Jego powana towarzyszka umiechna si agodnie, wpatrujc si w pomienie. A wok nich spaday licie. Wampiry, inaczej ni tych dwoje, odsuway si od pomieni. Kaspar waha si przez kilka minut, trwajc u mego boku, ale w kocu da za wygran i wycofa si w cie. Przez dusz chwil panowaa cisza, jeli nie liczy przypadkowych chichotw Lyli w ciemnociach. atwo mona si byo domyli, co wyprawia z Fabianem. Felix i Charlie zamieniali raz po raz kilka sw, ale nie bya to rozmowa. Alex podnis gitar i zagbi si jeszcze dalej w las, brzdkajc bez przekonania, wspzawodniczc z trzaskami pomieni. Towarzyszy mi Cain. Wszyscy zagubili si we wasnych mylach, podobnie jak ja. wiadomo tego, e siedz otoczona przez istoty znajdujce si w samym rodku tego, co dzieje si midzy wymiarami, bya niepokojco dziwna. Tym bardziej e wszystko zaczo si rozpada. Zupenie jak ty, powiedzia mj gos. Oburzyam si. Jak ja? Ja nawet nie rozumiem tej Przepowiedni. Wic moe powinna poprosi, eby ci j przybliyli? Zastanawiaam si nad tym przez chwil, ale doszam do wniosku, e brakuje mi odwagi. Przy tych dwojgu Mdrcach czuam si jak idiotka. Obejrzaam si za siebie z nadziej, e moe wyjani mi to Kaspar, ale gdy tylko zauway, e na niego patrz, wsta. Obszed ognisko, podnis jedn z myliwskich toreb i wyj z niej gar czekoladowych batonikw. Rzuci dwa w moj stron, a reszt odda Mdrcom. Ra rozdara opakowanie i zjada batonik niemal natychmiast, musiaa by bardzo

godna. I bardziej od wampirw przypominaa czowieka. Fallon odda jej swj batonik, po czym unis do i wyczarowa na niej jabko. Kaspar rozdawa puszki z piwem zabrane z domu. Ra odmwia uprzejmie trunku. Kaspar usiad za moimi plecami. Doczyam do niego, zmczona gorcem. Napiam si troch piwa. Jak to robicie? zwrciam si do Fallona. Co? zapyta, gryzc jabko. Skd wzie to, co jesz? Ugryz jabko po raz drugi. Magia. Ale jak to moliwe? Zwyczajnie odpowiedzia, wzruszajc ramionami. Milczaam. Wic nikt nie goduje? Fallon zmarszczy aonie brwi. Umiemy si o siebie zatroszczy. Co to znaczy? zapytaam, domylajc si, co odpowie. Potrafimy wyczarowa tylko to, co daje nam przyroda, a przyroda nie potrafi wyywi wszystkich mieszkacw wiata, obojtnie z jakiego wymiaru. Doskonale to rozumiaam, ale i tak otworzyam ze zdziwieniem usta. Wic miliony dzieci umieraj z godu tylko po to, eby mg wyczarowa sobie jabko i pawi si w luksusie? Nie nazwabym tego luksusem odrzek, a ja spojrzaam na Kaspara, szukajc u niego pomocy. Mwie, e w waszym wiecie nie ma ubstwa! Kiwn powanie gow. To prawda, ale to niczego nie zmienia. Za duo w tym wszystkim polityki. Midzy ludmi a mrocznymi istotami. Wyprostowaam si. Jasne! rzuciam. Moja sytuacja bya najlepszym odzwierciedleniem jego sw. Kaspar ma racj wtrci si Cain. Wsppraca jest w zasadzie niemoliwa. Przykad mamy dowodzi tego najlepiej. Nie ma midzy nami zaufania. Opuciam wzrok, czuam si winna. W mojej gowie zagrzechotaa zamknita na cztery spusty przegrdka. Moe naleaoby to zmieni zamknam temat pokonana. Violet ma racj odezwa si nagle cichy gos. Wszyscy spojrzeli na Jesienn R, ktra zerkaa na mnie. Odchrzkna i powiedziaa: Zasoby powinno si dzieli po rwno.

Ale kto pani zdaniem, panno Lee zacz Fallon mgby si tego podj? Kto mgby dokona takiej zmiany? Zaczerwieniam si. Mroczne Bohaterki? Czy nie o tym mwi ta wasza Przepowiednia? Na polanie zapada cisza. Teraz odchrzkn Fallon, ktry spoglda ktem oka na R. Mam wraenie, panno Lee, e pani nie wie, o czym mwi. Moemy temu zaradzi. Mog przedstawi pani pierwsz i drug cz Przepowiedni, ale nic wicej. Wie pani za mao o innych wymiarach, by zrozumie reszt. To mnie zabolao, ale wyraz twarzy Fallona wskazywa, e nie ma sensu z nim dyskutowa. Syszaam ju pierwsz cz powiedziaam, majc wieo w pamici jej przedostatni wers. Domylam si, e od Kaspara? Kaspar kiwn gow i opar si plecami o drzewo. W jego oczach krya si rezygnacja. Pooy donie na ziemi i wbi paznokcie w poszycie, napinajc przedramiona. Zastanawiaam si zaniepokojona, co mu si stao, dlaczego tak nagle zamkn si w sobie. Niemal instynktownie przesunam do ku jego rce i mao go nie dotknam palcem. By moe poczu moje ciepo, bo nieco si odpry. Zatem zostaje nam tylko druga cz stwierdzi Fallon, wzruszajc ramionami i upijajc yk piwa. Kiedy skoczy, zmiady puszk w doni, a gdy otworzy do, po puszce zosta tylko py, ktry zdmuchn do ogniska. Ra przypatrywaa si temu uwanie. Kiedy uznaa, e nadesza pora, zacza recytowa w swoim ojczystym jzyku, a Fallon tumaczy: Jak gosz litery z kamienia, Wyrocznia jej losy odmienia: Ta Druga zasidzie na tronie, By w zdrady zanurzy si tonie. Dwie z ycia zoone ofiary Bez grzechu, bez winy, bez kary, By zbudzi Dziewit z jej mary. Jesienna Ra wypowiedziaa ostatnie sowa z jak ogromn pasj, ktra musiaa j sam zaskoczy. Dyszaa ciko. Fallon o nic jej nie zapyta, pooy si na plecach i wpatrywa w mroczne niebo, jakby liczy gwiazdy. Kiedy jej oddech si uspokoi, syszaam tylko mow ognia, rozwiewanego wichur. Z warg Ry wyrwao si westchnienie, ktre poszybowao wraz z wiatrem midzy drzewami. Oparam si mocniej o drzewo i zadaram gow, zastanawiajc si, czy niebo i gwiazdy nie s mi blisze od tych dwojga mieszkacw innego wymiaru, Mdrcw. I ich dziwnego napowietrznego jzyka.

Fallon rwnie westchn i opar si na okciu. Ta cz Przepowiedni brzmi jak wypowiedzenie wojny. Ale mamy pokj, prawda? mruknam skonsternowana. Nie, panno Lee odpowiedzia spokojnie. Gdybymy mieli pokj, nie siedziaaby pani tutaj jako zakadniczka sposobu uprawiania polityki i nie staaby pani w obliczu podjcia decyzji, ktra do niedawna przez myl by pani nie przemkna. Opuciam wzrok. Gdybymy mieli pokj, adne dziecko w adnym wymiarze nie byoby godne. Zacisnam donie. Nie zaznalimy pokoju od tysicleci. Obawiam si, e nie zaznamy go i teraz, kiedy wszystko zblia si do koca. Cho pani jeszcze tego nie widzi, panno Lee. Jesienna Ra opucia wzrok. I macie nadziej, e Bohaterki uporzdkuj ten chaos? parsknam. Powodzenia! Oparam si o drzewo. Kaspar zachichota cicho, ale szybko si opamita, kiedy Fallon posa mu gniewne spojrzenie. Czy chciaa nas pani obrazi, panno Lee? Pokrciam niewinnie gow, puszczajc oko do Kaspara, ktry przygryz doln warg, by stumi miech. To jest powana sprawa. Ow owszem wyjkaam, prbujc si opanowa. Rzeczywicie sprawa bya powana, cho ucieszy mnie widok rozbawionego Kaspara. Wolaam, kiedy zachowywa si normalnie. I dodam cakiem powanie, e ludzie wadzy s, o ile wiem, raczej gotowi umrze ni zdecydowa si na zmiany. Jesienna Ra wstaa nagle i mrukna do Fallona, e czuje si zmczona czy co w tym rodzaju. Odpowiedzia jej w ojczystym jzyku. Pokrcia gow i zacza odchodzi, ale Fallon zerwa si z ziemi jednym pynnym ruchem. Natychmiast przestao mi by do miechu. Fallon przywoa R, a ona zatrzymaa si, zwrcona do nas plecami. Zapominasz si, Jesienna Ro. Pamitaj, e przebywasz wrd czonkw krlewskich rodw. Uniosa ramiona, jakby wzdychaa ciko, a potem obrcia si powoli i chcc wykaza si znajomoci etykiety lub drwic w ywe oczy, zoya wszystkim gboki ukon. Wasze Krlewskie Wysokoci Przesuna wzrokiem po chopakach i zatrzymaa si na mnie. Pani Potem znw spojrzaa z wyrzutem na Fallona i staa nieruchomo, jakby

czekajc na jego aprobat. Ale jego zgoda nie bya jej chyba potrzebna, bo odbia si od ziemi i znikna gdzie wysoko w koronach drzew, cignc za sob woal z kasztanowych wosw. Zapada pena zdumienia cisza. Czuam bolesny ucisk w gardle. Poznaam t dziewczyn zaledwie kilka godzin temu, ale czuam si tak, jakbym wyrzdzia przykro bliskiej przyjacice. Zazdro, ktr czuam, gdy Kaspar zachowa si wobec niej kurtuazyjnie, wydawaa mi si teraz maostkowa i infantylna. Fallon spoglda za ni przez chwil, a potem odwrci si do Kaspara z wyrazem smutku na twarzy. Poprosi, by ksi raczy wybaczy to niestosowne zachowanie, wielce niestosowne, po czym ruszy za ni w mrok, uzyskawszy zapewnienie, e wampiry bd nad nimi czuwa. Kiedy zasypiaam, widziaam w pomieniach wirujce blizny Fallona i obrcon ku gwiazdom do Kaspara tu przy mojej doni.

PIDZIESIT PI Kaspar Tej nocy wskazwki mojego zegarka posuway si w wim tempie. Mczyo mnie to i niepokoio. pica obok mnie Violet oddychaa cicho spokojnie i rwno, cho byo to bardzo poruszajce. Pooyem do blisko jej doni i tak wytrwalimy przez pierwsze p godziny, a potem musiaem cofn rk, bo Violet zacza si przewraca przez sen i znalaza si niebezpiecznie blisko. Bylimy daleko od ojca, ale i tak poczuby nasz dotyk. A nawet gdyby nie poczu, nie mogem jej dotkn. Krl mia racj. Nie jestem niczego winien Violet. Moje powinnoci s gdzie indziej. Jestem je winien komu innemu. Zawsze byem je winien. Mogem o tym nie wiedzie, ale na tym polega obowizek. Przepowiednia. Violet jest gotowa powici dla mnie swoje czowieczestwo, a co dam jej w zamian? Byem gupcem, pozwalajc jej tak si do siebie zbliy. Postpiem jak gupiec, nie powstrzymujc jej, nie zdajc sobie sprawy z tego, co si z ni dzieje. Byem gupcem, skoro nie widziaem, co dzieje si ze mn, dopki nie wyjechaem na dwa tygodnie. To szalestwo, to, co jej zrobiem, jest ze i wyrzdzi jej krzywd. Ale to ona przywrcia wiatu dawnego Kaspara. Przywrcia takiego Kaspara, jakiego znaa twoja matka, wtrci mj gos. Jaki to by Kaspar? Gos nie odpowiedzia. Spojrzaem na drobn posta Violet i poczuem si winny. Wyrzdziem jej krzywd, lecz co najgorsze, nie mogem zdoby si na odwag, eby jej o tym powiedzie. Wiedziaem, e nigdy si na to nie zdobd i e dowie si o wszystkim w najgorszy z moliwych sposobw tak jak zechce los. A byem ju tak blisko. I wszystko wydawao si tak rzeczywiste. Athenea ma swoj Bohaterk kimkolwiek jest, gdziekolwiek jest a po niej przyjdzie druga. Westchnem, wyjem z kieszeni pognieciony list. Rozoyem go, dotykajc palcami rozmazanych miejsc, na ktre kiedy spady zy. List mamy. Jeden z dwch. Moja Droga Sodka Beryl Nie musiaem czyta dalej. Wiedziaem, co w nim jest. Czytaem go tyle razy, tyle razy skadaem i rozkadaem, e poprzeciera si na zgiciach. Teraz mylaem o drugim licie, ktry wyjem z pierwszego i rozprostowaem na kolanie. Mj Ukochany Synu Kasparze!

Ten list jest ostrzeeniem, Drogie Dziecko: za tydzie wyjedam do Rumunii, lecz nie wolno mi Ci opuci, nie powierzajc Ci tego, co wiem. Chc wszake, aby nie czyta dalej tego listu, jeli naprawd nie bdziesz musia. Jeli wszystko skoczy si dobrze, nie przewracaj kartki na drug stron. Wiem, e jeste roztropny, i wiem, e spenisz moj prob. Mam ten list od dnia mierci mamy. Po raz pierwszy przeczytaem go po powrocie z Varns Point. To jeden z dwch listw, powiedzia ojciec w Varns Point tego dnia, kiedy rozmawialimy o Violet, z ktr spdziem noc. Czas, eby go przeczyta. A potem powiedzia mi wszystko. Wszystko! Dlaczego nie mog dotkn tej dziewczyny. Dlaczego wysya mnie do Rumunii. Biegem przez ca drog powrotn do dworu, przeskakiwaem po dwa stopnie schodw, wpadem do pokoju. Pokojwki wystraszyy si, wypuciy przecierada z rk, ucieky przede mn. Zerwaem biae przykrycie z komody, wyszarpnem szuflad, znalazem drugi list. Rzuciem go na niezasane ko, nietknite od czasu, gdy spaa w nim Violet. Przeczytaem. Syszaem bicie serca picej w ssiednim pokoju dziewczyny. Nie spaa tak spokojnie jak teraz. Ten list zmieni wszystko. Violet przestaa by zdobycz, ktrej naley si pozby, staa si kim, kogo naley wielbi i szanowa. Nie bya ju jedn z wielu. List wszystko odmieni. Zabraem ten drugi list do Rumunii, wraz z listem mamy do Beryl. Upijaem si do nieprzytomnoci. Zapijaem smutek, mylc egoistycznie o tym, jak bardzo Violet odwzajemnia moje uczucia, i wiedzc, e byoby dla niej lepiej, gdyby tego nie robia. Wrciem, rozpaczliwie pragnc j zobaczy, lecz pochona mnie polityka i ostatnie wydarzenia, na ktre w ogle nie bylimy przygotowani. Znaleli j. Pierwsz dziewczyn. Pierwsz Bohaterk. Athenea zamkna granice i zerwaa kontakty ze wiatem. Potem by bal. Nigdy nie zapomn wyrazu twarzy ojca, kiedy wbi ky w jej szyj. Nigdy! Medalion, ktry jej podarowaem, powinien by poegnalnym podarunkiem. Powinienem by pozwoli jej odej, ale nie mogem. Tym bardziej po tym, co usyszaem od ojca na temat jej uczu do mnie. Nie mog pozwoli jej odej i nie mog zama jej serca. Po jakim czasie zdaem sobie spraw, e nie potrafi czuwa nad jej snem. Wstaem, schowaem oba listy do kieszeni i odszedem, nie odpowiadajc na pytania i woanie innych.

PIDZIESIT SZE Violet Tej nocy las ttni yciem, pomyla. Cho ycie to niezbyt fortunne sowo. Znikny gdzie zbiry, zniknli pogromcy, wygnani przez strae Varnley w oczekiwaniu na Ad Infinitum. Rada zapomniaa przynajmniej na kilka dni o planach Michaela Lee, ktry zamierza odbi crk. Zaja si mitami i legendami Przepowiedni. Westchn. Podwjne ycie mczyo go. Spacerowanie po lesie w prawdziwej postaci byo ogromn ulg. Nie musia ju by tajemniczym przybyszem w opoczy, ktrego ba si las. Tajemnicza posta, ktr si sta w modoci, znikna. Cho podobao mu si ycie, jakie wid ycie zbira, buntownika wystpujcego przeciw wadzy. Ale wszystko miao swoj cen, a najwikszym paradoksem byo to, e sta si tym, kim nie chcia by mczyzn, ju nie chopcem, gotowym wystpi przeciw wadzy. Zajc zerwa si spod jego stp, ale on nie zwrci na niego uwagi. Nie by spragniony, nasyci si ani. Przysiga sobie w gbi duszy, e czasy, kiedy bka si po katakumbach i bagnach, odejd w niepami. Zemci si ju na pogromcach i owcach z lasu. Myla o tym, co go czeka. By pewien, e Michael Lee przybdzie wkrtce po crk. Mino ju kilka miesicy, a Michael Lee by strategiem teraz nadarzaa si doskonaa okazja, by zaatakowa. Cae krlestwo skupio si bowiem na Bohaterkach. Nie zapomnia o Violet Lee, cho ona zapomniaa o nim. Dom jest dla niej najlepszym miejscem. Ale ona sama nie wrci, nie opuci Varnley. To niemoliwe. Odkrya nowy wiat w dobrze znanym wiecie, niemal na wycignicie rki. Chce w nim zamieszka. Lecz Varnley nie bdzie dla niej dobrym miejscem. Stara cz lasu przesza w now, a posta w opoczy ju bez opoczy zwolnia kroku, zbliajc si do polany. Wiedzc, e go usyszy, przemwi do niej. Gosem, ktry dobrze znaa: Wybacz mi, dziewczynko. Bagam. Wybacz mi, dziewczynko. Bagam. Usiadam wyprostowana. Odetchnam gboko. Otworzyam oczy. Byo jasno. Kaspar! To Kaspar! Wpatrywao si we mnie dziesi par zatroskanych oczu. Te najbardziej szmaragdowe wrciy wanie do krgu przy ognisku.

To niemoliwe. To nie moe by on! Kaspar, bez opoczy, z rkoma w kieszeniach czarnej marynarki, z postawionym konierzem, min niezauwaenie ognisko. Tylko ja go widziaam. Pozostali odwrcili gowy i zajli si tym, co robili przed moim gwatownym przebudzeniem: gasili ogie, zbierali puste puszki po piwie. Poczuam na plecach czyje spojrzenie: Jesienna Ra! Kaspar nie moe by t postaci w opoczy! To niemoliwe! Krcio mi si w gowie. Serce omotao. Ale znaam ten gos, ktry nazwa mnie tak niedawno dziewczynk. Nikt inny tak do mnie nie mwi. I jak wytumaczy to, e przed wyjazdem do Londynu widziaam na wasne oczy Kaspara i posta w opoczy w foyer? To nie miao sensu! Wbiam w niego wzrok, kiedy obchodzi sprztajcych przy ognisku. Wstaam. Nie gap si na mnie, dziewczynko. To nie jest zbyt uprzejme. Wiedziaam, e wpatruj si w niego oskarycielskim wzrokiem, miaam nadziej, e ujrz zmieszanie na jego twarzy, e dostrzee mj gniew. Miaam nadziej, e w jego oczach kryje si jeszcze ta proba o wybaczenie. Ale nic w nich nie byo. Umiech znikn z jego ust, Kaspar wzruszy ramionami i pody za Alexem i Charliem, ktrzy szli nie wiadomo gdzie, oddalajc si od potoku. Przygldaam si, jak odchodzi, widzc tu za jego plecami cigajc go posta w czarnej opoczy. Posta ta niosa w ramionach bezwadne ciao pnagiej dziewczyny; z jej przegryzionej szyi skapywaa krew. Co przesonio mi widok, jaka zocista mgieka. Potrzsnam gow. Jesienna Ra zarzucia peleryn na ramiona i ruszya za innymi. Wziam gboki oddech. Usunam z pamici imi zamordowanej dziewczyny i poszam za nimi. Boe, niech to nie bdzie Kaspar. Postawiam ostatni bolesny krok midzy drzewami i znalazam si przed zwieczonym gigantycznym gazem wzgrzem, noszcym nazw Varns Point. Wzgrze porastay wrzosy cite porannym przymrozkiem. Trawa chrzcia mi pod stopami i tajaa tam, gdzie padao na ni soce. wiato soneczne lizgao si po gazie dwa razy wyszym ni szerszym rzucajc za nim dugi cie. W kamieniu wykuto szczeliny podprki dla rk i ng. Kaspar cofn si o kilka krokw i zupenie nieporuszony wysokoci przeszkody odbi si od ziemi. Wyldowa na szczycie gazu i spojrza dumnie na d, jakby chcia sprowokowa pozostaych do podobnego wyczynu. Alex zachichota i poszed w jego lady. Wybi si niemal z miejsca na wysoko czterokrotnie wiksz od swojego wzrostu. Doczy do Kaspara na szczycie. Wkrtce inni zrobili to samo, tylko Cain popatrzy z powtpiewaniem na kamie i zacz si na niego wspina, wskazujc gestem, bym zrobia to samo.

Zbliyam si do gazu nieco skonfundowana. Nie cierpiaam na lk wysokoci, nie baam si upadku. Baam si natomiast, e zrobi z siebie idiotk. Rozpiam paszczyk i rzuciam go obok toreb. Tylko by mi przeszkadza. Wiedziaam, e wygldam niechlujnie i e prawdopodobnie zamarzn w dinsach i podkoszulku. Wsunam stop w szczelin. Cain umiechn si zachcajco i zacz si wspina, wskazujc mi najlepsze uchwyty. Kiedy dotar na szczyt, poda mi do, ktr przyjam z wdzicznoci. Z atwoci wcign mnie na gr i postawi na nogach. Widok by wspaniay. Wschodzio soce kula ognia wznoszca si nad Morzem Pnocnym i estuarium Tamizy. Woda nie bya niebieska, ale czarna, niebo bezchmurne, przecite pomaraczowym pasmem wiata. Nieco bliej Tamiza wia si w gb ldu. Jej bagniste u ujcia brzegi wznosiy si troch dalej, poronite sosnami i dostojnymi dbami, ktre ustpoway miejsca zieleni i bieli posiadoci Varnw pod nami. Ponad szczytami drzew widziaam jasne wiee. Pikne, prawda? odezwa si jaki gos za moimi plecami. Nie musiaam si obraca, by pozna Kaspara, ktry sta dziwnie blisko mnie. Tak blisko, e baam si poruszy, eby go nie dotkn. Co nie tak, Kaspar? szepnam, nie odrywajc oczu od pomaraczowej powiaty ponad wodami. Jego chd oddali si odrobin. Nie. Nie kam rzuciam. le ci to wychodzi. Zapada cisza. Potem znw poczuam na plecach lodowaty chd. Pochyli si ku mnie. Syszaa, jak ojciec mwi o odpowiedzialnoci To nie byo pytanie, oboje wiedzielimy, e syszaam. Wiesz, e jestem odpowiedzialny za przyszo tego krlestwa Przeknam lin. Nie chc panowa w nim sam, Violet. Serce stano mi na chwil, baam si, e to usyszy, e domyli si, co czuj. Chc mie u swego boku kogo, kto wie, kiedy kami, kto nie zawaha si stawi mi czoo, kto zna mnie od najgorszej strony. Ale to, czego chc, nie zawsze idzie w parze z powinnoci Przekrciam gwatownie gow. Jaka jest twoja najgorsza strona? Ty j znasz, dziewczynko. Widziaa. Nie wydyszaam. To nie moe by on. Zwyczajnie nie moe Czuem od pewnego czasu czyj obecno w swojej gowie, a kiedy Fabian powiedzia mi o twoich snach, wszystko nabrao sensu mwi dalej.

Mwi z namysem, jakby zmaga si z czym niezwykym w swoim wntrzu. To nie jest zwyky zbieg okolicznoci, zwaywszy, e masz w sobie moj krew. Dhampiry mog czasem wnika w gb cudzych umysw, cho to niezwykle rzadkie. Nie trafiay do mnie jego sowa. Nawet nie chciao mi si go poprawia e sny zaczy si znacznie wczeniej, zanim zostaam dhampirem. Ten mczyzna ten mczyzna, ktremu ufam i ktrego obdarzam uczuciem, ten, dla ktrego jestem gotowa wyrzec si wasnego czowieczestwa, nie jest besti z lasw, zbirem! Tamten potwr nie by ksiciem, nastpc tronu. Ale gdy tylko o tym pomylaam, przypomniaam sobie szarzejce ciao dziewczyny, ktr zamordowa w Hyde Parku takie samo ciao jak to w katakumbach Nie powtrzyam. Nie chcesz mi wierzy, prawda, dziewczynko? Pokrciam gow i cofnam si o krok. Przymkn powieki. Wolabym, eby zaakceptowaa mnie takim, jaki jestem, eby zaakceptowaa wampira i pozbya si iluzji, e jestem kim, kim nigdy nie mgbym by. Cofnam si jeszcze o krok. Nie manipuluj mn, Kaspar. Nie igraj z moim sercem. Nie robi tego. Nie usyszaam nic wicej, gdy grunt osun mi si spod stp. Krzyknam. Krzyknam przeraliwie i nagle chwycia mnie jaka do ctkowana, pokryta bliznami. Ujrzaam przed sob bursztynowe oczy i spadam, cignc Jesienn R za sob. Ale nie uderzyam w ziemi, wyldowaam cakiem zgrabnie na plecach, spoczam agodnie na mokrych wrzosach. Upadek nie pozbawi mnie nawet oddechu. Jesienna Ra ju wstaa. Nic si jej nie stao. Oparam si na okciach i poczuam ostry bl przedramienia, jakby kto przeci mi noem nadgarstek. Przeniosam ciar ciaa na drug rk i spojrzaam w d. Od wntrza doni do okcia biega poszarpana rana ubrudzona ziemi. Pieka mnie, jakby kto la mi na rk ocet. Wstaam jako, podpierajc si zdrow rk, a Jesienna Ra chwycia mnie za okie i pocigna za sob w takim tempie, e byabym si przewrcia na kpach trawy, gdyby mnie nie podtrzymywaa. Mj ciar nie robi na niej adnego wraenia. Krzykna co ponad ramieniem do Fallona w swoim ojczystym jzyku. Okraymy gaz, a ja spojrzaam do tyu. Mj upadek nie zrobi na wampirach adnego wraenia. Zeskoczyli z gazu i stali na krawdzi lasu, nawet nie patrzc w nasz stron. Wic skd ten popiech?

