You are on page 1of 40

NR 83 | 27 LISTOPADA 2015 | ISSN 2084-9117 | NAKŁAD 50.000 EGZ.

www.pozatorun.pl

Nie chodzi o kradzież batonika

O

O nadciągających w Polsce i Europie
zmianach z profesorem Andrzejem Zybertowiczem, socjologiem z UMK, a obecnie
doradcą prezydenta Andrzeja Dudy – rozmawia
Jacek Kiełpiński

BEZPŁATNA GAZETA REGIONU TORUŃSKIEGO

Jesteśmy też na facebook.com/pozatorun

Zawały
powstały

Gmina Chełmża
Pracownia Orange jest już
otwarta
16

***

Gmina Lubicz

Jak dbać o seniorów? Debatowali w Lubiczu
26

***
Gmina Zławieś Wielka

Zorganizowali kurs pierwszej
pomocy
28

***

Gmina Wielka Nieszawka

Zarządca gminy odznaczony
przez wojewodę
30

- Córka tylko zeszła ze swojego pokoju na poddaszu,
a po pięciu minutach już go nie było - mówi Piotr
Makowski, remontując dom po lipcowej nawałnicy

10-11

2

FELIETONY

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Masz dla
nas temat?

Red. Łukasz Piecyk
czeka na informacje

FELIETON

FELIETON

Nie na żarty

Smutna prawda
o wałach

ŁUKASZ
PIECYK

JACEK
KIEŁPIŃSKI

Tyle się ostatnio dzieje, że
z tematem na felieton miałem
poważny problem. Zupełnie jak
z kawałami – znam ich wiele,
ale żeby błysnąć i zabawiać bynajmniej nie rubasznymi anegdotami piękne dziewoje w szacownym klubie z wykwitnym
alkoholem, to już zasadniczo
jest problem. Równie wiele, co
dobrych dowcipów, pamiętam
wydarzeń z ostatniej imprezy.
Czyli niewiele. Z przedostaniej
też. Może dlatego, że na żadnej
nie byłem.
Ale nie o tym. Wbrew analogii z żartami, na razie nie dzieje
się nic śmiesznego. Chyba czas
to zmienić, więc zapraszam na
stronniczy przegląd zdarzeń
Czy Trybunał Konstytucyjny został powołany zgodnie
z konstytucją? Konstytucyjność tej sprawy zbada Trybunał
Konstytucyjny w składzie bliżej
nieznanym konstytucjonalnej
zgodności trybu powoływania
Trybunału. Czy procedowanie
przez (być może) niekonstytucyjny Trybunał Konstytucyjny
będzie jednak zgodne z konstytucją? Prawdę mówiąc, to jest

mało ważne. Mnie ciekawi, kto
tam jest ostatecznie na liście
płac?!
Po słowie „konstytucja”
ostatnio najczęściej odmieniano „pornografię”. Skandalizujących scen seksu (podobno,
bo wszyscy mówią, nikt nie widział – zupełnie jak z emeryturą) nie było w trakcie spektaklu
„Śmierc i dziewczyna”. Więcej
pieprzenia było za to w publicznej dyskusji. Nieoficjalnie jednak wiemy, że z półek sklepowych znikną płyty The Cure
„Pornography”, a słynna scena z „Misia” o wcześniejszym
przyjściu i nieubraniu zostanie
zastapiona krótkim kazaniem
arcybiskupa Hosera.
Czas na większe działo. Antoni Macierewicz powołał na
swojego doradcę 20-letniego
studenta, Edmunda Jannigera.
Jannigerowi gratuluję, bo osiągnął już więcej niż dowolny
absolwent pięciu kierunków
humanistycznych.
Samemu
ministrowi zazdroszczę przebiegłości, bo czym skorupka
za młodu, tym na starość trąci.
Macierewiczem.

Historia remontu dwunastokilometrowego wału chroniącego Ciechocinek obrazuje
polskie podejście do spraw
ochrony przeciwpowodziowej.
Tym bardziej, że przedmiotem
ochrony nie są pola uprawne
i pojedyncze zagrody, ale miasto o niezwykle ciekawej historii i walorach znanych poza
granicami kraju. Wydawałoby
się więc, że gdzie jak gdzie, ale
tu stosujemy ochronę najwyższej jakości.
Mit pierwszy: inwestycja
jest potwornie droga. Bzdura.
Ile kosztuje metr bieżący zmodernizowanego wału? Znacznie
mniej niż metr kwadratowy
mieszkania – około 2800 zł.
A ceną właśnie usprawiedliwia
się powolność realizowania tej
bezcennej dla mieszkańców
i kuracjuszy inwestycji.
Mit drugi: osiągamy wał na
wodę stuletnią, czyli w pełni
bezpieczny. Można tak mówić,
jeśli nie spyta się o użytą technologię. Nagle okazuje się, że
czynnik ekonomiczny odegrał
przy projektowaniu rolę za-

sadniczą. W tym przypadku
projektant przyznaje, że zastosowana technologia przegrody
bentonitowo-cementowej doskonała nie jest, bo nikt nie jest
w stanie sprawdzić jej szczelności. Przyznaje też, że brak siatek
chroniących przed ryciem nor
w wale dziś by już nie przeszedł...
Mit trzeci, najważniejszy:
tak czy siak, Nizina Ciechocińska jest bezpieczna, można
pozbywać się dodatkowych zabezpieczeń, jak choćby starego
wału do tężni polderyzującego
Nizinę (miasto planuje w tym
miejscu inwestycję). To klasyczne mydlenie oczu, tworzenie
podkładek na papierze. Każdy
wał bowiem przecieka po kilku
dniach utrzymywania się fali
powodziowej. Im tańszy – tym
szybciej. A w przypadku wezbrania utrzymującego się dwa
tygodnie – każdy rozmyje się
jak babka z piasku. Dlatego nie
wolno mieszkańcom wmawiać,
że są w pełni bezpieczni. Bo na
terenach zalewowych nigdy nie
są.

Kontakt pod numerem:
733 842 795

stopka redakcyjna
Redakcja „Poza Toruń”
Złotoria, ul. 8 marca 28
redakcja@tylkotorun.pl
Wydawca
Goldendorf
Redaktor naczelny
Radosław Rzeszotek
Redaktor wydania
Kinga Baranowska
Dział reportażu i publicystyki
Jacek Kiełpiński
(GSM 723 030 103)
Tomasz Więcławski
(GSM 535 405 385)
Dział informacyjny
Łukasz Piecyk,
Aleksandra Radzikowska,
Michał Ciechowski
Kultura
Aleksandra Radzikowska,
Michał Ciechowski
Zdjęcia
Łukasz Piecyk
Sport
Karol Żebrowski
REKLAMA
Aleksandra Grzegorzewska
(GSM 512 202 240),
Agnieszka Korzeniewska
(GSM 534 206 683),
Małgorzata Kramarz
(GSM 607 908 607),
Karol Przybylski
(GSM 665 169 292),
Iwona Zuchniak
(GSM 500 324 572)
Korekta
Agnieszka Luberadzka
reklama@pozatorun.pl
Skład
Studio Poza Toruń
Druk
Agora S.A
ISSN 4008-3456
Redakcja nie odpowiada za treść
ogłoszeń.
***

Na podstawie art.25 ust. 1 pkt 1b ustawy
z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych Agencja Public
Relations Goldendorf zastrzega, że dalsze
rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w “Poza Toruń” jest zabronione
bez zgody wydawcy.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

3

4

REGION

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Co to za matka?
Zostawiła półtoraroczne dziecko na parkingu przed strażą pożarną – kilkaset kilometrów od domu.
Kilka dni wcześniej wzięła je na spacer w Zabrzu i zaginęła. Znalazła się w Chełmży, a malutki
chłopiec stał się problemem. Dla niej i jej znajomego. Nikosiowi, cudem, nic się nie stało
Tomasz Więcławski

Para z Zabrza postanowiła zabrać małego Nikosia na wycieczkę do Chełmży. Młodocianej matce i jej przyjacielowi dziecko się znudziło i zostawili je przed budynkiem straży pożarnej. To miejsce pokazuje Wojciech Wojciechowski, dowódca jednostki w Chełmży. 1,5 rocznym Nikodemem zaopiekowano się na oddziale pediatrycznym Szpitala Powiatowego w Chełmży.

P

olicję o zaginięciu wnuka
zaalarmowała babcia. Trzydziestodziewięciolatka jest
opiekunką prawną Nikodema.
Jego matką jest siedemnastoletnia Magda R. Sama jest jeszcze
dzieckiem, a za jej brak odpowiedzialności najwyższą cenę mógł
zapłacić uśmiechający się od ucha
do ucha malec. Przed wozem strażackim znaleźli go sami strażacy.
Natychmiast przekazali policji,
a stamtąd porzucone dziecko trafiło do szpitala w Chełmży.
Co tak naprawdę stało się w tej
sprawie? Nastoletnia Magda R.
wyszła w poniedziałek ze swoim
synem Nikodemem na spacer. Nie
ma pełni praw rodzicielskich, bo
skończy osiemnaście lat dopiero
w grudniu. Nazwanie ją grzeczną
dziewczynką byłoby jednak trudne. Opiekunem prawnym malucha jest babcia, która we środę
zawiadomiła zabrzańską policję,
że dziecko razem z matką zapadło
się pod ziemię. Funkcjonariusze
w całym kraju zostali postawieni na nogi. Nikoś odnalazł się
w Chełmży. Tam, w zimne, mokre,
jesienne popołudnie, porzucono
go na placu przez strażą pożarną.
- To nie do pomyślenia, że
mogą być takie matki – mówi
starszy kapitan Wojciech Wojciechowski, dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej w Chełmży. –
U nas służba odbywa się całą dobę,
ale kilka, może kilkanaście minut
REKLAMA

zajęło nam, zanim spostrzegliśmy
się, że na naszym placu zostawiono wózek z dzieckiem w środku.
Z okien nie było go widać, bo stał
za dużym strażackim wozem. Na
szczęście mamy zwyczaj częstych
obchodów po okolicy i jeden ze
strażaków znalazł malutkiego
chłopca.
Druhowie rozglądali się po
okolicy, ale nikt się nie pojawił.
Zabrali więc dziecko do środka
i szybko zawiadomili policję. Komisariat sąsiaduje z jednostką PSP
w Chełmży, więc malec po kilku
chwilach był eskortowany przez
funkcjonariuszy do powiatowego
szpitala.
- Pracuję w służbie trzydziesty
drugi rok i to jest pierwszy przypadek, kiedy dziecko zostało podrzucone na teren jednostki straży
pożarnej – rozkłada ręce wyraźnie
poruszony dowódca. – Nie poznaliśmy matki ani ojca dziecka. Ale
prawdę powiedziawszy, nie chciałbym ich poznać.
Personel oddziału pediatrycznego zamarł, gdy usłyszał o sprawie. Szybko jednak okazało się, że
Nikoś miał wiele szczęścia i jego
życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- To urocze dziecko – mówiła
dzień po przyjęciu malca na oddział Izabella Bochyńska, ordynator oddziału pediatrycznego
Szpitala Powiatowego w Chełmży.
– Uśmiecha się do nas wszystkich.

Idzie na ręce do każdego. Jest bar- złotych i uciekli.
dzo ufny. Nie mówi jeszcze, ale
- Mężczyzna, którego zatrzyma bardzo pozytywne usposobie- mała policja, nie jest ojcem dziecnie. Takie sytuacje są niezwykle ka – mówi prokurator Tomasz
rzadkie. A jak dowiedziałam się, Sobczak, zastępca prokuratora
że chłopca zostawiła na pastwę rejonowego Prokuratury Toruń–
losu rodzona matka, to zdębiałam. Wschód. - Powodem zostawienia
Przecież przy obecnych tempera- dziecka, jak wynika z materiału
turach malec mógł zamarznąć.
dowodowego, był fakt, że jego
Przekazanie dziecka nie było matka i przyjaciel nie wiedzieli,
jednak końcem pracy funkcjona- co z nim zrobić. Chcieli wrócić
riuszy. Zabezpieczyli oni materiał do Zabrza, gdzie oboje mieszkaz kamer, których w Chełmży nie ją, a dziecko im, widocznie, przebrakuje, i szybko
ustalili, że poszukują
nastoletniej
kobiety w towarzyNie poznaliśmy matki
stwie nieco starszego mężczyzny. To ani ojca dziecka. Ale prawdę
on miał zostawić
wózek z dzieckiem powiedziawszy, nie chciałw środku przed budynkiem straży.
bym ich poznać
Długo nie trzeba było czekać na
efekty ich pracy. Siedemnastolatka i jej
znajomy (dwudziestosześcioletni szkadzało. W Chełmży znaleźli się
mieszkaniec Zabrza) znajdowali dlatego, że przyjechali do rodziny
się na ulicy Dworcowej w Cheł- tego mężczyzny. Nastolatka zabramży, nieopodal stacji PKP. Chcie- ła dziecko spod opieki babci, żeby
li wrócić do domu. Nie za bardzo wyruszyć z nim w podróż do tych
wiedzieli, co mają z dzieckiem zro- ludzi.
bić. Zabawa w rodziców znudziła
Sprawcy usłyszeli zarzut dziaim się po paru dniach. Z komu- łania wspólnie i w porozumieniu.
nikatów policji w Zabrzu wynika, Będą odpowiadali z artykułu 210
że przed Chełmżą byli w Bytowie, kk. Odpowiedzą także za przetrzygdzie nocowali w hotelu. Nie za- mywanie małoletniego i kradzież.
płacili za pokój, ukradli siedemset Strażaków z Chełmży nie pociesza

‘‘

Fot. MACIEJ
PAGAŁA

fakt, że porzucający dziecko uznali
ich za godnych zaufania.
- To szczęście w nieszczęściu, że
zostawili je na naszym parkingu,
a nie na śmietniku – mówi Wojciech Wojciechowski. – Ale nie
chciałbym, żeby takie sytuacje się
w ogóle zdarzały. Przecież od dramatu dzieliło nas tak niewiele.
Podobne doświadczenia w takich sprawach mają chełmżyńscy
policjanci.
- W mojej karierze analogiczna
sytuacja chyba jeszcze nie miała
miejsca – mówi Mariusz Sobecki,
komendant miejski policji w tym
mieście. – Zdarzały się sprawy
rodzinne związane z przemocą,
ale nikt nie zostawiał malutkich
dzieci byle gdzie, bez opieki. Przecież ten malec był bezbronny. Traf
chciał, że wszystko zakończyło
się szczęśliwie. W porozumieniu
z Urzędem Miasta przekazaliśmy
dziecko do szpitala. Najważniejsze
bowiem jest zdrowie chłopczyka.
Policjant nie jest bowiem lekarzem
i nie jest w stanie stwierdzić, gdzie
malec wcześniej przebywał.
Najbliższe okno życia w regionie jest w Toruniu. W Chełmży nie
ma takiego miejsca.
- Proszę zrozumieć, że są to
naprawdę jednostkowe przypadki
– mówi bardzo doświadczona ordynator pediatrii. – Włos jednak
jeży się na głowie, gdy się pomyśli,
że w ogóle można wpaść na taki
pomysł.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

5

6

WYWIAD

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Nie chodzi o kradzież batonika
O nadciągających w Polsce i Europie zmianach z profesorem Andrzejem Zybertowiczem, socjologiem
z UMK, a obecnie doradcą prezydenta Andrzeja Dudy – rozmawia Jacek Kiełpiński
cy z prezydentem Bronisławem
Komorowskim. Podwładny nie
ocenia przełożonego. Tego typu
zachowania – nieprzyjmowanie
do wiadomości, że społeczeństwo odmówiło mandatu zaufania PO i PSL – powodują reakcje,
o jakich pan mówi. Ale, z drugiej
strony, wszelki triumfalizm jest
psychicznie niebezpieczny.
Może jeszcze niektórzy nie zauważyli zmian?
Polska jest na razie taka sama,
ale będzie się zmieniała. Teraz
jednak w inny sposób i w innym
kierunku niż przez osiem poprzednich lat.
Krótko spytam: kiedy zaczniecie,
jak to mówią, wieszać?
Bardzo panu wesoło: w Polsce nie stosujemy kary śmierci;
a o wsadzaniu do więzień decydować będą niezawisłe sądy.

W wypowiedziach zwycięzców
ostatnich wyborów razi mnie
triumfalizm: „Przypominam, że
to my wygraliśmy...”. Sympatii to
nie wzbudza.
Myślę, że takie przypominanie
wynika z tego, że część członków

PO i establishmentu nadal tak
się zachowuje, jakby wyborcy
nie odsunęli ich od władzy. Przykładem jest zachowanie, skądinąd rozsądnego, wicepremiera
Tomasza Siemoniaka, który na
międzynarodowej
konferencji

w Warszawie poświęconej bezpieczeństwu publicznie pozwolił sobie na ocenę współpracy
z prezydentem Andrzejem Dudą.
Nie sądzę, żeby jakikolwiek minister Platformy publicznie pozwolił sobie na ocenę współpra-

Wielkiego oczyszczenia można
się spodziewać?
Wystarczy przejrzeć archiwa
mediów, nawet tych popierających III RP, i opisy wielkich afer
gospodarczych, by dostrzec, jak
wielu z nich nigdy nie wyjaśniono, nie mówiąc o ukaraniu sprawców. Zakładam, że przywrócenie
prokuratury pod zarząd ministra
sprawiedliwości zmobilizuje tę
instytucję, żeby największe afery
zbadano i aby akty oskarżenia
trafiały do sądów.
Będzie się wracać do starych
spraw...
Jakich starych spraw? Jeśli czytam w sierpniu 2015 na portalu
kulisy24.com, że minister Maria
Wasiak, nadzorująca m.in. PKP,
naciskała na wydanie setek tysięcy euro na jakąś bezużyteczną
ekspertyzę i nie słyszę, by premier
Ewa Kopacz reagowała na taką –
co najmniej – niegospodarność,
to znaczy, że problem jest poważny. Dziś około dziewięćdziesiąt
procent osób uznanych za winne korupcji kończy z wyrokami
w zawieszeniu. Co to znaczy? Że
korupcja w Polsce jest opłacalna.
Wystarczy przejrzeć statystykę
wyroków za przestępstwa korupcyjne, by zobaczyć, że coś nie gra
w tym systemie.
Nazwiska: Macierewicz, Ziobro,
Kamiński są sygnałem dla społeczeństwa, że teraz będzie się
działo.
Antoni Macierewicz będzie
starał się, by niejasności, które
narosły wokół wielu przetargów,
zostały wyjaśnione. Mariusz Kamiński przekaże tajnym służbom jasno zdefiniowane zadania.
A Zbigniew Ziobro sprawi, że
prokuratorzy nawet w sytuacji
przeciążenia pracą zrozumieją, by
najpierw zabierać się za sprawy
największego kalibru, szkodliwe
dla gospodarki, dla systemu podatkowego – jak np. ustalenie, czy
spółka Ciech nie została sprzedana poniżej swojej wartości – a dopiero potem będą rozliczali obywateli z wykroczeń, jak kradzież
batonika w sklepie.
Nazwisko Ziobro kojarzy mi się
z nagrywaniem. Jak będą wyglądać rozmowy ministrów PiS-u w czasach, gdy te metody spowszedniały?
Będą zachowywali się jak

urzędnicy państwowi. W ministerstwach są pokoje chronione
przed podsłuchem. Chcąc załatwiać ważne sprawy, powinni się
spotykać w takich pomieszczeniach. A jak idą do restauracji,
to powinni, po pierwsze, płacić
z własnej kieszeni, a zamiast
szczegółów transakcji dotyczących spółek skarbu państwa omawiać ostatni odcinek przygód Jamesa Bonda.
Wcześniej takich bezpiecznych
pomieszczeń nie było?
Były, ale politycy PO nie wierzyli służbom, które im teoretycznie podlegały. Mówił mi wysoki
funkcjonariusz jednej z obecnych
służb: Oni nie rozmawiali w zabezpieczonych pomieszczeniach,
bo myśleli, że my ich podsłuchujemy. To jest paradoks Tuskowładzy, która nie wierzyła służbom
teoretycznie jej podlegającym.
Teraz będzie inne podejście do
służb?
Jak zostanie zrobiony ich przegląd, zostaną zreformowane, to
standardem w demokratycznym
państwie stanie się omawianie
spraw wagi państwowej w instytucjach państwowych, w tym
w pomieszczeniach chronionych
przez służby.
Zmieniając temat, czy to Pan doradził prezydentowi Dudzie powiedzieć publicznie o Jarosławie
Kaczyńskim: „Jest pan wielkim
człowiekiem”?
O takich sprawach doradca
pisze na starość w pamiętnikach.
No, tak... Dawno zapowiadał Pan
zmiany w mediach publicznych.
Można zdradzić jakieś szczegóły?
Spawy mediów nie są wśród
tych, które mi prezydent powierzył. Na co dzień się im nie
przyglądam, nie uczestniczyłem
w przygotowaniu koncepcji ich
reformy. Ale zmiany będą także
w mediach prywatnych. Choć,
jak słyszę, w TVN podobno red.
Jakub Sobieniowski dalej w starym stylu pracuje na opinię najbardziej gorliwego propagandysty antypisowskiego... Zmiany
nastąpią z kilku powodów. Po
pierwsze, media i ich właściciele podążają za nastrojami opinii
publicznej, by utrzymać kontakt
z widzami i zatem udział w rynku. Po drugie, jak nowa władza,
poprzez kontrolę nad spółkami skarbu państwa, przekieruje
strumienie reklam, to media dopasowują się do, odczytywanych
nawet bez słów, życzeń dysponentów reklam.
Muszę spytać o Smoleńsk.
Wszystko od nowa?
Wydaje się, że szum i świadoma dezinformacja wokół tej
tragedii była tak duża, że należy
przyjąć założenie: zaczynamy od
zera, analizujemy punkt po punkcie podstawowe informacje, od
dokumentacji chemicznej, dokumentacji fotograficznej, akustycznej... Tak, jakbyśmy byli badaczami, którzy przyjechali świeżo
na miejsce zdarzenia i próbowali
określić podstawowe fakty.
Czyli od nowa?
Od początku. Rzeczowo.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

7

8

REGION

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

To coś chroni Ciechocinek
Po zakończeniu kolejnego etapu remontu wału przeciwpowodziowego pojawiły
się głosy, że uzdrowisko jest w pełni bezpieczne i powódź mu nie grozi. Czyżby?

