You are on page 1of 20

BPiotr JakubowskiB

Granice uycia (to inni)


ABSTRACT. Jakubowski Piotr, Granice uycia (to inni) [The limits of use (are in others)]. Przestrzenie Teorii 16. Pozna 2011, Adam Mickiewicz University Press, pp. 113-132. ISBN 978-83232-2337-5. ISSN 1644-6763.

This article refers to critical considerations about limits of interpretation focusing on the
category of use that is depending on methodological basics recognized as an opposition of the interpretation or one of its kinds. Some critics invert that relation arguing that
interpretation is nothing but one of possible ways of using literary texts. Author inquires
what in fact is use, what that means that someone uses the text, and if more that one
kind of use exists. Taking for granted that all restrictions of interpretation should be minimized or absent while talking about the use author forms the opposition is not allowed /
is not possible that sets impassable, although relativised to one cultural context limits of
interpretations and applications of the literary texts.

Interpretacja to sfera absolutnej swobody1 pisze Micha Pawe


Markowski; Interpretacja jest w istocie struktur ogranicze2 twierdzi z kolei Stanley Fish. Te dwa przekonania pozostaj wzgldem siebie
w mniejszym konflikcie, ni mogoby si wydawa. Amerykaski krytyk
konkluduje tymi sowy swe spostrzeenie, i w kadej sytuacji, w jakiej
znajduje si interpretator (a zawsze w jakiej jest), pozostaj w mocy
pewne spoeczno-kulturowe zaoenia zawiadujce jego odczytywaniem.
One tam, po prostu, s i okrelaj, co moe zosta uznane jako fakt, odwoanie, do jakiego typu argumentacji zostanie odebrane jako przekonujce i mocniejsze od innego, wreszcie co moe oznacza dane wyraenie,
jak rozkada si jego potencja semantyczna, czyli: jaka translacja jednego
wyraenia w inne jest uprawniona, jaka dopuszczalna na pewnych warunkach, jaka wyobraalna, ale niewiarygodna, a jaka najzwyczajniej
pozostaje nie do pomylenia. Fish twierdzi, e jakkolwiek mocne by byo
przekonanie zarwno o oczywistym, jak i niedopuszczalnym znaczeniu
jakiego wyraenia czy tekstu, ma ono wano jedynie wzgldn, mniej
lub bardziej lokaln i tymczasow, zrelatywizowan do granic danej
wsplnoty interpretacyjnej. Wszelako wiadomo ta niczego nie zmienia,
legitymizuje wrcz dotychczasowe procedury interpretowania, pokadajc
ufno w skutecznoci kulturowych regulacji, a ponadto uelastycznia je,
________________________

M.P. Markowski, Interpretacja i literatura, Teksty Drugie 2001, nr 5, s. 60.


S. Fish, Dowodzenie vs. perswazja: dwa modele krytycznej dziaalnoci, prze.
K. Abriszewski, [w:] tene, Interpretacja, retoryka, polityka. Eseje wybrane, red. A. Szahaj,
Krakw 2002, s. 121.
1
2

113

Granice uycia (to inni)

zachcajc do refleksyjnej otwartoci na gosy tych, ktrzy pozostaj


w mocy odmiennych zespow zaoe (wszak mog okaza si lepsze).
Wzmocniona zostaje wic ta cz kulturowych przesdze, ktre wykazuj gotowo do swej wasnej zmiany w obliczu przekonujcej argumentacji. Interpretacja jest struktur ogranicze, bo mimo i odpowiedzialno cakowicie spoczywa na czytelniku, pewne rozwizania bd mu si
wobec mocy yciowych przyzwyczaje i kulturowej tresury, jakiej zosta
(i wci jest) poddany jawi jako niedopuszczalne, absurdalne, patologiczne czy wrcz niemoliwe. Bdzie wic sam si dyscyplinowa.
Markowski z kolei, piszc o interpretacji jako sferze absolutnej swobody, nie odnosi si ani do procesu interpretacji, ani do jego efektu, lecz
do wyboru, wewntrznej deklaracji, ktra poprzedza jedno i drugie. Ot
zakadajc, e warunkiem kadej interpretacji rozumianej szeroko jako
sformuowanie dowolnej wypowiedzi na temat innej wypowiedzi, a take
efekt tej operacji3 jest dekontekstualizacja, zabieg inwazyjny wobec
tekstu i w pewien sposb przeksztacajcy go4, mona okreli, biorc pod
uwag ustosunkowania si do tego spostrzeenia, dwa etyczne bieguny
interpretacji, wyznaczajce waciw jej przestrze. Z jednej strony egzegez. Ta, chronic autonomi tekstu, dy do minimalizacji przeksztace. Z drugiej uycie, ktre pozostaje wobec tego faktu obojtne (tekst
jest bowiem jedynie pretekstem dla wytworzenia innego tekstu)5. Interpretacja dlatego jest wolnoci, i to od decyzji interpretatora zaley, czy
zostanie egzeget literatury, czy zrobi z niej wasny uytek (a moe nawet: uywk).
Midzy tymi dwoma podejciami twierdzi autor Wystpku nie
sposb zaprowadzi wartociujcej hierarchii. Jest tak, po pierwsze, dlatego e aden tekst sam z siebie nie przesdza, czy naley podej do
egzegetycznie, czy uytkowo. Po drugie za z jedn i drug stron cz
si etosy, ktre warte s zachowania. W przypadku egzegezy jest to pewna quasi-nabona pokora, a take przekonanie o rzetelnoci i naleytoci
________________________

M.P. Markowski, Interpretacja i literatura, s. 55.


Zarzut to dobrze znany: interpretacja wskazuje, e tekst mwi to, czego przecie nie
mwi, a gdyby chcia powiedzie to, co, jak twierdzi interpretacja, mwi powiedziaby to.
Paradoks ten rozwiza Gadamer, powoujc dialektyk skrywania i ujawniania sensu
(zob. np. H.-G. Gadamer, Aktualno pikna. Sztuka jako gra, symbol i wito, prze.
K. Krzemieniowa, Warszawa 1993). Jacques Derrida, zapoyczajc hermeneutyczny koncept, powie raczej o skrywaniu i ujawnianiu przez tekst swojej nieczytelnoci, dysseminacyjnej natury.
5 Richard Rorty z kolei mwi o rozrnieniu midzy spontanicznym, brutalnym i nieprzekonujcym zastosowaniem obsesji konkretnego czytelnika do interpretacji tekstu
a rezultatem trzymiesicznych stara, by zastosowanie to wysubtelni i uwiarygodni
(zob. R. Rorty, Kariera pragmatysty, [w:] U. Eco, Interpretacja i nadinterpretacja, red.
S. Collini, prze. T. Biero, Krakw 2008, s. 109).
3
4

Piotr Jakubowski

114

wasnego postpowania. Uycie za, testujc skuteczno tekstu w coraz


to nowszych warunkach, zwiksza jego kulturow ywotno6. Pytanie
o granice chciabym postawi na terytorium uycia, tam, gdzie nie wyznacza ich adna teoria, gdzie s najsabsze, gdzie by moe zdarza
si tak, e w ogle ich nie ma. Zaczn od rozpoznania samego terytorium.

Uycie
Interpretacja wobec uycia orientowana bya na trzy zasadnicze sposoby: albo uycie stanowio przeciwleg egzegezie skrajn posta interpretacji (jak powyej, u Markowskiego), albo jej przeciwiestwo (w propozycji Umberta Eco), albo te interpretacja uznawana bya jedynie za
jaki rodzaj uycia, poniewa jak twierdzi Richard Rorty cokolwiek
z czym robimy, zawsze tego uywamy. Interpretowanie czego, poznawanie czego, docieranie do istoty czego i tak dalej s to wszystko jedynie rne deskrypcje jakiego procesu uycia tej rzeczy7.
Rozrnienie uywania, czy jak to oddaje tumacz uytkowania od
interpretacji, wprowadza Eco w ksice Lector in fabula. W przypadku
pewnego rodzaju dzie, nazywanych otwartymi (w. opera aperta, ang.
________________________

