You are on page 1of 15

Czytajmy Marksa.

W kocu mamy wolnorynkowy


kapitalizm i nie musimy si domyla, o co mu
chodzio, wystarczy wyjrze przez okno - mwi socjolog
i kulturoznawca Jan Sowa, autor goniej ksiki "Inna
Rzeczpospolita jest moliwa!"
Z socjologiem Janem Sow rozmawia Micha A.
Zieliski
Jan Sowa - ur. w 1976 r., socjolog i kulturoznawca. Adiunkt
w Instytucie Kultury Uniwersytetu Jagielloskiego. Wyda
m.in. ksiki "Ciesz si, pny wnuku! Kolonializm,
globalizacja i demokracja radykalna" (2008) i "Fantomowe
ciao krla. Peryferyjne zmagania z nowoczesn form"
(2011).
MICHA A. ZIELISKI: Pan chce robi rewolucj?
JAN SOWA: Chciabym, eby si w tym kraju i nie tylko tu
co radykalnie zmienio na lepsze.
Okadka "Fantomowego ciaa krla" bya nudna,
uniwersytecka. Teraz widz czerwon okadk,
agitacyjny tytu "Inna Rzeczpospolita jest moliwa!". A
na spotkaniach autorskich mona sobie kupi bojowe
czerwone koszulki.
- Kolor czerwony to zestaw wartoci: rwno,
emancypacja, uspoecznienie. Sposb dochodzenia do nich
moe by rny. Fetyszyzujemy modele rewolucji, ktre
byy wyjciami z feudalizmu. To ahistoryczne. Teraz moe
by rnie. Natomiast to nie jest ksika naukowa, tylko
publicystyczna, dla kadego i kadej, ktrych interesuj
sprawy publiczne. Napisana w znacznej mierze z punktu
widzenia filozofii Marksa, bo uwaam j za wietny pryzmat
do przygldania si wspczesnej rzeczywistoci.

Marksizm w Polsce A.D. 2015?


- Oczywicie. Teraz jest najlepszy moment na czytanie
Marksa, bo w kocu mamy wolnorynkowy kapitalizm i nie
musimy si domyla, o co mu chodzio, wystarczy wyjrze
przez okno.
Za sam tytu rozdziau "Solidarno jako wydarzenie
komunistyczne" par osb w tym kraju mogoby si na
pana rzuci z piciami.
- To nie jest metafora ani prowokacja, to trafny
faktograficznie i pojciowo opis Solidarnoci.
Pisze pan, e robotnicy z Solidarnoci byli w 1980 r.
waciwie jedynymi prawdziwymi komunistami. Bo
komunizmu nie byo nie tylko w Polsce, ale nawet w
ZSRR.
- Bolszewicy prbowali komunizmu przez cztery lata - od
1917 do 1921 r. Potem na zjedzie w Baku ogosili Now
Polityk Ekonomiczn, bo w Rosji nie byo warunkw, eby
wprowadza komunizm. Wedug Marksa nie da si
przeskoczy z feudalizmu w komunizm, trzeba przej
przez kapitalizm. Zmuszeni wic byli stworzy co na ksztat
kapitalizmu pastwowego, cakowicie monopolistycznego, w
ktrym pastwo byo jedynym wacicielem rodkw
produkcji. Niska jako produkcji, niskie pensje, inflacja - te
i inne patologie tzw. komunistycznej gospodarki byy
patologiami monopolu. W bloku sowieckim partie miay w
imieniu obywateli zarzdza rodkami produkcji, ale de
facto przeistoczyy si w klas posiadaczy wyzyskujcych
reszt. Robotnikom si nie podobao to, jak ten system
dziaa, ale wci podobay im si ideay, na jakich zosta
ufundowany. Mieli przede wszystkim dwa najwaniejsze
postulaty: uspoecznienie rodkw produkcji - nie ma

czego bardziej komunistycznego - i samorzdno.