W

Jacek Kiełpiński

telewizji
odtrąbiono wielki sukces. Wał
chroniący Nizinę Ciechocińską stał się w wyniku remontu budowlą hydrotechniczną
klasy I, przygotowaną na wodę
stuletnią. Jest wyższy średnio
o 1,3 metra od wału dotychczasowego, szerszy o ok. 5 metrów
i wyposażony w „przegrodę z zawiesin twardniejących”. O co dokładnie chodzi?
Modernizację 12 kilometrów
wału wymusiła powódź z 2010
roku. Ówczesne podtopienia
domów przypomniały o potencjalnym zagrożeniu prawdziwą
tragedią, taką jak powódź z 1924
roku, gdy po przerwaniu wału
Ciechocinek został zalany do
tego stopnia, że wokół „Grzybka”
pływano łódkami. Miasto leży na
terenie zalewowym i nic tego nie
zmieni.
Pierwszy etap remontu wału,
od strony Wołuszewa, realizowano w 2013 roku. Wtedy zrobiono
dwa kilometry. Teraz zakończył
się trzeci etap – 3150 metrów.
Brakuje jeszcze ponad 3,5 km.
Choćby z powodu nieukończenia
inwestycji mówienie o zabezpieczeniu
przeciwpowodziowym
Ciechocinka jest więc dziś nieuprawnione.
Franciszek Złotnikiewicz, szef
Kujawsko-Pomorskiego Zarządu
Melioracji i Urządzeń Wodnych,
reprezentujący inwestora, czyli

Koparka prawie na środku Wisły. W taki sposób pozyskiwano materiał na remont wału Ciechocińskiego.
By wozidła mogły dowieźć go na budowę, stworzono specjalną drogę u stóp wału.

Urząd Marszałkowski, zachwala
zastosowaną w Ciechocinku technologię, choć przyznaje: – Nie
zastosowaliśmy siatki chroniącej
przed zwierzętami ryjącymi nory.
To strasznie przedrożyłoby inwestycję.
Tymczasem dziś takie siatki to
standard na etapie projektowania.
Przyznaje to współprojektant modernizacji ciechocińskiego wału,
Marcin Pawłowski z poznańskiego biura BIPROWODMEL.

- Gdy rozpoczynaliśmy prace projektowe, nie było jeszcze
takiego wymogu – wyjaśnia. –
Gdyby projekt był nieco nowszy,
siatka, najpewniej, by się tu znalazła...
Teraz sama technologia. Wał
poszerzono i nadsypywano głównie piaskiem wydobywanym
z Wisły. Dzięki porozumieniu
z RZGW materiał był darmowy,
bo pozyskanie go na wał miało
jednocześnie inny cel – pogłę-

Fot. JACEK
KIEŁPIŃSKI

bienie rzeki. Są jednak na świecie
głosy, mówiące, że piasek rzeczny to materiał na wały kiepski.
Mennonici, mistrzowie prac hydrotechnicznych, którzy wprowadzali w tym miejscu osadnictwo,
wały robili z materiału zmieszanego, głównie z piasku i ilastej
mady wiślanej, doskonałego spoiwa. Dziś też zaleca się materiał
mieszany. Ale w ostateczności...
Sam piasek ubija się specjalnymi
maszynami, zagęszcza, polewając

wodą, potem bada jego spoistość
i trzymanie normy.
A teraz najważniejsze – przegroda bentonitowo-cementowa.
Chodzi o wiercenie pionowych
otworów w koronie wału i wlewanie tam odpowiedniej mieszanki
„zawiesin twardniejących”. Krótko mówiąc, jest to metoda preferowana przez decydentów przed
laty, bo... tania.
- W Wielkopolsce wały modernizuje się wyłącznie za pomocą metalowych ścianek szczelinowych wkopywanych u podnóża
wału od strony rzeki i krycia ściany wału matą bentonitową – tłumaczy Marcin Pawłowski. – Jest
to metoda o siedemdziesiąt procent droższa od tej użytej w Ciechocinku...
Bo lepsza. Chodzi o przesiąkanie wody. Stan metalowych ścianek można kontrolować. Ścisłego
przylegania do siebie wpuszczanych w wał bentonitowych słupów – nie.
Reasumując – wał w Ciechocinku jest poprawiany, ale robi się
to w najtańszy, w obecnej dobie,
sposób, a nawet bez elementu już
dziś wymaganego na etapie projektowania – siatki przeciwdziałającej powstawaniu groźnych dla
wału nor.
Czyli, jak zwykle: może się
uda... Wszystko zweryfikuje wielka woda, która prędzej czy później przyjdzie.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REGION

9

10

REGION

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Dziś Zawały się podnoszą

Lipcowego popołudnia nie zapomną do końca życia. Każdy najmniejszy podmuch wiatru
w nocy powoduje, że zrywają się z łóżek. Najgorzej jest z dziećmi. Gdy tylko usłyszą krople
deszczu uderzające o dach, patrzą ku górze. Żeby tylko sufit znów nie zniknął w mgnieniu oka
Tomasz Więcławski

Odbudowa zrujnowanych przez nawałnicę domów trwa w Zawałach w gminie Obrowo od kilku miesięcy. Piotr Makowski ma już dach, ale przed nim jeszcze sporo pracy.

P

omoc przyszła z wielu
stron. Spisali się urzędnicy, strażacy, ministerstwo,
a także postronne osoby. Przywozili meble, materiały budowlane,
farby. Sami przychodzili z grabiami i łopatami i pytali, w jaki
sposób można pomóc. W takich
momentach Polacy umieją się zachować. Po tygodniu poprzewracane drzewa i powyrywane elementy domostw i płotów zostały
REKLAMA

uprzątnięte. Zaczęła się walko
o to, żeby przed zimą mieć dach
nad głową.
Nawałnica, która przeszła
przez Zawały w gminie Obrowo w lipcu tego roku, była największą i najbardziej dotkliwą
od kilkudziesięciu lat. Najstarsi
mieszkańcy wsi nie pamiętają
takiej wichury. Żywioł zbierał
przeraźliwe żniwo. Zabierał ze
sobą wszystko, co napotkał na

drodze. Dachy latały po okolicy, chociaż dawno nie kryje się
domostw słomą. To cud i zrządzenie Boże, że nikt nie zginął.
Jednych uratowało to, że byli na
poprawinach, a drugich podpiwniczenie budynku. Straty szły
jednak w miliony. Wielu straciło
dorobek życia. Wakacje przyniosły płacz, strach i ogrom pracy do
wykonania. Rękawy zakasali już
następnego dnia po nawałnicy.

- Cały czas remontujemy –
mówi Piotr Makowski, mieszkaniec wsi Zawały. – Trzy kominy
miałem złamane. Ze stropu w zasadzie nic nie zostało. Teraz od
drogi wygląda, jakbym wszystko
odbudował, ale to tylko pozory. Górę mam zakrytą, żeby nie
padało do środka i żeby przeżyć
zimę w cieple. Szkód miałem na
sto tysięcy złotych. Terenu wokół
nawet jeszcze nie ruszyłem. Teraz

Fot. ŁUKASZ
PIECYK

remontuję pokoje. Jak umiem
i ile tylko mam sił.
Takich rodzin w Zawałach jest
mnóstwo. Dom pana Borka niszczycielski wiatr zrównał z ziemią.
Jemu pracy został jeszcze ogrom.
Działa jak może. Nie ma wyjścia.
- Kilka dni temu radna znów
chodziła i pytała, co jeszcze potrzeba – mówi Piotr Makowski.
– Nie można powiedzieć, że zostaliśmy bez wsparcia. Ale całe

27 listopada 2015 r.

REGION

pozatorun.pl

Tak wieś wyglądała chwilę po klęsce żywiołowej. Wiele osób nad boi się słysząc najlżejszy podmuch wiatru. Na szczęście nawet obcy ludzie okazali się solidarni.

oszczędności też już poszły na
ten remont. Wiele spraw musi
poczekać na lepsze czasy. Plac
zabaw dla dziecka miałem przed
domem, ale teraz są pilniejsze potrzeby. Mam działkę siedemnaście arów. Siatka jest doszczętnie
zrujnowana. I tak dziękuję Bogu,
że wszyscy jesteśmy cali. Przecież
tego dnia byliśmy w domu...
Mężczyzna zawiesza głos. Jest
silnym facetem, który przeżył
wiele. Myślał, że tak długo nie będzie tego wszystkiego nosił w sobie. Ale trzyma go do tej pory.
- To ogromne nieszczęście,
co tu dużo gadać – rozkłada ręce
poszkodowany. – Córka studiuje
w Bydgoszczy, ale w lipcu była
w domu. Tylko zeszła ze swojego pokoju na poddaszu, a po
pięciu minutach już go nie było.
Staliśmy w oknach i przyglądaliśmy się, co to za diabelstwo idzie
w naszą stronę. Gdy wytłukło
wszystkie szyby, to uciekliśmy do

piwnicy. Tam znaleźliśmy bezpieczne schronienie.
Pan Piotr, poza córką Darią,
ma jeszcze siedmioletniego syna.
Ten nie chce sam spać od tamtego czasu. Trudno się dziwić, że się
boi. Gdy tylko słyszy najmniejszy
wiatr, to biegnie pędem do rodziców. Przez wiele tygodni zamiast
dachu domu była plandeka.
- Tylko lekko zawiało, a dudniło, waliło, huczało i pukało –
mówi Piotr Makowski. – Dorosły
by się przestraszył, a co dopiero
dziecko. Sam nocami spać nie
mogę. Myślałem, że jestem odporny, ale guzik. Na każdego to
działa. Może kiedyś zapomnę.
***
Obraz po lipcowej katastrofie
był apokaliptyczny. Pół wsi było
zrujnowane. Nie bardzo było
wiadomo, za co się wziąć. Każdy
starał się zabezpieczyć swój dobytek. Wielu straciło to, na co pracowało przez tyle lat. Ale pomoc

nadeszła i była skoordynowana.
- Oceniam działania wszystkich organów jako niezwykle
sprawne – mówi Alicja Tarkowska, sołtys miejscowości. –
Wszystko było natychmiast. Pomoc z Urzędu Gminy, rządowa
i ta, która przyszła od zwykłych
ludzi. Bałagan uprzątnięto w ciągu tygodnia. Ruszyliśmy z odbudową. Sporo jeszcze zostało wokół, ale wiele prac już za nami.
Sołtys nie potrafi wyrazić słowami wdzięczności dla wszystkich, którzy zaangażowali się
w pomoc mieszkańcom po tej,
niezwykle dotkliwej, tragedii.
- Mam całą kartkę A4 z nazwiskami i nazwami instytucji, którym trzeba podziękować – mówi
kobieta. – Zastanawiamy się jeszcze, w jakiej formie to zrobimy,
ale mogę zapewnić, że jesteśmy
ogromnie wdzięczni wszystkim
– począwszy od strażaków i kierowców ciężarówek, a skończyw-

szy na darczyńcach materiałów
budowlanych czy mebli.
Mieszkańcy omijają ten temat,
ale po tragedii, niestety, pojawiły
się też problemy sąsiedzkie związane z ziemią. Przez to jedna rodzina mogła ruszyć z odbudową
nieco później. Problem jest zawiły i każda ze stron ma swoje racje.
Sołtys liczy jednak, że niesnaski
nie uniemożliwią odbudowy jednego z domostw.
- Dzieci nadal przeżywają tę
sprawę bardzo silnie – mówi Alicja Tarkowska. – Kilka razy słyszałam, jak pytały, słysząc pierwsze krople deszczu: „Mamusiu,
czy wszystko będzie dobrze?”.
W każdym z nas to też siedzi.
Gdy tylko przychodzi SMS z informacją o silnych podmuchach
wiatru, to budzą się demony.
W miejscowości są dwa sklepy. Jeden doszczętnie ucierpiał
w katastrofie. Drugi los oszczędził. Ten pierwszy był drewnia-

11

Fot. MACIEJ
PAGAŁA

ny, ale udało się na jego miejsce
postawić murowany. W środku
trzeba jeszcze wykonać trochę
pracy, żeby znów móc sprzedać
produkty dla mieszkańców. Właściciele sklepu nie chcę jednak
z nami rozmawiać. Są jedną ze
stron sąsiedzkiego sporu o odbudowę i granicę.
***
Środki, które wpływają na
specjalne konto, założone przez
Urząd Gminy na pomoc mieszkańcom wsi Zawały i innych
miejscowości, które ucierpiały
w wyniku lipcowej nawałnicy, są
rozdzielane. Będą trafiały jeszcze
do potrzebujących osób do końca roku. Władze gminy serdecznie dziękują wszystkim, którzy
przyczyniają się do odbudowy
domostw i pomagają osobom
dotkniętym przez klęskę żywiołową. A jest ich naprawdę wiele.

REKLAMA

12

GMINA CZERNIKOWO

pozatorun.pl

Sześć dych
uczczą u nas

Już 5 grudnia w Szkole Podstawowej w Czernikowie odbędzie
się magiczny koncert. Mieszkańców raczyć swoimi głosami
i pomysłami będzie legendarna Piwnica Pod Baranami
Tomasz Więcławski

W

ydarzenie
odbędzie
się w ramach cyklu
„Grudniowe Koncerty”. Wcześniej w tym miejscu
gościli pod koniec roku już m.in.
Zbigniew Wodecki, Zenon Laskowik, Krzysztof Daukszewicz,
Czerwony Tulipan oraz Alosza
Awdiejew.
Zbliżający się koncert odbędzie się pod hasłem „Magiczne
Pieśni Wielkich Piwnicznych
Gwiazd”. Celem wydarzenia jest
przypomnienie lokalnej społeczności dokonań najdłużej działającego w Polsce kabaretu. Mury
szkolne wypełnią piwniczne pieśni, hymny i teksty. Dość powiedzieć, że z grupą tą w przeszłości
związani byli tak wybitni artyści,
jak m.in. Ewa Demarczyk, Zbigniew Preisner, Marek Grechuta,
Grzegorz Turnau, Tadeusz Kwinta czy Jan Kanty Pawluśkiewicz.
Organizatorem wydarzenia
jest Szkoła Podstawowa w Czernikowie. Okazja jest szczególna,
bo krakowska grupa działa już
od sześćdziesięciu lat. Z tej okazji
ogłoszono konkurs na muzyczną
interpretację piwnicznych utwoREKLAMA

rów oraz projekt plakatu upamiętniającego sześćdziesięciolecie istnienia kabaretu.
Swoim patronatem wydarzenie otoczyli starosta toruński
Mirosław Graczyk i wójt gminy
Czernikowo Zdzisław Gawroński.
- Ćwierćwiecze istnienia samorządu terytorialnego jest
dobrą okazją do pokazania, że
władze lokalne wspierają i pro-

27 listopada 2015 r.

Pieśń legionów
się niesie
Galowe stroje, narodowe barwy i odświętne
wykonania utworów patriotycznych –
niczego nie mogło zabraknąć na gali
z okazji 97. rocznicy odzyskania
niepodległości w Czernikowie

mują działania związane z kulturą – mówi Zdzisław Gawroński.
– A w naszej gminie się dzieje
i powie to każdy, kto tu mieszka.
Wieczór pełen humoru, wzruszeń i magii rozpocznie się 5
grudnia o godzinie 17.30 w Szkole Podstawowej w Czernikowie.
Rezerwacji biletów można dokonać pod numerami 883 68 96 35
lub 6004 19 93.
(WT)

P

rogram słowno-muzyczny przygotowali wspólnie:
dzieci z Przedszkola Publicznego w Czernikowie, chóry
klubu seniora „Radość” i Koła
Gospodyń Wiejskich „Jutrzenka”,
młodzież ze Szkoły Podstawowej im. K.K. Baczyńskiego oraz
z Zespołu Szkół im. M. Kopernika w tej miejscowości.
Gala, mająca wieloletnią tradycję, odbyła się 10 listopada.
Uczestniczyło w niej, jak co roku,
liczne grono mieszkańców i gości.
- Obchody Święta Niepodległości są coraz bardziej widoczne

w naszym kraju – mówi Zdzisław
Gawroński, wójt gminy Czernikowo. – Zawsze uczestniczą
w nich ci, dla których pamięć
o minionych, wzniosłych wydarzeniach z naszej historii jest niezwykle istotna.
Tego rodzaju akademie pozwalają na budowanie tożsamości
lokalnej i integrację wielu pokoleń mieszkańców gminy.
- Są okazją do poszanowania
tradycji i pielęgnowania polskości – dodaje włodarz gminy.
(WT)

27 listopada 2015 r.

DODATEK

pozatorun.pl

13

ŚWIĄTECZNE FINANSE

„Zastaw się, a postaw się”?
Polaków przygotowania do świąt
Ponad 1000 zł zamierza wydać przeciętna polska rodzina na tegoroczne święta

K

Małgorzata Kramarz

oniec listopada, to czas,
kiedy Polacy zaczynają
myśleć o nadchodzących
świętach bożego narodzenia.
Każdy z nas lubi czas przygotowań. Ale skąd wziąć na to
wszystko pieniądze? Okazuje
się, że Polacy mają swoje sposoby.
Kto z nas nie lubi robić prezentów najbliższym? A jeszcze
przyjemniej jest taki upominek
dostać. Niestety ceny wszystkich produktów są bardzo wysokie. Poczynając od żywności,
poprzez zabawki, biżuterię nie
mówiąc już o gadżetach i sprzęcie komputerowym. Sami przyznajemy, że wydajemy za dużo,
ale jak pokazują badania większość z nas nie zamierza tego
zmieniać. Co trzeci dorosły Polak spodziewa się co najmniej
dwóch prezentów pod choinką.
Najchętniej widziane są książki,
perfumy, gry komputerowe i na
końcu koperta z pieniędzmi. Jak
wykazują badania, przeciętna
polska rodzina wyda na tegoroczne święta powyżej 1000 zł.
To jest koszt zarówno jedzenia,

wystroju domu jak i prezentów.
Tylko niewielka część naszego
narodu planuje nie przekraczać
kwoty 400 zł.
Skąd bierzemy na to pieniądze? Głownie z oszczędności.
Ponad połowa Polaków ma
zaskórniaki, które chce przeznaczyć na przygotowanie Bożego Narodzenia. Zupełnie odwrotnie niż w ubiegłych latach,

większą część chcemy przeznaczyć na jedzenie, choć prezenty wcale nie będą takie tanie.
Średnia cena upominku to ok.
150 zł. A co z resztą Polaków?
Jak planują sfinansować przyjemności. Około 25% z nas zamierza za wydatki płacić kartą
kredytową, którą spłaci dopiero
po nowym roku. Takie rozwiązanie stosowane jest głównie

przez młodych ludzi między 20
a 35 rokiem życia. Jeszcze inni
zamierzają wziąć pożyczkę lub
kredyt w banku. Te kuszą nas
różnymi promocjami przedświątecznymi, więc zapewne
część Polaków skorzysta z tych
propozycji. Najmniejszy odsetek ma w planach pożyczkę od
rodziny lub znajomych.
Wśród naszego narodu przyjęło się powiedzenie „Zastaw
się, a postaw się”. O co w tym
chodzi? Głównie o to, żeby
pokazać wśród rodziny i przyjaciół, że stać nas na różnego
rodzaju przyjemności, że jesteśmy po prostu bogaci. Nikt natomiast nie musi wiedzieć, że na
to wszystko się zapożyczyliśmy
i to pewnie na niemały procent.
Całe szczęście coraz więcej z nas
odchodzi od tej reguły. Nauczyliśmy się oszczędzać i z głową
planujemy każdy wydatek. Ponad połowa z nas deklaruje, że
prezenty świąteczne będą praktyczne i na pewno kupione po
dłuższym namyśle. Wolimy dawać i dostawać rzeczy praktyczne, aniżeli „gadżeciarskie” czy

szpanerskie. Nauczyliśmy się
też wykorzystywać okazje. Wielu Polaków zaczęło robić zakupy w Internecie. Niekiedy są
naprawdę tańsze niż te w sklepie stacjonarnym. Oczywiście
znaleźli się też tacy, którzy nie
zamierzają oszczędzać na prezentach gwiazdkowych dla
bliskich. Jednak znaczna część
społeczeństwa tylko najbliższym kupuje drogie prezenty,
pozostałą część rodziny obdarowujemy drobiazgami. Zakupy spożywcze robimy zazwyczaj w super i hiper marketach.
Skuszeni promocjami omijamy
małe osiedlowe sklepiki, które
nie mogą liczyć na większy zysk
w okresie przedświątecznym.
Duża część osób przyznaje
też, że ich sytuacja materialna
jest lepsza niż w poprzednich
latach bądź na takim samym
poziomie. Jesteśmy zadowolenie ze swoich zarobków i możemy spokojnie przygotowywać
się do świąt, już nie w myśl zasady „Zastaw się, a postaw się”.
REKLAMA

14

KULTURA

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Wielka Gala Disco Polo

Po raz pierwszy Toruń będzie gościł osiem największych polskich gwiazd tego gatunku.
Czasu na zakup biletu jest coraz mniej, bo koncert odbędzie się już 12 grudnia

M

ilionowe odtworzenia utworów w Internecie, nieodłączny
element każdego wesela i sylwestrowych nocy. To możliwe
tylko w przypadku muzyki
disco polo. A słucha się jej
głównie po to, by wprawić się
w dobry nastrój, potańczyć
i doładować życiową energię.
„Ruda tańczy jak szalona” czy
„Ja uwielbiam ją, ona tu jest
i tańczy dla mnie” – nie ma
chyba nikogo, kto nie słyszałby tych hitów chociaż raz.
- Wielka Gala Disco Polo,
jedyna w Polsce, po raz pierwszy odbędzie się w Toruniu
i takiego koncertu miasto
jeszcze nie widziało – mówi
Mariola Jankowiak z Agencji
Artystycznej „TAMADA”. –
12 grudnia o godzinie 18.00
w Arenie Toruń na ul. Bema
zaprezentują się największe
i najbardziej znane gwiazdy
muzyki disco polo. W ciągu czterech godzin świetnej
zabawy na jednej scenie wystąpi osiem najlepszych polskich zespołów tego gatunku:
Weekend, After Party, Czadoman, MIG, Long&Junior, Andre, Piękni i Młodzi oraz One
Moment.
REKLAMA

Pewne jest, że muzycy zaśpiewają swoje największe
hity, a żaden fan nie wróci do
domu niezadowolony. Będzie
przebojowo, rytmicznie i kolorowo. Wykonawcy z pewnością okraszą swoje występy
oryginalną grą świateł i choreografią sceniczną. Dodatkowo każdy, kto tylko będzie
miał takie życzenie, dołączy
się do śpiewających muzyków.
- Jeśli mam ochotę na relaks, słucham jazzu i muzyki
klasycznej, a wieczorami najczęściej towarzyszą mi rockowe i bluesowe ballady – mówi
Dominika Klonowska, która bez muzyki nie wyobraża sobie życia. – Wszystko
zależy od tego, jakich emocji szukam. Czasem włączę
więc w odtwarzaczu reggae,
a czasem disco polo. Denerwuje mnie to, gdy ktoś kategoryzuje gatunki muzyczne,
bo każdy z nich spełnia inne
funkcje. Znam dobre rockowe
kawałki i znam też kiepskie,
tak samo jest z innymi nurtami. Przy disco polo najczęściej się uśmiecham.
Chociaż wiele osób ma do
tego gatunku ambiwalentny
stosunek, to każdy zna teksty

największych polskich hitów
i bawi się przy nich doskonale. Może grudniowy wieczór
to doskonała okazja do tego,
by do tego nurtu muzycznego
przekonali się także ci, którzy
nie są mu przychylni?
- Zapowiada się świetna
zabawa dla fanów disco polo
z całej Polski – dodaje Mariola
Jankowiak. – Wielu z nich deklaruje nam swój przyjazd już
teraz. Tego koncertu po prostu nie można przegapić! Bilety na to wydarzenie można
nabyć w sklepie z pamiątkami
w Ratuszu, w biurze podróży
na dworcu PKS przy ul. Dąbrowskiego, w księgarni na ul.
Małe Garbary oraz zarezerwować telefonicznie u organizatora – Agencji Artystycznej „TAMADA” – tel. 501 75
40 11. Wszystkie szczegóły,
wraz repertuarem pozostałych imprez estradowych na
rok 2015/2016, znaleźć można na stronie internetowej
www.tamada.info.pl.
Przedświąteczny czas to
dobry okres, by rozluźnić się,
dobrze zabawić i przetańczyć jeszcze jedną noc, zanim
cała Polska ruszy na parkiety
w sylwestra. To również ideal-

ny moment na to, by z innymi
podzielić się wiarą i nadzieją.
Z tym zgadzają się także
organizatorzy imprezy.
- Agencja Artystyczna „TAMADA” postanowiła przyłączyć się
do akcji pomocy Darcy'emu Wardowi, dlatego serdecznie zapraszamy również wszystkich
miłośników żużla do
przyjścia na ten koncert – dodaje Mariola Jankowiak. – Pięć procent
kwoty ze sprzedanych
biletów przekażemy na
leczenie i rehabilitację żużlowca. Zawsze, gdy
mam okazję, pomagam innym, dlatego teraz również
chętnie to zrobię.
Koncert disco polo to
świetna propozycja. Można
przyjść na to wydarzenie
ze znajomymi i rodziną,
potańczyć i naładować akumulatory pozytywną energią,
a przy okazji dołożyć swoją
cegiełkę do tego, by Darcy odzyskał zdrowie. Zapowiadany
koncert to idealna propozycja
dla każdego!

