NEXUS

NOWE CZASY
Ludzkość przeżywa obecnie okres ogromnych przemian. Mając to na uwadze NEXUS stara się docierać do trudno dostępnych informacji, które mogłyby pomóc ludziom w pokonywaniu związanych z nimi trudności. NEXUS nie jest związany z żadnym ruchem religijnym, filozoficznym, polityczną ideologią oraz organizacją.

ROK I, NUMER 2 • LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998
NR INDEKSU 346 179 WYDANIE POLSKIE ISSN 1506-0284

WIEŚCI Z GLOBALNEJ WIOSKI 3 Przegląd wiadomości, których prawdopodobnie nie czytaliście. David G. Guyatt AKTA PEGASUSA, cz. 1 7 Gene „Chip” Tatum, były agent CIA i członek ultratajnej grupy, ryzykując życiem swoim i swojej rodziny ujawnia szokujące fakty oraz nazwiska ważnych osobistości ze świata polityki kontrolujących międzynarodowy handel narkotykami. CZY HIV RZECZYWIŚCIE WYWOŁUJE AIDS? 14 Grupa osób The HIV Connection?, której celem jest propagowanie wiedzy na temat wirusa HIV i AIDS, przedstawia dane, które przeczą oficjalnemu poglądowi, zgodnie z którym wirus HIV wywołuje AIDS. Hulda Regehr Clark PRZYCZYNA I LEKARSTWO NA AIDS 17 Badania wykazują, że u wszystkich chorych na AIDS oraz nosicieli wirusa HIV w grasicy występują przywry jelitowe oraz benzen. Usunięcie tych czynników szybko i skutecznie eliminuje z organizmu chorego zarówno wirusa HIV, jak i AIDS. Mark D. Gold GORZKA PRAWDA O SZTUCZNYCH SŁODZIKACH 24 Substytut cukru, aspartam, wywołuje wiele niepokojących zaburzeń, od zaników pamięci po nowotwory mózgu. Mimo to amerykański Urząd ds. Leków i Żywności dopuścił do spożycia i nadal toleruje tę jedną z najniebezpieczniejszych substancji dodawanych do żywności. David John Oates WSTECZNA MOWA – GŁOS PODŚWIADOMOŚCI 31 Odtwarzane od końca piosenki i zwykłe wypowiedzi zawierają normalne słowa oraz całe sformułowania, których precyzyjnej budowy oraz sensu nie da się wyjaśnić przypadkowym zbiegiem okoliczności.

NAUKA: przegląd interesujących nowinek z pogranicza nauki 37 W tym numerze Martin Gottschall opowiada o przypadkowym odkryciu sztucznej grawitacji przez fińskich naukowców, które może doprowadzić do znaczącego przełomu w nauce. Catherine Simons KŁAMSTWA NA TEMAT BENZYNY BEZOŁOWIOWEJ, cz. 2 41 Dalsza prezentacja niepokojących faktów dotyczących zagrożeń, których źródłem są niezwykle toksyczne substancje powstające w wyniku spalania w silnikach samochodowych wyposażonych w katalizatory benzyny bezołowiowej zawierającej zamiast ołowiu różnego rodzaju polepszacze. Uri Dowbenko PRAWDZIWE PRZYGODY PARAPSYCHICZNEGO SZPIEGA, cz. 2 (dokończenie) 47 Dalszy ciąg wyznań byłego oficera wywiadu i członka specjalnej jednostki zajmującej się zdalnym postrzeganiem, Davida Morehouse’a, który mówi o przeznaczeniu Arki Przymierza oraz ujawnia szczegóły przestępstw rządu USA związanych z wojną w Zatoce Perskiej. Sam Chachoua TERAPIA INDUKOWANEJ REMISJI – NADZIEJA NA ZWALCZENIE RAKA, cz. 2 (dokończenie) 53 Dr Sam Chachoua zidentyfikował „organizmy nemezis”, które mogą kontrolować, a nawet zwalczać takie choroby jak rak czy AIDS, lecz jego metody lecznicze są nadal ignorowane przez medyczny establishment. STREFA MROKU: dziwne opowieści z nie tego świata 57 W tym numerze Javier Sierra opowiada o tajnych tunelach wykutych w skałach przez Inków, które ciągną się na długości wielu kilometrów łącząc miejsca ich kultów, na których stoją obecnie chrześcijańskie świątynie. LISTY DO REDAKCJI 60

POWIEDZ SWOIM PRZYJACIOŁOM O „NEXUSIE”!
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 1

WYDAWCA Agencja NOLPRESS s.c. Skrytka pocztowa 41 15-959 Białystok–2 tel. (085) 6512765 e-mail: listy@ufo.com.pl REDAGUJE Ryszard Z. Fiejtek WSPÓŁPRACA Mirosław Kościuk Jerzy Florczykowski DRUK Białostockie Zakłady Graficzne Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 2 15-111 Białystok Zam. 1843/98 ———————————— WYDAWCA WERSJI ORYGINALNEJ Duncan M. Roads P.O. Box 30 Mapleton, QLD 4560 Australia tel. +61 75442 9280 fax +61 75442 9381 e-mail: nexus@peg.apc.org http://www.peg.apc.org/∼nexus/ GRAFIKA NA OKŁADCE Dawid Michalczyk e-mail: dmgfx@vip.cybercity.dk http://users.cybercity.dk/∼bcc5877/home.html

OD REDAKCJI
W chwili gdy piszę te słowa, mamy już pierwsze sygnały od Czytelników dotyczące tego nowego na polskim rynku wydawniczym pisma. Ostatnią stronę tego numeru przeznaczyliśmy na „Listy do redakcji”. Dział ten z oczywistych względów nie pojawił się w pierwszym numerze, ponieważ przed jego ukazaniem się nie otrzymywaliśmy żadnych listów na temat NEXUSA. Na razie jest to tylko jedna strona. Jeśli będziemy otrzymywali ciekawe listy, które będą zawierały coś, co może naszym zdaniem zainteresować innych czytelników, na „Listy do redakcji” przeznaczymy więcej miejsca. W tym numerze zamieściliśmy kilka listów, które zawierają opinię o NEXUSIE wyrażoną na podstawie pierwszego numeru. O dziwo, wśród tych listów nie było żadnego, który wyrażałby opinię negatywną, co nas cieszy. Oprócz listów otrzymaliśmy także szereg telefonów. Dzwoniące do nas osoby pytały przede wszystkim o możliwość prenumeraty kolejnych numerów. Z uwagi na dużą ilość telefonów w tej sprawie pragnę wyjaśnić, że nie wprowadziliśmy jeszcze tej formy sprzedaży, ponieważ nie wiemy, jaka będzie wielkość sprzedaży pierwszego i niniejszego numeru. Od tego bowiem zależy dalszy byt tego pisma. Jeśli sprzedaż będzie tak niska, że nie pokryje kosztów wytworzenia, to będziemy zmuszeni zaprzestać jego wydawania. Pobranie od Państwa pieniędzy w formie przedpłaty na kilka kolejnych numerów i wcześniejsze zaprzestanie wydawania NEXUSA naraziłoby nas na dodatkowe koszty (stratę), które musielibyśmy ponieść odsyłając Państwu pieniądze za nie wydane numery. O tym, jaka była sprzedaż pierwszego numeru i czy w związku z tym pismo utrzyma się na rynku, będziemy wiedzieli dopiero w niecały miesiąc po wejściu do sprzedaży drugiego numeru, który Państwo trzymają właśnie w ręku. Dopiero w tym momencie będziemy mogli podjąć decyzję o wprowadzeniu prenumeraty, o ile oczywiście sprzedaż będzie odpowiednio duża, to znaczy nie poniesiemy strat. Zatem informacja o prenumeracie pojawi się najwcześniej w trzecim numerze. Jeśli się w nim pojawi, będzie to oznaczało, że NEXUS będzie ukazywać się nadal. Wiele osób zastanawia się zapewne, dlaczego w tej sytuacji nie reklamujemy się w prasie, telewizji i radiu. Z prostej przyczyny – to wymaga ogromnych pieniędzy. Nie stoi za nami żaden kapitał zagraniczny, jak na przykład za Faktorem X, który wszedł na rynek dokładnie w tym samym czasie z wielkim szumem wydając na samą reklamę co najmniej kilkanaście miliardów starych złotych. Inwestujemy w to przedsięwzięcie własne pieniądze, licząc się z możliwością ich utraty. Tylko od Was, Drodzy Czytelnicy, waszej chęci poznawania różnych, często tajemniczych spraw, chęci poszerzania swojej wiedzy o otaczającym nas świecie, zależy, czy NEXUS będzie kupowany i co za tym idzie, ukazywał się nadal. Osoby, które będą miały trudności z nabyciem 3 numeru, będą mogły zamówić go u nas w redakcji telefonicznie, listownie lub przez Internet. Czekając na Państwa opinie i sugestie, życzymy przyjemnej lektury tego numeru. s Ryszard Z. Fiejtek Korespondencję do nas kierować prosimy na skrytkę pocztową podaną przy adresie redakcji lub za pośrednictwem Internetu (listy@ufo.com.pl).

y
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZEDRUKÓW Zachęcamy wszystkich do rozpowszechniania zamieszczanych w NEXUSIE informacji. Zabrania się jednak powielania publikowanych w nim artykułów, zarówno w formie drukowanej, jak i elektronicznej (z Internetem włącznie) bez pisemnej zgody redakcji!

y
Wszystkie opinie wyrażane na łamach NEXUSA są opiniami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają punkt widzenia wydawcy.

y
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych na łamach NEXUSA reklam i ogłoszeń.

FILIE
WIELKA BRYTANIA NEXUS Magazine 55 Queens Road, East Grinstead West Sussex, RH19 1BG Wielka Brytania tel. +44 (0) 1342 322854 fax +44 (0) 1342 324574 e-mail: nexus@ukoffice.u-net.com EUROPA NEXUS Magazine P.O. Box 372 Dronten, 8250 AJ Holandia tel. +31 (0)321 380558 fax +31 (0)321 318892 e-mail: frontier@xs4all.nl WŁOCHY NEXUS Avalon Edizioni Piazza Mazzini 52 35137 Padova Włochy tel. +39 (0)49 912 6006 fax +39 (0)49 912 6006 USA NEXUS Magazine P.O. Box 177 Kempton, IL 60946-0177 USA tel. +1 815 253 6464 fax +1 815 253 6454 e-mail: nexususa@earthlink.net

2 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

UŻYWANIE TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH ZWIĘKSZA RYZYKO ZACHOROWANIA NA RAKA Dwaj użytkownicy telefonów komórkowych z Chicago wnieśli pozew do sądu przeciwko firmom Motorola Inc. i Mitsubishi Electronic Corporation, oskarżając je, że nie dopełniły obowiązku ostrzeżenia przed zagrożeniem, jakie stwarzają ich produkty. Mieszkaniec Florydy wniósł na początku lutego sprawę do sądu, twierdząc, że telefon komórkowy był przyczyną raka mózgu jego żony, z powodu którego zmarła. Podstawą tych oskarżeń jest pogląd, że fale radiowe emitowane przez telefon komórkowy mogą szkodliwie wpływać na biologiczne organizmy. Testy przeprowadzone z falami radiowymi o niższej i wyższej częstotliwości od emitowanych przez telefony komórkowe wykazały, że wywołują one zakłócenia w funkcjonowaniu wapnia, które pokrywa ścianki komórek i jest transmiterem przekazów hormonalnych między nimi, a także powodują nienaturalny wzrost ludzkich komórek. Oskarżenie zwraca również uwagę na fakt, że rząd rozważa możliwość ograniczenia mocy dozwolonej dla telefonów komórkowych pracujących na zakresie częstotliwości 900 megaherców.
(Źródło: The Australian, 4 luty 1993)

NASA FOTOGRAFUJE OLBRZYMIE UFO W PIERŚCIENIACH SATURNA 30 stycznia 1996 roku Alan Handlemann przeprowadził w swoim programie autorskim w radiu WRFX-FM w Charlotte w Północnej Karolinie wywiad z drem Normanem Bergrunem, byłym doradcą NACA (obecnie instytucja ta nosi nazwę NASA), który ujawnił w nim, że sonda kosmiczna Voyager wykonała zdjęcia cylindrycznego obiektu o długości około 0,5 do 1,0 średnicy Ziemi orbitującego w pierścieniach Saturna. Dr Bergrun utrzymuje, że wzdłuż tego obiektu można było dostrzec smugi sugerujące obecność dysz wylotowych. Niezależne potwierdzenie tego faktu znajduje się w artykule opublikowanym w Science News (Wiadomości Naukowe; vol. 149, nr 5, luty 1996, str. 7). Artykuł podaje, że przy pomocy teleskopu kosmicznego Hubble’a wykonano zdjęcia dużego, wydłużonego, nie będącego naturalnym satelitą, orbitującego w pierścieniach Saturna obiektu. Obiekt został sfotografowany tylko na jednym zdjęciu i nie ma go na następnych. Dwa kolejne, bardzo duże i bardzo jasne obiekty, również orbitujące wokół Saturna, zostały sfotografowane 25 maja i 10 sierpnia 1995 roku. Oba zniknęły 21 listopada 1995 roku. Dr Bergrun sądzi, że cylindryczny obiekt jest obiektem kontrolowanym w sposób inteligentny i posiada atrybuty kwalifikujące go do nazwy statku kosmicznego. Na pytanie, dlaczego NASA nie udało się wcześniej wykonać zdjęć tego olbrzymiego obiektu, dr Bergrun odrzekł:

„…mają skłonności do smażenia się we własnym sosie”. Były naukowiec NACA twierdzi, że obłok widoczny z boku i końcu obiektu wydaje się składać z materii występującej w pierścieniach. Kiedy zapytano go, dlaczego NASA i inne agencje rządowe nie udostępniły tej wiadomości wcześniej, dr Bergrun stwierdził, że uchwalony w roku 1958 Space Act [ustawa odnosząca się do zagadnień związanych z kosmosem – przyp. tłum.] pozwala na utajnianie danych, jeśli dotyczą one czegoś, co mogłoby stanowić zagrożenie, zaś pojazd takich rozmiarów można podciągnąć pod tę kategorię i zaliczyć do spraw mających duże znaczenie militarne, co z kolei podchodzi pod zakres działalności instytucji określanych jako „wojskowe agencje wywiadowcze finansowane z czarnego budżetu”. Dr Bergrun przedstawił swoje odkrycia w książce zatytułowanej Ring-Makers of Saturn (Twórcy pierścieni Saturna) wydanej w roku 1986. W książce znajduje się oryginalna fotografia wykonana przez sondę Voyager, na której widoczny jest ów olbrzymi obiekt orbitujący w pierścieniach Saturna.
(Źródło: Richard Boylan, rich.boylan@24 stex.com)

CZY NIEBO WALI SIĘ NAM NA GŁOWĘ? Magazyn The Geophysical Research Letters z 1 maja 1997 roku (vol. 24, nr 9, str. 1103-1106) zamieścił interesujący artykuł „Dowody długoterminowego ochłodzenia górnych warstw atmosfery na podstawie danych z jonosferycznej sondy” Thomasa Ulicha i Esy Turunena z obserwatorium geofizycznego w Sodankylä w Finlandii. Jego autorzy podają, że znaleźli dowody na potwierdzenie teorii mówiącej, że przyrost stężenia gazów będących przyczyną efektu cieplarnianego spowoduje oziębienie stratosfery, mezosfery i termosfery, co doprowadzi z kolei do skurczenia się atmosfery. Według ich szacunków podwojenie ilości CO2 spowoduje skurczenie się jonosfery (warstwa F-2) o 15 do 20 kilometrów.
(Źródło: Jim Scanlon, jscanlon@linex.com, Blazing Tattles, vol. 6, nr 6, czerwiec 1997; www.concentric.net/∼blazingt)

SZYBKO PRZYRZĄDZANA ŻYWNOŚĆ – POWOLNE GNICIE Student wydziału matematyczno-przyrodniczego, Ben Metcalf, zamieszkały przy Bond Junction w Sydney pragnie pogratulować firmie McDonald’s jakości ich środków konserwujących. Rok temu kupił cheeseburgera w miejscowym sklepie McDonald’sa, którego wsadził do szuflady z zamiarem poddania go obserwacji. Tydzień temu doniósł, mówiąc: „Ani odrobiny pleśni – substancja szufladowa pierwszej klasy”. Informuje ponadto, że chociaż cheeseburger wysechł na kość, można go jednak podgrzać w kuchence mikrofalowej z dodatkiem szklanki wody i zapewne spokojnie zjeść.
(Źródło: The Sydney Morning Herald, kolumna 8, 26 maj 1997)

PRZYSZŁOŚCIOWE BRONIE ATAKUJĄCE UMYSŁ CZŁOWIEKA Wielu czytelników przypomina sobie, że w czasie wojny w Zatoce Perskiej docierały do nas wiadomości o tysiącach żołnierzy irackich poddających się, czasami nawet grupie dziennikarzy, w przekonaniu, że to nasi żołnierze. Coraz większa liczba badaczy zajmujących się badaniem tych wydarzeń skłania się ku opinii, że Stany Zjednoczone w czasie pewnych faz wojny użyły broni umożliwiającej „kontrolę umysłu”. Pewne rodzaje tej wysoko zaawansowanej technicznie broni wykorzystują wpływ fal o częstotliwościach radiowych na ludzki umysł. Najnowsze wydanie Aviation Week and Space Technology donosi, że Departament Obrony USA modyfikuje pewne pociski tak, aby mogły one przenosić głowice zdolne do generowania elektromagnetycznych impulsów, które wprawiałyby żołnierzy nieprzyjaciela w stan odrętwienia nie zabijając ich. Tego rodzaju broń była pierwotnie przeznaczona do przepalania (niszczenia) elektronicznej aparatury nieprzyjaciela. Inne urządzenia wyposażane są w generatory infradźwiękowe, które wysyłają fale dźwiękowe o bardzo niskiej częstotliwości wywołujące wymioty i zawroty głowy, a także zakłócające zmysł orientacji. Bronie te mają zasięg co najmniej 2500 kilometrów. Ponadto Pentagon bada możliwość wykorzystania materiałów zdolnych do uczynienia nawierzchni lotnisk tak lepkimi, że nie będą nadawały się do użycia, oraz urządzeń umożliwiających zestalanie zapasów paliwa nieprzyjaciela (zamianę benzyny w ciało stałe).
(Źródło: Sushine Coast Daily, 27 luty 1993)

WOJNA PRZECIWKO FTALANOM (ŻYWICOM FTALOWYM) W ramach działań będących odzwierciedleniem rosnącej niechęci do ftalanów

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 3

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
Dania wprowadziła przepisy zakazujące używania żywic ftalowych jako zmiękczaczy do plastyku produkowanego na bazie polichlorku winylu. Istnieje podejrzenie, że ftalany są przyczyną zaburzeń w fizjologii człowieka w związku z ich zdolnością do naśladowania działania estrogenów. Środki wprowadzone przez Duńczyków to podatek ftalowy oraz dodatkowe ostrzegawcze oznakowanie. Są one następstwem obaw i odkryć duńskich naukowców, którzy ustalili, że niektóre typy „gryzaków” dla niemowląt powodują przenikanie tych związków chemicznych do organizmu dziecka.
(Źródło: New Scientist, 5 lipiec 1997)

ZWIĄZEK MIĘDZY SKAŻENIAMI ŚRODOWISKA I ZBRODNIAMI Tradycyjne teorie wskazują na istnienie związku między zbrodniami i czynnikami o charakterze społecznym, ekonomicznym oraz psychologicznym. Roger Masters z College’u of Dartmouth w Hanoverze w hrabstwie New Hampshire w Wielkiej Brytanii uważa natomiast, że toksyczne chemikalia, zwłaszcza związki metali znajdujące się w wodzie do picia, mogą prowadzić do rozchwiania nerwowego systemu kontrolnego, który w normalnych warunkach wchłania nadmiar agresji. Twierdzi on, że tradycyjne teorie nie tłumaczą całkowicie, dlaczego w niektórych okręgach w USA odnotowuje się tylko 100 przypadków czynów o charakterze zbrodniczym na 100 000 mieszkańców, podczas gdy w innych aż 3 000. Masters dokonał analizy szeregu wskaźników statystycznych, włącznie z danymi pochodzącymi z zasobów FBI oraz informacjami gromadzonymi przez EPA [instytucja zajmująca się ochroną środowiska – przyp. tłum.] na temat przemysłowych zanieczyszczeń odprowadzanych do wód i atmosfery. Zauważył, że okręgi, w których odnotowano najwyższy poziom skażenia ołowiem i magnezem mają wskaźnik kryminogenności trzykrotnie wyższy od średniej krajowej. Masters twierdzi, że zakłócenie chemii mózgu przez metale o charakterze toksycznym prowadzi do niemożności zapanowania nad odruchami o charakterze agresywnym. Uważa, że „ma tu miejsce załamanie mechanizmu buforującego i że właśnie to jest przyczyną zachowań o charakterze agresywnym”.
(Źródło: New Scientist, 31 maj 1997)

(„Wyrzutnia Duchów”), można również używać do wyświetlania wirtualnych obrazów przedstawiających politycznych bądź religijnych przywódców w celu uspokojenia lub wywołania paniki w społeczeństwie. Pracujący nad tym przeznaczonym dla armii USA projektem dr Gary Wood z Laboratorium Badawczego Armii w Adelphi w stanie Maryland powiedział: — Jeden ze scenariuszy przewiduje projekcję Saddama Husajna stojącego na balkonie i wygłaszającego proamerykańskie hasła lub zachęcającego swoje oddziały do złożenia broni. Jesteśmy na najlepszej drodze do ulepszenia tego projektu. Przewiduje się, że najdalej za 10 lat większość oddziałów pojawiających się na polu bitwy i obserwowanych przez wroga będzie niczym innym jak trójwymiarowym obrazem rzutowanym przez laserowe projektory. Konsultant Departamentu Obrony USA, dr Brenda Mark oświadczyła: — Każdy, kto będzie obserwował teren, pomyśli, że odziały wojskowe USA mają nad nim znaczną przewagę liczebną, podczas gdy w rzeczywistości nie będzie tam ani jednego żołnierza.
(Źródło: The Sydney Morning Herald, 13 maj 1997; The Sunday Mail, Brisbane, 25 maj 1997)

sokiej mocy. Zasięg rażenia do 60 mil (96 km). Emituje potężny impuls elektromagnetyczny, który przenika poprzez najdrobniejsze szczeliny lub miejsca złącz, przeciąża istotne elementy i uszkadza systemy elektroniczne. (Tego typu broń była intensywnie badana w Australii). • Bronie przeciw-ruchowe: substancje zrzucane na ziemię w celu rozpuszczenia opon pojazdów lub gazy zdolne do zatrzymania silników lub przemiany paliwa w bezużyteczną galaretę. • Bronie kontrolujące umysł: odkryte w Moskwie w roku 1991. Przypuszcza się, że zostały zastosowane w Afganistanie. Komputerowy sprzęt wytwarza i wysyła błyski świetlne oraz sekwencje słów przekazujących do podświadomości ludzi rozkazy, pozwalając w ten sposób na przejęcie kontroli nad poszczególnymi jednostkami lub całymi grupami.
(Źródło: The Weekly Telegraph, nr 184, 2531 styczeń 1995)

HOLOGRAFICZNE POLE BITEWNE Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził właśnie fundusze dla wojska przeznaczone na udoskonalenie lasera, którego zadaniem jest projekcja na polu bitwy hologramów przedstawiających czołgi i oddziały wojskowe w naturalnych wymiarach w celu zdezorientowania przeciwnika. Holograficznego projektora, któremu nadano kryptonim „Ghost Gun”

TECHNOLOGIA USUWA ŚMIERĆ Z POLA BITWY Według danych opublikowanych przez The Weekly Telegraph w styczniu bieżącego roku [chodzi o rok 1995 – przyp. tłum.] już za rok rzeczywistością staną się bronie, które uczynią człowieka niezdolnym do walki, nie zabijając go. Brytyjska armia jest w trakcie badań i udoskonalania nie pozbawiających życia broni, takich jak: • Laserowy karabin: podobno około 1000 egzemplarzy tej broni jest testowanych w Ameryce, co skłoniło Czerwony Krzyż i rząd szwedzki do wszczęcia kampanii przeciwko zastosowaniu tej broni, ponieważ oślepia ona ludzi. Karabin zasilany jest z plecakowej baterii i działa skutecznie na odległość jednej mili (1600 m). Jest bezgłośny, zaś wystrzeliwane przezeń promienie są niemal niewidzialne i oślepiają każdego, kogo trafią w oczy. • Bomba akustyczna: wytwarza fale dźwiękowe bardzo niskiej częstotliwości, podobne do tych, które powstają podczas trzęsień ziemi. Fale te wywołują bardzo silne mdłości i gwałtowne wiotczenie jąder, zakłócają równowagę i wyrządzają szkody w zabudowaniach. • Bomba świetlna: może być zrzucana z samolotu albo wystrzeliwana przez artylerię lub moździerze. Wyzwala błysk o bardzo szerokim pasmie spektralnym, od ultrafioletu do nadczerwieni, i jest w stanie oślepić ludzi na przeciąg jednej godziny. • Broń elektromagnetyczna: znana również pod nazwą mikrofalowej broni wy-

OSTRZEŻENIE PRZED GENETYCZNIE MODYFIKOWANĄ ŻYWNOŚCIĄ Pierwsze dostawy amerykańskiej, genetycznie modyfikowanej soi o „superziarnie” przybywają do Zjednoczonego Królestwa i Europy mimo burzy protestów. Ziarna soi pochodzą z roślin wyhodowanych przez firmę chemiczną Monsanto z uwagi na jego odporność na herbicyd Roundup. Dr John Fagan, profesor biologii molekularnej z Fairfield w stanie Iowa, wypowiada się przeciwko w ten sposób genetycznie modyfikowanej żywności, utrzymując, że stanowi ona „poważne zagrożenie dla zdrowia całego społeczeństwa” i winna być wycofana, dopóki testy nie dowiodą, że nie wywoła ona żadnych efektów ubocznych. Ziarno sojowe znajduje się pod szczególnym obstrzałem opinii publicznej, jako że około dwie trzecie wszystkich brytyjskich towarów dostępnych w sklepach z żywnością, łącznie z chlebem, ciastkami, olejem roślinnym, lodami, czekoladą, płatkami zbożowymi, margaryną i przetworami mięsnymi zawiera soję. Dr Fagan powiada: „Wprowadzenie obcego genu do organizmu przypomina rosyjską ruletkę: miejsce, które zajmie nowy gen, jest niemożliwe do ustalenia. Żąda się od nas byśmy wzięli udział w eksperymencie żywnościowym na skalę globalną”. Zgodnie z obecnymi przepisami obowiązującymi w Zjednoczonym Królestwie i Europie genetycznie modyfikowana żywność nie musi być oznakowana, nie musi znajdować się na niej ostrzeżenie, że zawiera składniki genetycznie zmodyfikowane.
(Źródło: The Daily Telegraph, Wielka Brytania, 7 wrzesień 1996)

CZY DNA Z ŻYWNOŚCI PODDANEJ PROCESOM MODYFIKACJI GENETYCZNEJ MOŻE PRZECHODZIĆ DO ORGANIZMU CZŁOWIEKA? New Scientist z 4 stycznia 1997 roku zawiera interesujący artykuł redakcyjny

4 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
krytykujący blokowanie publikacji danych na temat zagrożeń związanych z dopuszczeniem na rynek żywności modyfikowanej genetycznie (GEF – Genetically Engineered Food). Co więcej, w tym samym numerze podano wiadomość, która może być bardzo efektywnym orężem przeciwników GEF. Przypuszcza się, że DNA z genów zawartych w GEF ulega zniszczeniu w żołądku konsumenta. Jak się jednak okazuje, DNA, które podawano myszom, może przetrwać proces trawienia i przedostać się do komórek ciała! Jest to coś, czego się absolutnie nie spodziewano i co powinno przyprawić o dreszcze całe społeczeństwo. Powyższe doniesienie jest dziełem Waltera Dorflera z Uniwersytetu w Kolonii, ¨ który przedstawił je na forum Międzynarodowego Kongresu Biologii Komórkowej w San Francisco w grudniu 1996 roku. Podczas gdy podręczniki podają, że DNA zawarte w pożywieniu ulega zniszczeniu w procesie trawienia, Dörfler odkrył, że materiał genetyczny wirusa o symbolu M13 przetrwał i pojawił się w kale.
(Źródło: New Scientist, 4 styczeń 1997)

FDA DOKONUJE NALOTU NA FIRMĘ WYTWARZAJĄCĄ URZĄDZENIA DO RELAKSACJI UMYSŁU Witaminy i zioła nie są jedynym obiektem zainteresowania amerykańskiego Urzędu ds. Leków i Żywności (FDA). 14 czerwca miał miejsce nalot pracowników tego urzędu na firmę Syntetic Systems, czołowego amerykańskiego producenta urządzeń typu „światło i dźwięk”. Daryl Thompson, inspektor FDA, stwierdził, że skonfiskowano urządzenia relaksujące, ponieważ ich sprzedaż stanowi pogwałcenie ustawy w sprawie żywności, leków i kosmetyków. Utrzymuje, że sprzedaż urządzeń „mających wpływ na strukturę lub funkcjonowanie człowieka” jest sprzeczna z prawem, o ile nie dokonano wcześniej odpowiednich badań stwierdzających, że są one bezpieczne i skuteczne. Firma Syntetic Systems nie poddała swoich produktów takim badaniom. Michael Cosgrove, dyrektor ds. produkcji w fabryce w Seattle, oświadczył z kolei, że FDA usiłuje zaliczyć produkty jego firmy do kategorii urządzeń o charakterze medycznym i objąć kontrolą tę gałąź przemysłu. Cosgrove utrzymuje, że poddanie jego urządzeń badaniom FDA podroży ich koszt produkcji do tego stopnia, że ich wytwarzanie stanie się nieopłacalne. Dodał, że w czasie gdy jego firma była zamknięta, konkurenci produkowali pełną parą. Thompson stwierdził, że nie jest upoważniony do wyrażania zdania na temat innych akcji FDA, i dodał: „Przyglądamy się tym urządzeniom zarówno tu, jak i w pozostałych rejonach kraju”.
(Źródło: The Seattle Times, 16 czerwiec 1994)

FDA GROZI SPALENIEM KSIĄŻEK KUCHARSKICH I LITERATURY DOTYCZĄCEJ SŁODZIKU STEVIA Kierownictwo Urzędu ds. Leków i Żywności (FDA) zagroziło wytoczeniem procesu teksaskiej firmie Stevita Co., importerowi dietetycznego słodzika pochodzenia ziołowego o nazwie stevia, za rozprowadzanie książek i opracowań na jego temat. 19 maja James R. Lahar, funkcjonariusz operacyjny FDA, wysłał faksem pismo do Stevita Co., w którym zażądał zniszczenia – na koszt firmy, który wyniósłby ponad 10 000 dolarów – 2 500 książek, w których znajdują się rzekomo „ubliżające” treści. W liście zawarte jest ostrzeżenie, że funkcjonariusze FDA przeprowadzą bieżącą inwentaryzację zapasów Stevita Co. i będą uczestniczyć, w trakcie swojej czwartej w tym roku wizyty w tej firmie, w roli „naocznych świadków w akcie niszczenia książek kucharskich, broszur i innych opracowań, aby mieć pewność, że ich żądanie zostanie spełnione”. Jedną z trzech książek będących celem ataku FDA jest The Stevia Story: A Tale of Incredible Sweetness and Intrigue (Historia stevii – opowieść o niezwykłej słodyczy i intrydze) autorstwa Lindy Bonvie, Billa Bonvie i Donny Gates (BED Publications Co., Atlanta, GA, USA, 1997, telefon 18004STEVIA). Czwarty rozdział tej książki nosi tytuł „What’s Wrong with FDA?” („Co jest nie tak z FDA?”) i zawiera ostrą krytykę, której autorzy porównują te działania do palenia książek przez nazistów. FDA zainicjowało tę akcję, ponieważ książki te zawierają ogólną informację na temat historii, zastosowań i badań naukowych stevii. Obecnie obowiązujące prawo federalne stanowi, że ziołowe produkty stevii mogą być sprzedawane jako dietetyczne dodatki, lecz bez jakiejkolwiek wzmianki o ich własnościach słodzących. Popularność stevii jako bezpiecznego substytutu cukru stale rośnie i można ją nabyć w wielu sklepach zielarskich. Co więcej, daje się ona łatwo hodować w wielu krajach.
(Źródło: www.sightings.com)

PRÓBY Z BRONIĄ JĄDROWĄ PRZYCZYNĄ DEFEKTÓW SYSTEMU IMMUNOLOGICZNEGO W brytyjskim czasopiśmie medycznym The British Medical Journal z 8 lutego 1992 roku kanadyjski pediatra, R.K. Whyte, przytacza pewne niepokojące spostrzeżenia pochodzące ze źródeł rządowych. Wchłonięte przez ciało produkty powstałe podczas prób z bronią jądrową w atmosferze wykonywanych w latach pięćdziesiątych stały się przyczyną zwiększenia liczby zgonów niemowląt, których do roku 1980 zanotowano w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii łącznie 320000. Whyte wykazuje, że przyrost zgonów noworodków w tych latach można tłuma-

czyć wpływem radioaktywnego jodu i strontu wprowadzonych do atmosfery w trakcie wczesnych prób z bronią jądrową przeprowadzanych przez supermocarstwa. Wnioski Whyte’a uwierzytelniają przewidywania z roku 1958, których autorem był słynny sowiecki fizyk Andriej Sacharow, który opublikował je w swoich niedawno wydanych Wspomnieniach. Sacharowa interesowały nie tylko bezpośrednie skutki działania promieniowania o niskiej częstotliwości, ale również wpływ tego promieniowania na system odpornościowy żywych organizmów, którego Whyte nie omawia w swoim artykule. Sacharow, wybitny i obdarzony ogromnym autorytetem fizyk jądrowy, ujawniając oficjalnie to, co jedynie podejrzewano, jeśli chodzi o zdrowotne konsekwencje testów z bronią jądrową, i co było trzymane w tajemnicy przez obie strony biorące udział w wyścigu zbrojeń, przewiduje, że te próby zabiją w ostateczności miliony ludzi na całym świecie, zarówno w krótszej, jak i dłuższej perspektywie czasowej. Teoria Sacharowa podaje pierwsze racjonalne wytłumaczenie nie wyjaśnionych zagadek epidemiologicznych naszych czasów. Spadek śmiertelności niemowląt i starszych ludzi w USA i rozwiniętych krajach Europy zachodniej uległ spłaszczeniu w okresie prób z bronią jądrową w atmosferze. Po zawarciu w roku 1963 paktu o częściowym ograniczeniu tych prób nastąpiła niewielka poprawa. W latach osiemdziesiątych miały miejsce zarówno rutynowe, jak i przypadkowe, emisje z wojskowych i cywilnych reaktorów i wówczas wskaźnik śmiertelności w USA, Wielkiej Brytanii i Francji znowu poszedł w górę. Zgodnie z danymi zawartymi w UN Annual Demographic Book (Rocznik demograficzny ONZ) odnoszącymi się do tych samych krajów wskaźnik śmiertelności młodych ludzi w wieku 24-44 lat, czyli najzdrowszej, czynnej zawodowo części społeczeństwa, rośnie od roku 1983, i to po raz pierwszy od czasu zakończenia drugiej wojny światowej. The Atlanta Center for Disease Control [odpowiednik polskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej na Atlantę w USA – przyp. tłum.] potwierdza ten nienormalny trend w odniesieniu do amerykańskich mężczyzn. We wrześniowym numerze The American Journal of Public Health z roku 1990 stwierdzono, że w stanach o wysokim współczynniku śmiertelności przypadków AIDS występuje „związany” z nim nienormalny przyrost „innych niedomagań o charakterze immunologicznym”, takich jak posocznica, zapalenie i gruźlica płuc, choroby centralnego układu nerwowego, zawał serca i zaburzenia krążenia. Osoby, których to dotyczyło, urodziły się w latach 1945-1965. Były więc – jeszcze przed urodzeniem – najbardziej narażone na utajone skutki promieniowania wynikające z prób

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 5

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
z bronią jądrową i właśnie to najbardziej niepokoiło Sacharowa. Uważał on, że uszkodzenia systemu hormonalnego i immunologicznego rozwijającego się płodu wystąpią w okresie późniejszym, kiedy to, już jako dorośli młodzi ludzie o zmniejszonej odporności, spotkają się z nowymi generacjami przekazanych drogą płciową wirusów i bakterii, które również, jak przewidywał Sacharow, będą formą zmutowaną w wyniku promieniowania radioaktywnego. W szczególności po katastrofie w Czernobylu nie możemy sobie pozwolić na dalsze ignorowanie związku między promieniowaniem i chorobami wywołanymi defektami systemu immunologicznego, które przewidział Sacharow. Sacharow uskarża się, że: „o ile się orientuję, Zachód nie przywiązywał żadnej wagi do moich publikacji, być może dlatego, że moje nazwisko było tam słabo znane… Chociaż obecnie już tak nie jest, wciąż zadziwia mnie niewielki użytek, jaki czynią zachodni dziennikarze z posiadanych przez nich archiwów i prac na ten temat…”
(Źródło: Would You Believe?, nr 44, wiosna 1992)

nienie się nowego rodzaj mass-mediów, które nie poddają się dotychczas stosowanym metodom jego kontroli. Historie, o których donoszą zagraniczne gazety, takie jak na przykład Sunday Telegraph, są przejmowane przez Internet i transmitowane do Stanów Zjednoczonych, gdzie są przesadnie rozdmuchiwane przez rosnącą ilość obywatelskich programów radiowych. Białemu Domowi jak dotąd nie udało się znaleźć skutecznej metody zahamowania tych transmisji i z tego względu ogranicza się on do bezwstydnego oczerniania tych środków przekazu określając je jako będące spod znaku „prawicowego skrzydła”. Jak na ironię, raport ten zwrócił obecnie swoje ostrze przeciwko jego autorom. Dyskredytując swoich krytyków, Biały Dom tchnął nowego ducha w artykuły Vincenta Forstera, które wywoływały początkowo tak wiele niepokoju.
(Źródło: The Weekly Telegraph, 15-21 styczeń 1997)

Wygłuszanie sygnałów telewizyjnych z USA i zakaz przywożenia gazet z napastliwymi artykułami mocno rozsierdziło kanadyjskie społeczeństwo.
(Źródło: Mouse Monitor, kwiecień 1994)

DONIESIENIA PRASY BRYTYJSKIEJ NA TEMAT MATACTW CLINTONA DENERWUJĄ BIAŁY DOM Większość amerykańskich podróżników zgodzi się z twierdzeniem mówiącym, że „jeśli ktoś chce dowiedzieć się, co się dzieje w USA (lub innych częściach świata), powinien czytać czasopisma wychodzące w Wielkiej Brytanii lub innych krajach europejskich”. Waszyngtoński korespondent londyńskiej gazety Sunday Telegraph, Ambrose Evans-Pritchard wykonał godną podziwu pracę donosząc o rosnącej liście skandali otaczających prezydenta Billa Clintona. Jego praca okazała się tak dobra, że zmusiła Biały Dom do przeprowadzenia kampanii przeciwko wszystkim dziennikarzom zajmującym się doniesieniami dotyczącymi tych skandali. W opublikowanym na początku stycznia przez Legal Counsel’s Office trzystutrzydziestojednostronicowym raporcie Biały Dom opisuje tajemniczy „łańcuch pokarmowy”, poprzez który domniemani członkowie spiskowej grupy rekrutującej się z prawicowego skrzydła [to pojęcie oznacza ugrupowania skrajnie reakcyjnej prawicy – przyp. tłum.] kierowanego przez ascetycznego pretendenta do bankowej fortuny Mellonów, Richarda Mellona Scaife’a, gorliwie karmią londyńską prasę. Clinton obwiniając dziennikarzy o angażowanie się w ten enigmatyczny „łańcuch pokarmowy” zasilany przez „prawicowe skrzydło” oskarża pośrednio brytyjską prasę o sfabrykowanie wielu z tych skandali, które były utrzymywane poza zasięgiem mediów w USA. Kolejnym powodem frustracji Białego Domu jest według Evans-Pritcharda wyło-

OZNAKI PRZEKSZTAŁCANIA SIĘ KANADY W PAŃSTWO POLICYJNE Kiedy władze kanadyjskie dowiedziały się, że wszystkie czołowe gazety amerykańskie, włącznie z The Buffalo News, The Detroit News oraz The Detroit Free Press, opisały w swoich niedzielnych numerach z 28 listopada 1993 roku zakazaną w Kanadzie sprawę, z miejsca podjęły stosowne działania. W niedzielę rano wszystkie mosty łączące Kanadę z USA zostały obsadzone wojskiem. Zatrzymywano wszystkie samochody przewożące prasę i sprawdzano wszystkie paczki z gazetami. W wyniku tej akcji kanadyjscy turyści zaczęli przechodzić przez mosty na stronę amerykańską, aby zakupić owe zakazane gazety i dowiedzieć się, o co chodzi. Kanadyjska policja zatrzymywała wszystkich wracających i przeszukiwała ich. Tylko na moście w pobliżu wodospadów Niagara aresztowano 61 ludzi za posiadanie egzemplarza The Buffalo News.

JAK WYGLĄDA MIĘSO, KTÓRE JEDZĄ AMERYKANIE? Amerykanie właśnie zaczynają poznawać prawdziwy skład befsztyków, wieprzowych żeberek i hamburgerów, którymi są karmieni. Wśród dodatków do paszy bydła i świń znajdują się obecnie: skrzepła krew, zdechłe koty i psy, resztki z zakładów asenizacji zwierząt, ekskrementy z hodowli kurczaków oraz zużyty tłuszcz z restauracji i tłuste resztki pochodzące z domowych gospodarstw. Wszystko to wyszło na jaw, kiedy inspektorzy rolni próbowali wyśledzić źródło zanieczyszczenia hamburgerów pochodzących z fabryki żywności w Columbus w stanie Nebraska. Wkrótce stało się jasne, że przypadek z Columbus nie jest odosobniony i dotyczy całego kraju. Kurze odchody, które kosztują od 15 do 45 dolarów za tonę (dla porównania suszona lucerna kosztuje około 125 dolarów za tonę), są coraz szerzej stosowane w całym kraju jako karma dla bydła. Ludzie zajmujący się sprawą żywienia zwierząt hodowlanych odkryli, że następujące produkty są rutynowo podawane jako karma dla bydła i świń: odpadki rolniczej produkcji (kolby kukurydziane, plewy ryżowe, obierzyny z owoców i warzyw, oraz produkty odpadowe z produkcji piekarniczej, młynarskiej i piwowarskiej), a także resztki milionów kotów i psów usypianych przez weterynarzy i pochodzących ze schronisk dla bezdomnych zwierząt. Ci sami ludzie odkryli, że producenci żywności dla zwierząt zaczęli stosować do wytwarzania swoich produktów odwodnione resztki żywnościowe, tłuszcze ze smażalni, tłuste resztki pochodzące z domowych gospodarstw, gazety i tekturę, a nawet suszone ludzkie odchody.
(Źródło: The Sunday Mail, Brisbane, 31 sierpień 1997)

6 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

AKTA PEGASUSA
C
Gene „Chip” Tatum, były agent CIA i członek ultratajnej grupy, ryzykując życiem swoim i swojej rodziny ujawnia szokujące fakty oraz nazwiska ważnych osobistości kontrolujących międzynarodowy handel narkotykami.
złonek Specjalnej Jednostki Powietrzno-desantowej w Wietnamie mający za sobą 25 lat służby jako tajny agent CIA, pilot amerykańskich sił zbrojnych podczas inwazji na Grenadę, pilot związany z aferą „Iran-Contras” latający samolotami z ładunkiem kokainy oznaczonej jako leki, a także członek supertajnej, międzynarodowej „grupy uderzeniowej” Pegasus… – oto jak przedstawia się w niezwykłym skrócie biografia Gene’a Tatuma, zwanego przez przyjaciół „Chipem”. Poczynając od bardzo delikatnych i tajnych – a więc mało znanych – operacji sił specjalnych w Kambodży, poprzez działalność w Grenadzie zaliczaną do „czarnych operacji”, a także udział w aferze Iran-Contras Olivera Northa i w międzynarodowej „grupie uderzeniowej”, Gene „Chip” Tatum był świadkiem tego wszystkiego, o czym teraz opowiada. Tatum twierdzi, że wie, gdzie jest „pies pogrzebany”. Zdaje sobie doskonale sprawę, że jego wyznania łączą urzędującego i byłych prezydentów USA, a także szereg wysoko postawionych urzędników rządowych oraz innych ważnych osobistości z brudną, wręcz zbrodniczą, działalnością, na którą składają się między innymi zamachy, szantaże, wymuszenia, nielegalny handel bronią i kokainą oraz pranie brudnych pieniędzy. Tatum, szczupły, wysoki mieszkaniec Florydy, przeobraził się w demaskatora po aresztowaniu go w roku 1995 pod zarzutem zdrady. Oskarżenie to było równie zaskakujące, co niedorzeczne, w związku z czym odstąpiono od niego zamieniając je na zarzut oszustwa, co drastyczne zmniejszyło jego wagę. Sąd uznał go winnym i skazał na 15 miesięcy więzienia. W marcu 1996 roku wysunięto pod jego adresem dodatkowy zarzut o spiskowanie w celu defraudacji. Ponownie został uznany winnym i osadzony w więzieniu federalnym Jesup Federal Correctional Facility w stanie Georgia, gdzie odbywa łączną karę 27 miesięcy pozbawienia wolności. Procesy te wzbudziły zainteresowanie prasy jego osobą, co zaowocowało artykułem na jego temat, który ukazał się 4 maja 1996 roku w wychodzącej w Tampie na Florydzie gazecie Tribune. W czasie procesu wyłoniło się wiele pytań, na które brak odpowiedzi. Jego obrońca odmówił powołania któregokolwiek z 80 świadków, których nazwiska podał mu Tatum. Później jego adwokat wyznał, że zrobił tak pod wpływem nacisków ze strony Departamentu Obrony USA. Tatum twierdzi, że pierwsze oskarżenie zostało spreparowane w celu zdyskredytowania jego osoby w związku z jego „rezygnacją” z udziału w „Operacji Pegasus”. Drugie oskarżenie traktuje z większym sceptycyzmem i powagą. Wystąpienie Tatuma z Pegasusa wynikało z jego odmowy „zneutralizowania” jednej z czołowych postaci sceny politycznej USA w czasie wyborów prezydenckich w roku 1992. Tatum oświadczył, że nie weźmie „udziału w żadnych politycznych mordach ani jakichkolwiek innych działaniach, których ofiarami byliby amerykańscy obywatele”. Wyjaśnił ponadto, że w roku 1994 w czasie konferencji telefonicznej z udziałem Olivera Northa, Felixa Rodrigueza i nieżyjącego już Williama Colby’ego z CIA ostrzeżono go, że mogą go spotkać przykrości, jeśli nie odda kompromitujących dokumentów i taśm, które zatrzymał sobie na czas „emerytury”. Z pewną ironią dodał, że gdyby to zrobił, zapewne byłby już „skończony” w „ekstremalny” sposób – właśnie tego rodzaju działania były specjalnością grupy Pegasus, której sam był kiedyś członkiem. Biorąc pod uwagę to żądanie, Tatum zgodził się przyznać do winy zarzuconej mu na podstawie sfabrykowanego oskarżenia o zabójstwo i odbyć karę 12 miesięcy więzienia – miało to posłużyć zniszczeniu jego wiarygodności na wypadek, gdyby zdecydował się kiedykolwiek powiedzieć to, co wie. Uwięzienie go z powodu drugiego oskarżania, a zwłaszcza sześciomiesięczny wyrok nałożony na jego żonę, Nancy, sprawiły, że postanowił opowiedzieć o swoim życiu, w czasie którego przez 30 lat służył w charakterze agenta operacyjnego od „czarnej roboty”, oraz ujawnić i zniszczyć tym sposobem dowódczą strukturę Pegasusa. To naprawdę niezwykła historia. NEXUS • 7

Część 1

David G. Guyatt
1997
Kontakt listowny poprzez brytyjskie biuro NEXUSA

55 Queens Road East Grinstead, W. Sussex RH19 1 BG Wielka Brytania Tel./fax: +44 (0) 1702 217523 E-mail: david.g7@ukonline.co.uk
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

stolicy Kambodży, Phnom Penh, i zaatakować lotnisko oraz „OPERACJA CZERWONA SKAŁA” Tatum opisał początki swojej kariery w wojsku i proces wojskowe i cywilne zakłady, niszcząc wszystko, co się da. Plan wchodzenia w delikatne i tajne operacje. Całość swoich zakładał, że zespół zostanie zrzucony na spadochronach na wspomnień zamieścił w nie wydanym jeszcze opracowaniu przedpolach Phnom Penh prowadząc z sobą wziętych do niewoli północnowietnamskich „saperów”. Ci nie uzbrojeni zatytułowanym „Operacja Czerwona Skała”. W lutym 1970 roku wstąpił do lotnictwa, gdzie przeszedł saperzy mieli być „poświęceni”, a ich ciała zostawione na szkolenie spadochronowe, a następnie kurs wymykania się miejscu akcji, aby mogły je znaleźć siły kambodżańskie. prześladowcom, przetrwania w dżungli i na morzu, a także Rozwścieczony Lon Nol miał dojść do wniosku, że za tą akcją technik nurkowania. Potem przydzielono go razem z sześcio- stoi Północny Wietnam. Spodziewano się, że akcja ta usztywma innymi kolegami do „Combat Controllers” (oddział ko- ni stanowisko Lon Nola, który będąc amerykańską marionetmandosów sił powietrznych), gdzie otrzymał zaszczytny bor- ką i nie mając się do kogo zwrócić poprosi Stany Zjednoczone dowy beret sił specjalnych. Jakiś czas potem przeniesiono go o sprzęt, aby wzmocnić swoje siły i kontynuować walkę. Członkom zespołu nie powiedziano, że oni również mają do bazy sił powietrznych Tinker w Oklahomie, a stamtąd do Fort Bragg w Północnej Karolinie – siedziby „Zielonych być „poświęceni” przez swojego prezydenta, który chciał Beretów” – gdzie przeszkolono go w posługiwaniu się mate- w ten sposób zagwarantować sobie, że kulisy tej operacji riałami wybuchowymi typu plastyk C4, minami, bronią nuk- nigdy nie ujrzą światła dziennego. Zadaniem przyłączonych learną, chemiczną i biologiczną, po czym wprowadzono go do zespołu członków plemienia Montagnard (tak zwanych „Yardów”) będących na żołdzie CIA było zlikwidowanie w arkana operacji elektronicznych i psychologicznych. W grudniu 1970 roku wysłano go do Południowej Azji wszystkich członków zespołu i ukrycie ich ciał. Atak udał się, w stopniu Airman First Class1, gdzie służył jako radioopera- zaś podejrzenia członków zespołu w stosunku do Yardów tor na pokładzie samolotu należącego do jednostki Forward zapobiegło ich likwidacji. Wykorzystując nabyte w czasie Air Control (FOC) wchodzącej w skład Task Force Alpha szkolenia umiejętności „ogłupienia przeciwnika i ucieczki” (Grupa Zadaniowa Alfa) w Nakhon Phanom w Tajlandii. zespół postanowił przedrzeć się w kierunku granicy wietnamskiej, a następnie do znajdujących Potem włączono go (jako przymusosię tam oddziałów amerykańskich.2 wego ochotnika) do „Zespołu CzerCzłonkom zespołu nie wona Skała” („Team Red Rock”). Wypadki zmniejszyły stan zespołu powiedziano, że oni również Zespół ten składał się z ośmiu kodo ośmiu ludzi. Wkrótce wszyscy mają być „poświęceni” przez mandosów „Zielonych Beretów”, zostali wyłapani przez żołnierzy Półtrzech członków oddziału „Fok” manocnego Wietnamu i poddani straszswojego prezydenta, który rynarki wojennej oraz dwóch „kowliwym torturom przez chińskich i rochciał w ten sposób bojów”, jak określa się paramilitarsyjskich oprawców, specjalistów od zagwarantować sobie, że nych specjalistów z CIA. Po wcieleprzesłuchań. Ostatecznie tylko Tatuniu do tego zespołu Tatuma składał mowi i jeszcze jednemu członkowi kulisy tej operacji nigdy nie się on z 14 ludzi i był przeznaczony zespołu udało się przeżyć. ujrzą światła dziennego. do zadań zlecanych bezpośrednio Szef delegatury CIA, William przez „Biały Dom”. Colby, poddał Tatuma w czasie jego W styczniu 1971 roku odbyła się ostateczna odprawa rekonwalescencji badaniu, po czym oświadczył mu, że w przyzespołu, której dokonał generał Alexander Haig, na którą szłości będzie trzymany blisko „Agencji”. Rekrutacja do CIA przybył także szef komórki CIA w Sajgonie, William Colby, otworzyła przed nim wrota do przyszłych „czarnych” operacji. nazywany przez członków zespołu „Mr Peeperem” z powodu Od tego momentu jego życie uległo radykalnej zmianie. jego podobieństwa do postaci popularnej telewizyjnej komedii sytuacyjnej. Haig i Colby przedstawili zespołowi plan działania SUPERTAJNY AGENT CIA podkreślając jego szczególną wagę i tajność. Prezydent Nixon Przez następne 10 lat Tatum wykonywał różne tajne zadania. próbując złagodzić wewnętrzny opór przeciwko coraz bardziej Przez pewien czas pracował w bazie sił powietrznych Homesteniepopularnej wojnie szukał sposobu na wycofanie personelu ad (południowo-wschodnia Floryda – przyp. tłum.), gdzie pełnił USA z Południowo-wschodniej Azji. Wycofanie go miało funkcję NCIOC wieży kontrolnej stacji namiarowej oraz stacji doprowadzić do powstania wojskowej próżni i w konsekwencji MARS. Częstym bywalcem tej bazy w czasie swoich wizyt w Key do upadku sił południowowietnamskich, co też się stało. Biscayne, odpowiedniku „Białego Domu” na Florydzie, był W tamtych latach Nixon prowadził także „tajną wojnę” prezydent Nixon. Większość danych dotyczących tego okresu w Kambodży i Laosie. W Laosie topniejąca grupa współplemień- pozostaje niedostępna z uwagi na ich „ściśle tajny” charakter. ców Meo wspierana nieoficjalnie przez wysłany tam przez Następnie Tatum został przeniesiony do północnych Włoch należącą do CIA spółkę Air America amerykański personel z zadaniem odwiedzania pogranicznych miast Jugosławii i Włoch. prowadziła walkę przeciwko przeważającym siłom północnowiet- Colby liczył, że do tego młodego żołnierza sił powietrznych będą namskiej armii. W Kambodży było podobnie, której zgodnie starali się „zbliżyć” różni ludzie w celu wydobycia od niego z „zasadą domina” również groziło wpadnięcie w orbitę wpływów interesujących „informacji”. Chodziło o skontaktowanie się komunistycznego Północnego Wietnamu. Nixon miał nadzieję, z obcymi agentami i dyskretne zebranie danych na ich temat oraz że próżnię powstałą po wycofaniu tajnego personelu amerykańs- ich zadań. Później otrzymał zadanie infiltracji Jugosławii w celu kiego wypełnią narodowe siły kambodżańskie. Lon Nol, przywó- zebrania informacji na temat ewentualnych sukcesorów ówczesdca Kambodży, uporczywie opierał się jednak dyplomatycznym nego prezydenta Jugosławii, Tito. zabiegom administracji Nixona, która namawiała go do działania, Tatuma wysyłano również na poszukiwanie zaginionych starając się zabezpieczyć jego interesy, gdyż zdawała sobie sprawę żołnierzy amerykańskich wziętych do niewoli w Wietnamie. z nikłych szans jego przetrwania w obliczu rosnących w siłę W roku 1976 Tatum działał z terenu jednostki łączności Czerwonych Khmerów i Wietnamu Północnego przy jednoczes- OLAB w Lamar w stanie Kolorado. Jego kontaktem na nym braku wsparcia ze strony lotnictwa amerykańskiego. tamtym terenie był Don Holmes, dyrektor banku oszczędnośPlan ten powstał na najwyższym szczeblu administracji ciowo-pożyczkowego Valley.3 Tatum stał się jego kurierem, Nixona. Zespół Czerwona Skała miał wkroczyć potajemnie do kursując między Lamar i Springfield w Kolorado z aktami 8 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

różnych transakcji. Z Lamar przeniesiono go następnie do pod wspólnym tytułem „The Dark Alliance” („Mroczny sojusz”) na łamach wychodzącej w San Jose gazety Mercury-Post bazy sił powietrznych MacDill w Tampie na Florydzie. Na krótko przed przeniesieniem do MacDill zadzwonił do wskazuje bezpośrednio na CIA i administrację Reagana jako niego Colby i powiadomił go, że odchodzi ze stanowiska tych, którzy przymykali oczy na masowy przemyt kokainy. Co dyrektora CIA, w związku z czym i on powinien zakończyć więcej, artykuły te sugerują, że eksplozja „krakowej kokainy” współpracę z Agencją. Colby wyjaśnił mu, że utrzymywanie w Los Angeles była rezultatem działalności przywódców z nią współpracy przy jego nieobecności w Agencji może operacji Contras pospołu z norkotykowymi hurtownikami, stanowić dla niego pewne zagrożenie, ponieważ ma potęż- którzy zbili ogromne fortuny na swojej działalności. Obecnie nych wrogów w Waszyngtonie. Tymi wrogami byli Nixon, obowiązująca wersja mówi, że działalność ludzi związanych Kissinger i Haig. Ich wrogość w stosunku do niego wiązała się z operacją Contras była prowadzona przez nich na własną z rolą, jaką odegrał w ucieczce z niewoli po „Operacji rękę bez wiedzy i zgody ich mocodawców z CIA oraz tak zwanego „Enterprise’u” („Przedsiębiorstwa”) pułkownika Czerwona Skała”. Tatum wziął sobie to ostrzeżenie do serca i zerwał współpra- Northa. Wersji tej przeczą tony niezbitych dowodów, które cę z CIA. Później, w roku 1979, zażądał przeniesienia siebie prowadzą w różnych kierunkach. Jeden z tych dowodów, w szeregi rezerwistów sił powietrznych, co też uczyniono. Po wyciąg z dziennika Northa, wskazuje wyraźnie, że wiedział on opuszczeniu czynnej służby przeniósł się do Gunnison w Kolo- doskonale o przemycie kokainy. W zdecydowanej opozycji do tych zaprzeczeń stoi stwierrado, gdzie zatrudnił się u Bo Callowaya, właściciela ośrodka narciarskiego Crested Bute. Rozmowa w sprawie przyjęcia go dzenie Tatuma, że Przedsiębiorstwo Northa nie tylko zakładało wytwórnie kokainy i kierowało kolumbijskimi kardo tej pracy została zaaranżowana przez Colby’ego. W roku 1980 odwiedziło go dwóch mężczyzn, którzy powia- telami, ale również opracowało sposoby masowego transpordomili go, że został ponownie powołany do służby wojskowej, tu narkotyków do USA. Co ciekawe, nie jest on odosobniony lecz tym razem nie do lotnictwa, ale do sił lądowych. Został w tych oskarżeniach. Część ludzi zaangażowanych w działalwysłany do wojskowej szkoły pilotażu śmigłowców w Fort ność pułkownika Northa postanowiła w końcu ujawnić pubRucker, skąd oddelegowano go następnie do 160 Batalionu licznie to, co wie na ten temat. Prawie wszyscy ci „demasPowietrznego Sił Specjalnych w Fort Campbell w stanie katorzy” byli ścigani, a następnie osadzeni w więzieniu. Kentucky.4 Wkrótce potem batalion ten połączył się z innymi Niektórzy z nich zmarli, a inni uciekli i ukryli się. W aferę „Contras” była również wmieszana, tworząc jednostkę o nazwie Task jak twierdzi Tatum, tajna grupa Force 160 (Siły Zadaniowe 160). Przedsiębiorstwo [Olivera] o nazwie Pegasus. W tej właśnie jednostce Tatum Northa nie tylko zakładało W lutym 1985 roku Tatum pilotoodegrał „tajemniczą” rolę w czasie wał loty „Dustoff” (Medevac)6 na inwazji na Grenadę. Fotografia, na wytwórnie kokainy i kierowało której widać go na tle MD-500 Dezlecenie 3/498 Kompanii Medycznej kolumbijskimi kartelami, ale fendera (śmigłowiec szturmowy firArmii Stanów Zjednoczonych stacrównież opracowało sposoby my Hughes – przyp. tłum.) stojącego jonującej w Fort Stewart w stanie masowego transportu na piaszczystym przylądku Grenady, Georgia. Dwie załogi, w tym załoga ukazała się w gazecie Courier-JouTatuma, zostały przeniesione w tym narkotyków do USA. rnal wychodzącej w Louisville. Tacelu do bazy lotniczej Palmerola tum nie chce mówić na ten temat, w Hondurasie. W każdym locie brał stwierdzając krótko, że „nie było mnie tam”, podobnie jak udział pilot, drugi pilot, medyk i szef załogi. Kiedy zapoznali w przypadku Kambodży: „Nie byłem w Kambodży”. się ze sobą, zlecono im odbycie lotu transportowego na rzecz W tym czasie służył w 160 Skrzydle Lotniczym Sił Lądo- Joint Task Force Bravo (Połączone Siły Zadaniowe Bravo). wych stacjonującym w Fort Campbell. Co ciekawe, nie tylko Wcześniej, w roku 1984, Tatum zinfiltrował na polecenie ten helikopter firmy Hughes nie znajdował się na wyposaże- podpułkownika Olivera Northa Kompanię 3/498. Tatum konniu sił lądowych USA, ale nawet 160 Skrzydło oficjalnie nie taktował się z nim używając kodu „Jake” (North „kontistniało. Dziennikarz Jim Malone z Courier-Journalu uważa rolował” 160 Skrzydło i brał udział w taktycznym planowaniu ten fakt za bardzo zastanawiający. Posiada dokumenty stwier- „czarnych operacji” w czasie inwazji na Grenadę). dzające, że 160 Skrzydło stacjonowało w Fort Campbell, 15 lutego w czasie lotu do La Ceiba w Hondurasie poinstrumimo iż Pentagon zaprzecza temu, jak również roli, jaką to owano go, aby nawiązał łączność ze swoim miejscowym skrzydło odegrało w czasie inwazji na Grenadę. W czasie „kontaktem”, majorem Felixem Rodriguezem, który okazał rozmowy telefonicznej ze mną Malone zasugerował, że 160 się później jedną z głównych postaci afery „Iran-Contras”. Skrzydło stacjonuje obecnie w Fort Bragg w Północnej Karo- Rodriguez poinformował go, że przy okazji realizowania linie, siedzibie słynnych sił specjalnych – Zielonych Beretów. transportów medycznych na rzecz armii ma dodatkowo wspo„Jego zadanie polega na przewożeniu «zespołów Delta» na magać tajne misje Pegasusa, które – jak mu oświadczono – były miejsca tajnych misji” – dodał. nadrzędne w stosunku do innych zadań. W tym celu podano mu tak zwany „łańcuch dowódczy”, to znaczy trzy osoby, które UDZIAŁ W KAMPANII PRZECIWKOKAINOWEJ były uprawnione do autoryzowania misji Pegasusa. W roku 1983 Colby ponownie nawiązał kontakt z Tatumem Od tego momentu oprócz rozkazów Olivera Northa i Felii powiadomił go, że wkrótce zgłosi się do niego „człowiek xa Rodigueza miał wykonywać polecenia Amirama Nira, nazwiskiem North”. Był to, jak się później dowiedział, osławiony byłego agenta Mossadu i zarazem doradcy wiceprezydenta podpułkownik Oliver North – główny architekt amerykańskiej Busha. Wsparcie lotnicze dla operacji Pegasusa pochodziło kampanii antynikaraguańskiej. Poza prowadzeniem tajnej wojny z bazy lotniczej Ilopango w Hondurasie (siedziby należącej do North związany był ze znacznie „brudniejszymi” zadaniami. CIA linii lotniczej Corporate Air Service) oraz licznych W czasie trwania „Contragate”5 miały miejsce dobrze obozów Contras położonych w górach i dżungli wzdłuż nikaudokumentowane działania polegające na nielegalnym, hur- raguańsko-honduraskiej granicy.7 Wspólną cechą wszystkich towym handlu bronią i szmuglowaniu narkotyków. Cykl de- przyszłych misji Pegasusa był transport „dużych, białych maskatorskich artykułów opublikowany jesienią 1996 roku termosów z i do obozów Contras”. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 9

