You are on page 1of 8

PRZEMEBLOWANIE

Milena Soporowska

Niesamowito (niem. das Unheimliche), dzi pospolicie rozumiana przede wszystkim pozytywnie jako synonim widowiskowoci i cudownoci, w 1. wierci XX wieku bya okrelana, gwnie w ramach studiw medyczno-psychologicznych i czciowo estetycznych, w kategoriach niepokoju, a nawet przeraenia. Szczeglnie mocno odbierana przez osoby wyjtkowo wraliwe, czsto chore psychicznie, dzieci, ludzi prymitywnych oraz szczeglnie inteligentnych, stanowi symptom istnienia alternatywnej, wobec znanej nam wszystkim, rzeczywistoci. Ambiwalentna, niedookrelona i przez to tak fascynujca, stale wymyka si jednoznacznej interpretacji. Pierwszym, ktry podj si prby jej usystematyzowania, by niemiecki psychiatra, Ernst Jentsch. Autor eseju Zur Psychologie des Unheimlichen 1 ( O Psychologii Niesamowitego) z 1906 roku pojcie niesamowitoci opisuje jako wynik szczeglnego dowiadczenia braku intelektualnej pewnoci 2. Warunkiem zniesienia owego niepokoju jest podanie racjonalnej, prawdopodobnej przyczyny stojcej za wywoujc go rzecz lub sytuacj. Odarcie wydarzenia z aury niedopowiedzenia i obcoci poprzez wskazanie na jego banaln genez prowadzi do poznania, ktre pozbawia go niewygodnego odcienia dyskomfortu. Cech wspln jednostek wystawionych na oddziaywanie niesamowitego jest spowodowany przernymi czynnikami (zarwno psychicznymi, jak i fizycznymi) brak krytycznego osdu, ktry ustpuje miejsca deformujcemu odbir rzeczywistoci afektowi. W normalnych okolicznociach czowiek utrzymuje rwnowag psychiczn pozwalajc mu na waciw ocen sytuacji. Ta z kolei jest warunkiem intelektualnego opanowania wasnego rodowiska(), ktre zapewnia ()psychiczne schronienie

w walce o egzystencj3. Stajc si ofiar niesamowitego, osoba traci mentaln kontrol nad wasnym otoczeniem. Poczucie to staje si wic rodzajem wyomu w zunifikowanej ludzkiej psyche. Jest rwnie nierozerwalnie, jako odniesione do rozumu, zwizane z pojciem nowoci i trudnociami w procesie jej asymilacji. W 1916 roku Sigmund Freud pisze swj esej zatytuowany po prostu Unheimliche4 (Niesamowite). Jest on zarwno rozszerzeniem, jak i zaprzeczeniem znanej mu tezy Jentscha. Cho, podobnie jak jego poprzednik, podkrela niejednoznaczno badanego doznania oraz subiektywny poziom wraliwoci na jego oddziaywanie, przede wszystkim skupia si na redefinicji niesamowitego nie w kontekcie tego, co nowe, a tego, co ju dawno oswojone. Kadc nacisk na ukryty w przyzwyczajeniu potencja obcoci, kreli model podwjnej percepcji pozornie znanego otoczenia. Jak bowiem podaje Freud, ()niesamowite jest rodzajem tego, co budzi trwog, co za sprowadza si do tego, co od dawna znane, znajome.(altbekannt, lngstvertraut)5. T ambiwalencj wykorzystuje w swoich rozwaaniach psychoanalitycznych, czc j cile z procesem wyparcia tego, co niegdy stanowio cz naszego ycia psychicznego, dzi za powraca w formie lku przed niewiadomym6. Zarwno Jentsch, jak i Freud swoj charakterystyk kategorii niesamowitego tworz w oparciu o badanie konkretnych przypadkw oraz etymologiczn analiz samego pojcia, ktra w moim eseju bdzie peni rol nadrzdn. Kluczowy problem we wspomnianej analizie stanowi bdzie u obu, cho nie w rwnym stopniu, znaczenie przedrostka un (nie) w formowaniu konotacji niesamowitego. Jentsch dokonuje rozbioru niemieckiego terminu unheimlich, zwracajc uwag na jego doskonae w warstwie jzykowej odzwierciedlenie przekazywanego sensu. Poczucie niesamowitoci oznacza wraenie niedopowiedzianej wrogoci, obcoci, dowiadczajcy niesamowitego czuje si nie do koca w domu (zu Hause) lub spokojnie (heimisch), a rzecz, ktra mu si przydarza jest, lub przynajmniej zdaje si, mu obca (fremd)7. Cho w swoim eseju Jentsch nie dokonuje w sposb bezporedni rozrnienia na unheimlich (niesamowity) i przeciwstawne mu heimlich (samowity), to jednak da si na podstawie jego sw przypisa pierwszemu z nich epitety takie jak nowy-obcy-wrogi (neu-fremd-feindselig), za drugiemu stary-znany-zwyczajowy (alt-bekannt-vertraut)8. Analiz t w sposb znaczcy rozszerza Freud, dokadnie ledzc zwizki pomidzy jednym a drugim terminem, co prowadzi go ostatecznie ku odkryciu ich zaskakujcej homologicznoci. By zrozumie lepiej relacj czc oba pojcia, naleaoby najpierw zastanowi si nad znaczeniem neologizmu samowity (heimlich), czy te samowito, w jzyku polskim. Jak podaje Robert Reszke moe on by rozumiany jako to, co naley do samej istoty osoby lub rzeczy, co stanowi o jej samoistotnoci, co sprawia, e osoba lub rzecz czuje si u siebie (jest u siebie = heim : hemlich, das Heim = dom rodzinny, ognisko domowe; die Heimat =

