You are on page 1of 18

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

Spis treci
W imi Prawdy felieton Agaty Tomaszewskiej-Antoniewicz
Sowo Boe
Prawda niedopowiedziana!? ks. Bartomiej Urbanowicz
Parafialne sekcje podczas Dni w parafiach Maciej Sabaa
Sowo o liturgii (9) Mdlmy si... aby Msza wita przynosia owoce!
ks. Bartomiej Urbanowicz
Chc stan w prawdzie rachunek sumienia o. Jana Koczowskiego OP
Z papieskiego nauczania Choroby naszych czasw

8
10

Prawda jest relacj list Papiea Franciszka do Eugenia Scalfariego


Midzy prawem a yciem. Chocholi taniec aneta Semprich-Forowicz
Modzi za yciem Agata Dbrowska rozmawia z Ew Rejman

12
15
16

Dlaczego uciekamy od Prawdy? Maria Walter-Kochel


Zapiewajmy Malekiemu Wieczr Kold fot. Krzysztof Rodak
Wizytacja kanoniczna fot. Krzysztof Rodak
Europejskie Spotkania Modych, Praga 2014
Eucharystia jako dzikczynienie w yciu chrzecijaskim Ks. Karol Tanke
Nie zmarnuj 1% Magorzata Goawska
Od Boego Narodzenia do Zielonych witek obyczaje dawnej Rzeczpospolitej Daniel Wolborski
W Ogrodzie wspomnie (41) kolejna opowie Aldony Kraus
W dobrych zawodach wystpili w. Walenty. Walentynkowe perypetie
Agata Dbrowska
Prawda o witaminie C Rozalia Skierkowska-Rak w cyklu Z poradnika dietetyka
Patyczaki Agata Tomaszewska-Antoniewicz w cyklu
Moje dzieci - gawdy mamy
Kronika parafialna
Sami o sobie wolny gos modziey Komorowa
Okadka I Mateusz Bkowski
Okadka II Rekolekcje Wielkopostne A.D. 2015
Okadka III Msza wita w intencji wiatowych Dni Modziey (Krakw 2016)
fot. Bartosz Duczmal

ISSN 1505-9839
Numer 1 (124), 15 lutego 2015 r.
Wydawca: Parafia Narodzenia NMP
w Komorowie;
05-806 Komorw, ul. 3-go Maja 9, tel. (22) 758 06 15
Mail: redakcja@magazynparafialny.org, www.magazynparafialny.org
Kolegium Magazynu Parafialnego: ks. Bartomiej Urbanowicz asystent kocielny,
Agata Tomaszewska-Antoniewicz, Anna Bkowska, Agata Dbrowska,
Magorzata Goawska, Urszula Imieniska, Aleksandra Kurzep, Magorzata Rudziska
Copyright Zdjcia i teksty stanowi wasno MP oraz autorw,
s chronione prawem.

2
3
4
5
7

18
19
2021
22
23
25
26
27
32
33
34
34
3540

Porzdek mszy witych


Msze w. w dni powszednie o godz. 7.00 i 18.00;
w niedziele i wita o godz. 8.00, 9.30, 11.00,
12.30 i 18.00.
Kancelaria Parafialna czynna:
w poniedziaki, wtorki, rody, pitki
w godz. 9.00-10.00 oraz 16.00-17.30;
w soboty w godz. 9.00-10.00.
Biblioteka Parafialna czynna:
w poniedziaki i pitki w godz. 14.00-17.00.

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

W imi Prawdy
Bogosawieni jestecie, gdy wam urgaj i przeladuj was
i gdy z mego powodu mwi kamliwie wszystko ze o was
(Mt 5, 11)
Codziennie na wiecie ginie bardzo wielu chrzecijan.
Gin dlatego, e maj odwag odda swoje ycie za prawd i wiar. Najgorsza sytuacja jest w Nigerii. Tam sam fakt
bycia na mszy witej rwnoznaczny jest z ryzykowaniem
ycia. Amerykaskie centra, ktre prowadz statystyki religijne potwierdzaj, e w niektrych czciach wiata nastawienie do chrzecijan jest niezwykle agresywne. Skutkuje to mierci wielu niewinnych ludzi. Ludzie, ktrzy
w dzisiejszych czasach maj odwag cywiln przyzna si
do goszonych pogldw religijnych czsto uwaani s zacofanych i przesdnych. S poniani i dyskryminowani.
Przyznawanie si do wasnych pogldw jest le widziane
w niektrych rodowiskach. Przeladowania chrzecijan
odwanie goszcych prawdziwe pogldy s czsto kojarzone jedynie z czasami Quo Vadis. Tymczasem w wielu
krajach wiata np. w Pakistanie, Indach, Korei Pnocnej czy Iraku lub Indonezji gin chrzecijaskie dzieci,
chrzecijanie s dyskryminowani w pracy, masakruje si
kobiety, dochodzi do eksperymentw biologicznych na
katolikach i protestantach oraz do handlu niewolniczego.
Do dyskryminacji dochodzi rwnie w Europie: w Boni

i Hercegowinie, Albanii i Bioorusi. Francuskim urzdnikom zabrania si oficjalnego uczestnictwa we mszy w.,
a belgijski parlament zastanawia si nad usuniciem krzyy z cmentarzy i miejsc publicznych. Jednak odwaga cywilna wyznawcw, czyli postpowania w zgodzie z wasnym
sumieniem mimo presji otoczenia pozostaje nietknita.
Tacy wyznawcy pamitaj sowa Jezusa, ktry powiedzia:
Jeeli Mnie przeladowali, to i was bd przeladowa
(J 15, 20). Jezus na ziemi dowiadczy odrzucenia i ogromu przeladowa. Krlestwo niebieskie bdzie nalee
do tych, ktrzy w imi prawdy i sprawiedliwoci pozostan wierni boskimi przykazaniom, bd y sprawiedliwie.
Powoaniem kadego chrzecijanina jest obrona wsplnoty wierzcych. Dlatego w trudnych chwilach powinnimy
odwanie wyznawa goszone prawdy i posucha gosu
Jezusa, ktry mwi: Przyjdcie do Mnie wszyscy, ktrzy
utrudzeni i obcieni jestecie, a ja Was pokrzepi. (MT 11,28)
agata tomaszewska-antoniewicz

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

Sowo Boe
15 II
VI Niedziela Zwyka

Kp 13,1-2. 45-46
Ps 32
Kor 10,31-11,1
Mk 1,40-45

Szczliwy czowiek, ktremu


odpuszczona zostaa nieprawo,
a jego grzech zapomniany.
Szczliwy ten, ktremu Pan nie poczytuje winy, a w jego duszy nie kryje
si podstp.

18 II

JI 2,12-18
Ps 51
2 Kor 5,20-6,3
Mt 6,1-6.16-18

Nawrcie si do Pana Boga waszego! On bowiem jest askawy, miosierny, nieskory do gniewu i wielki w askawoci, a lituje si na widok
niedoli.

Rz 9,8-15
Ps 25
1 P 3,18-22
Mk 1,12-15

Po uwizieniu Jana przyszed Jezus do Galilei i gosi Ewangeli Bo.


Mwi: Czas si wypeni i bliskie jest Krlestwo Boe. Nawracajcie si
i wierzcie w Ewangeli.

1 III
II Niedziela Wielkiego Postu

Rdz 22,1-2.9-13,15-18
Ps 11
Rz 8,31-34
Mk 9,2-10

Jeeli Bg z nami, kt przeciwko nam? On, ktry nawet wasnego


Syna nie oszczdzi, ale Go za nas wszystkich wyda, jake miaby nam
wraz z Nim i wszystkiego nie darowa?

8 III
III Niedziela Wielkiego Postu

Wj 20,1-17
Ps 19
1 Kor 1,22-25
J 2,13-25

Prawo Paskie jest doskonae i pokrzepia dusz,


wiadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mdroci.
Jego suszne nakazy raduj serce,
janieje przykazanie Pana i olniewa oczy.

15 III
IV Niedziela Wielkiego Postu

2 Krn 36,14-16.19.23
Ps 137
Ef 2,4-10
J 3,14-21

Jezus powiedzia do Nikodema: Jak Mojesz wywyszy wa na pustyni, tak potrzeba, by wywyszono Syna Czowieczego, aby kady, kto
w Niego wierzy, mia ycie wieczne.

19 III
Uroczysto w. Jzefa
Oblubieca NMP

2 Sm 7,4-5.12-14.16
Ps 89
Rz 4,13.16-18.22
Mt 1,16.18-21.24a
lub k 2,41-51a

Zawarem przymierze z moim wybracem,


przysigem mojemu sudze, Dawidowi:
Utrwal twoje potomstwo na wieki
i tron twj umocni na wszystkie pokolenia.

22 III
V Niedziela Wielkiego Postu

Jr 31,31-34
Ps 51
Hbr 5,7-9
J 12,20-33

Zaprawd, zaprawd powiadani wam: Jeeli ziarno pszenicy wpadszy


w ziemi nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeeli obumrze, przynosi
plon obfity. Ten, kto miuje swoje ycie, traci je, a kto nienawidzi swego
ycia na tym wiecie, zachowa je na ycie wieczne.

25 III
Uroczysto Zwiastowania
Paskiego
Dzie ycia

Iz 7,10-14
Ps 40
Hbr 10,4-10
k 1,26-38

Anio jej odpowiedzia: Duch wity zstpi na Ciebie i moc Najwyszego osoni Ci. Dlatego te wite, ktre si narodzi, bdzie nazwane
Synem Boym.

1 IV
Niedziela Palmowa

Mk 11,1-10
Iz 50,4-7
Ps 22
Flp 2,6-11
Mk 14,1-15,47

A zasona przybytku rozdara si na dwoje z gry na d. Setnik za,


ktry sta naprzeciw, widzc, e w ten sposb odda ducha, rzek:
I, prawdziwie, ten czowiek by Synem Boym.

roda Popielcowa

22 II
I Niedziela Wielkiego Postu

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

Prawda niedopowiedziana!?
W dniach od 29 XII do 2 I uczestniczyem wraz z modzie z Komorowa w ekumenicznym Europejskim
Spotkaniu Modych chrzecijan
w Pradze. To niezwyke dowiadczenie modlitwy, ekumenizmu, wewntrznej jednoci i pikna kanonw
udzielao si nam wszystkim. W tym
numerze jednak chciabym si z Wami
podzieli refleksj i treci na temat
wiary i niewiary. Oprcz modlitwy
i rozmw w ramach ESM w Pradze
moglimy uczestniczy w wykadach
prowadzonych m.in. na Uniwersytecie Karola w Pradze. Nasza grupa
posza na wykad ks. Toma Halka,
ktry naley do najbardziej znanych
katolickich intelektualistw w Europie rodkowo-Wschodniej. Nalea
do bliskich wsppracownikw byego prezydenta Czech Vclava Havla,
jak i wieloletniego arcybiskupa Pragi
kard. Frantika Tomka. Urodzi
si w Pradze. Studiowa socjologi
i filozofi, psychologi kliniczn oraz
teologi. Pracowa jako psychoterapeuta. Uczestniczy w ruchu odnowy
w okresie Praskiej Wiosny. W 1978 r.
zosta tajnie wywicony na ksidza
katolickiego. Dziaa w opozycyjnych
rodowiskach intelektualnych. Od lat
podejmuje liczne inicjatywy ekumeniczne i midzyreligijne. Tom Halik
to kontynuator tradycji Chestertona,
Lewisa, Nouwena i Mertona, nazywany jest czeskim Tischnerem, pisze o tym, co dotyczy kadego z nas.
Wykad dotyczy refleksji nad tym,
e kady na drodze swojej wiary spotyka si z niewiar: rnymi wtpliwociami, pytaniami, poczuciem
Boego milczenia. Z tajemnic nieobecnoci Boga czowiek jednak nie
moe si po prostu upora, musi
wobec niej zachowa tytuow cierpliwo i przyzwoli, by wtpliwoci
prowadziy go ku dojrzaoci. To droga rzeczywicie duga i czsto prowadzi take przez pustyni i ciemno.
Zdarza si, e czowiek na niej bdzi
i by odnale waciwy kierunek, musi
niejednokrotnie zej bardzo gboko
w przepa, w ciemn dolin. Gdyby
jednak droga ta nie wioda tamtdy,
nie byaby drog do Boga.
Ks. Halik stwierdza take, e

