You are on page 1of 15

Lublin 2015-09-15

Andrzej Radomski

Narracja historyczna czy historyczna baza


danych?

W ostatnich latach w dyskursie filozoficznym, naukowym i


publicystycznym narasta krytyka modelu ekonomicznego,
politycznego
i
spoecznego
opartego
na
zasadach
1
neoliberalizmu , ktry dominuje/wa w wielu krajach wiata
poczwszy od lat 80-tych XX wieku. Najwaniejszym, jak si
zdaje, pretekstem dla wspomnianej kontestacji by/jest olbrzymi
kryzys gospodarczy trwajcy od roku 2008 (najwikszy od lat
30-tych XX wieku). Gwnym winowajc sytuacji kryzysowej w
wiecie wspczesnym zosta obwoany wanie neoliberalizm.
W Polsce rwnie w ostatnich latach narasta krytyka liberalizmu
zarwno jako ideologii i jako programu gospodarczego,
chocia (w oficjalnej propagandzie) jestemy zielon wysp,
ktrej wszystkie podstawowe wskaniki makroekonomiczne s
dodatnie. W polskich warunkach bowiem krytyka polityki
neoliberalnej dotyczy nieco innych kwestii i jest uwarunkowana
przez inne przyczyny. Chodzi bowiem o dalsz modernizacj
kraju (rozpoczt po roku 1989). Dotychczasowy jej model
wyczerpa swoje moliwoci gdy by oparty na wzorcach
neoliberalnych (twierdz jego krytycy). Proponowane s zatem
nowe wizje.
Humanici i badacze spoeczni rwnie wczyli si w
oywion dyskusj nad kierunkami dalszego rozwoju naszego
1 Tytuem przykadu mona tu wskaza na cztery gone prace: Michael Hardt,
Toni Negri: Imperium, Guy Standig: Prekariat, Thomas Piketty: Ekonomia
nierwnoci, Chris Harman: Kapitalizm Zombi. Globalny kryzys i aktualnoc myli
Marksa

kraju. Wan rol w pchniciu na nowe tory rozwoju Polski moe


odegra (postuluj) wiedza historyczna. Dodajmy od razu
reinterpretacja
dominujcej
w
gwnym
nurcie
historiograficznym wiedzy. Tylko bowiem nowe spojrzenie na
dzieje Polski (zwaszcza nowoytnej i najnowszej): alternatywne
bd kontrfaktyczne moe sta
si wanym elementem
wiadomoci spoecznej, ktra na nowo zdefiniuje priorytety i
sposoby dalszej modernizacji.
Pord nowych propozycji odczytania dziejw Polski na
czoo wysuwaj si dwie autorstwa badaczy modszego
pokolenia, a mianowicie: Jana Sowy i Andrzeja Ledera. Nie s
oni profesjonalnymi historykami. Nie prowadz klasycznych
bada rdowych, za pomoc ktrych mona dokona rewizji
wielu faktw i procesw. Swoje propozycje historiograficzne
buduj poprzez zastosowanie okrelonych teorii do analizy
procesu dziejowego oczywicie skoncentrowanego wok
polskich spraw. Jednym sowem buduj nowe narracje
historyczne
-z jasno zaznaczonym przeznaczeniem (dla
przyszych przeobrae w Polsce).
Majc na wzgldzie wspomnian przed momentem
okolicznoc mona postawi pytanie czy ich usiowania maj
szans powodzenia tj. czy w wiecie wspczesnym istniej
przesanki dla uksztatowania si wsplnotowych przekona (na
kanwie narracji czy metanarracji historycznych w tym
przypadku) motywujcych okrelone dziaania w skali masowej?
Istnieje bowiem pogld odmienny zupenie inaczej
konstruujcy konstytutywne cechy rzeczywistoci wspczesnej,
ktrej cech charakterystyczn ma by druga tytuowa
kategoria czyli: baza danych. Sprbujmy udzieli na nie
odpowiedzi.
1. Nauka zaangaowana
owych struktur dugiego trwania, ktre nie zawsze s
uwiadamiane przez og2. Stanowi one swoist gramatyk
2 Fernand Braudel, Gramatyka Cywilizacji, Oficyna Naukowa, Warszawa 2006, s.
62