26 lutego 1985 roku Tatum i jego załoga otrzymali polecenie go do udziału w „Wojnie narkotykowej” prowadzonej przez dostarczenia dwóch osobników do jednego z większych obozów Drug Enforcement Administration9. Tam bardzo szybko zoContras na granicy Hondurasu. Według dziennika pokładowe- rientował się, że DEA jest bardzo mocno zaangażowana go byli to Bill Cooper i Buzz Sawyer – pracownicy Corporate w rozprowadzenie narkotyków. Air Service. Po ich spotkaniu z przywódcami Contras Tatum otrzymał opieczętowany termos ważący około 200 funtów (91 LISTA „BOSS HOG” kg) opatrzony napisem „Szczepionka” z poleceniem dostarczeJedną z najbarwniejszych postaci wplątanych w przemyt nia go na samolot transportowy sił powietrznych typu C-130, kokainy z Kolumbii przez Honduras do Panamy, a następnie który miał czekać na niego na lotnisku La Mesa w Hondurasie. do Stanów Zjednoczonych był Barry Seal. Seal latał wieloma Dwaj członkowie załogi wyładowujący termos przypadkowo samolotami dostarczając broń do Południowej Ameryki i zaupuścili go i pieczęć uległa złamaniu. W środku znajdowało się bierając w drodze powrotnej do Stanów kokainę – wszystko ponad 100 woreczków kokainy. Tatum ponownie opieczętował w imieniu Przedsiębiorstwa pułkownika Northa. Głównym termos, po czym śledził jego załadunek na pokład C-130, który portem lotniczym, z którego działał, była Mena w Arkansas. odleciał w kierunku Panamy. „Skarb” CIA, Seal, został później aresztowany i stał się W drodze powrotnej do bazy lotniczej Palmerola w Hon- informatorem DEA. Przed zamordowaniem go w roku 1986 durasie Tatum skontaktował się z Northem i opowiedział mu – rzekomo przez siepaczy kartelu z Medelin w zemście za o swoim odkryciu. North poinformował go, że to „zdobycz donoszenie na nich – Seal głośno przechwalał się, że posiada wojenna”, którą „Sandiniści produkują i sprzedają, aby finan- dowody na udział wysoko postawionych osobistości ze sfer sować swoje uzbrojenie”. North zarządowych, łącznie z ówczesnym wikończył rozmowę stwierdzeniem: ceprezydentem Bushem, w PrzedsięTatum otrzymał opieczętowany „Ta kokaina zostanie przekazana sąbiorstwie zajmującym się przemytem termos ważący około 200 dom na świecie jako dowód” przenarkotyków. ciwko Sandinistom. Wkrótce Tatum poznał Seala i barfuntów (91 kg) opatrzony To wydarzenie zastanowiło Tatudzo szybko stali się bliskimi przyjaciónapisem „Szczepionka” ma, gdyż do złudzenia przypominało łmi. Pewnego razu był obecny na z poleceniem dostarczenia go jego wcześniejsze misje, które odbyspotkaniu z udziałem Olivera Nortwał w latach 1983-1984, kiedy stacjoha, Felixa Rodrigueza, Amirama Nina samolot transportowy sił nował w Fort Campbell w stanie ra i generała Alvareza z Hondurasu, powietrznych typu C-130, który Kentucky jako pilot do zadań specjalpodczas którego North powiedział, miał czekać na niego na nych. W tym czasie regularnie przeże wiceprezydent Bush ma zamiar woził do bazy sił powietrznych Little sprowadzić „coś z Kolumbii” swojelotnisku La Mesa w Hondurasie. Rock w Arkansas białe termosy mu synowi. Następnie rozmowa zeDwaj członkowie załogi oznakowane napisem „Leki”. Dwa szła na temat rosnącej aktywności wyładowujący termos razy przewiózł identyczne termosy na Barry’ego Seala. Kiedy Tatum dowieprzypadkowo upuścili go lotnisko Mena w Arkansas. Dostawy dział się później o jego śmierci, nie termosów medycznych do bazy Little miał wątpliwości, kto za nią stał. i pieczęć uległa złamaniu. Rock były odbierane przez dra Dana Z owej rozmowy wynikało jasno, że W środku znajdowało się ponad Lassitera, bliskiego współpracowniwiceprezydent Bush, gubernator 100 woreczków kokainy. ka ówczesnego gubernatora ArkanClinton i jego trzej „przełożeni” siesas, Billa Clintona (obecnego prezydzą po uszy w narkotykowym interedenta USA – przyp. tłum.). sie, który przynosił im krociowe zyski. Obecnie, po prawie dwóch latach, Tatum postanowił udoUczestnicy spotkania nie wiedzieli jednak, że Seal podał kumentować swoje odkrycie w celu zabezpieczenia sobie wcześniej Tatumowi listę nazwisk wysoko postawionych osobisspokojnego „odejścia na emeryturę”. Później dokumentował tości zaangażowanych w narkotykowy interes. Seal przezwał ich już wszystkie loty wykonywane na rzecz Pegasusa nanosząc „Boss Hogs” („Przywódcze świnie”). Tatum utrzymywał tę listę uwagi na odwrocie dziennika lotów. do niedawna w ścisłej tajemnicy. Zawiera ona jedynie nazwiska To był trudny dla Tatuma okres, jako że musiał lawirować wraz z błędami – w takiej postaci, w jakiej Tatum ją otrzymał między trzema mocodawcami. Po pierwsze, pilotował tajne (patrz następna strona). Dla jasności w nawiasach podałem loty w ramach wojskowej służby czynnej w armii Stanów poprawną pisownię ich nazwisk oraz pełnione funkcje. Zjednoczonych, po drugie, odbywał loty na rzecz CIA wykoWiększość nazwisk z listy jest dobrze znana badaczom nywane na zlecenie Wojskowej Grupy A (jedna z komórek i dziennikarzom zajmującym się aferą Contragate. PrzypuszCIA) mającej swoją siedzibę w ambasadzie w Tegucigalpa czenia w sprawie związku byłego prezydenta Busha z bizw Hondurasie, i po trzecie, w rezultacie zwerbowania go nesen narkotykowym nie są wcale nowe – pochodzą z wielu w roku 1986 przez Colby’ego, latał pod jego kierunkiem oraz źródeł. Fakt, że Bush ułaskawił późnym wieczorem w noc Olivera Northa i George’a Busha w misjach dla Pegasusa. wigilijną Bożego Narodzenia 1992 roku, kilka tygodni przed W czasie działań na terenie Hondurasu Tatum wykonał przejęciem władzy przez Billa Clintona, wielu swoich doradwiele misji. Odbieranie i przewożenie termosów zawierają- ców, którym groził proces kryminalny i możliwość uwięzienia, cych kokainę było działaniem rutynowym. Dodatkowo jego wywołał u wielu ludzi niesmak. Gdyby zostali oskarżeni, zadaniem była infiltracja nikaraguańskiej przestrzeni powiet- z pewnością wskazaliby również na niego. rznej (Tatum powiada, że infiltracja jakiegokolwiek kraju nie jest trudnym zadaniem i że „zagraniczne mocarstwa” dałyby PEGASUS – PRANIE BRUDNYCH PIENIĘDZY wiele, aby dowiedzieć się, jak to się robi) i lądowanie w bazie Opowieść Tatuma prowadzi nas jeszcze dalej ciemnymi lotniczej Bluefields z dostawami, które były umieszczane ścieżkami władzy, chciwości i korupcji. W roku 1986 Tatum następnie na pokładach cywilnych samolotów C-123 i C-130.8 opuścił Honduras i założył w Watertown w stanie Nowy Jork Po zakończeniu tego zadania, otrzymał kolejny przydział, tym – niedaleko macierzystej bazy 10 Dywizji Górskiej mieszrazem był to krótki pobyt w Kolumbii, gdzie oddelegowano czącej się w Fort Drum – firmę zajmującą się praniem 10 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

pieniędzy. Jej siedziba nie została wybrana przypadkowo. To przez Kolumbijczyków. Liście prasowano w duże sześcienne położenie dawało mu dostęp do linii telefonicznych bazy bele i przewożono do Nikaragui oraz Hondurasu.12 Cały w Fort Drum, gdzie oddelegowano go do 140 Skrzydła towar był sprzedawany na pniu, zaś dostawa do USA była Cherokee10 zajmującego się przewozami personelu i zaopat- „gwarantowana”. Pieniądze z tych transakcji przelewano do Panamy pod rzenia przez kanadyjską granicę pod ścisła kontrolą radarową. Jego związek z tymi spółkami11 trwał od roku 1986 aż do kontrolą Noriegi. Część z nich prano na miejscu i w innych krajach. Resztę przesyłano do 1990. Cała ta operacja nadzoroArkansas, Ohio i Kolorado. wana była przez Pegasusa. „BOSS HOGS” („PRZYWÓDCZE ŚWINIE”) W dalszym etapie brudne pieW Watertown Tatum miał STANY ZJEDNOCZONE niądze prano przy pomocy pocywilną osłonę w postaci trzech • Casey (William Casey, dyrektor Centralnej Agenżyczek „na wynos” „aranżowaspółek budowlanych: American cji Wywiadowczej) nych przez banki i dealerów National Home Builders, Ame• Clair-George (Clair Elroy George, szef Sił Zadahipotecznych”, które sprzedarican Constructors i American wano potem w ramach normalHomes. Funduszy na ich załoniowych CIA na Amerykę Środkową) nych transakcji US Federal żenie dostarczył Henry Hyde, • Bush (wiceprezydent George Bush) Mortgage Securities (Federalpolityk republikański z Illinois • Kissinger (dr Henry Kissinger, przewodniczący ne Zabezpieczenia Hipoteczne znany jako specjalista CIA od Kissinger Associates, były sekretarz stanu USA, były Stanów Zjednoczonych), której „czarnych pieniędzy”. Hyde doradca ds. bezpieczeństwa narodowego) właścicielami są Fannie Mae uruchomił w tym celu w banku • Haig (generał Alexander Haig, były sekretarz i Freddie Mac. Cały proces praKey w Watertown linię kredystanu) nia trwał od sześciu miesięcy do tową w wysokości 250 000 dola• Greg (Donald Gregg, były doradca wiceprezyroku i po jego zakończeniu brurów. Mimo iż Tatum figurował denta Busha ds. bezpieczeństwa narodowego, amdne pieniądze zmieniały się we wszystkich tych spółkach jabasador USA w Korei, domniemany „Kontroler” w dobrą, amerykańską walutę. ko prezes, w rzeczywistości wspólnie z Williamem Caseyem przywódcy PanaSystem nie został wybrany kontrolę nad nimi sprawował my, Manuela Noriegi) ani arbitralnie, ani przypadkoBen Whittaker, prawnik z Ro• Clairage (Duane „Dewey” Clarradge, CIA) wo. Na początku w ramach ekschester w stanie Nowy Jork. • Fernandez (Joseph Fernandez, szef placówki CIA perymentu posłużono się nieWhittaker był, jak twierdzi Tana Kostarykę) wielkim przedsiębiorcą z Kantum, ściśle związany z Tonym • North (podpułkownik Oliver North, współpracosas nazwiskiem Carl I. Brown Wilsonem, członkiem klanu wnik Narodowej Rady Bezpieczeństwa) (CIB), który udzielał pożyczek Wilsonów, właścicieli Xerox • Singlaub (John Singlaub, tajny operator CIA) pod zastaw nieruchomości. NaCorporation. Są to niezwykle • Colby (William Colby, w latach 1973-1976 dyrekstępnie włączono do tego więkbogaci ludzie, którzy „przyjaźtor generalny CIA) sze spółki, a potem ogólnokranią się z Rothschildami i Rojowe. Według planu Pegasusa ckefellerami”. Ponadto w la• Secord (Richard V. Secord, „genialny” specjalista wszystkie one miały być po petach 1985-1989 był on blisko CIA od czarnych operacji) wnym czasie, w roku 1996, wyzwiązany z firmą South Eastern • Weld (William Weld, szef wydziału kryminalnego kupione przez bank z Japonii. US Investment Group (SEUS) Departamentu Sprawiedliwości USA, według specEric Brown, syn założyciela – bankiem inwestycyjnym w Sajalnego inspektora Senatu, Jacka Bluma, narzędzie CIB, był bardzo zaangażowany vannah w stanie Georgia, a takdo „blokowania” senackich dochodzeń w sprawie w te machinacje. Ponadto zaże z Irving Place Development narkotyków) mieszane w nie były zdaniem będącą usługową odnogą Irving • Rodriguez (Felix Rodriguez, oficer CIA pozostająTatuma trzy inne przedsiębiorBank & Trust Company (Tocy w ścisłym kontakcie z wiceprezydentem Busstwa: US Homes, Pulte Homes warzystwo Kredytowo-powierhem) i Richmond Homes. Wszystkie nicze Irving). Genialnie prze• Peroot (generał Peroot, Wywiadowcza Agencja one osiągnęły wielki sukces, reprowadzając operacje pożyczObrony) alizując „amerykańskie marzekowe spółki te prały pieniądze pochodzące z handlu kokainą. Tatum nie wie, dlaczego pieniądze „pochodzenia narkotykowego” były lokowane w Arkansas, Kolorado i Ohio. Stwierdził jedynie, że „ten proceder miał już tu miejsce przed moim przybyciem. Sądzę, że chodzi tu o lokalne prawa bankowe i o to, czy Bush miał lub nie w swojej kieszeni odpowiednich ludzi w danej okolicy”. W Arkansas pierwszoplanową postacią związaną z praniem pieniędzy był niejaki „Jack Stephens”. Jackson Stephens, właściciel Worthen Bank & Trust Company (Towarzystwo kredytowo-powiernicze Worthen), ściśle kooperował z obecnym prezydentem Billem Clintonem. Tatum twierdzi że „Clinton otrzymywał pieniądze i dzielił je między Stephensa i (Dana) Lassitera, którzy je następnie «prali». Spółka Stephensa (Worthen Bank & Trust Company) była wykorzystywana w charakterze gwaranta udzielającego «hurtowych» linii kredytowych”. Dalej Tatum wyjaśnia, że Enterprise (Przedsiębiorstwo) otrzymywało w zamian za broń dostarczaną Contras narkotyki. Surowy produkt w postaci liści koki był dostarczany LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 nie, jak to określił wiceprezydent Bush na jednym z wieców w roku 1987”. PEGASUS – MORDY POLITYCZNE I NEUTRALIZACJE Tatum podaje wiele interesujących szczegółów dotyczących roli Pegasusa. Sądzi, że Pegasus powstał w czasie rządów Eisenhowera jako tajna grupa wewnątrz CIA, której zadaniem było śledzenie poczynań tej agencji i informowanie o tym prezydenta. W pewnym momencie – prawdopodobnie po zamordowaniu prezydenta Kennedy’ego – Pegasus „uwolnił się” spod bezpośredniej kontroli rządu i wszedł pod kontrolę międzynarodowej Rady Dyrektorów, w której składzie, jak przypuszcza Tatum, w dalszym ciągu zasiadają George Bush i Henry Kissinger. Dyrektorzy Pegasusa spotykają się raz w roku na tajnym konklawe, które odbywa się po zebraniu G7. Grupę tę tworzą „przedstawiciele” różnego rodzaju agencji wywiadowczych z całego świata. Są tam reprezentanci US Drug Enforcement Administration (DEA), CIA, Bureau of Alcohol, Tobacco NEXUS • 11

i Firearms (AFT)13, agenci brytyjskich, izraelskich, tureckich upublicznieniem przezeń faktów świadczących o udziale Busi duńskich służb specjalnych, a także „inni ludzie, którzy ha w handlu narkotykami. Ta groźba wywołała u Busha wykonywali różne zadania na rzecz Pegasusa”.14 Misją Pegasusa niesmak i na początku roku 1990 Pegasus dostał zadanie jest „«dostosowanie» przywódców i kręgów finansowych całego „zneutralizowania” go. „Pan X” – twierdzi Tatum – „podawał się za adoratora świata do naszych [amerykańskich] standardów i polityki”. Jednym z obowiązków Tatuma był transport „Archer Te- kobiet. Jego ulubienicami były wysokie blondynki z dużym ams” („Zespoły Łuczników” – czteroosobowe grupy uderze- biustem. Ustalono, że jeśli się go umiejętnie zneutralizuje, to niowe). Przewoził je swoim helikopterem do miejsca przezna- może okazać się jeszcze użyteczny. Stwierdzono, że najlepiej czenia.15 Twierdzi, że Enrique Bermudez został zamordowany będzie go zastraszyć”. Postanowiono użyć do tego celu skopolaminę, która znana w roku 1991 przez zespół Pegasusa, dodając, że „strzelono mu w tył głowy, gdy szedł ulicą… strzał padł z odległości 150 jest również pod nazwą „burundanga” lub „narkotyk voodoo”. jardów [137,16 m]”. Bermudez, znany pod pseudonimem Substancja ta otrzymywana jest ze strąków pewnego krzewu, „Dowódca Trzy Osiem Zero”, był wysokim rangą dowódcą który rośnie w odległych rejonach Ameryki Południowej. Contras. Tatum doznał złamania dwóch żeber, kiedy dostał się W przetworzonej, sproszkowanej formie skopolamina nie pod ogień lekkiej broni maszynowej w czasie tego zamachu.16 posiada smaku ani zapachu. Przy właściwym podaniu „wywoPo zakończeniu wojny w Nikaragui Bermudez chciał zająć łuje bezwzględne podporządkowanie się – posłuszeństwo”, przy czym postronni świadkowie nie są wysokie stanowisko w nowym rządzie. w stanie niczego zauważyć. Co więcej, Odsunięty przez prezydenta Chamorofiara nie pamięta, co się z nią działo, ro „Dowódca 380” starał się wywrzeć w czasie gdy była pod jej wpływem. presję na George’a Busha, aby wstaTatum twierdzi, że bardzo ważne wił się za nim, grożąc mu jednocześjest właściwe jej dozowanie, ponieważ nie, że w przeciwnym razie ujawni przedawkowanie może doprowadzić jego rolę w aferze kokainowej. Wedo zgonu ofiary. Bywały przypadki, że dług Tatuma to właśnie Bush wydał ofiara „pozostawała pod wpływem rozkaz zlikwidowania go. burundangi nawet przez trzy tygoKolejną ofiarą mordu politycznego dnie”. Dokładną dawkę najłatwiej powykonanego przez Pegasusa był genedać w roztworze wodnym, w którym rał Gustavo (dr Gus) Alvarez Martinez, sproszkowana skopolomina rozpusz„współpracujący” naczelny dowódca sił cza się bardzo szybko. Równie dobrą zbrojnych Hondurasu. Alvarez został metodą jest podanie jej w papierosie, zamordowany w roku 1989, ponieważ po którego wypaleniu zaczyna działać rościł sobie pretensje do większego już po 20 minutach. udziału w zyskach z handlu kokainą. Pan X został zaproszony do spędzeTatum brał osobiście udział w liknia weekendu jako gość Busha w elewidacji Amirama Nira, byłego agenta ganckim apartamencie hotelowym. izraelskiego Mossadu, który występoFunkcje gospodarza pełnił oficer, wewał pod nazwiskiem Pat Weber. Zateran służb specjalnych, będący od 18 bito go w obawie, że może ujawnić lat w stanie spoczynku. Na początku prawdę, wkrótce po tym, jak senacka podano koktajle a następnie smakopodkomisja wezwała go do złożenia Podpułkownik Oliver North podczas wite dania. „Najlepsze dania z karty”. zeznań. Zginął na pokładzie swojego przesłuchania przed komisją Kongresu. Po posiłku odprowadzono go do samolotu zestrzelonego rakietą odpagabinetu podstawionej przez CIA „blond seksbomby”. Pan loną z helikoptera pilotowanego przez Tatuma. Inne „neutralizacje” graniczą wręcz z fantazją. Pewien X już w czasie koktajli, które podano przed posiłkiem, osobnik, którego nazwisko musi z wielu względów pozostać wchłonął odpowiednią dawkę skopolaminy. Przez cały czas nieznane doznał mrożących krew w żyłach przeżyć. Uprzedzam zalecał się do owej blondynki i wkrótce poszli razem do czytelników, że to, co teraz przeczytają, nie jest przyjemne. Dla sypialni, gdzie były zainstalowane wcześniej ukryte kamery wygody osobę tę będę nazywał „panem X” lub po prostu „X”.17 wideo. Wkrótce blondynka przystąpiła do zaspokajania jego Pan X był przywódcą jednej z największych grup Contras żądz. Wszystko to rejestrowała kamera wideo. Rozbierając go utworzonych przez CIA. Niedawno zeznawał przed Senacką powoli blondynka ujawniła całą pełnię jego męskości. NastępKomisją ds. Służb Specjalnych. Poprzednio był szefem połu- nie pan X został poproszony, aby w rewanżu wykonał fellatio dniowoamerykańskiej filii jednej z największych amerykańs- (stosunek oralny). Pan X ochoczo wyraził na to zgodę, po kich firm produkujących napoje orzeźwiające. Zeznając przed czym te intymne czynności zarejestrowała kamera. Tatum twierdzi, że ta blondynka była w rzeczywistości komisją senacką uparcie twierdził, że nic mu nie wiadomo o zaangażowaniu CIA w handel narkotykami, dodając przy męską prostytutką, która została wynajęta w barze w Nowym tym, że tolerowanie takiej działalności byłoby absolutnie Jorku i jeszcze tego samego wieczora zabita. Dwa tygodnie później pana X – zupełnie nieświadomego niezgodne z jego zasadami. „Niemniej” – powiada Tatum – „pan X został zwerbowany do CIA przez ówczesnego jej wydarzeń tamtego wieczoru – odwiedzili w Nikaragui goście, którzy zaprezentowali mu kopię owego nagrania wideo i przekadyrektora, Williama Caseya, przy udziale Olivera Northa”. Kiedy w roku 1990 nikaraguański przywódca, Daniel Or- zali odpowiednie instrukcje. Tatum uważa, że X nie dopuścił, tega, ogłosił „wolne wybory”, X przyjął to z entuzjazmem. aby ktokolwiek obejrzał to nagranie: „Ujawnia ona nie tylko to, Zaczął zabiegać o lukratywną posadę i w tym celu zwrócił się że jest on homoseksualistą, ale również jego satanistyczne z prośbą do prezydenta Busha o zapewnienie mu stanowiska upodobania i sadystyczne skłonności”. Podobno rozpłakał się, w nowym rządzie jako nagrody za lata pracy na rzecz CIA gdy zmuszono go, aby oglądał klatka po klatce, jak zabija swoją i Enterprise. Owa prośba była tak sformułowana, że Bush nie homoseksualną „kochankę”, a następnie bierze udział w niewymógł jej zignorować. Nie udzielenie mu pomocy groziło obrażalnie odrażającym rytuale o kanibalistycznym charakterze. 12 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Zneutralizowany pan X stał się jednym z najważniejszych członków rządu nikaraguańskiego i to w kilka tygodni po tych wydarzeniach.18 PLANY ODEJŚCIA NA EMERYTURĘ Począwszy od roku 1985, kiedy Tatum po raz pierwszy zdał sobie sprawę z tego, że Enterprise (Przedsiębiorstwo) zajmuje się przemytem narkotyków, zaczął gromadzić dokumenty oraz taśmy, zarówno audio, jak i wideo, jako zabezpieczenie swojej „emerytury”. Wiedział doskonale, że nawet najtajniejsi agenci nie przetrwają długo w czymś, co można przyrównać do nieczystej gry w pokera na bardzo wysokie stawki. W roku 1992 prezydent Bush kazał mu „zneutralizować” kandydata na prezydenta, Rossa Perota, ale Tatum odmówił wykonania tego zadania, dając Bushowi kopię kompromitującej go taśmy i oświadczając, że nie zostanie ona udostępniona opinii publicznej, jeśli on, jego rodzina i Perot zostaną zostawieni w spokoju. Powiedział mu również, że kopie tej taśmy zostały umieszczone w sześciu różnych miejscach na całym świecie, i dodał: „Jeśli nie skontaktuję się z posiadaczami tych taśm do określonej daty każdego roku, to mają oni przesłać je na podany na opakowaniu adres”. Tatum zakończył tę rozmowę, stwierdzając: „Kiedy przekazywałem te pakiety dałem ich odbiorcom proste i jasne polecenie, że jeśli zażądam ich zwrotu, mają wówczas wysłać je na podany na opakowaniu adres”. Miało to zapobiec jego torturom i próbom wymuszenia na nim ich zwrotu. s dokończenie w następnym numerze O autorze:
David Guyatt jest Anglikiem i zawodowym dziennikarzem nie związanym na stałe z żadną redakcją. Wcześniej pracował w bankowości, gdzie zdobył podstawy i inspirację do prowadzenia badań na temat ciemnych stron finansów związanych z handlem bronią i narkotykami oraz praniem brudnych pieniędzy. Współpracował z Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża w sprawach dotyczących produkcji broni oraz z grupą nacisku o nazwie World Development Movement (Światowy Ruch Rozwoju) wywodzącą się z organizacji dobroczynnych, która zajmowała się sprawą finansowania uzbrojenia brytyjskiego, a także z wiodącym brytyjskim programem dokumentalnym o nazwie „World in Action” („Świat w działaniu”). Obecnie jego zainteresowania oscylują wokół programów wojskowych, których celem jest opanowanie i doskonalenie technik manipulowania ludzkim umysłem, nie powodujących śmierci systemów broni oraz ukrytych wpływów grup elit na całym świecie.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. W skrócie A1C – stopień w lotnictwie USA niższy od sierżanta. – Przyp. tłum. 2. Tatum dostarczył mi całą gamę dokumentów dotyczących jego służby w wojsku i CIA w okresie od 1971 do 1986 roku, kiedy to został zwolniony z wojska. W dokumentach przenoszących go w stan spoczynku jest wymieniona cała seria odznaczeń ogólnowojskowych oraz za udział w konkretnych kampaniach, na przykład „The Republic of Vietnam Campaign Medal with Device” czy „Vietnam Service Medal”. Do dokumentów dołączony jest raport medyczny podpisany przez majora Charlie’ego Talberta, który zawiera opisy licznych ran Tatuma, jakich doznał w czasie służby w wojsku, oraz notki opisujące jego pobyt w niewoli i tortury, jakim go poddano w południowo-wschodniej Azji. Major Talbert pisze, że rany te były leczone w czerwcu 1972 roku, dodając, że opis stanu zdrowia Tatuma jest niekompletny, „ponieważ pewne szczegóły podlegają tajemnicy wojskowej”. Zagadnąłem Tatuma o tę datę, w której powinien widnieć rok 1971. Potwierdził, że rzeczywiście powinien tam być rok 1971 i że lekarz wojskowy miał stopnień dostępu jedynie do spraw „tajnych”, podczas gdy on miał stopień dostępu „ściśle tajne” (co potwierdzają inne dokumenty z roku 1972 znajdujące się w moim posiadaniu). Tatum przypisuje tę niezgodność błędowi wojskowego lekarza. Tajną działalność Tatuma w CIA potwierdzają dodatkowo inne wojskowe dokumenty, które posiadam. Na jednym z nich, pochodzącym z roku 1974, widnieje adnotacja anulująca rozkaz przeniesienia Tatuma sporządzona przez generała porucznika (nazwisko znane autorowi), który był Głównym Doradcą ds. Służb Specjalnych przy Szefie Połączonych Sztabów.

W moim posiadaniu są inne pomocnicze dokumenty, między innymi kwit płatniczy Armii USA z roku 1985; kopia „Nakazu aresztowania” z biura szeryfa okręgu Hillsborough, z którego wynika, że Tatum został odsunięty od służby pod zarzutem „zdrady”; dokumenty oddelegowujące Tatuma do 3/498 Kompanii Medycznej w Fort Campbell noszące datę 12 kwietnia 1984 roku; kopie artykułów prasowych opisujących atak na Phnom Penh; artykuł z fotografią Tatuma w Grenadzie; rozkaz Sił Specjalnych USA Misji MEDDAC noszący datę 6 kwietnia 1985 roku; szczegółowa lista Barry’ego Seala „Boss Hogs”; wydruki komputerowe dzienników pokładowych lotów Tatuma z okresu „przeniesienia” do Hondurasu wsparte fotografiami oryginalnych dzienników lotów. Posiadam również kopię meldunku TWIX od dowódcy sił USA w Hondurasie (Task Force Bravo), który donosi w nim swoim zwierzchnikom, że „W ciągu ostatnich sześciu tygodni widać wyraźnie, że Medevac A/C, wspierany bezpośrednio przez JTFs, wykonuje niekiedy zadania inne od tych, do jakich jest przeznaczony, i podlega rozkazom spoza dowództwa Medevac. Tatum twierdzi, że dostał kopię tego dokumentu od swojego kontrolera z Pegasusa. Mam ponadto pełną kopię maszynopisu „Operacji Czerwona Skała” autorstwa Tatuma wraz z listem z 6 marca 1996 roku, który wysłał do Williama Colby’ego, grożąc mu w nim: „Napiszę nie tylko o misjach, ale i o rozkładach NWO i planowanych akcjach, włącznie z ich chronologią. Nie pominę również nazwisk”. W moim posiadaniu są także inne dokumenty, których nie mogę ujawniać, a które uzupełniają opisy misji w Południowej Ameryce. 3. Słowo „kontakt” nie oznacza, że Don Holmes był członkiem CIA. 4. W Stanach Zjednoczonych siły lądowe i siły powietrzne to dwa niezależne rodzaje broni. Siły lądowe mają swoje własne lotnictwo niezależne od sił powietrznych. – Przyp. tłum. 5. Gra słów nawiązująca do słynnej afery „Watergate”. – Przyp. tłum. 6. Chodzi o jednostkę zajmującą się transportem powietrznym ludzi do miejsc, w których możliwe jest udzielenie im pomocy lekarskiej. 7. Tatum twierdzi, że przez cały rok 1985 „wsparcie lotnicze” dla Pegasusa pochodziło głównie z bazy lotniczej Palmerola w Hondurasie. Baza lotnicza Ilopango położona jest w El Salvador i miała wsparcie „operacyjne”. 8. Tatum dodaje, że odbył pewną ilość lotów do bazy lotniczej Bluefields w Nikaragui, ale „głównie używano wojskowych samolotów USAF C-141 i C-130 z Palmeroli, La Mesy i San Lorenzo w Hondurasie. W San Lorenzo stacjonowały również samoloty cywilne, włącznie z C-123”. 9. W skrócie DEA; agencja rządowa zajmująca się zwalczaniem handlu narkotykami. – Przyp. tłum. 10. Poza umiejętnością prowadzenia helikopterów Tatum potrafił także pilotować małe samoloty i miał do nich dostęp w Fort Drum. 11. Chodzi tu oczywiście o spółki zajmujące się praniem pieniędzy, których był nominalnym właścicielem. 12. Tatum dodaje w tym miejscu, że były one „dostarczane z liśćmi i pastą o nazwie «bazooko»… ponieważ nie dostarczano pasty w odpowiednim tempie. Dlatego potrzebowali liści, aby zdążyć na czas. Liście pochodziły z Peru”. 13. Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu i Broni Palnej. 14. Napisałem to zdanie na podstawie informacji uzyskanej z długiej listy pytań i odpowiedzi przygotowanej przez Rodneya Sticha dla Tatuma (obecnie znajdującej się w moim posiadaniu). Przy autoryzowaniu tego artykułu Tatum stwierdził: „W Pegasusie nie było agentów DEA i ATF”. Zdawało się to przeczyć jednej z jego odpowiedzi na pytanie Sticha, która w pewnej części zawierała stwierdzenie: „DEA była reprezentowana. Mieliśmy agentów AFT”. Poprosiłem Tatuma o wyjaśnienie tej istotnej poprawki. W odpowiedzi stwierdził: „Były misje łączone, kiedy używano agentów DEA i AFT… ale oficjalnie nie byli oni częścią Pegasusa”. Nancy Tatum dodała, że Chip Tatum odpowiadał na pytania postawione przez Sticha w czasie swojego pobytu w więzieniu i że to „nieporozumienie” wypływało z jej winy. 15. Tatum dodał, że „latał samolotami jednosilnikowymi, wielosilnikowymi i odrzutowcami… w czasie różnych misji”. Jego umiejętności nie ograniczały się wyłącznie do helikopterów. 16. Rany te odniósł w czasie ewakuacji zespołu, sześć godzin po wykonaniu zadania, kiedy dostali się w ogień artylerii przeciwlotniczej podczas lotu na małej wysokości nad granicą. Tatum miał na sobie dwa Kevlary (chodzi o lekkie kamizelki kuloodporne), które pochłonęły energię pocisków. 17. Tatum podał mi nazwisko tej osoby, dobrze znanego polityka. Poprosił mnie również o rozważenie ewentualności usunięcia tego fragmentu z mojego artykułu, z różnych i zrozumiałych powodów. Postanowiłem jednak zachować go, jako że dotyczy on znaczącego wyznania. 18. Zadzwoniłem do Rona Larda, przedstawiciela DEA w Wirginii, aby uzyskać informacje na temat burundangi, lecz nie potrafił mi on nic na ten temat powiedzieć. Na podstawie informacji uzyskanych z innych źródeł mogę jednak potwierdzić, że narkotyk ten wywołuje zarówno amnezję, jak i trans typu zombie, w którym ofiara zachowuje się jak automat, wykonując wszystkie wydane jej polecenia. Dr Camilo Uribe, szef kliniki toksykologicznej w Bogocie stwierdził, że „to coś w rodzaju chemicznej hipnozy”. Patrz Wall Street Journal z 3 lipca 1995 roku.

W drugiej części artykułu David Guyatt opowie o kulisach zabójstwa króla kokainowego Pablo Escobara; powodach inwazji na Panamę; a także przyczynach śmierci byłego dyrektora CIA, Williama Colby’ego.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 13

CZY HIV RZECZYWIŚCIE WYWOŁUJE AIDS?
he HIV Connection? – grupa złożona z naukowców i nieprofesjonalistów oznajmiła 12 października 1992 roku, że udostępni opinii publicznej swój referat „Kryzys AIDS – druga strona”, który prezentuje obiektywną, udokumentowaną i opatrzoną komentarzem historię dominującej obecnie i powszechnie akceptowanej teorii, w myśl której wirus HIV jest jedyną i bezpośrednią przyczyną AIDS. Grupa ta została stworzona przez Eda Vargasa w roku 1992 w celu upowszechniania informacji o HIV i AIDS, jakich nie można było uzyskać u sław zajmujących się tym problemem. Obecnie w skład grupy wchodzą ludzie ze wszystkich zarażonych AIDS społeczności, zaś jej działalność koncentruje się na edukacji mediów, polityków, a także osób mających AIDS i zarażonych wirusem HIV. Rozpowszechniąc „Kryzys AIDS – druga strona” grupa ma nadzieję zainicjować proces ponownej oceny aktualnej hipotezy na temat związku HIV-AIDS. Sądzi, że taka ocena doprowadzi do powstania bardziej produktywnej hipotezy, niosącej więcej pożytku dla zdrowia ludzi, między innymi w zakresie zapobiegania oraz leczenia AIDS.

T

Zapewne wiele osób poczuje się zaskoczonych dowiedziawszy się, że istnieje niewiele, jeśli w ogóle, dowodów wskazujących na to, że wirus HIV jest przyczyną AIDS!

The HIV Connection?
1072 Folsom Street, Suite 321 San Francisco, CA 94102 USA

KRYZYS AIDS – DRUGA STRONA W kwietniu 1984 roku Sekretarz ds. Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, Margaret Heckler, oświadczyła światu na konferencji prasowej, że amerykański naukowiec, dr Robert Gallo, odkrył „prawdopodobną przyczynę” zespołu nabytego niedoboru odpornościowego (AIDS1) – retrowirusa, który otrzymał w konsekwencji nazwę „ludzki wirus braku odporności” (HIV2). Od czasu tego wystąpienia epidemia AIDS oraz nasze zrozumienie mechanizmów tej choroby rozgrywają się na tle krajobrazu politycznego. Margaret Heckler, polityk, złożyła swoje oświadczenie, zanim opublikowano wyniki pierwszych amerykańskich badań nad wirusem HIV. Ponadto, w żadnym medycznym bądź naukowym czasopiśmie nie ukazała się jakakolwiek dyskusja czy choćby omówienie najważniejszych punktów tamtej wypowiedzi. Taka metoda stanowienia nauki poprzez ogłaszanie odkryć naukowych za pośrednictwem prasy gwałci konwencjonalne procedury naukowe i dobre obyczaje. Polityczna decyzja, aby odkrycie AIDS przypisać Gallo okazała się niewypałem w świetle dokładnych badań, które doprowadziły do ustalenia, że wirus HIV został odkryty w roku 1983 przez dra Lucę Montagniera z Francji, który przesłał Gallo próbki wyodrębnionego przez siebie wirusa.3 Odkryty ponoć przez Gallo retrowirus był identyczny z nadesłanym przez Montagniera. [1] W ślad za rewelacjami Heckler Gallo natychmiast opublikował cztery artykuły w Science (maj 1984), wykazując w nich istnienie związku między HIV i AIDS. Materiały te, będące podstawą obowiązujących obecnie hipotez, w myśl których HIV jest jedyną i bezpośrednią przyczyną AIDS, poddane zostały ostatnio krytycznym badaniom przez Narodowy Instytut Zdrowia oraz Narodową Akademię Nauk. [2] Obie te instytucje podważyły ich naukową wartość, zaś autorowi zarzuciły oszustwo. Od czasu konferencji prasowej w kwietniu 1984 roku nie opublikowano ani jednego sprawozdania z badań mających na celu udowodnienie, że wirus HIV wywołuje AIDS. Ponadto nie doszło do dyskusji tak w obrębie środowiska naukowców, jak i poza nim, nad sprzecznościami i brakiem konsekwencji w obecnej teorii HIV-AIDS oraz badaniach epidemiologicznych, które legły u jej podstawy. Innymi słowy, aktualna hipoteza HIV-AIDS jest całkowicie bezproduktywna pod względem korzyści dla zdrowia ludzi w zakresie zapobiegania i leczenia AIDS, a nawet prognozowania przebiegu choroby u poszczególnych pacjentów bądź epidemii w całej populacji. Niniejszy materiał stanowi przegląd sprzeczności i niekonsekwencji z punktu widzenia wirusologii i epidemiologii występujących w aktualnej teorii HIV-AIDS, które nigdy nie zostały wyraźnie wskazane przez nasze autorytety w dziedzinie walki z AIDS. Mamy nadzieję, że dokument ten unaoczni amerykańskiemu rządowi oraz społeczności naukowej potrzebę poważnej rewizji aktualnej hipotezy HIV-AIDS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

14 • NEXUS

oraz priorytetów w badaniach nad AIDS. Mamy też nadzieję, że ta rewizja doprowadzi do stworzenia bardziej produktywnej hipotezy AIDS, a także podjęcia badań nad innymi czynnikami i/lub przyczynami AIDS z uwzględnieniem lub bez czynnika HIV.

HIPOTEZA HIV-AIDS Aktualna hipoteza HIV-AIDS stwierdza, że retrowirus4 HIV zaraża i zabija CD45 oraz limfocyty T6. Obniżenie liczby limfocytów T w ciele jest jednym ze wskaźników rozpoznawczych Ludzi z AIDS (PWA7), a jego rezultatem jest osłabienie systemu immunologicznego powodujące, że organizm staje się bezbronny wobec jednej lub kilku spośród 25 znanych chorób zgrupowanych w syndrom określany terminem AIDS. W ciągu ostatnich ośmiu lat intensywnych badań nad HIV udowodniono, iż tylko jeden na dziesięć tysięcy limfocytów T jest aktywnie zainfekowany tym wirusem [3], co znajduje potwierdzenie także przy zastosowaniu najnowszej techniki detekcji znanej jako PCR8. Taki wskaźnik utraty limfocytów T odpowiada utracie kropli krwi dziennie. Każdy może sobie pozwolić na taką stratę bez obawy, że wystąpią jakiekolwiek symptomy. Społeczność naukowców nurtuje następujące pytanie: Co takiego zabija miliardy limfocytów T i dziesiątkuje inne komórki systemu immunologicznego, takie jak na przykład limfocyty NK9, jeśli to nie wirus HIV jest jedynym tego DOWODY EPIDEMIOLOGICZNE Ponieważ nikt nie zna mechanizmu, za pomocą którego sprawcą, a co obserwujemy u Ludzi z AIDS? Chociaż nie znamy dokładnie mechanizmów, za pomocą wirus HIV może rozwinąć wszystkie niszczycielskie działania których wirusy wywołują chorobę, aktualna hipoteza HIV- towarzyszące pełnoobjawowemu AIDS, hipoteza HIV-AIDS jest całkowicie uzależniona od doAIDS utrzymuje, że wirus HIV mowodów epidemiologicznych. że przebywać w stanie uśpionym Po przeszło dwudziestu latach Epidemiologia jest gałęzią medyw limfocytach T nawet przez 15 lat. intensywnych badań nad cyny zajmującą się badaniem przeNastępnie, za pomocą jakiegoś niebiegu chorób w całej lub określonych znanego procesu, wirus HIV podretrowirusami… nie uzyskano populacjach ludzi. Krótko mówiąc, lega aktywacji i niszczy kolejne limjakichkolwiek dowodów, że epidemiologia to nauka opierająca focyty T. Naukowcy nie potrafią wyktóryś z nich jest się na badaniach porównawczych. jaśnić tego okresu uśpienia, jako że Główną przyczyną przekonania, że nauka nie zna ani jednego wirusa chorobotwórczy. Do chwili wirus HIV wywołuje AIDS jest korebądź retrowirusa, który wywoływałby obecnej nie mamy naukowego lacja statystyczna: większość ludzi chorobę po 10-15 latach – co więpotwierdzenia, że akurat ten cierpiących na AIDS przechodzi cej, jego istnienie pozostawałoby z wynikiem pozytywnym test na obew sprzeczności z obowiązującymi od wirus stanowi wyjątek. cność przeciwciał wirusa HIV. Koredawna zasadami wirusologii. [13] lacja ta jest znacznie mniej ważna, Pomimo zdobytego rozgłosu, z naukowego punktu widzenia HIV jest zupełnie przeciętnym niż to się wydaje na pierwszy rzut oka. Prawdę mówiąc, retrowirusem. Pod względem genetycznym jest tak bardzo w znacznej mierze jest to produkt samej hipotezy HIV-AIDS. zbliżony do innych niepatogenicznych retrowirusów, że nikt Według niej AIDS rozwija się w następstwie zarażenia wiruz naukowców nie potrafi wyjaśnić bądź wykazać charakterys- sem HIV, na które nakłada się zanik limfocytów T oraz tycznych cech odróżniających HIV od innych retrowirusów. choroby takie jak mięsak Kaposiego, zapalenie płuc, kandydo[4] Wśród obecnych w ludzkim organizmie drobnoustrojów za i tak dalej. W wielu przypadkach podejrzewa się obecność wyróżnić można około 100 retrowirusów. Po przeszło dwu- wirusa HIV na podstawie stwierdzenia którejś z charakterystydziestu latach intensywnych badań nad retrowirusami (Wojna cznych chorób, nawet jeśli nie przeprowadzono testów wykryNixona z rakiem) nie uzyskano jakichkolwiek dowodów, że wających HIV. Statystyczna korelacja pomiędzy HIV i AIDS któryś z nich jest chorobotwórczy. [4] Do chwili obecnej nie została rozbudowana w definicję AIDS. Jeśli jednak statystymamy naukowego potwierdzenia, że akurat ten wirus stanowi czny materiał dowodowy podda się obiektywnej ocenie, to dostrzeże się wiele faktów podważających rolę wirusa HIV wyjątek. jako jedynego i bezpośredniego sprawcy AIDS. Na przykład: WIRUS HIV I ANTYCIAŁA 1. Przewidywania co do rozprzestrzeniania się AIDS, Podstawową funkcją każdego wirusa i retrowirusa jest rozmnażanie się w komórkach organizmu nosiciela, na przy- oparte na hipotezie HIV są nieustannie dostosowywane kład w ludzkim ciele. Część wirusów, jak choćby te od- do faktycznej sytuacji. [9] AIDS nie rozszerza się w znaczący powiedzialne za polio (choroba Heinego-Medina) i zapalenie sposób poza wyodrębnione na początku grupy ryzyka, a przywątroby, zabija komórki, wywołując w ten sposób chorobę. padków w pełni rozwiniętego AIDS jest znacznie mniej, Jeśli wirus polio uśmierci odpowiednio dużo neuronów, ciało niż oczekiwano. Z tej przyczyny „okres uśpienia” ulega nosiciela (człowieka) zostaje sparaliżowane. Szczepionki ta- ciągłemu wydłużeniu. Dzisiaj szacowany jest na 10-15 lat kie jak Salk czy Sabin pobudzają organizm do wytwarzania i nieustannie rośnie. Ów „okres uśpienia” stanowi produkt przeciwciał, które neutralizują tego wirusa i tym samym statystyczny mający za zadanie pogodzić stosunkowo niski LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 15

zapobiegają rozwojowi choroby. Obecność przeciwciał, zwłaszcza gdy żywy wirus nie występuje lub jest obecny w niewielkich ilościach, wskazuje że system immunologiczny organizmu zdołał zapanować nad wirusem i tym samym zapobiegł chorobie. Wkrótce po zarażeniu ciała przez HIV, wirus rozmanaża się gwałtownie, niekiedy wywołując symptomy przypominające grypę. [4] Wówczas do działania przystępuje system odpornościowy i wytwarza przeciwciała, które eliminują wirusa. Przy życiu utrzymują się tylko bardzo małe pozostałości wirusa – tak małe, że trudno je wykryć nawet z pomocą zaawansowanych technik PCR. Przeciwciała natomiast pozostają i łatwo je rozpoznać. Obecność przeciwciał wirusa HIV (HIV+) w krwi stała się znacznikiem AIDS. Jednak w myśl obowiązujących zasad wirusologii [13] obecność przeciwciał jakiegoś wirusa czy też retrowirusa oznacza, że system odpornościowy organizmu uporał się z wirusem i ciało jest zabezpieczone przed rozwojem dalszych symptomów bądź choroby. Na tym właśnie opiera się zasada przeciwwirusowych szczepionek. Pozytywny wynik testu na obecność przeciwciał wirusa HIV jest uznawany obecnie za kliniczny wskaźnik AIDS. Nauka nie zna precedensu, w którym zwalczające wirusa przeciwciała zwiastują zarazem nadciągającą chorobę wirusową.

wskaźnik występowania AIDS z relatywnie wysokim poziomem infekcji HIV. [6] 2. Liczba nosicieli HIV utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie miliona od roku 1985, kiedy to zapoczątkowano testy na obecność przeciwciał. [5] 3. W ciałach PWA (Ludzi z AIDS) znajduje się zbyt mało wirusów HIV, aby można było ich obecnością wytłumaczyć śmierć miliardów limfocytów T. [7] 4. Z organizmów pacjentów chorych na AIDS trudno wyizolować wirusa HIV, co sugeruje, że miał w nich miejsce proces naturalnego szczepienia. [7] 5. Mięsak Kaposiego został wykryty u wielu młodych mężczyzn – homoseksualistów – nie zarażonych wirusem HIV. Nawet zwolennicy hipotezy HIV przyznają obecnie, że ta choroba nie jest wywoływana przez tego wirusa. Tym niemniej, diagnozuje się ją jako „AIDS”, ale tylko wtedy, gdy chory posiada równocześnie przeciwciała HIV. [8]

mniej połowa z nich nie powinna już żyć, tymczasem wskaźnik śmiertelności wśród hemofilików przez ostatnich 15 lat utrzymuje się na nie zmienionym poziomie wynoszącym 2 procenty. [10] 13. HIV jest ponoć wirusem przenoszonym drogą płciową – tymczasem bardzo trudno wykryć go w nasieniu chorych na AIDS. [11] 14. Takie same choroby występują z podobną częstotliwością wśród HIV-pozytywnych, jak i HIV-negatywnych narkomanów, a całkowita śmiertelność jest taka sama w obu tych grupach. [12]

