NEXUS

NOWE CZASY
Ludzkość przeżywa obecnie okres ogromnych przemian. Mając to na uwadze NEXUS stara się docierać do trudno dostępnych informacji, które mogłyby pomóc ludziom w pokonywaniu związanych z nimi trudności. NEXUS nie jest związany z żadnym ruchem religijnym, filozoficznym, polityczną ideologią oraz organizacją.

ROK IV, NUMER 5 (19) • WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001
NR INDEKSU 346 179 EDYCJA POLSKA ISSN 1506-0284

WIEŚCI Z GLOBALNEJ WIOSKI 3 Przegląd wiadomości, których prawdopodobnie nie czytaliście. Michel Chossudovsky USA FINANSUJĄ WOJNĘ NA BAŁKANACH 7 Obie strony toczącego się obecnie w Macedonii konfliktu między mniejszością albańską i Macedończykami są potajemnie finansowane przez Pentagon przy wydatnej pomocy ONZ i NATO, między innymi za pomocą pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami, których główny szlak przerzutowy do Europy Zachodniej wiedzie przez Bałkany. Susan Bryce NAPROMIENIOWYWANIE ŻYWNOŚCI 11 Wspierane przez ONZ i rządy różnych państw międzynarodowe korporacje żywnościowe wprowadzają na masową skalę napromieniowywanie produktów spożywczych nie przeprowadziwszy wcześniej długofalowych, kompleksowych badań wpływu tej metody konserwowania żywności na zdrowie ludzi. Joseph G. Hattersley LECZNICZE WŁASNOŚCI PEŁNOSPEKTRALNEGO ŚWIATŁA 18 Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii, aby zachowywać dobre zdrowie, nasze ciała powinny być regularnie wystawiane na działanie świata słonecznego zawierającego pełne spektrum widma, włącznie z uważanym za szkodliwy ultrafioletem. Harry Mason ROZŚWIETLONE NIEBO – CZYŻBY TESTY SUPERTAJNYCH BRONI?, cz. 4 24 Obserwacje ognistych kul oraz zjawisk świetlnych z towarzyszącymi im eksplozjami stały się w ostatnich latach zjawiskiem o zasięgu globalnym. Czy są one następstwem testów broni wykorzystujących teslowskie fale skalarne, czy może efektem jakiegoś niejawnego konfliktu toczonego za ich pomocą?

NAUKA: przegląd interesujących nowinek z pogranicza nauki 30 W tym numerze Jerry Decker wyjaśnia nieporozumienia narosłe wokół poglądów wynalazców dążących do skonstruowania generatorów darmowej energii. Martin Ebon BADANIA NAD WZMOCNIENIEM MOCY MÓZGU W BYŁYM ZSRR, cz. 1 34 Związek Radziecki przez dziesięciolecia prowadził intensywne badania w dziedzinie zjawisk paranormalnych dążąc do wykorzystania ich wyników w celach militarnych znacznie wyprzedzając na tym polu Stany Zjednoczone i ich sojuszników. Dr Peter Lindemann GDZIE, U LICHA, JEST TA DARMOWA ENERGIA? 41 Finansowe elity oraz rządy różnych państw blokują informacje na temat istniejących od dziesięcioleci generatorów darmowej energii w obawie przed utratą władzy oraz gigantycznych dochodów czerpanych z dotychczasowych źródeł energii. Wm Michael Mott MIESZKAŃCY GŁĘBOKICH PODZIEMI, cz. 3 (dokończenie) 48 Liczne religie oraz mitologie starożytnych kultur obfitują w opisy spotkań ludzi z mieszkańcami podziemnych światów, które wykazują wiele podobieństw do relacji ze współczesnych spotkań z obcymi istotami i Ludźmi w Czerni. STREFA MROKU: dziwne opowieści z nie tego świata 52 W tym numerze przedstawiamy przepowiednie Indian Hopi, relacje z odkrycia podziemnej bazy UFO w Kanadzie oraz zatopionego starożytnego miasta u wybrzeży Kuby, a także inne ciekawostki. LISTY DO REDAKCJI 60

POWIEDZ SWOIM PRZYJACIOŁOM O „NEXUSIE”!
WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 1

WYDAWCA Agencja Nolpress Skrytka pocztowa 41 15-959 Białystok–2 tel. (085) 6535511 e-mail: listy@nexus.media.pl www.nexus.media.pl REDAGUJE Ryszard Z. Fiejtek WSPÓŁPRACA Mirosław Kościuk Jerzy Florczykowski dr Elżbieta Pląskowska DRUK Drukarnia „Perfekt” Janusz Banasiewicz ul. Połczyńska 99 01-303 Warszawa Zam. 41/2001 ———————————— WYDAWCA WERSJI ORYGINALNEJ Duncan M. Roads P.O. Box 30 Mapleton, QLD 4560 Australia tel. +61 75442 9280 fax +61 75442 9381 e-mail: editor@nexusmagazine.com www.nexusmagazine.com GRAFIKA NA OKŁADCE John Cook e-mail: jscook@ozemail.com.au

OD REDAKCJI
Energia atomowa reklamowana w latach pięćdziesiątych, a potem sześćdziesiątych jako dobrodziejstwo ludzkości, które miało uwolnić nas od wielu trosk, a zwłaszcza problemu kurczenia się zasobów kopalnych źródeł energii, staje się naszym przekleństwem. Za jej sprawą cywilizacja Zachodu szykuje sobie samozagładę, za którą kryje się głupota i niepohamowana chciwość. Całe szczęście, że doszło do katastrofy w Czernobylu (oczywiście wątpliwe to szczęście, biorąc pod uwagę ogrom skażeń oraz sporą liczbę osób, które zginęły lub zmarły z tego powodu, a także zdeformowanych dzieci, które urodziły się w następstwie genetycznych mutacji!), ponieważ dzięki temu można w końcu zamknąć usta wielu głupkowatym lub przekupnym zwolennikom energii atomowej, która w ludzkich rękach jest tym, czym granat w ręku małpy. Energia elektryczna uzyskiwana w elektrowniach atomowych miała być najtańsza, niemalże darmowa, w rzeczywistości zaś okazuje się najdroższą ze wszystkich. Reklamowanie jej jako najtańszej opiera się na prostym oszustwie, które polega na tym, że mówi się o samym procesie wytwarzania energii, pomijając zupełnie kwestię gigantycznych kosztów budowy elektrowni i towarzyszącej jej infrastruktury, który jest wyższy od kosztu budowy konwencjonalnej elektrowni. Kolejnym elementem znacząco rzutującym na ogólny koszt wytworzenia energii jest koszt utylizacji i składowania odpadów. Poza tym jest jeszcze element kosztów, który zwala się na barki całego społeczeństwa, dbając jednocześnie o to, aby ukryć jego związek z elektrowniami atomowymi. Jest nim leczenie osób, które chorują na różnego rodzaju choroby będące następstwem skażenia środowiska przez elektrownie atomowe (szkodliwe promieniowanie jonizujące, często zdarzające się radioaktywne wycieki etc.). Takich kosztownych efektów ubocznych energii atomowej jest więcej. O elektrowniach atomowych mówi się ponadto, że są bardzo bezpieczne. Jest to najzuchwalsze i najbezczelniejsze kłamstwo. Z elektrowniami atomowymi jest tak samo, jak z transportem lotniczym, o którym również mówi się całkowicie kłamliwie, że jest najbezpieczniejszy. Rzecz w tym, że kiedy już dochodzi do awarii, jej skutki i skala są przerażające, co pokazała katastrofa w Czernobylu. Analogicznie jest z transportem lotniczym. Ze stłuczki samochodowej wychodzi się najczęściej z życiem, natomiast kiedy rozbija się samolot, prawie zawsze mamy same trupy. (Gdybyśmy obliczyli wskaźnik liczby śmiertelnych ofiar wypadków samochodowych w odniesieniu do ogólnej ilości przejazdów samochodami dokonanych na całym świecie w ciągu roku i porównali ze wskaźnikiem liczby śmiertelnych ofiar wypadków lotniczych w odniesieniu do ilości przelotów samolotami w takim samym okresie, ciekawe który rodzaj transportu okazałby się wówczas bezpieczniejszy). Za usuwanie skutków awarii elektrowni atomowych zawsze płaci całe społeczeństwo. To także należy doliczyć do kosztu wytworzenia energii elektrycznej. Dążąc do obniżenia kosztu wytworzenia energii elektrycznej w celu sprostania konkurencji innych typów elektrowni, elektrownie atomowe muszą szukać oszczędności, co najczęściej czynią obniżając koszt składowania swoich odpadów. Jakiś czas temu krętacze promujący energetykę jądrową wymyślili, że zamiast szukać nowych składowisk, lepiej je sprzedawać do dalszego wykorzystania. W ten sposób zrodziła się koncepcja napromieniowywania artykułów spożywczych, mającego służyć rzekomo naszemu zdrowiu, o czym pisze Susan Bryce w artykule „Napromieniowywanie żywności”. Jest to genialny pomysł na dojenie ludzi. Z jednej strony energetyka jądrowa pozbywa się bardzo kłopotliwych odpadów, suto na nich przy tym zarabiając, z drugiej zaś ręce zaciera przemysł medyczno-farmaceutyczny, któremu będzie przybywała co roku armia klientów zapadających na nowe nieznane choroby. I oczywiście nikt nie będzie wiedział, skąd się one biorą. W ślad za tym będą płynęły miliardy dolarów społecznych pieniędzy na finansowanie badań mających ustalić etiologię tychże chorób i szukanie metod ich leczenia. I tak się kręci ten biznes. Jedni trują, drudzy udają, że leczą, trzeci udają, że nie wiedzą, gdzie tkwią przyczyny i za duże pieniądze pozorują ich szukanie. A kto za to wszystko płaci? Oczywiście my wszyscy! I tak oto cywilizacja Zachodu zmierza systematycznie z arogancko zadartą głową do samozagłady, ciągnąc za sobą resztę świata. s Ryszard Z. Fiejtek Korespondencję do nas kierować prosimy na skrytkę pocztową podaną przy adresie redakcji bądź za pośrednictwem Internetu (listy@nexus.media.pl lub listy@ufo.com.pl).

y
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE PRZEDRUKÓW Zachęcamy wszystkich do rozpowszechniania zamieszczanych w Nexusie informacji. Zabrania się jednak powielania publikowanych w nim artykułów, zarówno w formie drukowanej, jak i elektronicznej (z Internetem włącznie) bez pisemnej zgody redakcji!

y
Wszystkie opinie wyrażane na łamach Nexusa są opiniami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają punkt widzenia wydawcy.

y
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych na łamach Nexusa reklam i ogłoszeń.

FILIE
WIELKA BRYTANIA NEXUS Magazine 55 Queens Road, East Grinstead West Sussex, RH19 1BG Wielka Brytania tel. +44 (0) 1342 322854 fax +44 (0) 1342 324574 e-mail: nexus@ukoffice.u-net.com EUROPA NEXUS Magazine P.O. Box 372 8250 AJ Dronten Holandia tel. +31 (0)321 380558 fax +31 (0)321 318892 e-mail: frontier@xs4all.nl NOWA ZELANDIA NEXUS RD 2, Kaeo Northland Nowa Zelandia tel. +64 (0)9 405 1963 fax +64 (0)9 405 1964 e-mail: nexusnz@xtra.co.nz USA NEXUS Magazine 2940 E. Colfax, #131 Denver, CO 80206 USA tel. +1 303 321 5006 fax +1 603 754 4744 e-mail: nexususa@earthlink.net

2 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

R

BRYTYJSKIE SAMOLOTY SPECJALNIE BOMBARDOWAŁY NIECELNIE W CZASIE KONFLIKTU W KOSOWIE ząd Wielkiej Brytanii sprzeciwia się zarzutom o usiłowanie ukrycia przed opinią publiczną raportu mówiącego, że spośród 150 zrzuconych w czasie konfliktu w Kosowie przez brytyjskie samoloty niesterowanych bomb burzących tylko 3 trafiły w cel. Raport sporządzony przez Agencję Obrony ds. Oceny i Badań (Defense Evaluation and Research Agency; w skrócie DERA) podległą brytyjskiemu ministerstwu obrony głosi, że zaledwie 40 procent wszystkich bomb zrzuconych w czasie tej kampanii przez samoloty RAF-u (Królewskie Lotnictwo Wojskowe) trafiło do celu. W związku z tymi danymi rodzi się podejrzenie, że liczba ofiar cywilnych i zniszczeń dóbr materialnych została znacznie zaniżona.

Laboratory; w skrócie JPL) – nie jesteśmy jednak w stanie potwierdzić, czy tak jest rzeczywiście. Druga z tych wiadomości pochodzi ze strony internetowej ‹www.cyberspaceorbit.com›.

(Źródło: The Independent, 15 sierpnia 2000; strona internetowa: ‹www.idependent.co›)

MODLITWY DO ZWALCZANIA MOCY KOŚCIOŁA est całkiem prawdopodobne, że mieszkańcy Cesano, północnych przedmieść Rzymu, modlą się prosząc o interwencję boską wobec rosnącej liczby przypadków raka. Według danych statystycznych liczba przypadków guzów złośliwych jest w tej społeczności o 30 procent większa od średniej krajowej. W wyniku tego w ciągu ostatnich sześciu lat zmarło tam na tę chorobę 7 500 osób, co spowodowało wdrożenie oficjalnego dochodzenia, które ustaliło, że powodem jest Watykan, który nadaje na cały świat swój program radiowy przy pomocy lasu anten zlokalizowanych w Santa Maria di Galera w pobliżu Cesano. Elektromagnetyczne skażenie powodowane przez Radio Watykan jest według dochodzenia prowadzonego przez władze regionu Lazio prawie trzykrotnie większe od dopuszczalnego przez stosowne przepisy. Niestety, ograniczenie emisji radiowych nie będzie łatwe. Oficjalny przedstawiciel Watykanu utrzymuje, że zgodnie z konkordatem z roku 1951 ustanawiającym eksterytorialność kompleksu radiowego jego radiostacja nie podlega jurysdykcji włoskich sądów. Mieszkańcom Cesano nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać, aż ich modły okażą się silniejsze od prawnej potęgi Kościoła Rzymsko-Katolickiego.

J

„Jak wynika z ogłoszonego dzisiaj (21 lutego) krótkiego komunikatu, NASA i JPL przerwały dalsze badania Jeziora Wostok położonego w południowej części Antarktydy. Najwyraźniej w wyniku przejęzyczenia się, rzecznik Debra Shingteller powiedziała, że ze «względu na bezpieczeństwo państwa» Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency; w skrócie NSA) przejęła pełną kontrolę nad niegdyś międzynarodowym zadaniem, którego celem było zbadanie olbrzymiego jeziora położonego pod lodowcem w pobliżu rosyjskiej stacji badawczej Wostok. Po tych słowach pani Shingteller została natychmiast sprowadzona z podium, zaś jej miejsce zajął doradca, który odpowiadając na dalsze pytania powtarzał niezmiennie jedno zdanie: «badania przerwano ze względu na wymogi ochrony środowiska». Oficjalni przedstawiciele pozostawili w sali tłum oburzonych reporterów, zaś pani Shingteller ignorowała wielokrotnie ponawiane próby skontaktowania się z nią”. owyższe słowa wypowiedział oficjalny rzecznik prasowy JPL, który był obecny przy wygłaszaniu wspomnianego oświadczenia. Poniżej zamieszczamy część listu skierowanego do redaktora znanego magazynu popularnonaukowego, Scientific American, który prosił o niepodawanie jego nazwiska. Związane z tym zdjęcie (patrz strona internetowa: ‹www.cyberspaceorbit.com›) zostało udostępnione przez NASA w styczniu 2001 roku – najwyraźniej przez niedopatrzenie. Nie można go już w tej chwili uzyskać z oficjalnego archiwum. „W przybliżeniu 480 kilometrów od bieguna południowego istnieje bardzo duże jezioro. Nosi ono nazwę Jezioro Wostok i znajduje się na głębokości 1 200

P

(Źródło: Life & Soul, Wielka Brytania, nr 19, lato 2000, ‹www.lifeandsoul.com›)

CZYŻBY NASA PRZERWAŁA NAUKOWE MISJE NA ANTARKTYCZNYM JEZIORZE?
Pierwsza z poniższych wiadomości jest podobno oświadczeniem prasowym Laboratorium Napędu Odrzutowego (Jet Propulsion

metrów pod powierzchnią lodowca. Na najlepszych jego zdjęciach, pochodzących z kosmosu, widać dokładnie jego kontur. Ostatnie badania radarowe dowodzą, że głębokość wody w jeziorze dochodzi miejscami do 600 metrów, zaś nad jego powierzchnią znajduje się (wyżłobiona w lodzie) kopuła o wysokości dochodzącej do 800 metrów. Analiza natężenia światła na powierzchni jeziora wskazuje, że jego jasność odpowiada «światłu poranka» w czasie letnich miesięcy na Antarktydzie. Termografy wykazują zadziwiająco wysoką średnią temperaturę wód wynoszącą 10 stopni Celsjusza, która miejscami dochodzi do 18 stopni. Można to przypisać jedynie podziemnym, geotermicznym źródłom ciepła. Przy 480 kilometrach długości i 80 kilometrach szerokości zamknięta nad jeziorem atmosfera powinna mieć zdolność do samooczyszczania się w wyniku reakcji z wodami jeziora oraz, co również możliwe, w wyniku oddziaływania na nią roślinnych form życia. Istnieje także możliwość oddziaływań środowiska jeziora z atmosferą poprzez coś, co określono jako «geotermiczne zagotowania». Są to tysiące baniek powietrza występujących w pokrywie lodowej rozmieszczonych na obszarze około 520 kilometrów kwadratowych tak zwanych «lodowych wydm» odkrytych przez nieżyjącego już rosyjskiego naukowca Iwana Toskowoja, który stacjonował w bazie badawczej Wostok aż do momentu zaginięcia w marcu 2000 roku. Pomiar wielkości baniek wykazał, że ich średnice wynoszą od kilku do kilkuset metrów. Równie niezwykłe, jak dotychczas ujawnione fakty, jest odkrycie dokonane przy pomocy skanowania magnetycznego, które wykazało, że przy końcu północnej linii brzegowej jeziora znajduje się bardzo silne źródło energii magnetycznej. Jak na razie nikt nie pokusił się o wyjaśnienie tej magnetycznej «anomalii». Nie dawniej niż w lutym 2000 roku co najmniej dwa międzynarodowe zespoły nosiły się z zamiarem opuszczenia sond do jeziora. Obie sondy składały się z podobnych automatycznych czujników, które miały być opuszczone sztolniami, które zamierzano wywiercić w lodzie. Zespoły, z centrum dowodzenia na Uniwersytecie Cambridge, były sponsorowane przez rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych i wspierane technologicznie przez NASA. Z niejasnych powodów zamiary obu zespołów odłożono na półkę, zaś NASA zaprzeczyło jakiemukolwiek związkowi z tą sprawą. Co więcej, oba rządy powołują się na «wymogi ochrony środowiska». Pewne niezależne źródło, które odwiedziło norweską bazę położoną 240 kilometrów na wschód, oznajmiło, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy do rosyjskiej bazy Wostok napłynęło mnóstwo nowego sprzętu i personelu. Biorąc

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 3

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
pod uwagę nieciekawą sytuację finansową Rosji, sprawa ta wygląda bardzo interesująco. Ostatnia sprawdzona wiadomość pochodzi z australijskiej stacji badawczej Casey. Mówi ona, że para żądnych przygód kobiet usiłowała miesiąc temu przejechać kontynent na nartach. Zostały one zdjęte z trasy w ostatniej fazie swojej wyprawy i odtransportowane samolotem, mimo iż wcale nie prosiły o pomoc. Po protestach australijskiego zespołu z Casey obie panie wywieziono bezzwłocznie nadprogramowym lotem na pokładzie samolotu należącego do Sił Specjalnych Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych bazującego w Samoa Amerykańskim. Według tej ostatniej informacji kobiety chciały usilnie donieść o czymś nadzwyczajnym, co zauważyły. Według najnowszych doniesień obie panie odpoczywają w „odosobnieniu”.
(Źródło: różne strony internetowe, w tym: ‹www.cyberspaceorbit.com/antmag.html› i ‹NASANews@hq.nasa.gov›)

PROMIENIOWANIE WYDZIELANE PRZEZ TELEFONY KOMÓRKOWE MA ZWIĄZEK Z RAKIEM OCZU o raz pierwszy w wyniku badań ustalono istnienie związku między telefonami komórkowymi i rakiem. Badania, które wykazały trzykrotny wzrost przypadków raka oczu u osób często posługujących się tym urządzeniem, przeprowadził zespół medyczny z Uniwersytetu w Essen w Niemczech. Zespół ten badał raka oka o nazwie czerniak jagódkowy (uveal melanoma), w którym guzy formują się w warstwie tworzącej tęczówkę i siatkówkę. Wyniki badań opublikowano w magazynie medycznym Epidemiology. Dr Andreas Stang, który kierował badaniami, oświadczył, że poddał nim 118 pacjentów z czerniakiem jagódkowym, którzy udzielili mu również informacji na temat częstotliwości używania telefonów komórkowych. Wyniki porównano z grupą kontrolną liczącą 475 ludzi wolnych od tej przypadłości. Mechanizm powstawania raka pod wpływem promieniowania emitowanego przez telefony komórkowe nie jest jeszcze dokładnie poznany, niemniej przypuszcza się, że ma on związek ze zwiększoną absorpcją promieniowania przez wodnistą zawartość gałki ocznej.

P

Jest to następstwo uzyskania dodatkowego dochodu w wysokości 290 milionów dolarów przez producenta leku, firmę Merck & Co., na tyle bowiem szacowane są wpływy firmy Merck w rezultacie przedłużenia jego sprzedaży na prawach wyłączności. Lek firmy Merck o nazwie Pepcid miał w październiku utracić ochronę patentową, co otwierało drogę do jego sprzedaży w konkurencyjnych warunkach po niskich cenach, lecz w nagrodę za przeprowadzenie pierwszych formalnych badań zastosowania tego leku u niemowląt rząd federalny przedłużył firmie Merck okres ochrony patentowej o pół roku. W przypadku innych spółek zamierzających uzyskać korzyści z ustawy uchwalonej w roku 1997, która zachęca do wypróbowania na polu pediatrycznym leków przeznaczonych dla dorosłych, zyski mogą być jeszcze większe. Zachęcając producentów leków do testowanie ich na dzieciach, prawo to tworzy dla pediatrów furtkę dotyczą przepisywania leków, twierdzi Urząd ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA). Do chwili obecnej zmieniono już etykietki na 14 rodzajach leków, tak by odzwierciedlały nowe dane. Niektórzy pediatrzy są uszczęśliwieni wynikami i starają się stworzyć lobby na rzecz przedłużenia działania nowego prawa, które obowiązuje tylko do końca roku. Dokładne przyjrzenie się temu prawu ukazuje pewne nie zamierzone skutki, z których najbardziej rzucającym się w oczy jest znaczny wzrost dochodów firm farmaceutycznych.
(Źródło: Wall Street Journal, Nowy Jork, 5 lutego 2001, http://interactive.wsj.com/articles/›)

wpływ na utratę poczucia bezpieczeństwa, jest uzasadniony”. Minister planowania Nick Raynsford napisał do samorządów ubiegłego lata, doradzając im, aby ignorowały względy zdrowotne przy określaniu swojego stosunku do masztów, jeśli są one zgodne z międzynarodowymi wymogami, natomiast pełnomocnik prawny grupy nacisku Mast Action UK (Akcja przeciwko masztom, Wielka Brytania) stwierdził, że takie decyzje dałyby władzom pretekst do ignorowania rady Raynsforda, która narusza jego zdaniem Ustawę o Prawach Człowieka (Human Rights Act). — Inspektorat, w przeciwieństwie do Raynsforda, postępuje zgodnie z prawem, to znaczy respektuje paragraf 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który mówi o obowiązku respektowania praw rodziny, oraz paragraf 6 dotyczący prawa do uczciwego i właściwego wysłuchania — oświadczył Meyer. Rzecznik RTPI, David Rose, oświadczył: — Decyzje te dadzą pretekst do wywierania nacisku na władze, aby odmawiały wydawania zezwoleń na stawianie masztów, lecz trzeba być stukniętym, żeby pozwolić im na określanie szkodliwości lub nie poszczególnych masztów. Rząd musi ostatecznie ustalić, czy wszystkie one są bezpieczne.
(Źródło: The Journal of the Royal Town Planning Institute (Magazyn Królewskiego Instytutu Planowania Miast), Wielka Brytania, 16 lutego 2001)

D

(Źródło: The Times, Londyn, 14 stycznia 2001)

PEDIATRZY TESTUJĄ NA DOROSŁYCH LEKI PRZEZNACZONE DLA DZIECI ary Robinson, technolog filadelfijskiego ośrodka rentgenowskiego, otrzymała 300 dolarów i bon wartości 50 dolarów jako zachętę do zgłoszenia swojej siedmiomiesięcznej córeczki do prób leków przeciwko pewnej formie niestrawności, na którą zapadają małe dzieci.

M

SKARGI POD ADRESEM MASZTÓW TELEFONICZNYCH W OPARCIU O KARTĘ PRAW CZŁOWIEKA wie znaczące decyzje wydane w Wielkiej Brytanii przez Inspektorat Planowania (Przestrzennego) udzieliły poparcia decyzjom władz planistycznych zakazującym stawiania masztów telefonicznych na podstawie obaw okolicznych mieszkańców o zdrowie. Inspektorat odrzucił dwa podania spółek telefonicznych, w których odwołują się one od odmów wydanych w oparciu o obawy społeczeństwa o zdrowie. To pierwszy przypadek, kiedy inspektorzy poważnie potraktowali obawy przed możliwymi niekorzystnymi wpływami na zdrowie przekaźników telefonicznych umieszczanych na masztach. Inspektor, który podtrzymał odmowę londyńskiego okręgu Harrow na ustawienie przez firmę Orange telefonicznego masztu w dzielnicy mieszkalnej Stanmore, oświadczył: „Pogląd rady, że obawy mieszkańców w sprawie wpływu na zdrowie odnośnych urządzeń będą miały duży

BRAK POPARCIA AUSTRALIJSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA DLA TESTOWANIA LEKÓW iędzynarodowe spółki farmaceutyczne używają tysięcy australijskich pacjentów w charakterze świnek morskich pozbawionych praw chroniących ich interesy. Intelektualnie ułomni, niezdolni do wyrażania zgody w swoim imieniu mężczyźni i kobiety włączani są do prób, których głównym celem jest testowanie nowych leków przeznaczonych na amerykańskie i europejskie rynki. Spółki farmaceutyczne płacą prywatnym lekarzom do 6000 australijskich dolarów za każdego pacjenta, którego nakłonią do badań, przy czym pacjenci nie są informowani o finansowej stronie związanych z tym procederem transakcji. Liczba testów leków prowadzonych w Australii zwiększyła się od roku 1990 dwudziestokrotnie, a wiele z nich przeprowadza się mimo braku zgody na próby danego leku. Niektóre testy przerywa się, jeśli w Australii lub gdzie indziej występuje duża liczba niekorzystnych efektów ubocznych i zgonów pod wpływem danego leku lub z powodu jego nieskuteczności. Dochodzenie przeprowadzone przez dziennik Sydney Morning Herald ujawniło, że Urząd ds. Dóbr Terapeutycznych

M

4 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
(Therapeutic Goods Administration; w skrócie TGA) został zobowiązany do bezpośredniego nadzoru jedynie dwóch spośród 1712 klinicznych prób, jakie przeprowadzono w ubiegłym roku w Australii. W ramach prób prowadzone są testy na pacjentach z demencją, hormonowych kremów na kobietach z menopauzą oraz nowych szczepionek na dzieciach. Profesor John Simes, dyrektor ośrodka badań klinicznych Państwowej Rady ds. Klinicznych Badań Medycznych, powiada, że brak w Australii publicznie dostępnego centralnego rejestru prób oznacza, że nie ma praktycznego sposobu uzyskania danych na temat tego, kto i jakie próby prowadzi. Międzynarodowe spółki farmaceutyczne pospieszyły do Australii, kiedy w Europie i USA zaczęły narastać protesty przeciwko prowadzonym w ten sposób próbom oraz z powodu stosunkowo niskiego kosztu i dużej łatwości uzyskania zgody na ich prowadzenie.
(Źródło: The Sydney Morning Herald, 13 lutego 2001, www.smh.com.au)

ŚLEDZENIE I KONTROLA SAMOCHODU PRZEZ GPS I INTERNET irma Immobliser Inc. z siedzibą w Houston w Teksasie wprowadza pierwszy na świecie jawny, radiowy system śledzenia i kontroli pojazdów mechanicznych przy użyciu Internetu i Globalnego Systemu Określania Położenia (Global Positioning System; w skrócie GPS). Nowy produkt o nazwie GPS Vision pozwoli właścicielom pojazdów na całym świecie na śledzenie i kontrolę ich położenia przy pomocy Internetu. System włącza się poprzez kliknięcie myszą i w chwilę potem właściciel pojazdu uzyskuje przez Internet dane dotyczące jego lokalizacji z dokładnością do ulicy, numeryczną mapę z jego położeniem, jego prędkość i kierunek przemieszczania się. Właściciel może zdalnie otworzyć lub zamknąć drzwi, może włączyć i wyłączyć silnik, może być powiadomiony przy pomocy pagera lub telefonu komórkowego, że został uruchomiony alarm... i to wszystko bez względu na to, w którym miejscu na kuli ziemskiej znajduje się pojazd. Kiedy więc nasz samochód zostanie skradziony, będziemy mogli wstukać jego numer do telefonu komórkowego i uzyskać informację, gdzie się aktualnie znajduje, po czym poinformować policję, wyłączyć silnik, zablokować drzwi i czekać.

F

(Źródło: Wireless Developer Network, 5 lutego 2001, www.wirelessdevnet.com/news/ 2001/35/news5.html)

A

EKONOMICZNY RACJONALIZM PRYSZCZYCY bigail Wood, weterynarz i pracownik badawczy pracujący na rzecz Welcome Trust na Uniwersytecie Manchesterskim, twierdzi, że pryszczyca „jest

w takim samym stopniu groźna dla zwierząt, jak silne przeziębienie dla człowieka”, i zadaje pytanie: „Po co ta cała wrzawa?” — Pryszczyca opanowała ten naród, zaś strach przed chorobą wydaje się być równie silny, jak sama choroba. Nie różnicujemy pryszczycy na podstawie jej objawów, lecz na podstawie tego, co robimy, by ją opanować: ograniczeń w ruchu, wyrzynania zwierząt, palenia zwłok. Na podstawie paniki w mediach można by wnioskować, że to najgorsza z możliwych chorób, mimo iż bardzo rzadko zabija ona zwierzę nią zarażone. Niemal wszystkie zwierzęta wracają do zdrowia w ciągu kilku tygodni. Prawie nigdy nie zarażają się nią ludzie, a jeśli nawet, to jest to infekcja o charakterze bardzo łagodnym. Mięso zwierząt, które chorowały, można spożywać. W kategoriach klinicznych pryszczyca jest w takim samym stopniu groźna dla zwierząt, jak silne przeziębienie dla człowieka. Po co ta cała wrzawa? I czemu wyrzynanie zwierząt stanowi zasadnicze przeciwdziałanie? Obawy mają, oczywiście, charakter ekonomiczny. To kwestia finansowa, w której wcale nie chodzi o dobro zwierząt lub zdrowie człowieka. Nikt za granicą nie przyjmie mięsa, jeśli istnieje możliwość, że jest ono zarażone pryszczycą, zaś rozciągająca się na cały świat strefa zakazu wyrasta z brytyjskiej polityki w dawniejszych czasach. To właśnie my (Brytyjczycy) byliśmy tymi, którzy pod koniec XIX wieku zdecydowali, że nie da się żyć z pryszczycą, że należy ją wyeliminować, odizolować sanitarnymi kordonami, to właśnie my w latach pięćdziesiątych XX wieku byliśmy tymi, którzy zachęcili najpierw Kontynent (Europę), a potem resztę świata do wyżej wymienionego sposobu podejścia, zaś teraz to my jesteśmy tymi, którzy muszą ponosić konsekwencje takiego do niej stosunku. Pryszczyca nie powoduje zmniejszenia wydajności zwierząt ani pod względem mleczności, ani tempa przyrostu mięsa. Nie istnieją dane wskazujące, w jakim stopniu wpływa ona na ich zmniejszenie, częściowo dlatego, że od lat dwudziestych nie było w Wielkiej Brytanii epidemii tej choroby. W pojedynczych przypadkach zwierzęta nią zakażone były natychmiast wyrzynane. U korzeni polityki eliminacji leży strach przed zmniejszeniem produktywności, strach przed niewielkimi stratami ekonomicznymi. I tenże strach jest przyczyną olbrzymich kosztów ekonomicznych, jakie obecnie ponosimy. Wcale nie musiało być tak jak jest. Polityka kontroli zwierząt była w znacznej mierze wynikiem względów ekonomicznych, a nie biologicznych. W obecnych warunkach handlu światowego jest to sprawa niemal nie do odwrócenia.
(Źródło: The Times, Londyn, 1 marca 2001. Autorka artykułu, Abigail Woods, jest obecnie stypendystką Welcome Trust studiów

magisterskich w Ośrodku Historii Nauki, Technologii i Medycyny (Centre for History of Science, Technology and Medicine) na Uniwersytecie Manchesterskim w Wielkiej Brytanii. W roku 1996 uzyskała dyplom weterynarza).

PAJĘCZY JEDWAB Z KOZIEGO MLEKA – GENETYCZNY KOSZMAR betonowym bunkrze w przysypanej naftaliną lotniczej bazie w Plattsburghu w stanie Nowy Jork dwie nigeryjskie karłowate kozy o imionach Mille i Muscade radośnie wcinają trawę i siorbią wodę. Co ciekawe, są chronione przed niepożądanymi gośćmi przez straże i druty kolczaste. Te liczące sobie zaledwie 20 tygodni siostrzane bestie są otoczone ścisłą tajemnicą, ponieważ ich mleko ceni sobie wysoko sektor wojskowy USA. Ich liczące 70 000 genów chromosomy zostały zmodyfikowane poprzez włączenie do nich genu małego pająka, który wysnuwa najmocniejsze naturalne włókno. Badacze „hodują” pajęczy jedwab w gruczołach mlecznych Mille i Muscade. Włókna tego jedwabiu o grubości zaledwie trzech mikronów, są trzykrotnie mocniejsze od odpornego na kule kewlaru firmy DuPont. Spleciona z tego włókna lina o grubości ludzkiego kciuka jest w stanie unieść ciężar szerokokadłubowego pasażerskiego samolotu odrzutowego. Po uszlachetnieniu jedwab będzie stosowany do produkcji leciutkich kuloodpornych kamizelek, nici chirurgicznych i sztucznych ścięgien. Kozy są przedstawicielkami nowego kierunku w kontrowersyjnej dziedzinie transgenetyki, nauki zajmującej się wprowadzaniem genów jednego gatunku do genomu innego gatunku. Po wprowadzeniu ojcu Mille i Muscade pajęczego genu firmie Nexia Technologies udało się wyhodować kozy żeńskiej płci, których gruczoły mleczne wytwarzają skomplikowane proteiny, z których składa się pajęczy jedwab. Mleko tych kóz wygląda i smakuje zupełnie normalnie, ale kiedy odfiltruje się zawarte w nim proteiny i w procesie oczyszczania doprowadzi je do postaci białego proszku, można z niego wytwarzać bardzo mocne nici. Jeffrey Turner, genetyk molekularny odpowiedzialny za ten kozi gambit i dyrektor do spraw produkcji firmy Nexia Biotechnologies, wpadł na ten pomysł w roku 1992, w czasie gdy wykładał na Uniwersytecie McGilla w Montrealu, po tym, jak dowiedział się, że naukowcom udało się wyizolować trzy geny pajęcze zawierające kod protein pajęczego jedwabiu. — To było czysto przypadkowe odkrycie. Gruczoły przędne pająków i gruczoły mleczne kóz są prawie identyczne. Sutki wymion są odpowiednikiem pajęczych kądziołków przędnych.

W

(Źródło: Forbes Global, 19 lutego 2001, www.forbes.com/global/2001/02/19/061.html)

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 5

. . .WIEŚCI Z GLgBALNEJ WIOSKI. . .
CO SIĘ KRYJE ZA PROGRAMEM WTO?
Peter Montague
ak wszyscy już zapewne wiedzą, Konferencja Ministerialna Światowej Organizacji Handlu (World Trade Organization; w skrócie WTO) w Seattle (trwała od 30 listopada do 3 grudnia 1999 roku) została zakłócona przez przeciwników globalizacji, których akcja była niemal pokojowa. Nadmierna reakcja miejscowej policji doprowadziła do „Bitwy o Seattle”. W konsekwencji tej przesadzonej reakcji szef policji w Seattle podał się do dymisji.1 Głównym celem konferencji WTO w Seattle było rozpoczęcie nowej rundy rozmów międzynarodowych, tak zwanej Rundy Milenijnej, która miała trwać trzy lata. Cel ten został udaremniony. Podbudowany częściowo przez postawę przeciwników globalizacji na ulicach Seattle Trzeci Świat cieszy zaniechanie przez WTO nowej rundy spotkań.2 Tak więc Runda Milenijna nie rozpocznie się, przynajmniej w najbliższym czasie. Opóźnienie nowych negocjacji dało posmak słodyczy zwycięstwa przeciwnikom globalizacji i ważne potwierdzenie niepodległości krajów Trzeciego Świata. Nie powinniśmy jednak dać zwieść się pozorom. WTO jest wciąż nienaruszone. Przeciwnicy globalizacji nie zmienili jej w żadnej mierze. Co ważniejsze, cele i potęga twórców WTO pozostały nietknięte. Ludzie, którzy powołali do życia WTO, mają jeden cel: zintegrowaną globalną gospodarkę nie ograniczaną przez restrykcje poszczególnych rządów. Globalizacja światowej gospodarki nieustannie postępuje do przodu i nikt nie może powstrzymać tego procesu. Światowa ekonomia jest pętana (lub ujarzmiana) przez technologie telekomunikacyjne (radio, TV, telefon, kable światłowodowe, satelity, komputery etc.). Nowe wynalazki systematycznie splatają (lub skuwają) włókna światowej ekonomii w jedną, potężną sieć współzależności. Nikt nie jest w stanie powstrzymać globalizacji. Tym niemniej poszczególne rządy są w stanie podejmować kroki zmniejszające jej niszczycielskie skutki w stosunku do konkretnych społeczności.3 Niestety, twórcy WTO są przeciwni jakiejkolwiek ingerencji rządów. Mają własną utopijną wizję: zglobalizowana ekonomia nie ograniczana przez interwencje rządów – globalny wolny rynek. Ekonomiści mają już dla niego odpowiednią nazwę: laissez faire. W ramach tego systemu właściciele kapitału mają absolutną swobodę podejmowania decyzji w sprawie, co i jak produkować, skąd brać surowce, kogo zatrudnić (na jakich warunkach i z jaką płacą) oraz gdzie sprzedawać wytworzone produkty i usługi. W systemie laissez faire rola rządów ograniczona jest do

J

strzeżenia praw własności, zapewnienia stałej waluty, zapewnienia systemu prawa służącego rozwiązywaniu spornych kwestii oraz utrzymania sił militarnych zapewniających pokój wewnętrzny i międzynarodowy. W systemie laissez faire rząd ma jeszcze jedną ważną rolę do spełnienia. Do utrzymania takiego rodzaju ekonomii musi nieustannie wybijać swoim poddanym z głowy tendencje demokratyczne. Jeśli rząd nie będzie skutecznie przeciwstawiał się tendencjom demokratycznym, ludzie mogą go w końcu zmusić do, na przykład, ograniczenia długości dnia pracy, zagwarantowania prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych i opieki zdrowotnej oraz do ustanowienia minimalnych poborów, co stoi w ostrej sprzeczności i narusza laissez faire. Z tego właśnie względu ekonomia typu laissez faire nie jest kompatybilna z polityczną demokracją. Ekonomia laissez faire nie powstaje spontanicznie i może być podtrzymana, jeśli państwo będzie agresywnie tłumić tendencje demokratyczne. WTO nie chodzi tylko o handel, ale o ogólnoświatową ekonomię, w ramach której klasa posiadająca uzyskuje prawo do podejmowania wszelkich decyzji bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony rządów lub kogokolwiek innego. Dziś podstawową instytucją klasy posiadającej jest korporacja, przeto celem WTO jest umocnienie korporacji w taki sposób, aby mogły one podejmować decyzje bez żadnych nacisków z zewnątrz. Innymi słowy, głównym celem WTO nie jest promocja światowego handlu, ale zniesienie praw stworzonych przez rządy, które ograniczają swobodę korporacji do podejmowania decyzji wpływających na produkcję i siłę roboczą. Prawa rządów są przedstawiane jako „restrykcje w handlu”, lecz za tą „handlową” frazeologią kryje się „ograniczenie swobód korporacji”. Podsumowując, WTO nie jest zainteresowane wyłącznie handlem, ale tym, „kto będzie decydować”. Kiedy rządy zostaną osłabione, korporacje wzmocnią się. WTO założono właśnie w celu osłabienia roli rządów. Są jeszcze dwa fakty, o których należy pamiętać, jeśli chce się ustalić, co kryje się za WTO: 1) wyczerpanie przez kraje rozwinięte własnych zasobów surowcowych, 2) zbudowanie zbyt dużego potencjału wytwórczego i brak nabywców na wszystkie dobra, które jest on w stanie wyprodukować.4 Zatem, aby utrzymać względną opłacalność produkcji, korporacje muszą położyć łapę na złożach surowców Trzeciego Świata

oraz sprzedawać jego mieszkańcom swoje produkty i usługi. Weźmy jako przykład Stany Zjednoczone. USA mocno naruszyły własne zasoby takich surowców, jak ropa naftowa, chrom, kobalt, magnez, nikiel, cyna i wiele innych.5 Jest więc istotne dla amerykańskich korporacji, aby mieć nie ograniczone niczym prawo do eksploatacji złóż tego rodzaju surowców w krajach Trzeciego Świata i przewożenia ich w inne miejsce. Co więcej, Ameryka produkuje z roku na rok coraz więcej żywności, znacznie ponad swoje potrzeby. Przeto korporacje spod znaku „agrobiznesu” potrzebują „nowych rynków zbytu” w innych częściach świata, aby móc sprzedać tam nadwyżki swojej produkcji, konkurując z lokalnymi rolnikami.6 Kiedy obce rządy ociągają się z importem amerykańskiego, faszerowanego hormonami, mięsa lub oliwy z modyfikowanych genetycznie roślin, amerykańskie korporacje agrobiznesowe podnoszą krzyk, że rządy te ograniczają ich wolność i zwracają się do WTO, aby przywołała je do porządku. s

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Sam Howe Verhovek, „Seattle Police Chief Resigns in Aftermath of Protests” („Rezygnacja szefa policji w Seattle w następstwie protestów”), New York Times, 8 grudnia 1999, str. A13. 2. Joseph Khan, David E. Sanger, „Seattle Talks on Trade End with Stinging Blow to US” („Rozmowy w Seattle w sprawie handlu skończone kąśliwym ciosem w USA”), New York Times, 5 grudnia 1999, str. A1, A14. 3. Paul Krugman, The Return of Depression Economics (Powrót ekonomii depresji), W.W. Norton, Nowy Jork, 1999. 4. Tamże. 5. US Geological Survey (Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych), Minerals Yearbook: Metals and Minerals 1996 (Rocznik minerałów – metale i minerały 1996), vol. 1, US Printing Office, Waszyngton, 1998. 6. David Burboza, „Is the Sun Setting on Farmers?” („Czy słońce przyświeca rolnikom?”), New York Times, 28 listopada 1999, str. Ci, C4.

Od wydawcy:
Powyższy artykuł jest przedrukiem z 679 numeru Rachel’s Environment & Healt Weekly z 9 grudnia 1999 roku wydawanego przez Environmental Research Foundation, PO Box 5036, Annapolis, MD 21403, USA, strona internetowa: ‹www.monitor.net/rachel/›, e-mail: ‹erf@rachel.org›. Zainteresowanych szczegółowszymi informacjami na temat WTO i jej celów odsyłam do dwuczęściowego artykułu Corporate Europe Observatory zatytułowanego „Pułapki Światowej Organizacji Handlu” zamieszczonego w 12 (4/2000) i 13 (5/2000) numerze Nexusa.

6 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Stany Zjednoczone i Armia Wyzwolenia Kosowa stoją na gruncie tych samych zasad i wartości człowieka... Walka na rzecz Armii Wyzwolenia Kosowa jest walką o prawa człowieka i amerykańskie wartości. — senator Joseph Liberman Washington Post, 29 kwietnia 1999 roku

USA, ONZ i NATO są współwinni eskalacji nowej fali terroryzmu i walk etnicznych w Kosowie i Macedonii, które w znacznej części finasowane są za pomocą pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami.

P

opierając oficjalnie byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii, Waszyngton pompuje jednocześnie za kulisami pieniądze i sprzęt wojskowy do Armii Wyzwolenia Kosowa prowadzącej obecnie przygraniczną wojnę z macedońskimi siłami bezpieczeństwa. Zgodnie z makiawelicznymi zasadami Waszyngton zbroi i doradza zarówno agresorom z Armii Wyzwolenia Kosowa, jak i macedońskim obrońcom, a dzieje się to w oparciu o ustawy w sprawie wojska i wywiadu zaaprobowane przez kongres. W ramach pakietu amerykańskiej pomocy wojskowej agencja o nazwie Profesjonalne Zasoby Wojskowe (Military Professional Resources Inc.; w skrócie MPRI) będąca handlową spółką na usługach Pentagonu pomaga Macedonii „w odstraszaniu zbrojnej agresji w obronie terytorium Macedonii”. W tym samym czasie MPRI służy również radą i wyposaża Armię Wyzwolenia Kosowa, która jest odpowiedzialna za terrorystyczne napady na Macedonię. W wojnie tej amerykański konglomerat wojskowo-wywiadowczy pociąga za sznurki „po obu stronach płotu”. O co tu chodzi? Armia Wyzwolenia Kosowa, przekształcona we wrześniu 1999 roku pod auspicjami ONZ w Korpus Ochrony Kosowa, to siła stojąca za terrorystycznymi atakami w macedońskim regionie Tetovo i w południowej Serbii. W Macedonii napady są realizowane przez zbrojne ramię Armii Wyzwolenia Kosowa – Ushtira Clirimatre Komtare (UCK) lub Narodową Armię Wyzwoleńczą. Terroryści operują z baz Armii Wyzwolenia Kosowa położonych w Kosowie, czyli będących pod ochroną sił KFOR. Armia Wyzwolenia Kosowa i jej różnorodne odnogi, wspomagane przez Stany Zjednoczona, są bardzo dobrze wyposażone. Jak twierdzi Carl Bildt (specjalny koordynator ONZ na Bałkanach), Macedońskie Siły Bezpieczeństwa „nie mogą się równać” z rebeliantami, jako że „...partyzanci stanowią kompetentną organizację wojskową... Posiadają kadrę doświadczonych żołnierzy, są doskonale ufortyfikowani, najwyraźniej doskonale przygotowani i – co bardzo prawdopodobne – kontrolują większą część zaplecza”. Skąd biorą na to pieniądze? Na podstawie relacji zachodnich mediów można odnieść wrażenie, że Narodowa Armia Wyzwoleńcza przekształciła się z dnia na dzień w nowoczesne siły rebelianckie dokonując tego spontanicznie, „ni stąd, ni zowąd”, oraz że przywódcy NATO nie utrzymują kontaktów z Armią Wyzwolenia Kosowa.

