You are on page 1of 25

Fałszywe doktryny: Analiza filmu

“Wzrost”
Zapraszam wszystkich do zapoznania się ze artykułem Krzysztofa, dokładnie
analizującym i pokazującym prawdziwe kolory pseudo-dokumentu “Wzrost”
(Thrive). Co ciekawe film ten jest zachwalany również w polskiej blogosferze
przez ludzi szumnie nazywających siebie chrześcijanami – Rad
„Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi,
którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic
dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc
nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług
sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki.” (2 Kor. 11, 1315)

Autor: Krzysztof
Film „Thrive”, tłumaczony na język polski jako „Wzrost”, na pierwszy rzut oka
wydaje się być bardzo wartościowym dokumentem, wypływającym z chęci
niesienia ludziom pomocy, czynienia dobra i szeroko pojętej zmiany świata na
lepsze. I rzeczywiście – porusza on wiele istotnych spraw, dodatkowo oferując
często szereg cennych rad. Jednak przy pogłębionej analizie okazuje się on być –
przynajmniej w opinii autora tego tekstu – profesjonalnie stworzoną manipulacją
deklasującą w swojej przebiegłości inny, podobny w zastosowanych technikach
zwiedzenia dokument na temat globalnego ocieplenia, film Al Gore’a
„Niewygodna prawda”.
Przed opisaniem występujących w filmie „Wzrost” przekłamań i manipulacji
należałoby jednak oddać sprawiedliwość tym, do których ten film przemówił, i
wskazać na treści, które są prawdziwe i które można zweryfikować jako
prawdziwe na podstawie ogólnodostępnych źródeł. Niestety sprawdza się tu
zasada, że największe kłamstwa schowane są między dwoma prawdami.
Już na początku wita nas spokojny, ciepły i budzący zaufanie głos pana w
starszym wieku, ubranego w koszulę o uspokajającym, niebiesko-chabrowym
odcieniu. Nastrój i atmosfera prezentacji jest miła zarówno dla oka, jak i dla ucha,
przyjemny podkład muzyczny i wyraźne, spokojne przekazywanie kolejnych
treści. Na pozór wygląd to niewinnie i przekonywująco.
Nie wdając się w szczegóły po stronie psychologii, wymieńmy elementy, które – w
ocenie autora tekstu – są prawdziwe i wartościowe.

1. Wartościowym jest pokazanie, już na samym początku filmu, jak po II wojnie
światowej korporacje przejęły kontrolę nad mediami w USA (poprzez fuzje i
przejęcia nastąpiło zdominowanie rynku przez zaledwie kilka podmiotów).
2. Prawdą – w mojej ocenie – jest to, że skonstruowane zostały urządzenia
generujące prąd w oparciu o pole magnetyczne ziemi (interesujące zestawienie
informacji jest na stroniehttp://www.zbawienie.com/energia.html, również
artykułhttp://www.magnesy.tanio.net/silnik_magnetyczny.html, którego oryginał w
j. japońskim obecnie zniknął już z sieci – nie wspominając o samochodach
jeżdżących WYŁĄCZNIE na wodę, jak np.
3. Prawdziwym jest ukazanie negatywnych aspektów tzw. zielonej rewolucji, które
nie tylko nie zmniejszyła głodu, ale również pogłębiła nędzę i zależność od dużych
korporacji, a za pośrednictwem nasion GMO oraz pestycydów i herbicydów
spowodowała poważne uszczebki na zdrowiu wielu ludzi.
4. Ukazana jest częściowo prawda dotycząca kontroli ze strony rodzin
bankierskich oraz przemysłowych, w tym ich wpływu na sektor farmaceutyczny
(większa sprzedaż leków bez uwzględniania naturalnych metod leczenia,
związanych np. z żywnością, a także blokowanie rozwoju nowych wynalazków i
metod leczenia).
5. Wartościowym jest obrazowe i zrozumiałe pokazanie mechanizmu kreacji
pieniądza „z niczego” w obecnym systemie finansowym.
6. Bardzo wartościowym jest opisanie przygotowań do wprowadzenia dyktatury w
USA (NWO), obozów FEMA, planowanych eksterminacji ludzi, eugeniki, tajnych
programów rządu USA mających na celu trucie i ukrytą sterylizację własnych
obywateli, a także obywateli innych krajów (poprzez opryski, dodatki do
szczepionek i inne).
7. Informacja o bardzo istotnej zasadzie „problem-reakcja-rozwiązanie” ze
wskazaniem, że wprowadzenie zaplanowego z góry rozwiązania może być
poprzedzone celowym wykreowaniem w tym celu określonego problemu. Niestety
bez wskazania, że samo NWO może być tworzone jako problem pod z góry
przygotowane rozwiązanie do wprowadzenia w przyszłości – z glorią chwały dla
tego, który ten niegodziwy porządek zniesie oraz… będzie za to uwielbiony przez
wielkie rzesze ludzi…
I tutaj właściwie warto byłoby wykazać, dlaczego tak wartościowe i dobre
elementy filmu są jedynie, w opinii autora tego tekstu, „kolorowym opakowaniem
kłamstwa”, opakowaniem bardzo niebezpiecznej manipulacji. Aby nie zmęczyć
czytelnika zbyt długim tekstem zamieszczam najpierw skrótowe podsumowanie
wniosków, a następnie drobiazgową analizę filmu ze wskazaniem czasu
prezentacji określonych obrazów lub sformułowań.
Otóż… Sam opis sytuacji wykazanych w p. 1-7 jest bardzo wartościowy, otwiera
osobę na przekazywane treści, w dużej części wyczuwalna jest niezaprzeczalna
racja prezentowanych poglądów. Tym łatwiej jest w tej sytuacji ukryć kłamstwo
lub też, co gorsza, wezwać do niewłaściwie lub wręcz zgubnie ukierunkowanych
działań. W historii nieraz zdarzały się sytuacje, gdy podburzony ze słusznych
pobudek tłum prowokowany był do działań, które kończyły się fatalnie.