cywilizacji, ktra realizuje si i przejawia w rnych praktykach


przez wiele, wiele lat.
Poznaska kulturoznawczyni i filozofka kultury Anna Paubicka
(inspirujc si myl Braudela) zauwaa, e w myleniu o
wiecie (zarwno filozoficznym, jak i tym naukowym) te mona
dostrzec takie wtki czy metody, ktre maj charakter dugiego
trwania i skadaj si na gramatyk nauki zachodniej. W
perspektywie
spoeczno-regulacyjnej
koncepcji
kultury 3
(uzupelnionej o pojcie wzorw kultury Ruth Benedict)
artykuuje dwie takie cechy nauki europejskiej, ktre
niezmiennie maj trwac jeszcze od czasw antycznych. S to
postawa czowieka zaangaowanego w realizacj obranych
wartoci i postawa czowieka przygldajcego si wiatu.
Odpowiednio
towarzyszy
temu
dualizm
mylenia:
fenomenologicznego oraz racjonalnego (ten ostatni moe mie
charakter teoretyczny lub/i praktyczny) 4. w dualizm stanowi,
zdaniem Paubickiej, o swoistoci kultury europejskiej (a pniej
Zachodniej) i jej sile. Sia wiedzy naukowej uwaa Paubicka
braa si z poczenia refleksji teoretycznej z nastawieniem
praktycznym. Badacz mg oczywicie zadowoli si ogldem
rzeczywistoci. Jeli jednak chcia interweniowa w wiat to
korzysta z refleksji teoretycznej nad przedmiotem swej
interwencji.
W wiecie ponowoczesnym dostrzega Paubicka powrt do
mylenia fenomenologicznego oraz odejcie od refleksji
teoretycznej nad danym wycinkiem bytu i prby jego
naprawiania za pomoc wiedzy czysto praktycznej. Taka
postawa, zdaniem Paubickiej, moe powodowa nieskuteczno
naszych dziaa tak, jak ma to miejsce w przypadku prb
wyjanienia obecnego kryzysu gospodarczego i zaradzenia mu.
Badaczka poznaska wskazuje, e wielu badaczy chce
zrozumie zaamanie si rynkw finansowych po roku 2007 bez
jasno wyartykuowanej teorii. Oznacza to (na dalsz met)
degradacj wiedzy naukowej i zrwnanie jej z innymi rodzajami
3 Jej podstawy stworzy Jerzy Kmita
4 Anna Paubicka, Gramatyka kultury europejskiej, Oficyna Wydawnicza Epigram,
Bydgoszcz 2013, s. 17

wiedzy, a take obnienie statusu naukowca, a w kocowym


rozrachunku utrat tosamoci przez kultur Zachodu 5 (poprzez
nadwerenie wanego elementu jej gramatyki).
Andrzej Leder i Jan Sowa chc zasadniczych zmian we
wspczesnej Polsce. Uwaaj, e wiedza historyczna moe by
wanym instrumentem w ich uzasadnianiu i wskazywaniu
nowych celw i wartoci. Dotychczasowe dzieje Polski
przepisuj przy uyciu modnych ostatnio nurtw filozoficznych
oraz wybranych teorii z humanistyki i nauk spoecznych. Ich
zastosowanie do zastanego korpusu wiedzy historycznej daje
nowe narracje.
W przypadku Andrzeja Ledera bd to z kolei: pole
symboliczne, imaginarium, fantazmat (do tego dochodzi jeszcze
lacanowsko-ikowska transpasywanoc) . Wszystkie te trzy
kategorie s ujmowane w duchu psychoanalitycznym. Leder
uywa ich w znaczeniu, ktre nadali im odpowiednio: Ch. Tylor
i J. Lacan. Imaginarium to dla niego: okrelone wyobraenia
majce czsto charakter dugiego trwania. Ich zbir tworzy
uniwersum, inaczej: pole symboliczne dla dziaania i
funkcjonowania danej wsplnoty. Fantazmat z kolei to
konstrukcja podmiotu wizja celw i oczekiwa wobec rnych
podmiotw. Wspomniane trzy kluczowe kategorie maj
charakter
na
poy
nieuwiadamiany 6.
Konstrukcje
fantazmatyczne mog take stanowic rdze imaginariw.
Gwn tez, jak stawia Leder w interesujcej nas tutaj
ksice jest twierdzenie, e w Polsce w latach 1939-56 dokonaa
si rewolucja, ktra zniszczya dominujce do tego czasu pole
symboliczne i skadajce si na imaginaria (folwarczne i
romantyczne, jak je nazywa) i stworzya podstawy nowego.
Jednake rewolucja owa nie bya dzieem Polakw tylko obcych
sil: Niemcw i Rosjan. Wspomniana rewolucja zacza okres
modernizacji Polski, ktry trwa do dnia dzisiejszego. Stworzya
5 Tame s. 208-211
6 Andrzej Leder, Przeniona rewolucja. wiczenie z logiki historycznej, wyd.
Krytyki Politycznej, Warszawa 2014, s. 12-13