Michel Chossudovsky
Copyright  2001

Profesor ekonomii Uniwersytetu Ottawskiego w Kanadzie
fax: +1 (514) 425 6224 chossudovsky@videotron.ca

OENZETOWSKI PROGRAM UTRZYMANIA POKOJU FINANSUJE TERRORYZM Jak podaje londyński Sunday Times, „Amerykańscy agenci przyznają, że szkolili Armię Wyzwolenia Kosowa przed bombardowaniami NATO”.1 Z przeglądu dokumentów kongresu Stanów Zjednoczonych wynika, że wsparcie CIA dla AWK wcale nie ustało po zakończeniu wojny.2 Co więcej, utrzymując bliskie związki zarówno z CIA, jak i narkotykowymi syndykatami zaangażowanymi w handel narkotykami na Bałkanach, Armia Wyzwolenia Kosowa, przemianowana na Korpus Ochrony Kosowa, została podniesiona do rangi organizacji oenzetowskiej czerpiącej fundusze z legalnych źródeł poprzez oenzetowskie i bilateralne kanały. Zaopatrzenie w sprzęt wojskowy, szkolenie Armii Wyzwolenia Kosowa oraz dostarczanie wojskowych doradców powierzono Profesjonalnym Zasobom Wojskowym (MPRI). Metody działań przypominają te, które stosowano w Chorwacji oraz w Bośniackiej Muzułmańsko-Chorwackiej Federacji, gdzie Pentagon wdrożył programy o nazwie „wyposaż i szkol”. Sprawdzone w Chorwacji i Bośni koncepcje szkoleniowe MPRI polegają na wdrażaniu „taktyk ofensywnych... jako najlepszej formy obrony”.3 Celem tej tak NEXUS • 7

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

zwanej „doktryny defensywnej” w odniesieniu do Kosowa narkodolarów stanowią od czasu wojny sowiecko-afgańskiej sprowadzającej się do terrorystycznych działań w południowej integralny element tajnych operacji CIA. Zgodnie z dokumentami amerykańskiego Urzędu do WaSerbii i Macedonii jest przekształcenie paramilitarnej Armii Wyzwolenia Kosowa w nowoczesne siły zbrojne, które służy- lki z Narkotykami (Drug Enforcement Agency; w skrócie łyby realizacji strategicznych zadań sojuszu (NATO). W roku DEA) „członkowie cieszącej się złą sławą albańskiej mafii 1999 MPRI podało, że „w Bośni i Hercegowinie pracuje 91 mają powiązania z kartelem zajmującym się szmuglem narbyłych, wysoko doświadczonych specjalistów wojskowych”.4 kotyków”, którego siedziba mieści się w Pristinie, stolicy Liczba wojskowych oficerów pracujących na kontrakcie w Ar- Kosowa. Kartel ten zarządzany jest rzekomo przez rdzennych Albańczyków, członków Frontu Narodowego Kosowa, któremii Wyzwolenia Kosowa nie została ujawniona. Jest jednak wyraźna nić łącząca wszystkie te ślady. Naczel- go zbrojnym ramieniem jest Armia Wyzwolenia Kosowa. ny dowódca Armii Wyzwolenia Kosowa, Agim Ceku, który Będące w posiadaniu DEA dokumenty dowodzą podobno, że wcześniej służył w Chorwackich Siłach Zbrojnych, jest od jest to „najpotężniejsza ze światowych organizacji zaangażodawna zaangażowany we współpracę z MPRI. Współpracę tę wanych w handel heroiną”, zaś jej dochody przekazywane są Ceku rozpoczął w roku 1995 w czasie planowania operacji Armii Wyzwolenia Kosowa na zakup broni.10 „Storm” („Burza”) w Chorwacji, która doprowadziła do Były agent DEA i autor, Michael Levin, opisał to następuetnicznych rzezi i wyrzucenia ponad 200 000 Serbów z chor- jąco: „Dziesięć lat temu zbroiliśmy i wyposażaliśmy najgorszy wackiego regionu Krajina. Fakt, że Ceku jest „potencjalnym element spośród Muhadżedinów w Afganistanie – handlarzy zbrodniarzem wojennym” – takie określenie figuruje w ak- narkotyków, szmuglerów broni i antyamerykańskich terrorystach Trybunału Haskiego, ciała podległego sekretarzowi ge- tów. Obecnie robimy to samo w przypadku Armii Wyzwoleneralnemu ONZ – zdaje się nie przeszkadzać nikomu spo- nia Kosowa, która ma powiązania ze wszystkimi znanymi śród „społeczności międzynarodowej”.5 kartelami narkotykowymi Środkowego i Dalekiego Wschodu. Ceku jest posiadaczem paszportu ONZ (laissez-passer), Interpol, Europol i prawie wszystkie europejskie służby specktóry zapewnia mu w Kosowie dyplomatyczny immunitet. jalne oraz agencje antynarkotykowe mają teczki dotyczące syndykatów narkotykowych. Z zawaWedług oskarżyciela ICTY (Interrtych w nich dokumentów wynika ze national Criminal Tribunal for the Wystarczająco dobrze mają one bliskie związki z Armią Former Republic of Yugoslavia udokumentowany bałkański Wyzwolenia Kosowa i albańskimi – Międzynarodowy Trybunał Ścigahandel narkotykowy służy gangami tego kraju”.11 nia Zbrodni Wojennych na terenach byłej Jugosławii), Carli del Ponte, Podczas gdy pomoc amerykańska finansowaniu etnicznej wojny reputacja i prawość Ceku są jednak – połączona z pieniędzmi pochodząprzy znacznym udziale nieposzlakowane, ponieważ prowacymi z handlu narkotykami – jest Stanów Zjednoczonych i NATO. dzone przez Trybunał Haski „doprzekazywana do Armii Wyzwolenia chodzenia... dotyczą okrucieństw Kosowa, zarówno Waszyngton, jak popełnionych [przez Ceku] w Krajii Bruksela nonszalancko potępiają nie... pomiędzy rokiem 1993 a 1995... natomiast prowadzenie terrorystyczne ataki inicjowane przez Narodową Armię Wysię Ceku w samym Kosowie jest bez zarzutu”.6 zwolenia Tetova i jednocześnie spokojnym tonem zaprzeczają Kryjąc się za fasadą międzynarodowej dyplomacji, sekre- istnieniu powiązań między agresorami i Armią Wyzwolenia tarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, Kofi Kosowa. Były sekretarz generalny NATO, Javier Solana, ujął Annan, z całą świadomością i wolą zaaprobował – na polecenie to następująco: „...negocjowanie byłoby błędem; terrorystów Waszyngtonu – nominację „przypuszczalnego zbrodniarza należy izolować. Wszyscy musimy ich potępić i izolować. Przy wojennego” do udziału w misji pokojowej ONZ. Inaczej pomocy gwałtu niczego nie można osiągnąć...” NATO zobowiązało się do „zagłodzenia” rebeliantów, mówiąc system oenzetowski to nic innego jak „finansowanie terroryzmu” rodzące paskudny precedens w historii tego odcinając ich linie zapatrzenia wiodące z sąsiedniego Kososzacownego międzynarodowego organu: „Organizacja Naro- wa.12 Potępiając terrorystów, NATO – poprzez ONZ – „poddów Zjednoczonych wypłaca pensje wielu gangsterom”, którzy niosło pilną potrzebę dokonania tego ograniczenia przy posą obecnie zaangażowani w terrorystyczne ataki w Macedonii.7 mocy sił macedońskich”.13 Ta dwulicowość jest oczywiście formą politycznego kamuflażu: mówi się, że jest się przeciwko terroryzmowi, a następRECYKLING NARKODOLARÓW Wsparcie udzielane przez Stany Zjednoczone Armii Wy- nie popiera go poprzez Armię Wyzwolenia Kosowa, dostarzwolenia Kosowa (AWK) jest tylko jednym z wielu źródeł jej czając broni, amunicji i doradców wojskowych i opłacając to finansowania. Wiele islamskich organizacji pompuje pienią- wszystko z amerykańskiego budżetu publicznego. dze i sprzęt wojskowy do Armii Wyzwolenia Kosowa. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny w roku 1999, „pojawiły się donie- FINANSOWANIE OBU STRON Jest jednak coś jeszcze, coś jeszcze bardziej przerażającego, sienia o szkoleniu Armii Wyzwolenia Kosowa w taktyce partyzanckiej i dywersji przez niemieckich, tureckich i afgańs- o czym nie wie opinia publiczna. Wojna partyzancka w regionie Macedonii noszącym nazwę Tetovo jest finansowana, a więc kich instruktorów”.8 Muhadżedyńscy najemnicy z wielu krajów walczyli w Ko- również kontrolowana, przez Waszyngton, i to po „obu stronach” sowie przeciwko serbskim siłom bezpieczeństwa ramię w ra- granicy. Podczas gdy Waszyngton pompuje pieniądze do Armii mię z Armią Wyzwolenia Kosowa. Jak podaje Sunday Times, Wyzwolenia Kosowa, drugim odbiorcą amerykańskiej pomocy ostatnie ataki plenipotentów Armii Wyzwolenia Kosowa finansowej i szkolenia wojskowego jest (posłuszny klient) była w macedońskim regionie Tetovo „zostały sprokurowane Jugosłowiańska Republika Macedonii. Macedonia jest członkiem natowskiego programu o nazwie Partnerstwo dla Pokoju przez najemników z Afganistanu i Arabii Saudyjskiej”.9 Wystarczająco dobrze udokumentowany bałkański handel (PfP) i aspiruje do uzyskania pełnego członkostwa w tym pakcie. Ta sama grupa amerykańskich doradców wojskowych, narkotykowy służy finansowaniu etnicznej wojny przy znacznym udziale Stanów Zjednoczonych i NATO. Wzorce skryte- która jest zakontraktowana przez Armię Wyzwolenia Kosogo wsparcia opierające się na wprowadzaniu do obiegu wa, pomaga również Macedońskim Siłom Zbrojnym. Asys8 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

tując Armii Wyzwolenia Kosowa w jej terrorystycznych wypa- Wyzwolenia Kosowa, Agimem Ceku, z którym łączą go dach, MPRI jest również obecna za liniami nieprzyjaciela długotrwałe związki sięgające operacji „Storm” w Chorwacji w Macedonii w ramach tak zwanego Programu Odstraszania w roku 1995. Ceku wchodzi w skład sieci „starych chłopaków” i Stabilizacji, którego celem jest „wspomaganie Macedońs- MPRI. Był on wspólnie z MPRI jednym z głównych architekkich Sił Zbrojnych... w odstraszaniu zbrojnej agresji i w wypa- tów operacji „Storm”. Działał w niej jako dowódca dywizji dku gdyby ono zawiodło, wspomaganie ich w obronie teryto- artylerii, która w bezwzględny sposób ostrzeliwała serbską rium Macedonii”.14 Krótko mówiąc, amerykańska spółka, ludność cywilną w Krajinie.17 której przydzielono mandat „obrony granic”, doradza rówProblem nie polega na tym, że stacjonujący w Kosowie nież Armii Wyzwolenia Kosowa, w jaki sposób najlepiej personel MPRI jest w bezpośrednim kontakcie ze swoimi „atakować granicę”. kolegami w Macedonii, ale że cały personel polowy MPRI Czyż ta gra nie jest przejrzyście jasna? Ta wojskowo- składa sprawozdania bezpośrednio Richowi Griffittsowi, Crowywiadowcza sztuczka polega na finansowaniu obu stron sbiemu Saintowi i Carlowi Vuono (prezes MPRI) urzędująkonfliktu, dostarczaniu wojskowej pomocy jednej ze stron cym w Alexandrii w stanie Wirginia w USA. Crosbie Saint, i finansowaniu poczynań drugiej strony, a następnie napu- który odpowiada za International Group (Międzynarodowy szczaniu ich na siebie, aby się ze sobą tłukli. To złowroga Zespół), koordynuje wszystkie operacje MPRI w Kosowie, wojskowo-wywiadowcza gra, „operacja od wewnątrz” z dora- Macedonii, jak również w Chorwacji i Bośni. Będąc niegdyś dcami wojskowymi USA z tej samej spółki (MPRI) po obu szefem wywiadu wojskowego, pozostaje także w stałym konstronach. Macedoński Program Odstraszania i Stabilizacji takcie z Pentagonem, dowództwem sił KFOR i CIA.18 jest w rzeczywistości utrzymywany głównie ze środków pochodzących z wyprzedaży amerykańskiego sprzętu wojskowe- UKRYTE CELE go za granicę (Foreign Military Sales; w skrócie FMS). To Cóż więc jest to za wojna? Obie walczące w macedońskim MPRI odpowiada za dostarczanie (a właściwie złomowanie) konflikcie przygranicznym strony pozostają pod kontrolą USA. Macedońskim Siłom Zbrojnym przestarzałej broni i sprzętu, Amerykańscy specjaliści wojskowi z tej samej prywatnej spółki którego chce się pozbyć Departament Obrony Stanów Zjed- zajmującej się werbunkiem najemników stacjonują po „obu noczonych. stronach płotu” i wspomagają swoich miejscowych odpowiedCo więcej, przy różnorodnych źródłach finansowania (nar- ników w prowadzeniu wojny pod dyktando Waszyngtonu. kotyki, organizacje islamskie, ameryJeśli ta wojna będzie kontynuokańska pomoc wojskowa, datki od wana, niewątpliwie doprowadzi do Od momentu zakończenia albańskiej emigracji w Stanach Zjedeskalacji etnicznej nienawiści, wzrosZimnej Wojny Waszyngton stale noczonych), Armia Wyzwolenia Kotu liczby cywilnych ofiar i uciekinieangażuje się w tajne finansowe sowa i jej macedońskie ramię, Ushtirów, co z kolei doprowadzi do poliwspieranie i wywoływanie wojen ra Clirimatre Komtare, znalazły się tycznej destabilizacji i społecznych u szczytu. Ilość pieniędzy przekazyniepokojów, zarówno w Macedonii, domowych w różnych częściach wanych z różnych źródeł, w tym z hanjak i Jugosławii, dostarczając Waświata, w tym w Afryce dlu narkotykami, znacznie przekraszyngtonowi i NATO pretekstu do Środkowej, na Kaukazie cza skromne przydziały ze środków bezpośredniej interwencji pod szylFMS przekazywane Ministerstwu dem „utrzymania pokoju” i „budowy i w Środkowej Azji. Obrony Macedonii w postaci dodatzaufania”. Wśród ukrytych celów kowego sprzętu wojskowego.15 znajduje się również mobilizacja etSerdeczne i przyjazne spotkania w Skopje w lipcu 2000 nicznych Albańczyków z Macedonii do popierania lub wręcz roku między amerykańskim generałem Henrym H. Shel- wstąpienia do którejś ze struktur Armii Wyzwolenia Kosowa. Inaczej mówiąc, Waszyngton „finansuje etniczną wojnę” tonem, Szefem Połączonych Sztabów, z jego macedońskim odpowiednikiem, generałem Jovanem Andrevskim, stanowią traktując ją jako środek do osiągnięcia szeroko zakrojonych celów niewątpliwie zasłonę dymną. Podczas gdy najwyższej rangi geopolitycznych, strategicznych i ekonomicznych przy wykorzysamerykański dostojnik wojskowy składa kurtuazyjną wizytę taniu Armii Wyzwolenia Kosowa w charakterze siły zastępczej. Tymczasem „międzynarodowa społeczność” w obawie swojemu partnerowi i sojusznikowi w ramach PfP (Partnerstwo dla Pokoju), Armia Wyzwolenia Kosowa – przy poparciu przed „katastrofą humanitarną” wysłała armię obserwatorów albańskiej społeczności w Ameryce – z wigorem rekrutuje i ekspertów od praw człowieka, zlecając im ochronę polityczobywateli Stanów Zjednoczonych jako ochotników do walki nych i społecznych praw etnicznych Albańczyków. To w maklerskim stylu „pojednanie” – wymuszone przez NATO pod przeciwko Macedońskim Siłom Bezpieczeństwa.16 Proszę pamiętać, że ten wzorzec „finansowania obu stron” auspicjami ONZ – przyjmuje za podstawę pogląd, że etniczni nie ogranicza się do Bałkanów. Od momentu zakończenia Albańczycy są w Macedonii uciskaną mniejszością, co nie Zimnej Wojny Waszyngton stale angażuje się w tajne finanso- tylko potęguje społeczno-etniczne podziały wewnątrz Macewe wspieranie i wywoływanie wojen domowych w różnych donii, ale dostarcza uzasadnienia na istnienie sponsorowaczęściach świata, w tym w Afryce Środkowej, na Kaukazie nych przez Armię Wyzwolenia Kosowa „bojowników o woli w Środkowej Azji. Finansując obie strony konfliktu Stany ność”, jak również umacnia sympatię do nich międzynarodoZjednoczone mają decydujący wpływ na końcowy wynik wojny. wych mediów. Wszystko to ma na celu dyskredytowanie Macedońskich Sił Bezpieczeństwa, a wiec osłabienie ich zdolności do walki z Armią Wyzwolenia Kosowa. MPRI NADZORUJE CAŁE PRZEDSTAWIENIE Podczas gdy Waszyngton wspiera zakulisowo terrorystów, MPRI, która zatrudnia szeroki wachlarz ekspertów do spraw wojskowych i wywiadu zarejestrowanych w jej bazie sojusz wojskowy stara się zyskać opinię bezstronnego mediadanych obejmującej były personel wojskowy, kierowana jest tora. Z kolei Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie – nieformalny rzecznik NATO – wini rząd w Skopje, przez garstkę byłych generałów oraz byłych oficerów CIA. Emerytowany generał Rich Griffitts, odpowiedzialny za wzywając „legalne władze byłej Jugosłowiańskiej Republiki program MPRI w Macedonii, prowadzi rozmowy z macedoń- Macedonii, Presewa i Kosowa, aby działały na rzecz przyskim szefem sztabu. Rozmawia również z dowódcą Armii wrócenia pokoju i bezpieczeństwa... by wszystkie sektory WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 9

macedońskiego społeczeństwa współpracowały pokojowo i... budowały międzyetniczne zaufanie”.19 Oddelegowanie (w ramach natowskiego programu Partnerstwo dla Pokoju) oddziałów bułgarskich do Macedonii w celu zwalczania rebeliantów może wzniecić jeszcze potężniejszy pożar w tym regionie. Podobne etniczne starcia, również sprowokowane przez Waszyngton, wybuchły w Czarnogórze, która posiada liczbowo istotną mniejszość etnicznych Albańczyków. Działające w Czarnogórze wysoce stronnicze partyzanckie siły policyjne (MUP) cieszą się z kolei wsparciem Chorwackich Sił Zbrojnych, które także są szkolone przez MPRI w ramach tak zwanego Programu Gotowości i Szkolenia Chorwackich Sił Zbrojnych. Podobnie żądania „autonomii” dla etnicznych Węgrów w północnej Wojewodinie są częścią natowskiej intrygi przy udziale znacznej liczby oddziałów NATO stacjonujących po węgierskiej stronie granicy. Ogólnie rzecz biorąc, różne formy pomocy militarnej dostarczanej Chorwacji, Bośni i Armii Wyzwolenia Kosowa są w ostatecznym rozrachunku wymierzone w Serbię.20 Mimo podporządkowania się rządów w Belgradzie i Skopje żądaniom Waszyngtonu, amerykańska polityka zagraniczna stawia sobie za ostateczny cel zniszczenie politycznych instytucji i pozbycie się partii politycznych, które są przeciwne dominacji duetu Stany Zjednoczone-NATO. Dąży on do rozczłonkowania tego, co jeszcze zachowało się z Jugosławii, w coś, co bałkański wysłannik ONZ, Carl Bildt, nazwał „zlepkiem protektoratów” na „kosowsko-bośniacki wzór” pod nadzorem oenzetowskiego programu „utrzymania pokoju”, czyli pod wojskową okupacją.21 Wzór traktatu w stylu tego z Dayton został przyjęty jako podstawa do rozczłonkowania i zniszczenia istniejących instytucji państwowych, łącznie z jeszcze kruchym, tym niemniej działającym systemem parlamentarnym. Jeśli chodzi o Macedonię, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie do współpracy z rządem w Skopje oddelegowała tam ambasadora Roberta Frowicka. Jego punkt widzenia jest przejrzysty. W roku 1996 był on odpowiedzialny w ramach Traktatu z Dayton za wdrożenie „demokracji” w Bośni-Hercegowinie. „Konstytucja” Bośni – opracowana pierwotnie przez amerykańskich prawników w bazie sił powietrznych w Dayton w stanie Ohio – została dołączona do sprokurowanych przez USA w roku 1995 Ogólnych Zasad Porozumienia (General Framework Agreement).22 OBNAŻENIE NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATA Terrorystyczne ataki w Macedonii i południowej Serbii służą strategicznym celom Waszyngtonu i w sposób rażący gwałcą prawo międzynarodowe. NATO coraz bardziej dyskredytuje się w oczach światowej opinii publicznej. Kłamstwa i fałsz wypływają na wierzch, zaś Jugosłowianie są coraz bardziej zdeterminowani w obliczu amerykańskiej agresji do utrzymania swojej suwerenności. Amerykańska polityka zagraniczna skierowana przeciwko tak zwanym „awanturniczym państwom” cierpi na brak wiarygodności, zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak i na międzynarodowym forum. Ludzie na całym świecie przyglądają się Jugosławii i odwadze jej ludu, który waży się przeciwstawić wciśnięciu go w ramy Nowego Porządku Świata. Kłamstwa na temat wojny przeciwko Jugosławii zostały ujawnione już milionom ludzi na całym świecie. s O autorze:
Michel Chossudovsky jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Ottawskim w Kanadzie i autorem książki Globalization of Poverty (Globalizacja ubóstwa) wydanej w roku 2001 przez Common Courage Press. Można się z nim skontaktować za pomocą poczty elektro-

nicznej: ‹chossudovsky@videotron.ca›. Niniejszego artykuł, którego oryginalny tytuł brzmi „Washington Finances Ethnic Warfare in the Balkans” („Waszyngton finansuje etniczną wojnę na Bałkanach”), znaleźć można również na stronie internetowej Emperor’s Clothes: ‹http://emperors-clothes.com/articles/choss/fin.htm›.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Tom Walker, Aiden Laverty, „CIA aided Kosovo Guerrilla Army” („CIA wspomagało kosowskich partyzantów”), Sunday Times, Londyn, 12 marca 2000. 2. Patrz „Intelligence Authorisation Act for Fiscal Year 2000” („Zatwierdzenie wydatków na cele wywiadowcze w ramach budżetu roku 2000”), HR 1555, dział 308 zatytułowany „Report on Kosovo Liberation Army” („Raport w sprawie Armii Wyzwolenia Kosowa”), dostępne pod adresem: ‹http://www.senate.gov/search/index.html›. 3. Tammy Arbucki, „Building a Bosnian Army” („Tworzenie armii bośniackiej”), Jane’s International Defence Review, sierpień 1997. 4. Military Professional Resources, Inc., „Personnel Needs” („Potrzeby w zakresie personelu”), MPRI, strona internetowa ‹http://www.mpri.com/›. 5. Michel Chossudowsky, „United Nations Appoints Alleged War Criminal” („Organizacja Narodów Zjednoczonych mianuje prawdopodobnego zbrodniarza wojennego”), Emperor’s Clothes, marzec 2000, http://emperors-clothes.com/articles/chuss/unandthe.htm›. 6. Tom Walker, „Kosovo Defence Chief Accused of War Crimes” („Szef obrony Kosowa oskarżony o zbrodnie wojenne”), Sunday Times, Londyn, 10 października 1999. 7. John Sweeney, Jen Holsoe, „Kosovo Disaster Response Service Stands Accused of Murder and Torture” („Siły Reagowania na Katastrofę w Kosowie postawione w stan oskarżenia o morderstwa i tortury”), Observer, Londyn, 12 marca 2000. 8. Michela Chossudowsky, „Kosovo Freedom Fighter Financed by Organized Crime” („Kosowcy bojownicy o wolność finansowani przez zorganizowaną przestępczość”), Covert Action Quarterly, jesień 1999, oraz Emperor’s Clothes, ‹http://emperors-clothes.com/index.htm›. 9. Tom Walker „NATO Troops Caught in a Balkan Ulster” („Oddziały NATO zaangażowane w bałkański Ulster”) (Ulster to historyczny region i starożytne królestwo w północnej Irlandii zaanektowany przez angielską koronę, obecnie podzielony między Irlandią i Północną Irlandią; miejsce zajadłych napaści o charakterze terrorystycznym – przyp. tłum.), Sunday Times, Londyn, 18 marca 2001. 10. Tak podają dokumenty DEA ujawnione i cytowane w opracowaniu R. Chandrana, „US-backed KLA Linked to Heroin Network” („Związki wspieranej przez USA Armii Wyzwolenia Kosowa z siecią handlu narkotykami”), ‹http://www.voz-rebelde.de/ipan51.htm›. Także: Michel Chossudovsky, „Kosovo Freedom Fighter Financed by Organized Crime” („Kosowcy bojownicy o wolność finansowani przez zorganizowaną przestępczość”). 11. New York Times, 24 marca 1999. 12. New York Times, 20 marca 2001. 13. Tymczasowa Misja Administracyjna Narodów Zjednoczonych w Kosowie (United Nations Interim Administration Mission In Kosowo; w skrócie UNMIK), oświadczenie dla prasy, 29 marca 2001. 14. Strona internetowa MPRI, ‹http://www.mpri.com/subchannels/int-europe.html›. 15. Program amerykańskiej pomocy wojskowej dla Macedonii w ramach FMS wyniósł w roku budżetowym 2000 4 miliony dolarów, zaś na rok 2001 przewidziano sumę 7,9 miliona dolarów. Ostatnio USA oświadczyły, że w przygotowaniu jest dodatkowa pomoc w wysokości 13,5 milionów dolarów przeznaczonych na pomoc wojskową. (Komunikat Ministerstwo Obrony Rządu Macedonii z 21 marca 2001 roku; dokumenty kongresu USA zatwierdzające budżet w dziale operacji zagranicznych na rok 2001, ogłoszone przez Sekretarza Stanu, Zasobów, Planów i Polityki, Departament Stanu USA, 19 marca 2001). 16. New York Times, 19 marca 2001. 17. Michel Chossudovsky, „NATO has Installed a Reign of Terror in Kosovo” („NATO utworzyło królestwo terroru w Kosowie”), lipiec 1999, ‹http://emerorsclothes.com/indexe.htm›. 18. Strona internetowa MPRI... 19. Deklaracja Severina, przewodniczącego Parlamentarnego Zgromadzenia Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w sprawie byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii i Kosowa z 23 marca 2001 roku; ‹http://www.osce.org/news/generate.php3?news–id=1563›. 20. Michel Chossudovsky, „The War Against Yugoslavia Is Not Over” („Wojna przeciwko Jugosławii nie została zakończona”), czerwiec 2000, ‹www.emperors-clothes.com/articles/chuss/warnot.htm›. 21. Oświadczenie Carla Bildta, ‹http://www.usip.org/oc/cibriefing/bildtcib.html›. Bildt był Wysokim Wysłannikiem w Bośni w wyniku przyjęcia w roku 1995 Traktatu z Dayton. 22. Aby przyjrzeć się dyskusji na ten temat, patrz artykuł Michela Chossudovsky’ego zatytułowany „Dismantling Yugoslavia, Recolonizing Bosnia” („Demontaż Jugosławii – rekolonizacja Bośni”) zamieszczony w Covert Actions Quarterly, wiosna 1996, a także w Emperor’s Clothes na stronie ‹http://emperors-clothes.com/indexe.htm›. Tekst Konstytucji Bośni jest dostępny pod adresem: ‹ttp://www.bosnia.co.uk/dayton.html›

10 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Jak dotąd nie udowodniono, że napromieniowywana żywność jest zdrowa. Dlatego powinniśmy być bardzo ostrożni wobec deklaracji agend ONZ, ekspertów ds. zdrowia oraz międzynarodowych korporacji twierdzących, że nie powinniśmy się jej obawiać.

Copyright  2000-2001 wydawca

Susan Bryce

Australian Freedom & Survival Guide
PO Box 66 Kenilworth, Qld 4574 Australia sbryce@squirrel.com.au www.squirrel.com.au/~sbryce/

CO TAM MAMY W JADŁOSPISIE? a śniadanie dostarczane przez New World Order Food Company w roku 2005 będziemy mieli w pierwszej kolejności miskę Perkie Pops – przesłodzone „świeże” płatki z kartonowego pudełka. Jego główne składniki to genetycznie modyfikowana kukurydza, pszenica i ryż z dodatkiem kilku chemikaliów, które mają powstrzymać utlenianie tłuszczów. Telewizyjna reklama utrzymuje, że Perkie Pops jest naprawdę najlepszym śniadaniem, ponieważ pudełko przyozdobione jest znakiem Radura – międzynarodowym symbolem napromieniowywanej żywności. Perkie Pops można przybrać odrobiną pokrojonych w plasterki napromieniowanych Sanitary Strawberries (nazwa handlowa truskawek), które siedzą w pudełku już trzy tygodnie, a następnie polać to wszystko zimnym, pasteryzowanym Electro Moo Milkiem (nazwa handlowa mleka). Jeszcze jesteśmy głodni? No to popijmy sobie naświetlonego promieniami rentgenowskimi Neutron Power Orange Juice’a (nazwa handlowa soku pomarańczowego), w czasie gdy będziemy smażyć liczącego sobie 21 dni Triple T-bone’a (nazwa handlowa potrawy mięsnej) składającego się z trzech części mięsa i pół części tłuszczu, wyhodowanego z pomocą hormonów wzrostu i genetycznych manipulacji. Możemy sobie również zrobić filiżankę całkiem bezpiecznej herbaty, która jest wolna od wszelkich paskudnych bakterii dzięki bombardowaniu jej liści promieniami jonizującymi. Jeśli zaś chodzi o wodę, to już nie ma najmniejszych obaw – została wysterylizowana promieniami rentgenowskimi w miejscowych wodociągach! Przejdźmy teraz do lunchu. Mamy tu Big Rada, wygodnego, gotowego do zjedzenia hamburgera z zafoliowaną świeżością sprzed dwóch lat. On również został potraktowany promieniami i może trwać w nieskończoność na półce magazynowej. Wystarczy wrzucić go do kuchenki mikrofalowej, zbombardować przez 30 sekund mikrofalami i jazda do żołądka! Proszę nie zapomnieć o kupieniu kilograma Grays Gourmet Chook Patties (nazwa handlowa klopsików) na obiad, które poddano działaniu promieni radioaktywnych w Gamma Fire Powerze, czyli lokalnym napromienniku żywności, który znajduje się tuż obok w przemysłowym kwartale przy tej samej ulicy, zaledwie 200 metrów od szkoły, do której chodzą twoje dzieci. Traktowane promieniami Chook Patties są z całą pewnością absolutnie sterylne i można je bezpiecznie jeść. Nie należy również zapominać o Poppas Perfect Round-up Potatoes (nazwa firmowa ziemniaków). Siedzą one w worku już od sześciu miesięcy i wciąż nie kiełkują! Znajdą się w menu dzisiejszego wieczora wraz z Chook Patties. Pod koniec dnia pozwólmy sobie jeszcze na kieliszek New Clear (nazwa firmowa wina), doskonałego wina wyprodukowanego z napromieniowanych winogron rozlewanego do potraktowanych promieniami butelek i zakorkowanych napromieniowanymi korkami. Czyżby brzmiało to odrażająco? Czyżby komuś zbierało się na mdłości? To przecież tylko próbka tego, co przemysł promieniotwórczy, międzynarodowe organizacje, przepisy państwowe i międzynarodowe kartele żywnościowe trzymają dla nas w swoich magazynach. Napromieniowywanie żywności znajduje się w międzynarodowym programie i wkrótce państwa będą bezsilne, nie mogąc utrzymać napromieniowanej żywności z dala od swych granic. Aby sprostać międzynarodowym „normom” dyktowanym przez organa globalnego rządu, niepodległe państwa zostaną zmuszone do napromieniowywania żywności. W niniejszym artykule zastanowimy się nad pędem do napromieniowywania żywności. Czym ono jest, komu jest potrzebne i dlaczego? Jaki jest wpływ napromieniowywania na żywność? W artykule jest również mowa o tym, co my, zainteresowani konsumenci, możemy zrobić, aby powstrzymać nuklearną masakrę naszego pożywienia.

N

CO SIĘ DZIEJE W ZAKŁADZIE NAPROMIENIOWUJĄCYM? Napromieniowywanie żywności to technologia robiąca użytek z radioaktywnych izotopów (odpadów nuklearnych) lub z akceleratorów liniowych zdolnych do wyNEXUS • 11

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

twarzania promieniowania równoważnego temu, jakie byłoby potrzebne do wykonania od 10 do 70 milionów prześwietleń klatki piersiowej. Kiedy żywność zostaje wysterylizowana, promieniowanie inicjuje złożoną sekwencję reakcji, które dosłownie rozdzierają jego strukturę molekularną. W procesie tym powstają nowe – często zupełnie nieznane – chemikalia, których nieszkodliwości nikt dotąd nie dowiódł. Witaminy i enzymy zostają zniszczone, zaś świeża żywność staje się martwa.1 Napromieniowana żywność została określona jako ta, „którą można przechowywać przez wieczność”, ponieważ proces napromieniowania jest stosowany w celu wydłużenia życia „magazynowego” oraz zabicia bakterii i insektów. W procesie napromieniowywania stosowane są dwie najbardziej toksyczne substancje znane człowiekowi: kobalt-60 (szerzej stosowany) oraz cez-137. Pozbycie się radioaktywnego kobaltu i cezu stanowi obecnie poważny problem dla przemysłu nuklearnego ze względu na ilość tych pierwiastków wytwarzanych jako odpady w elektrowniach jądrowych oraz długi czas ich dezaktywacji.2 Parcie ku napromieniowywaniu żywności zawsze pochodziło od establishmentu nuklearnego, któremu chodziło o wydłużenie procesu użytkowania paliwa nuklearnego. Dlatego wysunięto pomysł, aby nuklearne odpady rozproszyć w wychwalanych składowiskach odpadów nuklearnych, takich jak na przykład promienniki żywności, zamiast magazynować je w kilku wielkich składowiskach nuklearnych, w których już niedługo zabraknie miejsca. Na początek zawsze promuje się stosowanie radioaktywnego kobaltu, przy czym są zamiary przejścia na radioaktywny cez. W środku zakładu napromieniowywania żywności znajduje się błyszczący wieszak z około 400 prętami kobaltu-60, emitującymi promienie gamma, z których każdy ma 47,7 cm długości i średnicę grubej kredki woskowej. To wysoce radioaktywne źródło jest umieszczone w komorze otoczonej betonową ścianą o grubości 1,83 metra. Kiedy urządzenie nie pracuje wieszak z prętami jest zanurzony w basenie o głębokości 4,57 metra wypełnionym chłodzoną wodą, która pochłania promienie gamma. Przyciśnięcie odpowiedniego włącznika uruchamia hydrauliczny podnośnik, który podnosi wieszak z kobaltem z zabezpieczającego przed promieniowaniem basenu. Następnie do komory napromieniowywania wjeżdżają wysokie metalowe pojemniki wypakowane żywnością przeznaczoną do konsumpcji, podwieszone do jednoszynowego transportera biegnącego nad komorą. Pojemniki przemieszczają się przez komorę zygzakowatym torem wokół wieszaka z radioaktywnymi prętami, aby umożliwić dotarcie promieni gamma do wszystkich zakątków.3 Czas napromieniowywania jest różny: świeże truskawki są

poddawane temu procesowi przez 5 do 8 minut, natomiast w przypadku mrożonych kurczaków trwa to aż 20 minut. W nowoczesnych napromiennikach żywność można ładować do nich na standardowych paletach. Kiedy już znajdzie się ona w środku, otrzymuje wymaganą porcję promieniowania, czyli ilość promieni wchłoniętą przez żywność wewnątrz komory napromieniowywania. Dawka ta jest zazwyczaj mierzona w jednostkach noszących nazwę gray (Gy). Poprzednio jednostka napromieniowania nosiła nazwę rad (1 Gy = 100 radów).4

PROMOTORZY NAPROMIENIOWYWANIA ŻYWNOŚCI Badania dotyczące napromieniowywania żywności rozpoczęto na początku XX wieku, jednak tak naprawdę problemem tym zajęto się dopiero po drugiej wojnie światowej, kiedy to amerykańska armia zaczęła prowadzić intensywne badania w ramach lansowanego przez prezydenta Eisenhowera programu pod nazwą „Atom w służbie pokoju”. Jego celem było konserwowanie żywności, tak aby oddziały liniowe mogły otrzymywać zawsze „świeże” pożywienie. Większość rozwiniętych krajów prowadziło swoje własne badania w zakresie napromieniowywania żywności. W latach siedemdziesiątych pojawiła się dobrze zorganizowana i finansowana kampania promująca napromieniowywanie żywności jako dopuszczalne narzędzie w procesie jej wytwarzania. Głównymi graczami, którzy kształtują program napromieniowywania żywności, są agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych, ponadnarodowe spółki wytwarzające żywność i twórcy rządowych przepisów. W czołówce zwolenników napromieniowywania znaleźli się czterej kluczowi członkowie „rodziny” Narodów Zjednoczonych: Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, Organizacja do spraw Żywności i Rolnictwa (FAO), Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Światowa Organizacja Handlu (WTO).5 FAO i WHO argumentują, że proces napromieniowywania jest konieczny do walki z głodem oraz w celu ograniczenia przypadków zatruć pokarmowych. FAO twierdzi, że poprzez zabicie szkodników i mikroorganizmów napromieniowanie zmniejszy straty powstające podczas magazynowania i pomoże w ten sposób w zwiększeniu całorocznych dostaw „zdrowej” żywności. Dowody na poparcie tego twierdzenia są bardzo wątłe i można z równym powodzeniem twierdzić, że znacznie więcej dałoby się uzyskać poprzez poprawę procesu wytwarzania oraz wyposażenie magazynów w środki uniemożliwiające dostęp gryzoni i innych szkodników do przechowywanej w nich żywności. WHO jest entuzjastycznym zwolennikiem napromieniowywania żywności jako środka umożliwiającego zmniejszenie liczby chorób pokarmowopochodnych. Wiele składników łańcucha pokarosłona radiacyjna mowego zostało skażonych takimi pomieszczenie napromiennika organizmami, jak salmonella, i koszt odkażenia całego procesu byłby ogromny. Jest to szczególnie widocztransporter szynowy ne w przypadku choćby drobiu. aluminiowe pojemniki W wyniku zaniedbań wiele krajów filtry dopuściło do skażenia salmonellą procesu wytwarzania drobiu. Orgazbiornik nizm ten ma charakter endemiczny chłodzący dla środowiska farm drobiu. Zasiedpulpit sterowniczy la nie tylko materiał hodowlany, ale zbiornik również pomieszczenia i środki dejonizacyjny transportu. Zamiast prób wprowapręty kobaltowe dzenia właściwego reżymu hodowlasprężarka nego oraz upewnienia się, że stado jest wolne od salmonelli i stale utrzyPrzekrój przez napromiennik kobaltowy WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

12 • NEXUS

mywane w tym stanie, łatwiej dopuścić do wysokiego stopnia Alimentarius Commission górnego pułapu w wysokości 10 kGy skażenia, a następnie zastosować napromieniowanie drobiu [10 kilograyów]”. I dalej czytamy: „...rzeczywista ilość zastosowanego promieniowania jonizującego ma znaczenie drugorzędw celu zabicia tych zarazków.6 W latach 70-tych Międzynarodowa Agencja Energii Ato- ne... można stosować dawki wynoszące nawet 75 kGy, jak to się mowej połączyła swoje siły z FAO i WHO i zawłaszczyła rządy już czyni w niektórych krajach, i wynik będzie taki sam – żywość nad globalną polityką żywieniową. Te trzy organizacje utwo- będzie bezpieczna, zdrowa i będzie posiadała odpowiednie rzyły Połączony Komitet Ekspertów ds. Napromieniowywania składniki... biorąc pod uwagę te zachęcające wnioski Światowa Żywności (Joint Expert Committee on Food Irradiation; Organizacja Zdrowia ma nadzieję, że napromieniowywanie w skrócie JECFI), któremu powierzono zbadanie „zdrowotno- żywności zyska obecnie na popularności jako środek poprawy ści procesu napromieniowywania żywności”. Wśród jego jej bezpieczeństwa”.11 członków znaleźli się między innymi przedstawiciele USA, Australii i Indii. CO SIĘ DZIEJE Z NAPROMIENIOWANĄ ŻYWNOŚCIĄ? W roku 1976, a następnie w roku 1980 JECFI oświadczył, Ci, którzy myślą, że zamiast liczników kalorii będą musieli że napromieniowanie dowolnego rodzaju żywności dawką nie stosować liczniki Geigera-Müllera, mogą się nie martwić! Eksprzekraczającą 10 kilograyów nie stanowi żadnego niebez- perci twierdzą, że napromieniowana żywność nie staje się pieczeństwa ani nie rodzi jakichkolwiek problemów żywie- radioaktywna, zaś napromieniowanie jest procesem całkowicie niowych lub mikrobiologicznych.7 Wniosek ten ogłoszono, bezpiecznym. Ich wnioski w sprawie napromieniowywania żywności są zawsze wyrażane mimo iż nigdy nie przeprowadzono wyczerpujących badań ŻYWNOŚĆ TRAKTOWANA PROMIENIOWANIEM JONIZUJĄCYM w kategoriach zalet i bezpiewpływu długoterminowej diety Zakładając, że napromieniowywanie jest pod właściwą kontrolą, czeństwa napromieniowanej składającej się z napromienio- poddawana mu żywność nie powinna być promieniotwórcza. Wy- żywności. Niejasności co do sokoenergetyczne promieniowanie jonizujące może jednak spowobezpieczeństwa nigdy nie pojawanej żywności. W roku 1983 zalecenia dować, że bombardowany nim materiał stanie się promieniotwór- wiają się w raportach międzyJEFCI zostały przyjęte przez czy. Ważne jest więc, aby do napromieniowywania żywności narodowych organizacji optuCodex Alimentarius Commis- używano jedynie promieniowania jonizującego o niskiej energii. jących za napromieniowywaGdyby źródło promieniowania uległo uszkodzeniu, żywność mogsion, połączony organ FAO łaby ulec radioaktywnemu skażeniu. W ośrodkach napromieniowy- niem. Jeśli w ogóle mówi się w nich o zmianach chemiczi WHO, jako międzynarodowa wania należy więc zachować najwyższą ostrożność. nych, to zbywane są one za„norma”. Codex jest organem Przy napromieniowywaniu żywności można uzyskać następujące wsze stwierdzeniem, że są one służącym harmonizowaniu efekty: „mało istotne” lub znacznie międzynarodowych praw doRaduryzacja – proces napromieniowywania dawkami poniżej tyczących handlu żywnością, 1 kGy pozwalający powstrzymać kiełkowanie między innymi takich mniejsze od tych, jakie wystęułatwiających poszczególnym warzyw jak ziemniaki i cebula. W przypadku owoców opóźnia pują w innych procesach przekrajom i przedsiębiorstwom dojrzewanie, co pozwala je dłużej przechowywać i transportować twarzania żywności. Podczas gdy chemiczne prowadzenie importu i eks- na duże odległości. Proces ten pozwala też zabijać szkodniki w przyprawach i różnych ziarnach, np. pszenicy i ryżu. zmiany są podobne do tych portu żywności. Codex z deRadycydacja – proces napromieniowywania dawkami między finicji sprzeciwia się narodo- 1 i 10 kGy pozwalający ograniczyć liczbę mikroorganizmów, takich zachodzących w innych procewym i miejscowym ogranicze- jak drożdże, pleśnie i bakterie, które są przyczyną psucia się sach przetwarzania żywności, niom, oznakowaniom i pre- żywności, w stopniu umożliwiającym znaczne wydłużenie okresu ilości wytworzonych związków chemicznych różnią się znaczferencjom. ich przechowywania oraz zmniejszenie ryzyka wystąpienia zatruć nie. Kiedy promieniowanie Do narodowych komitetów pokarmowych. Radappertyzacja – proces napromieniowywania dawkami powyuderza w żywność lub inny maCodexu wyznaczani są z reguły konsultanci reprezentujący po- żej 10 kGy umożliwiający całkowitą sterylizację, czyli zabicie teriał, zmienia jego energię. Te nadnarodowe spółki żywnoś- wszystkich bakterii i wirusów. Stosuje się go głównie do produktów zmiany mogą powodować mięsnych, co pozwala na praktycznie nieskończenie długi okres ich ogrzanie, tak jak w przypadku ciowe oraz przedstawiciele przechowywania. przygotowywania potraw w kuprzemysłu żywieniowego. Szechence mikrofalowej. Przy pefem Codexu jest obecnie Tom (Źródło: T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja ds. Żywności) Billy, szef Departamentu Bez- The Food Irradiation: The Facts (Napromieniowywanie żywności – fakty) wnym poziomie energii promieniowanie jest w stanie wypieczeństwa i Nadzoru ŻywnoThorsons Publishing Group, 1987) bić elektrony z atomów mateści Pochodzenia Rolniczego Stanów Zjednoczonych, człowiek odpowiedzialny za rozprzęże- riału, który jest bombardowany. Molekularna struktura bombardowanego pożywienia zostaje w czasie napromieniowywania nie przemysłu mięsnego w USA.8 Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej koordynuje naruszona i tworzą się wolne rodniki, które mogą wchodzić działalność Międzynarodowego Zespołu Konsultacyjnego ds. w reakcje z żywnością i tworzyć nowe substancje chemiczne, Napromieniowywania Żywności (ICGFI), który składa się obe- zwane produktami radiacyjnymi. O niektórych z nich wiadocnie z 39 członków rekrutujących się z rządów stosujących mo, że są rakotwórcze, na przykład benzen, który powstaje napromieniowywanie żywności lub zainteresowanych tych pro- w napromieniowanym mięsie wołowym. Są też i takie, które cesem.9 ICGFI promuje stosowanie napromieniowywania po- powstają tylko podczas napromieniowywania. Chociaż napromieniowanie może zabić bakterie, nie usunie przez odpowiednie wydawnictwa i organizowanie stosownych seminariów, spotkań i konferencji prasowych na całym świecie, toksyn przez nie wytworzonych. Wzmożone wytwarzanie afktóre mają na celu ukazywanie rzekomych zalet napromienio- latoksyn w wyniku napromieniowania zaobserwowano po raz pierwszy w roku 197312 i potwierdzono w latach 1976 i 1978. wywania.10 W roku 1997 Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wypu- Aflatoksyny to bardzo silne związki powodujące raka wątroby. ściła programowe oświadczenie prasowe w sprawie napromie- W wyniku napromieniowania niszczone są witaminy A, C, D, E, niowywania żywności, deklarując w nim, że „nie należy wprowa- K oraz niektóre witaminy z grupy B, zwłaszcza B1, B2, B3, B6 dzać żadnych ograniczeń w stosunku do żywności napromienio- i B12. Ilość zniszczonych witamin zależy od rodzaju żywności wanej dawkami większymi od zalecanego obecnie przez Codex i dawki promieniowania. Soki owocowe tracą więcej niż świeże WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 13

owoce, zaś te ostanie więcej niż jarzyny, ziarno i produkty nego stadium ostrzegającego przed możliwością rozwinięcia się raka – niż u tych, którzy spożywani żywność nie napromieniomięsne.13 Napromieniowanie zmienia azotany w azotyny w zależności waną. Kolejne badania cytowane są w ekspertyzie przedstawionej od dawki promieniowania. Mutageneza (formowanie lub rozwój mutacji – przyp. tłum.) jest wprost proporcjonalna do w czasie przesłuchań prowadzonych przez Kongres USA w czekoncentracji azotynu. Azotyn jest molekułą czynną chemicznie rwcu 1987 roku w sprawie napromieniowywania żywności.18 reagującą z kwasami nukleinowymi i różnymi aminokwasami Badania cytowane przez dra George’a L. Tritscha, specjalistę zawartymi w proteinach, która tworzy znaną rodzinę związków ds. raka z Roswell Park Memorial Institute podległego Noworakotwórczych, noszących ogólną nazwę nitrozamin. Udowod- jorskiemu Wydziałowi Zdrowia, były prowadzone w roku 1975 niono, że są one zdolne do wywoływania raka u ludzi. i zostały udokumentowane w American Journal of Clinical Entuzjaści napromieniowywania twierdzą, że proces ten Nutrition.19 Hinduscy uczeni zainteresowali się wpływem nazmniejsza ilość stosowanych, szkodliwych dodatków do żywno- promieniowanej żywności na niedożywionych ludzi. Badania ści. (Interesujące, nieprawdaż? Przecież zawsze nam wmawia- przeprowadzono na grupie dziesięciu dzieci cierpiących na no, że dodatki do żywności są nieszkodliwe). Rzecz w tym, że niedożywienie białkowo-kaloryczne, czyli ostry brak protein. napromieniowywanie powoduje w rzeczywistości konieczność Dzieci podzielono na dwie grupy, po pięć w każdej. Przed stosowania ekstra dodatków, które mają na celu ograniczanie rozpoczęciem badań pobrano od nich próbki krwi jako bazę niepożądanych efektów. Tymi dodatkami są: azotyn sodu, odniesienia. Jedna z grup stanowiła grupę kontrolną, a drugą siarczan sodu, kwas askorbinowy, BHA (biały, woskowaty poddano eksperymentowi. Dzieci karmiono identycznym pożyfenolowy przeciwutleniacz C11H16O2 stosowany do przechowy- wieniem, z tą tylko różnicą, że grupa eksperymentalna otrzymywania tłuszczów i olejów, głównie zawartych w pożywieniu wała produkty poddawane napromieniowaniu na krótko przed – przyp. tłum.), BHT (krystaliczny fenolowy przeciwutleniacz spożyciem dawką 0,75 kGy, czyli zalecaną do dezynfekowania C15H24O stosowany do przechowywania tłuszczów i olejów, ziarna. Po czterech tygodniach ponownie pobrano od nich głównie zawartych w pożywieniu – przyp. tłum.), bromek próbki krwi i u czterech z pięciu dzieci spożywających napromieniowaną pszenicę wykryto wyraźną poliploidalność (opotasu, trójfosforan sodu, chlorek sodu i glutation. becność kilku zestawów chromosoPewne rodzaje żywności, zwłaszmów w komórce – przyp. tłum.) oraz cza mleko i inne produkty nabiałowe, Entuzjaści napromieniowywania inne nienormalne komórki.20 Po sześźle znoszą napromieniowywanie. twierdzą, że proces ten Często można spotkać się z takimi ciu tygodniach pobrano raz jeszcze zmniejsza ilość stosowanych, terminami, jak „kredowe”, „przypalopróbki krwi z grupy eksperymentalnej szkodliwych dodatków do ne”, „łojowate” lub „spalona wełna”, i okazało się, że w porównaniu z poktórymi opisywany jest smak i zapach przednimi wynikami nastąpił u nich żywności. (Interesujące, napromieniowywanego mleka, natowyraźny wzrost liczby poliploidalnych nieprawdaż? Przecież zawsze miast o napromieniowanym mięsie komórek w limfie. U dzieci z grupy nam wmawiano, że dodatki do mówi się, że śmierdzi „zmokłym kontrolnej nie wykryto zdegenerowapsem”. Napromieniowane tłuszcze są nych komórek przez cały okres trważywności są nieszkodliwe). opisywane jako „stęchłe” lub „orzenia doświadczeń. chowe”.14 Aby nie narażać dzieci z grupy Stosowanie dodatków nie ogranicza się do przypadków, eksperymentalnej na ewentualne dalsze uszkodzenia, zdecydow których po zastosowaniu wysokich dawek promieniowania wano się na przerwanie eksperymentu. Badający zdali sobie stają się wyczuwalne odrażające zapachy. Mogą być one używa- sprawę, że zdrowotność świeżo napromieniowanej pszenicy jest ne również w przypadku niskich dawek w celu niedopuszczenia problematyczna. Zamiast dalej podawać pszenicę po dwóch lub do utraty koloru oraz powstania innych niepożądanych efek- trzech tygodniach od momentu jej napromieniowania, magazynowano ją przez 12 tygodni przed podaniem jej nowej grupie tów, takich jak krwawienie i rozpad tłuszczów w mięsie. Rozwijane są też inne formy wykorzystania promieniowa- pięciorga dzieci. Tym razem komórki poliploidalne pojawiły się nia. Konsumenci mają prawo czuć się zaniepokojeni procesem po raz pierwszy po upływie sześciu tygodni. Po odstawieniu noszącym nazwę zimna pasteryzacja, w którym za pomocą napromieniowanej pszenicy, krew dzieci wróciła do normy wiązki elektronów pasteryzuje się mleko i soki owocowe.15 dopiero po 24 tygodniach, na co wskazywało zniknięcie wszystBadana jest również możliwość wykorzystania promieni rent- kich nienormalnych komórek. Zwolennicy napromieniowywagenowskich zamiast wiązki elektronów, poza tym wprowadzane nia usiłowali odrzucić wyniki tych badań, argumentując, że do są nowe technologie akceleratorowe, które umożliwiają zamia- eksperymentu włączono za mało osób. Różne dawki promieniowania wytwarzają różne ilości radionę wiązki elektronów na promienie rentgenowskie w celu litów (produktów „korozji” radiacyjnej – przyp. tłum.) i różne zwiększenia przenikania do wnętrza pożywienia.16 związki chemiczne. W wyniku napromieniowania tylko jednego rodzaju molekuł może powstać ogromna liczba nowych związWĄTPLIWOŚCI CO DO NIESZKODLIWOŚCI ków. Ile zatem może ich powstawać w tak złożonym układzie, NAPROMIENIOWYWANEJ ŻYWNOŚCI Nieszkodliwość długoterminowej diety złożonej z napromie- jakim jest pożywienie. Teoretycznie nie można przewidzieć niowanej żywności nigdy nie została udowodniona. Jedno z ba- charakteru i liczby nowych związków, które różnią się w zależdań, często cytowane w literaturze sprzyjającej idei napromie- ności od rodzaju pożywienia oraz pory roku i miejsca, w którym niowywania, ale zawsze bez podania źródła i odnośników, zostały wytworzone. W latach 70-tych amerykański Urząd ds. Żywności i Leków przeprowadzono na początku lat osiemdziesiątych. Badania cytowane w broszurze IAEA zatytułowanej Fakty na temat (FDA) zakwestionował nieszkodliwość produktów napromienapromieniowywania żywności17 obejmowały 400 „ochotników”, niowywanych i dokonał w oparciu o dane pochodzące z wojsktórzy spożywali napromieniowane pożywienie przez okres od kowego programu badawczego przeglądu około 250 badań 7 do 15 tygodni i stanowili część ośmiu oddzielnych badań dotyczących substancji powstałych w napromieniowanej żywnoprowadzonych w Chinach. U ochotników nie zaobserwowano ści. Jak się okazało, wykryto w niej około 65 łatwo przerzekomo „więcej nieprawidłowości chromosomalnych” – wczes- chodzących w stan lotny substancji (FDA skoncentrował swoją 14 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

tygodnie w przeciwieństwie do nie napromieniowanych, które można przetrzymywać tylko od trzech do pięciu dni. Organizacje, które wniosły swój wkład do treści broszury FDA i przyczyniły się do jej opublikowania, to Amerykański Instytut Mięsa, Wydział Zdrowia i Usług dla Ludności Urzędu ds. Żywności i Leków, Instytut Promocji Żywności, Producenci Żywności Ameryki, Stowarzyszenie Wytwórców Wołowiny, Stowarzyszenie Przetwórców Żywności i Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne. Zioła, przyprawy korzenne i ziołowe znajdują się wśród pierwszych przewidzianych do napromieniowywania. Kanada pospiesznie zaaprobowała te produkty jako nadające się do tego procesu.23 Obecnie podobne kampanie na rzecz napromieniowywania prowadzi Europa i takie kraje jak Australia. Po dziesięcioletnich debatach Parlament Europy wydał dyrektywę zalecającą stworzenie legalnych podstaw dla rynku CO CZEKA NA NAS W SKLEPIE? Literatura optująca za napromieniowywaniem nie odnosi produktów poddanych napromieniowaniu promieniami jonizusię do niewiadomych w procesie napromieniowywania żywno- jącymi. W dyrektywie jest na razie mowa tylko o jednej grupie ści. Z napromieniowywaniem żywności jest podobnie jak produktów – suszonych, aromatycznych ziołach i przyprawach w przypadku związków chemicznych mogących powodować korzennych. Ostateczna lista środków żywnościowych dopuszraka lub wywoływać negatywne mutacje genetyczne, gdzie czonych do napromieniowania ma być rozpatrzona przez Parnajlepiej jest przyjąć, że nie ma bezpiecznego poziomu wy- lament Europy w tym roku.24 stawiania na ich oddziaływanie. Jakiekolwiek wystawienie na W Australii przedsiębiorstwo Steritech Pty Ltd wystąpiło do wpływ chemikaliów lub promieniowanie może być przyczyną Austarlijsko-Nowozelandzkiego Zarządu Żywności (Australia uszkodzeń prowadzących do raka. New Zealand Food Authority; w skrócie ANZFA) o zezwoleNapromieniowywaniu poddaje się wiele rodzajów żywności nie na napromieniowywanie ziół (świeżych i suszonych, w tym i sprzedaje w krajach zarówno rozwiniętych, jak i rozwijających czosnku, cebuli i imbiru), herbat (w tym herbatek ziołowych), się. ICGFI jest szczególnie aktywne orzechów i przypraw ziołowych.25 Auw promowaniu napromieniowywania stralia miała moratorium na naproKiedy dochodzi do dyskusji w krajach rozwijających się. Bangalamieniowywanie żywności do sierpnia nad napromieniowywaniem, desz napromieniowuje suszone ryby, 1999 roku, kiedy to odpowiedzialnej ponadnarodowe spółki mają mrożone ryby i niektóre produkty za przepisy w tej mierze Australijskoprzed oczami jedynie zbożowe. Chiny mają ponad 60 ośNowozelandzkiej Radzie ds. Standarodków napromieniowywania, w któryzacji Żywności udało się uniknąć symbol dolara. rych poddaje się działaniu promieniokwestii odnowienia zakazu, i to bez wania różne rodzaje żywności, w tym jakiejkolwiek publicznej debaty na czosnek, ryż, korzenie i przyprawy ziołowe, paczkowaną żyw- ten temat. Przy okazji przeforsowano także decyzję dopuność, sos Sichuan, owoce i mięso. Ilość napromieniowanej szczającą genetycznie modyfikowaną żywność. ANZFA wyżywności liczy się tam w tysiącach ton. Indonezja napromienio- stosował do mediów szczegółową informację na temat nawuje suszone przyprawy korzenne, bulwy i rośliny korzenne, promieniowywania i 6 sierpnia 1999 roku umieścił ją na ziarno, suszone ryby i mrożonki, zarówno do celów testowych, swojej stronie internetowej, lecz niewiele mediów zainterejak i handlowych. W roku 1996 ogólna ilość napromieniowanej sowało się tą sprawą. żywności przekroczyła 6 000 ton. Korea Południowa napromieKiedy dochodzi do dyskusji nad napromieniowywaniem, niowuje przeznaczone na rynek przyprawy korzenne, suszone ponadnarodowe spółki mają przed oczami jedynie symbol jarzyny i produkty wyprodukowane z żeń-szenia. W Tajlandii dolara. Przedłużenie okresu magazynowania, które umożliwia napromieniowuje się nahm (fermentowane kiełbaski wieprzo- napromieniowanie żywności, jest dla tych internacjonałów wielwe), przyprawy korzenne, zioła i nie przetworzone enzymy. ce atrakcyjne, ponieważ pozwala na zwiększenie ich zysków Wietnam napromieniowuje tytoń w celu niszczenia zalęgłych poprzez zmniejszenie strat oraz dostarczanie towaru do sklepu w nim insektów, a także pewne rodzaje żywności, takie jak wtedy, kiedy można osiągnąć najwyższe ceny. Ułatwia im to cebula i suszone ryby. Indie napromieniowują przyprawy ko- również transportowanie egzotycznego pożywienia do wszystrzenne przeznaczone do handlu. Wiele dalszych ośrodków kich zakątków świata. napromieniowywania jest w stadium projektowania lub budowy Przedstawiciele wiodących koncernów międzynarodowych w Chinach, Indiach, Korei Południowej, Malezji, Tajlandii produkujących żywność i współpracujących z nimi stowarzyszeń i Wietnamie.22 wyrazili wolę stosowania napromieniowywania żywności, jako 23 lutego 2000 roku amerykański Urząd ds. Żywności że proces ten staje się rzekomo coraz bardziej akceptowany. Na i Leków zaaprobował napromieniowywanie czerwonego mięsa. stronie internetowej organizacji Producenci Żywności AmeryZezwolił również na napromieniowywanie całego szeregu in- ki26 można przeczytać wypowiedź dyrektora firmy ConAgra nych produktów spożywczych, między innymi świeżych owo- Inc., Bruce’a Rhode’a, który oświadczył: „ConAgra jest przygoców, jarzyn i przypraw. W swojej broszurce zatytułowanej towana do zastosowania napromieniowania i uczyni to, gdy Napromieniowywanie żywności – bezpieczny zakres opublikowa- akceptacja tego procesu stanie się bardziej powszechna i kiedy nej w styczniu 2000 roku Urząd stwierdza, że proces napromie- napromieniowywanie stanie się ogólnie dostępne”. Na tej samej niowania jest bezpieczny i efektywnie zmniejsza lub całkowicie stronie internetowej Manly Molpus, prezes i dyrektor organizaeliminuje niebezpieczną florę bakteryjną, jak również bakterie cji Producenci Żywności Ameryki, stwierdza: „Napromieniowagnilne, insekty i pasożyty, zaś w przypadku pewnych owoców nie zostanie najprawdopodobniej powszechnie zaakceptowane i warzyw powstrzymuje kiełkowanie i opóźnia dojrzewanie. Na przez Amerykanów i stanie się równie użyteczne w zachowaniu przykład napromieniowane truskawki nie psują się przez trzy ich zdrowia, jak dziesięć lat temu stała się pasteryzacja mleka”. uwagę na substancjach łatwo parujących, ponieważ istniało prawdopodobieństwo ich większej toksyczności niż substancji bardziej stabilnych). 23 takie substancje znaleziono również w produktach poddanych procesowi obróbki cieplnej (lub gotowanych), zaś 36 w innych produktach żywnościowych nie poddawanych napromieniowaniu. Tylko sześciu nie udało się znaleźć w literaturze naukowej jako substancji identycznych z zawartymi w żywności, chociaż były one podobne do tych ostatnich. Zawartość tych sześciu substancji w żywności to około trzy miligramy na kilogram, co w przełożeniu na bardziej obrazowy język oznacza, jak to określił FDA, „trzy krople wody w basenie pływackim”, oddalając w ten sposób jednym pociągnięciem pióra wszelkie obawy w tej materii.21 WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 15