AKTUALNY STAN RZECZY Obecnie sam tylko rząd Stanów Zjednoczonych wydaje corocznie na badania nad AIDS miliard dolarów. Pieniądze te niemal w całości przeznaczone są na projekty oparte na nie sprawdzonej i jak dotąd zupełnie bezproduktywnej hipotezie, wokół której gromadzą się coraz to nowe nieścisłości oraz sprzeczności. Obecnie sam tylko rząd 6. Inne wskazujące na AIDS Pieniądze te wydawane są przede Stanów Zjednoczonych wydaje schorzenia wiążące się z zanikiem wszystkim na szczepionki i opracolimfocytów T występują u osób bez corocznie na badania nad AIDS wanie leków antywirusowych, któprzeciwciał HIV. Prawdę powiedziarych przydatność może okazać się miliard dolarów. Pieniądze te wszy, od momentu pojawienia się niewielka w świetle poniższego: niemal w całości przeznaczone epidemii AIDS, wszystkie związane a) przeciwciała HIV już zaszczez nim choroby wystąpiły we wszystsą na projekty oparte na nie piły krew PWA i kich grupach ryzyka nawet przy brasprawdzonej i jak dotąd b) w krwi chorych na AIDS znajku wirusa HIV czy jego przeciwciał. dują się tak niewielkie ilości wirusa zupełnie bezproduktywnej Zatem zarażenie HIV nie jest waHIV, że leki przeciwwirusowe będą runkiem niezbędnym do stwierdzehipotezie, wokół której miały niewielką skuteczność. nia AIDS, jak to zostało zapisane gromadzą się coraz to nowe Po rozpatrzeniu zaprezentowaw stronniczej definicji. [7,8] nego materiału dowodowego The nieścisłości oraz sprzeczności. HIV Connection? zwraca się do lu7. Badania wykazują, że liczba dzi mających coś do powiedzenia zarażonych wirusem HIV limfocytów T pozostaje taka sama bez względu na to, czy ktoś jest w sprawie badań nad AIDS o bezzwłoczne zrewidowanie wolny od symptomów choroby, czy ma w pełni rozwinięty obowiązującej hipotezy HIV-AIDS i zapoczątkowanie poAIDS. Każda inna infekcja wirusowa spowodowałaby drama- szukiwań innych przyczyn AIDS. Grupa ta ma nadzieję, że rewizja taka doprowadzi do powstania bardziej produktywnej tyczny wzrost ich liczby w trakcie przebiegu choroby. [7] hipotezy AIDS pozwalającej lepiej zadbać o zdrowie społe8. Chociaż choroby przenoszone drogą płciową zarażają czeństwa, zarówno całej populacji, jak i pojedynczych osób. s mężczyzn i kobiety w równej mierze, przeszło 90 procent Przełożył Mirosław Kościuk chorych na AIDS Amerykanów to mężczyźni. Dotyczy to również pracowników służby zdrowia, którzy zapadli na tę (Pierwotnie raport ten ukazał się Townsend Letter for Doctors, chorobę, chociaż w Stanach Zjednoczonych dwie trzecie tej kwiecień 1993, 911 Tyler Street, Port Townsend, WA 98368grupy zawodowej stanowią kobiety. [6] 6541, USA, a następnie w Australasian Health and Healing, vol. 9. Ryzyko zachorowania na AIDS wśród ludzi zarażonych wirusem HIV może różnić się nawet dziesięciokrotnie w zależności od rasy bądź kraju. W Ameryce roczny wskaźnik ryzyka wystąpienia AIDS u osoby zarażonej wirusem HIV wynosi obecnie 4 %, podczas gdy w Afryce – 0,3 %. [6,7] 10. Początkowo wirus HIV rozprzestrzeniał się za pośrednictwem homoseksualistów w Stanach Zjednoczonych i heteroseksualistów w Afryce. [7] To może wskazywać, że AIDS jest chorobą nieinfekcyjną. 11. Tak zwany „afrykański AIDS” w jednakowym stopniu atakuje mężczyzn i kobiety, inny też przebieg mają związane z nim infekcje. Te odmienne wzorce nie przystają do hipotezy HIV w odniesieniu do amerykańskiego AIDS, wskazują natomiast, że jeden wirus nie może być odpowiedzialny za mnogość uwarunkowań diagnozowanych przy AIDS w Ameryce i Afryce. [7] 12. Mniej więcej trzy czwarte z dwudziestu tysięcy amerykańskich hemofilików zostało zainfekowanych wirusem HIV niemal dziesięć lat temu. Zgodnie z hipotezą HIV co naj16 • NEXUS
13, nr 2, luty-kwiecień 1994, PO Box 206, Kingscliff, NSW 2487, Australia, skąd zastał zaczerpnięty). Przypisy:
1. Acquired Immune Deficiency Syndrome. 2. Human Immunodeficiency Virus. 3. Technicznie rzecz biorąc, Gallo był po części uznawany za odkrywcę AIDS, jednak francusko-amerykańskie porozumienie o podziale zysków wciąż obowiązuje, wbrew woli francuskiego rządu. 4. Retrowirusy stanowią podgrupę wirusów. Zasadniczo są bardzo podobne, z wyjątkiem procesu replikacji. Wirusy przekształcają bowiem DNA w RNA, a retrowirusy – RNA w DNA. 5. Chodzi tu o limfocyty T pomocnicze (T-helper cells), które mają na swojej powierzchni cząsteczki CD4. – Przyp. red. 6. Limfocyty wytwarzane w szpiku kostnym, które przechodzą proces „dojrzewania” i „edukacji” w grasicy, zwane też tymocytami. – Przyp. red. 7. NK w nazwie tych limfocytów oznacza Naturalny Zabójca od angielskiego zwrotu Natural Killer. – Przyp. red. 8. PCR to skrót terminu Polymerase Chain Reaction (Polimerowa Reakcja Łańcuchowa) oznaczającego metodę wzmocnienia, która stanowi biochemiczny odpowiednik szukania igły w stogu siana. 9. Skrót od People With AIDS.

dokończenie na stronie 30

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

PRZYCZYNA I LEKARSTWO NA AIDS
Jak wynika z badań, u wszystkich chorych na AIDS oraz nosicieli wirusa HIV w grasicy występują przywry jelitowe oraz benzen. Usunięcie tych dwóch czynników szybko i skutecznie eliminuje z organizmu zarówno wirusa HIV, jak i AIDS.
IV jest wirusem. AIDS pewnym stanem. Niekiedy występują one razem, a niekiedy osobno. Źródłem wirusa HIV jest ludzka przywra jelitowa, Fasciolopsis buskii (patrz zdjęcie na następnej stronie). Pasożyt ten występuje typowo w ludzkim jelicie, gdzie może wywołać co najwyżej zapalenie okrężnicy, chorobę Crohna lub podrażnienie jelit. Jeżeli jednak zaatakuje inny narząd – wątrobę, macicę, nerki bądź grasicę, może spowodować ogromne spustoszenie. Po zajęciu grasicy wywołuje HIV-AIDS! Atakuje jednak grasicę tylko niektórych ludzi, a konkretnie tych, których ciała zawierają benzen. Wszyscy pacjenci z wirusem HIV (100 %) mają benzen i przywry jelitowe w grasicy. Benzen jest odpowiedzialny za usadowienie się przywr w grasicy. Aby mieć HIV, musicie posiadać w ciele zarówno benzen, jak i tego pasożyta. Wielu z nas ma w jelitach tę przywrę. Ludzie są dla tego pasożyta naturalnym nosicielem. Po uśmierceniu przywry, jej jaj oraz mikroskopijnych stadiów przejściowych, wirus HIV znika z ludzkiego ciała w ciągu 24 godzin. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że wirus ten związany jest z pasożytem. Musi mieć przywrę, żeby przeżyć. Pasożyta tego i wszystkie jego stadia można zabić z łatwością. Przywrę jelitową, złożone przez nią miliony jaj oraz mikroskopijne stadia przejściowe można zlikwidować praktycznie w ciągu pięciu dni. AIDS jest stanem. AIDS odzwierciedla stan grasicy. Gdy gruczoł grasicy nie może „wytworzyć” dostatecznej liczby limfocytów T1, odporność organizmu ulega osłabieniu. GRASICA I AIDS „T” w nazwie limfocytów T pochodzi od słowa „thymus” (grasica). Grasica ulokowana jest tuż pod szczytem mostka, nieco poniżej tarczycy. Co może powstrzymać grasicę od wytworzenia odpowiedniej liczby limfocytów T? Inwazja przywry jelitowej. Grasica jest małym gruczołem, a przywra jelitowa to duży pasożyt! Grasica ma mnóstwo pracy, a tymczasem przywry zjadają jej pożywienie i zostawiają swoje odchody. To zupełnie tak, jakby do waszej kuchni zawitał łoś! Dlaczego przywra bytująca normalnie w jelicie (stąd jej nazwa) nagle atakuje grasicę? Czy wędruje z jelita aż do tego gruczołu? Czy coś w grasicy przyciąga ją w sposób szczególny? Po przestudiowaniu licznych przypadków wyłania się fascynujący obraz. Prawdziwym winowajcą okazuje się benzen. Benzen jest rozpuszczalnikiem – niezwykle trującym. Nie spotkamy go nigdzie w naszym otoczeniu. Jego poziom sprawdza się nawet w benzynie. Nie wolno go używać w praniu chemicznym ani lateksowych masach posadzkowych. Skąd zatem bierze się w naszym ciele? Rozpuszczalnik ten potrafi rozpuszczać tłuszcz. Przemysł zna wiele rozpuszczalników, lecz żaden z nich nie rozpuszcza tłuszczu tak szybko jak benzen. Ciało zbudowane jest z tłuszczu! Tłuszcze i oleje tworzą mózg, rdzeń kręgowy oraz nerwy, a także ochronną warstwę wokół każdej żywej komórki! BENZEN GROMADZI SIĘ W GRASICY Różne toksyny gromadzą się w różnych organach. Jeżeli ktoś wypije alkohol metylowy, także będący rozpuszczalnikiem, w pierwszej kolejności powędruje on do trzustki. Organ ten wytwarza w naszych organizmach insulinę i reguluje poziom cukru w krwi. Ludzie o „niskim poziomie cukru w krwi” albo odczuwający chroniczne zmęczenie rzeczywiście mają metanol w trzustce. Skąd się tam wziął? Alkohol metylowy jest zanieczyszczeniem występującym w napojach gazowanych, sztucznych słodzikach i wielu innych produktach żywnościowych. Początkowo nasz organizm może się z niego oczyścić. Dzieje się tak, gdy nasze ciało jest młode i silne, jak u dzieci. Kiedy jednak pije się alkohol metylowy przez dłuższy czas, trzustka się zużywa i metanol zaczyna się w niej odkładać powodując poważne uszkodzenia. NEXUS • 17

H

Dr Hulda Regehr Clark
Tekst pochodzi z książki

The Cure for HIV and AIDS With 70 Case Histories
wydanej przez

ProMotion Publishing San Diego, Kalifornia, USA (1993)
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Lecz ludzkie ciało jest duże i silne. Nie poddaje się bez walki. Osłabia ją do tego stopnia, że może się w niej bez przeszkód zagnieździć dowolny pasożyt. Odporność trzustki ulega ob- Może upłynąć nawet dziesięć lat, zanim zacznie ją przegrywać. niżeniu. Bakterie, wirusy, rozpuszczony metal z wypełnień Dzisiaj przeciwnik nazywa się AIDS – zespół nabytego niedoboru stomatologicznych, substancje chemiczne z powietrza, którym odpornościowego. Nabytego na skutek zanieczyszczenia grasicy oddychamy oraz z pożywienia także osadzają się w naszej setkami śmieci spadających na ciało i do ciała, ale przede trzustce. Czy można się dziwić, że prowadzi to w końcu do wszystkim w wyniku oddziaływania benzenu. Początkowo cukrzycy? Alkohol metylowy gromadzi się również w oczach. myślano, że ten produkt oznacza „postęp”. Podejmowane są Niekiedy wywołuje ich pieczenie i swędzenie. Osłabione oczy liczne zabiegi zmierzające do tego, abyśmy uwierzyli, że „nowe, pozwalają na rozwój pasożytów, jak choćby pochodzącego od ulepszone” emulsje i detergenty są „lepsze”. Kiedy widzimy taki kotów gatunku Toxoplasma. Także oczy wchłaniają toksyny napis na opakowaniu, automatycznie po nie sięgamy. Taki z żywności oraz środowiska zewnętrznego. Nazywamy to produkt rzeczywiście może myć naczynia w „nowy, ulepszony” alergiami, podczas gdy prawdziwym winowajcą jest alkohol sposób, a to za sprawą kobaltu, którego dodatek sprawia, że plamy znikają. Tyle tylko, że kobalt przy okazji wykona „nową, bardziej metylowy! Najbardziej rozpowszechnionym pasożytem trzustki jest toksyczną” pracę w naszym organizmie. „Nowy, ulepszony” smak Eurytrema, przywra atakująca trzustkę bydła. Trzustki wszyst- wasza kawa czy herbata może zawdzięczać dodatkowi aromatyczkich chorych na cukrzycę zawierają nagromadzony alkohol nych ekstraktów zawierających użyty w procesie ekstrakcji metylowy oraz duże kolonie przywr. Można w nich nawet rozpuszczalnik! Tak samo rzecz ma się w przypadku „nowego, znaleźć rtęć i złoto z wypełnień i złotych koronek! Bydło jest ulepszonego” smaku płatków śniadaniowych. nosicielem tego pasożyta, świeże, surowe mleko zawsze zawiera jego gotowe do zainfekowania stadia. Jadając nie PASOŻYTY PLUS BENZEN Powtórzmy najistotniejsze ustalenia: dopieczone hamburgery z pewnością się nim zarazicie! 1. Wirus HIV występuje w pasożycie, ludzkiej przywrze Tak jak alkohol metylowy odkłada się w trzustce i oczach, jelitowej. Nie jest to ludzki wirus. Możemy tak akumulacja benzenu następuje w grasizainfekować się nim przypadkowo, gdy jescy i szpiku kostnym. teśmy nosicielem tego pasożyta. Jeśli wchłonie się choćby najmniejszą 2. Występujący w naszych ciałach bendawkę benzenu, powędruje ona wprost do zen osłabia gruczoł grasicy, gdzie „dojrzegrasicy. Jeśli wetrze się w skórę odrobinę tej wają” limfocyty T, wywołując AIDS. substancji, pół minuty później będzie już Kiedy w grasicy dochodzi do akumulacji ona w grasicy! Oczywiście, nasze białe ciałbenzenu, ściągają do niej również pasożytka krwi przystąpią natychmiast do pochłanicze przywry, podobnie jak toksyny i wszelniania intruza i usuną go z grasicy, ale kie zanieczyszczenia. zniszczenia, jakich zdążył dokonać pozostaIstnieje wiele gatunków przywr. Oprócz ną. Żadna tkanka nie zniesie bezkarnie Fasciolopsis buskii, ludzkiej przywry jelitoobecności benzenu. wej, występują także trzy inne, bardzo rozBenzen niszczy grasicę tak bardzo, że powszechnione. Są to owcza przywra wątw następstwie może się w niej osadzić także robowa, przywra trzustki bydła oraz ludzka każda inna substancja. Rtęć z metalowych przywra wątrobowa. plomb, cyna z fluorku cynawego, bizmut Pasożytuje na nas także wiele innych z Pepto Bismolu, a nawet benzyna, którą przywr, jak choćby Prosthogonimus, przywra pompuje się do samochodu. To tak, jakby drobiu, Paragonimus Westermanii, przywra zostawiło się pootwierane na oścież drzwi płucna, Cryptocotyle, przywra mew, a także swojego domu, zapraszając do wejścia wszyPlatynosomum, kocia przywra wątrobowa. stkich przechodniów. Jeśli mamy w sobie kilka takich przywr, Czy można się zatem dziwić, że grasica nie dzieje się nic strasznego. Kiedy jednak nie jest w stanie wytwarzać limfocytów T, dochodzi do gwałtownej eksplozji populacji skoro pełno w niej pasty do zębów, emulsji w obrębie któregoś z naszych organów, zado rąk, lakieru do włosów, mydła, żywności czynamy chorować. Rozpuszczalniki wywoz barów szybkiej obsługi oraz napojów? łują taką właśnie eksplozję populacji. RozPrzed wystąpieniem zniszczeń spowodowapuszczalniki usuwają osłonki jaj, zmuszając nych przez benzen te wędrujące po ciele Ludzka przywra jelitowa wszystkie do wyklucia się. Wyklucia w nasubstancje chemiczne były odprowadzane (Fasciolopsis buskii) szym ciele! W normalnych warunkach do do wątroby, nerek i wydalane z organizmu. Teraz są przechwytywane przez grasicę i pozostają w niej, tego nie dochodzi. Tysiące jaj produkowanych codziennie osiągając coraz wyższy poziom stężenia. A produkcja lim- przez dorosłe osobniki są przemieszczane do jelita, a następnie, dzięki jego ruchom, wędrują na zewnątrz. Jeżeli jednak focytów T spada coraz bardziej. Tymczasem ukryte w naszych ciałach bakterie oraz wirusy zostaną zmuszone do wyklucia się przed wydaleniem, popłyną cierpliwie czekają. Niektóre mają formę utajoną, inne trwają pod prąd – w głąb naszego ciała! w stanie uśpienia, a kiedy liczba limfocytów T spadnie, przystępują do działania. Jedne, jak Clostridium tetani czy PRZYWRY Chcąc zrozumieć wirusa HIV należy najpierw pojąć podStaphylococcus aureus, wychodzą z kryjówek pod zepsutymi zębami. Inne, jak Herpes 1 i 2, wydostają się z ośrodków stawowe fakty dotyczące ludzkiej przywry jelitowej. Jej naunerwowych. Salmonella i Shigella atakują z układu trawien- kowa nazwa brzmi Fasciolopsis buskii. Przywry zaliczają się do robaków płaskich. Badania nad tym płaskim jak liść pasożynego, natomiast z płuc Pneumocystis carnii. W miarę spadku liczby limfocytów T ta puszka Pandory tem trwają od roku 1925.2 otwiera się, uwalniając patogeny jeden za drugim, aż w końcu Aby się rozmnażać, pasożyt ten musi przejść kilka stadiów. w ciele roi się od wywołujących infekcje organizmów. Pierwszym z nich jest jajo. Dorosły osobnik wytwarza miliony 18 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

czy można sobie wyobrazić spustoszenie, jakiego dozna nasze ciało, jeżeli będzie musiało odegrać także rolę ślimaka? Przypuśćmy, że ludzki nosiciel ma w ciele rozpuszczalnik. W takiej sytuacji miliony jajeczek zaczną się wykluwać, zanim zostaną usunięte wraz z odchodami. Całymi stadami rozpłyną się wówczas po krwiobiegu w poszukiwaniu ślimaka, lecz z pewnością nasze żywe tkanki doskonale go zastąpią! Aby przeżyć, muszą uniknąć wchłonięcia przez białe ciałka krwi. Dlatego tkanka, w której białe krwinki pełne są rtęci, ołowiu, kadmu, perfum i rozpuszczalników, stanowi logiczny wybór. Przywry znajdują tam dom – wewnątrz nas!3 Rozpuszczalnikami tymi mogą być heksan, pentan, ksylen, toluen, alkohol metylowy, czterochlorek węgla, alkohol propylowy i benzen. Ksylen i toluen gromadzą się w mózgu, tak więc przywry wybierają mózg na miejsce do rozmnażania. Tutaj wytwarzają swoje redie i cerkarie i tutaj rozwijają się w dorosłe osobniki! Alkohol metylowy odkłada się w trzustce oraz oczach, udoPRZYWRY I ROZPUSZCZALNIKI stępniając te organy rozmnażającym się przywrom. Alkohol Tymczasem u ludzi, w ciałach których znajdują się roz- izopropylowy zbiera się w wątrobie, dzięki czemu w organie puszczalniki, dzieje się coś dziwnego. Ich wątroba nie jest tym poszczególne stadia pasożyta mogą osiągnąć postać w stanie wychwycić i zabić świeżo wyklutych przywr, dzięki dorosłą. Benzen natomiast kumuluje się w grasicy, przez co czemu mogą się one zagnieździć w niej i innych tkankach. przywra jelitowa przybiera dorosłą postać w tym małym Wygląda to tak, jakby system odporgruczole zamiast w znacznie obszernościowy był zbyt słaby, aby temu niejszym jelicie. Ludzie są dla tego pasożyta zapobiec. Przywry zaczynają się rozWiele osób z dorosłą przywrą naturalnym nosicielem. Po mnażać u ludzi, których ciała zawiew grasicy odczuwa pieczenie, ból uśmierceniu przywry, jej jaj rają rozpuszczalniki! Miracidia zabądź „ucisk” pod mostkiem. Są jedczynają wytwarzać w swoich ciałach nak i takie, które nie odczuwają nioraz mikroskopijnych stadiów małe kulki zwane rediae (redia) i kaczego. A niektóre osoby z „ucisprzejściowych, wirus HIV żda z nich jest żywa! Kulki te odkiem” nie mają pasożytów. Tak więc znika z ludzkiego ciała w ciągu dzielają się następnie od miracidii symptomy występujące w tym miejsi same przystępują do rozmnażania. cu, choć niezwykle sugestywne, wca24 godzin. Na tej podstawie Każda z czterdziestu redii może wyle nie stanowią dowodu na obecność można wysnuć wniosek, że tworzyć dalszych czterdzieści! pasożyta w naszym organizmie. Tym wirus ten związany jest A wszystko to z jednego jaja! niemniej, w takim przypadku mądPasożyt ten składa jaja i wytwarze byłoby przejść program antypaz pasożytem. rza miliony redii wprost w naszym sożytowy, jaki przedstawię później. ciele! Redie przemieszczają się wraz Choroba HIV-AIDS jest wywołyz krwią po całym ciele, lądując wszędzie tam, gdzie tkanki im wana przez różne stadia przywry jelitowej zasiedlającej zniszna to pozwalają. Płuca palacza, piersi z łagodnymi guzami, czoną przez benzen grasicę. pełne ciężkich metali prostaty, naszpikowane benzenem graWszyscy chorzy na AIDS, jacy trafili do mojego gabinetu, sice – to tylko nieliczne przykłady tkanek stojących otworem mieli benzen w grasicy. W tym miejscu kusząca wydaje się przed rediami. spekulacja na temat szczególnej roli benzenu, która wykracza Rozmnażanie postępuje w szybkim tempie, pokolenie za poza zwykłe uszkodzenia grasicy. pokoleniem. Redie gnieżdżące się w licznych organach nagle Do tej pory nie natrafiono na przypadek występowania zmieniają kształt. Wyrasta im ogon i ponownie mogą pływać. wirusa HIV bez nagromadzonego w grasicy benzenu. W tym stadium nazywają się cercariae (cerkaria). Czy usunięcie benzenu z grasicy bez uśmiercania przywr Jedyne, czego cerkarie potrzebują, to miejsce, do którego pozwala przetrwać wirusowi HIV? Jak na razie znamy zbyt mogłyby się przyczepić. Kiedy już się przykleją do jakiejś mało takich przypadków, aby odpowiedzieć na to interesujące tkanki, tracą ogony i zaczynają budować „kokon”. pytanie. Teraz nazywają się metacercariae (cysty). Normalnie, przejście do tego stadium odbywa się na liściu rosnącym nad USUNĄĆ PASOŻYTA – WYLECZYĆ SIĘ Z HIV brzegiem stawu, dlatego też cysta wytwarza wokół siebie Czy zabicie pasożyta przy pozostawionym w grasicy benszczególnie gruby pancerz, aby przetrwać zimę. Czy obecny zenie pozwala przetrwać wirusowi HIV? Nigdy! Wirus znika w naszym ciele benzen rozpuszcza tę barierę? Tak, usuwając po usunięciu ostatnich przywr. Jeśli jesteście zarażeni HIVtym samym ostatnią przeszkodę do osiągnięcia przez przywrę AIDS, musicie zrobić trzy rzeczy: pełnego cyklu życiowego w dowolnym punkcie naszego ciała! 1. Zabić przywrę we wszystkich jej stadiach. Po zniknięciu pancerza przywry osiągają postać dorosłą 2. Oczyścić ciało z benzenu. w naszych tkankach, i to nie w jelicie, ale właśnie w grasicy! 3. Oczyścić grasicę. W ten sposób cykl jest kompletny. Od jaja, poprzez miraciNauczono nas, że każdy pasożyt jest inny, toteż do uśmierdium (miracidiae), redię (rediae), cerkarię (cercariae) po cysty cenia każdego z nich potrzebny jest inny specyfik. Lepsze leki, (metacercariae) i postać dorosłą! I w każdym stadium wysysa- takie jak Praziquantel, Levamisole, czy nawet Flagyl i Piperają z nas soki życiowe. zine mogą uśmiercić kilka różnych pasożytów. Nie są jednak Jak więc widać, ludzie są najczęściej nosicielami jedynie skuteczne w sytuacji, gdy mamy do czynienia z kilkunastoma dorosłych przywr i do tego usadowionych tylko w jelicie. Ale różnymi pasożytami naraz. W naszych organizmach żyje jaj, które wydalane są z naszego organizmu dzięki ruchom jelit. Osobnik dorosły natomiast pozostaje mocno przytwierdzony do naszego jelita (albo wątroby, wywołując raka; albo macicy, wywołując zapalenie śluzówki; albo grasicy, wywołując AIDS; albo nerki, wywołując chorobę Hodgkina). U większości z nas od czasu do czasu dochodzi do drobnych uszkodzeń jelit. Te niewielkie ranki umożliwiają jajeczkom, które mają mikroskopijne rozmiary, przedostać się do krwiobiegu (jaja innych pasożytów trafiają do naszej krwi w ten sam sposób). Niektóre spośród tych jaj wylęgają się w jelicie lub w krwi. Świeżo wyklute, mikroskopijne organizmy noszą nazwę miracidiae (miracidium) i stanowią drugie stadium. Pływają swobodnie dzięki małym rzęskom. Oczywiście wątroba, której zadanie polega na usuwaniu toksyn, wychwyci je z napływającej z jelita krwi i uśmierci. Miracidia nie mają szans na przeżycie w organizmie zdrowego człowieka. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 19

jmowanymi już przez was specyfikami! Pewnie wydaje się wam, że brzmi to zbyt fantastycznie, zbyt pięknie, aby mogło być prawdą. Tym darem, jaki przygotowała dla nas natura, są: – zielona powłoka orzecha czarnego, – bylica piołun (Artemisia absynthium), – goździki (z goździkowca korzennego). Wszystkie te trzy składniki muszą być stosowane łącznie. Powłoka czarnego orzecha oraz piołun zabijają formy dorosłe oraz stadia rozwojowe co najmniej 100 pasożytów. Goździki zabijają jaja. Jedynie zastosowanie wszystkich składników równocześnie pozwoli wam skutecznie usunąć pasożyty. Jeżeli zabijecie tylko formy dorosłe, stadia przejściowe oraz jaja przetrwają i szybko rozwiną się w postać dorosłą. Jeśli zabijecie tylko jaja, miliony zasiedlających wasze ciało stadiów pośrednich szybko osiągną postać dorosłą i złożą następne jaja. Dlatego właśnie kuracja musi być prowadzona kompleksowo. Te trzy środki użyte razem mogą zwalczyć infekcję wirusa HIV. LEKARSTWA NA PASOŻYTY Zielona powłoka otaczająca owoce czarnego orzecha poRodowita ludność Ameryki wiedziała, że ludzie są zarażeni przez pasożyty. Także inne ludy pierwotne od Arktyki po siada cudowne właściwości pasożytobójcze. Kiedy czernieje, staje się bezużyteczna. Duże, zielone Antarktydę wiedziały, że ludzie, pokule spadają na ziemię wczesną jesiedobnie jak inne zwierzęta, noszą Benzen niszczy grasicę tak nią. W ciągu tygodnia, a najpóźniej w swoim wnętrzu pasożyty. Z tego bardzo, że w następstwie dwóch, owoce czernieją i zaczynają powodu często poddawały się zabiemoże się w niej osadzić także gnić. Tak więc każdy, kto pragnie gom oczyszczającym, obejmującym każda inna substancja… Czy uzyskać lekarstwo przeciwko pasożymiędzy innymi sztucznie wywoływatom, nie może przeoczyć tego okresu ną biegunkę i wymioty. Wiele kultur można się zatem dziwić, że zbiorów. Zachęcam wszystkich do stosowało takie praktyki jeszcze grasica nie jest w stanie samodzielnego przygotowania pasow czasach mojego dzieciństwa. Pawytwarzać limfocytów T, skoro żytobójczej mieszanki i wzięcia we miętam, jak zmuszano mnie do przewłasne ręce odpowiedzialności za łknięcia łyżki melasy zmieszanej pełno w niej pasty do zębów, uwolnienie siebie i swojej rodziny od z siarką i surową cebulą! Jakże to emulsji do rąk, lakieru do tych małych potworów. było okropne. Środek ten redukował włosów, mydła, żywności Należy pamiętać że w przypadku jednak liczebność robaków oraz inczarnego orzecha chodzi o nalewkę nych pasożytów, jakie każdy z nas z barów szybkiej obsługi oraz (wyciąg na bazie alkoholu, a nie nosi w swoim ciele. Na jakie zboczynapojów? Przed wystąpieniem wody). Dostępny w zielarniach wyliśmy manowce? Dlaczego zaniechazniszczeń spowodowanych ciąg z czarnego orzecha nie jest skuliśmy tych mądrych praktyk? przez benzen te wędrujace po teczny w zwalczaniu pasożytów, ma Widziałam egzemę wywołaną bowiem barwę czarną a nie jasnoprzez obleńce. Apopleksję powoduciele substancje chemiczne zieloną, co wskazuje, że orzechy zeje obleniec Ascaris, który trafia do były odprowadzane do brane zostały w nieodpowiednim mózgu. Także schizofrenię i deprewątroby, nerek i wydalane czasie. Oczywiście, nie macie czasu sję wywołują przebywające w mózgu na robienie własnych wyciągów, jepasożyty. Obecność Ascaris w płuz organizmu. żeli jesteście nosicielami wirusa HIV cach jest przyczyną astmy. Cukrzyca albo macie AIDS. jest wywoływana przez przywrę ataPotrzebna wam będzie tylko jedna uncja tego środka. kującą trzustkę bydła, Eurytrema. Migreny są powodowane przez owsika Stronloides. Przyczyną trądzika różowatego jest Czekając aż zostanie wam przysłany, możecie przygotować Leishmania. Wiele chorób serca u ludzi jest spowodowanych pozostałe dwa składniki: piołun i goździki. Piołun to liście rośliny Artemisia. Sugeruję, abyście wyhoprzez przenoszonego przez psy pasożyta Diroflaria. Lista ta dowali ją sami, jeśli tylko dysponujecie odrobiną miejsca. jest znacznie dłuższa. Pozbycie się wszystkich tych pasożytów przy zastosowaniu Nasiona piołunu można zamówić z katalogu firm wysyłkowych. Ilość, jakiej potrzeba do wyeliminowania HIV, jest bardzo klinicznych medykamentów jest zupełnie niemożliwe, ponieważ każdy z nich może zabić jeden, najwyżej dwa gatunki. niewielka, tym niemniej niezbędna. Tymczasem FDA4 zaliPoza tym, lekarstwa te wyraźnie pogarszają samopoczucie czył piołun do substancji toksycznych! Z tego powodu nie pacjenta. Flagyl stosowany jest w zwalczaniu ameb oraz dostaniecie piołunu w postaci stężonej w żadnej firmie zielarGiardia. Zastosowanie skutecznej dawki może wywołać silne skiej (w USA). Decyzja FDA opierać się musiała na pogłosmdłości oraz wymioty. Używana w walce z malarią chinina kach, jako że nigdy nie udało mi się zaobserwować toksyczposiada właściwości toksyczne. Wyobraźcie sobie przyjęcie nych skutków stosowania piołunu, choćby w postaci mdłości dziesięciu takich specyfików w celu uwolnienia organizmu od czy bólu głowy. Poziom toksyczności musi być zatem znacznie kilkunastu różnych pasożytów! Jest to znakomite rozwiązanie wyższy niż jest to potrzebne do uśmiercenia pasożytów. dla producentów leków, ale z pewnością nie dla nas. Panuje nieco zamieszania wokół tego, które byliny ArTymczasem trzy zioła mogą uwolnić was od przeszło stu temisia posiadają prawdziwe właściwości pasożytobójcze. gatunków pasożytów! I to bez jakichkolwiek skutków ubocz- Książki oraz sprzedawcy sadzonek mogą być w błędzie, nawet nych, nawet bólu głowy! Bez mdłości! Bez konfliktu z przy- jeśli zapewniają was, że mają rację. Kupcie do swojego kilkadziesiąt najróżniejszych pasożytów! Byłoby najlepiej zabić je wszystkie naraz, chociaż tylko przywra jelitowa jest odpowiedzialna za rozprzestrzenianie się wirusa HIV. Przypadki, w których pacjent ma kilkanaście (lub więcej) pasożytów spośród 120 gatunków, jakie posiadam w swojej kolekcji, wcale nie należą do rzadkości. Śmiało zatem można przyjąć założenie, że także i wy posiadacie w swoim organizmie kilkanaście gatunków pasożytów. Prawdę mówiąc, jesteśmy istotami strasznie zarobaczywionymi! Nasze ciała są dostatecznie duże, aby zapewnić wyżywienie oraz schronienie wielu nieproszonym gościom. Gdybyśmy mogli ich zobaczyć, tak jak wszy czy kleszcze, wzdrygnęlibyśmy się z obrzydzenia. Nie ma bowiem nic bardziej odrażającego niż wyobrażenie sobie kłębowiska istot wgryzających się, przeżuwających i wysysających nasze ciało. Co jednak znajduje się w naszym ciele? Nie mogąc zajrzeć w głąb samych siebie, błędnie przyjmujemy, że nie ma tam niczego złego. 20 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

ogrodu Artemisia absynthium. Piołun znany był już w starożyt- wszyscy dotknięci przez HIV-AIDS mają również tasiemca. Wszyscy mamy w naszych organizmach różne stadia tego ności i na wzmianki o nim trafić można nawet w Biblii. Jeśli prowadzicie własną hodowlę, wysuszcie młode liście. pasożyta, co wiąże się zapewne z okresem dzieciństwa, kiedy jedliśmy różne brudy. W normalnych warunkach stadia te nie Są one zielonkawosrebrzystoszare i bardzo gorzkie. Nikt nie jest w stanie zjeść ich przypadkiem za dużo. Dla pozostają w nas na tyle długo, aby się rozwinąć. Pozostają dziecka wystarczy jeden listek. Należy go zwinąć i umieścić natomiast w organizmach ludzi zarażonych HIV-AIDS z powodu występowania w ich ciałach dużej liczby rozpuszczalw kapsułce albo pokruszyć i wymieszać z miodem. Dostępne w sprzedaży kapsułki piołunowe stanowią mie- ników, a zwłaszcza benzenu. Wykluwające się tasiemce rozszaninę piołunu, paproci, gorzkodrzewu, liści czarnego orze- siewają po całym organizmie chorego nie zapłodnione jaja, cha oraz goździków. Tak niewielka ilość Artemisii jest całkiem a także różne bakterie i wirusy. Aby uśmiercić te wykluwające się stadia tasiemca, trzeba zastosować Rascal. legalna (w USA). Dodatkowe dwie substancje, ornityna i arginina, popraBędziecie potrzebować jednej butelki zawierającej 80 kapsułek piołunowych, żeby wyleczyć HIV i jeszcze jednej, żeby wiają skuteczność terapii. Odchody pasożytów zawierają wielkie ilości amoniaku, który zabić resztę pasożytów. uwalnia się w naszych orgaTrzecim składnikiem nieRÉSUMÉ zbędnym do wyeliminowania Jeśli macie w swoim ciele rozpuszczalnik, przywra nizmach. Amoniak ma silnie wirusa HIV są goździki. Jest to jelitowa może od pierwszego do ostatniego stadium roz- toksyczne właściwości, zwłaszzwyczajna przyprawa kuchen- mnażać się w waszym ciele (nie potrzebuje wówczas cza dla mózgu5. W moim na. Należy je zemleć, aby na- ślimaka jako nosiciela jednego ze stadiów). W naszym przekonaniu jest on odpowiebrały właściwości pasożytobój- otoczeniu występuje wiele rozpuszczalników. Jeśli tym dzialny za bezsenność oraz inczych. Możecie kupić puszkę rozpuszczalnikiem jest benzen, który gromadzi się w gra- ne zaburzenia snu, a także całych goździków, a następnie sicy, przywra jelitowa opanowuje ten narząd i zaraża was za stany niepokoju w ciągu zemleć je w młynku. Nie ku- HIV. Uszkodzenia grasicy osłabiają waszą odporność, dnia. Przyjmując ornitynę pujcie goździków mielonych umożliwiając rozwój innym pasożytom oraz patogenom. przed udaniem się na spoczyw supermarkecie! Ich właści- To jest właśnie AIDS. nek, będziecie spać lepiej6. wości pasożytobójcze wyparoArginina także redukuje wały dawno temu. To samo Będąc rozpuszczalnikiem benzen rozpuszcza skorupki amoniak, należy jednak przydotyczy sklepów ze zdrową ży- jaj przywr, pozwalając im wykluć się wewnątrz waszego jmować ją z rana, ponieważ wnością oraz zielarń! Goździ- ciała! Małe, niedojrzałe stadia (miracidia) przedostają się ma działanie pobudzające ki tam nabyte mogły zostać do waszej krwi i wraz z nią wędrują po całym ciele! i wyzwala energię. zmielone przed rokiem. Nie Znajdują sobie odpowiednie miejsce i przekształcają się Nie starajcie się zastęporyzykujcie i zmielcie goździki w redie, po czym rozmnażają całymi tysiącami! Potem wać środków roślinnych lekasami. Pamiętajcie, goździki za- przybierają postać cerkarii, metacercarii (cyst) i w końcu rstwami. Leki przeciw pasożybijają jaja pasożytów. Żaden osiągają dojrzałość… tom mogą być niezwykle tokinny środek nie potrafi zabić syczne, nawet przyjmowane jaj pasożytów znajdujących się • jeśli macie w swojej wątrobie alkohol propylowy, w niewielkich dawkach. w ludzkim ciele! Jeżeli zielar- dorosłe przywry wywołują raka! nia zmełła goździki i natych• jeśli macie w trzustce alkohol metylowy, dorosłe PROCEDURA LECZENIA miast zamknęła je w kapsuł- przywry wywołują cukrzycę! Zacznijcie od przyjmowakach, które następnie umieści• jeśli macie w grasicy benzen, dorosłe przywry wywo- nia ornityny, dwóch kapsułek ła w szczelnie zamkniętych bu- łują chorobę przypisywaną wirusowi HIV! pierwszej nocy przed zaśniętelkach, to lecznicze właściwo• jeśli macie w mózgu toluen lub ksylen, dorosłe przy- ciem. Nie musicie czekać na ści tak przygotowanego środ- wry wywołują chorobę Alzheimera! rozpoczęcie reszty programu, ka zostały zachowane. Nie • jeśli macie powyższe rozpuszczalniki w nerkach, do- by sięgnąć po ornitynę. Naprzyjmujcie tych szczegółów rosłe przywry wywołują chorobę Hodgkina; w macicy stępnej nocy weźcie cztery kaza coś oczywistego. Musicie – zapalenie śluzówki macicy; w prostacie – chroniczne psułki. Trzeciej nocy idąc do dokładnie wypytać o to w skle- zapalenie tego gruczołu! łóżka zażyjcie sześć. Potem pie, a w razie nieuzyskania • dorosłe przywry obecne w skórze wywołują mięsaka każdego wieczoru łykajcie satysfakcjonującej odpowie- Kaposiego! cztery do sześciu kapsułek ordzi zmielcie goździki sami. nityny, do czasu aż zaczniecie Potrzebować będziecie około 100 kapsułek z goździkiem. sypiać normalnie. Wtedy odstawcie ornitynę i przekonajcie Aby przygotować własne, kupcie kapsułki rozmiaru 00 (dwa się, czy śpicie równie dobrze bez niej. W razie potrzeby zera) w sklepie ze zdrową żywnością. (Nie mieszajcie goź- stosujcie nadal. Środek ten nie wywołuje uzależnienia. dzików z wodą, bo będzie to zbyt mocne! Użyjcie do tego celu Zażywanie ornityny przed zaśnięciem może dać wam tyle soku jabłkowego albo maślanki). W razie konieczności można energii, że rankiem następnego dnia arginina może okazać się zastosować także kapsułki rozmiaru 0. Tak więc macie już: całkiem zbędna. Jeżeli jednak funkcjonowanie bez kofeiny a) trzydziestomililitrową buteleczkę jasnozielonego wy- (zalecane) jest rano ponad wasze siły, przyjmijcie jedną ciągu z powłoki owocu czarnego orzecha, argininę zaraz po przebudzeniu, jedną przed obiadem i jedną b) dwie buteleczki zawierające po 80 kapsułek piołunu przed kolacją. Możecie się poczuć nieco rozdrażnieni. Jeśli do każda lub pół filiżanki jego liści, tego dojdzie, zrezygnujcie z argininy. c) butelkę ze 100 kapsułkami ze świeżo zmielonymi goźOrnityna i arginina są dostępne w kapsułkach po 500 mg dzikami lub 1/4 filiżanki całych goździków. w oddzielnych opakowaniach. Te trzy najważniejsze składniki wystarczą do usunięcia Podsumujmy: wirusa HIV z ciała. To czego będziecie potrzebować, żeby zabić przenoszącą Aby wrócić do zupełnie dobrego samopoczucia, potrzeba HIV przywrę jelitową w ciągu pięciu pierwszych dni oraz jednak jeszcze jednego ziołowego leku. Stwierdziłam, że pozostałe pasożyty w ciągu następnych dwóch tygodni, to: LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 21

ZAPOBIEGANIE POWTÓRNEJ INFEKCJI Wystarczy stosować te trzy składniki przez pięć dni, żeby zabić jaja, miracidia, redie, cerkarie, cysty i formy dorosłe przywry jelitowej. Tym niemniej, program zabijania pasożytów jest kontynuowany, aby osiągnąć szczyt po trzech tygodniach. Następnie realizowane jest leczenie z tasiemca, a przy okazji usuwana jest z waszego organizmu większość innych pasożytów. Kolejny etap stanowi Program Podtrzymujący mający na celu uśmiercenie każdego nowego pasożyta, jaki mógłby się pojawić w waszym organizmie. SZCZEGÓŁOWE INSTRUKCJE LECZENIA Stale zarażacie się jakimś pasożytem. Pasożyty są wszę1. Wyciąg z okrywy czarnego orzecha: Dzień 1. W tym dniu rozpoczynasz; zacznij jeszcze tego dzie! Zarażacie się nimi za pośrednictwem innych ludzi, samego dnia, w którym otrzymałeś lekarstwo. Weź jedną swojej rodziny, siebie samych, swojego domu, swoich zwierząt kroplę cztery razy. Dodaj ją do napoju takiego jak ciepły sok, oraz nie dogotowanego mięsa. W moim przekonaniu podstawomleko bądź woda. Ciepły płyn odwym źródłem przywry jelitowej jest parowuje alkohol. Pora dnia nie odChoroba HIV-AIDS jest nie dogotowane mięso. Kiedy już grywa roli. Krople można przyjmowywoływana przez różne dojdzie do infekcji tą drogą, możewać co godzinę, jeśli zaczniecie stadia przywry jelitowej my przekazywać sobie przywrę za o szóstej wieczorem. Równie dobrze zasiedlającej zniszczoną przez pośrednictwem śliny, krwi, nasienia możecie to robić co cztery godziny, i mleka z piersi, czyli podczas pocajeżeli zaczniecie rano. Przyjmujcie benzen grasicę. łunków w usta, seksu oraz karmienia je przed posiłkami lub na pusty żoWszyscy chorzy na AIDS, jacy niemowląt. łądek. trafili do mojego gabinetu, Stosujcie program podtrzymująDzień 2. Zażyjcie cztery razy po cy. Dwa razy w roku przejdźcie opadwie krople jak wyżej. mieli benzen w grasicy. rty na dużych dawkach program Dzień 3. Zażyjcie cztery razy po zwalczający pasożyty; częściej, jeśli trzy krople. poczujecie się dzięki temu lepiej. Członkowie rodziny niemal Dzień 4. Zażyjcie cztery razy po cztery krople. Zwiększajcie dawkę w ten sam sposób, aż dojdziecie do zawsze mają te same pasożyty. Jeśli u jednej osoby rozwinie czterech razy po dwadzieścia kropli. Wówczas kontynuujcie się wirus HIV (lub rak), to pozostali prawdopodobnie także przyjmowanie dwudziestu kropli raz dziennie przez trzy mie- mają przywrę jelitową, ponieważ schorzenia te są wywoływasiące. Jeżeli przerwiecie kurację, nie zaczynajcie jej od po- ne przez tego samego pasożyta. Członkowie rodziny powinni czątku, tylko ciągnijcie dalej. Przywry zginą po piątym dniu! przejść taki sam program odrobaczywiający. Nie przerywajcie przed szóstym dniem. Po trzech miesiącach PROGRAM PODTRZYMUJĄCY przejdźcie na Program Podtrzymujący. Dwa razy w tygodniu (dowolne dwa dni) przyjmij: 2. Kapsułki piołunowe: 1. Wyciąg z okrywy czarnego orzecha – 30 kropli raz Dzień 1. Zażyjcie jedną kapsułkę przed kolacją (z wodą). dziennie na pusty żołądek. Dzień 2. Zażyjcie dwie kapsułki przed kolacją. 2. Kapsułki piołunowe – 14 kapsułek raz dziennie na Dzień 3. Zażyjcie trzy kapsułki przed kolacją. Zwiększajcie dawkę w ten sam sposób do czternastego pusty żołądek. 3. Goździki – 3 kapsułki raz dziennie na pusty żołądek. dnia. Przyjmujcie kapsułki w jednej dawce (możecie łykać po 4. Rascal – 3 razy dziennie po 4 kapsułki. kilka, aż przyjmiecie wszystkie). Potem przyjmujcie po 14 5. Ornityna i arginina w razie potrzeby. kapsułek jeszcze przez dwa dni. Następnie przejdźcie na Każdy z wymienionych środków można przyjmować odczternaście kapsułek dwa razy w tygodniu, na przykład zawsze w poniedziałek i czwartek, tak jak to zapisano w Programie dzielnie w różnych porach dnia albo wszystkie jednocześnie. Podtrzymującym. Postarajcie się nie przerywać przed szóstym Jedyne efekty uboczne, jakich możecie doświadczyć, są zwiądniem, tak by mieć pewność, że przywry jelitowe zostały zane z martwymi pasożytami! Jeżeli na skutek tej kuracji zabite. Potem, jeśli chcecie, możecie prowadzić kurację wol- podtrzymującej jeszcze tego samego bądź następnego dnia niej. Wiele osób o wrażliwych żołądkach woli utrzymywać tę odczujecie wyraźne skutki uboczne, oznaczać to będzie, iż samą dawkę przez dwa kolejne dni zamiast zwiększać ją rzeczywiście coś uśmierciliście i wtedy nie powinniście czekać 22 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

1. Nalewka z czarnego orzecha, alkoholowy wyciąg z zielonej okrywy owocu (dla alkoholików dostępny jest roztwór wodny). 2. Piołun w kapsułkach. 3. Świeżo mielone goździki oraz kapsułki rozmiaru 00. 4. Ornityna w kapsułkach po 500 mg. 5. Arginina w kapsułkach po 500 mg. 6. Rascal (rozpoczynamy przyjmowanie po trzech tygodniach, zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu). Z licznych przypadków tej choroby przedstawionych w mojej książce wynika, że nie występują tutaj żadne efekty uboczne. Nie ma też konfliktów z przyjmowaniem innych leków. Nie ma zatem potrzeby przerywania terapii prowadzonej przez lekarza w szpitalu bądź terapeutę alternatywnego. Nie czekajcie z rozpoczęciem kuracji do momentu, aż będziecie mieli wszystkie sześć składników! Zacznijcie, gdy tylko zdobędziecie któryś z nich! Czy można zastąpić czymś wyciąg z okrywy owoców orzecha czarnego i piołun? Odpowiedź na to pytanie pozostaje na razie nieznana. Nie znalazłam żadnych substytutów, chociaż takowe muszą istnieć. Jestem przekonana, że dziesiątki roślin potrafią zabić przywrę jelitową. Równie ważne jest jednak to, żeby nie zarazić się nią ponownie. Do tej sprawy wrócimy nieco dalej.

codziennie. Po szóstym dniu możecie się na to zdecydować. 3. Goździki: Napełnijcie kapsułki rozmiaru 00 zmielonymi goździkami. Jeżeli nie możecie dostać tego rozmiaru, skorzystajcie z kapsułek 0 lub 000. W ostateczności kupcie kapsułki z żelatyną i opróżnijcie je lub opróżnijcie jakiekolwiek kapsułki z witaminami. Dzień 1. Zażyj jedną kapsułkę trzy razy w ciągu dnia przed jedzeniem. Dzień 2. Zażyj dwie kapsułki trzy razy dziennie. Dni 3,4,5,6,7,8,9,10. Zażyj trzy kapsułki trzy razy dziennie. Po dziesiątym dniu zażywaj trzy kapsułki raz dziennie przez trzy miesiące. Potem zażywaj trzy kapsułki dwa razy w tygodniu, zawsze w te same dni, jak to określono w Programie Podtrzymującym.

przez następne trzy dni na zakończenie uśmiercania pasożytów. Natychmiast przejdźcie na program wysokich dawek i realizujcie go przez trzy kolejne dni. Jeśli nie wystąpią żadne efekty uboczne, oznaczać to będzie, że wszystko jest w porządku. PROGRAM WYSOKICH DAWEK Przez trzy do pięciu kolejnych dni przyjmujcie: 1. Wyciąg z osłony owoców czarnego orzecha – dwa razy dziennie po 30 kropli na pusty żołądek. 2. Kapsułki piołunowe – 14 kapsułek raz dziennie na pusty żołądek. 3. Goździki – 3 kapsułki 3 razy dziennie na pusty żołądek. 4. Rascal – 4 kapsułki trzy razy dziennie. 5. Ornityna i arginina (po 500 mg każdej) według uznania. Składniki te można przyjmować oddzielnie w różnych porach dnia lub wszystkie jednocześnie. Przy takich dawkach nie występują żadne efekty uboczne. OCZYSZCZANIE ZWIERZĄT DOMOWYCH Zwierzęta domowe mają wiele pasożytów występujących także u ludzi, między innymi Ascari (obleńce), tęgoryjce, Trichinella, Strongyloides oraz szereg odmian tasiemca. Każde zwierzę zamieszkujące z wami pod jednym dachem powinno przejść odrobaczywianie (oczyszczanie z pasożytów). Comiesięczne wizyty u weterynarza to za mało. Nie musicie pozbywać się swoich ulubieńców, żeby uniknąć pasożytów. Zwierzę domowe należy do rodziny i powinno być utrzymywane w zdrowiu i czystości, co wcale nie jest trudne. (Szukajcie wskazówek w książce). USUWANIE BENZENU Benzen zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ jest śmiertelnie niebezpieczny. Teoretycznie nie powinien być obecny w otaczających nas produktach, ja jednak natrafiłam na jego ślady dosłownie we wszystkim, od butelkowanej wody po pastę do zębów! Benzen jest tak toksyczny, że jego stężenie badane jest w benzynie oraz płynach do prania chemicznego, co ma na celu wyeliminowanie go z powietrza. Czy możecie sobie wyobrazić, że zjadacie go lub nakładacie na ciało, często, na szczęście, w minimalnych ilościach? Benzen nie trafia do naszej żywności celowo. Prawdopodobnie przedostaje się do nas (USA) przypadkowo z krajów, gdzie jest legalnym środkiem stosowanym do ekstrakcji lub czyszczenia. Benzen występuje w żywności oraz produktach, do których dodano aromat. To oznacza, że jest wykorzystywany do ekstrakcji zapachów – na przykład miętowego z liści mięty. W Stanach Zjednoczonych używanie benzenu do produkcji ekstraktów spożywczych jest zabronione. Odpowiednie służby stale kontrolują żywność, produkty mające styczność z ciałem oraz benzynę. Niekiedy udaje się im wykryć skażenie benzenem i wówczas taki produkt jest szybko usuwany z rynku. Tym niemniej, rozmiary zanieczyszczenia benzenem są wprost niewyobrażalne. Poniżej podaję produkty, w których znalazłam ślady benzenu. Natychmiast przestańcie ich używać. Nie zużywajcie do końca ani jednego z nich. Wyrzućcie do kosza, a śmieci niezwłocznie usuńcie z domu! Benzen jest bowiem niezwykle lotny, więc szybko znajdzie się w powietrzu, którym oddychacie. To, że nie czujecie jego zapachu, wcale nie oznacza, że go nie wdychacie. Wszystkie osoby z wirusem HIV oraz AIDS mają nagromadzony w organizmach benzen. A co z resztą nas? Także i my korzystaliśmy z zanieczyszczonych benzenem rzeczy. Dlaczego benzen nie odkłada się u wszystkich? Odpowiedź tkwi, rzecz jasna, w ilości wchłoniętego benzenu. Ale czy to LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

wszystko? A może istnieje jakaś specyficzna toksyna występująca tylko u niektórych z nas, która sprzyja akumulacji benzenu? Rzeczywiście, istnieje. Ludzie z nagromadzonym w organizmie benzenem jedli dużo potraw z grilla, tostów i żywności podgrzewanej na otwartym ogniu. Takie potrawy zawierają benzopireny. Benzopireny z kolei angażują odtruwające zdolności wątroby, umożliwiając benzenowi odkładanie się w organizmie. Zaprzestańcie jedzenia takiej żywności. Jeszcze jedna wskazówka pozwalająca zmniejszyć odkładanie się benzenu. Wiadomo, że witamina B2 (ryboflawina) pomaga zneutralizować benzopireny. Upewnijcie się, czy z każdym posiłkiem spożywacie co najmniej 50 mg witaminy B2 i nie zaglądajcie do solarium! Światło ultrafioletowe niszczy B2 zawartą już w waszym ciele. Ale nie polegajcie wyłącznie na witaminie B2. Starannie przestrzegajcie wszystkich zasad. Pozbądźcie się wszystkich zanieczyszczonych benzenem produktów (wasze zdrowie warte jest więcej niż pieniądze, jaki wydajecie na te wyroby!): aromatyzowana żywność (jogurty, galaretki, cukierki, proszki od bólu gardła, kupowane w sklepie ciasta i ciastka), olej spożywczy i tłuszcze do ciasta (używajcie wyłącznie oliwy z oliwek, masła oraz smalcu), lody i mrożony jogurt, krem do rąk oraz ciała, pasta do zębów (w tym najlepsze marki), produkty zawierające olejek z krzewu herbacianego, napoje, między innymi butelkowana woda i kupowane w sklepie soki owocowe, produkty marki Vaseline, balsam do warg, zimna owsianka, guma do żucia, azotan amylu, azotan butylu i podobne produkty powszechnie zwane „Rush”, marihuana, aromatyzowana żywność dla zwierząt, tak kotów, jak i psów, karma dla ptaków w formie ciastek, karmy dla bydła oraz drobiu, z wyjątkiem zwykłego ziarna. Wyrzućcie je wszystkie natychmiast! s Przełożył Mirosław Kościuk Przypisy:
1. Limfocyty T powstają w rzeczywistości w szpiku kostnym, ale przedostają się do grasicy, gdzie „otrzymują” odpowiednie instrukcje, dzięki którym stają się ciałami odpornościowymi. 2. C.H. Barlow, „The Life Cycle of the Human Intestinal Fluke, Fasciolopsis buskii”, Am. J. Hyg., (Lancaster), Monog. nr 4, 1925. 3. Być może to zmiany ładunku elektrycznego bądź pola magnetycznego uszkodzonych organów umożliwiają dalszy rozwój poszczególnych stadiów przywry. Możliwe że jest to tylko kwestia obniżonej odporności. Może umierające komórki uszkodzonego organu zapewniają pożywienie rozwijającym się przywrom. Prawdę poznamy tylko dzięki dalszym badaniom naukowym. 4. Skrót od Food and Drug Administration (Urząd ds. Leków i Żywności). 5. W mózgu nie występuje enzym karbamoiltransferaza ornitynowa odgrywająca zasadniczą rolę w neutralizacji amoniaku poprzez zamianę go w mocz. 6. To odkrycie opublikowałam w Townsend Letter for Doctors, lipiec 1991, str. 554.