ona podstawy dzisiejszej klasy redniej bdcej motorem


przemian politycznych i gospodarczych po roku 1989.
Z uwagi na to, e rewolucja lat 1939-56 bya przede
wszystkim obcym dzieem to nie istnieje w wiadomoci
spoecznej (lub jest sabo obecna). Dlatego Leder nazywa j:
przenion
rewolucj
(wypart,
nieuwiadamian
czy
koszmarem). wiczenie z logiki historycznej, jakie proponuje na
kartach swej pracy polegaoby wic na wydobyciu z
niewiadomoci tej rewolucji i konsekwencji, jaka staa si jej
udziaem (cznie z pytaniem: dlaczego s one nieobecne w
zbiorowej pamici?)7.
Leder zauwaa, e w dominujcym po roku 1989 w Polsce
liberalno-demokratycznym imaginarium nie ma miejsca na
figury graniczne i silne symbole budzce ostre emocje. W
rezultacie klasa rednia jest pozbawiona swej tosamoci.
Trudno bowiem wyobrazi sobie, jak twierdzi, aby mona byo
gono mwic, e pierwotna akumulacja kapitau (pocztek
kapitalistycznej modernizacji) dokonaa si, jak to okrela, po
ydowskim trupie lub/i grabiey paskich dworkw (pokosie
reformy rolnej)8. W rezultacie nastpio swoiste odrodzenie
folwarczno-szlacheckiego
imaginarium,
ktre
to
mona
zaobserwowa, zauwaa, w stosunku kadry zarzdzajcej do
pracownikw w firmach i korporacjach (zarzdcy folwarku i
podlegli im wyrobnicy)9. W podsumowaniu stwierdza: trzeba
postawi
pytanie:
czy
rzeczywicie
mona
pasywnie
dowiadczy rewolucji i emancypacji? Inaczej mwic, czy
naprawd mona si wyemancypowa przez sen i we nie? Czy
mona na podstawie takiego dowiadczenia stworzy
wiadomie
projekt
nowej
podmiotowoci
politycznej?
Wypracowac i nadac legitymacj takiemu zespoowi symboli,
ktre pozwol uzyskac orientacj w tworzcym si globalnym,
wiatowym rodowisku10.
7 Tame, s.6
8 Tame, s. 92
9 Tame, s. 100
10 Tame, s. 189

Narracja Jana Sowy oparta jest na interpretacji licznych


faktw i procesw, jakie miay miejsce w Polsce i Europie od co
najmniej czasw nowoytnych (niekiedy autor siga jeszcze
dalej do: antyku i redniowiecza). Swe pogldy krakowski
badacz wykada w trzech monografiach 11. Dla potrzeb
niniejszego tekstu skupi si na dwch ostatnich jego ksikach
- powizanych ze sob merytorycznie i ideologicznie.
Jan Sowa swoje badania sytuuje w rozlegej przestrzeni
historycznej. Swj projekt okrela jako: unidyscyplinarny czy
wrcz postdyscyplinarny. Kluczowymi kategoriami staj si:
habitus (Pierre Bourdieu), pojcie fantomu (Ernst Kantorowicz),
kategoria dugiego trwania (Fernand Braudel), geograficzny
holizm (Immanuel Wallerstein), fantazmat (Lacan, Laclau) oraz
postkolonializm (Fanon, Said). Jednym z gwnych celw jest dla
niego: uzupenienie luki, jak w polskiej myli spoecznej
stanowi brak systematycznej i kompleksowej reinterpretacji
polskiej historii spoecznej, kulturowej, gospodarczej i
politycznej czy te, mwic oglnie, polskiego habitusu przy
wykorzystaniu takich narzdzi teoretycznych jak studia
postkolonialne,
teorie
zalenoci,
teologia
polityczna,
psychoanaliza oraz teoria hegemonii. To wic prba przepisania
faktw i narracji, ktre s powszechnie znane, interpretowane
jednak w mojej opinii w niekompletny, a czasami bdny
sposb12.
Jednake nadrzdnym celem Sowy jest zarysowanie nowej
pro-przyszociowej narracji, wynikajcej z niezgody autora na
dominujcy w III RP liberalny ustrj polityczny i gospodarczy. W
swej opowieci: Fantomowe ciao krla przygotowuje niejako
grunt pod propozycj swoistej trzeciej drogi dla Polski, ktr
werbalizuje w swej ostatniej ksice: Inna Rzeczpospolita jest
moliwa (ale o tym nieco pniej).