6 Kryterium wyboru, gwarantujce zadeklarowan wolno, stanowi powinna zdaniem Markowskiego przyjemno. Ot, kto czerpie przyjemno z odkrycia, po miesicach
mudnej pracy filologicznej, nowego oblicza dobrze znanego tekstu, komu innemu za
przyjemnie jest, gdy zaatwi sobie i swym pogldom jak najwiksz protekcj (czemu nie
u klasykw?!). Jeli jednak, jak wskazuje Markowski, wybr strategii interpretacji przekada si bezporednio nie tylko na pogld o literaturze jako takiej (autonomiczny rezerwuar wartoci czy jeden z dyskursw kulturowych), ale i na konkretn wizj wiata (czy
jest on uporzdkowany sam przez si, czy kulturowo organizowany?, sensowny, czy znaczcy jedynie poprzez nasze akty? itd.), stawka wydaje si zbyt wysoka, by opiera si na
przyjemnoci wycznie, choby i bratajc si z Rolandem Barthesem i pracujc w ten
sposb na zaszczytne miano wyrzutka (hedonizm bywa tumiony przez niemal wszystkie
filozofie; hedonistyczne roszczenia znajdziemy jedynie u wyrzutkw. R. Barthes, Przyjemno tekstu, prze. A. Lewaska, Warszawa 1997, s. 69). Mona sformuowa te drugi
zarzut, zgodnie z ktrym to, co sprawia przyjemno, jest raczej kwesti inercji (mieszanki
tresury i idiosynkrazji) ni wyboru w etycznym, derridiaskim sensie tego terminu (o ktrym Markowski pisze w niewiele pniejszym tecie: Przed prawem. Interpretacja, literatura, etyka, Teksty Drugie 2002, nr 1/2). Wyboru skazanego na odrzucenie tego, co rozpoznano jako cenne, w imi mocniejszej wartoci. Przyjemno za, nieraz kojarzona
z deniem do egzystencjalnej homeostazy, wydaje si najsabszym punktem koncepcji
Markowskiego: albo odracza decyzj, albo, gdy jej si to nie uda oswaja czy maskuje niepokj, jakim jak twierdzi Zygmunt Bauman kadorazowo naznaczony jest wybr recepty usuwania niepokoju. Wybr ten, aby zachowana zostaa jego etyczna wano, powinien
by kadorazowo wyborem niemoliwym. Nieprzyjemnym, bo z jak przyjemnoci zrywajcym.
7 R. Rorty, Kariera pragmatysty, s. 106.

115

Granice uycia (to inni)

open work), to sam tekst wyznacza jako sw podstawow strategi interpretacji pobudzanie do jak najbardziej nieskrpowanego uycia8. To wyjtkowa sytuacja, w ktrej uywanie jako takie jest dopuszczone podczas
interpretacji. Niemniej jednak to wyznaczenie sobie interpretacji jako
celu jest jedyn przeszkod przed uywaniem tekstu, gdy ten w adnej
mierze do tego nie uprawnia. Nie ma innych barier, by moe poza t
jedn, e byoby dobrze widziane, gdyby istnia wwczas jaki inny cel,
dajcy si obroni. Co wicej, uytkowanie tekstw w sposb nieskrpowany, dewiacyjny, zoliwy i zgodny z wasnymi przekonaniami, mimo
tych epitetw, moe dostarcza wspaniaych, ekscytujcych [...] twrczych jak adne inne propozycji wykadni, za uycie niejako psychodeliczne bywa w peni dozwolone9. Warto uycia opiera si na
dostarczaniu pewnego rodzaju prawdy rebours, jakiej rdem jest karykatura, prowadzeniu intrygujcej gry czy wzmacnianiu mocy perswazyjnej. Istnieje tylko jeden warunek: nie mona wwczas utrzymywa, e
dokonuje si interpretacji, czyli odtwarza i rekonstruuje wpisan w tekst
strategi lektury.
Do tematu powraca Eco w pniejszym tekcie Intentio Lectoris: The
State of the Art. Pisze tam, e krytyczna interpretacja bazuje na respektowaniu intencji dziea, za uycie, mimo i od dziea wychodzi, zmierza
do osignicia celu, ktry w nie zosta przez tekst zaprogramowany i nie
daje si z nim uzgodni. Uytkownik powinien wic zaakceptowa, e
rozmija si z semantyczn stron tekstu, odmawia wsppracy, za najwaniejsze uznajc interesy wasne. Niemniej jednak w konkluzji rwnie uyciu Eco oddaje sprawiedliwo:
Bronienie praw interpretacji przed zwykym uywaniem tekstw nie oznacza, e
tekstw uywa nie mona. Uywamy ich kadego dnia, gdy tego potrzebujemy
z wielu istotnych powodw. Wane jest, by odrni uycie od interpretacji. Czytelnik krytyczny [drugiego stopnia przyp. P.J.] moe take wykaza, dlaczego
pewne teksty byy uywane w pewien sposb, odnajdujc w ich strukturze przyczyny ich uycia czy naduywania. []
W kadym razie, uycie i interpretacja s abstrakcyjnymi teoretycznymi moliwociami. Kade empiryczne odczytanie jest zawsze nieprzewidywaln mieszank obu. Moe si zdarzy, e gra rozpoczta jako uycie skoczy si wyprodukowaniem owocnej nowej interpretacji i vice versa. Czasami uycie tekstu
________________________

8 U. Eco, Lector in fabula. Wspdziaanie w interpretacji tekstw narracyjnych, prze.


P. Salwa, Warszawa 1994, s. 86.
9 Przykady Eco dotycz znanych propozycji Borgesa: czytania Odysei, jakby bya
pniejsza od Eneidy, i O naladowaniu Chrystusa Tomasza z Kempis, jakby autorem by
L.-F. Cline. Zob. tame, s. 86-87. W swoich wykadach tannerowskich w 1990 roku jest ju
jednak znacznie ostrzejszy wobec tych przykadw. Zob. U. Eco, Interpretacja i nadinterpretacja, s. 74.

Piotr Jakubowski

116

oznacza uwolnienie go od wczeniejszych interpretacji, odkrycie jego nowych


aspektw, uwiadomienie, e dotychczas by interpretowany w sposb nieuprawniony [illicitly], odnalezienie nowej i klarowniejszej intentio operis, ktr zbyt
wiele niekontrolowanych intencji czytelniczych [] zanieczycio i przymio10.

Richard Rorty do podwaenia rozrnienia Eco uywa przykadu...


rubokrta. Rozdzielenie uycia od interpretacji odpowiada, jego zdaniem, twierdzeniu, e odkrcenie rub za pomoc rubokrtu jest wymuszane przez sam rubokrt, za otwarcie nim kartonu byoby ju wolicjonalnym narzuceniem subiektywnoci. Eco odpowiada, e pewne cechy
przedmiotw wydaj si relewantne jedynie wobec okrelonych celw11.
Istniej wszak takie cele, wobec ktrych rubokrt bdzie wyborem teoretycznie moliwym, ale przewanie odrzucanym na korzy innych przedmiotw (grzebanie w uchu), albo te z gry przekrelanym (strzepanie
popiou z papierosa). Eco wskazuje, e to perspektywa celw powouje do
ycia narzdzia i wobec celw wypracowuje si okrelone ich waciwoci.
Tak te teksty powstaj, by podczas aktualizacji realizowany by zawarty
w nich scenariusz odbioru.
Fechtunek Eco z Rortym kontynuacj sw znajduje w dyskusji Andrzeja Szahaja z Wojciechem Kalag na amach Tekstw Drugich. Sugestywny przykad Szahaja z tekstu Granice anarchizmu interpretacyjnego (przybysze z planety Postmodernistyczny Bzik, ktrym ksiki
telefoniczne dostarczaj erotycznych bodcw12) Kalaga sprowadza do
absurdu, piszc, e na tej samej planecie gwodzie wbija si najlepiej
kostk masa jest porczna, pocigajca w dotyku, przejmujco pachnie
i pokrywaj j pikne kolorowe napisy13. Przykad Szahaja, cho kontrfaktyczny i w pierwszym odczuciu nonsensowny, wskazuje, e daje si
wyobrazi taka wsplnota, ktra bdzie interpretowa ksiki telefoniczne jako erotyczne poematy i adna istotowa cecha ksiek telefonicznych,
adna ich natura nie uniemoliwi im tego. Kalaga za przywouje sytu________________________

10 Zob. U. Eco, Intentio Lectoris: The State of the Art, [w:] tene, The Limits of Interpretation, Bloomington, Indianapolis 1994, s. 62.
11 Wszelkie przedmioty mog by przywoywane dla jakiego celu, chci czy potrzeby,
ale mog te wpywa na cel czy nawet wytwarza potrzeb. Przywoujc koncepcj horyzontu oczekiwania Roberta Jaussa, jego ambiwalentnej natury, zgodnie z ktr dzieo
spenia oczekiwanie take wtedy, gdy je przekracza, czyli, jak w powieci detektywistycznej, oczekuje si te zaskoczenia, czyli nieoczekiwanego, teksty literackie jawi si jako
przedmioty wtrne wobec jednych, ale pierwotne wobec innych celw i potrzeb. By inaczej
to uj: dzieo literackie osiga swj cel, gdy wytwarza inny cel (odnalezienie mordercy,
chronologiczne uoenie epizodw czy, nade wszystko, interpretacj). Przypomina gr,
ktr rozpoczyna si, by podsuwaa kolejne wyzwania.
12 A. Szahaj, Granice anarchizmu interpretacyjnego, Teksty Drugie 1997, nr 6, s. 5-7.
13 W. Kalaga, Tekst wirtualno interpretacja: w sprawie przybijania gwodzi,
Teksty Drugie 1997, nr 6, s. 83.