strony rodzinne, ojczyzna).9. Jentsch rwnie, cho nie explicite, stawia znak rwnoci pomidzy samowitoci a byciem samostanowicym 10 (selbstverstndlich). Freud za skupia si na heimlich jako nalecym do domu, nieobcym, znajomym, okieznanym, lubym i przytulnym, swojskim (zum Hause gehrig, nicht fremd, vertraut, zahm, traut und traulich, anheimelnd)11. Jak zauwaa, w pewnym momencie sowo samowity ujawnia zbiene ze swoim antonimem znaczenie. Czsto stosowany zamiennie z okreleniem tajemnica12, czony z czarami, mistycyzmem i boskoci13, dalece odbiega od swoich pierwotnych konotacji. Naley on wic do dwch krgw wyobraeniowych, ktre mimo e nie s przeciwstawne s sobie cakiem obce, to znaczy do krgu tego, co znajome, swojskie (dem des Vertrauten, Behaglichen), i do krgu tego, co zakryte, trzymane w ukryciu. (dem des Versteckten, Verborgen gehaltenen)14. Gdyby zastosowa do tej analizy zasady logiki, unheimlich mona rozwaa jako podwjne zaprzeczenie: jest to zanegowana (poprzez przedrostek un nie) tajemnica, a wic paradoksalnie ujawniona w swojej niejawnoci czy te, mwic inaczej, potajemna w ramach swojej pozornej dostpnoci i prostocie. Jest zarazem bezpiecznym, otwartym domem, jak i domem w rozumieniu schronienia, strzecej najwiksze sekrety kryjwki. Dom bowiem moe by zarwno interpretowany jako miejsce pozytywne czone z opiek i trosk, jak i, ze wzgldu na swj prywatny, zamknity charakter, jako co, co jest ukryte przed wejrzeniem obcych oczu15. w strzeony charakter domu sprawia, e dla osb niewtajemniczonych moe on sta si polem do snucia niewyobraalnych fantazji i mitw. Doskonale opisuje w ambiwalentny charakter domu Anthony Vidler, autor The Architectural Uncanny. Essays in the Modern Unhomely (1994)16. Badajc kategori Unheimliche zwraca uwag na widoczne ju u Jentscha powizanie jej z kwesti przestrzeni. Wedug niego bowiem wraenie niesamowitoci sprowadza si do braku orientacji17, poczucia oszoomienia i konfuzji. U Vidlera owa definicja staje si punktem wyjciowym dla bada nad stosunkiem niesamowitoci do tego, co przestrzenne i rodowiskowe18, a co w jego rozwaaniach przyjmuje konkretn form domu jako najbardziej intymnego obszaru ludzkiej egzystencji. Tym samym autor podwaa gwn funkcj architektury mieszkalnej jako zapewniajcego bezpieczestwo schronienia. Analizowany na przykadzie XIX-wiecznej literatury topos nawiedzonego domu odkrywa swoje rnorakie oblicza: jako paradygmatyczny, nkany przeszoci dom rodzinny (Edgar Alan Poe), jako siedlisko przesdw, kryjwka otrw i rzezimieszkw oraz symbol wasnego wyobcowania (Victor Hugo), jako instrument do inscenizowania wrae i odczu bohaterw (E. T. A. Hoffmann), czy te romantyczna metafora wyalienowanego artysty (Thomas de Quincey). Dom bowiem, jako kreujcy alegoryczn, ale te i materialn granic pomidzy tym, co wewntrzne (znane), a tym, co zewntrzne (nieznane) umoliwia jednoczenie balansowanie pomidzy tymi dwoma, pozornie tak odlegymi od siebie, porzdkami.