z ateistami zgadza si w wielu sprawach, czasem niemal we wszystkim


z wyjtkiem ich wiary, e Bg nie
istnieje. Mwi o tym, e i jemu doskwiera czsto Boe milczenie i ciar Boego oddalenia. Ciekawym
jego stwierdzeniem jest to, e gwna
rnica midzy wiar a ateizmem jest
w cierpliwoci. Ateizm i religijny fundamentalizm oraz entuzjazm zbyt atwej wiary s uderzajco podobne do
siebie w tym, jak szybko potrafi upora si z tajemnic, ktr nazywamy
Bogiem i wanie dlatego wszystkie
te trzy postawy s dla niego jednakowo nie do przyjcia.
Z tajemnic czowiek nigdy nie
moe si upora. Tajemnicy w odrnieniu od problemu nie mona
zdoby; trzeba cierpliwie przebywa
na jej progu i trwa w niej. Nosi j
jak napisano w Ewangelii o Matce
Jezusa w sobie, w sercu; pozwoli
jej tam dojrzewa i przez ni pozwoli
dojrzewa sobie samemu.
Ks. Halik stwierdza, e do wiary nie
doprowadziyby go rwnie dowody
na istnienie Boga, o ktrych czytamy
w wielu nabonych ksikach. Gdyby
znaki Boej obecnoci byy a tak banalnie osigalne na samej powierzchni rzeczywistoci, jak sdz niektrzy
religijni entuzjaci, wiara staaby si
niepotrzebna. Jest jednak przekonany, e dojrzewanie do wiary wie si
take z przyjciem i przecierpieniem
chwil a niekiedy i dugich okresw
gdy Bg wydaje si daleki, gdy pozostaje w ukryciu. To, co jest oczywiste
i dowodliwe, nie wymaga przecie wiary; wiary nie potrzebujemy
w obliczu niepodwaalnych faktw
dostpnych siom naszego rozumu,
wyobrani czy dowiadczenia zmysowego. Wiara potrzebna jest wanie
w chwilach wiatocienia, wieloznacznoci ycia i wiata, a take na czas
nocy i zimy Boego milczenia. Jej zadanie nie polega na tym, by ugasia
nasze pragnienie pewnoci i bezpieczestwa, lecz by nauczya nas y
z tajemnic.
Wiara i nadzieja to przejawy naszej cierpliwoci w takich wanie
okresach. Podobnie ma si rzecz
z mioci: mio bez cierpliwoci

nie jest prawdziw mioci. Ks. Halik zauway, i dotyczy to zarwno


mioci ziemskiej, jak i mioci do
Boga, gdybym nie wiedzia, e mio jest tylko jedna, niepodzielona
i niepodzielna.
Jak zauwaa ten nieprzecitny
teolog, wiara podobnie jak mio
wie si nierozerwalnie z ufnoci
i wiernoci. A sprawdzianem ufnoci
i wiernoci jest cierpliwo.
Wiara, nadzieja i mio s trzema
aspektami naszej cierpliwoci wobec Boga; trzema sposobami radzenia sobie z dowiadczeniem Boego
milczenia. Proponuj drog cakiem
odmienn zarwno od ateizmu, jak i
od atwej wiary. To jednak w odrnieniu od tamtych dwu wiodcych
czsto na skrty droga rzeczywicie
duga. Ta droga podobnie jak exodus Izraela bdcy jej najdoskonalszym pierwowzorem prowadzi rwnie przez pustyni i ciemno. Istotnie, czasem gubimy gdzie t drog
jej cech jest nieustanne poszukiwanie, a niekiedy take bdzenie;
czasem musimy zej bardzo gboko
w przepa, w ciemn dolin, eby j
znowu odnale.
Ks. Halik jest przekonany, e dojrzaa wiara musi zawrze w sobie
ale take wewntrznie przetworzy
i uczciwie, a nie powierzchownie i atwo, przej iprzezwyciy te dowiadczenia z Bogiem i ze wiatem,
ktre przez jednych okrelane s patetycznym zwrotem mier Boga,
podczas gdy inni nazywaj to Boym milczeniem i noc wiary. Nie
mwi on ateistom, e nie maj racji,
ale e brak im cierpliwoci; twierdzi,
e ich prawda jest prawd niedopowiedzian.
Ten wybitny teolog zaznacza, e
take nasza prawda, prawda wiary, jest tu, na ziemi, w pewnym sensie niedopowiedziana, poniewa
w swej najgbszej istocie pozostaje
otwarta na Tajemnic, ktra w caej
peni objawi si dopiero na kocu
wiekw. Dlatego musimy przezwyciy pokus zadufanego triumfalizmu, poniewa mamy sobie, zarwno
z niewierzcymi, jak i z wierzcymi, wiele do powiedzenia i my tak-

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015


e powinnimy sucha i uczy si.
Byoby karygodnym zaniedbaniem,
gdyby chrzecijastwo nie wycigno
korzyci z faktu, e jak adna inna
religia przeszo w okresie moderny
przez ogie oczyszczajcej krytyki
ateistycznej; takim samym nieszczciem byaby ucieczka przed wejciem do tego hutniczego pieca oznaczajca rezygnacj z wiary i nadziei,
ktra powinna by poddawana prbie
i przetapiana. Nie powinnimy pouczeni przez Apostoa Pawa prosi,
aby ciao chrzecijastwa zostao pozbawione owego ocienia, lecz ocie
ateizmu powinien stale wybudza
nasz wiar z bogiego spokoju faszywych pewnikw ku wikszemu zaufaniu do mocy aski, ktra najpeniej
przejawia si wanie w naszej saboci (por. 2 Kor 12, 7-10).
Katolik powinien by czowiekiem
prawdy. Prawda Ewangelii nie jest
jednak tosama z prawd teorii naukowej (w takim sensie, w jakim pojmowali i pojmuj prawd wyznawcy
scjentyzmu i pozytywizmu). Nie da
si jej uj w definicje i bezdyskusyjne zamknite systemy. Jezus na wieki
zczy ze sob trzy pojcia prawd, drog i ycie. Prawda, podobnie
jak droga i ycie, znajduje si w nieustannym ruchu, podlega procesowi,
chocia procesu tego nie mona rozumie jako rozwoju i postpu. Biblia
wprowadza nas w prawd nie za pomoc definicji i systemw teoretycznych, ale drog wydarze, wielkich
i maych dramatw takich jak opowie o Zacheuszu i tysice innych.
Wydarzenia biblijne interpretujemy
najlepiej, wchodzc w owe wydarzenia, pozwalajc si wcign w poszczeglne dramaty choby tak jak
uczestnicy dramatw religijnych staroytnej Grecji i przeywajc w nich
katharsis, wasn przemian.
Ks. Tom Halk stwierdza, e jeli
chcemy dzi znowu mwi o sprawach Boych, musimy niektre sowa
uzdrowi i wskrzesi, poniewa wyczerpay si ju balasty rnych znacze, ktre ludzie przez stulecia im
przypisuj.

Ks. BARtomiej
urbanowicz

Parafialne sekcje podczas


Dni w parafiach
W kadej parafii przygotowujcej
si do wiatowego Dnia Modziey powinien zosta powoany Parafialny Zesp DM, w skad ktrego bd wchodziy ponisze sekcje,
a kada z tych sekcji bdzie miaa
zaangaowanych w ni wolontariuszy. Wszyscy wolontariusze zaangaowani w sekcje mog si wpiera
i nawzajem si uzupenia. Te sekcje
to:
Duszpasterska
Zadaniem tej sekcji jest przygotowanie
duchowe
modziey,
rodzin przyjmujcych goci i caej parafii do Tygodnia Misyjnego,
ktry odbdzie si w lipcu 2016 r.
W dalszej perspektywie przygotowanie Liturgii Mszy w. i naboestw
sprawowanych w parafii z udziaem
goci.
Zadaniem osb w tej sekcji jest pomoc w przygotowaniu
spotka
formacyjnych
i ich poprowadzenie na podstawie dostarczonych do parafii przez
Wydzia Duszpasterstwa Dzieci
i Modziey materiaw Krajowego Duszpasterstwa Modziey
pt. Cz@t ze sowem. Spotkania
z modzie powinny odbywa si
w kadej parafii raz w miesicu. Kolejnym zadaniem jest przygotowanie
i poprowadzenie trzy lub cztery razy
w roku spotka z rodzinami, ktre goci bd modzie w swoich domach.
W dalszej perspektywie przygotowanie materiaw pomocnych podczas
Liturgii Mszy w. i na naboestwach:
pieww, rozwaa, komentarzy liturgicznych, modlitw powszechnych
w rnych jzykach.
Jzykowa
Celem tej sekcji jest poszukanie
osb znajcych rne jzyki: gwnie
angielski, niemiecki, francuski, woski, rosyjski, portugalski i hiszpaski.
Osoby posugujce si jzykami bd
kontaktoway si z przyjedajcymi
grupami ju na kilka miesicy wczeniej i bd tumaczami podczas pobytu goci. Parafie zachcane s do

organizowania kursw jzykowych,


np. dla parafialnych wolontariuszy
i rodzin, ktre bd przyjmoway goci.
Zadaniem katechetw w tej
sekcji jest zachcenie modziey
w szkoach do tej formy wolontariatu wobec zaproszonych modych z caego wiata oraz skierowanie zaproszenia do nauczycieli jzykw obcych do wsppracy
w przygotowaniu i podczas przebiegu
Tygodnia Misyjnego.
Zakwaterowania
Celem tej sekcji jest zachcenie
rodzin
do
przyjcia goci na Tydzie Misyjny
do swoich domw oraz stworzenie
bazy noclegowej. Kada rodzina
okrela liczb osb, ktre moe do
siebie przyj. Zalecane jest, aby to
byy przynajmniej dwie osoby w rodzinie. Zadaniem osb, a szczeglnie
katechetw w tej sekcji jest zachcanie uczniw szk gimnazjalnych
i ponadgimnazjalnych, aby ich rodziny otworzyy swoje domy dla modych
z caego wiata. Mona to uczyni np.
podczas lekcji religii na temat DM,
przez wiadectwa tych, ktrzy do tej
pory przyjli modzie np. podczas
spotkania TAIZ oraz przez kontakt osobisty z rodzicami uczniw.
Inn form zachcania rodzin mog
by ogoszenia parafialne i wiadectwa osb, ktre gociy modzie
podczas niedzielnych Mszy w. czy
zorganizowanie NIEDZIELI DM
w parafii.
Wyywienia
Celem tej sekcji jest przygotowanie
posikw dla goci podczas Tygodnia
Misyjnego. Posiki organizowane
bd w nastpujcy sposb: niadanie
przygotowuj rodziny, obiad organizuje parafia, kolacja przygotowuje parafia lub rodziny (w zalenoci
od programu pobytu). Zadaniem
tej sekcji jest zebranie osb, ktre
posiki ugotuj albo zorganizuj na
poszczeglne dni catering. Zadaniem osb w tej sekcji jest zaangao-

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

wanie si w przygotowanie posikw


na terenie parafii. Dobrym rozwizaniem jest podjcie wsppracy ze
stowkami szkolnymi lub firmami
cateringowymi. Osoby zaangaowane
w tej sekcji i majce kontakt z ywnoci powinny posiada wane badania
sanepidowskie.
Kultury i turystyki
Celem tej sekcji jest przygotowanie
programu
kulturalno-turystycznego dla goci danej parafii: wybranie
miejsc, ktre warto pokaza, przygotowanie imprez lokalnych: koncertw, inscenizacji, warsztatw, wydarze sportowych. Zadaniem osb
w tej sekcji jest pomoc w przygotowaniu takiego programu np. katecheci
w ramach szkolnych k zainteresowa czy pracy z uczniami w ramach
tzw. KN oraz podczas comiesicznych
spotka formacyjnych z modzie
lub rodzinami goszczcymi modzie.
Medyczna
Celem jest nawizanie wsppracy
z miejscow przychodni lub orodkiem zdrowia, zachcenie lekarzy
i pielgniarek do opieki nad gomi podczas Tygodnia Misyjnego.
W czasie Tygodnia Misyjnego w kadej parafii powinien by czynny punkt
medyczny, w ktrym bdzie mona
pomc potrzebujcym pomocy lekarskiej.