117

Granice uycia (to inni)

acj niemoliw, chyba e jak sam stwierdza odwrci si rola temperatury, zmikn metale, zaczniemy je elazo, za maso i margaryna
bd twarde jak diament14.
Jest to, co istotne z perspektywy dalszych rozwaa, przykad odwoywania do wsplnego wraenia. Wnioskowanie Kalagi popr ci, ktrzy te
warunki uznaj za rwnie absurdalne, jakimi s one w odczuciu autora,
czyli zawi pewn wsplnot sentymentu, o ktrej pisa Michel
Maffesoli15. Z kolei Szahaj w swej replice stara si podkupi Kaladze
moliwie du cz poplecznikw, odwoujc si do innego, rwnie mocnego jak absurd, spoiwa wsplnoty: wyobrani. Wszak po dobrze odrobionej lekcji nauki (zwaszcza fizyki) i sztuki nowoytnej powinno si pobaliwie spoglda na kadego, kto po prostu wie, e wiat nie moe by
inny16. Obecnie konkluduje autor E Pluribus Unum? kostki masa
mona uy, by pokaza, e nie wbije si ni gwodzi. Akcent naley jednak ka na obecnie, za nie mona nie znaczy jest niedopuszczone
czy zabronione, lecz nie da si.

Nie mona czy nie da si?


Ca przedstawion powyej sie analogii, poczwszy od rubokrtu,
przez ksik telefoniczn, na male skoczywszy, mona zakwestionowa, sugerujc, e odwoywanie si do fizycznych i materialnych waciwoci przedmiotw17 nic waciwie nie mwi o obcowaniu z formalnymi
cechami tekstw literackich. Rwnolegle do uywania ksiek dla podparcia wasnych ideologii autorzy mwi wszak np. o paleniu nimi w piecu, podkadaniu pod krtsz nog stou czy wyrywaniu kartek, by skrca
z nich jointy z marihuany. Wchodzimy tu w dialektyk nie mona, ktre
jest efektem konwencji, i nie da si, wyznaczanego przez moliwoci,
________________________

Tame, s. 92.
Zob. M. Maffesoli, Czas plemion. Schyek indywidualizmu w spoeczestwach ponowoczesnych, red. B. Gatyga, prze. M. Bucholc, Warszawa 2008.
16 A. Szahaj, Paninterpretacjonizm, czyli nie ma niczego w tekcie, czego by pierwej nie
byo w kontekcie (odpowied krytykom), Teksty Drugie 1997, nr 6, s. 84.
17 Przykad Szahaja rwnie odwouje si do materialnego aspektu: alfabet ziemian
zosta przyswojony przez mieszkacw planety Postmodernistyczny Bzik jedynie jako
ornament znakw szczeglnie silnie wzmacniajcy si poetyckiego przekazu, podobnie
jak cigi liczb, ktre wyraay esencj erotyzmu, kojarzcego si istotom z tej planety
z powtarzalnoci, harmoni oraz skomplikowan symbolik liczb (A. Szahaj, Granice...,
s. 6). Warto zauway, e jeli chodzi o telefony, uwaamy za naturalne wanie numery,
ktre wszak nie numeruj niczego (jak np. numery domw), niczego nie mierz ani nie
su obliczeniom. S z pewnego punktu widzenia nie mniej nonszalanckim uyciem liczb
ni traktowanie ich jako erotycznych alegorii, z innego nie bardziej oczywistym.
14
15

Piotr Jakubowski

118

dialektyk na co wskazuje sam jzyk pynn. Fakt, e nie mona


wyj z wizienia, musi by podparty stosownym nie da si, za nie da
si w tym wypadku jak wskazuje Michel Foucault suy temu tylko,
by zagwarantowa odpowiedni ilo czasu na akceptacj nie mona.
Pytania o granice domagaj si doprecyzowania, czy chodzi o niemoliwo w sensie fizycznym, czy zakaz. Najbardziej interesujce jednak
jest przenikanie si jednych z drugimi, nabieranie przez jedne cech drugich, mylenie ich midzy sob. Co wic znaczy nie da si, gdy mwimy
o tekcie?
Eco stwierdza wprost: zgadzam si z twierdzeniem, e tekst moe
mie wiele sensw. Sprzeciwiam si twierdzeniu, e tekst moe przyj
kady sens18. Istniej wic takie sensy, ktrych nie da si przypisa
danemu tekstowi. Stanley Fish twierdzi jednak, e: Nie jest tak, e kadego zdania mona by uy jako proby o otwarcie okna, lecz dla kadego
zdania istniej okolicznoci, w ktrych byoby ono usyszane jako proba
o otwarcie okna19. Zda wic nie obowizuje adne nie da si jeli
chodzi o uycie, kiedy ma si na myli okrelone znaczenie czy cel
w sensie absolutnym, akontekstualnym, w kadych jednak okolicznociach pozostaj w mocy jakie nieusuwalne granice. S one jednak
zmienne, tak jak zmienne s okolicznoci. Granice s wic zawsze, ale nie
zawsze s to te same granice. Konwencjonalny zakaz za cechowa moe
moc niemoliwoci zgoa fizycznej.
Andrzej Szahaj stawia anarchizmowi interpretacyjnemu dwie bariery: po pierwsze, odczytanie nie moe by solipsystyczne i suy wycznie
wasnym interesom odczytujcego, dlatego te musi istnie wsplnota,
ktra pod danym odczytaniem si podpisze, po drugie, interpretacja nie
moe by haniebna w sensie etycznym20. O ile ta druga granica cakowicie dotyczy tego, czego nie mona, status pierwszej jest ambiwalentny.
Jeli kogo nie przekona dane odczytanie, bo uzna je za nacigane, niespjne, spogldajce wybirczo i nader stronniczo, okreli on z jednej
strony pewne wartoci, wobec ktrych nie mona tak interpretowa,
z drugiej za stwierdzi, e interpretowanemu tekstowi jako caoci nie da
si przypisa takich wnioskw i znacze. Wida to wyraniej, kiedy uzna
si dane odczytanie za absurdalne: wwczas odwouje si wprost do
twierdzenia, e w danych okolicznociach i danym jzyku nie da si,
________________________

U. Eco, Interpretacja i nadinterpretacja, s. 158.


S. Fish, Zwyke okolicznoci, jzyk dosowny, bezporednie akty mowy, to, co namacalne, potoczne, oczywiste, zrozumiae samo przez si i inne szczeglne przypadki, prze.
M. Smoczyski, [w:] tene, Interpretacja..., s. 53. Fakt, e Eco mwi o tekcie, Fish za
o zdaniu nie usuwa rnicy pogldw, ale wrcz wyostrza j. Tekst wszak zdaje si czym
znacznie bardziej elastycznym i niezdeterminowanym ni zdanie.
20 A. Szahaj, Granice..., s. 22 i 24.
18
19