Ra cigna mnie dalej, a zatrzymaymy si przy moim paszczyku. Przycinij okie od wewntrznej strony polecia, wskazujc moje przedrami. Zrobiam, co mi kazaa, a ona przesuna palcem po ranie, ktra pieka mnie od tego jeszcze bardziej. Mruczaa co pod nosem i nagle w jej garci pojawia si woda, ktr przemya mi ran. Skrzywiam si woda bya lodowato zimna. Zaciskaam i otwieraam do, by zapomnie o pieczeniu. Czy to ty? Zatrzymaa upadek? zapytaam, starajc si nie zwraca uwagi na kucie i mrowienie w opuszkach palcw. Tak odpowiedziaa. Bl przedramienia sta si nieznony. Wymamrotaam podzikowanie przez zacinite zby, zastanawiajc si, jakim cudem tak szybko zareagowaa. Musiaa sta bardzo blisko. Czy syszaa, co mwi Kaspar? Niepokoio mnie, e moga si dowiedzie, e Kaspar i ja no wanie, co? Sama nie byam pewna, kim bylimy z Kasparem, jeli on rzeczywicie jest t postaci ze snw. Ale jak mgby ni by? Sta w foyer, gdy mczyzna w opoczy wszed do dworu. Tu przed naszym wyjazdem do Londynu. Miaam coraz wicej wtpliwoci. Bo po co miaby twierdzi, e jest kim, kim nie by? A ta posta w foyer to mg by kady! Mina minuta, szczypao i pieko mnie coraz bardziej. Czuam si tak, jakby kto wbija mi igy w przedrami, ale jako mi to nie przeszkadzao, bo im bardziej bolao, tym mniej krwawiam. Czy zdoam mu wybaczy? Zabi tak wielu podczas tych nocnych wypadw. Zbiry i owcy ginli dla dobra krlestwa, ale nie mogam pozby si z gowy obrazu tamtej dziewczyny w katakumbach, Sary. Znaam jednak odpowied na to pytanie. To, co robi, byo potworne i chore, ale wybaczyam mu wszystko, nie odwoujc si przy tym do pomocy rozumu. Kim ja w takim razie jestem? To, co jej zrobi, byo znacznie gorsze od tego, co zrobi mi Ilta. On j zabi! Masz sny o mczynie w opoczy, prawda, Violet Lee? I syszysz gos w gowie. Te sowa tak mnie zaskoczyy, e wyszarpnam rk z doni Jesiennej Ry. Kiedy dotaro do mnie, co powiedziaa, cofnam si i oparam plecami o kamie. Skd o tym wiesz? Umiechna si. Nie by to uspokajajcy umiech, ale umiech zowieszczy, znaczcy. Tylko jej oczy byy cakiem niewinne wielkie jak moje i przepenione tym samym strachem. Nagle rzucia si ku mnie i chwycia oburcz skaleczone rami. Spojrzaam na ni zupenie zaskoczona. Przeniosam wzrok na swoj rk. Ani ladu rany. Na rce nie byo nawet blizny, jakbym nigdy nie upada z wysokoci. Podniosam ku

niej oczy. To ty mi powiedz! Jej twarz nie wyraaa ju nieprzeniknionego opanowania. Maloway si na niej najprzedziwniejsze uczucia strach, rozpacz, ciekawo. Otworzya szeroko oczy i rozchylia usta. Co mam ci powiedzie? zapytaam dobitnie. Pucia moj rk i cofna si o krok. Przed osiemnastoma laty pewnemu modemu i utalentowanemu posowi do brytyjskiego parlamentu i jego onie urodzio si drugie dziecko. W Chelsea w Londynie. Tej samej nocy banda modych wampirw polowaa w West minsterze. By wrd nich Kaspar Varn, ktry tamtej nocy usysza w swojej gowie gos. Gos ten przeladowa go przez nastpne osiemnacie lat. Przerwaa i znw cofna si o krok. Nie odezwaam si. Nie mogam nic powiedzie. Kiedy tylko ujrzaa Kaspara, w twojej gowie take odezwa si gos. I pojawiy si niepokojce koszmary. Przesta! wydyszaam, napierajc plecami na gaz, jakbym chciaa, eby mnie pochon. Przygldaa mi si, tak jak Kasparowi, spod przymknitych powiek. Widziaam za ni coraz wicej wiata, gdy soce wznosio si ponad gazem. Kamiesz! Nie kami, Violet Lee. Oparam donie o szczeliny w kamieniu. Wierzyam oczywicie w posta w opoczy. Ale w to, e jestem gosem w gowie Kaspara, uwierzy ju nie mogam. Przez osiemnacie lat! Przez cae moje ycie! Kamiesz, przecie wiedziaabym, gdybym bya jego gosem. Westchna. Twj gos jest podwiadomy. Nie zdajesz sobie sprawy, e twj umys jest powizany z jego umysem. On te o tym nie wie. Wolaabym, eby to bya nieprawda, Violet, naprawd wolaabym Umilka. Wydao mi si, e usyszaam w jej gosie wspczucie, ktre wcale nie zmniejszyo mojej niepewnoci, nie uspokoio mnie. Pokonana, ukryam twarz w doniach. Dlaczego mi o tym mwisz? Bo nie ma ju ani chwili do stracenia. Na co? Uniosam powoli gow i spojrzaam jej w oczy, bursztynowe, pene wspczucia. Na dokonanie wyboru. Jakiego wyboru? wydyszaam. Znw to sowo! Wybr! Wbia wzrok w ziemi. Gow miaa spuszczon, jakby czua si winna. Pierwsza Bohaterka, Violet, jest istotnie ostatni z narodu w koronie. I wcale nie wymkna si spod kontroli dworu Athenei, cho jako Bohaterka ma

pierwszestwo przed najpotniejszymi wadcami. Wczoraj Jesienna Ra nie chciaa si ukoni Zapominasz si, Jesienna Ro. Pamitaj, e przebywasz wrd czonkw krlewskich rodw. Jej babka umara, by moga zbudzi dziewi pozostaych. Jest ostatni z rodu Wyroczni. Cho kocha, umrze powinna. Jednym sowem, Violet, ona zasidzie na tronie. Przede mn staa dziewczyna, ktr ujrzaam zeszej nocy, w opoczy, z niemiaym umiechem na ustach. Jesienna Ra, Wasza Wysoko. Z dynastii Wiecznego Lata. To ty szepnam. Ty jeste Pierwsz Bohaterk. Kiwna niemiao gow, nie odrywajc oczu od ziemi. Wpatrywaam si w ni, nic nie rozumiejc, a w kocu przymknam oczy. Teraz to wszystko wydao mi si tak oczywiste! Byo oczywiste od samego pocztku. Dlaczego nic nie powiedziaa? Dlaczego kamaa? Bo bo Zaamaa rce. Bo musz skaza na ten sam los inn. Teraz. Tutaj. Moim obowizkiem jest ci zabi, zanim speni si twj los Nigdy nie odzyskasz ycia, a nawet gdyby jakim cudem je odzyskaa, czekaj ci w nim same ofiary i powicenia. I zdrada. Nie masz wyboru, Violet Lee. Nie masz nic do stracenia. Sowa Ilty odbijay si echem w mojej gowie i zamieray, a ja poczuam cich rozpacz i bezsilno. Oparam gow o kamie, przesunam doni po wosach. Wiesz, dlaczego tutaj jestem powiedziaa cichym gosem. Druga nie odrzuci wezwania. I bdzie towarzyszy Pierwszej. Z tej prostej przyczyny, e nikt przy zdrowych zmysach nie wytrzymaby dugo sam ze wiadomoci bycia wybran. Twoja babcia umara, by moga zosta Pierwsz Bohaterk. Ale ja ja straciam tylko brata, Grega A Przepowiednia gosi: Dwie z ycia zoone ofiary. Twj brat by pierwsz. Krlowa Carmen drug. Ale ja nie jestem wampirem! krzyknam, nie otwierajc oczu. Bez grzechu, bez winy, bez kary, Violet. Druga Bohaterka nie jest wampirem z urodzenia. Ale musi sta si wampirem, by Przepowiednia si spenia. I to szybko. Parowaa poranna rosa, soce ukryo si za ciemnymi, zowrogimi chmurami i stao si plam wiata. Nadchodzi deszcz. Wpatrywaam si w chmury, zmuszajc si do zachowania spokoju.

Nie chc tego. To nie moja sprawa. Nic nie wiem o yciu mrocznych istot, Ro. Mj gos brzmia dziwnie spokojnie w porwnaniu z zamtem, ktry czuam w rodku. Przed czterema miesicami nawet nie miaam pojcia o istnieniu tego wiata. Nie dam si w to wcign. Nie masz wyboru. Nie masz wyboru. Nigdy go nie miaa! Nikt nie wybiera przeznaczenia, gdy znajdzie si pord mrocznych istot. Nikt! Przebud si albo zginiesz we nie, dziewczynko! Odgarna wosy z czoa i odwrcia si do mnie plecami. Jeli nie wypenisz Przepowiedni, Violet, wasze wiaty zniszcz si nawzajem, zniszcz nie tylko siebie, ale i towarzyszce im wymiary. Potrzsna gow, jakby chciaa si pozby jakiej natrtnej myli. Grzech twojego ojca niedugo wyjdzie na jaw. Jeli nie zdradzisz ojca, jeli nie zanurzysz si, jak gosi Przepowiednia, w zdradzie i nie sprzymierzysz si z wampirami, twoja rodzina zginie z rk mczyzny, ktrego kochasz. Wytropi go i najpierw zabij mu on, potem wypij krew jego dzieci, zgwac jego crki i ka cierpie temu demonowi bez serca. Przegrdka w mojej gowie zagrzechotaa, jej zawarto przestaa by tajemnic. Nie mam wyboru szepnam, czujc, e nogi uginaj si pode mn. Gdybym moga da ci czas, Violet, z przyjemnoci daabym ci wieki cae. Ale nie mog, przykro mi Mwic to, spogldaa ponad moim ramieniem ku drzewom Varnley. Patrzya w dal ku maej pomaraczowej plamce na odlegym wzgrzu. I jeszcze jednej, wikszej i bliszej. Zapalaj ogniska sygnalizacyjne mrukna, ruszajc krok za krokiem wok gazu. Wbia wzrok w pomaraczowe plamki jak zahipnotyzowana. Musz i. Wiedz, e tu jestem. Cofna si o kilka krokw, jej twarz zagodniaa. Chwycia mnie za rk i cisna j z ogromn si. Nie mw nikomu, kim jeste, dopki ci nie powiadomi. Zostao ci zaledwie kilka godzin, nie wicej. Kilka godzin na co? Spojrzaa gorczkowo przez rami, a potem znw na mnie, trzymajc mnie oburcz za rce. By pj za gosem serca. A jeli to kto, kogo znasz? Niech los si nad ni zlituje. Obrcia si i odesza w stron lasu, wbijajc wzrok w Fallona. Kaspar wpatrywa si w oboje Mdrcw. Nagle podnis gow i spojrza w korony drzew,

gdzie zapono trzecie ognisko sygnalizacyjne. Z czym ona mnie zostawia? Ra zbliaa si do grupy, zarzucia opocz na ramiona, a ja wyrwaam si z odrtwienia i signam po paszcz. Co wypado mi z kieszeni. Spojrzaam na ziemi. To kolorowe pismo, ktre dostaam od Ry. Wpatrywaam si w nie przez chwil, a potem podniosam je i schowaam z powrotem do kieszeni. Fallon wyszed na spotkanie Ry, zatrzymali si w poowie drogi i zamienili kilka sw, po czym ksi Athenei zwrci si do Kaspara i machn lekcewaco rk, gdy ten zacz przeciwko czemu protestowa. Zanim Kaspar zdy otworzy usta po raz drugi, Ra dygna przed nim po raz ostatni i oboje z Fallonem zarzucili kaptury na gowy. Potem zniknli, rozpynli si niczym czarna mga. Wampiry milczay. Na ich twarzach malowa si taki sam wyraz penego niedowierzania. Czuam dokadnie to samo, cho z zupenie innych powodw. Mroczna Bohaterka? Nie miaam czasu na rozwaania. Poczuam adrenalinowego kopa i jak przedziwn determinacj. Przeznaczenie nie zniszczy tych, ktrych kocham. Nie pozwol na to. Oczy Kaspara powdroway ku poncemu ognisku sygnalizacyjnemu, a potem ku miejscu, w ktrym stali Mdrcy. Zmieniay kolor na biay, a ja miaam wraenie, e odgaduj jego myli. Powtarza w gowie raz po raz ogniska, ogniska. Wpatrywa si w poronite wrzosami wzgrze, jakby szuka tam odpowiedzi. Po chwili jego rysy wygadziy si. Co sobie uwiadomi. Przesun doni po wosach i po raz ostatni powtrzy ogniska, po czym odwrci si ku pozostaym. Bya tu! wykrztusi z niedowierzaniem. Oszukali nas! Rada ju o tym wie. Ale dlaczego nam si objawia? Druga Bohaterka podpowiedzia ze zniecierpliwieniem Alex. Spojrza na Kaspara, zmarszczy brwi, a potem zerkn na mnie. Kieruje si powinnoci, Kaspar. Tak jak ty, zupenie jak ty. Kaspar chyba go nie sucha, bo nakaza mu gestem, eby za nim poszed, i poleci innym, by wrcili do dworu. Spojrza na mnie. Cain, zostaniesz z Violet. Dotrzymasz jej towarzystwa. I opiekuj si ni! Ju chciaam zaprotestowa, e nie potrzebuj opiekuna, ale Cain mnie uprzedzi. Wracamy? Ale dopiero wzeszo soce! Po co ten popiech? I tak w niczym nie pomoemy. Ojciec zajmie si wszystkim. Kaspar westchn, jego tczwki miay mlecznobiay kolor gorszy od czerwonego i od czarnego. Ten kolor pozbawia jego oczy czowieczestwa. Jeste za mody, Cain, eby pamita, co si dziao, kiedy po raz ostatni zapalono ogniska sygnalizacyjne. Te ogniska to wezwanie do dworu. Za kilka

godzin cae krlestwo przybdzie do Varnley, oczekujc odpowiedzi. O Przepowiedni. Odpowiedzi, ktrych nie znamy. Cain spojrza na pomaraczowe pomienie na horyzoncie i zamkn usta. Kiwn tylko gow. Natomiast Kaspar otworzy usta, jakby chcia co jeszcze doda. Serce zamaro mi z przeraenia i oczekiwania. Ale zupenie niespodziewanie zamkn usta i wbi wzrok w Caina. Opiekuj si ni powtrzy. Zniknli wraz z Alexem w gbi lasu. Emocje opady. Teraz mogabym sta tutaj przez wiele godzin, wpatrujc si w miejsce, w ktrym zniknli, usiujc poukada w gowie to wszystko, co wydarzyo si przez ostatni kwadrans. Ale nie miaam takiej moliwoci. Pozostae wampiry rozchodziy si powoli. Cain spojrza na mnie i poprawi na ramieniu pas od gitary Alexa. Masz co przeciwko temu, ebymy pobiegli? To tylko mila w d, a nie chciabym niczego straci. Wzruszyam ramionami. Zapinajc paszczyk, poczuam kolorowy magazyn w kieszeni. Cain postawi kilka krokw i ruszy truchtem, zacz powoli przyspiesza, gdy znalelimy si midzy drzewami. Przyszo mi nagle do gowy, e w poowie drogi do dworu zaczn gorzko aowa tego, co si wydarzyo, ale nie miaam ani czasu, ani moliwoci, eby si tym przejmowa. Mj mzg pracowa na penych obrotach. Byam Mroczn Bohaterk, a cho nie chciaam w to uwierzy, ryzykowaam zbyt wiele, by zignorowa ten fakt. Kilka godzin. Miaam kilka godzin. I nie wiedziaam, co z nimi pocz. Byam zdana na ask Mdrcw i Jesiennej Ry. Zupenie nie znaam tego wiata, wszystkich dodatkowych wymiarw, polityki wampirw. Wiem tylko, e nie mog pozwoli, eby moje dwa wiaty zniszczyy si nawzajem. Za kilka godzin w Varnley zjawi si cae krlestwo wampirw. Zapalono ogniska, rozesza si wie o Pierwszej Bohaterce. I wszyscy myleli o Drugiej. O mnie. Pot spywa mi po twarzy, kiedy wyonilimy si spomidzy drzew. Nie byo ju na nich lici. Wszystkie spady bez ycia, upodabniajc si do mieszkacw dworu, ktremu kiedy si przyglday. Zamieciono je w sterty na brzegach trawnika, z dala od wejcia, jakby nigdy nie byy nikomu potrzebne i nigdy nie cieszyy zieleni niczyich oczu. Na podjedzie panowa ruch. Uwijay si tam dziesitki sucych w liberiach wydawali si dziwnie nie na miejscu w tych okolicznociach. Zdyscyplinowani lokaje w biaych rkawiczkach stali jak zaczarowani, cho poranne soce musiao ich parzy w skr. Cain prowadzi nas przez to zbiegowisko, odkaniajc si wielu wampirom.

Wszyscy zadzierali gowy, wpatrujc si w korony drzew, rozmawiali ze sob w maych grupkach. Syszaam poruszone gosy: Znaleli Pierwsz Varnley z powrotem do Athenei Mijaam grupk sucych, ktre ucichy na mj widok. Jedn z nich bya Annie. Widzc mnie, wyprostowaa si dumnie i spojrzaa na mnie wyzywajco. Odwrciam wzrok, przyspieszyam kroku, doczajc do Caina. Gapi si na ogniska wytumaczy. Nic ich nie przekona. Chod. Zostawilimy sub za sob i weszlimy do dworu. Cain opar gitar Alexa o schody i spojrza na mnie. Poszukam kogo, kto moe wie, co si, do cholery, dzieje. A ty lepiej zosta w swoim pokoju. Kiwnam gow, cho nie miaam zamiaru i za jego rad. Kiedy tylko znikn w korytarzu, wbiegam po schodach na gr i wpadam do pokoju Kaspara. W rodku nie byo nikogo. Straciam nieco rezon. Postawiam kilka niepewnych krokw. Drzwi zatrzasny si za mn tak gono, e a podskoczyam. Ten pokj zawsze wyprowadza mnie z rwnowagi i zawsze czuam w nim na sobie przenikliwe spojrzenie krlewskiej pary uniemiertelnionej na ptnie wiszcym nad kominkiem. Nie czuam si tu dobrze ani bezpiecznie. To byo zakazane miejsce, zakazany pokj. Wszystkie meble, oprcz ka, spowijay jeszcze biae ochronne pokrowce, co potgowao dziwny nastrj. Cigno od okien, drzwi na balkon byy otwarte, ciemne zasony faloway na wietrze, przepuszczajc sabe promienie soca. Kilka z nich padao na podog niczym wietlne strzaki, ktre wskazyway mi drog. Podeszam do okna, chwyciam zasony, rozsunam je. Staam na progu balkonu, znw poczuam rozczarowanie. Tutaj te Kaspara nie byo. Cofnam si do pokoju. Miaam w gowie tysice pyta, ktre mnie przygniatay i napaway lkiem. Jestem tylko czowiekiem, co ja, u licha, mog? Byam rozalona. Dlaczego Ra zostawia mnie sam? Czy ona niczego nie rozumie? Nie mam tu nikogo, nikogo, oprcz Kaspara, ktry znikn akurat wtedy, kiedy najbardziej go potrzebuj. Jestem tutaj, powiedzia jaki gos. Obrciam si na picie tak gwatownie, e omal si nie przewrciam i musiaam przytrzyma si zason. To brzmiao jak Jeste tak opanowana, dziewczynko, powiedzia ten sam gos mj gos! O Chryste mruknam. Chciaa wiedzie, gdzie jestem?, powiedzia gos albo on. Udajesz teraz Kaspara?, zapytaam go ostronie. Zachichota. Ja jestem Kasparem, dziewczynko. Zawsze byem, zawsze bd. Przerwa i poprawi si: W gruncie rzeczy jestem agodniejsz wersj jego osobowoci wbudowan w twoj podwiadomo od czasu narodzin ale nie

komplikujmy spraw. Wiedziae wszystko od samego pocztku! wykrzyknam, zdajc sobie spraw, e kc si z wasnymi mylami, zupenie tak, jakbym prowadzia pyskwk z Kasparem. Wspaniale. Niezupenie, odpowiedzia. Jestem czci twojego umysu, wic nie mogem wiedzie o niczym przed tob. No dobra, agodniejszy Kasparze, czy mgby si zamkn? zapytaam pustego pokoju, rzucajc si na ko. Czuam pod pitami materac, kopnam go mocno, przypominajc sobie, jak leaam na nim cakiem naga w ramionach Kaspara. Umiechnam si do siebie. Szybko otrzewiaam. Bo miaam wieo w pamici to, co mi objawiono tak niedawno. Czuam, e zaraz wpadn w panik, jeli nie zdoam z kim si tym podzieli. Nic ci nie przyjdzie z panikowania. cignam teniswki i skarpety. Czuam na stopach chodny wiatr wpadajcy przez otwarte balkonowe drzwi. Oparam gow na rce i zastanawiaam si, gdzie szuka Kaspara, kiedy ujrzaam biay trjkcik wystajcy spod poduszki obleczonej w czarn jak noc poszewk. Chwyciam trjkcik dwoma palcami i odsunam poduszk. Trzymaam w garci ciki tawy kawaek papieru. By tak pognieciony, e a poprzeciera si na zgiciach. Pokrywao go eleganckie pochye pismo. Zaskoczona rozoyam kartk na ku. W zasadzie dwie kartki, co stwierdziam z zaskoczeniem. Pokryte tym samym pismem, z tym samym podpisem i herbem u dou. Podniosam pierwsz z nich. Pismo nie dawao si atwo odczyta, bo tak pognieciony by papier, ale odszyfrowaam jako pierwsze sowa: Moja Droga Sodka Beryl No tak! Obok herbu widnia podpis krlowej. Przeknam lin i odoyam list na ko. Ostatni list krlowej, ktry po raz trzeci trafia w moje rce. Podniosam drug kartk. I ona bya zgniatana, skadana i rozkadana, cho nie ulega takim zniszczeniom jak pierwsza. Papier by gruby i pachnia delikatnie pimem, jakby przechowywano go gdzie gboko w szufladzie. Na jednym kocu wisiaa poowa przeamanej pieczci, a arkusz zoono pierwotnie na trzy czci. Pismo pokrywao obie strony kartki, cho wiadomo po wewntrznej stronie bya dusza. Charakter pisma ten sam, co na pierwszej kartce. Rozpoczam od mniej zapisanej strony i spojrzaam na dat. List napisano dokadnie wtedy, kiedy powsta pierwszy. Poczuam dreszcz, kiedy zdaam sobie spraw, e adresatem by Kaspar. Usiadam prosto, ciskajc list w palcach. Mj Ukochany Synu Kasparze!

Ten list jest ostrzeeniem, Drogie Dziecko: za tydzie wyjedam do Rumunii, lecz nie wolno mi Ci opuci, nie powierzajc Ci tego, co wiem. Chc wszake, aby nie czyta dalej tego listu, jeli naprawd nie bdziesz musia. Jeli wszystko skoczy si dobrze, nie przewracaj kartki na drug stron. Wiem, e jeste roztropny, i wiem, e spenisz moj prob. I znw poczuam dreszcz, zastanawiajc si, czy powinnam obrci kartk. Ale Kaspar to zrobi, list by otwarty, a ja nie mogam si oprze pragnieniu poznania przyczyny, ktra go do tego zmusia. Zrb to, ponagla mnie niecierpliwie mj gos. Obrciam kartk i znw zaczam czyta. Zakadam, Kasparze, e jeli czytasz te sowa, nie ma mnie ju pord ywych, co oznacza, e nie mog podzieli si z Tob m wiedz wraz z matczynym uciskiem, co sprawia mi ogromny bl. Do napisania tego listu skania mnie mj wasny bd, ktry musz naprawi. Powinnam bya powiedzie Ci o wszystkim znacznie wczeniej, ju na samym pocztku. Ale nie potrafiam zniszczy Twego szczcia, mj Synu. Mam nadziej, e wybaczysz mi t sabo. Prosz take, aby nie gniewa si na ojca, co z pewnoci zechcesz uczyni. Wiem, e to, co ma do powiedzenia, wyda Ci si nonsensownym kaprysem krla, ale musisz zrozumie, e wszystko, co czyni, suy Twojemu dobru. Zrozum take, e to ja prosiam go o zrobienia tego, co bdzie musia uczyni, a take o oddanie Ci tego listu, jeli nadejdzie na to pora. Jak to zrobi, zaley wycznie od niego, ale nie bd o to zy. Jest Twoim ojcem i robi wszystko z mioci do Ciebie. Zanim wyo Ci ca t spraw, prosz, aby ufa Eaglenowi i Arabelli oraz zasiga ich rady. Ufaj take swemu ojcu, ktry o wszystkim wie. Na moj prob wszyscy troje milcz, ale gdy mnie zabraknie, odpowiedz na Twoje pytania. Chcc, aby waciwie zrozumia to, co mam Ci do powiedzenia, musz zacz od tego, co wydarzyo si przed wieloma tysicami lat, przed Twoim przyjciem na wiat, przed przyjciem na wiat najstarszych z Twojego rodzestwa. Pewnego ciepego rumuskiego lata Twj ojciec i ja zoylimy wizyt pastwow w Athenei, gdzie przyjmowa nas mody krl Lliriad Alya Athenea i jego spodziewajca si dziecka ona. Dwr krla Athenei ttni yciem, goci najwikszych filozofw, uczonych i astrologw. By najwspanialszym orodkiem rewolucyjnej myli wszystkich dziewiciu wymiarw. Jednym ze synnych mylicieli goszczcych na dworze by Nabial Contanal, ktry cieszy si krlewskimi wzgldami za Przepowiedni o Bohaterkach, ktr dobrze znasz. Lecz to nie Przepowiednia uderzya mnie najbardziej wtedy w tym mdrcu, ale jego najgbsze przekonanie o rwnych prawach kobiet i mczyzn rzecz zupenie wwczas niesychana. Zatem podczas wielu wsplnych posikw i balw wsuchiwaam si z najwiksz uwag w jego sowa.

Jak ju wspomniaam, tamto lato byo niezwykle gorce. Pewnego popoudnia, spacerujc sama po okolicy, o mao nie omdlaam od soca, o mao nie dostaam udaru. Szczliwym zrzdzeniem losu spotkaam Contanala, ktry widzc, co si ze mn dzieje, zaprosi mnie co prdzej w swoje progi, gdzie panowa przyjemny chd i cie. Przyjcie takiego zaproszenia byo wielce niestosowne, lecz przyjam je do dzi nie wiem dlaczego. Oszoomiona upaem i wasn miaoci, wysuchaam w domu mdrca jego nadzwyczajnej mowy. Przemierzajc komnat, Contanal zwierzy mi si w wielkim poruszeniu, i jego wizje o Bohaterkach nie kocz si na dwch pierwszych czciach i e spisuje cz now, mwic o drugiej z nich tej, ktra najbardziej go zafrapowaa i zafascynowaa. Poczuam wielki niepokj po raz pierwszy od zakoczenia rozmowy z Jesienn R w Varns Point. To wszystko jest rzeczywiste, a ja jestem jedn z Bohaterek, o ktrych pisa ten wieszcz, Contanal, przed tysicami lat. Nastpnie Contanal opisa z zadziwiajc trafnoci o czym miaam si przekona po latach wydarzenia, o ktrych wwczas nikt, ze mn na czele, nie mg wiedzie ani ich przewidzie czy choby ich sobie wymarzy. Powiedzia mi, e bd miaa szecioro potomstwa, czterech synw i dwie crki, a nastpnie poda mi imi, ktre Twj dziad wybierze dla Ciebie, oraz dat Twego przyjcia na wiat. Pojam natychmiast, e spord mych wszystkich dzieci najbardziej zajmuje go czwarte, syn, Ty. Nie jestem i nie byam naiwna, by wierzy bezkrytycznie w potg przeznaczenia, wszake to, co ode usyszaam, byo wprost niewyobraalne. Nie pojmuj Mdrcw, ich mocy i czarw, ale to, co wwczas usyszaam, byo nadprzyrodzone. Wmawiaam sobie, e sowa Contanala nie mog by prawd, ale w gbi duszy wiedziaam, e si nie myli. Opowiedzia mi, e za ycia mego czwartego potomka pojawi si dziewczyna obdarzona, albo te przeklta, mocami Drugiej Bohaterki. Losy tej dziewczyny splot si nieodwracalnie z przyszoci krlestwa i mego czwartego potomka, nastpcy tronu. Z Twoj przyszoci, Kasparze. Doda, e sprzeciw bdzie na nic, pozycja tej dziewczyny bowiem wymusi wasze kontakty ze sob. Mwic krtko, losy Drugiej Bohaterki za spraw przeznaczenia s na zawsze splecione z Twoimi. Wypuciam list z rk. Chwyciam domi przecierado i cisnam je mocno. A wic to tak! To wszystko tumaczy. Wiadomo teraz, dlaczego krl zakaza Kasparowi mnie dotyka, dlaczego mwi o odpowiedzialnoci. Losy Kaspara byy zwizane na zawsze z losami Drugiej Bohaterki tego krlestwa. To z tej przyczyny Kaspar sta si tak zdystansowany po powrocie z Rumunii: krl kaza mu przeczyta list. To tumaczyo rwnie mj gos i me sny. Byam od zawsze, od urodzenia z Kasparem. Jego losy s na wieki powizane z moimi. Tylko e on jeszcze o tym nie