MARZEC
1
4
6
8
13
15
19
20
22
25
27
29
30
31

II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (Gorzkie ale)


w. Kazimierza, krlewicza
(Droga krzyowa) (pierwszy pitek)
III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (Gorzkie ale)
(Droga krzyowa)
IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (Gorzkie ale)
W. JZEFA, OBLUBIECA NAJW. MARYI PANNY
(Droga krzyowa)
V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU (Gorzkie ale)
ZWIASTOWANIE PASKIE
(Droga krzyowa)
NIEDZIELA PALMOWA MKI PASKIEJ (Gorzkie ale)
Wielki Poniedziaek
Wielki Wtorek

Intencje papieskie
Oglna: Aby wszyscy ludzie prowadzcy badania naukowe stawiali sobie za
cel suenie inte-gralnemu dobru czowieka.
Misyjna: Aby coraz bardziej uznawany by specyficzny wkad kobiety
w ycie Kocioa.
LUTY
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12

19
23

25
26
29

Wielka roda
Wielki Czwartek
WIELKI PITEK
WIELKA SOBOTA
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PASKIEGO
Poniedziaek Wielkanocny
Wtorek Wielkanocny
roda Wielkanocny
Czwartek Wielkanocny
Pitek Wielkanocny (dyspensa od postu)
Sobota Wielkanocna
II NIEDZIELA WIELKANOCNA,
czyli MIOSIERDZIA BOEGO
III NIEDZIELA WIELKANOCNA
W. WOJCIECHA, BISKUPA I MCZENNIKA,
gwnego patrona Polski
w. Marka, Ewangelisty
IV NIEDZIELA WIELKANOCNA
w. Katarzyny Sieneskiej, dziewicy i doktora Kocioa,
patronki Europy

Intencje papieskie
Oglna:Aby ludzie nauczyli si szanowa wiat stworzony i strzec go jako
dar Boy.
Misyjna:Aby przeladowani chrzecijanie odczuwali pocieszajc obecno
zmartwychwstaego Pana i solidarno caego Kocioa.

fot. B. Duczmal

Wsppracy z samorzdami
Celem tej sekcji jest nawizanie
wsppracy z wadzami samorzdowymi w celu przygotowania bazy
noclegowej (ewentualnego wykorzystania internatw, szk, gdyby za
mao byo chtnych rodzin na przyjcie modziey do swoich domw),
udostpniania infrastruktury sportowej boisk, basenw. Zorganizowanie przewozu modziey podczas
Tygodnia Misyjnego, wsppraca
w przygotowaniu programu pobytu
z miejscowymi instytucjami. Wane
jest, aby w przygotowaniach pamita, e w Tygodniu Misyjnym uczestniczy nie tylko modzie z zagranicy
goszczona przez parafie, ale rwnie
modzie naszych parafii, szczeglnie
ta zaangaowana w rne przedsiwzicia przygotowujce Tydzie Misyjny.
Maciej Sabaa

Kalendarium parafialne

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

Sowo o liturgii

Mdlmy si
aby Msza wita przyniosa owoce!

Eucharystyczna obecno Chrystusa zaczyna si w chwili konsekracji


i trwa, dopki trwaj postacie eucharystyczne. Cay Chrystus jest obecny
w kadej z tych postaci i cay w kadej
ich czstce.
(Katechizm Kocioa
Katolickiego nr 1377)
W ostatnim numerze naszego magazynu omwilimy Komuni wit, czyli ten moment Mszy witej,
w ktrym kady z nas moe przyj
w sposb substancjalny Chrystusa Naszego Pana i Boga ukrytego pod znakami chleba i wina oraz zjednoczy si
z Nim w sposb pikny i cudowny. Po
tym wielkim wydarzeniu zmierzamy
ku kocowi Eucharystii, ktra przynosi w naszym yciu okrelone owoce.
Jest ju po akcie skruchy, przyjlimy pokarm sowa i Ciaa Paskiego. Jednake na otarzu znajduj si
jeszcze naczynia wite i okruszyny
Ciaa Paskiego, kilka kropel Krwi
Najwitszej. Koci jest tylko, ale
i a, sug Naszego Pana Jezusa Chrystusa, jest wity, wic dopeni aktu
mioci, jest wierny, dlatego pozbiera
pozostae okruszyny, gdy jest wiadomy realnej obecnoci Pana nawet
w najmniejszej czstce Chleba Eucharystycznego. Kady kapan ma by
do koca wierny, dlatego puryfikuje
(od ac. puryficatio oczyszczenie)
nie tylko swoje palce, ktrymi rozdawa wiernym Najwitszy Sakrament,
ale take oczyszcza paten nad kielichem i sam kielich. Przy puryfikacji kapan moe uy wody lub wina,
a przy tym mwi: daj nam czystym
sercem przyj to, co spoylimy ustami i dar otrzymany w doczesnoci
niech si stanie dla nas lekarstwem
na ycie wieczne. W rycie puryfikacji
Koci wyznaje nie tylko swoj wiar
w obecno Pana, ale take mio do
Najwitszego Sakramentu, dlatego
powinno by to przeprowadzane dokadnie i z najwikszym szacunkiem.
W Oglnym Wprowadzeniu do

mszau czytamy pod nr. 163: Po


rozdzieleniu Komunii witej kapan
sam spoywa przy otarzu pozostae
konsekrowane Wino; konsekrowane
Hostie, ktre pozostay, albo spoywa
przy otarzu, albo zanosi na miejsce
przechowywania Eucharystii. Po powrocie do otarza kapan, gdyby znalaz okruszyny, zbiera je, a nastpnie,
stojc z boku otarza albo przy kredensie, oczyszcza paten lub puszk nad
kielichem, po czym oczyszcza kielich,
mwic cicho: Panie, daj nam czystym sercem przyj to, co spoylimy
ustami i dar otrzymany w doczesnoci
niech si stanie dla nas lekarstwem
na ycie i wyciera go puryfikaterzem
(). Pod numerem 280 jest natomiast informacja szczeglna: Jeli
upadnie Hostia lub jaka jej czstka,
naley j podnie z czci. Gdyby za
rozlaa si Najwitsza Krew, wtedy
miejsce, na ktre spyna, naley obmy wod, a wod wla do kocielnej
studzienki. Po rozdzieleniu Komunii
witej i dzikczynieniu kapan mwi:
Mdlmy si, podkrela si w ten
sposb wsplnotowy aspekt Eucharystii i caej liturgii, z aciny oratio (od
ac. os usta) oznacza otwarcie
ust na dar samego Boga. W modlitwie po Komunii kapan prosi, aby
odprawiona Msza wita przyniosa
owoce. Zasadniczo tu modli si cay

Koci powszechny reprezentowany


przez lokaln wsplnot parafialn.
Po wezwaniu do modlitwy wszyscy
wierni wstaj i w ten sposb wyraaj
jedno jako wsplnota wiary, a take
symbolicznie oznacza to, e jestemy
podnoszeni z grzechu i obdarzeni
nowym yciem, ktrego rdo jest
w Eucharystii.
We wstpie do Mszau czytamy:
Po modlitwie po Komunii mona
poda ludowi krtkie ogoszenia, jeli s przewidziane. T cz liturgii
Msza nazywa obrzdami zakoczenia. Mwi si czasami o tych ogoszeniach, e s jedn z form praktycznego zastosowania sowa Boego
w danej wsplnocie parafialnej, poniewa zawieraj wskazania, uczulaj
na aktualne sprawy i problemy, dotycz one zarwno wsplnot kocielnych, ubogich, akcji charytatywnych,
remontw, zbirek pieninych, radoci i smutkw nas samych, naszych
rodzin i ssiadw, dlatego suchanie
ich jest wyrazem naszego zainteresowania yciem parafii.
W kolejnym artykule omwimy obrzdy zakoczenia, aby w ten sposb
doj do sw rozesania:
Idcie w pokoju Chrystusa.
Ks. BARtomiej
urbanowicz

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

Rachunek sumienia o. Jana Koczowskiego OP

Chc stan w prawdzie


...nie chc niczego ani przed Tob,
ani przed sob ukrywa.
hc spojrze w twarz Twojego
Syna, ktry jest dla mnie Drog,
Prawd i yciem, chc, aby osdziy
mnie Jego sowa.

Daj mi wiato Twego Ducha, aby


udzieli mi aski skruchy, bym odwanie odwrci si od za, ktre popeniem oraz pokornie i z prostot
wyzna moje grzechy wobec Kocioa;
abym naprawi, co tylko z Twoj
pomoc mog naprawi. Umocnij
moj nadziej, aby moje postanowienie poprawy byo niezomne. I prowad mnie, Ojcze, do Ciebie, abym
Ci wielbi na wieki wiekw.
Wobec Boga
Bo gdzie jest twj skarb, tam bdzie
i serce twoje
(Mt 6,21)
Gdzie jest twj skarb, czyli, co
jest dla ciebie najwiksz trosk
w yciu, najwiksz mioci, najgortszym pragnieniem? Czy jest to
Bg, czy te inna osoba, inna troska,
inna rzecz?
Czy zawsze w swoich wanych
bd mniej istotnych wyborach wiadomie liczysz si z Bogiem? Moe
zapominasz o Nim bd te przypominasz sobie zbyt pno?
Czy zwaasz na obecno Boga
w rnych sytuacjach twojego ycia?
Czy zadajesz sobie pytanie o to, co
Bg mwi do ciebie przez rne okolicznoci twojego ycia?
Czy bardziej wierzysz we wrby, horoskopy, przeznaczenie ni
w Boga?
Jaki jest twj obraz Boga? Czy
bardziej si Go boisz ni kochasz?
Czy wierzysz w Jego miosierdzie?
Czy zuchwale naduywasz miosierdzia Boego i grzeszc, liczysz na
atwe przebaczenie?

Nieustannie si mdlcie!
(1 Tes 5,17)
Czy modlisz si regularnie czy te
przypadkowo, kiedy ci przyjdzie na
to ochota lub jeste w potrzebie?
Czy wzbogacasz swoj modlitw
poprzez lektur Pisma witego, tekstw dowiadczonych w modlitwie
witych i pisarzy religijnych? Kiedy
ostatnio uczestniczye w rekolekcjach? Czy wypenie obietnice dane
Bogu po rekolekcjach?
Jak wyglda twj udzia we mszy
w? Czy uczestniczysz w eucharystii
regularnie, czy uczestniczysz czynnie?
Czy troszczysz si o to, aby twoja
wiara bya coraz gbsza, coraz bardziej dojrzaa? Czy regularnie czytasz Pismo wite, czy poznajesz coraz peniej, kim by Jezus Chrystus?
A moe poprzestajesz na tych
uomkach wiedzy religijnej, ktre pozostay w twojej gowie z dziecinnego
katechizmu? Czy czytasz literatur
religijn?
A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, a do skoczenia wiata
(Mt 28,20)
Jaki jest twj stosunek do Kocioa? Czy czujesz si odpowiedzialny za Koci?
Czy bronisz go przed niesprawiedliwymi zarzutami? Czy modlisz si
o dobre i wite powoania kapaskie i zakonne?
Czy modlisz si za swojego proboszcza i biskupa, za Ojca witego?
Czy widzc zo w Kociele, modlisz si za jego sprawcw?
Czy modlisz si o to, aby Bg
chroni nas przed gorszeniem tych,
ktrzy nie podzielaj naszej wiary?
Wobec drugiego czowieka
Wszystko wic, co bycie chcieli,
eby wam ludzie czynili, i wy im czycie! Albowiem na tym polega Prawo

i Prorocy

(Mt 7,12)

Czy liczysz si w swoim postpowaniu z tymi sowami?


Jaki jeste w rodzinie? Jaki jest
twj stosunek do najbliszych, z ktrymi dzielisz codzienno i czas witeczny? Czy nie przynosisz do domu
wszystkich twoich frustracji, napi
i klsk i nie wyadowujesz si na
najbliszych?
Czy masz czas dla swojego wspmaonka, czy dbasz o rozwj waszej mioci? Czy umiesz znale dla
wspmaonka dobre sowo? Czy
mwisz komplementy swojej onie,
czy rozmawiacie ze sob na wszystkie
trudne tematy waszego ycia?
Czy masz czas i serce dla swoich
dzieci, czy rozmawiasz z nimi, interesujesz si ich rozwojem, ich problemami, ich relacjami z rwienikami?
Jaki jeste dla rodzicw? Jaki jest
twj stosunek do najstarszych czonkw twojej rodziny?
Bogosawieni, ktrzy akn i pragn
sprawiedliwoci, albowiem oni bd
nasyceni
(Mt 5,6)
Jaki jeste w pracy? Czy praca
i zarobek jest najwaniejsz spraw,
ktrej oddajesz wszystkie swoje siy
i czas? Jeeli jeste szefem jaki
jest twj stosunek do wsppracownikw? Czy jeste sprawiedliwy
w podziale pracy i dochodw? Czy w
twoim miejscu pracy dbasz o dobr
atmosfer, o poprawne stosunki midzyludzkie? Czy zarobki przeznaczasz na konsumpcje czy te inwestujesz, aby da nowe miejsca pracy?
Czy uczciwie pacisz podatki? Czy
bierzesz udzia w nielegalnych operacjach finansowych i wasnociowych?
Czy dajesz i bierzesz apwki?
Jeeli jeste pracownikiem czy
pracujesz uczciwie? Czy rozwijasz
si zawodowo, czy te poprzestajesz
na tym, co wiesz od zawsze? Czy

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015


starasz si o utrzymanie dobrej atmosfery w miejscu pracy? Czy jeste
koleeski?
Czy kierujesz si w stosunkach
z innymi sprawiedliwoci, to znaczy, czy dajesz kademu, co mu si
susznie naley? Czy nie odbierasz
ludziom dobrego imienia przez pomwienia, plotki, kamstwa? Czy
spotkajc si z krzywd czowieka
stajesz w jego obronie, czy te
tchrzliwie wycofujesz si dla witego spokoju? Czy wiadomie gosisz twierdzenia, e pewne grupy ludzi (ydzi itd) s odpowiedzialne
za cae zo na wiecie?
Czy naraasz ycie innych i swoje, nie przestrzegajc zasad kodeksu drogowego? Czy prowadzie po
spoyciu alkoholu? Czy prbowae
przekupi policjanta?
A Ja wam powiadam: Kady, kto
podliwie patrzy na kobiet, ju si
w swoim sercu dopuci z ni cudzostwa
(Mt 5,28)
Jaki jest twj stosunek do ludzi
innej pci? Czy patrzysz na kobiet
lub na mczyzn, jak na obiekt podania seksualnego? Czy pozostajesz w trwaym zwizku pozamaeskim? Czy miae pozamaeskie
przygody? Czy w samotnoci panujesz nad swoim ciaem?
Czy poszukiwae materiaw
pornograficznych? Czy dawae innym jakie pornograficzne materiay? Czy gorszye w ten sposb modszych od siebie?
Bogosawieni miosierni, albowiem
oni miosierdzia dostpi
(Mt 5,7)
Czy wspierasz instytucje zajmujce si organizowaniem pomocy dla
najbardziej ubogich i opuszczonych?
Czy dajesz z tego, co ci zbywa, czy
umiesz odmwi sobie czego, aby
podzieli si z bardziej potrzebujcymi? Czy traktujesz z obojtnoci
ludzi rzeczywicie biednych, potrzebujcych wsparcia?
Czy naduywae dobroci innych? Moe wyudzae pienidze,
dary? Czy zastanawiae si nad tym,
e inni s bardziej potrzebujcy od
ciebie?