119

Granice uycia (to inni)

eby A znaczyo B. Jeli jednak interpretator stwierdzi: jak moecie insynuowa, e nie da si, skoro wanie to zrobiem, odczytaem A jako B?, odpowiedzi bdzie wskazanie, e aby wycign B, musia dokona na A takich manipulacji, e przestao ju by A i dlatego tylko mona
byo wycign z niego B. Jeli jednak przyczyna bdu lee bdzie nie
w niewaciwym rozpoznaniu znaku (sowa, zdania, tekstu artystycznego), ale w zaburzeniach w polu semiozy objawiajcych si przywoywaniem niemoliwych interpretantw (odwouj si tu do koncepcji
Ch.S. Peircea), czyli nieuprawnionej translacji jednego znaku na inny, odpowied przynosi w jednej ze swoich pierwszych ksiek Ludwig
Wittgenstein, rwnie si wykluczenia odnajdujc we wsplnocie: gwarancj sensownoci (a wic warunkiem koniecznym interpretacji) moe
by bowiem jedynie akceptacja jednostki jako uczestnika wsplnej gry
jzykowej21. Wsplnota uytkownikw jzyka (nie tylko konkretnego, ale
ostatecznie jako takiego) jest tedy najszersz, do jakiej mona si odwoa i, wraz ze zdolnoci do refleksyjnej korekty, rozpoznania i dostosowywania, stanowi podstaw i asekuracj wsplnot mniejszego zasigu.
Umberto Eco, odwoujc si do przykadu z niewolnikiem i figami,
zaczerpnitego od Johna Wilkinsa22, ktre to figi w najbardziej nawet
podejrzliwej i hermetycznej lekturze pozostaj w swym podstawowym
znaczeniu gatunkiem owocw, a nie strojami (w jzyku angielskim) czy
rodzajem majtek (w polskim), twierdzi, e zawsze w granicach konkretnego jzyka istnieje jakie literalne znaczenie jednostek leksykalnych.
Bdzie ono widnie jako pierwsze pod okrelonym wyrazem w sowniku,
natomiast everyman (brakuje zgrabnego polskiego odpowiednika), zapytany o znaczenie danego sowa, wymieni wanie je23. Nie wchodzc tu
w zawikane kwestie homonimii i polisemii, chciabym jednak zapyta,
skd waciwie moemy wiedzie, co odpowie everyman? Czy jego istot
nie jest to, e wie co, czego my nie wiemy, bdc wszak sob, a nie
wszystkimi?
Podobnie mwic o interpretacji i nadinterpretacji, Eco wie, e nie
musi definiowa tej ostatniej. Rekonstruujc jego wywd, mona okreli,
e chodzi o rodzaj przekrtu: wydobywania wnioskw, ktrych donioso nie tylko nie licuje z marginalnoci przesanek, ale i daje si z nich
wyprowadzi jedynie w sposb co najmniej wymuszony, czyli ostatecznie
nie daje si (w przedstawionym powyej znaczeniu). Caa sia argumentu Eco opiera si na efekcie, jaki powstaje automatycznie, gdy zestawia on okrelony tekst czy jego fragment ze znaczeniem, jakie mu przypisa (nad)interpretator. Eco doskonale zdaje sobie spraw, e przekona
________________________

Zob. L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne, prze. B. Wolniewicz, Warszawa 2000.


Zob. U. Eco, Interpretacja i nadinterpretacja, s. 47.
23 U. Eco, The Limits of Interpretation, s. 5.
21
22

Piotr Jakubowski

120

suchacza wtedy, gdy tego samego suchacza nie przekonaj przedstawiane w przykadach uzasadnienia, to znaczy, gdy wskutek tych samych
podzielanych oczywistoci, na to, co mwi Eco, zareaguje on odwrotnie ni
na to, o czym mwi. To, czym dysponuje Eco, a co omiela do odpowiedzi
na pytania zadawane everymanowi, okreli mona jako wyczucie normy. Przewag w tym aspekcie ma ten, kto rozpozna, czy wyczuje podstawow wsplnot swojego indywidualnego, zbiorowego albo nawet wirtualnego odbiorcy, do wspuczestnictwa w ktrej moe apelowa. A jest
to ten jak zapewne powiedziaby Rorty kto pozna jak najwicej sownikw, ergo przeczyta odpowiednio duo ksiek.
Oczywistoci jako podstawa s ryzykowne z jednego jeszcze powodu:
nieraz przecie wystawiono na szwank ich niewinno, ukazujc skrywane normatywne podoe. Proponuj jednak spojrze na oczywistoci jak
na rodzaj deklaracji. Odwoywanie si do nich jest w takiej optyce podstawowym sposobem samopotwierdzenia kadej wsplnoty. Doskonale
opisa ten fakt Roland Barthes, gdy zanalizowa banalne zagajenie o pogod jako apelacj o uznanie wsplnego czowieczestwa, zawierania si
pola dowiadcze i odbioru wiata24. Stwierdzenie okazuje si wic pytaniem. Podobnie w przypadku chci podzielenia wrae w rodzaju kiczu,
absurdu, zaenowania czy, z drugiej strony, pikna, wzniosoci albo doniosoci, skazani jestemy na wystawianie si wobec rdowego przedmiotu czy zjawiska w oczekiwaniu zawizania wsplnoty smaku czy
przeycia, wspomnianego plemienia sentymentu25. Ponownie na myl
przychodzi Barthes, ktry w innym tekcie wysya czytelnikowi zaproszenie do tego wanie typu grupy: Kiedy bdziecie oglda obrazy,
o ktrych mwi, wtedy poznacie ten sens: moemy si porozumie []
powyej ramion lub na plecach jzyka [], potrafimy si obej bez
mwienia nie zaprzestajc si rozumie26.
Wstpny wniosek, ktry chciabym sformuowa, niewtpliwie najwicej zawdzicza Paulowi Ricoeurowi: kade ja jako podmiot gramatyczny publicznie udostpnianych zda odnoszcy si do czowieka je
wypowiadajcego, jest pytaniem wobec jakiego ty, pytaniem, ktre jest
propozycj my. Kade my za, cho czsto niemile widziane pyta
ty, czy do owego my przynaley. Wydaje si, e takie powinny by
konsekwencje przyjcia podstawowych zaoe neopragmatystw, ktre
________________________

24 R. Barthes, Pierre Loti: Aziyad, [w:] tene, Stopie zero pisania oraz Nowe eseje
krytyczne, prze. K. Kot, Warszawa 2009, s. 262-263.
25 Rozumowaniu temu mona zarzuci, i nie dostrzega, e w podanym przypadku w
wsplnotowy sentyment podbudowany bdzie szeregiem wypracowanych przekona o charakterze racjonalno-argumentatywnym. Niemniej, jak sdz, wsplnota argumentu rwnie oparta jest na pewnego rodzaju magii: podzielanym odczuciu, e dane mylenie jest
niezachwiane, wnioski przekonujce, a opinie suszne.
26 R. Barthes, Trzeci sens, prze. R. Wyborski, Kino 1971, nr 11, s. 40.

121

Granice uycia (to inni)

by moe coraz bardziej wnikaj w porzdek zdrowego rozsdku: mwi


dalej, interpretowa dalej, ale skoro wiadomym jest si lokalnoci
i tymczasowoci swoich niezmiennikw bdc skazanym na nieustanne potwierdzanie i korygowanie ich w aktach mwienia i interpretowania. Nieczsto na tego typu pytania-testy odpowiedzie moe caa wsplnota albo chocia wiksza jej cz. Napotkani interlokutorzy dziaaj
wic na zasadzie reprezentatywnej metonimii. Wsplnota jest hipotez.
Partycypujc (take jako wiadek) po obu stronach wymiany, wypracowuje si przekonania o spoecznym zasigu danych pogldw i interpretacji.
Ma si wwczas wiadomo, cho bywa, e zudn, czy reprezentuje si
punkt widzenia mniejszociowy, kontrowersyjny, czy zgodny z jak to si
okrela dominujcymi narracjami. To jest wanie wyczucie normy,
a czytanie i interpretowanie wszelkich tekstw kultury jest podstawowym sposobem na wzmacnianie jego podstaw.

Naduycie
Opozycja interpretacja/uycie odpowiada w pewnym stopniu kluczowemu u Michela de Certeau rozrnieniu strategia/taktyka, czyli:
narzucony przez zarzdc miejsca porzdek, procedura postpowania
(dziaania, poruszania si, a nawet mylenia), kontra przechwycenie
i wykorzystanie go we wasnym celu przez sabszych, podporzdkowanych, wypatrujcych luk w nadzorowanym polu w poszukiwaniu sposobnoci do zysku. Sam de Certeau wykorzystuje zreszt naprzemiennie
okrelenia taktyka i uycie27.
Tekst jest porzdkiem28. Poczynajc od pozycji ciaa, ktr narzuca
on czytajcemu, kae mu te poda za linearn konwencj semiotyczn
(porzdek zda, akapitw, rozdziaw, porzdek czytania od gry do
dou, od lewej do prawej), jak i za znakami i sygnaami serwowanymi
przez autora (wszelkie tego typu zabiegi, zwaszcza wpadanie czytelnika
w zastawiane przez autora puapki, mechanizmy zaskakiwania i wywoywania efektw, ledzi proponowana przez Eco teoria interpretacji krytycznej29). Innego rodzaju restrykcje narzuca tzw. metafizyka obecnoci,
________________________

27 Zob. np. rozdzia Radzi sobie: uycia i taktyki, [w:] M. de Certeau, Wynale codzienno. Sztuki dziaania, prze. K. Thiel-Jaczuk, Krakw 2008.
28 Fakt ten, cho zawsze w sposb niedoskonay, prbuj znosi twrcy tzw. liberatury. Niedoskonay, gdy nie tylko sami musz ustali wytyczne kombinatoryki, ale te zawsze jaka podstawa, prawo tekstu, pozostawa musi nienaruszona.
29 Interpretacja krytyczna [] jest metajzykow aktywnoci, [...] ktra zmierza do
opisania i wytumaczenia, z jakich to formalnych powodw dany tekst wywouje okrelon
reakcj [response] (U. Eco, The Limits of Interpretation, s. 54).