NEXUS • 23

GORZKA PRAWDA
O SZTUCZNYCH SŁODZIKACH
spartam to techniczna nazwa szeregu produktów, takich jak NutraSweet, Equal, Spoonful czy EqualMeasure. Aspartam odkryto przypadkiem w roku 1965, kiedy James Schlatter, chemik zatrudniony w G.D. Searle Company, testował lek przeciwwrzodowy. Środek ten dopuszczono do stosowania w suchych wyrobach spożywczych w roku 1981, a w napojach gazowanych w roku 1983. W rzeczywistości po raz pierwszy dopuszczono go do stosowania w suchej żywności 26 lipca 1974 roku, jednak na skutek zastrzeżeń zgłoszonych przez neurologa dra Johna W. Olneya oraz prawnika organizacji konsumenckiej Jamesa Turnera w sierpniu tego samego roku oraz po sprawdzeniu procedury badawczej zastosowanej w G.D. Searle, amerykański Urząd ds. Leków i Żywności1 5 grudnia 1974 roku uchylił swoją zgodę. W roku 1985 firma G.D. Searle została nabyta przez koncern Monsanto, który wydzielił następnie z siebie Searle Pharmaceuticals i NutraSweet jako niezależne firmy. Aspartam jest obecnie najniebezpieczniejszą substancją na rynku, jaką dodaje się do żywności. Aspartam jest przyczyną ponad 75 procent negatywnych reakcji na występujące w żywności dodatki zgłaszanych do amerykańskiego Urządu ds. Leków i Żywności. Wiele z tych reakcji ma bardzo poważny charakter, jak choćby napady apopleksji, a nawet śmierć, o czym w lutym 1994 roku doniósł raport Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej.2 Wśród 90 udokumentowanych symptomów wymienionych w raporcie znajdują się między innymi: bóle głowy/migreny, zawroty głowy, apopleksje, mdłości, drętwienie, skurcze mięśni, przybieranie na wadze, wysypki, depresja, znużenie, rozdrażnienie, częstoskurcz, bezsenność, zaburzenia wzroku, utrata słuchu, palpitacje serca, trudności w oddychaniu, napady niepokoju, zaburzenia mowy, utrata smaku, szum w uszach, zaburzenia pamięci i bóle stawów. Zdaniem naukowców oraz lekarzy badających negatywne skutki wywoływane przez aspartam, spożywanie tego środka może wywołać lub zaostrzyć przebieg następujących chorób:3 nowotwory mózgu, stwardnienie rozsiane, epilepsja, syndrom chronicznego zmęczenia, choroba Parkinsona, choroba Alzheimera, zaniki pamięci, chłoniak, wady wrodzone, cukrzyca. W skład aspartamu wchodzą trzy związki chemiczne: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol. Napisana przez Jamesa i Phyllis Balchów książka Prescription for Nutritional Healing (Recepta na leczenie żywnością) zalicza aspartam do kategorii „chemicznych trucizn”. Jak się przekonamy, nie ma w tym krzty przesady. KWAS ASPARAGINOWY (40 % ASPARTAMU) Dr Russell L. Blaylock, profesor neurochirurgii Uniwersytetu Medycznego w Missisipi, opublikował ostatnio książkę opisującą szczegółowo zniszczenia spowodowane spożywaniem nadmiernej ilości kwasu asparaginowego z aspartamu. (99 procent glutaminianu sodu to kwas glutaminowy. Zniszczenia, jakie on powoduje, są również omówione w książce Blaylocka). Blaylock przytacza blisko 500 naukowych źródeł, aby wykazać, że nadmiar występujących w żywności wolnych aminokwasów, takich jak kwas asparaginowy czy glutaminowy, wywołuje szereg poważnych, chronicznych zaburzeń neurologicznych oraz wiele innych niepokojących symptomów.4 JAK ASPARTAM (I GLUTAMINIAN) DOKONUJE ZNISZCZEŃ? Asparaginian i glutaminian działają w mózgu jak neuroprzekaźniki ułatwiając przepływ informacji z neuronu do neuronu. Nadmiar tych substancji w mózgu prowadzi do śmierci pewnych neuronów, gdyż umożliwia napływ zbyt dużej ilości wapnia do komórek. Nadmiar wapnia prowadzi z kolei do powstawania zbyt dużej liczby wolnych rodników, które zabijają komórki. Ponieważ nadmiar asparaginianu bądź glutaminianu może doprowadzić do uszkodzeń komórek nerwowych, substancje te nazywane są „toksynami pobudzającymi” – pobudzają komórki nerwowe do śmierci. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

A

Substytut cukru, aspartam, wywołuje wiele niepokojących zaburzeń, od zaników pamięci po nowotwory mózgu. Mimo to amerykański Urząd ds. Leków i Żywności dopuścił do spożycia i nadal toleruje tę jedną z najniebezpieczniejszych substancji dodawanych do naszego pożywienia.

Mark D. Gold
1995

35 Inman St, Cambridge, MA 02139 USA
Tel. (617) 497 7843 E-mail: mgold@tiac.net http://www.tiac.net/mgold/users/health.html
24 • NEXUS

Kwas asparaginowy należy do aminokwasów. Przyjęty dzeń wywoływanych przez asparaginiany i glutaminiany, jest w wolnej postaci (nie związany z proteinami) znacznie pod- specjalizująca się w projektowaniu badań dr psychologii nosi poziom asparaginianu oraz glutaminianu w osoczu krwi. eksperymentalnej Adrienne Samuels. Kolejnym z nich jest Nadmiar asparaginianu i glutaminianu w osoczu krwi wy- dr John Olney, profesor wydziału psychiatrii Szkoły Mestępujący wkrótce po spożyciu aspartamu albo produktów dycznej na Uniwersytecie Waszyngtońskim, naukowiec i bazawierających wolny kwas glutaminowy (prekursor glutami- dacz w dziedzinie neurologii, światowy autorytet w dziedzinie nianowy) prowadzi do wytworzenia wysokiego poziomu tych toksyn pobudzających. (W roku 1971 poinformował Searle, że kwas asparaginowy spowodował powstanie dziur w mózgu neuroprzekaźników w pewnych obszarach mózgu. Dzieje się tak, kiedy bariera naczyniowo-mózgowa myszy). Do tej dwójki należy dodać także Francisa J. Wa(BBB5), która normalnie chroni mózg przed nadmiarem ickmana, doktora medycyny, laureata nagród Rinkela i Foglutaminianu i asparaginianu, podobnie jak przed toksynami, rmana, specjalisty w zakresie pediatrii, alergii oraz immu(1) nie została w pełni wykształcona w dzieciństwie, (2) nie nologii. Inni naukowcy wyrażający podobne poglądy to doktor w pełni chroni wszystkie obszary mózgu, (3) jest uszkodzona na skutek stale powtarzających się, niekorzystnych warunków medycyny i dyplomowany patolog sądowy John R. Hain oraz i (4) pozwala na pewien przeciek nadmiaru asparaginianu doktor medycyny, członek Amerykańskiego Kolegium Lekarskiego i Kolegium Pulmonologii, specjalista diabetyk, H.J. i glutaminianu do mózgu, mimo iż jest w pełni sprawna. Nadmiar glutaminianu i asparaginianu z wolna zaczyna Roberts, który wybrany został przez ogólnokrajowe czasopismo niszczyć neurony. Zdecydowana większość (ponad 75 %) medyczne na „Najlepszego Lekarza w Stanach Zjednoczonych”. Do tej grupy dodać należy także Johna Samuelsa, który komórek nerwowych w określonym obszarze mózgu zostaje uśmiercona, zanim pojawią się jakiekolwiek kliniczne objawy opracował listę badań naukowych jednoznacznie wykazująprzewlekłej choroby. Do licznych schorzeń, których występo- cych szkodliwość spożywania nadmiernych ilości wolnego wanie w udowodniony sposób wiąże się z uszkodzeniami kwasu asparaginowego i glutaminowego. Do tej długiej listy wywołanymi przez długotrwałe oddziaływanie aminokwasu, dodać można jeszcze wiele innych nazwisk. należą między innymi: stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne, utrata pamięci, zaburzenia hormonalne, FENYLOALANINA (50 % ASPARTAMU) Fenyloalanina jest aminokwasem występującym normalutrata słuchu, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, hipoglikemia, otępienie towarzyszące AIDS, zmiany nie w mózgu. Osoby z genetycznym zaburzeniem (fenyloketonuria) nie mogą metabolizować fenyloalaniny. Prowadzi to do chorobowe mózgu i zaburzenia neuroendokrynologiczne. niebezpiecznie wysokiego poziomu Toksyny pobudzające stanowią wiefenyloalaniny w mózgu (niekiedy lkie zagrożenie dla dzieci, kobiet w ciąNadmiar glutaminianu wręcz śmiertelnego). ży, osób starszych oraz ludzi z przewlei asparaginianu z wolna Dowiedziono, że przyjmowanie kłymi problemami zdrowotnymi. Nazaczyna niszczyć neurony. aspartamu, zwłaszcza w połączeniu wet Federacja Amerykańskich Towaz węglowodanami, może nadmiernie rzystw Biologii Eksperymentalnej (FAZdecydowana większość podnieść poziom fenyloalaniny SEB), zazwyczaj naśladująca Urząd ds. (ponad 75 %) komórek w mózgu nawet u osób nie cierpiąLeków i Żywności, stwierdziła ostatnio, nerwowych w określonym cych na fenyloketonurię. To wcale że „jest rzeczą rozsądną, aby kobiety nie jest teoria. Wiele osób, które na w ciąży, niemowlęta i dzieci unikały obszarze mózgu zostaje przestrzeni długiego czasu spożyły dodatków zawierających kwas L-glutauśmiercona, zanim pojawią duże ilości aspartamu i nie chorują minowy. Istniejące dowody potencjalsię jakiekolwiek kliniczne na fenyloketonurię, mają podwyżnej reakcji wydzielania wewnętrznego, szony poziom fenyloalaniny w krwi. to jest podniesienie poziomu kortyzonu objawy przewlekłej choroby. Podwyższony poziom fenyloalai prolaktyny, a także zróżnicowane niny w mózgu może spowodować reakcje mężczyzn i kobiet, wskazują na powiązanie neuroendokrynologiczne, toteż należy unikać podawa- zmniejszenie ilości serotoniny, co z kolei prowadzi do zabunia kwasu L-glutaminowego kobietom w wieku rozrodczym, jak rzeń emocjonalnych, np. depresji. Wyniki badań potwierrównież osobom cierpiącym na psychozę maniakalno-depresyj- dzają, że poziom fenyloalaniny we krwi uległ znacznemu ną”.6 Kwas asparaginowy z aspartamu wywiera na ciało takie same podwyższeniu u ludzi, którzy systematycznie używali aspartamu.8 Nawet jednokrotne użycie aspartamu powodowało szkodliwe działanie, co kwas glutaminowy. W chwili obecnej trwają dyskusje nad mechanizmem wzrost poziomu fenyloalaniny w krwi. reakcji na nadmiar wolnego glutaminianu i asparaginianu. Zeznając przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, dr W raporcie skierowanym do FDA (Urząd ds. Leków i Żyw- Louis J. Elsas wykazał, że obecna w krwi fenyloalanina może ności) do takich reakcji zaliczono:7 bóle głowy/migreny, mdło- koncentrować się w pewnych rejonach mózgu i że jest szcześci, bóle brzucha, znużenie (blokada prawidłowego napływu gólnie niebezpieczna dla niemowląt oraz płodu. Zwrócił glukozy do mózgu), problemy ze snem, zaburzenia widzenia, również uwagę na fakt, że fenyloalanina jest znacznie lepiej metabolizowana przez gryzonie niż ludzi.9 napady niepokoju, depresję i astmę. Osoby cierpiące z powodu aspartamu często uskarżają się Opis pewnego przypadku, w którym aspartam wywołał na utratę pamięci. Jak na ironię, w roku 1987 G.D. Searle, szczególnie wysoki poziom fenyloalaniny, został ostatnio producent aspartamu, rozpoczął prace nad lekiem mającym przedstawiony przez Wednesday Journal w artykule zatytułozwalczyć utratę pamięci wywoływaną przez uszkodzenia, któ- wanym „Koszmar aspartamu”. John Cook wypijał od 6 do rych przyczyną są aminokwasy. 8 dietetycznych napojów dziennie. Po pewnym czasie zaczęły Blaylock jest jednym z wielu naukowców oraz lekarzy go nękać zaniki pamięci oraz częste bóle głowy. Gdy w dalwyrażających troskę z powodu zniszczeń wywoływanych przez szym ciągu korzystał z tych napojów, stan jego uległ pogorpobudzające aminokwasy trafiające do organizmu w wyniku szeniu. Doznawał raptownych zmian nastroju albo bez powospożycia aspartamu i MSG. Jednym spośród licznego grona du wpadał nagle we wściekłość. Choć nie chorował na fenyloekspertów, którzy wyrazili zaniepokojenie z powodu uszko- ketonurię, badania krwi wykazały obecność fenyloalaniny LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 25

w ilości 80 mg/dl. Doszło też do uszkodzeń mózgu, który zaczął nieprawidłowo funkcjonować. Po rezygnacji z zawierających aspartam napojów stan zdrowia Cooka uległ radykalnej poprawie.10 Jak wykazuje w swojej książce Baylock, wczesne pomiary odkładającej się w mózgu fenyloalaniny skażone były błędem. Naukowcy, którzy badali później określone rejony mózgu, a nie średni rozkład w nim całym, spostrzegli znaczny wzrost poziomu fenyloalaniny. Szczególnie widoczny jest on w podwzgórzu, rdzeniu przedłużonym i ciele prążkowanym. Blaylock dochodzi do wniosku, że nagromadzenie w mózgu nadmiernej ilości fenyloalaniny może wywołać schizofrenię bądź sprawić, że człowiek staje się bardziej podatny na ataki apopleksji. Tak więc w dłuższej perspektywie czasu nadmierne spożywanie aspartamu może przyczynić się do wzrostu sprzedaży środków przeciwdziałających zanikowi serotoniny, na przykład Prozacu oraz leków przeciwko schizofrenii i apopleksji. METANOL (ALKOHOL DRZEWNY – TRUCIZNA) (10 % ASPARTAMU) Metanol jest śmiertelną trucizną. Niektórzy mogą go pamiętać jako truciznę, która wielu alkoholików doprowadziła do ślepoty bądź śmierci. Metanol zostaje stopniowo uwolniony w jelicie cienkim, gdy grupa metylowa aspartamu styka się z enzymem chymotrypsyną. Wchłanianie metanolu przez organizm ulega znacznemu przyśpieszeniu, kiedy spożywa się go w wolnej postaci. Wolny metanol powstaje z aspartamu po podgrzaniu go do temperatury powyżej 30° C. Dochodzi do tego, jeśli zawierający aspartam produkt jest niewłaściwie przechowywany lub podgrzewany (np. wyroby „spożywcze” Jello). Metanol rozkłada się w organizmie na kwas mrówkowy oraz formaldehyd. Formaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną neurotoksyną. W swojej ocenie metanolu Agencja Ochrony Środowiska stwierdza, że jest on „uznawany za truciznę o działaniu kumulacyjnym z uwagi na niewielki stopień wydalania po spożyciu. W organizmie utlenia się do formaldehydu i kwasu mrówkowego. Obie te substancje są toksyczne”. Maksymalna dawka dopuszczalna do spożycia wynosi 7,8 mg/dzień. Litr słodzonego aspartamem napoju zawiera około 56 mg metanolu. Zagorzali konsumenci zawierających aspartam produktów potrafią spożyć do 250 mg metanolu dziennie, czyli 32 razy więcej niż opracowany przez Agencję Ochrony Środowiska limit.11 Do objawów zatrucia metanolem należy zaliczyć bóle i zawroty głowy, buczenie w uszach, mdłości, zaburzenia trawienno-jelitowe, osłabienie, dreszcze, zaniki pamięci, drętwotę i bóle kończyn, zaburzenia zachowania oraz zapalenie nerwów. Najbardziej znane symptomy zatrucia metanolem to problemy ze wzrokiem, obejmujące między innymi zamglenie obrazu, postępujące zawężenie pola widzenia i ciemność, uszkodzenia siatkówki i w końcu ślepotę. Formaldehyd jest znanym czynnikiem rakotwórczym, niszczy siatkówkę, wpływa na replikację DNA i powoduje wady płodu.12 Z braku kilku enzymów ludzie są o wiele bardziej wrażliwi na toksyczne oddziaływanie metanolu niż zwierzęta. Z tego też powodu testy aspartamu bądź metanolu dokonywane na zwierzętach nie w pełni oddają zagrażające ludziom niebezpieczeństwo. Dr Woodrow C. Monte, dyrektor Laboratorium Żywności i Żywienia na Uniwersytecie Stanowym w Arizonnie, oświadczył: „Nie istnieją badania ludzi i ssaków pozwalające ocenić możliwe mutagenne, teratogenne czy kancerogenne efekty przewlekłego spożywania alkoholu metylowego”.13 Nie wyjaśniona do końca kwestia bezpieczeństwa przy spożywaniu aspartamu tak bardzo nie dawała mu spokoju, że wystąpił z oskarżeniem przeciwko Urzędowi ds. Leków i Żywności, domagając się przesłuchania w tej sprawie. Zwrócił się 26 • NEXUS

do niego o „wstrzymanie się z akceptacją napojów, dopóki nie poznamy odpowiedzi na te ważne pytania. To nie w porządku, że składacie cały ciężar dowodu na barkach kilku osób, które ta sprawa obchodzi, ale których możliwości finansowe są ograniczone. Musicie pamiętać, że jesteście ostatnim szańcem obrony amerykańskiego społeczeństwa. Kiedy dopuścicie [aspartam] do stosowania, ja i moi koledzy nie będziemy mogli nic zrobić, aby odwrócić bieg rzeczy. Aspartam dołączy wówczas do sacharyny, związków siarki i Bóg jeden wie, ilu jeszcze innych wątpliwych substancji wynalezionych na szkodę człowieka i wprowadzonych do powszechnego użytku za zgodą rządu”.12 Wkrótce potem komisarz Urzędu ds. Leków i Żywności, Arthur Hull Hayes jr. zaakceptował stosowanie aspartamu w napojach gazowanych, a następnie przeszedł do pracy w G.D. Searle w pionie public relations.13 Niektóre soki owocowe oraz napoje alkoholowe zawierają niewielkie ilości metanolu. Należy jednak pamiętać, że metanol nigdy nie występuje w odosobnieniu. W każdym przypadku obecny jest również etanol, zazwyczaj w znacznie większej ilości. Etanol spełnia u ludzi rolę odtrutki na toksyczne działanie metanolu.11 Oddziały uczestniczące w operacji Pustynna Burza zostały „uraczone” ogromnymi ilościami słodzonych aspartamem napojów, które w słońcu Arabii Saudyjskiej ogrzewały się powyżej 30° C. Wielu żołnierzy wróciło do domu z licznymi zaburzeniami przypominającymi objawy zatrucia formaldehydem. Mógł się do tego przyczynić wolny metanol pochodzący z napojów słodzonych aspartamem. Inne substancje powstające z rozpadu aspartamu, jak choćby (omówiona poniżej) DKP14, również mogły mieć swój udział w powstaniu tego schorzenia. Podejmując w roku 1993 decyzję, którą można określić jedynie jako nieodpowiedzialną, Urząd ds. Leków i Żywności zaaprobował aspartam jako składnik wielu produktów spożywczych, które są zawsze podgrzewane powyżej 30° C. DWUKETOPIPERAZYNA (DKP) DKP jest produktem ubocznym metabolizmu aspartamu i ma swój udział w powstawaniu nowotworów mózgu. Dr Olney zauważył, że DKP łącząc się w jelicie z grupą nitrozylową tworzy związek podobny do N-nitrozylomocznika, substancji bardzo silnie stymulującej rozwój nowotworów mózgu. Niektórzy autorzy utrzymują, iż DKP powstaje po spożyciu aspartamu. Nie jestem pewien, czy jest to podejście prawidłowe. Z całą pewnością wiadomo natomiast, że DKP tworzy się w płynnych produktach z zawartością aspartamu podczas ich długiego przechowywania (patrz poniższa tabela).
Rozpad aspartamu, fenyloalaninowego estru metylowego, dwuketopiperazyny (DKP), asparaginofenyloalaniny i fenyloalaniny przechowywanych w butelkach po upływie 6 i 36 miesięcy
moment wlania do butelki 6 miesięcy po wlaniu do butelki 36 miesięcy po wlaniu do butelki

aspartam fenyloalaninowy ester metylowy DKP asparaginofenyloalanina fenyloalanina

550,0 mg 0,0 mg 0,0 mg 0,0 mg 0,0 mg

155,34 mg 28,62 mg 135,66 mg 158,31 mg 42,22 mg

19,70 mg 13,01 mg 173,28 mg 189,05 mg 101,27

(Zaczerpnięto z: Tsang, Wing-Sum, et. al., „Determination of Aspartame and its Breakdown Products in Soft Drinks by Reverse-Phase Chromatography with UV detection”, Journal of Agriculture and Food Chemistry, vol. 33, no. 4, str. 734-738, 1985.)

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

otrzymujących małe dawki aspartamu.18 Akceptacja aspartamu stanowi naruszenie Poprawki Delaneya mającej zapobiegać obecności substancji rakotwórczych, takich jak metanol (formaldehyd) i DKP, w naszej żywności. Dr Adrian Gross, nieżyjący już toksykolog z FDA, zeznał przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, że aspartam może powodować guzy mózgu. Z tego powodu FDA nie miał prawa ustalać dopuszczalnej dziennej dawki na jakimkolwiek poziomie. W swoich zeznaniach stwierdził, że badania przeprowadzone w firmie Searle były „w znacznej mierze niewiarygodne” oraz że „przynajmniej jeden z tych testów wykazał ponad wszelką wątpliwość, że aspartam może wywoływać guzy mózgu u zwierząt doświadczalnych…” Swoje wystąpienie zakończył pytaniem: „Skąd bierze się wyraźna niechęć FDA do zastosowania wobec tego spożywczego dodatku tak zwanej Poprawki Delaneya do Ustawy o Żywności, Lekach i Kosmetykach?… Jeśli sam FDA narusza prawo, kto ma chronić zdrowie społeczeństwa?”19 W połowie lat siedemdziesiątych odkryto, że producent aspartamu na kilka sposobów fałszował wyniki badań. Jedna z oszukańczych technik polegała na wycinaniu guzów doSCHORZENIA WYWOŁYWANE PRZEZ ASPARTAM Składowe aspartamu mogą wywoływać szereg różnych świadczalnym zwierzętom i ponownym włączaniu ich do chorób. Niektóre z nich rozwijają się stopniowo, inne dają eksperymentu. W innym przypadku padłe zwierzęta wymieniano w sprawozdaniu wśród osobników, które przeżyły ekso sobie znać natychmiast, i to w sposób gwałtowny. Ogromna liczba ludzi cierpi z powodu objawów wywoły- peryment. Należy zatem przyjąć, że dane dotyczące guzów wanych przez aspartam, nie rozumiejąc, dlaczego żadne zioła mózgu są w rzeczywistości jeszcze gorsze, niż to przedczy pigułki nie przynoszą im ulgi. Część spożywających aspar- stawiano. Ponadto były pracownik producenta aspartamu, Raymond Schroeder, poinformował tam osób nie odczuwa początkowo 13 lipca 1977 roku FDA, iż cząsteżadnych skutków, ale po pewnym Dr Diana Dow Edwards czki DKP były tak duże, że szczury czasie nawet i one zaczynają narzeprzeprowadziła sponsorowane mogły odróżniać je od zwykłego pokać z powodu zniszczeń wywołanych przez Monsanto badania nad żywienia.15 przez długotrwałe działanie pobudzających aminokwasów, fenyloalaCo ciekawe, liczba przypadków możliwością powstawania wad niny, metanolu i DKP. Spośród guza mózgu u osób powyżej 65 roku wrodzonych na skutek mnóstwa schorzeń, do szczególnie życia między rokiem 1973 a 1990 spożywania aspartamu. Po poważnych zaliczam: zwiększyła się o 67 procent. Liczba uzyskaniu wstępnych danych nowotworów mózgu we wszystkich Wady wrodzone grupach wiekowych wzrosła o 10 potwierdzających niszczące Dr Diana Dow Edwards przeprocent. Największy wzrost miał działanie aspartamu, prowadziła sponsorowane przez miejsce w latach 1985-1987.20 finansowanie dalszych badań Monsanto badania nad możliwością W swojej książce Aspartame (Nupowstawania wad wrodzonych na tra Sweet): Is It Safe? (Aspartam zostało przerwane. skutek spożywania aspartamu. Po (NutraSweet) – czy to jest bezpieczuzyskaniu wstępnych danych potwiene?) Roberts udowadnia, że asparrdzających niszczące działanie aspartamu, finansowanie dal- tam może spowodować szczególnie niebezpieczną odmianę szych badań zostało przerwane. Genetyk pediatra z Uniwer- raka – pierwotnego chłoniaka mózgu. sytetu Emory potwierdził, że aspartam powoduje wady wrodzone.9 Cukrzyca Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne21 zaleca tę W książce While Waiting: A Prenatal Guidebook (W oczekiwaniu – poradnik przedurodzeniowy) George’a R. Verrilliego chemiczną truciznę osobom chorym na cukrzycę. Według H.J. i Anne Marie Mueser znajduje się stwierdzenie, że aspartam Robertsa, specjalisty w dziedzinie diabetyki, członka ADA podejrzewany jest o wywoływanie uszkodzeń mózgu u wraż- i autorytetu w dziedzinie sztucznych słodzików, aspartam: liwych osób. Również płód może być narażony na wystąpienie 1) przyśpiesza wystąpienie klinicznych objawów cukrzycy, takich efektów. Niektórzy badacze sugerują, że duże dawki 2) pogarsza możliwość kontrolowania choroby u pacjenaspartamu mogą powodować różne problemy, od zawrotów tów przyjmujących insulinę i leki doustne, głowy i drobnych zmian w mózgu po niedorozwój umysłowy. 3) wzmaga towarzyszące cukrzycy powikłania, takie jak retynopatia, zaćma, neuropatia i gastropareza, Rak (rak mózgu) 4) powoduje drgawki. W roku 1981 Satya Dubey, statystyk z FDA, stwierdził, że W oświadczeniu poświęconym używaniu produktów zadane na temat wywoływania raka mózgu przez aspartam są wierających aspartam przez osoby z cukrzycą oraz hipotak niepokojące, że nie może akceptować dopuszczenia Nut- glykemią, Roberts stwierdził: „Niestety, wielu moich pacjenraSweetu do spożycia.17 W dwuletnich badaniach przeprowa- tów, jak również tych, którzy przychodzili do mnie na konsuldzonych przez producenta aspartamu, u dwunastu spośród tacje, miało poważne komplikacje metaboliczne, neurologicz320 szczurów otrzymujących normalne pożywienie z dodat- ne i inne, które przypisać można wyłącznie używaniu produkkiem aspartamu rozwinęły się guzy mózgu, podczas gdy tów zawierających aspartam. Przejawiało się to utratą kontroli nad cukrzycą, wzmożew grupie zwierząt kontrolnych nie pojawiły się one ani razu. Pięć z owych dwunastu guzów rozwinęło się u szczurów niem hypoglikemii, wystąpieniem domniemanych «reakcji na Firma G.D. Searle testowała na zwierzętach bezpieczeństwo DKP. Urząd ds. Leków i Żywności odkrył liczne błędy w przeprowadzanych eksperymentach, w tym „błędy maszynowe, pomieszanie zwierząt, nie podawanie doświadczalnym zwierzętom leków, które powinne były otrzymać, oraz utratę patologicznych okazów z powodu niewłaściwego traktowania”.15 Te wadliwe procedury laboratoryjne mogą tłumaczyć, dlaczego zarówno zwierzęta poddawane testom, jak i kontrolne miały szesnastokrotnie więcej nowotworów mózgu niż należałoby oczekiwać po eksperymentach tej długości. Jak na ironię, wkrótce po tym, jak te błędy w doświadczeniach wyszły na jaw, FDA oparł się na wskazówkach G.D. Searle przy opracowywaniu norm pracy w laboratorium przeznaczonych dla przemysłu.13 Zeznając przed Senatem Stanów Zjednoczonych, toksykolog FDA, dr Jacqueline Verrett wskazała DKP również jako przyczynę polipa macicy oraz zmian poziomu cholesterolu w krwi.16 LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 27

aspartam jako bezpieczny środek. W Massachusetts Institute of Technology przebadano 80 osób, które doznały ataku po spożyciu aspartamu. Community Nutrition Institute doszedł do następujących wniosków: „Tych osiemdziesiąt przypadków pasuje do opracowanej przez FDA definicji zagrożenia zdrowia publicznego, co wymaga od FDA szybkiego usunięcia produktu z rynku”. Zarówno magazyn sił powietrznych Flying Safety, jak i pismo marynarki wojennej Navy Physiology opublikowały artykuły ostrzegające przed wieloma zagrożeniami związanymi z aspartamem, w tym przed szkodliwymi efektami kumulatywnymi metanolu oraz zwiększonym ryzykiem powstania wad wrodzonych. W artykułach tych jest także mowa o tym, że aspartam może zwiększać podatność pilotów na ataki apopleksji i zawroty głowy.24 Dwadzieścia artykułów przestrzegających przed spożywaniem aspartamu podczas lotu ukazało się również w National Business Aircraft Association Digest (1993), Aviation Medical Zaburzenia emocjonalne Niezależne badania efektów, jakie aspartam wywołuje Bulletin (1988), The Aviation Consumer (1988), Canadian u osób z zaburzeniami nastroju, przeprowadził ostatnio dr General Aviation News (1990), Pacific Flyer (1988), General Aviation News (1989), Aviation SafeRalph G. Walton. Ponieważ jego ty Digest (1989) oraz Plane & Pilot praca nie była finansowana/kontroASPARTAM MOŻNA ZNALEŹĆ W: (1990). Ulotka przestrzegająca lowana przez producentów aspartabłyskawicznych daniach śniadaniowych przed aspartamem była również rozmu, NutraSweet Company odmówimiętowych odświeżaczach oddechu powszechniana podczas 57 doroczła mu sprzedaży tego środka. Walpłatkach nego zjazdu Aerospace Medical Aston był zmuszony zaopatrzyć się gumie do żucia bez cukru sociation (Gaffney, 1986). w aspartam gdzie indziej. Ostatnio uruchomiono gorącą liDoświadczenia wykazały znaczy rozpuszczalnym kakao nię dla pilotów cierpiących na ostre wzrost poważnych symptomów napojach kawowych dolegliwości po spożyciu aspartamu. u osób spożywających aspartam. Pomrożonych deserach Przeszło sześciuset pilotów zameldonieważ niektóre objawy okazały się galaretkach wało o swoich symptomach, wśród bardzo ciężkie, Institutional Review napojach owocowych których były nawet ataki padaczki Board musiała przerwać dalsze baśrodkach przeczyszczających w kabinie samolotu wywołane przez dania. Trzech spośród uczestników aspartam.25 powiedziało, że ulegli „zatruciu” multiwitaminach aspartamem. Oryginalne badania aspartamu napojach mlecznych Walton skonkludował to, mówiąc, przeprowadził w roku 1969 niezależlekach że „osoby z zaburzeniami nastroju są ny naukowiec, dr Harry Waisman. drinkach szczególnie wrażliwe na ten sztuczny Studiował on wpływ aspartamu na słodzikach słodzik i tego rodzaju ludziom należy niemowlęta naczelnych. Z grupy siednapojach z herbatą odradzać jego używanie”.22 Świadom miu małp jedna zmarła po 300 dniach, rozpuszczalnej kawie i herbacie a pięć innych miało ataki padaczki. Te tego, że eksperymentu nie można negatywne odkrycia nie zostały oczypowtórzyć z powodu zagrożenia, japolewach wiście przedstawione FDA w trakcie kie stwarza dla uczestników, Walton jogurcie procesu zatwierdzania aspartamu.26 oznajmił ostatnio: „Wiem, że aspartam wywołuje apopleksję. Jestem też przekonany, że powoduje zmiany DLACZEGO O TYM NIE SŁYSZYMY? zachowania. Bardzo mnie złości, że ta substancja znajduje się Powody, dla których wielu ludzi nie słyszy o poważnych na rynku. Osobiście poddaję w wątpliwość wiarygodność reakcjach organizmu na aspartam, można podzielić na dwie wszelkich badań finansowanych przez NutraSweet”.23 zasadnicze grupy: 1) Brak świadomości społecznej. O wywołanych przez Istnieją liczne relacje przypadków stwierdzenia niskiego poziomu serotoniny w mózgu, depresji oraz innych zaburzeń aspartam chorobach nie pisze się w gazetach, ponieważ nie emocjonalnych, których wystąpienie łączono z aspartamem przyciągają one uwagi opinii publicznej jak na przykład i które często ustępowały po zaprzestaniu używaniu tego katastrofy lotnicze. Dzieje się tak dlatego, że przypadki takie środka. Badacze wskazują, że podwyższony poziom fenyloala- występują pojedynczo w tysiącu różnych miejsc na terenie niny w mózgu, występujący u chorych na fenyloketonurię, Stanów Zjednoczonych. 2) Większość ludzi nie kojarzy dostrzeżonych u siebie prowadzi do spadku poziomu neuroprzekaźnika serotoniny, co pociąga za sobą szereg zaburzeń emocjonalnych. Zeznając objawów z długotrwałym spożywaniem aspartamu. Osoby, przed Senatem Stanów Zjednoczonych, dr William M. Pardri- które uśmierciły znaczny procent swoich komórek mózgodge z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) wych, co doprowadziło następnie do powstania przewlekłej stwierdził, że picie przez młodzież czterech szesnastouncjo- choroby, nie są w stanie powiązać takich dolegliwości ze wych (ok. 0,5 l) butelek dietetycznych napojów gazowanych spożywaniem aspartamu. Sposób, w jaki aspartam został dziennie prowadzi do dużego wzrostu poziomu fenyloalaniny. dopuszczony do stosowania, stanowi doskonałą lekcję tego, jak chemiczne i farmaceutyczne firmy potrafią manipulować rządowymi agencjami w rodzaju FDA, „łapówkarskimi” orEpilepsja/apopleksja Liczba spowodowanych przez aspartam ataków jest duża ganizacjami pokroju American Dietetic Association27, a także i stale rośnie, a tymczasem Fundacja Epilepsji promuje oddziaływać na społeczność naukową za pomocą wadliwych insulinę» (w tym również drgawek) będących w istocie reakcją na aspartam oraz przyśpieszeniem, pogorszeniem bądź symulacją powikłań diabetologicznych (zwłaszcza upośledzenia widzenia i neuropatii), a także gwałtownym ustąpieniem tych objawów po rezygnacji z aspartamu i szybkim powrocie problemów z chwilą, gdy pacjent świadomie lub nie ponownie sięgał po produkty zawierające aspartam”. I dalej dodaje: „Ubolewam, że inni lekarze i ADA nie biorą pod uwagę tych powtarzających się ustaleń opisanych w moich z gruntu neutralnych publikacjach i nie ostrzegają pacjentów oraz konsumentów”. Blaylock stwierdził, że pobudzające toksyny, takie jak te występujące w aspartamie, mogą przyśpieszyć rozwój cukrzycy u osób genetycznie podatnych na tę chorobę.7 28 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

czy wręcz oszukańczych badań sponsorowanych przez producentów aspartamu. Erik Millstone, badacz z Science Policy Research Unit na Uniwersytecie w Sussex, zgromadził tysiące stron dowodów, w tym niektóre na podstawie Ustawy o Wolności Informacji28, potwierdzających, że: 1. Laboratoryjne testy fałszowano, a zagrożenia ukrywano. 2. Zwierzętom usuwano guzy, a sztuki padłe „ożywały” w laboratoryjnych rejestrach. 3. Do FDA trafiały fałszywe bądź wprowadzające w błąd oświadczenia. 4. Dwaj prawnicy, którym powierzono zadanie przygotowanie oskarżenia o oszustwo przeciwko producentowi aspartamu, dogadali się z jego firmą prawniczą, pozwalając, aby zadziałał przepis o przedawnieniu. 5. Szef FDA zlekceważył sprzeciwy własnej rady naukowej. Wkrótce po podjęciu tej decyzji objął posadę w BursonMarsteller, firmie dbającej o public relations G.D. Searle. Publiczna Rada Kontroli29 (PBoI) powstała w roku 1980. W jej skład weszło trzech naukowców, którzy rozpatrywali protesty Olneya i Turnera przeciwko akceptacji aspartamu. Rada jednogłośnie wypowiedziała się przeciwko dopuszczeniu aspartamu. Tymczasem szef FDA, dr Arthur Hull Hayes jr. powołał pięcioosobową Komisję Naukową, która miała sprawdzić ustalenia PBoI. Kiedy stało się jasne, że Komisja podtrzyma decyzję PBoI stosunkiem głosów 3 do 2, do jej składu dodano jeszcze jedną osobę, przez co głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia. Dało to szefowi FDA sposobność przechylenia głosowania na swoją korzyść i wydanie w roku 1981 zgody na stosowanie aspartamu w wyrobach suchych. Dr Jacqueline Verrett, przełożona wydziału naukowego w Biurze Żywności FDA, poddała kontroli skład zespołu utworzonego w sierpniu 1977 w celu przeanalizowania Raportu Bresslera (dotyczącego nadużyć, jakich dopuszczono się w G.D. Searle podczas poprzedzających aprobatę testów) i powiedziała: „Było całkiem oczywiste, że gdzieś po drodze urzędnicy próbowali ukryć prawdę”. W roku 1987 Verrett zeznawała przed Senatem Stanów Zjednoczonych, stwierdzając wówczas, że eksperymenty prowadzone przez G.D. Searle okazały się „katastrofą”. Oświadczyła, że jej zespół został poinstruowany, aby nie wypowiadał jakichkolwiek komentarzy ani nie przejmował się wartością wyników doświadczeń. Wyjaśniła też, że na pytania dotyczące wad wrodzonych nie uzyskała odpowiedzi. W dalszym ciągu swojej wypowiedzi zwróciła uwagę na fakt, że dowiedziono wpływu DKP na powstawanie polipów macicy i zmianę poziomu cholesterolu w krwi, a także na to, że podwyższanie temperatury produktu prowadzi do wzmożonego wytwarzania DKP.16 OBROTOWE DRZWI FDA i producenci aspartamu na długie lata wprawili w ruch obrotowe drzwi zatrudnienia. Oprócz szefa FDA i dwóch prawników, którzy objęli stanowiska w firmach powiązanych z G.D. Searle, także czterech innych urzędników FDA uczestniczących w procesie aprobowania aspartamu w latach 1979-1982 otrzymało posady w przedsiębiorstwach współpracujących z NutraSweet. Byli to Zastępca Komisarza FDA, Specjalny Asystent Komisarza FDA, Dyrektor Biura Żywności i Toksykologii oraz prawnik uczestniczący w pracach Publicznej Rady Kontroli (PBoI).30 Ważne jest, abyśmy uświadomili sobie, że podobne praktyki stosowane są od dziesięcioleci. Townsend Letter for Doctors (nr 11, 1992) ujawnił, że 37 spośród 49 czołowych postaci FDA po opuszczeniu macierzystej jednostki podjęło pracę w firmach, które przedtem kontrolowały. Ponadto 150 urzędników FDA posiada akcje firm farmaceutycznych, któLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

rych produkty podlegały kontroli FDA. Wiele organizacji oraz uczelni otrzymuje znaczne kwoty od firm powiązanych z NutraSweet Association, grupą firm promujących używanie aspartamu. W styczniu 1993 roku Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne otrzymało 75 000 dolarów dotacji od NutraSweet Company. Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne oświadczyło, że NutraSweet Company pisze wydawane przez nie broszury.31 Także wiele innych „niezależnych” organizacji oraz badaczy uzyskuje wielkie sumy pieniędzy od producentów aspartamu. Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne otrzymało pokaźne środki od NutraSweet, między innymi na prowadzenie szkoły kucharskiej w Chicago (zapewne po to, aby nauczyć diabetyków gotowania z użyciem NutraSweet). Pewien badacz z Nowej Anglii, który kiedyś wskazywał niebezpieczeństwa płynące ze stosowania aspartamu, jest dzisiaj konsultantem Monsanto. Inny badacz z południowego zachodu USA zajmował się zagrożeniami płodu ze strony aspartamu. Dociekliwy reporter odkrył, ze nakazano mu trzymać język za zębami, o ile nie chce stracić dużego stypendium od producenta dietetycznej coli wchodzącego w skład NutraSweet Association. Co robi FDA, aby ochronić konsumenta przed niebezpieczeństwem aspartamu? Zupełnie nic! W roku 1992 FDA zezwoliła na stosowanie aspartamu w napojach zaprawianych słodem, płatkach śniadaniowych, zimnych deserach i nadzieniach. W roku 1993 zezwoliła na dodawanie aspartamu do miękkich i twardych cukierków, napojów bezalkoholowych, herbat, soków owocowych oraz koncentratów, wyrobów piekarniczych, wszelkiego rodzaju polew, lukrów i nadzień do tych wyrobów. W roku 1991 zakazała z kolei importu stevii. Proszku z tych liści używano od stuleci jako alternatywnego słodzika. Jest on stosowany szeroko w Japonii, gdzie nie wywołuje jakichkolwiek efektów ubocznych. Naukowcy badający stevię twierdzą, że jest ona zupełnie niegroźna dla ludzi, o czym dobrze wiadomo w wielu częściach świata, gdzie nie jest ona zabroniona. Wszyscy ludzie, z którymi rozmawiałem na ten temat, są przekonani, że zakaz stosowania stevii wprowadzono po to, aby wyprzeć ten produkt z amerykańskiego rynku i otworzyć drogę do wzrostu sprzedaży aspartamu.32 Co robi amerykański Kongres, żeby uchronić konsumenta przed groźbą aspartamu? Absolutnie nic! Spożycie aspartamu stwarza problemy nie tylko w USA. Środek ten jest sprzedawany w przeszło siedemdziesięciu krajach świata.33 Mówiono mi, że aspartam można znaleźć nawet w produktach, na etykiecie których nie jest on wyszczególniony. Szczególną ostrożność należy zachować wobec leków i środków uzupełniających. Uzyskałem informacje, że nawet tak znani producenci jak Twinlabs dodają do swoich wyrobów aspartam. Przytoczone przeze mnie informacje stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej. Na wypadek, gdyby czytelnik chciał dowiedzieć się czegoś więcej, podaję poniżej listę materiałów źródłowych. s Przełożył Mirosław Kościuk Przypisy:
1. Food and Drug Administration; w skrócie FDA. – Przyp. red. 2. Department of Health and Human Services, „Report on All Adverse Reactions in the Adverse Reaction Monitoring System” („Raport na temat wszystkich reakcji ubocznych w Systemie Monitorowania Reakcji Ubocznych”), 25 i 28 luty 1994 roku. 3. Sporządzony przez grupę naukowców, lekarzy i specjalistów od sztucznych słodzików, której celem jest ostrzeganie ludzi przed aspartamem. 4. Russell Baylock, M.D., Excitotoxins: The Taste That Kills (Pobudzające toksyny – smak, który zabija). 5. Blood-brain barrier.

NEXUS • 29

6. Life Science Research Office, Safety of Amino Acids (Bezpieczeństwo aminokwasów), FASEB, Kontrakt FDA nr 223-88-2124, Zlecenie nr 8. 7. FDA Adverse Monitoring System (System Monitorowania Reakcji Ubocznych Urzędu ds. Leków i Żywności). 8. Wurtman & Walker, „Dietary Phenylalanine and Brain Function” („Fenyloalanina i funcjonowanie mózgu”), Proceedings of the First International Meeting on Dietary Phenylalanine and Brain Function (Biuletyn Pierwszego Międzynarodowego Kongresu Poświęconego Fenyloalaninie i Funkcjonowaniu Mózgu), Waszyngton, DC, USA, 8 maj 1987. 9. Hearing Before the Committee on Labor and Human Resources, First Session on Examining the Health and Safety Concerns of NutraSweet [aspartame] (Przesłuchanie przed Komisją ds. Pracy i Ludzkich Zasobów, Pierwsze posiedzenie poświęcone sprawie zagrożeń zdrowia wynikających ze spożywania NutraSweetu [aspartamu]), Senat Stanów Zjednoczonych. 10. Przypadek Johna Cooka opisany w: Barbara Mullarkey, „How Safe Is Your Artificial Sweetener?” („Jak bezpieczny jest twój sztuczny słodzik?”), Informed Consent, wrzesień-październik 1994. 11. Woodrow C. Monte, Ph.D.,R.D., „Aspartame: Methanol and the Public Health” („Aspartam – metanol i publiczne zdrowie”), Journal of Applied Nutrition, 36(1):42-53. 12. US Court of Appeals for the Distict of Columbia Circuit, nr 84-1153, Community Nutrition Institute and Dr. Woodrow Monte v. Dr. Mark Novitch, Acting Commissioner, US FDA (Instytut Żywienia Ludności i dr Woodrow Monte kontra dr Mark Novitch, komisarz wykonawczy FDA), 24 wrzesień 1985. 13. Barbara Mullarkey, „Aspartame Time Line”, Informed Consent, maj-czerwiec 1994. 14. Skrót od Diketopiperazyne (dwuketopiperazyna). 15. FDA Searle Investigation Task Force, „Final Report of Investigation of G.D. Searle Company” („Raport końcowy z badania spółki G.D. Searle”), 24 marzec 1976. 16. Zeznanie dr Jacqueline Verrett, toksykologa FDA, przed senacką Komisją ds. Pracy i Ludzkich Zasobów, 3 listopad 1987. 17. Wewnętrzne pismo FDA. 18. Analiza przygotowana przez dra Johna Olneya jako wystąpienie przed Komisją Dochodzeniową ds. Aspartamu FDA (Aspartame Board of Inquiry of the FDA). Także Russell Baylock, M.D., Excitotoxins: The Taste That Kills (Pobudzające toksyny – smak, który zabija). 19. Rejestr Kongresu SID835:131, 1 sierpień 1985. 20. National Cancer Institute SEER Program Data. 21. American Diabetes Association; w skrócie ADA. 22. Ralph G. Walton, Robert Hudak, Ruth Green-Waite, „Adverse Reactions to Aspartame: Double-Blind Challenge in Patiens from a Vulnerable Population”, Biological Psychiatry (1993), 34:13-17.

23. Barbara Mullarkey, „How Safe Is Your Artificial Sweetener?” („Jak bezpieczny jest twój sztuczny słodzik?”), Informed Consent Magazine, wrzesień-październik 1994. 24. US Air Force, „Aspartame Alert”, Flying Safety, 48(5):20-21, maj 1992. 25. Sygnalizowane przez Aspartame Consumer Safety Network (Konsumencka Sieć Bezpieczeństwa ds. Aspartamu). 26. Barbara Mullarkey (ed.), Bittersweet Aspartame: A Diet Delusion (Gorzko-słodki aspartam – dietetyczna iluzja). 27. Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne; w skrócie ADA. 28. Eric Millstone, „Sweet and Sour” („Słodki i cierpki”), The Ecologist, nr 25, marzec-kwiecień 1994. 29. Public Board of Inquiry; w skrócie PBoI. 30. Mary Nash Stoddard (ed.), The Deadly Deception (Śmiertelny podstęp), Aspartame Consumer Safety Network. 31. ADA Courier, vol. 32, nr 1, styczeń 1993. 32. Mark Blumenthal, „FDA Rejects Stevia Petition” („FDA odrzuca wniosek w sprawie stevii”), Whole Foods, kwiecień 1994. 33. W Polsce również. Proszę sprawdzić skład wyrobów z grupy „light”. Aspartam widnieje na przykład w składzie czekolady „Light” Wawela, soków Jeden typu light firmy POL-MOT Longinus z Płocka, gum do żucia etc. O słodzikach już nie wspominam, bo to jest oczywiste. – Przyp. red.

ZALECANE LEKTURY
(większość wymienionych poniżej publikacji można nabyć pod podanym na końcu adresem)
1. Russell L. Baylock, Excitotoxins: The Taste that Kills (Pobudzające toksyny – smak, który zabija), Health Press, Santa Fe, New Mexico, USA, 1994. (Jedna z najlepszych książek na temat pobudzających toksyn). 2. H.J. Roberts, M.D., Aspartame (NutraSweet): Is It Safe? (Aspartam (Nutra Sweet) – czy to jest bezpieczne?). 3. Sweet’ner Dearest, 4. Mary Nash Stoddard (ed.), Bittersweet Aspartame: A Diet Delusion (Gorzko-słodki aspartam – dietetyczna iluzja). 5. The Aspartame Consumer Safety Network, The Aspartame Consumer Safety Network Synopsis. 6. Dennis Remington, M.D., Barbara Higa, R.D., The Bitter Truth About Artificial Sweeteners (Gorzka prawda o sztucznych słodzikach). Dalsze informacje uzyskać można pod adresem: ASPARTAME CONSUMER SAFETY NETWORK PO Box 780634 Dallas, Texas 75378 USA

CZY HIV RZECZYWIŚCIE WYWOŁUJE AIDS?
dokończenie ze strony 16

Bibliografia:
1. J. Palca, „Hints emerge from the Gallo probe”, Science 253:728-31 (1991a); D.P. Hamilton, „What next in the Gallo case?”, Science 254:941-5 (1991). 2. B.J. Culliton, „Inside the Gallo probe”, Science 248:1494-8 (1990). 3. P. Simmonds, P. Balle, J.F. Peutherer, C.A. Ludlam, J.O. Bishop, L.A.J. Brown, „Human immunodeficiency virus-infected individuals contain provirus in small numbers of pheripheral mononuclear cells and at low copy numbers”, J. Virol. 64:864-72 (1990) 4. P.H. Duesberg, „Human immunodeficiency virus and acquired immunodeficiency syndrome: correlation but not causation”, Proc. Nat. Acad. Sci. USA 86:755-65 (1989c). 5. Centers for Disease Control, „The Second 100,000 Cases of Acquired Immunodeficiency Syndrome – United States, czerwiec 1981-grudzień 1991”, Morb. Mortal. Weekly Reports 41:28-9 (1992). 6. Centers for Disease Control, HIV/AIDS Surveillance, Year-end edition, (styczeń), US Department of Health and Human Services, Atlanta, GA, USA, 1992. 7. Institute of Medicine, Confronting AIDS, National Academy Press, Waszyngton, DC, USA, 1986, uaktualniony 1988. 8. A.E. Friedman-Kien, B.R. Saltzman, Y. Cao, M.S. Nestor, M. Mirabile, J.J. Li, T.A. Peterman, „Kaposi’s sarcoma in HIV-negative homosexual men”, Lancet 335:168-169 (1990). 9. Centers for Disease Control, „Revision of the CDC surveillance case definition for acquired immunodeficiency syndrome”, J. Am. Med. Assoc. 258:1143-54 (1987). 10. P.H. Duesberg, „AIDS epidemiology inconsistencies with human immunodeficiency virus and with infectious disease”, Proc. Nat. Acad. Sci. USA 88:1575-9 (1991a). 11. Van Voorhis et al., Fertil. and Steril. 55:58 (1991). 12. Stoneburner et al., Science 242:916 (1988). 13. Weiss et al., Mol. Biol. of RNA Tumor Viruses, Cold Spring Harbor Press, Nowy Jork, 1985.

ZALECANE LEKTURY Książki:
Cindy Patton, Inventing AIDS, Rutledge Books, 1990. Dr C. Orian Truss, The Missing Diagnosis, PO Box 26508, Birmingham, AL 35226, USA, 1985. Jon Rappoport, AIDS Inc., Human Energy Press, 1988. A.R. Cantwell, AIDS: The Mystery and the Solution, Aries Rising Press, 1984. G.M. Oppenheimer, The Making of a Chronic Disease, University of California Press, Berkeley, Kalifornia, 1992. Dr M. Culbert, AIDS: Hope, Hoax and Hoopla, 1989. Dr Lorraine Day, AIDS: What the Government Isn’t Telling, Rockford Press, Palm Desert, Kalifornia, 1991. Peter S. Arno, Karyn Fiden, Against the Odds, Harper Collins Press, 1992.

Artykuły:
B. Elswoo, dr R. Strecker i W. Neves, „AIDS: Why Is Science Failing?”, San Francisco Sentinel Newspaper, 14-28 maj 1992. „AIDS & The Media”, Spin Magazine, październik 1992. Celia Farber, „Fatal Distraction”, Spin Magazine, maj 1992. P.H. Duesberg, The Role of Drugs in the Origin of AIDS, Department of Molecular and Cell Biology, 229 Stanley Hall, University of California, Berkeley, Kalifornia 94720, USA, 1992. John Lauritsen, „AIDS Criticism in Europe”, New York Native, 15 czerwiec 1992.

ORGANIZACJE
Cure Now, PO Box 29386, Los Angeles, CA 90028, USA. Project AIDS International, 8033 Sunset Blvd, Suite 2640, Los Angeles, CA, USA. The Group for the Scientific Reappraisal of the HIV/AIDS Hypothesis. Kwartalnik Rethinking AIDS, 2040 Polk Street, Suite 321, San Francisco, CA 94109, USA. The Strecker Group, 1501 Colorado Blvd, Los Angeles, CA 90041, USA.

30 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

WSTECZNA MOWA
GŁOS PODŚWIADOMOŚCI
ZADZIWIAJĄCE ZJAWISKO ODKRYTE DZIĘKI PRZYPADKOWI ała sprawa tak naprawdę zaczęła się od przypadku. Był październik 1983 roku, mieszkałem wtedy w Los Angeles. Wszystko wydarzyło się na tydzień przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami, w czasie kiedy byłem w łazience i przygotowywałem się do wyjścia na wieczorną zabawę. Przy pasku od spodni miałem umocowanego przenośnego walkmana, z którego słuchałem dość głośno muzyki. Nagle potknąłem się i walkman wpadł prosto do muszli klozetowej. Wydostałem go stamtąd i choć był kompletnie zmoczony i potłuczony, spróbowałem go naprawić. Jednak moja znajomość elektroniki okazała się niewystarczająca. Dlatego udało mi się tylko złożyć go w jedną całość, lecz od tej chwili wykazywał jedną wadę – odtwarzał kasety tylko wstecz. Próba naprawy, aby odtwarzał kasety jak poprzednio nie powiodła się. Tak więc miałem walkmana, który w pewien sposób był nieużyteczny, ponieważ odtwarzał kasety wyłącznie wstecz. Kilka tygodni później, po krótkiej wędrówce po Europie, wróciłem do rodzinnej Australii. By mieć jak najlżejszy bagaż, wszystkie niepotrzebne rzeczy pozostawiłem w Londynie, lecz z nie znanych mi powodów zabrałem ze sobą grającego wstecz walkmana (a oprócz niego również śpiwór, grubą brązową kurtkę z owczej skóry, buty Ugh – wszystko to utrzymywało mnie w cieple, kiedy spałem w śniegu). Po tych wszystkich przygodach grający wstecz walkman wylądował w Australii w szufladzie z rupieciami, gdzie pokrywał go kurz. Kilka miesięcy później, w kwietniu 1987 roku zostałem dyrektorem domu dla nastolatków w Berri – małym miasteczku na południu Australii. Berri jest także centrum regionu Riverland, w którym wyrabia się różnego rodzaju wina. Dom, którego byłem dyrektorem, nazywa się „The Abode” i jest położony po obu stronach rzeki Murray, która przepływa przez sam środek miasteczka. W czasie kiedy prowadziłem ten dom, słyszałem plotki rozpowszechniane przez Ewangelików. Twierdzili oni, że rock-and-roll to „diabelska muzyka” oraz że odtwarzając niektóre piosenki od tyłu można usłyszeć sugestywne przekazy o treści okultystycznej. Kiedy o tym usłyszałem, przypomniałem sobie, że jak byłem nastolatkiem, podobne rzeczy mówiono o płytach Beatlesów. Podobno na niektórych z nich znajdowały się przekazy sugerujące, że Paul McCartney niedługo umrze. Nie było w tym nic niepokojącego, po prostu zwykły chwyt reklamowy. Jednakże Ewangelicy w swoich wypowiedziach posuwali się jeszcze dalej, twierdzili, że wiele z tych przekazów nie zostało umieszczonych na płytach umyślnie, ale raczej wydawały się „wypływać znikąd”. Niektórzy twierdzili, że zostały one tam umieszczone przez samego szatana w celu prania mózgów młodych ludzi na całym świecie. W końcu przyszło do mnie kilku przerażonych podopiecznych, którzy wierzyli, że słyszeli demony mówiące do nich z płyt rock-and-rollowych, gdy puszczali je wstecz. Ta sprawa zaintrygowała mnie do pewnego stopnia i jednocześnie rozzłościła, ponieważ przestraszyła będących pod moją opieką nastolatków. Później przypomniałem sobie o swoim zepsutym, grającym tylko wstecz walkmanie. Postanowiłem zbadać tę sprawę, aby wszystko wyjaśnić i móc uspokoić moich podopiecznych. Wydobyłem więc walkmana z szuflady z rupieciami i przystąpiłem do przesłuchiwania taśm z muzyką odtwarzając ją wstecz. Nie spodziewałem się usłyszeć zbyt wiele poza nic nie znaczącymi dźwiękami, które jeżeli ktoś słyszał, były prawdopodobnie wynikiem jego nazbyt bujnej wyobraźni. Jednak myliłem się. Kiedy odtwarzałem te taśmy wstecz, słyszałem zrozumiałe słowa wydobywające się z bełkotu. Z początku uznałem to za przypadkowe dźwięki lub wytwór mojej wyobraźni. Chciałem potwierdzić swoje przypuszczenia i poprosiłem kilku przyjaciół, aby posłuchali tych nagrań i powiedzieli, co słyszą. Nie powiedziałem im jednak, o co mi chodzi. Prawie we wszystkich przypadkach mówili mi, że coś słyszeli, niekiedy nawet dokładnie te same słowa, co ja.

