You are on page 1of 19

Hermes pies i gwiazda

Strona 1 z 19

Hermes pies i gwiazda


Wiersze
Chrzest
U wrt doliny
Dotyk
Chciabym opisa
Gos
Ankhenaton
Nefertiti
Podr do Krakowa
Cienie i re
Co robi nasi umarli
Przypowie
Koatka
Wybracy gwiazd
Trzy studia na temat realizmu
Nigdy o tobie
Niepoprawno
Dojrzao
Biay kamie
Balkony
Pokj umeblowany
Deszcz

Pan od przyrody
Zbieracz bambusw
Madonna z lwem
Sidmy anio
Pudeko zwane wyobrania
O tumaczeniu wierszy
Rowe ucho
Epizod
Jedwab duszy
Moje miasto
Piciu
yciorys
Do pici
Proba
Ornamentatorzy
Pie o bbnie
May ptaszek
Przypowie o emigrantach rosyjskich
Jak nas wprowadzono
Substancja
Odpowied
Wgrom

Proza poetycka
Skrzypce
Guzik
Ksiniczka
Matka i jej synek
Pijacy
Klawesyn
Przedmioty
Muszla
Kraj
Kot
Krasnoludki
Studnia
Epizod w bibliotece
Osa
Wariatka
Raj teologw
Umarli
Krypta
Po koncercie
Pieko
Hotel
Siedmiu aniow
Miasteczko
Mur
Wojna
Wilk i owieczka
Ballada o starych kawalerach
Wiea
Kawiarnia
Niedwiedzie
Harfa
Piraci
Dziadek

Drnik
Od koca
W drodze do Delf
Wiatr i ra
Kura
Klasyk
Malarz
Pejzae kolejowe
Hermes,pies i gwiazda
Szwaczka
Ogrd botaniczny
Las
Cesarz
onierz
So
Martwa natura
Ryby
ywot wojownika
Pogrzeb modego wieloryba
Ofiarowania Ifigenii
Gabinet miechu
W szafie
Samobjca
Rwnowaga
Magiel
Z technologii ez
Bajka japoska
Sen cesarza
Organista
Ksiyc
Luneta kapitana
Bajka ruska
Fotoplastikon

Chrzest

Weterani czterdziestodniowych potopw


dowiadczeni urwaniem nieba
ktrzy widzieli mier gr
i zbawienie myszy
siedz teraz w przyzbie
patrz na falujce zboe
pikne jak opadanie wd
- to by bardzo szczliwy pomys
powierzy nadzieje ptakom
odtd ich wiara jest mocna
jak gobnik

ocaleni z poncych domw


gdzie czowiek pali si jak pierze
zagldaj we wntrza czaszek
w bezmylne zwoje rowej anatomii
oni ktrzy znaj wag ciaa
mwi
dobrze zasuyli na nieruchomo
zbrodniarz kot i astronom
zych i dobrych
porwna pytki d

na koniec my z tczujc grudk ziemi pod powieka


ktrzy dostrzegamy ruch w gr i,ruch w d
wznoszenie si ofiar
i opuszczenie powiek
mwimy
jedni i, drudzy maj racj
chrzczonych z wody
chrzczonych z ognia
pogodzi nico
lub miosierdzie

i tylko nas przeciwko ktrym


ojcowie kocioa pisaliby broszury

contra academicos
tylko nas spotka los straszny
pomie i lament
bowiem przyjwszy chrzest ziemi
zbyt mni bylimy w niepewnoci

Powrt do spisu wierszy

U wrt doliny
Po deszczu gwiazd
na ce popiow
zebrali si wszyscy pod stra aniow

z ocalaego wzgrza
mona obj okiem
cae beczce stado dwunogw

naprawd jest ich niewielu


doliczajc nawet tych ktrzy przyjd
z kronik bajek i ywotw witych

ale do tych rozwaa


przeniemy si wzrokiem
do garda doliny
z ktrego dobywa si krzyk

po wicie eksplozji
po wicie ciszy

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 2 z 19

ten gos bije jak rdo ywej wody

jest to jak nam wyjaniaj


krzyk matek od ktrych odczaj dzieci
gdy jak si okazuje
bdziemy zbawieni pojedynczo

anioowie stre s bezwzgldni


i trzeba przyzna maj cik robot

ona prosi
- schowaj mnie w oku
w doni w ramionach
zawsze bylimy razem
nie moesz mnie teraz opuci
kiedy umaram i potrzebuj czuoci
starszy anio
z umiechem tumaczy nieporozumienie

staruszka niesie
zwoki kanarka
(wszystkie zwierzta umary troch wczeniej)
by taki miy - mwi z paczem
wszystko rozumia
kiedy powiedziaam gos jej ginie wrd oglnego wrzasku

nawet drwal
ktrego trudno posdzi o takie rzeczy
stare zgarbione chopisko
przyciska siekier do piersi
- cae ycie bya moja
teraz te bdzie moja
ywia mnie tam
wyywi tu
nikt nie ma prawa
- powiada nie oddam

ci ktrzy jak si zdaje


bez blu poddali si rozkazom
id spuciwszy gowy na znak pojednania
ale w zacinitych piciach chowaj
strzpy listw wstki wosy ucite
i fotografie
ktre jak sdz naiwnie
nie zostan im odebrane

tak to oni wygldaj


na moment
przed ostatecznym podziaem
na zgrzytajcych zbami
i piewajcych psalmy
Powrt do spisu wierszy

Dotyk

Podwjna wszystkich zmysw prawda


przez oczy idzie karawana obrazw
s jak widok w wodzie
i midzy czerni midzy biel
kolorw sypie si niepewno
i chwieje si w powietrzu czystym
nasz wzrok jest lustrem albo sitem
przez ktry sczy si po kropli
wilgotnych oczu chwiejna mdro

na dnie sodyczy gorycz drzemie


wic krzyczy obkany jzyk

a w muszli suchu gdzie ocean


jak kbek nici gdzie milczenie
biaego cienia cignie kamie
jest tylko gwiazd i lici zamt

ze rodka ziemi zapach w kbach


wiat midzy wchem a zdziwieniem
wtedy przychodzi pewny dotyk
rzeczom przywraca nieruchomo
nad kamstwo uszu oczu zamt
dziesiciu palcw ronie tama
nieufno twarda i niewierna
ukada palce w ranie wiata
i od pozoru rzecz oddziela

o najprawdziwszy ty jedynie
potrafisz wypowiedzie mio
ty jedynie moesz mnie pocieszy
bomy oboje gusi lepi

- na skraju prawdy ronie dotyk

Powrt do spisu wierszy

Chciabym opisa
Chciabym opisa najprostsze wzruszenie
rado lub smutek
ale nie tak jak robi to inni
sigajc po promienie deszczu albo soca

chciabym opisa wiato


ktre we mnie si rodzi
ale wiem e nie jest ono podobne
do adnej gwiazdy
bo jest nie tak jasne
nie tak czyste
i niepewne

chciabym opisa mstwo


nie cignc za sob zakurzonego lwa
a take niepokj
nie potrzsajc szklank pen wody

inaczej mwic
oddam wszystkie przenonie
za jeden wyraz
wyuskany z piersi jak ebro
za jedno sowo
ktre mieci si
w granicach mojej skry

ale nie jest to wida moliwe

i aby powiedzie - kocham


biegam jak szalony
zrywajc narcza ptakw
i tkliwo moja
ktra nie jest przecie w wody
prosi wod o twarz

i gniew rny od ognia


poycza od niego
wielomwnego jzyka

tak si miesza

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 3 z 19

tak si miesza
we mnie
to co siwi panowie
podzielili raz na zawsze
i powiedzieli
to jest podmiot
a to przedmiot

zasypiamy
z jedn rk pod gow
a z drug w kopcu planet

a stopy opuszczaj nas


i smakuj ziemi
maymi korzonkami
ktre rano
odrywamy bolenie
Powrt do spisu wierszy

Gos
Id nad morze
aby usysze ten gos
midzy jednym uderzeniem fali
a drugim
ale gosu nie ma
jest tylko starcza gadatliwo wody
sone nic
skrzydo biaego ptaka
przyschnite do kamienia
id do lasu
gdzie trwa nieprzerwany
szum ogromnej klepsydry
przesypujcej licie w czarnoziem
czarnoziem w licie
potne uchwy owadw
trawi milczenie ziemi
id na pole
pyty zielone- i te
przytwierdzone szpilkami owadzich istnie
dwicz za kadym dotkniciem wiatru
gdzie jest ten gos
powinien odezwa si
gdy na chwil zamilknie
niezmordowany monolog ziemi
nic tylko szmery
klaskanie wybuchy
wracam do domu
i dowiadczenie przyjmuje
posta alternatywy
albo wiat jest niemy
albo jestem guchy
ale by moe
obaj jestemy
napitnowani kalectwem
musimy zatem
wzi si pod rk
i przed siebie
ku nowym widnokrgom
ku skurczonym gardom
z ktrych wydobywa si
niezrozumiae bulgotanie

Powrt do spisu wierszy

Ankhenaton

Inskrypcja

Dusza Ankhenatona, pod postaci ptaka,usiada na brzegu czoa,


aby odpocz przed daleka podr. Lecz zamiast patrze w horyzont, spojrzaa w twarz zmarego. A twarz ta bya jak lustro
bogw.

Prba rekonstrukcji

Po co mam wdrowa
-pomylaa duszaprzez zawie pytania
ku bstwom szczekajcym

po co ciemnym korytarzem
i przez donie szorstkie
ku wagom wom i skarabeuszom

tutaj zostan
poznam sekret uszu
ktre le przy gowie
pasko jak psy

przytrzymam odzie
sodkich powiek
aby nie wypyny
ku wklsym skroniom

wejd w nozdrza
a do miejsca
gdzie przysech
ostatni zapach ziemi
i zetr ten lad

uwij dwa gniazda


w kcikach ust
ktre milcz
i nabrzmiewaj paczem

bd pracowaa
aby pogodzi
Ankhenatona z cieniem
tak mwia dusza

ale my
ktrzy kamienn gow Ankhenatona
trzymamy na kolanach
czujemy
jak ona wszy
jak ona tucze
jak ona krzyczy

Powrt do spisu wierszy

Nefertiti

Co si stao z dusz
po tylu miociach

ach to ju nie ptak olbrzymi


biaymi skrzydami bijcy
do witu kadej nocy

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 4 z 19

motyl
wylecia przez usta
umarej Nefertiti
motyl
jak kolorowy
oddech

jake daleka jest droga


od ostatniego westchnienia
do najbliszej wiecznoci

lata motyl nad gowa


umarej Nefertiti
osnuwa j w kokon
jedwabny

Nefertiti
larwo
jak dugo czeka
na twj odlot
na uderzenie skrzyde
ktre poniesie ciebie
w dzie-jeden
w noc-jedn

nad wszystkie bramy przepaci


nad wszystkie urwiska niebios

Powrt do spisu wierszy

Podr do Krakowa
Jak tylko pocig ruszy
zacz wysoki brunet
i tak mwi do chopca
z ksik na kolanach
- kolega lubi czyta
- A lubi - odpowie tamtenczas szybciej leci
w domu zawsze robota
tu w oczy nikogo nie kole
-No pewnie macie racje
a co czytacie teraz
- Chopw - odpowie tamten bardzo yciowa ksika
tylko troch za duga
i w sam raz na zim