Piotr Jakubowski

122

nadajca lekturze charakter teleologiczny: trzeba czyta tak, by odnale


skrywajcy si pod powierzchni tekstu sens. Wszelako jak wskazuje
de Certeau akt lektury nie jest jedynie podporzdkowaniem si narzuconej przez innych (autora, tradycj, konwencje) procedurze, ale ma cechy
skrytego wytwarzania. Co, co mogoby by paradygmatem biernej konsumpcji, przejawia znamiona innej produkcji.
[] Bdzenie po stronie, przetwarzanie tekstu za pomoc wdrujcego wzroku,
wymylanie, albo przewidywanie znacze na podstawie kilku sw, przeskakiwanie zapisanych przestrzeni, prowizoryczny taniec. [] Do tekstu innego [czytelnik] przemyca podstpy przyjemnoci i zawaszczenia: kusuje w nim, jest do
niego przenoszony, pomnaa si w nim jak odgosy ciaa. [] Inny wiat (wiat
czytelnika) pojawia si w miejscu nalecym do autora.
Owa zmiana powoduje, e tekst moe by zamieszkiwany jak wynajty apartament. Przeksztaca ona wasno innego w miejsce nawiedzone przez przechodnia30.

Podobnie te Roland Barthes pisze, e w zalenoci od chwilowej zachcianki moe czyta tekst (w tym wypadku jedn z powieci Philippea
Sollersa):
1) nakuwajco (przelatuj stron i nakuwam na niej, za podszeptem przypadku, intuicji lub emanacji, jak syntagm smakowit czy szokujc albo problematyczn, krtko mwic, godn uwagi); 2) zaywajco (delikatnie obejmuj
w posiadanie, zaywam ca poa tekstu i delektuj si ni); 3) odwijajco
(zwyczajna, przepisowa lektura, eglowanie: odwijam tom od jednego koca do
drugiego, jak powie, idc rwnym krokiem niezalenie od tego, czy jest mi
przyjemnie, czy si nudz); 4) przy ziemi, koszco (czytam drobiazgowo, niemal
kady wyraz, nie szczdzc czasu, wchodzc, jeli mona tak powiedzie, w rol
jakiego glosatora []); 5) z nieba (widz ca t ksik jako obiekt odlegy,
pretekst do refleksji, wkadam j z powrotem w jej historyczny krajobraz [])31.

Jeli mwic najoglniej interpretacja w ujciu poststrukturalistycznym miaa by pisemn relacj z niepowtarzalnego zdarzenia, jakim
by akt lektury (jak to okrelia Anna Burzyska: czytania, a nie odczytania32) danego tekstu przez danego, konkretnego, ywego i cielesnego
czowieka33, mona rwnie dobrze powiedzie, e bya to zachta do wer________________________

M. de Certeau, Wynale codzienno..., s. XLIV-XLV.


R. Barthes, Przez rami, prze. K. Kosiski, [w:] tene, Lektury, wybr, opracowanie i posowie M.P. Markowski, Warszawa 2001, s. 128-129.
32 Zob. A. Burzyska, Lekturografia. Derridowska filozofia czytania, [w:] ta, Antyteoria literatury, Krakw 2002.
33 W przeciwiestwie do klasycznych, zwaszcza strukturalistycznych interpretacji,
gdzie podmiot interpretujcy by miejscem pustym, bez biografii i cech indywidualnych:
czym na ksztat przykadu, ideau, w ktry wcieli si powinien kady.
30
31

123

Granice uycia (to inni)

balizacji procesu indywidualnego taktycznego uycia tekstu, jeli przez


uycie rozumie bdziemy naznaczenie przedmiotu uytku (czy to bdzie
tekst, jzyk, dom, ulica) swoim idiomem.
Jest jednak te i inny rodzaj uycia (odnosz si w tym miejscu wycznie do uy, ktrych produktem jest tekst, abstrahujc od uy wykorzystujcych materialno ksiki, o ktrych napomknem wczeniej).
Richard Rorty w ksice Przygodno, ironia, solidarno uywa Orwella
i Nabokova do wsparcia swojej argumentacji, wzmacniajc polityczne
i etyczne stanowisko, do ktrego nakania (podobnie, cho w ramach prowokacji, prbowa wyczyta on z Wahada Foucaulta Eco paralel naukowej drogi autora; Eco w replice, odwoujc si do tekstu jako caoci,
nie za do swoich zamierze, pokazywa mu, e nie da si). Lolita i Rok
1984 moc perswazyjna Rortyego nie pozostawia tu zudze cakowicie
si daj. Jednak przy tego typu uyciach istnieje ryzyko naduy (okrelenie to przemkno niepostrzeenie przez wczeniejszy cytat z The
Limits of Interpretation), gdy mog one wykorzystywa niedostatki
kompetencji czy pamici odbiorcw, by retorycznie maskowa kade nie
da si. W tym wypadku jedynie grono eksperckie (znawcy, pasjonaci,
dociekliwi czytelnicy) struje, by granice nie zostay przekroczone. Ponownie trzeba te zaufa asekuracyjnej zasadzie przechodnioci. Uytkownicy jednych tekstw pozostaj arbitrami innych uytkownikw, a s
nimi gwnie dlatego, e zostali poddani dziaaniu instytucjom edukacji
interpretacyjnej, zrozumiae wic jest, e fakt ten bdzie dziaa ograniczajco na dezynwoltury intentio lectoris.
Znany to bon mot: pisarz nie napisaby ani sowa, gdyby wiedzia, kto
bdzie si na niego powoywa. Skrajnym przypadkiem tego typu malwersacji jest np. uycie motta z Fernanda Pessoi (By rewolucjonist to
suy wrogowi. By liberaem to nienawidzi ojczyzny. Wspczesna demokracja to orgia zdrajcw) jako sygnatury po wpisach skrajnie nacjonalistycznie i antysemicko nastawionego uytkownika (sic!) na jednym
z forw internetowych34 (kady, kto cho troch orientuje si w twrczoci
portugalskiego poety, wie, e nie da si go uy jako protektora adnej
ideologii, chyba e ideologii literatury; w kadym razie na pewno nie
takiej). To wanie w tym aspekcie uywania tekstu (wcigajc w to
automatycznie jego twrc) do wspierania swoich pogldw, swojej wizji
wiata tu, gdzie czai si ryzyko naduycia, otwiera si pole dla etyki,
ktrej regulacje staraj si wypenia miejsca po zanikajcych, rozmytych
teoriach35.
________________________

<http://forum.www.kielce.pl/viewtopic.php?t=325&highlight=> [dostp: 10.05. 2011].


