You are on page 1of 583

wiato pod wod

Autor: Maya
Tumacz: NocnaMara
Korekta: Toroj
Wersja PDF: Phoe
Paring: HP/DM

Rozdzia pierwszy
Chc Odnale Siebie Kadego Dnia

Choby zaraz
Ktra droga poprowadzi mnie dzi
Cho odpowiedzi brak
Na ulicach ycia odnale chc
Siebie sam
By uwierzy, e w labiryncie ycia
Znajd miejsce gdzie ja jestem sob
Chc choby zaraz
Ktra droga poprowadzi mnie znw
Cho odpowiedzi brak...1

Pograjc si w wodzie, Harry rozmyla o sobie. Albo... raczej nie o sobie. Myla o osobie,
ktrej odbicie widzia w oczach innych.
Harry Potter.
Chopiec, Ktry Przey.
Chopiec, ktry pokona Czarnego Pana.
Chopiec, ktrego zwycistwo okazao si porak, bo nie potrafi zapobiec jego odrodzeniu.
Poniewa to on wanie by rdem yciodajnej siy, dziki ktrej potwr narodzi si na
nowo, potniejszy ni kiedykolwiek.
Chopiec, ktrego czczono pomimo e nie potrafi nawet ocali swojego szkolnego kolegi.
Zwyke, bezradne dziecko, cigane przez Voldemorta, nie majce nikogo, kto by si o nie
troszczy.
Harry Potter Chopiec, Ktry Zawid.
Ten, dla ktrego wszyscy byli tacy mili. Ten, ktrego wszyscy tak aowali.
Tak jakby... przez cztery lata by gwnym bohaterem opowieci, a potem nagle sta si w niej
epizodyczn postaci; nieistotnym utrapieniem w obliczu pospnego widma wojny, toczcej
si za murami Hogwartu.

* Bartek Wrona Odpowiedzi brak

Kiedy przechodzi korytarzami, na zmczonych, penych napicia twarzach osb, ktre mija,
pojawia si wymuszony umiech. Niemal sysza ich myli biedny, skrzywdzony Harry, nie
moemy pozwoli, aby Harry czu si le...
Tak, jakby nadal by dzieckiem.
Przez ostatnie trzy lata kady prbowa robi wszystko, aby Harry Czu Si Lepiej.
Nie ma rzeczy bardziej okrutnej i bezwzgldnej ni lito. To uczucie, jakim obdarza si
kogo sabego, kiedy nie starcza ju si na pogard. Uczucie, ktre nie ma nic wsplnego z
mioci. cigany wspczujcymi spojrzeniami, przemyka si pod cianami, aby usi w
najdalszym kcie klasy, lub by wlizgn si do ka i ukry pod kocami.
Chcia uciec od tych wszystkich walentynek, ktre byy imitacjami hodu zoonego mu przez
Ginny Weasley na drugim roku. Od meczw quidditcha, w ktrych Krukoni i Puchoni
przegrywali, by Harry Potter mg upaja si wspaniaymi zwycistwami.
Harry prawie si ju z tym pogodzi. Skoro chc co dla niego robi, to po co ich
powstrzymywa? I tak nie dao si tego unikn, a walka z tym bya z gry przegrana.
A teraz jeszcze to.
Ostateczne upokorzenie, ostatni obraliwy gest w stron aosnej, skrzywdzonej istoty.
Kolejny Turniej Trjmagiczy, trzy lata po tamtym.
Pozwlmy Harryemu to zaatwi, pozwlmy Harryemu wygra, pozwlmy mu przekona
si, e nic zego si nie zdarzyo; potem bdziemy mogli klaska, a chopiec sierota bdzie
szczliwy. Czy to nie bdzie przyjemne?
Niemal rzuci im to w te wspczujce twarze. Ale jednak zrezygnowa, jak zwykle zreszt.
Jeli taka bya cena, jeli chcieli przekona si, czy odzyska ju rwnowag po
zmartwychwstaniu Voldemorta, i czy mog nareszcie zaj si swoim yciem... niech tak
bdzie.
Harry kocha niektrych z nich. Chcia, eby byli zadowoleni.
Zwyciy smoka. Przyj zaproszenie na bal od Parvati Patil i taczy z ni, dopki nie
oddalia si do swojego chopaka, Deana Thomasa. (Potem wypi troch wody, ktr Seamus
Finnigan zamieni w rum. Tylko tyle, aby ogarno go litociwe zobojtnienie, ale nie na tyle,
eby ktokolwiek zacz si o niego martwi.)
Harry pamita ten bal bardzo wyranie.
W rzsicie owietlonej, dusznej sali, stara si umiecha do kadego, kto przechodzi obok.
Bardzo szybko poczu si oszoomiony i zrobio mu si niedobrze. Hagrid i jego ona,
Dumbledore oraz Hermiona i Ron rzucali w jego stron niewymuszone umiechy.
3

I nagle wszystko zaczo wirowa. Roziskrzone wiata lamp mieszay si z barwnymi


refleksami wosw, sukien i biuterii. Cao przypominaa feeryczny obraz, z ktrego
spywaa farba. Kolory przenikay si i migotay.
Postacie taczcych Hermiony i Rona zamieniy si w jedn rozmazan plam. Bkit oczu
Dumbledorea zlewa si z niebem zaczarowanego sufitu wielkiej Sali. Czer wosw Padmy
Patil tworzya kontrastow abstrakcj z niemal bia czupryn Malfoya, ktry systematycznie
upija si przy stole Slytherinu.
To by koszmar. Przytoczony narastajcym uczuciem rozpaczy, Harry ukry gow w
ramionach i udawa, e jest po prostu zmczony. W porwnaniu do balu, drugie zadanie
wydawao si by bahostk.
Uda si do azienki prefektw, tym razem legalnie, poniewa by prefektem (bo czy biedny,
kochany Harry mgby nim nie by?). Rozwiza swoj zagadk. Skrzeloziele leao na jego
poduszce, starannie uoone przez wiernego Zgredka. Skrzat nadal udawa przywizanie,
ktre zapewne dawno ju stopniao.
Merlinie... By tak wdziczny tej chodnej wodzie; mtna ziele otaczaa go i pochaniaa,
kryjc przed wzrokiem innych. Niemal pragn pozosta tu na zawsze.
A jeli bym zosta? pomyla nagle. Wiedzia, e efekt dziaania skrzeloziela mona usun
zaklciem. Mgby tak zapada si w d, na samo dno, a jego puca rozsadziaby potrzeba
nabrania oddechu. A potem nie byoby ju nic, poza cisz i otaczajc go chonn kpiel
wody.
Ale jak czuliby si inni...? Udowodniby im, e mieli racj... Okazaby si tym sabym
dzieckiem, za ktre go uwaali. Dzieckiem, ktre nie potrafi stawi czoa rzeczywistoci.
Harry nie by typem czowieka, ktry wybiera najatwiejsze wyjcie z sytuacji. Nawet teraz
mg walczy. Nawet teraz, chcia walczy. Wic... powinien teraz poszuka Rona, znale
go i czeka, a uwolni wszystkich zakadnikw, a potem zdoby punkty w nagrod za swoj
rycersko.
Znale Rona.
Harry pyn, rozkoszujc si kojcym ruchem wody opywajcej jego zmczone ciao. Mija
obojtnie wszystkie niebezpieczestwa, ktre nie mogy mu zagrozi. W kocu odnalaz
siedzib trytonw miejsce, gdzie przebywali zakadnicy. Uwanie przeszukiwa wzrokiem
przestrze, starajc si dostrzec intensywn czerwie wosw Rona.
I wtedy co signo w gb jego piersi i chwycio za serce, a jego wiadomo zostaa
gwatownie przeniesiona do innego, znacznie bardziej realnego i przeraajcego wiata.
Przeraony i zrozpaczony wbija wzrok w obce twarze zakadnikw. Czu, jakby skrzeloziele
przestao dziaa, jakby nagle zacz ton. Opanowao go przemone pragnienie
4

zaczerpnicia tchu. Zamkn oczy, nie chcc oglda tego widoku.


Nie mg jednak powstrzyma si od ponownego ich otwarcia.
Tu przed nim, w ponurych, szmaragdowych odmtach jeziora, ktre nadaway jego twarzy
wygld maski z kolorowego szka, sta Draco Malfoy.
***
Harry wpad w panik. Zupenie zapomnia o skrzelozielu i przekonany, e tonie, zacz si
krztusi. Nie mg oddycha. W kocu zda sobie spraw, e jest w szoku. Dawic si,
niezgrabnie przekrci si w wodzie i desperacko usiowa woy gow pomidzy kolana.
Sysza, e to dobry sposb na... na ...
Och, co to ma znaczy?
Malfoy nie chcia znikn. Nadal by przywizany do skay, a jego wosy kreliy srebrne
gryzmoy w zielonej toni. Zupenie jakby jezioro burzyo si, przetrzymujc w sobie
lizgoskiego zakadnika.
Czy to jaki art? Nie, Dumbledore zabiby Malfoya, gdyby ten sprbowa zrobi co takiego.
To musi by jaka pomyka, zdecydowa Harry. Albo w zagadce by jaki potworny bd i tak
naprawd chodzio o ocalenie najgorszego wroga!
Merlinie, musz si dowiedzie, o co tu chodzi!
Harry dokadnie wiedzia, w jaki sposb powinien odegra swoj rol. Powinien by tutaj
pierwszy, a nastpnie czeka, a zostan uwolnieni wszyscy zakadnicy. I tak wanie by
zrobi beznadziejnie bohaterski Harry. Ale nagle nie mg ju duej tego znie.
Mam do tych wszystkich bzdur! Musz si dowiedzie.
Przeci lin, ktr Malfoy przywizany by do skay. Zabierze swojego zakadnika, a potem
dowie si, o co w tym wszystkim, do diaba, chodzi! Ju nie jest gupiutkim dzieckiem. Jeli
zakadnicy naprawd mogliby umrze, zostawiby tu Malfoya.
Naturalnie, Rona nie byoby tak trudno obj Harry nie czuby si tak skrpowany,
dotykajc przyjaciela. Otoczy rk tali Malfoya, dzikujc wszystkim mocom za to, e
chopak jest szczupy.
Pozytywny aspekt Malfoya? Ha! Trzeba ostrzec Ministerstwo.
Harry pracowa chwil nad wyrazem twarzy, tumic w sobie histeri, ktra podpowiadaa
mu, e na brzegu powinien szarpa ludzi za szaty i bekotliwie da wyjanie. Kilka razy
gboko odetchn wod. A potem wybi si mocno i skierowa w gr, w stron jaskrawych
przebyskw. wiato. Jasny cel, ktry by w zasigu jego wzroku. Prosto. Na wycignicie
5

rki. A potem Harry nie da im tego, czego si po nim spodziewaj. Chcia pozna prawd,
chcia jej natychmiast.
Wynurzy si i zaczerpn haust powietrza.
Niebo ponad nim byo pikne. Widok czystego bkitu umierzy troch zamt w jego gowie.
Zniwelowa zaklciem dziaanie skrzeloziela i spokojnie, powoli zacz pyn do brzegu.
Wtedy wanie Malfoy otworzy oczy i wyda zduszony okrzyk. A nastpnie podj do
efektywn prb utopienia Harryego. Zaskoczony Harry nabra yk powietrza i... nie zdy
zrobi ju nic innego. Poszli pod wod. Harry walczy, eby wydosta si na powierzchni. W
zielonych odmtach, pord wirujcej czerni szat, dostrzeg naznaczon pitnem strachu,
jasn twarz Malfoya. Oczy chopaka wypenione byy przeraeniem. Harry rozpozna ten
wyraz twarzy. Taki sam widywa w lustrze, gdy po nocy penej koszmarw pochyla si nad
umywalk.
Zdoa chwyci Malfoya za konierz, wyrwa jego gow ponad powierzchni wody.
Przesta, albo si utopisz! stara si to powiedzie pewnym, spokojnym gosem.
Malfoy zamruga. Mokry i przeraony niemal do nieprzytomnoci, wyglda modziej, ni
gdy mia jedenacie lat. Powoli kiwn gow. Harry zapa go mocniej i stara si utrzyma
ich na powierzchni wody. Kady misie Malfoya by napity do granic moliwoci.
W porzdku Malfoy, oddychaj. Wanie tak, ju dobrze uspokaja go Harry Potter, w.
Walerian Od Spanikowanych. By zniesmaczony, e robi to z takim przekonaniem.
Dobrze? prychn Malfoy, zwycizca konkursu na Najwikszego Imbecyla Hogwartu.
Znajduj si na rodku jeziora, przemoczony, jestem uczepiony kompletnego idioty i usiuj
nie wpa w histeri. Ktry z powyszych faktw mona okreli mianem dobrze?
Zamknij si, to ci wycign z jeziora.
Dlaczego w ogle tu jestem? zapyta Malfoy arogancko.
Nie wiem! zirytowa si Harry. Miaem nadziej, e ty mi to powiesz!
A skd miabym wiedzie? Dumbledore przysa po mnie, a kiedy wszedem do jego biura,
nagle straciem przytomno!
Niczego wczeniej nie wyjaniali?
Na twarzy Malfoya pojawia si obuda co, co pojawiao si na niej bardzo czsto.
C... przez chwil zwleka z odpowiedz. Moliwe, e wyjaniali.
Co?
6

Nie wiem, przecie nie syszaem odpar Malfoy ostro. Spniem si. Malfoyowie nie
zwykli natychmiast pdzi do gabinetu dyrektora. Malfoyowie zawsze elegancko si
spniaj.
Jego wyniosy gos zadra lekko, gdy chopak rozejrza si po otaczajcej go wodzie. Harry
zagodnia bo przyszo mu do gowy, e Malfoy zachowuje si tak wstrtnie, poniewa jest
przeraony.
Taak, w takim razie strach paraliuje go od pierwszego dnia w szkole.
Nie wiedziaem, e boisz si wody, Malfoy.
Rzadko kiedy okazujemy i omawiamy swoje uczucia, Potter. Poza tym, kady ma jakie
fobie odpar. Znam jednego takiego, ktry mdleje na widok dementorw dokoczy
zoliwie.
Zamknij si Malfoy. Zaczynam aowa, e nie zostawiem ci zwizanego z reszt
zakadnikw.
Zakadnikw?!!
Harry skrzywi si zastanawiajc, czy pky mu bbenki w uszach.
Uhm odpowiedzia ostronie, majc nadziej, e nie sprowokuje tym nastpnego
przeraliwego wrzasku.
Co chcesz przez to... Mwisz o Turnieju Trjmagicznym?
Nie Malfoy, mwi o bandytach, ktrzy porwali poow szkoy. Tak, o Turnieju!
Ale... do cholery, jak...?
To proste. Musiaa zaj jaka potworna pomyka.
Co jak twoje narodziny? zasugerowa Malfoy.
Jak tylko dotrzemy do Dumbledorea, na pewno...
I oto, prosz pastwa, zawodnik Hogwartu, Harry Potter!
Lee Jordan, przyjaciel bliniakw, wieloletni komentator meczw quidditcha, zrobi
niespodziewan karier i zosta szefem Departamentu Magicznych Gier i Sportw w miejsce
Bagmana. Kryy plotki, e Percy Weasley do tej pory by zielony z zazdroci. Mwio si
take, e Jordan by strasznie zaborczy jeli chodzi o magiczne mikrofony, i e nadal z
niepokojem oglda si przez rami, gdy w pobliu bya profesor McGonagall.
W tej chwili Harry marzy, aby profesor McGonagall wykopaa Jordana z loy komentatora.
7

Caa szkoa dry z niecierpliwoci, aby dowiedzie si, kim jest zakadnik Harryego, skoro
jego najlepsi przyjaciele, Hermiona Granger i Ron Weasley znajduj si na widowni.
Wszyscy z napiciem czekaj, aby zobaczy kto jest jego szczliw wybrank...
I wtedy Malfoy zacz wydawa dwiki sugerujce, e si dusi. A Harry zorientowa si, e
idzie do brzegu prowadzc Draco Malfoya obaj ociekaj wod, s mocno objci, a gowa
Malfoya opiera si na jego ramieniu. Na oczach caej szkoy.
Wyglda... wyglda jak... niepewny gos Jordana zadra i osab. C... Na wrota
Azkabanu...
Tum zgromadzony na trybunach przez chwil patrzy na nich w osupiaym milczeniu. Zaraz
potem rozszala si huragan gosw.
Cholera powiedzia Harry.
Malfoy zatrzyma si, zastanowi, a potem wybuchn wizank efektownych przeklestw.
Jednynie pani Pomfrey nie wydawaa si by zaskoczona ca t sytuacj. Podbiega do nich,
kiedy tylko wydostali si na suchy brzeg.
Gupi turniej denerwowaa si. eby kaza delikatnym dzieciom nurkowa we
wstrtnym, zimnym jeziorze!
Nie jestem delikatny! oburzyli si chralnie Harry i Draco.
Harry spojrza na Malfoya z konsternacj.
Oczywicie, e nie jeste, Draco rzeka uspokajajco pani Pomfrey. Popatrzcie na siebie
cigna. Ledwo stoicie. Wygldacie, jakbycie zaraz mieli zwymiotowa.
Pewnie bym to zrobi, gdyby Potter by w kpielwkach wymamrota Malfoy, odsuwajc
si z irytacj od Harryego. Wyprostowa si i zrobi niemal przeroczysty.
Zatoczy si i Harry w ostatniej chwili znowu go zapa. Malfoy skrzywi si, a pielgniarka
chwycia go, podtrzymujc z tak atwoci, jakby by Gabriel Delacour.
Pff... prychna. Co ten dyrektor sobie myla... zaraz si okae, e jeste w szoku.
Wcale nie wykca si Malfoy, ale nie tak pewnie jak zwykle, gdy sprzecza si z pani
Pomfrey. Wydawa si bardzo osabiony. Mokre wosy przylepiy mu si do twarzy.
Gdy pani Pomfrey odezwaa si ponownie, jego oczy zabysy przeraeniem.
Musimy natychmiast zdj z ciebie te przemoczone ubrania oznajmia i szybkim ruchem
cigna mu wierzchni szat przez gow.
Pielgniarka rozbierajca ucznia! Kolejna sensacja w szkole. Harry pierwszy zauway, e
8

Malfoy pod szat nosi kompletny zestaw mugolskich ubra. arliwie podzikowa za to
Merlinowi. Mia do wstrzsw jak na jeden dzie. Swoj drog, by troch zaskoczony, e
Malfoy hoduje mugolskiej modzie. No ale to zrozumiae, przecie nigdy nie zastanawia si,
co Malfoy nosi pod szkoln szat. Pani Pomfrey najwyraniej nie podzielaa ulgi Harryego.
C za dziwaczne ubrania nosicie stwierdzia i chwycia brzeg swetra Malfoya.
Zdya unie go nieco w gr, odkrywajc kawaek biaej skry, gdy Malfoy gwatownie
zaprotestowa.
Nie pozwol sobie robi zdj bez koszuli! krzykn. A przynajmniej nie bez pokanej
finansowej gratyfikacji doda po namyle.
Zdj... Uwaga Harryego odwrcia si w kocu od spektaklu z Malfoyem i pani Pomfrey
w rolach gwnych i zwrcia ku gromadzie fotoreporterw biegncych w ich kierunku.
Och, Merlinie!
Usysza jak za jego plecami Malfoy puszcza kolejn wizank przeklestw, przeplatan
natarczywymi daniami koca. Harryego ze wszystkich stron otoczyy gosy.
Harry, czy moesz nam powiedzie...
Harry, jakie to uczucie, gdy si...
Harry, czy to nie Draco Malfoy...
...syn zamieszanego w t tragedi...
Prosz, tu jest koc, panie Malfoy. Musz powiedzie, e jeszcze nigdy w yciu nie
syszaam, eby uczniowie tak mwili!
mierdzcy, szmatawy koc...
Harry mruga olepiony byskami aparatw, ale bez problemu domyli si, ktrych
wypowiedzi dotyczy komentarz pani Pomfrey. Poza tym, trudno byo nie rozpozna
charakterystycznego dla Malfoya, zimnego, przecigego tonu.
Harry nadal by oszoomiony byskami fleszy i haasem wok niego, gdy pani Pomfrey
okrya go kocem. Czu na sobie ciar spojrze tych pytajcych, wspczujcych,
wyczekujcych spojrze, pod ktrymi czu si jak mae przestraszone dziecko.
Och, dajcie spokj tej biednej skrzywdzonej sierotce wycedzi Malfoy. Nawet normalnie
ma problemy ze skonstruowaniem logicznej wypowiedzi.
Harry wyprostowa si i rzuci Malfoyowi wcieke spojrzenie.
Harry, czy moesz nam wyjani... zacza jaka reporterka.
9

Harry zwrci si w jej stron.


Nie, nie mog powiedzia wyranym, silnym gosem. Najwyraniej zasza tu jaka
pomyka co do osoby zakadnika. Jestem pewien, e profesor Dumbledore bdzie mg
wszystko wyjani... zamierzam porozmawia z nim tak szybko, jak tylko bdzie to
moliwe...
***
Nie mog przedstawi ci adnego innego wyjanienia, poza jedynym oczywistym
powiedzia spokojnie Dumbledore.
Harry nigdy nie by obojtny w stosunku do swojego ekscentrycznego dyrektora. By te
pewien, e jego uczucia s odwzajemnione. Jednak olbrzymi szacunek, jakim darzy swojego
mentora, zawsze w jakim stopniu powstrzymywa go przed wyraaniem swoich uczu w
sposb ywioowy.
Jednak teraz Harry wpad w sza.
Jak to nie moe pan...?! Jak wybierani s zakadnicy?! wrzeszcza. Czy pan ich
wybiera? Jakim sposobem? Kto popeni pomyk?
Dumbledore, zupenie niewzruszony w obliczu rozszalaego chopca, napi si cytrynowego
sorbetu. Harry pomyla, e to bezwzgldne i beztroskie zachowanie.
Oczywicie to Czara Ognia wybiera zakadnikw wyjani dyrektor cierpliwie. Czy
naprawd mylisz, Harry, e wykorzystujemy tak potny artefakt tylko do wybierania
zawodnikw? Czara jest rdem tajemnej wiedzy. Myl, e moemy ufa jej wyborom.
Sranie w banie!
Harry nigdy wczeniej nie zakl przy nauczycielu.
A czy nie wybraa mnie na zawodnika tylko dlatego, e Crouch umieci tam kartk z moim
imieniem? denerwowa si. Tajemna wiedza, ju to widz! Pewnie Voldemort uywa
wicej mrocznej mocy, eby rzuci zaklcie na saatk jarzynow!
Harry, usid i postaraj si uspokoi.
Dumbledore przerwa i wyczekujco spojrza na Harryego. By niczym pogodny, stary
monarcha, udzielajcy audiencji zbkanemu poddanemu. Harry, ktry nie zauway nawet,
e stoi, spojrza na niego wyzywajco.
Oczywicie, od ostatniego razu, kiedy wszystko zepsue, pozwalajc Cedrikowi umrze
i pomagajc odrodzi si Czarnemu Panu niefortunnego wypadku, oboylimy Czar
10

silnymi zaklciami zabezpieczajcymi. Zapewniam ci, Harry, e tym razem nic nie mogo
zakci jej dziaania.
Harry wyda niezrozumiay dwik protestu, ale dyrektor uspokoi go ruchem rki.
Posuchaj Harry, nie widz adnego powodu, dla ktrego Voldemort miaby zrobi co
takiego. Jeli efektem jego mrocznego planu miao by to, e pan Malfoy si zamoczy,
moglibymy spokojnie zaprzesta z nim walki.
Ale... ale dlaczego? wyjka Harry.
Dumbledore sign po cukierka.
Nie mam pojcia Harry, naprawd. Przykro mi to mwi, ale nie znam pana Malfoya zbyt
dobrze. Niestety, nie mam tyle czasu, aby dokadnie zapozna si z kadym z moich uczniw.
Kady widzi, e to nieszczliwy, raczej antypatyczny mody czowiek, ale biorc pod uwag
ca t tragedi, kto mgby go wini za to, jak si zachowuje?
Dumbledore spojrza na Harryego przenikliwie.
Zapewne znasz go lepiej? W wietle tego, co si wydarzyo...
Nie! zaprzeczy gono Harry. Nie znam go, to znaczy... c, oczywicie, e... nic o nim
nie wiem. To znaczy, ja go nienawidz. Jest absolutnie odraajcy, uwaam e...
Postaraj si nie zrujnowa mi biurka, jeli moesz poprosi Dumbledore spokojnie.
Nienawi, to chyba lekka przesada. W kocu kady z nas ma jakie antypatie, prawda? A
pan Malfoy jest po naszej stronie.
Harry zacisn pici.
W kadym razie Harry... nie jestem w stanie udzieli ci lepszego wyjanienia westchn
Dumbledore. Wyglda na to, e w tych czasach jest coraz mniej jasnych odpowiedzi. Jestem
nieco zajty, Harry, wic jeli byby tak miy...
Harry spojrza na Dumbledorea. Dyrektor wyda si bardziej zmczony i duo starszy ni
wtedy, gdy widzia go ostatnim razem. Egoistyczne uczucie zoci sklso w nim na ten
widok. Dumbledore by osob, ktra utrzymywaa w rwnowadze cay ten czarodziejski
wiat, szarpany wojn. Wszyscy zdawali sobie spraw, e Knot chowa gow w piasek jak
stru; wszyscy wiedzieli o tajemniczych zaginiciach i wszyscy bardzo si bali... Dumbledore
stanowi jedyn barier pomidzy czarodziejami, a chaosem. A Dumbledore w sercu
Harryego pojawio si uczucie blu, gdy zda sobie z tego spraw by starym czowiekiem.
Ja... przepraszam, profesorze wyszepta. Jeli jest co, co mgbym...
Och, nie Harry. Nie martw si.
11

Znowu to samo. Harry Potter dziecko, ktre naley chroni. Harry Potter, czstka tego
caego zamieszania. Harry wzruszy ramionami.
Dobrze. Dzikuj, profesorze.
C wicej mg powiedzie?
Jeszcze jedno, Harry.
Harry zatrzyma si w progu.
Przypomnij sobie i przemyl dokadnie sowa zagadki.
Przemyl to... Drzwi zamkny si, a Harry zapatrzy si w pmrok na schodach. Zabralimy
to, czego najbardziej bdzie ci brak. Nie rozumia. Ale zamierza zrozumie.

Rozdzia drugi
Podaj Ci Rk

Wszystko si zmienia
Wszystko, co dnia
Wszystko na olep do przodu gna
Jak w wielkim tyglu
Ttni i wrze
W starym kaftanie cigle nam le
Nigdy nie zatrzymasz, nie
Tego, co si yciem zwie
Co za niespokojny duch
Cigle wszystko wprawia w ruch
wiat si zmienia, a my z nim...2

Harry wszed do pokoju wsplnego Gryffindoru. Zamruga i osoni oczy przed ostrym
wiatem, a take, eby ukry przed innymi widniejce w nich zakopotanie. Natychmiast
zosta otoczony przez Gryfonw, ktrzy chcieli mu pogratulowa wygranej.
wietnie ci poszo Harry Seamus.
Biedny Harry, wyobracie sobie, ratowa Malfoya! Ginny.

* Golec uOrkiestra wiat si zmienia.

12

To byo fantastyczne Harry, ale czy nie moge podtopi go troch bardziej? Ron.
Co powiedzia profesor Dumbledore? Hermiona.
Gdy Hermiona zadaa w kocu to pytanie, wszyscy popatrzyli na niego z wyczekiwaniem,
pewni, e bdzie mg wszystko wyjani. Harry poczu, e jest kompletnie wykoczony.
Nie ma pojcia, co si stao odpar. Podobnie jak ja.
Po krtkiej chwili ciszy, w pokoju wybuch gony gwar rozmw.
C, cokolwiek to byo, bye wspaniay! krzykn Seamus.
Musiae by zszokowany, kiedy ujrzae tam Malfoya podsumowaa Hermiona.
Malfoy. Merlinie. Musz pomyle o Malfoyu.
Musia si std wydosta, eby spokojnie to wszystko przemyle. Rozgldn si po pokoju.
Neville Longbottom lewitowa ku niemu puchar. Harry rozchmurzy si troch, widzc e
chopak ubrany jest w marynark od garnituru i ogrodniczki.
Teraz, gdy wiat czarodziejski podzieli si na dwa obozy, wszyscy stali si ekstremistami.
Albo kochae mugoli, albo ich zabijae. Opozycjonici Voldemorta przejmowali kady
mugolski zwyczaj. Po lekcjach wikszo uczniw chodzia w mugolskich ubraniach. Osoby
z rodzin czystej krwi, takie jak Neville, nie bardzo sobie jednak z tym radziy. Harry nadal
przechowywa zdjcie incydentu ze strojem baletnicy, ktre zrobi na pitym roku Colin
Creevey.
Hermiona agodnie dotkna jego ramienia.
Wygldasz na zmczonego, Harry.
Spojrza na ni z wdzicznoci.
Rzeczywicie, jestem zmczony przytakn gorliwie.
Moe powiniene troch odpocz.
Palce Harryego zacisny si na jej rce w wyrazie niemego podzikowania. Oddaa ucisk,
patrzc na niego z malujcym si w oczach okropnym wspczuciem. Gdy wychodzi,
Gryfoni do niego machali. W kocu by wolny. Harry opar si o drzwi. Teraz musi
sprbowa to wszystko zrozumie.
Zabralimy to, czego najbardziej bdzie ci brak. Dlaczego Malfoya?
Mg zrozumie dlaczego nie chodzio o Rona. Kocha Rona, zawsze go kocha, ale teraz
troch si od siebie oddalili. Minimalnie, ale pomimo to Harry czu si opuszczony. Empatia
13

nigdy nie bya siln stron Rona. Trzy lata temu przyjaciel nie mg zrozumie, e Harry
nigdy nie zgosiby si do Turnieju Trjmagicznego, nie mwic mu o tym. Teraz Harry
jeszcze bardziej potrzebowa zrozumienia, ktrego Ron nie mg mu zaoferowa. Nie
pomagao take to, e Ron pochonity by teraz bez reszty zwizkiem z Hermion, na ktrej
punkcie kompletnie oszala.
Ale dlaczego nie Hermiona...? Hermiona by mdra jedyna z caej trjki, ktra chyba
najlepiej rozumiaa, co si z nim dzieje.
Albo Syriusz. Syriusz by z dala od Harryego przez cay pity i szsty rok, ale teraz uczy w
szkole, pomagajc Lupinowi, ktry prowadzc zajcia z zielarstwa i obrony przed czarn
magi by bardzo przepracowany. Syriusz, ktry stara si okaza mu tyle ciepa w ostatnich
dniach. Harry nadal mia nadziej, e uda mu si zbliy do ojca chrzestnego, chocia
marzenia, ktre snu jako trzynastolatek, e Syriusz mgby go adoptowa, dawno ju
pogrzeba. A jednak, gdyby to bya Hermiona, albo Syriusz...
Gdyby to by ktokolwiek, tylko nie Malfoy!
Harry przeszed szybkim krokiem przez pokj i usiad we wnce okiennej. Podwin nogi i
opar policzek o chodn tafl szyby. Zamkn oczy. Malfoy.
Pod jego powiekami pojawi si obraz wykrzywionej w szyderczym umiechu bladej twarzy.
Harry by zdumiony, e tak szybko potrafi wywoa z pamici ten obraz, i e by on tak
wyrany. To prawdopodobnie dlatego, e tak dugo go zna. W kocu, od kilku lat chodzi z
tym kretynem do szkoy. Ale co to bya za znajomo? Znajomo pogbiajca wzajemn
pogard. W przypadku Harryego i Malfoya, pogarda ta bya gboka jak rw Mariaski.
Co zmienio si przez ostatnie trzy lata? Niewiele. Malfoy nadal by tym samym zoliwym
dupkiem, ktry tak gboko zalaz Harryemu za skr. Zdumiewajce, e Harry nie czu go
jeszcze w kociach. Harry straszliwie go nie znosi. Tyle, e teraz, wedug jakiej cholernej
czary najwyraniej byo inaczej. Jego zdradziecka podwiadomo podpowiadaa mu to samo.
Czy Malfoy zmieni si przez te ostatnie trzy lata? Niewiele.
Nie... to nie bya do koca prawda. Przecie bya ta... sprawa z Lucjuszem Malfoyem. Ojciec
Malfoya znikn na pocztku ich pitego roku. Plotki, ktre rozniosy si po wiecie
czarodziejw mwiy, e chcc zyska wicej wadzy, prbowa szpiegowa Voldemorta.
Czarny Pan podobno si o tym dowiedzia i kaza go zgadzi. Harry nie zna szczegw. W
zawierusze wojennej znikay cae rodziny, wszyscy byli przeraeni... nikomu nie zaleao,
eby dochodzi prawdy.
Harry skrzywi si z satysfakcj, przypominajc sobie, jak Lucjusz Malfoy usiowa zabi
Ginny; jak sta w krgu miercioercw, obserwujc chopca w wieku wasnego syna,
beznadziejnie walczcego z Czarnym Panem. Pamita jego miech...

14

Po gbszym zastanowieniu, ta satysfakcja wydawaa si czym potwornym. Harry nigdy nie


czu nawet odrobiny sympatii do Malfoya. Wtedy pomyla tylko: C... nareszcie si
zamknie. Oni zgin pierwsi, teraz, gdy Czarny Pan powrci. Draco Malfoy bardzo si
myli to jego ojciec zgin pierwszy. A Harry niemal podwiadomie zgadza si z
bezlitosnym wyrokiem Rona: Dosta to, na co zasuy.
Nie wygldao na to, e Malfoy pogry si w cikiej aobie. Ku zdumieniu wielu osb, on
i jego przyjaciele od razu przyczyli si do Modzieowej Sekcji Zakonu Feniksa, ktr
opiekowa si Lupin. I, co jako nikogo nie zaskoczyo, bardzo szybko stali si jego
najbardziej niszczycielsk si. Dumbledore mia racj. Pan Malfoy jest po naszej stronie.
Draco Malfoy nie by miercioerc. Zaraz... czy to oznacza, e chopak mia charakter?
Zapewne znasz go lepiej powiedzia Dumbledore.
Malfoy zawsze by potwornie irytujcy, ale pomimo tego, e jego ojciec by miercioerc,
sam nigdy nie wyglda na morderc. Nie odda Hermionie, gdy ta uderzya go na trzecim
roku. Owszem, mwi obrzydliwe rzeczy i gra bardziej nieczysto ni zawodowiec
uprawiajcy zapasy w bocie, ale nie by zabjc. W porzdku. Harry by gotw przyzna, e
Malfoy nie jest czarnym charakterem. Ale to nie wyjaniao, dlaczego miaby by kim, kogo
Harryemu brakowaoby najbardziej na wiecie.
Harry przycisn twarz do okna.
Denerwowao go to, e nie czuje nawet odrobiny sympatii do Malfoya. Harry uwaa si za
bardzo porzdnego czowieka. Powiedzia nawet Blaise Zabiniemu, e jest mu przykro z
powodu jego matki, chocia nikt do koca nie wiedzia czy pani Zabini znikna, bo zostaa
zabita, ucieka, czy przesza na mroczn stron. To wanie byo najbardziej denerwujce w
Malfoyu. By jedyn osob, ktra potrafia doprowadzi tego, eby Harry zniy si do jego
poziomu. Och, Harry nawet pod kltw Imperiusa potrafi si sprzeciwi rozkazowi Czarnego
Pana... a potem wrci i zachowywa si jak idiota, z powodu Draco Malfoya. Nie moe
pozwoli, by Malfoy zobaczy go brudnego, w zniszczonych okularach. Nie moe pozwoli,
by Malfoy zobaczy jak prowadz go do skrzyda szpitalnego po spotkaniu z dementorami.
Musi pokona Malfoya w quidditcha.
Nagle przypomnia sobie pocztek szstego roku. Mia szesnacie lat i marzy o tym, eby
by wyszy. W cigu lata jego mody zostay w kocu wysuchane w bardzo krtkim czasie
urs do sporo. Nadal, niestety, nie by zbyt uminiony, ale w kocu przesta by tak
miesznie niski. Wiedzia za to, kto nadal bdzie niski. Dlatego wanie, oywiony bardziej
ni w cigu dwch ostatnich lat, kry jak oszalay po pocigu, szukajc Malfoya, chcc
popatrze na niego z gry. Harry przypomnia sobie jaki ogarn go gniew, gdy zagldajc do
jednego z przedziaw, napotka szare, zimne oczy dokadnie na poziomie swoich. Wpad w
furi. Poczu si tak, jakby Malfoy urs specjalnie, by go zdenerwowa. Co oczywicie byo
absurdem. Ale nie zmniejszyo jego wciekoci. Tak wanie dziaa na niego Malfoy.
15

Podobnie jak na spotkaniach Modzieowej Sekcji Zakonu Feniksa, kiedy Malfoy


mimochodem wspomnia o mugolach, a ponury nastj Harryego byskawicznie zamienia si
we wzburzenie. Albo podczas tych nudnych meczw quidditcha, kiedy Harry nagle rusza do
akcji, zelektryzowany widokiem zoliwej twarzy Malfoya. Ten chopak potrafi udawa
nawet wielkiego kibica Puchonw, pod warunkiem, e przeszkadzao to Harryemu. Nie
wspominajc o meczach Gryffindor kontra Slytherin. Podczas ostatniego Malfoy mia ze sob
ksik z zasadami quidditcha i przytacza kad regu, ktr wanie ama. Oszukiwa
brawurowo, bezwstydnie i robi wszystko, eby wygra. W kocu obaj zaczli na siebie
wrzeszcze i nie wiadomo jak by si to wszystko skoczyo, gdyby pani Hooch si nie
odcigna Harryego na bok. Harry kipia ze zoci. Ale czu wtedy e... yje.
Harry bardzo powoli zsun si z parapetu. Podszed do ka i pooy si, obserwujc
dobrze znany obraz, ktry na przeciwlegej cianie tworzyy promienie ksiyca. Plamy
bladego wiata przesuway si po tynku, malujc na nim dziwaczne ksztaty.
Nie lubi Malfoya. Nigdy go nie lubi.
Zabralimy to, czego najbardziej bdzie ci brak.
Ale w jaki sposb Malfoy by dla niego... wany. By wyzwaniem, ktrym nikt inny nie
way si by. Sprawia, e Harry mia ochot wsta i udusi go, ale sprawia take, e Harry
w ogle mia ochot wsta. Dostarcza Harryemu powodw do dziaania, do ycia.
To wszystko byo takie pokrcone.
I tak byo przez lata. Nie eby Malfoy robi co specjalnego. By po prostu sob sol w oku
Harryego. Doprowadza go do wciekoci niczym notoryczny bl gowy. Harry nigdy nie
zdawa sobie z tego sprawy... a teraz, gdy sobie to uwiadomi, by zszokowany.
Waciwie y tak naprawd tylko w tych momentach, gdy odnajdywa w sobie gniew, ktry
budzi w nim ochot do ycia. Tylko wcieko sprawiaa, e w jego yach szybciej pyna
krew, e widzia wiat wyranie, i tylko ona wywoywaa w nim ch, aby reagowa. Tak
jakby by narkomanem uzalenionym od adrenaliny, a Malfoy dilerem, ktry mu jej
dostarcza. To wszystko... w jaki sposb musiao sta si dla niego waniejsze, ni jego
przyjaciele. I jak w takim razie to wiadczy o nim i jego yciu? To wszytko jest obelg dla
tych, ktrych kocha. A jeli Malfoy jest dla niego tak wany, jakkolwiek nie byby to dziwny
i przeraajcy sposb, to w takim razie... to potworne, e Harryemu nie byo przykro z
powodu mierci jego ojca.
Harry usiad i szarpn zasony przy ku.
By wstrznity, gdy uwiadomi sobie, jak bardzo w tej chwili jest skoncentrowany na
yciu. Depresja odesza w zapomnienie, oddycha szybko i gboko. Skuli si na ku, jak
gdyby prbowa schowa si, uciec przed wasnymi mylami.

16

To nie moga by prawda. Nie by pewien... nie to wszystko nie byo prawdziwe. A jednak,
wydawao si to tak niepokojco bliskie prawdzie. Musia dowiedzie si wszystkiego. Jeli
Malfoy by dla niego wany, nie mg duej pozostawa jego wrogiem. Musia by jaki
powd, dlaczego mia taki wpyw na Harryego. I Harry musia odnale ten powd. Zrobi
ju wszystko, co mg zrobi sam. Tym razem Dumbledore nie potrafi mu pomc. Nie byo
sensu duej o tym myle. Ale nadal o tym myla, przez cay czas.
Myla o tym, przewracajc si niespokojnie na ku. Zapomnia nawet rozebra si i
przykry kocami. Jutro... Jutro bdzie musia stan twarz w twarz z Malfoyem.
***
Harry, wydajesz si by nieco spity.
Harry wzdrygn si nerwowo.
Ja... uh, nie. Czuj si wietnie odpar niespokojnie.
Hermiona przygldaa mu si z trosk, zapominajc o trzymanym w rce tocie. Harry
rozpaczliwie stara si sprawia wraenie, e spokojnie spa przez ca noc, e nie jest w tych
samych ubraniach co wczoraj, i e naprawd, naprawd nie spoglda cay czas w stron
drzwi, czekajc na pojawienie si Malfoya.
Hermiona obserwowaa go jeszcze przez chwil, po czym wrcia do jedzenia tosta.
Po prostu patrz na drzwi, prbowa udowodni caemu wiatu Harry. Fascynujce drzwi.
Nie doceniaem ich odpowiednio w cigu szeciu lat i musz to teraz nadrobi.
niadanie dobiegao koca, a Malfoya cigle jeszcze nie byo.
Oh, no, prosz! Przecie to nie w porzdku. niadanie jest najwaniejszym posikiem w cigu
dnia. Nikt nie powinien go tak lekkomylnie opuszcza.
Nawet Crabbe i Goyle siedzieli przy stole, Pansy Parkinson i Millicenta Bulstrode, i Blaise
Zabini, i caa ta jego paczka. Inaczej zwana wit Malfoya. Harry gapi si na nich, dopki
tego nie zauwayli i nie obrzucili go paskudnymi spojrzeniami. Szybko odwrci wzrok.
To nie moja wina. Po prostu chc z nim porozmawia. Ludzie powinni je niadanie.
Harry, nic nie zjade odezwaa si Hermiona.
Kompletnie rozkojarzony Harry, wzi tosta, posmarowa go i ugryz wielki ks. Po czym
zorientowa si, e je tosta z owsiank.
To jaki absurd. I tak byo przez cay dzie.
Siedem lat pomyla Harry. Prawie przez siedem lat marzyem, eby wpad w jak czarn
17

dziur, a w dniu, kiedy chc z nim porozmawia, on znika, jakby zapad si pod ziemi. Och
nie. Chyba nie znikn tak jak inni? Nie teraz!
Harry by zszokowany, gdy poczu co w rodzaju lku. To dziwne uczucie na szczcie
znikno, kiedy wrd grupy lizgonw wchodzcych do sali eliksirw, dostrzeg waciciela
najjaniejszej czupryny w szkole.
Nareszcie!
Chodcie ponagla Rona i Hermion. Szybko, na eliksiry. Nie ma czasu na pieprzenie.
Pieprzenie? Chyba zwariowa!
Nie ma czasu na mylenie o tym. Musi i na eliksiry, potem Malfoy przechodzc obok jego
awki jak zwykle obdarzy go jakim ohydnym komentarzem, a on zamiast zgrzyta zbami i
powstrzymywa si przed uderzeniem go, powinien...
Um. C. Nie doszed jeszcze do tej czci. Ale powinien co powiedzie. Zdecydowanie.
Sowa. To by plan. Zupenie bezuyteczny zreszt, bo Malfoy nie przeszed obok jego
stolika. Kady inny lizgon min go, mamroczc nawet wicej obelg ni zwykle.
Najwyraniej byli przekonani, e cae to wydarzenie byo intryg, majc na celu upokorzenie
ich przywdcy.
Harry nie mia pojcia, co o tym myli Malfoy. Chopak usiad z tyu klasy i by bardzo cichy.
Byoby to nawet przyjemne, gdyby Snape by tak samo cicho.
No, no, no, pan Potter powiedzia, krzywic si jeszcze bardziej ni zwykle. Wyglda na
to, e pana plan nie tylko mia przysporzy panu sawy, ale take przedstawi lizgonw w
zym wietle. Gratulacje, bardzo dziecinne zagranie.
Ale profesorze oburzy si Ron. Przecie Harry nie mg...
To bya pomyka wtrcia si Hermiona. Harry nie...
Harry odwrci si, eby sprawdzi, czy Malfoy podziela zdanie Snapea. Malfoy siedzia z
kamienn min, wbijajc wzrok w przestrze przed siebie. Ta ascetyczna twarz o ostrych
rysach nie zdradzaa adnych uczu. Harry nie by w stanie domyli si, jakie emocje kryj
si pod ta mask.
Panie Potter wycedzi Snape. Prosz si odwrci. W stron katedry. Tam, gdzie stoj,
prowadzc lekcje. Dzikuj.
Harry poczu, e si rumieni. To byo strasznie enujce.
No, wic porozmawia z Malfoyem po lekcji.
Nie porozmawia. Malfoy, otoczony tumem lizgonw, wyszed z klasy zaraz po lekcji. W
ten sam sposb, okrony przyjacimi, przyszed na lunch, na lekcj opieki nad magicznymi
18

stworzeniami, na obiad i tak samo cay czas chodzi po korytarzach. lizgoni toczyli si
wok niego jak pszczoy wok kwiatu. Harry stwierdzi nagle, e to okropnie frustrujce.
Dlaczego tak go lubicie? Przecie to irytujcy dupek!
Przez cae lata Malfoy pojawia si, eby wymiewa Harryego, sam, a teraz ludzie
postanowili otoczy go yw fortec. Po caym dniu, Harry wrci do pokoju wsplnego
Gryffindoru bardzo zmczony. Nie zrealizowa swojego postanowienia. Czu si
przygnbiony, sfrustrowany i... mia do. By wykoczony krceniem si koo Malfoya i
oczekiwaniem, a ten udzieli mu audiencji.
Skoro postanowi, e porozmawia z Malfoyem, to pjdzie i porozmawia z Malfoyem.
Wchodz na spacer ogosi w pokoju wsplnym i wybieg, zanim kto zdy
zaproponowa, e mu bdzie towarzyszy.
***
W poowie drogi do lochw Slytherinu Harry zmieni zdanie. Przecie to mieszne. Wcale nie
chcia rozmawia z Malfoyem. Nienawidzi tego kretyna. Na pewno nie mia zamiaru
wkroczy pomidzy lizgonw i zrobi z siebie idioty przed Malfoyem.
Och Merlinie. Znowu to bezsensowne uczucie niepokoju.
Harry pamita, jak na drugim roku usysza walentynk od Ginny, pamita jak by
zrozpaczony, kiedy zorientowa si, e Malfoy te to syszy. W jaki sposb zaleao mu na
opinii tego idioty. Musia dowiedzie si dlaczego.
Wzi gboki oddech i pospiesznie przeszed przez korytarze koncentrujc si na tym, aby
dotrze do pokoju wsplnego Slytherinu, zanim straci resztki odwagi. Kiedy znalaz si w
lochach, zacz wali w nagi kamie, ktry zagradza wejcie do dormitoriw lizgonw.
Oczywicie, pomyla. Tylko lizgoni mog mie wejcie ukryte przed uczniami z innych
domw. Tylko lizgoni robili takie rzeczy, i tylko lizgon mg pojawi si na dnie jeziora,
gdzie nikt nie chcia go ujrze, a nastpnie przez cay dzie nie odzywa si do kogo, kto
chcia z nim porozmawia.
Zacz dobija si gwatowniej. ciana przed nim rozsuna si. Harry rozgldn si prbujc
zorientowa si w sytuacji.
Znowu zapomniae hasa, Pritchard? zapyta Malcolm Baddock, may, podejrzanie
wygldajcy typek z czwartego roku.
Zamar ujrzawszy Harryego Pottera, championa Gryffindoru, ktry strasznie rozczochrany i
wyranie zdenerwowany sta u progu kwater Slytherinu.
19

Eeee wyksztusi Harry, w krytycznym momencie tracc wadze nad wasnym jzykiem.
Baddock zamruga i nadal sta zdumiony faktem, e Harry nie znikn. Harry rozpaczliwie
stara si opanowa.
Eeee... wyduka, przeklinajc si w duchu. Eeee... Um. Czy mgbym zobaczy si z
Malfoyem?
Tak. Niezbyt elokwentnie moe, ale w kocu wystarczajco wyranie. Malcolm Baddock
gapi si na niego jeszcze przez moment, a potem odwrci si i pobieg, krzyczc:
Ej, wszyscy! Chodcie tu szybko!
Nie mino kilka sekund i Harry nagle sta przed wielkim tumem lizgonw,
przepychajcych si, aby zobaczy ten nieprawdopodobny widok. Tu przed nim znajdowali
si Pansy Parkinson i Blaise Zabini. Oboje mieli identyczne, grone miny.
To nie by dobry pomys.
Czego chcesz, Potter? zapyta wrogo Blaise, przygldajc mu si podejrzliwie.
Pansy skrzyowaa rce na piersiach i zagrodzia przejcie, jak gdyby Harry przemoc
usiowa wedrze si do pokoju wsplnego. Harry przekn lin.
Czy mgbym zobaczy si z Malfoyem?
Och, Merlinie. Teraz zamieni si w papug, histerycznie powtarzajc to samo zdanie.
Po co? spytaa Pansy lodowaty tonem. Co jeszcze chcesz zrobi?
Nic! Nic nie zrobiem! zaprotestowa Harry. Po prostu musz z nim porozmawia!
Blaise i Pansy wymienili twarde spojrzenia i najwyraniej podjli jak decyzj.
No to nie porozmawiasz poinformowaa go lakonicznie Pansy i zacza zamyka mu
drzwi przed nosem.
Co si tu do diaba dzieje? zapyta kto wadczym, rozdranionym tonem. Niektrzy
prbuj si tu uczy, wiecie...
Nie mona byo nie rozpozna tego arystokratycznego gosu. Podobnie jak nie dao si
pomyli z niczym niemal biaych wosw Malfoya, ktrego gowa pojawia si, gdy chopak
zacz przepycha si przez tum. Harry jednoczenie poczu ulg i strach, podobnie jak
wtedy, gdy myla, e Malfoy znikn. Uzmysowi sobie, e nie tylko ba si, czy co zego
nie stao si Malfoyowi, ale take tego, co Malfoy mg zrobi jemu. Skoro Malfoy by dla
niego wany Malfoy mg rwnie go skrzywdzi. A Malfoy uwielbia krzywdzi ludzi.
Kiedy Malfoy w kocu pojawi si przy drzwiach, gapi si przez chwil z szeroko otwartymi
20

oczami. Wydawa si by tak samo zaskoczony jak Malcolm Baddock.


Ty! krzykn bezmylnie. Potem, ku wielkiej zazdroci Harryego, opanowa si
byskawicznie i spyta chodno Czego chcesz?
Bd spokojny.
Chc z tob porozmawia powiedzia Harry i zaczerwieni si.
Malfoy skrzyowa rce na piersiach i niedbale opar si o framug drzwi. Spoglda na niego
nieprzeniknionym wzrokiem. Srebrzystymi, byszczcymi, nic nie zdradzajcymi oczami.
Harry zauway, e Malfoy ubrany jest w dinsy i biay sweter. By jednym z nielicznych
lizgonw noszcych mugolskie ubrania.
No? Czekam ponagli go. Mw.
Harry rozgldn si. Otaczajcy ich lizgoni, mieli wyjtkowo grone miny. Skupieni przy
wejciu wygldali niczym zby w paszczy rekina.
Moglibymy porozmawia sam na sam? rzuci rozpaczliwie.
Malfoy by wyranie zaskoczony, ale gestem uciszy rozlegajcy si w pokoju szmer
oburzenia.
Sdz, e tak powiedzia wolno. Wyszed za prg i podszed do Harryego, ktry oddali
si kilka krokw od wejcia.
Kamienna ciana zamkna si przed nosem osupiaych lizgonw. Harry poczu si
zdecydowanie lepiej. Spojrza na Malfoya, ktry opiera si nonszalancko o cian i nagle
powrcia do niego wczeniejsza nerwowo. Zaczyna rozumie dlaczego robienie z siebie
idioty w oczach Malfoya byo takie okropne. Malfoy by zdecydowanie zbyt opanowany jak
na chopca w jego wieku, a to automatycznie stawiao innych w niekorzystnym pooeniu.
Noo... E... zacz Harry. Moe powinnimy znale jak pust klas, czy co takiego?
Nie mia zamiaru zosta w lochach, gdzie kady mg na nich wpa, a potem rozsiewa po
caej szkole nie wiadomo jakie plotki. Malfoy unis jasn brew.
I tak zbyt wiele czasu spdzam w klasach, dziki. Moemy si przej nad jezioro.
Malfoy, na boniach jest zimno, a aden z nas nie ma paszcza!
No i? odpar Malfoy. Powiedziae, e chcesz porozmawia. Ja chc si przespacerowa
nad jeziorem. Tam moemy pogada... o ile oczywicie nie zmienie zdania.
W tym momencie Harry przypomnia sobie, e nienawidzi Malfoya.
Dobrze wycedzi przez zacinite zby.
21

Malfoy posa mu triumfalny umiech. Harry poczu jak krew zaczyna buzowa mu w yach.
wietnie podsumowa Malfoy. Chodmy.

***
Ponad boniami wia zimny, silny wiatr. Wszystko zdawao si paszczy i gi pod jego
naporem. Tylko na ponurej tafli jeziora pojawiay si mae, buntownicze fale. Wiatr by ostry
i porywisty, a cae niebo skryway chmury i tylko czasem w rozlegej bieli pojawiay si
plamy stalowej szaroci.
Harry odczuwa przejmujce zimno, a podmuchy wiatru targay jego wosami i szatami
Malfoy szed powoli, tu przed nim, z rkami w kieszeniach, jakby wyszed na spacer w
ciepy letni dzie. Jego wosy minimalnie poruszay si na wietrze, jakby niewidzialne palce
przeczesyway je odgarniajc z czoa niesforne kosmyki.
Harry zastanawia si, co na Merlina ma mu powiedzie.
To na tyle jeli chodzio o jego plan. Teraz mia wyniosego lizgona w swoich rkach,
czekajcego na sowa, ktre do tej pory nie pojawiy si w gowie Harryego.
Przez chwil szli w milczeniu. Malfoy wydawa si by zadowolony z tej ciszy, podobnie jak
i z pogody. Straci wszystkie oznaki niepewnoci, ktre okazywa wczeniej. Nagle odwrci
si. Jego oczy zdaway si by ciemniejsze, przybray odcie niejednolitej szaroci, niemal
identycznej jak kolor jeziora, ktre znajdowao si za jego plecami.
Mwi wolno i przecigle, jak zwykle.
Chciae po prostu troch z kim pomilcze, Potter? Bo mam randk z gorc czekolad i
podrcznikiem, a to powoli staje si nudne.
Z... podrcznikiem? wyduka Harry. Nie mg wyobrazi sobie Malfoya zajmujcego si
czym tak przyziemnym jak nauk.
No c, Potter. Jestemy w szkole. Wydawao mi si, e nawet ty uczye si troch przez te
wszystkie lata. Lekcje wymagaj nieco zaangaowania.
Zamknij si, Malfoy prychn Harry. Prbuj ci co powiedzie.
Wic mw.
Malfoy zatrzyma si i spojrza na Harryego wyzywajco, ale z czajcym si w oczach
rozbawieniem.
22

Eeee... powiedzia Harry. Ech. Um. Tak.


Zdaje si, e to nie jest twj dobry dzie?
Malfoy! wybuchn Harry. Czy mgby po prostu by przez chwil cicho i udawa, e
jeste cho troch ludzki? Naprawd musz ci co powiedzie, a nie mog tego zrobi, gdy
cigle przerywasz mi tymi gupimi komentarzami.
Jasne Malfoy wzruszy ramionami.
Bdziesz cicho? zapyta Harry podejrzliwie.
Nie mam caego dnia na wysuchiwanie twojego aosnego bredzenia. Przyrzekam, e bd
grzeczny obieca. Na honor lizgona.
Harry bardzo wtpi w wag takiej obietnicy, ale...
W porzdku. Wic... Ja... uh, wiesz ta sprawa z jeziorem, wczoraj, pamitasz?
Harry zamilk czekajc na reakcj Malfoya. Malfoy obserwowa go w milczeniu, dopki
Harry nie zauway, e na jego ustach igra kpicy umieszek. Wtedy zda sobie spraw...
Na rdk Merlina! Moesz mwi, kiedy zadaj ci pytania!
Och, naprawd mog? spyta Malfoy niewinnie. Bardzo przepraszam. Nie chciaem
przerywa ci potoku sw. Oczywicie, e pamitam, ty idioto.
Eee... Czy nie zastanawiae si, o co w tym chodzi?
Nie bardzo. Zoyem to karb mojego nieodpartego uroku osobistego. Zdaj sobie spraw,
e jestem bardzo seksowny, wic przeszedem nad tym do porzdku dziennego. ycie jest
zbyt krtkie, by zastanawia si nad bzdurami.
Harry uoy nowy plan. Zabije Malfoya, ukryje jego zwoki w jeziorze, a potem sprawdzi,
czy naprawd bdzie mu go brakowao.
Malfoy, przesta si wygupia! wrzasn. Mylaem o tym.
I do jakich wnioskw doszede, Cudowny Chopcze? Nie wtpi, e s niezmiernie
byskotliwe.
Oczy Malfoya powiedziay: Imbecyl. Harry odwrci oczy i zagapi si w jezioro. Gdy
patrzy na Malfoya, bieg jego myli wyranie zakcao pragnienie obicia go do
nieprzytomnoci.
Och, Potter, wydu to wreszcie.
Harry wzi gboki oddech i rzuci si w wir wyjanie.
23

No wic... Dumbledore powiedzia, e to nie by przypadek. Nie miaem pojcia, co o tym


sdzi, ale wiedziaem, e musz sam rozwiza t kwesti, wiec mylaem o tym ca noc i
znalazem tylko jeden powd, dlaczego tak si stao. Wiesz, e jestemy czym w rodzaju
rywali?
Nie zaprzeczy Malfoy. Harry obrci si ku niemu z niedowierzaniem. Jestemy
wrogami, Potter sprostowa protekcjonalnym tonem. Ty mnie nie cierpisz i ja ciebie nie
cierpi. Obaj pragnlibymy ujrze drugiego w piekle. To nie jest jakie tam
wspzawodnictwo w quidditchu. To czysta, zajada nienawi.
Och... c, to byo obiecujce.
Harry badawczo przyglda si rozmwcy. Malfoy unis rk, chwyci w palce jeden
kosmyk wosw i zacz si nim bawi czekajc na dalsz wypowied Harryego. Wyglda
na zamylonego.
Obojtne zgodzi si Harry i pospiesznie cign. Po prostu... mylaem o tym i to
jedyny powd, ktry znalazem. A teraz nie mam pojcia co z tym zrobi, ale eee...
doszedem do wniosku, e twoja opinia w jaki sposb jest dla mnie wana. Oczywicie, to
gupi wniosek, ale nadal nie potrafi wymyli niczego innego i dlatego chciaem sprawdzi,
czy to prawda. I nie jestem sobie w stanie wyobrazi, dlaczego tak by miao by, skoro ty
wydajesz si by, nie obra si, jednym z najpotworniejszych ludzi na wiecie, ale jeli nie
jeste, to mogoby co wyjani, wic chciaem dowiedzie si i zrozumie dlaczego um...
Eee...
Harry by gboko wdziczny, e musia przerwa to trajkotanie, by zaczerpn oddechu.
Malfoy przekrzywi gow, najwyraniej oszoomiony i troch ubawiony.
Potter, ty wariacie, czy ty prbujesz zaoferowa mi przyja?
Harry ze wistem wypuci powietrze.
Tak.
Och. Hmmm.
Malfoy znowu si zamyli. Harry by nieprzyzwyczajony do takiej miny na obliczu Malfoya.
Roztargnienie, ktre zastpio jego zwyky, drwicy umiech, byo niemal urocze. Przyglda
mu si przez chwil. W kocu Malfoy odezwa si.
A co ja z tego bd mia?
To bezceremonialne, lizgoskie pytanie kompletnie zbio Harryego z tropu.
C... co?
24

C, jeli bd twoim przyjacielem, to czy powiesz mi jakie jest haso do dormitoriw


Gryffindoru, ebym mg wlizgiwa si tam i podrzuca Weasleyowi do ka martwe
zwierzta?
Nie!
Ok, zdradzisz mi wszystkie brudne sekrety Weasleya i Granger, ebym mg je
odpowiednio ubarwi i rozprzestrzeni po szkole?
Harry nie mg si zdecydowa, czy jest przeraony, czy chce mu si mia.
Nie!
Czy mog namwi ci, eby przeszed na mroczn stron?
N... zacz Harry i spojrza na niego z zakopotaniem. To, pomimo wszystko, byo bardzo
powane pytanie. A chciaby?
Malfoy wyd wargi.
Niekoniecznie. Chocia to mogoby by zabawne.
Harry potrzsn gow z niedowierzaniem. I tak, owszem, z pewn doz rozbawienia. Nikt
inny nie mia tak raco paskudnego charakteru jak Malfoy, a to, e obnosi si z nim tak
bezwstydnie budzio niemal ch wybaczeniu mu.
Dobrze powiedzia w kocu Malfoy.
Harry zamruga
Ty... ty si zgadzasz?
To wanie zwykle oznacza sowo tak.
Harry by kompletnie zdezorientowany.
Dlaczego?
Achhh... Malfoy odchyli gow i spojrza w niebo. Jego nagle odsonita szyja wydawaa
si tak atwa do zranienia. Nie wiem. Moesz to nazwa niezdrow ciekawoci.
Harry poczu si dziwnie zagubiony, Osign to, co sobie postanowi, a teraz... Wanie, co
teraz powinien powiedzie Malfoyowi? Ma zacz narzeka na wstrtnego Snapea? Ma do
niego mwi Draco? Ten pomys wydawa si niedorzeczny.
Szli obok siebie przez chwil, a w kocu Harry zaryzykowa i popatrzy na Malfoya.
Chopak odwzajemni spojrzenie. Wyglda jakby chcia co powiedzie. Niepewnie
spoglda na Harryego spod srebrnej grzywki.
25

Co zwykle robisz ze swoimi przyjacimi? zapyta Harry niezrcznie.


Mwi im co maj robi, a oni potem odchodz i zostawiaj mnie w spokoju.
Och... ten pomys nie wydawa si Harryemu zbyt zachcajcy.
Zrobisz to, co ci powiem? zapyta Malfoy wprost.
Nie!
Ech powiedzia Malfoy ponuro. C... no wic, co ty zwykle robisz z przyjacimi?
Eeee... duo rozmawiamy, jaki jeste wstrtny.
Wic moesz to robi. Traktuj to jako komplement.
Harry zamilk. Jaka jego cz domagaa si, by powiedzia Malfoyowi, e to bya pomyka,
a potem uciek. Ale tak naprawd... wcale nie chcia tego zrobi. Malfoy skrzywi si troch,
gdy powia silniejszy wiatr.
Skoro i tak zapado to niezrczne milczenie... zauway niezwykle sabym gosem.
Moglibymy wej do rodka? Zamarzam.
Harry nie mg si powstrzyma od miechu.
Zamknij si Potter.
Mwiem ci, Malfoy.
A ja ci powiedziaem, eby si zamkn!
Malfoy odwrci si i zacz szybko i z powrotem, porzucajc udawanie spokojnego
spacerowicza.
Chciaem tylko przyjrze si pospnemu krajobrazowi, na Magi Kreatywn narzeka.
Na...? Harry niejasno przypomnia sobie list i rozmowy o nauce w pokoju wsplnym.
Ach, taki przedmiot? Ciekawy?
Malfoy zatrzyma si raptownie.
artujesz? To najlepszy przedmiot w szkole!
Och, ja wybraem to, co Ron przyzna si Harry. I tak nie wiedziaem czego bd uczy.
Na wrota Azkabanu... To wanie dzieje si, gdy ludzi wychowanych przez mugoli zapisuje
si do szk magii. Harry zamierza z oburzeniem skomentowa t rasistowsk wypowied,
ale Malfoy najwyraniej niewiadomy popenienia faux pass, szed pod wiatr i gono mwi
26

przez rami. Magia Kreatywna... polega na transcendencji talentw.


Harry gapi si na niego bezmylnie. Malfoy westchn z irytacj.
To jakby... s czarodzieje i czarownice, ktrzy potrafi tworzy fantastyczne ksigi, sztuki
czy obrazy, przeksztacajc magi i wasny talent w dzieo, ktre potrafi oczarowa nawet
mugoli... Nawet mugole mwi o takiej rzeczy, e jest magiczna.
Harry nigdy przedtem nie widzia tak rozentuzjazmowanego Malfoya. Zauway take, e
teatralne gesty, ktrych Malfoy uywa zwykle okrutnie wymiewajc si z innych, osobliwie
pasuj do tego ywioowego opisu. Oczy Malfoya byszczay, a chopak wydawa si bardzo
otwarty. Harry nie pamita, by kiedykolwiek wczeniej widzia takiego Malfoya. Mg si
zaoy, e wszyscy lizgoni byli chorzy, syszc jak Malfoy opowiada o Magii Kreatywnej,
ktra najwyraniej bya jego ulubionym przedmiotem. Jednake musia przyzna, e jest
niemal oczarowany. Malfoy zachowywa si jak szczliwe dziecko. Nawet kiedy byli
modsi, Malfoy nigdy nie zachowywa si jak dziecko. Chyba, e wliczy w to czste
momenty, kiedy stara si udowodni, e jest lepszy ni inni.
Mugole trac poczucie czasu, gdy wsuchuj si w magicznie wykreowany koncert, albo
wpatruj w magicznie wykreowany obraz. Poniewa magia wysysa czas, przenosi ich nagle w
inny wymiar, a kiedy wracaj, nie wiedz co si stao, ale s wiadomi, e przeyli... co
kontynuowa Malfoy arliwie i... moemy si pospieszy Potter? Robi si ciemno i umieram
z zimna.
Wy, lizgoni, jestecie tacy delikatni stwierdzi Harry.
Och, zamknij si. I id szybciej. Pewnie umr na zapalenie puc. Nie moesz i szybciej?
Zimno mi, zimno mi, zimno mi!
Ach, kolejny pokaz rozwydrzonego dzieciaka.
Harry przyspieszy. Oczywicie nie mona byo pozwoli, eby Malfoy zachowywa si w ten
dyktatorski sposb, ale... w jego wykonaniu wygldao to jako... naturalnie. I byo to tak
odmienne od gryfoskiej taktyki nie oddychaj zbyt mocno na Harryego bo si moe
zaama.
Malfoy nie przesta narzeka, dopki nie znaleli si bezpiecznie w zamku.
Ju jest ciepo rozemia si Harry. Przesta lamentowa.
Nie lamentowaem, niemal umarem z hipotermii zrzdzi Malfoy. Ja... hm...
Malfoy wpatrywa si w co i Harry pody za jego wzrokiem. Zbliali si do nich Ron i
Hermiona.
Harry, szukalimy ci wsz... zawoa Ron i nagle zamilk.
27

Oczy Malfoya byszczay w cieniu, ktry pada na jego zaduman twarz.


No to do zobaczenia jutro wymrucza. W tym samym miejscu, o tej samej porze.
Odwrci si i odszed, zanim Harry mia szanse odpowiedzie. Harry zda sobie spraw, e
tak czy inaczej, nie byo to pytanie. Brzmiao raczej jak rozkaz. Ten chopak by nieznony.
Ale moliwe, e zdradliwa podwiadomo Harryego i tym razem miaa tu co do
powiedzenia. Potrzsn gow, rozemia si troch ponuro i ruszy na spotkanie przyjaci.
Harry... czy to by Malfoy? zapyta zdumiony Ron.
Eeee... odpar Harry.

Rozdzia trzeci
Pod Trzema Miotami

Opowiadaj mi, opowiadaj mi o sobie,


opowiedz mi, o czym chcesz
Niech sowa znw oywi to, co miao ju nie y,
ja nie chc by ju sam

Harry powiedzia Ronowi i Hermionie, e owszem, to by Malfoy, i wyjani, e chcia z nim


porozmawia o tym, co zdarzyo si podczas turnieju. Nie powiedzia im jednak nic wicej.
Nie chcia ich okamywa. Nie wstydzi si niczego, ale czu si tak, jakby to co wydarzyo
si nad jeziorem byo zbyt kruche, by o tym opowiada. Jak na razie wszystko uoyo si
nadspodziewanie dobrze, ale jeli wmiesza w to Rona Powd, Dla Ktrego Rudowosi
Zyskali Z Saw, Malfoy staby si jedynie niewielkim punktem na horyzoncie. Punktem
wskazujcym na Harryego i Rona i krzyczcym: Profesorze Snape, oni prbowali mnie
zabi!. A Harry nie chcia do tego dopuci. By zdumiony, jak bardzo tego nie chcia.
Nie dlatego, e Malfoy zrobi si nagle miy. Sodka, grzeczna wersja Draco Malfoya
spowodowaaby, e Harry pdem pognaby do Dumbledorea i zacz bekota o szpiegach w
Hogwarcie i eliksirze wielosokowym. Malfoy nadal by paskudnym, zepsutym,
rozwydrzonym sob, moe troch mniej wrogim, ale niezmiennie posiadajcym
doprowadzon do perfekcji umiejtno ubliania ludziom.
Jak zwykle... Czyli dokadnie tak, jak by powinno. Z jakiej przyczyny Harry by z tego
bardzo zadowolony.
Harry mia jeszcze jeden powd, aby nie mwi przyjacioom o wieczornym spotkaniu. Sam
28

za bardzo tego nie rozumia, ale by zazdrosny spraw Malfoya chcia zachowa dla siebie.
Tak dawno nie mia niczego naprawd swojego; czego, o czym nie wiedziayby media, albo
Ron i Hermiona, ktrzy przecie, odkd byli ze sob, mieli swoje wasne mae tajemnice.
Zreszt, mia przeczucie, e czuliby si bardzo dotknici, gdyby si dowiedzieli, e co przed
nimi zataja.
Nie powiedzia im. Po prostu.
Nastpnego dnia, gdy podczas niadania zobaczy jak Zabini, pomagajc Malfoyowi usi
obok siebie, zapa go za okie, Harryego nawiedzio podobne uczucie zazdroci.
Co ty sobie mylisz Zabini? Nie musisz by taki apczywy.
Harry Potter, Chopiec, Ktry Zwariowa.
Bardzo si ciesz, Harry, e ostatnio nie jeste ju taki przygnbiony odezwaa si
Hermiona.
Przygnbiony? zapyta nieobecnym tonem Harry, kiedy Malfoy zaj miejsce obok
Zabiniego. Dlaczego miabym by przygnbiony?
Voldemort. Wojna. Cedric. Wszechogarniajcy go smutek. Poczucie winy. Aaa... To.
Zapomniaem, pomyla zdumiony Harry. Zupenie o tym zapomniaem!
Hermiona rozpromienia si.
Masz racj, Harry. Nie ma powodu.
Nie powinienem zapomnie. Ale zapomniaem i... to takie wspaniae uczucie.
Chodmy. Mamy teraz obron przed czarn magi powiedzia Ron. Ciekawe kto bdzie
prowadzi zajcia, Lupin, czy Syriusz?
Harry wsta, podnoszc cik torb Hermiony. Gdy wychodzili z wielkiej Sali, rzuci okiem
na Malfoya i Zabiniego, ktrzy prowadzili bardzo oywion dyskusj. Zauway, e usta
Malfoya ukadaj si w sowa magia kreatywna i umiechn si pod nosem, widzc jak
wspaniale Zabini udaje zainteresowanie.
Gdy mija st Slytherinu, jaki impuls kaza mu zatrzyma si na moment.
Cze, Malfoy powiedzia.
Pansy Parkinson, Crabbe, Goyle i Zabini wbili w niego wzrok, a ich oczy mwiy GiPotter-Gi!. Malfoy, spokojnie, jakby nie by otoczony dnymi krwi wilkami w ludzkiej
skrze, sign po tosta i odpowiedzia:
Dzie dobry, Potter.
29

Harry poczu niepojt satysfakcj, gdy usysza te trzy sowa, ktre spowodoway, e
lizgoni oraz Ron zakrztusili si ze zdumienia. Oczywicie, po tym incydencie musia ca
spraw wyjani nieco obszerniej, bo Ron by bliski ogoszenia, e Voldemort
wielosokowa si w Harryego i trzeba go natychmiast zabi.
Zdecydowaem, e bd troch bardziej uprzejmy powiedzia w drodze na obron przed
czarn magi. Chc si dowiedzie, o co chodzio z tym jeziorem.
C, tak, rozumiem ci, Harry zgodzia si Hermiona, zdeklarowana poszukiwaczka
wiedzy. Ale naprawd, Malfoy...
Ron prawie si oplu.
A ja nie rozumiem! To na pewno by jaki lizgoski spisek! Jeste zbyt atwowierny,
Harry. lizgoni nie s tacy jak my. To bestie, mwi ci, szalone, okrutne...
Przerwa, eby przywita si z profesorem Lupinem.
Witam profesorze. Zastanawiaem si wanie kto dzi bdzie prowadzi zajcia. Czy nie
zblia si... Obrazowo przedstawi wycie do ksiyca.
Prosz, zajmijcie swoje miejsca odpar Lupin z pobaliwym umiechem.
Tak podsumowa Ron. Na czym to ja skoczyem?
Mwie, e lizgoni to szalone, okrutne bestie podpowiedzia mu Harry. Ale potem
przerwa ci wilkoak.
***
Harry nie mg uwierzy, e cigle spoglda na zegarek. Minuty wloky si niemiosiernie. A
Malfoy nie pojawi si na lunchu.
Jeli opuszcza si cigle posiki, mona wpa w chorob, pomyla.
Czym si tak martwisz, Harry?
Wcale si nie martwi oburzy si. Hermiona wzruszya ramionami i ugryza jabko.
Moe Malfoy jest chory. Wyglda bardzo blado. Pani Pomfrey powinna si baczniej temu
przyjrze. Powinna zaordynowa witaminy. Te lochy s prawdopodobnie bardzo niezdrowe
dla delikatnych osb.
Harry myla o tym przez kilka godzin i by raczej zaskoczony, gdy Malfoy pojawi si nad
jeziorem. Chopak wdrapa si na pagrek, spniony o cae dwadziecia minut, ale wyglda
jak okaz zdrowia.
30

Chod, Potter powiedzia po prostu, odwrci si i zacz i z powrotem.


Harry, oburzony, poderwa si, eby go dogoni.
Hej, Malfoy. Spnie si. Gdzie twoje maniery?
Mnie one nie dotycz odpar Malfoy, wyranie znudzony. Chod.
Gdzie idziemy? zapyta Harry podejrzliwie.
Nie mam zamiaru zazibi si tu na mier poinformowa go Malfoy. Poza tym,
zauwayem wczoraj, e masz problemy z pynnym i skadnym mwieniem. Dlatego idziemy
do pubu.
Pubu? I to ma sprawi, e zaczn si skadnie wyraa?
Och, tak. Alkohol nadaje wszystkiemu to cudownie zudne wraenie sensu zapewni
Harryego Malfoy.
Nawet jeli czuj si troch spity, gdy jestem w twoim towarzystwie... Gdzie idziesz?
Do szkoy owiadczy Malfoy. Jest takie sekretne przejcie, ktre prowadzi wprost do
Hogsmeade, otwiera si za pomnikiem...
Jednookiej wiedmy dokoczy wolno Harry. Skd wiesz?
Znalazem je cztery lata temu odpowiedzia Malfoy, zadowolony z siebie. Weasley nie
mwi sam do siebie w drodze do Hogsmeade. Nie jest zbyt sprytny, ten twj chopta. Wic
uznaem, e pewnie chodzisz do Hogsmeade jakim skrtem, przez szko, w swojej pelerynie
niewidce... i znalazem go.
Wic z nim jest podobnie, pomyla Harry. Stara si wprawi mnie w zakopotanie. A skoro
chce, ebym jako zareagowa, widocznie dla niego te to co znaczy.
Wiesz o mojej pelerynie? zapyta.
Nie Potter prychn Malfoy. Tak naprawd mylaem, e mam halucynacje. Oczywicie,
e wiem i nastpnym razem, jak bdziemy i do pubu, wemiemy j ze sob.
Nastpnym razem...? Nie zgodziem si i z tob nawet tym razem!
Harry poda za Malfoyem, czujc si coraz bardziej jak piesek wyprowadzany na spacer.
Malfoy nie odezwa si wicej, dopki nie znaleli si w korytarzu prowadzcym do
pomnika.
Nie sdz, eby do koca zrozumia ca t sytuacj, Potter. Obejrza si przez rami.
Harry poczu nagle silne uderzenie w piersiach, jakby kto mocno wyrn go w ebra.
31

C... co masz na myli?


Nie idziesz ze mn jako mj wsptowarzysz, wiesz... Umiech Malfoya by lodowaty jak
podmuch mronego wiatru. Jestem w stanie doprowadzi ci do sklepu, nawet jeli nie
bdziesz wsppracowa.
Harry powoli zaczo ogarnia oburzenie.
Chcesz powiedzie, e jeli nie pjd si z tob napi, to...
Dokadnie Malfoy wyszczerzy zby.
Harry zamierza wanie powiedzie Malfoyowi, gdzie moe wsadzi sobie tak przyja i
dodatkowo zasugerowa, eby popchn j sobie rdk i miot, gdy nagle zdarzyo si co
zupenie niespodziewanego. Malfoy zauway, e Harry jest wcieky i umiechn si.
Urok nie by sowem, ktre przychodzio Harryemu do gowy, gdy myla o Draco Malfoyu.
A jednak... Harry poczu nieodpart potrzeb, eby zamruga.
Wikszo gestw Malfoya bya dokadnie wystudiowana. Umiechanie si byo najwyraniej
szczeglnie dopracowan sztuk. Odznaczao si wyjtkowo wyrafinowanym artyzmem.
wiato powoli rozjaniao t blad, chodn twarz, a w kocu jego oczy zabysy jak ld w
socu. Sta w pustym korytarzu z tym kunsztownym, wirtuozowskim umiechem na twarzy,
dopki Harry naprawd nie by zmuszony zamruga.
Kiedy otworzy oczy, umiech zblad, a Harry by tym niemal rozczarowany.
Chod Potter. Odoyem na pniej odrabianie zadania z magii kreatywnej, eby si z tob
napi.
Och, czuj si zaszczycony powiedzia Harry, bardziej sabo ni sarkastycznie.
I powiniene.
Malfoy odwrci si i poszed przodem, jakby by absolutnie przekonany, e Harry za nim
pody. Nie raczy nawet tego sprawdzi.
Poza tym bdziesz mi mg wyjawi swoje szokujce sekrety doda z satysfakcj.
Wyglda na uraonego sceptycznym spojrzeniem Harryego. Co? Przecie wyjawi ci
moje!
Tak wycedzi Harry. Tyle, e lizgoni uwielbiaj opowiada o swoich brudnych
sprawkach. Nie jestem pewien, czy to uczciwa wymiana.
Malfoy obrzuci go raczej zdumionym wzrokiem, a potem rozemia si i wzruszy

32

ramionami. Echo tego miechu rozbrzmiewao jeszcze, gdy wlizgiwali si w przejcie obok
pomnika.
***
Malfoy! To intymne pytanie!
Wcale nie! Wic jak?
Malfoy, potrafisz by takim strasznym draniem.
Harry zmruy oczy. wiata w Trzech Miotach wydaway si by janiejsze ni
kiedykolwiek. Zaraz, to ostatnie sowo nie brzmiao tak, jak powinno...
Potter, jeste kompletnie pijany stwierdzi rozbawiony Malfoy.
Harry skupi wzrok na twarzy Malfoya. Z pocztku widzia tylko zocist plam wiato
lamp mieszao si ze srebrzystym blaskiem wosw i oczu ale chwil pniej rozmazane
linie nabray ksztatu.
Nie jestem odpar Harry bardzo wyranie. Zorientowa si, e ma troch problemw z
poprawnym wypowiadaniem sw.
Wypie tylko trzy szklanki miodu. Jeste cienkim zawodnikiem, Potter.
Malfoy wypi co najmniej pi i by tylko troch odprony.
Trzeba si uwaniej przyjrze tym lizgonom.
Odpowiedz, Potter zada wadczo rozpieszczony dzieciak, siedzcy naprzeciwko. Taki
unik jest niegodny mczyzny.
Och... ju dobrze... Dwa.
Malfoy zakrztusi si miodem.
Ach, Potter, ale z ciebie Lockhart.
Zamknij si Malfoy.
Zaraz, zaraz. To byy niewinne cmoknicia w policzek? Czy z jzyczkiem?
Malfoy, nie moesz zadawa takich pyta... Nie za pierwszym razem.
Malfoy osab ze miechu.
To kto by t pechow bidulk?
Cho Chang przyzna Harry niechtnie. Na pitym roku.
33

Bardzo dokadnie pamita ten moment. Cho Chang wzia go na stron i powiedziaa mu, e
nie moe duej znie wspomnie, i e przenosi si, aby kontynuowa nauk w Beauxbatons.
Gdy ponuro spoglda w jej liczn twarz, dodaa, e za nic nie obwinia Harryego, a potem
pocaowaa go w usta.
Tak bardzo czeka na ten moment, a kiedy ju nadszed...
Poczu na jej ustach smak wspczucia, jego ust dotykaa lito. Pocaunek Cho Chang
wyraa to samo, co kady dotyk, kade sowo ofiarowane mu tamtego roku. Odsuna si, a
on jeszcze raz spojrza w twarz, o ktrej marzy tak dugo i nagle zapragn, eby ju nigdy
wicej jej nie oglda.
Draco Malfoy gwizdn.
Chang? Niele, Potter... czekaj, a te plotki o Ginny Weasley, to prawda?
Tak odpar z rezygnacj.
Kilka pocaunkw z Ginny. Nadal czu si winny, e wykorzysta modsz siostr Rona, aby
odpdzi jako samotno. Tak bardzo stara si jej pragn, pragn czegokolwiek wtedy,
na szstym roku. Nie udao si. Myla o Ginny, jakby bya jego modsz siostr. Nagle
przypomnia sobie jakie stosunki panuj pomidzy Weasleyami i Malfoyami.
Masz zamiar powiedzie co o Weasleyach? zapyta ostro.
Malfoy by zaskoczony.
Nie. Zawsze miaem sabo do rudych. Twj Weasley jest oczywicie znakomitym
wyjtkiem.
Och? zainteresowa si Harry. Teraz twoja kolej Malfoy. Ile?
Eeee... Malfoy zamruga. Poczekaj chwil.
Zacz zapamitale liczy co na swojej serwetce. No naprawd, Snape powinien zwraca
nieco wiksz uwag na to, jak prowadz si jego podopieczni.
No dobrze, wic z kim ten pierwszy.
Ach Malfoy gestem zamwi nastpn kolejk. Pansy Parkinson, na trzecim roku.
Pamitasz, wtedy kiedy moje mode ycie prawie zakoczyo si w szponach tego hipogryfa?
Przysza potem do skrzyda szpitalnego i prawie si na mnie pooya. Praktycznie rzecz
biorc, byem w szoku.
Chyba nie a tak bardzo umiechn si Harry. Bye z ni na Balu
Boonarodzeniowym, na czwartym roku.
34

No c Malfoy wzruszy ramionami. Zaprosia mnie.


Trudno byo powstrzyma si, by nie podziwia jego gadkich policzkw.
Co si tak gapisz? Malfoy spojrza na Harryego i unis brew. Malfoyowie zawsze
czekaj na zaproszenie. O, tu masz liczb.
Poda Harryemu serwetk. Dobry Merlinie!
Czy jest w ogle tyle osb w caej szkole?
Malfoy umiechn si rozpustnie.
Jeli policzysz z kadr.
Eeeeee...
Na widok miny Harryego, Malfoy wybuchn miechem. W ogle Malfoy mia si duo
tego wieczoru. Oczywicie, pewnie jest niele wstawiony.
Poza szko te istnieje ycie, Potter doda, kiedy si uspokoi.
Madam Rosmerta podesza do ich stolika i spojrzaa na nich z byskiem w oku.
Na pewno nie macie ju do, chopcy?
Rosmerto Malfoy popatrzy na ni, przeraony. Przecie mnie znasz! Noc jest moda i ja
take. Zamierzamy upi si znacznie bardziej, zanim pjdziemy do domu.
Harry pomyla, e jeli upije si jeszcze bardziej, w ogle nie bdzie w stanie nigdzie i.
Jeste okropny, Draco westchna Rosmerta, stawiajc przed nimi dwie kolejne szklanki.
I usiujesz zdeprawowa biednego, niewinnego Harryego Pottera. Przeraasz mnie.
Uwielbiasz to! zawoa za ni Malfoy. Odwrci si do Harryego i umiechn si
figlarnie. Mia kobieta. Kiedy na trzecim roku nie chciaa mnie obsugiwa, staraem si z
ni flirtowa. Powiedziaa, e jestem najmodszym, ktry tego kiedykolwiek prbowa.
Malfoy, jeste pewien, e nie jeste alkoholikiem?
To nie ja tu jestem niepenoletni poinformowa go Malfoy wyniole. W styczniu
skoczyem osiemnacie lat.3
Nie miae osiemnastu lat na Balu Boonarodzeniowym wymamrota Harry.
Podobnie jak ty. I nie sprzeczaj si ze starszymi od siebie. Hmmm... Tak, miaem ci zada
3

Autorka zapomniaa, e w wiecie czarodziejw penoletno osiga si w wieku lat siedemnastu.

35

nastpne pytanie, ale skoro caowae si tylko z dwiema dziewczynami, mona uzna, e
znam ju na nie odpowied.
Co...? Och! Ku swemu zmieszaniu, Harry zaczerwieni si okropnie. Malfoy!
Malfoy rozemia si i opar o cian.
Biedny cnotliwy Potterek...
Zamknij si! Ile niezliczonych tysicy ty zaliczye?
Kciki ust Malfoya uniosy si lekko.
Niezliczonych tysicy? Jeste w bdzie mylc, e wszyscy lizgoni to zdemoralizowani
grzesznicy. To tylko... hm... osiemdziesit dziewi procent prawdy.
Ile, Malfoy? ku wasnemu zdumieniu, Harry naprawd by ciekawy.
Malfoy zastanowi si.
Podaj mi moj serwetk.
Harry rozemia si, potrzsn gow i wypi nastpn porcj miodu. Malfoy z uznaniem
kiwn gow.
Wiedziaem, e tak naprawd nie jeste niewinny podsumowa. W istocie omijasz
wszelkie szkolne zasady wielkim koem, a wszyscy zachowuj si tak, jakby by anioem.
Harry unis brwi.
A ty co o tym sdzisz?
Myl, e anioowie nie upijaj si na szkolnym balu. Wiem take, e miewasz wyjtkowo
diabelskie pragnienia, eby rozkwasi mi twarz. Nie... masz w sobie paskudn besti.
Spokojny, analityczny wyraz twarzy Malfoya przerodzi si w drwicy umiech. Dlatego
zdecydowaem si da ci szans.
Jestem poraony twoj wiar we mnie wycedzi Harry.
To byo co nowego. Nikt nigdy nie spodziewa si po Harrym zego zachowania.
Postaram si wymyli jaki odpowiednio zy uczynek.
Malfoy lekcewaco machn rk.
Nie bd mieszny, jeste nowicjuszem. Bd rozsdny. Po prostu bierz przykad ze mnie.
Harry zacz podejrzewa, e Malfoy jest jednak pijany. Jego oczy byszczay jasno i dziko, a
platynowe wosy byy nieco rozwichrzone. Harry kontrolowa jeszcze tylko niektre funkcje
36

motoryczne, upija si z Malfoyem, ktrego zdrowy rozsdek najwyraniej tumiy opary


alkoholu. To byo interesujce.
Wiem! oznajmi Malfoy. Powinnimy zapiewa karaoke.
Harry spojrza w zachwycon twarz towarzysza.
Jeste szalony...
Wic bdzie jeszcze zabawniej zapewni go Malfoy. Zerwa si na rwne nogi z gracj,
jakiej Harry nie byby wstanie z siebie wykrzesa nawet na trzewo i zacz ciga
Harryego z krzesa.
I wanie wtedy pojawi si Hagrid. Malfoy znikn pod stoem. Harry, zdezorientowany,
patrzy gdzie w okolice swoich kolan, a Hagrid ju go zauway i ruszy w jego stron.
Och, nie... pisn Malfoy.
Harry resztk si stara si powstrzyma od miechu..
Cze Harry! przywita go Hagrid w ten sam serdeczny sposb, w jaki robili to wszyscy
Gryfoni.
Jego czarne oczy zlustroway chwiejcego si Harryego, a potem st, na ktrym znajdoway
si dwie szklanki.
Wpadem ino na par gbszych kontynuowa. Olimpia nie bardzo lubi jak to robi, wic
bd si musia pospieszy... Eeeee, Harry... zniy gos do konspiracyjnego szeptu. Czy
ja ci nie przeszkadzam?
Harry przez chwil gapi si na niego bezmylnie. W kocu z oszoomienia wyrwao go
dobiegajce spod stou, bardzo, bardzo agodne przeklestwo. Harry zacz nagle kaszle.
Niestety, Hagrid pomyla, e to wynik zakopotania.
Ach... wybacz Harry... Jest w toalecie, tak?
Um powiedzia Harry.
Hagrid szturchn go po przyjacielsku w rami, a Harry o mao co nie spad z krzesa.
Bardzo si ciesz, Harry. Najwyszy czas, eby zacz si troch zabawia.
Tak jakby ty co o tym wiedzia rozleg si gos w okolicach kolan Harryego.
Harry opar si pokusie histerycznego rozemiania si i kopnicia Malfoya.
W takim razie id zahucza Hagrid. Nie chc ci kopota. Wypij tylko jednego i pjd
do domu. Ale powiedz mi co, Harry... znowu go klepn. adna jest?
37

Eeee... odpar Harry.


Obdnie odezwa si ten cholerny gos pod stoem.
Hagrid powoli oddali si w kierunku baru. Jak tylko znikn z pola widzenia, spod stou
wynurzy si rozczochrany Malfoy. Chwyci Harryego i wywlk go z pubu. Nocne
powietrze troch otrzewio Harryego, ale i tak musia si bardzo stara, eby sta prosto.
Malfoy nie wyglda na pijanego, tyle, e wydawa si bardzo rozluniony, a na jego
zazwyczaj bladym obliczu kwit jaskrawy rumieniec.
Wiejemy!
Harry zamruga.
O co chodzi?
Och, strasznie si go boj wyzna Malfoy z rozbrajajc szczeroci. Zawsze si go
baem. Szczuje na nas dzikie bestie i kae czyta krwioercze podrczniki. Poza tym jest
wielki i przeraajcy.
Harry by zdumiony. Malfoy, zawsze tak despotyczny w stosunku do Hagrida, boi si? Z
tego, co zaobserwowa, Harry sdziby raczej, e to Malfoy usiuje zastraszy Hagrida. Harry
nie mg tego zrozumie. Jaki czowiek zachowuje si w ten sposb w stosunku do kogo, kto
budzi w nim lk?
Malfoy zastanowi si przez chwil.
O rany, nie sdz ebym kiedykolwiek przyzna si do czego takiego na trzewo.
Wzruszy ramionami. Ten gest wyda si zamroczonemu Harryemu nienaturalnie pynny i
powolny. No c, przypuszczam, e w takich sytuacjach zawsze istnieje ryzyko chlapnicia
czego kompromitujcego.
Harry by troch uraony.
Nie szukam sabych punktw, eby ci zaatakowa, Malfoy.
Malfoy przekrzywi gow, a padajce na jego wosy wiato ulicznej latarni wydobyo z nich
srebrne refleksy.
Robisz to, gdy gramy w quidditcha zauway. Co czyni z ciebie wietnego gracza.
To co innego. ycie to nie gra.
Malfoy znowu umiechn si w ten denerwujcy sposb.
Naprawd?
38

Ale Harry nie odpowiedzia, zbyt zajty staraniami, aby nie upa.
Uwaaj Potter. Miejsca lece, w rynsztoku, s zarezerwowane dla prawdziwych
alkoholikw. Trzeba sobie na nie zasuy.
Wycignby mnie, gdybym stoczy si do rynsztoka? zaciekawi si Harry, ktry
zaczyna wtpi, czy jest zdolny sta prosto.
Za kogo ty mnie masz! Zaszczycibym ci pogardliwym umiechem.
Och, wspaniale.
Nie godzc si na tak alternatyw, Harry dzielnie kontynuowa chwiejn wdrwk. By
zaskoczony, gdy zapada pomidzy nimi zupenie niekrpujca cisza.
Przeklty Malfoy mia racj, co do alkoholu. Cholerny zdemoralizowany lizgon.
Wic, zabrae mnie na drinka odezwa si Harry. Co bdzie jutro? Burdel?
Kady inny byby zdruzgotany, syszc jak Harry mwi co takiego. Malfoy rozemia si.
No wiesz!? zgani Harryego. Musimy co sobie zostawi na czwartek.
Zbliali si do szkoy. Harry bardzo stara si i prosto. Malfoy po drodze obraca si wok
wszystkich latarni. Rozeszli si na korytarzu. Harry zastanawia si, co powinien powiedzie.
W kocu zdecydowa si na:
Jutro, o tej samej porze?
***
Nastpnego dnia Harry obudzi si z dziwnym wraeniem, e to wszystko byo snem. Upija
si z Malfoyem? To zbyt nieprawdopodobne. Kiedy prbowa usi, poczu si tak, jakby w
gow uderzy go tuczek.
Och, wic to prawda? Bardzo, bardzo ostronie podnis si z ka.
Harry! Gdzie bye? Strasznie si denerwowalimy! krzykn mu do ucha Ron.
Prosz... mgby nie mwi tak gono? jkn Harry.
Wygldasz jak zombie pocieszy go Ron ze szczeroci, z ktrej by znany i uwielbiany w
kadym krgu pieka.
Bo czuj si jak zombie. Cierpi na asynergi.
Sarkazm Harryego wynika z rozgoryczenia faktem, e guziki piamy zdaway si by
przyklejone do dziurek.
39

Harry, ty wygldasz jakby... wygldasz jakby pi przez ca noc.


Nie ca.
Piegi prawie wyskoczyy z twarzy pobladego Rona.
Co?! Gdzie bye, z kim bye... o nie, Harry, powiedz, e to nie by Malfoy!
No waciwie, tak jakby Malfoy przyzna Harry.
Ron ciko oddycha przez nos. Purpura policzkw tworzya okropny kontrast z kolorem jego
wosw. Chwyci Harryego za rami.
Zaczekaj, musz si ubra... zaprotestowa Harry, zapltany w szat. Ron czeka,
najwyraniej bliski utraty cierpliwoci.
Gdzie idziemy? dopytywa si Harry podajc za Ronem. Czu si naprawd bardzo
sabo.
Do Hermiony odpar Ron. Jest znacznie lepsza w wygaszaniu potpiajcych
przemwie ni ja.
Wiesz Ron, ale to naprawd nie...
Ron obrci si, kierujc w jego stron oskarycielsko palec.
Nie odzywaj si, dopki nie znajdziemy Hermiony!
***
...nie mog uwierzy, e jeste taki nieodpowiedzialny, Harry, w tygodniu! W takim stanie
nie bdziesz mg skupi si na lekcjach! Powiedz przynajmniej, e odrobie zadania,
Harry...
A kogo obchodz gupie zadania! zawy Ron. Co z Malfoyem?
To trwao ju jaki czas. Na pocztku Wielka Sala bya pusta, ale teraz kilku Gryfonw
bezczelnie przysuchiwao si caej rozmowie. Harry osun si na krzele tak, e jego oczy
znalazy si na poziomie talerza.
A tak, Malfoy powiedziaa Hermiona z dezaprobat. Czy on odrobi lekcje?
Ron wyda dwik jak czajnik na chwil przed wybuchem. Hermiona westchna.
Harry, wiem, e jeste ciekawy dlaczego zdarzy si ten incydent na turnieju, ale to nie
powd, eby zamiast si uczy, spdza czas z takim wrednym typkiem jak Malfoy. Zawsze
moemy poszuka czego na ten temat w bibliotece. Jakkolwiek, oczywicie, jeste wolnym
40

czowiekiem i moesz robi co chcesz.


Harry i Ron popatrzyli na ni ze zdumieniem.
Ron, spjrz na to z innej strony powiedziaa Hermiona rozsdnie. Jeli Harry bdzie si
cigle krci koo tego idioty, w kocu si wcieknie i go zaatakuje. A wtedy ty bdziesz mia
szanse, eby wygra zakad.
Harry nagle wyprostowa si, ignorujc tpy bl w tyle gowy.
Zakad? Jaki zakad?!
No, pamitasz ostatni mecz Gryffindor kontra Slytherin?
Tym razem, pomimo turnieju, na prob wszystkich Domw, Dumbledore nie odwoa
szkolnych rozgrywek quidditcha.
Ty i Malfoy wygldalicie tak, jakbycie zaraz mieli si pobi kontynuowaa Hermiona,
spokojnie smarujc tosta demem. Ron zacz si zakada, e zwyciysz. Mia szanse na
spor wygran, bo wszyscy wiedz, e Malfoy nie walczy czysto.
Harry prawie si obrazi.
Ron by bardzo rozczarowany poinformowaa go Hermiona pogodnie. Ale pewnie w
kocu do tego dojdzie, prawda? To znaczy, nikt inny nie doprowadza ci do wciekoci. Nie
moesz znie tego chopaka. Na pewno nie wytrzymasz z nim dugo.
Harry musia przyzna, e ma racj, niemniej jednak czu, e jest zupenie inaczej.
Nikt by nie potrafi zapewnia Hermiona, poklepujc go pocieszajco po ramieniu.
Zawsze powtarzam Lavender, e Malfoy jest nieznony. Nie oszuka mnie t swoj
powierzchownoci adnego chopca.
adnego! wyplu Ron ironicznie.
Harry umiechn si na wspomnienie niewiadomego komplementu Hagrida. Ron by
wcieky.
Chodcie powiedziaa Hermiona. Musimy i na zajcia.
Wychodzili, kiedy do Sali wszed Malfoy. Ani jeden odstajcy wosek nie burzy jego
idealnej fryzury i w ogle wyglda tak, jakby niewinnie spa przez ca noc. Ron, ktry szed
z przodu, wpad na niego.
Uwaaj! prychn Ron, ktry nie by w nastroju, aby puci Malfoyowi pazem zniewag,
jak czyni samym swoim istnieniem.
Nie musisz si tak okropnie spieszy, Weasley zakpi Malfoy. Nie moesz a tak
41

dosownie traktowa powiedzenia czas to pienidz.


Malfoy! krzykn Harry.
Hermiona skrzywia si z niechci. Malfoy min ich obojtnie.
Zmieniem zdanie, jeli chodzi o ten twj pomys zaprzyjanienia si z Malfoyem, Harry
powiedzia Ron, ledwo powstrzymujc gniew. I jeli chodzi o niego, zmieniem te zdanie
na temat tego, e zabijanie jest ze.
Harry zagryz wargi. By zy, gdy stwierdzi jak bardzo zaskoczyo go zachowanie Malfoya.
Przecie dokadnie wiedzia, jaki on jest. Malfoy zachowywa si tak jak zwykle... i Harry by
zirytowany, e pozwoli sobie zapomnie, jakim jest draniem.
***
Harry by wykoczony.
Przez cay dzie stawa w obronie Malfoya, gdy Ron i Hermiona go oskarali. Wcale nie byo
to takie proste, bo sam uwaa, e zachowania Malfoya nie dao si niczym usprawiedliwi.
Chcia take powanie porozmawia z Malfoyem na temat Rona. Pomimo tego, wcale nie
zamierza rezygnowa z tej dziwacznej formy... przyjani. Wstydzi si troch przed sob, e
cay dzie zastanawia si, co Malfoy zaplanowa na dzisiejszy wieczr. I e tak niecierpliwie
oczekiwa tego spotkania.
Wczoraj byo... interesujco. A ostatnio nic nie byo interesujce.
Harry z niecierpliwoci wypatrywa widoku platynowej czupryny. Ale Malfoy si nie
zjawia. W cigu nastpnych trzech kwadransw stao si jasne, e lizgon nie przyjdzie. Nad
jeziorem byo bardzo zimno, ale Harryego rozgrzewao uczucie narastajcej zoci. Gdy
wraca do szkoy, kipia ju z wciekoci.

Rozdzia czwarty
Zrozumie Kim Jeste

Zakadasz szary paszcz


atwo wtapiasz si
W upiornie trzewy wit
Obmylasz kady gest
Na wypadek, by...
Nikt nie odgad kim naprawd jeste4
4

Varius Manx Pocauj noc.

42

Harry zamierza zdyba Malfoya gdzie na boku i porzdnie nim potrzsn, ale jego plany
zostay zniweczone przez lizgonw, otaczajcych swojego przywdc, gdziekolwiek ten si
nie ruszy. By zadziwiajco popularny, jak na wstrtnego, nieznonego palanta, ktry nie
przychodzi na umwione spotkania! Tylko moliwo wygarnicia mu tego skonia
Harryego do pjcia nastpnego dnia nad jezioro. W dodatku czu si poniony, e w ogle
musi i na to spotkanie. A to wywoao w nim jeszcze wiksz zo. Jedynie to, e Malfoy
ju czeka nad jeziorem i podnis si, aby wyj mu na przeciw, umierzyo troch jego
wcieko.
Co ci zatrzymao, Potter? odezwa si Malfoy.
Nie wyglda, jakby czu si cho troch winny. To przesdzio spraw.
Gdzie ty wczoraj, do diaba, bye?!
Malfoy unis brew, najwyraniej zdumiony tym pytaniem.
W swoim pokoju wsplnym. Graem w karty.
Dlaczego...? zapyta ostro Harry i pomimo gniewu zda sobie spraw, e... czuje si
zraniony.
Bo koledzy mnie o to prosili, a oni s lizgonami odpowiedzia Malfoy, patrzc na niego
wyzywajco.
To co z tego? rzuci Harry gniewnie.
Malfoy, ktry widocznie zaplanowa ca t sytuacj, by przygotowany na taki atak.
Oni s waniejsi odpar byskawicznie. Nie rozumiesz? C, wic wanie ci
wyjaniem.
Wyjanie... powtrzy Harry zimno.
Malfoy przybra obojtn min, zaoy do tyu rce i zacz i w kierunku brzegu.
Na czym stoisz.
Na brzegu jeziora, w ktrym mieszka wielka kaamarnica?
O czym ty mwisz? prychn Harry.
To kwestia lojalnoci. Jestem lojalny w stosunku do lizgonw. Bo tak musi by.
A co to ma wsplnego z nieprzychodzeniem na umwione spotkania? Harry nie rozumia
dlaczego, zamiast kopn Malfoya tak, eby wpad do jeziora, zapyta:
Dlaczego?
43

Malfoy zatrzyma si i gwatownie odwrci w stron Harryego. Wiatr odgarn mu wosy do


tyu. Bez tej srebrnej oprawy, jego twarz nie wydawaa si tak nieprzystpna.
Czy nigdy nie syszae nic zego na temat lizgonw?
Syszaem? Sam mwiem ze rzeczy o lizgonach odpowiedzia Harry. Jestecie
draniami, ktrzy graj nieczysto w quidditcha.
Oooch, a Gryfoni maj niespodziewany talent do wykrcania kota ogonem. Do cholery,
bardzo dobrze wiesz, o czym mwi. Slytherin ma opini obozu treningowego dla
miercioercw.
Harry nie odpowiedzia, ale obawia si, e zdradzia go mina. Bardzo dobrze pamita, e
kady czarodziej, czy czarownica, ktry zszed na z drog, pochodzi z domu Slytherina.
Malfoy o wiele lepiej potrafi kontrolowa wyraz twarzy. Harry nie widzia na niej adnej
emocji, gdy chopak potwierdzi jego przypuszczenia.
Widz, e jednak wiesz. C Potter, to wojna, a jak wiesz, podczas wojny bardzo atwo
osdza si kogo z gry. Za kadym razem, gdy znika kolejna osoba, ludzie odwracaj si od
lizgonw. Ale my nie speniamy niczyich nadziei. Nie bawimy si grzecznie z innymi
dziemi, bo grzeczna zabawa jest nudna. Jestemy lizgonami, a to oznacza, e jestemy
wredni i niegodni zaufania. Ale to nie znaczy, e kady z nas marzy tylko o tym, by sta si
sug Czarnego Pana.
Nigdy nie mwiem nic takiego powiedzia Harry, a w jego pamici odyo przykre
wspomnienie, jak bezmylnie powtarza: Kady lizgon....
Naprawd? zadrwi Malfoy. Nigdy nie powiedziae nic takiego? Nigdy nawet nie
suchae takich rzeczy? I podobna myl nie przemkna przez twoj cnotliw gryfosk
gow?
mierdzcy lizgon., Dlaczego nie wyrzuci wszystkich lizgonw ze szkoy?. Harry
milcza.
Tak mylaem podsumowa Malfoy.
Ta wymiana zda nie wygldaa tak, jak zaplanowa to sobie Harry.
To nie znaczy, e moesz...
Zawodzi ci? Malfoy umiechn si. Ale tak. Mog to robi. Bd to robi. Chc to
robi. Czy teraz wszystko jasne?
Jak soce. Wy, lizgoni, musicie trzyma si razem, wic bdziesz mnie traktowa jak
miecia za kadym razem, kiedy przyjdzie ci na to ochota.
44

Harry mia nadziej usysze co w rodzaju zaprzeczenia. Zamiast tego jednak Malfoy
obdarzy go dziwnym umiechem i wolno pokiwa gow.
C... powiedzia Harry. Nie wyglda to dla mnie zbyt obiecujco.
Czy ja wiem... odpar Malfoy. Ty te nie musisz by dla mnie miy. Nigdy nie
przywizywaem duej wagi do kurtuazji. Spniaj si, bd nieuprzejmy, w ogle si nie
pojawiaj. Daj ci szans pobawienia si, dla odmiany, niegrzecznie.
Znowu si umiechn, troch demonicznie i duo swobodniej.
Jeli ci to nie odpowiada, to spadaj. Wiem, e mam trudny charakter i nieatwo mnie k...
przerwa, eby co rozway. Zaprzyjani si ze mn.
Harry zastanowi si. Nie... nie oczekiwa e ta rozmowa tak si potoczy. Spodziewa si, a
raczej mia ze przeczucia, e konwersacja szybko zamieni si w konflikt pomidzy
wciekym Gryfonem a rozwydrzonym lizgonem. I prawie tak byo. Ale... Malfoy mia
racj. Harry wiedzia jacy s lizgoni. Zawsze trzymali si razem. Stali za sob murem,
wliczajc w to rwnie Snapea. Waciwie Malfoy... zachowa si w porzdku, cho w
okrutny sposb. Ostrzega Harryego, jasno dawa do zrozumienia, jakie jest jego stanowisko.
Harry nie by pewien, czy chce i na taki ukad. Ale jakby nie byo, by Gryfonem. A
Gryfoni nigdy nie myleli o tym, w co si pakuj. Poza tym, Harry by zaintrygowany. Gdyby
teraz odszed, prawdopodobnie umarby z ciekawoci.
Umiechn si do Malfoya.
Jeste osob, ktrej polubienie jest niemal niemoliwoci. Ale myl, e jako si tego
naucz.
No, skoro ci to pasuje, to si ruszaj stwierdzi znudzony Malfoy.
Nie id znowu do pubu... Umieraem cay wczorajszy dzie.
Znowu do pubu? Malfoy wydawa si uraony. Masz mnie za jakiego drania bez
polotu?
Zanim Harry zdy odpowiedzie, Malfoy pokrci gow.
Nie, idziemy na boisko quidditcha.
Harry zawaha si. Zapada zmrok. Poza tym, nadal czu si troch niewyranie. Malfoy
spojrza na niego i unis brwi.
Oczywicie jeli nie jeste jeszcze zmczony kopaniem ci tyka.
***
45

No Potter, poka jak to robisz.


Harry popatrzy na niego bezmylnie. Malfoy spoglda na niego z wyczekiwaniem, tak jakby
by gentelmanem z wyszych sfer na wieczorku poezji, a nie chopcem siedzcym na boisku
quidditcha i wysuwajcym dziwaczne dania.
Nie bardzo... zacz Harry ale Malfoy mu przerwa.
Tak, zapewne. No dalej, chc zobaczy, co potrafisz.
Harry czu si troch zagubiony. Malfoy dopiero co radonie (i, na ile Harry mg to oceni,
bardzo umiejtnie) wama si do schowka, wycign stamtd dwie mioty, rzuci jedn
Harryemu, wybieg na boisko i kaza mu... No wanie, co?
Harry odoy miot na ziemi i usiad na drugim kocu awki.
Malfoy, o co ci do diaba chodzi?
Przele si odpar Malfoy, spogldajc na Harryego i z zakopotaniem marszczc czoo.
No wiesz... we do rki miot i...
Harry by za bardzo zgorszony, eby zwraca uwag na to, jak Malfoy wyglda gdy jest
zdezorientowany.
Malfoy, jeli sugerujesz ebym...!
Brwi Malfoya podskoczyy a do linii wosw.
Na wrota Azkabanu, Potter! Wy, Gryfoni, macie chor wyobrani. To pewnie przez to, e
nie robicie nic innego, tylko cigle gracie w szachy. Przerwa, eby odgarn wosy z czoa.
Szachy mog kadego przyprawi o kosmate myli.
Mam wraenie, e ty nie potrzebujesz dodatkowych bodcw, jeli o to chodzi powiedzia
Harry ostronie. A teraz, czy mgby mi wytumaczy, o czym mwisz?
Ale Malfoy zbyt by zajty wymiewaniem si z niego, aby to zrobi. Harry czu, e przyja
nie powinna polega na rosncym pragnieniu sprania towarzysza. Kiedy Malfoy przesta si
mia, nadal kontynuowa poprzedni temat.
Mog sobie wyobrazi jak Granger i Weasley spdzaj te dugie zimowe wieczory. Tak,
kochanie, wanie tak, szachmatuj mnie mocno!. Harry spochmurnia i na ten widok
Malfoy wzruszy ramionami. Nie masz poczucia humoru. No dalej, Potter, na pewno robie
co takiego w dziecistwie?
Raczej nie Malfoy. Wychowali mnie mugole, pamitasz? Uywalimy mioty do zamiatania
podogi.
46

Malfoy umiechn si niedowierzajco.


Dziwaczne... ale w sumie wolabym zamiata podog, ni lata na miotach, jakich
niektrzy uywaj. Znowu wzruszy ramionami. Obraliwy gest rozpieszczonego dziecka,
ktry Harry zna ju tak dobrze. W porzdku, ale na pewno musiae troch lata.
Wiedziae przecie o quidditchu.
Eee... Nie.
Malfoy zwrci si do niego, czynic rk ruch wyraajcy zdumienie.
Harry jeszcze raz zauway, jak wietnie Malfoy potrafi okaza emocje za pomoc gestw.
Bardzo atwo umia w ten sposb wyrazi dokadnie to, co chcia powiedzie. Czsto take i z
tak samo doskonaym skutkiem, stosowa t form wymowy, przedrzeniajc osoby, ktre
chcia obrazi.
Ale... kiedy po raz pierwszy spotkalimy si w sklepie z szatami i mwiem o quidditchu, ty
powiedziae, e nie grae. A potem, na pierwszej lekcji latania... to nie mg by twj
pierwszy raz na miotle...
Ale by przerwa mu Harry.
Przez moment na twarzy Malfoya uzewntrzniy si jego emocje.
Naprawd? Przez kilka lat czuem si uraony, bo mylaem, e mnie wtedy oszukae.
Zastanowi si przez chwil. Potter... czy cokolwiek co powiedziaem do tej pory, mona by
uzna za zawoalowany komplement?
Tak sdz.
No to udawajmy, e tak nie jest. Nie prawi komplementw. Malfoy wsta i otar rce,
ktre nie mogy by brudne. No wic, jeli nie robie tego do tej pory, bd ci musia
nauczy. Westchn z cierpitnicz min. Jeste okropnym mczydusz, Potter. No dobra,
rb to, co ja i staraj si nie spa.
Harry podnis miot i zway j w rce, czujc, e powraca mu pewno siebie.
Nie martw si. Nie spadn. A jeli bdziesz mia szczcie, moe nawet ciebie zapi, kiedy
bdziesz spada.
Ja, spada! Nie wychowaem si wrd mugoli.
Nie, i nie bye te najmodszym szukajcym w tym stuleciu.
Malfoy unis brwi, nieco zdumiony.
Zobaczysz Potter... to nie to samo co quidditch.
47

Z tymi sowami zapa miot i ju go nie byo.


Harry zapomnia, e Malfoy potrafi porusza si jak w. Pody za nim. Wzlecia bardzo,
bardzo wysoko. Podczas quidditcha latanie na takiej wysokoci byo bez sensu, bo znicz
przewanie pojawia si tu przy ziemi i nigdy nie wznosi ponad bramki. Harry zrobi si
troch nerwowy, gdy zda sobie spraw, e widok przesaniaj mu nie tylko opadajce mu na
oczy wosy, ale take otaczajce go chmury.
Malfoy! krzykn. Jestemy straszliwie wysoko!
Boisz si? odkrzykn Malfoy.
Ani troch! Ale to szkolne mioty, a Fred i George powiedzieli mi, e niektre z nich
wpadaj w turbulencje, jeli leci si za wysoko!
Jak do tej pory, ilekro jakie emocje pojawiay si na twarzy Malfoya, zaraz potem
zaczynao robi si bardzo ciekawie.
A nie powiedzieli przypadkiem, ktre?
Malfoy!
Malfoy wzruszy ramionami, umiechn si i obrci swoj miot do gry nogami.
Malfoy! Harry szarpn miot kierujc j w d i przed jego nosem pojawia si obkana
twarz Malfoya, ktry zwisa z mioty gow w d.
mia si.
No dalej Potter, sprbuj, tylko mocno si trzymaj!
Harry zawaha si. Nie by tak szalony, eby zrobi co takiego. A moe jednak by.
Przekrci miot. Cay wiat zdawa si by nad nim, nieprawdopodobnie daleko nad nim.
Przez moment Harry poczu intensywny zawrt gowy. Tylko mocny uchwyt doni na miotle
mg go w tej chwili uratowa, by zbyt wysoko... To byo bardzo podniecajce. W kocu
Harry przypomnia sobie, e siedzi na miotle. A z miot mg zrobi wszystko. Malfoy
zauway, e Harry sobie dobrze radzi, a poniewa by sadystycznym draniem, szybko
wymyli co innego.
Niele, Potter stwierdzi, skrcajc w prawo. A co powiesz na to?
Malfoy, przesta! Spadniesz!
Malfoy sta na miotle, a na jego twarzy malowa si wyraz wielkiego skupienia. Nie byo
szans, eby Harry sprbowa zrobi co takiego. Malfoyowi mogo si uda, bo take na
ziemi jego ruchy byy pene gracji. Harry myla o sobie raczej jak o kim w typie Kruma
48

porusza si z wdzikiem tylko wtedy, gdy siedzia na miotle.


Za trudne dla ciebie, Potter?
Nigdy w yciu!
W tym momencie Harry poj, e gdy nauczyciele zarzucali mu nadmiern brawur, mieli
cakowit racj. Nie chc tego robi pomyla, wspinajc si powoli na kolana. Miota
przechylia si niebezpiecznie. Nie chc tego robi. Nie chc...
Wsta, jednoczenie puszczajc stylisko.
Miota pyna w powietrzu. Tylko jedno drgnicie, jeden niewielki ruch i spadnie. Lecia z
wycignitymi na boki ramionami, eby cho troch pomc sobie w utrzymaniu rwnowagi.
Szaty wiroway wok niego. By potwornie przeraony.
Chyba umieram! krzykn.
I jak si z tym czujesz? zamia si Malfoy.
Fantastycznie!
***
Och, moje wosy narzeka ponuro Malfoy, gdy jaki czas pniej wyldowali na ziemi.
To najgorsza rzecz jeli chodzi o latanie. Moje wosy...
Bezskutecznie prbowa przygadzi kosmyki, otaczajce jego twarz na ksztat pogitej
aureoli. Harry podejrzewa, e sam wyglda jak je, ale wcale mu to nie przeszkadzao. By
zziajany i spocony, podobnie jak Malfoy. Ale mgby dalej lata. Uwaa, e poszo mu
zupenie niele. I najwyraniej Malfoy podziela jego zdanie. Spojrza na niego z uznaniem.
Cakiem niele Potter. Pierwszy raz kiedy prbowaem to zrobi, leciaem pi
centymetrw nad ziemi.
Harry gapi si na niego w osupieniu.
No co? To chyba zrozumiae. Przecie to cholernie niebezpieczne, wiesz? Mylisz, e
jestem jakim wirnitym samobjc? kontynuowa spokojnie Malfoy.
Waciwie to tak powiedzia Harry zduszonym gosem. Znajdujesz si pi centymetrw
od osoby, ktra zaraz zatucze ci na mier za pomoc mioty.
Malfoy nie wydawa si ani troch przestraszony.
Jak troch powiczysz, Potter, to w kocu nauczysz si dobrze trzyma stylisko.

49

Jak duo powiczysz, Malfoy, to kiedy w kocu uda ci si mnie pokona w quidditcha.
Harry przewrci oczami.
Nie bd si znia do ktni na tak dziecinne tematy powiedzia wyniole Malfoy.
Och, to co nowego.
Och, odczep si, Potter. Do jutra. Malfoy zastanowi si. Myl, e bdziemy robi co,
co nie zrujnuje mojej fryzury.
lizgoni s tacy prni zauway Harry. A przecie zupenie nie maj do tego powodw.
Id si uczesa, Potter. Wygldasz jak je skrzywi si Malfoy.
***
Nastpnego dnia, Harry wkada wanie paszcz, gdy nagle przyszo mu co do gowy. Daj
ci szans pobawienia si, dla odmiany, niegrzecznie. Waciwie nie chodzio tylko o to. Po
prostu... Harry nie zamierza pozwoli Malfoyowi na takie zachowanie. Nigdy nie pozwala
mu si tak traktowa. Poza tym, chcia sprawdzi, czy Malfoy mwi powanie.
Powoli odoy paszcz. Potem poszed do pokoju wsplnego.
Ron, masz ochot na partyjk eksplodujcego durnia?
Ron zgodzi si byskawicznie. Wyglda przy tym, jakby by niezmiernie zachwycony tym
pomysem. Harry by przekonany, e gdyby ostatnio nie spdza tyle czasu, wczc si z
Malfoyem, Ron na pewno nie okazaby takiej radoci.
Wic zosta, cieszc si przyjemnym ciepem pokoju wsplnego. Fakt, e mgby teraz by
gdzie indziej i z kim innym, oraz to, e jego przyjaciele naprawd chcieli, eby spdzi z
nimi troch czasu, spowodowa, e wszystko to wydao mu si jeszcze przyjemniejsze.
Gdy grali w eksplodujcego durnia, rozmowa zesza na quidditcha. Ron bardzo si cieszy, e
w kocu nauczy si zwodu Wroskiego. Ron by najbardziej zaangaowanym i najsabszym
technicznie cigajcym w ich druynie.
Czytajca przy kominku Hermiona wywrcia oczami, gdy po raz trzeci zaczli omawia to
samo.
W mugolskim wiecie kobiety narzekaj na objawy homoerotyzmu i msk obsesj na
punkcie piki nonej stwierdzia. Powinny sprbowa y w wiecie, gdzie wiedzie prym
sport, w ktrym gra si czterema pikami, a zawodnicy siedz na latajcych symbolach
fallicznych.
Ron si zakrztusi.
50

Dure! Harry wykorzysta moment jego saboci. Stosik kart eksplodowa.


Ron przesta kaszle, ale nadal patrzy na nich z wyrzutem.
Pomimo, e oszukujesz Harry powiedzia z wymwk w gosie bardzo si ciesz, e
jeste z nami.
Tak, oboje si z tego cieszymy umiechna si Hermiona znad ksiki. Chocia
zupenie nie wiem dlaczego.
Nie bd zoliwa odpar Harry. Jestecie moimi najlepszymi przyjacimi.
Mam nadziej, e o tym nie zapominasz skarcia go Hermiona. Nadal nie mog
uwierzy, e z wasnej woli spdzasz czas z Malfoyem. To czysty masochizm.
Czy ja wiem... powiedzia Harry kadc nastpn kart na st. Nie jest wcale taki zy.
A ja dalej twierdz, e to jaki podstp zachmurzy si Ron. Nie potrafiby si
zachowywa nawet w poowie tak przyzwoicie w stosunku do kogo innego.
Harry przez chwil myla nad tym, co powiedzia przyjaciel.
To niezy pomys.
Co... Jaki pomys? Ron by wyranie wystraszony.
A nic. Harry wyoy kart. Przy okazji, dure!
Kiedy dym opad, umiechn si.
Teraz ja zaczynam gr.
***
Nastpnego dnia Harry szed nad jezioro zdecydowany, e nie bdzie czeka wicej ni pi
minut. Ku jego zdumieniu, Malfoy by pierwszy. Jego dugi, czarny paszcz nie bardzo
pasowa do dinsw i zwykego podkoszulka, ale Malfoy we wszystkim wyglda idealnie.
Kaesz mi czeka, tak? odezwa si.
Przepraszam, e wczoraj nie przyszedem powiedzia Harry, zdecydowany wykrzesa z
niego jak reakcj. Musiaem spdzi troch czasu z Gryfonami.
Malfoy popatrzy na niego bezmylnie.
Och, nie byo ci? Nie zauwayem. Chod, Potter...
Nie.
51

Malfoy pytajco unis brwi.


Cigle robimy to, co ty chcesz wyjani Harry. Teraz moja kolej.
Lubi robi to, co chc. Malfoy wyglda na rozzoszczonego.
Zauwayem powiedzia Harry sucho. Chod, Malfoy.
Gdzie mam i?
C... Harry zawiesi gos. Ron powiedzia, e nie umiaby si nawet w poowie tak
przyzwoicie zachowywa...
Co? wybuchn Malfoy. To bezczelno!
Harry wyrozumiale pokiwa gow.
Wic pomylaem, e powinnimy udowodni, e si myli.
Cholerna racja. Jak on mia! Jestem Malfoyem, odebraem staranne wychowanie, mam
nieskazitelne maniery... oburzony Malfoy mamrota w ten sposb przez ca drog, gdy
Harry prowadzi go do celu ich wdrwki.
Kto wie pomyla Harry. To moe pomc obu stronom, i moe... no... to nie tylko sposb na to,
eby udowodni, e Malfoy potrafi si przyzwoicie zachowa. Moe mu to dobrze zrobi.
Poza tym, to szansa na wietn zabaw.
Poka mu, temu kompletnemu... Malfoy rozejrza si, a jego oczy rozszerzyy si ze
strachu. Potter... Co my tutaj robimy?
Udowadniamy, e potrafisz si odpowiednio zachowywa odpar Harry niewinnie.
Nie tutaj! Absolutnie nie! Pu mnie natychmiast!
Harry chwyci Malfoya za rami i jednoczenie zapuka do drzwi chaty Hagrida. Gospodarz
prawie natychmiast pojawi si w progu i zamar, patrzc na Harryego, ktry mocno
przytrzymywa dziko szarpicego si Malfoya.
Cze wydysza Harry. Wpadlimy na herbatk. Przyprowadziem ze sob przyjaciela.
Wepchn Malfoya do rodka.
***
Twarz Malfoya bya zupenie biaa w wietle lampy w korytarzu.
Zabij ci za to, Potter wycedzi pgbkiem.
52

Co jest Malfoy? szepn Harry. Boisz si?


Oczy Malfoya zwziy si.
Wcale nie.
Udowodnij to.
Hagrid nadal patrzy na nich w osupieniu. Harry zobaczy, jak Malfoy mierzy wzrokiem
Hagrida. Zauway take, e chopak odruchowo wykrzywia usta w drwicym umiechu.
No, dalej Malfoy... Malfoy powstrzyma si z wyranym wysikiem.
adny dom powiedzia z ledwo wyczuwaln nut pogardy. Eee... wzgldnie. W
porwnaniu do chaty.
To by naprawd adny dom. Kiedy Beauxbatons zostao zamknite z powodu zbyt maej
liczby uczniw, Madame Maxime chciaa mie prawdziwy dom. Harry zastanawia si, czy
Malfoy ju stara si by miy. Nie wyglda inaczej ni zwykle.
Hagrid zwrci si do Harryego.
Co on tu, do diaba, robi?
Harry usiowa zrobi obojtn min. Hagrid odchrzkn.
Eeee... W takim razie wacie do rodka.
Dziki szybko odpowiedzia Harry, apic Malfoya za koszulk i popychajc go przodem.
Nie musisz by brutalny, Potter wysycza Malfoy. Powiedziaem, e Weasley si myli i
zamierzam to udowodni.
Wyrwa si i z godnoci wkroczy do salonu, gdzie koo koyski siedziaa Madame Maxime.
Malfoy odgarn wosy z czoa, a na jego twarzy pojawi si wyraz determinacji, ktry Harry
tak czsto widywa podczas meczw quidditcha. Zwykle przybiera tak min, gdy zamierza
kogo sfaulowa. Podszed do Madame Maxime i szarmancko ucaowa jej rk.
Na Merlina! Co on do diaba wyrabia?!
Tak si ciesz, e tu jestem powiedzia Malfoy patrzc jej gboko w oczy.
Czarujcy... Pani domu zarumienia si.
Harry osupia.
Chcesz zobaczi dzicko? zapytaa wci zarowiona Madame Maxime.
53

Z przyjemnoci odpar Malfoy gadko.


To zaczynao przypomina jaki szalony festiwal mioci. Kobieta umiecia dziecko w
ramionach Malfoya byo to oznak wielkiego uznania. Malfoy niemal si przewrci. Rzuci
Harryemu spojrzenie, ktre krzyczao Pom mi!. Harry powstrzymujc umiech podszed
do niego i pomg mu podtrzyma dziecko.
Zgadnij ile ma? powiedziaa Madame Maxime patrzc z uwielbieniem na potomka.
Eee... cztery? zgadywa Malfoy.
Och, jaki ti jeste bistri. Ma dokadni cztiri misicy.
Miesicy?! zdumia si Malfoy wci uginajc si pod ciarem, ktry trzyma na rkach.
To znaczy... ach, trafiem idealnie.
Moia maa dziwczinka zagruchaa Madame Maxime.
liczna maleka dziewczynka stwierdzi Malfoy umiechajc si ujmujco.
Hagrid troch si uspokoi. Oznaczao to, e nadal patrzy na Malfoya jak wikszo ludzi
patrzy na skltki tylnowybuchowe, ale teraz ju jak ta wikszo, ktra je najpierw oszaamia
zaklciem. Hagrid by zwariowany na punkcie swojej creczki, pomimo, e nie miaa ostrych
kw i adnych dodatkowych gw.
Usidcie, zrobi wam herbity zaprosia ich do stou Madame Maxime.
Malfoy z wdzicznoci odda jej dziecko. Kiedy zajli miejsca przy stole, Harry zauway,
e Malfoy ukradkiem usiuje rozmasowa sobie barki.
Te skalne ciastka wygldaj naprawd smakowicie Mad... pani Hagrid stwierdzi Harry.
Powinien ju o tym pamita. W kocu byli maestwem ju od ptora roku. A przecie nie
mia problemw z przyzwyczajeniem si do zdecydowanie lepszej kuchni u Hagrida.
Mwci do mni Olimpia zaproponowaa sodko. Obaj.
Co za pikne imi powiedzia Malfoy.
Mgbym go zabra wszdzie!
Chod, napij si hirbati Ruby5 zwrcia si do ma madame Maxime.
Malfoy stara si zamaskowa umiech, podnoszc do ust filiank.
Hagrid troch si zaczerwieni.

Ruby (ang.) rubin.