• W roku 1991 pracownik ośrodka w stanie Maryland Wmówienie konsumentom przekonania o nieszkodliwości napromieniowywania może być jednak trudne. Owa „akcepta- doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, kiedy został wycja” zostanie tak czy inaczej wymuszona na suwerennych kra- stawiony na jonizujące promieniowanie z akceleratora elektrojach w ramach traktatu Światowej Organizacji Handlu w spra- nów. U ofiary wystąpiły owrzodzenia i pęcherze na stopach, wie stosowania środków sanitarnych i fitosanitarnych (SPM). twarzy i głowie oraz utrata palców obu rąk. • W roku 1988 firma Radiation Sterylizers, Inc. (RSI) Traktat ten jest globalnym standardem czystości i sterylizacji żywności i napromieniowanie jest w nim wymienione jako z Decatur w stanie Georgia zameldowała o wycieku z kapsuł metoda dopuszczalna. Obecnie rządy mogą odmówić wprowa- cezu-137 do wodnego basenu-magazynu, w wyniku czego dodzania na teren swojego kraju określonych produktów. Biorąc szło do skażenia ośrodka i zagrożenia personelu. Pracownicy jednak pod uwagę postanowienia SPM, będą musiały uzasad- zawlekli promieniowanie do swoich domów i samochodów. niać, i to metodami naukowymi, dlaczego nie chcą wpuścić na 70 000 opakowań z wyposażeniem medycznym oraz kartonów swój teren jakiegoś produktu. Biorąc pod uwagę powyższe z mlekiem musiano wycofać, ponieważ uległy skażeniu radioakpostanowienia oraz to, że napromieniowanie jest publicznie tywnością.28 Koszt usunięcia skażenia wyniósł 30 milionów popierane przez regionalne organizacje zajmujące się ochroną dolarów i ponieśli go podatnicy. roślin oraz przez międzynarodowe organizacje, takie jak WHO • W roku 1986 Komisja Nadzoru Nuklearnego Stanów i FAO, które utrzymują, że napromieniowanie daje gwarancję Zjednoczonych odebrała ośrodkowi firmy Radiation Technoutrzymania produktów rolnych w stanie świeżości, rządy będą logy, Inc. położonemu w stanie New Jersey licencję za nieprzemiały duże trudności z przeforsowaniem odmowy wpuszczenia strzeganie przez 32 pracowników zasad BHP, w tym za wyna swój teren żywności poddanej napromieniowaniu, a być rzucanie radioaktywnych odpadów wraz z normalnymi śmieciamoże w ogóle nie będą mogły tego zrobić. mi i omijanie podstawowego urządzenia zabezpieczającego. Międzynarodowym symbolem żywności poddanej napro- W wyniku tych zaniedbań jeden z pracowników został poddany mieniowaniu jest znak o nazwie Radura – okrągły kwiat niemal śmiertelnej dawce promieniowania. o dwóch płatkach wpisany w przełamany pierścień. Radura jest • W roku 1982 wypadek w firmie International Neutronics reklamowana jako znak jakości. Po raz pierwszy znak ten został w Dover w stanie New Jersey spowodował skażenie całego zastosowany na opakowaniach naproośrodka i zmusił władze do jego zamieniowanej żywności południowo-afmknięcia. Wanny radiacyjne były użyrykańskiej i holenderskiej. Znak Raduwane do oczyszczania klejnotów, chera jest koloru zielonego, co konsumenmikaliów oraz materiałów medycznych tom może podświadomie kojarzyć się i żywności. ze świeżym, czystym i nieszkodliwym • W roku 1974 w jednym z ośroddla środowiska produktem. W rzeczyków firmy Isomedix w stanie New Jerwistości napromieniowana żywność sey radioaktywna woda przedostała się może być stara i sczerstwiała, zaś ośrodo toalet i skaziła rury kanalizacyjne. dki napromieniowywania są bardzo daTego samego roku jeden z robotników lekie od miana przyjaznych dla środozostał napromieniowany dawką uważawiska. ną za śmiertelną dla 70 procent ludnoChociaż żywność może być sygności. Natychmiastowa pomoc w szpitalu wana napisem: „poddana procesowi uratowała mu jednak życie.29 napromieniowania” – lub symbolem Radura, w chwili obecnej nie ma pewŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ? ności, czy nie oznakowana żywność nie Napromieniowywanie żywności stazostała poddana temu procesowi. Na- Radura – symbol napromieniowywanej żywności nowi jedynie część świetlanej przyszłowet najlepsze przepisy są do niczego, jeśli nie ma środków na ści, którą międzynarodowe agencje, rządy, korporacje i przeich egzekwowanie. mysł atomowy nam szykują. Są również plany zastosowania tej Dopóki nie zostanie opracowany test wykrywający, że dany technologii w innych dziedzinach, takich jak sterylizacja gleby produkt został poddany napromieniowaniu, a agencje, którym w celu wyeliminowania chwastów, insektów i grzybów. powierza się czuwanie nad jakością pożywienia, nie zostaną Na szczęście, w obecnym stanie rzeczy, nie da się zastosować wyszkolone w stosowaniu tego testu, konsumenci będą zdani na tej technologii w rolnictwie na polach. Jest jednak możliwe łaskę producentów żywności, którzy są odpowiedzialni za właś- zastosowanie jej w przypadku paczkowanej ziemi doniczkowej ciwe oznakowanie swoich produktów. Żaden z istniejących oraz innych temu podobnych produktów. Odkażanie przy poobecnie przepisów w sprawie oznakowania nie stawia wymogu mocy napromieniowania materiałów wielokrotnego użytku stopodawania dawki napromieniowania ani tego, ile razy dany sowanych w szklarniach (doniczek, substratów wzrostu etc.) jest produkt poddano temu procesowi. już prowadzone na zamówienie branży szklarniowej w Holandii. W wielu krajach różne importowane produkty są naWYPADKI PRZY NAPROMIENIOWYWANIU promieniowywane w celu pozbycia się nasion chwastów, które Decyzja w sprawie napromieniowywania żywności pociąga mogą być w nich obecne (na przykład w pożywieniu przeza sobą znacznie szersze konsekwencje niż tylko te, które znaczonym na dokarmianie dzikich ptaków). dotyczą konsumentów. Zlokalizowanie ośrodka napromienioWiele produktów, których używamy w naszym codziennym wywania w jakimś miejscu oznacza obecność dużej ilości mate- życiu, jest napromieniowywanych. Medyczne materiały jednoriału radioaktywnego, jak również konieczność transportowania razowego użytku, waciki, roztwory do przechowywania soczego do i z tego ośrodka. wek kontaktowych, materiały do makijażu, korki do wina, Od roku 1974 Komisja Nadzoru Nuklearnego Stanów Zjed- beczki na wino, butelki i plastykowe pojemniki, damskie środki noczonych odnotowała 54 wypadki na 132 ośrodki napromie- higieniczne, ule (bez pszczół) i materiał na opakowania – to niowywania istniejące na świecie.27 Międzynarodowa Agencja tylko niektóre z rzeczy rutynowo napromieniowywanych w celu Energii Atomowej uznała wiele z nich za „zdarzenia operacyj- ich odkażenia. Ponieważ nie ma wymogu oznakowywania przedmiotów nie będących pożywieniem, konsumenci są niene”. Najpoważniejsze z nich, jakie miały miejsce w USA, to: 16 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

świadomi, które przedmioty zostały napromieniowane i jaką dawką. Istnieje wiele sposobów uniknięcia napromieniowanej żywności. Starajmy się kupować żywność miejscowego pochodzenia i unikać importowanej, która mogła być napromieniowana. W niektórych krajach pszenica, ziemniaki, cebula i owoce morza mogą być napromieniowywane przed ich sprzedażą, zaś produkty z nich wytworzone nie są oznakowywane na zawartość napromieniowanych surowców.30 Popierajmy naturalne rolnictwo i kupujmy produkty przygotowane w sposób tradycyjny, a nie te, które wyszły z taśmy produkcyjnej. Starajmy się zmusić rządy do wydania praw wymagających podawania na etykietkach składników poddanych napromieniowaniu oraz tego, że opakowanie również poddano tej procedurze.31 Piszmy listy lub przesyłajmy je pocztą e-mail do supermarketów, korporacji żywnościowych i producentów żywności, oświadczając, że nie mamy zamiaru kupować napromieniowanej żywności. Piszmy listy do miejscowych i ogólnokrajowych gazet i dzwońmy do programów radiowych zajmujących się problematyką napromieniowanej żywności. Hodujmy własne jarzyny w swoim ogródku. Jeśli wyhodujemy je sami, będziemy wiedzieli, co są warte! W swojej broszurze zatytułowanej Fakty na temat napromieniowywania żywności Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podaje: „Poglądu, że konsumenci są przeciwni kupowaniu napromieniowanej żywności, nie da się obronić”.32 Temu bezczelnemu stwierdzeniu należy się stanowczo przeciwstawić. Musimy donośnym głosem przeciwstawiać się bezczelnej propagandzie lobby optującego za napromieniowywaniem żywności. Społeczeństwu należy się więcej informacji niż tylko stwierdzenie, że napromieniowana żywność jest „bezpieczna”. Społeczeństwo powinno poznać stopień naukowej niepewności, jaki kryje się za stwierdzeniami tak zwanych organizacji ekspertów. Domy bez kuchni. Domy bez ogrodów, zakupy żywności przez Internet... codziennie odbiera się nam coraz więcej naszego własnego pożywienia i uzależnia od innych, którzy dostarczają ten artykuł pierwszej potrzeby. Jeśli nie zażądamy, aby zwrócono nam odpowiedzialność za naszą żywność i naszą pracę, nasza przyszłość pozostanie w ich rękach. s O autorce:
Susan Bryce jest australijską dziennikarką i autorką ponad 70 artykułów dochodzeniowych. Wydaje pismo Australian Freedom & Survival Guide, którego celem jest podważanie zaufania do mitu otaczającego korporacyjną kulturę konsumencką, globalizację i Nowy Porządek Świata (New World Order). Australian Freedom & Survival Guide zachęca do publicznej debaty i stawiania pytań dotyczących naszej przyszłości i możliwości przetrwania. Chodzi tu o zagadnienia z dziedziny inżynierii genetycznej, napromieniowywania żywności i tematów pokrewnych, takich jak międzynarodowa inwigilacja, potęga korporacji i globalnego rządu oraz samowystarczalność w XXI wieku. Australian Freedom & Survival Guide można nabywać drogą subskrypcji (6 numerów wychodzących w roku kosztuje 37 amerykańskich dolarów). Czeki wystawione na nazwisko Susan Bryce należy wysyłać na adres: Susan Bryce, P.O. Box 66, Kenilworth, Qld 4574, Australia. Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową ‹www.squirrel.com.au/~sbryce/›.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Patrz ‹www.dkp-ml.dk/netactivist/food–E5.htm›. 2. Kobalt-60 jest najszerzej stosowanym materiałem radioaktywnym w procesie napromieniowywania żywności. Amerykańska spółka GrayStar pracuje nad prototypem promiennika, który będzie generował promieniowanie gamma w oparciu o cez-137, który zamierza ekstrahować chemicznie z odpadów nuklearnych. Ta prototypowa maszyna szerokości 3, długości 2,5 i wysokości 8,5 metra ma być montowana wzdłuż linii pakowania lub przetwarzania żywności. 3. P.J. Skerrett, „Food Irradiation: Will It Keep the Doctors Away?”, Technology Review, ‹www.techreview.com/articles/nd97/skerrett.html›.

4. T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja Żywnościowa), Food Irradiation: The Facts, Thorsons Publishing Group, UK, 1987. 5. Organizacja Narodów Zjednoczonych wymienia Światową Organizację Handlu (WTO), Międzynarodowy Fundusz Monetarny (IMF) oraz Bank Światowy jako członków Systemu Organizacji ONZ. 6. W celu zapoznania się z poczynaniami amerykańskiego przemysłu mięsnego, przeczytaj książkę Gail Eisnitz Slaughterhouse: The Shocking Story of Greed, Neglect, and Inhumane Treatment inside the US Meat Industry (Prometheus Books, 1997). Slaughterhouse dokumentuje obfite stosowanie przez przemysł mięsny toksycznych chemikaliów, leków, steroidów, hormonów i wytapianych protein zwierzęcych (zwierzęcy kanibalizm). Książka ta porusza także problem toksycznych odpadów przemysłu mięsnego, inżynierii genetycznej, odchodów zwierzęcych stosowanych jako tani pokarm dla zwierząt i innych praktyk. Patrz także ‹www.hfa.org/slaughterhouse.htm›. 7. Światowa Organizacja Zdrowia, „The Wholesomeness of Irradiated Food”, raport Połączonej Komisji Ekspertów FAO, IAEA i WHO, Genewa, 1977 i 1981, WHO Technical Report series, nr 604 i 659. 8. Dalsze informacje na temat Codexu znaleźć można na stronie ‹www.purefood.org/irrad/codexfaq.cfm›. 9. Członkami ICGFI są: Argentyna, Australia, Bangladesz, Belgia, Brazylia, Bułgaria, Chile, Chińska Republika Ludowa, Chorwacja, Czechy, Egipt, Ekwador, Filipiny, Francja, Ghana, Grecja, Holandia, Indie, Indonezja, Irak, Izrael, Jugosławia, Kanada, Korea Południowa, Kostaryka, Kuba, Malezja, Maroko, Meksyk, Nowa Zelandia, Pakistan, Peru, Polska, Portugalia, Republika Federalna Niemiec, Republika Południowej Afryki, Syria, Tajlandia, Tunezja, Turcja, Ukraina, USA, Węgry, Wielka Brytania, Wietnam i Włochy. 10. Zamieszczone na stronie internetowej organizacji IAEA ‹www.iaea.org› opracowanie „Catching the Wave” jest znakomitym przykładem kampanii propagandowej, której poddawana będzie jeszcze przez najbliższych kilka lat opinia publiczna. 11. Pełny tekst tego oświadczenia znajduje się na stronie ‹www.who.org›. 12. Bullerman i inni, „Use of Gamma Irradiation to Prevent Aflatoxin Production in Bread”, Journal of Food Science, 1973:1238. 13. T. Webb, T. Lang (Londyńska Komisja Żywnościowa), Food... 14. Edward S. Josephson, Martin S. Peterson (pod redakcją), Preservation of Food by Ionizing Radiation, CRC Press, Floryda, USA, 3 tomy (vol. 1, 1982; vol. 2 i 3, 1983). 15. Technologia wykorzystująca strumienie elektronów rozwinięta została jako część amerykańskiej inicjatywy obronnej zwanej popularnie „Gwiezdnymi Wojnami”. Po wstrzymaniu finansowania tego programu naukowcy pracowali nad nim z myślą o wykorzystaniu tej technologii do innych celów. 16. Centrum Bezpieczeństwa Żywności Urządu ds. Żywności i Leków, „Kinetics of microbal inactivation for alternative food processing technologies – pulsed X-rays”, 2 czerwca 2000 roku, ‹www.mv.cfsan.fda.gov/~comm/itf-xray.html›. 17. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, „Facts About Food Irradiation”, ‹www.iaea.org›. 18. Przesłuchania przed kongresem Stanów Zjednoczonych w sprawie napromieniowywania żywności, Podkomitet ds. Zdrowia i Środowiska, 19 czerwca 1987 roku. Dalsze szczegóły znaleźć można na stronie Canadian Coalition for Nuclear Responsibility ‹www.ccnr.org/food–irradiation.html›. 19. C. Bhaskaram, „Effects of feeding irradiated wheat to malnourished children”, American Journal of Clinical Nutrition, luty 1975, 28:130-135. 20. Poliploidalność i endoreduplikacja są powodowane przez blokadę ostatniego stadium podziału komórki. W procesie tym chromosomy ulegają duplikacji i jednocześnie nie dochodzi do podziału komórki. W rezultacie powstaje duża komórka z podwójnym zestawem chromosomów. 21. Patrz ‹www..food-irradiation.com/you–asked.htm›. 22. Rozwój Rynku Napromieniowywanej Żywności w pacyficznej Azji. Skoordynowane Projekty Badawcze FAO i IAEA, ‹www.iaea.or.at/programmes/nafa/d5/crp/d6–2006.html›. 23. Kanadyjskie przepisy nie uległy zmianie od roku 1989, kiedy to napromieniowywanie uznano za proces, a nie element składowy. Patrz. ‹www.foodincanada.com/Content/0396/F7–Features.html›. 24. Parlament Europejski, wspólne uzgodnienie w sprawie żywności i dodatków do żywności poddawanych działaniu promieniowania jonizującego, 27 stycznia 1999, ‹www.dainet.de/bfe/BfeEnglish/Information/index.cfm›. 25. Wniosek Steritechu można ściągnąć ze strony ANZFA ‹www.anzfa.gov.au›. 26. Patrz ‹www.gmabrands.com/pubpolicy/irradiation/index.cfm›. 27. Ponad 170 firm na całym świecie napromieniowuje żywność. Wśród amerykańskich firm wymienionych przez Stowarzyszenie Producentów Warzyw zajmujących się tym znajdują się: Accelerator Technology Corporation; Alpha Omega Technology, Inc.; APA Inc./Titan Corporation; Food Technology service, Inc.; Iotron Technologies, Inc. i Isomedix. 28. Patrz ‹www.ratical.com/radiation/inetSeries/partialAccLs.html›. 29. Patrz ‹www.sustainable-city.org/articles/irradiat.htm›. 30. J. Ashton, R. Laura, The Perils of Progress: Health and Environment Hazards of Modern Technology and What You Can Do About Them, UNSW Press, Australia, 1998, str. 166. 31. Napromieniowywanie materiałów służących do pakowania żywności stale wzrasta i właśnie tu może tkwić największe ryzyko dla zdrowia. 32. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, „Facts About Food Irradiation”, ‹www.iaea.org›.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 17

Właściwe wystawianie swojego ciała na działanie światła o pełnym zakresie widma może skutecznie chronić przed chorobami, utrzymując nasz organizm w dobrym zdrowiu.

Joseph G. Hattersley
Copyright  1995, 2001 7031 Glen Terra Court SE Olympia, WA 98503-7119 USA jhattersley@aol.net www.angelfire.com/wa/jhattersley/content.html

ŚWIATŁO ULTRAFIOLETOWE – FAKTY I MITY meryka cierpi na fobię, nieracjonalny strach przed światłem (promieniowaniem) ultrafioletowym (UV). Nowy kaprys naukowy nakłania nas do bezsensownych zachowań. Wynikające z niego choroby i niewłaściwe zachowanie wprawiają w zakłopotanie i jednocześnie wzbogacają lekarzy, psychiatrów, dentystów, kryminologów, a także firmy farmaceutyczne. W wielu dziedzinach nauki i medycyny prawda pozostaje dla wielu badaczy w związku z następnym grantem, naciskiem środowiska naukowego i walką o możliwość pozostania przy swoim stanowisku. Ten całkiem polityczny proces zachodzi nawet wtedy, gdy dowody wskazują na coś przeciwnego, jak to ma miejsce w omawianej tu sprawie.1 Wiele badań „naukowych” uważanych jest – i to wcale nie bezpodstawnie – za sfałszowane.2,3 Tak duża ilość sponsorowanych badań naukowych wycelowanych niemal wyłącznie w jednym kierunku jest charakterystyczna dla potencjalnie niebezpiecznych naukowych wybryków. Niemal wszyscy „naukowcy” próbują udowodnić coś, co pomoże im w dalszej karierze, natomiast odkrycie prawdy jest dla nich sprawą drugorzędną. Prognozy dotyczące natężenia promieniowania UV w dużych ośrodkach miejskich podawane są obecnie już codziennie. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (Enviromental Protection Agency; w skrócie EPA) sugeruje, że przebywając na świeżym powietrzu powinniśmy „chronić się przed promieniowaniem UV, gdy tylko zauważymy własny cień”. Wielu lekarzy daje takie same ostrzeżenia swoim pacjentom. To jest straszna rada. Gdyby człowiek był maszyną, lekarz mógłby naprawić lub wymienić jedną część, nie martwiąc się o resztę urządzenia. Człowiek maszyną jednak nie jest, przypomina raczej sieć lub hologram. Każdy organ i każda część naszego ciała ma wpływ na wszystkie pozostałe – komórki jednej części ciała komunikują się z komórkami pozostałych części.4 W rezultacie tego typu porad opartych na pseudonaukowych podstawach używanie okularów przeciwsłonecznych stało się epidemią, kryjemy się za eleganckimi, przyciemnianymi szybami samochodowymi, pokrywamy naszą skórę filtrami przeciwsłonecznymi, nawet w przypadku krótkiego wystawienia na słońce. Ludzie, którzy poddają się takim praktykom, rujnują swoje zdrowie psychiczne5 i fizyczne. Ta fobia zrodziła się, kiedy badacze znieczulając zwierzęta doświadczalne, otwierali im na siłę oczy i naświetlali je intensywnym światłem UV, które powodowało uszkodzenie siatkówek. Nadmierne wystawienie na jeden z zakresów ultrafioletu (bakteriobójczy UVC o krótszej fali) może uszkodzić tkankę, lecz EPA robi tu zabawny przeskok od prawdy do wniosku, że powinniśmy unikać wszystkich zakresów UV. Natężenie UVC w świetle słonecznym wcale nie wzrasta, zaś przypuszczenie jakoby ochronna warstwa ozonu malała zostało obalone (patrz poniżej). UVC występuje w świetle solariów i lamp halogenowych.6 W rzeczywistości ta niewielka ilość promieniowania UV, jaka znajduje się w świetle słonecznym jest niezbędna dla zdrowia fizycznego i psychicznego, społecznego zachowania, siły mięśni, energii i uczenia się.7 Stosowane z umiarem światło słoneczne zwiększa odporność organizmu i stymuluje metabolizm zmniejszając zapotrzebowanie na pożywienie oraz wzmagając naszą inteligencję.

A

• Obalenie mitu zagrożenia ze strony dziury ozonowej Poniższe ustępy i przypisy pochodzą z książki Richarda Hobdaya The Healing Sun: Sunlight and Health in the 21st Century (Lecznicze słońce – światło słoneczne i zdrowie w XXI wieku).8
Nie było żadnego wzrostu zachorowań na raka skóry i choroby oczu, zaburzeń systemu immunologicznego czy szkód w środowisku, które można by przypisać wzrostowi promieniowania ultrafioletowego. Największym miastem Ameryki Południowej położonym w pobliżu antarktycznej dziury ozonowej jest Punta Arenas w południowym Chile. Wbrew przeciwnym doniesieniom w Punta Arenas nie wystąpiły

18 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

żadne problemy zdrowotne związane z dziurą ozonową, zaś stwierdził ponadto: „Siatkówka jest połączona kanałami neupomiary promieniowania ultrafioletowego wykazują, że jakikolrochemicznymi z szyszynką i przysadką mózgową, nadrzędwiek jego przyrost jest zbyt mały, aby mieć znaczący wpływ na nymi gruczołami całego systemu hormonalnego, które kontzdrowie.9 rolują produkcję i uwalnianie hormonów. Regulują w ten Artykuł naukowy opublikowany w roku 1998 przez Europejssposób biochemię całego organizmu i jego wzrost, działanie kie Forum Nauki i Środowiska [European Science and Enviromenwszystkich organów naszych ciał, z mózgiem włącznie”.21 tal Forum] poddaje w wątpliwość powszechnie panujący pogląd, Nastawiony krytycznie czytelnik może zapytać: Kto przeże ilość ozonu się zmniejsza, i stwierdza, że prognozy stawiane prowadził poważne, naukowe badania potwierdzające twierprzez naukowy establishment i media były nieuzasadnione.10 Jeśli dzenia dra Otta? Odpowiedź na to pytanie brzmi: A jak to prawda i dziura w warstwie ozonowej jest tylko jej okresowym można zarobić promując światło słoneczne? Pomyślcie o tym. ścienieniem w górnej atmosferze występującym wczesną wiosną, to nie ma żadnego powodu do obaw, że promieniowanie UV I. Zdrowotne skutki pozbawienia ultrafioletu stanie się bardziej niebezpiecznie i wywoła u ludzi raka skóry. Rozważmy najpierw wpływ całkowitego odcięcia dostępu Nie ma jak dotąd żadnego dowodu na poparcie szeroko promieniowania UV na zdrowie. rozpowszechnionego poglądu, że wzrost zachorowań na złośliwego czerniaka w ostatnich latach ma jakikolwiek związek • Sztuczne światło i czerniak z ubytkiem ozonu. Przyrost ten zaczął się, zanim dostrzeżono Czerniak złośliwy jest nagminnie, lecz błędnie przypijakikolwiek ubytek ozonu. Opublikowany w British Journal of sywany wystawieniu na światło słoneczne. Ten niebezpieczny Cancer artykuł pokazuje, że w Norwegii od roku 1957 do 1984 nowotwór, zwany popularnie rakiem skóry, jest śmiertelny, ilość przypadków czerniaka złośliwejeśli nie jest leczony. W badaniu go wzrosła o 350 procent u mężczyzn naukowym przeprowadzonym przez Dwie godziny pełnego i 440 procent u kobiet. W tym samym Marynarkę Wojenną USA więkświatła wieczorem mogą okresie nie było żadnych zmian w stęszość przypadków czerniaka wykryto żeniu ozonu nad Norwegią ani żadu ludzi, którzy przez cały czas praconiekiedy uleczyć takie nych znaczących zmian w rocznych wali w zamknięciu przy sztucznym objawy jak wzrost wagi, dawkach promieniowania ultrafioletooświetleniu. Czerniak najrzadziej depresja, głód wego ze Słońca.11 Przerażające histowystępował u tych ludzi, którzy prarie, jak ta o pewnej owcy w Chile, węglowodanów, zamknięcie cowali zarówno w zamknięciu, jak u której pod wpływem wzrostu proi na świeżym powietrzu. Co więcej, się w sobie, zmęczenie mieniowania UV wystąpiła zaćma (kaw większości przypadków czerniak 22 i irytacja. tarakta), nie mają pokrycia w literatuwystępował w tych częściach ciała, rze naukowej. U wzmiankowanej owktóre były rzadko wystawiane na cy wykryto później chorobę zakaźną, słońce.23 Wynika z tego wniosek, że zaś światło słoneczne nie miało z zaćmą nic wspólnego.12,13 zarówno bardzo niskie, jak i bardzo wysokie dawki UV są Jedno jest jednak jasne – na temat ubytku ozonu, a zarazem szkodliwe, natomiast umiarkowane działają zdrowotnie.24 opalania się, istnieje ogromna ilość opinii i komentarzy opartych na wątłych podstawach. Jak na razie nikt nie udowodnił, że • Filtry przeciwsłoneczne i czerniak ubytek w warstwie ozonowej jest odpowiedzialny za wzrost Filtry przeciwsłoneczne blokują tylko promieniowanie zachorowań na raka skóry. Większy pożytek wyniknie z badań UVA i UVB, które jest nam w śladowych ilościach niezbędnad rzeczywistymi przyczynami raka skóry niż z marnotrawienia ne, natomiast nie blokują potencjalnie niebezpiecznego, bakczasu na badania górnych warstw atmosfery i zwalania całej winy teriobójczego UVC. Nikt nie udowodnił, że handlowe filtry są na słońce. Dieta i styl życia grają znacznie większą rolę w genezie bezpieczne.25 Ich składniki chemiczne przenikają przez skórę raka, niż się obecnie uważa. To samo można by też powiedzieć do krwioobiegu, zwiększając ilość trucizn, z którymi organizm o innym, coraz częściej występującym, schorzeniu, które łączone musi się uporać.26 Handlowe filtry przeciwsłoneczne zwiękjest z ubytkiem ozonu – zaćmie starczej. szają ryzyko czerniaka, powodując mutacje w chromosomach

Należy zauważyć, że wystawienie na nawet niewielką dawkę UVB znacząco zwiększa ryzyko zaćmy14, ale tylko w zestawieniu z charakterystyczną dla Zachodu niezdrową dietą, bogatą w nienasycone tłuszcze i produkty ich utleniania.15,16 Ludzie (ze mną włącznie), którzy stosują bardziej racjonalną dietę, wzbogaconą w witaminy C i E, nie zapadają na zaćmę, nawet w przypadku przewlekłego przebywania na słońcu.17,18 FOTOBIOLOGIA Nieżyjący już dr John N. Ott19 stworzył, zaczynając od fotografii poklatkowej jako hobby w szkole średniej, nową gałąź nauki – fotobiologię. Działał aktywnie na tym polu jeszcze po dziewięćdziesiątce. W swojej ostatniej wydanej w roku 1990 książce Light, Radiation and You: How to Stay Healthy (Światło, promieniowanie i ty – jak zachować zdrowie)20 napisał: „Człowiek zaadoptował się do światła o pełnym spektrum i jego sztuczne zniekształcanie, takie jak złe oświetlenie będące analogią do nieprawidłowego odżywiania, może wywierać na nas wpływ biologiczny”. W wywiadzie opublikowanym w roku 1991 WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

komórek przez interakcje chemikaliów i światła.27 Naturalne filtry, podobnie zresztą jak chemiczne, zmniejszają podaż niezbędnej witaminy D3 produkowanej przy udziale UVB, zwiększając ryzyko osteoporozy. Ponadto, jak zauważa dr Lita Lee, „coraz więcej dowodów wskazuje, że wiele z nich [filtrów przeciwsłonecznych] zawiera kancerogeny i że ryzyko raka skóry wzrasta wraz z ich używaniem. Jedynym filtrem przeciwsłonecznym, jaki mogę polecić, jest olej kokosowy, ale wierzcie mi, nie możecie się wysmarować olejem kokosowym i cały dzień smażyć na słońcu. Niewielki dodatek jodu (jodyny) do oleju kokosowego w pierwszym tygodniu lata da dodatkową ochronę. Nie należy używać jednak jodu dłużej niż przez tydzień, może on bowiem zakłócić prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Moim zdaniem jedyne bezpieczne (nie kancerogenne) filtry przeciwsłoneczne, to te, które zawierają dwutlenek tytanu”.28 • Światło fluorescencyjne i czerniak Praca badawcza opublikowana w prestiżowym czasopiśmie medycznym Lancet oraz rosyjskie badania naukowe dowiodły, że to raczej światło fluorescencyjne [ze świetlówek] NEXUS • 19

a nie światło słoneczne ułatwia rozwój czerniaka – proporc- gorącą żarówką palnego materiału lub pęknięcia samej żarójonalnie do czasu wystawienia na to światło.29,30 W badaniu wki.39,40 omówionym w Lancecie przeprowadzonym na grupie blisko 900 kobiet, u tych, które pracowały w zamknięciu, w świetle • Chlorowanie i czerniak fluorescencyjnym, wystąpiło 2,1 raza wyższe ryzyko zapadPicie chlorowanej wody i kąpanie się w niej również może nięcia na czerniaka niż u pozostałych. Wśród kobiet wy- spowodować wystąpienie czerniaka złośliwego.41,42,43,44 Podstawionych na działanie światła fluorescencyjnego przez 20 lat chloryn sodu używany do chlorowania wody w basenach i dłużej względne ryzyko było 2,6 raza wyższe. Względne kąpielowych wykazuje w teście Amesa45 i innych testach ryzyko było niższe u kobiet, które były najbardziej wystawione mutagenności46,47 własności mutagenne. Rudzielcy i blondyni na światło słoneczne, bawiąc się na świeżym powietrzu jako są dużo bardziej podatni na rozwój czerniaka, albowiem ich dzieci lub opalając się jako dorośli. W mniejszej grupie skóra zawiera względny nadmiar feomelanin48 w porównaniu badawczej mężczyzn wystawionych na działanie światła fluo- do ludzi o ciemniejszej karnacji.49 rescencyjnego przez 10 lat i dłużej względne ryzyko wyniosło Franz H. Rampen z Holandii i jego współpracownicy 4,4, a u tych, którzy jako dzieci spędzali najmniej czasu na twierdzą, że światowe zanieczyszczenie rzek i oceanów oraz słońcu, wynosiło ono 7,3. chlorowanie wody w basenach kąpielowych przyczyniają się Jak więc widzimy, długotrwałe wystawienie na pełne do wzrostu zachorowań na czerniaka.50,51,52 spektrum światła słonecznego ze śladowym UV włącznie Innym ważnym czynnikiem wzrostu doniesień na temat „uodporniło” częściowo zarówno kobiety, jak i mężczyzn występowania czerniaka było i jest nieustanne obniżanie przed późniejszym rozwojem czerniaka. Te wystawienia miały przez lekarzy kryterium, po przekroczeniu którego stwierdza miejsce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czyli się czerniaka (inaczej mówiąc, zmiana skórna uważana obecprzed domniemanym zmniejszeniem się warstwy ozonu nie za czerniaka, 5 lat temu nie byłaby za niego uznana). w górnych warstwach atmosfery. Ale jak widzieliśmy, ilość UV przenikająca przez atmosferę wcale się nie zwięk- • Syntetyczne hormony i czerniak szyła.31,32 A co z doustnymi środkami antykoncepcyjnymi i horWszystko to całkowicie obala twierdzenie, że to wystawie- monalną terapią zastępczą (hormone replacement therapy; w skrócie HRT – chodzi o terapię hormonalną u kobiet po nie na słońce wywołuje czerniaka złośliwego. menopauzie)? Ilość przypadków Przez 19 lat, jakie minęły od czaczerniaka wzrasta szczególnie ostro su publikacji tej pracy w Lancecie, Dr Ott odkrył również, wśród kobiet w krajach, gdzie pigułnikt nie obalił przedstawionych że światło emitowane ka antykoncepcyjna jest w powszew niej wyników, niemniej wielu je chnym użyciu – w Australii, Ameryignoruje i mogliby zarabiać jeszcze przez inny rodzaj lamp ce Północnej i Europie. W badaniu więcej pieniędzy, gdyby tego artykufluorescencyjnych – monitory przeprowadzonym w Walnut Creek łu i informacji, jakie zawiera, po komputerowe i ekrany w Kalifornii wszystkie kobiety, u któprostu nie było. telewizyjne wywołuje przy rych przed czterdziestką rozwinął się Dlaczego światło fluorescencyjne czerniak, stosowały pigułki antykonwywołuje czerniaka? Dlatego że „edłuższym wystawieniu cepcyjne. W roku 1981 u kobiet misje takiego światła zawierają poaglutynację (zbijanie się) przyjmujących pigułki ryzyko czertencjalnie kancerogenny zakres czerwonych krwinek. niaka było znacząco wyższe (trzykro[promieniowania]”.33 tnie) niż u nie przyjmujących.53 PiDr Ott odkrył, że katody umieszczone na końcach świetlówek emitugułka antykoncepcyjna sprzyja też ją promieniowanie rentgenowskie i inny smog elektromag- atakowi serca poprzez znaczące obniżanie zapasów witaminy netyczny. Rośliny żyjące pod centralną częścią długiej świet- B6 w organizmie.54 lówki rosną normalnie; natomiast umieszczone blisko końców Co więcej, komórki czerniaka mają, podobnie jak komórki świetlówki mają wzrost nienormalny i zahamowany. Zwierzę- raka piersi, receptory estrogenowe. Tak więc u kobiet stosująta laboratoryjne umieszczone w klatce blisko końców takich cych HRT jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia świetlówek stają się agresywne i zdradzają zachowania kani- czerniaka niż u pozostałych. Przeprowadzone niedawno babalistyczne. danie naukowe na grupie 52 705 kobiet wykazało, że ryzyko Dr Ott odkrył również, że światło emitowane przez inny raka piersi wzrasta o 2,3 procenta z każdym rokiem trwającej rodzaj lamp fluorescencyjnych – monitory komputerowe i ek- przeciętnie 11 lat kuracji HRT. Dobrą wiadomością jest to, że rany telewizyjne wywołuje przy dłuższym wystawieniu agluty- ten wzrost ryzyka zmniejsza się po zakończeniu kuracji i spanację (zbijanie się) czerwonych krwinek. Powoduje to osłabie- da do zera po pięciu latach (to znaczy ryzyko staje się takie nie skupienia, wywołuje uczucie znużenia i zwiększa ryzyko same, jak u kobiet, które nigdy nie stosowały HRT). Autorzy ataku serca i udaru [mózgu].34 Gdy zakończenia świetlówek badania komentują to następująco: „Te odkrycia powinny być są ekranowane ołowiem a zakres emitowanego światła po- brane pod uwagę w kontekście korzyści i zagrożeń związaszerzony o śladowe UV, rośliny i zwierzęta umieszczone pod nych ze stosowaniem HRT”.55 Inni poddają w wątpliwość świetlówką rosną i funkcjonują normalnie.35 Ekranowanie przekonanie, że HRT daje jakiekolwiek korzyści.56,57,58 końców świetlówek taśmą ołowianą jest zdaniem dra Otta równie istotne, jak samo światło pełnego spektrum.36 II. Zdrowotne skutki działania ultrafioletu Rozważmy teraz korzystne dla zdrowia skutki działania Czerniak może też być wywołany przez zbyt intensywne naświetlanie lampami kwarcowymi37 (stosowanymi w sola- ultrafioletowego składnika pełnospektralnego światła. riach). Ich promieniowanie, podobnie jak lamp halogenowych, zawiera pewien zakres niebezpiecznego UVC.38 Jeśli • Światło pełnego spektrum i zdrowie dzieci W roku 1973 w pięciu klasach szkoły w Sarasota w stanie użytkownicy solariów niezdrowo się odżywiają, ryzyko czerniaka wzrasta. Lampy halogenowe stanowią również poważne Floryda zainstalowano ekranowane przed szkodliwym prozagrożenie pożarowe w przypadku zetknięcia się z bardzo mieniowaniem żarówki emitujące światło pełnego spektrum. 20 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

I co się zdarzyło? Kilkoro nadzwyczaj nadpobudliwych i rozPacjenci w ostatnim stadium raka, których dr Ott znał kojarzonych dzieci uspokoiło się zupełnie i nauczyło czytać, osobiście, odczuwali poprawę wygrzewając się w bujanym jednocześnie spadła ilość nieobecności. Dzieci w pozostałych fotelu na słońcu. Dr Jane Wright, kierująca w roku 1959 – standardowo oświetlonych – czterech klasach nadal źle się badaniami nad rakiem w Bellevue Memorial Medical Center, zachowywały (co wykazały ukryte, reagujące na ruch kamery). była zafascynowana ideami dra Otta. W lecie tego roku Ich trudności w uczeniu się i opuszczanie zajęć nie zmieniły zaleciła swoim pacjentom z rozwijającym się guzem unikanie się.59 Po roku nauki uczniowie klas oświetlonych światłem sztucznego oświetlenia i przebywanie na świeżym powietrzu pełnego spektrum mieli o 33 procent mniej ubytków w zębach tak długo, jak to możliwe. Nie nosili oni okularów przeciwniż pozostali. Myszy laboratoryjne, które cały swój czas słonecznych ani korekcyjnych, które blokowałyby promienie aktywności spędzały w sztucznym oświetleniu o pełnym spekt- UV. Przez całą jesień u 14 z 15 pacjentów guzy się nie rum, miały zęby w doskonałym stanie.60 O odkryciu podob- powiększyły, a kilku pacjentów odczuło wyraźną poprawę. nych zależności donoszono z Kalifornii, stanu Washington Jedyny pacjent, którego stan się pogorszył, przebywał na i Alberty w Kanadzie.61 W podobnym badaniu porównaw- świeżym powietrzu, ale nosił okulary korekcyjne. Ott był czym przeprowadzonym w szkole w stanie Vermont stwier- krytykowany za przeprowadzanie badań na ludziach bez dzono, że światło pełnego spektrum wzmacniało odpor- żadnej naukowej kontroli. A jak miał to uczynić, skoro fundusze na kontynuację tych badań zostały mu obcięte, ność.62,63 Dlaczego więc pod wpływem światła pełnego spektrum, ze czego doświadczał nad wyraz często.68 śladowym UV włącznie, było o tyle mniej dziur w zębach? Pewna chora na raka kobieta towarzyszyła norweskim I dlaczego pod wpływem tego światła wzrastała odporność. rybakom [podczas połowów], jadała dużo świeżo złowionych Zdaniem dra Otta „każda substancja odżywcza i każdy lek ma ryb i w rezultacie wyzdrowiała. Jej [chorzy na raka] przyjaciecharakterystyczną dla siebie długość fali, którą absorbuje. le również jadali ryby, ale nie przebywali na świeżym powietJeżeli w sztucznym oświetleniu ta rzu i rak ich zabił.69 Czy gdyby specyficzna długość fali nie występu„chroniła” się przed UV, zauważywZdaniem dra Otta „każda je, człowiek wystawiony na takie szy swój cień, jak zaleca EPA, też by substancja odżywcza i każdy oświetlenie nie wykorzysta odżywwyzdrowiała? I czy gdyby kochający czych lub innych korzystnych właśsłońce mieszkańcy Arizony odrzucili lek ma charakterystyczną dla ciwości tej substancji”.64 Promieniofiltry i okulary przeciwsłoneczne siebie długość fali, którą i opalali się przez 30 minut dzienwanie UV pełni tu rolę substancji absorbuje. Jeżeli w sztucznym nie,70,71 ilość przypadków raka nie odżywczej i katalizuje proces wykooświetleniu ta specyficzna rzystania innych substancji odżywspadłaby wśród nich znacząco? czych. W Chicago doniesiono nagle długość fali nie występuje, Tak więc światło pełnego spekto przypadkach białaczki (pewna odczłowiek wystawiony na takie rum niweluje u dzieci niedobór witamiana raka krwi) w pewnej szkole oświetlenie nie wykorzysta miny D3 (różniącej się od toksycznej podstawowej, których liczba przekraczała pięciokrotnie średnią krajoformy witaminy D dodawanej do odżywczych lub innych wą. Wszystkie chore dzieci, oprócz mleka) uważanej obecnie za prohorkorzystnych właściwości jednego, uczyły się w klasach, gdzie mon. Umożliwia ona pełniejszą abtej substancji”. nauczyciele zasłaniali okna roletami sorpcję wapnia z pożywienia i przez cały dzień było włączone i zmniejsza ryzyko osteoporozy oraz sprzyjające rozwojowi czerniaka złamania biodra w późniejszym okresie życia. Przeprowadzone niedawno badanie naukowe oświetlenie jarzeniowe. Gdy tylko wpuszczono do klas tę wykazało, że blisko połowa ludzi z wszystkich grup wiekowych cześć promieniowania UV, która była w stanie przedostać się zażywających preparaty wielowitaminowe (zawierające zale- przez szkło okienne, to skupisko [przypadków] białaczki cane dawki witamin) miała zbyt niski poziom witaminy D. przestało istnieć.72 (Dr Raymond Peat uważa, że światło Gdy organizm nie jest w stanie absorbować odpowiedniej słoneczne jest lepiej absorbowane, jeśli przechodzi przez ilości wapnia z pożywienia, pobiera go z kości.65 szkło.73) Światło pełnego spektrum zwiększa również odporność organizmu. Ułatwia w ten sposób ochronę, miedzy innymi • Światło pełnego spektrum kontra artretyzm i ślepota Na początku swojej kariery naukowej dr Ott przewrócił się przed stwardnieniem rozsianym, atakiem serca oraz AIDS. Czy powinniśmy „chronić się przed promieniowaniem UV, i stłukł okulary, wkrótce potem cofnął się u niego jego gdy tylko zauważymy własny cień”, jak straszy nas EPA? Czy artretyzm. W roku 1996 Marion Patricia Connolly, dyrektor słuchając EPA nie tworzymy nowych miejsc pracy dla dentys- wykonawczy Fundacji Żywieniowej Price’a-Pottengera (Pricetów, ortopedów i onkologów, nie mówiąc już o rynku zbytu Pottenger Nutrition Fundation; w skrócie PPNF), doświadczyła tego samego. Okulary korekcyjne o pełnym spektrum, to dla firm farmaceutycznych? znaczy przepuszczające wszystkie zakresy promieniowania UV, są bardzo trudne do zdobycia. Ja osobiście zdejmuję na • Światło pełnego spektrum kontra rak Rak nie cierpi światła pełnego spektrum. Myszy z od- świeżym powietrzu okulary, gdy tylko jest to możliwe. Żyjący w świetle o pełnym spektrum szczurzy samiec jest miany szczególnie wrażliwej na rozwój nowotworu żyły ponad dwa razy dłużej pod oświetleniem o pełnym spektrum łagodny i nawet opiekuńczy dla swojego potomstwa. Ale gdy niż pod standardowym, a u szczurów wystawionych na takie tę samą parę szczurów podda się standardowemu oświetleniu, samo oświetlenie rozwój guza był znacząco ograniczony.66 samiec musi być usunięty przed narodzeniem następnego Ograniczony w swoim punkcie widzenia Narodowy Instytut miotu, by zapobiec agresji i kanibalizmowi z jego strony. Raka (National Cancer Institute) i Amerykańskie Stowa- Przeniesiony ponownie do naturalnego światła przed kolejrzyszenie Rakowe (American Cancer Society) ignorują te nymi narodzinami staje się znowu łagodny.74 Co prawda potwierdzone przez sześć dużych ośrodków medycznych od- ludzcy ojcowie nie będą raczej zjadać swoich dzieci, ale czy krycia.67 rzeczywiście potrzebujemy jeszcze więcej agresji w domach? WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 21

Zmieniające się przemiennie oświetlenie, od pełnospekt- waniach w literaturze medycznej niczego, co by podważało to ralnego światła do kompletnej ciemności, leczy dzieci odkrycie). Kora białej wierzby (Salix alba) daje takie same urodzone jako niewidome wskutek uszkodzenia mózgu. efekty lecznicze jak aspiryna bez drażnienia żołądka czy Technika ta była oficjalnie zalecana przez W.H. Batesa wywoływania ślepoty, podobnie jak trzy szklanki soku z czerw roku 1909 i została poparta w roku 1930 przez Aldousa wonych winogron dziennie. I w przeciwieństwie do aspiryny,90 Huxleya. Jej skuteczność potwierdzono w ostatnim Rocz- flawonoidy z soku winogronowego są aktywne również przy nym Raporcie Brytyjskiego Instytutu ds. Dzieci z Uszkodze- podniesionym poziomie adrenaliny.91 Dwie 400-miligramowe niami Mózgu (British Institute for Brain Injured Chil- kapsułki kory białej wierzby odpowiadają jednej 300-milidren).75 gramowej tabletce aspiryny92. Jedzenie dużej ilości ciemnoJak można to wszystko wyjaśnić? Pełnospektralne światło zielonych roślin liściastych takich jak szpinak93, jarmuż czy wnikając przez oczy w czasie czuwania pobudza szyszynkę do brukselka również chroni przed tym schorzeniem [krwotowydzielania melatoniny w czasie snu. Ten ułatwiający sen kiem siatkówkowym]94,95. przeciwutleniacz niszczy kancerogenne rodniki hydroksylowe, Wielu dermatologów zaleca starszym pacjentom unikanie a ponadto spowalnia starzenie się.76,77 Melatonina hamuje słońca w obawie przed rakiem skóry. Przychodzą tu na myśl wzrost komórek ludzkiego raka piersi in vitro (w próbówce) tysiące starych ludzi ulegających powolnej degrengoladzie i może przeniknąć do wnętrza komórki przez każdą barie- w domach opieki. Ta porada mimowolnie powoduje, że rę.78,79 Tak więc odpowiednio długi sen – najlepiej w cał- pacjenci ci stają się jeszcze bardziej chorzy i starsi, niż kowitej ciemności80 – stanowi terapię przeciwko starzeniu się, wskazywałby na to ich wiek. Przebywanie w domu powoduje problemy o wiele gorsze niż rak skówolnym rodnikom, rakowi i zawałory. Kości starszych ludzi będą się wi serca! Żyjący w świetle o pełnym kruszyć i łamać (osteoporoza), zaś Z wyjątkiem nagłych przypadspektrum szczurzy samiec oni sami stracą chęć do życia (depreków, ludzie poniżej pięćdziesiątki sja). Artykuły publikowane w takich powinni zażywać melatoninę ostrożjest łagodny i nawet pismach, jak Cancer, Cancer Resenie, jeśli w ogóle.81 U ludzi w wieku opiekuńczy dla swojego arch i Preventive Medicine sugerują, 40-45 lat jeden do trzech miligrapotomstwa. Ale gdy tę samą że unikanie słońca może ułatwić rozmów przed snem ułatwia zaśnięcie parę szczurów podda się wój innych rodzajów raka niż rak i zapewnia spokojny sen, nie mówiąc skóry.96,97,98 o innych korzyściach.82 standardowemu oświetleniu, W warunkach laboratoryjnych samiec musi być usunięty wirusy są osłabiane przez wystawie• Światło pełnego spektrum kontra przed narodzeniem nie ich na działanie światła o pełnym choroby neurologiczne spektrum zawierającego śladowe Badanie naukowe przeprowanastępnego miotu, by UV. Mikroorganizmy chorobotwórdzone przez dra med. Reuvena Sanzapobiec agresji cze, jak na przykład powodująca zadyka ze stanu Connecticut wykazało, i kanibalizmowi z jego strony. trucie pokarmowe E. coli, również że długotrwałe pozbawienie światła nie lubią ultrafioletu.83 Morric Censłonecznego zwiększa ryzyko stwardnienia rozsianego i choroby Parkinter w Winnipeg w Kanadzie uzyskuje „zdumiewające” efekty lecznicze poprzez naświetlanie ran sona wskutek zmniejszonego wydzielania melatoniny przez szyszynkę. Wydaje się to wyjaśniać południkowy gradient światłem o pełnym spektrum.84 liczby zachorowań na stwardnienie rozsiane – im dalej od równika, tym częściej ono występuje.99 Wszyscy chorzy na • Światło pełnego spektrum kontra sezonowe zaburzenia emocjonalne stwardnienie rozsiane pacjenci, których badał, mieli ekstreSiła światła pełnego spektrum w leczeniu sezonowej de- malnie niski poziom melatoniny, a ich szyszynki były zwappresji – wnikającego przez oczy – była szeroko demonst- nione lub stwardniałe. rowana, również w leczeniu depresji niesezonowej,85 choć nie Odkryte przez dra Sandyka obniżenie wydzielania melatotak obszernie.86 Takie światło pobudza i reguluje gospodarkę niny może mieć związek z niedoborem cynku w ADHD100 biochemiczną całego organizmu. Czy w takim razie „chronie- (attention deficit hyperactivity disorder – zespół zaburzeń nie” milionów ludzi przed promieniowaniem UV, jak zaleca uwagi z nadmierną aktywnością). „Ponieważ melatonina styEPA, nie rozszerzy jeszcze bardziej epidemii depresji. muluje syntezę serotoniny,101 a niedobór serotoniny jest Rozważenia wymaga też odpowiednia ilość witaminy łączony z agresywnym zachowaniem,102 możliwe jest, że wysoD w pożywieniu. „Sezonowe zaburzenia emocjonalne były ka przewaga zachowań nieuporządkowanych i agresywnych z powodzeniem leczone witaminą D. Niedawno przeprowa- u pacjentów z ADHD może być związana z obniżonym dzone badanie naukowe obejmowało 30-dniowe leczenie poziomem melatoniny i serotoniny połączonym z (ale nie porównawcze za pomocą podawania witaminy D oraz za spowodowanym przez) niedoborem cynku”.103 pomocą dwóch godzin naświetlania dziennie. W grupie otrzyDr Sandyk poddaje mózg [pacjenta] działaniu bardzo mującej witaminę D depresja zniknęła całkowicie, natomiast słabego zmiennego pola elektromagnetycznego, stymulując w grupie naświetlanej nie”.87 w ten sposób wydzielanie melatoniny, co przynosi subiektywKomórki siatkówki w twoich oczach nie będą się dzielić ną i obiektywną poprawę stanu pacjentów chorych na stwardi regenerować bez małej dawki światła ultrafioletowego. Tak nienie rozsiane i chorobę Alzheimera w ciągu 1-2 minut. Dr więc pełnospektralne światło zmniejsza ryzyko zwyrodnienia Sandyk stosuje pole elektromagnetyczne o fizjologicznej częssiatkówki (retinopatii), głównej przyczyny ślepoty u starszych totliwości od 2 do 7 herców, zbliżonej do używanej w neuroludzi.88 Krwotok siatkówkowy, najcięższa faza tego schorze- transmiterach mózgowych. Melatonina niszczy kancerogenne rodniki hydroksylowe nia, może być również efektem długotrwałego stosowania aspiryny.89 (Co prawda prominentny okulista uznał taki zwią- poprzez neutralizowanie ich prekursorów, tak więc powinna zek za „nieprawdopodobny”, jednak Kirk Hamilton, wydawca być użyteczna w leczeniu choroby Parkinsona i Alzheimera.104 Clinical Pearls News, nie znalazł po wyczerpujących poszuki- Melatonina blokuje receptory estrogenowe w komórkach 22 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

– nadmiar estrogenu pochodzący z pigułek antykoncepcyjnych i HRT pobudza komórki piersi do hiperproliferacji (nadmiernego rozrostu, czyli tworzenia nowotworu), podczas gdy melatonina hamuje to działanie.105 Spowalnia również starzenie się.106 Sugeruje się, że spadek poziomu melatoniny w organizmach ludzi wywołany przez zbyt dużą dzienną dawkę światła jest jednym z możliwych czynników wyjaśniających nieustanny rozwój raka w XX wieku.107,108 Niektórzy pacjenci dra Sandyka cierpiący na chorobę Alzheimera, migrenę i syndromy bólowe również odczuli poprawę wskutek potraktowania ich takim polem magnetycznym, co wskazuje, że brak światła słonecznego może odgrywać rolę w etiologii tych niepokojących chorób.109 • Światło pełnego spektrum kontra choroba wieńcowa i infekcje Całkowite unikanie słońca może również zwiększać ryzyko zawału serca i to bardziej niż jakikolwiek inny czynnik. Dr med. David Grimes z Blackburn Royal Infirmary w Blackburn w Wielkiej Brytanii zwraca uwagę na fakt, że zawały serca najczęściej zdarzają się w tych częściach świata, które – jak północno-zachodnia Wielka Brytania – mają najmniej światła słonecznego. Wśród azjatyckiej populacji na Wyspach Brytyjskich ryzyko śmierci na zawał serca jest tak wysokie, że nie może być wytłumaczone względami dietetycznymi. Emigranci azjatyccy pochodzą z krajów, gdzie wystawianie się na słońce, z uwagi na jego siłę, jest ograniczone do minimum, stąd mają oni kulturową tendencję do unikania słońca. Dr Grimes dopatruje się związku przyczynowego wielu przypadków choroby wieńcowej (coronary heart disease; w skrócie CHD) z bakterią Chlamydia pneumoniae i słabą immunokompetencją (wydolnością sytemu immunologicznego) wywołaną niedoborem witaminy D u ludzi unikających słońca. Światło słoneczne decyduje o tym, czy skwalen, prekursor zarówno witaminy D jak i cholesterolu, przekształci się w witaminę D (w obecności wystarczającej ilości światła słonecznego), czy w nadmiarowy cholesterol (przy niedoborze światła).110 Niedobór witaminy B6 sprzyjający zakażeniom, na przykład Helicobacter pylori i Chlamydia, uruchamia jeden z mechanizmów zwiększających ryzyko zawału serca.111,112 Dr Grimes przypisuje infekcje układu oddechowego i chroniczny bronchit, zwany „angielską chorobą”, niskiej immunokompetencji wywołanej niedoborem światła słonecznego i pogłębionej dodatkowo przez palenie tytoniu. (W południowej Europie palenie tytoniu jest znacznie bardziej popularne, ale nawracające infekcje układu oddechowego są tam bardzo rzadkie). W Glasgow w Szkocji jest szczególnie dużo przypadków ostemalacji (rozmięknienia kości) i krzywicy, co dr Grimes zdecydowanie przypisuje niedoborowi światła słonecznego. Dr F.A. Spencer zwraca uwagę na wzrost ilości zawałów serca w zimie, łącząc to z niskim poziomem witaminy D i zimową depresją.113 Również choroba Crohna (wrzodziejące zapalenie jelita grubego) dużo częściej występuje w pochmurnej, północnozachodniej Anglii niż w słonecznej południowej Europie, to znaczy, jeśli zgodzimy się, że choroba Crohna jest chorobą bakteryjną,114 wywoływaną prawdopodobnie przez Mycobacterium paratuberculosis, co potwierdzają aktualne badania. Śródziemnomorskie słońce może nas przed tym chronić wzmacniając naszą odporność.115 Są też inne zagrożenia. Pewien badacz z Alabamy wykrył, że niedobór światła słonecznego może zwiększać ryzyko nadciśnienia u murzynów i innych ciemnoskórych ludzi. Ludzie z dużą ilością ciemnego pigmentu w skórze potrzebują sześciokrotnie większej dawki promieniowania UVB, aby wyprodukować taką samą ilość witaminy D3, jak ludzie o jasnej WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

skórze.116 Z kolei dr Esther John z Północno-kalifornijskiego Centrum Raka (Northern California Cancer Center) doniosła, że codzienne opalanie się na słońcu bez filtrów przeciwsłonecznych wydaje się zmniejszać ryzyko zapadnięcia na raka piersi.117 s O autorze:
W roku 1953 Joseph G. Hattersley spełnił wszystkie wymagania do otrzymania tytułu doktora nauk ekonomicznych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, z wyjątkiem napisania pracy doktorskiej. W roku 1976, w wieku 54 lat, pod wpływem na pozór niezwykłych doświadczeń żywieniowych poświęcił się pisaniu na temat szeroko rozumianego zdrowia. Stara się łączyć w jedną całość różne punkty widzenia na dany temat prezentowane przez konkurujące zespoły badawcze. Kilka z jego sugestii zostało kilka lat później potwierdzonych przez wiodące czasopisma medyczne i naukowe. Najbardziej interesuje się zapobieganiem chorobom serca i „śmierci łóżeczkowej” (zespół nagłej śmierci niemowląt).