11 Ciesz si, pny wnuku! Kolonializm, globalizacja i demokracja radykalna


(2007), Fantomowe ciao krla. Peryferyjne zmagania z nowoczesn form (2011),
Inna Rzeczpospolita jest moliwa (2015)
12 Jan Sowa, Fantomowe ciao krla. Peryferyjne zmagania z nowoczesn form,
Universitas, Krakw 2011, s. 34

Gwn tez jak stawia w Fantomowym ciele krla jest


stwierdzenie, e I Rzeczpospolita bya czym w rodzaju fantomu
w znaczeniu: czym urojonym13. Droga, ktr obrali Polacy i
inne kraje tzw. Europy rodkowo-wschodniej (polityka, ideologia
i gospodarka) stanowia, dowodzi, swoist aberracj w stosunku
do tego co dominowao w Europie Zachodniej. Efektem tego by
upadek pastwa szlacheckiego i tragedia rozbiorw. Co
najwaniejsze, twierdzi Sowa, peryferyjnoc
(ustrojowa,
ekonomiczna i kulturowa) jaka staa si udziaem wczesnej
Rzeczpospolitej utrzymuje si nadal i w dzisiejszej Polsce mimo jej formalnej integracji z Zachodem.
W ksice: Inna Rzeczpospolita jest moliwa argumentuje,
e III RP powinna obrac inn drog rozwoju ni t, ktr kroczy
po roku 1989. Wskazuje na dobrze wszystkim znane problemy
kraju, typu: bezrobocie, migracja, kryzys demograficzny,
degrengolada moralna Kocioa katolickiego, wzrastajca liczba
prekariuszy i propaganda sukcesu wadzy. Ponadto: Polska to
ciao okaleczone i z tego powodu niemogce znale sobie
miejsca we wspczesnym wiecie. Okaleczone przez XX wiek
brakiem
jakichkolwiek
mniejszoci
i
zatrwaajc
homogenizacj kulturow. Okaleczone przez epoki dawniejsze
brakiem silnego mieszczastwa, miejskiego proletariatu i
nowoczesnego rozwoju14. Uwaa dalej, e drogi modernizacji
oparte na konserwatywnej nostalgii (za I Rzeczpospolit) oraz
imitacyjnym, jak to okrela, liberalizmie okazuj si lep
uliczk15. Std proponuje pewnego rodzaju trzeci drog. Jest
ona oparta na dziedzictwie Solidarnoci z lat 1980-81. I
Solidarnoc postrzega si zwykle, jako ruch walczcy o
niepodlegoc - natomiast pomija si jej postulaty dotyczce
gospodarki czy kwestii ustrojowych. Narracja, ktr buduje
Sowa odgrzebuje te zapomniane dzisiaj aspekty tego ruchu z
pocztku lat 80-tych ubiegego stulecia. Jej zasadniczymi
13 Tame, s. 38
14 Jan Sowa, Inna Rzeczpospolita jest moliwa, Widma przeszoci, wizje
przyszoci, Warszawa, s. 11
15 Dowodzi, e kopiujemy wzorce, ktre na Zachodzie s ju przestarzae i
uwaane za wrcz szkodliwe (s. 21)