Jest w stanie inkorporowa obce elementy, ale rwnie kolonizowa terytoria wobec siebie peryferyjne. Ta dwoista natura czyni ze szczeglnie faworyzowan przestrze dla niesamowitych wydarze19. Vidler wyjania genetyczne powizanie niesamowitego z tym, co domowe i przystpne analizujc hierarchi gatunkw romantycznych Edmunda Burkea. Wedug Burkea niesamowito jest zwizana z naczeln kategori wzniosoci, czonej z nostalgi, nieosigalnoci, transcendencj oraz czsto, cho nie zawsze, z wywoujc groz brzydot. Jednoczenie jest w stosunku do tej wzniosoci subwersywna20. Jako jej podkategoria czsto ulega trywializacji, czego odzwierciedlenie stanowi rwnie brak jej jednoznacznej definicji oraz przypisanie do bardziej pospolitej i przystpnej przestrzeni domu jako takiego. Wedug Vidlera niesamowito, dzielc rne cechy z pokrewnymi jej gatunkami, objawia si w swojej niedookrelonoci21. Jako odczucie nie posiada jednorodnego odcienia, lawirujc pomidzy strachem i zaciekawieniem. Banalizowane, czsto odnosi si wic do tego, co codzienne i pospolite (np. domu). Vidler okrela je jako przyczajony niepokj22. Raczej niekomfortowe przeczucie przeladowania23 ni wiadomo jawnego terroru. Dlatego, podobnie jak Freud, ktry przeciwstawia si bezporedniemu utosamianiu niesamowitego z lkiem, Vidler oddziela je od sfery potocznie rozumianej grozy. Tym samym niesamowite jest i nie jest strachem jednoczenie. Dotyka tego, co pozaziemskie i tajemnicze, lecz poprzez to, co codzienne i zwyczajne. Wizualnym odwzorowaniem uprzywilejowanej pozycji domu jako przestrzeni szczeglnie otwartej na dziaania si nadprzyrodzonych s wielkoformatowe, inscenizowane, czarno-biae serie fotografii niemieckiej pary artystw, Anny i Bernharda Blume24. W ich dzieach martwe obiekty zyskuj wasne ycie, przejmujc kontrol nad swoim stwrc i uytkownikiem zarazem. Wykonywane bez udziau cyfrowej manipulacji, chaotyczne, lecz proste, biorc pod uwag niewielk ilo uytych rekwizytw, kompozycje przywodz na myl dokumentacje seansw spirytystycznych25 lewitujce, czsto ukazane w roli agresorw przedmioty kierowane s si nieznanego pochodzenia. Stan niepokoju i lku wzmacnia fakt, i znakomit wikszo fotografii realizowano w przecitnych, domowych wntrzach, ktrych pospolity oraz wynikajcy z tej pospolitoci skrajnie niedookrelony, anonimowy charakter, buduje dodatkowe, dwuznaczne napicia. Prace stanowi rodzaj niekonwencjonalnych autoportretw pastwa Blume, cho zdawa by si mogo, e to wanie wypeniajce przestrze obiekty, nie za zamieszkujcy j ludzie, dominuj w przedstawieniach. W wieloformatowym poliptyku Urojony Pokj czy te Pokj Urojenia (Wahnzimmer, 1984) przestrze t stanowi mieszczaski salon. Niewyrane, dynamiczne ujcia sprawiaj wraenie, jak gdyby cao rejestrowano z poruszajcej si szybko karuzeli.