Przede wszystkim w filmie milczeniem pominięte jest istnienie i działalność
tajnych stowarzyszeń – okultystów, którzy w rzeczywistości przenikają i kontrolują
elity finansowe. Jeżeli nawet ukazane są nazwy niektórych grup, jak np. Skull’s
and Bones lub symbolika masońska, to również wyłącznie w kontekście elit
finansowych. W 53 min. 40 s. ukazana jest piramida „władzy”, ale z zafałszowaną
strukturą – z „uciętym” prawdziwym wierzchołkiem i zmienionym znaczeniem oka
na jej szczycie. W 1:13:13 pokazane jest oko na szczycie piramidy z błędnym
wyjaśnieniem: jako ci stojący na szczycie, rządząca elita FINANSOWA. Bez słowa
na temat okultyzmu. A nawet pobieżne zapoznanie się materiałami dotyczącymi
tajnych stowarzyszeń pozwoliłoby zrozumieć ten symbol jako reprezentujący
„Niosącego Światło”, czyli Lucyfera. Częściowo wynika to z drugiego elementu,
którego film wyjątkowo starannie unika – w filmie nie ma ANI SŁOWA O BOGU.
Jest to tyle absurdalne, że w 1:38:30 pada nawet sformułowanie „Widzę ten
proces jako nic innego, jak walkę o duszę ludzkości” – które aż prosi się o
uwzględnienie w tym rozumowaniu sił nadprzyrodzonych.
Najbardziej niebezpieczne jest jednak wskazanie, pozornie wyłącznie dwóch
możliwych dróg: obecnej ku zatraceniu oraz innej, do której zachęcają autorzy
filmu, ku pozornie pięknej przyszłości – a w rzeczywistości, w sytuacji jej
wybrania, oddającej pełnię władzę w ręce tych, którzy obecnie rządzą pozostając
w cieniu. Satanistów z wierzchołka prawdziwej, a nie zafałszowanej piramidy
obecnej władzy na ziemi (na szczęście, dla wierzących w Słowo Boże, jedynie do
czasu powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa). Elementami tej ścieżki są:
1. Zasada nieingerowania, czyli w praktyce zasada ignorowania (rozwinięcie z
jednej strony egoizmu, a z drugiej pozbawienie możliwości czynienia dobra lub
przeciwdziałania złu nawet wtedy, kiedy byśmy tego pragnęli, np. kiedy krzywda
działaby się komuś z naszych bliskich).
2. Ograniczenie do minimum struktur państwowych, co w połączeniu z zasadą
nieingerowania/ignorowania oznacza w praktyce brak skutecznie działających
organizacji społecznych, które byłyby w stanie przeciwstawić się – przynajmniej w
określonym stopniu – grupom zorganizowanym obecnie w tajnych
stowarzyszeniach. Odbiera to również możliwość „nawrócenia się”, „ruszenia
sumienia”, czy też zwyczajnego buntu osób zatrudnionych w aparacie
państwowym przeciwko „krzywdzicielom”. Obecnie zdarza się, że wybrany
przywódca autentycznie staje przeciwko niesprawiedliwemu porządkowi (np.
Hugo Chavez i renacjonalizacja ropy w Wenezueli), zachowana jest również
teoretyczna możliwość obalenia skrajnie nielubianego rządu w wyborach. Po
postulowanym ograniczeniu struktur państwowych – a nie ich zmianie, z
uwzględnieniem obecnego wpływu tajnych organizacji – takiej możliwości już nie
będzie. Byłaby to potencjalnie dyktatura doskonała.
3. Największe zwiedzenie, prezentowane w 2:03:48 – wskazanie, że “naszym
podstawowym kompasem jest nasz duchowy wewnętrzny głos”. Nie Bóg, nawet
nie zasady moralne, ale wewnętrzny głos. Który np. ludziom bez zasad moralnych
podpowiada zdecydowanie co innego, niż tym z zasadami. Jest to oderwanie ludzi

o Boga i Jego nauk, a skierowanie ich ku „innym” podszeptom. Typowo szatańskie
zwiedzenie. Oczywiście z piękną muzyką w tle i w bardzo estetycznym otoczeniu.
Doskonale może to ilustrować przykład jednego z mówców, który często pojawia
się w tym filmie, Davida Icke. W zamieszczonym filmie David Icke ujawnia
publicznie, że jest on kierowany i pouczany przez niewidzialnego „dobrego”
ducha:

(szczególnie interesujący jest moment w 5 min. 33 s., gdy pokazuje on prawą
dłonią satanistyczny znak w trakcie wypowiadania słów: „Mój Boże, dla tego
muszę zamknąć oczy, to jest potężne”)
Wierzący w prawdziwe Słowo Boże (a nie przekazy od „dobrych duchów”) wiedzą,
że jedynym DUCHOWYM przewodnikiem ludzi na ziemi powinien być Jezus
Chrystus, zgodnie ze słowami: „Jeden jest Bóg, i jeden pośrednik Boga i ludzi,
człowiek Jezus Chrystus” (1 Tym. 2, 5) oraz: „Ja jestem droga, prawda i żywot,
nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Jan. 14, 6). Jednocześnie
wszelkie inne formy „kierownictwa duchowego”, a w szczególności manifestacje
fizyczne połączone z przejęciem kontroli nad daną osobą – o czym wspomina
David Icke w zamieszczonym filmie – Biblia uczy, aby traktować jako manifestacje
demoniczne, mające na celu zwiedzenie i manipulowanie danej osoby.
Stąd postawmy sobie pytanie:
Do czego tak naprawdę nawołuje ten film, jeżeli mamy:
1. Przyjąć jako podstawową zasadę ignorancji,
2. Zdemontować istniejące, najlepiej zorganizowane struktury społeczne,
3. Jako „podstawowy kompas” naszego postępowania przyjąć duchowe
prowadzenie… NIEWIADOMEGO POCHODZENIA.
Tytułem zakończenia podsumowania, przed szczegółową analizą materiału
filmowego, polecam fragment z Listu do Efezjan, 6, 10-18:
„W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i potężnej mocy jego.
Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli się ostać przed zasadzkami
diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi
władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi
duchami w okręgach niebieskich. Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli
stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. Stójcie tedy
opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości i
obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju. A przede
wszystkim weźcie tarczę wiary, którą będzie mogli zgasić wszystkie pociski złego.
Weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. W każdej
modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z
całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych.”

ANALIZA FILMU
Na początku szczegółowej analizy filmu „Wzrost” klatka-po-klatce warto jest
odnotować pewien rys, podejście, które ze zmienną częstotliwością prezentowane
jest w całym filmie – jest nią zafascynowanie starożytną wiedzą i traktowanie jej
jako wartościowej, nawet, jeśli jest czerpana z symboliki wyrytej w ruinach
świątyń, w których nieznanym bóstwom składano ofiary z ludzi (jak np. piramidy
w Meksyku).
Dla osób wierzących Słowu Bożemu świat starożytny został zniszczony przez
Boga nieprzypadkowo, ze względu na jego zepsucie i zło, a także ze względu na
bluźniercze oddawanie czci innym bogom. Poszukiwanie wiedzy tajemnej w
symbolach występujących w przekazach starożytnych cywilizacji w najlepszym
razie przypomina fascynację stworzeniem, a nie Stworzycielem, a w praktyce jest
charakterystyczne dla grup okultystycznych, które odwodzą ludzi od Boga. Warto
jest na tym tle pamiętać o słowach Jezusa: „Każdy bowiem, kto źle czyni,
nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego
uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło
na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.” (Jan 3, 20-21).
Na szczęście każdy z nas sam może zdecydować, czy karmić się wiedzą tajemną,
którą próbuje nas oświecać „Niosący Światło”, czy też Słowem Bożym, które
pochodzi od Boga i pokazuje, jak wykorzystywać zarówno intelekt, jak i inne
posiadane talenty, aby nie ulec zwiedzeniu.
Omawiając film zgodnie z chronologią pojawiają się informacji, w oparciu o wersję
filmu zamieszczoną pod adresem http://www.youtube.com/watch?v=Tlb7b3xzbw, mamy:
4:53
We wstępie pojawia się coś dwuznacznego, co może być również odczytane jako
symboliczne, nieco podprogowe ukazanie, kto stworzył ten film i w jakim celu. Po
słowach: „Zrozumiałem jak bardzo zafałszowany jest nasz system gospodarczy”
mamy: „I dowiedziałem się, co możemy z nim zrobić” – z ukazaniem piramidy z
masońskim okiem dokładnie na słowach „what we can do about it”. Z góry nie
uprzedzajmy się do filmu i spokojnie przeanalizujmy pozostałe treści – na ten
moment załóżmy, że był akurat przypadek.
5:17
„Byliśmy nieświadomi swojej prawdziwej mocy i wspaniałości” – dokładnie to głosi
doktryna New Age, która mówi, że jesteśmy bogami (a prawdziwego Boga, Jezusa
Chrystusa, degraduje do roli jednego z mistrzów, zachęcając do poszukiwania
boskości w samym sobie).
6:33
„Ten wzór trzyma klucz do świata, który prosperuje dla każdego”

Wskazanie, że istnieje matematyczny wzór, formuła, która zapewni dostatek i
pokój, bez słowa o przestrzeganiu przykazań Bożych. Technologia i tajemna
wiedza jako remedium na bolączki ludzkości – dokładnie tak, jak głosi masoneria,
oświecona przez Niosącego Światło.
6:53
Kolejny raz prezentacja symboli piramidy Iluminatów z okiem szatana w
momencie wymieniania firm odpowiedzialnych za produkcję filmu (Westwood
Creek Productions).