54

Ruby uwilbia hirbate cigna kobieta, a jej gos nabra twardych tonw. Nigdi ni pije
nic innigo.
Hagrid spochmurnia. Malfoy rozpaczliwie usiowa stumi chichot, zasaniajc twarz
filiank.
To pewnie wielka ulga dla ciebie, Olimpio jego gos by dziwnie zduszony. Powiedz,
kiedy planujesz odwiedzi Francj?
Nie jistem pewna odpara. I bardzo mni to smuci. Francja to taki pinkny kraj.
Prawda? zgodzi si Malfoy. Zeszego lata byem z matk w Bordeaux.
Bye wi Francji? rozpromienia si Madame Maxime.
Malfoy i Madame Maxime zaczli ywo dyskutowa o Francji. Harry posa Hagridowi
bezradny umiech. Uradowany Hagrid wykorzysta okazj do bardziej poufnej rozmowy.
Wczoraj dostaem list od Charliego Weasleya zacz. Norbert jest teraz przywdc
stada. Walczy o to z innym smokiem. I wypru mu flaki doda dumnie.
Eee... to wietnie, Hagridzie.
Malfoy odwrci si w ich stron.
Ten smok, ktrego miae na pierwszym roku? zapyta swobodnym tonem. By
wspaniay.
Harry zamruga.
Ty... ty lubisz smoki?
Och, tak. Ojciec wiele mnie o nich nauczy. Zawsze uwielbia smoki. Dlatego nazwali mnie
Draco. C, i dlatego wanie wtedy was nie wydaem. Chciaem mu si jeszcze przyjrze. To
by norweski smok kolczasty, prawda?
Hagrid stopnia jeszcze bardziej.
Tak.
To chyba najpikniejsze ze wszystkich smokw powiedzia Malfoy.
Harry si odpry. Nie byo si w ogle o co martwi. W kocu Hagrid uwielbia wredne
bestie.
***

55

Konieczni niedugo znowu przyjdcie zapraszaa Madame Maxime, egnajc ich w


drzwiach. Jeszcze raz spojrzaa na Malfoya z aprobat.
Hagrid wyglda jakby nadal mia wtpliwoci, za co Harry nie mg go wini. Odchrzkn
jednak i rzek:
Tak, wpadnijcie.
Kiedy zamykay si drzwi, dobieg ich jeszcze gos Olimpii.
Taki miy chopiec.
Malfoy spojrza triumfalnie na drzwi.
Opowiedz to Weasleyowi nakaza Harryemu. Ha ha. Moje zachowanie byo idealne.
Tak? A wtedy, gdy Hagrid poczstowa nas swoimi ciastkami, a ty powiedziae Chcesz
mnie zabi, czowieku?.
Chwilowe zapomnienie.
Ach, tak.
Nie myl, e kiedykolwiek wybacz ci to, co mi zrobie cign. Przez to dziecko bd
kalek do koca ycia. Jak by si czu, gdybym jutro zabra ci na towarzysk wizyt do
Snapea?
Nie zrobisz tego, prawda? przerazi si Harry.
Oczywicie, e nie. Lubi go. Dlaczego miabym naraa go na twoje nieznone
towarzystwo? Malfoy zamyli si. Nie, wiem ju co bdziemy robi jutro.
Co? zapyta Harry lkliwie.
Malfoy umiechn si niewinnie.
Zobaczysz.
***
Zakazany Las? Chyba oszalae. Jeste kompletnie wirnitym wariatem. Nie wierz, e to
robi.
Moja kolej, wiec to ja decyduj odpar Malfoy twardo i spokojnie lustrowa las. A mam
dzi ochot na kontakt z natur.
Kontakt z natur? Malfoy, pamitasz jak ostatnim razem bylimy w lesie?
56

Tak, ale sdz, e Czarny Pan ostatnio nie wczy si po lasach. Jest nieco zajty, nie
zauwaye?
Tam s inne niebezpieczne istoty. A z tego co pamitam, ostatnio uciekae std, piszczc
jak dziewczyna.
Lepiej skamienie ze strachu? Uwaam, e to bardziej sensowne dziaanie w obliczu
niebezpieczestwa... Mylaem, e biegniesz za mn, ty gupku. I wcale nie piszczaem jak
dziewczyna Malfoy rozglda si po lesie z min waciciela. To by... dodajcy odwagi,
mski okrzyk.
Na pewno...
Harry umiechn si i pody za Malfoyem, ktry wysforowa si naprzd. Zaczyna
zdawa sobie spraw, e lizgoni maj bardzo dziwne pomysy na to, jak mio spdza czas.
Nie, eby Malfoy nie potrafi zorganizowa dobrej rozrywki. Jak dotd.
Powiniene si zastanowi, dlaczego postawili szko zaraz przy przekltym lesie
zauway Malfoy. Myl, e uwaali, e potna dawka miertelnego strachu pomaga
wyrobi twardy charakter.
Harry pomyla, e jeli byaby to prawda, jego charakter przypominaby stalow gr.
Waciwie to las nie wydawa mu si ju tak przeraajcy jak wtedy, gdy by dzieckiem.
Zachodzce soce przewitywao przez licie, sprawiajc wraenie, jakby byy
przeroczyste. Na idealnie gadkich wosach Malfoya kady si zielone cienie.
Harry rozluni si.
Nie jest tak le stwierdzi.
Malfoy by zadowolony.
Przypuszczam, e mam po prostu ze wspomnienia zwizane z tym lasem. Te gigantyczne
pajki, ktre prboway zje mnie i Rona... Harry wzruszy ramionami.
Malfoy nie wyglda juz na zachwyconego. Przesta take i.
Gigantyczne co?
Eee... pajki.
Nie mwisz powanie?
Malfoy zawsze by blady. Moliwe, e Harry wyobrazi sobie tylko, e chopak zblad jeszcze
bardziej.
Nie mwisz powanie powtrzy Malfoy wpatrujc si w niego. Ty psychopato! Jak
57

moge pozwoli mi tu przyj?!


To by twj pomys.
Ale to nie ja wiedziaem o krwioerczych pajkach!
Malfoy odwrci si i zacz byskawicznie i z powrotem. Harry stara si powstrzyma
miech.
A co z wyrabianiem charakteru?
Mam wystarczajco silny charakter prychn Malfoy. Poza tym...
Zatrzyma si i zacz nasuchiwa. Harry usysza szelest lici i zobaczy, e oczy Malfoya
rozszerzaj si z przeraenia.
Padnij!

Rozdzia pity
Modzieowa Sekcja Zakonu Feniksa

Z gbi ran
W blasku hord
Idzie czarny krl
Abadon
Nad nim krg siedmiu gw
Sprzga czarci gniew
W pomie
Czarna posta rozdaje mier
Czarne widmo rozpala miecz
Czarne widmo kieruje miecz
W niebo
mier i pacz
Zemsta piekie dopenia si6

Hermiona sza ciemnymi korytarzami, obejmujc si mocno ramionami. Szukaa Harryego.


Staraa si myle chodno i logicznie, ale pod wpywem panicznego lku jej serce walio jak
mot. Ostatnio widziano Harryego, jak schodzi po schodach w towarzystwie Draco Malfoya.
Nikt nie wiedzia, co stao si z nimi pniej. To ju pi godzin, a w tym czasie...
6

Kat Czas zemsty.

58

Ron przeszukiwa lochy, jakkolwiek Hermiona bya przekonana, e lizgoni nie wpuciliby
Harryego na swj teren inaczej ni w kawakach.
Hermiona odruchowo signa po rdk, chocia wiedziaa, e rdka w niczym jej nie
pomoe; tak jak nie pomoga innym. Zagryza wargi i nakazaa sobie spokj. Sprawdzia cae
czwarte pitro i zamierzaa kontynuowa poszukiwania na pitym.
Prosz, prosz, eby tylko nic mu si nie stao. Prosz, prosz, eby tylko by...
Wya, Malfoy!
...tutaj.
Harry! krzykna, podbiegajc do Harryego i rzucia mu si na szyj.
Nieco zaskoczony, chopak odwzajemni ucisk. Wyglda okropnie niechlujnie. Mia
rozczochrane wosy, smugi bota na twarzy, a jego szaty byy w strasznym nieadzie brudne,
potargane i pene poprzyczepianych gazek oraz lici. Przy tym wszystkim umiecha si
radonie i w ogle wyglda na bardzo zadowolonego. To byo... dziwne. Zupenie niepojte.
Harry... co si stao?
Ach.. Umm... Harry zamruga. Nic takiego. Poszlimy z Malfoyem do Zakazanego
lasu...
Co zrobilicie? Dlaczego? Dlaczego jest taki... ubocony?
No... niewielki wypadek.
Hermiona opara si pokusie wyrwania sobie z gowy wszystkich wosw.
Harry, co si stao?
Chopak znowu si umiechn.
Ech. Wspomniaem co o gigantycznych pajkach i kto podnis troch gos syszc
jaki szelest, straci panowanie nad sob i wcign mnie do rowu.
Hermiona usyszaa zrzdliwy i bardzo, jak pomylaa, nieprzyjemny gos.
To mogo by co niebezpiecznego.
To by jelonek, Malfoy powiedzia Harry w stron drzwi, skd dobiega gos. A
dokadniej: may, bezbronny, przeraony, modziutki jelonek. Wiesz, jestem cay w bocie, a
ty ju ponad godzin zajmujesz azienk. Wya stamtd!
Hermiona bya zbyt zmczona, eby odpowiednio zareagowa.
59

Harry, dlaczego nie poszede do azienki Gryfonw? zapytaa sabo.


Ten palant powiedzia, e to potrwa tylko minut!
Niedokadnie Potter z azienki dobieg chodny gos Malfoya. Powiedziaem, e to
zajmie tylko tyle, eby doprowadzi do porzdku moje wosy.
Siedzisz tam ju ponad godzin! Pewnie zuye ju ca lodow pian.
Lubi lodow pian.
A wiesz, e w szkole jest duch, ktry siedzi w kranach i podglda prefektw?
Co?!
Za drzwiami rozleg si nagy chlupot, tak jakby kto szybko zanurzy si w wodzie.
Hermiona poczua, e nie chce ju duej przysuchiwa si tej rozmowie. Poza tym,
przeraaa j myl, e w pobliu znajduje si nagi Malfoy.
Wydaje si, e znasz wszystkie zdrone sekrety w szkole, Potter zauway Malfoy z
zastanowieniem. To do nieprzyzwoite, jak na Gryfona.
A co lizgon ma na myli mwic nieprzyzwoite?
Zapado chwilowe milczenie.
Czego chce Granger?
Hermiona poczua, e uchodzi z niej cae dotychczasowe zdenerwowanie. Znikno te
uczucie ulgi, spowodowane odnalezieniem Harryego. Pozostao tylko wspomnienie
ponurego powodu, dla ktrego przysza go szuka.
Wanie Hermiono, dlaczego... Harry ujrza jej min i jego umiech zblak. Hermiono,
co si dzieje?
Czekajcie, jeli to co interesujcego, to te chc posucha oznajmi Malfoy.
Wychodz... ale jeli jaki duch mnie podglda, to niech liczy si z bardzo powanymi
konsekwencjami swego postpowania.
Hermiona miaa zamiar powiedzie Harryemu wszystko, natychmiast, obojtne czy ten
kretyn w azience chcia tego czy nie. Jednak ku jej zdumieniu, przyjaciel powstrzyma j
gestem. Nie miaa siy na ktnie. W tym momencie drzwi otworzyy si i otoczony obokami
pary, niczym krl demonw, pojawi si w nich Draco Malfoy.
Idealne porwnanie, pomylaa Hermiona.
Po chwili kby pary opady i ich oczom ukaza si widok chopaka, ktry energicznie
60

wyciera rcznikiem wosy.


No, Granger ponagli j. O co chodzi?
Hermiona skrzyowaa rce na piersiach, jakby chciaa odgrodzi si od obojtnego wzroku
Malfoya i zatroskanego spojrzenia Harryego... albo powstrzyma wstrzsajce ni dreszcze.
Justin Finch-Fletchley i Ernie Macmillan zniknli powiedziaa wolno. Tak jak inni. Byli
w pokoju wsplnym Hufflepuffu, a potem...
Zapada cika cisza.
Nie zdyli... uciec? odezwa si w kocu Harry.
Nie bd gupi, Potter zgani go Malfoy ostro. Reprezentowali Puchonw w Radzie
Modszych... Zabrali ich...
Hermiona zacisna donie na ramionach. Prbowaa si uspokoi, wyobraajc sobie, e to
Ron j obejmuje, i e jest bezpieczna.
Poza tym... przekna gono. Nad szko pojawi si Mroczny Znak.
Znowu zapado milczenie. Reagowali krzykiem, dopki nie stao si oczywiste, e to nie ma
sensu. Jak on to robi?! Tym razem nikt nie zada gono tego pytania. Nadal stali w ciszy,
pogreni w ponurych mylach. Hermiona nie lubia Malfoya, ale wiedziaa, e teraz wszyscy
czuj to samo. Kady z nich nosi w sercu ten sam ciar, ktry powiksza si wraz ze
znikniciem kolejnej osoby. Kady z nich wiedzia, e to on moe by nastpn ofiar.
Och, nie powiedzia zduszonym gosem Harry, wyranie przygnbiony panujc wok
atmosfer beznadziejnoci.
Trafne podsumowanie.
Hermiona miaa uczucie, jakby ogldaa t scen z zewntrz; jakby nie bya jedn z trzech
potencjalnych ofiar.
Malfoy opiera si o framug drzwi, a Hermiona i Harry o cian. Zupenie jakby adne z nich
nie byo pewne, czy jest w stanie usta o wasnych siach. To wszystko wydawao si
Hermionie takie znajome, caa ta sytuacja nie bya nowoci. Tajemnicze zaginicia staway
si coraz powaniejszym problemem obaj Puchoni byli reprezentantami swojego domu w
Radzie Modszych.
Stalimy si celem.
Hermiona resztk si staraa si odzyska rwnowag. W kocu przezwyciya ogromne
pragnienie osunicia si i skulenia na pododze.

61

Profesor Lupin zwoa na jutro spotkanie Modzieowej Sekcji Zakonu. Po zakoczeniu


narady, czonkowie Rady Modych zapewne zostan poproszeni o pozostanie.
Harry ostronie przytakn. Tego si wanie spodziewa.
Malfoy zadra nagle. Hermiona zwrcia na niego oczy. Zauwaya, e lizgon nadal by
mokry. Koszulka przylepia mu si do skry, a wilgotne wosy opaday na twarz. Jednak
wyraz jego twarzy mg sugerowa, e chopak trzsie si tylko z zimna. Zwrcia te uwag,
e gdy Harry spojrza na Malfoya, w jego wypenionych trosk oczach pojawi si dodatkowo
niepokj.
Do jasnej cholery! Boi si o Malfoya? Ta przyja zabrna zdecydowanie zbyt daleko!
Wracam do lochw oznajmi Malfoy stumionym gosem. Hermiona bya zniesmaczona,
syszc w nim nut wadczoci, z jak zwykle zwraca si do kolegw ze swojego domu.
Bd si martwi dokoczy.
Dziewczyna jako nie potrafia sobie wyobrazi lizgona, martwicego si o cokolwiek.
Oczywicie odpar szybko Harry. Tak, chopak wyranie martwi si o tego lizgona.
Uwaaj na siebie jak bdziesz schodzi na d...
Harry wpatrywa si w szyj Malfoya, po ktrej spywaa pojedyncza kropla wody. Hermiona
widziaa ju wczeniej co takiego w obliczu tragedii ludzie patrzyli wszdzie, byle nie w
oczy innych. Malfoy zmarszczy brwi.
Jeli Czarny Pan wyskoczy zza winkla, eby mnie zaatakowa, zaczn piszcze jak
dziewczyna, a wtedy ty przybiegniesz mi na ratunek. Naprawd przesadzasz, Potter.
Harry rozemia si cicho i z ociganiem ruszy za Hermion. Dziewczyna bya bardzo
uraona.
Tyle nerww tylko dlatego, e Harry wybra si z Malfoyem na niebezpieczn przechadzk! A
przecie Malfoy nie jest osob, ktrej mona ufa w takich okolicznociach... Jemu w ogle
nie mona ufa! Przecie Harryemu co mogo si sta... Nie, to zbyt przeraajce, aby o tym
myle. Tyle osb juz znikno! Prosz, prosz, eby tylko nie przytrafio si to Harryemu.
Ron pocaowa j na przywitanie, a Harry raz jeszcze mocno j obj.
A przecie, pomylaa Hermiona Harry zwykle nie okazuje uczu w ten sposb.
Trzymaa go w ramionach, usiujc nie myle o tym, co wanie si stao... co mogo si sta.
Spojrzaa Harryemu w oczy, poszukujc w nich pocieszenia. Ale Harry wyglda, jakby by
nieobecny duchem. Wyranie myla o czym innym.
***
62

Przez kilka ostatnich minut Ginny usiowaa omija Harryego wzrokiem. Gapia si na niego
na kadym spotkaniu Modzieowej Sekcji Zakonu Feniksa. Moga to robi bezkarnie, bo
chopak zwykle patrzy uwanie na przemawiajcego profesora Lupina, albo zatapia si we
wasnych mylach. Oczywicie obserwowaa Harryego take podczas meczw quidditcha,
posikw, na korytarzach...
Ginny zdawaa sobie spraw, e to mieszne. Pierwsza romantyczna mio nie powinna
trwa a siedem lat! Takie zadurzenie nie powinno trwa wiecznie powinno si z niego
wyrasta, tak jak w pewnym momencie wyrasta si z bajek. W kocu kada dziewczynka,
suchajc opowieci o krlewiczu, marzy o tym, by woy szklane pantofelki Kopciuszka.
Ktra dziewczynka, suchajc opowieci o majcym uratowa wiat ciemnowosym
bohaterze, ktrego mugole wizili jak ksiniczk w wiey, nie zapragnaby go zdoby?
Ginny wiedziaa, e kada dziewczyna w jej wieku przynajmniej raz snua fantazj o tym, by
by Wybrank Chopca, Ktry Przey. Ale przecie nie kada z tych nastolatek przyjania
si z Harrym Potterem. I tylko matka Ginny niemal go adoptowaa.
Poza tym, nie kada dziewczyna zostaa na pierwszym roku uratowana przez niego od
mierci. Niewiele z nich wiedziao take, e wszystko co o nim mwiono, byo prawd e
by odwany, szlachetny i lojalny. Taki chopiec pojawia si raz w yciu.
Ginny staraa si jako zakoczy t kopotliw sytuacj. Dlatego chopakiem, z ktrym
caowaa si po raz pierwszy w yciu, by Colin Creevey. A potem spotykaa si z Deanem
Thomasem wspaniaym, bardzo utalentowanym Gryfonem. Zaleao jej na nim, naprawd
zaleao, ale... ich zwizek nie trwa dugo. W kocu zdaa sobie spraw, e jej uczucie do
Harryego pogbia si z czasem i e nikt inny nie jest w stanie zastpi obiektu jej mioci.
Postanowia wic po prostu spokojnie czeka.
Pewnego razu zdarzyo si CO pojawia si maleka szansa, e jej marzenia si ziszcz
w zeszym roku Harry kilka razy j pocaowa. Tych par mikkich, delikatnych pocaunkw
spowodowao, e jej serce wypenio si nadziej. Ale to byo wszystko. Oczywicie
rozumiaa Harryego, rozumiaa go bardzo dobrze by rozbity po tym wszystkim, co si
stao. W dodatku, przez cae ycie nikt go nie kocha. No i przecie nie mia nie mia pojcia,
e ona go kocha.
Nigdy nie syszaa adnych plotek o nim i jakiej innej dziewczynie. Bya z tego powodu
bardzo szczliwa. Ten pocaunek z Cho Chang by incydentem, ktry nigdy wicej si nie
powtrzy. Moe kiedy Harry znowu zwrci na ni uwag. A jeli tak, ona bdzie czekaa.
Ginny obserwowaa Harryego, jednoczenie czujc przy tym wstyd i przyjemno.
Pomylaa, e ostatnio wyglda o wiele lepiej, tak jakby by mniej nieszczliwy.
Przywizywa wiksz wag do stroju i czciej si mia. Ten Turniej Trjmagiczny
zdecydowanie wychodzi mu na dobre.
63

Ginny umiechaa si na myl o jego dziwacznej przyjani z Malfoyem. To takie typowe dla
Harryego, e stara si sprowadzi kogo na dobr drog; nawet tak nienawistnego lizgona,
jakim by Malfoy. Ginny bya nawet zadowolona, e Harry zamiast szuka sobie dziewczyny,
spdza czas z Malfoyem. Poza tym, pewnie szybko si tym zmczy. Moe nawet dzisiaj...
Malfoy zachowuje si tak paskudnie, jak zwykle. Cay czas robi te swoje nieznone uwagi.
Ginny rzucia okiem na Malfoya, ktry pochyla si nad pergaminem. Jego rka, trzymajca
luksusowe piro, wygldaa rwnie jak ono szlachetnie. Widziaa dugie, smuke palce,
bardzo jasn skr...
Malfoy jest takim rozpieszczonym, wstrtnym stworzeniem.
Ginny przypomniaa sobie, jak ostatnim razem Malfoy wspomnia co o szlamach. Harry,
ktry jak zwykle siedzia z nieobecnym wyrazem twarzy (widok tej miny ama jej serce),
otrzsn si nagle i spojrza na lizgona oczami, w ktrych pon zielony ogie. Och, Jaki
ten Harry jest wspaniay pomylaa wtedy. Jej nieustraszony bohater.
Ginny pamitaa t scen bardzo dokadnie.
Powtrz to Malfoy. Tylko sprbuj wycedzi Harry.
Malfoy powtrzy uwag tym swoim lodowatym, kpicym tonem. Potem obaj podnieli si i
pochylili nad stoem, wykrzykujc do siebie sowa pene nienawici.
No, dalej Potter judzi go Malfoy. Czy moe by lepszy moment na bjk ni teraz, w
obecnoci podziwiajcych ci Weasleyw?
Popatrzy na Ginny, ktra zamara, zmroona jego spojrzeniem. Harry chwyci Malfoya za
szaty. Wyglda jakby zamierza skoczy przez st i zrobi mu co strasznego.
Nie mieszaj ich do tego!
Ginny rozpyna si w uwielbieniu do swojego bohatera. Nie wiadomo co by si stao, gdyby
profesor Lupin spokojnie nie zakoczy spotkania. Ginny zauwaya, e teraz Harry te
spoglda na Malfoya.
Dobrze. Nie powinien niczego przepuci temu okropnemu lizgonowi.
***
Harry zastanawia si, czy mona cierpie na rozdwojenie jani, ktre dotyczy kogo innego.
Odnosi dziwne wraenie, e w Hogwarcie jest dwch Malfoyw. Tak jakby jeden nie
wystarcza, by przyprawi kadego o utrat zdrowych zmysw.
Obaj Malfoyowie byli do siebie bardzo podobni, ale tylko idiota daby si na to nabra. Obaj
umiechali si w ten sam ironiczny sposb i obaj, z identyczn werw i entuzjazmem, mwili
64

te same obraliwie rzeczy. Obaj te byli osobami o bardzo wtpliwej moralnoci.


Ale jeden z Malfoyw potrafi si otwarcie mia, a jego pomysy byy bardziej zabawne, ni
wredne. Ten Malfoy, jakakolwiek byaby jego opinia na temat mugoli, nie uywa nigdy tego
obrzydliwego sowa na S. Drugi mia gdzie, jakich sw uywa.
Jeden Malfoy potrafi rozmawia, nie bdc przy tym zoliwy. Wiatr rozwiewa mu srebrne
wosy, a on odgarnia kosmyki z twarzy, ktrej rysy byy bardziej mikkie, ni tego drugiego.
Drugi Malfoy siedzia naprzeciw Harryego, zapisujc co na kawaku pergaminu. Jego
fryzura bya nieskazitelna, a kocwki jedwabistych pasm zaoone mia za uszy. Nie
podnosi gowy znad pergaminu, chyba e mwili do niego Pansy albo Blaise. Harry
bezskutecznie prbowa przycign jego uwag, nie bardzo nawet wiedzc, dlaczego tak
bardzo tego pragnie. Moe potrzebowa upewni si, e Malfoy bdzie si odpowiednio
zachowywa? Nie chciaby, eby powtrzya si sytuacja z ostatniego spotkania, kiedy to
prawie si pobili. W kocu zarzuci nieefektywne, porednie sposoby zwrcenia na siebie
uwagi i zakaszla.
Malfoy!
Malfoy podnis gow i umiechn si lekko.
Jeste mistrzem dyskrecji, Potter.
Harry poczu si troch niepewnie, gdy znalaz si pod obstrzaem mierciononych spojrze
lizgonw. Chcia co powiedzie, ale w tym momencie do pokoju wszed profesor Lupin.
***
Harry polubi profesora Lupina, odkd ten zacz uczy ich na trzecim roku. Teraz nie tylko
go lubi, ale take szczerze podziwia. Na pocztku pitego roku Hogwart ogarna fala
strachu. Tego lata wszyscy zrozumieli, e Voldemort naprawd powrci. Ludzie zaczli
znika. wiat czarodziejski pogry si w wojnie. Ale dzieci nie walczyy na wojnie. Mogy
tylko kontynuowa nauk w Hogwarcie i czeka ze strachem na wieci, czy nad ich domem
pojawi si Mroczny Znak... czeka na ostateczny, straszny wyrok.
Lupin zebra przeraonych modych ludzi i stworzy Modzieow Sekcj Zakonu Feniksa.
Gryfoni, Puchoni i Krukoni zaczli regularnie si spotyka. Na zebraniach omawiali aktualne
wydarzenia i uczyli si zakl, ktrych nie byo w programie. Tym samym nie czuli si ju
tak odsunici i bezuyteczni.
lizgoni omijali te spotkania z daleka.
Dopki nie zgin Lucjusz Malfoy. Stao si to podczas zimowych ferii witecznych, a zaraz
potem Draco Malfoy wraz z przyjacimi pojawili si na zebraniu. Harry nie posiada si z
65

wciekoci, gdy zobaczy wchodzcych do sali lizgonw. Lupin spokojnie zaakceptowa ich
obecno i ze wzgldu na powikszajc si ilo czonkw modziewki Zakonu,
zdecydowa utworzy Rad Modych, skadajc si z dwch reprezentantw z kadego
Domu. Rada zostaa powoana, aby na wypadek nieprzewidzianych sytuacji uatwi przepyw
informacji pomidzy Domami.
Wiele osb nie traktowao Modzieowej Sekcji Zakonu Feniksa powanie. Ale kiedy
nastpnego roku cz czonkw Zakonu zakoczya nauk w szkole i ruszya do walki,
okazao si, e Lupin wyszkoli ich na wietnych onierzy. Teraz ju wszyscy zdawali sobie
spraw, e uczestnictwo w spotkaniach Zakonu byo czym niezbdnym dla tych, ktrzy
chcieli walczy z Voldemortem. Dla tych, ktrzy chcieli przey... Skupieni wok Lupina
modzi ludzie uczyli si taktyki i poznawali realia wojny.
Ten skromny profesor idealnie nadawa si na to stanowisko. By bardziej rzetelny od
impulsywnego, penego temperamentu Syriusza i mia wicej czasu ni wiecznie zajty,
przepracowany Dumbledore. Lupin sta si ojcem dla tych, ktrych rodzice zaginli. Harry
podejrzewa, e cicha obecno profesora bya powodem, dla ktrego pozostali w Hogwarcie
uczniowie nie popadali jeszcze w histeri. Nawet kiedy zaczy znika dzieci i w szkole
wybucha panika, Lupin pozosta spokojny. Robi wszystko, eby czuli si bezpiecznie,
rozmawia z nimi i koi ich bl po stracie bliskich. Zaskarbi sobie mio wikszoci swoich
uczniw, a take szacunek lizgonw. Harry wiedzia, e rocznik, ktry teraz koczy szko,
poszedby do kadej bitwy, majc przed oczami tego czowieka, ktry sta si dla nich
symbolem nadziei; ktry nauczy ich jak broni si i przetrwa.
Ten smutny, zaniedbany nauczyciel, ktry przez wikszo swojego ycia by wyrzutkiem,
sta si dla nich wszystkim. Harry darzy go olbrzymim powaaniem, a kiedy Lupin zwoywa
zebranie, widzia take uwielbienie w oczach innych uczniw. Dlatego wanie uszczypliwe i
obraliwe komentarze, jakie czyni Malfoy podczas spotka, tak bardzo go zociy. I dlatego
denerwowa si teraz, oczekujc, e lizgon znowu zacznie robi obelywe uwagi.
Jeli Malfoy zacznie obraa Lupina... Profesor odchrzkn.
Wszyscy wiemy, e znikny dzisiaj kolejne osoby zacz cicho. Nie ma sensu mwi
wam, e nie macie si czego obawia. Ale nie moecie pozwoli, eby al i strach opanowa
was bez reszty. Ci, ktrzy pozostali, nadal musz ciko pracowa. Bardzo wspczuj
Hufflepuffowi i tym bardziej doceniam, e tak szybko wybrali Hann Abbott i Susan Bones,
ktre zajm w Radzie miejsce zaginionych przyjaci.
Rozlegy si oklaski i pene aprobaty szepty. Harry obserwowa Malfoya. Chopak klaska tak
jak wtedy, gdy Tiara przydzielaa kolejnych pierwszakw do domu Slytherina. Uderzya go
myl, e dokadnie wie, w jaki sposb klaszcze Malfoy. Pomyla te, e to ich ostatni rok w
szkole, i e ju nigdy nie zobaczy Malfoya podczas ceremonii przydziau.
Lupin kontynuowa.
66

...jestem pewien, e pozostali czonkowie Rady uczyni wszystko, aby im pomc. Poza tym,
chciabym bardzo podzikowa panu Malfoyowi i panu Bootowi za doskonay plan, ktry w
zeszym roku uatwi Zakonowi szturm na dom Riddlea. Jestem pewien, e dziki nim nasze
straty byy duo mniejsze.
Terry Boot zarumieni si z dumy. Malfoy skin gow, ze spokojem przyjmujc naleny mu
aplauz. Nieznony obuz, pomyla Harry z umiechem. A wic pracowa nad czym z
Terrym... Ciekawe czy si z nim zaprzyjani?
Zauway, e Terry rzuci okiem na Malfoya, ale nie by w stanie stwierdzi, czy byo to
przyjacielskie spojrzenie, czy nie. Malfoy zajty by przygldaniem si licznej Susan Bones.
Wszyscy wiedzieli, e Malfoy zwykle nie powica wiele uwagi Puchonom wstydliw
Hann ignorowa kompletnie. Ale Malfoy by koneserem pikna i jeli chodzio o wyjtkow
urod, czyni odstpstwa od zasad.
Mamy do przegosowania dwie sprawy. Jedna dotyczy praktyki, druga teorii.
Harry widzia, e Malfoy prawie umiechn si do Lupina.
Po pierwsze, kwestia ochrony i zwizanych z tym wicze. Jak wszyscy wiemy, nie ma
Domu, z ktrego nie zniknaby jaka osoba. Musimy podj rodki, ktre bd miay na celu
ochron uczniw. Od tej pory, zgodnie z sugesti panny Granger, uczniowie pierwszego i
drugiego roku bd odprowadzani na lekcje przez nauczycieli.
Niestety, mamy zbyt mao kadry, aby w ten sam sposb chroni starsze klasy. Ta uwaga nie
zostaa wypowiedziana gono.
Pozostali uczniowie nie powinni wychodzi nigdzie sami. Dotyczy to take poruszania si
po zamku. Poza tym, na nastpnym spotkaniu Klubu Pojedynkw bdziemy wiczy metody
postpowania na wypadek zmasowanego ataku na Hogwart. Chciabym zobaczy jak szybko
czonkowie rady wraz z prefektami s w stanie sprowadzi wszystkich do gwnego wejcia i
ustawi si na pozycjach obronnych.
Wszyscy zgodnie pokiwali gowami i podnieli rce. Harry zauway, e lizgoni, zanim
zagosowali, spojrzeli najpierw na Malfoya.
A teraz musimy zdecydowa, jak bdziemy postpowa w pewnej hipotetycznej sytuacji.
Wszyscy skupili wzrok na Lupinie. Ostatnio bardzo powanie traktowali takie zagadnienia.
Wiedzieli, e poza murami szkoy teoria szybko moe sta si praktyk.
Czy powinnimy zdradza arkana wiedzy magomedycznej, jeli mogoby to ocali ycie
mugoli?
Absolutnie nie rozleg si zimny gos.

67

Wszyscy wiedz, e twoje zdanie w tej kwestii jest nieobiektywne stwierdzia ostro
Hermiona. Nie obchodzi ci, czy mugole bd yli czy nie.
Tak jak i twoje odpar Malfoy. Mylisz tylko o swojej mugolskiej rodzince, szlamo.
Przy stole rozlegy si pomruki oburzenia.
Malfoy nie raz uy tego sowa na spotkaniach, ale rzadko zwraca si w ten sposb do innych
osb. A nigdy wczeniej nie mwi tak do Hermiony Granger, ktra cieszya si w Radzie
najwikszym szacunkiem.
Ron poczerwienia, a rka Hermiony zacisna si w pi. Lupin nawoywa do zachowania
spokoju, ale jego sowa utony w gwarze podniesionych gosw. Harry poczu, e dawi go w
piersiach narastajce uczucie rozczarowania i oburzenia, a przed oczyma zaczy mu lata
czarne plamy. Odwrci si i ujrza rozmazan twarz Malfoya, butn i bez ladu skruchy. Ich
oczy spotkay si. Malfoy patrzy na niego obojtnie, jakby byli zupenie obcymi ludmi.
Malfoy! Harry ze zdumieniem usysza swj ostry gos, przebijajcy si przez targajce
nim emocje. Na zewntrz. Natychmiast.
Malfoy skrzywi si.
Dlaczego, do diaba, miabym wychodzi na zewntrz, Potter? Masz w planach ma
bijatyk, a nie chcesz tego robi przy nauczycielu?
Usid, Harry powiedzia spokojnie Lupin, ale Harry go nie sucha.
Planuj wyprowadzi ci std, eby uchroni wszystkich przed twoimi wstrtnymi
komentarzami. Mam te zamiar pogawdzi z tob o twoim niewyparzonym jzyku.
Malfoy skrzyowa ramiona i w tym momencie Harry zorientowa si, e patrzy na lizgona z
gry. Nie pamita nawet, kiedy wsta z krzesa.
No to uwaaj, bo taka pogawdka moe zakoczy si bjk poinformowa go Malfoy
szyderczym tonem.
Mam to gdzie odpar Harry. Wyjd std, to pogadamy. Potem, jeli chcesz, moemy si
bi.
Malfoy umiechn si pogardliwie i podnis si, eby spojrze Harryemu prosto w oczy.
No, Potter powiedzia kpico. W sumie kady dzie jest dobry na to, eby zobaczy ci
pezajcego po pododze.
Harry ruszy ku drzwiom, zdajc sobie spraw, e jego twarz jest odbiciem szalejcej w nim
burzy emocji.

68

Wyjd na korytarz, to przekonamy si, kto przegra.


Ginny Weasley pochylaa si nad stoem, patrzc na nich szeroko otwartymi oczami. Harry
mia nadziej, e biedna dziewczyna nie jest za bardzo przeraona.
Malfoy nie poruszy si. Wyglda, jakby si nad czym zastanawia. Harry wyzywajco
spojrza w jego zimne oczy. Malfoy wsta i wyszed, wymijajc Harryego, ktry pod
obstrzaem niedowierzajcych spojrze Rady Modszych zacz zamyka za nimi drzwi.
Usysza jeszcze gos Hermiony:
Czy nie powinnimy ich powstrzyma, profesorze?
Hermiono odpar profesor Lupin. Jeli Harry i Draco Malfoy za kadym razem bd
nam przerywali, nigdy nic nie zrobimy.
Harry zamkn drzwi i odwrci si do Malfoya. Chopak opiera si o cian i odchyliwszy
gow, przyglda si Harryemu chodno i badawczo.
No, Potter? Jestem niezmiernie ciekawy, co masz mi do powiedzenia. Im szybciej
skoczysz, tym szybciej dostaniesz to, o co prosisz si od lat.
***
Co ty do diaba wyprawiasz?! Jak moesz zachowywa si w ten sposb! Nie zdajesz sobie
sprawy, co pomyl o tobie inni? Nie obchodzi ci, co ja sobie pomyl?
Jeli bd ciekawy twojej opinii Potter, to ci o ni zapytam wycedzi Malfoy.
Harry chwyci go za szat i przycisn do ciany.
Zabieraj ode mnie apska! rozkaza Malfoy z byskiem w oczach.
Nie! wydysza Harry wciekle.
Malfoy unis brod. W kadym calu przypomina teraz rozsierdzonego arystokrat.
Mam prawo mwi to co myl.
Tak, ale przecie jeste inteligentny. Harry nie zdawa sobie sprawy, e go za takiego
uwaa, dopki nie powiedzia tego na gos. Przecie nie moesz wierzy w te wszystkie
rasistowskie bzdury.
Na pewno nie wierz w te wszystkie idealistyczne pomysy Lupina.
Lekcewacy, chodny ton, jakim Malfoy wypowiedzia to zdanie, spowodowa, e w Harrym
zawrza jeszcze wikszy gniew.
69

Ty... uwa-waasz, e ratowanie ludzi to gupo-pota? Harry by ju tak oburzony, e zacz


si jka.
Zdecydowanie wol ratowa swj wasny tyek. Nie zdajesz sobie sprawy, e jeli lekarze i
pacjenci poznaj nasze sekrety, to dowiedz si o istnieniu magicznego wiata? Przesta na
chwil by papug Lupina i pomyl sam!
Mwimy o ludzkim yciu!
Tak powiedzia Malfoy gosem pozbawionym emocji. O naszym yciu. Albo my, albo
oni. Potter, czy ty naprawd wierzysz w te wszystkie idiotyzmy o paleniu czarownic, ktrymi
nas karmili? W te cukierkowate historyjki o Czarownicy Wendelinie, ktra zamraaa
pomienie? Mylisz, e tak wanie byo? To byy czasy terroru. Mugole szybko nauczyli si,
e wystarczy odebra czarodziejowi rdk. Kiedy to zrobili, mogli spali czarodzieja na
stosie, utopi go, poama mu koem wszystkie koci, albo powyrywa koczyny. I to wanie
robili! I to samo bd robili teraz. To wojna, Potter, czasy, kiedy naley zachowa wyjtkow
ostrono. Nie obchodzi mnie, e przewodz nami mugofile, nie rozumiesz, e ujawnianie
naszych sekretw, jest bardzo niebezpieczne?!
Malfoy mwi z coraz wiksz pasj, jego oczy byszczay, a chopak uczyni krok w
kierunku Harryego. Harry cofn si, oszoomiony moc sw Malfoya.
Nie musiae nikogo nazywa szlam powiedzia cicho.
Malfoy opar si o cian, a jego gos znowu by chodny i spokojny.
Nie ufam takim ludziom odpar. Przez nich mugole mog si o nas dowiedzie, daj im
szanse zaatakowania nas. Czy wiesz jak odraz w mugolskiej rodzinie wzbudzaj narodziny
czarodzieja?
Tylko ja wiedziaam kim ona naprawd jest dziwadem! Harry odsun od siebie sowa
ciotki Petunii.
We na przykad Sam-Wiesz-Kogo cign Malfoy. Jego ojcem by mugol. Mj ojciec
powiedzia mi, e ludzie wychowani w takich rodzinach s niepewni... potrzebujesz na to
lepszego dowodu? Magia doprowadza mugoli do szau. Powinnimy si trzyma od nich z
daleka.
Wic dlaczego zgodzie si wsppracowa z Hermion?
Walcz przeciwko Sam-Wiesz-Komu. Ona dawno staa si czci magicznego wiata. Jest
w tej walce moim sojusznikiem, ale to wcale nie znaczy, e musi mi si to podoba.
Ale w tej wojnie walczymy wanie przeciwko hipokryzji!
Ja nie.
70

No to... dlaczego?
Malfoy przymkn oczy. Harry nie mg oderwa od niego wzroku w tej chwili chopak
sprawia wraenie cakowicie bezbronnego.
Nie lubi mugoli powiedzia Malfoy. Ale to nie znaczy, e chciabym, eby zostali
wymordowani. Jednak gwnym powodem, dla ktrego bior udzia w tej wojnie jest zemsta.
Na jego ustach zawita saby umiech. Czy to takie ze?
Harry nie wyobraa sobie, e nie bdzie wiedzia co odpowiedzie. Oczekiwa zoliwoci, a
nie rzeczowych argumentw osoby, ktra najwyraniej gboko przemylaa ca t spraw. A
ju na pewno nie spodziewa si wyjanie, jakkolwiek niezbyt przekonujcych, dlaczego
Malfoy zachowywa si w ten sposb.
Sugestie Lupina wydaway si racjonalne i dobre. Harry nie myla nigdy o konsekwencjach
takich dziaa. Ale teraz... Przypomnia sobie sowa, ktre usysza od Hargida, gdy mia
jedenacie lat. Najlepiej, jak zostawi nas w spokoju. Obraz gincych w ogniu
czarodziejw... gorycz sw Malfoya i naga wiadomo, e za nienawici, jak mugoli
darzyli czonkowie rodw czystej krwi, kryje si strach, eby znowu nie powtrzya si
okrutna historia, ktra bya udziaem ich przodkw.
Harry nie podziela pogldw Malfoya, ale trudno by mu byo z nim dyskutowa. Nagle
stwierdzi, e... szanuje jego odmienne przekonania. I to chyba zaskoczyo go najbardziej.
Uczepi si jednej rzeczy, ktrej do koca by pewien.
Ona jest dobrym czowiekiem rzek z naciskiem. Nie masz prawa jej ublia.
To ona zacza broni si Malfoy.
Harry opar si o cian obok Malfoya tak, e stykali si ramionami. Nie czu ju alu i urazy.
Nie udawaj, to nie pierwszy raz.
Za pierwszym razem te ona zacza zauway Malfoy ponuro. Powiedziaa, e
wkupiem si do druyny.
A nie? zapyta Harry bardziej zaciekawionym ni oskarajcym tonem.
Nie, do cholery! Po odejciu Terencea Higgsa braem udzia w normalnych eliminacjach.
Dopiero gdy dostaem si do druyny, ojciec kupi nam mioty. Mj ojciec nigdy nie nagradza
ludzi, dopki nie okae si, e na to zasuguj.
Suchaj Harry zdecydowa si porzuci temat Lucjusza Malfoya. Wiesz co to sowo
oznacza dla wszystkich, ktrzy tam siedz. Tak mwi miercioercy. To obrzydliwe
nazywa w ten sposb kogo, kto jest naprawd miy i porzdny. Mwisz tak tylko po to,
eby jej dokuczy? To maostkowe, dziecinne i okrutne.
71

Okruciestwo jest zdecydowane niedoceniane, wiesz?


Harry spojrza na Malfoya, ktry wzruszy ramionami i umiechn si. Caa zo Harryego,
ktra doprowadzia do tego, e rzuci Malfoyem o cian i krzycza na niego, nagle z niego
wyparowaa. To dziwne, e Malfoy by jedyn osob, ktra potrafia doprowadzi Harryego
do takiej wciekoci, a potem uspokoi go tak szybko.
No wic, Malfoy?
Malfoy niemrawo wzruszy ramionami i odwrci wzrok.
Przypumy, e rozwa twj punkt widzenia. Czy ty zrobisz to samo? zapyta w kocu.
To znaczy?
Harry by zaintrygowany. Ostatnio do czsto dowiadcza tego uczucia w obecnoci
Malfoya.
To znaczy, e... przemyl twoje sowa. A ty w zamian zastanowisz si nad tym, co ja
powiedziaem sprecyzowa Malfoy.
Mam si tylko zastanowi?
Oczywicie. Nie bd si targowa, to poniej godnoci Malfoya. lizgon umiechn si
nieoczekiwanie. To by figlarny umiech, ktry nadawa jego twarzy wyraz agodnoci, a do
ktrego Harry zaczyna si ju przyzwyczaja. Co innego przekupstwo.
Harry pomyla przez chwil, a potem rwnie si umiechn.
W porzdku. Umowa stoi.
Wracali do sali w milczcym porozumieniu.
Zdajesz sobie spraw, e jeli jeszcze raz nazwiesz tak Hermion, to ci stuk? odezwa
si Harry przed drzwiami.
Malfoy unis brew.
Nie mog si doczeka, eby ci dooy.
Czonkowie Rady w osupieniu patrzyli jak Harry i Malfoy wchodz do sali rami w rami.
Obaj bez ladw walki i w wyranie dobrych humorach. Hermiona odcigna Harryego na
bok i przygldaa mu si podejrzliwie w poszukiwaniu oznak obrae. Harry z rozbawieniem
zaobserwowa, e na drugim kocu sali to samo robi Pansy Parkinson.
Malfoy odwrci si i wymienili porozumiewawcze umiechy.
Ginny Weasley spogldaa na Malfoya, jakby bya przekonana, e rzuci na Harryego
72

zaklcie Imperius.
Czy moemy ju zacz gosowa? zapyta profesor Lupin, pomijajc milczeniem cay
incydent.
Harry zastanowi si. Malfoy mg mie racj, jeli chodzi o t spraw... Zagosowa na nie.
Teraz ju wszyscy obecni spogldali na Malfoya, jakby byli przekonani, e uy za drzwiami
zaklcia Imperius.
Wniosek zosta odrzucony przewag jednego gosu podsumowa Lupin obojtnym tonem.
Co za pech... stwierdzi Malfoy, zwracajc si do Hermiony. Wszyscy patrzyli na niego z
uwag, gdy otworzy usta, eby co doda.
...Granger dokoczy powoli.
Twarze obecnych wyraay zakopotanie. Kilka osb odetchno z wyran ulg, gdy Lupin
zakoczy spotkanie. W momencie kiedy wikszo osb opucia sal, za drzwiami
zahuczao od plotek.
***
Rada Modszych pozostaa w sali.
Moi drodzy zacz Lupin powanym tonem, gdy ostatni czonkowie Zakonu wyszli z
pomieszczenia. Wszyscy wiemy, e nadeszy ponure czasy. Jestecie w pewien sposb
odpowiedzialni za kolegw z waszych Domw, nawet jeeli nie moecie cakowicie ich
chroni. To nie jest dobry moment na kontynuowanie rywalizacji midzy Domami, ani
poddawanie si osobistym animozjom. Wsplnie odpowiadacie za wiczenia praktyczne i
chc widzie, e potraficie razem wsppracowa.
Harry rozejrza si dokoa. Obok niego, z oczami byszczcymi inteligencj, siedziaa
Hermiona. Twarze Hanny i Susan wyraay odwag i zdecydowanie. Terry Boot i Padma
Patil byli wyranie zatroskani. Blaise Zabini chocia raz mia powan min. Wszystkich
czyo powane skupienie. Wszyscy wygldali w tym momencie na godnych zaufania.
Malfoy kiwa si na krzele. Umiecha si przy tym pogodnie i kompletnie beztrosko. Mia
obuzersk i troch demoniczn min. Harry umiechn si do niego w podobny sposb, tak
jakby dzielili razem jaki sekret. Przemyl twoje sowa. A ty zastanw si nad tym, co ja
powiedziaem. No wic, Harry si zastanawia.
Po prostu starajcie si by troch bardziej przyjacielscy w stosunku do siebie nalega
Lupin.
Sprbuj rozleg si nagle wesoy gos. Harry by zaskoczony, gdy zda sobie spraw, e
nalea do niego.
73

Malfoy ziewn i przecign si.


Hmm. Czemu nie?

Rozdzia szsty
Spotkania

Powiedz mi, czego dzisiaj pragniesz


Powiedz mi, czego dzisiaj chcesz
Powiedz mi, jak si teraz czujesz
Powiedz mi, co ci w yciu rusza
Powiedz mi, czego boisz si
Co mam robi, gdy si wzruszasz
Oto wszystko pytam ci...7

Harry Potter obserwowa Draco Malfoya przez cae lata.


Nie zdawa sobie z tego sprawy, a do teraz. Owszem, przez jaki czas, na czwartym roku
wpatrywa si w st Ravenclawu, szukajc pomidzy Krukonami znajomej twarzy Cho.
Jednak jego mio do tamtej dziewczyny bya bardzo krtkotrwaym uczuciem, w
porwnaniu do nienawici, ktr ywi do Malfoya. Kady nowy rok Harry rozpoczyna od
przeszukania wzrokiem tumu, oczekujcego na pocig. Kiedy byli ju w Wielkiej Sali,
upewnia si, czy Malfoy siedzi przy stole Slytherinu. Nie by w stanie usiedzie spokojnie,
dopki nie dostrzeg znajomej, znienawidzonej, jasnej czupryny. Dopiero gdy zlokalizowa
wroga, siada i przez chwil wpatrywa si w niego spod pprzymknitych powiek.
Nie zdawa sobie z tego sprawy, a do teraz. Bowiem dopiero teraz, gdy analizowa w
mylach t now przyja, zorientowa si, jak wiele ju wie na temat codziennego ycia
Draco Malfoya. Zdumiewao go, o ile wicej szczegw moe dostrzec teraz, gdy patrzy na
niego otwarcie.
Wygldao na to, e w yciu Malfoya raczej brak utartych schematw. lizgon rzadko kiedy
pojawia si na niadaniu o przyzwoitej porze i zawsze o poranku mia fatalny nastrj. Od
czasu do czasu dociera do Wielkiej Sali, wleczony przez Pansy Parkinson i Blaise Zabiniego,
ktrzy nastpnie prbowali wmusi w niego jedzenie, podczas gdy on zrzdliwie domaga si
kawy. Najczciej wcale nie przychodzi na niadania. Nie by rannym ptaszkiem i opuszcza
zdecydowanie zbyt wiele posikw.
Ale Harry doszuka si kilku prawidowoci.
7

Sami Powiedz mi.

74

Sam stworzy pewn rutyn. Kadego ranka, kiedy Malfoy by na niadaniu, Harry
przechodzi obok stou lizgonw i mwi dzie dobry. A Malfoy za kadym razem
odpowiada, chocia sam nigdy nie przywita si z Harrym pierwszy.
W pitki Malfoy zawsze by obecny na niadaniu. Przychodzi tylko troch spniony i w
dodatku prawie wesoy. Z byszczcymi oczami siada przy stole i niemal bez przerwy gada,
bezwstydnie si przy tym oberajc. Harry nie mg doj przyczyn takiego zachowania, ale
w kocu szczegowy wywiad z Hermion przynis rozwizanie. Okazao si, e w pitki,
zaraz po niadaniu, odbyway si lekcje magii kreatywnej.
Za kadym razem, gdy Malfoy dostawa z domu paczk ze sodyczami, zachowywa si w ten
sam sposb. Wyranie rozkoszujc si widokiem linicych si Crabbe`a i Goylea, powoli i
ostronie otwiera piknie opakowane pudeko. Nastpnie z rozmachem wysypywa wszystkie
luksusowe akocie na swj talerz. Kiedy to zrobi, podnosi gow i lustrowa st Slytherinu,
upewniajc si, czy wszyscy zwrcili na niego uwag. Wtedy, niczym aroganckie, kapryne
ksitko, zaczyna z rozwag obdarza sodyczami te osoby, ktre uwaa za warte tak
wspaniaego wyrnienia. Robi to przy tym w bardzo zoliwy sposb.
Jeli tylko zauway, e kto ma ochot na co konkretnego zadowolony, zjada to sam.
Chocia Harry nie lubi przyglda si tej swoistej ceremonii, nie mg oprze si, aby tego
nie robi. W dodatku cae to przedstawienie niezmiennie wywoywao na jego twarzy
umiech.
Pewnego dnia z niepokojem zauway, e ten ustalony podczas tych kilku tygodni przyjani
porzdek nagle zosta zaburzony. Przesyka przysza we czwartek, podczas niadania.
Rodowodowy puchacz Malfoya przepyn nad stoem lizgonw z t sam niedba gracj,
ktr odznacza si jego waciciel. Kade pynne poruszenie skrzydami byo
potwierdzeniem tego, e ptak jest doskonaym przedstawicielem swego rodu, i e
nieprawdopodobiestwem jest, aby wykona jaki niezgrabny ruch.
Harry zauway puchacza wczeniej ni Malfoy, ale gdy ptak wyldowa, lizgon nie
wydawa si ani troch zaskoczony. Kiedy jednak dostrzeg list, zawaha si. Harry zda sobie
spraw, e Malfoy nigdy nie dostawa listw. Owszem, regularnie przychodziy do niego
paczki pene wyborowych sodyczy, czasem nawet jakie gustowne i kosztowne prezenty,
ale... Harry nie pamita, eby Malfoy kiedykolwiek wczeniej dosta list.
Teraz jednak chopak ostronie obraca w rkach kopert. Jego twarz pozbawiona bya
jakichkolwiek emocji, jakby dopiero zastanawia si, co powinien w tej sytuacji czu.
Wyranie zaabsorbowany, obojtnie rzuci paczk akoci na kolana Pansy taaak, to byo
bardzo niezwyke.
W kocu Malfoy podj decyzj i powoli wsta od stou. Teraz na jego obliczu pojawio si
wiele uczu. Na pewno widniaa na nim obawa i nieufno. Patrzc, jak w drodze do wyjcia
Malfoy mija stoy, Harry zastanawia si, czy powinien si martwi ca t sytuacj.
75

Wtedy oczy Malfoya spoczy na Harrym i chopak umiechn si do niego promiennie.


Dzie dobry.
Jedn z wielu rzeczy, jakich Harry nauczy si, przebywajc z Malfoyem byo to, e amanie
pewnych schematw bywao bardzo przyjemne.
***
Pomimo e Harry by troch pokrzepiony powitaniem Malfoya, to jednak cay czas mia w
pamici szok i niepewno, jakie ujrza na twarzy lizgona, kiedy ten wzi do rki list.
Przeprosi wic Rona i Hermion, i pody za Malfoyem do sali, w ktrej odbyway si
zajcia z eliksirw. We czwartki ich pierwsz wspln lekcj byy wanie eliksiry. Poza
Malfoyem w klasie nie byo nikogo. Chopak siedzia na jednej z awek, oparty o cian i
obejmowa rkami kolana. Mia opuszczon gow i wydawa si kompletnie zatopiony w
mylach.
Gdy Harry wszed do klasy, Malfoy podnis gow, a w jego oczach pojawi si wyraz
zaskoczenia. Poza tym, jego twarz pozostaa beznamitna.
Potter powiedzia.
Malfoy zacz Harry. Chciaem tylko... sprawdzi, czy wszystko w porzdku...
Zaniepokojony Gryfon str, jakie to typowe w gosie Malfoya nie byo urazy, ale
lizgon nie wydawa si skonny do zwierze.
Harry zauway w jego doni zmity list.
Mam nadziej, e profesor Snape bdzie dzisiaj w szkole odezwa si nagle Malfoy.
Snape czsto opuszcza szko na kilka dni. Oczywicie wiedzieli, czym si zajmuje. Zdawali
sobie take spraw z tego, e kiedy moe nie wrci. I pomyle, e nadejdzie kiedy taki
dzie, e Lupin bdzie zastpowa Snapea na eliksirach, a Harry nie bdzie z tego
zadowolony...
Mylaem, e lubisz Lupina?
Nie mam nic przeciwko niemu odpar Malfoy. Ale wol Snapea.
To bya prawda. Za kadym razem, gdy Snape by poza szko, Malfoy wydawa si bardziej
spity. Harry nie mg sobie wyobrazi, jak mona lubi Snapea. Najwyraniej ta wymiana
zda troch uspokoia Malfoya. Chopak pochyli si, mocniej obejmujc kolana i zacz
mwi:
To mj ojciec chcia mie dziecko.
76

Harry nie mia pojcia co odpowiedzie.


Tak?
Malfoy spojrza na zgnieciony pergamin, ktry trzyma w rce. Lekkie wygicie ust nadao
jego twarzy wyraz rozgoryczonego, ignorowanego dziecka.
Zawsze spdza ze mn duo czasu. A teraz, gdy go nie ma, ona poczuwa si w obowizku,
eby si mn interesowa.
Co mama napisaa ci w licie?
To byo dziwaczne wspomina przy Malfoyu o jego mamie. Malfoy zawsze mia matk i
ojca nigdy mam i tat. Harry nie by w stanie wyobrazi sobie Lucjusza Malfoya, ktry gra
ze swoim synem w pik. Chyba e pik byaby gowa jakiego mugola.
Chce si ze mn zobaczy. Podczas nastpnej wyprawy do Hogsmeade.
Jego gos wyprany by emocji, ale Harry wyczu co za t fasad obojtnoci. Gryfon stumi
ch podejcia do Malfoya i pooenia mu rki na ramieniu. To by naturalny odruch, ale
Malfoy nie by osob, ktr mona byo dotyka ot tak sobie.
To zrozumiae, e si chce z tob zobaczy powiedzia Harry.
O tak. Poniewa wypada tego chcie. Ona zawsze robi to, co wypada.
Ja... jestem pewien, e ci kocha.
Malfoy unis brew i spojrza na Harryego ze zdumieniem, a Harry poczu, e chyba le
oceni sytuacj.
Kocha powtrzy Malfoy i umiechn si sceptycznie. Jeste sierot, prawda, Potter?
Harry spochmurnia.
Och, na pewno ywi do mnie jakie uczucia powiedzia Malfoy po chwili. Po prostu
prawie jej nie znam. Za kadym razem gdy mamy dzie wolny i gdzie mnie zabiera,
przyprowadzam ze sob koleg. Wtedy atwiej nam udawa, e wietnie si rozumiemy.
Harry spojrza uwanie na Malfoya i stara si znale odpowied na nurtujce go pytanie.
Chopak by spokojny i opanowany.
Jeste szczliwy, czy nie?
Najdziwniejsze byo to, e Malfoy chcia si przed nim otworzy.
Nie wini jej za to, e si mn nie interesuje odezwa si znowu lizgon. I nie
77

powiedziabym tego kademu, wic jeli powtrzysz to Granger albo Weasleyowi, to zetr
ich koci na py, zrobi z niego zatruty chleb, a potem ci nim nakarmi.
Malfoy! krzykn oszoomiony Harry. Nigdy bym nikomu tego nie powtrzy!
Malfoy wzruszy ramionami.
Wiem.
Harry umiechn si lekko, a Malfoy kontynuowa:
W kocu jeste Harrym Potterem. Tym, ktry wierzy w prawd i sprawiedliwo,
uosobieniem honoru.
Jeste Harrym Potterem. Harry przesta si umiecha.
Przykro mi Malfoy, e zasady moralne, wedug ktrych postpuj, tak ci obraaj.
Malfoy umiechn si troch zoliwie.
Nie martw si, nie mam z tym problemu. To dla mnie co nowego zawiesi na chwil gos.
Nie ebym nie uwaa, e to aosne, Potter.
Och, oczywicie. Harry pochyli gow, eby ukry umiech. Hej... um... Chcesz
ebymy byli partnerami? Na eliksirach?
A czy chciabym zama serce mojego ulubionego nauczyciela? Bd powany, Potter.
Poza tym, beze mnie Goyle wysadziby w powietrze cay loch odpar Malfoy, umiechajc
si szeroko. Za to jeli ty chcesz zama serce temu eksgajowemu, to prosz bardzo.
Lekcja opieki nad magicznymi stworzeniami bya zaraz po przerwie.
Kiedy Snape wchodzi do klasy, Harry umiechn si do Malfoya i kiwn mu gow. Mistrz
Eliksirw musia to zauway, sdzc po jego zgorszonej minie. By tak oburzony, jakby
Harry co najmniej ukradkiem dostarcza jego ulubionemu uczniowi narkotyki. Ale gdy Harry
spostrzeg, jak bardzo Malfoy rozpogodzi si na widok Snapea, nie by w stanie boczy si
na nauczyciela.
Podczas opieki nad magicznymi stworzeniami Harry i Malfoy pracowali razem. Tego dnia
uczyli si o salamandrach. Oczywicie zwierzta znarowiy si, a Malfoy byskawicznie
opuci Harryego uciek do chaty i zamkn si w niej na klucz.
Typowy lizgon stwierdzi Harry. Dokadnie to samo mwi przez ostatnie sze lat.
Ale tym razem mia si, podobnie jak Malfoy.
***
78

Ubrania? zapyta Harry nic nie rozumiejc.


Stali z Malfoyem na brzegu jeziora, wpatrujc si w bezmiar szarej wody. Pomimo e Malfoy
wiecznie narzeka, e mu zimno, zawsze spotykali si w tym samym miejscu.
Tak, Potter. Niektrzy nosz je, eby chroni si od chodu w zimie, i eby wyglda
obyczajnie w lecie. W twoim przypadku natomiast s one narzdziem straszliwych zbrodni,
ktrych ofiar jest moda.
Harry zmarszczy nos.
Straszliwych to chyba zbyt mocne sowo?
Malfoy energicznie potrzasn gow.
To zbyt sabe okrelenie. Wiesz, twoje szaty s w porzdku, pewnie dlatego, e jeli chodzi
o szaty to trudno byoby co zepsu, ale twoje mugolskie ubrania? Mylaem, e skoro
wychowali ci mugole, to powiniene mie o tym jakie pojcie.
Harry obrci si do jeziora i skrzywi si gdy wiatr zawia mu prosto w twarz.
Tak, wychowali. I w tym problem.
Malfoy, ktry siedzia opodal na kamieniu, wycign nogi i zacz przypatrywa si swoim
butom. Harry zda sobie spraw, e chopak w ten sposb stara si by taktowny.
Prawda, przypominam sobie. Bye zmuszony nosi ubrania po swoim kuzynie, na ktrego
wyjtkowo silnie dziaaa grawitacja. Ale przecie masz pienidze, prawda? Sam sobie te
kilka kupie?
Oczywicie zgodzi si Harry, nieco zaniepokojony.
A wic to twoja wina. Te rzeczy, ktre kupie, mogyby by troch bardziej dopasowane,
ale te buro-brzowe kolory to chyba jaki art?
Suchaj, nie wiem jak zeszlimy na temat mody... S po prostu praktyczne, w porzdku? No
wiesz, przecie ubrania nie s takie wane.
Brwi Malfoya znikny pod grzywk.
Nie zaley ci na tym, eby wyglda dobrze? zapyta wyranie zgorszonym tonem osoby,
ktra nie dopuszcza do siebie myli, e co takiego mogoby by w ogle moliwe.
C, Harry mia wanie odpowiedzie, e to troch gupie, eby martwi si o ubrania, gdy
trwa wojna, prawda? I e poza tym jest Chopcem, Ktry Przey i musi spenia pewne
oczekiwania, wic nie moe by przecie prny...?
79

Potem przypomnia sobie, e rozmawia z Malfoyem, ktry mgby rzuci w niego czym
cikim. Przypomnia sobie take, jak by wcieky, gdy musia wkada rzeczy po Dudleyu...
te powycigane, zmechacone swetry!... Ten ufarbowany na szaro mundurek, ktrego kuzyn
nigdy by nie zaoy. Harry tak bardzo pragn wtedy wyglda tak jak inne dzieci.
Oczywicie, e mi zaley powiedzia wolno. Ale... nie wiem...
Spojrza na Malfoya, ktry nosi szary podkoszulek i dinsy z takim wdzikiem, jakby byy to
aksamity i koronki.
Ty... znasz si na mugolskiej modzie, prawda? raczej stwierdzi, ni zapyta.
C, zdecydowanie nie wygldam tak jak ty, ty okropna ofiaro mody.
Tak, ale... Dlaczego w ogle nosisz mugolskie ubrania?
Malfoy przekrzywi gow i zastanawia si przez chwil, zanim odpar:
To co w rodzaju... deklaracji. lizgoni nie nale do Modzieowej Sekcji Zakonu Feniksa
i nie hoduj mugolskiej modzie. A ja nigdy nie robi tego, czego si po mnie spodziewaj.
Zmarszczy brwi. Tak jak nigdy nie zaoybym brzowych sztruksw. Niedobrze mi jak na
ciebie patrz, Potter.
Jak mylisz, co powinienem sobie kupi? zapyta Harry, zrezygnowany.
Malfoy otaksowa go wzrokiem. Harry odwrci oczy. Malfoy mia okropnie irytujcy sposb
patrzenia na ludzi. Robi to obcesowo i z tak uwag, jakby szczeg po szczegle sprawdza
jak list.
Hmm powiedzia w kocu wstajc. Chod.
Gdzie idziemy? zapyta Harry, z niepokojem.
No przecie nie obrabowa sklep, ty gupolu. Najpierw zrobimy porzdek w twojej szafie, a
potem uzupenimy jej zawarto przy okazji nastpnego wyjcia do Hogsmeade. Ostatnio
otworzyli tam kilka niezych sklepw z mugolskimi ubraniami. Malfoy odwrci si i ruszy
w stron zamku.
Malfoy wykazywa tendencj do dziaania pod wpywem chwili. Harry zamierza zwrci mu
uwag, e to bardzo gryfoskie, ale nie bardzo mia teraz ochot walczy na pici.
Czekaj! zawoa Harry. Czy w takim razie nie bdziesz musia... No wiesz, eby wej
do pokoju wsplnego Gryffindoru... trzeba powiedzie haso. Usyszysz je...
Niewtpliwie.
Umm...
80

Nastpia chwila milczenia. Harry wyglda na bardzo nieszczliwego, podczas gdy Malfoy
by wyranie ubawiony.
Wyobraasz sobie, e bd si zakrada i malowa grafitti na cianach pokoju wsplnego?
Co w tym stylu... przyzna Harry. Tylko, e mylaem o czym zdecydowanie gorszym.
Malfoy wzruszy ramionami.
Nie bd udawa, e co takiego nie przyszo mi do gowy. Zastanwmy si... zamilk na
moment. Haso lizgonw to Vici.8
Czarodziejskie Dowcipy umiechn si Harry.
Icie w gryfoskim stylu zauway Malfoy, wywracajc oczami. Zupenie bez
wyobrani. Potter, czy nie przyszo ci do gowy, e mgbym po prostu zmyli haso? Albo
e naprawd wymieniem si z tob hasem liczc na to, e kiedy faktycznie zrobi wam co
potwornego, to twj honor Gryfona nie pozwoli ci si na mnie zemci?
C, faktycznie, teraz przyszo mu to do gowy.
Eeee...
Nie zrobiem tego, jeli wanie teraz si nad tym zastanawiasz poinformowa go Malfoy
sucho. Ale mgbym. Naprawd nie powiniene ufa ludziom takim jak ja.
Bo co? Bo mog wywali poow rzeczy z mojej szafy?
Och zamknij si i chod ju.
***
lizgoni byli przebiegli. lizgoni byli wredni. O tym Harry wiedzia bardzo dobrze. Ale nikt
nie wspomina, e lizgoni posiadaj niezwyke talenty aktorskie. Harry siedzia na ku i
wietnie si bawi, obserwujc lizgona myszkujcego w jego szafie.
Malfoy znowu zrobi przeraon min.
Uh, ble, Potter, czy ty cigasz okulary jak idziesz do sklepu? Nie mog uwierzy, e
dotykam czego takiego, to obrzydliwe!
Nikt nie potrafi grymasi tak jak Malfoy. Chopak wyciga ubrania dwoma palcami i
trzyma je z daleka od siebie, tak jakby ba si zarazi bezguciem.
Hmm. To do Ostatecznie Mona Zostawi, to do Koniecznie Wywali, a to do Absolutnie
8

Vici (ac.) zwyciyem.

81

Spali, Bo Nie Mgbym y Na wiecie, Na Ktrym Istnieje Co Takiego.


Malfoy rzuca ubrania za siebie, ale zanim trzecia koszula opada na odpowiedni stos,
odwrci si i wycign rdk.
Incendio!
Popioy powoli opady na podog.
Malfoy! Nie moesz pali moich ubra!
Malfoy zmarszczy brwi.
Nie? To patrz.
Harry patrzy. Troch bezradnie. Chichota przy tym pod nosem, ale tumaczy sobie, e to z
radoci, e udao mu si ukry swoj ulubion piam. Malfoy zacz dziwacznie warcze,
gdy trafi na najgorsz cz ubra po Dudleyu.
To niemoliwe, eby ktokolwiek by taki wielki stwierdzi w kocu. To jaki art.
Chciabym eby tak byo.
Wiem, e nie kady posiada tak perfekcyjn figur jak ja, ale to skandal. Na pewno s jakie
stowarzyszenia, ktre...
Pomogyby mu si odchudzi? Tak, ale...
No c, niedokadnie o to mi chodzio skrzywi si Malfoy, ogldajc olbrzymie spodnie.
Mylaem raczej o takich, ktre litociwie pomagaj niektrym opuci ten ziemski pad.
Malfoy!
To niesamowite, jak wielk dawk witego oburzenia potrafisz zawrze w jednym sowie.
Ach, ach, to wstrtne!
Malfoy odkry stert wcinitych w kt szafy zmechaconych swetrw po Dudleyu.
Incendio! Incendio! Incendio!
Malfoy, przesta pali ubrania!
Gdy wok Malfoya powoli opada popi, na usta lizgona wpez pogodny, anielski
umiech. Harry nie mg powstrzyma dzikiego chichotu. Nagle do pokoju zajrza Ron
Weasley. Obrzuci Malfoya przeraonym spojrzeniem i byskawicznie zatrzasn drzwi.
Zapada chwila milczenia.
To wanie problem wsplnych sypialni zauway Malfoy. Jak wy sobie radzicie, gdy
82

chcecie si... zaraz, przecie Gryfoni nie posiadaj ycia miosnego. Niewane.
Ale mamy! Ron i Hermiona...
Przesta, Potter! To potworna wizja.
Jestem pewien, e nasze ycie miosne jest bardziej interesujce, ni w przypadku Crabbe`a
i Goylea...
Potter, to nie mniej ohydna wizja!
Ja... co ty... Malfoy!
Malfoy opuci ziejc pustkami szaf Harryego, wskoczy na ko i opar si wygodnie o
zagwek.
Znowu to samo wite oburzenie powiedzia spokojnie. Hmm. Przegldanie
koszmarnych ciuchw jest strasznie mczce. Chyba powinienem odpocz w swojej wasnej
miej i spokojnej sypialni prefekta.
Podoy sobie pod gow poduszk i przymkn oczy. Na tle bordowych zason, jego wosy
wydaway si jeszcze janiejsze.
Prefekci nie maj osobnych sypialni zauway Harry.
Moe nie w twoim Domu. Ha!
Profesor McGonagall mwi, e to niesprawiedliwe, eby prefekci mieli specjalne
przywileje.
Ani zdanie profesor McGonagall, ani kwestia sprawiedliwoci nie licz si w moim Domu.
Malfoy umiechn si drwico. Wygldao to do dziwnie, bo reszta jego twarzy wyraaa
zadowolenie. Chopak by wyranie zrelaksowany. Slytherin rzdzi. A jeli nie, szybko
pozbywa si konkurencji i uzurpuje sobie prawo do wadzy. Mam bardzo przytulny prywatny
pokoik. Zawsze moesz wpa i polini si troch z zazdroci.
Harry podnis si z ka i nieco skonsternowany spojrza na niewielk kupk ubra, ktra
miaa z powrotem znale si w jego szafie.
Malfoy, tu jest tylko siedem rzeczy!
Malfoy otworzy oczy.
Tak duo? Wiedziaem, e niezbyt si przyoyem.

***
83

To byo straszne powiedzia ponuro Ron.


Siedzieli z Hermion przy kominku w pokoju wsplnym. Ron przed chwil opad na sof i
ukry twarz w poduszkach. Hermiona przecigna si. Przez kilka godzin czytaa spokojnie,
czua si wic odprona i niezbyt zaniepokoi j ton gosu Rona.
Co? zapytaa, bawic si leniwie mikkimi kosmykami jego rudych wosw.
Malfoy! Ron prawie wyplu to sowo. W naszej sypialni! I to co robi z ubraniem
Harryego!
Mczyzna, ktry za bardzo kocha smoki wysun si z bezwadnych rk Hermiony.
Co?! A co na to Harry?!
Nie wiem wymamrota pospnie Ron. Lea na ku. Wyglda tak, jakby mu si to
wszystko podobao.
To... och, Ron!
Tak, wiem. To zaszo za daleko.
To wanie miaam powiedzie!
W tym momencie na schodach pojawi si Harry z Malfoyem. Harry mwi gono i radonie.
Gos Malfoya by zniony i brzmia bardzo zmysowo, podobnie jak wtedy, gdy ten
podstpny lizgon odczytywa pod nosem skadniki eliksirw.
Gdy Malfoy zauway Rona i Hermion, zamilk. Harry spojrza na niego, a w jego oczach
zamiast zakopotania, pojawia si troska. No pewnie, pomylaa Hermiona. Harry martwi si,
e ci wielcy, wstrtni Gryfoni mogliby pobi Malfoya. A przecie Malfoy pono zdziera z
niego przed chwil ubrania!
Cze powiedzia Harry, troch skrpowany.
Co mu zrobie?! krzykna Hermiona, zwracajc si do Malfoya. Bya zbyt wstrznita,
by kopota si jakimi innymi formami powitania.
Pomaga mi robi porzdek w szafie odpar Harry, zdumiony.
Och!
Och. Och, wic o to chodzio. Dobrze, mog zacz z powrotem oddycha.
Malfoy opar si o cian, spojrza na Gryfonw, a kciki jego ust uniosy si lekko.
Hermiona opanowaa si. Harry przyglda im si z niepokojem.
84

Ron, jeste gotowy na trening quidditcha? zapyta.


Ron wsta, pomimo e na widok Malfoya krew cinaa mu si w yach. Oczywicie, oburzya
si w mylach Hermiona. Na wspomnienie treningu Ron powstaby nawet z grobu. W ciszy
rozleg si chodny gos lizgona:
Och, faktycznie powiedzia w zamyleniu. Trening quidditcha. Spni si.
Jeli Ron byby psem, zjeyby sier i odsoni ky.
Nie bdziecie gra warkn. Zarezerwowalimy boisko.
Harry spojrza na Malfoya z wyrzutem.
Ron ma racj. Pamitaj, e rezerwacja nie moe by zmieniona. Ustalilimy to w zeszym
roku.
Ustalilimy, jakie to pikne okrelenie, pomylaa Hermiona.
Gdy pomimo rezerwacji, lizgoni po raz pity z rzdu zajli boisko, Malfoya i Harryego
trzeba byo si powstrzymywa, eby si nie pozabijali. W kocu do akcji musia wkroczy
Dumbledore. Kiedy Hermiona popatrzya na stojcych obok siebie w idealnej zgodzie
Harryego i Malfoya, zacza tskni za tamtymi czasami.
Nie mwiem, e bdziemy trenowa na boisku stwierdzi Malfoy lekcewaco. Zapi
ci pniej, Potter.
Gdy wychodzi, obdarzy jeszcze Hermion i Rona drwicym umiechem. Harry patrzy za
nim, wyranie zaintrygowany jego ostatni wypowiedzi. Drzwi jeszcze dobrze si nie
zamkny, a Ron ju zacz sztorcowa Harryego. Hermiona schylia si, eby podnie
ksik.

***
Harry zdawa sobie spraw, e zosta kapitanem druyny tylko dlatego, e by Harrym
Potterem. Zwykle funkcj t obejmowa kto z rodziny czarodziejw, kto od dziecka
interesowa si quidditchem, a na podstawie ogldanych meczw i omawianych w domu
strategii, mg zaplanowa taktyk gry. Ale oczywicie dla Harryego Pottera zawsze robiono
wyjtki.
Ron posiada wrcz encyklopedyczn wiedz na temat kadej gry, w ktrej bray udzia
Armaty z Chudley i wanie tumaczy jakie zagrania ich nowemu obrocy, Natalie
McDonald. Harry sta z boku, umiecha si grzecznie i puszcza ich rozmow mimo uszu.
Ron powinien by kapitanem.
85

Mam nadziej, e Ron nie przestraszy jej za bardzo stwierdzi stojcy za Harrym Dean
Thomas.
Harry odwrci si. Chopak umiecha si do niego przyjanie. Z Deanem zawsze dobrze mu
si rozmawiao, wiec Harry odrobin si odpry.
Dlaczego miaby j przestraszy?
Mnie przeraa odpar Dean z udawanym dreniem. Te wszystkie rozmowy o tysicach
meczw, ktre kiedy gdzie si odbyy, niele mieszaj mi w gowie. Oczywicie ja nigdy
nie byem a tak bardzo zainteresowany quidditchem.
To bya prawda. Dean wykazywa redni entuzjazm do quidditcha. Pomimo e mia wietne
moliwoci techniczne, zawsze pozosta wierny swoim dwm pasjom futbolowi i sztuce.
Waciwie dlaczego zgosie si do druyny?
Dean by troch zakopotany.
C... chciaem spdza wicej czasu z Ginny.
Harry spojrza na Ginny. Prowadzia wanie oywion dyskusj na temat Armat z Chudley.
Mwia goniej i z wikszym zaangaowaniem ni zwykle. Harry nigdy nie rozumia
krtkotrwaego zwizku Ginny i zamknitego w sobie Deana.
Przykro mi, e wam nie wyszo... Szkoda.
Teraz Dean by z Parvati, wic wszystko byo w porzdku. Dean by taki miy... Harry nie
mg poj dlaczego Ginny z nim zerwaa. Ginny zauwaya, e chopcy j obserwuj i
zarumienia si.
Wiesz, mogo by gorzej stwierdzi Dean filozoficznie. Mogem by na przykad
jednym z tych gupkw w druynie lizgonw.
Harry spojrza na niego pytajco.
Malfoy zachowuje si jak zwariowany na punkcie dyscypliny sierant wyjani Dean.
Musiae to zauway.
Harry zauway przede wszystkim, e gdy Dean wymawia nazwisko Malfoya, nie sysza w
jego gosie nienawici. Dean zawsze by spokojny, ale bardzo spostrzegawczy.
Nie mam nic do Malfoya powiedzia. Prawie go nie znam. Nigdy mi nie przeszkadza.
Zaprzyjanilicie, tak?
No, owszem.
86

Ma bardzo interesujc osobowo zauway Dean, wzruszajc ramionami. Jest


przeraajcy, ale przy okazji, jedyny w swoim rodzaju.
Przera...
W tym momencie, jakby chcc udowodni opini Deana, na horyzoncie pojawi si Malfoy.
Pdzi przez pola otaczajce boisko, cigajc Crabbe`a i Goylea. Wosy fruway mu wok
gowy, a oczy byszczay szalestwem. W rku trzyma cik torb. Dwaj pakarze biegli tak
szybko jak tylko mogli, podczas gdy ich kapitan wciekle miota w nich cikimi metalowymi
kulami.
Nigdy do niczego nie dojdziecie, jeli bdziecie si bali, e uderzy w was tuczek! Stjcie!
Wracajcie i przyjmijcie ciosy jak mczyni!
Ani Crabbe, ani Goyle nie byli a tak gupi. Uciekali dalej, wyjc od czasu do czasu, gdy
Malfoyowi udao si ktrego z nich trafi.
dny wadzy... Slytherin kocha tych, ktrzy mieli wielkie ambicje zacytowa Dean ze
miechem. Malfoy jest zdeterminowany, eby znowu zacieli boisko pokonanymi
Krukonami. Tak jak mwiem, przeraajcy.
Malfoy zorientowa si, e jego torba jest pusta akurat wtedy, gdy zrwna si z Harrym i
Deanem. Crabbe i Goyle, nie zdajc sobie z tego sprawy, nadal gnali przed siebie.
Idioci! wrzasn Malfoy za nimi.
Zwrci si w stron Deana i Harryego, od niechcenia kiwajc im gow. Wyglda na
wykoczonego, ocieka potem, a mokre wosy opaday mu na oczy. Mimo to jednak odwrci
si energicznie i sprystym krokiem odszed w stron zamku.
Harry umiechn si do Deana.
Ale, jak mwie, jedyny w swoim rodzaju.
Podszed do Rona i Natalie.
Hej, moe pogramy, zamiast gada? No ju, wszyscy na mioty!
Tak jest, kapitanie umiechn si Dean.

***
Nastpnego dnia Harry przyszed wczeniej na eliksiry, eby porozmawia z Malfoyem.
Malfoy by bardzo zajty, witujc zasuone zwycistwo nad Krukonami, wic Harry
spdzi ten weekend z Ronem i Hermion. Nie widzia si z Malfoyem ju kilka dni i ... c,
87

to byo zaskakujce, ale stwierdzi, e chyba za nim tskni.


Gratuluj wygranej powiedzia. Nie miaem okazji yczy ci szczcia przed meczem.
Malfoy unis brod. Nie wygldao na to, e tskni za Harrym, ale przecie przyszed
wczeniej, prawda? Harry powoli uczy si rozumie zachowanie Malfoya.
lizgoni nie potrzebuj szczcia odpar lizgon. Mamy wietn taktyk.
Tak, wasza taktyka polega na amaniu wszystkich zasad.
W quidditchu mona faulowa na siedemset rnych sposobw poinformowa go Malfoy.
Nie chciaoby mi si uczy kadego z nich.
Czy kto mwi ci ju, e jeste niemoliwy? spyta Harry artem.
Twarz Malfoya zagodniaa.
Mj ojciec stale mi to powtarza. Zamilk na moment, a potem doda szorstko: Nie mog
si dzisiaj z tob spotka.
Harry w pierwszej chwili poczu satysfakcj. Malfoy nigdy wczeniej nie zadawa sobie trudu
informowania go o czym takim. To, e ostatnio spotykali si regularnie, wydawao si raczej
jego fanaberi. Poza tym Harry czu si oczywicie rozczarowany.
Och... dlaczego?
Zew natury, dza i te sprawy. Wiesz jak jest.
Harry dopiero zacz si rumieni, gdy Malfoy unis brwi i umiechn si.
Potter, ty naiwny gupku. Pochlebiasz mi mylc, e mam czas na podrywanie. Jakby nie
zauway, ostatnio powicam ci sporo czasu.
Harry odpry si troch.
A wic synny Czar Malfoya, dziki ktremu moge poderwa kad dziewczyn w cigu
dwch minut, przesta dziaa?
Oczywicie, e nadal dziaa. Nigdy nie powiniene w to wtpi. Ale nie mam dwch
wolnych minut, bo musz odrobi zadanie z astronomii.
C, jeli bdziesz w Wiey Astronomicznej, prawdopodobnie wystarczy, e otworzysz
szaf, a znajdziesz si w czyich objciach.
Malfoy machn trzymanym w rce pirem.
Teraz mylisz jak lizgon. Ale niestety, nie id na wie. Chc opracowa mj projekt w
88

szerszym zakresie, a do tego potrzebuj otwartej przestrzeni. A jeli nie chc mie randki z
krow, to...
Malfoy wzruszy ramionami. Harry przysiad na jego awce i zamyli si.
Brzmi nieciekawie podsumowa.
No c.
...Mog z tob i, jeli chcesz?
Malfoy spojrza na niego. Jego szare oczy pozostay obojtne.
Nie chodzisz na astronomi powiedzia. To zreszt nastpny przykad twojej gupoty,
Potter, bo to naprawd fantastyczne zajcia. Czy twoje ycie jest a tak aosne, e wczenie
si i leenie na nudnym polu uwaasz za zabawne?
Harry zacz z zainteresowaniem oglda drewniany blat awki.
Hermiona i Ron maj dzisiaj swoje tete a tete. Dzisiejszy wieczr faktycznie zapowiada si
aonie, wic rwnie dobrze mog wczy si po boniach. Poza tym pomylaem, e przyda
ci si towarzystwo. Podnis gow i umiechn si krzywo. Ale skoro i tak chcesz si
mnie pozby, eby mie wicej czasu na podrywanie...
Mwiem co takiego? Och, no dobrze, moesz ze mn i. A teraz zmykaj Gryfonku,
zanim ugryzie ci zy Mistrz Eliksirw wymrucza Malfoy.
Harry obejrza si. Snape by ju w klasie i spoglda na niego gronie. Harry byskawicznie
dopad swojego miejsca i osun si na krzeso.

***
Harry lea na kocu i rozkoszowa si panujcym wok spokojem. Z zachwytem patrzy w
rozgwiedone niebo byo takie pikne. Jego widok wywoywa w nim uczucie szczcia,
zupenie jak wtedy, gdy gra w quidditcha. Nawet teraz, w nocy, przypominao mu olbrzymi
plac zabaw. Bonia byy ciche, a ciemno sprawiaa, e czu si bezpiecznie; nikt od niego
nic nie chcia, niczego nie oczekiwa.
Odwrci si i zacz obserwowa Malfoya. Na tle ciemnego nieba widzia jego profil.
Chopak wpatrywa si w niebo przyciskajc do oczu omniokulary. Od czasu do czasu
pochyla si nad pergaminem i robi jakie notatki. Co jaki odgarnia opadajce mu na oczy
kosmyki jasnych wosw i umiecha si do Harryego.
Malfoy nie sprawia wraenia, jakby potrzebowa towarzystwa Harryego. Wydawao si, e
lizgon jest samowystarczalny. Przez cae lata radzi sobie bez prawdziwych przyjaci, jeli
89

nie liczy Crabbe`a i Goylea. Harryemu zrobio si przykro, gdy pomyla, e tak naprawd
jego obecno tutaj jest Malfoyowi cakowicie obojtna. To byo co nowego dla Harryego
Pottera. Po raz pierwszy w yciu zaleao mu na tym, aby kto zwrci na niego wiksz
uwag.
Harry umiechn si do swoich myli, podoy rce pod gow i zapatrzy w niebo.
Czemu si tak umiechasz, Potter? zapyta Malfoy nieobecnym tonem, jednoczenie
zapisujc co na pergaminie.
Och... nic. Po prostu jestem zadowolony.
Zadowolony. Tak, to byo to.
Bo zamarzasz w rodku nocy na boniach? Niewiele ci trzeba do szczcia.
Harry delikatnie szturchn go w rami.
Ach, tak. Ty czerpiesz przyjemno z wyywania si na bezbronnych lizgonach. Wiesz,
sadyzm nie jest najlepszym sposobem na ycie.
Dla lizgonw jest jedynym sposobem na ycie stwierdzi Malfoy, nie usiujc nawet
zaprzeczy. No, ale skd ty miaby o tym wiedzie, przecie nie jeste lizgonem.
Harry podnis si i opar na okciu.
Niewiele brakowao, ebym nim by.
Malfoy upuci omniokulary.
Co?
Harry poczu satysfakcj, e w kocu udao mu si przycign uwag Malfoya.
Tiara Przydziau twierdzia, e powinienem by w Slytherinie przyzna, a potem, majc
nadziej, e Malfoy si nie obrazi, doda ciszej: Ale ja nie chciaem.
Malfoy nawet nie zauway, e Harry stara si by taktowny.
Ty? zdumia si. Harry Potter? Uosobienie cech idealnego Gryfona? Niemal
umieszczony w gniedzie wy! Rozemia si diabelsko. No, to by byo co!
Harry pooy si z powrotem i utkwi oczy w migoczcych gwiazdach.
Tak zgodzi si. To by byo co.
Och, miabym tyle okazji i mgbym wykorzysta tyle sposobw, eby zamieni twoje
ycie w pieko rozpacza Malfoy. Przez pi lat mieszkalibymy w tej samej sypialni.
90

Mgbym ci doprowadzi do szau, pozbawi zdrowych zmysw.


Harry zamkn oczy. Na twarzy czu chd nocy, a jedynymi dwikami przerywajcymi
cisz, by gos Malfoya i skrobanie pira na pergaminie.
Hmm. Wic nie uwaasz, e moglibymy si zaprzyjani?
A czy teraz jestemy przyjacimi?
Harry spojrza na Malfoya i zamruga, jakby patrzy w bardzo jasne wiato. W oczach
Malfoya nie czaia si zoliwo, raczej iskierka zaciekawienia. Harry poczu nagle wielk
ulg.
Wiem stwierdzi Malfoy gosem pozbawionym wszelkich emocji. Chciae, ebymy
zostali przyjacimi i ja si zgodziem. Ale czy naprawd jeste moim przyjacielem?
Harry usiad. Bardzo chcia powiedzie co szczeglnego, ale nie wiedzia jak wyrazi swoje
uczucia. W kocu powiedzia jedyn rzecz, jaka przysza mu do gowy:
Tak.
W napiciu oczekiwa na jak reakcj.
To dobrze odpar Malfoy, spogldajc w niebo i zamaszycie zaznaczajc co na
pergaminie.
Harry czu si troch dziwnie. Nadal czeka na jak ywsz reakcj Malfoya, na jakie sowa,
ktre znamionowayby uczucia lizgona.
To bya dziwaczna przyja. Tak niepodobna do zayoci, ktra czya go z Ronem i
Hermion. Tak rna od koleeskich stosunkw, jakie panoway midzy nim a Seamusem i
Deanem. To byo zupenie inne uczucie, cakiem nowe. Budzio w nim napicie i niepewno,
i byo takie... intensywne. Znaczyo wicej, ni relacje z Seamusem i Deanem; sprawiao, e
tak atwo mona go byo skrzywdzi, a jednak nie nioso ze sob tego poczucia
bezpieczestwa, ktre dawali mu Ron i Hermiona.
A teraz lea tu, w napiciu czekajc na co, czego Malfoy najwyraniej nie mia zamiaru
powiedzie. Poczu niejasne pragnienie, eby wzi odwet za niepokj, ktrego przyczyn by
brak odpowiedzi Malfoya.
Gdybym by w Slytherinie, nie zaprzyjanibym si z Ronem i Hermion odezwa si,
wypowiadajc imiona przyjaci z rozmyln emfaz.
Faktycznie, wieka tragedia zauway Malfoy ironicznie.
Nie rozumiem, dlaczego ty ich tak bardzo nienawidzisz powiedzia Harry.

91

Malfoy zajty by wkadaniem ksiek do torby i nie patrzy na Harryego, gdy zacz mwi.
Jego pozbawiona emocji twarz wyraaa jedynie zadum.
To nieprawda, e ich nienawidz. Ale wiesz co sdz o... no dobrze, osobach pochodzcych
z mugolskich rodzin. A jeli chodzi o Weasleyw... Jego usta skrzywiy si w drwicym
umieszku. Mj ojciec mi o nich opowiada.
Weasleyowie to wspaniali ludzie rozzoci si Harry i usiad prosto.
Twarz Malfoya bya teraz bardzo blisko, ale Harry nie widzia w jego oczach wrogoci, a gos
chopaka by obojtny i rzeczowy.
Ojciec Weasleyw rzuci si na mojego, w ksigarni, pamitasz? Niewane czy s wrogami
czy nie, takie zachowanie jest niewybaczalne. A ich dzieci nie s inne. Te bliniaki zawsze
gwizday, gdy Tiara przydzielaa dzieciaki do Slytherinu. Ludzie mwi, e jestem
uprzedzony, ale ja nigdy nie zniybym si do czego takiego. A jeli chodzi o tego twojego
ukochanego Weasleya, jest dokadnie taki jak jego bracia. Nie lubi mnie za nazwisko. I z tego
samego powodu ja nie lubi jego. Tak to wanie wyglda, tylko e Weasleyom nikt nie
zarzuca przy tym bestialstwa.
To wcale nie t...
Syszaem o nich. Mj tata mwi, e ojciec Malfoya nie waha si, przechodzc na stron
Sam-Wiesz-Kogo. Harry przypomnia sobie, jak Ron prychn pogardliwie na wie, e syn
Malfoya ma na imi Draco. Najwyraniej by przekonany, e ma prawo si z niego
wymiewa, tylko dlatego, e chopak pochodzi z takiej rodziny. Jedyn dobr stron
nieposiadania rodzicw byo to, e Harry nie przej automatycznie ich opinii i przekona.
Ron jest dobrym czowiekiem powiedzia Harry zmczonym gosem, ukadajc si na
kocu i spogldajc znowu w gwiazdy. Nie powiniene ocenia nikogo tylko po tym, jakie
nosi nazwisko.
Caa ich rodzina jest za.
Jemu to powiedz zadrwi Malfoy.
Powiem mu odpar Harry. I tobie te to bd powtarza.
Malfoy odepchn na bok swoj torb z ksikami i wycign si na kocu.
Och, przesta zrzdzi, Potter. Bo inaczej nal na ciebie moich sugusw.
Heh... zamia si Harry. Wcale si ciebie nie boj.
Oczywicie. Harry Potter niczego si nie boi drani Malfoy.
Zamknij si!
92

Nieustraszony Potter. Wyglda na to, e jeste jedyn osoba w caej szkole, ktra ani na
moment nie poddaje si panice.
Dlaczego miabym panikowa?
Chopiec, Ktry Zapomnia O Caym wiecie. Od roku znikaj ludzie. Do tej pory Hogwart
by swego rodzaju azylem, a teraz uczniowie znikaj i to pod samym nosem Dumbledorea.
Teraz nasza szkoa nie jest bezpieczniejszym miejscem ni bonia i wszyscy wiemy, e jest
wrd nas kto, kto pomaga SamWieszKomu. Czy ty si nigdy nie boisz?
Nie zauwayem, eby ty siedzia z gow pod kocem i trzs si ze strachu.
To dlatego, e mam nerwy ze stali oznajmi Malfoy dumnie. Potter! Ty draniu! Masz
poduszk?!
Nie, zwinem swj paszcz. Widzisz, ja nosz paszcz. I sweter. Bo jest luty i jest bardzo
zimno, a ja nie jestem idiot.
miesz nazywa mnie idiot? Jutro rano spotkasz si z moimi prawnikami!
Malfoy usiowa wyszarpa mu paszcz spod gowy, ale udao mu si wyrwa tylko may
kawaek.
Dobra powiedzia w kocu askawie. Posu si troch.
Harry poczu, e mikkie kosmyki askotaj go u ucho i posun si, eby zrobi Malfoyowi
wicej miejsca. Niebo nad nim byo czyste, a obok sysza spokojny, regularny oddech
Malfoya.
Boisz si czasem? zapyta Harry nagle.
Hm? Oczywicie e tak, Potter. Nie jestem cholernym bohaterskim Gryfonem. Pamitasz
jak rzucie na mnie swojego gupiego patronusa na trzecim roku? To byo straszne. Lecia
prosto na mnie.
Harry zamia si mikko. Prawda. Malfoy, Goyle i Flint przebrani za dementorw.
Nie wiedziaem, e bieg wprost na ciebie.
C, tak byo.
W pewnym sensie to dla mnie komplement stwierdzi Harry. Nawet w tym idiotycznym
kostiumie bye godnym przeciwnikiem.
Jeli oznak godnoci ma by fakt pokonania przez fantomowego jelenia, to wol by
niegodny.
93

Och, nie narzekaj.


Oczywicie proszenie Draco, eby nie narzeka, byo rwnie bezcelowe jak proszenie nieba,
eby zmienio kolor na ty, a...
Draco.
Harry zda sobie spraw, e bardzo atwo przyszo mu nazwanie w mylach Malfoya po
imieniu. A przecie kilka tygodni wczeniej wydawaoby mu si to... kompletnie absurdalne.
A teraz, c... przecie mia na imi Draco prawda? Tak wanie myla, gdy na niego patrzy.
To przecie zupenie naturalne.
Co nie oznacza, e Harry mia zamiar tak do niego mwi. Nic z tych rzeczy.
Wcale nie narzekam. Chwila ciszy. Zimno poskary si Draco. Powinnimy wraca.
Umhmmm. Na boniach byo tak spokojnie. Za minutk.

***
Nastpnego ranka Harry obudzi si zmarznity i poamany. Ziewn, mruc oczy przed
sonecznym blaskiem, obrci si i znalaz si nosem w nos z Draco. Ugryz si w jzyk,
byskawicznie przeturla si na drugi koniec koca i usiad prosto.
Malfoy! Obud si! Spalimy tu ca noc!
Draco wymamrota co niewyranie i ukry twarz w paszczu Harryego. Lea zwinity na
kocu, z mocno zacinitymi powiekami i wosami zakrywajcymi twarz. Przedstawia sob
cakowicie niedorzeczny widok.
Malfoy!
Harry chwyci go za rami i potrzsn gwatownie.
Zostaw mnie w spokoju wymrucza Draco zduszonym gosem.
Wstawaj, Malfoy!
Draco uchyli powieki. Zaraz potem jego oczy otworzyy si bardzo szeroko.
Potter, co... och! O nie. Och, powiedz mi prosz, e nie spaem na boniach! Och, to takie
strasznie plebejskie!
Tak, to przeraajce. Te mnie to martwi powiedzia Harry, przewracajc oczami.
Znacznie osabi to moj pozycj towarzysk. Przecie tam musz umiera ze zdenerwowania!

94

Nie w moim domu odpar Draco stanowczo. Pomyl, e z kim spaem. Uh, moje
ubranie! Wyglda fatalnie! Potter, czy mwiem ci ostatnio, jak bardzo ci nienawidz?
Harry podnis si i zacz otrzepywa spodnie. Potem wycign rk, eby pomc
Malfoyowi wsta. Draco opar si na okciach i spojrza na niego surowo.
Gardz tob.
Oczywicie, Malfoy.
Draco chwyci go za rk, wsta i zacz przypatrywa si, jak Harry skada koc. Oczywicie
nie zaoferowa pomocy.
Moesz ponie moj torb zaproponowa rozkazujcym tonem.
Ju lec... odpar Harry spokojnie.
Draco podnis torb.
Nie cierpi ci. Brzydz si tob. Hmm...
Gardz to dobre sowo podsun mu Harry.
Dziki Potter. Gardz tob tak bardzo, e nie jeste w stanie sobie tego wyobrazi.
Och, daj spokj i chod na niadanie.

***
Harry musia wspi si na wyyny perswazji, zanim zdoa przekona Draco, e powinni i
na niadanie. lizgon wydawa si myle tylko o tym, eby jak najszybciej dopa szczotki
do wosw i lusterka.
Nie bd prny, Malfoy. Nie moesz opuci nastpnego niadania. Zbyt czsto nie
pojawiasz si na posikach.
Nie jeste moj niak Potter. Bd opuszcza tyle posikw, ile zechc.
Ponios ci torb.
Milczenie.
Jak daleko?
Kiedy Harry wchodzi do Wielkiej Sali, nis ze sob torb Malfoya i wszystkie inne rzeczy.
Natychmiast po wejciu do Sali, Draco skierowa si do stou Slytherinu, opad na krzeso i
bardzo gono zada kawy. Tak na wszelki wypadek, gdyby jeszcze nie wszyscy zwrcili na
95

nich uwag.
Ron i Hermiona przywitali Harryego histerycznymi okrzykami ulgi i zaczli mu czyni
wyrzuty. Ron najwyraniej by przekonany, e Harry spdzi t noc z dziewczyn. Hermiona
nie powiedziaa co mylaa na temat nieobecnoci Harryego.
Oboje byli przeraeni, gdy dowiedzieli si prawdy.
Na boniach! Harry, to niebezpieczne...
Z Malfoyem! Harry... bleee...
Harry spojrza w kierunku stou lizgonw, gdzie sytuacja wygldaa podobnie. Draco wtuli
twarz w rami Pansy, wyranie odmawiajc odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. Pansy
spogldaa na jego gow z niemal matczyn trosk, a Blaise uspokajajco pooy mu do na
ramieniu. Hermiona dotkna delikatnie rki Harryego. Chopak zamruga i zaskoczony
odwrci si do niej.
Nie bd ci robia wykadw Harry. Wyglda na to, e jeste zy i zmczony. Ale naprawd,
powiniene bardziej uwaa.
Przepraszam, nie chciaem was zmartwi... odpar Harry. I nie jestem zy!

***
W pitek Draco nie przyszed nad jezioro.
Harry bardzo si zaniepokoi. Od poniedziaku Draco wydawa si rozumie, e jeli nie ma
zamiaru przyj na spotkanie, powinien o tym Harryego uprzedzi. Harry przej si tym
bardziej, e sam od tygodni przychodzi nad jezioro kadego dnia.
I... niepokoio go to, e tak bardzo si tym przejmowa. Dlatego, e do cholery, chcia
zobaczy si z Draco przyznanie si do tego byo zupenie w porzdku. Przecie byli
przyjacimi. Powiedzia to i teraz wiedzia ju, e to prawda. Ale przecie Draco da mu
haso do dormitoriw Slytherinu. I powiedzia, e Harry moe przychodzi, kiedy tylko
zechce. Harry by zniesmaczony, gdy zorientowa si, e wanie w tej chwili targuje si z
samym sob o przyjemno zobaczenia si z Draco.
Nie uyj hasa, ale mog zapuka i zapyta, czy on tam jest. To nie bdzie pogwacenie
prywatnoci. Jeli nie robi nic wanego, na pewno wyjdzie. Moe nawet chce, ebym do niego
przyszed. Lubi wystawia ludzi na prby. Lubi mnie wystawia na prby.
Tak, pomyla. Pjd do dormitoriw Slytherinu.

96

Harry rozejrza si i by bardzo zdumiony, bo waciwie znajdowa si ju przy wejciu do


zamku.

***
Gdy tylko otworzyy si drzwi, Harry zorientowa si, e w pokoju wsplnym ligonw
dzieje si co niezwykego. W pomieszczeniu panowa ruch i haas, a dziewczyna, ktra mu
otworzya, ubrana bya w mocno wydekoltowan szat. Harry skromnie odwrci wzrok od
jej wyeksponowanego biustu i zapyta, czy mgby zobaczy si z Malfoyem. Nastpnym
dowodem na to, e dzieje si tu co dziwnego by fakt, e dziewczyna zamrugaa tylko i
szybko odesza w gb pokoju.
Dlaczego miaa takie rozszerzone renice? Kto powinien dokadniej przyjrze si tym
lizgonom. Blaise Zabini ma na sobie skrzane spodnie? To po prostu niedopuszczalne! Och,
dobrze, idzie Draco.
Harry zamruga. Draco przytrzyma si rk framugi i spojrza pytajco na Harryego. lizgon
ubrany by w czarne dinsy i do obcis grafitow koszulk. Jego wosy sprawiay wraenie
tak jedwabicie mikkich, jakby przez ostatnich par godzin zajmowa si tylko nimi.
Um... wykrztusi Harry. Cze.
Cze odpar Draco troch rozbawiony. Bye w okolicy i wpade prawda? Przysigam,
nie zamierzamy skada dziewicy w ofierze.
Co tu si dzieje?
Zwyke wyjcie do pubu. Wiesz, do Trzech Miote. Jak co miesic, id wszyscy starsi
lizgoni. Mylaem, e wiesz? Draco by nieco zdziwiony.
Nie...
No trudno Draco wzruszy ramionami. Poprosibym, eby si do nas przyczy, ale
pamitam jak fatalnie taczysz. Poza tym, zjedliby ci ywcem.
Och... tak. Baw si dobrze.
To wanie zamierzam robi. Na razie Potter.
Eee... Do jutra.
Harry by bardzo rozczarowany, kiedy wychodzi z lochw.

***
97

A tak, sawetne lizgoskie orgietki powiedziaa Hermiona wyniole. Pod paszczykiem


spotka integracyjnych upijaj si i obmacuj.
Najwidoczniej wiedzieli o tym wszyscy, oprcz Harryego. Typowe.
No, Harry, nie przejmuj si tak pocieszya go Hermiona. Zawsze moesz wykorzysta
dzisiejszy wieczr na powtrk do OWUTEMw.
Ron siedzia przy stole ze znudzon min i przyglda si jak Hermiona robi kolorowe tablice
pogldowe, majce pomc im przy nauce do egzaminw. Ginny zagldaa bratu przez rami,
z min osoby, ktr OWUTEMy czekaj na szczcie dopiero za ponad rok. Kiedy Hermiona
nie patrzya, Ron zwrci si do Harryego i bezgonie poruszy ustami. Uciekaj! Ratuj si!
O niczym innym nie marz powiedzia ponuro Harry, a potem doda ostrzej: I wcale si
nie przejmuj.
Hermiona wygldaa przez chwil jakby chciaa skomentowa t deklaracj, ale w kocu
zacisna usta i zachowaa taktowne milczenie.
To mie, e dzisiaj z nami zostajesz powiedziaa Ginny stumionym gosem, upuszczajc
przy tym piro i czerwienic si okropnie.
Dziki, Ginny powiedzia Harry, troch poruszony. Ginny zaczerwienia si jeszcze
bardziej.
Odsu si przynajmniej troch od ognia nalegaa Hermiona. Siedzisz tam ju kilka
godzin. Usmaysz si.
Moglibymy i na boisko i zrobi kilka rundek zaproponowa Ron z nadziej.
Ron, masz zalege zadanie z zielarstwa przypomniaa Hermiona, gronie na niego patrzc.
Jeli nie zaczniesz go pisa, przywi ci krawatem do krzesa.
Bardzo perwersyjne, Granger. Kto by pomyla, e masz takie preferencje.
Na dwik tego drwicego gosu, gowa Harryego podskoczya. Draco opiera si swobodnie
o cian obok otwartego wejcia do pokoju wsplnego Gryffindoru. Wosy lizgona byy w
lekkim nieadzie i mia troch zarumienion twarz. Nadal ubrany by w wyjciowe szaty.
Przyglda si obecnym ze zwykym spokojem.
Malfoy powiedzia Harry i zaskoczony stwierdzi, e w jego gosie pobrzmiewa bardzo
wyrana rado.
Draco przechyli gow i spojrza na niego.
Impreza bya beznadziejna wyjani. Nudziem si. Przyszedem zapyta, czy nadal
98

masz ochot co robi.


Harry nie mg powstrzyma umiechu.
Pewnie... oczywicie. Ju id.
***
Draco zdecydowanie odmwi wyjcia na zewntrz. Stwierdzi, e nie jest odpowiednio
ubrany.
Mgbym si przezibi powiedzia, patrzc na Harryego z wyrzutem. To cud, e nie
umarem po tej nocy spdzonej na boniach. Wiesz, e jestem delikatny.
Harry przypomnia sobie jak ten delikatny chopiec miota w kolegw cikimi kulami, ale
powstrzyma si od komentarza.
Nie zdecydowa Draco. Pjdziemy do mnie. O tej porze w dormitoriach nie bdzie zbyt
wielu lizgonw.
Gdy dotarli na miejsce, Harry by zszokowany.
Ale tu jest mio! Mwisz, e kady prefekt lizgonw ma taki pokj?
Pokj naprawd by przytulny. Urzdzony oczywicie w kolorach lizgoskiej zieleni.
Znajdowao si w nim biurko, kominek i...
Masz dwie szafy! To niesamowite!
Draco zmarszczy brwi.
Wiem. Mwiem Snapeowi, e nie powinien wymaga ode mnie, ebym zmieci wszystko
w dwch. Powinienem mie co najmniej trzy, ale czy mnie posucha? Ten czowiek ma serce
z kamienia.
Harry opad na fotel naprzeciwko Draco i spojrza na chopaka niedowierzajco.
Nie potrzebujesz trzech szaf. Nikt tylu nie potrzebuje.
A co ty moesz o tym wiedzie? Ty odzieowa katastrofo skrzywi si Draco.
Wiem co na ten temat. Dziki tobie nie potrzebuj nawet jednej szafy.
Przesta przynudza, Potter Draco przecign si. Mwiem ci przecie, e pjdziemy
do Hogsmeade i powiem ci co masz kupi.
Nie bdziesz mi mwi co mam sobie kupi.
99

Draco wyd wargi.


Jak sobie yczysz.
Ale moemy jutro i do Hogsmeade, jeli chcesz Harry stara si, aby jego gos brzmia
obojtnie.
Wyraz twarzy Draco stwardnia nagle. Chopak nie wydawa si ju tak rozluniony.
Nie mog. Jutro musz spotka si z matk. Wiesz, prba integracji rodzinki powiedzia
chodno.
Ach.
Harry przekn lin, powstrzymujc si przez zapytaniem Draco, czy wszystko w porzdku.
lizgon zapewne nie doceniby takiej troski. Poza tym, Harry stara si stumi uczucie
rozczarowania. I wtedy Draco, jak to byo w jego zwyczaju, znowu go zaskoczy.
Moesz i z nami, jeli chcesz zaproponowa zdawkowo.
Harry zawaha si. Przypomnia sobie kobiet o aroganckiej, wyniosej minie, ktra w
dodatku bya wdow po Lucjuszu Malfoyu. Nie mia ochoty spotka si znowu z Narcyz
Malfoy. Ale z drugiej strony, nie mia nic innego do roboty... A wizja spdzenia dnia bez
Draco, zdecydowanie mu si nie podobaa.
Dobrze zgodzi si niepewnie.
Przez twarz Draco przemkn cie umiechu. Chopak rozpar si wygodnie w fotelu i
zaproponowa gr w karty. W ten wanie sposb Harry znalaz si w Hogsmeade, wlokc si
z zakopotaniem za Draco, ktry szed na spotkanie stojcej na placu kobiety.
Bya nisza, ni Harry pamita.
Witaj zwrci si do niej Draco. Przyprowadziem przyjaciela, o ktrym ci
wspominaem.
Narcyza Malfoy spojrzaa na Harryego i zamrugaa.
To Harry Potter powiedziaa martwym gosem.
Jeste bardzo spostrzegawcza zauway Draco spokojnie.
Narcyza umiechna si i wycigna do zdumionego Harryego rk.
Czy to oznacza, e obejdzie si bez czci czwartej, odcinka sidmego wykadu Dlaczego
tak nienawidz tego drania, Pottera? Co za szkoda. Uwaam, e to pasjonujce.
Draco by chyba bardziej podobny do ojca. Narcyza miaa ciemniejsze wosy, w kolorze
100

zota, oczy w odcieniu chodnego bkitu i lekko opalon skr. Jednak posiadaa te same,
subtelne rysy twarzy, a gdy mwia, mimika i tak charakterystyczny dla Draco umiech,
sprawiay, e ich podobiestwo stawao si bardziej widoczne.
Harry szybko zorientowa si, co Draco mia na myli mwic o matce. Jej spojrzenie byo
zimne, a sposb, w jaki traktowaa syna, askawy i peen dystansu. Tak samo zwracaa si do
Harryego. A jednak...
Bardzo mi mio powiedzia Harry, zastanawiajc si czy tkwi w tym cho odrobina
prawdy.
Caa przyjemno po mojej stronie odpowiedziaa Narcyza sucho. Wydaje si, e
umiesz przynajmniej skonstruowa poprawnie zdanie, w przeciwiestwie do tych biedakw,
Vincenta i Gregory`ego.
Matko!
Najwyraniej by to ulubiony temat pani Malfoy.
Draco nie najlepiej dobiera sobie przyjaci kontynuowaa. Oczywicie, w tym
przypadku uczyni wyjtek. Ta Pansy patrzy na mnie jak matka, ktrej syn przyprowadzi do
domu dziewczyn o podejrzanej reputacji, a ten Blaise prbuje uwie przynajmniej jedno z
nas.
Harry zacz podejrzewa, e skonno do szokujcych wyzna jest w rodzinie Malfoyw
dziedziczna.
No, chopcy zakoczya. Gdzie chcecie i? Jestem do waszej dyspozycji.
Draco zmarszczy brwi, jakby si nad czym zastanawia. Harry na wszelki wypadek cofn
si troch.
Zobacz jak on wyglda. Nie moemy si z nim pokaza publicznie oznajmi Draco.
***
Najbardziej ekskluzywnym sklepem tekstylnym w Hogsmeade, bya Szafa Szat. Bya
wietnie zaopatrzona i posiadaa taki wybr towarw, eby sprosta potrzebom nawet
najbardziej wymagajcych czarodziejw. Harry zauway, e gdy Malfoyowie weszli do
rodka, personel powita ich spojrzeniami penymi obawy. Draco przyj ten rodzaj
zainteresowania obojtnie, tak jakby bya to rzecz najnormalniejsza w wiecie i absolutnie
oczywista. Narcyza umiechna si lekko i przesza w gb sali.
Kiedy Draco zacz przekopywa stosy ubra i przy okazji narzeka gono, Harry zacz
aowa, e nie ma przy sobie peleryny niewidki.
101

Fatalne zaopatrzenie. Och nie, w tym wygldaby jeszcze gorzej. Zabierzecie ode mnie to
te paskudztwo i lepiej, eby moje oczy nigdy wicej tego nie zobaczyy.
Narcyza posaa Harryemu spokojny umiech wyrozumiaej gospodyni caego przybytku.
Draco zawsze przywizywa olbrzymi wag do strojw. Bardzo mnie to martwio, gdy by
modszy.
Harry stara si podtrzyma grzecznociow konwersacj.
Przestaa si pani martwi, gdy zacz na podwrku cign dziewczta za warkocze?
Narcyza zamylia si na moment.
Nie przypominam sobie, eby Draco cign dziewczta za warkocze. Pamitam za to, e
bi dzieci do nieprzytomnoci wiaderkiem i opatk. Nigdy nie rozwizywa problemw za
pomoc prodkw.
Byem uroczym dzieckiem wtrci si Draco. Wszyscy si mn zachwycali. Jaki
grzeczny. Nad wiek rozwinity. I liczny oczywicie popchn w stron Harryego stert
ubra. Na pocztek przymierz to.
Kady jego guwerner rezygnowa po kilku tygodniach wymruczaa Narcyza tonem, jakby
raczej mwia o cudzym dziecku, a nie o tym, ktre sama urodzia. Wskazaa Harryemu
przebieralni. Mwili, e jest apodyktycznym, maym potworem. W dodatku gryz.
Harry z wahaniem wszed do przebieralni. Po pierwsze, nie by przyzwyczajony do
przymierzania ubra w sklepie. A poza tym Draco wrzuca do przebieralni coraz to nowe
sztuki odziey. A to co wrzuca byo...
Malfoy, te dinsy to nie mj rozmiar.
Zaufaj mi Potter.
W yciu!
Potter, nie chcesz si podoba dziewczynom?
Ja... co? Harry zamilk na moment. Mylisz, e dziki temu im si spodobam?
C, nie sdz odpar Draco szczerze. Ale nie moemy przez cay czas wielosokowa
ci we mnie, wic to musi wystarczy.
W kocu deszcz ubra przesta spada Harryemu na gow. Ucichy te obelgi, ktre Draco
miota pod adresem obsugi oraz jego narzekania na zaopatrzenie sklepu. Harry pozosta sam
z problemem wcinicia si w te gupie ubrania.
Potter, nie umiesz si nawet ubra? krzykn Draco. Pospiesz si, albo wejd tam i ci
102

pomog.
Harry nie sdzi, e czowiek moe ubiera si tak szybko. Kiedy wyszed, nie by przekonany
czy ta caa sprawa z kupowaniem ubra, bya dobrym pomysem.
Bardzo adnie pochwalia Narcyza.
Draco zmarszczy brwi.
Niemal znonie, Potter. Nastpne!
Zmusi Harryego do przymierzenia kadego ubrania, ktre mu wybra. Potem, jakby dla
ukoronowania caej tej poniajcej sytuacji, zmusi go, by wszystkie je kupi.
***
Soce ju zachodzio, kiedy Harry spacerowa z Narcyz po molo na jeziorze koo
Hogsmeade. Harry by wykoczony, nis w rkach cikie pakunki i... czu si szczliwy.
Draco gdzie znikn.
Przypuszczam, e ta dziwna przyja zacza si od tego incydentu na Turnieju
Trjmagicznym? zapytaa nagle Narcyza.
Take jeli chodzi o takt, Draco nie mgby si wyprze swojej matki.
Eeee... Tak odpar Harry.
Nie zaczynaj go przesuchiwa zadrwi Draco pojawiajc si nie widomo skd. W rce
trzyma lizaka o smaku krwi.
Skd to masz? spyta podejrzliwie Harry.
Sprawdzaem co.
Co sprawdzae?
Draco umiechn si promiennie.
Co si stanie jak si zabierze dziecku lizaka.
Draco!
Malfoy!
Uspokjcie si powiedzia Draco lekcewaco, machajc rk w stron koca molo, gdzie
sta kram ze sodyczami. Powiedziaem to tylko, eby uzyska dramatyczny efekt. Hej,
mam pomys!
103

Draco obszed ich i umiechajc si opar o barierk.


Powinnicie si pobra zasugerowa. Moglibycie poczy wysiki, eby wychowa
mnie na przyzwoitego czowieka. No Potter, jeste w kocu bohaterem, lubisz beznadziejne
zadania.
Nie a tak beznadziejne.
Narcyza i Draco rozemiali si.
Chyba najwikszy ciar wychowywania ciebie spad na skrzaty domowe podsumowaa
Narcyza lekko.
Draco przesta si umiecha.
Tak przyzna chodno. Pamitam.
Przelaz przez barierk i usiowa wej pod molo. Narcyza przystana i zacza przyglda
si synowi. Harry dostrzeg, e w jej spojrzeniu czai si chd.
Nie byam typem opiekuczej matki powiedziaa. Dzieci mnie nigdy nie interesoway.
Harry milcza, nie wiedzc co odpowiedzie.
A jeli nawet, to zniechci mnie do tego Lucjusz. Nie chcia, eby jego syn wyrs na
sabego czowieka gos Narcyzy pozbawiony by jakichkolwiek emocji. Waciwie
wystarczyoby, eby Draco by podobny do ktrego z nas. Ale on by zawsze troch za
bardzo... ywioowy. Zbyt emocjonalny. I nigdy nie potrafi dobrze ukry swoich uczu.
Harry osobicie uwaa, e Draco by bardzo utalentowany w tym kierunku. Ale do tej pory
pamita chodny gos Lucjusza Malfoya, ktry mwi synowi, e niezbyt mdrze jest
okazywa niech Harryemu Potterowi. Draco nigdy nie wzi sobie tej rady do serca.
Harry zda sobie te spraw z rnicy w umiechu Narcyzy i Draco. W umiechu chopaka
zawsze czai si cie ciepa, pasji, ktrych nie posiadaa jego matka. Biorc pod uwag
otoczenie, w jakim si wychowa, Draco mg wydawa si osob bardzo afektywn.
Lucjusz bardzo stara si z tym walczy rozwaaa Narcyza. To oczywicie powodowao
odwrotny skutek. Zapewne zauwaye, e Draco niechtnie poddaje si czyje woli.
Harry wymamrota grzeczniejsz wersj stwierdzenia To si rzuca w oczy.
A teraz... Lucjusz nie yje i oboje czujemy si opuszczeni, a Draco... c. Kocha go
stwierdzia. A ja nadal pozwalam mu go kocha. Tak jest prociej.
Harry spojrza na Draco.
On pani kocha rzek impulsywnie. Jestem o tym przekonany.
104

Skrzywiona mina Narcyzy przypomniaa mu moment, gdy podobny wyraz twarzy widzia u
Draco.
Biedny Harry powiedziaa kobieta cicho. Zaniepokojona matka obarcza ci swoimi
problemami. To raczej mao dla ciebie zabawne.
Nie przeszkadza mi to wymamrota Harry.
Zimno tu! krzykn Draco stojc na porczy. Kiedy kolacja?
Ton jego gosu by wadczy i rozkazujcy. Harry do tej pory myla, e Draco mwi w ten
sposb, poniewa zawsze dostawa to, czego chcia. Teraz zacz si zastanawia, czy
udawanie nie liczcego si z niczyim zdaniem, rozpieszczonego dziecka, nie byo jedynym
sposobem na to, aby chopak mg wyegzekwowa cokolwiek.
A kiedy chcesz, Draco? zapyta go matka.
Natychmiast. Draco przerwa na chwil eby si zastanowi. I gorc czekolad.
Harry otrzsn si z ponurych rozwaa. Zastpio je to rozbawienie i niedowierzanie, ktre
pojawiay si zawsze, gdy by w towarzystwie Draco. Narcyza dotkna ramienia Harryego.
Ciesz si, e zaprzyjanie si z Draco powiedziaa. Bardzo tego pragn.
Harry spoglda na chopca, ktry odgarnia wosy tak, e rozwieway si i same ukaday na
wietrze. Stwierdzi, e Draco odziedziczy budow po matce mia tak samo szczupe
nadgarstki, podobny ukad twarzy i dug szyj. Ujrza take nieposkromion ciekawo
wiata byszczc w oczach, w ktrych odbijay si teraz srebrzyste refleksy jasnego nieba.
Przepraszam? zapyta Harry, troch roztargniony. Co pani mwia?
Nic takiego odpara Narcyza.

Rozdzia sidmy
Szczere rozmowy

Na pozr wszystko gra


Ja cay czas umiecham si
A sowa bez znaczenia s
Bo o czym innym myl wci
Czy wiesz jak ciko powiedzie wprost
To o czym myl i to co widz kadego dnia
105

Moe przyjdzie taki dzie


Gdy przestan si ju ba
Moe kiedy bd mg
Wyrzuci z siebie wszystko9

Draco przechadza si pomidzy obsypanymi modym listowiem drzewami, rosncymi w


pobliu zagrody Hagrida. lizgon by wyranie przygnbiony.
Koniec marca gdera. A za chwil pocztek kwietnia. Zaczyna si wiosna, robi si
pogoda, a zaraz potem soce obejmuje panowanie na bkitnym, letnim niebie.
Kad zgosk wypowiada tak, jakby fakt ten stanowi dla niego mierteln obraz.
Harry stara si zachowa powag.
A to wszystko martwi ci, bo...?
Nie znosz lata odpar Draco, marszczc gronie brwi. Powiedzia to tonem wyranie
dajcym do zrozumienia, e lato bdzie miao powane kopoty, kiedy dostanie si w jego
rce.
W porzdku zgodzi si Harry pobaliwie. Spojrza w jasne soce, a potem na Draco.
A teraz powiedz dlaczego.
Przez soce oczywicie odpowiedzia Draco. W lecie wszyscy si opalaj. To
niesprawiedliwe, e mnie si to nie udaje. Prbowaem ju kadego sposobu i wszystko na
nic. Ty pewnie te si opalasz?
Harry spuci oczy, gdy Draco spojrza na niego oskarycielsko.
No... troch.
Draco prychn ze zoci.
No oczywicie. Dobra! Mam to gdzie. Wcale mi nie al oznajmi Draco z alem. Wcale
si nie przejmuj, e przez okrgy rok jestem blady jak mier. To wspaniae.
Skrzywi si i wciekle kopn w mech.
Harry powcign umiech. Czasem Draco potrafi dsa si jak dzieciuch, a jednak Harry
nie tylko nauczy si akceptowa humory przyjaciela ostatnio zaczyna nawet dochodzi do
wniosku, e to urocze.

Ira Wyznanie.

106

Harryemu nigdy nie przyszo do gowy, e jasna karnacja Draco moe by czym
nieatrakcyjnym. Przecie stanowia jego cz i bya wyjtkowa... Harry spojrza na lizgona,
ktrego konierzyk koszulki zsun si nieco, odsaniajc kawaek obojczyka. Ten
mlecznobiay kolor powodowa, e jego koci wydaway si tak ostre, jakby miay zaraz
przebi mikkie ciao, a skra sprawiaa wraenie tak delikatnej... W dodatku Draco mia tak
jedwabiste, mikkie wosy, e gdyby nie chodne, byszczce inteligencj oczy, chopak
wygldaby niemal dziecinnie.
Nikt inny nie mia takiej skry jak Draco.
...okropne podsumowa lizgon zniesmaczonym tonem.
Harry zamruga, budzc si z zamylenia.
Nie... no co ty. To znaczy... eeee... wygldasz... cakiem niele.
Omija wzrokiem Draco, ktry posa mu zgorszone spojrzenie.
Ty skretyniay okularniku! Jestem cholernie przystojny! oburzy si i skrzyowa ramiona.
Cakiem niele! No wiesz co?! Nigdy w yciu nikt mnie tak nie obrazi!
Harry westchn.
Nie przejmuj si. Moe tego lata si opalisz... albo wyjd ci piegi, albo co...
Draco zdenerwowa si jeszcze bardziej.
Piegi! To nie jest mieszne, Potter!
Eeee... przepraszam.
Powiniene pa na kolana i baga o wybaczenie wymamrota Draco. Niele
wygldasz... Piegi... To profanacja mojej arystokratycznej cery. Pewnego dnia, Potter, jaka
dziewczyna przyoy ci w twarz.
Cay czas obiecujesz mi podobne rzeczy, ale nigdy do tego nie dochodzi powiedzia Harry
artobliwie. Mwie, e jak kupi te gupie ubrania, to dziewczyny zaczn zwraca na mnie
uwag, a jak do tej pory tak si nie stao.
No pewnie. A Ginny Weasley specjalnie wylaa sobie na kolana owsiank.
Ja... To nie miao nic wsplnego ze mn!
Draco pochyli gow, eby ukry umieszek.
Udaje, e si ze mnie nie wymiewa, pomyla Harry.
Wiesz, Potter, twoja potencjalna dziewczyna bdzie miaa chopaka, ktry nie potrafi si
dobrze ubra ani zachowa... co nie oznacza, e nie bdzie szczciark. Draco zadar
107

wysoko brod. Oczywicie nie a tak, jak osoba, ktra zdobdzie mnie.
Och, to zrozumiae.
Draco w zamyleniu przygryz warg.
Waciwie dochodz do wniosku, e to zbyt wielki zaszczyt jak dla jednej osoby. Chyba
powinienem raczej obdzieli sob wiksz grup wybracw.
Harry nie mg powstrzyma si od miechu. Zapowiada si przyjemny dzie. wiecio
soce, a za chwil Draco bdzie robi mieszne miny na widok nowych potworw Hagrida.
Harry opar si o ogrodzenie, przymkn oczy i umiechn si z zadowoleniem.
Nagle cisz rozdar przeraliwy krzyk.
Zanim umys Harryego zarejestrowa ten dwik, zanim chopak zdoa go przeanalizowa i
otworzy oczy, zareagowa instynktownie, byskawicznie chwytajc przyjaciela za
nadgarstek. lizgon zerwa si i obaj popdzili na zamanie karku w stron szkoy.

***
Gdy wpadli do Wielkiej Sali, otoczy ich chaos dwikw. Harry patrzy po penych paniki
twarzach, ktrych nie by w stanie rozpozna i usiowa wyowi jaki sens z rozlegajcych
si wok histerycznych krzykw... Sta w oceanie zgieku, szalestwa i strachu, nadal mocno
trzymajc Draco za rk. Dziki temu czu si... bezpieczniej. Draco rzuci mu przez rami
szybkie spojrzenie, jakby take szuka w nim oparcia.
To wszystko trwao sekundy. Zaraz potem Harry ujrza przed sob zalan zami twarz
Hermiony. Ogarn go straszny niepokj i z przeraeniem pomyla, e powinien do niej
podej... a tak bardzo nie chcia puci tej doni, ktra dawaa mu poczucie bezpieczestwa.
Hermiona przywara do niego, a Draco odsun si i wmiesza w tum. Harry zosta otoczony
przez Gryfonw, ale nadal patrzy jak jasna czupryna chopaka oddala si i znika w morzu
gw lizgonw. Zobaczy wypenion groz twarz Rona, zy spywajce po policzkach
Nevillea, rud gow Ginny wtulon w rami Deana i... poczu lodowate ukucie strachu.
Zanim Hermiona zacza mwi, wiedzia ju co si stao.
Zabrali dwunastu uczniw wyszeptaa drcym gosem. Na raz, Harry. Ze wszystkich
domw i ...Seamus te znikn. On... on...
Hermiona kurczowo zaciskaa donie i pakaa Hermiona, ktra zawsze bya taka dzielna;
ktra nigdy nie poddawaa si rozpaczy. Harry chwyci j za rk, a ona rozpaczliwie oddaa
ucisk. Potem odwrcia si i ukrya twarz na piersi Rona, ktry przytuli j i drcymi
palcami gadzi jej wosy. Nadal trzymaa rk Harryego.
108

Harry przysun si do nich troch, przymkn oczy i udawa, e... Nie wiedzia nawet co... e
znw s razem, e s dla siebie wszystkim, tak samo jak kiedy, gdy byli modsi i przeywali
wsplne przygody, e tak naprawd nic im nie grozi...
Seamus. Kolega z pokoju. Przyjaciel. Seamus, ktry nadal przechowywa koniczynk z
mistrzostw quidditcha; ktry podkochiwa si w Padmie Patil w tajemnicy, chocia tak
naprawd wszyscy wiedzieli o jego uczuciu. Seamus.
Nie, musz przesta o tym myle!
Kto... kto jeszcze?
Twarz Rona bya przeraliwie blada, a chopak nie mg wydoby z siebie gosu.
Harry spojrza na Deana, ktry zawsze by taki spokojny. Ginny nadal wtulaa si w jego
rami. Obok nich staa opuszczona Parvati, aktualna dziewczyna Deana. Wygldao na to, e
chopak jest bardzo zajty.
W kocu odezwaa si znowu Hermiona. Nie odsuwajc si od Rona, zacza mwi
stumionym gosem, urywanymi zdaniami. Hermiona zawsze potrafia przemc si w
krytycznej sytuacji, nawet gdy caa trzsa si i bya bliska cakowitego zaamania.
Nie... nie wiem. Wikszo to modsi uczniowie. Orla Quirke i... modszy brat B... Blaise
Zabiniego... i kilku pierwszorocznych. Nie wiem jak si nazywaj. Ja... zakaa Hermiona.
Ja nie znam nawet...
Hermiona, to... zacz Harry.
Ron, ktry nigdy publicznie nie okazywa swojej dziewczynie uczu, pocaowa Hermion w
gow i przytuli j mocniej.
Ju dobrze, kochanie powiedzia, przyciskajc policzek do jej wosw. Ju dobrze.
Modszy brat Blaise Zabiniego... Harry nie mg powstrzyma si od rzucenia okiem w stron
lizgonw. Draco klcza. Harry nigdy wczeniej nie widzia go w takiej pozycji. Mwi co
do chopka z pierwszego roku, a na jego bladej twarzy malowa si wyraz determinacji. Jego
wargi uoyy si w sowa Nie bj si. Nic ci nie bdzie. To by niemal brutalny rozkaz, ale
Draco mwi to z tak pewnoci siebie, e dziecko wygldao teraz na prawie przekonane.
Harry nadal patrzy. Nie by pewien dlaczego, ale ta scena bardzo go poruszya. Widzia jak
Draco pociesza Zabiniego. Prbowa dostrzec wyraz twarzy Blaisea, ale chopak mia
pochylon gow.
Och, Harry wyszeptaa Ginny. Nie zauway nawet, kiedy do niego podesza. I co my
teraz zrobimy?
Harry wzi j za rk, a dziewczyna z wdzicznoci przysuna si do niego. Biedna, maa
109

Ginny. Nadal uwaaa go za bohatera... przynajmniej mg okaza, e jest jej przyjacielem.