Policzy pan, e sowo "spoeczny" pada 150 razy w
programie uchwalonym przez Krajowy Zjazd Delegatw
Solidarnoci jesieni 1981 r.
- Tam si pojawia wizja, e wszystko powinno by
spoecznie kontrolowane. Uspoecznione planowanie,
sprawiedliwo spoeczna, przedsibiorstwa spoeczne,
media spoeczne. W tej uchwale ani razu nie pada
wyraenie "wolny rynek" czy "kapitalizm". Rynek ma by
elementem uzupeniajcym spoeczn gospodark. Sowo
"prywatny" jest cztery razy, ale w wyraeniach typu
Solidarno Kierowcw Transportu Prywatnego.
Solidarno bya najwikszym sukcesem PZPR - ludzie,
ktrzy powiedzieli wadzy "sprawdzam". Chcieli pj w
stron uspoecznienia i dzi te powinnimy i w t stron.
Nie pastwowe ani prywatne, ale spoeczne. To dzi
nowoczesne wyjcie poza t opozycj.
Polskie spoeczestwo ledwo dyszy pod kroplwk.
Naprawd pan w to wierzy?
- No to wyobramy sobie Polsk za 25 lat, jeli dalej
bdziemy si rozwija wedug dzisiejszego modelu: 80 proc.
pracownikw na tzw. mieciwkach; wyjedzie ju jedna
trzecia obywateli, w tym dwie trzecie modych; stopie
zastpienia dla emerytur wyniesie co najwyej 20 proc.;
jedno z najstarszych spoeczestw na wiecie; 2 tys. aut na
tysic mieszkacw; normy pyu zawieszonego
przekroczone 20-krotnie itp.
wietny kraj! Pamitajmy, e nawet sekund przed
uderzeniem w ziemi samolot wci jeszcze leci. Tylko co z
tego? Polska, jak cay kapitalizm, to obecnie bal na

"Titanicu".
Kto dzi marzy o emeryturze. Zmierzch ery Paszczakw.

Niektrzy dopiero co zaczli zauwaa, e nie tylko


rynek jest wany, e moe pastwo te. A pan mwi:
socjaldemokracja - do widzenia, Keynes - do widzenia.
e to wszystko za mao.
- To nie tak, e nie wierz we wasno pastwow, bo w
wielu miejscach na wiecie dziaa doskonale. Jednak
Polska i jej elity maj to do siebie, e si budz 40 lat za
pno. Postawienie w gospodarce na polityk stymulowania
przez pastwo kapitalizmu, jak chcia Keynes, ju nie
zadziaa. Kapitalizm jest obecnie inny.
Inny w jakim sensie?
- Gdzie do lat 70. kapita si ba, e robotnicy za bardzo
zapatrz si na ZSRR. Keynes pisa wyranie: "albo
zreformujemy kapitalizm, albo bdzie tu druga rewolucja
bolszewicka".
Potem straszak ZSRR zacz sabn, ju nie trzeba byo
tak si ba robotnikw, a wic rwnie i na ustpstwa.
Ponadto kapita dawniej by przywizany do miejsca, mia
mniejsze moliwoci ucieczki. Do lat 70. mona go byo
spacyfikowa. I dlatego do tego momentu dziaa tzw. efekt
skapywania bogactwa z gry na d, czyli jak si ludzie
bogacili, to wszyscy - i bogaci, i biedni. Przypyw podnosi
wszystkie odzie. Od lat 70. w Ameryce dochody
najbiedniejszych nie tylko nie wzrosy, ale nawet zmalay.
Jedna pita zarabiajcych najmniej ma dzi pensje na
poziomie z 1955 r., chocia skumulowany wzrost PKB
wynis w tym czasie ponad 200 proc.

Dzi kapita sta si bardzo pynny, coraz trudniej go zapa.