wie. Bo nie wie, kim jestem, kim jest Druga Bohaterka. Czuam emocjonalny zamt. Nie wiedziaam, czy powinnam si cieszy, czy popa w przygnbienie. Znw nie miaam wyboru i bardzo irytowao mnie to, e jestem zwizana na zawsze z kim, kogo prawie nie znaam, kogo szczerze nienawidziam nie tak dawno temu. Mimo to Kierowana jakim przymusem podniosam list. To wszystko wyda Ci si wielce niesprawiedliwe, ogromnie niesprawiedliwe. Moesz nie pokocha tej dziewczyny, moesz jej nawet nie zna, ale bdziesz musia przyj to, co niesie przeznaczenie dla dobra krlestwa, dla jej dobra, bez wzgldu na to, czy pokocha Ci, czy te nie. Ona bdzie Ci potrzebowaa. Bycie Bohaterk niesie ze sob samotno bdzie jej potrzebny kto, komu mona zaufa. To Twj obowizek i Twoja powinno. Potrzebuj go. Ju go potrzebuj. Ale nie wszystko stracone, Najdrosze Dziecko. Dwoje skazanych na siebie ludzi odkrywa z czasem, czym jest mio, a ona, jestem tego pewna, zyska Twj podziw inaczej nie mogaby zosta Bohaterk. Jej obecno pod wieloma wzgldami moe sta si dla Ciebie bogosawiestwem. Jeli zdecydujesz si j polubi i uczyni krlow, Twoja pozycja polityczna wzmocni si. Lecz bez wzgldu na to, co postanowisz, ona pozostanie w Twoim yciu. Wykorzystaj to najlepiej, jak umiesz. Pamitaj o swej powinnoci wobec niej, a wszystko bdzie dobrze. Contanal zmar, nim zdy opublikowa dalsze czci Przepowiedni o Bohaterkach, jego osobiste pisma spalono lub ukryto gdzie w Athenei. Wielu uwaa, e zgin z rki Extermino, aby Przepowiednia si spenia. Jestem skonna w to wierzy, gdy Contanal nie by stary, a Mdrcy rzadko choruj. Zatem to wszystko, co wiedzia jeszcze o Bohaterkach i czego nie uj w dwch pierwszych czciach Przepowiedni, ulego zapomnieniu, jeli pomin nieznajdujce potwierdzenia pogoski i plotki. Z tej przyczyny nie wiem, czy tylko Ty jeste zwizany z losem Bohaterek nawet najmdrsi prorocy nie potrafi rozstrzygn caej prawdy o Przepowiedni Contanala. Nigdy jej nie poznamy, dopki Przepowiednia si nie speni. Dopki nie nadejd Bohaterki. Doszam do wniosku, e nie doyj tych czasw. Jeli miaabym y duej, Contanal wiedziaby o sidmym potomku, ktrego ju nie urodz. Czeka mnie niebezpieczna podr do siedziby klanu Pierrew, postanowiam zatem napisa ten list, gdyby miao mi si przydarzy co zego. Wszake Ty doczekasz czasw Bohaterek, Kasparze. Zatem nie bolej nad utrat matki ani nad przeszoci, nad straconymi zudzeniami i zmianami, ktre s nieuchronne, co bowiem naley powici, by zrodzia si lepsza przyszo. Niezbadane s drogi przeznaczenia, ale koniec staje si kocem tylko wtedy,

gdy jest dobry. Jeste najlepszym z synw, Kasparze, jeste wspaniaym wampirem i bdziesz najwikszym z wadcw. Nie bj si przyszoci. Kocham Ci, Najdrosze Dziecko. Za ycia i po mierci. Twoja Matka J.W. Krlowa Carmen Opuciam list. Krlowa wiedziaa, e umrze. Wiedziaa przez cay czas. Piszc list do Beryl, wiedziaa, e nigdy nie doczeka si odpowiedzi przyjaciki. Wiedziaa, e nigdy nie dowie si, jak si miewa John, ani nie zamwi nowego portretu caej rodziny. Jak to moliwe, e wiedzc o tym wszystkim, zdobya si na napisanie listu do Kaspara? Jak to moliwe, e zdoaa znale w sobie tyle siy, eby si z nim poegna? To wydawao mi si niewyobraalne. Czuam ogromny szacunek dla jej odwagi i spojrzaam raz jeszcze na obraz, na ktrym siedziaa wyprostowana, majc za sob krla. Umiechaa si lekko, z godnoci, patrzc przenikliwie tam, gdzie pracowa malarz, gdzie teraz stao ko. Zoya rce na podoku jadeitowej sukni, a na szyi miaa medalion, ktry nalea teraz do mnie. Odszukaam palcami acuszek. Wyjam ostronie medalion spod koszulki i pooyam go na doni. Wiedziaa, e umrzesz w Rumunii szepnam w ciszy, przesuwajc wzrokiem od medalionu w mej doni do tego, ktry uniemiertelniono na obrazie. I dlatego daa przed wyjazdem ten medalion Kasparowi. Wiedziaa, e odda go mnie Drugiej Bohaterce. Podniosam pierwszy list, zaadresowany do Beryl, szukajc w nim pewnego zdania. Znalazam je na samym dole: wolaabym nie naraa syna i nastpcy na niebezpieczestwa I dlatego nie zabraa ze sob Kaspara. I dlatego nie wysaa listu do przyjaciki. eby nikt nie podejrzewa, e moe ci si przytrafi co zego, prawda? eby nikt nie podejrzewa, e wiesz, e nie wrcisz z Rumunii. Zakrcio mi si w gowie od tej epifanii i znw spojrzaam na nieruchom posta krlowej, jakby szukajc u niej potwierdzenia. Nie znalazam go; krlowa pozostanie ju na zawsze postaci na ptnie. Kiedy ciskaam medalion przy piersi, uderzya mnie inna myl list otwarto i przeczytano, ale kiedy? By mocno zniszczony. Od kiedy Kaspar wiedzia, e jest zwizany z Drug Bohaterk, i kiedy mia zamiar powiedzie mi o tym? Przecie przez kilka minionych dni nie ukrywaam przed nim swych uczu. Czy mia zamiar pozwoli mi czeka, chcia, ebym dowiedziaa si o wszystkim przypadkiem, ebym cierpiaa? Poczuam zo. Jak dugo to miao trwa? Dlaczego tak si ualasz nad sob? Zaley ci na nim i jeste z nim zwizana. Czy to za mao?, zapyta gos.

Nic nie rozumiesz! To ty nic nie rozumiesz. I musisz przywykn do tego, e nie uciekniesz przeznaczeniu, doda protekcjonalnie, jakby to wszystko byo najprostsze na wiecie. Nagle usyszaam jaki haas na balkonie i zerwaam si z ka. Za zasonami przemkn cie. Ukryam oba listy pod poduszk i spojrzaam na obraz. Kiedy moe znajdziesz co, dla czego warto y przez ca wieczno. Zerknam na medalion. Czy mi si to podoba, czy nie, Kaspar bdzie musia dowie, e jest go wart. Stanam przed drzwiami balkonowymi i rozsunam zasony. Wsparam si palcami stp o prg, a rce oparam po obu stronach framugi. Kim bya ta posta w opoczy w foyer przed naszym wyjazdem do Londynu? Sta oparty o balustrad. Na dole na trawniku krcio si mnstwo postaci, odwracajcych gowy od soca. Westchn. Valerian Szkaratny. Oparam si o krawd ciany z rkoma skrzyowanymi na plecach. To moliwe. To moliwe, e przypadkowo trafilimy tamtego dnia na Valeriana Szkaratnego. Chyba adne inne wampiry nie miay tak demonicznych oczu jak spragnieni krwi Szkaratni. Jak mogam przypuszcza, e ta posta w foyer jest postaci z moich snw?! Oparam gow o mur i wystawiam twarz na soce, ktre musiao parzy skr Kaspara. Jest tyle do powiedzenia i nie wiadomo, jak to powiedzie. Sny znikn, kiedy staniesz si wampirem oznajmi cicho Kaspar, nie odwracajc wzroku od trawnika. Nigdy ju nie uniesz na tyle gboko, eby ni. Nie mogam si przyzna, e czuj si zawiedziona. Ale nie chciaam ju poznawa Kaspara od jego najgorszej strony. Podeszam do balustrady. Pod nami wampiry, gwnie mczyni, wspinay si po schodach ku marmurowemu wejciu do dworu. Szli parami lub maymi grupkami, ubrani w rodowe barwy. Od czasu do czasu na podjazd zajeday limuzyny z przyciemnionymi szybami, a lokaje spieszyli otwiera drzwi. Widziaam, gdzie patrzy Kaspar. Na zachodzie pony dwa ogniska sygnalizacyjne, migotay jak gwiazdy na wieczornym niebie. Ale nie zwiastoway nadziei. Wzyway na dwr. Nie minie wiele czasu, a rada i wszystkie wampiry zjawi si w Varnley. Czasu ju byo niewiele. Zostay mi zaledwie godziny. Powiedz mu, e jeste Bohaterk, domaga si mj gos. Powiedz mu

teraz, natychmiast! Wybaczysz mi? zapyta Kaspar ze smutnym umiechem. Pokrciam lekko gow i oprzytomniaam. Oparam brod na doniach wspartych o balustrad. Raczej nie. Z jego piersi wyrwa si gboki jk, ale nie by zdziwiony. Zauwayam, e si przebra: mia na sobie odwitn koszul i spodnie. No tak, zbiera si dwr. Powiedz mu, dziewczynko! Nie! Najpierw musz sama wszystko wyjani. Gorzko tego poaujesz! Ta dziewczyna w katakumbach, ta Sara Nie zabie jej dlatego, e musiae, e bye godny. Zabie j dla hecy. To nie jest w porzdku, Kaspa r! Spojrza na mnie, a jego oczy byy tak szmaragdowe i przenikliwe jak za pierwszym razem, kiedy go spotkaam. Wiem odpowiedzia. Wic dlaczego to zrobie? Nie wiem Byem wkurwiony? Zacisn donie na kamiennej balustradzie, a potem przeczesa wosy palcami. Nie usyszaam kolejnych wyjanie. Nie moesz zabija ludzi dlatego, e jeste wkurwiony! Pochyli si, uderzajc doni o balustrad. Chcia co wrzasn, ale opanowa si, widzc na schodach goci zmierzajcych do Varnley. Rozumiem! Okay? Nie musisz prawi mi kaza, dziewczynko! doda. Wyprostowaam si i skrzyowaam rce na piersi. Chyba nie bardzo to rozumiesz, Kaspar. Przyglda mi si spod przymknitych powiek i rozchyli usta na tyle, e widziaam dwa ostro zakoczone ky. Westchn i odwrci si do balustrady, ukrywajc twarz w doniach. Czego ode mnie chcesz, dziewczynko? Nie zamieni si dla ciebie w czowieka! Nie przestan pragn krwi! Nie przestan zabija! Wic czego ode mnie chcesz? Odpowiedz! Rzuci na mnie niespokojne spojrzenie, szukajc odpowiedzi, a na jego obliczu malowaa si rozpacz i irytacja. Odwrciam oczy, nie wytrzymaam. Mgby zacz od tego, e bdziesz ze mn szczery. A ty? Ty te nie jeste szczera. A jeli nie powie ci, e jest zwizany z Bohaterk? Czy to co zmieni? Powiedz mu, kim jeste, dziewczynko! Powiedz mu! Wiesz co, Kaspar? Jeste skoncentrowanym na sobie egoist i uwaasz, e nikt nie cierpi tak bardzo jak ty! Ale rozejrzyj si, zobacz, co masz! Niewielu jest takich szczliwcw.

Wskazaam rk posiado, ale on nawet na ni nie spojrza. Patrzy na mnie takim wzrokiem, jaki widziaam u niego wtedy, gdy leaam w objciach krla na balu Ad Infinitum. Patrzy na mnie wzrokiem mczyzny, ktry walczy i przegrywa. Wpatrywa si we mnie przez dug chwil, a ja zamknam usta, zapominajc o kolejnych inwektywach pod jego adresem. Odwrciam gow ku trawnikowi, otworzyam szeroko oczy. Nie potrafiam zdoby si na nic wicej poza obelgami, ktrymi karmiam go w pierwszym tygodniu pobytu w Varnley. Jeste gupim, aroganckim, zarozumiaym ksitkiem i masz powany problem z ego, ktre powiniene wsadzi sobie Nie dokoczyam. A raczej dokoczyam, piszczc, gdy poczuam na ramieniu lodowat do, ktra mnie obrcia. Pieprzy przeznaczenie warkn. I przywar do mnie ustami. Byam tak wstrznita, e zamaram na chwil, gdy ssa moj doln warg. A potem objam go za szyj i gorczkowo odwzajemniam pocaunek. Czuam, e si umiecha, po czym odsun gow. Uniosam si na palcach, chcc go dalej caowa, ale powstrzyma mnie. Nie wcelowaem, dziewczynko? Przesuwa kciukiem po mojej brodzie i szyi, zatrzymujc si na pulsujcej yle, pulsujcej szybciej ni kiedykolwiek przedtem. Twj problem mruknam. Zachichota i znw przycign mnie do siebie, unoszc mi podbrdek i cmokajc w kcik ust. Poszam jego ladem, wic ustpi i pozwoli mi ssa apczywie swoje wargi. W kocu wsun mi jzyk do ust. Odpaciam mu piknym za nadobne, odszukujc koniuszkiem jzyka jego ky. Poczuam krew i serce zabio mi ywiej. Musia to zauway, zachichota bowiem i przygryz mi kami warg, sunc domi w d krgosupa. Podnis mnie bez wysiku i posadzi na balustradzie, jakbym bya porcelanow lalk lalk, ktr podziwia, bo cofn si o krok, omiatajc wzrokiem moje ciao. To spojrzenie byo tak intensywne, e niemal parzyo. Jako miaam za nic przepa za swoimi plecami. Podszed do mnie i skrzyowa moje rce na swoich plecach, a swoje na moich. Oparam gow o jego rami, musnam ustami jego szyj. Medalion krlowej, mj medalion znalaz si midzy nami. Twj ojciec nas zabije. Zachichotaam. Wzruszy ramionami. Bdzie musia si z tym upora. Westchn i wplt palce w moje potargane wosy. Nie opuszczaj mnie, Violet. Cokolwiek si stanie, cokolwiek zego si stanie, nie opuszczaj mnie, prosz. Odsunam si odrobin, przygldajc si jego twarzy. Wiedziaam, o czym

mwi. Kaspar, musz ci co wyzna. Zmarszczy brwi i pokrci gow. Nie, to moe zaczeka. Cieszmy si tym, co mamy. Otworzyam usta, eby zaprotestowa, ale pooy mi palec na wargach. Obejmij mnie nogami szepn mi do ucha. Zrobiam, co mi kaza, i westchnam cicho, kiedy unis mnie z balustrady. Wszed ze mn do pokoju, cmokn mnie w policzek, a potem pocaowa w usta z dz, o ktrej ju zapomniaam. Czuam dokadnie to samo, ale gdy jego jzyk bka si po moich wargach, wyswobodziam si z jego ucisku, cho chwyci mnie za rk i cign ku ku. Staam nieruchomo, wpatrujc si jak zahipnotyzowana w otwarte drzwi pokoju. Sta w nich krl. Jego renice, tczwki, a nawet biaka oczu wyraay gniew. widrowa mnie wzrokiem, a z jego garda wydobywa si cichy warkot. Obok krla sta wampir Ashton i jeszcze jeden, ktrego nie znaam. Oczy ich wszystkich zachodziy na przemian czerni i czerwieni. Kaspar przysun mnie do swego boku, osaniajc wasnym ciaem, co zreszt nie zrobio na mnie specjalnego wraenia. Nie mogam oderwa wzroku od oczu krla, a po moich policzkach popyny zy. Nie chc ju tego sucha! warkn Kaspar. Mam gdzie powinno. To ja decyduj, czy bd jej dotyka, czy nie! Krl nie usysza albo nie dba o to, co mwi jego syn. Nie odpowiedzia. Skin gow do wampira, ktrego nie znaam. Wyprowad j poleci. Kaspar stan przede mn, a ja cofnam si o par krokw. Chyba nie chcecie zacz, ale nie zdoa dokoczy, gdy Ashton rzuci si na niego i wykrci mu rce na plecach. Ale Kaspar okaza si silniejszy. Uwolni si, trafiajc Ashtona okciem w pier. Cofaam si, macajc za sob powietrze, a trafiam na co twardego, o co si oparam. Ten, ktry mia mnie wyprowadzi, by coraz bliej i umiecha si zowieszczo. Nagle rozleg si rozpaczliwy jk i mj przeladowca spojrza na Ashtona, przyszpilonego do ciany, duszonego jedn rk przez Kaspara. Wykorzystaam t chwil nieuwagi i ruszyam wzdu ciany ku otwartym drzwiom na balkon. Ostre krawdzie boazerii chwytay mj podkoszulek niczym szpony, ruszyam biegiem, cho wydawao mi si, e wci stoj. Wampir rzuci si na mnie, a ja spojrzaam jeszcze na obraz krlowej i jej ma. Jej oczy byy tak martwe jak oczy ywego krla, ktry sta przed nami. Odnalazam wzrokiem medalion na jej szyi i zamknam do na medalionie na mej piersi. Opuciam powieki. Napiam wszystkie minie. Zostao mi kilka godzin.

Wpad na mnie caym ciarem i krzyknam, cho nie usyszaam wasnego gosu. Walczyam z nim, ale nie mogam si ruszy, bo przygnit mnie sob do ciany. Czuam na szyi jego gwatowny oddech. Kiedy otworzyam oczy, nic pocztkowo nie widziaam, a w kocu ujrzaam poruszajce si usta krla, ktry patrzy na syna. Kaspar puci Ashtona i zwrci si w moj stron. Na jego twarzy malowa si wyraz totalnej klski. Krl podnis do. Wyprowadzono mnie z pokoju na oczach bezradnego Kaspara. Co chodnego i ostrego dotykao mej szyi. N? Uczuam podniecenie, serce przyspieszyo raptownie. W powietrzu unosi si ciki zapach perfum, widziaam wiato i cie. Kiedy mijaam krla, spojrzaam na jego nieczue oblicze nieporuszone i obojtne. zy spyway mi po policzkach. Trzasny otwierane drzwi, w korytarzu rozlegy si okrzyki przeraenia. Krl odprowadzi mnie wzrokiem. Prosz nas nie obraa, panno Lee, bo gorzko pani tego poauje! Prbowaam uwolni rce z ucisku wampira, ale pchn mnie ku schodom, obejmujc w pasie i przyciskajc ostrze sztyletu do mojej szyi. W caym tym zamieszaniu widziaam twarze Caina, Fabiana, Alexa, Kaspara, Jaga, a nawet Lyli, ale jedynym dwikiem goniejszym od omotania mego serca byo tykanie zegara i dziecicy chichot chichot Thyme ukrytej gdzie pord czarnych opoczy zgromadzonych w foyer. Torowaa sobie drog pord ng przybyszw, ubrana w czarn sukienk z biaymi falbankami i srebrzystymi wstkami. Zatrzymaa si przy schodach, chwycia balustrady i spojrzaa mi prosto w oczy. Otworzya buzi ze zdziwienia, a potem umiechna si do mnie szeroko. Nie patrz na ksiniczk, szmato! sykn mi prosto do ucha mj przeladowca i wbi mocniej ostrze sztyletu w moj szyj. Odwrciam wzrok i znw usyszaam zgiek. A pord niego gorczkowe protesty Caina i Kaspara, gos Jaga, ktry przemawia im do rozsdku, gos Skya, ktry powstrzymywa braci. Ten, ktry mnie prowadzi, wypchn mnie na dwr, na schody, a potem chwyci za wosy. Krzyknam. Ale znw uciszyo mnie ostrze sztyletu, wbijajce si w moj tchawic. Zatrzyma mnie. Widziaam Lyl, szarpic rkaw ojca, i Fabiana. Stali na schodach, zamarli z przeraenia, a z dworu wylewao si morze wampirw, w ktrym zaraz zniknli. Mary ukrya twarz w ramionach Jaga, jego usta poruszay si bezgonie. Thyme znw przedzieraa si przez tum gapiw. Rodzina i przyjaciele, suba, rada Na dworze byo ju ciemno. Soce zaszo, zostawiajc za sob pomaraczowe chmury. Wieczorne jesienne powietrze wypeniay obraliwe okrzyki, przeklestwa pod moim adresem, a nad ogniskami sygnalizacyjnymi unosi si dym.

Poczuam dwie rce na barkach, dwie inne na nadgarstkach. Pchay mnie w d, na kolana. Uklkam, cho nacisk nie zela. Wykrcono mi rce na plecach tak mocno, e zawyam z blu, proszc, eby przestali. Nie przestali. Zgrzytnam zbami, uniosam gow i odnalazam wzrokiem Kaspara, ktry wpatrywa si we mnie z przeraeniem nieskrywanym i wyranym. Powiedziaem, nie patrz! sykn ten sam gos. Do uderzya mnie w policzek. Skrzywiam si, ale milczaam, cho teraz po brodzie oprcz ez spywaa mi take krew. Oblizaam zranione wargi. Gdy do uniosa si po raz drugi, Kaspar wyrwa si z tumu i rzuci ku mnie, ale powstrzymali go bracia i Ashton, wykrcili mu rce, przekrzykujc si nawzajem i walczc z nim. Czy to nie cudowne zgin z rki tego samego dentelmena, ktry tak bardzo chce nas ocali, moja maa Bohaterko? odezwa si jaki gos za moimi plecami. Zadraam. Odwrciam gow. Ujrzaam przed sob twarz Valeriana Szkaratnego, ktry klczc, trzyma mnie za nadgarstek i przyciska ostrze sztyletu do szyi. Inny wampir trzyma mnie za drug rk. Wiedziae! rzuciam mu w twarz. Kropelki krwi kapay na wir na podjedzie. Zamia si zowrogo. Och, wiedziaem od samego pocztku. Widzisz, mj drogi zmary syn, Ilta, zosta pobogosawiony darem jasnowidzenia, zupenie jak Eaglen. Lecz zamiast siedzie cicho, postanowi si do ciebie dobra. Wykrci mi mocniej rk, a Kaspar szarpa si dalej z brami i Ashtonem. Widzisz, ludziom nie przysuguje zaszczyt bycia Bohaterk. Nie masz prawa do tego tytuu. Mj syn chcia wskaza ci waciwe miejsce, ale jego plany pokrzyowaa dza i ten liczny ksi, ktry zechcia ci ocali. Ale teraz, co wydaje mi si bardzo stosowne, twj liczny ksi dokoczy to, co Ilta zacz. Jeste potworem! Plunam mu w twarz. Ale skd, ale skd obruszy si z udawan uprzejmoci. Miaem wanie zamiar skomplementowa sposb, w jaki strzeesz myli, moja maa Bohaterko. Tak dugo nie byo nam dane dowiedzie si o brudnym sekrecie twego ojca! To sprytna sztuczka. Przyciszy gos, ktem oka dojrzaam umiech na jego twarzy. Ale kto ci zdradzi. Kto przysa nam licik. Wskaza brod krla, ktry unis rk. Wok zapada cisza. Krl ciska w garci zmit kartk. Valerian zachichota. Tylko pinij, e jeste Bohaterk, a podern ci gardo. Rozumiemy si, moja pani? Na dowd wbi mi mocniej sztylet w szyj. Skrzywiam si z blu. Byo cicho jak makiem zasia. Opuciam gow, nie mogam spojrze w oczy Kasparowi, wiedziaam, co powie krl.

Otworzy usta, z ktrych wydoby si chrapliwy szept. Zwioda nas. Zdradzia. To jej ojciec kaza zamordowa krlow. Wiedziaa o tym od samego pocztku. Wiedziaa o tym przez cay czas!

PIDZIESIT SIEDEM Violet Krew kapaa na wir. Przymknam oczy i opuciam gow. Wykrcone za plecami rce nie bolay mnie ju tak bardzo, ale tylko dlatego, e straciam w nich czucie. Ostrze sztyletu pod brod wydao mi si cieplejsze. Widziaam pojedyncz kropl potu mojego potu spywajc po klindze i zatrzymujc si na jej kocu jak za, jak kropla deszczu na liciu, ktra czeka, by spa. Ta kropla nie moga czeka zbyt dugo i spada, mieszajc si z kau krwi. Byam zbyt przeraona, aby unie gow. Nie chciaam ujrze oblicza Kaspara. Czy zaprzeczysz? warkn krl, a wok rozlegy si jadowite szepty rady i suby, cho rodzina krlewska milczaa. Ostrze sztyletu znowu wbio si mocniej w szyj, uniosam oczy, wiedzc, e wyczytaj w nich win, i pokrciam gow. Nie-e? zapyta krl niemal amicym si gosem. Nie? Okamywaa mnie i cae krlestwo tak dugo i nawet nie chcesz temu zaprzeczy? Nie zwracaam uwagi na te sowa. Wbiam wzrok w Kaspara. W jego oczy. Czarne. Ale nie tylko czarne roziskrzone. Po jego policzkach, tak jak po moich, spyway zy. Pacze. Otworzyam usta i przeknam lin. Przepraszam szepnam. Przepraszam. Wiatr targa mu wosy. Unis dumnie gow, ukazujc szyj i mocno nacignit skr na gardle. Wpatrywa si w niebo, a ja powdrowaam za jego wzrokiem ku dwm krcym nad naszymi gowami krukom, ktre opaday coraz niej, kraczc raz po raz. Opuciam wzrok na Kaspara, a on odwrci gow. Nie ociera ez, nawet nie stara si ich ukry, spyway mu po policzkach i skapyway z brody prosto na kamienne schody. Ale zaraz zabraknie mu ez, a mokre policzki obeschn Nie spojrza na mnie. Moje zy nie obeschn nigdy. Nie mogam ich opanowa. Nie pakaam nad tym, co uczyni mj ojciec, nie pakaam nad sob pakaam nad Kasparem. Nie patrz na mojego syna! warkn krl, co zabrzmiao jak grom, ktry zaguszy wszystkie jadowite poszepty. Nie wolno ci! Valerian pchn mocno moj gow w d, z ust wypyna mi krew i lina, wpatrywaam si w wir, na ktrym klczaam. Strach, prawdziwy strach wzbiera w mym sercu, gdy poszepty zamieniy si we wrzaw, a wrzawa w zgiek. Ale nawet to nie zaguszyo omotu mojego serca.

Zdobyam si na odwag i zapytaam: Zatem na kogo wolno mi patrze? Nie usyszaam odpowiedzi, a Szkaratny chwyci mnie za wosy i pocign mi gow do tyu, odsaniajc szyj, lecz nie z dum, ale z ponieniem. Szarpnam si w jego mocnym ucisku, gdy sign po medalion na piersi. Przytrzyma mnie i rozpi acuszek. Wyj wisiorek spod koszuli. Medalion otworzy si przypadkowo. Moja skra bez niego staa si naga, obnaona. Brakowao mi na niej chodu metalu. Szarpaam si, ale ucisk by mocny, wic daam za wygran, uznajc, e opr nie ma sensu. Valerian by sto razy silniejszy ode mnie, a przede mn sta spragniony krwi dwr. Jeden niewaciwy gest, jedno niewaciwe sowo i ostrze sztyletu przebije mi szyj. Czy jeste gotowa umrze w ten pikny jesienny poranek? Ale ycie przestao mie sens. Kochaam mczyzn, ktry nie chce nawet spojrze na moj mier; mczyzn, ktry pozwoli mi umrze. Przesunam wzrokiem po plecach Kaspara i uniosam oczy ku niebu. Zanim je zamknam, znw ujrzaam dwa kruki krce nad naszymi gowami. Nie zrobimy ci krzywdy Rozlew krwi nie zakoczy si na mnie. Zamorduj mojego ojca, jego zastpcw i podwadnych, kadego, kto mia z nim co wsplnego. Wolaam nie myle o tym, co zrobi mamie i Lily. Nie mogam im w aden sposb pomc. Nie mogam ich ostrzec. Modliam si cicho do wszystkich bstw, ktre zechc mnie wysucha. Nie moesz tego zrobi, Vladimirze. Dziewczyna nie uczynia niczego zego. Otworzyam oczy. Mwi Eaglen. Tum zafalowa i odsun si od niego, a ja wpatrywaam si w siwe wosy i pomarszczone donie starca, nie mogc uwierzy w to, co wanie usyszaam. Krl sykn. To musiao by jakie sowo, bo Eaglen zachichota z lekkim rozbawieniem. Nie, nieprawda. Gniew ci zalepia. Gniew nie pozwala ci dostrzec bdu, ktry popeniasz. Krl wystpi naprzd. Jego oblicze wykrzywiaa zo, obnay ky i warkn: Nie mieszaj si do tego, Eaglenie. Przygldaam si ze strachem starcowi mdremu, lecz sabemu. Nie chciaam, eby kto jeszcze zgin za to, co zrobi mj ojciec, tym bardziej kto, kto mnie broni, cho zupenie nie wiedziaam dlaczego. Nie! Krl by zaskoczony, podobnie jak tum, ktry znw podnis wrzaw. Nie musisz umiera za ludzk szmat rzuci wadca.