Przełożył Michał Berski Przypisy:
1. J.S. Klapper, „Documented health benefits of light”, Townsend Letter for Doctors, kwiecień 1993, 321-322. 2. W. Broad, N. Wade, Betrayers of the Truth: Fraud and Deceit in the Halls of Science, Touchstone Books, Nowy Jork, 1982. 3. D.L. Ray, L. Guzzo, Trashing the Planet, Regnery Gateway, Waszyngton, 1990. 4. J.S. Bland, Functional Med Update 1997, wrzesień. 5. Przykładem może być pewien wykwalifikowany badacz, który zawsze chroni się przed światłem słonecznym. W swoim liście do mnie nie zgodził się ze mną nazywając mnie „bękartem” i „kłamcą”, co w obu przypadkach nie jest oczywiście zgodne z prawdą, wykazując się całkowitym brakiem dobrych manier, po czym zwrócił mój list nawet go nie otwierając. 6. K. Ceder, Healthy office lighting: A bright idea, Healthy Office Rep., 1992, 2:3-4. 7. Z. Kime, Sunlight, World Health Publ., Kalifornia, 1980; D. Downing, Daylight Robbers, Arrow Books, Londyn, 1988. 8. R. Hobday, The Healing Sun. Sunlight and Health in the 21st Century, The Findhorn Press, Findhorn, Scotland, i Tallahassee, Florida, 1999, str. 42-43. 9. O.D. Schein, C. Vicencio, B. Muoz i inni, „Ocular and dermatologic health effects of ultraviolet radiation exposure from the ozone hole in southern Chile. Amer. Jour. Public Health, kwiecień 1995, 4:546-550. 10. B. Lieberman, „Doomsday déjà vu: Ozone depletion’s lessons for global warming”, The European Science and Environment Forum, Cambridge, listopad 1998. 11. J. Moan, A. Dahlback, „The relationship between skin cancers, solar radiation and ozone depletion”, Brit. Jour. Cancer, 1992, 916-921. 12. F. Pearce, „Ozone hole innocent of Chile’s ills”, New Scientist, 21 sierpnia 1993, str. 7. 13. M. Ridley, „Taking the sting out of the sunshine myth”, The Sunday Telegraph, 3 kwietnia 1994. 14. JAMA, 1998, 280:714-718. 15. H.S. Black i inni, „Relation of antioxidants and level of dietary lipids to epidermal lipid peroxidation and ultraviolet carcinogenesis”, Cancer Research, 1985, 45:6254-6259. 16. J.S. Bland, Func. Med. Update, marzec 2000. 17. M.C. Leske, L.T. Chylack jr i inni, „Antioxidant vitamins and nuclear opacities”, Ophthalmology, 1998, 105:1,836. 18. P.F. Jacques i inni, „Long-term vitamin C supplement use and prevalence of early age-related lens opacities”, Amer. Jour. Clin. Nutr., 1997, 66:911-916. 19. Dr Ott wykonywał niemal wszystkie filmy na zwolnionych lub przyspieszonych obrotach dla Disneya. Nakręcił na przykład rozwój i rozkwitanie dyni, ukazując ten proces na ekranie filmowym w ciągu minuty. 20. J.N. Ott, Light, Radiation and You: How to Stay Healthy, Devin-Adair Publishers, Greenwich, 1990. 21. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland, Prev. Med. Update, styczeń 1991. 22. Am. J. Psychiatry, 1991, 146:9. 23. F.C. Garland i inni, „Occupational sunlight exposure and melanoma in the US Navy”, Arch. Environmental Health, 1990, 45:261-267. 24. The Politics of Sunlight. What Doctors Don’t Tell You, 1995, 5(12):12. 25. R. Peat, Sunlight: Using it to sustain life. From Female Hormones, PO Box 5764, Eugene, OR 97405, USA, 1995. 26. S.A. Rogers, Total Health in Today’s World, 1997, 2:4.

dalsze przypisy na stronie 57

NEXUS • 23

C
Liczba raportów na temat obserwacji ognistych kul i innych zjawisk świetlnych występujących na niebie stale rośnie. Czy te zjawiska są skutkiem testów z „broniami teslowskimi”, czy też prowadzenia „sekretnej wojny”?

zytelnicy poprzednich części „Rozświetlonego nieba” mogli odnieść wrażenie, że ogniste kule, emisje światła, elektryczne i elektromagnetyczne eksplozje oraz/lub zjawiska sejsmiczne były obserwowane w ostatnich latach wyłącznie na terenie Australii. Mimo iż obserwacje „z dolnej półkuli” były liczne i zdawały się sugerować, że Australia jest wykorzystywana przez kogoś jako poligon doświadczalny, w tym samym czasie wiele podobnych zjawisk wystąpiło również w innych krajach (tj. w latach 1985-1997), czego dowodzą poniższe, wybrane losowo, przykłady dostarczone mi przez czytelników Nexusa i przedstawione w nieco skrótowej formie.

Część 4

Harry Mason
Copyright  1997 1313 Armstrong Road Jarrahdale, WA 6203 Australia orbitx@ois.com.au

MANSFIELD, WIELKA BRYTANIA, 1987 Ashley Rye przesłał e-mailem do Skywatch (internetowy serwer informacyjny poświęcony zjawisku UFO) następujący raport w sprawie zjawisk, które miały miejsce we wczesnych godzinach 12 listopada 1987 roku w Mansfield w hrabstwie Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii: W nocy z 11 na 12 listopada 1987 roku dziwna burza lub też „piorun” uszkodził liczne posiadłości w rejonie Kirkby, w tym jeden dom, który został całkowicie zniszczony. Mike West, który likwidował szkody z ramienia firmy ubezpieczeniowej, może potwierdzić, że nie było to zwykłe zjawisko meteorologiczne. Powiedział lokalnym mieszkańcom: „To nie ma żadnego sensu. Wszystkie szkody, jakie likwidowałem przez ostatnie 26 lat były logiczne i uzasadnione... ale dla tej nie ma żadnego sensownego wyjaśnienia. To nawet nie przemieszczało się po prostej (jak można by oczekiwać w przypadku pioruna przemieszczającego się wzdłuż linii najmniejszego oporu). Zygzakowało po całym niebie. Widziano nawet, jak chowało się za wzgórza... Wyglądało, jakby cały obszar był pokryty promieniowaniem elektromagnetycznym”. Efekty były odczuwalne na dużym obszarze. Mieszkańcy Mansfield zostali brutalnie obudzeni o 1.30 w nocy przez „odgłos przypominający eksplozję”. Kilku z nich oglądało w tym czasie w telewizji stary film wojenny „Bitwa o Anglię” [„The Battle of Britain”] i dziwnym zbiegiem okoliczności eksplozja nastąpiła w czasie gdy niemieckie samoloty zrzucały bomby na brytyjskie lotnisko. Według doniesień w czasie eksplozji lampy, które były wyłączone, samorzutnie się zapaliły, zaś te, które były włączone, eksplodowały. Część anten telewizyjnych pękła na dwie części. Z jednej tylko ulicy wpłynęło czterdzieści zgłoszeń do firm ubezpieczeniowych dotyczących uszkodzenia przez piorun sprzętu wideo. Miejscowy elektrotechnik zajmujący się naprawą sprzętu RTV, który pracował tego dnia w domu do późna w nocy doniósł, że światła nagle przygasły, po czym w całym domu zaczęły pękać żarówki. Co więcej, spalił się automatyczny bezpiecznik przeciążeniowy. Nazajutrz został zasypany telefonami od ludzi, których sprzęt również uległ uszkodzeniu. Niektórzy sugerowali, że przyczyną tego wszystkiego był piorun kulisty, lecz pewna starsza kobieta widziała, jak to coś lecąc w stronę jej domu wykonywało pojedyncze i podwójne pętle oraz inne manewry. Inny świadek, który obserwował to zjawisko z pewnej odległości, powiedział, że widział, jak niebo rozbłysło nagle na czerwono. Eksplozja była słyszana i odczuwana na obszarze 7-8 mil kwadratowych (około 18-20 km2). Była tak donośna, że wyrwała wielu ludzi ze snu. Bez wątpienia wymagała więcej energii, niż można byłoby tego oczekiwać po zwykłym piorunie kulistym. Mieszkańcy obserwowali zygzakujący bardzo powoli nad Mansfield obiekt, który wył, jakby miał awarię. Potem niedaleko Blidworth, nie opodal lasu Sherwood, zaobserwowano dwa kolejne obniżające się obiekty. Według raportów ubezpieczeniowych obiekty nadleciały z trzech różnych kierunków i zderzyły się w powietrzu tuż na południe od Mansfield. Jak doniesiono, leciały wprost na Kirkby1. Jeden z nich wyglądał, jakby miał problemy, wyraźnie tracił moc i spadał na las niedaleko WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

24 • NEXUS

Blidworth. Jedno z doniesień wskazuje, że pierwszy obiekt był one podobne do tych, które można zobaczyć na wielu pojazdem, który doznał awarii, zaś dwa pozostałe mogły być wczesnych filmach z wybuchów jądrowych ukazujących niezliczone smugi białego światła wznoszące się z ziemi i wygirakietami. Wielu ludzi zgłosiło uszkodzenia swoich posiadłości. Ze- nające się wokół kuli plazmy w epicentrum wybuchu. To, co rwane zostały linie energetyczne. Co ciekawe, zapisy meteoro- wygląda jak setki małych rakiet, jest w rzeczywistości małylogiczne potwierdzają, że tej nocy nie było chmur, wiatru, mi kulami elektromagnetycznej plazmy wyrwanej z ziemsdeszczu ani wyładowań atmosferycznych; w rezultacie czego, kiego pola magnetycznego przez nowe pole elektromagwiele szkód nie zostało mimo dochodzenia uznanych. Inni netyczne o dużej gęstości powstałe wokół ognistej kuli nuklearnej plazmy. Jest to mechanizm tworzący impuls świadkowie mówili, że noc była spokojna i bezchmurna. Naoczni świadkowie opisali kule białego światła zmierza- elektromagnetyczny i powodujący uszkodzenie nie ekranojące w kierunku UFO opadającego niedaleko Annesley Hall wanych systemów elektrycznych na dużym obszarze. Jeśli tak było w tym przypadku, to zdarzenie to jest położonego na prywatnym terenie, co utrudniło dostęp do dalszych informacji. O godzinie 2.15 nad ranem siedem doskonałym przykładem niecelnego uderzenia bronią elektwojskowych helikopterów, w tym służący do transportu żoł- romagnetyczną – przypuszczalnie testem brytyjskim lub – co nierzy „Chinook” otoczony przez śmigłowce typu „Gazelle” bardziej prawdopodobne – rosyjskim, który miał na celu i „Lynx”2, przeleciało powoli nad Normanton, Sutton-in-Ash- sprawdzenie, czy władze Wielkiej Brytanii rozpoznają zafield i Kirkby3, przeszukując teren za pomocą reflektorów. stosowaną technologię i jak zareagują (było całkiem prawNastępnie policja odgrodziła miejsce zderzenia i rozstawiła na dopodobne, że mogli nie wiedzieć, co się naprawdę wydarzyło). drogach blokady, które stały przez kilka dni. Bardzo wysoka aktywność brytyjskiej armii w miejscu Drzewa w miejscu uderzenia są wciąż poważnie nadpalone i wiele z nich jest oznaczonych jako przewidziane do wycięcia. zdarzenia wskazuje na jej duże zainteresowanie tego typu incydentami. Przynajmniej ktoś Wojsko penetrowało miejsce zderzetrzymał tu rękę na pulsie, nie tak nia przez trzy do czterech dni. PierwMiejscowy elektrotechnik jak nasze (australijskie) władze, sze uderzenie obiektu, przed jego odzajmujący się naprawą które zdają się uprawiać politykę biciem, spowodowało silny pożar, chowania głowy w piasek. który strawił część drzew, zaś pnie sprzętu RTV, który pracował W ostatnich latach takie ognisinnych zostały osmalone po stronie tego dnia w domu do późna te/świetlne kule, zygzakujące lub przeciwnej do ognia. Jak wyliczono w nocy doniósł, że światła poruszające się sinusoidalnie, dość na podstawie uszkodzeń powstałych często obserwowano na niebie w rew lesie, spowodował je obiekt mienagle przygasły, po czym jonie Kimberly w północno-zachodrzący około 60 stóp [18 m] długości, w całym domu zaczęły niej Australii. Zdarzenia te wydają co potwierdził naoczny świadek. pękać żarówki. się być wielkoskalowymi przykładaDrzewa były dziwacznie powyginane mi oscylujących oddziaływań wyod podstawy do wysokości 6 i więcej wieranych przez poruszane energią stóp. Szyszki sosnowe były spalone elektromagnetyczną kule światła kontrolowane przez sieci od środka, jakby włożono je do kuchenki mikrofalowej. Nazajutrz po incydencie na miejsce, w którym do niego fal elektrostatycznych w górnych warstwach atmosfery. doszło, przybyły ciężkie wojskowe ciężarówki. Posterunki wojskowe nikogo nie wpuszczały na ogrodzony teren. Widziano EUREKA, KALIFORNIA, USA, 1994 To dość typowe doniesienie nadesłała pocztą elektrotam przedstawicieli rządu i samoloty zwiadowcze. W miejscu pierwszego zderzenia usunięto wierzchnią warstwę gleby do niczną Christine Gates z Blue Lake w Kalifornii w USA: 24 września 1994 roku jechałam (sama) przez Kalifornię głębokości około 9 cali [około 23 cm] i zastąpiona ją gliną, którą pokryto następnie świeżą ziemią i posadzono sosny oraz z San Jose na północ, do mojego domu w Eurece, gdy o godzinie 21.32 ujrzałam nieoczekiwanie błękitną kulę ognia brzozy. To doniesienie jest bardzo interesujące z wielu powo- ze złotym ogonem, która pędziła wprost na mnie. Oto moje przypuszczenia co do jej odległości i prędkości. dów, głównie ze względu na bardzo silną aktywność elektryczną i nocne zjawiska świetlne. Nocne obserwacje obiek- Nie była zbyt daleko ode mnie, jakieś 800 metrów lub coś koło tów powinny być traktowane z ostrożnością, bowiem w wię- tego. Przemieszczała się między mną i wznoszącymi się obok kszości przypadków obserwuje się najprawdopodobniej tyl- autostrady 101 górami. Leciała z południa na północ na ko emisję światła, na podstawie której przyjmuje się kształt wysokości od 30 do 60 metrów nad ziemią i prędkością około obiektu lub jego masę, co może, ale nie musi odpowiadać 320 km/h. Zwolniłam nieco, aby obserwować to piękne „coś”. Obiekt przeleciał dalej na północ nad kolejną górą i wtedy rzeczywistości. Incydent w Mansfield mógł być tajnym wojskowym nastąpił potężny błysk białobłękitnego światła, który rozświetlił testem nowego eksperymentalnego systemu napędowego, nocne niebo do tego stopnia, że przez moment było jasno jak który się nie powiódł, lub zbieżnym nocnym lotem trzech w dzień! Błysk pojawił się w miejscu, w którym ognista kula znikpodobnie napędzanych pojazdów, bądź katastrofą prawdziwego, pozaziemskiego statku kosmicznego. Niewyklu- nęła za horyzontem, i stamtąd rozświetlił całe niebo. Byłam czone również, że były to trzy odrębne „teslowskie”, plaz- około 25 minut na południe od mojego domu w Eurece. Mój matyczne, elektromagnetyczne zgęstki energetyczne (które Boże, myślałam, że to była rakieta wycelowana w rejon Eureki. nadleciały z trzech różnych kierunków i zderzyły się) prze- Mój mąż i dwuletnia córeczka czekali na mnie w domu! Czy transmitowane w jedno miejsce przez wzajemne interferen- będą tam, gdy przyjadę? A może powinnam zawrócić? Czyżby cje wywołane przez impuls elektromagnetyczny (podobny wybuchła wojna? Prawie się zatrzymałam na autostradzie sparaliżowana strachem! Był tam też radiowóz Kalifornijskiej tego, jaki powstaje podczas eksplozji nuklearnej). „Kule białego światła zmierzające w kierunku obniżają- Policji Drogowej i jeszcze jeden samochód. Nikt się tak cego się obiektu” mogą być opisane jako efekt EMP naprawdę nie zatrzymał, niemniej wszyscy zwolniliśmy i w ta(Electromagnetic Pulse – impuls elektromagnetyczny). Są kim tempie podążaliśmy do miasta. WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 25

Kiedy przyjechałam do domu, Eureka wciąż była na swoim z obserwowanych kul nie wywołała gromu dźwiękowego6. miejscu, tak jak ją zostawiłam dzień wcześniej. Byłam zupełnie Z tego powodu podejrzewam, że żadna z tych kul nie miała skołowana. Wbiegłam do domu i zapytałam męża, czy widział w ogóle masy (która jest niezbędna do wywołania gromu błysk światła. Spojrzał na mnie zdziwiony i powiedział: „Tak, dźwiękowego lub fali uderzeniowej). Zakładam, że składają widziałem go, kiedy oglądałem telewizję w salonie. Co to było?” się one ze zgęstków upakowanej „teslowskiej” energii elektNazajutrz wypytałam wszystkich znajomych i każdego nie- romagnetycznej emitujących światło (fotony) jako produkt znajomego, jakiego spotkałam, czy widzieli błysk światła i/lub uboczny reakcji z cząsteczkami powietrza, które tworzy ognistą kulę. O ile dobrze pamiętam, około 80 procent przypominającą hologram formę przestrzenną. indagowanych osób widziało błysk. Większość z nich przebyPoprzeczne fale wibracji wstrząsające – jak już opisano wała w tym czasie w domu. Ludzie mieszkający w głębi lądu4 – domami poniżej ich trasy przelotu mogą być spowodowamówili, że tuż przed błyskiem słyszeli również bardzo głośny, ne przez gwałtownie wibrujące podłużne, skalarne zgęstki donośny dźwięk. Nikt z mieszkających na wybrzeżu nie słyszał „teslowskiej” energii elektromagnetycznej wywołujące hargo. Co więcej, wydaje mi się, że nikt z pytanych nie widział moniczną falę sprzężoną z wiązaniami międzyatomowymi także ognistej kuli. Dzwoniłam nawet do ludzi mieszkających (1) sąsiadujących cząsteczek powietrza lub (2) sieci krysw górze i na dole zachodniego wybrzeża, aby dowiedzieć się, talicznej w materiałach konstrukcyjnych domu, bądź/i (3) jak daleko na północ i południe widziano to zjawisko. Roz- sieci krystalicznej skał podłoża. Silne, wysokoenergetyczne sprzężenia harmoniczne mogą mawiałam z ludźmi z tak odległych miejsc, jak położone na południu San Jose, Redding na wschodzie i Portland w połu- wywołać w przypadku „bojowej” fali mikrosekundowej wyzwolenie skoncentrowanego impulsu energii elektromagnetycznej, co dniowym Oregonie5, którzy widzieli błysk. Nazajutrz, 25 września 1994 roku, na temat tego dziwnego mogłoby przypuszczalnie spowodować wybuchowe rozerwanie zjawiska w lokalnych stacjach telewizyjnych ukazały się dwie wiązań międzyatomowych w materiale, na przykład w skałach audycje, dwa artykuły w lokalnych gazetach i duży artykuł podłoża, budowlach położonych powyżej poziomu gruntu lub w wychodzącym w San Francisco „Chronicle”. Wszyscy pytali, w gazach powietrza. Mogłoby to z kolei wywołać ogromną eksplozję i „prawdziwe” trzęsienie „co to było?”. Media obiecały wyjaśziemi, przypuszczalnie prawie nieodnić tę sprawę. Sześćdziesiąt pięć procent różnialne od „normalnego”, albo Następnego dnia, 26 września, nie ognistych kul opisanych „trzęsienie powietrza” w atmosferze. było już żadnych nowych doniesień. w doniesieniach z Australii Taka eksplozja byłaby prawdoAni jednego słowa na ten temat! 25 podobnie bardzo podobna do powrześnia zadzwonili do mnie z lokalwydawało podczas lotu dmuchu wywołanego przez reakcję nej stacji telewizyjnej, aby powiadomić głośny, pulsujący dźwięk, rozszczepienia nuklearnego niewiemnie, że pracują nad tym i że jedynym podobny do odgłosu lkiej mocy i mogłaby być zasadniczo oficjalnym wyjaśnieniem, jakie mogą lokomotywy dieslowskiej. związana z podobnymi, lecz wywona razie przedstawić, to „magnetyczne łanymi elektromagnetycznie, proceinterferencje w jonosferze”. Koniec, Pozostałe kule nie wydawały sami międzyatomowymi zmieniająkropka. Powiedzieli mi, że sprawdzali żadnego dźwięku, żadna też cymi jądra atomowe i ich wiązania na lotniskach, na policji i w stacji z obserwowanych kul nie z sąsiednimi jądrami. Mogłoby to meteorologicznej w Eurece – nikt przypuszczalnie wywołać, jako efekt niczego nie widział tej nocy i niczego wywołała gromu dźwiękowego. uboczny, niewielką radioaktywność nie było na radarach. Reporter telewiszczątkową spowodowaną przez lizyjny, z którym rozmawiałam, był bardzo nieufny. Oboje zastanawialiśmy się, co to mogło być. czne rzadkie izotopy powstałe w wyniku reakcji. Ten mechanizm jest przypuszczalnie powodem używania Nawet jeśli był to tylko meteor, który zrykoszetował od naszej planety [a raczej od jej atmosfery – przyp. tłum.], to przez Rosjan kryptonimu „Ellipton bomb” w odniesieniu dlaczego 25 września panowało od godziny 18 na ten temat do takich typów broni elektromagnetycznych. (Jak podano, Władimir Żyrynowski, „kandydat prawego skrzydła KGB takie milczenie? Media nigdy już nie wróciły do tej sprawy. To doniesienie z Eureki w Kalifornii jest identyczne na prezydenta”, użył tej nazwy grożąc bośniackim Muzułz setkami doniesień z Australii, od takich szczegółów jak manom anihilacją). Szybkie przemienne elektrostatyczne wygląd i sposób lotu ognistej kuli zaczynając, a na jej sprzężenie pola elektromagnetycznego może wywołać elipzachowaniu, sile eksplozji i początkowej reakcji mediów tyczne oscylacje Mohra w każdym materiale poprzez wpływ przechodzącej w całkowite milczenie kończąc. Brak dal- na wiązania międzyatomowe. Jeśli energia początkowa byłaszych doniesień może być spowodowany przez ignorancję by wystarczająca, mogłaby ostatecznie doprowadzić do wypołączoną z brakiem zainteresowania albo przez blokadę buchowego rozerwania wiązań międzyatomowych, tj. eksplozji o sile odpowiadającej wybuchowi nuklearnemu i/lub informacji ze strony rządu. Warto zwrócić uwagę na wiele identycznych doniesień przypuszczalnie wyglądającego naturalnie trzęsienia ziemi. o kulach ognistych z regionów Kununurra i Tom Price w północnej i północno-wschodniej Australii pochodzących OSTATNIE ZDARZENIA Z UDZIAŁEM OGNISTYCH KUL z października 1994 roku, zaledwie kilka dni i tygodni po W AUSTRALII Gdy w roku 1997 powstawał cykl artykułów „Rozświetpojawieniu się ognistej kuli w Kalifornii, co wskazuje, że te lone niebo” (części 1, 2 i 3), nadal obserwowaliśmy wiele zjawiska obejmują swoim zasięgiem całą planetę. znaczących przelotów ognistych kul w Australii, z których poniższe zasługują na szczególną uwagę: FIZYCZNE ZAŁOŻENIA ELEKTROMAGNETYCZNEJ BRONI W POSTACI OGNISTYCH KUL Sześćdziesiąt pięć procent ognistych kul opisanych w do- 1. Centralna Nowa Południowa Walia, 1 maja 1997, niesieniach z Australii wydawało podczas lotu głośny, pulsu- późny wieczór Potężne białobłękitne światło rozjaśniło nocne niebo jący dźwięk, podobny do odgłosu lokomotywy dieslowskiej. Pozostałe kule nie wydawały żadnego dźwięku, żadna też nad centralną i wschodnią Nową Południową Walią późnym 26 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

wieczorem 1 maja 1997 roku. Doniesiono mi o tym w rozmowach telefonicznych oraz z mieszczącej się w Melbourne Gorącej Linii poświęconej UFO (National UFO Hotline). Następnego dnia Kanał 10 telewizji przedstawił audycję opartą na depeszy Agencji Reutera z Sydney poświęconą licznym doniesieniom składanym na policję i przekazywanym do obserwatoriów astronomicznych o dużej kuli ognistej, która z głośnym rykiem przeleciała nisko nad centralną Nową Południową Walią. Wydawało się, że przeleciała łukiem i na linii horyzontu eksplodowała z hukiem i efektami świetlnymi w rodzaju fajerwerków. Z Cobar i Broken Hill doniesiono o towarzyszących temu zdarzeniu wstrząsach ziemi. Obserwatorzy uznali, że musiał to być bolid7, który uderzył w centralno-zachodniej Nowej Południowej Walii na północny wschód od Broken Hill. Astronomie i media orzekli, że wydarzenie to było jeszcze jednym upadkiem meteorytu w Australii. Jednak od momentu pojawienia się tej sprawy w mediach nie nadeszło żadne doniesienie o znalezieniu krateru po jego uderzeniu. W rzeczywistości w mediach nie było ani słowa na temat tej ognistej kuli, nie licząc dnia po jej przelocie.

2. Centralna Wiktoria, 24 czerwca 1997, godzina 6.14 czasu wschodniego Setki naocznych świadków z Wiktorii8 i Tasmanii opisały, jak ognista kula przeleciała nad Morzem Tasmana, EKSPLOZJE KUL OGNISTYCH I INNE OKOLICZNOŚCI następnie nad przylądkiem Mornington, północnym skra- TOWARZYSZĄCE Ostatnia z opisanych ognistych kul eksplodowała na jem Melbourne, Ballarat i Ararat9. Leciała według świadpierwszy rzut oka nad zachodnią Wiktorią niczym wielki ków równolegle do ziemi i na małej wysokości. Na trasie swojego przelotu wywołała eksplozje żarówek pokaz sztucznych ogni. Mówię „na pierwszy rzut oka”, bowiem dla obserwatorów najbarw domach spowodowane wzrostem dziej oczywiste było ujrzenie eksnapięcia w sieci10, ściemniła reflekKula ognista wywołała plozji oślepiających fajerwerków, tory samochodów poprzez obniżkę również podczas lotu fale po tym jak kula zniknęła za horynapięcia w ich układach elektryczuderzeniowe odczuwane zontem. Podejrzewam, w obliczu nych oraz spowodowała spadek relacji wielu naocznych świadków, mocy akumulatorów samochodoprzez obserwatorów jako którzy podawali różne trasy lotu, że wych, które zachowały się, jakby uderzenia sprężonego był to tylko efekt elektromagnetyzostały w jednej chwili rozładowapowietrza. Przenikliwe cznego sprzężenia w jonosferze. ne. (Bezpośrednio po jej przelocie Każdy obserwator znajdujący światła samochodów i akumulatory fale wibracyjne dość się, powiedzmy, na odcinku 2000 wróciły do normalnego stanu. Nalemocno trzęsły domami km wzdłuż trasy lotu widzi kulę ży zwrócić uwagę, że takie oddziałyjeszcze po przejściu kuli. przelatującą nad głową, następnie wania na dwunastowoltowe akumuopadającą w kierunku horyzontu latory prądu stałego są charakterysi znikającą w ogromnej eksplozji tyczne dla oddziaływań skalarnych fal elektrostatycznych typu Tesli, które zakrzywiają lokalną z fajerwerkami, z kolei następny obserwator ustawiony na trasie lotu, powiedzmy, 200 km dalej widzi dokładnie to przestrzeń czasową). Kula ognista wywołała również podczas lotu fale uderze- samo i tak dalej. Być może kula ognista (zgęstek energii elektromagniowe odczuwane przez obserwatorów jako uderzenia sprężonego powietrza. Przenikliwe fale wibracyjne dość mocno netycznej) wchodzi w reakcję ze stratosferą i/lub jonosferą12 trzęsły domami jeszcze po przejściu kuli. Rozchodziły się (zgodnie z tezami Tesli), dając wspaniały, choć nieciągły, pod kątem prostym do kierunku przemieszczania się kuli pokaz energii świetlnej co mniej więcej 200 km. Jest również ognistej i wydaje się, że były silniejsze przy jej niskiej możliwe, że jest to hologram elektromagnetycznej kuli wysokości lotu. ognistej pulsujący z niską częstotliwością, pojawiający się Kulę tę opisywano rozmaicie, jako ogromną, jaskrawą, i znikający, przy czym w miejscu jego znikania powstaje świecącą pomarańczowo-czerwono-biało-zielono-niebies- zapaść pola elektromagnetycznego dająca początek pozorkim światłem (wygląda na to, że kolor zależy w tym przypa- nej eksplozji lub, co bardziej prawdopodobne, w momentach dku od odległości obserwatora od ognistej kuli). Jej wiel- jego pojawiania się następuje transmisja skalarnego „teslowkość porównywano zwykle z Księżycem w pełni. Wydaje się, skiego” pola elektromagnetycznego sprzęgającego bazę Tx że poprzedziły ją trzy jaskrawe rozbłyski niebieskiego świat- ze stratosferą/jonosferą poprzez lokalne dielektryczne nała. Wydawała bardzo głośny, pulsujący ryk. ziemne pole, dając podobną do fajerwerków eksplozję. Nie jestem pewien, czy tym razem te niebieskie światła Jeśli chodzi o czas przelotów ostatnich kul ognistych, były ogromnymi błyskami w górnych warstwach atmosfery, było to około godziny 22 1 maja 1997 roku nad Nową jak podejrzewam, o jakich donosili poprzednio obserwato- Południową Walią i tuż po godzinie 18 24 czerwca 1997 rzy wielu innych „australijskich” kul ognistych i innych, nie roku nad zachodnią Wiktorią. Oznacza to, że jeśli były to związanych z nimi rozbłysków w górnych warstwach atmo- testy z bronią, nie było żadnych prób ich ukrycia, a wręcz WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 27

sfery, czy też były to niebieskie światła poprzedzające właściwą kulę ognistą. Noc zamieniła się w mgnieniu oka w dzień za sprawą bardzo jaskrawego światła promieniującego z kuli. Kula zostawiała za sobą coś w rodzaju ogona pary lub smugi kondensacyjnej11. Była bardzo szybka, lecz nikt nie słyszał gromu dźwiękowego, co wskazuje, że nie miała żadnej masy, ponieważ w przeciwnym wypadku przy jej małej wysokości lotu z pewnością by on powstał. Kula ognista, która przeleciała ostatnio nad Wiktorią, znajdowała się na kursie prowadzącym prosto do bazy Tx na półwyspie Exmouth w północno-zachodniej Australii, możliwe że leżącym na trajektorii wielkiego koła Ziemi przechodzącego przez Nową Zelandię, a nawet znacznie odleglejszą bazę Tx Tucano w Argentynie. Kula ta może być kolejnym doskonałym przykładem testu „teslowskich” plazmatycznych zgęstków energii elektromagnetycznej użytych w charakterze broni. Możliwe też, że był to tylko jeszcze jeden nietypowy meteor! Kłopot w tym, że ostatnio widzimy zbyt wiele latających po naszym niebie tego typu dziwadeł, które z jakichś powodów uwielbiają latać 1 maja (patrz część 1 omawiającą obserwację nad Perth z 1 maja 1995 roku). Któż to celebruje ten dzień rok po roku?

przeciwnie – ludzie mieli te zjawiska zobaczyć. Bardzo to zwykłe nagranie wideo dokonane z pokładu amerykańsinteresujące. Być może są do groźby skierowane pod ad- kiego promu kosmicznego we wrześniu 1991 roku. Nagranie resem naszych wojskowych przez, powiedzmy, Rosjan, Ja- to zostało przesłane z promu do naziemnej stacji NASA pończyków lub obce istoty albo nowe naturalne zjawiska w USA i przypadkowo przechwycone przed pewnego radioelektryczne, bądź nietypowe meteory (?). amatora z USA. Jest oczywiście bardzo prawdopodobne, że mamy do W rezultacie jego przechwycenia i rozpowszechnienia czynienia z serią meteorów o silnym ładunku elektrycznym, NASA zaczęła kodować swoje przekazy, a następnie cało bardzo dziwnej charakterystyce lotu, które preferują loty kowicie zrezygnowała z dalszych transmisji wideo z pokładu nad Australią i które z roku na rok pojawiają się w coraz promu.14 większej liczbie. Jak powiedział Hoagland, prom znajdował się na orbicie Przy tych wszystkich ognistych kulach latających swobo- nad Indonezją, podążając na południe w kierunku Australii dnie po naszym niebie – niektórych całkiem blisko Canberry Zachodniej. Jak wykazały późniejsze badania australijskich – można by sądzić, że ktoś z władz zdenerwuje się na tyle, i nowozelandzkich ufologów, prom był w tym czasie dożeby coś z tym zrobić, że zostanie wydane jakieś oficjalne kładnie nad jeziorem Carnegie w centralnej Australii Zaoświadczenie w tej sprawie, ale jak dotąd słychać tylko chodniej15 i leciał w kierunku południowo-południowomilczenie. wschodnim. W ciągu minionych stuleci obserwowano na Ziemi oczyNa filmie widać małe jasnobiałe UFO, które pojawiło się wiście wiele meteorów, ale nigdy z tak dużą częstotliwością nad horyzontem Ziemi na wschód od Australii i leciało na jak obecnie, o tak nietypowym wyglądzie i stylu lotu, no północ z prędkością około 87 000 km/h (te i następne dane i bez towarzyszących im eksplozji i efektów sejsmicznych. pochodzą z obliczeń dokonanych przez Hoaglanda). Te najnowsze kule ogniste i inne zjawiska elektryczne są W chwilę potem stratosfera lub jonosfera rozbłyskuje ponibardzo nietypowymi anomaliami i wydają się stwarzać po- żej promu intensywnym białym światłem. UFO najwyraźniej ważne zagrożenie nie tylko dla mieszkańców Australii, ale zauważyło ten błysk i momentalnie wykonało zwrot o 90 i reszty świata. Tylko jedna z towarzyszących im eksplozji stopni, przyspieszając z przeciążeniem16 około 14 000 g, lub trzęsień ziemi mogłaby całkowia następnie oddaliło się od Ziemi cie zniszczyć miasto wielkości Broz prędkością około 320 000 km/h. Inne dane wskazują ken Hill, Kalgoorlie, Alice Springs Wszystkie te manewry trwały z kolei, że była to wymiana czy Canberry, uśmiercając przy tym najwyżej sekundę. W ślad za UFO ogromną liczbę ludzi. Byłoby to w ciągu ułamka sekundy pomknęły ognia z zaawansowanym zbliżone pod względem siły do wydwa bardzo szybkie pulsy energii technologicznie pojazdem buchu nuklearnego. w postaci jasnych, słabnących projakiejś innej ziemskiej Rozważanie, czy mam rację, czy mieni światła wycelowane z powiepotęgi w ramach tajnej nie, co do źródła lub pochodzenia rzchni Ziemi w miejsce, w którym tych kul, to znaczy, czy są to testy znajdowałoby się UFO, gdyby nie wojny oligarchów, która z bronią elektromagnetyczną, zareagowało tak szybko na pierwtrwa wokół nas od wielu lat. UFO, meteory z ładunkiem elektszy błysk w atmosferze. rostatycznym, czy inne naturalne Zespoły australijskich i nowozefenomeny elektryczne, nie ma tu landzkich ufologów twierdzą, że znaczenia i nie powinno zaciemniać dyskusji na ten temat. pierwszy strumień impulsów pochodził z Exmouth położoNasz rząd musi rozpocząć jawne, otwarte, szeroko za- nego w północno-zachodniej Australii, natomiast drugi krojone i uczciwe badania naukowe nad naturą tych zjawisk. – z okolic Alice Springs leżącego w centralnej Australii, Jeśli tego nie uczyni, będzie to w najlepszym wypadku miejsca lokalizacji Połączonego Ośrodka Kosmicznych Baznaczyło, że nie jest w stanie nas reprezentować, a w najgor- dań Obronnych (Joint Defence Space Research Facility) szym, że jest winien zdrady społeczeństwa. w Pine Gap. Nie wierzę, żeby jakikolwiek rząd mógł być tak nieHoagland uważa, że to nagranie przedstawia test odpowiedzialny, żeby dopuścić do testowania w pobliżu amerykańskiej broni generującej strumień cząstek o koludzkich siedzib potencjalnie bardzo niebezpiecznej skala- dowej nazwie Brilliant Pebbles (Błyszczące Kamyki) wyrnej broni elektromagnetycznej, która wymaga wysokich celowanej w supertajny amerykański antygrawitacyjny, energii i ma wiele niewiadomych co do skuteczności jej bezzałogowy pojazd kosmiczny. Nagranie to ukazuje pokontroli oraz możliwego wpływu fal Tx na zdrowie społe- nadto jeszcze kilka innych orbitujących świateł, przyczeństwa. puszczalnie również UFO. Niestety, w epoce prób nuklearnych w latach pięćdzieNiedawno skontaktował się ze mną pewien mieszkaniec siątych nieraz można było zauważyć podobnie nieodpowie- Onslow w Australii Zachodniej, który przeczytał dwie pierdzialne zachowanie rządów Australii, Wielkiej Brytanii wsze części cyklu „Rozświetlone niebo”. Doniósł mi, że jego i USA. Z tego, co wiadomo, rząd ZSRR jeszcze mniej dbał syn, który polował pod koniec 1991 roku na kangury na w tym okresie o zdrowie swoich obywateli, w związku z czym południe od Onslow w Crow Plains, około 80 km na przypuszczam, że jest całkiem możliwe, że te nowe „zaba- południowy wschód od Exmouth, był pewnej nocy świadwki” wojskowe mogą być testowane wśród ludzi z podobną kiem niezwykłego zdarzenia. Razem z innym myśliwym beztroską. widział tworzące się na ziemi ogromne niebiesko-zielonobiałe kule ogniste, które wystrzeliły w pewnym momencie KULE OGNISTE Z BAZY EXMOUTH TX I ORBITUJĄCE w przestrzeń wzdłuż promienia światła pod ostrym kątem UFO i z rosnącą prędkością. Oczywiście jest też inny możliwy scenariusz, który może Obserwatorzy widzieli kule na poziomie ziemi na półbyć przyczyną milczenia rządu. nocny zachód od siebie, co oznacza, że leżały one w jednej Richard Hoagland, były pracownik NASA, występujący linii z bazą Exmouth Tx. Niemal na pewno pochodziły w mediach jako kosmiczny archeolog13, przedstawił nie- z nadajnika VLF Tx Stacji Łączności Marynarki Wojennej 28 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

im. Harolda T. Holta w bazie Exmouth. Kule ogniste widywano tam wielokrotnie, o czym donosili wcześniej właściciele położonych na tym terenie owczych farm. Ta informacja dobrze pasuje do nagrania Hoaglanda i odkryć ufologów z antypodów. Zgromadzone dane wskazują, że baza Exmouth jest w rzeczywistości jednym z miejsc rozmieszczenia dużego systemu broni elektromagnetycznej, który jest w stanie co najmniej wygenerować i wystrzelić w przestrzeń impuls energii w postaci plazmy elektromagnetycznej. Dane te wyjaśniają też dziwne błyski światła w górnych warstwach atmosfery obserwowane nad dużymi obszarami Zachodniej Australii i nad innymi rejonami Australii. To był ten typ zjawisk, jakie miały miejsce poniżej promu kosmicznego i które zdawały się spowodować zmianę kierunku lotu UFO i jego ucieczkę. Zakładam, że był to Wzmacniający Transmiter Energii Tesli (Tesla Energy Magnifying Transmitter) „podgrzewający” i energetyzujący kanał między jonosferą i powierzchnią Ziemi jako wstęp do „wystrzału” z broni elektromagnetycznej. Impuls elektromagnetycznej energii w postaci kuli plazmowej został wystrzelony w niebo przypuszczalnie wzdłuż promienia ulepszonego lasera ultrafioletowego zbudowanego przez Grindella H. Mathewsa – laser ten „oczyścił drogę” tworząc w atmosferze przewodzącą ścieżkę dla propagacji „teslowskich” zgęstków energii elektromagnetycznej. Niefortunnie dla zespołu broni z Exmouth UFO było technologicznie co najmniej o krok do przodu w stosunku do ich broni impulsowej. Zupełnie nie przekonuje mnie wyjaśnienie Hoaglanda mówiące, że to nagranie przedstawia test broni, której celem był amerykański, bezzałogowy pojazd kosmiczny. UFO zademonstrowało bardzo zaawansowane zdolności manewrowe i choć przyznaję, że Stany Zjednoczone są też zaawansowane technologicznie, to jednak wątpię, aby to UFO mogło tam rzeczywiście powstać. Znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że jest ono dziełem obcych istot. Pochodzenie tego UFO jest szczególnie istotne w świetle nagrania Hoaglanda, które może wskazywać na toczenie przez USA (i być może Australię) wojny z jakąś pozaplanetarną potęgą. Taki stan rzeczy dobrze tłumaczyłby (choć nie usprawiedliwiał) milczenie rządu oraz mediów w sprawie ostatnich obserwacji ognistych kul i zjawisk świetlnych. Inne dane wskazują z kolei, że była to wymiana ognia z zaawansowanym technologicznie pojazdem jakiejś innej ziemskiej potęgi w ramach tajnej wojny oligarchów, która trwa wokół nas od wielu lat. Jedno w tym wszystkim nie ulega jednak wątpliwości – nagranie Hoaglanda nie przedstawia cząsteczek lodu przelatujących obok promu, co stara się nam wmówić NASA. Moje wnioski z badań nad ognistymi kulami, eksplozjami i zjawiskami sejsmicznymi są autentycznymi i uczciwymi próbami zrozumienia ich przyczyn. Nie wykluczam jednak, że w przypadku pojawienia się nowych danych, będę musiał je zweryfikować. Jest to jednak nic wobec zgrabnych bajeczek opowiadanych przez NASA. s dokończenie w następnym numerze O autorze:
Harry Mason jest urodzonym w Wielkiej Brytanii geologiem i geofizykiem zamieszkałym obecnie w Perth w Zachodniej Australii. W czasie swojej trzydziestoletniej pracy zawodowej obejmującej badania złóż mineralnych odwiedził wiele miejsc na świecie, w tym Alaskę, Indie, Norwegię, Meksyk, Maroko i Sudan. Posiada rozległe doświadczenie w zakresie badań geologicznych, tworzenia geologicznych map, geofizyki, geochemii, zdalnego wykrywania

złóż, komputerowych technik odwzorowawczych, a także badań sejsmicznych i elektromagnetycznych. Specjalizuje się w geologii i eksploracji zasobów mineralnych Wschodnich Pól Złotodajnych położonych w Zachodniej Australii. Ostatnio sporo czasu poświęca na opracowywanie ekspertyz dotyczących tajemniczych zjawisk naturalnego i sztucznego pochodzenia występujących na australijskim outbacku.

Przełożył Michał Berski Przypisy:
1. Kirkby, a dokładniej Kirkby-in-Ashfield, leży około 7 km na południowy zachód od Mansfield, zaś Blidworth w takiej samej odległości na południowy-wschód od Mansfield. Las Sherwood bardzo się zmniejszył od czasów Robin Hooda i obecnie zasługuje najwyżej na miano zagajnika. – Przyp. tłum. 2. Chinook – Boeing Vertol CH-47 (USA) – duży dwuwirnikowy śmigłowiec transportowy mieszczący 2 osoby załogi i 44 żołnierzy o udźwigu (łącznie z zapasem paliwa) około 11 ton. Wersje używane przez armię brytyjską nie są uzbrojone. Gazelle – Aerospatiale Sa-342 (Francja) – lekki wielozadaniowy śmigłowiec mieszczący od 1 do 2 osób załogi i 3 pasażerów używany w armii brytyjskiej jako śmigłowiec zwiadowczy i łącznikowy. Zasadniczo jest nie uzbrojony, lecz w czasie wojny o Falklandy był dostosowany do przenoszenia pocisków rakietowych. Lynx – Westland WG-13 (Wielka Brytania) – podstawowy wielozadaniowy śmigłowiec armii brytyjskiej (występuje też w wersji cywilnej) mieszczący od 1 do 2 osób załogi i 10 pasażerów. Występuje w wersji transportowej (bez uzbrojenia), przeciwpancernej, morskiej, między innymi do zwalczania okrętów podwodnych. Może przenosić różne typy uzbrojenia. – Przyp. tłum. 3. Miejscowości te leżą mniej więcej w jednej linii, która obejmuje również wspomniane wcześniej Blidworth. Z Normanton do Kirkby jest w linii prostej około 22 km. – Przyp. tłum. 4. Eureka leży na wybrzeżu Pacyfiku. – Przyp. tłum. 5. San Jose leży około 430 km na południe od Eureki, Redding – około 50 km na wschód, a Portland – około 550 km na północ. – Przyp. tłum. 6. Grom dźwiękowy – głośny huk podobny do grzmotu wywołany przez obiekt przekraczający barierę (tj. prędkość) dźwięku. – Przyp. tłum. 7. Meteor o znacznych rozmiarach i dużej jasności, którego przelotowi w atmosferze towarzyszą efekty dźwiękowe zbliżone do grzmotów, często eksploduje w powietrzu rozpadając się na części, niekiedy też spada na ziemię jako meteoryt. Meteor – ciało stałe o masie od ułamka grama do kilkuset ton poruszające się w przestrzeni międzyplanetarnej i żarzące się w atmosferze ziemskiej – popularnie spadająca gwiazda. Meteoryt – część meteoru spadająca na powierzchnię Ziemi po przejściu przez atmosferę (większość meteorów spala się w atmosferze i nie dociera do ziemi). – Przyp. tłum. 8. Nowa Południowa Walia i Wiktoria to stany położone w południowowschodniej Australii będące jej najgęściej zaludnionymi obszarami. – Przyp. tłum. 9. Miasto położone w Nowej Południowej Walii w odległości około 100 km na zachód od Melbourne. – Przyp. red. 10. W normalnych warunkach napięcie w sieci w Australii wynosi 240 wolt. – Przyp. tłum. 11. Pasmo skondensowanej pary wodnej w zimnym powietrzu powstające za lecącym samolotem (zwykle na dużej wysokości). – Przyp. tłum. 12. Stratosfera – warstwa atmosfery ziemskiej rozciągająca się od 10-18 km do 45-50 km. Jonosfera – warstwa atmosfery ziemskiej sięgająca od około 600 do 1000 km; w jonosferze występuje duża liczba swobodnych jonów i elektronów. 13. Chodzi tu o dziedzinę badań naukowych zajmującą się poszukiwaniem śladów pozostawionych przez przedstawicieli obcych cywilizacji na innych ciałach naszego układu planetarnego. – Przyp. red. 14. Podane tu okoliczności rozpowszechnienia tego nagrania nie są ścisłe. Wspomniany przekaz z pokładu wahadłowca był transmitowany na żywo przez państwowy kanał telewizji kablowej, co oznacza, że był ogólnie dostępny. Osoba, która rozpowszechniła to nagranie, po prostu przypadkowo nagrała właśnie ten fragment transmisji. Temu nagraniu i jego analizie poświęcona jest w całości dostępna w prowadzonej przez Nolfilm sprzedaży wysyłkowej kaseta wideo UFO na orbicie, którą można nabyć za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru. Kaseta zawiera pełny zapis wideo tego nagrania. – Przyp. tłum. 15. Największy stan Australii zajmujący 33 procent jej powierzchni położony w jej zachodniej części charakteryzujący się małą gęstością zaludnienia. Jezioro Carnegie leży dokładnie w jego środku. – Przyp. tłum. 16. Przeciążenie to pozorny wzrost ciężaru powstający podczas zmiany prędkości i/lub kierunku ruchu pojazdu stanowiący silne obciążenie dla jego konstrukcji i znajdujących się w nim ludzi. Jednostką przeciążenia jest „g”, czyli jednostka przyspieszenia ziemskiego (9,81 m/s2) – 1 g oznacza brak przeciążenia. Człowiek jest w stanie wytrzymać (tzn. przeżyć bez trwałego kalectwa) w specjalnym ubiorze około 6-8 g przez kilkanaście minut, a 20 g przez zaledwie 0,5 sekundy. 14 000 g zamieniłoby człowieka w bardzo cieniutki placuszek. W warunkach ziemskich najłatwiej można doświadczyć przeciążenia w ostro hamującej, szybkiej windzie. – Przyp. tłum.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 29

NAUKA
WIEŚCI Z POGRANICZA NAUKI

„COŚ Z NICZEGO” RAZ JESZCZE
Jerry W. Decker
1. Pojęcie eteru lub inaczej ZPE (Zero Point Energy – Energia Punktu Zerowego). 2. Generowanie energii z niczego. 3. Termodynamika. 4. Konwersja energii. „Zapomniany eter” (zwany obecnie Energią Punktu Zerowego) Chociaż puryści językowi wolą termin eter, uważam, że zamiennie można nazywać go nowszym terminem „ZPE”. Często można spotkać się również z określeniem „metryka przestrzeni” lub „energia próżni”. Słowa „eter” nie należy mylić z jego drugim znaczeniem określającym substancję chemiczną używaną jeszcze nie tak dawno do narkozy. Z uwagi na te kontrowersje postanowiłem stosować oba terminy razem: „eter-ZPE” – łącząc w ten sposób stare z nowym.

iększość przedstawicieli głównego nurtu nauki błędnie mniema, że zwolennicy nauki alternatywnej chcą „stworzyć coś z niczego”, kiedy starają się dostarczyć mocy swoim urządzeniom o charakterze perpetum mobile napędzanym „darmową energią”. Większość ludzi, z którymi się kontaktuję, poszukuje jednej rzeczy: darmowej, wolnej, ogólnie dostępnej energii zdolnej do wykonywania pracy lub urządzenia napędzanego siłami grawitacji – czegoś, co można zobaczyć, sprawdzić, zbudować (lub kupić) i używać z pożytkiem.

W

lkiej odległości od siebie, którego przyczyną są... elektromagnetyczne fluktuacje próżni. ...dwie dowolne płytki, bez względu na to, czy są przewodnikami, czy izolatorami, podlegają prawu siły do czwartej potęgi... proporcjonalnej również do stałej dielektrycznej obu płytek.

„Nie ma powodu, aby ktokolwiek chciał mieć w domu komputer”.
Ken Olsen, prezes i założyciel Digital Equipment Corp., 1977

„Maszyny latające cięższe od powietrza są niemożliwe”.
Lord Kelvin, przewodniczący Królewskiego Towarzystwa Naukowego, 1895

Konieczność tłumaczenia i korygowania poglądów ludzi, którzy piszą lub dzwonią, wyzywając innych, którzy myślą podobnie, od pomyleńców, durniów, idiotów lub w jeszcze inny bardziej obraźliwy sposób, jest bardzo nużąca. Tacy ludzie na zadają sobie zwykle trudu, aby dowiedzieć się czegokolwiek o tym, co potępiają. Nie raczą zapytać, wziąć udziału w jakiejkolwiek dyskusji lub przeczytać jakiegokolwiek opracowania na ten temat. A mimo to nie mają żadnych hamulców w pisaniu obelżywych, napastliwych listów w przekonaniu, że najlepiej wiedzą, co jest właściwe i prawdziwe. Na czym polega ich błąd? Często myślałem nad założeniem witryny internetowej wyjaśniającej istotę problemu w kategoriach zrozumiałych dla „krytyków” i właśnie taki jest cel niniejszej strony. Intencją tego opracowania jest omówienie czterech kluczowych spraw, które uważam za podstawę wytwarzania energii: 30 • NEXUS

„Sądzę, że światowy rynek komputerowy nie przekracza przypuszczalnie pięciu komputerów”.
Thomas Watson, prezes IBM, 1943

W dużym skrócie eter-ZPE jest energetyczną „kwantową pianą” przestrzeni, która istnieje i zanika w ramach nie kończących się „fluktuacji”, zaś w okresach istnienia wytwarza zjawisko grawitacji, inne energie oraz ich skupienia (wytrącanie się energii), które tworzą materię. Tak jak materię można – zgodnie ze wzorem E = mc2 – przekształcić w ogromne ilości energii, tak energię można skupiać i wytrącać w postaci materii. Casimir odkrył olbrzymie ciśnienie wywierane na dwie płytki dielektryczne (złe przewodniki prądu elektrycznego), które błędnie nazwano „przyciąganiem”. Oto cytat z mojego opracowania zatytułowanego „Porządkowanie chaosu”: „Siła Casimira to przyciąganie dwóch ciał znajdujących się w niewie-

Równania są ważne jedynie dla odległości między płytkami proporcjonalnymi do minimalnej długości fali, przy której płytki są jeszcze dobrym przewodnikiem lub gdy stała dielektryczna jest równa jedności. Dla odległości krótszych... siła przyciągania będzie... przyrastała w stosunku proporcjonalnym do trzeciej potęgi odległości dzielącej obie płytki... Najkrótszą odległość... [jaką udało się uzyskać, wynosi 14 angstremów] (czyli około pięciu atomów) uzyskano przy pomocy dwóch skrzyżowanych cylindrów z miki... Zmierzona siła między dwoma cylindrami z miki wynosiła ponad dziesięć ton na metr kwadratowy!”

„Latające maszyny będą w końcu szybkie, będzie się ich używać w sporcie, lecz jest niemożliwe, aby mogły służyć do komercyjnego przewożenia ludzi”.
Octave Chanute, pionier lotnictwa, 1904

Nie będę powtarzał wywodu na temat eteru-ZPE, zważywszy, że całość dostępna jest w sieci, niemniej chciałWRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

bym powiedzieć coś ponadto. Natura dąży do równowagi. Kiedy równowaga zostaje zakłócona powstaje polaryzacja, rozdział na dwie różne siły: dodatnią falę ciśnieniową i ujemną falę próżniową. Obie siły starają się połączyć, aby przywrócić stan równowagi, który jest zgodny z otoczeniem. Kiedy mamy do czynienia z biegunowością, mamy gradient każdego z biegunów. Można uważać, że gradient ten ma największą intensywność po zewnętrznej stronie fali, tam gdzie jest najdalej od poziomu zerowego otoczenia. Grawitacja maleje wraz z oddalaniem się od Ziemi. Oznacza to, że jest ona największa w najbliższej odległości od Ziemi. A więc mamy gradient, który można wykorzystać do wykonania pracy stosując przyrost grawitacji wraz ze zmniejszaniem odległości (wysokości).

miast, że można ją ekstrahować z magnetycznych sił przyciągania i odpychania, z grawitacji oraz z wszechobecnego eteru-ZPE. Nie ograniczajmy jednak naszych poszukiwań tylko do tych trzech źródeł. Rozciągnijmy je również na dowolną energię lub gradient sił, wiedząc, że spolaryzowanie (biegunowość) – jeśli zaaranżuje się je we właściwy sposób – musi się połączyć, aby wytworzyć stan naturalnej równowagi. Bieguny przesuwają się po to, aby się połączyć, zaś my pragniemy przeprowadzić je poprzez tryby naszych maszyn w taki sposób, aby wykonały użyteczną pracę. Możliwe jest również wykorzystanie siły, która powoduje zakłócenie równowagi, jako że w każdym procesie rozpadu, czyli zakłóceniu stanu równowagi, następuje cykl rozszerzania i zapadania. Nieodwracalna entropia i układy zamknięte Dwa zasadnicze błędy współczesnej nauki polegają na ślepym trzymaniu się praw zawartych w pierwszym i drugim „prawie” termodynamiki.

najmniej ogólnie dostępnych), który byłby wolny od wpływu eteru-ZPE i grawitacji, poza tym aby dodać energię do tego układu, konieczne są dodatkowe siły spoza niego, które dostarczą mu energii, którą można przechwycić i przekształcić.