27 listopada 2015 r.

CAMERIMAGE

pozatorun.pl

Złote Żaby
wręczone

15

Największe w Polsce święto operatorów
filmowych dobiegło końca
Michał Ciechowski

O

wacjami na stojąco nagrodzono Eda Lachmana, autora zdjęć do filmu
„Carol”, laureata tegorocznej
Złotej Żaby (na zdjęciu). Gala
Zakończenia, podczas której
wręczono statuetki dla najlepszych twórców, zwieńczyła 23.
Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych
Camerimage w Bydgoszczy.
- Tę nagrodę dedykuję swojej
ekipie, reżyserowi i wszystkim,
którzy kochają kino – powiedział Lachman podczas odbierania statuetki. – Wciąż jednak
jestem „uczniem kina”. Coś
przekazuję innym, ale od nich
także jeszcze biorę.
Do tegorocznej edycji Camerimage nadesłano ponad dwa
tysiące trzysta filmów. Spośród
nich wybrano te, które walczyły
o zwycięstwo w jedenastu kategoriach konkursowych. Najważniejszą z nich był Konkurs
Główny, którego laureatem został wspomniany Ed Lachman.
- Srebrną Żabę zdobył Sturla
Brandth Grøvlen za zdjęcia do
nagradzanego na całym świecie
filmu „Barany. Islandzka opowieść” – relacjonuje Dariusz
Kuźma, rzecznik Camerimage.
– Brązowa trafiła zaś na Węgry,
do autora zdjęć do filmu „Syn
Szawła” – Mátyása Erdély’ego.
Konkurs Filmów Polskich
wygrał obraz „Letnie przesilenie” ze  zdjęciami Jerzego Zielińskiego. Wielkie brawa za
zdobycie Nagrody Studenckiej
im. Laszlo Kovacsa – Złotej Kijanki – otrzymał młody twórca
Bartosz Bieniek z Uniwersytetu
Śląskiego (Wydział Radia i Telewizji im. K. Kieślowskiego) za
zdjęcia do etiudy studenckiej
„Ameryka”. Srebrna Kijanka powędrowała w ręce Simona Dreschera, operatora etiudy „Stravanger”, zrealizowanej dzięki

Akademii Filmowej w Baden-Württemberg. Laureat Brązowej Kijanki to również student
Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego – Damian
Kocur, który wyreżyserował
i stworzył zdjęcia do etiudy „To,
czego chcę”.
Złotą Żabę w kategorii Pełnometrażowych Filmów Dokumentalnych otrzymał film
„Scena ciszy”, którego autorem
zdjęć jest Lars Skree. Specjalne
wyróżnienie odebrał zaś Wojciech Staroń, reżyser i operator
filmu „Bracia”.
W konkursie na Krótkometrażowe Filmy Dokumentalne
niekwestionowanym
zwycięzcą został film „A Tale
of Love, Madness and Death”.
Złota Żaba powędrowała do
rąk operatora, Alvaro Anguity.
Wyróżnienie w tej kategorii
otrzymał Pavel Skvortsov, autor zdjęć do „The Conversation”.
Jury Camerimage 2015 doceniło także Luisa Urquizę Mondragóna za debiut reżyserski
w filmie „Perfect Obedience”.
Nagrodę za debiut operatorski
odebrał Joshua James Richards
za „Songs My Brother Taught
Me”.
W konkursie filmów 3D jurorzy 23. Międzynarodowego
Festiwalu Filmowego Camerimage, za zwycięski uznali film
„Love” w reż. Gaspara Noé.
Zdjęcia do produkcji wykonał
Benoît Debie.
W konkursie wideoklipów
przyznano dwie nagrody – za
najlepszą produkcję główną nagrodę otrzymał wideoklip do
piosenki „Alright” Kendricka
Lamara w reż. Colina Tilleya.
Zdjęcia do niego wykonał Rob
Witt. Ten sam twórca został
laureatem najlepszych zdjęć do
wideoklipu „Alright”.
Podczas Gali Zakończenia

23. edycji Camerimage wręczono także nagrody specjalne. Z Bydgoszczy ze Złotymi
Żabami do Hollywood wyjechali: amerykański montażysta
Walter Murch, brytyjski autor
zdjęć do wideoklipów Martin
Coopen, duet operatorsko-reżyserski Włoch Vittorio Storaro
i Irańczyk Madżid Madżidi, kostiumografka Sandy Powell oraz
producent telewizyjny – Frank
Sponitz.
Tegoroczna edycja Camerimage zdobyła duże uznanie
wśród gości i laureatów tegorocznych Żab.
- To wielki zaszczyt, że mogłem wziąć udział w tak prestiżowym wydarzeniu – wyznaje
Mátyás Erdély, autor zdjęć, zdobywca Brązowej Żaby. – Nie bez
przesady powiem, że Camerimage to jedyny festiwal, który
na serio zajmuje się obrazem
filmowym i naszą branżą.
Zachwytu nie kryli także
aktorzy zaproszeni na Wielkie
Święto Operatorów.
- Masz możliwość bycia
wśród najlepszych z najlepszych, no to jak nie wykorzystać tej szansy i nie dowiedzieć

się czegoś o kinie? – mówił
Wojciech Mecwaldowski, aktor
z prezentowanego na festiwalu
filmu „11 minut”.
Gościem specjalnym Camerimage był prof. Piotr Gliński,
minister kultury i dziedzictwa
narodowego, który podkreślił
ważną rolę bydgoskiego wydarzenia dla całej Polski.
- Camerimage to dobry przykład inicjatyw oddolnych – zaznaczył Piotr Gliński. – Ktoś tu
był kreatywny i miał wyjątkowy
pomysł na festiwal, tak jak trzeba mieć wyjątkowy pomysł na
film, by przyciągnąć ludzi do
kina. Festiwal poświęcony głównie operatorom to wydarzenie
jedyne na całym świecie. Jestem
dumny, że odbywa się właśnie
w Polsce, bo sławi ją poza jej
granicami.
Podczas festiwalu filmowego studenci z całego świata
mieli okazję także uczestniczyć
w warsztatach i seminariach
prowadzonych przez wybitnych
twórców kina. Jednym z nich był
Sławomir Idziak, autor zdjęć do
filmów takich jak „Helikopter
w ogniu” czy „Harry Potter i Zakon Feniksa”. Podczas projekcji

filmów widzowie mogli porozmawiać z gośćmi Camerimage,
chociażby z Paulem Bettanym,
aktorem znanych z filmów „Pan
i władca: Na krańcu świata” czy
„Kod da Vinci”, który debiutował na festiwalu jako reżyser
(„Shelter”).
Sporą atrakcją okazała się
także wizyta Bryana Adamsa, kanadyjskiego piosenkarza
w Toruniu. W Centrum Sztuki
Współczesnej „Znaki Czasu”
otworzył swoją pierwszą w tej
części Europy wystawę fotograficzną. Wernisażowi towarzyszyły tłumy gości.
Na 23. edycję Międzynarodowego Festiwalu Filmowego
Camerimage do Bydgoszczy
przyjechało około tysiąca pięciuset gości – operatorów filmowych, reżyserów, aktorów oraz
innych przedstawicieli branży
filmowej. Dzięki organizatorom
wydarzenia – Markowi Żydowiczowi, dyrektorowi festiwalu,
oraz Fundacji Tumult, studenci
z całego świata mieli możliwość
spotkać się z prawdziwym filmowym światem rodem z Hollywood, celebrowanym w mieście nad Brdą.

16

GMINA CHEŁMŻA

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Drzwi
stoją otworem
Multimedialna pracownia ORANGE już
funkcjonuje w pomieszczeniach filii Biblioteki Samorządowej w Skąpem. Zaglądają do niej nie tylko dzieci i młodzież, ale
także ich rodzice i seniorzy
Aleksandra Radzikowska

N

ajpierw głosowali na projekt w ogólnopolskim
konkursie, by niedawno
uroczyście otworzyć wyczekaną
pracownię w Skąpem. Miejscowa
biblioteka została laureatem akcji
dzięki ogromnemu zaangażowaniu mieszkańców, których wysiłki nie poszły na marne. Ich efekt
można nie tylko podziwiać, ale
również korzystać z niego.
- Chętni już do nas zaglądają,
największe zainteresowanie jest
wśród dzieci i młodzieży – mówi
Ilona Witkowska, pracownik biblioteki. – Dziś organizujemy
warsztaty tworzenia ozdób choinkowych metodą decoupage.
Głównie z myślą o osobach dorosłych, szczególnie mamach, które
przyprowadzają dzieci do działającego w szkole Klubu Malucha
„Fikusie”. Cały czas zachęcamy
też osoby dorosłe do skorzysta-

nia z programu do nauki języka
angielskiego. Chcielibyśmy przeprowadzić też warsztaty fotograficzne, bo naszym założeniem jest
wydanie gry planszowej „Skąpiaczek” o miejscach najbardziej
charakterystycznych dla naszych
terenów. Gdy będzie cieplej, to
wyruszymy z aparatami i zrobimy
zdjęcia, które zostaną na tej grze
umieszczone.
Pracownia funkcjonuje w dni
robocze. W poniedziałki, środy i czwartki od godziny 10.00
do 14.00, we wtorki od 13.00
do 17.00, a w piątki od 14.00 do
18.00. Mieszkańcy mogą korzystać w niej z nowoczesnego sprzętu, w który zaopatrzyła pracownię Fundacja Orange. W Skąpem
są to trzy komputery z dostępem
do szerokopasmowego Internetu,
konsola do gier oraz drukarka

Pracownia ORANGE funkcjonuje od poniedziałku do piątku.

i telewizor LCD. Pomieszczenia
są wyposażone w funkcjonalne
meble, których zakup był współfinansowany przez fundację oraz
samorząd gminy.
Warto przypomnieć, że pracownie ORANGE to program
społeczny, w ramach którego
Fundacja Orange zakłada multimedialne świetlice w małych
miastach i wsiach. Celem inicjatywy jest zapewnienie mieszkańcom lepszego dostępu do nowych technologii. Poza tym taka
świetlica jest również idealnym

Fot. NADESŁANE

miejscem do spotkań, wymiany
inspiracji i przestrzenią do realizowania kreatywnych działań.
Dlatego inicjatywę można wykorzystać w oryginalny sposób
– organizując szkolenia z obsługi
komputera i korzystania z Internetu dla osób starszych, wirtualne wycieczki czy multimedialne
rozgrywki sportowe.
- Jednemu seniorowi już pokazaliśmy, jak obsługiwać komputer
i co może znaleźć w sieci – dodaje Ilona Witkowska. – Myślę,
że osoby starsze przełamią swoją

Z indeksami na uniwersytet

Odebrali indeksy i będą chodzić na wykłady. Słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku
w gminie Chełmża zostali jej najstarsi mieszkańcy. Czego mogą się spodziewać po nowej
placówce?

M

aturę już dawno mają za
sobą, a kasztany zamiast
kwitnąć, spadły z drzew.
Nigdy nie jest jednak za późno na
to, by wybrać się na… uniwersytet. Dzięki podpisaniu aktu powołania przez wójta Jacka Czarneckiego i dziekana prof. Cezarego
Kościelaka chełmżanie mogą oficjalnie uczestniczyć w zajęciach
organizowanych przez UTW.
Podczas inauguracji nowi
słuchacze złożyli ślubowanie,
wysłuchali, zgodnie z tradycją,
akademickiego
„Gaudeamus”
i wykładu inauguracyjnego pt.
„Zanieczyszczenia
powietrza
a zdrowie człowieka”. Filia placówki liczy obecnie trzydziestu
dziewięciu członków i to właśnie
oni w pierwszym semestrze będą
uczestniczyć w serii wykładów –
w środy o godzinie 17.30 w sali
sesyjnej gminnego urzędu.
- Filia Uniwersytetu Trzeciego
Wieku jest propozycją dla seniorów nie tylko na spędzenie wolnego czasu, ale także na rozwój
w różnych dziedzinach – mówi
Katarzyna Orłowska z Urzędy
Gminy Chełmży. – To oferta dla
osób,  którym kanapa i telewizor 
nie wystarczają i dlatego zapragnęli indeksu UTW.
Organizatorzy chętnym osobom zaproponują również wycieczki. Pierwsza z nich ma odbyć
się jeszcze w tym roku.
- Mam nadzieję, że program
zajęć będzie na tyle atrakcyjny,
że słuchacze z chęcią i pasją będą
przychodzić na kolejne zajęcia
– mówi wójt gminy Jacek Czar-

Mieszkańcy gminy Chełmża mogą uczestniczyć w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

necki. – Tylko wtedy działalność
UTW będzie miała sens. Życzę im
rozwoju, systematyczności i wytrwałości.
Inauguracja uniwersytetu nie
była jednak jedynym ważnym
wydarzeniem, które zostało zorganizowane z myślą o seniorach.
Wzięli oni również udział w corocznym Gminnym Dniu Seniora
w Kończewicach, którego gospodarzem była miejscowa szkoła. 
- Organizacją spotkania zajęli
się tradycyjnie pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej
– mówi Katarzyna Orłowska. –

Wydarzenie, również tradycyjnie,
rozpoczął muzyczny akcent dedykowany prawie trzystu seniorom,
który specjalnie na tę okazję przygotowali uczniowie Szkoły Podstawowej w Kończewicach.
Seniorzy obejrzeli też program słowno-muzyczny pt. „Jeszcze  Polska nie zginęła”  w wykonaniu grupy gimnazjalistów klas
mundurowych z gimnazjum
w Głuchowie, nawiązujący tematycznie do odzyskania niepodległości. W dalszej części muzycznej wędrówki wysłuchali zaś
pieśni biesiadnych, żołnierskich

Fot. NADESŁANE

i patriotycznych. Do włączenia się
w program i wspólnego śpiewania
namawiali ich członkowie kapeli
TORUNIACY.
- Wiemy, że w środowisku seniorów istnieje zapotrzebowanie
na to, by mogli wspólnie spędzać
czas na tego typu wydarzeniach
– dodaje Katarzyna Orłowska.
– Chwalą coroczne spotkania
w gronie rówieśników, bo dla nich
jest to często okazja na rozmowę
z dawno niewidzianymi kolegami.
(AR)

nieśmiałość do nowoczesnych
technologii. Mamy w planach
przeprowadzenie
specjalnego
kursu z myślą o nich. Jeśli chodzi
o multimedialne rozgrywki i wycieczki, to oczywiście, chcemy
takie zorganizować, ale przewidujemy zainteresowanie głównie
wśród dzieci i młodzieży. Póki
co, grają na konsoli, ale powoli
będziemy wypełniać grafik innymi inicjatywami i odkrywać
różne tajniki. Pokażę im, że różne
miejsca na świecie mogą zwiedzić
wirtualnie.

Rolnictwo z
pomysłem

B

Blisko trzydzieści osób,
w tym siedem z gminy
Chełmża, wzięło udział
w eliminacjach powiatowych
XXV Olimpiady Wiedzy Rolniczej w Zelgnie. O dobre miejsca walczyli rolnicy w wieku od
osiemnastu do czterdziestu lat.
Organizatorem olimpiady był
Kujawsko-Pomorski
Ośrodek
Doradztwa Rolniczego w Minikowie, a przeprowadzili ją pracownicy Powiatowego Zespołu
Doradztwa Rolniczego w Toruniu.  Połamania piór śmiałkom
życzył gospodarz gminy Jacek
Czarnecki.
Dzisiejsi młodzi rolnicy to ludzie przedsiębiorczy, z ogromną
wiedzą i znajomością biznesu.
Dlatego konkurs, na którym spotykają się najlepsi z regionu, może
być również platformą do wymiany doświadczeń. Dzięki specjalistycznej wiedzy mogą rozwijać
i unowocześniać swoje gospodarstwa czy skuteczniej korzystać z porad. Teoria realizowana
w praktyce to sposób na sukces.
- To się potwierdza w codziennym życiu: rolnicy rozwinęli skrzydła – mówi Katarzyna
Orłowska. – Polska wieś w ciągu
ostatnich lat bardzo się zmieniła,
oczywiście w pozytywnym tego
słowa znaczeniu.
Pierwsze miejsce w olimpiadzie zdobył Paweł Gerc z gminy
Obrowo. Drugie i trzecie wywalczyli mieszkańcy gminy Łysomice
– kolejno Arkadiusz Kalbarczyk
i Adam Klonowski. Organizatorzy zadbali jednak o nagrody dla
wszystkich uczestników konkursu.
(AR)

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

CAMERIMAGE

17

18

GMINA ŁUBIANKA

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Wygrała
Polska
Bieg Niepodległości w Pigży jest wydarzeniem szczególnym w kalendarzu imprez sportowych w gminie Łubianka. Biało-czerwona armia
biegaczy demonstruje podczas niego przywiązanie do ojczyzny
Tomasz Więcławski

Z

awodnicy mieli w tym roku
do pokonania 11 kilometrów – z Pigży przez Leszcz,
Zamek Bierzgłowski i Łubiankę oraz z powrotem. To coraz
częstsza w naszym kraju forma
uczczenia rocznicy odzyskania
niepodległości. W gminie Łubianka taką tradycję zapoczątkowano dziewiętnaście lat temu.
- Za rok tłum biegaczy wystartuje po raz dwudziesty – nie kryje
radości Jerzy
Zająkała, wójt gminy Łubianka, również zapalony sportowiec.
– Na pewno oprawa przyszłorocznej edycji będzie szczególna.
Ale jak państwo uważnie spojrzą,
to zobaczą, że o symbolikę narodową dbamy zawsze.
Rzeczywiście, każdy uczestnik
zawodów ubrany był w okolicz-

nościową koszulkę, która odwoływała się do Święta Niepodległości. Dystans też nie jest dobrany
przypadkowo. Mieszkańcy i goście startowali 11 listopada o godzinie 11.00 na trasie 11-kilometrowej.
W tym roku bezkonkurencyjny okazał się Grzegorz Kalinowski, który na mecie zameldował
się po 37 minutach i 41 sekundach. Drugie miejsce zajął Karol
Konieczny z bydgoskiego Zawiszy z czasem 38:21, trzeci był Damian Piernikowski z Włocławska
– 38:37. Najlepszy z zawodników
gospodarzy – Klubu Maratońskiego Truchcik Łubianka – okazał się Bartosz Wiligalski, zajmując piątą lokatę.
W rywalizacji pań swój sukces
sprzed roku powtórzyła Domini-

ka Nowakowska z Lęborka, która
w pokonanym polu pozostawiła
Joannę Rutkowską i Annę Arseniuk. Warto dodać, że w pierwszej dziesiątce zawody ukończyło
jeszcze trzech zawodników miejscowego Truchcika, a drużyna ta
wygrała klasyfikację generalną
zawodów.
- Wszyscy chcemy zajmować
jak najlepsze miejsca i osiągać jak
najlepsze rezultaty – mówi Jerzy
Zająkała, który ukończył bieg na
dwieście siedemdziesiątym siódmym miejscu. – Wyniki są ważne
i motywujące do treningów, ale
dziś z całą stanowczością mogę
stwierdzić, że w gminie Łubianka
znów wygrała Polska.
Fot. Piotr Gołębiewski

Zwykli ludzie gadajo

Nowa droga
asfaltowa

W Gminnej Bibliotece Publicznej w Łubiance 19 listopada dominowała gwara chełmżyńska

Tomasz Więcławski

Dariusz Meller jest znawcą gwary chelmżyńskiej. Jest w końcu historykiem i rodowitym mieszkańcem tego miasta.