Eaglen znw zachichota i poprawi opocz na ramionach, nic sobie nie robic z morderczego wzroku krla. Jestem ju stary, Vladimirze. Nie boj si mierci. I jestem gotw zosta mczennikiem, jeli si bdziesz upiera. Szyderstwo w jego gosie byo a nazbyt czytelne i rozgniewao krla jeszcze bardziej. Ojciec Kaspara przywoa gestem Ashtona i innego wampira. Stanli przy krlu, jakby bali si zbliy do Eaglena. Rozkazuj ci jako krl i prosz ci jako przyjaciel, eby si do tego nie miesza. Twarz krla zagodniaa, gdy Eaglen przymkn powieki, westchn i skoni gow. Pochlebiam sobie, e byem lojalnym i wiernym poddanym Waszej Wysokoci, a take jego mentorem przez te wszystkie lata. Dzi wszake posusznym by nie mog. Krl unis do i wskaza dwoma palcami Eaglena, a potem mnie, kiwajc gow do Valeriana. Zdaam sobie spraw, e to ju koniec, i otworzyam szeroko oczy. Musiaam walczy! Zerwaam si na rwne nogi, mimo ucisku Szkaratnego. Zakl szpetnie i puci moje nadgarstki, chwytajc mnie mocno w pasie. ciskajc sztylet drug rk, chcia znw przyoy mi go do szyi, ale wbiam mu paznokcie w do, drapaam go, a ostrze przecinao mi skr. Na pomoc rzucili mu si Ashton i ten drugi. We trzech z atwoci mnie obezwadnili. Valerian przycign mnie do piersi i przyoy sztylet pod brod. Ugryzam go z rozpaczy. Ty maa dziwko! krzykn, wypuszczajc sztylet z rki. Nie podnis go z ziemi, ale obj mnie mocniej oburcz w pasie, a Ashton odgarn mi wosy z szyi. Spyway po niej krew, pot i zy. Szarpnam si z obrzydzeniem, gdy Valerian wysun jzyk i zacz zlizywa to wszystko. Marzya mu si rzeka pynca w moich yach. Jak przez mg syszaam saby gos Eaglena. Spokj i opanowanie zastpia w nim bagalna proba: Vladimirze! Za t dziewczyn umara Carmen! Twoja ona zgina po to, eby twj syn mg spotka kiedy Violet Lee. Jeli zabijesz t dziewczyn, ofiara mierci zoona przez tw on pjdzie na marne! Suchaj gosu rozsdku! Ale krl nawet nie uda, e syszy, a na jego rozkaz teraz odsunito i krpowano Eaglena. Potem kiwn z zadowoleniem gow i spojrza na mnie. Masz ostatnie sowo, Violet Lee. Nic nie widziaam przez zy, nie mogam nawet przekn liny ze strachu. Jak miaam powiedzie cokolwiek, czujc na szyi ky Valeriana. Wbiam wic wzrok w Kaspara, ktry w kocu odwrci ku mnie gow. Spojrzaam mu prosto w oczy.

Pieprz ci i pieprz dzie, w ktrym ci poznaam! Pieprz ciebie i wszystko, co mi zrobie! Nienawidz Nie mogam dokoczy, zaama mi si gos i zakaam gorzko, wyrywajc si tym bestiom i modlc o ask. Mylaam, e te przeklestwa, ktre si ze mnie wylay, powstrzymaj strach, uspokoj omoczce serce. Ale nic z tego, byo jeszcze gorzej. Poczuam si winna. Umieraam, ale nie mogam znie myli, e Kaspar uzna, e auj czterech minionych miesicy. Cho wcale ich nie aowaam! Chryste, nie! Ja te nie, doda mj gos. Uniosam oczy, prbujc wykrzycze prawd przez szloch, ale Kaspar ucieka! Przeciska si przez tum ku drzwiom, odwrcony do mnie plecami. Zamknam usta i znieruchomiaam, odezwa si natomiast Eaglen: Zaklinam si na twoje krlestwo, Vladimirze! Posuchaj! Ta dziewczyna jest Mroczn Urwa i spojrza gdzie w dal. Na jego twarzy pojawi si wyraz ulgi. Nagle poczuam szarpnicie. Kto wyrwa mnie z rk Valeriana, Ashtona i pozostaych. Krzyknam, niemal frunc nad ziemi. Kto odciga mnie od krla i wciekego tumu wampirw. Rwnie gwatownie upadam na traw. Ten, kto mnie uratowa, postawi mnie teraz na nogi i obrci, bym si bronia lub uciekaa, gdyby zasza taka potrzeba. Nie mogam uwierzy wasnym oczom. Przede mn staa Arabella. Miaa szeroko otwarte, zdumione nie mniej od moich oczy, przenosia wzrok ze Skya na ojca i krla, a potem znw spojrzaa na mnie wstrznita. Zatrzymaa wzrok na ranach na mojej szyi i doniach. Czy jeste powanie ranna? brzmiay jej pierwsze sowa. Wpatrywaa si we mnie z napiciem. Pokrciam gow. Lecz nawet gdybym bya ranna, nie przyznaabym si do tego, gdy nie mogam oderwa oczu od krla, ktry znieruchomia z ostrzem miecza przy szyi. Krlu Vladimirze Varn, przyjmij do wiadomoci, e na mocy Traktatw Terra z roku tysic osiemset dwunastego gwat zadany pannie Violet Lee, ktr od tej pory naley tytuowa Bohatersk Dam, jest przestpstwem karanym mierci bez sdu. Tum jkn gono, niczym stado wyjcych wilkw, wielu pado na kolana, gdy cakiem znikd pojawili si Mdrcy, dziercy w jednej rce miecze, a w drugiej czary. Uwolnili Eaglena, ktry podbieg do Arabelli. Przy gardach Varnw wyrosy miecze, prowadzono Kaspara, by stan wraz z rodzin. Valerian Szkaratny lea skrpowany magi na ziemi, ostrze miecza wbijao mu si w pier, miecz trzymaa dziewczyna. Bya nieco starsza ode mnie, jej blizny miay kolor burgunda, a ich wzr przypomina ten, ktry widziaam na doni i twarzy Fallona. Spojrzaa na mnie i kiwna gow.

Ten, ktry przemwi z kanadyjskim akcentem trzyma miecz przy szyi krla i czeka cierpliwie na jego odpowied. Ale krl nie by w stanie wykrztusi sowa, rozgldajc si niepewnie po twarzach przybyszw i patrzc na mnie z takim zdumieniem jak pozostali. Ona? wycharcza wreszcie. Mdrzec skin gow. Unis rk, w ktrej pojawi si pergaminowy zwj, przewizany czerwon wstg i opiecztowany woskiem. A oto pretorski interdykt, z mocy ktrego Bohatersk Dam wyjmuje si spod pieczy krla i korony drugiego wymiaru i obejmuje piecz krla Lliriada Alyi Athenei. Poda zwj ojcu Kaspara, ktry wyrwa go z rki Mdrca i niecierpliwie przeama piecz. Przebieg oczyma po dokumencie. Czy twj ojciec, Henry, nie ma ju za grosz szacunku dla krlewskiej wadzy w tym wymiarze? Mdrzec odebra zwj i opuci miecz. Przypuszczam, e mam prawo, krlu Vladimirze, odpowiedzie ci w imieniu wszystkich Mdrcw, ktrzy nie ywi szacunku dla wadcw mordujcych niewinne i bezbronne istoty za grzechy ojcw. Krl opuci gow, a Mdrzec, Henry, przypasa miecz. Zatem przyjmujesz warunki? Gowa krla uniosa si dumnie, lecz duma ta nie znalaza potwierdzenia w jego sowach: Nie mam wyboru. Henry skin doni, na co dziewczyna odsuna miecz od piersi Valeriana. Znikny rwnie krpujce go magiczne wizy. Szkaratny rzuci jej wcieke spojrzenie, ale si nie odezwa i wmiesza pospiesznie w tum. Proponuj zaczeka na przybycie reszty dworu i jeszcze dzi zwoa posiedzenie rady. Mamy wiele do omwienia oznajmi Henry, po czym odwrci si i odszed. Dziewczyna doczya do niego, pozostali Mdrcy poszli jej ladem, odeszli od wampirw, ale niezbyt daleko. aden z wampirw si nie poruszy. Staam jak skamieniaa, niezbyt pewna tego, co wanie zaszo. Henry i dziewczyna podeszli do mnie i zoyli mi gboki ukon. Pani zwrcili si do mnie, a ja zaczerwieniam si po same uszy. Blizny Henryego miay taki sam kolor jak blizny dziewczyny ciemnoczerwony, brunatny a ich oczy miay tak sam jasnoniebiesk barw. Mam mam na imi Violet wykrztusiam, nie wiedzc, jak zareagowa, zerkajc ku Varnom. Mdrzec kiwn gow. A ja jestem Henry odpowiedzia. Jestem starszym bratem Fallona. A to moja siostra Joanna. Wskaza dziewczyn. Zrozumiaam, e to ksi i ksiniczka Athenei.

Przeniosam wzrok na Kaspara. Wpatrywaam si w niego. Spojrza na mnie, po czym odwrci si na picie i znikn we wntrzu dworu. Henry powdrowa wzrokiem za moim spojrzeniem, tymczasem ja ujrzaam przed sob mg, kolana ugiy si pode mn. Chwyci mnie, zanim upadam. Pooy mnie na chodnej wilgotnej trawie. Wiedziaam, e trac wiadomo. Ostatni rzecz, jak usyszaam, byy czyje sowa: Pozwl jej odetchn, Henry. Zbyt wiele si wydarzyo. Zostaw j Miejsce, w ktrym si znalazam, byo dziwnie znajome. Czuam dywan pod stopami, mikki, wytarty przy drzwiach i przy ku. Pamitaam t boazeri. Zapach. wiato wpadajce przez balkonowe drzwi. Rzuciam si na ko Kaspara i przewrciam na plecy, przekonana, e ni. Czuam zbyt duy spokj, eby to moga by jawa. Wszystko stao si zupenie jasne cae moje ycie, ktre wczeniej byo zagadk, uoyo si w jeden logiczny cig, prowadzcy a do tej chwili, do teraz, do momentu, w ktrym zaczam by Bohaterk. Greg, niewinny, umar i zwrciam si do Joela. Joel zdradza mnie, wic zaczam chodzi do klubw w kady weekend i stanam oko w oko z Kasparem. Krlowa zgina, by Kaspar zabi Claudea Pierrea w londyskiej ani. Wwczas nasze losy sploty si na zawsze, nierozerwalnie. Ale teraz mnie nienawidzi szepnam w ciszy. To nieprawda. Mj syn nie ywi do ciebie nienawici. To niemoliwe powiedzia jaki gos, ciepy i wymowny, nalecy bez wtpienia do kobiety. Usiadam na ku, wstaam i cofnam si pod cian. Oparam si o boazeri i spojrzaam przed siebie. Wiatr porusza zasonami, drzwi balkonowe byy otwarte. Przed kominkiem staa kobieta w dugiej szmaragdowej sukni, mocno opite j w talii cignitej fiszbinami gorsetu. Pofalowane kasztanowe wosy mogyby sign jej bioder, lecz elegancko upite opaday na szyj i piersi. Umiechaa si do mnie, ukazujc koce dwch maych kw. Cho nie bya ju moda, wci pozostaa pikna, a najbardziej uderzajce byy jej oczy lnice jasnoszmaragdowo. Wasza Wysoko wyjkaam i zoyam jej ukon. Umiechna si lekko, a jej oczy si roziskrzyy znaam ten pumiech, ktry odziedziczy po niej Kaspar. Skina gow, zgarna spdnic i odkonia mi si nisko. Nie musisz si przede mn kania, Bohaterska Damo. Nie wiedziaam, co odpowiedzie, wpatrywaam si tylko w ten umiech, ktrego nie potrafiby odda naleycie aden malarz, nawet ten, ktry stworzy portret za jej plecami.

To musi by sen Jak jak to moliwe? To znaczy jak to moliwe, e Kaspar mnie nie nienawidzi? Mj ojciec poleci zabi Wasz Wysoko Sowa te wyday mi si najgupsze i najbardziej surrealistyczne z tych, jakie kiedykolwiek wypowiedziaam. Skina ponownie gow i przysiada z wdzikiem na krawdzi oa Kaspara jej oa po czym wskazaa rk, bym uczynia to samo. Kaspar, cho bywa brutalny i czsto brakuje mu ogady, jest dobrym wampirem. Nigdy nie by nieszczery, ma serce na doni, a to serce naley do ciebie. Teraz jest wcieky, temu nie mog zaprzeczy, ale jego gniew minie, podobnie zagoj si jego rany, zablini si z czasem. Zoyam donie na kolanach. To znaczy e mi wybaczy? Pokrcia gow. Nie ma ci czego wybacza, moja droga. Ale Ciii szepna i uja moje donie. Miaa ciepe rce, jakby wanie wysza z kpieli. Masz powiedziaa, wkadajc co w moj do. Co zimnego. Opuciam wzrok. Trzymaam w rce krlewski medalion jej medalion acuszek wisia midzy moimi palcami. Mj syn cakiem susznie podarowa ci ten naszyjnik. Valerian Szkaratny nie mia prawa ci tego odbiera. Zacisnam do, czujc na skrze chd metalu. Czy to jest sen? zapytaam, wiedzc ju, e tutaj wszystko jest moliwe. Nawet rozmowy ze zmarymi. Krlowa nic nie powiedziaa, zastanawiaa si przez chwil. Na to musisz odpowiedzie sobie sama. Ale nie mamy zbyt wiele czasu Nie chc si budzi szepnam. Krlowa pokrcia gow. Ale bdziesz musiaa, Violet, jeli nie chcesz, eby twoich bliskich spotkaa krzywda. Zacisnam naszyjnik w doni i rozejrzaam si po dobrze znanym pokoju. Ale jak mam to zrobi? Musz si ich wyrzec, eby spenia si Przepowiednia, zostan wampirem, jeli trzeba, ale to wszystko za mao Krlowa nie odpowiedziaa. Wstaa i obesza ko, zmierzajc pospiesznie ku balkonowym drzwiom. Zerwaam si i poszam za ni. Soce wyonio si zza szarych chmur, zbliao si poudnie. Krlowa wysza na balkon, nie dbajc ju o wdzik i elegancj, wychylia si przez balustrad. Zrobiam to samo. Na dole jeden z Mdrcw wnosi po schodach moje bezwadne ciao. Teraz ju wiem, e to sen Cofnam si, krlowa nasuchiwaa wychylona, a jej wosy rozwiewa wiatr. Oparam si o cian, pod balkonem sta Eaglen, ktry rozmawia przyciszonym

gosem z ksiciem Mdrcw, Henrym. Doskonale ci rozumiem, Henry, ale jutro pojawi si ojciec dziewczyny z klanem Pierrew i prawdopodobnie z Extermino. Potrzebujemy ciebie i twojego zastpu, jeli nie chcemy, by Varnom staa si krzywda Eaglen umilk nagle, widzc dwch przechodzcych mimo Mdrcw. Tum wampirw znikn z podjazdu. Jeli nie chcemy, by staa si krzywda dziewczynie Ksi pokrci gow. Wampiry musz zadba o siebie. Mam rozkazy, Eaglenie, powinienem zabra Bohatersk Dam z tego wymiaru do naszego. Jej rd musi zgin, by spenia si Przepowiednia. Eaglen uderzy doni w kamienn kolumn. Uwaasz, e to najlepszy sposb na wprowadzenie czowieczego dziecka, dziecka miertelnikw, w nowe ycie? Zagada rodu i rozdzielenie jej z tym, ktrego kocha? Rozmowa trwaa, lecz krlowa wyprostowaa si, spojrzaa na mnie szeroko otwartymi oczyma i wesza do rodka. Poszam za ni. Stanam w drzwiach, widzc, e pisze co na ktrym ze swoich listw. Pooya list na ku, odoya piro i podesza do mnie. Chwycia mnie za rk i odcigna od drzwi na balkon. Pooya mi palce na ustach. Usyszaam, jak otwieraj si drzwi pokoju, potem day si sysze kroki i gone przeklestwa Kaspara. Potem znw kroki i gone trzanicie drzwiami, od ktrego zatrzsy si szyby w oknach. Krlowa odetchna z ulg. Ja jestem niewidzialna, ale ty nie szepna i pocigna mnie ku balustradzie, przez ktr znw si wychylia. Kiwnam gow, cho zupenie nie rozumiaam tego, co si wanie stao. Eaglenie, Bohaterska Dama opuci to miejsce i wyruszy z nami do Athenei. To jest nieodwoalne. Do rozmowy wczy si trzeci gos: Violet nigdzie si std nie ruszy. Zostanie tam gdzie ja. Jestem nastpc tronu i to jest mj dom! Umiechnam si lekko, syszc gos Kaspara. Wychyliam si mocniej i ujrzaam go obok Eaglena, ktry zachichota. Czy to rozstrzyga spraw, Henry? Ksi zszed po schodach i zatrzyma si obok stojcego nieopodal chopca. Jeste posacem, prawda? May, moe dwunastoletni Mdrzec kiwn gow, patrzc z przejciem na ksicia. Wyruszysz natychmiast do krla Lliriada i przekaesz mu, e ja i mj zastp zostaniemy w Varnley tak dugo, jak bdzie trzeba. Henry odwrci si, by spojrze na Eaglena i Kaspara. Powiesz krlowi, e Bohaterska Dama rwnie tu zostanie. Czy wszystko zrozumiae? Jeli tak, to ruszaj i przeka wiadomo krlowi i tylko krlowi. Lub poprawi si Damie

Jesiennej Ry. Chopiec pobieg przed siebie, a Henry wrci pod balkon. Kaspar i Eaglen poszli za nim. Nim Eaglen znikn mi z oczu, zadar gow i spojrza do gry tam, gdzie staa krlowa. Na jego ustach bka si lekki umiech. Krlowa spojrzaa na mnie, jakby to, co si stao, nie zrobio na niej wraenia. Istniej sposoby, moja moda Bohaterko, wypenienia Przepowiedni bez naraania na niebezpieczestwo tych, ktrych kochamy. Uja mnie pod rk i poprowadzia do rodka. A oto, co musisz zrobi Szybko odzyskaam wiadomo, poczuam chd na czole i szczypanie policzkw. Pooono mnie na poduszce, a wok syszaam gosy. Starajc si nie porusza, nadstawiam ucha, nie otworzyam jednak oczu. Czy naprawd tak niemdry, Vladimirze, by przypuszcza, e pojawienie si tej dziewczyny byo przypadkowe? Krl odpowiedzia przyciszonym gosem: Nie kwestionuj przeznaczenia, Eaglenie, ale jego wybory. Ta dziewczyna ta czowiecza dziewczyna ktra nie wychowaa si na krlewskim dworze, ktra nie wychowaa si nawet w naszym krlestwie, ma dziaa dla dobra ludu, ktrym gardzia i ktrym si brzydzia przed kilkoma zaledwie tygodniami? Nie wspominajc ju o jej zdradzieckim ojcu Jak ma sprosta temu, czego po niej oczekujemy? Kto, pewnie Eaglen, odpowiedzia: Jest moda i stanie si neofitk, kiedy przejdzie na nasz stron, bo przej musi, ale widz w niej modzieczego ducha twojej zmarej ony, ktry przywrci wiar temu krlestwu. Nauczy si y tak, jak my yjemy a co do jej ojca zdradzi go, kiedy si pojawi tak gosi Przepowiednia. Zapado dugie milczenie. Szczypanie policzkw ustao, poczuam ciepy oddech na twarzy, usyszaam jakie zaklcia wypowiadane w jzyku Mdrcw. Nie wpuszcz tego czowieka do naszego krlestwa. Nie mog. Ale musisz. Wic zrobi to wbrew wasnej woli i bez przekonania. Eaglen zachichota. Jak sobie yczysz, Vladimirze. Przypuszczam, e bdzie mu wszystko jedno. Krl westchn. A Kaspar? Odzyska rozum. Ale potrzebuje czasu. Nie ma czasu! Nikt go nie ma! Poczuam ukucie w sercu i postanowiam, e nie chc ju podsuchiwa. Poruszyam si, a ten, kto si nade mn pochyla, nakaza pozostaym cisz.

Otworzyam powoli oczy, mrugajc, rozejrzaam si oszoomiona. Leaam na poduchach na otomanie. T, ktra si nade mn pochylaa, bya ksiniczka Joanna. Umiechna si do mnie, kiedy otworzyam oczy. Znajdowaam si w gabinecie krla. Byo tu mnstwo ksig i olbrzymie mahoniowe biurko na tle zasonitego do poowy okna. Krl sta za biurkiem, opierajc do o fotel. Obok niego sta Eaglen. Henry studiowa pod oknem jak ksig. Spojrzaam na krla i udaam zdziwienie, cho nie musiaam zbytnio si stara. Zwrci si ku mnie, wic usiadam gwatownie, czujc przypyw adrenaliny. Joanna pooya mi do na ramieniu. Spokojnie, Bohaterska Damo. Krl nie zrobi ci krzywdy. Popatrzyam na ni z niedowierzaniem, a krl wyszed zza biurka. Wyprostowaam si i zacisnam donie na sofie. I wtedy to poczuam co chodnego i okrgego. Trzymaam w doni medalion! Ten sam, ktry we nie daa mi krlowa! Otworzyam szeroko oczy ze zdumienia. Wic to nie by sen! Przeraona, zacisnam do, ukrywajc skarb. Krl zblia si do mnie powoli, serce podchodzio mi do garda. Henry zamkn ksig i przyglda si temu z napiciem. Joanna wstaa, krl skin jej gow i przymkn oczy. Nigdy nie wybacz twojemu ojcu zacz schrypnitym gosem. Bl bowiem, jaki zada temu krlestwu i innym, jest nie do zniesienia. Ale przyjm go, poniewa musz. Zadbam rwnie o to, eby twoim bliskim nie staa si krzywda. Dla twojego dobra. Ale wybaczy nie potrafi Potrzsn gow, a Eaglen stan u jego boku i pooy mu do na ramieniu. Wpatrywaam si we wadc, nie wierzc w to, co usyszaam. Medalion niemal parzy mnie w do, mimo e by tak zimny, e ledwo go mogam utrzyma. Skinam gow, nie znajdujc waciwych sw, by mu odpowiedzie, by wyrazi to, co czuj. Nienawidziam go, bo chcia mnie zamordowa z zimn krwi, i wspczuam mu, bo y w rozpaczy. Doszlimy do porozumienia, moda Bohaterko oznajmi z umiechem Eaglen. Mamy wiele do omwienia na posiedzeniu rady Henry skin z aprobat. A tymczasem Przerwa, bo wanie otwary si drzwi, a do gabinetu wszed krlewski lokaj. Skin gow i powiedzia: Wasza Wysoko, ksi Kaspar Krl spojrza na lokaja, a mnie zaomotao serce. Zaomotao tak gono, e baam si, e je usysz. Eaglen spojrza na mnie. Pani, zostawimy was samych. Ukoni si, podobnie jak dwoje Mdrcw. Krl waha si przez uamek sekundy, po czym zrobi to samo i wyszed z pokoju. Usyszaam zamykane drzwi.

Wziam gboki oddech i powoli odwrciam gow ku miejscu, w ktrym sta Kaspar. Oddzielao nas oparcie otomany, lecz by niedaleko. Zoy rce na plecach. Ni z tego, ni z owego gboko mi si ukoni. Nie rb tego, prosz powiedziaam. Pani Odwrciam zawstydzona gow. Zrani mnie, zwracajc si do mnie w taki sposb. Przesuwaam acuszek naszyjnika midzy palcami, czekajc, a Kaspar co powie. On jednak milcza. Zerknam na niego. Nawet si nie poruszy. Powiedz co rzuciam ostrzej, ni tego chciaam. Opuci gow. Co mam powiedzie, pani? Co chcesz, oprcz tego pani mruknam. Zadrgaa mu dolna warga. Czy mam zatem zwraca si do ciebie, pani, per Bohaterska Damo? Spiorunowaam go wzrokiem. Ta Bohaterska Dama zabrzmiaa w jego ustach jeszcze gorzej. Nie przestawaam bawi si acuszkiem, obracajc go midzy palcami. Chc, eby mwi do mnie tak jak do tej pory: Violet albo dziewczynko. Jkn cicho i przestpi z nogi na nog. Wic co mam ci powiedzie, dziewczynko? Westchnam i oparam gow o sof. e mnie nie znienawidzie. Nie znienawidziem ci. Usiadam wyprostowana i zmarszczyam brwi. Kaspar znw zoy rce na plecach i mwi dalej: Wtpi, bym mg ci znienawidzi, nawet jakbym chcia. Nie mog stawi ci czoa jak uprzednio, ale nigdy ci nie znienawidz, to pewne. Opuciam jedn nog z sofy, potem drug, i oparam si dla rwnowagi, bo przed oczyma zawiroway mi gwiazdy. Ale moe kiedy bdziesz mg? zapytaam. Usid. Powinna jeszcze odpocz powiedzia, zbliajc si o krok, kiedy si zachwiaam. Kiedy bdziesz mg stawi mi czoo jak poprzednio, prawda? powtrzyam. Jestemy zwizani ze sob, wic powiedz, e bdziesz mg dla naszego dobra. Kiwn gow. Przysza pora na mwienie prawdy Jestemy zwizani przeznaczeniem, ale to nieistotne, bo jeli chodzi o mnie, sam ci wybraem. Zamkn i otworzy oczy. Nie jestem w stanie ukrywa mych uczu do ciebie, ale z drugiej strony czuj si oszukany. Zeszam z dywanu i obeszam ostronie otoman. Poczuam pod stopami

chodn drewnian podog. Przykro mi szepnam. Byam na niego wcieka za ten oficjalny ton i staranny dobr sw, wolaabym, eby ze mnie drwi i zlekceway to, co si stao, jak tyle spraw, ktre wydarzyy si wczeniej. Od kiedy? zapyta. Wiedziaam, co mia na myli. Od tego pierwszego polowania, kiedy zostaam z Fabianem. Powiedzia mi o mierci twojej mamy, daty si zgadzay Ale nie wiedziaam na pewno i baam si, Kaspar. A po tym, co usyszaam od ciebie co chciae zrobi mylaam, e Ucicham, wolaam nie mwi, co mylaam, cho to, o czym mylaam, niemal si spenio. Oparam si o sof, baam si poruszy, bo wci krcio mi si w gowie. Kaspar podszed do mnie powoli, tak jak chwil wczeniej jego ojciec. Daj mi czas. Musz to sobie poukada, musz to przemyle mrukn. Pokrciam gow, z oczu popyny mi zy. Zdaje si, e nie mamy ju czasu. Hej, nie pacz poprosi, ocierajc mi zy kciukiem. Umiechnam si bolenie. Hej, ty te pakae, wic i ja mog. Na jego twarzy pojawi si umiech, taki sam jak u krlowej, a jego oczy zaszkliy si zami, ktre nie chciay popyn. Pieprzy przeznaczenie, pamitasz? Wic pieprzmy te czas. Zachichotaam, a on dotkn mojej doni, unis j i otworzy, ukazujc naszyjnik. Nie pyta, w jaki sposb udao mi si go odzyska od Valeriana, ale uj go za acuszek dwoma palcami i podnis, by koysa si midzy nami. Pooy delikatnie do na mym ramieniu i obrci mnie tyem. Unis lekko rce i zawiesi mi medalion na szyi. Poczuam jego chd nawet przez koszulk. Jego do powdrowaa na kark, zadraam, gdy przesuwa j powoli po barku i ramieniu, obracajc mnie jednoczenie ku sobie. To nie przeznaczenie. Wybraem ci. Dokonaem wyboru. Obrciam si powoli ku niemu i oparam gow o jego pier. Sta sztywno wyprostowany, ale po chwili rozluni si i poczuam jego chodny oddech we wosach. Przytuli si. Midzy nami spoczywa naszyjnik. Po chwili odsunam si od Kaspara i ujam go za obie rce. Spletlimy palce. Teraz nie liczyo si nic innego. Rado rosa mi w sercu i musiaam mocno si hamowa, eby nie podskakiwa ze szczcia, albo nie rzuci si na niego z pocaunkami, na ktre nie by jeszcze gotw. Mimo to umiechnam si od ucha do ucha i syciam wzrok jego szmaragdowymi oczyma i przystojnym obliczem. Pieprzy Bohaterki, bo kocham tego faceta! Jestem z nim zwizana! Nie bd taka pewna siebie szepn z lekkim umiechem. Od czego

jeszcze bardziej wyszczerzyam zby i zakoysaam si na pitach. Mwi powanie cign, ciskajc mnie mocniej za rce. To dopiero pocztek. Kiwnam gow, odzyskujc nieco rozum. Wiem, wiem Wiedziaam take, co powinnam zrobi, ale przede wszystkim jak! Musiaam tylko zapyta o co Kaspara. Czy mog zada ci pytanie? Wanie to zrobia odpowiedzia oschle. Spojrzaam na niego gniewnie. Mwi powanie. Przerwaam, zastanawiajc si nad nastpnym zdaniem. Bo tam przed domem tylko stae nic nie zrobie Miae zamiar przyglda si jak mnie zabij? Jkn cicho. Ja nie Miae taki zamiar, prawda? Odwrci wzrok i spojrza na pki z ksikami. Jego milczenie mwio wicej ni tysice sw. Wyrwaam si z jego ucisku. Jak moge? zapytaam, cofajc si z niesmakiem. Powiedziaem ci, e potrzebuj czasu wydysza, nie patrzc na mnie. Wykrzywiam si gniewnie. O czym ty mwisz?! Jakiego czasu? Mylisz, e ja tam mia am czas?! Wskazaam zasonite do poowy okno. Gdyby nie Mdrcy, miaby dzi ze mnie obiad! Mwiam coraz goniej i coraz piskliwiej. Czy ty w ogle potrafisz wyobrazi sobie, o czym ja wtedy mylaam? Wiedzc, e zaraz umr Cofn si o krok. A czy ty potrafisz wyobrazi sobie, co to znaczy straci matk, ktr podstpnie zamordowano? Przekrzywiam gow, zaskoczona jego bezdusznoci i pozbawionym emocji tonem. Wiem, co to znaczy straci brata. Twojego brata nie zamordowano podstpnie. A poza tym, co wedug ciebie miaem wtedy zrobi? Skrpowali mnie, a adne sowa nic by ci nie pomogy. Doprawdy? A sowa Eaglena? syknam. Eaglen wiedzia, kim jeste wykrztusi. Zakuo mnie serce. Dla ciebie nie powinno mie znaczenia kim lub czym jestem! Na te sowa wyszed z gabinetu. Poszam za nim krok w krok do jego pokoju i na balkon. Po drodze syszaam, jak suba szepcze z szacunkiem nasze tytuy. Jeste Bohaterk, ale niczego nie rozumiesz. Nie masz adnego wyboru. Zjedz ci ywcem powiedzia, kiedy oparam si obok niego o balustrad.