Wesele take czytaem


to jest waciwie sztuka
bardzo trudno zrozumie
za duo osb

Potop to co innego
czytasz i jakby widzia
dobra - powiada - rzecz
prawie tak dobra jak kino

Hamlet - obcego autora


te bardzo zajmujcy
tylko ten ksi duski
troch za wielki mazgaj
tunel
ciemno w pocigu
rozmowa si nagle urwaa
umilk prawdziwy komentarz
na biaych marginesach
lad palcw i ziemi
znaczony twardym paznokciem
zachwyt i potpienie
Powrt do spisu wierszy

Ciernie i re
wity Ignacy
biay i pomienny
przechodzc koo ry
na krzak si rzuca
kaleczc ciao
dzwonem czarnego habitu
pragn zaguszy
urod wiata
ktra tryskaa z ziemi jak z rany
i kiedy lea na dnie
koyski kolcw
zobaczy
e krew spywajca z czoa
zastyga na rzsach
w ksztat ry
i lepa rka
szukajca cierni
przebita zostaa
sodkim dotykiem patkw
paka oszukany wity
pord szyderstwa kwiatw

ciernie i re
re i ciernie
szukamy szczcia
Powrt do spisu wierszy

Co robi nasi umarli


Pan przyszed dzisiaj rano
ni mi si ojciec
mwi
jecha w dbowej trumnie
ja blisko karawanu
id a ojciec do mnie:
adniecie mnie ubrali
i pogrzeb bardzo pikny
tyle kwiatw o tej porze
to musi duo kosztowa
niech tam si ojciec nie martwi
mwi - niech ludzie widz
emy kochali ojca
niczego nie aujemy
szeciu w czarnych liberiach
idzie adnie po bokach

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 5 z 19

ojciec si zastanowi
i mwi - kluczyk od biurka
jest w srebrnym kaamarzu
w drugiej szufladzie po lewej
jest jeszcze troch pienidzy

za te pienidze - mwi kupimy ojcu pyt


du z czarnego marmuru
nie trzeba - mwi ojciec lepiej rozdajcie biednym
szeciu w czarnych liberiach
idzie adnie po bokach
dwiga ponce latarnie
znw jakby si zastanowi
- pilnujcie kwiatw w ogrodzie
nakryjcie je na zim
nie chc aby zmarniay
ty jeste najstarszy - mwi z woreczka za obrazem
we spinki z prawdziw per
niech ci przynios szczcie
dostaem je od matki
kiedy zdaem matur
potem ju nic nie mwi
zasn widocznie mocniej
tak to troszcz si o nas
nasi umarli
napominaj przez sen
odnosz zgubione pienidze
staraj si nam o posad
szepcz numery losw
albo gdy tego nie mog
stukaj palcem w okno
a my im z wdzicznoci wielkiej
wymylamy niemiertelno
zaciszn jak norka myszy

Powrt do spisu wierszy

Przypowie
Poeta naladuje glosy ptakw
wyciga dug szyj
a wystajca grdyka
jest jak palec niezgrabny na skrzydle melodii
piewajc wierzy gboko
e przyspiesza wschd soca
od tego zaley ciepo piewu
i czysto wysokich tonw
poeta naladuje sen kamieni
z gow w ramionach
jest jak kawaek rzeby
oddychajcej rzadko i bolenie
pic wierzy e on jeden
zgbi tajemnic istnienia
i e bez pomocy teologw
chwyci w spragnione usta wieczno
czym byby wiat
gdyby nie napeniaa go
nieustanna krztanina poety
wrd ptakw i kamieni

Powrt do spisu wierszy

Koatka
S tacy ktrzy w gowie
hoduj ogrody
a wosy ich s ciekami
do miast sonecznych i biaych
atwo im pisa
zamykaj oczy
a ju z czoa spywaj
awice obrazw
moja wyobrania
to kawaek deski
a za cay instrument
mam drewniany patyk
uderzam w desk
a ona mi odpowiada
tak - tak
nie - nie
innym zielony dzwon drzewa
niebieski dzwon wody
ja mam koatk
od nie strzeonych ogrodw
uderzam w desk
a ona podpowiada
suchy poemat moralisty
tak-tak
nie-nie

Powrt do spisu wierszy

Wybracy gwiazd
To nie anio
to jest poeta
nie ma skrzyde
ma tylko upierzon
praw do
bije t doni w powietrze
ulatuje na trzy cale
i zaraz znw opada
kiedy jest cakiem nisko
odbija si nogami
na chwil zawisa w grze
wymachujc upierzon doni
ach gdyby oderwa si od przycigania gliny
mgby zamieszka w gniedzie gwiazd
mgby skaka z promienia na promie
mgby
ale gwiazdy
na sam myl
e byyby jego ziemi

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 6 z 19

przeraone spadaj
poeta przesania oczy
upierzon doni
nie marzy ju o locie
ale o upadku
co kreli jak byskawica
profil nieskoczonoci
Powrt do spisu wierszy

Trzy studia na temat realizmu


1

Ci ktrzy maluj mae lusterka jezior


oboki i abdzie sceny przy strumieniu
ci ktrzy jak nikt potrafi odda sodycz snu
nagie rami pod gow otwarty li i niebo
a jeli ju odwa si opowiada morze
atwo mieszcz to sowo w ustach o brzegach rowych
oni nosz nas w maych koszykach z wikliny
i skadaj na piersi z ktrej pilimy ongi
nie krzyczmy na nich e wiat ich bez burzy
zwidnie jak kwiat zerwany o zachodzie soca
ich maa krga ciepa rzeczywisto
jak policzek pasterza kiedy gra na flecie
oni myleli e znajdziemy szczcie
w zacisznym sercu krajobrazu z tcz
2
ci ktrzy maluj wntrza golarni
niechlujne staruszki osy i warzywa
sceny pijackie brutalnych odakw
wszystko to cikim i brzowym ugrem
a promie wiata ktry si przedziera
midzy belkami okopconej izby
na st upada na nim porzucone
soczyste cie omglone bkity
promie jest na to aby na nim ostrzy
surowy pdzel zgarbionego mistrza
wic przenikaj wntrza czynszowych kamienic
i zagldaj w serce jak w mieszek srebrnikw
i tylko widz lepca ktry liczy pery
dziewczyn pohabion bitych oszukanych
ciemny pacz nisko i sznury na strychu
o jasn wod potopw
uprasza pdzel
3
na koniec oni
autorzy pcien podzielonych na praw stron i lew stron
ktrzy znaj tylko dwa kolory
kolor tak i kolor nie
wynalazcy prostych symbolw
otwartych doni i zacinitych pici
piewu i paczu
ptakw i pociskw
umiechw i szczerzenia zbw
ktrzy mwi
potem kiedy zamieszkamy w owocach
bdziemy uywali subtelnego koloru "moe"
i "pod pewnym warunkiem" o perowym poysku
ale teraz wiczymy dwa chry
i na pust scen
pod olepiajce wiato
rzucamy ciebie
z okrzykiem: wybieraj pki czas
wybieraj na co czekasz
wybieraj
I aby ci pomoc nieznacznie popychamy jzyczek wagi
Powrt do spisu wierszy

Nigdy o tobie
Nigdy o tobie nie omielam si mwi
ogromne niebo mojej dzielnicy
ani o was dachy powstrzymujce wodospad powietrza
pikne puszyste dachy wosy naszych domw
milcz take o was kominy laboratoria smutku
porzucone przez ksiyc wycigajce szyje
i o was okna otwarte-zamknite
ktre pkacie w poprzek gdy umieramy za morzem
Nie opisz nawet domu
ktry zna wszystkie ucieczki i moje powroty
cho may jest i nie opuszcza powieki zamknitej
nic nie odda zapachu zielonej portiery
ani skrzypienia schodw po ktrych wnosz zapalon lamp
ani licia nad bram
Chciabym waciwie napisa o klamce furtki tego domu
o jej szorstkim ucisku i przyjaznym skrzypieniu
i cho wiem o niej tak wiele
powtarzam tylko okrutnie pospolit litani sw
Tyle uczu mieci si midzy jednym uderzeniem serca a drugim
tyle przedmiotw mona uj w obie rce
Nie dziwcie si e nie umiemy opisywa wiata
tylko mwimy do rzeczy czule po imieniu
Powrt do spisu wierszy

Niepoprawno
Oto jest moje pikno niepowane
a kruche jest jak wosy i jak szko
ukadam swe przyrzdy piewne
na brzegu stolic przeddzie grozy

tu may kubek upojenia


i struna jak zabity wierszcz
lutnia nie wiksza ni do dziecka
faszywy cie zmylony miech

oto szkatuka barw zachodu


puzderko pieszczot ez flakonik
muzyki pukiel i modoci
to bd nis jak chleb i mio
mijajc ciaem tor elaza
oto jest moje kruche pikno
ukadam swe przyrzdy piewne
na brzegu mrz na lotnym piasku
a fala widzc moj pocho
kamie podaje zamiast kwiatu

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 7 z 19

Powrt do spisu wierszy

Dojrzao
Dobre jest to co mino
dobre jest to co nadchodzi
a nawet dobra jest
teraniejszo
W gniedzie uplecionym z ciaa
y ptak
bil skrzydami o serce
nazywalimy go najczciej : niepokj
a czasem: mio
wieczorami
szlimy nad rwc rzek alu
mona si byo przejrze w rzece
od stop do gw
teraz
ptak upad na dno chmury
rzeka utona w piasku
bezradni jak dzieci
i dowiadczeni jak starcy
jestemy po prostu wolni
to znaczy gotowi odej
W nocy przychodzi miy staruszek
ujmujcym gestem zaprasza
- jak si nazywasz - pytamy strwoeni
- Seneka - tak mwi ci ktrzy koczyli gimnazjum
a ci ktrzy nie, znaj aciny
woaj mnie: umary