elementami maj by wsplnotowoc, wsplna wasnoc (dobro


wsplne), samorzdnoc: W hasach przywiecajcych
transformacji ustrojowej pocztku lat 90-tych ubiegego stulecia
nie byo ju mowy o pracowniczej demokracji, spoecznej
kontroli nad rodkami masowego przekazu czy wsplnym
dobru16. To jest wanie dziedzictwo Solidarnoci, ktre zostao
przenione (odwouje si w tym punkcie do Ledera) i powinno
si ono sta podstaw nowego imaginarium spoecznego 17.
2. Polityka historyczna a desymbolizacja kultury
Jan Sowa i Andrzej Leder
interpretujc dzieje Polski
argumentuj (za Braudelem), e mona w nich wykryc pewne
stabilne cechy ( na przestrzeni kilkuset lat), ktre odrniay
nas od pastw zachodnioeuropejskich. Zarwno jeden, jak i
drugi uwaaj, e byy one (np. gospodarka folwarcznopaszczyniania, demokracja szlachecka, saba wadza
centralna czy brak silnego mieszczastwa) przyczyn
zacofania Polski, a pniej jej upadku. Co wicej,
argumentuj, e niektre z nich przetrway do dnia
dzisiejszego w zbiorowej wiadomoci. Zidentyfikowanie
owych wad jest podstaw do budowy nowych narracji, ktre
by mogy zmobilizowa Polakw do gbokiej modernizacji i
szukania rozwiza polepszajcych stan gospodarki, ycia
politycznego czy codziennego. Jednym sowem nowe narracje
odwoujce si do historii maj ukazywa nowe wartoci,
cele, reguy, ktre masowo respektowane mog zmieni
oblicze tej ziemi. Mamy wic tu do czynienia z nauk
angaujc si w procesy emancypacyjne (od dominujcych
wzorw). W zwizku z powyszym mona zadac sobie
pytanie: czy
projekt obu
Panw ma szanse na
urzeczywistnienie? To pytanie od razu mona skwitowa
stwierdzeniem, e przecie przyszoci nie da si przewidzie
wic odpowied na nie bdzie miaa mniej lub bardziej
spekulatywny charakter. Niekoniecznie jednak musi tak by.
Jeli bowiem przyjmiemy za dobr monet argumenty Anny
16 Tame, s. 180
17 Tame, s. 179

Paubickiej, e wszelka praktyczna interwencja w wiat moe


si znacznie uskuteczni jeli bdzie poprzedzona wiadomie
zakadan wiedz teoretyczn tj. wysuwane propozycj
nowego urzdzenia wiata (w tym wypadku polskiej
rzeczywistoci) bd tak dobieray okrelone parametry aby
nie byy one w sprzecznoci z dominujcymi obecnie
trendami (opisywanymi przez rne dyscypliny naukowe czy
refleksj filozoficzn) to z du doz prawdopodobiestwa
mona bdzie wyrokowa na temat ich szans na realizacj.
Przyjrzyjmy si zatem owym trendom tak jak one s
widziane w gwnym nurcie wspczesnej nauki i filozofii.
Zostan one ukazane w dwch oddzielnych czciach.
Jeli wemiemy pod uwag refleksj nad stanem kultury
zachodniej (gdy to ona jest punktem odniesienia dla
polskich spraw) to w paru punktach jest ona zasadniczo
zgodna, a mianowicie: a) zanika rola uniwersalistycznych
religii (katolicyzmu, prawosawia i sekt protestanckich) w
ksztatowaniu wiadomoci spoecznej, b) podobnie ma si
rzecz z wielkimi narracjami (ideologiami, wiatopogldami),
c) staj si one prywatn spraw poszczeglnych jednostek,
d) kurczy si take tzw. kultura symboliczna (pot. duchowa),
jej
wartoci
rwnie
przestaj
by
powszechnie
respektowane, e) coraz bardziej uwidacznia si dominacja
technologii ju nie tylko w gospodarce, lecz take w innych
praktykach
spoecznych,
f)
Technopol
zaczyna
monopolizowa rwnie sfer symboliczn poprzez prby
narzucania jej swoich idei, g) zachwala si indywidualizm
ycia i przekona oraz postawy konsumpcyjne , h) w
spoeczestwie przewaaj tzw. wizi sabe (chwilowe), i)
propaguje si polityk rnicy, kult marginesw, zachwala
pluralizm i dowartociowuje rnego typu mniejszoci
(etniczne, religijne czy seksualne), j) nastpuje kryzys polityki
i autorytetw, k) nauka przestaje by wyrnionym rodzajem
wiedzy, dowartociowuje si sztuk, l) przewaa postawa
autokreacji nad solidarnoci spoeczn, m) kreli si wizj
wiata bez fundamentw (aksjologicznych, filozoficznych i
naukowych),
n)
upowszechnia
si
idea
wiata:
zdecentralizowanego, hybrydalnego i wrcz chaotycznego.
Zaprezentowane powysze (hasowo z koniecznoci) cechy