Zob. m.in. artykuy zawarte w: Filozofia i etyka interpretacji, red. A.F. Kola,
A. Szahaj, Krakw 2007, a take: M.P. Markowski, Zwrot etyczny w badaniach literackich,
Pamitnik Literacki 2000, nr 1.
34
35

Piotr Jakubowski

124

Inna jeszcze kwestia, obok sposobw uycia, dotyczy tego, po co si to


robi, czyli jakie cele lub efekty zamierza si osign, jakie wnioski
wyciga. Andrzej Zybertowicz, polemizujc z tekstem Szahaja, obawia
si, e propozycja ograniczonego anarchizmu ustala tak naprawd jedn tylko granic: wystrzega si naley wycznie dziaa nieskutecznych! Gdy bowiem nasze interpretacje zostan uznane za szalone, niekompetentne, banalne, przestarzae etc., nastpi uszczerbek naszych
interesw yciowych36. Jeli kryterium etyczne, jako jedno z dwch obostrze wyznaczonych przez Szahaja, polega musi by argument o braku
absolutnych falsyfikatorw interpretacji pozosta konsekwentny na
samonarzuceniu sobie jego jako granicy, zmuszani jestemy do tolerujcej
akceptacji, gdy jaka inna wsplnota ustali sobie granic dopuszczajc
interpretacje z naszego punktu widzenia haniebne (np. profaszystowskie). Wszak ma do nich prawo. W obronie przed tak ewentualnoci
Zybertowicz proponuje, by arbitralnie ustali kanon wartoci, ktry respektowa zmuszeni bd wszyscy odwiedzajcy nasz przestrze kulturow. Sdz, e zadanie to, gdyby nie byo niemoliwe37, okazaoby si
szkodliwe, gdy nie bdc w stanie przewidzie wszystkich naduy
jedynym wyobraalnym wynikiem byby sztuczny wykaz niekonkretnych
hase i stanowczych zakazw, ktry jedynie wzorem kodeksu w ujciu
Leszka Koakowskiego luzowaoby kulturowe refleksyjno i wraliwo, czujno na kady akt przekraczania granic, ktry jest jednoczenie
aktem ich nawietlania i uobecniania, reaktywacji. Pozostaje jednak pytanie: skd one si bior?, tzn. skd wiadomo, jak da si i ile da si
w danych okolicznociach wyinterpretowa? Pytanie to okazuje si coraz
bardziej istotne, zwaywszy na wspczesny kryzys czy nawet schyek
teorii.

Obecno teorii
O wszystkich przyczynach negowania moliwoci czy zasadnoci teorii literatury opartej na bazie formuowania zasad prawomocnej interpretacji napisano ju wiele38. Przyczyny fiaska zdaj si sprowadza do
________________________

A. Zybertowicz, MY pogubiecy, Teksty Drugie 1998, nr 4, s. 71.


Podam jedynie pierwsze nasuwajce mi si wtpliwoci: co to jest przestrze kulturowa, jak wyznaczy jej granice, o kim myli Zybertowicz, gdy pisze nasza, kto ma
ustali list wartoci, jak je zdefiniowa, czy te definicje bd obowizujce dla wszystkich
z tej przestrzeni, a wczeniej czy te wartoci bd obowizujce dla wszystkich z tej przestrzeni?
38 Por. tekst Ryszarda Nycza, w ktrym autor postuluje zakorzenienie teorii w historii
literatury, a dokadniej dyskusjach o perspektywie (perspektywach) opowieci historycznoliterackiej: R. Nycz, Moliwa historia literatury, Teksty Drugie 2010, nr 5.
36
37

125

Granice uycia (to inni)

dwch ywiow, midzy ktrymi adna teoria nie tylko nie jest w stanie
mediowa, ale i z konfrontacji z kadym z nich z osobna wychodzi przegrana. Przede wszystkim jest to ywio literatury, ktra na rozmaite sposoby nie daje si podporzdkowa cisym klasyfikacjom semantycznym
na zasadzie znaczce/znaczone, forma/tre, litera/wykadnia itp. T lini, zgodnie z proroczym w wielu aspektach tekstem Susan Sontag Przeciw interpretacji, poda bdzie myl poststrukturalistyczna (przede
wszystkim dekonstrukcja). Drugim ywioem s czytelnicy, zarwno jako
wyposaone w ciaa, zdolne do przey indywidua (w wymienionej powyej tradycji), ale te jako produkty kultury, usiujce radzi sobie ze wiatem i od czasu do czasu powiedzie o nim co ciekawego. Formuowany
w ramach neopragmatyzmu sprzeciw wobec wszelkich teorii opiera si na
przesance, i cho deklaruj one i narzucaj innym ogld (taka jest
wszak etymologia sowa teoria) rzekomo obiektywny i akontekstualny
(tzw. ogln perspektyw, ktre to wyraenie, jak stwierdza Fish, jest
oksymoronem), w rzeczywistoci reprezentuj utajony partykularyzm i s
takim samym wytworem przygodnych okolicznoci jak domena, ktr
prbuj zawadn. Czytelnicy powinni wic wyemancypowa si z teoretycznych restrykcji, uwiadamiajc sobie, e wszystko, co mona, a czego
nie mona powiedzie o tekcie, co on zawiera, a czego nie, wreszcie co
mona, a czego nie mona robi z literatur, znajduje si w nich39.
Propozycje natury teoretycznej, twierdz neopragmatyci, mog jedynie dostarczy wsplnotom narzdzi czy metafor sucych samookreleniu i orientacji. Sama jednak teoria jak wskazuje Fish nie ma adnych konsekwencji. Poniewa nie ma [] ogranicze, ktre s czym
wicej ni treci jakiej praktyki, od ktrej s one nierozrnialne nie
moe by adnej takiej rzeczy jak teoria, a co, co nie istnieje, nie moe
mie konsekwencji40. Podobnego rodzaju zarzuty sformuowali Walter
Benn Michaels i Steven Knapp w klasycznym tekcie Against Theory
z 1982 roku. Ich zdaniem, teorie, fingujc rozdzielenie znaczenia od intencji, jzyka od aktw mowy i oferujc waciwe rodki przekadu jednych na drugie, poniekd wytwarzaj popyt na towar, ktry produkuj.
Teoria jak pisz jest niczym wicej ni prb wyrwania si z praktyki. Znaczenie jest inn nazw wyraonej intencji, wiedza jedynie inn
nazw prawdziwych przekona, ale teoria nie jest wycznie inn nazw
praktyki. Jest nazw wszystkich tych sposobw, w jakich czowiek pr________________________

Nawizuj tu do tytuu tekstu S. Fisha: Literatura w czytelniku: stylistyka afektywna, [w:] Wspczesna teoria bada literackich za granic. Antologia, oprac. H. Markiewicz,
t. IV, cz. 1, Krakw 1992.
40 S. Fish, Drog antyformalistyczn a do koca, prze. A. Szahaj, [w:] tene, Interpretacja..., s. 156.
39

Piotr Jakubowski

126

bowa umieci si poza praktyk, by mc zarzdza ni z zewntrz41.


Oczywicie, nigdy mu si to uda nie mogo.
Strategie epoki postteoretycznej przedstawiaj si nastpujco.
Mona: (1) prbowa osign najwiksz w danych warunkach obiektywno, postawiwszy na (a) kooperacj midzy rnymi orientacjami
(np. projekt Gianniego Vattimo hermeneutyki jako nowej koin) lub (b)
kodukcj, czyli wypracowywanie konsensusu na drodze maksymalizacji
spektrum odczyta danego tekstu i odnoszenie ich do siebie42; (2) zmieni
kryterium wyboru i uzasadnienia metody jak proponuje E.D. Hirsch43
z racji teoretycznych na etyczne; (3) walczy o przeformuowanie spoecznych roszcze i oczekiwa (zrzec si pustej radoci z rozwizania interpretacyjnej zagadki, hodowania chorej epistemofilii, zaprzesta gwatw
intelektu na sztuce44 i zadowoli si czym zamiast interpretacji: np.
bezporednioci przeycia czy celebracj sensotwrczej pracy tekstw
albo przygod przygodnej lektury); (4) dziaa: podj krytyk lub interwencj (teorie kulturowe) lub (5) nic nie robi, w sensie: nie reagowa,
stwierdziwszy, e nie nastpia adna zmiana, wobec ktrej naleaoby
zareagowa. Interpretowa dalej, uznajc interpretacj za wiedz radosn, dobrodziejstwo kulturowe, odnajdywa wskazwki interpretacyjne
w kontaktach ze wiatem i innymi ludmi, spostrzec wreszcie, e oba
ywioy (tekst i czytelnik), rozrywajce granice, ktrymi ujarzmi usiowaa je teoria, same w sobie s nie tylko rdem subwersywnej mocy, ale
te wnosz waciwe sobie restrykcje.
Semiotyczne teorie interpretacyjnej kooperacji (jednogonie z etycznym kadrowaniem praktyki interpretacyjnej) zdaj si potwierdza, e
w okrelonych warunkach kada z trzech wielkich instancji znaczenia:
autor, tekst i czytelnik, nawet rozmaicie rozumianych, relatywizowanych
i uzalenianych od innych czynnikw, moe odgrywa rol. Wyrugowanie ktrejkolwiek za bdzie, w pewnych sytuacjach, prowadzi do zade________________________

41

S. Knapp, W. Benn Michaels, Against Theory, Critical Inquiry 1982, nr 4, t. 8,

s. 742.
42 Pomys kodukcji przedstawia Wayne C. Booth w ksice The Company We Keep: an
Ethic of Fiction, Berkeley 1988. Zob. te: J. Puciennik, Laboratorium analityczne subiektywnoci. Metodologiczny indywidualizm w kognitywistyce i literaturoznawstwie, [w:] tene, Literatura, gupcze! Laboratoria nowoczesnej kultury literackiej, Krakw 2009.
43 Zob. E.D. Hirsch Jr, Trzy wymiary hermeneutyki, prze. P. Parlej, [w:] Wspczesna
teoria bada literackich za granic. Antologia, red. H. Markiewicz, t. IV, cz. 1, Krakw
1992.
44 Okrelenie S. Sontag z: Przeciw interpretacji, prze. M. Olejniczak, Literatura na
wiecie 1979, nr 7. Konstruktywn krytyk tego synnego tekstu przedstawia: R. Shusterman, Interpretacja a rozumienie, prze. A. Orzechowski, [w:] tene, Estetyka pragmatyczna. ywe pikno i refleksja nad sztuk, Wrocaw 1998.