K

ilkadziesiąt osób uczestniczyło w spotkaniu autorskim historyka Dariusza Mellera. Członek rady
powiatu toruńskiego, przez dwie
kadencje wicestarosta, a teraz sekretarz gminy Łubianka, stara się
kultywować na naszym terenie
tradycje przodków.
- Co to za mała ojczyzna, która nie szanuje swojego języka? –
pyta retorycznie Dariusz Meller.
– Bez poznania gwary nie można
mówić, że coś się wie o Chełmży
(Chamży) i jej historii. Przecież
język jest nierozerwalnie zwią-

zany z wydarzeniami, które tutaj
miały miejsce.
Autor kilku publikacji poświęconych regionowi, m.in.
„Słownika gwary używanej
w Chełmży i okolicach” oraz
„Krótkiej historii Chełmży. Łod
pirszych poczunktów do dzisiaj”,
opowiadał osobom zgromadzonym w bibliotece o niuansach
specyficznego sposobu mówienia, który ukształtował się przez
dziesięciolecia. Jest coraz mniej
osób, które potrafią porozumiewać się w ten sposób, więc spotkanie miało tym większą war-

tość poznawczą.
- Staram się propagować gwarę, jak tylko mogę – mówi Dariusz Meller. – To język ludu, nie
żaden wydumany przez naukowców i narzucony z góry. Najczęściej można go jeszcze usłyszeć
wśród zwykłych ludzi. W rodzinach wielopokoleniowych przekazuje się go dzieciom i wnukom. U mnie w domu również
o to dbamy. W barze lub na rynku w Chełmży na pewno usłyszą
państwo też ten dość specyficzny
język.
Przybyli na spotkanie miesz-

Fot. ŁUKASZ
PIECYK

kańcy i goście mieli wiele powodów do wzruszeń, śmiechu
i namysłu. Bo gwara uczy, bawi
i wychowuje.
- Tym zagadnieniem zajmuję się od czasu studiów – mówi
Dariusz Meller. – Ale zbieram też
stare zdjęcia i pocztówki, bo one
również o Chełmży i okolicach
mówią sporo. Mam pokaźną kolekcję.
Po spotkaniu można było
osobiście zamienić kilka zdań
z autorem słownika gwary, a także nabyć jego publikacje.

W niedzielę 22
listopada uroczyście
otworzono zmodernizowaną trasę

M

owa o szosie łączącej
Wymysłowo z Nawrą.
To drugi etap przebudowania ul. Równej, łączącej gminy Łubianka i Chełmża.
Wstęgę przecięli m.in. marszałek
województwa Piotr Całbecki oraz
wójtowie Jerzy Zająkała i Jacek
Czarnecki.
- Modernizacja tej drogi to
efekt inicjatywy obywatelskiej
mieszkańców Wymysłowa – powiedział Jerzy Zająkała, włodarz
Łubianki. – Ale bez wsparcia
Urzędu Marszałkowskiego trudno byłoby o wykonanie tej inwestycji.
- Trzeba było pomóc – dodał
Piotr Całbecki. – Teraz można
powiedzieć, że Wymysłowo i Dębiny uzyskały bezpośrednie połączenie z Gdańskiem.
(WT)

numer 12(91)/2015
ISSN 1734-2066

WIADOMOŚCI

RELACJE

KOMENTARZE

AKTUALNOŚCI

www.powiattorunski.pl

AKTUALNOŚCI

Przymiarki do powiatowego Pozarządówki
na Forum
budżetu na 2016 rok

W przygotowanym przez Zarząd planie budżetowym na 2016 rok dochody szacuje się na 16 grudnia w Starostwie Popoziomie 76,5 mln zł, natomiast wydatki na nieco ponad 76,6 mln zł. 85% tej kwoty pochłoną wiatowym w Toruniu odbęwydatki bieżące, a pozostałe 15% – majątkowe
dzie się Forum Organizacji
Na inwestycje zaplanowano w bu- towych i wynosić będzie niecałe 9 mln zł. cji bądź wprowadzenia zmian w przygo- Pozarządowych
dżecie kwotę prawie 11,5 mln zł. Zarząd
powiatu kontynuować będzie realizację projektów z udziałem środków zewnętrznych – z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, z Programu Rozwoju
Gminnej i Powiatowej Infrastruktury
Drogowej na lata 2016-2020 oraz samorządów gminnych.
Niestety, unijna perspektywa finansowa 2007-2013 już się zakończyła,
a uzgodnienia dotyczące Regionalnego
Programu Operacyjnego w nowej perspektywie jeszcze trwają, więc na tym
etapie budżet nie zawiera zadań finansowanych z tego programu. Łączny udział
środków zewnętrznych na inwestycje
stanowi ponad 50% ich wartości.
W budżecie zabezpieczono także
środki w wysokości 950 tys. zł jako rezerwę na nieprzewidziane wydatki.
W ramach Związku Powiatów Województwa Kujawsko-Pomorskiego i przy
współpracy z samorządem województwa zakończyła się aktualizacja ewidencji
budynków i gruntów. W nadchodzącym
roku aktualizowane będą dane na terenie miasta Chełmży.
Deficyt budżetowy w roku 2016 wyniesie 129,8 tys. zł i pokryty zostanie
w całości ze środków zgromadzonych
na rachunku bankowym. Pomimo tego
deficytu będzie to kolejny rok spadku
zadłużenia powiatu o 1,5 mln zł, wynikający ze spłaty wcześniejszych obligacji.
Na koniec 2016 r. planowane zadłużenie
nie przekroczy 11,7% wydatków budże-

Przygotowany przez zarząd powiatu projekt budżetu na kolejny rok jest
budżetem przygotowującym powiat
do aplikowania o kolejne środki unijne.
Przed nami jeszcze konieczność akcepta-

Na co wydamy pieniądze inwestycyjne?
Drogi
• Remont ciągu komunikacyjnego dróg Browina–Grzywna–Sławkowo oraz Chełmża–Dziemiony–Grzegorz
• Przebudowa drogi Wola–Osówka,
• Budowa chodnika na trasie Turzno–Papowo Toruńskie oraz w Mierzynku,
• Budowa ciągu pieszo-rowerowego w Krobi,
• Wsparcie niskoemisyjnej infrastruktury drogowej poprzez wybudowanie ciągów pieszo-rowerowych – przygotowanie inwestycji kolejnych dróg rowerowych w ramach ZIT-u Wojewódzkiego,
• Remonty na drogach powiatowych tzw. nakładki – minimum 5 km,
• W ramach partnerstwa wsparcie inwestycji drogowych na terenie gmin Chełmża i Czernikowo.
Oświata
• Modernizacja trzech łazienek w internacie Zespołu Szkół, CKU w Gronowie dla potrzeb osób
niepełnosprawnych,
• Termomodernizacja części budynku internatu, sali gimnastycznej i łącznika w ZS, CKU w
Gronowie,
• Adaptacja piwnic na potrzeby Zespołu Szkół w Chełmży.
Pomoc społeczna i zdrowie
• Termomodernizacja budynku DPS w Dobrzejewicach polegająca na częściowej wymianie
okien i drzwi oraz wymianie poszycia dachowego,
• Przygotowanie dokumentacji planowanych inwestycji w trzech domach pomocy społecznej
oraz rozpoczęcie budowy nowego obiektu na potrzeby Środowiskowego Domu Samopomocy,
• Zakup udziałów w spółce Szpital Powiatowy spółka z o.o. w Chełmży pozwalającej kontynuować proces standaryzacji szpitala.
Inne
• Zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego dla PSP w Toruniu.

Samorządowcy
odznaczeni
18 listopada 2015 r. Starosta Toruński Mirosław Graczyk odebrał z rąk Wojewody Kujawsko-Pomorskiej Ewy Mes
Odznakę Honorową za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego.
Odznaka nadawana jest m.in. za
szczególne osiągnięcia w pracy w samorządzie, za udział w pracach legislacyjnych, związanych z wprowadzaniem
i reformowaniem samorządu terytorialnego w administracji polskiej i organizacjach międzynarodowych, czy też za
pracę naukową, badawczą i dydaktyczną
dotyczącą samorządu.

towanym projekcie budżetu przez radę
powiatu. Nastąpi to prawdopodobnie
jeszcze w tym roku.
Mirosław Graczyk
Starosta Toruński

Decyzją Ministra Administracji i Cyfryzacji
odznaczonych zostało 16 samorządowców
z naszego województwa, wśród nich – poza
Starostą Toruńskim – także Wójt Gminy Wielka Nieszawka Kazimierz Kaczmarek

Do uczestnictwa zapraszamy wszystkie organizacje działające w trzecim
sektorze, mające swoją siedzibę na terenie powiatu toruńskiego.
Podczas Forum nastąpi prezentacja
inicjatyw zgłoszonych do konkursu na
„Najciekawszą Inicjatywę Społeczną”.
Do konkursu zgłoszono 12 inicjatyw.
Wyboru tej najciekawszej dokonają
uczestnicy forum, zaś zwycięzca konkursu otrzyma w nagrodę bon zakupowy
o wartości 1000 zł z przeznaczeniem na
dalszą działalność statutową lub społeczną. Wszyscy zgłoszeni do konkursu
otrzymają nagrody niespodzianki.
Podczas Forum przyznany zostanie
również tytuł „Wolontariusza Roku Powiatu Toruńskiego”. W ten sposób – już
po raz piąty – wyróżniona zostanie osoba, która aktywnie działa na rzecz społeczeństwa i najbliższego otoczenia.
W drugiej części forum swoją działalność na rzecz organizacji pozarządowych
zaprezentuje Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych
„Tłok” z Torunia. Uczestnicy forum zapoznają się również z możliwością ubiegania się o dofinansowanie swojej działalności w ramach otwartych konkursów
ofert ogłaszanych przez powiat toruński
oraz z innymi działaniami podejmowanymi na rzecz współpracy z trzecim
sektorem. Dodatkowe informacje oraz
zgłoszenia uczestnictwa w Forum przyjmowane są pod nr tel. 56 662 88 42 do
10 grudnia br.
(JR)

Zmagania z ortografią
„O Pióro Starosty”
Po raz 13 w toruńskim Starostwie odbył się powiatowy konkurs ortograficzny
„O pióro Starosty Toruńskiego”. Oto jego
laureaci:
I miejsce: Joanna Dejewska z Gimnazjum
w Czernikowie
II miejsce ex aequo: Klaudia Buczkowska
i Marta Luntkowska z Gimnazjum w Pluskowęsach, Dominika Buławska z Gimnazjum
w Obrowie, Łukasz Lamparski z Gimnazjum
w Złejwsi Wielkiej oraz Hanna Tarasienko
z Gimnazjum w Górsku.
III miejsce ex aequo: Wiktoria Sulecka
z Gimnazjum nr 1 w Chełmży, Magdale-

na Rutkowska z Gimnazjum w Łubiance,
Zuzanna Wojciechowska z Gimnazjum
w Obrowie i Monika Brynkus z Gimnazjum
w Złejwsi Wielkiej. Gratulacje!!! :)
(AG)
www.powiattorunski.pl

2 Powiat Toruński,

listopad 2015

ZARZĄD

Prawnicy pomogą najuboższym

5 sierpnia 2015 r. Sejm RP uchwalił ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej (Dz. U. z 2015 roku,
poz. 1255), której celem jest zagwarantowanie wszystkim osobom fizycznym dostępu do informacji prawnej, a tym których
z uwagi na status materialny lub sytuację życiową nie stać na opłacenie prawników - zapewnienie pomocy prawnej
Kto może ubiegać się o darmową pomoc prawną?
Ustawa zakłada, że otrzymają ją osoby spełniające co najmniej jeden z poniższych warunków:
• młodzież do 26. roku życia,
• osoby posiadające ważną Kartę Dużej
Rodziny,
• seniorzy po ukończeniu 65 lat,
• osoby fizyczne, którym w okresie roku
poprzedzającego zostało przyznane
świadczenie z pomocy społecznej na
podstawie ustawy o pomocy społecznej,
• kombatanci i weterani,
• zagrożeni lub poszkodowani katastrofą
naturalną, klęską żywiołową lub awarią techniczną.
Od kiedy rusza system nieodpłatnej pomocy prawnej?
Od 1 stycznia 2016 roku.
Kto będzie udzielać pomocy?
Nieodpłatnej pomocy prawnej udzielać będą adwokaci i radcowie prawni
zatrudnieni przez powiat toruński, ale
wskazani przez Okręgową Izbę Radców
Prawnych oraz Okręgową Radę Adwokacką. Natomiast w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe
porad będą mogli udzielać także doradcy podatkowi oraz absolwenci wyższych
studiów prawniczych (posiadający co
najmniej trzyletnie doświadczenie),
a w szczególnie uzasadnionych przypadkach również aplikanci adwokaccy lub
radcowscy z upoważnienia odpowiednio
– adwokata lub radcy prawnego udzielających nieodpłatnej pomocy prawnej.
Jaki będzie zakres tej pomocy?
Pomoc taka obejmuje: poinformowanie o obowiązującym stanie prawnym, o przysługujących uprawnieniach
lub o spoczywających obowiązkach;
wskazanie sposobu rozwiązania problemu prawnego; sporządzanie projektów
pism; ustanowienie adwokata, radcy
prawnego, doradcy podatkowego lub
rzecznika patentowego w postępowaniu
sądowo-administracyjnym.
Taka pomoc nie może dotyczyć spraw
związanych z prowadzeniem działalności
gospodarczej, z wyjątkiem przygotowa-

nia do jej rozpoczęcia.
Gdzie i kiedy będzie można otrzymać
taką pomoc?
Powiat toruński zawarł porozumienia
z większością gmin tak, by punkty darmowej pomocy prawnej były zlokalizowane
w pobliżu osób ich potrzebujących, bez
konieczności przyjazdu do Torunia, na
ul. Towarową.
Udział organizacji pozarządowych w pomocy prawnej
Zgodnie z zapisami ustawy połowę
punktów należy przeznaczyć do obsługi przez organizacje pozarządowe, dlatego w dniu 22 października 2015 roku
ogłoszono konkurs na obsługę punktów
w Czernikowie, Łubiance, Łysomicach,
Obrowie i Złejwsi Wielkiej przez te organizacje. Wpłynęły trzy oferty, komisja
konkursowa dokona wyboru do końca listopada tego roku. Jeśli okaże się jednak,
że żadna z organizacji pozarządowych
nie spełniła wysokich wymagań określo-

nych w konkursie, to 15 grudnia Starosta
zwróci się do Prezesów Okręgowej Rady
Adwokackiej i Okręgowej Izby Radców
Prawnych o wskazanie adwokatów i radców prawnych na te punkty.
Komentarz do ustawy
Na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej obecnie działają już podmioty
świadczące poradnictwo prawne. Są to
zarówno podmioty o charakterze niepublicznym, jak i publicznym. Brak było
jednak takiego, dla którego udzielanie pomocy prawnej byłoby zadaniem
określonym ustawowo. Problematyką
tą zajmują się obecnie Biura Porad Obywatelskich, Studenckie Poradnie Prawne
oraz niektóre organizacje pozarządowe.
Natomiast poradnictwo prawne świadczone przez podmioty publiczne koncentruje się w instytucjach pomocy społecznej, biurach poselskich i senatorskich,
Państwowej Inspekcji Pracy, sądach czy
też np. w Starostwie u Powiatowego

HARMONOGRAM DZIAŁANIA PUNKTÓW NIEODPŁATNEJ POMOCY
PRAWNEJ W POWIECIE TORUŃSKIM OD 1 STYCZNIA 2016 R.:
Punkt
Dni/godziny
PN 900-1300
Chełmża
WT 900-1300
(dla Miasta i
ŚR 900-1300
Gminy Chełmża)

Adres
Środowiskowy Dom Samopomocy
ul. Hallera 25, Chełmża

Czernikowo

WT 1000-1400
ŚR 1000-1400

Lubicz

PN 1000-1400
WT 1000-1400
CZ 1000-1400
PT 1000-1400

Urząd Gminy Czernikowo
ul. Słowackiego 12, p. nr 14
Urząd Gminy w Lubiczu
Lubicz Dolny
ul. Toruńska 24

CZ 900-1300
PT 900-1300

Łubianka

PN 1300-1700

Łysomice

WT 1000-1400
PT 1000-1400

Obrowo

PN 1000-1400
ŚR 1000-1400
CZ 1000-1400

Wlk. Nieszawka

ŚR 1500-1900

Zławieś Wlk.

CZ 1500-1900
PT 1500-1900

Łubianka
ul. Toruńska 97
Urząd Gminy Łysomice
ul. Warszawska 8, p. nr 6
Urząd Gminy Obrowo
ul. Al. Lipowa 27, p. nr 35
Budynek byłego Ośrodka Kultury w Małej
Nieszawce, ul. Leśna 1
Świetlica Integracyjna /budynek GOPS/
ul. Słoneczna 28, p. nr 11

Rzecznika Konsumentów. Poradnictwo
prawne i obywatelskie świadczą również
ośrodki pomocy społecznej i powiatowe
centra pomocy rodzinie w ramach realizacji niepieniężnych świadczeń z pomocy
społecznej w postaci poradnictwa specjalistycznego.
Można uznać, że osoby dysponujące zasobami finansowymi są w stanie
zapewnić sobie profesjonalną pomoc
prawną w postaci adwokata czy radcy
prawnego. Brak było jednak do tej pory
mechanizmów umożliwiających uzyskanie dostępu do tego rodzaju usług osobom, których stan majątkowy nie pozwala pokryć kosztów porady prawnej na
wolnym rynku. Celem zaproponowanych
w ustawie rozwiązań jest zbudowanie
systemu charakteryzującego się możliwie największą uniwersalnością, zarówno w zakresie dostępu do niego wszystkich mieszkańców, jak i zakresu spraw,
w których będzie można uzyskać nieodpłatnie pomoc prawną. System stanowić ma zinstytucjonalizowane narzędzie
umożliwiające uzyskanie pomocy prawnej na wysokim poziomie merytorycznym, niezależnie od sytuacji faktycznej
i majątkowej zainteresowanego.
Ustawa jednoznacznie powierzyła powiatom zadanie w zakresie udzielania
nieodpłatnej pomocy i edukacji prawnej,
ale przy współpracy z gminami, Izbami
Radców Prawnych i Radą Adwokacką, co
gwarantuje wysoką jakość pomocy.
(CM)
Uwaga – czasowe utrudnienia
w dojeździe do Starostwa!
W związku z przebudową ul. Pod
Dębową Górą oraz jej skrzyżowań
z ul. Wielki Rów, Batorego i Towarową,
12 października 2015 r. zostały one
wyłączone z ruchu. W czasie trwania
remontu
dojazd
do
Starostwa
Powiatowego jest możliwy jedynie
od strony ul. Chrobrego, a dojazd do
Urzędu Celnego – od Trasy Średnicowej.
Prace mają zakończyć się do 31 maja
2016 r.