Powrt do spisu wierszy

Biay kamie

Oczy tylko zamkn


krok mj oddala si ode mnie
jak guchy dzwon pochonie go powietrze
i gos mw wasny gos ktry z daleka woa
zamarza w kbek pary
rce opadaj
zoone wok woajcych ust

lepe zwierz dotyk


cofnie si w gb
w pieczary ciemne i wilgotne
zostanie zapach ciaa
palcy si wosk

wtedy ronie we mnie


nie strach nie mio
ale biay kamie

wic to tak si spenia


los co rysuje nas na lustrze paskorzeby
widz zaklsn twarz wypuka pier i guche muszle kolan
stopy zadarte wizk suchych palcw

gbszy ni ziemi krew


bujniejszy ni drzewo
jest biay kamie
obojtna penia

lecz znw krzycz oczy


kamie si cofa
znw jest ziarenkiem piasku
zatopionym pod sercem

poykamy obrazy wypeniamy pustk


gos si zmaga z przestrzeni
uszy rce usta dr pod wodospadami
w muszl nozdrzy wpywa
okrt wiozcy aromat Indii
i zakwitaj tcze od nieba do oczu

czekaj biay kamieniu


oczy tylko zamkn

Powrt do spisu wierszy

Balkony
Balkony eheu nie jestem pasterzem
nie dla mnie gaj mirtowy strumie i oboki
zostay mi balkony wygnany arkadyjczyk
patrze musz na dachy jak na pene morze
gdzie okrtw toncych skarga dymi duga
c mi zostao c krzyk mandolin
lot krtki i upadek na kamienne dno
gdzie si czeka wrd gapiw na przypyw wiecznoci
oddajc w zamian troch krwi
nie tego czekaem nie to nie jest modo
sta z gow w bandaach i rce przyciska
i mwi gupie serce przestrzelony ptaku
zosta tu na urwisku jest w zielonej skrzynce
groszek pachncy i kwiaty nasturcji
idzie wiatr przedwieczorny od strzyonych ogrodw
z upieem na konierzu bryza chromy sztorm
sypie si tynk na pokad na pokad balkonu
z gow w bandaach szcztkiem liny jak kosmykiem wosw
stoj wrd kamiennej powagi starczych ywiow
tak zegarze tak trucizno to bdzie jedyna podr
podro promem na drugi brzeg rzeki
nie ma tam cienia morza ani cienia wysp
s tylko cienie naszych bliskich
tak tylko podr promem tylko prom na koniec
o balkony jaki bl ebracy piewaj na dnie
i do ich zawodzenia przycza si gos
gos pojednania przed podr promem
- wybaczcie nie do was kochaem
trwoniem modo szukajc prawdziwych ogrodw
i wysp prawdziwych w grzmocie fal
Powrt do spisu wierszy

Pokj umeblowany
W tym pokoju s trzy walizki
ko nie moje
szafa z pleni lustra

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 8 z 19

kiedy otwieram drzwi


sprzty nieruchomiej
ogarnia mnie zapach znajomy
pot bezsenno i pociel
jeden obrazek na cianie
przedstawia Wezuwiusza
z piropuszem dymu
nie widziaem Wezuwiusza
nie wierz w czynne wulkany
drugi obraz
to wntrze holenderskie
z mroku
kobiece rce
nachylaj dzbanek
z ktrego sczy si warkocz mleka
na stole n serweta
chleb ryba pczek cebuli
idc za zotym wiatem
wchodzimy na trzy schody
przez uchylone drzwi
wida kwadrat ogrodu
licie oddychaj wiatem
ptaki podtrzymuj sodycz dnia
nieprawdziwy wiat
ciepy jak chleb
zoty jak jabko
odrapane tapety
meble nie oswojone
bielma luster na cianach
to s wntrza prawdziwe
w pokoju moim
i trzech walizek
dzie si roztapia
w snu kauy

Powrt do spisu wierszy

Deszcz
Kiedy mj starszy brat
wrci z wojny
mia na czole srebrn gwiazdk
a pod gwiazdk
przepa
to odamek szrapnela
trafi go pod Verdun
a moe pod Grunwaldem
(szczegw nie pamita)
mwi duo
wieloma jzykami
ale najbardziej lubi
jzyk historii

do utraty oddechu
podrywa z ziemi polegych kolegw
Rolanda Feliksiaka Hannibala
krzycza
e to ostatnia wyprawa krzyowa
e wkrtce Kartagina padnie
a potem wrd szlochu wyznawa
e Napoleon go nie lubi
patrzylimy
jak blednie
zmysy go opuszczay
wolno obraca si w pomnik
w muzyczne muszle uszu
wstpi kamienny las
a skra twarzy
zapita zostaa
na niewidome i suche
dwa guziki oczu
zosta mu tylko
dotyk
co za historie
opowiada rkami
w prawej mia romanse
w lewej wspomnienia onierskie
zabrali mego brata
i wywieli za miasto
wraca teraz co jesie
szczupy i cichy
nie chce wchodzi do domu
puka o szyb bym wyszed
chodzimy sobie po ulicach
a on mi opowiada
niestworzone historie
dotykajc twarzy
lepymi palcami paczu

Powrt do spisu wierszy

Pan od przyrody
Nie mog przypomnie sobie
jego twarzy
stawa wysoko nade mn
na dugich rozstawionych nogach
widziaem
zloty acuszek
popielaty surdut
i chud szyj
do ktrej przyszpilony by
nieywy krawat
on pierwszy pokaza nam
nog zdechej aby
ktra dotykana ig
gwatownie si kurczy
on nas wprowadzi
przez zloty binokular
w intymne ycie
naszego pradziadka
pantofelka
on przynis
ciemne ziarno

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 9 z 19

i powiedzia: sporysz
z jego namowy
w dziesitym roku ycia
zostaem ojcem
gdy po napitym oczekiwaniu
z kasztana zanurzonego w wodzie
ukaza si ty kieek
i wszystko rozpiewao si
wokoo
w drugim roku wojny
zabili pana od przyrody
obuzy od historii
jeli poszed do nieba moe chodzi teraz
na dugich promieniach
odzianych w szare poczochy
z ogromn siatk
i zielona skrzynk
wesoo dyndajc z tyu
ale jeli nie poszed do gry kiedy na lenej ciece
spotykam uka ktry gramoli si ;
na kopiec piasku
podchodz
szastam nogami
i mwi:
- dzie dobry panie profesorze
pozwoli pan e mu pomog przenosz go delikatnie
i dugo za nim patrz
a ginie
w ciemnym pokoju profesorskim
na kocu korytarza lici

Powrt do spisu wierszy

Zbieracz bambusu
Jak gsta mga
szary opar nad gowa
tylko prty bambusw
widz przed oczyma

gdzie jest niebo


potrzsajce obokami
i wiatem

pikni panowie
na tarasie soca
ogldaj sowika i r
na nitkach jedwabiu

pikni panowie
recytuj modlitwy
przed oczami ich dynda
zoty warkocz pogody

krzyk dzikich ptakw


gsta mga
widz rzsisty szary
deszcz bambusw

Powrt do spisu wierszy

Madonna z lwem
Przez ziemi mona na osioku
ale naprawd jedzie Maria
na ksiycu tustym jak karp
i byszczcym jak talerz golibrody
Drzewa Rodzaju podnosz gowy
inicjaowe kwiaty wzdychaj cudnie
bd pochwalona - woaj ptacy
- dzie dobry - odpowiada krlowa prorokw
ona cieli
Maria
ale najbardziej lubi podrowa
na powym i wygimnastykowanym lwie
ktry idzie agodnie i lekko
a kiedy grzyw potrzsa
strzelaj oswojone pioruny
Ten lew jest nieludzko dobry
wszystko bierze powanie
pod kadym drzewem wszy symbole
za Mari kroczy Angiel obosieczny
peen sw ostatecznych
a troch za nim ulubieniec Marii - Janio
niesie za ni paszcz i cie jej zoony we czworo
Janio jest pulchny i dobroduszny
nie ma tylko suchu
Ju dojedaj
lew porykuje czujc obor pen marchwi
na kocu bukszpanowego szpaleru
kolorowa bariera raju

Powrt do spisu wierszy

Sidmy anio
Sidmy anio
jest zupenie inny
nazywa si nawet inaczej
Szemkel
to nie co Gabriel
zocisty
podpora tronu
i baldachim
ani to co Rafael
stroiciel chrw
ani take
Azrael
kierowca planet
geometra nieskoczonoci
doskonay znawca fizyki teoretycznej
Szemkel
jest czarny i nerwowy
by wielokrotnie karany
za przemyt grzesznikw
midzy otchani
a niebem
jego tupot nieustanny

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 10 z 19

nic nie ceni swojej godnoci


i utrzymuj go w zastpie
tylko ze wzgldu na liczb siedem
ale nie jest taki jak inni
nie to co hetman zastpw
Micha
cay w uskach i piropuszach
ani to co Azrafael
dekorator wiata
opiekun bujnej wegetacji
ze skrzydami jak dwa dby szumice
ani nawet to co
Dedrael
apologeta i kabalista
Szemkel Szemkel
- sarkaj anioowie
dlaczego nie jeste doskonay
malarze bizantyscy
kiedy maluj siedmiu
odtwarzaj Szemkela
podobnego do tamtych
sdz bowiem
e popadliby w herezj
gdyby wymalowali go
takim jak jest
czarny nerwowy
w starej wyleniaej aureoli

Powrt do spisu wierszy

Pudeko zwane wyobrani


Zastukaj palcem w cian z dbowego klocka
wyskoczy
kukuka
wywoa drzewa
jedno i drugie
a stanie
las
zawistaj cienko a pobiegnie rzeka
mocna ni
ktr zwizano
gry z dolinami
chrzknij znaczco oto miasto
z jedn wie
szczerbatym murem
i domkami tymi
jak kostki do gry
teraz
zamknij oczy
spadnie nieg
zgasi
zielone pomyki drzew
wie czerwon
pod niegiem
jest noc
z byszczcym zegarem na szczycie
sow krajobrazu.