Pokrciam z niedowierzaniem gow. Nie byam pewna, kim s ci, ktrzy mnie maj zje. Wzi gboki oddech i spojrza na zachodzce soce. Mdrcy mieli rozkaz zabra ci do Athenei. Tylko tam byaby bezpieczna. Oczywicie wiedziaam o tym. Podsuchiwaam przez sen? rozmow Eaglena i Henryego. Ale udaam zaskoczenie. Kiedy? Natychmiast. Athenea byaby dla ciebie najbezpieczniejszym miejscem. Zachichotaam nerwowo. Athenea moe i byaby najbezpieczniejsza, ale nie najlepsza, pomylaam. Wic dlaczego wci tu jestem? Znaam odpowied na to pytanie, ale chciaam zobaczy, jak na to zareaguje. Z bardzo prozaicznych powodw. Nie jeste jeszcze wampirem, a przekraczanie granicy midzy wymiarami jest dla ludzi niebezpieczne. A poza tym potrzebujesz wsparcia rady. I I? Krawdzie jego renic zarowiy si, gdy zerkn na mnie ukradkowo. I kiedy bya nieprzytomna, powiedziaem Henryemu, e nie pozwol ci std zabra. Umiechn si lekko. Mylaam, e jeste na mnie zy? mruknam. Kiwn gow. Byem. Wci jestem. Wic po co Przerwa mi, podchodzc do ka i wyjmujc jak kartk spod poduszki. By to list napisany przez krlow, ale Kaspar wskaza palcem margines. Midzy woskow pieczci a kilkoma kleksami z atramentu ujrzaam wiadomo napisan tym samym charakterem pisma co list: Nie rezygnuj z niej. Otworzyam szeroko oczy. To napisaa krlowa Kaspar wskaza mi palcem te cztery sowa i chcia co powiedzie, ale nie mg. Odwrci kartk, pokazujc mi list. Ten list napisaa przed mierci moja matka. Powiadomia mnie w nim, e moje losy s na zawsze zwizane z Bohaterk. Znw odwrci kartk. Ale tych czterech sw wczeniej tu nie byo! szepn amicym si gosem. Pooyam rk na jego doni i zoyam list. Wiem powiedziaam. Unis zaskoczony gow. Wiesz? Skd wiesz? Kiedy wrcilimy z Varns Point, weszam tu, szukajc ciebie, i znalazam ten list. Jesienna Ra powiedziaa mi chwil wczeniej, e jestem Bohaterk. Nie mogam nie przeczyta tego listu. Skd wiedziaabym w takim razie, e jestemy

zwizani? Potrzsn gow. Mylaem, e powiedzia ci o tym Eaglen. Ale dlaczego nie wspomniaa, kiedy tu bylimy, zanim ci zabrali, e jeste Bohaterk? Wszystko potoczyoby si zupenie inaczej Prbowaam ci to powiedzie, ale nie chciae sucha. Zmarszczy brwi, gboko si nad czym zastanawiajc. A potem si skrzywi. Dlaczego tego nie wykrzyczaa? Tam! Wskaza rk podjazd. Nie musiaa czeka na Eaglena. Przymknam oczy. Valerian Szkaratny wiedzia o tym od samego pocztku. Wiedzia, kim jestem. I podernby mi gardo sztyletem, gdybym cokolwiek powiedziaa. Dotknam doni szyi, wci czujc na niej chd morderczego ostrza. Wyszam na balkon, Kaspar za mn. Chwyci mnie za nadgarstki i przycign do piersi. Poczuam sabo w kolanach, kiedy unis mi podbrdek i spojrza prosto w oczy. Jego tczwki miay zwyky szmaragdowy kolor. Dlaczego nie jeste na mnie za? Tak jak ja na ciebie, cho to wszystko nie jest win twoj, ale twojego ojca? Prbuj by za odpowiedziaam oschle. Dlaczego chcesz, ebym bya za? Wyd wargi, a jego oczy zalniy podstpnie. Bo jeste podniecajca, kiedy si zocisz? Spiorunowaam go wzrokiem i wyrwaam si z jego ucisku. Niestosowne? zapyta, umiechajc si niemiao. Odrobin. Rozemiaam si, odgarniajc grzywk z oczu. Chryste, mamy problem dodaam. Powany problem powtrzy jak echo, lecz w tej samej chwili usyszelimy gony trzask, a potem ryk ognia. Oboje podbieglimy do balustrady, wychyliam si przez ni, a potem odwrciam twarz do dworu. Nad dachem wysoko na wzgrzu wznosi si sup dymu, a niej jzyki ognia strzelay nad drzewami w pobliu Varns Point. Ognisko wydysza Kaspar, a na jego twarzy pojawi si nieodgadniony wyraz. Poczuam strach i skurcz odka. Cae krlestwo wzywano do dworu, gdzie miaa zebra si rada w penym skadzie. A ja wezm udzia w tych obradach. I wiem ju, co na nich zrobi powiedziaa mi o tym krlowa ale to i tak nie bdzie atwe. Przepraszam szepn Kaspar. Za wszystko. Opar si o balustrad, kadc na niej do. Wpatrywa si w ogie i dym coraz wyszy, coraz gstszy i

coraz czarniejszy. Czuam na wargach sadz, a w powietrzu unosi si zapach spalenizny, ktrym nasikay nasze ubrania. Ja te szepnam, wpatrujc si w ognisko. Pooyam do na jego doni, a on j odwrci i splt palce z moimi. Nie trzeba ju byo sw. W tej samej chwili otwary si drzwi do pokoju i stana w nich Annie, pokojwka, w czarnej sukience. I czarnym, a nie biaym fartuszku, ze szmaragdow koronk i herbem Varnw. Wysza na balkon i ukonia si gboko. Bohaterska Damo, Wasza Wysoko. Rozpoczyna si posiedzenie rady. Serce podskoczyo mi do garda. Kaspar ucisn mnie mocno za rk.

PIDZIESIT OSIEM Kaspar Wszedem sam na sal obrad. Eaglen wzi Violet na stron, eby z ni porozmawia, moe przedstawi jej jaki plan, eby ci, ktrzy tu przybyli, nie zjedli jej ywcem. Cakiem dosownie. Rozejrzaem si po twarzach trzydziestu kilku wampirw i wampirzyc, siedzcych wok stou, odwzajemniem spojrzenia kilku prominentnych czonkw rady. Nie byo wrd nich dwch znanych postaci: Ashtona i Valeriana Szkaratnego. Ich miejsca zajli Henry i Joanna, a krzeso, ktre niegdy zajmowa Ilta, pozostao puste czekao na Violet. Po jego obu stronach stay, take puste, krzesa Eaglena i Arabelli. Lepiej, eby plan Eaglena okaza si dobry, pomylaem. Miaem pewne przeczucia co do tego, co zechce zaproponowa, ale to, czy jego propozycje zostan przyjte, czy nie, byo zupenie odrbn spraw. Mamy wystarczajco due siy, przy wsparciu Mdrcw, by zabezpieczy granice. Nie przelizgnie si przez nie aden zbir ani aden pogromca! zadeklarowa Lamair w zwyky, nieznoszcy sprzeciwu i agresywny sposb. Zatem spraw brytyjskiego rzdu moemy odoy na pniej. Nadszed czas na obron, a nie na dyplomacj! Rozlego si kilka prawda, prawda, a ojciec mia tak min, jakby si z tym zgadza. Lamairze, obrona Varnley jest moim priorytetem, ale prosz, aby pamita, e ojciec tej dziewczyny zasiada w brytyjskim rzdzie. Jest czowiekiem porywczym, a nam nie wolno pozwoli, by jego postpowanie i losy niepokoiy crk. Ktra jest przecie Bohaterk! Lamair nie wydawa si przekonany. Prosz mi wybaczy, ale czy Wasza Wysoko sugeruje, e zamordowanie ony Waszej Wysokoci ma uj temu czowiekowi bezkarnie? Wszyscy wstrzymali oddech. Nikt nie mia wspomina o mamie. Nikt. Do tej pory. Ojciec przejecha doni po potylicy i spojrza z blem w sufit . Nie odpowiedzia wreszcie z cikim westchnieniem. Violet nie wemie w tym udziau mruknem, odchylajc si na krzele. Faunder, ojciec Gracji, spiorunowa mnie wzrokiem, a Gracja wyda wargi. Wszyscy obecni wiedzieli, e Faunder mia potajemny plan wydania crek za m za czonkw rodziny krlewskiej. Ja dowiedziaem si o tym jako ostatni. Prosz mi wybaczy, ksi, ale obawiam si, e twj sd w tej sprawie nie moe by obiektywny. Powszechnie wiadomo, e Wasza Wysoko raczy by, jak by to uj przerwa i spojrza z lekkim umiechem na Lamaira, z ktrym zaoy chyba jak frakcj emocjonalnie skompromitowa si z t dziewczyn.

Wyprostowany pooyem rce na stole, podniosem szklanic krwi, nie chcc, by widzieli moje zacinite pici. Odrb lekcje, Faunder. Jestem z ni zwizany Przepowiedni. Owszem, Eaglen zechcia nas o tym poinformowa. I czy z tej przyczyny Wasza Wysoko z ni sypia? Jeli tak, to musz pogratulowa Waszej Wysokoci daru przewidywania, gdy Wasza Wysoko zna jej status, zanim ktokolwiek z nas o nim usysza. Chciaem si zerwa z krzesa, lecz ojciec przytrzyma mnie za rkaw i posadzi z powrotem. Nie zniaj si do jego poziomu, warkn w mojej gowie. Wyrwaem rkaw z jego doni i opadem na krzeso, przygldajc si z niesmakiem zadowolonym z siebie umieszkom Faundera i jego bliskich. Nagle odezwa si Henry, ktry siedzia po mojej lewej stronie i do tej pory milcza: Macie nasze wsparcie, uzyskacie pomoc naszej gwardii, ktra upora si z owcami i zbirami. A jeli chodzi o Michaela Lee, uwaam, e najlepiej byoby go przesucha tu na miejscu, w Varnley Mamy go tu sprowadzi? niemal wrzasn Lamair. Do samego serca krlestwa? C za idiotyczny pomys! Ojciec uderzy pici w goy blat stou, a Lamair o mao nie spad z krzesa, gdy spiorunowa go wzrokiem. Pamitaj, z kim rozmawiasz, Lamair! To tyle, jeli chodzi o nieznianie si do ich poziomu, pomylaem. W tej samej chwili otworzyy si drzwi, a na sal obrad wszed Eaglen, a za nim Arabella. Violet zamykaa ten pochd. Zaszuray krzesa, wszyscy wstali. Kobiety dygay, a mczyni skonili gowy i trwali w ten sposb, gdy nowo przybyli obchodzili st. Kiedy znaleli si bliej, uniosem nieco wzrok, by na ni spojrze. Bya czerwona jak burak i przygldaa si badawczo twarzom wampirw, prbujc odgadn, co zaszo. Miaa na sobie ten sam podkoszulek i dinsy co wczeniej, podobnie zreszt jak ja. Ale nikt nie omieli si zwrci na to uwagi. Nikt nie omieli si tego kwestionowa. Dziewczynka, Bohaterka! Wci nie potrafiem oswoi si z t myl. Zadziorna, pyskata dziewczynka, ktr porwaem z Londynu, kobieta, ktra nauczya mnie mioci, dhampir, ktry ju tyle przeszed, a teraz Bohaterka, stojca przed najwikszym wyzwaniem. Nie miaa szans. Ale czy mona sprzeciwi si przeznaczeniu? Odszukaa mnie wzrokiem, umiechnem si lekko. Ona te usiowaa si umiechn, ale bya zbyt przeraona. Miaa szeroko otwarte oczy i poszerzone renice, ktre byy tak wielkie, e zakryy niemal cae fioletowe tczwki. Kiedy usiada, zebrani zajli miejsca. Wszystkie oczy byy w ni wpatrzone, a ona opucia skromnie wzrok.

Eaglen skin gow, na co odezwa si ojciec: Mw dalej, Henry. Ksi Mdrcw odpowiedzia skinieniem i dotkn warg obsadk pira. Jak ju wspomniaem spojrza prosto na Lamaira z atwoci powstrzymamy zbirw i owcw, nawet nie uywajc siy, o ile nas do tego nie zmusz. Zbiry postawi si przed sdem, tu albo u nas. Z owcami jest trudniejsza sprawa. A najtrudniejsza z panem Lee, czowiekiem i przedstawicielem brytyjskiego rzdu. Violet podniosa gow, a w jej oczach krya si nadzieja i strach. O ile pan Lee nie zechce uy siy i nie naruszy waszych granic, nie moemy go tkn zgodnie z postanowieniami Traktatw Terra, ktrych nie zamiemy. Oblicze dziewczynki rozjanio si, a w sali wybucha wrzawa. Nie chciaa rzecz jasna, by ojcu staa si krzywda. Ale tak czy inaczej musiaa si go wyrzec, musiaa go zdradzi, a on zasugiwa na kar. Wy nie moecie go tkn, ale zgodnie z postanowieniami Terra nas to nie dotyczy odezwa si Eaglen, upijajc dugi yk ze stojcej przed nim szklanki. Przywoa lokaja, eby j ponownie napeni: whisky zmieszan z krwi. W zwizku z czym mam pewn propozycj. Spojrza na ojca, ktry skin gow, by mwi dalej. Jeli gwardia Mdrcw zadba o to, by nie przedostali si tutaj podwadni pana Lee, sprowadzenie ministra do Varnley nie bdzie trudne. Proponuj, gdy przybdzie na miejsce, obj go wraz z rodzin Immunitetem Krla i Korony. Rozleg si ryk sprzeciwu, a ja zmarszczyem brwi, nie wiedzc, do czego to prowadzi. Violet zrzeda mina i znw opucia wzrok, bawic si nitk przy podkoszulku. Przysunem si do stou najdalej, jak mogem, i wycignem pod blatem nog. Szturchnem j lekko stop. Podniosa wzrok. W porzdku?, wyszeptaem bezgonie. Kiwna gow i umiechna si, cho bez przekonania. Naprawd? Wykrzywia si. Nie. Przycignem jej stop bliej. Niezbyt agodnie, bo zsuna si z krzesa i kopna mnie. Przepraszam, dodaem, majc nadziej, e zrozumie, i przepraszam j za wszystko. Jak mogem pozwoli, by niemal j zabili? Co ja bym zrobi, gdyby Pozwlcie, e wyjani Eaglen przekrzykiwa wrzaw. Upi kolejny yk ze szklanki, wydawa si nieporuszony. Rodzina Lee potrzebuje ochrony. Ich ycie znajdzie si w niebezpieczestwie, gdy wiadomo o tym, czego dopuci si minister, dotrze do wszystkich wymiarw. Jeli obejmiemy j Immunitetem Krla i Korony, odstraszymy mam nadziej, e skutecznie tych, ktrzy planuj, nazwijmy to, zemst. Przerwa mu syn Faundera, Adam. A co nam przyjdzie z tego, e nie umr? To zdrajcy, ktrzy powinni zgin

zgodnie z Przepowiedni. Violet zacisna donie w pici, a jej oczy zapony wciekoci. Pochylia si nad stoem i spiorunowaa modego Faundera wzrokiem. Nie zapominaj, e mwisz o mojej rodzinie! warkna takim gosem, e mona by j wzi spokojnie za wampira. Niektrzy unieli brwi, Adam nie odpowiedzia. Zgino ju dosy niewinnych cign Eaglen. Violet wypeni Przepowiedni, wyrzekajc si swojej krwi i zostajc wampirem. To prawda doda Henry. Jest tylko jedno ale. Lee nie powinien zasiada w brytyjskim rzdzie. Jest zbyt niebezpieczny. Dla wszystkich. Przejdmy zatem do dobrych wieci, mj mody ksi podj wtek Eaglen, chichoczc pod nosem. Postawimy panu Lee ultimatum: albo poda si do dymisji z urzdu ministra obrony, albo cofniemy krlewski immunitet i pan Lee wraz z rodzin stanie si, e tak powiem, obiadem. Rozemiaem si bardziej wstrznity ni rozbawiony. Ale to szanta! Godzisz si na to? zapytaem, zwracajc si do Violet. Odpowiedzia za ni Eaglen: Ten pomys wysuna Bohaterska Dama. Opada mi szczka. Podobnie zdziwieni byli pozostali. To to prawda? Jej oczy pozostay nieprzeniknione, ale kiwna lekko gow. Mj ojciec na to przystanie powiedziaa twardo. Dotknem skroni. Trzeba przyzna, e ta dziewczynka ma jaja. Mwimy o moich najbliszych, wic zwrcie uwag, e godz si na ryzyko. Ale ojciec nie moe zosta w rzdzie. To wicej ni pewne. Nie mwia do rady, mwia do mnie, tylko do mnie. Ojciec opad na krzeso i westchn ciko, jak zawsze, kiedy by zdumiony. Ta propozycja ma wiele wad, ale my nie mamy wyboru. Rozpocza si debata logistyczna. Wiedzielimy, e Lee postawi zbirw u naszych granic o pierwszej po poudniu nastpnego dnia. Nikt nie mia pojcia, czy minister zdaje sobie spraw, kim staa si jego crka. Mina kolejna godzina, nim zapady nastpne decyzje. Violet, Bohaterska Dama, wbrew swoim protestom zostanie w murach Varnley. Podobnie jak wikszo rodziny krlewskiej, z wyjtkiem Arabelli, ktra wraz z ksiniczk Joann i Eaglenem oraz paroma zaufanymi czonkami rady otrzymaa zadanie sprowadzenia tu pana Lee. Teoretycznie wszystko powinno si uda. W praktyce mogo nie uda si nic. Nie znalimy planw ministra. Nie wiedzielimy, jak zareaguje. Co gorsza, nie wiedzielimy, jak ostatecznie zareaguje Violet, ktrej na widok ojca mogo zmikn serce. Czuem narastajcy niepokj. Wszystko poszo zbyt atwo i to wanie nie podobao mi si najbardziej.

Jest jeszcze jedna sprawa odezwaa si Joanna, gdy posiedzenie zbliao si do koca. Bohaterska Dama zrzeka si ochrony Jego Wysokoci krla Athenei, wszake Dama Jesienna Ra zaprasza lady Violet i rad na nasz dwr w Athenei tak szybko, jak to tylko moliwe. Wiem, e stanowi to pewn niedogodno, ale jestemy w stanie ugoci tylu Ojciec przerwa jej machniciem rki. Wsta. Dwr spdzi zim w Athenei. W sali rozlegy si gosy zaskoczenia. Spojrzaem zdumiony na ojca. Dwr nie opuszcza Varnley od roku 1940, a nawet wtedy wyjecha zaledwie na kilka tygodni. Proponuj, abycie powiadomili o tym waszych bliskich. Wyruszymy za dwa tygodnie. Jestecie wolni. Wikszo czonkw rady bya zbyt zdziwiona, eby zaprotestowa. Wychodzili pojedynczo z sali. Siedziaem nieruchomo na krzele, wpatrujc si w ojca, ktry wydawa rozkazy sekretarzom i subie. Henry zacz rozsnuwa przede mn szczegowy plan na jutro, wic nawet nie zauwayem, e Violet take wychodzi. Ale zauway to krl. Violet zawoa, nie podnoszc gowy znad notatek. Zamara z rk na klamce. Jako czowiek nie moesz opuci tego wymiaru i uda si do Athenei. Otworzya szeroko oczy. Wiedziaa, co to oznacza. Musi zosta wampirem. I to szybko.

PIDZIESIT DZIEWI Violet Przypuszczam, e Kaspar ujrza strach w moich oczach, kiedy mi powiedzia, e idzie na polowanie. Przypuszczam, e wiedzia, e bd siedziaa na ku, obejmujc rkoma kolana, skulona w niewygodnej pozycji, eby nie zasn. Nie chciaam poda za nim we nie, co byo irracjonalne, bo wkrtce sama bd polowa. Musiaam zosta wampirem. Nie miaam ju wyboru. To, czy tego chciaam, czy nie a chciaam, naprawd chciaam byo bez znaczenia. Ale teraz chodzio o co innego. Wolaam nie zna myli Kaspara. Wolaam nie wiedzie, co zamierza zrobi mojemu ojcu, i z ca pewnoci wolaam nie wiedzie, co chodzio mu po gowie, kiedy zostawi mnie na pewn mier. Moe dlatego, e o tym pamita, znw powiedzia przepraszam, znw uj mnie za rk przed zarzuceniem peleryny na ramiona? Byo tyle rzeczy do przemylenia, a mimo to wci myla o niej. Wcale mu to zreszt nie przeszkadzao. Mylenie o niej byo lepsze od zastanawiania si nad tym, e za dwanacie godzin Lee znajdzie si u granic Varnley. Czego takiego nie mg przewidzie przed kilkoma miesicami, w lipcu, wic znw czu tamten gniew, ktrego nie stara si nawet opanowa. Ukrywanie go przed ni nie miao sensu. Lee by czowiekiem, ktry skaza jego matk na mier, wic mia prawo czu gniew. Wystarczy, e panuje nad nim publicznie. W skrytoci ducha mg wcieka si do woli. By spragniony, lecz wikszo jeleni czmychna do obozowiska Mdrcw, przywabiona ich gosami i miechem rozlegajcym si pod koronami drzew. Ten miech przeszywa go dreszczem. Mdrcy mog sobie y w zgodzie z natur, ale nie pochodz z Ziemi adna istota, ktra potrafi zabi sowem, nie pochodzi z Ziemi. Westchn. Nietrudno zrozumie, dlaczego Athenea jest najpotniejszym krlestwem. Nikt nie kwestionuje ich autorytetu. Tak czy inaczej, dobrze, e nie jest owc jednym z tych, ktrzy za kilka godzin bd musieli stawi im czoo. Potrzebowa krwi, ludzkiej krwi. Potrzebowa miasta. Umiechn si pod nosem. Wanie tam j zabierze, kiedy to wszystko ucichnie. Do Victorii na poudniowym wybrzeu wyspy Vancouver albo do samego Vancouver. Skd jest cakiem blisko do Athenei. W gruncie rzeczy kade miasto pierwszego wymiaru bdzie okay, bo ludzie wiedz o wampirach. A niektrzy z nich chc by ksani, cho wikszo wpada w panik, syszc, e wampiry grasuj po okolicy. Nic tak nie pomaga w polowaniu jak zbiorowa histeria. Przystan, uwiadomiwszy sobie, e myli o tym, o czym myle nie powinien. Bdzie za nim poda, jeli unie. Mimo to obliza akomie wargi, bo wypatrzy midzy drzewami krtk bia kitk. To tylko krlik, ale wystarczy.

Zbliy si bezszelestnie do zwierztka, ktre zupenie nie zdawao sobie sprawy z obecnoci drapienika, dopki wiata ksiyca midzy sosnami nie przesoni cie. Przeraony krlik odbi si od ziemi i rzuci do ucieczki. Ale posta w opoczy bya szybsza, pochylia si i chwycia go za szyj, zanim zdy uciec. Rozleg si trzask. To z litoci Obudziam si pnaga, zlana zimnym potem. Leaam na pocieli i szukaam doni wcznika nocnej lampki. Czy zdoam przywykn do zabijania?, pytaam sam siebie, pozbywajc si resztek snu. Bardzo w to wtpiam. Wiedziaam, e mona zaspokoi pragnienie, nie zabijajc, ale tak czy inaczej, nie bd moga pozosta wegetariank. A picie ludzkiej krwi to czysty kanibalizm! Moe mnie zabra, gdzie chce, ale i tak nie zabij czowieka. Martwisz si utrat samokontroli, orzek mj gos. Bo nie masz nic przeciwko piciu krwi dawcw. Czym si rni krew dawcw od krwi wyssanej z yy? Milczaam. Co miaam odpowiedzie? Mia racj i wiedzia o tym. Na szczcie na te pytania odpowiem sobie dopiero, kiedy zostan wampirem. Wyskoczyam z ka i pobiegam po skarpety. Podoga bya lodowata. Nieznonie lodowata. Kiedy zostan wampirem, okae si, e jest ciepa. Kaspar te bdzie ciepy. Czy zatskni za chodem? Wiedziaam, e ju nie usn, wic odwrciam si i ruszyam przez pogrony w pmroku pokj. wiecia tylko nocna lampka. Podchodzc do ciany, potknam si o co mikkiego. Nie mogam wyplta z tego czego stopy. To by mj paszczyk, ktry rzuciam na podog poprzedniego ranka. Pokrciam gow, wycignam z niego przepocony podkoszulek, ktry wtedy zdjam, i rzuciam wszystko na ko. Z kieszeni paszcza wypado kolorowe czasopismo, ktre dostaam od Jesiennej Ry. Spojrzaam gniewnie na rozemiane twarze na okadce, na ubrane elegancko postaci. Niektrym to dobrze, pomylaam. Ale palia mnie ciekawo, wic podniosam pismo i przyjrzaam si zdjciom. Z atwoci rozpoznawaam wampiry chude i sztywne oraz Mdrcw z bliznami po prawej stronie. Ale na zdjciach byli te inni. Na pierwszy rzut oka wygldali jak ludzie, ale byo w nich co odmiennego. Mieli zbyt wielobarwne i zbyt due oczy, zbyt wystajce koci policzkowe i za jasne wosy. Jedna z dziewczyn miaa na rce zowieszcz czarn wstk, inna dzikie spojrzenie, a kada z nich wplota we wosy czarn r z biaymi listkami Dotyk mierci. Zadraam i zwinam pismo w rulon, bo postanowiam, e przejrz je na dole. Zgasiam nocn lampk i ruszyam po omacku ku drzwiom, nie trafiajc na szczcie w aden mebel. Wyszam na korytarz i zeszam po schodach prawie na sam d. Przysiadam na przedostatnim stopniu w foyer i oparam si o balustrad, otworzyam pismo i zaczam je kartkowa strona po stronie.