Nie wiem powiedzia i spojrza w jej zazawione oczy. Ale nie pacz Ginny. Prosz,
przesta paka.
Przysuna si jeszcze bliej i obja go ramionami. Harry patrzy, jak wosy Draco ocieraj
si o rkaw Zabiniego. I nagle zapada cisza. Wszyscy zamilkli i zapatrzyli si na
Dumbledorea, ktry podnis si z krzesa. Dyrektor wyglda teraz znacznie starzej i
sprawia wraenie kruchego, ale to nie jego widok, a wiara w niego podniosa ich na duchu.
By jedynym czarodziejem, ktrego obawia si Ten, Ktrego Imienia Nie Wolno Wymawia.
Hermiona i Ginny otary zy. Profesor Dumbledore nadal posiada bardzo potn magi.
Trwa wojna powiedzia bez ogrdek. Tragedie s nieodcznym elementem wojny.
Pocieszam si, e potraficie mnie znosi takie ciosy. Wierz, e uratujemy tych, ktrzy
zaginli i jestem przekonany, e ci, ktrzy pozostali nadal bd walczy.
Zrozpaczone twarze obecnych rozbysy nadziej.
Wiem, e mog na was liczy. Wiem te, e wszyscy jestecie bardzo odwani. rodki
ostronoci, ktre zmuszeni jestemy podj, omwi z wami profesor Lupin, ale
najwaniejsze jest to, ebycie zdawali sobie spraw z zagroenia. Nie zapominajcie nigdy, e
walczymy dla susznej sprawy i nie przegramy.
Harry wyczu, e napicie troch opada. Wszyscy zdawali si by przekonani o susznoci
sw dyrektora. lizgoni spogldali na Dumbledorea z respektem, ale bez tej ufnoci i
oddania, z jakimi patrzyli na niego inni. Nigdy nie by dla nich tym, kim by dla reszty
uczniw.
Wok Draco toczyli si lizgoni. Chopak sta pomidzy nimi pewnie, wyprostowany,
trzymajc jedn rk na ramieniu Zabiniego jak rycerz w lnicej zbroi. Kiedy wychodzili z
sali, lizgoni nadal otaczali go ciasnym krgiem.
Gdzie jest Snape?, pomyla Harry. Przecie oni go potrzebuj. Draco te kogo potrzebuje...
Harry chciaby z nim porozmawia cho przez chwil, ale Draco by teraz ze lizgonami.
Nalea do nich. Wic Harry przybra odwan min, opiekuczo otoczy ramieniem Ginny i
ruszy wraz z kolegami do wiey Gryffindoru. Wszyscy zebrali si w pokoju wsplnym nikt
nie chcia patrze na puste ka w dormitoriach. Poza tym, w grupie czuli si bezpieczniej. A
Harry powiedzia sobie, e jest czci tej grupy i nic tego nie zmieni. Nalea do nich. To
dodao mu otuchy.
***
W kocu Ron i Hermiona zasnli na kanapie w pokoju wsplnym, obejmujc si mocno
ramionami, jakby blisko ukochanej osoby koia ich bl. Byo ju bardzo pno, kiedy Harry
110

wychodzi z Deanem i Nevillem, pomagajc wyczerpanym i przeraonym kolegom pokona


schody.
Dobranoc, Harry powiedziaa Ginny.
Dobranoc odpar Harry, zastanawiajc si co teraz robi Draco.
Byskawicznie dopad swojego ka. Stara si nie patrze na puste ko Seamusa; nie
widzie, e inni take omijaj je wzrokiem; udawa, e jego pospieszne ruchy nie wynikaj z
tego, e jest przeraony. Prbowa nie myle o samotnoci, o tym, e ludzie bywali porywani
take podczas snu. Usiowa przywoa wspomnienie dzisiejszego poranka, penego soca i
miechu. Nie udao si. Gubi si w mylach; cay czas zastanawia si, kto bdzie nastpny.
Hermiona, Ron, Ginny, Dean... roiy mu si koszmary, pragn zasn i...
Bya noc, a on pywa w jeziorze. Porusza si dziwnie ociale; ba si, e zaraz pjdzie na
dno. A to oznaczao, e mgby uton, prawda? Ta myl dziwnie go uspokajaa. Hermiona
dryfowaa obok w jednej z odzi Hagrida. Koo niej, na ksice, staa wiecca latarnia.
Krzykn do dziewczyny, a ona odpowiedziaa: Harry, jestem bardzo zajta. Musz walczy,
jest wojna. Czy moesz by cicho? Kiedy przepywaa obok niego kolejna d, ujrza w niej
Rona, studiujcego z uwag schematy taktyk gry w quidditcha. Zawoa go po imieniu, ale
Ron unis tylko gow i powiedzia: Przykro mi Harry, ale jak to skocz, musz spdzi
troch czasu z Hermion. Stawa si coraz ciszy i ciszy.
Cytrynowy sorbet.
Odwrci si i obok, w wodzie, zobaczy Draco.
C... Co powiedziae?
Draco zamia si, a echo jego gosu rozeszo si ponad wod. Chopak podpyn do niego.
Jego jasna skra lnia wilgoci.
Komu ufasz?
Harry wycign ku niemu rk i zbudzi si. Otaczaa go ciemno, a ko wydawao si
zimniejsze, ni woda w jeziorze. Dean i Neville spali. Sysza ich oddechy. Brakowao tylko
lekkiego pochrapywania Seamusa. Chcia i i porozmawia z Draco, ale by rodek nocy i
lizgon pewnie spa; poza tym wczenie si teraz noc po korytarzach...
Harry wsta, usiad przy oknie i obserwowa nadchodzcy wit.
Ju nie pisz, Harry? spyta cicho Dean.
Ja... tak. Miaem dziwny sen.
Porozmawia z Draco podczas niadania.
111

O czym?
Harry zmarszczy brwi.
Nie pamitam...
***
Draco nie przyszed na niadanie, a potem nie mieli wsplnych lekcji ze lizgonami. Podczas
lunchu otaczali Harryego koledzy, a przy kolacji by zajty wszyscy Gryfoni dyskutowali
na temat nagego zerwania Parvati z Deanem. Zastanawiali si, czy miao to co wsplnego z
Ginny Weasley. Na wieczr Draco zarezerwowa boisko do quidditcha.
Harry obserwowa ich trening, ale tak naprawd nie zobaczy Draco, dopki nie spotkali si
na zebraniu Modzieowej Sekcji Zakonu. Draco siedzia rozparty na krzele by bardzo
blady. Mia cienie pod oczami, a jego wosy byy minimalnie zwichrzone. Wyglda, jakby
nie spa ca noc.
To oburzajce! Kto powinien zaopiekowa si lizgonami. On w kocu si rozchoruje!
Pansy mocno ciskaa Draco za rk, na co pozwa z krlewsk askawoci. Blaise Zabini
przysun si tak blisko niego, jak tylko mg. Wszyscy lizgoni skupili si wok Draco
bliej ni zwykle. Harry zrozumia dlaczego, gdy tylko usysza pierwsze sowa Lupina.
Profesor Snape jest nieobecny. Usiuje zdoby jakie informacje na temat ostatnich atakw.
Wraz z profesorem Blackiem bdziemy go chwilowo zastpowa.
Harry zastanawia si przez chwil, czy dyrektor jest na tyle zdesperowany, aby znowu
pozwoli Syriuszowi uczy lizgonw. Dumbledore nie zgadza si na to od pamitnej
Wielkiej Wojny Na Punkty podczas szstego roku, kiedy Syriusz i Snape zabierali Domom
punkty na zmian i w efekcie lizgoni oraz Gryfoni skoczyli rok z ujemn punktacj. Harry
pamita jak wszyscy toczyli si wtedy pod gabinetem dyrektora. Po pewnym czasie przestali
krzycze i przeszli do rkoczynw. Harry przypomnia sobie, e usiowa rozbi Draco gow,
walc ni o kamienn posadzk, kiedy wyszed Dumbledore.
Draco zawsze lubi Snapea i najwyraniej wiedzia ju o jego nieobecnoci. Kilka lizgonek
wygldao tak, jakby zaraz miay si rozpaka. Draco patrzy na Lupina spokojnie i z uwag.
Harry pomyla, e chopak nie wyglda na szczeglnie rozczarowanego.
Ustalilimy nowe zasady, majce zapewni wiksze bezpieczestwo powiedzia Lupin
mikko. Uczniowie z roku od pierwszego do trzeciego maj absolutny zakaz opuszczania
pokojw wsplnych bez nauczyciela. Aby tego dopilnowa, prefekci bd mieli caodobowe
dyury. Nikt nie moe opuszcza budynku szkoy, z wyjtkiem zaj odbywajcych si poza
zamkiem i treningw quidditcha, podczas ktrych pilnowa was bdzie pani Hooch. Nikt, w
adnym wypadku, nie moe porusza si po szkole sam. Dotyczy to take czonkw Rady
112

Modszych. Harry, widziaem, e wczoraj szede korytarzem sam. To nie moe si


powtrzy.
Harry ujrza niepokj w oczach Lupina i ogarno go poczucie winy, e przysporzy
nauczycielowi trosk.
Ale ja szedem spotka si z Draco! Jeli nie bdziemy mogli chodzi sami, jeli nie bdziemy
mogli wychodzi na zewntrz, to jak bd si z nim widywa?
Zdaje sobie spraw, e wielu z was cierpi powiedzia Lupin agodnie. Ale z informacji
dostarczonych nam przez profesora Snapea wynika, e uprowadzone osoby nadal yj. Sami
Wiecie Kto wykazuje ostatnio due zainteresowanie zaklciem Captus10.
Ginny podniosa rk i poprosia o wytumaczenie dziaania tego zaklcia. Lupin, ktry
zawsze by otwarty na dyskusje, zapyta, czy kto z uczniw mgby odpowiedzie na to
pytanie. Hermiona podniosa rk tak wysoko, e zacza prawie lewitowa nad krzesem.
Ale to Draco zacz mwi, chocia nikt nie udzieli mu gosu.
To unowoczeniona forma staroytnego zaklcia wyjani obojtnym tonem. Harry
obserwowa jak chopak bezmylnie bawi si pirem trzymanym w smukych palcach. W
dawnych czasach, kiedy czarodzieje byli duo potniejsi i byo ich wicej, potrafili stworzy
cay wiat zamknity w niewielkiej kuli. Mogli wizi w nim prawdziwych ludzi. Kiedy
wchodzili do takiego wiata, stawa si on dla nich realny, a ludzie znajdujcy si w nim, byli
ich niewolnikami.
Nie wydawa si zgorszony tym pomysem. By raczej zaintrygowany. Wyglda teraz jak
jeden z czarodziejw z obrazkw znajdujcych si w ksikach Binnsa jeden z tych, ktrzy
pochodzili z rodw czystej krwi i odznaczali si wyrafinowanym okruciestwem.
Ron wymrucza pod nosem cos jakby: Jako mnie nie dziwi, e akurat ty to wiesz.
Podobnie jak twoja dziewczyna, Weasley odpar ostro Draco. Wiedza na temat
tworzenia zamknitego w kuli wiata zagina, ale wydaje si, czarodzieje posugujcy si
czarn magi nadal s w stanie uwizi w takich kulach ludzi. Tysice maych Azkabanw,
ktre Sami Wiecie Kto moe nosi w kieszeni patrolowane przez dementorw wizienia, z
ktrych nie ma szans na ucieczk. Daje mu to moliwo torturowania naszych ludzi, aby
wydoby z nich informacje i przecign ich na swoj stron. Moe take przetrzymywa
czonkw rodw czystej krwi w celach hodowlanych. Niewtpliw zalet tej sytuacji jest to,
e prawdopodobnie mona ich stamtd wydosta.
Teraz Ron wypowiedzia si goniej.
Dziwne, e wiesz tyle o czarnej magii, Malfoy.
10

Capto (ac.) chwyci.

113

Draco odchyli si na krzele.


Warto zna wroga, Weasley.
Bo oczywicie twoja rodzina zawsze bya przeciwna uywaniu czarnej magii rzuci Ron.
Czy twj tatu uczy ci...
Ron, przesta! krzykna Hermiona.
Nie wa si wspomina o moim ojcu.
Na dwik chrapliwego gosu Draco, Pansy wycigna ku niemu rk chopak
powstrzyma j wadczym gestem. Harry z rozmysem unika wzroku zdumionego Rona.
Chyba moemy pohamowa si od osobistych atakw, panowie rzek Lupin spokojnie, ale
z naciskiem. Bardzo obszerne wyjanienia, panie Malfoy. Dzikuj. Czy kto ma jakie
pytania?
Gos Blaise Zabiniego by ostry, niemal oskarycielski.
Czy to prawda, e Czarnemu Panu pomaga kto z Hogwartu?
Draco mu powiedzia.
Ale to miao sens, tak jak wtedy, gdy Draco powiedzia to Harryemu. Wszyscy wiedzieli, e
to prawda, ale wikszo nie mwia o tym gono. Tylko niektrzy szeptem wymieniali
uwagi na ten temat.
Lupin spojrza Zabiniemu w oczy. Harry wiedzia, e profesor nie okamaby swojego ucznia.
Tak... Przypuszczamy, e tak wanie jest. Aczkolwiek nie mamy pojcia, kto jest
szpiegiem. Dlatego nalegam, ebycie byli dyskretni. Zwracajcie uwag na wszystko, co
mogoby wiadczy o tym, e kto kontaktuje si z wrogiem.
Uczniowie zaczli przyglda si sobie podejrzliwie i nieufnie. To wszystko mogo atwo
przerodzi si w paranoj. Moliwe, e wanie na tym polega plan Voldemorta. Harry zapa
si na tym, e uwanie przypatruje si twarzom osb zgromadzonych przy stole, poszukujc
na nich jakich oznak winy.
Dzikuj. Prefekci mog odprowadzi uczniw do dormitoriw. Rada Modszych proszona
jest o pozostanie. Musimy omwi szczegy dziaa profilaktycznych.
Harry umiechn si do Ginny. Dziewczyna bya bardzo blada i przeraona, zupenie jakby
dopiero teraz zdaa sobie spraw, e obecno szpiega w Hogwarcie jest faktem. Umiechna
si do niego w odpowiedzi, ale bardzo blado i niepewnie. Harry zastanawia si, czy nie wzi
j za rk, ale jego uwag przycigna Pansy, ktra niezobowizujco pocaowaa Draco na
114

poegnanie. Najwyraniej chopak nie mia nic przeciwko temu. Usta Pansy musny mikki
policzek Draco... Przecie on nie lubi, jak ludzie go dotykaj... Na pewno nie chce, eby ona
to robia, pomyla Harry.
Dziewczyna odsuna si i w towarzystwie innych lizgonek, oraz Crabbea i Goylea
opucia sal. Harry zauway, e po ich wyjciu Zabini przysun si z krzesem bliej Draco.
No dobrze zacz Lupin, gdy w sali nie byo ju nikogo poza czonkami Rady Modszych.
Sytuacja jest bardzo powana. Na wypadek alarmu musimy dziaa szybko i sprawnie. To
s mapy Hogwartu. Zaznaczono na nich strefy najwikszego zagroenia oraz ewentualne
drogi ucieczki. Mapy zostay zaczarowane tak, e widoczne s na nich wszystkie osoby
znajdujce si w szkole.
Wojenna wersja Mapy Huncwotw, wykonana dziki uprzejmoci panw apy i Lunatyka.
Nauczyciele bd potrzebowali pomocy przy patrolowaniu rejonw newralgicznych, wic z
pomoc pana Boota ustaliem dla was harmonogram dyurw...
Lupin rozda mapy i grafiki. Harry automatycznie wzi do rki piro i czekajc a Lupin
zacznie odczytywa nazwiska, podpisa u gry oba pergaminy.
We wtorek Padma Patil i profesor Sinistra bd peniy stra przy posgu jednookiej
wiedmy...
Lista nazwisk... Harry przebiega wzrokiem pergamin, podczas gdy Lupin na gos odczytywa
swoje notatki...
...i Hanna Abbott, bd pilnowali...
Hej! powiedzia Harry bardzo gono, niegrzecznie wchodzc Lupinowi w sowo. Ale nie
zwaa teraz na kurtuazj. A co ja bd robi?
Lupin spojrza na niego spod pprzymknitych powiek, jakby prbowa odgrodzi si od
wyrzutu, ktry usysza w gosie Gryfona. Hermiona spucia wzrok, nie chcc patrze
Harryemu w oczy. Draco spoglda na niego z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
Dlaczego na licie nie ma mojego nazwiska?
C, Harry. Uwaamy, e lepiej bdzie trzyma ci z dala od bezporedniego
niebezpieczestwa. Nikt nie wtpi, e chciaby by uyteczny, ale...
miech Harryego by urywany i chrapliwy. Gdyby obserwujcy go nadal Draco nie zamruga
nagle, Harry nie uwierzyby, e to jego wasny miech.
Mylicie, e jestem bezuyteczny! Uwaacie, e musicie mnie chroni.
To byo jedno sowo chroni sowo, ktre miao oznacza co dobrego, ale w jego
115

ustach brzmiao jak okrutne szyderstwo.


Nie chc waszej litoci! Nie potrzebuj was. I nie bd tego duej znosi.
Nie, Harry, bd rozsdny...
Jeli nie mog robi tego co inni czonkowie Rady, to po co w ogle tutaj jestem? Jestemy
tymi, ktrzy pomagaj chroni reszt szkoy, a nie bezradnymi dziemi, ktre same wymagaj
opieki... Nie dotykaj mnie!...
Hermiona cofna rk jak oparzona.
Harry, musisz zrozumie, e jeste gwnym celem SamWieszKogo...
Wszyscy jestemy celem Voldemorta! krzykn Harry wymawiajc to imi z nienawici.
To jest wojna! Nie chc by bezpieczny, kiedy inni s zagroeni; nie chc, eby wszyscy
mnie aowali; nie chc by saby; i moe wcale nie chc by Harrym Potterem!
Sekret zosta ujawniony gra pozorw zakoczona. Zrani wszystkich, ale ju go to nie
obchodzio.
Harry...
Zamknij si! Nie jestem sab sierotk, a ty nie musisz mnie ochrania, nie musisz stara
si, ebym czu si lepiej. Jestem czonkiem Rady i jeli nie mog by traktowany tak jak
inni, to pieprz t ca Rad! Pieprz Turniej Trjmagiczny! Pieprz was wszystkich!
W oczach Draco pojawi si w kocu przebysk jakiego uczucia. Wygldao na to, e
chopak nawet ma zamiar co powiedzie, ale Harry odwrci si i wybieg z sali.
***
Harry opar si o cian, odchyli gow i powiedzia sobie, e absolutnie si nie rozpacze.
Nadal by wcieky, rozpacz rozsadzaa mu pier, ale powoli zaczynao ogarnia go
zobojtnienie. By ju tym wszystkim zmczony.
Owszem, zdarzyo mu si wczeniej kilka razy wybuchn. Nic nie znaczce incydenty w
porwnaniu do tego, ale dziki nim wiedzia ju, co za chwil si stanie. Po odczekaniu
stosownej chwili, Hermiona zacznie go szuka. Potem zaprowadzi go do wiey Gryffindoru,
gdzie wszyscy bd okazywa mu to koszmarne wspczucie. A on to zaakceptuje. Przecie
nie moe ich rozczarowa. Jest przecie Harrym Potterem biedn aosn ofiar,
odwanym, bohaterskim chopcem.
Harry zacisn zby tak mocno, e zabolaa go szczka.
Z atwoci mg to sobie wyobrazi. Ciche kroki Hermiony na korytarzu, potem delikatne
116

pukanie do drzwi, jej takt, jej spokojny gos... Nie bdzie za, bo przecie wszystkim jest
przykro z powodu Harryego...
Rozlego si walenie, jakby kto prbowa wyama drzwi.
Potter! Wpu mnie, albo wywa drzwi i rozwal twj durny eb w drobne kawaki!
Draco. Nikt inny nie potrafi mwi tak arystokratycznym i wkurzonym tonem jednoczenie.
Co ty tu robisz?
Alohomora! Drzwi otwary si z hukiem. Draco rozejrza si obojtnie. Flitwick nie
potrafi nawet porzdnie zabezpieczy wejcia do swojej klasy.
Moge poczeka, a ci otworz powiedzia Harry ostro.
Malfoyowie znani s ze swojej cierpliwoci zakpi Draco. Dlatego ludzie wskazujc nas
sobie mwi, e jestemy cnotliwi i wspominaj o syndromie MalfoyaDemolki.
Nagle do Harryego dotaro, co Draco tu robi. Przyszed, eby okaza mu wspczucie. By
jego przyjacielem i kiedy zobaczy, e Harry jest przygnbiony, zrobio mu si go al. Teraz
prbowa go po prostu pocieszy i nakoni do powrotu.
Och, Draco, a mylaem, e jeste inny!
No powiedzia Draco energicznie. Skoro ju tu jestem, chciabym wiedzie, co do diaba
miao znaczy to gupie, demonstracyjne ualanie si nad samym sob?
No dobrze. Jest inny. I jak zwykle nieznony.
Wcale nie...
Draco przekrzywi gow.
Moe wcale nie chc by Harrym Potterem zacytowa cienkim gosem. A moe Neville
Longbottom nie chce by Nevillem Longbottomem. Ba, nawet na pewno nie chce, nikt nie
jest na tyle perwersyjny, by chcie czego tak okropnego. Jestem przekonany, e w tych
czasach wiele osb ubolewa nad wasnym losem, ale adna z nich z tego powodu nie
przerywa cholernie wanego spotkania Rady.
Harry gwatownie podnis gow.
To nie miao nic wsplnego z zebraniem!
Jak Draco mie zachowywa si tak, jakby Harry zrobi co zego? Jak mie odmawia
Harryemu prawa do obrony?
Och, oczywicie, masz racj zadrwi Draco. Przez wikszo czasu patasz si bez
117

sensu i przeszkadzasz innym pracowa. To niedorzeczne! Radz ci, eby wzi si w gar.
Harry a podskoczy ze zoci.
A ja ci radz, eby nie wtyka nosa w nie swoje sprawy. Nie masz pojcia o czym mwisz!
Zda sobie spraw, e zaciska pici. Draco spojrza na jego rce a kciki jego ust uniosy si
lekko.
No to owie mnie, Potter skrzywi si ironicznie. Albo mnie uderz. Jak wolisz. Wiedza
to wadza, a wadza to nieza zabawa, ale odrobina brutalnoci i walki to te dobry ubaw.
Och, odwal si, ty chamie!
Nie zamierza go uderzy. Wcale nie.
Mog dowie swojego szlacheckiego pochodzenia. Przedstawi ci mj rodowd,
dwanacie pokole wstecz, jeli sobie yczysz.
No c. Moe raz. Harry zbliy si, a Draco odchyli gow. Harry stara si mwi
chodnym i opanowanym gosem.
Przesta si ze mnie wymiewa! Nie wiesz jak to jest.
Jak co jest?
Draco wydawa si znudzony. To rozjuszyo Harryego jego bardziej. Gryfon wzi gboki
oddech i wybuchn.
Nie wiesz jak to jest, gdy caa szkoa si nad tob lituje! Gdy wszyscy wiedz, e zawiode,
i e przez ciebie kto zgin! Gdy patrz na ciebie jak na biedn, sab sierotk, ktrej nie
mona w niczym ufa! Gdy wszyscy staraj si ciebie chroni i traktuj z przesadn trosk.
Sam widziae. Sam wiesz. Kady wie. I to wszystko... To, e zostaem kapitanem druyny,
to, e bior udzia w Turnieju Trjmagicznym i to, e wszyscy chc sprawi, ebym czu si
lepiej, a jednak nie pozwalaj mi nic robi, bo wiedz, e tak naprawd do niczego si nie
nadaj! Nienawidz tego... to nie do zniesienia, to... to...
Harry przerwa, eby nabra oddechu. Powiedziaem to, pomyla oszoomiony, powiedziaem
to... i teraz Draco ju wie... Draco patrzy na niego szeroko otwartymi oczami.
Bzdura odezwa si.
Harry zamruga.
Co?
Dlaczego opowiadasz takie niesamowite bzdury, Potter? zapyta. Upade na gow w
dziecistwie?
118

Malfoy, jeli zaczniesz artowa z moich uczu...


Oczywicie, e bd. Tak wanie robi Malfoyowie. Draco prawie musia zrobi zeza,
eby spojrze Harryemu w oczy. Zamierzam take dowiedzie si, dlaczego obraasz moje
uszy tymi sentymentalnymi idiotyzmami. Szczerze mwic, czuj si napastowany.
Przegrae i kto zgin, masz racj, jeste beznadziejny. Bo nie pokonae Czarnego Pana i
caego krgu miercioercw, sam, w czternastym roku ycia. Tak, oczywicie, zawiode
wszystkich. Gdyby Longbottom by na twoim miejscu, na pewno uratowaby Diggory`ego,
bohatersko sikajc w majtki.
To nie jest mieszne!
Jednake brzmiao to bardziej przekonujco, ni To nie twoja wina, Harry. Nic nie moge
zrobi. Draco nie zwraca na niego uwagi.
Dlaczego zostae kapitanem druyny? Na wrota... Masz racj Potter, to nie mogo by nic
innego jak szalone wspczucie. Naprawd, powinni raczej da to stanowisko najlepszemu
zawodnikowi, najmodszemu szukajcemu w tym stuleciu... och, czekaj, przecie tak zrobili,
czy nie?! Zaraz mi powiesz, e wygrae prawie wszystkie mecze, poczwszy od pierwszego
roku tylko dlatego, bo pozwalaj ci wygrywa. Czy ty w ogle suchasz, co sam wygadujesz?
Opanuj si!
lizgon by wyranie zirytowany. Wyglda tak jakby mia ochot zdzieli Harryego
krzesem. Nikt nie potrafi by tak okrutny, jak Draco. Nikt nie umia tak bezlitonie
namiewa si z czyich uczu. Chopak zachowywa si teraz jak ten bezduszny, samolubny
dupek, ktrego Harry zawsze pragn spra do nieprzytomnoci i...
Draco mia racj. I to byo wspaniae.
Wszyscy si o ciebie martwi. Oczywicie, e tak. A czego oczekujesz, skoro azisz i
marudzisz cay czas o swojej Wielkiej Depresji? Mieszkasz z Gryfonami Potter,
beznadziejnymi nadgorliwcami, ktrzy wszystkim chc zrobi dobrze, zapomniae? To
zrozumiae, e staraj si by dla ciebie mili. Wtpi jednak, czy cae ich ycie krci si
wok tego, by ci chroni i houbi, chyba e masz na myli tego zakochanego w tobie
Weasleya i tego koszmarnego Creeveya. A ludzie mwi, e to ja jestem megalomanem. No?
Draco ze wistem wypuci powietrze.
Szkoa jest pena ludzi, ktrzy maj gdzie Harryego Pottera i jego aosny kryzys
osobowoci. Oprzytomniej Potter, uczniowie znikaj, nikt nie ma czasu, eby przejmowa si
tob i twoj para...
Uwaaj, Malfoy.
Harry przysun si tak blisko, e niemal czu ruch rzs na swojej twarzy, gdy Draco
119

zamruga.
Odsu si, Potter sykn lizgon, ale nie dokoczy zdania. Na czym skoczyem? A,
tak. Burzyem twoje zamki na piasku. Chroni ci, bo jeste taki miy i saby, tak?
Harry nie ujby tego w ten sposb, ale...
Tak...
Oczywicie. To wszystko wyjania. Z jakiego innego powodu mogliby si tak ba o ciebie?
Przecie kady ucze przynajmniej raz pokrzyowa plany Czarnego Pana. Lupin nie myli
logicznie, wic ot tak powiedzia, e nie chce, aby Harry Potter by jednym ze stranikw. Bo
przecie jeste ostatni osob, ktr miercioecy chcieliby zamordowa. Bo ty wcale nie
stanowisz dla nich idealnej przynty i na pewno nie zrobiliby wszystkiego, eby si tu
wlizgn, gdyby wiedzieli, e samotnie wczysz si noc po korytarzach.
Oczy Harryego rozszerzyy si ze zdumienia. Co takiego nigdy nie przyszo mu do gowy.
Wierzysz w to?
Waciwie to nie odpar Draco. SamWieszKto ci nienawidzi, wszyscy o tym wiemy,
ale jeli mgby ci porwa, ju dawno by to zrobi. Przypuszczam, e jeste najmniej
zagroon osob w szkole. Ale oczywicie rozumiem punkt widzenia Lupina i nie sdz, eby
ktokolwiek myla, e potrzebujesz osoby, ktra trzymaaby ci za rczk, gdy chodzisz po
szkole.
W tym momencie Harry poczu niewielk ulg, a przez gow przemkna mu niemiaa myl,
e by moe istnieje szansa, niewielka szansa na to, e Draco moe mie racj...
A Turniej Trjmagiczny? powiedzia, unoszc brod. Dali nam te same zadania, tylko
dlatego, eby udao mi si im sprosta, ebym si nie zaama. Jak to wyjanisz?
Draco popatrzy na niego z niedowierzaniem.
Masz szczcie, e nie zostae przydzielony do Slytherinu oznajmi. Jeli miabym
sucha takich bzdur przez sze lat, nie zdzierybym i zatukbym ci twoj wasn miot.
Masz jaki inny pomys?
Draco odepchn Harryego troch i pochyli si.
To dziwne, ale wyobra sobie, e mam. W dodatku moje wyjanienie jest bardziej
wiarygodne. Co oczywicie nie jest zaskakujce, biorc pod uwag to, e twj pomys jest
szczytem gupoty. Nikt nie organizuje midzynarodowych turniejw tylko po to, eby jaki
humorzasty uczniak poczu si lepiej. Robi je po to, eby skonsolidowa cay wiat
czarodziejski. Nie zauwaye, e Beuxbatons zosta zamknity, i e trzeci zawodnik
pochodzi z jakiej aosnej, ostatniej czynnej we Francji szkole? Czy naprawd uwaasz, e
120

jeste wart a tyle zachodu?


Harry odpowiedziaby, e tak nie uwaa, ale nie by wstanie zrobi nic innego, jak tylko gapi
si na Draco z nadziej, ktra nagle zacza wzbiera w jego sercu.
Proszszsz, Potter kontynuowa Draco pogardliwym tonem. Zorganizowali to wszystko,
eby tchn nieco ducha w czarodziejski wiat. eby ludzie mogli oderwa si nieco od
rzeczywistoci, eby gazety mogy pisa o czym innym, ni tylko o kolejnych znikniciach. I
wybacz, ale nie sdz, eby kto mia czas na wymylanie nowych zada. Jest wojna. Poza
tym, owszem, jestem pewien, e wszyscy byliby szczliwi, gdyby wygra. W kocu jeste
Harrym Potterem. To byby wietny temat dla prasy. Z pewnoci jednak nie zaaranowali
tego wszystkiego, eby ci zrobi przyjemno.
Draco patrzy na Harryego, jakby nie mg uwierzy, e ktokolwiek moe by tak strasznie
gupi. Harry by wcieky. Gwatownie pchn lizgona na cian.
Jeli prbujesz mnie pocieszy, nigdy ci nie wybacz wydysza.
Draco odepchn go.
Nigdy nie robi niczego, eby ludzie czuli si lepiej odpar obojtnie. I nigdy nie
kami, chyba e mi si to opaca. Daj sobie spokj z tym amatorskim dramatyzmem, Potter i
powiedz mi, dlaczego?
Wygadzi przd swojej szaty, podszed do niskiego biureczka Flitwicka i opar si o nie, w
aden sposb nie okazujc, e rozmiar mebla stanowi dla niego jak niedogodno.
Harry spojrza na niego.
Dlaczego co?
Draco umiechn si irytujco pogodnie.
Jeli przez tyle lat wierzye, e inni tak ci postrzegaj, jeli z tego powodu wygldasz
czasem jak zdecha aba, to dlaczego pozwalasz im w ten sposb myle o sobie? Nie jeste
typem ulegej osoby. Mnie nie oszukasz. Co ukrywasz?
Harry klapn ciko na podog.
Malfoy, nie...
Podcign kolana i opar o nie czoo. Moe pomimo wszystko by jeszcze dzieckiem, a
Malfoy by tak bezlitosny. Draco podszed do niego. Harry usysza jak lizgon siada
naprzeciw niego. Otworzy oczy i napotka badawczy wzrok przyjaciela.
Moesz mi powiedzie odezwa si Malfoy.

121

Po prostu pozwoliem im wierzy w to, w co chcieli wierzy odpar Harry ostro. To nic
zego. Jeli chcieli wierzy, e jestem kim w rodzaju niewinnego mczennika, to lepiej ni...
A kim jeste? Draco rzuci to pytanie szybko, zimnym i twardym tonem.
W Harrym obudziy si bolesne wspomnienia.
Jestem... Och, do cholery!
Przypomnia sobie nienawi, jak czu do mordercy swoich rodzicw i niewinne, przeraone
twarze Rona i Hermiony. Przecie Harry nie chce nikogo zabi, prawda, Harry?
lep nienawi, ktr czu do Voldemorta, gdy usysza o rodzicach Nevillea, a potem, po
mierci Cedrica... wiedzia, e nikt nigdy nie powinien dowiedzie si, co czu wtedy
bohaterski chopiec. Wiedzia, e nikt nie powinien dowidzie si, e nie jest tak niewinny jak
oni, ale... tak bardzo pragn komu o tym powiedzie. Draco.
Nienawidz Voldemorta rzek Harry wolno, wkadajc w kade sowo wszystkie targajce
nim uczucia. Nie cierpi. Nienawidz go bardziej, ni ktokolwiek jest sobie to w stanie
wyobrazi. Chciabym go zabi, zrobibym to z przyjemnoci... a nie powinienem tego czu!
Pochyli si do przodu, obejmujc mocno kolana. Draco nie zawaha si ani na moment.
Rozumiem powiedzia. Te go nienawidz. Ale to nie powd, eby nienawidzi siebie
samego.
Gos Draco przepeniony by gorycz; brzmiaa w nim zimna furia, mordercza wcieko.
Harry zadra rozpozna te uczucia. Ale w gosie przyjaciela nie usysza tego, czego
oczekiwa. Nie usysza odrazy.
Opuci gow i odetchn gboko. Przez moment czu na plecach rk Draco, delikatny,
agodny dotyk.
To dlatego si zadrczasz? zapyta lizgon. Tylko dlatego, e pragniesz zemsty i
uwaasz, e inni tego nie zrozumiej? Przecie to naturalne, zupenie normalne. Nikt nie
bdzie mia ci tego za ze. Zrozumiej. A nawet jeli nie, to przecie nie musisz by tacy jak
oni, to nic zego i... przerwa. Potter... ty paczesz?
Oburzony Harry gwatownie unis gow.
Nie!
lizgonowi wyranie ulyo.
Och, to dobrze. Bo ju miaem lecie po Granger. I to wszystko?
Tak dobrze to ukrywa, jak jak potworn tajemnic, bo przecie nie powinien czu tej
122

ohydnej wciekoci, ktra w nim kipiaa. Tak jak trzyma w tajemnicy to, e Tiara chciaa
przydzieli go do Slytherinu nigdy nie powiedzia o tym Ronowi, ani Hermionie. Ale
powiedzia Draco. Draco, ktry by lizgonem i rozumia bl, i nienawi, i t szalecz furi.
Powiedzia Draco.
Wikszo odpar Harry. By kompletnie wykoczony.
Czu jak Draco pochyla si, aby spojrze mu w twarz. Czu ciar, kiedy chopak opiera si o
jego nogi. Kiedy Draco odsun si, Harryego ogarno nieprzyjemne uczucie osamotnienia.
lizgon wydawa si usatysfakcjonowany tym, co zobaczy.
Jeste idiot, Potter zauway, ale bez zwykej zjadliwoci.
Harry wyprostowa si.
Moliwe zgodzi si zmczonym tonem. Nie rozumiem w takim razie, dlaczego
przyjanisz si ze mn.
Och, bo to bardzo zabawne stwierdzi Draco. Zamilk, a Harry dostrzeg w jego oczach
migotliwe wiato, ktre zwykle oznaczao, e Draco si nad czym zastanawia. I dlatego,
e... czujesz to wszystko do SamWieszKogo powiedzia wolno, patrzc Harryemu w
oczy. Dlatego, e ty to potrafisz.
Harry ujrza dziko w spojrzeniu Draco i zna odpowied na pytanie, zanim w ogle je zada.
Potrafi co?
y. Draco rozoy rce. Naprawd y. Nie egzystowa, obojtne czy dla jakiego
celu czy bez niego, po prostu cieszy si yciem. To znaczy... nie musz ci tego wyjania.
Wiesz o co chodzi. Co czujesz, gdy latasz?
Harry nagle bardzo wyranie przypomnia sobie to uczucie, gdy po raz pierwszy siedzia na
miotle. Czysta rado... to byo takie proste, takie wspaniae.
Wanie to powiedzia Draco, przygldajc mu si uwanie. O to chodzi. Wszystko w
yciu moe by takie. Wiem to, bo sam w ten sposb yj. I ty te to potrafisz. A oni nie,
adne z nich, nawet aden z tych twoich wspaniaych kochanych przyjaci. S inni, dlatego
nie pasuj do mnie, ani do ciebie. Bo oni nie potrafi si zatraci.
Zatracenie. Sowo to wydao si Harryemu dziwnie odpowiednie, moe po prostu dlatego, e
kady inny uznaby je za niestosowne.
Wiedzia, o czym Draco mwi. Draco nie traci ani chwili, rzuca si w wir ycia. Latami
nienawidzi Harryego ca dusz i sercem, bo inaczej nie umia. Potrafi by absolutnie
przeraajcy albo zabawny, ale cokolwiek nie robi, oddawa si temu bez reszty. Bo zawsze
krya si za tym pasja.
123

Pasja. Istot tego wszystkiego bya pasja. Dlatego wanie on i Draco, nawet jako wrogowie,
byli siebie godni.
Oni nie s w stanie tego poj kontynuowa Draco.
Przesta przerwa mu Harry. Kocham Rona i Hermion.
Draco unis brwi.
Tak, i w tym tkwi problem, prawda? Wanie dlatego, e ich kochasz, czue si przez te
wszystkie lata winny. W momencie, kiedy obdarzye ich uczuciem, musiae przesta by
sob.
Nie, to nieprawda zaprzeczy Harry. Wiem, o co ci chodzi. Wiem, co stanowi sens
twojego ycia. To prawda, e latanie jest fascynujce, bo tkwi w tym niebezpieczestwo. Ale
mio jest inna. A ja chc ich kocha, poniewa moje ycie staje si dziki temu lepsze.
Nawet to, e musz czasem robi co wbrew sobie, sprawia, e jestem przez to lepszym
czowiekiem. Bo jestem pewien, e to nie doprowadzi mnie do sytuacji, z ktrej nie bd mia
wyjcia.
To nie ma sensu powiedzia Draco. Ja yj w ten sposb, prawda? I nigdy nie zdarzyo
mi si nic takiego.
Harry pomyla, jaki Draco by przez te wszystkie lata. Chopak cakowicie angaowa si we
wszystko, co robi, obojtnie czy byo to co zego czy dobrego. To dlatego Harry nie cierpia
go tak bardzo bo nawet jeli to Harry stawia czoa siom za, a Draco by tylko zwykym
uczniem, to jednak potrafi sta si wrogiem, ktrego nie mona byo ignorowa.
Udao mu si wzbudzi w Harrym tak pasj, tak nienawi, e Harry w kocu marzy tylko
o tym, aby go wreszcie pokona. Zaiste, byli siebie warci.
Naprawd? zapyta Harry, ale nie chcia wspomina o ojcu Draco.
Tak odpar ostro Draco, odwracajc si od Harryego z tak gwatownoci, z jak robi
wszystko.
Nie ma nic zego w tym, e si kogo kocha powiedzia Harry spokojnie.
Kogo?
Kogokolwiek. Tak ja jak kocham Rona czy Hermion. Mio to nie puapka. Sprawia, e
wszystko jest lepsze, to cz... prawdziwego ycia. aden czowiek nie jest samotn wysp.
Byskotliwe stwierdzenie. aden czowiek nie jest take boiskiem do quidditcha. Kciki
ust Draco opady. Nie zgadzam si z tob.

124

Umiechn si nagle, tak promiennie, e komu innemu ni Harry, umiech ten mgby
wyda si zbyt jasny.
Tak czy inaczej, dlatego wanie zdecydowaem si na to... wszystko. Uczyni wymowny
gest rk. No dobrze. Czy ju poradzilimy sobie z twoim zaamaniem? Jeste pewien, e
nie mylisz o swoim penym przemocy dziecistwie?
Podnis si. Harry spojrza na niego.
Hm?
Pytaem o czym mylisz zamia si Draco.
Och. Mylaem o tobie.
Draco umiechn si lekko, tajemniczo i wycign ku niemu rk.
W taki razie, moe wstaniesz ju z tej twardej podogi i wrcimy na spotkanie? Poprosiem,
eby na nas zaczekali. Nie wiedziaem, e to zajmie tyle czasu.
Harry z niedowierzaniem potrzasn gow, ale nie mg powstrzyma si od miechu.
Podoba mi si tutaj. Poza tym, przecie nie bdziemy ju widywa si tak czsto.
Och, naprawd? Draco unis brew. Zobaczymy si dzisiaj wieczorem. Obiecuj. A
teraz, czy moesz ju wsta, ty beznadziejny gupku?
Harry chwyci jego rk.
W porzdku.
***
Hermiona spogldaa przez st na Zabiniego, ktry patrzy na ni, marszczc brwi. Twj
lizgoski przywdca jako si nie pojawia chciaa mu powiedzie, rzuci mu to w twarz.
Powstrzymaa j jednak obecno Lupina. Znaa ten pusty wyraz, ktry widziaa na twarzy
Harryego. Harry potrzebowa chwili samotnoci po takim wybuchu. Ale oczywicie nie
miaa szansy, eby powiedzie o tym Malfoyowi. Jak tylko Harry wypad z sali, ten wcibski
lizgon zerwa si, przewracajc krzeso i z nieodgadnion min wybieg za nim.
Malfoy zawsze by zy. Hermiona wiedziaa o tym od samego pocztku. Poczua satysfakcj,
gdy wyobrazia sobie jak Harry zareaguje na jego widok. Tak czy inaczej, najwyszy czas,
eby ta nienormalna przyja si skoczya. Malfoy mia zdecydowanie zy wpyw na
Harryego.
Harry. Hermiona mocno zacisna palce na pirze. Nienawidzia tej rozalonej, ponurej miny
i cierpienia w oczach, kiedy pragn zosta sam. Chciaa wtedy zatrzyma go i zawoa:
125

Cokolwiek to jest, Harry, moesz mi o tym powiedzie, moesz mi powiedzie...


Za moment do niego pjdzie. Ale w tej samej chwili Malfoy i Harry weszli do sali. Malfoy z
wysoko uniesion gow, lustrujc obecnych tym apodyktycznym spojrzeniem, ktre
doprowadzao Hermion do szau.
Tsknilicie za nami? zapyta niefrasobliwie.
Harry umiechn si do Hermiony z zakopotaniem i spokojnie zaj swoje miejsce.
Hermiona nie daa si nabra na t skromn i wstydliw poz, ktr ostatnio Harry przybiera
bardzo czsto. W kcikach ust Harryego igra lekki umiech, a oczy chopaka wypenione
byy niezwykym blaskiem.
Nic z tego nie rozumiaa.
adnych nowych wietnych pomysw, jak mnie nie byo? Och, oczywicie, e nie,
przecie mnie nie byo papla do siebie Malfoy w nieznonie zarozumiay sposb. No, to
przedyskutujmy teraz kwestie bezpieczestwa.
To wyrwao Hermion z zamylenia. Moga nie znosi Malfoya, ale walczy po ich stronie.
On i Hermiona pracowali kilka razy przy rnych projektach i pomijajc niegrzeczne uwagi i
zbyt czste spojrzenia w lustro, wida byo, e chopak ma gow na karku. Poza tym, Harry
rzadko udziela si na zebraniach, a Hermiona nie moga pozwoli, by Gryfoni le wypadli.
Malfoy wsta.
Sami-Wiecie-Kto ma szpiega w Hogwarcie zacz od niechcenia. Wic oczywicie
musimy przedsiwzi pewne rodki ostronoci. Nikt nie powinien posiada wszystkich
informacji. Musimy podzieli obowizki dotyczce bada i ochrony, i przydzieli je rnym
sekcjom Rady i Zakonu.
Musz zajmowa si i badaniami, i leczeniem wtrcia Hermiona starajc si, eby jej gos
brzmia profesjonalnie. Prawie udao nam si znale sposb na przechowywanie ez
feniksa. Mog sta si rozstrzygajcym elementem na polu bitwy.
Malfoy skin nieznacznie gow. Ju dawno temu wypracowali metod zwracania si do
siebie z udawanym szacunkiem.
Rozstrzygajcym? odezwa si Harry. zy feniksa lecz tylko urazy fizyczne. W jaki
sposb zakonserwowane zy feniksa mog pomc, skoro miercioercy stosuj gwnie
zaklcia? Mog si przyda najwyej do leczenia przypadkowych zranie. To bez sensu, eby
wszyscy w sekcji do spraw leczenia koncentrowali si na tym temacie.
Zaskoczona Hermiona zamrugaa i zacza si zastanawia, czy przypadkiem nie znalaza si
nagle w jakie alternatywnej rzeczywistoci. Oczywicie, Harry wiedzia duo na temat ez
feniksa, bo mia z nimi styczno po walce w Komnacie Tajemnic, ale... to byo takie
126

niepodobne do niego prawie nigdy nie zabiera gosu na spotkaniach Rady. Niezwyke byo
take to, e wydawa si taki... zaangaowany. Oywiony.
Rozsdna uwaga, Potter. Przemyl to, Granger powiedzia Malfoy chodno.
Hermiona zmarszczya brwi. Oczywicie lizgon mia to gdzie.
A teraz, powinnimy si zastanowi, na ile moemy ufa profesorowi Lupinowi
kontynuowa Malfoy.
Hermiona zerwaa si na rwne nogi.
Jak miesz! Jest opiekunem Modzieowej Sekcji Zakonu! To on to wszystko zaaranowa.
Jak miesz insynuowa, e nie moemy mu ufa?!
Malfoy unis brew.
Po prostu. Wiem, e wy, Gryfoni, jestecie atwowierni. Moecie mu ufa, jeli chcecie, ale
ja jestem lizgonem, a my nie ufamy nikomu. A w tej sytuacji, nikomu nie moemy
cakowicie zaufa. Wic macie cholerne szczcie, e jestem z wami.
Profesorze...!
Panno Granger odezwa si Lupin. Nie mog nikogo zmusi, aby mi zaufa. Pan Malfoy
robi co w jego mocy, aby jak najlepiej suy szkole. I myl, e w tym przypadku ma racj.
Nie powinienem znale si poza podejrzeniami tylko z racji mojej funkcji.
On pana nie podejrzewa wtrci si znowu Harry.
Oczy Malfoy zamigotay.
Nie przyzna nieco spokojniej. Nie podejrzewam. Ale mog si myli. Zdarzyo mi si
to raz, albo dwa. A teraz, jeli chodzi o przydzielenie Terry`ego Boota do sekcji badawczej...
Moesz usi, Granger.
Hermiona ciko opada na krzeso i utkwia wzrok w lizgonach, oczekujc na zwyczajow
wymian gniewnych spojrze midzy Harrym, a nimi. Ale Harry obserwowa Malfoya.
Patrzy na niego z niekaman dum.
***
Draco powiedzia, e zobacz si wieczorem. Kilka godzin pniej, gdy Harry schodzi do
pokoju wsplnego, szczerze wtpi w obietnic lizgona. Nie dlatego, eby nie ufa Draco, ale
cakiem prawdopodobne, e chopak przeceni swoje moliwoci...
Harry rozwaa, czy nie mgby powiedzie wszystkim, e idzie do azienki, zaoy swoj
peleryn niewidk i przekra si do lochw. Co prawda, Ron i Hermiona raczej nie
127

uwierzyliby, e spdzi tyle godzin w azience, a lizgonw troch mgby zaalarmowa fakt,
e ich drzwi nagle same si otwieraj, ale...
Nagle zatrzyma si na schodach, bo zobaczy, e Draco stoi w pokoju wsplnym. Chopak
opiera si o cian i rozmawia od niechcenia z Parvati Patil. Dziewczyna wygldaa na
oczarowan. Parvati miaa dugie byszczce wosy, wielkie ciemne oczy i bya bardzo
lubiana. Harry zawsze uwaa, e jest bardzo adna.
Malfoy powiedzia.
Draco odwrci si i umiechn.
Potter. Crabbe i Goyle mnie tu zostawili. Kto musi odprowadzi mnie do lochw. Nie
opucisz niewinnego w potrzebie, prawda?
Harry zamia si.
Nie wiem, czy ktokolwiek mgby nazwa ci niewinnym, ale chyba nie mam wyjcia i
bd musia ci pomc. Ech, utrapienie z tob.
Draco odsun si od Parvati i przekrzywi gow.
W takim razie, moje nieskazitelne maniery nakazuj mi ugoci ci w moim pokoju.
Fatalnie. Mio mi byo, Parvati.
Draco zaszczyci j swoim najbardziej czarujcym umiechem. W odpowiedzi Parvati take
si do niego umiechna. To nieprzyzwoite! Przecie dopiero co rozstaa si z Deanem!,
pomyla Harry. Draco by ju w drodze do drzwi, kiedy Parvati zatrzymaa si przy schodach
i wci si umiechajc, pokrcia gow.
Ech, ten Draco Malfoy powiedziaa z wyranym zachwytem. Bezwstydnik.
Prosz?
Ruszaj si, Potter, nie zamierzam tu zamieszka. Niektrzy tutaj s szczerzy i honorowi, a
to moe by zaraliwe.
Harry przewrci oczami i zacz i w kierunku Draco, ktry sta przy drzwiach z min
osoby, ktrej jaki niewychowany prostak kaza zbyt dugo czeka. Zachowa t min jeszcze
przez kilka sekund, dokadnie tyle, ile zajo im opuszczenie wiey Gryffindoru. Zaraz potem
zacz mwi z zapaem. By wyranie w dobrym humorze.
Musz przyzna, e wasze kobiety s naprawd pikne zauway. Puchonki si do nich
nie umywaj, wikszo z nich jest tragiczna. Ale dziewczyny z Gryffindoru s liczne,
prawie bez wyjtku. Parvati jest oszaamiajca. Ta twoja Ginny Weasley te jest sodka.
A Hermiona? zapyta Harry z wyrzutem.
128

Och, nie lubi jej, ale musz przyzna, e jest bardzo atrakcyjna zamia si Draco.
Malfoy, nie powiniene mwi takich rzeczy. A co z Ronem?
Nie, on nie jest atrakcyjny. Wcale skrzywi si Draco.
Harry zagryz wargi, eby si nie rozemia. Po chwili powiedzia obojtnym tonem:
Tak, Parvati. Wczoraj rozstaa si z Deanem, wiesz? zawiesi gos.
Draco odwrci si i umiechn pobaliwie.
Mylisz, e jestem ni zainteresowany? Proszszsz... Niewinna Gryfonka! Lekko
szturchn Harryego w rami. Mam pewne wymagania.
Harry nie mg si duej powstrzyma od miechu.
Myliem si, wybacz.
Zawsze si mylisz, Potter. Powiedz mi, czy s jakikolwiek szanse, e potrafisz gra w
pokera?
Harry westchn dramatycznie.
A wic tak to bdzie teraz wygldao. adnych przygd, tylko granie w karty w twoim
pokoju? Prawdopodobnie umr z nudw.
Szczerze wtpi, by Draco potrafi by nudny.
lizgon by zajty przybieraniem dumnej postawy, na co skadao si odrzucanie do tyu
wosw i obdarzenie wszystkiego dokoa wyniosym, lekcewacym spojrzeniem.
Nie bd mieszny, Potter powiedzia. Przecie masz peleryn niewidk, prawda? A
zgodnie tym, co myl, i ty, i twoje towarzystwo jest zupenie bezpieczne. Jutro moemy
gdzie wyj. A na razie naucz ci gra w pokera. Nastoletni chopak, ktry nie potrafi
uprawia nielegalnego hazardu... to naprawd aosne...
Przerwa i zatrzyma si.
No i z czego si miejesz, Potter? I na co si tak gapisz? Nie wiesz, e to niegrzeczne?
Bo... Harry pokrci gow. amanie zasad, nielegalne wyjcia, artowanie z lata; i ta
ekspansywna, moralnie niepewna osoba, ktra nagle wkroczya w jego ycie; i to, e czu si
tak dobrze i... kocha to. Po prostu uwielbia.
Och, nic. Chodmy do twojego pokoju.

129

Rozdzia smy
Po burzy spokj

Jeste cichy i zamknity jak kielich


zesznurowanego powoju. Otwrz si,
powiedz pragnienie swoje, uczyni wszystko,
co w mojej mocy, a wiesz o tym, e mog
wiele zmieni w sobie.11

Harry lea pod drzewem i przysypia. Gsta korona chronia go przed palcym socem.
Przez cay tydzie panowaa icie letnia pogoda. Zmczeni lejcym si z nieba arem,
uczniowie pozbywali si nadmiaru ubra i szukali ochody, kryjc si w cieniu. Niektre
zajcia odbyway si na wieym powietrzu i Hermiona przez cay tydzie gonia Rona, eby
przynosi jej z kuchni chodne napoje.
Pikna pogoda zacza si nastpnego dnia po tym, jak Harry i Draco spdzili wieczr, grajc
w karty. Upay spowodoway oglne rozleniwienie, a i Harry czu si ostatnio bardziej
zrelaksowany.
Nie zastanawia si nad tym. Po prostu przymkn oczy i pozwoli swoim mylom swobodnie
pyn. Z rozbawieniem wspomina min Draco, ktry przyglda si opalonym ludziom,
jakby ich pociemniaa od soca skra stanowia dla niego osobist zniewag. Chyba
przywoa Draco tymi mylami, bo w tym momencie chopak opad na ziemi obok niego.
Potter zacz. Ty leniwy draniu, wylegujesz si tutaj przez cay ranek?
Hmm... Mniej wicej odpar Harry. Przed chwil byli tu te Ron i Hermiona, ale gdzie
sobie poszli.
Migdal si za schowkiem na mioty poinformowa go Draco natychmiast. Uwierz,
wanie wracam z treningu. Och, moje oczy. Naprawd jestem bardzo zmczony, a ten
szokujcy widok o mao co mnie nie zabi.
Harry spojrza na Draco, ktry lea na trawie, osaniajc oczy rk. Pomyla, e to takie
typowe Draco rzuci si na ziemi i od razu zastyg w pozycji penej gracji.
Naprawd musisz by zmczony zauway cierpko. Jeste rozczochrany.
Nienawidz ci, Potter oznajmi Draco. Mam nadziej, e to zauwaye. Po prostu ci
11

PawlikowskaJasnorzewska Maria Jeste cichy i zamknity jak kielich.

130

nie znosz. Akurat TY nie masz prawa wypowiada si na temat czyjejkolwiek fryzury.
Pewnego dnia nie wytrzymam, przywi ci do krzesa i w kocu porzdnie uczesz.
Hmm. Nie mog si doczeka.
Przyjrza si Draco. Chopak naprawd wyglda na wykoczonego. Oddycha szybko i
nierwno, a konierzyk jego szaty do quidditcha by mocno rozchylony. Mia wypieki na
twarzy i nawet jego szyja bya zaczerwieniona.
Mczcy trening?
Nie wiem o czym mwisz odpar Draco niewinnie. Byo wspaniale. Podczas finaw
zetrzemy was na proch.
Wszyscy w szkole przyjli za pewnik, e mecz finaowy rozegra si pomidzy Gryffindorem i
Slytherinem. Tak byo zazwyczaj, a przez ostatnie dwa lata wygrywa Gryffindor. Ale Draco
nigdy nie przejmowa si tak nieistotnymi szczegami.
By czowiekiem, ktry poraek po prostu nie przyjmowa do wiadomoci. Reszta druyny
stanowia dla niego tylko to, a mecze, praktycznie rzecz biorc, byy sztuk jednego aktora.
Draco nigdy nie dopuszcza myli, e nie potrafiby sobie poradzi sam i to w dodatku bardzo
dobrze. By przekonany, e jest absolutnie samowystarczalny.
Chciaby odci si Harry, a Draco wykrzywi si do niego.
Przecedzone przez licie promienie soca, wiatem i cieniem maloway na ziemi ruchome
wzory. Harry zmruy oczy i spojrza w gr na niewyrane plamy zieleni i zota. Dzie by
taki spokojny, ciszy nie mci nawet najmniejszy powiew wiatru. Pomyla, e byby zupenie
szczliwy, lec tu i odpoczywajc razem z Draco.
Nie widzieli si wczorajszego wieczora, bo jego przyjaciel mia dyur na korytarzu. To
pewnie kolejny powd, dlaczego chopak by taki zmczony. Oczywicie, lizgon nigdy w
yciu by si do tego nie przyzna.
Draco poruszy si.
Ech, napibym si czego chodnego zacz gdera. Chciabym by teraz w domu.
Mamy tam sub, skrzaty domowe, wiesz... Podpar si na okciu. Pewnie nie bierzesz
pod uwag...?
Harry wpad na pewien pomys.
Wstawaj powiedzia.
Potter! zajcza Draco. Cay wic polega na tym, e to ty przynosisz picie, podczas gdy ja
si std nie ruszam. To wanie jest w tym wszystkim najpikniejsze.
131

Harry skrzyowa rce na piersiach. Wyglda na absolutnie nieprzejednanego.


Och przesta, Potter! Umieram. Rozpywam si. Nie zmuszaj mnie, ebym ci baga
jkn znw Draco.
Nie zmuszaj mnie, ebym ci nis.
Draco spojrza na niego spod oka. Wyglda, jakby przez moment rozwaa tak
ewentualno. Potem usiad i westchn ciko.
Bdzie tam co do picia? zapyta.
Obiecuj.
No, dobrze.
***
Gdy znaleli si w kuchni, Draco zacz si mia.
Jestem w pomieszczeniach dla suby! stwierdzi, wyranie ubawiony. Patrz, piekarnik!
Suba, napoje!
Hermiona chyba by zemdlaa, syszc jak rozkazuje domowym skrzatom. Harry skrzywi si
lekko. Zauway jednak, e skrzaty speniaj rozkazy Draco byskawicznie i w dodatku
spogldaj na chopaka z takim uznaniem, jakby byy zadowolone, e w kocu pojawi si
kto, kto potrafi si odpowiednio zachowa. Harry ukry umiech.
Draco siedzia po turecku, na stole, w otoczeniu kilku pustych szklanek i wielkiego wyboru
dziwacznie wygldajcych potraw. Harry opar si o st.
Widz, e lizaki o smaku krwi to tylko czubek gry lodowej?
Nie mam zamiaru spenia twoich plebejskich oczekiwa powiedzia Draco wyniole.
Ludzie jedz nawet nadziewane koszatki. Wydaje mi si, e mog je cukier puder bez
naraania si na te niegrzeczne komentarze.
I jakby dla podkrelenia swojego zdania, zjad pen yk cukru i popi j kolejn szklank
soku z dyni. Harry zauway, e cukier osiad cienk warstw na lepkich ustach Draco.
No wic, Potter, denerwujesz si?
Eeee... nie odpar Harry z roztargnieniem. Dlaczego?
Draco machn yk.
Bo trzecie zadanie zostao przesunite na maj. Teraz mamy kwiecie. Jeste zestresowany?
132

Zaamiesz si? Przegrasz?


Taaa... Jestem kbkiem nerww. Podaj sok.
Draco obronnym ruchem przycisn dzbanek do piersi.
Nie musisz topi trosk w szklance, Potter. Picie w niczym ci nie pomoe.
Cae szczcie, e Draco by taki zmczony. Ignorujc sabe okrzyki protestu lizgona, Harry
zacz si z nim siowa i wyrywa mu dzbanek. Po chwili szamotaniny Draco lea na stole a
Harry dziery w rku zdobyczne naczynie z sokiem. Draco spojrza na niego z wyrzutem.
Ty Gryfoski zbirze. Draco nie uczyni najmniejszego wysiku, eby si podnie. Lea
na stole i gapi si w lampy, ktrych przytumione wiato odbijao si w jego oczach i
wydobywao blask z wosw. Mam nadziej, e zostaniesz poarty przez jakie monstrum,
czajce si w labiryncie.
Harry zastanawia si, czy Draco naprawd si o niego martwi. Ciko byo to stwierdzi. Ale
poniewa pomys, e przyjacielowi tak na nim zaley, bardzo mu si podoba, Harry stara si
utwierdzi w przekonaniu, e tak wanie jest.
Nie bardzo mnie to martwi.
Tak? Mylisz ju o sawie? Draco w kocu podnis si i z byskiem w oku popchn
Harryego do tyu. Wiem, e uwielbiasz, gdy twoje nazwisko znajduje si na pierwszych
stronach gazet, Potter. Wyobra sobie met...
Tam nie ma mety...
Nie przerywaj mi, to nieistotny szczeg. Meta, skandujce tumy, mdlejce kobiety! Gos
Draco nagle niepokojco zacz przypomina sposb mwienia Ginny. Kochamy ci,
Harry!
Zamknij si Malfoy. Harryemu wcale nie byo do miechu.
Draco dramatycznym gestem przycisn rce do serca.
Ale ja tylko chc twj autograf, kosmyk twoich wosw i pragn mie z tob liczne
dzieci...
Wiesz, jaki jeste denerwujcy? Harry nadal si nie mia.
Draco przesta, opar si na okciach i posa mu promienny umiech.
Wcale tak nie mylisz. Uwaasz, e jestem wspaniay.
Harry unis brwi.
133

Skd ci to przyszo do gowy?


Drugie zadanie, idioto. To ja byem osob, ktra oprzytomniaa na rodku jeziora z ustami
penymi brudnej wody, majc pewno tego, co o mnie mylisz. Draco sign po
marmolad. Harry mia nadziej, e chopak nie ma zamiaru je jej z cukrem pudrem, bo
inaczej jeszcze wicej sodkiego pyu osiadoby na jego ustach. Wic twierdzisz, e nie o
saw ci chodzi. W takim razie czego chcesz?
Harry przyjrza mu si uwanie.
Chciabym zyska podobn pewno.
Draco spojrza na niego ze zdumieniem, a Harry popatrzy na zegarek.
Spnimy si! krzykn zaniepokojony.
Na co? spyta Draco z roztargnieniem.
Do Hogsmeade. Mwiem ci wczoraj, e planuj wyjcie do Hogsmeade.
Tak, ale zapomniae ucili, po co.
Zobaczysz. Bdzie fajnie. Idziemy.
Do Hogsmeade? W szacie do quidditcha? W takim stanie? zgorszy si Draco. Chyba ci
odbio.
Och, daj spokj Malfoy, chod.
Draco wznis oczy.
Ech, daj mi dwadziecia minut. Zgrabnie zeskoczy ze stou i ruszy ku drzwiom. I
jeszcze jedno Potter. Jeli fajnie dla Gryfonw oznacza na przykad czyszczenie nocnikw
w w. Mungu, to ostrzegam, e zamkn ci w izolatce i pjd do domu.
W kocu Harry si rozemia. Ale Draco by ju za drzwiami, wic to si nie liczyo. Harry
bezradnie spojrza na baagan, jaki zostawi po sobie Draco.
Suchajcie, moe wam pomog...
Niech pan Harry Potter nawet nie myli, eby pracowa za skrzaty! powiedziaa
miertelnie oburzona Mruka, podchodzc do stou. Wraz z innymi skrzatami posprztaa
wszystko w byskawicznym tempie. Harry rozejrza si po kuchni. Pomyla, e skoro ma
jeszcze troch czasu, mgby przywita ze Zgredkiem.
Ku jego zaskoczeniu, znajomy skrzat sta w kcie. By zakopotany, gdy Harry do niego
podszed.
134

Zgredek myli, e to by panicz Draco zacz skrzat dyplomatycznie.


Harry przypomnia sobie, e Zgredek musia przecie zna Draco.
Tak odpar ostronie. Dlaczego si z nim nie przywitae?
Skrzat nie odpowiedzia wprost. Zamiast tego stwierdzi:
Wyglda tak, jak jego ojciec.
Nagle Harryemu odesza wszelka ochota na pogaduszki ze Zgredkiem.
Mylisz si poinformowa go chodno. Nie jest taki jak jego ojciec.
Skrzat nie odezwa si.
***
W kocu Harry postanowi zaczeka przy schodach. lizgon wyszed z lochw spacerowym
krokiem, ubrany w biay sweter i umiechn si do Harryego rozbrajajco. Mia dziesi
minut spnienia. Widzisz, powiedzia w mylach Harry do nieobecnego Zgredka. Wcale nie
jest taki jak jego ojciec. Nigdy taki nie bdzie.
Chodmy zwrci si do przyjaciela.
Draco nie by jedyn osob, ktra pamitaa o trzecim zadaniu. Gdy tylko znaleli si w
Hogsmeade, podbiego do nich kilku reporterw.
Harry, zechciaby podzieli si...
Harry, powiedz...
Nie, dzikuj opdza si od nich Harry. Jestem tu, eby spdzi troch czasu z
przyjacielem. Przepraszam powiedzia zmczonym tonem, prbujc przecisn si obok
nich.
Oczy reporterw zwrciy si na drugiego chopca. Przedstawiciele prasy chwil szeptali
midzy sob Harry wyowi z tej rozmowy sowa przyjaciel i syn Lucjusza Malfoya?
a potem skoncentrowali uwag na Draco.
Panie Malfoy! Czy mgby opowiedzie nam pan co wicej o drugim zadaniu...
Oczywicie, moe liczy pan na odpowiedni gratyfikacj...
Draco przechyli gow ponad ramieniem Harryego i umiechn si diabelsko.
Ile? zapyta zwile.
135

Malfoy! wykrzykn przeraony Harry i odcign lizgona od reporterw.


Draco dsa si, gdy kolega wlk go ulic.
Wanie miaem opowiedzie im fantastyczn histori narzeka. Wstrzsnaby caym
czarodziejskim wiatem. Co by powiedzia na zakazany romans z nauczycielem?
Malfoy, jeste bardzo zym czowiekiem zgani go Harry surowo.
Draco rozemia si.
Mog dosta lizaka o smaku krwi, zanim zaczniemy robi to, co zaplanowae?
Nie odpar Harry ostro. Statek zaraz odpywa.
Draco przesta si mia.
lizgon z natury mia bardzo jasn karnacj, ale pomimo olepiajcego soca, Harry
zauway, e przyjaciel zblad jeszcze bardziej.
Statek? powtrzy sabo.
***
Wielkie jezioro, ktre rozcigao si pomidzy Zakazanym Lasem, Hogwartem i Hogsmeade,
od wiekw wykorzystywano jako drog transportu tylko w wyjtkowych przypadkach. Poza
coroczn, tradycyjn przepraw pierwszoroczniakw oczywicie. Niedawno jednak kto
sprytny doszed do wniosku, e odwiedzajcy ostatni niemugolsk osad w Wielkiej Brytanii
czarodziejscy turyci, wycieczk po jeziorze mog uzna za niez atrakcj.
Stateczek, jak wszystkie magiczne odzie, napdzany by prostym zaklciem. Posiada te
kilka dodatkowych usprawnie, w zwizku z czym nikt nie musia nim sterowa. Poza tym,
niezalenie od pogody, podr zawsze przebiegaa bez zakce. Rejsy wycieczkowe stay si
wkrtce bardzo popularne wrd turystw. Take wikszo uczniw chocia raz skorzystaa
z tej formy rozrywki.
Ostatnim razem Harry pywa po jeziorze podczas pitego roku, z Ronem i Hermion.
Pomyla, e taki rejs, w towarzystwie Draco, mgby by cakiem przyjemn spraw. Jednak
teraz, gdy zobaczy min Draco, nie by ju przekonany czy faktycznie by to tak dobry
pomys.
Wiesz, nie musimy pyn, jeli nie chcesz powiedzia, podajc za chopakiem.
Draco szed uparcie w stron pomostu, zaciskajc usta w cienk lini.
Chc odpar twardo. Dlaczego miabym nie chcie? Nie boj si tej cholernej dki. Mj
ojciec mawia, e irracjonalny strach jest najgorszy ze wszystkich. Oznacza, e nie do e
136

jeste tchrzem, to w dodatku gupim.


To... fajnie, Malfoy, ale...
Potter, chciae pyn, wic pyniemy. Koniec pieni. A teraz, czy mgby ju zmieni
temat?!
Harry by pewien, e w oczach Draco dostrzeg bysk desperacji. Czu si okropnie.
Mylaem, e byoby mio popyn razem wymamrota przepraszajcym tonem.
Draco wyranie usiowa odzyska rwnowag, ale wida byo, e umiech kosztowa go
wiele wysiku.
Raz ju pynlimy razem przypomnia.
Jeli co takiego mona nazwa wspln wycieczk...
Harry przypomnia sobie uczucie zgrozy, gdy niedugo po odbiciu statku od brzegu zauway,
e na pokadzie znajduje si Draco. Pamita, jak stara si kurtuazyjnie ignorowa namitnie
obciskujcych si przyjaci, ktrzy zaczli ze sob chodzi tydzie wczeniej. Odwrci si,
by na nich nie patrze i oczom jego ukaza si widok innej pary.
Draco Malfoy delikatnie, ale do stanowczo zakoczy pocaunek z Pansy, ktra natychmiast
zacza bdzi ustami po jego szyi. Harry rozpozna Draco w tym samym momencie, kiedy
oczy chopaka spoczy na nim. Na jego widok lizgon skrzywi si z odraz. W chwil
pniej Draco, z uczepion jego ramienia Pansy, przeszed obok Harryego, gono
deliberujc nad tym, jakim cudem Rona sta byo na bilet na rejs. Ron tego nie usysza. Ale
rozalony Harry straci panowanie nad sob, wpad w furi i rzuci si na Draco.
Zaart szamotanin na deskach pokadu przerwa rozwcieczony przewonik, wrzeszczc, e
nakarmi nimi wielk kaamarnic.
Harry umiechn si.
Zapomniaem.
To mieszne, jak wszystko si zmienia.
Wtedy Draco nie ba si wej do odzi. Wydawa si spokojny i zadowolony, przynajmniej
przez t krtk chwil, zanim nie dostrzeg Harryego. Harry pomyla take, e Draco by
szczliwy, gdy spotyka si z Pansy. Chodzili ze sob na pitym roku, przez sze miesicy i
nawet po rozstaniu pozostali przyjacimi. Draco nigdy wczeniej, ani pniej nie by z nikim
tak dugo.
Harry powstrzyma cisnce mu si na usta pytanie o Pansy. Draco wyranie nie by w nastroju
do rozmw o minionych romansach. Gdy Harry kupowa bilety, lizgon wyglda jakby
137

rozpaczliwie zbiera siy przed jak cik prb. Harry bardzo aowa, e zaproponowa t
ca gupi wypraw.
Wargi Draco byy niemal sine.
Jeste pewien, e chcesz to zrobi?
Oczywicie, e tak. Wszystko w porzdku odpar Draco ostro i wbieg po trapie.
Harry spostrzeg, e przyjaciel nie popatrzy na wod, dopki nie znalaz si bezpiecznie na
pokadzie. Kiedy ju tam dotar, tak mocno zacisn donie na porczy, e a zbielay mu
knykcie.
Malfoy, dobrze si czujesz?
Tak! Draco prawie wrzasn.
Harry stan blisko przyjaciela i pooy rce na porczy starajc si w ten sposb doda mu
troch otuchy. Na czoo lizgona wystpiy kropelki potu. d szarpna odbijajc od
brzegu, a Draco wczepi si w nadgarstek Harryego.
Kiedy statek zacz pyn, Harry poczu jakby rk miadyo mu potne imado. Draco by
blady jak mier. Nie zauway chyba nawet, e tak mocno zaciska palce. Gdy znaleli si na
rodku jeziora, Draco zacz dygota.
W pewnej chwili statek zakoysa si, prawie niezauwaalnie, ale lizgonowi w kocu nerwy
odmwiy posuszestwa. Konwulsyjnie przechyli si przez barierk, a kiedy odwrci
gow, jego twarz miaa icie lizgosk barw.
Zaraz zwymiotuj wycedzi przez zacinite zby.
Harry podtrzymywa go w drodze do azienki. Za kadym najmniejszym przechyem, Draco
strasznie si krzywi. Harry z bolesn wyrazistoci przypomnia sobie, jak podtrzymywa
chopaka podczas drugiego zadania. Wtedy Draco take nie by w stanie porusza si o
wasnych siach.
Powinien by wczeniej o tym pomyle. Ale wtedy byo inaczej. W tamtym momencie
pomaganie lizgonowi byo dla Harryego nieprzyjemn koniecznoci.
Wtedy si o niego nie martwi.
W poowie drogi Draco zatrzyma si i znowu chwyci porcz. Kilka razy odetchn gboko,
a potem z wielkim wysikiem wydoby z siebie gos.
Nie... Nie bd wymiotowa. Po p... prostu... sprowad mnie z odzi, Potter.
Ale jestemy na rodku...
138

Prosz!
Harry spojrza mu w twarz.
Dobrze powiedzia agodnie. W porzdku. Tylko... poczekaj minutk. Obiecuj, zajm
si tym.
Draco skin gow. Harry zwrci si do przewonika.
Zawr do brzegu rzek tonem nie znoszcym sprzeciwu.
Suchaj, nie mog... mczyzna zamilk na moment. Hej! Ty jeste Harry Potter!
Harry stumi rozdranienie. Musi sprowadzi Draco ze statku. Kogo obchodzi jak si
nazywa? Tak jakby to mogo co zmieni w tej sytuacji... Nagle przyszed mu do gowy
pewien pomys. Moe rzeczywicie spdzam z Draco zbyt wiele czasu...
Tak, wanie powiedzia. Jestem Harry Potter. Ja i mj przyjaciel, natychmiast musimy
znale si na ldzie. To sprawa ycia i mierci.
***
wietnie sobie poradzie pochwali go Draco zmczonym gosem. Moe w
ostatecznoci nie byby tak zupenie beznadziejnym lizgonem.
Uwaaj, bo si wzrusz.
Draco udao si przywoa saby umiech. Siedzieli na ganku jednego ze sklepikw w
Hogsmeade. Na szczcie bya teraz pora lunchu i sklep by zamknity. Draco obejmowa
ramionami kolana. Najwyraniej by zbyt nieszczliwy i chory, aby przejmowa si
pozorami.
Musia si czu naprawd fatalnie.
Nienawidz tego odezwa si Draco zawzicie. Nienawidz tych cholernych zakl.
Sprawiaj, e dka wypywa na rodek jeziora, co jest rwnie potworne jak znalezienie si w
wodzie, bo potem ktokolwiek moe rzuci przeciwzaklcie i czowiek jest zupenie bezradny.
Nastpia chwila milczenia. Harry spoglda na przyjaciela gorczkowo zastanawiajc si, co
mgby mu powiedzie.
Nienawidz by bezradny doda Draco ponuro.
Harry poczu impuls by... och, sign i dotkn pocieszajco doni Draco. Ale Harry nie by
przyzwyczajony, by w ten sposb wyraa uczucia, a poza tym wydawao si, e Draco nie
przepada za takimi gestami.
139

Wszystko bdzie dobrze powiedzia w zamian. Zabrzmiao to gupio.


Draco obrzuci go krtkim, uwanym spojrzeniem spod rzs. Jego oczy bysny, tak jakby
nagle co sobie uwiadomi, a potem przybray zamylony wyraz. Wydawao si, e lizgon
nagle przesta sobie zdawa spraw z obecnoci Harryego.
To, co powiedzia w nastpnej chwili, tylko pogbio to wraenie.
Mj ojciec lubi eglowa po jeziorze.
Macie jacht?
Nawet w tym stanie Draco potrafi przybra wynios poz.
Jestemy Malfoyami. Posiadamy take jezioro. Jego wzrok nadal utkwiony by w jakim
nieokrelonym punkcie. Ojciec czsto zabiera tam mnie i matk na wakacje. Podczas tych
wypraw duo ze mn rozmawia... o taktyce quidditcha i o moich ocenach. Byo... fajnie.
Harryemu nie wydao si to szczeglnie przyjemne. Ale Draco przynajmniej nie dorasta w
kompletnej samotnoci. Moliwe, e zainteresowanie Lucjusza Malfoya byo jedyn form
uczucia z jego strony, jakiego chopak dowiadczy.
To stao si dwa lata temu, podczas ferii zimowych. Najwyraniej mwienie o tym byo
dla Draco bardzo trudne. Jego gos by cichy i stumiony. Matka bya chora, wic
pojechaem tylko z ojcem. I d... nagle przestaa pyn.
Draco wydawa si teraz niewiarygodnie kruchy i bezbronny. Zwykle otaczaa go aura
pewnoci siebie bez niej wyglda niemal jak dziecko.
A potem nadesza burza. Niebo byo prawie czarne, woda wok nas kbia si dziko, ale
dka nie poruszaa si... I wtedy ojciec powiedzia mi, ebym si nie ba.
Harry pozna Lucjusza Malfoya na tyle, eby wiedzie, e by to rozkaz, a nie sowa
pokrzepienia, ktre ojciec kierowa do syna. Wyobrazi sobie burz szalejc wok samotnej
dki, niebo zasnute oowianymi chmurami, duo modszego ni teraz, oszalaego ze strachu
Draco, i rozbrzmiewajcy ponad pokadem zimny, ostry rozkaz jego ojca.
Gos Draco zaamywa si, gdy opowiada o tym wszystkim. Gdyby chopak by kim innym,
i y w innym wiecie, ten zdawiony ton mgby sugerowa, e lizgon jest bliski paczu.
Syszaem jaki gos... kto tam by... I nagle jacht po prostu si rozpad. Trzymaem si
jakiej deski i krzyczaem, ale cay czas... cay czas to syszaem. Z trudem przekn lin.
Zaklcie Umiercajce. Usyszaem je, a potem zobaczyem byskawic, zielon i...
Draco nie by w stanie dalej mwi. Przeywa to wszystko jeszcze raz. Jego twarz bya
nieruchoma. Wyranie stara si zachowa zimn krew Malfoyw.
140

A ja mu nie wspczuem, pomyla Harry. Nie zapytaem nawet jak to si stao. Nie
obchodzio mnie to. A on przy tym wszystkim by, widzia jak morduj jego ukochanego ojca
i...
Teraz zrobiby wszystko, eby pocieszy przyjaciela, eby to jako naprawi. Obudzio si w
nim przemone pragnienie, by go... przytuli. Tak, jakby mocny ucisk mg sprawi, e obaj
cho troch poczuj si lepiej. Chcia ukry twarz na jego ramieniu, wyszepta jakie sowa
otuchy, przeprosi go. Ale wiedzia, e nie zrobi nic takiego, tak samo jak wiedzia, e Draco
zapewne oniemiaby, zdumiony takim gestem.
Ale musia co zrobi. Wycign rk i lekko dotkn wosw Draco.
Draco nie uchyli si. Siedzia nieruchomo, zamknity we wasnym wiecie. Nadal mwi
gorczkowo, jakby przez ostatnie dwa lata cay czas o tym myla i teraz absolutnie musia to
z siebie wyrzuci.
Mj ojciec zosta zabity przez Sam-Wiesz-Kogo. A ludzie mwi, e ojciec go popiera... A
ja myl, e tak byo tylko na pocztku, dlatego, e ojciec nie znosi mugolakw, ale w kocu
musia dostrzec, e Sam-Wiesz-Kto oszala, i e to wszystko zaszo za daleko. Mj ojciec
pragn, eby czarodziei szanowano, ale ja go dobrze go znaem. Nigdy nie zgodziby si na
masakr, na porywanie niewinnych dzieci, na niszczenie rodzin czarodziejskich. Musia
odwrci si od Sam-Wiesz-Kogo, bo przecie nikt nie zabija swoich poplecznikw. Tak...
tak wanie musiao by.
Normalni, zdrowi na umyle ludzie nie zabijaj swoich sprzymierzecw, nie pomyla
Harry. Ale Voldemort bierze na cel dzieci, morduje mugoli i planuje przej wadz nad
wiatem trudno spodziewa si po nim, e bdzie dziaa zgodnie z logik.
Nie wypowiedzia tych sw na gos. Delikatnie przesun rk po wosach Draco, mylc nad
jakimi odpowiednimi sowami. Przecie nie mg zapyta: Naprawd znae swego ojca,
Draco? Harry zna Lucjusza Malfoya. Ten czowiek, ktry nigdy nie zgodziby si na
masakr, podrzuci dziecku ksik, ktra miaa spowodowa mier dziesitkw
niewinnych uczniw. Sta w krgu miercioerw i mia si wraz z innymi, kiedy Harry
stan twarz w twarz z Voldemortem.
Harry pamita te, e kiedy po raz pierwszy usysza zaklcie umiercajce, na cmentarzu
pojawi si wanie Lucjusz Malfoy i przysig lojalno istocie, ktra moment wczeniej
rozkazaa zamordowa niewinne dziecko.
Ale Draco, ktry zawsze mia trzewe spojrzenie na otaczajc go rzeczywisto, ignorowa
pewne oczywiste fakty, jeli chodzi o ojca. I nie mia pojcia o pewnych rzeczach. A Harry
nie mia serca mu o tym powiedzie. Jakby si czu, gdyby to jego ojciec zgin? Ojciec, ktry
yby na tyle dugo, e Harry zdyby go pokocha? W takiej sytuacji, Harry te chciaby
zachowa o nim jak najlepsze wspomnienia.
141

Poza tym, skoro Draco mu o tym wszystkim powiedzia, widocznie mu ufa. A on nie
zamierza straci tego zaufania.
Wic co mgby mu powiedzie?
Och, Draco... ten cichy okrzyk by wyrazem blu, ktry Harry dzieli w tej chwili z Draco.
Towarzysz umiechn si blado, a Harry zda sobie spraw, e po raz pierwszy nazwa
przyjaciela po imieniu. W tym umiechu nie byo niezadowolenia, wiec Harry pomyla, e
moe Draco nie ma nic przeciwko temu.
Tak mi przykro doda i stwierdzi, e to najbardziej aosna rzecz, jak mg powiedzie.
Draco jednak przesta trz si jak osika, a Harry stwierdzi, e w sumie chyba nie byo to
takie tragiczne. Bardzo chcia posiedzie tak jeszcze chwil, ale zauway, e z naprzeciwka
nadchodzi sprzedawca. Mczyzna podejrzliwie spojrza na chopcw siedzcych przed jego
sklepem.
Chyba powinnimy wraca odezwa si Draco ze znueniem.
Tak odpar Harry. Jestem troch godny.
Kciki ust Draco uniosy si lekko.
Jeli zaprowadzisz mnie gdzie w poblie jedzenia, zabij ci.
Harry rozemia si.
No c, ostatecznie mog kupi sobie kanapk i zje j nad jeziorem...
Czy ty kompletnie zwariowa, Potter?
Mgby ciska w jezioro kamieniami i obelgami... z brzegu. To chyba bezpieczne, nie
sdzisz?
Draco popatrzy na niego spode ba, ale wydawa si rozwaa t propozycj.
Tak zdecydowa nagle. To dobry pomys.
Draco pochyli si i opar czoo o kolana, tak jakby potrzebowa jeszcze chwili, eby doj do
siebie; jakby zbiera siy, eby znowu mc udwign to przygniatajce go brzemi. Harry tak
bardzo chcia zdj z niego ten ciar. Poczu take ukucie alu, e ta chwila si koczy ta
rozmowa bya najwiksz oznak zaufania, jakie Draco mu okaza do tej pory.
Na ulicy pojawili si Pansy i Zabini. Przechodzc obok, obrzucili ich zdumionymi
spojrzeniami. Harry zorientowa si, e nadal gadzi Draco po gowie. Draco udawa, e nie
dostrzeg pary lizgonw. Harry nie by tak dobrym aktorem jak on.
142

Czy oni... czy oni wiedz?


Draco skrzyowa rce na piersiach.
Wiedz tylko, e mj ojciec nie yje. Ja... nie, nie powiedziaem im nic wicej.
Harry poczu si okropnie, uwiadamiajc sobie, e cieszy si z czego, chocia Draco nadal
jest smutny.
Cay czas si kcilimy powiedzia Draco mikko. A on przecie tylko chcia, ebym
by jak najlepszy... Zawsze byem z niego taki dumny, ale odrzucaem jego pomoc, nie
cierpiaem, gdy to robi i... Nie znosz krytyki.
Harry znowu przypomnia sobie, jaki by Lucjusz Malfoy.
Ale Draco pragn pamita to wszystko w ten sposb. Harry pomyla, e mio zawsze
znieksztaca wspomnienia o zmarym, a aoba uniemoliwia trzew ocen i sprawia, e
opakuje si wyobraenie, a nie prawdziw osob. A ci, ktrych si kochao, w aden sposb
nie zaprzecz ju tym wyidealizowanym obrazom i w kocu prawda o nich wydaje si by
okrutn niesprawiedliwoci.
Draco wyglda na tak zmaltretowanego i przygnbionego, e Harry tumic niegodziwe
uczucie rozczarowania, powiedzia:
Dzisiaj ju nic nie bdziesz robi. Musisz si porzdnie wyspa. Jak tylko wrcimy do
zamku, zaraz kadziesz si do ka.
Draco umiechn si drwico. (Ostatnimi czasy Harry t udawan szydercz min traktowa
jak zwyky umiech.)
Tak, mamo zakpi.
Zamknij si, Draco i chodmy kupi kanapk.
Harry spojrza na lizgona, eby sprawdzi, czy chopak nadal nie ma nic przeciwko, eby
mwi mu po imieniu. Ale wydawao si, e Draco nie zwrci na to najmniejszej uwagi.
Utulisz mnie na dobranoc i opowiesz mi bajk? dopytywa si Draco.
Chopak mia si teraz, unoszc twarz ku Harryemu, ktry poczu si jednoczenie
zadowolony i rozalony, e Draco na powrt przyj t pen pewnoci siebie poz.
Westchn i wycign rk, e pomc przyjacielowi wsta.
***
Czy za trzydziestym drugim razem Latanie z Armatami jest tak samo fascynujce, jak za
pierwszym? droczya si Hermiona.
143

Hmm? Harry podnis oczy znad ksiki. Wiesz, to wietna ksika.


Tak naprawd w zeszym tygodniu poyczy j Draco, a ten zwrci mu ksik z
nabazgranymi na marginesach komentarzami. Teraz Harry umiecha si, odczytujc te
bezczelne i zoliwe uwagi.
Ale nie kama. To naprawd bya dobra ksizka.
Hermiona umiechna si do niego czule; jej oczy byszczay w wietle ognia. Na kolanach
dziewczyny leaa otwarta ksizka. Harry pomyla, e Hermiona chyba odpoczywa, bo nie
by to podrcznik.
Rozejrza si po pokoju wsplnym i poczu, e naprawd lubi ich wszystkich. Ostatnio
sprawy ukaday si troch lepiej. Pomimo tych okropnych wydarze, trzymali si jako, a
teraz wygldali na szczliwych.
Dean i Ginny chichotali, podrabiajc pismo Snapea i tworzc list miosny do Syriusza. Ron
rysowa na wrbiarstwo diagram, ktry naleao zrobi w zeszym tygodniu. Lavender i
Parvati czyniy bezskuteczne prby zrobienia sobie turbanw, eby upodobni si do profesor
Trelawney, a Neville usiowa skojarzy Teodor z jakim zupenie nie zainteresowanym
ropuszym kawalerem.
Ron odezwa si tonem, ktry w zamierzeniu zapewne mia by artobliwy, ale nie bardzo mu
to wyszo:
Ciesz si, e z nami jeste, Harry. Ostatnio cay czas wczysz si z tym cholernym
Malfoyem. Zaczynaem ju zapomina, jak wygldasz.
Oczywicie, to nie byo nic takiego. Harry wiedzia, e Ron nie znosi Draco i nie byo w tym
nic zego, biorc pod uwag, e takim samym uczuciem Draco darzy Rona. W kadym razie
Harry nie zamierza si z tego powodu wdawa w jakie... Ale nagle przed oczami stan mu
ywy obraz oszalaego ze strachu Draco i tak jak wtedy, na statku, poczu ten sam odruch,
ktry kaza mu go chroni.
Bybym wdziczny, eby nie wyraa si w ten sposb o Draco zareagowa ostro.
W drugim kocu pokoju, Ginny nagle przestaa si mia. Hermiona podniosa gow znad
ksiki i spojrzaa na Harryego wyranie zakopotana. Ron zmarszczy brwi.
O kim? zapyta z niedowierzaniem.
Wiesz, jak ma na imi. Harry bez powodzenia stara si zagodzi ton.
Och, wybacz jeli powiedziaem co, co mogo urazi twojego nowego najlepszego
przyjaciela achn si Ron. Przecie on jest taki grzeczny i dobrze wychowany.
144

Wiem, e czasem zachowuje si jak idiota odpar Harry nieco spokojniej. Ale pomimo
to nie ycz sobie, eby go obraa.
Jeszcze kilka lat temu Ron rzuciby w Harryego czym cikim. Teraz tylko odetchn kilka
razy gboko i powiedzia co, co wydao si Harryemu jeszcze gorsze.
Posuchaj, jestemy tym wszystkim zmartwieni. Zaley nam na tobie, ty gupku. I nie
podoba mi si, e przyjanisz si tak bardzo z kim, komu nie ufamy.
Oczywicie Harryemu te zaleao na Ronie, uspokoi si wic troch i odpowiedzia prawie
grzecznie. Jednak nie potrafi stumi w sobie... instynktownej potrzeby chronienia Draco, a
troch i prawie nie wystarczyo, eby go powstrzyma.
Co masz na myli mwic, e jest kim, komu nie moemy ufa?
A jak mylisz? prychn Ron. Jeli w Hogwarcie jest szpieg, ktry pomaga Czarnemu
Panu porywa dzieci, to kto moe nim by, jak nie Draco Malfoy?
Pokj nagle wypeni si gwarem.
Modsi Gryfoni zaczli szepta poekscytowani. Ginny spojrzaa w twarz Harryego i wydaa
zduszony okrzyk zaniepokojenia. Dean i Hermiona powiedzieli co rozsdnego, odnoszc si
do wszystkiego ze spokojem i z lekcewaeniem podchodzc do wypowiedzi Rona. Parvati
wstaa i oznajmia gono, e nikt nie powinien rzuca takich oskare. Neville usiowa
rozadowa sytuacj narzekaniem na rozpuszczone, humorzaste ropuchy.
Harry dziwnie wyranie usysza sowa pochylajcej si nad Nevillem Lavender:
Myl, e obie te ropuchy to samiczki. Nic z tego nie bdzie, Neville.
Ogarna go furia i poczu, e z twarzy odpywa mu krew. Jego gos by cichy, ale lodowaty.
Jak miesz.
Ron zaczerwieni si, ale by zdecydowany broni swojego zdania.
To jedyne sensowne wyjanienie Harry powiedzia ze zoci. Pomyl...
Nie bd tego sucha! wrzasn Harry. W pomieszczeniu zalega cisza, wic odetchn i
zniy glos. Masz to, do cholery, odwoa.
Ron najwyraniej nie zamierza tego zrobi.
To musi by kto z Rady argumentowa. Nawet ty na pewno podejrzewasz...
Harry spojrza na niego.
Poza Hermion, podejrzewam wszystkich powiedzia, zaczynajc cofa si na olep w
145

kierunku drzwi. I nie chc ci dzi wieczorem ju oglda doda, powstrzymujc si, aby
Rona nie uderzy.
Gdzie idziesz?! krzykn za nim, wcieky.
Do diaba, Ron powiedzia Harry, odwracajc si od niego. A jak ci si wydaje?
***
Harry wybieg z wiey, nie mwic nic wicej. Sowa Rona dzwoniy mu w uszach, potrzeba
ochrony przyjaciela bya nieodparta, a Draco by teraz w ku. Harry wiedzia, e bdzie
zmuszony stawi czoa lizgonom, ale musia to zrobi, natychmiast musia zobaczy si z
Draco...
Szed korytarzami, pokonywa schody, a kiedy by ju prawie na samym dole, ujrza
wyaniajcego si z lochw Draco. Stan, czujc niespodziewan ulg. Na jego widok oczy
lizgona rozszerzyy si ze zdumienia. Harry umiechn si, dostrzegajc na twarzy chopaka
wyraz osupienia.
Cze.
Draco wyglda tak, jakby chcia co powiedzie, ale najwyraniej zupenie go zamurowao.
W kocu przewrci oczami, wsadzi rce do kieszeni i odpowiedzia:
Cze.
Nie integrujesz si dzisiaj ze lizgonami? zapyta Harry.
Ale oczywicie. Jeli masz ochot, moesz i uwodzi Pansy. Obawiam si jednak, e nie
mog ci towarzyszy. Aktualnie jestem czym w rodzaju persona non grata tam na dole.
Harry wola pozosta w miejscu, gdzie sta.
Ja... eeee... posprzeczaem si troch z Ronem. Nie sdz, eby Gryfoni z niecierpliwoci
oczekiwali mojego powrotu.
No to pozostaje ci schowa si gdzie w kciku i umrze. Ja id integrowa si ze starym,
dobrym Weasleyem i z Granger. Przypuszczam, e nadal bd traktowa mnie jak ksicia.
Ta... Zapewne... Jak ksicia... ciemnoci.
Draco umiechn si szeroko.
Zawsze to koronowana gowa.
Harry zacz schodzi, a na dole Draco zrwna z nim krok.

146

Wic? Teraz wszyscy ci nienawidz? Chc ci spali na stosie? Zmusz, eby przyczy
si do Hufflepuffu, bo spalenie i mier byyby zbyt miosiernym postpkiem wobec ciebie?
Tak, Draco. To wanie zrobi odpar Harry. A rano wszystko wrci do normy.
Nie zamierza powtarza przyjacielowi gupot, ktre wygadywa o nim Ron. Poza tym, teraz,
kiedy ju by z Draco, Harry naprawd czu, e rano wszytko bdzie dobrze. I nawet by w
stanie wybaczy Ronowi, ktry przecie nie zna Draco gdyby go zna, nigdy nie
opowiadaby takich bzdur.
Rano? Jeli wydaje ci si, Potter, e bd do rana wczy si z tob po tych penych
przecigw korytarzach, to grubo si mylisz.
No dobrze. A co powiesz na sal eliksirw?
Draco umiechn si tylko.
Te wszystkie plotki o tobie, to totalne kamstwa.
Harry zamruga.
Co?
Wszystkie te historyjki o tobie, Potter. Biedna, malutka sierotka, pokorniutka i popakujca
cichutko, e nikt jej nie kocha. Spodziewasz si, e bd siedzia w ktrej z tych
obrzydliwych klas w lochach, eby dotrzyma ci towarzystwa? Czy zdajesz sobie spraw, e
wychowaem si w otoczeniu luksusw? C za ego!
Draco. Ty mieszkasz w lochach, absolutnie nie masz prawa wypowiada si na temat
czyjego ego i jestem pewien, e nic ci si nie stanie, jeli przez chwil pobdziesz w
otoczeniu... och, czego innego ni luksusy.
Wci czu si troch dziwnie, wymawiajc imi lizgona.
Lubi luksus zaprotestowa Draco. Luksus i ja to prawie to samo.
Cay czas poda za Harrym, a kiedy Gryfon nie da rady otworzy drzwi, pochyli si i
wyszepta co do zamka.
Haso wyjani, kiedy klasa stana otworem. Snape da mi je, kiedy dawaem
Goyleowi korepetycje z eliksirw.
A wic dlatego udao mu si zda wymrucza pod nosem Harry, wchodzc do rodka. Sala
czynia teraz mniej zowieszcze wraenie, ni w momencie, gdy zaraz miay rozpocz si w
niej zajcia ze Snape`em. Musisz by fantastycznym korepetytorem.
Draco wszed i rozsiad si na biurku Snapea. Przycign kolana do piersi i opar na nich
147

policzek. Teraz Harry ju nigdy nie bdzie w stanie patrzy na Snapea warzcego eliksir, nie
widzc jednoczenie siedzcego na blacie, radonie umiechajcego si blondyna.
Jestem bardzo utalentowany. W rnych dziedzinach.
Tak, wiem, e tak mylisz. Harry opar si o cian za biurkiem, obserwujc jak Draco
krzywi si z udawanym oburzeniem.
Byby zachwycony, gdybym pokaza ci, co potrafi. Zamilk na moment. Kcie si z
Weasleyem o mnie? doda, nagle zmieniajc temat.
Teraz Harry milcza przez chwil.
Moliwe odezwa si w kocu. A ty? Dlaczego wczye si, skoro kazaem ci i do
ka?
Draco umiechn si promiennie.
Szukaem kogo, kto by mi w nim potowarzyszy odpar, a kiedy Harry nadal na niego
patrzy, westchn i podda si. Posprzeczaem si z Blaisem.
Harry obdarzy go krzywym umiechem i usiad na pododze.
Kcie si z Zabinim o mnie?
Draco znowu westchn, nieco dramatycznie, zszed z biurka Snapea, usiad obok niego i
przycign kolana pod brod.
Moliwe.
Harry spojrza na do Draco wydawaa si zaskakujco jasna na tle czarnych dinsw
lizgona.
Draco... Nawet kiedy by przybity i roztargniony znajdowa przyjemno w wymawianiu
tego imienia. Chwyci chopaka za nadgarstek i przycign jego rk bliej.
Draco obserwowa go obojtnie, ale nie protestowa. Harry obraca w rkach jego do,
uwanie przygldajc si skrze na knykciach.
Draco? Uderzye go?
Kciki ust lizgona uniosy si leciutko, ni to w umiechu, ni w skrzywieniu.
Owszem. Uderzyem.
Harry spojrza na niego ze zdumieniem i dezaprobat.
Co powiedzia?
148

Nic, o czym powiniene wiedzie odpar Draco powanie. Nic, co byoby prawd.
Odda ci?
Chyba artujesz parskn Draco.
To... dobrze. Rka chopaka nie wygldaa najgorzej. Nie musisz mi mwi, jeli nie
chcesz.
Harryego nie obchodziy gupie obelgi Zabiniego. To, co si dla niego liczyo jedyne co si
dla niego liczyo to sposb, w jaki zareagowa na nie Draco.
Potter powiedzia lizgon rozbawiony. Odzyskam kiedy swoj rk?
Palce Harryego odcinay si na jasnej skrze doni Draco.
Nie wiem zastanowi si. Waciwie to nie jest najgorsza. Mogaby mi si przyda.
Draco rozemia si.
Moliwe, ale potrzebuj jej do rnych rzeczy. Nalegam, eby mi j zwrci, nawet jeeli
hak wygldaby fantazyjnie.
Harry rozwar palce i do Draco wysuna si z jego rki.
Moemy przyj, e nasi przyjaciele mwili podobne rzeczy podsumowa Harry.
Draco zmarszczy brwi.
Jeli tak, to jestem zszokowany zachowaniem modego Weasleya.
Jeste okropny.
Jestem lizgonem stwierdzi Draco nonszalancko. Jestemy okropni. I przeklinamy. Ale
prawd mwic, nie spodziewaem si tego po Weasleyu.
Nie znosi ci poinformowa go Harry.
Draco wyglda na nieco zakopotanego.
Stawiam ci w niezrcznej sytuacji, prawda, Potter?
Co masz na...
To nic takiego, moemy zrezygnowa, wiesz. Czasem pewne sprawy sprawiaj zbyt duo
problemw kontynuowa Draco lekkim tonem.
Nie! To znaczy... przecie jestemy przyjacimi. Nie obchodzi mnie nic innego. Uwaam,
e to warte tego wszystkiego. A poza tym, masz przez to takie same kopoty jak i ja. Harry
149

niemal brzydzi si sob za to, e w tak oczywisty sposb zdradzi, jakim jest draniem. To...
o to chodzi? Chcesz si wycofa, tak?
Draco spojrza na niego, jakby co rozwaa, a Harry pomyla, e chopak zastanawia si, co
zrobi. Stara si jednak nie okazywa zaniepokojenia.
Nie powiedzia w kocu lizgon. Myl, e sobie ciebie zatrzymam. Umiechn si
przekornie.
Harry nie potrafi powstrzyma umiechu.
Nigdy bym z tego nie zrezygnowa, cokolwiek by si nie dziao powiedzia Harry.
Nigdy. Ja... To znaczy... och, przecie wiesz.
Draco wyd wargi.
Och, bardzo dobrze wiem. Nie dziki tobie oczywicie, poniewa nie spotkaem si jeszcze
z osob, ktra miaaby wiksze problemy z wysawianiem si, ni ty. Kcik jego ust unis
si lekko. No to zaatwione.
Draco odpry si i dopiero wtedy Harry zda sobie spraw, e chopak dotd by spity.
lizgon odchyli gow i przymkn oczy, a Harry zastanawia si przez moment, czy kto
poza nim widzia Draco Malfoya, bez tej typowej dla niego samokontroli roztargnionego,
kompletnie zrelaksowanego, albo po prostu zmczonego. Mia nadziej, e nie.
Hej, Potter. Draco szturchn go okciem. O czym teraz mylisz?
Siedzieli bardzo blisko siebie. Rami Draco byo ciepe i dobrze uminione. Ten dotyk
sprawia, e Harry czu si dobrze. Inaczej ni z Ronem, co do ktrego Harry mia pewno,
e zawsze bdzie koo niego. Wszystko, co wizao si z Draco, byo trudne do przewidzenia
i takie niecodzienne... Ale teraz Draco by tutaj, a to musiao co znaczy.
Obrci si i ujrza profil lizgona. Z twarzy przyjaciela jak zwykle trudno byo cokolwiek
wyczyta.
A moe ty mi powiesz, o czym teraz mylisz zacz si przekomarza.
Draco popatrzy na niego. By tak blisko, e Harry widzia w jego oczach ciepe byski.
Mylaem o twoim yciu uczuciowym.
Harry osupia, a Draco rozemia si na widok jego miny.
Eeee... Co?
Wiesz. Ginny Weasley nie bardzo do ciebie pasuje. Myl, e moglibymy znale ci co
lepszego. I nie z Gryffindoru. Powinnimy poszuka dla ciebie dziewczyny w Slytherinie
150

zasugerowa Draco.
Harry przewrci oczami, ale Draco udawa, e tego nie widzi.
Pansy byaby nieza, ale chyba nie bardzo ci si podoba. A poza tym, z caego serca ci
nienawidzi. Przerwa zastanawiajc si nad czym przez chwil. Co powiesz o Morag?
Nie znam jej odpar Harry.
I absolutnie mi si do tego nie pali.
Moesz j pozna. No, Potter, co bdziesz robi z tymi wszystkimi pitkowymi wieczorami?
Mgbym je spdza z tob.
Musisz by dla mnie naprawd bardzo miy, jeli planujesz kompletnie zrujnowa moje
ycie towarzyskie.
Co, jak Harry zauway, nie oznaczao nie.
Myl, e pomimo to dam sobie spokj z Morag.
Draco ziewn, z nikym zaangaowaniem prbujc zasoni si splecionymi domi.
Harry zamruga.
Jeste wykoczony.
Draco mia wyranie cienie pod oczami, bardzo zmczon twarz.
To idiotyczne. Powinien by teraz w ku.
Troch Draco znowu ziewn i rozcign si leniwie na kamiennej pododze i podoy
sobie rce pod gow. Nie pozwl mi tu zasn rozkaza. Nigdy wicej spania bez
porzdnej poduszki. To bardzo niewygodne. A poza tym, nie znisbym takiego upokorzenia.
Harry wycign si obok niego.
Przesta si zgrywa powiedzia. To e bywasz zmczony jak kady inny i czasem
potrzebujesz wypoczynku, to aden wstyd.
Draco skrzywi si lekko.
Przesta mnie poucza, Harry wymamrota sennie.
Jego oddech wyrwna si i zwolni. Harry spojrza na niego. Powiedzia do mnie Harry
pomyla nieco oszoomiony. I umiechn si do siebie.

151

Rozdzia dziewity
Stojc z boku, atwiej ujrze prawd

Nie wiem co si dzieje


nie mog ci zawoa, kiedy jeste daleko
nie mog ci powiedzie tego co czuj
kiedy budz si rano i myl o tobie
nie wiem, co si dzieje
zupenie nie wiem, dlaczego tak si dzieje
zupenie nie wiem, co to jest to co czuj
kiedy patrz ci w oczy, cay wiat eksploduje
nie wiem co si dzieje, wiem tylko, e
Ty i tylko ty...12

Harryego obudzi dwik otwieranych drzwi. Byskawicznie usiad i instynktownie zasoni


sob Draco. Rozejrza si nieprzytomnie i ujrza stojcego w wejciu, osupiaego profesora
Lupina. Za nauczycielem toczyli si pierwszoroczniacy. Ruch obudzi take Draco. Chopak
podnis nieco gow. Kiedy Lupin zobaczy lecego obok Harryego lizgona, jego oczy
zrobiy wielkie ze zdumienia.
Harry. Draco odezwa si nauczyciel. Eeee... Co za niespodzianka.
Draco spojrza na stojcych za profesorem uczniw, ktrzy przypatrywali si caej scenie z
ogromnym zainteresowaniem i zacz cicho chichota.
Taaak. Draco zawsze by bardzo pomocny.
Eeeee... Bo my... uczylimy si eliksirw i zasnlimy...
Nie mona byo nazwa tego kamstwem, skoro Lupin i tak najwyraniej nie wierzy w ani
jedno sowo Harryego. Harry uczyni niejasny gest w stron Draco, ktry obserwowa min
Lupina, gdy Harry mamrota wyjanienia i teraz ju zwija si ze miechu.
Tak... Przyprowadziem uczniw wczeniej, bo mam jeszcze co do zaatwienia
powiedzia Lupin, nadal nie wiedzc jak zareagowa. Jeli si pospieszycie, zdycie
jeszcze na niadanie.
Nie odbierze im punktw? wyszepta jeden z pierwszoroczniakw.

12

T.Love Ty i tylko Ty

152

No co ty? Przecie nie zabiera si punktw Harryemu Potterowi zgorszy si jego


kolega. Harry zagryz wargi, eby nie zachichota.
Popatrzy na Draco, ktry siedzia na pododze i paka ze miechu.
Oczywicie, profesorze powiedzia Harry szybko, chwyci przyjaciela i niemal si
postawi go na nogi.
Lupin patrzy, jak Harry wlecze osabego ze miechu lizgona na korytarz. Harry nie by w
stanie odczyta wyrazu twarzy nauczyciela. Na korytarzu Draco bezwadnie opar si o
cian.
Jego mina! wyjcza sabo. Twoja mina... Przepraszam, daj mi sekund...
Harry skrzyowa rce na piersi i cierpliwie poczeka pi minut.
Tak, faktycznie, bardzo zabawne rzek w kocu pobaliwie. A teraz chod. niadanie.
Draco natychmiast otrzewia.
Nie, dopki si nie uczesz.
Ta obsesja na punkcie wosw w kocu ci zgubi. Musisz wicej je.
Och tak, wiec mam by rozczochrany i wymity? oburzy si Draco. Jeste sadyst,
Potter. dam lustra.
Obrci si i usiowa przejrze si w szybie. Harry stan za plecami przyjaciela i spojrza mu
przez rami. W tym prowizorycznym zwierciadle Draco wydawa si jeszcze bledszy. I
niezbyt przytomny jego usta byy jeszcze mikkie od snu, a oczy pprzymknite i
zamglone.
Ohyda. Draco skrzywi si okropnie.
Hm? Harry otrzsn si z zamylenia. Gupi jeste. Jak zwykle zreszt. Idziemy. Nie
pozwol ci opuci kolejnego posiku.
Nie pozwolisz? powtrzy Draco tonem, ktry mgby brzmie zaczepnie, gdyby nie to,
e chopak przy okazji ziewn. A jak mnie zmusisz, ebym tam poszed?
Harry take ziewn i opar czoo na jego ramieniu. Draco odpry si na moment, a Harry
pooy rce na jego plecach i popchn go w stron wyjcia z korytarza.
A tak, podstpem. niadanie. Ju.
Draco narzeka przez ca drog, ale bez zbytniego zaangaowania. Harry popycha go
czasem, gdy chopak zwalnia tempo. W ten sposb dotarli do drzwi Wielkiej Sali, gdzie stali
Pansy i Ron.
153

...nie mniej ni ty, Weasley, ty rudy prostaku! wrzeszczaa Pansy. Nagle spostrzega
nadchodzcych chopcw i odwrcia si do nich. Draco! Wycigna rk, eby dotkn
jego wosw. Draco delikatnie przytrzyma j za nadgarstek. Ty... jeste rozczochrany
zdumiaa si.
Wbia w Harryego oskarycielski wzrok. Harry pomyla, e wyglda tak, jakby zaraz miaa
krzykn: Co zrobie mojemu dziecku?!. Potem, zaaferowana, zacza cign Draco do
Wielkiej Sali, dopytujc si przy tym gono, co bdzie jad na niadanie. Harry przytrzyma
przyjaciela. Dziewczyna odwrcia si i rzucia mu mordercze spojrzenie. Harry odpowiedzia
tym samym i po chwili puci Draco. Ron te by wcieky, wchodzc za nimi do sali.
Musz si napi kawy powiedzia Draco, rozdraniony. Odczep si, Pansy.
Odwrci si w stron stou Slytherinu i poszuka wzrokiem Zabiniego. Chopak wpatrywa
si w niego, marszczc brwi. Draco wystudiowanym ruchem obrci si do Harryego.
Zobaczymy si wieczorem, Harry?
Tak odpar Harry. Oczywicie. wietnie.
Draco odszed wolno. Ron wyglda, jakby pokn cytryn.
Gdzie bye? sykn.
Nie twoja sprawa odpar Harry chodno.
Ron ze wistem wypuci powietrze i skrzyowa rce na piersi.
Suchaj... Ja... Rozmawiaem wczoraj troch z Hermion. O... Nie powinienem nikogo
bezpodstawnie oskara.
Harry zmik.
Nie znasz go, Ron.
I pomimo, e Ron zrobi uraon min i wymamrota A ty go znasz?, kiedy zajmowali
miejsca przy stole, Harry wiedzia, e wszystko midzy nimi wrcio do normy. Ron
powiedzia, e mia ma rozmow z Hermion, ale gdy dziewczyna podawaa Harryemu
tosta, jej twarz nie wyraaa niczego. Harry zastanawia si, co Hermiona o tym wszystkim
myli.
***
Hermiona nie miaa pojcia, co zrobi z t ca koszmarn sytuacj. To byo bardzo irytujce.
Hermiona bya przyzwyczajona do tego, e zawsze ma jaki pomys, wszystko rozumie i
potrafi znale rozwizanie kadego problemu. Stwierdzia, e jednak tym razem Ron chyba
154

lepiej poradzi sobie z tym caym kopotem.


Ale teraz...
Siedziaa zwinita w fotelu przed kominkiem w pokoju wsplnym Gryffindoru. Za oknem
wieczr zamienia si w noc, a ona mylaa o Harrym.
Rzadko musiaa zastanawia si nad tym, co myli Harry. Zwykle czytaa w nim jak w
otwartej ksidze. Hermiona przywoaa do siebie obraz twarzy przyjaciela. Nie byo to trudne.
Harry by jedn z tych osb, ktre kochaa najbardziej na wiecie; na ktre patrzya tak
czsto, e znaa kad ich wad, kad niedoskonao.
Twarz Harryego wci jeszcze bya nieco dziecinna. Szczupa i jasna, o delikatnym kocu,
niemal trjktna; i zawsze otwarta odbijay si na niej wszystkie emocje.
Hermiona umiechna na wspomnienie zachowania Harryego na czwartym roku, gdy w
pobliu pojawiaa si Cho Chang. Chopak rumieni si, rzuca w stron dziewczyny
ukradkowe, przecige spojrzenia i strasznie plta mu si jzyk w jej obecnoci. Nie by taki
jak Ron, ktry gapi si otwarcie albo cign dziewczyny za warkocze. Harry by typem
niemiaego adoratora.
Umiech Hermiony zgas, gdy przypomniaa sobie wyraz, jaki od dwch lat czsto goci na
twarzy Harryego.
Och, Harry.
Myla, e tak dobrze ukrywa swoje uczucia, a przecie wszyscy widzieli jego smutek i
przygnbienie. Chocia Hermiona wiedziaa jak chopak nie znosi wspczucia, ktre
wszyscy mu okazywali, nie potrafia powstrzyma si, by go nie pociesza. Tak bardzo si o
niego martwia. Jego szklany wzrok, oczy przypominajce zimn i gadk powierzchni lodu
ten widok za kadym razem ama jej serce. Pragna, by nigdy wicej tak nie patrzy.
Tak si cieszya, e Harry znowu jest szczliwy.
Ale teraz...
Teraz Hermiona dostrzegaa take rzeczy, ktrych wcale nie chciaa widzie. Dostrzegaa
spojrzenia, jakie Harry wymienia z Malfoyem na korytarzach, zaborcze i intymne, niemal jak
dotyk. Zauwaya, jak instynktownie synchronizuj rytm swoich krokw, gdy id obok siebie.
Pamitaa napady furii, ktre czsto zamieniay si w bjki pomidzy nimi; walki, ktre
powodoway, e inni uczniowie uciekali, by znale si od nich jak najdalej i widziaa, e ta
energia, ta pasja znalaza inne ujcie.
Dostrzegaa drobne szczegy. Jak to, e podczas opieki nad magicznymi stworzeniami Harry
i Malfoy korzystaj z jednego podrcznika, i to, e siedz bliej siebie, ni to konieczne;
widziaa przypadkowe, delikatne zetknicia ich doni. Zauwaya, w jaki sposb Harry patrzy
155

na Malfoya, gdy raz zapomnieli pogaska podrcznik i ksika ugryza lizgona to


spojrzenie nie miao nic wsplnego z jego nieszczerym miechem... To wszystko nie byo
normalne...
I wtedy wanie Harry wszed do pokoju, zarumieniony, ze zwichrzonymi przez wiatr
wosami. Umiechn si do niej i wyszed po schodach do dormitorium.
To bya jedna z pozytywnych waciwoci jego bladej cery zawsze wida byo, e chopak
jest czym podekscytowany. Harry nie mg ukry wszystkiego przed Hermion, nawet jeli
ona bardzo staraa si niczego nie zauwaa.
Hermiona zapatrzya si w ogie i zdaa sobie spraw, e zastanawia si, czy Harry jest
przystojny. Kochaa go jak brata, wic nigdy wczeniej nie rozpatrywaa tej kwestii. Ale teraz
musiaa spojrze na niego z innej strony; popatrze na niego tak, jak nigdy wczeniej.
Zdecydowaa, e w wietle ostatnich wydarze powinna powici tej sprawie nieco uwagi.
Harry pojawi si znowu. Zszed ubrany w piam i wskoczy na krzeso obok niej.
Hermiona dosza do wniosku, e chopak jest pocigajcy. Wyglda teraz lepiej ni kiedy
w nowych ubraniach, z byszczcymi radoci oczami... ale nie, nie by klasycznie urodziwy.
Ostatnio czsto siadywali razem przy ogniu. Stao si to swego rodzaju rutyn.
Harry wraca do pokoju o nieprzyzwoitej porze, siada obok przyjaciki i wpatrywa si w
ni wyczekujco, rozentuzjazmowany i podniecony. Po chwili Hermiona poddawaa si i
pytaa, jak min mu dzie.
Warto byo si przeama, eby zobaczy jak jego twarz si rozpromienia. Natychmiast, z
wielkim oywieniem zaczyna opowiada niesamowite przygody, jakie przey tego wieczora,
hojnie okraszajc swoj przemow staymi zwrotami w stylu i wtedy Draco powiedzia...
Umiecha si przy tym szczerze i radonie.
To trwao ju od pewnego czasu. Na pocztku Hermiona czua ulg, e wyszed w kocu z tej
okropnej depresji. Potem zacza myle, e ta przyja jest zbyt intensywna jak na zdrowy
ukad.
A teraz...
Ale wszystko byo lepsze ni wieczory, kiedy Malfoy w ogle si nie pojawia. Zdarzao si
to raz, dwa razy w tygodniu, i cokolwiek Hermiona mylaaby o Malfoyu, nie znosia
obserwowa, jak Harry godzinami bezmylnie gapi si w ogie, odrzucajc wszelkie
propozycje gry w szachy, czy eksplodujcego durnia.
Nie powinien si tak odsania. W ten sposb stawa si bardzo podatny na zranienie.
No wic, Harry, co dzisiaj robie? spytaa Hermiona ze zrezygnowanym umiechem.

156

Harry wyprostowa si na krzele i uradowany, zacz natychmiast mwi. To bya duga i


zawia historia. Malfoy najwyraniej stwierdzi, e zaczarowanie dywanu tak, eby lata,
bdzie fantastyczn zabaw. W efekcie chopcy wyldowali na drzewie.
Najwidoczniej jednak dzikie przejadki na narowistych dekoracjach podg byy ulubionym
sportem Harryego. Wygldao na to, e wietnie si bawi.
Hermiona zauwaya, e Harry wydaje si niszy ni w rzeczywistoci, gdy siedzi i sprawia
wraenie wyszego ni jest naprawd, gdy stoi. W obu przypadkach przyczyn takiego efektu
bya jego drobnokocista budowa ciaa.
I to jego postura determinowaa sposb, w jaki si porusza. Na pierwszy rzut oka zdawao
si, e chopak jest niezgrabny, ale zaraz potem nasuwaa si refleksja, e posiada swoisty
wdzik nieopierzonego ptaka. Jednak w jednym i drugim przypadku, wyranie byo wida, e
jego ruchy nie s wystudiowane.
By spontaniczny jak dziecko. Tylko wtedy gdy by przygnbiony, wydawa si bardziej
dorosy i mdrzejszy ni ktokolwiek, kogo Hermiona znaa.
Kochaa go. Naprawd go kochaa powanego, lekkomylnego i strasznie wraliwego
Harryego przyjaciela, ktry by dla niej jak brat.
Wyglda na to, e dobrze si bawie? spytaa, starajc si okaza zainteresowanie,
ktrego tak bardzo oczekiwa.
Twarz Harryego pojaniaa.
No pewnie przytakn. A potem Draco powiedzia...
Hej, Harry, Hermiona powiedzia Ron, stajc u podny schodw. Czas spa.
Harry podnis si natychmiast, obdarzajc Hermion ukradkowym pniej ci dokocz
umiechem. Chopak nigdy nie by tak atwy do przejrzenia jak wtedy, gdy stara si by
subtelny. Ale gdy ich opuszcza, nie mia przynamniej tego nieobecnego, przygnbionego
wyrazu twarzy. Nie wiedziaa, co robi. Nie wiedziaa, co byoby dla niego najlepsze.
Wygldasz, jakby si czym martwia, kochanie?
Hermiona spojrzaa na zaniepokojonego Rona. Ta piegowata twarz o wyrazistych rysach,
postronnej osobie zapewne moga wydawa si niezbyt atrakcyjna. Ale Hermiona kochaa t
twarz z caego serca. Bez jakiego szczeglnego powodu, po prostu tak byo.
Wstaa i otoczya ramionami szyj Rona, odsuwajc od siebie troski zwizane z Harrym.
Wszystko w tych dniach wydawao si takie trudne i przeraajce. Problem zwizany z
Harrym by kolejn rzecz, ktra napawaa j trwog; jeszcze jednym niebezpieczestwem,
grocym osobie, ktr Hermiona kochaa.
157

Przytulia si do Rona, prbujc cho przez chwil o niczym nie myle.


***
Nastpnego ranka wszystkie zmartwienia powrciy. Ron zawsze mwi, e Hermiona za
duo myli czasami dziewczyna bya skonna przyzna mu racj.
To by jeden z tych ulotnych, szarych porankw, ktre przypominay koronkowy, zwiewny
welon. Niebo zasnuway postrzpione chmury, od ktrych odbijay si jeszcze promienie
wschodzcego soca. Poranny krajobraz zadawa si drga jak fatamorgana. Gdy spieszyli na
lekcj opieki nad magicznymi stworzeniami, zimne powietrze przenikao ich do szpiku koci.
Ron i Hermiona trzymali si za rce i garnli do siebie, eby byo im troch cieplej. Hermiona
wycigna drug rk do Harryego, ale w tej samej chwili, tu przed nimi pojawia si grupa
lizgonw, zdajca w stron chaty Hagrida.
Harry nie mg powstrzyma spontanicznego radosnego umiechu.
Nie. Pokrci gow i szybko wysforowa si przed nich.
Nawet nie udawa, e zblia si do lizgonw przypadkiem. Malfoy zwolni krok i
przesuwajc si pomidzy kolegami jak w, znalaz si w kocu na tyle grupy. Byo to
jedyn oznak wiadczc o tym, e zauway Harryego. Dopiero gdy zrwnali si, Malfoy
chodno skin gow. Harry umiechn si do niego serdecznie i otwarcie.
Merlinie, ale oni si rni.
Hermiona przygldaa si idcym przed ni chopcom, po raz pierwszy starajc si
obiektywnie oceni sytuacj. Nie byo to atwe, bo chr grecki w jej gowie krzycza Dra!
za kadym razem, gdy Malfoy by w pobliu. Jedyne co moga zrobi, to obserwowa ich,
gdy s razem i zastanawia si nad tymi wszystkimi szczegami, ktre zauwaya do tej
pory, i o ktrych mylaa wczoraj. A potem z tych fragmentw zoy obraz.
Studium czerni i bieli.
Malfoy mia bardzo jasn karnacj skry, podobnie jak Harry. Ale cera Harryego bya jak
ptno, na ktrym maloway si jego uczucia. Emocje Malfoya nie objawiay si na jego
skrze w aden sposb zakadajc, e posiada on w ogle jakie uczucia. Nawet po
intensywnym wysiku fizycznym by co najwyej zarowiony, nigdy czerwony.
lizgon wydawa si bardzo nieprzystpny. Zawsze sprawia wraenie zrelaksowanego i
opanowanego, a kady jego ruch by peen gracji. To denerwujce, jeli kto, kogo si nie
lubi, jest taki perfekcyjny.
By antytez Harryego, ktrego Hermiona kochaa, i o ktrego tak si troszczya.
158

Jasna gowa zwrcia si lekko w stron rozczochranej czupryny Harryego. Ich wosy
tworzyy jaskrawy kontrast. Dra! odezwa si chr w gowie Hermiony. Nawet wosy
Malfoya wydaway si knu jakie podstpne plany.
Gdy lizgon odwrci si do Harryego, Hermiona ujrzaa jego twarz i do gowy przysza jej
nowa myl. Jego twarz bya tak inna ni oblicze Harryego. Uksztatowana jakby specjalnie,
by nic nie wyraa wska, ascetyczna, o ostrych rysach i kocistym podbrdku; o ustach
stworzonych, by ukada si w drwicy umieszek i oczach skrzcych si niczym ld.
I tak musiaa to przyzna by przystojny.
Jednak teraz, gdy Malfoy patrzy na Harryego, na twarzy lizgona ujrzaa cie radoci, ktra
wydawaa si szczera... To spowodowao, e zacza si zastanawia.
Czy Malfoy moe nie wiedzie?
Najwyraniej wiele osb nie wiedziao. lizgoni na przykad, biorc pod uwag fakt, e
ostatnio nie byo z ich strony adnych krwioerczych atakw na Harryego, nie domylali si
na pewno. Gryfoni nie uwiadamiali sobie najwaniejszego.
Ron nie zna prawdy, inaczej by zwariowa.
Ale jednak przy stole Krukonw szeptano, w Hufflepuffie zaczynano plotkowa, a kilku
nauczycieli ze zdumieniem unosio brwi. Hermiona, ktra cay czas prbowaa zaprzecza
oczywistym przesankom, take w kocu zmuszona bya przyj do wiadomoci faktyczny
stan rzeczy. Wystarczajco wiele osb orientowao si w sytuacji, by mc rzec wszyscy
wiedz.... Wszyscy wiedzieli, e Harry oszala na punkcie Draco Malfoya.
Biedny, niewinny Harry oczywicie nie mia o niczym pojcia. Ale Malfoy...
Hermiona zakadaa, e Malfoy wie ten wstrtny, zimny dra by bystry i z jakiego
nikczemnego powodu bawi si z Harrym, jak kot z myszk. Ale jednak, sposb w jaki patrzy
na Harryego... C, moe nie przyjanie, ale na pewno nie powcigliwie. Malfoy wyglda
prawie normalnie, nie jak osoba, ktra planuje kogo zwie.
Oczywicie! Bo pewnie wanie tak chce wyglda. Dra!
Albo Malfoy wietnie zdaje sobie spraw z sytuacji i robi to specjalnie, eby zgubi
Harryego, albo jest zupenie tego wszystkiego niewiadomy. A jeli nie wie, to oznacza...
O czym mylisz, Hermiono? zapyta Ron, obejmujc j ramieniem.
Obrcia gow i wtulia twarz w jego szyj, szukajc ukojenia w jego bliskoci i cieszc si
jego ciepem.
Kopoty odpowiedziaa w kocu ponuro.
159

***

Kopoty zawsze s bliej, ni mona si spodziewa.


Hermiona zdaa sobie z tego spraw ju nastpnego dnia. By sobotni poranek. Hermiona
siedziaa przy stole naprzeciwko Harryego. Promienny umiech przyjaciela wyranie mwi:
Jaki wspaniay dzie! ycie jest pikne, a niedugo zobacz si z Draco. Ten widok odebra
jej apetyt. Harry co chwil spoglda ponad jej ramieniem w stron stou Slytherinu.
Dzisiaj jest mecz Ravenclaw kontra Hufflepuff powiedzia w kocu, umieszczajc
ostronie jajko w kieliszku.
Wiem odpara Hermiona. Zawsze to mio, gdy siedzisz z nami na trybunach.
Prawie zawsze dodaa w duchu. Podczas ostatniego meczu Slytherinu z Ravenclawem,
trzymae kciuki za lizgonw i w cichoci bye zachwycony kiedy Malfoy Dra! zapa
znicz.
Harry zaczerwieni si; dziecinny rumieniec rozla si na jego twarzy.
Um... Waciwie to zamierzam oglda spotkanie razem z Draco. To jedyny mecz, w
ktrym aden z nas nie bierze udziau. Zniy gos. Zaoylimy si doda
konfidencjonalnie.
Och, Harry, ty kochany gupolu pomylaa Hermiona nagle zniecierpliwiona. Jak moesz by
tak zalepiony? Jak moesz by tak gupi?
Do Wielkiej Sali wszed Malfoy. Jak zwykle podczas weekendu, ubrany by na mugolsk
mod. Jajko wyprysno z kieliszka Harryego.
Przepraszam powiedzia chopak do Rona, ktry gapi si na jajko w swoich patkach.
Znasz mnie, zawsze jestem taki niezdarny...
Taaak stwierdzia w mylach Hermiona sarkastycznie. Oczywicie. Masz najbardziej
niezborne ruchy na wiecie, nasza maa gwiazdo quidditcha. Wszyscy o tym wiemy.
Harry nadal wpatrywa si w lizgona jak w tcz.
Hermiona naprawd nie rozumiaa tego zachwytu. Faktycznie, Malfoy wyglda w dinsach
bardzo zgrabnie, a biaa koszula, rozpita pod szyj bardziej ni zwykle, ukazywaa wicej
jasnej skry... Ale nadal by krlem Draniolandu.
lizgon zauway Harryego i askawie obdarzy go jednym z tych powcigliwych skini
160

gow. Och, jaki ten Malfoy emocjonalnie zaangaowany, pomylaa Hermiona z przeksem.
Dra!
Umiech Harryego by szczery i radosny.
On zupenie nie zdaje sobie sprawy z wasnych uczu, dumaa Hermiona patrzc jak Harry
niewiadomie siga po tosta i smaruje go demem malinowym, zupenie tak samo, jak robi to
przy swoim stole Malfoy.
Harry by tak zaabsorbowany obserwowaniem jedzcego Malfoya, e najwyraniej nie
zwraca uwagi na to, co sam je. Hermiona spojrzaa na st Slytherinu Malfoy umiecha si
kpico, prowadzc oywion konwersacj z Zabinim i gestykulowa rk w ktrej trzyma
tosta. Potem, na twarzy Harryego ujrzaa sabe odbicie miny Malfoya; migotao na niej
niczym promienie soca na tafli wody. Ale ten sam wyraz, na twarzy Harryego, wydawa si
w jaki sposb niewinny.
Och Merlinie, Harry... Czy ty w ogle wiesz, co robisz? Zapomniae, e jego ojciec by
miercioerc? Lucjusz Malfoy nie zgin dlatego, e przeszed na nasz stron. Zosta
ukarany za nieuczciwo w stosunku do Czarnego Pana. By miercioerc, ktry mordowa
ludzi z zimn krwi; jednym z najgroniejszych sug Voldemorta. A jego syn, jest taki jak on
walczy po naszej stronie tylko dlatego, e chce si zemci. Nie moemy ufa komu takiemu,
a szczeglnie w tych czasach. A ty musiae zakocha si akurat w tym draniu.
***
Wanie podczas meczu quidditcha Hermiona uwiadomia sobie, e katastrofa zblia si
wielkimi krokami. Obie druyny gray bardzo dobrze. Wszyscy uczniowie z wielkim
zainteresowaniem ogldali spotkanie, w ktrym nie bra udziau ani Harry Potter, ktry gra
najlepiej ze wszystkich, ani Draco Malfoy, ktry najlepiej oszukiwa.
Pogoda bya pikna i soneczna, a gra toczya si leniwie przez prawie cay dzie, dopki
soce nie skryo si za horyzontem, a niebo nie przybrao koloru fioletu. Hermiona bawia si
prawie dobrze. Opieraa si o rozentuzjazmowanego Rona i obserwowaa mecz, czujc
delikatn pieszczot soca na swoich odkrytych ramionach.
Prawie dobrze.
Jedynym zgrzytem by widok siedzcych tu przy boisku dwch chopcw. Nie przyszli na
trybuny. Ron nie znisby obecnoci Malfoya, a sdzc z min lizgonw, gdyby Harry
pojawi si w ich sektorze, rozerwaliby go na kawaki. Wobec tego, chopcy znaleli sobie
miejsce obok barierek, tam, gdzie znajdoway si rczniki dla graczy i miejsca rezerwowych
zawodnikw. Malfoy lea na trawie, oparty na okciach, z wyprostowanymi nogami,
skrzyowanymi w kostkach. Harry siedzia, obejmujc rkami kolana, ze wzrokiem
utkwionym w rozgrywajcych.
161

Poprawka najczciej utkwionym w rozgrywajcych. Hermiona zauwaya, e czasem jego


uwaga odwracaa si od boiska. Na przykad gdy Malfoy wymachiwa wyimaginowan flag,
cedzc Naprzd Ravenclaw. Albo kiedy przeciga si leniwie, albo gdy potrzsa gow,
odrzucajc do tyu byszczce w socu wosy.
W takich momentach Harry nie mg powstrzyma si, aby nie rzuci okiem na towarzysza.
Potem znowu wraca do obserwowania meczu. Prawdopodobnie nawet nie zdawa sobie
sprawy, e to robi. Ale Hermiona widziaa. I bya oburzona.
Bya bardzo ciekawa, o czym rozmawiaj. Wymruczaa wic co przepraszajco do Rona i
jakby od niechcenia zesza w d trybun, szukajc miejsca, gdzie mogaby ich dyskretnie
podsuchiwa. Wiedziaa, e to co robi, jest niemoralne, ale... tak bardzo martwia si o
Harryego! Musiaa dowiedzie si, co Malfoy knuje.
W momencie, gdy znalaza si w najniszym rzdzie, tum zacz wznosi gone okrzyki.
Hermiona stwierdzia, e to ironia losu. Nagle jednak rozpoznaa znajomy, znienawidzony
gos.
Ravenclaw wygra! Mam u ciebie pi lizakw.
Hermiona przeya moment zaamania, gdy wyobrazia sobie, e to eufemizm.
Ciesz si zwycistwem pki moesz, Draco usyszaa Harryego. Co cisno j za
gardo, gdy usyszaa t sodycz w jego gosie; gosie o gbszym tembrze, ni mona si byo
spodziewa widzc jego modziecz twarz. Zwraca si do Malfoya tak, jakby lizgon by
jego przyjacielem. W przyszym tygodniu zaoram tob boisko.
Jeli to zrobisz, ju po wsze czasy bd spoglda na ciebie z najwyszym obrzydzeniem.
A wic to tak... Szanta emocjonalny! Hermiona zacisna pici, gdy usyszaa cie
wtpliwoci w gosie Harryego.
Naprawd? Po...
Po wsze czasy powtrzy Malfoy dobitnie. Wic lepiej nie odzywaj si do mnie... och,
przez trzy dni.
Hermiona osupiaa syszc, e obaj wybuchnli miechem. Odraajcy chichot Malfoya
miesza si z wesoym miechem Harryego.
Tak czy inaczej cign Malfoy tym razem zamierzam wygra. Widzisz, to cae pasmo
zwycistw nie byo, jak obecny tu gupek twierdzi, sposobem na uleczenie twojego
zamanego serca. Tak naprawd by to podstpny lizgoski plan, eby wywoa w tobie
zudne poczucie bezpieczestwa. Nasz plan si powid i teraz...
Draco, przesta gldzi. Ktra godzina?
162

Gdy Hermiona usyszaa pobaliwy, lekcewacy ton Harryego, momentalnie przyja


postaw obronn i wbia oczy w Malfoya, w oczekiwaniu na jego reakcj.
Jeli trzeba bdzie wymierzy mu kolejny policzek...
Nagle jej oczy rozszerzyy si z przeraenia. Harry pochyli si swobodnie, by spojrze na
zegarek Malfoya, dla utrzymania rwnowagi chwytajc si jego ramienia. Malfoy odwrci
si do Harryego, aby mu odpowiedzie. Ich twarze byy teraz o cal od siebie.
Serce Hermiony na chwile przestao bi.
Profile chopcw odcinay si ostro na tle fioletowego nieba. Widziaa jak blade wiato
zmierzchu odbija si od jedwabistych wosw Malfoya; widziaa jak zielone oczy Harryego
powoli zachodz mg.
Wydawao si, e Harry przesta oddycha. Jego do nie zaciskaa si ju na ramieniu
Malfoya leaa tam swobodnie, a palce lekko dotykay kosmykw jasnych wosw.
Widziaa, drce usta Harryego, zarys jego rzs i widziaa, e niewiedza w kadej chwili
moe zamieni si w samowiadomo.
Wystarczyoby, eby poruszy si, minimalnie, a mgby ustami dotkn warg Malfoya.
Arystokratyczny profil Malfoya nawet nie drgn. Jego twarz jak zwykle nic nie wyraaa.
Odwrci gow, eby jeszcze raz popatrze na zegarek.
Kwadrans po szstej.
Harry odsun si. Szansa na samouwiadomienie odesza. Jego do spoczywaa na ramieniu
Malfoya odrobin duej. lizgon spojrza na palce, ktre dotykay jego wosw, a Hermiona
modlia si o jakikolwiek znak tego, e Malfoy ju wie...
Znowu mam za dugie wosy usyszaa obojtny komentarz. To okropne.
Hermiona poczua, e obejmuj j czyje ramiona i z trudem powstrzymaa okrzyk
zaskoczenia.
Tu jeste powiedzia za jej plecami Ron. Szukaem ci. Wtuli si w jej szyj. No,
powiedz, co to za kopoty, o ktrych mwia wczeniej. Co si ma sta i kiedy?
Hermiona opara si o niego, szukajc w jego ramionach otuchy, podczas gdy przebiegaa
mylami rne scenariusze. Harry i Malfoy podnieli si. lizgon popatrzy na nich chodno i
nieufnie. Harry oczywicie nie zauwaa nikogo, prcz Malfoya.
Co oznaczao to przyjacielskie spojrzenie? Co planuje Malfoy? Wczeniej czy pniej Harry
w kocu zrozumie, a wtedy...
Hermiona przypomniaa sobie Cho Chang. Harry strasznie si denerwowa, zapraszajc
163

Krukonk na bal, ale jednak to zrobi. liczn, lubian, starsz od siebie dziewczyn
dziewczyn, do ktrej wikszo chopcw nie miaa by si odezwa. Harry nie zrobi tego
dlatego, e by taki pewny siebie... Uczyni to, bo zawsze lepo dy do celu, ktry sobie
wyznaczy i robi wszystko, by zdoby to, czego chcia. Dlatego, e jeli czego pragn,
oddawa si temu pragnieniu caym sercem.
Pytanie nie brzmiao, co Harry wtedy zrobi. Ale Malfoy... mgby po prostu zama mu
serce... albo moe mia jakie znacznie bardziej zowrogie zamiary?
Hermiona przypomniaa sobie Lucjusza Malfoya i zadraa.
Nie martw si tym, Ron.
Ja bd martwia si za nas oboje.