Powrt do spisu wierszy

O tumaczeniu wierszy
Jak trzmiel niezgrabny
siad na kwiecie
a zgia si odyga wiotka
przeciska si przez rzdy patkw
podobnych sownikowym kartkom
do rodka dy
gdzie aromat i sodycz jest
i cho ma katar
i brak mu smaku
jednak dy
a bije gow
w ty supek
i tu ju koniec
trudno wnikn
przez kielich kwiatw
do korzeni
wic trzmiel wychodzi
bardzo dumny
i gono brzczy:
byem w rodku
tym za
co mu nie cakiem wierz
nos pokazuje
z tym pyem

Powrt do spisu wierszy

Rowe ucho
Mylaem
znam j przecie dobrze
tyle lat yjemy razem
znam
ptasi gow
biae ramiona
i brzuch
a pewnego razu
w zimowy wieczr
usiada przy mnie
i w wietle lampy
padajcym z tylu
ujrzaem rowe ucho
mieszny patek skory
muszla z yjc krwi
w rodku
nic wtedy nie powiedziaem dobrze byoby napisa
wiersz o rowym uchu
ale nie taki eby powiedzieli
te sobie temat wybra
pozuje na oryginaa
eby nawet nikt si nie umiechn
eby zrozumieli e ogaszam
tajemnic

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 11 z 19

nic wtedy nie powiedziaem


ale noc kiedy leelimy razem
delikatnie prbowaem
egzotyczny smak
rowego ucha

Powrt do spisu wierszy

Epizod
Idziemy nad morzem
trzymajc mocno w rkach
dwa koce staroytnego dialogu
- kochasz mnie
- kocham
ze cignitymi brwiami
streszczam ca mdro
dwu testamentw
astrologw prorokw
filozofw z ogrodw
i filozofw klasztornych
a brzmi to bez maa tak:
- nie pacz
- bd dzielna
- popatrz wszyscy ludzie
wydymasz wargi i mwisz
- powiniene by kaznodziej i zagniewana odchodzisz
nie kocha si moralistw
c mam powiedzie nad brzegiem
maego martwego morza
woda powoli wypenia
ksztaty stp ktre zniky

Powrt do spisu wierszy

Jedwab duszy
Nigdy
nie mwiem z ni
ani o mioci
ani o mierci
tylko lepy smak
i niemy dotyk
biegay midzy nami
gdy pogreni w sobie
leelimy blisko
musz
zajrze do jej wntrza
zobaczy co nosi
w rodku
gdy spala
z otwartymi ustami
zajrzaem
i co
i co
jak mylicie
co zobaczyem
spodziewaem si
gazi
spodziewaem si
ptaka
spodziewaem si
domu
nad wod wielk i cich
a tam
na szklanej pycie
zobaczyem par
jedwabnych poczoch
mj Boe
kupi jej te poczochy
kupi
ale co zjawi si wtedy
na szklanej pycie
maej duszy
czy bdzie to rzecz
ktrej nie dotyka si
ani jednym palcem marzenia

Powrt do spisu wierszy

Moje miasto
Ocean ukada na dnie
gwiazd soli
powietrze destyluje
byszczce kamienie
uomna pami tworzy
plan miasta
rozgwiazd ulic
planety dalekich placw
ogrodw zielone mgawice
emigranci w zamanych kaszkietach
skar si na ubytek substancji
skarbce z dziurawym dnem
roni drogie kamienie pozostali w sile wieku
nio mi si e id
z domu rodzicw do szkoy
wiem przecie ktrdy id
po lewej sklep Paszandy
trzecie gimnazjum ksigarnie
wida nawet przez szyb
gow starego Bodeka
chc skrci do katedry
widok si nagle urywa
nie ma dalszego cigu
po prostu nie mona i dalej
a przecie dobrze wiem
to nie jest lepa ulica
ocean lotnej pamici
podmywa kruszy obrazy
w kocu zostanie kamie
na ktrym mnie urodzono

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 12 z 19

co noc
staj boso
przed zatrzanit bram
mego miasta

Powrt do spisu wierszy

Piciu

Wyprowadzaj ich rano


na kamienne podwrze
i ustawiaj pod cian

piciu mczyzn
dwu bardzo modych
pozostali w sile wieku

nic wicej
nie da si o nich powiedzie

kiedy pluton podnosi


bro do oka
wszystko nagle staje
w jaskrawym wietle
oczywistoci
ty mur
zimny bkit
czarny drut na murze
zamiast horyzontu

jest to moment
buntu piciu zmysw
ktre rade by uciec
jak szczury z toncego okrtu

zanim kula dojdzie do miejsca przeznaczenia


oko zauway nadlatujcy pocisk
such utrwali stalowy szelest
nozdrza napeni si ostrym dymem
munie podniebienie patek krwi
a dotyk skurczy si i rozluni

teraz ju le na ziemi
cieniem nakryci po oczy
pluton odchodzi
ich guziki rzemienie
i stalowe hemy
s bardziej ywe
od tych lecych pod murem

3
nie dowiedziaem si dzisiaj
wiem o tym nie od wczoraj
wic dlaczego pisaem
niewane wiersze o kwiatach
o czym mwio piciu
w nocy przed egzekucja

o snach proroczych
o przygodzie w burdelu
o czciach samochodw
o morskiej podry
o tym, e jak mia piki
nie trzeba byo zaczyna
o tym e wdka najlepsza
po winie boli gowa
o dziewczynach
owocach
yciu

a zatem mona
uywa w poezji imion greckich pasterzy
mona kusi si o utrwalenie barwy porannego nieba
pisa o mioci
a take
jeszcze raz
ze miertelna powaga
ofiarowa zdradzonemu wiatu
r
Powrt do spisu wierszy

yciorys
1
Napisa pierwszy wiersz o ry
i sztuczn obmy w deszczu ez
gimnazjum
klasa II A

przysiga na jedyne serce


e zawsze bdzie piknej broni
i nie ulknie si przemocy
e nigdy nigdy
zawsze zawsze

pod pulpitem awki


ley ten chopak
przyciskajc do piersi
nieporadne wyznanie

na pulpicie jego nazwisko


wzr na objto stoka
odmiana puer bonus
i sowo Jadzia

2
tercjan wybieg z wielkim dzwonkiem
otworzy usta
i zadzwoni na poar

odwracay si szybko obrazy

biay budynek sta si czerwony


a potem w obraz wstpiy drzewa
ktre stay za szkoa

na podwrze
gdzie bawili si chopcy
wbiegli uzbrojeni mczyni
i rozpocza si apanka
ci ktrym udao si uciec
zbiec do lasu
bawili si dalej
w andarma i zbjw

3
ten z II Aale waciwie by to
zupenie inny chopiec

handlujcy walutami
bity po twarzy
wieziony na stracenie
lezc na betonie
uparcie czogajcy si

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 13 z 19

za misk napenion
godem ycia
obdarty do koci
a jednak ywy

kiedy go wyzwolono
paka e wstydu
zapaka po raz drugi

4
trzeba mu odda sprawiedliwo
nieprdko zgodzi si na ycie

przybiera wartki strumie zdarze


on sta na pustkowiu i zawodzi

szuka pamitek po ruinach


modli si imionami zmarych

poezja crka jest pamici


stoi na stray cia w pustkowiu

szelesty wierszy tyle warte


ile jest w nich oddechu tamtych

siedzi samotny przy stoliku


bbni palcami woa pustk

5
przysiad si yczliwy
i mwi
nie mona patrze jak si mczysz

i nawet piszesz gorzej


wypij ciebie
chciwe usta umarych

na jednej strunie
wygrasz tylko skarg komara
odrzuc ciebie
chciwe rce ywych

wiem
trudno si z tym zgodzi
nie wszystko jest tak
jak by powinno

zwr jednak
kroki ku przyszoci
wyjd ze wspomnie
do ziemi nadziei

prbowae przekrzycze czas


zwracajc si do zmarych
sprbuj przekrzycze czas
zwracajc si do nienarodzonych

nikt nie chce


aby zdradza siebie
pozosta w swojej sferze
pisz o tym czego nie ma

6
czyta poeta noc
broszurki z ekonomii
noc buduje poeta
raj dla swoich umarych

jest to biay blok


jak kawa sera
w ktrym kady bdzie mia swj otwr
tusty cichy i ciepy

ten raj bdzie gotowy


gdy skoczy si wielka walka klas
i gdy z hektara bdziemy
otrzymywa tyle a tyle

zabynie wtedy
miliard arwek
i goniki zanios si pieni

7
znw poeta pisze
przyzywa nienarodzonych
do raju przyszoci

ponad kamienna przepaci


rozpina most ze somki
przebiega po nim
lekkomylny jak nadzieja

8
odbudowano poecie
stolik w rodku miasta

odbudowano kawiarnie
akwarium dla artystw

teraz ju nie jest sam


siedzi z nim mody muzyk
pewien rzebiarz
rudy krytyk
i dwie modelki
jak dobrze i z ludem
-myli poetai przebiera pod stolikiem nogami

czasem dyskutuj o tym


czy dyktatura proletariatu
nie wyklucza prawdziwej sztuki

potem patrz na siebie


i wybuchaj miechem
e jeszcze nie odwykli
od pyta retorycznych
Powrt do spisu wierszy

Do pici
Piec palcw co po strunach chodz
zegna si jak elazo w ogniu
w owoc granatu martwy splot
i dziesi palcw pazie pieszczot
uklkn zedr czuy jedwab
i umr jak umiera li
tysice palcw kwiatw doni
otwarta przyja ziarno wa
i dnia dugiego snuj kokon
wtedy przychodzi wielki rzdca
mci si nitka przyja plcze
i pustych sw makwka dzwoni
potem zakrzepa krew w sztandarach
i palcw wze ponad gow
taki sam wze w mzgu pi
Powrt do spisu wierszy

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 14 z 19

Proba
Naucz nas take palce zwija
i drzwi podpiera z tamtej strony
pokojw prnej ju mioci
niech kiedy trzeba bdzie pici
to co marzyo tak o szczciu
i osaniao chudy pomyk
a potem po skoczonej walce
pozwl nam rozprostowa palce
choby ju bya tylko pustka
gdy w do otwart przyjmiesz klsk
gdy czaszk w czue palce wemiesz
zacznie si wtedy jeszcze raz
otwartych doni wielka sprawa
po strunach podro po zabawach
ostatnie ziarno ocalenia
Powrt do spisu wierszy

Ornamentatorzy
Pochwaleni niech bd ornamentatorzy
ozdabiacze i sztukatorzy
twrcy aniokw fruwajcych
i ci take ktrzy robi wstki
a na wstkach napisy krzepice
(pod wstkami wiatr od wyschych rzek)
a take skrzypkowie i flecici
ktrzy dbaj aby ton by czysty
oni strzeg arii Bacha na strunie G
no i ma si rozumie poeci
bowiem staj w obronie dzieci
mwi umiech donie i oczy
oni maj racj nie jest spraw sztuki
prawdy szuka to s rzeczy nauki
sztukatorzy czuwaj nad ciepem serca
eby bya nad bram mozaika
gob ga albo soce w kwiatach
(kto za bram cignie symbole za sznurek)
s ju takie sowa kolory i rytmy
co si miej i pacz jak ywe
sztukatorzy przechowuj te sowa
e si pdzi przy tym ciemne myny
my si o to sztukatorzy nie martwimy
my jestemy parti ycia i radoci
na ulicy radosnych pochodw
szary mur wizienny w oczy kuje
brzydka plama w krajobrazie idealnym
sztukatorw co najlepszych wezwali
ca noc sztukatorzy malowali
nawet plecy tych co siedz z tamtej strony na rowo
Powrt do spisu wierszy

Pie o bbnie
Odeszy pasterskie fletnie
zoto niedzielnych trbek
zielone echa waltornie
i skrzypce takie odeszy
pozosta tylko bben
i bben gra nam dalej
odwitny marsz aobny marsz
proste uczucia id w takt
na sztywnych nogach
dobosz gra
i jedna myl i sowo jedno
gdy bben wzywa strom przepa

niesiemy kosy lub nagrobek


co mdry nam wywry bben
gdy w skr brukw bije krok
ten hardy krok co wiat przemieni
na pochd i na okrzyk jeden

nareszcie idzie ludzko caa


nareszcie kady trafi w krok
cielca skra paki dwie
rozbiy wiee i samotno
i stratowane jest milczenie
a mier niestraszna kiedy tumna
kolumna prochu nad pochodem
rozstpi si posuszne morze
zejdziemy nisko do czeluci
do pustych piekie oraz wyej
nieba sprawdzamy nieprawdziwo
i wyzwolony od przestrachw
w piasek si zmieni cay pochd
niesiony przez szyderczy wiatr
i tak ostatnie echo przejdzie
po nieposusznej pleni ziemi
zostanie tylko bben bben
dyktator muzyk rozgromionych
Powrt do spisu wierszy