127

Granice uycia (to inni)

kretowanej lepoty na oczywistoci. Ponownie padaj hasa w okrelonych warunkach, w danych okolicznociach i ponownie owe warunki,
owe okolicznoci i sytuacje s rwnie atwe do rozpoznania, gdy nastpuj, co niemoliwe do odgrnego skatalogowania.
Jeli nie da si i nie mona nie istniej poza wpisaniem w okrelon praktyk, pytanie o rdo tych ogranicze odnosi do historii (wyksztacania) praktyki. Kluczow rol odgrywaj tu wspomniane instytucje edukacji interpretacyjnej (rodzina, organizacje religijne, szkoa). Na
ile jednak zaoeniem o realnym istnieniu i wanoci teorii (jako niezawodnej drogi do waciwego znaczenia) naznaczony jest formacyjny proces, ktrego stanowi one zaplecze? Ponownie analogi odnale mona
u Rortyego. Zdaniem filozofa, ironia (wiadomo, e wszystko to, co
chcemy powiedzie jako suszne, bdzie miao wano wycznie w ramach pewnego kontekstu, a zarazem gotowo, by mimo to mwi, ywi
przekonania i ordowa za nimi) nie moe stanowi edukacyjnej podstawy, tzn. do pewnego momentu niczego nie mona naucza z wntrza ironicznego cudzysowu. Ironia musi pojawi si na koniec, obj wszystko
to, co zostao wczeniej powiedziane, i pokaza, e tak naprawd zmieniajc wszystko, nie zmienia nic, bo nie da si y inaczej, ni tak jakby
wszystkie pogldy na wiat mwiy o tym, jaki on jest naprawd. Sedno
sprowadza si do akceptacji, e dokonuje si wyboru midzy jedn z wielu
rwnouprawnionych opowieci, a nie midzy prawd a faszem. Jednak to
wiadome przemilczenie ironii jest jednym z najtrudniejszych do zaakceptowania punktw neopragmatystycznej koncepcji, cho by moe koniecznym wskutek braku (jak na razie) wyobraalnej alternatywy.
Naucza si zawsze z perspektywy tego, kto wie. Formuowany
w ramach wiatopogldu humanistycznego postulat wychowania umoliwiajcego wiadome podjcie kluczowych decyzji przez wychowanka
zdaje si utopijny. Ponownie przywoujc Koakowskiego nigdy nie bdzie to decyzja cakowicie czysta, niezalena, zawsze bdzie si ona opowiada wobec czego za lub przeciw (problematyczna pozostanie
jednak w kadym indywidualnym przypadku trudno odrnienia decyzji za i braku decyzji). Obecno prawdy, tak jak i obecno teorii, jest
nieuchronna i permanentna. I prawda, i teoria zdyy si te dostosowa
do pojawiajcych si regularnie naturalnych rde nieufnoci i zabezpieczy przed nimi. Te ostatnie jednak, jako rwnie obecna, zawsze obecna
moliwo, pracuj regularnie na konto przeciw, popychajc ewentualn inercj w stron wyboru za.
Wracajc do gwnego tematu edukacja interpretacyjna opiera si
na zaoeniu o obecnoci teorii, istnieniu prawdy tekstu, do pewnego
momentu zakorzenionej w analogii do praktyki komunikacyjnej (sawetPiotr Jakubowski

128

ne: co autor mia na myli), i drg jej wydobywania. Z czasem jednak


naturalna nieufno wobec prostej relatywizacji moe zebra swoje niwo
(gdyby mia to na myli, powiedziaby to). Z czasem naukowe koncepcje wespr yciowe obserwacje wskazujce, co przydarza si intencji,
gdy zostaje ona zaporedniczona przez najodpowiedniejsze nawet sowa.
Z czasem okae si, e porozumienie jest moliwe nie tylko na poziomie
dosownego przekazu. Z czasem spotka si coraz wicej interpretacji Innych itd. Mdro ludowa mwi jednoczenie, e istniej jakie waciwe znaczenia, jak i e kady ma prawo do swojej wasnej interpretacji.
Jedno i drugie przekonanie w swojej absolutnej wersji jest grone, ale
paradoksalna bezkolizyjna wspobecno ich obu powiadcza, e dialektyczna regulacyjna praca, ktr staraem si przedstawi, zostaje wykonana skutecznie. e kultura, i zawarta w niej edukacja interpretacyjna,
dziaa.

Granice midzy i granice czego


Jak zauwaa Ryszard Nycz: interpretacja, ktra chce by akceptowalna, zaspokaja musi minimalne kryteria intersubiektywnej sprawdzalnoci45. Czytana od tyu myl ta rwnie nawietla istotn kwesti:
to spenienie kryteriw intersubiektywnej sprawdzalnoci, a wic akceptacja (i zaoenie, w ramach wyczucia normy, o oglnej akceptowalnoci),
sprawia, e dany tekst zostaje uznany za interpretacj. Dlatego te, po
pierwsze, owa wiadomo u osoby interpretujcej, po drugie, tej osoby
dowiadczenie w krytycznej ocenie innych interpretacji (partycypacja
w intersubiektywnoci) zawiadywa bd jej interpretowaniem i wyznacza jego granice. Tak te porozumienie, ponad zrnicowaniem przedmiotw interpretacji i podmiotw interpretujcych, oparte jest na wstpnym dopuszczeniu wieloci, a nastpnie refleksyjnym kategoryzowaniu
indywiduw. Konsensus odnonie do stopnia semantycznej otwartoci
tekstu i moliwoci jego interpretacji oparty jest na bardziej podstawowej, czcej jedno z drugim zgodzie. Kluczowe jest tu wyrane rozrnienie interpretowania jako dziaania poznawczego i interpretacji jako
jego efektu czy produktu, wyznaczajce rnic midzy wsplnot interpretacyjn jako wsplnot paradygmatu (tak kategori t rozumie Fish46)
________________________

45 W. Nycz, Teoria interpretacji: problem pluralizmu, [w:] tene, Tekstowy wiat. Poststrukturalizm a wiedza o literaturze, Krakw 2000, s. 127.
46 Cho w jednym miejscu, gdy wymienia wszystkie etykiety, ktrymi, zgodnie z faktami, mona go okreli, utosamia poniekd Fish wsplnoty z tym, co Ralph Linton opisywa jako role (zob. R. Linton, Kulturowe podstawy osobowoci, prze. A. Jasiska-Kania,

129

Granice uycia (to inni)

a wsplnot zawizan wobec uznania konkretnego odczytania za wiarygodne, ciekawe czy w inny sposb znaczce (tak zdaje si ujmowa j
Andrzej Szahaj47). Jak zauwaa w polemice z tym ostatnim artykuem
Henryk Markiewicz ta pierwsza nie musi przekada si na t drug48.
Wsplnota interpretowania (czy paradygmatu) nie gwarantuje wsplnoty
wynikw interpretacji. Brak wsplnoty wynikw interpretacji nie wyklucza za wsplnoty interpretowania. Moc przekonania do jakiej konkretnej wykadni jest duo sabsza od mocy przekonania do sposobu jej wytworzenia. To znaczy, o ile wobec pewnych uzasadnie bezproblemowe
wydaje si przyznanie, e tekst moe rwnie dobrze przyj kilka znacze49, o tyle praktycznie niemoliwa wydaje si analogiczna tolerancja
w przypadku procesu wnioskowania, przypisywania znacze oraz modalnoci form, w jakich ujmuje si jego efekty50. Ustalony bez konfliktw
stosunek midzy organizacj danego tekstu a wielowykadalnoci, alternatywnoci lub nierozstrzygalnoci jako strategi interpretacji,
o ktrym mwi Nycz, stanowi efekt wsplnoty paradygmatu, tzn. dane modalnoci interpretacyjne jawi si jako rozpoznanie tego, co da si zrobi, wychodzc od danego tekstu przy respektowaniu danego paradygmatu. W gr wchodzi tu bd takie elementy, jak m.in. obowizujcy kod,
reguy inferencyjne (spoeczna struktura norm wnioskowania i rozumienia), pewne sdy kulturowe organizujce nie tylko oczywistoci wiata,
ale te hierarchi i akceptacj dowodw w obrbie interpretacji itd.
________________________