Mdrcy, wampiry, przeklci, wilkoaki, zmiennoksztatni jakie inne stworzenia o aciskich nazwach, ktrych nie potrafiam wymwi Wszyscy utytuowani lady, diuszesa, earl, margrabia, markiz; wszyscy elegancko ubrani: kobiety w suknie z trenami, mczyni w smokingi z szerokimi pasami i muszkami Podpis pod kadym zdjciem informowa, kto na nim jest i gdzie Wszystko jak na doni, niczym ba ukryta w kolumnie towarzyskiej, kolumnie praktycznych porad i artykuach o najnowszych modowych trendach. Miaam ochot wybuchn gonym miechem, gdyby nie myl o tym, co mnie czeka. Powdrowaam mylami ku ludziom z innych wymiarw. Z tego, co pojmowaam, wiedzieli o wszystkim. Co myl o wampirach? Zgadzaj si na ich istnienie? A co by si stao, gdyby ludzie z naszego wymiaru o wszystkim si dowiedzieli? Tak czy inaczej, wampiry s drapienikami i ludzie z tego wymiaru nigdy nie mog si dowiedzie o ich istnieniu. Wampiry wywouj panik we wszystkich wymiarach, nawet w tych, w ktrych nie mieszkaj. Ciar, ktry spocz na moich barkach, stawa si nieznony. Byam Bohaterk, ale nie miaam pojcia, co to oznacza, a poza tym nic nie wiedziaam o pozostaych wymiarach, w ktrych przyjdzie mi y. Ale dobra wiadomo jest taka, wczy si mj gos tonem tak radosnym, e z chci strzeliabym go w pysk, gdybym tylko moga, e niedugo zobaczysz ojca. To wcale nie bya dobra wiadomo. Czuam przeraenie i narastajcy niepokj. Nie widziaam go od policzyam w mylach od trzech miesicy i dwch tygodni. Zmieniam si. Czy zaakceptuje mnie tak, jaka jestem? Szturchnam si w mylach pod ebro. Oczywicie, e mnie zaakceptuje! Z zamylenia wyrwao mnie skrzypienie otwieranych przez lokaja drzwi. Do foyer wkroczy Kaspar z peleryn przerzucon przez rami. Kiwn gow na lokaja, ktry spojrza w moj stron i od razu znikn w korytarzu dla suby. Kaspar popatrzy na mnie, marszczc brwi. Dlaczego jeszcze nie pisz? Sen nie by najlepszym pomysem stwierdziam. Przygryz doln warg. Staraem si nie myle o twoim ojcu i o tym wszystkim, ale niewiele mogem zdziaa. Pokrciam gow i wzruszyam lekko ramionami. Nie przejmuj si. Wskazaam mu miejsce obok siebie na schodach. Podszed i usiad, przerzucajc peleryn przez balustrad. Czy tak wyglda ycie wampira? zapytaam. e siedzi si w czyjej gowie przez cay czas? Umiechn si. Niezupenie. Strzeemy swojej prywatnoci. Podnis pismo z moich kolan i przerzuci kilka stron. Nie powinna tego czyta. To plotki i bzdury.

Poirytowana odebraam mu magazyn. Chciaam dowiedzie si czego o innych wymiarach. Dostaam to pismo od Jesiennej Ry. Westchn i opar okcie na kolanach. Sama zobaczysz, jak wygldaj inne wymiary, kiedy pojedziemy do Athenei. Ale chciaabym wiedzie, jak wyglda wiat, w ktrym si znajd, czaisz? mruknam, a on zachichota, gdy wydam wargi. Znw zabra mi czasopismo i odnalaz kolumn porad. Przeczyta co i unis brwi. Ciocia Agata znw chce nie wierz Wzruszyam ramionami, co miao oznacza dlaczego nie?. A poza tym zastanawiam si zaczam. Obj mnie w talii i przycign bliej. Oparam si o niego. Nad czym si zastanawiasz? zapyta, umiechajc si lekko, jakby bawio go to, e mog si nad czym zastanawia. Wziam gboki oddech. Zastanawiam si nad tym, co powiedzia kiedy twj ojciec. O przemianie. Znieruchomia. Aha Ty si tym zajmiesz, prawda? Przemienisz mnie? Bez ciebie nie dam rady. Splotam palce z jego palcami i uniosam ku niemu gow, patrzc na niego bagalnie ze zami w oczach. Nie odpowiedzia, wic opuciam wzrok ku marmurowym schodom. To istne szalestwo. Wyrzekam si wszystkiego. Wegetarianizmu, czowieczestwa, rodziny Bo jeste szalona, sykn mj gos dosy grubiasko, a ja poczuam z na policzku. Kaspar otar j kciukiem. Powiedz mi, kiedy bdziesz gotowa, dziewczynko szepn. Podniosam rk i wyjam spod koszulki naszyjnik, pooyam go na doni. Czuam wag dziedzictwa. Krlowa umara po to, bym moga teraz siedzie na tych schodach w ramionach jej syna. Greg te po to umar. Cae moje ycie wiodo do tej chwili. Zamknam oczy, wypuszczajc wisiorek z rki. Obiecaam ojcu, e nie zostan wampirem. Ale nie miaam wyboru. Nigdy nie miaam wyboru. Za dwie noce szepnam i zadraam. Ustaliam dat, przypiecztowaam to. To si stanie. Nie musisz si spieszy mrukn, gaszczc kciukiem moj do. Do wyjazdu do Athenei pozostay jeszcze dwa tygodnie. Dotknam palcami warg, by ukry, e dr. Staraam si opanowa zy.

Wiem, ale boj si, e strac odwag, jeli si nie pospieszymy. I chc kontrolowa pragnienie, gdy znajdziemy si w Athenei. Zdoasz to zrobi uspokoi mnie, ciskajc mocniej w pasie. To nie jest takie trudne. Ale uwaasz, e to dobry pomys, by podda si przemianie tu po pojmaniu twojego ojca Ugryz si w jzyk. Tu po przybyciu twojego ojca Oparam gow na jego ramieniu. Dobrze, e ugryz si w jzyk. To bez znaczenia. Nie bdzie mg nic zrobi. Jako si z tym pogodzi, jak sdz Westchnam i zadaam pytanie, ktre drczyo mnie przez cay wieczr: Czy to le, e denerwuj si na myl o spotkaniu ze swoim wasnym ojcem? Denerwujesz si? Dostrzegam ktem oka, e przekrzywi gow. Wyglda na zaskoczonego. Dziwi ci to? Mylaem, e si ucieszysz. Przecie chciaa si z nim zobaczy Zmarszczyam brwi. Na pocztku tak. Baam si, tskniam za domem, nienawidziam was wszystkich. Bez urazy dodaam, widzc jego nadsan min ale nie wiem, czy pamitasz, e chwil wczeniej zamordowalicie trzydziestu ludzi. Tyle tylko, e to si zmienio w ktrym momencie. Nie wiem kiedy Przestaam tskni za bliskimi, przestaam myle o morderstwie na Trafalgar Square i przestaam Ucicham, a Kaspar pochyli si i zamar tu przed moimi wargami. I co przestaa? zapyta tak cicho, e ledwo go usyszaam. Odetchnam gboko. Przestaam ci nienawidzi odpowiedziaam bez wahania, a on przywar do mych ust. Tylko na chwil, ale poczuam dotyk chodnego metalu, czuam krew krlika na jego wargach Odsunam si, zdumiona, e mi to smakuje! Opuci wzrok, a ja uniosam mu brod jednym palcem i spojrzaam w te jego jasne, roziskrzone oczy warte kadej fortuny. Dwudziestego smego sierpnia przed osiemnastoma laty po raz pierwszy usyszae swj gos, prawda? Wcign gboko powietrze i zrobi wielkie oczy. Skd wiesz, do cholery? Chciaam si umiechn, ale na mojej twarzy pojawi si tylko grymas. Ra powiedziaa mi o tym. Bo i ja mam swj gos. Usyszaam go po raz pierwszy na Trafalgar Square. Wielkie nieba szepn, przesuwajc doni po wosach, targajc je, cho i tak byy w nieadzie. Kiwnam gow. Usyszae ten gos w nocy, kiedy przyszam na wiat. W nocy, kiedy ci poznaam, usyszaam mj gos. Kiedy tu przybyam, zaczam ledzi ci w snach. Gdyby twoja mama nie zgina, nie zabiby owcw na Trafalgar Square, a ja

nigdy bym si tu nie znalaza. Powiniene mnie zabi tamtej nocy. Ale nie zrobie tego. Pniej ocalie mi ycie mnstwo razy. Czy to dlatego, e jestemy ze sob zwizani? Co to w ogle znaczy by z kim zwizanym? Nie pojmuj tego. Nic nie rozumiem. Oparam si o niego, zrozpaczona, e mwienie gono o tym, czego nie wiem i czego nie rozumiem, niczego nie uatwia i niczego nie rozwizuje. Dlaczego ja? Co mam zrobi? Siedzia, suchajc mnie z uprzejmym, cho obojtnym wyrazem twarzy, i spoglda na zamknite drzwi sali balowej. Powdrowaam za jego wzrokiem ku czarnym ykom na biaym marmurze, grubszym przy drzwiach ni w innych miejscach na cianie. To gra w szachy mrukn. Ale nie jestemy graczami. Jestemy tylko pionkami i figurami na szachownicy. Gos Kaspara zadra, a ja poczuam dreszcze na plecach, jakby musn mnie duch. Wic kto jest graczem? Przeznaczenie. Czas. Byty, o ktrych nie wiemy szepn. Nigdy tego nie pojmiemy. Wic nawet si nie staraj. Graj w szachy Mwisz to tak, jakby grali nami w szachy jacy bogowie Wzruszy ramionami i przycign mnie do siebie, prostujc nogi na schodach. Usiadam na jego udach, opierajc kolana o chodne marmurowe schody. Obj mnie w pasie, wsun donie w moje dinsy i pooy je na poladkach. Zaczerwieniam si, a serce zaczo mi bi szybciej. Ja te si nad czym zastanawiaem powiedzia i przesun jzykiem po kach. Dwr w Athenei jest znacznie surowszy od naszego dworu jeli chodzi o moralno Pokrciam gow, nie wiedzc, co ma na myli. Wic? Umiem by grzeczna. Teraz to on pokrci gow. Oni inaczej rozumiej grzeczno. To, co u nas jest norm, u nich wywouje skandal. Na przykad? Na przykad to, e dwie osoby publicznie okazuj sobie uczucia albo, nie daj Bg, sypiaj ze sob przed zarczynami. Wic, wziwszy to wszystko pod uwag, pomylaem, e moe kiedy najgorsze bdzie ju za nami i jeli, rzecz jasna, bdziesz chciaa bo tam te bdzie prasa, ktra powici nam wiele uwagi Przerwaam mu machniciem rki, a jego renice zabarwiy si na bladorowo. Rozemiaam si, a on wyd wargi. Nie miej si ze mnie, bo stajesz si taka jak ja. Nie mog si nie mia szepnam i naprawd wyszczerzyam zby. Kasparze Varn, czy chcesz si ze mn zarczy?

Wykrzywi si, a jego oczy stay si ciemnorowe. No jeszcze nie chodzilimy ze sob, wic moe zosta najpierw moj dziewczyn? Ale nie musimy tego od razu ogasza moe na Boe Narodzenie Pooyam mu do na ustach i przysunam si bliej na jego udach, obejmujc go za szyj. Opad na plecy, a ja byam tu nad nim. Kaspar Varn wie si z dziewczyn, ktrej ojciec rozkaza zamordowa jego matk. To wzbudzi wiele kontrowersji. Wie si z dziewczyn, z ktr i tak jest zwizany. To bardzo rozsdne. W gruncie rzeczy bardzo odpowiedzialne odpar, chichoczc. miaam si wraz z nim, a potem pisnam, kiedy pooy mi do na ustach i przewrci mnie na plecy. Teraz on by gr i odgarn mi wosy z oczu. Wie si z dziewczyn, ktrej o mao nie straci swoj drog, jaki ze mnie idiota! Z dziewczyn, ktra tchna ycie w ten dom. Z dziewczyn, ktra sprawia, e znw yj! To zupenie naturalne Kuo mnie serce, szczypay mnie oczy, zalewaa mnie fala zupenie niezrozumiaych uczu, ktra pokonywaa strach, niepewno i gniew. Czego takiego nie dowiadczyam od bardzo, bardzo dawna, lecz to, co czuam teraz, byo silniejsze, prawdziwsze, niemal namacalne. Smakowao metalicznie, kiedy po raz drugi przywar wargami do mych ust. I byo chodne, kiedy obejmowaam go za szyj, a on napiera na mnie caym ciaem. A gdy wsun do pod moj koszulk, czuam ju tylko podanie. Cofn si i dotkn mojego policzka. Dziewczynko, ja Przepraszam, nie przeszkadzam? Usiadam, a Kaspar zsun si ze mnie natychmiast. Zaczerwieniam si jak burak, kiedy Henry rwnie oblany rumiecem zamyka za sob drzwi. Ale skd odezwa si Kaspar, jakby nigdy nic. Poprawi mi podcignity podkoszulek. Henry spojrza na nas sceptycznie i pokiwa gow. Powinna odpocz powiedzia. Ten dzie nie bdzie dla ciebie atwy. Kiwnam gow i wstaam, czujc, e znw dosiga mnie bolesna rzeczywisto. Kaspar stan obok, uj mnie za rk i cmokn w policzek. Nie martw si szepn i pchn mnie na gr. Kiedy staam ju prawie na podecie, zszed do Henryego i zacz z nim rozmawia przyciszonym gosem. Potem oddalili si obaj korytarzem. Mam odpocz? Jak, do cholery, zdoam teraz odpocz?, pomylaam. Ale ku memu zaskoczeniu, kiedy tylko pooyam gow na poduszce, zasnam, majc pod powiekami obraz Kaspara i to wszystko, co moe si nie uda w cigu najbliszych godzin.

SZEDZIESIT Violet Poranek by szary, ale suchy. Wia silny wiatr. Znw zajam swoj pozycj na dole schodw. Kady, nawet najmniejszy haas sprawia, e draam, a wiatr, ktry wpada przez otwarte drzwi, targa mi wosy i przeszywa dreszczem. Wykpaam si, umyam gow i prbowaam zrobi sobie makija, ale rce trzsy mi si tak bardzo, e nie mogam utrzyma w nich nawet kredki do oczu, wic daam za wygran. Miaam na sobie wyprasowan czarn bluzk i lekko rozszerzane na dole dinsy, ktre znalazam rano w pokoju. Nie chodziam w dzwonach od lat, pomylaam. Jeli w ogle Woyam te buty, ale Eaglen kaza mi je zdj, bo, jak powiedzia: nie chcemy, eby komu si wydawao, e wychodzisz. Komu Oboje wiedzielimy, kogo mia na myli. Ale tak czy inaczej, wygldaam znoniej ni przez kilka ostatnich tygodni. Co bez wtpienia wynikao z faktu, e mieszkacy Varnley nie chcieli, by komu si wydao, e jestem tu le traktowana. Mogam wyglda jak zamieniona w ksiniczk co za ironia! ale i tak czuam si potwornie. Byo mi niedobrze. Czekanie, cige czekanie byo gorsze od Ad Infinitum. Byo gorsze, mwic szczerze, od czekania na wyniki egzaminw maturalnych, a tamtego dnia wymiotowaam. Spojrzaam na zegarek Kaspara. 12.40. O tej porze Mdrcy cay zastp, liczcy trzydzieci osb zdjli ju zbirw i otrw, podchodzcych do granicy od poudnia. Syszaam, jak Henry, wychodzc tego ranka z dworu, mrukn do Eaglena, ktry wyrusza na pnocn granic, e nie ma specjalnej nadziei na zwyke obezwadnienie przeciwnika. Poleje si krew. Wszystko dobrze? zapyta Kaspar, sadowic si obok mnie na tym samym stopniu, na ktrym siedzielimy w nocy. On te mia na sobie czarn koszul, ale inaczej ni zazwyczaj, wpuci j w spodnie i zapi niemal pod sam szyj. Milczaam od kilku godzin, wic tylko kiwnam gow. Ju niedugo powiedzia, prostujc nogi. Ja te zesztywniaam, ale nie mogam si zmusi do zmiany pozycji. Reszta Varnw czekaa w gabinecie krla, w foyer bylimy tylko Kaspar i ja, jeli nie liczy dwch lokajw i dziesiciu stranikw. Stranicy raz po raz jakby sztywnieli i wymieniali pgosem uwagi po rumusku, ale potem wszystko wracao do normy. Raz czy dwa zwrcili si do Kaspara, wtedy powania i jego oczy byskay czerwono. Domyliam si, e chodzi o pogromcw, ktrzy wymknli si Mdrcom i przedostali przez granic. Ale z ca pewnoci nie zaszli daleko. Wiedziaam, e jest coraz wicej ofiar. 12.50. Mdrcy ruszyli teraz na pnoc, by spotka si z Eaglenem nieopodal wioski Low Marshes, gdzie czeka mj ojciec. A jeli go tam nie bdzie? Jeli

dowiedzia si o naszych zamiarach? To byo mao prawdopodobne, bo plan narodzi si dopiero wczoraj, ale i tak si martwiam. Bo co mogo si nie uda Wampiry mogy zlekceway krlewski immunitet i zrobi ojcu krzywd To byo wielce prawdopodobne. Musiaam ufa mdroci Eaglena. Ktry go nie zabije. Ktry bdzie go chroni. Kto bdzie towarzyszy ojcu? Ochrona? Doradcy? Inni ministrowie? Przez gow przemykay mi setki pyta. 12.55. Przez otwarte drzwi wpad silny podmuch wiatru, ktry wyd opocze stranikw przy wejciu. Szarozielony trawnik by jak spowity w czarny caun, pki wiatr nie usta. Opocze znw otuliy sylwetki stranikw, widziaam tylko ich blade, niemal przezroczyste oblicza. Przygryzam doln warg. Czy ojciec sysza o Bohaterkach? Musia o nich sysze, bo w przeciwnym razie wybraby inn por. Wiedzia, e mroczne istoty s teraz czym zajte. Tak mu si przynajmniej wydawao. 12.58. Wskazwka sekundowa zegarka Kaspara wdrowaa tak wolno, e prawie staa w miejscu. omotao mi serce. 12.59. Nagle stranicy stanli na baczno, a ich wiecznie czerwone lepia zwrciy si nie w stron Kaspara, ale w moj! Zatkao mnie. Wstaam. Maj go odezwa si jaki gos. Odwrciam si i ujrzaam wchodzcego do foyer krla. Towarzyszya mu caa rodzina, a take Fabian, Declan i pozostali oraz kilku czonkw rady, w tym zrobio mi si sabo Valerian Szkaratny! Czy nigdy si ich nie pozbd?! Kto chwyci mnie za rk. Skup si na tym, co naley zrobi, mrukn Kaspar, poprawiajc mi wosy. Opuciam gow jak mie poprawia mi fryzur! Nie odezwaam si jednak. Powinnam wyprostowa wosy, pomylaam. W domu zawsze miaam proste Oddychaam gboko. Zegar wybi pierwsz. Minuty wleky si jak godziny. Nikt si nie poruszy. Powietrze mona byo ci tpym noem. Stranicy wzdu schodw stali sztywni jak struny, lokaje zaciskali palce na klamkach drzwi, gotowi zamkn je w kadej chwili i uwizi ojca. Zachrzci wir. Nikt nie krzycza, nikt si nie szarpa, syszaam tylko kroki. Byam gotowa zerwa si i pobiec na podjazd, ale si powstrzymaam. Spojrzaam na Varnw. Ich twarze wyraay tylko opanowanie. Krl wystpi na przd i stan obok mnie. Znalazam si midzy wadc a nastpc tronu. Nie wiedziaam, czy krl ba si, e zrobi co gupiego, czy raczej chcia mnie chroni. Chrzst wiru usta. Syszaam teraz kroki na kamiennych schodach. Puciam rk Kaspara. A kiedy tylko to zrobiam, w drzwiach stan Eaglen, a za nim Henry i Joanna. Kilka krokw za nimi szed tata, trzymany przez wampiry. Ale mogli sobie tego oszczdzi, gdy maszerowa z godnoci i wszed do Varnley jak do wasnego domu. Od progu obrzuci wzrokiem mieszkacw i wykrzywi z

niesmakiem usta. Kiedy spojrza na mnie, co we mnie pko. Zapomniaam o obowizkach, wyrwaam si spomidzy Varnw i podbiegam do ojca. Wyszarpn rce wampirom i chwyci mnie w ramiona, przyciskajc do piersi. Cofn si o kilka krokw, gdy wpadam na niego rozpdzona. Violet szepn. I powtarza moje imi bez koca, caujc mnie szorstko w czoo, drapic mnie krtk siw bardziej siw ni kiedy brod. Ukryam gow na jego piersi i oboje chwialimy si na nogach. Ktem oka dostrzegam, jak krl powstrzymuje Kaspara, ktry zrobi krok w nasz stron. Obaj poruszyli bezgonie ustami. Zamknam oczy, nie chciaam tego widzie, wcignam w nozdrza zapach jasnobkitnej koszuli taty. Pachniaa po domowemu: wieym praniem i przypalonym tostem, lawendowymi perfumami mamy. Umiem sama chodzi! Wic nie musicie mn rzuca, pijawki! Oderwaam si od taty jak oparzona. Znaam ten gos: brzmia tak samo jak mj, cho by nieco wyszy. Spojrzaam przez rami ojca. Co ona tu robi, do cholery? zawoaam, opuszczajc wzrok ku pododze, z ktrej wstawaa dziewczyna o fiokowych oczach. Bya blada, miaa napit skr zupenie jak wampiry a wok oczu sice. Na gowie przewizaa kolorowy, pomaraczowo-ty szal, z wzem z przodu, a jej brwi byy bardzo jasne, jak wybielone. Lily? Czy to ty? Wyprostowaa si, zreszt przy pomocy wampira, ktry j wnis, i przewrcia teatralnie oczyma. Nie, krlowa angielska. Nie poznajesz mnie, Violet? Podeszam do niej niepewnie i wziam w ramiona, przycigajc jej gow do siebie. Ty idiotko! jknam. Ty gupia maa idiotko! Nie powinna tu przyjeda! Jeste chora! Oderwaa si ode mnie. Przez drzwi wcignito jeszcze dwch ludzi, ktrzy mocno si szarpali, a potem je zamknito z oskotem. Ju nie! Przed dwoma miesicami cudownie ozdrowiaam Chciaam co powiedzie, ale przerwaa mi machniciem rki. Oczywicie, e o tym nie wiesz. Odwrcia si i spojrzaa na krla. W jej oczach nie byo strachu. Bydo sykn mj ojciec, kierujc t obleg do Varnw. Dwaj mczyni z ktrych jeden by jego zastpc stanli po bokach ojca. Zamaram. Nie mw tak, prosz szepnam. Krci gow, jakby nic nie usysza. Zdaam sobie spraw, e z przyzwyczajenia mwi za cicho dla czowieka. Za dugo przebywaam wrd wampirw. Nie mw tak, prosz powtrzyam bardzo gono.

Pamitaj, co musisz zrobi, dziewczynko, odezwa si mj gos. Pamitaj, e jeste Bohaterk. Podniosam rk i dotknam medalionu na szyi, czujc na skrze jego chd. Tata spojrza mi prosto w oczy, a potem opuci wzrok na naszyjnik. Zmarszczy czoo i otworzy usta, eby co powiedzie, ale uprzedziam go. Nie wolno ci tak mwi! Wypuciam medalion z doni, pozwoliam mu opa na bluzk. Cofnam si, a potem odwrciam od ojca i siostry, podeszam do Kaspara, na ktrego obliczu odmalowaa si ulga. Na jego ustach bka si saby umieszek. Moe mi si przywidziao, ale miaam wraenie, e ujrzaam taki sam umieszek na ustach krla. Stanam pomidzy nimi. Pozwoliam, by Kaspar obj mnie w pasie, przysunam si do jego boku. Lily pooya do na ustach, a tata spoglda to na mnie, to na Kaspara, mamroczc co pod nosem. Nie mg uwierzy wasnym oczom. Nagle rykn gono i rzuci si naprzd, powstrzymywany przez trzy wampiry. Obiecaa! wrzasn, dyszc ciko. Twarz nabiega mu krwi, staa si niemal fioletowa. Wampiry odcigny go do tyu i wykrciy mu rce na plecach, a przesta krzycze i tylko jcza bagalnie. Kaspar uj mnie za rk i cisn j mocno, jakby kto chcia nas rozerwa. Wiedziaam, e boi si, e znw pobiegn do ojca, ale nie miaam takiego zamiaru. Widziaam, jak Eaglen i Henry wymienili porozumiewawcze spojrzenia. Henry unis brwi. Zaczerwieniam si. Obiecaa mi, Violet! Co oni, do cholery, ci zrobili? Milczaam. C miaabym powiedzie? Krl wystpi naprzd i stan tu przed ojcem, ktry unis dumnie gow. Co zrobilicie mojej crce? zapyta. Co twoje cholerne krlestwo jej zrobio? Odpowiadaj! Krl westchn. W foyer rozbio si chodniej jak od mronego powiewu wiatru. Zadraam. Lily te. Wicej, ni moe pan sobie wyobrazi, panie Lee mrukn krl, cho ja syszaam jego gos jak bicie dzwonu. Spojrza na mnie bez emocji, jak zawsze, cho jego obojtne oblicze skrywao wielkie poruszenie. Pana crka wie, czego si pan dopuci cign, przenoszc wzrok na ojca. Wszyscy wiemy. Wskaza zgromadzonych. Ojciec otworzy szeroko oczy, a Lily po raz pierwszy wygldaa na przestraszon. A wic to zemsta Waszej Wysokoci? Otrucie mojej crki? Mog pana zapewni, e ten rodzaj zemsty nie ley w naszej naturze odezwa si z lekkim niesmakiem Eaglen, ktry wystpi do przodu. Przypuszczam, e sysza pan o tym, co nazywamy Immunitetem Krla i Korony? Ma si rozumie. Pan i paska rodzina jestecie nim objci. Przerwa ojcu machniciem

rki. Prosz mi nie przerywa. Proponuj, abymy kontynuowali t rozmow w bardziej komfortowych warunkach i by moe bardziej racjonalnie z poytkiem, mam nadziej, dla obu paskich crek. Ojciec si nie sprzeciwi, a krl nakaza gestem, by wyprowadzono go z foyer. Tata nawet na mnie nie spojrza. Za ojcem wyprowadzono jego wsppracownikw. Wampir, ktry przynis na rkach Lily, chcia wzi j za rk, ale wyrwaa mu si jak oparzona. Pomaszerowaa za ojcem, zanim zdy jej dotkn, ale po drodze przystana przede mn, marszczc czoo. Na jej policzkach pojawi si lekki rumieniec, patrzya na Kaspara i reszt Varnw, ktrzy powoli si rozchodzili, podajc za moim ojcem i krlem. Dlaczego? zapytaa, patrzc na mnie. Na jej twarzy malowao si zmieszanie i, co zauwayam ze smutkiem, gniew. To zbyt skomplikowane mruknam, uwalniajc do z rki Kaspara i czerwienic si lekko, jak ona. Doprawdy? spytaa oschle. Owszem odpowiedzia Kaspar lodowatym tonem, ktry znaam a za dobrze. Czuam, e chowa rce w kieszenie, by ukry to, e zaciska je w pici. Zaskoczona Lily, ktra prawdopodobnie nigdy wczeniej nie rozmawiaa z wampirem, zawahaa si. Nie ciebie pytaam, krwiopijco! Mj Boe, one s takie same! Cain zachichota, podchodzc do nas z umiechem na ustach, jakby to byo spotkanie rodziny po latach. Maj nawet takie same oczy doda, pochylajc si i zagldajc Lily w twarz. Moja siostra trwaa nieporuszona, cho zaczerwienia si jak burak, a Cain uda, e tego nie widzi. Cho przyglda si jej uwanie, omiatajc wzrokiem krtkie, niemal szare wosy wystajce nad uszami spod szala na gowie. Zadziorno musi by u nich rodzinna orzek Kaspar. Lily otworzya usta, eby mu odpowiedzie, podobnie zreszt jak ja, ale przerwao nam nage pojawienie si Valeriana Szkaratnego. Prosz ze mn, panno Lee powiedzia, chwytajc Lily za rk, ale chciaa mu j wyrwa. Cain, ktry sta najbliej, nie potrzebowa podpowiedzi i uwolni moj siostr z ucisku wampira, a ja zawrzaam. Nie dotykaj mojej siostry, Szkaratny! Nie wa si na ni spojrze syknam przez zacinite zby, ale Valerian nic sobie z tego nie robi. Skoni si lekko i odezwa z udawan uprzejmoci, w ktrej tak celowa: Rozkaz, pani. Lily, patrzc to na Caina, trzymajcego j za rk, to na oddalajcego si Valeriana, nie skomentowaa tytuu, ktrego uy Szkaratny, ale jej skonfundowana mina powiedziaa mi, e dobrze go syszaa. Co poniekd bardzo mi odpowiadao. Nie wiedziaam, jak rozpocz wyjanienia, jak wytumaczy to

wszystko, dlatego chciaam jak najszybciej doczy do krla i Eaglena. Spojrzaam na Kaspara, ktry poj w lot mj niepokj. S w gabinecie. Zaraz do nich doczymy. Cain puci rk Lily, jakby go parzya, a ja poprowadziam siostr gwnym korytarzem. Sza obok mnie bez sowa, z zacinitymi wargami. Nie miaa chyba ochoty na rozmow, a ja wsunam rce w kieszenie, czujc napywajcy z oddali chd. Wygldasz znacznie lepiej zaczam. Lily przytya, szczeglnie w biodrach ukrytych w jasnopomaraczowej sukience, opinajcej jej pierwsze krgoci. Jej policzki zarowiy si, chyba ju na stae, cho nie byy tak pyzate jak kiedy. Ale na jej twarzy pozostay lady po chemioterapii, nie miaa prawie brwi musiaa je zaznacza kredk do oczu. Bya cigle opuchnita, jak wikszo chorych. Wzruszya ramionami. Staraa si nie rozglda po wspaniaym wntrzu dworu, nie przyglda si obrazom, marmurom i antycznym lampom na cianach oraz wypolerowanej na wysoki poysk, liskiej posadzce. Skoczyam chemioterapi we wrzeniu. Pod koniec miesica wracam do szkoy. To wspaniale. Martwiam si o ciebie przyznaam. Znw wzruszya ramionami. Ty natomiast wygldasz gorzej ni kiedy. Wygldasz na wyczerpan, a nie miaa chemioterapii jak ja. Byam zajta bzykaniem si z wampirami? dokoczya zoliwie z pogard w gosie. Zamaram, wstrznita jzykiem siostry i tym, co sugerowaa. To nieprawda! Zatrzymaa si przede mn i skrzyowaa rce, tak e nie mogam jej omin. Tata mwi, e to si zdarza. Nazwa to syndromem sztokholmskim. Nie chciaam mu wierzy, bo nie przypuszczaam, e kto przy zdrowych zmysach moe i do ka z morderc, ale widz, e si pomyliam. Zrobia nadsan min i obrcia si na picie, ruszajc dalej korytarzem ze skrzyowanymi rkoma. Pobiegam za ni, chwyciam j za rk i obrciam ku sobie. Nie masz pojcia o tym, co si stao, prawda? Nic nie wiesz. Przekonaj si. Wziam gboki oddech. Tata poleci zamordowa ich krlow. Ich matk wyjaniam, wskazujc foyer, starajc si zachowa spokj, eby zrozumiaa. Wiem. Tata powiedzia mi o wszystkim, kiedy skoczyam chemioterapi. I to ci nie przeszkadza? Ani troch?