May ptaszek
O drzewo rozoyste jak drzewo rodzaju
nam ptakom przeznaczone na zielony dom
pod oddechem wstrzymanym wirujcych sfer
pord piasku i gliny pord gliny i piasku
w rodku pusty do ktrych miujcy wiatr
przynosi tylko suchy deszcz popiow
jake mieszka gdzie indziej ni na drzewie jedynym
gdy sycha gste krople spadajcych pszcz
i szumi lici peny dzban
ja may ptaszek znam swe miejsce znam
przykuty do gazi chciabym liciem by
najmniejszym listkiem ktry dry
- bo mwi mdry w ktry na drzewie mieszka
ktry drzewo oplata ktry drzewem rzdzi
e zginie ten ktry opuci drzewo
od pragnienia i godu ze strachu przed sob
choby swoj ucieczk nazwa piknie wolno

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 15 z 19

zaprawd wam powiadam mwi mdry w


jeli wy nie bdziecie posuszne jak licie
rwnie pokorne sabe i wiatrom powolne
zginiecie i zaginie wszelki po was lad
ja may ptaszek znam sw warto znam
nie jestem jak w wierszcz co pod kamieniem siedzi
swobodny lekkomylny bo ma tylko usk
ktra wkrtce zostanie - pusty pomnik po nim
a my mamy histori i ruiny gniazd
i domy bardzo mdrze wyoone puchem
i szkol piewu ktra jak ufamy
przetrwa gwiazd roje nieme i niemuzykalne
- gdy zginie ptak to zaraz w niebie dziura
przez ktr sypie szary proch na ziele ziemi *
ofiara skrzyde naprzd boli
a z tego blu mona piewa
potem si kocha nieruchomo
i strach dyktuje sowo pieni
t pieni oddalajc wyrok
posuszni instynktowi ycia
na dnie skrywamy iskr buntu
kiedy chwalimy sodk przemoc
przez wskie gardo dugie ody
od tego pewnie gardo pka
i pka serce gdy za blisko
przybliy oczy nieruchome

ty co pod drzewem czytasz ksik


i pord ludzi jeste ptakiem
tobie to piro - jeli moesz
elegi napisz na mj zgon

piro zachowaj w nim kolory


strachu mioci i rozpaczy
moe napiszesz nim poemat
o doli ptakw w srogich czasach
Powrt do spisu wierszy

Obudnym
Przypowie o emigrantach rosyjskich
Byo to w roku dwudziestym
a moe dwudziestym pierwszym
przyjechali do nas
rosyjscy emigranci
bardzo wysocy blondyni
o marzycielskich oczach
z kobietami jak sen
kiedy przez rynek przechodzili
mwilimy - wdrowne ptaki
chodzili na ziemiaskie bale
szeptano wok - co za pery
ale gdy gasy wiata zabaw
bezradni zostawali ludzie
szare gazety wci milczay
i tylko pasjans si litowa
milky gitary za oknami
i nawet blady oczy czarne
wieczorem do rodzinnych stacji
zawozi ich samowar z gwizdkiem
po paru latach mwiono
tylko o trojgu
o tym ktry zwariowa
o tym ktry si powiesi
i o tej do ktrej chodzili mczyni
reszta ya na uboczu
i wolno obracaa si w proch
T przypowie opowiada Mikoaj
ktry rozumie konieczno dziejw
aby mnie przerazi to znaczy przekona
Powrt do spisu wierszy

Obudnym protektorom

Jak nas wprowadzono


Bawiem si na ulicy
nikt mn si nie zajmowa
robiem babki z piasku
mruczc pod nosem Rimbauda
raz starszy pan to posysza
jeste chopcze poet
my wanie teraz robimy
oddolny ruch literacki
pogadzi po brudnej gwce
dal mi duego lizaka
a nawet kupi ubranie
w ochronnej barwie modoci
takiego licznego ubrania
nie miaem od pierwszej komunii
krtkie spodenki i wielki
marynarski konierzyk
czarne lakierki z klamr
biae skarpetki do kolan
wzi starszy pan za rk
i poprowadzi na bal
tam byli inni chopcy
take w krtkich spodenkach
starannie wygoleni
szurajcy nogami
no teraz bawcie si chopcy
dlaczego stoicie po ktach
- pytali starsi panowie
no zrbcie koo myskie
a mymy nie chcieli berka
nie chcielimy ciuciu babki
do mielimy starszych panw
bylimy bardzo godni
wic zaraz nas posadzono
wok wielkiego stou
dano nam wody z sokiem
i po kawaku tortu
teraz wstawali chopcy

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 16 z 19

przebrani za dorosych
grubym gosem chwalili
lub bili nas po apach
niczegomy nie syszeli
niczegomy nie czuli
wpatrzeni wielkimi oczami
w kawaek tortu ktry
coraz bardziej si topi
w gorcych naszych rkach
i sodycz ta pierwsza w yciu
gina w ciemnym rkawie
Powrt do spisu wierszy

Substancja
Ani w gowach ktre gasi ostry cie proporcw
ani w piersiach otwartych poniechanych na rysku
ani w doniach dwigajcych zimne bero i jabko
ani w sercu dzwonu
ani pod stopami katedry
nie zawiera si wszystko
ci ktrzy tocz wzki po le brukowanym przedmieciu
i uciekaj z poaru z butl barszczu
ktrzy wracaj na ruiny nie po to by woa zmarych
ale aby odnale rur elaznego piecyka
godzeni - kochajcy ycie
bici w twarz - kochajcy ycie
ktrych trudno nazwa kwiatem
ale s ciaem
to jest yw plazm
dwoje rk do zasaniania gowy
dwoje ng szybkich w ucieczce
zdolno zdobywania pokarmu
zdolno oddychania
zdolno przekazywania ycia pod murem wiziennym
gin ci
ktrzy kochaj bardziej pikne sowa ni tuste zapachy
ale jest ich na szczcie niewielu
nard trwa
i wracajc z penymi workami ze szlakw ucieczki
wznosi luk triumfalny
dla piknych umarych

Powrt do spisu wierszy

Odpowied
To bdzie noc w gbokim niegu
ktry ma moc guszenia krokw
w gbokim cieniu co przemienia
ciaa na dwie kaue mroku
leymy powstrzymujc oddech
i nawet szept najlejszy myli
jeli nas nie wyledz wilki
i czowiek w szubie co koysze
na piersi szybkostrzeln mier
poderwa trzeba si i biec
w oklasku suchych krtkich salw
na tamten upragniony brzeg
wszdzie ta sama ziemia jest
naucza mdro wszdzie czowiek
biaymi zami pacze
matki koysz dzieci
ksiyc wschodzi
i biay dom buduje nam
to bdzie noc po trudnej jawie
ta konspiracja wyobrani
ma chleba smak i lekko wdki
lecz wybr by pozosta tu
potwierdza kady sen o palmach
przerwie sen nagle wejcie trzech
wysokich z gumy i elaza
sprawdz nazwisko sprawdz strach
i zej rozka w d po schodach
nic z sob zabra nie pozwol
prcz wspczujcej twarzy stra

helleska rzymska redniowieczna


indyjska elbietaska woska
francuska nade wszystko chyba
troch weimarska i wersalska
tyle dwigamy naszych ojczyzn
na jednym grzbiecie jednej ziemi
lecz ta jedyna ktrej strzee
liczba najbardziej pojedyncza
jest tutaj gdzie ci wdepcz w grunt
lub szpadlem ktry hardo dzwoni
tsknocie zrobi spory d
Powrt do spisu wierszy

Wgrom
Stoimy na granicy
wycigamy rce
i wielki sznur z powietrza
wiemy bracia dla was

z krzyku zaamanego
z zacinitych pici
odlewa si dzwon i serce
milczce na trwog

prosz ranne kamienie


prosi woda zabita
stoimy na granicy
stoimy na granicy

stoimy na granicy
nazywanej rozsdkiem
i w poar si patrzymy
i mier podziwiamy

1956
Powrt do spisu wierszy

PROZA POETYCKA

Skrzypce
Skrzypce s nagie. Maj chude ramionka. Niezdarnie chc si nimi zasoni. Pacz ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdz recenzenci

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 17 z 19

muzyczni, eby byo pikniej. To nieprawda.

Guzik
Najadniejsze bajki s o tym, e bylimy mali. Ja lubi najbardziej t, jak to raz poknem kociany guzik. Mama wtedy pakaa.

Ksiniczka

Ksiniczka najbardziej lubi lee twarz do podogi.Podoga pachnie prochem, woskiem i nie wiadomo - czym.W szparach ksiniczka ukrywa swoje skarby i czerwonykoralik, srebrny drucik i jeszcze cos, o czym nie mogpowiedzie, bo poprzysigem.

Matka i jej synek

W chatce na skraju lasu mieszkaa sobie matka i jej synek. Oni kochali si. Bardzo. Razem ogldali zachody soca i hodowali oswojone godziny. Nie chcieli take umrze. Ale mama umara.
Synek zosta. Naprawd by to do stary dywanik przed ko.

Pijacy
Pijacy s to ludzie, ktrzy pij do dna i duszkiem. Ale krzywi si, bo na dnie widz znw siebie. Przez szyjk butelki obserwuj dalekie wiaty. Gdyby mieli silniejsz gow i wicej smaku, byliby
astronomami.

Klawesyn
Jest to waciwie szafka z orzechowego drzewa z czarnym obramowaniem. Mona by pomyle, e przechowuj tam spowiae listy, cygaskie dukaty i wstki. A naprawd jest tam tylko kukuka zaplatana w gszczu srebrnych lici.

Przedmioty
Przedmioty martwe s zawsze w porzdku i nic im, niestety, nie mona zarzuci. Nie udao mi si nigdy zauway krzesa, ktre przestpuje z nogi na nog, ani ka, ktre staje dba. Take stoy, nawet kiedy s zmczone, nie odwa si przyklkn. Podejrzewam, e przedmioty robi to ze wzgl
aby wci nam wypomina nasz niestao.

Muszla
Przed lustrem w sypialni rodzicw leaa rowa muszla.Zbliaem si do niej na palcach i nagym ruchem przytykaemdo ucha. Chciaem zapa j kiedy na tym, e nie tsknijednostajnym szumem. Chocia byem may, wiedziaem, e nawet jeli kogo bardzo si kocha, czasem zdarza si
namo tym zapomnie.

Kraj
Na samym rogu tej starej mapy jest kraj, do ktrego tskni.Jest to ojczyzna jabek, pagrkw, leniwych rzek, cierpkiegowina i mioci. Niestety wielki pajk rozsnu na nim sw siei lepk lin zamkn rogatki marzenia. Tak jest zawsze : anio z ognistym mieczem, pajk, sumienie.