***

Kiedy poproszono wszystkich, aby tym razem w klubie pojedynkw pojawili si w


mugolskich ubraniach, Hermiona wiedziaa, e to spotkanie bdzie wygldao inaczej ni
zwykle. Jej podejrzenia potwierdziy si, gdy weszli do sali, ktrej podoga wyoona zostaa
matami. A potem domysy zmieniy si w pewno zaraz na pocztku lekcji, do Lupina
doczy Syriusz, ktremu zwykle nie pozwalano zblia si do lizgonw na kilometr.
Hermiona zauwaya, e na widok Syriusza wiele dziewczt zatrzepotao rzsami. Ich nowy
profesor, teraz, kiedy regularnie si kpa i jad, by naprawd bardzo przystojny, a ponura
przeszo i latanie na motorze nie umniejszao jego atrakcyjnoci. Hermiona uwaaa, e to
mieszne. Przecie Syriusz Black by niemal jak ojciec. Nie... To nie do koca prawda. Harry
znajdowaby si w o wiele lepszej kondycji psychicznej, jeli Syriusz posiadaby dusz
rodzica.
Hermiona nie miaa wtpliwoci, e mczyzna bardzo kocha Harryego. Nie zawahaby si
powici za niego ycia; walczy w tej wojnie z tak determinacj wanie dlatego, aby
ochroni Harryego za wszelk cen. By stworzony do takich dramatycznych gestw jak
krwawe zemsty, ucieczki z wizienia czy impulsywne adopcje.
Ale Syriusz nie by stworzony do zwykego, codziennego ycia. Nie wiedzia jak troszczy
si o dziecko, nie potrafi okazywa uczu i nie by tak rozwany, jak spokojny i niezawodny
profesor Lupin. By nieprzewidywalny, gwatowny i nieodpowiedzialny jako chopiec
niemal zabi Snapea a dwanacie lat w Azkabanie tylko pogbio u niego te cechy. Po
prostu nie potrafi by ojcem dla Harryego. I nic nie mg na to poradzi. A Harry nie
przestawa cierpie z tego powodu.
Hermiona spostrzega wymian umiechw pomidzy nimi i pomylaa, e wiecznie zajty
164

Syriusz by zupenie niewiadomy tego, co dzieje si pomidzy jego chrzeniakiem, a Draco


Malfoyem. Podobnie jak sam Harry zreszt.
Ale to akurat byo tylko kwesti czasu.
Na widok wchodzcych do sali lizgonw, Hermiona zmarszczya brwi. I poczua niepokj,
gdy dostrzega, e Syriusz te si skrzywi.

***
Gdy Harry ujrza Malfoya, umiechn si, pokrci gow i bezgonie powiedzia:
Spnie si. Draco przewrci oczami, ale nie przesta sprzecza si z Zabinim, ktry
najwyraniej uwaa, e mugole zwykle w cigu dnia nosz obcise, byszczce topy.
Oczywicie drobiazgowy Draco, jak zwykle ubrany by stosownie do okazji w wyblaky
popielaty podkoszulek i czarne bojwki.
Spnilicie si, lizgoni stwierdzi Syriusz, utkwiwszy w nich oczy, ktre przypominay
teraz czarne sztylety.
Harry zamar oczekujc, e Syriusz z radoci wykorzysta szans odebrania Slytherinowi
olbrzymiej liczby punktw. Draco spojrza na nauczyciela chodno.
Lepiej od razu bierzmy si pracy wtrci Lupin grzecznie. Profesor Black zgodzi si
zaprezentowa wam kilka podstawowych chwytw walki wrcz. Musz si przyzna, e nie
jestem w tym najlepszy. Przypuszczam, e wy te macie o tym raczej niewielkie pojcie.
Ron, JedenZPiciuBraciWeasleyw, prychn lekcewaco. Lupin umiechn do niego
lekko i kontynuowa:
Myl, e ta wiedza wam si przyda. Moe da wam przewag podczas pojedynku. Jeli
rozbroicie przeciwnika i jednoczenie on pozbawi was rdki, od umiejtnoci walki wrcz
moe zalee wasze przetrwanie. Mam nadziej, e wszyscy bdziecie uwanie obserwowa
dzisiejsz lekcj, i e powanie podejdziecie do zaj praktycznych.
Nauczyem si tego wszystkiego w szkole wtrci Syriusz z diabelskim umieszkiem,
nieco duej zatrzymujc wzrok na Harrym. Wic wy te sobie poradzicie.
Wikszo zgromadzonych umiechna si w odpowiedzi.
Fantastycznie stwierdzi Draco niezbyt cicho. Wojna przeciwko mrocznym mocom,
sprowadzona do poziomu knajpianej bijatyki.
Blaise Zabini parskn, Lupin przezornie udawa, e nic nie usysza, a oczy Syriusza zwziy
si, gdy spojrza na lizgona.
165

Tak, mogem si spodziewa tego rodzaju komentarza... po synu Lucjusza Malfoya.


Draco unis wysoko brod i przybra t irytujc, typow dla niego, wynios postaw.
Dokadnie.
Jestem pewien, e masz w rkawie setki podstpw na wypadek sytuacji awaryjnej,
powiedzia Syriusz ponuro ale pomimo to, myl e nadal jest par rzeczy, ktrych
mgbym ci nauczy.
Odwrci si, gwatownie przeczesujc rk wosy. Nie byo osoby, ktra nie usyszaaby
do gonego szeptu Draco:
Wtpi.
Harry prbowa przycign wzrok Draco, albo Syriusza, ktregokolwiek, ale obaj zajci byli
wpatrywaniem si w siebie.
Dobrze rzek Syriusz kwano. Skoro jeste takim ekspertem, moe w takim razie
bdziesz asystowa mi przy prezentacji.
Lupin kaszln chcc zwrci na siebie uwag Syriusza, ale przyjaciel kompletnie go
zignorowa.
Z przyjemnoci odci si Draco.
Harry z przeraeniem spojrza na Syriusza. Zna swojego ojca chrzestnego na tyle, by
wiedzie jak atwo Syriusz traci nad sob kontrol szczeglnie, gdy jest wcieky. W
zeszym roku uderzy profesora Snapea.
Jeste pewien? spyta Syriusz. Mog zepsu ci fryzur.
Przesun wzrokiem po wosach Draco z niezbyt dobrze ukrywan pogard. lizgon
umiechn si pogodnie.
Wtedy bd musia pana zabi.
Kty ust Syriusza uniosy si lekko.
W porzdku. Prosz wszystkich o uwag ogosi. Zapewniam was, doda patrzc na
uczepion ramienia Draco Pansy e nie skrzywdz pana Malfoya. Za bardzo.
Jestem pewien, e nie odpar Draco, uwalniajc si od Pansy i kierujc kroki wprost na
mat, na ktrej sta Syriusz.
Ron mamrota pod nosem arliwe podzikowania wszystkim znanym mu bstwom. Harry
usiowa oprze si pragnieniu wywleczenia Draco z sali i trzymania go w zamkniciu,
dopki nie udaoby mu si przemwi przyjacielowi do rozsdku.
166

Jeste pupilkiem Snapea, co? zauway Syriusz, patrzc na Draco z rosnc niechci.
Wszyscy obserwuj jak kr wok modego pana Malfoya...
Profesor Snape jest najlepszym nauczycielem, jakiego kiedykolwiek miaem odpar Draco
surowo. Koledzy z pracy powinni bra z niego przykad.
Syriusz zazgrzyta zbami.
Porosz uwaa, panie Malfoy wycedzi. Spdziem troch czasu w wizieniu. Nauczy
si pan kilku sztuczek.
Tak, syszaem o wizieniu odpali Draco. Zao si, e tam te uprawia pan zapasy z
modymi chopcami. Prosz zwaa, gdzie kadzie pan rce.
Wszyscy wiedzieli, e profesor Black jest do niekonwencjonalnym nauczycielem, ale Draco
posuwa si za daleko. Harry z trudem powstrzyma impuls, ktry nakazywa mu odcign
przyjaciela.
Syriusz zaatakowa.
Nawet wcieky, nigdy nie skrzywdziby ucznia. Wida byo, e mczyzna kontroluje swoje
ruchy, starajc si raczej zbi Draco z ng i unieruchomi go, ni uderzy. Harry wiedzia, e
Syriusz jest nieprawdopodobnie zwinny i szybki. Ale nie pomyla, e Draco nie musi si
przed niczym powstrzymywa. I e potrafi porusza si byskawicznie jak w.
lizgon odpar atak. Syriusz zatoczy si do tyu. Wszyscy obecni wstrzymali oddechy.
Z byskiem furii w oczach, Syriusz rzuci si na lizgona i chwyci go za rami. Draco
spojrza na niego wyzywajco, a w nastpnej chwili zwija si pod wpywem blu, ktry czu
w wykrcanej rce. Harry zerwa si i krzykn...
Syriusz! zawoa ostrzegawczo Lupin. Lepiej bdzie, gdy uczniowie bd wiczyli
midzy sob. Dobierzmy ich w pary, a ty poinstruujesz wszystkich, co maj robi.
Twarz Syriusza nadal emanowaa wciekoci, ale puci rami Draco.
W porzdku warkn. Harry... ty bdziesz z nim wiczy.
Chtnie odpar Harry szybko i odcign Draco od Syriusza.
Czasami zachowujesz si jak ostatni idiota, wiesz? wyszepta mu do ucha.
Draco wydawa si uraony, a Syriusz spojrza na nich z niedowierzaniem i oburzeniem.
Potem mczyzna oddali si, eby dobra dwjkami innych uczniw.
Ron i Hermiona, bdzie wiczy razem, Neville z... Millicent, nie jcz Neville... Pierwszy,
ktremu uda si rozoy przeciwnika na opatki i przytrzyma go w tej pozycji przez pi
167

sekund, wygrywa.
Draco spoglda na Syriusza, a jego oczy przypominay szare, lodowe ostrza.
Nie znosz tego faceta oznajmi gono.
Zamknij si ucisza go Harry. Mwisz o moim ojcu chrzestnym.
Odsun si od Draco tak, by stali naprzeciw siebie. Uczniowie zaczli wiczy. Hermiona
chichotaa, gdy Ron udawa, e si z ni siuje. Zabini wrzeszcza na Pansy, ktra targaa go
za wosy. Harry niezbyt entuzjastycznie zamachn si na Draco, ktry odsun si, nie
unikajc jednak uderzenia.
Snape powiedzia mi, co Black mu zrobi powiedzia lizgon krzywic si i wymierzy
Harryemu cios, ktrego odparowanie wymagao caej zrcznoci i refleksu szukajcego.
To by art!
Draco przyjrza mu si badawczo.
art? odezwa si w kocu. Nie wydaje mi si, eby prba morderstwa bya a tak
zabawna. Doskonale wiedzia, co si stanie, gdy wilkoak dopadnie Snapea. Nie mwic o
tym, e ten wilkoak by jego przyjacielem.
Harry zamar na moment i lizgonowi niemal udao si go przewrci. Harry nigdy nie
rozpatrywa tego, w kategoriach zdrady Lupina.
C... powiedzia. Nawet jeli zrobi co zego, to zapaci za to z nawizk, nie
uwaasz? Dwanacie lat w Azkabanie... to moim zdaniem a nadto.
Draco skrzywi si, ale nie odpowiedzia. Harry wykorzysta szans i mwi dalej.
I we pod uwag, e Snape te popeni wtedy powane bdy. Zapaci za nie i teraz jest
wszystko w porzdku. Wanie tak to dziaa. Jeli zrobisz co zego, a potem przyznasz si do
winy i odpokutujesz, to ludzie ci wybacz.
Draco umiechn si promiennie i sprbowa zbi Harryego z ng.
Tak? Skd wiesz? Zrobie kiedykolwiek co zego, Potter?
Ja... zmusiem ci, eby pojawi si na niadaniu z rozczochranymi wosami.
I jeszcze za to nie zapacie. Gi, pomiocie szatana, gi!
Harry wyszczerzy si do Draco i sprbowa chwyci jego rami.
Jest moim ojcem chrzestnym, kocham go. Dlaczego nie dasz mu szansy?

168

Draco wyd usta.


Nie jestem pewien czy wierz w dawanie ludziom kolejnej szansy. Raczej mao kto daje j
mnie.
Harry znieruchomia i spojrza na niego powanie.
Ja... Ja zawsze dabym ci nastpn szans.
O ile sobie przypominam, ju to zrobie. Na widok zdumionego spojrzenia przyjaciela,
Draco umiechn si czarujco. Ale ty w ogle jeste nieprawdopodobnie ufny.
Nagle rzuci si naprzd i podci Harryemu nogi.
Harry przewrci si na plecy, pocigajc za sob lizgona. Draco lea przyciskajc go
caym ciarem do maty. Podczas upadku Harry musia mocno si uderzy, bo przez moment
nie mg zapa tchu. Potem lea oszoomiony, ciko oddychajc; nie majc si, aby si
poruszy. Sekundy mijay, a oddech Draco askota jego skr.
Wosy lizgona odbijay wiato lamp wiszcych ponad nimi. Draco pochyli si, a przez
twarz przebieg mu prowokacyjny umiech lekki i krtki niczym mgnienie. Potem opar
okcie na piersi Harryego i podnis si, eby z niego zej.
To byo zbyt proste, Potter.

"Wysoki ywopot rzuca na ciek czarne cienie. Trudno powiedzie, czy dlatego, e by tak
wysoki i gsty, czy te dlatego, e by zaczarowany, ale gdy tylko weszli do labiryntu, przestali
sysze odgosy tumu, znajdujcego si na widowni. Harry poczu si prawie tak, jakby
znowu znalaz si pod wod."
[Harry Potter i Czara Ognia]

Rozdzia dziesity
Ostatnie zadanie

W korytarzach ludzkich rozmw,


W labiryntach szarych dni
Szukam znakw, ktre wska,
Ktr ciek idziesz ty.
Bdzc wci i wci bez celu,
Po omacku szukam ci,
Wiem, e jeste, przyjacielu,
169

e nie jeste tylko snem.


W mgle domysw szare twarze,
Gubi drog pord widm,
Lecz na przekr wiatu marz,
e gdzie na mnie czekasz ty.
W ywopotach codziennoci
W lepych kocach moich drg
Wiem, e wiedzie moje kroki
Bg czy Szatan na twj prg.13

Harry lea w ku i przewraca si z boku na bok, nie mogc zasn. Win za t bezsenno
najchtniej zoyby na karb pogody, albo czego w tym rodzaju, ale bya pikna kwietniowa
noc. I to wanie by problem. Kwietniowa.
Tak bardzo chcia, eby Draco by tutaj.
Pociesza si w duchu, e wszystko bdzie dobrze; e trzecie zadanie przebiegnie bez
komplikacji. Zdawa sobie spraw, e w tym roku podjto szczeglne rodki ostronoci. No i
tym razem nie byo te drugiego reprezentanta Hogwartu... Wiedzia te, e Voldemort nie
jest a takim idiot, eby zdecydowa si na tak atwo dajc si przewidzie, ponown prb
porwania Harryego podczas turnieju. Nie bdzie wic rwnie kogo, kto mgby...
Zabi niepotrzebnego.
Od tamtego czasu Harry widzia ju innych martwych ludzi. Na pocztku wakacji po pitym
roku, gdy poczone siy dementorw i ogrw przypuciy atak na peron 9 i , na dworcu
zgino kilkoro rodzicw. Uczniowie przybyli ju po bitwie, ale Harry nadal nie mg
zapomnie widoku lecych na peronie, nieruchomych cia. Bardzo wyranie pamita
okrzyki rozpaczy i strachu, wstrzsanego torsjami Nevillea i zszokowan, dygoczc Ginny.
By zaskoczony, gdy pomyla wtedy, e mier moe by tak dalek spraw, a kolejna
tragedia moe nie dotyczy go osobicie... A potem take nastpna i nastpna...
Ale mier Cedrika bya pierwsz, ktrej by wiadkiem. A widok czyjej mierci sprawia, e
czowiek nagle dojrzewa. Jest ona odmiennym dowiadczeniem, ni przygody, ktrymi
szczyc si nastoletni chopcy. Wiedza, ktra przychodzi, gdy widzi si czyje martwe ciao,
nie ogranicza si tylko do uwiadomienia sobie kruchoci istnienia. Ukazuje, e otaczajca
rzeczywisto potrafi by bardzo okrutna i daje przedsmak tego, czym moe by doroso.
To bardzo gorzkie dowiadczenie.

13

Labirynt Visperas.

170

Harry nadal czasem budzi si z krzykiem.


Wieczorem nie zacign zason przy ku, a poniewa nie chcia spoglda na stojce
naprzeciw puste ko Seamusa, zapatrzy si w okno.
Za szyb panowaa ciemno.
Poszedby do lochw, aby zobaczy si z Draco, gdyby nie to, e jego przyjaciel by teraz
tam, gdzie w tej ciemnoci. Tej nocy, Draco razem z Terrym Bootem penili stra przy
frontowej bramie. To by najniebezpieczniejszy posterunek i zwykle dyurowali tam
nauczyciele, ale obaj chopcy zgosili si na ochotnika. Harry zrobi o to swemu
lizgoskiemu koledze straszn awantur, ale ten nie da si przekona do zmiany decyzji.
Harry odwrci wzrok od krlujcej za oknem czarnej nocy, rozejrza si niespokojnie i ujrza
wlizgujcego si do pokoju Draco.
Usiad na ku i pomimo zdumienia, nie mg powstrzyma umiechu.
Draco!
Ciii uciszy go przybysz, zatrzymujc si w progu. Bd mia kopoty, jak mnie tu kto
zapie. Nie wszyscy maj tak wpraw w skradaniu si noc po korytarzach, jak ty.
Harry unis brew.
Wyglda na to, e wietnie sobie radzisz. Mylaem, e masz dyur z Terrym Bootem?
Szanowny pan prefekt i ja, zostalimy zwolnieni o drugiej poinformowa go Draco.
Miaem przeczucie, pewnie dziki niewiarygodnie wprost genialnej intuicji jak posiadam, e
jeste na tyle gupi, by zamartwia si przez ca noc, zamiast spa. To wszystko wydao mi
si tak irytujco idiotyczne, e sam mgbym nie zasn. Dlatego przyszedem tutaj, eby
spra ci do nieprzytomnoci, zanim poo si do ka.
Ach tak... Harry woy wiele wysiku w to, aby jego umiech nie sta si szerszy.
Czarny paszcz Draco kontrastowa z jasn cer chopaka, ktra owietlona blaskiem
ksiyca, wydawaa si niemal zupenie biaa. Spod czciowo opuszczonego kaptura wida
byo regularne rysy twarzy i migoczce we wosach krople deszczu.
Jeli Weasley si obudzi, to zapewne mnie zamorduje stwierdzi Draco do obojtnie.
Moemy zej do pokoju wsplnego zaproponowa Harry, wychodzc spod kodry i
dzikujc w duchu opatrznoci, e nie zaoy dzisiaj swojej ulubionej piamy, ktr udao
mu si ukry przed destrukcyjnymi zapdami lizgona. Wieczorem ubra si w jedn z tych,
ktre wybra mu Draco, bo... c, przypominaa mu ona tamten dzie i czu si przez to troch
lepiej.
171

Oczywicie nie tak dobrze, jak w tej chwili.

***
Dopalajce si w kominku ostatnie bierwiona rozjaniay pokj ciepym, przymionym
wiatem. Noc nagle przestaa wydawa si taka straszna, a problemy tak wielkie. Draco z
westchnieniem ulgi opad na najwiksz i najbardziej wygodn sof. W pomaraczowym
blasku dogasajcego ognia wyglda jak bardzo zmczone dziecko.
Warta bya cika? zapyta mikko Harry, zanim Draco zacz rozmow na inny temat.
Wiesz, mgbym...
Nie odpar Draco tonem nie znoszcym sprzeciwu. Nie bdziesz zakada swojej
cholernej peleryny niewidki, eby chodzi ze mn.
Nie moesz mi mwi, co mam robi!
Draco umiechn si lekko.
Nie, ale Lupin moe, i jak przypuszczam, wanie to ci powiedzia. Chcesz podwaa
autorytet nauczyciela? Poza tym, nie ma sensu eby ty te si nie wysypia, chyba to
rozumiesz? powiedzia protekcjonalnie. Nawet jeli rozumowanie nie jest twoj
najmocniejsz stron.
Harry pochyli si i szturchn go lekko w rami.
Brutal stwierdzi Draco z wyrzutem. Nie pi p nocy, powicajc si subie susznej
sprawie, a ty mi si tak odwdziczasz rzek z udawanym oburzeniem. Chod tu, gupolu, i
powiedz o co chodzi kontynuowa, porzucajc swj artobliwy ton. Nie zasn, dopki ty
nie pjdziesz spa. Jego oczy wypeniy si obaw. Mog si rozchorowa, jeli nie bd
si wysypia.
W zeszym tygodniu Harry popeni bd i powiedzia Draco, e jeli ten dalej bdzie
opuszcza tyle posikw, to w kocu si rozchoruje. Na pocztku Draco obruszy si, a potem
zacz wykorzystywa argument swojego sabego zdrowia za kadym razem, gdy chcia
postawi na swoim. Czyli przynajmniej raz na godzin.
Harry uda, e si krzywi, odsun paszcz Draco i usiad na kanapie obok przyjaciela.
Nie wtpi, e twoje motywy s czysto egoistyczne.
Jak zwykle zapewni go Draco. A teraz mw. I pospiesz si. Nie wiesz, e mam sabe
zdrowie?

172

Nie sprawia wraenia zaspanego i mwi bardzo stanowczo. Harry zna Draco na tyle, by
wiedzie, e przyjaciel mu nie odpuci.
Nie wiem... westchn zrezygnowany. Myl o tym, co wydarzyo si ostatnim razem.
O...
Czarnym Panu? podsun mu Draco.
Nie, o Cedriku. Wci czu bl wymawiajc to imi.
Harry wyczu, e Draco drgn. Zauway te, e przyjaciel przyglda mu si z lekkim
zdumieniem.
A wic to ci tak trapi. Ale mylaem, e... przerwa i umiechn si troch z wysikiem.
Jakie to dla ciebie typowe, Potter.
Nie wiem, o co ci chodzi.
Draco odchyli gow i zacz wpatrywa si w sufit.
Naprawd?
Nie jestem jakim tam altruist wybuchn Harry ze zoci. Ja... Oczywicie, e
pamitam te inne rzeczy. Byem wtedy dzieckiem, umieraem ze strachu, a kiedy rzuci na
mnie zaklcie Cruciatus...
Oczy Draco momentalnie skupiy si na jego twarzy.
Kiedy co zrobi?
Harry utkwi wzrok w pegajcych w kominku pomykach i stara si zdusi emocje. Nie
chcia straci panowania nad sob nie chcia wprawia w zakopotanie ani siebie, ani
przyjaciela.
Nadal mam blizn w miejscu, gdzie Glizdogon naci mi skr powiedzia, podwijajc
rkaw piamy. Nie pozwoliem jej usun. To byoby nie w porzdku... To tak jakby
udawa, e to wszystko nigdy si nie zdarzyo.
Draco w milczeniu spojrza na znak. Jego oczy byszczay w przymionym wietle aru.
Opar si na okciu i dotkn ladu na ramieniu Harryego. Przesun po nim delikatnie
palcami, ledwo wyczuwalnie, niemal pieszczotliwie.
Harry znowu zapatrzy si w zamierajcy ogie i zacz cicho opowiada. O odrodzeniu
Voldemorta, o pojedynku, o swoich rodzicach i o zdradzie Moody`ego.
Hagrid mwi, e na pewno sobie z tym poradz.
Gos Draco by spokojny i cichy.
173

I udao ci si?
Nie wiem, Draco. S dni, kiedy wydaje mi si, e nie. Spojrza na lizgona, ktry
pocign go za rami. A potem dokoczy agodnie: Teraz moe czuj si troch lepiej.
Westchn, a w dwiku tym zawierao si jego cae zmczenie, smutek i ulga. Wycign si
koo Draco, ktry posun si, eby zrobi mu miejsce. Czu ciepo ciaa towarzysza. Draco
ziewn gdzie koo jego ucha.
Dziki wymrucza Harry. e przyszede. I... za wszystko.
O tak powiedzia Draco cierpko. Za wszystko. Faktycznie pomogem ci wtedy, gdy to
si dziao, prawda?
Harry drgn a jego okulary otary si o twarz przyjaciela. cign je, odoy na bok i
spojrza na Draco. Teraz, gdy widzia go niewyranie, gdy nie mg zobaczy jego chodnych
oczu, chopak wyglda jak senne dziecko. Przypomnia sobie, co Draco powiedzia mu w
pocigu, gdy po czwartym roku wracali do domu.
C, teraz i ty stoisz po stronie przegranych.
A ty w kocu zacze lepiej dobiera sobie przyjaci odpar lizgon i rozemia si
troch gorzko. Tyle czasu spdziem zastanawiajc si czym mgbym dopiec ci
najbardziej. Nie... nie zwracaem uwagi na to, co si koo mnie dzieje. Nie zdawaem sobie
sprawy, co przeye i e tak bardzo si tym przejmujesz. Nie braem pod uwag, e w tym
stanie pewnie nie zauwaysz krzyczcego na ciebie dzieciaka
Och, zauwayem. Zawsze zwracaem na ciebie uwag Harry zamilk na moment. Jeste
osob, ktr ciko zignorowa.
Wiem stwierdzi Draco z odcieniem satysfakcji.
Bo jeste potwornie irytujcym, wstrtnym draniem.
Oczywicie. Teraz Draco by wyranie z siebie dumny. W kocu jestem lizgonem.
Gdy Draco si umiechn, Harry poczu na twarzy ruch jego szczki.
Pomimo to, powiedzia jestem ci wdziczny. I dzikuj, e przyszede tu dzisiaj.
Mylisz tylko o sobie, nieprawda, Potter? Po prostu si nudziem.
Draco dotkn jego ramienia dokadnie w miejscu, gdzie pod rkawem znajdowa si lad po
naciciu. Fakt, e tak dobrze pamita, gdzie znajduje si blizna, spowodowa, e ten
ponowny dotyk, jeszcze bardziej przypomina pieszczot.
Leeli tak blisko, e Harry mg widzie Draco bez okularw jego przymknite oczy,
174

policzek przytulony do zmitego paszcza. Nie zastanawia si dlaczego jest tak bardzo
zadowolony, ze Draco nie zabra rki z jego ramienia.
Dobranoc Draco.
Och, wic mam spa tutaj, tak? zapyta z Draco dobrze udawanym oburzeniem. Wiesz,
e powoli zaczynam zapomina jak wyglda moje ko?
Dobranoc Draco powtrzy Harry niewzruszony.
Nastaa chwila milczenia. Do Draco nadal spoczywaa na jego rce.
Dobranoc, Harry.
***
Kiedy Harry obudzi si wczesnym rankiem, by sam. Poszed do sypialni i przebra si
szybko, bojc si, eby nikogo przy okazji nie obudzi. Od tej ich troski o niego, o trzecie
zadanie byo mu niedobrze. Chcia jak najszybciej znale si w Wielkiej Sali.
Gdy zbiega po schodach, uwiadomi sobie, e Draco tam nie bdzie. lizgon potrzebowa
przynajmniej trzech kwadransw na uczesanie si i wybr stroju.
Ale Draco jednak czeka na niego przed drzwiami do jadalni. Najwyraniej nie przebra si
za to mia idealn fryzur. Oczywicie nawet wiedziony na wasn egzekucj, Draco
domagaby si szczotki do wosw i lustra.
Wczenie przyszede. Dla mnie umiechn si Harry.
Na kaw. Draco pocign nosem. Fatalnie spaem. W ogle nie spaem.
Oczywicie.
Nicpo.
Gdy wchodzili razem do Wielkiej Sali, Harry czu wielk ulg. Byo zupenie inaczej, ni na
czwartym roku... Moe wszystko bdzie inaczej. Ju mia zaproponowa, eby zabrali tosty i
przeszli si nad jezioro, gdy Draco chwyci go za rami i poprowadzi w stron stou
Slytherinu.
Nie bd tu siedzia, Draco.
A prosiem ci o to?
Draco spokojnie zgarn wielk gr jedzenia na dwa talerze i napeni kaw dwa kubki.
Potem ruszy w stron pustej ciany na kocu sali. Usiad na pododze, opar si o mur i
spojrza na Harryego, ktry na ten widok nie by w stanie powstrzyma si od miechu.
175

Wiesz, nie przepadam za kaw powiedzia Gryfon ju spokojniej, sadowic si obok


przyjaciela.
Draco gronie ypn na niego spod oka.
Wiem. A powiedziaem, e ta kawa jest dla ciebie?
Wzie dwa... Ech, niewane.
No. I ebym ju nigdy wicej nie sysza od ciebie niczego podobnego. Nie ycz sobie
adnych zodziejskich zakusw na moj kofein. Draco pchn talerz w stron towarzysza.
Jedz. Wyobra sobie te nagwki, gdyby zemdla z godu w poowie zadania.
Och, to ty powiniene je odci si Harry. To nie ja tu jestem blady i wydelikacony.
Zamknij si, ty okropny Gryfonku. Teraz jedz i nie przejmuj si tak bahymi sprawami, jak
jaki tam may Turniej. To nie jest nawet w poowie tak wane, jak mj projekt z magii
kreatywnej.
Draco unis wysoko brod, a Harry usiowa ukry umiech. Niedawno ogoszono, e projekt
z magii kreatywnej bdzie stanowi poow zaliczenia na egzaminie z tego przedmiotu, a
Draco kompletnie oszala. Pewnego dnia caa podoga w jego pokoju pokryta bya zmitymi
kulkami pergaminw z planami projektw.
Jestem pewien, e na caym wiecie nie ma nic waniejszego.
Draco mocno kopn Harryego w kostk.
Oczywicie. Wiesz co bdzie jak zawal? Wtedy praktycznie rzecz biorc, oblej cay
egzamin, a to oznacza mier i ruin finansow! Moja matka nie zaakceptuje syna, ktry
ponis tak porak. Moe nawet bd zmuszony sam si utrzymywa! Ponownie kopn
Harryego. A ty miesz z tego artowa! Moesz ju zacz je?
***
Ginny przez cae rano zbieraa si na odwag, by yczy Harryemu powodzenia. To mg
by bardzo wany moment. Po raz pierwszy Harry pocaowa j w zeszym roku, gdy
gratulowaa mu wygranej walki.
Uczesaa si (sto pocigni szczotk w kad stron) i wybraa najadniejsz szat.
Planowaa podczas niadania przechyli si przez st, chwyci go za rk i zacz rozmow.
By bardzo niemiay... ale na pewnie zrozumie, co chce mu w ten sposb przekaza.
Niestety, kiedy Ginny zesza na d, Harryego nie byo przy stole Gryffindoru. Siedzia z
Draco Malfoyem pod cian i jad niadanie. Od czasu do czasu chopcy kopali si po
176

kostkach. Ginny potrzsna gow i lekko si umiechna. Z rozbawieniem patrzya na


Harryego, ktry zachowywa si jak dziecko. Zwykle by taki powany za co oczywicie
nikt nie mg go wini, biorc pod uwag, co chopak przey.
Caa ta sytuacja wprowadzaa jednak nieco zamieszania do planu Ginny. Zdecydowaa wic,
e zatrzyma go w drodze do Wiey Gryffindoru. Przeya chwil paniki, gdy zorientowaa
si, e Harry wraz z Malfoyem, zmierzaj wprost na boisko quidditcha. Potem jednak
uwiadomia sobie, e jeli za nimi pobiegnie, to aden Gryfon a szczeglnie jej kopotliwy
braciszek nie usyszy, co ma do powiedzenia Harryemu.
Szybko wstaa i ruszya za chopcami.
Harry! zawoaa za nimi zdyszana. Harry!
Harry chyba jej nie usysza, ale Malfoy odwrci si, a zaraz za nim odwrci si obiekt jej
zainteresowania. Ginny zwolnia kroku, usiujc zapa oddech i odzyska panowanie nad
sob. Przygadzia te rozburzone wosy. To dao jej szanse obrzucenia Harryego krtkim,
zachwyconym spojrzeniem. Ostatnio wyglda nadzwyczaj dobrze. Ginny oczywicie zawsze
uwaaa, e jest atrakcyjny, ale niedawno i inne dziewczta wyranie zaczy podziela jej
zdanie. Nigdy nie spojrza na adn z nich. Nigdy nawet nie pomyla, e moe si im
podoba by bardzo skromny.
Umiechn si, jak zwykle promiennie. Wyglda teraz tak... tak kwitnco i by taki
przystojny. Zaoy te wspaniae, nowe ubrania jej ulubione dinsy i czerwony obcisy
podkoszulek, ktrego kolor podkrela czer jego zmierzwionych wosw. Gdy patrzy na ni,
jego zielone oczy byszczay sodycz i szczeroci.
Ginny.
Jak zwykle, kiedy syszaa jak wypowiada jej imi, Ginny zatrzepotao serce i ogarna j
gorca fala radoci.
Har... Harry... Ja... umm... chciaam yczy ci... powodzenia?
Harry wydawa si nieco zakopotany.
Eeee.. dziki.
Ginny nagle uwiadomia sobie obecno Malfoya, ktry sta i przyglda im si z wicej ni
rozbawieniem. By tak rny od Harryego idealnego, wedug niej, chopaka. Nigdy nie
widziaa, by zachowywa si inaczej, ni zoliwie. Ale Harry wybra go na przyjaciela, a
wybr Harryego musia by dobry. Ludzie reagowali na t przyja bardzo dziwacznie,
zupenie jakby nie wierzyli, e Harry potrafi podejmowa rozsdne decyzje.
Ginny pomylaa, e pewnie Harryemu z tego powodu jest przykro, wic odwrcia si i
umiechna do Malfoya najuprzejmiej jak potrafia. Nie mg by przecie a taki zy.
177

Ciesz si, e go wspierasz powiedziaa.


Harry obdarzy j penym uczucia spojrzeniem. Malfoy wydawa si coraz bardziej
rozbawiony.
Wszyscy trzymamy za ciebie kciuki kontynuowaa, zachcona wyranym zadowoleniem,
ktre widziaa w oczach Harryego.
Ma szczcie, skoro popiera go tak pikna i lojalna osoba odezwa si Malfoy chwytajc
j za rk. Nastpnie pochyli si i zoy na jej doni pocaunek.
Ginny zaczerwienia si i zauwaya, e umiech Harryego zblad.
Lepiej ju chodmy. Dziki Ginny powiedzia Harry.
Obj j i praktycznie rzecz biorc, przenis nieco dalej od Malfoya. Ginny zamkna oczy i
przez chwil rozkoszowaa si jego bliskoci czua zapach myda i dobrze uminione
ciao zawodnika quidditcha. Wypuci j zdecydowanie zbyt szybko. Potem odsun si nieco
niezdarnie i odszed w towarzystwie Malfoya. Ujrzaa jak jasna gowa lizgona pochyla si
ku czarnej czuprynie Harryego i usyszaa miech. Na pewno droczy si z Harrym na jej
temat.
Ginny najchtniej skakaaby z radoci. Inny chopak pocaowa j w rk, a Harryemu si to
nie spodobao... Nie, Harryemu bardzo si to nie spodobao.
***
Dlaczego to zrobie?
Harry widzia, e Draco jest ubawiony sam by tym wszystkim bardzo wzburzony. Sytuacja
stawaa si nie do zniesienia.
Pomylaem, e bdzie miesznie odpar Draco leniwie. Och, i byo. Tak komicznie si
rumienicie i podskakujecie. Zdecydowae w kocu, czy podoba ci si najmodsza
Weasleywna?
Nie! fukn Harry.
Wic Morag nadal ma u ciebie szanse podsumowa Draco z satysfakcj.
Dalej nie wiem kto to jest Morag! Harry prawie wrzasn.
Prawie od siedmiu lat chodzi z tob na eliksiry zauway Draco z dezaprobat. O czym
ty mylae przez cay ten czas?
Wybacz. Byem pochonity wszechogarniajc mnie nienawici do ciebie. I Snapea
178

doda Harry nieobecnym tonem. Suchaj, Ginny jest mia, w porzdku? Nie chc eby,
wiesz, wprawia j w zakopotanie.
Draco rozemia si pobaliwie.
Przeceniasz mj urok, Potter. Nie zauwayaby nawet, gdybym zacz na jej oczach robi
striptiz.
Draco!
Na trybuny zdao wielu modszych uczniw, ktrzy chcieli zaj sobie lepsze miejsca. Na
pewno syszeli obsceniczne komentarze lizgona. Draco wyglda na bardzo z siebie
zadowolonego.
Nikt nie potrafi tego mwi z takim zgorszeniem jak ty. No, powiedz to jeszcze raz. Zrb
to... prosz.
Dr... zamknij si.
Oczywicie, o Potny Chopcze, Ktry Przeye. Twoje yczenie jest dla mnie rozkazem.
Przysigam, e jeli o mnie chodzi, cnota caego klanu Weasleyw jest bezpieczna. Niech to
wielkie wyrzeczenie, bdzie moj ofiar w imi twojego... Aa!
Zasuye sobie poinformowa go Harry spokojnie.
Uderzye mnie! oburzy si Draco. Swoj rdk! Jestem ofiar toksycznej przyjani.
Obraasz mnie. Tak si skada, e atakowanie ludzi rdk nie jest przejawem bohaterstwa.
Uwaasz, e jest? Ja nie.
Na widok labiryntu Harry zatrzyma si i zacz nasuchiwa.
Nie podoba mi si to, e trzecie zadanie zaczyna si tak wczenie wyrzuci z siebie.
Wiem, e chcieli, abymy zdyli przed zmrokiem, ale wolabym mie chwil, eby pomyle
w spokoju.
Chocia bardzo stara si zachowa spokj, na widok wysokiego ywopotu otaczajcego
boisko, Harryego zaczo ogarnia uczucie rosncej paniki. Ba si nawet popatrze w stron
zacienionego wejcia do labiryntu. Draco obejrza si przez rami. Harry spojrza mu w oczy i
zobaczy w nich odbicie zmierzajcej w ich stron Hermiony. Wygldaa jak maleka figurka
obramowana srebrem.
Moe powinienem ju i odezwa si lizgon.
Nie bd gupi odpar Harry. Wiesz, e chc, eby ze mn zosta.
Hermiona, otoczona innymi Gryfonami, bya ju prawie przy nich.

179

Nie jestem gupi powiedzia Draco ktem ust.


Grupa Gryfonw stana tu przy nich. Hermiona i Ron wymownie odwrcili si tyem do
lizgona. Harry spojrza na zatroskane twarze przyjaci, nadsan min Draco i umiechn
si lekko.
Och, ale jeste. W pewien sposb.
Jak si czujesz Harry? zapytaa Hermiona, przejta.
Nie jestem zoci si Draco.
Harry powstrzyma si przed pokazaniem mu jzyka.
Jeste.
Harry! palce Hermiony tak mocno zacisny si na jego ramieniu, e Harry a si
skrzywi.
Harry stara si wywoa wraenie, e jest bardzo pewny siebie i niczym si nie martwi.
wietnie Hermiono zapewni j. Tylko czuj si troch... tak, jakbym znowu mia
czternacie lat.
Oczy Hermiony wypeniy si wspczuciem.
Och, Harry...
Hermiono Harry stara si mwi spokojnie. Naprawd nie musisz si nade mn tak
trz. Dlaczego zamiast si zamartwia, nie zaufasz mi po prostu? Dam sobie rad.
Ale ja... ja ci ufam zdumiaa si Hermiona.
Wiem.
Harry pochyli si ku niej, a dziewczyna otoczya go ramionami. Jej ucisk by tak mocny i
pocieszajcy, jak zwykle. Hermiona nigdy si nie poddawaa.
Spokojnie, Harry, bo obciskujesz si z czyj dziewczyn ostrzeg go Ron z artobliw
grob w gosie. Harry szeroko umiechn si do niego ponad ramieniem Hermiony.
Harry, tym razem jest inaczej zapewniaa go Hermiona stanowczo, przeczesujc palcami
jego czarne wosy. Podjto dodatkowe rodki ostronoci, nic ci si nie stanie i... i wszystko
bdzie dobrze.
Poza tym doda Ron z moc Jak sam mwie, dasz sobie rad. Znasz teraz znacznie
wicej zakl, ni wtedy.

180

Harry nieco spochmurnia.


I nadal nie jestem w adnym z nich dobry.
Hermiona niemal udusia Harryego w ostatnim ucisku, a potem odsuna si.
Ale tym razem jest inaczej powtrzya takim tonem, jakby sam siebie chciaa o tym
przekona.
Ron, Neville i Dean zaczli go poklepywa po plecach, wkadajc w ten gest duo serca.
Draco przyglda si im z uniesionymi brwiami.
Ona ma racj, wiesz? Tym razem naprawd jest inaczej podsumowa, gdy zaczli zblia
si do nich sdziowie i inni zawodnicy.
Wiem. Ostatnim razem stae w tumie lizgonw, a do piersi miae przypity znaczek z
hasem Potter cuchnie pomyla Harry, oczekujc na dalsz cze wypowiedzi Draco.
lizgon umiechn si przekornie.
Teraz jeste wyszy.
Och, odwal si. Czemu od razu nie pjdziesz i przypniesz sobie kolejnej idiotycznej
odznaki?
Wcale nie byy gupie! Mczyem si nad nimi kilka godzin! oburzy si Draco uraony.
Wiedziaem, e to twoja sprawka odpar Harry. Ty prowodyrze wszelkiego za.14
Mylisz si co do mnie, Potter. L tylko tych, na ktrych mi zaley.
Harry zdy jeszcze rozemia si sceptycznie, zanim Lee Jordan chwyci go za okie i
powid w stron, gdzie stali inni zawodnicy. Po drodze Harry spojrza przez rami i
zobaczy, jak profesor McGonagall zagania jego przyjaci na trybuny.
Draco sta pomidzy Gryfonami. Najwyraniej nie czu si dobrze w tym towarzystwie, bo
obrzuca wszystkich pogardliwym wzrokiem. Jego obecno tam wydawaa si bardzo nie na
miejscu. Ale by tam. Moe wreszcie postanowi skoczy z tymi bzdurami.
lizgon napotka wzrok Harryego i krzykn:
Rusz si, Potter!
Harry ukry umiech, gdy podszed w kocu do rywali. Francuz wyglda, jakby zaraz mia
zemdle. Dziewczyna z Durmstrangu umiechna si lekko do Harryego.
14

Seneka Modszy Kobieta to prowodyr wszelkiego za: ona, mistrzyni zbrodni (...).

181

Dobry przyjaciel? zapytaa.


Tak. Tym razem Harry nie mg powstrzyma umiechu.
Zaraz potem zorientowa si, e Lee Jordan wykrzykuje jego nazwisko.
... z osiemdziesicioma punktami, Harry Potter!
Na pierwszym miejscu, z osiemdziesicioma picioma punktami, ex aequo pan Cedrik
Diggory i pan Harry Potter. Harry poczu, e usta ma suche jak wir. Nawet gdyby chcia,
nie mg si ju umiecha.
***
Wszed pierwszy. Sam. Tym razem nikt nie sta z nim na stanowisku startowym nikt, do
kogo mona by nosi w sercu gboko ukryt uraz, ani Merlinie nikt kto pniej mgby
sta si powodem tak wielkiego poczucia winy. Doszed do wniosku, e w sumie nie jest tak
le, jak mogoby by. Ta myl przyniosa mu wielk ulg.
Ba si, e wszystko, co przeywa ostatnio, wrci do niego. Jednak nie czu nic, prcz litoci
dla tego naiwnego chopca, ktry trzy lata temu sta u wejcia do labiryntu. Nie by ju tym
dzieckiem, ktre marzyo tylko o tym, by kto uratowa go od Dursleyw. No c, w kocu
nikt nie uratowa go od Dursleyw, ani od Voldemorta, ani innych. Musia to zrobi sam.
I ostatecznie udao mu si to.
Harry ruszy naprzd, skupiajc wzrok na cienistej ciece przed sob. Zrobi to z pomoc
miecza, przy uyciu rdki, a teraz planowa zrobi to ponownie, i tym razem te na pewno
mu si uda.
Gdy dotar do rozwidlenia, podnis gow i rozejrza si uwanie.
I przey najwikszy szok swojego ycia.
Oczywicie, biorc pod uwag tamten incydent, zapewnilimy wam maksymaln ochron...
Podjto dodatkowe rodki bezpieczestwa, nic ci si nie stanie i... i wszystko bdzie
dobrze.
Grne krawdzie zewntrznych cian ywopotu zaczy migota i rozpywa si, jakby byy
stworzone z wody, a nie z gsto ulistnionych gazi. Sprawiay teraz wraenie falujcej,
szklanej ciany. Harry mg zobaczy tumy zebrane na trybunach, a oni widzieli jego.
Wewntrzne mury labiryntu pozostaway nadal nieprzeroczyste.
Dumbledore naprawd nie chcia ryzykowa w aden sposb.
Mam nadziej, e nie zrobi z siebie gupka przed ca t publicznoci. Draco nigdy nie
przestaby mi tego wypomina.
182

Wyszepta zaklcie, a trzymana w rku rdka wskazaa mu kierunek dalszej wdrwki.


Na awkach przeznaczonych dla prasy zapanowa ruch, gdy reporterzy przygotowywali
aparaty. Na szczcie nie myla o tym. Niedawno dowiedzia si, e kilku modszych
uczniw wycio i przechowywao zdjcia z gazet, na ktrych on i Draco wychodz z jeziora
i by tym bardzo zakopotany.
Gwizdek Lee Jordana zasygnalizowa, e pozostali dwaj zawodnicy weszli ju do labiryntu.
Harry usysza gony szelest, ktry przyprawi go o nerwowy skurcz odka. Spi si w
oczekiwaniu na spotkanie z pierwsz przeszkod. Zacisn zby i powiedzia sobie, e na
pewno uda mu si przez to przej.
W tumie wypatrzy gowy Hermiony i Rona. Dziewczyna podskakiwaa, eby lepiej widzie.
Ron wymachiwa jedn z flag, na ktrych Dean wymalowa godo i nazwisko zawodnika
Hogwartu.
Zza zakrtu wynurzy si potwr i Harry musia si bardzo postara, aby nie zacz
wymiotowa. Trzsce si, olizge cielsko olbrzymiego gumochona prawie cakowicie
wypeniao przejcie. Zway przyprawiajcej o mdoci skry o barwie i fakturze podobnej jak
u robaka, niemal zupenie skryway niewielkie czarne lepia. Ale w odrnieniu od
gumochonw, jakie Harry widzia do tej pory, ten mia otwr gbowy wypeniony rzdami
ostrych jak u rekina zbw. Maszkara kapna paszcz, ale Harry zdy odskoczy.
Przednia cz ciaa gumochona zakoysaa si, jakby stworzenie wietrzyo zdobycz. Po
chwili, przy akompaniamencie chrzstu miadonej trawy i przeraliwego syku, potwr
ruszy w stron Harryego. Harry powanie zacz si zastanawia, czy nie mgby teraz
zrezygnowa.
Stwr rzuci si na niego. Harry ponownie zrobi unik, a szczka bestii zatrzasna si o
centymetry od jego boku. Gowa gumochonona przypominaa eb wa i Harryemu przyszo
na myl, e moe powinien sprbowa porozmawia z tym stworzeniem. Jednak zaraz
uwiadomi sobie, e Dumbledore nie zrobiby nic, co mogoby da reprezentantowi
Hogwartu przewag nad innymi zawodnikami.
Cofn si krok i jeszcze jeden. Bestia suna za nim, niepowstrzymana jak tsunami. W kocu
Harry wyczu za plecami cian labiryntu. Wycelowa rdk i krzykn:
Impedimenta! Impedimenta!
Potwr nie przestawa si zblia. Wydawao si, e nic nie jest w stanie go zatrzyma; tak
jakby impet, z ktrym si porusza, mg przeama kade zaklcie. Harry wpatrywa si w
mae, czarne oczy. Nagle cielsko zadrao i znieruchomiao.
Teraz Harry musia wzi si w gar i pokona t obrzydliw przeszkod.
183

Zacz wspina si na gumochona. Stara si nie dopuci, by olizga powoka dotkna jego
odkrytej skry. Obrzydliwa istota nagle wydaa skowyt i podwigna si, a Harry straci
rwnowag i musia podeprze si rkami i kolanami. Jego dinsy natychmiast pokrya
warstwa luzu.
Bleee! Ten okrzyk wyrwa mu si niemal bez udziau wiadomoci. Nie mia teraz czasu,
aby zastanawia si nad ohyd caej tej sytuacji. Zaklcie unieruchamiajce nie trwao
wiecznie, a nie chcia siedzie na grzbiecie gumochona, kiedy ten odzyska cakowit
zdolno ruchu.
Byskawicznie przelaz na drug stron i zjecha po liskiej powierzchni, ldujc na wspaniale
suchej ziemi. Skrzywiony, najszybciej jak potrafi, oddali si od pokrytej luzem masy. Uh,
fuj, ble, nie mg uwierzy, e naprawd dotkn tej ohydnej, odraajcej... piknej?
Harry zamar. Porodku cieki, tu przed nim, taczya wila. Jej nagie stopy trcay dba
traw, ktre przy kadym ruchu pochylay si, jak gdyby poday tej delikatnej pieszczoty.
Harry nie by wybitnym znawc urody kobiecej, a raczej urody seksowych boginek pikna,
ale nawet on doszed do wniosku, e znajdujca si przed nim istota jest niewtpliwie
wyjtkowo cudown przedstawicielk swego gatunku.
Jej doskonae stopy pozostawiay na trawie lady o ksztacie okrgw, ktre zapraszay
wrcz, by do nich wej. Harry chcia zrobi co, co wywaro by na niej wielkie wraenie,
uczyni wszystko, eby sta si godnym jej uwagi, a jednoczenie pragn tylko zbliy si i
na zawsze patrzy ju na jej boski taniec. Zdawaa si by skpana w srebrzystym wietle,
jakby powiata, ktra j otaczaa miaa rdo w jej hipnotycznych ruchach ciaa... byo co...
co musia zrobi... nie mg tak sta... ale najwaniejsze, e mg wci patrzy.... moe...
Ruchem gowy odrzucia jasne wosy. Tak jasne, jak wosy Draco.
Zosta ze mn wypiewaa niskim, kuszcym gosem. I nie myl o niczym wicej.
Myl. To sowo podziaao na niego jak kube zimnej wody. Zamruga i cofn si. Och, to
takie upokarzajce caa szkoa patrzy, a on jak kretyn gapi si na wil. Zacisn powieki,
zakry rkami uszy, przysun si do ciany ywopotu i powoli prbowa wylizgn si z
korytarza. Nagle poczu jednak na piersi dotyk smukych doni. Momentalnie otworzy oczy i
zaton w najczystszym bkicie, jaki kiedykolwiek dany mu byo oglda.
Prosz mi wybaczy... um... panienko powiedzia starajc si, aby w jego gosie nie
pobrzmiewa za bardzo ton zgorszenia. Masz wspania osobowo i w ogle... wszystko,
ale naprawd, musz ju i.
Jestem taka samotna wymruczaa pochylajc si nad nim.
Eeee... odpar Harry. Nie, dzikuj. To znaczy... um... to bardzo mia propozycja doda
grzecznie.

184

Odsun si i zostawi j tam, gdzie staa. Podya za nim taczc.


Co robisz pniej...? zawoaa nieco beznadziejnie.
Harry uciek. Mia nadziej, e podczas tego spotkania, nikt nie zrobi mu zdjcia. Przez
chwil, niczym nie niepokojony, poda w kierunku, jaki wskazywaa mu rdka. Niemal
odpry si, kiedy tak bieg przez labirynt.
Nie moe by ju nic gorszego, ni olizgy potwr i przeklta syrena.
Wydawao si, e tym razem przeszkody byy co prawda trudniejsze, ale byo ich za to mniej.
Harry posuwa si spokojnie naprzd, co jaki czas szepczc wska mi w stron rdki.
Ale brak nastpnych utrudnie nie zwid go zupenie. Ten spokj by zowieszczy, a
panujca wok martwa cisza wywoywaa w nim poczucie zagroenia. Wiedzia, e nie jest
bezpieczny. Mia wraenie, e czai si w tym jaki podstp.
Bd ostrony napomnia si w duchu. Uwaaj. Pamitaj co masz zrobi. Nie pozwl, eby
co ci... Co uderzyo w niego z tak si, e przewrci si na ziemi, a rdka wypada mu
z rki. ... zaskoczyo.
Harry prbowa wykrci si spod wbijajcych mu si w plecy, ostrych kw i dosign
rdki. Obrci si na wznak i znalaz twarz w pysk z... lwem. Zwierz dyszao, a jego
zakrzywione zby znajdoway si tu przy gowie Harryego. Wok kw potwora migotay
malekie, niebieskawe pomyki.
Pazury. Kopyta. Lew. Ogie.
Z niesamowit wprost jak na t sytuacj jasnoci, przypomnia sobie obrazek z jednej z
ksiek Hermiony. Lew z przodu, w z tyu, a koza porodku. Chimera.
Harry ze wistem wcign powietrze i rozpaczliwie stara si na olep dosign rdki, a
w kocu jego palce zacisny wok drewna. Chwil pniej zda sobie spraw, e trzyma w
rku gazk z pprzeroczystego ywopotu. Wypuci j z doni i prbowa wydosta si
spod dziwotwora. Kiedy mu si to nie udao, chwyci ponownie patyk i wepchn go do
paszczy monstrum, oczekujc, e za moment poczuje na twarzy ar pomieni.
Potwr warkn i zniy pysk. Jeden z zakrzywionych kw musn policzek Harryego.
Chopak poczu strk krwi pyncej z rany. Przycisn patyk i wbijajc go gbiej w gardo
zwierzcia modli si, aby jego bro nie spona.
Walcz z przeraajc, ogromn poczwar, za pomoc maej gazki, pomyla krzywic si
z wciekoci. I to maj by te wyjtkowe rodki bezpieczestwa?
Chimera warkna i cofna si, a Harry unis do, by zetrze z twarzy krew. Gdy spojrza
na rk, bya czysta.

185

Zwierz ponownie ruszyo do ataku, ale Harry przetoczy si i ponownie wrazi patyk w jego
gardziel. Jego myli pracoway na przyspieszonych obrotach. Nieoczekiwanie usysza w
gowie echo sw wuja Vernona, ktry pewnego dnia, przy niadaniu mwi, e pomys
obnienia podatkw dla upoledzonych umysowo to... chimera.
Mrzonka. Urojenie. Uuda.
Harry z caej siy wepchn patyk do garda chimery. Popycha mocniej i mocniej, dopki
zwierz si nie przewrcio. Harry caym ciaem przycisn besti do ziemi i pochyli si.
Nie moesz mi nic zrobi wydysza. Nie jeste nawet prawdziwa.
Prawie upad, gdy istota si rozpada, ale udao mu si podeprze si i chwiejnie wsta.
Ciko dyszc, otar rkawem czoo, podnis rdk i skierowa si do nastpnego
przejcia.
Wszed prosto w pomienie.
Krzykn zaskoczony, ale zaryzykowa i zamiast cofn si, ruszy naprzd. Stan
rozgldajc si wok i czekajc na uczucie paniki wywoane blem lub zapachem palcego
si ubrania i wosw. Zaraz potem zda sobie spraw, e nic mu nie jest. Nie czu aru. To nie
by prawdziwy pomie. By iluzj, podobnie jak chimera.
Harry wzi gboki oddech, otworzy oczy i ujrza lnicy Puchar Turnieju Trjmagicznego,
stojcy na cokole tu przed nim. Zamruga z niedowierzaniem. To nie moe by koniec. Cay
ten strach, ktrym napenia go tegoroczny turniej, drugie zadanie i jego konsekwencje, myli
o Cedriku, ktre nawiedziy go poprzedniej nocy, przeraenie spowodowane walk z
potworami... Czy to wszystko mogo skoczy si w ten sposb? C na to wygldao.
Przed nim sta puchar. Jedyne co musia zrobi, to zabra go z cokou. I przynajmniej o to nie
bdzie musia si ju martwi.
Gdy wycign rk, eby go chwyci, ogarna go ulga i poczu si tak lekko. Pniej zda
sobie spraw, e gdy siga po puchar, w ogle nie myla o Cedriku.
W nastpnej sekundzie martwa twarz Cedrika bya jedynym, o czym mg myle. Poczu
znajome szarpnicie w okolicach ppka, a zdradziecki wiat umkn mu spod ng. Wypenio
go lodowate przeraenie, a przez gow przebiega mu straszna myl:
To dzieje si znowu!
***
Tym razem Harry by silniejszy, ni ostatnio, a podczas podry po labiryncie nie odnis
adnych obrae. Skoncentrowa si, aby podczas ldowania nie upa na ziemi. Po
zderzeniu z podog zatoczy si lekko, usiujc odzyska rwnowag i stan prosto. W rku
186

nadal ciska puchar.


Nie upu go; pilnuj, eby go nie zgubi; moe dziki niemu, bdziesz mg wrci.
Wycign rdk i zastygn w bezruchu.
Jego oczy przyzwyczaiy si w kocu do ciemnoci. Przynajmniej nie by na cmentarzu...
Znajdowa si w swoim dormitorium, w Wiey Gryffindoru. Bya noc, nie palio si adne
wiato, a w pokoju nie rozlega si aden dwik. W sypialni nie byo ladu czyjejkolwiek
obecnoci. Wszystkie ka by puste. Tak jak Seamusa...
Tknity trwog, rozejrza si wok i o zrobi krok, chcc oddali si od opuszczonego ka
Rona. Podoga pod jego stopami zaskrzypiaa gono; zabrzmiao to tak, jakby od wielu lat
aden odgos nie mci ciszy tego pokoju.
Cisza i ciemno byy cikie i przytaczajce. Harry nie mg duej znie widoku pustych
ek. Odwrci si i wybieg przez drzwi. Ciko dysza, a serce walio mu jak motem.
Skierowa si do pokoju wsplnego, modlc si po drodze, by spotka kogo, kto bdzie w
stanie mu pomc, wyjani...
Pokj wsplny by tak samo mroczny, zimny i pusty, jak dormitorium.
W kominku znajdoway si pozostaoci bardzo starych, nie do koca dopalonych szczap, a
na stoliku, obok ulubionego fotela Hermiony leaa jej ksika Mczyzna, ktry zbyt
mocno kocha smoki. Harry zauway, e bya otwarta na tej stronie, ktr dziewczyna
czytaa zeszej nocy. Do koca ksiki zostao tylko kilka kartek i Hermiona bardzo chciaa
doczyta j przed pjciem spa. Widocznie jednak kto przekona j, by odoya ksik.
Ale kiedy Harry dotkn strony, zorientowa si, e pokrywa j gruba warstwa kurzu.
Odskoczy do tyu, z gardem cinitym groz poczu si tak, jakby dotkn rki, ktra
okazaa si zimna i martwa. Niemal kompletnie oszalay, zrobi co, co nie zdarzyo mu si
nigdy do tej pory. Nie zastanawiajc si ani chwili, wbieg po schodach i wpad do
dormitorium dziewczt.
Nic. Absolutna cisza. Wielki, bogato zdobiony motyl, ktry Parvati tak lubia nosi we
wosach, przykryty by pyem tak dokadnie, e nie byo wida jego kolorw. Jk przeraenia,
ktry wyrwa si Harryemu z ust, wydawa si by jedynym dwikiem na wiecie. Uciek z
tego tchncego martw pustk pomieszczenia, pobieg przez pokj wsplny, wypad na
korytarz mijajc portret Grubej Damy i... Pokryte warstw kurzu, rowe barwy i krge
ksztaty sprawiay wraenie, jakby obraz umar i sta si duchem.
C... co si stao? Gdzie s wszyscy? wyjka Harry, a jego gos odbi si od pustych cian
korytarza.
Nie wiem o czym mwisz odpara Gruba Dama. Faktycznie ostatnio rzadko tu kto
wchodzi lub wychodzi... ale...
187

Przerwaa, a na jej twarzy odmalowao si zdumienie. Py na ramach sugerowa, e portret nie


by otwierany od kilku dobrych lat.
Niewane ziewna. Skoro ju tu jeste, czy mgby przypomnie mi haso?
Um... Czarodziejskie dowcipy Weasleyw.
Nie zatrzymuj mnie duej, prosz. Harry czu sucho w gardle, a jego wntrznoci skrcay
si ze strachu.
Faktycznie wymamrotaa Gruba Dama. Myl, e powinnicie je w kocu zmieni...
Obraz z przeraliwym zgrzytem zamkn przejcie do kwater Gryffindoru, a Gruba Dama
zapada w drzemk. Echo trzanicia jeszcze chwil rozbrzmiewao w pustych korytarzach.
Harry zbieg po marmurowych schodach i w chwil pniej znalaz si w Wielkim Holu.
Wanie mia skierowa si do lochw Slytherinu, gdy ogarna go fala panicznego lku.
Opar si o cian, zbyt saby aby biec dalej i zacisn powieki. Sysza swj krtki, urywany
oddech i przyspieszone bicie wasnego serca. Otworzy oczy i spojrza w gr. Cay sufit
zasnuty by pajczynami. Ale dopiero gdy uwiadomi sobie jak bardzo boi si zobaczy
pusty pokj Draco, uwierzy, e naprawd wszyscy zniknli.
Zda sobie spraw, e w progi jego domu wstpia groza, i e ten dom zosta mu odebrany.
Nawet Hogwart nie by bezpieczny. Nawet Hogwart i wszyscy, ktrych kocha, zostali
zniszczeni, a on nie potrafi ich przed tym ochroni.
Prawie krzykn, gdy nagle z Wielkiej Sali dobieg go brzk naczy. Rozpaczliwie prbujc
stumi narastajc w nim nadziej i uczucie strachu, otworzy drzwi. Po jadalni krciy si
skrzaty domowe. Nakryway do wielkiej uczty jedne donosiy coraz to nowe, wypenione
jedzeniem pmiski, inne rozkaday talerze, stawiajc je przed pustymi, zakurzonymi
krzesami. Zapach ciepego jedzenia przyprawi Harryego o mdoci.
Ktry ze skrzatw zauway go i zapiszcza radonie:
Jeden z paniczw powrci!
Wszystkie skrzaty natychmiast podbiegy do niego i apic Harryego za ubranie, usioway
zacign go do stou Gryffindoru. Dotyk chudych, chwytliwych rk wywoa w nim jeszcze
wiksze nudnoci.
Co wy, do diaba, wyprawiacie?
Mruka spojrzaa na niego swymi wielkimi i raczej przeraajcymi oczami.
Ostatnim rozkazem byo nakarmi Harryego Pottera. Przygotowywalimy obiad strasznie
188

duo czasu. Bardzo si cieszymy widzie ci wreszcie. Mamy nadziej, e panicz Harry
godny.
Pucie mnie!
Nie pamita pniej czy usiujc si od nich uwolni, nie wymierzy im kilku kopniakw.
Takie zachowanie za bardzo przypominao to, w jaki sposb traktowa swoj sub Lucjusz
Malfoy; za bardzo przypominao samego Lucjusza Malfoya, a Harry nie chcia o nim
pamita.
Rozpaczliwie pragn wydosta si stamtd, nawet jeli jedyne co mg zrobi, to wbiec na
schody z zamiarem dostania si do gabinetu Dumbledorea. By na drugim pitrze, gdy
uderzya go myl, e Dumbledorea przecie nie ma. Stan przed figur chimery, spojrza w
jej kamienne oczy i wybuchn histerycznym miechem, zastanawiajc si, czy Fawkes nadal
siedzi w gabinecie oczekujc, e ktokolwiek powrci. Tak jak Gruba Dama. Tak jak skrzaty
domowe.
Nie wymwi ani sowa, a jednak pomnik odsun si, a zaraz potem z gry zjechay strome,
krte schody. Harry by zbyt zmczony by poczu zaskoczenie, zbyt zmczony by ba si
jeszcze bardziej lk zdawa si by tak odlegy. Zarejestrowa tylko niewyrane ukucie
strachu, gdy ujrza suncego powoli po schodach, wielkiego wa. Natychmiast rozpozna
Nagini tak czsto widywa j w snach.... W wpez na kamienn posadzk korytarza,
unis eb i zacz wpatrywa si w niego okrgymi, zamglonymi oczami. Dopiero gdy
schody znikny w grze i dao si sysze, e kto na nie wchodzi, uczucie grozy powrcio
do Harryego ze zdwojon si. Czeka, trzymajc w jednej rce rdk w drugiej,
kompletnie bezuyteczny puchar. Najniszy stopie zrwna si w kocu z podog.
Na schodach sta Voldemort. Dokadnie taki, jak go Harry zapamita ta sama, niemal biaa
twarz, o ostrych rysach znamionujcych bezwzgldno. Gdy ujrza Harryego, jego
czerwone oczy zwziy si z gniewu.
A Harry by teraz sam; wszyscy jego przyjaciele odeszli; nie mia ju o co walczy.
A teraz, odezwa si Voldemort myl, e pokonisz mi si bez stosowania
jakichkolwiek rodkw perswazji.
Harry wpatrywa si w niego dugi moment.
Ty sukinsynu powiedzia dobitnie. A dlaczego miabym to zrobi? zapyta powoli,
gorczkowo mylc.
Niemoliwe, ebym przenis si w przyszo, nawet podczas turnieju. I niemoliwe, eby to
bya noc. I ten kurz wszdzie, to zbyt nieprawdopodobne. To wszystko nie dzieje si naprawd.
To musi by iluzja, jak chimera, jak ogie, to...
Nie jeste nawet prawdziwy!
189

Ale Voldemort nie znikn. Zacz pokonywa ostatnie stopnie schodw.


To nie wystarczy pomyla Harry z rozpacz. Musz zrobi co wicej, tak jak z tym patykiem;
tak jak wszedem w pomienie...
A to po prostu byo niewykonalne. Nie mg zrobi nic, aby pokona Voldemorta.
Ale nie zamierza ucieka Sta w miejscu, drc cay, gdy Voldemort zblia si do niego. Nie
zawaha si jednak, gdy spojrza w t nieludzk twarz. Unis rdk w tym samym
momencie, gdy uczyni to przeciwnik.
Zawiodem. Zawiodem wszystkich pomyla nieoczekiwanie jasno.
Voldemort otworzy usta, a Harry stara si przypomnie sobie jakie zaklcie, ktre mgby
rzuci i... Nagle otoczyo go wiato. Znowu by dzie, a iluzja rozpywaa si i w kocu
rozwiaa si zupenie, jakby jej nigdy nie byo. Puchar w jego doni take znikn. Tu przed
nim, na cokole sta prawdziwy puchar. Sign po niego i... sta na zewntrz labiryntu.
Wygra Turniej Trjmagiczny. Wszystko si skoczyo.
Zmruy oczy przed socem i spojrza na stojcego na przeciw niego Dumbledorea. Na
twarzy dyrektora malowaa si powaga. Harry nie mia czasu pomyle, co powinien teraz
zrobi, ani co czuje, ani co chciaby teraz zrobi wygra co wicej ni turniej.
Dumbledore sta bez sowa, gdy wok Harryego rozbysy flesze, a euforia tumnie
otaczajcych go przyjaci przesonia wszystko. Rce Rona zacisny si na jego ramionach.
Harry! Znikne... tak po prostu... Niemal oszalelimy ze strachu o ciebie. Nic ci nie jest?
Harry popatrzy na Rona, ktrego piegowata twarz wydawaa si pon. Na jej widok Harry
przypomnia sobie puste ka w dormitorium.
Wszystko w porzdku powiedzia wolno.
Syriusz i Lupin ywo dyskutowali o czym z Dumbledore`em. Hermiona usiowaa
przecisn si przez tum, ale jej gos by zbyt cichy, by dotrze do uszu dyrektora.
Profesorze! Profesorze... czy to zniknicie byo konieczne?
Okrga twarz Nevillea janiaa, gdy spojrza na Harryego ponad ramieniem Rona. Jego
mina bardzo przypominaa t, ktra pojawiaa si na obliczu Colina, gdy chopak by w
pobliu Harryego.
To byo fantastyczne, Harry pogratulowa mu z caego serca.
Na Merlina, Longbottom, mwisz to tak, jakby komentowa jaki wyjtkowy eksces
alkowiany.
190

Ton tego gosu uwiadomi Harryemu, e co jest nie tak. Spojrza na Draco i umiech
zamar mu na ustach. Umiech, ktry nie mia pocztku zanim si skoczy; jak w
poykajcy swj wasny ogon. Jak w.
Draco sta w pewnej odlegoci od najwikszego skupiska ludzi. Przyj postaw, ktra
skutecznie zniechcaa innych do zbyt bliskiego podchodzenia, dziki czemu lizgona
otaczaa pusta przestrze. Usta chopaka wykrzywiay si w pogardliwym umieszku, a
chodne oczy utkwione byy w Harrym.
Gratuluj, Potter wycedzi. Kolejnego oszaamiajcego pokazu totalnej gupoty.
wietnie ci poszo. Jak zwykle.
Odwrci si i odszed.
Co za dra! wybuchn Ron. Nie suchaj go Harry. Jest zazdrosny... zawsze ci
wszystkiego zazdroci.
Ciemne oczy Ginny otworzyy si szeroko.
Dobrze si czujesz, Harry?
Harry uwolni si od Rona i popatrzy za Draco. By zszokowany i niczego nie rozumia. Czu
tylko palc potrzeb wyrwania si std i natychmiastowego pospieszenia za lizgonem.
Musia dowiedzie si, o czym Draco mwi. Gdy zda sobie spraw, e nadal trzyma puchar,
wcisn go Ronowi do rki.
Potrzymaj go przez chwil, dobrze? powiedzia i zacz przeciska si pomidzy
Gryfonami.
Musia odnale Draco i przyprowadzi go z powrotem. To byo tak oczywiste, e prawie nie
zwraca uwagi na rce, ktre prboway go zatrzyma, gdy przechodzi. Uparcie poda za
Draco, ktry opuci boisko i znika za pagrkiem. Chopak kierowa si w stron zakazanego
lasu. Chyba naprawd nie chcia, eby kto za nim poszed. Nagle zaczo pada. Z nieba
leciay malekie krople deszczu, nie wiksze ni ziarnka maku. Harry poczu, e zaczyna
ogarnia go zo i niepokj. Co takiego zrobi? Dlaczego Draco zachowa si w ten sposb?
Do diaba! By taki zmczony, niemal oszala ze strachu i tak czeka na... chwil spokoju i...
tak chcia zobaczy, e Draco czuje ulg albo cieszy si na jego widok, a on... Tego si nie
spodziewa!
Skupi wzrok na majaczcej w oddali jasnej czuprynie i zacz biec. Draco nie wiedzia, e
kto za nim idzie, wic nie spieszy si zbytnio. Harry dogoni go w miejscu, gdzie ostatnio
wchodzili do Zakazanego Lasu. Zapa lizgona za rami, obrci go i zacz krzycze:
Co to do diaba miao znaczy, Malfoy?!

191

Twarz Draco bya niemal biaa, widnia na niej wyraz zawzitoci, a krople deszczu
spywajce po policzkach przypominay zy.
Po prostu ci gratulowaem odpar Draco spokojnie. To by wspaniay pokaz samobjczej
niemal gupoty. Powiedziabym nawet, e najlepszy ze wszystkich przedstawie jakie dae
do tej pory. Kto wie jakich zaszczytw teraz dostpisz? A teraz, skoro ju zoyem ci naleny
hod, moesz wrci do swojego fanklubu. Umieraj pewnie z tsknoty za tob.
Harry spojrza mu w oczy. Draco nie odwrci wzroku
Moesz przesta zachowywa si jak kretyn? zapyta Harry cichym, gniewnym gosem.
Moesz przesta by takim kretynem? spyta Draco zimnym, pogardliwym tonem.
Wyszarpn rkaw, za ktry przytrzymywa go Harry, ale Gryfon byskawicznie chwyci go
za rami. Harry zauway, e usta Draco wykrzywiaj si w drwicym umiechu. Usiowa
przypomnie sobie, kto, kogo tak bardzo nienawidzi, robi podobn min i uprzytomni sobie,
e to typowy grymas Malfoya.
Tamtego Malfoya. Malfoya ktry teraz wanie przed nim stoi. Harry poczu nieprzeparte
pragnienie, eby go uderzy, ale nie zrobi tego. Z prostego powodu tamten Malfoy nie
przejmowaby si, e brawura Harryego moga go doprowadzi do mierci.
Moe na chwil przestaniesz mnie obraa i powiesz w kocu, co ja takiego zrobiem?!
wybuchn Harry. Zrobiem to, co musiaem zrobi! Nie rozumiem dlaczego jeste taki
wcieky, wiec skocz z tymi bredniami i powiedz mi, o co do cholery chodzi!
Co zrobie? zirytowa si Draco. Walczye z chimer za pomoc patyka!
Suchaj, ja musiaem... tam nie byo nic innego... nie miaem czasu, eby myle nad...
Myle?! Draco by tak wcieky, e krzycza falsetem. Ty nigdy nie mylisz...!
Myl o tobie przez cay czas! wrzasn Harry.
Stali naprzeciw siebie dyszc ciko, z twarzami byszczcymi od deszczu i mierzyli si
wzrokiem. Rami pod rk Harryego unosio si i opadao w rytm krtkich urywanych
oddechw. Usta Draco zacinite byy w cienk lini.
Jeste beznadziejnym gupcem odezwa si w kocu lizgon.
Nie wiem o czym...
Posuchaj, to musi si skoczy, rozumiesz? przerwa mu Draco ostro. Musi si
skoczy; to cae bohaterstwo, te wszystkie prby ocalenia nas wszystkich; wiem, e cay
czas o tym mylisz. Nie moesz sam pokona wszystkich potworw!

192

Ja nie... Nie mam... Och, na Merlina, Draco, to dlatego tak wariujesz?


Draco, ktry nigdy nie unika niczyjego wzroku, patrzy teraz w ziemi.
Nie wiem o czym...
Harry poczu, e nagle ogarnia go spokj zupenie jak wtedy, gdy sta u wejcia do
labiryntu.
Draco. Draco, spjrz na mnie. Chopak nie posucha, wiec Harry chwyci go pod brod i
unis jego gow. Draco spoglda na niego szeroko otwartymi oczami, w ktrych czaio si
upokorzenie. To nic zego, e si o mnie martwisz powiedzia mikko.
Nie wiem o czym mwisz Potter... odpar lizgon zupenie bez przekonania. Tylko rka
Harryego powstrzymywaa go przed odwrceniem twarzy.
Deszcz zawsze powodowa, e wosy Draco przestaway by idealnie gadkie. Ale w to nie
by najlepszy moment, eby wspomina lizgonowi, e jego wosy zrobiy si puszyste.
Troska o kogo jest czym dobrym rzek Harry agodnie. Wiem, e nie nawyke do
tego...
Zwariowae Potter? Ja si martwi cay czas. Wszyscy w szkole s zagroeni. Moi lizgoni
znajduj si w niebezpieczestwie, a ja nie wiem, jak ich ochroni...
I to wanie twj problem! krzykn Harry. Przyzwyczaie si, e chronisz ludzi
wydajc im rozkazy; e jeste silniejszy ni inni; i e zawsze ze wszystkim sam potrafisz
sobie poradzi. Dlatego wanie zachowujesz si jak idiota. Bo jeste przeraony i zagubiony,
gdy komu, na kim ci zaley, grozi niebezpieczestwo, a ty nie jeste w stanie nic na to
poradzi!
Co z tego?! odwrzasn Draco. Ty jeste taki sam! Jeste nawet jeszcze gorszy!
Harry przypomnia sobie co czu, gdy wszyscy zniknli ten bl i gorycz wiadomoci, e ich
zawid.
Wiem przyzna stumionym gosem. Dlatego wanie potrafi zrozumie co czujesz.
Draco spojrza na Harryego i przygryz warg. Potem delikatnie odsun do Harryego ze
swojej twarzy i pozwoli jej opa.
Nie jestem gorszy ni ty, Draco stwierdzi Harry krzyujc rce na piersi. I nie bdziesz
mi rozkazywa.
A ja nie jestem gorszy ni ty, Harry odci si Draco. I nie chc wicej adnych awantur
o zgaszanie si na niebezpieczne posterunki.

193

To nie... Ja tylko chciaem... Harry westchn ciko. W porzdku. Przepraszam.


Draco skin gow.
Przepraszam, jeli... zachowaem si troch jak dupek. Oczywicie nadal twierdz, e jeste
durnym samobjc. Powiniene zosta i migdali si z t mi wil. lizgon rozpromieni
si. Waciwie to myl, e bya tob naprawd zainteresowana. Mgby...
Harry nie mg powstrzyma si od miechu.
Jeste niemoliwy.
Draco umiechn si w odpowiedzi, unis rk i dotkn twarzy Harryego.
Harry poczu jak chodne i wilgotne palce przesuwaj si po jego policzku. Spojrza na
przyjaciela i pomyla o tym potwornym lku, ktry nie pozwoli mu si ruszy, by zej do
lochw i zobaczy opuszczony pokj Draco.
Draco zabra rk i przyjrza si palcom.
Jeste strasznie brudny zauway.
Harry zapa go za nadgarstek.
Wr ze mn na stadion poprosi. Musz jako przebrn przez to cae zamieszanie.
Och, na Merlina! krzykn Draco zaskoczony. Oczywicie, e musisz! Przecie bdzie
ceremonia! Wrcz ci pienidze! Ty gupku, co ci wpado do gowy, eby wczy mnie teraz
po takich miejscach, jak to?
Harry unis brwi. Draco nie by nawet odrobin zakopotany ten chopak nie mia za grosz
wstydu!
Chodmy powtrzy Harry, a Draco pozwoli powlec si w stron boiska.
Gdy podeszli do Gryfonw, Ginny obdarzya Harryego promiennym umiechem. Ron
obrzuci go wciekym spojrzeniem, i pogardliwie ypn okiem w stron Draco.
Prosz Harry, we to powiedzia wtykajc puchar w woln rk Harryego. Musz
woy do niego pienidze, a potem Knot ponownie wrczy ci puchar podczas ceremonii.
Potem bd przemwienia i tak dalej. Ludzie chc ci zrobi zdjcia. Prawie oszalaem...
Jakby na potwierdzenie sw Rona, ujrzeli zbliajc si ku nim armi fotografw. Ron
odsun si szybko i stan obok Hermiony. Harry przypomnia sobie, e jest brudny i
poraniony, i zapragn nagle, eby w pobliu by Hagrid, za ktrego wielkimi plecami mgby
si ukry.
Och, tylko nie to szepn.
194

Jeli chc, mog robi zdjcia mnie oznajmi Draco z widocznym samozadowoleniem.
Jestem przystojny i fotogeniczny.
W ich stron przepycha si Knot. Odkd zaczy si zniknicia, minister nie by ju tak
pewny siebie, najwyraniej jednak, na t specjaln okazj, odzyska nieco tupetu. W rkach
trzyma sakiewk z pienidzmi i par przez tum. Harry przyglda mu si nieufnie, jednak
urzdnik wydawa si tego nie zauwaa.
No wiesz, Harry? Gdzie ty by? zacz Knot. Masz, we to i w do pucharu...
Powiesz kilka sw, prawda? doda, gdy Harry puci rk Draco, by odebra pienidze.
Eee... wyduka Harry przestraszony. Przemwienie?
Proponuje, eby zabra ze sob na scen t wil i poprosi, by zrobia striptiz zasugerowa
Draco. To wystarczy, eby wszyscy przestali zwraca na ciebie uwag. Albo sam si
rozbierz. Spjrzmy prawdzie w oczy, ci fotografowie s godni kadego twojego kawaka.
Dzikuj Draco rzek Harry ktem ust. Masz jakie pomysy, ktre nie wymagaj
publicznego obnaania si i siania zgorszenia?
Ja? oburzy si Draco. Nigdy!
Za kilka minut powiniene znale si na scenie, Harry oznajmi Knot. Przytrzymaj na
chwil puchar, musz zabra moje notatki do przemwienia...
Minister spiesznie odszed. Harry popatrzy za nim, potem omit wzrokiem ludzi robicych
mu zdjcia i spojrza na trzymane w rku zoto. Niemal sania si ze zmczenia. W kocu
podj decyzj i umiechn si do Draco.
Zmieniem zdanie stwierdzi. Chodmy std.
Co?!
Harry upuci sakiewk i ponownie chwyci Draco za rk. lizgon schyli si i podnis
pienidze. By wyranie zgorszony.
Nigdy, przenigdy nie rzucaj pienidzy, aby kogo chwyci! pouczy go Draco surowo.
Za pienidze moesz kadego kupi!
A ciebie? dopytywa si Harry. Chod. Chc std i.
Mnie oczywicie nie odpar Draco powanie. Ja jestem bezcenny. Gdzie konkretnie
chcesz i?
Nie wiem. Gdziekolwiek. Byle gdzie. Z tob.
Draco spojrza na niego prawie z respektem.
195

Ty mwisz powanie. Jeste szalony.


Harry umiechn si beztrosko. Tamto wszystko byo iluzj. Turniej si skoczy, a on nie
zamierza wygasza adnego cholernego przemwienia. Odwrci si i nie wypuszczajc rki
Draco, zacz i. lizgon rozemia si i nie opierajc si, poszed za nim.
Nie mog uwierzy, e przywloke mnie tu tylko po to, eby zaraz std odej.
Och, ale teraz to co innego powiedzia Harry z penym przekonaniem. Gdy odeszli
wystarczajco daleko, Harry przyspieszy kroku. A tak przy okazji, Draco... Masz juz jakie
plany na sobot?
Na razie nie odpar Draco ostronie. A co?
Mam dla ciebie prezent powiedzia Harry, starajc si, aby jego gos brzmia obojtnie.
Draco by zachwycony.
Prezent? Z jakiej okazji? A nie mgbym go dosta ju teraz? Co to jest? Czy to co
byszczcego? Podpowiedz co.
Harry spojrza na niego przez rami.
Draco?
Tak? zapyta lizgon, najwyraniej zajty rozwaaniami dotyczcymi prezentu.
Mgby si pospieszy?
Deszcz nadal my, gdy miejc si zbiegali z pagrka, cigani przez grup reporterw.

Rozdzia jedenasty
Czarne chmury

I tylko dziwna, mistyczna, szalona


ch t ohydn wstrzsn ziemi bry,
wiat cay, jak jest, pochwyci w ramiona,
z posad go dwign i na nowe koa
jakie bd rzuci, gdy te, co go tocz,
we zach si pawi i we krwi si brocz;
i tylko gos ten, co nas w noce woa
z zem walczy nie przez ufno odrodzenia,
196

lecz przez nienawi ku zemu dla zego


i dz, ssan z powietrzem, niszczenia:
jest nasz wiar. A cho czasem ona
omdlewa w piersiach, to wnet zmartwychwstawa,
jako z popiow Feniks, odrodzona,
i jak kometa byska ludziom krwawa,
ktrej pomienie moe wiat zaeg.15

Cztery dni po zakoczeniu Turnieju Trjmagicznego, w pitek rano, Harry obudzi si pod
wpywem blu. Blizna na czole palia go ywym ogniem. Ostatnimi czasy, gdy Voldemort
wzrasta w si, blizna dokuczaa Harryemu czsto. Przyzwyczai si do tego.
Ale nigdy nie przesta nienawidzi.
Kiedy zmartwienia zwizane z turniejem odeszy w przeszo, i gdy omija wzrokiem puste
ko Seamusa, mg nawet udawa, e jedyn jego trosk s teraz rozgrywki quidditcha.
Dlaczego blizna daa o sobie zna wanie teraz?
Harry.
Na dwik gosu Rona odwrci gow i nagle poczu absurdalne ukucie lku, jak gdyby znak
na jego czole mg wyda si przyjacielowi pitnem Kainowym. Ron umiechn si lekko,
cho sprawia wraenie nieco zaniepokojonego. Harry odpowiedzia umiechem, eby go
uspokoi. Potem, na widok piamy Rona, naprawd zrobio mu si wesoo.
Ron ubrany by w piam po Billu. Kieszonk na piersi ozdabia wizerunek czerwonych,
wydtych ust, na ktrych temat Harry czsto artowa. Spodnie byy na Rona zdecydowanie
za krtkie, chocia Harry by pewien, e przyjaciel jest teraz dokadnie wzrostu starszego
brata.
Wszystko w porzdku? zapyta rudzielec, siadajc na jego ku.
Harry podcign nogi, eby zrobi mu wicej miejsca. Wzi si w gar i odpowiedzia
spokojniej:
Tak... Nic nowego. To dzieje si ostatnio tak czsto...
I za kadym razem mam wiksz ochot, eby go rozgnie. Coraz bardziej pragn zabi tego
sukinsyna.
Mylisz, e to gorzej, e wiesz, kiedy Sam Wiesz Kto jest wcieky? odezwa si Ron
niepewnie, jakby ba si zada to pytanie. Czasem wydaje mi si, e nie ma nic gorszego od
15

Kazimierz Przerwa-Tetmajer Credo.

197

niewiedzy. Nienawidz tajemnic. Nie cierpi wszystkiego co jest... Zmarszczy brwi.


...niejasne. To mnie przeraa.
Nie zastanawiaem si nad tym odpar Harry ostronie. Przecie zawsze tak byo.
Zamilk na moment. Podejrzewam, e obie te rzeczy s tak samo straszne.
Tak. Ron rozsiadajc si wygodniej na ku, uderzy gow o supek baldachimu i
skrzywi si. Powiem ci co, chcesz? Ale to moe zabrzmie troch idiotycznie.
Harry skin gow.
Syszysz jak Neville okropnie chrapie? Ten odgos mnie uspokaja. Wiem wtedy, e kto
tam nadal jest; e to ko nie jest puste. Czasem nie mog bez tego zasn.
Przez chwil nic nie mwili, wsuchujc si w chrapanie Nevillea. To by naprawd
koszmarny dwik i w kocu obaj si umiechnli.
To nie jest idiotyczne odezwa si Harry. To, co si dzieje jest takie potworne... e
apiesz si kadej szansy i robisz wszytko, co moe sprawi, e poczujesz si lepiej.
Ta... Ron zacisn szczki. O tym te chciaem z tob porozmawia Wanie dlatego,
wiesz...
Co?
Dlatego wanie, gdy zacze si brata z wrogiem, nie udusiem Malfoya i nie
pochowaem go w pytkim grobie.
On nie jest wrogiem powiedzia Harry ostro.
Oczywicie, e ty tak nie mylisz. Ale ja nadal nienawidz tego dupka. On zawsze by
wrogiem... Ron spochmurnia. Ugrzeczniony, podstpny dra, ktry przestaje bluzga
tylko wtedy, gdy zaczyna lamentowa, e jaki odstajcy wosek niszczy mu fryzur. Ale w
porzdku. Wiem, e z jakiego niezrozumiaego powodu, ty go lubisz.
Ron skrzywi si, jakby wypowiadajc ostatnie zdanie poczu niesmak w ustach.
Jest inny, ni ci si wydaje powiedzia Harry. No dobrze, masz racj, jeli chodzi o t
obsesj na punkcie wosw.
Widzisz? mwia wyranie mina Rona. Jest zy.
Rzeczywicie jest troch metroseksualny16. I faktycznie czasem nie wie, kiedy przesta
16

Typowy metroseksualny, to mody mczyzna, bogaty, mieszkajcy w (lub przy) metropolii poniewa tam s
najlepsze sklepy, kluby, siownie i fryzjerzy. Moe by gejem, hetero lub bi, lecz jest to bez znaczenia, gdy sam
dla siebie jest gwnym obiektem mioci, przyjemnoci, a take obiektem seksualnym. Termin uyty po raz
pierwszy przez Marka Simpsona w Meet the metrosexual.

198

gada, ale... Harry na moment zawiesi gos. Zaley mi na nim. Bardzo mi na nim zaley
doda cicho.
Uhm. Tak, to wida zgodzi si Ron. Nie jestem kompletnym durniem. Widziaem was
razem po turnieju. Uciekalicie jak ptaszki z klatki. Potrzsn gow. Naprawd, Harry,
co ty sobie wyobraae?
Prawie nam si udao.
Harry, dopadli was u podna pagrka, a potem ten pajac powiedzia im, e masz romans z
profesor Trelawney.
Ale mogo si uda broni si Harry.
Pajac powtrzy Ron. Zasugujesz przynajmniej na profesor Sinistr.
Ron oburzy si Harry powstrzymujc umiech. Zaraz zwymiotuj.
Tak, c... stropi si nieco Ron. Chodzi o to, e... Jak powiedziae, wkoo dziej si
potworne rzeczy. I rzeczywicie robimy wszystko, eby poczu si cho troch lepiej. Jeli ta
przyja sprawia, e jeste szczliwy; jeli mu ufasz.... to nie chc ci tego odbiera.
Harry spojrza w szczer twarz przyjaciela.
Ron zmarszczy brwi.
Co nie znaczy, e mi si to podoba. I e przestan go nienawidzi wyjani dobitnie.
Wiem, e mu ufasz, ale ja nadal uwaam, e popeniasz bd. W innej sytuacji
oskalpowabym go i wywiesi ten jego gupi fryz u wejcia do wiey Gryffindoru. I jeli nie
okae si dobrym przyjacielem, przynajmniej na ten swj olizgy lizgoski sposb, to
wanie tak zrobi.
Harry zdusi chichot.
Ron... Poczeka a towarzysz popatrzy na niego. Ja... Ty jeste moim najlepszym
przyjacielem.
Mam nadziej odpar Ron. Bo inaczej naprawd musiabym zabi Malfoya.
To prywatne piamowe przyjcie, czy kady moe si przyczy?
Ciemne, smutne oczy Deana rozbysy na chwil wesooci. Harry nigdy nie odwrciby si
od Deana, a ju szczeglnie teraz, gdy jego najlepszy przyjaciel znikn.
Nie kady powiedzia. Ale ty zawsze.
Dean wszed na ko, szturchajc Rona, eby zrobi mu troch miejsca.
199

Wic? O czym rozmawiacie?


O turnieju odpowiedzia Harry.
Ach. Dean umiechn si szeroko. Przynajmniej to masz ju z gowy. Ale musz
przyzna, e niele nastraszye nas tym znikniciem.
Dla mnie to te nie byo zabawne. Harry spospnia.
Nie chcia o tym mwi, ani teraz, ani wczeniej. Syriusz prawie rzuci si z piciami na
Dumbledorea, gdy Harry wspomnia o tym co przey. Dyrektor powiedzia, e to byo
konieczne, i e Harry pniej zrozumie dlaczego.
Ale Harry pragnby rozumie ju teraz.
Ginny pakaa kontynuowa Dean cicho.
Hermiona si wcieka doda Ron.
Myl, e wszyscy byli przeraeni podsumowa Dean. Wiesz jak teraz jest. Nawet
Hogwart nie jest bezpieczny. Mamy tu szpiega.
Sowo szpieg zawiso w powietrzu jak cika chmura. Harry nigdy wczeniej nie sysza,
eby kto o tym gono mwi w dormitorium Gryffindoru. Na twarzach przyjaci ujrza
przygnbienie. Wszyscy stoczyli si, by by bliej siebie.
Wszystko bdzie dobrze powiedzia Harry. Kto musia to powiedzie.
Musimy si dowiedzie kto to odezwa si Dean cicho. Potrzebujemy przynajmniej
jednego miejsca, gdzie bylibymy bezpieczni. Wtedy wszystko pjdzie ku lepszemu.

Okoo poudnia, Harry i Malfoy wybrali si na spacer po dziedzicu.


No, dalej Harry.
Ale po co?
Bo bardzo tego chc.
Moe... jeli by mnie odpowiednio poprosi.
200

Rozwaam to.
Harry umiechn si.
Na kolana, Malfoy.
Draco odchyli gow i posa mu zwyciskie spojrzenie.
Czy to znaczy, e to zrobisz?
Musiabym... patrze na wizerunek wa. Harry gra na zwok.
Draco wywrci oczami.
To aosna wymwka, Potter. Mam wa na swojej odznace prefekta. Spjrz na ni i
powiedz co w jzyku ww. Tylko raz syszaem womow i tak strasznie chciabym
usysze to znowu!
Nie bd dzieckiem skarci go Harry nieobecnym tonem. Nawet nie wiem, co miabym
powiedzie.
Draco zastanawia si przez moment.
Moesz powiedzie Draco jest krlem i ma idealny ksztat koci policzkowych.
Harry skupi wzrok na odznace przypitej do piersi lizgona. Wa by tylko zielon lini na
srebrnym tle, ale Harry wyranie widzia jego wysunity, rozdwojony jzyk.
Draco czasem zachowuje si jak kompletny idiota i myl, e jest zakochany we wasnym
lustrze. Z ust Harryego wydoby si dugi syk.
Hej! oburzy si Draco.
Harry unis brew.
Przecie nie zrozumiae nawet jednego sowa.
Nie, ale dobrze ci znam, ty obuzie. lizgon umiechn si i kontynuowa. To byo
wspaniae pochwali Harryego. Powiniene robi to czciej. Zao si, e Morag byaby
pod wraeniem.
Malfoy, jeli nie przestaniesz gada o tej Morag...
Draco rozejrza si wok.
Skoro nie podobaj ci si lizgonki, to moe zaciekawi ci fakt, e twoja sodka fanka nadal
wykazuje tob bardzo wyrane zainteresowanie.
Harry odwrci si i od razu dostrzeg krcc si nieopodal dziewczyn o pomiennych
201

wosach.
Mwisz o Ginny?
Usta Draco wykrzywiy si w drwicym umieszku.
Przecie nie o Creeveyu. I oto ona, Ginny Weasley, jak ywa i dwa razy bardziej tob
zafascynowana ni ywa. Masz szczcie, e nie jeste typem naogowego podrywacza;
szeciu braci to do niebezpieczna sprawa. Ale bycie przedmiotem adoracji to wietna
zabawa.
Draco. Pamitasz jak rozmawialimy o nadopiekuczoci? To oznacza take, e nie wolno
ci mnie swata.
By pewien, e Ginny wysza po prostu na spacer. Owszem, bya nim zauroczona odkd si
poznali, a fascynacja ta doprowadzia to tego, e dziewczyna pocaowaa go kilka razy i tak,
owszem, moe chciaaby si z nim umawia, ale on nie by tym zainteresowany. Poza tym
przecie nie moga myle o tym powanie.
Draco wydawa si by zraniony jego odpowiedzi.
Staram si tylko pomc. Skierowa ci na ciek szczcia.
Jestem szczliwy, dzikuj ci bardzo.
Ale mgby by jeszcze szczliwszy nie ustpowa Draco. Nauczyem Morag kilku
rzeczy... To duga historia, o nocnym klubie, jzyku, cytrynach...
Draco!
Chopak przerwa i spojrza na niego. Harry zauway, e lizgon bezbdnie wyczuwa, kiedy
kocz si arty.
Przesta, dobrze? Nie chc o tym sucha. Zasugujesz na co lepszego.
Draco unis brwi.
Czasem naprawd mwisz jak kretyn, Harry. Mam nadziej, e zadajesz sobie z tego
spraw?
Tak. Ale musisz ze mn wytrzyma jeszcze przynajmniej przez godzin. Obiecae, e jeli
opowiem ci dokadnie o Komnacie Tajemnic, zostawisz na chwil ten swj cholerny projekt.
Teraz jeste mj.
Jestem daleki od tego, eby wycofywa si z umowy umiechn si Draco.
Aczkolwiek, ta sprawa z komnat wydaje mi si momentami nieprawdopodobna.
Czy mgbym ci okama? spyta Harry, udajc oburzenie.
202

A czy ja ci o to oskaram? Po prostu to cae wyciganie miecza z tiary przypomina


wyciganie krlika z kapelusza.
Wizja zabijania bazyliszka za pomoc krlika niezbyt mi si podoba.
Och, a ja bardzo chciabym zobaczy co takiego. Wyobra to sobie. Wyobra sobie t
akcj Draco zacz mwi tonem rozentuzjazmowanego narratora. Odwany bohater
wymachuje puszystym i piszczcym zwierztkiem zagady. Wracaj, wracaj plugawy wu!
Trzask! Rozpaczliwy skrzek. Hu...
Harry zapa go za rkaw i pocign za sob.
Ech, ty i ten twj melodramatyzm.
Jak miesz! Nikt nie rozumie mojej artystycznej duszy.
Rozbawiony Harry pokrci gow. Draco dsa si przez chwil, ale zaraz rozchmurzy si i
zacz nuci co pod nosem, prawdopodobnie by podkreli fakt, e jest bardzo utalentowany.
Albo po to, aby dokuczy Harryemu.
Zawsze podpiewywa t sam piosenk. Pochodzia z repertuaru Fatalnych Jdz.
Najwyraniej Draco lubi ten utwr.
Pewnego wieczoru, na szstym roku, przyjaciele (szczeglnie Seamus go do tego namawia,
ale Harry nie chcia teraz o nim myle) zacignli Harryego do klubu w Hogsmeade. Harry
siedzia ca noc gapic si w piwo, suchajc piosenek zespou Fatalne Jdze i czujc coraz
wiksz odraz do kadej z nich. W dodatku cay czas usiowa omija wzrokiem Rona i
Hermion oraz Seamusa i Lavender, ktrzy wtedy byli razem...
Najbardziej znienawidzi jeden kawaek, bo gdy zesp zacz wykonywa ten utwr, wrd
siedzcych przy barze skpo poubieranych lizgonw zapanowa ruch i nagle ca gromad
ruszyli na rodek sali. lizgoni nie potrzebowali szczeglnego powodu, eby upija si i
szokowa tumy.
Harry pamita swoje zaskoczenie, gdy ujrza, e nie tylko dziewczta ubrane s w bardzo
krtkie szaty Zabini, i Malfoy take mieli na sobie bardzo nieprzyzwoite stroje. Szata
Zabiniego zdawaa si by zrobiona ze smoczej skry i miaa z przodu rozcicie, ukazujce
nag pier chopaka. Malfoy mia obcis szat bez rkaww. Harry pomyla zoliwie
Typowe i skrzywi si nad swoim piwem kremowym, gdy lizgoni entuzjastycznie zaczli
wykrzykiwa sowa piosenki.
W wietle neonowych lamp, usta Malfoya wydaway si niesamowicie czerwone.
Harry pomyla, e to koszmarna piosenka.
Nikt nie chce z tob taczy, Potter? Nie mog powiedzie, ebym by tym cho troch
203

zaskoczony.
Harry rozpozna ten zoliwy gos, zanim spojrza w gr. Malfoy usiad przy stole i opar
okcie na blacie.
lizgon by pijany i spocony. Gdy chopak pochyli si, Harry poczu od niego ostry zapach
alkoholu i rozgrzanego ciaa. Malfoy zajrza do szklanki Harryego i parskn miechem.
Piwo kremowe? Widz, e walczysz z Longottomem o tytu Najbardziej aosnego Ucznia
w Hogwarcie. No Potter, na pewno ci si uda. Wierz w ciebie.
Odwal si ode mnie, Malfoy. Harry odepchn go mocno.
Zastanawia si, jaki wielki grzech popeni, by zasuy na tak kar, jak bya obecno
Malfoya.
Harryego uratowa Zabini, ktry podszed do Malfoya od tyu i musn doni jego biodro.
Nawet wtedy Harry zauway, e Zabini bardzo czsto i zupenie bez potrzeby dotyka
Malfoya.
Nie taczysz, Draco? To twoja ulubiona piosenka.
Malfoy spojrza na Harryego, a jego zamglone alkoholem oczy rozbysy.
Oczywicie, e tacz odpar.
Harry wyszed. Nie mia zamiaru pozostawa duej obiektem drwin, ani oglda
perwersyjnych tacw lizgonw.
Och, jak on wtedy nienawidzi tej piosenki.
Teraz ju nie czu tej zoci, co wtedy.
Gdy Draco unis brwi i spojrza na niego, Harry zda sobie spraw, e niewiadomie mrucza
melodi pod nosem.
Moemy razem zapiewa zaproponowa Draco.
Nie, dziki odpar Harry. piewam tak samo, jak tacz.
Nie piewa. Nie taczy. Wszystko co potrafi, panie i panowie, to zabija potwory za
pomoc krlikw.
Nie... Harry przerwa i zamia si. Potrafi znacznie wicej.
I bardzo dobrze posuguje si womow doda Draco. Przyznaj.
Harry zadra. Przypomnia sobie mwicego jzykiem ww Toma Riddle i poczu
204

obrzydzenie na wspomnienie sw Dumbledorea: Przekaza ci czstk swej mocy. Nie


zgodziby si powiedzie nic w jzyku ww, jeli nie poprosiby go o to Draco i gdyby nie
czu si troch winny.
A mia wyrzuty sumienia, poniewa wywabi Draco z pokoju i tak naprawd nie dotrzyma
obietnicy. Nie opowiedzia przyjacielowi caej historii. Opuci t cz, kiedy to pewien
czarny charakter, podrzucajc pamitnik niewinnej dziewczynie, przypiecztowa jej los.
Harry chcia oszczdzi Draco rozczarowania; chcia go chroni za wszelk cen. Dlatego nie
wspomnia nazwiska Lucjusza Malfoya. Nie powinien si obwinia tylko dlatego, e chcia
chroni Draco, ale nic nie mg na to poradzi.
Na myl o tym zatrzs si znowu.
Na wrota Azkabanu, Harry, przecie ty zamarzasz zauway Draco. Ty bawanie,
dlaczego nie woye rkawiczek?
Obrzuci Harryego krytycznym spojrzeniem i poprawi szalik na szyi chopaka. Tak,
faktycznie musiao by bardzo zimno, gdy oddech, ktry Harry poczu na swoim policzku,
kiedy Draco zbliy si do niego, wyda mu si bardzo gorcy.
Ostatnie ochodzenie w roku, przymrozki narzeka Draco. Co za sadysta wymyli sobie,
e najlepsz por na ostatnie przymrozki ma by maj?
Draco zwrci mu uwag Harry. Przecie nikt nie wymyla takich rzeczy.
Draco przygryz doln warg.
To pewnie zemsta losu, za jakie uczynione w przeszoci przestpstwa.
No to masz szczcie, e nie pada nieg.
Draco zrobi okropn min, zezujc na niego spod nasunitego gboko na czoo kapelusza.
Ja przynajmniej woyem odpowiedni kapelusz i rkawiczki powiedzia z satysfakcj.
To byo takie typowe dla Draco nawet jego kapelusz i rkawiczki harmonizoway idealnie z
szalikiem w barwach lizgonw, ktry mia zawizany na szyi. Wygldao na to, e Draco
uwaa za kompromitujce noszenie niedopasowanych rkawiczek. Harry zauway, e
chopak podkrela to przy kadej okazji.
Nagle Harry przypomnia sobie ostatni dzie, kiedy pada nieg. To byo tu przed witami
Boego Narodzenia. Spacerowa z Ronem i Hermion starajc si ignorowa ich
przekomarzania na temat jemioy, gdy nagle dostrzeg rkawiczki i kapelusz tego prnego
drania, Malfoya.
W tym samym momencie, do Malfoya podszed od tyu Terry Boot i woy mu za konierz
205

niegow kulk. Malfoy by tak zszokowany, e a usiad na ziemi. Wyglda komicznie


jednoczenie oburzony i prbujcy powstrzyma si od miechu. Harry przypomnia sobie
wasne zdziwienie na widok tej pozbawionej zoci reakcji lizgona.
Malfoy patrzy na Terry`ego, a na jego jasnych rzsach skrzyy si pojedyncze patki niegu.
Potem oczywicie zerwa si, by wzi nieny odwet na napastniku. Kilku Krukonw stano
w obronie swojego prefekta, a Harry skrzykn Gryfonw, aby im pomc.
Caa walka zakoczya si, jak kada sprzeczka w Hogwarcie, bitw pomidzy Slytherinem i
Gryffindorem. Crabbe i Goyle rzucali otoczone niegiem kamienie, a Pansy bronic Malfoya
w bardzo mao kobiecy sposb, kopna Rona tak, e biedak zwija si w blu lec na
niegu.
Masz szczcie, Granger wydysza Malfoy. Gdyby to bya Millicenta, chodziaby teraz
z kastratem. Na jego ustach pojawi si zoliwy umieszek. A to mogoby by bardzo
zabawne...
Z onieonego pagrka schodzili Snape i McGonagall, by rozda szlabany i rozdzieli
najzaarciej walczcych przeciwnikw.
Potter, wstawaj natychmiast! Jestem absolutnie oburzona twoim zachowaniem. Czy si
tarza w niegu? Id do pokoju i zaraz si przebierz.
Malfoy, kiedy w kocu wyroniesz z tych infantylnych atakw na... Co u diaba stao si z
twoimi ustami?
Potter prbowa mnie nakarmi lodem!
To Malfoy wszystko zacz warkn Harry.
Snape dyskretnie cisn Malfoya za rami, aby pohamowa jego zapdy. Malfoy by na tyle
zawstydzony obecnoci swojego ulubionego nauczyciela, e zdecydowa si rzuci tylko
Harryemu szydercze spojrzenie zza plecw McGonagall.
Harry popatrzy na Malfoya, na jego przekrzywiony, gupi kapelusz, zaczerwienione wargi i
pomyla, e nienawidzi tego chopaka najbardziej na wiecie.
Mam co na ustach?
Harry zamruga.
Nie. Mylaem tylko o zimie, pod koniec zeszego roku i o umm...
Draco odchyli gow i zamia si wesoo.
I o tym jak prbowae nakarmi mnie lodem, pamitam to. Ty podstpny otrzyku.
206

Przechodziem wtedy trudny okres, wiesz...


Tak, c... Harry przypomnia sobie, co Draco powiedzia mu kiedy nad jeziorem. W
tamtych czasach nie bawilimy w szczero za szczero.
Draco rozpromieni si, a Harry wiedzia, e przyjaciel zrozumia aluzj.
W bramie pojawiy si Parvati i Lavender. Zatrzymay si na moment, eby zamieni kilka
sw z Ginny i ruszyy w ich kierunku.
Harry zapragn, eby do nich nie podchodziy. Pomidzy zajciami, odrabianiem zada i
spotkaniami Modzieowej Sekcji Zakonu i Rady Modszych, nie mieli zbyt duo czasu, eby
spotyka si z Draco sam na sam. Harry nie yczy sobie teraz niczyjej obecnoci.
Cze Harry przywitaa go zarowiona od zimna Lavender.
Fajny kapelusz, Malfoy zauwaya Parvati, podpierajc si rk pod bok i unoszc brew.
Dziewczyna bya adna, mia i stanowia dobre towarzystwo, ale teraz Harry chcia tylko,
eby sobie posza.
Wiem odpar Draco zadowolony. To dlatego wanie Ginny Weasley si tu krci. Ma
nadziej, e zrobi miay striptiz, zostajc na kocu w samym kapeluszu. Na drugie imi
mam Seksowny.
Obie dziewczyny zachichotay.
O czym tak ywo dyskutowalicie, zanim przyszymy? dopytywaa si Parvati
artobliwym tonem.
Gwnie o zabijaniu gadw za pomoc maych puszystych zwierztek. Draco zmarszczy
czoo.
Lavender bya wyranie zdumiona.
I o taczeniu. Harry nie potrafi ani taczy, ani piewa. Czy to nie zaskakujce?
umiechn si Draco czarujco.
Tak, pamitam, e musiaam prowadzi podczas pierwszego balu Boonarodzeniowego...
Miaem wtedy czternacie lat! zaprotestowa Harry.
Oczywicie, e tak rzek Draco rozkadajc rce. I nie wszyscy przecie rodz si z
naturalnym wdzikiem... Nieznacznie machn rk w stron Parvati, ale zmieni zdanie i
wskaza na siebie ...tak jak ja.
Widziaam ci kilka razy w klubie stwierdzia Parvati. Wiem co masz na myli.
207

Chcesz przez to powiedzie, e nie o wdzik tu chodzi a wrodzon skonno do rozpusty


zasugerowa Harry machinalnie uchylajc si, zanim Draco sprbowa go trzepn.
W ogle we mnie nie wierzysz powiedzia Draco z pretensj. Dobrze wic, podejm
twoj rkawic.
Zdj zbami praw rkawiczk, potem lew, a nastpnie rzuci je Harryemu.
No, zobaczymy cign, wieszajc swj szalik na ramieniu Harryego. A teraz,
przejdmy od sw do czynw, Patil.
Zapa Parvati za rk, pocign na otwart przestrze dziedzica i ignorujc jej okrzyk
zaskoczenia, obrci j w koo i chwyci w ramiona. Potem, podtrzymujc jedn rk,
przechyli dziewczyn do tyu.
Spojrza na Harryego i posa mu lekki umiech.
I kto teraz powie, e nie potrafi taczy?
Harry nie mia szans odpowiedzie, bo w tym samym momencie, zauway biegnc w ich
stron Padm Patil.
Pniej Harry bardzo dugo pamita jak wyglday twarze bliniaczek Patil w tym momencie
identyczne, a odbijajce tak rne emocje. Parvati zarumienion, umiechnit, niewinn i
podekscytowan, i Padmy cignit, niemal bia z przeraenia.
Chodcie szybko zawoaa Krukonka amicym si gosem. Jestecie potrzebni na
zebraniu Modzieowej Sekcji Zakonu, natychmiast!

Obecni na spotkaniu uczniowie nie rozmawiali tak jak zwykle przed rozpoczciem zebrania.
W ciszy i ze zgroz wpatrywali si w Lupina. Obok Harryego siedziay Hermiona i Ginny
obie mocno trzymay go za rce. Ginny bya bliska paczu. Harry umiechn si lekko,
prbujc pocieszy sinoszarego Neville`a. Nie sdzi jednak, eby by to bardzo
przekonujcy umiech. Profesor Lupin, zawsze emanujcy spokojem i ciepem, tym razem
by bardzo powany.
Wszyscy zgromadzili si przy stole, skupiajc si w cztery ciasne grupki. Najdalej od
wszystkich i toczc si najbardziej, siedzieli lizgoni. Ale oni zwykle zachowywali si w ten
sposb.
208

Harry zwykle nie zwraca na to uwagi.


Wszyscy czekali, a Lupin si odezwie. Profesor zacz mwi cichym i bardzo oficjalnym
tonem, z wzrokiem wbitym w st.
Panna Granger i pan Boot zostali wyznaczeni do przeprowadzenia bada nad zaklciami
ochronnymi. Przegldali ksigi zawierajce bardzo stare zaklcia, ktre profesor Dumbledore
uy w kilku przypadkach, aby zabezpieczy niektre miejsca. Wzrok Lupina zawis na
moment na Harrym. Pojawi si pomys, aby otoczy takimi zaklciami pomieszczenie, w
ktrym uczniowie mogliby si schroni w razie alarmu. Jak do tej pory poczynili bardzo
obiecujce postpy. Ale dzisiejszego ranka okazao si, e wstpne zabezpieczenia zostay
przeamane, a plany skradzione.
Lupin potoczy wzrokiem po uczniach.
Ucisk Hermiony niemal miady Harryemu rk.
Szpieg dopuci si otwartego sabotau. To, w czym pokadalimy olbrzymie nadzieje,
zostao nam odebrane. Przy okazji zmarnowane zostao wiele pracy i magii. Musimy
dowiedzie si, kto o wszystkim wiedzia. I przyznaj, e ja jestem jedn z tych osb. Podczas
pracy panna Granger konsultowaa si ze mn, a ja rozmawiaem o tej sprawie z kilkorgiem
nauczycieli.
Lupin zamilk na chwilk. Harry najbardziej nienawidzi wojny wtedy, gdy doroli, na
ktrych liczy, wygldali tak staro i bezbronnie.
Jestem pierwszym podejrzanym powiedzia w kocu nauczyciel i unis rk, aby uciszy
pomruki protestu. Nalegam te, aby panna Granger i pan Boot powiedzieli nam o innych
moliwociach przecieku informacji. Musimy ustali list podejrzanych.
Harry popatrzy na Hermion. Oczy dziewczyny wydaway si olbrzymie w porwnaniu do
jej nagle skurczonej twarzy.
Powiedziaam Ronowi wyznaa cicho. I... i Ginny. Bardzo si baa, wic pomylaam, e
to j troch uspokoi.
Panie Boot? zwrci si do chopca Lupin, nie komentujc sw Hermiony.
Padma i Mandy wiedziay stwierdzi Terry. Zawsze pracujemy razem. Razem take
prowadzilimy badania.
Czy to ju wszyscy?
Hermiona i Terry powoli skinli gowami.
Nie odezwa si chodny, rzeczowy gos. Wszyscy odwrcili gowy w kierunku grupy
209

lizgonw. Ja wiedziaem cign Draco, z twarz pozbawion emocji. Boot wspomnia


mi o tym, gdy penilimy stra przy frontowej bramie. Pomagaem mu rozwiza problem z
jednym zaklciem.
Na chwil wszyscy zamarli. Harry spojrza w wypenione spokojem oczy Draco.
I nagle wybucho pandemonium.
Wszyscy zaczli zrywa si od stou, krzycze, potrzsa gowami i prowadzi ywe dyskusje
z ssiadami. Potem, bez porozumienia, zupenie naturalnie odwrcili si plecami do
lizgonw.
Nie powiedziaem, bo wiedziaem, e wszyscy zwal win na niego! krzykn Boot. A
to nie on.
Myl, e to faktycznie mao prawdopodobne odpara Padma Patil, obserwujc chodno
Draco.
Mao prawdopodobne? wrzasn Ron zrywajc si na nogi. To na pewno on! Wystarczy
na niego spojrze, eby mie co do tego pewno! Powinien by natychmiast odesany do
cholernego Azkabanu...
Crabbe i Goyle zacisnli pici, ale to Pansy Parkinson prbowaa przeskoczy przez st.
Zabij ci za to, Weasley!
ap j, Goyle rozkaza Draco.
Pansy wciekle szarpaa si w mocnym ucisku Goylea.
Zabij ci!
Oczywicie jego dziewczyna zawsze bdzie...
Zamknij t gupi jadaczk!
Hermiona pucia rk Harryego i rzucia si w kierunku stou. Jej oczy byszczay, a na
policzkach wykwity dwie krwistoczerwone plamy.
Nie wa si mwi w ten sposb do Rona powiedziaa ostro. Jak Malfoy w ogle mie
zakrada si tu, udajc, e jest po naszej stronie i rzuca podejrzenia, na takich ludzi jak
profesor Lupin! Nigdy nie powinnimy byli mu zaufa. Nie powinnimy ufa adnemu z was!
Usid, Hermiono.
Hermiona spojrzaa na Harryego, a chopak pomimo dawicego strachu i rozpierajcej pier
furii, zorientowa si, e to on wypowiedzia te sowa.
210

Prawie nikt tego nie zauway. Wszyscy zbyt byli zajci krzyczeniem, pytaniem i
odsuwaniem si od grupy lizgonw. Ron i Pansy obrzucali si obelgami, podczas gdy
dziewczyna usiowaa ugry Goylea i wyrwa si z jego rk. Blaise Zabini mwi co do
Padmy. Crabbe gapi si wymownie na kilku Puchonw, ktrzy natychmiast zamilkli. Prawie
kady lizgon zajadle si z kim wykca.
Ale Draco patrzy zamylony na Harryego. Zaskoczona Hermiona take spojrzaa na
przyjaciela.
Harry, nie moesz nadal temu zaprzecza wyszeptaa. Harry, to szalestwo...
On tego nie zrobi powiedzia Harry spokojnie.
Ginny trzsa si okropnie, ale nic go to nie obchodzio.
Prosz o cisz odezwa si Lupin, prbujc przekrzycze haas.
Harry spojrza na niego z rozpacz i nadziej.
Zrb co, powiedz im. Draco ci ufa, powiedz im, powiedz im, e...
Gwar powoli ucich.
Czy moe pan udowodni swoj niewinno, panie Malfoy? zapyta Lupin cicho.
Draco zlustrowa obecnych i wykrzywi usta w gorzkim i kpicym umiechu.
Nie bd marnowa sw.

Znalezione nie kradzione.


Harry gucho warkn haso, ktre da mu Draco i niemal si odsun ciemny, zoliwy
kamie, ktry zbyt wolno odsania przejcie do kwater Slytherinu. Zgromadzeni w pokoju
wsplnym lizgoni nie zatrzymywali go, nie pytali o nic, ani nawet nie patrzyli, gdy
przechodzi obok nich jak burza.
Zaomota w drzwi i bez wahania wpad do pokoju Draco.
lizgon lea na ku, czytajc ksik. Odoy j i spojrza na Harryego.
211

O, to ty zauway spokojnie.
Harry momentalnie znalaz si przy ku.
Co ty wyprawiasz?! krzykn.
Nie wiem, o czym mwisz wycedzi Draco, a ton jego gosu doprowadzi Harryego
niemal do szau.
Zapa lizgona za gors.
Hej! wrzasn Draco oburzony. Co ty...?
Powiedz mi wysapa Harry dlaczego nawet nie zaprzeczye temu wszystkiemu?!
Draco wyszarpn si z uchwytu Harryego i zeskoczy z ka.
A dlaczego pytasz? Jego gos nadal by chodny i tylko cie rumieca na jego twarzy
wskazywa jak bardzo jest wcieky.
Co? zdumia si Harry. Dlaczego Draco go o to pyta? Czy to nie oczywiste, e Harry musi
ochrania przyjaciela, nawet przed nim samym? Czy to nie jasne?
Draco sta, spogldajc na niego, z dziwnym byskiem w oku.
Mylisz, e to zrobiem?
Na moment, Harry po prostu gapi si na niego. Draco nie odwrci wzroku.
No? powtrzy. Tak mylisz?
Nie! Harry prawie wrzasn. Oczywicie, e nie!
Jeste tego pewien? Draco umiechn si nieprzyjemnie.
Jestem tego pewien odpar Harry z wielkim przekonaniem, pomimo emocji, ktre nim
szarpay. Jestem tego absolutnie pewien. Znam ci.
Mogem ci okamywa.
Draco wysapa Harry. Ty nawet nie potrafisz dobrze kama!
Potrafi! Ja... Draco wydawa si bardzo uraony.
Jeste w tym beznadziejny cign Harry nieubaganie. Wszyscy wiedz, kiedy
kamiesz, bo nie obchodzi ci nawet, czy ich oszukasz i skupiasz si tylko na myli, e
cokolwiek robisz, potrafisz robi to fantastycznie. Nawet na sekund nie mgby mnie
oszuka, e jest inaczej, kiedy mnie nie lubie; nie potrafie nawet udawa, e zostae
212

powanie zraniony w rk. Byby najgorszym szpiegiem, jakiego widzia wiat!


Draco wyd wargi. Wyglda na kompletnie zaskoczonego.
C...
Harry umiechn si lekko na ten wyraz rejterady.
Widzisz? powiedzia agodniej. Znam ci.
Draco przyglda mu si badawczo.
I mylisz, e tego nie zrobiem?
Wiem, e tego nie zrobie.
Absolutnie?
Tak.
Bez adnych dodatkowych pyta?
Tak.
I nic, cokolwiek by nie usysza, nie zmieni twojego zdania?
Tak! warkn Harry robic krok w kierunku lizgona, nie majc innego pomysu, jak
tylko pici przemwi przyjacielowi do rozsdku.
Draco zamruga, cofn si i rozemia.
A jak mylisz, ile osb pokada we mnie tak wiar jak ty?
Harry zmarszczy brwi.
Ja... jestem pewien, e jeli temu zaprzeczysz, to wiele osb ci...
Uwierzy w sowa lizgona? zapyta Draco. Uwierzy w moje sowa? Przedstawi ci to w
ten sposb. Powiedzmy, e to wszystko dzieje si sze miesicy temu. Cokolwiek bym nie
powiedzia, czy uwierzy by mi cho na sekund?
Harry bardzo chcia powiedzie tak, ale przypomnia sobie, e gdy mia dwanacie lat, by
przekonany, e chopak, ktry przed nim stoi jest dziedzicem Slytherina.
Nie byo moliwoci, eby uwierzy mu p roku temu.
Widzisz powiedzia Draco. Oni nadal bd myleli, e to ja. Zaprzeczybym temu,
gdybym wierzy, e to co zmieni, ale tak si nie stanie. I nie zamierzam paszczy si przed
zgromadzeniem krytycznie zastawionych Krukonw i tchrzliwych Puchonw, za mniej ni
213

nic.
To byo gupie, ale typowe dla Draco; i bya w tym dziwna logika. I Draco wspomnia o
Krukonach...
Dlaczego Terry Boot powiedzia ci o tym? zastanawia si Harry oburzony. Musia
wiedzie, co ludzie pomyl, jeli wyjdzie na jaw, e znae spraw. Widocznie mia w tym
jaki cel.
Draco wydawa si lekko oszoomiony.
Na pewno nie zrobi tego specjalnie odpar. Jest moim przyjacielem.
Harry pamita spotkanie Zakonu, kiedy dyskutowali o magomedykach i mugolach.
Przypomnia sobie, jak na pocztku spotkania, gdy Terry spoglda na Draco, zastanawia si
czy chopcy si przyjani.
Teraz uzyska odpowied.
Od kiedy?
Draco unis brew.
Od pocztku tego roku. Zaskoczyo mnie, gdy zosta gwnym prefektem. Zawsze byem
przekonany, e to bdziesz ty lub ja. Przyzwyczaiem si do myli, e jeli zwyci to na rok
przynajmniej zamieni ycie Gryfonw w pieko; a jeli ponios porak, to bd najbardziej
nieznonym i buntujcym si prefektem, jakiego mgby sobie wyobrazi.
Jeste paskudnym ajdakiem.
Draco wzruszy ramionami.
Pomylaem, e to by neutralny wybr. Ale nie byem pewien. A poniewa bardzo mnie to
interesowao, postanowiem go bliej pozna. Postaraem si, ebymy wsplnie robili projekt
z astronomii.
Ty i te twoje podstpne lizgoskie plany. Moge przecie zwyczajnie z nim porozmawia.
Draco zadar brod.
Lubi, gdy ycie jest ciekawe. A on jest interesujcy. Jest inteligentny i jest wietnym
obserwatorem. Polubiby go.
On te nie wierzy, e ty to zrobie, prawda?
C, ma swoje powody. Na pewno, nie chce by tym, ktry zdradzi sekrety szpiegowi.
Nie jeste szpiegiem. I nawet tak nie mw.
214

Draco znowu przyjrza mu si uwanie zupenie, jakby prbowa przetumaczy jaki


trudny tekst i nie by do koca przekonany, czy wszystko dobrze zrozumia.
Jeste pewien? zapyta. To znaczy... jeste tego zupenie pewien? Wiem, e powiesz, e
tak, ale wszyscy twoi przyjaciele bd myle, e nim jestem, wic jeli cho troch si
wahasz, powiedz mi. Nie zaley mi na twojej gryfoskiej szlachetnoci, nie chc eby
ocenia mnie przez pryzmat zasad, jakie wyznajesz, chc wiedzie...
Draco, przesta zachowywa si jak gupek!
Draco nie sucha. Oddycha szybko, a plamy na jego policzkach pociemniay.
Zaprzecz temu wszystkiemu, jeli chcesz ebym to zrobi powiedzia chrapliwie. Nie
zrobibym tego dla nich, ale dla ciebie tak. To nie ja. Naprawd musiae to usysze?
Harry zauway, zacinite pici Draco i chwyci przyjaciela za rami.
Nie powiedzia i zada sobie spraw, e oddycha rwnie szybko jak lizgon. Nie
potrzebowaem tego. Nie od ciebie.
I nagle Draco rozluni si, a na jego twarz powrci leniwy umieszek.
To wystarczy podsumowa i umiechn si promiennie. Ty mi wierzysz. lizgoni mi
wierz. Nikt inny si nie liczy.
Drzwi otworzyy si i do pokoju weszli Zabini, Pansy, Crabbe i Goyle.
Och, na Merlina, to znowu ty stwierdzi Zabini z obrzydzeniem. Musisz si tu krci?
Nie masz swojego domu?
Musimy porozmawia z Draco. Pansy poinformowaa Harryego zwile.
Cze poegna go wymownie Crabbe.
Nie musicie by niemili dla mojego gocia powiedzia Draco, ale bez zoci. Harry
zobaczy, e przyjaciel patrzy na Pansy. Wida byo, e dziewczyna pakaa.
Pjd ju owiadczy Harry, zmierzajc ku drzwiom.
Draco poszed za nim i powiedzia cicho.
Jest pitek. Moglibymy i na chwil do Hogsmeade.
Tak? ucieszy si Harry. Z przyjemnoci.
Zobaczymy si za dwie godziny oznajmi Draco i zwrci si do reszty. Crabbe, Goyle,
odprowadzicie go rozkaza. Nikt nie powinien chodzi sam, a Lupin zapadnie na siedem
215

rnych chorb, jeli odkryje, e Harry Potter odbywa samotne wdrwki po lochach
Slytherinu.
Crabbe i Goyle podeszli do drzwi bez chwili wahania.
Gdy opuszczali pokj, Harry spojrza jeszcze przez rami. Pansy popakiwaa ze zoci i
Draco obj j ramieniem. Zabini przygryza wargi.
Crabbe i Goyle odprowadzili go w milczeniu. Po drodze nie zamienili ze sob ani jednego
sowa, ale gdy dotarli do portretu Grubej Damy, Harry zatrzyma si i zwrci do nich.
Wiem, e on tego nie zrobi powiedzia.
Zapada chwila ciszy.
Pewno, e nie chrzkn Crabbe.
Odwrcili si jak na komend i odeszli powoli. Harry patrzy za nimi jeszcze przez chwil.