PRZYJAZNY URZĄD

www.powiattorunski.pl dla niepełnosprawnych
Jeszcze w tym roku niepełnosprawni użytkownicy serwisu internetowego powiatu toruńskiego będą mogli zobaczyć go w nowej
odsłonie, a to dzięki trwającym właśnie pracom nad dostosowaniem strony internetowej do potrzeb osób nie w pełni sprawnych
Nowa, bardziej przejrzysta strona,
zwiększony kontrast, a także możliwość odsłuchania treści zamieszczanych
w serwisie dzięki specjalnej aplikacji to
tylko niektóre z udogodnień, które powiat
wprowadza po to, aby ułatwić osobom
z różnego rodzaju niepełnosprawnościami
dostęp do informacji.
Projektanci nowej strony zwracają
szczególną uwagę na łatwość poruszania
się po serwisie, intuicyjność nawigacji oraz
dostępność niezbędnych formularzy, wyszukiwarek i elementów multimedialnych.
Zanim serwis zostanie oddany do użytku
jego funkcjonalność zostanie sprawdzona
przez niezależny audyt z udziałem osób
niepełnosprawnych. Tylko pozytywna opinia audytorów będzie potwierdzeniem, że
www.powiattorunski.pl

założenia projektu zostały zrealizowane i po
serwisie swobodnie będzie mogła poruszać
się osoba niedowidząca, niedosłysząca, niepełnosprawna ruchowo czy intelektualnie.
Jednocześnie powstaje także serwis adresowany specjalnie dla osób niepełnosprawnych, zawierający przydatne informacje
dotyczące ubezpieczeń społecznych, źródeł
i możliwości uzyskania dofinansowań, ulg
i uprawnień oraz wiele innych, ułatwiających funkcjonowanie w społeczeństwie.
Dostosowanie strony do potrzeb osób
niepełnosprawnych możliwe jest dzięki
otrzymaniu dofinansowania z Ministerstwa
Cyfryzacji. Do konkursu o uzyskanie finansowego wsparcia przystąpiło prawie 200
jednostek z całej Polski. 126 z nich otrzymało dofinansowanie, a wśród nich – na 30.

miejscu listy rankingowej – powiat toruński,
który otrzymał całą wnioskowaną kwotę
i właśnie podpisuje umowę z Ministerstwem na dofinansowanie w wysokości
31,2 tys zł.
To niejedyna inicjatywa powiatu wychodząca naprzeciw potrzebom niepełnosprawnych. Starostwo Powiatowe
w Toruniu we współpracy z Powiatowym
Centrum Pomocy Rodzinie planuje opracowanie oraz wydanie w 2016 roku publikacji
stanowiącej kompendium wiedzy dla osób
z różnego rodzaju niepełnosprawnościami.
Niezbędnik osoby niepełnosprawnej będzie
zbiorem zagadnień z zakresu działalności
zakładu ubezpieczeń społecznych, takich
jak zasady przyznawania rent z tytułu niezdolności do pracy, rent socjalnych, rehabili-

tacji leczniczej oraz aktywizacji zawodowej,
a także orzecznictwa dla celów ustalenia
uprawnień do świadczeń. Osoby posiadające orzeczenie o stopniu niepełnosprawności znajdą w niezbędniku wiele pomocnych
informacji o swoich prawach i uprawnieniach, możliwościach otrzymania wsparcia
ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a także
wiele przydatnych adresów instytucji, stron
internetowych i numerów telefonów.
Mamy nadzieję, że publikacja ta oraz modernizacja powiatowego serwisu umożliwią
osobom niepełnosprawnym swobodne komunikowanie się i ułatwią codzienne życie
oraz załatwienie najważniejszych spraw.
(MG)

3 Powiat Toruński,

listopad 2015

POWIAT W UNII

649 uczniów zdobyło „paszport do kariery”

Pomysł napisania projektu pojawił się grudniu 2013 roku. Powiat Toruński wspólnie z dyrekcjami Zespołu Szkół i Zespołu Szkół
Specjalnych w Chełmży oraz Zespołu Szkół, Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie stanął do konkursu w ramach
działania: „Programy rozwojowe szkół i placówek prowadzących kształcenie zawodowe ukierunkowane na zmniejszanie
dysproporcji w osiągnięciach uczniów w trakcie procesu kształcenia oraz podnoszenie jakości procesu kształcenia”
Projekt „Zawodowy paszport do kariery” znalazł się w grupie projektów
modelowych, co oznacza, że wypracowane w nim rozwiązania będą stosowane w kolejnym okresie programowania
na lata 2014-2020.
W ramach projektu uczniowie mieli
możliwość uczestnictwa w wielu dodatkowych zajęciach poszerzających kwalifikacje zawodowe. Młodzież poznawała
tajniki carvingu, stylizacji paznokci, florystyki, fachu barmana-kelnera, kierowcy
wózków jezdniowych, operatora koparko-ładowarki i spawacza. Oprócz zajęć
zawodowych wszyscy uczniowie technikum uczestniczyli w zajęciach dodatkowych z języków: polskiego, angielskiego
i niemieckiego oraz matematyki. Przełożyło się to na poprawę zdawalności
matury, zwłaszcza w obszarze języków
obcych.
Bardzo istotną częścią projektu był zakup wyposażenia do pracowni specjalistycznych, dzięki którym w Zespole Szkół,
CKU w Gronowie doposażono pracownie
zawodów medycznych, kosmetycznych
oraz uzupełniono bazę dydaktyczną
w pracowniach mechanicznych i mechanizacyjnych. Dla zawodów medycznych
zakupiono m.in.: łóżka szpitalne wraz
z wyposażaniem, akcesoria antyodleżynowe, szafki przyłóżkowe, wózki zabiegowe, wózki inwalidzkie, kozetki, aparaturę kontrolno-pomiarową, fantomy

pielęgnacyjno-zabiegowe dwupłciowe,
fantomy do prowadzenia resuscytacji.
Dla zawodu technik usług kosmetycznych zakupiono: lampy kosmetyczne,
sterylizatory, autoklaw dezynfekcyjny,
kombajny kosmetyczne wielofunkcyjne,
urządzenie do jonoforezy, urządzenie do

darsonwalizacji, urządzenie do mikrodermabrazji korundowej i diamentowej,
wapozony, masażery, fotele i leżanki kosmetyczne, łóżka do masażu – pozwoliło
to na stworzenie w szkole profesjonalnego salonu kosmetycznego. W Zespole
Szkół w Chełmży doposażono dwie pra-

cownie: technika obsługi turystycznej
oraz sprzedawcy. W Zespole Szkół Specjalnych w Chełmży kompleksowo wyposażono pracownię kucharza. Łącznie
wyposażenie tych pracowni kosztowało
blisko 400 tys. zł.
Z punktu widzenia rozwoju szkolnictwa zawodowego ważnym elementem
projektu była wieloaspektowa współpraca z pracodawcami. Obejmowała
ona między innymi konsultacje programów nauczania w zawodach technik
hotelarstwa, technik mechanizacji rolnictwa oraz technik usług turystycznych
i sprzedawca, których wynikiem była
modyfikacja programów nauczania.
W zawodzie technik mechanizacji rolnictwa wprowadzono nowy przedmiot:
odnawialne źródła energii, natomiast
w planie lekcji techników hotelarzy pojawił się przedmiot: wellness i SPA. Kolejną
płaszczyzną współpracy była organizacja wakacyjnych staży zawodowych dla
uczniów technikum i zasadniczej szkoły
zawodowej w rzeczywistych warunkach
pracy w firmach regionalnych. Z tej formy wsparcia skorzystało 112 uczniów
z trzech powiatowych szkół.
Ogółem przyznane wnioskiem o dofinansowanie środki wyniosły 1 622 753
zł, a realizacja projektu zakończyła się
30 września 2015 r.
Anita Murawska-Czapla
ZS, CKU w Gronowie

Fantazyjnie udekorowane potrawy są ozdobą
każdego stołu – umiejętność tworzenia takich
dekoracji na pewno jest plusem w CV docenianym przez pracodawców

Z pracowni kucharzy w ZS, CKU w Gronowie zawsze unoszą się smakowite zapachy – nowoczesny sprzęt pozwala poznawać zarówno kulinarne
tradycje, jak i podążać za bieżącymi trendami

W pełni wyposażona, wielostanowiskowa pracownia spawalnicza to prawdziwa rzadkość w szkołach
zawodowych – w Gronowie można nauczyć się fachu, na który zawsze jest zapotrzebowanie

Profesjonalny salon kosmetyczny w ZS, CKU
w Gronowie pozwala opanować umiejętności
oraz nauczyć się obsługi specjalistycznych urządzeń niezbędnych kosmetyczkom

W dodatkowych zajęciach specjalistycznych uczestniczyło:
• 389 uczniów ZS, CKU w Gronowie,
• 36 uczniów ZS Specjalnych w Chełmży,
• 102 uczniów ZS w Chełmży.
W dodatkowych zajęciach dydaktyczno-wyrównawczych przygotowujących do egzaminów
zawodowych uczestniczyło:
• 308 uczniów ZS, CKU w Gronowie,
• 35 uczniów ZS Specjalnych w Chełmży,
• 63 uczniów ZS w Chełmży.
W dodatkowych zajęciach dydaktyczno-wyrównawczych z przedmiotów maturalnych
uczestniczyło:
• 323 uczniów ZS, CKU w Gronowie,
• 56 uczniów ZS w Chełmży.
W dodatkowych zajęciach ukierunkowanych na rozwój kompetencji kluczowych (m.in.
autoprezentacja, przedsiębiorczość, technologia informacyjno-komunikacyjna) uczestniczyło:
• 117 uczniów w ZS, CKU w Gronowie,
• 32 uczniów ZS Specjalnych w Chełmży,
• 86 uczniów ZS w Chełmży.
Z pomocy psychologiczno-pedagogicznej skorzystało 65 uczniów z trzech zespołów szkół.
Do współpracy nad konsultacją programów nauczania zaangażowano 18 pracodawców,
a staże zawodowe realizowano we współpracy z 40 pracodawcami.
Zrealizowano łącznie 19 115 godzin różnego rodzaju zajęć:
• 14 100 godzin zajęć w ramach realizacji staży zawodowych,
• 2531 godzin zajęć specjalistycznych przygotowujących do wejścia na rynek pracy,
• 886 godzin zajęć przygotowujących do egzaminu zawodowego,
• 932 godziny zajęć z przedmiotów maturalnych,
• 666 godzin zajęć w zakresie poszerzania kompetencji kluczowych.

Wykorzystali swoją szansę
950 osób dorosłych uczestniczyło w projekcie „Szkoła przyszła do Ciebie – wykorzystaj tę szansę”, realizowanym przez
powiat toruński i Zespół Szkół, Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie. To kontynuacja projektu „Szkoła przyszła
do Ciebie”, w którym uczestniczyło łącznie 1165 uczestników kształcenia ustawicznego w formach szkolnych
Celem projektu było zwiększenie
udziału osób dorosłych z województwa
kujawsko-pomorskiego z wykształceniem co najwyżej średnim w kształceniu ustawicznym w formach szkolnych
i pozaszkolnych.
W ramach projektu utworzono 3 oddziały zamiejscowe szkoły policealnej
dla dorosłych: asystent osoby niepełnosprawnej w Chełmży, opiekunka środowiskowa w Złejwsi Wielkiej i Wielkim
Rychnowie, 7 oddziałów zamiejscowych
kwalifikacyjnych kursów zawodowych:

R.3. Prowadzenie produkcji rolniczej
w Brąchnowie, A.61. Wykonywanie zabiegów kosmetycznych twarzy w Wielkim
Rychnowie, E.12. Montaż i eksploatacja
komputerów osobistych oraz urządzeń
peryferyjnych w Tłuchowie, Z.4. Świadczenie usług opiekuńczych osobie chorej
i niesamodzielnej w Chełmży, Dobrczu
i Ostrowitem Rypińskim.
Przeprowadzono również kursy umożliwiające uzyskiwanie i uzupełnianie
wiedzy, umiejętności i kwalifikacji zawodowych: kurs kadry i płace, carvingu, flo-

rystyki, stylizacji paznokci, cukiernictwa,
kurs spawania metodą MMA, MAG i TIG,
kurs obsługi i eksploatacji kombajnu
zbożowego, kurs operatora koparko-ładowarki, kierowcy wózka jezdniowego
z bezpieczną wymianą butli gazowej.
Projekt łączył w sobie wiele różnych
form wsparcia pozwalających pełnoletnim mieszkańcom województwa kujawsko-pomorskiego, legitymujących się
maksymalnie wykształceniem średnim,
rozpocząć naukę lub podwyższać kwalifikacje likwidując bariery ekonomiczne,

geograficzne oraz społeczne. Zajęcia
były bezpłatne i odbywały się w pobliżu
miejsca zamieszkania uczestników. Kursanci otrzymywali darmowe podręczniki
oraz pomoce dydaktyczne.
Z ankiet ewaluacyjnych wynika,
że zajęcia trafiły w potrzeby uczestników
i były przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Osoby uczestniczące w projekcie
dzwonią do Organizatora i pytają „kiedy
będą kolejne kursy?”.
Anita Murawska-Czapla
ZS, CKU w Gronowie
www.powiattorunski.pl

4 Powiat Toruński,

listopad 2015

POMOC SPOŁECZNA

Jesienne quizowanie w Dobrzejewicach
Mieszkańcy powiatowych domów pomocy społecznej tak polubili wspólne spotkania i imprezy, że mimo
zakończenia projektu „Tacy sami - otwieramy się na innych” kontynuują sąsiedzkie wizyty
Tym razem Dom Pomocy Społecznej
,,Dom Kombatanta” w Dobrzejewicach
zaproponował mieszkańcom pozostałych DPS z powiatu toruńsk++iego spotkanie z nutką rywalizacji pod hasłem
,,jesienny quiz”.
W zabawie uczestniczyły pięcioosobowe drużyny z DPS w Browinie, Wielkiej Nieszawce i Pigży oraz gospodarze
z Dobrzejewic. Zawodnicy odpowiadali na
pytania w formie rymowanych zagadek,
układanek oraz wykreślanek o tematyce przyrodniczej. Poziom był niezwykle
wyrównany, jednak największą wiedzą
wykazali się mieszkańcy Domu Pomocy
Społecznej w Pigży.

Po zasadniczej części spotkania, podliczeniu punktów i wyłonieniu zwycięzców
rywalizacji, atmosfera rozluźniła się przy
kawie i pączkach dając wszystkim okazję
do rozmów, a nawet zabawy tanecznej!

KARTKA Z KALENDARZA – 21 LISTOPADA

Dzień Pracownika Socjalnego

Zgodnie z zasadami fair play drużyny
rozstały się w dobrych nastrojach, życząc
sobie nawzajem wszystkiego dobrego i
kolejnych tak miłych spotkań i zabierając
pamiątkowe dyplomy i słodkie nagrody.

Wioleta Redmer
Instruktor
terapii
zajęciowej

PORADNIA PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNA

Najważniejsze?
Dostrzec problem!

To okazja by podziękować osobom, których praca, poświęcenie
i zrozumienie dla ludzkiej słabości, bezsilności i bezradności
wywołanych przez samotność, chorobę czy niepełnosprawność W odpowiedzi na sugestie nauczycieli i pedagogów Poradnia
daje poczucie bezpieczeństwa i wiarę w lepsze jutro
Psychologiczno-Pedagogiczna w Chełmży zorganizowała koPracownik socjalny to często jedyny twie kujawsko-pomorskim. Zatrudnieni lejną konferencję, tym razem na temat „Zaburzenia emocjoprzyjaciel, któremu można powierzyć w jednostkach pomocy społecznej pranalne, próby samobójcze i samobójstwa u dzieci i młodzieży”
najskrytsze tajemnice oraz sekrety. Cza- cownicy mają pod swoją opieką ponad
sem to jedyny człowiek, który wyciąga
pomocną dłoń w obliczu problemów, z
jakimi na co dzień zmagają się osoby starsze, niepełnosprawne, przewlekle chore,
pozostające w bardzo trudnej sytuacji
materialnej czy też niezaradne życiowo.
Dzień Pracownika Socjalnego w powiecie toruńskim to bardzo ważne wydarzenie dla ponad 250 osób pracujących
w czterech domach pomocy społecznej,
dwóch środowiskowych domach samopomocy oraz w powiatowym centrum
pomocy rodzinie. Rola pracownika socjalnego w systemie pomocy społecznej
ciągle się zmienia. Dziś – w zależności od
sytuacji swoich podopiecznych – pełnią
oni rolę pośredników, mediatorów, terapeutów, pedagogów, a często doradców
czy rzeczników. Wymaga to wszechstronnej wiedzy nie tylko z zakresu pomocy
społecznej, ale także z socjologii, pedagogiki czy psychologii oraz ciągłego samokształcenia.
Powiat toruński stanowi bardzo ważne
zaplecze usług socjalnych w wojewódz-

1300 osób. Są to mieszkańcy domów pomocy społecznej, uczestnicy zajęć środowiskowych domów samopomocy, osoby
objęte interwencją kryzysową, pieczą
zastępczą, a także programem Aktywny
Samorząd oraz rehabilitacją społeczną
i zawodową. Zbliżające się święto jest
więc okazją do wyrażenia szacunku dla
trudnej pracy wykonywanej przez pracowników socjalnych.
Z okazji Dnia Pracownika Socjalnego
wszystkim pracownikom powiatowych
jednostek pomocy społecznej życzymy
zadowolenia oraz satysfakcji z pracy,
której wykonywanie wymaga nie tylko wiedzy i umiejętności, ale również
zrozumienia dla ludzkiej słabości oraz
głębokiego przekonania, że człowiek w
obliczu problemów nie może pozostać
sam. Do wszystkich pracowników socjalnych kierujemy podziękowania oraz wyrazy uznania za wysiłek i zaangażowanie
w wypełnianiu ważnej roli społecznej
oraz pracę na rzecz drugiego człowieka!
(MG)

Problem samobójstw wśród dzieci
i młodzieży osiąga coraz większą skalę.
Statystyki policyjne dotyczące tego zagadnienia wskazują, iż alarmująco wzrasta ich liczba. Niezwykle ważna jest więc
umiejętność skutecznego zapobiegania.
Jednak samo ostrzeganie czy apelowanie do dorosłych, współodpowiedzialnych
za wybór życia czy śmierci nie wystarczy.
Do podjęcia efektywnych przeciwdziałań
wychowawczych potrzebna jest wiedza na
temat psychicznych uwarunkowań aktów
samobójczych nastolatków, umiejętności
rozpoznawania zapowiedzi i sygnałów wysyłanych przez dziecko oraz szybkie podjęcie działań prewencyjnych. Wiedza ta

powinna być szeroko propagowana wśród
dorosłych, a szczególna odpowiedzialność
w tym względzie spoczywa na rodzicach
i nauczycielach, którzy jako osoby z najbliższego otoczenia dorastającego mają możliwość skutecznej reakcji.
Wykład i prezentację dla nauczycieli
oraz pedagogów z powiatu toruńskiego przedstawiła Olga Olszewska – lekarz
specjalista, psychiatra dzieci i młodzieży,
a także doświadczony psychoterapeuta.
W swoim wystąpieniu scharakteryzowała
przyczyny i ryzyko samobójstwa, z podkreśleniem zaburzeń zachowania, chorób
psychicznych i depresji u dzieci i młodzieży, mających różne, często nieznane nam
symptomy. Omówiła też ustawę o ochronie zdrowia psychicznego, w świetle której w skrajnych przypadkach można decydować o umieszczeniu osoby w szpitalu
psychiatrycznej bez jej zgody. Konferencja
była wspierana i dotowana przez Starostwo Powiatowe w Toruniu.
Małgorzata Domalska
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Chełmży

PSZS

Duże i małe piłki w grze!

Unihokejowy zawrót głowy
Być może to przyszli hokeiści – kto
wie? Dziś walczą o powiatowe trofea,
na salach sportowych, a za lat kilka, na
lodowych taflach mogą podbijać serca
kibiców hokeja. Powiatowe turnieje, jak
zawsze, niosą ze sobą mnóstwo emocji.
Zarówno u tych najmłodszych, jak i tych
www.powiattorunski.pl

nieco starszych. W kategorii chłopców
z podstawówek Mistrzostwa Powiatu
nie dali sobie odebrać uczniowie Szkoły
Podstawowej ze Sławkowa. Podobnie
rzecz się miała z dziewczętami – w tym
przypadku tytuł mistrzowski pozostał w
rękach uczennic Szkoły Podstawowej w
Turznie. Natomiast najlepszymi gimnazjalistkami okazały się dziewczęta z Gimnazjum w Obrowie.
Ręczna robota
Jesień to również czas powiatowych
zmagań piłkarzy i piłkarek ręcznych.
W kategorii dziewcząt niespodzianek
nie było. Niepokonane pozostały gospodynie turniejów – panie z Lubicza
Górnego – zarówno te najmłodsze, jak
i odrobinę starsze koleżanki z gimna-

zjum. Młodzi adepci piłki ręcznej rywalizowali w Chełmży. Tytułu bronili gimnazjaliści z Dobrzejewic. Postanowili sobie
rok temu, że stawią czoła na zawodach
wojewódzkich drużynie z Brodnicy, by
tak się stało musieli wywalczyć Mistrzostwo Powiatu. Raz jeszcze udowodnili, że
są najlepsi na powiatowej arenie. Wobec
tego, nie pozostaje nam nic innego, jak
życzyć sukcesu w Brodnicy. Natomiast w
rywalizacji szkół podstawowych gospodarze turnieju, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 z Chełmży, nie pozostawili
żadnych złudzeń swoim kolegom, w niepowtarzalnym i pięknym stylu zdobywając Mistrzostwo Powiatu. Gratulujemy!!!
Artur Stankiewicz
Powiatowy Koordynator Sportu Szkolnego

„POWIAT TORUŃSKI”
Bezpłatny Miesięcznik Samorządowy
Starostwo Powiatowe w Toruniu
ul. Towarowa 4-6
87-100 Toruń
tel. 56 662 88 88, fax 56 662 88 89
e-mail: starostwo@powiattorunski.pl
Redakcja w składzie:
dr Malwina Rouba – redaktor naczelny
Agnieszka Niwińska (AN) – redakcja numeru
Małgorzata Głowacka (MG), Anna Grzybowska (AG),
Joanna Rybitwa (JR), Czesław Makowski (CM)
Kontakt: rzecznik@powiattorunski.pl, tel. 56 662 88 52
Skład: Starostwo Powiatowe w Toruniu
Druk: Drukarnia Agora SA. w Pile, ul. Krzywa 35

GMINA ŁYSOMICE

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

23

Ćwierćwiecze lokalnej władzy
W Hotelu Monet 9 listopada odbyła się uroczysta sesja Rady Gminy Łysomice.
Poświęcona była 25-leciu istnienia samorządu terytorialnego w Polsce

Tomasz Więcławski

S

potkanie miało szczególny
charakter. Było okazją do
podsumowań,
podziękowań i wyróżnień. Samorządowcy chcieli, w przededniu Święta
Niepodległości, zamanifestować
ważność oddolnej inicjatywy,
która umacnia poczucie wpływu
na władzę w obywatelach. Samorządność była tego dnia najwyższą wartością.
W wydarzeniu brały udział
władze gminy z wójtem Piotrem
Kowalem i Robertem Kożuchowskim, przewodniczącym Rady
Gminy Łysomice, na czele. Obecni byli radni, sołtysi, przewodniczący rad sołeckich wszystkich
kadencji, począwszy od 1990
roku, pracownicy urzędu gminy,
kierownicy jednostek organizacyjnych, przedstawiciele stowarzyszeń i kół gospodyń wiejskich.
Pojawiła się także wójt II kadencji
Alicja Kolańska.
Uroczystą galę otworzył przewodniczący rady gminy, który
w swoim przemówieniu inauguracyjnym nawiązywał do dwóch
rocznic – 25-lecia samorządu
oraz 97. rocznicy odzyskania nie-

podległości przez Polskę.
- Program słowno-muzyczny
przygotowany przez młodzież był
niezwykle wzruszający – mówi
Piotr Kowal. – To niepoliczalna
wartość, że młode pokolenie angażuje się w takie przedsięwzięcia
i chce naszą historię poznawać
oraz zrozumieć.
Występ dzieci z ZS nr 1 w Łysomicach koordynowały nauczycielki – Ewa Klaman oraz Edyta
Wojdyga-Sadłowska. Radni zebrani w Hotelu Monet w Łysomicach przyjęli uchwały dotyczące
przyznawania stypendium dla
najzdolniejszej młodzieży, a także przegłosowali okolicznościowe oświadczenie, upamiętniające
obchody 25. rocznicy odrodzenia
samorządu terytorialnego.
- Jednostki samorządu terytorialnego w Polsce są dziś niepodważanymi przez nikogo, bardzo
istotnymi elementami rozwoju
państwa – mówi Robert Kożuchowski, przewodniczący Rady
Gminy Łysomice. – Na radnych,
wybieranych w bezpośrednich
wyborach, spoczywa ogromna
odpowiedzialność za kształtowa-

Taniec radości

I Charytatywny Maraton Zumby w Turznie
za nami. Kilkaset osób posłuchało serca
i pomogło choremu Marcelowi

M

łody mieszkaniec Brzeźna w gminie Lubicz
cierpi na porażenie mózgowe, hipoplazję robaka móżdżku oraz padaczkę. Rehabilitacja
dziewięciolatka jest niezwykle
kosztowna. Ale w takich sytuacjach na mieszkańcach naszego
regionu można polegać.
Kamila Kowalska w Zespole
Szkół w Turznie prowadzi zajęcia
z zumby i aerobiku. Długo nie
trzeba było czekać na jej reakcję,
gdy dowiedziała, się że mały Marcel potrzebuje pomocy. Skrzyknęła znajomych instruktorów
z całego kraju i zrobiła wydarzenia, które przerosło najśmielsze
oczekiwania.
- Nie spodziewałam się, że tak
wiele osób włączy się w tę akcję
i pomoże nam – mówi organizatorka przedsięwzięcia. – Dzięki

ludziom wielkiego serca, indywidualnym darczyńcom i firmom,
które wsparły wydarzenie, udało
nam się zebrać sporą sumę na leczenie chłopca.
Przez trzy godziny sala
w Turznie była pełna. Amatorów
wspólnych ćwiczeń nie zabrakło.
Można się spodziewać, że podobne akcje będą w przyszłości kontynuowane.
- Bawiliśmy się z wielką chęcią
i radością, wiedząc, że możemy
komuś pomóc – mówi Marta,
mieszkanka Turzna, która uczestniczyła w wydarzeniu. – Każdy
z nas może znaleźć się w życiu
w trudnej sytuacji i wtedy pozostanie mi liczyć na pomoc. Ale ludzi skorych do takiej nie brakuje.
(WT)

nie losu małej ojczyzny. Dlatego
tak ważne jest, żeby jak najszersze grono osób rozumiało istotę
samorządności i cel działania poszczególnych organów.
Spotkanie było też okazją do
wyróżnienia Grzegorza Kalinowskiego, który został w tym roku
mistrzem kraju w biegu na 1500
metrów na otwartym stadionie.
Na uroczystych obradach radnych nie mogło też zabraknąć
znamienitych gości. Przemówienia okolicznościowe wygłosili
m.in.: były wicemarszałek Senatu
Jan Wyrowiński, poseł na Sejm
RP Jan Ardanowski oraz wicestarosta powiatu toruńskiego Andrzej Siemianowski.
Wszyscy
dostrzegamy
w gminach powiatu toruńskiego
zmiany, które zaszły na przestrzeni ostatnich lat – mówi Andrzej
Siemianowski. – Żyjemy przecież
i pracujemy w tym otoczeniu.
Gminy spełniają swoją rolę w rozwoju naszego państwa w sposób
niezwykle wyraźny i trzeba sobie
tylko życzyć, żeby tak było nadal.
Poseł Ardanowski również
podkreślał zasługi samorządu lo-

kalnego.
- Staram się uczestniczyć
w wielu wydarzeniach w naszym
regionie – mówił parlamentarzysta. – Słucham też ludzi i wiem,
że zaufanie, którym obdarzają wójtów i radnych, jest często
dużo większe niż w stosunku do
władzy oddalonej od nich kolejnymi szczeblami zorganizowania
państwa. Trzeba zrobić wszystko,
żeby obywatele mieli poczucie jak
najszerszego uczestnictwa w demokracji jako takiej. To zadanie
dla nas wszystkich.