Kot

Jest cay czarny, lecz ogon ma elektryczny. Gdy pi nasocu, jest najczarniejsz rzeczka, jak sobie mona wyobrazi.Nawet we nie apie przeraone myszki. Pozna to popazurkach, ktre wyrastaj mu z apek. Jest strasznie miyi niedobry. Zrywa z drzew ptaszki, zanim dojrzej.

Krasnoludki
Krasnoludki rosn w lesie. Maj specyficzny zapach i biae brody. Wystpuj pojedynczo. Gdyby si dao zebra ich gar, ususzy i powiesi nad drzwiami - moe mielibymy spokj.

Studnia
Studnia stoi na rodku placu wrd kamienic, gobi wie. W yle zimnej cembrowiny bije rdeko. Bije tak niespokojnie, jakby za chwil miao zamrze. Na grze wyrzebiono sen kamiennego psa. Gowa z piaskowca ley midzy apami. pi mocno. Nic go nie obchodzi koniec wiata.

Epizod w bibliotece
Jasna dziewczyna pochylia si nad wierszem. Ostrym jaklancet owkiem przenosi na bia kartk sowa i zamienia je na kreski, akcenty, cezury. Lament polegego poety wygldateraz jak salamandra objedzona przez mrwki. Kiedy nielimy go pod ostrzaem, wierzyem, e jego
ciepejeszcze ciao zmartwychwstanie w sowie. Teraz, kiedy widz mier sw, wiem, ze nie ma granicy rozkadu. Pozostan po nas w czarnej ziemi rozrzucone goski. Akcenty nad nicocii prochem.

Osa
Kiedy jednym ruchem skoszono ze stou kwiecisty obrus,mid i owoce, rzucia si do odlotu. Uwikana w dawicy dymfiranki, brzczaa dugo. Wreszcie dotara do okna. Raz po razuderzaa sabncym ciaem o zimne zestalone powietrze szyby.W ostatnim poruszeniu skrzyde drzemaa ta
sama wiara, eniepokj cia zdolny jest obudzi wiatr nioscy nas ku upragnionymwiatom.
Wy, ktrzycie stali pod oknem ukochanej, wy, ktrzyciewidzieli swoje szczcie na wystawie - czy potraficie wyjcdo tej mierci?

Wariatka
Jej paajce spojrzenie trzyma mnie mocno jak w objciach.Mwi sowa pomieszane ze snami. Zaprasza. Bdzieszszczliwy, jeli uwierzysz i zaczepisz swj wzek o gwiazd.Jest agodna, kiedy karmi piersi oboki, a1e gdy opuci jspokj, biegnie nad morzem i wyrzuca ramiona w niebo.
W jej oczach widz, jak u moich ramion staj dwaj anioowie:blady, zoliwy anio Ironii i potny, miujcy anio Schizofrenii.
Raj teologw
Aleje, dugie aleje, wysadzane drzewami starannie przycitymijak w parku angielskim. Czasem przechodzi tdy Anio.Wosy starannie utrefione, skrzyda szumice acina. Ma w rkuzgrabny przyrzd zwany sylogizmem. Idzie szybko nie poruszajcpowietrza i piasku. Mija w milczeniu
kamienne symbole cnot,czyste jakoci, idee przedmiotw i wiele innych rzeczy zupenieniewyobraalnych. Nie znika nigdy z oczu, bowiem nie ma tuperspektyw. Orkiestry i chory milcz, ale muzyka jest obecna.Jest pusto. Teologowie mwi przestronnie. To te ma by dowd.

Umarli
Wskutek zamknicia w ciemnych i nie przewietrzanychpomieszczeniach twarze ich zostay dokadnie przenicowane.Bardzo chcieliby mwi, ale wargi zjad piasek. Czasem tylkozaciskaj w pici powietrze i prbuj podnie gow niezdarnie jak niemowlta. Nic ich nie ciesz ani
chryzantemy, ani wiece.Nie mog pogodzi si z tym stanem, stanem rzeczy.
Krypta
Mog jeszcze poprawi wity obrazek, aby wiadomym byo twojepojednanie z koniecznoci, a takie szarf, aby napis najdroszej" by rdem ez. Ale co zrobi z much, czarn much,ktra wazi do pprzymknitych ust i wynosi ocalae okruszynki duszy?
Po koncercie
Wisi jeszcze nad cit gow symfonii elazny miecz tutti. Puste pulpity-nagie szypuki, z ktrych opada kantylena patek po patku. Wida trzy poziomy milczenia: koci-wystyga kad huku, pk basw, ktre pi pod ciana jak pijani chopi, a niej, najniej ucity smyczkiem pukiel.

Pieko
Liczc od gry: komin, anteny, blaszany, pogity dach. Przezokrge okno wida zapltan w sznury dziewczyn, ktrksiyc zapomnia wcign do siebie i zostawi na pastwplotkarek i pajkw. Niej kobieta czyta list, chodzi twarzpudrem i znw czyta. Na pierwszym pitrze mody
czowiekchodzi tam i z powrotem i myli: jak ja wyjd na ulic z tymipogryzionymi wargami i w rozlatujcych si butach. W kawiarnina dole pusto, bo to rano.
Tylko jedna para w kcie.Trzymaj si za rce. On mwi: "Bdziemy zawsze razem,Prosz pana czarn i oranad". Kelner idzie szybko za kotari tam dopiero wybucha miechem.

Hotel
Dywan za mikki. Take palma w hallu niewiarogodneMaitre (bad) dugo patrzy nam w twarz i obraca w rku paszport. "Takie podkrone oczy, takie podkr4ione oczy. Znalemjednego kupca ze Smyrny, te mia wstawiony zb naprzodzie. W tych czasach trzeba strasznie uwaa
s donosiciele i skorpiony". W windzie stajemy naprzeciw lustra, ale ju za pierwszymszarpniciem widzimy, j na miejscu twarzy pojawia sisrebrna ple.

wszdzie

Siedmiu aniow
Co rano przychodzi siedmiu aniow. Wchodz bez pukania.Jeden z nich nagym ruchem wyjmuje mi z piersi serce. Przykada do ust. Inni robi to samo. Wtedy usychaj im skrzyda,a twarze ze srebrnych staj si purpurowe. Odchodz cikotukc sabotami. Serce zostawiaj na krzele jak
pusty garnuszek.Cay dzie trzeba napenia, aby nad ranem anioowie nie odchodzilisrebrni i skrzydlaci.

Miasteczko
W dzie s owoce i morze, w nocy gwiazdy i morze. Ulica di Fiorito stoek wesoych kolorw. Poudnie. Sonce wali bia laskw zielone aluzje. W laurowym gaju osy piewaj pochwal cienia.Oto pora, w ktrej postanowiem wyzna mio. Morze milczy,a miasteczko jest wypuke jak piersi
malej sprzedawczyni fig.
Mur
Stoimy pod murem. Zdjto nam modo jak koszul skazacom.Czekamy. Zanim tusta kula usidzie na karku, mija dziesi,dwadziecia lat. Mur jest wysoki i mocny. Za murem jest drzewoi gwiazda. Drzewo podwdza mur korzeniami. Gwiazda nagryzakamie jak mysz. Za sto, dwiecie lat
bdzie ju mae okienko.

Wojna
Pochd stalowych kogutw. Chopcy malowani wapnem.Aluminiowe opiki burz domy. Wyrzucaj oguszajce kulew powietrze cakiem czerwone. Nikt nie uleci w niebo.Ziemia przyciga ciao i ow.

Wilk i owieczka
Mam ci - powiedzia wilk i ziewn. Owieczka obrcia kuniemu zazawione oczy. - Czy musisz mnie zje?Czy to naprawd jest konieczne?
- Niestety musz. Tak jest we wszystkich bajkach: Pewnegorazu nieposuszna owieczka opucia mam. W lesiespotkaa zego wilka, ktry...
Przepraszam, nie jest tu las, tylko zagroda mego gospodarza.
Nie opuciam mamy. Jestem sierot. Moj mam zjad takie wilk.
Nic nie szkodzi. Po mierci zaopiekuj si tob autorzypouczajcych czytanek. Dorobi to, motywy i mora. Nie miej do
mnie alu. Pojcia nie masz, jak to gupio by zym wilkiem.Gdyby nie Ezop, usiedlibymy na tylnych apach i ogldalibymyzachd soca. Bardzo to lubi.
Tak, tak, kochane dzieci. Zjad wilk owieczk, a potem obliza si.Nie naladujcie wilka, kochane dzieci. Nie powicajcie si dlamorau.

Ballada o starych kawalerach


Gol si brzytw. Potem dugo szukaj spinki pod komod.Starannie wic krawat i umiechaj si do lustra. Bo teraz to jestagodny jedwab, a wtedy za pierwszej mioci by sznur. No c,wszystko mija. Przeyo si to i owo. Wystyg czowiek. Szelki wisz z tylu. Gdyby byy dzieci, biegayby
za tymi szelkami.
"Rachelo, kiedy Pan..." - to zawsze przy nakadaniu kamizelki.Nieodzowne.

Wiea
Wiea ma pidziesit okci w d i tyle w niebo. W lochu podwie siedzi czowiek. Krl przywiza go do sumienia acuchem.Po piknym yciu liczy dni, ale nie czeka.
Na szczycie wiey mieszka astronom. Krl kupi mu lunet,aby przywiza go do wszechwiata. Astronom rachuje gwiazdy,ale nie boi si. Ten na grze i ten niziutko zasypiaj peni liczb. Dlatego rozumiej si. Nie maj gobia, ale za to czarny kotnosi wiadomoci z lochu na szczyt.
- Przyby jeden dzie - mwi astronomowi.
A do zbrodniarza :
- Urodzia si gwiazda.
Wszyscy trzej maj zielone oczy. Od tego wypatrywania, nie od nadziei.

Kawiarnia
Nagle dostrzega si, e w szklance nie ma nic, e podnosi si doust przepa. Marmurowe stoliki odpywaj jak kra. Tylko lustrawdzicz si w lustrach, tylko one wierz w nieskoczono. Oto pora, gdy naley, nie czekajc na morderczy skok pajka,odej. Noc mona przyj znowu, aby
przez zapuszczon kratobserwowa upiorny szlachtuz sprztw. Bestialsko pomordowanekrzesa i stoliki le na grzbietach z nogami wycignitymiw wapienne niebo.

Niedwiedzie
Niedwiedzie dziel si na brunatne i biae oraz apy, gow i tuw.Mordy maj dobre, a oczka mae. One lubi bardzo akomstwo.Do szkoy nie chc chodzi, a1e spa w lesie - to prosz bardzo.Jak maj mao miodu, to api si rkami za gowy i s takie smutne,takie smutne, e nie wiem.
Dzieci, ktre kochaj Kubusia Puchatkadayby im wszystko, ale po lesie chodzi myliwy i celuje z fuzji midzytych dwoje maych oczu.