I w kocu musia wej do rodka i stawi wszystkim czoo.


Gdy pojawi si w drzwiach, Hermiona podniosa gow. Jej oczy byszczay. Mocno
trzymaa Rona za rk. Rudzielec by blady z wciekoci, a jego piegi wyglday jak
fosforyzujce czubki szpilek. Parvati z twarz we zach siedziaa skulona na krzele, ale w jej
oczach nie byo przekonania, czy powinna go wesprze. Za ni staa jej siostra. Na szyi nadal
miaa zawizany szalik w krukoskich barwach.
Padma Patil zwrcia na Harryego oczy. Byy suche i przepenione wciekoci, podobnie
jak jej gos.
Rozmawiaymy troch z Hermion odezwaa si.
Jak mio odpar Harry chodno.
Harry! krzykn nagle Ron, nie mogc powstrzyma oburzenia.
O co chodzi, Ron? prychn Harry. Masz co do powiedzenia? Kolejnie bzdury typu
nie chc ci tego odbiera? Znowu bdziesz rzuca oskarenia na kogo, komu ufam?
Harry, ale wszystko si zmienio... zacz Ron.
216

Wszystko, to znaczy co? przerwa mu Harry.


Bo teraz mamy powody wierzy, e on jest szpiegiem.
Tym razem nie by to gos przepeniony zoci. Harry momentalnie go znienawidzi, bo
wiedzia, e tym gosem przemawia caa szkoa bez osobistych antypatii, bez namitnoci,
za to z elazn logik, ktra pogry Draco cakowicie.
Oczywicie nalea on do Padmy.
Dlaczego? zapyta Harry z napiciem. Dlaczego on ma by bardziej podejrzany ni inni,
ktrzy wiedzieli?
Dlaczego...?! Ron zaniemwi z wciekoci, a Hermiona pooya mu rk na ramieniu,
ruchem gowy nakazujc Padmie kontynuowa.
Padma Patil dziewczyna, ktra bya idealn Krukonk; ktra naturalnie zostaa wybrana na
prefekta i czonka Rady; ktra bya adna i mdra, i ktra nie ukrawaa pogardy, gdy Ron
zabra j na bal ubrany w poszarpan szat wyjciow.
Harry nigdy jej nie lubi.
To powane powody, Harry powiedziaa i och, Hermiona mdrze pozwolia jej mwi, bo
przyjacika nie potrafiaby znie jego obojtnoci. Jest jedynym lizgonem, ktry o tym
wiedzia, a wszyscy mroczni czarodzieje pochodz ze Slytherinu. Jest synem Lucjusza
Malfoya i wszyscy wiemy, e ma antymugolskie przekonania. Zawsze zastanawialimy si,
dlaczego zechcia nas wesprze. Jeli jest szpiegiem, wszystko to nabiera sensu.
Jest szpiegiem warkn Ron.
Harry powiedziaa Hermiona agodnie. Musi by.
Harry zacisn powieki, bo przed oczami zaczy mu lata czerwone plamy. Natychmiast
przypomnia sobie Draco, ktry z zarumienion twarz mwi Nie zrobiem tego. Naprawd
musiae to usysze?.
Nie sykn. Znam go.
Znasz go? spytaa Padma. Nie powicae mu zbyt wiele uwagi w zeszych latach. Nie
wydaje ci si podejrzane, e nagle zdecydowa zaprzyjani si z tob Harrym Potterem; i
to w tym samym czasie, kiedy dziwnym zbiegiem okolicznoci kto zacz przekazywa
informacje drugiej stronie? On ci wykorzystuje.
Harry rozwar powieki i w oczach Rona dostrzeg nage zrozumienie, potem odbicie
chwilowej koncentracji i wynik przemyle gniew.
Zabij go wycharcza Ron.
217

A Harry pomyla, e wszystko obraca si przeciw niemu.


Nie wa si go dotkn odpar lodowatym tonem. adne z was. Spdziem z nim wiele
czasu, a wy nie. To nieprawda, e przedtem nie mylaem o nim wiele. Nie. Po prostu nie
zdawaem sobie sprawy, jak wiele o nim mylaem. Ale teraz wiem.
Spdzie z nim wiele czasu powtrzya Padma kpico. Wic co moesz nam o nim
powiedzie? Co teraz o nim mylisz?
Harry pomyla, e jego odpowied wywoa skandal, ktry zapewne odbije si szerokim
echem.
Myl, e jest wspaniay powiedzia mikko.
Manipuluje tob! wtrcia si Hermiona. To nie twoja wina Harry, wiem, jaki jeste
lojalny, wiem wszystko, ale musisz zacz myle. Harry pamitaj, kto by zdrajc...
przyjaciel twojego ojca. Nie moesz tak lepo mu ufa.
Harry zda sobie spraw, ku wasnemu, lekkiemu zaskoczeniu, e cay si trzsie. Porwnuj
Draco to tego... tego...
Tym zdrajc wycedzi przez zacinite zby by kto komu wszyscy ufali.
Spojrza na Padm Patil, bo nie mg zrobi tego Hermionie czy Ronowi. Popatrzya na niego
z narastajcym oburzeniem.
Jak miesz! krzykna.
Jak miesz odci si Harry przychodzi tutaj, do mojego domu i obraa w nim mojego
przyjaciela. Jak by si czua, gdybym to ja obraa twojego przyjaciela? Nie chc sysze
jednego sowa przeciwko niemu.
Mia tego do. Nie zamierza tu zosta ani chwili duej. Musia przez chwil by sam,
musia pomyle. A jeli kto przyapie go na samotnym wasaniu si po szkole, mia to
gdzie.
Obrzuci ich krtkim spojrzeniem Rona, ktrego twarz bya purpurowa; Hermion,
wygldajc na potwornie wciek i blisk paczu; i innych Gryfonw.
I reszty te to dotyczy doda chodno i wyszed.

*
218

Ginny bya zadowolona ze swego planu.


Harry na pewno nie wrci do kwater Gryffindoru, przynajmniej przez kilka godzin. By
wcieky i nie ma si czemu dziwi. Ta Padma Patil staa tu, jakby bya pani tego domu i
oskaraa go.
A przecie on obroni Ginny przed bazyliszkiem. Mona mu byo ufa we wszystkim. Moe
faktycznie szpiegiem by Malfoy, a Harry mia jaki sprytny plan. Moe by po prostu lojalny
wobec swojego przyjaciela, ale w kocu na pewno odkryje prawd. Moliwe, e szpiegiem
by kto inny, a on ju wiedzia kto i sam chcia rozwiza spraw.
By jedynym, ktry mg ich teraz ocali. By chopcem, ktrego zawsze kochaa i czua
wielki al, e nikt mu nie wierzy.
Ginny chciaa powiedzie Harryemu, e ona wierzy mu cakowicie. A on bdzie bardzo
zadowolony, gdy dowie si, e kto go rozumie.
Oczywicie nie miaa bladego pojcia, gdzie Harry mg pj, dlatego wanie wymylia
plan.
Wszyscy podejrzewali Malfoya, a Harry, zawsze lojalny, na pewno pospieszy, eby by przy
przyjacielu. Musiaa tylko znale Malfoya, a wtedy dowie si, gdzie jest Harry.
Czekaa tylko kilka minut, gdy pierwszy obiekt pojawi si na widoku. Malfoy i Zabini
wypadli z lochw, najwyraniej zawzicie si kcc.
Usyszaa imi Harry i nie miaa ju adnych oporw, eby podsuchiwa.
To nie tak jak mylisz. Ginny bya przeraona chodem gosu Malfoya. I nie licz na to,
e zrozumiesz. Nic nie wiesz o niewinnym dotyku.
Czyli dokadnie tyle, ile ty, Draco zadrwi Zabini. Stara si, eby zabrzmiao to tak, jakby
by rozbawiony, ale w jego tonie zabrzmiaa irytacja.
Ginny nigdy nie lubia Malfoya, ale jeli o niego chodzio, zawsze bya pewna na czym stoi.
Wszyscy natomiast wiedzieli, e Zabiniemu nie mona ufa. W jego oczach zawsze czai si
jaki mrok a jego przystojna twarz bya zbyt chytra, by by pocigajca.
Oczywicie, e wiem wicej, z samego zaoenia odpar Malfoy gadko. Wiesz, e
jestem troch bardziej wybredny, ni ty. A ostatnio byem wyjtkowo grzecznym chopcem.
Owszem. Zabini by wyranie spity. Ostatnio nic nie jest takie jak kiedy.
Ginny zaczynaa czu si le, suchajc tej konwersacji. Mylaa, e Malfoy natychmiast
zaprowadzi j do Harryego.
219

Usyszaa lodowaty gos Malfoya:


A co dokadnie chcesz przez to powiedzie?
Suchaj, Malfoy, jestem po prostu... zaniepokojony. A szczeglnie teraz powiedzia nagle
rzeczowo Zabini. Wszystko, o co prosz to... powiedz, czy masz jaki plan? Wiesz co
robisz?
Och, nie martw si Malfoy mwi teraz agodniej, jedwabistym gosem, jakby chcia
uspokoi Zabiniego, albo jakby by wiadom, e kto inny go sucha. Wiem. Cze, Harry.
Serce Ginny podskoczyo, gdy ujrzaa Harryego. Zblia si do lizgonw z tym cudownym,
radosnym umiechem.
Ktry przyblad nieco, gdy Harry dostrzeg Zabiniego. Jednak Malfoy wysun si do przodu,
a twarz Harryego znowu si rozpromienia.
Blaise wanie wraca do pokoju owiadczy Malfoy ze sodycz w glosie i nagle jego
chodne oczy spoczy na Ginny.
Ginny popatrzya na niego z trwog, przekonana, e on wie jak dugo tam staa.
Poza tym, kto musi odprowadzi liczn Ginny do wiey Gryffindoru. Spojrzenie,
towarzyszce tym sowom, wydao si Ginny zowrogie, ale Harry rozemia si. Jestem
pewien, e Blaise bdzie zachwycony.
Zabini mia skwaszon min. Umiech Malfoya balansowa na granicy figlarnoci, ale Ginny
nadal nie widziaa w nim szczerej wesooci.
To nie bdzie konieczne odezwa si jaki gos za nimi. Zajm si Ginny.
Dziewczyna odwrcia si zaskoczona, a potem z uspokoia si na widok Deana. Sta zaraz za
ni, a jego obecno dodaa Ginny pewnoci siebie, podczas gdy Malfoy wymamrota:
Tak, wiemy, e chciaby...
Draco! Harry szturchn go z wyrzutem i Malfoy zamilk.
Oczywicie nikt nie powstrzyma Zabiniego. Ginny dostrzega zoliwo w przecigym
spojrzeniu, ktrym chopak obrzuci Deana.
Och, bardzo chtnie pjd z nimi do wiey Gryffindoru oznajmi Zabini z zadowoleniem
lustrujc zaskoczone twarze caej czwrki.
Harry przyglda mu si z niechci i lekkim zakopotaniem. Malfoy umiecha si z
wyszoci.
220

Dean zwrci si do Zabiniego, zupenie nie stropiony.


Oczywicie, moesz towarzyszy Ginny i mnie, jeli masz ochot.
Zabini by wyranie rozgoryczony.
Widz Malfoy, e i na twoje towarzystwo wielu ma ochot sykn i odszed szybko. Gdy
przepycha si obok Ginny i Deana, dziewczyna usyszaa jak mamrota pod nosem: I mam
nadziej, e naprawd masz jaki plan.
Ginny nie patrzya na niego gdy odchodzi; ani te na Deana. Bya zbyt zajta gapieniem si
na Harryego, ktry tak wspaniale marszczy czoo. Chopak dotkn ramienia Malfoya.
Nie powiniene chyba chodzi tylko z Zabinim powiedzia Harry cicho. Wiesz, on jest...
Malfoy jak zwykle, w ten obrzydliwy sposb wygi brwi.
Jestem cakowicie bezpieczny. Nieszczcie spotka Czarnego Pana, ktry porwaby mnie i
Zabiniego razem. Odesaby nas z powrotem w cigu tygodnia, doczajc notk z wyrazami
wspczucia.
Harry umiechn si szeroko.
Myl, e tylko jednego przyjlibymy z powrotem na moment zawiesi gos. W sumie
Zabini nie jest taki zy, biorc pod uwag drug opcj.
Malfoy zrobi gron min.
Wszystko w porzdku? spyta Dean, ktry taktownie udawa, e ich nie sucha. Ginny
zawsze doceniaa jego dyskrecj, gdy szli gdzie razem, a ona zatrzymywaa si by
poplotkowa z jak przyjacik.
Tak, Thomas odpar Malfoy, dramatycznie wywracajc oczami. To tylko ten mj durny
Gryfon si wygupia. Znowu.
Dobrze, musz dokoczy mj projekt z magii kreatywnej powiedzia Dean. Na razie
Malfoy, Harry.
Ginny bya oszoomiona, e Malfoy umiechn si do Deana. Ten umiech sprawi, e twarz
lizgona wydawaa si janiejsza i modsza.
Harry take przyglda mu si z uwag i Ginny dosza do wniosku, e te by tym
zaskoczony.
Wzia delikatnie Deana za rami i spojrzaa tsknie na Harryego, majc nadziej, e
poprosi, by zostaa. Ale Harry wci patrzy na Malfoya, gdy Dean zacz prowadzi j
korytarzem.
221

Wiesz o co chodzio Zabiniemu? zapyta j powanie. Z tym planem?


Ginny mylaa przez chwil, zanim odpara:
Nieco wczeniej pyta Malfoya, czy ten na pewno wie, co robi i czy ma jaki plan. A
Malfoy odpowiedzia, e ma.
Zmartwiona, spojrzaa na Deana i w jego ciepych, brzowych oczach dostrzega trosk.
Mylisz, e powinnimy powiedzie Harryemu? spytaa zaniepokojona.
Nie... odpar Dean powoli. Nie. I tak by nie uwierzy.
Och, oczywicie. Jest taki ufny. Ginny przysuna si od Deana, bo jego blisko
uspokajaa j troch. Ale zajmiemy si nim, prawda?
Dean mocniej przycisn jej rk do swego ramienia. Przez chwil jego twarz nadal bya
powana. Potem rozjania si lekko.
Tak, a ja zajm si tob.

No odezwa si Draco, kiedy Ginny i Dean wreszcie sobie poszli. Chodmy.


W milczeniu szli korytarzem, w ktrym znajdowa si posg Jednookiej Wiedmy. Harry
stara si ubra w sowa te wszystkie bolesne i chaotyczne myli, ktre nawiedziy go, gdy
wczy si samotnie po szkole. Jednak nie mg za bardzo skupi si na tym zadaniu, bo co
chwil zerka na idcego obok Draco. Czu tak ulg, e znowu jest z przyjacielem. By
szczliwy, widzc te byszczce w przymionym wietle, jasne wosy. Cieszy si, e s tu,
gdzie nikt nie oskara Draco i gdzie nikt nie mwi niczego, co mogoby go zmartwi lub mu
zagrozi.
Jestem pewien, e wieci s wanie w drodze do Hogsmeade zauway Draco, gdy szli
tunelem. Zatrzymajmy si na moment i rzumy jak kltw na poczt pantoflow.
Moemy posiedzie koo Wrzeszczcej Chaty zaproponowa Harry, gdy weszli do
piwnicy Miodowego Krlestwa. Tam na pewno nie bdzie nikogo.
Draco spojrza na niego z rozbawieniem.
Ale mog by duchy stwierdzi. Wiesz, e Crabbe i Goyle nadal boj si tam chodzi?
222

Eeee...
lizgon zatrzyma si, eby kupi kilka swoich ulubionych lizakw o smaku krwi i
umiechn si czarujco do zgorzkniaego sprzedawcy. Potem zaczli wspina si po zboczu
pagrka, na ktrym staa Wrzeszczca Chata.
Po drodze Draco nadal roztrzsa krzywdy z przeszoci.
Atakowanie kogo w pelerynie niewidce nie jest szlachetnym czynem rozwaa. To byo
bardzo podstpne. Bardzo perfidne. Waciwie to byo bardzo lizgoskie, ty draniu.
Jak moesz tak mwi Draco, przecie sam jeste lizgonem.
No wanie! Wic najlepiej wiem, o czym mwi.
Harry nie mg nie rozemia si, gdy usysza peen animuszu gos przyjaciela.
Tak czy inaczej podsumowa, starajc si mwi surowo zasuye sobie na to. Bye
wstrtny dla Hagrida.
To fakt przyzna Draco bez cienia skruchy. Ale to byo zanim go tak naprawd
poznaem.
Harry by zaniepokojony diabelskim byskiem w oczach Draco, gdy ten, podczas pamitnej
herbatki, widocznie zda sobie spraw, e Hagrid bierze pod uwag zdanie uczniw, ktrych
lubi. A Hagrid by bardzo niepewny swoich umiejtnoci pedagogicznych i chon wszelkie
sugestie zwizane z przedmiotem, ktrego naucza.
Chciae powiedzie, przed tym, jak zacze nim manipulowa.
Draco lekcewaco machn rk.
To to samo. I nie ycz sobie twoich dziwacznych i nieuzasadnionych insynuacji. Ja tylko
pomagam. Jestem doradc i asystentem nauczyciela.
Lekcje nie stay si przez to mniej niebezpieczne. Jednak teraz uczyli si o zwierztach, ktre
mogyby by wykorzystane w aktualnej sytuacji przewanie zreszt do niecnych dziaa.
Draco zachowywa si jak satrapa, wykorzystujc swoje uprzywilejowane stanowisko. Czsto
te rechota zoliwie, zakcajc tym spokj na lekcjach.
Zabawne.
Jeste maskotk nauczyciela, knujc podstpne plany zawadnicia klas.
Jeste... Prbujesz mnie zagada i zmieni temat rozmowy stwierdzi Draco ponuro. A
rozmowa toczy si o tym, e podstpnie zaatakowae moje osobiste plecy, gdy byem
niewinnym dzieckiem.
223

Bye okropnym dzieckiem.


Ale w niewinny sposb nie ustpowa Draco, kroczc ostronie ciek prowadzc do
Chaty.
Cay Draco idzie tak, eby nie uboci sobie butw, pomyla Harry i przewrci oczami.
O mao co nie dostaem zawau, wiesz? Byem bardzo wraliwym dzieckiem doda z
wyrzutem lizgon.
Bye demonem, ktry przyby wprost z pieka, eby mnie drczy.
Kady potrzebuje jakiego hobby prychn Draco. Poza oczywicie daleko waniejsz,
ni sprawy ducha rzecz, a mianowicie, kwesti wosw. Moje pikne, wspaniae wosy.
Blond wosy wygldaj jak sprane powiedzia Harry obojtnie. Poza tym, twoje s za
jasne, jak na naturalny kolor. Zao si, e je rozjaniasz.
Draco wyda stumiony okrzyk przeraenia. Harry zagryz usta, eby nie wybuchn
szaleczym miechem.
Harry zacz Draco mrocym krew w yach tonem to najgorsza rzecz, jak mi
powiedziae. To najgorsza rzecz, jak kiedykolwiek ktokolwiek mi powiedzia.
lizgon odwrci si do niego plecami i popatrzy w niebo, jakby bra je na wiadka swego
potwornego cierpienia. Harry schyli si.
Jak on mie tak do mnie mwi lizgon dramatycznie zwrci si do chmur. Po tym, jak
zrujnowa moj fryzur. Jak zniszczy mi wosy! Byy pene bota, brudne; przez chwil
wyglday, jakby byy brzowe! wykrzykn ze zgroz. Spdziem kilka godzin pod
prysznicem szorujc je zawzicie szamponami, a on mwi...
Draco powiedzia spokojnie Harry prostujc si i celnie rzucajc w niego grud bocka
przesta w kocu y przeszoci.
Nastpia chwila ciszy. Draco sta w bezruchu, a boto spywao z jego wosw i osiadao na
paszczu. Potem odwrci si wolno i drc z powodu tumionych emocji, wbi wzrok w
Harryego.
Potter owiadczy z niezachwianym przekonaniem zginiesz za to.
Schyli si i byskawicznie chwyci z ziemi gar bota. Ale Harry take mia refleks
szukajcego uchyli si, a kula mazi trafia go tylko w rami. Niemal jednoczenie
przykucn, aby zdoby wicej amunicji.
Draco odwrci gow, a pecyna musna jego policzek. Przez chwil ociera twarz, patrzc
224

na Gryfona z niedowierzaniem, a potem odsun si, by unikn nastpnego ataku. Nadal


uwaa przy tym, eby nie zabrudzi sobie butw.
Zgarn troch bota i uskoczy przed kolejnym pociskiem, ale tym razem w stron
napastnika. Nastpnie podbieg do Harryego i wrzuci mu mokr bry za koszulk. Harry
krzykn, cofn si, potkn o wystajcy kamie i z rozmachem wyldowa siedzeniem w
bagnistej kauy. Draco wybuchn miechem. Harry zapa go za kostk i pocign zwalajc
z ng. Oburzony wrzask Draco urwa si jak noem city, wraz z odgosem stanowicym
kombinacj guchego uderzenia i planicia.
Harry unis momentalnie gow i ujrza zastyg w wyrazie osupienia twarz Draco. Wosy
lizgona leay w najwikszym bajorku w okolicy. Harry bezsilnie opad placami na grzskie,
mikkie podoe i mia si, i mia, i nie mg przesta. Zamkn na chwil oczy.
Ufam ci, choby nie wiem co, pomyla nagle.
Przeklestwo jcza Draco w tle. Udrka. Rozpacz. Och, moje wosy. Nienawidz ci,
Harry Potterze.
Tak, tak pokiwa pobaliwie gow Harry, strzsajc na niego wodniste botko.
Jestem dzisiaj w nienajlepszej formie, powiniene o tym pamita dsa si Draco.
Harry podpar si na okciu i spojrza na przyjaciela. Powieki lizgona byy przymknite,
prawdopodobnie dlatego, e chopak chcia lepiej skoncentrowa si na pograniu w
cakowitej rozpaczy. Jego rzsy lniy na policzkach niczym srebrzyste nitki.
Draco odezwa si Harry mikko. Oni mwi, e przyjanisz si ze mn tylko dlatego,
eby wydoby ze mnie informacje.
Oczy Draco pozostay zamknite.
Wierzysz im? zapyta spokojnie.
Nie! Ile razy jeszcze bd musia to powtrzy? Po prostu... Chciaem powiedzie, e
jeli to dla ciebie zbyt trudne... jeli sprowadza na ciebie dodatkowe podejrzenia...
Zapomnij. Powieki Draco rozchyliy si ukazujc szare krki tczwek. Nie
pozbdziesz si mnie tak atwo.
Ulga bya tak wielka, e Harry nawet nie prbowa powstrzyma umiechu.
Naprawd? Niech to szlag.
A byo ju tak blisko, prawda? zgodzi si Draco. Nie zamierzam lee w bocie ca
noc. Pom mi wsta.

225

Wycign wadczo rk, a potem zepsu cay efekt wymachujc ni w powietrzu.


Harry podnis si i sta ze skrzyowanymi ramionami, obserwujc z pobaliwym
rozbawieniem, jak przyjaciel sam wygrzebuje si z kauy. lizgon obrzuci go penym
wyrzutu spojrzeniem.
Zaznaczam, e to ja zajmuj azienk prefektw poinformowa Harryego.
Nie sdz stwierdzi Harry uprzejmie. azienka jest tego, kto dotrze tam pierwszy.
Draco przyglda mu si przez moment, machinalnie zdrapujc smug bota z szyi. Potem
zerwa si nagle i popdzi w d zbocza. Harry pogna za nim. Zatrzymali si tylko, by
wlizgn si do piwnicy miodowego krlestwa, a potem, gdy podnosili klap przejcia.
Potem cigali si tunelem i korytarzami. Draco podstpnie grzmoci Harryego za kadym
razem, gdy Gryfon zblia si za bardzo.
Spadaj, Potter wydysza. To moja azienka. Potrzebuj mojej lodowej pianki.
Potrzebuj...
Zatrzyma si gwatownie w p ciosu.
Pod azienk stao kilka osb i zawzicie si wykcao.
My przeszukiwalimy ten korytarz pieklia si Pansy. Idcie szuka gdzie indziej.
My bylimy tu pierwsi awanturowa si Ron.
Tak? Tak? Zjedaj, Weasley.
Po prostu niepokoimy si... zacza Hermiona cienkim gosem.
Blaise Zabini chrzkn.
Patrzcie tam.
Wszystkie gowy obrciy si w ich kierunku. Harry sta prosto, bohatersko prbujc sprawia
wraenie niezwykle czystego.
Draco! krzykna zrozpaczona i nieco skonsternowana Pansy. Na Merlina! Co ci si
stao? Podbiega wycigajc chusteczk z szaty i rzucajc Harryemu mordercze spojrzenie.
Co on ci zrobi? zapytaa ostro wycierajc policzek Draco.
Nie pluj na ni poinstruowa ja Draco, zezujc podejrzliwie na chusteczk.
Harry! pisna Hermiona. Prosz, wr z nami, tak si martwilimy...
Harry popatrzy na ni twardo.

226

Nie byo takiej potrzeby powiedzia. Byem z Draco.


Ale teraz ju moesz wrci z nami stwierdzi Ron z naciskiem.
A ty musisz i do azienki prefektw, Draco westchna Pansy opuszczajc rk z
chusteczk z rezygnacj osoby, ktra wie, e zostaa pokonana.
Oferujesz mi swoje towarzystwo, moda damo? umiechn si Draco.
Po tym co si stao oznajmi Zabini wszyscy musimy z tob porozmawia.
Draco zacisn usta.
W porzdku prychn i zwrci si do Harryego. Do zobaczenia jutro powiedzia
zniajc gos tak, aby wydawao si, e zamierza by dyskretny, ale mwic na tyle
wyranie, by wszyscy go usyszeli. A potem rozpromieni si przypominajc sobie co. A
jutro jest sobota.
Harry unis brwi. Draco przez cay tydzie mniej lub bardziej intensywnie zadrcza go
pytaniami o swj prezent. Harry przyzwyczai si ju, e lizgon wita go Harry, co to jest za
prezent zamiast widocznie zbyt pospolitego cze.
Spojrza na przyjaciela, ktry najwyraniej nie mg powstrzyma si od wycigania grudek
bota z wosw, i znowu pomyla:
Ufam ci.
Tak, do zobaczenia jutro.
Nie mog si doczeka umiechn si Draco.

Rozdzia dwunasty
Skok w nieznane

Dla twego zdrowia ycia bym nie skpi,


Po tw spokojno do piekie bym zstpi;
Cho miaej dzy nie ma w sercu mojem,
Bym by dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyja? czy to jest kochanie?17

17

A. Mickiewicz Niepewno.

227

Harry by na nogach ju od smej rano. Chcia upewni si, czy wszystko jest przygotowane,
a poza tym musia zabra kosz z kuchni. Potem ruszy do lochw i zatrzyma si dopiero
przed kamieniem zamykajcym drog do kwater Slytherinu. Wymrucza haso i wszed do
pokoju wsplnego. Po cichu podszed do drzwi pokoju Draco i delikatnie zapuka.
Gdy nie usysza odpowiedzi, otworzy je i wszed do rodka. Podchodzc do otoczonego
cikimi zasonami ka, poczu nagy niepokj. A co, jeli Draco nie jest sam? Na pewno
by sam. Nie mgby mie towarzystwa. Powiedziaby o tym Harryemu.
Troch energiczniej ni to byo konieczne, rozsun zasony przy ku.
Draco by sam. Oczywicie.
Spa spokojnie, z policzkiem przytulonym do poduszki, ale nie wyglda niewinnie. W
kadym razie nie tak niewinnie, jak wtedy gdy nie spa i przybiera jedn z tych swoich
idealnie wystudiowanych pz, zamierzajc co w ten sposb uzyska. Lekko marszczy czoo,
zupenie, jakby sen by prac, na ktrej trzeba si mocno skoncentrowa, eby wykona j
dobrze. Wydawa si taki bezbronny. Jego rzsy byszczay srebrzycie na tle niemal biaej
skry.
Gdy przez odsunite zasony wpado ostre wiato, powieki Draco zacisny si mocno.
Harry? zapyta, nie otwierajc oczu.
Skd wiedziae, e to ja? zacz Gryfon.
Pomidzy rzsami pojawiy si szare przebyski tczwek.
Bo nie znam nikogo innego, kto byby wystarczajco gupi i mia na tyle powane myli
samobjcze, by budzi mnie w sobot o tej porze stwierdzi Draco rozdraniony. Potem
zacz przeciga si, leniwie jak kot, a z kadym gestem jego humor zdawa si poprawia.
Rozoy si wygonie na ku, a koc zsun mu si z piersi.
No? To co tu robisz? zapyta w kocu.
Wstawaj powiedzia Harry, nieco rozkojarzony. Pamitaj, mam dla ciebie
niespodziank.
Draco podpar si okciem i pokrci gow. W jego oczach rozbawienie mieszao si z
niedowierzaniem.
O czym ty pleciesz, Potter?
Mwiem, e to niespodzianka odpar surowo Harry. No, Draco, ruszaj si. Jutro moesz
sobie spa przez cay dzie.
228

Z premedytacj uy jego imienia. Po tym jak Draco zwrci si do niego po nazwisku, poczu
ch udowodnienia, e nadal moe to zrobi.
Ale ja chc spa teraz wyjcza Draco. Przynie mi moj niespodziank po lunchu.
Musisz wyj z ka, eby j zobaczy stwierdzi Harry stanowczo. Natychmiast.
Och, stalimy si apodyktyczni po wygraniu Turnieju Trjmagicznego, co? umiechn
si Draco. No dobrze ustpi w kocu i uczyni paski gest w stron drzwi. Spadaj.
Przyjd za minut.
Harry spojrza na niego z powtpiewaniem.
Prbujesz si mnie pozby, eby znowu pooy si spa?
Niewiarygodne, e Draco potrafi patrze na kogo z gry, lec w tym samym czasie na
plecach.
Nie, Harry wyjani protekcjonalnym tonem. Bo jestem goy, ty gupku.
Harry poczu, e si rumieni. Nagle nagi tors Draco wyda mu si strasznie wyeksponowany;
znacznie bardzie ni minut temu.
Och... ja... przepraszam...
Draco rozemia si.
W porzdku. Nie ma powodu, eby si tak rozognia.
Nie jestem rozogniony!
No dobrze, moe jednak troch by.
Harry szybko wyszed z pokoju i zaraz powiedzia sobie, e jest gupi. Przecie czsto
widywa jak jego koledzy przebieraj si w szatni, po quidditchu i w dormitoriach. Na
mio... to nic takiego. Naprawd zachowa si jak idiota.
Ale Draco najwyraniej nie myla o tym wszystkim, kiedy pojawi si na dole, przecierajc
oczy. Harry by rozbawiony, gdy zobaczy, e wosy przyjaciela stercz na wszystkie strony, i
e zaoy on szaty na swoje mugolskie ubranie. By bardzo rozespany, a Harry, ktry zwykle
bez problemu wstawa nawet wczeniej, stwierdzi, e to dziwacznie urzekajcy widok.
Lepiej, eby ta niespodzianka bya tego warta.
Ju po dziewitej, ty leniuchu.
Wiedziaem, e jest jaka nieprzyzwoicie wczesna godzina. Draco wzruszy ramionami.
229

Chod, nie pozwl swojej niespodziance duej czeka.


Draco, ktry do tej pory nie powiedzia nic, co znamionowaoby, e jest zadowolony, czy
wdziczny, najwyraniej nie zamierza uczyni tego take teraz.
Lepiej, eby to byo tego warte wymamrota znowu.
Harry szturchn go artobliwie.
Bawan powiedzia czule. Chod ju.

Draco nadal by nieco nieprzytomny gdy schodzili po schodach na dziedziniec.


Dlaczego idziemy do Hogsmeade dusz drog? zapyta, usiujc otrzsn si z resztek
snu.
Bo Miodowe Krlestwo otwieraj w sobot dopiero o dziesitej, a wamywanie si do
sklepu jest ze wyjani Harry. Ju ci o tym mwiem.
Ze!? Podaj definicj tego sowa.
Generalnie ze jest to wszystko, co jest nieprawe.
Czyli wszystko co jest lewe. Czy mielimy kiedykolwiek obiekcje przed robieniem
czego, co jest nielegalne? Niezgodne z reguami, na przykad szkoy?
No to powiedzmy, e jest to nietaktowne. Waciciele pi nad sklepem. Moglibymy
ich obudzi.
No to co? zapyta Draco zapalczywie. Skoro ja nie pi, to nikt nie powinien spa. Jeli
ja jestem nieszczliwy, chciabym, eby to uczucie rozprzestrzenio si take na innych.
Nigdy nie obudzie si, majc nieprzepart ch skopania wszystkim naokoo tykw?
Czasami mam na to ochot, to prawda odpar Harry, rzucajc mu wymowne spojrzenie.
Draco okropnie si do niego wykrzywi.
Grr... Jeste wstrtny, Potter.
Harry unis brwi.
230

Jeste wstrtny, Potter? Tylko tyle? Wymikasz, Draco.


Phi fukn Draco. Co masz w koszyku, Harry? Czy to cz prezentu? Rozpromieni
si. Ooooo, tak? Mog zobaczy? Tylko zajrz...
Harry szturchn go koszykiem.
Tak, to cz prezentu, i nie, nie moesz zajrze.
Uderzye mnie w kolano poinformowa go Draco ponuro. Moge mnie zabi.
Jak? Trcajc ci koszykiem w kolano? Czy to ta sama logika, dziki ktrej doszede do
wniosku, e umrzesz, bo hipogryf skaleczy ci w rami?
Mogem zgin! Mogo si wda zakaenie, wiesz? odpar Draco. Ten potwr by
brudny. A ten koszyk mg mie zadzior, ktry mg by zatruty, i mg mnie zrani, i
spowodowa moje zejcie miertelne, a to by oznaczao, e tysice moich zrozpaczonych
wielbicieli lao by zy do trumny z moim piknym, mlecznobiaym ciaem, a potem by ci
ukamienowali.
Harry popatrzy na niego przecigle. lizgon skrzyowa rce na piersiach i odpowiedzia
spojrzeniem penym wyrzutu.
No co? Przecie to moliwe broni si.
Myl, e to byo warte ryzyka stwierdzi Harry sucho i chwyci przyjaciela za rami,
eby zmusi go do popiechu.
Za bardzo si denerwowa, by dobrze si bawi. Chcia jak najszybciej dotrze do celu, eby
w kocu zobaczy, jak Draco zareaguje na jego niespodziank. Szli wic w porannej mgle,
ktr soce co dopiero zaczynao rozprasza, a w kocu znaleli si na przystani, skd
odpyway statki. I wtedy Draco ujrza prezent.
Ty chyba artujesz? wyszepta przeraony.
Na wodzie koysaa si niewielka dka. Jej ruch wywoywa na gadkiej powierzchni,
rozchodzce si krgami, mae fale. Harry schyli si i woy do niej koszyk.
Nie powiedzia. Nie artuj, Draco.
Nie wejd do tego.
Co? Chyba nie zamierzasz pielgnowa tego lku i omija odzie przez cae ycie?
To wietny plan. Tak! Nie jestem Gryfonem. Nie przeszkadza mi, e czego si boj.
Naprawd?
231

Draco rzuci mu mordercze spojrzenie, popatrzy na dk, zblad i gono przekn lin.
Harry wyszepta. Nie mog.
Draco, nie musisz. Ale zostaa tak zaczarowana, e adne zaklcie na ni nie podziaa. Jest
idealnie bezpieczna.
Draco spojrza ponownie na swj prezent, a potem przenis wzrok na Harryego. Znowu
przekn z wysikiem.
To musiao zaj strasznie duo czasu.
Poprosiem Hermion, eby polecia mi ksizki, ktre mogyby mi pomc. Harry
umiechn si do przyjaciela, zadowolony, e na ustach lizgona te pojawi si cie
umiechu. Nie powiedziaem jej po co.
Oczywicie. Draco z powtpiewaniem przyglda si deczce. adne zaklcie? Na
pewno?
Przysigam. Ale nie musisz wsiada, jeli nie chcesz.
Draco przenis wzrok na Harryego, a potem z powrotem na dk. Zagryz warg, ale w
jego oczach pojawia si determinacja.
Wiem odpar i ostronie wstpi do dki.
Harry wszed zaraz za nim, starajc si jej za bardzo nie rozbuja. Draco popatrzy na niego
podejrzliwie.
Jeeli nie dziaaj na ni adne zaklcia odezwa si. To jak bdzie pyna?
A jak mylisz? Harry wzi do rki wiosa. Tak samo jak mugolskie dki, gupku.
Draco by zaskoczony.
Praca fizyczna? Oszalae.
We wioso, Draco.
Ja? zdumia si lizgon i byskawicznie przybra bezmylny wyraz twarzy. Jak si tym
rusza? Co trzeba powiedzie?
Harry przez chwil patrzy na niego z niedowierzaniem.
Machasz tym od tyu do przodu wytumaczy w kocu, chwyci oba wiosa i ostronie
odbi od brzegu.
Zauway, e donie Draco zacisny si na burtach, ale pomin to milczeniem.
232

Jak twj projekt z magii kreatywnej? zapyta.


Koszmarnie! odpowiedzia Draco z rozpacz w gosie. Nie mog si zdecydowa. No,
bo jak? Mona wybiera pomidzy muzyk, sztukami plastycznymi, aktorstwem i moj
ulubion dziedzin, poezj?
Nie sdziem, e lubisz poezj?
Och, nie przepadam. Ale kiedy recytuj, wkadam t specjaln szat. Lubi taki krj
rkaww.
Wydaje mi si, e nie powiniene rozwaa tej kwestii pod ktem kroju rkaww.
Draco wzruszy ramionami. Puci jedn burt, ale nadal bacznie rozglda si, gdy dotarli na
rodek jeziora.
Ju? Moemy teraz wraca?
Nie, Draco odpar Harry. Zostaniemy tu przez chwil. Do lunchu. Dlatego poprosiem
skrzaty, eby przygotoway nam wawk.
Nie ma mowy, nie zmusisz mnie do tego! oburzy si Draco.
Harry umiechn si niewinnie.
A zaoymy si? zapyta i puci wiosa, pozwalajc opa im w wod.
Draco wyda przejmujcy okrzyk zgrozy.
Nie wierz, e to zrobie! Mwie, e na t dk nie dziaaj zaklcia! Jak teraz wrcimy?
Ja nie wejd do wody stwierdzi kategorycznie. I nie pozwol ci mnie tu zostawi.
Bdziemy godowa, a ty umrzesz pierwszy i bd ci musia zje, ale to mnie nie ocali, bo,
spjrzmy prawdzie w oczy, twoj kocist osob nie najadby si nawet pufek; wic zgasn, a
potem zgnij tu w samotnoci!
Draco. Ufasz mi, prawda?
Chyba tak przyzna Draco niechtnie.
Wrcimy. Odpr si.
Draco spojrza na czno, na wod, a w kocu na Harryego. Wzi gboki oddech.
W porzdku.
Dobrze. Harry wygodniej rozsiad si na awce. I nie jestem kocisty doda, wyraajc
spnione oburzenie.

233

Draco ostronie odchyli si, a dotkn plecami oparcia.


Jeste stwierdzi spokojniej. Masz skate nadgarstki. Powiniene uty i zapuci wsy.
Harry zamruga.
Dlaczego?
Draco przecign si, udajc, e rozpiera si wygodnie na aweczce. Harry jednak widzia, e
przyjaciel nadal jest spity.
Nie mwiem ci? To mj podstpny plan odpowiedzia lizgon. Sam wiesz, jak nie
znosisz sawy i tak dalej. Wszystko co musisz zrobi, to stworzy swoje alter ego. Bdziesz
udawa jakiego zwykego czarodzieja. Nikt nie bdzie podejrzewa, e ta okrga twarz z
wielkimi wsami naley do synnego Harryego Pottera. Moesz nosi kamizelki z dzianiny i
nazywa si Ignatius Trout.
Ignatius Trout powtrzy Harry z niesmakiem.
Myl, e to do ciebie pasuje rozpromieni si Draco. Poza tym, Harry Potter nie brzmi
najlepiej.
Lubi moje imi!
Och, nie stwierdzi Draco lekcewaco. To koszmarne imi. Harry jednoznacznie
wskazuje na Kriszn, a Potter brzmi jak potem. Pomyl, jak to mog odebra inni! To moe
sugerowa, e chcesz stworzy wasn sekt, a nastpnie zmusi wszystkich eby przeszli na
wegetarianizm i ogolili gowy! Draco z przeraeniem w oczach przesun rk po wosach.
To tak jakby mia napisane na czole bd waszym Zielonym Panem.18
Tak, oczywicie. W takim razie twoje sugeruje, e jeste niebezpiecznym potworem i
niemoralnym przestpc.19
Przemawia przez ciebie zazdro o moje arystokratyczne imi i nazwisko stwierdzi Draco
wyniole. Spjrz prawdzie w oczy, Potter. Masz kociste nadgarstki i fatalnie si nazywasz.
Soce ju na dobre stao na niebie. Draco zrzuci szkoln szat i mechanicznie zacz zapina
guziki przy mankietach koszuli. Patrzy przy tym na Harryego, a na jego ustach igra lekki,
figlarny umiech.
Ale i tak ci lubi doda po chwili i rozsiad si troch wygodniej.

18
19

Wspautor fragmentu Mith.


Malfoy "mal foi" (franc.) za wiara (wiadomo, e wasne postpowanie jest niezgodne z prawem lub z

obowizujcymi zasadami wspycia spoecznego PWN); draco (ac.) smok.

234

Draco w kocu odpry si cakowicie i zacz sprawia wraenie cakiem szczliwego.


Oczywicie natychmiast, gdy poczu si lepiej, zacz narzeka.
Haaaaaarry...
Tak, Draco?
Haaaaarry...
O co chodzi, Draco?
Harry przymkn oczy i rozkoszowa si ciepem soca. Kiedy unis powieki i spojrza na
przyjaciela, Draco nerwowo rzuca okiem na wod za burt.
Wydaje mi si, e dokadnie pod nami siedzi wielka kaamarnica owiadczy ponuro.
I dlaczego ci to tak martwi? zapyta pobaliwie Harry, w duchu przygotowujc si na
scen, ktr zapewne zaraz zrobi lizgon.
Ona dusi niewinnych w uciskach swoich macek! oburzy si Draco.
Ocalia Dennisa Creeveya od utonicia. Nie moe by za.
Och, tak wanie chc, eby myla przerwa mu Draco. Jestem przekonany, e byli w
zmowie. Wiem co nieco o tych Creevey`ach. Wiesz, e ten starszy... Kodun...
Collin.
Niech bdzie. Zakrad si do przebieralni lizgonw, zrobi zdjcia i potem je sprzedawa!
Nie wydaje ci si to ze?
Waciwie to bardzo lizgoskie zagranie. Harry zmarszczy brwi.
Och, no c. W kocu okazao si, e to by pomys Blaise`a. Draco lekcewaco machn
rk. Ale to niewane. Chodzi o istot caej sprawy. To byo ze.
I gupie rozwaa Harry. To znaczy, nie obra si, ale nie mog sobie wyobrazi, eby
kto chcia zbyt wiele zapaci za zdjcie Goylea.
Byli napalecy, ktrzy dali si zrobi w konia. Zaraz potem zreszt zaczynali wali... gow
o cian.
235

Draco przez chwil utrzyma jeszcze powany wyraz twarzy, a potem wybuchn miechem.
Draco, to byo okropne skojarzenie stwierdzi Harry zagryzajc wargi, eby si nie
rozemia. Powiniene si wstydzi.
Nie moja wina, e niektrzy to idioci broni si Draco zawzicie.
No c. Przynajmniej wyjania si zagadka zdjcia, ktre kryo po Wiey Gryffindoru w
zeszym roku. To byo twoje zdjcie. W rczniku.
Draco zakrztusi si, a Harry umiechn si niewinnie.
Naprawd powiniene by lizgonem powiedzia z przekonaniem Draco i spojrza na
przyjaciela z nagym zainteresowaniem. Czy nie syszae przypadkiem... ile dali za to
zdjcie?
Niestety nie powiedzia Harry agodnie. Nie braem udziau w licytacji.
Draco spojrza na niego wilkiem. W rzeczywistoci Harry bardzo dobrze pamita ca t
spraw ze zdjciami. Kilka z nich leao na stole w pokoju wsplnym Gryffindoru, dopki
bliniacy Weasley nie rzucili na nie zaklcia, zmieniajc rcznik na rowy, w czerwone
serduszka z napisem Malfoy i McGonagall na zawsze razem. Taktownie nie wspomnia o
tym lizgonowi. Podobnie jak o fakcie, e razem z Ronem zamiewali si z tego do utraty
tchu.
Tak czy inaczej, zabawnie byoby znale takie zdjcie i pokaza je Draco.
lizgon nadal by naburmuszony i mamrota pod nosem komentarze na temat osb, ktrym
si wydaje, e s taaaacy zabawni, kiedy dka nagle si zachybotaa.
Och, Merlinie! krzykn Draco, zieleniejc. To kaamarnica! Mwiem ci, e to
kaamarnica!
Draco, uwierz mi, ona nie jest za.
To co z tego? zawy Draco. Ale dotyka ludzi tymi obrzydliwymi mackami! Nerwowo
spojrza w wod. Nie chc, eby mnie dotykaa doda wyranie nieszczliwy. Jest
olizga. Walnij j wiosem.
Przecie je wyrzuciem, nie pamitasz?
Draco popatrzy na niego spode ba i skrzyowa rce na piersi, ze zrezygnowan min osoby,
ktra oczekuje na swj nieunikniony, olizgy los.
Wspaniale, Ignatiusie Trocie.
Tym razem Harry nie zdoa powstrzyma si od miechu.
236

Rano jeste jeszcze bardziej zwariowany ni zwykle zauway. A w najlepszych


momentach, tylko troch dziwaczny.
Jego pierwszego zjedz poradzi Draco gono kaamarnicy. Jest bardziej chrupki.
Nie, lepiej zjedz jego rezolutnie ogosi Harry. Jest zy. Syszaem, e zo ma
specyficzny smaczek.
Waciwie to jestem bardzo mdy sprostowa Draco szybko. Jestem jak zy kleik na
mleku.
Och, zamknij si. Harry sign za burt i ochlapa przyjaciela wod.
Draco zacz parska i ociera twarz.
Ta woda jest brudna i luzowata! krzykn. To luzowata woda olizgej kaamarnicy!
Zapacisz za to, Potter.
Okulary Harryego nagle zostay opryskane wod. Przez kropelki spywajce po szkach
chopak widzia umieszek na twarzy lizgona. Harry umiechn si, a Draco zblad.
Teraz jestemy kwita oznajmi chcc zaagodzi sytuacj. Ju dobrze, Harry.
Jeste pewien?
Absolutnie przytakn Draco patrzc na niego z obaw. Nie. Nawet o tym nie myl.
Moje wosy! Napusz si, jeli zmokn i nie zostan odpowiednio wysuszone!
Rozumiem. Harry powanie skin gow.
Wic nie ochlapiesz mnie?
Skoro o tym wspominasz... Harry wyszczerzy zby i chlapn wod wprost na gow
lizgona. Puszek.
Draco przez chwile gapi si na niego spod ociekajcej wod grzywki. Potem zacz si
rozbiera.
Eeee? Harry spojrza na niego pytajco.
Draco rozpi konierzyk koszuli, ktrej gra bya ju mokra od spywajcej z wosw wody.
Nastpnie zwin szat.
Przygotowuj si do kpieli sonecznej oznajmi z godnoci. Bd potrzebowa
poduszki, eby odpowiednio wysuszy gow. I eby byo mi wygodnie.
Harry przyglda mu si ze zdumieniem. Draco unis wysoko brod starajc si wyglda
odpowiednio powanie.
237

Podzielisz si swoj poduszk?


Tak zgodzi si Draco niegrzecznie. Jak tylko zrozumiesz, e moje wosy nie s
odpowiednim tematem do artw.
Och, ale ja to rozumiem powiedzia Harry, miejc si pod nosem i wycigajc wygodnie
na dnie dki.
Draco osoni rk oczy i spojrza na niego.
Ju drugi raz w cigu kilku dni dokonae okrutnego zamachu na moje wosy prychn i
kopn Harryego w kostk. Niewierny.
Wiem, e niektrzy uwaaj ciao za wityni, ale to mieszne wymrucza Harry.
Draco usiad.
Przesadzie owiadczy, przechyli si i zanurzy w wodzie rk po okie. Potem
wycign j i energicznie zmierzwi wosy Harryego.
Harry nie stawia adnego oporu. Podpar si tylko okciem i zachichota, przekonany, e
cokolwiek Draco by nie zrobi, nie moe to zaszkodzi jego wosom.
lizgon starannie wytar do o spodnie.
Dotknem kaamarnicy poinformowa Harryego radonie. Teraz masz luz we
wosach. No, Potter. I teraz jestemy kwita.
luz! To obrzydliwe. Co ty? Masz cztery latka? Harry szturchn Draco w rami, gdy
chopak kad si z powrotem.
Uraony lizgon odda mu.
Zasuye sobie podsumowa, zakadajc mokre kosmyki za uszy.
Harry popchn przyjaciela tak, e ten wyldowa na dnie dki. Draco nie prbowa si
podnie. Spojrza tylko na niego spod zmruonych powiek.
Po tym wszystkim, co zrobiem stwierdzi Harry z udawanym wyrzutem.
Niewdzicznik.
Nigdy nie atakuj moich wosw powiedzia surowo Draco. I adnej przemocy w dce.
Przewrci si, zaczn piszcze jak dziewczyna, a potem bd musia ci utopi, eby ukry
swoj hab.
Harry zauway, e za umiechem przyjaciela kryje si prawdziwy strach. Pooy si wic
spokojnie i przymkn oczy. Soce przyjemnie grzao i Harry zacz wanie przysypia, gdy
238

Draco potrzsn go za rami.


Harry. Hej, Harry!
No?
Draco przechyli gow i spojrza w niebo.
Z czym ci si kojarzy ta chmura? zapyta tonem, jakby przeprowadza wywiad naukowy.
Mnie przypomina wia w peruce.

Leeli przez kilka godzin, wygrzewajc si na socu, chonc jego ciepo i przysypiajc. Za
kadym razem Draco budzi si z drzemki z nowym pytaniem w stylu Jeli miaby by
nieoywionym przedmiotem, to czym chciaby by?, albo Mylisz e skrzaty domowe
dobieraj si w pary biorc pod uwag wielko swoich gaek ocznych?.
Draco by przekonany, e tak wanie si dzieje. Zdecydowa te, e Harry powinien by
miot Ginny Weasley. Gdy Harry to usysza, zagrozi, e go trzepnie.
Czego najbardziej si boisz? zapyta nagle lizgon.
Harry unis nieco gow, ktem oka przygldajc si krzywinie policzka Draco. Jednak
myli Gryfona kryy wok wasnego koszmaru.
e nie bd mia siy, by pokona Voldemorta odpar cicho.
Draco drgn na dwik ostatniego sowa i zapatrzy si w wod.
Miaem nadziej, e powiesz co w stylu widoku Hanny Abbott w niewymownych
zacz narzeka starajc si przybra lekki ton.
No? Draco?
lizgon westchn i usiad. Przycign kolana do klatki piersiowej i obj je ramionami.
Ja... dobrze powiedzia. e ich strac. e strac lizgonw. Tych, ktrzy s po naszej
stronie.
Harry podpar si na okciach i zatroskany spojrza w twarz przyjaciela.
Boisz si, e zgin? Czy e zostan porwani?
239

Nie Draco zagryz warg. Tak, to te. Ale... nie mwi, e zmusiem ich, eby wstpili
do Modzieowej Sekcji Zakonu, ale wielu z nas ma rodzicw, ktrzy... ktrzy wiele po nas
oczekuj, albo s w rnych miejscach; takich, e musimy si o nich ba, albo... Kademu
lizgonowi bardzo trudno byo si zdecydowa. A po... mierci mojego ojca, gdy wrciem i
zaczem ich przekonywa... Wiem, e niektrzy z nich mnie suchaj, wic wykorzystaem
to i... Nie, nie auj i wcale nie mam zamiaru si podda. Udao mi si zrobi to, co
chciaem, jak zwykle zreszt, ale ja pragnem tylko zemsty, a musiaem te wzi na siebie
odpowiedzialno za nich. A teraz... boj si o nich i musz si o nich troszczy, broni ich i...
Harry przyglda si przyjacielowi. Tym razem twarz chopaka bya cakowicie powana
blada i pena determinacji. Jego profil rysowa si ostro na tle lustra wody.
Draco spojrza na niego, wzi gboki oddech i umiechn si lekko. Wiedzia, e Harry go
rozumie. Potem zacz znowu mwi:
Po prostu... to wymaga tyle wysiku. Nie eby wielu z nas skakao z radoci na myl o
znaku na przedramieniu, ale wydawao si, e nie ma zbyt wielkiego wyboru; e nie ma tak
naprawd o co walczy... Nie bylimy jego celem i nie zaley nam na tych, ktrzy kochaj
mugoli czy mugolakw. Nie liczybym na lep wiar w Dumbledorea, czy w jakie wiate
ideay. My tacy nie jestemy. Przerwa na moment i spojrza na wasn do spoczywajc
na kolanie. Zbyt duo woyem w to pracy, eby teraz pozwoli im odej.
Chcesz powiedzie, e mog...?
Mwi, e tego nie wiem! odpar Draco ostro. Nie jestemy tacy jak reszta; jak wy.
Niektrzy z nas musieli si wyprze swoich rodzin. Wikszo lubi Lupina, ale ciko nam
polega na kim, kto nie jest taki jak my. Nie lubi Dumbledorea i nie pozwol mu sob
rzdzi. A teraz nie ma Snapea i wszyscy rzucaj te oskarenia, a ja nie wiem co mam robi!
Harry nie wiedzia co powiedzie. Siedzia tylko i wpatrywa si w przyjaciela.
Przypomnia sobie, jak Lupin mwi, e profesor Snape opuci szko, by dowiedzie si
czego na temat ostatnich atakw.
Snape wyjecha na pocztku marca. Teraz by maj. Harry by tak przyzwyczajony do jego
okresowych nieobecnoci, tak skupiony na turnieju, wojnie, wasnych problemach i Draco, e
nawet nie zauway jego przeduajcej si absencji.
A zastanawia si, dlaczego Draco ostatnio jest tak czsto zmczony!
Spojrza na pochylon gow przyjaciela i poczu wyrzuty sumienia.
Draco. Starasz si podoa temu wszystkiemu sam.
Chopak nie podnis gowy.
240

lizgoni nie potrzebuj pomocy.


Ty gupi bawanie. Harry zamilk na moment, a potem cign ju spokojniej. Ty... Ty
si o niego martwisz?
Gowa Draco podskoczya. Oczy lizgona byy szeroko otwarte, jakby kto znienacka go
zaatakowa.
Tak wyszepta chrapliwie. Wiemy jakie ryzyko podejmuje. A on jest jedynym dorosym,
ktremu moemy ufa, jedynym, ktry w nas wierzy.
We mnie nie doda i zaley mi na nim.
Moecie ufa Lupinowi przekonywa Harry. Moecie ufa Dumbledore`owi.
Tak? prychn Draco. Chcesz, ebym powiedzia ludziom, ktrzy zostali wychowani by
nie ufa nikomu poza cisym gronem pewnych osb, eby wierzyli wilkoakowi? Nawet ja
nie jestem do tego przekonany. I chcesz, ebym zaufa Dumbledore`owi, ktry od kilku lat
arbitralnie decyduje by odebra Slytherinowi Puchar Domw? Nie ma mowy. Nigdy nie by
moim mentorem. Nie jest moim przywdc i nie ufam mu.
Suchaj, Gryffindor wygrywa puchar sprawiedliwie...
Nie oskaram ci odpar Draco. Mwi, jak ja to widz. Nam nigdy niczego nie
wyjania. Nie wierzymy nikomu tak po prostu, a on nawet nie prbowa zdoby naszego
zaufania. Wiesz co si stao, gdy Crouch mnie transfigurowa we fretk i obija mn o cian?
Snape powiedzia mu, e jeli jeszcze raz tknie ktrego z jego uczniw, to go zabije. A
Dumbledore by tym, ktry zatrudni tego szaleca. Wiem, komu mog ufa.
Harry spoglda w twarz przyjaciela, na ktrej malowaa si zo i upr. Przypomnia sobie
min chopaka, gdy ten opowiada o reakcji Snapea na to, co zrobi Crouch i gdy mwi
Syriuszowi, e Mistrz Eliksirw jest najlepszym nauczycielem w szkole.
Snape na pewno wrci powiedzia mikko. Draco znowu zapatrzy si na swoje kolana.
Z caym tym twoim szczerym oddaniem doda niedbale powiniene by raczej w
Hufflepuffie.
lizgon spojrza na niego byszczcymi oczami, w ktrych jednak czai si cie ulgi.
Odwoaj to, albo wybij ci to z gowy za pomoc koszyka piknikowego.
Zacz przeszukiwa deczk, eby znale narzdzie zemsty, ale przerwa i spojrza na
Harryego, gdy poczu na ramieniu rk przyjaciela.
Moesz im ufa powiedzia Harry cicho. Lupinowi i Dumbledore`owi. Naprawd.
A dlaczego miabym ci sucha, Potter? zapyta Draco lekcewacym tonem. Ty
241

wszystkim ufasz. Nawet mnie. Jest w ogle jaka osoba w szkole, ktrej twoim zdaniem
mona okaza zdrowy brak zaufania?
Wzruszy ramionami, ale by to wyranie wymuszony gest. Harry umiechn si do niego
pokrzepiajco.
Filch odpowiedzia. Filch i jego wstrtny kot. Moesz im nie ufa ile tylko zechcesz.
Lubi koty sprzeciwi si Draco, nieco spokojniej. S tak wspaniale egoistyczne.
Potrafi je wietnie zrozumie.
Eeee skrzywi si Harry. Ja wol psy. W dziecistwie marzyem o szczeniaku.
Rozpromieni si na myl o czym. Jak skocz szko, to bd mia psa.
Draco odchyli gow i przypadkiem uderzy ni w burt. Najwyraniej jednak, zupenie si
tym nie przej. Utkwi wzrok w niebie.
Och, tak. Przyszy rok odezwa si po chwili. Nigdy o tym nie rozmawialimy. Co
bdziesz robi?
Powiedzia to tak, jakby przyszo Harryego zupenie nie wizaa si z jego planami.
Rzeczywicie, nigdy o tym nie rozmawiali, ale co jeli Draco Malfoy wiedzia ju, co bdzie
robi, a w jego planach nie byo miejsca dla Harryego?
Chocia soce nadal mocno przygrzewao, Harryego ogarn nagle chd. Odwrci si do
przyjaciela, ale nie widzia jego twarzy. Bardzo chcia, aby jego pytanie zabrzmiao
zdawkowo.
Czy nadal bdziesz ze mn? wybka i w tym samym momencie oddaby wszystkie swoje
umiejtnoci zawodnika quidditcha, w zamian za zdolno lepszego posugiwania si sowem.
Umm... to znaczy...
Draco spojrza na niego i lekko unis brew.
Na pewno nie jako twoje zwierztko domowe poinformowa go. Wrc do domu. Bd
mieszka z matk; to oczywicie nie pozwoli rozwin mi skrzyde, ale mamy trzydzieci
sypialni, wic jest szansa, e nie bdziemy widywa si zbyt czsto. Moe nie bdzie tak le.
Poza tym, niektrzy lizgoni bd potrzebowali miejsca do zamieszkania. Mj dom si do
tego idealnie nada. Kciki jego ust uniosy si lekko. Ty te moesz u mnie zamieszka
zaproponowa wprost. Teraz i potem. Ojciec wybudowa kilka stadionw quidditcha w
posiadoci. Zazdrosny?
Twarz Harryego rozjania si w umiechu.
Ta, strasznie. Na moment zawiesi glos. Bd pracowa jako auror. Kupiem ju
mieszkanie w magicznej czci Londynu.
242

Na wspomnienie zeszego lata, gdy z razem z Syriuszem ogldali mieszkania, nadal ogarniaa
go fala ciepego uczucia. Kiedy Syriusz zaproponowa, e mog zamieszka razem. Harry
przez dugi czas nie marzy o niczym innym. Tak bardzo chcia si uwolni od Dursleyw.
Ale teraz, gdy dors, marzenia, ktre snu jako dziecko, wanie si speniy sam mg
kupi sobie mieszkanie i wyprowadzi si z Privet Drive na zawsze.
Dom. Kiedy Harry w kocu dokona transakcji, poprosi Syriusza, eby ten zostawi go na
chwil samego. Siedzia i przez chwil napawa si swoim szczciem. adnych nakazw,
zakazw, krewnych... To byo co staego, co wzbudzao w nim poczucie bezpieczestwa i
pozwalao spojrze janiej w przyszo, ktra nadejdzie po wojnie. Bdzie mg wybiera
meble, kupi psa i...
Te mgby czasem tam pomieszka powiedzia.
Wspaniale ucieszy si Draco. Kawalerskie mieszkanie w miecie. Bdzie wietnie.
Zachmurzy si nagle. Chyba e zaproponowae to te Weasleyowi? Jeli tak, to musz
odrzuci twoje grzeczne zaproszenie. Nie bd mieszka gdzie, gdzie kto niegocinny
mgby podern mi gardo we nie.
Ron zostaje w domu oznajmi Harry. Myl, ale nie mw tego nikomu, e chce odoy
troch pienidzy. Moe za kilka lat zbierze si w kocu na odwag i poprosi Hermion, aby z
nim zamieszkaa.
Spodziewa si jakiej zoliwej uwagi na temat anielskiej parki, ale w zamian,
nieoczekiwanie zosta obdarzony anielskim umiechem.
Cudownie podsumowa Draco uradowany. Mog pomc urzdzi ci pokj gocinny?
Wybierzesz kolory, ktre bd si gryzy z rudymi wosami, prawda?
Ale jake bym mg?
Wiesz, e Ron nie zwraca uwagi na takie rzeczy.
Draco by wyranie zawiedziony i zniesmaczony.
Ale moesz mi pomc wybra psa zaproponowa Harry wspaniaomylnie.
Nie chc. Chc ci pomc wybra kota.
Draco, jeli chcesz mie kota, moesz go sobie kupi. Ja wol psa. Tak bardzo chciaem
psa, a Dursleyowie zawsze mwili, e psy...
Nie mog mie kota powiedzia rwnoczenie Draco nadsany. W domu s antyczne
meble, a ojciec zawsze mwi, e koty...
Niszcz i baagani dokoczy Harry za nich obu i umiechn si promiennie.
243

Draco przez chwil siedzia w milczeniu. Skulony na dnie dki, wyglda jak zamylone
dziecko. Lekki wietrzyk unosi wosy na jego karku.
Jak to byo, gdy mieszkae z Dursleyami? spyta. To znaczy wiesz, syszaem plotki i
wiem, e nigdy nie jedziesz do domu na wita. Ale... naprawd byo a tak le?
Harry spojrza na niego. W oczach przyjaciela malowaa si ciekawo i niepokj.
Merlinie, ycie naprawd jest dziwne. Kto by pomyla, e ktrego dnia bd opowiada o
swoim nieszczliwym dziecistwie wanie Draco Malfoyowi.
Wzi gboki oddech i zacz opowiada. O komrce pod schodami. O pokoju z kratami w
oknach i o tym, jak caymi dniami godowa.
W tym momencie Draco chwyci jego rk i cisn j niemal bolenie. Harry powiedzia mu
tylko kilka rzeczy o swoim yciu pod dachem Dursleyw i to bez wdawania si w szczegy.
Teraz to wszystko byo ju poza nim. Nie miao ju znaczenia.
Kiedy skoczy, na twarzy chopaka ujrza ten sam wyraz determinacji, jaki lizgon
przybiera przed meczem quidditcha.
W porzdku, Harry podsumowa Draco dziwnym tonem. A teraz powiem ci, co
zrobimy. Kiedy tylko opucimy mury szkoy, z naszymi piknymi, nowymi licencjami w
rkach, pjdziemy tam i zamienimy tych ludzi w uki. To dowiadczenie pozwoli im spojrze
na wiat z innej perspektywy, wiesz? A potem przypadkiem, przejedziemy po nich wakiem, i
jeszcze raz i jeszcze...
Draco, nie chc zmiady moich krewnych wakiem zaoponowa Harry bez przekonania.
Pomyla, e cay ten pomys ma swoje zalety. Nie. Tak czy inaczej, nie zrobi tego.
W oczach Draco nadal widnia dziwny fanatyzm.
aden sd by nas za to nie skaza argumentowa. Ty jeste sawny, a ja bogaty. Jestemy
modzi i lekkomylni. Musimy popenia zbrodnie i umyka przed konsekwencjami. To nasz
spoeczny obowizek.
Pomys, e Draco miaby znale si w tym samym pomieszczeniu z Dursleyami by bardzo
dziwaczny. Oni byli tacy drobnomieszczascy, tandetni i nieokrzesani. Malfoy wygldaby
zupenie nie na miejscu na Privet Drive, w tym swoim wspaniaym paszczu, z byszczcymi,
jasnymi wosami i promieniujc z kadej komrki jego ciaa magi i arystokratyzmem.
Naoenie na obrazy z jego poprzedniego ycia wizji ywotnego i skrzcego si Draco
tworzyo bardzo niestosown cao. Harry odepchn od siebie wyblake, szare wspomnienia
tamtych lat. Zabra ju wszystko ze swojego pokoju, wiedzc, e nigdy wicej ju tam nie
wrci. Tym bardziej nie powrciby tam z przyjacielem. Z ulg zostawi za sob ca t
244

nienawi, ktr czu i ktrej by przedmiotem.


Naprawd, teraz to ju si nie liczyo.
Ale choby raz chciaby zobaczy min Draco, gdyby ciotka Petunia kazaa mu smay
bekon dla Dudleya. I na pewno chciaby wyj stamtd, zanim wszystko by wybucho.
No dobrze, wic nie chcesz ich zabi zgodzi si Draco ochoczo. To zrobimy co
innego. Zamienimy ich wspomnienia i wmwimy im, e s tancerzami gogo...
Draco zamia si Harry. Przesta. Prosz.
lizgon zamilk, uwanie wpatrujc si w twarz przyjaciela.
Nic dobrego by z tego nie wyniko zapewni go Harry.
Draco skin gow i puci jego rk.
Przykro mi, Harry. Podnis gow i ujrza zdumienie na twarzy Harryego, ale
kontynuowa. Tak naprawd, twoje nadgarstki nie s takie fatalne. Nie musisz si tym tak
bardzo zamartwia.
Dzikuj, Draco. Naprawd bardzo nad tym bolaem.
Draco unis wysoko brod.
Nie wtpi. Nie wszyscy maj to szczcie, eby odziedziczy pikne koci po swoich
ustosunkowanych protoplastach czystej krwi.
Mwie co o stosunkach? spyta niewinnym tonem Harry. Bo syszaem, e pomidzy
niektrymi czonkami starych rodw czystej krwi...
Zamknij si.
Czy twoi rodzice byli spokrewnieni, Draco? odezwa si Harry konspiracyjnym szeptem.
Jeli tak, to moesz mi o tym powiedzie. To nie twoja wina... No i wiele by to wyjaniao.
Zamknij si, zamknij si, zamknij si!
Policzki lizgona pokryy si lekkim rumiecem oburzenia. Wiatr rozwiewa mu wosy,
pomimo wysikw, jakie czyni by doprowadzi fryzur do porzdku. Jasne kosmyki
wiroway pomidzy jego palcami, gdy odgarnia je do tyu. Ten widok przypomnia
Harryemu ich pierwsze spotkanie nad jeziorem.
Teraz jest zupenie inaczej. Nigdy nie przypuszczaem, e to wszystko bdzie tak wygldao
pomyla i umiechn si do przyjaciela.
Byli kuzynami, Draco? zapyta troskliwie.
245

Draco pacn go w gow.


Byli powizani tylko uwiconym wzem maeskim, jeli musisz wiedzie odpar
surowo. I wcale nie byli do siebie podobni. Oczywicie poza tym, e oboje mieli jasne
wosy i byli zabjczo pikni. A ja nawet nie jestem podobny do matki.
Poza tym, e te jeste blondynem i to zabjczo przystojnym wtrci Harry, z atwoci
mogc przewidzie jego reakcj.
Draco obdarowa go olniewajcym umiechem.
Ale oczywicie. Ruchem gowy odrzuci wosy, a potem zaduma si na moment.
Ludzie mwi... zacz niepewnym gosem, ktry do dziwacznie brzmia w jego ustach.
Tak?
Draco milcza dusz chwil.
e wygldam jak ojciec dokoczy szorstko. Zwrci si w stron Harryego i zacz
mwi szybko, chcc pokry wczeniejsze wahanie. Widziae mojego ojca, prawda? Raz w
ksigarni i potem na mistrzostwach wiata. Czy mylisz... e jestem do niego bardzo
podobny?
Wyglda zupenie jak jego ojciec.
Gdy Harry po raz pierwszy zobaczy Lucjusza Malfoya, nie mia wtpliwoci, e mczyzna
jest ojcem Draco. Syn mia jego oczy, jego rysy twarzy, jego wosy obraz stworzony na
podobiestwo ojca; majcy pody w jego lady. Ale teraz Lucjusz Malfoy nie y, a te
oczy, wosy, twarz, tak jak i wybr drogi yciowej, naleay tylko do Draco. Harry nigdy
wczeniej nie by tak wdziczny losowi za to, e kto ju nie yje.
Chcia zaprzeczy. Chcia powiedzie Draco, e nie; e nie jest podobny do swojego ojca;
sprawi, by w to uwierzy i zapewni go, e to dobrze. Ale na twarzy Draco malowa si ten
niezaspokojony gd, to palce pragnienie mioci, ktrej nigdy nie dowiadczy, a ktrej
nigdy nie mia ju dowiadczy. Harry zna t min, widzia j nie raz, gdy patrzy w lustro. I
pomimo e Draco wmawia sobie, e jest rozpieszczonym dzieckiem, pomimo e wszyscy tak
wanie sdzili, Harry nie mg nie zrozumie tej rozpaczy, ktra bya take jego udziaem.
Podobnie, jak nie potrafi w tej chwili uwierzy w kamstwa, ktre sam sobie wmawia e to
wszystko to przeszo, i e nic ju nie znaczy.
Wycign rk i chwyci Draco pod brod, unoszc lekko jego gow. Przyjaciel nie opiera
si, prawdopodobnie sadzc, e Harry robi to, aby lepiej mu si przyjrze. Ale nie to byo
powodem tego gestu. Harry zrobi to, bo... Ta twarz, te oczy, te wosy...
Myl, e wygldasz lepiej, ni on powiedzia.
246

Draco unis brew i odchyli si, a rka Harryego zawisa na moment w powietrzu.
To mogoby by uyteczne w kampanii. Dobrze prezentowabym si na plakatach, prawda?
zauway.
Prosz?
Draco przysun si z powrotem, opierajc si na okciach i kolanach.
Mj ojciec zawsze chcia, abym zaj si polityk wyjani. Ale nie wiem. Nie jestem
pewien, czy mnie to interesuje. Jednak z drugiej strony, sam nie wiem co chciabym robi.
Moe co zwizanego z magi kreatywn, albo... Zawsze zastanawiaem si nad
Niewybaczalnymi.
Na pewno w kocu na co si zdecydujesz zapewni go Harry.
Mam duo czasu zgodzi si Draco chodno. I tak nie mog nic robi, zanim nie skoczy
si wojna. Mam zbyt wiele rzeczy na gowie. Musz zaj si tyloma sprawami, a kto wie, co
jeszcze moe si zdarzy.
Prawdopodobnie mia na myli zwycistwo Voldemorta, albo wasn mier, ale Draco by
zbyt niepokorny, aby przyzna to gono. A Harry nie pozwoliby, aby ktra z tych rzeczy
moga si zici.
Na pewno na co w kocu si zdecydujesz powtrzy tym razem z wikszym
przekonaniem.
Draco umiechn si krzywo.
Jestem wzruszony twoj wiar we mnie powiedzia tylko. Moe po prostu bd
gentelmanem-markierantem, ktrego jedynym zajciem, bdzie leenie na jedwabnych
poduszkach, w otoczeniu tuzinw taczcych dziewczt i zajadanie si czekolad.
Brzmi niele stwierdzi Harry. Mwie, e mnie zapraszasz do siebie. Lubi bia
czekolad.
Draco omdlewajcym gestem przyoy do do czoa.
Typowy brak empatii. Jak moesz wspomina o jedzeniu, gdy ja sabn z godu?
powiedzia z wyrzutem. Nie ebym ci wini, Harry, za to, e sprowadzie mnie tu i
zamierzasz zagodzi na mier. Nie pozwl by moje cierpienie zburzyo twj spokj. Nie
znisbym myli, e moje tragiczne zejcie w jaki sposb ci zmartwio.
Jest wp do drugiej. Nie sdz, eby mia umrze ju teraz.
Nawet jeli to ty bdziesz odpowiedzialny za moj mier, nie powiniene dopuci, by
palce poczucie winy kado si cieniem na twoim sumieniu. Wybaczam ci, Harry, naprawd
247

wybaczam; pomimo e gd trawi me wntrznoci.


Draco przybra poz mczennika. Harry westchn z rezygnacj.
Moesz zajrze do koszyka, jeli chcesz.
Tak! krzykn Draco chwytajc pojemnik i zaczynajc w nim grzeba. Hmmmm,
hmmmm, hmmm... kanapki, ser, szynka, jeste kompletnie pozbawiony wyobrani, wiesz?
Hmmm, hmm, hmm, co to za butelka?
Sok z dyni odpar Harry.
A ta druga?
Kawa.
Draco rozpromieni si na dwik tego sowa.
Kawa! ucieszy si. Ooooch... i wodorosty. Glony. Potter, nie jem glonw. Nie obchodzi
mnie, e s dobre na cer.
To skrzeloziele wyjani Harry. Na wypadek, gdyby dka si wywrcia.
Na wypadek, gdyby...? przerazi si Draco. Jak wywrotna jest ta skorupa? Dlaczego
wczeniej nie podzielie si ze mn swoimi wtpliwociami w kwestii bezpieczestwa? Czy
ona przecieka? Czy s tu jakie dziury?
Tak, s. W twoim mzgu stwierdzi Harry i spojrza na lizgona. Chyba nie sdzisz, e
narazibym ci na jakiekolwiek niebezpieczestwo? Kretyn.
Och podsumowa Draco nieco uspokojony i powrci do przeszukiwania koszyka.
Hmmm, herbatniki, hmm, och! Spojrza zdumiony na Harryego. Lizaki o smaku krwi!
Pamitae!
Harry wzruszy ramionami i przytakn z zakopotaniem, a potem przyjrza si przyjacielowi
sprawdzajc, czy na pewno jest zadowolony.
Sodyyycze, hmm, hmm, mmm i yka, wietnie, i... soik marmolady, i... pudeko cukru
pudru! Draco podnis gow, przynajmniej raz nie dbajc o to, e wiatr rozwiewa mu
wosy we wszystkich kierunkach. Och, Harry! Wydawa si zupenie zawojowany
zawartoci koszyka.
Chciaem, eby to by najdziwniejszy piknik wiata usprawiedliwi si Harry.
Najwspanialszy. Dzie. W yciu powiedzia lizgon z gbokim przekonaniem.
Nastpnym razem musimy zrobi cos podobnego dla ciebie. Moe wynajm tancerki. Co by
chcia?
248

Harry zacz wyciga nudne rzeczy, ktre Draco zignorowa na przykad talerze.
Lubi spdza czas z tob napomkn. Podaj mi sok z dyni.
Zastanw si nad tymi tancerkami zasugerowa Draco, wycigajc w jego kierunku
butelk. Ten pomys na pewno bdzie chodzi ci po gowie. Albo raczej kry jak godny
drapienik.
Zobaczymy zgodzi si Harry pogodnie.
Spojrza na przyjaciela, ktry, najwyraniej zaabsorbowany jak myl, intensywnie
wpatrywa si w jego filiank. Gdy dka zakoysaa si lekko, lizgon delikatnie przygryz
doln warg.
Zamwimy tancerki, gdy przeprowadzisz si do wasnego mieszkania zdecydowa Draco
zadowolony i wyprostowa si. Nigdy wczeniej tego nie robiem. To bdzie najlepsza
parapetwka na wiecie.
Przyjd te Syriusz i profesor Lupin. Nawet o tym nie myl skrzywi si Harry.
Wiesz, oni s raczej starzy zauway Draco. Jestem pewien, e wiedz o...
Nie, Draco. Wybij to sobie z gowy. I ani sowa na temat intymnych zwizkw moich guru.
Przesta. Jakby si czu, gdybym ja zacz sugerowa co takiego?
C, mgbym mie pewne wtpliwoci jeli chodzi o profesora Snapea. Draco
zmarszczy brwi i zacz si zastanawia. No wiesz, jest taki nieznony i humorzasty... No i
te jego okropne wosy... Ale z drugiej strony, jest lizgonem...
A co... lizgoni maj jakie specjalne zwizane z tym rytuay?
Draco odchyli gow. Odbijajce si od jego wosw promienie soca sprawiay, e
wyglda nieprawdopodobnie niewinnie.
Tak, Harry. Wanie tak. To rytua. Kadego lizgona w wieku lat dwunastu poddaje si
ceremonii defloracji; odziany w lateks, zostaje pozbawiony dziewictwa przez starszego
krewnego, na otarzu skropionym krwi jagnicia. Ani sowa. Czy ja deprecjonuj wasze
domowe tradycje?
Harry przewrci oczami.
Dziki za wspania wizj, Draco. Niedokadnie to miaem na myli.
Musz ci poinformowa, e dziewictwo darzymy wielk estym. Nikt z nas nigdy nie
wymiewa si z tego powodu z Crabbe`a.
Harry odwrci wzrok i przez chwil milcza, zanim z trudem by w stanie przyj to do
249

wiadomoci. Jezioro, odbijajc nieco pociemniae niebo, przybrao odcie granatu,


podkrelony dodatkowo szaroci i zieleni sabo widocznego brzegu.
Chcesz powiedzie... Harry zamilk na moment i odetchn gboko. Wic Goyle...
Och, tak przytakn Draco spokojnie. Z Millicent Bulstrode.
Blee, przesta. Jeste pewien?
Nawet bardzo. Obudzi mnie z wyjtkowo przyjemnego snu, aby zapyta o zaklcie wigoru.
Och, uh, Merlinie... Co powiedziae?
Draco umiechn si figlarnie.
Z tego co pamitam bierz j, tygrysie. Umiechn si szerzej widzc, e Harry
zaniemwi ze zgrozy. Jestem dobrym przyjacielem broni si twardo. A czci tego
brzemienia jest wspieranie przyjaci, gdy zdobywaj nowe dowiadczenia.
Bleeee podsumowa Harry. Nie wiedziaem, e si spotykaj.
Draco spojrza na Harryego, jakby prbowa odczyta hieroglify.
Nie mwi, e si spotykali odpar powoli. Po prostu eksperymentowali. To nie miao
nic wsplnego z uczuciami.
Och, to obrzydliwe.
Dzikuj ci bardzo powiedzia Draco nieobecnym tonem, otwierajc pojemnik z cukrem
pudrem.
Draco, nie miaem na myli... Nigdy waciwie nie powiedziae mi ile, eee... miae...
Draco spojrza na niego wyczekujco. Harry podda si i szturchn go w rami.
No wiesz.
Och, dobrze ustpi lizgon. Pi. Dwa dusze zwizki, dwie przygody i przyja, w
czasie ktrej zdarzyo si kilka razy.
Tylko pi?
Draco by wyranie uraony.
To niele jak na osiemnacie lat, Potter stwierdzi. Co ty sobie wyobraasz? e co dzieje
si w lochach? Nie chodzimy w skrach z biczami w rku. Waciwie, to czasem wieczorami
rozwizujemy krzywki.
Fakt, wybacz powiedzia Harry. Nie patrz tak na mnie. Nie jestem ekspertem w tych
250

sprawach.
Ta, wiem Draco zamyli si na chwil. Harry, czy mgbym... czy nie przeszkadzaoby
ci, gdybym...
Co?!
Czy przeszkadzao by ci, gdybym posmarowa kanapki marmolad i posypa je cukrem?
Uwaasz, e to obrzydliwe?
Tak odpar Harry zdecydowanie. Uwaam, e to obrzydliwe. Nie rb tego, dopki nie
zjem.
Och, dobrze naburmuszy si Draco, zlizujc marmolad z palca. W porwnaniu jasn
skr, jego usta wydaway si intensywnie czerwone.
Do Harryego dotaro nagle, e Draco zada mu wanie jakie pytanie.
Prosz?
Martwisz si, bo ty czekasz na wielkie uczucie?
Harry by zanadto zakopotany t ca dyskusj, eby spojrze przyjacielowi w oczy. Zawiesi
wzrok na szwie na koszuli lizgona.
Nie wiem odpar. Nie mylaem o tym.
To prawda. Tyle si zawsze wok niego dziao, e nie bya to sprawa, nad ktra trzeba si
zastanawia natychmiast. To wszystko jawio si raczej jak obietnica przyjemnoci i zabawy
w odlegej przyszoci, a poza tym wzbudzao w nim pewien niepokj.
Posu si rozkaza Draco. Chc si wycign.
Harry posusznie odsun si na bok. Draco ostronie wsta, nadal trzymajc w rkach
pojemnik z cukrem i przekroczy rozoone na dnie talerze. Usadowi si wygodnie obok
Harryego i kontynuowa:
Zao si, e na to wanie czekasz. Znam ciebie i te twoje absurdalne pomysy. Wiesz, e
wiat nie jest czarnobiay, ale chcesz, eby taki by.
A dlaczego to takie absurdalne? zapyta Harry zirytowany.
Draco podpar si na okciach.
Bo nic nie jest idealne odpar cynicznie i przecign si. Nie moe by. Nie ma czego
takiego, jak absolutne pikno, skoczona doskonao czy idealne uczucie. Nie mog
kompletnie komu zaufa, Weasley nie moe by bezwzgldnie zakochany w Granger, a...
mj ojciec nie mg mnie bezwarunkowo kocha.
251

Draco ocenia wiat emocji poprzez pryzmat dowiadcze z czowiekiem, ktry z zimn
krwi mordowa niewinnych ludzi.
Sam sobie zaprzeczasz powiedzia Harry mikko. Mwie mi kiedy, czym jest dla
ciebie ycie, pamitasz? e jest pasj. A jeli wanie w ten sposb postpujesz, jeli oddajesz
mu si z tak pasj, to co to jest, jeli nie penia ycia?
Draco usiad, podpierajc si rk.
Okrutny paradoks, no nie?
Najwyraniej Draco by zadowolony, e odkry jak peen sprzecznoci jest wiat, w ktrym
yje. Harry nie mg zrozumie, jak mona cieszy si z uzmysowienia sobie raczej bolesnej
prawdy, e wszystko wok jest tak nieprzewidywalne.
Harry chciaby wierzy, e istniej ideay; chciaby y ze wiadomoci, e jest cho kilka
rzeczy absolutnie niepodwaalnych. Tak bardzo pragn by pewnym tylu rzeczy; pozna tyle
odpowiedzi.
Pooy rk na ramieniu przyjaciela.
Jestem absolutnie pewien, e chc by twoim przyjacielem powiedzia. Jedyne co mg
zrobi, to sam ustali co, co nigdy si nie zmieni. A teraz, czy moemy porozmawia o
czym innym? zapyta ponuro. Znowu widz w twoich oczach wieccy jak latarnia
morska blask mam ochot ci w co wrobi.
Zastanawiaem si nad zaletami Lavender Brown odpar Draco z nadziej w gosie. Nie
wzilimy jej pod uwag. A to taka czarujca dziewczyna.
Draco, ostrzegaem ci.
lizgon cign usta w ciup.
Ooooch, Harry, tak si boj twojego gniewu. C teraz ze mn bdzie?
Harry trzepn go w gow serwetk.
Zamknij si.
Nie krzywd mnie zapiszcza Draco. Wszyscy wiedz jak potny i bezlitosny jest
wielki Harry Potter. Lkam si twojej homerycznej mocy. Jestem na wieki przeklty, nie
posiadam adnej tajnej broni...
Draco byskawicznie sign rk w kierunku twarzy Harryego.
Jego palce rozwary si, a w otwartej doni lizgona pojawi si kubek gryzcy w nos. Harry
w ostatniej chwili chwyci chopaka za nadgarstek, krzykn i odepchn go mocno. Draco
252

wyldowa na siedzeniu, przyciskajc kubek do piersi. Na jego ustach nadal bka si


nikczemny umieszek.
Chowasz w zanadrzu mnstwo podstpnych sztuczek zauway Harry. Naprawd
zachowujesz si jak czterolatek.
Prawie mi si udao ucieszy si Draco.
Nie o to chodzi.
Aha! Przyznajesz, e tym razem niemal ci dopadem!
Harry pokrci gow.
Smarkacz wymamrota. Kropla deszczu spada na jego rk.
Draco wpatrywa si w ni ze zgroz.
O nie! wykrzykn. Bdzie pada!
No to troch zmokniemy. Harry wzruszy ramionami.
Twarz Draco cigna si z rozpaczy.
Moje wosy! zacz lamentowa. Moja fryzura! Bdzie zniszczona! Zrujnowana! Och,
Merlinie!
Harry spojrza w niebo. Byo ciemne i pokryte zowieszczo burymi chmurami. Krople
deszczu spaday z coraz wiksz czstotliwoci.
Moemy wrci zaproponowa niechtnie.
Draco zanurkowa pod awk i co spod niej wycign.
Nie powiedzia. Mam plan. Schowamy si pod tym!
I narzuci na ich gowy szat.
wietny plan, Draco stwierdzi Harry stumionym gosem, prbujc wsun si gbiej
pod t namiastk parasola. Nic nie widz. Oooo, lizgoni to naprawd wyjtkowo sprytny
ludek.
Cicho bd zakomenderowa Draco, wiercc si, aby sprawdzi, czy jego wosy s dobrze
okryte.
Harry poczu, e do Draco muska jego kolano.
Draco.
253

Tak? zapyta lizgon idealnie niewinnym gosem.


Chyba nie mylisz o podrzuceniu mi na kolana gryzcego kubka, prawda?
Nastpia chwila ciszy.
...a jeli tak, to co? przyzna Draco z irytacj.
Harry rozemia si i przytrzyma lizgona za przeguby.
To przesta.
Najwyraniej jednak groby Harryego Pottera nie przeraay Draco tak bardzo jak deszcz.
Obaj czuli krople spadajce na ich prowizoryczne schronienie.
Taaa odezwa si Draco przysuwajc si bliej, a potem zamia si. Wosy lizgona
askotay Harryego w ucho, a gdy Draco zacz mwi, Harry czu ocierajcy si o jego
policzek nos chopaka i jego ciepy oddech. Mogoby by zabawnie zapewni go Draco.
Kiedy upuciem jeden na kolana Longbottoma. Mielimy niesamowity ubaw, jak zacz
wrzeszcze.
Harry potrzebowa chwili by uwiadomi sobie, co Draco wanie powiedzia.
Kiedy co?
Och, to byo wieki temu pospieszy z wyjanieniem Draco. Waciwie, teraz jak o tym
myl, to wydaje mi si, e to nie byem ja. To chyba Crabbe, albo Goyle, albo kto inny. I
wcale nie powiedziaem im, e maj to zrobi. I to nie by Longbottom, to mg by kto
inny. I w ogle mnie tam nie byo. Tak czy inaczej, to byo bardzo mieszne.
Harry zamruga gdy kosmyk wosw Draco poaskota go w szyj.
Ty nie zachowujesz si tylko jak czterolatek. Ty zachowujesz si jak czteroletni,
niegrzeczny, rozbestwiony smarkacz stwierdzi, uchylajc si przed dranicym go
kosmykiem jasnych wosw.
Gdy Draco rozemia si, Harry poczu na policzku eksplozj ciepego oddechu.
No dobrze, to byo w zeszym tygodniu.
Przewracam oczami Draco. To tak, eby wiedzia. Ju nigdy nie rb czego takiego.
Skd bierze si cay ten deszcz? zirytowa si Draco.
Hmm... Prawdopodobnie z nieba. Obiecaj mi.
Dobrze. Obiecuj ju nigdy nie szczu Longbottoma gryzcymi kubkami. Nie potrafisz si
bawi, Potter.
254

A ty czasami jeste paskudn, zoliw fretk, Malfoy.


Draco wyda ostry okrzyk protestu. To by okropny dwik jeli wzi pod uwag, e
wydajce go usta znajdoway si tak blisko ucha Harryego. Gdy lizgon odwrci si, aby
spiorunowa przyjaciela wzrokiem, jego wargi otary si o ucho Harryego.
Powiedziae to sowo na F! Wszyscy moi przyjaciele musz przysic, e nigdy nie
wypowiedz tego sowa na F!
Harry odetchn gboko, bo pod szat zaczo robi si duszno.
Fretka, fretka, fretka wyszepta do ucha przyjaciela.
Dopiero po chwili zorientowa si, e zduszony pomruk, ktry wydawa Draco, jest prb
stumienia miechu.
To okropne poali si lizgon, zachichotawszy tylko raz. Pada i chyba nigdy nie
przestanie, a woda ju zaczyna przecieka mi na wosy.
Hm, u mnie wszystko w porzdku stwierdzi Harry. Poza tym, po takim deszczu, moe
wyjdzie tcza.
Draco pomyla przez chwil.
No dobrze. Masz gdzie tam t butelk z kaw?

Rzeczywicie, gdy tylko przestao pada, na niebie pojawia si blada tcza. Niewyrana,
jakby namalowana akwarelami Deana i dodatkowo zamazana gbokim, wilgotnym bkitem.
Przymione, delikatne kolory prawie natychmiast rozproszone zostay przez blask soca.
Chopcy leeli na dnie dki, cieszc si ciepem ostatnich promieni sonecznych.
Nigdy nie widziaem, eby kto zjada tyle czekolady zauway mimochodem Harry,
patrzc, jak Draco siga po kolejn czekoladow ab.
lizgon odwrci si do niego, wyranie uraony.
Potrzebuj duo energii wyjani sucho.
Harry umiechn si i przymkn oczy.
255

Na pewno.
Harry, moesz by jednym z moich najlepszych przyjaci i tak dalej, ale jeli insynuujesz,
e jestem gruby, to waln ci koszykiem. I lepiej, eby nie robi take adnych uwag
dotyczcych wyboru mojego narzdzia zemsty.
A kto tu cokolwiek insynuuje? zapyta z rozleniwieniem Harry, szturchajc przyjaciela w
brzuch.
Draco kopn go i odtoczy si nieco dalej. Podpar si na okciach, spojrza na Harryego i
znaczco rzuci okiem w stron gryzcego kubka, ktry teraz ryzykownie koysa si w jego
palcach, trzymany z godnym podziwu opanowaniem, dokadnie nad sprzczk paska Gryfona.
Harry z obaw popatrzy na kubek, sign rk do koszyka, wycign z niego czekoladow
ab i zamachn si, wrzucajc j do jeziora.
Hej! Draco usiad szybko i obrzuci go wciekym spojrzeniem. miecisz!
Zanieczyszczasz rodowisko naturalne. Poskar na ciebie McGonagall.
Harry spokojnie pooy si z powrotem i znowu przymkn powieki.
Nie ma sprawy.
Ooooch, Harry Potterze, jeste taki niepokorny zacz strofowa go Draco cienkim
gosem, przypominajcym bardzo sposb mwienia Colina Creeveya. Jeste zepsuty do
szpiku koci. Wywabiasz niewinnych uczniw ze szkoy i odcigasz ich od istotnych zaj...
A co dokadnie planowae dzisiaj robi?
Harry otworzy oczy, by ujrze jak Draco z godnoci unosi gow.
Zamierzaem dzisiaj zrobi co niezmiernie doniosego. Chciaem podci wosy.
Przykro mi, e zepsuem twoje arcywane plany powiedzia Harry bardzo powanie.
Czy kiedykolwiek mi wybaczysz?
Chyba tak. Bo waciwie to byo warto. Draco ugryz nastpny kawaek aby i
rozpromieni si, kiwajc rk w stron opakowania. Czekolada sprecyzowa.
Harry skin gow. By spokojny i zadowolony. Soce powoli zniao si nad horyzontem
takie ciepe i bliskie. I towarzyszy mu Draco, ktry pomimo, e znajdowali si na rodku
jeziora, nie ba si. ycie malowao si w jasnych barwach. Przez chwile wydawao si takie
przyjemne i na swoim miejscu.
Draco wyglda tak, jakby jednoczenie chcia zasn i nadal je czekolad. Mia zamglone
oczy, a jego ubranie znajdowao si w lekkim nieadzie. Koszula podwina mu si nieco do
gry ukazujc nieco jasnej skry.
256

Byo warto powtrzy z rozmarzeniem, umiechajc si do trzymanego w rku kawaka


czekoladowej aby. Nagle ktem oka dostrzeg, e Harry mu si przyglda. Co?
Na jego ustach znajdowaa si odrobina czekolady.
Um. Nic powiedzia Harry pochylajc si i cierajc plamk wierzchem doni. Miae tu
troch... czego...
O, dziki. Draco opad na plecy i podoy rk pod gow. Wydawa si bardzo
zrelaksowany. Hmmm. Niedugo zajdzie soce.
Tak. Powinnimy... wraca.
Hmmmm. Za chwilk.
Kilka minut pniej, soce zniyo si jeszcze bardziej, a od wody zacz bi wieczorny
chd. Draco oddycha gboko i regularnie, a gdy odezwa si znowu, jego gos brzmia
spokojnie. Nie byo w nim nuty zdenerwowania.
Harry, jak wrcimy bez wiose?
Harry usiad, pomaca si po kieszeniach i wycign rdk.
Accio wiosa powiedzia i wyszczerzy zby w umiechu, gdy przyfruny do jego rki.
Wiesz Draco, sprbuj zapamita, e jeste czarodziejem.
Draco przez moment wpatrywa si w wiosa, nie mogc wydoby z siebie gosu. Potem
spojrza na Harryego i skrzywi si okropnie. Harry rozemia si i poda mu jedno wioso, a
lizgon zrobi jeszcze gorsz min.
Traktujesz mnie jak niewolnika wymamrota aonie. Mog mi si zrobi odciski.
Odciski s bardzo mskie zauway Harry i umiechn si, gdy oburzony Draco
wykrzywi si ze zgroz, a zaraz potem zacz nakada na siebie szat.
Jestem niezwykle mski i bez tego, jeli by nie wiedzia powiedzia stumionym gosem.
Gdy usysza rytmiczny odgos wiose uderzajcych o tafl wody, odwrci gow, eby
zobaczy, jak Harry nimi porusza. Opaday i wznosiy si niemal synchronicznie. Harry
poczu niewielkie ukucie alu, gdy dka otara si o dno, lekko dobijajc do brzegu. Draco
chwyci koszyk i wyrzuci go na ld.
Chyba porozbijae wanie naczynia.
Ryzyko dodaje yciu smaku stwierdzi lizgon lekkim tonem, podnis si i wyskoczy z
dki.
257

deczka niemal si wywrcia, a Harry, ktry wanie wstawa, opad z powrotem na awk.
Draco zamia si beztrosko i poda mu rk.
Przepraszam, chod powiedzia, a gdy Harry chwyci jego do, pocign go szybko i
zdecydowanie za mocno, tak e Gryfon jkn i znowu prawie si potkn. Draco rozemia
si znowu, z t sam radoci, ktra nie opuszczaa go przez cay dzie i puci rk
przyjaciela, zanim ten zdy zapa rwnowag.
Ciemnozote promienie zachodzcego soca igray na rozwianych wiatrem wosach Draco.
Harry by szczliwy i rozbawiony; take si mia, nadal niepewnie stojc na nogach. Gdy
wyskoczy na wilgotn traw, zachwia si mocniej, pochyli i zapa towarzysza za szat, by
nie upa. W momencie, kiedy obaj przestali si mia, pocaowa Draco w usta.
Harry przymkn oczy, a pod jego powiekami, na ciemnym tle majaczyo echo blasku jasnych
wosw. Na sekund wszystkie jego myli odpyny, a wargi Draco byy takie mikkie.
Potem zamruga, odsun si i spojrza na przyjaciela.
Soce znikno. Twarz Draco emanowaa chodem, a jego rysy stwardniay.
A wic o to chodzio powiedzia lizgon lodowatym tonem, po czym odwrci si z furi i
odszed.
Harry zamar. Sta na brzegu jeziora, patrzc za nim ze zgroz.

Rozdzia trzynasty
Tacy bylimy

"Tacy bylimy jeszcze wczoraj


Wystarcza may gest, wystarcza gest
I wszystko miao sens
Tacy bylimy jeszcze wczoraj
A dzisiaj tak jak sen skoczyo si
I gdzie to wszystko jest"20

Harry lea na ku, dryfujc na granicy snu.


Nie mg przesta myle o tym, co wydarzyo si tego dnia. Waciwie to od kilku godzin
nie mg myle o niczym innym. Teraz, gdy prawie zasypia, syszc rwny oddech picego
20

Universe Tacy bylimy.

258

Rona, wci byo tak samo. Mocno zaciska powieki, jakby to miao pomc mu pogry si
w zapomnieniu.
Dlaczego to zrobi?
Dlaczego chcia... Co go optao...? Nie potrafi odpowiedzie sobie na te pytania. Przecie
by... lubi dziewczyny. Wic co, do diaba, chcia zrobi? O co mu chodzio? Czy
kiedykolwiek w ogle rozwaa...? Czy myla o...?
Myla o tym, jakby to byo, gdyby mikkie wargi Draco rozchyliy si pod jego ustami.
Gdyby pooy do na tym ciele, przesun rkami po torsie, karku; poczu w swych palcach
te jedwabiste wosy; gdyby Draco take go dotkn...
Blisko jego ciaa. Echo smaku, wizja tych ust, chtnych, odpowiadajcych z gwatown
namitnoci; Draco, z odchylon gow, poddajcy si pocaunkom Harryego; jego skra,
gadka i sodka... Jego gos, niski i cichy, jak zwykle, gdy przeywa co intensywnie...
Harry! Harry!
Harry obudzi si, ciko dyszc i ujrza nad sob zaniepokojon twarz Rona.
Jczae przez sen wyjani przyjaciel. Czy to... by sen o Sam Wiesz Kim?
Harry odchrzkn.
Eeee... nie. To... Wszystko w porzdku.
Ron pokiwa gowa ze wspczuciem i wrci do swojego ka. Harry lea w ciemnociach,
usiujc uspokoi oddech. By cay spocony i rozgorczkowany. Niedobrze.
A wic prby znalezienia racjonalnego wyjanienia nie miay sensu. Gorce krople potu
spyway z jego twarzy, a piama przyklejaa si do wilgotnego ciaa. Rozpacz pomoga
objawi nag prawd.
Podam go.
To pragnienie byo tak silne. Dlaczego nie uwiadomi sobie tego wczeniej...? Czy nie
zauway... Harry przymkn oczy i stara si odpdzi te myli, ale obrazy cigle wracay
mae jaskrawe, kolorowe kawaki ukadanki, wirujce w ciemnociach. Mia zaschnite
gardo.
Uczucie, gdy Draco lea na nim w klubie pojedynkw. Ruch warg, gdy si umiecha. Bysk
w oczach, ktry by jak promie soca, przebijajcy przez burzowe chmury. Cie zoliwoci
w niemal dziecinnie brzmicym miechu. Oszaamiajce wraenie gadkoci i mikkoci,
ktre czu pod palcami, gdy dotyka wosw Draco.
Harry zda sobie spraw, e mocno zaciska zby, a jego ciao wygina si z tsknoty. Usiowa
259

oddycha gboko, by si uspokoi.


Jestem niewiarygodnie gupi.
Powinien by wiedzie... I nigdy nie powinien by zrobi tego, co zrobi.
Wspomnienie miny Draco uderzyo Harryego jak obuchem. Oczy wypenione blem,
zacinite usta, wyostrzone rysy, napicie widoczne na twarzy, gdy z wysikiem prbowa si
opanowa. Harry zna t min tak dobrze i nigdy nie chcia... och, jak mg doprowadzi
Draco do takiego stanu?
Gorzkie skrzywienie ust i ostatnie spojrzenie zdrada.
Nie chciaem go skrzywdzi!, pomyla Harry, gdy nagy bl szarpn jego sercem. Nigdy,
przenigdy nie zamierzaem go zrani. Nie Draco. Ju tyle si nacierpia. Przecie wiem. Nikt
nie wie tego tak dobrze, jak ja.
I tym razem z blem, nie z wczeniejsz niepohamowan radoci tego szokujcego
olnienia, Harry zda sobie spraw ile dokadnie znaczy dla niego ta samotna, zgryliwa
istota.
Draco.
Co, na Merlina, ma zrobi, eby to wszystko naprawi? Jak ma mu to wytumaczy? Czy po
tym co zrobi, kiedykolwiek bdzie w stanie spojrze mu w oczy?
Absolutnie nie mg cierpie myli, e istnienie moliwo utraty przyjaciela. Draco by...
potrzebowa go!
Harry wcisn twarz w poduszk. Sprawy byyby prostsze, gdyby nie Turniej Trjmagiczny.
Przedtem wszystko byo jasne. Teraz nie znisby, gdyby to powrcio; gdyby znowu mieli
by dla siebie tym, czym wtedy byli.
A wic to o to chodzio powiedzia Draco. Myla, e caa ta przyja, tak naprawd bya
jakim zauroczeniem, u ktrego podstawa lea dza. Draco myla... To wszystko napenio
go pewnie odraz i przeraeniem. Zapewne uwaa, e Harryemu na nim nie zaley.
I jak to wszystko wyjani? Przecie nie mg owiadczy, e wcale go nie pragn, bo wtedy
Draco nadal mylaby, e...
Tej nocy Harry prawie nie spa.
Setki razy powtarza w duchu imi Draco, podobnie jak kiedy powtarza imi
Voldemort. Tym niemym woaniem chcia sprowadzi do siebie obiekt swoich rozmyla.
Niemal pragn, by Voldemort pojawi si nagle przed nim chcia z nim walczy, by
pokona swj strach.
260

Nazwij demona, a utraci on swoj moc.


Chcia wezwa Draco, z tysica powodw. Poniewa zawis pomidzy nimi zowieszczy cie,
bo chcia domaga si odpowiedzi na drczce go pytania Jak moge uwierzy, e chc ci
wykorzysta?; jak miae sprawi, e tak si poczuem, a potem odej?. Bo chcia po
prostu, eby Draco by z nim, spokojny i szczliwy; chcia tylko patrze na niego i widzie
na jego twarzy zwyky umiech.
I chcia go znowu pocaowa.
Harry zagryz wargi i mocno zacisn oczy.

***
Nastpnego dnia nie by w stanie rozmawia z Ronem. Niemal nie widzia siedzcej w pokoju
wsplnym Hermiony. Tak, jakby wcale ich tam nie byo; jakby znajdowali si w innym
wymiarze i widzia ich sylwetki zza pprzeroczystej szyby.
Tylko jedna myl koataa mu si w gowie; myl, ktra wywoywaa lk i cierpienie.
Gdy dotar do Wielkiej Sali, tylko jedna twarz wydawaa mu si realna, tylko j widzia
wyranie. Tylko Draco znajdowa si w rzeczywistoci, ktra otaczaa Harryego. By
wszystkim, co Harry dostrzega.
Siedzia przy stole Slytherinu, bezmylnie obracajc w rkach tosta. Harry zauway mocno
zarysowan lini brody i kosmyki wosw lece na jego karku.
Ten widok sprawi, e Harry zamar. Nigdy nie zdawa sobie sprawy jak bardzo prawdziwe
moe okaza si porwnanie kogo do motyla przebitego szpilk. Harry sta si nagle jdrem
blu, rozdzieranym przez ostrza alu, troski, uczucia i podania. W piersi pali go niepokj i
smutek, a gardo pieko go tak, jakby co prbowao je z niego wyrwa.
Kiedy tylko by w stanie odetchn i poruszy si, zacz dziaa. Nie by w stanie si
powstrzyma. Podszed do stou lizgonw, w rozpaczy zobojtniay na cae otoczenie.
Musz z tob porozmawia powiedzia zwracajc si do Draco.
lizgon spojrza na niego.
Harry cofn si, zszokowany tym, co ujrza w jego oczach. Poczu si tak, jakby by celem,
ktrego dosign idealnie ukierunkowany pocisk; jakby kto zatopi w nim zatruty sztylet. W
tych oczach nie byo nic, prcz wciekoci.
No to sobie mu, Potter. Gos chopaka przepeniony by zimn furi.

261

Draco... zacz Harry i przerazi si brzmic w swoim gosie gbok pasj.


Nakrycie zabrzczao, potrcone przez lizgona, ktry podnis si gwatownie. Na jego
twarzy malowaa si czysta wrogo.
Nazywam si Malfoy wysycza.
Harry nie mg znie cakowitego braku ciepa w spojrzeniu Draco, ale nie by w stanie
odwrci wzroku.
Draco powtrzy niemal wyzywajco.
Zamknij jadaczk.
To bya typowa, chodna odpowied Malfoya. Zacinite pici Draco wparte byy na stole,
wgniatajc si w blat, jakby lizgon mia ochot kogo zabi.
Draco, posuchaj...
Chopak warkn ostrzegawczo, przeskoczy przez st, zapa Harryego za gors i popchn
go na krzeso. Harry zatoczy si w wyniku nagego ataku, ale udao mu si utrzyma
rwnowag. Twarz Draco wykrzywia si w grymasie zoci. Sta przed Gryfonem, niczym
uosobienie Alekto blady, emanujcy wrogoci, oszalay, jakby chcia zamordowa
Harryego goymi rkami. Musia co ujrze w oczach Harryego, bo jego wzrok nagle zacz
przypomina zimne kawaki stali.
Nie powiedzia ostro, cedzc sowa, jakby zadawa nimi pojedyncze ciosy. Nie bd
sucha. Nigdy wicej nie chc ci widzie, ani z tob rozmawia. Koniec tej caej farsy z
przyjani, Potter. Spywaj do swoich odraajcych kolekw i zostaw mnie do diaba w
spokoju!
Jego rce nadal zacinite byy na szacie Harryego. Gryfon take zapa go za koszul.
Bysk oburzenia w oczach Draco, przypomnia mu nagle wczorajszy wieczr Harry z
niesamowit wyrazistoci przypomnia sobie smak jego ust. Uczucie zoci pomogo mu
odsun od siebie te wspomnienia.
Przesta by takim upartym draniem i posuchaj! krzykn.
Draco odepchn go, a w odpowiedzi Harry pchn lizgona. Nagle zaczli walczy. aden z
nich nie prbowa uderzy przeciwnika. Zwarci w ucisku, przepychali si i szamotali w
zaartej szarpaninie.
Odwal si ode mnie! gos Draco zabrzmia jak chlanicie bicza.
Posuchaj mnie, do diaba! wydysza Harry.

262

Draco brutalnie uderzy go okciem, pozbawiajc resztki powietrza w pucach.


Nie bd ci sucha! wycharcza dziko.
Harry zapa go za rami.
Nie, do cholery! Nie przestan, dopki mnie nie posuchasz, nigdzie nie pjd, i tobie te
nie pozwol odej! Bo jeste moim przyjacielem.
Nie jestem warkn Draco i z nagle silnie odepchn Harryego.
Harry zapa go za przegub i zdoa utrzyma rwnowag. Obaj skrzywili si z blu,
spowodowanego si uderzenia i pieczeniem w wykrcanym nadgarstku.
Opucili rce i stali na przeciw siebie. Do obu powoli docieraa wiadomo, e patrzy na
nich caa szkoa. Nie wydawao si to jednak wane.
Minie twarzy Draco rozluniy si i spojrza na Harryego. Oblicze lizgona byo
nieprzystpne, niczym mrony, nieprzyjazny krajobraz.
Nie jestem twoim przyjacielem oznajmi. Na twj widok robi mi si niedobrze.
Harry sta jak sparaliowany.
To bya najgupsza rzecz, jak mg zrobi obdarzy zaufaniem i uczuciami osob tak, jak
Draco Malfoy. Zda sobie z tego spraw w tym momencie i zdrtwia, bo wiedzia, e ten bd
jest nieodwracalny. Draco posiada nieprawdopodobn umiejtno zadawania blu; by
okrutny.
Teraz, widzc uczucia odbijajce na twarzy Harryego, jego usta wykrzywiy si w umieszku
satysfakcji.
A teraz spadaj rozkaza i odwrci si.
Harry bezradnie patrzy, jak lizgon wychodzi z Wielkiej sali. Nagle pojawia si przed nim
pena szyderstwa twarz Blaise Zabiniego.
Syszae co powiedzia sykn Zabini. Trzymaj si z dala od naszego stou. Nie jeste tu
mile widziany.
Przysun si do Harryego i ciszy glos.
Nigdy nie bye. Na szczcie w kocu oprzytomnia i jeli kiedykolwiek jeszcze si do
niego zbliysz, gorzko tego poaujesz.
Zabini cofn si, a obok niego pojawili si Crabbe i Goyle. Obaj mieli grone miny, jasno
wyraajce obietnic tego, co zdarzy si, jeli Harry nie posucha.
263

Harry gapi si na nich bezmylnie.


W kocu oprzytomnia.

Harry bieg po schodach do sypialni tak szybko, e wszystko wok zlewao si w


niewyrane, rozmazane plamy. Nie chcia z nikim rozmawia; nie chcia wyjania czego,
czego sam nie rozumia. Nie potrafi uporzdkowa wasnych myli i uczu, nie by w stanie
jasno rozumowa; to wszystko byo takie bolesne...
Nagle zderzy si z Ginny tak mocno, e oboje zatoczyli si, usiujc zapa oddech.
Harry! zawoaa cicho mikkim, wspczujcym tonem. Syszaam, co si stao. Czy
ty... wszystko w porzdku?
Harry cofn si gwatownie. Nie chcia sta na tych ciemnych schodach zbyt blisko niej.
Stara si omija wzrokiem jej wypenione nadziej, byszczce w mroku, szeroko otwarte
oczy, bo byy takie... To byo takie...

Na szstym roku, kiedy Snape i Syriusz usiowali odebra piset punktw domowi
faworyzowanemu przez adwersarza, obaj rozjuszeni nauczyciele, oskarajc si wzajemnie,
pdzili po schodach prowadzcych do gabinetu dyrektora.
Wiesz, Snape powiedzia Syriusz ostro. Nie byby tak nieprzyjemny, gdyby urodzi si
nieco mniej obrzydliwy i mg sobie kogo znale.
Wszyscy lizgoni stojcy pod gabinetem Dumbledorea zasyczeli chralnie z oburzeniem.
Zgromadzeni uczniowie z domw Slytherina i Gryffindora, obrzucali si wciekymi
spojrzeniami.
Harry, stojcy murem po prawicy Syriusza, z nienawici patrzy na Malfoya, ktry ze
skrzyowanymi ramionami, sta twardo obok lewego ramienia Snapea, spogldajc na
Gryfona z pogard.
Nie mog wymyli nic, co ciebie uczynioby mniej obmierzym odci si Snape. Bye
nieznony odkd ci pamitam. Ty i twoi kochani kolekowie, zdrajca, wilkoak i ten
264

faryzeusz...
Z byskiem w oku, Syriusz rzuci si na Snapea i obaj, w kbowisku szat i pici,
przewrcili si na podog.
Malfoy obrci si, najwyraniej chcc udzieli ulubionemu profesorowi niehonorowej
pomocy. Harry, uraony do ywego obelg Snape, ktrej celem by jego ojciec, wcieky na
mistrza eliksirw z powodu ostatniej straty punktw, nie mg na to pozwoli.
Chwyci Malfoya za rami.
Malfoy byskawicznie si wywin i z oczami wypenionymi furi, skoczy na Harryego.
Nie wa si mnie dotyka, Potter warkn rozkazujco, a jego pi z tak wielk si
wyldowaa na szczce Harryego, e gowa chopaka odskoczya do tyu.
Harry nie myla jasno, gdy rzuci si na Malfoya i przewrci go na ziemi. Prawie nie
zauway, e obie grupy uczniw, wziy to za sygna do rozpoczcia regularnej wojny. Nie
sysza wrzaskw i zamieszania, ktre ogarno tum, ani jkw blu wydawanych przez
Malfoya, nie czu krwi lejcej si z ran.
Bardzo wyranie za to, usysza lodowaty gos lizgona.
Oczywicie, tacy jak wy uwaaj, e pyskwka i walka na pici rozwie kady problem.
To szczyt bezczelnoci, e ten twj ojciec chrzestny, mordercaskazaniec, mie atakowa
opiekuna mojego domu! Co on sobie myli?
Wrazi okie pod ebro Harryego.
Harry jkn, a Malfoy wykorzysta szanse i uwolni si spod niego.
Jak Snape mia obrazi mojego ojca? Co on sobie wyobraa, e kim jest? prychn Harry.
Malfoy spokojnie przetoczy si na niego i jednym ciosem rozbi mu nos.
Nigdy nie syszaem, eby kogo obraa wysycza. Zawsze mwi tylko prawd.
Jak by si czu, gdyby to o twojej rodzinie mwili w ten sposb? krzykn Harry. Och,
chwila, zapomniaem, e ty nikogo nie kochasz. Oprcz siebie oczywicie.
Zapa lizgona za gors i przyciskajc go do siebie, kopn w brzuch.
A ty nie masz rodziny wycedzi Malfoy przez zacinite zby.
Wcieko dodaa Harryemu niemal nadludzkiej siy. Strzsn z siebie lizgona i rzuci si
na niego caym ciarem, wgniatajc przeciwnika w kamienn podog.
Zapomniaem jeszcze o jednym warkn Harry. Przecie i tak wszyscy mwi w ten
265

sposb o twojej rodzinie.


Twarz Malfoya wykrzywia si z wysiku, gdy prbowa zrzuci z siebie Gryfona.
Jeste draniem, Potter.
Harry uderzy go w zby.
No to jestemy siebie warci, Malfoy.
Z olbrzymi satysfakcj obserwowa krew, ktra spywajc, stara z rozbitych warg Malfoya
ten denerwujcy umieszek. Ucieszy si na widok rumieca frustracji, ktry zapon na
aroganckiej, nienawistnej twarzy, gdy Malfoy usiowa si od niego uwolni. Nadal
przepychali si i walczyli, ale Harry mocno trzyma lizgona, nie pozwalajc mu si wyrwa.
Uchyla si i atakowa, przytrzymujc Malfoya, ktry nadal wykrca si pod nim w
nieudanych prbach odzyskania wolnoci. Obaj ciko dyszeli i nagle...
Na korytarzu pojawi si Dumbledore. Kbicy si przed jego gabinetem tum, zamar.
Co si tu dzieje? krzykn dyrektor. Co to ma znaczy? I gdzie s nauczy...
Zamilk, gdy Snape i Syriusz unieli gowy i wbili w niego dwie pary, byszczcych, czarnych
oczu.
Harry popatrzy w d, na lecego pod nim Malfoya. Chopak oddycha chrapliwie, a jego
twarz spywaa krwi, odwzajemni jednak spojrzenie. Harry stoczy si z niego i wsta z
podogi. Malfoy podnis si jednym zgrabnym ruchem i obaj, nie spuszczajc z siebie
wzroku, wycofali si midzy swoich przyjaci.
Dumbledore odprawi uczniw i poprosi Snapea i Syriusza, eby przeszli z nim do gabinetu.
Harry wraca do wiey Gryffindoru, marzc o prysznicu.
By rozkojarzony, wic nie zauway stojcej na schodach Ginny. Niemal wpadli na siebie.
Ginny umiechna si do niego.
Harry, syszaam, co si stao. Czy ty... Wszystko w porzdku?
Harry uwiadomi sobie, e nadal ciko oddycha. Chcia si natychmiast wykpa, ale
dziewczyna staa, patrzc na niego z trosk. Musia jej co odpowiedzie. Bya taki zy i
sfrustrowany korcio go, eby co zrobi...
Przed oczami stana mu blada, pena zoci twarz Malfoya.
Mogem go waln jeszcze raz , pomyla.
Wszystko w porzdku odpowiedzia, pogadzi Ginny po gowie i pocaowa j. Tak
rozpaczliwie pragn co zrobi, co poczu..
266

Z wahaniem, odwzajemnia pocaunek. Ten niepewny dotyk ust nie wystarczy, by wypeni
uczucie pustki w jego sercu. To wszystko, to za mao, by rozproszy mroczne myli jak
zawsze. Harry odsun si najszybciej jak mg.
Spojrza na ni niemal przeraony, a ona zarumienia si.

Teraz take patrzy z przeraeniem, cho ogarno go ono z innego powodu, a ona
zarumienia si tak samo jak wtedy.
Ju wtedy szepn. Och... cholera, ju wtedy... Och, przepraszam ci, Ginny. Tak bardzo
mi przykro.
Wbieg do gry, a ona staa na schodach, drca i szczliwa z jego nagego olnienia,
pieszczc w mylach wspomnienie wyranego podania, ktre ujrzaa w jego oczach.

Teraz by ju pewien, absolutnie i beznadziejnie pewien...


To dziwne... znowu pragn czego tak mocno. Harry niemal przyzwyczai si do gboko
ukrytego blu, ktry spowodowany by tym, e ju niczego nie pragn.
A teraz, nagle, chcia czego tak bardzo.
To byo straszne.
Uwiadamia to sobie kadego ranka i za kadym razem by tak samo zszokowany. Budzi si
spokojny, a jego pierwsz myl byo to, co on i Draco bd robili dzisiejszego dnia, a potem
na wspomnienie przyjaciela czu to zaskakujce, nieodparte pragnienie, niemal dz.
To byo takie dziwne uczucie; zawsze myla, e to sen. Oczywicie, przecie nie wiedzia
wczeniej... skd mg wiedzie...?
Wystarczyo spojrze na Draco, eby rozwia te wtpliwoci.
Czasami wydawao si to czystym pocigiem fizycznym, rozpaczliwie poncym w jego
wntrzu podaniem, zbyt silnym, by byo tylko echem, pozostaoci ze snu.
Za kadym razem, gdy mwi sobie, e nie mgby... e nie jest... taki, uzmysawia sobie co,
jak kolejn rzecz, jak...
267

Harry zna usta Draco Malfoya lepiej, ni jakiekolwiek inne na caym wiecie.
Obserwowa je przez niemal siedem lat; zna kad form, ktr potrafiy przyj. Myla o
kadym zoliwym skrzywieniu, kadym umieszku, kadym drgniciu bdcym wyrazem
emocji i ich intensywnoci.
Przyglda si im uwanie podczas lekcji i meczw quidittcha, koncentrowa na nich ca sw
uwag, jakby si wzroku mg zmusi chopaka, by si nie odzywa.
Zwykle patrzy na nie z czyst nienawici szczeglnie, gdy wyryway si z nich naprawd
okropne sowa i wyobraa sobie, jak uderza w nie pici.
Ostatnio usiowa odczyta z nich uczucia. Zaciskay si w cienk lini, gdy Draco by zy lub
smutny.
Gdy wpatrywa si w nie z tak intensywnoci, nienawici, lub gdy analizowa ich ruchy,
nigdy nie podejrzewa, e bdzie mia na ich punkcie obsesj.
Moliwe, e byo to jednak nieuniknione.
Teraz, kiedy mija Draco na korytarzach, jeden kcik tych ust unosi si w wyrazie
niewiadomego obrzydzenia. To bolao.
A kiedy siedzia w klasie, albo wdrowa po szkole, albo podczas kolejnej bezsennej nocy
wpatrywa si w sufit nad swoim kiem...
Cay czas towarzyszy mu obraz tych ust, tak mikkich, ktre wyraay tylko te emocje, ktre
Draco chcia okaza. Minie twarzy lizgona byy tak wywiczone, eby ujawnia tylko to,
na co chopak pozwala. Podobnie jak krzywizna jego warg.
Harry myla o tych ustach, jakby to bya jedyna rzecz na wiecie, o ktrej mg myle. ni
o tym, jak przyciska kciuk do dolnej wargi, a ona poddaje si; ni o tym, e moe to zrobi.
We nie marzy, e czuje ich mikko, gdy rozchylaj si, by odwzajemni pocaunek.
W nocy przed kolejnym spotkaniem Modej Sekcji Zakonu, podczas ktrego zamierza
porozmawia z Draco, mia dziwny sen.
Siedzia nad jeziorem. Niebo byo szare i chodne, ale nie przeszkadzao mu to, bo chroniy
go przeroczyste ciany labiryntu.
Draco szed w jego kierunku, pewnie i cicho, ubrany w szaty Snapea. Byy na niego troch
za dugie i zbyt obszerne. Luny konierzyk zsuwa si na lewo, ukazujc jasn skr
odsonitego obojczyka i szyi.
Dlaczego si tak ubrae? zapyta, poniewa wydawao si troch dziwne.

268

lizgon pchn Harryego na cian obok pomnika, a Harry przymkn oczy i zanurzy twarz
we wosach Draco.
Gos Draco by szeptem, ale brzmia wyranie w jego uszach.
Nie wiesz? powiedzia, a Harry odwrci gow w kierunku ciepego oddechu przyjaciela.
Harry zamruga i spojrza w oczy gryfa, potem chimery, a nastpnie bazyliszka.
Nie wiesz? zapytay go.
Hermiona klczaa na sofie przeszukujc stert ksiek. Harry spoglda na ni stropiony:
bya wrd nich kopia Mczyzny, ktry zbyt mocno kocha smoki, ale ona wybraa
olbrzymie tomisko.
Nie wiesz? zapytaa, zdejmujc okulary.
Draco przytuli si do niego i wszystko byo w porzdku; znajdowali si w odzi i nic si nie
zmienio, a Draco mwi: lubi koty, ale Harry sysza zamiast tego Nie wiesz?.
Harry obudzi si, ciko dyszc.
Wiedzia ju, czego chce.

Hermiona bya przekonana, e teraz wszystko wrci do normy.


Malfoy i Harry publicznie si posprzeczali, niemal pobili, a caa ta chora przyja skoczya
si tragicznie i nieodwracalnie. Dla Harryego nie byo to nic powanego c, nastoletni
chopcy przechodz burz hormonaln i miewaj dziwne pomysy, ale Harry by zbyt
rozsdny, eby pozwoli, aby zamienio si to w co wicej.
Hermionie krajao si serce, gdy widziaa jak bardzo jest nieszczliwy, ale Ron cay czas
stara si go rozbawi. Harry czasem nawet umiecha si, gdy Ron wygrywa z nim w
szachy.
Tyle byo wok nich przeraajcych rzeczy. Powiedziaa sobie, e chocia w tym przypadku,
na pewno wszystko bdzie dobrze.
Dopiero podczas pierwszego, po bjce w Wielkiej Sali, zebrania zakonu, uwiadomia sobie,
jak bardzo si mylia.
269

Nie byo adnej sceny. Nie byo adnych nieprzyjemnoci, nawet ladu czegokolwiek, a
jednak, sposb w jaki Draco Malfoy reagowa na Harryego, by dziwny i niemal... straszny.
Widziaa, jak Harry drgn, gdy wzrok Malfoya przesun si po nim, ale Malfoy obojtnie
odwrci oczy, lustrujc pomieszczenie, sprawdzajc, czy wszyscy s obecni. I ten wanie
brak reakcji lizgona zszokowa j najbardziej. To byo ze.
Malfoy siedzia spokojnie, obracajc w palcach piro, a Harry wpatrywa si w niego z tak
intensywnoci, jakiej Hermiona nigdy wczeniej u nikogo nie widziaa...
U nikogo, oprcz Harryego. Bo tak naprawd, ju wczeniej bya wiadkiem czego takiego.

Kiedy Draco Malfoy przyczy si do Zakonu, w trakcie pierwszego spotkania zachowywa


si wrcz idealnie. Ron stwierdzi, e to na pewno jaki lizgoski podstp, ale Ron uwaa
take, e to lizgoni sprowadzaj deszcz, gdy odbywa si trening druyny Gryffindoru.
Harry przytakn mu z zapaem.
Kiedy Malfoy mija ich na korytarzach, nie kierujc w ich stron ani jednej obelgi, Harry
skrca si ze zoci.
Trzeciego dnia, palec Harryego utkn w paszczy gargulca, z ktrej spywaa woda do
umywalki w klasie eliksirw. Malfoy przygryz warg, wyranie umierajc z pragnienia
obrzucenia Gryfona stekiem wyzysk i wymiania go, ale jednak przeszed obok bez sowa.
Po lekcji, kiedy opuszczali sal, Harry popchn lizgona na framug. Po raz pierwszy wtedy
Hermiona widziaa, e dotkn go z wasnej woli.
O co chodzi, Malfoy? zada odpowiedzi. W co ty pogrywasz?
Odczep si sykn Malfoy. Masz jeden z tych nerwowych atakw, Potter? Blizna ci
sw... Zamilk i odetchn gboko. Chciaem powiedzie poprawi si spokojnie.
Dlaczego zachowujesz si tak nierozsdnie? Przecie musimy wsppracowa.
Dowiem si, o co ci chodzi prychn Harry i szarpn go jeszcze raz.
Prosz bardzo powiedzia Malfoy, odepchn go i odszed.
Harry gapi si za nim, a na jego twarzy malowaa si determinacja.
Nie pozwol mu si z tego tak wykrci powiedzia wolno. To znaczy, cokolwiek to
jest.
Hermiona pomylaa wtedy, e Harry chyba spdza zbyt duo czasu z Ronem.
270

Na nastpnym spotkaniu Lupin zaproponowa, eby osoby siedzce naprzeciw siebie,


ucisny sobie donie. Chcia w ten sposb przeama wrogo w stosunku do lizgonw,
ktrzy przyczyli si do Zakonu. Malfoy rzuci okiem na siedzc naprzeciwko Hermion.
Nie widz powodu, dla ktrego miabym dotyka szla... zacz ostro i ku zdumieniu
wszystkich obecnych przerwa w p sowa i sign przez st, by energicznie potrzsn
rk Hermiony. Potem szybko usiad i zacz pisa co na lecym przed nim pergaminie.
Kiedy kilka osb zareagowao zoliwymi uwagami, kilka razy podnis gow, a Hermiona
ujrzaa w jego oczach niemal namacaln, tumion z wysikiem tsknot by odpowiedzie
drwico. Dostrzega take, jak mocno zaciska palce na pirze, gdy zaczyna pisa z jeszcze
wikszym zaciciem.
Pod koniec spotkania Hermiona podniosa si i rzucia okiem na jego pergamin, zanim zdy
go zrolowa.
Caa strona zapisana bya zdaniem Panuj nad sob.
Harry, drc z wciekoci, zastpi Malfoyowi drog do drzwi.
O co ci chodzi? Co prbujesz zrobi? wybuchn.
Do Malfoya zwara si tak mocno na pasku od torby, e a zbielay mu knykcie.
Prbuj przej przez drzwi odpar Malfoy, najwyraniej dokadajc wielkich stara, aby
mwi spokojnie. Mylisz, e mgby mi w tym pomc?
Skocz z tym, Malfoy powiedzia Harry.
Malfoy powoli odpry si i przybra typow dla siebie, zoliw min.
Dlaczego miabym to zrobi, Potter? zapyta nonszalancko. Myl, e jestem wspaniay.
Na obliczu Harryego pojawi si zarezerwowany dla Malfoya wyraz obrzydzenia.
Tylko ty i twoja dziewczyna jestecie na tyle naiwni, eby wierzy w co takiego.
Ja przynajmniej mam dziewczyn stwierdzi zjadliwie Malfoy.
Obok niego pojawia si rozgniewana Pansy Parkinson. Hermiona z rozbawieniem
zauwaya, e dziewczyna jest nieco wysza od lizgona. Oczywicie Hermiona te bya
wysza od Harryego i Malfoya.
Och, gratuluj prychn Harry.
Malfoy i Harry syczeli na siebie jak dwa mae, rozzoszczone kociaki. Harry zapa lizgona
za okie.
Wiedziaem, e si nie zmienie!
271

Malfoy unis brew.


Po co zmienia co, co jest idealne? Masz racj. Nie zmieniem si. Nigdy nie bd jednym
z pachokw Dumbledorea powiedzia. Moesz wic odetchn z ulg. A teraz spywaj.
Id rozdawa autografy mdlejcym na twj widok Creevey`om. I nigdy wicej mnie nie
dotykaj. Jestem pewien, e Weasleyowie zarazili ci wszami.
Stanowczo odsun Harryego na bok i odszed dumnie, z Pansy depczc mu po pietach.
Do Harryego i Hermiony podesza Parvati.
Musi jeszcze troch podrosn, eby si tak wywysza zauwaya. Wiecie, jeli...
Och przesta, to idiotyczne, Parvati fukn Harry krzywic si z niesmakiem.
Po tej rozmowie, Malfoy nadal stara si nie przerywa spotka zbyt powanymi incydentami,
ale przesta a tak mocno dusi w sobie potrzeb dokuczenia komu. Zanim zaczyna
przypomina bomb, ktra za moment ma wybuchn, dawa upust swojej wrodzonej
zoliwoci, rzucajc od czasu do czasu niewybredne komentarze.
Tak wanie to wszystko wygldao i std Hermiona wiedziaa, e Malfoy jest duo gorszy,
gdy ignoruje ludzi, ni gdy ich obraa. Zauwaya, e wtedy Harry si przej, moe nawet a
za bardzo, a potem wykca si z Malfoyem jeszcze bardziej zaciekle... ale nie by przybity.