Technologia pozwala przerzuca pienidze na drugi koniec
wiata, a na trzecim kocu - zarzdza produkcj na
odlego. Jest ju tak silny, e jest w stanie wymkn si
rnego rodzaju regulacjom.
No to trzeba doczy do tych, ktrzy ten kapita
przerzucaj. Postawi na innowacje, zbudowa polskie
globalne marki, koncerny.
- Dobrze, to porozmawiajmy o innowacjach. To prawda, e
kapitalizm jest bardzo twrczym systemem, jednak
innowacje pojawiaj si w nim z jednego powodu - dla
wikszego zysku. Tak jest jednak tylko wtedy, gdy praca
jest droga.
W Polsce nie opaca si poszukiwa innowacji, bo to
wymaga czasu i nakadw, a taki sam zysk mona osign
atwiej inn drog - przez wyzysk siy roboczej, ktra jest
tania. Przedsibiorcy, mylc racjonalnie, zawsze wybior
rozwizanie atwiejsze. Tak robi w Polsce. Zreszt polska
gospodarka nigdy nie bya innowacyjna.
Szlachta produkowaa gwnie zboe na eksport, bo to byo
najprostsze. I nie kombinowaa z jakimi nowymi metodami
uprawy, skoro mona byo jeszcze troch ziemi zagarn
na Ukrainie i dooy chopom dzie paszczyzny.
Przesada. Mamy firmy, ktre tworz innowacje. Mao
ich, ale ju s.
- By moe, to jednak nigdy nie nabierze tempa, jeli nie
podniesie si poziom pac. Poza tym co wyniknie dla
przecitnego Polaka lub Polki z tego, e polskie firmy stan
si globalnymi koncernami? Dlaczego polski biznes miaby

si podzieli z polskim obywatelem? Dlatego, e s tej


samej narodowoci? Taki PKO BP, polski i pastwowy, ma
rocznie 3,5 mld z czystego zysku i wanie bdzie zwalnia
ludzi, eby przypadkiem si ten zysk nie zmniejszy.
Zinstytucjonalizowana chciwo jest wpisana przecie do
kodeksu spek handlowych. Maksymalizowanie zysku jest
obowizkiem zarzdu korporacji. Jeli chciaby postawi
ponad tym jaki inny cel, to dziaalby niezgodnie z prawem.
Polska firma LPP dokonaa wiatowej ekspansji, ale metod
polityki barbarzyskiej. Po katastrofie w Rana Plaza bya w
grupie firm, ktre nie chciay paci odszkodowa. Zmienia
zdanie dopiero na skutek kampanii nacisku zorganizowanej
przez Clean Clothes Polska.
Moe jak polscy przedsibiorcy si wzmocni, to
zaczn si dzieli zyskiem? Oni si zmieniaj. Na
przykad powoli dojrzewaj do sensownej dziaalnoci
charytatywnej.
- To, co si dobrego stao dla pracownikw w pastwach
zachodnich, stao si nie dlatego, e biznes sam si
owieci i uzna, e bdzie tworzy mechanizmy
redystrybucji, tylko dlatego, e tam by bardzo silny nacisk
ludzi, walka oddolna. eby uregulowa czas pracy, eby
byy patne urlopy, emerytury.
W Polsce tej walki o pace nie ma. I niewane, ile bdziemy
mie polskich koncernw, to nie bd si dzieli z ludmi,
jeli si ich do tego nie zmusi. Bez wtpienia s i bd
przedsibiorcy, ktrzy z zasady pac ludziom dobrze. Ale
reguy gry s takie, e tego typu zachowania s karane, bo
konkurencj na rynku wygrywa ten, kto najbardziej zetnie
koszty.