Jednoczenie wikszo z nich prezentuje ten sam fragment pokoju. Bardziej oddalone ujcia wntrza przeplataj si z martwymi naturami ukazujcymi, czsto w skrajnym przyblieniu, detale przedmiotw. Posta ludzka jawi si raczej jako rodzaj asystujcego im sztafau. By lepiej zrozumie zamys projektu, naley skupi si na znaczeniu wymylonego przez artystw neologizmu, jaki stanowi jego tytu. Podstaw jego konstrukcji jest bowiem specyficzna, czytelna jedynie na poziomie jzyka niemieckiego, gra sowna. Niemieckie sowo Wohnzimmer oznacza salon. Zmiana o na a sprawia, e powstae w ten sposb nowe okrelenie nawizuje do sowa Wahnsinn oznaczajcego szalestwo, obd, psychoz czy te urojenie. Wahnzimmer zawiera w sobie ambiwalencj charakterystyczn dla ewoluujcego w swoje zaprzeczenie przymiotnika heimlich. Bazujc na wizualnym przyzwyczajeniu, sw przewrotn tre ukrywa pod postaci znanego, podstawowego wrcz wyraenia, naturalnie kojarzcego si z domem, rodzinnym ciepem, spokojem i wypoczynkiem. Mona by rzec, i neologizm Wahnzimmer jest sown hybryd idealnie, na poziomie jzykowym, zawierajc w sobie zarwno cechy charakterystyczne dla tego, co samowite, jak i niesamowite. Na chwil bowiem wprowadza w stan komfortu, oferujc pozorn gocinno (Wohnzimmer), by potem brutalnie zaartowa z uwikanej w schematy mylowe ludzkiej percepcji obnaajc stojc za codziennoci niesamowit prawd (Wahnzimmer). T dwoisto ilustruje rwnie sama seria fotografii. W konfrontacji z pobudzonymi do ycia przedmiotami to czowiek przyjmuje rol biernej, bezwadnej materii. Potykajc si o pozornie pask podog, wpadajc na zoliwe stoy i krzesa, bezradnie podtrzymujc kuriozalne piramidy z szafek i foteli, pastwo Blume na prno prbuj odzyska pozycj zwierzchnika. Zamiast panowa nad otoczeniem, pochonici s przez rozpaczliwe prby zachowania resztek rwnowagi, ostatecznie sprowadzajc swoje ciaa do form rozdygotanych diagonali. Operujc mas, ksztatem i rozmiarem, obiekty sprzysigaj si przeciwko swoim wacicielom. Nabierajc dodatkowego ciaru lub odwrotnie, lekkoci pozwalajcej im do woli porusza si po pokoju, wprowadzaj stan nieprzerwanego przemeblowania. Nic nie ma swojego trwaego miejsca, a jedyn sta organizujc przestrze jest zasada wiecznej zmiennoci. Przekadajc na jzyk wizualny koncepcj nawiedzonego domu jako przykadu unheimlich, pastwo Blume cz zwizan z animizmem wszechmoc myli oraz pierwotny lk przed zmarymi26, ktry zastpiony zostaje lkiem przed tym, co nigdy y nie powinno27. Archaiczne przewiadczenie o uduchowieniu obiektw martwych oraz wiara w materializacj treci psychicznych staj si podstaw do wytworzenia nowej wizji nawiedzonego domu, ktry tracc swoje romantyczne przymioty coraz bardziej zaczyna przypomina kade przecitne mieszkanie. Wszystko to za zawarte jest

w formie fotografii medium tradycyjnie, od pocztku swego istnienia, zakorzenionym w dyskursie obiektywnej, rzetelnej rejestracji, speniajc jednoczenie odwieczn fantazj o mimesis28. Tu za zostaje przewrotnie wykorzystywane jako wiadectwo wydarze, ktre nigdy nie mogyby zaistnie. wiadectwo pierwotnych lkw, zabobonw i przesdw skumulowanych w jednym, teraniejszym uderzeniu wizualnym, re-aktualizowanych w momentalnoci odbioru obrazu fotograficznego, przeywanych zawsze tu i teraz. Wykorzystywan przez Ann i Bernharda Blume strategi artystyczn jest subwersywna interpretacja ludzkich przyzwyczaje, erujca na upionej przez nawyk czujnoci. Realizuj j poprzez niewielkie, bo nadal pracujce w znanym otoczeniu, przesunicie. Posugujc si sowami Jentscha, celowo usuwaj problem z typowego sposobu na patrzenia()29. Ich prace doskonale obrazuj w niedookrelony charakter niesamowitego, o ktrym wspomina zarwno Jentsch, Freud czy Vidler. W pracach pastwa Blume sportretowany zostaje w moment zawieszenia pomidzy rzeczywistoci oswojon a nieznan, z ktrych kada jest tak samo niesamowita.

1.E.