Wydarzenie uświetniła specjalnie przygotowana na tę okazję
wystawa fotograficzna, poświęcona minionemu ćwierćwieczu.
Prezentowano też kroniki, specjalne wydanie „Wiadomości
Łysomickich”, a okolicznościowe
medale wybijał Adam Kozłowski,
kustosz Regionalnej Izby Historii
i Tradycji w Łysomicach. W klimat ostatnich dekad zgromadzonych gości przenieśli zespół KTO
TO TAKI oraz gitarzysta Jacek
Słupkowski.
Fot. Piotr Gołębiewski

OGŁOSZENIE
W dniu 9 listopada 2015r. w trakcie obrad uroczystej sesji Rady Gminy Łysomice podjęte zostały dwie uchwały:

1. Uchwała Nr XIV/80/2015 w sprawie Programu Stypendialnego wspierania edukacji uzdolnionej młodzieży z terenu Gminy Łysomice,

2. Uchwała  Nr XIV/81/2015  w sprawie szczegółowych warunków przyznawania stypendiów dla uzdolnionej młodzieży z terenu Gminy Łysomice.
Pierwsza z uchwał zakłada powstanie Programu Stypendialnego, którego celem jest wspieranie edukacji uzdolnionej młodzieży, uczącej się w szkołach podstawowych, gimnazjalnych lub ponadgimnazjalnych, zamieszkałych  na
terenie Gminy Łysomice. Wsparcie uczniów odbywać się będzie poprzez udzielenie im pomocy finansowej w formie stypendiów za wybitne osiągnięcia naukowe.
Druga z podjętych uchwał określa szczegółowe warunki przyznawania tychże stypendiów dla zdolnych uczniów,
którzy:
1) uzyskali co najmniej bardzo dobrą ocenę zachowania i uzyskali średnią ocen z obowiązkowych zajęć edukacyjnych, co najmniej:

a) 5,20- w przypadku uczniów szkół podstawowych,

b) 5,00 –w przypadku uczniów szkół gimnazjalnych,

c) 4,80 –w przypadku szkół ponadgimnazjalnych,
2) spełnili co najmniej jedno z poniżej wymienionych kryteriów:

a) uzyskali tytuł laureata lub finalisty olimpiady przedmiotowej lub tytuł laureata konkursu przedmiotowego przynajmniej o zasięgu wojewódzkim, zwalniający ze sprawdzianu w klasie szóstej szkoły podstawowej lub
z części egzaminu gimnazjalnego,

b) uzyskali tytuł laureata lub finalisty olimpiady przedmiotowej, zwalniający z egzaminu maturalnego
z danego przedmiotu,

c) uzyskali tytuł laureata lub finalisty turnieju lub olimpiady tematycznej związanej z wybraną dziedziną
wiedzy zawodowej, zwalniający z etapu pisemnego egzaminu zawodowego.
Uchwała Nr XIV/81/2015 będzie obowiązywać od dnia 3 grudnia 2015r. i obejmie uczniów, którzy uzyskali
w/w osiągnięcia w roku szkolnym 2014/2015.

Zachęcamy Państwa do zapoznania się z treścią uchwał oraz składania wniosków przez osoby spełniające
kryteria do otrzymania stypendium, w terminie od 3 grudnia 2015r. do 15 grudnia 2015r. Wzór wniosku znajduje się na stronie internetowej Urzędu Gminy Łysomice www.lysomice.pl.

Dodatkowych  informacji udziela Magdalena Kwaśniewska, inspektor ds. oświaty i sportu w Urzędzie
Gminy Łysomice, tel. 56 678 32 22 wew.39.

24
Modelarze na medale
CHEŁMŻA

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Z VI Festiwalu Modelarskiego „O Puchar Komendanta Centrum
Szkolenia Logistyki” w Grudziądzu przywieźli aż 41 medali. W tej
pasji to jednak nie nagrody są najważniejsze. Liczy się też radość
tworzenia

W

tym roku przypada
35-lecie
działalności
chełmżyńskiej modelarni „Combat”. Jej członkowie
odnoszą sukcesy na zawodach,
a instruktorzy szkolą swoich następców. Myli się ten, kto uważa,
że najlepszą rozrywką dla malucha jest komputer. A w jeszcze
większym błędzie są ci, którzy sądzą, że taka pasja mija z wiekiem.
Podobno, jeśli ktoś naprawdę zauroczy się zapachem farb, klejów
i atmosferą tworzenia, zauroczony
będzie już na zawsze.
Początki modelarni sięgają
1980 roku, a pierwsze zajęcia odbywały się w piwnicy bloku przy
ul. ks. Piotra Skargi. Od 1990 roku
jej członkowie zajmowali się budową redukcyjnych modeli plastikowych. Do tego celu zbierali
dokumentacje fotograficzną, plany konstrukcyjne oraz brali udział
w różnego rodzaju wyjazdach
i rekonstrukcjach historycznych.
Dziś sekcja funkcjonuje w lokalu
Spółdzielni Mieszkaniowej przy
tej samej ulicy, a specyfika tej pasji
nie zmieniła się znacząco.
Obecnie szefem modelarni jest
Marek Wantowski, instruktor, sędzia i zdobywca ponad 50 meda-

li mistrzostw Polski. To pod jego
wodzą członkowie pracowni pomyślnie zakończyli sezon.
- Odnieśliśmy duży sukces, bo
z Grudziądza przywieźliśmy aż 41
medali – mówi Marek Wantowski. – W tym sezonie byliśmy na
21 imprezach, a VI Festiwal Modelarski „O Puchar Komendanta
Centrum Szkolenia Logistyki” był
ostatnim, w jakim prezentowaliśmy nasze modele w tym roku.
Wystartowaliśmy w kategoriach
modeli kartonowych i plastikowych. Drużynowej klasyfikacji nie
było, ale myślę, że na tle innych
uczestników z województwa zaprezentowaliśmy się najlepiej.
Charakterystyczne i wyjątkowe
w chełmżyńskiej pracowni jest to,
że odwiedza ją dużo dzieci. Praca
nad modelami wymaga cierpliwości, kreatywności i czasu, dlatego
m.in. pasja młodych modelarzy
zasługuje na uznanie.
- Zazwyczaj stowarzyszenia
zrzeszają starsze osoby, a dzieci liczą niewiele – mówi Marek
Wantowski. – Ciężko je nakłonić
w dobie komputerów do żmudnego sklejania modeli, bo to ciężka
praca. Dlatego cieszę się, że nasza
grupa jest tak liczna. Chyba potra-

fię ich ściągnąć do modelarni, bo
nie traktuję tej pasji „sucho”. Zależy mi na atmosferze, jeździmy też
na wycieczki do muzeów czy pokazy militarne. Łączę nasze zajęcia
z lekcjami patriotyzmu i historii.
Po prostu lubię to robić. Sam sklejam modele i jeżdżę na festiwale
jako zawodnik, ale skupiam się
głównie na szkoleniu młodych
pokoleń. Zbyt mało jest ludzi, którym chce się pracować z dziećmi
i to w dodatku społecznie, a można z tego czerpać wiele radości.
Zdolności manualne nie są
bez znaczenia, ale nie są również
najważniejsze. Liczy się pasja tworzenia czegoś od podstaw. Dzieci
w pracowni mogą wymieniać się,
z opiekunami i między sobą, doświadczeniami i spostrzeżeniami.
Są jak duża, dwudziestoosobowa
rodzina.
- Pracuję osiem godzin dziennie w cukrowni, a po skończonej
pracy po prostu wychodzę i gaszę
światło – mówi Marek Wantowski.
– Sprawy modelarni mam na głowie od rana do wieczora. Co kupić,
jaki klej, jaka farba jest potrzebna?
Ciągle rozwijamy też nasz festiwal
modelarski w Chełmży, na którym
swoje prace prezentują nawet za-

W Grudziądzu członkowie modelarni Combat zakończyli
tegoroczny sezon sukcesem.

graniczni pasjonaci.
Czołgi, pociągi, samoloty, motocykle, okręty - to nad ich modelami najczęściej pracują stali
bywalcy pracowni.
- Zawsze zachęcam każdego, by
próbował sklejać nie tylko to, co

Fot. NADESŁANE

lubi najbardziej – dodaje Marek
Wantowski. – Dzięki temu nauczy
się więcej, a dodatkowo zwiększy swoje szanse na medale. One
są ważne, ale dla nas liczy się coś
więcej…

Miasto będzie się rozwijać
Samorządowcy przystąpili do opracowania Strategii Rozwoju Miasta Chełmży na lata 2016–2022. Swoje sugestie
w tym temacie wyrażą również mieszkańcy

Ż

eby działania gwarantowały
rozwój w dobrym kierunku, najpierw w dokumencie
należy określić główne problemy,
z jakimi boryka się miasto. Na
podstawie diagnozy wskazane zostaną cele i priorytety, które trzeba
będzie zrealizować. Strategię przygotują eksperci toruńskiej firmy
Lech Consulting, a ich zespół uzupełnią pracownicy Urzędu Miasta
Chełmży oraz jednostek organizacyjnych gminy.
- Przyjęta metodologia tworzenia
dokumentu
zakłada
współpracę i możliwie szerokie
zaangażowanie
przedstawicieli
wszystkich środowisk życia społecznego, gospodarczego oraz politycznego – ocenia miejski sekre-

tarz Janusz Wilczyński. – W tym
przedsiębiorców, władz samorządowych, organizacji pozarządowych i mieszkańców.
Nie po raz pierwszy samorządowcy zasięgają opinii również
u mieszkańców. Tegoroczna inicjatywa budżetu obywatelskiego
nie przepadła bez echa. To właśnie
oni wskazali w pierwszej kolejności, że zależy im na zainwestowaniu w klub Włókniarza Chełmża.
I tym razem ich głos będzie brany
pod uwagę, ponieważ w ramach
prac nad strategią trwają badania
ankietowe wśród mieszkańców,
które pozwolą na pozyskanie informacji niezbędnych do opracowania prawidłowej diagnozy

sytuacji społeczno-gospodarczej
miasta.
- W ramach konsultacji społecznych 18 listopada zorganizowano spotkanie dotyczące sfery
społecznej – mówi Janusz Wilczyński. – Uczestniczyli w nim
przedstawiciele organizacji pozarządowych funkcjonujących na
terenie Chełmży i jednostek organizacyjnych miasta, radni, a także
inne podmioty działające w obszarze spraw społecznych. Natomiast 19 listopada przeprowadzono konsultacje z przedsiębiorcami
prowadzącymi działalność gospodarczą w Chełmży.
Na okres grudzień 2015 –
styczeń 2016 zaplanowane jest

poddanie konsultacjom społecznym projektu strategii. Wówczas
mieszkańcy będą mogli zgłaszać
swoje uwagi co do treści dokumentu. Wszyscy, którzy będą
chcieli się z nią zapoznać, powinni
odwiedzić siedzibę Urzędu Miasta
Chełmży, gdzie projekt zostanie
wyłożony do wglądu.
- Zachęcamy mieszkańców
do aktywnego udziału w  pracach
nad przygotowaniem strategii –
dodaje Janusz Wilczyński. – Jesteśmy głęboko przekonani, że
dzięki wspólnemu zaangażowaniu
stworzony dokument stanowić
będzie podstawę funkcjonalnego
i prospołecznego rozwoju miasta
w perspektywie najbliższych kilku

lat.

Szczegółowe informacje dotyczące konsultacji będą upubliczniane na stronie internetowej
urzędu oraz na tablicy ogłoszeń
w jego siedzibie.
(AR)

27 listopada 2015 r.

CHEŁMŻA

pozatorun.pl

Małymi krokami
do celu

25

O pierwszym miejscu w ligowej tabeli, atmosferze w drużynie
i założeniach na sezon z Sebastianem Tylickim, trenerem KS Chełmża, rozmawia Aleksandra Radzikowska
Miejsce lidera tabeli macie Państwo zagwarantowane nawet
w przypadku sobotniej porażki
w Grudziądzu. O takim początku
rozgrywek marzyli wszyscy, ale cel
był trudny do zrealizowania.
Te mecze układają nam się dobrze, realizujemy swoje założenia.
Cały czas jesteśmy w ścisłej czołówce i pozostaje tylko cieszyć się,
że chłopaki tak dobrze prezentują
się na boisku. Wynoszą wnioski z treningów i przekładają je
na ligową rywalizację.
Już przed sezonem
pojawiały się pewne symptomy, które
pozwalały
wierzyć
w dobre wyniki.
Tak, kiedy robiłem testy przed sezonem, przyszli nowi
zawodnicy, których wcześniej nie
widziałem. Dzięki nim mogłem
skonstruować taki skład, żeby
wszyscy byli na jednakowym poziomie. Z doświadczenia wiem,
że jeśli ma się silną i wyrównaną
dwunastkę, to w lidze procentuje
to lepiej, niż jeśli ma się silniejszą
szóstkę. Wartościowi zmiennicy
są bardzo cenni i potrzebni.

Sen o I lidze może się ziścić?
Nie wybiegam tak daleko
w przyszłość. Skupiam się na każdym kolejnym meczu, bo najważniejsza jest realizacja tych małych
celów. Obserwuję, jak chłopaki
sobie radzą, bo zależy mi na ich
dobrej dyspozycji. Jeśli na koniec
sezonu będzie dobry wynik, pojawi się satysfakcja i będziemy walczyć o I ligę, jeśli nadejdzie taka

‘‘

ją grą, ale wyciągamy wnioski
z ligowych spotkań. Jeśli chodzi
o mecz ze Stalą Grudziądz, to takie założenia taktyczne powstaną
pod każdą konkretną osobę. Nie
chciałbym jednak zdradzać szczegółów.

Przed sezonem zwracał Pan uwagę na to, że linie bloku i obrony
nie współpracują ze sobą tak, jak
powinny. W tych
rozgrywkach wiBronimy o wiele wię- dać, że komunikacja jest znacznie
cej piłek. Ten element lepsza.
o wiele
naprawdę poprawili- Bronimy
więcej piłek. Ten
śmy i blok funkcjonuje element naprawdę poprawiliśmy
dobrze.
i blok funkcjonuje
dobrze.

Sebastian Tylicki

okazja. Przed sezonem głównym
zadaniem do wykonania było to,
żeby poprawić piąte miejsce w lidze. Do celu zmierzamy małymi
krokami.
Drużyna „robi swoje” czy przygotowujecie się Państwo taktycznie
do każdego przeciwnika?
Cały czas pracujemy nad swo-

Jak wygląda to
w
pozostałych

formacjach?
Naszym dużym atutem jest
właśnie silna i wyrównana drużyna. Nie chciałbym wymieniać nikogo personalnie, ale fajne jest to,
że na podobnym poziomie mamy
dwóch rozgrywających. Mają inne
style, więc mogę rotować składem,
co daje swobodę. W ataku również mamy dwóch zawodników,
lewo- i praworęcznego, więc ata-

Sebastian Tylicki jest zadowolony z dyspozycji swoich
podopiecznych.

ki są urozmaicone. W przyjęciu
posiadamy szeroką gamę, bo zawodników jest czterech. Na treningu walczą o pozycję, by wyjść
w podstawowym składzie i ciężko
jest wskazać najlepszego. Środkowych jest dwóch, ale są to najlepsi siatkarze, jacy do tej pory grali
w Chełmży na tej pozycji. Mamy
perspektywy i dobre wyniki.
A za tym idzie świetna atmosfera
w drużynie.
Nie trenujemy dużo, bo tylko
dwa razy w tygodniu i gdzieś tę atmosferę musimy zbudować. Z racji tego, że sam byłem zawodnikiem, odbywa się to w szczególny
sposób. Na treningu skupiamy się
wyłącznie na pracy, nie ma żadnych „śmiechów”, do sprawy podchodzimy bardzo poważnie. Po
treningu nie jestem trenerem, tylko kolegą. Jest czas na żarty i w ten
sposób budujemy kolektyw.

Fot. ŁUKASZ
PIECYK

trener nie zmieniłem charakteru. Kiedy jest czas na pracę, to
po prostu pracujemy. Wymagamy od siebie, bo mamy potencjał.
Doświadczenie wyniesione z boiska procentuje, bo przekładam
tę wiedzę na zespół. Dla mnie te
momenty, gdy wygrywamy, są
satysfakcjonujące. Jestem zadowolony, że zawodnicy realizują
to, co ja mam na myśli. Siatkarze
nie borykają się z większymi kontuzjami, więc możemy spokojnie
pracować. Do Grudziądza jedziemy składem kompletnym i gotowym do walki. Nie będzie to łatwy
mecz, bo są wiceliderem tabeli, ale
damy z siebie wszystko.

Jak Pan się czuje w roli trenera?
Przed sezonem nie było wiadomo, jak w rzeczywistości ułożą się
Pana relacje z zawodnikami.
Cały czas jestem sobą, jako
REKLAMA

26

GMINA LUBICZ

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

Biało- czerwona
na maszt

Życie powinno
mieć sens

W Urzędzie Gminy Lubicz 20 listopada odbyła się konferencja
poświęcona seniorom. Samorządowcy wiedzą doskonale,
że trzeba dbać o wszystkie grupy wiekowe

W gminie Lubicz Święto Niepodległości
uczcili zarówno uczniowie, jak i seniorzy.
Przywiązanie do wolności i barw narodowych pokazały wszystkie pokolenia

Tomasz Więcławski

Spotkanie dotyczące wieku senioralnego przyciągnęło dojrzałych mieszkańców i specjalistów.