6:57
Prezentacja
jednego
z
głównych
autorów,
Davida
Icke
na
tle
„Liquidbuddha.studios”, który wprost przyznał się do rozmów z duchami i
otrzymywania od nich informacji – co w rozumieniu Biblii jednoznacznie
kwalifikuje się jako opresja demoniczna (niekoniecznie w formie zawładnięcia, ale
na pewno wpływu; patrz: wcześniej wskazany film z Davidem Icke)
7:42
Informacja, że jest bezpośrednim spadkobiercą jednego z założycieli
Procter&Gamble. Warto sprawdzić nawet te ogólnodostępne informacje na temat
założyciela
tej
firmy,
James’a
Gamble.
Wikipedia
(http://en.wikipedia.org/wiki/James_Gamble_%28industrialist%29)
podaje
z
pozoru nieistotną informację, że „w 1824 r. ukończył on Kenyon College, jako
członek Delta Kappa Epsilon, oddział Lambda”. Po wejściu na stronę tej
organizacji widoczne jest logo zawierające jeden z bardziej istotnych symboli
okultystycznych, uskrzydlony dysk (wykorzystywany w kultach solarnych, m.in. w
Egipcie, w którym czczono boga słońca, Ra). Widzimy również symbolizujące
Lucyfera pojedyncze oko z promieniami i inne symbole.

Źródło: http://www.lambdadke.org/
Sama organizacja głosi, że została oficjalnie założona w 1852 r., czyli 28 lat
później, niż ukończył ją James Gamble – co może wskazywać na to, że
początkowo działała ona w ukryciu. Publicznie prezentowane ideały są dokładnie
takie, jak w zarejestrowanych obecnie w Polsce (i na świecie) lożach masońskich –
rozwój intelektualny, rozwój DUCHA TOLERANCJI DLA PRAW I POGLĄDÓW INNYCH
OSÓB, rozwój i podtrzymywanie własnej godności oraz szacunku dla samego
siebie (self-respect), moralności itd. Identyczne jak w lożach masońskich
stosowane były również ukryte gesty o specjalnym znaczeniu, np. określone
uściski dłoni (źródło:http://en.wikipedia.org/wiki/Delta_Kappa_Epsilon). Warto
również zauważyć, że jednymi z bardziej prominentnych, późniejszych
absolwentów tych organizacji byli obaj prezydentowie USA o nazwisku Bush –
których zaangażowanie w działalność tajnych stowarzyszeń i głoszenie Nowego
Porządku Światowego jest już dość dobrze udokumentowane (m.in. członkowstwo
w Skull’s and Bones, publiczne wypowiedzi o NWO). Na jednym ze zdjęć
prezentowanych w filmie widzimy również jego autora z prezydentem USA
Gerardem Fordem – warto wspomnieć, że on również był członkiem Delta Kappa
Epsilon.

Wniosek: prawdopodobne zaangażowanie założyciela Procter&Gamble w
działalność okultystyczną, przy braku wspomnienia w filmie „Wzrost” choćby
słowem o tajnych organizacjach, do których należał m.in. założyciel firmy

(przynajmniej w jego czasach oficjalnie organizacja ta nie istniała, a potomkowie
zapewne znają genealogię przodka, po którym otrzymali olbrzymią fortunę w
spadku), może wskazywać na przygotowywanie części ludzi z tajnych organizacji,
obecnie nie angażujących się zbyt aktywnie w życiu publicznym, do przyszłego
objęcia władzy – po zmianie, którą sami wyreżyserują (m.in. z wykorzystaniem
takich filmów, dla odpowiedniego przygotowania ludzi).
8:21
„…miałem bezpośrednie doświadczenie z uniwersalną energią” – nie ma tu słowa
o Bogu, jest to opis typowy raczej dla New Age. Bóg, jeśli wierzyć Biblii, nie jest
„zupą energii”, w której jesteśmy zanurzeni, tylko osobnym bytem, na
podobieństwo którego zostaliśmy przez Niego stworzeni. A Stworzyciel nie jest
tożsamy ze Stworzeniem. Biorąc pod uwagę okultystyczne praktyki członków
tajnych stowarzyszeń prawdopodobnie była to opresja demoniczna – wszelkie
objawienia pochodzą albo od Boga, albo od szatana (nawet ewent. projekcje
holograficzne symulujące objawienia tworzyłyby za pośrednictwem odpowiedniej
technologii osoby kierowane przez jedną z tych dwóch stron). O tym, co decyduje
o ich prawdziwości jest zgodność ze Słowem Bożym. Tutaj mamy bluźnierstwo,
stwierdzenie, że autor „…głęboko poczuł, że też był stworzony z tego samego
wzorca” (8:39) – czyli w tym przypadku torusa, bezosobowego kształtu, bryły
geometrycznej – choć Biblia mówi coś zdecydowanie przeciwnego (człowiek jako
istotna stworzona na podobieństwo Boga).
8:50
Mamy obrazek 6 centralnie ułożonych okręgów wokół centralnego punktu, z
wystającymi przedłużeniami tych okręgów – trzema prostymi oraz trzema
zaokrąglonymi. Następnie z centralnego punktu wypływa światło, a narrator mówi
nam o zrozumieniu zasad działania wszechświata oraz tego „…jak my ludzie
jesteśmy dopasowani do ogólnego przepływu życiodajnej energii we
wszechświecie”.

Być może jest to przewrażliwienie, jednak w szczególności na tle przekazywanych
treści niepokojąco przypomina to podprogowy przekaz cyfr 6, a światło
wypływające z centralnego punktu w trakcie wykładu o wiedzy, nauce o działaniu
wszechświata i – co gorsza – dostosowaniu się do tego ludzi – masońskie
nauczanie o „oświeceniu” poprzez wiedzę. Całość przypomina również oko
(centralne okręgi są kołami, najbardziej zewnętrzny jest elipsą; w masonerii oko
symbolizuje szatana), z tego oka wypływa następnie „światło”. Przyjmijmy jednak
na ten moment, że jest to przewrażliwienie autora tego tekstu i spokojnie
kontynuujmy analizę filmu.
9:27
Choć autor zaznaczał to pośrednio już wcześniej, tutaj wprost mówi nam że „…
wszechświat tworzy i utrzymuje życie” – czyli nie ma tu miejsca dla Boga. Choć
ewolucjonizm przegrał z kretesem w debatach naukowych dot. stworzenia życia
(polecam zapoznanie się m.in. z filmem Roberta Gentry „Młody wiek
ziemi”, http://www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020), to nadal powielane są
te same kłamstwa. Nie stają się przez to prawdą, jest to jeden z elementów
zwiedzenia New Age.
10:12
„Energia w torusie wpływa jednym końcem (…)” – torus to nazwa kształtu,
podobnie jak kula czy sześcian. Nie wiąże się z tym żaden przepływ energii, jest
to zwykła matematyczna nazwa bryły. Oczywiście może bryła ta może mieć
szczególne zastosowanie i prawdopodobnie ma – m.in. w wynalazkach
związanych z elektromagnetyzmem (np. cewka Tesli). Określony kształt może
wpływać na właściwości przepływu energii elektrycznej, magnetycznej itd. Jednak
sam torus to tylko nazwa bryły, energii sam w sobie nie posiada, musi ona zostać
dostarczona z zewn. Torusami są m.in. pączki w kształcie tzw. donuta.

Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Donut
10:48
„Zatem pytanie brzmi: co WSZECHŚWIAT rozwija? A to co tworzy, to
samoorganizujące się systemy (…) Samoorganizujące się systemy są
technicznym terminem dla systemu podtrzymującego się i mającego świadomość
siebie.”
W praktyce jest to, tłumacząc żargon techniczno-naukowy na j. polski, wskazanie
na życie. Gdyż tylko życie może być świadome swego istnienia. Uwzględniając to,
że następnie powiedziane jest, że działo się tak „…przez całą naszą historię”
oznacza to z kolei – choć nie jest to powiedziane wprost – że człowiek również
został stworzony przez wszechświat, a nie przez Boga.
11:49
Mamy do czynienia ze swoistym kultem bryły geometrycznej. Cytat myśli, która
wzbudziła rozpromienienie na twarzy narrotara filmu, a jest nieco trudna do
jednoznacznego zrozumienia przez autora tego tekstu:

„(…) Przez całą naszą historię wszechświat zajmuje się jednym szczególnym
projektem – tworzeniem torusów, wszechświat to fabryka tworząca torusy!”
13:35
“podróżujemy w bezmiernym morzu niekończącego się przepływu energii torusa”
– czyli znowu, to nie Bóg jest źródłem życia i wszystkiego, co nas otacza, ale

enigmatyczny torus (matematyczna nazwa bryły fizycznej). Oczywiście możliwym
jest, że energia układa się we wzór torusa (magnetyczna, elektryczna itd.) –
jednak torus nie jest źródłem stworzenia, a jedynie jego przejawem. Ów kształt
może mieć szczególne właściwości, jednak sam w sobie nie tworzy energii (np.
magnetycznej – kształt torusa może mieć oczywiście pole magnetyczne, ale jego
źródłem jest jednak coś innego).

(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Transformator_Tesli)
Na zdjęciu jest tzw. transformator Tesli w kształcie torusa, dający wizualny efekt
„sztucznych błyskawic” – oczywiście po zasileniu prądem z zewnątrz.
14:34
Dziwna sala dla wykładów. Na ścianie naprzeciwko mówcy (narratora filmu) jest
symbol słońca. Obok tego symbolu jakby duch bez twarzy (symbol śmierci?).

14:40
Ta sama sala, mamy symbole typowe religijne: pierwszy to gwiazda i księżyc
jakby islamu, drugi to P z X jakby chrześcijańskie, pozostałe symbole są
zasłonięte. Dziwne miejsce spotkań osób zainteresowanych wyłącznie nauką,
bardziej wygląda to spotkanie grup religijnych lub… okultyzm.

15:19
„Biorąc pod uwagę, że na świecie tyle cierpienia jest wynikiem braku dostępu do
energii, zrozumiałem że czysta i darmowa energia byłaby jednym z największych
przełomów w historii” – jest to tylko częściowo prawda, wcześniej głoszono to już
w okresie prac nad energia nuklearną. Chodzi o możliwość dzielenia się oraz

wykorzystania energii na dane cele. W skali świata ani energii, ani jedzenia nie
brakuje – bardziej brakuje serca i chęci dzielenia się.
15:31
„Nie tylko ulepszyłaby lecz przemieniła jakość życia na tej planecie” – sama
darmowa energia niewiele zmienia bez zmiany serc i postaw ludzi. Wynalazki
darmowej energii były demonstrowane w historii wielokrotnie i… najczęściej źle
się to kończyło dla ich wynalazców. Miejmy nadzieję, że ostatni patent z Włoch
nie
skończy
tak,
jak
poprzednie
(więcej: http://www.zimnafuzja.pl/2012/01/wywiad-z-andrea-rossiego-dla-pesn/, niepokojące jest istnienie
tajemniczego „wojskowego klienta” współpracującego już z A.Rossim).
15:40
Znowu widać salę z symbolem słońca, zaczyna się projekcja symboli pogańskich.
Najpierw mamy spiralę (15:47), następnie ognistego węża zjadającego własny
ogon (15:49), następnie węże (15:53). Symbole te mają swoje znaczenie
okultystyczne – wąż jest znany z Biblii, spirala z kolei jest jednym z najstarszych
symboli spirytystycznych i okultystycznych, związana jeszcze z egipskim kultem
słońca (była m.in. w berle faraona), później m.in. z pogańskimi wierzeniami
celtyckimi (kult płodności), a obecnie jest ona wykorzystywana w spirytyzmie
New Age. Istotnym jest to, że niezbyt wskazują one na kształt torusa – jeśli już to
bardziej np. okregu. W opinii autora tego tekstu jest to nieco naciągana
interpretacja dla promowania symboli kultu Lucyfera.
16:02
Tutaj w całej okazałości mamy czerpanie z mądrości… Ozyrysa, który był
egipskim „bogiem” umarłych. Dla chrześcijan te źródło „informacji”, czy też
„wiedzy”, może być nieco trudne do pogodzenia ze słowami Jezusa: „Bóg nie jest
Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” (Mk. 12, 27). Warto
wiedzieć skąd czerpane są informacje.
17:14
Kształt tej bryły to złożenie piramid z trójkątami równobocznymi na ścianach oraz
piramid składających się z samych trójkątów równobocznych. Trójkąt
równoboczny jest jedną z ulubionych figur masonerii, gdyż jego kąty to 3 x 60
stopni (w numerologii, którą również parają się okultyści, pomija się zera jako
nieistotne). Mamy stąd całą masę szóstek w kątach oraz piramidy stanowiące w
tajnych stowarzyszeniach symbol hierarchicznej władzy (z okiem jako
wierzchołkiem piramidy).
Sam torus jest tu wkomponowany na siłę. Jest to przede wszystkim KULA. Stwarza
to wrażenie, jakby autor filmu chciał wykorzystać występujących np. w
elektromagnetyzmie
właściwości
torusa
do
uzasadnienia
przesłań
okultystycznych.
17:39
Rozwinięcie poprzedniej myśli. Mamy szereg przenikających się piramid
zbudowanych z samych trójkątów równobocznych. Znowu – nakładane są kule,
jakby bańki, a nie torusy, narrator wprowadza nas tu, w opinii autora tego tekstu,

w błąd. W 17:54 wyraźnie widać, że nie są to torusy, ale idealne okręgi (kule –
brak spłaszczeń po obu końcach).