Dlatego poleganie na indywidualnej cnocie jest


niebezpieczne, chodzi o ustanowienie strukturalnych
zabezpiecze przed chciwoci.
Pisze pan, e polscy pracownicy s "pogodzeni z
losem". A moe im si po prostu walka o prawa
pracownicze kojarzy ze zwizkowcami grnictwa w
walce o czternastk i deputat z dotowanych kopal?
- Jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju przywilejw,
szczeglnego traktowania policjantw, grnikw. Jestem
przeciwko KRUS-owi, bo nie rozumiem, dlaczego czowiek
biedny na wsi ma otrzymywa istotne transfery od pastwa
w postaci obnionej skadki, a czowiek biedny w miecie
nie.
Zwizki zawodowe dziaaj w Polsce strasznie, na
szczcie s wyjtki, np. Inicjatywa Pracownicza. Polacy s
pogodzeni z losem, bo historia ich przetrenowaa w sposb
wyjtkowo okrutny do cikiej, niewolniczej pracy. Cae
wieki paszczyzny, pniej cika praca w PRL i III RP.
Jeli popatrzymy na wydajno pracy, to Polska jest na
poziomie dwch trzecich redniej unijnej, jednak zarabiamy
tylko jedn trzeci tego, co zarabia si w Unii, i godzimy si
na to. Udzia pac w PKB jest w Polsce bardzo niski.
Mamy w konstytucji zapisan "spoeczn gospodark
rynkow". Moe trzeba to po prostu wyegzekwowa, a
nie marzy o rewolucji?
- To jest ornament. Nie wiadomo, co to ma znaczy.
Poza tym polska konstytucja nieustannie kamie: e mamy
dostp od darmowej suby zdrowia, edukacji, e nie wolno
wymusza ujawniania wiatopogldu, a lekcje religii to
wymuszaj. Wydaje mi si, e z tego, co jest w konstytucji,

wszyscy si w Polsce miej, a wadza to ju najbardziej.


Tam nie ma konkretnych mechanizmw.
W konstytucji nie ma miejsca na konkretne
mechanizmy. A pan te pisze: "Nie mam gotowej
recepty, rozmawiajcie ze sob i co wymylcie".
- To typowa reakcja "Jak y, panie premierze?". Szukanie
kogo, kto powie nam, co robi. Wanie o to mi chodzi,
eby wsplnie, oddolnie wypracowywa rozwizania.
Ale mam te konkretne propozycje. Trzeba dowartociowa
kooperatywne formy produkcji, np. rnego rodzaju
spdzielnie. Zrobi porzdek z uniami kredytowymi, eby
nie bya to paranoja jak ze SKOK-ami, tylko prawdziwe
kontrolowane przez czonkw kasy spdzielcze. Da
wiksze uprawnienia zwykym stowarzyszeniom, stworzy
prawdziwie dostpn, egalitarn edukacj, przeksztaca
prawo wasnoci intelektualnej w kierunku wikszej
otwartoci, aby nie dusi przepywu wiedzy.
Zreformowa samorzdy, eby mieszkacy bardziej
bezporednio decydowali o swoim miecie, powikszy
budety partycypacyjne. Konkretny projekt to tzw.
minimalny dochd gwarantowany. Traktowany jak jaka
mrzonka, iluzja, utopia. Ekonomici hiszpascy policzyli, e
to jest sensowna ekonomicznie propozycja. Trzeba to tylko
dopuci do swojej wyobrani.
Przyznaj, e w tej chwili moja wyobrania jest bliska
przedstawicielowi klasy redniej z pana spotkania
autorskiego, ktry by przekonany, e pan chce
rozdawa jego pienidze lumpenproletariatowi i
hipsterom.
- Celem jest to, eby lumpenproletariat przesta by

lumpenproletariatem. eby wyeliminowa skrajn bied,


ktra niszczy inicjatyw i odbiera moliwoci. To nie
jamuna, tylko utrzymywanie w dobrym stanie
najwaniejszego zasobu, jaki mamy - ludzi, spoeczestwa.
Niedopuszczanie do degeneracji. Tak jak w Polsce, gdzie 7
proc. ludzi yje poniej granicy ubstwa absolutnego, a
prawie 20 proc. - poniej granicy ubstwa relatywnego. To
s gigantyczne straty dla spoeczestwa, bo ci ludzie nie
maj szans robi nic produktywnego, poniewa s
zniszczeni przez bied.
Wilczek. Komunista, ktry stworzy kapitalizm