W

ydarzenie było związane z Ogólnopolskim
Dniem Seniora. Sala
w UG pękała w szwach, bo coraz
powszechniejsze jest przeświadczenie, że jesień życia może wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt czy kilkanaście
lat temu. Pomysłów na aktywizację osób starszych bowiem nie
brakuje.
- Senior ma ogromne możliwości pomagania i dawania
miłości drugiemu człowiekowi
– mówi Anna Sikorska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy
Społecznej w Lubiczu. – Babcie
i dziadkowie tak właśnie robią.
Z okazji Dnia Seniora wójt
gminy przygotował akcję „Seniorze, bądź widoczny na drodze”
oraz zorganizował konferencję
„Wiek senioralny – wyzwania
i potrzeby”. Akcja profilaktyczna
została przeprowadzona razem
z Komendą Miejską Policji w Toruniu. Członkowie czterech klubów seniora działających na terenie gminy oraz stowarzyszenia
„Pokolenie” otrzymali odblaskowe torby na zakupy. Dodatkowo
sierżant Agnieszka Bubień z wydziału ruchu drogowego przypomniała zasady bezpiecznego poruszania się po drodze.
- Jesień i zima to najtrudniejszy okres dla ruchu drogowego
– mówiła ekspertka w tej dziedzinie. – Wtedy właśnie widoczność,
a raczej ograniczenia tejże, ma
ogromny wpływ na wywoływanie
wypadków. Niebezpiecznie jest
nawet w dzień, bo nasze miejscowości spowija mgła i często pada
deszcz.
Posiadanie odblaskowych elementów jest niezwykle istotne
przy poruszaniu się pieszych po
drogach i wzdłuż nich.
- Torby, które otrzymaliśmy,
bardzo nam się przydadzą – mówiły osoby starsze uczestniczące
w spotkaniu. – Wydaje nam się,

że jeżeli my widzimy samochód,
to i kierowca musi nas widzieć.
A to złudne.
Konferencja „Wiek senioralny – wyzwania i potrzeby” została zorganizowana przy udziale Gminnego Ośrodka Pomocy
Społecznej w Lubiczu.
- Wiek senioralny to mądrość
i doświadczenie, ale też wiąże się
on z pewnymi ograniczeniami –
mówiła Teresa Gryciuk, sekretarz
gminy Lubicz, witając w imieniu
wójta jej uczestników.
Sprawa ta jest niezwykle poważna, gdyż liczba osób po sześćdziesiątym roku życia dynamicznie wzrasta. W 2000 roku było
ich 16,7 proc., w 2020 będzie 24,4
proc., a w 2050 roku aż 33,4 proc.
To ogromne wyzwanie dla instytucji pomocy społecznej i nie
tylko.
Anna Sikorska, kierownik
Ośrodka Pomocy Społecznej
w Lubiczu, mówiła o narastającej
przemocy wobec osób starszych.
– Stereotyp jest taki, że występuje ona tylko w rodzinach
patologicznych, a to nieprawda,
ponieważ dotyka wszystkich środowisk – mówiła zatroskana kierownik. – Sprawcy wobec świadków stosują szereg manipulacji
i bagatelizują swoje zachowanie.
Trzeba wszystkim, także ofiarom,
uświadomić, że przemoc to przestępstwo.
Dr Elżbieta Kościńska z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego
w Bydgoszczy, która przybliżyła biologiczne i psychologiczne
aspekty starzenia się człowieka,
chwaliła pomysł realizowany
w Lubiczu.
– W dobie starzejącego się
społeczeństwa każda taka inicjatywa jest niezwykle cenna – argumentowała
wykładowczyni.
– Starość może trudno jest pokochać, ale należy ją zaakceptować.
Warto podkreślić, że starzejemy
się indywidualnie. Starzejemy się

Fot. ŁUKASZ
PIECYK

tak, jak żyjemy. A mamy coraz
więcej pomysłów na aktywizację
seniorów w naszym najbliższym
otoczeniu.
Poza czynnikami genetycznymi wpływającymi na ten proces
aż w 53 proc. znaczenie ma bowiem styl życia, przebyte choroby
i środowisko.
O tym, jak funkcjonować
w rodzinach z osobami z zaburzeniami psychicznymi mówiła
Anna Jewusiak – psycholog kliniczny.
- Ważny jest przekaz niewerbalny – uśmiech, dotyk, postawa
ciała – wyjaśniała. Postulowała,
aby opiekunowie szukali też pomocy u specjalistów.
Niestety, osoby starsze bywają
też wykorzystywane.
– Zależy mi, abyście państwo
mieli jak największą świadomość
praw – podkreślała radca prawny
Beata Rataj. Pani mecenas wyjaśniała seniorom, co zrobić, gdy
uniemożliwia się im kontakty
z wnukami, kiedy warto spisać
umowę przed notariuszem i czy
można unieważnić darowiznę.
O wolontariacie jako formie
aktywizacji seniorów mówiła
z kolei prof. Halina Guzy-Steinke
z UKW, a dobre praktyki w tym
temacie zaprezentowała Monika Kwilińska – koordynator wolontariatu z toruńskiej Fundacji
„Światło”.
Seniorka Monika Secler, wolontariuszka ze „Światła”, opowiedziała wzruszającą historię
o siedmioletnim Mikołaju, którym się opiekuje.
– Ja mam dużo czasu, a życie
powinno mieć sens – mówiła.
Pani Monika rozmiękczyła
wszystkie serca.
- Jak widać, senior ma ogromne możliwości pomagania i dawania miłości drugiemu człowiekowi. I seniorzy właśnie to robią
– podsumowała Anna Sikorska.

Poza uroczystością gminną apele odbyły się też w szkołach.

B

yło wspólne śpiewanie patriotycznych pieśni, wstążeczki i balony w barwach
narodowych. Tak obchodzono
w Lubiczu Dolnym 97. rocznicę
odzyskania przez Polskę niepodległości. We wszystkich szkołach
specjalne inscenizacje przygotowali uczniowie.
- Od dziewięćdziesięciu siedmiu lat możemy cieszyć się niepodległością, choć tak naprawdę
została ona przerwana na prawie pół wieku – mówił podczas
gminnych obchodów święta Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, który zorganizował imprezę
razem z 5 Lubicką Drużyną Harcerską „Grań”.
O historii tego terenu mówił
poseł na Sejm RP.
– Naszą tragedią było to, że
mieszkańcy z Lubicza Dolnego
walczyli z sąsiadami z Lubicza
Górnego, bo przecież granica zaborów była na Drwęcy – przypominał Jan Ardanowski.
Tego dnia wybrzmiały z dużą
mocą pieśni patriotyczne w wykonaniu chórów Arka i Pokolenia, grupy solistów, młodzieży
szkolnej oraz harcerzy i zuchów.
Z występującymi na scenie śpiewali wszyscy chętni, ponieważ
druhowie przygotowali dla mieszkańców śpiewniki. Przybyłych
obdarowywano
biało-czerwonymi wstążeczkami, a dzieci dodatkowo balonikami w barwach
narodowych. Harcerze częstowali
słodyczami i kiełbaskami, które
pieczono na ognisku pod czujnym okiem strażaków.
W grębocińskim gimnazjum
uczniowie z kółka teatralno-filmowego prowadzonego przez

Fot. URZĄD
GMINY

Sylwię Gończewską przygotowali przedstawienie, którego scenariusz powstał na podstawie
dramatu Różewicza „Świadkowie albo nasza mała stabilizacja”.
W trzech odsłonach symbolicznie ukazali sytuację niewoli,
wolności oraz pozornej wolności
człowieka. Przedstawienie miało
uświadomić młodemu człowiekowi, czym jest prawdziwa wolność i jak należy z niej korzystać.
Sceny dramatu były przeplatane
muzyką graną na żywo. Uczniowie przy dźwiękach gitary zaśpiewali piosenki zespołów Kult oraz
Chłopcy z Placu Broni.
W Gronowie uczniowie klas
IV–VI szkoły podstawowej zaproponowali inscenizację, której
motywem przewodnim stała się
wycieczka do muzeum i spotkanie z galerią postaci historycznych. Występujący rozpoczęli
prezentację od ostatniego króla
Polski – Stanisława Augusta Poniatowskiego, poprzez
Jana
Henryka Dąbrowskiego, Jana
Matejkę, a skończyli na sylwetce
Józefa Piłsudskiego. Na zakończenie główny bohater – Jasiu –
przedstawił prezentację multimedialną do piosenki Jana Pietrzaka
„Żeby Polska była Polską”, opowiadając w niej historię Polski od
jej powstania do roku 1918.
Natomiast w Szkole Podstawowej w Młyńcu Pierwszym na okolicznościowy apel zaprosili piątoklasiści. Wśród wierszy i licznych
informacji historycznych nie
zabrakło też patriotycznych pieśni, dumnie śpiewanych przez
uczniów i nauczycieli.
(WT)

27 listopada 2015 r.

GMINA LUBICZ

pozatorun.pl

Woliera
z papugami

27

Wybór był niezwykle trudny. O przydomowe ogrody
dba coraz więcej osób. Znamy już jednak laureatów
czternastej lubickiej edycji konkursu „Piękna zagroda”
Tomasz Więcławski

C

złonkowie komisji mieli
trudny orzech do zgryzienia. Trzeba stwierdzić, że lubiczanie starannie
aranżują swoje najbliższe otoczenie.
Cele konkursu to integracja i aktywizacja mieszkańców
wsi do tworzenia atrakcyjnych
warunków wypoczynku i pracy.
- Ta rywalizacja jest także
zachętą do dbania o poprawę
estetyki zabudowy – mówi
Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz. – Pozwala także
na poprawę warunków higieniczno-sanitarnych w gospodarstwach i na działkach
siedliskowych oraz wzmacnia
świadomość wagi zagospodarowania otoczenia wokół nas.
Podczas uroczystego wręczenia nagród samorządowcy
podkreślali świadomość w tej
mierze laureatów konkursu.
- Każda gmina ma uchwałę o przestrzeganiu porządku,
ale państwu nie trzeba o niej
przypominać – mówiła 17 listopada Hanna Anzel, prze-

wodnicząca Rady Gminy Lubicz. – To wy dajecie przykład.
Kierownik
Powiatowego
Zespołu Doradztwa Rolniczego w Toruniu Danuta Wilińska chwaliła samorząd za
zaangażowanie w konkurs
i przyznała, że z roku na rok
wybór zwycięzców jest trudniejszy.
- Dlatego zdecydowaliśmy
się na przyznanie miejsc ex
aequo – mówił Marek Gliszczyński, przewodniczący komisji konkursowej.
W kategorii na najbardziej zadbaną zagrodę wiejską I miejsce przypadło Joannie i Januszowi Klugowskim
z Gronowa oraz Marzannie
i Adamowi Koźlickim z Lubicza Dolnego. II miejsce otrzymali Elżbieta i Maciej Majszak
z Grębocina, a także Agnieszka i Jan Janiaczyk z Brzeźna,
III – Elżbieta i Wiesław Lubak
z Lubicza Górnego oraz Bożena i Mirosław Przybyszewscy
z Brzezinka.
W kategorii na najbardziej
zadbaną działkę siedliskową

podium wygląda następująco: I miejsce – Eugenia i Marian Stefańscy z Grębocina,
Małgorzata i Piotr Wegner
z Kopanina; II miejsce – Ewa
i Adam Jaworscy z Grębocina,
Krzysztof i Krystyna Wilczyńscy z Rogowa, Anna i Wojciech Śniechowscy z Nowej
Wsi, Ilona i Robert Wróbel
z Rogówka, a także Wiesława
i Jan Parzych z Jedwabna; III
miejsce – Leongina i Andrzej
Grygieńć z Krobi oraz Grażyna i Kazimierz Kwiatkowscy
z Krobi.
Marzenna Koźlicka mówiła
wprost, że aby mieć zadbane
otoczenie, trzeba włożyć w to
wiele pracy. Nie jest to łatwe,
ale efekt potrafi napawać
dumą.
– Na szczęście mi pomaga
syn Paweł – mówiła kobieta.
– Gdy tylko ma wolne, to zajmuje się zielenią wokół domu,
która posadzona jest wszędzie,
gdzie tylko można.
Jej syn marzy o tym, aby
w przyszłości za domem stworzyć wielki park. Teraz ele-

Nagrody w konkursie wręczali m.in. wójt gminy i przewodnicząca Rady Gminy Lubicz.

mentem charakterystycznym
gospodarstwa państwa Koźlickich jest woliera z kilkunastoma papugami.
- Laureaci konkursu są
ogrodnikami z zamiłowania
do roślin, posiadają obszerną

Fot. URZĄD
GMINY

o nich wiedzę – podsumowuje
członkini komisji Danuta Suchorzyńska. – Wprowadzają
do swych ogrodów urządzenia
i elementy architektury ogrodowej, tworzą swoje ogrody
z pasją i na bieżąco.
REKLAMA

28

GMINA ZŁAWIEŚ WIELKA

pozatorun.pl

Zachować
zimną krew

Akademia Liderek zorganizowała w szkole w Złejwsi Wielkiej kurs
pierwszej pomocy. Akcja odbyła się pod hasłem „Nie patrzę, ratuję”
Tomasz Więcławski

Kurs pierwszej pomocy ma pomóc opanować nerwy w sytuacji zagrożenia.

W

arsztaty przeprowadzono 14 listopada. Trwały
sześć godzin i uczestniczyło w nich kilkadziesiąt osób.
Wszystko po to, żeby w sytuacji
zagrożenia uratować życie osobie potrzebującej pomocy. Jedna
z koordynatorek akcji opowiada
o jej przebiegu.
- W okresie poprzedzającym
inicjatywę odbywały się spotkania organizacyjne, na których
przydzielano zadania liderkom –
mówi Justyna Przybyszewska, koordynator wydarzenia. – Wspólnie z przedstawicielami OSP
Toporzysko i OSP Łążyn ustalaliśmy przebieg i zakres szkolenia.
Podczas zebrań omawialiśmy to,
co już zostało zrobione i kwestie,
które jeszcze są do wykonania,
aby szkolenie przebiegło sprawnie
i zgodnie z założeniami.
Kurs pierwszej pomocy odbywał się 14 listopada w godzinach
10–16. Dzieci uczestniczyły w zajęciach razem z rodzicami. Gości
przywitali koordynator imprezy
z ramienia Urzędu Gminy Krzysztof Rak oraz przedstawicielka liderek Katarzyna Zielińska.
- Kolejnym etapem było omówienie przez członków OSP różnych form udzielania pomocy
– relacjonuje Justyna PrzybyREKLAMA

Fot. URZĄD
GMINY

szewska. – Po części teoretycznej
uczestnicy zostali zaproszeni na
krótką przerwę kawową, podczas
której zapisywali się do grup szkoleniowych. Każda grupa miała
swoją opiekunkę-liderkę oraz
harmonogram warsztatów.
Koordynatorem całej akcji
została Katarzyna. Zielińska.
W tym samym czasie starsze dzieci uczestniczyły w warsztatach
plastycznych „Bezpieczna droga
do szkoły”, prowadzonych przez
plastyka – Alicję Żelazek, a młodsze dzieci pod opieką animatorki
z Domu Kultury w Górsku i Renaty Dobrowolskiej uczestniczyły
w grach i zabawach.
Dzieci miały zapewnione napoje i przekąski. W każdej z sal
przygotowano dla uczestników
niezbędne przybory i materiały
do udzielania pierwszej pomocy
i wodę do picia. Podczas zajęć
z resuscytacji każdy uczestnik
otrzymał jednorazową maseczkę
do sztucznego oddychania, którą
można nosić w torebce, przechowywać w apteczce w samochodzie
lub w domu.
- Dzieci uczestniczyły w grach,
zabawach sportowych i logicznych, rozwiązywały kalambury
– mówi Justyna Przybyszewska.
– Brały też udział w konkursach

plastycznych,
recytatorskich
i śpiewaczych. O godzinie 13.00
przygotowany został poczęstunek dla dzieci: zupa pomidorowa, owoce, słodycze, drożdżówki,
pączki oraz napoje. Ze względu
na zróżnicowany wiek dzieci, napoje były zarówno w dużych butelkach, jak i w jednorazowych
małych kartonikach ze słomką.
Aby uniknąć poparzeń, dzieci
miały podawaną zupę na stoły,
a najmłodsze były karmione przez
dorosłych. Po poczęstunku dzieci
wróciły do klas.
Po zakończeniu zajęć w klasach uczestnicy ponownie zebrali
się na sali gimnastycznej, gdzie
z rąk przedstawicieli organizatorów szkolenia odebrali certyfikaty, ulotki informacyjne, płyty
z prezentacją pierwszej pomocy,
magnesy informacyjne i opaski
odblaskowe. Dla wszystkich OSP
przygotowała kalendarze strażackie na rok 2016.
W przygotowywaniu przedsięwzięcia brali udział pracownicy
wszystkich szkół w gminie Zławieś Wielka, włączyli się w akcję rozdawania ulotek uczniom
i rodzicom. Zachęcali do udziału
w niej także księża ze wszystkich
parafii na terenie tego samorządu,
a sołtysi i radni wywieszali plakaty. W szkoleniu wzięło udział
pięćdziesiąt osób.
- Osoby zostały podzielone
na grupy, dzięki temu każda osoba mogła osobiście przećwiczyć
różne formy udzielania pierwszej
pomocy – mówi Justyna Przybyszewska. – W sytuacji zagrożenia,
mamy nadzieję, każda z nich będzie umiała teraz zachować zimną krew. Uczestnicy byli bardzo
zadowoleni ze szkolenia, podobał
się im już sam pomysł zorganizowania takiego przedsięwzięcia.
Forma, w jakiej zostało ono zorganizowane, również przypadła
im do gustu.
W zajęciach towarzyszących
udział wzięło sześćdziesięcioro
dzieci. Akcja nie mogłaby się odbyć bez wsparcia licznych sponsorów, którym jej organizatorzy
serdecznie dziękują.

27 listopada 2015 r.

Jaskółka dla
Niepodległej
W Łążynie w gminie Zławieś Wielka
postawili na integrację społeczności lokalnej.
Ostatnio uczcili Święto Niepodległości

Inscenizacja w Łążynie zrobi ogromne wrażenie na wszystkich widzach.

M

ontaż słowno-muzyczny
zaprezentowano
w miejscowym kościele.
W przedstawieniu pt. „Uwięziony ptak nie śpiewa” wzięło udział
ponad pięćdziesiąt osób. Reżyserem była nauczycielka ze szkoły
podstawowej.
- Jestem niezwykle dumna,
że udaje się nam zachęcić do
wspólnych przedsięwzięć tak
wiele osób – mówi Monika Stafiej, dyrektor Szkoły Podstawowej
w Łążynie. – Zostałam dyrektorem niedawno i to było moim
celem. Jak na razie udało nam się
zrealizować trzy przedsięwzięcia,
ale staramy się to robić z dużym
rozmachem, więc przygotowania
są dość czasochłonne.
Pierwsze próby przed galą
niepodległościową odbywały się
we wrześniu. Zebrać tyle osób
na próby nie jest łatwo. Dzieci się
uczą, a dorośli przecież pracują.
Wszyscy ćwiczyli jednak dzielnie
wieczorami w kościele.
- W przedstawieniu brali
udział nauczyciele, uczniowie,

Fot. URZĄD
GMINY

rodzice i mieszkańcy Łążyna –
wyjaśnia Monika Stafiej. – Skorzystaliśmy z gościnności księdza
proboszcza, a dużo pomogło nam
także zaprzyjaźnione OSP.
Podczas gali, która odbyła się
20 listopada, Paweł Kowalski wykonał dla zgromadzonych w kościele gości „Jaskółkę” z repertuaru Stana Borysa. Kontrabasista
Andrzej Gulczyński, mieszkaniec
gminy Zławieś Wielka, zadbał
o oprawę muzyczną. Grała także
jego żona, która jest skrzypaczką.
Wszystko zaczęło się rok temu
od jasełek „Dorośli – dzieciom”.
Te tak się spodobały, że aktorzy
amatorzy bisowali w Centrum
Edukacji Młodzieży w Górsku
podczas ogólnopolskiego podziękowania dla twórców centrum.
Wiosną odbył się koncert charytatywny.
- Mamy pełnowymiarową salę
gimnastyczną, ale ludzie się już
nie mieszczą – uśmiecha się Monika Stafiej. – Obyśmy mieli jednak tylko takie problemy.
(WT)

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

29

30

GMINA WLK. NIESZAWKA

pozatorun.pl

27 listopada 2015 r.

W elitarnym gronie Przyjaciele
Wójt gminy Wielka Nieszawka Kazimierz Kaczmarek
został odznaczony przez wojewodę
kujawsko-pomorskiego odznaką honorową
Tomasz Więcławski

W

yróżnienie przyznano
18 listopada za zasługi
dla samorządu terytorialnego. Docenionych zostało siedemnastu przedstawicieli
władz samorządowych z naszego
województwa, m.in. prezydent
miasta Bydgoszcz Rafał Bruski
i starosta toruński Mirosław Graczyk.
Odznaka,
ustanowiona
w czerwcu 2015 roku, nadawana
jest osobom, które mają szczególne zasługi na rzecz samorządu
terytorialnego. Przyznaje ją minister administracji i cyfryzacji,

REKLAMA

a wręcza wojewoda.
- Jestem bardzo dumny i szczęśliwy, że znalazłem się w tak zaszczytnym gronie – mówi włodarz gminy Wielka Nieszawka.
– To wyróżnienie traktuję jako
docenienie kilku dekad pracy
na rzecz rozwoju samorządności
w Polsce.
W założeniu nagroda ta ma
w szczególności podkreślać wkład
laureata w działalność organów
jednostek samorządu terytorialnego, związków i stowarzyszeń
JST, wykonywanie zadań dotyczących samorządu w urzędach

administracji publicznej oraz
urzędach organów władzy publicznej. Możliwe jest także wyróżnienie osób, które w tej dziedzinie odznaczyły się na odcinku
pracy naukowej i badawczej.
Ewa Mes przyznała nagrody,
poza Kazimierzem Kaczmarkiem,
Krzysztofowi Baranowskiemu,
staroście lipnowskiemu, Tomaszowi Barczakowi, staroście mogileńskiemu, Ryszardowi Brejzie,
prezydentowi Inowrocławia, Rafałowi Bruskiemu, prezydentowi
Bydgoszczy, Krzysztofowi Chodubskiemu, burmistrzowi Kowalewa Pomorskiego, Mirosławowi
Graczykowi, staroście toruńskiemu, Zbigniewowi Jaszczukowi,
staroście żnińskiemu, Franciszkowi Koszowskiemu, staroście
świeckiemu, Krzysztofowi Maćkiewiczowi, staroście wąbrzeskiemu, Tadeuszowi Majewskiemu,
staroście
inowrocławskiemu,
Robertowi Malinowskiemu, prezydentowi Grudziądza, Barbarze
Nowakowskiej, wójtowi gminy
Rogowo, Antoniemu Pawskiemu,
dyrektorowi Kujawsko-Pomorskiego Biura Planowania Przestrzennego i Regionalnego we
Włocławku, Michałowi Skałeckiemu, wójtowi gminy Lubiewo
i Zofii Topolińskiej, włodarzowi
gminy Lniano.
(WT)

z Naddniestrza
Delegacja z Mołdawii gościła
w gminie Wielka Nieszawka

G

oście podziwiali Aquapark
„Olender”, jako przykład
ogromnej inwestycji, zrealizowanej przy udziale środków
z Unii Europejskiej. Odwiedzili też Przedszkole Niepubliczne
„Leśny Ludek” w Małej Nieszawce, a także obserwowali przyjazd
do samorządu mobilnego gabinetu dentystycznego.
Delegacja z dość egzotycznego
dla Polaków kraju europejskiego
w gminie Wielka Nieszawka pojawiła się 10 listopada. Wraz z nią
przyjechała do tego samorządu
Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorski. Włodarze gminy gościli Lorettę Handaburę, minister
sportu i młodzieży, Iurię Bodruga, ambasadora Republiki Mołdawii w RP, Danę Manoli, starostę rejonu Telenesti oraz Efimię
Bandalac, wicestarostę rejonu
Briceni.