Symbol z połączenia tych 64 sfer jest sprzedawany w sklepie internetowym
czarymary.pl jako talizman – razem z innymi symbolami, najczęściej związanymi z
kultem szatana (wcześniejszymi kultami pogańskimi, w których pod postaciami
różnych bogów oddawano cześć szatanowi).
Następnie ma miejsce odnajdywanie symboli m.in. w kabale (18:57),
przedstawionej tu nie jako źródło czarów i spraw diabelskich, znienawidzonych
przez Boga, ale źródła „wiedzy” – dokładnie tak jak w Edenie było przedstawiane
było Ewie jabłko z drzewa poznania dobra i zła. To wskazuje na pochodzenie tej
wiedzy i nie powinno stąd dziwić, że cywilizacje starożytne, do często są w filmie
odwołania, uległy zagładzie.
Następnie mam miejsce przejście z kabały do godła syjonizmu (od 1897 r.)
zawierającego same szóstki w swoich kątach, czyli heksagramu – o którym Biblia
nigdzie nie wspomina jako o symbolu judaizmu. Wprost przeciwnie – mówi ona:
„Obnosiliście raczej namiot Molocha i GWIAZDĘ BOŻKA REMFANA, wyobrażenia,
które zrobiliście, aby im cześć oddawać.” (Dz. 7, 43) Jeżeli prezentowane w filmie
jako wartościowia wiedza symbol był godłem syjonizmu, a inne symbole
wykorzystywane były w demonicznych kultach w Egipcie, a następnie w kabale,
to być może warto jest w tym kontekście pamiętać o wskazaniach Biblii: „I nie
miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej
karćcie.” (Efez. 5, 11)
19:09
Kolejny pogański symbol prezentowany jako zawierający wartościową wiedzę –
yin-yang, symbolizujący taoizm, zgodnie z którym to nie Bóg jest stworzycielem i
Panem świata, ale:

“Wzajemne oddziaływanie Yin i Yang jest przyczyną powstawania i zmiany
wszystkich rzeczy. Z nich powstaje pięć pierwiastków (ogień, woda, ziemia, metal
i drewno), a z nich wszystkie inne rzeczy.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang
Stoi to oczywiście w rażącej sprzeczności z naukami Jezusa Chrystusa. W
praktyce jest to frontalny atak na słowo Boże, z próbą dodania „naukowej”
wiarygodności dawnym kultom pogańskim. A pośrednio ich gloryfikacją, jako
zawierających tajemną „wiedzę”.
20:15
Zaczyna się bardzo groźne wykładanie o roli „bogów” związanych z kultem
słońca, którzy zeszli na ziemię i uczyli ludzi wielu pożytecznych rzeczy. W tle
mamy piramidy w Ameryce Południowej, związane z kultem słońca, a także z
krwawymi rytualnymi morderstwami.

20:15
Zaczyna się bardzo groźne wykładanie o roli „bogów” związanych z
kultem słońca, którzy zeszli na ziemię i uczyli ludzi wielu pożytecznych
rzeczy. W tle mamy piramidy w Ameryce Południowej, związane z kultem
słońca, a także z krwawymi rytualnymi morderstwami.
Biblia mówi, że z nieba na ziemię zostali wyrzuceni aniołowie wraz z szatanem.
Opierając się na jej świadectwie owi bogowie słońca, czczeni poprzez mordowanie
innych ludzi, prawdopodobnie byli demonami. Mamy też podbudowę pod
potencjalne przyszłe zwiedzenie, odbierające Bogu chwałę stworzenia człowieka –
stwierdzenie, że ludzie tak naprawdę wszystko zawdzięczają obcym,
pozaziemskim cywilizacjom (20:26).

Następnie ma miejsce prezentacja zarejestrowanych obserwacji UFO. O tym w
bardzo interesujący sposób wypowiada się p. Chuck Missler w filmie „Powrót
Nephilima” (http://www.youtube.com/watch?v=zhCHiwVRPXo). W świetle badań
naukowych są to „byty międzywymiarowe”, w świetle Biblii po prostu demony.
Warto w tym miejscu pamiętać, że w Biblii mamy szereg przykładów, w których
okultyzm dawał konkretne, fizyczne efekty – jak np. zamiana lasek kapłanów
egipskich w żmije. Jednocześnie ta magia nie miała najmniejszych szans w starciu
z potęgą Boga – co jednak nie oznacza, że były to bajki. To działa, choć jest to
zwiedzenie demoniczne. Do tego możliwym jest wymieszanie manifestacji
demonicznych
z
zastosowaniem
wojskowej
technologii
przez
tajne
stowarzyszenia (chodzi o zaawansowanie możliwości projekcji holograficznych,
których zapewne jedynie część możliwości pokazana jest w poniższym filmie).
25:40
Temat kręgów zbożowych omówiony jest również szczegółowo, łącznie z
analizami próbek gruntu, w wykładzie Powrót Nephilima (, od 30 s.)
25:54
Na wzorach mamy aż cztery pentagramy, także symbole oka i kabały. W opinii
autora tego tekstu zdecydowanie nie powinno być to źródło pozyskiwania wiedzy,
przynajmniej dla chrześcijan.
30:26
„Doszedłem do wniosku, że wzór torusa i równowaga wektorowa, szczególnie w
formie kryształu z 64 czworościanów, pokazuje nam jak energia we
wszechświecie działa, byśmy mogli dopasować się do niej”.
Tutaj mamy wprost sugestię, aby dopasować się do… symboliki czczonej w
starożytnej świątyni Ozyrysa, boga umarłych. Wskazywane jest to jako
starożytna, wartościowa wiedza. Wąż znowu podaje nam jabłko, tak jak wcześniej
Ewie – ładnie zapakowane, „…miłe dla oczu i godne pożądania dla zdobycia
mądrości” (Księga Rodzaju 3, 6).
30:40
„Wierzę, że dawany jest nam model, byśmy mogli mieć dostęp do energii w
sposób czysty i bezpieczny i bez limitów.”
Po wcześniejszym wezwaniu do uległości wizja nagrody. Kształt torusa może mieć
istotne zastosowanie w elektromagnetyzmie (jest to hipoteza). Naciągane
wykorzystanie kształtu torusa do promowania symboliki pogańskiej mogłoby w
tym kontekście być zrozumiałe (wpisywanie kul i okręgów, a nie torusów).
32:28
Kłamstwa dotyczące wieku ziemi i opieranie na tym wniosków. Jest to niezgodne
nie tylko z Biblią, ale także z badaniami nad izotopami uranu w kopalniach węgla
kamiennego w stanie Utah w USA (i nie tylko, polecam raz jeszcze film dr. Roberta
Gentry „Młody wiek ziemi”, http://www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020).