A teraz Malfoy nie zachowywa si lepiej, waciwie to by bardziej nieprzyjemny ni zwykle.


Udawa, e prawie nie zauwaa Harryego i Hermiona dosza do wniosku, e to o wiele
bardziej niepokojce, ni jego zwyke docinki.
Bo Harry najwyraniej cierpia.
Hermiona obserwowaa go zatroskana, przez cae spotkanie Modej Sekcji Zakonu.
Kiedy do sali wesza spniona Hanna Abbott, Malfoy powiedzia ironicznie:
Nie przepraszaj, Abbot. Przecie to nie s jakie tam bardzo wane spotkania, aczkolwiek
oczywicie wszyscy tsknilimy za piskami, jakie emitujesz w pewnych momentach dyskusji.
Hermiona obrzucia lizgona gniewnym spojrzeniem. Harry wyglda, jakby przysypia.
Merlinie, dlaczego on uwaa, e ten zoliwy may idiota jest wart tego wszystkiego?.
Pniej profesor Lupin spokojnie zacz omawia szczegy kontaktw Ministerstwa Magii z
mugolskim rzdem. Zastanawiali si, jakie kwestie zwizane ze wiatem czarodziejskim
272

trzeba bdzie ujawni, poniewa bez wtpienia w tej sytuacji naleao cile wsppracowa z
mugolami.
A potem szlamy to wykorzystaj wymamrota Draco.
Panie Malfoy, ta uwaga bya nie na miejscu zauway Lupin, a wszyscy obecni popatrzyli
na Harryego.
Draco, przesta odezwa si Harry cicho i powanie.
Malfoy nawet na niego nie spojrza.
Malfoy powiedzia spokojnie, z obojtn min.
Po zakoczeniu zebrania, Harry wsta od stou. Na jego twarzy malowa si wyraz
determinacji. Na widok tej miny Hermiona zadraa z trwogi. Harry podszed do drzwi i
zatrzyma Malfoya, zanim ten wyszed z sali.
Malfoy, moemy porozmawia? zapyta agodnie Terry Boot, pojawiajc si nagle tu
przy nich.
lizgon przystan i zachowujc si tak jakby Harry by powietrzem, odpar:
Oczywicie.
Suchaj zaczepi go Harry. Na Merlina, Malfoy, jeli chcesz...
Wybacz Potter, nie widzisz, e z kim rozmawiam? odpar Malfoy spokojnie.
Hermiona pooya rk na ramieniu Harryego i prbowaa go popchn w stron drzwi.
Kady misie chopaka by napity do granic moliwoci.
Nie daem rady zapa ci wczeniej zacz Terry wkadajc ksiki do torby. Chciaem
ci przeprosi...
Mw, wtrci Malfoy z umiechem i delikatnie zdj okulary do czytania z nosa Krukona
ale bez nich. Nie jestem ksik.
Terry umiechn si do niego w odpowiedzi. Hermiona zawsze lubia Boota i bya
przeraona, gdy zdaa sobie spraw, e przez cay ten czas le go oceniaa. A przynajmniej
przeceniaa jego gust, jeli chodzi o dobr przyjaci.
Przykro mi, e nie powiedziaem wtedy o tobie kontynuowa Terry. Spanikowaem.
Teraz wiem, e postawiem ci w bardzo trudnej sytuacji. Wybaczysz mi?
Nie ma tu czego wybacza odpar Malfoy pogodnie. Przecie nie zrobie tego, eby
mnie wrobi. Chciae pomc.
273

W tym momencie Hermionie udao si popchn Harryego w kierunku drzwi.


Chod powiedziaa. Ron czeka na nas w pokoju wsplnym...
Ja... Id przodem odpowiedzia Harry nieszczliwym tonem. Musz... odetchn
wieym powietrzem. Polatam troch. Niedugo finay quidditcha.
Kciki jego ust opady nieco. Szybko odwrci si i odszed.
Hermiona przycisna do piersi ksiki i pobiega do pokoju wsplnego. Przez ca drog
przed oczami majaczy jej obraz Malfoya kompletnie ignorujcego Harryego. To byo takie
dziwne, takie nieprawdopodobne pomimo e przecie raz ju co takiego si zdarzyo.
Przypomniaa sobie lizgona, ktry uparcie pisa Panuj nad sob. Jedynym powodem, dla
ktrego Draco Malfoy chciaby kontrolowa swoje nieprawdopodobnie aroganckie
zachowanie, byo osigniecie jakiego powanego celu. Celu, ktrego zamierza dopi za
wszelk cen.
By podym czowiekiem, a teraz w dodatku tak bardzo rani Harryego. Gdy wspominaa
tamte wydarzenia, przychodzia jej na myl tylko jedna przyczyna, dla ktrej podjby si
takiego wysiku. Jeli naprawd zaleao mu na Zakonie, na wojnie, to...
Wesza do pokoju wsplnego i usiada przy stole zajmowanym przez Rona.
Ron powiedziaa wolno. Zaczynam myle, e Draco Malfoy nie jest szpiegiem.
Oczekiwaa kolejnej gwatownej sprzeczki, ale Ron spojrza na ni powanie.
Nie wiem odpar powoli. Ta caa scena w Wielkiej Sali, ta ich ktnia... wiesz,
nienawidz go, ale jeli naprawd miaby zamiar co wycign z Harryego, to po co by si z
nim bi? Zamilk na moment i w zamyleniu cign brwi. To nie ma sensu. Jak mylisz,
co powinnimy zrobi?
Hermiona przytulia si do niego. Poczua tak ulg, e niemal si rozpakaa. Ron mia
trudny charakter i czsto si ze sob nie zgadzali, ale nigdy nie opuci jej, gdy naprawd go
potrzebowaa.
Pooya rk na jego ramieniu i ju miaa powiedzie kocham ci, jednak zmienia zamiar.
Potrzebujemy wicej pergaminu oznajmia.
Niedugo potem wrci Harry. Ostatnio wyglda fatalnie teraz by jeszcze bardziej
zmczony i przybity ni zwykle.
Co robicie? zapyta podchodzc do nich. Ron spojrza na niego znad kartki, na ktrej
Hermiona co zapisywaa.

274

Robimy list moliwych szpiegw odpar.


Twarz Harryego cigna si z blu.
Mylaem, e jestecie przekonani co do tej kwestii?
Rozwaamy to wszystko jeszcze raz wyjania Hermiona. Chciaby nam... pomc?
Zawahaa si widzc min Harryego, ale po chwili na twarzy przyjaciela nie byo nic, prcz
determinacji.
Tak odpar. Pokacie co macie.

Kiedy Harry lea w ciemnoci nie mogc zasn, przez gow przewijay mu si wszystkie
przykre wydarzenia i obrazy.
Twarz Draco, kiedy znowu mwi szlamy na ostatnim spotkaniu Modzieowej Sekcji
Zakonu Feniksa. Wszyscy zwrcili wtedy oczy na Harryego... a Harry nie odezwa si,
wpatrujc si w te jedyne, ktre go omijay. Czu w tamtym momencie podanie. To byo
takie nie na miejscu...
Ju wtedy by bliski szalestwa, a teraz naoya si na to jeszcze jedna sprawa ostatni mecz
Gryffindor kontra Slytherin, ktry zadecydowa mia o ostatecznym zwycistwie i zdobyciu
Pucharu Domw.
Podobnie byo na trzecim, pitym i szstym roku. Gryffindor przeciw Slytherinowi, walka o
puchar; walka rozgrywajca si pomidzy odwiecznymi wrogami; pomidzy dwoma
nienawidzcymi si szukajcymi.
Tego roku jednak wszystko byo inne. Dla jednego i drugiego.
Draco wydawa si skupiony bardziej ni zwykle. Gdy stali naprzeciw siebie przed meczem,
w zmruonych oczach lizgona nie byo nic prcz chodu i nienawici.
Jako kapitanowie druyn, zmuszeni byli ucisn sobie donie.
To by pierwszy kontakt fizyczny, jaki mieli od... od tamtego dnia, nad jeziorem.
Formalny i nieprzyjazny ucisk jaki zaoferowa mu Draco, spowodowa, e Harryemu
zakrcio si w gowie.
275

Furiacka sia, z jak lizgon niemal zmiady mu rk, nasuna Harryemu fantazje o penej
pasji bliskoci, spotkaniu sam na sam, gorcym ciele, mocno przycinitym do bandy
okalajcej boisko. Ponca podaniem twarz tamtego Draco, jego mikkie wosy, wszdzie,
nawet midzy wargami caujcego jego szyj Harryego, smak potu, skry i...
Draco wyrwa rk tak szybko, jak tylko mg. Harry przez moment mruga zaskoczony,
wpatrzony w to chodne oblicze, perfekcyjnie uoone wosy, nie mogc rozpozna osoby,
ktra przed nim staa.
Zdusi w sobie szalecze pragnienie i odsun uczucie osamotnienia, ktre go ogarno. Stara
si pozostawi za sob wszystkie te emocje, gdy odepchn si od ziemi. Przez chwil
zdawao mu si, e odnis sukces pyn w powietrzu, wiatr rozwiewa jego szaty i wosy, a
on czu jedynie radosne podniecenie, jak zwykle na pocztku meczu.
Wszystko bdzie dobrze. Przecie kiedy by zakochany w Cho, nigdy nie przeszkadzao mu to
na boisku. Zawsze czu si tak, jak za pierwszym razem, gdy wsiad na miot... Kiedy Draco
drani si z nim, trzymajc w rce przypominajk Neville`a; kiedy ujrza szok w oczach
lizgona i sprawio mu to tak satysfakcj. Zupenie inaczej, ni z Cho Chang, ktra nie bya
jego wrogiem, ani przyjacielem, ani tak naprawd nigdy dla niego wiele nie znaczya i
waciwie nigdy mu na niej nie zaleao.
Tak pragn, by wszystko byo takie jak kiedy. Obojtnie ktre kiedy.

Podczas ostatniego meczu kipia z wciekoci. Malfoy obserwowa go spod


pprzymknitych powiek, gdy podczas kadej przerwy omawiali faule, ktre popeni,
sprawdzajc wszystko w podrczniku z zasadami gry w quidditcha. Harry pamita, jak
nienawidzi kadej komrki, kadej molekuy Malfoya, gdy lizgon kolejny raz skierowa
miot w d. Potem usiad na awce, otworzy ksik, spojrza wyzywajco na Harryego
spod zasony jasnych wosw. Powoli i wyrachowaniem obliza kocwk pira i odznaczy
kolejn regu, ktr zama.
Donie Harryego zacisny si na trzonku mioty dokadnie tak, jak teraz, gdy zda sobie
spraw, e dokadnie wie, w jaki sposb Draco lata. Lata tak... akuratnie wkada w t
czynno ca dusz, by zrobi to idealnie. Mogo wydawa si, e kieruje nim instynkt, ale
Harry wiedzia, e tak nie jest. Potrafi wyapa momenty, kiedy lot lizgona traci pynno.
Wyczekiwa ich, by poczu dreszcz triumfu.
To dziwne, e z tak zachannoci wpatrywa si w Draco Malfoya.
Nie eby myla o tym kiedykolwiek wczeniej, oczywicie, e nie, bo mylc o tym teraz
czu si winny. Wtedy przecie nie chodzio o to.
To przypadek, e te wspomnienia byy tak wyrane wanie teraz, podobnie jak obraz tych
276

smukych palcw, czy falujcej szaty, odsaniajcej napite minie uda.


Nage zderzenie z jakim zawodnikiem omal nie zrzucio Harryego z mioty. Ostro skrci w
lewo, przecinajc drog innemu graczowi. Harry wiedzia kto to, zanim na niego spojrza.
Draco lecia tak szybko, e wydawa si zamazan plam, janiejsz w miejscu, gdzie
faloway jego rozwiane wosy. W chwil potem jego miota zetkna si z miot Harryego i
obraz stan w miejscu. Gdy Harry skoncentrowa wzrok na jego twarzy, ujrza, e jest
zarumieniona z wysiku i maluje si na niej skupienie oraz absolutnie zimna furia.
Nie wa si podda, Potter.
Nie od razu sowa Draco dotary do wiadomoci Harryego. Rozprasza go widok drobnych
kropelek potu na odsonitej, jasnej szyi lizgona i podobnych, perlcych si nad grn
warg, spywajcych wolno i drcych przez moment na ustach chopaka.
Potem Harry popatrzy w jego oczy i dostrzeg w nich odbicie wasnej, uraonej miny.
Podda si? prychn. Masz wygrowane mniemanie o sobie, prawda Malfoy? Nigdy
si nie poddaj. Nigdy w yciu nie przegraem.
Dobrze odpar Draco. I tak trzymaj.
Och, do diaba warkn Harry, odbijajc w prawo i zniajc lot. Ktem oka ujrza, e
lizgon kieruje miot w d, podajc za nim.
Znicza nie byo w zasigu wzroku. Harry pomyla, e w takim razie mgby pomc graczom,
ktrych atakowali lizgoni.
Ostatnio Malfoy zrzuci Ginny z mioty i Harryemu ledwo udao si j zapa. Wyranie
pamita mocny ucisk ramion, ktrymi obejmowaa go za szyj, i szydercze spojrzenie,
jakim obrzuci ich wykcajcy si z pani Hooch Draco. lizgon twierdzi, e Gryfoni nie
powinni mie rzutu karnego, bo jedyne co zrobi, to umoliwi spenienie erotycznej fantazji
Wesleywny.
Ale ten mecz... by taki spokojny. lizgoni wygrywali, bo maa Natalie bya zdenerwowana.
Poza tym, zawodnicy Slytherinu z dobrym skutkiem podpuszczali Deana, pozorujc ataki i
robic zwody, ale tak naprawd... nie oszukiwali.
Nie oszukiwali.
lizgoni zawsze oszukiwali, grajc z Gryffindorem. Odkd Draco na pitym roku zosta
kapitanem druyny, zdecydowanie mniej oszukiwali podczas meczw z Huffepuffem i
Ravenclawem. Tak jak w przypadku latania, Draco stara si, by wszystko wygldao bardzo
naturalnie; lubi si popisywa i chcia przekona wszystkich, e s w stanie wygra z
Puchonami i Krukonami bez problemu. amali zasady tylko wtedy, gdy musieli, ale i tak
277

robili to bardzo rzadko... no chyba, e grali z Gryffindorem. Wtedy intensywno, z jak


stosowali zakazane chwyty podwajaa si, a gra stawaa si brutalna, co doprowadzao
Harryego do szau.
A teraz, ostatni mecz Slytherin Gryffindor; ostatni w ktrym grali przeciwko sobie...
Wszystko byo inaczej, wydawao si duo waniejsze, a jednak Draco by zbyt dumny i
wcieky, by oszukiwa.
Harry zastanawia si nad t jego straszliw pych i przez chwil naprawd czu ochot, by
podda mecz. Ale zna Draco lepiej, ni lizgon mg podejrzewa. Poza tym, nie by kim,
kto mgby zdradzi innych bez wzgldu na to, co chopak o nim myla. I nigdy, w caym
swoim yciu, nie podda si.
Kry nad boiskiem, przeszukujc wzrokiem przestrze w nadziei, e ujrzy bysk zota. I w
kocu dostrzeg go, wysoko na niebie.
Draco by daleko przed nim, duo bliej znicza. Harry skierowa miot pionowo w gr,
czujc na policzkach ostry pd powietrza. A potem lizgon zobaczy go i przyspieszy.
Nie patrz na niego. Nie patrz na niego. Harry widzia w tej chwili tylko znicz i innego
zawodnika, ktry zapie go wczeniej, dlatego, e miota Harryego nie bya w stanie tak
szybko si wznosi. Nagle opuci miot poziomo i stan na niej, chwiejc si gwatownie.
Sysza dochodzce z dou okrzyki tumu i nagle zamkn do wok zotej pieczki.
Miota Draco zatrzymaa si gwatownie, jak ptak, ktry uderzy w szyb.
Widzc pusty wyraz twarzy lizgona, Harry zorientowa si, jakim policzkiem dla chopaka
musia by fakt, e kapitan przeciwnej druyny wygra, wykorzystujc sztuczk, ktrej Draco
nauczy go, kiedy byli przyjacimi.
Szare oczy byszczay zawzitoci i zdecydowaniem.
Przynajmniej jej nie obrcie podsumowa Draco.
Nikomu nie nio si nawet, e mog by do siebie tak podobni, jak teraz.
Suchaj zacz Harry rozpaczliwie, wycigajc rk, w ktrej nie trzyma znicza.
Prosz...
Draco nawet na niego nie spojrza. Odbi w bok i skierowa si ku murawie, opuszczajc
przestrze nad boiskiem.
Harry powoli znia lot, a mikko osiad na ziemi, ldujc porodku rozradowanego tumu.
Ucisn Rona z uczuciem triumfu, ktre zbyt szybko mino i przyj puchar, ktrego wcale
ju nie pragn zdoby.

278

W kocu Harry doszed do wniosku, e najlepiej bdzie, jak pjdzie wzi prysznic. Ron
poszed przodem, a Hermiona zdecydowanie odmwia objcia go, wymownie marszczc
nos.
Harryego ucisnli ju prawie wszyscy, Natalie, Ginny, Dean i co byo najgorsze
profesor McGonagall. Teraz by gotowy, by i do azienki.
Potter, mog zamieni z tob swko? zapytaa McGonagall.
Mg si tego spodziewa.
Harry skin gow i delikatnie uwolni si od Ginny, ktra podekscytowana paplaa o
cudownym stylu, w jakim zapa znicz.
Szata profesor McGonagall zostaa nieco zmita przez tum gratulujcych Harryemu osb, a
jej kapelusz przekrzywi si na jedn stron. Irytacja sklsa w Harrym, gdy ujrza, e ciemne
wosy nauczycielki poprzeplatane s gsto srebrzystymi pasmami siwizny.
Siedem lat temu jej wosy byy czarne jak skrzyda kruka. Teraz byy niemal szare.
Kobieta sza szybko, zdecydowanym krokiem i Harry musia niele wyciga nogi, aby nie
pozostawa w tyle. By pod wraeniem ywotnoci starszej kobiety.
Gdy opuszczali boisko, po drodze mijali trybuny Slytherinu. Draco, Zabini i Pansy siedzieli
na rozcignitej na trawie obok bandy szacie do quidditcha. Harry odwrci gow, starajc
si nie gapi na Draco.
Gdy znaleli w poowie drogi do szkoy, gdzie nikt nie mg ich usysze, jego uwag
przycign gos profesor McGonagall.
Panna Granger powiedziaa, e ostatnio le sypiasz.
Ja... powiedzia Harry, majc zamiar oburzy si, e to jego sprawa. By zy, e Ron
wypapla o tym Hermionie, ktra, odkd zostaa prefektk, zdawaa opiekunce dokadne
raporty o kadym z uczniw. Jednak nie by na tyle gupi, by niegrzecznie odzywa si do
nauczycielki. To nic takiego wykrci si.
Potter zacza McGonagall ostro, wyranie zirytowana. Potem zamilka na moment i
kontynuowaa ju agodniej. Pamitasz co profesor Dumbledore mwi ci o twoich snach.
Pojawiaj si z tego samego powodu, z jakiego boli ci blizna. Wtedy, gdy Sam wiesz Kto
znajduje si bardzo blisko, lub jest wcieky. Twoje sny to ostrzeenia, nie moesz pozwoli
sobie na to, by je ignorowa.
279

Harry popatrzy na ni, zastanawiajc w jakiej formie wyrazi informacj: Waciwie,


ostatnio moje sny s raczej erotycznymi fantazjami i na pewno nie dotycz Voldemorta, by
nie urazia ona uszu nauczycielki.
Wydaje mi si zacz i przerwa powstrzymujc si przed dodaniem, e Draco Malfoy,
robicy striptiz, nie ma nic wsplnego z jakim podstpnym planem Voldemorta.
Rzuci krtkie spojrzenie na swoja miot, deliberujc czy mgby przypadkiem uderzy si
ni w gow tak, aby straci przytomno.
Potter, wiem, e ocena tego co jest istotne, jest trudn spraw odpara ze wspczuciem
opiekunka Gryffindoru. Dlatego postaralimy si o senodsiewni.
Um... Co to jest senodsiewnia, pani profesor?
Dotarli do budynku szkoy i zaczli wchodzi po schodach.
Chod ze mn Potter powiedziaa energicznie. Poka ci.

Gabinet profesor McGonagall zosta przeniesiony do lochw na szstym roku. Nauczycielka


pracowaa wsplnie z profesorem Snape`em nad tranfiguracj eliksirw samobjczych dla
onierzy. Zmieniali je w niewinnie wygldajce, przyczepiane do szat znaczki, ktre w razie
potrzeby mona byo przywrci do poprzedniej formy i uy.
Harry znowu poczu bezsensowne, aosne ukucie blu, gdy przechodzc obok komnat
Snapea, przypomnia sobie smutek na twarzy Draco, kiedy chopak wymawia nazwisko
opiekuna swojego domu.
Gabinet profesor McGonagall by niewielki i schludny, dokadnie taki, jakim zapamita go
Harry z poprzednich wizyt. W pomieszczeniu krlowao wielkie, zawalone pergaminami
biurko. Jedynym osobistym akcentem byo stojce w kcie wiklinowe legowisko dla kota.
Waciwie nic si nie zmienio, poza tym, e na rodku podogi, na postumencie, staa pytka,
kamienna misa. Na jej brzegach wyrzebiono wiele magicznych run. Gdyby nie brak
srebrzystej, wirujcej zawartoci, wygldaaby dokadnie jak mylodsiewnia.
Mylodsiewnie i senodsiewnie su czarodziejom do filtrowania zawartoci umysu, by
zachowa jego jasno rozpocza wykad McGonagall, uradowana, e ma szanse kogo
280

czego nauczy. Harry stumi ch ktrej, jak podejrzewa, Hermionie nie udaoby si
opanowa znalezienia kawaka pergaminu i zabrania si do robienia notatek.
Mylodsiewnie uywane s do oczyszczania myli. Senodsiewnie do porzdkowania marze
sennych. Co dokadnie profesor Dumbledore mwi ci o mylodsiewniach?
Harry usiowa sobie przypomnie, czego dowiedzia si na temat tego artefaktu.
atwiej jest... uchwyci sens i korelacje midzy pozornie nie zwizanymi ze sob mylami,
gdy ich nadmiar przeoy si do mylodsiewni odpowiedzia powoli.
Jeli jego sny maj jakie znaczenie, a jego odkrycie pomogoby im zwyciy, bdzie musia
to zrobi.
Nie by jednak gotw, aby zmierzy si ze sob. Nie wiedzia, czy kiedykolwiek bdzie
gotw na to, by dopuci profesor McGonagall do swoich najskrytszych snw.
Przecie to nie mogo by wane.
Ta senodsiewnia jest wykalibrowana, by ujawni sny ukryte w podwiadomoci, takie, o
ktrych zapomniae, lub nawet nie wiesz, e ci si niy sprecyzowaa nauczycielka. Jest
take ustawiona w ten sposb, by wykrywa sny, ktrych rdo ley poza twoj
wiadomoci, nie za te, ktre generuje twj wasny umys.
Harry poczu tak wielk ulg, e zdoa wykrztusi tylko:
Co?
To nietypowy artefakt kontynuowaa McGonagall, a Harry zauway teraz, e runy
wyrzebione na misie byy inne, bardziej skomplikowane, ni te na mylodsiewni
Dumbledorea. Przysano go z ministerstwa, ze specjalnymi rozkazami. Percy Weasley
dostarczy nam take kilka pergaminw z instrukcjami do tej konkretnej senodsiewni. Myl,
e bdzie ona reagowaa tylko na sny zwizane z Sam Wiesz Kim. To oszczdzi nam czasu, a
dla ciebie bdzie mniej stresujcym przeyciem i nie wprawi ci w zakopotanie.
Gowa Harryego gwatownie podskoczya. Na obliczu kobiety ujrza lekki rumieniec i nieco
wymuszony umiech.
Ja take byam kiedy moda, Potter poinformowaa go sucho.
Harry poczu impuls, by zaprzeczy wszystkiemu i zapyta, dlaczego sdzi, e jego gowa
wypeniona jest spronymi mylami, co oczywicie nie jest prawd, ale wyobrazi sobie
sowa, ktrych mia zamiar uy w trakcie tej wypowiedzi, a ktre brzmiay Draco Malfoy,
ostatnio bardzo czsto i fizycznie niemoliwe.
Um... Wtpi, czy bya pani nastoletnim chopcem stwierdzi w kocu, a kobieta
umiechna si, tym razem szczerze.
281

Harry podszed do misy, dotkn czoa rdk, a potem woy j do senodsiewni.


Od kiedy zobaczy jak robi to Dumbledore, zastanawia si, jakie to uczucie. Myla, e
zobaczy swoje sny od razu, skopiowane z jego umysu i odtworzone jak na tamie video.
Ale to wszystko przypominao bardziej wasnorczne oczyszczanie rany w znieczuleniu.
Cicie, ktre obserwowa raczej ni czu, a potem pojawiajca si fala... czego, co
przypominao strumie srebrzystej cieczy, podobnej do niematerialnej krwi. Gdy kleista
substancja wypeniaa powoli naczynie, mia wraenie, e czas si zatrzyma.
A potem otworzy oczy, ktre w jakim momencie niewiadomie musia przymkn.
Misa emanowaa wiatem jasna powiata unosia si ponad srebrn powierzchni, a
profesor Mcgonagall umiechaa si z aprobat patrzc w fosforyzujc zawarto naczynia.
No dobrze, Potter powiedziaa. Zobaczmy wic. Jeli wszystko dziaa poprawnie,
bdziemy mogli zobaczy twj ostatni znaczcy sen.
Uniosa rdk i woya j do senodsiewni.
Harry obserwowa, jak zawarto misy staje si przeroczysta. Na powierzchni pojawia si
wizja jeziora, a zaraz potem naoy si na ni obraz labiryntu. Nastpnie na tafli zadrgao
blade oblicze Draco, nieco rozmazane, ktre z kad chwila stawao si coraz wyraniejsze,
a wreszcie tylko kocwki jego wosw wydaway si pynne, jakby znajdoway si pod
wod. Chopak pochyli si, a konierzyk zbyt obszernej szaty Snapea obsun si, ukazujc
obojczyk. Posta Harryego z senodsiewni zostaa pchnita na cian labiryntu.
Harry poczu, e jednoczenie ma ochot wrzasn Obiecaa przecie!, ukry twarz w
doniach i umrze ze wstydu.
Taaak odezwaa si profesor McGonagall. Czy Draco Malfoy ci grozi w jaki sposb?
Nie... zacz Harry i dokoczy z takim przekonaniem, na jakie w tej chwili byo sta.
Nie ostatnio.
Nauczycielka, nie przestajc wpatrywa si w senodsiewni, skina gow. Harry
obserwowa jej twarz i w pewnej chwili dostrzeg na niej niemal nieuchwytn zmian. Gdy
jednak spojrza z powrotem w przesuwajce si na zwierciadle substancji obrazy, nie potrafi
domyli si, co mogo wywoa tak reakcj.
Potem zobaczy urywek jakiego koszmaru penego przemocy, mignicie twarzy, ktrej nie
rozpozna, rozpaczliwy krzyk i poczu, e jego usta zaciskaj si z wciekoci. A potem
jezioro, noc. Sen, ktry mia zaraz po znikniciu Seamusa. Zobaczy jak pynie, zauway
swoje nagie ramiona i pomyla mimochodem:
Czy ja w ogle miaem co wtedy na sobie?.
282

Profesor McGonagall znajdowaa si na grze listy osb (zaraz po Jczcej Marcie), ktre,
zdaniem Harryego, nie powinny oglda go nago. W tej chwili jednak nie mia na to
wpywu.
dki, Ron, Hermiona i znowu Draco... Ale profesor McGonagall nie ma powodu, aby
myle, e to co oznacza. Przecie Hermiona take wystpowaa w obu snach. Draco,
pyncy w wodzie, zbliajcy si do niego... Och, na Merlina, czy Draco te nie mia nic na
sobie?
Wszystko w porzdku, Potter?
Tak odpar Harry sabo.
Musi zwraca wiksz uwag na swoj podwiadomo. Gdy sen si skoczy, podnis
wzrok na nauczycielk. Teraz kobieta zblada bardzo wyranie.
Co pani...?
Ciii uciszya go stanowczo McGonagall, pochylajc si znowu nad senodsiewni, w ktrej
pojawia si teraz fala przepenionych okruciestwem pojedynczych obrazw. Wikszoci
Harry nawet sobie nie przypomina. Kilka z nich rzeczywicie pamita. Wizje te napaway go
wstrtem i przeraeniem, gdy lea w swoim ku na Privet Drive, lub w sypialni w
Hogwarcie, ale nie mia pojcia, e byo ich tak wiele.
Drc ze strachu zastanawia si, jaki wpyw na jego umys mogy mie te krwawe, mroczne
koszmary. Nie wiedzia jak dugo jeszcze bdzie mg znie te widoki.
Jak daleko w przeszo sigaj te sny? zapyta, rozpaczliwie usiujc mwi spokojnie.
Odkd ty i szpieg Sam Wiesz Kogo, Quirrel, pojawilicie si w szkole na pierwszym roku
odpara cicho McGonagall.
Harry zatrzs si i nadal obserwowa przewijajce si sny. Jeden z nich by o tym, jak zosta
pochwycony przez sow i przeniesiony pod okno Voldemorta, ktry rzuca na Glizdogona
zaklcie Cruciatus...
Pikny puchacz zastanawiaa si McGonagall. Mamy takiego w sowiarni. Wiesz moe
do kogo naley?
Nie skama bez namysu Harry, ale w chwile pniej zmieni zdanie. To znaczy do
Draco Malfoya, ale...
Nauczycielka uciszya go gestem rki.
To przecie nic nie znaczy buntowa si w duchu Harry. Wszystkie te symbole to mieszanka
zwykych snw i wspomnie z caego dnia. Musiaem po prostu tego ranka zwrci uwag na
sow Draco, albo co.
283

Kiedy ogldali sny, ktre mia podczas czwartego roku, uspokoi si troch. Mia
przynajmniej pewno, e w senodsiewni nie pojawi si adne obsceniczne wizje.
Z determinacj wpatrywa si w naczynie, starajc si nie sysze dochodzcych z niej
okrzykw cierpienia. To dziwne, za kadym razem gdy widzia siebie we wasnych snach, by
coraz modszy i modszy, a w kocu ujrza przed sob okropnie kocistego jedenastolatka,
walczcego z Tiar Przydziau.
W tym nie pojawi si turban. Ostrzeenie, ktre zrozumia o siedem lat za pno.
Harry zaczeka do zakoczenia ostatniego snu, a potem spojrza smutno na McGonagall.
Kobieta bya jeszcze bledsza i bardziej przeraona ni przed chwil.
Co si dzieje pani profesor?! wykrzykn.
Nauczycielka otrzsna si z zamylenia i zacisna usta.
Nic Potter. Myl, e co zobaczyam... Nie jestem pewna. Ale to nie twoje zmartwienie.
To moje sny! oburzy si Harry.
Tak, dzikuj ci za pomoc, ale nadal jeste uczniem i nie zamierzam obcia ci
dodatkowymi problemami! Nauczycielka bya wyranie zdenerwowana.
Harry wpatrywa si w ni nie mogc wydusi z siebie sowa, ale w nastpnej chwili
McGonagall uspokoia si troch.
Czy mgby zanie wiadomo profesorowi Lupinowi? zapytaa. Chciaabym, eby
zobaczy si ze mn tak szybko, jak to moliwe.
Harry odwrci si i szybko skierowa si ku drzwiom, Nagle przypomnia sobie o czym i
zatrzyma si.
Pani profesor... ju si ciemnia, a dzisiaj bdzie penia...
Harry i Syriusz odmierzali czas wedug kalendarza lunarnego. A... Dumbledore by w
ministerstwie i mia wrci bardzo pno. Nie byo nikogo, do kogo mona by si zwrci.
Moe zawoam Syr... eee.. profesora Bl...
Nie ucia McGonagall. Nie. Poczekam do rana. Ja... Dzikuj ci Potter, to wszystko.
Nadal bya bardzo poruszona i wyranie si trzsa. Kiedy Harry waha si, stojc przy
drzwiach, podesza do biurka, opara si o nie i zdja tiar. Kapelusz wylizgn jej si z rk i
opad na blat, a Harry ujrza jej siwe wosy, spite szpilkami w kok.
Podczas gdy panna Granger szukaa w ksigach... wymamrotaa pod nosem i umilka.
284

Podniosa gow i powiedziaa ostro:


Powiedziaam, e to wszystko, Potter.
Harry spojrza na ni niepewnie, a jej twarz zagodniaa.
Jeli bdziesz chcia z kim porozmawia... powiedziaa nieco sztywno. Wiem, e teraz
jest tu twj ojciec chrzestny... ale w kocu jestem opiekunem twojego domu.
Harry nie by w stanie zrobi nic innego, jak tylko umiechn si do niej. Mia nadziej, e
ten krtki, wymuszony umiech uspokoi j nieco.
Oczywicie, pani profesor odpar i wyszed.
Ostronie szed ciemnym korytarzem, zmierzajc ku wyjciu z lochw. Opanowao go nagle
uczucie wszechogarniajcej nienawici, jakby mrok wbija w niego swoje szpony.
To Voldemort jest przyczyn tego wszystkiego. To on powoduje ten bl i zsya go na mnie...
Unis gow i zorientowa si, e stoi przed kamieniem, zamykajcym przejcie do kwater
Slytherinu. Nawet jego nienawi bya ju tym wszystkim znuona.
Nie chcia... nie chcia nad tym rozmyla i nie chcia wiedzie nic wicej, po prostu... Tak
bardzo pragn zobaczy si z Draco, potrzebowa odrobiny zrozumienia, chcia usysze ten
gos, nawet jeli adne sowa nie zdoaby mu pomc. By taki zmczony, godny
czegokolwiek, co sprawioby, e poczuby si cho troch lepiej.
Podnis rk i zastuka w kamienn cian.
Zastuka jeszcze dwa razy, chocia wiedzia ju, e nie bdzie adnej odpowiedzi. Potem
uwiadomi sobie, e stoj za nim dwaj modsi lizgoni, wpatrujc si w niego chodno.
No? prychn. Dlaczego nie wejdziecie do rodka?
Nie poruszyli si, ani nie odpowiedzieli. Harry pozwoli swojej rce opa.
Dobrze owiadczy. Ale moecie mu powiedzie, e tu wrc.
Pobieg korytarzem, czujc, e na caym wiecie nie ma nic innego, oprcz tej lepej
nienawici; e zosta z ni cakiem sam.
***
Hermiona nie wiedziaa dokadnie, co wydarzyo si pomidzy Harrym a Malfoyem, ale
widziaa, jaki miao to wpyw na jej przyjaciela.
Widziaa co dzieje si z Harrym. Trudno byo tego nie zauway. Jedyne co byo w tym
285

trudne, to znalezienie sposobu, jak mu pomc. Kochaa go nadal, tak jak kochaa go zawsze,
ale on nie zwierza si jej ju ze swoich problemw, a ona nie miaa pojcia, co zrobi, by
odzyska jego zaufanie; jak skoni go, eby pozwoli sobie pomc.
I to byo tragiczne w przyjani nawet jeli zdawaa sobie spraw, e popeni gaf, i e moe
zosta odrzucona, nie potrafia przesta prbowa.
Kiedy Harry wrci ze spotkania z profesor McGonagall, nie odzywa si cay wieczr.
Siedzia przed kominkiem, z nogami wycignitymi przed siebie i gow pochylon nad W
powietrzu z Armatami. Jego zainteresowanie t ksik wydawao si ju uzalenieniem.
Poczekaa, a pokj wsplny opustoszeje, a potem usiada obok niego i delikatnie dotkna
jego kolana. Zwrci na ni zamglone, zielone oczy.
Chcesz mi co powiedzie, Hermiono? zapyta dziwnie neutralnym tonem.
Obserwowaa mnie odkd przyszedem.
Co ci gryzie, a ja tak bardzo martwi si o ciebie, ale nie mog w aden sposb do ciebie
dotrze, bo nie potrafi tego zrozumie, a kada prba wycignicia czego z ciebie sprawi ci
jeszcze wicej cierpienia.
Spucia oczy. Miaa nadziej, e tym razem jest na tyle zmczony, by w przypywie bolesnej
szczeroci wyjawi jej swoje troski. Otwarta rozmowa mogaby mu przynie ulg.
Jeste... nieszczliwy, Harry.
Milcza chwil, zanim odpowiedzia:
Tak.
To jedno sowo wystarczyo by si zaamaa.
Harry... wykrztusia zatrwoona, e jej gos brzmia, jakby zaraz miaa si rozpaka.
Prosz, powiedz mi, zrozumiem, przysigam... po prostu powiedz mi co... Bagam, nie
odpychaj mnie. Powiedz mi... czego pragniesz...
Jego spojrzenie byo dalekie, a oczy pony uczuciem i malowao si w nich bezbrzene
cierpienie.
Chc go odzyska odpar powoli.
Harry, pomyl... o tych wszystkich latach, kiedy byby zadowolony, e w kocu si go
pozbye...
Jej zlkniony, wymuszony miech urwa si, gdy zobaczya wypisany na jego twarzy bl; tak
jakby zosta zraniony, a otwarta rana wci krwawia.

286

Nie wyszepta. Nie rozumiesz.


Przygldaa mu si bez sowa.
Wiem, e nie, pomylaa. Wiem i nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka to mka; to gorsze ni
wszystko, bo teraz, w tych okropnych czasach, nie mog by nawet pewna, czy midzy nami
wszystko si kiedy uoy...
Nie bylimy przyjacimi, gdy znalazem go... Harry gono przekn lin ...na dnie
jeziora.
Ale to bya... Gos prawie j zawid. Nastpne sowo wypowiedziaa, jakby baa si go
usysze. Pomyka?
Nie. Znowu krtka odpowied.
Patrzya na niego bagalnie, jakby miaa nadziej, e moe zmieni zdanie. Harry w
zamyleniu wpatrywa si w ogie.
Nigdy nie miaem nikogo, zanim przyszedem do Hogwartu powiedzia martwo. A
potem przyjechaem tutaj i spotkaem ciebie i Rona, i... bylimy tylko my. A kiedy ty i Ron
zwizalicie si, wygldao na to, e nie ma ju dla mnie miejsca. Ale jego te spotkaem
tutaj, i czasem, gdy walczylimy... nie zdawaem sobie sprawy, e to byo takie niezmienne.
Nigdy o tym nie mylaem, ale czasem... bylimy tylko my.
Zacisn szczki.
Hermiona splota donie, mocno, a usyszaa jak trzeszcz w stawach. Nigdy o tym
pomylaa; nie zastanawiaa si jak wygldao ycie Harryego, zanim przyszed do
Hogwartu. Nie przyszo jej do gowy, ile moe znaczy dla niego odrobina niepodzielnej
uwagi. I co moe oznacza, gdy on ni kogo obdarzy.
Ten pomie, ktry na trzecim roku rywalizacj midzydomow zamieni w wojn; spirala
agresji, ktrej punktem wyjcia bya wrogo. Sposb, w jaki Harry, ktry przecie nigdy nie
cieszy si z poraek innych, napawa si widokiem przeraonej miny Malfoya tak jakby
poraka lizgona stanowia jego osobiste zwycistwo, ktre naleao odpowiednio
celebrowa; ktrym trzeba byo si delektowa.
Ich miny, gdy pewnego dnia, na czwartym roku signli po rdki na widok uczu,
malujcych si na tych dwch twarzach, wszyscy uczniowie pierzchli w popochu. Hermiona
pomylaa, e ju wtedy powinna bya zwrci na to uwag...
Tskni za tym bardziej, ni za czymkolwiek innym kontynuowa Harry wojowniczym
tonem, zawstydzony i zy, e tak bardzo cierpi. Chc go odzyska. Niewane jak. Nie mog
znie tej... samotnoci.

287

Hermiona przygryza wargi, usiujc powstrzyma si od paczu.


Nie jeste sam zapewnia go arliwie.
Obrzuci j krtkim, bolesnym spojrzeniem.
Tak, ale nie o to chodzi. Nie wydawa si pokrzepiony jej owiadczeniem.
Hermiona spucia gow, eby nie zauway z jakim wysikiem walczya ze zami. Bya taka
zadowolona, taka pewna, e wszystko wrci do normy teraz, gdy Malfoy znowu jest jego
wrogiem. Ale nagle zrozumiaa Malfoy nigdy wczeniej Harryego nie ignorowa, nigdy nie
omija go wzrokiem i moliwie, e nic ju nie bdzie takie jak kiedy. Teraz ju to wiedziaa,
a co gorsza, Harry te wiedzia i ta wiadomo powodowaa, e pkao mu serce.
Harry, wybacz... odezwaa si cicho. Musz i.
Poderwaa si i dziwnie niezgrabnie, obijajc si po drodze o meble, wybiega przez drzwi.
Pdzia jak oszalaa, nie zwaajc na otoczenie, dopki nie mina drzwi do Wielkiej Sali i nie
znalaza si w korytarzu prowadzcym do lochw.
Nie miaa pojcia co zrobi, a do czasu, gdy dostrzega Malfoya i jego dwch bandyckich
kolekw. I... nadal nie wiedziaa co robi.
Ale teraz miaa tego wiadomo.
By tam, nienawistny jak zawsze, dokadnie taki, jakim go zawsze widziaa. Z szydercz
min, chodem w oczach i dwoma gorylami za plecami. Ale moe jednak nie; moe nie taki
sam nie patrzy na ni wyzywajco. Nie bya ju dla niego celem docinkw i zoliwoci,
dlatego, e przyjania si z Harrym. Spoglda na ni raczej z obojtnoci, zaprawion
szczypt pogardy niczym, co mona by odczyta jako co osobistego. Patrzy na ni
zupenie jak na Neville`a... czy to co znaczyo?
Granger odezwa si lodowatym tonem. Zgubia si?
Zawahaa si, prbujc go rozgry. Nie chciaa go zrozumie, pragna nadal go
nienawidzi, ale nie moga dla dobra Harryego.
Ale czy kto, kto tak bezwzgldnie odci si od Harryego, zwrci uwag na to, co ona ma
do powiedzenia? Jeli potrafi traktowa go z tak obojtnoci, zimnym, bezdusznym
okruciestwem... Nie mogo mu zalee na Harrym. Nie wierzya, e mu kiedykolwiek
zaleao. Nikt nie mgby tak krzywdzi osoby, ktra byaby dla niego wana.
Jakiekolwiek prby przekonywania go byy bez sensu.
Nie odpara obrzucajc go chodnym spojrzeniem. Szukaam kogo, kogo tu nie ma.
Odwrcia si na picie i odesza, kierujc si ku wyjciu do Wielkiego Holu. Niepotrzebnie
288

tracia czas. Przyjcie tutaj byo gupot. Co ona sobie w ogle mylaa...
Usyszaa jaki haas.
Dochodzi z ciemnego korytarza po lewej. Stwierdzia, e prawdopodobnie jaki ucze krci
si koo gabinetu Snapea. Powinna i i zwrci mu uwag, to nic takiego, ale gdy uniosa
rdk i szepna lumos, jej gos dra, a serce walio jak motem.
Nie powinna wchodzi tu sama.
wiato drgao, tak samo jak jej rka, w ktrej bardzo mocno ciskaa rdk. Nagle
zatsknia mocno za zwykymi mugolskimi rzeczami, takimi jak choby latarka czy
owietlonymi, otynkowanymi korytarzami, jak u niej w domu. Niky blask rozjania wski,
kamienny tunel i ukazywa ciany z masywnych blokw. Widziaa szczeliny spoje,
chybotliwe cienie na szarej powierzchni i zupenie czarne plamy w miejscach, gdzie nie
docieraa powiata zaklcia.
Nagle wiato omioto co jeszcze. Nie miaa pojcia co to byo, ale poczua e serce
podchodzi jej do garda. Refleks odbijajcy si od byszczcego futerka. Poczua si tak
wtedy, gdy miaa dwanacie lat; jak wtedy, gdy zostaa otwarta Komnata Tajemnic. Bya
przeraona. Zniya rdk by lepiej owietli podog i usyszaa krzyk. Nie moga
uwierzy, e sama wydaa ten dwik.
Tu za ni rozleg si odgos szybkich krokw, a czyje silne rce obrciy j od tego, co
ujrzaa. Nie moga zapa oddechu, miaa cinite gardo, nogi si pod ni ugiy, a kto j
podtrzyma, by nie upada.
Szare oczy, powane i zdecydowane, byskajce pomidzy jasnymi kosmykami wosw.
Malfoy, pomylaa usiujc zdusi panik i pozbiera myli.
Granger powiedzia z naciskiem. Granger! Co si stao?!
To... to kot wydusia, tumic w sobie potrzeb znalezienia w kim oparcia, nie chcc si
kompletnie zaama. To pani Norris... pewnie zostaa spetryfikowana, tak jak wtedy, gdy
otwarta zostaa Komnata Tajemnic...
Przesta, powiedziaa sobie w duchu. Nie panikuj.
Nie zdejmujc jednej rki z jej ramienia, Malfoy unis rdk i nieco drcym gosem, tak
samo jak ona wczeniej, wypowiedzia zaklcie:
Lumos.
Twarze stojcych obok Crabbe`a i Goylea, zastygy w maski przeraenia. Potem Goyle
przyjrza si uwaniej lecemu na pododze nieruchomemu ksztatowi i uspokoi si troch.
Pochyli si i powiedzia:
289

Ona ma racj, to pani Norris...


Hermiona nie bya w stanie spojrze w t stron ponownie... A jednak zrobia to. Szczka
Malfoya zacisna si mocno, a gdy nie panujc nad sob wtulia si w niego, obj j
zesztywniaymi ramionami. Przemg zgroz i powiedzia to, o czym ona wzbraniaa si
nawet myle. Jego sowa wybiy si ponad odgosy rozbrzmiewajcego za nimi tupotu ng.
To nie pani Norris oznajmi. I nie zostaa spetryfikowana.
***
Pniej Harry nie mg przypomnie sobie, co tak naprawd si stao. Szed zy, bo Ginny
upara si mu towarzyszy. A potem przyspieszy kroku, poniewa Hermiona moga by
gdziekolwiek, a on nie chcia tumaczy jej, gdzie idzie. I wtedy usysza krzyk, i zacz
biec...
Sysza za sob kroki Ginny, szybkie i lekkie, potem niepewne. A potem jej krzyk i odgos
czyjego upadajcego ciaa. Harry ujrza cofajcego si Goylea, pezncego na kolanach i nie
dowierzajc wasnym oczom zamar na widok obejmujcego Hermion Malfoya.
To wszystko trwao sekundy; fragmenty obrazw migotay, wzbudzajc fal strachu, ktra
nagle do niego dotara.
Crabbe zacisn rk na ramieniu Draco, niemal je zgniatajc. Draco unis do, w ktrej
trzyma rdk i opar na barku Crabbe`a jakby chcia ochroni koleg przed jakim
niebezpieczestwem. Twarz Malfoya bya biaa i malowaa si na niej zgroza, ale jego gos
by opanowany, gdy mwi To nie pani Norris. I nie zostaa spetryfikowana.
Na pododze lea martwy kot.
Moe to mrok korytarza i wspomnienie Komnaty Tajemnic spowodoway, e Goyle jcza, a
Ginny krzyczaa, ale Harry widzia poblade oblicze Hermiony. Widzia take wyraz oczu
Draco udajcego, e jest na tyle silny, by podzieli si t odwag i spokojem z innymi; by
uwierzyli, e dopki jest z nimi, nic im nie grozi.
Wiedzieli.
Poczu, e Ginny prbuje go zatrzyma, ale ruszy naprzd, eby znale si poza jej
zasigiem. Za jego plecami, Draco niemal nieruchomo trzyma rdk. Musia tam podej,
bo nikt inny by tego nie zrobi. Myla, e nie bdzie w stanie, ale zrobi to. Bo musia to
zrobi.
Pomimo przeraenia, przypomnia sobie zaklcie, ktrego nauczy si par miesicy temu;
zaklcia, ktre Syriusz i Lupin uyli kilka lat wczeniej, we Wrzeszczcej Chacie. Ale wtedy,
te sowa wydaway si o wiele prostsze do wypowiedzenia. Harry wyrzuci je z siebie niemal
290

wyzywajcym tonem, a jego gos odbi si echem od kamiennych cian.


In Veterem Revolvaris Figuram.
Zabyso blade, niebieskawe wiateko. Na pododze leaa profesor McGonagall.
Harry nie drgn. Spojrza na pozostaych. Crabbe jkn niemal z ulg. Goyle zacz cofa
si jeszcze szybciej. Ani Draco, ani Hermiona nie wydali adnego dwiku, ale dziewczyna
wtulia gow w rami lizgona. Draco spojrza na Harryego. Na jego twarzy malowa si
szok, ktry zastpi zwyky wyraz obojtnoci. Ta twarz, wydawaa si teraz naga i niemal
dziecinna, ale oczy lizgona pozostay spokojne.
Harry dopiero po chwili mg spojrze z powrotem na martwe ciao. Szpilki wysuny si z
wosw McGonagall i leay teraz na posadzce, byskajc w wietle, ktre padao wprost na
jej otwarte, martwe oczy.
Krzyk Ginny by wysoki i przepeniony czystym strachem. Dziewczyna krzyczaa, dopki nie
przybiega reszta uczniw.

Rozdzia czternasty
Cienie nas samych

Ile jeszcze mog znie


Niepewno obezwadnia mnie
Czekam liczc kady dzie
W nadziei, e pojawisz si
Kiedy Ci znajd...znajd Ci
W kocu znajd
Jestem coraz bliej wiem...21

Trzy dni po mierci profesor McGonagall, na spotkaniu Modzieowej Sekcji Zakonu pojawi
si Dumbledore.
Nie ma ju adnych wtpliwoci powiedzia. W naszych szeregach jest wrg i jestem
pewien, e nie poprzestanie na jednym zabjstwie.
Wszyscy siedzieli stoczeni wok stou. lizgoni, jak zwykle w pewnej odlegoci od reszty.
21

Reni Jusis Kiedy Ci znajd.

291

Harry zlustrowa blade, skurczone twarze obecnych i poczu, e ogarnia go znajoma fala
gniewu i osamotnienia.
Nie mog pozwoli, aby to dalej trwao. Nie pozwol na to.
Mwic sowami jednego z naszych aurorw dyrektor prbowa si umiechn, ale jego
starania spezy na niczym musimy zachowa nieustann czujno. Profesor McGonagall
bya lojalna, silna i przezorna, ale mimo to daa si zaskoczy, gdy wracaa do lochw.
Musimy by jeszcze bardziej ostroni i powinnimy zjednoczy swe siy, by odnale i
wyeliminowa wroga.
Wikszo zebranych z wdzicznoci chona kade jego sowo. Mina Hermiony wyraaa
najwysze skupienie. Hanna Abbott znowu pakaa, a Padma Patil wbijaa w Draco
oskarycielski wzrok.
Zadano nam kilka powanych ciosw. Nie bd tego przed wami ukrywa kontynuowa
Dumbledore. Ale nie poddawajcie si rozpaczy. Jestem absolutnie przekonany, e uda nam
si pochwyci tego morderc. Wierz w was. Wiem, e adne z was nie bdzie spao
spokojnie, dopki zabjca Minerwy McGonagall bdzie cieszy si wolnoci.
Poza jej katem, ktrym jest jedno z nas.
lizgoni byli tak samo zszokowani i przeraeni jak inni, ale gdy suchali Dumbledorea, ich
twarze pozostay beznamitne. Wszyscy to zauwayli.
Jeli ktokolwiek zobaczy lub dowie si czego, co wyda mu si podejrzane, moje drzwi
zawsze bd otwarte cign dyrektor pochylajc si nad stoem. Cokolwiek by to nie
byo. Zapewniam, e kady sygna zostanie dokadnie sprawdzony.
Mrugn jeszcze pocieszajco do Dennisa Creeveya, ktry wczeniej na wie o mierci
McGonagall zemdla, a potem opuci sal. Gdy Dumbledore wyszed, a w pokoju pozostali
tylko czonkowie Rady Modszych, Lupin zaproponowa podjcie nowych rodkw
ostronoci.
Pomys pana Malfoya, eby poszczeglnymi zadaniami zajmoway si grupy zoone z
dwch osb, by bardzo dobry, ale najwyraniej to nie wystarczy powiedzia.
Sugerowabym utworzenie nowych par, oraz objcie tematw i wynikw ich bada absolutn
tajemnic. Nikt, poza dwojgiem pracujcych wsplnie uczniw, nie moe mie do nich
dostpu. A poniewa osoby wyznaczone do danego projektu prawdopodobnie omawiaj
problemy z nim zwizane w pokojach wsplnych, doradzabym dodatkowe zabezpieczenie.
Uwaam, e partnerzy powinni pochodzi z rnych domw.
Chc pracowa z Granger.
Harry popatrzy na Draco. Chopak odezwa si natychmiast, gdy tylko Lupin skoczy
292

mwi. lizgon nawet nie rzuci okiem w ich stron, a ton jego wypowiedzi by ostry i
stanowczy.
Panno Granger zwrci si do dziewczyny Lupin ma pani co przeciwko wsppracy z
panem Malfoyem?
Nie odpara Hermiona spokojnie.
Harry by zdumiony. Draco te zdawa si by zaskoczony, e tak atwo si zgodzia. Lupin
skin gow na znak, e spraw uwaa za ustalon.
Jacy inni ochotnicy?
Bior Terry`ego Boota powiedzia Blaise Zabini, obrzucajc Krukona taksujcym
spojrzeniem.
Waciwie to wolabym pracowa z Harrym Potterem stwierdzi Terry, zwijajc swj
pergamin.
Harry osupia. Prawie nie zna Boota. Wiedzia tylko, e chopak ma obsesj na punkcie
ksiek i zbyt czsto umiecha si do Draco to ostatnie nieszczeglnie mu si podobao.
Jeli si zgodzi oczywicie. Terry umiechn si do niego pytajco.
Ummm, tak. Harry wiedzia, e potrzebuje kogo inteligentnego, a skoro Draco by ju
zajty (Do diaba, Draco) to rwnie dobrze mg wsppracowa z Terrym Bootem. Na
pewno nie mia zamiaru spdza czasu na przykad z Zabinim.
Ja, eee... Susan Bones zarumienia si mocno. Zabini?
Nie ma sprawy odpar lizgon, marszczc gronie brwi.
Lupin zapisywa kolejne pary. Hanna byo nieco przestraszona, gdy zostaa poczona z
Padm, ale chyba poczua ulg, e nie dosta jej si jaki lizgon. Harry obserwowa twarze
obecnych i zastanawia si nad tymi wszystkimi dziwacznie dobranymi tandemami.
Nad czym bd pracowali? Czy w ogle jest co, co mogoby im pomc?
Profesor McGonagall nie ya, a Harry nie mia pojcia, jak j pomci. W tej sytuacji
wsppraca z Terrym Bootem wydawaa si tak raco nieadekwatna, e chciao mu si
krzycze.
Tamtego wieczoru, gdy do lochw zbiego si wicej osb, a Ron bardzo stanowczo
odcign Hermion od Draco, a Harry natychmiast podszed do lizgona. Chcia zamieni z
nim tylko kilka sw odrobin poprawi sobie samopoczucie i moe doprowadzi do czego
w rodzaju pojednania, dziki ktremu atwiej byoby mu to wszystko znie. Cho przez
chwil pragn porozmawia z kim, kto zrozumiaby furi, ktra go przepeniaa, a ktrej
293

intensywno przeraziaby innych; z kim, kto po prostu by go zrozumia.


Usta Draco zacisny si w cienk lini.
Jestem zajty, Potter powiedzia.
Od tamtej pory Harry nie mia okazji, eby sprbowa ponownie. Obaj powicali cay swj
czas na rozmowy z innymi, pocieszanie uczniw i prby uporzdkowania chaosu, ktry
powodoway hordy spanikowanych modych ludzi. Harry by bliski szalestwa z rozpaczy i
gniewu opiekunka jego domu nie ya, a Draco nadal nie chcia z nim nawet rozmawia. To
byo takie niesprawiedliwe. Chcia jako wyadowa t zo i smutek, wyy si na kim, ale
wiedzia, e to byoby nie w porzdku.
Harry odetchn gboko, umiechn si pokrzepiajco do Hanny Abbott i nagle jego serce
zaczo bi szybciej, bo zauway, e Draco patrzy w jego stron.
Spotkamy si w bibliotece, o szstej, dobrze Granger? zapyta lizgon.
Hermiona przytakna. Harry odwrci wzrok.

***
Hermiona nie lubia robi rzeczy, co do ktrych ywia powane wtpliwoci, czy s mdre.
Wesza do biblioteki, niepewna dlaczego w ogle tam przysza i rozejrzaa si, jednoczenie
usiujc zwalczy ch, by uciec stamtd z podkulonym ogonem.
Bya gboko uraona, e na miejsce spotkania Malfoy wybra wanie jej sanktuarium. W
bibliotece powinna czu si bezpiecznie! To bya jej ostoja zawsze pena innych powanych
uczniw, ktrzy nigdy jej nie przeszkadzali, gdy przychodzia tu odpoczywa.
Pewnie o tym wiedzia. Dra!
Ale zgodzia si by z nim w zespole. Wolaaby pracowa z Padm Patil, ktra take bya
bardzo inteligentna, a przy okazji nie tak zoliwa. Ale on wybra j, co jeli chodzi o
Malfoya, stanowio niemal komplement. A potem przypomniaa sobie, jak j przytuli, gdy
przywara do niego, zdjta przeraeniem. Nigdy nie sdzia, e Malfoy jest zdolny do czego
takiego. A wic ulega chwilowemu sentymentalizmowi i teraz ju do koca roku bya
skazana na tego blond drania.
Hermiona zamkna drzwi i ruszya ku stolikowi, przy ktrym siedzia pochylony nad jakimi
pergaminami. Zauwaya, e uywa orlego pira i uznaa to za przejaw snobistycznej
ostentacji.
Och, Granger powita j z tym swoim paskudnym umieszkiem. Nie spieszya si
zbytnio.
294

Mam wiele zaj w wiey odpara krtko i ujrzaa niewielk zmian w jego wyrazie
twarzy. Tamszc uczucie trwogi i przeraenia, odsuna od siebie myli o profesor
McGonagall i skoncentrowaa uwag na skach odznaczajcych si ciemniejszymi plamkami
na drewnianym blacie stou.
No wic... Draco od razu przystpi do rzeczy. Skoro mamy zdecydowa, na czym ma
polega nasz projekt, pomylaem, e sensownie byoby zacz od przedyskutowania
ostatnich wydarze.
Dobrze.
Hermiona bya zaskoczona i uradowana tym metodycznym podejciem do sprawy. Zawsze
lubia uczy si z osobami, ktre byy dobrymi organizatorami. Na moment si zapomniaa i
niemal obdarzya Malfoya umiechem.
Myl, e na pocztek caa Rada Modszych, a jeli to moliwe, to nawet caa Modzieowa
Sekcja Zakonu, powinna zobaczy senodsiewni, o ktrej Potter opowiada na spotkaniu. T,
do ktrej McGonagall przeoya sny Pottera.
Na dwik nazwiska opiekunki swojego domu Hermiona poczua ukucie rozpaczy.
Zaczerpna gboki oddech i opanowaa si.
Nie rozklej si teraz. Nie w obecnoci Malfoya.
Absolutnie nie! To prywatne sny Harryego. Ci wszyscy ludzie nie maj prawa ich
oglda...
Profesor McGonagall moga zosta zabita dlatego, e wiedziaa co wanego. To co moe
by w tych snach. Wszyscy musz je zobaczy, bo tym samym zwikszy si szansa na
odnalezienie jakiego istotnego drobiazgu. Nie mamy czasu na troszczenie si o czyje
uczucia, jeli chcemy wygra t wojn powiedzia Malfoy twardo.
A co z prawem do prywatnoci? oburzya si Hermiona. Staraa si mwi cicho, cho nie
przychodzio jej to atwo.
Chyba artujesz? prychn Malfoy. To mugole wymylili prawo do prywatnoci. Chcesz
ebym z powodu twoich szlamowatych skrupuw pozwoli, aby komu uszy na sucho
morderstwa i porwania?
Hermiona z trudem zmusia si do zachowania spokoju.
Chc, eby uwaa na to, co mwisz upomniaa go chodno. Mamy wsppracowa.
Malfoy spojrza na ni ze znudzeniem.
Nie rzucaj si tak, Granger, bo...
295

Moe ci si sta krzywda, jeli nie bdziesz uwaa, Malfoy.


Na dwik tego wyzywajcego, ostrego gosu Hermiona skrzywia si bolenie. Jednak nie
zdya zrobi nic wicej, bo Malfoy zerwa si na rwne nogi i stan oko w oko z kipicym
zoci Harrym.
O co oni si na siebie tak wciekaj?
Rozmawialimy ju o tym, Malfoy powiedzia Harry gwatownie, czerwieniejc ze
wzburzenia. Powiedziaem ci, e to maostkowe i okrutne, a ty si ze mn zgodzie. To, e
ju si nie przyjanimy nie znaczy, e masz prawo przesta myle albo zachowywa si jak
cywilizowany czowiek.
Hermiona bya zrozpaczona. Miaa ochot ukry twarz w doniach i nie patrzy na to
wszystko, nie odwrcia jednak wzroku. Obaj chopcy wygldali jakby gotowali si do walki
ich minie byy napite jak ciciwy ukw tu przed wypuszczeniem strzay.
Nie zaley mi na tym, by zachowywa si kulturalnie, ty witoszkowaty draniu.
W oczach Harryego migno co, jakby cie ulgi.
Bzdury! Zachowujesz si tak, bo buntujesz si przeciw temu wszystkiemu, o czym
rozmawialimy, to idiotyczne! Robisz to na zasadzie na zo babci odmro sobie uszy;
wolisz narazi si na nieprzyjemnoci, byle tylko zrobi komu na zo, zawsze bye
strasznym arog...
Nic o mnie nie wiesz! wrzasn Malfoy i nagle si opanowa. Oddycha gboko, a jego
pier unosia si i opadaa bardzo szybko. Gdy odezwa si ponownie, mwi duo spokojniej.
A ty co robisz? Nie wiesz, e te projekty maj by tajemnic? A jednak suchae o czym
rozmawiamy. Powiedziabym, e zachowujesz si jak szpieg, osobicie...
Pani Pince zbliaa si do nich, mwic co z oburzeniem, ale chopcy nie zwrcili na ni
najmniejszej uwagi.
Jak miesz! rykn Harry i popchn Malfoya na rega z ksikami.
Wszyscy uczniowie gapili si na nich. Widzc, jak Harry zaciska pi na koszulce lizgona i
przysuwa si do niego, Hermiona przygryza warg. Obaj chopcy przygarbili si, gotujc do
ataku, a ich ramiona zetkny si tworzc swego rodzaju barier odcinajc ich od reszty
wiata.
Dlaczego, do diaba, sugerujesz co takiego wycedzi Harry przez cinite zby, wpijajc
wzrok w twarz Malfoya, jakby chcia wypali w niej dziury. Wiem, e sam w to nie
wierzysz, jestem tego pewien; dlaczego jeste taki napastliwy...
A ty co do cholery robisz?!
296

Ja nagabuj ci tylko dlatego, e mnie nie suchasz! warcza Harry w twarz Malfoya,
podczas gdy przeciwnik napiera na niego wykrzywiajc si szyderczo. Przesta w kocu
udawa kretyna i...
Malfoy zareagowa nagle, mocno go odpychajc.
Odczep si ode mnie! niemal krzykn.
Panie Malfoy, panie Potter, wasze domy trac po dwadziecia punktw!
Chopcy w kocu zauwayli pani Pince, ale jej obecno nie wywara na nich adnego
wraenia. Harry wyglda tak, jakby mia ochot zmiady Malfoyowi koci. Pani Pince
chwycia obu za okcie i wyprowadzia z biblioteki. Podczas tej akcji, ich ramiona
przypadkiem zetkny si, a Malfoy gwatownie odskoczy, jakby porazi go prd.
Hermiona zgarna do torby swoje przybory do pisania i pergaminy. Pobiega za nimi, syszc
kocwk wypowiedzi pani Pince, gdy ta wyrzucaa chopcw z biblioteki.
C za zachowanie! Jeszcze nigdy w yciu nie zdarzyo mi si...
Ale ani Malfoy, ani Harry jej nie suchali. Wpatrywali si w siebie z wciekoci i nie drgnli
nawet, gdy bibliotekarka zatrzasna za nimi drzwi.
Hermiona przycisna si do ciany, udajc, e jej nie ma.
Wiesz, jak ja si czuj? spyta Harry cicho. Wiesz jak si czuj, gdy mwisz do mnie w
ten sposb, gdy zachowujesz...
A co sobie wyobraae? Mylae... Malfoy przesta krzycze. Sta przez chwil bez
ruchu, spity, a potem jego usta wykrzywiy si zoliwie. Daj mi spokj powiedzia.
Chc tylko eby zostawi mnie w spokoju. Granger i mnie naprawd zaley na tym, aby
zrobi co, co pomoe nam wygra.
Ty... Donie Harryego zacisny si w pici, a na jego twarzy pojawi si wyraz ponurej
rezygnacji. Mnie te zaley.
Malfoy bez sowa odwrci si i odszed. Hermiona obrzucia Harryego zrozpaczonym
spojrzeniem. Gdy przyjaciel, z zacit, nieszczliw min, cofn si przed ni, sama nie
rozumiejc dlaczego to robi, pobiega za Malfoyem.
lizgon wpad do pustej klasy, zapa pierwsze z brzegu krzeso i rzuci nim o cian. Potem
stan na rodku klasy, ciko dyszc. Hermiona zawahaa si w drzwiach, zastanawiajc si,
czy nie jest niebezpieczny dla otoczenia z wielk przyjemnoci wykorzystaaby szanse
oguszenia drania.
Malfoy popatrzy na ni. Nie wydawa si zdziwiony, e za nim posza. Tak mocno zacisn
297

szczki, e a zgrzytn zbami. Hermiona przygotowaa si na najgorsze, ale chopak tylko


gwatownie wepchn rce do kieszeni.
Przykro mi, Granger wycedzi przez cinite zby. Zdaj sobie spraw, e to ja
wybraem ci na partnera do pracy i czuj si odpowiedzialny za to, co si przed chwil stao.
Nie powinienem pozwoli, by moje prywatne sprawy przeszkadzay nam w pracy.
Hermiona na moment osupiaa.
Starasz si by miy? Nie wierz w to, Malfoy. Czy ty w ogle jeste do tego zdolny?
Malfoy unis brwi i prawie si do niej umiechn. To byo bardzo dziwaczne.
Nie posunbym si a tak daleko. Miy to zbyt mocne sowo odpar. Mylaem raczej o
tym, e nie bd celowo i otwarcie napastliwy.
Powtarzam, czy jeste do tego w ogle zdolny?
Mog by nawet bardzo cichym i potulnym wsppracownikiem.
Hermiona zdaa sobie spraw, e Malfoy usiuje przekona j, e potrafi nad sob panowa.
Byo to raczej bezcelowym wysikiem, biorc pod uwag, e przed chwil widziaa, jak rzuca
meblami. Uwiadomia sobie take, e teraz jest niemal grzeczny, a ona ju od piciu minut
nie nazwaa go w mylach draniem.
Co trzeba byo z tym zrobi.
C, ciesz si, e Harry ci przekona.
Potter nie ma z tym nic wsplnego powiedzia ostro Malfoy. Mgby si, do cholery,
przesta mnie czepia.
Hermiona zacisna palce na rdce.
Czepia si, bo chce, eby zwrci na niego uwag oznajmia. Kto jak kto, ale ty
powiniene to rozumie.
Ty rozbestwiony, dokuczliwy szyderco. Nie udawaj, e nie gnbie go przez sze lat.
Chc tylko, eby zostawi mnie w spokoju prychn ze zoci. I nie zejd mi tu na
zawa, albo co w tym stylu, Granger, bo w tym konkretnym przypadku, nie znasz wszystkich
faktw!
Hermiona odetchna gboko. To prawda nie wiedziaa co si stao. Malfoy, chocia to
raczej niepodobne do niego, w tym wypadku mg by zupenie niewinny. Nie zachowywa
si jak kto, komu powid si jaki okrutny plan.
Masz racj. To... nie moja sprawa.
298

Malfoy zamruga, wyranie zdumiony.


Nie sdziem, e kiedykolwiek usysz, jak mwisz co takiego, Granger.
Hermiona zaryzykowaa umiech.
C, ja nigdy nie spodziewaam si usysze od ciebie sowa przepraszam, Malfoy.
To bya niemal grzeczna konwersacja. Wydawao si to takie dziwne.
Tak. Jak powiedziaem, musz zrobi wszystko, ebymy mogli razem pracowa. Nie mog
by zoliwy. Malfoy zaspi si, jak gdyby zmuszanie si do uprzejmego zachowania byo
dla niego olbrzymim obcieniem.
To moe by dla ciebie przyjemna odmiana pocieszya go Hermiona. Wic naprawd
chcesz to zrobi?
Malfoy szeroko otworzy oczy i spojrza na ni gronie.
Tylko do koca wojny. Potem zabij ciebie i wszystkich twoich mugolskich przyjaci.
Hermiona zamara. Malfoy wyszczerzy zby w umiechu.
Przepraszam, nie mogem si oprze wyjani. Masz niesamowit min.
Malfoy! To nie jest mieszne!
Ten gupek najwyraniej chichota. Kiedy opuszcza scen swej zbrodni, na jego ustach nadal
bka si umiech. By w tak dobrym humorze, e gdy wychodzili na korytarz, wzi torb
Hermiony.
Dzikuj, ale sama j mog nie zaprotestowaa sucho.
Wiem, e noszenie wypchanej torby jest twoim hobby, ale pomylaem, e mog ci pomc.
Jestem gentlemanem w kadym calu.
Hermiona parskna, czym wyranie urazia Malfoya. Na korytarzu pojawia si Natalie
McDonald. Gdy ich mijaa, obrzucia Malfoya penym uznania spojrzeniem. Hermiona
zanotowaa w pamici, e musi przeprowadzi z dziewczyn ma rozmow.
Pomylaa take, e dinsy Malfoya przycigaj uwag nie dlatego, e chopak, obiektywnie
rzecz biorc, jest atrakcyjny, ale dlatego, e nosi je tak, jakby robi co zakazanego i
zuchwaego.
W tej samej chwili zdaa sobie spraw, e wanie zastanawia si nad dinsami Malfoya i
poczua si zbrukana.

299

Suchaj, Granger Malfoy zawaha si na moment. W jego przypadku byo na tyle dziwne,
e Hermiona popatrzya na niego badawczo. Zmarszczy nieco brwi, jakby si nad czym
intensywnie myla. Zastanawiaem si... Czy nie wpadaby do mnie w nocy, za jaki czas?
Zamierzam...
O czym ty mwisz? zapytaa Hermiona ze zgroz.
Umiechn si. Caa uderzya krew jej do gowy, gdy zorientowaa si, e mwi powanie.
Dra!
Nie mog uwierzy, e jeste a tak bezczelny, Malfoy oburzya si i po raz drugi w
yciu, spoliczkowaa go.
Odwrcia si gwatownie i posza do Wiey Gryffindoru.

Harry spacerowa nad jeziorem, tam i z powrotem. Wiatr wia mu w twarz, al ciska serce,
ale czu dziwn ulg, ktra powodowaa, e bl gowy, jaki mczy go od kilku dni, troch si
zmniejszy. Cho przez chwil by nieco spokojniejszy nareszcie wyrzuci to z siebie i ju
si tak nie martwi, bo Draco przynajmniej jako zareagowa. To byo straszne, ale czu wtedy
przynajmniej, e yje; a jeli tylko w ten sposb mogli teraz rozmawia, pragn tego wicej.
To nie byo normalne.
Tak naprawd nie chcia tego. Nie chcia. Chcia, eby wszystko znowu byo w porzdku.
Nie mia ochoty wraca do Wiey Gryffindoru. Czu, e frustracja go przytacza, e zaamie
si zupenie, jeli pozostanie tam chwil duej. Od mierci McGonagall, w kwaterach
Gryfonw zalegaa martwa, cika cisza. Cigle znajdywa popakujcych uczniw i
prbowa ich uspokoi. Wszyscy szukali u niego pocieszenia i odpowiedzi na drczce ich
pytania, a on nie mg im tego zapewni. To doprowadzao go do takiej pasji, e mia ochot
rzuca wszystkim, co mia pod rk. Nie, tak naprawd caa ta sytuacja powodowaa, e
pragn rzuci si na Voldemorta, zmiady go, rozgnie, sprawi, by ten otr za wszystko
zapaci.
Zeszej nocy, a do rana rozmawia z Nevillem. Dzisiaj, przed poudniem, w pokoju
wsplnym Ginny rzucia mu si na szyj i zacza szlocha. Poklepa j po ramieniu, agodnie
i niezrcznie, w ten sam sposb, w jaki mwi do Nevillea. Nie by w tym najlepszy. Jedyne,
w czym by dobry, to stawanie twarz w twarz z problemem, z ktrym musia si zmierzy.
300

Teraz czu si jak w puapce; chcia dziaa, wykrzycze ca swoj zo do Draco; chcia
eby lizgon take zacz na niego krzycze, eby powiedzia mu, e jest idiot; pragn w
kocu przez chwil odpocz, usi blisko przyjaciela, oprze si o niego i porozmawia; nie
chcia czu si za wszystko odpowiedzialny.
Ze zoci kopn kamie do jeziora i ujrza, e wielka kaamarnica zaprotestowaa,
poruszajc si gwatownie pod powierzchni mtnej wody.
Wbi w ni wzrok.
Odwal si wymamrota pod nosem i zda sobie spraw, e mwi do kaamarnicy.
Moliwie, e zaczyna wariowa.
Spojrza na stert kamieni, w ktrej miecia si szkoa, a potem na mae wiateko janiejce
w oknie domu gajowego. Odwrci si od jeziora i skierowa kroki w stron wiata.
Wieki ju nie widzia si z Hagridem. Poczu, e lej mu na duchu i podszed do drzwi.
Hagrid na pewno nie bdzie od niego nic oczekiwa; by jego pierwszym przyjacielem na
caym wiecie...
Drzwi uchyliy si troch i stan w nich wyranie zakopotany olbrzym.
Ach... cze Harry powiedzia jakby skrpowany.
Harry badawczo przyjrza si gospodarzowi.
Ummm... Cze? Mog wej?
C, oczywicie odpar Hagrid otwierajc drzwi szerzej. Tylko, e... c, to nie
najlepszy moment, wiesz...
Myl, e mg w tym przeszkodzi Hagridowi i Madame Maxime, przeleciaa przez gow
Harryego jak byskawica i olepia oczy jego wyobrani.
Bo jest tu mody Malfoy dokoczy Hagrid niezgrabnie.
Och powiedzia Harry.
A wiem, e znowu si posprzeczalicie, wic mylaem, e moe nie chcesz si z nim
widzie...
Znowu si posprzeczalicie oczywicie, bo jedyne co Harry i Draco mogli robi to kci
si. Nikt nie spodziewa si po nich przyjani. Hagrid sprawia wraenie zmartwionego i
wida byo, e chce jak najlepiej, wic Harry zdusi w sobie ogarniajce go uczucie
osamotnienia.
Nie wykrztusi. To znaczy tak, chc si z nim zobaczy, wszystko w porzdku...
301

Ach rozpromieni si Hagrid. To dobrze, no nie?


Cofn si, a Harry pody za nim do salonu, w ktrym na kominku wesoo buzowa ogie.
Madame Maxime czytaa ksik z obrazkiem szczerzcych ky koni na okadce. Dziecko
siedziao na dywaniku przed kominkiem bawic si czym, co wygldao na wypenion
zbami grzechotk. Okno byo szeroko otwarte, a zasony powieway na wietrze.
Draco nie byo w pokoju.
O, to ty, Arry powitaa Harryego madame Maxime z lekkim, niepewnym umiechem.
Zastanawiaam si, co ti sprawio, i Draco tak... nieoczekiwanie wiszed. Zwikle ma takie
ninaganne maniry, jak na angilskiego chopca.
Czasem tu wpada wyjani Hagrid. Lubi si bawi z dzieckiem i pogada z Olimpi.
Chyba e pewne sprawy go przytaczaj.
Jego i ca reszt wiata, pomyla Harry. Niepokj, jaki wyczu w gosie Hagrida, bardzo go
wzruszy. Gorzka ironia. Na Merlina, Draco by nieszczliwy, a on nawet nie mg z nim
porozmawia.
Och westchn bezradnie.
Hagrid spojrza na niego, a w czarnych, byszczcych oczach polbrzyma czaia si troska.
Rozmawiaem z nim kilka razy po tym, jak go tu przyprowadzie. Nie jest takim zym
chopakiem, na swj sposb powiedzia. Myl, e ocenialimy go zbyt surowo. To nie
jest czas na ktnie, Harry. Nie moesz si z nim pogodzi?
Harry wpatrywa si w dywan pod swoimi stopami i czu, e nienawidzi kad jego nitk.
Uczucie to byo tak intensywne, e gdyby jego oczy mogy wypala dziury, do tej pory
sponby ju cay dywan.
Bardzo bym chcia przyzna w kocu ponuro. Ale on nie chce nawet ze mn rozmawia.

Ginny obja ramionami kolana i przycisna twarz do chodnej szyby. Obserwowaa jak
Harry chodzi nad jeziorem, dopki nie zapad zmrok teraz ju go nie widziaa, nawet jeli
nadal tam by. Zastanawiaa si, co Harry planuje.
Bardzo chciaa, eby ju wrci. Na pewno lepiej by spaa, gdyby by w wiey. Nadal
302

miewaa koszmary o tamtej nocy. Zdominowane byy przez ciemno i strach. Widywaa w
nich blisk omdlenia Hermion, bezradnego Harryego i profesor McGonagall, ktra... Wtedy
budzia si z krzykiem. Ostatnio nie byo to takie rzadkie w dormitoriach Gryffindoru. Wiele
osb krzyczao przez sen, wic nikt a tak bardzo si tym nie przejmowa. Ale Ginny
owszem. Ginny chciaa by spokojna. Chciaa czu si bezpieczna.
Tak jak wtedy, gdy si zaamaa, a Harry trzyma j w ramionach. On nie ba si tak jak inni.
Ginny, za oknem panuj egipskie ciemnoci. Nic nie zobaczysz. Daj spokj.
Ginny spojrzaa na stojcego obok Deana. Chopak patrzy na ni z niepokojem. Dziewczyna
skulia si jeszcze bardziej.
Nie wiem o czym mwisz.
Nie bdziesz w stanie wypatrzy Harryego sprecyzowa Dean agodnie i usiad przy niej.
Ja tylko... Ginny zamilka i spojrzaa w twarz Deana, szukajc w niej ukojenia. Zawsze je
tam znajdowaa. Teraz jednak wydawa si taki daleki mylami wida byo, e cierpi i nie
jest w stanie zaoferowa jej pocieszenia.
Wiem powiedzia. Rozumiem. Tylko, e... staram si to rozumie od miesicy, Ginny.
Zaczynam by tym zmczony.
Mwi spokojnie, znuonym tonem, w ktrym nie byo nuty oskarenia, wic Ginny nie
moga poj, dlaczego nagle co cisno j w gardle. Patrzya na niego i usiowaa
przezwyciy dawice uczucie.
Nie wiem o co ci chodzi.
Na dwik wasnego gosu, cichego i tak obojtnego, ogarn j chd.
Bya taka pogodna, przedtem, zanim to wszystko si zaczo. A nawet wicej. Bya
pikna i taka pena ycia, i... bylimy razem, i to byo takie wspaniae powiedzia Dean,
wbijajc wzrok w podog.
Ginny spojrzaa na niego, uraona.
Och, Dean... ale wyjaniam ci to. To Harry, to musi by Harry...
Och, do diaba! Dean krzykn tak gono, e Ginny a podskoczya. To nie musi by
Harry! Zanim ludzie zaczli znika, nie byo Harryego! Bya tylko ty i ja, i wiem, e jeste
przeraona, wiem, e pragniesz, aby kto ci ocali, ale jak mylisz, co ja czuj, gdy na to
wszystko patrz? Jak mylisz, jak ja si czuj bez... Ginny, czekaem i czekaem... Ja te si
boj!
Ginny z trudem przekna lin. On si ba, Ginny si baa, ale oddaaby wszystko, eby mc
303

walczy, bo to... to wolno postpujce osabienie woli, ten cigy strach, zbezczeszczenie
jedynego miejsca, w ktrym czuli si bezpieczni... Czua si taka zagubiona i bezradna, tak
jak wtedy, gdy bya dzieckiem i przemoc wdarto si do jej umysu. Ona nie moga walczy z
czym, o czym nie miaa pojcia, ale Harry mg. Zaatakowa i pokona wroga, o ktrego
obecnoci Ginny nawet nie wiedziaa. Harry by bohaterem, Harry si nie ba, Harry mg j
ocali i to Harry by tym, ktrego kochaa.
Przykro mi wyszeptaa drcym gosem ale to niczego nie zmienia.
Profesor McGonagall zostaa zamordowana.
Na widok miny Deana Ginny miaa ochot si rozpaka.
Bya taka szczliwa i odwana powiedzia zduszonym gosem. Zawsze chciaem ci
namalowa. Sprawiaa, e chciaem si mia, wspieralimy si wzajemnie...
Nie jestem ju w stanie nikogo wspiera! Ginny prawie krzykna.
Krg cienia wok niej zacz si zacienia. Sza ciemnymi korytarzami, z krwi na rkach;
na cianach pojawiay si wiadomoci; nastpny korytarz, z kolejnym martwym kotem, ktry
by...
Przepraszam powiedzia Dean, z wysikiem odzyskujc swj zwyky spokj. Nie
chciaem... To wszystko jest takie... Zamilk na moment. Kocham ci powiedzia.
Wiesz o tym.
Wsta.
Nie bd ci ju niepokoi.
Ginny nie moga wydoby z siebie gosu. Nieszczliwa, patrzya jak Dean odchodzi. Kilka
osb popatrzyo na ni z zaciekawieniem, ale wikszo siedziaa skupiona przy kominku.
Rozmawiali przelknionym szeptem i adne z nich nie ponioso si by do niej podej.
Jedynie Parvati Patil krcia si niepewnie po pokoju.
Ginny staraa si paka tak, eby nikt tego nie widzia. Czua e tonie, e wszyscy ton i tak
bardzo pragna, eby pojawi si Harry i wszystkich ich ocali.

Harry nie zosta dugo u Hagrida. Madame Maxime nie przestawaa kry wok tematu
mierci profesor McGonagall i caa wizyta okazaa si kompletn porak.

304

Nadal by bardzo nieszczliwy i potrzebowa pocieszenia. Ba si, e jeli wrci teraz do


wiey, nie zdoa powstrzyma si przed wybuchem i zacznie na wszystkich wrzeszcze.
Skierowa kroki do pokojw Syriusza. Lupin kiedy wspomnia, e takie wizyty s
pogwaceniem stosunkw ucze nauczyciel, wic Syriusz poprosi Harryego, eby
przychodzc do niego, robi to dyskretnie.
Moe nie byli ze sob tak blisko, jak pragnby tego Harry, ale chopak wiedzia, e zawsze
moe liczy na swojego ojca chrzestnego.
Gdy wszed do rodka, Syriusz podnis gow, a jego zwyky, cyniczny grymas zamieni si
w umiech.
Harry powita go radonie. Miaem nadziej, e wpadniesz. Jak si masz?
Harry patrzy na niego przez chwil, zagubiony i strasznie nieszczliwy, a Syriusz
natychmiast wsta od biurka, przy ktrym siedzia.
Gupie pytanie stwierdzi krtko. Chod, usid przy ogniu zaproponowa, niemal si
sadzajc Harryego na krzele. Zrobi herbaty. Mog j czym wzmocni... zawiesi gos.
Harry spojrza na niego ze zdumieniem, a potem szeroko si umiechn.
Chtnie.
Wspaniale podsumowa Syriusz. Mrugn do niego szelmowsko i podszed do stojcej
pod cian tablicy. Tylko nie mw nic Remusowi pouczy go surowo. Zaraz by si
naindyczy. I pewnie ukrciby mi gow.
Moe byoby warto. Nie co dzie widzi si naindyczonego wilkoaka zauway Harry.
Syriusz rozemia si gromko, a Harry zda sobie spraw, e ostatnio nikt si mieje.
Syriusz wrci, niosc ognist whisky Ogdena, szklank, filiank i czajniczek, ktry powiesi
nad ogniem. Nadal do niezrcznie wykonywa prace domowe. Wygldao na to, e nawet
tak proste i zwyke czynnoci s dla niego czym dziwnym. Harry potrafi doceni, e ojciec
chrzestny si stara. Mczyzna usiad z westchnieniem i obrzuci chrzeniaka bacznym
spojrzeniem.
Nie wiem czy ci to poprawi humor odezwa si nagle ale Dumbledore wanie mi
oznajmi, e przejm obowizki opiekuna Gryffindoru.
Ty! Harry zamruga ze zdumienia. A co z Lupinem?
Syriusz przewrci oczami.
Odrzuci propozycj. Gada jakie gupstwa o tym, e jako przeoony Modzieowej Sekcji
Zakonu, musi zachowa neutralno. Jeli o mnie chodzi, to uwaam, e caa ta sprawa to
idiotyzm. Prawie skoczylicie szko. Ty, Ron i Hermiona powinnicie by penoprawnymi
305

czonkami Zakonu. Uda, e si krzywi. A co, uwaasz, e si nie nadaj?


Nie pospieszy z odpowiedzi Harry. Byem po prostu zaskoczony. Ja... nie
dopuszczaem do siebie myli, e kto bdzie musia zastpi...
Nie chc wypowiada jej nazwiska.
Spuci oczy, ale gdy Syriusz otoczy go ramieniem, szybko podnis gow. To by gest
sympatii, ale Harry pomyla, e mczyzna jest rozczarowany. Oczekiwa pewnie, e Harry
bdzie podekscytowany jego wyborem na to stanowisko.
Przepraszam powiedzia chopak. To wspaniale. Naprawd. Bardzo si ciesz.
Syriusz rozpromieni si, a gbokie linie, jakimi naznaczy jego oblicze pobyt w Azkabanie,
na moment zagodniay. Siedzc przy kominku i przypatrujc si tej twarzy, Harry mg
wyobrazi sobie, jak Syriusz wyglda, gdy by mody i szczliwy zanim Voldemort
zniszczy take jego ycie.
Przynajmniej jedna dobra strona zniknicia Snapea zauway Black. Nie bd musia
omawia regu domowych z tym olizgym palantem.
Woda w czajniku zagotowaa si i gospodarz podnis si, aby zrobi herbat. Chopak
obserwowa jego ruchy.
Syriuszu zacz cicho. lizgoni potrzebuj Snapea. On musi wrci.
Mczyzna zacz dolewa whisky do filianki.
Tak, c, mam nadziej, e wrci. Staram si po prostu znale jakie jasne strony, jak
powiedziaem. Ciko si z nim dogada.
Z tego co Harry pamita, Syriusz nigdy nie uczyni najmniejszego wysiku, aby cho
sprbowa. Chocia prawdopodobnie to i tak nie miaoby znaczenia Snape by naprawd
nieznony. Ale przecie Draco...
Wygldasz jak siedem nieszcz zauway Syriusz podajc Harryemu filiank. To
znaczy... wiem e to naturalne i e nic nie mog na to poradzi. Ale czy oprcz tego... martwi
ci co jeszcze? Moe mgbym ci jako pomc? Kopoty z dziewczyn? Umiechn si z
nadziej. Mog da ci mnstwo dobrych rad, jeli o to chodzi.
Eeeee, nie. Harry zbyt apczywie napi si herbaty i zapieko go w gardle. Nie z
dziewczyn. Absolutnie nie.
Syriusz znowu wyglda na rozczarowanego.
Dziwi si, e dziewczyny nie oblegaj ci tumnie powiedzia w koszmarnej prbie
rozbawienia Harryego. Kiedy ja i James bylimy modzi... Przerwa i szczodr rk nala
306

sobie whisky do szklanki. Chyba przy okazji wspomina nieszczcie Lupina. Bylimy...
bardzo popularni dokoczy ogldnie, a potem umiechn si radonie, nieco diabelsko.
Ale ty nie masz takiego rywala jakim byem ja, prawda? Czy nie powiniene wic by
szkolnym pogromc serc niewiecich czy kim takim?
Nie jestem pogromc serc niewiecich wymamrota Harry, zdajc sobie spraw, e spiek
raka.
Prosz, prosz, Syriuszu, przesta papla o dziewczynach.
Syriusz by wyranie oburzony zupenie jakby kto ukrad ten tytu jego chrzeniakowi.
A jak mylisz, kto nim jest?
Nie wiem... Harry zapragn, eby ziemia bya na tyle godna, by pochon go w caoci.
Draco Malfoy wydusi. Um... Chyba.
Syriusz zakrztusi si okropnie.
Draco Malfoy!? wykrzykn kaszlc. Ten blady, chuderlawy wymoczek? Pupilek
Snapea?
Harry pocign duy yk herbaty i wymamrota buntowniczo do filianki:
Nie jest chuderlawy.
Anemiczny, may pajac, ktry bez przerwy jazgota i poow czasu w Hogsmeade spdza w
Szafie Szat? I dziewczta uwaaj, e to pocigajce?
Sam si ich zapytaj. Ale wyglda na to, e tak wanie jest.
Harry doszed do wniosku, e w herbacie byo za duo alkoholu i poprzesta na krtkim:
Tak.
Koniec kocw, takie dziewczyny jak na przykad Parvati, zawsze krciy si koo Draco.
Uwierz, dziewczyny nie lubi chopcw, ktrzy w kko paplaj na temat swoich wosw
stwierdzi Syriusz zniesmaczony. Twoja matka mi to powiedziaa. Osobicie.
Harry zapamita sobie to zdanie. Odkd Syriusz i Lupin pojawili si w szkole na szstym
roku, zbiera kady strzpek wypowiedzi i opisu sytuacji zwizanych z rodzicami. Nie
przesta nawet wtedy, gdy Lupin wyzna, e jego ojciec czasami bywa okrutny, chocia
pogbio to jego smutek. Skoro nawet nie mia ojca, chcia przynajmniej...
Hej, Harry odezwa si Syriusz, marszczc brwi. Widz, e jeste... przygnbiony.
Suchaj, nie chciaem... przerwa na moment. Zaprzyjanie si ostatnio troch z tym
maym Malfoyem, prawda?
307

Waciwie to nawet wicej, ni zaprzyjaniem.


Harry zakrztusi si. Za duo alkoholu. Zdecydowanie za duo.
Pokcilimy si.
Tak, wiem. C... to najlepsze, co mogo si sta, Harry. Syriusz zawiesi gos. Do
dobrze znaem Lucjusza. Widywaem go przy okazji rnych spotka rodzinnych. Na
przykad podczas jego przyjcia zarczynowego. Byem wtedy do mody oczywicie, a on
nie by wiele straszy, ale ten facet by gupkiem. Z du wpraw ponownie napeni swoj
szklank. Nigdy nie lubiem ludzi, ktrzy paszczyli si przed potniejszymi od siebie,
tylko po to, by zyska wadz wymrucza, a Harry zauway, e na myl o zdrajcach, w
oczach mczyzny pojawio si obrzydzenie. Nie mog ich znie.
Pewnie przypomnia sobie Glizdogona, pomyla Harry. Pozwoliem mu odej, chocia
powinienem go zabi.
Teraz wiedzia, e nie popeniby takiej pomyki po raz drugi.
Wiem odpar w kocu. Ale Draco nie jest taki.
Jedna brew Syriusza podskoczya gwatownie.
Och, nie? A dlaczego ten lizgonek si z tob zaprzyjani?
Nie wiem. Powiedzia, e z powodu chorobliwej ciekawoci. Harry lekko umiechn si
na wspomnienie sw przyjaciela i zauway, e Syriusz przyglda mu si ze zdumieniem.
Mia nadziej, e jego umiech nie by zbyt czuy. Waciwie to myl, e mnie lubi.
Cholerni lizgoni rzek Syriusz gwatownie. Miaem szczcie, e zostaem
przydzielony do Gryffindoru, wiesz? Inaczej mgbym skoczy... Nie potrzebujesz takiego
przyjaciela, Harry. Lepiej ci bdzie bez niego.
Harry wpatrzy si w jaki punkt nad gow Syriusza. Ze wszystkich si stara si nie okaza
adnych emocji.
W takim razie, dlaczego tak za nim tskni?
Suchaj Syriusz, w typowy dla siebie sposb, nagle zmieni temat. Chciaby i ze mn
i Remusem na pogrzeb Minerwy? Mam kilka pomysw, mgbym zaatwi to dla ciebie,
Rona i...
Wspomnienie pogrzebu zabrzmiao w uszach Harryego jak zgrzyt. Zacisn palce na
filiance, wdziczny, e herbata bya na tyle gorca, by sparzy mu donie.
Mia ochot zmiady naczynie, ale zamiast tego, odstawi je ostronie.
308

Moemy porozmawia o tym kiedy indziej? Zrobio si strasznie pno.


Syriusz by wyranie zakopotany. Wida byo, e prbuje jednak ukry to uczucie.
Jak sobie yczysz, Harry powiedzia agodnie. Teraz, gdy jestem opiekunem twojego
domu, moemy widywa si czciej, wic jeli kiedykolwiek bdziesz potrzebowa z kim
porozmawia...
Tak, oczywicie.
Harry poczu, e natychmiast musi wyj z tego pokoju. Na biurku leay dokumenty
zwizane z pogrzebem profesor McGonagall, a on mia nieprzepart ch, eby co
zdemolowa. Wsta i by ju w drodze do drzwi, gdy nagle zda sobie z czego spraw.
Harry, mwi powanie.
Gos mczyzny przepeniony by autentycznym blem. Harry odwrci si do niego. Syriusz
sta, patrzc na niego niepewnie. Wida byo, e usilnie szuka sw, ktre uczyniyby wyrw
w murze, jakim otoczy si Harry. Syriusz by bardzo zajty i zupenie nie wiedzia w jaki
sposb dotrze do chrzeniaka, a Harry by tak wcieky, nieszczliwy i zmieszany aden z
nich nie by na tyle dojrzay, by da drugiemu to, czego obaj tak naprawd chcieli.
Ja... wiem, e jestem fatalnym i beznadziejnym ojcem chrzestnym przyzna Syriusz ze
smutkiem. Ale... naprawd ci kocham. Jeli o to chodzi.
Koniec kocw, pomimo rozczarowa, jakie sobie sprawiali i dystansu, ktry ich dzieli,
Syriusz nigdy nie opuci go w potrzebie. Dlatego wanie Harry przyszed tu dzisiaj. Poza
tym... mio nie bya czym, czego Harry mia tak wiele, eby j odrzuca.
Umiechn si, nieco zaenowany.
Umm... Ja te ci kocham powiedzia nieco zbyt szybko. Ja.... eeee... porozmawiamy
pniej.
Twarz Syriusza opromieni umiech, ten sam, ktry sprawia, e mczyzna znowu wyglda
modo. Kiedy Harry zamyka drzwi, czu si nieco lepiej, pomimo wszystko.

Podaj mi kaw rozkaza Draco. By bardzo blady i nienaturalnie pobudzony.


Pansy potulnie nalaa mu kawy do kubka, ale gry cofaa rk, Draco chwyci j za okie.
309

Tak, rzuci godnemu ochap, c za wspaniaa wielkoduszno ironizowa. Zostaw ten


dzbanek tam, gdzie stoi. Blisko mnie.
Prawdziwy ranny ptaszek z ciebie skrzywia si dziewczyna.
Draco odrzuci do tyu gow w dramatycznym gecie rozpaczy, a Pansy zmika i przesadnie
poufale poklepaa go po ramieniu.
Nie martw si. Bdziesz wspaniay. W ostatecznoci przerobimy ci oceny.
Nie obraaj mnie oburzy si Draco, sigajc po kaw. Potrafi to zrobi i zrobi to
dobrze doda z determinacj, ale wida byo, e jest mocno podenerwowany.
W tym momencie, za plecami Harryego rozleg si dwik, ktry mia by prawdopodobnie
dyskretnym kaszlniciem, a brzmia jak trzsienie ziemi. Harry podskoczy, odwrci si i
stan twarz w twarz z Goyle`em.
Su si powiedzia osiek.
No co? Przecie tylko stoj sprzeciwi si Harry. Co prawda przecie tylko stojc,
podsuchiwa bezwstydnie, ale jednak.
Su si powtrzy Goyle, nieporuszony.
Pansy i Draco spojrzeli w ich stron, ale chopak szybko odwrci wzrok. Mia
pprzymknite oczy i podpuchnite powieki najwyraniej by zmczony i niewyspany.
Harry poczu kolejne, gupie ukucie blu, gdy odchodzi do swojego stou. Usiad koo Rona,
ktry wanie zgarnia na swj talerz olbrzymie iloci jajek.
Co dzisiaj ma si wydarzy? zapyta.
Nic o tym nie wiem odpar Ron. Powiniene co zje, Harry. I ty te, Hermiono.
Hermiona take wygldaa na znuon. Przestajc udawa, e je, upucia na talerz tosta,
ktrym si bawia i przylgna do Rona, ktry otoczy j ramieniem.
Harry przenis wzrok, tym razem jednak nie na st lizgonw, a na swj talerz.
Malfoy ma dzisiaj zaliczenie z magii kreatywnej odezwa si cicho Dean.
Gowa Harryego podskoczya. Dean umiecha si do niego, ale umiech ten by nieco
wymuszony. On take wydawa si wycieczony.
Merlinie, wszyscy dzisiaj s zmczeni i nieszczliwi.
Ja zdawaem w zeszym tygodniu cign Dean ochoczo. Ten projekt jest bardzo wany.
310

Ocena stanowi...
Wiem, Draco mi mwi. To si nie liczyo, skoro lizgon nie mg go usysze. Pod jego
nieobecno, Harry mg go sobie nazywa jak chcia.
Draco mwi o swoim projekcie niemal bez przerwy. Rozrzuca po caym pokoju zmite w
kulki pergaminy, a czasami ciska nimi take w Harryego. Jeszcze niedawno Harry by
uraony, e projekt zajmuje przyjacielowi tyle czasu i tak bardzo go pochania teraz
pamita tylko, e chopak o tym mwi, e w ogle wtedy z nim rozmawia. Draco narzeka
na ten temat w odzi, zanim doszo do tej katastrofy; zaraz przed tym, kiedy wszystko si
skoczyo.
Kiedy Harry powiedzia, e bardzo chciaby to zobaczy. Draco spojrza wtedy na niego
zaskoczony, a w chwil pniej spcznia z dumy. Harry umiechn si na to wspomnienie,
ale zaraz spowania.

Moe dam si przekona i zrobi dla ciebie prywatny pokaz odpar Draco. Ale
musiaby obieca, e bdziesz zachwycony.
Nic nie obiecuj rozemia si Harry, a Draco rzuci w niego kolejnym papierowym
pociskiem i kaza mu si wynosi z pokoju. Harry nie wyszed.

Teraz Draco nie odzywa si do niego, a kwatery lizgonw i pokj przyjaciela stay si
niedostpne. Jeli do tego wszystkiego Harry miaby przegapi egzamin z magii kreatywnej,
byoby to ostateczn klsk.
Dean zwrci si ywo do kolegi. Gdzie s zajcia z magii kreatywnej?
Dean zamruga zaskoczony pytaniem.
Na drugim pitrze odpar ostronie. Drzwi po lewej, zaraz za portretem Lady Violet.
To fascynujce ucieszy si Harry. Naprawd.
Wsta, a Ron, nadal obejmujc ramieniem Hermion, odwrci si do niego.
Co robisz, Harry?
Id na wagary oznajmi Harry. Powiedz Trelawney, e przytrafio mi si co strasznego,
bdzie zachwycona.
Harry zacza wyranie zgorszona Hermiona, ale Harry wychodzi ju z Wielkiej Sali.
To byo wspaniae nareszcie mg co zrobi, nawet jeli byo to co tak niewielkiego.
311

Znowu by peen energii i ycia. Bieg po dwa schodki i nawet umiechn si do Grubej
Damy, gdy wypowiada haso (czekoladowe pancerniki Harry nigdy nie by w stanie zje
caego, ale niektre dziewczta je uwielbiay).
Wpad do sypialni i porwa peleryn niewidk.
Ostatnio zakada j tylko wtedy, gdy wychodzi w czasie ciszy nocnej, wic czu si troch
dziwnie, uywajc jej w wietle dnia. Jednak gdy niezauwaony przez nikogo, przedziera si
przez tumy uczniw na korytarzach, by tak samo podekscytowany jak zwykle. Ginny
przesza obok i nawet na niego nie spojrzaa. Blaise Zabini min go, nie raczc adnym
obraliwym sowem czy gestem.
Nareszcie czu si wolny, przynajmniej na tyle, na ile byo to w tych dniach moliwe.
Przemkn obok portretu Lady Violet i wszed do klasy, zanim ktokolwiek inny si w niej
pojawi. Usiad na parapecie okiennym i stara si uspokoi. Musia zachowywa si bardzo
cicho.
Kiedy klas zaczli wypenia uczniowie, poczu si niewymownie wdziczny losowi, bo
Draco zaj miejsce tu przy oknie. Po chwili zauway, e Dean by jedynym Gryfonem na
sali. Nie byo te zbyt wielu Puchonw. Najwyraniej zajcia te zdominowane byy przez
uczniw ze Slytherinu i Ravenclawu. Nie ma si wic czemu dziwi, e tak mao sysza o
magii kreatywnej, dopki Draco nie zacz mu o niej opowiada. Harry rozmyla o tym
wszystkim, obserwujc Mandy Brocklehurst i Lis Turpin, ktre chichotay, przegldajc
jak gazet.
Draco nie sprawia wraenia osoby, ktrej ulubionym przedmiotem jest magia kreatywna.
Wygldao raczej na to, e ma wielk ochot uciec z klasy.
Panie Malfoy, moe pan zaczyna odezwaa si nauczycielka.
Harry osupia, widzc profesor Vector. Ale rzeczywicie, Hermiona przecie wspominaa
kiedy, e kobieta miaa nawyk wtrcania zda w rodzaju matematyka to muzyka
wszechwiata.
Draco wyszed na rodek. Nadal by bardzo blady i nerwowo przeyka lin. Harry
obserwowa jak porusza si jego gardo.
No, dalej Draco. Bdziesz wspaniay.
lizgona ocali fakt, e by urodzonym showmanem. Rozejrza si po zwrconych na niego
twarzach i gdy uwiadomi sobie, e ma publiczno, jego trema nagle si ulotnia.
Umiechn si tym swoim wyuczonym, gwiazdorskim umiechem i teatralnym gestem
wskaza rk w kierunku drzwi.
Do sali weszli Crabbe i Goyle, popychajc przed sob stoliczek na kkach, na ktrym staa
312

kamienna misa. Harry zamar przez moment by pewien, e to senodsiewnia profesor


McGonagall. Gdy dostrzeg symbole na naczyniu i rozpozna zwyk mylodsiewni,
odetchn z ulg.
Panie Malfoy?
Draco by ju, przynajmniej pozornie, spokojny.
W projekcie mielimy przedstawi jeden z aspektw magii kreatywnej zacz lizgon.
Problem w tym, e nie mogem si zdecydowa ktry. Dlatego wydestylowaem swoje
ulubione wspomnienia zwizane ze sztuk i poczyem je w cao. Zajo mi to... troch
czasu.
Przez sal przebiega fala zaintrygowanych szeptw. Draco, jak zwykle wykorzystujc
moment, gdy uwaga wszystkich skupiaa si na nim, efekciarsko machn rdk i zanurzy
j w kamiennym naczyniu.
Srebrzysta zawarto misy zawirowaa i mylodsiewnia rozjarzya si jasnym wiatem.
Chciabym, aby kady tu podszed i dotkn jej powiedzia najwyraniej ju zupenie
rozluniony i zadowolony. Obdarzy Lis Turpin olniewajcym umiechem i kontynuowa
Chc, aby kady w peni dowiadczy moich myli.
Profesor Vector skina gow, a wszyscy tumnie ruszyli na rodek sali, by dotkn
migoczcej substancji. Dean podszed jako ostatni. Harry zawaha si na moment, ale ruszy
za nim, rozwaajc, czy to co robi jest mdre. Szybko jednak przesta udawa, e mgby
sobie tego odmwi i zanurzy swoj rdk w misie.
Wir, ktry go wessa, wydawa si janiejszy, ni ten z mylodsiewni Dumbledorea. Nagle
znalaz si na awce, obok Deana, ktrego idealnie obojtne oblicze nie wskazywao na to, e
jest wiadomy jego obecnoci. Potem Harry zda sobie spraw, e awka zawieszona jest w
powietrzu, ktre...
Powietrze byo feeri barw. To powietrze yo.
Harry przypomnia sobie, jak siedzia obok Draco, ktry lcza nad jedn ze swoich ksiek
o sztuce. Pamita obrazy, ktre wtedy przykuy jego uwag. Powietrze wypeniay fragmenty
tych wanie obrazw, wirujce serpentyny zieleni, lazurowego bkitu i intensywnego zota.
Draco, ktry sta na rodku sali, unis rdk, wymrucza jakie sowa, a powietrze zaczo
drga.
Pojawia si melodia. Odlege dwiki zdaway si napywa znikd i otacza ich z kadej
strony. Wszyscy zaczli si rozglda, poszukujc rda tych penych pasji pieni o mioci i
tsknocie. Po chwili rozbrzmiay instrumenty. Harry by przekonany, e utwr, ktry gray,
nie istnia w mugolskim wiecie; przywodzi mu na myl zaczarowan, bajkow muzyk.
wiat wok nich mieni si falami pikna, a gdy Draco uczyni kolejny gest rdk, zaczy
313

pyn sowa.

...Na widok sztandaru jeszcze zadr tyrani. Zwyciymy lub godnie pjdziemy na dno...
...Pierwotn biao sonecznych promieni; Ziemski widnokrg rozszczepia i amie
Na chmurach, w tczy rnobarwnej bramie I fala wiata inaczej si mieni...
...Jakie jest pikne to, co nie pikne, jakie niezwyke wszystko, co zwyke.
Mogo nic nie by, a jest to wszystko wiecznie zielone jest drzewo ycia...
...Patrz si w ciemne odmty; Te wielkie ruchome soca...
I ja mioci przejty; Patrz i tskni bez koca.....22

Fragmenty tego, co kiedykolwiek czyta i kocha, ze wszystkich tych ksiek, ktre stosami
zalegay w jego pokoju.
A potem pojawiy si zamglone obrazy, ktre przesuway si tak szybko, e Harry nie by
pewien czy inni je wyapali. Ale to by umys Draco, wic Harry czu si tu swobodnie i
widzia wszystko... Wizje i emocje przeksztacone w widoki i dwiki, i poczone w cao.
Waciwie byy to bardziej wraenia ni obrazy. Harryemu wydawao mu si, e ujrza
blondynk, ktra wycigaa do zote wosy kobiety migotay refleksami w dziwacznym
wietle i pomyla, e to Narcyza, w jednym z tych rzadkich momentw sodyczy. Rozpozna
gos Pansy Parkinson, ktremu nuta zakopotania nadaa pikne brzmienie i Lucjusza Malfoya
widzianego jakby z dou potnego, surowego i wspaniaego. Usysza wist wiatru, ktry
kojarzy si z dwikiem, jaki towarzyszy mu, gdy lata; odgos rozbijajcych si o piasek
fal; sabe dwiki burzy, jakby z oddali, gdzie ponad jasnoci i mikki plusk wody
opadajcej na ziemi.
A potem wydao mu si, e widzi siebie, a impresja zmienia si w co... bardziej realnego
zobaczy jakby kilka klatek z niemego filmu scen, gdy odgarnia wosy. By pewien, e to
znalazo si tam przypadkiem.
I nagle bl, ogromna fala blu wdzierajca si i przeamujca to pikno; krzyki, lepa furia,
przeraenie i rozpacz, ktra przeszya Harryego jak byskawica, a znikajc pozostawia go z
pustk, w ktrej koataa si jedna myl e to wszystko byo tak blisko, a jednak
pozostawao niedosignione, e mogo by tak wspaniale.
Wpatrywa si w Draco, ktry spowity barwami i obrazami, dyrygowa nimi i ukada w
harmonijn cao.
Smuga wschodzcego soca, niemal czerwona, przesuwajca si po jasnej linii podbrdka i
22

Cytaty w kolejnoci: Jerzy Rogacki Cumberland, Asnyk Nad gbiami XXVI, Bronisaw Maj Na
poowie czasu, Asnyk Tsknota.

314

ciemno, naznaczona kilkoma gwiazdami, na tle ktrej odbijay si niemal biae wosy
chopca. Mgby to mie, sign, pochwyci i troszczy si o to, i szale, i pragn, aby
pozostao tak pikne; mgby uczyni z tego rdo pasji...
I w bardzo bolesny sposb Harry zda sobie spraw, e naprawd lubi tego szalonego
chopaka.
Draco opuci rdk. Dysza ciko, a jego oczy byszczay.
Kurtyna opada, koniec przedstawienia powiedzia i ponownie machn rdk.
Harry poczu, e unosi si wraz z innymi w lotnej masie i nagle wszyscy znaleli si z
powrotem w klasie. Harry byskawicznie powrci na swoje miejsce na parapecie.
Rozleg si dzwonek, a Draco, ktry sprawia wraenie kompletnie wykoczonego, chwyci
swoj torb i szybkim krokiem wyszed z klasy. Wikszo uczniw bya bardzo
podekscytowana i najwyraniej miaa ochot zosta, by omwi to wszystko, ale Dean wsta i
otwierajc szeroko drzwi, wyszed z sali. Harry pody za nim. Skierowa si do najbliszej
azienki, wepchn peleryn do torby i popdzi na eliksiry.
Udao mu si tam dotrze, zanim pojawi si Draco. Z wielkim wysikiem skupi si i ca
lekcj uwanie sucha wykadu Lupina. Dopiero podczas lunchu Ron i Hermiona mieli
okazj zapyta, gdzie by.
Chciaem zobaczy jak wygldaj zajcia z magii kreatywnej odpar. Hermiona
posmutniaa, ale Ron bardzo si zainteresowa.
I jak byo?
Harry przystan i umiechn si.
Powiem ci co, Ron zwrci si do przyjaciela. Powinnimy byli si na to zapisa.
Po lunchu mieli w planie zajcia z transmutacji, zostali wic w pokoju wsplnym i omawiali
dodatkowe zabezpieczenia kwater. Neville zasugerowa, e pomocna moe okaza si jego
wiedza na temat ochronnych zi.

Ostatnia bya lekcja opieki nad magicznymi stworzeniami. Rozpromieniony Hagrid oznajmi
im, e bd hodowa zminiaturyzowan ras gumochona, z jakim Harry walczy podczas
trzeciego zadania w turnieju i zacz rozwodzi si nad szczegami czynnoci, ktre mieli
wykonywa.
Parvati pozieleniaa.
315

Chyba zwymiotuj.
Mogaby mi pomc nadzorowa wszystkie prace zaproponowa Draco z drugiego koca
sali i mrugn do niej.
Ty bdziesz nadzorowa te zajcia? zapyta Ron, a Draco posa mu drwicy umieszek.
Palant wcieka si Ron pod nosem. Palant, palant, palant.
C, to fakt. Harry wzruszy ramionami, a Ron spojrza na niego uraony.
Tym razem mieli tylko przeczyta o hodowli z podrcznikw. Nie byo tak le, nawet jeli
Pansy cay czas grozia, e zwymiotuje. Po lekcji Harry zosta w klasie i pomg Hagridowi
zebra budzce przeraenie schematy potworw.
Klcza na pododze, ukadajc ostatnie pergaminy pod biurkiem Hagrida, gdy zorientowa
si, e oprcz niego, w sali s jeszcze Draco, Crabbe i Pansy.
Jak poszed pokaz? Nie zamienilimy sowa podczas lunchu. Opowiadaj zacza Pansy.
Kroki zaczy zblia si do drzwi i przy okazji biurka, za ktrym by ukryty. Za moment
mogli go zauway. Torba Harryego leaa obok. Sign do niej, nerwowo wyszarpn
swoja peleryn i okry si ni.
Potem wsta ostronie i wymkn si z sali razem z Pansy. Szed za lizgonami, uwaajc, by
echo jego krokw zaguszane byo tupotem stp Crabbe`a.
Doskonale podsumowa Draco z satysfakcj. Byem niewiarygodnie, poraajco
genialny. Zwrci si do Crabbe`a i przygryz warg. Bo byem, nie sdzisz?
Widziaem ci tylko przez minut odpar Crabbe.
Ale przez t minut byem niewiarygodnie, poraajco genialny, prawda? dopytywa si
Draco wzburzony.
Oczywicie przytakn Crabbe.
Zdenerwowanie Draco wzmogo si.
Dobra, nie musisz kama powiedzia. Wiem, co mylisz. Byem za bardzo nerwowy.
Przesadziem. Zepsuem wszystko, byem zanadto dramatyczny. Oblej, och, wstyd, klska,
haba. To miae na myli?
Crabbe zmarszczy brwi.
Skoro tak mwisz.
Och, co ty nie powiesz fukn Draco. Nie zauwayby poraajcej genialnoci nawet
316

gdyby pojawia si przed tob w bielinie Pansy.


Crabbe obojtnie wzruszy ramionami.
Nie czepiaj si mojej bielizny zagrozia Pansy.
Harry mg si z ni tylko zgodzi. Draco, Pansy i Crabbe weszli do lochw i skierowali si
do gazu blokujcego wejcie do kwater lizgonw. Draco pochyli si ku kamiennym
drzwiom i wyszepta co, czego Harry nie dosysza.
Jak dugo jeszcze bdziemy szepta haso? zapytaa Pansy.
Tak dugo, jak bdzie trzeba odburkn Draco krtko. Potter ma peleryn niewidk. Tak
jak moe j mie kady w tej szkole. Poza tym s inne sposoby, aby sta si niewidzialnym.
Chcesz uatwi szpiegowi wlizgnicie si i porwanie nas?
Harry poczu wyrzuty sumienia i zatrzyma si. Szczeglnie, e wypowiadajc jego nazwisko,
Draco skrzywi si z niesmakiem. Ale zaraz za nim sta Crabbe, wic Harry chcc niechcc,
musia wej do rodka. W pokoju wsplnym zawaha si, zastanawiajc, czy nie powinien
poczeka w nim, dopki nie bdzie w stanie wyj, ale jednak pody za Draco i wlizgn
si za nim do sypialni.
Drzwi zatrzasny si za nimi i Draco zatrzyma si. Harry przez jedn straszn chwil by
przekonany, e chopak go zauway.
Odetchn, gdy lizgon przeszed przez pokj, zrzucajc po drodze buty, a potem znowu
wstrzyma oddech, bo Draco zacz rozpina szat.
Spokojnie. Spokojnie. Ubrania pod szat. Pamitam. Nie bd aosny, Harry.
Draco mia pod spodem ciemny sweter i czarne dinsy. Bez szaty szkolnej wyglda dziwnie
krucho i bezbronnie. Harry nie mg sobie przypomnie, czy kiedykolwiek wczeniej widzia
przyjaciela bez butw.
lizgon wycign rdk i wyszepta Lumos. W sabym wietle, Harry widzia gbokie
cienie pod oczami chopaka. Bez wtpienia by wyczerpany, a ostatnio chyba jeszcze straci
na wadze. Harry zobaczy teraz, o czym mwi Syriusz. Draco faktycznie by teraz niemal
kocisty, a blado podkrelaa jeszcze zmczenie widoczne na jego twarzy. Nie
promieniowa te w tym momencie wiadom charyzm i energi.
By tak wycieczony, bezbarwny i chorobliwie kanciasty, e Harry poczu nieprzemone
pragnienie, by si nim zaj, zatroszczy o niego... nie wiedzia jednak jak miaby to zrobi.
Mg obserwowa tylko jak Draco krci si po pokoju, a potem jak z gbokim
westchnieniem opada na krzeso przy biurku.
W tej wanie chwili do sypialni wesza Pansy. Dziewczyna take ubrana bya w dinsy i
317

sweter. Miaa zwizane wosy, a w rku niosa jaki pergamin.


Draco odezwaa si stumionym gosem tu s papiery dotyczce pogrzebu profesor
McGonagall. Musimy ustali wszystko, co dotyczy Slytherinu. Kto musi i z nami w
zastpstwie Snapea, ale oczywicie lizgoni nie bd si sucha nikogo z zewntrz...
Draco popatrzy na ni, znowu pewny siebie i energiczny.
Nie martw si uspokoi j. Zajm si tym. Ustal wszystko i poprosz profesor Vector,
eby zachowywaa si tak, jakby nas pilnowaa. Potem wyjani to reszcie.
Pansy odetchna z ulg, podesza do biurka i podaa mu papiery. Pooy je na blacie, a ona
pooya rce na oparciu krzesa i spojrzaa na czubek jego gowy.
Draco unis twarz, by na ni popatrze, a gest ten by tak intymny i poufay, e Harry poczu
ukucie zazdroci.
Co jest? zapyta Draco cicho.
Pierwszoroczni miewaj coraz czciej koszmary odpara. Ju nie czuja si bezpieczni;
nie gdy umieraj nauczyciele, nie gdy Snape moe nie...
Przerwaa. Oboje omijali si wzrokiem.
Nie moemy ich uspokoi jakim eliksirem? zasugerowa Draco rzeczowo.
Pansy rozemiaa si nieco gorzko.
Wiesz jak cile pani Pomfrey przestrzega zasad dotyczcych szafek z lekami.
Myl, e mgbym wycign od niej troch proszku nasennego. Zobaczymy Draco
zmarszczy brwi. A do tego czasu moemy zmusi skrzaty domowe, aby po obiedzie
roznosiy im gorc czekolad. Poza tym mog sterroryzowa dzieciaki opowieciami, jaki
potrafi by straszny, i e odczuj to na wasnej skrze, jeli nie zaczn si wysypia.
Wyranie byo wida, e Pansy troch si uspokoia. Zacza jedn rk przeczesywa jasne
wosy przyjaciela.
A skoro wspomniae o opowiadaniu rnych rzeczy zacza niechtnie. Wszyscy s
mocno podenerwowani. Niektrzy zaczynaj mwi o innym wyjciu. Moe moglibymy...
Moe ju czas, abymy poszli do Lupina...
Nikt si na to nie zgodzi. Przejd si jeszcze raz, i sprbuj im to znowu wytumaczy.
Draco skrzywi si jak rozpieszczony dzieciak, ktry absolutnie nie przyjmie do wiadomoci
odmowy. Wszyscy musz zrozumie. Jeli nie, zawsze zostaje jeszcze Imperius.
Pansy zachmurzya si.
318

To nie jest mieszne, Draco oznajmia. Ludzie boj si wraca do domw. Zblia si
lato...
Mog przenie si do mnie przerwa jej Draco. Ju to zorganizowaem. Bd tam
bezpieczni. Zamierzam... Unis gow i znowu na ni spojrza. Och powiedzia
zupenie innym tonem. List z domu?
Pansy przytakna i woln rk zacza rozciera rami, jakby nagle zrobio jej si zimno.
Co w rodzaju ultimatum potwierdzia smutno.
Och powtrzy Draco. Dlaczego nie powiedziaa od razu? Chyba nie oczekujesz, e
bd czyta w twoich mylach i ci wspczu? Znasz mnie na tyle, by wiedzie, e nie potrafi
ani jednego, ani drugiego.
Pansy umiechna si do czubka jego gowy.
Jak to Draco? Zawsze wmawiae mi, e ty potrafisz wszystko.
C, nie powinna wierzy we wszystko, co mwi ci pozbawieni skrupuw, modzi
mczyni upomnia j Draco. To wanie wpdza mie, niewinne dziewczta w kopoty.
Oboje wpatrywali si przez chwil w drzwi szafy. Cisza stawaa si przytaczajca.
Co byo w licie? zapyta w kocu Draco, a Pansy wyranie ulyo, e nie musiaa o tym
ponownie wspomina.
Mam natychmiast opuci Zakon i wrci do domu, albo mog nie wraca tam wcale.
Co odpisaa?
Posaam ich do diaba. Znajdziesz dla mnie jaki pokj u siebie w domu?
Dostaniesz pokj gocinny z wielkim zapasem lodowej pianki w azience.
Pansy rozemiaa si i odprya jeszcze bardziej
Zostawiam ci powiedzia mikko. Masz jeszcze tyle na gowie. Pjd i powiem
skrzatom, eby zaczy si tuc czajnikami po epetynach. Potrzebujemy gorcej czekolady, a
poza tym, przyda mi si troch rozrywki.
Zabraa rk z jego wosw, a on chwyci j umiechn si.
Hej. Dziewczyno. Umiechn si i lekko cisn jej palce. wietnie sobie radzisz
powiedzia z dum. Rb tak dalej, to moe znajdzie si dla ciebie miejsce w haremie
Malfoya.
Pansy rozemiaa si i tym razem brzmiao to szczerze. Nie ruszaa si jeszcze przez moment,
319

a potem wysza z pokoju z gow uniesion wyej ni, wtedy gdy do niego wchodzia.
Draco siedzia przez chwil bez ruchu, a pomienie wiec odbijay si refleksami od jego
wosw. Potem pochyli si, przygarbi jakby pod ciarem jakiego brzemienia i opar gow
na ramionach.
Harryego przeszyo bolesne uczucie winy i wspczucia. Chcia podej do Draco, obj go i
powiedzie co, jak zwykle niezrcznie, by go pocieszy. Jednak nie mg tego zrobi,
poniewa Draco nie odzywa si do niego, a take dlatego, e Harry w ogle nie powinien by
wiadkiem tej sceny, a poza tym lizgon znienawidziby go, gdyby dowiedzia si, e Harry
widzia go w takim stanie.
Dumny, zamknity w sobie Draco. To byo wstrtne podgldactwo, a nawet gorzej, bo Harry
wiedzia, e przyjaciel wolaby, gdyby widziano go w jakiejkolwiek innej sytuacji ni wtedy,
ni gdy by saby.
Harry musia std wyj.
Pansy zostawia uchylone drzwi, wic wylizgn si przez szpar tak szybko, jak mg, nie
porzucajc przy tym ostronoci. Wydosta si z kwater lizgonw, wybieg na schody, wpad
do wiey Gryffindoru i rzuci si na krzeso, usiujc zdusi uczucie osamotnienia i
obrzydzenia do samego siebie.
Harry powiedzia Neville mimochodem mgby mi pomc z tymi ksikami do
zielarstwa? Roliny ochronne...
Harry zdawa sobie spraw, e w tej chwili nie byo nic waniejszego.
Oczywicie odpowiedzia. Nie ma sprawy.
Neville umiechn si.
Dziki. Wiedziaem, e mog na ciebie liczy.
Harry usiad obok Neville`a i otworzy ksik. Znaleli kilka obiecujco brzmicych
akapitw i Harry nawet nie zauway, e w tym czasie pokj wsplny wyludni si prawie
zupenie.
Gdy zorientowa si ktra jest godzina, zwrci si do towarzysza.
Neville powiedzia lepiej si pospiesz, jeli chcesz zdy na obiad.
Neville zamruga.
Och, faktycznie... Ty nic nie chcesz, Harry?
Wszystkie te buzujce emocje zdaway si cakowicie wypenia odek Harryego.
320

Nie, nie jestem godny.


Uparcie usiowa skoncentrowa si na ksikach, by cho jeszcze przez chwil nie myle o
niczym innym.
Potem do pokoju wpada Ginny, z rozwianymi wosami i niepewn, nieco zgorszon min.
Kto ze Slytherinu... stoi na zewntrz i chce si z tob widzie wykrztusia.
Harry nie by w stanie powstrzyma sceptycznego umiechu.
Draco. Bo ktby inny?
By zaskoczony, kiedy okazao si, e przed wejciem czeka na niego Pansy Parkinson.

Harry gapi si na ni oszoomiony. Mimochodem zastanawia si, jak to si dzieje, e Draco,


ktry wyglda tak jak wyglda, otacza si tak dziwacznymi osobami.
Crabbe i Goyle wygldali jak ponure, zwaliste maszkarony, a twarz przystojnego Blaise
Zabiniego, o rysach znamionujcych przebiego, sprawiaa wraenie mrocznej i zowrogiej.
Pansy bya bardzo wysoka jak na dziewczyn, a jej nieprzystpne oblicze okalay czarne,
gste wosy, ktre zdaway si jej ciy.
Teraz Pansy miaa jeszcze bardziej odpychajc min ni zazwyczaj. Ciemne, szerokie brwi
stykay si niemal u nasady nosa, a oczy dziewczyny byszczay wzburzeniem. Wydawao si,
e lizgonka jest czym mocno zatroskana.
Potter odezwaa si ostro.
Um... Cze? zaryzykowa Harry niepewnie. By zaskoczony jej odwiedzinami i czu si
nieco zagubiony.
Pansy staa ze skrzyowanymi ramionami i nieprzenikniona twarz, jakby czekaa na co
wicej.
W kocu Harry, zaniepokojony jej oskarycielskim spojrzeniem, wyduka sabo:
Mog ci eee... jako pomc, Pansy?
Pansy westchna, jakby zdumiona faktem, e nikt do tej pory nie skrci cierpie istocie tak
321

aosnej i durnowatej jak jest Harry.


Owszem powiedziaa sucho. Moesz przesta unieszczliwia Draco.
Harry osupia.
Pansy nie bawia si w owijanie niczego w bawen. Wbijajc w niego zimny jak ld
spojrzenie, kontynuowaa:
Zdajesz sobie spraw przez co przechodzi, odkd zdecydowa si wczy z tob, Potter?
Jestemy lizgonami. Nie raczono go tylko wykadami na temat tego, co dla niego najlepsze.
By naraony na kad nieprzyjemno, jak jeste w stanie sobie wyobrazi. I pomimo
wszystko nie zrezygnowa. Wpad na jaki szokujco idiotyczny pomys, e jeste wart, aby
ci pozna. Ale wyglda na to, e go rozczarowae.
Eee... powiedzia Harry, ktry oczywicie nie zamierza wyjania jej, w jaki sposb go
zawid.
Nie mam pojcia co zrobie przyznaa Pansy ponuro.
Syszc to, Harry poczu ulg.
Wiem tylko, e pewnego dnia wpad do sypialni i kompletnie j zdemolowa. Cay dniami
nie bylimy w stanie wycign z niego adnej normalnej odpowiedzi. Nadal jest zirytowany,
a za kadym razem, gdy widzi si na korytarzu zamiera i gdyby wzrok mg zabija, ju
dawno by nie y. Nawet Crabbe i Goyle zorientowali si w kocu, e to twoja wina.
Pansy zaciskaa donie w pici, ale jej gos by spokojny.
Chcieli tu przyj i da ci porzdn nauczk. Masz szczcie, bo zdecydowaam, e
potrzebujesz kobiecej rki.
Rka tej kobiety wygldaa na zdoln do nie mniej brutalnych czynw.
Harry wolaby nie zosta pobity przez Pansy Parkinson, jeli to wanie miaa na myli.
Musia i gdzie i pomyle w spokoju o tym, co zrobi Draco zdemolowa pokj i
zastanowi si, co to mogo oznacza.
Najpierw jednak, chcia porozmawia z Pansy. W kocu przysza tutaj, bo...
Zaley ci na nim stwierdzi, zamylony.
Przypomnia sobie, jak umiechaa si wczeniej do Draco. Przed oczami stan mu te obraz
jej zalanej zami twarzy, gdy Draco zosta ranny na trzecim roku.
Ta sama twarz, starsza i powaniejsza, staa si teraz jeszcze bardziej nieprzyjazna.
Czy wy, Gryfoni, sdzicie, e macie monopol na uczucia? Oczywicie, e mi na nim zaley.
322

Przyjanimy si od dziecka... i tak prychna zanim o to zapytasz, tak, szalej na jego


punkcie. Od zawsze. Wszyscy to wiedz.
Harry poczu, e istnieje midzy nimi dziwaczne pokrewiestwo dusz. Zastanowi si, co
zrobiaby, gdyby wyzna A wic oboje czujemy do niego to samo.
Po co tu przysza, Pansy? stara si powiedzie to agodnie.
Pansy spojrzaa na niego z wielk dezaprobat.
Powiedziaam ci. Masz przesta go unieszczliwia. Jeli chciae sprawdzi tylko, czy
lizgoni maj uczucia, to ju wiesz. Mamy. Mamy take potne prawe sierpowe, o czym
przekonasz si, jeli nie naprawisz tego wszystkiego. Zakocz t przyja tak jak trzeba, z
szacunkiem. Nie obchodzi mnie, czy to bya dla ciebie tylko gra, jeste mu to winny.
Harry zupenie zapomnia, e rozmawia z dziewczyn, ktrej prawie nie zna.
Och, odwal si Parkinson!
Pansy bya oburzona.
Nie, naprawd, id do diaba! zdenerwowa si Harry. Gra... Co ty sobie mylisz?! e
ludzie z innych domw to kosmici? Mylisz, e Gryfoni nie potrafi by wierni, e nie
potrafimy naprawd si z kim zaprzyjani? Przesta gada bzdury.
Ja nie...
Tak, to kompletne bzdury. Mylisz e Draco by dla mnie jakim krlikiem
dowiadczalnym, dziki ktremu prbowaem co udowodni? Widziaa, e staraem si z
nim porozmawia. Widziaa ile razy prbowaem to zrobi. Nie raz i nie dwa! Jak miesz
przychodzi tu i poucza mnie tak, jakby mi na nim nie zaleao! Cholernie mi na nim zaley!
Harry przesta krzycze. Ciko dysza i patrzy wyzywajco na Pansy.
Dziewczyna obserwowaa go przez chwil.
Naprawd ci zaley stwierdzia.
Tak odpar Harry chodno. Zaley mi. Wic wsad sobie gdzie te swoje wykady i
wracaj do lochw, ty mijo, bo ja niczego bardziej nie pragn ni i do niego i wszystko to
wyjani, i nadal by jego przyjacielem, a to, e nie mog tego zrobi, niemal mnie zabija!
Pansy staa nadal, przygldajc mu si nieprzyjanie. Nie uczynia nawet ruchu, ktry
sugerowaby, e zamierza odej.
Potter... odezwaa si wreszcie, a Harry dostrzeg, e na mgnienie oka jej twarz
zagodniaa. Bye dla niego kim szczeglnym. Wszyscy to widzielimy. Moe sobie
323

myle, e jest nieprzenikniony i opanowany, ale tak naprawd atwo go przejrze.