Jentsch, Zur Psychologie des Unheimlichen, Psychiatrisch-neurologische Wochenschrift, 8:1906, nr 22-23, s. 195-198, 203-205. Esej ten zosta po raz pierwszy wydrukowany w jzyku angielskim w roku 1996 r. w tumaczeniu Roya Sellarsa. Na tej wersji opiera si bd w niniejszej pracy. [Zob. E. Jentsch, On the Psychology of the Uncanny, Angelaki Journal of the Theoretical Humanities, 2: 1996, nr 1, s. 7-21.]. 2. Ibid., s. 15. 3. Ibid. 4. S. Freud, Das Unheimliche, Imago. Zeitschrift fr Anwendung der Psychoanalyse auf die Geisteswissenschaften, 5:1919, nr 5-6, s. 297324. W moim eseju posikowa si bd tumaczeniem Roberta Reszke. [S. Freud, Niesamowite, [w:] Pisma psychologiczne, tum. R. Reszke, Warszawa 1997.]. 5. Ibid., s. 236. 6. Dla Freuda stanowi ono co od dawna znanego yciu psychicznemu, co co wyobcowao si z niego za spraw procesu wyparcia.. [Ibid., s. 253.]. 7. Wszystkie cytaty z tego zdania pochodz z: E. Jentsch, op. cit., s. 8. 8. Wszystkie cytaty z tego zdania pochodz z: Ibid. 9. S. Freud, op. cit., s. 236. 10. E. Jentsch, op. cit., s. 8. 11. S. Freud, op. cit., s. 237. 12. Ibid., s. 238. 13. Ibid., s. 240. 14. Ibid., s. 239. 15. Ibid., s. 240. 16. A. Vidler, Unhomely Houses, [w:] The Architectural Uncanny. Essays in the Modern Unhomely, Londyn 1996. 17. E. Jentsch, op. cit., s. 8. 18. A. Vidler, op. cit., s. 23.