Mio miosierna bliniego


Czy jeste gotowy przebacza,
tak jak wybacza nam nasz Ojciec?
Czy chowasz urazy i jeste mciwy?
Czy dochodzisz swojego w sposb
niesprawiedliwy? Czy modlisz si
za nieprzyjaci, za tych, ktrzy ci
skrzywdzili?
Wobec siebie
Kochaj bliniego jak siebie samego
(Mt 19,19)
Aby kocha Boga i bliniego trzeba by pogodzonym ze sob, trzeba
kocha siebie
Czy umiesz dobrze i mdrze kocha siebie? Czy jeste czowiekiem
pogodzonym ze sob i ze swoim yciem? Czy ta zgoda pozwala ci by
wobec siebie samego bardziej wymagajcym, bardziej stanowczym, bardziej zdecydowanym? Czy jeste egotykiem wiecznie niezadowolonym
z siebie i z innych?
Czy jeste odpowiedzialny za
swoje ycie, za swoje zdrowie? Czy
nie niszczysz ycia przez uleganie
naogom: nadmiernie spoywany alkohol, nikotynizm, narkotyki? Czy
jeste posuszny wskazaniom lekarza
i bierzesz zapisane lekarstwa?
A moe przeciwnie jedyn twoj
trosk jest zdrowie i mczysz siebie

i cae otoczenie swoimi dolegliwociami i opowiadaniem o nich?


Czy umiesz dobrze wykorzystywa swj czas? Czy jeste pracowity?
Czy cay wolny czas spdzasz przed
telewizorem? Czy jeste rozsdny
w wydatkach, czy te lekkomylnie
rozrzutny?
Czy
wykorzystujesz
talenty
i uzdolnienia otrzymane od Boga?
Moe je lekkomylnie i leniwie marnujesz?
Ojcze, dziki Twemu wiatu poznaem mj grzech, poznaem moj
sabo. Poznaem, jak daleko od
Ciebie, ja syn marnotrawny odszedem. Daj mi teraz sil, abym znalaz odwag, by do Ciebie powrci
i wobec Ciebie, wobec Twojego Kocioa wyzna moje grzechy. Daj mi
ask doskonaego alu za moje grzechy, daj ask naprawienia wszystkich
krzywd. Przez Mk Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, a mojego Pana,
udziel mi przebaczenia moich grzechw.
Umocnij swoj Mioci moje postanowienie, aby y w pokoju z Tob
i wszystkimi moimi brami i siostrami, daj mi ask wewntrznego pokoju. Bd zawsze ze mn, Ojcze mojej
nadziei.

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

10

Choroby naszych czasw

Z papieskiego nauczania
Fragment z przemwienia papiea Franciszka, w ktrym papie
opisuje 15 chorb naszych czasw.
Zostao ono wygoszone podczas
spotkania w Sali Klementyskiej na
Watykanie dnia 22 grudnia 2014 r.

Choroba czucia si niemiertelnym, odpornym, a nawet


niezastpionym przy jednoczesnym zaniedbywaniu koniecznej
i zwyczajnej kontroli. Kuria, ktra
nie jest samokrytyczna, nie dostosowuje si, nie pragnie si polepsza,
jest chorym ciaem. Zwyka wizyta
na cmentarzu moe pomc nam zobaczy imiona wielu osb, z ktrych
niektre mylay, e s niemiertelne,
odporne i niezastpione! Jest to choroba bogatego gupca z Ewangelii,
ktry myla, e zawsze bdzie y (k
12,13-21) i tych, ktrzy przeksztacili
si w wielkich panw i uwaaj si za
wyej postawionych ni wszyscy, a nie
za postawionych na subie wszystkim. To czsto wypywa z patologii
wadzy, z kompleksu wybranych,
z narcyzmu zafascynowanego wasnym wyobraeniem i niedostrzegajcego obrazu Boga odcinitego
na twarzy innych ludzi, zwaszcza
sabszych i bardziej potrzebujcych.
Antidotum na t chorob jest aska
poczucia si grzesznikiem i wyznania
z caego serca: Jestemy sudzy nieuyteczni. Zrobilimy to, co musielimy (por. k 17,10).

Choroba martializmu (od:


Marty), czyli zbytniego krztania si. Dotyczy tych, ktrzy zanurzaj si w pracy, zaniedbujc lepsz
cz, tzn. zajcie miejsca u stp
Jezusa (por. k 10,38-42). Dlatego Jezus wezwa swoich uczniw, by
wypoczli nieco (por. Mk 6,31),
poniewa zaniedbywanie koniecznego wypoczynku prowadzi do stresu
i zdenerwowania. Czas odpoczynku
dla tego, kto zakoczy wasn misj,
jest konieczny, obowizkowy i powinien by brany na serio. Naley spdzi troch czasu z rodzin, wykorzysta wolny czas na duchowe i fizyczne

doadowanie; trzeba by nauczy si


tego, o czym poucza Kohelet, e jest
czas na kad rzecz (por. Koh 3,115).

Choroba zwapnienia (skamienienia) umysowego i duchowego. Chodzi o tych, ktrzy maj


serce z kamienia i s twardego karku
(por. Dz 7,51-60), tych, ktrzy po drodze stracili pogod ducha, ywotno
i rzutko i zasaniajc si papierami,
stali si maszynami od procedur,
a nie ludmi Boga (Hbr 3,12). Utrata ludzkiej wraliwoci koniecznej do
tego, by paka z paczcymi i radowa si z radosnymi jest niezwykle
niebezpieczna! To jest choroba tych,
ktrzy trac denia Jezusa (por.
Flp 2,5-11), poniewa ich serce, wraz
z upywajcym czasem, twardnieje
i staje si niezdolne do bezwarunkowej mioci do Ojca i bliniego (por.
Mt 22,34-40). Bycie chrzecijaninem
tak naprawd oznacza posiadanie
tych samych de, ktre mia Jezus
Chrystus, tzn. pokory i ofiarowania
si, oderwania od siebie i hojnoci.

Choroba przesadnego planowania i funkcjonalizmu. Kiedy aposto planuje wszystko bardzo


szczegowo i wierzy, e przygotowujc perfekcyjny plan, sprawia, i
sprawy skutecznie posuwaj si do
przodu, staje si ksigowym lub kupcem. Naley wszystko dobrze przygotowywa, ale nie ulegajc pokusie
wykluczenia i kontrolowania wolnoci Ducha witego, ktry zawsze
jest wikszy, bardziej hojny ni wszelkie ludzkie planowanie (por. J 3,8).
Wpada si w t chorob, poniewa
zawsze jest atwiej i wygodniej dostosowa si do wasnych statycznych
i niewzruszonych pozycji. W rzeczywistoci Koci okazuje si wiernym
Duchowi witemu, o ile nie prbuje
go regulowa i udomawia Udomowi Ducha witego (?!) On
jest wieoci, fantazj, nowoci.

Choroba zej koordynacji. Kiedy czonkowie gubi wsplnot

midzy nimi i ciao traci swoj harmonijn funkcjonalno i opanowanie,


stajc si faszujc orkiestr, poniewa jej czonkowie nie wsppracuj
i nie yj w duchu wsplnoty i druyny. Kiedy noga mwi do ramienia:
nie potrzebuj ciebie albo rka do
gowy: to ja tu rozkazuj, powoduj
rozgardiasz i skandal.

Choroba duchowego Alzheimera. Mona tu mwi o zapominaniu historii Zbawienia, o zapominaniu osobistej historii z Panem,
o zapominaniu pierwszej mioci (Ap 2,4). Chodzi o postpujcy
upadek zdolnoci duchowych, ktry
w duszym lub krtszym przecigu
czasu powoduje cikie kalectwo osoby, czynic j niezdoln do samodzielnej dziaalnoci, sprawiajc, e yje
ona w stanie absolutnej zalenoci
od swoich czsto wyimaginowanych
sposobw widzenia wiata. Widzimy
to w tych, ktrzy zapomnieli o ich
spotkaniu z Panem, w tych, ktrzy nie
potrafi powtrnie okreli swojego
ycia, w tych, ktrzy zupenie zale
od ich teraz, od ich pasji, kaprysw
i manii, w tych, ktrzy konstruuj wok siebie mury i zwyczaje, stajc si
coraz bardziej niewolnikami bokw
wyrzebionych przez ich wasne rce.

Choroba rywalizacji i prnej chway. Zachodzi wtedy, gdy wygld, kolory szat, honorowe insygnia staj si najwaniejszymi
celami
w
yciu
i zapomina si sowa w. Pawa:
nie rbcie niczego dla rywalizacji
lub prnej chway, ale kady z was,

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015


z ca pokor, niech ma innych za wyej stojcych od siebie. Kady niech
stara si nie tylko o wasne sprawy,
ale take i te drugich (por. Flp 2,14). Jest to choroba, ktra prowadzi
nas do bycia ludmi faszywymi i do
ycia faszywym mistycyzmem oraz
faszywym kwietyzmem. Ten sam
w. Pawe definiuje takich ludzi jako
nieprzyjaci krzya Chrystusowego, poniewa przechwalaj si tym,
czego powinni si wstydzi i nie myl
o niczym innym jak o sprawach ziemskich (Flp 3,19).

Choroba schizofrenii egzystencjalnej. Jest to choroba tych,


ktrzy prowadza podwjne ycie,
owoc hipokryzji typowej dla kiepskiej
i pogbiajcej si pustki duchowej,
ktrej stopnie i tytuy akademickie
nie potrafi zaspokoi. Choroba ta
czsto dotyka tych, ktrzy, porzucajc sub duszpastersk, ograniczaj
si do zada biurokratycznych, tracc
w ten sposb kontakt z rzeczywistoci, z konkretnymi osobami. Tworz
w ten sposb wiat rwnolegy, gdzie
odsuwaj na bok to wszystko, czego
surowo nauczaj innych i zaczynaj
y drugim ukrytym yciem, czsto
rozwizym. Nawrcenie jest niezwykle pilnie potrzebne i konieczne
w tej bardzo cikiej chorobie (por.
k 15,11-32).

Choroba gadulstwa, szemrania


i plotkarstwa. O tej chorobie ju
wiele razy mwiem. Ale nigdy do.
To powana choroba, ktra zaczyna
si bardzo prosto, ot tak, by tylko zamieni kilka sw, a potrafi posi
czowieka, robic z niego siewc
chwastu (jak szatan) i w wielu przypadkach zabjc z zimn krwi
dobrego imienia wasnych kolegw
i wspbraci. Jest to choroba ludzi
tchrzliwych, ktrzy nie maj odwagi,
by mwi wprost i mwi za plecami.
w. Pawe upomina: Czycie wszystko bez szemra i powtpiewa, abycie byli bez winy i czyci (por. Flp
2,14-18). Bracia, strzemy si terroryzmu plotkarstwa.

10

Choroba ubstwiania szefw. Jest to choroba tych,


ktrzy schlebiaj przeoonym, majc nadziej na ich przychylno. S
ofiarami karierowiczostwa i oportu-

11

nizmu, oddaj cze ludziom, a nie


Bogu (por. Mt 23,8-12). S osobami,
ktre widz swoj sub tylko jako
moliwo uzyskania czego dla siebie, a nie dania czego z siebie. Ludzie mali, nieszczliwi i zainspirowani tylko przez wasny fatalny egoizm
(por. Gal 5,16-25). Ta choroba moe
te dotkn przeoonych, kiedy
schlebiaj oni niektrym z ich wsppracownikw, spodziewajc si ich
podporzdkowania, lojalnoci i zalenoci psychicznej. Ale kocowym rezultatem jest prawdziwy wspudzia.