„Samoloty to interesujące zabawki, lecz z wojskowego punktu widzenia bezużyteczne.”
Marszałek Ferdynad Foch, głównodowodzący sił sojuszniczych w końcowej fazie I wojny światowej, 1918

„W przyszłości komputery mogą ważyć nie więcej niż 1,5 tony”.
Popularna Mechanika, 1949

Wszechobecny eter-ZPE również posiada różne gęstości stwarzające gradienty. Płytki Casimira nie zbliżają się do siebie, nawet kiedy są oddalone o 2,5 cm, ale kiedy zbliży się je na odległość 14 angstremów, nacisk sił ZPE, jak już wcześniej podałem, wytwarza ciśnienie 10 ton na metr kwadratowy. Czyżby tej siły nie dało się zamienić na ciśnienie i wykorzystać, jak to robi Maclay pod auspicjami NASA w ramach wynoszącego 300 000 dolarów grantu (stypendium), jaki mu na ten cel przyznano. Nadchodzi nowa wiedza, która zrewolucjonizuje świat w stopniu, jakiego nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić. Geneza energetycznego nieporozumienia Chodzi tu o powszechnie uznany konsensus, który głosi, że poszukujemy „czegoś z niczego” i staramy się wytworzyć z tego energię. To podstawowe i błędne założenia tkwi korzeniami w czasach Isaaca Newtona, który powiedział onegdaj: „Poszukiwacze nieustannego ruchu usiłują uzyskać coś z niczego”. Według mnie i wielu innych, z którymi się kontaktuję, trudno o coś dalszego od prawdy. Nikt, z kim dyskutuję na te tematy, nigdy nie twierdził, że energia jest tworzona. Wielu z nas uważa natoWRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

„Telefon ma zbyt wiele wad, aby traktować go serio jako środek służący do porozumiewania się. To urządzenie nie przedstawia dla nas żadnej wartości”.
Notatka służbowa Western Union, 1876

Pierwsze prawo głosi, że ogólna energia, w tym ciepło, jest w zamkniętym układzie zachowywana. Pojęcie „zamknięty” określa tu układ, który jest całkowicie odizolowany od otoczenia, tak że nie wnikają do niego ani z niego nie wydostają się żadne substancje oraz energia. Drugie prawo termodynamiki głosi, że w przypadku procesów spontanicznych następuje przyrost entropii. To drugie prawo jest prawdopodobnie najbardziej błędnie interpretowanym z naukowych praw. Oto dwa oczywiste przykłady jego błędnego zastosowania: 1. Maszyny o nie kończącym się ruchu (perpetum mobile); 2. Stwierdzenie: „Ewolucja nie jest możliwa, jako że entropia nie może się zmniejszać”. Jeśli chodzi o punkt 1, należy podkreślić, że obecnie nie ma możliwości zbudowania zamkniętego układu z materiałów i sił obecnie dostępnych (przy-

Czy jest ktoś, kto by przeczył, że grawitacja przenika przez każdy układ? Gdyby tak nie było, nasz układ uleciałby w kosmos, ponieważ nie byłoby niczego, co by go utrzymywało na Ziemi. Czyż to nie oznacza również, że eter-ZPE także przenika układ zamknięty? Musimy nauczyć się przemieniać dodatkową energię (eter-ZPE, grawitację itp.) w postać, którą potrafimy spożytkować, czyli w energię mechaniczną, elektryczną etc. Właśnie to robi wiele tak zwanych urządzeń nieskończonego ruchu napędzanych darmową energią, zaś my (z KeelyNet) staramy się je odtworzyć i uczynić możliwymi do wykorzystania na całym świecie. Jeśli chodzi o punkt 2, głosi on, że zawsze ma miejsce przyrost entropii, co ściąga układ w kierunku chaosu i ostatecznie powoduje zatrzymanie go. Oznacza to, że entropia jest nieodwracalna i nie może być mowy o żadnej odnawiającej układ sile.

„Bezprzewodowe muzyczne pudełko [radio] nie ma żadnej wartości handlowej. Kto chciałby płacić za przesłaną bezosobowo wiadomość?”
Współpracownicy Davida Sarnoffa w odpowiedzi na jego namowy do inwestowania w radio w latach 20-tych

W bliżej nie zdefiniowanych jak dotąd warunkach powinna być możliwa zmiana parametrów działania układu w taki sposób, aby jego działanie przebiegało przy minimalnych oporach i aby korzystał on z wprowadzonej doń (i NEXUS • 31

zmienionej w inną formę) zewnętrznej energii (jak w prawie 1) w formie grawitacji, eteru-ZPE etc. Według mnie wygląda na to, że wszystko wpisuje się w fale lub ruch, gdzie połowa fali lub ruchu jest dodatnia – jest pod „ciśnieniem” i daje moc, zaś druga jej strona jest ujemna – ma „próżnię” i odciąga moc. Jeśli energia została już wydzielona z jej naturalnego stanu, jakim jest równowaga, oznacza to, że większość pracy została już wykonana. Dlaczego? Otóż dlatego, że przywracanie dwóch biegunów do stanu równowagi dostarczy nam „pracy”, którą możemy spożytkować do praktycznych celów.

prowadzić do pojedynczej formy, czysto dodatniej lub ujemnej. Zagadnienie to omówiłem szczegółowo w swojej pracy „Porządkowanie chaosu”. Konwersja kontra kreacja A teraz sedno całej sprawy – pogląd, jakoby entuzjaści idei darmowej energii twierdzili, iż są zdolni do stworzenia czegoś z niczego. To mniemanie jest całkowicie błędne. My staramy się konwertować grawitację i inne siły na zdolną do wykonywania pracy energię mechaniczną lub elektryczną. Cały czas dążymy do konwersji energii z jej jednej postaci w drugą. W naszym codziennym życiu ma to na przykład miejsce podczas: 1) zamiany ruchu magnetycznego pola wokół miedzianej cewki w prąd elektryczny; 2) zamiany energii wiatru w energię elektryczną lub mechaniczną; 3) zamiany energii wodnej w energię elektryczną lub mechaniczną; 4) zamiany energii geotermicznej w energię elektryczną lub mechaniczną; 5) zamiany benzyny i innych paliw w siłę wybuchową, ciepło lub światło;

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że grawitacja jest siłą i w rzeczywistości czerpiemy z jej zasobów, kiedy na przykład zamieniamy przepływ wody przez tamę na energię mechaniczną, a tę z kolei na prąd elektryczny. Zasada niezrównoważenia zastosowana przez Besslera i prawdopodobnie i przez innych stanowi klucz do rozwiązania tego problemu.

„Nie podoba się nam ich brzmienie, a poza tym muzyka gitarowa wychodzi z mody”.
Decca Recording Co., uzasadnienie odrzucenia nagrań Beatlesów, 1962

„Wszystko, co było do wynalezienia, już wynaleziono”.
Charles H. Duell, komisarz amerykańskiego biura patentowego, 1899

Jeśli chodzi o grawitację, ma ona już gradient, a więc jest gotowa do wykorzystania w odpowiednich warunkach. Jeśli zaś chodzi o eter-ZPE, który naprzemiennie istnieje i nie istnieje, musimy poznać metodę wykrywania jego istnienia i przechwytywania go. Możliwe że uda się go pochwycić w postaci oryginalnej, nieznanej nam siły, która rozdziela próżnię, lub w postaci oddziaływania przywracającego falę do stanu równowagi. Kiedy wyobrażamy sobie falę ekspansyjną w opozycji do fali kolapsyjnej, możemy sądzić, że posiadają one przeciwstawne własności na podobieństwo rzekomo istniejącego „zimnego prądu”, w którego przypadku iskrzące się przewody wytwarzają mróz, zaś obwody przechwytujące ten rodzaj energii wytwarzają zimno w otaczającej je przestrzeni.

„Ta bomba nigdy nie wybuchnie, mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych”.
Admirał William Leahy, członek programu ds. energii atomowej USA, 1945

„A kto, u diabła, chce słuchać mówiących aktorów?”
Harry M. Warner, Warner Brothers, 1927

W przypadku eteru-ZPE chodzi o przechwycenie energii w czasie gdy ona powstaje i zanika. Można to wykorzystać do wytworzenia sił mechanicznych lub elektrycznych, gdzie rozdzielone, spolaryzowane energie można do32 • NEXUS

6) przemiany odpowiednich składników żywieniowych, światła słonecznego i ciepła w życie. W żadnym z powyższych przypadków nie zachodzi „wytwarzanie czegoś z niczego”, lecz konwersja czegoś w coś, jednej formy energii w inną. Czy trudno jest pojąć konwersję (zamianę) grawitacji, eteru-ZPE w inne gradienty, w inne użyteczne siły? Jedną z trudności, przed jakimi stajemy, jest udowodnienie istnienia eteruZPE przy pomocy praktycznego, prostego, powtarzalnego eksperymentu, który mógłby przeprowadzić każdy i który dowiódłby tego bez cienia wątpliwości. Nie dotyczy to grawitacji, którą pewnego dnia uda się nam opanować, kiedy nauczymy się wyprowadzać koło z równowagi, jak to zrobił Johannes Bessler, lub kiedy nauczymy się redukować natężenie grawitacji pod jedną połówką koła, tak że będzie ono niezrównoważone w nieskończoność i będzie „zapadać się w siebie”.

Należy cały czas zdawać sobie sprawę z tego, że w przypadku dopływu z kosmosu energii takiej jak grawitacyjna powstaje gradient, jako że energia ta rośnie w miarę zbliżania się do Ziemi. Jeśli jest gradient, musi być różnica potencjałów. Kiedy występuje różnica potencjałów, mamy do czynienia z naturalnym przepływem dwóch potencjałów, które starają się połączyć i uzyskać stan równowagi. W tym przypadku chodzi o przyciąganie grawitacyjne skierowane do Ziemi. Jest to siła wywierana przez naturę w jej usiłowaniu uzyskania stanu równowagi, którą musimy nauczyć się wykorzystywać. Ponieważ mamy do czynienia z naturalnym stanem nierównowagi wytworzonym przez gradient, musimy starać się zmniejszyć opory obwodu po stronie odzysku lub skonstruować go tak, aby potrzebował o jeden poziom energii mniej niż dodatkowa energia przekazywana przez naciskową stronę gradientu, wówczas uzyskamy początkowo jedność, a następnie przekroczymy ją i uzyskamy nadmiar. Mamy efekt Casimira wykazujący ciśnienie eteru-ZPE wynoszące 10 ton na metr kwadratowy – olbrzymią ilość energii, która ściska razem dielektryczne płytki. Powinno dać się poddać ją „konwersji” i wykorzystać do celów praktycznych. W komórce WIN Lambertsona (przynajmniej w modelu, który widziałem) zastosowano gumowy izolator podobny trochę do silikonowego uszczelniacza, tak że płytki zderzają się po naciskowej stronie fali, a następnie, kiedy zaczyna działać uwalniająca próżnię strona fali, guma odpycha płytki od siebie, aby je „zrepetować” lub „przeładować”, tak aby następna fala ciśnieniowa mogła je ponownie ścisnąć. WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Urządzenia, które będą stanowiły problem i wymagały bardzo długiego okresu obserwacji oraz pomiarów, to silniki Bediniego i Graya, które zużywają bardzo mało energii elektrycznej na uzyskanie znacznie większej mocy mechanicznej, co znacznie wydłuża czas użytkowania akumulatora. John Bedini powiada, że ma w piwnicy maszyny, które działają od wielu lat zasilane z jednego akumulatora. Opowiada, jak pewnego razu odwiedził go Bearden i przez przypadek stuknął w akumulator, który napędzał jedną z maszyn od lat – akumulator rozpadł się na kawałki i był kompletnie suchy wewnątrz, a mimo to maszyna wciąż działała. Zapytajcie go, jeśli nie wierzycie. Najistotniejszą sprawą jest tu to, że urządzenie musi wytwarzać dostateczną do doładowania układu napędowego ilość energii, w przeciwnym wypadku po pewnym czasie dochodzi do wyczerpania układu, czego przykładem może być wahadło, gdzie sprężyna po nakręceniu stopniowo się rozwija i trwa to dopóki nie rozwinie się zupełnie, chyba że będzie mogła w jakiś sposób się nakręcać, co jest, jak zgodnie twierdzą wszystkie działy fizyki, niemożliwe ze względu na pierwsze i drugie prawo termodynamiki.

już zostało zrobione” i dobrze zrozumiane, w związku z czym „nie należy zawracać sobie głowy eksperymentowaniem, majsterkowaniem, że nie należy próbować niczego, co nie zostało udowodnione”.

„Lądowanie na Księżycu i poruszanie się po nim stawiają przed człowiekiem tak wiele poważnych problemów, że nawet ich liźnięcie, nie mówiąc o rozwiązaniu, może zająć nauce jeszcze co najmniej 200 lat”.
Science Digest, sierpień 1948

pominęli, a także zachęca do wykonania własnych wersji „znanych” eksperymentów, które mogą pomóc w poznaniu całkiem nowej, interesującej „anomalii”, którą można by przetworzyć na kolejne, wielkie odkrycie. Jeśli nic więcej z tego nie wyniknie, to przynajmniej poszerzymy swoje umiejętności i rozumienie, które mogą pomóc nam w realizacji przyszłych zadań i eksperymentów.

„To jest przecież kompletnie bezwartościowe... Nasz zespół był pierwszą i ostatnią grupą białych, która odwiedziła ten bezwartościowy rejon”.
porucznik Joseph D. Ives, Korpus Inżynierów-Topografów, w sprawie Wielkiego Kanionu

„Zwyczajny «pojazd bez konia» jest w chwili obecnej przedmiotem zbytku dostępnym dla bogaczy i nawet jeśli jego cena spadnie w przyszłości, nigdy nie stanie się tak popularny jak rower”.
The Literary Digest, 1889

W innych komentarzach pada pytanie: Cóż można uzyskać z niewielkich „anomalii”, maciupeńkich efektów, które nie znajdują praktycznego zastosowania? Cóż dobrego może wyniknąć z machania magnesem obok drutu, które wytwarza tylko niewielki prąd? Czyż proces ten nie został już wykorzystany w większej skali przy zastosowaniu większych magnesów i większych cewek do masowego wytwarzania elektryczności? Co dobrego może wyniknąć ze spalenia kilku kropel benzyny lub ropy? Czyż tego rodzaju poszukiwania nie zostały już rozwinięte i wykorzystane do detonowania rozpylonej benzyny lub ropy w zamkniętym cylindrze, co dało naszej cywilizacji środek transportu? Jest oczywiście jeszcze znacznie więcej „anomalii”, które przyczyniły się do zmiany oblicza świata, przetworzonych przez spostrzegawczych ludzi obdarzonych wolą eksperymentowania i dzielenia się z innymi tym, co odkryli.

Tak więc przed wysłaniem krytykującego poszukiwaczy darmowej energii e-mailu, możesz mój krytyku napisać również do dostawców oraz użytkowników urządzeń przetwarzających energię wiatru, słońca, wody i ciepła ziemi (energia geotermiczna), jak również do każdego, kto prowadzi samochód, kosi trawnik lub porusza magnesem obok przewodnika w celu uzyskania prądu elektrycznego – wszyscy oni bowiem produkują energię z niczego i zgodnie z twoimi „prawami” należy sprowadzić ich na ziemię. s O autorze:
Jerry Decker jest gorliwym propagatorem nauk alternatywnych, fundatorem i właścicielem KeelyNet. Od 22 lat zajmuje się zawodowo elektroniką ze specjalizacją w technicznym doradztwie i konserwacji maszyn. Jest zagorzałym zwolennikiem opcji bezpłatnego dzielenia się informacjami, w szczególności z dziedziny darmowej energii, wykorzystania do celów praktycznych siły grawitacji i w takim też duchu utrzymuje stronę internetową KeelyNet od chwili jej założenia w roku 1988. Cel KeelyNet był, jest i pozostanie bardzo prosty: pomaganie, inspirowanie i katalizowanie prac nad technologiami z dziedziny nauk alternatywnych, takich, które każdy może powtórzyć, zweryfikować i zastosować praktycznie z korzyścią dla nas wszystkich. Z Jerrym Deckerem można skontaktować się pisząc na adres: KeelyNet, PO Box 570309, Dallas, TX 75357-0309, USA – lub: ‹jdecker@keelynet.com›. Strona internetowa: ‹www.keelynet.com›.

W przypadku Bediniego akumulator jest, jak sądzę, doładowywany w wyniku efektu negentropicznego, ujemnego oporu właściwego jego maszynom. Badania przeprowadzone przez Prigogine’a i innych w dziedzinie teorii chaosu, rozpraszających struktur i samoorganizujących się pól w stanie krytycznym rzucają światło na przebieg takich procesów. Badania te dostarczą, jak sądzę, kluczowych rozwiązań do budowy pierwszych powtarzalnych, samonapędzających się urządzeń na darmową energię, które zostaną publicznie przedstawione i powielone na całym świecie. Jeszcze jedna, końcowa, uwaga. Niektórzy sądzą, że proste eksperymenty są marnowaniem czasu, wysiłków, pieniędzy i zasobów. Uważają, że „wszystko WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

„Promienie X to kawał”. „Lot samolotu jest niemożliwy”. „Radio nie ma przyszłości”.
Lord Kelvin, fizyk i matematyk (1824-1907)

Wiele naszych bardzo użytecznych procesów opiera się i wykorzystuje takie proste, bezużyteczne z pozoru anomalie. Z tego też powodu KeelyNet zawsze przekonywała ludzi do eksperymentowania, gdzie to tylko możliwe, nawet do powtarzania „znanych” eksperymentów w nadziei dostrzeżenia czegoś, co inni

Przełożył Jerzy Florczykowski

NEXUS • 33

Zimna Wojna nie tylko nakręcała spiralę zbrojeń, ale doprowadziła również do postępu badań w dziedzinie parapsychologii w nadziei na militarne wykorzystanie tych zjawisk, w czym prym wiódł były Związek Radziecki.

Część 1

Martin Ebon
Copyright  1996

www.biomindsuperpowers.com/Pages/Ebon1.html

SPRAWA TOTHA nia 11 czerwca 1977 roku aresztowano i uwięziono moskiewskiego korespondenta Los Angeles Times, Roberta C. Totha, pod zarzutem nielegalnego zbierania materiałów na temat „państwowych tajemnic”. Materiały te wręczył mu radziecki biofizyk Walery G. Pietuchow. Toth po raz pierwszy zetknął się z nim na początku tego samego roku. Chociaż Pietuchow okazywał wyraźną chęć pochwalenia się mu swoimi osiągnięciami naukowymi, Toth sądził, że te prace są „jedynie teorią i to zbyt skomplikowaną”, aby stać się tematem reportażu prasowego. Toth doniósł, że o ile sobie przypomina, Pietuchow zapewniał go, że w momencie podziału żywe komórki „emitują” pewne cząsteczki, które można „wykryć i zmierzyć, i że niosą one w sobie informację”. Ich funkcje mogą „wyjaśnić podstawy telepatii” i związanych z nią zjawisk. Toth uważał, że Pietuchow jest „poważnym naukowcem”. Wizytówka, którą mu wręczył, mówiła, że był szefem Laboratorium Biofizyki w Państwowym Instytucie Kontroli Badań Medycznych i Biologicznych. Tothowi zarekomendował go jeden z dysydenckich radzieckich uczonych, który jakiś czas później wyemigrował. W czasie pierwszego spotkania Toth oświadczył Pietuchowowi, że skoro naukowcy sprawdzą tę teorię, to byłby zainteresowany jej opublikowaniem. Mijały miesiące. W połowie czerwca 1977 roku Pietuchow zadzwonił do Totha i powiadomił go o sukcesie swoich doświadczeń. Planował opisać je w formie pracy naukowej. Wiedząc, że władze sowieckie z całą pewnością odmówią jej opublikowania, postanowił przetłumaczyć ją na angielski i prosić Totha o wydanie jej na Zachodzie. W czasie spotkania Pietuchow wyjął ją z teczki. Było to około 20 stron maszynopisu uzupełnionego wykresami i fotografiami wykresów. Wyglądała to na dobrze udokumentowaną i właściwie opracowaną pracę naukową. Tothowi nigdy nie udało się jej dokładnie przyjrzeć, ponieważ w tym samym momencie przy krawężniku ostro zahamowała Łada. Wewnątrz siedziało pięciu ubranych po cywilnemu mężczyzn, którzy szybko z niej wyskoczyli i bezceremonialnie wepchnęli do niej Totha. W swoim oświadczeniu Toth podał później: „Nasz samochód przez całą drogę jechał, nie zważając na czerwone światła, niekiedy pod prąd po jednokierunkowych ulicach, aż w końcu dojechaliśmy na posterunek milicji. Moi porywacze byli sztywni, ale grzeczni, nawet poczęstowali mnie papierosami. Zaprowadzono mnie do pokoju, w którym znajdował się inspektor, który odrzucił moje żądanie skontaktowania się z ambasadą Stanów Zjednoczonych, oświadczając jednocześnie, że wezwano przedstawiciela radzieckiego ministerstwa spraw zagranicznych”. Oprócz przedstawiciela ministerstwa spraw zagranicznych pojawił się też agent KGB nazwiskiem Sparkin. Poza tym inspektor milicji wezwał starszego naukowca Akademii Nauk Związku Radzieckiego, niejakiego profesora I.M. Michajłowa. Michajłow, który pełnił rolę eksperta, został poproszony o wydanie pisemnej opinii na temat pracy, którą Pietuchow wręczył Tothowi i która stanowiła teraz „dowód rzeczowy”. Profesor Michajłow oświadczył między innymi, że „artykuł Walerego G. Pietuchowa podaje od słów «samoistne promieniowanie mikroorganizmów» do słów «przy pomocy próżniowych cząstek w przestrzeni kosmicznej», iż w żywych komórkach znajdują się cząstki... które stanowią podstawę do rozważań na temat fundamentalnych zagadnień biologicznych w kontekście biologii i parapsychologii. Jest tam również zawarta informacja o ich zastosowaniach. Zawarte tam informacje są tajne i dotyczą prac prowadzonych w niektórych instytutach naukowych naszego państwa”. To ostatnie zdanie spowodowało uniesienie brwi obserwatorów sowieckich badań parapsychicznych na całym świecie. Do tego czasu władze radzieckie systematycznie dementowały pogłoski mówiące, jakoby w Związku Radzieckim prowadzono badania nad zjawiskami o charakterze parapsychicznym.

D

34 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Rok wcześniej leningradzki pisarz Władimir Lwow opub- i Toth szybko wrócił wraz z rodziną do Stanów Zjednoczolikował artykuł w czołowym francuskim dzienniku Le Monde, nych. Sprawę Totha podchwyciły media na całym świecie. Arw którym stanowczo stwierdza: „Prawda jest bardzo prosta – parapsychologia nie jest akceptowana jako oficjalna gałąź tykuły na ten temat zamieściły Washington Post i New York radzieckiej nauki. Żaden instytut w Związku Radzieckim nie Times. Zaraz potem odeszła ona w zapomnienie i większość nie wiedziała dokładnie, o co w niej chodziło. Analitycy zajmuje się badaniem telepatii, psychokinezy etc.” Oświadczenie Michajłowa w sprawie Totha wyraźnie jed- wywiadu zrozumieli jednak, że Toth trzymał w rękach, niestety tylko przez chwilę, jeden z wierzchołków potężnej góry nak przeczy oświadczeniu Lwowa. Spisanie opinii profesora Michajłowa w sprawie pracy lodowej, której na imię tajne radzieckie badania psychicznej Pietuchowa oraz przesłuchanie Totha w komisariacie na ulicy mocy ludzkiego umysłu. Puszkina trwało blisko dwie i pół godziny. W końcu pozwolono przedstawicielowi ambasady Stanów Zjednoczonych STRACH I IDEOLOGIA PO OBU STRONACH Około roku 1968, kilka lat przed incydentem z Tothem, w osobie wicekonsula Lawrence’a C. Nappera wejść na posterunek. Zeznanie Totha opisujące jego spotkanie z Pietu- analitycy amerykańskiego wywiadu zaczęli zauważać nowy chowem odczytano na głos i przetłumaczono na angielski. kierunek w zainteresowaniach tajnej policji radzieckiej Toth odmówił jednak podpisania spisanej ręcznie rosyjskiej (KGB). Były nim osiągnięcia Zachodu w dziedzinie zwanej wersji swojego zeznania. Na koniec człowiek z KGB, Sparkin, „parapsychologią”. Trend ten stał się zauważalny od momentu, gdy dalekosiężne operacje KGB przeszły w ręce Jurija oznajmił mu, że „jest wolny”. To nie był jednak koniec moskiewskich kłopotów Totha. Andropowa (tego samego, który pod koniec roku 1982 został W najbliższy wtorek zadzwonił do niego inny przedstawiciel sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Związku Raambasady USA, Theodore McNamara, i poprosił go o na- dzieckiego). Jednak nawet KGB, mimo bogatego doświadczenia, licztychmiastowe przybycie do ambasady, dodając, że sprawa jest nego personelu, ogromnych umiejętności i wysokiej rangi, nie „poważna”. W jego gabinecie czekał na niego ponadto Napper udało się wypracować jasnego stosunku do eksperymentów i dwóch innych urzędników. Wręczyli mu radziecką notę, parapsychicznych. Wygląda na to, że konflikty wewnątrz kierownictwa stały się przyczyną błęktórą dostarczono do ambasady pół du w postaci niekonsekwentnych godziny wcześniej. Jej treść była naAnalitycy wywiadu zrozumieli działań. Ujawniło się to wyraźnie, stępująca: jednak, że Toth trzymał kiedy agenci aresztowali Totha i w ten sposób ujawnili, że w rzeczyMinisterstwo Spraw Zagranicznych w rękach, niestety tylko przez wistości w instytucjach rządowych zostało upoważnione do zakomunikochwilę, jeden z wierzchołków prowadzone są tajne badania w tej wania Ambasadzie Amerykańskiej, co potężnej góry lodowej, dziedzinie. następuje: której na imię tajne Rząd Stanów Zjednoczonych Pierwszego czerwca bieżącego roobawiał się, że badania w dziedzinie ku Robert Charles Toth został przyłaparadzieckie badania parapsychologii mogą stać się przyny w momencie spotkania z radzieckim psychicznej mocy czyną oskarżeń o marnowanie pubobywatelem, Walerym Gieorgijewiludzkiego umysłu. licznych pieniędzy na coś, co przynaczem Pietuchowem, które miało miejsleży do fantastyki naukowej. Kiedy ce w podejrzanych okolicznościach. felietonista Jack Anderson ujawnił W chwili zatrzymana przy amerykańsna początku roku 1981, że podziemia Pentagonu są używane kim dziennikarzu znaleziono przekazane mu przez Pietuchowa do eksperymentów parapsychicznych, jego komentarz do tej materiały zawierające tajne dane. rewelacji ociekał ironią i sarkazmem. Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje Ambasadę Jego współpracownik, Ron McRae, insynuował w artykule Amerykańską, że zgodnie z obowiązującą procedurą R.C. Toth „Psychic Warfare” („Psychiczna wojna”) zamieszczonym będzie wezwany na przesłuchanie przez organa śledcze, w związw The Investigatorze (grudzień, 1981), że „Pentagon wydaje ku z czym jego oddalanie się z Moskwy do chwili zakończenia miliony dolarów na parapsychologię w ramach samobójczego śledztwa jest niepożądane. programu, którego celem jest przełamanie rosyjskiej psychoNie minęła godzina, jak pojawił się ugrzeczniony agent dominacji”. McRae, który prowadził dochodzenie w trakcie KGB ubrany w kwiecistą koszulę i szary garnitur. Wylegi- pisania książki na temat przedsięwzięć rządu amerykańskiego tymował Totha i oświadczył mu, że ma udać się do Państwo- w dziedzinie badań parapsychicznych, ujawnił, że amerykańswego Centrum Bezpieczeństwa Lefortowo na przesłuchanie. kie tajne służby „prowadziły badania w zakresie sposobów Toth został uprzedzony o konsekwencjach wynikających z ar- ochrony prezydenta przed kremlowską techniką kontroli tykułów 108 i 109 Kodeksu Karnego oraz o tym, że nie umysłu”. Pisał, że od ich agentów oraz pracowników CIA „wymagano ukończenia kursów zdolności do kontroli umysposiada immunitetu dyplomatycznego. Po dwóch dniach zawiłych przesłuchań oświadczono mu: łu” na uniwersytetach w rejonie Waszyngtonu, aby „zapobiec „Parapsychologia jako całość nie musi być tajną dziedziną, możliwości wpadnięcia pod wpływ radzieckich mediów paraniemniej w ramach tej dyscypliny mogą być działy, które są psychicznych”. Chociaż tego rodzaju sugestie nosiły w owym tajemnicą. Nie jest moją sprawą stwierdzanie, co jest tajne. czasie znamiona przesady, to jednak stanowiły wskaźnik Orzekanie o tym należy do ekspertów, którzy stwierdzili, że intensywnego zainteresowania Amerykanów możliwościami materiały, które pan otrzymał, są tajne. Na dobitkę otrzymał wojny psi1. je pan w okolicznościach, w których pana zachowanie i inforZainteresowanie amerykańskich mediów tematem wojny macje zdawały się być w niezgodzie z naszym prawem”. psi podniosło alarm i wzbudziło rozbawienie, w rezultacie zaś Po drugim przesłuchaniu oświadczono Tothowi, że nie jest zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Związku Radziecjuż potrzebny. Ambasada USA otrzymała potwierdzenie tej kim rozgorzała ideologiczna bitwa. Na ideologicznym polu informacji z radzieckiego ministerstwa spraw zagranicznych bitewnym międzynarodowego marksizmu kontrowersje na WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 35

temat parapsychologii, bez względu pod jaką nazwą ona w tej dziedzinie rozrosły się do tak monstrualnych rozmiarów, występowała, ciągnęły się przez dwadzieścia lat i nie widać jakie miały w roku 1977. Radzieckie wysiłki zmierzające do opanowania telepatii było oznak ich przygasania. Typowym przedstawicielem zwolenników poglądu, że ba- (porozumiewanie się w relacji mózg-mózg), telekinezy (inadania parapsychiczne to ideologiczna herezja był radziecki czej psychokineza, czyli oddziaływanie ludzkiego umysłu na fizyk i matematyk dr Aleksander Kitajgorodzki, który zaliczał materię nieożywioną) lub jakiejkolwiek z pozostałych zdolnojasnowidzenie, wróżbiarstwo i psychokinezę2 (telekinezę) do ści pozazmysłowych musiały przezwyciężyć silne opory o chagatunku zjawisk „nadnaturalnych”, a więc pozostających „po- rakterze ideologicznym ze strony teoretyków marksizmu. za domeną nauk przyrodniczych”. Pisząc w roku 1966 na Pragmatycy, nawet ci wysoko postawieni w kołach rządowych, łamach moskiewskiego ateistycznego pisma Nauka a Religia, musieli uzasadniać swoje nadzieje związane z badaniami stwierdził między innymi: „Jeśli chodzi o mnie, nie mam zjawisk pozazmysłowych w kategoriach możliwych do zażadnych wątpliwości, że ci, którzy opowiadają tego rodzaju akceptowania przez ideologię marksistowską. Historycznie rzecz ujmując, zachodnia parapsychologia bajeczki, są zwykłymi oszustami lub w najlepszym przypadku grubo się mylą. Ludzie od wieków wierzą w cuda, również od tkwi korzeniami w dziewiętnastowiecznych wysiłkach zmiewieków istnieją szarlatani i oszuści, świadomi bądź nieświado- rzających do znalezienia naukowego uzasadnienia takich trami. Od wieków trwa też walka z tego rodzaju ogłupianiem dycyjnych, religijnych wierzeń, jak życie po śmierci. Z racji aury tajemniczości otaczającej zjawiska pozazmysludzkiego umysłu i w każdym stuleciu zaczyna się ona od łowe wielu marksistów oskarżało zachodnich badaczy tych nowa”. W tym samym piśmie znany popularyzator nauki, Leonid zjawisk o propagowanie religijno-folklorystycznych „przesąFilipow, przedstawił przeciwny punkt widzenia i zacytował dów” i wspieranie niepoważnych „idealistycznych” poglądów, marksistowską doktrynę na dowód swoich poglądów. Zapytał: w przeciwieństwie do ściśle „materialistycznego” podejścia „Czy profesor Kitajgorodzki naprawdę sądzi, że doszliśmy już głoszonego przez Karola Marksa i Włodzimierza Ilicza Ledo kresu wiedzy z zakresu fizyki?” I w dalszej części przyto- nina. Tego rodzaju krytyczne głosy rozlegały się i cichły przez czył przykłady przełomowych odkryć z dziedziny radioaktyw- ponad dwadzieścia lat. Za życia Mao Zedonga (Mao Ce-tunga lub Mao Tseności, teorii kwantów i laserów, po czym dodał: „A co będzie, jeśli okaże się, że zjawiska telepatyczne są zgodne z jakimiś tunga) chińscy ideolodzy komunistyczni wręcz oskarżali nowymi, jeszcze nie odkrytymi prawami, które nie przeczą już Związek Radziecki i Stany Zjednoczone o stosowanie parapsychologii do wprowadzenia „reliznanym prawom rządzącym elektrogii bez krzyża” w celu odwrócenia nami?... Odrzucanie a priori moż„Wielu naukowców, zarówno uwagi społeczeństw od trudności liwości istnienia telepatii i innych amerykańskich, jak o charakterze gospodarczym. procesów, jeszcze nauce nieznanych, Analizując radzieckie badania oznacza odrzucenie leninowskiego i sowieckich, uważa, że w tej dziedzinie cały czas musimy twierdzenia, że na danym poziomie parapsychologię można mieć na uwadze ten nieustający konrozwoju naukowego nasza wiedza wykorzystać do stworzenia flikt ideologiczny. Nie ulega też wąto pracy jest niekompletna”. warunków, w których pliwości, że radzieckie badania proZa parawanem przesadzonego wadzone były z wielkim rozmachem. alarmu, oszczerstw, ośmieszeń i brabędzie można zmieniać W roku 1978 odtajniono i upubliczku wiarygodności, kryją się jednak i manipulować stanem niono raport amerykańskiego wypewne parapsychiczne funkcje, zaróumysłu innych osób”. wiadu, który miał być początkowo wno dobre, jak i złe. Aby uzyskać ujawniony dopiero w grudniu 1990 właściwą perspektywę, musimy paroku. Nosił on tytuł: „Agencja Kontmiętać, że parapsychologia mogła odgrywać jedynie pomocniczą rolę w radzieckim lub jakim- rolowanego Wywiadu Ofensywnego (DIA), Numer Zadania kolwiek innym militarno-naukowym kompleksie. Należy więc T72-01-14” („Controlled Offensive Intelligence Agency patrzeć na nią jako na jeden z elementów dużego, trudnego (DIA), Task Number T72-01-14”). Oto jego fragment: do ogarnięcia defensywno-ofensywnego aparatu badawczego. Parapsychiczne elementy mogą być raczej włączane do innych Związek Radziecki dobrze zdaje sobie sprawę z korzyści naukowych zadań wojskowych, a nie stosowane samodzielnie. z praktycznych zastosowań wynikających z badań nad zjawisGłówną zachętą dla planistów jest tu nadzieja na finankami z dziedziny parapsychologii. Termin „parapsychologia” sowe i organizacyjne uproszczenia. Po co na przykład anoznacza [w Związku Radzieckim] interdyscyplinarną dziedzinę, gażować się w kosztowne zbrojenia, skoro jedna lub kilka w skład której wchodzą bionika, biofizyka, psychofizyka, psychoosób o parapsychicznych zdolnościach może wpłynąć na logia, fizjologia i neuropsychologia. personel wyrzutni rakiet nieprzyjaciela, jak to sugeruje raport Wielu naukowców, zarówno amerykańskich, jak i sowieckich, DIA3? Koszty wojskowego wyposażenia stanowią ciężkie uważa, że parapsychologię można wykorzystać do stworzenia brzemię dla gospodarek narodowych, zarówno Wschodu, jak warunków, w których będzie można zmieniać i manipulować i Zachodu, podczas gdy ESP4 jest tanie. stanem umysłu innych osób. Główne cele kryjące się za sowieckiKRÓTKI ZARYS HISTORYCZNY RADZIECKICH BADAŃ ZJAWISK PARAPSYCHICZNYCH Początki radzieckich badań parapsychicznych toną w mrokach, głównie z powodu braku dostępu do odpowiednich dokumentów. Tym niemniej wydaje się oczywiste, że badania i próby zastosowania pewnych użytecznych parapsychicznych sił umysłu od samego początku spotykały się z dużymi trudnościami o charakterze ideologicznym. Biorąc to pod uwagę nie łatwo zrozumieć, jak to się stało, że radzieckie badania 36 • NEXUS
mi badaniami nad telepatią, telekinezą i bioniką nakreślone zostały przez sowieckie koła wojskowe i KGB [Komitiet Gosudarstwiennoj Biezopasnosti – Komitet Bezpieczeństwa Państwowego].

W dalszej części raport DIA mówi, że Związek Radziecki wyprzedził innych w tej dziedzinie i dostarczył swoim badaczom odpowiednich funduszy, co, jak wnioskują jego autorzy, sprawiło, że „sowiecka wiedza na tym polu znacznie przekracza amerykańską”. Raport podkreśla, że radzieccy badacze zgłębili „szkodliwe wpływy technik oddziaływania na WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

podświadomość”, które mogą być „wykorzystane przeciwko Stanom Zjednoczonym lub personelowi ich sojuszników w silosach z rakietami nuklearnymi” i przekazywane „drogą telepatyczną”. Czytamy tam również:

inaczej hipnoza, stała się na wiele lat obiektem jego zainteresowań. W roku 1928 odwiedził Paryż oraz inne miasta zachodnioeuropejskie. Mówił i pisał płynnie po francusku i Paryski Międzynarodowy Instytut Metapsychiczny (Institut Métapsychique International; w skrócie IMI) pozostał na resztę jego życia jego głównym zachodnioeuropejskim partPotencjalna możliwość zastosowań w postaci zogniskowania nerem. wpływu na mózg przy pomocy hipnotycznej telepatii jest Wasiliew ustanowił ideologiczne podstawy sowieckich baz całą pewnością znana Sowietom... Kontrola i manipulacja dań przedstawiając je w wielu książkach, wykładach i arludzką świadomością musi być przez nich traktowana jako tykułach. Jego podstawową tezą było to, że eksperymentalne nadrzędny cel. wyniki doświadczeń na przykład nad telepatią powinny być W tym miejscu po raz kolejny należy zwrócić uwagę, że badane z fizjologicznego (materialistycznego) punktu widzeideologiczne kontrowersje na temat badań i zastosowania nia, aby nie dopuścić do ich wykorzystania przez rozsiewaczy parapsychicznego potencjału wytworzyły w świadomości społe- „religijnych przesądów” (czyli „idealistycznego punktu widzeczeństwa radzieckiego dziury, które prowadziły nieuchronnie nia”). Był krytykowany za dostarczanie pseudonaukowych do powstawania pogłosek i nieuzasadnionych przypuszczeń. podwalin wspierających powrót idealizmu pod osłoną mar„Hipnotyczna telepatia”, o której jest mowa w raporcie DIA, ksistowskiego materializmu dialektycznego. Jego główną mogła być jednym z celów sowieckich badań, chociaż w rzeczy- i najważniejszą książkę, Biological Radio Communication wistości było niewiele konkretnych informacji na ten temat. (Biologiczna radiokomunikacja), wydała w roku 1962 w KijoRosja szczyci się jednak długą historią badań nad za- wie Ukraińska Akademia Nauk. Kaziński stwierdził, że „uzyskano eksperymentalne postosowaniem hipnozy w medycynie, nauczaniu i psychiatrii. Sowiecka literatura stanowi odzwierciedlenie ciągłego oraz twierdzenie faktu, iż porozumiewanie się między dwoma czasowego zainteresowania stymulacją telepatii, jasnowidze- ludźmi przebywającymi w dużej odległości od siebie może nia i psychokinezy za pomocą odpowiednich leków lub metod odbywać się poprzez takie ośrodki jak woda, powietrze, elektronicznych. W przeszłości Rosjanie eksperymentowali a nawet metalowa przegroda za pośrednictwem fal mózz telepatią na odległość, która jest dziedziną o interesującym gowych powstających w procesie myślenia bez udziału konwencjonalnych urządzeń służących do łączności”. potencjale możliwości. A także: „Jedna ważna cecha wyżej opisanego eksperymentu zasługuje na szczególne podkreślenie. Fale elektroŹRÓDŁA SOWIECKICH BADAŃ NAD ZAGADNIENIAMI magnetyczne towarzyszące procesowi formowania myśli (wiZ ZAKRESU PARAPSYCHOLOGII Niewykluczone że początki sowieckich badań parapsychi- zualna percepcja) w mózgu nadawcy dotarły do komórek kory mózgowej odbiorcy po przebyciu ducznych sięgają prac Bernarda Berżej odległości przenikając nie tylko nardowicza Kazińskiego, badacza ze „eksperyment... wykazał... powietrze i wodę, ale również obustolicy Gruzji Tbilisi. Jego zaintereże informacja telepatyczna dowę łodzi podwodnej. Powyższy sowanie tym tematem rozbudziły fakt uzasadniania następujące wnionajprawdopodobniej jego własne może być transmitowana bez ski: 1) te elektromagnetyczne fale doświadczenia telepatyczne. żadnych strat przez wodę rozchodzą się sferycznie, a nie w poW lutym 1922 roku poproszono oraz szczelną metalową staci wąskiej, skierowanej wiązki; 2) go o wygłoszenie odczytu na Ogólpowłokę łodzi podwodnej, fale te przeszły przez obudowę łodzi norosyjskim Kongresie Stowarzypodwodnej, która ich nie zatrzymaszeń Przyrodniczych, jednej z najto znaczy przez substancje, ła, a zatem nie stanowi ona dla nich ważniejszych organizacji naukoktóre znacznie ograniczają «klatki Faradaya»”. wych, którą można przyrównać do radiokomunikację”. Kaziński podkreśla, że nie udało Amerykańskich Instytutów Zdrowia się odebrać przy pomocy odbiornika Psychicznego (American Institutes radiowego w laboratorium morskim of Mental Health). Temat jego odczytu brzmiał „Ludzka myśl a elektryczność”. Niedługo po- sowieckiej jednostki badawczej Witeź elektrycznych fal emitowanych w wodzie przez „rybę torpedową”, i dodaje: „odbiortem Kaziński wydał książkę pod tym samym tytułem. Nie powinno nikogo dziwić, że będąc zaproszonym przez niki radiowe w łodzi podwodnej nie przechwyciły tych fal. Ogólnorosyjski Kongres Stowarzyszeń Przyrodniczych do wy- Prowadzi to do wniosku, że niektóre fale elektromagnetyczne głoszenia odczytu, Kaziński był przezeń popierany. Co więcej, pochodzące z biologicznych źródeł posiadają jeszcze jakieś, Kongres finansował jego prace, które zostały potem utaj- wciąż nie znane, własności, które odróżniają je od zwykłych nione. W roku 1923 Kaziński opublikował wyniki swoich fal radiowych. Możliwe że nasza nieznajomość tych szczepierwszych badań w książce Thought Transference (Przekazy- gólnych własności utrudnia dalsze prowadzenie badań w tej wanie myśli). Książka ta wzbudziła zainteresowanie ówczes- dziedzinie”. W książce Experiments in Distant Influence (Eksperymenty nych autorytetów w dziedzinie badań mózgu. Bardziej widoczne i łatwiejsze w dokumentowaniu były z oddziaływaniem na odległość), która ukazała się po raz prace profesora Leonida L. Wasiliewa, dziekana Wydziału pierwszy w Moskwie w roku 1962, Wasiljew podał, że podczas Fizjologii Uniwersytetu Leningradzkiego. Urodzony w roku gdy oficjalne oświadczenia na temat eksperymentu na linii 1891 Wasiliew był studentem leningradzkiego fizjologa Wła- wybrzeże-łódź podwodna sugerowały „pewną ostrożność”, dimira M. Bechterewa, założyciela Leningradzkiego Instytutu „eksperyment ten wykazał w rzeczywistości – i na tym polega Badań Mózgu. Jego wnuczka, Natalia P. Bechterewa, wstąpi- jego wartość – że informacja telepatyczna może być transła do instytutu w roku 1921 i po pewnym czasie została jego mitowana bez żadnych strat przez wodę oraz szczelną metalową powłokę łodzi podwodnej, to znaczy przez substancje, dyrektorem. Rok później Wasiliew został powołany na członka Komi- które znacznie ograniczają radiokomunikację. Tego rodzaju tetu Badań Mentalnej Sugestii. „Mentalna sugestia”, czyli materiały całkowicie pochłaniają fale krótkie oraz częściowo NEXUS • 37

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Stosownie do metod opracowanych przez J.B. Rhine’a w Parapsychicznym Laboratorium Uniwersytetu Duke w Durham w stanie Północna Karolina urządzenie tasujące mieszało 1000 kart ESP (do badań zjawisk pozazmysłowych) w wirującym bębnie, a następnie wyrzucało na stół losowo pięć z nich, EKSPERYMENTY PROWADZONE PRZEZ AMERYKAŃSKIE jedną po drugiej w jednominutowych odstępach. Smith brał KORPORACJE I KOMPLEKS MILITARNY Wiele osób utrzymywało, że pamiętna sprawa Nautilusa każdą z nich i przyglądał się jej, starając się zapamiętać z roku 1959 stała się głównym impulsem do rozpoczęcia przez widoczny na niej symbol (kwadrat, krzyż, gwiazda, faliste linie Rosjan badań nad biokomunikacją. Wydaje się jednak, że lub koło), rysując go jednocześnie na papierze. Rezultatem w roku 1959, blisko 40 lat po rozpoczęciu przez nich badań każdego testu była kartka z narysowanymi pięcioma symw dziedzinie zjawisk pozazmysłowych, taki bodziec nie był bolami. Smith zaklejał ją następnie w kopercie i przekazywał pułkownikowi Bowersowi, który zamykał ją w schowku. jednak wcale im potrzebny. W tym samym czasie porucznik marynarki, określany Nautilus był pierwszą na świecie łodzią podwodną o napędzie atomowym zwodowaną w roku 1954 i ochrzczoną przez nazwiskiem „Jones”, siedział samotnie w kabinie Nautilusa, Pierwszą Damę, Mamie Eisenhower, żonę prezydenta Dwig- pełniąc rolę odbiornika obrazów, które przesyłał mu telepatyhta D. Eisenhowera. Nautilus odbył swój pierwszy rejs pod cznie Smith. Jones dwa razy dziennie rysował na kartce biegunem północnym w roku 1958. Wkrótce potem Francuzi papieru pięć symboli, wybierając je spośród takich samych ogłosili, że w czasie gdy łódź żeglowała w głębinach wód znaków, jakich używał Smith. Na koniec umieszczał kartkę arktycznych, odbierała telepatyczne przekazy z ośrodka bada- z narysowanymi symbolami w kopercie, zaklejał ją i przekazywczego korporacji Westinghouse we Friendship w stanie wał swojemu dowódcy, kapitanowi Williamowi R. AnderMaryland. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych senowi. Kapitan zapisywał czas i datę eksperymentu na z miejsca zaprzeczyła tym doniesieniom, twierdząc, że taki kopercie i wkładał ją do sejfu w swojej kabinie. W czasie 16 dni trwania eksperymentu Jonesa test nigdy nie miał miejsca ani że nie widział nikt, z wyjątkiem jednego miało to cokolwiek wspólnego z eks...celem [badań] był przekaz marynarza, który przynosił mu posiperymentami w zakresie telepatii. myśli drogą telepatyczną, łki i wykonywał pozostałe czynności Liczne francuskie doniesienia posługowe. mówiły jednak coś wręcz przeciwwytworzenie i zapis Ostatni akt tego eksperymentu nego. Moje starania zmierzające do telepatycznych sygnałów nastąpił, jak podały francuskie źródpotwierdzenia francuskich rewelacji oraz określenie amplitudy ła, po przybyciu Nautilusa do Grookazały się bezowocne. Doniesienia ton. Z kapitańskiego sejfu wyjęto mówiły, że czołowe amerykańskie i częstotliwości, za koperty i przewieziono je samochokorporacje, takie jak Westinghouse, pośrednictwem których odbywa dem pod eskortą na najbliższe lotGeneral Electric z Schenectady się przekaz telepatyczny. nisko wojskowe, skąd wyekspediow stanie Nowy Jork i Bell Telephone wano je samolotem do Baltimore do z Bostonu, już w 1958 roku rozpolaboratorium pułkownika Bowersa. częły badania nad telepatią. Ich celem był przekaz myśli drogą telepatyczną, wytworzenie i zapis Kiedy dotarły na miejsce, z kopert wyjęto zestawy kartek telepatycznych sygnałów oraz określenie amplitudy i częstot- dopasowując je datami i czasami, a następnie zestawiono liwości, za pośrednictwem których odbywa się przekaz telepa- wyniki. W ponad 70 procentach przypadków symbole pasowały do siebie, inaczej mówiąc, Jones prawidłowo „odgadł” tyczny. Według źródeł francuskich prezydent Eisenhower otrzy- trzy czwarte obrazów przesłanych przez Smitha. Byłem nieco zdumiony tymi doniesieniami, zwłaszcza zaś mał opracowanie autorstwa firmy Rand Corporation z Los Angeles, które stanowiło „zbiór myśli” sporządzony na pod- wysokimi wynikami przypisanymi do obiektów eksperymentu stawie kontraktu z siłami zbrojnymi i innymi agencjami rządu i ich zbyt typowo amerykańskimi nazwiskami. Z drugiej strony New York Herald Tribune doniósł 8 lisUSA. Raport zalecał rzekomo badanie telepatii jako ewentualnego środka łączności z łodziami podwodnymi, zwłaszcza topada 1958 roku, że Westinghouse Electric Corporation tymi, które pływają pod polarną czapą lodową, gdzie komuni- rozpoczęła badanie zjawisk pozazmysłowych (ESP) przy zastosowaniu specjalnie skonstruowanej aparatury. Dr Peter A. kacja radiowa jest mocno utrudniona. Podobno laboratorium korporacji Westinghouse we Castruccio, dyrektor nowo utworzonego Instytutu AstronauFriendship przeprowadziło właśnie taki eksperyment z łodzią tyki tej firmy, mówił o badaniach ESP jako „wielce obiecująpodwodną Nautilus, w którym nadawca przebywający na cych”, zastrzegając jednak, że „należy jeszcze włożyć wiele lądzie łączył się z odbiorcą w łodzi podwodnej, w czasie gdy wysiłku, zanim będzie można wystąpić z czymś o charakterze pozostawała ona w zanurzeniu. Zgodnie z raportem eks- praktycznym”. Zapytałem o to przedsięwzięcie W.D. Crawforda z działu peryment obserwowali przedstawiciele marynarki wojennej personalnego oddziału Air Arm korporacji Westinghouse, i sił powietrznych Stanów Zjednoczonych. Według francuskiego doniesienia eksperyment rozpoczął który oświadczył, że „chociaż badania te mają duże znaczenie się 25 lipca 1959 roku. Testy prowadzono codziennie przez 16 naukowe, wysnuwanie w tej chwili jakichkolwiek wniosków dni. Odpowiadał za nie pułkownik William H. Bowers, dyrek- byłoby przedwczesne i nie prowadzące do niczego”. Powyższe tor wydziału biologicznego instytutu badawczego sił powietrz- oświadczenie zamieszczono w Newsletter for Parapsychology nych oraz kierownik ds. badań laboratorium korporacji Wes- Foundation (styczeń-luty 1959). Znalazło się tam również tinghouse we Friendship. W późniejszych doniesieniach poda- doniesienie mówiące o tym, że laboratoria Bell Telephone no, że „nadawcą” był niejaki „Smith”, student Uniwersytetu rozważały podjęcie badań w dziedzinie zjawisk paranormalDuke, którego na czas trwania eksperymentu zakwaterowano nych, lecz porzuciły ten zamiar. Historia z Nautilusem bywa często traktowana jako fikcja, w jednym z budynków laboratorium korporacji Westinghouse. Ustalono, że Smith będzie przekazywał telepatycznie dwa zwłaszcza że zarówno francuskie, jak i pozostałe źródła nie razy dziennie o ustalonych porach „wizualne wrażenia”. zostały potwierdzone, tym niemniej telepatyczna część tej fale średnie, które ulegają znacznemu osłabieniu, podczas gdy (wciąż jeszcze nie znany) czynnik, który przenosi sugestie, przenika je bez trudu”. 38 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

historii mogła stanowić dodatkowy bodziec dla sowieckich badań, które w roku 1958 liczyły już sobie 40 lat. Tak czy inaczej, Raphael Kherumian, prominentny członek Paryskiego Międzynarodowego Instytutu Metapsychicznego, cały czas zbierał artykuły na temat Nautilusa i przesyłał je swojemu wieloletniemu przyjacielowi, Leonidowi Wasiliewowi. Implikacje prowadzenia przez Amerykanów eksperymentów w dziedzinie zjawisk pozazmysłowych znalazły oddźwięk w monolitycznej machinie badawczej Związku Radzieckiego i wywarły wpływ na życie ogromnej liczby mężczyzn i kobiet, stając się przyczyną wydatków, które od roku 1983 urosły podobno do kwoty 500 milionów dolarów rocznie.