Skd bd na to pienidze?
- Nie trzeba drukowa pienidzy. W Hiszpanii ekonomici z
Uniwersytetu Barceloskiego policzyli, e w ich kraju realne
jest 750 euro miesicznie dla pierwszej osoby dorosej w
gospodarstwie domowym. Kolejni doroli dostaliby poow
tego, a nieletni - 20-30 proc. To zastpuje wszystkie
patnoci transferowe, zasiki, zapomogi. Likwidujemy
wszystkie ulgi podatkowe, w tym rne ulgi dla bogatych. I
wypacamy to wszystkim bez wzgldu na dochody. Przy
czym bogaci wicej strac na likwidacji ulg, ni zyskaj na
tej wypacie. Zasada jest taka, e co najmniej 50 proc.
populacji ma mie dziki temu wiksze dochody, ni ma
teraz. Nierwnoci dochodowe w spoeczestwie spadn o
20-30 proc., do wielkoci GINI okoo 0,25.
To jest uproszczenie biurokracji, oszczdnoci na
administracji, nie ma problemu naduywania tego systemu.
W Szwajcarii si nad tym zastanawiaj. Co podobnego
zostao wprowadzone w Brazylii, czyli Bolsa Familia, rodzaj
stypendium rodzinnego. I pomogo wycign ze skrajnej
biedy miliony ludzi.

A dlaczego mamy si oglda na Brazyli, a nie na


Niemcw?
- Trzeba si oglda na podobnych do nas. Majcych
podobne problemy i podobne moliwoci jak my.
Ogldanie si na Niemcw powoduje, e inwestujemy w
przedsiwzicia, ktre s imponujce - np. szybkie koleje,
jak Pendolino, albo drogie, wypasione autostrady - jednak
maj ograniczon spoeczn uyteczno. Polska jest
krajem rednio rozwinitym, wci penym ludzi biednych i
dlatego powinna inwestowa w rozwizania, ktre s
dostpne dla jak najwikszej liczby osb. Pendolino i patne
autostrady takie nie s. O wiele lepiej byoby zagci sie
punktualnych, wolniejszych kolei.
Pendolino to jest wisienka na torcie, a my jeszcze nie mamy
tortu. Sam wisienk si czowiek nie naje. Na wielu nawet
duszych trasach pocigi podruj ze redni prdkoci
niewiele wiksz ni 50 km/godz., np. Kalisz - d: w linii
prostej 90 km, po torach 120, czas przejazdu ok. 2 godz.
Prosz sprbowa gdzie si wydosta pocigiem z Suwak
albo dotrze nim z Zamocia do Warszawy. To jest farsa, a
nie modernizacja.
Brazylia jest daleko, a my jestemy w Unii Europejskiej.
Wierzy pan w jej sens?
- Bardzo, poniewa jestem internacjonalist i uwaam
pastwa narodowe za przeytek. Natomiast niezbyt podoba
mi si UE w takim ksztacie jak teraz: ze zbyt du rol cia
niepochodzcych z wyboru, przewag integracji
gospodarczej nad polityczn i spoeczn czy
niesprawiedliwymi dla pastw biednych rozwizaniami

fiskalnymi i monetarnymi, jak ogromnie premiujcy


Niemcw sposb funkcjonowania euro, itp.
Co takiego jak Unia ma swoje wane miejsce w ukadance
innego wiata, o ktry mi chodzi - cz prerogatyw rzdw
narodowych, jak np. te dotyczce obronnoci i
bezpieczestwa, mona by przekaza wanie na wyszy
poziom, taki jak UE, a wszystkie dotyczce codziennego
ycia ludzi na poziom niej - do samorzdw lokalnych. I
pozby si w ten sposb poziomu pastwowego. Zwaszcza
w Polsce byoby to wskazane, bo wida, e polskie wadze
pastwowe to jedna wielka kpina - nie s nawet w stanie
dobrze zorganizowa procesu wyborczego.
Nadchodzi nowe redniowiecze

Pan mi chce odebra resztki dumy z mojego kraju. A ja


bym si chcia cho chwil pocieszy, e PKB w tym
roku uronie o 3,5 proc.
- Wzrost PKB jest niesychanie istotny dla inwestorw.
Dla obywateli jest istotne, jak PKB jest dzielony i jaki maj w
nim udzia. 3 proc. wzrostu PKB moe oznacza, e jacy
ludzie si bogac o 300 proc., s tacy, ktrzy si w ogle
nie bogac, i tacy, ktrzy na tym trac. Wicej nam mwi
inne statystyki: mamy jeden z najwyszych w Europie
odsetek ludzi pracujcych za pensj minimaln - ok. 25
proc. - i jedne z najniszych w Europie kosztw pracy z
pochodnymi.
Do tego jeden z najniszych poziomw udziau pac w PKB,
o czym pisaa zreszt kiedy Wyborcza.biz.
Nie kady chce by aktywist od poskramiania kapitau.