11

Choroba obojtnoci wobec


innych. Zachodzi wtedy, kiedy kady myli tylko o sobie i gubi
gdzie po drodze szczero i ciepo
ludzkich relacji. Kiedy lepszy specjalista nie suy swoj wiedz mniej
dowiadczonym kolegom. Kiedy zdobywa si wiedz, ale si j zatrzymuje tylko dla siebie, zamiast dzieli si
ni z innymi. Kiedy, przez zazdro
lub dla podstpu, czuje si rado, widzc, jak inny upada, zamiast pomc
mu podnie si i doda mu odwagi.

12

Choroba pogrzebowej twarzy. Chodzi o osoby gburowate i ponure, ktre uwaaj, e


aby by powanymi, naley pomalowa twarz melancholi, surowoci i traktowa innych zwaszcza
tych uwaanych za niej stojcych
w sposb sztywny, twardy i arogancki.
W rzeczywistoci surowo teatralna
i sterylny pesymizm czsto s symptomami lku i niepewnoci siebie.
Aposto musi stara si, aby by osob grzeczn, pogodn, entuzjastyczn
i radosn, ktra przekazuje rado,
gdziekolwiek si znajduje. Serce
pene Boga jest sercem szczliwym,
ktre promieniuje i zaraa radoci
tych wszystkich, ktrzy s wokoo. To
wida od razu! Nie tramy wic tego
radosnego ducha penego humoru,
a nawet autoironicznego, ktry czyni
nas osobami sympatycznymi nawet
w trudnych sytuacjach. Jak dobrze
nam robi spora doza zdrowego poczucia humoru! Dobrze nam zrobi
czste recytowanie modlitwy w. Tomasza Morusa. Ja si ni modl kadego dnia i dobrze mi robi.

13

Choroba gromadzenia. Wtedy, gdy aposto prbuje wy-

peni pustk egzystencjaln w swoim


sercu przez gromadzenie dbr materialnych, nie z koniecznoci, ale tylko
po to, by poczu si zabezpieczonym.
W rzeczywistoci nic, co materialne, nie moe by przez nas zabrane,
poniewa caun nie ma kieszeni
i wszystkie nasze ziemskie skarby
nawet te, ktre s prezentami nie
potrafi nigdy wypeni tej pustki,
a nawet czyni j jeszcze bardziej zachann i gbok. Tym osobom Pan
powtarza: Ty mwisz: jestem bogaty,
wzbogaciem si, niczego nie potrzebuj. Ale nie wiesz, e jeste nieszczliwy, ndzny, biedny, lepy i goy
Bd wic gorliwy i nawr si (por.
Ap 3,17-19). Gromadzenie tylko obcia i nieubaganie spowalnia marsz!
Przychodzi mi na myl pewna anegdota. Mianowicie swego czasu jezuici hiszpascy nazywali Towarzystwo
Jezusowe lekk kawaleri Kocioa. Pamitam przeprowadzk pewnego modego jezuity, ktry, gdy zaadowywa na ciarwk ca mas
swoich rzeczy: bagae, ksiki, przedmioty i prezenty, usysza, jak pewien
starszy jezuita, ktry go obserwowa,
powiedzia z mdrym umiechem:
to miaaby by ta lekka kawaleria
Kocioa?! Nasze przeprowadzki s
znakiem tej choroby.

14

Choroba zamknitych krgw. Tam przynaleno do


grupki staje si waniejsza ni do
Ciaa, a w niektrych sytuacjach nawet do samego Chrystusa. Rwnie
ta choroba zaczyna si od dobrych intencji, lecz z upywem czasu zniewala
czonkw, stajc si rakiem zagraajcym harmonii Ciaa i powoduje
wiele za skandalw zwaszcza
wobec naszych najmniejszych braci.
Samozniszczenie lub bratobjczy
ostrza od swoich jest najbardziej
podstpnym
niebezpieczestwem.
Jest to zo, ktre uderza od rodka,
a jak mwi Chrystus: kade krlestwo wewntrznie skcone obraca
si w ruin (por. k 11,17).

15

I ostatnia, choroba zysku


doczesnego, ekshibicjonizm.
Wtedy aposto przeksztaca swoj
sub we wadz, a swoj wadz zamienia w towar sucy do otrzymania
zysku wiatowego i jeszcze wikszej
wadzy. Jest to choroba tych osb,

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

12

ktre staraj si cigle nienasycone, chc powiksza swoje wpywy


i dla takiego celu s gotowe rzuca kalumnie, zniesawia i dyskredytowa innych nawet w gazetach
i czasopismach. Oczywicie po to,
by pokaza si jako zdolniejsi od
innych. Rwnie ta choroba bar-

dzo le wpywa na Ciao, poniewa


doprowadza ludzi do usprawiedliwiania uycia wszelkich rodkw
pomocnych do osignicia takiego
celu. Przychodzi mi na myl wspomnienie o pewnym kapanie, ktry spotyka si z dziennikarzami,
aby opowiada im (i wymyla)

o prywatnych sprawach wasnych


oraz zarezerwowanych dla jego
wspbraci i parafian. Dla niego liczyo si tylko to, by by na pierwszych stronach, poniewa wtedy czu
si silny i przekonujcy. A sprokurowa tyle za dla innych i dla Kocioa. Biedaczek!

Prawda jest relacj


11 wrzenia we woskim dzienniku
la Repubblica zosta opublikowany list Papiea Franciszka do Eugenia Scalfariego, zaoyciela tej gazety, ktry na jej amach w dwch
artykuach napisanych 7 lipca i 7
sierpnia br. jako czowiek niewierzcy zada Papieowi kilka pyta.
Oto tre papieskiego listu:
Szanowny Panie Doktorze!
Z wielk serdecznoci pragn chociaby w oglnym zarysie sprbowa
odpowiedzie na list, ktry ze szpalt
la Repubblica zechcia Pan do
mnie skierowa 7 lipca, przedstawiajc szereg osobistych refleksji, ktre
uzupeni Pan pniej na stronach
tego dziennika 7 sierpnia. Dzikuj Panu przede wszystkim za to, e
zechcia Pan tak uwanie przeczyta
encyklik Lumen fidei. W zamierzeniu mojego umiowanego poprzednika Benedykta XVI, ktry j zamyli
i w duej czci zredagowa, i od ktrego j z wdzicznoci przejem, ma
ona w istocie na celu nie tylko utwierdzanie w wierze w Jezusa Chrystusa
tych, ktrzy ju si z ni utosamiaj,
lecz rwnie nawizanie szczerego
i uczciwego dialogu z osobami, ktre
jak Pan, okrelaj siebie jako niewierzcy, od wielu lat interesujcy si
i zafascynowany nauczaniem i postaci Jezusa z Nazaretu.
Wydaje mi si zatem, e bdzie
rzecz niewtpliwie pozytywn, nie
tylko dla nas jako jednostek, ale te
dla spoeczestwa, w ktrym yjemy,
jeeli podejmiemy dialog na temat
tak wanej rzeczywistoci jak wiara,
ktra odwouje si do nauczania i postaci Jezusa.
Myl, e dwie zwaszcza okolicznoci sprawiaj, e dialog ten jest ko-

nieczny i cenny. Stanowi on zreszt,


jak wiadomo, jeden z gwnych celw
Soboru Watykaskiego II, zwoanego
z woli Jana XXIII, i nauczania Papiey, ktrzy kady zgodnie ze swoj
wraliwoci i wnoszc swj wkad
od tamtego czasu po dzi dzie podali szlakiem wytyczonym przez
Sobr.
Pierwsza okoliczno jak przypomina si na pierwszych stronicach
encykliki zwizana jest z faktem, e
wieki nowoytne byy wiadkami paradoksu: wiara chrzecijaska, ktrej
nowo i wpyw na ycie czowieka
od pocztku wyraane byy wanie
za pomoc symbolu wiata, bardzo
czsto okrelana bya jako mroczny
zabobon stanowicy przeciwiestwo
wiata rozumu. I tak midzy Kocioem i kultur o inspiracji chrzecijaskiej z jednej strony a nowoczesn kultur wyros na gruncie
Owiecenia z drugiej wytworzya
si sytuacja niemonoci porozumienia. Najwyszy ju czas zainicjowa
bowiem t faz Sobr Watykaski
II by podj otwarty i pozbawiony
uprzedze dialog, ktry otworzy drog do powanego i owocnego spotkania.
Druga okoliczno dla tych, ktrzy
chc by wierni darowi naladowania Jezusa w wietle wiary, wie si
z tym, e ten dialog nie jest drugorzdnym dodatkiem do egzystencji
wierzcego: jest jej gbokim i niezbdnym wyrazem. Niech mi bdzie
wolno w zwizku z tym zacytowa
stwierdzenie, moim zdaniem bardzo wane, zawarte w encyklice: ze
wzgldu na to, e prawd, ktrej
wiadectwo daje wiara, jest prawda
mioci, podkrela si tam: wynika std jasno, e wiara nie jest bezwzgldna, lecz wzrasta we wspy-

ciu, w poszanowaniu drugiego czowieka. Wierzcy nie jest arogancki;


przeciwnie, prawda daje mu pokor,
bo wie on, e to nie my j posiadamy,
ale to ona nas bierze w posiadanie.
Nie powodujc bynajmniej usztywnienia postaw, pewno wiary nakazuje nam wyruszy w drog i umoliwia dawanie wiadectwa i dialog
ze wszystkimi (n. 34). Taki wanie
duch inspiruje sowa, ktre pisz do
Pana.
Wiara w moim przypadku narodzia si ze spotkania z Jezusem. Byo
to spotkanie osobiste, ktre poruszyo moje serce oraz nadao kierunek
i nowy sens mojej egzystencji. Lecz
jednoczenie spotkanie to zostao
umoliwione przez wsplnot wiary,
w ktrej yem i dziki ktrej zyskaem dostp do mdroci Pisma witego, do nowego ycia, ktre niczym
rdo tryskajce wypywa z Jezusa
poprzez sakramenty, do braterstwa
ze wszystkimi i do posugi ubogim,
bdcym prawdziwym wizerunkiem
Pana.
Bez Kocioa prosz mi wierzy
nie mgbym spotka Jezusa, cho jestem wiadomy, e ten ogromny dar,
jakim jest wiara, przechowywany jest
w kruchych naczyniach glinianych
naszego czowieczestwa. A zatem
wanie na podstawie tego osobistego dowiadczenia wiary przeytego
w Kociele mog swobodnie wysucha Pana pyta i prbowa razem
z Panem szuka drg, ktrych przynajmniej pewien odcinek moglibymy pokona razem.
Prosz mi wybaczy, e nie id krok
po kroku za argumentami wyoonymi przez Pana w artykule wstpnym
z 7 lipca. Wydaje mi si bardziej
owocne a przynajmniej odpowiednie w moim przekonaniu zajcie

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015


si w pewnym sensie tym, co jest
sednem Pana uwag. Pomijam cakowicie przyjt przez encyklik metod wykadu, w ktrej Pan dostrzega
brak czci powiconej specjalnie
historycznemu dowiadczeniu Jezusa
z Nazaretu.
Zauwaam jedynie, na wstpie, e
tego typu analiza nie jest drugorzdna. Chodzi bowiem o to, by zgodnie zreszt z logik lec u podstaw
wewntrznej struktury encykliki
skupi uwag na znaczeniu tego,
co Jezus powiedzia i uczyni, a tym
samym, ostatecznie, na tym, czym
Jezus by i jest dla nas. Listy Pawa
i Ewangelia Jana, do ktrych w szczeglny sposb nawizuje encyklika,
oparte s bowiem na trwaym fundamencie mesjaskiej posugi Jezusa
z Nazaretu, ktrej kulminacj jest
pascha mierci i zmartwychwstania.
Trzeba zatem konfrontowa si
z Jezusem, rzekbym, w konkrecie
i szorstkoci Jego ziemskiego ycia,
zgodnie z tym, co nam o nim opowiada zwaszcza najstarsza z Ewangelii
napisana przez Marka. Stwierdza si
zatem, e zgorszenie, ktre wywoyway sowa i czyny Jezusa wok Niego, wynikao z Jego nadzwyczajnej
wadzy znaczenie tego sowa wystpujcego ju w Ewangelii Marka
nie jest atwo odda po wosku. Greckim sowem jest tu exousia, dosownie wskazujce na to, co pochodzi
z bycia tym, kim si jest. Nie jest to
zatem co zewntrznego lub wymuszonego, lecz co, co emanuje z wntrza i samo si narzuca. Jezus fak-