Projekt Numer 8 obejmował eksperymenty z telepatią na odległość w wykonaniu ludzi. Umieszczonych w jednej grupie pomieszczeń nadawców pobudzano, zaś ulokowanych w innych pomieszczeniach odbiorców obserwowano w tym czasie za pomocą kamer telewizyjnych. Ośrodek podjął również badania sił elektromagnetycznych w eksperymentach na linii człowiek-człowiek i umysł-materia. Wśród zwierząt używanych w eksperymentach były małpy. „Prowadzono również eksperymenty z falami fotonowymi, w których używano żabich oczu w charakterze aparatury pomiarowej, które były czulsze od sztucznych instrumentów” – wspomina Stern. – „W kolejnym eksperymencie umieszczano bakterie po obu stronach szklanej płytki, aby sprawdzić, czy śmiertelne choroby mogą przenikać przez szkło. Przypuszczano, że gdyby tak było, dowodziłoby to, że fotony EKSPERYMENTY Z CZĄSTKAMI PSI Po drugiej stronie rzeki Ob patrząc od strony Nowosybirs- – cząstki światła – mogą być odpowiedzialne za pewne ka, nad jej rozlewiskiem, leży pionierskie miasto zachodniej niewytłumaczalne formy porozumiewania się”. Powierzone mu zadanie, które traktował jako rozsądne Syberii Akademgorodok, czyli Miasto Nauki. Przez około cztery lata mieścił się tam Instytut Automatyzacji i Elektro- wyzwanie naukowe, zakończyło się niepowodzeniem, w nametrii, który utrzymywał jednostkę badawczą o nic nie mó- stępstwie czego w roku 1969 rozwiązano cały wydział Numer wiącej nazwie „Wydział Specjalny Numer 8”. Do budynku, 8, dużo za wcześnie, aby można było uzyskać jakiekolwiek w którym mieścił się Wydział, mógł wejść jedynie ten, kto znał znaczące wyniki. Stern sądził, że jego zamknięcie było wynikod otwierający drzwi, który zmieniano co tydzień. Prowa- kiem „zmiany nastawienia Kremla do zagadnienia równowagi dzony tam projekt badawczy „Numer 8” był poświęcony sił”. Prawdopodobnie najwyższe władze przyjęły inną administracyjną lub badawczą taktykę eksperymentom w zakresie przekazu w stosunku do badania zjawisk parainformacji środkami bioenergetyczIch eksperyment wykazał, normalnych. nymi. Częścią programu były fizyczże komórki potrafią Przypuszczenia Sterna dotyczące ne poszukiwania natury „cząstek przekazywać sobie chorobę, fal fotonowych zostały wkrótce popsi” – nieuchwytnych elementów, tem potwierdzone. Trzem naukoktóre niektórzy sowieccy uczeni na przykład taką jak infekcja wcom z Nowosybirskiego Instytutu uważali za klucz do takich pozazmywirusowa, mimo iż są od Medycyny Klinicznej i Eksperymensłowych technik, jak biokomunikacja siebie odseparowane. talnej oraz Instytutu Automatyzacji i bioenergetyka. i Elektrometrii (Syberyjski Oddział Nowosybirsk stanowił logiczną Akademii Nauk Związku Radzieclokalizację tego rodzaju badań na wysokim poziomie. Po drugiej wojnie światowej przyległe do kiego) udało się przeprowadzić fundamentalny eksperyment niego Miasto Nauki było rozwijane z taką jednoznacznością, w tej dziedzinie. Byli to Właił Kanaczewy, Simon Szczurin że nawet nazwy ulic i placów odzwierciedlały jego charakter. i Ludmiła Michajłowa. Komitet ds. Usprawnień i WynalazNa przykład można było wsiąść do autobusu na ulicy Termo- ków przy Radzie Ministrów ZSRR umieścił ich eksperyment fizycznej, wysiąść z niego na rogu ulicy Obliczeniowców opracowany w celu wykrycia fotonowego porozumiewania się i przejść przez Plac Hydrodynamiki. W mieście znajdowało ze sobą komórek żywych organizmów na liście Państwowego się ponad 40 ośrodków naukowych i mieszkały w nim dziesią- Rejestru Odkryć. Przekład ich pracy na język angielski ukazał się w Journal of Paraphysics (vol. 7, nr 2, 1973) pod tytułem tki tysięcy naukowców wraz z rodzinami. Kiedy w roku 1966 wdrożono projekt Numer 8, do Miasta „Raport z Nowosybirska – porozumiewanie się komórek” Nauki przerzucono z innych części ZSRR około 60 nauko- („Report from Novosibirsk: Communication between wców. Jeden z nich, dr August Stern, opisał po wyemigrowaniu Cells”). Ich eksperyment wykazał, że komórki potrafią przekazydo Francji działalność swojego wydziału. Oświadczył reporterom New York Timesa, że kierownik programu, oficer Witalij wać sobie chorobę, na przykład taką jak infekcja wirusowa, Perow, był szczególnie „ugrzeczniony w stosunku do dwóch mimo iż są od siebie odseparowane. Testy wykazały, że kiedy gości”, przypuszczalnie oficerów KGB, „którzy zjawili się na skażano jedną grupę komórek, sąsiednia grupa, mimo iż była odseparowana od niej płytką z kwarcowego szkła, również początku wdrażania” projektu, aby „sprawdzić urządzenia”. Teoria i zastosowanie praw rządzących zjawiskami psi były „łapała zakażenie”. Kiedy do odseparowania obu grup komóczęścią prowadzonych eksperymentów. Stern zajmował się rek stosowano normalne szkło, nie zarażone komórki pozoaspektami fizyki teoretycznej stworzonymi w celu rozwiązania stawały zdrowe. Doświadczenia te połączyły ich poglądy z dominującą zagadki energii psychicznej przepływającej między materią ożywioną. Stwierdził, że specjalistyczne wyposażenie ośrodka wśród sowieckich bioenergetyków koncepcją mówiącą o istmusiało „kosztować miliony”. Tak jak w innych sowieckich nieniu nieznanych kanałów porozumiewania się żywych kodoświadczeniach, nowosybirski ośrodek aplikował kociętom mórek umożliwiających transfer informacji – „języka fal elektryczne wstrząsy, aby sprawdzić, czy umieszczona trzy i promieniowania”, jak nazwał to Szczurin, który skomenpiętra wyżej ich matka będzie reagować pod wpływem impul- tował to następująco: „Dlaczego informacje dotyczące wszystkich procesów żysów telepatycznych na ich przeżycia. Były to doświadczenia w rodzaju tego, w którym, jak mówiono, zabrano do łodzi ciowych miałyby być przekazywane przy pomocy środków podwodnej małe króliki i po jej zanurzeniu zabito je, aby chemicznych, które z całą pewnością nie są najekonomiczniejzbadać reakcję ich matki, która pozostała na wybrzeżu i była szym przekaźnikiem? W końcu każda reakcja chemiczna podłączona do aparatury mierzącej jej fale mózgowe oraz polega głównie na oddziaływaniu elektronów – skomplikowanych układów, które przenoszą zasoby energii. Zderzając się funkcjonowanie serca. NEXUS • 39

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

możliwości, jak telepatia, pozazmysłowe postrzeganie i «biologiczna radiokomunikacja». Czy przypuszczenie, że właśnie w ten sposób doszło do przekazu informacji o głodzie, jest uzasadnione? Tak właśnie sądzimy, lecz nie możemy tego na razie twierdzić z całą stanowczością. Jedynie, co możemy stwierdzić, to to, że przekaz informacji dotyczącej głodu w warunkach naszych eksperymentów mieści się poza normalnymi formami oddziaływań zwierząt, w związku z czym proponujemy nazwać to «nadzwyczajną transmisją informacji»”. W rzeczy samej podobne zjawiska odnotowali również zachodni uczeni. Alister Hardy, emerytowany profesor zoologii i anatomii porównawczej Uniwersytetu Oksfordzkiego, dopuszcza możliwość, że telepatyczne porozumiewanie się między zwierzętami mogło mieć nawet wpływ na ich ewolucyjny rozwój i przystosowanie. W wydanej w roku 1949 rozprawie zatytułowanej Biologia a pozazmysłowe postrzeganie (Biology and ESP) sugeruje, że zwierzęce zwyczaje mogą rozprzestrzeniać się „drogami podobnymi do telepatii” oraz że „parapsychiczny krąg istnienia” może funkcjonować wśród członków gatunku w jakiś „pokrewny” telepatii sposób. Sperański łączył swoje odkrycia związane z porozumiewaniem się myszy z pracami Guliajewa i jego auragramami, dokonaniami Siergiejewa w dziedzinie aktywności mózgu człowieka oraz Presmana w zakresie wpływu pól elektromagnetycznych na żywe organizmy. Prace A.S. Presmana, BADANIA TELEPATII U ZWIERZĄT Chociaż Wydział Numer 8 zamknięto a jego oddziały w szczególności jego wydana w roku 1970 w Nowym Jorku książka Pola elektromagnetyczne poprzenoszono do innych miast, a życie (Electromagnetic Fields and w Mieście Nauki nadal kontynuowaZauważył, że impulsy od Life), znane są na całym świecie. no badania nad przekazywaniem ingłodnych myszy były Jedyne pozytywne odniesienie formacji przez zwierzęta. przekazywane w taki sposób, do prac związanych z parapsychoPracujący w Nowosybirsku toklogią w nie istniejącej już Niemiesykolog dr S.W. Sperański odkrył że nie głodujące myszy ckiej Republice Demokratycznej formę telepatii między głodującymi zachowywały się tak, jakby ukazało się 15 maja 1982 roku i normalnie żywionymi myszami. Zato one były głodzone. w Neue Deutschland, gazecie couważył, że impulsy od głodnych mydziennej wydawanej przez Socjalisszy były przekazywane w taki spotyczną Partię Jedności w Berlinie sób, że nie głodujące myszy zachowywały się tak, jakby to one były głodzone. Najpełniejszy opis Wschodnim. W artykule „Człowiek, zwierzęta i magnetych doświadczeń ukazał się w Parapsychologii w ZSRR (część tyzm” profesor Hans Weiss i dr Jurgen Hellebrand rozważają możliwość istnienia związku między polami elektIII) w przekładzie Laryssy Wileńskiej. Będąc toksykologiem, Sperański interesował się najba- romagnetycznymi i procesami życiowymi. Zauważyli oni, że rdziej wpływem trucizn na żywe organizmy. Przekazywanie poglądy na to zagadnienie fizyków, chemików i biologów informacji między myszami na drodze umysł-umysł odkryto bardzo się różnią. Cytują w artykule prace Presmana, zwłaprzypadkowo. „Górne myszy” Sperańskiego mieszkały w la- szcza jego uwagi na temat wyraźnej zdolności ślimaków boratorium na czwartym piętrze, podczas gdy „dolne myszy” i ptaków do orientowania się na podstawie ziemskiego pola były trzymane w piwnicy. W niektórych doświadczeniach magnetycznego. Obaj autorzy zaprzeczają zasadności popu„górne myszy” były głodzone a w innych karmione normalnie. larnych wierzeń w uzdrawiające własności urządzeń magSpośród trzydziestu doświadczeń w dwudziestu siedmiu wy- netycznych, twierdząc, że to po prostu fantazja, lecz jeniki były dodatnie: nie głodzone myszy reagowały na cie- dnocześnie uważają, że w takich dziedzinach, jak produkcja rpienia swoich „przyjaciół”, którzy byli oddaleni od nich żywności dalsze badania podstawowe „mogą doprowadzić o wiele pięter. Jedynie w trzech doświadczeniach wyniki do opracowań o praktycznych zastosowaniach”. Będąc głównym ośrodkiem badań naukowych, Nowosybyły negatywne. Udoskonalając metodologię doświadczeń Sperański za- birsk był naturalnym punktem kontaktowym długofalowych aranżował serię dodatkowych eksperymentów zmieniając badań z zakresu telepatii. Czołowy sowiecki uczony, profesor płeć, wagę i inne czynniki. Odkrył, że „zachodził biologicznie Hipolit Kogan, przeprowadził test na dużą odległość między istotny, gwałtowny przyrost wagi myszy, które odbierały od swoim Laboratorium Biokomunikacji w Moskwie i laboratoswoich «przyjaciół» sygnały informujące o głodzie, co prowa- rium w Nowosybirsku. W roku 1969 przesłał na odbywające dzi do bezspornego wniosku, że uczucie głodu musiało je się na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles spotkanie dodatkowo pobudzać do zaspakajania głodu”. Inaczej mó- sprawozdanie z tego eksperymentu. Jego głównym celem był wiąc, sygnały o charakterze telepatycznym informowały nie telepatyczny przekaz kształtów różnych obiektów. Nadawcą głodujące myszy, że kończy się żywność, co prowadziło do w Moskwie był Jurij Kamieński a odbiorcą w Nowosybirsku wzrostu konsumpcji i magazynowania pokarmu w ich ciałach. Karl Nikołajew. Zastosowano podobne jak w innych testach Sperański wyciągnął następujący wniosek: „Stwierdzenie, na duże odległości procedury. że poza normalnymi kanałami percepcji nastąpił przekaz dokończenie na stronie 58 informacji, niewątpliwie nasunie na myśl czytelnikowi takie z materią przekazują one jej tę energię bądź wypromieniowują ją w postaci fotonów lub cząstek światła. Dziś nie ma jeszcze metod pozwalających na badanie szczególnego charakteru promieniowania fotonowego, stałego normalnego promieniowania zwykłych komórek. Zdecydowaliśmy się na zignorowanie zakazu wymuszonego przez fizykę poprzez stworzenie sztucznej sytuacji. Poddaliśmy komórki pobrane z żywego organizmu warunkom ekstremalnym, aby zaobserwować charakter emitowanego przez nie promieniowania. Było wiadome, że komórka emituje fotony, nie wiedzieliśmy tylko, czy komórka może je również odbierać? Nasze doświadczenia udzieliły odpowiedzi na to pytanie”. Bariera ze szkła kwarcowego nie pozwalała na przemieszczanie się wirusów ani żadnych chemicznych substancji między dwoma naczyniami zawierającymi komórki. Mimo to, jak to obrazowo przedstawił Szczurin, „zarażone komórki dosłownie wykrzykiwały wieść o niebezpieczeństwie”, kiedy zostały zaatakowane przez wirusa, i „ich krzyk bez oporów przeszedł przez barierę z kwarcu, który przepuszcza promieniowanie ultrafioletowe”. „Stało się coś wysoce nieprawdopodobnego” – pisze Szczurin. – „Te fale nie tylko zostały odebrane przez sąsiednie komórki, ale przeniosły również na nie chorobę”. 40 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Rozwój urządzeń generujących darmową energię jest od dziesięcioleci skutecznie blokowany przez finansowe elity oraz rządy poszczególnych państw za milczącym przyzwoleniem łatwo ulegających manipulacjom społeczeństw.

od koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku periodyki poświęcone tematyce elektrycznej przewidywały „darmową elektryczność”1 już w niedalekiej przyszłości. Codziennością stawały się niezwykłe odkrycia w dziedzinie elektryczności. Nikola Tesla demonstrował „bezprzewodowe oświetlenie” i inne cuda związane z prądami wysokiej częstotliwości. Wszyscy ekscytowali się przyszłością jak nigdy przedtem. W ciągu kolejnych dwudziestu lat pojawiły się automobile, samoloty, kino, nagrania muzyczne, telefony, radio i aparaty fotograficzne. Epoka wiktoriańska odchodziła ustępując miejsca czemuś zupełnie nowemu. Po raz pierwszy w historii zwykli ludzie mogli marzyć o utopijnej przyszłości bogatej w różnorodne środki transportu publicznego, dostatku pracy i żywności dla wszystkich. Wierzono, że zaraza zostanie pokonana i stawimy czoło ubóstwu. Warunki życiowe poprawiały się i tym razem każdy miał otrzymać swoją „pajdę chleba”. Cóż więc się stało? Gdzie w tym nawale techniki podziały się przełomowe odkrycia dotyczące energii? Czyżby to całe podniecenie dotyczące „darmowej energii”, które miało miejsce tuż przed początkiem minionego wieku, było jedynie pobożnym życzeniem, które „prawdziwa nauka” ostatecznie zdyskredytowała? OBECNY STAN TECHNOLOGII W rzeczywistości odpowiedź na to pytanie brzmi: „Nie”. Równie prawdziwa jest jednak także przeciwna odpowiedź. Opracowano spektakularne technologie energetyczne i przy okazji dokonano kolejnych przełomowych odkryć. Od tamtych czasów opracowano wiele metod pozwalających na wytwarzanie ogromnych ilości energii minimalnym kosztem, jednak żadna z nich nie sprawiła, że stała się ona „otwarta” dla konsumenta. Dlaczego tak się stało? Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym najpierw przytoczyć krótką listę metod uzyskiwania „darmowej energii”, o których mam pojęcie i które sprawdziły się bez najmniejszych wątpliwości. Wspólną cechą tych wszystkich metod jest to, że zużywają one niewielką ilość jednej formy energii w celu kontrolowania lub wyzwalania dużej ilości energii innego rodzaju. Wiele z nich ma w jakiś sposób związek z ukrytym polem eteru – źródłem energii zwyczajowo ignorowanym przez „nowoczesną” naukę. 1. Energia promieniowania Wzmacniacz przekaźnikowy Nikoli Tesli, urządzenie na energię promieniowania T. Henry’ego Moraya, silnik EMA Edwina Graya i testatyczna maszyna Paula Baumanna – wszystkie one są napędzane „energią promieniowania”. Tę naturalną formę energii, błędnie określaną mianem „statycznej elektryczności”, można uzyskiwać bezpośrednio z otoczenia lub ekstrahować ze zwykłej elektryczności metodą zwaną „frakcjonowaniem”. Energia promieniowania jest zdolna do dokonywania tych samych cudów, do jakich jest zdolna elektryczność, przy czym koszt jej uzyskania wynosi niespełna 1 procent kosztów ponoszonych przy produkcji elektryczności. Nie zachowuje się ona jednak dokładnie tak samo jak elektryczność i to właśnie doprowadziło do niezrozumienia jej przez społeczność naukową. Szwajcarska organizacja Methernitha Community posiada obecnie sześć działających modeli nie napędzanych jakimkolwiek paliwem, które czerpią moc z zasobów właśnie tej energii. 2. Motory napędzane stałymi magnesami Nowozelandczyk dr Robert Adams opracował zdumiewające konstrukcje silników elektrycznych, generatorów prądu i ogrzewaczy napędzanych przez stałe magnesy. Jedno z tych urządzeń daje moc 100 watów umożliwiającą NEXUS • 41

P

Dr Peter Lindemann
Copyright  2001

Clear Tech, Inc.
PO Box 37 Metaline Falls, WA 99153 USA support@free-energy.ws www.free-energy.cc

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

naładowanie źródła zasilania oraz wytwarza w ciągu na tlen i wodór przy bardzo małym zużyciu energii elektrycznej. Zastosowanie różnych elektrolitów (chodzi dwóch minut ilość ciepła równą 140 BTU2! Dr Tom Bearden (USA) posiada dwa działające mode- o domieszki dodawane do wody, które poprawiają jej le napędzanych stałymi magnesami elektrycznych trans- przewodnictwo elektryczne) znacząco usprawnia wydajformatorów. Urządzenie to zużywa 6 watów energii elekt- ność tego procesu. Wiadomo również, że pewne geometrycznej do kontroli kierunku pola magnetycznego, które- ryczne kształty i tekstury powierzchni działają lepiej od go źródłem jest stały magnes. Poprzez ukierunkowanie innych. To oznacza, że można wytwarzać nieograniczone pola magnetycznego najpierw do pierwszej cewki wy- ilości paliwa wodorowego do napędzania silników (takich jściowej a następnie do drugiej cewki wyjściowej i kon- jak w naszych samochodach) i to jedynie po kosztach tynuowanie tej akcji szybko i powtarzalnie, w stylu „ping- wody. Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że w roku 1957 pongowym”, urządzenie to może generować na wyjściu moc elektryczną w wysokości 96 watów, i to bez żadnych Freedman z USA opatentował pewien rodzaj stopu, który części ruchomych. Bearden nazywa swoje urządzenie Ele- rozkłada wodę na wodór i tlen bez jakiegokolwiek udziału ktromagnetycznym Generatorem Bezruchowym (Motion- prądu elektrycznego, zaś sam stop nie ulega żadnym less Electromagnetic Generator; w skrócie MEG). Jean- zmianom chemicznym. Oznacza to, że przy pomocy kawaLuis Naudin wykonał francuski duplikat tego urządzenia. łka tego stopu można wytwarzać wodór z wody zupełnie Zasady jego konstrukcji i działania podał w roku 1978 po bezpłatnie i w nieskończoność. raz pierwszy Frank Richardson (USA). Troy Reed (USA) posiada działające modele specjal- 5. Silniki implozyjne Większość głównych silników przemysłowych wykorzynie magnetyzowanych wentylatorów, które ogrzewają się w czasie wirowania. Do ich napędu potrzebna jest zawsze stuje zjawisko uwalniania ciepła do wywołania procesu taka sama ilość energii, bez względu na to, czy wytwarzają rozszerzania i przyrostu ciśnienia, które są z kolei wykorzystywane do wykonywania pracy, tak jak się to dzieje one dodatkowo ciepło, czy nie. Oprócz powyższych opracowań, wielu innym wynalaz- w silnikach samochodowych. W naturze wykorzystywane com udało się skonstruować działające urządzenia, które jest zjawisko przeciwne, proces oziębiania, przy pomocy którego uzyskuje się ssanie i próżwytwarzają ruch obrotowy silnika nię, które są również zdolne do za pomocą samych stałych magJeszcze bardziej niesamowite wykonywania pracy. Taki proces nesów. jest to, że w roku 1957 zachodzi na przykład w tornadzie. Freedman z USA opatentował Viktor Schauberger (Austria) 3. Mechaniczne podgrzewacze był pierwszym, który budował Są dwie klasy urządzeń, które pewien rodzaj stopu, który w latach trzydziestych i czterdzieszamieniają małe ilości energii merozkłada wodę na wodór tych XX wieku modele silników chanicznej na dużą ilość ciepła. i tlen bez jakiegokolwiek implozyjnych. Potem Callum CoNajlepszym z tych czysto meats opisał szeroko w swojej książce chanicznych urządzeń jest para udziału prądu elektrycznego, Living Energies (Żywe energie) jego obracających się cylindrów skonzaś sam stop nie ulega prace, w wyniku czego wielu badastruowana przez Frenette’a (Użadnym zmianom czy zajęło się budową modeli imSA) i Perkinsa (USA). W urządzechemicznym. plozyjnych silników turbinowych. niu tym jeden cylinder obraca się Są to silniki nie wymagające paliwewnątrz drugiego, zaś przestrzeń wa, które wykonują pracę mechamiędzy nimi ma szerokość około sześciu milimetrów i jest wypełniona „roboczą cieczą”, niczną wykorzystując energię uzyskaną z próżni. Są rówtaką jak woda lub olej, która w czasie obracania się nież jeszcze prostsze konstrukcje, które wykorzystują zjawisko ruchu wirowego do uzyskania kombinacji dwóch sił wewnętrznego cylindra ulega podgrzaniu. W innej metodzie stosowane są magnesy zamontowane – odśrodkowej i grawitacyjnej – w celu wywołania ciągłego na kole i wytwarzające prądy wirowe w płytce aluminio- ruchu cieczy. wej, która pod ich wpływem gwałtownie się podgrzewa. Tego rodzaju magnetyczne podgrzewacze zademonstro- 6. Reakcja zimnej syntezy jądrowej W marcu 1989 roku dwaj chemicy, Martin Fleishmann wali Muller z Kanady, Adams z Nowej Zelandii i Reed i Stanley Pons, z Uniwersytetu Brighama Younga w stanie z USA. Wszystkie wyżej wymienione urządzenia mogą wytwa- Utah w Stanach Zjednoczonych ogłosili, że udało się im rzać dziesięciokrotnie więcej ciepła niż urządzenia stan- wytworzyć reakcję atomowej syntezy w prostym urządzedardowe przy użyciu do ich zasilania takiej samej ilości niu mieszczącym się na stole. Ich roszczenia zostały „obalone” w ciągu sześciu miesięcy i ludzie przestali się nimi energii. interesować. Mimo to zimna synteza jest rzeczą bardzo realną. Nie 4. Superwydajna elektroliza Wodę można rozszczepić na wodór i tlen przy pomocy tylko udokumentowano wytwarzanie dodatkowych ilości elektrolizy. Standardowe podręczniki chemii utrzymują, ciepła, ale odnotowano również niskoenergetyczne przeże proces ten wymaga znacznie więcej energii niż można miany elementów atomowych w ramach dziesiątków najjej uzyskać w wyniku połączenia tych dwóch składników. różniejszych reakcji! Z całą pewnością można w ten Jest to prawdą, ale tylko w przypadku najmniej efektyw- sposób wytwarzać tanią energię oraz wykorzystać tę technologię w całym szeregu procesów przemysłowych. nego wariantu tego procesu. Kiedy wodę podgrzewa się przy pomocy jej własnej częstotliwości rezonansowej przy zastosowaniu układu 7. Wspomagane energią słoneczną pompy cieplne Lodówka w naszej kuchni jest praktycznie jedynym opracowanego przez Stana Meyera (USA), a ostatnio przez firmę o nazwie Xogen Power, Inc., rozpada się ona urządzeniem napędzanym „wolną energią”, jakie znamy. 42 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Jest to elektrycznie sterowana pompa cieplna, która zuży- najbardziej odległych zakątków świata. Koszty transportu wa jedną wielkość energii (elektryczność) do uzyskania i produkcji prawie wszystkiego można bardzo znacząco trzech wielkości innej energii (ciepła). Mamy więc tu do zredukować. Żywność można hodować w cieplarniach czynienia z urządzeniem o współczynniku wydajności rów- nawet zimą i to wszędzie. Wszystkie te cudowne korzyści, które mogą sprawić, że nym 3. Nasza lodówka potrzebuje jednej jednostki energii elektrycznej do wypompowania trzech jednostek ciepła nasze życie na tej planecie byłoby znacznie łatwiejsze z wnętrza lodówki na zewnątrz. To typowe, lecz jedno- i lepsze, i to dla każdego, od dziesiątków lat nie mogą stać cześnie najgorsze zastosowanie tej technologii. Oto dla- się naszym udziałem. Dlaczego tak się dzieje? Komu służy opóźnianie tego procesu? czego tak się dzieje. Pompa cieplna pompuje ciepło ze „źródła” ciepła do „zlewu”, czyli miejsca, gdzie jest ono absorbowane. Aby NIEWIDZIALNI WROGOWIE TECHNOLOGII cały proces mógł zachodzić, „źródło” musi oczywiście być WYTWARZANIA „DARMOWEJ” ENERGII Istnieją cztery potężne siły, które współtworzą tę sytuagorące, zaś „zlew” zimny. W naszej lodówce jest akurat odwrotnie. „Źródło” znajduje się wewnątrz lodówki, gdzie cję. Twierdzenie, że istnieje „spisek”, którego celem jest jest zimno, zaś „zlewem” jest powietrze w kuchni, które zdławienie tej technologii, prowadzi jedynie do powierzjest w temperaturze pokojowej, czyli wyższej niż źródło. chownego zrozumienia współczesnego świata i obarcza Z tego właśnie względu współczynnik wydajności lodówki winą za wszystko wszystkich, z wyjątkiem nas samych. jest niski, lecz nie jest tak w przypadku wszystkich pomp Nasza chęć pozostawania w obliczu tej sytuacji w ignorancji i bezczynności była zawsze określana przez dwie cieplnych. Łatwo uzyskuje się współczynniki wydajności rzędu z tych sił jako „implikacja zgody”. Tak więc poza „mało wymagającym społeczeństwem”, 8-10 w przypadku wspomaganych słońcem pomp cieplnych. W tego rodzaju urządzeniu ciepło jest czerpane jakież to trzy inne siły utrudniają rozwój technologii z kolektora słonecznego i składowane w dużym, podziem- opartej na „darmowej energii”? nym akumulatorze, który pozostaje w stałej temperaturze 55° F (12,78° C), zaś energię mechaniczną uzyskuje się 1. Monopol pieniądza Standardowa teoria ekonomiczna rozróżnia trzy rodzaw czasie jego transferu. Proces ten jest podobny do tego, jaki ma miejsce w maszynie parowej, w której energię je przemysłu: kapitałowy, dóbr konsumpcyjnych i usług. Pierwszy składa się z trzech typów: mechaniczną uzyskuje się na drokapitału naturalnego, waluty i kredze między kotłem a skraplaczem, ...monopol pieniądza jest dytów. Kapitał naturalny to surowz tą różnicą, że stosowana tu ciecz w rękach niewielkiej liczby ce (na przykład kopalnie złota) „wrze” w temperaturze znacznie prywatnych banków, zaś i źródła energii (takie jak szyby niższej od wody. naftowe lub zapory wodne). WaluJedno takich urządzeń, testobanki te stanowią własność ta obejmuje drukowany i bity piewane w latach siedemdziesiątych najbogatszych na świecie niądz i zazwyczaj pozostaje w gesXX wieku, w którym zastosowano rodzin, które zmierzają do tii rządów. Kredyt opiera się na kolektor słoneczny o powierzchni przejęcia kontroli nad pożyczaniu pieniędzy na procent 9,3 m2, wytworzyło 260 000 watów oraz przedłużaniu jego wartości energii mechanicznej zmierzonej całością kapitałów poprzez depozytowe konta kredydynamometrem. (Nie chodzi tu istniejących na świecie, czyli towe. Jak zatem widać energia o system promowany przez Dendo przejęcia kontroli nad spełnia w ekonomii taką samą rolę nisa Lee). Ilość energii zużywana jak złoto, druk pieniądza przez do napędu kompresora (na weżyciem każdego z nas... rząd oraz kredyty bankowe. jściu) była mniejsza od 15 000 waW Stanach Zjednoczonych, jak tów, co oznacza, że urządzenie to wytwarzało ponad siedemnastokrotnie więcej energii niż i w większości pozostałych krajów świata, istnieje „monojej pobierało! (260 000 : 15 000 = 17,3) Stosując urządzenie pol pieniądza”. „Wolno” mi zarobić tyle „pieniędzy”, na podobne do naszej lodówki, można by dostarczać z dacho- ile mam ochotę, lecz będzie mi zapłacone wyłącznie wego kolektora energię wystarczającą na potrzeby niewie- w banknotach Rezerwy Federalnej (dolarach). Nic nie lkiego gospodarstwa. Obecnie w skali przemysłowej wy- mogę zrobić, żeby zapłacono mi na przykład w certyfikatwarzane są już systemy pomp cieplnych, które instaluje tach złota lub w innej formie pieniądza. Ten monopol się na północ od Kony na Hawajach. Wytwarzają one prąd pieniądza jest w rękach niewielkiej liczby prywatnych elektryczny czerpiąc energię z różnicy temperatur mors- banków, zaś banki te stanowią własność najbogatszych na świecie rodzin, które zmierzają do przejęcia kontroli nad kiej wody. całością kapitałów istniejących na świecie, czyli do przejęIstnieją dziesiątki innych systemów, o których nie cia kontroli nad życiem każdego z nas poprzez udostępwspomniałem. Wiele z nich jest równie wydajnych i dob- nianie (lub nie udostępnianie) wszelkich dóbr i usług. rze sprawdzonych, jak te, które przytoczyłem. Tym nie- Niezależne źródło bogactwa (urządzenia napędzane „darmniej moja krótka lista jest wystarczająca do wyciągnięcia mową” energią) będące w rękach wszystkich ludzi na wniosku, że technologie wykorzystujące tak zwaną „dar- świecie zrujnowałoby ich plany przejęcia całkowitej kontmową energię” są już gotowe i czekają na wykorzystanie. roli nad nami i to na zawsze. Nietrudno się domyślić, Energia ta może uwolnić nas od zanieczyszczeń i wystar- dlaczego tak właśnie jest. Obecnie gospodarkę można „schładzać” lub „podgrzeczy jej dla każdego. Obecnie możliwe jest już zaprzestanie produkcji „ga- wać” za pomocą podwyższania lub obniżania stóp prozów cieplarnianych” i zamkniecie wszystkich elektrowni centowych. Gdyby w gospodarce zaistniało niezależne jądrowych. Jesteśmy w stanie odsolić nieograniczoną ilość źródło kapitału (energii) i każde przedsiębiorstwo lub morskiej wody po rozsądnych cenach i dostarczyć ją do osoba mogły zgromadzić więcej kapitału bez konieczności WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 43

„adwersarzami”, którym jest każdy, bez względu na to, czy jest przyjacielem, czy wrogiem, stosowane są wszelkie dostępne środki. Obejmują one oburzające psychologiczne chwyty, kłamstwa, oszustwa, szpiegowanie, kradzież, zabójstwa przywódców, wojny prowadzone cudzymi rękami, przymierza i zmiany sojuszników, traktaty, pomoc zagraniczną i obecność sił wojskowych tam, gdzie jest to tylko możliwe. Może się to nam podobać lub nie, ale takie jest psychologiczne i faktyczne środowisku, w którym obracają się rządy. Żaden rząd nigdy nie zrobi bezinteresownie niczego, co mogłoby przynieść jego adwersarzowi korzyść. Nigdy! W przeciwnym razie oznaczałoby to samobójstwo narodowe. Jakakolwiek działalność dowolnej jednostki, wewnątrz lub na zewnątrz kraju, która zostanie zinterpretowana jako udzielenie pomocy adwersarzowi lub umożliwienie mu odniesienia korzyści, w jakiejkolwiek dziedzinie, zostanie potraktowana jako zagrożenie „bezpieczeństwa państwa”. Zawsze! Technologia „darmowej” energii jest najpotworniejszym snem każdego rządu! Jak otwarcie przyznano, technologia „darmowej” energii jest iskrą zapłonową nieograniczonego wyścigu zbrojeń prowadzonego przez wszystkie rządy, którego celem jest chęć uzyskania maksymalnych korzyści i dominacji. Czy sądzicie państwo, że Japonia nie poczułaby się zagrożona, gdyby Chiny uzyskały dostęp do 2. Rządy państw Drugą siłą opóźniającą powszechny dostęp do techno- „darmowej” energii? Czy sądzicie, że Izrael siedziałby logii „darmowej” energii są rządy poszczególnych państw. spokojnie, gdyby Irak wykorzystywał „darmową” energię? Czy sądzicie, że Indie pozwolą PaW tym przypadku problem nie kistanowi rozwinąć technologię tyle leży w sferze konkurencji Istnieje nieustanna, „darmowej” energii? Czy sądzicie, w druku pieniądza, co w zachobezwzględna rywalizacja że USA nie powstrzymają Osamy waniu tak zwanego „bezpieczeńo pozycje i możliwość wpływu bin Ladena od uzyskania dostępu stwa państwa”. do „darmowej” energii? Nie ulega wątpliwości, że świat na to, co dzieje się na świecie, Zdobycie dostępu do nieograjest dżunglą, a ludzie bywają barprzy czym zawsze wygrywa niczonych zasobów energii w obedzo okrutni, nieuczciwi i podstę„najsilniejsza” partia! cnym stanie stosunków panująpni. Zadaniem rządu jest „zapewcych na naszej planecie bez wątnienie wspólnej obrony”. W celu W ekonomii nosi to nazwę pienia doprowadzi do zmiany dowymuszenia „rządów prawa” wy„złotego prawa”, które tychczasowej „równowagi sił”. konawcze agendy rządowe zlecają głosi, że „ten, kto ma złoto, Mogłoby to stać się przyczyną poto zadanie „siłom policyjnym”. stanowi prawo”. wszechnej wojny, której celem byWyrażając zgodę na rządy prawa łoby uniemożliwienie „innym” odwiększość z nas uważa, że jest to noszenia korzyści w postaci niewłaściwa postawa i służy ona naszemu własnemu dobru. Zawsze jednak znajdzie się kilka ograniczonych bogactw i siły. Wszyscy będą dążyli do osób, które uważają, że lepiej zadbają o swoje własne pozyskania tej technologii i jednocześnie starali się uniedobro zachowując się niekoniecznie zgodnie z powszech- możliwić jej osiągnięcie innym. Tak więc rządy poszczególnych państw stanowią drugą nie aprobowanym pojęciem porządku społecznego. Ludzie ci zdecydowali się na działanie poza „literą prawa” siłę dążącą do opóźnienia powszechnego dostępu do i uważa się ich za banitów, przestępców, wywrotowców, technologii „darmowej” energii. Ich motywem jest instynkt samozachowawczy. Ta dążność do „samozachowazdrajców, rewolucjonistów i terrorystów. Rządy większości państw odkryły metodą prób i błę- nia” działa na trzech poziomach: pierwszy to niedawanie dów, że jedyną efektywną metodą polityki zagranicznej, niepotrzebnych korzyści nieprzyjacielowi; drugi – zapobiektóra opiera się próbie czasu, jest zasada „oko za oko, ząb ganie indywidualnym działaniom (anarchii) zdolnym do za ząb”. Dla każdego z nas oznacza to, że rządy traktują efektywnego przeciwstawienia się sile policji danego krainnych tak, jak same są traktowane. Istnieje nieustanna, ju; i trzeci (ekonomiczny) – zapewnienie strumienia dobezwzględna rywalizacja o pozycje i możliwość wpływu na chodów płynących z opodatkowania wykorzystywanych to, co dzieje się na świecie, przy czym zawsze wygrywa aktualnie źródeł energii. Ich bronią są: nieudzielanie patentów argumentowane „najsilniejsza” partia! W ekonomii nosi to nazwę „złotego prawa”, które głosi, że „ten, kto ma złoto, stanowi prawo”. względami bezpieczeństwa państwa, legalne i nielegalne Tak też jest w polityce, tyle że proces ten ma charakter nękanie wynalazców w formie zarzutów o przestępstwa bardziej darwinowski. Działa tu po prostu zasada „prze- kryminalne, rewidowanie ich zeznań podatkowych, groźby, podsłuch telefoniczny, aresztowania, podpalenia, kratrwania najsprawniejszego”. W polityce „najsprawniejszy” oznacza z reguły najsil- dzież ich własności i cały szereg innych szykan, w wyniku niejszą partię, taką, która jest zdolna do stosowania których okazuje się, że budowa i sprzedaż maszyn oparnajbrudniejszych metod. Do utrzymania przewagi nad tych na „darmowej” energii są niemożliwe. zaciągania pożyczek w banku, wówczas ten scentralizowany system dławienia poprzez oprocentowanie nie miałby takiego efektu jak obecnie. Technologia „darmowej” energii zmienia wartość pieniądza. Najbogatsze rodziny oraz dawcy pożyczek nie chcą mieć konkurencji. To przecież oczywiste. Oni chcą utrzymać swój obecny monopol kontroli podaży pieniądza. Technologia „darmowej” energii nie jest czymś, co należy zwalczać, ale czymś, co musi być na zawsze zakazane! Tak więc najbogatsze rodziny i ich instytucje banków centralnych stanowią pierwszą siłę działającą z rozmysłem w kierunku opóźnienia powszechnego dostępu do technologii „darmowej” energii. Ich uzasadnieniem jest wyimaginowane „boskie prawo do rządzenia”, chciwość i nienasycona żądza kontroli wszystkiego, z wyjątkiem siebie samych. Bronie, jakich używają w celu wymuszenia tego opóźnienia, to zastraszanie, „eksperci” demaskatorzy, wykupywanie i odkładanie na półkę nowych wynalazków, mordowanie i usiłowanie mordowania wynalazców, zabójstwa, podpalenia oraz szeroki wachlarz finansowych zachęt i zniechęceń służących manipulowaniu ewentualnymi zwolennikami. Oni również są promotorami podpieranej prawami termodynamiki teorii głoszącej, że „darmowa” energia jest niemożliwa. 44 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

kiejś odmianie jednego z systemów „darmowej” energii 3. Złudzenia i nieuczciwość w ruchu na rzecz i wyciąga od ludzi pieniądze, przyrzekając im, że wkrótce „darmowej” energii Trzecią siłą działającą na rzecz opóźnienia powszech- dostaną takie urządzenie, podczas gdy w rzeczywistości nego dostępu do technologii „darmowej” energii są grupy sprzedaje im jedynie informacje promocyjne, w których pełnych złudzeń wynalazców, szarlatanów i naciągaczy. Na nie ma ani słowa o rzeczywistym terminie otrzymania peryferiach wspaniałych naukowych odkryć dotyczących urządzenia. Bezlitośnie żeruje na środowiskach chrześrzeczywistych, prawdziwych technologii „darmowej” ener- cijańskich i patriotycznych i wciąż rośnie w siłę. Najnowszy przekręt tej osoby polega na namówieniu gii istnieje świat cieni składający się z niewytłumaczalnych anomalii, marginalnych wynalazków i pozbawionych skru- setek tysięcy ludzi do zapisywania się na zainstalowanie pułów agitatorów. Pierwsze dwie siły wykorzystują media, w domu generatora elektryczności swojej produkcji napęaby uwidocznić najgorsze przykłady z tej grupy i zdezo- dzanego „darmową” energią. W zamian za zgodę chętni rientować społeczeństwo, a w konsekwencji zdyskredyto- uzyskują przyrzeczenie otrzymywania bezpłatnie prądu wać prawdziwe osiągnięcia w tej dziedzinie wiążąc je elektrycznego do końca życia, zaś prowadzona przez tę osobę spółka będzie sprzedawała nadmiar wytworzonego z jawnymi oszustwami. W ciągu minionych 100 lat światło dzienne ujrzały prądu miejscowym przedsiębiorstwom usługowym. Po dziesiątki historii opisujących niezwykłe wynalazki. Nie- przekonaniu klientów, że będą otrzymywali bezpłatnie które z nich przyciągnęły uwagę społeczeństwa do tego prąd elektryczny do końca życia bez żadnych dodatkowych stopnia, że krążące na ich temat mity są żywe do dzisiaj, że opłat, sprzedawany jest im reklamowy film wideo, który przytoczę tylko kilka nazwisk: Keely, Hubbard, Coler ułatwia naciąganie ich przyjaciół. Znając już motywacje i Hendershot. Niewykluczone że za tymi nazwiskami kryją i moc dwóch pierwszych sił, które omówiłem, jest oczywissię prawdziwe technologie, niemniej brak jest dzisiaj te, że obecny „biznes plan” tej osoby jest niemożliwy do zrealizowania. Niszcząc zaufanie dostatecznych danych techniczludzi do tej technologii, ta jedna nych, aby móc to z całą pewnością Dziwne rzeczy przydarzają osoba uczyniła idei „darmowej” stwierdzić. Nazwiska te stanowią się także ludziom, kiedy energii w USA prawdopodobnie element mitologii „darmowej” zaczyna się im wydawać, że więcej zła niż ktokolwiek inny. energii i są cytowane przez demasTak więc trzecią siłą opóźniająkatorów jako oczywiste przykłady za chwilę niezmiernie się cą powszechny dostęp to technooszustów. Mimo to idea „darmowzbogacą. Aby pozostać logii „darmowej” energii jest ułuwej” energii zapadła bardzo głęboobiektywnym i skromnym da i nieuczciwość panująca w sako w ludzką podświadomość. mając przed sobą działającą mym ruchu jej zwolenników. MoJest również kilku wynalazców tywacje, które im towarzyszą, to mało istotnych technologii generumaszynę opartą na samouwielbienie, chciwość, chęć jących użyteczne anomalie, którzy „darmowej” energii, zyskania przewagi nad innymi i faprzesadnie wyolbrzymili donioskonieczna jest niesamowita łszywe poczucie własnej wartości, łość swoich odkryć. Niektórzy zaś stosowane tu bronie to kłamstz nich równie przesadnie ocenili duchowa dyscyplina. wa, oszustwa, naciąganie techniką i wyolbrzymili swój udział w ich „popatrz jakie to fajne”, łudzenie dokonaniu. Występuje tu poplątanie syndromu „gorączki złota” i/lub „kompleksu mes- siebie samego i arogancja połączona z naukową mizejasza”, które zupełnie wypacza znaczenie ich osiągnięć. rnością. Podczas gdy droga poszukiwań, którą podążają, może być wielce obiecująca, często mylą entuzjazm z faktami, od 4. Mało wymagające społeczeństwo Czwartą siłą działającą na rzecz opóźnienia powszechczego cierpi naukowa wartość ich pracy. Nierzadko też ulegają przemożnej pokusie, która jest zdolna przemienić nego dostępu do technologii „darmowej” energii jesteśmy ich osobowość, zwłaszcza gdy zaczynają wierzyć, że „świat my wszyscy. Przypuszczam, że dostrzeżenie ograniczoności i nikczemności motywów pierwszych trzech sił przyszło spoczywa na ich barkach” lub że są jego „zbawcami”. Dziwne rzeczy przydarzają się także ludziom, kiedy nam z łatwością, natomiast z dostrzeżeniem tego, że te zaczyna się im wydawać, że za chwilę niezmiernie się same motywy odnoszą się również do nas wszystkich, jest wzbogacą. Aby pozostać obiektywnym i skromnym mając już gorzej. Niemal każdy z nas, podobnie jak ma to miejsce przed sobą działającą maszynę opartą na „darmowej” energii, konieczna jest niesamowita duchowa dyscyplina. w przypadku najbogatszych rodzin (finansjery), hołubi Psychika wielu wynalazców ulega rozchwianiu po uwierze- fałszywą iluzję o nadrzędności i chęci kontrolowania inniu, że udało się im stworzyć urządzenie na „darmową” nych, lecz nie siebie samego. Czy nie „sprzedalibyśmy się”, energię. U niektórych z nich ujawnia się też „kompleks gdyby zaproponowano nam dziś odpowiednio wysoką oskarżycielski” czyniący z nich osoby nastawione niechęt- cenę, powiedzmy milion dolarów? Albo czy podobnie jak nie do całego świata, do których trudno dotrzeć. Proces rządy każdy z nas nie pragnie zapewnić sobie własnego ten wyklucza ich z grona osób zdolnych do zbudowania przetrwania? Czy znalazłszy się w wypełnionym ludźmi maszyny na „darmową” energię i przesuwa w szeregi palącym się teatrze nie spychalibyśmy w panice z drogi słabszych rozpaczliwie pragnąc dostać się do drzwi? Czyż promotorów mitologii kłamstwa. Są jeszcze naciągacze. Od piętnastu lat działa w Sta- nie delektujemy się od czasu do czasu niczym pełen iluzji nach Zjednoczonych pewna osoba, która naciąganie wynalazca przyjemnymi złudzeniami zastępującymi niew dziedzinie „darmowej” energii podniosła do rangi pro- przyjemne doznania? Czyż nie lubimy uważać się za fesjonalnej sztuki. W tym czasie udało się jej zebrać ponad lepszych, niż sądzą inni? Czy nie odczuwamy lęku przed 100 000 000 dolarów, utracić prawo do prowadzenia inte- nieznanym, nawet jeśli kryje się za tym wielka nagroda? Jak widać, wszystkie te cztery siły są jedynie różnymi resów w stanie Washington, trafić do więzienia w Kalifornii i nadal uprawiać swój proceder. Stale opowiada o ja- aspektami tego samego procesu działającego na różnych WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 45

poziomach społecznych. Tak naprawdę istnieje tylko jed- to, że wy i ja możemy porozumieć się lepiej niż dotąd. na siła przeciwstawiająca się powszechnemu dostępowi do Internet oferuje nam, czwartej sile, szansę przezwyciężetechnologii „darmowej” energii i jest nią niemoralna nia połączonych wysiłków pozostałych sił, które starają się motywacja zachowań zwierzęcia, któremu na imię Czło- zapobiec rozprzestrzenianiu się technologii „darmowej” wiek. Technologia „darmowej” energii stanowi zewnętrz- energii. ną manifestację boskiej szczodrobliwości. Jest to siła napędowa ekonomiki oświeconego społeczeństwa, w którym SZANSA NA SPRAWIEDLIWE SPOŁECZEŃSTWO I oto, co zaczyna się dziać. Wynalazcy upubliczniają ludzie z własnej i nieprzymuszonej woli są ustosunkowani życzliwie jeden do drugiego, w którym każdy jego członek swoje wynalazki, zamiast je patentować i trzymać w sekma wszystko, czego potrzebuje, i nie pożąda własności recie. Coraz powszechniejsza staje się praktyka „rozdawasąsiada, gdzie wojna i fizyczna przemoc są powszechnie nia” informacji na temat tej technologii przy pomocy książek, nagrań wideo i stron inpotępiane i gdzie różnice między ternetowych. Mimo iż w Interneludźmi są w najgorszym przypadMimo to technologia cie jest jeszcze masa bezużyteczku tolerowane. „darmowej” energii już tu nych informacji na ten temat, poPojawienie się technologii „dajest. Istnieje naprawdę daż wartościowych informacji rmowej” energii stanowi świt pragwałtownie rośnie. Proszę sprawwdziwie cywilizowanych czasów. i zmieni całkowicie styl dzić wykaz stron internetowych Jest to wydarzenie o znaczeniu naszego życia, naszej pracy i innych źródeł zamieszczony na epokowym. Nikomu nie można i naszych wzajemnych końcu tego artykułu. przypisywać zasługi jego pojawieKoniecznością jest przystąpienia się. Nikt się z tej racji nie stosunków. Technologia nie do zbierania wszystkich dostęwzbogaci. Nikt przy jej pomocy nie „darmowej” energii spycha pnych informacji dotyczących „dazawładnie światem. To po prostu do lamusa chciwość i obawę rmowej” energii. Jaki jest tego podar boży. Zmusza ona wszystkich o możliwość przetrwania. wód, zapytacie zapewne? Pierwsze do przyjęcia odpowiedzialności za dwie siły nigdy nie pozwolą wynato, co robimy, do samozdyscyplilazcy lub firmie na zbudowanie nowania i ograniczenia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Świat nie może w swojej obecnej i sprzedawanie maszyn napędzanych „darmową” energią! postaci posiąść „darmowej” energii. Zostanie przez nią Jedynym sposobem ich uzyskania jest samodzielne ich przeobrażony w coś innego. Obecna „cywilizacja” osiąg- wykonanie (lub do spółki z przyjacielem). Właśnie taki nęła szczyt swoich możliwości, ponieważ zrodziła nasiona tryb postępowania przyjęły już po cichu setki tysięcy ludzi. swojego własnego przeobrażenia. Nieuduchowionym lu- Nawet jeśli ktoś uważa się za niezdolnego do wykonania dzkim zwierzętom nie można powierzyć „darmowej” ener- takiego urządzenia, niech zacznie zbierać informacje na gii, ponieważ będą robiły tylko to co zawsze, czyli wyciąga- ten temat. W ten sposób można stać się ważnym ogniwem ły bezlitośnie korzyści jedno od drugiego lub zabijały się w łańcuchu zdarzeń, które mogą przynieść korzyść innym. Skupmy się na tym, co potrafimy zrobić teraz, a nie na nawzajem w procesie rywalizacji. Jeśli sięgniecie państwo do książki Ayn Rand Atlas tym, jak wiele jeszcze zostało do zrobienia. W czasie gdy Shrugged (Atlas wzruszył ramionami) lub do raportu Klubu państwo czytacie ten artykuł, małe, prywatne grupy badaRzymskiego The Limits to Growth (Ograniczenia rozwoju) wcze wypracowują dalsze szczegóły. Wiele z nich przy(1972), dowiecie się, że najbogatsze rody wiedzą o tym od stąpiło już do publikowania wyników swoich badań w Indziesiątków lat i planują żyć w „świecie «darmowej» ternecie. My wszyscy stanowimy czwartą siłę. Jeśli przeciwstawienergii”, zaś nas wszystkich utrzymywać w obecnym stanie świadomości. To nic nowego. Królowie zawsze uważali lud my się ignorancji i bezczynności, będziemy mogli zmienić (czyli nas) za swoich poddanych. Tym, co jest nowe, jest historię. Połączony wysiłek nas wszystkich może sprawić cuda. Jedynie masowa akcja będąca wyrazem naszego wspólnego konsensusu jest zdolna do sprawienia, aby ten świat stał się takim, jakim chcemy, aby był. Pozostałe trzy siły nie pomogą nam w zamontowaniu w piwnicy elektrowni nie wymagającej paliwa. Nie pomogą nam wyzwolić się z manipulacji, jakim nas poddają. Mimo to technologia „darmowej” energii już tu jest. Istnieje naprawdę i zmieni całkowicie styl naszego życia, naszej pracy i naszych wzajemnych stosunków. Technologia „darmowej” energii spycha do lamusa chciwość i obawę o możliwość przetrwania. Musimy jednak najpierw, podobnie jak we wszystkich pozostałych przypadkach związanych z wiarą duchową, zamanifestować naszą wielkoduszność i wiarę we własne życie. Źródło „darmowej” energii znajduje się w nas samych i jest ono radością z wyrażania samych siebie bez ograniczeń. To nasz duchem prowadzony intuicyjny sposób wyrażania siebie samych bez zniekształceń, zastraszenia lub manipulacji. To otwartość naszych serc. W idealnym przypadku technologia „darmowej” energii podtrzymuje sprawiedliwe społeczeństwo, w którym każdy ma wystarczającą ilość pożywienia, ubranie, schronienie, poczucie 46 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

własnej wartości i wolny czas, w którym może kontemplować wyższe, duchowe wartości życia. Czyż nie jesteśmy winni uświadomienia sobie nawzajem naszych lęków i podjęcia działań zmierzających do wykreowania lepszego jutra dla naszych dzieci? Wiem, że nie jestem jedynym, który czeka, aby zacząć działać na rzecz większej Prawdy. Technologia „darmowej” energii już tu jest. Od dziesiątków lat. Nowoczesne technologie porozumiewania się i Internet uniosły zasłonę skrywającą ten doniosły fakt w tajemnicy. Ludzie na całym świecie zaczynają budować urządzenia napędzane „darmową” energią na własny użytek. Bankierzy i rządy nie chcą, aby miało to miejsce, nie są jednak w stanie tego powstrzymać. W celu odciągnięcia ludzi od ruchu na rzecz „darmowej” energii będą prowokowane wojny, zaś gospodarki destabilizowane. Nie będzie na ten temat sprawozdań w głównych mediach. Będzie się tylko mówiło o lokalnych wojnach, które wybuchają wszędzie i prowadzą do oenzetowskiej okupacji pod szyldem „zachowania pokoju” w coraz większej liczbie krajów. Zachodnie społeczeństwo znalazło się na zstępującej części spirali prowadzącej do samounicestwienia w związku z akumulacją efektów długotrwałej chciwości i skorumpowania. Ogólna dostępność technologii „darmowej” energii nie może zahamować tego trendu. Może go tylko wzmocnić. Jeśli ktoś z państwa posiada urządzenie napędzane „darmową” energią, to jest lepiej wyposażony w środki pozwalające przetrwać polityczne, społeczne i ekonomiczne przemiany, które już się realizują. Rząd żadnego państwa nie przetrwa tego procesu. Aktualne pozostaje jedynie pytanie: Kto ostatecznie będzie kontrolował świat, pierwsza czy czwarta siła? Stoimy niemal u progu ostatniej Wielkiej Wojny, po której nastanie prawdziwa cywilizacja. Ci, którzy będą stali na uboczu i przetrwają, doczekają świtu świata „darmowej” energii. Wzywam was, abyście znaleźli się pośród tych, którzy będą próbowali. s O autorze:
Dr Peter Lindemann interesuje się zagadnieniem „darmowej” energii od roku 1973, kiedy zapoznał się z pracami Edwina Graya. Do roku 1981 opracował własny system oparty na „darmowej” energii, którego podstawę stanowią zmienne reluktancyjne generatory i silniki pulsacyjne. W latach osiemdziesiątych współpracował z Bruce’em DePalmą i Ericiem Dollardem. W roku 1988 przystąpił do Fundacji Badań z Pogranicza Nauki (Borderland Sciences Research Foundation), z którą współpracował do roku 1999. W tym czasie napisał ponad 20 artykułów opublikowanych w The Journal of Borderland Research. Dr Lindemann jest autorytetem w dziedzinie praktycznych zastosowań technologii eteru i zimnej elektryczności. W chwili obecnej jest współpracownikiem dra Roberta Adamsa z Nowej Zelandii oraz Trevora Jamesa Constable’a z USA. Pełni również funkcję dyrektora Research for Clear Tech, Inc. w USA.

Jest autorem książki The Free Energy Secrets of Cold Electricity (Tajemnice darmowej energii z zimnej elektryczności) oraz programu na kasecie wideo o tym samym tytule. Obie pozycje można otrzymać z Clear Tech, Inc., ‹www.free-energy.cc›, oraz z Adventures Unlimited, ‹www.adventuresunlimitedpress.com›, w USA.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. W języku angielskim słowo „free” oznacza zarówno „wolny, nieskrępowany”, jak i „wolny od opłat, bezpłatny”. Oba te znaczenia mają odniesienie do omawianej tu energii, ponieważ chodzi tu o ogólnie dostępną energię i jednocześnie wolną od opłat. – Przyp. tłum. 2. Skrót od British Thermal Unit – brytyjska jednostka ciepła równa 1055 dżulom (ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1 funta wody o 1 stopień Fahrenheita). – Przyp. tłum.

Bibliografia:
• Dr Robert Adams, Applied Modern 20th Century Aether Science (Stosowana współczesna dwudziestowieczna nauka o eterze), Aethmogen Technologies, Whakatane, Nowa Zelandia, wydanie II uaktualnione, 2001. • Dr Harold Aspoden, Modern Aether Science (Współczesna nauka o eterze), Sabberton, Wielka Brytania, 1996. • Callum Coats, Living Energies (Żywe energie), Gateway Books, Wielka Brytania, 1996. • Dr Peter Lindemann, The Free Energy Secrets of Cold Electricity (Tajemnice darmowej energii z zimnej elektryczności), Clear Tech, Inc., USA, 1996. • Jeane Manning, The Coming Energy Revolution: The Search for Free Energy (Nadejście rewolucji energetycznej – poszukiwania darmowej energii), Avery Publishing Group, USA, 1996. • Ayn Rand, Atlas Shrugged (Atlas wzruszył ramionami), Random House, 1957. • Gerry Vassilatos, Secrets of Cold War Technology: Project HAARP and Beyond (Sekrety technologii okresu Zimnej Wojny – projekt HAARP i inne), Adventures Unlimited Press, USA, 1999.