Na zdjęciu widoczny jest kadr z filmu „Młody wiek ziemi” z drzewem, które uległo
zwęgleniu, a którego pień przechodzi przez warstwy geologicznie, które powinny
tworzyć się przez tysiące lat.
33:32
Stwierdzenie: „Więc oto jesteśmy, względnie niedojrzały gatunek, borykający się z
możliwością samozagłady”
Biblia mówi: Bóg stworzył człowieka na wzór i podobieństwo swoje. Czyżby Bóg
był niedojrzały, czy też może obecne problemy na ziemi, wojny i cierpienia,
wynikają przede wszystkim z działania tego, który wraz z innymi aniołami został
wyrzucony z nieba za bunt przeciwko Bogu?
34:06
W ścianach tunelu są najpierw symbole przypominające te ze świątyni Ozyrysa,
następnie symbole gwiazdy sześcioramiennej i pentagramy. Generalnie tunel
prowadzi w pewnym momencie w dół, ściany stają się czerwone i żółte na
czarnym tle, a na końcu symbole układają się w oko oświetlone światłem (34:13).
W opinii autora tego tekstu jest to podprogowe (symbole są trudno zauważalne i
bardzo szybko się przesuwają) ukazanie dokąd prowadzi ta droga…

35:18
Opis generatora prądu działającego w polu magnetycznym ziemi. Zgodnie z
informacją podaną wcześniej w podsumowaniu tego tekstu, wiele z takich
urządzeń zostało już zbudowanych, opierają się na wykorzystaniu magnesów
stałych. Niestety, wynalazki te najczęściej były konfiskowane lub niszczone, a
wynalazcy mieli sporo nieprzyjemności lub wręcz tracili życie (jak np. Stan
Meyers, wynalazca samochodu na wodę, zachęcam tu do samodzielnych
poszukiwań).
Prawdopodobnie ich wynalazcy nie byli tymi, którzy we właściwym czasie mieli
nam te wynalazki zaprezentować. W tym przypadku prawdopodobnie zostaną

nam one zaoferowane wraz z jakimś, mówiąc wprost, diabelstwem –
„dopasowanie się” do szatańskich symboli, cokolwiek by to oznaczało w praktyce,
brzmi groźnie.
Jeżeli nadszedł czas na ujawnienie wolnej energii przez osobę, która promuje
satanistyczną symbolikę, nie wspomina słowem o Bogu, choć oczywiście
wybieloną i ukazaną, jako miły i niegroźny pasjonat, który tylko na spotkaniach
rodzinnych rozmawiał „przy okazji” z prezydentem USA – to może to oznaczać, że
żyjemy w naprawdę interesujących czasach.
42:05
Kolejne kłamstwa, że problemy na ziemi wiążą się przede wszystkim z brakiem
dostępu do energii. W tym nawet problemy ogrzania w Afryce czy też dostępu do
opieki medycznej. Kolejne technokratyczne rozwiązanie, które nie widzi problemu
tam, gdzie jest on w rzeczywistości. Jest to typowa masońska zasada „porządek z
chaosu” – najpierw wytworzony został konflikt, a następnie te same grupy, które
stworzyły problem, obecnie mają stanąć na czele nowego porządku, który obali to
co złe i zapewni powszechny dobrobyt. Zapewne haczyk jest w owym
„dostosowaniu się”, które co jakiś czas wymieniane jest w filmie.
43:12
„Jeśli historia nie ma sensu, idź śladem pieniędzy” – wskazanie chęci zysku, jako
GŁÓWNEGO motywu obecnego stanu rzeczy jest kolejnym kłamstwem. Bank
centralny w USA jest w rękach prywatnych rodów od ok. 100 lat, tworzą oni
pieniądze z niczego i mają ich dowolną ilość. Wystarczy wyobrazić sobie, że
posiadamy fabrykę pieniędzy i tworzymy ich nieograniczona ilość – czy nadal
kierowalibyśmy sie w życiu żądzą zysku? Jest to prawdziwe w stosunku do
niższych szczebli, jednak do ludzi kontrolujących w skali świata sektor
przemysłowy oraz bankowy nie ma to zastosowania, mają oni inne cele. Zostały
im one zlecone do realizacji w zamian za ich dusze i całe przekazane im
bogactwo (które swego czasu odrzucił Jezus w trakcie kuszenia).
53:40
Jest ukazana piramida, ale z zafałszowaną strukturą – bez ukazania prawdziwego
znaczenia oka na jej szczycie oraz chociażby słowa o tajnych stowarzyszeniach, a
jedynie ze wskazaniem, że za wszystko odpowiedzialne są elity finansowe.

1:10:00
Twierdzenie, że celem globalnych elit finansowych jest dominacja jest tylko
częściowo prawdziwe. Chodzi tu nie tyle o elity finansowe, ile okultystyczne, które
planują prawdopodobnie postawić się w roli wybawiciela od… elit finansowych,
które również zdominowane są przez okultystów. Taki reżyserowany konflikt, po
obu stronach którego stoją te same siły, które pragną wciągnąć do niego ludzi i
sprawić, aby ludzie przyjęli zaoferowane przez zwycięzcę, z którym będą się
utożsamiać, rozwiązania.
1:13:13
Jest pokazane oko piramidy, ale z błędnym wyjaśnieniem – „jako Ci stojący na
szczycie, rządząca elita”. Bez słowa dot. okultyzmu. Choć pojawiają się na chwilę
napisy „Skull’s and Bones” oraz „Komitet 300” – ale bez komentarza,
przedstawiane w kontekście elity FINANSOWEJ. Wyjaśnienie jest już pełnym
wprowadzeniem w błąd (1:13:35) „by pokazać, że będący na szczycie mają
możliwość kontroli i śledzenia wszystkich poniżej”. Symbol piramidy z okiem na
jej szczycie jest powszechny m.in. w kręgach masońskich. Oko to w
rzeczywistości reprezentuje szatana.
1:13:40
Znowu ukazanie oka w symbolice korporacji oraz masonerii, ale z podaniem
błędnego znaczenia (bez słowa o kontroli ze strony szatana).
1:13:46
Zaczyna się dezinformacja w filmie dot. kwestii żydowskich. Prawdziwi wyznawcy
judaizmu palą flagi Izraela jako tworu syjonistycznego, nie mającego nic
wspólnego z judaizmem (w judaiźmie, opierającym się na Torze, w
przeciwieństwie do syjonizmu, opierającego się na talmudzie babilońskim,
przyszły Izrael ma utworzyć Syn Boży osobiście, a nie ludzie).