C
Odtwarzane od końca piosenki oraz wypowiedzi zawierają normalne słowa oraz całe sformułowania, których precyzyjnej budowy oraz sensu nie da się wyjaśnić przypadkowym zbiegiem okoliczności.

1996 Reverse Speech Enterprises, Inc. PO Box 1037 Bonsall, CA 92003 USA
Tel. (760) 732 3097 Info Line: (760) 571 3226 Fax: (760) 732 0229 E-mail: revspeech@reversespeech.com http://www.reversespeech.com

David John Oates

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 31

ZASKAKUJĄCE ZWROTY W PIOSENKACH ODTWARZANYCH WSTECZ Z upływem czasu zacząłem przeprowadzać coraz bardziej kontrolowane i szczegółowe testy. Przygotowałem standardową taśmę z dziesięcioma wstecznie nagranymi zwrotami, które wyizolowałem z bełkotu. Później wybrałem kilka przypadkowych osób i podzieliłem je na trzy niezależne grupy. Pierwszą grupę poprosiłem o powiedzenie mi, co słyszą na taśmie; drugą grupę poinformowałem, co jest nagrane na taśmie i co usłyszą, a czego w rzeczywistości tam nie było; natomiast trzeciej grupie powiedziałem, co jest rzeczywiście na taśmie i co sam słyszałem. Rezultaty tych testów były zachęcające. Większość osób z pierwszej grupy słyszała jedno lub dwa słowa z większości tych, które ja słyszałem. W drugiej grupie badane osoby nie słyszały tego, co im sugerowałem, że usłyszą, z kolei członkowie trzeciej grupy niemal natychmiast rozpoznali „wsteczne frazy”. Powyższe rezultaty utwierdziły mnie w przekonaniu, że rzeczywiście wyraźnie coś słychać, kiedy odtwarza się taśmy wstecz. I nie jest to złudzenie słuchowe. Ewentualna przypadkowość wystąpienia tego zjawiska wydawała się być mało prawdopodobna. Wsteczne frazy, z jakimi się spotkałem, były bardzo wyraźnie słyszalne i niełatwo było je pominąć. Zauważyłem, że część tych wstecznie odtwarzanych fraz dość często mówiła to samo, ilekroć wypowiadane były te same słowa. I w końcu stworzyłem ich listę. Większości tych fraz nie dawało się wyjaśnić przypadkowym zbiegiem okoliczności. Często były one długie i bardzo wymowne, czasem pełne poezji i metafor. Składały się w kilka słów i tworzyły poprawnie zbudowaną gramatycznie całość. Czasem odnajdywałam kilka wstecznych fraz w jednej piosence, każda powiązana z następną. I stale ich przybywało. Wsteczne frazy odnalazłem w około pięćdziesięciu procentach piosenek, które przesłuchałem. Wydawało mi się, że szansa wystąpienia tych wszystkich fraz samodzielnie jest prawie nieograniczona. Przypominało to rzucanie liter alfabetu na podłogę w nadziei, że w jakiś magiczny sposób ułoży się z nich modlitwa do Pana. Przez większą część czasu we wczesnej fazie badań pomijałem możliwość przypadkowego występowania tego zjawiska jak i tego, że jest to złudzenie. Nie można pomijać wpływu tych dwóch czynników, ponieważ kiedy opowiadałem o tym innym ludziom, z miejsca usposabiali się do tego wrogo. Nadal było dla mnie oczywiste, że jest to wyraźne i samodzielnie egzystujące zjawisko. Nic nie wskazywało na przypadkowość jego pochodzenia lub że jest to złudzenie. Byłem przekonany, że można to udokumentować i udowodnić. Ogarnęła mnie na tym punkcie obsesja i wszystkie inne sprawy mojego życia raptownie nabrały znikomego znaczenia. Chciałem się dowiedzieć, skąd pochodzą te wsteczne frazy i jak dostały się na taśmy. W początkowym okresie badań miałem też inne wytłumaczenie na pochodzenie tego zjawiska. Otóż sądziłem, że ścieżka dźwiękowa nagrana na danej taśmie została zmieniona umyślnie przez jakiegoś sprytnego technika dźwięku, który umieścił na niej wstecznie nagrane frazy. Tego rodzaju wyjaśnienie okazywało się być prawdziwe tylko w stosunku do kilku procent piosenek. Wykorzystując technikę nagrywania znaną jako „wsteczne maskowanie” możliwe jest umieszczanie wstecznie nagranych fraz na danej taśmie. Poza tym bardzo łatwo to rozpoznać. Słowa naniesione na ścieżkę są słyszalne jako bełkot, kiedy taśma jest odtwarzana do przodu. Gdy jednak odtwarza się ją wstecz, te same słowa są dla nas wyraźne i zrozumiałe. Jednakże nie wyjaśnia to źródła pochodzenia ogromnej większości wstecznych fraz, z jakimi się spotkałem. Większość z nich nie była stworzona przy pomocy technicznych trików. Nie było żadnych nałożonych dźwięków. Po prostu pojawiały 32 • NEXUS

się wśród bełkotu jak światełko w tunelu. Ich obecność była zaznaczona w wyjątkowy sposób. Innymi słowy, wsteczne frazy były pod względem struktury budowy i fonetyki przeciwieństwem dźwięków odtwarzanych na taśmie w przód. Były one uformowane w taki sposób, aby dostarczać mózgowi wiadomości na dwa sposoby, raz kiedy taśmę odtwarza się w przód i drugi raz gdy odtwarza się ją wstecz. Było to prawdziwie niezwykłe zjawisko – dwa rodzaje mowy, oba stymulujące. Istnieje jeszcze jedno wyjaśnienie tego zjawiska. Stwierdza się, że wsteczne frazy są manipulacją szatana. Muszę przyznać, że podczas pierwszych kilku tygodni badań czułem się dziwnie, kiedy wracałem późno do domu, a moje emocje balansowały na krawędzi. Na szczęście jednak „złe sny” z upływem czasu minęły, a niezwykłe zjawisko wstecznych fraz samo ujawniło prawdę o sobie. Po pierwsze nie wszystkie przekazy, jakie zawierają wsteczne frazy, mają charakter okultystyczny, jak to często głoszono. To zależy od tekstu piosenki. Jeżeli piosenka ma charakter okultystyczny to przekaz zawarty w piosence odtwarzanej wstecz również będzie okultystyczny. Piosenki o miłości będą zawierały przekazy o miłości, piosenki polityczne będą zawierały przekazy polityczne i tak dalej. Nawet pieśni gospel mają swoje własne przekazy. Przeważnie mówią one o Bogu, choć nie zawsze. Czułem, jak wzrasta we mnie złość w stosunku do tych osób, które w fałszywym świetle przedstawiały całe zjawisko lub też zbyt pośpiesznie wyciągały wnioski z niedostatecznych odkryć. Wsteczne frazy nie miały charakteru wyłącznie okultystycznego. Przekazy w nich zawarte mówiły o wszystkim! To nie demony określały charakter przekazu, ale tekst piosenki. KOMPLEMENTARNOŚĆ ODTWARZANIA W PRZÓD I WSTECZ Tak, oto doszliśmy do pierwszego z wniosków, jakie wysunąłem w pierwszych latach moich badań. Istnieje skomplikowany związek między frazami odtwarzanymi wstecz i w przód, zarówno w ich strukturze, jak i formie. Faktem, który najdobitniej na to wskazuje, jest to, że frazy odtwarzane wstecz i w przód są ze sobą nawzajem powiązane. Otóż temat piosenki odtwarzanej w przód pokrywa się z tematem występujących w niej wstecznych fraz. Te proste spostrzeżenie nazwałem Zasadą Komplementarności. Zasada ta legła u podstawy mojej przyszłej teorii dotyczącej zjawiska wstecznych fraz. Większość czasu w latach 1984-1985 poświęciłem na badanie muzyki, poczynając od utworów klasycznych a na hard rocku kończąc. Pamiętam swoje zdziwienie, kiedy usłyszałem „Alleluja” śpiewane przez chór w Mesjaszu Hendla. Brzmiało to dokładnie tak samo, kiedy odtwarzałem ten utwór w przód i wstecz. Swoje taśmy i notatki zacząłem porządkować według określonego systemu. Przeszukiwałem biblioteki i sieci komputerowe, próbując znaleźć jakąkolwiek informację na ten temat. Miałem nadzieję, że trafię na kogoś, kto prowadził już podobne badania do moich. Okazały się one jednak prawie daremne. Odnalazłem tylko jedną książkę. Była to jedna z pierwszych prac kalifornijskiego badacza i religijnego fundamentalisty Williama H. Yarrola II. Od roku 1980 do 1983 Yarrol zajmował się badaniem muzyki rockowej i jej wpływu na mózg człowieka. Opublikowanie tej pracy niechcący wywołało religijną histerię, jaka miała miejsce w latach osiemdziesiątych. Był on także odpowiedzialny za dyskusję dotyczącą zjawiska wstecznych fraz, którą poruszono podczas Kalifornijskiego Zgromadzenia Narodowego. Sprawa ta była również omawiana w kręgach władz stanu Arkansas. Oba wydarzenia miały miejsce w roku 1983. Ówczesny gubernator stanu Arkansas, Bill Clinton, zaproponował wprowadzenie przepisu nakazującego opatrywanie wszystkich płyt rock-and-rollowych, które zawierają wsteczne frazy, etykietami o następującej treści: LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Uwaga: Płyta ta została poddana obróbce wstecznego maskowania, co oznacza, że nagranie to zawiera ustne przekazy słyszalne, kiedy płyta odtwarzana jest wstecz, lecz niesłyszalne lub słyszalne tylko w minimalnym stopniu, gdy odtwarzana jest w przód. Projekt ten nigdy nie uzyskał mocy prawnej, ale sprawa pozostała. Nie odnalazłem żadnych innych prac, które przedstawiałyby coś podobnego do tej sprawy, co doprowadziło mnie do wniosku, że jest to nowy, dobry obszar do prowadzenia badań. Byłem tym podniecony. Czułem się jak odkrywca, który odnajduje nowe krainy.

Ze spacerem po Księżycu było podobnie. Był to komentarz na żywo, w którym znajdowała się wsteczna fraza, która, jak przypuszczam, mogła obrazować to, co Neil Armstrong myślał w chwili pierwszego spaceru po Księżycu. Była wyrazem nadziei, że człowiek w przyszłości „będzie spacerował w przestrzeni kosmicznej”. Nadal kontynuowałem badanie tej taśmy. Odnalazłem interesującą wsteczną frazę w słowach, jakie wypowiedział podczas inauguracji objęcia urzędu prezydenta John Kennedy. Wypowiedział wówczas słynne zdanie: „Nie pytajcie, co kraj może zrobić dla was, ale co wy możecie zrobić dla niego”. Odtwarzane wstecz zawierało wsteczną frazę o następującej treści: „Daj Jackowi całe swoje jedzenie”. Następny przykład również pochodzi z nagrania o histoNOWE WYMIARY SŁOWA MÓWIONEGO W roku 1986 moje badania skierowałem na inne ważne rycznym znaczeniu. Zawarta w nim wsteczna fraza jest mocno tory. Postanowiłem poddać badaniom różnego rodzaju histo- związana z wypowiedzią, jaką słychać, kiedy nagranie odryczne przekazy medialne, poczynając od samego początku twarza się w przód. Podczas odtwarzania wstecz słyszymy Lee ich nadawania. Chciałem zobaczyć, czy one również coś Harveya Oswalda, który mówi: „Posłuchajcie ich. Chcą zabić prezydenta”. Ta zabawna i jednocześnie niepokojąca wiadozawierają. Spoglądając teraz na to z perspektywy czasu, aż trudno mi mość pochodzi z audycji radiowej nadanej dwa tygodnie uwierzyć, że w tamtym czasie badałem tylko muzykę, w ogóle przed zabójstwem prezydenta Kennedy’ego. Kiedy nagranie nie biorąc pod uwagę zwykłej mowy. Od tego czasu uległo to odtwarza się w przód słychać, jak Oswald mówi o Komitecie ds. Uczciwego Postępowania Wobec Kuby. zmianie. Inny, szczególnie zabawny przykład wstecznej frazy znalaZdobyłem historyczne nagrania audycji radiowych począwszy od roku 1920 do czasów obecnych i zacząłem je złem w wypowiedzi premiera Australii, Boba Hawke’a. W roku 1987 po wygraniu wyborów fedeprzesłuchiwać odtwarzając je wstecz. ralnych zapytano go, jak zamierza to Jedną z pierwszych rzeczy, jakie Inny… przykład wstecznej frauczcić. Odpowiedział krótko: „Och, usłyszałem wśród tych nagrań, było: zy znalazłem w wypowiedzi wypijając kilka filiżanek herbaty”. „Człowiek będzie spacerował premiera Australii, Boba Zdanie to odtwarzane wstecz brzmi: w przestrzeni kosmicznej”. „Zapalając najlepszego skręta mariZdanie to słyszałem bardzo wyraHawke’a. W roku 1987 po huany”. Nagranie to wiele razy poźnie, wydawało się wręcz „wyskakiwygraniu wyborów wtarzano w australijskiej telewizji. wać” spomiędzy bełkotu innych federalnych zapytano go, Wtedy też wyniki moich badań zosłów. Natychmiast zacząłem odtwastały zaprezentowane szerszej pubrzać je w przód i usłyszałem słynne jak zamierza to uczcić. liczności. już dziś słowa, które wypowiedział Odpowiedział krótko: „Och, Muszę dodać, że moment w któNeil Armstrong, stając na Księżycu: wypijając kilka filiżanek rym odnajdywałem takie wyrażenia „Jest to mały krok człowieka, ale i zdania, był dla mnie szczególnie ogromny skok ludzkości”. Byłem herbaty”. podniecający, zwłaszcza że często oszołomiony tymi dwoma zdaniami, Zdanie to odtwarzane wstecz nie miałem wcześniej pojęcia, co zwłaszcza wyrazistością pierwszego, brzmi: „Zapalając najlepszego znajduje się na taśmach. odtwarzanego wstecz, oraz jego bezskręta marihuany”. Podczas badań zawsze odtwarzapośrednim związkiem z drugim, odłem taśmy tylko wstecz. Robiłem to twarzanym w przód. umyślnie, aby się niczym nie sugeroPóźniej, jeszcze tego samego dnia, ponownie doznałem oszołomienia, kiedy usłyszałem wać. Największe emocje czułem podczas słuchania odtwarzawyraźne słowa, odtwarzając wstecz kolejne nagranie: „Jest nego wstecz nagrania, a następnie odkrywania jego niewiaryokropnie postrzelony. Zaczekaj. Spróbuj jeszcze raz i po- godnej zgodności z tym, co było nagrane w przód. Lata 1986-1987 były dla mnie bardzo ekscytujące. Przeszukaj”. Zacząłem odtwarzać taśmę w przód i usłyszałem głos osoby, która na żywo komentowała zamach na prezydenta stałem badać muzykę i swoją uwagę skupiłem głównie na Johna F. Kennedy’ego dokonany w roku 1963 w Dallas mowie. To nadało moim badaniom zupełnie nowego wyw Teksasie. Z nagrania odtwarzanego w przód wyizolowałem miaru. Zacząłem nagrywać zwyczajne rozmowy. Okazało się, że słowa, które znajdowały się w tym samym miejscu, co powyższy komentarz słyszalny, gdy taśmę odtwarza się wstecz. podczas odtwarzania ich wstecz również słychać wsteczne Słowa te układały się w następujące zdanie: „Szpital Park- frazy. Pojawiały się one z częstotliwością co dziesięć, piętnaśland, miała miejsce strzelanina”. Słowa te wypowiedziano cie sekund. I co dziwne, mocno się nawzajem uzupełniały. dokładnie wtedy, kiedy sprawozdawca radiowy zdał sobie Dzięki wstecznym frazom poznałem sekrety moich przyjaciół – wiedziałem, kiedy kłamią podczas rozmowy, znałem fakty, sprawę, że miała miejsce strzelanina. Bardzo mnie to zadziwiło. Było to przecież sprawozdanie które skrzętnie ukrywali i wiedziałem, kto ma romans i z kim. na żywo, prosto z miejsca wydarzeń, a nie nagrane i wyemito- Ich wsteczne frazy często wskazywały na myśli i odczucia, wane ze studia. Nie mogła to więc być w żaden sposób jakaś jakie żywią w stosunku do innych osób. Tak więc zacząłem mistyfikacja. Przekaz wydawał się być logicznym odbiciem badać zwykłe rozmowy odtwarzając je oczywiście wstecz. W tym momencie cały mój dotychczasowy obraz świata myśli, jakie chodziły wtedy po głowie sprawozdawcy. Czuł przerażenie widząc mord na prezydencie („Jest okropnie stanął na głowie. Jakiekolwiek wątpliwości, które jeszcze postrzelony”) oraz gorączkowo szukał miejsca, z którego miałem co do tego, czy to zjawisko jest przypadkowe, czy też wytworem wyobraźni, nagle zniknęły. Wiedziałem już, że padły strzały („Zaczekaj. Spróbuj jeszcze raz i poszukaj”). LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998 NEXUS • 33

wsteczne frazy są bardzo prawdziwe i rzeczywiste i że jest to coś bardzo ważnego. To głos prawdy, prawdziwa mowa pochodząca z wnętrza naszego ja. To wszystko wydarzyło się na początku 1987 roku. Wiedziałem, że coś odkryłem i czułem, że muszę nadać temu jakieś imię, spróbować to opisać, powiedzieć o tym ludziom. Przejrzałem swoje notatki z badań. Myślałem i teoretyzowałem.

pomoże nam poznać prawdziwą naturę naszej duszy? Czym tak naprawdę jest wsteczna mowa? Czy pochodzi ona z naszej podświadomości lub może skądś głębiej, może nawet z samego serca? Co tak naprawdę w ogóle oznaczają te określenia?

OPISZ TO I NIECH CIĘ DIABLI! W tym momencie wiedziałem, że moje badania dopiero się rozpoczęły. Właśnie otworzyłem Puszkę Pandory. Czułem potrzebę opowiedzenia o moim odkryciu. Chciałem uzyskać pomoc osób, które, jak przypuszczałem, mogły mieć większą OSTATECZNY WYKRYWACZ KŁAMSTW? W kwietniu 1987 roku około trzeciej nad ranem obudzi- wiedzę na ten temat ode mnie. Ostatecznie byłem tylko łem się z dwoma kołaczącymi w głowie słowami. Brzmiały średnio wykształconym młodym robotnikiem i synem prosone: Wsteczna Mowa. Począwszy od tego dnia tak właśnie tego kaznodziei Kościoła Metodystów. W czasie kiedy rozponazwałem to zjawisko. Wsteczne frazy zacząłem nazywać cząłem swoje badania, aspirowałem jednak do tego, aby być pisarzem, mimo kilku niepowodzeń w tej dziedzinie. Wsteczną Mową. Zastanawiałem się, do kogo powinienem się zwrócić, aby Nareszcie poznałem prawdziwy obiekt moich badań. Dla własnej satysfakcji sprecyzowałem, czym jest wsteczna mowa, móc przedstawić swoją teorię dotyczącą ludzkiej mowy i podco więcej posiadałem możliwą do przyjęcia i wiarygodną świadomości? Cała ta sprawa przerastała mnie i była ponad moje siły. Do kogo mam się zwrócić? – zadawałem sobie teorię na temat źródła pochodzenia tego zjawiska. Przyjąłem teorię, że zjawisko nazwane przeze mnie wste- pytanie. Skierowałem się do mediów i uniwersytetów, lecz spotczną mową jest jakąś formą komunikacji, być może jakimś nie odkrytym zmysłem człowieka. Nie było w tym nic dziwnego kałem się z odrzuceniem, a z czasem wręcz z otwartą wrogośani okultystycznego, którym to mianem określano kiedyś cią. Przykładem takiego zachowania jest korespondencja, często coś, czego wcześniej nie znano lub nie potrafiono jaką prowadziłem w roku 1988 z Manfredem Clyne’em z uniwersytetu w Melbourne. Człowyjaśnić. Obecnie można to wyjaśnić wiek ten prezentował w swoich lisw logiczny sposób. Zjawisko okreśPrzyjąłem teorię, że zjawisko tach zdecydowane i autorytatywne lane jako Wsteczna Mowa jest natunazwane przeze mnie wsteczną stanowisko: ralną funkcją ludzkiego umysłu. mową jest jakąś formą Jest to nic innego jak wymysł wyobraW kwietniu 1987 roku, kiedy źni... dla dobra ludzi i swojej rodziny niech analizowałem swoje przemyślenia, komunikacji, być może jakimś pan zaprzestanie tych badań i skieruje sformułowałem Teorię Wstecznej nie odkrytym zmysłem swoje siły na coś bardziej pożytecznego... Mowy oraz Komplementarności człowieka. Nie było w tym nic ścieżka pańskich badań jest długa i bardzo Mowy. Początkowo moja teoria składziwnego ani okultystycznego, kręta, tylko nieliczni są w stanie ją przejść. dała się z dwóch punktów. Nie były Listy podobne do tego pobudzały one jednak do końca potwierdzone. którym to mianem określano mnie tylko do dalszych badań, wiePrzypuszczałem, że ludzki umysł aukiedyś często coś, czego działem, że to, co robię, ma sens, tomatycznie tworzy, słyszy i odpowcześniej nie znano lub nie i zjawisko, które badam, jest prawwiada na oba rodzaje mowy. dziwe. W końcu zgromadziłem wyIstnieje jeszcze trzeci punkt mopotrafiono wyjaśnić. starczającą ilość dokumentów i dojej teorii, który został dodany w późwodów, które gwarantowały mi barniejszym okresie. Chcę teraz przedstawić dwa pierwsze punkty tej teorii wraz z ich drobnymi dziej przyjazne niż do tej pory traktowanie. Zdecydowałem modyfikacjami, jakie zachodziły na przestrzeni ostatnich lat: się przygotować przekonywające argumenty i zacząłem spisy1) Ludzka mowa składa się z co najmniej dwóch oddziel- wać wyniki swoich badań w formie manuskryptu. Chciałem nych i uzupełniających się rodzajów. Pierwszy z nich jest napisać na ten temat książkę, licząc, że może wtedy ludzie jawny i słyszymy go, kiedy nagranie jest odtwarzane w przód mnie posłuchają. Do pomocy zaangażowałem mojego dob– pozostaje on pod kontrolą naszej świadomości. Drugi z nich rego przyjaciela, Grega Albrechta, który przez kilka pierwjest ukryty i słyszymy go, kiedy nagranie odtwarzane jest szych miesięcy 1987 roku pomagał mi w jej przygotowaniu. wstecz. Ten rodzaj ludzkiej mowy jest wyłączony spod kont- Zamierzałem zatytułować ją Beyond Backward Masking: Reveroli naszej świadomości. Wsteczny rodzaj mowy występuje rse Speech and the Voice of the Inner Mind (Poza wstecznym razem z mową odtwarzaną w przód. Dźwięki występujące we maskowaniem – Wsteczna Mowa i głos wnętrza umysłu). Był to wstecznej mowie są odbiciem dźwięków w mowie odtwarzanej znaczący krok w moich badaniach, ponieważ w czasie przygotowywania tej książki wyłoniły się inne kierunki i lingwistyczw przód. 2) Obydwa rodzaje mowy uzupełniają się i w równym ne struktury badanego przeze mnie zjawiska. stopniu zależą od siebie. Jeden z nich nie może być w pełni dobrze zrozumiany bez drugiego. W trakcie porozumiewania KATEGORIE WSTECZNEJ MOWY Pierwsza z tych obserwacji wywodziła się z Zasady Komsię ludzi oba rodzaje mowy komunikują się jednocześnie ze plementarności Mowy. Wiedziałem, że oba modele mowy świadomością i podświadomością rozmówców. Było to prawdziwie rewolucyjne odkrycie! Wiedziałem, że – odtwarzanej w przód i wstecz – były zazwyczaj ze sobą jeśli dowiodę prawdziwości mojej teorii, uzyska ona mocne powiązane, choć nie zawsze koniecznie zgodne. Na przykład podstawy. Dzięki temu można by wykrywać kłamstwa. Mogło- frazy odtwarzane wstecz mogły być zaprzeczeniem fraz odby to pomóc w wyjaśnieniu aspektów ludzkiej intuicji, a być twarzanych w przód lub też obie mogły opisywać tę samą może nawet dowieść i wyjaśnić niektóre formy ESP1. Może rzecz. Tak więc podzieliłem te różnorodne typy fraz na kilka pomogłoby nam także zrozumieć ludzką psychikę i poznać przyczyny niektórych zachowań oraz osobowość. Rozważałem osobnych kategorii i nazwałem je Kategoriami Wstecznej też religijne aspekty tego zjawiska. Czy wsteczna mowa Mowy: 34 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

1) Czasem wsteczne frazy potwierdzają to, co opisują frazy odtwarzane w przód – opisują to samo, ale innymi słowami. Ten rodzaj mowy nazwałem Zgodna Wsteczność. Czasem, przy wyjątkowych okazjach, odnajdywałem wsteczne frazy opisywane dokładnie tymi samymi słowami! Tego rodzaju przykłady były bardzo fascynujące, zwłaszcza kiedy składały się z sześciu lub siedmiu wyrazów. 2) Następną kategorię nazwałem Sprzeczna Wsteczność. Frazy odtwarzane wstecz były zaprzeczeniem fraz odtwarzanych w przód. Po pewnym czasie zrozumiałem, że wypowiedzi, które słyszałem na taśmie odtwarzanej wstecz, były wypowiedziami odzwierciedlającymi prawdziwe myśli. 3) Frazy z kategorii Rozbudowana Wsteczność dawały dodatkową informację, pojawiały się pod zdaniami odtwarzanymi w przód. Dzięki temu można było poznać różnego rodzaju fakty, które celowo lub nie pominięto w mowie odtwarzanej w przód. Frazy te były słyszalne pod mową odtwarzaną w przód. 4) Kategoria Wewnątrzdialogowa Wsteczność oznacza myśli, jakie dana osoba miała podczas rozmowy. Czasami można było usłyszeć rozmowę, jaka miała miejsce pomiędzy jedną i tą samą osobą. Na przykład jeśli jakaś część was chciała wyjść na wieczorną zabawę, a inna część chciała zostać w domu, to całe to zmaganie było słyszalne podczas odsłuchiwania nagrania wstecz. 5) Kategoria Zewnątrzdialogowa Wsteczność odnosi się przede wszystkim do innych ludzi. Przybierała ona formę próśb, komend, pytań, a także rozmowy. Czy mieliście kiedykolwiek wrażenie, że coś innego kryje się za waszą rozmową? Na przykład chłopak spotyka ładną dziewczynę i obydwoje rozmawiają… o pogodzie, choć tak naprawdę wszyscy wiemy, o czym myślą i chcieliby rozmawiać. Dlatego też odtwarzając nagranie wstecz czasem odnajdywałem całkiem inną rozmowę. 6) Kategoria Wyprzedzająca lub Opóźniona Wsteczność. Na taśmie odtwarzanej wstecz możemy usłyszeć wyrazy, które słychać również na tej samej taśmie odtwarzanej w przód, ale kilka sekund lub nawet minut wcześniej lub później. Czy mieliście kiedyś wrażenie, że to, co mówicie w danej chwili, już kiedyś wcześniej zostało przez was wypowiedziane? Jeśli tak, to prawdopodobnie macie rację. Lub chcieliście coś powiedzieć, ale ktoś inny was uprzedził. Na przykład: „A niech to, właśnie chciałem to powiedzieć”. Odczuwając coś takiego prawdopodobnie doświadczyliście zjawiska właśnie z tej kategorii. 7) Na końcu znalazłem kategorię, która początkowo wprawiła mnie w zakłopotanie. Nazwałem ją Emocjonalna Wsteczność. Pierwotnie kategorię tę nazywałem Luźną Wstecznością, ponieważ pomiędzy zdaniami na taśmie odtwarzanej wstecz i odtwarzanej w przód nie widziałem żadnego związku. Wprawiało mnie to w irytację, bo stanowiło lukę w mojej teorii. Było tak do momentu, kiedy kilka lat później odkryłem między nimi związek – był on natury emocjonalnej. Tego rodzaju wsteczna mowa przedstawiała jakieś zdarzenia w czyimś życiu lub wypowiedzi, które miały dokładnie takie samo zabarwienie emocjonalne jak wypowiedzi na tej samej taśmie odtwarzanej w przód. Na przykład na taśmie odtwarzanej w przód słyszymy kogoś, kto opowiada, że miał zły dzień w pracy, a następnie odtwarzając ją wstecz ta sama osoba opowiada, jak w ubiegłym tygodniu „złapała gumę” na autostradzie, lub przytacza rozmowę sprzed dwóch lat z supermarketu o Fredzie Jonesie, którego bardzo nie lubi. Zgodność tych zdań nie leży w słowach, ale w wyrażanych emocjach. Odetchnąłem z ulgą. Nie tylko nic nie zachwiało moją teorią, ale odkryłem ponadto coś nowego. LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

STRUKTURY WSTECZNEJ MOWY Następna obserwacja dotyczyła budowy gramatycznej i lingwistycznej. Zauważyłem, że wiele wstecznych fraz ma standardową budowę. Zazwyczaj mają one od dwóch do pięciu nieprzerwanie następujących po sobie wyrazów, które tworzą z kolei pojedyncze zdanie. Oczywiście były również i takie, które odstawały od tej reguły. Zbadałem je wszystkie i podzieliłem na kategorie, które nazwałem Strukturami Wstecznej Mowy. Oto one: 1) Długie Zdania. Odnajdywałem je niezbyt często, ale czasem zdarzało mi się spotkać wsteczne zdania o zadziwiającej długości. Miały doskonałą budowę, były długie, płynnie wypowiadane i liczyły od piętnastu do dwudziestu wyrazów. Czasem spotykałem dwa lub trzy zdania w wypowiedzi, która zawierała wsteczną mowę. 2) Pojedyncze Słowa. Byłem bardzo nieufny, kiedy je odnajdywałem. Ich pochodzenie można wytłumaczyć na wiele sposobów. Z czasem stało się dla mnie jasne, że wyrażają one emocje lub pochodzące z zewnątrz polecenia. 3) Wsteczność Przyczynowo-Skutkowa. Jej niezwykła budowa gramatyczna jest bardzo prosta, co umożliwia szybkie jej odnalezienie. Składa się zazwyczaj z dwóch zdań, które są ze sobą powiązane. Często mają one formę poleceń, przedstawiają fakty, które później mogą sugerować kierunek działania, na przykład: „Książka. Przeczytaj ją, proszę” – lub: „Ból. Pozwól mu minąć”. 4) Wsteczność Budująca Zdania. Była ona zadziwiająca i dzięki niej rozwiałem wszystkie wątpliwości, jakie jeszcze do tej pory miałem. Frazy odtwarzane w przód i wstecz mogły łączyć się w formy tworząc kompletne zdanie. Na przykład: „Sądzę, że powinni wytępić wszystkie zbrodnie w [Washington, DC]”. Odtwarzając to wstecz słyszymy „w stolicy Ameryki”. Słowa „Washington DC” reprezentują wypowiedź odtwarzaną w przód, w miejscu gdzie występuje ta wsteczna fraza. Połączone razem mogą utworzyć następne zdanie, na przykład „Washington, DC, jest stolicą Ameryki”. 5) Wsteczność Lustrzanego Odbicia. Frazy należące do tej kategorii zaprzeczały przypuszczeniu, że są wytworem wyobraźni. Odtwarzane wstecz i w przód były swoim lustrzanym odbiciem. Na przykład „Bardzo kocham swojego męża” odtwarzane wstecz również brzmiało „Bardzo kocham swojego męża”. 6) Niekompletna Wsteczność. Prawie wszystkie wsteczne wyrażenia, jakie zbadałem, były wyraźnie wyodrębnione. Odróżniały się od bełkotu i było wyraźnie słychać, gdzie się zaczynają i kończą. Jednak niektóre z nich nikły pośród bełkotu. Zawsze na początku były wyraźnie słyszalne, po czym ostatnie słowa zanikały. Było to dla mnie bardzo frustrujące, zwłaszcza kiedy słyszałem coś takiego, jak: „Plany są w…!” Kiedy już sformułowałem kategorie i struktury wstecznej mowy, zauważyłem, że niektórzy ludzie wykazują tendencję do posługiwania się określoną kategorią wstecznej mowy. Na przykład u danej osoby mogą w większości występować Długie Zdania lub Wsteczność Budująca Zdania. Jakiś czas potem dokonałem kolejnych odkryć. ANALIZA TAŚMY Z WSTECZNĄ MOWĄ Porównując ze sobą transkrypcje wstecznej mowy, jakie sporządziłem w ostatnim roku, stwierdziłem, że większość z nich pochodziła ze zwykłych rozmów a nie przekazów radiowo-telewizyjnych. No i zacząłem mierzyć czas i częstotliwość występowania wstecznej mowy we wszystkich moich nagraniach. Wykonując tę pracę posługiwałem się stoperem. Następnie przygotowałem tabele, w których zawarłem średnie wskaźniki występowania wstecznej mowy w rozmowach. Było to przedsięwzięcie, które przyniosło niezwykłe rezultaty i jednocześnie pochłonęło ogrom mojego cennego czasu. NEXUS • 35

Przeanalizowanie tych taśm zajęło mi niewiarygodnie dużo czasu. W początkowym okresie, w roku 1987, dokładna analiza jednej taśmy zawierającej trzydzieści minut nagrania zajmowała mi od trzech do czterech dni. Mimo to wytrwale spędziłem setki godzin siedząc przy swoim biurku ze słuchawkami na uszach i robiąc notatki. Cały ten proces składał się z następujących elementów: 1) Przesłuchanie taśmy odtwarzanej wstecz i wstępne wynotowanie wszystkich wstecznych fraz, jakie słyszałem. 2) Ponownie przesłuchanie taśmy od początku do końca i sprawdzenie wstecznych fraz przez szybką zmianę kierunku odtwarzania taśmy w przód i w tył. 3) Wykonanie bardziej szczegółowego zapisu. Sprawdzałem znalezione na początku wsteczne frazy, odkrywając przy tym dalsze, i sporządzałem transkrypcje rozmów odtwarzanych w przód. 4) Trzecie i ostatnie przesłuchiwanie taśmy w celu sprawdzenia uzyskanych wyników. 5) Analiza transkrypcji i określenie związku między wstecznymi frazami i odtwarzaną w przód rozmową. 6) Precyzyjny pomiaru czasu trwania wstecznych fraz występujących na danej taśmie od jej początku do końca.

Opierając się na tych porównaniach, doszedłem do wniosku, że nasza normalna mowa tworzy się i pochodzi z lewej półkuli mózgu a wsteczna z prawej. Zauważyłem też inne podobieństwa wstecznej mowy do zjawisk natury psychicznej, takich jak na przykład dysleksja. Wydało mi się to fascynujące. Zastanawiałem się, czy istnieje jakiś związek między nią i wsteczną mową.

METAFORY – ARCHETYPY UMYSŁU? Prawdopodobnie najbardziej znacząca obserwacja, jakiej dokonałem podczas przygotowywania mojej książki, dotyczyła metafor. Poczynając od roku 1984, kiedy to rozpocząłem swoje badania, zauważyłem, że w niektórych wstecznych frazach pojawia się wiele niezwykłych słów i mitologicznych motywów. Odnoszą się one do raju, Kamelotu i Merlina, szatana, Lucyfera, wilków, orłów, świstu wiatru, latających spodków, a nawet Hitlera i nazistów, i wielu, wielu innych pojęć kulturowych. Po raz pierwszy natknąłem się na to zjawisko w czasie badania muzyki i audycji radiowych z lat dwudziestych. Wsteczne frazy, jakie tam odnalazłem, wskazywały, że metafory nie były cały czas takie same, ale zmieniały się w miarę upływu lat. Na przykład dość często badając muzykę i audycje z lat dwudziestych i trzydziestych spotkałem się ze słowem ZWIĄZEK Z PRAWĄ PÓŁKULĄ MÓZGU W ciągu kilku miesięcy zgromadziłem dostateczną ilość „Jezus” lub „Lucyfer”. W popularnych nagraniach z lat różnorodnych transkrypcji, które pozwoliły mi dokonać wstę- czterdziestych i pięćdziesiątych odnajdywałem słowa „nazizm” lub „Hitler”. Natomiast w napnych obserwacji. W normalnych graniach z lat sześćdziesiątych, siewarunkach swobodnej rozmowy W swojej najprostszej formie demdziesiątych oraz z początku lat wsteczne frazy występowały co dziewsteczna mowa spełnia funkcje osiemdziesiątych odnalazłem takie sięć sekund. Jeśli jednak konwersafonicznego wykrywacza słowa jak „szatan” i „świst wiatru”. cja nacechowana jest emocjami, na Przypuszczam, że powyższe wyrazy przykład wywołanymi przez jakieś kłamstw. Jeśli ktoś na taśmie były w pewnym stopniu zapowiedzią mocne argumenty, częstotliwość wyodtwarzanej w przód mówiąc pewnego rodzaju religijnej histerii. stępowania wstecznych fraz diametkłamie, to odtworzywszy jego Tak więc napotkałem nowy probralnie może się zmienić. Może dojść lem. Co znaczyły te słowa? Swoje do tego, że będą one słyszalne co nagraną wypowiedź od tyłu, badania w tym kierunku zacząłem sekundę lub bez przerwy. Zupełnie wsteczna mowa zakomunikuje od przestudiowania pism religijnych, inaczej ma się sprawa z częstotliwośnam o tym i co więcej co w konsekwencji doprowadziło cią występowania wstecznych fraz na usłyszymy prawdę. mnie do prac Karla Junga, który na przykład podczas czytania tekstów. początku lat dwudziestych naszego Tutaj częstotliwość zmniejsza się. stulecia badał mitologię i metafory. Wsteczne frazy występują wtedy co 30-60 sekund. Jeśli jednak ktoś czyta tekst bez żadnych Jego prace bardzo mocno mnie zainteresowały, ponieważ emocji, to częstotliwość ich występowania zmniejsza się do między nimi i moimi odkryciami było wiele podobieństw. Metafory występujące we wstecznej mowie były także obecne poziomu jednej frazy na minutę lub dwie. Konsekwencją tych obserwacji było to, że zacząłem testo- gdzie indziej, a mianowicie w snach. Jung przypuszczał, że wać samego siebie, używając do tego przypadkowo znalezio- metafory są archetypami naszego umysłu. I chociaż w tamtym nych taśm. Doszedłem do takiej wprawy, że po ilości wy- czasie nie wiedziałem dokładnie, co to znaczy, wskazało mi to stępujących wstecznych fraz potrafiłem rozpoznać typ kon- nowy kierunek badań. Ponownie zacząłem przeglądać wszystwersacji w każdej minucie odtwarzanej taśmy. Wkrótce za- kie swoje zapiski w poszukiwaniu odpowiedzi. cząłem dostrzegać inne różnice występujące w wstecznej mowie, takie jak na przykład różnorodność tonacji i zwrotów. WSTECZNA MOWA – GŁOS Z OTCHŁANI ŚWIADOMOŚCI W swojej najprostszej formie wsteczna mowa spełnia Było to wywołane nie tylko przez rodzaj rozmowy, ale rówfunkcje fonicznego wykrywacza kłamstw. Jeśli ktoś na taśmie nież jej temat. W ten oto sposób zrodziła się następna hipoteza. Opiera odtwarzanej w przód mówiąc kłamie, to odtworzywszy jego się ona na twierdzeniu, że ilość wstecznych fraz w jakiejkol- nagraną wypowiedź od tyłu, wsteczna mowa zakomunikuje wiek konwersacji zależy od ilości emocji z nią związanych nam o tym i co więcej usłyszymy prawdę. Co więcej, jeśli ktoś na taśmie odtwarzanej w przód mówi opuszczając lub zatajai stopnia jej spontaniczności. Zauważone przeze mnie zjawisko ukazuje wręcz uderzają- jąc ważne z punktu widzenia prawdy fakty, to podczas ce podobieństwo do funkcji, jaką spełnia prawa półkula odtwarzania tej samej taśmy wstecz wsteczna mowa ujawni to naszego mózgu. Jak wiadomo, jest ona odpowiedzialna za nam. Wsteczna mowa przekazuje informacje o wszystkim, co wyższe emocje i zdolność do twórczego myślenia. Przypuszcza tylko człowiek myśli. Na przykład imiona przyjaciół, kochansię, że odpowiada ona także za tonową modulację głosu lub ków, zdarzenia z danego tygodnia lub miesiąca, plany na emocje, jakie wyrażamy podczas rozmowy. Natomiast lewa przyszłość lub prawdziwe myśli i uczucia. półkula naszego mózgu w przeciwieństwie do prawej oddokończenie na stronie 52 powiada za myślenie logiczne oraz za to, co mówimy. 36 • NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

FIŃSCY UCZENI ODKRYWAJĄ SZTUCZNĄ GRAWITACJĘ
Martin Gottschall

NAUKA
WIEŚCI Z POGRANICZA NAUKI

I

nformację na temat tego osiągnięcia uzyskaliśmy z dwóch źródeł. Pierwsze z nich to listopadowy numer biuletynu Australian International UFO-Flying Saucer Research Inc. z 1996 roku. Na 15 stronie tego biuletynu jego wydawcy zamieścili artykuł, który wydaje się być kopią artykułu ze Skywatch z 8 września 1996 roku zatytułowanego „Antygrawitacja z Finlandii”. Drugim źródłem jest artykuł, który ukazał się w Sunday Telegraph (Wielka Brytania) 1 września 1996 roku (strona 3) i uzyskany został przez Internet przez naszego współpracownika Lee Earle’a. Nie ulega wątpliwości, że jest to oryginalne doniesienie na temat niezwykłego odkrycia o olbrzymim znaczeniu i tak też będzie traktowane w niniejszym artykule. Z tego, co wiemy na temat utajniania danych na temat UFO, a zwłaszcza tajemnicy utrzymywanej wokół zagadnień dotyczących najnowszych osiągnięć techniki, być może nic więcej już się nam nie uda, przynajmniej obecnie, na ten temat dowiedzieć, jeśli oczywiście jest to odkrycie wartościowe i prawdziwe. Tak więc, nie czekając na nic więcej, postarajmy się z obecnie posiadanego materiału ustalić jak najwięcej. Wyraźnie widać, że artykuł w Skywatch opiera się na materiale zawartym w Sunday Telegraph lub że oba artykuły bazują na danych z tego samego źródła, jako że słownictwo jest prawie identyczne. Poniżej podaję wszystkie zdania odnoszące się do opisu samego odkrycia, pomijając akapity lub pojedyncze zdania zawierające domysły dotyczące możliwych zastosowań i znaczenia odkrycia. I bez tego zdajemy sobie doskonale sprawę z doniosłości tego niezwykłego odkrycia. DONIESIENIE „Naukowcy fińscy są w przededniu ujawnienia szczegółów pierwszego w świecie antygrawitacyjnego urządzenia. Mierzące około 12 cali [30 cm] urządzenie może znacznie zmniejszyć ciężar dowolnego ciała nad nim zawieszonego.

Ta właściwość, która została podda- ły niewielką część swojej wagi, jak gdyby na ostremu testowi naukowców i której urządzenie ekranowało dane ciało od opis ma ukazać się magazynach poświę- wpływu [ziemskiej] grawitacji – efekt conych fizyce w przyszłym miesiącu, według opinii większości naukowców może okazać się iskrą zapłonową rewo- niemożliwy. — Przypuszczaliśmy, że może lucji technologicznej… Gazeta Sunday Telegraph dowiedzia- wkradł się jakiś błąd — opowiada dr ła się, że Państwowy Urząd Lotnictwa Podkletnov — i zrobiliśmy wszystko, i Astronautyki (NASA) traktuje sprawę aby go wyeliminować. Okazało się jedpoważnie i sfinansuje badania mające nak, że efekt nie znika. Zespół odkrył, na celu wyjaśnienie, w jaki sposób ów że nawet ciśnienie powietrza znajdująefekt antygrawitacyjny wykorzystać do cego się bezpośrednio nad urządzeniem nieco spadało, przy czym efekt ten był napędu pojazdów latających. Naukowcy z Uniwersytetu Techno- widoczny na wszystkich piętrach laboralogicznego w Tampere w Finlandii, któ- torium. W ostatnich latach wiele tak zwarzy dokonali odkrycia, twierdzą, że ich urządzenie może stać się sercem nowe- nych «antygrawitacyjnych» urządzeń go źródła energii, w którym będzie ono opracowanych zarówno przez amatosłużyło do przemieszczania cieczy przez rów, jak i zawodowych naukowców zostało odrzuconych przez naukowy esturbiny generatorów prądu. Według oświadczenia dra Eugene’a tablishment. To, czym różni się to ostatPodkletnova, który prowadził badania, nie odkrycie od poprzednich, jest to, że odkrycie było dziełem przypadku. Doszło oparło się badaniom sceptycznie nastado niego w czasie rutynowych badań wionych, niezależnych specjalistów i zo«nadprzewodnictwa», czyli zdolności nie- stało zaakceptowane jak godne opubktórych metali do utraty oporności elekt- likowania w tak poważnym czasopiśmie rycznej w bardzo niskich temperaturach. naukowym jak Journal of Physics D: Zespół badawczy przeprowadzał Applied Physics (Magazyn Fizyczny eksperymenty z szybko wirującym nad- – Dział Fizyki Stosowanej) wydawanym przewodnikiem ceramicznym zawieszo- przez Brytyjski Instytut Fizyki. Mimo to większość naukowców nym w polu magnetycznym generowanym przez trzy elektryczne cewki, przy nie zaakceptuje odkrycia dotyczącego czym całość była zaJAK DZIAŁA TO URZĄDZENIE ANTYGRAWITACYJNE mknięta w pojemniku o nazwie kriostat służąW wyniku „ekranowania” Pierścień ceramicznego cym do utrzymania nissiły ciężkości przez urząnadprzewodnika (tlenek itdzenie, obiekt o wadze jedru-baru-miedzi) wirujący kiej temperatury. nej stony (6,356 kG) traci z prędkością 5 000 obrotów na wadze 4,5 uncji (0,128 na minutę — Do pomieszczekG). nia, w którym wykonywano doświadczenie, wszedł nasz kolega — opowiada dr Podkletnov — który paląc fajkę puścił trochę dymu nad kriostatem i zauważył, że dym cały czas unosi się do góry. Było to bardzo dziwne Solenoidy (cewki) wytwarzające Trzy cewki umożliwiające i nie umieliśmy tego wokół wirującego pierścienia pole magnetyczne zawieszenie pierścienia wyjaśnić. magnetyczne Badania wykazały, Urządzenie o średnicy około 12 cali (30 cm) że ciała umieszczone Rysunek 1 nad urządzeniem traciNEXUS • 37

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

antygrawitacji, dopóki inne zespoły nie powtórzą eksperymentu. Pewna liczba naukowców sądzi, że efekt antygrawitacyjny jest od dawna oczekiwanym efektem ubocznym wynikającym z ogólnej teorii Einsteina, która mówi, że wirujące obiekty mogą zakłócać pole grawitacyjne. Do niedawna sądzono, że efekt ten będzie tak znikomy, że wręcz laboratoryjnie niemierzalny. Jednakże dr Ming Li, kierownik zespołu naukowców na Uniwersytecie Stanowym w Alabamie, twierdzi, że atomy znajdujące się w nadprzewodniku mogą znacznie spotęgować ten efekt. Jej badania są sponsorowane przez Marshall Space Flight Center (Ośrodek Lotów Kosmicznych im. Marshalla) w Huntsville w Alabamie, który jest filią NASA. Z kolei Whitt Brantley, szef tamtejszego Biura Zaawansowanych Koncepcji stwierdził: — Zajęliśmy się tym, ponieważ gdybyśmy tego nie zrobili, nigdy nie poznalibyśmy prawdy. Fiński zespół rozszerza program swoich badań w kierunku sprawdzenia, do jakiego stopnia można wzmocnić efekt antygrawitacyjny. Pomiary wykonane w trakcie ostatnich eksperymentów wykazują, że można przy pomocy tego efektu uzyskać dwuprocentowe zmniejszenie wagi ciała zawieszonego nad urządzeniem i podwoić go, jeśli dwa tego rodzaju urządzenia umieści się jedno nad drugim. Praktyczne implikacje będą potężne, jeśli zespołowi uda się znaczne wzmocnienie tego efektu”. OPIS APARATURY UŻYTEJ W EKSPERYMENCIE W internetowej wersji znajduje się rysunek (właśnie ten prawdopodobnie opublikował Sunday Telegraph) aparatury zastosowanej w doświadczeniu. Na rysunku widać ceramiczny nadprzewodnik w kształcie pierścienia wirujący wokół pionowej osi z prędkością 5 000 obrotów na minutę (patrz rysunek nr 1). Zewnętrzna średnica pierścienia wynosi około 8 cali (200 mm) a grubość prawdopodobnie 5/16 cala (8 mm). Pod pierścieniem umieszczone są trzy cewki wytwarzające pole magnetyczne, które go podtrzymują (tworzą poduszkę magnetyczną). Te same cewki służyły prawdopodobnie do podtrzymywania i obracania pierścienia, zanim stał się nadprzewodnikiem. Więcej, na ten temat, później. Inne dwie cewki wydają się obejmować pierścień. Stosowane były do wzbudzenia pola magnetycznego wokół pierścienia. Ponieważ odkrycie miało charakter przypadkowy, przypuszczamy, że 38 • NEXUS

cała aparatura została zbudowana do zupełnie innego celu. Istnieje potrzeba zastanowienia się nad oryginalnym celem tych eksperymentów, aby lepiej zrozumieć, jakie elektromagnetyczne efekty uzyskiwano, które doprowadziły do wystąpienia efektu grawitacyjnego. OBECNY STAN BADAŃ NAD NADPRZEWODNIKAMI Nadprzewodniki to techniczna nowinka o potężnym potencjale zastosowań praktycznych i stąd olbrzymie nakłady i wysiłki zmierzające do ich zbadania. Większość prac w tej dziedzinie skierowana jest na znalezienie sposobu pokonania dwóch problemów przeszkadzających w praktycznym zastosowaniu nadprzewodników. Pierwszy z nich to bardzo niskie temperatury. Do niedawna do osiągnięcia stanu nadprzewodnictwa konieczne były temperatury niewiele przekraczające absolutne zero (około –273 stopni Celsjusza). Ostatnio udało się odkryć materiały, które wchodzą w stan nadprzewodnictwa przy dziesiątkach stopni w bezwzględnej skali temperatur (skala Kelvina) – jest to olbrzymi postęp, lecz wciąż niewystarczający. Drugim problemem jest ilość prądu, którą może pomieścić w sobie nadprzewodnik. Kiedy jakiś materiał przechodzi w stan nadprzewodnictwa, staje się dziwna rzecz: wszystkie zewnętrzne pola magnetyczne zostają zeń usunięte. Jeśli przez nadprzewodzący drut przepuścimy prąd elektryczny, jedynie zewnętrzna warstwa będzie go przewodzić – wnętrze drutu w ogóle nie będzie brało udziału w procesie przewodzenia. Dzieje się tak dlatego, że prąd płynący w nadprzewodniku jest bardzo silny i bardzo szybko dochodzi do momentu, w którym niszczy on własność nadprzewodnictwa. Z charakteru aparatury przedstawionej na rysunku 1, wydaje się, że eksperymentatorzy poddawali ceramiczny materiał testom, których zadaniem było sprawdzenie, do jakiego stopnia ceramiczny półprzewodnik jest w stanie podtrzymywać przepływ prądu. Tak więc efekt grawitacyjny mógł powstać w wyniku działania trzech cewek wytwarzających magnetyczną poduszkę albo dwóch cewek „obejmujących”, albo procedury uruchamiania, albo wreszcie kombinacji wszystkich tych trzech czynników. NIETYPOWE OBSERWACJE Zanim przyjrzymy się szczegółom tych procesów, zastanówmy się, co dokładnie zaobserwowano. Zewnętrzna powłoka kriostatu była ze względu na

niedoskonałość izolacji prawdopodobnie zimna i powietrze stykając się z nią oziębiało się i opadało ku podłodze. Kiedy człowiek, który wszedł do laboratorium, uwidocznił przy pomocy dymu ulatniającego się z jego fajki ruch powietrza, naukowcy ze zdziwieniem zauważyli, że powietrze unosi się w kierunku sufitu. Będąc trochę cieplejszym od powietrza w laboratorium, dym uniósł się do góry, lecz kiedy zbliżył się do ścianki kriostatu musiał przeważyć jej oziębiający efekt. Eksperymentatorzy byli niewątpliwie zdziwieni, widząc, że powietrze, jak na to wskazywało zachowanie dymu, zamiast opadać, wznosi się. Zmierzyli przeto ciśnienie powietrza nad aparaturą i okazało się, że jest ono odrobinę mniejsze. Nie wiadomo, w jaki sposób to zmierzono, lecz wiadomo, że zmianę ciśnienia zaobserwowano również na innych piętrach laboratorium i to w miejscu znajdującym się dokładnie nad aparaturą, co świadczy, że to zjawisko miało duży zasięg. Wpływ magnesu spada wprost proporcjonalnie do sześcianu odległości, to znaczy bardzo gwałtownie. Gdybyśmy w miejscu urządzenia umieścili magnes sztabkowy o długości 12 cali (30 cm) jego wpływ na następnym piętrze wynosiłby zaledwie 1/500 wpływu, jaki wywiera on w swojej bezpośredniej bliskości. Natężenie naturalnego pola grawitacyjnego spada wraz z kwadratem odległości, czyli już nie tak gwałtownie. Pole wytworzone wokół pojedynczego ładunku elektrycznego zachowuje się tak samo. Gdyby kulę o średnicy 12 cali naładować elektrycznie, jej wpływ na następnym piętrze wyniósłby 1/60 wpływu, jaki wywiera on w swoim bezpośrednim otoczeniu. Fińscy eksperymentatorzy niewątpliwie określili, w jaki sposób wykryty przez nich wpływ spada wraz z odległością, zarówno w pionie, jak i poziomie, lecz niestety brak jakiejkolwiek wzmianki na ten temat. Można by założyć, że zmniejsza się on odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości, tak jak to ma miejsce w przypadku siły grawitacji, lub odwrotnie proporcjonalnie do odległości, jak to się dzieje z natężeniem fal emitowanych przez antenę radiową. Gdyby spadek tego wpływu był bardzo gwałtowny, byłoby go bardzo trudno zmierzyć w odległości kilku pięter. Eksperymentatorzy podwiesili również jakieś ciało do urządzenia ważącego i zauważyli zmniejszenie ciężaru tego obiektu o 2 procenty jego pierwotnej wagi. W celu wyeliminowania efektów niegrawitacyjnych, ważony obiekt muLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

siałby być z metalu niemagnetycznego, takiego jak miedź, ołów lub aluminium. Musieliby urządzenie i ciężar uziemić, aby wyeliminować wpływ sił elektrycznych, i ważyć ciężar przy pomocy wagi sprężynowej, której działanie nie jest zależne od grawitacji. Ostatnia informacja, którą nam podano, mówi, że kiedy dwa takie same urządzenia umieszczono jedno nad drugim, uzyskano dwukrotne zwiększenie efektu zmniejszenia wagi. To oznacza, że to zjawisko ma charakter liniowy i pozwala na przypuszczenie, że przez zintensyfikowanie działania lub utworzenie stosu takich urządzeń, można by uzyskać dowolny stopień zmniejszenia ciężaru. Nic nie wiadomo, co się dzieje pod aparaturą. Czy występował tam również ten sam efekt? Czy następowało zmniejszenie ciężaru, a może jego przyrost. Ponieważ nic się na ten temat nie mówi, można by założyć, że tam również następowało zmniejszenie ciężaru, oraz że zmniejszał się on wraz z odległością w sposób identyczny jak nad urządzeniem. Czy tak jest na pewno, tego nie wiemy. Być może eksperymentatorzy chcieli zachować sobie coś w zanadrzu. PRAWDOPODOBNY PRZEBIEG EKSPERYMENTU Rozważmy obecnie zjawiska elektromagnetyczne, które wystąpiły w czasie wykonywania eksperymentu. Najpierw pierścień jest oziębiany do temperatury bliskiej nadprzewodnictwa. Niewiele wiemy na temat elektrycznych własności materiału, z którego sporządzono pierścień, lecz zakładam, że jest on przed osiągnięciem stanu nadprzewodnictwa zdolny do przewodzenia elektryczności, tak jak to ma miejsce w przypadku metali. Gdyby tak nie było, wówczas materiał nadprzewodzący musiałby być nałożony w postaci cienkiej warstwy na metalowy pierścień, na przykład żelazny, który posłużyłby do uniesienia pierścienia w polu magnetycznym i rozkręcenia go przed przejściem w stan nadprzewodnictwa. Własność normalnego przewodnictwa jest potrzebna do tego, by trzy cewki mogły unieść pierścień i rozkręcić go, tak jak to się dzieje w normalnym indukcyjnym silniku na prąd zmienny wymyślonym przez Teslę. Do zasilania mógł być użyty prąd trójfazowy o częstotliwości stu cykli. Cewki wzbudzone prądem trójfazowym wytwarzają taki sam efekt jak para pionowych, sztabkowych magnesów wirująca pod pierścieniem z prędkością 6 000 obrotów na minutę. Ze względu na opór elektryczny pierścienia powstaje pewien rodzaj elektrycznego tarcia, które pociąga pierśLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

cień za magnesami i sprawia, że unosi się on w górę i lewituje w powietrzu. Kiedy pierścień osiąga odpowiednią prędkość wirowania, prawdopodobnie zaczyna oziębiać się znacznie szybciej w wyniku turbulencji powstałych w otaczającej go gazowej atmosferze. Przy szybkości 5 000 obrotów na minutę wchodzi w stan nadprzewodnictwa. Kiedy to następuje, zanika tarcie elektryczne, lecz pozostaje efekt lewitacji. W tym momencie można wyłączyć trójfazowe zasilanie i zastąpić je, w celu utrzymania lewitacji, prądem stałym zasilając nim wszystkie trzy cewki. Przy rozpędzonym pierścieniu znajdującym się w stanie nadprzewodnictwa można zacząć pomiary natężenia prądu. W tej fazie rozpędzony pierścień zaczyna spowalniać obroty – ze względu na opory gazu znajdującego się w kriostacie. Gazem tym jest prawdopodobnie hel. Faza ta trwa prawdopodobnie kilka minut, co umożliwia zaobserwowanie efektu grawitacyjnego. W czasie tej fazy dwie obejmujące pierścień cewki są wzbudzone prądem zmiennym lub stałym – prawdopodobnie jednak prądem stałem. Cały pierścień dostaje się pod wpływ pola emitowanego przez te cewki, które stara się scentrować nadprzewodzący pierścień wewnątrz cewki. Efekt ten może być również wykorzystywany do lewitowania pierścienia i w związku z tym można wyłączyć zasilanie trzech cewek stosowanych pierwotnie do wywołania lewitacji i rozpędzenia pierścienia. Rysunek 2 pokazuje przepływ prądu w pierścieniu wywołany oddziaływaniem tych cewek.
pole magnetyczne kierunek przepływu prądu w cewce prąd nadprzewodnikowy

ne, czy jest to warunek konieczny. Z pewnością bardzo podobny przebieg prądów można uzyskać w normalnym przewodniku. Tak więc z uwagi na to, że nadprzewodnik może być trudny do zdobycia, przynajmniej pewna istotna część eksperymentu może być wykonana bez jego użycia. Jest jednak możliwe, że własność nadprzewodnictwa jest istotnym składnikiem w uzyskiwaniu efektu grawitacyjnego – i to nie pierwszego lepszego nadprzewodnika, ale ściśle określonego, takiego jakiego użyli fińscy eksperymentatorzy. Jeśli ta sprawa tak właśnie wygląda, wówczas to oni mają pole do popisu. Możliwe też, że nie wiedzą dokładnie, co wywołało ten efekt, poza tym, że posiadana przez nich aparatura w jakiś sposób go generuje. Kiedy przyrzeczony przez fiński zespół artykuł ukaże się, być może będziemy wiedzieli coś więcej na temat tego, co jest konieczne do wytworzenia efektu grawitacyjnego. Sprawdziłem wszystkie numery różnych publikacji aż do listopada 1996 roku, lecz nie znalazłem nic na interesujący nas temat. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, bowiem proces przekonywania wszystkich konsultantów i testerów tego odkrycia, że to opracowanie jest oryginalne i wartościowe, a następnie opracowanie wszystkiego w formie pisemnej, na którą zgodziłby się wydawca, może zająć Finom rok albo jeszcze więcej. Biorąc jednak pod uwagę to, co wiemy na temat zwyczaju „utajniania” istotnych odkryć, bardzo niepokoi nas myśl, że jeśli to odkrycie okaże się wartościowe, to doniesienie fińskiego zespołu nigdy nie zostanie opublikowane. NATURA UZYSKANEGO POLA GRAWITACYJNEGO W doniesieniu, które zamieścił Sunday Telegraph, jest wystarczająca ilość informacji na to, byśmy byli w stanie powiedzieć coś na temat pola wpływu, które udało się uzyskać fińskiemu zespołowi. Rysunek 3 przedstawia naturalne pola przyciągające i odpychające, których natężenie maleje proporcjonalnie do kwadratu odległości. Jak dotąd tego drugiego nie zaobserwowano. Gdyby w wyniku eksperymentu powstało takie właśnie odpychające pole, wówczas nad urządzeniem obserwowano by ubytek wagi, pod urządzeniem zwiększenie wagi, zaś w otoczeniu urządzenia zmniejszenie ciśnienia. Nie wystąpiłyby jednak ruchy powietrza, ponieważ wszelkie zmiany ciężaru byłyby równoważone przez dokładnie odpowiadające im zmiany ciśnienia. Tego rodzaju pole nazwalibyśmy polem NEXUS • 39

cewka

wolna przestrzeń

pierścień

Rysunek 2. Cewki „obejmujące” wytwarzają prąd nadprzewodnikowy, jak to przedstawiono na powyższym przekroju.