Strony internetowe:
• http://energy21.terrashare.com/, opracowana przez Geoffa Egela z Australii. Najlepsza witryna w sieci! • www.free-energy.cc/, opracowana przez Clear Tech, Inc. i dra Petera Lindemanna. • http://jnaudin.free.fr/, opracowana przez JLN Labs z Francji. • www.1dove.com/fe/index/html, opracowana przez Jima z USA. • www.keelynet.com/, strona Jerry’ego Deckera z USA. • www.xogen.com, strona poświęcona technologii superelektrolizy. • www.rumormillnews.com, doskonała strona zawierająca wszelkie nowinki z licznymi linkami.

Patenty:
(Większość poniższych patentów można obejrzeć na stronie internetowej www.delphion.com/. Poniżej podaję krótką listę wynalazków, przy pomocy których można wytwarzać darmową energię). • Tesla: USP #685957 (1901), • Freedman: USP #2796345 (1957), • Richardson: USP #4077001 (1978), • Frenette: USP #4143639 (1979), • Perkins: USP #4424797 (1984), • Gray: USP #4595975 (1986), • Meyer: USP #4936961 (1990), • Chambers (Xogen): USP #6126794 (1998).

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 47

Starożytne opowieści o mieszkańcach podziemnych światów mają wiele cech wspólnych ze współczesnymi relacjami z wzięć przez obce istoty oraz spotkań z tajemniczymi Ludźmi w Czerni.

Część 3
(dokończenie)

Wm Michael Mott
Copyright  2000

mottimorph@earthlink.net http://mpi.mpi-softtech.com/~mott/ DeepDwellersRevis2.htm

MASKI MOGĄ SIĘ ZMIENIAĆ, ALE GRA POZOSTAJE TA SAMA statnie trzy dziesięciolecia XX wieku pełne były pogłosek o spiskowych teoriach na temat wzięć (uprowadzeń) przez obce istoty, wspólnych intryg rządów i obcych istot zmierzających do przejęcia władzy nad światem, knowań Iluminatów (Oświeconych) etc. Wiele interesujących odmian wiekowych teorii przeniknęło do ufologii i literatury spiskowej i w wielu przypadkach obie te dziedziny nałożyły się na siebie, a czasami wręcz zlały w jedno. Te ostatnie budzą szczególne zainteresowanie i zasługują na zbadanie. Jedną z najczęściej występujących form „obcych najeźdźców” są istoty typu EBE (Extraterrestial Biological Entities – Pozaziemskie Jednostki Biologiczne), zwane popularnie „szarakami”. Istoty te występują w większości doniesień na temat wzięć (uprowadzeń) i są wysoce ektomorficzne – mają kościste, niedorozwinięte kończyny i ciała, przerośnięte głowy, niezwykle wielkie czarne oczy (niektórzy wzięci donoszą, że są to oczy „gadzie” lub „ptasie” o szczelinowych źrenicach, przy czym czerń bierze się z pokrywającej je sztucznej błony ochronnej, czegoś w rodzaju okularów słonecznych) i wzrost od 0,9 do 1,5 metra (najczęściej około 1,2 m). Fizjologia tych istot wyraźnie wskazuje na ich pochodzenie. Dużych wyłupiastych oczu o wielkich szczelinowych źrenicach wymagających sztucznej pokrywy ochronnej raczej trudno oczekiwać u rasy, która opanowała podróże międzyplanetarne i międzygwiezdne i została prawdopodobnie do nich genetycznie dostosowana. Kosmos jest bardzo jasny, jest środowiskiem wypełnionym promieniowaniem. Wyżej opisany rodzaj oczu przynależy do stworzeń spędzających większość życia w ciemnościach – są one przystosowane do optymalnego przyjmowania światła. W ich przypadku przyciemnione osłony są wręcz nieodzowne podczas wychodzenia do świata zewnętrznego, na powierzchnię. Podobnie ma się sprawa z ich ciałami. Są małe i łatwo mogą się przeciskać przez ciasne pomieszczenia, mają niewielką powierzchnię i niewielki ciężar, czyli są idealnie dostosowane do życia pod ziemią. Ich sposób poruszania, opisywany zazwyczaj jako „powłóczenie” nogami z „poruszającymi się dziwnie” lub „na boki” biodrami, wskazuje, że został wykształcony w stosunkowo ciasnej przestrzeni lub nawet tam, gdzie pospolite są tunele. Często w opisach występuje stwierdzenie, że śmierdzą „stęchlizną”, „jak węże” lub „zepsute jaja”. Istoty te porywają rzekomo ludzi i prowadzą na nich medyczne lub genetyczne testy, pobierając czasami przy tym spermę i jajeczka do „eksperymentów z hybrydyzacją” lub do innych bliżej nie znanych celów. Wzięcia (uprowadzenia) niemal zawsze mają miejsce pod osłoną nocy, co jest szczególnie na rękę tym istotom, jako że „szkodliwe” słońce już zaszło, zaś ludzie są senni lub wręcz śpią. Ofiara jest zabierana na pokład UFO (zazwyczaj w kształcie dysku lub dziecięcego bąka), gdzie staje się przedmiotem eksperymentów oraz pewnego rodzaju indoktrynacji za pomocą trójwymiarowej, audiowizualnej prezentacji. Jej treść dotyczy zwykle obaw przed wyginięciem człowieka w ziemskiej biosferze i zniszczeniem jego różnorodności biologicznej (proszę przypomnieć sobie, że powtarzającym się przedmiotem zainteresowania „czarodziejskiego ludu” było niezmiennie jedno – stałe dostawy materiału genetycznego). Jest to szczególnie widoczne w świetle faktu, że pierwszym podziemnym próbom z bronią jądrową towarzyszyły liczne – na niespotykaną dotąd skalę – obserwacje UFO. Próby te mogły wstrząsnąć czymś więcej niż tylko kilkoma szybami na pustyni! W trakcie medycznej części wzięć rzadko są stosowane, jeśli w ogóle, środki znieczulające, zaś ofiarę pozostawia się w stanie pourazowego stresu, który manifestuje się początkowo w postaci amnezji i umysłowych cierpień bądź niepokoju, któremu towarzyszą czasami senne koszmary, samoistna izolacja od społeczeństwa i ostatecznie pełne przypomnienie doznanych przeżyć w procesie naturalnego powrotu pamięci lub po wpływem terapii z zastosowaniem regresji hipnotycznej.

O

48 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Występują również inne wspólne cechy. Istoty są opisy- z opisywanymi w literaturze sumeryjskiej i egipskiej Galatuwane przez ofiary wzięć jako „trutniowate”, „o charakterze rami i Ushabtiu z podziemnego świata. W szetlandzkim robotycznym”, „kliniczne” itd., a także jako podobne do folklorze „mali ludzie”, którzy porywali ludzi, często nazywani byli „szarymi sąsiadami”, co więcej „szaraki” zdradzają gadów, ptaków lub o płaziej skórze. W wielu przypadkach akcja przenosi się do „miasta duże podobieństwo, zwłaszcza ich głowa i tors, do zagadw grocie”, „świata grot” lub „podziemnej bazy”. Mamy kowych chupacabr. Na myśl przychodzą również metodyczdoniesienia o obserwacjach w tych ostatnich miejscach ne diabełki i dżiny, które służyły Szatanowi i Szejtanowi „hybryd”, to znaczy istot posiadających cechy zarówno (islamska wersja Szatana). No i oczywiście są oni bardzo „obcych”, jak i ludzi, bądź innych zwierząt, które są tam podobni do „dero” Richarda Shavera, głównie ze względu hodowane, przy czym towarzyszy temu czasami kanibalizm na stosowanie wysoko rozwiniętej techniki. Nordyków, i torturowanie ludzi. Na jedno z takich miejsc, które znaj- sprawiających czasami wrażenie, że są wrogami „szaraków” duje się rzekomo pod Archuleta Mesa w pobliżu Dulce i „gadoidów”, często opisuje się jako działających z nimi w Nowym Meksyku, powołuje się wielu badaczy oraz wzię- ramię w ramię w podziemnych pomieszczeniach bądź labotych. W tego rodzaju trwających niekiedy bardzo długo ratoriach, co przywodzi na myśl Nagów, o których mówioepizodach na scenę wkraczają również inne istoty, takie jak no, że mają wygląd „niemal ludzki”, i zmienną aparycję „dzieci-hybrydy”, które są wątłe, blade i ektomorficzne, arystokratycznego lub aryjskiego „czarodziejskiego ludu”, i ogólnie bardziej zbliżone wyglądem do ludzi. Niektóre elfów światłości lub Tuatha de Danaanów. Odrośl apokryficznej hybrydy ludzi i Nefilimów została ofiary wzięć twierdzą nawet, że te dzieci wyglądają „jak opisana także w słowiańskiej Księdze Henocha jako posiaczarodziejski lud”! Inne istoty nie są aż tak szkodliwe, jak choćby te, które dająca szczególnie nordycki lub aryjski wygląd i płat gadziej cechuje wysoki wzrost, „ludzki” wygląd i arystokratyczna skóry (odznaka kapłaństwa) na klatce piersiowej. W walijskich mitach władca podziemnego świata o naoraz aryjska aparycja. W literaturze ufologicznej określa się je mianem „Nordyków”. Zdradzają one ogromne podobień- zwie Annwn posiadał „magiczny kocioł”, za pomocą którestwo do „jasnych elfów” i Tuatha De Danaanów. Czy te go wytwarzał w nieskończoność wojowników. Czy był to archetyp „Matki Ziemi”, „pierwowszystkie „dzieci wróżek”, hybrydy tnej macicy”, czy też synonimiczne i odmieńcy to już dojrzałe, zdolne Jeszcze jednym interesującym określenie wytwarzania odrośli podo pracy osobniki? faktem jest to, że wszystkie przez „sklejanie” genów – „kocioł”Kolejny rodzaj stworzeń jest już retorta? bardziej złowrogi, zarówno w wyopisywane stworzenia „Gadoidy” lub „ludzie-jaszczurglądzie, jak i nastawieniu, i jest wkładają dużo wysiłku ki” przypominają Nagów, Utukku, opisywany jako „gadzi humanoid”, w przekonanie swoich ofiar, Ammutów, „smoczych królów”, go„człowiek-jaszczurka” lub „gadoże pochodzą z „bardzo bliny, trole itd. Często opisywane są id”, i występuje w różnych odmiatakże jako śmierdzące zgniłymi janach pod względem wzrostu, od 1,5 daleka”, z odległych gwiazd, jami lub siarką. metra zaczynając a na 2,7 metra planet, „innych poziomów Zarówno „gadoidy”, jak i „szakończąc. Istoty te opisywane są zawibracji” lub wymiarów. raki” przeszły w ostatnich latach zwyczaj jako stojące za pozostałymi z królestwa ufologii do literatury typami. Od czasu do czasu pojawiaspiskowej, która podaje, że są oni ją się też doniesienia o jeszcze roślejszych istotach, które przypominają, jeśli chodzi o posturę, uwikłani w proces „kontroli Ziemi” lub że są w trakcie gigantyczne „szaraki” lub „modliszki”. W tych podziemnych procesu „przejmowania władzy”. Wielu autorów lansuje teorię, że „gadoidy” są mistrzami lokalizacjach występują także normalni ludzie z powierzchni iluzji i holograficznych projekcji lub że są zmiennokształtni Ziemi o militarnym wyglądzie i sposobie zachowania. Jeszcze jednym interesującym faktem jest to, że wszyst- i zajmują miejsce przywódców świata, dostojników rządokie opisywane stworzenia wkładają dużo wysiłku w przeko- wych i osób publicznych, są czymś w rodzaju wewnętrznej nanie swoich ofiar, że pochodzą z „bardzo daleka”, z odleg- „piątej kolumny”. Mamy tu zatem odmieńców rodem z eułych gwiazd, planet, „innych poziomów wibracji” lub wymia- ropejskiego folkloru robiących użytek z hologramów „dero” rów. Przebyli ten olbrzymi dystans, ponieważ „obawiają się i „ludzi-węży”, jak to opisał Robert E. Howard w swoich o ludzkość”, przy czym głoszą tę chwytającą za serce opowieściach o królu Kullu. Ta koncepcja jest jednak propagandę wbijając jednocześnie potężną igłę w podbrzu- równie stara, jak opowieści o podziemnym świecie. sze kobiety lub do czyjegoś nosa nie uważając za stosowne LUDZIE W CZERNI podanie lokalnego znieczulenia. Niniejszy traktat nie byłby kompletny bez rozważań na Biologia tych wszystkich istot, mimo ich przerażającej aparycji, przypomina dwa typy zwierzęce, które występują temat jeszcze jednej grupy graczy, również rodem z głębin powszechnie na Ziemi – ssaki i gady. Jest oczywiste, że Ziemi – „Ludzi w Czerni” (Men in Black; w skrócie MIB). bardzo im zależy, aby tego rodzaju logiczne skojarzenia nie Te enigmatyczne istoty występują licznie zarówno w literazrodziły się w ludzkich głowach. Jeśli w relacjach z wzięć turze ufologicznej, jak i spiskowej. Dzięki doskonałej pracy dokonywanych przez załogantów UFO jest choć trochę takich badaczy i pisarzy, jak John Keel i nieżyjący już Jim prawdy, to jest oczywiste, że te istoty będą przekonywały Keith, a także całej masy innych, udało się zgromadzić od swoje ofiary i przy okazji całą ludzkość, że pochodzą licznej rzeszy świadków wiele z pozoru mało istotnych z daleka. Ludzkość bez przerwy wpatruje się w górę w po- faktów. Ludzie w Czerni wydają się pasować do dwóch kategorii: szukiwaniu zagadek na niebie, lecz czy nie właściwsze byłoby zainteresowanie się tym, co dzieje się pod naszymi standardowych MIB-ów, którzy mogą być na przykład tajnymi agentami rządowymi lub członkami wojskowych grup stopami? Pierwiastki folklorystyczne i paralele literackie są w opi- dezinformacyjnych, oraz MIB-ów, którzy są, jak podkreśla sywanych przypadkach oczywiste. „Szaraki” są identyczne Keel, w zmowie z niewidzialnymi siłami kryjącymi się za WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 49

różnorodnymi obserwacjami „kryptoidów” bądź UFO. Wła- i utrzymujących stałą temperaturę przez okrągły rok, zwłaśnie tą drugą kategorią MIB-ów zajmiemy się w dalszej szcza te położone poniżej pewnego poziomu. Historia i folklor zawierają wspólne pierwiastki. Folklor części tego opracowania. Ci „tajemniczy ludzie” są różnego wzrostu oraz budowy wypełniają postacie „ciemnych ludzi”, „ludzi ubranych na i zazwyczaj szczupli. Noszą zwykle czarne garnitury, ciemne czarno” i „ponurych żniwiarzy”, często utożsamianych kapelusze i przeciwsłoneczne okulary (czyżby i w ich przy- w ubiegłych wiekach z czarnoksiężnikami, demonami lub padku chodziło o ochronę oczu przed słońcem!). Mają innymi „sługami Szatana” – no i oczywiście odór siarki lub oliwkową, lekko orientalną, azjatycką, a czasami nordycką, kamienia piekielnego stanowi od wieków ich znak rozposkandynawską karnację skóry, kolor włosów i wygląd. Mamy znawczy. W średniowieczu często widywano istoty przypominająteż doniesienia o odstępstwach od podstawowego szablonu tych dwóch form – kompletnym braku włosów (nawet brwi ce MIB-y oraz pospolite obecnie „szaraki” tam, gdzie i rzęs), nadmiernie dużych, wyłupiastych oczach (cechach wkrótce potem wybuchała zaraza. W przeddzień ważnych zupełnie nie pasujących do ssaków lub być może wynikają- wydarzeń historycznych ludzie niejednokrotnie obserwowali cych z przystosowania do bardzo słabego ciśnienia atmo- lub byli niepokojeni przez takie istoty. John Keel podaje w Disneylandzie bogów (Disneyland of sferycznego), rzężeniu i innych trudnościach z oddychaniem, jak gdyby wynikających z nieprzyzwyczajenia do Gods) i w innych swoich znakomitych książkach, że Juliusz ziemskiego (powierzchniowego) ciśnienia powietrza (aero- Cezar, Napoleon, a nawet Malcolm X opowiadali o spotembolizm – zator występujący w wyniku dostania się banie- kaniach z całą gamą tych przerażających istot. Także Hitler czek powietrza do naczyń krwionośnych), nienaturalnych przeżył podobno szereg odwiedzin o północy ze strony ruchach w stawach i sposobie poruszania się, „gadzim” lub tajemniczego „Tybetańczyka” i spotkał się rzekomo za jego „żabim” wyglądzie skóry i rysach twarzy, palcach zroś- pośrednictwem z „Nowym Człowiekiem” – kimś w rodzaju niętych błoną, siarkowym lub „metalicznym” odorze i całym superaryjczyka, który przybył w jego mniemaniu z wnętrza Ziemi i którego bardzo się bał. szeregu dodatkowych udziwnień fizycznej budowy. Jak wiele strachu, zamieszania i ludzkich cierpień jest Dodajmy do tego fakt, że MIB-y te często dziwią najpospolitsze rzeczy występujące w świecie na powierzchni Ziemi powodowanych przez niezwykłe wizyty tych „robotycznych i zarazem ludzkich” agentów-pro– próbują pić żelatynę, nie chcą jeść wokatorów? Skąd się biorą, na i zamiast pożywienia biorą pastylkę, W średniowieczu często czyje zlecenie działają i jakie są ich kradną lub proszą o danie im drobwidywano istoty cele? Czyżby chodziło im o wywołynych, pospolitych rzeczy (na przyprzypominające MIB-y wanie zamieszania i skłanianie lukład piór do pisania), które traktują dzi do „wpatrywania się w górę” najwidoczniej jako cenne pamiątki oraz pospolite obecnie w oczekiwaniu inwazji, która nigdy – te zachowania sprawiają, że stają „szaraki” tam, gdzie wkrótce nie nastąpi? „Najeźdźcy” mogą już się jeszcze bardziej „nieludzcy”. potem wybuchała zaraza. tu być – niewykluczone że są tu cały Często objawiają duże zaintereczas. Dowody na to znajdziemy sowanie płciowością lub zwyczajaw folklorze, religiach, mitach, litemi seksualnymi osób, z którymi się stykają, i im dłużej pozostają na powierzchni, tym bardziej raturze i zbiorowych archetypach rodzaju ludzkiego. Być stają się niekonsekwentni, zdezorientowani, letargiczni lub może nie są oni wcale „pozaziemscy”, lecz „wewnątrzziems„pijani” (być może jest to efekt uboczny gwałtownej dekom- cy”. Być może pod naszymi stopami istnieje olbrzymi, nieznany nam świat, który ciągnie się w dół poprzez sekretpresji lub aeroembolizmu). Często przedstawiają się swoim zaskoczonym gospo- ne, wijące się tunele i głębokie pieczary aż do warstwy darzom tajemniczymi określeniami mówiącymi, że są oby- Mohorovicica1, która jest nieregularną pieczarą położoną watelami „Narodu Trzeciego Oka”, czyniąc tym odniesienie głęboko pod górną warstwą ziemskiej skorupy. do okultystycznego lub tajnego stowarzyszenia, z którym Być może ten świat jest zależny od różnorodności biodo dziś można się nieraz spotkać w rytuałach i symbolice logicznej i genetycznego bogactwa powierzchni Ziemi i eksniektórych bractw „oświeconych” sięgających korzeniami ploatuje to bogactwo od tysięcy lub milionów lat, porywając „trzeciego oka” Nagów lub „czaszkowej perły” chińskich ignoranckich dzikusów, którzy włóczą się po oświetlonym smoków. Jakiekolwiek domysły na temat związku owego słońcem świecie. A może wszystkie te dane mają charakter Narodu Trzeciego Oka z obecnie istniejącymi tajnymi przypadkowy, są jedynie konglomeratem przypadkowo stowarzyszeniami są wątpliwe, niemniej istnieje pewna pa- i błędnie zinterpretowanych obserwacji zwierząt, zjawisk ralela. naturalnych i archetypów głęboko zakorzenionych w zbioroKolejna wskazówka bierze się z faktu, że pod drzwi wej ludzkiej podświadomości? Krytyk mógłby oczywiście swoich ofiar przybywają lśniącymi czarnymi samochodami, przytoczyć nieskończenie dużo przekonywających wyobraktóre są w nieskazitelnym stanie, „jak spod igły”. Za- żeń powstałych w ciągu minionych tysiącleci na poparcie dziwiające jest tu to, że samochody te prawie zawsze swoich zastrzeżeń, lecz dane – istniejące w ludzkich tradycprzedstawiają modele sprzed kilkudziesięciu lat, a czasami jach od niepamiętnych czasów i powtarzające się do dzisiaj wyglądają jak składaki kilku marek (również staromod- – mówią co innego. nych). Aby chronić je przed niszczącym działaniem upływu Gadzie, wampirowate, robotyczne i demoniczne to przyczasu – rdzewieniem, parcieniem opon etc. – musiałyby być miotniki przypisywane istotom z podziemi od wieków. Natrzymane w środowisku o stałej temperaturze i niskiej wiedzają one ludzką wyobraźnię i są obecne w nocnych wilgotności, z dala od zmiennych warunków atmosferycz- koszmarach od najdawniejszych czasów. Te „archetypowe” nych, słońca i skrajnych wahań temperatury. Jeśli dodamy obrazy przemawiają do nas nadnaturalnym strachem i tajedo tego fakt, że zarówno samochody, jak i ich właściciele, mniczością. Co będzie jednak, kiedy zamiast nadnaturalMIB-y, nagle i w niewytłumaczalny sposób znikają, jak nymi istoty te okażą się być zwykłymi, technologicznie gdyby zapadali się pod ziemię... to mamy oczywistą wskazó- zaawansowanymi formami życia, które jeszcze do niedawna wkę. Niektóre pieczary są wilgotne, lecz jest wiele suchych pozostawały poza zdolnością naszego pojmowania, przez co 50 • NEXUS WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

traktowano je jako „magiczne” lub niemożliwe do istnienia? Jeśli tak właśnie jest, postąpilibyśmy właściwie jako gatunek, poznając nie tylko naszą planetę, ale również nasze mityczne i folklorystyczne dziedzictwo, jako że mówi ono nie o symbiozie, lecz o niemal niewidzialnych pasożytach gnieżdżących się w głębi Ziemi. s O autorze:
Wm Michael Mott jest dyrektorem jednej z amerykańskich firm wytwarzających oprogramowanie komputerowe. Jest również niezależnym artystą i pisarzem, tworzącym zarówno beletrystykę, jak i literaturę faktu. Pracuje jako grafik dla czołowych firm amerykańskich oraz wydawców książek i czasopism. Jego prace publikowane były w takich pismach, jak Computer Graphics World Magazine, Computer Artist, IEEE Computer Graphics and Applications, Dragon Magazine, UFO Magazine i wielu innych. Stworzył wiele nagrodzonych dzieł sztuki i grafik przeznaczonych na okładki książek, CD-ROM-ów, plakaty, opakowania etc., a także na strony internetowe. Jego prace były prezentowane między innymi na wystawie In Dreams Awake: Art of Fantasy (Rozbudzone sny – sztuka fantazji) w Olimpii i Galerii York w roku 1988. Jego satyryczne powieści Pulsifer: A Fable i Land of Ice, A Velvet Knife, które zostały wydane w formie elektronicznej przez SoftBook Press/Gemstar (www.softbook.com), będą wkrótce dostępne u autora w luksusowej wersji na CD-ROM-ie. Pierwsza seria jego krótkich ilustrowanych opowiadań ukazała się we wrześniu 2000 roku w wydaniu kieszonkowym nakładem Undaunted Press (www.undauntedpress.com). Mott od ponad 20 lat zajmuje się badaniem zjawisk paranormalnych i niedawno postanowił przedstawić wyniki swoich dociekań w formie pisemnej w postaci bogato ilustrowanej książki i CD-ROM-u pod wspólnym tytułem Caverns, Cauldrons, and Concealed Creatures, która jest dostępna na stronie internetowej ‹http://www.hiddenmysteries.com›). Z autorem można się skontaktować za pomocą poczty elektronicznej, pisząc na adres: ‹mottimorph@earthlink.net›.

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Warstwa Mohorovicica lub nieciągłość Mohorovicica to warstwa graniczna między skorupą ziemską i jej płaszczem położona 8 kilometrów pod dnem oceanów i 32 kilometry pod kontynentami. Nazwę swą wzięła od nazwiska chorwackiego geologa A. Mohorovicica (1857-1936). – Przyp. tłum.

Bibliografia:
1. New Larousse Encyclopaedia of Mythology (Nowa encyklopedia mitologii Larousse’a), Hamlyn Publishing Group Ltd, 1968. Rozdziały: Mitologia asyryjsko-babilońska, Mitologia egipska, Mitologia celtycka, Mitologia hinduska, Mitologia chińska, Mitologia japońska. 2. Myth and Mankind: Epics of Early Civilization – Myths of the Ancient Near East (Mity a rodzaj ludzki – epika wczesnych cywilizacji: mity starożytnego Bliskiego Wschodu), Time-Life Books, 1998. 3. Myth and Mankind: Epics of Early Civilization – Land of Dragon (Mity a rodzaj ludzki – epika wczesnych cywilizacji: Ziemia Smoka), Time-Life Books, 1999. 4. Commander X, The Controllers (Kontrolerzy), Abelard Productions, Inc. 5. R.A. Boulay, Flying Serpents and Dragons (Latające węże i smoki), The Book Tree, 1997, 1998. 6. Rutheford H. Platt jr, J. Alden Brett (pod red.), The Forgotten Books of Eden: Lost Books of the Old Testament (Zapomniane księgi raju – zagubione księgi Starego Testamentu), Gramercy Books, Random House, 1980. 7. Valmiki, The Ramyana (Ramajana), New American Library, 1978. 8. Bhaktivedanta Swami Prabhupada, Bhagavad-Gita As It Is (BhagavadGita taka jaką jest), Bhaktivedanta Books Trust, 1972. 9. Royall Tyler (pod red.), Japanese Tales (Podania japońskie), Pantheon Books, 1987. 10. Stephen R. Turnbull, The Samurai: A Military History (Samuraje – historia wojskowa), Macmillan Publishing Co., 1977. 11. The Story of Sigurt (Historia Sigurta – Saga Volsunga), przekład z islandzkiego na angielski Eirikr Magnusson i William Morris; w zbiorze A Treasury of Fantasy (Skarbnica fantazji), Avenel Books, 1981.

12. John E. Roth, American Elves: An Encyclopaedia of Little People from the Lore of 380 Ethnic Groups of the Western Hemisphere (Amerykańskie elfy – encyklopedia Małego Ludu na podstawie ustnych przekazów 380 etnicznych grup z półkuli zachodniej), MacFarland Books, 1997. 13. Reidar Christiansen (pod red.), Folktales of Norway (Ludowe podania norweskie), przekład na angielski Pat Shaw Iversen, University of Chicago Press, 1968. 14. Reimund Kvideland, Henning K. Sehmsdorf (pod red.), Scandinavian Folk Belief and Legend (Skandynawskie wierzenia ludowe i legendy), University of Minnesota Press, 1988. 15. Katherine Briggs, An Encyclopaedia of Fairies (Encyklopedia czarodziejskiego ludu), Pantheon Books, 1976. 16. Henry Glassie (pod red.), Irish Folktales (Irlandzkie opowieści ludowe), Pantheon Books, 1985. 17. Kevin Crossley-Holland, The Norse Myth (Mity nordyckie), Pantheon Books, 1980. 18. Charles Squire, Celtic Myth and Legend, Poetry and Romance (Celtyckie mity i legendy w poezji i romansach), Bell Publishing Co., 1979. 19. H.R. Ellis Davidson, Gods and Myths of the Viking Age (Bogowie i mity okresu Wikingów), Bell Publishing Co., 1981. 20. Joseph A. Citro, Passing Strange: True Tales of New England Hauntings and Horrors (Przemijająca dziwność – prawdziwe opowieści o strachach i horrorach Nowej Anglii), Houghton Mifflin Co., 1997. 21. Myth and Mankind: Gods of Sun and Sacrifice — Aztec and Maya Myth (Mity arodzaj ludzki – bogowie Słońca i ofiar:mity Azteków i Majów), Time-LifeBooks, 1997. 22. Vincent Gaddis, American Indian Myths and Mysteries (Mity i tajemnice amerykańskich Indian), Indian Head Books, Nowy Jork, 1992. 23. Popol Vuh, przekład na angielski Dennis Tedlock, Simon & Schuster, 1985. Polskie wydanie: Popol Vuh – księga rady narodu Quiché, przekład HalinaCzarnocka, Carlos Marrodán Casas, PIW, Warszawa, 1980 (seria Bibliotheca Mundi). 24. Charles Gallenkamp, Maya: The Riddle and Rediscovery of a Lost Civilization (Majowie – zagadka i powtórne odkrycie zaginionej cywilizacji), Viking Penguin, 1985. 25. Len Green, „That Old Time Choctaw Religion” („Dawna religia Choctawów”), Bishinik, czerwiec 1979. 26. Len Green, „Origins of Choctaw People Retold from Old Legends” („Pochodzenie ludu z plemienia Choctaw odtworzone na podstawie starych legend”), Bishinik, sierpień 1980. 27. Michel Meurger, Claude Gagon, Lake Monster Traditions: A CrossCultural Analysis (Tradycje jeziornych potworów – analiza międzykulturowa), Fortean Times, 1988. 28. F.W. Holiday, The Great Orm of Loch Ness, (Wielki Orm Loch Ness), W.W. Norton & Co., 1968. 29. Scott Corrales, Chupachabras and Other Mysteries (Chupachabry i inne tajemnice), Greenleaf Publications, 1997. 30. Jerome Clark, Unexplained! (Nie wyjaśnione!), Visible Ink Press, 1999. 31. Don Hunter, Rene Dahinden, Sasquatch/Bigfoot (Sasquatch-Wielka Stopa), McClelland & Stewart, 1993, wydanie uzupełnione. 32. Loren Coleman, Patrick Huyghe, The Field Guide to Bigfoot, Yeti, and Other Mystery Primates World-wide (Przewodnik po Wielkiej Stopie, Yeti i innych tajemniczych istotach z gatunku naczelnych), Avon Books, 1999. 33. Timothy Green Beckley, Subterranean Worlds Inside Earth (Podziemne światy wewnątrz Ziemi), Inner Light Productions, 1992. 34. David Hatcher Childress, Richard S. Shaver, Lost Continents and the Hollow Earth (Zaginione kontynenty i wydrążona Ziemia), Adventures Unlimited Press, 1999. 35. Walton Kafton-Minkel, Subterranean Worlds (Podziemne światy), Loompanics Unlimited, 1989. 36. Ray Palmer (we współpracy Richarda S. Shavera), The Secret World (Tajemniczy świat), Amherst Press, 1975. 37. Bruce Rux, Architects of Underworld (Architekci podziemnego świata), Frog Ltd, 1996. 38. Timothy Good, Above Top Secret: The Worldwide UFO Coverup, William Morrow, 1988. Polskie wydanie: Z tajnych archiwów, przekład Grażyna Gasparska, Wydawnictwo Amber, Warszawa 1998. 39. Timothy Good, Alien Contact: Top Secret UFO Files Revealed (Kontakt z obcymi istotami – ściśle tajne archiwa odtajnione), William Morrow, 1993. 40. Charles Bailey Bell, The Bell Witch of Tennessee (Wiedźma Bellów z Tennessee), 1934; reprint wydany nakładem Charlesa Eldera, 1972. 41. Charles Edwin Price, The Infamous Bell Witch of Tennessee (Niesławnej pamięci Wiedźma Bellów z Tennessee), Overmountain Press, 1972. 42. John A. Keel, Disneyland of Gods (Disneyland bogów), Illuminet Press, USA, 1995. 43. John A. Keel, Our Haunted Planet (Nasza nawiedzona planeta), Glade Press, 1999. 44. John A. Keel, The Mothman Prophecies (Proroctwa człowieka-ćmy), G.P. Putnam & Sons, 1970. 45. ohn A. Keel, Operation Trojan Horse (Operacja Koń Trojański), G.P. Putnam & Sons, 1970. 46. Jim Keith, Casebook on the Men in Black (Przewodnik po Ludziach w Czerni), Illuminet Press, 1997. 47. Beowulf, przekład na angielski Burton Raffel, New American Library, Mentor Books, 1963.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 51

PROROCTWA PATRIARCHÓW INDIAN HOPI
John Hogue odowici mieszkańcy Ameryki z plemienia Hopi zamieszkującego południowo-zachodni region Stanów Zjednoczonych mają starożytne proroctwo, które zapowiada zniszczenie obecnego świata w oczyszczającym ogniu. Spełnienie tego proroctwo jest już bliskie i dokona się po spełnieniu szeregu dodatkowych przepowiedni zwanych „ostatecznym ostrzeżeniem”. Pierwszy zestaw ostrzeżeń miał za zadanie zaalarmować patriarchów plemienia Hopi o nadejściu w niedalekiej przyszłości oczyszczenia Ziemi. Po ich spełnieniu mieli oni przerwać swoje milczenie i ostrzec świat za pośrednictwem drugiego zestawu przepowiedni zapowiadającego rychły początek oczyszczenia świata za pomocą ognia. Oto pierwszy zestaw ostrzeżeń: Ostrzeżenie: Żelazny koń przyjdzie na ziemie czerwonego człowieka. Spełnienie: Chodzi tu o pociąg. Przepowiednia ta dopełniła się w XIX wieku. Ostrzeżenie: Biały człowiek uniesie w niebo druty. Spełnienie: Chodzi tu o telegraficzne druty przeciągnięte w XIX wieku oraz późniejsze dwudziestowieczne linie energetyczne. Ostrzeżenie: Pajęcza sieć pokryje niebo. 52 • NEXUS

Spełnienie: Chodzi tu o smugi kondensacyjne samolotów i odrzutowców. Ostrzeżenie: Moce czerwieni, swastyka i Słońce zagrożą Wyspie Żółwia. Spełnienie: Ameryka Północna widziana z kosmosu przypomina kształtem żółwia. (Proszę nie pytać mnie, skąd przedkolumbijscy wizjonerzy o tym wiedzieli). W czasie drugiej wojny światowej oraz Zimnej Wojny, która miała po niej miejsce, te trzy „moce” zagroziły Ameryce Północnej. Swastyka i naziści, a później siły „czerwonych” komunistów Rosji i Chin prześladowały Wyspę Żółwia. Moce Słońca bezpośrednio przypaliły ziemię rodzinnych krain Hopi, kiedy biały człowiek testował swoje atomowe bomby w Nevadzie i Nowym Meksyku, w pobliżu uświęconej ziemi Hopi w Arizonie.1 Ostrzeżenie: Biały człowiek stworzy straż prochów, które legną jako odpady na ziemi i uczynią ją bezpłodną na wiele pokoleń. Spełnienie: Chodzi tu o bomby atomowe. Pozostałe po ich wybuchach promieniowanie jest plagą sterylizującą. Ostrzeżenie: Spełnienie tego pierwszego zestawu przepowiedni będzie sygnałem dla starszyzny Indian Hopi do zakończenia milczenia i przekazania światu proroctwa o zbliżaniu się wielkiego oczyszczenia, aby każdy człowiek mógł się przygotować na jego nadejście i złagodzić jego skutki. Spełnienie: Ponad 50 lat temu starszyzna Hopi uznała, że pierwszy zestaw przepowiedni-ostrzeżeń spełnił się i przystąpili do ostrzegania świata, gło-

R

sząc proroctwo o nadejściu oczyszczenia. Niektórzy z patriarchów, jak choćby Thomas Banyaca, objaśniali te przepowiednie w programie ogólnopaństwowej telewizji, a nawet przemawiali przed Zgromadzeniem Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych. A oto drugi zestaw ostatecznych ostrzeżeń: Ostrzeżenie: Plemię ludzi przyodzianych w czerwone kapelusze i czerwone szaty przybędzie licznie ze Wschodu drogą powietrzną. Skolonizują oni kraje zachodniej Ameryki, a następnie rozproszą się i znikną. Spełnienie: Chodzi tu zapewne o Tybetańczyków, którzy przybyli pod wpływem patriarchów Hopi, kiedy spełniły się trzy wstępne znaki ich własnego liczącego sobie 1 200 lat proroctwa dotyczącego przeszczepienia ich religii do Ameryki. Proroctwo to, przekazane przez Padmasambhavę, założyciela tybetańskiego buddyzmu, głosi, że „kiedy żelazny ptak poleci [chodzi o samoloty], a koń pobiegnie na kołach [samochody], lud Tybetu będzie rozrzucony jak mrówki po powierzchni Ziemi, zaś w kraju czerwonego człowieka nastanie Dharma”. Od lat siedemdziesiątych Dalajlama i pewna liczba na bordowo przyodzianych kapłanów spełniło proroctwo Indian Hopi regularnie odwiedzając ich patriarchów. Wielu Indian Hopi uważa ponadto, że proroctwo to spełniają także późniejsze, mające miejsce w latach osiemdziesiątych, odwiedziny na bordowo przyodzianych wyznawców Bhagwana Sri WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Rajneesha, którzy tysiącami przybywali do wschodniego Oregonu. Świadoma proroctwa garstka wyznawców Rajneesha złożyła w roku 1985 wizytę naczelnemu patriarsze Hopi, Davidowi Monongye, zanim jeszcze ich współwyznawcy zniknęli z pola widzenia. Spotkanie to opisałem w książce Messiahs: The Vision and Prophecies for Second Coming (Mesjasze – wizje i proroctwa Drugiego Przyjścia). Ostrzeżenie: Biały człowiek ukradnie skały z Księżyca. To znak zagrożenia sygnalizujący, że jesteśmy w ostatnich dniach przed oczyszczeniem. Spełnienie: W czasie lądowań na Księżycu pobrano w ramach programu Apollo dziesiątki kilogramów skał księżycowych, które zabrano następnie na Ziemię. Kilka lat wcześniej widziałem osobiście nieformalne posiedzenie w siedzibie ONZ, tuż obok sali zgromadzeń, na którym patriarchowie Hopi dzielili się swoimi proroctwami z członkami zgromadzenia tej organizacji. Ostrzeżenie: Biały człowiek zbuduje stały dom na niebie. To jest ostateczne ostrzeżenie przed oczyszczeniem. Spełnienie: Rosyjska stacja kosmiczna Mir rozpadła się niedawno na kawałki, które zatonęły w morzu. Tymczasem znacznie bardziej trwała Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przemierza już nasze niebo i w ciągu kilku lat osiągnie pełną zdolność operacyjną. To, czy jest ona już gotowa pod względem operacyjnym, jest sprawą do dyskusji, nie zmienia to jednak faktu, że czas oczyszczenia już nadszedł. Istnieją setki proroctw pochodzących z innych apokaliptycznych przekazów, które również zapowiadają śmierć i odrodzenie świata tuż po przełomie tysiąclecia. Ci z państwa, którzy czytali moje książki, wiedzą, że interpretuję nadchodzące oczyszczenie zapowiedziane przez proroctwa Hopi na dwa sposoby. Jeśli obawa i ślepe przywiązania do skostniałych tradycji pozostaną siłami motywującymi nasze przeznaczenie, wówczas „ognie” wojny, globalne ocieplenie, powszechny gniew i stres spalą naszą cywilizację przed upływem następnych pięćdziesięciu lat. Jeśli w ciągu tych pięćdziesięciu lat wezwanie do osobistej transformacji i medytacji zostanie przyjęte przez wystarczającą liczbę ludzi na całym świecie i rozpoczną oni proces osobistej przemiany, wówczas „ognie” oczyszczenia świata będą ogniem miłości, świadomości, geniuszu i współczucia. WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Uważam, że w nadchodzących latach będziemy świadkami działania obu ogni, wewnętrznego i zewnętrznego. Pozostaje jedynie pytanie: którym z nich chcielibyśmy się oczyścić? Mając to na uwadze, chciałbym podzielić się z państwem wiadomością, którą otrzymałem za pośrednictwem Internetu. Wiadomość ta jest swego rodzaju listem otwartym doradzającym, jak przebrnąć przez rok 2001, i pochodzi od rzecznika patriarchów Hopi. Nie sprawdzałem, czy ten list rzeczywiście pochodzi od nich, niemniej moje własne rozumienie ich proroctw utwierdza mnie w przekonaniu, że jest on autentyczny. Oto jego treść: Do moich towarzyszy pływaków: Jest rzeka, która płynie obecnie bardzo szybko. Jest tak wielka i wartka, że są tacy, którzy się jej zlękną. Będą starali się trzymać brzegu i zostaną rozdarci, będą bardzo cierpieć. Wiadomo, że rzeka dąży ku swemu przeznaczeniu. Patriarchowie mówią, że powinniśmy puścić się brzegu, wypłynąć na środek rzeki i trzymać głowę nad wodą. A ja powiadam, sprawdźcie, kto jest z wami i świętuje. Na obecnym etapie historii nie wolno nam niczego traktować osobiście, na pewno nie w stosunku do siebie samych, ponieważ kiedy będziemy tak czynili, nasz rozwój duchowy i nasza podróż zostaną zatrzymane. Czas samotnego wilka już minął. Zbierzcie się razem. Wyrzućcie ze swojego słownika i nastawienia słowo „walka”. Wszystko, co teraz czynimy, musi być spełniane w uświęcony sposób i w radości. Jesteśmy tymi, na których czekaliśmy. Rzeka jest metaforą obrazującą szybkie, spienione wody prądów współczesnych czasów, nowego tysiąclecia. Wezwanie do opuszczenia „brzegu”, który znamy, i płynięcia z prądem ku nieznanemu przeznaczeniu stanowi wspólny temat proroctw Hopi dotyczących oczyszczenia. Słyszałem, jak patriarchowie wyrażali to inaczej, również metaforycznie: „należy wyzbyć się strachu przed zmianami” – jeśli nie jest się w stanie objąć nadchodzących przemian. Ludzie, którzy nie tylko zdołają pojąć zmiany, ale również cieszyć się podróżą ku nieznanemu i nowemu tysiącleciu, ogromnie zyskają w wyniku nadchodzącego oczyszczenia świata. Wezwanie do świętowania życia i uczynienia z każdego, najprostszego

działania w życiu czegoś świętego jest wspólnym przekazem, który Indianie Hopi dzielą ze współczesnymi mistykami i prorokami, takimi jak Adi Da, Gurdijeff i Osho. Oni wszyscy promują wizję nadchodzącej nowej ludzkości, która wykroczy poza swoje dawne uwikłania poprzez medytację i uświęcenie życia. Życzę państwu szczęśliwego spływu rzeką nieznanego! s Przypisy:
1. Słońce może w tym przypadku równie dobrze odnosić się do Japonii. – Przyp. red.

(Źródło: John Hogue, 16 kwietnia 2001, Archiwum proroctw Hogue’a, strona internetowa: ‹www.hogueprophecy.com›. Hogue jest autorem Messiahs: The Vision and Prophecies for the Second Coming (Mesjasze – wizje i proroctwa Drugiego Przyjścia), Nostradamus: The Complete Prophecies (Nostradamus – kompletne przepowiednie) i The Last Pope: The Decline and Fall of the Church of Rome (Ostatni papież – schyłek i upadek rzymskiego kościoła)).

CZYŻBY PODZIEMNA BAZA UFO W KANADZIE?

W

roku 1961 trzej amatorzy speleolodzy, Arnold White, Rick Grayton i Don Lawrence natknęli się w trakcie eksploracji jednego z wielu starych chodników kopalni żelaza w Nowej Fundlandii w Kanadzie na coś, co jest, jak sądzą, podziemną bazą UFO. Oto, co na ten temat powiedział Arnold White: Chociaż obecnie dobrze znana, jedna z tych kopalń, nawiasem mówiąc jedna z najgłębszych, była przyczyną wielu kontrowersyjnych opinii, które wygłaszali miejscowi ludzie. Wkrótce po wydrążeniu jej najgłębszego poziomu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Górnicy pracujący na nocnej zmianie w małych grupach liczących sześć do ośmiu osób zaczęli słyszeć dziw-

C.T.N. i D.U. „CRYSTAL”
w Poznaniu

Prowadzi kursy: podstawowy i II stopnia przygotowujące do zaistnienia w Czwartym Wymiarze Informacja i zapisy:
tel. 061-661 44 33 i 0609-264 763 60-247 Poznań, ul. Cybulskiego 13a www.crystal.digisign.pl
NEXUS • 53

ne głosy. Nie były to dudnienia ani żadne inne naturalne dźwięki, jakie słyszy się w kopalniach, ale coś, co niektórzy opisywali jako «dziwną muzykę». Zdawała się ona dobiegać ze wszystkich stron, czasami była bardzo cicha, a czasami brzmiała, jakby dobiegała z daleka. Później niektórzy twierdzili, że słyszeli „mamrotanie” i „głosy”. Ciągnęło się to przez wiele miesięcy, lecz w popłoch wpadali tylko ci górnicy, którzy słyszeli te dźwięki. Potem zaczęły się poważniejsze zdarzenia. Pewien mężczyzna wszedł do kopalni późnym wieczorem, by sprawdzić pewne oprzyrządowanie, i kiedy po zakończeniu przeglądu miał zamiar wrócić na powierzchnię, z tyłu złapało go kilku „małych ludzi”, którzy wyrwali mu z rąk lampę i „strzelili” w niego czymś, co rzuciło nim o ścianę chodnika, zwalając go z nóg i powodując utratę przytomności. Górnicy, którzy przyszli z rana do pracy, znaleźli go w dobrym stanie fizycznym, lecz zupełnie roztrzęsionego psychicznie. Oświadczył, że już nigdy więcej nie wejdzie do kopalni. Zaraz potem porzucił zawód górnika. Kilka dni później zniknął górnik z nocnej zmiany. W rezultacie poszukiwań głęboko wewnątrz kopalni odnaleziono jego lampę i czapkę, lecz ani śladu jego samego. Wkrótce zaczęły psuć się światła i maszyny bądź też działały one nieregularnie, i to bez jakiejkolwiek wyraźnej przyczyny. Ludzie stopniowo tracili chęć do pracy w tej kopalni i ostatecznie ją zamknięto. Właśnie tą kopalnią zainteresował się nasz kanadyjski znajomy i zapragnął pomóc nam w badaniach. Chociaż speleologia ogranicza się zazwyczaj do badania jaskiń powstałych w sposób naturalny, nasza ciekawość była pobudzona do tego stopnia, że zachęciła nas do podjęcia tego niezwykłego wyzwania. Przybyliśmy do miasteczka górniczego, w którym znajduje się ta kopalnia, położonego w pobliżu granicy Nowej Fundlandii z Quebeciem, 22 marca 1961 roku i zamieszkaliśmy w miejscowym hotelu. Nazajutrz uporządkowaliśmy nasz ekwipunek, załadowaliśmy go na jeepa i ruszyliśmy w kierunku kopalni. Przy wejściu do kopalni zostaliśmy zatrzymani przez dwóch policjantów, którzy poradzili nam, abyśmy nie wchodzili do środka. Kiedy upieraliśmy się przy swoim zamiarze, zagrozili nam aresztowaniem, w związku z czym odeszliśmy z mocnym postanowieniem powrotu na piechotę po zapadnięciu zmroku. O godzinie 1.30 w nocy wyruszyliśmy po raz drugi. Tym razem ominęliśmy posterunek policji i podeszliśmy do kopalni z innego kierunku. Nikt nas nie zatrzymał i wkrótce znaleźliśmy się przy wejściu. 54 • NEXUS

Podczas gdy Rick Grayton (mój amerykański przyjaciel) stał na czatach, ja i Don Lawrence (nasz kanadyjski przyjaciel) opuściliśmy się do kopalni. Kopalnia była w doskonałym stanie i nie było widać żadnych oznak zniszczeń wywołanych starzeniem się – nie była to kopalnia, którą rząd mógł zamknąć z powodu złego stanu technicznego. Kiedy kończyliśmy wstępne rozpoznanie, usłyszeliśmy dobiegający z głębi kopalni głos, który wołał: „Chodźcie!” Znieruchomieliśmy na moment, a następnie ruszyliśmy w kierunku z którego zdawał się dobiegać. Potem usłyszeliśmy, jak ktoś lub coś biegnie. Zapaliliśmy flarę, ale nic nie było widać. Ruszyliśmy do przodu i znowu usłyszeliśmy, jak ktoś biegnie. W tym momencie zdążyliśmy się już zagłębić daleko, zaś nasza ciekawość i podniecenie wzrosły niepomiernie. Odgłos biegnących kroków nagle urwał się i zobaczyliśmy niewyraźne, błękitne światełko promieniujące z odległej niszy. Potem usłyszeliśmy coś, co zabrzmiało jak stukot zamykanych drzwi. Szybko znaleźliśmy miejsce, z którego promieniowało światło, ale nie mogliśmy znaleźć drzwi. Opukując młotkiem geologicznym ściany w wielu miejscach natrafiliśmy na puste, metaliczne odgłosy. Po zlokalizowaniu powierzchni, na której występowały te puste odgłosy, oznaczyliśmy ją odłupując dłutem kawałki skały. Okazało się, że jest to w ogólnym zarysie prostokątny obszar o wysokości prawie 1,5 metra i szerokości około 0,6 metra. Ponieważ nie mogliśmy prowadzić dalszych badań przy pomocy sprzętu, jaki zabraliśmy ze sobą, postanowiliśmy wrócić tam następnej nocy i kontynuować nasze poszukiwania. Nazjutrz wszyscy troje weszliśmy do kopalni. Ku naszemu zdziwieniu ślady dłuta w skale zniknęły! Znalezienie powierzchni dającej pusty odgłos zajęło nam kilka minut. Tym razem byliśmy już przygotowani właściwie. Posługując się napędzaną akumulatorem wiertarką wywierciliśmy dziesięciocentymetrowej głębokości otwór w skale, aż dotarliśmy do metalu. Wyciągnęliśmy wiertło ze skały i zmieniliśmy je na przystosowane do wiercenia w metalu. Ostatecznie przebiliśmy się przez metal i po wyciągnięciu wiertła ponownie zobaczyliśmy łagodne, błękitne światło, które świeciło tak jak poprzednio. Nagle usłyszeliśmy niskie buczenie i zostaliśmy zaskoczeni nagłym uniesieniem się sekcji ściany, nad którą pracowaliśmy. Powiedzenie, że byliśmy przestraszeni, byłoby wyraźnym niedomówieniem. To, co roztoczyło się przed naszymi oczami, było niesamowite. Był to korytarz oświetlony błękitnym światłem, który wy-

glądał, jakby był wykonany z jakiegoś półprzeźroczystego, pozbawionego szwów, samoświecącego, niebieskiego plastyku lub metalu. Początkowo byliśmy pełni obaw przed badaniem tego enigmatycznego korytarza, jednak po chwili wahania postanowiliśmy wejść do niego. Musieliśmy się zgiąć, ponieważ miał tylko półtora metra wysokości. Po przejściu około 50 metrów natknęliśmy się na kolejny korytarz, który odchodził w lewo. Po chwili namysłu weszliśmy do niego. Po przejściu około 100 metrów dotarliśmy do jego końca, gdzie natknęliśmy się na wijące się stromo w dół schody. Schodziliśmy nimi przez co najmniej 20 minut, ze zdziwieniem odnotowując, że świecenie staje się coraz silniejsze. W końcu doszliśmy do końca schodów, gdzie znajdowało się wejście do kolejnego korytarza, który był dla odmiany jasnozielony. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy nim w drogę. Miał zaledwie 30 metrów długości i przemierzyliśmy go bardzo szybko. Na lewo i na prawo znajdowały się owalne otwory. Zdecydowaliśmy się wejść w prawy i natychmiast spostrzegliśmy, że jest to kolejny korytarz, tyle że o cylindrycznym kształcie i jednocześnie znacznie większy od poprzednich. Zauważyliśmy również, że był wykonany z jakiegoś krystalicznego materiału, z którego emanowało jasne, lecz łagodne białe światło. Biegł łukiem w dół. Po pewnym czasie doszliśmy do ogromnej komory, która wyglądała jak laboratorium i jednocześnie przypominała hydroponiczny ogród. W jednej jej części znajdowały się rzędy gigantycznych, egzotycznych roślin, zaś w drugiej jakieś oprzyrządowanie chemiczne. Ściany tego laboratorium były wyłożone panelami różnowymiarowych ekranów telewizyjnych, wskaźników, zaworów i całego mnóstwa urządzeń elektronicznych. Niektóre ekrany miały powierzchnię co najmniej 1 metra kwadratowego. W centralnej sekcji znajdował się ogromny, mieniący się różnymi kolorami kryształ. Miał szorstką,

AURA-AKTYWATOR BISCH’a do nauki widzenia
energii duchowych i AURY
wokół ludzi w warunkach domowych oraz synchronizacji półkulowej, energetyzacji i terapii antystresowej. Działa na zasadzie patrzenia przez specjalne filtry. Polecany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Auryczne. Cena: 128,00 zł wraz z broszurą i kosztem przesyłki. ZAMÓWIENIA pisemne lub telefoniczne w godz. 8-20: Telefon (0-71) 319-61-91 (pon.-sob.). FIRMA „CYBERNETON”, BRZEG DOLNY, ul. SŁOWACKIEGO 18 lok. 1 kod: 56-120. Katalog wysyłamy bezpłatnie.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

naturalną powierzchnię i najwidoczniej jakieś specjalne przeznaczenie. Reszta komory była wypełniona dziwnymi urządzeniami i aparaturą o nie znanym dla nas przeznaczeniu. Sufit stanowił jedną plamę światła. W najodleglejszym krańcu komory znajdowało się coś, co przypominało samochodowy podnośnik lub platformę windy, na której stał dyskokształtny metalowy obiekt. Postanowiliśmy obejrzeć go dokładniej. Na szczęście winda była uniesiona zaledwie około pół metra nad poziom podłogi, dzięki czemu mieliśmy dobry widok. Obiekt miał kolisty kształt – około 11 metrów średnicy i 1,2 metra wysokości. Nagle Don krzyknął: „To latający spodek!” Bez wahania zgodziliśmy się z nim – to rzeczywiście było „UFO”. Rick wszedł na platformę, aby dokładnie przyjrzeć się spodkowi. Zapukał delikatnie młotkiem w jego powłokę. W niektórych miejscach słychać było pusty pogłos. Po zastukaniu w jedno miejsce jego ogonowa część zdematerializowała się. Tak go to zaskoczyło, że omal nie spadł z platformy. Prawie połowa wewnętrznych mechanizmów stała się widoczna, z których żaden nie przypominał niczego, co byłoby nam znane. Jedyną rzeczą, którą byliśmy w stanie się domyślić, było to, że spodek był zdalnie sterowany, jako że nie widzieliśmy w nim miejsc dla załogi. Rick zeskoczył z platformy i przystąpiliśmy do dalszych oględzin. Winda niespodziewanie zaktywizowała się i zaczęła opadać ku podłodze, zaś światło w komorze zmieniło kolor z łagodnego białego na czerwony. W chwilę potem znajdujący się w górze na prawo od nas ekran rozświetlił się. Z powodu nienaturalnego oświetlenia nie byliśmy w stanie rozróżnić, co przedstawia obraz, który się na nim ukazał. Potem usłyszeliśmy płynący z ekranu głos, który miał wysokie brzmienie i mówił: „Spodziewano się was. Byliście obserwowani od momentu, kiedy po raz pierwszy wdarliście się do naszych posiadłości. Przyglądacie się górnym regionom naszego świata. Jesteście pierwszymi, którzy dostąpili tego zaszczytu. Wiedzcie, że nie żywimy wobec was złych zamiarów. Nie zależy nam na waszym powierzchniowym świecie, albowiem nie jest on nam do niczego potrzebny. Ci z was, którzy mienią się być tłumaczami naszych zamiarów, to miernoty i oszuści. Jeszcze raz podkreślamy, że nie pragniemy krzywdy człowieka. Jedyne, czego chcemy, to zachowanie naszego niezależnego istnienie na naszej wspólnej planecie. Nie zamierzamy wtrącać się w wasze sprawy ani skłócać was w jakikolwiek sposób. WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Nie jesteśmy tymi, co czynią zło. Nasz świat rozciąga się w wewnętrznej zatoce tego globu. Istniejemy tu znacznie dłużej niż wy. Gdybyśmy życzyli wam czegoś złego, sami stalibyśmy się tego ofiarami. Ślemy więc wam przyjazne «Żegnajcie», wyrażając nadzieję, że potraktujecie nasze przesłanie poważnie i że znajdzie ono zrozumienie pośród tych z was, którzy czują się odpowiedzialni za wasze sprawy”. Potem ekran zblakł nie wyostrzając zarysów postaci, która przemawiała. Na szczęście Don szybciutko zapisał w swoim notatniku to, co nam powiedziano. Czerwona poświata w komorze nagle pogłębiła się i wszyscy poczuliśmy zawrót głowy. Rick krzyknął, że za chwilę zemdleje, i zaczął osuwać się na ziemię, jednak w porę udało się go nam pochwycić. Potem poczuliśmy, że tracimy świadomość. Kiedy się ocknęliśmy, okazało się, że znajdujemy się przy wejściu do kopalni. Mieliśmy przy sobie wszystkie swoje rzeczy osobiste, notatniki, ołówki, portfele etc., z wyjątkiem ekwipunku – hełmów, młotków, dłut oraz licznika Geigera-Müllera – który zniknął. Po powrocie do Stanów Don odkrył, że wszystkie kartki w jego notatnika uległy spaleniu lub zwęgleniu, natomiast jego plastykowe okładki były, o dziwo, nietknięte. Wszyscy nosiliśmy ręczne zegarki z tarczami zawierającymi rad. Kilka tygodni po tym zdarzeniu rad zdezaktywował się i cyfry nie świeciły już w ciemności. s
(Źródło: nadesłane pocztą elektroniczną. Opis tego zdarzenia znaleźć można również w książce Underground Alien Bases (Podziemne bazy obcych istot) wydanej w roku 1990 nakładem wydawnictwa Abelard Productions, Inc.)