s. 17. s. 20. 21. Ibid., s. 22. 22. Ibid., s. 23. 23. Ibid. 24. Anna Blume (1937) oraz Bernhard Johannes Blume (1937-2011) studiowali na Staatliche Kunstakademie w Dsseldorfie w latach 1960-1965. Oprcz tego B. Blume studiowa rwnie filozofi na Uniwersytecie w Kolonii w latach 1967-1970. Pobrali si w 1966 r. przyjmujc nazwisko Blume zaczerpnite z dadaistycznego wiersza napisanego przez Kurta Schwittersa w 1919 r. Do Anny Blume (An Anna Blume). Oboje pracowali jako nauczyciele sztuk plastycznych. W 1987 r. B. Blume zosta profesorem sztuk wyzwolonych oraz komunikacji wizualnej w Hochschule fr bildende Knste w Hamburgu. Tworzyli wielkoformatowe czarno-biae sekwencje fotograficzne, instalacje oraz, od 1990 r., gwnie polaroidy. Oboje zajmowali si rwnie rysunkiem. Swoje prace wystawiali m.in. w Museum of Modern Art (Nowy York, 1989), Hamburger Bahnhof (Berlin, 2008), Berlin Gropiusbau (Berlin, 2009) oraz Kunstmuseum Bonn (Bonn, 2010). Do najwaniejszych katalogw i opracowa twrczoci Anny i Bernharda Blume nale m.in.: Anna and Bernhard Blume: Transzendentaler Konstruktivismus. Grofoto-serie 1986 und 1992/94. Im Wald. Grofoto-serie 1980-81 und 1988-90., Kln 19 9 5. Anna and Bernhard Blume: Transsubstanz und Kchenkoller. Grofoto-serien 1985-1994., Hannover 1999. W. Meyer, A. Reckert, Anna & Bernhard Blume: Das Gluck Ist Ohne Pardon/Joy Knows No Mercy, Hatje Cantz Publishers, 2004. R. Pahlke, D. Strauss, Anna & Bernhard Blume: Deconstructiv, Kerber, 2007. E. de lEcotais, J.-L. Monterosso, Anna & Bernhard Blume: Polaroid-Collages 1975-2000, Walther Knig, 2011. 25. Jednymi z najciekawszych XX-wiecznych dokumentacji seansw spirytystycznych s fotografie szkockiej medium Heleny Duncan (1897-1956). Konstruowana z mulinu, gazet, papieru, biaka oraz papieru toaletowego masa suya jej jako ektoplazma. Zadziwiajce, zrealizowane w domowych wntrzach, bez uycia dodatkowej manipulacji zdjcia klimatem oraz sceneri przywodz na myl te skomponowane przez pastwa Blume - w obu przypadkach mamy do czynienia z nieprawdopodobnym ruchem przedmiotw majcym miejsce w jak najbardziej prawdopodobnej przestrzeni. Wicej informacji na temat zalenoci pomidzy fotografiami spirytystycznymi i spirytyzmem znale mona w niewielkiej publikacji Bernharda Blume Transzendentale Fotografie [B. J. Blume, Transzendenale Fotografie. (Eine) Cellularpathologie der Seele. Ein Dia-Vortrag., Berlin 1999.]. 26. O wszechmocy myli, animizmie oraz lku przed zmarymi jako wariantami niesamowitego zob. E. Jentsch, op. cit., s. 11-15, S. Freud, op. cit., s. 241, 250-254, 258. 27. W roku 2012 prace A. i B. Blume z serii W lesie (Im Wald) pokazywane byy w Haus Der Kulturen Der Welt w Berlinie w ramach wystawy Animizm (Animismus). Autorzy katalogu zwracaj uwag na zabieg umieszczenia ludzkiej istoty w przyrodzie jako krajobrazie duszy nawizujc do romantycznej tradycji obrazowania oraz niemieckiej wraliwoci. Fotografie pastwa Blume ukazujce prowokujce wypadek siy natury staj si przyczynkiem do ironicznego zerwania z tradycyjnie pojmowan przyrod jako miejscem wytchnienia i medytacji. W lesie pastwa Blume dominuje chaos, a kontrol nad czowiekiem przejmuje zoliwa grawitacja. Mimo i na wystawie skupiono si na plenerowych dziaaniach artystw, zasady rzdzce relacj pomidzy otoczeniem, a czowiekiem pozostaj w nich takie same, jak w opisywanych przeze mnie poliptykach tzw. domowych. [Zob. Animismus Ausstellung, Konferenz, s. 35 [dostp: 15.08.2013], <http://www.hkw.de/media/de/texte/pdf/2012_1/ programm_5/animismus_booklet.pdf>.]. 28. O camera obscura jako poprzedniku fotografii i jednoczenie wanym narzdziu w budowaniu nowego modelu podmiotowoci w wiekach XVI i XVII pisa m.in. zajmujcy si zagadnieniem przemian percepcji amerykaski krytyk sztuki i eseista, Jonathan Crary. W swoim artykule The Camera Obscura and Its Subject [J. Crary, The Camera Obscura and Its Subject, [w:] Visual Culture: The Reader, pod red. J. Evans, Londyn 1999.] zwraca uwag na zbudowany m.in. za spraw pism Kartezjusza mit camera obscura jako figury odcielenionego, czystego intelektu, swoistego res cogitans. Jako taki, przyrzd ten mia dostarcza niezaporedniczonych przez zmysy obrazw umoliwiajc widzowi uzyskanie obiektywnego, bo pozbawionego indywidualnych naleciaoci, ogldu wiata. O ontologii ju nie jej poprzednika, a samej fotografii wypowiada si wczeniej francuski krytyk filmowy Andr Bazin w Ontologie de limage photographique [A. Bazin, Ontologie de limage photographique, Problmes de la peinture, Lyon, 1945, s. 405-411.]. W artykule tym Bazin prezentuje fotografi jako nowe, obiektywne, bo zautomatyzowane medium, ktre uwalnia sztuki plastyczne od odwiecznego przymusu mimesis. Fotografia bya wedug niego przedmiotem pozbawionym pierwiastka twrczego, a jako taka, nie miaa naladowa czy te upodabnia si do czegokolwiek, a wrcz bezporednio zawiadcza o realnoci zarejestrowanej sceny, co w rezultacie stanowi radykaln i ostateczn realizacj postulatu mimetycznego. 29. E. Jentsch, op. cit., s. 9.
20. Ibid.,

19. Ibid.,

Anna i Bernhard Blume, wybrane fragmenty poliptyku Wahnzimmer, 1984

Anna i Bernhard Blume, Wahnzimmer, 1984

Wykorzystane w ramach eseju zdjcia pochodz z: http://www.photo-arago.fr/Explorer/Auteurs/B/BLUME-Anna-/Im-Wahnzimmer Za pomoc przy redakcji tekstu dzikuj M. Pallado