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 18 z 19

Harfa
Woda nisko. W wodzie wiato zote i paskie. W srebrnych trzcinachpalce wiatru oplataj jedyn ocala kolumn. Czarna dziewczyna obejmuje harf. Jej wielkie egipskie oko pyniewrd strun jak smutna ryba. Daleko za nim mae palce.

Piraci
Piraci graj w krgle. Niebo jest przy tym czerwone. Zupenie.Kiedy krl chwieje si podcity kul, na horyzoncie pojawiaj sibiae okrty. Sycha wspaniay miech i grzmot.

Dziadek
By dobry. Kocha kanarki, dzieci i dugie msze. Jada lazowecukierki. Wszyscy mwili: dziadek ma zote serce. A raz toserce zaszo mg. Dziadek umar. Porzuci to dobre, zatroskaneciao i stal si upiorem.

Drnik
Nazywa si 176 i mieszka w duej cegle z jednym oknem.Wychodzi - may ministrant ruchu i rkami cikimi jak z ciastasalutuje przelatujce pocigi. Na wiele mil wkoo - pustka. Rwnina z jednym garbem i grupasamotnych drzew porodku. Nie trzeba mieszka tu trzydziecilat, aby
wyliczy, e jest ich siedem.

Od koca
A potem ustawiono wszelki st i odbya si wspaniaa weselnauczta. Ksiniczka bya tego dnia jeszcze pikniejsza ni zwykle.Graa muzyka. Dziewczta liczne jak ksiyce taczyy na dole. No dobrze, ale co byo przedtem? Ach, nie mylmy nawet o tym.Czarna wrka bije o okna jak ma.
Czterdziestu rozbjnikwpogubio w ucieczce dugie noe i brody, a smok zamienionyw chrabszcza pi spokojnie na liciu migdau.
W drodze do Delf
Byo to w drodze do Delf. Wanie mijaem czerwon skal,kiedy z przeciwnej strony pojawi si Apollo. Szed szybko niezwracajc na nic uwagi. Kiedy zbliy si, zauwayem, e bawi sigow Meduzy skurczona i wyschnit od staroci. Szepta copod nosem. Jeli dobrze usyszaem,
powtarza: "Sztukmistrz musi zgbi okruciestwo".

Wiatr i ra
W ogrodzie rosa rdza. Zakocha si w niej wiatr. Byli zupenierni, on - lekki i jasny, ona - nieruchoma i cika jak krew.
Przyszed czowiek w drewnianych sabotach i goymi rkami zerwar. Wiatr skoczy za nim, ale tamten zatrzasn przed nim drzwi.
Obym skamienia - zapaka nieszczliwy.- Mogem obej caywiat, mogem nie wraca wiele lat, ale wiedziaem,
ze na zawsze czeka.
Wiatr rozumia, e aby naprawd cierpie, trzeba by wiernym.

Kura
Kura jest najlepszym przykadem, do czego doprowadza bliskiewspycie z ludmi. Zatracia zupenie ptasi lekko i wdzik.Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duy kapeluszw zym gucie: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje najednej nodze i zakleja okrge oczy boniastymi
powiekami,s wstrzsajco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia piewu,podernite suplikacje nad rzecz niewypowiedzianiemieszn: okrgym, biaym, umazanym jajkiem. Kura
przypomina niektrych poetw.

Klasyk
Wielkie drewniane ucho zatkane wat i nudziarstwamiCycerona. Wspaniay stylista - mwi wszyscy. Nikt judzisiaj takich dugich zda nie pisze. I co za erudycja.W kamieniu nawet umie czyta. Tylko nigdy nie domyli si,e yki marmuru w termach Dioklecjana to s pknitenaczynia
krwionone niewolnikw z kamienioomw.
Malarz
Pod cianami biaymi jak las brzozowy rosn paprocie obrazw.W zapachu terpentyny i olejw Miron odtwarza dramat cytrynyskazanej na wspycie z zielon draperi. Jest tu takie jedenakt kobiety.
Moja narzeczona - mwi Miron. - Pozowaa mi w czasie okupacji.Bya zima bez chleba i wgla. Pod jej bia skora krew zbiegaa siw sine plamki. Wtedy malowaem cieple rowe to.

Pejzae kolejowe
Na elaznych gaziach dojrzewaj czerwone i zielone owoce sygnaw.S tu takie ciche perony z wiszcymi w skrzynkach miniaturowymiogrodami Semiramidy. Ale na nic nasturcje i zabkana pszczoa. Kiedy okrga gilotyna minutwskae 1231, poknie to wszystko czarny potwr, ktry
zblia siwanie w syku biaych atmosfer.

Hermes, pies i gwiazda


Hermes idzie przez wiat. Spotyka psa.
Jestem bogiem - przedstawia si grzecznie Hermes.
Pies wchajego nogi.
Czuj si samotny. Ludzie zdradzaj bogw. Ale zwierztaniewiadome i miertelne, oto czego podamy. Wieczorem pocaodziennej wdrwce usidziemy pod dbem. Powiem ci wtedy,e czuj si stary i chc umrze. To bdzie kamstwo potrzebne,aby liza moje rce.
Owszem - odpowiada niedbale pies - bd liza twoje rce. Schodne i maj dziwny zapach.
Id, id. Spotykaj gwiazd.
Jestem Hermes - mwi bg - i wydobywa jedn ze swychnajpikniejszych twarzy. - Czy nie chciaaby pj z nami nakoniec wiata? Postaram si, aby tam byo przeraliwie i abymusiaa oprze gow na moim ramieniu.
Dobrze - mwi szklanym gosem gwiazda. Wszystko mi jedno,dokd id. A z tym kocem wiata to naiwno. Niestety nie makoca wiata.
Id. Id. Pies, Hermes i gwiazda. Trzymaj si za rce. Hermesmyli, e gdyby drugi raz wyrusza szuka przyjaci, nie byby taki szczery.

Szwaczka
Od rana pada deszcz. Bdzie pogrzeb tej z naprzeciwka Szwaczki.Marzya o lubnym piercionku, a umara z naparstkiem na palcu.Wszyscy si z tego miej. Poczciwy deszcz ceruje niebo z ziemi.Ale z tego te nic nie bdzie.

Ogrd botaniczny
To jest pensjonat rolin, prowadzony bardzo surowo jak szkoyklasztorne. Trawy, drzewa i kwiaty rosn przyzwoicie bez adnejwegetacyjnej bujnoci, wystrzegajc si niedozwolonychpieszczot z trzmielami. S wci skrpowane swoj aciskgodnoci i tym, e musz by przykadem.
Nawet re sznurujusta. Marz o zielniku. Staruszkowie przychodz tu z ksikami i zasypiaj pod ospaetykanie sonecznych zegarw.

Las
cieka biegnie boso do lasu. W lesie jest duo drzew, kukuka,Ja i Magosia i inne mae zwierztka. Tylko krasnoludkw nie ma,bo wyszy. Jak si ciemni, sowa zamyka las duym kluczem, bojakby si tam zakrad kot, to by dopiero narobi szkody.

Cesarz
By sobie raz cesarz. Mia te oczy i drapien szczk. Mieszkaw paacu penym marmurw i policjantw. Sam. Budzi si w nocy i krzycza. Nikt go nie kocha. Najbardziej lubipolowania i terror. Ale fotografowa si z dziemi wrd kwiatw.Kiedy umar, nikt nie mia zdj jego
portretw. Zobaczcie, moejest jeszcze u was w domu jego maska.

onierz
Idzie onierz na wojenk. Szarfa purpurow przepasa piersi.Sznurem iskier zwiza koniec szabli z ostrogami! Kapeluszz trzema pirami na lekk gow. Idzie onierz i piewa.
Spotyka chopa, ktry prowadzi konia na targ. Dzielny onierzkupuje konia za mocny kuak i jedno piro z kapelusza.
Noc zabra nieznanej dziewczynie sen, a zostawi jej nadziejkiekujc pod sercem i jedno piro z kapelusza.
O wicie zabi onierza z niebiesk szarfa. Siedzia guptas naskraju drogi jak zajc nad miedz.
To wanie bya wojna. O spraw najwaniejsz. Czy sztandarymaj by szyte z purpurowego czy te z niebieskiego jedwabiu.
A raz na rozstaju zobaczy kocist staruszk. Zdj kapeluszi z alem zobaczy, e trzecie i ostatnie piro wolno opada na ziemi.

So
Waciwie sonie s bardzo wraliwe i nerwowe.Maj bujn wyobrani, ktra pozwala im niekiedyzapomnie o swoim wygldzie. Kiedy wchodz do wody,zamykaj oczy. Na widok wasnych ng wpadaj wrozdranienie i pacz. Sam znalem sonia, ktry zakocha si w kolibrze. Chud,nie spa i
w kocu umar na serce. Ci, ktrzy nie znaj naturysoni, mwili: by taki otyy.

Martwa natura
Z przemyln niedbaoci wysypano na st te ksztatyprzemoc odczone od ycia: ryb, jabko, gar jarzynprzemieszanych z kwiatami. Dodano do tego martwy liwiata i maego ptaka o skrwawionej gowie. w ptakzaciska w skamieniaych szponach ma planet, zoonz pustki i
zabranego powietrza.

Ryby
Nie mona wyobrazi sobie snu ryb. Nawet w najciemniejszymkcie stawu, wrd trzcin, ich spoczynek jest czuwaniem: wiecznie ta sama pozycja i absolutna niemono powiedzeniao nich: zoyy gow. Takie ich Izy s jak krzyk w pustce - niepoliczone. Ryby niemog gestykulowa swojej
rozpaczy. To usprawiedliwia tpy n,ktry skacze po grzbiecie zdzierajc cekiny usek.

ywot wojownika
Stan na progu pokoju, w ktrym lea jego umary ojciec,owinity jak jedwabnik w woskow cisz - i krzykn.Od tego to
si zaczo. Czepi si huku i pi si po nim w gr, gdy wiedzia, e ciszaoznacza mier. Rytm podkutych butw, ttentkopyt na mocie - bkitne szarawary huzara. Grzmot bbnw i muszkieterowiewstpuj w chmur dymu - srebrna szpada oficera. Ryk armat,ziemia jczy jak bben trjktne czako marszaka. Wic kiedy umar, wierni onierze chc, aby po drabinie wrzawywstpi w niebo. Sto dzwonnic rozkoysao miasto. W chwiligdy znajduje si ono najbliej nieba, kanonierzy strzelaj.Ale nie mog odupa twardego lazuru na tyle, aby marszaekzmieci si cay ze
szpad i trjktnym czakiem. Teraz znw si odklei i spad na twarz ziemi. Wierni onierzepodnosz go i jeszcze raz strzelaj w gr.