POWTÓRZENIE EKSPERYMENTU Celem, który mi przyświeca w niniejszej analizie eksperymentu, jest nie tylko zrozumienie tego, co mogło się stać, ale również pomoc eksperymentatorom, którzy chcieliby to doświadczenie powtórzyć. Chociaż oryginalny eksperyment został przeprowadzony z zastosowaniem nadprzewodnika nie jest całkiem pew-

Rysunek 3. Pola działające zgodnie z zasadą spadku ich natężenia proporcjonalnie do kwadratu odległości. Pole „A” jest polem przyciągającym (od angielskiego słowa „attractive”), zaś „R” – odpychającym (od angielskiego słowa „repulsive”).

„konserwatywnym” (zachowawczym – zachowującym istniejący stan). W polu konserwatywnym ciało przesunięte wzdłuż dowolnej drogi w ten sposób, że powróciłoby do miejsca wyjścia, nie zyskałoby od pola ani nie straciło na jego rzecz energii. Eksperymentatorzy podkreślali, że powietrze nad urządzeniem stale przesuwało się ku górze, co oznacza, że pole nie było polem konserwatywnym. Rysunek 4 przedstawia pole zdolne do wytworzenia, zarówno zmniejszonego ciśnienia, jak również ruchu powietrza. Jest to taki rodzaj pola, które według wielu badaczy tłumaczyłoby zachowanie się tak zwanych latających spodków, jak to opisał na przykład w swojej książce The Truth About Flying Saucers (Prawda o latających spodkach) Aime Michel (str. 211). Czytelnikowi pragnącemu zinterpretować naturę tego pola wystarczy jedynie założenie, że w dowolnym jego punkcie siła działająca na umieszczone tam ciało działa wzdłuż lokalnej linii sił tego pola i w kierunku podanym przez uwidocznione na rysunku strzałki oraz że siła ta jest tym większa, im większe jest zagęszczenie linii sił tego pola. W polu przedstawionym na rysunku 4 występuje zmniejszenie ciężaru, zarówno nad, jak i pod aparaturą, zaś sama

aparatura powinna wykazywać największe zmniejszenie ciężaru. Wokół aparatury efekt ten ma charakter pionowy i stosunkowo jednorodny – jest to idealne pole napędowe. W artykule jest mowa na temat zaprzęgnięcia efektu utraty ciężaru do wytwarzania energii. Jest to możliwe wyłącznie w przypadku pola przedstawionego na rysunku 5, lecz uzyskana energia może nie być energią swobodną. Energia ta może pochodzić z wirującego dysku lub cewek. Dopóki nie mamy dowodu, że jest przeciwnie, byłoby nierozsądne zakładanie, że skoro pole ma charakter niekonserwatywny (nie zachowawczy), to energia nie jest zachowywana w całościowym oddziaływaniu pola. Pole indukcji magnetycznej również nie jest polem zachowawczym, lecz zasada zachowania energii obowiązuje w jego oddziaływaniu. Mamy tu do czynienia z eksperymentem bazującym niemal całkowicie na zasadzie indukcji magnetycznej. Znalezienie niezachowawczego pola grawitacyjnego nie byłoby niespodzianką, lecz jednoczesne odkrycie, że zasada zachowania energii nie jest spełniona, byłoby absolutną nowością. MOŻLIWOŚĆ ZASTOSOWANIA W CELU GENEROWANIA ENERGII Dwuprocentowe zmniejszenie ciężaru jest całkowicie wystarczające do produkowania istotnych ilości energii. W laboratorium powietrze wznosiło się ku górze nad aparaturą, po czym rozpływało się horyzontalnie po suficie, by wreszcie w pewnej odległości od osi wirującego dysku spłynąć w dół. Gdyby na tej drodze ustawiono na przykład rurę z wodą, wówczas woda poruszałaby się identycznie jak powietrze i jeśli na jej drodze ustawiłoby się turbinę, to mogłaby ona czerpać energię z tego przepływu. Jeszcze prostszym rozwiązaniem jest wykonanie wielkiego koła o ciężkiej obręczy i umieszczenie jego osi w pozycji poziomej tak aby jedna strona tej obręczy

znajdowała się tuż nad urządzeniem wytwarzającym efekt zmniejszenia wagi, zaś druga strona najdalej, jak to możliwe (patrz rysunek nr 5). Koło można by umieścić wewnątrz pojemnika, z którego w celu zmniejszenia oporów, wypompowano by powietrze. Gdyby obręcz koła ważyła 1 000 kG i poruszała się z prędkością 500 metrów na sekundę (tego rodzaju prędkości są uzyskiwane w turbinach gazowych), wówczas dwuprocentowe zmniejszenie wagi obręczy generowałoby 100 000 watów energii, mniej więcej tyle, ile wytwarza silnik auta o średniej pojemności przy rozpędzeniu do pełnych obrotów. W innym miejscu tego artykułu stwierdzono, że energia ta musiałaby się skądś wziąć, najprawdopodobniej z wirującego nadprzewodnika lub cewek, albo z obu źródeł. W takim przypadku energia ta nie miałaby zastosowania jako źródło energii pierwotnej. Ale nawet w takim przypadku istnieją znaczące zastosowania inżynierskie. Po pierwsze, jeśli odwrócimy kierunek obrotów i koło będziemy napędzać z zewnątrz, wówczas będziemy pompować energię do urządzenia. Może to być jednym ze sposobów wzmocnienia pola lub podtrzymania go w sposób, który może okazać się bardziej wygodny lub wydajniejszy od korzystania z zewnętrznych źródeł elektrycznych. Urządzenie to może również służyć jako mechaniczny transformator. Jedno koło może pompować energię do generatora pola, zaś drugie pobierać ją. Oba koła mogą poruszać się z różnymi prędkościami, co powodowałoby efekt taki, jak daje skrzynia biegów – i bardzo możliwe, że wydajność tego rodzaju skrzyni biegów wynosiłaby 100 procent. Na obecnym etapie nie wiemy jednak, jakie skutki pociągnęłoby za sobą pompowanie energii do generatora pola. Jednym z rezultatów takiej operacji mogłaby być intensyfikacja pola, w związku z czym można przypuszczać, że eksperymentatorzy nie będą marnowali czasu na wykonywanie testów z wirującym kołem, zwłaszcza, że są one stosunkowo łatwe do wykonania. POZAZIEMSKIE ŹRÓDŁA NA TEMAT SZTUCZNEJ GRAWITACJI Z napędem grawitacyjnym często spotykamy się w literaturze dotyczącej zjawiska UFO. Osobiście mam stale w pamięci dwa źródła, jedno autorstwa George’a Hunta Williamsona i drugie Daniela Frya. Na 83 stronie The Saucers Speak (Spodki mówią) Williamson przekazuje następującą informację, którą otrzymał 19 września 1952 roku od ET (Extraterrestials – istoty pozaziemskie):
dokończenie na stronie 59

wirujące koło generator pola Rysunek 4. Niekonserwatywne pole grawitacyjne zdolne do wywołanie wstępującego prądu powietrza i zmian w jego ciśnieniu. Rysunek 5. Koło wirujące w polu przedstawionym na rysunku 4 może pobierać energię z pola bądź ładować energią to pole w zależności od kierunku wirowania koła.

40 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

KŁAMSTWA NA TEMAT BENZYNY BEZOŁOWIOWEJ
SKŁAD BENZYNY oprzednio mówiliśmy o tym, jak mało dowodów wspiera twierdzenie, że substancje zwiększające liczbę oktanową benzyny bezołowiowej są znacznie bezpieczniejsze od dotychczas używanego ołowiu. W rzeczywistości okazało się, że dowodów na to, iż ołów zawarty w benzynie ma jakikolwiek wpływ na poziom ołowiu w ludzkiej krwi, jest bardzo mało lub w ogólne ich nie ma. Różnica w produkcji benzyny bezołowiowej sprowadza się do tego, że w celu utrzymania wysokiej liczby oktanowej zamiast ołowiu do benzyny dodaje się inne substancje. Gwoli wyjaśnienia należy zaznaczyć, że od roku 1970 zawartość ołowiu w benzynie była stale obniżana. Obowiązywała tendencja stopniowego obniżania poziomu ołowiu w benzynie. Rafinerie stosują głównie trzy grupy substancji w miejsce ołowiu: 1. Związki aromatyczne – są to związki organiczne bazujące na pierścieniu benzenowym, sześciowęglowym pierścieniu o trzech przesuniętych podwójnych wiązaniach, takie jak benzen, toluen, ksylen etc. 2. Olefiny – związki organiczne o podwójnym wiązaniu. Jednym z produktów ubocznych ich spalania jest butadien-1,3. 3. Utleniacze – związki organiczne zawierające molekuły tlenu, takie jak metan, etan lub MTBE1. Z pięciu najgroźniejszych związków chemicznych zanieczyszczających powietrze wymienionych przez US Environmental Protection Agency (Agencja Ochrony Środowiska USA) benzen i butadien znajdują się na dwóch pierwszych miejscach tej listy. Oba te związki są silnie rakotwórcze, zaś butadien stał się ostatnio ośrodkiem zainteresowania opinii światowej.2 W tym miejscu nasuwa się pytanie, z czego składają się benzyny ołowiowe (etyliny), zwykłe i wysokooktanowe, oraz ich bezołowiowe odpowiedniki? W Australii rafinerie nie są zobowiązane do podawania składu mieszanek benzynowych. W Wielkiej Brytanii jest tak samo – koncerny naftowe nie podają prawie żadnych informacji na temat zawartości ołowiu w benzynie. W Stanach Zjednoczonych muszą one podawać skład benzyny US EPA3. Udało mi dotrzeć do niezależnych opracowań autorstwa dra Michaela Dawsona i Noela Childa z University of Technology (Uniwersytet Technologii) w Sydney, którzy przeprowadzili analizy składu próbek benzyny pobranych na terenie całej Australii.4 Ułożyli również tabele przedstawiające skład benzyn produkowanych w różnych krajach (patrz tabele 1, 2 i 3). Liczby podane w tych tabelach pochodzą z raportu „International Gasoline Survey, 1994” („Międzynarodowy Przegląd Benzyn – 1994”) opublikowanego przez Associated Octel Company. Biorąc jako przykład cyfry odnoszące się do Australii można z łatwością zauważyć, że ogólna zawartość związków aromatycznych w zwykłej benzynie bezołowiowej wynosi 27,7 procent, zaś benzenu 2 procenty (tabela 2), natomiast w przypadku etyliny ogólna zawartość związków aromatycznych wynosi 29,2 procenta, zaś benzenu 2,1 procenta (tabela 3). To oznacza, że sumaryczne zawartości związków aromatycznych i benzenu są w obu przypadkach bardzo podobne, w rzeczywistości liczby określające te poziomy w etylinie są wręcz marginalnie wyższe od wielkości dotyczących benzyny bezołowiowej. Jeśli porównamy te wielkości z danymi z innych krajów, okaże się również, że poziom związków aromatycznych i benzenu w obu rodzajach benzyn jest bardzo podobny. Zwykła benzyna bezołowiowa ma liczbę oktanową równą 91, zaś jej etylinowy odpowiednik 96 lub wyższą. Aby zwiększyć liczbę oktanową etyliny z 91 na 96 wystarczy tylko niewielka ilość ołowiu. Wysokooktanowa benzyna bezołowiowa ma liczbę oktanową 96, co oznacza, że ma znacznie wyższy poziom związków aromatycznych i benzenu niż inne paliwa. W przypadku wysokooktanowej benzyny używanej w Australii ogólna zawartość związków aromatycznych wynosi 36,4 procenta, zaś benzenu 3,3 procenta (tabela 1).

P

Rafinerie dodają do benzyny wysoko toksyczne związki chemiczne w miejsce ołowiu, a przedstawiciele rządów nadal lekceważą wynikające z tego faktu poważne zagrożenia dla zdrowia społecznego.

Część 2
Catherine Simons, B.Sc.
na podstawie artykułów

P. Sawyera, G. Alluma i S. Grose’a
Kontakt przez:

NEXUS Magazine PO Box 30 Mapleton, Qld 4560 Australia Tel. +61 (074) 429280, fax +61 (074) 429381 LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 41

Tabela 1. Porównanie zawartości związków chemicznych dodawanych do wysokooktanowej beznyny bezołowiowej w różnych krajach. (N.G. Child/M. Dawson – 30.03.1995)
KRAJ CZAS BADANIA zima 1993-1994 czerwiec 1994 czerwiec 1994 koniec 1992 paź.-grudz. 1994 styczeń 1993 styczeń 1993 styczeń 1993 styczeń 1993 styczeń 1993 styczeń 1993 styczeń 1993 RODZAJ BENZYNY Premium Super Premium Premium Premium Premium Premium Premium Premium Premium Premium Premium LICZBA ZWIĄZKI OKTANASYCONE NOWA [%] 97,6 98,3 96,3 97,9 95,9 96,4 98,4 98,7 96,5 96,0 96,1 95,4 58,4 52,4 59,1 47,6 55,6 58,2 59,2 50,1 52,6 55,8 47,6 55,4 OLEFINY [%] 7,4 7,3 9,3 2,3 7,9 10,7 2,9 6,5 7,7 7,3 13,6 6,9 ZWIĄZKI AROMATYCZNE [%] 29,0 38,4 30,2 43,7 36,4 31,1 37,9 43,4 39,7 36,9 38,8 37,7

USA WIELKA BRYTANIA WIELKA BRYTANIA SINGAPUR AUSTRALIA WŁOCHY HOLANDIA FRANCJA RFN SKANDYNAWIA HISZPANIA EUROPA ŚRODK.

Analizy australijskiej benzyny zostały wykonane przed 1 stycznia 1995 roku. W tym czasie stosowano maksymalnie 0,3 grama ołowiu na litr. Po tej dacie stosowano nie więcej niż 0,2 grama na litr, co oznacza, że dodawano do niej więcej alternatywnych dodatków – związków aromatycznych takich jak benzen i/lub olefiny. Tak więc dzisiejsza etylina może mieć jeszcze więcej alternatywnych dodatków niż zwykła bezołowiowa benzyna.5 Dr Michael Dawson twierdzi że „w końcu zawartość ołowiu w etylinie zostanie zredukowana do niemal zera [chodzi o Australię] i będziemy mieli samochody nie wyposażone w katalityczne konwertory wyrzucające z siebie co roku całe tony więcej związków zatruwających powietrze, niż to ma miejsce obecnie”.5 Trzecia grupa związków alternatywnych, podwyższających liczbę oktanową benzyny, to utleniacze. Głównym produktem ubocznym ich spalania jest kwas aldehydowy, pierwsza substancja, jaką wytwarza organizm człowieka w procesie odtruwania alkoholowego.2,6 Wygląda więc na to, że utleniacze są mniej toksyczne od benzenu i butadienu-1,3. Inną zaletą utleniaczy jest to, że posiadają one molekuły tlenu, które powodują lepsze spalanie mieszanki paliwowopowietrznej, a więc obniżają poziom zawartości związków toksycznych w spalinach. Koncerny naftowe w Australii nie stosują utleniaczy, ponieważ nie są one produktem ubocznym przy przetwarzaniu ropy naftowej i musiano by je zakupywać u innych dostawców, co spowodowałoby podniesienie kosztów produkcji. US EPA (Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych) zaleciła, aby od 1 stycznia bieżącego roku (1995) „benzyna o zmienionej formule” była sprzedawana na obszarze około 25 procent Stanów Zjednoczonych.7 Dla tego paliwa ustanowiono górny limit zawartości benzenu na pozio-

mie 1 procenta (w ramach 10 procent wszystkich dodatków aromatycznych). US EPA przewiduje, że „benzyna o zmienionej UTLENIACZE BENZEN formule” będzie w przyszłości pokrywała 75 procent zapotrzebowania rynku.2 [%] [%] Utleniacz MTBE (eter trójbutylomety5,3 1,1 lowy) jest jedną z substancji będących 2,1 2,5 1,3 2,0 przedmiotem zainteresowania dra Hansa 6,4 3,5 Niepera, którego artykuł na ten temat za0,0 3,3 mieszczony jest na końcu tej części niniej4,1 1,6 szego opracowania. (Uwaga: Australia jest 6,6 1,7 jedynym krajem występującym w tabelach, 2,7 2,6 w którym nie stosuje się MTBE). 2,0 2,3 Biorąc to wszystko pod uwagę etanol 4,6 2,7 i metanol mogą być najbezpieczniejszymi 5,6 1,7 dodatkami – a może powinniśmy w ogóle 4,4 1,8 zrezygnować z katalitycznych konwertorów. Z całą pewnością należy podjąć szeroko zakrojone badania mające na celu ustalenie skutków oddziaływania na nas i nasze środowisko tych środków chemicznych. SKAŻENIE POWIETRZA Dr Michael Dawson podaje, że kiedy koncerny naftowe usunęły w latach osiemdziesiątych ołów z benzyny w USA, stwierdzono wówczas, że wzrost w niej zawartości związków aromatycznych wywarł dwa szkodliwe skutki: „Po pierwsze wzrosło skażenie powietrza, ponieważ związki aromatyczne są bardzo aktywne fotochemicznie. Po drugie znacznie wzrosło ulatnianie się rakogennego benzenu (chodzi tu o jego ulatnianie się na końcówkach przewodów przy przelewaniu benzyny z jednych zbiorników do drugich, tankowania samochodów itp.)”.8

BENZEN W ATMOSFERZE Rakotwórczy benzen stanowi tani substytut ołowiu. W Niemczech na przykład w roku 1993 spalono 32 miliony ton paliw, w których było około 10 milionów ton związków aromatycznych, z czego przynajmniej trzy czwarte miliona ton stanowił benzen. Znaczna ilość tego paliwa ulatnia się w powietrze.9 W roku 1991 w Niemczech około 100 000 ton paliwa wyparowało w powietrze podczas transportu z rafinerii do stacji benzynowych, 45 000 ton wyparowało podczas przepompowywania go do zbiorników na stacjach benzynowych i kolejne 33 000 ton wyparowało ze zbiorników samochodowych.9 Przez jeden miesiąc w lecie i jeden miesiąc w zimie dr Michael Dawson dokonywał pomiaru benzenu w Sydney. W wyniku tych pomiarów stwierdzono średnio 4,1 cząsteczki na bilion w lecie i 7,6 cząsteczki na bilion zimie. Największe stężenia wynosiły od 12 cząsteczek latem do 25 cząsteczek zimą na bilion. Pomiarów dokonano w tym samym miejscu miasta, Tabela 2. Porównanie zawartości związków chemicznych dodawanych do niskookw którym Agencja Ochrony Środowiska tanowej beznyny bezołowiowej w różnych krajach. (N.G. Child/M. Dawson – 30.03.1995) monitoruje ilość tlenku węgla.4,10 LICZBA ZWIĄZKI Wielka Brytania zaaprobowała ostatnio CZAS RODZAJ ZWIĄZKI KRAJ OKTAOLEFINY AROMA- UTLENIACZE BENZEN BADANIA BENZYNY NASYCONE liczbę 5 cząsteczek na bilion jak dopuszNOWA TYCZNE [%] [%] [%] [%] [%] czalną ilość i jako główne zadanie w tym USA zima 1993-1994 Regular 92,1 58,7 12,9 24,4 4,1 (MTBE) 1,1 zakresie postawiła za cel zmniejszenie tej USA zima 1993-1994 Intermediate 94,2 58,3 11,3 26,1 4,5 (MTBE) 1,11 liczby do 1 cząsteczki na bilion. WIELKA BRYTANIA Dr Michael Dawson stwierdził: „AuSINGAPUR stralia nie posiada bezpiecznego standardu AUSTRALIA paź.-grudz. 1994 Regular 91,5 59,6 12,7 27,7 0,0 (MTBE) 2,0 zawartości benzenu w atmosferze i władze WŁOCHY odpowiedzialne za ochronę środowiska nie HOLANDIA zajmują się kontrolą jego poziomu”. FRANCJA Agencja Ochrony Środowiska stanu RFN styczeń 1993 Regular 92,7 58,6 12,0 29,5 1,3 (MTBE) 1,6 Wiktoria przeprowadziła w latach 1992SKANDYNAWIA HISZPANIA 1993 badania, w wyniku których określono EUROPA ŚRODK. dopuszczalną ilość benzenu w atmosferze LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

42 • NEXUS

Tabela 3. Porównanie zawartości związków chemicznych dodawanych do beznyny ołowiowej (etyliny) w różnych krajach. (N.G. Child/M. Dawson – 30.03.1995)
KRAJ CZAS BADANIA RODZAJ BENZYNY LICZBA OKTANOWA 94,4 97,7 97,6 96,4 98,0 98,3 97,8 99,2 99,3 98,3 96,9 OŁÓW [g/l] USA zima 1993-1994 WIELKA BRYTANIA czerwiec 1994 Ołowiowa Premium Ołowiowa NOWA ZELANDIA 1992-1993 Ołowiowa AUSTRALIA paź.-grudz. 1994 Ołowiowa WŁOCHY styczeń 1993 Premium HOLANDIA styczeń 1993 Premium FRANCJA styczeń 1993 Premium RFN styczeń 1993 Premium SKANDYNAWIA styczeń 1993 Premium HISZPANIA styczeń 1993 Premium EUROPA ŚRODK. styczeń 1993 Premium b.d. – brak danych; MTBE – eter trójbutylometylowy b.d.* 0,126 0,32 0,216 0,13 0,14 0,14 0,13 0,06 0,12 0,13 ZWIĄZKI NASYCONE [%] 57,2 59,7 66,6 58,4 58,4 56,2 50,5 54,2 53,5 49,4 60,4 OLEFINY [%] 11,0 13,8 0,8 12,4 9,7 5,4 17,0 5,8 4,4 14,1 6,8

nad dzielnicami mieszkalnymi Melbourne. Okazało się, że nie może ona przekroczyć 6 cząsteczek na bilion. Według tej agencji pożądany jego poziom powinien wynosić nie więcej niż 3 cząsteczki na bilion. W swym raporcie w tej sprawie agencja cytuje badania, które wykazują, że 75 procent benzenu znajdującego się w atmosferze nad przemysłowymi miastami pochodzi ze spalin samochodowych.11 Przeprowadzone w Baden (Wirtembergia, Niemcy) badania poziomu benzenu ujawniły, że na terenie całego landu średni poziom wyniósł od 6 do 46 mikrogramów benzenu na metr sześcienny (w przybliżeniu od 2 do 15 cząsteczek na bilion). Ruch w Stuttgardzie dawał szczytowe wartości w wysokości 62 mikrogramów (około 21 cząsteczek na bilion). Minister ochrony środowiska Szwabii, Harold Schafer, skomentował te wyniki jako: „naprawdę przerażające, dramatycznie wysokie”.9 Harald Notter, rzecznik ministerstwa ochrony środowiska, świadom wyjątkowości przypadku z Baden, twierdzi: „Większość niemieckich landów podchodzi do problemu benzenu z dużą ostrożnością, zapewne w obawie przed kosztami i być może wynikami”.9 W Wielkiej Brytanii w roku 1994 międzypartyjna grupa członków parlamentu wezwała rząd do wydania zakazu sprzedaży wysokooktanowej benzyny bezołowiowej. Wezwanie to było jedną z prób mających na celu zmniejszenie skażenia powietrza. Członkowie parlamentu stwierdzili, że zebrane przez nich materiały „wyraźnie wskazują na to, że potencjalne zagrożenie zdrowia wynikające z nadmiernego stosowania związków aromatycznych jest znacznie większe od jakichkolwiek ewentualnych korzyści wynikających z ograniczenia stosowania ołowiu”. Postulują oni również, aby skład benzyny był podawany do wiadomości publicznej, tak by ludzie sami mogli osądzić szkodliwość dla środowiska różnych rodzajów paliw.12,13 W Szwajcarii wprowadzono obowiązek wyposażania każdej pompy paliwowej w kaptur podciśnieniowy do wyłapywania oparów benzyny. Urządzenie to przepompowuje całe powietrze, które miało styczność z benzyną, do specjalnego zbiornika, co zapobiega ucieczce oparów benzyny do atmosfery i powoduje skroplenie wyparowanej benzyny w tym zbiorniku. Podobne urządzenie stosowanie jest w niektórych stanach USA, nie ma jednak planów wprowadzenia go w Wielkiej Brytanii i Australii. WPŁYW ZWIĄZKÓW AROMATYCZNYCH, A ZWŁASZCZA BENZENU, NA ZDROWIE Dr Artur Chesterfield-Evans, zawodowy ekspert w dziedzinie zdrowia, uważa, że społeczeństwo zostało wprowadzoLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

ne w błąd twierdzeniami mówiącymi, że usuwając ołów z benzyny usunięto jego ujemny wpływ na atmosferę. ZWIĄZKI AROMA- UTLENIACZE BENZEN „Staliśmy się ofiarami skoncentroTYCZNE wanej kampanii dezinformacyjnej [%] [%] [%] w postaci kusząco prostego sloganu: 22,8 9,0 (MTBE) 1,1 «nie ma ołowiu – nie ma kłopotów»” 25,7 0,7 (MTBE) 1,7 0,1 (MTBE) – powiedział.10 32,6 b.d. 3,2 Agencja Ochrony Środowiska 29,2 0,0 (MTBE) 2,1 USA utrzymuje, że połowa wszyst31,9 2,2 (MTBE) 1,9 kich przypadków raka może być wy38,4 0,7 (MTBE) 2,4 nikiem skażenia powietrza.11 We32,5 0,7 (MTBE) 1,7 dług opinii ekspertów tej agencji 40,0 2,3 (MTBE) 2,3 spośród miliona mieszkańców wysta42,2 6,5 (MTBE) 2,9 wionych przez okres całego życia na 36,5 4,3 (MTBE) 1,9 działanie benzenu w stężeniu jed32,8 2,8 (MTBE) 1,6 nego mikrograma na metr sześcienny (około jednej cząsteczki na bilion) 2,8 osoby będzie cierpiało na leukemię. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje w takich okolicznościach 4 przypadki leukemii na milion, zaś Niemieckie Centrum Badań Raka nawet 9 przypadków.9 Profesor Cesare Maltoni z włoskiej Fundacji ds. Onkologii i Badań Środowiska kierował badaniami, które wykazały, że występowanie raka wiąże się z substancjami zawartymi w spalinach samochodów. Jego fundacja przez 25 lat badała na zwierzętach setki substancji wydalanych przez samochody. W roku 1977 fundacja profesora Maltoniego udowodniła, że benzen jest niezwykle silnym środkiem rakotwórczym będącym przyczyną wielu postaci tej choroby, a zwłaszcza leukemii. Sprawdzono również wiele innych związków aromatycznych i okazało się, że wszystkie one są rakotwórcze. Wiele innych składników emitowanych przez pojazdy również posiada własności rakotwórcze. „Występuje zagrożenie w przypadku stosowania benzyn z dodatkiem węglowodorów aromatycznych, zagrożenie w przypadku stosowania benzyny amerykańskiej o dużej zawartości węglowodorów parafinowych, jak również zagrożenia w przypadku stosowania dodatków w postaci utleniaczy” – stwierdził profesor Maltoni. – „Należy zwrócić szczególną uwagę na benzyny z dodatkiem węglowodorów aromatycznych. Benzen to jeden z najsilniejszych czynników rakotwórczych. W podobny sposób ryzyko zachorowania na raka zwiększają benzeny alkilowe”.14 Duża ilość benzenów alkilowych rozpada się na benzen w procesie spalania. Dr Michael Dawson twierdzi, że źródłem około 50 procent benzenu wydzielanego w spalinach jest benzen znajdujący się w samym paliwie, 40 procent pochodzi z toluenu (benzen metylowy), zaś 10 procent z innych związków aromatycznych znajdujących się w benzynie.2 Dr Simon Wolff z wydziału medycznego University College w Londynie początkowo interesował się brytyjskimi elektrowniami nuklearnymi. Odkrył on dziesięciokrotną różnicę w częstotliwości występowania leukemii u dzieci z różnych populacji i zaczął szukać przyczyn tych różnic. Okazało się, że dzieci pochodzące z nowszych dzielnic zamieszkałych przez klasy średnie oraz miast, których mieszkańcy posiadali dużo samochodów, były najbardziej narażone na ryzyko zachorowania na leukemię. Dr Wolff utrzymuje, że brytyjski plan obniżenia poziomu benzenu do jednej cząsteczki na bilion jest niezadowalający. „Powinniśmy dążyć do obniżenia ryzyka zachorowania na leukemię (w ciągu całego życia) do jednego przypadku na milion w porównaniu do jednego na 10 000, jak jest obecnie. Aby to osiągnąć, musimy obniżyć poziom benzenu pięćdziesięciokrotnie, a nawet stukrotnie” – powiedział.14) Do wywołania raka u dzieci wystarcza mniejsza ilość benzenu. Wynika to stąd, że dzieci oddychają szybciej i mają znaczne NEXUS • 43

szybszy metabolizm, a ich szpik jest dużo bardziej wrażliwy. Przeprowadzone w Szwecji badania wykazały nadspodziewanie wysoką częstotliwość występowania leukemii wśród pracowników stacji benzynowych.15 Dr Michael Dawson zadaje pytanie: „Dlaczego zezwolono spółkom naftowym na wprowadzenie związków rakotwórczych (bądź związków, które przekształcają się w związki rakotwórcze) w miejsce neurotoksyn?”8 Związki rakotwórcze wydalane są do powietrza, którym oddychamy, podczas gdy neurotoksyny, w miejsce których je wprowadzono, wydalane były w spalinach w postaci tlenku ołowiu lub chlorku ołowiu, które podlegały silnemu spieczeniu i opadały na grunt w pobliżu drogi.2 Profesor Roger Perry powiada: „Doprawdy trudno mi zrozumieć, dlaczego rządy i naukowcy mogli traktować poważnie zagrożenie wynikające z niskiego poziom ołowiu i jednocześnie ignorować zagrożenia wynikającego z obecności benzenu, którego poziom jest wystarczająco wysoki, aby traktować to bardzo poważnie”11 Profesor Bill McCarthy, ordynator oddziału czerniaka Królewskiego Szpitala Księcia Alfreda w Sydney twierdzi, że „benzen jest środkiem wysoce rakotwórczym. Jest on przyczyną guzów płuc, wątroby, nerek i układu moczowego, leukemii i guzów skóry”.15 Niepokojącą sprawą jest to, że odporność na raka wywołanego ekspozycją na środki chemiczne jest sprawą indywidualną – wszystko zależy od poziomu indywidualnej tolerancji. Ludzie mogą przyjąć pewną ilość toksyn i nic się nie dzieje, a następnie niewielka dawka nagle wywołuje śmiertelną chorobę.15 Na przykład ludzie cierpiący na zespół chronicznego zmęczenia jednego dnia czują się dobrze, a nazajutrz nie są w stanie podnieść się z łóżka. Jeśli sobie państwo przypominacie, trzy numery temu opublikowaliśmy artykuł doktor Huldy Regehr Clark (patrz artykuł „Przyczyna i lekarstwo na AIDS” w niniejszym numerze – przyp. red.), która sugeruje istnienie związku między benzenem i występowaniem w ludzkich organizmach wirusa HIV oraz AIDS – jak widać implikacje są daleko idące. ZAGROŻENIE ŻYCIA WYNIKAJĄCE ZE STOSOWANIA BENZYNY LOTNICZEJ Benzyna lotnicza zawiera różne związki aromatyczne, włącznie z benzenem. Dr Michael Dawson, Brent Young i Noel Child przedstawili w Sydney Commonwealth Government Senate Committee on Air Traffic Noise (RządowoSenacka Komisja ds. Hałasu w Transporcie Lotniczym Wspólnoty Brytyjskiej) raport. Jego autorzy sugerują, że przy już i tak bardzo wysokiej koncentracji benzenu i innych substancji skażających powietrze pochodzących ze spalin samochodowych, dodatkowa ich ilość, zwłaszcza benzenu, wydalana przez silniki lotnicze zwiększy zagrożenie zdrowia ludzi, głównie zamieszkujących pod trasami przelotów. Raport zawiera dane, które wskazują na dosyć wysoki średni miesięczny poziom benzenu – do 10,6 – w miejscach położonych pod trasami przelotów samolotów z lotniska w Manchesterze. Twierdzą oni, że tereny, na których dokonano pomiaru, są „zlokalizowane w prawie kompletnie rolniczych okolicach, zaś jedynym rozsądnym wyjaśnieniem wysokiego stężenia benzenu jest to, że bierze się on z samolotów a nie z samochodów”.20 JAKIEGO PALIWA UŻYWAĆ? W Australii prowadzona jest kampania zachęcająca właścicieli samochodów wyprodukowanych przed rokiem 1986 z silnikiem przeznaczonym do spalania etyliny, aby używali benzyny bezołowiowej.7,18 Moje badania wykazały, że różnica w ilości związków aromatycznych jest niewielka, zatem jeśli o to chodzi, nie ma 44 • NEXUS

różnicy. W zamian za odrobinę ołowiu uzyskuje się 5 do 6 punktów w liczbie oktanowej. W przypadku samochodów sprzed roku 1986 zastosowanie benzyny bezołowiowej spowoduje, z powodu baraku ołowiu, szybsze zużycie pierścieni. Nastąpi również szybsze zużycie gniazd zaworów, o ile nie zostały one przedtem utwardzone (we współczesnych samochodach gniazda zaworów i tak nie zawsze są utwardzane).2 Z całą pewnością nie polecałabym jednak stosowania bezołowiowej benzyny wysokooktanowej, ponieważ posiada ona dużą domieszkę związków aromatycznych. Nieodparcie nasuwa się pytanie: „Dlaczego montowanie katalitycznych konwertorów do samochodów na benzynę bezołowiową jest tak ważne, jeśli etylina, którą tankujemy do samochodów bez konwertorów, zawiera taką samą ilość związków aromatycznych?” W Nowej Zelandii jest inaczej. Benzyna bezołowiowa została wprowadzona bez wyposażania samochodów w katalityczne konwertory.2,19 (Nawiasem mówiąc, Towarzystwo Associated Octel, które jest producentem ołowiowego komponentu benzyny,6 było w swoim czasie własnością koncernów naftowych. Po wprowadzeniu benzyny bezołowiowej koncerny sprzedały je i teraz wszelkie próby powtórnego wprowadzenia ołowiu byłyby im nie na rękę). ZAMIESZANIE ZWIĄZANE Z KONWERTORAMI Teoretycznie katalityczny konwertor powinien zatrzymywać 90 procent nie spalonej benzyny i przekształcać ją w bardziej bezpieczne substancje,6 ale w praktyce, jak już wcześniej mówiliśmy, mija zwykle od 10 do 15 minut, zanim zostanie on podgrzany do temperatury roboczej, poza tym przestają one działać po przejechaniu około 40 000-50 000 kilometrów. Jak więc widać nie spełniają one całkowicie swojego zadania. „Ich wydajność najprawdopodobniej spada, lecz w naszym kraju nie wykonano dotąd żadnych badań w tym zakresie” – oświadczył Ron Castaldi z Austaralian Institute of Petroleum (Australijski Instytut ds. Benzyny).11 W roku 1994 Australian Committee on Vehicle Emissions and Noise (Australijski Instytut ds. Spalin i Hałasu Emitowanego Przez Pojazdy) rozpoczął badania mające ustalić skład spalin z 600 samochodów w całej Australii. Szef tego przedsięwzięcia, dyrektor Peter Anyon z Federalnego Biura ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, stwierdził: „Badania nie obejmują poziomu emisji benzenu”.10 Profesor Roger Perry, specjalista w dziedzinie ochrony środowiska i utylizacji odpadów z Królewskiego College’u of Science, Technology and Medicine w Londynie pyta: „Czy kiedy katalizator jest nowy, usuwane jest 95 procent węglowodorów, a następnie po trzech latach tylko 60? Czy te 60 procent dotyczy związków, które są łatwe do usunięcia, zaś trudne nie są w ogóle usuwane? Nikt nie potrafi dać na to jednoznacznej odpowiedzi. Benzen to stabilny związek aromatyczny i wszystko wskazuje na to, że będzie ostatnim, który zostanie utleniony. Zatem wraz ze spadkiem efektywności katalitycznego konwertora coraz więcej benzenu będzie przedostawało się do środowiska”.11 Noel Child powiada, że jest to bardzo podobny proces do wykorzystywanego w rafineriach do produkcji benzenu z molekuł o prostym łańcuchu – wszystko zależy od warunków, w jakich się on odbywa.6 Producenci wstawiają konwerter i samochód idzie w ludzi, ale co się w nim faktycznie dzieje, nikt nie wie. Samochody wyposażone w katalityczne konwertory emitują również siarkowodór (gaz wydzielający się na przykład z zepsutych jaj). Zdaniem Noela Childa gaz ten jest emitowany z nowych samochodów. Siarkowodór (H2S) jest substancją silnie toksyczną, która atakuje hemoglobinę i blokuje proces przyswajania tlenu.6 LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Zamieszczony poniżej artykuł dra Hansa Niepera z Hanoweru w Niemczech zawiera kilka bardzo interesujących odkryć dotyczących procesów, które zachodzą wewnątrz katalitycznych konwertorów. WNIOSKI Jedno jest absolutnie jasne – wielkie koncerny chcą utrzymać tę sprawę w tajemnicy. Związki aromatyczne są najtańszym środkiem podwyższającym liczbę oktanową. Posiadanie katalitycznego konwertora w samochodzie sprawia, że ludzie sądzą, iż większość toksycznych związków występujących w spalinach zostaje z nich usunięta. Mimo to stopniowo rośnie zainteresowanie tym problemem. Na przykład Royal College of Physicians (Królewskie Kolegium Lekarskie) z Londynu organizuje w listopadzie bieżącego roku (1995) konferencję na temat: „Związki toksyczne w powietrzu”. Co najmniej dwa referaty zgłoszone na tę konferencję pochodzą z Australii. Autorem jednego z nich zatytułowanego „W poszukiwaniu zielonej benzyny” jest Noel Child. Jest on również współautorem przygotowanego wspólnie z drem Michaelem Dawsonem referatu na temat badania poziomu benzenu. s Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Skrót od Methyl-tertiary-butyl ether (eter trójbutylometylowy). 2. Rozmowa telefoniczna C. Simons z drem Michaelem Dawsonem z Wydziału Chemii Uniwersytetu Technologii w Sydney w Australii przeprowadzona w maju 1995 roku. 3. Skrót od United States Environmental Protection Agency – Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych). 4. Dr Michael Dawson i Noel Child, „Study of Benzene Levels in Sydney” („Badania nad poziomem benzenu w Sydney”), Uniwersytet Technologii w Sydney, Australia, sierpień 1994 roku. 5. Dr Michael Dawson, „Benzene, the Devil Around the Corner” („Benzen – diabeł za rogiem”), list opublikowany 28 września 1994 roku w The Australian.

6. Rozmowa telefoniczna C. Simons z Noelem Childem (otwarty przewód doktorski) z Wydziału Chemii Uniwersytetu Technologii w Sydney w Australii przeprowadzona w maju 1995 roku. 7. Dr Michael Dawson, „Not Overlooking US Experience” („Nie przegapić doświadczeń USA”), The Australian, 19 wrzesień 1944 roku. 8. Dr Michael Dawson, „No Simple Solution to Lead-Free Petrol” („Nie ma prostego rozwiązania w przypadku wolnej od ołowiu benzyny”), The Daily Telegraph-Mirror, 10 listopad 1994 roku. 9. „Hushed-Up Dangers” („Wyciszone zagrożenia”), Explore!, vol. 5, nr 5 i 6 z 1994 roku. 10. Julian Cribb, „Cancer Chemical Detected in Air” („Rakotwórcze chemikalia wykryte w powietrzu”), The Australian, sierpień 1994 roku. 11. Simon Grose, „Choose Your Poison” („Wybierz sobie truciznę”}, The Canberra Times, 26 marca 1994 roku. 12. „Ban Urged on Super Unleaded Fuel” („Rządamy banicji wysokoktanowej benzyny bezołowiowej”), The Guardian Weelky (Wielka Brytania), 6 listopad 1994 roku. 13. „No Turning Back to Leaded Petrol, Say MPs” („Nie ma powrotu do etyliny, twierdzą członkowie parlamentu”), New Scientist, 29 kwiecień 1995 roku. 14. Julian Cribb, „Scientists Debate Carcinogenic Risk of Cars” („Naukowcy debatują nad rakotórczym wpływem samochodów”), The Weekend Australian, 13-14 sierpień 1994 roku. 15. Darcy Maddock, „Leaded Versus Unleaded Petrols” („Etylina kontra benzyna bezołowiowa”), Austalasian Health and Healing, listopad 1994styczeń 1995. 16. Rozmowa telefoniczna C. Simons z profesorem Billem McCarthym, ordynatorem oddziału czerniaka Królewskiego Szpitala Księcia Alfreda w Sydney w Australii, przeprowadzona w maju 1995 roku. 17. Hulda Regehr Clark, Ph.D.,N.D., The Cure For HIV and AIDS: With 70 Case Histories (Leczenie HIV i AIDS – 70 przypadków choroby), ProMotion Publishing, San Diego, Kalifornia, USA, 1993. 18. Jack Haley, list opublikowany w Austalasian Health and Healing, vol. 14, nr 2, styczeń-kwiecień 1995. 19. „One Petrol Problem Swapped For Another: Expert” („Problem z jedną benzyną wymieniony na inny – ekspertyza”), Wheels Weekly (Nowa Zelandia), 11 listpad 1994 roku. 20. Dr Michael Dawson, Brent Young i Noel Child, „Air Quality Considerations, Kingsford Smith Airport” („Rozważania nad jakością powietrza – lotnisko Kingsford Smith”), Uniwersytet Technologii, Sydney, Australia, maj 1995 roku. 21. Dr Hans Nieper, „Nerve Gas from Cars with Catalytic Converters” („Gazy działające na układ nerwowy pochodzące z katalizatorów samochodowych”), Townsend Letter for Doctors, grudzień 1994.

GAZY DZIAŁAJĄCE NA UKŁAD NERWOWY POCHODZĄCE Z KATALIZATORÓW SAMOCHODOWYCH
Dr Hans A. Nieper
yć może niektórzy z państwa czytali ostatnie wydanie mojego stustronicowego opracowania Steuerbegunstiger Lungenkrebs (Podatek na rzecz walki z rakiem płuc) dotyczącego problemów związanych z platynowymi katalizatorami montowanymi w układzie wydechowym samochodów. Żaden z faktów, które w nim opisałem, nie wymaga usunięcia lub aktualizacji. Kierowcy samochodów stanęli obecnie przed pośrednimi problemami o charakterze ekonomicznym, które przewidziałem i w nim przedstawiłem. Chodzi o to, co będzie, kiedy katalityczne konwertory nie będą spełniały ostatnio wprowadzonych wymogów dotyczących składu spalin, co ma często miejsce? Trzeba będzie dokonywać reperacji, które będą stanowiły dla niektórych rodzin nadmierne obciążenie finansowe powodujące w ekstremalnych przypadkach na przykład konieczność rezygnacji z corocznego urlopu. Po wywiadzie udzielonym stacji telewizyjnej ZDF, który został wyemitowany tuż po serialu Black Forest Clinic w lipcu 1987 roku, zostałem w bardzo niewybredny sposób oszkalowany przez ADAC (niemiecki automobilklub) oraz przedstawicieli przemysłu, konkretnie przez rzecznika Shell AG, za to, że chciałem uświadomić ludziom problemy związane z zatruciem benzenem wynikającym ze stosowania katalitycznych konwertorów gazów spalinowych. Jaki był tego skutek? Ano taki, że w gazie wydobywającym się z katalizatorów nadal występuje benzen. Rakotwórczy benzen, który łatwo rozpuszcza się w tłuszczach, wykryto

B

nawet w słodyczach sprzedawanych na stacjach benzynowych. Kiedy potem wykazałem, że takie substancje jak toluen czy benzen metylowy, których duże ilości zawiera benzyna bezołowiowa, mają również silne właściwości rakotwórcze, ponownie zostałem całkowicie zignorowany. Wydawało mi się, że w swoim opracowaniu przedstawiłem dość jasno fakty oraz wyniki analiz problemów związanych z katalizatorami, które występowały do roku 1991. Nasze najczarniejsze przewidywania okazały się jednak niczym wobec faktów, które udało się nam zgromadzić od kwietnia 1991 roku. Ten nowy etap badań zapoczątkował program Larry’ego Kinga wyemitowany przez CNN w okresie Wielkanocy 1991 roku, który miałem okazję obejrzeć będąc na Florydzie. Larry King jest czołowym amerykańskim prezenterem telewizyjnym. Przedmiotem rozmowy w tym programie był tak zwany „zespół przewlekłego zmęczenia” – ostatnio wykryta w Stanach Zjednoczonych choroba. Pojawiła się ona również w Japonii (pod nazwą „ludziozabójczego syndromu”), w dużych miastach Australii (gdzie jeździ się przeważnie japońskimi samochodami), a nade wszystko w Szwajcarii. Główny objaw CFS1 to odczuwanie zmęczenia i wyczerpania, nawet w czasie dnia, mimo dobrze przespanej nocy. Około 60 procent ulega lekkiej depresji, która nie poddaje się zwykłym środkom antydepresyjnym. Co więcej, towarzyszą temu chroniczne infekcje wirusowe, szczególnie układu limfatycznego,

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 45

urologicznego i przewodu oddechowego, czemu często towarzyszą guzy węzłów chłonnych i powiększenie migdałków. Właśnie z tych powodów sądzi się obecnie w Niemczech, że CFS musi być „chorobą wirusową”. Kiedy dziesięć lat temu zaobserwowano po raz pierwszy CFS w uzdrowiskach usytuowanych nad jeziorem Tahoe, u pacjentów występowało zakażenie wirusami typu herpes2 oraz stwierdzono u nich dużą ilość przeciwciał na te wirusy. Od tej chwili ukazało się wiele publikacji omawiających problem infekcji u pacjentów cierpiących na CFS i wszystkie one prowadziły do tego samego wniosku: w przypadkach CFS występują najróżniejsze typy zakażeń w skumulowanej formie, a zwłaszcza zakażenie wirusami typu herpes (potencjalnie rakotwórczymi i będącymi przyczyną białaczki), wirusami cytomegalitycznymi (obwinianymi o raka nerek i innych organów jamy brzusznej), wszelkiego rodzaju bakteriami patogennymi, z których część jest wysoce toksyczna i może prowadzić do zagrażającego życiu zapalenia płuc oraz do często występującej u tej grupy pacjentów grzybicy.3 Wnioski z tych obserwacji są następujące: w przypadku CFS występuje znaczne obniżenie odporności ogólnej, którego przyczyny należy szukać na poziomie komórkowym, a konkretnie w błonie komórkowej. Wszystkie te objawy mające charakter niesprecyzowanej infekcji nazywamy infekcją „okupacyjną” i główną ich przyczyną jest obniżona odporność. Bazując na bardzo dokładnych informacjach, których udostępnił mi program Larry’ego Kinga w CNN, uświadomiłem sobie, że CFS jest nierozerwalnie związany z coraz powszechniejszym używaniem w samochodach katalitycznych konwertorów. Wkrótce po powrocie z USA, w roku 1991, wszystkie elementy tej układanki zaczęły pasować do siebie, jak tryby w zegarku: 1. Czołowy amerykański metalurg udowodnił mi, że przy obecności chlorków w benzynie katalizatory muszą wytwarzać fosgen, co praktycznie ma zawsze miejsce. Aż do roku 1993 żaden z producentów paliw nie ujawnił, że pewien związek chloru jest stosowany jako „dodatek” do benzyny. Fosgen (COC14) jest gazem bojowym, którego po raz pierwszy użyto podczas pierwszej wojny światowej. Ma toksyczny wpływ na płuca. 2. K., który zmarł niestety w międzyczasie i miał stały dostęp do wszystkich nowinek technicznych wprowadzanych przez firmę Volkswagen z siedzibą w Wolfsburgu, pewnego razu zgłosił się do mnie z objawami widocznej paniki, mówiąc: „Volkswagen polecił mi sprawić, aby Zakłady Gotze w Burscheid opracowały takie uszczelnienie tłoka, że już nic szczelniejszego nie dałoby się wymyślić”. Ma to związek z chemią: bezołowiowa katalizowana benzyna zawiera duże ilości MTBE (eter trójbutylometylowy), który jest niezbędny jako środek zapobiegający stukaniu silnika (przedwczesny zapłon) i zastępuje czteroetylek ołowiu (TEL). W celu poprawienia własności benzyny w międzyczasie zwiększono w niej ilość MTBE. Z tego samego powodu pozostawiono w niej pięcioprocentową zawartość benzenu, która jest wręcz „kryminalną” ilością. (W USA ilość benzenu nie przekracza 1 procenta). Olej silnikowy zawiera dwutiofosforan cynku [ZDTP], którego nie można zeń usunąć, ponieważ przedłuża on trwałość oleju. „Kiedy MTBE i ZDTP wchodzą w rezultacie pogrzania ze sobą w reakcję, to jest oczywiste, że musi dojść do katastrofy” – stwierdził K. Kiedy MTBE i ZDTP wchodzą w reakcję, mogą powstawać estry fosforowe i związki im podobne, które zaliczamy do grupy gazów nerwowych (Tabun, Sarin, E-605 itp.). Pod koniec roku 1993 zwróciłem się w tej sprawie do profesora zwyczajnego Szkoły Medycznej w Hanowerze. Usłyszałem od niego, że poza estrami fosforu i fosfatami, w wyniku reakcji między MTBE i ZDTP mogą powstawać enole, które blokują witalne enzymy bardziej niż siarkowodór (H2S), który jest również wydzielany w dużych ilościach przez katalizatory samochodowe. 3. Wkrótce po wizycie K., zwrócił się do mnie W. z Hanoweru, który również niedawno zmarł, z następującą sprawą: „Mój syn złapał dużą ilość much domowych i połowę ich trzymał w siatce w odległości około 50 centymetrów od wylotu rury

wydechowej dosyć starego samochodu. Muchy były dosyć otępiałe, ale przeżyły. Drugą połowę much umieścił w takiej samej odległości od wylotu rury wydechowej samochodu wyposażonego w katalizator. Po 110 sekundach wszystkie zdechły, i co ciekawe, niemal jednocześnie”. Wystąpienie zgonu „niemal jednocześnie”, to znaczy bez jakiegokolwiek szerszego rozłożenia w czasie, jest typowym efektem działania estrów fosforu oraz/lub enoli, to znaczy substancji, które blokują komórkowe łańcuchy oddechowe. 4. Od roku 1986 kilka razy kontaktował się ze mną telefonicznie brygadzista zespołu montażowego bądź inżynier pracujący w zakładach Mercedes-Benz w Sindelfingen. Poinformował mnie o nagłym wprowadzeniu szczególnych środków zabezpieczających przy montażu katalizatorów oraz o innych zabezpieczeniach, które według zakładów Mercedes-Benz miały być trzymane w tajemnicy i dotyczyły problemów z platyną. W roku 1991 ten sam człowiek zadzwonił do mnie ponownie, mówiąc: „Doktorze, proszę nam pomóc! Spaliny z samochodów wyposażonych w katalizatory (nie chodzi tu o diesle) zawierają toksyczny gaz i to w znacznych ilościach. Problem staje się naprawdę poważny po przejechaniu przez samochód 15 000 kilometrów, kiedy uszczelnienia nie mają już wystarczającej jakości”. Trzy dni po jego telefonie usłyszałem w swoim samochodowym radiu ostrzeżenie, w którym Mercedes-Benz uprzedzał swoich klientów o „toksycznych efektach ubocznych” mogących wystąpić w samochodach wyposażonych w katalizatory, które mogą być poważne „po przejechaniu przez samochód 15 000 kilometrów”. O ile mi wiadomo, paliwo do silników diesla nie zawiera w ogóle MTBE, w związku z czym wytwarzanie gazów oddziaływających na układ nerwowy człowieka przez te samochody na razie nam nie grozi. Taki był stan naszej wiedzy na temat wytwarzania gazów nerwowych – z wyjątkiem enolu – do końca roku 1992. W lipcu 1991 roku opublikowałem w tej sprawie raport w Townsend Letter for Doctors (TLfD). W związku z „wybuchowym” charakterem tego problemu TLfD wydrukował mój artykuł w trybie nadzwyczajnym. No i oczywiście wszyscy czytelnicy Raum & Zeit są również świadomi tego problemu. Mimo to minister ochrony środowiska, Topfer, nie przedsięwziął żadnych działań w tym kierunku, co jest przecież jego obowiązkiem, jak to było również w przypadku benzenu w roku 1987. W międzyczasie częstotliwość występowania CFS w Niemczech znacznie wzrosła, ale życie toczyło się swoim torem. Wydawało mi się, że już wszystko zostało powiedziane w sprawie katalitycznych konwertorów i gazu nerwowego, dopóki w roku 1993 nie dokonano wręcz okrutnego odkrycia… s dokończenie w następnym numerze
(Pierwotnie tekst ten ukazał się w Townsend Letter for Doctors, grudzień 1994 roku).