wspczesnej zachodniej kultury okrela si najczciej


mianem: ponowoczesnoci ksztatujcej si gdzie od lat
60-tych XX wieku.
Jeli mielibymy ukazac jak jedn ide gwn
ponowoczesnoci, a przynajmniej perswadowan zaciekle
wpywajc decydujco na ksztat poszczeglnych dziedzin
rzeczywistoci to mona zaryzykowa stwierdzenie, e byby
to projekt kultury bez symboli. Jest on postulowany przez
gwne orientacje mylowe (filozoficzne i naukowe) drugiej
po. ubiegego stulecia, a mianowicie poststrukturalizm i
neopragmatyzm
(zbiorczo
etykietowanych
jako:
postmodernizm).
Postmodernici
i ich
sojusznicy argumentuj,
e
wczeniejsze epoki kulturowe (jak chociaby ich chopiec do
bicia, czyli modernizm) charakteryzowa/y si pewnego
rodzaju przymusem mylowym wynikajcym z narzucania
okrelonych przekona caemu spoeczestwu (symboli w
jednym ze znacze tego terminu). Tak cech miay min.
jzyk i kultura. Byy one swoist wadz, ktra
uprzedmiotowiaa bycie i czowieka, ustanawiaa centra i
peryferie, dzielia ludzi na swoich i obcych, lepszych i
gorszych, ustanawiaa kanony komunikacji i reprezentacji.
Postmodernici
propaguj
postaw
antyfundamentalistyczn,
antyreprezentacjonistyczn,
antyetnocentryczn i nominalistyczn. Ta ostatnia cecha jest
tu kluczowa bowiem wspomniani myliciele i uczeni
uwaaj, e kada jednostka jest bytem niepowtarzalnym, e
kada wypowied (szeroko rozumiana) jest jedyna w swoim
rodzaju, e kady byt jest zbiorem rnic (istniej tylko
rnice). Jednym sowem nie istnieje jzyk i kultura jako byty
ponadjednostkowe. Wypowiadaj tedy wojn wszelkim
przejawom opresji jaka nas spotyka ze strony jzyka, kultury
czy powiedzmy historii. Ta nominalistyczna postawa pociga
zatem walk z symbolami i przyczynia si do desymbolizacji
kultury. Czy i na ile jest moliwa kultura, a raczej naleaoby
zapyta wiat bez symboli nie bdzie przedmiotem dalszych
uwag. Wystarczy jedynie stwierdzi istnienie takiej tendencji

zarwno w sferze projektw, jak i ju zaznaczajcej si


praktyki w rnych dziedzinach ludzkiej rzeczywistoci.
3. wiat jako baza danych
Obok refleksji postmodernistycznej prbujcej opisac i
interweniowa w wiat nazywany (nie tylko przez nich)
ponowoczesnym
mamy
do
czynienia
z
prbami
dowodzcymi, e ponowoczesna rzeczywistoc jest pomau
zastpowana przez inny wiat, ktry wyrodzi si z
technologii:
cybernetycznych,
elektronicznych,
informatycznych czy telekomunikacyjnych. Najwaniejszymi
jego cechami maj by: a) cyfrowy charakter, tj. jego
elementy takie, jak np. niektre urzdzenia, roboty,
automaty, itp. s sterowane przez odpowiednie programy,
ktrych kod mona sprowadzi do binarnego ukadu dwch
cyfr (1-0), b) wirtualnoc poszczeglne elementy owej
rzeczywistoci nie maj ju charakteru fizycznego tylko
istniej
w
cyberprzestrzeni (te
jest cyfrowa),
c)
interaktywnoc uytkownik moe zmieniac zawartoc
wytworw cyfrowych, d) pojawienie si alternatywnego
wiata Internetu, ktry zaczyna wypiera stare fizyczne
praktyki, e) rozwj spoeczestwa, w ktrym wiodc rol
odgrywa produkcja, wymiana i konsumpcja informacji
(spoeczestwo wiedzy), e) usieciowienie spoeczestwa
(dziki internetowi), f) informacja i Internet rewolucjonizuj
dotychczasowe
praktyki,
wprowadzaj
nowe
formy
komunikacji, przekazu treci, organizacji pracy, nauki i
zabawy, g) zaczyna rodzic si planetarna wsplnota, a raczej
naleaoby powiedzie siec rnych wsplnot, h) trac na
znaczeniu
organizacje
pastwowe,
nastpuje
kryzys
demokracji
parlamentarnej
i
dotychczasowych
form
przywdztwa politycznego, i) zmienia si charakter wadzy,
ktra przenosi si do sieci.
Z punktu widzenia rozwaanej tu problematyki niezwykle
istotna jest nowa kategoria, za pomoc ktrej prbuje si
konceptualizowac wiat, ktrego cechy zasadnicze (jak si

wydaje) w tym fragmencie zostay zaprezentowane. T


kategori jest: baza danych. I ma ona podkrela
fundamentaln odmiennoc wiat Informacjonalizmu (gdy
tak czsto go si okrela) w stosunku do tych
funkcjonujcych do tej pory (obok wspomnianego cyfrowego
czy wirtualnego charakteru). Mona j rozpatrywa w
aspekcie ontologicznym i powiedzmy metodologicznym.
Pojcie wiata jako bazy danych upowszechni w nauce
Lev Manovich. W swej najgoniejszej monografii: Jzyk
nowych mediw pisze: Po tym jak powiec , a potem film,
uprzywilejoway narracj jako gwn form kulturowej
ekspresji wspczesnoci, epoka komputerowa wprowadza jej
korelat baz danych. Wikszoc obiektw nowych mediw
nie opowiada adnych historii, nie maj one ani pocztku, ani
koca; nie wystpuje w nich aden rozwj, ktry tematycznie,
formalnie albo jeszcze inaczej zorganizowaby ich elementy w
sekwencje. S one raczej zbiorami indywidualnych czci
skadowych, z ktrych kada ma takie samo znaczenie jak
pozostae18.
W znaczeniu ontologicznym propozycj Manovicha mona
wyartykuowa nastpujco: wiat Informacjonalizmu stanowi
jedn
wielk
baz
cyfrowych
danych,
ktra
jest
niehierarchiczna, nielinearna, pozbawiona fundamentw i
istniejce poza czasem i przestrzeni. W aspekcie
metodologicznym mona j ujc nastpujco: nie da si
przedstawi bazy danych (ani jej fragmentu) w postaci
spjnej, niesprzecznej i linearnej narracji. Kada taka prba
bdzie tylko dorzuceniem kolejnego elementu do ju
istniejcego zbioru. Aby jeszcze bardziej ta intuicja staa si
zrozumiaa posu si konkretnym przykadem co prawda
literackim, lecz nie ma to wikszego znaczenia.
Oto u zarania, jak to okreli Manovich, epoki
komputerowej (czy szerzej: wiata Informacjonalzimu)
ukazaa si dwutomowa ksika autorstwa Milorada Pavica
zatytuowana:
Sownik
Chazarsk
(1984).
Tradycyjnie
moglibymy j zaklasyfikowa jako powiec historyczn.
18 Lev Manovich, Jzyk nowych mediw, Wydawnictwa Akademickie i
Profesjonalne, Warszawa 2006, s. 333

Niestety nie przypomina ona ani powieci klasycznej, ani


nawet postmodernistycznej (chocia do tej ostatniej mona
by j z pewnymi zastrzeeniami zaliczy).
Pierwotnie zamierzeniem autora bya rekonstrukcja
podobnego sownika z roku 1691 (te powiconego
Chazarom). Niestety aden egzemplarz nie dotrwa do
naszych czasw. Pavic wobec niemonoci odtworzenia
pierwowzoru postanowi umieci w swoim dziele wszystkie
informacje, jakie istniej o tym redniowiecznym ludzie.
Uszeregowa je w kolejnoci alfabetycznej i powsta w ten
sposb leksykon. Skada si on z dwch tomw (mskiego i
eskiego). adna chronologia nie jest tu zachowana. Hasa
mona czytac w dowolnej kolejnoci. Co wicej, ksika ma
charakter dziea otwartego i moe by cay czas uzupeniana
o nowe hasa. Jest wic po prostu baz danych i jednoczenie
konsekwencj, jak mona sdzic, niepowodzenia czy
niemoliwoci skonstruowania tradycyjnej narracji o tym
ludzie bd kadym innym (w sumie na kady temat).
Zauwamy (przy okazji), e kilka lat po premierze dziea
Pavica podobn drog poszed Ryszard Kapuciski. Nie
mogc ju ogarn wiata zacz pisa Lapidaria: [] w
naszym wiecie, ju tak rozronitym, tak ogromnym, a
zarazem coraz bardziej chaotycznym i trudnym do objcia, do
uporzdkowania, wszystko zmierza w stron wielkiego
collageu, w stron lunego zbioru fragmentw, a wic w
stron lapidarium19.
4. Narracja historyczna czy historyczna baza danych? Wnioski
Przejdmy ju do udzielenia odpowiedzi na tytuowe
pytanie. Bdzie ono skadac si z kilku krokw. Jak we
wstpie zaznaczyem nie jest moliwa definitywna
odpowied na tak sformuowane pytanie. Rzecz dotyczy
bowiem predykcji.
Moemy jedynie zauway, e a)
Propozycje Ledera i Sowy s z ducha modernistyczne i to
w dwojakim sensie po pierwsze bowiem maj charakter
wielkich narracji, po drugie maj wbudowane, jak si zdaje,
19 Ryszard Kapuciski, Lapidaria, Czytelnik, Warszawa 2007

zaoenie, e Polacy s na etapie modernizacji i std jest


moliwa mobilizacja caego (bd wikszej czci)
spoeczestwa wok celu czy wizji, ktra kreli
wspomniana narracja historyczna, b) w rzeczywistoci we
wspczesnej Polsce moemy mwic o wspwystpowaniu
trzech
faz
rozwoju
spoecznego:
nowoczesnej,
ponowoczesnej i informacjonalistycznej. Wystpuj one
rwnolegle, cieraj si ze sob, czasem wchodz w ostre
konflikty i s rwnie mocno propagowane, c) jak pokazuj
badania socjologiczne, wyksztaceni mieszkacy duych
miast yj ju na sposb ponowoczesny, modzie z kolei
partycypuje w wikszoci w wiecie Informacjonalizmu
(dobitnie to polskim politykom pokazaa walka o ACTA), d)
w ponowoczesnoci, a zwaszcza w Informacjonalizmie
ludzie sami urzdzaj sobie wiat, tworz si nowe
praktyki , ktre nie potrzebuj ju uprawomocnienia ani
tym
bardziej
waloryzacji
(ideologicznej
czy
wiatopogldowej) odwoujcej si do historii, e) wirtualne
wiaty powstae w cyberprzestrzeni, w ktrych coraz
czciej przebywamy swojej tosamoci nie budoway
przez odniesienie do symboli z przeszoci (np. tosamoc
figury cyborga nie uksztatowaa si z jakiejkolwiek narracji
historycznej), f) jeli spotyka si jakie wartoci, ktre s
powszechnie respektowane to wywodz si one gwnie z
Technopolu natomiast ich realizacja jest spraw
indywidualn kadej osoby, g) podobnie ma si rzecz z
wiedz historyczn. Cae dziedzictwo historyczne jest w
przyspieszonym tempie dygitalizowane, a nowe wytwory
maj ju tylko charakter cyfrowy i staj si (wsplnie)
jedn wielk baz cyfrowych danych historycznych, na
ktrych uytkownik moe dokonywa rnego typu
operacji (np. miksu, remiksu, kolau, itp.). Ograniczeniem
jest ju chyba tylko ludzka wyobrania. Jeli zgodzimy si z
powyszymi pogldami to nie wida realnych moliwoci
powodzenia planu: Ledera-Sowy.