Pogrzeb modego wieloryba


Konie morskie o zadach tustych i oczach ironicznych, konie,odziane w kapy pomaraczowe, cign karawan - czarncukiernic, ronic po drodze domowe pantofle z du perzamszow, naszyt na ciemne to.
Wioz go alej wwozw wrd szelestu bezmiernej wodyprzeciekajcej kropla po kropli, wrd niezliczonychnieskoczonoci gwiadzisto-piaszczystych, piaszczysto-gwiadzistych, piaszczystych.

Sonce wie powietrze w mae kokardki. Motyle pilnuj go,aby nie ulecia. Sznury kwiatw trzymaj, aby nie wypynz
zatoki aobnego wozu.

Pasikoniki morza - chitynowe, ale wyczulone na problemistnienia, pacz: co to komu szkodzio, e kpi dobroduszniez okrtw, lubi gos trby powietrznej i mia pene pudekotopielcw, ktrymi bawi si jak onierzami z oowiu.Co to komu szkodzio? Wioz go przez ogromne polany zalane
cytrynowym wiatem,przez paskie przestrzenie, z ktrych uchodzi syczc biay tlenjak nie domknity widok.

Teraz dopiero przychodz dzwony. Montuj na wysokociachwielkie krosna. Tkaj cienisty pokrowiec na cay kondukt, ciaozmarego, a nawet kawaek alu.
Rzuc na ten pokrowiec pocztek poematu :
O rowa gro sodkiego misa - egnaj,
O melonieprzedwczenie zerwany
ze szklanej gazi oceanw
Ofiarowanie Ifigenii
Agamemnon jest najbliej stosu. Paszcz zarzuci na gow,ale oczu nie zamkn. Sdzi, e przez tkanin dostrzee bysk,ktry stopi jego crk, jak szpilk do wosw. Hipiasz stoi w pierwszym szeregu onierzy. Widzi tylko mae
usta Ifigenii, ktre ami si od paczu, jak wtedy gdy zrobi jejstraszn awantur o to, e wpina kwiaty we wosy i daje sina ulicy zaczepia nieznajomym mczyznom. Raz po razwidok Hipiasza wydua si niepomiernie i mae usta Ifigeniizajmuj ogromn przestrze od nieba do ziemi.
Kalchas, o oczach dotknitych bielmem, widzi wszystkow mtnym owadzim wietle. Jedyna rzecz, ktra go naprawdporusza, to obwise agle okrtw stojcych w zatoce, ktresprawiaj, e smutek staroci wydaje mu si w tej chwili nie dozniesienia. Podnosi przeto rk, aby rozpoczto
ofiar. Chr umieszczony na zboczu obejmuje wiat we waciwychproporcjach. Niewielki byszczcy krzak stosu, biaych kapanw,
purpurowych krlw, gon miedz i miniaturowe poaryonierskich hemw, a wszystko to na tle jaskrawego piaskui niezmiernego koloru morza. Widok jest pyszny, jeli przywoa na pomoc odpowiedni perspektyw.

Gabinet miechu
Hutawka, diabelski myn, strzelnica - to rozrywki ludzi pospolitych.Umysy subtelne, natury refleksyjne wol gabinet miechu. Jegocelem wzniosym i ukrytym jest przygotowa nas na najgorsze.Oto w jednym lustrze pokazuje ciao nasze zdjte z koa - nieforemnyworek poamanych koci,
w innym ciao nasze zdjte z haka podugotrwaej suchej destylacji powietrza. Odwiedzajcie gabinet miechu. Odwiedzajcie gabinet miechu.
To przedsionek ycia, przedpokj tortury.

W szafie
Zawsze podejrzewaem, e to miasto jest falsyfikatem. Ale dopiero w zamglone poudnie wczesnej wiosny, kiedy powietrze pachnie krochmalem, odkryem na czym polega oszustwo. Mieszkamy we wntrzu szafy, na samym dnie zapomnienia, wrd poamanych lasek i zatrzanitych pudeek.
Sze brzowych cian, nogawki chmur nad gowa i to, co do niedawna uwaalimy za katedr - ja jest smuka butelk zwietrzaych perfum.
O, biedne noce, kiedy modlimy si do przelatujcej komety mola.

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09

Hermes pies i gwiazda

Strona 19 z 19

Samobjca
By taki teatralny. Stan przed lustrem w czarnym ubraniu z kwiatemw butonierce. Woy do ust narzdzie, czeka, a lufa ociepli sii umiechajc si z roztargnieniem do swego odbicia - strzeli. Spad jak paszcz zrzucony z ramion, ale dusza staa jeszcze jakiczas potrzsajc gow
coraz lejsz, coraz lejsz. A potemocigajc si wesza w to zakrwawione u szczytu ciao w chwili,gdy wyrwnywaa si jego temperatura z temperatur przedmiotw,co - jak wiadomo - wry dugowieczno.

Rwnowaga
By to ptak, a waciwie aosny szcztek ptaka zjadanego przez pasoyty. Obdarty z pierza, o sinej skrze, ktr wstrzsa dreszcz blu i obrzydzenia, prbowa si jeszcze broni wyskubujc dziobem biae robaki pokrywajce go ruchom gstw. Zawinem go w chustk i zaniosem do
znajomego przyrodnika. Chwile obserwowa, a potem powiedzia:
-Wszystko w porzdku. Robaki, ktre go tocz, nosz w sobie niewidoczne dla oka pasoyty i najprawdopodobniej w komrkach tych ostatnich rozgrywa si proces wzmoonej przemiany materii. Jest to zatem klasyczny przykad zamknitego ukadu o nieskoczonej drabinie wspzalenoci
antagonistycznych, warunkujcych rwnowag caoci. Wbrew pozorom, to co widzimy, jest rumianym owocem labo, psow ra ycia. Trzeba dba o to, by gsta tkanina oddechu i duszenia nie pka w adnym miejscu, gdy wtedy ujrzelibymy co znacznie gorszego od mierci i bardziej
przeraajcego od ycia.

Magiel
Inkwizytorzy s wrd nas. yj w suterenach wielkich kamienic i tylko napis MAGIEL TUTAJ zdradza ich obecno.
Stoy o napitych brzowych miniach, potne walce, miadce wolno, ale dokadnie, koo napdowe, ktre nie zna litoci
- czekaj na nas. Przecierada, ktre wynosz z magla, s jak puste ciaa czarownic i heretykw.

Z technologii ez
W obecnym stanie wiedzy tylko zy faszywe nadaj si do obrbkii dalszej produkcji. zy prawdziwe s gorce, wskutek czego bardzotrudno oddzieli je od twarzy. Po doprowadzeniu do stanu staegookazao si, e s bardzo kruche. Nad problemem eksploatacjiez prawdziwych gowi si
technolodzy. zy faszywe przed mroeniem poddaje si zabiegowi destylacji,gdy z natury s mtne i doprowadza si je do stanu, w ktrympod wzgldem czystoci nie ustpuj prawie zom prawdziwym.S bardzo twarde, bardzo trwale i nadaj si nie tylko do ozdb,ale takie do krajania
szka.

Bajka japoska
Krlewna Idanaki ucieka przed smokiem, ktry ma cztery apypurpurowe, a cztery zote. Krlewicz Itanagi pi pod drzewem.Nie wie, w jakim niebezpieczestwie znajduj si mae stopy Idanaki . A smok jest coraz bliej. Gna Idanaki do morza. W kadym oku madziewi czarnych
piorunw. Krlewicz Itanagi pi. Krlewna rzuca za siebie grzebie. Staje siedemnastu rycerzy i rozpoczyna si krwawa walka. Gin jeden po drugim. Zbyt dugo przebywali w czarnych wosach Idanaki . Zniewiecieli doszcztnie. Krlewicz Itanagi znalaz nad brzegiem morza ten grzebie.
Zbudowadla niego marmurowy grobowiec. Kto widzia, aby dla grzebieniabudowa grobowiec? Ja widziaem. Dziao si to w dzie drzewa i rebca.
Sen cesarza
Szpara! - krzyczy przez sen cesarz, a dry nad jego gow baldachimstrusich pir. onierze, ktrzy chodz wok sypialni z obnaonymimieczami, sdz, e cesarz ni oblenie. Teraz wanie dostrzegszczelin w murze i chce, by przez ni wdzierali si do twierdzy.
A naprawd cesarz jest teraz stonog, ktra biegnie po pododzew poszukiwaniu resztek jedzenia. Naraz widzi nad gow ogromnysanda, ktry ju ju ma go zmiady. Cesarz szuka szpary, w ktrmgby si wcisn. Podoga jest gadka i liska.
Tak. Nie ma nic pospolitszego nad sny cesarzw.
Organista
Mieszka w lesie nagich pni. Zaszczepia im licie,gazie, cae korony zielone i pomienne. Uderzawiatrem. Niekiedy roznieca poar zwany fug albochoraem.
Ksidz may jak kornik przesuwa si w lusterkuwiszcym nad nutami, a on smaga do wdziczniejszegotaca, do wspanialszych upadkw.
Koczy spazmem archanielskich trb, schodzi pociemnych, krconych schodach, kaszle i spluwaw kraciast chustk gst flegm.

Ksiyc
Nie rozumiem, jak mona pisa wiersze o ksiycu.Jest tusty i niechlujny. Dubie w nosie kominw. Jegoulubione zajcie to wazi pod bika i wcha buty.

Luneta kapitana
Kupiem j w Neapolu od ulicznego sprzedawcy.Miaa nalee do kapitana aglowca Maria, ktry zatontu koo Zotego Wybrzea w soneczny dziewrd tajemniczych okolicznoci.
Dziwny przedmiot. Na cokolwiek skierowa j, wida tylkodwa niebieskie pasy - jeden ciemnoszafirowy, a drugi bkitny.

Bajka ruska
Postarza si car ojczulek, postarza. Ju nawet gobkawasnymi rkami nie mg zadusi. Siedzia na tronie zlotyi zimny. Tylko broda mu rosa do podogi i niej.
Rzdzi wtedy kto inny, nie wiadomo kto. Ciekawy ludzaglda do paacu przez okno, ale Kriwonosow zasoniokna szubienicami. Wic tylko wisielcy widzieli co nieco. W kocu umar car ojczulek na dobre. Dzwony biy, aleciaa nie wynoszono. Przyrs car do tronu. Nogi tronowepomieszaysi
z nogami carskimi. Rka wrosa w porcz.Nie mona go byo
oderwa. A zakopa cara ze zotym tronem - al.

Fotoplastikon
Wielka brzowa beczka, w ktr lej z gry bkit paryski, srebroarabskie, ziele angielsk. Dodaj jeszcze szczypt ruindyjskiego i mieszaj wielk chochl. Gsta ciecz wycieka przezszpary, a ludzie, ktrzy obsiedli beczk jak muchy, zlizuj apczywiekropla po kropli. Ale nie trwa to
dugo, niestety. Tramwaj, ironicznytransatlantyk, dzwoni na marzycieli.
Powrt do spisu wierszy

http://www.eximus.14lo.lublin.pl/belfer/hermes_pies_gwiazda.htm

2007-10-09