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Skrót od Chronic Fatigue Syndrome (zespół przewlekłego zmęczenia). 2. Są to wirusy zwierzęce posiadające DNA i wywołujące takie choroby, jak ospa wietrzna, białaczka, opryszczka lub półpasiec. – Przyp. tłum. 3. Te wszystkie objawy jakoś dziwnie przypominają mi objawy charakterystyczne dla AIDS. Poza tym sugerowany tu związek CFS z benzenem zadziwiająco koreluje z koncepcją dr Huldy Clark (patrz artykuł „Przyczyna i lekarstwo na AIDS” wewnątrz niniejszego numeru), popartą jej własnymi doświadczeniami w skutecznym leczeniu AIDS i raka, mówiącą, że główną przyczyną tych chorób jest benzen i inne jemu podobne związki aromatyczne, które kumulują się w naszych organizmach. – Przyp. R.Z.F.

Dr Hans A. Nieper Department of Medicine The Paracelsus Silbersee Hospital Hannover Republika Federalna Niemiec Fax: +46 (511) 318417

46 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

PRAWDZIWE PRZYGODY PARAPSYCHICZNEGO SZPIEGA
ŻYCIE DEMASKATORA o spotyka demaskatorów zagnieżdżonych w rządzie Stanów Zjednoczonych? W przypadku Davida Morehouse’a wytoczono przeciwko niemu fałszywe zarzuty. Ktoś ponacinał opony w jego samochodzie, tak aby rozerwały się przy dużej szybkości. Zarówno on, jak i pozostali członkowie jego rodziny byli prześladowani anonimowymi telefonami, a ich rozmowy systematycznie podsłuchiwano. Innym razem jego dom wypełnił się gazem i omal nie wyleciał w powietrze, z kolei jego córka otarła się o śmierć z powodu spalin. W pewnym momencie w życiu Morehouse’a dokonał się kolejny niezwykły zwrot: — Kiedy leżałem w szpitalu, zadzwoniła do mnie pewna lekarka i podziękowała, że wkroczyłem w jej życie. Powiedziała, że z mojego powodu była zmuszona opuścić rządową służbę i że jest teraz zadowolona z tej decyzji. Służyła przez 18 lat. Kazali jej wystawić mi diagnozę z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej. Kiedy odmówiła, powiedzieli jej: „No to proszę napisać, że jest symulantem”. I tym razem odmówiła. Była psychiatrą z zasadami, kierowała oddziałem. Stała przy mnie w dniu, kiedy przywiązali mnie do noszy i wsadzili do samolotu, który przetransportował mnie w miejsce położone w odległości sześciu godzin lotu od rodziny, do Fort Bragg, gdzie wsadzili mnie na oddział dla ludzi nadużywających alkoholu. Musiałem chodzić na pogadanki, choć nie byłem alkoholikiem, i dwa razy dziennie łykać garść lekarstw, po których robiłem się głuchy i niemy. W końcu oddzielili mnie od rodziny. Przedtem żona dojeżdżała do szpitala w ciągu piętnastu minut, natomiast teraz przebywałem w Fort Bragg w Północnej Karolinie. Któregoś dnia ubrali mnie, nafaszerowali narkotykami i w takim stanie zaciągnęli do sądu. Przesłuchiwali mnie z artykułu 805. Kiedy kazali mi wstać, omal nie upadłem. Nic nie słyszałem. Stałem tam niby pusta beczka na wodę, a wokół mnie różni ludzie bez przerwy coś mówili. Musiałem to znosić dłuższy czas, zanim w końcu łaskawie oznajmiono mi, że zostałem oczyszczony z zarzutów. Miałem jednak napisać poradnik o życiu w rodzinie. Potem rozpoczęła się kampania oczerniania Morehouse’a. Do jego wydawcy oraz wytwórni filmowej, która wykupiła prawa do książki Parapsychiczny wojownik, zaczęły napływać anonimowe listy. DEZINFORMACJA I PRZEŚLADOWANIA ZE STRONY CIA Po podjęciu decyzji o opublikowaniu posiadanych przez siebie informacji, David Morehouse stał się obiektem licznych prześladowań oraz oszczerstw ze strony CIA. Jednym z czołowych oszczerców był niejaki John Alexander, bohater reportażu zamieszczonego w roku 1995 w magazynie Wired. — W zależności od tego, z kim się rozmawiało, John Alexander był na początku kariery oficerem służb specjalnych w Wietnamie — mówi Morehouse. — Dowodził batalionem Montagnardów, co praktycznie oznacza, że był ich doradcą. Ktoś inny mówił z kolei, że był członkiem projektu Feniks w Wietnamie [głośny program zabójstw realizowany przez CIA]. Kiedy z tego wyszedł, podjął pracę w wywiadzie i nigdy jej nie przerwał. Tak więc jest to facet ze służb specjalnych, który przeniósł się do wywiadu i tkwi w nim po uszy. Jego kontakty z Firmą [CIA] trwają od bardzo dawna. Poznałem go poprzez jego przyjaciela Eda Damesa. John Alexander często spotykał się z nim w Santa Fe w Nowym Meksyku. Ed Dames był przekonany, że w Nowym Meksyku pod ziemią przebywają obce istoty. Z tego powodu zaczął nadużywać pieniędzy podatników. Kupował bilety lotnicze do Albuquerque, ilekroć przychodziła mu na to ochota. Ed Dames wchodził w skład Torn Image, przeto często tam latał. Spotykał się z Johnem Alexandrem, który wręczał mu fotografię, po czym próbowali odbyć sesję zdalnego widzenia. Z wyjątkiem Jima Schnabela i Eda Damesa John Alexander nie ma przyjaciół w społeczności zdalnych obserwatorów. Większość uważa go za podejrzanego typa, może z wyjątkiem ludzi pokroju Russella Targa czy Hala Puthoffa, którzy wciąż pobierają od rządu pieniądze. Obaj byli fizykami laserowymi i jako pierwsi zaczęli otrzymywać z CIA pieniądze na projekty związane ze zdalną obserwacją. Przed publikacją mojej książki z Ustawy o Wolności Informacji skorzystało trzech ludzi – John Alexander, emerytowany pułkownik pozostający w dalszym ciągu na usługach CIA, Jim Schnabel i Joe McMoneagle. Oprócz Joe’go pozostali ostro mnie zaatakowali. Umieścili w Internecie moje

C

Były oficer wywiadu wojskowego i członek specjalnej jednostki zajmującej się zdalnym postrzeganiem, David Morehouse, kontynuuje opowieść o swoich wglądach w innowymiarowe rzeczywistości, a także ujawnia szczegóły przestępstw rządu USA związanych z wojną w Zatoce Perskiej.

Część 2
(dokończenie)

Uri Dowbenko
Remote Viewing Technologies 64 Whitmen Street, Suite 1A Carteret, NJ 07008 USA E-mail: remviewtec@aol.com Copyright  1997 by U. Dowbenko
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 47

nazwisko i numer ubezpieczenia społecznego i publicznie nazwali mnie przestępcą bazując na bezpodstawnych zarzutach rządu. Czy jest jeszcze ktoś, komu zrobili coś takiego? — Nie, nie ma — odpowiada Morehouse.

Dlaczego? Ponieważ byłem gotów opowiedzieć historię otoczonej najściślejszą tajemnicą organizacji rządowej. ZDALNE OGLĘDZINY ARKI PRZYMIERZA Parapsychiczny wojownik szczegółowo przedstawia wiele spotkań Morehouse’a z legendarnymi oraz historycznymi wydarzeniami. Na przykład, opisując zdalne oględziny Arki Przymierza, mówi o tej relikwii jako o „przestrzennym przejściu”. — Po powrocie opowiedziałem dyrektorowi programu, co zobaczyłem — wspomina Morehouse — on zaś zapoznał mnie z teologicznym tłem Arki Przymierza. Mój przyjaciel Mel powiedział, że była to część Świątyni noszona przez Izraelitów. Arkę przechowywano w najświętszym miejscu wewnętrznego sanktuarium. Ci, którzy tam wkraczali, najwyżsi rangą kapłani, przywiązywali linę do nogi, żeby można ich było stamtąd wyciągnąć. Zespół zdalnych obserwatorów doszedł do wniosku, że w istocie był to jakiś rodzaj przekaźnika czy też konwektora, coś, co skupiało energię w taki sposób, że powstawała brama bądź przejście do czterowymiarowego świata, gdzie mieszkał Stwórca. Najwyższy kapłan wkraczał tamtędy do owego czterowymiarowego świata.

WYWIAD WOJSKOWY: OKSYMORON — Istnieją całe sterty dokumentów potwierdzających, że to zjawisko [zdalne widzenie] istnieje — zapewnia Morehouse. — Znaczna ich cześć została utajniona. Ed May twierdzi, że ma je wszystkie. Jest fizykiem kierującym Laboratorium Naukowych Badań Percepcji. Jest to ośrodek badawczy zajmujący się zdalnym widzeniem oraz innymi zjawiskami paranormalnymi związanymi z umysłem. May utrzymuje, że jego nazwiska nie ma na rządowej liście płac, mimo to jednak posiada dostęp do ściśle tajnych materiałów. Biorąc udział w sterowanej przez CIA akcji prześladowczej, Ed May wymachiwał Morehouse’owi przed nosem różnymi dokumentami przed programem telewizyjnym typu talk-show, w którym obaj mieli wystąpić, i groził mu ponownym procesem przed sądem wojskowym. Powiedział też, że mogą skierować jego sprawę do sądu federalnego i oskarżyć o naruszenie tajemnicy dotyczącej bezpieczeństwa kraju. Podobno powiedział mu także: WIĘKSZE NIŻ SAMO ŻYCIE — Są tam ludzie, którzy mogą cię dopaść. A jak wyglądały swobodne wędrówki po czwartym wymiarze? — Tak się właśnie mają sprawy z nimi wszystkimi: Jimem — Były to otwarte poszukiwania; powiedziano nam, że możeSchnabelem, Johnem Alexandrem i Edem Mayem — mówi my iść wszędzie tam, dokąd zaprowadzi nas linia sygnałowa. To Morehouse. — Ed May pracuje dla CIA. Występując w pro- tak, jakby stało się na peronie Penn Station na Manhattanie gramie telewizyjnym Gordona Elliotta, powiedział, że jest koor- i wskakiwało na chybił trafił do przejeżdżających pociągów, nie dynatorem wojskowego programu treningowego w zakresie zdal- wiedząc, dokąd taki pociąg jedzie ani kiedy się zatrzyma. Niekienego widzenia. Kiedy tam pracowady było to przerażające przeżycie, łem, nigdy go tam nie widziałem ani a niekiedy bardzo pouczające, a jesz„Nigdy nie widziałem Boga, nie słyszałem jego nazwiska. cze innym zabawne. Chrystusa czy Buddy. Mogę Czy Morehouse widział coś ważWOJNA NERWÓW nego? jednak powiedzieć, że istnieją Dlaczego więc ta sprawa przybrała — Przede wszystkim uzyskałem inne światy, cywilizacje tak osobisty wymiar? świadomość, że nie jesteśmy sami i planety. To wszystko tam jest — Bo dotyczy godnego zaufania — powiada. — Nigdy nie widziałem oficera, wojskowego w trzecim pokoleBoga, Chrystusa czy Buddy. Mogę jed– w innych wymiarach”. niu, o którym przełożeni mówili, że nak powiedzieć, że istnieją inne światy, w przyszłości będzie nosił gwiazdki, cywilizacje i planety. To wszystko tam który z batalionu rangersów trafił do wywiadu — odpowiada jest – w innych wymiarach. To nie istnieje w naszych fizycznych Morehouse, nawiązując do własnej przeszłości. wymiarach, w naszym fizycznym wszechświecie. Istnieją bramy — Aby podważyć jego wiarygodność? wiodące do innych wszechświatów, które łączą się ze sobą. To jest — Na przykład preparując historie o mnie i mojej żonie bezgraniczne, nieskończone. To jest oszałamiające! — ciągnie Morehouse. — Ten ktoś spędza całe dnie na rozsyłaniu Istnieje dość rozpowszechniony błędny pogląd, że zdalne korespondencji do różnych grup odbiorców. Sam Schnabel wysłał widzenie wymaga opuszczenia ciała lub odbywania podróży astkilkaset listów. Potem do akcji wkroczył Joe Alexander i zaczął ralnych. robić dokładnie to samo. W następnym etapie zasypali anonimo— Próbowaliśmy rozwinąć zdalne widzenie poprzez projekcję wymi listami Interscope, firmę, która kupiła prawa do sfilmowa- astralną — odpowiada Morehouse. — Okazało się, że nie potrafinia mojej książki, oraz St. Martin’s Press, mojego wydawcę. Jest my dokonać projekcji na życzenie i kontrolować ciała astralnego. jeszcze Paul Smith. W rozmowie z pewnym dziennikarzem powieZdalne widzenie nie bazowało na pracy Roberta Monroe’a, dział: „Mówiłem Dave’owi, że jeśli przestanie gadać o zespole, tylko na bardzo precyzyjnym protokole stworzonym w SRI pod załatwimy mu zwolnienie ze względu na stan zdrowia”. Paul kierunkiem Ingo Swanna, Pata Price’a i Uri Gellera. Największy Smith jest jednym ze zdalnych obserwatorów w zespole, który wkład do opracowania tych procedur wniósł Uri Geller, choć tak wciąż pracuje dla DIA. naprawdę nigdy im chyba do końca nie ufał. Uważam, że był on Dlaczego więc Morehouse tak długo zwlekał z rezygnacją? najlepszym naturalnym medium, jakie tam mieli. — Myślałem, że stawię czoło zarzutom i je odeprę — wyjaśJeżeli ten dar pochodzi od Boga, to kto próbuje nim zawładnia. — Przejrzeliśmy wszystko, co znajdowało się w posiadaniu nąć i wykorzystać do negatywnych celów, na przykład w wojsku rządu. Nie wiedziałem, że przedstawią nam podstępnie inne albo agencjach wywiadowczych? zarzuty. Dowiedziałem się o tym, gdy którejś nocy odebrałem — Zmagam się z tym pytaniem każdego dnia. Nie wiem, czy telefon od zaprzyjaźnionego podpułkownika. „Wciąż masz przy- kompleks przemysłowo-militarny robi to z czystej ignorancji jaciół” – usłyszałem. – „Trzymamy drzwi otwarte, ale nie możemy – niczym słoń poruszający się w składzie porcelany – czy też tego robić w nieskończoność. Nie damy rady. Lepiej przez nie przyświeca im jakiś głęboko ukryty, złowieszczy cel i dlatego chcą przejdź”. To był pierwszy sygnał, że knują coś przeciwko mnie. opanować tę technikę, aby później móc manipulować ludzkością. Nie było nikogo, kto wziąłby w dochodzeniu moją stronę. Miałem Jedyny dowód, jakim dysponuję, to wiedza, że tkwi w tym jakaś przeciwko sobie cały Wydział Dochodzeń Kryminalnych. Bardzo tajemnica. Wiem, że jest tam coś większego niż samo życie, coś, drobiazgowo badali każdy fragment mojej przeszłości. Przesłu- co dominuje i rządzi. Jeżeli poznam odpowiedź, opowiem o tym, chali wszystkie znające mnie osoby, jakie tylko zdołali znaleźć. ponieważ takie jest moje powołanie…

48 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

i gęsty dym spowijające naftowe szyby, dostrzegł na piasku „mały, srebrzysty przedmiot” i zameldował: „Chyba widzę coś niezwykłego, mały kanister. Wygląda, jakby był zrobiony z nierdzewnej stali”. „Nagle wszystko stało się dla mnie jasne” – pisze dalej. – „DIA chciała się upewnić, czy przeciw oddziałom amerykańskim użyto jakiegoś chemicznego lub biologicznego środka i jednocześnie nie chciała, aby dowiedział się o tym ktokolwiek inny… Uzyskawszy potwierdzenie użycia niekonwencjonalnej broni, DIA mogła przystąpić do tuszowanie tego faktu, aby Amerykanie nigdy się o tym nie dowiedzieli”. Historyk Antony Sutton, autor America’s Secret Establishment (Tajne lobby Ameryki) i The Best Enemy Money Can Buy (Najlepszy wróg, jakiego można pozyskać za pieniądze), pisze w swoim miesięczniku Phoenix Letter: „…stronice te [książki Morehouse’a] czytać należy starannie. Wygląda na to, że DIA wiedziała, gdzie DEMONY Z CZWARTEGO WYMIARU miały zostać umieszczone te kanistry. Potwierdza to tezę, że użycie Czy zdarzało się, że Morehouse odczuwał broni biologiczno-chemicznej było wspólną zagrożenie lub myślał, że umrze? operacją USA i Iraku wymierzoną przeciwko — Odczuwałem to kilka razy, kiedy spooddziałom Stanów Zjednoczonych”. tykałem się ze stworami zwanymi przeze Sutton podkreśla ponadto: „…chodzi nie mnie istotami niższego rzędu lub demonami. tylko o to, że Irak zastosował biologicznoNa pierwszy rzut oka wyglądają jak normalni chemiczne środki bojowe przeciwko wojskom ludzie. Są bardzo przyjaźni, uśmiechnięci. amerykańskim i siłom sprzymierzonych. Co Chcą z tobą rozmawiać, ale w chwili gdy gorsze, sprzęt ten został dostarczony za wieuświadamiasz sobie, kim są naprawdę, ruszadzą oraz z pomocą i przy finansowym wsparją do ataku. W zajściu opisanym w mojej ciu Zachodu. Pentagon stara się ukryć fakt, że książce, wisiałem głową w dół, trzymany za te środki zostały legalnie wyeksportowane do kostki u nóg. Byłem pewien, że mnie zabiją. Iraku przez administrację Busha. DepartaOtoczyli mnie ciasnym kołem. Krzyczałem ze ment Handlu udzielił licencji na wywóz anthwszystkich sił. Następną rzeczą, jaką pamięraxu oraz środka o nazwie Mycoplasma incogtam, to głos prowadzącego, który wzywał nitas. Mykoplazmę wyprodukowaną w Teksamnie do powrotu, przywoływał do fizycznego sie i na Florydzie testowano w Teksasie na bytu, ale ja czułem lęk o własne życie. Myślę, więźniach skazanych na śmierć. Wiadomość że ten atak na poziomie czwartego wymiaru o tym przekazał prasie senator Donald Riegle był naprawdę niebezpieczny. Wiedzą, co cię ze stanu Michigan, lecz została ona zignoroprzeraża i wzmagają twój lęk. Myślę, że wana przez CNN oraz inne stacje telewizyjne występują tutaj elementy ciemnej strony, po(9 luty 1994 roku)”. David Morehouse nieważ zależy im na zawładnięciu fizycznym — Przekonałem się już dawno temu ciałem, przejęciu nad tobą kontroli na krótki czas. — potwierdza Morehouse — że nie można wierzyć mediom w Stanach Zjednoczonych. Sieci telewizyjne stanowią część szerPRZEKAŹNIK NIE JEST PRZEKAZEM1 szego problemu, gdyż należą do producentów z sektora zbrojenioA co z przekazami medialnymi? Czy to znaczy, że te istoty wego. Powodem jest 900 miliardów dolarów obrotu przemysłu mogą zawładnąć istotami fizycznymi? zbrojeniowego w skali światowej. Nic dziwnego, że zależy im na — Każde medium, na przykład J.Z. Knight, powie, że Ramtha kontroli tego, co może im najbardziej zaszkodzić. Wiedzą, że posiada fizyczne ciało — mówi Morehouse. — Z drugiej strony, media mogą ich zniszczyć, więc co robią? Zostają ich właścicielem. jeśli jesteś medium, potrafisz nasłuchiwać poprzez limen i tłumaKończąc swoją analizę Sutton konkluduje: „…skandal wywoczyć przekazy. Jeśli chodzi o przekazy medialne i karty do tarota, łany dostawami broni biologiczno-chemicznej do Iraku obciąża CIA zdaje się mówić: „Popatrzcie tylko, co robimy!” Kim jestem, administrację Busha, podobnie jak to było z Prescottem Bushem, żeby twierdzić, że to nie ma sensu? ojcem George’a Busha, który był zamieszany w poczynania Union Prawdę powiedziawszy, Morehouse mówi także, że „szef Banku, który w latach trzydziestych przyczynił się do wzrostu naukowców CIA, dr fizyki Jack Verona, przyjeżdżał dwa razy potęgi Hitlera”. w miesiącu na osobiste seanse”. Jaki ojciec, taki syn. Odór zdrady. Tylko pomyśleć, ile mógłby zaoszczędzić pieniędzy podatników, gdyby zamiast tego zadzwonił po prostu na Gorącą Linią TUSZOWANIE ZBRODNI WOJNY W ZATOCE Porad Parapsychicznych! PERSKIEJ PRZEZ RZĄD Antony Sutton zadaje pytanie: „Po co ukrywać prawdę? ZDALNE WIDZENIE I ZBRODNIE DOKONANE Morehouse uważa, że rząd Stanów Zjednoczonych nie chce PODCZAS WOJNY W ZATOCE PERSKIEJ otoczyć opieką tysięcy poszkodowanych żołnierzy. Przyczyna tego Jednym z najbardziej dramatycznych i szokujących epizodów, stanu rzeczy jest oczywista. Dysponujemy raportem, z którego jaki został opisany w Parapsychicznym wojowniku, jest „misja” wynika, iż rząd Stanów Zjednoczonych świadomie zezwolił na przeprowadzona przez Morehouse’a pod koniec wojny w Zatoce eksport tych środków do Iraku, co więcej kilku jego członków Perskiej, kiedy to nad Zatokę „posłano” niezależnie od siebie zainwestowało nawet w realizującą tę dostawę firmę. Pamiętajmy, trzech zdalnych obserwatorów, w tym jego. że kompleks militarno-przemysłowy pozbawiony został wiarygodMorehouse otrzymał rozkaz wzniesienia się na wysokość 550 nych wrogów i że generał Eisenhower ostrzegał nas przed wynastóp [165 m], 20 mil [32 km] na północ od miejsca, w którym jdowaniem nowych w celu zwiększenia nakładów na obronność. „wylądował”. Mniej więcej godzinę później, poprzez płomienie Z tego wszystkiego wyłania się pełny obraz… I łatwo zrozumieć,

POUCZAJĄCE SPOTKANIA Czy Morehouse spotkał kiedykolwiek „rozumne istoty”? — Doświadczyłem kontaktu z czymś, co nazwałem „moim aniołem”. Kontaktowałem się też z istotami z innych światów, które były świadome istnienia Chrystusa. Nigdy nie widziałem Jezusa Chrystusa ani Buddy. Te istoty były bardzo dobre. Promieniowały miłością i mądrością. W ich obecności odczuwałem wyłącznie dobro i ciepło. Dostrzegały moją obecność, ale nigdy w żaden sposób nie oddziaływały na mnie – nie prowadziły ani nie udzielały wskazówek. Kontrolujący eksperyment mówił: „Zbliż się do nich, spróbuj nawiązać rozmowę, zapytaj o coś, zapytaj, kim są”. One jednak tylko grzecznie się uśmiechały i odchodziły. Traktowały nas jak niegroźnych intruzów. A ten anioł opiekował się moim ojcem. Ojciec powiedział kiedyś mojej żonie: „Oddałem Davidowi mojego anioła”. Mnie nigdy tego nie powiedział.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 49

dlaczego Parapsychiczny wojownik jest zasadniczym elementem mówi nam teraz, że wiatry wiały tak i tak? Czy ci faceci sądzą, że układanki zatytułowanej Pustynna Burza. Sztuczna wojna prze- jesteśmy aż tak głupi, że nie zorientujemy się, o co im chodzi, że ciwko sztucznemu przeciwnikowi. Dlaczego? Dlatego, że jeżeli boją się tego, co może zostać odkryte tam na miejscu, i dlatego nie będzie się miało wiarygodnego wroga, nie dostanie się zadbali o to, aby wszystko tam posprzątać? Siedzą w buldożerach pożądanych środków na budżet obronny. A jeśli wróg nie istnieje, i dzień po dniu przeorywują wszystko na lewo i prawo. to trzeba go stworzyć”. Antony Sutton mocno chwali Morehouse’a i jego książkę. Te zarzuty potwierdza Rodney Stich w swojej monumentalnej „Parapsychiczny wojownik” – pisze – „jest książką, którą każdy encyklopedii przestępstw popełnionych przez rząd Stanów Zjed- powinien przeczytać. Lektura ta nie tylko otworzy wielu ludziom noczonych zatytułowanej Defrauding America (Defraudacja Ame- oczy na niezwykłe nowe technologie, ale również napełni nieryki). Przedstawia w niej szczegółowo (patrz rozdział „Bank Lavo- smakiem wobec Pentagonu, którego głównym celem jest, jak się ro i Irakgate”) skandal, w którym Banca Nazionale del Lavoro zdaje, zapewnienie waszyngtońskim generałom luksusowego ży(BNL) pożyczył Irakowi tuż przed wojną w Zatoce Perskiej cia wśród pól golfowych, w czasie gdy ich samoloty mają kłopoty poprzez swój oddział w Atlancie 5 miliardów dolarów. z utrzymaniem się w powietrzu. Mimo to Departament Obrony Stich pisze: „…W listopadzie 1989 roku przedstawiciele Białe- znajduje czas na prześladowanie oficera, który z prawdziwym go Domu zagwarantowali bankom spłatę kredytów, których oddaniem służył Stanom Zjednoczonym”. udzieliły one Irakowi na zakup amerykańskich produktów rolnych w ramach programu realizowanego przez Korporację Kre- ZAMACH NA KINGA I OSZUKANY CZŁOWIEK dytów Towarowych Departamentu Rolnictwa Stanów ZjednoczoOwym oszukanym człowiekiem jest James Earl Ray, którego nych. Te gwarancje złożone w imieniu amerykańskich podatni- skazano na dożywocie za zabójstwo słynnego obrońcy praw ków zabezpieczały banki pożyczające pieniądze Irakowi na zakup obywatelskich, pastora Martina Luthera Kinga jr. amerykańskiej żywności na wypadek, gdyby odmówił on spłaty Adwokat Raya, William Pepper, autor książki Orders to Kill kredytu… Pożyczki te przyczyniły się ostatecznie do podniesienia (Rozkazy, aby zabić), przedstawi wkrótce w sądzie nowe dowody gotowości bojowej Iraku i umożliwiły mu inwazję na Kuwejt. – dane uzyskane przez Davida Morehouse’a za pomocą zdalnego W efekcie amerykańscy podatnicy za pośrednictwem swoich widzenia. przywódców przyczynili się do straszliKto zatem zabił Kinga? wego rozlewu krwi podczas wojny — To byli kontraktowi yobbos „Służyli w siłach specjalnych w Zatoce Perskiej… Część uzyskanych — mówi Morehouse — pracownicy Stanów Zjednoczonych, ze Stanów Zjednoczonych pieniędzy operacyjni CIA niskiego szczebla. Oni to Irak przeznaczył na zakup trującego zrobili. Służyli w siłach specjalnych Stastanowili zespół snajperów gazu, którego użył potem przeciwko nów Zjednoczonych, stanowili zespół wyszkolonych w sztuce swoim Kurdom. Znaczna część tych snajperów wyszkolonych w sztuce zabijazabijania. Zawsze dostaw została zrealizowana za pośrenia. Zawsze rozmieszczano ich w rejonie dnictwem należącego do CIA Cardeon zamieszek albo tam, gdzie mogło do nich rozmieszczano ich w rejonie Industries z Chile. Cardeon dostarczydojść. Mieli listę nazwisk ludzi, których zamieszek albo tam, gdzie ło Irakowi pod nadzorem CIA wiele należało usunąć. W latach sześćdziesiąmogło do nich dojść. Mieli towarów o charakterze militarnym”. tych była to rozpowszechniona praktyka. Omawiając pożary szybów naftoZa każdym razem, gdy dochodziło do listę nazwisk ludzi, których wych, Morehouse napisał: „…każdy społecznych niepokojów, wykorzystywanależało usunąć. W latach stojący pod wiatr żołnierz musiał nano grupy tych snajperów. Dostawali sześćdziesiątych była to wdychać się tego świństwa, bez wzglęzaszyfrowane rozkazy, z których dowiadu na to, co tam było”. dywali się, kogo i co należy załatwić. rozpowszechniona praktyka”. Implikacje tego są zupełnie oczywiMieli stałą listę ludzi do usunięcia. I tylko ste. Tak zwany syndrom wojny w Zatoczekali na rozkaz: „Zrób to” – albo: „Nie ce Perskiej jest bezpośrednim następstwem przebywania w tam- rób tego”. Zawsze po wykonaniu zadania mieli zabezpieczoną drogę tym miejscu. Departament Obrony dobrze o tym wiedział i pono- odwrotu. Ci żołnierze postrzegali Martina Luthera Kinga, a także si odpowiedzialność za tysiące chorych weteranów zakażonych tą innych przywódców antyrządowych zamieszek i niepokojów w miasbiologiczno-chemiczną bronią. teczkach uniwersyteckich jako wrogów państwa. Co o tym wszystkim sądzi Morehouse dzisiaj? Co adwokat William Pepper zrobi z raportem Morehouse’a? — Myślę o tym każdego dnia — odpowiada z przygnębie— Przedstawi go w sądzie jako dowód — odpowiada Moreniem. — Wiemy, że byliśmy manipulowani, tak aby móc to house. — Jako argument posłuży mu fakt, że rząd Stanów potwierdzić i jednocześnie z braku jakichkolwiek zapisów nie móc Zjednoczonych posługuje się tą metodą gromadzenia informacji nic zrobić, gdyby ktoś chciał kiedyś do tej sprawy wrócić. Wszyst- dla wywiadu od przeszło dwudziestu lat. Mamy nadzieję, że kiemu zaprzeczyli. Powiedzieli, że coś takiego nigdy się nie zostanie dopuszczony jako dowód i przyczyni się do weryfikacji wydarzyło. Najpierw powiedzieli, że coś w tym jest. Wtedy my metodologii gromadzenia informacji. Pepper powie zapewne: nagłośniliśmy sprawę jednego chemicznego ataku. A oni wtedy „Spójrzcie, te informacje zdobył wojskowy zdalny obserwator na to, że były takie dwa ataki. Problem tkwi w tym, że Ameryka- przy użyciu wojskowej technologii”. Dzwonił jakiś czas temu do nie wciąż wybaczają ten rodzaj zdrady. Ignorują ją, a zatem mnie i dziękował mi wykonanie tej roboty. wybaczają, przyzwalając tym samym na powtórzenie się czegoś Morehouse przyznaje jednak, że „to, co próbuje on [Pepper] takiego w przyszłości… Stali tam i wiedząc o tym kłamali nam zrobić, przypomina szturm na wierzchołek góry”. prosto w twarz. Generał Powell występując przed Kongresem kategorycznie zaprzeczył, jakoby wiedział coś na ten temat albo „NIEZABIJANIE” – PRZYSZŁOŚĆ BRONI dysponował jakimiś dowodami. Znowu mieliśmy do czynienia Nowa książka Morehouse’a nosi tytuł Non-Lethal Weapons: z „wiarygodnym zaprzeczeniem”, ponieważ nikt go na tę okolicz- War Without Death (Broń, która nie zabija – wojna bez śmierci). ność nie przesłuchał. CIA utajniła wszystkie mapy synoptyczne Według Morehouse’a „…konwencjonalna broń została zaprojekprzedstawiające układ wiatrów na teatrze działań wojennych. Coś towana tak, aby zabijać. Nowa hybryda broni konwencjonalnej wam powiem. W ciągu 18 lat służby wojskowej ani razu nie ma służyć okaleczaniu. Broń nieuśmiercająca z samej definicji ma zwracałem się do CIA po prognozę pogody. Dlaczego więc CIA niszczyć cele nieożywione, a nie ludzi.

50 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Książka ta prezentuje bardzo filozoficzne podejście do zagad- wytrzymały, że uszkodził układ hydrauliczny czołgu M-60, gdy ten nienia niezabijania. Przedstawia efekty stosowania broni konwen- próbował obrócić wieżyczkę. Szczelnie zatyka pokrywy wszystkich cjonalnej w tym stuleciu: pozbawienie życia 170 milionów istot włazów, a zatopione w polimerze druty odcinają łączność radiową. ludzkich, w tym ponad 80 milionów osób cywilnych – lekarzy, Dlaczego się tym nie chwalą? prawników, profesorów, gospodyń domowych, dzieci – które nie — Ponieważ — wyjaśnia Morehouse — obracający rocznie 900 brały udziału w walkach. Codziennie w zastraszającym tempie miliardami dolarów kompleks militarno-przemysłowy to banda przybywa dalszych ofiar. Spośród nich wszystkich prawie 250 chciwych podżegaczy wojennych produkujących i sprzedających tysięcy osób zginęło na skutek użycia broni nuklearnej. broń do krajów trzeciego świata. Nie chcą tego pocisku, bo jest za „Po zakończeniu Zimnej Wojny” – pisze Morehouse – „kom- tani. Poza tym, jeśli zacznie się niszczyć sprzęt, oszczędzając przy pleks militarno-przemysłowy poświęcił bardzo dużo czasu na tym ludzkie życie, zmusi się dyplomację do odgrywania właściwej rozbrojenie i wprowadzenie zaroli przy rozwiązywaniu konflikkazu rozbudowy arsenału nuktów w nadchodzącym tysiącleciu. learnego. W rezultacie rozbroił A to oznacza ograniczenie tego kilka głowic nuklearnych i zaczął znakomicie prosperującego rynpoklepywać się po plecach, duku śmierci i zniszczenia. Mamy mnie mówiąc, jaką to świetną członków Kongresu, którzy robotę wykonał. W tym samym z pieniędzy podatników przeznaczasie wydano ponad 900 miliarczyli miliardy dolarów na produdów dolarów na produkcję centów broni. A kiedy już taki i sprzedaż broni siejącej śmierć producent sprzeda swoje wyroby i zniszczenie. Tak więc to wszysjakiemuś tyranowi z trzeciego tko to tylko gra pozorów. świata, którego nie stać na zakup Ludzkość stanęła obecnie na mleka w proszku dla głodujących progu nowej strategicznej ery dzieci, a tym bardziej na 12 odw swojej historii. Musimy podjąć rzutowców, to kto za to zapłaci? decyzję, czy zamierzamy kontyAmerykański podatnik. Opłacanuować produkcję broni na comy dzisiaj producentów i handlaraz większa skalę, czy będziemy rzy bronią. Płacimy też rachunki ewoluować w kierunku przebutyrana, gdy powinie się mu noga. dowy całego przemysłu zbrojeMorehouse ma rację. Ten niowego tak, aby zaczął dostarmodus operandi występuje czać uzbrojenia oszczędzającego w każdym dwudziestowiecznym ludzkie życie, lecz zdolnego znikonflikcie zbrojnym. Wojna szczyć machinę wojenną wroga, w Zatoce Perskiej to ostatni ze a tym samym pozbawić go zdolszwindli mających zapewnić kroności prowadzenia wojny? ciowe zyski producentom broni Dysponujemy technologią, i ich bankierom oraz rozwiązać która unieszkodliwia same czołgi. problem rozrostu populacji, czyTaka jest przesłanka tego projekli pozbycie się tak zwanego tu. Natura człowieka nigdy się Wyobrażenie senne, w czasie którego Morehouse ujrzał roz- „mięso armatniego” (żołnierzy) nie zmieni, to samo dotyczy za- wierające się niebo odkrywające przejście do innego wymiaru. i „bezużytecznych zjadaczy chletem natury wojny. Zmieni się tylko sposób jej prowadzenia. Cała ba” (ludzi nie wytwarzających dochodu narodowego). technologia tak zwanych Gwiezdnych Wojen, urządzenia wykorzystujące pulsację elektromagnetyczną, są zabójczymi, zaawansowany- ZDALNE WIDZENIE W SŁUŻBIE PUBLICZNEJ mi technicznie odmianami broni konwencjonalnej. To wszystko”. Jaka przyszłość czeka „parapsychicznego wojownika” Davida Morehouse rozwija swoją analizę, podając, że książka „…za- Morehouse’a? wiera opis 12 naprawdę niezabójczych technologii i podaje fikcyj— Pracowałem ostatnio dla prywatnej firmy Remote Viewing ne scenariusze ich zastosowania na arenach współczesnych kon- Technologies organizującej wykłady i seminaria treningowe z zafliktów – w Bośni, Somalii i innych miejscach”. kresu technik zdalnego widzenia — odpowiada Morehouse. A zatem należy zażądać od kompleksu militarno-przemys- — Do chwili obecnej nie kształciliśmy jeszcze żadnej osoby łowego wyjaśnień w tej sprawie? prywatnej. Naszymi klientami byli jak dotąd handlowcy i stróże — Oczywiście. Właśnie to powinno nastąpić — odpowiada prawa. Szkolimy policjantów, ponieważ transfer przychodzi im Morehouse. — Musimy lepiej orientować się w tych sprawach. To z łatwością. Oglądanie świata przez półtorej godziny oczami dlatego ta książka zawiera tak duży ładunek wizjonerski. Oto nieboszczyka dla gliniarza nie stanowi takiego problemu jak dla przykład sytuacji, w której występuje broń konwencjonalnej, i to, innych osób. W każdym bądź razie policjanci podchodzą do tego co może się stać, kiedy zastosuje się w niej niezabójczą techno- bez uprzedzeń. Kiedy pracują nad wyjaśnieniem szczegółów logię. Widziałem to na własne oczy na poligonie Dugway w Utah. zabójstwa, są bardziej opanowani i spokojni. Nazywa się to „przeciwczołgowy pocisk opasujący”. Zwykły poA co się robi, aby bardziej upowszechnić tę technologię? cisk przeciwczołgowy kilka milisekund przed uderzeniem wyrzuca — Wydaje mi się, że tylko dwóch ludzi pracuje nad tym – Lin strumień rozpalonej do białości plazmy, która wypala w pancerzu Buchanan i ja. Utworzyłem firmę Remote Viewing Technologies, otwór z szybkością większą od prędkości dźwięku i wtryskuje do która szkoli policjantów. Lin pracuje w czymś, co się nazywa wnętrza pojazdu roztopiony metal zamieniając je w piekło. W ten Assigned Witness Program. Remote Viewing Technologies prawłaśnie sposób niszczono na pustyni irackie czołgi. Pocisk opasu- cowało nad kilkoma sprawami w New Jersey i Baltimore. Szykujący natomiast kilka milisekund przed uderzeniem w cel eks- jemy się do przeszkolenia dużej grupy policjantów w New Jersey, ploduje i wyrzuca wzmocnioną drutem polimerową folię, która przeszkoliliśmy również paru policjantów z Minnesoty. Agencje spowija czołg niczym ośmiornica mackami swoją ofiarę. Polimer ochroniarskie, szefowie policji, detektywi – wszyscy powitali nasze przylega do kadłuba i natychmiast zaczyna się kurczyć. Jest tak kursy z otwartymi ramionami. Dokładamy starań, aby rozumieli,

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 51

że muszą patrzeć na to z odpowiedniej perspektywy i że zawsze należy przestrzegać trzech fundamentalnych zasad zdalnego widzenia: Po pierwsze, metoda ta nie jest dokładna w stu procentach, nigdy taka nie była i nie będzie. Po drugie, nigdy nie należy polegać na wynikach uzyskanych przez pojedynczego zdalnego obserwatora działającego samodzielnie, niezależnie od innych zdalnych obserwatorów. To oznacza, że nie można stawiać zadań sobie samemu. Jest to problem, z jakim borykają się Courtney Brown i Ed Dames. Courtney Brown siada i mówi: „Nadciąga obiekt Hale’a-Boppa. Opisz”. W ten sposób narusza podstawowe zasady zdalnego widzenia. Jeżeli sam sobie wyznaczasz zadanie, zagłębiasz się w warstwę analiz albo uruchamiasz wyobraźnię. Ed Dames robi to samo. Po trzecie, zdalnego widzenia nie można traktować jako samodzielnego i w pełni wystarczającego sposobu gromadzenia danych. W środowisku wywiadu zawsze posługiwaliśmy się nim w połączeniu z innymi technikami pozyskiwania informacji. NOWE UMIEJĘTNOŚCI NA NOWE TYSIĄCLECIE David Morehouse, autor Parapsychicznego wojownika, powinien otrzymać nagrodę za odwagę w ujawnianiu sekretów czterowymiarowego świata i wyciągnięcie zdalnego widzenia z laboratoriów wywiadu na światło dzienne.

Życie demaskatora bywa niekiedy skrajnie niebezpieczne. Nie bacząc na zagrożenie życia rodziny i swojego własnego, przetrwał trudne do wyobrażenia przesłuchania, cierpienia i prześladowania ze strony CIA. Pomimo zorganizowanej kampanii przeciwko jego pracy, stawił czoło szykanom i brutalnym atakom. Trudno nie doceniać wagi zdalnego widzenia. Tak jak wchodząc do Internetu można potencjalnie uzyskać informacje szybciej i wygodniej niż udając się do biblioteki, tak posługując się zdalnym widzeniem można zrewolucjonizować dostęp do danych historycznych oraz innych niedostępnych dla naszych pięciu zmysłów. XXI wiek wymagać będzie nowych talentów. Zdalne widzenie wraz z towarzyszącymi mu umiejętnościami pomocniczymi, tak zwaną percepcją pozazmysłową, czy też zdolnościami paranormalnymi, może odegrać kluczową rolę w przetrwaniu i dalszej ewolucji naszego gatunku. s O autorze: Uri Dowbenko jest pisarzem, fotografikiem i niezależnym dziennikarzem. Przełożył Mirosław Kościuk Przypisy:
1. To sformułowanie jest parafrazą słynnego stwierdzenia McLuhana, który skonstatował kiedyś, że „przekaźnik jest przekazem” („medium is a message”). – Przyp. red.

WSTECZNA MOWA – GŁOS PODŚWIADOMOŚCI Jeśli będziemy potrafili zapanować nad tym nieprawdopodobnym zjawiskiem i zdolnością, którą każdy z nas posiada, to Jeśli coś naprawdę miało miejsce, to możemy się o tym będziemy mogli się rozwijać i stać panami otaczającego nas dowiedzieć dzięki wstecznej mowie. Taka możliwość może świata. W chwili kiedy mówimy, kreujemy nasz świat. Nasze wywołać szok w naszym społeczeństwie. Ale jest coś jeszcze. myśli, postawy i emocje w danym momencie kreują nasz Na głębszych poziomach wsteczna mowa odzwierciedla strukświat. Wsteczna mowa daje nam możliwość usłyszenia i ujrzeturę procesu myślenia głębokiej świadomości. Używając menia słów kreacji. Pozwala nam zdobyć nad nimi świadomą tafory, wsteczna mowa ujawnia przyczyny zachowań i osobokontrolę. wość danej osoby, kiedy wiele elementów naszej psychiki To jest moje odkrycie. Prawda ma nad nami władzę. Nie wzajemnie się ze sobą komunikuje. mamy żadnego wyboru, musimy być całkowicie szczerzy i to Wsteczna mowa jest głosem świadomości pochodzącym zarówno wobec samych siebie, jak i wobec innych, ponieważ z podświadomości, a nawet z samej głębi naszej duszy. Dzięki nasze ludzkie myśli nie są już dłużej wyłącznie nasze. Obecnie niej możemy dowiedzieć się, kim jesteśmy, dlaczego tu jesteśmożemy zmieniać naszą podświadomość, ponieważ wsteczna my i jak funkcjonujemy. Wsteczna mowa ukazuje nam niemowa ukazuje nam, jak działa świadomość. Oprócz tego prawdopodobną mądrość, która tkwi głęboko w naszej ludzmożemy też zmienić naszą planetę, ponieważ wsteczna mowa kiej świadomości. pokazuje nam, jak nasza planeta nieustannie się zmienia. Moje badania nad wsteczną mową pozwoliły mi usprawnić Dokonujemy tego, kiedy myślimy. Kreujemy mówiąc. s moją pracę jako hipnoterapeuty. Po przesłuchaniu półgodzinnego nagrania danej osoby mogę obecnie precyzyjnie określić (Niniejszy tekst pochodzi z książki Davida Johna Oatesa It’s Only przyczyny i powody takich a nie innych jej zachowań. Wyko- a Metaphor (To tylko metafora) oraz artykułu „Reverse Speech: The rzystując te informacje oraz stworzone przez siebie unikalne Words of Creation” („Wsteczna Mowa – słowa Kreacji”. Zainteresoprocedury, potrafię efektywnie opisać metaforyczną strukturę wani tym zagadnieniem mogą wybrać się na stronę internetową podświadomości. Technika ta umożliwia dostęp do głębokich poświęconą Wstecznej Mowie: http://www.reversespeech.com warstw świadomości, gdzie tkwią struktury metaforyczne, pozwalając zmienić zachowanie człowieka od podstaw. Przełożył Adrian Anszczak A teraz najbardziej zadziwiające odkrycie. Jakiś czas temu Przypisy: zdałem sobie sprawę, że wsteczna mowa może przepowiadać 1. Skrót od słów Extrasensory Perception (postrzeganie pozazmysludzkie zachowania i wydarzenia na wiele tygodni lub miesię- łowe). – Przyp. red. cy przed ich zaistnieniem. Próbowałem wyjaśnić to sobie jako wręcz niezwykłą zdolność naszego umysłu do obliczeń – umy- ZALECANA LITERATURA: (Inne prace na temat technik Wstecznej Mowy autorstwa Davida Johna słu, który zna i rozumie rzeczy przed ich zaistnieniem. Teraz Oatesa) zrozumiałem jednak coś więcej. 1. Beyond Backward Masking: Reverse Speech and the Voice of the Inner Wierzę, że wsteczna mowa nie tylko przepowiada przy- Mind, wydana nakładem autora, 1987, 146 stron. 2. Reverse Speech: Hidden Messages In Human Communication, Knowszłość i opisuje wydarzenia, ale po prostu je tworzy. Inaczej 1991, mówiąc, słowa słyszane i wypowiadane w wstecznej mowie ledge System, Inc., Speech275 stron. 3. The Reverse Analyst Training Manual, 1991, 300 stron. przez naszą podświadomość są słowami i siłą, które kreują 4. Reverse Speech Comprehensive Introduction Package, 1994 (8 naszą rzeczywistość. Często zastanawiamy się, w jaki sposób kaset magnetofonowych, kaseta wideo, podręcznik i urządzenie do odkreujemy naszą rzeczywistość, teraz dzięki wstecznej mowie twarzania nagrań od tyłu). 5. Reverse Speech Metaphor Dictionary, luty 1996, 80 stron. możemy zobaczyć, jak to się dzieje. 6. It’s Only A Metaphor: A Personal Journey of Exploration and the Wsteczna mowa jest słowem kreacji. To boska siła drze- Discovery of a Technology, Reverse Speech Enterprises, Inc., San Diego, miąca wewnątrz nas samych. To co mówimy, dokonuje się. Kalifornia, USA, 1996.
dokończenie ze strony 36

52 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

TERAPIA INDUKOWANEJ REMISJI
NADZIEJA NA ZWALCZENIE RAKA
(Niniejsza część stanowi zapis odczytu, który dr Chachoua wygłosił podczas II Światowego Kongresu Chorób Nowotworowych w Sydney w Australii we wrześniu 1995 roku, uzupełniony o najnowsze wyniki jego badań).

Dr Sam Chachoua zidentyfikował „organizmy nemezis”, które mogą kontrolować, a nawet zwalczać takie choroby jak rak czy AIDS, lecz jego metody lecznicze są ustawicznie ignorowane przez medyczny establishment.

N

Część 2
(dokończenie)

Sam Chachoua, MB, BS 1997
Zaczerpnięto z mającej się wkrótce ukazać książki

The Challenge, The Promise & The Cure
Tel. +1 213 655 0271 www.peg.org/∼nexus/chachoua.html
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

azywam się Sam Chachoua, jestem lekarzem z Melbourne w Australii. Metoda, o której chcę opowiedzieć, jest zupełnie nowa i rewolucyjna. Nazwałem ją „Terapią Indukowanej Remisji”. U jej podstaw legły trzy naturalne zjawiska: odporność narządu, odporność organizmu oraz samoistna remisja. Badania nad rakiem rozpocząłem w młodości, kiedy u mojego ojca wykryto szpiczaka mnogiego. Ponieważ konwencjonalna terapia nie przynosiła rezultatów, chciałem spróbować znaleźć coś, co mogłoby mu pomóc. W trakcie owych poszukiwań zwróciłem uwagę na to, że w ludzkim ciele znajdują się narządy, na przykład jelito cienkie, zdolne przeciwstawić się nowotworom. Bez względu na to, jak bardzo rozprzestrzeniony jest nowotwór, zwykle omija on ten organ. Istnieje również coś takiego jak „odporność organizmu”. Termin ten oznacza, że większość zwierząt, którym próbujemy wszczepić ludzkiego raka, jest w stanie go odrzucić. Zacząłem więc pracę nad doświadczeniem mającym wyjaśnić, co takiego sprawia, że jelito cienkie jest odporne na raka. Chciałem także wiedzieć, dlaczego konie, koty, psy oraz inne zwierzęta przejawiają odporność na ludzkie nowotwory. Mówiąc w wielkim skrócie, zdołałem wyodrębnić czynniki immunologiczne, których użyłem do badań w Peter McCallum Cancer Institute. W wieku 18 lat napisałem pierwszą pracę, a w następnym roku przedstawiłem ją na zjeździe Clinical Oncology Society of Australia. Muszę przyznać, że byłem z siebie bardzo dumny. Myślałem: „Chłopie, udało ci się. Teraz pomożesz ojcu, a twoja metoda wkrótce będzie powszechnie stosowana”. Już niemal to widziałem: członkostwo Clinical Oncology Society of Australia, powszechna radość i telefony w rodzaju: „Hej, mamy tutaj zdolnego młodzieńca, połączcie nas z Komitetem Nagrody Nobla”. O naiwności! Przyjmowano mnie równie serdecznie jak chorobę weneryczną albo ostry atak hemoroidów! Pozwolę sobie teraz przejść do zastosowania tej formy terapii w zwalczaniu AIDS. Od bardzo dawna wiemy, że nie można zarazić zwierzęcia AIDS wszczepiając mu wirusa HIV. W związku z tym istnieją dwie możliwości: albo zwierzęta obdarzone są swoistą odpornością, to znaczy nie posiadają miejsc, które HIV mógłby zaatakować, albo posiadają system immunologiczny zdolny pokonać i zniszczyć wirusa. W związku z tym nie pozostaje nam nic innego, jak tylko to sprawdzić! Tak więc, wstępne dane niosły ze sobą obietnicę, że możliwe będzie wywołanie reakcji odpornościowej, na przykład u konia, która selektywnie zniszczy wirusa HIV. Co mnie intrygowało i zdumiewało zarazem, to procesy myślowe czy też raczej ich brak wśród badaczy AIDS, którzy przez szereg lat głowili się nad opracowaniem systemu odporności zdolnego uporać się z AIDS. Ludzie ci siedzieli w swoich laboratoriach i mówili: „No tak, musimy stworzyć model zwierzęcy. Kiedy już będziemy go mieli, kiedy już zarazimy zwierzę AIDS, znajdziemy metodę, żeby je wyleczyć”. Zabrali się więc z zapałem za zwierzęta doświadczalne, szczury, psy, konie i koty. Wstrzykiwali im wirusy HIV, a mimo to nie zapadały one na AIDS, co mocno ich złościło. „Jak mam znaleźć lekarstwo na AIDS, jeśli nie mogę zarazić nim zwierzęcia?” – powiadali. „Wstrzykuję mu HIV, żeby znaleźć reakcję odpornościową, która zabije tego wirusa, a zwierzę tymczasem go nie przyjmuje. Jak mam w takich warunkach pracować?” Dostrzegają Państwo ten schemat myślowy? Tak to właśnie wygląda. Byłbym nieco rozczarowany, gdybym musiał w tym miejscu wyjaśniać, że jednym z najprostszych sposobów na uporanie się z tą największą plagą naszych czasów jest wykorzystanie w leczeniu systemu zwierzęcego, który tak dobrze sobie z nią radzi. Przed stu laty, kiedy nie mieliśmy antybiotyków, jedynym lekiem, jakim dysponowaliśmy przeciwko zapaleniu płuc, ospie i polio (choroba Heinego-Medina) była końska surowica. Brało się konia, wstrzykiwało mu zarazki choroby, potem pobierało surowicę i wstrzykiwało ludziom. Jeśli taka terapia była skuteczna w walce z plagami sto lat temu, to dlaczego nie stosuje się jej dzisiaj? Co by się stało, gdybyśmy ją zastosowali? Oto przypadek młodego mężczyzny chorego na AIDS. Ma 32 lata. Dostał zapalenia płuc wywołanego przez Pneumocystis carinii, ma trudności w oddychaniu, liczba limfocytów T wynosi 80, zachwiana jest też

NEXUS • 53

równowaga T4/T8. Pobrano od niego krew z wirusem, po czym wstrzyknięto ją koniowi. Pochodzące od zwierzęcia antyserum oczyszczono następnie tak, aby w zetknięciu z krwią pacjenta nie doszło do reakcji alergicznej. Końskie serum wstrzyknięto pacjentowi. I cóż widzimy? W ciągu 24 godzin objawy zapalenia płuc ustępują. To duże osiągnięcie, zważywszy że antybiotykom, o ile w ogóle by sobie poradziły, zabrałoby to wiele dni, a może nawet tygodni. Tymczasem u tego pacjenta symptomy chorobowe szybko zniknęły. W ciągu 10 dni liczba limfocytów T wzrosła do 780, a stosunek T4/T8 wrócił do normy. Przedstawiony przeze mnie przypadek był dosyć dramatyczny, ale czy nie widać w nim pewnego sensu? Zdrowego rozsądku? Mamy chorobę, która może wyniszczyć system immunologiczny człowieka, ale jest bezradna wobec konia czy innego zwierzęcia. Dlaczego zatem nie wykorzystać systemów odpornościowych tych zwierząt do zwalczenia choroby? Zwróciłem się więc do wielkich szpitali w USA. Powiedziałem: „Panowie, spójrzcie na to!” – i pokazałem im historię choroby oraz pacjenta, którego przywiozłem ze sobą. Pokazałem im, w jakim był stanie „przedtem” i w jakim był „potem”, przy czym te ostatnie wyniki pochodziły z badań przeprowadzonych już na amerykańskiej ziemi. A oni na to: „Zaszczepić pacjenta końską surowicą? Czy pan oszalał? Nigdy czegoś takiego nie zrobimy”. Kilka miesięcy później parę osób z ośrodka, w którym przebywałem – bliscy przyjaciele moich słuchaczy – oznajmiło mi, że zamierzają wszczepić pacjentowi choremu na AIDS szpik kostny pawiana, ponieważ pawiany są odporne na HIV! Czując się odrzucony i zlekceważony, postanowiłem zdobyć jak najwięcej wiadomości o terapiach alternatywnej i konwencjonalnej. Proszę mi wierzyć, że przestudiowałem dosłownie wszystko, z terapią śmiechem włącznie! Przeglądając wszystkie te alternatywne, naturalne i konwencjonalne terapie, bardzo szybko stwierdziłem, że w dziedzinie tej funkcjonują dwie błędne nazwy. Jedną z nich jest „terapia naturalna”. Nie chciałbym być tutaj źle zrozumiany. Terapia alternatywna niesie ze sobą wiele dobrego, witaminy i dieta są bardzo pożyteczne, ale cóż na litość boską jest naturalnego w dożylnym podawaniu 50000 jednostek witaminy C albo robieniu lewatywy z cappuccino? Co wspólnego z naturą ma wstrzykiwanie komuś w pośladek ozonu? Drugim wielkim nieporozumieniem na niwie terapii konwencjonalnej są terminy „radioterapia” oraz „chemioterapia”. Wprost nie mieści mi się w głowie, w jaki sposób słowo „chemio” można łączyć ze słowem „terapia”. Nigdy przedtem nie zdarzyło się, aby terapia zawodząca raz po raz od 80 lat, wywołująca najbardziej odrażające spośród znanych ludzkości efekty uboczne, prosperowała w najlepsze i do tego jeszcze rozkwitała. Zdumiewa mnie, że chemioterapia tak bardzo rozwinęła skrzydła, z czego ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę. Na przykład, ile osób wie, że w dzisiejszych czasach najbardziej rozpowszechnionym sposobem leczenia agresywnej łuszczycy jest właśnie chemioterapia? Nastolatki i osoby w wieku rozrodczym idą do lekarza i słyszą: „Dam ci środek antagonizujący kwas foliowy o nazwie methotrexate”. Prawda, że „środek antagonizujący kwas foliowy” brzmi lepiej niż „chemioterapia”, którą właśnie jest zażywanie tego środka. Te dzieciaki łykają truciznę, a potem one i ich dzieci będą ponosić tego konsekwencje. Jak sądzę, wszyscy słyszeli o najnowszym przełomie, nowej formie antykoncepcji od niedawna dostępnej na rynku? Mam na myśli zastrzyk aborcyjny. Ale nie wszyscy zapewne wiedzą, że zastrzyk ten zawiera środek antagonizujący kwas foliowy. To jest chemioterapia. Mówmy otwarcie. Terapia alternatywna jest wspaniała, prawdopodobnie może wydłużyć życie chorych i podnieść jego jakość. Kto wie, może nawet jest w stanie zapobiegać powstaniu wielu schorzeń. W gruncie rzeczy jednak terapię konwencjonalną i alternatywną łączy jedno.