Po to s Sejm i samorzdy, ebymy mogli si zaj


sob, a tamci rzdzeniem.
- Rzeczywistoci rzdzi entropia, czyli rzeczy
pozostawione wasnemu biegowi tylko i wycznie si
degeneruj. Jeli zostawimy polityk politykom, to si
rozczarujemy. To nie jest nasz obowizek etyczny, tylko po
prostu nasz interes. Ograniczenie swojej aktywnoci
obywatelskiej do wrzucania kartki do puda raz na cztery
lata jest bdem, dezercj i lenistwem. Parlamentaryzm,
czyli sprawowanie wadzy poprzez przedstawicieli, by
historycznie postpowy, ale Churchill nie mia racji, mwic,
e "nic lepszego nie wymylono". Wymylono, i to jest
demokracja, a wic wadza ludu, a nie jego przedstawicieli,
co jest typowe dla republiki.
Na aktywizm trzeba mie czas. Ludzie pracuj i
wychowuj dzieci.
- To oczywicie wymaga wysiku. Oscar Wilde powiedzia,
e najwikszym problemem we wprowadzaniu socjalizmu
jest brak wolnych wieczorw. Ludzie nie maj czasu i
energii na samoorganizowanie si. Minimalny dochd
gwarantowany stworzyby warunki do tego, eby mc by
obywatelem. Ludzie pracuj teraz po 10-12 godzin, a na
dojazdy do i z pracy powicaj 3 godz. dziennie. Potem
wracaj do domu tak zmczeni, e nie s w stanie nic
zrobi dla swojej spoecznoci. A spoeczestwo musi si
skada z obywateli, a nie tylko z pracownikw.
Bd dziaa? Nie sid przed telewizorem?
- Niektrzy si poo i nic nie bd robi, ale bdzie te
grupa, sdz, e dua, ktra bdzie dziaa dla dobra
wsplnego. Solidarno jest dowodem na to, e Polacy
mog i potrafi.

Rozumiem sens demokracji bezporedniej na szczeblu


miasta. Ale na szczeblu krajowym?
- Chodzi o system bardziej demokratyczny, a nie o
demokracj wiecow. Przedstawiciel musi respektowa
nakazy tych, ktrzy go wysali, i moe by przez nich
odwoany. Przy dzisiejszych moliwociach
technologicznych to wykonalne.
Skoro banki czy biura maklerskie mog nas zdalnie
identyfikowa z pewnoci wystarczajc do prowadzenia
nawet do znacznych operacji finansowych, dlaczego tego
samego nie moe zrobi pastwo? Wtedy wieczorem, po
zapaceniu rachunkw przez internet, moglibymy - prosto
rzecz ujmujc - klikn lajka albo dizlajka dla naszego
przedstawiciela. O rzdach przedstawicielskich te
mwiono, e do organizacji wadzy w pastwie si nie
nadaj, e musi by monarcha, bo wielkie ciao polityczne
musi mie jedn gow. I co? Jako to jednak dziaa.
W ksice cigle si pan posuguje kategori "dobro
wsplne". Co to waciwie jest?
- Nie mwi tu o jakiej abstrakcyjnej kategorii moralnej,
tylko o konkretnych zasobach wsplnych. Nie tylko
naturalnych, jak woda czy powietrze, ale take tych
bdcych efektem ludzkiej aktywnoci, jak wiedza, kod
komputerowy czy miasto.
Te dobra wsplne najlepiej wida wanie w domenie
niematerialnej, cyfrowej.
Jestemy przywizani do ekonomii, w ktrej rzdz zasady
rzadkoci i wycznoci - wszystkiego jest za mao, a jeli ja
co mam, to pan ju nie moe tego mie. W wiecie