Pokrcia gow. A niby dlaczego? Czy ja j znaam? Bya wampirem. Morderczyni. I nie wiem, co oni ci zrobili, ale wyglda na to, e ich bronisz. Nie twierdz, e zabijanie jest dobre, ale kiedy ich poznasz Nie mam takiego zamiaru, Violet. Odesza ode mnie, mijajc drzwi do gabinetu krla. Miaa na nogach za due baletki, ktre zsuway si z jej stp niemal przy kadym kroku i klapay o posadzk. Czekaam przy drzwiach, a zorientuje si, e nikt za ni nie idzie. Po chwili przystana, zaczerwienia si i wrcia do mnie szybkim krokiem. Zapukaam do drzwi, ktre si otworzyy przed nami, ukazujc krla stojcego przy biurku. Story w oknach nie przepuszczay wiata. Ojciec siedzia przed biurkiem na krzele z wysokim oparciem, a jego wsppracownicy na sofie nieopodal. Wampiry, ktre ich eskortoway, stay pod cianami przy pkach z ksikami, do ktrych podszed wanie Eaglen. Zdj z pki duy, oprawny w czerwon skr tom. Unis gow i spojrza na nas. Jeden z lokajw podstawi krzeso Lily, a inny mnie, lecz odmwiam wolaam sta, gdy czuam ucisk w odku. Eaglen pooy grub ksig przed ojcem i otworzy j mniej wicej w poowie. Przypuszczam, e zna pan Przepowiedni o Bohaterkach? Wskaza na stron, na ktrej si zatrzyma. Tata nawet nie opuci gowy, spoglda uparcie przed siebie na cikie aksamitne story w oknach. Znam. Przypuszczam zatem, e sysza pan, i odnaleziono Pierwsz Bohaterk. Domylam si, e wanie z tej przyczyny zechcia pan akurat teraz odbi crk. Zastanawiam si wszake, czy wie o tym paski premier? Ojciec nie odpowiedzia. No c, niewane. By moe zainteresuje pana wiadomo, e odnaleziono take Drug Bohaterk. Zgadnij, kto ni jest, pomylaam oschle. Ale tata nie musia zgadywa. Odwrci gow i spojrza prosto na mnie. Ale ona jest czowiekiem. Dhampirem, mwic cile. Przepowiednia nie wspomina o pochodzeniu Drugiej Bohaterki, co oznacza Dhampirem?! Jak to, do cholery, dhampirem? Zapada cisza. Eaglen poruszy si i zatrzasn z oskotem ksig. Wiceminister, zastpca taty, zerkn porozumiewawczo na towarzyszcego mu mczyzn. Jest wampirem pkrwi odpowiedzia powoli Eaglen, jakby przeciganie sw mogo zmniejszy szok taty. Wiem, co to dhampir! warkn ojciec, wstajc z krzesa i ruszajc w moj

stron. Czy chcecie mi powiedzie, e w jej yach pynie wasza krew? Opuciam gow. Nie wiedzia, dlaczego zostaam dhampirem. Nie chciaam, eby wiedzia, i spojrzaam bagalnie na Eaglena, ale to krl zabra teraz gos: Bohaterska Dama nie miaa wyboru, gdy sytuacja, w ktrej si znalaza bya dramatyczna i nie do przewidzenia. Lecz pomwimy o tym kiedy indziej, przy sposobniejszej okazji. Znw otwarto drzwi, a do gabinetu wsun si Kaspar z Cainem. Kaspar przystan gwatownie i spojrza na mnie pytajco. Potem powid wzrokiem po moim ojcu i po zatroskanym obliczu Eaglena. O co chodzi? Czy to on? Czy to on j do tego zmusi? Czy to z jego powodu staa si dhampirem? pyta ojciec, piorunujc wzrokiem Kaspara. Pokrciam gow, byam zrozpaczona. Chciaam, eby kto wreszcie zmieni temat. Bo tata wci wskazywa oskarycielsko palcem na Kaspara. Zaczerwieniam si. Nie, to nie on wykrztusiam wreszcie. Posuchaj, to teraz bez znaczenia, nie myl o tym. Bez znaczenia? Mam o tym nie myle? Mam si nie przejmowa tym, e w yach mojej crki pynie krew mordercw? Odwrci si i ukry twarz w doniach. Moja crka nie moga tego zrobi! Wic kim ty jeste? Kim jeste? Cain rzuci si do przodu, cho Kaspar przytrzyma go w por. Niech pan przestanie! To nie bya jej wina! Paska crka jest zupenie niewinna! Kto j zaatakowa, a nasza krew ocalia jej ycie! Stoi przed panem jako Bohaterka, a pan tylko obraa j za co, na co nie moga mie wpywu! Co z pana za ojciec? W gabinecie zapada cisza, wszyscy byli wstrznici niespodziewanym wybuchem Caina. Czekaam na odpowied taty, a po plecach, jak dawniej, przechodziy mi ciarki. Kto j zaatakowa? wydysza tata. Kiedy? Kto? Nie odpowiedziaam. Nikt nie odpowiedzia. To niewane. Ju po wszystkim. To byo wieki temu Nie mogam mu powiedzie, kto to zrobi. Zabiby Valeriana Szkaratnego, a przynajmniej chciaby go zabi, lecz Valerian by na to nie pozwoli. Niewane?! To jest bardzo wane! Ale wszystko jest w porzdku i nie ma potrzeby do tego wraca zaczam, usiujc ratowa sytuacj. Nie! Porozmawiamy o tym teraz albo Nie, nie zrobimy tego przerwaam mu, widzc niem prob Eaglena, ktry baga mnie wzrokiem, bym wysza. Nie musia zreszt mnie baga, odwrciam si na picie i wyszam, zostawiajc ich pogronych w milczeniu.

Kaspar chcia mnie zatrzyma, ale cofnam si przed nim tak jak wczeniej moja siostra. Nic mi nie jest! warknam, wychodzc z pokoju wrd szeptw Pani Pani. Pobiegam na gr, zamknam si w azience, umyam rce i spryskaam policzki zimn wod tak obficie, e a si zaczerwieniy i zaczy mnie szczypa. Kiedy skoczyam, wyszam na balkon przez pokj Kaspara. Oparam si o balustrad, wsuchujc si w dobiegajce z dou gosy. Trawnik by cakiem pusty. Pokryway go tylko brunatne licie, ktre spady z drzew. Cigle wia silny wiatr, wic owinam si kocem z pokoju Kaspara i przykucnam z boku balkonu, opuszczajc rkawy bluzki i obejmujc si ramionami. Woski na rkach stany mi dba od chodu, na zewntrz licie szeleciy jak odwijane z papierkw cukierki. Chcesz si przezibi i umrze? Otuliam sobie kocem ramiona. Nie. Twj ojciec robi trudnoci powiedzia Kaspar, siadajc obok mnie. Mwic szczerze, kogo mi przypomina. Umiechn si do mnie znaczco, ale nie zareagowaam. Wpatrywaam si w koc na kolanach i draam pod nim z zimna. Czy on w ogle poj, co to znaczy, e jestem Bohaterk? Tak, ale jeli mam by szczery, bardziej martwi si o co innego Nie dokoczy. Przycignam kolana pod brod i oparam gow na kocu, ktry zwilgotnia od sipicej mawki. Chce mnie chroni, wmawiaam sobie. Ale ton, jakim mwi, sowa, ktrych uy, to, w jaki sposb zapyta kim jestem, to cigle mnie bolao. A czego si spodziewaa?, zapyta mj gos. Spodziewaam si, e bdzie zy na mnie i na Kaspara, na to, e planuj przemian, ale nie spodziewaam si, e bdzie mnie oskara o to, co zrobi mi Ilta. Nie byam na to przygotowana. Czy pojedzie z nami do Athenei? zapytaam. Kto? Twj ojciec? Pewnie tak odpowiedzia Kaspar. Bdziemy go mieli na oku. Pokrciam gow. Wiedziaam, e ojciec z nami pojedzie tak nakazywa zdrowy rozsdek. Nie o niego pytaam. Pytaam o Valeriana Szkaratnego. Zapada cisza, ktra bya odpowiedzi. Opuciam z rezygnacj gow. Athenea jest olbrzymia. Nigdy go nie spotkasz powiedzia pocieszajco Kaspar. A on nawet ci nie dotknie, nie omieli si zbliy do ciebie w krlestwie Mdrcw. W to akurat nie wtpiam. Ale sama jego obecno bya dla mnie obmierza. Chciaam tylko zapomnie o tym, co si wydarzyo, a zawsze, kiedy si pojawia,

czuam si zbrukana, czuam si jak boto pod jego stopami, wdeptywane coraz gbiej w ziemi. Zupenie tak jak poprzedniego dnia. zy napyny mi do oczu, zamknam je, ukrywajc twarz w fadach wilgotnego koca. Ilta chcia mnie zabi. Pieky mnie donie. Wiedzia, e jestem Bohaterk, i chcia mnie wykoczy. Dobrze, e nie zdy Kaspar jkn. Nie mw tak. Nie mia prawa ci tkn bez wzgldu na status. Ale bdzie takich wicej szepnam. Nie, nie bdzie. Wszystko bdzie dobrze, zobaczysz, dziewczynko. Wszystko dobrze si skoczy. Nie odpowiedziaam. Syszaam to ju tyle razy. Mawka zamienia si w deszcz, ktry poczuam na szyi i we wosach. Wstaam, oddajc koc Kasparowi. Postanowiam wrci do pokoju. W rodku byo ciemno. Nie zapalono lamp, nie byo soca. Twj ojciec chce ci widzie. Obieca, e ci wysucha powiedzia Kaspar, stajc w balkonowych drzwiach. Moe warto sprbowa Moe zrozumie Tylko ty moesz to zrobi. Nie musi niczego rozumie. Wystarczy, e poda si do dymisji odburknam, wychodzc z pokoju. Musiaam si przebra, wic poszam do siebie. Znalazam w garderobie czyst i such bluzk. Zaskrzypiaa podoga za moimi plecami. Kaspar opiera si o framug drzwi z rkoma zoonymi na piersi. Nie zgodzi si. Dlatego jeste nam potrzebna. Kto zapuka do drzwi. Podskoczyam przestraszona. Kaspar poszed otworzy. Ach, to pan Co ty tu robisz? usyszaam drugi gos; nalea do mojego ojca. Jknam w duszy, opuciam gow, zasaniajc wosami twarz. Kaspar nie odpowiedzia, a ojciec mwi dalej coraz bardziej poirytowany: Gdzie jest Violet? Wziam gboki oddech i wyszam z garderoby, zauwayam nienawistne spojrzenia, jakimi obrzucali si Kaspar i tata. Kaspar chcia wyj, ale zatrzymaam go gestem. Ojciec zmarszczy brwi. Dlaczego nie chcesz poda si do dymisji? zapytaam, krzyujc rce na piersi. Kaspar przysiad na parapecie, przygldajc si bacznie ojcu, a potem mnie. Naraasz mam i Lily na niebezpieczestwo. To nie jest w porzdku. Nie widz powodu, dla ktrego musiabym podawa si do dymisji odpar ojciec, rwnie krzyujc ramiona. Przymknam oczy, zmuszajc si do cierpliwoci. Prdzej czy pniej bdzie musia si zgodzi, ale wolaam, eby zrobi to prdzej ni pniej. Musisz poda si do dymisji, bo to, co zrobie, byo ze i stanowisz

zagroenie dla nas wszystkich Jak miesz! Dbam o dobro mieszkacw tego kraju, ktre jest waniejsze ni ycie jakiej wampirzycy! Czy to wedug ciebie jest ze? Otworzyam usta, eby odpowiedzie, ale nie zdyam. Usyszaam oskot. Ojciec lea na ku z rk Kaspara na gardle. Kaspar, pu go! krzyknam. Podbiegam i chwyciam go za rami. Nawet mnie nie sysza. Jego oczy zaszy czerni, zmtniay jak dym nad lasem, ktry niedawno widzielimy. Dusi tat, ktrego twarz nabiega krwi i posiniaa chwyta gwatownie powietrze. Mia rozbiegany wzrok, lecz w kocu dostrzeg mnie i jkn aonie. Kaspar! Pu go! Ku memu zaskoczeniu Kaspar zwolni ucisk. Tata wsta, trzymajc si za gardo, dysza i kaszla. Objam go, eby si nie przewrci. Gdyby podpisaa traktat, wampiry wy bylibycie bezkarni! cedzi przez zacinite zby. I znw ginliby niewinni ludzie! Musiaem to powstrzyma. Kaspar znw skoczy ku niemu, ale stanam mu na drodze. Dosy! Wystarczy, tato! Kaspar, wyjd std! Wyszed bez sowa, zostawiajc mnie sam z ojcem. Podeszam do okna i wyjrzaam na dwr. Lily musi wrci do domu. Ty pojedziesz z nami do Athenei. Moja siostra potrzebuje odpoczynku Westchnam gboko. A w ogle to po co j tu zabrae? Przecie wiedziae, e tu nie jest bezpiecznie Nie spodziewalimy si czego takiego. To dosy naiwne rzuciam. Nie odpowiedzia. Zerknam na niego ktem oka. Sta nieruchomo, by wci czerwony na twarzy. Mia rozchestan koszul, potargane siwe wosy. W ogle nie przypomina siebie, bo zawsze nosi si nienagannie. Wystarczy, e podasz si do dymisji. Jeli tego nie zrobisz, cofn immunitet. A wtedy zabij nie tylko ciebie Zabij mam i Lily. Nienawidz ci, nie rozumiesz? Nie wiem, dlaczego traktuj ci tak wyrozumiale, bo wcale na to nie zasuye. Sykn przez zacinite zby. O czym ty w ogle mwisz, dziewczyno? Kim ty si staa? Zapomniaa ju o tym, co widziaa na wasne oczy na Trafalgar Square? Odwrciam si do okna. Oczywicie, e nie zapomniaam. Nigdy tego nie zapomn. Zapomniaa o porozrywanych na strzpy ludzkich ciaach? Czego takiego nie robi nawet zwierzta! Ale oni nie tylko morduj gwac jeszcze kobiety takie jak ty zabijaj dzieci! Ludzie nie s karm dla jakich bestii! Nie s zabawkami! A ty chcesz sta si jedn z nich? Chyba postradaa rozum, Violet! To, czy chc, czy nie, jest bez znaczenia. Jestem Bohaterk i nie mam

wyboru. Ale, mwic szczerze, nie mam nic przeciwko temu, eby podda si przemianie. Czy byaby podobnego zdania, gdyby nie byo tu tego ksicia? Nie odpowiedziaam. Wpatrywaam si w resztki zieleni za oknem i deszcz, i las, ktry mia teraz szmaragdowy odcie zupenie jak oczy Kaspara. Moje milczenie byo odpowiedzi. A co zrobisz, jeli ci zostawi? Jeli si pokcicie? Kiedy co wam si nie uoy? Zostaniesz cakiem sama, Violet. Nikt ci nie zechce. Kade z tych sw byo jak szpila w mym sercu, amao mi ebra i pozbawiao mnie oddechu. Sama zadawaam sobie podobne pytania, zadawaam je sobie wiele razy, ale nigdy nie syszaam ich z obcych ust, wypowiedzianych gono pogardliwym tonem triumfalnie pogardliwym tonem, co sprawio, e odwrciam si ku ojcu i wrzasnam: Jestemy zwizani! Nie moemy si rzuci! To przeznaczenie! stwierdziam kategorycznie. Wierzysz w te bzdury? Cofnam si. A ty nie? Nie wiem ju, w co mam wierzy. Wiem jednak, e chc twojego dobra, a ty zgotowaa sobie pieko na ziemi. Usiadam na parapecie, wpatrujc si w siekcy coraz mocniej deszcz, ktry powoli zamienia si w lodowaty grad uderzajcy w ziemi. Jeste moj crk. Kocham ci. Chc tylko, ebymy znw byli rodzin. Czy to tak wiele? Nie odpowiedziaam. Wr do domu, Violet. Pomylaem, e Lily nie wrci jeszcze do szkoy, a ty mogaby rozpocz studia w przyszym roku. Spdzilibymy wiosn, podrujc. Pojechalibymy gdzie daleko, gdzie, gdzie jest ciepo, moe do Australii Wybierz, dokd chcesz pojecha, a wyruszymy tam, obiecuj Przesta! I i znajdziemy kogo, z kim bdziesz moga porozmawia o tym o tym, co ci zrobili. Nie musisz mi mwi, kto ci to zrobi, jeli nie chcesz, ale Przesta. Tysice kropelek deszczu i gradowych kulek uderzao w powierzchni wody w fontannie, odbijao si od kamiennych cian. Traw pokrya cienka biaa warstewka, jak po porannym przymrozku, a niebo rozdara wcieka byskawica, ktra rozwietlia na uamek sekundy cae Varnley. Nie. Powiem ci, co si stanie. Jutrzejszej nocy zostan wampirem. Za dwa tygodnie wyjedam do Athenei. Z tob. Ale zanim si to stanie, ty, Lily i ci dwaj ludzie wrcicie do domu. Zoysz dymisj z urzdu ministra i funkcji partyjnej. Bdzie towarzyszy ci Eaglen, na wszelki wypadek. Wyjedacie jutro rano. Zeszam z okna, nie zwracajc uwagi na jego oblicze skonsternowane i

gniewne jak niebo nad nami. I to wszystko? Straciem syna, Lily o mao nie umara, a teraz mam straci ciebie? Zatrzymaam si przy drzwiach, kadc do na framudze. Znasz Przepowiedni. Musz si ciebie wyrzec. Tak bywa. Byam zaskoczona pustym brzmieniem swojego gosu. Musisz, zdaje si, napisa list z rezygnacj Nie czekaam na jego reakcj. To byo okrutne, wyrachowane, ale musiaam skoni go do dymisji. Nie mogam bez przerwy martwi si o bezpieczestwo najbliszych. Lecz co najwaniejsze, chciaam, eby Lily i on znaleli si jak najdalej od Varnley, kiedy nadejdzie czas przemiany. Jak najdalej. Przeznaczenie nie mogo wybra lepiej. Uniosam wzrok i ujrzaam Eaglena malekiego, kruchego starca, ktry opiera si jak gdyby nigdy nic o cian w korytarzu. Na jego ustach goci figlarny umieszek kogo znacznie, znacznie modszego. Przymknam oczy i zamknam drzwi do pokoju, w ktrym zosta tata. Wszystko syszae? Skin gow w odpowiedzi. Wic zrobisz to? Pojedziesz z nim i przypilnujesz dymisji? Zachichota. Twoje sowa s dla mnie rozkazem, Bohaterska Damo. Gdyby kazaa mi rzuci si ze skay, musiabym to zrobi. Przygryzam warg. No tak To dobrze si skada. Pomijajc t ska, rzecz jasna. Nie chc, eby rzuca si ze skay ani z niczego innego. Chichota dalej, przestpujc z nogi na nog i gaszczc z rozbawieniem brod. Przypuszczam, e zrobisz due wraenie w Athenei. Ale najpierw dopilnuj, eby ojciec wypeni twoje rozkazy. Dobrego wieczoru, pani. Ukoni si, a ja wci nieprzyzwyczajona do tego rodzaju traktowania staam nieruchomo i dopiero po chwili odeszam. Lecz zanim doszam do schodw, co mnie zatrzymao. Jaka myl Odwrciam i przekrzywiam gow. Eaglen Jeszcze jedno pytanie Czy wiedziae przez cay czas? e jestem Bohaterk? Tak, pani. Zdecydowanie wolaam pann Lee od pani. Nabraem podejrze, kiedy tylko usyszaem o porwaniu, ktrego dopuci si mody ksi. A kiedy ci ujrzaem na kolacji z rad, podejrzenia ta zamieniy si w pewno. Usiowaam przypomnie sobie tamten wieczr i pierwsze spotkanie z Eaglenem. Wpatrywa si we mnie Czy to wtedy? Ale skd wiedziae? Cisza. Czekaam, ale si nie odezwa. Zacisnam do, nie lubi, kiedy kto odmawia mi odpowiedzi. Dlaczego nic nie

powiedziae? Oszczdziby nam wielu nieprzyjemnoci. W grze w szachy, pani, ruchy wykonuje si w pewnej kolejnoci. Tylko to zapewnia wygran. Co to za odpowied? Byam uwiziona, niemal mnie zgwacono, zabito i poksano przez kilka minionych miesicy. Ryzykowaam co wicej ni przegran w szachy. Wic powiedz mi przynajmniej, co si stanie po tych dwch tygodniach? No c, pani, ty i cay dwr jedziecie do Athenei, gdzie zapadn kolejne decyzje odpar obojtnie. Spojrzaam na niego gniewnie i krzyknam ze zoci: Wiesz, o co mi chodzi! Chc usysze jednoznaczn odpowied! Dlaczego nie moesz mi jej udzieli? Wyprostowa si, wycign. Zawsze chodzi przygarbiony, wic nie wiedziaam, jaki jest wysoki, a okazao si, e gruje nade mn. W grze w szachy, pani, nie zna si nastpnego ruchu przeciwnika. A teraz, jeli mi wybaczysz, udam si do twego ojca. A na ciebie, pani, czeka Jego Wysoko. Wskaza zakrzywionym palcem schody i ukoni si. Wszed do mojego pokoju. Wpatrywaam si gniewnie w drzwi, za ktrymi znikn, gdy nagle usyszaam chrzknicie za plecami. Wasza Wysoko! Ukoniam si przed krlem, zapominajc, e ju nie musz. Krl ukry do za plecami i odkoni mi si szarmancko. Czy moemy porozmawia, Bohaterska Damo? Skinam gow, a krl wskaza drzwi do pooonego najbliej pokoju Kaspara. Zawahaam si przez chwil, ale weszam za nim do rodka. Zamkn drzwi i obrzuci wzrokiem pokj najpierw eliwne oe, na ktrym nikt nie spa od wielu tygodni, potem zamknite balkonowe drzwi, firany, zasony i siekcy za nimi grad, bbnicy nieustannie w szyby i balkon. Przenis wzrok na kominek i gzyms nad nim, na ktrym walay si jakie papiery i dezodoranty, a potem unis oczy ku wielkiemu portretowi, ukazujcemu jego samego w czasach modoci i jego przepikn, dobrotliw on, wpatrujc si w oe, na ktrym ju nigdy nie unie. Od jak dawna tu nie by?, zastanawiaam si. Wpatrywa si w obraz, przekn z trudem lin, poruszajc grdyk, wci trzyma rk na gace drzwi. Wasza Wysoko? zapytaam niemiao. Ten pokj nie by najlepszym miejscem na rozmow. Spojrza na mnie zdziwiony, jakby dopiero teraz przypomnia sobie o mojej obecnoci. Wybacz mi, pani. auj, e nie moemy porozmawia w moim gabinecie, ale w tej chwili konferuj w nim Mdrcy. Krl puci drzwi i przyj zwyk wynios postaw. Jednym szybkim krokiem znalaz si na rodku pokoju i odwrci plecami do obrazu. Uznaem, e nadesza pora, aby udzieli ci wyjanie na temat mego

postpowania przez kilka ostatnich miesicy. Najwysza pora! Najpierw jednak rzecz najpilniejsza: mj syn powiadomi mnie, e jutrzejszej nocy yczysz sobie, pani, podda si przemianie. Kiwnam gow. Prosi mnie o pozwolenie przemienienia ci, pani. Czy takie jest twoje yczenie? Znw kiwnam gow. On te skin gow, jakby oswaja si z t wiadomoci. Uznaem, e bdzie najlepiej, jeli termin twojej przemiany utrzymamy w tajemnicy przed reszt dworu. Chcc zapewni wam niezbdn intymno, rozkazaem, aby przemiana dokonaa si tutaj. Wskaza brod pokj, a po chwili zastanowienia doda: Czy to ci odpowiada, pani? Kiwnam gow. Nie mogam zrobi nic wicej. Nie potrafiam wykrztusi sowa, czuam ucisk w odku. Zatem to ju ustalone. Postpi o krok. Kaspar prosi mnie take o pozwolenie ubiegania si o twoj rk. Zamaram. Zamaram jak krlik w wietle reflektorw na drodze, wstrzymaam oddech, czekajc na to, co powie dalej. Wiedziaam, e jeli powie nie, nie zmieni zdania bez wzgldu na to, czy jestem Bohaterk, czy nie. Mj syn jest ci oddany, pani, bardzo oddany, o czym wiem ju od jakiego czasu. Przyznam ze wstydem, e postpiem le, bardzo le, stajc na drodze waszego zwizku. Rozluniam si nieco, cho w rodku wci bagaam go, eby powiedzia tak tak albo nie, reszta moe przyj potem. Krl wszake mia zamiar si wytumaczy. Zoy rce na plecach i zacz przechadza si midzy drzwiami a oem. Przed wieloma miesicami, zanim do nas przybya, pojawiy si pierwsze pogoski o Bohaterkach. Ci, ktrzy wierzyli w Przepowiedni, jak ja, wiedzieli, e nadchodzi pora odnalezienia Pierwszej Bohaterki. Mogo to zaj dekad albo duej. Nikt, w tym ja, nie spodziewa si, e nastpi to tak szybko doda pgosem, jakby mwi do siebie, a nie do mnie. Dawno temu, kiedy spisano Przepowiedni, moja ona przeya co nadzwyczajnego Wiem wtrciam. Poznaa Contanala. Zatrzyma si w poowie drogi midzy drzwiami a oem, wydawa si zaskoczony. Przeczytaam list krlowej, ony Waszej Wysokoci, do Kaspara. Przez przypadek. Dowiedziaam si z niego, e ja i nastpca tronu jestemy zwizani na zawsze przyznaam niemiao i przepraszajco. A wic wiesz o tym? Wiem o wszystkim, Wasza Wysoko. Wiem, e Wasza Wysoko spodziewa si spenienia Przepowiedni i postpowa zgodnie z nakazami mioci do rodziny oraz powinnoci wobec krlestwa i mnie. Wasza Wysoko mnie chroni. Teraz to rozumiem. Suchajc mnie, nie potrafi skupi wzroku, a potem zrobi co

zdumiewajcego: wycign do mnie rk. Straciem panowanie nad sob, pani. Karaem ci i karaem Kaspara za rzeczy wymykajce si pojmowaniu. I za to chc ci przeprosi. Nie opuci rki, cho mijay minuty, a ja wiedziaam, e chce udowodni mi sw szczero. Kaspar by taki sam nigdy si nie poddawa. Zbliyam si do krla i wybaczyam mu. Wichura zaomotaa w okna, zadray szyby we framugach, otwary si z oskotem balkonowe drzwi, a do sypialni wpad wcieky podmuch wiatru. Przestraszona, przycisnam donie do piersi. Krl wyprostowa si z wyran ulg, podszed do drzwi, zamkn je i zacign story. Odetchn gboko i wrci do wyjanie. Wczoraj, wczesnym rankiem odebralimy wiadomo, e granice midzy tym wymiarem a pierwszym znw s otwarte. Zupenie niespodziewanie. Athenea twierdzia, e nie ma z tym nic wsplnego, i uznaa ten czyn za znak nadejcia Pierwszej Bohaterki. Po kilku godzinach stranicy powiadomili nas o przybyciu dwojga Mdrcw, ktrzy przekroczyli odleg od Varnley o trzy mile granic krlestwa i ruszyli do Varns Point. Rozkazaem, aby natychmiast rozpalono ogniska i zwoano rad, co przynioso zaskakujce rezultaty. Bo kilka chwil po rozpaleniu ognisk odebraem list Krl sign do wewntrznej kieszeni i wyj stamtd pogniecion kartk, ktr mi poda. Odebraam list i wygadziam zagicia. Czy poznajesz, pani, czyje to pismo? Krl opar si o oe, przypominajc bardzo swego syna. Zaczerwieniam si, uwiadomiwszy sobie, o czym myl, i szybko spojrzaam na list. By pognieciony, lecz wypisana przez rodek wiadomo bya cakiem wyrana, krtka i do rzeczy: Michael Lee zaplanowa z owcami morderstwo Carmen. Crka Lee wie o tym. Pierre to potwierdzi. Wiadomo nie bya podpisana, a ja nie rozpoznaam charakteru pisma bardzo niestarannego, jakby notatk sporzdzano w popiechu. Trzymaam w rku wiadomo, ktr napisa ten, kto skaza mnie na mier to dziwne uczucie. Jeszcze bardziej niepokojce byo to, e ten kto specjalnie o mnie wspomnia. Wiedzia, co si wydarzy, kiedy krl dowie si o zbrodni mego ojca, chcia mnie wyeliminowa. Przeknam lin. Nie odpowiedziaam, oddajc krlowi list. Niestety, nie tylko ty nie znasz tego charakteru pisma. Krl westchn. Pocztkowo wydao mi si, e list ten jest oszustwem, ale kiedy sprawdziem daty wygranych przez parti twego ojca wyborw parlamentarnych i wizyty krlowej w Rumunii, wszystko si zgadzao. Pierre potwierdzi tre tego listu w cigu godziny, a o reszcie lepiej ju zapomnijmy Mimo pmroku panujcego w

pokoju widziaam, e jego oczy zarowiy si, odwrciam gow, udajc, e nic nie zauwayam. Jeste Bohaterk, pani, skupianie si na tym, co byo, nikomu z nas nie wyjdzie na dobre. Poinformowaem mego syna, Kaspara, e nie mam nic przeciwko temu, aby ubiega si o twoj rk, cho poradziem mu, a teraz radz tobie, aby utrzyma to w tajemnicy przynajmniej do grudnia. Wiem, e wydaa, pani, rozkazy Eaglenowi w sprawie swojego ojca, i jestem ci bardzo wdziczny, e zadbaa o to, aby opuci Varnley do czasu naszego wyjazdu do Athenei. Ukoni si i sign po gak u drzwi, a kiedy si odwrci, ujrzaam po raz pierwszy umiech na krlewskim obliczu. Witaj w moim krlestwie, Bohaterska Damo. Zostaa mi jeszcze doba, a po jej upywie przestan by czowiekiem.