Biblia mówi o tych „…co samych siebie nazywają Żydami, a nie są nimi, lecz
synagogą szatana.” (Obj. 2, 9). Temat syjonizmu jest oddzielną kwestią, za samo
poruszanie której można iść do więzienia, w tym również w Polsce, a autor tego
tekstu nie życzy tego właścicielowi strony Radtrap.wordpress.com. Warto jedynie
zauważyć, że tak jednoznaczne skrytykowanie doszukiwania się wśród Żydów
spisków częściowo przywraca im wiarygodność. I dodatkowo kryje tajne
stowarzyszenia, o których w tym filmie – podobnie jak o Bogu – nie mówi się
praktycznie nic.
1:14:30
Występuje wskazanie, że nie chodzi o pieniądze. Jest mowa o władzy, którą chcą
utrzymać. Że tak naprawdę chodzi o władzę. Jest wyróżnienie, że chodzi o NWO.
Dyktaturę wojskowo-policyjno-finansową. Również opis jak jest to realizowane na
poziomie organizacyjnym itd. Tu jest naprawdę dobry opis. Podobnie jak w filmie
ZeitGeist dobrze opisana była mistyfikacja związana z WTC. Co bardzo istotne –
przy frontalnym ataku na kwestie wiary w dalszej części tego filmu.
1:29:00
Występuje opis reguły „problem-reakcja-rozwiązanie”. Sam opis jest dobry,
jednak bez wskazania, że samo NWO i przyszła walka z nim jest czymś takim, że
samo NWO jest kreowane jako problem do rozwiązania. A reguła ta wymieniona
jest w filmie po to, aby – jeśli w przyszłości ktoś o tym powie – widzom
zakodowało się w świadomości, że narrator film i przedstawiane przez niego
osoby „są po tej właściwej stronie”, że walczą z tymi, którzy stosują te niecne
metody manipulacji. Ale nie oni sami, ich to nie dotyczy.
1:33:00
Wartościowy opis obozów FEMA, przygotowań do dyktatury w USA i tłumienia
oporu społecznego. To również warto zauważyć, dobre strony tego filmu, aby móc
lepiej rozmawiać z innymi – aby skutecznie móc odróżnić co jest „pszenicą”, a co
zasianym „kąkolem”. Który jak wiemy z Biblii rośnie razem z pszenicą, a nie
oddzielnie.
1:34:30
Wartościowe opisanie tematów eksterminacji ludzi, kwestia eugeniki itd.
Wskazanie, że analiza byłaby niekompletna bez informacji o celu depopulacji, w
tym inne byłyby proponowane środki zaradcze – przy zupełnym pominięciu
milczeniem tajnych stowarzyszeń, okultystów, którzy kontrolują finanse i kierują
się przekazami spirytystycznymi w podejmowaniu decyzji (lub są bezpośrednio
opętani przez demony).
1:36:00
Wartościowe pokazanie ukrytych programów rządu USA w celu trucia i
potajemnej sterylizacji własnych obywateli, a także innych krajów (poprzez
opryski i dodatki do szczepionek, m.in.)
1:38:30
Zaczyna się kolejny element zwiedzenia: ukazane są dwie ścieżki, jedna
zniszczenia, druga ta „dobra”. Pada dobre stwierdzenie: „Widzę ten proces jako
nic innego, jak walkę o duszę ludzkości” – niestety, nadal nie wspomina się w

filmie słowem o Bogu. Zamiast tego następuje skierowanie uwagi w stronę
człowieka – szukania rozwiązań w sobie samym, choć wcześniejsze pytanie jakby
aż prosi się o uwzględnienie w tym rozumowaniu sił nadprzyrodzonych.
Rozwiązanie ogólne jako świat oparty na:

1.
2.
3.
4.

Spójności
Wolności
Współczuciu
Możliwości rozwoju

Dokładnie w tej kolejności. Bez miejsca dla Boga. Na pierwszym miejscu spójność,
czyli zapewne określony system filozoficzny. Ponieważ brak wspomnienia nawet o
Bogu, to zapewne jest to system inny.
Jako pierwszy mówca po ogólnym wezwaniu do „przebudzenia i działania”
ukazana jest pani ze stopniem doktora opisana jako „biolog-ewolucjonista”, a
następnie prezes „Fundacji na rzecz świadomej ewolucji” – z promowaniem
poglądu, że to normalne zachowanie obecnych elit, że kolejnym krokiem będzie
coś pięknego, jako naturalne przekształcenie tego złego i nie warto walczyć z tym
złym, tylko promować już tę dobrą przyszłość, wolną energię itd. Rozwiązanie leży
w ludziach, poradzą sobie bez Boga, tylko muszą mieć odpowiednie nastawienie i
pogląd, że „kryzys to czas narodzin i jest potrzebny, bo dzięki niemu każdy
będzie miał więcej tego, czego naprawdę potrzebuje” – jest to nieuzasadniony
optymizm, ewent. doszukiwanie się na siłę pozytywnych stron w stylu
twierdzenia, że wojny są korzystne, bo dzięki nim rozwija się postęp naukowy,
który ostatecznie służy celom cywilnym (itd.) Jako istotny cel wskazywane jest
odrodzenie „ludzkiej kreatywności i miłości” – bez choćby najmniejszej aluzji do
Boga. Autorowi tego tekstu ciśnie się na usta pytanie: to z kim toczona jest owa
walka o dusze ludzi?…
1:44:30
Znowu: prawdziwe wskazanie, że kontrola siłowa wymaga wielu zasobów, w tym
naszego zaangażowania, z jednoczesnym wskazaniem fałszywego źródła siły
ludzi – nie Boga i jego oddziaływania, ale „ewolucyjnej siły życia”.
1:48:20
Generalnie bardzo dobre w dziedzinie gospodarki zalecenia – zerwania z MFW,
Bankiem Światowym, rozwiązanie FED, rozwój alternatywnych walut i
niezależnych banków itd. Podobnie unikanie żywności GMO, czy też promowanie
badań nad niezależnymi źródłami energii.
1:51:00
Znowu stwierdzenie, że konflikt jako taki jest „zdrowy”, a tylko konflikt
nierozwiązany jest niezdrowy (w opinii autora tego tekstu konflikt po jego
rozwiązaniu przestaje już chyba być konfliktem – jeżeli już jakiś konflikt miałby

być pozytywny, to raczej przeciwne ogółowi postępowanie w duchu nauczania
Jezusa, czyli stanie po stronie pewnych wartości nawet wtedy, gdy jesteśmy
naciskani, aby czynić inaczej). Chwilę później jest wskazanie, jaki świat można
stworzyć, wskazanie wielu dobrych rad. Choć bez wspomnienia choćby słowem o
źródle zła, ze zrzuceniem wszystkiego na bankierów – którzy są tylko
przysłowiowymi „kukiełkami” w rękach innych, choć stosunkowo wysoko
postawionymi w hierarchii. Równie dobrze następnym razem marionetkami może
być wojsko, naukowcy czy politycy. Chodzi o ujawnienie wpływu prawdziwego
źródła zła – a tutaj opis dotyczy tylko narzędzi (ekonomia i finanse), a nie samego
sterującego i jego sług (działalności tajnych stowarzyszeń).
1:54:33
Wskazanie jako podstawowej zasady moralnej proponowanych zmian „zasady
nienaruszania”, czyli braku ingerowania w sprawy oraz rzeczy będące własnością
innych osób, z wyjątkiem prawa do samoobrony.
Jest to w praktyce rozwinięcie idei egoizmu, zwracania uwagi na siebie, a nie na
to, co się dzieje wokół – w tym nie ma tu słowa o walce duchowej, o której mówi
Biblia (m.in. w liście do Efezjan). Przyjęcie jako „…północy w moralnym
kompasie” zasady nie ingerowania oznaczałoby przyjęcie zasady IGNOROWANIA
TEGO, CO SIĘ DZIEJE WOKÓŁ – BO DO TEGO W PRAKTYCE BY SIĘ TO
SPROWADZAŁO. Bez wspomnienia o Bogu i zasadach moralnych opartych na
Biblii, jest to pośredni atak na Słowo Boże, które wymaga od nas określonych
reakcji – choć oczywiście w duchu łagodności (!). Jest to podobne zwiedzenie, jak
z pozoru szczytne idee humanizmu.
1:55:30
Bardzo wprowadzające w błąd, ćwierćprawdziwe stwierdzenie o tym, że to „…
rządy są odpowiedzialne za większość wojen, śmierci i zniszczenia na planecie” –
rządy są jedynie marionetkami tych, którzy za nimi stoją, ich przełożonych w
tajnych stowarzyszeniach. Jeżeli zlikwidowany zostanie jakikolwiek wpływ
państwa, jak głosi przywołany jako wzór Ludwig von Mises, wtedy pozostanie
wyłącznie prawo silniejszego. Oczywiście prawdą jest, że „w sensie pociągającego
za spust, a nie wydającego rozkaz” owszem, to rządy są odpowiedzialne za
większość mordów i wojen. Jednak całkowite usunięcie rządów oznacza anarchię,
przysłowiowe „wylanie dziecka z kąpielą”. Chodzi o społeczną kontrolę rządów, a
nie federację luźnych społeczności, które byłyby łatwe do kontroli przez „grube
ryby” (np. z tajnych stowarzyszeń) oraz nie byłyby w stanie w żaden sposób
przeciwdziałać możliwym nadużyciom (w myśl tej doktryny nie miałyby zresztą
takiego prawa, zgodnie z zasadą nieingerencji/ignorowania).
Nie ma tu również informacji o tym, co działoby się z osobami starszymi i
chorymi, które np. wymagałyby opieki. W tym systemie każdy musi być
samowystarczalny, a np. w przypadku kalectwa lub nieszczęśliwego wypadku i
kosztownej rehabilitacji, może nie uzyskać znikąd pomocy, zostać sam.
1:59:49
„Nie ma monopolu na przymus, istnieją zasady, lecz nie ma rządzących”

