Sztuka współczesna zawierając w sobie elementy przekory, ironii, mistyfikacji, szyderstwa i bluźnierstwa, bywa niezrozumiała dla większości społeczeństwa

. Wydaje się nawet, że to co rozumiemy pod słowem „sztuka” zaciera się coraz bardziej i coraz trudniej wyodrębnić istotną jej treść z całokształtu współczesnej kultury. Jak pisze Jan Białostocki: „Sztuka współczesna będąc sferą najbardziej osobistej ekspresji wykracza poza wszelkie dotychczas znane formy co powoduje, że historia sztuki staje się często bezradna próbując poddać ją opisowi i definicji”. Współcześni artyści coraz częściej tworzą rzeczy dziwne, bulwersujące i prowokujące. Należy więc postawić pytania: Jakiego rodzaju rzeczywistość opisuje sztuka współczesna?, Jakie są jej kryteria?, a w konsekwencji - Co jest, a co nie jest dziełem sztuki? Wywiad ze Zbigniewem Liberą: Pytanie: Czy nie uważa Pan, że prowokacja, tak chętnie stosowana przez niektórych artystów, jest dla nich jedynie sposobem na zdobycie popularności, a nie tylko zwrócenie uwagi na jakieś tabu? Zbigniew Libera: Zapewne wielu artystów pragnie zwrócić na siebie uwagę, ale przecież my (publiczność) mamy duże doświadczenie w obcowaniu ze sztuką i odróżniamy rzeczy autentyczne od pozoranctwa. Nawet jeśli czasami nie uda nam się to za pierwszym razem. Pytanie: Pana klocki lego z obozem koncentracyjnym uważa się za skandal, prowokację, itd. Proszę powiedzieć, czy gdzieś jednak pochwalono tę twórczość i zrozumiano, o co w niej chodzi. Zbigniew Libera: Wydaje się, że gdzieniegdzie zrozumiano tę twórczość, czego dowodem jest częsta prezentacja Lego: Obóz koncentracyjny na różnych wystawach i w międzynarodowej prasie. Poświęcili tej pracy również uwagę znaczący krytycy sztuki. Pytanie: Czym jest Pana zdaniem sztuka prowokacji? Zbigniew Libera: W kwestii znaczenia kontekstu dla dzieła sztuki przypomnę skandaliczną wystawę Sensations sprzed paru lat w Nowym Jorku, gdzie kością niezgody był obraz przedstawiający Matkę Boską wsparty na dwóch kupach wielbłądziego gówna. Artyście zarzucano obrazę uczuć religijnych, lecz w końcu okazało się, że dla artysty, który pochodzi z Afryki, wielbłądzie gówno symbolizuje najwyższą wartość, w związku z czym umieszczenie wizerunku Matki Boski w tym kontekście nie było obrazą, a wręcz przeciwnie. Nie wiem co to jest sztuka prowokacji i nie wyróżniam ze sztuki mniejszej podgrupy sztuki prowokacji. Grupa Monty Pythona – prowokacyjna i kontrowersyjna duża część scenek jest jednocześnie kpiną z brytyjskiego społeczeństwa (np. poszczególnych warstw społecznych) i instytucji (w szczególności z tamtejszej telewizji publicznej). Ojcem takiej sztuki jest Marcel Duchamp. Chodzi o wywołanie wrażenia, które prowadzić będzie do zmiany punktów widzenia, zauważenie rzeczy, z których wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, itd.

Awangardowy ruch artystyczno-literacki, rozwijający się w latach 1916-23 w Szwajcarii, Niemczech, Francji i częściowo w USA, będący anarchiczną negacją dziedzictwa kulturalnego Europy, odrzucający dotychczasowe konwencje i rygory na rzecz swobodnych skojarzeń nieskrępowanej fantazji i nieco infantylnych mistyfikacji. To właśnie dadaizm.

[1]
Marcel Duchamp stworzył termin ready-made, oznaczający użycie "przedmiotu gotowego" jako dzieła sztuki.

[2]
LHOOQ to reprodukcja Mony Lizy z dorysowanymi wąsami i bródką – ikona stuleci została ośmieszona, napuszona publiczność tłocząca się w Luwrze – wykpiona. Dzieło Duchampa odbierane było jako aluzję do domniemanego homoseksualizmu Leonarda. Litery tytułu czytane po francusku znaczą dokładnie tyle co zdanie „Elle a chaud au cul” czyli „Ona ma gorący tyłek”. Tytuł ośmiesza kultowe i niemal uświęcone dzieło sztuki.

[3]
Fontanna z 1917 roku jest najsłynniejszym i do dziś "drażniącym burżujów" ready-made: pisuar nazwany fontanną i ustawiony jak rzeźba stał się symboliczną cezurą między sztuką kontynuacji w długim pochodzie artystów przez stulecia, a sztuką zrywającą ostatnie ograniczenia w sposób radykalny i ironiczny. Dziś ta Fontanna jest przywoływana w każdym podręczniku sztuki XX wieku. To właśnie nowojorczycy zwykli nazywać swe dzieła „antysztuką”. Marcel Duchamp natomiast, aby nie być posądzonym o negatywną postawę, nazywał je a-sztuką. Man Ray swoje dzieła, opatrzone skomplikowanymi tytułami, tworzył z przedmiotów codziennego użytku i ilustracji. Picabia w swoich rysunkach parodiował wiarę w postęp i towarzyszący mu entuzjazm.

[4] [5] [6]
REMBRANDT HARMENSZOON VAN RIJN (1606 – 1669), Tusza wołowa w rzeźni (1655) Antyestetyczny temat obrazu stanowi tusza wołu zawieszona na drewnianej belce. Dzięki grze światła i głębokich cieni, możemy dostrzec niesamowitą symfonię czerwieni i złota.

[7]
REMBRANDT HARMENSZOON VAN RIJN (1606 – 1669), Lekcja anatomii doktora Tulpa (1632) Jest to obraz wyjątkowy, dzięki wysunięciu na pierwszy plan zwłok, dramatycznemu oświetleniu oraz specyficznej atmosferze. Ciekawy jest fakt, iż malarz świadomie zmienił realia sekcji zwłok i na swym obrazie rozpoczął ją od dysekcji ramienia.

[8]
THEODORE GERICAULT (1791 - 1824), Odcięte głowy (1822)

Kontrowersyjne wystawy anatomiczne Gunthera von Hagensa

[9]
Adam Brandejs Buty Nike wykonane z surowego mięsa.

[10]
Banksy – nikt go nie widział [angelina jolie]

[11] [12] [13] [14] [15]
Malowanie rozmaitymi częściami ciała nikogo nie zaskakuje. Twórcy wykorzystują w tym celu usta czy stopy. Ale malowanie penisem to swoisty fenomen. Australijski malarz Timothy Patch został ochrzczony jakże oryginalnym pseudonimem „Pricasso”.

[16] [17]