Zwaszcza, gdy si go dobrze zna.
Harry przez chwil spoglda na ni ze zdumieniem, a potem poczu, e po raz pierwszy od
tygodni, jego usta ukadaj si w szczery umiech.
Tak odpar cicho. Ja... Pamitam.
Pansy wsadzia rce do kieszeni.
Bye dla niego... nie wiem. Czsto o tobie mwi, wiesz? Kiedy bylicie wrogami, i
uwaalicie, e lekcja eliksirw bez usiowania zabjstwa przy uyciu kocioka, jest lekcj
zmarnowan... bardzo duo o tobie mwi. Gotowa si ze zoci. Wcieka si i nie mg
przesta. Wiesz, e to potrafi.
Syszaem tak tyrad raz... albo dwadziecia przyzna Harry.
Zapomniaa si na tyle, e obdarzya go umiechem.
A potem przesta o tobie mwi. Prbowalimy go sprowokowa, bo to nie byo normalne.
Jestemy lizgonami, lubimy obgadywa kogo za plecami. Ale on nie chcia. Nie
przeszkadzao mu to, ale nie chcia nawet wypowiada twojego imienia. Nadal jednak, kiedy
kto inny o tobie wspomina, on... lekko si umiecha.
O czym ty mwisz, Pansy? zapyta Harry bardzo cicho, eby nie zakci tej wizji.
Mwi, e zachowuje si tak, jakby si dla niego liczy wyjania. Wic mu na tobie
zaley, wic...
Przerwaa sfrustrowana i uczynia niewyrany gest. Wygldaa tak, jakby miaa ochot
przywali pici w cian.
Nie lubi ci, Potter poinformowaa go chodno.
Harry przewrci oczami.
Ja te ci nie lubi. I co z tego?
Haso do kwater brzmi krlewska kobra wyrzucia z siebie. Odczekaj kilka godzin. I
tym razem nie spieprz tego!
Spojrzaa w jego oszoomion twarz i odesza.

*
324

Harry wrci do wiey, usiad przy stole i przysun sobie ksiki z zielarstwa. Twardo
postanowi, e popracuje jeszcze co najmniej przez dwie godziny.
Potem zszed do lochw. Wdrowa kamiennymi korytarzami, a znalaz si przy wejciu do
kwater Slytherinu. Wypowiedzia haso. Przeszed przez pokj wsplny, a osupiali lizgoni
odprowadzali go spojrzeniami, dopki nie dotar do drzwi, za ktrymi czekaa go
konfrontacja.
Zebra si na odwag, pchn drzwi i wszed do sypialni.
I w tej chwili zachwia si w swoim postanowieniu.
Draco i Zabini siedzieli przed kominkiem i grali w karty. Ogie rzuca ciepe wiato na twarz
Draco, ktry mia si wesoo.
Ten widok by tak inny od sceny siedzcej samotnie drobnej figurki, jak Harry sobie
wyobrazi, e Gryfon po prostu zamar na moment, gapic si na nich z otwartymi ustami.
Mina Zabiniego, z godn podziwu wrcz szybkoci, zmienia si z radosnej w zoliw.
Pjd po Crabbe`a i Goylea oznajmi podnoszc si z krzesa i obrzucajc Harryego
wymownym spojrzeniem.
Nie! powstrzyma go Draco byskawicznie. Zabiniemu wyduya si twarz, a serce
Harryego podskoczyo. Potem Draco zwrci si do przybysza i powiedzia napitym
gosem:
Wolabym, eby sam std wyszed, Potter.
Harry skrzyowa ramiona.
Nie mam zamiaru wychodzi Malfoy. Chc z tob porozmawia. Bez wiadkw.
Co za bezczelny... zacz Zabini.
Zamknij si prychn do niego Draco i spojrza z powrotem na Harryego. Wyno si
Potter. Miaem ciki dzie i musze si zrelaksowa. Nie jeste tu mile widziany, a poza tym
nie dokoczyem gry z Blaisem.
Harry przeszed przez pokj i usiad na taborecie obok ka.
Nie ma sprawy odpar spokojnie. Poczekam.
Zabini znowu si poderwa.
Siadaj rozkaza mu Draco i zwrci si do Harryego. W porzdku. Zosta, jeli chcesz.
325

Nie robi mi to rnicy.


Zabini niechtnie opad na krzeso.
Ma tu zosta? zapyta krzywic si z obrzydzeniem. Zasady si zmieniy?
Nie zaprzeczy Draco rozdajc karty. Jest niewany. Zasady pozostaj te same.
Harry nie dba o to, co mwi. Wygra t rund. By tu, siedzia na krzele i w kocu
porozmawia z Draco.
Zabini unis brew, ale nie protestowa wicej. Drewno w kominku palio si wysokim
pomieniem, emanujc ciepem, a gra toczya si w milczeniu.
Harry czeka. Karty klapay o karty, a pomidzy tymi odgosami nastpoway dugie
interway ciszy, w czasie ktrej gracze namylali si, zanim ostatecznie rzucili je na st. Byo
gorco, a trzeszczenie ognia brzmiao usypiajco. Harry cigle czu nieprzepart potrzeb
porozmawiania z Draco, nadal by zdenerwowany i roztrzsiony, ale jego powieki nagle
zrobiy si takie cikie i oczy same mu si zamykay. By bardzo zmczony, a tu byo tak
ciepo i cicho.
Sss, sss, sss, sycza ogie, a Harry spod pprzymknitych powiek do obojtnie obserwowa
jak Draco i Zabini graj w karty.
Zabini bacznie przyglda si partnerowi, wbijajc w niego swoje czarne oczy. Draco
swobodnie rozpiera si na krzele, wykazujc kompletny brak zainteresowania otoczeniem.
Po dugim czasie lizgoni zdecydowali si podj dyskusj.
Zamierzasz ustali w przyszoci jakie nowe zasady? zapyta Zabini, a Harryemu
wydawao si, e chopak spojrza na niego i umiechn si przebiegle.
Lubi, gdy ycie jest ciekawe odpar Draco.
Pytam dlatego, e si o ciebie niepokoj, Draco powiedzia Zabini, kadc kart za kart.
Jestem wzruszony twoj trosk, Blaise. Draco rzuci kart na st. Ale to nie jest
konieczne, naprawd.
Zabini zamilk, spojrza w karty i z wyrachowaniem obliza usta.
No c, nie powiem, eby spdzao mi to sen z powiek przyzna. No wic Draco... co
teraz? jego gos by mikki i agodny, i Harry poczu si jeszcze bardziej senny.
Draco umiechn si lekko.
Teraz wyjdziesz odpar sodko. Musz pogada z Potterem.
326

Zabini na moment zamar. Potem z jego ust wyrwa si niezrozumiay okrzyk, a w kocu
chopak wsta i wypad z pokoju. Harry by zszokowany i kompletnie rozbudzony, tym
bardziej, e Draco take wsta i spojrza na niego.

Niemal natychmiast odwrci wzrok i stan przed kominkiem z rkami zaoonymi do tyu.
Wyglda jak kto, kto zamierza udzieli audiencji.
Dobrze si stao, e mamy okazj porozmawia zacz dziwnym gosem. W tej sytuacji
jakiekolwiek wanie pomidzy czonkami Zakonu, mog sta si niebezpieczne. Musimy by
w stanie wsppracowa i komunikowa si jak cywilizowani ludzie. Zdaj sobie spraw, e
to ja utrudniaem t kwesti, ale byem troch zy. Prawd mwic, nie interesuj mnie wasze
gryfoskie sposoby zalotw...
Draco stanowczo wszed mu w sowo Harry. Tak bardzo, bardzo ci przepraszam. Co
mog zrobi, by to wszystko naprawi?
Draco podnis gow i zamruga. Po chwili milczenia, odezwa si chodno.
Mwiem ci ju, e masz mnie tak nie nazywa. Zamilk, zmarszczy brwi i zacz
wpatrywa si w dywan. Potem kontynuowa, jakby zmaga si ze sob. Co konkretnie
masz na myli?
Ku swemu wielkiemu przeraeniu, Harry stwierdzi, e nie ma pojcia do odpowiedzie.
To znaczy... Przepraszam. Ju nigdy tego nie zrobi, przysigam powiedzia i zda sobie
spraw, e haniebnie si czerwieni. Chc znowu by twoim przyjacielem wybuchn
wojowniczo, nienawidzc sw; nienawidzc w tym momencie niemal wszystkiego. To
wszystko czego chc. Nie wiem co miae na myli mwic o... o zalotach. Nie chciaem...
Spojrza na Draco, ktry sta tak spokojnie i na ten widok serce cisno mu si z rozpaczy.
Po prostu chc, ebymy znowu byli przyjacimi powtrzy bezradnie. Tskni za tob,
ty gupi bawanie.
To ostatnie zdanie moe nie brzmiao pojednawczo, ale Harry by sfrustrowany i czu si
idiotycznie.
Dlaczego wszystko co wie si z Draco musi by takie trudne?
Draco przyjrza mu si z dziwaczn min.

327

Mylaem, e przyjaciele powinni by ze sob szczerzy powiedzia, a tym razem jego gos
nie by ju spokojny. Sprawiae wyrane wraenie, e lubisz kobiety.
Bo tak jest! krzykn Harry bezmylnie i przygryz warg. To znaczy... nie wiem. Chyba
tak jest. Nigdy si nad tym nie zastanawiaem. To wszystko jest troch niejasne...
Masz prawie osiemnacie lat, Potter przypomnia mu Draco, miesznie poruszajc ustami.
Co ty, jeste seksualnie opniony?
Wybaczysz mi, jeli faktycznie jestem?
Byem zajty innymi rzeczami wyjani Harry z wyrzutem.
Draco westchn i zmierzwi wosy, co byo wyran oznak, jak bardzo jest wzburzony.
Wic o co dokadnie chodzio? zapyta tonem penym emocji. Zaraz jednak si opanowa i
kontynuowa ju spokojnie. Eksperymentowae?
Nie... oczywicie, e nie! Co ty sobie o mnie mylisz? Harry niemal krzykn, ale zda
sobie spraw, e to misja pokojowa i musi si pohamowa. Jeste moim przyjacielem
doda stumionym przez cierpienie gosem. Nigdy bym tego nie zrobi.
C, wybacz Potter, ale naprawd nie jestem teraz pewien, co mgby zrobi a czego nie.
A przez bardzo dugi czas nie bye tak chtny, by si ze mn przyjani powiedzia Draco
ostro. Wyjanij mi wic, o co tak naprawd chodzio z t przejadk dk i caym tym
piknikiem?
Harry zastanawia si, czy Draco nie zosta dotknity amnezj.
Eee... przecie bae si wody, Draco. Pomylaem, e mog pomc ci przeama ten lk. I
wydawao mi si, e ucieszysz si z tego pikniku. I zrobiem to, poniewa... zaraz,
chwileczk, a ty mylisz, e o co mi chodzio?
Draco rzuci na niego okiem.
Masz wstrtne, podejrzliwe myli dokoczy, drc z urazy.
Wielkie nadzieje nigdy mi w niczym nie pomogy odci si Draco.
Nigdy bym czego takie nie zrobi zdenerwowa si Harry. Nigdy. Wiem, e popeniem
bd, i e jeste wcieky, czujesz odraz, albo co, ale nie zaplanowabym czego tak
podstpnego i przysigam, przysigam, e ju nigdy nawet nie sprbuj zrobi nic takiego.
Naprawd nie wiedziae, e... zdumia si lekko Draco.
Nie odpar stanowczo Harry. Sdzi, e wyjani to wczeniej. Nie miaem pojcia.
Draco znowu dziwnie zacz porusza ustami, ale tym razem wyglda na nieco
328

rozbawionego.
Wic co, przechodzisz teraz co w rodzaju kryzysu tosamoci?
Odczep si wymamrota Harry, a potem przypomnia sobie, e to on wdar si to tego
pokoju, domagajc si rozmowy.
I naprawd nie zamierzae...
To rozdrapywanie ju przedyskutowanych tematw zakrawao na patologi.
Powiedziaem ju. Nie powtrzy Harry. I cay czas to mwi. Czy ty mnie w ogle nie
suchasz? Nie wiedziaem, nie miaem zamiaru, i nigdy celowo bym ci nie skrzywdzi, i
przepraszam i przyszedem tu tylko poprosi ci, ebymy znowu byli przyjacimi, ale jeli
nie jeste w stanie...
Przypuszczam, e jestem powiedzia Draco powoli.
Harry zamilk i spojrza na niego zdumiony. Draco wydawa si lekko zakopotany.
C, nie mog ci teraz opuci, skoro przechodzisz gboki kryzys kontynuowa lizgon,
jakby si tumaczy. To byoby okrutne. Potrzebujesz wsparcia. Inaczej mgby zwariowa
doda z gbokim przekonaniem.
Harry przewrci oczami, ale nie uczyni najmniejszego wysiku, by powstrzyma wpezajcy
mu na usta, szeroki, idiotyczny umiech.
Nie zamierzam zwariowa, Draco.
Ale mgby upiera si Draco. Jeste wystarczajco gupi, eby zrobi co takiego.
Poza tym... przerwa wac sowa. Zdaj sobie spraw, e bye wystawiony na olbrzymi
pokus, pokus niemal nie do odparcia.
Zamknij si.
W kocu cign Draco, zauroczony swoim wasnym urokiem jestem cudowny,
wspaniay i pikny.
Zamknij si. Harry zawaha si i doda ostronie Wic wszystko w porzdku? Nadal
jestemy przyjacimi?
Nagle Draco umiechn si bardzo promiennie.
Tak.
Harryego ogarna tak wielka fala ulgi, e niemal osab. W tej samej chwili, zegar wybi
godzin dziesit.
329

A niech to, lepiej pjd powiedzia bardzo niechtnie. Gupi zegar. Gupia cisza nocna.
Zupenie si tego nie spodziewa, fatalna sprawa. Suchaj, moemy porozmawia jutro?
Podczas niadaniu? Musz...
Czekaj wtrci Draco wyranie zamylony. Moesz zosta tu na noc, jeli chcesz.

Rozdzia pitnasty
Zaufanie

Mw, e mnie rzucasz, gdy mam wady znaczne,


A na wystpki me sam si poal;
Powiedz, em chromy, a wnet kule zaczn;
Zarzutw twoich nie odepr wcale.
Miy, nie zhabisz mnie nawet w poowie,
Usprawiedliwi pragnc sw przemian,
Jak ja si zhabi. Wol sw wypowied,
A zdawi przyja i obcy si stan.
Zejd ci z drogi, a z jzyka mego
Twe imi sodkie, kochane, nie spynie,
Bym o przyjani dawnej nie rzek czego
I sprofanowa blunierczo twe imi.
Dla ciebie z sob stoczy chc bj twardy,
Nie mogc kocha przedmiotu twej wzgardy.23

Harry gapi si na Draco, a jego umys eksplodowa panik.


Jedna cze jego mzgu trajkotaa: Spokojnie, nic si nie dzieje, Draco zasugerowa tylko e
ci przenocuje, pozbieraj myli z rynsztoka i przesta dopatrywa si podtekstw; chcesz
znowu wszystko zepsu?. Druga krzyczaa do Draco: Wanie ustalilimy, e jestem tym
wszystkim zakopotany; co ty do diaba sugerujesz; nie wiem nawet czy sam mog sobie
zaufa, a ty potrafiby zaufa mnie?.
Inna gapia si na Draco bezmylnie i zachannie, byskawicznie zalewajc Harryego falami
ulgi i szczcia, ktre przyprawiay go niemal o pomieszanie zmysw widok tych jasnych
kosmykw ocierajcych si o szyj jest taki pontny.
Eeee.... powiedzia.

23

William Szekspir LXXXIX t. Maciej Somczyski.

330

Draco rozemia si.


Wybacz, to nie byo zbyt zrczne sformuowanie. Szczeglnie, e przechodzisz teraz ciki
okres podkreli. Zbieramy si tu dzisiejszej nocy, aby przedyskutowa spraw szpiega
oraz to, co wydarzyo si ostatnio. Chciabym, aby si przyczy.
Och odetchn Harry. Och. Tak, oczywicie.
Draco umiechn si z zadowoleniem.
wietnie podsumowa.
Harry tskni za tym umiechem, pomimo e by on diaboliczny i oglnie niepokojcy.
Bd przemawia uywajc wskanika kontynuowa Draco. Lepiej podkreli to wag
pewnych spraw. I bd mia dziki niemu wikszy autorytet.
Podszed do ka, usiad i sign pod poduszk. Wycign spod niej wskanik i gestem
przywoa Harryego, zachcajc go by bliej przyjrza si przedmiotowi. By bardzo dumny
ze swojej nowej zabawki. Na prb machn wskanikiem kilka razy.
Harry zmarszczy brwi.
Nie wystarczyaby rdka?
lizgon umiechn si.
Wystarczajco to za mao, Harry.
Ale to przesada. Wiesz, wyglda, jakby chcia sobie tym co zrekompensowa, Draco
przygada mu Harry i w odpowiedzi oberwa wskanikiem.
Harry opad na ko, czujc jak spywa na niego wieka ulga. Znowu byli razem i postanowi,
e zrobi wszystko, aby to si nie zmienio.
Draco podcign nogi i usiad w pozycji lotosu, ukadajc wskanik na kolanach.
Mamy jeszcze chwil, zanim wszyscy si zejd zauway. Powinnimy porozmawia o
tym, przez co teraz przechodzisz.
Umm... nie, wszystko w porzdku zaprotestowa Harry szybko. Pomwmy o czym
innym. Jak ci si wiodo?
Draco rozpromieni si, olniony jak myl.
Broniem dzisiaj projektu oznajmi. Chyba niele mi poszo. Wiesz. Dobrze. Waciwie
to byem genialny!

331

Harry w skupieniu studiowa narzut. Nie odwracajc wzroku od zielonych nitek, powiedzia:
Wiem, byem przy tym Prosz, nie wciekaj si. Po prostu... Mwie o tym tak czsto,
e bardzo chciaem to zobaczy. Wic, umm... uyem peleryny niewidki.
Naprawd? zdziwi si Draco i rozemia. C... to jakby podgldanie. Ale pochlebia mi
to, wic wszystko w porzdku. Harry! I co o tym mylisz?
Draco by bardzo oywiony. Harry umiechn si niego znowu, czujc ulg i usiowa
sformuowa jak inteligentn opini na temat pokazu.
To byo... inne powiedzia wolno. Bardzo mi si podobao. To jakby... esencja snw.
Draco spcznia z dumy.
Tak, jestem niesamowicie mdry przyzna bezwstydnie. Ju w koysce gaworzyem po
acinie. Zawsze byem maym geniuszem, chcc nie chcc...
Samochwalstwo nie jest oznak mdroci.
Wprost przeciwnie stwierdzi Draco uraony. Jeli si nie pochwalisz, to skd ludzie
maj to wiedzie? Zastanowi si przez moment. O czym to mwilimy?
To ty jeste mdry, ty mi powiedz.
Draco pacn Harryego wskanikiem w kolano.
Ju wiem owiadczy. Twj kryzys tosamoci. W porzdku, nie martw si tym.
Pomog ci.
Eeee... Jak? zapyta Harry podejrzliwie.
Draco w zamyleniu przygryz warg.
Musz si nad tym zastanowi. Przydaby si Zabini, ale c, nienawidzi ci, wic nie ma o
czym mwi.
Harry zamruga kilka razy, ale ostatnia wypowied Draco nadal brzmiaa mu w uszach.
Blaise Zabini jest gejem?
Draco ze zdumienia otworzy szeroko oczy.
Taak rzek ostronie. A niebo jest niebieskie, Harry. A nasze szaty szkolne czarne. To
na wypadek, gdyby i tego nie zauway w cigu tych kilku lat.
Nawet nie lubi Zabiniego oburzy si Harry, nadal zszokowany. Jak moesz
sugerowa...
332

Draco westchn i zrobi skruszon min.


Wybacz. Zapomniaem jaki jeste sentymentalny.
Nie jestem sentymentalny!
Drzwi otworzyy si i do pokoju wesza Pansy, ubrana w za du koszul flanelow. Harry w
ostatniej chwili powstrzyma si przed fukniciem, by wrcia pniej.
A wic zaczyna si spotkanie mrukn Draco pod nosem i przytrzyma Harryego za
rami. Do lizgona opieraa si pasko na jego obojczyku. Pniej porozmawiamy.
Harry nie mg powstrzyma umiechu.
Dobrze zgodzi si ochoczo.
Harry Potter powiedziaa Pansy z figlarnym byskiem w oku. Co za niespodzianka,
Draco.
Gdy podesza do ka, Draco chwyci j za rk i lekko ni potrzsn.
Pomwimy o tym pniej, kobieto. W tej konwersacji mog pojawi si sowa wcibstwo
i bezczelna ingerencja.
To domowa rozrywka odpara dziewczyna, wzruszajc ramionami.
Draco rozemia si i puci j.
Mielimy przynie pira i pergaminy dobieg od drzwi gos Zabiniego. Chopak rozejrza
si, a jego rysy stay, gdy dostrzeg Harryego. Co on tu jeszcze robi?
Zaprosiem go odpowiedzia Draco spokojnie, nadal zaciskajc do na ramieniu
Harryego.
Zabini sta, przygldajc si Harryemu z dezaprobat.
Dlaczego? Mylaem, e powinnimy razem decydowa, kto ma by obecny na spotkaniu?
Draco przysun si do Harryego, demonstracyjnie otoczy ramieniem jego szyj i pochyli
si ku niemu. Ten spojrza na profil Draco i zmusi si, by oddycha spokojnie. Twarz
chopaka znajdowaa si o centymetry od niego.
To mj pokj Draco zwrci si agodnie do Zabiniego. Wic i moje zasady. Bd
zaprasza kogo zechc, a jeli ci si to nie podoba, moesz wyj.
Harry niechtnie odwrci wzrok od Draco i popatrzy na Zabiniego. lizgoni patrzyli na
siebie wyzywajco, najwyraniej toczc pojedynek woli. Zabini nie zbliy si do zwycistwa
nawet na jot.
333

Odwrci oczy i posa Harryemu pene urazy spojrzenie.


Dobrze powiedzia Draco radonie, jak zwykle, gdy kolejny raz udao mu si
zatriumfowa i chcia to podkreli. Poza tym, uwaam, e si przyda.
Drzwi otworzyy si ponownie, do sypialni weszli Crabbe i Goyle. Harry osupia, widzc, e
Crabbe ma na sobie piam z Marvinem Miggsem. Obaj chopcy zatrzymali si jak na
komend, popatrzyli tpo na Harryego, a potem na Draco.
Zabini unis brew.
Tak, trudno wtpi w uyteczno niektrych z obecnych tu osb. Zapewne zaprosie tu
tych dwch, abymy wszyscy mogli skorzysta ze zdumiewajcej potgi ich umysw
ironizowa.
Draco wsta, podszed do nowoprzybyych i stan pomidzy nimi a Zabinim, zupenie jakby
Crabbe i Goyle potrzebowali, by broni ich przed jakkolwiek napaci.
Nie powiniene tak o nich mwi skarci go Draco lodowatym tonem.
Proszzz... Sam o nich tak mwisz. Codziennie i to bardzo czsto. Zabini pogardliwie
przewrci oczami.
Draco skin gow, jakby mwi przyapae mnie, a potem bysn jednym z tych
nieoczekiwanych, czarujcych umiechw, ktremu tak trudno byo si oprze.
To co innego powiedzia, rzucajc im spojrzenie przez rami. To moi chopcy.
Crabbe i Goyle stali za nim nieporuszeni albo dlatego, e Draco nie powiedzia nic, o czym
by nie wiedzieli, albo dlatego, e naprawd byli nieprawdopodobnie gupi.
A tak przy okazji zwrci si do osikw. To byo tylko nieporozumienie. Harry wrci.
Wszystko jest jak byo.
adnych pyta. Goyle skin gow.
Cze, Harry powiedzia Crabbe z takim wysikiem, jakby planowa jaki bardzo
skomplikowany taktyczny manewr.
Cze. Harry umiechn si do niego.
Wic wszystko ustalone podsumowa Draco. Zgoda i ad to pikna rzecz, nieprawda?
Zawsze byem harmonist. A oto reszta goci, w sam por. Wspaniale.
Zabini z impetem usiad na fotelu, ktry zajmowa wczeniej wyglda jakby cierpia na
chorob wrzodow. Pansy opara si o wezgowie ka. Gdy do pokoju wesza Parvati i
stana rozgldajc si ostronie, Draco uczyni zapraszajcy gest.
334

Dziewczyna miaa wosy zaplecione w dugi, pikny warkocz. Harry zauway, e Draco z
uznaniem przyglda si Gryfonce, ubranej w row piam i nieyczliwie pomyla o
bezwstydnych osobach, acych po szkole w piamach i kuszcych lizgonw, ktrzy
powinni siedzie spokojnie obok niego.
Nagle Parvati dostrzega Harryego.
Harry, tak si ciesz, e tu jeste! wykrzykna podekscytowana i ruszya w jego stron. A
poniewa zignorowaa Draco, Harry poczu wyrzuty sumienia, e tak niesprawiedliwie j
oceni.
Zaja miejsce Draco, ale nie by a tak maostkowy, aby zwrci na to uwag.
Parvati, czyby wtpia w szlachetno moich pobudek, gdy zapraszaem ci na to mae
rendezvous? dopytywa si Draco, najwyraniej bardzo rozbawiony.
Parvati zarumienia si lekko.
Noo... powiedziae, e nie przyjdzie nikt inny z Gryffindoru. Nie miaabym adnych
wtpliwoci, gdyby wspomnia, e Harry te tu bdzie.
C, widocznie taka ju moja dola, e cnotliwe, mode damy le interpretuj moje motywy
westchn Draco. Nie miaem pojcia, e moja reputacja jest a tak straszna. To bardzo
ekscytujce.
Pansy parskna, a Draco wykrzywi si do niej.
Draco odezwa si Harry podejrzliwie. Co ty znowu zrobi?
Ja? zdumia si niewinnie Draco i uczyni zapraszajcy gest w stron wchodzcej trjki
Krukonw. Wszyscy byli w piamach. Na przedzie szed Terry Boot, a za nim, przyciskajc
do piersi notatniki, poday Lisa Turpin i Mandy Brocklehurst. Gospodarz umiechn si do
nich. Wyjaniaem wanie, e prbowaem zaprosi take Hermion Granger.
Tak, to dobry pomys. Jest najinteligentniejsz uczennic w szkole zauway Terry.
Chopak rozejrza si po pokoju i z pewnoci dostrzeg Harryego, ale w aden sposb nie
skomentowa jego obecnoci.
Mandy i Lisa odczyy si od Terry`ego i podeszy do ka, na ktrym siedzieli ju Pansy,
Parvatii i Harry.
Fantastycznie, pomyla Harry. Akurat wtedy gdy zaczem interesowa si chopcami,
ubrane w piamy dziewczta zdecydoway si tumnie wskoczy na ko, na ktrym siedz.
Mio ci widzie, Harry przywitaa go Lisa, ktrej prawie nie zna.

335

Eeee... ciebie te wyduka w odpowiedzi.


W tym samym czasie nadsany Draco kontynuowa.
Granger nie jest a tak inteligentna gdera. Tak czy inaczej, zaprosiem j. Nie moja
wina, e... hm... mylnie zinterpretowaa moj propozycj.
Obecni w pokoju modzi ludzie wygldali na rozbawionych lub zdumionych. Harry by
zaskoczony.
Co? Nic mi nie mwia!
Nie potrzebowaa zwraca si o pomoc do swoich obrocw odpar Draco kwano.
Uderzya go wybekotaa Pansy, chichoczc. Spoliczkowaa go poinformowaa
wszystkich radonie.
Och, tylko nie to! Znowu?! wykrzykn Harry. Teraz Pansy i Zabini osupieli.
Draco zarowi si lekko.
Musicie wiedzie, e byem wtedy bardzo mody i jeszcze nie a tak czarujcy.
Tak stwierdzi Harry. Wyglda na to, e teraz jest pod wielkim wraeniem twojego
dojrzaego uroku.
Pansy i Parvati wybuchny miechem, a Terry umiechn si lekko.
Chciaem tylko wyjani, dlaczego Granger nie zaszczyci nas swoj obecnoci.
Dlaczego jej nie wytumaczylicie? zapyta Terry rozsdnie.
Pansy przewrcia oczami.
Kto uzna, e to bardzo mieszne. Poda kreatura, nieprawda?
Bo to mieszne wtrci Zabini. Wyobracie sobie Granger, ktrej si wydaje, e Draco
umiera z dzy do niej.
To niewykluczone stwierdzi Draco, analizujc swoje uczucia. Lubi gorcokrwiste
dziewczta.
Wystarczy, Draco powiedzia Harry.
Draco spojrza na niego. Harry nie odwrci oczu.
Mwisz o Hermionie. To nie jest mieszne. A ja nigdy w yciu nie poddam si tak, jak zrobi to
Zabini.
336

Draco take nie spuszcza z niego wzroku.


Cho ona nigdy nie zrozumie tej wielkiej pasji doda lekko. Tragiczne, ale prawdziwe.
Ach, Puchoni. Wreszcie jestecie.
Do sypialni wlizgna si Susan Bones. Dziewczyna bya cile owinita kwiecistym
szlafroczkiem, ktry dodatkowo kurczowo przytrzymywaa rk na gorsie. Rozejrzaa si
bojaliwie, jakby wesza do jaskini lwa. Draco rozpromieni si na jej widok, a ona
odpowiedziaa niezobowizujcym umiechem.
Gdzie jest Smith? zapyta Zabini ze swego fotela.
Nie przyjdzie odpara Puchonka cicho. Przykro mi. Powiedzia, e nie ufa Malfoyowi.
Dojrzaa siedzcego w otoczeniu dziewczt Harryego i szybko ruszya w ich stron. Harry
Potter, ChopiecKtryByUlubiecemKobiet, zaczyna czu si tak, jakby los robi mu
niesmaczne dowcipy.
Dobrze. wietnie. Moemy wic zaczyna uzna Draco i machn wskanikiem. I tak
nigdy nie lubiem Smitha doda z leciutkim skrzywieniem ust.
Blaise i Pansy westchnli zgodnym chrem.
I wszyscy wiemy dlaczego zauwaya Pansy.
Nie lubi blondynw wyjani Draco zapalczywie.
Wygldao na to, e Pansy syszaa to ju setki razy.
Draco, on nie cign tego od ciebie. Nie masz patentu na jasne wosy zirytowaa si,
cho w sposb nie pozbawiony czuoci.
Wrcz przeciwnie spiera si Draco. Jestem pewien, e moja rodzina opatentowaa to
gdzie okoo 1600 roku. Gdybym tylko mg znale odpowiednie dokumenty, Smith
musiaby mi sporo zapaci.
Tym razem wszyscy si zamiali. Harry rozejrza si i pomyla, e Draco na pewno nie
planowa przej do konkretw wczeniej ni teraz. Wszyscy sprawiali wraenie odpronych
i zadowolonych z towarzystwa.
Cae to przedstawienie robio naprawd due wraenie.
Pozwlcie, e wyjani wam kilka spraw cign Draco ju innym tonem. Zaprosiem tu
was, a tym, ktrzy tego potrzebowali, podaem haso do kwater Slytherinu, mwic tylko, e
chciabym omwi z wami ostatnie wydarzenia. Pewnie wszyscy bylicie zaskoczeni.
Oczywicie poza tymi, ktrzy myleli, e proponuj im alkowiane przyjemnoci.

337

A nie? zapytaa Pansy, wstajc. W takim razie, ja sobie id.


Draco rozemia si i popchn j na fotel naprzeciw Zabiniego. Rozpara si wygodnie i
przewiesia nogi przez podokietnik.
Oficjalnie wszystkie dziewczta uczestnicz teraz w piamowym party w sypialni Pansy, a
chopcy s w moim pokoju. Oczywicie wszyscy bd podejrzewa, e to impreza mieszana,
ale to tylko sprawi, e staniemy si ich przedmiotem zainteresowania i zazdroci. Draco
umiechn si figlarnie. Nikt nigdy nie dowie si przeraajcej prawdy, e to Harry
zagarn wszystkie dziewczta dla siebie.
Harry rozejrza si po ku.
Mog si podzieli. Ktr by chcia? zapyta. Mam duy wybr.
Parvati zachichotaa i daa mu kuksaca w rami.
Draco wydawa si gboko wzruszony.
Mam wybra tylko jedn? Na szczodrych miara, na skpych kara, Harry. Zapamitaj to
sobie. Czy kto ma pytania dotyczce naszego alibi?
Ja odezwa si Zabini. Gdzie twoja piama?
Harry nigdy nie lubi Zabiniego. Ten chopak zawsze zadawa ludziom nieprzyzwoicie
intymne pytania.
Wybacz, prosz powiedzia Draco wielkopaskim tonem. Nie zdyem si przebra,
zanim przyszli moi gocie. Miaem towarzystwo.
Nigdy wczeniej ci to nie przeszkadzao wytkn mu Zabini.
Draco spojrza na Harryego i umiechn si.
To byo wyjtkowe towarzystwo.
Do tej faszywej skromnoci stwierdzi Zabini. Protestuj przeciw obecnoci
mczyzn, ktrzy w nocy maj na sobie spodnie.
Moe Draco mia racj, e Harry powinien wczeniej zauway preferencje Zabiniego.
Rozbierz si! popara przyjaciela Pansy.
Zgromadzeni zamiali si ponownie, bardzo naturalnie.
Zebralimy si tutaj kontynuowa Draco, nie zwracajc uwagi na zaczepki bo
pomylaem, e dobrze byoby stworzy grup ludzi z rnych domw, ktrzy mogliby si
dzieli sekretami i omawia plany, ale bez udziau nauczycieli.
338

Wanie, Potter powiedzia Zabini chytrze. Mwimy o amaniu zasad. Jeste pewien, e
nie chcesz wyj?
Harry zamia si, szczerze zdumiony.
C, teraz jestem pewien, e naprawd nic o mnie nie wiesz, Zabini.
Zauway, e Susan Bones z obaw sucha tej otwartej rozmowy o amaniu regu, wic
umiechn si do niej uspokajajco. Odwzajemnia umiech, najwyraniej nieco przekonana
do projektu Draco.
Nie mwi tylko o amaniu regu rzek Draco. Niewykluczone, e bdziemy dziaa
take w sposb nie do koca zgodny z zasadami etyki, ktrych to dziaa profesor Lupin
oczywicie nie mgby otwarcie poprze. Nie wiem co to moralno i jestem przygotowany
by kama, kra, oszukiwa czy robi cokolwiek innego, co wyrzdzioby jakkolwiek
szkod Czarnemu Panu.
lizgoni pokiwali gowami. Podobnie Terry Boot. Harry spojrza na otaczajce go dziewczta
i zauway, e wahaj si, dopki on sam nie skin gow. Dopiero wtedy Parvati i Susan
przytakny, a za nimi reszta.
Poza tym, bdziemy mogli wskaza palcem osob, ktr podejrzewamy o to, e jest
szpiegiem i przeprowadzimy na jej temat dokadny wywiad. Nie bdziemy prowadzi polityki
strusia. Nie bdziemy udawa, e kademu ufamy i rozpaczliwie szuka przypadkowych
wskazwek. Nie wykluczymy nauczycieli z krgu podejrze. I oczywicie podsumowa
Draco uroczycie mam jeszcze jeden argument, ktry przekona was, e warto przychodzi
na te spotkania.
Otworzy szaf. Na jednym skrzydle jej drzwi przyczepiony by wielki notatnik, ktry mia
najwyraniej suy jako tablica. Draco dumnie machn w jego kierunku wskanikiem.
Wiem, e na razie brzmi to wszystko bardzo oficjalnie powiedzia. A teraz kilka imion.
Wybacz, Parvati. Padma Patil.
Parvati wyprostowaa si momentalnie.
Wiem, dlaczego o niej mwisz odezwaa si. Ale znam swoj siostr. Nie ma szans. To
nie ona.
Oczy Draco byy zimne.
Kimkolwiek jest szpieg rzek agodnie zawsze znajd si osoby, ktre mu wierz, ufaj
mu bez zastrzee, a ktre s oszukiwane.
Nie Padma upieraa si Parvati.
339

Draco umiechn si.


W takim razie udowodnimy, e jest niewinna, dobrze, gwiazdeczko?
Napisa na kartce Padma Patil. U boku Harryego Parvati a trzsa si z tumionej zoci.
A co z tob? zapytaa. Ludzie ci podejrzewaj.
Pansy a podskoczya.
Suchaj ty maa...
Cicho, Pansy uspokoi j Draco ostro. Odwrci si i napisa na bloku swoje nazwisko.
Harry z rozbawieniem zauway, e przyjaciel zapisa je zdecydowanie adniej ni
poprzednie, i e na kocu y doda zamaszysty zawijas.
Najwyraniej nie mia nic przeciwko temu, e podejrzewano go o ciemne sprawki, byle
wszystko to odbywao si w odpowiednim stylu.
Parvati nie wygldaa na przekonan, a i inne dziewczta zaczynay si waha. Susan
chwycia Harryego za okie, a gdy zaskoczony odwrci si do niej, jej oczy bagay o jaki
znak, e wszystko jest w porzdku.
Nie drgn na dwik gosu Boota, ale wygldao na to, e niepewno nie ograniczaa si
tylko do osb siedzcych na ku.
Przy caym tym polowaniu na szpiega, nie moemy zapomina, e ostatecznym celem jest
SamiWiecieKto.
Nie zapominam odpar Draco krtko.
Wic w jaki sposb tak maa grupa bdzie w stanie zrobi co przeciwko niemu?
A masz inny pomys? zapytaa Pansy, ktra w tej chwili przypominaa maego,
rozjuszonego pieska. Mamy tu siedzie i czeka, a nas kolejno porw? Faktycznie, bardzo
inteligentny plan.
Draco przenis wzrok od jednego do drugiego.
Krukoni s znani z tego, e maj inteligentne pomysy wycedzi.
Terry popatrzy na Pansy i zamruga.
Nie atakowaem...
Draco potrzebowa pomocy.
Grupa osb moe zaszkodzi Voldemortowi powiedzia Harry, a po jego sowach zapada
340

cisza. Ujrza, e Zabini krzywi si na tak podniole heroiczn wypowied, wic postanowi
powstrzyma go przed wypowiedzeniem jakiej uwagi. Chocia to moe by oczywicie
zbyt wiele jak na nerwy Draco.
Pansy i Zabini pochyli si, gotowi, aby go zamordowa.
Draco zrozumia zamiar Harryego i wykorzysta szans. Wyprostowa si i powiedzia
przesadnie wyniosym tonem:
Jeli chodzi ci o to, e kiedy miaem jedenacie lat, troch si zdenerwowaem widzc
Czarnego Pana pijcego krew jednoroca i wykonaem taktyczny odwrt...
Taktyczny odwrt, w trakcie ktrego piszczae jak dziewczyna dokoczy Harry sodko.
Susan zamiaa si nerwowo.
Mao znany okrzyk bojowy Malfoyw wyjani Draco. Wywouje czasem mylne
wraenie. Naprawd, powinnimy go zmieni.
lizgoni uspokoili si. Najwyraniej nie mieli nic przeciwko atakowaniu Draco, dopki byli
przekonani, e chopak nie czuje si zagroony. Inni rozemiali si i przestali sprawia
wraenie zdenerwowanych.
Och, zapewne zakpi Harry.
C, jestem pewny, e wszyscy chtnie posuchaj twojej porywajcej przemowy. Tak czy
inaczej kady bdzie mia szans stan przy tablicy i pomacha wskanikiem. W ten
elegancki sposb Draco da wszystkim do zrozumienia, e w tej grupie nie bdzie przywdcy.
Potem zamaszystym gestem poda paeczk Harryemu. No, to prosz bardzo. Moe
zaczniesz?
Czemu nie.
Harry wzi wskanik i wsta, walczc z uczuciem ogarniajcej go tremy i zaenowania. To
byo wane, musiao si uda.
Draco zaj jego miejsce i teraz na ku znajdowali si reprezentanci z kadego domu.
lizgon obrzuci swoje ssiadki podliwym wzrokiem. Dziewczta byy zachwycone, a
Parvati, ktra ju zupenie odzyskaa panowanie nad sob, zerkaa na niego zalotnie. Draco
swobodnie obj j ramieniem, a Harry stumi przebysk... czego.
Draco tylko si wygupia. Harry wcale nie chcia, eby kto obejmowa go, jakby by jak
cholern dziewczyn. Harry sam nie wiedzia, czego chce.
Nadal.
Wzi si w gar.
341

Kiedy byem modszy, udao mi si zdziaa wiele z pomoc tylko dwch osb. Nie ma
sensu zastanawia si nad tym, czego nie mamy i czego nie moemy zrobi. Powinnimy
wykorzysta wszelkie sposobnoci i osign tyle, ile si da.
Susan i Parvati pokiway aprobujco gowami, a Krukoni, ktrzy w skupieniu kontemplowali
jego sowa, sprawiali wraenie niemal przekonanych.
Harry ufa, e Draco urobi lizgonw.
Czasami warto wyj poza ramy oglnie przyjtych zasad. I uwaam, e praca w grupie jest
bardzo rozsdnym pomysem powiedzia, wac kade sowo, aby dokadnie wyjani to, co
chcia przekaza i niczego przy tym nie zepsu. Tiara przydziau zawsze podkrelaa, e
kady z domw jest silny na swj, niepowtarzalny sposb. Musimy poczy umiejtnoci,
ktre posiadamy. Dziki temu bdziemy jeszcze silniejsi, a tym samym bardziej efektywni.
I zetrzemy ich na proch. Blaise Zabini by wyranie zadowolony. On i Draco wymienili
midzy sob szybkie, zawzite spojrzenia, a potem Draco przenis wzrok na Susan Bones.
Oczywicie lizgoni s najlepsi w podstpnych intrygach. Ale to ju wszyscy wiemy.
Harry zabra z ka poduszk, zdj z niej poszewk i naoy j sobie na gow. Potem
zamacha rkami. Buuuu wygupia si. Jestem dementorem.
Rozlegy si miechy.
Jeden z szczeglnie chytrych planw Draco stwierdzi uroczycie. Szkoda, e
kompletnie nie wypali.
Draco cign mu powoczk z gowy, wygadzi jego rozczochrane wosy i umiechn si
do niego.
Ach, ale to dlatego, e nie posiadaem wszystkich koniecznych danych powiedzia.
Wanie dlatego potrzebujemy Krukonw.
Mandy i Lisa podniosy twarze znad notatek i umiechny si. Nastpnie Draco popatrzy na
Boota, a Harry pody za jego wzrokiem.
Terry by wyranie zaintrygowany.
Kontynuuj, Harry powiedzia. Suchamy.

342

Nie zrobilimy zbyt wiele mrukn Harry.


Tym razem nie chodzio o planowanie konkretnych dziaa. To byo zebranie
organizacyjne. I wiele ci zawdziczam, Potter. To byo wspaniae.
Nie martw si. Nie tylko ty masz pewne porachunki do wyrwnania.
Zebranie trwao do wp do trzeciej, a potem wszyscy zaczli sobie szuka miejsc do spania.
ko natychmiast i bezdyskusyjnie przywaszczyy sobie dziewczta, chocia Draco nie by
zbyt szczliwy z tego powodu.
To moje ko wyjcza sabo, obrzucajc mebel tsknym spojrzeniem.
A wic jako cnotliwy gospodarz, oddasz je damom, ktre z powodu absolutnego zakazu
amania ciszy nocnej zmuszone s pozosta w twoim fatalnie wyposaonym pokoju
stwierdzia stanowczo Pansy. To jedyne odpowiednie miejsce, skoro wszystkie mamy tu
spa. Czy twoje ko pomieci pi dziewczt?
Nigdy nie miaem okazji, aby to sprawdzi odpar Draco, a jego dolna warga draa.
Moje ycie byo smutne i puste.
Wszystkie dziewczta zmieciy si na ku, chocia nie bez chichotw i kopania si po
kostkach. Draco obserwowa ca t procedur wielkimi, przepenionymi alem oczami.
Tymczasem Blaise Zabini zczy dwa fotele i wymoci sobie wygodne gniazdko.
Mam spa na pododze? zapyta zszokowany i zdegustowany Draco. Och, cnota ma
wysok cen i stwarza wiele problemw w yciu.
Moesz spa ze mn zaproponowa Zabini.
Ach... nie. Byoby mi za ciasno.
Boot?
Terry zamruga.
Dziki, wystarczy mi podoga.
C, pod Crabbe`em lub Goyle`em zaamayby si fotele. Poza tym mogliby mnie
zmiady, spadajc. A ty nawet nie rb sobie nadziei, Potter. Blaise podpar si na okciu i
spojrza na niego zjadliwie.
Nie bj si odci si Harry i popatrzy na lizgona wilkiem.
Ktem oka dostrzeg, e Draco przyglda im si uwanie. Crabbe i Goyle jak zwykle stali
krok za swoim przywdc, wspierajc go swoj obecnoci. Draco odwrci nieco gow i
wymownie kiwn w kierunku Harryego. Goyle odstpi od niego i ustawi si obok Gryfona.
343

Harry i Zabini nie spuszczali z siebie wzroku.


Na... zirytowa si Zabini i przewrci oczami krzywic si lekko do Draco. Moesz tu
spa, jeli chcesz, Potter zrejterowa, ale jego ton wyranie mwi jeli mier przez
uduszenie poduszk oznacza dla ciebie tyle, co spokojny sen.
Dziki Zabini, ale nie skorzystam odpar Harry bardzo sodko. Ale mio z twojej strony,
e zaproponowae.
Wszyscy inni rozcignli si na pododze. Cielska Crabbe`a i Goylea chrapice gry
mini tworzyy barier pomidzy Harrym i Draco, a Terrym Bootem, i waciwie
izoloway ich od reszty pomieszczenia.
Jeszcze jedno zacz Harry cicho. Chc, eby na nastpnym spotkaniu byli Ron i
Hermiona.
Byo ciemno, ale brzmienie gosu Draco wskazywao na to, e chopak skrzywi si
pogardliwie.
Nie ma sprawy, jeli chodzi o Granger odpar lizgon skwapliwie. Ale nie potrzebuj tu
Wiewira.
C, ale ja go potrzebuj powiedzia Harry z determinacj. Zawsze mi pomaga i myl,
e i teraz bdzie przydatny. A nawet jeli nie... to do czego mog przyda si Crabbe i Goyle?
przerwa i zastanowi si nad zawart w tym stwierdzeniu obelg w stosunku do Rona. I
Parkinson doda szybko.
Kiedy ludzie zaczli teoretyzowa i rzuca oskarenia, jedyn, poza Crabbe`em i Goyle`em
osob, ktra zachowaa milczenie, bya wanie Pansy. Pomoga Harryemu i bya bardzo
lojalna w stosunku do Draco. Harry stwierdzi, e mgby j nawet polubi, ale nie mia
wysokiego mniemania o jej analitycznym umyle.
To co innego unis si Draco. Oni s moimi...
A Ron i Hermiona moimi.
Zapado milczenie. Harry usysza, e Draco przysuwa si w jego stron, a kiedy lizgon
odezwa si, gos przyjaciela rozleg si tu przy jego uchu.
Dobra ustpi Draco rozdraniony. Zapro sobie tych swoich wstrtnych przyjaci.
Tak zrobi odci si Harry i nagle poczu muniecie czego ciepego. Rka Draco
musiaa spoczywa bardzo blisko, bo kiedy Harry oddycha, ledwo wyczuwalnie stykaa si z
jego biodrem.
To nic takiego. Niemal aden kontakt.
344

Harry zacz mwi szybko, chcc rozproszy wasne myli. Stara si przy tym, aby jego
gos brzmia naturalnie.
Wiedziaem, e zrozumiesz podsumowa, rozpoczynajc rozmow o rzeczach, ktre
wanie sobie uwiadomi. Pomimo pospiechu i zdenerwowania, usiowa szepta. To byo
co... czego mi brakowao. Chciaem, eby zrozumia pewne sprawy.
Draco by bardzo zrelaksowany, chyba balansowa ju na granicy snu. Jego rozleniwiony gos
brzmia niemal jak mruczenie.
C, ty zrozumiae, o co chodzio mi z tym spotkaniem.
Mw dalej. Nie myl.
Znam sposb twojego mylenia przyzna Harry. A kiedy zorientowaem si, co
zamierzasz zrobi, chciaem ci pomc. Czuj si duo lepiej, gdy mog dziaa.
Wiem. A ludzie ci ufaj. Licz na to, e co zrobisz, i wierz, e bdziesz dziaa w ich
najlepszym interesie. Sprawiasz, e czuj si pewniej. Potrzebowaem czego, co ich
zjednoczy.
Ale lizgoni zaczn si znowu izolowa, jeli ty i ja nie bdziemy si wzajemnie rozumie
wsppracowa.
Ale bdziemy. Stworzymy dobr atmosfer, a oni bd kooperowa. To zwyka polityka.
Harry wiedzia o tym wczeniej, ale chd w gosie Draco troch go poruszy. lizgon mwi
jak syn Lucjusza Malfoya; syn niewiarygodnie wrcz skorumpowanego polityka.
Nie zamierzaem wykorzystywa naszego pojednania. To nie byo posunicie polityczne
wyszepta Draco gwatownie. Nie sdziem, e to bdzie miao zwizek z tym wszystkim.
Harry uspokoi si i poczu wyrzuty sumienia, bo Lucjusz Malfoy nigdy nie mia
najmniejszych oporw przed wykorzystywaniem ludzi nawet niewinnych jedenastolatkw,
nawet wasnego syna. Przypomnia sobie take co, o czym nie powinien by zapomnie.
W porzdku. Moesz to wykorzysta, jeli chcesz. Ufam ci.
Usysza umiech w gosie Draco.
Zawsze mwiem, e jeste atwowierny.
Nie jestem atwowierny.
Przykro mi to mwi, ale ta druga opcja oznacza gupot.
Gdybym mia poduszk, zdzielibym ci ni.
345

Draco szturchn go w bok.


To j sobie przynie, Potter.
Harry odwrci si na bok, by obroni si przed nastpnym atakiem i odda lizgonowi, ale
nagle jego rka znalaza si na ciele Draco, poczu na twarzy ciepy oddech towarzysza, i
bronic si przed ogarniajcym go szalestwem, skama:
Musz si przespa. Odwalanie za ciebie roboty moe czowieka kompletnie wykoczy.
Draco zamia si czule. Pomimo e w piersiach Harryego dziay si dziwne rzeczy, a
oddychanie wydawao mu si zbyt trudnym zadaniem, i mimo e zoliwy los nadal si z
niego namiewa, bo do Draco nadal lekko dotykaa jego boku by szczliwy.
Dobranoc, Harry.

Malfoy zaprosi ci do swojego pokoju, a ty mi o tym nie powiedziaa?


Harry z niepokojem przyglda si Ronowi. Rudzielec siedzia na zimnej pododze sowiarni i
wyglda tak, jakby by bliski apopleksji.
Oczywicie, e nie odpowiedziaa Hermiona. Ju go za to spoliczkowaam, a ty mgby
go zabi i narobi sobie powanych kopotw.
Wcale bym go... c, masz racj, mgbym go zabi, ale dlaczego nie? Jeste moj
dziewczyn! wybuchn Ron. Nikt nie moe bezkarnie skada niemoralnych propozycji
czyjej dziewczynie. Uszy Rona zrobiy si czerwone, gdy wypowiedzia sowa
niemoralne propozycje i wiadomo tego faktu rozzocia go jeszcze bardziej. Tak czy
inaczej doda wojowniczo kto by tam za nim tskni?
Ja przypomnia mu delikatnie Harry.
Harry, chopie zacz Ron. Wiem, e miae trudne dziecistwo i zakadam, e miao to
destrukcyjny wpyw na twoj psychik, wic wybaczam ci, gdy mwisz jak kompletny
wariat. Ale Hermiona...
Hermiona wygldaa przez pozbawione szyb okienka, a jej oczy zawiy od wiatru. Odwrcia
si do Rona, ale sprawiaa wraenie raczej nieobecnej duchem.
346

No przecie okazao si, e wszystko jest w porzdku, prawda? zauwaya, prbujc si


skupi. Syszae, co mwi Harry. Malfoy nie proponowa nic zdronego, prbowa mnie
tylko zwerbowa do tej niebezpiecznej, podziemnej organizacji.
Hermiona, to nie fair zaprotestowa Harry. Wiesz, e gdyby Lupin nie zaoy
Modzieowej Sekcji Zakonu, byaby pierwsz osob, ktra zaproponowaby stworzenie
podobnego ugrupowania, ebymy mogli pomaga.
Moliwe odpara Hermiona powanie. Ale profesor Lupin powoa do ycia Sekcj i nie
widz adnego powodu, aby tworzy jeszcze jak konspiracyjn szajk. Lupin pracuje
bardzo ciko i wspaniale sobie radzi...
Oczywicie, e tak! wykrzykn Harry. Ale ludzie s porywani, a Lupin jest
nauczycielem wic nie moe aprobowa podchodw i amania regu. A ta konspiracyjna
szajka, jak j nazwaa naprawd moe pomc w porozumieniu midzy domami. Niemal si
dogadalimy zeszej nocy.
Ron by niewzruszony.
Nie chc rozumie Malfoya stwierdzi matowym tonem. Mgbym dosta od tego
wysypki. A ta caa grupa to pomys Malfoya, i kwatera gwna jest w sypialni Malfoya, wic
ja nie chc mie z tym nic wsplnego!
Ron, wiem jak si czujesz przekonywa go Harry. I nie prosz, eby go polubi. Prosz
tylko, eby da temu projektowi szans.
Ron znowu poczerwienia.
Suchaj, Harry... Hermiona ma racj. Mamy Sekcj. Nie chc wplta si w co, w co jest
zamieszany Malfoy. Wiem, e znowu jest twoim Ron skrzywi si paskudnie
przyjacielem, i e wanie pogodzie si z nim po jakiej ktni, ktrej, czego jestem pewien,
on by przyczyn. Dlatego myl, e nie jeste obiektywny jeli chodzi o t spraw.
Harry odskoczy od ciany, o ktr by oparty.
Ty te nie zdenerwowa si. To nie bya jego wina. Nic nie rozumiesz...
Prosz! rozzocia si Hermiona. Prosz was obu! Nie kcie si. Nie mog tego
znie, nie przy tym wszystkim. Nie moemy po prostu posiedzie spokojnie i poczeka na
tego cholernego ptaka?!
Staa w oknie z rozwianymi na wietrze wosami, zzibnita, spita i nieszczliwa. Hermiona
prawie nigdy nie przeklinaa.
Ron westchn, wsta i stan obok niej.
Dobrze powiedzia szorstko, ale delikatnie uj jej donie i zacz je rozciera. I tak nie
347

jest tego wart.


Myl, e jest powiedzia Harry stumionym tonem.
Hermiona wydaa dwik, ktry brzmia troch jak miech.
Harry, wiemy, e jest przyznaa. Po prostu... nie mwmy o tym teraz.
Przestan, jak obiecasz, e porozmawiasz z Parvati naciska Harry. Albo z Bootem.
Albo z kim innym. Przemyl to. Zastanw si chocia, czy nie warto sprbowa.
Hermiona nie bya zachwycona, ale niechtnie skina gow. Ona i Ron stali razem przy
oknie, drc lekko.
Jest strasznie zimno zauwaya. Mam nadziej, e w czerwcu si ociepli.
Czerwiec zblia si wielkimi krokami. A jeli szpieg nie zostanie zdemaskowany, to albo
rozpocznie dorose ycie, stajc si czonkiem Zakonu Feniksa i zdradzi wszystkich, albo
pozostanie w Hogwarcie z now Rad Modszych i szkoa zostanie zdziesitkowana.
Harry myla, e to bdzie doskonaa okazja, aby porozmawia z Ronem i Hermion. Bya
sobota i wikszo uczniw posza do Hogsmeade, a ich trjka czekaa w sowiarni na nowe
rozkazy Dumbledorea.
Nauczyciele byli ostatnio bardzo zajci, a kto koniecznie musia odebra sow od Juno
McGonagall tak szybko, jak tylko przybdzie. Hermiona podchodzia do swoich obowizkw
bardzo powanie.
Po gbszym zastanowieniu, Harry doszed jednak do wniosku, e to moe nie by najlepszy
moment na rozmow. On te by troch zdenerwowany.
Jeli siostra profesor McGonagall si nie zgodzi... odezwa si w kocu Ron, swoim
nieszczsnym zwyczajem wspominajc o czym, o czym inni usilnie starali si nie myle.
Musi si zgodzi! odpara Hermiona zapalczywie. Przecie ona te chce, eby morderca
jej siostry zosta ukarany, prawda?
Tak, tyle e niektre czarownice s bardzo konserwatywne przypomnia Ron. A to
bdzie bardzo nowatorski eksperyment.
Hermiona dostrzega szans wyartykuowania swojej wiedzy. Zacza wykad i w miar, jak
mwia, powoli si uspokajaa.
To dziaa na tej samej zasadzie co Priori Incantatus powiedziaa z zapaem, tak, jakby
wszystkie problemy miay rozwiza si w momencie, gdy przekona do caej sprawy Rona i
Harryego. Tylko e zamiast ostatniego zaklcia, jakie zostao rzucone za pomoc rdki,
powinnimy zobaczy, ktra rdka zostaa uyta do rzucenia ostatniego zaklcia na obiekt...
348

a w tym wypadku... przerwaa i z trudem przekna lin, a potem dokoczya krtko i z


blem zwoki. Istnieje oczywicie margines bdu uzupenia szybko. Ale to naprawd
moe doprowadzi nas do winnego. Musi si zgodzi.
W gowie Harryego pojawia si myl, mroczna i nieuchronna.
Zaklcie musi by rzucone, czy tego bdzie chciaa, czy nie.
Nie mg poprosi o pomoc Rona czy Hermion. amanie zasad tak, ale rzucanie
eksperymentalnych zakl na... nie. Ale on mg to zrobi.
On i Draco mogli to zrobi. Jeli okae si to konieczne.
Rozwaania Harryego przerwao przybycie dwch sw. Usiady na parapecie, przy ktrym
stali Ron i Hermiona.
Moe wszystko pjdzie po ich myli. Hermiona odwizywaa listy od sowich apek. Zaraz
otworzy ten adresowany do Dumbledorea i wyle do kostnicy szpitala w. Munga sow z
dokumentami potwierdzajcymi zgod od najbliszego krewnego.
Hermiona bya poruszona. Dwoma szybkimi ruchami odgarna wosy z twarzy.
Ron, oba s zaadresowane do Dumbledorea. Co mam zrobi?
Ale to Harry odpowiedzia, absolutnie pewnym gosem.
Otwrz oba. Nie mamy czasu do stracenia.
Hermiona trzscymi si domi rozdara pierwsz kopert. Ron trzyma j za rami. Jego
knykcie byy niemal biae, ale dziewczyna nawet nie zauwaya, e ucisk jest zbyt mocny.
Wydaa cichy okrzyk ulgi i przesuna wzrokiem po pergaminie.
To od Juno McGonagall... Zgadza si! Wszystko w porzdku. Ron, szybko, przynie mi
torb, wycignij z niej kopert, piro i pergamin...
Harry nie wiedzia co skonio go zapytania.
Hermiono... Co jest w drugim licie?
Otworzya go szybko, a zarazem ostronie. Ron odwrci si z torb i w tym momencie pismo
wypado z drcych palcw dziewczyny na podog.
Ron upuci torb. Dziewczyna uklka i wycigna rk by podnie list. Paznokcie
zaskrobay o zasan som i odchodami sw powierzchni. Kiedy podniosa gow, jej twarz
bya kredowobiaa.
Co si stao? wychrypia Harry. Mia kompletnie sucho w ustach.
349

Nawet jej wargi byy biae.


Kto je zabra wykrztusia. Kto zabra ciao profesor McGonagall. Wykradziono je z
kostnicy... Merlin wie, co z nim zrobili.... nie chcieli bymy sprawdzili, kto j zabi i teraz ju
nigdy si tego nie dowiemy!
Hermiona wstaa. Wosy dziewczyny sterczay na wszystkie strony, a dziki wyraz twarzy
przerazi Harryego. Widzia go do tej pory tylko kilkakrotnie i za kadym razem niepokoi go
i wzbudza przekonanie, e nigdy nie docenia przyjaciki. Kto za to zapaci sugerowaa
jej mina.
Tym razem zgadza si z ni w zupenoci. Kto musia za to zapaci.
A jednak jej sowa bardzo go zaskoczyy.
Powinnimy byli zrobi to od razu powiedziaa z furi. SamWieszKto i jego ludzie
nie postpuj zgodnie z prawem, prawda? Powinnimy wiedzie co si stanie, jeli bdziemy
zwleka. Nie trzeba byo przejmowa si jakimi gupimi...
Przez jedn straszliw sekund Harry by przekonany, e Hermiona zaraz si rozpacze.
Potem wybiega z sowiarni.
Harry, gdzie jest Malfoy?! krzykna przez rami. Docz do tej jego gupiej grupy!
Zrobi wszystko! Chodcie, idziemy do Hogsmeade!
Popdzia na d, zamiatajc paszczem schody. Harry spojrza na Rona, ktry wyglda tak
pospnie, jak czu si Harry, jednak nic nie wskazywao na to, e chopak jest przekonany.
C powiedzia Harry. Chyba nie pozwolisz, eby chodzia do pokoju Malfoya bez
ciebie?
Pobiegli za ni.

Zanim wyszli, odszukali Dumbledorea i Lupina, by powiedzie im o wszystkim. Po


spotkaniu z nauczycielami i spacerze do Hogsmeade, Hermiona troch si uspokoia.
Nauczyli si ju przyjmowa wstrzsy i szybko je odreagowywa.
Jednak dziewczyna nadal tkwia w swoim postanowieniu. Harry by z niej bardzo dumny.
Zajrzeli do kilku sklepw i w kocu znaleli lizgonw w Trzech Miotach. Crabbe i Goyle
350

jedli lunch, Draco i Zabini mieli przed sob na p wypite drinki, a Pansy zajadaa wielk
porcj lodw czekoladowych. Pomimo wszystko Harry umiechn si, widzc, jak Draco
usiuje podkra jej troch deseru.
Pansy uderzya go yeczk po apach.
Draco, jeli raz tkniesz moje lody, rzuc na ciebie kltw ostrzega go. Jestem kobiet.
To jest czekolada. Ktrej czci nie rozumiesz?
Hermiona podesza do ich stou.
Malfoy zacza. Musz z tob porozmawia.
Pansy posaa jej zdegustowane spojrzenie.
Och, patrzcie powiedziaa. Grupka wygodniaych Gryfonw. Chod Blaise, pjdziemy
po wielkiego drinka. Draco, nie wa si tkn moich lodw.
Pansy i Zabini wstali i przepchnli si obok nich. Draco podnis gow i popatrzy na
przybyych szeroko otwartymi oczami, jakby co dopiero ich dostrzeg.
Granger odezwa si. Czarujco. Jeli przysza zapyta czy moja propozycja jest nadal
aktualna...
Draco, przesta rzek Harry ostrzegawczo.
Kto wykrad ciao profesor McGonagall poinformowaa go Hermiona krtko. Nie
moemy rzuci zaklcia. Powiedz mi o waszej grupie.
Co kto zrobi? oczy Draco nagle zwziy si i spowaniay.
Wykrad je powtrzy Harry. I kto za to zapaci.
W oczach Draco zapono co przeraajcego i dzikiego, czego brakowao nawet w gniewie
Hermiony co, co jak odbite w lustrzanej tafli powracao i rozpalao si w tobie.
O tak odpar lizgon i wymienili z Harrym umiechy godne mciwych Furii.
Gos Rona sprowadzi ich z powrotem do rzeczywistoci i przypomnia o tym, co musi zosta
zrobione.
Zapac za to stwierdzi rudzielec gronie i zaj miejsce Pansy. Przycz si do was,
jeli Hermiona to zrobi. Zrobi, co bdzie trzeba. Ale nie lubi ci, Malfoy i nigdy nie
polubi. I nie wydaje mi si, eby to by dobry pomys.
Och nie, Wiewiro, nie lubisz mnie? Jak ja to przeyj? wycedzi Draco drwico.
Obdarz mnie blaskiem twojej czerwonowosej aprobaty, bo inaczej uschn i umr.
351

Odwal si, Malfoy. Nie jeste zabawny.


Ron zmarszczy brwi i wciekle rozbabra yeczk lody Pansy.
Hermiona nadal staa z rkami skrzyowanymi na piersiach.
Opowiedz mi o swojej grupie, Malfoy powtrzya.
Draco pochyli si.
To nie moja grupa odpar. Nie jestem jej przywdc. Po prostu stwierdziem, e
powinnimy wsppracowa w konspiracji, eby zdemaskowa szpiega, bez wzgldu na
legalno koniecznych dziaa. Masz skrupuy, eby to zrobi? Albo, eby przyczy si do
grupy, ktr zainicjowa Malfoy?
Ron spojrza na niego, ale zacita mina lizgona najwyraniej nie zrobia na nim adnego
wraenia, bo z premedytacj zacz zjada deser lodowy. Wyglda na zrezygnowanego, gdy
Hermiona powiedziaa:
Wchodz w to.
Jeli ona, to ja te potwierdzi Ron, spokojnie adujc sobie do ust yk pen lodw.
Draco by wcieky, wic Ron upewni si, e nastpna porcja bdzie jeszcze wiksza.
Przynajmniej co robimy, pomyla Harry. To ze, ale przynajmniej cokolwiek robimy.
Spojrza na Draco, ktry skin gow.
Hermiona sklsa, jakby nagle opucia j caa energia.
Zobaczymy si w niedziel w bibliotece. Musimy popracowa nad naszym projektem
zwrcia si do Malfoya, a potem do przyjaci: Ron, Harry, idziemy.
By na to najwyszy czas, szczeglnie, e na horyzoncie pojawili si Pansy i Zabini. Zbliali
si do stolika, a Harry nie chcia widzie jak jego najlepszy przyjaciel umiera w rkach Pansy
Parkinson.
Harry zwleka jednak gdy Hermiona i Ron odwrcili si i ruszyli do wyjcia. Popatrzy na
pochylon blond gow.
Moe co zrobimy? zasugerowa. Pniej?
Draco podnis na niego wzrok i po chwili umiechn si.
Jestem troch zajty odpar. Ale niedugo si spotkamy.
Dobrze zgodzi si Harry niechtnie i pody za Ronem i Hermion.

352

Gdy przechodzili przez prg, usyszeli krzyk Pansy Draco, jak moge?!, a potem odgos
jakby kto bi kogo yeczk po gowie.
A!! wrzasn Draco.
Ron by uszczliwiony.

Harry zaaranowa spotkanie z Terrym Bootem w bibliotece, w tym samym czasie, kiedy
mieli tam pracowa Draco i Hermiona. By bardzo ciekawy, jak wyglda wsppraca jego
dwjki przyjaci.
Zacz rozkada swoje pergaminy na stole nieopodal, ale nie za blisko miejsca, ktre
zajmowa ju Draco. Gdy Hermiona wesza do sali, lizgon podnis gow, a w jego oczach
taczyy iskierki rozbawienia.
Nie jeste jednak w stanie trzyma si z dala ode mnie? zapyta z udawan czuoci.
Oszczd sobie, Malfoy stwierdzia. Harry wszystko mi wyjani. Mam wraenie, e
winna ci jestem przeprosiny za z interpretacj twoich motyww. Jej ton wyranie
sugerowa, e nie zamierza go przeprasza.
Och, to nic takiego odpar Draco z kurtuazj. Podwiadomo ma potny wpyw na
sposb odbierania rzeczywistoci.
Nie pochlebiaj sobie. Moemy zabra si do pracy, Malfoy, czy mam...?
Draco, ktry najwyraniej wietnie si bawi, umiechn si jednym ze swych najbardziej
prowokacyjnych umieszkw
Masz zamiar znowu uderzy mnie w twarz, Granger?
Niewykluczone zagrozia Hermiona.
Odrzuci wosy do tyu.
No dalej. Uwielbiam to.
Malfoy! Hermiona zaczerwienia si mocno. Spojrzaa w d, na swj pergamin, jakby
czerpaa z niego si. Malfoy, zapewniam ci... jest wiele osb, ktre wprost umieraj z
pragnienia, by ci spoliczkowa. Czy moemy ju zabra si do pracy?
353

Draco otworzy wielk ksig zakl, a jego twarz przybraa wyraz powagi i skupienia. Harry
przyglda mu si jeszcze przez chwil, dopki przy jego stoliku nie pojawi si Terry Boot.
Harry szybko spuci gow, wystraszony, e mina moe go zdradzi.
Kiedy spojrza na Krukona, wydawao si, e chopak nic nie zauway. Wyj z torby swoje
przybory do pisania i usiad naprzeciw Harryego, najwyraniej zastanawiajc si jak zacz.
Harry nigdy nie by zbyt towarzyski i raczej nie zawiera znajomoci z wieloma osobami. O
Terrym wiedzia tylko tyle, e chopak jest niemiay i nie lubi quidditcha. Harry te zwykle
mia problemy z rozpoczciem rozmowy, ale tym razem przemyla wszystko wczeniej, a
poza tym mia pewien cel do osignicia.
Jeste gwnym prefektem oznajmi.
Terry zamruga i zmierzwi sobie wosy, a Harry pomyla, e nigdy wczeniej nie spotka
kogo, kto nawet bez okularw tak bardzo przypomina zatroskan sow.
Tak odpar Krukon ostronie. Ju od pewnego czasu, jak wiesz.
Tak, tak. Ale jeste z Ravenclawu uzupeni Harry. I penisz funkcj gwnego prefekta.
Wic cieszysz si wielkim autorytetem. Suchaj... to co mwi Draco, to prawda. Musimy
zacz ze sob wsppracowa i lepiej si pozna. Jeli szpiegiem jest ucze, na pewno
wykorzystuje uprzedzenia, jakie panuj midzy domami. Nikt nie chce myle, e zdrajca jest
z jego domu, a duo atwiej jest nie mie zaufania do kogo, kogo si nie zna. A jeli szpieg
jest nauczycielem... tym bardziej powinnimy wsppracowa. Absolutnie musimy dziaa
wsplnie.
Jeli Syriusz i Lupin wierzyliby sobie bez zastrzee, Syriusz nie ufaby tak mocno
Glizdogonowi. A w tym przypadku to nie maa grupka... to caa szkoa.
Rozumiem o czym mwisz, Harry, ale... c stropi si Terry. Wszyscy wiemy, e
stereotypy nie zawsze maj odniesienie do rzeczywistoci. Przecie przyjaciela Draco,
Crabbe`a, ciko nazwa podstpnym, a wszyscy s przekonani, e Hermiona powinna by w
Ravenclawie. Ale w poszczeglnych domach istniej rnice na poziomie... uczu. Krukoni
nie s tak zyci ze sob, jak uczniowie innych domw. Dymy raczej do indywidualnej
oceny i dziaamy na podstawie wasnego osdu. Nie jestemy typami osb nadajcych si na
onierzy.
Harry popatrzy na Terry`ego, doznajc uczucia niechci.
Rozumiem o czym mwi Draco, pomyla. Jest inteligentny. Pewnie maj te wiele wsplnych
zainteresowa.
Zdusi w sobie uraz. To byo gupie.
354

Osobiste preferencje czy nie, to jest wojna podsumowa. To, co mwi, i to, co mwi
Draco, ma sens. Chyba to widzisz?
Tak odpar Terry powoli. Widziaem to take wczoraj. Draco jest bardzo bystry.
Ale nie dla wszystkich ma to sens, nie przekonamy kadego ucznia ze wszystkich domw.
A szczeglnie nie przekona ich Draco, bo wiele osb mu nie ufa. Mwisz, e Krukoni
polegaj na wasnej ocenie, ale wszyscy oni darz ci wielkim respektem. Wic... wy im
ca spraw i pozwl, aby sami to osdzili.
Terry zamyli si. Harry rzuci okiem na Hermion i Draco, ktrzy wygldali na
podekscytowanych jakimi runami. Na ustach Draco bka si lekki umiech ten, ktry nie
by obliczony na jaki efekt, i nie by przeznaczony dla szerokiej publicznoci.
Moich rodzicw zabi zdrajca. Niech sprbuje, niech tylko sprbuje tkn moich przyjaci.
Terry podj decyzj.
Postaram si.
Harry przytakn.
Postaraj si tak, eby ci si udao.

To stao si w poniedziaek, gdy, jake stosownie do sytuacji, mieli wanie lekcj eliksirw.
Profesor Lupin, najmilszy na wiecie zastpca Snapea, mwi im, jak poradzi sobie ze
zbliajcym si praktycznym egzaminem z eliksirw na owutemach.
Najwaniejsze stwierdzi, byskajc szarymi oczyma w stron Neville`a to nie
panikowa.
Neville rozemia si, nieco zawstydzony.
Najwaniejsze to upewni si, e Granger bdzie pracowaa obok, Longbottom stwierdzi
Draco teatralnym szeptem.
Harry odwrci si i spojrza na niego z wyrzutem. Draco z oburzeniem rozoy rce.
No co? Zawsze tak robi! sykn. Widziaem jak ona mu pomaga! To oszukiwanie!

355

A ja widziaem, jak grasz w quidditcha przypomnia mu Harry.


To co innego odszepn Draco. To s eliksiry.
Panie Malfoy, panie Potter zwrci im uwag Lupin. Nie mgbym by bardziej
uradowany, widzc was w takiej zgodzie na nastpnym spotkaniu Sekcji, ale naprawd,
egzamin praktyczny odbdzie si ju za dwa tygodnie. Jestem przekonany, e moecie
odoy wasz dyskusj na pniej.
Przepraszam, profesorze powiedzia Draco podpierajc pici brod i spogldajc na
Lupina wielkimi, niewinnymi oczami. To jego wina. Ma na mnie zy wpyw.
lizgoni parsknli miechem. Harry zaprotestowa kpicym miechem i ucieszy si, gdy
Parvati i Lavender zareagoway na to chichotem. A potem nagle otworzyy si drzwi i do
klasy wpad niewyronity lizgon z pierwszego roku.
Draco! krzykn chopiec. To z... znaczy, Malfoy!
Draco popatrzy na niego.
Lepiej, eby to byo cos wanego, Baddock.
Jest! wydysza malec pospiesznie. Jest! On... on wrci, Malfoy! Wrci!
W klasie zapada cisza. Potem Blaise Zabini wyda niezrozumiay okrzyk i zerwa si z
miejsca. Jednym susem przesadzi awk, a jego szata odchylia si przy tym, ukazujc
nieprzepisowe, skrzane spodnie, ktre nosi zamiast mundurka. Nastpnie chopak popdzi
do drzwi.
Panie Zabini zawoa za nim Lupin agodnie. Jestem pewien, e te spodnie nie s
odpowiednim...
Jego gos uton w haasie, ktry zaczli robi lizgoni. Crabbe podnis si, przewracajc
krzeso, na ktrego oparcie zaraz nadepn, amic je w drzazgi. Uwolni si z puapki i nie
ogldajc si, z determinacj ruszy w stron wyjcia. Wszyscy inni, z Draco na czele, take
biegli do drzwi.
Po minucie w klasie nie pozosta aden lizgon.
Moecie odej powiedzia Lupin do drzwi. Odwrci si i umiechn si ze znueniem.
Chodcie. Wszyscy pjdziemy.
Harry popdza Rona i Hermion, ale kiedy znaleli si na korytarzu, nie mogli porusza si
szybko. Hogwart nagle wyda si by cakowicie wypeniony lizgonami biegnc na
wycigi, brutalnie przepychajc si, skotowan mas lizgonw, gnajcych do Wielkiego
Holu jak stado spragnionych bawow do wodopoju.
356

Harry wraz z reszt dotarli do wyjcia z lochw, gdy uderzya w nich pierwsza fala. lizgoni
przepychali si, deptali sobie po nogach i wraali okcie w brzuchy ssiadw, by dosta si do
Holu w pierwszej kolejnoci, ale zwycizc tego wycigu okazaa si Pansy.
Pansy Parkinson generalnie znana jako krowa o kamiennym sercu, ktrej normaln min
byo zwykle grone marszczenie brwi, a ktra w tej chwili rzucia si na profesora Snapea i
obja go za szyj.
Profesorze! krzykna Wrci pan! Nareszcie! Wiedziaam, e pan wrci!
Ucaowaa go w oba policzki i rozpakaa si.
Kobieta, ktra z wasnej woli dotyka Snapea skomentowa Ron ze zgroz. To koniec.
Widziaem ju wszystko. Teraz mog umrze.
Snape by absolutnie przeraony.
Panno Parkinson, prosz si opanowa powiedzia surowo. Taki ekshibicjonizm jest
bardzo niestosowny.
Pansy niechtnie wypucia go z obj, cofna si o krok i przycisna rk do ust tumic
szloch.
Ja nastpny stwierdzi Zabini odwanie.
Nie bdzie adnych nastpnych powstrzyma go Snape stanowczo. Zlustrowa toczcy si
wok niego tum podopiecznych.
Wyglda na to, e opuszczacie zajcia powiedzia. Ufam, e to nie zdarzao si czsto.
Malfoy?
Draco sta tu obok niego, patrzc nauczycielowi w oczy. Nawet si nie umiecha. By po
prostu absolutnie zrelaksowany i promieniowa wewntrznym wiatem. To gupie i ckliwe,
ale Harry nie mg powstrzyma si, by nie patrze na niego i nie myle pikny.
Tak, profesorze odpar Draco. Mwi cakowicie opanowanym tonem ale brzmienie jego
gosu zdradzao, e za fasad tego spokoju chopak wrza emocjami, zupenie jakby by bliski
wybuchnicia radosnym miechem.
Nieprzyjemny, chrapliwy gos Snapea by nawet ostrzejszy ni zazwyczaj.
Czy od czasu do czasu, pomidzy absorbujcymi czynnociami zwizanymi z pielgnacj
wosw, rzucae okiem na to, co dzieje si w twoim domu?
Ostatnio miesic temu, czy jako tak przyzna Draco szczerze. Ale potem zaczy mi si
rozdwaja kocwki, profesorze, i musiaem powici ca uwag moim wosom.

357

Trudno byo powiedzie, czy na tej naznaczonej zmarszczkami zgryliwoci, ukrytej za


zason tustych wosw twarzy pojawi si cie umiechu, ale Harryemu wydawao si, e
jednak go zauway.
Ciesz si nimi, pki moesz, Malfoy, bo nie wemiesz ich ze sob do grobu.
Draco nareszcie si umiechn. Caa jego twarz promieniaa szczciem, jednak w gosie
nadal pobrzmiewaa udawana obojtno.
W takim razie, profesorze, nigdy si tam nie wybior.
Pansy nadal kaa.
Och, na... prosz, moja chusteczka, panno Parkinson powiedzia Snape wycigajc
chustk z kieszeni. Tylko prosz mi j pniej zwrci. I natychmiast zakoczy t
kompromitujc scen.
Kiwna gow i umiechna si jednoczenie niesamowicie radonie i niedorzecznie
paczliwie.
Potem zaczli nadchodzi nauczyciele, w drodze do Snapea mijajc Harryego, Rona i
Hermion. Lupin, trzymajc mocno za rami Syriusza, powid przyjaciela w stron Mistrza
Eliksirw. Drug rk serdecznie wycign do Snapea.
Profesorze, czuj niemal tak ulg jak pascy podopieczni, e wrci pan bezpiecznie.
Snape obrzuci go ponurym, podejrzliwym spojrzeniem, ale ostronie uj jego do i
potrzsn ni lekko.
I oczywicie profesor Black take... Lupin cisn rami Syriusza, zachcajc go, moliwe
e nieco zbyt mocno.
Syriusz ypn zowrogo na Snapea.
Taaak... nie mam nic przeciwko temu, e... nie umare wycedzi przez zacinite zby.
Snape popatrzy na niego kpico.
Ciesz si, e moja kadra jest tak uroczo zgodna skomentowa Dumbledore niezwykle
agodnym, acz zaprawionym szczypt ironii tonem i podszed do przybysza wycigajc rk,
ktr Mistrz Eliksirw przyj bez wahania. Severusie kontynuowa. To wspaniale, e
nareszcie wrcie. Wszystkim nam bardzo ci brakowao. Oczywicie chciabym, eby
opowiedzia mi pniej o swoich niewtpliwie pouczajcych podrach.
Wrd obecnych znajdowali si uczniowie, ktrzy nie naleeli do Modzieowej Sekcji
Zakonu, oraz tacy, ktrzy nie opowiedzieli si po adnej ze stron. Wspominanie przyczyny
nieobecnoci Snapea nie byo bezpieczne.
358

Moe spotkamy si jutro? zaproponowa Dumbledore wspaniaomylnie. Teraz, jak


sdz, powinnimy uczci twj powrt. Co na to twoi uczniowie, Severusie?

Naprawd witujemy to, e Snape bdzie nas znowu uczy. To ostateczne dno dennego dna
zauway Ron spogldajc ze zdumieniem na swj kufel z kremowym piwem.
Madam Rosmerta sprawiaa wraenie zaskoczonej i podekscytowanej. Harry podejrzewa, e
poniedziakowe wieczory w Trzech Miotach byy raczej spokojne, a teraz w pubie znajdowa
si cay Hogwart i gwatownie domaga si napojw.
Knajpka rozbrzmiewaa gon muzyk, a wiele osb taczyo na parkiecie. Harry, Ron,
Hermiona i Ginny siedzieli bezpiecznie przy maym stoliku. Wszyscy zamwili piwo
kremowe, ale Harry przypomnia sobie nagle inny wieczr w pubie i ze smutnawym
umiechem zdecydowa si w kocu na mid.
Harry, nie moesz jeszcze pi alkoholu! sykna Hermiona, gdy Madam Rosmerta odesza
do baru. amiesz prawo.
Jako to przeyj stwierdzi Harry i pocign yk miodu.
Ginny zamiaa si wesoo. Siedziaa na awce blisko Harryego, a chopak by zadowolony z
jej towarzystwa. Wygldao na to, e szczerze raduje j szczcie lizgonw i powrt
Snapea.
Popatrz na nich wskazaa na rozbawion grup. Tak atwo zauway, e czuj si teraz o
wiele bezpieczniej. Bardzo si ciesz.
Harry umiechn si do niej z wdzicznoci, a dziewczyna pojaniaa. Bez wtpienia czua
to, co on pragnby czu czyste szczcie. Oczywicie cieszy si, e Snape nie zgin i
ulyo mu z powodu Draco, ale... C. Nigdy nie lubi Snapea i to si nie zmienio, a poza
tym...
To byo aosne, maostkowe i absurdalne, ale... Draco nigdy nie umiecha si do niego z
tak fascynacj. W dodatku, kiedy Harry prbowa zamieni z nim sowo przed wyjciem do
pubu, przyjaciel nawet tego nie zauway. Oczywicie by zajty, ale przecie przez cay
weekend by bardzo zajty.

Draco siedzia blisko kominka, tu przy trzaskajcym ogniu, i przy krzele Snapea. Wszyscy
359

lizgoni otaczali swojego opiekuna ciasnym krgiem. Czasem tylko odchodzili po co do


picia czy na parkiet, ale zawsze wracali na swoje miejsca.
Mam nadziej, e profesor Snape zdoby jakie informacje odezwaa si cicho Hermiona i
zaraz potrzsna gow, by odpdzi nieprzyjemne myli. Popatrzcie na t krow, Pansy
powiedziaa. Przyapaam j na kupowaniu drinkw dla pierwszoroczniakw.
Pansy, odwieona i jawnie przeklinajca kadego, kto mia wspomnie o caej tej historii z
paczem, przepychaa si wanie do krzesa Snapea, prbujc nie rozla swojego wielkiego
drinka. Harry pomyla, e to prawdopodobnie krtka i bardzo obcisa czarna sukienka
lizgonki jest powodem irytacji Hermiony.
Dziewczyna postawia szklank na kominku nad gow Draco i zmierzwia jego wosy, ktre
w wietle ognia sprawiay wraenie zotych. Chopak odepchn jej rk, ale obdarzy j
umiechem.
Ta sukienka naprawd bya zbyt obcisa i krtka Harry absolutnie rozumia Hermion.
Wszyscy lizgoni wygldaj idiotycznie zgodzi si Ron. Spjrzcie na Zabiniego.
Blaise Zabini prawdopodobnie wypi ju do sporo i teraz taczy entuzjastycznie ze
wszystkimi, ktrych udao mu si zapa. Aktualnie z Teodorem Nottem, ktry najwyraniej
znajdowa si w cikim szoku.
A ja nadal uwaam, e widok tak uszczliwionych ludzi jest bardzo miy sprzeciwia si
Ginny. Wystarczajco duo zych uczu nas otacza.
Harry dokoczy mid.
Zgadzam si z Ginny stanowczo przyzna jej racj i bratersko obj j ramieniem. Potem
skinieniem zamwi kolejn porcj napoju.
Wszyscy byli zrelaksowani i dobrze si bawili. Nie byo nic do roboty, a Harry ba si, e
zacznie myle o przykrych sprawach. Nastpny mid wypi tak szybko jak potrafi.
Draco nachyli si w stron Snapea i powiedzia co agodnie, ale na dwik jego sw
wszyscy wok drgnli. Harry zda sobie spraw, e przyjaciel musia wspomnie o czym
powanym. Pochyli si troch, by lepiej sysze.
Tak odpar nauczyciel dononym, gardowym gosem. Syszaem. Byem... niemal
zdruzgotany. Bardzo... ceniem profesor McGonagall jako pedagoga, a jeszcze gorzej
poczuem si na wie, e zastpi j czowiek, ktrego uwaam nie tylko za
niekompetentnego, ale wrcz niebezpiecznego.
Jego czarne oczy spoczy na moment na Syriuszu, ktry siedzia przy stole z Lupinem.
Syriusz podskoczy, a wszyscy w pubie zamarli. Lupin jednak byskawicznie przesun st i
360

teraz Syriusz by uwiziony midzy oparciem, blatem a cian. Unieruchomiony


zaprotestowa oburzonym prychniciem.
Przepraszam Syriuszu odezwa si Lupin. Przeszkadzam ci w przejciu?
Syriusz warkn co w odpowiedzi, a gono zamwi nastpn szklank ognistej whisky.
Draco spojrza na niego twardo, a Harry poczu to, co uznawa za oczywiste przez lata e on
i Malfoy stoj po przeciwnych stronach.
Usiowa pochwyci spojrzenie przyjaciela, ale nie udao mu si. Poczu si fatalnie.
Kiedy zamwi kolejny mid, Ron zdecydowa si na to samo. Zaczo to przypomina swego
rodzaju zawody i Harry rozchmurzy si w kocu. Nastpnym razem, poprosi o ognist
whisky.
Wszyscy duo pili. Przed Snape`em staa imponujca kolekcja pustych szklanek, bo kady
jego podopieczny chcia postawi mu drinka.
Wreszcie Hermiona stwierdzia, e musi zainterweniowa.
Ron stwierdzia stanowczo. Jeste pijany.
Ale skd odpar Ron z wielkim przekonaniem, wracajc z nastpnymi dwoma
szklankami ognistej whisky. Absolutnie nie. Jestem zupenie... Siadajc, nie trafi w stoek
i spojrza na ni z podogi wielkimi, penymi urazy oczami. Hermiono powiedzia po
chwili niesamowicie zdumiony. Myl, e to moliwie, e jestem pijany. Ty zawsze masz
racj.
Hermiona obja go i pomoga mu usi na krzele, ale nie cofna rki. Ron widocznie by
typem, ktremu po pijanemu zbiera si na czuoci, bo przytuli si bardziej i wyszepta jej
co do ucha, a potem pocaowa w szyj. Troch si uspokoia i popatrzya na niego. Twarze
obojga emanoway ciepem i szczciem.
Harry przysun do siebie obie szklanki.
Zabiniemu udao si wreszcie przekona Draco, eby z nim zataczy. Chocia chopak cay
czas spoglda w stron stou, przy ktrym siedzia Snape, wygldao jednak na to, e
wietnie si bawi. Taczy doskonale pynnie i lekko, z koci wrcz gracj. Wylizgiwa si
z obj Zabiniego jak ywe srebro, ale umiecha si do niego za kadym razem, gdy to
zrobi.
Potem z wdzikiem uwolni si od partnera i wrci do swojego stou akurat wtedy, gdy
Crabbe wsta z sofy znajdujcej si za krzesem nauczyciela. Draco zaj jego miejsce i
podkurczy nogi. Wyglda jak bardzo zadowolony kot.
Harry rozpaczliwie odwrci od niego wzrok i ujrza, e Ron i Hermiona umiechaj si do
361

siebie i cauj. Z rozpacz spojrza w bok.


Jestem taka szczliwa, e pogodzilicie si z Malfoyem dobieg go agodny gos Ginny i
poczu w swojej rce do dziewczyny. Harry pomyla, e to miy, przyjacielski gest i
popatrzy na ni z ulg. Wiem jaki bye nieszczliwy, kiedy si pokcilicie. Czy Malfoy
ci przeprosi?
Jej yczliwo i zrozumienie take byy mie. Czerwone wosy dziewczyny to nabieray
ostroci, to rozmazyway si, tworzc migotliw plam, za jej twarz bya otwarta i szczera.
Skd wiesz, e to nie ja przeprosiem? spyta Harry.
Ginny zamrugaa.
Nie mog sobie wyobrazi, za co miaby go przeprasza powiedziaa. Znam ci. Nigdy
nie prbowae nikogo skrzywdzi. Nie wierz, e chciaby zrani Malfoya. I oczywicie on
te sobie z tego zdaje spraw. Kady kto ci zna, wie jaki jeste.
Och Ginny...
Ogrom wiary, ktr mylnie go obdarzaa, spowodowa, e Harry nie by w stanie zaprzeczy.
I nawet nie chcia tego robi. Chcia by taki, jakim go widziaa. Pragn, eby take i Draco
postrzega go w ten sposb eby patrzy na niego z t jarzc si w oczach wiar, nawet jeli
poza ni, nie byoby w nich nic innego.
Harry, martwisz si czym? zapytaa Ginny. Na jej twarzy malowa si gboki niepokj.
Harry chciwie chon ten widok. Cay wiat by nieco zamazany, a on tak rozpaczliwie
potrzebowa jakiego pocieszenia. Chcesz o tym porozmawia?
Nie wymamrota i waciwie wcale nie zamierzajc tego zrobi, przysun si i dotkn
wargami jej ust.
Pochylia si ku niemu i momentalnie zatracia si w pocaunku, ktry jak sdzi, musia by
dobry. Jej rce poruszyy si lekko i spoczy na jego ramionach i torsie, a on zorientowa si,
e zapomnia jej dotkn. Widzia jej przymknite powieki i czerwony blask rzs na
piegowatych policzkach i uwiadomi sobie, e zapomnia take zamkn oczy.
Niezdarnie zmieni kt pocaunku i zda sobie spraw, e spoglda ponad jej uchem.
Draco siedzc wci zwinity na kanapie, patrzy w kocu wprost na Harryego. Rado
znikna z jego twarzy. Wpatrywa si w nich bez wyrazu.
Harry widzia jego szare, chodne oczy i nagle wszystko wok nabrao ostroci. Rka
Harryego powdrowaa w gr, na policzek Ginny. Obj palcami jej brod, przytrzymujc
jej twarz w miejscu i skrzyowa spojrzenia ze lizgonem. Draco siedzia z nieodgadnion
min, ale w kocu by, patrzy na Harryego, zwraca na niego uwag. Blask pomieni taczy
362

na jego wosach, obdarzajc je zotym blaskiem, ale oczy lizgona byy takie jak zwykle
szeroko otwarte i skupione, a Harry caowa mocniej, gbiej i...
Wszystko rozpado si, gdy Syriusz prbowa zapiewa piosenk druyny Zjednoczonych z
Puddlemere. Harry przerwa pocaunek i odsun si, kompletnie zszokowany.
Co ja zrobiem?!
Ginny popatrzya na niego wielkimi oczami; usta dziewczyny byy zaczerwienione. Draco
obojtnie odwrci gow i zacz rozmawia z Pansy.
Dzi wielkie wito jest, Puddlemere gra swj mecz! wydziera si Syriusz. Jestemy
zawsze z wami, na dobre i na ze! Choby do pokonania nawet dementor by, zapiewaj
dzisiaj z nami, piewaj ze wszystkich si... Naprzd, Puddlemere! Do boju, Puddlemere!
Tak Syriuszu, bardzo adnie powiedzia Lupin agodnie. Chyba powinnimy ju i do
domu. eby rano mg jeszcze spojrze uczniom w oczy doda pgosem.
Podwign przyjaciela z krzesa, usiujc utrzyma ciar wyszego mczyzny, ale nagle
Syriusz zatoczy si wprost na stolik Harryego. Harry podskoczy, aby pomc, ale siedzia za
daleko. Pierwsza dosiga ich Ginny i podtrzymaa Syriusza z drugiej strony.
Ginny powiedzia Lupin z wdzicznoci. Bardzo ci dzikuj. Czy byoby wielkim
nietaktem, gdybym porwa ci na chwil? Chyba bd potrzebowa pomocy, by zaprowadzi
go do domu. To nie zajmie duo czasu.
Ginny rzucia Harryemu strapione spojrzenie. Harry ochoczo kiwn gow, zachcajc j,
aby posza z Lupinem. Dziewczyna podniosa si i wysza z nauczycielami.
Ich wyjcie stao si sygnaem dla innych profesorw. Zaczli zbiera uczniw i zagania ich
do powrotu. Szczeglnie oporni na ich proby byli lizgoni, ale wikszo modych ludzi z
innych domw zwaszcza tych poniej sidmego roku i najmodszych opucia pub. Harry
odetchn, niemal pewien, e Ginny zostanie odesana do ka razem z innymi i ju nie
wrci.
Co Draco pomyla o tym wszystkim? Och, alkohol to naprawd paskudna rzecz. Teraz Harry
by o tym wicie przekonany.
Kto pooy mu rk na ramieniu, a drug zasoni mu oczy.
Zgadnij kto.
Harry odepchn do zakrywajc mu oczy i umiechn si szeroko.
Draco powiedzia odwracajc gow i dotykajc rki spoczywajcej na jego ramieniu.
Draco umiechn do niego, wyranie rozbawiony. Oczy Harryego znalazy si dokadnie na
363

wprost pulsujcego punktu u nasady szyi chopaka. Szybko odwrci wzrok i spojrza na
Rona, ktry oderwa si od Hermiony i by wyranie zatrwoony faktem, e Harry dotyka
Malfoya apic przy tym prawdopodobnie ca gam zarazkw z lochw.
Proponowalimy ci, eby si przyczy?
Tak jakbym chcia odci si Draco lekkim i rozbawionym tonem. Chc tylko
wypoyczy Harryego. Potrzebuj go na chwil. Zniy gos i powiedzia tylko do
Harryego. Hej. Wiem, e go nie znosisz i tak dalej, ale... profesor Snape jest zalany w
trupa, normalnie pijany do nieprzytomnoci i wikszo to bawi. Pomoesz mi go
wyprowadzi?
Oczywicie odpar Harry.
Draco odszed, co Harry przyj z ulg, bo przyjaciel sta zdecydowanie zbyt blisko, a Harry i
tak by ju wystarczajco zakopotany. Harry czeka za zewntrz krgu lizgonw, ktrzy
gono protestowali, gdy Draco zwlk nauczyciela z krzesa i egnali ich gromko, gdy
przepychali si pomidzy nimi.
Wrc za chwil rzuci Draco przez rami. Kupicie mi drinka i zaklepcie taniec.
Kto ma ci wpisa do karnecika? krzykn Zabini.
Draco mrugn figlarnie.
Wszyscy oczywicie. To chyba zrozumiae.
Harry chwyci Snapea pod rami i skierowali si do drzwi.
Ale z tego Blacka prostak zauway Snape gono. Jaki ojciec chrzestny, taki
chrzeniak.
To stwierdzenie nie byo niespodziank, podobnie jak to, e Snape by kompletnie pijany.
Prosz si nie martwi, profesorze powiedzia Draco radonie. Tygodniami bdziemy
nuci hymn Zjednoczonych z Puddlemere za jego plecami. Zobaczy pan, to bdzie nieza
zabawa.
Snape rozchmurzy si. Harry zacisn szczki i pchn go ku wyjciu. Pomimo e Mistrz
Eliksirw sprawia wraenie niedoywionego szakala, tak naprawd by do ciki. Harry
przyj swoje zadanie jak dobrze zasuon kar. Poniewa caowae si z Ginny Weasley,
przez ca wieczno bdziesz nosi Snapea. W kadym razie co w tym rodzaju.
Byli tu przy wejciu do Hogwartu, gdy, pomimo ich wysikw, Snape zatoczy si mocno i
przewrci na ziemi.
Zmarszczy brwi i spojrza na Draco.
364

Lep... lepiej eby nigdy nie opowiada tego nikomu wymamrota niewyranie. Albo
odbior wam punkty. To... to uwaczajce. Nie powiniene oglda nauczyciela w...
Draco agodnie przytrzyma go za okie.
To nic. I tak darz pana wikszym szacunkiem, ni kogokolwiek innego, profesorze Snape.
Poza moim ojcem doda. Obaj jestecie dla mnie wzorem stwierdzi pewnym gosem.
Moe pan ju wsta?
Przez naznaczon przedwczesnymi zmarszczkami twarz nauczyciela przemkn jaki cie.
Lucjusz Malfoy sykn Snape zjadliwie, tonem, ktry do tej pory zarezerwowany by dla
Harryego. Draco, nie wol... nie wolno ci bra przykadu ze swojego ojca. Lub ze mnie.
Jego usta wykrzywiy si w grymasie goryczy.
Draco klkn i prbowa go podnie.
Ale ja chc powiedzia uspokajajco. Oczywicie, e chc. Kto inny mgby by dla
mnie przykadem? Tylko pan i mj ojciec.
Gowa Snapea bezwadnie opada na rami Draco, ale nauczyciel nie uczyni wysiku, aby
si podnie.
Nie odpar stumionym gosem. Jeste na to za dobry. Potem przekrzywi gow i
spojrza spomidzy tustych wosw na Harryego. Na co si gapisz, Potter. I co ty tu w
ogle robisz?
Prosz mi wierzy, sam si nad tym zastanawiam odpar Harry i ponownie chwyci go za
rami.
Gdy dotarli do lochw, Snape praktycznie rzecz biorc by ju nieprzytomny. Nie mamrota
nawet i nie przeklina, kiedy dowlekli go do jego kwater i rzucili na ko. Pokoje Mistrza
Eliksirw urzdzone zostay po spartasku, a ko byo jedynym meblem w sypialni.
Harry i Draco stali, spogldajc na lecego nauczyciela.
Zamierzasz go... ummm... rozebra? zapyta Harry z obaw.
Hmm... nie, nie sdz odpar Draco, tak samo przeraony tym pomysem. Mwiem ci,
bardzo go powaam. I jutro rano nadal mam zamiar go szanowa. Rzuci rozbawione
spojrzenie w stron Harryego. Ale ty by mg zasugerowa radonie. Mogoby ci to
nawet pomc, jeli chodzi o twj kryzys.
Tak zgodzi si Harry. I zapewnie ju nigdy w yciu nie spojrzabym na adn ludzk
istot.

365

Nic mu nie bdzie zdecydowa Draco. Chod.


Wracali w ciemnoci do Hogsmeade i kiedy tak szli, Harry uwiadomi sobie, e po raz
pierwszy odkd si pogodzili, s sam na sam.
Chciaem... zacz, ale Draco wpad mu w sowo.
A wic, Ginny Weasley, tak? stwierdzi. Harryemu zrobio si niedobrze, gdy zda sobie
spraw, e bdzie musia to wszystko jako wyjani. Sodkie, rudowose rozwizanie
twojego problemu. Szczerze pochwalam twj wybr.
Ginny zacz Harry ostronie. Ona...
Jest bardzo adna wtrci Draco. Ale jeli to nic powanego...
Oczywicie, e to nic powanego!
C, zawsze pozostaje jeszcze Morag. Och, i przecie ostatnio zaprzyjanie si z Bootem,
praw...
Draco, przesta! Harry zatrzyma si i odwrci do przyjaciela.
Tylko spekuluj broni si Draco. Zawsze mwiem, e Ginny Weasley to niezy ksek.
W tym wanie momencie pojawili si przed nimi Ron i Hermiona, ktrzy wracali do szkoy.
Draco obrzuci Rona przeraonym spojrzeniem, gotw uy Harryego jak tarczy.
Ale wygldao na to, e Gryfoni nie syszeli ich wczeniejszej rozmowy.
Harry, wracaj z nami powiedziaa Hermiona, nieco rozdraniona.
Tak, powiniene i z nimi popar j Draco. W pubie zostali prawdopodobnie tylko
lizgoni. Dziki za...
Nigdzie nie id fukn Harry. Chc porozmawia z Draco.
Draco przygotowa si na sprzeczk.
Moemy porozmawia pniej.
Nie, porozmawiamy teraz odpar Harry.
C... powiedziaa Hermiona niepewnie, a Ron zamruga.
Draco machn rk.
Idcie odprawi ich wadczym tonem. Harry by zdumiony, gdy go posuchali.
Potem razem z Draco zaczli i szybko w kierunku Hogsmeade.
366

Co masz mi do powiedzenia? zapyta lizgon zdawkowo. Harry zobaczy, e przyjaciel


mocno zaciska szczki.
Musisz z tym skoczy powiedzia ponuro.
Z czym? zapyta Draco.
Wiesz o czym mwi prychn Harry.
Draco szed spokojnie, a w Harrym rozgorza nagle nieuzasadniony gniew. Zapa lizgona za
rami i obrci go ku sobie. Draco stan i spojrza na niego szeroko otwartymi oczami, w
ktrych pona wcieko. Prbowa wyrwa si z uchwytu Harryego, ale Gryfon trzyma
go mocno. Chcia si odsun, ale przyjaciel zastpi mu drog. Odepchn Harryego drugim
ramieniem, a chopak mu odda. Przez chwil si przepychali si bez sowa.
Przesta wreszcie i posuchaj sykn Harry.
Nie, do diaba! Nie wiem o czym mwisz! krzykn Draco. Nie...
Musisz przesta mnie sprawdza! wrzasn Harry. Musisz przesta mnie podejrzewa!
Draco zamar, a Harry wykorzysta ten moment, przytrzyma go, chwyci pod brod i zmusi,
by przyjaciel na niego popatrzy.
Nawet na nie mnie nie patrzysz kontynuowa nieco agodniej. Umiechasz si, a potem
odwracasz gow, albo zapominasz si, a potem nagle zdajesz sobie spraw, e patrzysz, i
jeszcze szybciej odwracasz wzrok.
Teraz na ciebie patrz powiedzia Draco gosem penym napicia. Nie zmienie si.
Dobrze wiedzie. Przesta bredzi jak wariat.
Nie bredz fukn Harry. Wiesz o czym mwi. Pokcilimy si, a gdy ju si
pogodzilimy, przez cay weekend nie miae nawet godziny, eby si ze mn zobaczy.
Przedtem zawsze znajdowae dla mnie czas.
Wrzeszczc na siebie i przekrzykujc nocn bryz, zeszli ze cieki i zaczli i, nie patrzc
gdzie si kieruj. Harry nie zamierza si tak atwo podda.
Draco unis gow.
Jestem zajty, a wiat nie krci si wok ciebie Potter, niewanie jak mocno w to wierzysz.
Poza tym, ta caa awantura, to nie bya moja wina...
Nie! odwrzasn Harry. To bya moja wina, ale wyjaniem ci, a ty powiedziae, e
wszystko w porzdku. Wic dlaczego tak si zachowujesz? Udajesz, e wszystko jest dobrze,
a cay czas mnie sprawdzasz. Przypadkowo dotykasz mnie w nocy, kadziesz mi rk na
367

ramieniu, gupio dranisz si z Hermion, mwisz o wyjtkowym towarzystwie, a potem to


idiotyczne zagranie z zakrywaniem mi oczu. Przecie obiecaem! Wic dlaczego dla odmiany
nie przestaniesz cigle si kontrolowa i nie zaczniesz mi w kocu ufa?
A dlaczego miabym to zrobi? prychn Draco, prbujc si uwolni. Dlaczego
miabym to zrobi, skoro ty robisz takie rzeczy? Dlaczego caowae Ginny Weasley
patrzc... Co powinienem zrobi? To byo cholernie denerwujce! Jak mam si zachowywa,
skoro nie mam bladego pojcia co o tym myle?
Harry nachyli si do niego, chcc by dokadnie usysza to, co zamierza mu powiedzie.
Ja te nie wiem! wrzasn. Mylisz, e wiem? Nie mam pojcia co robi i cay czas
popeniam kolejne potworne pomyki, takie jak...
Pu mnie! powiedzia Draco nagle wyranie.
Harry uwiadomi sobie bardzo wyranie jedyn rzecz, ktra teraz si dla niego liczya, a
ktra kompletnie zbia go z tropu e twarz Draco jest teraz tak blisko. Oczy przyjaciela byy
chodne, ale chopak wpatrywa si w niego bardzo intensywnie, jak ofiara osaczona przez
drapienika.
Pu mnie powtrzy Draco drcym, wysokim gosem. Obiecae, wic pu mnie!
Harry rozluni chwyt i Draco cofn si, tylko o krok, lecz zrobi to tak szybko jak potrafi.
Potem otar usta wierzchem doni, chocia Harry nie widzia powodu, dla ktrego miaby to
robi i sta przed nim ciko dyszc.
Przepraszam powiedzia Harry. Obiecaem. Masz racj.
Powinienem ci stuc, do cholery wydysza Draco zowrogo.
Ale tego nie zrobie wytkn mu Harry. Uwierzye, e kiedy to powiesz, od razu ci
puszcz. Wic dlaczego musz si posuwa do czego takiego, eby sprawdzi, czy mi ufasz?
zapyta ze zoci. Dlaczego po prostu... nie moesz ufa mi przez cay czas?
Staram si! krzykn Draco. Uspokoi si i po chwili spojrza na Harryego. To nie takie
proste wyjani niechtnie. Ludzie maj ukryte motywy postpowania, nie mog by
niczego pewny.
A jeli by by?
Draco skrzywi si lekko.
Odwal si, Potter. To wyszedbym na gupka. Przerwa na chwil. Poza tym, to wietny
argument: Zaufaj mi, bo cay czas popeniam koszmarne pomyki.
Tak wanie zachowuj si normalni ludzie, Draco wyjani Harry i zrobi wyrozumia
368

min. Rozumiem, e to dla ciebie trudne.


Draco uda, e chce go szturchn, ale zrobi to bez przekonania.
Mog ju wrci na imprez? zapyta paczliwie. Jest zimno. Mam na sobie tylko
jedwabn koszul. Jeli sdzisz, e jedwab chroni przed wiatrem, to jeste gupszy ni
kiedykolwiek miaem przypuszcza.
Moesz mi zaufa? spyta Harry.
Draco przewrci oczami.
Tak, Harry. Nawet nie masz pojcia jak bardzo powiedzia znudzonym tonem. Przecie
jeste Harrym Potterem, odwanym i prawomylnym wybawc czarodziejskiego wiata.
Kady kto zwtpiby w twoj szlachetno i cnot, musiaby za to ponie kar.
Odpowiedziaby za to przed caym wiatem, a wszyscy zaczliby nim gardzi i odegnaliby
go, a take zelyli bolenie.
Zawsze o tym wiedziaem.
Draco zacz i w kierunku cieki.
Oczywicie, e wiedziae podsumowa. Wanie dlatego musielimy wydziera si na
siebie w nocy. Dlatego, e jeste absolutnie pewien wszystkiego, na caym wiecie.
Do takiej sceny trzeba dwch aktorw. Nie awanturowaem si sam zauway Harry, gdy
weszli z powrotem na drog.
Czy nie moglibymy zamiast tego zje razem lodw? zapyta Draco.
Chtnie. Moe jutro?
Draco wsadzi rce do kieszeni.
Dobrze.
Dochodzili ju do Trzech miote. Z wntrza wydobywao si wiato i buchay dwiki
gonej muzyki. Draco przechyli gow i nagle zrobi przeraon min.
Och nie, to ta piosenka powiedzia. Chyba nie chc tam wchodzi. Nie, myl, e wrc
z tob do szkoy.
Jaka piosenka? zapyta Harry.
adna. To nic takiego odpar pospiesznie Draco. Co sdzisz o powrocie do szkoy
Harry? Chod ze mn. Spodoba ci si. Jest umieszczona w zamku.
Muzyka brzmiaa znajomo. Przypominaa Harryemu zoliw przypiewk, ktr Draco
369

wymyli na pitym roku, gdy Ron pocztkowo mia pecha jako obroca. Z tego co pamita,
za passa skoczya si, gdy Ron po raz pierwszy zapa pieczk.
Znajoma brzmienie zmienio si nagle w prawie znajome sowa. Jakie niezbyt przyzwoite
frazy, a potem triumfalny chr piewajcy Malfoy jest naszym krlem.
Ach, widz, e skojarzye stwierdzi Draco, udajc wielce szczliwego. Tak, moi
kochani koledzy przerobili piosenk i za kadym razem kiedy si upij, piewaj j,
wpdzajc mnie w ogromne zakopotanie i tak staem si celem pomiewiska. Dlaczego moje
podstpne intrygi zawsze potem obracaj si przeciwko mnie?
Myl, e to tak jak z bumerangiem odpar Harry.
Nie sprostowa Draco. Prawdziwy bumerang, rzucony przez wojownika, powala wroga,
a potem bezpiecznie powraca do swego waciciela.
Harry wzruszy ramionami.
Moe powiniene w takim razie powiczy rzucanie i zmieni cel?
Draco uchyli nieco drzwi i ze rodka buchn jeszcze wikszy haas.
Tak zrobi Draco umiechn si szeroko. Nie zauwaye? Wanie przestaem celowa
nim w ciebie i twoich przyjaci.
Napady zoci i morsk chorob miewa
Flitwicka przedrzenia i go wymiewa
Wic wszyscy lizgoni piewaj chrem:
Malfoy jest naszym krlem!
Pansy otworzya drzwi na ca szeroko i stana przed nimi z zarumienion twarz.
Draco zacza gono i radonie. piewamy twoj piosenk. Chod!
Nie cierpi tej piosenki zacz narzeka, a potem zwrci si do Harryego. Wezm par
osb i odprowadz ci do...
W tej chwili z pubu wyszy Lavender i Parvati.
Nie, pjd z nimi powiedzia Harry. Baw si dobrze zawiesi na moment gos.
Midzy nami wszystko w porzdku? Na pewno?
Draco wycign rk, a potem zawaha si, rozemia i pozwoli jej opa. wiato
wydobywajce si z pubu owietlao mu wosy i zamazywao linie jego twarzy.
Tak zapewni Harryego. Dobranoc Harry powiedzia i zamkn drzwi.
Harry sta przez chwil pod pubem, ignorujc okrzyki woajcych go dziewczt. Myla o
370

dzikim, penym nieufnoci spojrzeniu Draco i tej przemiewczej piosence, ktr chopak
wymyli i wiedzia, e przyjaciel nie zmieni si, jeli chodzi o t podejrzliwo i zoliwo.
Jednak Harry inaczej to teraz odbiera i potrafi ju wykrzycze wszystkie zarzuty w nocny
wiatr.
I niewane jak bardzo byoby to gupie, jednego by pewien.
Pragn tego.

Rozdzia szesnasty
Fatalne pokusy

Nie mona w sobie zabi ognia tego


Wykrzycze takie pieko albo niebo
Nie mona zdmuchn takiej arliwoci
Nieskoczonoci24

No dobrze, wic do rzeczy zacz Lupin, zwracajc si do Rady Modszych. Zeszy


tydzie zaobfitowa niezwyk iloci nowych pomysw, z ktrych wiele wprowadzilicie w
ycie. Mczyzna obrzuci zgromadzonych nieodgadnionym spojrzeniem.
W tym momencie Harry by pewien, e profesor zaraz wspomni o konspiracyjnych
zebraniach w lochach i ukarze wszystkich tysicletnim szlabanem.
Jednak nauczyciel nie powiedzia nic takiego.
Chciabym wiedzie, jakie s efekty waszych dziaa. Sprawdzanie obecnoci w nocy?
Zrobilimy listy uczniw i wywiesilimy je w kadym z pokoi wsplnych zgosia
Hermiona rozpromieniona. Od tamtej pory nikt nie zagin.
A co z zabezpieczeniami wok zapasw na wypadek oblenia?
Dodalimy kilka nowych zakl, s naprawd paskudne stwierdzi Draco z satysfakcj.
Ca noc trzyma ich w Dziale Ksig Zakazanych, gdzie wertowali tomy w poszukiwaniu
odpowiednich formu. Gdy pod oson peleryny niewidki dostali si do biblioteki, od razu
rzucili zaklcie wyciszajce. Na cae szczcie, bo Hermiona w pewnej chwili zacza gono
kci si ze lizgonem, ktry chcia testowa zaklcia na zwierztach. Draco ustpi i
zaproponowa, aby w zamian wyprbowali je na pierwszorocznych Puchonach.
24

Tadeusz Woniak arliwo.

371

Nie wtpi, panie Malfoy, e s miertelnie skuteczne odpar Lupin.


Draco porzuci sw niedba poz i wyprostowa si, posyajc nauczycielowi niewinne
spojrzenie. Lupin unis brwi i powrci do przegldania swoich papierw.
A jeli chodzi o pomys zaalarmowania wszystkich w razie ataku?
Ach powiedzia Harry, szeroko si umiechajc. To si panu spodoba, profesorze.
Duchy z poszczeglnych domw zgodziy si sta na stray. Kad noc spdzaj w pokojach
wsplnych i jeli zobacz w nich kogo obcego, albo gdy jaki ucze zgosi, e kto zagin,
przenikn przez ciany do kadej sypialni, krzykiem ostrzegajc reszt. Twierdz, e
wrzaskiem potrafi postawi na nogi cay zamek. Kiedy usyszymy larum, zbierzemy si w
pokojach wsplnych, sprawdzimy list obecnoci i grupami przejdziemy do Wielkiego Holu.
Harry by bardzo dumny z tego planu. Bardzo dobrze pamita, jak przy rnych okazjach
Irytek potrafi zelektryzowa swoimi krzykami uczniw i nauczycieli. Przewanie to wanie
Harry stanowi w tych wypadkach ofiar nieszczliwego zbiegu okolicznoci, a wszczynanie
caego zamieszania byo kompletnie niepotrzebne i niesprawiedliwe.
Pomysowe wymamrota Lupin. I wyjania pewne kwestie. Spotkaem kiedy Grubego
Mnicha, ktry wrzeszcza do wazonu. Zaczem si nawet tym martwi, nie miaem pojcia,
e duchy take mog przechodzi zaamanie nerwowe.
Zwin swoje notatki i umiechn si do wszystkich.
Panno Granger, doszy mnie suchy, e pani dziaania organizacyjne przyprawiaj
pierwszorocznych o wielki stres. Panie Malfoy, syszaem dziwn plotk, jakoby
przebywajca pod pask opiek ropucha zamienia si w pieczonego kurczaka. Panie Potter,
miaem ostatnio wraenie, e mj pokj nawiedzony jest przez szyszymory. To zapewne
wiczenia paskich stranikw w korytarzu obok? Spotkanie uwaam za zakoczone
podsumowa Lupin. Jestem z was bardzo dumny.
Hanna Abbott a pokraniaa z zadowolenia, a oczy Hermiony rozbysy na t pochwa.
Draco pochwyci wzrok Harryego i umiechn si szeroko.
Moecie ju i. Ty, Harry, zosta. Mam do ciebie sowo zwrci si do niego Lupin
pgosem.
Gdy wszyscy ju opucili sal, Lupin przygarbi si troch. By swobodniejszy, ni podczas
oficjalnych spotka i Harry poczu, jak bardzo ten czowiek jest mu bliski. Jednoczenie zda
sobie spraw, e nauczyciel sprawia wraenie jeszcze bardziej sfatygowanego ni jego szaty.
Cztery lata temu mczyzna mia lekko szpakowate wosy teraz jego siwa czupryna
gdzieniegdzie tylko poprzeplatana bya brzowymi pasmami.
A przecie Lupin nie mia nawet czterdziestu lat.
372

Ministerstwo zadecydowao, e pokazanie Modej Sekcji, a nawet samemu Zakonowi, snw


zawartych w senodsiewni, byoby nielegalne odezwa si cicho nauczyciel.
Harry otworzy usta ze zdumienia.
Co? Przecie si zgodziem! zaprotestowa. Powiedziaem, e nie mam nic przeciwko
temu! To moje sny, dlaczego ja nie mog...
Nic nie mog w tej sprawie zrobi. Profesor Dumbledore zaakceptowa ich decyzj
odpowiedzia Lupin. Moim zdaniem, to tak jak z chodzeniem nago cign z umiechem.
To twoje ciao, ale mimo to, publiczne obnaanie pozostaje nielegalne. Twoje myli s tak
samo intymn rzecz i prawo strzee ich rwnie gorliwie.
Harry nie posiada si z oburzenia, ale jednak w jego gowie nagle zrodzia si straszna myl,
e w takim razie zachowa si w stosunku do Dumbledorea jak zboczony podgldacz. Co
wicej, cz jego umysu zareagowaa na wypowied nauczyciela jak nieznony piciolatek i
wci gupkowato chichotaa, e nauczyciel wspomnia o nagoci.
Jakkolwiek, podobnie jak w przypadku obnaania ciaa, nikt nie zakazuje organizowania
takich pokazw prywatnie, dla niewielkiej grupy zainteresowanych osb rzek Lupin w
zamyleniu.
Harry-piciolatek zarechota. Harry-niemal-dorosy zdoa wzi si w gar i poskromi
swoje wewntrzne dziecko.
Przepraszam, co pan powiedzia, profesorze?
Jeli poprosisz o zwrot senodsiewni, obiecujc, e nie pokaesz jej Modzieowej Sekcji
Zakonu, oddadz ci j. To twoje sny doda Lupin. Oczywicie musimy mie pewno, e
bdziesz j trzyma w bezpiecznym miejscu.
Och odpar Harry. Och, tak, oczywicie.
Syszaem, e kilkoro z was wykazao si ostatnio niezwyk gocinnoci w stosunku do
osb z innych domw, ktre nie dotary do swoich kwater przed cisz nocn wspomnia
Lupin mimochodem. I to mi si podoba. Wsppraca i wzajemna pomoc.
Wsta i zebra swoje notatki.
Naprawd, Harry, bardzo popieram wasze wysiki pozostawania w zgodzie z liter prawa
powiedzia nauczyciel. Kciki jego ust uniosy si lekko. Zawsze potpiaem uczniw,
ktrych zapano na amaniu zasad.
Harry nie mg powstrzyma umiechu.
Rozumiem. Dzikuj, profesorze.
373

Lupin skin gow.


C, musz ju i. Profesor Snape zwoa w swoim gabinecie zebranie, na ktrym opowie
o swoich... zagranicznych wojaach.
Harry wyszed razem z nim. Przypuszcza, e wszyscy ju si rozeszli, jednak wikszo
uczniw staa nieopodal, z ciekawoci obserwujc rozgrywajc si scen. Ron siedzia na
pododze, zupenie zielony na twarzy, a Hermiona klczaa obok, z rk na jego plecach.
Podsuchiwa spokojnie wytumaczya obecnym Pansy.
Ona te! krzykn Ron. Oooooch, Hermiono, chyba...
Pansy jest dam zapewni Draco. Jestem pewien, e tylko przechodzia obok.
Dwjka lizgonw wymienia porozumiewawcze umieszki.
Wanie potwierdzia Pansy. I po drodze... w duchu nowej przyjani i wsppracy
midzydomowej... poczstowaam Weasleya papierosem.
Wikszo osb wydawaa si skoowana tymi wyjanieniami. Kiedy Pansy prezentowaa
zgromadzonym paczk papierosw, Harry i Hermiona chwycili Rona pod ramiona i oddalili
si szybko. Sania si, gdy go prowadzili i niemal upad, kiedy za zakrtem. Hermiona
trzepna go w gow.
Ronie Weasley! To obrzydliwy nag.
Och, na Merlina, przesta wyjcza rudzielec. Nie mam pojcia, co ona mi daa. Wiem,
e nie powinienem tego prbowa. Chyba si zerzygam. lizgoska mija.
Nie rzygaj przekonywa go Harry. I nie bd taki uprzedzony.
Nie jestem wcale uprzedzony odpar Ron z godnoci. To nie moja wina, e wikszo z
nich to wstrtne dranie.
Wikszo? powtrzy Harry zaskoczony i zadowolony.
Ron zastanowi si moment.
Moliwe, e jest kilku przyzwoitych przyzna. Nawet lubi tego Zabiniego. To cakiem
fajny kole.
Na krtk, litociw chwil umys Harryego przesta dziaa. Spojrza na Hermion ponad
gow przyjaciela.
To fantastycznie, Ron stwierdzi sabo.

374

Mwiem ci, e nie jestem uprzedzony podkreli Ron z zadowoleniem.


Tak... tak, masz racj zapewni go Harry, a potem otrzsn si ze strasznego szoku.
Suchaj, Ron, lepiej ci ju? Lupin powiedzia mi wanie kiedy i gdzie Snape bdzie
opowiada o tym, co mu si przydarzyo.
Naprawd? zapytaa Hermiona, gwatownie odwracajc gow w jego stron.
Harry przytakn.
Mam te wraenie, e sugerowa mi urzdzenie orgii doda zamylony. Myl jednak, e
na razie skupimy si na tej pierwszej sprawie.
***
Znacznie atwiej byo im zmieci si pod peleryn niewidk, gdy mieli po jedenacie lat. Z
wielk trudnoci, potykajc si i kolebic niczym pijane kaczki , pokonali drog do lochw.
Nie zwaajc, e powoduje to dodatkowe kopoty z utrzymaniem rwnowagi, Harry trzyma
rce w kieszeniach bez wzgldu na to, jaki kryzys przechodzi, niepokoia go myl, e
mgby wej w zbyt bliski kontakt cielesny z Ronem albo Hermion.
Potrzasn gow, eby pozby si niepokojcych wizji i sykn:
Ron, masz ze sob uszy dalekiego zasigu?
Po jednym dla kadego odmrukn Ron. Zostaem z premedytacj otruty przez obkan
intrygantk, ale nie jestem gupi.
Pomimo e na zewntrz byo jeszcze jasno, w lochach panoway egipskie ciemnoci.
Osobicie Harry uwaa za cud, e Draco i inni jeszcze nie olepli. Nagle zda sobie spraw,
e wanie id korytarzem, w ktrym zgina profesor McGonagall na t myl przeszy go
zimny dreszcz. W tej samej chwili Ron wpad na co i wszyscy si przewrcili.
Gwatu, rety, barbarzycy napadli na wiosk rozleg si drwicy, bardzo znajomy gos.
Wecie nasze kobiety i bydo, tylko oszczdcie nam ycie. Wydaje mi si, e wanie
nadepn na mnie Weasley.
Na wrota Azkabanu, Draco! sykn Harry. Co ty tu robisz?
Podsuchujemy nauczycieli da si sysze szept Pansy.
Ciekawe czemu mnie to nie dziwi zauway Ron, ktrego ton wskazywa, e chopak
nadal ma nudnoci. Zakradanie si i szpiegowanie. To obrzydliwe.
A ty co tu robisz? spyta Zabini.
To co innego odpar Ron. Praktycznie rzecz biorc, dostalimy pozwolenie od profesora
375

Lupina. To autoryzowane szpiegostwo.


My dostalimy zezwolenie od profesora Snapea poinformowa Draco wyniole. W
naszym wypadku to po prostu lizgoskie zajcia terenowe.
Oczy Harryego przyzwyczaiy si do ciemnoci i chopak zacz rozrnia niewyrane
ksztaty. Zabini sta z uchem przycinitym do ciany, a Pansy, zupenie bez powodu,
trzymaa rk na ramieniu Draco.
A swoj drog, jak udao wam si przej koo Vince`a i Grega? zapytaa Pansy.
C odpowiedzia Harry. Mamy swoje sposoby.
Hermiona zwina peleryn i chowaa j wanie pod szat, gdy Harry zauway, e Draco
przyglda jej si z zainteresowaniem. Chopak nie odezwa si jednak, dopki Ron nie
wycign uszu dalekiego zasigu i nie zacz ich rozdawa Gryfonom.
Nam te daj zada. Bo inaczej zaczn krzycze.
Och, may szantayk, tak? oburzy si Ron, ale ustpi, gdy Hermiona szturchna go
lekko.
Blaise i Pansy wycignli rce. Ron spojrza wilkiem na dziewczyn i poda ucho Zabiniemu.
Dwjka lizgonw byskawicznie przytulia si do siebie i przytkna uszy do cielistych tam.
To bya jedna z tych sytuacji, dziki ktrym w Harrym ugruntowao si przekonanie, e
Zabini jest tak samo heteroseksualny, jak stojcy obok niego chopak.
Stojcy obok niego chopak o imieniu Draco, ypa gronie na swoich lizgoskich przyjaci.
Chwileczk, jedno z was musi si ze mn podzieli sykn.
Pansy wzruszya ramionami.
To ty lubisz jednego z nich wytkna. Nie patrz na mnie. Nie splunabym na nich nawet
gdyby palili si ywym ogniem, a to wymaga znacznie mniejszego kontaktu fizycznego.
Wierz mi, Parkinson, sama myl o jakimkolwiek fizycznym kontakcie z tob wywouje we
mnie wiksze mdoci, ni twoje trujce tutki rzuci zjadliwie Ron, a Pansy momentalnie
przesza do rwnie ostrego kontrataku. Ich sprzeczk przerwa Draco.
Chod Granger, bdziemy korzysta z jednego ucha zaproponowa.
O nie! Ona na pewno nie bdzie dzieli go z tob! krzykn Ron, a wszyscy zaczli
gwatownie go ucisza.
Ojej, Weasley ironizowa Draco. Naprawd, nie wiem co powiedzie. To takie
niespodziewane. Oczywicie, nie jeste za bardzo w moim typie, ale...
376

Ron odskoczy od niego tak raptownie, e potkn si o stopy Hermiony.


Cicho bdcie ofukna ich Pansy.
Panie i panowie, oto Gryfoni, mistrzowie dyskrecji i podstpu ogosi Draco. To
korytarz, bawany! Zaklcie uciszajce moe tu nie dziaa idealnie. Na rdk... Harry, czy
zechcesz ty askawie podej i podzieli si ze mn swoim uchem? No naprawd, ludzie!
Obrzuci Rona spojrzeniem, ktre ociekao jadem, a potem opad na kolana.
Harry dokadnie oczyci umys z jakichkolwiek myli i uklk obok. Przyoy ucho do
magicznego urzdzenia podsuchowego i bardzo mocno skoncentrowa si na odgosach,
ktre wzmocnione wynalazkiem bliniakw, brzmiay jak wrzaski.
... a jeli ju mwimy o podejrzeniach rozleg si rozzoszczony glos Snapea to moe
powinnimy podyskutowa o tym, e Gryffindor straci mniej uczniw, ni jakikolwiek inny
dom.
Moe to dlatego odwarkn Syriusz e potrafimy si strzec lepiej ni czonkowie innych
domw.
O tak odpar Snape. Zawsze pozostawaem pod wielkim wraeniem cudownych metod
samoobrony Harryego Pottera. Szczeglnie chwytu zam kilka zasad, pd na zamanie
karku i rzu si na lepo w paszcz niebezpieczestwa.
Mdrze gada wymamrota Draco przekornie.
Harry poczu na policzku jego oddech, a wosy chopaka poaskotay go w czoo. Otrzsn
si i skupi ca uwag na toczcej si w gabinecie rozmowie.
Zawsze miae co przeciwko Harryemu, przeladujesz go! wykrzykn Syriusz.
To nieprawda zaoponowa Dumbledore spokojnie. Profesor Snape zawsze ma na
wzgldzie jego dobro. Strzee go jak oka w gowie, troszczy si o niego niczym ojciec.
Na te sowa rozleg si gony i zaskakujco zgodny protest. Harry by przekonany, e w tym
momencie dyrektor lekko si umiechn.
No wanie zreflektowa si Snape. Jest synem, ktrego nigdy nie miaem, i ktrego
nigdy nie narazibym na niebezpieczestwo poarcia przez wilk...
Jest synem Jamesa odpali Syriusz. A ty mu nawet do pit nie dorastasz!
Moi drodzy przerwa im Dumbledore. Nie zebralimy si tu po to, by rozpatrywa
przywary charakteru ucznia, ktry na szczcie jest jeszcze z nami. Nie wymagam te chyba
zbyt wiele, proszc was o zachowanie profesjonalizmu i odrobiny zwykej, ludzkiej
grzecznoci. Jestemy tu, eby sucha relacji profesora Snapea, a nie waszych ktni.
377

Istotnie, to ostatnie moemy robi codziennie w pokoju nauczycielskim wtrci si Lupin.