cyfrowym ta ekonomia jest rozsadzana od rodka, tam te


zasady przestaj obowizywa: wszystkiego jest w brd, a
dzielenie si nic nie kosztuje. Bo jeli ja mam plik z kodem
programu, to mog si nim podzieli z setk innych
programistw. Nic mnie to nie kosztuje, nic nie trac, a oni
jeszcze ten kod udoskonal i na tym zyskam, bo bd mia
lepszy kod. Pod warunkiem e ten kod pozostanie dobrem
wsplnym. Tak funkcjonuje wolne oprogramowanie.
Kilka tysicy rozproszonych, uspoecznionych programistw
tworzy Linuxa, system porwnywalny moliwociami do
Windowsa, ktry wyprodukowaa jedna z najwikszych
korporacji wiata.
Ten postp technologiczny to same zalety?
- Jestem entuzjast postpu technologicznego i uwaam,
e bez niego rozwj spoeczny byby trudniejszy, ale trzeba
nim zarzdza. Na przykad utrzyma neutralno sieci, na
ktr s zakusy, czy powstrzyma dociskanie prawami
wasnoci intelektualnej. Za tym idzie ruch open hardware,
czyli otwartego sprztu analogicznego do otwartego
oprogramowania. Jest to przeoenie zasad gospodarki
cyfrowej na gospodark materialn. Np. dziki skanerom
przestrzennym i drukarkom 3D bdziemy mogli tanio i atwo
kopiowa przedmioty, niemale tak atwo, jak kopiujemy
pliki w internecie. Skanujemy jak cz, a kto inny
pobiera plik i na drukarce 3D drukuje sobie przedmiot. Ju
mona drukowa z prawie dowolnego materiau - plastiku,
metalu, materiaw organicznych.
Nie trzeba do tego fabryki, ktra produkuje kubki, ruby czy
pompy, nie trzeba wielkiego kapitau.
Problem s natomiast prawa autorskie do tej rubki czy
kubka. Dziki przekroczeniu tego ograniczenia bdzie

mona uspoeczni produkcj. Fuzja wysokiej technologii,


nie wielkoprzemysowej, tylko w skali niewielkich
przedsibiorstw, spdzielni.
I to bdzie rewolucja. Kapitalizm przegra z komunizmem
dlatego, e okae si mniej wydajny.
Ale kto miaby robi t rewolucj? Kiedy robotnicy byli
si, ale wielkie zakady znikny i takich grup nacisku
ju nie ma. Naukowcy jak pan i lewicujce elity?
Prekariat? Nawrceni menederowie z klasy redniej?
- Jedno jest dla mnie pewne: to musi by ruch o
demokratycznym charakterze.
Nie wierz w misj intelektualistw, w owiecon dyktatur
mdrcw, awangardow parti czy organizacj prowadzc
masy. Rwnie z tego powodu pierwsza Solidarno jest
dla mnie czym tak fascynujcym. Nie potrafi powiedzie,
kiedy ani jak si to stanie. A takie przekonanie, e kada
radykalna zmiana to bd zamieszki na ulicach, jest
ahistoryczne. To, e tak byo, nie znaczy, e znw tak
bdzie. Sdz, e kapitalizm moe przeksztaci si w jak
inn, lepsz ze spoecznego punktu widzenia formacj, w
zupenie inny sposb. Nie wiem jaki, nie jestem prorokiem.
Tym, ktrzy czekaj na inny, lepszy wiat, powiedziabym
wic: nie zastanawiajcie si, kiedy ani jak on si zdarzy.
Mylcie, jaki on miaby by, i wyobracie go sobie. A pniej
dziaajcie wsplnie na jego rzecz tak, jak w swojej
konkretnej sytuacji dziaa moecie, robic to, co najlepiej
wam wychodzi.