13

tycznie wywouje gbokie wraenie,


zaskakuje, odnawia ze wzgldu na
On sam to mwi swoj wi z Bogiem, ktrego nazywa poufaleAbba,
a ktry daje Mu ow wadz, by
posuy si ni dla dobra ludzi.
Tak wic Jezus naucza jako kto,
kto ma wadz, uzdrawia, powouje
uczniw, by za Nim szli, przebacza...
s to rzeczy, ktre w Starym Testamencie nale do Boga i tylko do
Boga. Pytanie, ktre wielokrotnie
powtarza si w Ewangelii Marka:
Kim jest ten, ktry...?, odnoszce
si do tosamoci Jezusa, rodzi si
ze stwierdzenia, e chodzi o wadz
inn ni w wiecie, wadz, ktrej celem nie jest panowanie nad innymi,
ale suenie im, danie im wolnoci
i peni ycia. Nawet za cen naraenia wasnego ycia, kosztem niezrozumienia, zdrady, odrzucenia, a po
wyrok mierci, a po opuszczenie,
w jakim si znalaz na krzyu.
Lecz Jezus pozostaje wierny Bogu
a do koca.
I wanie wtedy jak woa rzymski
setnik u stp krzya w Ewangelii Marka paradoksalnie Jezus objawia, e
jest Synem Boga! Synem Boga, ktry
jest mioci, i chce, caym sob, aby
czowiek, kady czowiek odkry, e
jest Jego prawdziwym synem i tak
y. To dla wiary chrzecijaskiej
powiadczone jest przez fakt, e Jezus zmartwychwsta nie po to, by
zatriumfowa nad tymi, ktrzy Go
odrzucili, lecz by zawiadczy, e mio Boga jest silniejsza od mierci,
e przebaczenie Boga jest silniejsze

Francesca Marchi

Eugenio Scalfari (2011)

od wszelkiego grzechu i e warto powici wasne ycie do koca, by da


wiadectwo o tym ogromnym darze.
Wiara chrzecijaska gosi, e Jezus jest Synem Boym, ktry przyszed, by da swoje ycie, aeby
wszystkim otworzy drog mioci.
Ma Pan zatem racj, szanowny Panie
Doktorze, kiedy widzi Pan we wcieleniu Syna Boego podstaw wiary
chrzecijaskiej. Ju Tertulian pisa,
ecaro cardo salutis ciao (Chrystusa) jest podstaw zbawienia.
Bowiem wcielenie, a wic fakt, e
Syn Boy przyj nasze ciao i dzieli
radoci i cierpienia, zwycistwa i poraki naszej egzystencji a po okrzyk
na krzyu, przeywajc wszystko
w mioci i wiernoci wobec Abba,
jest wiadectwem niewiarygodnej
mioci Boga do kadego czowieka,
nieocenionej wartoci, jak mu przyznaje.
Kady z nas jest dlatego powoany do tego, by przyj perspektyw
i wybr mioci Jezusa, by zagbi
si w Jego sposb bycia, mylenia
i dziaania. To jest wiara, ze wszystkimi jej wyrazami, szczegowo opisanymi w encyklice.
Rwnie w artykule wstpnym z 7
lipca pyta mnie Pan, jak naley rozumie oryginalno wiary chrzecijaskiej, ktra opiera si wanie na
wcieleniu Syna Boego, w stosunku
do innych religii, ktre koncentruj
si wok absolutnej transcendencji
Boga.
Powiedziabym, e oryginalno
polega wanie na tym, e wiara daje
nam udzia w Jezusie, w Jego relacji
z Bogiem, ktry jestAbba, i w wietle tego w relacji, ktr ma On ze
wszystkimi innymi ludmi, take
nieprzyjacimi, pod znakiem mioci. Innymi sowy, synostwo Jezusa,
jak nam je przedstawia wiara chrzecijaska, nie zostao objawione, by
podkreli niemoliwy do pokonania
rozdzia midzy Jezusem i wszystkimi innymi ludmi, lecz by nam powiedzie, e w Nim wszyscy jestemy
powoani, by by dziemi jednego
Ojca i brami.
Wyjtkowo Jezusa suy porozumieniu, nie wyczeniu. Oczywicie
wynika z tego rwnie i nie jest to
bahostka podzia na sfer religijn i sfer polityczn usankcjonowany
przez zasad oddawania Bogu tego,

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

14

co naley do Boga, a cezarowi tego,


co naley do cezara jasno goszon przez Jezusa, na ktrej mozolnie
zbudowana zostaa historia Zachodu. Koci jest bowiem powoany do
bycia zaczynem i sol Ewangelii, czyli do szerzenia mioci i miosierdzia
Boga, ktre obejmuj wszystkich
ludzi, wskazujc pozaziemski i ostateczny cel naszego przeznaczenia,
podczas gdy do spoecznoci obywatelskiej i politycznej naley trudne
zadanie ksztatowania i praktycznego
urzeczywistniania, w sprawiedliwoci
i solidarnoci, w poszanowaniu prawa i w pokoju, ycia coraz bardziej
godnego czowieka.
Dla osoby yjcej wiar chrzecijask nie oznacza to ucieczki od
wiata czy denia do jakiegokolwiek typu hegemonii, lecz suenie
czowiekowi, caemu czowiekowi
i wszystkim ludziom, poczwszy od
dziejowych peryferii i z zachowaniem
jasnego wiata nadziei, ktra nakazuje czyni dobro mimo wszystko
i patrzc zawsze daleko przed siebie.
Pyta mnie Pan rwnie, na zakoczenie swojego pierwszego artykuu,
co mona powiedzie braciom ydom na temat obietnicy, ktr uczyni im Bg: czy okazaa si ona cakiem zwodnicza? Jest to prosz mi
wierzy pytanie, ktre ma dla nas,
chrzecijan, radykalne znaczenie,
poniewa z pomoc Boga, przede
wszystkim poczwszy od Soboru Watykaskiego II, odkrylimy na nowo,
e nard ydowski jest dla nas wci
witym korzeniem, z ktrego wyrs
Jezus. Ja rwnie, w przyjani z brami ydami, ktr przez te wszystkie
lata pielgnowaem w Argentynie,
wielokrotnie zadawaem pytania
Bogu w modlitwie, zwaszcza wtedy, gdy na myl i pami nasuway
si straszliwe dowiadczenia Szoah.
Mog Panu powiedzie, podobnie
jak Pawe Aposto, e Bg nigdy
nie przesta by wierny przymierzu
zawartemu z Izraelem i e pord
straszliwych prb tych stuleci ydzi
zachowali swoj wiar w Boga. I za to
nigdy nie bdziemy im wystarczajco
wdziczni jako Koci, ale take jako
ludzko. Oni te, wanie trwajc
w wierze w Boga Przymierza, przypominaj wszystkim, rwnie nam
chrzecijanom, fakt, e jako pielgrzymi wci oczekujemy na powrt

Pana, tote zawsze musimy by na


Niego otwarci i nigdy nie moemy
kry si za tym, co ju osignlimy.
I tak dochodz do trzech pyta,
ktre zadaje mi Pan w artykule z 7
sierpnia. Wydaje mi si, e w pierwszych dwch tym, co ley Panu na
sercu, jest zrozumienie nastawienia
Kocioa do osb niepodzielajcych
wiary w Jezusa. Przede wszystkim
pyta mnie Pan, czy Bg chrzecijan przebacza tym, ktrzy nie wierz i nie szukaj wiary. Przyjmujc,
e a jest to rzecz fundamentalna
miosierdzie Boga nie ma granic,
jeli czowiek zwraca si do Niego
ze szczerym i skruszonym sercem,
w przypadku niewierzcych sprawa polega na posuszestwie wasnemu sumieniu. Grzech, rwnie
w przypadku niewierzcego, jest wtedy, kiedy czowiek postpuje wbrew
sumieniu. Suchanie go i posuszestwo mu oznaczaj bowiem, e podejmuje si decyzj w obliczu tego,
co postrzega si jako dobro lub jako
zo. I od tej decyzji zaley dobro lub
zo naszego dziaania.
Po drugie, pyta mnie Pan, czy mylenie, e nie istnieje aden absolut,
a zatem nie ma te prawdy absolutnej, lecz jest tylko seria prawd
wzgldnych i subiektywnych, jest bdem lub grzechem. Na pocztek nie
mwibym, nawet w przypadku osoby
wierzcej, o prawdzie absolutnej
w tym sensie, e absolutne jest to, co
jest oderwane, co jest pozbawione
wszelkich zwizkw. Prawd natomiast, wedug wiary chrzecijaskiej,
jest mio Boga do nas w Jezusie
Chrystusie. A zatem prawda jest relacj! Tak i rwnie kady z nas pojmuje prawd i j wyraa, wychodzc
od siebie: od swojej historii i kultury, od sytuacji, w ktrej yje itd. Nie
oznacza to, e prawda jest zmienna
i subiektywna, przeciwnie. Lecz
oznacza, e jest ona dla nas dostpna zawsze i tylko jako droga i ycie.
Czy Jezus sam nie powiedzia: Ja
jestem drog, prawd, yciem?
Innymi sowy, prawda, jako e jest
ostatecznie nieodczna od mioci,
wymaga pokory i otwarcia, by mona
jej byo szuka, przyj j i wyrazi.
Trzeba zatem doj do porozumienia w zakresie terminologii i, by
moe, aby wyj poza ciasne ramy
opozycji... absolutnej, na nowo do-

gbnie okreli problem. Myl, e


jest to dzi absolutnie konieczne, by
rozpocz w spokojny i konstruktywny dialog, o ktrym mwiem na
pocztku.
Na koniec pyta mnie Pan, czy kiedy czowiek zniknie z powierzchni
ziemi, wraz z nim zniknie take myl
zdolna pomyle Boga. Z pewnoci
wielko czowieka polega na tym, e
moe on pomyle Boga. A zatem
moe y w wiadomej i odpowiedzialnej relacji z Nim. Lecz jest to
relacja midzy dwiema rzeczywistociami. Bg tak myl i tego dowiadczyem, a jake wielu ludzi, yjcych wczoraj i dzisiaj, to podziela!
nie jest ide, jakkolwiek byaby ona
wzniosa, bdc owocem myli czowieka. Bg jest rzeczywistoci przez
due R. Jezus nam Go objawia
i yje w relacji z Nim jako Ojca nieskoczenie dobrego i miosiernego.
Bg nie zaley zatem od naszej myli.
Zreszt, nawet gdyby dobiego kresu
ycie czowieka na ziemi a zgodnie
z wiar chrzecijask w kadym
razie wiat taki, jakim go znamy,
zmierza do koca czowiek nie
przestanie istnie i w sposb nam
nieznany rwnie stworzony wraz
z nim wszechwiat. Pismo wite mwi o niebie nowym i ziemi
nowej i stwierdza, e na kocu,
w miejscu i czasie, ktrych nie znamy, ale do ktrych w wierze tsknimy, pragnc i wyczekujc, Bg bdzie wszystkim we wszystkich.
Szanowny Panie Doktorze, kocz
te moje refleksje, do ktrych pobudziy mnie Pana sowa i zapytania.
Prosz je przyj jako prowizoryczn, ale szczer i ufn prb odpowiedzi na zaproszenie, jakie w nich
dostrzegam, do odbycia wsplnie
kawaka drogi. Prosz mi wierzy, e
Koci, mimo powolnoci, niewiernoci, bdw i grzechw popenianych w przeszoci i tych, jakie mog
popeni ci, ktrzy go tworz, nie ma
innego sensu ani celu ni ycie Jezusem i dawanie wiadectwa o Nim,
posanym przez Abba, aby ubogim
nis dobr nowin, winiom gosi
wolno, a niewidomym przejrzenie; aby ucinionych odsya wolnymi, aby obwoywa rok aski Pana
(por. k 4, 18-19).
Z braterskim pozdrowieniem
Franciszek

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

15

Midzy prawem a yciem

Chocholi taniec
Przyznam si: od wielu lat utrzymuje si i mczy mnie pewna przypado. Przypomina o sobie, gdy osoba komentujca wydarzenia w kraju
i na wiecie powouje si na pewien
mocno w niektrych krgach inteligenckich eksponowany tytu prasowy
lub informacyjny kana TV. Media te
przywoywane s jako jedyny autorytet i gwne rdo wiedzy. Ja dostaj
wwczas alergicznej wysypki. Wiem
bowiem, e informacje std pynce
s czsto nieprawdziwe, a komentarze tendencyjne.
Zastanawiam si czasem, co myl
o sobie i o dziennikarstwie pracownicy tych mediw, moi modsi koledzy po fachu. Czy zagubili gdzie
tsknot za prawd? Czy gdyby trafili
w ksice na tekst Wesela Stanisawa Wyspiaskiego (notabene wanie
zapowiadana jest nowa premiera tej
sztuki w Teatrze Polskim), wziliby do
siebie sowa Staczyka, ktry mwi
do Dziennikarza: M t narodow
kad, serce truj, gow tra!?
Obawiam si, e takiej refleksji
kolegw zabraknie. Moe zreszt
nie pjd do teatru. Modych dziennikarzy redakcje nie rozpieszczaj
wypatami. Wikszo pracuje bez
etatu. S tak zagonieni, pochonici codziennymi obowizkami, e nie
znajduj czasu ani chci na wizyt
w teatrze. Tak jak nie maj ich na og
na dociekanie prawdy o opisywanych
zdarzeniach i generalnie o funkcji
spoecznej dziennikarstwa.
Prawda temat wielki jak ocean.
Kilka dni temu mailowaa do mnie
Ania Bkowska. W nowym wydaniu
Magazynu donosia chcemy skupi si na pojciu prawdy, gwne
przesanie brzmi Poznajcie prawd,
a prawda was wyzwoli. Wielkie sowa zaczerpnite z Nowego Testamentu przemawiaj z ogromn si. Nietwrcze, cho oczywiste, byoby ograniczenie si do przewiadczenia, e
skoro prawda wyzwala, to nieprawda
niewoli. Trzeba wic przypomina,
e wanie na ten wersetwskaza Jan
Pawe II pytany o zdanie z Ewangelii,
ktre chciaby wyeksponowa, trak-

towa wprost jako swoisty testament.