Przedstawiciele Mołdawii rozmawiali w naszym województwie
o współpracy polsko-mołdawskiej, sposobie zorganizowania
administracji w Polsce i finansowaniu inwestycji. Przykładem
takich była budowa Aquaparku
„Olender” w małej podtoruńskiej
gminie.
- Oprowadziłem gości po
obiekcie – relacjonuje Kazimierz
Kaczmarek, wójt gminy. – Opowiedziałem też o źródłach finansowania tego projektu i zasadach
funkcjonowania kompleksu.
Delegacja spotkała się także
z Marią Miłoszewicz, dyrektorem
Gminnej Biblioteki Publicznej,
a w Małej Nieszawce obserwowała akcję „Chroń dziecięce uśmiechy”, związaną z przyjazdem do
miejscowości mobilnego gabinetu dentystycznego.
(WT)

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

31

32

DODATEK

pozatorun.pl

BUDOWLANKA

27 listopada 2015 r.

MECENAS DODATKU

Zabezpiecz ogród
przed zimą
Zanim nadejdą silne mrozy, warto zadbać o rośliny w ogrodzie. Bez naszej pomocy mogą nie przetrwać zimy
Małgorzata Kramarz

P

ierwsze przymrozki już za
nami. Mimo, iż to dopiero
początek jesieni, a do zimy
został nam ponad miesiąc, warto już teraz pomyśleć o ochronie
dla naszych roślin w ogrodzie.
Nie ma jednego, konkretnego
terminu, w którym powinniśmy
to zrobić. Po prostu, kiedy robi
się coraz chłodniej i aura nie
zapowiada, żeby miało się coś
zmienić, należy okryć naszą florę
i zabezpieczyć ją przed mrozem,
chłodnym i suchym wiatrem oraz
słońcem. Nie powinniśmy jednak
osłaniać roślin za wcześnie, ponieważ zbyt wolno przechodzą
one wtedy w stan spoczynku, co
może skutkować tym, że po zimie
nic już z nich nie zostanie bo ulegną zaparzeniu.
Materiały, którymi będziemy
zabezpieczać roślinność, zależą
głównie od rodzaju i odporności
na przemarzanie drzew, krzeREKLAMA

wów i kwiatów w ogrodzie. Do
okrywania możemy użyć tego co
mamy na działce czyli suchych liści, kory z drzew czy uschniętych
gałązek. Możemy tez skorzystać
z oferty sklepów ogrodniczych
i postawić na maty słomiane, szary papier lub agrowłókninę. Musimy pamiętać, że nie wolno nam
używać plastikowych worków
i toreb ponieważ nie przepuszczają one powietrza.
W pierwszej kolejności, przed
mrozem powinniśmy zabezpieczyć rośliny, które są na niego
najbardziej narażone czyli te,
które rosną w miejscu nieosłoniętym od wiatru i te nowo posadzone. Ponieważ są świeże
i młode nie zdążyły się jeszcze
ukorzenić i ich odporność na
niskie temperatury jest prawie
zerowa. Większe i starsze drzewa
nie potrzebują już takiej ochrony.
Im starsze, tym ich odporność

na chłód jest zwiększona. Do
zabezpieczenia drzew i krzewów
w ogrodzie odpowiednia będzie
kora lub trociny, którymi należy przykryć system korzeniowy.
Wbrew pozorom dla większości
drzew owocowych groźniejsze są
przymrozki wiosenne niż srogie
zimy, ponieważ na wiosnę mróz
uszkadza pąki i kwiaty. W przypadku krzewów np. róż lub magnolii poza ochroną korzeni, do
której potrzebna nam będzie
gruba warstwa kory, możemy
zasłonić także koronę owijając
ją agrowłókniną lub chochołem
ze słomy. Podczas chłodnych
zimowych dni nie powinniśmy
zapomnieć o iglakach i roślinach
zimozielonych np. bukszpanie.
Mimo iż są to gatunki bardzo
wytrzymałe na niskie temperatury, to niekorzystanie na nie wpływa zimny wiatr i ostre słońce.
Podczas silnego nasłonecznienia

woda z powierzchni liścia szybko
wyparowuje, a roślina z zamarzniętej ziemi nie może jej pobrać
w skutek czego więdnie z braku
wody a nie mrozu. Ostre słońce
na przełomie zimy i wiosny może
także przypalać liście. Co zrobić,
aby na kolejny rok cieszyć się
iglakami i bukszpanem? Możemy w okolicy tych roślin zamontować specjalne siatki cieniujące,
które nie przepuszczają promieniowania, ale chronią też przed
wiatrem. Równie dobrze sprawdzi się osłona ze słomy lub agrowłókniny. Dbając o rośliny w naszym ogrodzie nie powinniśmy
pominąć trawy. Wydawać by się
mogło, że nie trzeba jakoś specjalnie jej pielęgnować. Jednak
jeśli zgrabimy z jej powierzchni
wszystkie liście unikniemy ich
gnicia, a co za tym idzie nasza
murawa nie pożółknie. Jeśli pogoda nam pozwoli, będzie sucho

i dość ciepło, to nawet pod koniec
listopada możemy ostatni raz
skosić trawnik. Wystające źdźbła
trawy spod śniegu ułatwiają rozwój chorobom. Nasz trawnik
lepiej zniesie mroźna zimę jeśli
zasilimy go specjalnym nawozem
złożonym z wielu składników.
Każdy, kto jest ogrodnikiem
z zamiłowania wie jak zadbać
o ogród zimą. Wydawać by się
mogło, że o tej porze roku odpoczniemy od prac porządkowych na działce, lecz nic bardziej
mylnego. Poza tym, że zabezpieczymy naszą roślinność już jesienią, to warto jej co jakiś czas
doglądać i sprawdzać, czy aby na
pewno wszystkie zabezpieczenia
są wystarczające. Może się okazać, że w trakcie silnych i długotrwałych mrozów będą one niewystarczające.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

33

34

DODATEK

pozatorun.pl

BUDOWLANKA

27 listopada 2015 r.

MECENAS DODATKU

Plandeka dobra na wszystko
Firma Plandeki Toruń zmieniła siedzibę. Teraz działa przy ul. Poznańskiej 152.
Znajdziesz tam pokrycie dla wszystkich rodzajów pojazdów

T

Tomasz Więcławski

o przedsiębiorstwo jest
wiodącym wykonawcą
produktów z materiałów
plandekowych w centralnej
Polsce. Wieloletnie doświadczenie oraz wykorzystywanie
nowoczesnych
materiałów
i technologii umożliwia wykonywanie realizacji najwyższej
jakości. Na rynku są już od
piętnastu lat i zaufały im tysiące mieszkańców regionu.
Co znajdziemy w ofercie
firmy Plandeki Toruń?
- Wykonujemy plandeki
z materiałów PCV o gramaturze od 600 do 900g/m2 - mówi
właściciel przedsiębiorstwa.
- Korzystamy również z materiałów z certyfikatami niepalności. Niedawno zmieniliśmy
siedzibę firmy. Szukajcie nas
na lewym brzegu przy ul. Poznańskiej.
Przedsiębiorstwo ma bardzo szeroki asortyment produktów. Można w nim zamówić plandeki na wszystkie
dostępne typy pojazdów. Zarówno na naczepy standardowe, kurtynowe, przyczepy
REKLAMA

do samochodów osobowych,
plandeki do wywrotki, pojazdy rolnicze, łodzie i jachty.
Firma przygotowuje też
pokrycia hal magazynowych,
silosów i basenów. Możemy
u niej również zakupić plandeki na altany ogrodowe i ogródki sezonowe. Kryją także konstrukcje stalowe i drewniane.

Wykonują również banery reklamowe, nadruki reklamowe
różnych typów na materiałach
plandekowych.
- Wykonujemy też zlecenia na indywidualne zlecenie
klienta - tłumaczy właściciel
firmy. - Zdarza się, że robimy
worki kajakowo-żeglarskiej,
pokrowce, tunele czy leje

stożkowe. Nasze produkty są
trwałe oraz posiadają wysoką
jakość i konkurencyjną cenę.
A plandeki można stosować
w najróżniejszy sposób. Głównie widuje się je w transporcie,
ale praktyka pokazuje, że sposoby zastosowania materiału
plandekowego są bardzo różnorodne.

Na stronie internetowej
firmy Plandeki Toruń pod adresem www.plandeki.torun.
pl można podziwiać galerie
z najróżniejszych realizacji.
Z firmą można skontaktować
się pod numerami telefonu
566547817 lub 48602369201
lub pod adresem e-mail
krzyzanowski2@op.pl.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

DODATEK

35

36

DODATEK

pozatorun.pl

BUDOWLANKA

27 listopada 2015 r.

MECENAS DODATKU

Jasne
święta
Wielokolorowe lampki świąteczne
sprawią, że magia Bożego Narodzenia pozostanie w domu na dłużej
Michał Ciechowski

S

ople, kurtyny, a także tradycyjne wielokolorowe
lampki wiszące na choince – to tylko nieliczne propozycje ze świątecznej oferty toruńskiego sklepu Leroy
Merlin. Dzięki szerokiej gamie
produktów każdy znajdzie odpowiednie oświetlenie do udekorowania domu na święta.
Bożonarodzeniowe lampki mogą być wykorzystywane
zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. Od tego, co
chcemy oświetlić, będzie zależał odpowiedni ich dobór.
- Sklep Leroy Merlin w
dziale oświetlenie posiada kilkadziesiąt rodzajów lampek
świątecznych, łańcuchów oraz
kurtyn świetlnych – mówi
Piotr Pietrusiak, doradca
klienta. – Najprostszy, wielokolorowy pięciometrowy łańcuch z lampkami dostępny jest
w naszej ofercie już od 17,85 zł.
Ceny za świetlne ozdoby
dochodzić mogą nawet do kilkudziesięciu złotych. Wszystko zależy jednak od tego, co i
jak chcemy dekorować.
Najpopularniejszym
REKLAMA

oświetleniem montowanym
na zewnątrz budynków jest to
zamontowane w podbitce dachowej – dodaje przedstawiciel
Leroy Merlin. – Dom wyglądać będzie jak skąpany w świetle. Warto jednak zaznaczyć,
że lampki umieszczane poza
budynkiem powinny mieć odpowiednie zabezpieczenia.
Na półkach toruńskiego
sklepu otrzymamy więc odpowiednio izolowane oświetlenie, przystosowane do
zmiennych warunków atmosferycznych.
- Do dekoracji domu można
wykorzystać najpopularniejsze
łańcuchy z małych lampek lub
– zdobywające coraz większe
powodzenie na rynku – ozdoby, w których wykorzystano
diody LED – mówi mężczyzna. – Są one energooszczędne
i długowieczne. Mogą dawać
światło ciepłe lub zimne, o wysokim wskaźniku oddawania
barw. Wiele z nich ma także
odpowiednie sterowniki, dzięki czemu to ich użytkownik
decyduje, kiedy i w jakiej formie mają one świecić lub pul-

sować.
Ciekawe i niebanalne efekty tworzą dostępne w Leroy
Merlin kurtyny świetlne lub
nitki wyposażone w diody
LED. Dają one wrażenie ciągłej smugi światła. W sklepie
można wybierać wśród wielu form dekoracji świetlnych.
Wśród nich znajdują się świecące gwiazdy, choinki, renifery
i wiele innych świątecznych
motywów. Ozdoby mogą też
przybierać formy węży oraz
łańcuchów.
Jeżeli świątecznym oświetleniem chcielibyśmy upiększyć

wnętrze domów czy mieszkań,
warto pomyśleć o ciekawych
rozwiązaniach, jakimi są perły
świetlne czy zasłony. Aby podtrzymać tradycję, na choince
pojawić się mogą standardowe
lampki choinkowe. Ich szeroką
gamę również znaleźć można
w Leroy Merlin.
A co, gdy już oświetlimy
swoje mieszkania i świąteczne
drzewko? Warto pomyśleć o
prezentach.
- Jeżeli nie mamy pomysłu
na bożonarodzeniowe prezenty, wspaniałą niespodzianką
okazać się może karta poda-

runkowa sklepu Leroy Merlin
– podsumowuje Piotr Pietrusiak.
Odpowiednio
dobrane
świąteczne oświetlenie pozwoli nadać mieszkaniu lub domowi elegancji, wprowadzą przytulny, spokojny świąteczny
nastrój. O profesjonalny dobór
światełek zadbają eksperci Leroy Merlin, którzy od kilkunastu lat z pasją zajmują się
doradztwem oświetleniowym.
Zajrzyjmy więc do sklepu i
sprawmy sobie piękne święta.

27 listopada 2015 r.

pozatorun.pl

REKLAMA

37

38

DODATEK

pozatorun.pl

BUDOWLANKA

27 listopada 2015 r.

MECENAS DODATKU

Szkło - czystość
i elegancja
Elegancki, nowoczesny i niepowtarzalny design. To wszystko możemy
mieć, jeśli w swoich wnętrzach postawimy na lakierowane szkło
Małgorzata Kramarz

S

zkło wykorzystane we wnętrzach jakiś czas temu stało
się bardzo modne. Swoje
zastosowanie ma nie tylko jako
zastawa kuchenna. Tego materiału możemy użyć praktycznie
w każdym wnętrzu i każdym
meblu. Szklane tafle umieszczane są na drzwiach szafy,
ścianach w kuchni czy łazience. Dekoracja pomieszczenia
z użyciem lśniącej, lakierowanej
szyby, to wielka przyjemność.
Lustrzane odbicie optycznie powiększa wnętrze i daje niesamowite wrażenia.
Najczęściej ozdobne szkło
wykorzystuje się w kuchni.
To innowacyjne rozwiązanie
zyskuje coraz więcej zwolenników. Nie tylko, dlatego, że
nadaje pomieszczeniu oryginalności, ale sprawia, że jest ono
łatwiejsze w utrzymaniu czystości. Największym problemem
w czyszczeniu kafli są fugi, to
w nich gromadzi się najwięcej
brudu. Zazwyczaj tłuste plamy
REKLAMA

są najtrudniejsze do usunięcia,
do tego dochodzą zanieczyszczenia po różnego rodzaju sosach czy zupach, a wiadomo że
z białej fugi usunięcie plam po
salsie pomidorowej jest wręcz
niemożliwe. Jeśli postawimy na
szkło, problem nie będzie już
tak uciążliwy. Do jego czyszczenie wystarczy płyn do szyb
oraz czysta szmatka. Nawet najzwyklejszy detergent do mycia
naczyń poradzi sobie z tłustymi
plamami. Wydawać by się mogło, że szkoło i kuchnia to nienajlepsze połączenie. Otóż nic
bardziej mylnego. Tafle szkła,
które wykorzystuje się do tego
typu pomieszczeń są odpowiednio przygotowane. Szkło,
montowane za kuchenką jest
hartowane i do tego pokryte
odpowiednim laminatem, który zabezpiecza przed wilgocią.
Nie musimy obawiać się tego, że
cokolwiek się z nim stanie pod
wpływem wysokich temperatur czy pary. Podobnie jest ze

szkłem, które kładziemy w łazience. Ono także ma specjalną
ochronną powłokę. Dzięki temu
nie ma strachu, że pod taflą pojawi się grzyb. Jak powszechnie
wiadomo największą bolączką
przy sprzątaniu łazienki jest
osad powstały z wody i mydła.
Aby się go pozbyć niekiedy musimy używać silnych, żrących
i niebezpiecznych dla zdrowia
detergentów. Przy szkle nie ma
już takiego problemu, jest ono
odporniejsze na takie zabrudzenia dzięki specjalnemu wykonaniu. A co w takim szkle
jest najfajniejsze poza tym, że
łatwo je utrzymać w czystości?
Cała paleta wzorów i kolorów.
Producenci obiecują nawet, że
na szybie może pojawić się zdjęcie, które sami wybierzemy. Tak
więc szkło ozdobne jesteśmy
wstanie dopasować do każdego
stylu i wnętrza. Bardzo modne
stało się również wykorzystywanie tego tworzywa do pokrycia drzwi przesuwnych oraz

drzwi od lodówki. Takie rozwiązanie nadaje pomieszczeniu
charakteru i czyni go niepowtarzalnym. Wykorzystując szkło
do pokrycia lodówki, jesteśmy
w stanie tak dobrać jego odcień
do reszty mebli, że nasi goście
będą mieć problem ze wskazaniem miejsca, w którym jest
sprzęt kuchenny. Szkła lacobel
możemy również użyć do pokrycia frontów mebli kuchennych. Wówczas jest ono powlekane specjalną warstwą, która
zabezpiecza je przed porysowaniem. Takie zastosowanie szyby
ma swoich zwolenników i przeciwników. Szafki to najczęściej
używana rzecz w kuchni stąd
bardzo łatwo o zabrudzenia,
chodzi głównie o odbicia dłoni
na lśniącej tafli szkła. Posiadając takie rozwiązanie musimy

liczyć się z tym, że będziemy
dość często myć meble. Ponadto szkło wykorzystywane jest
również jako deski do krojenia.
To zupełnie nowe rozwiązanie
i zastępstwo dla tradycyjnych
drewnianych desek. Są one wygodniejsze w codziennym użyciu i łatwiejsze w czyszczeniu.
Z pewnością nie zbiera się na
nich tyle bakterii ile na standardowych podkładach do krojenia.
Obecnie szkło daje wiele
możliwości. Jest ono stosowane
zarówno w kuchni czy łazience
jak i pokoju dziennym. Takie
rozwiązanie to ciekawa odmiana dla typowych aranżacji
mieszkania. Nieskończona ilość
wzorów i kolorów pozwoli każdemu wybrać coś dla siebie.

27 listopada 2015 r.

REKLAMA

pozatorun.pl

Karta na wszystkie usługi

39

O zaletach posiadania karty MOSiR i sposobach jej wykorzystywania z Maciejem Grzeszczakiem,
kierownikiem basenów Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, rozmawia Aleksandra Radzikowska
Co należy zrobić, żeby zostać posiadaczem karty lojalnościowej
MOSiR?
Kartę można kupić w każdym
z naszych obiektów za pięć złotych, doładować dowolną kwotą
i wykorzystywać. Jej posiadacze
mają na niej pieniądze – podobnie jak na karcie bankomatowej
– i mogą nią płacić za wszystkie
usługi, które oferujemy. Od zwykłego wejścia na basen, przez kurs
nauki pływania, po czepek albo
okulary. Można wynająć kort, zapłacić za nocleg w pokoju hotelowym czy ślizgawkę na lodowisku.
Jej właściciel może liczyć na rabaty?
Są ceny „sztywne”, jeśli chodzi
o czepki czy okulary, ale na usługi
basenowe – wejście do sauny czy
na basen – rabaty są przewidziane bez żadnego proszenia. Klient,
płacąc tą kartą, ma naliczaną zniżkę. Niebieska karta MOSiR-u nie
ma daty ważności, a pieniądze,
które na niej są, nie przepadają.
W przypadku zgubienia można
ją zablokować. Dodatkowo, jeśli
ktoś przychodzi na basen i dostaje informację, że z pięćdziesięciu
złotych zostaje mu trzy złote i to
nie wystarcza na opłacenie usługi, wtedy np. w recepcji każdego
obiektu, gdzie te karty funkcjonują, może ją doładować. Albo dopłacić w tradycyjny sposób.
Na których z Państwa obiektów
można korzystać z tej karty?

dokładnie statystyki, ale wiem na
pewno, że jest bardzo popularna.
Wciąż jest na nią zapotrzebowanie, klienci cały czas zgłaszają do
nas chęć ich zakupu. Obserwuję
krytą pływalnię na ul. Bażyńskich
– wycofałem tam karnety papierowe, a wprowadziłem karty MOSiR i jeszcze rynek się nie nasycił.
Cały czas je dowożę. Klienci wolą
nie nosić przy sobie gotówki, bo
to dla nich wygodne.

Maciej Grzeszczak zachęca do wyrobienia sobie karty MOSiR.

Można z niej korzystać w naszych pięciu największych obiektach, czyli na dwóch pływalniach
– w Miniaquaparku przy ul. Hallera, pływalni przy ul. Bażyńskich,
kortach tenisowych, Tor-Torze
i Hotelu Camping „Tramp”.
Karta jest dla posiadacza dużym
udogodnieniem, ale jaka była dodatkowa idea jej wprowadzenia?
Nie zależało Państwu jedynie na
sprawnym systemie?
Oczywiście, chcieliśmy rów-

nież wypromować zdrowy i aktywny tryb życia. Żeby wyjście
na basen czy na kort zaczęło dla
wielu rodzin być codziennością
i pomysłem na wspólne spędzanie wolnego czasu. Nawet Ministerstwo Sportu i Turystyki
wprowadza różne programy, żeby
zachęcić dzieci, dorosłych i seniorów do ruchu. Szczególnie maluchy mają dziś poważne problemy
z formą i schorzeniami wynikającymi z biernego trybu życia
i długiego przesiadywania przed

Fot. PIOTR
GOŁĘBIEWSKI

komputerem. Karta pomogła
w jeszcze jednym ważnym aspekcie. Nie każdego stać na korzystanie w takich usług, więc żeby
klienci mogli uprawiać rekreację
ruchową, potrzeba do tego przystępnych cen. To właśnie wnosi
system rabatów.
Od kiedy ta karta funkcjonuje
i jakim cieszy się wśród mieszkańców powodzeniem?
Karta funkcjonuje już od blisko dwóch lat. Ciężko prowadzić

Mają Państwo plany związane
z wprowadzeniem tej karty w innych miejscach?
Docelowo chcemy tym systemem objąć wszystkie nasze
obiekty. Zależy nam na tym, żeby
jedna karta umożliwiała opłacenie wszystkich proponowanych
przez nas usług. Wtedy jej posiadacz swobodnie zdecyduje – czy
tego dnia chce sobie popływać,
czy np. pojeździć na łyżwach.
Technologia idzie do przodu,
a my chcemy się do tego dostosować i wyjść naprzeciw oczekiwaniom wszystkich klientów. Nikt
nie będzie musiał zastanawiać się,
ile i gdzie zapłacić. Będzie miał
po prostu naszą kartę i to znacząco uprości mu sprawę.

Related Interests