SZEDZIESIT JEDEN Violet Chd otula moj skr, pieci moje ramiona i boki, jakby to byy czyje donie. Krople odbijay si od kamiennej balustrady, gdy ukryam si przed deszczem w niszy przy gwnym wejciu. Odbijay si i pryskay we wszystkich kierunkach niczym odamki granatw, niektre trafiay wprost we mnie i moczyy mi bluzk. Inne chwytaam w wycignit do, ktr obracaam na deszczu, wpatrujc si zahipnotyzowana, jak spywaj mi po palcach i skapuj na ziemi. Na trawie powstaway kaue, ktre zamieniay si w boto, bo deszcz siek tak mocno jak na pocztku, kiedy si rozpocz przed szecioma czy te siedmioma godzinami. Wie si z dziewczyn, ktrej o mao nie straci swoj drog, jaki ze mnie idiota! Z dziewczyn, ktra tchna ycie w ten dom. Z dziewczyn, ktra sprawia, e znw yj! To zupenie naturalne Objam si ramionami w pasie, wyobraajc sobie, e to jego ramiona, jego dotyk, jego oddech Zadraam z zimna, ale naprawd delektowaam si nim. Chciaam zapamita chd nocnego powietrza, dotyk stp na zamarznitym kamieniu i kad kropl deszczu, ktra niemal parzya mi skr. Moja czyj gos szepn mi do ucha. Caa moja! powtrzy, a ramiona w czarnych rkawach koszuli objy moje ramiona, cisny mnie w talii. Jego wosy askotay mnie w szyj, kiedy opuci gow, jego usta odnalazy y i pocaoway j a do dou, donie nie wahay si spocz na mych piersiach, przycigajc mnie bliej. Pooyam rce na jego rkach i przywaram plecami do jego piersi. Podoba ci si to, dziewczynko? mrukn, zamykajc delikatnie donie. Odpowiedziaam mu westchnieniem. Zachichota, a jego donie przesuny si w d, odnajdujc skraj bluzki, podcign j do gry. Nie miaam czasu, by zareagowa, bo po chwili ju mi j zdj. Zostaam w samym staniku i dinsach. Co robisz? Skrzyowaam rce na piersi, wiadoma tego, e podwjne drzwi zostawiono na noc otwarte. Nie odpowiedzia, chwyci mnie za rk i poprowadzi ku plamie wiata rzucanej na kamienne schody przez lampy przy wejciu do Varnley. Ledwo zdyam woy pantofle, ktre wczeniej zdjam. Zwariowae? Jeszcze kto nas zobaczy! Niech zobaczy odpar, schodzc ze mn na podjazd. By zbyt silny, abym moga mu si przeciwstawi, wic opr nie mia sensu, zwaszcza e wplt palce w moje wosy, odsuwajc mi mokr grzywk z oczu. Pozwl, e zobacz, jaka jeste liczna. Uniosam rk i odsunam Kasparowi wosy z czoa, tumic miech.

Wiesz, e pada, prawda? I e jest strasznie zimno? Czuam, e dinsy mi sztywniej od strug deszczu spywajcych z piersi i koniuszkw wosw. Spojrza w nocne niebo, przyglda mu si z rozbawieniem. Pada? Nigdy bym si nie domyli. Krople deszczu kapay mu po twarzy, spyway po brodzie i szyi. Otar je jednym szybkim ruchem. I wcale nie jest zimno. Jest znonie. Doprawdy? Zadraam, podkrelajc, jak bardzo jest mi zimno. Wic ja musz by rozpalona jak pogrzebacz w kominku. I trudno ci uj, niczym rozpalony pogrzebacz doda. Hej! Pooyam mu rk na piersi i pchnam. Odsun si, cho wiedziaam, e to nie z powodu mojej siy. Podeszam kilka krokw, pochyliam si, nabraam w do wody z fontanny i prysnam w jego stron. Mia ju mokr koszul, ale spryskaam mu rkaw, ktry przylgn do skry. Z komicznym zaskoczeniem opuci wolno gow i unis brwi. Naprawd tego chcesz, dziewczynko? I nim zdyam mrugn, rzuci si do fontanny i opryska mnie ca. Lodowata woda pozbawia mnie oddechu, objam si ramionami. Teraz zib panujcy pod balkonem wyda mi si przytulnym marzeniem. Kaspar pochyli si, by znw mnie opryska, ale uciekam mu na drug stron fontanny. Pobieg za mn, a ja uciekaam, zreszt bez powodzenia. Chwyci mnie za nadgarstki. Kaspar! Wystarczy! Chcesz, ebym dostaa zapalenia puc? Powinna o tym pomyle, zanim zacza, napomnia mnie mj gos. Nie zachorujesz. Przemiana ci uleczy! Jknam, padajc mu w ramiona. Odeszlimy od fontanny. A jeli jutro co si nie uda? Nawet nie wiem, na czym to polega? To proste: upij troch twojej krwi, a ty mojej. Nic zego si nie stanie. No tak, ale Pooy palec na moich ustach. Gdyby bya bardzo stara albo bardzo moda, albo bardzo chora, wtedy rzeczywicie co mogoby si nie uda. Ale nie jeste. Jeste ju dhampirem, wic najgorsze masz ju za sob. Dlatego przesta si zamartwia. achnam si bez przekonania. No a pniej po tym piciu krwi? Jak dugo to trwa? Minie kilka dni, zanim wyostrz ci si zby, i sporo czasu, zanim nauczysz si polowa, ale reszta trwa nie wicej ni kilka godzin. To niesamowite, kiedy si widzi, jak czowiek blednie! Przemienie ju kogo? Kiwn gow. To dobrze, e wiedzia, co robi, ale poczuam te co innego. Zazdro? Kogo?

Potrzsn gow, jakby chcia sobie przypomnie. Jedn z pokojwek, krtko po wojnie. Zdaje si, e miaa na imi Anne. Co mnie zakuo w odku. Mwisz o Annie? Kiwn gow, jego oczy zarowiy si, wic nie musiaam pyta, co byo dalej. Tak, to wiele tumaczy Znw poczuam zazdro i win. Gdyby jednak co si nie udao, wolaabym Ojciec bdzie w pobliu, a on wie wszystko o przemianach. Znw si zastanawiaam, czy powinnam si cieszy, czy raczej nie. Co ci powiem zacz, bo wyranie zaleao mu na zmianie tematu. Spletlimy donie, a Kaspar, nie pytajc o pozwolenie, pooy mi rk na sercu. Nie mog si doczeka, a przestanie bi. Wspiam si na palce i pocaowaam go w usta. Mogabym zaczeka, ale jeli jest jaki powd, dla ktrego chc to zrobi, to s nim takie chwile. Pooyam do na jego ramieniu. Sta odwrcony plecami do dworu, a ja zapatrzyam si w paac, ktry by moim domem przez trzy ostatnie miesice. Wpatrywaam si w t budowl, zastanawiajc si, jakim cudem to wielkie, puste i zimne domiszcze stao si najprzytulniejszym miejscem pod socem, mimo wszystkich zych rzeczy, ktre w nim zaszy. Ujrzaam posta przygldajc si nam z najwyszego pitra. To by krl. Jego oblicze nie byo ani uprzejme, ani ze, tylko puste, podobnie jak jego serce przez te wszystkie miesice bez krlowej. Teraz wiedziaam, jak bardzo cierpia, bardziej ni ktokolwiek z nas. Na pitrze pod krlem staa inna posta mj tata. Nie musiaam mu si przyglda, by wiedzie, jak bardzo czuje si zraniony. Przycisnam nagi brzuch do Kaspara, majc nadziej, e niczego nie zauway. Dobrze, e nie mg widzie, jak mocno si czerwieni. Nie pozwol, by jakikolwiek spr midzy tymi dwoma stan pomidzy mn a Kasparem. Nie pozwol na to.

SZEDZIESIT DWA Violet Nastpnego ranka po burzy nie byo ju ani ladu. Przez okna wpadao soce, Kaspar rozsun zasony i obudzi mnie przed wyjciem. Wybiera si na polowanie. Nie chcia by spragniony przed moj przemian. Dzi jest ten dzie! Dzisiaj zostan wampirem. Dzisiaj wszystko przypiecztuj. Woski na rkach stany mi dba. Czuam ciepo na nogach ogrzewanych przez wpadajce do pokoju soce. Chwil wczeniej byy zimne od dotyku Kaspara. Nie ma odwrotu. Budzik na nocnym stoliku wskazywa dziewit. O wp do dziesitej ojciec i Lily opuszcz Varnley, eskortowani przez Eaglena. Nie mona si cofn. Min miesice, zanim znw ujrz siostr. I nie widziaam si z mam. Wszystko stanie si tej nocy. Stanam na zimnej pododze i otuliam si przecieradem. Byam naga. Ale po chwili zdaam sobie spraw, e i tak nikt mnie nie widzi, wic rzuciam przecierado na podog i przeszam przez porozrzucane ubrania. Miaam niczego nie zapomnie Lustro w garderobie ukazao mi nag dziewczc posta: wymizerowan, o zapadnitych policzkach, ktre zaczerwieniy si, ale tylko na chwil. Skra napinaa mi si na ebrach jak nigdy dotd. Biodra wystaway mi bardziej, nibym sobie tego yczya, a kolana byy kociste. Bya chuda za chuda jak na kogo, kto cieszy niegdy oko mczyzn krgymi ksztatami. Wszdzie miaam blizny i siniaki po torturach, jakim poddawa mnie Kaspar. Miaam wielkie oczy, zawsze szeroko otwarte, zawsze przeraone tym, co jeszcze moe si sta. Czy naprawd tego chcesz, Violet? zapytaam szeptem swojego odbicia w lustrze, dotykajc doni ramienia. Naprawd? Odbicie nie odpowiedziao, wpatrywao si tylko we mnie, rozchyliwsz y lekko usta, by westchn. Mwic szczerze, nigdy nie miaa nic do gadania, powiedzia mj gos tak wyranie, jakby kto sta obok mnie. Wiem odpowiedziaam, odwracajc si i zdejmujc czyst bluzk z wieszaka. Kiedy si ubraam, postanowiam wyszczotkowa wilgotne spltane wosy, ale nic to nie pomogo, wic daam sobie spokj. W foyer panowaa cisza. Lokaje skadali mi ukony, kiedy ich mijaam. Pokojwka wyja czarne re z wazonw i zastpia je biaymi liliami. Zwide patki r ukrya midzy stronicami ksigi lecej na stoliczku.

Nic si nie zmienio. Wszystko byo jak zawsze. Nic si tu nie zmieni, oprcz mnie. Cain powita mnie w kuchni szerokim umiechem zza dzbanka wypenionego czerwonym pynem, ktrym koysa na boki, barwic szklane cianki na rowo. Z wesoymi iskierkami w oczach zapyta o moj siostr. Gdy mu odpowiedziaam, e wkrtce wyjeda, oczy mu zmatowiay. Wziam z pmiska jabko, byo czerwone jak krew, ktr on pi. Wbiam w nie zby, zastanawiajc si, czy tak samo bd wbijaa je w czyje ciao Nie, ciao nie jest tak twarde. Przeknam ks jabka sodkiego i soczystego nawet go nie gryzc. Cyfrowy zegar na cianie wskazywa 9.26. Zastanawiaam si nad powrotem do foyer. Powinnam si poegna. Lecz jak mam to zrobi dopiero co przyjechali W drzwiach kuchni pojawia si rozpromieniona Lyla, a za ni radosny Fabian, ktry zachichota i przycign j do siebie, przywierajc do jej warg. Widziaam tylko ich rozmazane sylwetki na tle wiata. Tu za nimi szli Felix i Charlie, ktrzy si ukonili. Powoli dotaro do mnie, e kaniali si mnie. Spniony Declan rozpostar gazet na kuchennym blacie, przesuwajc palcem po krawdzi kadej strony, po tytuach, fotografiach, kolumnach, ktre stapiay si ze sob. Wychodzc stamtd, przypomniaam sobie pierwszy poranek w Varnley. A mimo to wybraa zabijanie ludzi. Korytarz by wypeniony metalicznym zapachem, ktry war si w dywany w salonie niczym dym. Wypenia mi gardo, pozbawia liny, a oparam si o ty sofy, krztuszc si i dawic. Za kilka godzin bd to pia. Kiedy w kocu zapaam oddech, odeszam oszoomiona, nie majc pewnoci, e ju si obudziam. Pooyam do na drzwiach salonu i zamaram. Chciaam tu zosta, pozwoli im odjecha bez poegnania, bo poegnania zawsze byy trudne, a dzi w nocy ich zdradz, przede wszystkim ojca nieodwoalnie. Ale przecie nie egnaam si z nimi na zawsze. A oni poegnaj si tylko z tak Violet, jak znali do tej pory ktra jada i pia, i chorowaa; ktra umaraby, nim minie stulecie; ktr kochali, o ktr si troszczyli, ktr karmili i wychowywali przez ostatnie osiemnacie lat. Nic wicej. Wziam gboki oddech, przekrciam gak i pocignam drzwi ku sobie. Przeszam przez prg i ujrzaam Eaglena, potem ojca i dwch pozostaych przedstawicieli rzdu, przytrzymywanych przez stranikw. Lily staa obok. Zobaczya mnie pierwsza, a jej twarz wyraaa smutek i rozczarowanie. Niemal tak wielkie jak to, ktre malowao si na twarzy taty, kiedy na mj widok odwrci gow. Tato? szepnam.

Poczuam zy pod powiekami, chciaam zamruga. Nie zareagowa. Zareagowaa natomiast Lily. Oderwaa si od grupy i wymina jednego ze stranikw, zagradzajcych jej drog. Chc porozmawia z tob, zanim odjedziemy powiedziaa, stajc przede mn. Na osobnoci dodaa, zerkajc przez rami na Eaglena. Skinam gow do Eaglena i stranikw. Bdziemy za dwie minuty. Lily wysza i skrcia do niszy przy drzwiach wejciowych, w ktrej staam w nocy. Zaczerwieniam si, widzc mokr bluzk, wiszc na balustradzie, tam gdzie zostawi j Kaspar. Podniosam j, wyam z niej wod i rozoyam w socu, eby wyscha. To twoja bluzka? zapytaa Lily. Kiwnam gow. Skd si tu wzia? Wbiam wzrok w ziemi, nie wiedzc, co odpowiedzie. Nie przypuszczaam, e kto przy zdrowych zmysach moe i do ka z morderc, ale widz, e si pomyliam. Musimy si poegna mruknam, eby co powiedzie. Tak. Szkoda, e nie moesz zosta duej. Ja te auj. Szkoda, e nie moesz pojecha do Athenei, ale to byoby zbyt niebezpieczne. Zostaniesz z mam w domu. Rozumiesz to, prawda? Tak. Umilkymy. Znw zapada cisza. Chciaam wpatrywa si w czubki palcw stp, ktre przesuwaam po kamieniu, ale zamiast tego patrzyam na siostrzyczk, wypalajc w pamici obraz jej twarzy tego wanie chciaam minionej nocy. Chciaam zapamita zdrowy rumieniec na jej policzkach rumieniec, ktrego nie miaa przez ponad rok; bysk jej fiokowych oczu; i to, e wcale nie jest ju maa. Violet? Tak? Pamitasz, obiecaa mi, e po egzaminach, kiedy skoczysz si uczy, poczytasz mi Szekspira. Zadray mi wargi. Obiecaam jej to podczas chemioterapii w maju. Wtedy, kiedy ci zezociam i mwiam do ciebie jzykiem z czasw Szekspira Tak, wanie wtedy. Ale nie przeczytaa mi ani jednego dramatu, wic kiedy si nudziam w szpitalu, zaczam od Romea i Julii, bo chciaam zrobi na tobie wraenie, kiedy wrcisz do domu, no i chciaam podcign si w literaturze Sprbowaam si umiechn. Spodobao ci si?

Skrzywia si. Nie! Romeo i Julia byli strasznie naiwni i zalepieni dz. Naprawd? To obrzydliwa sztuka i zapomniaam o niej a do wczoraj, kiedy ten Cain wpuci mnie do biblioteki, gdzie znalazam egzemplarz. I przypomniaam sobie wtedy co, co powiedziaa Julia, i pomylaam, e ci to powtrz Naprawd? Co takiego? zapytaam, zerkajc przez rami ku wejciu, gdzie sta gotowy do drogi Eaglen. Moe lepiej, e ju sobie jad Pewnie znasz ten fragment Spojrzaa mi w oczy, a ja przymknam powieki, czekajc, co powie dalej. Wyrecytowaa: Wyrzecz si swego rodu, rzu t nazw! Lub jeli tego nie moesz uczyni, To przysi wiernym by mojej mioci, A ja przestan by z krwi Kapuletw[2]. Jej sowa trafiy mnie jak sztylet prosto w serce. Jknam gucho, nie mogam ju powstrzyma ez. Lily! Jest mi przykro, e wyrzdzili ci krzywd. Wiem, e to nie twoja wina, ale miaa wybr. Moga si cofn. Odwrcia si zapakana. Bdmy szczere, Violet, wyrzekasz si czowieczestwa dla tego ksicia. Jeste teraz bardziej Varnwn ni Lee! Zza jej plecw wyoni si Eaglen, tata szed tu za nim, a na podjedzie stany dwa nieoznakowane samochody z przyciemnianymi szybami. Pani Eaglen skoni przede mn gow i wsiad do drugiego z aut. Lily podesza do drzwi pierwszego, zy spyway jej po policzkach, kiedy wsiadaa do rodka. Tata nawet na mnie nie spojrza i znikn w tym samym samochodzie. Trzasny drzwi, kiedy patrzyam na niego po raz ostatni jako czowiek. Samochody odjechay bez dalszej zwoki. Nikt ich nie egna, oprcz mnie. Odprowadzaam wzrokiem auta sunce po podjedzie, mijajce ogrodnikw grabicych jesienne licie, skrcajce do lasu, znikajce midzy drzewami. Oparam si o balustrad, stojc w kauy wody, ktra kapaa z mokrej bluzki. Gdzie daleko rozleg si trzask ognia. Znw rozpalono ognisko w Varns Point, a w powietrzu unosi si gryzcy zapach dymu.

SZEDZIESIT TRZY Violet Kaspar wrci przed zmierzchem. Estuarium Tamizy lnio w promieniach zachodzcego soca niczym olepiajca pomaraczow jasnoci tafla. Tu nad ni wisiay pierzaste fioletowe chmurki, wytyczajce granic midzy morzem a niebem. Wiedziaam, e rozpamitywanie przeszoci sprawia, e przyszo wydaje si ponura, ale nie mogam nie wraca myl do czasw, kiedy kada spdzona tu chwila wydawaa mi si nieznona. Czas ucieka, a chylce si ku zachodowi soce odmierzao ostatnie minuty mego czowieczestwa. Byo mi niedobrze, kiedy o tym mylaam. Po poudniu ju dwukrotnie biegaam do azienki, a cho nie zjadam nic wicej poza jabkiem na niadanie, odek wywraca mi si do gry nogami, ale nie miaam ju czym wymiotowa. Wol ci w deszczu szepn mi do ucha Kaspar, masujc mi powoli ramiona. Koliste ruchy jego doni agodziy napicie mini tak sztywnych i twardych, e kiedy chwyciam kamienn balustrad na balkonie Kaspara, nie mogam rozprostowa palcw. Nie martw si cign. Nie mrugniesz nawet powiek, a bdzie ju po wszystkim. Kiwnam gow, baam si powiedzie cokolwiek, bo obawiaam si, e kiedy otworz usta, znw bd musiaa biec do azienki. Niedugo zapadnie zmierzch. Kiwnam gow, lecz si nie poruszyam. Pocign mnie lekko za rami, ale kolana odmawiay mi posuszestwa, nie chciay si zgi i pozwoli mi i za nim. Kaspar oderwa moje donie od balustrady i niemal zanis mnie do pokoju. Podszed do nocnego stolika i podnis z niego czerwony prostokt zoonego aksamitu. Pooy go na doni i odchyli rogi, ukazujc mym oczom may ozdobny sztylet, z rkojeci wysadzan szmaragdami. Klinga bya cienka jak opatek i wydawaa si piekielnie ostra. Musiaam zrobi przeraon min, bo umiechn si do mnie uspokajajco. Diamentowe ostrze. Przetn nim sobie nadgarstek. Zmarszczy brwi. Zadam sobie ran, z ktrej bdziesz pia. No tak powiedziaam i nagle zakrcio mi si w gowie. Przygryz doln warg kem i zmierzy mnie wzrokiem. Nie musisz tego robi, wiesz? Powiedz tylko sowo, a zapomnimy o caej sprawie. Nie. Chc to zrobi. Miaam nadziej, e zabrzmi to odwanie, ale zabrzmiao piskliwie. Na czole Kaspara pojawiy si gbokie zmarszczki. Odoy sztylet i uj mnie za rce. Violet, musz ci co powiedzie. Moja krew da ci ycie wieczne, ale nie

oszczdzi ci blu istnienia. W nieskoczono. Jeli o mnie chodzi, chc y z tob przez tysiclecia, ale kiedy nadejdzie czas rozstawania si z ludmi, kiedy ci, na ktrych nam zaley, zaczn umiera, ycie wieczne staje si gorsze od mierci. Czy rozumiesz, co chc ci powiedzie? Kiwnam gow. Narastajce we mnie przeraenie zapierao mi dech. Opuci gow, podnis sztylet i wytar go w aksamit. Nie martw si. Masz jeszcze duo czasu, zanim pojawi si tego rodzaju zmartwienia. Zacisn do i przyoy ostrze do nadgarstka, odnajdujc y. Nawet si nie skrzywi, przesuwajc sztyletem po skrze, otwierajc krwaw, dug i gbok ran. Wiedziaam, e musz dziaa szybko: jego rana zaraz si zablini, a ja jeli nie zrobi tego od razu strac odwag. Podaam mu rk, przyoy j do ust, wcigajc w nozdrza zapach krwi pod skr. Ucaowa moj zacinit do, unis kciki ust i rozoy mi palce. Nie mogam patrze, odwrciam gow i spojrzaam na portret przygldajcej si nam byam pewna krlowej. Ugryz mnie. Wcignam raptownie powietrze i zacisnam zby, prbujc powstrzyma zy. To nie bolao tak bardzo jak wtedy, kiedy gryz mnie w szyj, ale poczuam dreszcz przeszywajcy cae moje ciao. Kaspar te go poczu i unis gow, zlizujc krew z dolnej wargi. Violet jeste pewna? Kiwnam gow. Nie mam wyboru. Unis mj nadgarstek do ust, a ja ujam jego rk i przysunam do drcych warg, tumic cichy jk. Nim zaczam pi, Kaspar przerwa i umiechn si do mnie czule. Kocham ci, dziewczynko powiedzia. I ja ci kocham, pijawko odrzekam.

PODZIKOWANIA Naprawd chciaabym podzikowa kademu czytelnikowi Kolacji z wampirem z portalu Wattpad, ale szesnacie milionw odson powieci oznacza, e czytao j bardzo wielu ludzi, wic powiem tylko, e wszyscy jestecie kasparscy. Wynielicie t opowie na wiato dzienne na wielkich poaciach internetu, uczylicie mnie gramatyki, rozbawialicie szalonymi komentarzami, a po roku mojej nieobecnoci zostalicie ze mn, okazujc si najbardziej lojalnymi fanami, o jakich moe marzy dziewczyna. Uciski i wdziczno dla Canse12. Specjalne podzikowania dla Joanne (blazing_dreams4) za tyle dobra: za bycie moj nieformaln rzeczniczk, za czytanie wersji beta tysicy sw, za oywienie mojego wiata piknymi ilustracjami i oczywicie za namwienie mnie do suchania nowych odjazdowych zespow. Edmund jest zawsze twj. adne podzikowania nie byyby pene bez wyraenia wdzicznoci mojej cierpicej od dawna rodzinie i przyjacioom: moim rodzicom, ktrzy (wreszcie) uznali, e siedzenie do pna i pisanie oraz to, e jestem nieprzytomna nastpnego dnia, okazuje si do zaakceptowania, poniewa jestem artystk; moim najlepszym przyjacioom, Stefanowi i Becky, za suchanie moich niekoczcych si pisarskich opowieci i znoszenie wampirycznej indoktrynacji; oraz Chrisowi za pocieszanie mnie w chwilach frustracji, stresu i zmartwie. Dzikuj mojej redaktorce, Amy, e przyjechaa a do Devonu, by pomc mi przyci wielki manuskrypt do rozmiarw krtszego wielkiego manuskryptu, dziki czemu powstaa lepsza powie, oraz za uzalenienie mnie od waniliowej latte i nauczenie, czym s nalepki na ksikach. Na kocu chciaabym podzikowa mojemu agentowi, Scottowi, za to, e by na tyle szalony, by zaj si ksik o wampirach. Scott, jeste cudownym negocjatorem. Szur-szur.

[1] Pogromca wampirw z powieci Brama Stokera Dracula. [2] William Szekspir, Romeo i Julia, przekad Jzef Paszkowski.

Related Interests