Jak to si ma do akrobacji z prawd
podejmowanych przez pracownikw
wspomnianych mediw? Zrozumienie tego fenomenu uatwia opublikowana przed laty artobliwa na pozr
wypowied ks. prof. Jzefa Tischnera.
Przypomnia ludow mdro z Podhala. Gralska teoria poznania mwi,
e s trzy prawdy: wita prawda, ty
prawda i g prawda.
Dugo nie lubiam tych dywagacji
znakomitego skdind filozofa. Pachniay mi relatywizmem, brakiem szacunku dla prawdy wanie. Co gorsza,
sowa poszy w wiat, mnoyli si wielbiciele ich dosadnoci zamiast poszukiwacze gbszego sensu. Ci, ktrzy
je zaczli skwapliwie wykorzystywa,
nadawali im nowe znaczenie. Rce
opadaj. Pewna pani polityk, ktra
doczekaa si nawet ksywki gender-stwr, zaoywszy swj blog, zatytuowaa go wanie g prawda. Pogratulowa dobrego smaku!
Miny lata. Dopiero niedawno
w felietonie prof. Andrzeja Zybertowicza znalazam wyjanienie, o co
chodzi z tymi trzema prawdami. Profesor zna drog yciowks. Tischnera i jego intencje. Napisa: prawda
pierwsza powinna by pisana przez
due i dotyka wymiaru metafizycznego. Najwiksza, najpowaniejsza prawda pochodzi z Objawienia.
wito prawdy dodaje Zybertowicz oznacza tu, i wykracza ona
poza ziemski porzdek wiata.
Powiedzonko ty prawda wyglda zdaniem tego profesora na
prawd sytuacyjn. Wan w pewnych sytuacjach i konieczn. To z ni
maj na bakier media, o ktrych pisaam na wstpie.
Dlaczego media tak czsto mijaj
si z prawda? Bo take w tej sferze
naszego ycia rzdz zysk i bezrefleksyjna ksigowo. Prawa mwi dyktuje rynek, a media musz
z czego y. Jak to wyglda w szczegach, napisa w wito Trzech Krli
na swoim blogu eurodeputowany Janusz Wojciechowski. Wynika z tego
tekstu, e rzd i podlege mu insty-

ANETA SEMPRICH-Forowicz
tucje w latach 2008-2013 wyday prawie 7 milionw zotych na ogoszenia
i reklamy we wspomnianej przeze
mnie na wstpie gazecie i prawie 21
milionw zotych na ogoszenia i reklamy w tej samej telewizji. W wito
Trzech Krli naleaoby to przeliczy
na zoto proponuje Wojciechowski.
Wychodzi na to, e wadza dostarczya teje gazecie okoo 50 kilogramw
zota, a do kasy owej TV popyno
a 150 kilogramw zota. Jaka pointa autora blogu? W zamian za zoto
rzeczone media systematycznie dostarczaj wadzy kadzido Kadz
wic, ile wlezie. Usadowiy si przy
organach wadzy konstytucyjnej, ale
nie patrz jej na rce, co jest podstawowym zadaniem rodkw masowego przekazu w pastwie demokratycznym. Nazwali si wprawdzie
czwart wadz, ale tylko czekaj,
ile im z paskiej rki skapnie.
Przyjrzyjmy si jeszcze raz koncepcji prawdy przypomnianej przez
ks. Tischnera. Czym w takim ukadzie miaaby by g prawda? Czy
to po prostu nieprawda, czyli kamstwo? Ot nie, bowiem gdy wiemy,
co jest kamstwem, wtedy do prawdy
atwo daje si dotrze. Mainstreamowi wadcy mediw wymylili prost
rzecz, wypychanie wanych tematw poza boisko. Za mainstreamem
truchta prawie caa reszta mediw.
Wiele z nich zapchanych jest informacjami bez znaczenia ferowanymi odbiorcom, by zaguszy to, co dla nich
wane i istotne. Gra si brutalnie.
To dlatego ogldalimy w gwnych
kanaach informacyjnych TV przewleky serial o zbrodni matki maej
Madzi i wiele innych o dzieciach np.
godzonych na mier przez domorosego uzdrowiciela z Maopolskich
i innych przepraszam za dosowno utopionych w beczkach, zamroonych w lodwce. Balansuje si
te okropnoci, zapychajc programy
informacyjne rewelacjami z okolic
brytyjskiego tronu. Jak to wytumaczy?
Cywilizacja techniczna przyniosa
ogromny informacyjny zgiek ak-

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

16

centuje prof. Zybertowicz. Podobno


wspczesny, aktywnie korzystajcy
z internetu czowiek w cigu miesica
przyswaja (powiedzmy raczej: przepuszcza przez uszy) wicej informacji
ni czowiek epoki przedprzemysowej w cigu caego ycia. Wikszo
z nich suy jedynie wywarciu pewnego wraenia na odbiorcach i odwrceniu uwagi od spraw niewygodnych
dla wadzy. Nie jest to zreszt polska
specjalno. By opisa t sytuacj, filozof Harry G. Frankfurt zbudowa
teori bullshitu. Po polsku znaczy to
tyle, co w lunym przekazie profesora Zybertowicza teoria pierd.
(Tu przepraszam za dosowno.)
W zgieku pierd (przepraszam
raz jeszcze!) atwiej utrzyma zmow milczenia wok spraw wanych.
Dostawcw bullshitu dzi w Polsce
nie brakuje konkluduje profesor.
A mnie przypomnia si tekst Wojciecha Mynarskiego: Ludzie to lubi, ludzie to kupi, byle na chama,
byle gono, byle gupio. Napisa to

prawie p wieku temu, gdy jeszcze


mieszka w Komorowie. Zjawisko
bullshitu jest wic starsze, ni si wydaje.
Na szczcie i wtedy byo, i teraz
istnieje jednak prawdziwe dziennikarstwo. Takie, ktre bierze si z pasji,
wiary w sens poszukiwania, badania
i dzielenia si z innymi tym, co si da
obiektywnie ustali, czyli wanie ty
prawd. Za to niejeden gotw by
i wci jest gotw narazi si na kpiny mainstreamu, pj do wizienia,
zaryzykowa zdrowiem, majtkiem,
a nawet yciem przecie to zdarza
si take u nas. Wanie niedawno na
nowo wybucha sprawa mierci poznaskiego reportera, ktry prawdopodobnie za duo wiedzia i chcia t
wiedz podzieli si z czytelnikami.
Pytania cisn si jednak podstawowe: do jakiego stopnia my, odbiorcy
ich wysiku, chcemy pozna prawd
o otaczajcej nas rzeczywistoci.
Czym wytumaczy ogromn w naszym spoeczestwie tolerancj dla

kamstwa? Gdy pisz te sowa, trwa


batalia o przyszo kilku polskich
kopal. Pod oson nocy Sejm uchwali ustaw, ktra ma pozwoli na ich
likwidacj. Tak wanie napisano
w uzasadnieniu jej projektu. Mimo to
wana rzdowa gowa raz po raz powtarza telewizorom, jakoby chodzio
tu tylko o przeksztacanie, czyli restrukturyzacj. Nie pierwsze to kamstwo pynce z tych ust i jako nikomu
to nie przeszkadza. No c, to jest
polityka przekonywaa mnie pewna znajoma.
Jak to dobrze czasem po prostu
nie wiedzie Owszem. Ale tylko do
czasu, prosz Pastwa, do czasu. Moment przebudzenia z tego chocholego
taca (to znowu z Wesela) moe
by bowiem bardzo bolesny. Nie ycz
tego nikomu.

ANETA SEMPRICH-FOROWICZ

Modzi za yciem
Bg zszed na ziemi, przyj ciao
z Maryi Dziewicy. Narodzi si jak miliardy innych dzieci. Moe warto si
dzi zastanowi, jak my szanujemy
ycie i pocztego w onie matki czowieka, ktrym 2000 tysice lat temu
by i sam Bg. Zapraszam do przeczytania wywiadu o obronie ycia z Ew
Rejman, pro-liferk, autork popularnej strony Modzi pro life young
pro life.

ochronny, bo tym wieku trudniej poradzi sobie z pewnymi zachowaniami. Teraz, w liceum, ciesz si, e nie
jestem pod kloszem.

Agata Dbrowska: Na co dzie jedna z wrocawskich licealistek. Zwyka, publiczna szkoa?


Ewa Rejman: Tak. Zwyke statystyczne liceum.

Rozpoczynajc dziaalno pro-life, bya w... gimnazjum.


We wrzeniu pierwszej klasy podjam duchow adopcj dziecka pocztego. Zaczam duo czyta o tematyce obrony ycia, zdobywa informacje. Nic poza tym. Rok pniej zaoyam stron Modzi pro life young
pro life, ktra pozwolia mi dzieli si
swoj wiedz. A pniej, stopniowo,
doczyy do tego inne aktywnoci.

To pomaga, czy przeszkadza?


Dziki temu jest tak normalnie,
zwyczajnie. Mam w klasie statystycznych licealistw, statystyczne problemy. Nie narzekam, jestem zadowolona.
Nie uwaasz, e w pewnych sprawach byoby atwiej?
Chodziam do katolickiego gimnazjum. To by bardzo dobry okres

Gdy zaczynaam Ciebie czyta, popatrzyam na to wszystko i pomylaam: Kurcze, w takim wieku...
...a teraz robisz ze mn wywiad. To
co znaczy. Chociaby, e masz gdzie
ten wywiad opublikowa (miech).

Trudno Ci byo zacz?


W gimnazjum prawie wszyscy si ze
mn zgadzali. W statystycznym wrocawskim liceum zdecydowana wikszo osb opowiada si za yciem.

Zupenie nie rozumiem osb, ktre


twierdz, e modzie jest za aborcj.
To nie prawda. Widz to w zwykych
rozmowach z ludmi. Niestety zwyko
si mwi, e normalne pogldy s
czym dziwnym, e przez inni postrzegaj nas jako ufoludkw. Nie powinno tak by! Trzeba pokaza, e to my
jestemy normalnymi ludmi, mamy
normalne pogldy. e dzieci si nie
zabija, a rodzina to mama i tata.
Twierdzenie, e mona sobie samemu zrobi dziecko, wyprodukowa
w probwce, a jeeli co nie wyjdzie,
to po prostu usun i zacz od pocztku to jest wanie ufoludkowe
zachowanie.
Czyli nie jest tak le, jak si mwi?
Na pewno jest dua praca do wykonania, uwiadamianie, edukacja
itd. Ale gwnym problemem nie jest
to, e modzi jako fanatycznie s za
aborcj. Problemem jest to, e nie
wiedz, o czym mwi. Przyniosam
kiedy do szkoy Jasia, czyli model 12-tygodniowego dziecka w skali
1:1. Dziewczyny, ktre go widziay,
po pierwsze si dziwiy, po drugie