Na przestrzeni ostatnich stu lat ponosimy druzgocącą klęskę w wojnie z rakiem. Bądźmy szczerzy, gdyby stu ludzi poddało się najbardziej żmudnej terapii alternatywnej, jaka tylko jest dostępna, nie wyleczylibyśmy stu chorych na raka ani na AIDS. Są tylko trzy przyczyny, z powodu których przegrywamy tę wojnę. Po pierwsze, nasza broń jest zbyt słaba. Dzisiaj chemioterapia i radioterapia mają do dyspozycji środki mogące dosłownie spalić pacjenta! A zatem, to nie to. Wykreślmy więc ewentualność numer jeden. Po drugie, cel jest niewidzialny. Dzisiaj wiemy, że to prawda; wiemy, że komórki rakowe są immunologicznie niewidzialne. Po trzecie, istnieje inny cel. Moje przygnębienie budzi fakt, że zarówno terapia alternatywna, jak i konwencjonalna całkowicie ignorują zjawisko „samoistnej remisji”, które jest prawdopodobnie najbardziej naturalnym zjawiskiem wskazującym nam, jak zwalczać śmiertelną chorobę. Termin „samoistna remisja” oznacza cudowne uzdrowienie, sytuację, kiedy ludzie umieszczeni na łożu śmierci, „wstają z martwych” w ciągu dwóch lub trzech dni bez najmniejszego śladu choroby. Przypadki wystąpienia tego zjawiska zostały odnotowane w literaturze, lecz nikt ich nigdy dokładnie nie zbadał. Dane dotyczące samoistnej remisji wyraźnie wskazują, że tuż przed powrotem do zdrowia osoby chorej na raka, serce, artretyzm, czy jakąkolwiek inną chorobę śmiertelną, przechodzi ona ciężką infekcję wirusowego lub bakteryjnego typu. Odnotował to dr Didot we Francji, który spostrzegł, że obecność syfilisu uniemożliwia wystąpienie raka. Chore na syfilis prostytutki nie chorowały praktycznie na raka. Lekarz ów zaraził dwudziestu pacjentów chorych na raka syfilisem i czternastu z nich uzyskało pełną remisję. W miarę rozwoju syfilisu rak się wycofywał. U dalszych trzech nastąpiła znaczna poprawa, reszta zaś zmarła na syfilis. Działo się to jednak kilkaset lat temu. Mając dziś do wyboru „duże R” albo „duże S”… no cóż, dzisiaj można wyleczyć syfilis paroma zastrzykami penicyliny, tak mnie przynajmniej uczono! Pod koniec ubiegłego stulecia dr William Coley miał pacjenta z rakiem kości i ostrym przypadkiem syfilisu lub jakiejś innej infekcji skóry. Infekcja skórna, rozwijając się, pochłonęła raka, który zniknął bez śladu. Dr Coley podjął badania nad, jak to nazwał, „toksynami Coleya” i potem przez wiele lat stosował je w terapii osiągając całkiem niezłe rezultaty. W tym przypadku problem polega jednak na tym, że dr Coley uległ pokusie czegoś, co określam mianem „medycyny macho”. Infekcja, którą wyodrębnił u tamtego pacjenta i która go wyleczyła, dała również godne odnotowania rezultaty u szeregu innych pacjentów, lecz Coley nie był usatysfakcjonowany. Chciał czegoś jeszcze skuteczniejszego, przeto znalazł infekcję jeszcze bardziej toksyczną. Zamiast nadal posługiwać się owym specyficznym szczepem paciorkowca, znalazł paciorkowca, który zabijał ludzi. Uzasadniał to tym, iż jest on bardziej toksyczny, a więc będzie skuteczniej zabijać raka, zapewniając większe szanse wyleczenia. Nie od dziś wiadomo, że na obszarach dotkniętych malarią nie ma raka. Kiedy pozbywamy się malarii, osuszając bagna i tępiąc moskity, liczba zachorowań na raka szybko wzrasta. Jeśli ludzie chorzy na raka złapią malarię, mają szansę uzyskać remisję. Niedawno dr Henry Heimlich (ten sam, który opracował manewr Heimlicha zapobiegający uduszeniu) wstrzyknął kilku pacjentom chorym na AIDS zarazki malarii i uzyskał u nich pewną formę remisji, przejawiającą się tym, że stan ich zdrowia uległ poprawie i pozostał stabilny na tym poziomie. Wszystkie te spostrzeżenia doprowadziły mnie do wniosków, które nazwałem „teorią nemezis”. Mówi ona, że dla każdej choroby istnieje organizm wywołujący antychorobę, który atakuje wybiórczo i niszczy przyczynę schorzenia. W następstwie opracowałem „terapię nemezis”, która polega na przygotowaniu ekstraktów z „organizmów nemezis” i zwalczaniu nimi określonych chorób. Jak znaleźć organizmy nemezis? Cóż, trzeba rozglądać się dookoła. Tam gdzie występuje jakaś choroba, a inna jest znacznie mniej rozpowszechniona, istnieje szansa, że są one względem siebie antagonistyczne. Można też pracować na poziomie pod-

54 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

Tak więc pracowałem w zastawionym próbówkami laboratostawowym, tak jak ja to robię, przeprowadzając ogromną ilość rium, wynajdując organizmy nemezis, ale raz po raz natykałem się testów sprawdzających. Przygotowałem w moim laboratorium tysiące próbówek za- na zjawisko, które doprowadzało mnie do rozpaczy. Traktowałem wierających pobrane za pomocą biopsji od chorych na białaczkę raka jednym organizmem, powiedzmy, Escherichia coli, a po fragmenty tkanek z zarażonych węzłów chłonnych. W każdej śmierci komórek rakowych znajdowałem rozwijające się inne próbówce rozpocząłem hodowlę innego organizmu. Ten, który organizmy, których tam nie umieszczałem. Zazwyczaj miały one posiadał zdolność walki z rakiem, otaczał go i pożerał. Ta postać gronkowcową lub paciorkowcową. Niekiedy pojawiały się białkowa „materia”, a ściślej grzyb, rozrastała się i owijała wokół też pałeczki kwasooporne, w zależności od użytego do hodowli nowotworu. W ciągu kilku dni już go prawie nie było, a po paru środka oraz czasu jej trwania. To naprawdę ciekawe. Mamy tutaj do czynienia z czymś, co tygodniach w próbówce pozostawał tylko grzyb! Uzyskujemy zatem nowe możliwości terapeutyczne. Organizm niektórzy nazywają „polimorfizmem”. Z pary elementów wyksztanemezis może nam dostarczyć wysoce wyspecjalizowanych substancji łcają się wydłużone, pałeczkowate struktury – forma ziarniakowachemicznych zdolnych zabić raka, lecz nie atakujących innych tkanek. ta ulega przemianie w pałeczkowatą. Polimorfizm w pełnej krasie. Zwróciłem się o pomoc do kolegów: Po wtóre, daje nam kompleksy znakujące, które przylegają do raka — Słuchajcie, skąd się ciągle biorą ci nieproszeni goście? od zewnątrz i czynią go widzialnym dla systemu immunologicznego. Po trzecie wreszcie, otrzymujemy kompletny zestaw specyficznych Przecież umieszczam w próbówce sterylnego raka. Potem zaraenzymów trawiennych, które trawią tylko i wyłącznie raka. A zatem to żam go czymś zupełnie innym, a te struktury i tak się pokazują. — Wiesz co, Sam, prawdopodobnie kichnąłeś i skaziłeś całą maleństwo nie tylko niszczy chorobę, ale jeszcze po sobie sprząta! Dzięki systemowi znakującemu, system immunologiczny czło- partię! — usłyszałem w odpowiedzi. — Ale to się powtarza raz za razem. Czyżby na pewno było to wieka dostrzega włóknistą sieć białka, która spowija od zewnątrz raka, ale nie widzi samego nowotworu. Organizm odkrywa in- skażenie? — Tak, z całą pewnością. truza i chce go zniszczyć. Należy zatem pobrać ekstrakt białka, Sto lat temu wszyscy obwiniali takie skażenie o wywoływanie które przylega do nowotworu i wstrzyknąć go choremu, u którego połączy się on z nowotworem w ciele pacjenta. W ten sposób raka. Mam poświęconą temu tematowi literaturę. Napisano tysiące artykułów o bakteriach, organizorganizm zauważy go, ponieważ będzie mach bakteryjnych i grzybach jako oznakowany białkiem bakterii, grzyba „…choroba nowotworowa nie sprawcach raka. W miarę rozwoju lub wirusa. jest równoważna z rakiem technologii musimy jednak odrzucić Nikt z nas nie ma problemu z poto, co oczywiste, a kiedy już to odzbyciem się kaszlu lub przeziębienia komórek. Jest jeszcze coś rzucimy, odkrycie prawdy staje się w ciągu tygodnia albo dwóch. Tak saw ciele pacjenta, co bardzo trudne. mo możemy pozbyć się raka – trzeba Jak więc mam dowieść, że te ortylko sprawić, żeby wyglądał jak kaszel regeneruje i zasila raka. ganizmy są w jakiś zawiły sposób rzealbo przeziębienie poprzez przyczepieDopóki się do tego czegoś czywiście związane z procesem rozwonie do niego cząsteczek kaszlu bądź nie dotrze, skuteczne ju raka lub AIDS? przeziębienia. Organizm zaatakuje go W pierwszej kolejności należy wywówczas, zniszczy i usunie. pozbycie się choroby nie hodować je z komórek rakowych, Zdarzały się jednak przypadki, że będzie możliwe”. wstrzyknąć kilku zwierzętom i przekou pacjentów, u których leczono nowonać się, ile z nich zachoruje na raka. twory kompleksem znakującym, po paru miesiącach lub latach dochodziło do pogorszenia stanu zdro- Okazuje się, że niemało. Ponieważ owe struktury nie zabijają wia. Wskazywało to, że znakowanie raka to nie wszystko, że samo zwierzęcia, dochodzi do rozwoju raka. Co dziwne, wygląda na to, oznaczenie komórki rakowej nie usuwa przyczyny choroby. W grę że wywołanie raka przedłuża życie zwierzęcia. A teraz pójdźmy nieco dalej. To, co zamierzam powiedzieć, wchodzi jeszcze jakiś czynnik. Interesujące obserwacje poczyniono przed dwudziestu laty, jest tylko teorią i nie ma związku ze skutecznością terapii. A jeśli gdy pacjentom chorym na białaczkę niszczono szpik kostny, aby ci intruzi nie wywołują reakcji systemu odpornościowego? Są następnie zastąpić go szpikiem pochodzącym od innego dawcy. przetrzymywani w środku raka; ciało nie robi nic, żeby ich Okazało się, że białaczka nieodmiennie powracała. I co wówczas zwalczyć, a jednak się nie rozprzestrzeniają. Co ich powstrzymumówili lekarze? „Bardzo mi przykro, panie Jones, kiedy pana je? A jeśli to nie rak jest prawdziwym wrogiem? Jeśli stanowi on leczyłem chemio- i radioterapią jedna komórka podzieliła się ostatnią szansę organizmu na to, żeby zebrać ich w jednym i ukryła, a potem rozmnożyła się i z powrotem opanowała cały miejscu tak, by nie mogli się rozwijać i uśmiercić nas w szybkim organizm… jedna, jedyna komórka”. Jedna czy też kilka komó- tempie? Jeśli tak naprawdę rak wyświadcza nam przysługę? Może rek, które wymknęły się spod kontroli, wywołały nawrót choroby. to dlatego po kuracji z udziałem radio i chemioterapii wszystko Można tym tłumaczyć niektóre przypadki, ale stosowanie tego szybko wraca do stanu poprzedniego, gdyż swoim działaniem uwolniliśmy zagrożenie z pułapki? Jeszcze raz podkreślam, że to wyjaśnienia do wszystkich nawrotów raka jest czystą bzdurą! Lecząc białaczkę usuwa się pacjentowi szpik kostny. Nic tylko teoria! Omawiana terapia w najgorszym przypadku pozwala kontz niego nie zostaje! Daje mu się szpik pobrany od kogoś innego. Po sześciu miesiącach białaczka wraca. No dobrze, gdyby sprawcą rolować przebieg choroby, w najlepszym zaś może spowodować tego była jakaś pozostawiona komórka, to przy kolejnym badaniu niezwykłą w swej szybkości poprawę stanu zdrowia. W wielu powinno okazać się, że mamy do czynienia z tą samą odmianą przypadkach po tygodniu lub dwóch leczenia nowotwór zmniejbiałaczki, jaką leczyliśmy przed uzyskaniem remisji, prawda? To szył swoje rozmiary o połowę. Osiągnięcie takiego rezultatu bez wyraźnych efektów toksyczpowinna być taka sama komórka. Tymczasem po przeprowadzeniu testów DNA wyszło na jaw, że nie tylko nie jest to ta sama nych bądź obumierania jest rzeczą niesłychaną, a jednak w tej komórka, ale na dodatek pochodzi od dawcy. To szpik dawcy metodzie one nie występują. Kiedy podążamy śladami natury i postępujemy zgodnie ze wskazówkami, jakich udziela nam przekształcił się w komórki białaczki! Odkrycie to zostało opisane w konwencjonalnej literaturze samoistna remisja, Terapia Indukowanej Remisji może zapewnić medycznej, a jego sens jest taki, że choroba nowotworowa nie jest wyleczenie przy znikomych efektach ubocznych. Nie wybierałem specjalnie tego forum, aby dzisiaj przed równoważna z rakiem komórek. Jest jeszcze coś w ciele pacjenta, co regeneruje i zasila raka. Dopóki się do tego czegoś nie dotrze, nim wystąpić. Nie obrażając nikogo, wolałbym zwracać się do lekarzy praktyków i przedstawiać tę metodę nie jako terapię skuteczne pozbycie się choroby nie będzie możliwe.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

NEXUS • 55

alternatywną, ale konwencjonalną. Przez 12 lat próbowałem opublikować wyniki badań w konwencjonalnej literaturze, przez 12 lat chodziłem od szpitala do szpitala i wszędzie traktowany byłem jak śmieć. W świetle tego, co przeczytałem dzisiaj w gazecie, w której ktoś napisał artykuł potępiający tę konferencję, wygląda na to, że jego autor stoi na stanowisku, że jeśli establishment konwencjonalnej medycyny w swojej świętości nie zgadza się z jakąś koncepcją czy terapią, oznacza to, że opinia publiczna jest zbyt głupia, aby w pełni to zrozumieć i dokonać samodzielnej oceny. Takie podejście sugeruje, że skoro ludzie są tacy głupi, to nie powinno się im dawać takiej szansy. Pod adresem autora mogę tylko powiedzieć, że największym głupcem jest człowiek zaślepiony, wypowiadający opinie o rzeczach, których nie doświadczył ani osobiście nie zbadał. W tej „epoce Kevorkiana”, jak ją nazywam, w czasach kiedy ludzie cenią sobie godną śmierć w obliczu cierpienia, bólu i choroby, oferuję technologię mogącą położyć kres cierpieniu, bólowi i chorobie. Modlę się też o to, aby wysiłki wspierające godną śmierć przeniesione zostały na godne życie. TERAPIA INDUKOWANEJ REMISJI – NOWE DANE (1998) Po latach wykładów, prezentacji i publicznych wystąpień, jak również udziału w programach radiowych, telewizyjnych oraz wywiadów prasowych przekonuję się, że konwencjonalna medycyna w dalszym ciągu niewiele wie o skuteczności mojej terapii potwierdzonej na przykład osiągnięciem remisji AIDS. Każdy lekarz może złożyć zdumiewające oświadczenia, ale dopiero niezależne, wolne od uprzedzeń badania są wiarygodną metodą wykazania skuteczności leczenia. Ich wyniki nie tylko dowiodłyby skuteczności moich szczepionek, ale także wywołałyby zainteresowanie nową obiecującą terapią. Dlatego też zabrałem historie chorób leczonych przez siebie pacjentów chorych na AIDS do Cedar Sinai Medical Center z prośbą o ocenę. Dr Shlomo Melmed był zaskoczony wynikami i poradził mi, abym wysłał próbki szczepionki do Wydziału AIDS i Chorób Odpornościowych Centrum Chorób Zakaźnych. Analizy kliniczne przeprowadzone przez dra Erica Daara wykazały, że spośród 22 testowanych próbek, 20 wykazało dziewięćdziesięciodziewięcioprocentową skuteczność w neutralizowaniu HIV-1. Analiza ta została poparta niezależnym badaniem w klinicznych laboratoriach Uniwersytetu Południowej Kalifornii. W jego trakcie dokonano oględzin w mikroskopie elektronowym próbek krwi pobranych od kontrolnej grupy osób zainfekowanych wirusem HIV. W efekcie uzyskano ponad sto zdjęć pokazujących atak, śmierć, rozkład i usunięcie wirusa HIV. Kierujący testami lekarz stwierdził, że „ilość nietkniętych cząsteczek wirusa po zastosowaniu szczepionki u każdego pacjenta zmniejszyła się o około 50 procent”. Przykłady tego procesu od ataku do oczyszczenia pokazują wykonane fotografie. Pierwsza z nich, zrobiona przy użyciu mikroskopu elektronowego, przedstawia fragment komórki pełnej cząsteczek wirusa HIV. Następna ukazuje komórkę w trzy dni później – poprawie uległa jej stabilność, zmniejszyła się też ilość cząsteczek wirusa. Trzecia fotografia została wykonana sześć dni po podaniu szczepionki. Widać na niej, że w komórce pozostały tylko nieliczne cząsteczki wirusa. Ostatnie, czwarte, zdjęcie pochodzi z dziewiątego dnia terapii. Nie ma na nim żadnych wewnątrzkomórkowych cząsteczek wirusa, za to można na nim wreszcie zobaczyć jądro komórki. Dowody uzyskane na poziomie komórkowym potwierdzają, że AIDS oraz raka można zaatakować genetycznie bez wywoływania znacznych zaburzeń zdrowych szybko mnożących się komórek niezbędnych do podtrzymywania życia. Czy sądzicie Państwo, że media, społeczność medyczna i inni okazali zainteresowanie tak fantastycznymi wynikami leczenia? Choć trudno w to uwierzyć, instytuty obdarzone publicznym zaufaniem i środkami, mające za zadanie odkrywać i wdrażać nowe terapie, opóźniają zastosowanie ratującej życie technologii. Miałem nadzieję, że znajomość Terapii Indukowanej Remisji

będzie stale rosła, a Urząd ds. Leków i Żywności pozwoli zastosować ją u niezliczonych ofiar raka i AIDS, dla których nie ma praktycznie innej nadziei. Tymczasem wyżej wymienione instytuty medyczne i lekarze zgodnie zaprzeczyli jakimkolwiek związkom ze mną. Zaprzeczyli istnieniu imponujących wyników testów, a nawet znajomości ze mną i dopiero zmuszeni stanąć przed sądem w San Diego w Kalifornii w procesie cywilnym (sprawa nr 700406) zeznali, jak było naprawdę. To ich niezrozumiałe zachowanie zmusiło mnie do złożenia pozwu, między innymi po to, aby wyniki badań zostały zarejestrowane w sądzie jako dowód. Mamy skłonności, by czcić naszych lekarzy niczym bogów, którzy ratują nas od chorób. Skoro jednak ci fałszywi bogowie nas zawodzą, to czy nie nadeszła pora, aby odpowiedzialność za nasze życie i zdrowie wziąć w swoje ręce? W miarę jak opinia publiczna zaczyna dowiadywać się o obiecujących możliwościach Terapii Indukowanej Remisji, coraz częściej padają pytania o powody jej blokowania. Zawsze oburzałem się, gdy moją pracę wrzucano do pojemnego worka „medycyny alternatywnej”. Przecież metoda ta wykorzystuje ekstremalnie ześrodkowane elementy „medycyny konwencjonalnej”. Tym niemniej w poszukiwaniu różnych form terapii, które mogłyby wzbogacić lub nawet zastąpić moje odkrycia, niezmiennie interesuję się rozwiązaniami alternatywnymi pozostającymi w opozycji do konwencjonalnych, toksycznych i nierzadko barbarzyńskich metod. Byłem mocno oburzony, gdy odkryłem organizacje medycyny alternatywnej sprzedające zrozpaczonym pacjentom owocowe soki czy witaminę C w zastrzykach po kilkaset, a niekiedy nawet po kilka tysięcy dolarów, choć w rzeczywistości były one warte kilka centów. Przedstawiłem wówczas następującą ofertę: wypłacę 100000 dolarów każdemu autorowi „alternatywnej” terapii, który udowodni uzyskanie pełnej remisji w 10 przypadkach raka. Ponadto przygotowałem także ofertę dla sceptycznego świata medycyny konwencjonalnej: 100000 dolarów dla każdej poważnej organizacji medycznej, która przeprowadzi badania moich szczepionek przeciwko rakowi i AIDS, a następnie opublikuje wyniki. Jak na razie nikt się nie zgłosił po pieniądze. Terapia Indukowanej Remisji może z pomocą dodatkowych źródeł i profesjonalistów z przemysłu medycznego, którym naprawdę zależy na zwalczaniu chorób i którzy dysponują warunkami do katalogowania, przechowywania i hodowli samorodnych szczepionek na wielką skalę, przynieść doskonałe rezultaty i zmienić dzisiejsze metody leczenia. Z historycznego punktu widzenia, wszelkie instytucje są przeciwne zmianom i dlatego zmiany następują powoli. Aby jakakolwiek obiecująca terapia została zaakceptowana przez główny nurt medycyny, potrzeba paradygmatycznej zmiany w nauce medycznej. Terapia Indukowanej Remisji walczy z chorobą na poziomie genetycznym. Na dzień dzisiejszy jest to jedyna terapia koncentrująca się na zwalczaniu choroby już na tym poziomie. Źródła wielu schorzeń znajdują się na poziomie genetycznym, toteż Terapię Indukowanej Remisji można stosować w leczeniu całego szeregu chorób. Korekta genetyczna jest jedyną nadzieją na wyleczenie AIDS czy raka i kontrastuje wyraźnie z dostępnymi toksycznymi metodami, które atakują mechanizmy chorobowe oraz symptomy, lecz pozostawiają uszkodzony wzorzec będący źródłem choroby. Najlepszym przykładem niezwykłych możliwości tej terapii jest genetyczne usunięcie wirusa HIV z jądra komórki. Ciało nie tylko uwalnia się od choroby, ale jest również w stanie naprawić uszkodzenia odniesione w jej trakcie. Otwiera to zupełnie nową dziedzinę regeneracji komórkowej, o której przedtem można było tylko marzyć. Możność odwracania uszkodzeń DNA wywołanych wiekiem lub chorobami otwiera przed nami cały nowy świat terapeutycznych możliwości z niemal nieskończoną liczbą zastosowań. s Przełożył Mirosław Kościuk

56 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

TAJNE TUNELE INKÓW
Javier Sierra
styczniu 1533 roku hiszpański podbój osiągnął punkt szczytowy. Król Inków, Atahualpa, więziony przez Pizzara i jego ludzi przyrzekł, że za swoją wolność zapłaci im olbrzymi okup w złocie i srebrze. Aby przyśpieszyć zebranie potrzebnej sumy, pozwolił trzem swoim hiszpańskich ciemiężycielom wejść do Świątyni Słońca (Coricancha) i zabrać stamtąd wszystkie cenne przedmioty konieczne do uzupełnienia okupu. Ci trzej ludzie byli ostatnimi, którzy widzieli ten święty przybytek w jego pełnej krasie, zanim zaczęto usuwanie z jego ścian siedmiuset złotych płytek, z których każda ważyła około 5 funtów (2,27 kg), złotych masek i regaliów z mumii imperatorów Inków, przodków Atahualpy. Mimo iż zebrano w ten sposób znaczną ilość złota, nie była ona wystarczająca – w swoim ultimatum Pizzaro wyznaczył większą ilość, co dostarczyło mu doskonałego pretekstu do stracenia Atahualpy. Stało się to po południu 24 czerwca 1533 roku. Po śmierci Atahualpy Pizzaro wrócił do Cuzco, aby kontynuować łupienie Coricanchy. W ogrodach świętego przybytku znajdowały się jeszcze złote posągi i niesamowity złoty dysk, od którego wziął nazwę sam przybytek, lecz mimo iż Hiszpanie mieli doskonałą okazję do zdobycia tych najwartościowszych skarbów, nigdy im się to nie udało, bowiem w międzyczasie ukryto je w jakimś nikomu nie znanym miejscu, nie znanym i niedostępnym najeźdźcom. Kronikarz Cristobal de Morina napisał w roku 1553: „Słoneczny dysk zoLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

W

stał ukryty przez Indian w takim miejscu, że do dzisiaj nie udało się go znaleźć”. Stało się to przyczyną wysunięcia przypuszczeń, że najbardziej wartościowe sakralne obiekty Inków zostały ukryte w jakimś podziemnym schowku dostępnym jedynie poprzez system podziemnych korytarzy. Wiele historii nawiązujących do tej sprawy stało się oliwą podtrzymującą ogień legendy, która mówi, że tunel prowadzący do skarbów Inków ma swój początek w świątyni Coricancha, zaś wyjście z niego znajduje się w pobliżu ruin Sacsahuaman, w miejscu znanym jako Chinkana Grande (Wielka Jaskinia). Obecnie Chinkana Grande jest zaledwie dużym dołem, głębokim na kilka metrów, który znajduje się pod olbrzymim, z grubsza ociosanym głazem. W roku 1989 badacz Fernando Jimenez del Oso próbował sfilmować wejście do jaskini, lecz nie udało mu się to ze względu na zbyt wąskie wejście oraz skalne osuwiska powstałe po wysadzeniu skał przez armię peruwiańska, która chciała w ten sposób zamknąć do niej wejście i zablokować drogę ewentualnym poszukiwaczom skarbów. Najważniejsza próba wejścia do Chinkana miała miejsce w roku 1700, kiedy to grupa składająca się z kilkunastu ludzi postanowiła wejść do środka, aby odnaleźć skarb Atahualpy. Spotkał ich zły los. Po wielodniowym pobycie pod ziemią tylko jednemu z nich udało się ujść z życiem i wyjść na powierzchnię. Wyłonił się z otworu pod głównym ołtarzem kościoła w Santo Domingo, gdzie w czasach Pizzara wznosiły się majestatyczne mury Świątyni Coricancha. Człowiek ten miał przy sobie kolbę

kukurydzy zrobioną z litego złota, która była niewątpliwie jednym z obiektów, które uświetniały kiedyś ogrody Coricanchy. Jeszcze jedna historia uwiarygadnia tę legendę. W roku 1814 okoliczności zmusiły brygadiera Mateo Garcię Pumakahuę, potomka Inków, do pokazania swoim przełożonym części skarbu Inków. Poprowadził jednego z wysokich rangą oficerów, z oczami zawiązanymi przepaską, przez główny plac Cuzco do strumienia, a następnie po usunięciu kilku kamieni poszli w dół kamiennym przejściem w głąb podziemi położonych pod Cuzco. Kiedy już tam weszli, oficerowi zdjęto przepaskę i ujrzał on niezwykły widok: wielkie srebrne pumy z oczami ze szmaragdów, „cegły” wykonane ze złota i srebra i inne obiekty o niemożliwej do określenia wartości. Chociaż nie bardzo wiedział, gdzie się znalazł, przypomniał sobie później, że kiedy przyglądał się skarbowi, wyraźnie słyszał, jak zegar na głównej katedrze Cuzco wybija dziewiątą. Na tej podstawie wywnioskował, że musiał być niedaleko od niej. Opis przeżyć oficera raz jeszcze dowodzi istnienia tunelu między Sacsahuaman i Coricanchą, ponieważ katedra w Cuzco i mały kościół w San Cristobal znajdują się dokładnie na hipotetycznej linii łączącej te dwa miejsca (patrz rysunek). W roku 1600 jezuickiemu zakonnikowi udało się trafić w samo sedno tajemnicy dotyczącej tunelu: „Czczona jaskinia Cuzco, nazywana przez Indian Chinkana, została wykonana na polecenie inkaskich królów. Jest bardzo głęboka i przebiega przez centrum miasta, NEXUS • 57

zaś jej ujście lub wejście do niej znajduje się w fortecy Sacsahuaman. Schodzi ona w dół zboczem góry, na którym usytuowana jest parafia San Cristobal, a następnie, na różnych głębokościach, dochodzi i kończy się w Santo Domingo, które za czasów Inków było sławną Świątynią Coricancha. Wszyscy Indianie, z którymi rozmawiałem, twierdzą, że Inkowie wykonali tę kosztowną i pracochłonną jaskinię, aby umożliwić w czasie wojen swoim królom przechodzenie z fortecy Sacsahuaman do Świątyni Słońca w celu składania hołdu swojemu idolowi Punchau”. Te właśnie informacje spowodowały, że razem z moim przyjacielem Vincentem Parisem przystąpiliśmy do poważnych badań w sprawie tego tunelu. W roku 1993 udaliśmy się do Cuzco w Peru i znaleźliśmy potwierdzenie istnienia podziemnej komory poniżej głównego ołtarza kościoła w Santo Domingo, co potwierdzało legendę o człowieku, który po wejściu do tunelu w Sacsahuaman doszedł do Santo Domingo. Później, w marcu 1994 roku, wróciliśmy do Cuzco i po raz kolejny uzyskaliśmy potwierdzenie istnienia komory i ujścia ślepego tunelu, ponadto dowiedzieliśmy się od ojca Benigno Gamarry, przeora zakonu Santo Domingo, sporo na temat zastosowania i funkcji tego tunelu. Oto, co nam powiedział: — Wasze informacje są prawdziwe, lecz tunel ciągnie się znacznie dalej za Sacsahuaman i kończy się w pewnym miejscu pod miejscowością Quito w Ekwadorze!1 — Dlaczego wejście do tunelu pod głównym ołtarzem w Santo Domingo jest obecnie zamknięte? — zapytaliśmy. — Niestety trzęsienie ziemi, które zdewastowało Cuzco w roku 1950 — odrzekł — zmusiło nas do zamknięcia wejścia w celu wzmocnienia fundamentów kościoła. Ale nie wszystko zostało stracone przez to zamknięcie, ponieważ kiedy tu studiowałem, dowiedziałem się później, już jako przeor, że tunel spełniał bardzo szczególną rolę. — Jaką? — zapytaliśmy — Każdego 24 czerwca wnętrze tunelu oświetlane było promieniami słonecznymi odbitymi od powierzchni sławnego słonecznego dysku — odrzekł ojciec Gamarra — które kierowane były następnie do wnętrza Chinkany (jaskini), skąd ciąg wykonanych z doskonale wypolerowanych metalowych płytek luster przekazywał je do fortecy Sacsahuaman. Inkowie byli biegli w astronomii i geometrii i to precyzyjne dzieło musiało mieć jakieś szczególne znaczenie, które niestety odeszło już w zapomnienie. 58 • NEXUS

Ojciec Gamarra ujawnił nam jeszcze tajemnicę związaną z czworgiem drzwipułapek usytuowanych w bocznych nawach kościoła. Wyjaśnił, że to próbne wykopy, które odsłoniły część oryginalnych murów Coricanchy. Jak się okazuje, trzy lata temu zespół peruwiańskich archeologów zdecydował się na zdewastowanie opactwa Santo Domingo aby wydobyć z gruntu pozostałości po świętej Coricanchy. Ojciec Gamarra powiedział także, że istnieje strumień, którego początek znajduje się na głównym placu Cuzco, i że płynie on obok starych murów Coricanchy, pod kościołem. Ta ostatnia informacja, wcale nie będąca błahą, dowodzi, że istnieje co najmniej jedno naturalne przejście łączące główny plac, na którym znajduje się katedra, z Coricanchą. Niektórzy hiszpańscy kronikarze, na przykład Cieza de Leon, podają, że główny plac Cuzco był w ich czasach jeziorem lub bagnem, które zostało później osuszone przez Inca Sinchi Rocę. Dziś wciąż przepływają przez miasto dwie rzeki, które przykryte brukiem funkcjonują jako miejskie ulice. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że Inkowie wykorzystali do połączenia tunelem Sacsahuaman z Coricanchą istniejącą tam naturalną jaskinię. Garcilaso de la Vega zwraca uwagę na istnienie złożonego systemu syfonowych wiaduktów, które wybudowali Inkowie i które, jak się wydaje, przekraczały rzekę Saphi i służyły jako połączenie między otworami w skałach a wybudowanymi przez ludzi drogami. Pomimo tych wszystkich informacji jest w tych legendach coś, co zastana-

wia. W trakcie naszych badań zauważyliśmy, że dwa miejsca – Sacsahuaman i Coricancha – wydają się być połączone wyimaginowaną prostą linią, która przechodzi również pod katedrą i kościołem w San Cristobal. To nasze „odkrycie” było zupełnie przypadkowe. Po dojściu do najwyższego punktu w Sacsahuaman, znanego jako Muyucmarca, mieliśmy możność sprawdzenia, że te cztery budynki leżały dokładnie na jednej linii. Oczywiście obecne obiekty kultu religijnego zostały zbudowane na starszych konstrukcjach Inków. Po przetransponowaniu naszych spostrzeżeń na mapę ze zdziwieniem zauważyliśmy, że do znanych nam już religijnych budynków musimy dodać jeszcze jeden, oraz to, że ta linia po przedłużeniu dochodzi do punktu połączenia dwóch rzek przepływających przez miasto. Nasza analiza wykazała, że kimkolwiek byli budowniczowie tych religijnych budynków, dobrze wiedzieli, co robią. Czy Hiszpanie chcieli wykorzystać piwnice swoich nowych kościołów do odszukania ukrytego skarbu Inków, otwierając w nich wejścia do tunelu? A może znając magiczną moc przypisywaną tym miejscom przez Inków chcieli je po prostu „schrystianizować”? Przypuśćmy, że tak właśnie było, co jest całkiem możliwe. Dziwi jedynie, że nikomu do tej pory nie rzuciła się w oczy dziwna współliniowość tych miejsc kultu religijnego, która, sądząc po odkryciach innych badaczy, takich jak Maria Scholten de D’Ebneth w odniesieniu do Szlaku Wirakoczy, nie może być dziełem przypadku. Badaczka ta

Rozmieszczenie budowli religijnych wzniesionych przez Hiszpanów na miejscu dawnych budowli Inków w Cuzco w Peru

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15.

La Muyucmarca w Sacsahuaman Kościół w San Cristobal Katedra Kościół w Santa Catalina Kościół w Santo Domingo Świątynia Słońca (Coricancha) Kaplica w Santa Rosa Kościół w San Pedro Kościół w Santa Clara Kościół w La Merced Stary Klasztor Jezuitów Kościół w La Compania Kaplica w Lourdes Stary Pałac Huascar Pałac Arcybiskupi Kościół w Carmen.

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

odkryła w roku 1985 główną drogę Wirakoczy z jeziora Titicaca do Oceanu Spokojnego – idealnie prostą linię o długości prawie 1500 kilometrów kończącą się w północnej części Peru, w pobliżu Tumbes. Według kronikarza, Cieza de Leona, Peru było przez wiele lat pozbawiane światła słonecznego. W końcu pewnego dnia Słońce wzeszło nad wyspą na jeziorze Titicaca, po czym na lądzie ukazał się „biały korpulentny mężczyzna, z którego postaci emanowała wielka powaga i dostojeństwo. Miał on również wielką moc, przy pomocy której zmieniał wzgórza w równiny, zaś równiny w góry”. Ten mistrz cywilizacji, zwany Wirakocza, przeszedł przez Andy zmieniając ich topografię, po czym zniknął w odmętach fal morskich. Tak więc Wirakocza popisał się mistrzostwem geodezyjnym na terenach, gdzie zgodnie z historią nie było teodolitów ani sztucznych satelitów. Kim był Wirakocza, który po-

siadał tak rozległą wiedzę matematyczną i geodezyjną? Nasze badania wykazały, że, przynajmniej do połowy tego stulecia, tunel w Cuzco istniał i był otwarty. Niestety wciąż nie jesteśmy w stanie wykazać, w jaki sposób został zbudowany i w jakim celu. W opinii Felipe Mormontoya, który jest przywódcą Ruchu Inków i w prostej linii potomkiem brygadiera Mateo Garcii Pumakahui, tunel i jego przejścia spełniał różne zadania, głównie skracał drogę przez kamieniste góry do tajnych dróg prowadzących do świętych miejsc. Powiada: — Mamy ukryte rzeźby naskalne, które, jak się wydaje, były pokryte czymś podobnym do złotych liści. Musiało to być oryginalne dzieło WayoQhari, gigantów, którzy byli prawdopodobnie pierwszymi mieszkańcami tych okolic, tymi, którzy zbudowali te gigantyczne kamienne budowle”.

Jak zatem widać ta zagadka dopiero zaczyna wyłaniać się na światło dzienne. s Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Patrz również The Gold of the Gods (Złoto bogów) Ericha von Danikena, w której autor opisuje swoją wizytę w podziemnych sztucznych tunelach w Ekwadorze, gdzie oglądał przedmioty z metalu w kształcie zwierząt oraz, co jeszcze bardziej niesamowite, „bibliotekę” zawierającą tysiące cienkich płytek wykonanych z metalu, który był zdaniem Danikena złotem.

Javier Sierra jest badaczem i dziennikarzem zamieszkałym w Madrycie pod adresem: Aptdo. Correos, 124, 28400 Collado Villalba, Madryt, Hiszpania. Niniejszy artykuł ukazał się pierwotnie w magazynie Ancient Skies (Starożytne Nieba), vol. 21, wrzesień-październik 1994, wydawanym przez Ancient Astronaut Society (Stowarzyszenie Starożytnych Astronautów), 1921 St Johns Avenue, Highland Park, Il 60035-3105, USA.

FIŃSCY UCZENI ODKRYWAJĄ SZTUCZNĄ GRAWITACJĘ
dokończenie ze strony 40

„Są cztery główne siły: statyczne pole magnetyczne, pole elektrostatyczne, fala elektromagnetyczna i rezonujące pole elektromagnetyczne. Wasi naukowcy nie wiedzą jeszcze, co oznacza ten ostatni termin”. Na 51 stronie The White Sands Incident (Zdarzenie w White Sands) Fry cytuje wypowiedź istoty pozaziemskiej (ET), która skontaktowała się z nim 4 lipca 1950 roku: „Znacie elektrodynamikę na tyle, aby wiedzieć, że poruszający się elektron wytwarza pole magnetyczne. Potężny przepływ elektronów przez pierścienie siłowe powoduje wytworzenie silnego pola magnetycznego. Ponieważ kierunek i amplitudę przepływu przez dowolny pierścień można kontrolować, również w przypadku wielu dróg przepływu poprzez «pojedynczy» pierścień, można wytworzyć oscylujące pole o ściśle określonych parametrach. W ten sposób można wytworzyć rezonans magnetyczny między dwoma pierścieniami lub między wieloma segmentami pojedynczego pierścienia. Jak również wiecie, dowolne pole magnetyczne o zmiennym natężeniu wytworzy pole elektryczne, które w każdym momencie ma identyczną amplitudę (prawdopodobnie słowo «amplitudę» należy zastąpić tu słowem «fazę»), jest przeciwnego znaku i prostopadłe do pola magnetycznego. Jeśli oba pola wzajemnie rezonują, następuje wygenerowanie siły o określonym kierunku. Efekt jest podobny – i w działaniu idenLISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998

tyczny – do pola grawitacyjnego. Jeśli środek pola pokrywa się ze środkiem ciężkości pojazdu, wówczas wzrośnie jedynie bezwładność lub masa pojazdu. Jeśli jednak środek ciężkości nie pokrywa się z punktem zaczepienia siły, pojazd zacznie przyśpieszać w kierunku tego punktu. Ponieważ urządzenie wytwarzające pole jest częścią pojazdu, będzie ono poruszało się wraz z pojazdem i w przypadku braku zakłóceń będzie w dalszym ciągu generowało pole, którego środek przyciągania znajduje się tuż przed środkiem ciężkości statku co spowoduje, że pojazd będzie ciągle przyśpieszał – tak długo jak długo będzie generowane pole. Ten układ nie jest oparty na żadnej «wolnej energii» ani tym, co wasi ludzie nazywają perpetum mobile… Aby spowolnić ruch statku lub zatrzymać go, nastawy urządzeń sterujących zostają tak zmienione, że pole jest generowane tuż za środkiem ciężkości pojazdu i w ten sposób powstaje przyśpieszenie ujemne”. W czasie gdy powyższe przekazy dotarły do nas, rząd [USA] miał już w swoim posiadaniu wraki rozbitych NOLi i środki umożliwiające rozszyfrowanie metody ich napędu. Informacji tych nie udostępniono opinii publicznej ani środowisku naukowemu. Istoty pozaziemskie, jak to często miało miejsce przedtem, działały na naszą korzyść. Niestety, badacze UFO oraz kręgi naukowe były zbyt ślepe i głuche, aby wyciągnąć korzyści z tego faktu. Na szczęście nie jest

jeszcze za późno. To fińskie odkrycie jest kolejnym „kuksańcem”, który może pomóc w dokonaniu tego długo oczekiwanego przełomu. Z JAKIEGO POWODU ZESPÓŁ FIŃSKI POWIADOMIŁ PRASĘ? W czasie kiedy badacze z Uniwersytetu Tampere przekazywali informację do prasy, byli już po rozmowach z brytyjskimi naukowcami i mogli mieć kilka powodów, dla których to zrobili: • Eksperyment jest stosunkowo nieskomplikowany i łatwy do powtórzenia przez inne laboratoria zajmujące się nadprzewodnictwem, w związku z czym chcieli zapewnić sobie prawo pierwszeństwa. • Negocjacje z innymi naukowcami załamały się i ukazanie się publikacji w odpowiedniej rangi czasopiśmie naukowym okazało się wątpliwe. • Zaczęli na nich naciskać specjaliści od utajniania i podanie informacji o tym prasie było jedynym sposobem na uczynienie tego odkrycia ogólnospołecznym dobrem. • Mogli zorientować się, że tajne badania dotyczące sztucznej grawitacji są znacznie bardziej zaawansowane i najlepszym użytkiem z tego odkrycia było ujawnienie go społeczeństwu. s Przełożył Jerzy Florczykowski
(Artykuł ten ukazał się również w UFO Encounter, styczeń-luty 1997, wydawanym przez UFORQ, PO Box 222, 50 Albert St., Brisbane Qld 4002, Australia.)

NEXUS • 59

LISTY DO REDAKCJI
Droga Redakcjo! Miło mi było znaleźć w moim kiosku Nexusa. Od wielu lat interesuję się prasą o tej tematyce i muszę stwierdzić, że dużo ciekawego znajduje się w waszym piśmie. Cieszy mnie szczególnie objętość artykułów, które w pewien sposób wyczerpują temat, na ile jest to możliwe. Wartościowym dla mnie jest również to, że Państwo prezentujecie artykuły mówiące o świecie nauki stricte. To połączenie z wiedzą, jakby ją nazwać „alternatywną” bardzo mi odpowiada. Życzę sukcesów. Chcę widzieć wasze czasopismo za dwa miesiące i za 10 lat. Z poważaniem Lesław Pawluk Opole y Szanowny Panie, to miło, że „Nexus” znalazł wreszcie polskiego wydawcę i że będzie się regularnie ukazywał na polskim rynku, jako jedyne czasopismo w swoim rodzaju, smuci jednak jednocześnie fakt, że będzie to, jak sam Pan to pięknie opisał w liście do redakcji w pierwszym jego wydaniu, czysty przedruk oryginału, pozbawiony (ograbiony wręcz?!) ze strony polskiej. Nie rozumiem zupełnie, dlaczego informacje amerykańskie, australijskie czy jakiekolwiek inne są lub mogą być bardziej niepokojące od naszych własnych informacji krajowych, takich np. jak produkcja mleka spożywczego przy użyciu zabójczych dla życia biologicznego fal mikrofalowych, zmowa banku światowego i naszego rządu zmierzająca do zniewolenia narodu polskiego, zakaz antyreklamy, zakaz otwartej dyskusji na temat Unii Europejskiej oraz publikacji świadczących o zabójczym wręcz dla nas wszystkich w niej udziale, o Polskim NATO, o polskich szczepieniach, przekrętach, dezinformacji, manipulacji, inwigilacji itp., itp., itd., itd. Rodzi się więc pytanie, czy rzeczywiście chcecie Panowie, tak jak to sami deklarujecie, pomóc wszystkim poszukującym w zrozumieniu tego, co się rzeczywiście wokół nas dzieje, czy raczej dodając do tego wszystkiego bardzo wysoką cenę pisma oraz jego monopolistyczny charakter na naszym rynku, nie jesteście głównie lub/oraz przede wszystkim zainteresowani szmalczykiem, którego nie zarobilibyście tyle w żaden inny sposób: w końcu handlowanie intratnymi informacjami zagranicznymi bez obowiązku ponoszenia bezpośredniej odpowiedzialności oraz wysiłków na rzecz ich znalezienia było, jest i będzie zawsze intratne. Proszę nie zrozumcie mnie źle!!! To nie jest atak, to tylko ogromna obawa, że tak jak w przypadku innych ortodoksyjnych periodyków, tak i tu, manipulacja, a nie rzetelna informacja stoi na pierwszym miejscu. Może więc warto się pokusić o genetyczne zmodyfikowanie polskiego klonu poprzez przemodelowanie choć trochę jego polskiego wyglądu?! Życzę Panom wiele dobrych myśli, wspaniałych pomysłów, odwagi i wytrwałości, a także wszelkiego dobra, no i… Thomas La Gie Kobylniki Małe To prawda, że będziemy starali się, żeby polska mutacja przypominała możliwie jak najbardziej wersję oryginalną, niemniej naszym zamierzeniem jest również publikowanie materiałów dotyczących Polski, o ile będą miały one nieco szerszy wydźwięk i jeżeli oczywiście krajowi autorzy będą chcieli dla nas pisać, oferując nam do publikacji odpowiednie artykuły. Z przyjemnością widziałbym na przykład rzetelny artykuł na temat Unii Europejskiej i skutków dla Polski w przypadku przystąpienia do niej naszego kraju napisany przez kogoś dogłębnie obeznanego w tej sprawie, kto rozważyłby w nim wszystkie za i przeciw i przekonał mnie oraz innych wątpiących, że warto tam się pchać, bowiem na dzień dzisiejszy w mojej świadomości zdecydowanie przeważają minusy. Uważam, że więcej stracimy, niż zyskamy (już straciliśmy będąc zaledwie w fazie przygotowawczej). Równie chętnie widziałbym artykuły na inne tematy, o ile będą opisywały sprawy przemilczane lub objęte zmową milczenia, które dotyczą nie tylko Polski. Jeśli chodzi o „szmalczyk”, wyjaśniam, że przy nakładzie, jaki ma NEXUS (20.000 egz.), lub nieco większym i zwrotach przekraczających 50 procent (takich się spodziewamy z braku reklamy, na którą nas nie stać), wbrew temu, co sobie wielu wyobraża, przyzwoitych pieniędzy zrobić się nie da. Jeśli ktoś uważa inaczej, niech sam zacznie wydawać jakieś pismo, a rychło przekona się, jak trudny to kawałek chleba. Jeśli nie zobaczy Pan w kiosku 4 numeru, będzie to znaczyło, że na próbie wprowadzenia tego pisma na polski rynek straciliśmy własne, prywatne pieniądze. Ryszard Fiejtek y Szanowny Panie Redaktorze, Bardzo ucieszyłem się, że wreszcie mogłem nabyć, chociaż z dużymi trudnościami nowe czasopismo „Nexus – Nowe Czasy”. Szkoda tylko że numer 1 ukazał się w tak niskim nakładzie. Nie wszystkie miasta i kioski „Ruchu” je otrzymały. W niektórych kioskach ukazały się tylko po 1 numerze i szybko znikły. Większość kiosków w ogóle go nie otrzymała. Dużo ludzi nie wie o tym nowym czasopiśmie. Stan ten powinien jednak ulec poprawie. Reklama w TV jest już niepotrzebna, należy raczej zwiększyć nakład. Sprawy i tematy zamieszczone na łamach czasopisma są trafne, na czasie, bardzo ciekawe oraz pouczające. Przeciętny człowiek nie wie, nie orientuje się, nad czym obecnie pracują ci ZWARIOWANI uczeni w różnych dziedzinach w swych cywilnych, rządowych i wojskowych tajnych ośrodkach. Ich prace nie zawsze służą dobru ludzkości i dla dobra następnych pokoleń – bardziej na ich szkodę. Dane w niektórych artykułach na łamach „Nexusa”, jeżeli są prawdziwe, są wręcz przerażające. Ile to pieniędzy podatników idzie bez sensu w błoto. Uczeni częściej ponoszą porażki niż odnoszą sukcesy i wstydzą się do tego przyznać. A dane oficjalne są zawyżane lub zaniżane w zależności od sytuacji. Osobiście nie wierzę, aby rządy chciały już wkrótce uchylić rąbka tajemnicy o problemie UFO-NOL. Wielu już obiecywało, w tym i poszczególni prezydenci, aby tylko ich wybrać. A gdy dopchali się do koryta, nagle zapomnieli o swoich obietnicach. Chodziło im tylko o władzę i to wciąż się potwierdza. Jeśli jednak w ogóle się zdecydują, to ujawnią raczej tylko część, np. od 50 do 80 procent. Według mnie, jeśli ludzie poznają prawdę, to w ogóle nie będzie żadnego „szoku społecznego”, jak to podają Amerykanie. Jest to tylko pretekst, aby dalej ukrywać prawdę. Ludzie od dawna są przygotowani na poznanie prawdy! Jako redakcja nowego czasopisma, tak długo oczekiwanego, powinniście być przygotowani na otrzymywanie informacji nie tylko ciekawych, ale i prawdziwych (lub prawdopodobnych) o interesujących zjawiskach i wydarzeniach, często wręcz trudnych do uwierzenia, które dziennikarze określają mianem NIEPRAWDOPODOBNYCH. Takie rzeczy zdarzają się nie tylko za granicą, ale i u nas w Polsce, jednak tzw. mass-media boją się pisać i mówić, oraz pokazywać w TV te sprawy. Tylko dlaczego? […] W pierwszym numerze jest za mało fotografii, przeważają czarno-białe, dobrze że dobrej jakości. Myślę, że w 2 numerze będzie ich więcej. Proszę też o wygospodarowanie miejsca – szpalty – na korespondencję, listy, pytania, prośby i propozycje czytelników, a nawet z biegiem czasu na kącik, za pośrednictwem którego czytelnicy mogliby zawierać ze sobą znajomości i kontakty, tak jak jest to np. w „Nieznanym Świecie”. Na tym kończę i życzę sukcesów w dalszej pracy wszystkim pracownikom waszego nowego czasopisma. E.G. Białogard Nakład pierwszego numeru NEXUSa jest taki sam jak wydawanego przez nas kwartalnika „UFO” (20.000 egz.), dlatego nie starcza go wszystkim kioskom, których jest więcej niż egzemplarzy każdego z tych pism. Jeśli zainteresowanie NEXUSem będzie takie, jak oczekujemy, że powinno być, to w niedalekiej przyszłości nie powinno być problemu z jego nabywaniem. Co się zaś tyczy małej ilości zdjęć, wyjaśniam, że tyle samo, czyli bardzo mało, jest ich w oryginalnym wydaniu tego pisma, poza tym oryginalna, angielskojęzyczna wersja tego pisma też jest czarno-biała i nawet na gorszym papierze niż nasza. Ryszard Fiejtek y Witajcie! Chciałem podziękować Wam za Nexusa. Wreszcie i w Polsce ludziom otworzą się oczy na to, co naprawdę się dzieje. Ale jest jeden problem. Do Zamościa, gdzie mieszkam, dotarły chyba 2 lub 3 egzemplarze pisma. Jedynie dzięki pomocy znajomej z innego miasta udało mi się zdobyć pierwszy numer. Chciałem więc zapytać o możliwości zakupu w sprzedaży wysyłkowej/prenumeracie lub czymś podobnym. Marcin Segit Zamość

www.fengshui.pl tel. 0602 623301

60 • NEXUS

LISTOPAD-GRUDZIEŃ 1998