W tej ogólnie pozytywnej i pięknej wizji, w dużej części także prawdziwej, nadal
nie ma Boga, a jako kozioł ofiarny wskazani są finansiści – bez słowa o tajnych
stowarzyszeniach itd. Jeżeli nie ma rządzących, przynajmniej oficjalnie, to w
praktyce pojawią się rządzący nieoficjalnie. Jeżeli są oni obecnie, a ich kontrola
obejmuje również rządy, bankierów, media itd. (są oni owym nie ukazanym w
filmie prawdziwym wierzchołkiem piramidy), to usunięcie w tej sytuacji
oficjalnych rządów oznacza, że usunięta zostanie forma organizacji społeczeństw,
która na ten moment dopuszcza sytuację masowego buntu ludzi i wybrania
własnych przywódców, którzy przeciwstawią się tajnym grupom i naciskom (co
się też w niektórych krajach dzieje, jak np. w przypadku renacjonalizacji ropy w
Wenezueli). W proponowanym modelu nie byłoby to już możliwe.
2:00:45
„Torus przedstawia wzorzec dla społeczeństwa skupionego na integracji i pełni”
O co tu chodzi? Czy jest to test reakcji widza na zdanie bezsensowne z punktu
widzenia logiki? Owszem, piramida może obrazować pewną strukturę społeczną,
natomiast torus? Jeżeli już, to sześcian, aby pokazać, że ludzie są równi, bez
hierarchii. Metafory również mogą trafione i… nietrafione.
Rozwinięcie jest jeszcze bardziej zastanawiające:
„Konserwuje to co działa, ma wbudowany mechanizm samokorekty i innowacji by
utrzymywać równowagę”.
W opinii autora tego tekstu może być to sytuacja podobna do występującej w
niektórych opracowaniach naukowych, gdzie po wcześniejszej definicji pojęć, w
których popełniono błędy, zdania utworzone z użyciem tych pojęć przypominają
jedynie… bełkot. Choć z pozorami naukowości.
2:01:38
Jako wzór wskazana jest sztuka walki „bez przemocy”, aikido. Choć zastosowana
potencjalnie w samoobronie jest to jak najbardziej sztuka walki, zdecydowanie
FIZYCZNEJ, która wiąże się m.in. z potencjalnym łamaniem kości (dźwignie) lub
duszeniami.
Jezus uczył nas, aby wziąć ze sobą „miecz ducha i hełm zbawienia” – walczyć nie
mieczem ze stali, ale modlitwą. Bo „bój toczymy nie z krwią, nie z ciałem, lecz
(…) ze złymi duchami w miejscach niebieskich”. (List do Efezjan 6, 10-18).
2:02:25
Jest to przykład medytacji, techniki wschodniej otwierającej człowieka na wpływ
demoniczny, jeśli nie jest ona po prostu spokojnym posiedzeniem dla wyciszenia i
uspokojenia umysłu. Dodawanie uzasadnień, że aikido nie jest tak naprawdę
sztuką walki, ale „drogą do przekształcenia ludzi w jedną rodzinę”, rodzi w tej
sytuacji pytanie, kto stoi na czele tej rodziny – i czy aby na pewno chodzi tu o
rodzinę dzieci Bożych…
Oczywiście wymieszane jest to z prawdą, w sensie stosowania nieagresywnej siły.
Chrześcijanie nie powinni być „chłopcami do bicia”, sensowny jest również
argument, aby nie dawać pretekstu do wprowadzenia bardziej rygorystycznych
środków nacisku policji. Występuje wymieszanie prawdy ze zwiedzeniem,
podobnie jak we wcześniejszych partiach filmu.

2:03:48
Prezentowane jest jedno z największych zwiedzeń, znowu z odwołaniem do torusa
i punktu „bezruchu” – jest to wskazanie, że „naszym podstawowym kompasem
jest nasz duchowy, wewnętrzny głos”. Nie Słowo Boże, nawet nie zasady
moralne, ale wewnętrzny głos. Który np. ludziom bez zasad moralnych
podpowiada zdecydowanie co innego, niż tym z zasadami. Jest to oderwanie ludzi
o Boga i Jego nauk, a skierowanie ich ku „innym” podszeptom. Typowo szatańskie
zwiedzenie. Oczywiście z piękną muzyką w tle i w bardzo estetycznym otoczeniu.
Wierzący w prawdziwe Słowo Boże (a nie przekazy od „dobrych duchów”) wiedzą,
że jedynym DUCHOWYM przewodnikiem ludzi na ziemi powinien być Jezus
Chrystus, zgodnie ze słowami: „Jeden jest Bóg, i jeden pośrednik Boga i ludzi,
człowiek Jezus Chrystus” (1 Tym. 2, 5) oraz: „Ja jestem droga, prawda i żywot,
nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Jan. 14, 6). Jednocześnie
wszelkie inne formy „kierownictwa duchowego”, a w szczególności manifestacje
fizyczne połączone z przejęciem kontroli nad daną osobą – o czym wspomina
David Icke w zamieszczonym filmie – Biblia uczy, aby traktować jako manifestacje
demoniczne, mające miejce w celu zwiedzenia i manipulacji daną osobą.

Stąd postawmy sobie pytanie:
Do czego tak naprawdę nawołuje ten film, jeżeli mamy:
1. Przyjąć jako podstawową zasadę ignorancji,
2.
Zdemontować
istniejące,
najlepiej
zorganizowane
struktury
społeczne,
3. Jako „podstawowy kompas” naszego postępowania przyjąć duchowe
prowadzenie… NIEWIADOMEGO POCHODZENIA.

Na zakończenie pragnę powiedzieć, że w przeszłości ja również dałem się zwieść
pięknej prezentacji i naukowym wywodom Al Gore’a. Tym razem jednak stawka
może być jednak dużo wyższa, niż kontrola przemysłu i gospodarki poprzez
wprowadzenie limitów emisji CO2. Niezależnie od tego, jak przebiegać będzie
owa walka o dusze ludzi, o której wspomina film, warto pamiętać, że jako
chrześcijanie do pewnego stopnia możemy być spokojni, bo z góry wiemy, jak się
ona zakończy. Życzę nam wszystkim dużo opieki ze strony Jezusa Chrystusa w
tych potencjalnie zarówno interesujących, jak i trudnych czasach.