Warszawa 1975), w innym definiuje wsplnot interpretacyjn jako: punkt widzenia bd


sposb organizowania dowiadczenia, ktry wzi w swe wadanie pewne jednostki w tym
sensie, e [okrelajce go] przyjte rozrnienia, kategorie rozumienia oraz warunki wanoci i niewanoci stay si treci wiadomoci czonkw wsplnoty (S. Fish, Zmiana,
prze. K. Abriszewski, w: tene, Interpretacja, s. 251).
47 A. Szahaj, Granice..., s. 22.
48 H. Markiewicz, Starowieckie glosy, Teksty Drugie 1997, nr 6.
49 Zob. np. Panny z Wilka Jarosawa Iwaszkiewicza. Rozbiory, red. I. Iwasiw,
J. Madejski, Szczecin 1996, tom zbierajcy mitograficzn, egzystencjalistyczn, hermeneutyczn, psychoanalityczn i feministyczn interpretacj opowiadania Iwaszkiewicza, ktre
ze sob nie konkuruj (przynajmniej nie jako prawdy o tekcie), mimo i praktycznie
kady z badaczy-interpretatorw, uznajc za istotne dla wymowy tekstu zdanie Wiktora
Rubena: Lato si we mnie przeamao, przypisuje mu inne znaczenie. Zgoda co do wielowykadalnoci, o ktrej pisze Ryszard Nycz, zdaje si mie miejsce i w tym wypadku.
50 Dobrym przykadem tego ostatniego s dokonywane przez Jacquesa Derrid lektury Paula Celana czy Franza Kafki (zob. J. Derrida, Szibolet dla Paula Celana, prze.
A. Dziadek, Bytom 2000 oraz tego, Przed prawem, prze. J. Gutorow, [w:] Teorie literatury
XX wieku. Antologia, red. A. Burzyska, M.P. Markowski, Krakw 2006), ktrym niezwykle trudno nada kulturow etykiet interpretacji, bo nie reprodukuj porzdku refleksji
waciwego interpretacji skupiaj si na elementach marginalnych, dryfuj, zdawaoby
si, bez porzdku i nie przynosz oczekiwanych efektw. S, jak to ujmuje Anna Burzyska, niekonkluzywne (zob. A. Burzyska, Dekonstrukcja i interpretacja, Krakw 2001).
Piotr Jakubowski

130

Przechodzc do konkluzji, chciabym wprowadzi jeszcze jedno rozrnienie, odpowiadajce dwm wyobraeniom granic. Z jednej strony
bd to granice midzy czym a czym innym, z drugiej granice czego,
np. moliwoci, wytrzymaoci, odwagi, czyli granice midzy czym a tego
czego przeciwiestwem bd nieobecnoci. I tak, zgodnie z tym pierwszym rozumieniem, jasna wizja interpretacji pozwalaa oddzieli j od
czego poza, ponad czy w jakim sensie pod ni lub przy uyciu temporalnych kategorii czego, co j poprzedzao, co jej towarzyszyo lub co
nastpowao po niej, czy te czego, co klasyczna skodyfikowana interpretacja wypieraa i umiercaa, a co powinno zaj jej miejsce51. Moe to
by (nawizuj, bez rozrniania, do wszystkich trzech uj) wanie uycie, ale te rozumienie, przeycie, analiza, nadinterpretacja czy wreszcie
fakty. Utrzymywanie tego typu granic wydaje mi si istotne, by nawet przyjmujc zaoenia paninterpretacjonizmu, zgodnie z ktrym rzeczy rozpoznawalne jako fakty i oczywistoci s jedynie skostniaymi interpretacjami nie utraci specyfiki obcowania z pewnego typu dzieami.
Chodzi tu o zachowanie pojcia jednostkowoci jako nowego miejsca, nieznanego dotd zjawiska, otwartej gry. Interpretacja, ktra zostaje wwczas pobudzona, by moe nie rni si zasadniczo od pocztku procesw
wytwarzania wszystkiego tego, co w kocu wyda si oczywiste i zrozumiae samo przez si, tyle tylko, e w skutek napotka tu znacznie silniejszy opr przed by to uj po derridiasku zapiecztowaniem52.
Z tego wanie powodu warto, aby interpretacja jako temat rozmw
uwanych czytelnikw sztuki nie rozmya si wrd wszystkich tych faktw, ktre s interpretacjami czy interpretacji, jakie przynosi kady znak
moc swej immanencji.
________________________

Wnikliw i krytyczn analiz koncepcji lokujcych si przeciw, zamiast interpretacji czy poza/ponad ni przedstawia: R. Koschany, Miejsce (teorii) interpretacji,
Przegld Kulturoznawczy 2008, nr 1.
52 Analogiczne pobudki przywiecaj Richardowi Schustermanowi, gdy oddziela interpretacj od rozumienia. Rozrnienie to podobnie jak w moim wypadku nie ma charakteru ontologicznego ni aksjologicznego, lecz funkcjonalny. Moja uwaga ma jednak
znacznie wszy zakres ni postulat Schustermana, dotyczy bowiem odrnienia recepcji
tekstw literackich (czy dzie sztuki) od innych praktyk o charakterze interpretacyjnym.
Schusterman, podtrzymujc (z drobnymi zastrzeeniami) ufundowan na Nietzscheaskim dictum nie ma faktw, s tylko interpretacje podstawow tez paninterpretacjonizmu (okrelanego przeze jako hermeneutyczny uniwersalizm), sugeruje, by okrelenie
interpretacja zachowane zostao dla tego, co stawiajc opr rozumieniu, wymaga wysiku. Rozumienie za jest tym, co czerpie z oczywistoci, bezporedniego i bezrefleksyjnego
radzenia sobie z tym, co napotykane (nawet jeli owe oczywistoci s efektem dokonanej
wczeniej interpretacji, ktra zdya si utrwali). Zob. R. Schusterman, Interpretacja
a rozumienie, prze. A. Orzechowski, [w:] tene, Estetyka pragmatyczna. ywe pikno
i refleksja nad sztuk, red. A. Chmielewski, Wrocaw 1998.
51

131

Granice uycia (to inni)

Oprcz tego typu granic zawsze jednak w mocy bd jakie granice


samej interpretacji czy lepiej interpretowalnoci, to znaczy mwic
metaforycznie wyczucie odlegoci, do ktrych mona si posun, nie
zrywajc liny interpretacji zaczepionej na tym, co interpretowane.
Wszystko, co znajduje si poza, bdzie nie do pomylenia jako interpretacja. Ta bowiem, jak staraem si ukaza, stanowi nie tylko owoc jednostkowego spotkania czytelnika z tekstem, ale i zawsze w jaki sposb
okrelon, uregulowan wieloma niepisanymi reguami ujmujcymi
szeroki konglomerat czynnikw praktyk spoeczn. Jej rezultaty poddawane s publicznej akceptacji nie w ramach kontroli i restrykcji podmiotw, lecz wewntrznego funkcjonowania systemu kultury: sprawdzian
efektw jest sprawdzianem norm i racji przywiecajcych samemu wytwarzaniu interpretacji, myleniu w trybie interpretujcym. Przewidywanie rezultatw owych sprawdzianw moliwe choby poprzez wspuczestnictwo w wielu z nich czy wpyw kulturowych treserw albo
znaczcych innych bdzie organizowao proces interpretacji i ograniczao go w obrbie kadego z przedstawionych tu uj.
Wniosek tylko z pozoru wyglda paradoksalnie. Gdzie s granice?
dowiesz si, gdy je przekroczysz. Niemniej, w wikszoci wypadkw to
najzwyczajniej nie bdzie wykonalne. Ot, czasami, tu i teraz nie da si.

Piotr Jakubowski

132