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015


przyznaway, e nigdy wczeniej nie
mylay o tym, jak wyglda dziecko
w tym wieku. A po chwili refleksji pytay: Jak to, urwa te rczki, nki...?
Rozszarpa dziecko? Przeraao je
to po prostu. Takie same s reakcje
osb, ktre widz zdjcia z aborcji.
wiadomo na pewno trzeba zwiksza, ale jest duo dobrej woli. Zaryzykowaabym stwierdzenie, e modzi
s za yciem.
Mylaa o zorganizowaniu czego
wikszego?
Happeningi uliczne, podpisy, ustawy to jest na pewno dobra forma
zwrcenia uwagi na problem. Ale nie
moemy zapomnie o zwyczajnym
byciu przy drugim czowieku, ktry
potrzebuje pomocy. Tutaj konkretnie
przy kobiecie, ktra zastanawia si
nad aborcj, a potem, gdy zdecyduje
si je urodzi. Nie wyobraam sobie
sytuacji, w ktrej przekonaabym kobiet, eby urodzia dziecko i zastawiabym j sam.
Same rozmowy z tymi kobietami na
pewno do atwych nie nale...
Na pewno to trudne dowiadczenie
dla osoby, ktra rozmawia. Ta druga
strona, nazwijmy j szeroko zwolennikami aborcji, twierdzi, e to jest
kwestia, czy ona bdzie miaa potencjalne dziecko, czy nie bdzie miaa
potencjalnego dziecka. A dla pro-liferw i oglnie dla wszystkich normalnych ludzi to jest kwestia czy dziecko,
ktre ju istnieje, zostanie zabite czy
nie.
Zdarzya Ci si taka sytuacja?
Tak, ale byy to rozmowy gwnie
przez Internet maile, wiadomoci.
W kilku przypadkach nie dostaam
ju odpowiedzi zwrotnej, w kilku
przypadkach kobiety te zdecydoway
si urodzi. Niektre potem przysyay zdjcia swoich pociech. To byo
niesamowite dowiadczenie.
Na czym to polegaa pniejsza pomoc?
Staram si nie dziaa w pojedynk, lecz odsya do konkretnych osb
czy instytucji, o ktrych wiem, e na
pewno tej pomocy udziel. Duo
dobrego w tej kwestii robi Siostry
Boromeuszki w swojej fundacji Evangelium Vitae. W jej ramach funkcjo-

17

nuje chociaby Bank Niemowlaka, do


ktrego mona przynosi wszystko, co
dzieciom potrzebne. Mona te jako
wolontariusz pomc segregowa te
rzeczy, wydawa, pakowa itd. Siostry
prowadz te okno ycia. Wydaje mi
si, e to lepsze ni organizowanie
osobnej akcji.
Co z kobietami z syndromem poaborcyjnym?
Po pierwsze i najwaniejsze: trzeba je traktowa niezwykle ciepo. Na
pewno adnej z nich nie potpiam.
Staram si odsya je do grupy wsparcia Rachel. Dla kobiet po aborcji
organizowane s rekolekcje, spotkania, terapie. Pierwszym krokiem jest
stanicie w prawdzie, czyli uwiadomienie sobie: Tak, to byo dziecko,
tak, zabiam moje dziecko, ale to nie
znaczy, e nie ma ju dla mnie nadziei. Potrzebuj przebaczenia sobie i wszystkim osobom, ktre mnie
do tego nakaniay i uzdrowienia.
To jest jedyna droga wyjcia.
Zaraz kto zapyta: A gdyby Ty
bya w takiej sytuacji? Jako moda
matka lub w zagroeniu ycia? Nie
wiadomo, co by zrobia, mwi jest
przecie atwo...
Problemem jest to, e ludzie pro-choice stawiaj wybr midzy matk a dzieckiem. I nie mwimy tylko
o przypadku zagroenia ycia, ale te
nieplanowanej ciy. A my mwimy:
i matka, i dziecko. Tak samo trzeba si
zaj i matk, i dzieckiem. Jasne, e w
100% nikt nie jest pewien, co zrobiby
w danej sytuacji.
Co zaproponowaaby osobie, ktra
chce co rzeczywicie zrobi, nie tylko
polubi i udostpni na Facebooku?
Na pewno najlepszym sposobem
jest doczenie do konkretnej organizacji pro-life. Szczeglnie polecam
Bractwo Maych Stpek, ktre dziaa
razem z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, bardzo aktywn Fundacj Pro
Prawo do ycia, Stowarzyszenie
Obrocy ycia Czowieka, Koliber
dla ycia lub wspomnian Fundacj
Evangelium Vitae. Kada ma swj
charakter i pole dziaania.
Wiesz, co najbardziej ceni w Modych pro life?
Nie mam pojcia.

To, co moj uwag zwrcio od


razu, to ogromna ilo optymizmu
i pozytywnego podejcia. Sama nazwa, nie: stop aborcji, tylko: Modzi
pro life, ju co mwi.
Nie jestemy tylko przeciwko aborcji, a gdy ju kobiet przekonamy do
zmiany decyzji, nie zostawiamy jej
samej. Trzeba pamita, e w tym
wszystkim oprcz kobiety jest te
dziecko. Przynosi ze sob wiele trudw i wyrzecze, ale jest te radosne,
jest przyszoci. A za 30 lat bdzie
budowao swj wasny wiat i zakadao rodzin. To jest co niesamowicie
pozytywnego. Nie wolno skupia si
tylko na negatywnych aspektach, bo
wtedy dajemy wybr: albo robisz co,
czego bdziesz bardzo aowaa, czyli
dokonujesz aborcji, masz duy problem, bo zabia albo rodzisz dziecko,
z ktrym te bdziesz miaa same kopoty, ale problem masz troch mniejszy, bo nie zabia. To na pokazywaniu
tej radoci z macierzystwa powinny
si moim zdaniem skupia organizacje pro-life.
Obron ycia pokazujesz jako co
bardzo uniwersalnego. Pokazujesz,
e nie tylko katolik moe by za yciem.
Jasne, e tak. Osoby, ktre twierdz inaczej, maj bardzo niskie mniemanie o ateistach czy wyznawcach
innych religii, jeeli twierdz, e trzeba by katolikiem, eby broni ycia.
To jest uniwersalne. Jak powiedzia
kiedy Wojciech Cejrowski: Jakie
znaczenie bd miay kilometry wybudowanych autostrad, jeeli w tym
kraju bdzie moliwo rozerwania
na strzpy czowieka?
Dzikuj za rozmow!
WYSUCHAA I SPISAA
AGATA DBROWSKA
licealistka
wrocawska
Ewa Rejman
a. Prowadzi
w obron yci
a
an
w
o
ga
an
za
ung pro life.
i pro life yo
dz
o
M
n
ro
st
Polska Nie. w tygodniku
Publikuje m.in
iara, patrioiesiczniku W iesicznipodlega, m
M
i w Katolickim
tyzm i sztuka
iaalnoci
dz

oj
Sw
Tryby.
ku Studenckim
lifera jako
wizerunek prochce odkama
ielu modych
i pokaza, e w
osoby starszej
em.
te jest za yci

MAGAZYN PARAFIALNY 1 (124)/2015

18

Dlaczego uciekamy od Prawdy?


,,Wiara i rozum (Fides et ratio) s
jak dwa skrzyda, na ktrych duch
ludzki unosi si ku kontemplacji prawdy. Sam Bg zaszczepi w ludzkim sercu
pragnienie poznania prawdy, ktrego
ostatecznym celem jest poznanie Jego
samego, aby czowiek poznajc Go
i miujc mg dotrze take do penej
prawdy o sobie.
w. Jan Pawe II

zowiek od zarania dziejw zawsze poda ku poznawaniu


prawdy. Rozwj cywilizacji powodowa, e czowiek zdobywa coraz wiksz wiedz o wszechwiecie oraz zgbia tajniki funkcjonowania czowieka
jako istoty ludzkiej, ktra posiada nie
tylko ciao, ale rwnie i dusz. Zdarzao si jednak, e nie zawsze odkryta prawda bya czym wygodnym.
A gdy prawda stawaa si czym mniej
wygodnym, wkrada si fasz. A czyme jest fasz, jak nie zaprzeczeniem
prawdy. Jak natomiast to si ma do
samego czowieka, do jego rozwoju,
do jego funkcjonowania w dzisiejszym
spoeczestwie? Jak wspczenie
yjcy czowiek postrzega prawd
o Bogu? Na te i inne pytania pragn
razem z Tob, Drogi Czytelniku, poszuka odpowiedzi.
Do prawidowego oraz waciwego
rozwoju czowieka jest niezbdne poznanie prawdy o sobie. Dopiero gdy
poznamy oraz zaakceptujemy w peni
prawd o sobie, moemy powiedzie,
e jestemy wolnymi ludmi. Rozumiem, e w tym momencie moe pojawi si uczucie takiego zdziwienia,
a nawet niedowierzania. Przecie jestem czowiekiem wolnym i znam siebie. A i owszem, tacy ludzie s i znajduj si wrd nas. Czowiek, ktry
dokona rzeczywistego spotkania ze
sob, jest osob woln, gdy prawda
wyprowadza go z wizienia penego
strachu, lku, poczucia bycia odrzuconym, nieakceptowanym i zrzuca
kajdany zakamania i faszu. Akceptujc w peni siebie taki, jaki jestem, akceptuj rwnie drugiego czowieka
takim, jakim jest. Nie mam lku ani
poczucia beznadziejnoci, poniewa

wiem, kim jestem. Podczas ksztatowania obrazu siebie powstaje obraz,


ktry dotyczy tego, kim jest inaczej
zwane Ja realne oraz taki obraz, ktry mwi nam o tym, jakim chciaoby
si by, czyli Ja idealne. Ja idealne
wspomaga rwnie rozwj psychiczny czowieka i jest oznak pojawienia
si zdolnoci do samowychowania.
W tworzeniu obrazu siebie wystpuje rwnie Ja powinnociowe, ktre
daje wiedz na temat tego, jakim powinienem by. Powstaj przekonania
o obowizkach i powinnociach. Eksperymenty prowadzone przez Tory
Higginsa dowiody, e im wiksza jest
rozbieno midzy Ja realnym a Ja
idealnym, tym wicej jest uczu o zabarwieniu depresyjnym typu apatia,
smutek, rozczarowanie. Jak rwnie
im wicej rozbienoci midzy Ja realnym a Ja powinnociowym, tym wicej silniejszych, negatywnych uczu,
takich jak poczucie winy, wstyd, niepokj i lk.
Obserwujc wspczenie yjcego
czowieka posiadajcego wiksz wiedz na temat wasnej osoby, moemy
zaobserwowa, e niejednokrotnie
brakuje temu czowiekowi traktowania prawdy jako drogowskazu w konkretnych sytuacjach. Powstaje wwczas tak zwany dysonans wewntrzny
prowadzcy do okamywania samego
siebie. Czowiek w celu uniknicia
rozterek natury moralnej rozpoczyna
proces nacigania prawdy, co z kolei
prowadzi do mniejszej wraliwoci na
sprawy spoeczne, ktre chroni ycie
dziecka nienarodzonego, ktre mwi o poszanowaniu ludzi starszych
i ciko chorych, gdzie mwi si o jednoci rodziny, maestwa, waciwej
roli ojca i matki przy wychowywaniu
potomstwa. yjc w kamstwie, czowiek nigdy nie bdzie w peni szczliwy. Poniewa ojcem kamstwa tworzcego zafaszowany obraz siebie, spoeczestwa i wiata jest szatan, ktry nie
dba o dobro czowieka. Niegodziwo
kamstwa wynika z samej jego natury.
Jest antywartoci przeciwstawiajc
si prawdzie, ktra stanowi podstawow zasad ycia spoecznego i jest
koniecznym warunkiem do prawido-

wego ksztatowania w sposb szczeglny osobowoci modego czowieka.


ycie osoby w kamstwie prowadzi
do wewntrznego jej zniewolenia,
niszczenia jej moralnoci oraz
prowadzi do powstawania wykrzywionego obrazu siebie. W sposb bardzo
trafny ujmuje w negatywny wpyw
kamstwa na czowieka znany filozof
wychowania i moralnoci Dietrich
von Hildebrand w stwierdzeniu, e
nawyky do kamstwa czowiek jest
nie tylko w wielkim stopniu moralnie
bezwartociowy, lecz ma ponadto ca
osobowo w pewnym sensie chor.
Chrystus powiedzia: Ja jestem
drog i prawd, i yciem (J 14,6).
Podajc za Chrystusem, czowiek
zaczyna odkrywa prawd, ktra nie
zawsze jest wygodna. Droga jest wyboista i pena przeszkd. Pojawiaj
si bl, pacz, uczucie osamotnienia
i ch powrotu. Natomiast podjcie
trudu bycia wiernym poznanej prawdzie prowadzi istot ludzk do zbawienia, do radoci i dojrzaej mioci.
Bg jest mioci. Bg kocha kadego takim, jaki jest i pragnie naszego
szczcia i dobra. Bg da nam rwnie woln wol i to kady z nas decyduje, po ktrej stronie stanie.
Dlatego, Drogi Czytelniku, zachcam Ci do porzucenia lku i serca
penego obaw. Polegajc tylko na intelekcie, czowiek nigdy cakowicie
nie zrozumie prawdy o swoim yciu.
Natomiast najwyszy stopie wiedzy
mona osign jedynie dziki zwizkom opartym na wierze i zaufaniu, nie
za dziki wikszej liczbie informacji.
Gdy w gbi swego serca zaczniesz
poszukiwa prawdy, a zwaszcza tej
Prawdy Absolutnej, staniesz si czowiekiem wolnym, gdy Poznacie
prawd, a prawda uczyni was wolnymi (J 8,32). Odkrywajc prawd, zyskujemy zupenie now perspektyw
swojej roli i swojej wartoci. ycie zaczyna nabiera nowych ksztatw. Nie
potrzebujemy ani miecza, ani sw, by
si broni, bo doznajemy wewntrznego pokoju.
maria walter-kochel