STAROŻYTNE PERUWIAŃSKIE MIASTO RÓWNIE STARE JAK EGIPSKIE PIRAMIDY
merykańscy archeolodzy odkryli, że na wybrzeżu Peru, w tym samym czasie kiedy w Egipcie budowano piramidy, czyli ponad 1000 lat wcześniej, niż pierwotnie sądzono, kwitła rozwinięta cywilizacja. Badania włókien trzciny znalezionych w Caral w dolinie rzeki Supe, 190 kilometrów na południe od Limy, przy pomocy nowej radiowęglowej metody datowania dowodzą, że istniejące tam starożytne miasto zbudowano około 2600 roku p.n.e., co czyni zeń najstarszy zespół urbanistyczny, jaki dotąd odkryto w obu Amerykach. Włókna pochodziły z tkanych worków, któ-

A

rych robotnicy używali do dźwigania kamieni przeznaczonych do wznoszenia budynków i pozostawili wewnątrz budowli. Ponieważ łodygi trzciny są jednoroczne, ustalona data jest bardzo dokładna – 2627 rok p.n.e. Odkrycia te, opisane w magazynie Science (nr 292 z 27 kwietnia, str. 723726), dowodzą, że znaczenie cywilizacji Caral było bardzo niedoceniane przez archeologów i antropologów. Mieszkańcy miasta rozwinęli technikę porównywalną do egipskiej i to mniej więcej w tym samym czasie. Znali sposób nawadniania pól i budowali monumentalne piramidy, nie znali jednak, co ciekawe, sposobu wytwarzania naczyń ceramicznych. Dr Jonathan Haas, kustosz działu antropologicznego muzeum w Chicago, pod którego kierownictwem prowadzono badania, oświadczył, że Caral datowano do tej pory na rok 1600 p.n.e. „Nasze odkrycia dowodzą” – stwierdził – „że było to bardzo duże, złożone społeczeństwo, czego nikt nie przypuszczał”. Nad Caral dominuje centralna strefa składająca się z sześciu dużych płaskich kopców usytuowanych wokół publicznego placu o średnicy 540 metrów. Wszystkie te kopce zbudowano w jednej fazie, maksymalnie w dwóch, co dowodzi kompleksowego planowania – systemu scentralizowanych decyzji umożliwiającego mobilizację znacznych zasobów siły roboczej. Na szczycie piramid, jak również na tarasach położonych na zboczach, umieszczono komnaty i dziedzińce, do których prowadziły schody. Obecnie planowane są wykopy w celu ustalenia, czy wewnątrz kopców znajdują się jakieś pomieszczenia lub grobowce. Pozostałe budowle położone w mieście również wskazują na wysoki poziom kulturowej złożoności. W szczególności trzy zatopione koliste place dowodzą istnienia wysoce zorganizowanej religii z otwartymi, publicznymi ceremoniami. Inne peruwiańskie siedliska zamieszkałe przed rokiem 2600 p.n.e. mają znacznie mniejsze publiczne platformy lub kamienne kręgi. s
(Źródło: The Times, 27 kwietnia 2001, ‹www.thetimes.co.uk›; Science, 27 kwietnia 2001, ‹www.science.org›)

Przełożył Jerzy Florczykowski

BINOOMEA – PODZIEMNY ŚWIAT AUSTRALII
iewielkie miasto Orange położone na Zachodnich Równinach Nowej Południowej Walii jest znane NEXUS • 55

N

jako ośrodek rozwiniętego sadownictwa i miejsca pochodzenia Andrew Boyle „Banjo” Petersona, autora piosenki „Tańcząca Matylda”. Mało kto z jego mieszkańców wie, że około 200 metrów pod skrzyżowaniem ulic Byng i Anson znajduje się ogromna pieczara, która może mieć związek z Binoomeą, legendarnym podziemnym światem Aborygenów. Znany australijski badacz zjawisk paranormalnych Rex Gilroy podaje, że według Aborygenów ich przodkowie „chadzali pod górami” Great Dividing Range. Twierdzą oni, że na przestrzeni kilkuset kilometrów między Tamworth w Nowej Południowej Walii i stolicą Australii, Canberrą, rozciąga się system połączonych ze sobą tuneli i jaskiń, podobny do tego, jaki znajduje się w rejonie Flint Ridge i Mammoth Cave w stanie Kentucky w USA. Jedna z najczęściej powtarzanych legend o Binoomei mówi o gigantycznej wysoko sklepionej niczym katedra pieczarze z ogromnym podziemnym jeziorem. Binoomeę zamieszkują rzekomo bardzo niezwykłe stworzenia, które widywane są niekiedy przez żyjących na powierzchni Australijczyków. W sierpniu 1942 roku z obozu dla jeńców wojennych w Cowra w Nowej Południowej Walii uciekło kilku Japończyków. W ślad za nimi na Zachodnie Równiny wysłano oddział żandarmerii, w skład którego wchodziła drużyna żołnierzy dowodzona przez sierżanta Berta MacCorkindale’a. Drużynę MacCorkindale’a przerzucono samochodem z Orange do Garry położonego na zachód od Molongu. Polecono im przeszukać porośnięte krzakami zagajniki ciągnące się od przełęczy do położonych na północ od Manildry wzgórz. Wkrótce po przekroczeniu przełęczy żołnierze odkryli niewielki otwór prowadzący do wnętrza jaskini. Sierżant MacCorkindale uznał, że właśnie tam ukryli się zbiegli Japończycy, i rozkazał swoim żołnierzom wejść do środka. Przecisnąwszy się przez otwór, żołnierze znaleźli się w chłodnej jaskini wypełnionej stalaktytami. Przekonany, że znalazł kryjówkę uciekinierów, polecił swoim ludziom przeszukać jaskinię. Jaskinia przechodziła w dalszej części w tunel, który prowadził na południowy wschód w kierunku Orange. Kolejne jaskinie, przez które przechodzili, były coraz większe. Po przejściu około 3 kilometrów baterie w ich latarkach zaczęły się wyczerpywać. Sierżant zaczął wątpić w swoje przypuszczenia co do Japończyków. Uznał, że nie mogli zapuścić się aż tak daleko. Poza tym zaczął się zastanawiać, czym są te jaskinie. 56 • NEXUS

Nigdy nie słyszał o takim podziemnym kompleksie pod Zachodnimi Równinami. Weszli do kolejnej jaskini. Skierowali swoje latarki w górę, ale ich światło nie dosięgło jej sklepienia. Spojrzeli po sobie z niedowierzaniem. — No dalej — ponaglił ich sierżant. — Jeszcze jedna jaskinia i zrobimy sobie przerwę na papierosa. Kiedy weszli do następnej jaskini, cały oddział nagle przystanął. Jeden z żołnierzy rzucił krótko: — Widzicie to tam!? W oddali znajdowały się wapienne skały wydzielające słabą poświatę. Jeden z żołnierzy wysunął przypuszczenie, że są one nafaszerowane robaczkami świętojańskimi. Wydzielane przez skałę światło pozwalało dostrzec stalaktyty, stalagmity i osadowe uwarstwienie skał. W chwilę potem żołnierze usłyszeli dziwny dźwięk. — A to co takiego? — zapytał z niepokojem jeden z nich. — Przypomina syk wydobywający się z pękniętej rury z parą — odrzekł inny. Syk stawał się coraz głośniejszy. Słyszeli także jakieś drapanie o skaliste podłoże. W chwilę potem zza skalnego zwałowiska wychylił się potężny łeb jakiegoś gada. Wodził językiem po łuskowatych wargach. Zaraz potom ponownie rozległ się syk. Była to jaszczurka podobna do występującej na australijskim outbacku goanny, tyle że dużo od niej większa. Od pyska do końca ogona mierzyła około 6 metrów. Miała szary kolor i kolczaste łuski w miejscu brwi nad zimnymi żółtymi oczami. Jej widok wprawił żołnierzy w osłupienie. Widzieli film King Kong i mieli wrażenie, jakby ten potwór właśnie z niego wyszedł. Jaszczurka ruszyła ociężale w ich stronę. Krzycząc ze strachu żołnierze opuścili broń i otworzyli do niej ogień. Jaszczurka zawahała się na chwilę i ponownie ruszyła w ich stronę pochyliwszy niżej łeb i głośniej sycząc. — Karabin maszynowy! — zawołał sierżant, przekrzykując syk jaszczurki. Jeden z żołnierzy rozstawił podpórki karabinu na stosunkowo płaskim głazie i wycelował w gada. Kiedy sierżant wydał komendę „ognia!”, żołnierz puścił długą serię. Trafiona pociskami ogromna jaszczurka odchyliła łeb, szybko się odwróciła i wślizgnęła się w boczny tunel ciągnąc za sobą swój potężny ogon. W chwilę potem oddział wycofał się kierując się ku powierzchni. s Opracował Ryszard Z. Fiejtek

ODKRYCIE ZAGINIONEGO MIASTA W POBLIŻU KUBY
ak doniosła Agencja Reutera, kanadyjski zespół badawczy odkrył u wybrzeży Kuby zaginione miasto, które może być legendarną Atlantydą. W notatce z 14 maja Agencja poinformowała świat, że rosyjskiego pochodzenia oceanografistka Paulina Zelitsky, prezes kanadyjskiej spółki Advanced Digital Communications, namierzyła „zatopione miasto” na sporej głębokości u wybrzeży Kuby nie opodal Hawany. Posługując się satelitarnym systemem pozycjonowania dna oceanicznego, wysoko rozdzielczym dwuczęstotliwościowym sonarem i zdalnie sterowanymi robotami odkryto obecność „kształtów”, które „przypominają piramidy, drogi i budynki”. Regularność ich usytuowania wskazuje na to, że mogą one stanowić „urbanistyczny porządek” charakterystyczny dla „symetrycznej architektury”. Paulina Zelitsky poinformowała, że to położone w wodzie miasto spoczywa na potężnej równinie na głębokości od 700 do 800 metrów i należy do „przedklasycznego okresu” w dziejach Ameryki Centralnej, i było zamieszkane przez „wysoko zaawansowaną cywilizację wczesnej kultury Teotihuacan z Jukatanu”. Implikacje odkrycia przez Paulinę Zetitsky zatopionego miasta u wybrzeży Kuby są daleko idące i niezwykłe. W trakcie sondażu przeprowadzonego na żywo przez stację telewizyjną NBC spośród 1260 osób, które wzięły w nim udział, blisko 70 procent dopuściło możliwość, że to odkrycie może dotyczyć Atlantydy. Odkrycie to koresponduje z tezą wysuniętą przez Andrew Collinsa w jego wydanej w roku 2000 książce Gateway to Atlantis, która mówi, że najbardziej przypuszczalnym miejscem położenia opisanego przez Platona zatopionego imperium jest Kuba. „Jeżeli Zelitsky i jej koledzy oceanografowie nie mylą się co do tych leżących na dnie Zatoki Hawańskiej «piramid, dróg i budynków»” – pisze Collins – „to prehistoria Karaibów i ich wpływ na cywilizację Mezoameryki będą musiały z całą pewnością ulec radykalnej zmianie. Niewykluczone też, że czekająca od dawna na wyjaśnienie tajemnica Atlantydy – największa historyczna zagadka ludzkości – ujrzy dzięki temu odkryciu światło dzienne w najbardziej spektakularny sposób”. s Opracował Ryszard Z. Fiejtek WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

J

LECZNICZE WŁASNOŚCI PEŁNOSPEKTRALNEGO ŚWIATŁA
dokończenie ze strony 23
27. R. Peat, Sunlight... 28. L. Lee, Your Health, lipiec 1999, 4(3):3. 29. V. Beral i inni, „Malignant melanoma and exposure to fluorescent lighting at work”, Lancet, 7 sierpnia 1982, str. 290-293. 30. V.I. Kustov i inni, „Epidemiology of malignant melanoma”, Vopr. Onkol., 1987, 33:35-39 (angielskie streszczenie). 31. B. Lieberman (Competitive Enterprise Institute, Washington, DC), list do Wall Street Journal, 6 lipca 1995. 32. B. Robinson, Access to Energy, 1997. 33. A.R. Kennedy i inni, „Fluorescent light causes malignant transformation in mouse embryo cell”, Science, 1980, 207:1209-1211. 34. „Sunlight simulators lighten winter blues”, Alternative Med., 1998, 26:14-16. 35. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, styczeń 1991. 36. J.N. Ott, „Light, Radiation and You”, Prev. Med. Update, styczeń 1991. 37. „Sunlamp use linked to melanoma”, Sci. News, 1994, 146:296. 38. J. Westerdahl, H. Olsson, A. Masback i inni, „Use of sun lamps and malignant melanoma in southern Sweden”, Am. J. Epidemiology, 1994, 140:691699. 39. 20-20, program telewizyjny, 1996. 40. V. Valerian, Leading Edge, Leading Edge International Research Group, 21 grudnia 1998. 41. G. Prota, „Recent advances in the chemistry of melanogenesis in mammals”, J. Invest. Dermatol., 1980, 75:122-127. 42. F.H. Rampen, R.T. Nelewans, A.L.M. Kerbeek, „Is water pollution a cause of cutaneous melanoma?”, Epidemiology, 1992, 3(3):263-265. 43. W.C. Douglass, Second Opinion, luty 1994. 44. F. Murray, „The Murray Report”, Let's Live, 16 października 1997. 45. Przykładem takich mutacji mogą być nagłe zróżnicowania dziedzicznych cech w komórkach zarodka zwierzęcia (lub człowieka) odmienne od zróżnicowań będących następstwem naturalnych zmian występujących w kolejnych pokoleniach. 46. Y. Kurakawa, S. Takayama i inni, „Long-term in vivo carcinogenicity tests of potassium bromate, sodium hypochlorite, and sodium chlorite conducted in Japan”, Environ. Cellular Perspectives, 1996, 69:221-25. 47. J.R. Meier, „Genotoxic activity of organic chemicals in drinking water”, Mutat. Res., 1988, 196:211-245. 48. Przyrostek feo- znaczy tu „śniady”. 49. J-R. Cesarini, „Photo-induced events in the human melanocytic system: Photoagression and photoprotection”, Pigment. Cell. Res., 1988, 1:223-233. 50. F.H. Rampen i inni, Epidemiology, 1992, 3(3):263-265. 51. F. Murray, The Murray... 52. J.G. Hattersley, „The negative health effects of chlorine”, Jour. Orthomolecular Med., 2000, 15(2):89-95. 53. V. Beral, S. Ramchara, R. Faris, „Malignant melanoma and oral contraceptive use among women in California. The Walnut Creek Contraceptive Drug Study”. US National Institutes of Health, vol. III, 1986, str. 247-252. 54. K.S. McCully, „The Homocysteine Revolution: Medicine in the New Millennium”, New Canaan, Keats Publishing, 1997. 55. Collaborative Group on Hormonal Factors in Breast Cancer, „Breast cancer and hormone replacement therapy: Collaborative reanalysis of data from 51 epidemiological studies of 52,705 women with breast cancer and 108,411 women without breast cancer”, Lancet, 1997, 350:1047-1059. 56. J.R. Lee, Natural Progesterone: The Multiple Roles of a Remarkable Hormone, BLL Publishing, Kalifornia, 1993. 57. S. Sellman, Hormone Heresy: What Women MUST Know About Their Hormones, GetWell International, Honolulu, 1998. 58. R. Sapolsky, „Interview by J.S. Bland”, Funct. Med. Update, lipiec 2000. 59. J.N. Ott, „Lecture to Society for Clinical Ecology”, 1974. 60. J.N. Ott, „Light, Radiation and...” 61. Tamże. 62. W.P. London, „Full-spectrum classroom light and sickness in pupils”, Lancet, 21 listopada 1987, str. 1205-1206. 63. J.R. Calabrese i inni, „Alternations in immunocompetence during stress, bereavement and depression; focus on neuroendocrine regulation”, Am. J. Psychiatry, 1987, 14:1123-1134. 64. J.N. Ott, „Light, Radiation and...” 65. J.S. Finkel, New Eng. J. Med., 19 marca 1998. 66. J.N. Ott, „Lecture to Society...” 67. J.N. Ott, „Light, Radiation and...” 68. Tamże. 69. Tamże. 70. S.A. Rogers, Total Health in Today's World, 1997, 1(2):2. 71. Optymalny czas wystawienia na światło słoneczne jest sprawą indywidualną i zależy częściowo od tego, gdzie się w danym momencie znajdujemy. W moim przypadku jest to pół godziny bez ubrania w środku dnia wiosną i 20 minut latem. To umożliwia mojemu ciału zgromadzenie odpowiedniej ilości witaminy D3 wykorzystywanej następnie jesienią i zimą. 72. J.N. Ott, „Lecture to Society...” 73. R. Peat, Ray Peat’s Newsletter, 1995, 120:3. 74. J.N. Ott, „Lecture to Society...” 75. BIBIC Annual Report, British Institute for Brain Injured Children, Bridgewater, Somerset, Wielka Brytania, 1997. 76. V. Dilman, W. Dean, The Neuroendocrine Theory of Aging and Degenerative Disease, Center for Bio-Gerontology, Pensacola, 1992, str. 93-96. 77. „Oxidation strongly linked to aging”, Sci. News, 14 sierpnia 1993, str. 109. 78. Tamże. 79. R.V. Short, „Melatonin: Hormone of Darkness”, Brit. Med. J., 1993, 307:966-971. 80. David Williams, „Pain and Sleep”, What Doctors Don’t Tell You, kwiecień 2001. 81. R. Peat, Ray Peat’s Newsletter, 1995, 120:3. 82. J.V. Wright, A.M. Gaby, „Interview by J.S. Bland”, Functional Med. Update, kwiecień 1997. 83. R.B. Webb, „Genetic damage in Escherichia coli K12 AB2480 by broad-spectrum near-ultraviolet radiation”, Science, 1982, 215:991-993. 84. A. Polz, prywatna korespondencja, 1994. 85. D.F. Kripke DF, „Light treatment for nonseasonal depression: Speed, efficacy, and combined treatment”, J. Affective Disorders, 1998, 49:109-117. 86. B-E. Thalen i inni, „Light treatment in seasonal and nonseasonal depression”, Acta Psychiatr. Scand., 1995, 91:352-360. 87. F.M. Gloth III, W. Alam, B. Hollis, „Vitamin D vs broad spectrum phototherapy in the treatment of seasonal affective disorder”, J. Nutr. Health Aging, 1999, 3:5-7. 88. J.N. Ott, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, styczeń 1991. 89. J.D. Kingham i inni, „Macular hemorrhage in the aging eye: The effects of anticoagulants”, New Eng. J. Med., 1988, 3187:1126-1127 (list). 90. J.G. Hattersley, „Gain the benefits of aspirin without going blind”, Health Freedom News, wiosna 1998, str. 34. 91. D. Mann, „Purple grape juice, wine and beer all cardioprotective”, Med. Tribune, 1 maja 1997, str. 26. 92. J.V. Wright, prywatna korespondencja, 1995. 93. J.M. Seddon, U.A. Ajani i inni, „Dietary carotenoids, vitamins A, C, and E, and advanced age-related macular degeneration”, Eye Disease Case-Control Study Group, JAMA, 1994, 272:1413-1420. 94. J.G. Hattersley, „A sad note about ophthalmologists”, 1998. 95. J.G. Hattersley, „Suggestions for avoiding macular degeneration”, Townsend Letter for Doctors & Patients, luty-marzec 1999, str. 122-123 (list). 96. W.C. Douglass, Second Opinion, czerwiec 1996. 97. Cancer Research, 1996, 4108-4110. 98. H.G. Ainsleigh, „Beneficial effects of sun exposure on cancer mortality”, Prev. Med., 1993, 12:132-140. 99. R. Sandyk, „Chronic relapsing multiple sclerosis. A case of rapid recovery by application of weak electromagnetic fields”, Int. J. Neurosciences, 1995, str. 82. R. Sandyk, „Reversal of alexia in multiple sclerosis by application of weak electromagnetic fields”, Int. J. Neurosci., 1995, str. 82. 100. R. Sandyk, „Zinc deficiency in attention-deficit hyperactivity disorder”, Int. J. Neurosci., 1990, 52:239-241 (list). 101. M. Aldegunde, I. Miquez, J. Veira, „Effects of pinealectomy on regional brain serotonin metabolism”, Int. J. Neurosci., 1985, 26:9-13. 102. M.J. Kruesi, J.L. Rapaport, S. Hamburger i inni, „Cerebrospinal fluid monoamine metabolites, aggression, and impulsivity in disruptive behavior disorders of children and adolescents”, Arch. Gen. Psychiatr., 1990, 47:419-426. 103. P. Toren, S. Eldar, B-A. Sela, L. Wolmer i inni, „Zinc deficiency in attention-deficit hyperactivity disorder”, Biol. Psychiatry, 1997, 40:1308-1310. 104. Science News, 8 sierpnia 1992, str. 144:109. 105. Life Extension Foundation. Life Extension Update, czerwiec 1993. 106. „Oxidation strongly linked to aging”, Sci. News, sierpień 1993, 14:109. 107. N.A. Kerenyi, E. Pandula, G. Feuer, „Why the incidence of cancer is increasing: The role of light pollution”, Med. Hypotheses, 1990, 33:75-78. 108. V. Dilman, W. Dean, The Neuroendocrine Theory of Aging and Degenerative Disease, Center for Bio-Gerontology, Pensacola, 1992, 49:93-96. 109. R. Sandyk, „Interview by J.S. Bland”, Prev. Med. Update, grudzień 1996. 110. D.S. Grimes, „Sunlight, cholesterol and coronary heart disease”, Quarterly J. Medicine, 1996, 89:579-589. 111. L.C. Rall, S.N. Meydani, „Vitamin B6 and immune competence”, Nutr. Rev., 1993, 41:217-225. 112. J.G. Hattersley, „Vitamin B6: The overlooked key to preventing heart attacks”, Jour. Applied Nutr., 1995, 47:24-31. 113. F.A. Spencer i inni, „Seasonal distribution of acute myocardial infarction in the Second National Registry of Myocardial Infraction”, Jour. Amer. Coll of Cardiology, maj 1998, 31(6):1226-1233. 114. Według innej koncepcji choroba Crohna jest chorobą autoimmunizacyjną, to znaczy polegającą na błędnej reakcji układu immunologicznego, skierowanej przeciwko własnemu organizmowi. – Przyp. tłum. 115. D. Grimes, „Interview by Kirk Hamilton, PA-C, The Experts Speak”, Clinical Pearls News, wrzesień 1997, 7(9):99,109-111. 116. Hypertension, 1997, 30:150-156. 117. P. Recer, „Sun may prevent breast cancer”, Seattle Post-Intelligencer, 4 listopada 1997, str. A1, A4.

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

NEXUS • 57

BADANIA NAD WZMOCNIENIEM MOCY MÓZGU W BYŁYM ZSRR
dokończenie ze strony 40

Kogan podkreśla jednak, że odbiorca „nie miał tych przedmiotów przed sobą”, jak to było w czasie testów na linii Moskwa-Kersz, „nie mógł więc podać konkretnych nazw przedmiotów, które widział telepatycznie”. Kogan stwierdził, że nowosybirski odbiorca miał podawać jedynie charakterystyczne cechy każdego przedmiotu, co sprawiło, że statystyczną analizę wyników tego eksperymentu można było uznać co najwyżej za swego rodzaju „przybliżenie”. W jednym z nich nadzorujący eksperyment naukowiec poprosił telepatę-nadawcę przebywającego w sowieckiej stolicy, aby „sugerował odbiorcy obiekt, który wybierano losowo”. Do przekazu obrazów sześciu różnych obiektów użyto sześciu segmentów testu uzyskując 50 procent pozytywnych rezultatów. s ciąg dalszy w następnym numerze O autorze:
Po odbyciu w czasie drugiej wojny światowej służby w Biurze Informacji Wojennych Stanów Zjednoczonych Martin Ebon pracował w Stowarzyszeniu Polityki Zagranicznej, a następnie, w czasie wojny koreańskiej, w Amerykańskiej Agencji Informacyjnej. W latach 19531965 był administracyjnym pracownikiem Stowarzyszenia Parapsychologicznego w Nowym Jorku. W tym czasie bardzo dużo podróżował w sprawach dotyczących badań prowadzonych przez StoW POPRZEDNICH NUMERACH „NEXUSA”
UWAGA: Poniższe numery można zakupić bezpośrednio z naszej redakcji za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru! Numerów 1, 2, 3, 4, 5 i 6 już nie posiadamy. Informacje o nich można uzyskać dzwoniąc do naszej redakcji pod numer (085) 6535511. Nr 7 (5/1999), cena 7,00 zł Kontrola umysłów i Nowy Porządek Świata; Banki centralne i prywatna kontrola pieniądza, cz. 2 (dokończenie); Zanieczyszczenia szczepionek; Technologia genu terminacyjnego; Przekaźnik energii Ziemi; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 1; Młot i wahadło, cz. 2 (dokończenie); Bliskie spotkanie z ludźmi w czerni, cz. 2 (dokończenie); Stwórcy Skrzydeł, cz. 2. Nr 8 (6/1999), cena 7,00 zł Chemiczne smugi – trucizna spadająca z nieba; Zasłona dymna nad śmieciami; Pokarm dla skóry; Tajemnice generatora Rife’a, cz. 1; Od pamięci wody do biologii numerycznej; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 2; Antarktyda – zaginiona Atlantyda?, cz. 1; Podróż do wiedzy o życiu po śmierci; Stwórcy Skrzydeł, cz. 3 (dokończenie). Nr 9 (1/2000), cena 7,00 zł Kontrola umysłów z powietrza; Budowa Wielkiej Piramidy w Gizie; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 1; Tajemnice generatora Rife’a, cz. 2 (dokończenie); Transmutacja rtęci w złoto; Gwiezdny ogień – złoto bogów, cz. 3 (dokończenie); Antarktyda – zaginiona Atlantyda?, cz. 2 (dokończenie); Kontakty z obcymi istotami w „Zgromadzeniu”, cz. 1; Starożytne pojazdy latające. Nr 10 (2/2000), cena 7,00 zł Sieć szpiegowska Echelon, cz. 1; Sposób na astmę; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 2; Ogniwo Joe’ego – akumulator energii orgonalnej; Jednolita Teoria Materii; W królestwie władców pierścienia, cz. 1; Noc czerwonego nieba; Kontakty z obcymi is-

warzyszenie. Po niedługim czasie stał się znaną osobą w kołach parapsychologicznych. Jego wykłady, przeglądy, sprawozdania z badań, artykuły i książki (napisał ich ponad 60) są odzwierciedleniem jego poważnego podejścia do tego zagadnienia. Jest badaczem, pisarzem i analitykiem zagadnień dotyczących polityki i nauki w krajach Europy Wschodniej, byłym Związku Radzieckim i postkomunistycznej Rosji, jak również w krajach azjatyckich i Chińskiej Republice Ludowej. Oprócz książek o tematyce parapsychologicznej ma w swoim dorobku takie dzieła, jak World Communism Today (Współczesny Komunizm Światowy), Malenkow: Stalin’s Successor (Malenkow – następca Stalina), Psychic Warfare (Parapsychiczna wojna), The Andropow File (Teczka Andropowa), The Soviet Propaganda Machine (Machina sowieckiej propagandy), a także KGB: Death and Rebirth (KGB – śmierć i zmartwychwstanie).

Przełożył Jerzy Florczykowski Przypisy:
1. Psi jest 23 literą alfabetu greckiego i jednocześnie symbolem przejawów lub zdolności parapsychicznych. – Przyp. tłum. 2. Psychokineza lub inaczej telekineza to domniemana zdolność do poruszania lub deformowania nieożywionych obiektów przy pomocy sił umysłu. – Przyp. tłum. 3. Defense Intelligence Agency – Wywiadowcza Agencja Obrony. – Przyp. tłum. 4. Extrasensory Perception – postrzeganie pozazmysłowe. Rodzaj zjawisk obejmujących telepatię, jasnowidzenie, telekinezę etc. – Przyp. tłum.

totami w „Zgromadzeniu”, cz. 2 (dokończenie); Nowy francuski raport w sprawie UFO i obrony. Nr 11 (3/2000), cena 7,00 zł Sieć szpiegowska Echelon, cz. 2 (dokończenie); Narkotyki i polityka, cz. 1; Gaston Naessens i somatydy; Blaski i cienie teorii HIV, cz. 3 (dokończenie); Transmutacje nuklearnych odpadów; W królestwie władców pierścienia, cz. 2 (dokończenie); Zapowiedź klęsk żywiołowych w latach 2000-2001; Ukryte elementy w muzyce i dźwiękach; Tajemnice pochodzenia człowieka; UFO a bezpieczeństwo narodowe. Nr 12 (4/2000), cena 7,00 zł Narkotyki i polityka, cz. 2 (dokończenie); Pułapki Światowej Organizacji Handlu, cz. 1; Produkty sojowe – obietnice i zagrożenia; Elektryczny motor E.V. Graya; Blaski i cienie psychiatrii; Niezwykłe wynalazki Tony’ego Cuthberta; Neoastrologia; Pamięć wdrukowana; „Rurociągi na Europie oraz UFO nad stacją „Mir” i poligonem Bajkonur; Supertajne badania prowadzone przez Monsanto i „zasiewanie” Ameryki. Nr 13 (5/2000), cena 8,00 zł Pułapki Światowej Organizacji Handlu, cz. 2 (dokończenie); Międzynarodowy Kompleks Narkotykowy, cz. 1; Przyczyna choroby Alzheimera; Czy drobnoustroje są rzeczywiście przyczyną chorób?; Silnik Johna Bediniego napędzany energią próżni; Homeopatia i bioenergoterapia; Koewolucja; Tajemnica spontanicznego zapłonu ludzi; Kolejny rzekomy świadek katastrofy w Roswell; Starożytne miasto pod kalifornijską Doliną Śmierci. Nr 14 (6/2000), cena 8,00 zł Międzynarodowy Kompleks Narkotykowy, cz. 2 (dokończenie); Środki masowego przekazu i ich okrucieństwa; Śmiercionośne dźwięki; Rafinowany cukier – najsłodsza trucizna; Jak kontroluję grawitację; Starożytne wojny atomowe, cz. 1; Śmieszny pieniądz; Uzdrowienia przez obce istoty; Nowe informacje na temat Stwórców Skrzydeł.

Nr 15 (1/2001), cena 8,00 zł Korporacja Narkotyki; Promienie rentgenowskie i ich związek z rakiem i chorobami serca; Tajemnica raka, cz. 1; Essiac – remedium na raka, cz. 1; Wysokowydajny obwód zbierający Collowaya; Nowa teoria grawitacji; Teoria rozszerzającej się Ziemi; Starożytne wojny atomowe, cz. 2 (dokończenie); Antygrawitacja i generator efektu Searla; Fatimagate!; Odkrycie starożytnej świątyni pod jeziorem Titicaca; Syryjskie ruiny zmuszają do rewizji poglądów na początki cywilizacji miast. Nr 16 (2/2001), cena 8,50 zł Telefony komórkowe – czas na ostrzeżenia; Rozświetlone niebo – czyżby testy supertajnych broni?, cz. 1; Adjuwanty – trucizna zawarta w szczepionkach, cz. 1; Wstęp do stosowanej energii eteru; Tajemnica raka, cz. 2; Essiac – remedium na raka, cz. 2 (dokończenie); Znaleziska archeologiczne Carlosa Ribeiro; Paraseti – kontakt z obcymi istotami poprzez subtelne energie; Dr Wen Ho Lee i tajne badania międzywymiarowych portali; Dziewięć dni w przestrzeni między światami. Nr 17 (3/2001), cena 8,50 zł Imperium narkotykowe spółki Bush-Cheney; Dźwięki kontra patogeny; Adjuwanty – trucizna zawarta w szczepionkach, cz. 2 (dokończenie); Wytwarzanie piorunów kulistych na życzenie; Tajemnica raka, cz. 3; Zabójcze fale z jądra galaktyki; Rozświetlone niebo – czyżby testy supertajnych broni?, cz. 2; Mieszkańcy głębokich podziemi, cz. 1; Czyżby dzień sądu ostatecznego w roku 2030? Powrót dziesiątej planety. Nr 18 (4/2001), cena 8,50 zł GATS – w czyim interesie?; Choroba szalonych krów – globalna katastrofa; Wilhelm Reich – odkrywca orgonu; Zagadka tranzystora; Tajemnica raka, cz. 4 (dokończenie); Rozszerzająca się Ziemia – ostateczny dowód; Rozświetlone niebo – czyżby testy supertajnych broni?, cz. 3; Mieszkańcy głębokich podziemi, cz. 2; Nowe dane na temat „Stwórców Skrzydeł”.

58 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

PROGRAMY POŚWIĘCONE ZJAWISKU UFO NA KASETACH WIDEO
DOSTĘPNE W SPRZEDAŻY WYSYŁKOWEJ NOLFILMU
UFO – dowody 105 min., cena 28 zł Program przedstawia interesujące wypowiedzi znanych popularyzatorów zjawiska UFO, takich jak Johannes von Buttlar czy Zecharia Sitchin, autor głośnego cyklu książkowego „Kroniki Ziemi” opowiadającego o pradziejach naszej cywilizacji w oparciu o teksty pozostawione przez mieszkańców Sumeru. Ponadto zobaczyć i usłyszeć w nim można wybitnego znawcę zjawiska UFO Wendelle C. Stevensa, Boba Lazara, kosmonautkę Marinę Popowicz, komandora Grahama Bethune’a i innych. Największą atrakcją tej kasety jest jednak 40 krótkich ujęć przedstawiających NOLe sfilmowane przez przypadkowych świadków. s Kroniki Meiera 85 min., cena 29 zł Bohater tego programu, Szwajcar Eduard „Billy” Meier, jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci współczesnej ufologii. W programie tym Meier opowiada reporterowi jednej z japońskich stacji telewizyjnych, Jun-IchiYaoi, historię swoich kontaktów z przedstawicielami cywilizacji żyjącej w gromadzie gwiazd zwanej przez nas Plejadami, oprowadza go po miejscach, w których spotykał się z Plejadanką Semjase i z których wykonywał zdjęcia oraz filmował statki Plejadan. Program ilustrowany jest tymi zdjęciami oraz sekwencjami filmowymi. s Filmy Meiera 60 min., cena 28 zł Drugi program poświęcony osobie Eduarda „Billy” Meiera. Zawiera krótki wywiad przeprowadzony z nim przez Jun-Ichi-Yaoi oraz filmy przedstawiające statki Plejadan nakręcone przez niego ośmiomilimetrową kamerą filmową. Filmy te są powtórzone przez autorów programu kilka razy, aby umożliwić widzowi zwrócenie uwagi na pewne szczegóły pokazujące, że widoczne na nich statki nie są modelami na uwięzi. Biorąc pod uwagę narosłe wokół osoby Meiera nieporozumienia, każdy musi sam ocenić, czy te statki są modelami, czy rzeczywistymi dużymi obiektami filmowanymi ze znacznej odległości. s Ukryta prawda 75 min., cena 29 zł Program zawiera omówienie zjawiska UFO wraz z jego krótkim résumé historycznym, a w dalszej części wypowiedzi wielu czołowych badaczy oraz świadków obserwacji. Zobaczyć w nim i usłyszeć możemy między innymi Whitleya Striebera, Budda Hopkinsa, J. Allena Hyneka, Donalda Keyhoe’a, Leo Sprinkle’a, Betty Hill i innych. Największą atrakcją tej kasety jest jednak, podobnie jak w przypadku UFO – dowodów, ponad 60 krótkich ujęć przedstawiających NOLe sfilmowane przez przypadkowych świadków, przy czym tylko niewielka ich część pokrywa się z tymi, które przedstawione są w UFO – dowodach. s UFO na orbicie 90 min., cena 30 zł 15 września 1991 roku prom kosmiczny Discovery przekazał za pośrednictwem kablowej telewizji państwowej obraz wycinka przestrzeni wokółziemskiej przedstawiający kilka świecących obiektów, które przelatywały nad Ziemią tuż nad linią horyzontu, po czym zmieniły gwałtownie kierunek lotu. Naukowcy z NASA orzekli, że to drobiny lodu. To wyjaśnienie zakwestionował jednak dr fizyki i astronomii Jack Kasher z Uniwersytetu Stanu Nebraska w Omaha i po wnikliwej analizie wykazał, że są to pojazdy kosmiczne. Program zawiera pełny zapis video ujęć przekazanych bezpośrednio z pokładu wahadłowca Discovery w czasie lotu nr STS-48 oraz jego szczegółową analizę przedstawioną przez dra Kashera. s Tajemnice III Rzeszy 60 min., cena 28 zł Wciąż trwają spory, co miał na myśli Hitler, mówiąc o „cudownej broni”, którą straszył Aliantów. Czy miały nią być niezwykłe pojazdy w kształcie dysków, które swoimi osiągami znacznie przewyższały możliwości konwencjonalnych samolotów. Prace nad nimi prowadzone były w tak ścisłej tajemnicy, że autorom programu udało się dotrzeć jedynie do strzępów informacji. Z ich ustaleń wynika, że Niemcy już pod koniec II wojny światowej dysponowali pojazdami przypominającymi wyglądem i parametrami lotu to, co potocznie określa się mianem latających spodków lub UFO. Czy skonstruowanie takich pojazdów było wówczas możliwe? Nadal za mało wiadomo na ten temat, aby to rozstrzygnąć. Pewne jest jednak, że Niemcy pracowali nad tego typu konstrukcjami i to w kilku miejscach. Niewykluczone zatem że udało im się tego typu pojazdy zbudować, co na swój sposób dowodzą autorzy programu. s Obserwacje UFO – dokumentacja fotograficzna cena 30 zł Zdjęcia NOLi stanowią jedną z największych kości niezgody między zwolennikami i przeciwnikami istnienia NOLi. Wynika to głównie z faktu, że w obecnych czasach stosunkowo łatwo jest sfałszować zdjęcie i coraz trudniej takie fałszerstwo wykryć. Program ten poświęcony jest właśnie temu drażliwemu tematowi. Obejrzeć w nim można wiele nigdy dotąd nie publikowanych zdjęć oraz wysłuchać kompetentnych komentarzy czołowych badaczy zjawiska UFO, takich jak Richard Haines, Greg Steckling czy podpułkownik sił powietrznych USA Wendelle C. Stevens. Wśród kilkudziesięciu omawianych fotografii pochodzących głównie z lat pięćdziesiątych znajdują się serie zdjęć wykonanych nad jeziorem Chauvet we Francji, w przełęczy Bernini w Alpach Włoskich, a także w Passiac w stanie New Jersey w USA. Mimo iż program ten jest poświęcony fotografiom NOLi, mało znane zdjęcia oraz ciekawy komentarz sprawiają, że ogląda się go z dużym zainteresowaniem. s UFO – pojazdy spoza czasu 115 min., cena 30 zł Czy NOLe są pojazdami pilotowanymi przez pozaziemskie istoty? Na to towarzyszące od samego początku zjawisku UFO i będące przedmiotem nie kończących się sporów pytanie próbuje odpowiedzieć Marc Davenport. Proponuje zupełnie nowe spojrzenie na wiele aspektów zjawiska UFO w oparciu o nowatorskie podejście do koncepcji czasu i przestrzeni. Program jest obszernym wywiadem w nim wzbogaconym wypowiedziami Donalda Ware, Foresta Crawforda, Leah Haley, Davida Jacobsa i nieżyjącej już Karli Turner, w którym przedstawia on szczegółowo swój inspirujący i przekonywający pogląd na to, czym są NOLe. s Największa tajemnica Hitlera cena 30 zł Pytanie, czy Hitler dysponował ziemską kopią UFO, zaczęło pojawiać się na łamach prasy niemieckiej już w latach pięćdziesiątych. Wkrótce pojawiły się pierwsze relacje świadków i pewne odtajnione dokumenty potwierdzające to przypuszczenie. Okazało się, że tajne niemieckie laboratoria kluczowe dla tych badań ulokowane były na obecnym terytorium Polski. To właśnie im poświęcony jest ten program. Prezentuje on mroczne podziemia, w których przed pół wieku niemieccy specjaliści pracowali pod ochroną SS, pozostawione urządzenia i obiekty będące niemymi świadkami prowadzonych niegdyś eksperymentów nad generowaniem antygrawitacji. Program prezentuje również opinię specjalisty w tej dziedzinie dotyczącą technicznego aspektu prac niemieckich. s PONOWNIE W SPRZEDAŻY: UFO, część 1 75 min., cena 25 zł Pierwsza z dwóch kaset wydanych przez firmę DEMEL, z których każda zawiera trzy dwudziestopięciominutowe programy. Pierwszy z nich na tej kasecie to Pierwsze UFO, w którym jego autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, kiedy po raz pierwszy pojawiły się na naszym niebie NOLe. W drugim programie UFO: prawda czy fałsz? autorzy omawiają sprawę wiarygodności dowodów. Trzeci program, Jak „oni” wyglądają?, jak sama jego nazwa mówi, dotyczy tego często zadawanego przez wszystkich zainteresowanych zjawiskiem UFO pytania. Autorzy przedstawiają w nim komentarze znanych ufologów oraz liczne wizerunki obcych istot. s UFO, część 2 75 min., cena 25 zł Druga z kaset wydanych przez firmę DEMEL zawierających trzy krótkie programy. Rozpoczyna ją Wiadomość z kosmosu poświęcony pojawiającym się od wielu lat na całym świecie kręgom zbożowym. Drugi na tej kasecie program nosi tytuł Zagadka Roswell i dotyczy słynnej katastrofy latającego spodka, do której doszło 2 lipca 1947 roku w pobliżu Roswell położonego w stanie Nowy Meksyk. Trzeci z programów umieszczonych na tej kasecie również poświęcony jest katastrofie NOLa. Zdarzenie, o którym opowiada, miało miejsce wiele lat po Roswell – 9 grudnia 1965 roku w rejonie Kecksburga w stanie Pensylwania. s NOWOŚCI: Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 1 78 min., cena 35 zł Kasety z tego cyklu zawierają wyłącznie filmowe ujęcia UFO nakręcone w przypadkowych okolicznościach. Ta część składa się z blisko 80 ujęć nakręconych w latach 1950-1989 w 15 krajach, w tym filmy pochodzące z archiwum NASA nakręcone podczas lotów odbywanych w ramach programu Gemini i Apollo, a także z archiwum Projektu Blue Book. s Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 2 82 min., cena 35 zł Blisko 60 ujęć nakręconych w latach 1990-1992 w 12 krajach, w tym filmy Carlosa Diaza przedstawiające plazmatyczne NOLe, a także film z lądowania UFO w Carp w Kanadzie. s Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 3 78 min., cena 35 zł Blisko 60 ujęć nakręconych w latach 1993-1995 w 12 krajach, w tym film przedstawiający NOLa przelatującego obok wahadłowca tuż po jego starcie, a także obiekt unoszący się nad bazą sił powietrznych USA Nellis. s Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 4 101 min., cena 35 zł Ponad 90 ujęć nakręconych w latach 1996-1998 w 15 krajach, w tym filmy nakręcone z pokładów wahadłowców, a także głośne ujęcie przedstawiające latający spodek przelatujący obok kompleksu budynków mieszkalnych w stolicy Meksyku. s Archiwum filmowych ujęć UFO, cz. 5 88 min., cena 35 zł Ponad 70 ujęć nakręconych w latach 1998-1999 w 12 krajach, w tym filmy nakręcone w Meksyku w okresie pobytu w tym kraju Jana Pawła II, a także filmy pochodzące z radzieckiego programu kosmicznego. s Orle Gniazdo, część 1 98 min., cena 30 zł część 2 99 min., cena 30 zł Dwuczęściowy program pokazujący mechanizmy totalitaryzmu oraz drogę do władzy absolutnej i nieuchronną klęskę najstraszniejszego dyktatora wszechczasów, Adolfa Hitlera. Poprzez pryzmat miejsca, w którym najchętniej przebywał, autorzy filmu ukazują całe jego otoczenie i zbrodniczych współpracowników. To w „Orlim Gnieździe” zapadały najważniejsze decyzje i plany ujarzmienia Europy. Znakomite zdjęcia archiwalne, interesujący komentarz oraz wspomnienia świadków pozwalają lepiej poznać tamte mroczne czasy. s (Nie dotyczy zjawiska UFO) Tajemnica Ewy Braun 55 min., cena 30 zł Kim była Ewa Braun? Co spowodowało, że większość swojego życia spędziła u boku Hitlera? Jej wspólna z Hitlerem samobójcza śmierć stała się przedmiotem sporu wielu historyków. Ten film jest próbą przybliżenia nam tej nietuzinkowej postaci. Zobaczyć w nim można wiele nie publikowanych dotąd materiałów archiwalnych oraz ujęcia nakręcone przez samą Braun. s (Nie dotyczy zjawiska UFO)

Powyższe kasety można zamówić za zaliczeniem pocztowym, dzwoniąc lub pisząc na adres redakcji „NEXUSA”, albo wpłacając odpowiednią kwotę na konto NOLFILM-u za pomocą przekazu zamieszczonego w środku numeru. WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001 NEXUS • 59

LISTY DO REDAKCJI
Szanowny Panie Redaktorze, Od początku istnienia czasopisma z dużym zaciekawieniem śledzę artykuły pojawiające się w nim. Było to pierwsze znane mi źródło niekonwencjonalnych, nonkonformistycznych wypowiedzi naukowców i badaczy, jakie pojawiło się w języku polskim. W ciągu tego czasu doszłam do paru wniosków. Otóż zarówno wieści nauki oficjalnej, jak i artykuły zamieszczane w „Nexusie” podlegają krzywej Gaussa – są wśród nich perełki, doniesienia przeciętne oraz pomysły całkowicie chybione. I w tym punkcie pojawia się problem. Jak bowiem odsiać ziarno od plew, a wartościową wiadomość od szumu informacyjnego, jeśli nie posiada się gruntownej wiedzy na dany temat? Z zainteresowaniem przeczytałam wzmiankę o rzekomo toksycznym czosnku, zamieszczoną w ostatnim numerze. Najpierw przemyślałam sobie uzyskaną informację i porównałam z moją dotychczasową wiedzą na temat czosnku, a następnie przejrzałam dostępne mi publikacje, od poradników medycznych zaczynając, na medycynie ayurwedycznej kończąc. Otóż, jak na razie, owa wzmianka wydaje mi się typowym szumem informacyjnym, służącym wywołaniu sensacji wokół siebie. Moje zdanie wynika nie tylko z posiadanej przeze mnie wiedzy (rzecz jasna amatorskiej), ale również z faktu, iż czosnek był stosowany tysiące lat i nie uskarżał się nań nikt. Nikt z wyjątkiem osób cierpiących na nadwrażliwość błony śluzowej na związki lotne zawarte w czosnku. Ponadto wypowiedź autora odczytu jest silnie nacechowana ładunkiem emocjonalnym, co raczej wyklucza obiektywną ocenę. Jak wspomniałam, wszędzie można natknąć się na informacje prawdziwe i błędne. Proces ich weryfikacji czasem może być niemożliwy do przeprowadzenia. W każdym jednak przypadku jedno jest pewne: czas zweryfikuje każde stwierdzenie. Oczywiście niewielka dla nas pociecha, jeśli jakąkolwiek pewność będą mogły uzyskać dopiero nasze prawnuki, ale niemniej jednak warto czekać. A.R. (e-mail) Droga Redakcjo! Przeczytałem wzmiankę o toksyczności czosnku, troszkę się zdziwiłem i postanowiłem napisać. Tak się składa, że jestem farmaceutą i coś wiem o oddziaływaniu różnych substancji na organizm człowieka, więc kilka słów mogę na ten temat powiedzieć. To, że pewne substancje zawarte w czosnku mają zdolność przenikania bariery krew-mózg, nie czyni z niego trucizny. Nikt nie udowodnił, że właśnie te substancje są szkodliwe dla człowieka. Jakoś Włosi nie są narodem zombi o zerowej aktywności mózgu poruszającym się trzy razy wolniej niż inni ludzie. Byłem tam i widziałem, że śmigają na skuterach jak wariaci. Czosnek ma działanie przeciwbakteryjne, to prawda – cebula, melisa i mięta również. Ale ludzie mają trochę inny metabolizm niż bakterie. Co to znaczy, że „czosnek zabije wszystko”? Może ma ostry zapach, którego niektórzy nie lubią, ale proszę Państwa bez przesady! Teraz już wiemy, w jaki sposób szamani voo-doo robią z ludzi zombi – dają im czosnek! Aczkolwiek teoretycznie jest możliwe, że substancja przechodząca przez barierę krewmózg tworzy kompleks z innym związkiem, który może być szkodliwy i wprowadza go do mózgu razem ze sobą. A może przyczyną był nadmiar detergentów obecnych na powierzchni naczyń i sztućców zjadanych potem razem z pożywieniem (chodzi mi o detergenty a nie o talerze i sztućce). I przy okazji jeszcze dwa słowa o drukowanym jakiś czas temu cyklu o świętym Graalu, królewskich dynastiach i starych legendach. Dla mnie to był zawsze hit numeru. Ale czy nikt nie zauważył tego typu opowieści na naszym podwórku? A warszawska syrenka to przecież Pani Jeziora – kobieta żyjąca w wodzie z mieczem w dłoni. Czy były u nas smocze pogańskie dynastie? A może? A Smok Wawelski otruty przez człowieka z plebsu – szewczyka. Może ów Smok to skrytobójczo zamordowany król? Smok pożerał dziewice – to znaczy, że król korzystał z prawa pierwszej nocy, które pozwalało mu korzystać ze świeżo poślubionego dziewczęcia przed jego mężem. Króla otruto, władzę zagarnęła nowa dynastia – może właśnie wtedy zagarnął władzę Mieszko I lub jego ojciec i wtedy też zaczęła się nasza (Polska) oficjalna historia, tworzona do spółki z Kościołem. A to, co było przedtem ukryto przed nami, sprawiając wrażenie, że nie było nic, jedynie jakieś prymitywne plemiona... ale czy na pewno? Chyba w poprzednim roku odkryto w Polsce w wykopaliskach gród – duży gród, którego nie powinno być, bo był wielkości stolicy, a nic o nim nie wiadomo. Później próbowano to wytłumaczyć w ten sposób, że stolica była przechodnia – była tam, gdzie był król. Sęk w tym, że to miasto było za stare, by na przykład Mieszko I mógł je zbudować. Wiemy, czym była Donacja św. Konstantyna. Kościół swoją władzę budował na kłamstwie i uzurpacji. Może u nas też? Dziękuję za ciekawe artykuły i pozdrawiam. Paweł Głaszczka, Garwolin Informacja o toksyczności czosnku mnie osobiście rozbawiła. Jeśli czosnek jest tak skuteczny na tak wiele schorzeń i tak skutecznie zwalcza różne drobnoustroje i pasożyty, to jaki ma być, jeśli nie toksyczny. Przecież każdy lek, który zwalcza drobnoustroje, jest z założenia toksyną (ma je zabijać!). Rzecz w tym, że czosnek, nawet jeśli jest toksyczny, nie wywołuje trwałych skutków ubocznych, tak jak leki chemiczne, to znaczy nie osłabia ani nie uszkadza narządów naszego ciała. Autor tej informacji o czosnku, dr Beck, jest twórcą zapperów i zapewne wolałby, aby ludzie używali tych urządzeń, zamiast jeść czosnek, cebulę i pić zioła. Podobnie jest z zachodnim przemysłem farmaceutycznym, który nienawidzi ziół, ponieważ nie można ich opatentować i w związku z tym drogo sprzedawać. Przemysł ten wręcz spiskuje wspólnie z politykami nad utrudnieniem a z czasem uniemożliwieniem ludziom dostępu do ziół, o czym będzie mowa w „Wieściach z globalnej wioski” w następnym numerze. Podsumowując, nie dajmy się zwariować i nie wierzmy we wszystko, co nam mówią, a jeśli mówią coś, co przeczy zdrowemu rozsądkowi lub wygląda podejrzanie, zastanówmy się się, czy nie kryje się za tym czyjś interes. Ryszard Z. Fiejtek Szanowny Panie Redaktorze! W numerze 3 „Nexusa” przeczytałem artykuł dra P.A. LaViolette o superfalach. Proszę wybaczyć mój ewentualny laicyzm w owej materii. Zauważyłem, co następuje: co około 10 tys. lat ze światem żegnają się przedstawiciele fauny – szczególnie co większych rozmiarów. Dzieje się tak na co najmniej kilka sposobów: 1) z zimna (okres lodowcowy); 2) z głodu (z powodu pyłu/braku światła ginie flora); 3) z powodu pyłu (nie można oddychać). W związku z powyższym: 1. Czy okresy zlodowaceń/superfal są poświadczone co 10 tys. lat, tak jak to sprzed 13 880 lat p.n.e. (nie chodzi tu o wybuch jądra, lecz o ślady na Ziemi). 2. Dinozaury miały się dobrze przez miliony lat. Wykończyło je dopiero oziębienie będące skutkiem „zapylenia” atmosfery (meteor czy superfala?). Jak to możliwe, by dinozaury (szczególnie co większe okazy) ginęły co ok. 10 tys. lat i znów się pojawiały. Można się upierać, że przez te 95(?) lat przetrwały ich jaja. Jakie jest jednak prawdopodobieństwo powtarzalności tego procederu tysiące razy? 3. Zdaję sobie sprawę, że część gatunków mogłaby przetrwać, ale ile razy (co 10 tys. lat) – wiele gatunków żyło przecież naprawdę długo?! Czy są dane mówiące o masowej zagładzie dinozaurów, ówczesnej flory naziemnej periodycznie? Z powyższym wiąże się pytanie, czy owe superfale nie napastują Ziemi dopiero od 15 880 lat? Co ciekawe, w wielu przepowiedniach pojawia się prognoza mówiąca o ogarnięciu Ziemi przez pył – tak, że nie będzie można oddychać. Superfala pasuje do tego bardziej niż miejscowa broń. Ale czy o tę zgodność tu chodzi? J.Z. Zakrzewski, Szklarska Poręba

60 • NEXUS

WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2001

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful