You are on page 1of 3

Test pochodzi z serwisu autosportivo.

pl

Co łączy ze sobą takie pojazdy jak np. Skoda Octavia, Audi A4 czy Volvo V70?
Każdy z nich można zamówić w wersji pseudo terenowej, z podwyższonym
zawieszeniem, napędem na cztery koła i zestawem plastikowych nakładek
mających za zadanie nadać bardziej bojowy wygląd. Czy jest sens budowania
takich pojazdów? Większość z nas zna powiedzenie – co jest do wszystkiego to
jest do niczego. Czy takie pojazdy to kolejna ściema marketingowa czy też
wnoszą coś pozytywnego do świata motoryzacji? Postaramy się znaleźć
odpowiedź na te pytania testując Skodę Octavię Scout 1.8 TSI.

Patrząc z zewnątrz na Skodę Octavię Scout dosyć szybko można się przekonać, iż
kilka wspomnianych nakładek oraz lekko podwyższone (ok. 4 cm) zawieszenie
nadają temu auto nieco bardziej agresywnego charakteru. Standardowo
montowane są też aluminiowe felgi z oponami 225/50 R17. Moim zdaniem bardzo
dobrze wygląda przód pojazdu – duże światła przednie (bardziej wyraziste w
modelach po ostatnim liftingu) wraz z montowanym tylko w Scoucie zderzakiem z
tworzywa sztucznego o podwyższonej wytrzymałości, z okrągłymi halogenami
oraz atrapą w formie plastra miodu tworzą udane połączenie. I tak naprawdę są
to największe różnice między Scoutem a zwykłymi odmianami Octavii (tył i boki
pojazdu, jeśli nie liczyć plastikowych nakładek, są identyczne). Generalnie,
sylwetka Octavii Scout może się podobać a posiadacz pojazdu nie będzie miał
wrażenia iż jeździ samochodem takim samym jak inni.

Wnętrze pojazdu to już praktycznie kopia tego co możemy zobaczyć w zwykłych


wersjach Octavii. Jedynie uchwyt przed pasażerem zdradza nam większe
możliwości terenowe tego samochodu – aczkolwiek sens montowania tego
dodatku jest moim zdaniem dość wątpliwy. Co do samego wnętrza – jest
przestronne, wykonane z dobrych materiałów, solidnie zmontowane - cieszy
postęp jaki Skoda poczyniła w tej dziedzinie w ciągu ostatnich kilku lat. O ile
pierwsze Octavie dość wyraźnie różniły się In minus od swych braci ze znaczkiem
VW to wnętrze obecnego modelu z powodzeniem mogłoby „ obsłużyć” również
Golfa. Kierowca i pasażer z przodu mają sporo przestrzeni, na tylnej kanapie
także nie można narzekać – jedynie szerokość wnętrza jest nieco ograniczona. Za
to bagażnik to ekstraklasa – 605 litrów pojemności to wynik jakiego mogą Skodzie
pozazdrościć inni producenci. Dzięki temu posiadacze Skody Octavii nie muszą
się zbytnio ograniczać przy pakowaniu rzeczy na urlopowe wojaże.

Do napędu naszej testowej Skody służył silnik benzynowy, turbodoładowany o


pojemności 1.8 litra i mocy 160 koni mechanicznych. Uznawany jest on
powszechnie za jeden z najlepszych silników w swojej klasie, co potwierdziło się
też podczas naszego testu. Dzięki podwójnemu doładowaniu (kompresor
odpowiada za szybki przyrost mocy przy niskich obrotach a sprężarka załącza się
przy wyższych prędkościach obrotowych wału korbowego) przyspieszanie jest
płynne, nie pojawia się zjawisko turbodziury. 160 koni mechanicznych pozwalają
na przyspieszenie tego nielekkiego przecież pojazdu do 100 km/h w ciągu około 8
sekund, czyniąc Skodę bardzo żwawym samochodem. Co do zużycia paliwa to jak
zwykle najwięcej zależy od stylu jazdy – dość dynamiczna jazda w trasie to
zużycie poniżej 9 litrów, w mieście raczej trudno zejść poniżej 11 litrów
(aczkolwiek mocniejsze dociskanie pedału przyspieszenia spowoduje iż komputer
pokładowy będzie pokazywał zużycie nawet powyżej 15 litrów).

Z silnikiem bardzo dobrze współpracowała 6 biegowa skrzynia manualna. Drążek


zmiany biegów pracował dokładnie, z lekko wyczuwalnym oporem. Jedynie sama
gałka mogłaby mieć bardziej delikatny kształt.

Skoda Octavia Scout jest oferowana z napędem na cztery koła, realizowanym


poprzez system Haldex IV generacji. System pracuje bardzo szybko – rozdzielenie
momentu obrotowego pomiędzy osie następuje błyskawicznie co pozwala na
łatwe opanowanie pojazdu nawet w krytycznych sytuacjach. Podczas normalnego
użytkowania na przednie koła kierowane jest 98% momentu obrotowego,
natomiast jeśli zajdzie taka potrzeba to na tył może być przekierowane do 90% a
na jedno koło maksymalnie do 85% momentu.

Zawieszenie Octavii Scout jest nastawione bardziej na komfortowe podróżowanie


niż na szybkie pokonywanie zakrętów (co oczywiście nie jest też wykluczone,
przyzwyczaić się jedynie trzeba do wyżej położonego środka ciężkości i wrażenia
większych przechyłów nadwozia). Układ kierowniczy pracuje precyzyjnie i jest
dobrze skalibrowany jeśli chodzi o siłę potrzebną do obracania kierownicą. Jako
ciekawostka – samochód był wyposażony w system DSR – podpowiadający ruchy
kierownicą w przypadku wpadnięcia w poślizg. System, poprzez lekkie
szarpnięcie kierownicą, sugeruje kierowcy w którą stronę należy założyć kontrę
aby wyjść z poślizgu.

Testowany samochód miał wartość ponad 133 tys. złotych. Nie jest to oczywiście
mało, ale około 30 tysięcy kosztowało dodatkowe wyposażenie (np. system
multimedialny Columbus, tapicerka skórzana, otwierane okno dachowe,
reflektory ksenonowe i inne). Podstawowa wersja Skody Octavii Scout 1.8 TSI
kosztuje (bez promocji) 103 400 złotych. Niemniej jednak wersja ta posiada
wszystko co jest potrzebne do bezpiecznej i komfortowej jazdy.

Skoda Octavia Scout nie jest samochodem na widok którego mocniej zabije
serce. To nie jest ten typ pojazdu za którym oglądają się przechodnie. Jednak z
żalem oddawałem kluczyki po zakończonym teście. Dlaczego? Kilka testowych
dni przekonały mnie iż koncepcja auta „wszystko w jednym” sprawdza się
doskonale w przypadku Skody Octavii Scout. Mało tego – moim zdaniem jest to
samochód wręcz stworzony do jazdy po naszych drogach. Ma przestronne
wnętrze z ogromnym bagażnikiem, mocny i cicho pracujący silnik, dzięki
napędowi na cztery koła zapewnia świetną trakcję a komfortowe i podwyższone
zawieszenie umożliwia bezproblemowe przemieszczanie się po naszych
„wspaniałych” drogach.

A co do terenowych właściwości - no cóż żadna rewelacja, ale śliska łąka czy


większe pagórki nie stanowią większego problemu. Tak samo z resztą jak w
typowych SUV-ach (jak wiadomo większość z nich najtrudniejsze przeszkody jakie
pokonują to miejskie krawężniki).

Ubezpiecz swój samochód – ubezpieczeniahestia.eu