Komu jeszcze herbaty?
Dwie kostki cukru Remusie, dzikuj powiedzia Dumbledore. Bd tak miy,
Severusie, i zacznij skada raport.
Nastpia chwila ciszy. Harry nie lubi takich przerw. Zaczyna wtedy myle o innych
rzeczach, ni odbywajca si za drzwiami rozmowa. Draco pachnia jak... no c, Harry nie
potrafi rozpozna tej woni przypuszczalnie jak czowiek, albo moe jak luksusowy
szampon, bo przecie uywa mnstwo tego rodzaju kosmetykw. W kadym razie pachnia
bardzo adnie; i znajdowa si niezwykle blisko; emanowa ciepem; i to okropnie
niesprawiedliwe, e Harry tak strasznie pragn... co zrobi.
Uczepi si tamy ucha dalekiego zasigu, jakby to bya ostatnia wi czca go z
rzeczywistoci, w ktrej nigdy nie mia ochoty molestowa swoich przyjaci.
To bardzo wane. Nie ma teraz czasu na gupoty.
Tak jak podejrzewa profesor Lupin, posuono si zaklciem Captus odezwa si w kocu
Snape, zupenie innym tonem. Harry drgn i nagle nie mia ju problemw ze skupieniem
uwagi. Porwanych przetrzymuje si w magicznych kulach.
Harry wrci mylami do spotkania Modej Sekcji, na ktrym Draco wyjania dziaanie
zaklcia. Wydaje si, e czarodzieje posugujcy si czarn magi nadal s w stanie uwizi
w takich kulach ludzi. Tysice maych Azkabanw, ktre Sami Wiecie Kto moe nosi w
kieszeni patrolowane przez dementorw wizienia, z ktrych nie ma szans na ucieczk.
Jeste pewien? rozleg si gos profesora Flitwicka.
Widziaem te kule odpar Snape stanowczo. Czarny Pan ma je cay czas przy sobie.
Prbowaem kadego sposobu, eby je zdoby, ale on nigdy si z nimi nie rozstaje. W kocu
zaczli co podejrzewa. Owszem, uwaaj, e jestem ich szpiegiem, ale nie chc mi
powiedzie, kim jest drugi agent i przez cay czas bacznie mnie obserwuj.
Nie tylko obserwuj stwierdzia pani Pomfrey. Panie dyrektorze, te wszystkie zaklcia,
ktrych by celem, bardzo go osabiy. Powinien polee w skrzydle szpitalnym, ale uparcie
odmawia poddania si naleytej rekonwalescencji...
To nie ma nic do rzeczy osadzi j Snape szorstko. Istotn spraw jest to, e uyto
zaklcia Captus. Porwani yj, znajduj si w magicznych kulach i musi by jaki sposb, aby
ich uwolni.
Zorganizujemy ekip ratownicz i odbijemy... zacz Syriusz zawadiacko.
Jakie zaklcie, ktre miaoby na tyle duy zasig... rozwaa Lupin.
378

Tak zastanawia si Flitwick. Zawsze mylaem...


To znaczy, jeli da si teleportowa ciao materialne, albo profesorowi Snapeowi udaoby
si zrobi wistoklik... deliberowaa profesor Vector.
To zwyka kula koloru lapislazuli tumaczy Snape sucho i nagle zamilk na moment.
Zrobi wistoklik? Przecie mwiem wam o...
Harmider wzmg si znacznie, gdy nauczyciele podnieli gosy, jednoczenie przedstawiajc
swoje argumenty.
Czy naoylimy zaklcie wyciszajce? zapyta Dumbledore agodnie.
Zapada cisza.
Och nie, tylko nie to, prosz zacz rozpacza Draco, przysuwajc si i mocniej
przyciskajc ucho dalekiego zasigu. Oznaczao to, e jeszcze bardziej zbliy si do
Harryego i w efekcie jcza mu wprost do ucha.
Harry by absolutnie przekonany, e chopak robi to celowo, wic spojrza na niego z
oburzeniem. Ale jednak nie. Draco by cakowicie skupiony na rozmowie toczcej si w
gabinecie mia pprzymknite powieki, by odwrcony twarz do ciany i... Och, Merlinie,
by tak blisko, e ich policzki si stykay. Harry czu jak jego wasna skra ponie pod
wpywem tego dotyku i przez sekund rozwaa, czy mgby poliza szyj Draco, a potem
udawa, e to by zupenie platoniczny gest.
Silencio powiedzia profesor Flitwick.
O, do diaba zirytowa si Draco, a potem zerkn ktem oka na Harryego i gwatownie
si odsun.
Kiedy dekoncentrujcy szkopu, w postaci siedzcego mu niemal na kolanach Draco znikn,
Harry znowu mg myle janiej. Magiczna kula Captusa. Czeka ich kolejna wyprawa do
Dziau Ksig Zakazanych.
C, jedyna dobra wiadomo to to, e wci yj skwitowaa Hermiona. Bya widocznie
zmczona, a Ron nadal wyglda niewyranie. Przez cay tydzie kadli si spa pno w
nocy.
Tak potwierdzia Pansy i opara si plecami o cian. Ale co moemy zrobi? Nawet
profesor Snape nie...
Ona te jest wykoczona pomyla Harry.
Oczywicie, e tak, podobnie jak reszta. Nawet na lisiej twarzy Zabiniego widniay oznaki
znuenia, a cikie buty Pansy, ktre w zamierzeniu miay nada jej wygld twardej
dziewczyny, powodoway, e wydawaa si jeszcze bardziej mizerna.
379

Nastpi przelotny moment rozejmu, niemal pojednania tu, w tym ciemnym korytarzu, po
prostu dlatego, e wszyscy byli tak samo zmczeni i zrozpaczeni, i waciwie nie mieli ju
siy, by sobie nie ufa.
Harry odczu lekk satysfakcj. Przyszo mu go gowy, e cay ten wysiek wart by tej chwili
i spojrza na Draco, aby podzieli z nim t rado. Draco najwyraniej jednak niczego nie
zauway. Powoli podnosi si z posadzki i teraz, gdy sta nieco dalej, Harry pomyla, e jego
przyjaciel jest chyba bledszy ni zwykle.
Blady czy nie, na jego twarzy malowao si zdecydowanie.
Spotkanie u mnie, wieczorem oznajmi krtko.
Dobrze zgodzia si Hermiona. Ale skoro tak, to musz teraz pouczy si do owutemw.
Na szczcie nie mamy nic z eliksirw, wic bd moga skupi si na numerologii.
Och, Granger, wiedziesz naprawd ekscytujce ycie zakpia Pansy. A ja zrobi sobie
dusz przerw na papierosa. Gdy zwrcia si do rudzielca, na jej ustach zawita
umieszek. Przyczysz si, Weasley?
Ron przymkn oczy.
Najpierw pjd zwymiotowa owiadczy stumionym gosem. A potem si przepi.
Weasley, strasznie zazdroszcz ci tego nieodpartego uroku i wdziku powiedzia Draco
ironicznie. Nigdy nie przestanie mnie zadziwia, jak ta numerologiczna tygrysica zdoaa
zdoby na ciebie monopol.
Nie udawaj, e olewasz numerologi wtrci si Harry. Widziaem twoje pokolorowane
i uoone tematycznie notatki.
Tym stwierdzeniem zbi lizgona z pantayku. Pansy zapalia papierosa, zakaszlaa i uderzya
si w piersi.
Ma racj odezwaa si po chwili. Ja te wiem o tych wszystkich nadprogramowych
ksikach, ktre czytasz.
Et tu, Pansy mrukn Draco z wyrzutem.
Ha! Jeste kujonem, Malfoy podsumowa Ron i umiechn si szeroko.
Nie jestem kujonem, tylko modym czowiekiem o szerokich zainteresowaniach prychn
Draco.
Harry zamia si radonie.
Dam gow, e ty te zaraz polecisz si uczy. Przyznaj si. Zaley ci na stopniach.
380

Draco unis brwi.


Waciwie, to pomylaem, e moglibymy pj na te lody, o ktrych rozmawialimy kilka
dni temu. Ale skoro oceny le ci tak bardzo na sercu, lepiej id si uczy. Jestem pewien, e
Pansy chtnie porozkoszuje si ze mn smakiem czekoladowych lodw.
Waciwie to mgbym da si przekona do tych lodw odrzek Harry, wstajc z podogi.
Wiesz, nie eby nie zaleao mi na nauce doda, zerkajc na potpiajc min Hermiony.
Prosz, nie mwcie o jedzeniu baga Ron. Hermiona, ona na mnie dmucha. Chyba
naprawd zaraz zwymiotuj.
Mog ci zaprowadzi do azienki lizgonw zaproponowa Zabini uprzejmie. S bliej.
Nie, dziki odpar Ron, wyranie przestraszony, e mgby zapa tam co lizgoskiego.
Dzikuj, poradzimy sobie odpara Hermiona, te wyranie przestraszona, e mogoby go
tam dopa co lizgoskiego. Harry, naprawd powiniene popracowa nad lekcjami...
Poucz si, poucz obieca Harry. Musz tylko zje co sodkiego. Cukier krzepi. I
dodaje energii wyjani. Ktr pniej zuytkuj na nauk. Eeee... oczywicie.
Draco umiechn si mefistofelicznie.
Co jest, Granger zapyta. Nie ufasz nam?
Zabini piorunowa Harryego wzrokiem, Pansy otulaa si obokiem szarego dymu, Ron
wyglda jakby lada moment mia zanieczyci ca podog w lochach, a Hermiona bya
wyranie za.
Niedugo wrcimy rzuci Harry, zapa lizgona za rami i obaj salwowali si ucieczk.
***
To kawiarnia argumentowa Draco. Powiniene zamwi kaw.
Kaw, Draco, nie wszystkie kawy, ktre figuruj w menu kaw.
Nie czepiaj si Harry, to oznaka ciasnego umysu ofukn go Draco, zatrzaskujc kart.
Wybraem ju zwrci si do kelnerki stanowczo. Poprosz cappuccino, espresso i latte.
Mylaem, e poszlimy na lody gdera Harry. Dla mnie lody czekoladowe.
Wanie miaem zamwi lody owiadczy Draco. Jedn porcj kawowych prosz.
To tak dla odmiany? Jestem zszokowany rnorodnoci twojego wyboru umiechn si
Harry.
381

Ku jego zaskoczeniu, kelnerka zachichotaa. Spojrza na ni i z jeszcze wikszym


zdumieniem ujrza, e mrugna do niego filuternie.
Zaraz podam powiedziaa. A przy okazji, fajne dinsy.
Odesza, a Harry nadal nie mg uwierzy, e mwia do niego, nie do Draco. Popatrzy na
przyjaciela i szepn:
To byo do mnie?
Draco momentalnie si rozpromieni.
Do ciebie potwierdzi radonie. adna jest, nie uwaasz? I starsza od ciebie. Myl,
owiadczy z namysem e powiniene j przekryzysowa.
Kryzys to nie czasownik poprawi go Harry automatycznie.
Draco lekcewaco machn yeczk.
Wiesz o co chodzi. Poderwij j i wykorzystaj jej dowiadczenie oraz dojrzae ciao, aby
pozby si swojej chopicej naiwnoci, rozwia wtpliwoci i rozadowa napicia! Przecie
tego pragniesz!
Harry zamruga.
Chyba czytasz za duo mugolskich romansw.
Nie zmieniaj tematu stwierdzi Draco wyniole. Poza tym, mwiem ci, e czytuj je
tylko po to, eby wymiewa si z gupoty mugolskich pisarzy. Powiniene j
przekryzysowa i to natychmiast!
To nieadnie wymiewa si z mugolskich autorw, skoro nie mog si broni.
Nie jestem wcale grzeczny i uwaam, e wymiewanie si z bezbronnych ludzi, kiedy nie
mog nic na to poradzi, jest bardzo zabawne owiadczy Draco. A jeszcze lepiej, kiedy w
dodatku pacz. A teraz przekryzyskuj j jak napalony krlik w rui!
Ciszej Draco, bo ci usyszy! zbeszta go Harry, usiujc ignorowa zdegustowane
spojrzenia kilku parek, ktrym gone komentarze lizgona przeszkadzay w rozmowie.
Draco rzuci w niego kostk cukru, ale da za wygran.
Mwiem ci, e te dinsy s w twoim rozmiarze doda nieobecnym tonem. Jestem
geniuszem mody. O tak, i nie jestem adnym nieatrakcyjnym molem ksikowym.
Wcale nie mwiem, e jeste przypomnia mu Harry.

382

Draco spochmurnia.
Zasugerowano mi to. W obecnoci Weasley`a. Tylko dlatego, e mam intelektualne
zainteresowania, w przeciwiestwie do niektrych bezmzgich fanatykw sportu, z ktrych
jeden siedzi przy tym stole i jego imi rymuje si ze sowem wagary.
Kelnerka wrcia, niosc na tacy zamwione przez Draco kawy. Chopak nagrodzi j swoim
leniwym, czarujcym umiechem, ale kobieta umiechna si do Harryego, ktry powanie
zacz podejrzewa, e kelnerka ma problemy ze wzrokiem.
Nie jestem bezmzgim fanatykiem sportu obruszy si, gdy zostali sami. Mam bardzo
duo na gowie. Ta caa walka ze zem to czasochonny obowizek, a robi to odkd
skoczyem jedenacie lat. Nie mam czasu na poezj.
Bo nie masz wraliwej duszy odpar pogodnie Draco, ktry w otoczeniu tych wszystkich
filianek z kaw, najwyraniej osign stan nirwany. Zacz oprnia maymi ykami jedn
po drugiej. Wymie. Jedno hobby. Poza quidditchem. Walka ze zem si nie liczy. No dalej.
Mw. miao.
Eeee... zacz Harry i wepchn do ust yk lodw, by opni nieprzyjemny moment.
Na przykad... yyyy... zbieram karty z czekoladowych ab! przypomnia sobie i odetchn z
ulg.
Draco wpatrywa si w niego przez chwil, a potem bardzo powoli zacz sczy jedn z kaw,
zupenie, jakby kada kropla napoju bya na wag zota, i musia j sobie wydziela, by duej
delektowa si jego niebiaskim smakiem.
Harry powiedzia wreszcie znaczco.
No co?
Haaaaaarry.
Nikt inny nie potrafi mwi w ten sposb gbokim i proszcym tonem i aden inny gos
nie mg by tak atrakcyjny i wywoywa tak piorunujcego wraenia na Harrym.
Co? sapn Harry.
Daj mi na moment swoje okulary.
Harry poda mu je i sekund pniej zda sobie spraw, jak gupot wanie zrobi. Zmruy
oczy i spojrza z wyrzutem na towarzysza, ktrego twarz jawia mu si teraz jako jasna plama
z centralnie umiejscowionymi, zamazanymi okularami.
Draco zniy gos.
Eeee... powiedzia. Jestem... eee... Harry Potter. I nie rozwijam si intelektualnie od
383

dwunastego roku ycia. Bardzo lubi... yyy... quidditcha, a tak w ogle to zo jest ze. A
Hermiona jest lepsza w tych wszystkich mzgowych sprawach. Dzikuj za uwag.
Tak? Dobrze prychn Harry i zacz cedzi sowa w sposb charakterystyczny dla
lizgona. Jestem Draco Malfoy. Jestem wyluzowany, ale koloruj i segreguj alfabetycznie
swoje notatki. Jestem te niewiarygodnie wprost opanowany, ale codziennie mam napady
zoci. Poza tym jestem adonisem, darem zesanym kobietom przez bogw, ale kelnerka
wyranie zerka na mojego piknie opalonego i uminionego koleg. Chyba powinienem
darzy quidditcha wikszym zainteresowaniem, ale aktualnie popisuj si i udaj, e wcale mi
na tym nie zaley, bo jestem take wielkim, okropnym snobem.
Przyjaciel cisn w niego kolejn kostk cukru.
Jestem... eee... zwykym chopcem, takim jak wszyscy inni zwykli chopcy skontrowa.
Przepraszam, kto tu chcia jaki autograf? W porzdku, nie ma sprawy. Wiecie kto jest
najgorszy? Ludzie, ktrzy s z gry do czego uprzedzeni. Powinno si ich wyrzuci poza
nawias spoeczestwa, a jeszcze lepiej skaza na kar mierci, bo my jestemy od nich lepsi.
Patrzcie! Zo! Czy powinienem zawiadomi odpowiednie wadze? Nie, jam jest Harry Potter i
mam wity obowizek pokonania go w samotnej walce! Jestem lepym mieczem kacym
siy za!
Lody czekoladowe smakowayby zapewne o wiele lepiej i jadoby si je znacznie atwiej, nie
krztuszc si nimi i nie prychajc co chwil ze miechu.
Wygosiem kiedy wykad, na temat Oszukiwanie jako forma sztuki kontynuowa
Harry gosem lizgona. Mog to udowodni, mj przyjaciel ma notatki. Mam w pamici
list osb, ktre niechybnie rozpacz si, kiedy zaczn im dokucza. Jestem strasznym
gadu... hej!
Draco zmieni amunicj z kostek cukru na serwetki. Harry uchyli si przed papierowym
pociskiem.
Uspokj si, Syriuszu! usyszeli dochodzcy od drzwi gos Lupina. Jak moemy co
zrobi, jeli cay czas...
To on zacz! przerwa mu Syriusz, wymijajc Lupina przy wtrze gwatownego opotu
szat. Nie jestem... Cze Harry! Przez moment wydawa si uradowany, ale jego mina
zmienia si byskawicznie, gdy ujrza Draco. Widz, e przyszede z przyjacielem
zauway.
Jak mio skomentowa Lupin, kroczc statecznie za Syriuszem. Gdy zbliy si do
przyjaciela, chwyci go znaczco za okie. Moe nie cakiem zgodne z prawem, ale mie.
Witajcie, chopcy. Panie Malfoy, profesor Snape chciaby porozmawia z panem, pann
Parkinson i panem Zabinim tak szybko jak to moliwe. Bd udawa, e was tu nie
widziaem.
384

Zao si, e to by pomys tego rozbestwionego lizgona powiedzia Syriusz, niezbyt


cicho zwracajc si do Lupina.
Tak odpar Harry gono. Bo wszyscy wiedz, e Gryfoni oczywicie nigdy nie ami
zasad.
Lupin rozemia si i przyjanie popatrzy na Draco, a nastpnie odwrci si, by zamwi
dwie kawy. Syriusz nadal podejrzliwie spoglda na towarzysza Harryego. Draco najey si
i zastuka palcami w jedn ze stojcych przed nim filianek.
Potem zacz nuci pod nosem:
Choby do pokonania dementor by, zapiewaj dzisiaj ze wszystkich si...
W tym samym momencie, gdy twarz Syriusza poczerwieniaa z oburzenia, Harry wypiewa
cicho w odpowiedzi:
Wic lizgoni piejmy chrem... i spojrza znaczco na Draco.
lizgon zamilk i wykrzywi si do niego.
Zdrajca rzuci i kopn Harryego w gole.
A poniewa Draco kopa mocno, byo to bardzo bolesne.
A! kwikn Harry radonie. Wszystko w porzdku Syr... profesorze Black?
Syriusz popatrzy na niego bezmylnie, jak zwykle, gdy kto nazwa go profesorem Blackiem,
zupenie, jakby nie kojarzy o kim mowa. Potem pozbiera si i obdarzy Harryego
umiechem.
Tak, tak, w porzdku odpar, zezujc gronie na lizgona. Wyglda, jakby wcale nie by
do koca przekonany, czy to co powiedzia, jest prawd. Wpadnij do mnie kiedy, Harry,
pogadamy. Syszaem, e ty i Ginny Weasley...
Harry skrzywi si lekko, a Syriusz umiechn si szelmowsko.
Przecie to nic zego, Harry...
Ale twoje zainteresowanie yciem uczuciowym uczniw, owszem zauway Lupin,
podajc przyjacielowi kaw. Mona by pomyle, e nie masz wasnego.
Ale Remiku! zgorszy si Syriusz.
Niech pan si nie chichra, panie Malfoy skarci lizgona Lupin. Sam pan bdzie kiedy
stary i siwy.

385

Draco potrzsn gow.


Wcale nie zaprzeczy i umiechn si z wyszoci. Bd po prostu srebrnowosym
blondynem.
Syriusz obrzuci lizgona zirytowanym i nadal podejrzliwym spojrzeniem, nastpnie
popatrzy ze zmartwieniem na chrzeniaka, a w kocu odwrci si i opuci kawiarni. Lupin
poegna si z nimi i zrezygnowany ruszy za przyjacielem.
Draco odprowadzi Syriusza pochmurnym wzrokiem, potem teatralnie rozpar si na krzele i
zacz mwi niskim gosem:
Jestem profesor Black. To nie moja wina, e tak szybko daj si wyprowadzi z rwnowagi
i zaczynam zachowywa si jak kompletny idiota. Robi tylko to, na co mam ochot, bo
jestem lepszy ni inni. I wcale nie jestem spoecznie nieprzystosowany tylko dlatego, e
spdziem dwanacie lat w wizieniu, w ktrym miaem kontakty jedynie z dementorami...
Harry zmarszczy brwi, a potem zabra ze stolika serwetk i naoy j sobie na gow.
Jestem profesor Snape owiadczy. Nienawidz dzieci, zachodw soca, motyli i
kocit. Moja zgorzkniao wydziela si przez mieszki wosowe na gowie.
Draco przekrzywi gow.
Kapuj ustpi. A teraz Harry zdejmij serwetk, zanim ta adna kelnerka zobaczy ci w
takim stanie.
***
Nie chc o tym mwi wykrca si Harry.
Nie chcesz? Chcenie nie ma tu nic do rzeczy, Potter powiedzia stanowczo Draco, robic
gron min. Skoro odmwie przekryzysowania tej apetycznej, modej kelnereczki,
przyjaciele musz wzi sprawy w swoje rce. Albo zajrzymy w mroczne zaktki twojej
duszy, albo skaemy ci na ycie w gorzkim osamotnieniu. No mw, przecie musia ci kto
wpa w oko?
Tak, Cho, ju ci mwiem! zirytowa si Harry.
Przez ca drog powrotn i pniej, kiedy spacerowali nad jeziorem, Draco nalega na
powan rozmow. Harry nie miaby nic przeciwko temu, gdyby jedynym celem w yciu
przyjaciela nie okazao si wprawianie Harryego w tak okropne zakopotanie.
Tak, i? dopytywa si Draco.
Cho Chang powtrzy Harry, uparcie obstajc przy swoim. Podobaa mi si prawie trzy
386

lata. Jestem typem wiernego amanta.


Raczej typem obsesyjnego natrta sprostowa Draco. To bardzo przykre. No, Harry,
prosz! Przecie pitnacie lat miae przez cay rok! Musi by jeszcze kto. Moe sobie
przypomnisz? Ssiad, nauczyciel, ktry Weasley, ciotka? Naprawd nie bd ci ocenia ani
potpia. Nawet jeli byoby to co kompletnie wbrew naturze, nawet jeli byaby to
fascynacja ropuch albo Ronem Weasleyem.
Hej, Ron nie jest taki paskudny zaprotestowa Harry.
Draco dramatycznie unis palec.
Aha!
Nie! zaprzeczy Harry stanowczo. Od lat si z nim przyjani. To zupenie tak, jakbym
si zabuja w Hermionie!
Aha!
Przesta! krzykn Harry.
Ten diabelski bysk w oczach Draco, kiedy chopak wyobraa sobie, e dokonuje
przeomowego odkrycia, by niezwykle denerwujcy. Poza tym, nie powinien tak celowa
palcem w niewinnych ludzi.
Musz si napi oznajmi Draco, przewracajc oczami i wycign pask flaszk z
kieszeni dinsw.
To kawa, tak? Przecie wypie przed chwil kilka.
Draco zmarszczy czoo i odkorkowa butelk.
No i co z tego?
Poza tym, nie ma w tym nic dziwnego mrukn Harry. Bardzo wielu ludzi nie kochao
si w nikim jak mieli po pitnacie lat. Na przykad Ron. I co miae na myli mwic
nauczyciel?
Draco unis brwi.
Nie pamitasz jak kada dziewczyna w Hogwarcie chciaa mie dodatkowe lekcje z
Lockhartem?
Be, pamitam przyzna Harry. Ale, znaczy... ty... nie bujae si w adnym nauczycielu,
prawda?
Spojrza na Draco i ku swemu zdumieniu dostrzeg na policzkach przyjaciela lekki rumieniec.
387

Acha powiedzia mikko.


Zamknij si, ty... odci si Draco i porowia troch bardziej. Miaem wtedy
trzynacie lat.
Zaawansowany wiek zauway Harry. No, to kto to by?
Rumieniec rozla si po caej twarzy chopaka i przybra intensywniejszy kolor. Harry mia
nadziej, e nie usyszy jakiego obrzydliwego wyznania typu profesor Trelawney.
To byo chwilowe zauroczenie miga si Draco.
Jeli mamy roztrzsa kady szczeg mojego ycia, te mgby mi co nieco powiedzie
o swoim.
Draco z wielkim zainteresowaniem przyglda si swojej flaszce.
Nie wolno ci tego nikomu powtarza zastrzeg. Profesor Lupin wypali i ykn kawy z
butelki.
Harry przystan i zagapi si na niego.
Co? zapyta otrzsnwszy si z oszoomienia. Ale przecie ty nie... To znaczy, e
jeste...
Draco rzuci na niego okiem i zakrztusi si kaw. Harry, nadal zszokowany, obserwowa jak
przyjaciel nie przestajc kaszle, zgina si wp. W kocu zaniepokoi si troch i dotkn
jego ramienia.
Nie umierasz jeszcze, prawda? upewnia si.
Draco spojrza na niego zazawionymi oczami.
Umieram wycharcza.
Och podsumowa Harry. Eeee... Masz jakie ostatnie yczenie?
Jak moesz by tak gupi? zachrypia Draco z niedowierzaniem i wyprostowa si. To
znaczy, jeli nie... Harry, nie moesz tak znienacka caowa chopcw, nie znajc ich
preferencji! Kto ci moe stuc na kwane jabko! Kto powinien... och, Merlinie jkn,
uderzony jak kolejn niewtpliwie szalon myl. Nie caowae Weasleya, prawda?
Nie! Harry prawie wrzasn. Nikogo nie caowaem!
Draco popatrzy na niego wymownie.
Oprcz umm... osb, o ktrych ju wiesz dokoczy Harry, czujc, e robi mu si gorco.
By kompletnie oszoomiony nonszalancj, jak wykazywa Draco, czstujc go takimi
388

rewelacjami. Profesor Lupin? powtrzy. Profesor Lupin? Dlaczego? Nie ebym go nie
lubi doda szybko. Uwaam, e jest wspaniaym czowiekiem. Jednym z
najwspanialszych.
Och, to bya malutka, krciutka fascynacja bagatelizowa Draco. Traktowa lizgonw
na rwni z innymi. A to rzadko, jak wiesz. No i jest inteligentny, i jest wietnym
pedagogiem, i jest zabawny przerwa, umiechn si i obliza usta. Podoba mi si jego
gos i sposb, w jaki wosy wpaday mu do oczu. Chocia fatalnie si ubiera.
Tak wykrztusi Harry sabo, usiujc wszystko to sobie poukada.
Tak to wygldao. A potem zaangaowaem si w zwizek z Pansy i zapomniaem o
tamtym.
Tak... nie, czekaj, przecie Pansy to dziewczyna....
Och, celne spostrzeenie odpar Draco. Widzisz, z powodzeniem mona...
Wiem, wiem przerwa mu Harry.
O? Naprawd wiesz? spyta Draco robic gest, ktry wyglda jak nadmiernie
dramatyczne machnicie. To dobrze, bo miaem wanie zacz od podstaw i wytumaczy
ci, skd si bior dzieci.
Nie jestem gupi obruszy si Harry. Po prostu nie spdziem dziecistwa na pisaniu
miosnych licikw do Lupina.
Zao si, e nadal wierzysz w bociany. I zao si, e u podstaw caego twojego kryzysu
tosamoci ley ta horrendalna pomyka z ptakami.
Harry ze wzburzeniem zmierzwi wosy. Draco ywo gestykulowa i mwi bardzo szybko, a
poza tym bya to najbardziej surrealistyczna konwersacja w jego yciu.
Ale przecie czsto gadasz o dziewczynach wypali.
Oczywicie, e tak zdziwi si Draco. Lubi dziewczyny, s cudowne, no i wydaje si to
bardziej stosowne. Ty na przykad, lubisz quidditcha, ale zbierasz te karty. Dyskutujesz ze
mn o quidditchu, ale o kartach ju nie, bo nie jestem zapalonym kolekcjonerem.
Analogicznie, ja mgbym rozmawia o quidditchu z tob, ale o kartach ju z Zabinim.
Rozumiesz?
Harry spochmurnia.
Tak, ale przy okazji oczami wyobrani widz te wszystkie okropne obrazy odrzek.
Dlaczego nic mi nie powiedziae?
Byem przekonany, e wiesz! wykrzykn Draco. To nie adna tajemnica, staraem si
389

by grzeczny i nie chciaem wprawia ci w zakopotanie. Byem po prostu taktowny. Nigdy


nie pytae o mj ostatni zwizek, kiedy wspomniaem o tym przed witami. Zaoyem, e
syszae plotki.
Prosz, tylko nie Lupin wymamrota Harry zdruzgotany.
Draco skrzywi si strasznie.
No przesta, Harry! Nie, oczywicie, e nie. Terry Boot.
Harryego zaczynaa bole ju od tego wszystkiego gowa.
Co? On te?
Hm zastanowi si Draco. Waciwie to nie jestem pewien. Moliwe, e tylko
eksperymentowa. Mwi, e nigdy wczeniej nie robi nic takiego. Suchaj, to... niezbyt
przyjemny temat.
Harry z zakopotaniem przyglda si przyjacielowi, ktry mechanicznie poczochra i tak ju
zwichrzone wosy. Ten gest wyranie wskazywa, e Draco jest bardzo poruszony.
Przepraszam powiedzia Harry cicho. Nie chciaem... nie musisz mi o tym mwi.
Draco umiechn si krzywo i szturchn go ramieniem.
Nie, to nic takiego odpar. Zrobi si troch sentymentalny i wszystko si
skomplikowao. Pod koniec nic ju nie iskrzyo. Nie lubi, jak kto zaczyna gupie. To ju
skoczone i nie mam z tym problemu.
Rozumiem powiedzia Harry powoli i przysun si do Draco, tylko troszk. Blisko
przyjaciela dodawaa mu otuchy.
Przeszkadza ci to? zapyta lizgon. To znaczy wiesz, przechodzisz teraz kryzys i tak
dalej, ale moesz si czu troch nie...
Nie! zaprzeczy Harry szybko. Nie, nie, wcale mi to nie przeszkadza. Nie, absolutnie,
wszystko w porzdku. Jestem tylko odrobin zaskoczony. Nawet jeli nie bybym... nawet
jeli nie chciabym... eee... Nie, oczywicie, e nie. Znowu przysza mu do gowy okropna
myl. Um... Draco, mog ci o co spyta...?
Draco oywi si nagle, co napenio Harryego przeraeniem.
To nawet mogoby ci pomc rozwiza twj problem zastanawia si. Pytaj. Bd dla
ciebie prawdziwym wsparciem. Pytaj o co chcesz.
Dziki wybka Harry czujc si niezrcznie. Czy ty kiedy... yyy... kolekcjonowae
karty z Zabinim?
390

Kilka razy. Na szstym roku.


Przyja, w czasie ktrej zdarzyo si kilka razy. Kiedy Draco to mwi, Harry by
przekonany, e chodzio o t Morag jaktam.
Skd wiedziae, e... To znaczy jak...
Jak ju mwiem, najpierw bya fascynacja Lupinem zacz Draco.
Pomi to, prosz przerwa mu Harry.
Potem spodobaa mi si Pansy i w kocu zaczlimy ze sob chodzi, ale to si rozpado
przed kocem pitego roku. W tamte wakacje zaczem szuka wrd rodzin czystej krwi
kogo, kto popieraby walk z Czarnym Panem. Zadawaem tylko dyskretne pytania, wiesz, i
wtedy spotkaem jednego chopaka z Durmstrangu. By ode mnie troch starszy. Na szstym
roku krcilimy troch z Zabinim. Tego lata poznaem dziewczyn z Beauxbatons, crk
jednej z przyjaciek matki. A potem by Terry. To caa pitka.
Draco popatrzy na Harryego triumfalnie, zupenie jakby oczekiwa, e przyjaciela nagle
owieci, natychmiast zacznie si pakowa i pobiegnie do Durmstrangu, albo co w tym stylu.
Dwie dziewczyny i trzech chopcw podsumowa Harry. Czyli... wicej chopcw.
Dobry z ciebie matematyk. wietnie. Ale to nie tak. To po prostu si zdarza. To nie aden
plan bitwy, ani nic takiego. Liczby o niczym nie wiadcz. To nie ma znaczenia.
Uhm mrukn Harry.
Z jakiego powodu, ktry nie mia znaczenia i oczywicie o niczym nie wiadczy, by tak
zszokowany, e czu si jakby zaraz miaa mu odpa gowa. Spojrza zowrogo na mtne
wody jeziora, jakby obwinia je za swoje ze samopoczucie.
Nie mog uwierzy, e nie wiedziae zauway Draco, jakby teraz ju wszystko byo
ustalone. Dlaczego, do licha, w takim razie to zrobie? Nie bae si, e wpadn w sza i ci
spior?
C za pytanie dlaczego to zrobi? tak jakby Harry nie zadawa go sobie cay czas, odkd
to si stao. Dlatego, e czu si wtedy szczliwy, o niczym nie myla, a wszystkie troski,
kopoty i strach, ktrym musieli stawia czoa, zdaway si takie odlege. Teraz nawet nie by
w stanie sign pamici do tamtej radosnej chwili i przypomnie sobie, dlaczego to zrobi.
Nie odpowiedzia. Dabym ci rad.
Chciaby. Nie wa si wtpi w legendarn, nieziemsk waleczno klanu Malfoyw.
Przypominam ci, e w tym mugolskim pojedynku kilka miesicy temu pokonaem ci z
kretesem...
391

Tak, ale zwyciyem w co najmniej dwch bjkach na pitym roku spiera si Harry.
Potrafi zetrze ci w proch.
Ten pierwszy raz si nie liczy, bo pomaga ci jeden z bandy Weasleyw achn si
Draco. A za drugim razem przerwano nam, wic to si liczy jako remis.
Odwrcili si od jeziora i zaczli i w kierunku Hogwartu. Harry stara si nie myle o tych
wieo zdobytych, sensacyjnych faktach. Usiowa odpry si i napawa radoci tak jak
wtedy, gdy byli w kawiarni. I tak wszystko byo wystarczajco trudne. Cigle musieli myle
o tym jak przetrwa na szczcie nie zostawao ju zbyt wiele czasu.
Remis? Ha! parskn. Bardzo dobrze pamitam, e zaproponowaem ci rewan, a ty
nigdy nie skorzystae z mojej oferty. Boisz si, Malfoy?
A teraz cieszy si po prostu towarzystwem przyjaciela.
Malfoyowie nie wiedz co to strach odpowiedzia Draco arogancko i umiechn si.
No, w kadym razie niezbyt dobrze.
Raczej bardzo dobrze, jeli chodzi o gigantyczne pajki zauway Harry.
Musz si zobaczy ze Snape`em przypomnia sobie Draco. A ty jeste wrednym
typkiem.
Harry, nie dajc sprowadzi rozmowy na inny temat, wspomnia o Zakazanym Lesie i
oczywicie o Hagridzie. Draco skontrowa komentarzem o dementorach, wic Harry poczu
si zmuszony przypomnie, jak to pewna osoba ochoczo podesza do hipogryfa, z przeraenia
zamienia si w sup soli i daa si potraktowa jak worek treningowy. W kocu dotarli do
zamku i Draco znikn w lochach.
***
Skd niby miaem wiedzie, e te biae tutki s trujce? To mogo przydarzy si kademu
gorczkowa si Ron. Prawda, Harry?
Uhm, ta mrukn Harry.
A wic biorc pod uwag te nowe informacje byo lepiej czy gorzej? wiadomo tego
jak si sprawy maj uatwia, czy utrudnia ca sytuacj? Draco nie uciek dlatego, e wstrtem
napawaa go myl o takiej sytuacji z chopcem, tylko dlatego, e nie by zainteresowany
Harrym...
Kady, kto ma chocia podstawy wiedzy z mugoloznawstwa, wie o takich rzeczach
sprzeczaa si Hermiona. Przecie bye u mnie w domu, Ron. Widziae jak mj ojciec pali
fajk. Poza tym powiniene si zastanowi, zanim wzie co od Pansy Parkinson. Mam
racj, Harry?
392

Tak sdz odpar Harry.


Faktycznie, Draco nigdy nie pomin okazji, by nie wytkn Harryemu, e fatalnie si ubiera
i ma beznadziejn fryzur. Istotnie, Harry nosi okulary, ktre cigle tuk i mia wstrtn
blizn na czole, a zdecydowanie nie byy to rzeczy, ktre mogy wzbudza nieokieznane
podanie w dziewcztach, ani, jak przypuszcza, w chopcach preferujcych wasn pe.
Albo chopcach, ktrzy lubili pe wasn, przeciwn, kad inn i ktrym podoba si Lupin.
Mylaem, e teraz jestemy jedn wielk rodzin broni si Ron. Chciaem
wsppracowa, tak jak mi kazalicie i skoczyem jako ofiara trucizny. Zawsze mwiem, e
lizgonowi nie wolno ufa ani na jot.
Tak, masz zupen racj zgodzi si Harry.
A wic Terry Boot spokojny, inteligentny ml ksikowy. Harry przypuszcza, e wanie
to byo pocigajce dla lizgona. Ale z drugiej strony, nikt nie wie si z inn osob tylko
dlatego, e wybranek take lubi czyta bo w takim razie Hermiona i panna Pince byyby ze
sob ju od kilku lat.
Problem w tym, e oglnie mylenie o chopcach jako... atrakcyjnych, wydawao si
niewaciwe. Harry wiedzia, jak to powinno wyglda mwili o tym Syriusz, Dumbledore i
wszyscy naokoo. Pewnego dnia mia by taki, jak jego rodzice miay mu si podoba
dziewczta, a potem mia wyj za t, w ktrej si zakocha. W ten sposb przeszo
zostaaby zmazana, bo Harry cieszyby si tym szczciem, ktrego zaznaliby oni, gdyby nie
caa ta tragedia.
Wiedzia, w jaki sposb okreli, czy dziewczyna jest pocigajca, ale nie mg oprze si
myli, e rozpatrywanie w tych samych kategoriach chopcw jest cakowicie niestosowne.
Potrafi oceni, czy s przystojni, ale jeli chodzi o... Wiedzia jakie cechy decyduj o tym, e
dziewczyna jest pocigajca, ale nie zwraca na to uwagi. Nie przyglda si te pod tym
ktem chopcom, ale byo co w umieszku Draco, ksztacie jego nosa czy szyi, co sprawiao,
e Harry nie potrafi przesta o tym myle.
C, wany by powd, dla ktrego Draco uwaa, e Terry Boot jest interesujcy. Nagle zda
sobie spraw, e Ron i Hermiona gapi si na niego od duszej chwili.
Przepraszam odezwa si. Powiedziaem co nie tak?
Nie rozumiem dlaczego musielimy przej ca szko tylko po to, eby moga na mnie
nawrzeszcze narzeka Ron, patrzc na Hermion. Rwnie dobrze moga to zrobi w
pokoju wsplnym. Przy okazji Ginny by to wszystko spisaa, a potem odczytaa mamie.
Ciii uciszya go i zatrzymaa si pod sal zakl.
Co robisz? wyszepta Harry.
393

Syszaam, jak profesor Vector kazaa Zabiniemu tu przyj odpara cicho. Jeli Snape
jest na tyle niecierpliwy, eby przekazywa lizgonom wiadomoci przez innych nauczycieli,
to chc usysze, co ma do powiedzenia.
Harry zastanowi si i przytakn. To mogo by co wanego, wic musieli dowiedzie si, o
co chodzi. To zrozumiae. Kiedy jednak usysza gos Pansy i spojrza na Rona, ujrza na
twarzy przyjaciela wypisane wielkimi literami, wasne poczucie winy.
Profesorze, prosz, nie moe pan jczaa. Mj brat da mi do zrozumienia, e nie mwi
o panu dobrze. I wszyscy wiemy, e pana torturuj... nie moe pan tam wrci. Zabij pana i
w ten sposb nikomu pan nie pomoe. To niedorzeczne!
Jej gos zadra bardzo wyranie gdy wypowiadaa ostatnie zdanie.
Ona ma racj profesorze. Czy to rozsdne? zapyta Zabini.
Porwano i uwiziono moich uczniw. Moe uda mi si do nich dotrze. Nie ma innego
sposobu. Gos Snapea by chrapliwy. Harry nienawidzi tego gosu od chwili, gdy po raz
pierwszy go usysza i dobrze pamita kade okrutne sowo, ktre zostao nim
wypowiedziane.
A co z nami? spyta Blaise.
A co z Draco? uniosa si Pansy. Nie da rady podoa obowizkom opiekuna domu, to
bez sensu, wszystko si wali, a my nie moemy ufa...
Spokojnie. Poradz sobie uci Draco ostro, najwyraniej uraony. To byo dla niego takie
typowe. Zawsze si zoci, gdy kto wtpi w to, e jest wszechmocny. Po co miaby tu
zosta? eby obserwowa jak znika reszta? Tutaj nic nie moe zrobi, aby temu zapobiec.
Draco ma racj popar go Snape niechtnie. Brzmiao to tak, jakby przyznajc chopcu
racj, by jednoczenie niezadowolony i dumny. Musz by tam, gdzie przydam si
najbardziej.
Ale my bardzo pana potrzebujemy rzeka Pansy twardo, jednak sycha byo, e
utrzymanie tego spokoju wiele j kosztuje. Profesorze, moe pan zgin...
To wojna przerwa jej wzburzony Draco. Syszc jego ton, Harry domyli si, e
przyjaciel take jest przeraony i zdenerwowany.
Harry i Hermiona wytyli such, eby dowiedzie si czego wicej, ale Ron odsun si
gwatownie od drzwi i spojrza na nich.
Ona... ona chyba zaraz si rozpacze wyszepta zakopotany. Nie powinnimy tego
sucha.
394

Hermiona zacza si waha.


Moe powie im jeszcze co wanego...
Nic mnie to nie obchodzi, nie bd podsuchiwa babskich szlochw stwierdzi Ron
stanowczo. Odsun si jeszcze bardziej. Hermiona popatrzya na niego i niechtnie zrobia to
samo.
Harry sta pod drzwiami, nie mogc si zdecydowa. Nie chcia nikogo szpiegowa, ale
informacja, e Snape zamierza odej, bya bardzo wana, a Draco nie mia skrupuw przed
ukrywaniem pewnych faktw, jeli uwaa, e tak wanie bdzie najlepiej dla lizgonw.
Musia myle take za innych. To byo zbyt wane.
Jego dylemat moralny zosta rozwizany, gdy Ron, nadal nieco strapiony, odezwa si zbyt
gono.
Snape potrafi by cholernie upierdliwy. Moe to i lepiej, e opuci szko.
W sali zapada cisza. Harry zdy si odsun na moment przed tym, gdy drzwi otworzyy
si gwatownie i na korytarz wypada Pansy. Nie wygldaa na blisk paczu. Raczej na
potwornie rozwcieczon.
Dlaczego nie powiesz mu tego w twarz? krzykna i uderzya Rona w nos.
A! wrzasn Ron. Ty mijo!
Rysy Hermiony stwardniay. Dziewczyna spojrzaa na Draco, ktry wyszed z klasy i sta w
drzwiach.
Mylaam, e mamy popiera harmoni miedzydomow? zwrcia si do niego z
pretensj. Moe by co zrobi?
Draco by bledszy ni zwykle. Zmarszczy brwi, popatrzy na oburzon Hermion, potem na
rozzoszczon Pansy i w kocu na Rona, ktremu spomidzy palcw spywaa krew.
C zacz i wymownie ruszy w stron Rona. Mog mu zama nos do reszty.
Harry nie namylajc si wcale, zastpi mu drog.
Nawet si nie wa sykn.
I to wszystko odruch, by chroni przyjaci, niepokj i sprzeczne uczucia, dotyczce
wyjazdu Snapea i myli, ktre nie przestaway tuc mu si w gowie, odkd Draco uczyni
swoje wyznanie przerodzio si w furi.
Draco wlepi zimne, szare oczy w Harryego i rzek dobitnie:
395

Nie mw mi, co mam robi, Potter.


I odepchn go mocno. W kadym razie prbowa, bo Harry obrci si byskawicznie,
sparowa cios ramieniem, a drugim mocno pchn lizgona w klatk piersiow.
To przesta grozi moim przyjacioom!
Draco zmarszczy brwi.
Nie zamierzam poprzesta na grobach zapowiedzia i wyrn Harryego w szczk.
Harry mglicie uprzytomni sobie, e Draco bywa tak wcieky tylko wtedy, gdy si czego
ba, a potem, czstk wiadomoci zarejestrowa fakt napywajcej mu do ust krwi. Wiksza
cz jego umysu skoncentrowaa si na echu okrzyku, ktry wyda, odrzucajc lizgona na
cian.
Nie lubi, jak kto zaczyna gupie.
Tygodnie wstydu i zaenowania, wyobraania sobie jak bardzo Draco musia by przeraony,
a przez cay ten czas...
Myl, e powiniene si po prostu zamkn warkn i doskoczy do lizgona, ktry
rozpaszczony na kamiennej cianie, z zarumienion twarz, a si prosi by przetrzepa mu
skr.
Draco zrobi unik i pi Harryego wyldowaa na cianie. Zanim Gryfon otrzsn si z
szoku spowodowanego blem, przeciwnik chwyci go za koszulk i usiowa zbi z ng.
To nie ma znaczenia.
Przy wtrze trzasku rozrywanego materiau Harry wyszarpn si, wykrci i upadajc na
podog, wyldowa na przeciwniku. Zamachn si i podbi lizgonowi oko.
Harry! Nie! krzykna Hermiona.
Dalej Harry! zagrzewa go Ron.
Nie wtrcaj si, Pansy! ostrzeg Zabini.
Co to ma znaczy?! Na korytarzu pojawi si Snape.
Podobnie jak krew spywajca mu do garda, gosy te wydaway si niewyrane i nieistotne.
Jedyne, co teraz miao znaczenie, to przeraony, zrozpaczony i wcieky Draco, ktry w
grymasie zoci szczerzy na niego zby. Chopak odwin si, usiujc dosign go pici,
ale nie trafi. Jednak gdy Harry gwatownie uchyli si przed atakiem, straci okulary i nagle
cay wiat rozmaza mu si przed oczami. Skupi wzrok na jasnej plamie twarzy Draco i cay
wysiek woy w przytrzymanie chopaka, ktry wi si pod nim i szamota. W nastpnej
396

sekundzie lizgonowi udao si unie gow i z caej siy rbn Harryego w czoo. Zaraz
potem uderzy go w ebra i chwytajc za koszulk stara si unieruchomi Gryfona, by zada
kolejny cios.
Dlaczego do licha w takim razie to zrobie?
Przestacie w tej chwili! Rozdzielcie ich!
Chrapliwy dwik, ktry wyda Draco, gdy Harry gwatownie przygnit jego ramiona z
powrotem do podogi, wydawa si waniejszy, ni sowa nauczyciela. Jednak odgos ten,
wywoa energiczn reakcj z zewntrz. Czyje rce zapay Harryego i pomimo, e ten
szarpa si nie ustajc w wysikach, by ponownie dopa lizgona, zaczy odciga go na
bok. Zanim Draco take zosta powstrzymany, zdoa jeszcze uderzy Harryego w brzuch.
lizgon uczyni prb ponowienia ataku, ale Ron zapa go za koszulk i przytrzyma w
momencie, gdy zbiera si do skoku.
O nie, Malfoy wydysza.
W odpowiedzi Draco warkn co rozkazujco, a Hermiona pospieszya, by pomc Ronowi.
Prosz si opanowa, panie Malfoy zmitygowa go ostro Snape puszczajc Harryego i
wkraczajc pomidzy chopcw. Draco zamruga i przesta wyrywa si w stron
przeciwnika, mobilizujc teraz wszystkie siy, aby uwolni si z uchwytu Rona i Hermiony.
Snape zwrci si do Harryego:
A co do pana, Potter. Pan i pascy drodzy przyjaciele nie tylko podsuchiwalicie prywatn
rozmow, ale, z waciw wam inteligencj, zdecydowalicie si pogorszy spraw, bez
przyczyny atakujc koleg!
Pewnie, a nos to sam sobie rozwaliem rzuci Ron, po chwili niewyranie dodajc:
Profesorze.
Snape unis brwi.
Naprawd, panie Weasley? zapyta zjadliwie. C, zawsze by pan niezdarny.
Snape by taki maostkowy i zoliwy. Harry nie znosi go za to i na jego sowa prychn co
obraliwego, nienawidzc w tym momencie take wszystkich lizgonw, ktrzy z tak dum
stawali zawsze po stronie swojego opiekuna.
Gryffindor traci czterdzieci punktw podsumowa z satysfakcj Snape. Chyba
powinnicie uda si do skrzyda szpitalnego, chocia sdz, e na pana Pottera bardziej
uzdrawiajco podziaa lekcja, e jak kady, musi ponosi konsekwencje wasnych czynw.
Myli pan, e w tej sytuacji przejm si utrat punktw? odgryz si Harry wciekle. To
aosne!
397

I z czterdziestu, zrobio si pidziesit punktw stwierdzi Snape. Panie Zabini, panno


Parkinson, moecie ju puci pana Pottera. Ktry z jego giermkw powinien przynie mu
do skrzyda szpitalnego koszul z wiksz iloci guzikw.
Harry, rzucajc dokoa wciekle spojrzenia, energicznie nasadzi na nos okulary i skrzyowa
ramiona na piersi. Draco z pogard strzsn z siebie rce Rona i Hermiony i ignorujc
potargane szaty, skupi si na doprowadzaniu do porzdku fryzury.
Pan pjdzie pierwszy, panie Malfoy owiadczy Snape. Panu Potterowi nic si nie
stanie, gdy poczeka tutaj chwil, a w ten sposb zapobiegniemy kolejnemu brutalnemu
atakowi.
Oko Draco zaczynao ju sinie. Nie zwracajc uwagi na Pansy, ktra cigna go, usiujc
jak najszybciej odholowa do pielgniarki i zwrci si do Gryfonw.
Widzimy si wieczorem powiedzia i odszed.
***
Harry zamierza wykra si wczeniej i porozmawia z Draco, ale Ron, ktry krci si
pokoju wsplnym, z triumfaln min opowiadajc o wciekych lizgoskich harpiach i
agresywnych lizgoskich psychotykach, zatrzyma go podczas prby dyskretnego
opuszczenia wiey.
Pomylaem, e lepiej bdzie zej wczeniej, eby unikn scen przy... eee... Puchonach i
Krukonach wyjani Harry.
Dobry pomys ucieszy si Ron. Zawoam Hermion.
Tak wic poszli do lochw we trjk i jedynym efektem ich wczeniejszego pojawienia si w
kwaterach Slytherinu, by widok jeszcze wilgotnych po kpieli wosw Draco i kwana mina
gospodarza.
C za mia niespodzianka powita ich, otwierajc drzwi. Cae ycie marzyem, by
Gryfoni naszli mnie kiedy w dezabilu.
Najwyraniej fakt, e zaskoczono go ubranego w podkoszulk, skarpetki i spodnie od dresu,
stanowi dla Malfoya olbrzymi ujm. Jego wzrok miota pioruny, gdy powrci do
energicznego wycierania wosw.
Harry wcale nie uwaa, e Draco le wyglda.
Dopiero po chwili zorientowa si, e w pokoju znajduje si te Pansy. Dziewczyna
absolutnie nie wydawaa si zakopotana, e widz, jak we flanelowej nocnej koszuli zajada
si musem czekoladowym, ktrego porcja spokojnie wystarczyaby dla wielodzietnej rodziny.
Harry zamruga, a Pansy przywitaa go machnwszy niezobowizujco yeczk.
398

Pozwlcie, e co wam wyjani powiedzia Draco gosem stumionym przez rcznik.


Dzisiaj wieczorem wszyscy bdziemy zachowywa si w stosunku do siebie absolutnie,
idealnie, doskonale uprzejmie. Nie ycz sobie adnych niesnasek. Ja sam zamierzam by
uosobieniem kurtuazji. Rozumiecie?
Z wosami posklejanymi w wilgotne, sterczce kosmyki, wychyn spod rcznika i obrzuci
ich zjadliwym spojrzeniem, zatrzymujc duej wzrok na Ronie.
Ja zawsze jestem grzeczny prychn Ron. W kadym razie w porwnaniu z tob.
A wic wietnie podsumowa Draco. Czuj si jak u siebie w pokoju, Weasley. Tylko nie
dotykaj ka, ksiek i moich ubra. Odkaanie ich byoby kopotliwe.
Nie wygldao na to, by Ron pali si do dotykania czegokolwiek, co naleao do Draco, ale
wymownie zerka w stron deseru czekoladowego.
Zjadbym co powiedzia.
Pansy spojrzaa na niego wilkiem.
W takim razie szkoda, e nie przyniose ze sob nic do jedzenia zauwaya chodno.
Ron najwyraniej podda si w obliczu tak racej nieuprzejmoci lizgonw, bo sta
spokojnie u boku Hermiony, zezujc tylko ukradkiem w kierunku musu.
Hermiona nadal bya podejrzliwa.
A wic nie macie zamiaru znowu si bi? zapytaa.
Nie orzek Harry.
Bo Draco by wygra wtrcia si Pansy, nie udajc nawet, e mamroce pod nosem.
Harry by zwyciy poprawi j Ron cicho.
Kolejny raz machna yeczk.
Ugry si Weasley, chamie.
Oczywicie, e nie odpar niefrasobliwie Draco, zwracajc si do Hermiony. Taka bjka
wspaniale oczyszcza atmosfer. Mczyni robi to bardzo czsto. A my jestemy
mczyznami. Bardzo mskimi mczyznami. Widzielicie gdzie moj szczotk do wosw?
Wystudiowana uprzejmo lizgona trwaa przez cay czas, gdy chopak suszy i ukada
wosy. W kocu do pokoju przybyli Crabbe i Goyle. W oczekiwaniu na reszt osb, Draco
usiad za nimi, traktujc ich masywne ciaa niczym barier oddzielajc go od obecnych. W
ten sposb tworzyli ten tak znajomy widok Malfoy i jego zbiry grupy, ktra istniaa od
399

pocztku pierwszego roku. Harry nigdy wczeniej nie zastanawia si nad faktem, e ich
obecno najwyraniej podnosia Draco na duchu teraz, mylc o tym, dozna enujcego
ukucia zazdroci.
Zapomnia o tym, gdy pojawili si Krukoni. Wchodzc, Terry Boot obdarzy gospodarza
niemiaym umiechem. Draco omija chopaka wzrokiem, ale po chwili zreflektowa si i
zacz czyni honory domu. Pomimo e lizgon z pocztku ignorowa przybysza, Harryego
znowu ogarna fala nieprzyjemnego uczucia, ktre natychmiast rozpozna.
Merlinie, by zazdrosny. To takie upokarzajce.
Wpad na pomys, eby sw zo skierowa na Terry`ego, jednak wizja sprania Draco
wydawaa si duo bardziej pocigajca. Wynik tych rozmyla wyranie wiadczy o tym,
jak bardzo denerwujcy jest Draco, albo jak bardzo pokrcony jest Harry, albo
prawdopodobnie obie te rzeczy.
Harry kolejny raz pomyla, e powinien uwiadomi sobie to wszystko wczeniej. Z drugiej
jednak strony, Ron take reagowa na lizgona bardzo ywioowo, a jeli to miao by
objawem fascynacji, zdumiewajco dobrze ukrywa swoje uczucia. Powiedzia sobie, e jest
aosny i pozbiera si na tyle, eby zacz wyjanienia dotyczce senodsiewni.
Cicho rozkaza Draco gosem nie znoszcym sprzeciwu. Nie moemy jeszcze zacz.
Gdzie jest...
W tym momencie do pokoju wpad Zabini. By blady, a jego twarz wreszcie wyraaa jakie
uczucia.
Nie ma ich. Wszystkie zapasy. Po prostu... znikny. Szpieg je zabra wydysza.
Harry przypomnia sobie jak Dumbledore i Lupin nalegali, by na wypadek sytuacji awaryjnej
zgromadzi odpowiednie zapasy. Rozmawiali o tym na pocztku szstego roku, jeszcze przed
pierwszymi znikniciami i pomys, e mog ich potrzebowa, e mog by oblegani przez
wroga w bezpiecznym Hogwarcie, wydawa si tak nieprawdopodobny, e zakrawa na
niepotrzebn strat czasu.
Teraz, kiedy okazao si, e Hogwart wcale nie jest twierdz nie do zdobycia, wiadomo, e
maj zapasy bya bardzo pokrzepiajca. Harry nie zdawa sobie z tego sprawy, dopki nie
ujrza malujcego si na twarzach obecnych przeraenia. Z ust siedzcej obok niego Parvati
wyrwa si okrzyk zgrozy. Zacz mwi, eby j pocieszy; eby pocieszy ich wszystkich.
Moe to i dobrze stwierdzi.
Spojrzeli na niego z wyczekiwaniem i nadziej, bo nie mieli nikogo innego, do kogo mogliby
si zwrci. By przecie Chopcem, Ktry Przey i powinien pooy temu kres szesnacie
lat temu.
400

Czym byy dla nas te zapasy? To znaczy, tak czy inaczej porywaj ludzi ze szkoy, wic
raczej mao prawdopodobne, e umrzemy z godu, gdy dojdzie do oblenia powiedzia, ale
na widok Mandy i Lisy, ktre wyglday na bliskie omdlenia, pomyla, e powinien mwi
ogldniej.
C, ale tak wanie przedstawiay si sprawy i owijanie tego w bawen nie miao
najmniejszego sensu.
Ale szpieg sam si zdradzi kontynuowa. To wydarzenie oznacza, e musi mie jaki
sposb na swobodne poruszanie si po zamku, a take wychodzenie z niego. Moe ma
wsplnika, albo co w tym stylu. Nie mgby przecie krci si tu z ukrytymi pod swetrem
tonami jedzenia.
Chyba e to Hagrid wtrci Zabini radonie.
C za trafna uwaga, Zabini zgasi go Draco. Ju wiem dlaczego walka z Czarnym
Panem za pomoc naszych mrocznych i tajemnych przytykw osobistych nie przynosi
wymiernych efektw. Mw dalej, Harry.
Harry skin gow.
Znam wszystkie sekretne przejcia w Hogwarcie i wiem, kiedy kto ich uywa cign.
Teraz kilka osb spogldao na niego z respektem i Harry nagle poczu si jak oszust
wszyscy myleli, e dysponuje jakimi tajemnymi mocami, a przecie jego wiedza bya
wynikiem posiadania Mapy Huncwotw.
A skd to wiesz? zapyta Draco ostro.
ledzisz nas wszystkich? doda Blaise z lekk nutk oskarenia w gosie.
Ufa lizgonom. Harry popatrzy na Draco.
Mam... specjaln map zacz ostronie, a potem doda pewniej: Wic albo zbudowali
nowe korytarze, a to jak sadz wszyscy bymy zauwayli, albo maj inn metod transportu
ludzi i przedmiotw.
Moe wykorzystuj Komnat Tajemnic? zasugerowa Terry Boot. Jak wydostawa si
stamtd potwr Slytherina? Moe tam s jakie sekretne przejcia?
Harry zawsze uwaa, e Terry wnosi wiele do dyskusji, ale gdy dojrza w oczach Draco
bysk poparcia dla Krukona, zmieni zdanie. Nagle uzmysowi sobie z caym przekonaniem,
e Boot nie jest nikim innym, jak tylko wielkim bufonem i wstrtnym efekciarzem, ktry za
wszelk cen stara si wszystkim zaimponowa swoim intelektem.
Nie zaprzeczy z odrobin satysfakcji. Komnat moe otworzy jedynie wousty, a
bazyliszek porusza si rurami kanalizacyjnymi. We nie potrzebuj sekretnych przej...
401

Przerwa, bo wszyscy na niego dziwnie patrzyli.


Ty jeste wousty stwierdzia Pansy bez ogrdek. Powinnimy wpisa ci na list?
Daj spokj, Pansy napomnia j Draco. Osoby, ktre zostay porwane przez Czarnego
Pana, nie miay daru womowy, wic nawet pod wpywem Imperiusa nie mogyby same
otworzy sobie wejcia do Komnaty i znikn, prawda?
Tak przyzna Harry powoli. Ale nie o to mi chodzio. Voldemort potrafi rozmawia z
wami i nakaza im, by mu byy posuszne. Jeli szpieguj nas we, mapa tego nie pokae.
W pokoju zapanowa gwar i Draco podnis gos, by go przekrzycze.
Co to za mapa? I w jaki sposb bezbronne we miayby wynosi sterty jedzenia?
Mogy to zrobi sprzecza si Harry. Po kawaku.
Sugerujesz, e ludzie te byli wynoszeni po kawaku? spytaa Hanna Abbott histerycznie.
Nie! wykrzykn Ron przestraszony, e dziewczyna zaraz si rozpacze. Przecie
wiemy, e yj w...
Zatkaj si si, Weasley prychna Pansy.
Dobrze powiedziane, Pansy popar j Draco, rzucajc Ronowi szydercze spojrzenie.
Wiec jak we mog porywa ludzi, Harry?
Wiem, e to brzmi gupio zezoci si Harry. Ale uwaam, e mog. Mog
wsppracowa. Moe to kobry, upewniaj si tylko, e teren jest bezpieczny i e wszyscy
pi, a potem pokazuj drog porywaczom. Istotne jest to, e mog! Tym szpiegiem wcale nie
musi by czowiek. I wcale nie musi to by kto z nas.
Sam w to nie wierzy. To byoby zbyt proste i bezbolesne rozwizanie problemu jeli osoba,
ktr kto darzy zaufaniem i mioci, okazaaby si zdrajc, byoby to rwnoznaczne z
katastrof. Dostrzeg jednak, e nagle wszyscy si rozjanili, a to byo dokadnie to, co
zamierza osign.
Wic, co zrobimy? zapyta Draco. Zastawimy puapki na we? Czy we mona w ten
sposb schwyta?
Harry poczu si nagle bardzo zmczony.
Nic nie musicie robi odpar. Zostawcie to mnie.

402

Rozdzia siedemnasty
Poraki

Twoje sowa tn jak kosa


Ma nie zmieni si nic
Przyjacielem chcesz by
W ofercie mam tylko
Nienawi lub mio
A ty?
Wczoraj to raj
Dzisiaj pieko a jutro
Jutro to co?
Niby co ma si jutro sta?
Nie ma co spa
Nie da cofn si dat...25

Harry zdecydowa, e najlepszym miejscem na zrealizowanie planu bdzie korytarz, w


ktrym staa kamienna figura wiedmy. Znajdowa si na uboczu, by mao uczszczany i
cichy. Rankiem zabra ze sob poyczon od Lupina lizgosk odznak, otrzyman od
Hagrida klatk i kilka fiolek, w ktre zaopatrzya pani Pomfrey. Dotar na miejsce i
przygotowa puapk.
Teraz tylko musia popatrze na odznak i odpowiednio si skoncentrowa.
Eeee zacz, a by to bardzo osobliwy dwik w jzyku ww. Do mnie we,
przybywajcie. Chc, abycie cigny tu wszystkie. Kademu wowi znajdujcemu si w
obrbie Hogwartu nakazuj, by stawi si tu natychmiast!
Usysza niewyrane szepty kilka pyta, dwiki wyraajce zdumienie, lub po prostu
zgod. Widok niewielkiego wa ogrodowego, ktry pierwszy wlizgn si do klatki, mile
poechta jego dum.
Tak dugo czu si bezsilny i sfrustrowany. Nie pozwoliby sobie wpa w takie
przygnbienie, gdyby wiedzia, e moe co zrobi, cokolwiek, by to wszystko powstrzyma.
Ale niemal od roku Hogwart powoli si wykrwawia i teraz stanowi ju tylko rdo depresji,
bo nikt nie wiedzia jak temu zaradzi.
Jeli istniaa choby niewielka szansa, e to we, i e w ten sposb je powstrzyma...

25

Katarzyna Groniec Tango z pistoletem.

403

No dalej, do mnie wabi je, a syczce sylaby mikko zelizgiway si z jego jzyka.
Ochhh, kochanie, tak do mnie sssycz.
Harry podskoczy, spojrza w bok i na widok Draco wywrci oczami. lizgon umiechn si
i opar o cian.
Zwariowae? Mao przez ciebie zawau nie dostaem powiedzia Harry z pretensj w
gosie. Przez moment posugiwanie si ludzkim jzykiem wydao mu si dziwaczne.
My, lizgoni jestemy mistrzami przebiegoci i podstpu stwierdzi Draco z dum, ale
nieco nieobecnym tonem. Suchaj, pomylaem, e powinnimy porozmawia.
Eeee... Tak, oczywicie zgodzi si Harry, nieco spanikowany i doda to w mylach do
listy rzeczy, jakie bdzie musia zrobi, gdy zwabi ju wszystkie we. Przenis wzrok z
twarzy Draco na odznak, ktr chopak mia przypit do szaty i jeszcze raz powtrzy
wezwanie:
No dalej, mam tu ma niespodziank, zobaczysz.
Draco zakrztusi si nagle.
To byo nieco... dwuznaczne podsumowa.
Jeszcze wicej wy wsuno si do klatki. Przypominay teraz jeden wijcy si kb i Harry
kompletnie straci ju rachub.
C, moliwe, ale to bardzo wane odpowiedzia, nieco ostrzej ni zamierza.
Wiem obruszy si Draco.
A ty nie pomagasz doda Harry. Cokolwiek to jest, czy moglibymy porozmawia o tym
pniej?
Och, ale oczywicie! wykrzykn Draco, a w jego gosie sycha byo nut gniewu.
Jaka pora bdzie dla ciebie dogodna?
Suchaj, przecie nie robi tego dla siebie uspokaja go Harry. Jeli to byaby tylko moja
sprawa, a bardzo chciabym, aby tak byo... odoybym to. Rozumiesz?
Nie, nie bardzo zastanowi si Draco. C ja mgbym wiedzie o odpowiedzialnoci?
Przecie nie jestem bohaterem.
Nie udawaj idioty! prychn Harry. Wiem, e martwisz si o Snapea...
Na wzmiank o Snapie Draco zmruy oczy.
Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy unis si. Dobra. Wybacz, e ci zawracaem
404

gow. Nie bd ci ju niepokoi. Odwrci si na picie i odszed.


Draco! zawoa za nim Harry, ale chopak nie zareagowa.
Harry spojrza z irytacj na we, ale opanowa si szybko.
No dalej, przybywajcie zasycza, skupiajc wzrok na odznace, ktr trzyma w rce.
Zawoa je jeszcze raz, tak wszelki wypadek, bo waciwie by pewien, e wszystkie ju
dotary na miejsce. Klatk wypeniaa wijca si, poyskliwa masa. To bya ich jedyna szansa
wrd tych istot mg znajdowa si szpieg, lub jego pomocnicy. Harry przypomnia sobie,
jak bdc jedenastoletnim chopcem uwolni wa z zoo.
C, teraz byy inne czasy. Odkorkowa fiolk i zacz wlewa trucizn do klatki.
***
Harry przypomnia sobie, e tej nocy Draco ma peni stra i bdzie mg z nim porozmawia
dopiero rano. Nastpnego dnia Draco, Crabbe`a i Goylea nie byo na niadaniu, ale puste
miejsce przy stole nauczycielskim tumaczyo ich nieobecno.
Harry nie sdzi, e to stanie si tak szybko.
Musia zobaczy si ze lizgonem. Draco pewnie by ju w klasie, wic Harry mg go
zatrzyma po lekcji i powiedzie mu, e... c, waciwie nie mg powiedzie nic, co
pocieszyoby przyjaciela, ale przynajmniej sprawdziby, czy u niego wszystko w porzdku.
Zreszt na pewno wszystko u niego w porzdku.
Harry nie chcia rozmawia z Hermion, ktra rozwaaa, co moga dla nich oznacza
nieobecno Snapea, ani z Ronem, ktry z obaw przyglda si zaczerwienionym oczom
Pansy. Ron wydawa si zszokowany faktem, e lizgoni posiadaj gruczoy zowe i patrzy
na dziewczyn jak na bomb, ktra w kadej chwili moe wybuchn.
Harry nie mia ochoty spoglda take w stron stou nauczycielskiego, gdzie z wyjtkowo
radosn min siedzia Syriusz. Przez chwil wpatrywa si ponuro w stojc przed nim
owsiank, a potem zabra si do jedzenia.
Draco nie pojawi si na adnej lekcji. Harry pomyla, eby i do kwater lizgonw, ale nie
by pewien czy byoby to taktowne, biorc pod uwag nastrj panujcy w domu Slytherina.
Zdecydowanie nie chcia uywa peleryny niewidki po tej aferze z podsuchiwaniem,
byoby to jak stpanie po zbyt cienkim lodzie.
Wszystko to sprawio, e czu si fatalnie, a co gorsza, nie mg nic na to poradzi. Wzi pod
pach ksig zakl obronnych i powlk si do dormitorium chopcw. Wiedzia, e tak
naprawd te zaklcia do niczego si nie przydadz, ale pomyla, e moe przynajmniej uda
405

mu si dosta Wybitny na owutemach z obrony przed czarn magi.


Czyta rozdzia o kltwach grobowcw, kiedy dobieg go z dou gos Draco. lizgon
niecierpliwie dopytywa si, gdzie jest Harry.
Harry natychmiast zerwa si i pobieg na d.
Draco sta plecami do niego, a w pokoju panowaa nieprzyjemna atmosfera. Zupenie jakby
lizgon wanie kogo obrazi, albo przynajmniej uraczy wybitnie pogardliwym spojrzeniem.
Atmosfera najwidoczniej nie miaa jednak wpywu na Colina Creeveya, ktry radonie wsta
z krzesa i podszed do Draco.
Cze powiedzia z beztrosk poufaoci, jakby nie pamita, e Draco wymiewa si z
niego lub ignorowa go przez ostatnie sze lat. Suchaj Malfoy, robi wanie kola
zdjciowy Rady Modszych, wic chyba nie masz nic przeciwko, ebym...
Unis aparat fotograficzny. Rozbyso wiato flesza i Colin odezwa si ponownie:
Nie jestem pewien, czy udao mi si zrobi odpowiednie ujcie... mgby...
Draco wycign rk i zdj chopakowi przez gow pasek, na ktrym wisia aparat.
Mwiem ci, eby nie kierowa tego w moj stron wycedzi wolno.
Rozleg si trudny do pomylenia odgos pkajcego aparatu, a na twarzy Colina pojawi si
wyraz zgrozy. Draco przechyli gow, jakby widok ten podoba mu si tak bardzo, e chcia
przyjrze mu si z innej perspektywy.
Zszokowani Gryfoni zastygli w bezruchu, a Draco doda:
I niech to bdzie dla ciebie nauczk.
Harry w kocu odzyska gos.
Draco powiedzia gono. Co ty, do cholery, wyprawiasz?
Draco odwrci si, upuszczajc zniszczony przedmiot na podog. Colin z rozpacz ledzi
wzrokiem upadek aparatu.
O, Harry zauway znudzonym tonem. Jeste wreszcie.
Na zewntrz sykn Harry. Natychmiast. A potem wrcisz tu i przeprosisz.
Chwyci lizgona za rami i doholowa go do drzwi. Gdy znaleli si na korytarzu, Draco
wyrwa si z Harryemu.
Nie rozkazuj mi jak niegrzecznemu dzieciakowi fukn uraony. I nie wa si mnie
dotyka.
406

Harry nie mg uwierzy w tak bezczelno.


Nie zmuszaj mnie, do diaba, ebym znowu ci uderzy warkn.
Draco unis brwi.
Zmusza ci? spyta ostro. Zabawne, nie przypominam sobie, ebym stawa przed tob z
otwartymi ramionami mwic Prosz Potter, tylko dobrze si zamierz. Powiem wicej,
bybym naprawd szczliwy, gdyby w ogle si nie broni. To, e mnie uderzye, to tylko i
wycznie twj pomys.
I wpadn na niego jeszcze nie raz, jeli zobacz, e kogo w ten sposb tyranizujesz!
Jeli tak bardzo troszczysz si o tego denerwujcego szlamowatego konusa, powiedz mu,
eby mnie wicej nie zaczepia zirytowa si Draco.
Nic mu nie bd mwi, a ty nie bdziesz wicej uywa tego sowa! wciek si Harry.
Nie moesz w ten sposb traktowa ludzi!
Grubo si mylisz poinformowa go Draco. Przed chwil wanie to zrobiem.
Jego usta wykrzywiy si w grymasie okruciestwa. Harry by zy, bo ta mina bya taka
znajoma i wiedzia, e Draco wanie taki jest za to wanie tak nie znosi Malfoya. Ale
przede wszystkim by wcieky dlatego, e mimo to nadal...
Pjdziesz tam i przeprosisz go powiedzia stanowczo.
Id do diaba odpar Draco ze zoci. Nie jestem jednym z twoich akolitw. I nie
popdz posusznie wypenia twoich rozkazw.
A ja nie jestem jednym z tych twoich lizgonw! Nie przejmujesz si nikim innym, ale ja
tak, musz to robi! odwrzasn Harry. Twoje zachowanie nie jest zabawne i nie puszcz
ci tego pazem. Dobrze wiem, dlaczego si wciekasz.
Draco spojrza na niego twardo.
Nie wiem, o czym mwisz.
Harry popchn go.
Bo jeste przyzwyczajony, e wszyscy natychmiast rzucaj dla ciebie to, co robi, i dlatego
e przywyke, e wszystko kontrolujesz.
O, tak odpar Draco, podnoszc gos. Zawsze mam wszystko pod kontrol. Ciesz si,
e to zauwaye, faktycznie, cay wiat krci si tak, jak sobie tego ycz...
Ale chciaby eby tak byo! Chciaby by taki jak twj ojciec, pragniesz wszystkimi
407

manipulowa i komenderowa i domagasz si respektu, a jeli ludzie nie robi tego, co ty


chcesz, uwaasz, e to brak szacunku i napadasz na nich, bo si boisz!
Wcale si nie boj! krzykn Draco i mocno go popchn. I nie wspominaj o moim ojcu!
Bd robi to, co uwaam za suszne! I nie bd tego z tob konsultowa. Wiem, co
prbujesz zrobi, zachowujc si jak twj ojciec...
Powiedziaem ci, eby si zamkn warkn Draco.
A ja powiedziaem, e tego nie zrobi! Nie obchodzi mnie co robisz, dopki to komu
pomaga. Ale jeli bdziesz si tylko zoliwie wyywa...
Bd robi, co mi si podoba. I nie ty bdziesz o tym decydowa. Nie jestem tu, by spenia
twoje zachcianki. A tak w ogle, to kim on dla ciebie jest, e si nim tak przejmujesz?
Kim on... Jest czowiekiem!
Nie jest interesujcy, nie jest przydatny i sta mi na drodze skrzywi si Draco.
O tak, tak jakby Crabbe i Goyle byli interesujcy i przydatni prychn Harry. Nikt nie
zasuguje na to, by go drczy, ty palancie, wic natychmiast tam wrcisz i go przeprosisz!
Tym razem on popchn lizgona. Draco wpatrywa niego przymruonymi oczami, a jego
twarz bya blada i zowroga.
Chciaby sykn i silnie popchn Gryfona na cian.
Gowa Harryego uderzya o kamie tak mocno, e a zobaczy gwiazdy. Kiedy otrzsn si
z zamroczenia, lizgona ju nie byo. Wparowa do pokoju wsplnego i po drodze do
dormitorium natkn si na dwjk zszokowanych przyjaci.
Harry, co si stao? spytaa Hermiona.
A jak mylisz? odwarkn Harry. Cholerny Malfoy.
Kiedy wbiega po schodach, usysza gos Rona:
Jak za starych dobrych czasw.
***
Harry gotowa si ze zoci przez cay nastpny dzie. Podejrzana nieobecno Draco i jego
osikw trwaa. To czysta gupota ze strony Draco, e opuszcza lekcje i posiki. Przecie to
nie pomoe Snapeowi. Ani nikomu innemu. Ale Draco pewnie o tym nie myla.
Egoistycznie folgowa swojej zoci i dsa si gdzie w ukryciu. Zawsze robi wszystko dla
siebie jego ojciec, jego nauczyciel, jego zemsta nigdy nie troszczy si o innych.
408

Kto powinien da mu nauczk.


Podczas tych rozmyla Harry zama piro, a Hermiona i Lupin spojrzeli na niego z
niepokojem. Wymamrota jakie przeprosiny i wycign kolejne piro.
Kto powinien waln Draco w ten jego gupi, zakuty eb, spra go tak, eby poaowa, i...
Dwa na jednej lekcji? zdziwi si Lupin.
Harry popatrzy na pokiereszowane piro, ktre trzyma w rkach.
To chyba wybrakowana partia mrukn.
Gupie, tandetne buble.
Czu si okropnie nieswojo, mao nie wyskoczy ze skry. Draco zasuy sobie na lanie za to,
co zrobi Colinowi, ale potrzebowa take pocieszenia, bo Snape znowu opuci szko. Poza
tym Harry nadal chcia go zapyta o te wszystkie gupie sprawy, ktrymi teraz nawet nie
powinien zawraca sobie gowy.
Terry Boot dopad go po obiedzie, podczas ktrego Harry raczej bawi si widelcem, ni jad.
Cze zagadn.
Cze odpar chodno Harry, spogldajc na chopaka. Zauway z satysfakcj, e jest
wyszy od Terry`ego.
Jak sprawa z wami? zapyta Terry.
Nie mwi take zbyt mdrze. I mia mae oczy. Natychmiast musz przesta, pomyla Harry.
W porzdku odpowiedzia lakonicznie.
C, to by zupenie niezy pomys, tak czy inaczej powiedzia Terry nieobecnym tonem.
Suchaj, jeli chodzi o... eee... Malfoya...
Wyglda na stropionego i z zakopotaniem odgarn wosy.
Nie chc o nim mwi poinformowa go sztywno Harry i odszed.
Pniej, w pokoju wsplnym, usiad na podokietniku fotela i powrci mylami do tego, o
czym mimochodem wspomnia Terry. O co chodzio z tym tak czy inaczej?
Neville mwi co o podoeniu diabelskich side w piwnicy. Harry zamruga i sprbowa si
skupi.
Harry
409

Kto dotkn jego kolana, prbujc zwrci na siebie uwag. Harry podnis gow. Obok
niego na fotelu siedziaa skulona Parvati. Ubrana bya w row piamk, w ktrej wygldaa
zreszt bardzo atrakcyjnie to ona wanie naruszaa jego bardzo osobist przestrze.
Tak? zapyta.
Widziaam co si wczoraj stao, wiesz, z Colinem zacza niezobowizujco, bawic si z
zakopotaniem swoim czarnym warkoczem.
To byo do dziwne, bo dziewczyna zwykle bya pewna siebie i rzadko kiedy ocigaa si z
powiedzeniem czegokolwiek. Harry przypuszcza, e zastanawia si jak subtelniej wyrazi
kwesti: Twj przyjaciel to wstrtna szuja i naleaoby mu porzdnie przetrzepa skr.
To byo okropne powiedzia. Wiem, nie powinienem dawa mu hasa do wiey.
Zmienimy je.
Taaak przyznaa Parvati i znowu si zawahaa. C. Tak. To dobrze.
Z uwag studiowaa pojedyncz nitk zwisajc z rkawa, pilnie omijajc Harryego
wzrokiem. Pomimo e bya ju ubrana do spania, miaa na ustach jaki rowy, byszczcy
kosmetyk. Harry zacz si nagle zastanawia, czy Parvati kiedykolwiek caowaa si z Draco.
W kocu spojrzaa mu w oczy.
Nie znam zbyt wielu lizgonw powiedziaa wprost. Ale zawsze uwaaam, e Malfoy
jest w porzdku. Umiechna si lekko. Wiem, e nie mogabym tego samego powiedzie
o innych... Moe lubi go dlatego, e troch mu si podobaam...
No to powodzenia na nowej drodze ycia. O co ci chodzi, Parvati?
To nie tak, Harry zmieszaa si. On nie jest w moim typie. Chc powiedzie, e...
uwaam, e jest w porzdku, no i jest twoim przyjacielem. Nie wydaje ci si, e bye dla
niego nieco za ostry?
Hermiona zawsze mwia, e Lavender i Parvati nie s zbyt bystre. Harry teraz podzieli jej
zdanie.
Wybacz odpar. Czy chcesz powiedzie, e byem dla niego niesprawiedliwy?
Przychodzi do naszego pokoju wsplnego, zachowuje si jak wandal, drczy ludzi, sam si
prosi eby mu pewne rzeczy rcznie wytumaczy, a ty mwisz, e byem dla niego
niesprawiedliwy?
Parvati przygryza warg.
Nie, tego nie powiedziaam zaprzeczya. Tylko e... Harry, on wanie straci swoich
dwch najlepszych przyjaci.
410

Co?!
Harry zdawa sobie spraw, e Neville nagle zamilk, a wszyscy odwrcili gowy w ich
kierunku. Zignorowa to jednak i wpatrzy si intensywnie w rozmwczyni.
Co? powtrzy ciszej i nieco bardziej opanowanym tonem.
Dziewczyna zamrugaa.
Mylaam, e ci powiedzia...
Nikt mi nic nie mwi odpar Harry, starajc si nie krzycze.
To prawda, nikt ju nie wspomina gono o porwaniach. Roztrzsanie tego, na co i tak nie
mieli wpywu, byo bez sensu. Prbowali po prostu nie myle o tragedii, przechodzi nad
tym do porzdku dziennego, bo nic innego nie mogli zrobi. Cholera, a on mwi o Crabbie i
Goyle`u Draco pewnie sdzi, e wie, co si stao.
Crabbe i Goyle zniknli dwie noce temu odezwaa si Parvati i podcigna kolana do
piersi. Chyba zaraz po tym, jak wyjecha Snape.
Och, nie jkn Harry czujc, e robi mu si sabo. Suchaj, musz...
Poderwa si i wybieg z wiey. Powinien jej pewnie podzikowa, ale przyszo mu to do
gowy dopiero jak zbiega po schodach do Wielkiego Holu.
A wic o to chodzio Terry`emu! Jeli porwano kolejne osoby, to nie moga by sprawka
wy. Harry zakl pod nosem i zaomota w gaz zamykajcy wejcie do kwater Slytherinu.
Po chwili usysza stumiony glos:
Kto tam?
Harry Potter odpowiedzia.
Usysza przyguszone odgosy rozmowy po drugiej stronie ciany i co jakby Znowu ten
cholerny Potter. W kocu kamie odsun si i w wejciu stano dwch podejrzliwie
patrzcych na gocia pierwszoroczniakw.
Dziki powiedzia Harry przepychajc si pomidzy nimi. A swoj drog, jestecie za
mali na to, by tak przeklina doda mimochodem, przypominajc sobie, e przecie jest
prefektem.
Prychnli co w odpowiedzi, ale Harry by za daleko, by ich usysze. Znajdujcy si w
pokoju wsplnym lizgoni mniej lub bardziej zignorowali jego przemarsz w kierunku
otwartych na ocie drzwi do sypialni Draco.
W kocu dotar do pokoju przyjaciela. Draco siedzia na zsunitych fotelach przed
411

kominkiem. Jedn rk obejmowa Pansy Parkinson, ktra pakaa z gow wtulon w jego
rami.
O, przepraszam odezwa si Harry stajc w drzwiach.
Pansy gwatownie podniosa gow i szybko otara zy, tak jakby udzia si, e pomimo
podpuchnitych i zaczerwienionych oczu wprowadzi go w bd. Draco uwolni si od niej i
wsta z fotela.
Chcesz czego? zapyta nieufnie. Mia poszarza twarz i by bardzo spity.
Nie odpar Harry.
Usta Draco rozcigny si w cienk lini, jakby prbowa grzecznie si umiechn, ale jego
wysiki spezy na niczym.
W taki razie zacz. Jeli wybaczysz...
Wanie si dowiedziaem wyrzuci z siebie Harry. Nie wiedziaem. Naprawd. Tak mi
przykro.
Usta Draco poruszyy si, ale znowu nie udao mu si umiechn.
Harry patrzy na niego bez sowa. Czu si kompletnie bezsilny i ogupiay. Nie mia pojcia,
co powiedzie. Draco sta przed nim zmczony i mizerny, podobnie jak wczoraj, ale Harry
by wtedy zbyt zirytowany, eby to zauway.
Harry wpatrywa si w niego jeszcze przez moment.
Masz okropn fryzur stwierdzi w kocu.
Draco gapi si na niego, jakby nigdy w yciu nie widzia nikogo tak gupiego, a Harry w
gbi ducha si z nim zgodzi.
S waniejsze rzeczy ni wosy odpar lizgon dziwnym tonem.
Pansy zachichotaa nieco histerycznie.
To koniec wykrztusia sabo. Wszyscy umrzemy.
Kcik ust Draco unis si nieznacznie.
wietnie Harry. Wanie j dobie podsumowa. Mam fataln fryzur, zaiste. Czy
wejdziesz w takim razie?
Harry wszed do sypialni.
Nie zamykaj za sob drzwi, wanie wychodz powstrzymaa go Pansy. Siedziaa skulona
412

na fotelu, na ktrym zostawi j Draco i nie ruszaa si jeszcze przez chwil. Wygldaa jak
obraz ndzy i rozpaczy.
Draco przysiad obok i pooy rk na jej pochylonych plecach.
Nie musisz nigdzie i zwrci si do niej troch sztywno. Harry pomyla, e przyjaciel
stara si, by jego gos brzmia agodnie.
Pansy poruszya jednym barkiem, co prawdopodobnie miao oznacza wzruszenie ramion.
Ale chc odpara. Musz zaplanowa, w co si jutro ubior.
Draco w zamyleniu skin gow.
Masz racj. Nie wszyscy s pikni z natury.
Odczep si Draco, nawet Harry Potter uwaa, e masz okropne wosy odcia si Pansy.
Harry zaczyna czu si fatalnie z powodu swojego wczeniejszego komentarza na temat
wosw Draco, ale nie wygldao na to, eby Pansy chciaa wzi odwet za potworn obraz
przywdcy lizgonw. Gdy wychodzia z sypialni, obdarzya Harryego niechtnym
pumieszkiem.
Draco wsta z fotela i nie zwracajc na Harryego uwagi, zacz kry po pokoju. Sprawia
wraenie mniejszego ni by w rzeczywistoci i najwyraniej czu si nieswojo bez bastionu z
cielsk Crabbe`a i Goylea, ktry stanowi dla niego swego rodzaju ostoj. By blady,
wymizerowany i zdecydowanie zbyt szczupy ubranie na nim zwisao, a spltane wosy
nadaway mu jeszcze bardziej zmczony wygld.
Harry napomnia si w duchu, e zblienie si do przyjaciela i dotknicie go nie byoby zbyt
mdrym posuniciem.
Tak mi przykro, Draco powiedzia i wsadzi rce do kieszeni, aby atwiej mu byo oprze
si pokusie.
Draco odwrci si i spojrza na niego z pustk w oczach.
Przykro? powtrzy bezbarwnie. Dlaczego? Przecie ich nawet nie lubie.
Ale nigdy nie chciaem, eby zostali porwani!
No tak przyzna Draco. Ale jeli miaby wybiera, kto ma by porwany, a kto ocaleje...
Rozejrza si nieprzytomnie po pokoju, podszed do ka i usiad, kurczowo zaciskajc palce
na drewnianej ramie.
Nie ma znaczenia czy darzyem ich sympati, czy nie powiedzia Harry i uczyni krok w
stron Draco. Wiem, e ty ich lubie. Byli twoimi przyjacimi. Naprawd jest mi przykro.
413

Draco puci desk, podcign nogi na ko i obj rkami kolana.


Zanim poszedem do szkoy, uczy mnie ojciec powiedzia, mylami przebywajc gdzie
daleko.
Harry powstrzyma si przed wtrceniem czego okropnie banalnego, jak na przykad
syszaem, e nauka w domu ma swoje zalety i tylko kiwn gow.
Zwykle organizowano dla dzieci czarodziejw zajcia w grupach wyjani Draco. Ale
ojciec nie chcia, ebym w okresie, kiedy jest si tak podatnym na wpywy rodowiska, styka
si z innymi. To znaczy z takimi jak na przykad ci zdrajcy Weasleyowie, ktrzy take brali
udzia w tych zajciach. Wic uczyem si w domu.
Harry poczu potrzeb powiedzenia czego w obronie Weasleyw, ale Draco siedzia z
policzkiem opartym na ramieniu i mwi bardzo zmczonym gosem, a Harry przypuszcza,
e przyjaciel nawet by go nie usysza.
Dopiero kiedy miaem osiem lat, ojciec zdecydowa, e powinienem mie jakie
towarzystwo kontynuowa lizgon. W tamte wakacje zaprosi na par dni kilkoro dzieci
swoich politycznych przyjaci. Niektrzy z nich byli modsi, inni starsi i... wiesz, nie jestem
szczeglnie atwy we wspyciu z innymi. W oczach Draco pojawiy si iskierki humoru.
Jak pewnie zreszt zdye zauway doda.
Usta Draco zadray bolenie. Na ten widok Harry podszed do ka i starajc si zachowa
bezpieczny dystans, usiad obok przyjaciela.
Moe raz, czy dwa powiedzia.
Miewaem napady zoci przyzna Draco. A dzieciom si to nie podobao, wic im
wymylaem. I wrd nich byli te dwaj gamoniowaci chopcy. Wszyscy si z nich
wymiewali, ja te, ale... oni nie odeszli. Gdy zaczem krzycze, wszyscy inni si obrazili i
sobie poszli. Wszyscy poza tymi dwoma. Przypuszczam, e zabronili im tego ojcowie, a
Vincent i Gregory byli bardzo uparci, jak ju sobie co wbili do gowy. Stali tam i pozwalali
na siebie wrzeszcze, a kiedy si ruszyem, poszli za mn. Nie zrobili te nic, kiedy zaczem
ich bi. I w kocu nikt ju nie chcia si ze mn bawi, a oni te trzymali si z dala od reszty,
wic zaczem im dawa czasem sodycze i mwiem, co maj robi, eby dzieci si z nich
tak nie wymieway, a oni mnie polubili. Za co tak niewielkiego. Nie odeszli tak jak tamci.
Chcieli zosta i by ze mn.
Draco kry gdzie mylami, a w jego gosie pobrzmiewaa duma. Brzmiao to tak, jakby
wczeniej nie byo dziecka, ktre chciao si z nim bawi, a Crabbe i Goyle uczynili mu ten
wielki zaszczyt i obdarzyli go sympati.
Zawsze robili to, co kazali im ojcowie mwi Draco z byszczcymi oczami. Ale po
tamtym lecie robili wszystko, czego chciaem ja. Nigdy nie musiaem ich oszukiwa, zawsze
414

mogem im wszystko powiedzie wprost, mogem by z nimi szczery. Cokolwiek bym nie
zrobi. Po prostu mnie lubili. I bardzo si od siebie rnili. Wszyscy traktowali ich jak jedn
osob w dwch ciaach, ale to nieprawda. Crabbe w skrytoci by strasznym romantykiem
zawsze si z tego miaem, a Goyle, gdy by may, bardzo ba si ciemnoci.
Draco odepchn si od skraju ka, pooy na rodku materaca i niewidzcymi oczami
zapatrzy w sufit. Harry spojrza na rk przyjaciela, ktra zacinita spoczywaa na poduszce.
Naprawd bardzo si rnili powtrzy Draco z naciskiem, tak, jakby Harry oponowa.
A kiedy nie wyjaniajc im niczego powiedziaem, e zmieniamy strony, nadal przy mnie
stali. Sprzeciwili si swoim rodzinom, porzucili je, nie pytajc mnie nawet dlaczego. Ufali mi,
a ja mogem na nich polega. Nigdy by ode mnie nie odeszli, nigdy by mnie nie opucili...
Gos Draco zaama si i przybra bolesny ton. Harry oderwa wzrok od jego rki. Twarz
Draco ukryta bya w poduszce, zasonita wosami i Harry mg dojrze tylko cz jego
policzka.
Draco, nie... zacz nieporadnie, opad na ko obok Draco, pooy mu rk na plecach i
przygarn go.
Oblicze przyjaciela byo teraz zwrcone ku niemu i widzia, e Draco z trudem przeyka lin
usiujc powstrzyma pacz.
Oni byli moi wyszepta, a jego gorcy, wilgotny oddech owia szyj Harryego. A ja
pozwoliem, eby to si stao. Poszli za mn, zmienili dla mnie stron w tej wojnie, a ja nawet
nie mogem ich obroni...
To nie twoja wina wyszepta arliwie Harry w jego wosy. Nikt nie jest w stanie nikogo
przed tym ochroni. Nic nie moge zrobi, Draco, przesta...
Draco dygota gwatownie. Harry przytuli go mocniej, otaczajc opiekuczo ramieniem,
jednoczenie starajc si zachowa dystans. Druga rk odgarn mu wosy z czoa i
przytrzyma je, by nie wpaday do oczu.
Oni byli moi powtrzy Draco niemal gniewnie. Nie mam nikogo innego i nie wiem co
robi! Przysun si bardziej, a Harry poczu na policzku jego wilgotne usta i rzsy i
wstrzyma oddech, gdy palce Draco dotkny jego eber. Ja... zacz Draco i otworzy
oczy.
Harry spojrza na niego. Byli tak blisko, e okulary Harryego opieray si o nasad nosa
Draco. lizgon zacz nagle oddycha bardzo szybko, niczym spanikowane zwierztko.
Odepchn Harryego tak gwatownie, e chopak niemal spad z ka. Draco przetoczy si
na przeciwn stron materaca, sturla na podog, podczoga pod cian i usiad tam
przyciskajc kolana do piersi, patrzc na Harryego podejrzliwie spod zmruonych powiek.
Tobie te nie ufam wypali. Bardzo dobrze wiem, e caa ta twoja przyja nie jest taka
415

pikna i bezinteresowna. Kady czego chce, a ja ju jestem tym zmczony!


Harry usiad, ciko dyszc.
Draco wykrztusi. O czym ty do diaba mwisz? Jeli mylisz, e...
Och, nie bd hipokryt, Potter rzuci Draco ostro i mocniej przycisn do siebie kolana.
Mj ojciec dobrze mi to wszystko wytumaczy. Nie chciae si ze mn przyjani, gdy
bylimy modsi. I na pewno nie darzye mnie sympati, kiedy zniszczyem temu
szlamiarzowi aparat.
Harry podnis si, spogldajc na Draco ponad kiem.
Co to ma by? Jaki rodzaj testu? zapyta bezradnie. Suchaj, nie musz aprobowa
wszystkiego co robisz, tylko dlatego, e chc by twoim przyjacielem! I nie zamierzam...
odwrci si od ciebie, tylko dlatego, e zrobie co, co mi si nie podoba! To nie by aden
egzamin, ktrego nie zdae, to nie dziaa w ten sposb...
Oczywicie, e nie odpar Draco, krzywic si. Niewane czy to przyznasz, czy nie,
Harry. Kadego mona kupi lub sprzeda. Wiem o tym a za dobrze. I jestem tym zmczony
i chce mi si ju tym wszystkim rzyga, i chc tylko wrci do domu i chc... chciabym...
Draco opar czoo na ramionach. Harry widzia teraz tylko pochylon, jasn gow i niewielk
skulon pod cian figurk.
Draco zacz. Prosz...
Gos przyjaciela zadwicza jak trzanicie biczem.
Odejd! Nie rb tego. Nie mog... Zostaw mnie w spokoju!
Harry zawaha si.
Moe...
Prosz! Zabrzmiao to jak rozkaz. Id!
I Harry odszed. Nie chcia tego, nie mg znie myli, e zostawia przyjaciela w tym stanie
samego, ale nie mg zosta, gdy Draco prosi go w ten sposb.
Gdy wrci do wiey, zasta Hermion i Rona siedzcych przy kominku. Blask ognia kad si
na czerwonych wosach Rona i Harry podszed do nich z uczuciem wielkiej ulgi. Oboje
umiechnli si do niego niepewnie. Na stoliku przed Ronem leaa talia kart do
eksplodujcego durnia prawdopodobnie chopak prbowa przekona Hermion, eby z nim
zagraa. Na kolanach dziewczyny leaa otwarta ksika.
Co jest? zapyta Ron, bacznie przygldajc si Harryemu. Znowu pokcie si z
416

Malfoyem?
Nie odpar Harry. Tak. Co w tym stylu.
Musia odda Ronowi sprawiedliwo przyjaciel skrzywi si tylko nieznacznie i
powiedzia:
Przykro mi.
To nie we byy winne, e Crabbe i Goyle zostali porwani, a Draco siedzia samotnie w
lochach, pogrony w gorzkich mylach.
Ja... zacz Harry. To znaczy. Wiecie. Bo ja. Wanie.
Hermiona zamkna ksik i spojrzaa na niego zaambarasowana.
Tak, Harry?
No wiesz powtrzy Harry zmieszany, pochyli si i obj j.
Po raz pierwszy sam zainicjowa ucisk i usysza, e w pierwszej chwili z jej ust wyrwa si
dwik zaskoczenia. Potem otoczya rkami jego szyj i przylgna do niego. Poskrcane
pasma jej wosw askotay jego twarz, gdy mocno j przytula.
Wiem, Harry szepna.
Puci j i rozemia si zakopotany.
Ty zawsze wszystko wiesz.
Opara si na krzele i umiechna do niego.
To nie jest takie trudne.
Gdy Harry zbliy si do Rona, chopak spojrza na niego z obaw.
Nie powinnimy si obejmowa zauway szybko. Wiesz, jestemy na to zbyt mscy.
Chopczyscy sprostowaa Hermiona pobaliwie, a Harry szturchn po przyjacielsku
Rona w rami.
Zagrasz w eksplodujcego durnia? zaproponowa Ron.
Harry przytakn.
***

417

Draco wrci na zajcia nastpnego dnia, ale do nikogo si nie odzywa. Siedzia w awce z
Pansy, albo z Zabinim, ale z nimi take unika rozmw. Po lekcji opieki nad magicznymi
stworzeniami podszed do niego Hagrid, ale Draco tylko wymamrota pod nosem kilka sw i
szybko si oddali.
Najwyraniej nie chcia, eby go nagabywano. Jedyne co mona byo zrobi, to uczyni
zado jego yczeniu i czeka, a bdzie gotw zaakceptowa czyj obecno. Najlepiej
gdyby bya to obecno Harryego oczywicie, ale to nie miao nic do rzeczy. Nie o to
przecie chodzio.
Najsensowniej byo zostawi go po prostu w spokoju.
Co Harry zrobi. Nie podchodzi do Draco przez cay dzie, a podczas posikw nie patrzy
nawet w stron stou Slytherinu. Rozmawia za to z Neville`em i z Deanem. Neville prbowa
opisa, a Dean narysowa wedug jego wskazwek plan rozmieszczenia w rurach diabelskich
side. Zamierzali uoy roliny tak gsto, aby nie przepuciy wikszych obiektw, ale
zarazem umoliwiay swobodny przepyw wody.
Dyskutowa z nimi na ten temat twardo przez kilka godzin po obiedzie, a potem Neville
zdecydowa si przedstawi ich plan innym Gryfonom. Neville w poowie wyjanie, gdy
Harry mu przerwa, przeprosi wszystkich i poszed szuka Draco.
By ju na samym dole, gdy niemal si o niego potkn. Draco lea na brzuchu i gra w kulki.
Niele chodzisz zauway lizgon. Duo trenujesz?
To atwiejsze, ni si spodziewaem odpar Harry.
Draco podpar si na okciu.
Co dokadnie?
Harry spojrza na niego z gry.
Znalezienie ci.
A powiedzia Draco i kontynuowa zupenie bez zwizku: Grywaem w to, gdy miaem
dwanacie lat.
Wzi jedn kulk z kupki znajdujcej si przy jego okciu i poturla j w kierunku innych.
Kulka trafia w drug, ktra zmienia kolor na czerwony i potoczya si dalej, uderzajc w
trzy inne. Te take zakwity czerwieni. Wygldao to tak, jakby nagle otworzya si rana w
pododze. Harry spojrza na nie i usiad obok przyjaciela.
Twarz Draco znajdowaa si teraz na linii jego wzroku. Niemoliwe, eby lizgon schud
bardziej w cigu jednego dnia, ale zmczenie sprawio, e jego koci policzkowe wydaway
si jeszcze bardziej wystajce. Oczy chopaka zrobiy si wielkie i wypeniaa je teraz rozpacz
418

oraz wcieko na cay wiat.


Harry zwalczy pragnienie, by go dotkn.
Kulki czarodziejw powiedziaa Draco wielce z siebie zadowolony. Musisz zabi ich
jak najwicej. A uda ci si to tylko wtedy, gdy rodek jednej trafi dokadnie w rodek drugiej.
Cztery to zupenie niele, ale jak miaem trzynacie lat, potrafiem za jednym razem zabi
siedem.
Eeee zajkn si Harry. Myl, e kolekcjonowanie kart z ab czekoladowych jest o
wiele mniej morderczym hobby.
To gra zrcznociowa wyjani Draco, uraony. I polega wanie na zabijaniu.
Czyli idealna dla ciebie zamia si Harry lekko. Bo oczywicie jeste okropnym
typkiem.
Oczywicie przestaem w to gra dawno temu poinformowa go Draco. Bo w
przeciwiestwie do ciebie, jestem okropnie dojrzay i wyrafinowany.
A ja nadal kolekcjonuj karty owiadczy Harry. Bo w przeciwiestwie do ciebie, nigdy
nie porzucam tego, co zaczynam.
Draco potoczy kolejn kulk i tym razem zbi pi na raz. Wyranie si ucieszy.
Powiem ci, z czego na pewno zrezygnuj stwierdzi. Jak to wszystko ju si skoczy,
przestan by miy dla ludzi. Nie znosz tego. W pitej klasie robiem listy wszystkich osb,
w stosunku do ktrych miaem by nieprzyjemny. Zapisywaem sobie, co im dokadnie zrobi
i co powiem.
Harry sign po kulk, ale Draco trzepn go po rce i spojrza srogo.
Przypuszczam, e byem na tej licie?
Czterdzieci pi razy odpar Draco byskawicznie. Moja zemsta bdzie okrutna i
doskonaa.
O? zdziwi si Harry. Wic jednak to zrobisz?
Tak potwierdzi Draco bardzo stanowczo.
Mylaem, e skoro jestemy przyjacimi i tak dalej...
Okrutna i doskonaa powtrzy Draco. adnych tchrzliwych wykrtw, Harry. Twoje
ycie, jeli nie wybierzesz lepszej cz odwagi26 i nie zwiejesz z kraju, stanie si epopej
26

Lepsz czci odwagi jest ostrono. W. Sheakespeare.

419

tragiczn.
Harry otoczy ramionami kolana i zacz naladowa pompatyczny ton przyjaciela.
Nie przelkn si ciebie ani twych srogich grb, Draco Malfoyu. Moesz by straszny jeli
twa wola, lecz ja nie umkn.
To dobrze powiedzia Draco spokojnie. Wic wywiera sw zemst bd na wszystkich
mych wrogach i przyjacioach, a take niemiych mym oczom przypadkowych
przechodniach. I reszt ycia wie bd w dostatku, znienawidzony i budzcy groz,
przestajc mci si chwilami tylko, by ksig kilka przeczyta lub usi na balkonie, radujc
wiat swoj aparycj Boga Soca.
Bg soca powtrzy Harry sceptycznie. Draco. Dostaniesz piegw.
Czterdziesty szsty raz na licie. Mw dalej. Zrb mi t przyjemno. Draco unis brew i
spojrza na Harryego wyzywajco, jednak ten nie podj dyskusji. Kupiem Creeveyowi
nowy aparat, jeli poprawi ci to humor kontynuowa lizgon znudzonym gosem, zupenie
jakby towarzysz nagabywa go o to tak dugo, e w kocu Draco si podda.
Zrobie to, eby poprawi mi nastrj?
Draco umiechn si kwano.
Nie, mam po prostu gest odpar i rzuci nastpn kulk, ale udao mu si zabi tylko dwie.
Kupie mu taki sam aparat? Wiesz, bardzo go lubi.
Nie odpowiedzia Draco pogardliwie krzywic usta. Lepszy. Malfoyowie nie bior byle
czego. Rozpromieni si nagle. Wiesz, sobie te kupiem. Sprzedawca pokaza mi ksik
o fotografii. To moe by ciekawe. Wiedziae, e nie ma fotografw poza tymi, ktrzy
pracuj dla gazet? Pomyl o zdjciach pejzaowych, na ktrych pynie rzeka.
Moe zaoycie z Colinem klub?
Czterdzieci siedem zaznaczy Draco. Wcale mnie to nie interesuje. No... moe
troszeczk.
Dwign si, przygniatajc przy tym bia koszulk, ktra nacigna si troch na ramieniu i
usiad prosto. Wyj z kieszeni zoony pergamin i poda go Harryemu.
Dostaem wczoraj list od matki powiedzia. Moesz przeczyta pierwszy akapit, jeli
chcesz.
Eeee... Dobrze zgodzi si Harry, zastanawiajc si przy okazji czy to jaki podstpny
plan, majcy na celu skoni go do skryzysowania Narcyzy Malfoy.

420

Nie eby sowo kryzys byo czasownikiem.


Harry rozoy pergamin i zacz przebiega pismo wzrokiem. Drogi Draco zaczyna si
list. Twoj ostatni wiadomo przeczytaam z wielkim zainteresowaniem. Nie bya tak
lakoniczna, jak zwykle. Jeli pogodzisz si z Harrym zanim ten list do ciebie dotrze, prosz
przeka mu moje pozdrowienia. Jeli nie, powstrzymaj si przed wysyaniem mi wyjca.
Uwaam, e to niestosowna forma odpowiedzi czcigodnemu rodzicowi. Poza tym ostatni
bardzo przerazi skrzaty domowe.
Harry podnis gow, umiechn si i odda przyjacielowi list.
Wnioskuj, e ostatni list by wariacj na temat: Dlaczego Nienawidz Tego Dupka Pottera,
Tom Drugi, Cz Sidma? zapyta.
Mniej wicej przyzna Draco. Ostatni odpowied pisaem, jak si pokcilimy.
Oczywicie odpisaa dopiero wczoraj, i oczywicie natychmiast odesaem sow z
wiadomoci zwrotn umiechn si pod nosem. Po prostu... chciaem ci go pokaza.
Czasem trac nad sob panowanie cign ale to nie znaczy, e ci znienawidziem na
zawsze.
Czy to naprawd zawoalowane przeprosiny za to, e mnie uderzye?
Moliwe przyzna Draco wyniole.
Wic dobrze powiedzia Harry. Ja te przepraszam, e ci oddaem.
Draco wyj list z wycignitej rki Harryego i schowa go do kieszeni.
Ale to nie znaczy, e zamierzam przeprasza tego mugolaka Creevey`a zaznaczy. Mam
swoj dum.
Nie rozumiem co ma twoja duma do faktu, e jest mugolakiem owiadczy Harry,
prbujc na tym zakoczy. Ani on, ani jego brat nie mieli na to wpywu.
To on ma brata? zdumia si Draco. Mylaem, e po prostu czasem wydaje mi si
niszy.
Owszem, ma brata potwierdzi Harry. No wiesz, Draco?
Och, przesta obruszy si Draco. Wymie cho jednego lizgona z pitej klasy. No?
Eeee.. zacz Harry. Eee... czy ten cigajcy, Jakmutam nie jest przypadkiem z pitej
klasy?
Draco uczyni chwalebny wysiek powstrzymania rechotu.
Przyznaj stwierdzi Harry z godnoci. Jestem nieco roztargniony.
421

Masz na myli egocentryczny sprostowa Draco.


Acha! Przygania kocio garnkowi.
I roztrzepany cign Draco. I w ogle niemiy.
Myl, e przewanie jestem zupenie w porzdku achn si Harry.
Och, tak, szczeglnie w sytuacji podbramkowej.
Zawsze robi to, co konieczne; co uwaa za najlepsze dla ogu w przeciwiestwie do osb
takich jak Ron, ktre przyparte do muru, unikay ostatecznych rozwiza. A Draco zawsze
stawia go sytuacji podbramkowej. Harryego niezmiennie zdumiewao, jak bardzo chcia by
doprowadzany do ostatecznoci, dopki robi to Draco.
I dopki Harry mg mu si odpaci tym samym.
Moe i nie przyzna. Ale to nie mie osoby ratuj wiat.
Podobnie jak nie zostaj moimi przyjacimi zauway Draco, jakby obie te kwestie
ocenia jako rwnie wane.
C, w takim razie wszystko jest w porzdku podsumowa Harry, mylc o tym, jak
wylewa trucizn na we.
A jeli chodzi o mugolakw zacz Draco powoli. Zanim zaczto zawiera mieszane
maestwa, wiat czarodziejw by duo bezpieczniejszy. I dopki nie pojawiy si
zdegenerowane hybrydy, z pokolenia na pokolenie przekazywano coraz bardziej
udoskonalone zdolnoci magiczne.
Myl, e maestwa nie powinny by aranowane jak w hodowlach rasowych zwierzt
owiadczy Harry, krzywic si wymownie do Draco. Moja matka urodzia si w
mugolskiej rodzinie, wiesz?
Wiem, ale nie martw si Harry, Potterowie to bardzo dobry, stary rd pocieszy go Draco
odruchowo. Czytaem w ksikach, e dawniej rodzili si naturalni animagowie. Zanim tak
wiele rodzin czarodziejskich wymieszao si z mugolami, a pula genetyczna staa si tak
maa, e rody czystej krwi osaby, w rodzinie mojej matki potomstwo dziedziczyo
metamorfomagizm. W moim pokoleniu jest tylko jeden metamorfomag i to w dodatku w
poowie jest mugolk, wic nie nadaje si do rozpodu.
Spotkaem j powiedzia Harry, przypominajc sobie rowowos dziewczyn, ktr
widywa w kwaterze Zakonu Feniksa. Jest bardzo mia. I bybym ci wdziczny, gdyby ju
nigdy wicej nie uywa przy mnie sowa rozpodowy jeli mwisz o ludziach.
Dobrze, ale sam popatrz, Harry powiedzia Draco z byskiem w oku. Harry bardzo lubi
patrze na ten blask zapamitania i arliwej wiary w swoje racje, nawet jeli przy okazji
422

przyjaciel plt kompletne bzdury. Bylimy niegdy mitycznymi istotami, bylimy


nieprawdopodobnie potni i trzymalimy w rkach cay wiat, a potem zostalimy skalani
nieczyst krwi. Mugole zdradzili nas, wygadali nasze tajemnice i na kocu zaczli pali na
stosach. Puci w ruch kolejn kulk, ktra zabia sze innych. Wszystkie zapony yw
czerwieni. Warto to przemyle doda, zerkajc na Harryego.
Harry skrad jedn z kulek i zacz obraca j w palcach.
Warto przemyle co innego powiedzia. Jakim cudem Colin jest winny ktrej z tych
rzeczy?
No dobra, nie jest przyzna Draco niechtnie. Po prostu uwaam, e to gamo.
Harry rozemia si gono.
Sam jeste gamo rzek z uczuciem.
Moliwe stwierdzi Draco wyniole i pochyli si, aby zebra swoje kulki. Ale mogem
by metamorfomagiem. Wyobra to sobie, mgbym wyglda jak ktokolwiek inny.
Mgbym by hogwarckim bogiem seksu. Mgbym mie kadego, kogo zapragn.
Nie zaprzecz, e by ci si to nie przydao zgodzi si Harry niewinnie. Nawet niedawno
Parvati mi mwia, e zupenie nie jeste w jej typie.
C, to fakt stwierdzi Draco, obrzucajc przyjaciela wzrokiem, mwicym Potter, ty
beznadziejnie ciemny matoku spojrzeniem. Ca czwart klas si w tobie bujaa. Nie
wyobraam sobie, eby ktokolwiek, kto by zakochany w tobie, kocha si take we mnie. Nie
moglibymy by bardziej rni jeli chodzi o powierzchowno. Zastanowi si przez
moment. No, chyba e jeden z nas byby Millicent Bulstrode.
Na pewno nie ja zastrzeg sobie Harry natychmiast. Czekaj, to Parvati si we mnie
bujaa?
Draco z powrotem pooy si na pododze i zacz wpatrywa si w kulki drapienym
wzrokiem.
Nie przestawaa papla o Balu Boonarodzeniowym i tym, jak j zaprosie wyjani.
Harry, ty lepy cioku, nie zasugujesz na jakiekolwiek ycie erotyczne. Co trzeba zrobi,
eby zwrci twoj uwag? W jego oczach pojawi si diabelski bysk. Oczywicie oprcz
grania na stanowisku cigajcego w przeciwnej druynie.
Ku swemu przeraeniu, Harry poczu, e si czerwieni.
To nieprawda oburzy si. Wcale nie... To nie... Nigdy nie zwracaem uwagi na
cigajcego Hufflepuffu.
Naprawd? spyta Draco sceptycznie. Nie chc budzi przykrych wspomnie, ale Cedric
423

Diggory nie by taki zy.


Draco! krzykn Harry ze zgroz. Czy ty podkochiwae si w caym Hogwarcie, gdy
bye modszy?
Niewykluczone przyzna Draco oglnikowo i z zarowionymi uszami zbi cztery kulki.
Poza Fleur Delacour. Prawd mwic, nie mam zielonego pojcia co wszyscy w niej widzieli.
Nie znosz blondynek.
Harry machinalnie przygadzi wosy.
Chcesz powiedzie zacz powoli e magia wili jest niczym, w porwnaniu do twojej
prnoci?
Nie traktuj mnie protekcjonalnie.
Jestem tylko troch przeraony, to wszystko.
Uwaaj, bo jeszcze ci si kiedykolwiek zwierz prychn Draco.
Mnie te Fleur nie krcia powiedzia Harry. Byem wtedy zafascynowany Cho. Nie
zauwayem nawet, e Parvati jest mn zainteresowana.
Rozcign si na pododze obok Draco, opar brod na pici i, starajc patrze pod takim
samym ktem jak przyjaciel, zacz obserwowa gr.
Przestae jej si podoba zaraz na pocztku balu poinformowa do Draco. Bo jeste,
przykro mi to znowu powtarza, lepym ciokiem.
Przynajmniej nie ubraem si jak ksidz.
Wcale nie... Draco zmarszczy czoo. Nie mog uwierzy, e zauwaye... Przyjmij do
wiadomoci, e w czarnym aksamicie wygldam bardzo wytwornie.
Uhm... jak bardzo wytworny ksidz.
I nie prbuj udziela mi rad w kwestii stroju, Harry. To tak jakby lepiec prowadzi osob w
omiokularach. A zagadnienie mojego stroju balowego, bardzo wytwornego zreszt, spado
wtedy na drugi plan, bo musiaem wyperswadowa Crabbe`owi pjcie w tych okropnych
ciuchach z podszewk w Marwina Szalonego, a potem spdziem sporo czasu namawiajc...
Goylea, eby...
lizgon zamilk. Harry opar si na okciu i delikatnie dotkn jego ramienia.
Tak mi przykro, Draco...
Tak, c odpar Draco nieobecnym tonem, po czym wsta, zebra kulki do pudeka i zacz
si otrzepywa. Musz ju i.
424

I? Gdzie?
Harry ju wczeniej zauway, e Draco ma na sobie jasne dinsy i bia, obcis koszulk, a
jego wosy znowu odzyskay blask i mikko. Nie pomyla jednak, e przyjaciel gdzie si
wybiera.
Pierwszy pitek miesica przypomnia mu Draco. Idziemy do pubu. Wszyscy
potrzebujemy si troch rozerwa.
Och, faktycznie. Nie zrb tylko czego... gupiego.
Jak na przykad ignorowanie przez ca noc zakochanych we mnie dziewczt? To raczej
twoja domena skrzywi si Draco. Naprawd, Harry, czasem jeste taki gupiutki. Masz
doda nagle wkadajc Harryemu do rk swj zestaw kulek. We je. Powiniene si
nauczy w to gra.
Dzikuj odpar Harry spogldajc na pudeko.
Draco wzruszy ramionami i zacisn palce Harryego na pudeku.
Nie ma sprawy powiedzia. Ostatnio to ty dae mi prezent i to bez okazji. A ja ci nawet
nie podzikowaem.
W pmroku Draco wyglda jak srebrzystobiaa figurka. Harry podnis si na nogi.
C stwierdzi. To prawda. Jeste nieokrzesanym gburem.
Draco rozemia si gono.
Pogadamy jutro poegna si i odszed w stron lochw.
Harry wyszed wolno po schodach do wiey i zamylony wkroczy do pokoju wsplnego.
Ron siedzia na kanapie przed kominkiem, kartkujc jego W powietrzu z Armatami.
O? zdziwi si. Wiedziae, e kto ci popisa po ksice? Spojrza na pudeko w
doniach Harryego. To kulki czarodziejw?
Eee... tak potwierdzi Harry.
Mama nie pozwalaa nam w nie gra oznajmi Ron. Mwia, e w niektrych rodzinach,
wiesz jak... w rodzinach parajcych si mroczn magi, graj w kulki malekimi,
spreparowanymi gwkami mugoli.
Nie bardzo mog w to uwierzy, Ron pokrci gow Harry. Nawet w krgle nie bardzo
daoby si gra gowami.
Skd wiesz? zaperzy si Ron najwyraniej zdeterminowany, by broni prawdziwoci
425

opowiastki z dziecistwa. To bardzo moliwe.


W tym momencie podesza do nich Hermiona. Pooya Ronowi rk na ramieniu i obrzucia
Harryego zaniepokojonym spojrzeniem.
Co si stao, Harry? spytaa. Mylaam, e poszede si spotka z Malfoyem?
Tak, ale lizgoni wybieraj si dzisiaj do pubu wyjani.
O, doprawdy? zdziwia si i zmarszczya brwi. A ty zamierzasz siedzie w domu i
marudzi, tak?
Pomylaem, e naucz si gra w kulki.
Zanudzisz si, Harry cigna, niezraona. Powiniene wyj i spotka si z ludmi.
Z tymi, ktrzy chodz do naszej szkoy, tak?
Hermiona zbya jego obiekcje lekcewacym machniciem rki.
Wiesz dobrze, o co mi chodzi zniecierpliwia si. Wiele osb przycza si do tych
imprez. To wietna zabawa.
Ej, naprawd moe by fajnie popar j entuzjastycznie Ron.
Hermiona zaprotestowa Harry. Naprawd uwaam, e to nie jest najlepszy...
***
Dwie godziny pniej, gdy wchodzili do pubu, nadal nie by przekonany.
Eeee, nie jestem pewien, czy...
Daj spokj, Harry. Zobaczysz, bdzie super zachca go Ron.
Harry rozejrza si wok. Nie podziela entuzjazmu przyjaciela. Pomieszczenie byo
zadymione i zatoczone. Pmrok rozpraszay pulsujce kolorowe wiata. Na rodku sali
podrygiwa zbity tum ludzi odzianych w skpe szaty i dziwaczne mugolskie ubrania. Nie by
przekonany, czy mu si to wszystko podoba. Miejsce byo raczej stworzone dla parek, albo
osb desperacko pragncych jakiegokolwiek kontaktu cielesnego.
Czu si tutaj raczej nie na miejscu.
Ron i Hermiona trzymali si za rce, spogldajc na niego wyczekujco, najwyraniej
spodziewajc si, e uszczliwiony, przyczy si natychmiast do plsajcej masy cia.
Pjd po drinka wymamrota, zaczynajc przebija si przez tum.
426

Zdy uczyni kilka krokw, kiedy go zobaczy.


Draco siedzia przy kocu baru, rozparty na wysokim stoku. Jego wosy byy wzburzone, a
jasne kosmyki lekko koysay si nad pust szklank. Wydawa si raczej zamylony ni
rozbawiony.
Harry rozpromieni si na widok przyjaciela i przepychajc si przez cib ludzk, ruszy w
jego stron. Nie uszed jednak daleko, kiedy obok lizgona pojawili si Pansy i Zabini.
Chwycili chopaka za rce, a Draco podnis gow, rozmia si i powiedzia co, czego
Harry nie dosysza.
Oboje miali si, prbujc zwlec go ze stoka. Draco potrzsa gow, wyranie rozbawiony.
Nie powinien si tak zachowywa przy lizgonach. To przy mnie powinien by taki.
Blaise szepta co, nachylajc si do jego ucha, a Harry obserwowa ruch jego warg
znajdujcych si tak blisko skry Draco. Draco odchyli si na krzele, zwracajc ku nim
rozjanion twarz sprawia wraenie prawie przekonanego. Pansy, ktra w krtkiej, czarnej
sukience wygldaa mniej antypatycznie ni zazwyczaj, pocigna go za rami. Draco
pozwoli cign si z krzesa i ruszy za przyjacimi na parkiet.
Mia spokojn i pogodn twarz, jak zwykle gdy by szczliwy. Z olniewajcym umiechem
zwrci si do grupki pitoklasistw. Najprawdopodobniej z wrodzonym brakiem wyczucia
jak niestosowne jest to danie rozkaza im kupi sobie drinka.
Zupenie nie zwracajc uwagi, lub nie przejmujc si skierowanymi na siebie spojrzeniami,
zacz taczy. Nie zauway nawet, e jaki kompletny idiota stoi na rodku sali i gapi si na
niego jak ciel w malowane wrota.
Porusza si pynnie, z gracj i bardzo umiejtnie. Taczy z pasj, odrzucajc do tyu wosy,
a na jego ustach bka si nieco diabelski umieszek W tym wietle jego wosy i koszula
wydaway si olepiajco biae, a kolorowe byski przesuway si po nich w takt muzyki.
Pansy i Blaise taczyli bardzo blisko niego.
Caa trjka poruszaa si synchronicznie, jakby w ekstazie. Gesty ich cia byy powolne i
zmysowe, niemal lubiene wygldali jak uczestnicy misterium dionizyjskiego.
Draco mia si i bezwstydnie flirtowa. Pansy rozpia mu konierzyk i przesuwaa palcami
wzdu szyi, a rka Blaise`a bdzia po jego biodrze. Momentami pochyla ku nim gow,
ocierajc si policzkiem o ich twarze, wosami muskajc ich skr. Odsuwa si potem, by
sprawdzi ich reakcje.
Caymi tygodniami zachowywa dystans w stosunku do Harryego, nie pozwalajc mu si
zbliy.

427

Harry zdawa sobie spraw, e Draco si tylko bawi, z charakterystycznym dla siebie
beztroskim okruciestwem. Wiedzia, e to nic nie znaczy.
Ale zrobio mu si niedobrze.
Nie w przenoni. Poczu prawdziwe mdoci, jakby by chory. Wszystko zaczo mu si nagle
przewraca w odku, a w gardle pojawi si ucisk, jakby za chwil mia zwymiotowa.
Zazdro. Gdy obserwowa jak Blaise patrzy na Draco, ogarna go gwatowna fala mrocznej
zawici i wywoaa pragnienie, by skrzywdzi ktrego z nich. Uczucie to byo bolesne, pene
podania i rozpaczy. A potem, niczym uderzenie mronego wichru, dotara do niego ponura
wiadomo.
Harry zacz si niezdarnie cofa, chwiejnie idc przez tum, jakby nie by w stanie
kontrolowa wasnego ciaa. Odwrci wzrok od janiejcej na parkiecie postaci, a cay wiat
nagle rozmaza mu si przed oczami. Niemal na olep przepycha si przez gst cib,
usiujc jak najszybciej dopa drzwi i odetchn chodnym nocnym powietrzem.
Wypad na zewntrz, osun si na krawnik i ukry twarz w doniach. Krcio mu si w
gowie, zupenie jakby by pijany. Powietrze byo cikie, ledwo oddycha, a w piersiach czu
ostry bl i...
Harry.
Chodny, wyrany gos, ktrego nie sposb byo pomyli. Harry drgn na dwik wasnego
imienia wypowiedzianego tym tonem i skuli si bo Prosz, tylko nie to nie by w stanie
teraz si z tym zmierzy.
Podnis gow. wiat nadal wirowa mu przed oczami. Pod latarni sta Draco jedyna oaza
wiata w pustym, mrocznym wiecie. W jasnym ubraniu, owietlony blaskiem lampy,
wyglda jak srebrzysta klinga. Jego oczy nadal byszczay od alkoholu i podniecenia,
zmierzwione wosy kosmykami opaday na twarz, a na szyi i ramionach mieniy si drobne
kropelki potu.
Oniemiay z rozpaczy Harry obserwowa jak Draco wychodzi z krgu wiata i kieruje si ku
niemu, odgarniajc wosy z twarzy. Utkwi wzrok w zbyt szczupym nadgarstku lizgona.
Dobrze si czujesz? spyta Draco niemal agodnie. Ci bezmylni Gryfoni pozwolili ci si
upi? Wygldasz jak trdowaty dementor.
Bo tak si czuj wychrypia Harry. Ale nie piem.
Cie Draco pad na Harryego. To byo niemal jak dotyk.
To co Draco prychn z irytacj. Suchaj, nie wiruj. Bo, chocia to nie twoja sprawa,
nic si nie dzieje pomidzy mn i Pansy, albo Zabinim. Wracaj do rodka, moe nawet z tob
428

zatacz.
To zapewnienie miao uagodzi uczucie palcej zazdroci. Ale nie pomogo.
Nie mog tam wrci.
Dlaczego? spyta Draco rozdraniony. Suchaj, obiecae e... e to nic nie zmieni.
Mwie, e moemy by przyjacimi, tak jak przedtem, wic czemu nie...
Bo ja tak nie potrafi!
Harry niemal krzykn. Jego gos odbi si od ciany budynku i powrci do Draco, ktry
przyj to wyznanie z chodn obojtnoci, jak udawa, gdy czu si zraniony.
Ach. Zamilk, a po chwili odezwa si nieco ostrzej. A wic o to chodzi. Bo
Harry z wysikiem opar si chci uderzenia Draco rzucenia nim o cian i spuszczenia mu
manta, za to, e jest takim idiot.
Bo ci kocham warkn i skamienia zdjty groz.
Powiedziaem mu to, pomyla nieprzytomnie. A on nie zacz krzycze, ani nie uciek. Nie
powiedzia nawet Co?. Nie stara si powstrzyma nieuniknionego, udajc, e nie usysza
tego, czego usysze nie chcia.
Po prostu sta, z rkami w kieszeniach i twarz ukryt w cieniu. Harry nie by w stanie
odgadn, co myli. A potem usysza cichy dwik wydobywajcy si z ust Draco i ku
swemu przeraeniu, rozpozna miech.
Unis gwatownie gow i spojrza na lizgona z oburzeniem. Oczy Draco byy zimne, ale
byszczay dziwacznym rozbawieniem.
Harry Potterze powiedzia. Potrzebujesz porzdnego bzykania.
***
Harry nigdy nie dowiedzia si, dlaczego oczy w tym momencie nie wyskoczyy mu z orbit.
...co? spyta z bezgranicznym niedowierzaniem.
Powiedziaem, e potrzebujesz porzdnego bzykania powtrzy Draco chodno. Ale ja ci
go nie zagwarantuj. Akurat, Potter. Kochasz mnie.
Jego wysiki, by utrzyma niefrasobliwy i lekko rozbawiony ton, spezy na niczym, gdy
wypowiada ostatnie, zjadliwe zdanie. Harry by niemal wdziczny za t odrobin
okruciestwa. Unis brod i spojrza lizgonowi w oczy.

429

To prawda powiedzia spokojnie.


Draco pokrci gow.
Nie staraj si by taki gryfoski. To cholernie oczywiste, Potter. Czujesz podanie do
zupenie nieodpowiedniej osoby. W porzdku, niewane. Kademu moe si to zdarzy. Nie
jest natomiast w porzdku, e w ten absurdalny gryfoski sposb upierasz si przy
niewinnoci swojego uczucia, e nie chcesz przyj do wiadomoci faktu, i Harry Potter
moe zapon zwyk, zwierzc dz, e okrelasz to tym idiotycznym sowem...
Nie jest idiotyczne! sprzeciwi si Harry ostro.
Sta teraz naprzeciw lizgona, nie pamitajc nawet kiedy si podnis.
Nie musi ci si to podoba powiedzia z furi. Nie musisz tego odwzajemni. Ale nie
wa si mwi mi, co czuj.
Draco zmarszczy brwi.
Wic przesta mnie informowa o swoich aosnych urojeniach.
To nie s urojenia! wrzasn Harry i uczyni krok w stron Draco, ktry cofn si
byskawicznie. Dobra, nie jestem tak dowiadczony jak ty prychn. Nie wiem moe
wszystkiego o dzy. Ale wiem, e naprawd...
Nie chc tego sucha! krzykn Draco gniewnie.
Harry postpi ku niemu, a lizgon go odepchn.
Niewane powiedzia cicho. Ty jeste dla mnie wany.
Zaczli kry wok siebie, obserwujc si nieufnie, jakby gotowali si do ataku.
Oszalae odpar Draco spokojnie.
Pozwl mi...
Draco zamar, a jego oczy przypominay kawaki lodu.
Nie. Pozwl, e ja ci co powiem. Mam gdzie twoje sentymentalne przemowy. To, o czym
mwisz, to po prostu... co, czego pragniesz. Ludzie mwi w ten sposb, gdy chc co
uzyska. To po prostu czcze frazesy, wypowiadane, eby co osign... i nic nie znacz. A to
dowodzi Harry odepchn go jeszcze raz, niemal lekcewaco e caa ta przyja nic nie
znaczy.
Odwrci si i ruszy do drzwi pubu. Zatrzyma si jeszcze i zwrci ku Harryemu
wykrzywion wciekoci twarz.
430

I nie odzywaj si do mnie nigdy wicej powiedzia i trzasn drzwiami.


***
Hermiona leaa wpatrujc si w ciemno. Nie moga zasn.
Merlinie, jak ona to powie Harryemu?
Cho niewiele wypia, bya bardzo zmczona, a ciche odgosy nocy sprawiay, e czua si
jeszcze bardziej zmczona. W gowie cay czas pojawiay jej si obrazy z dzisiejszego
wieczoru.
Przeszukiwaa wzrokiem pub, usiujc dostrzec Harryego. Na jej ramieniu opiera si lekko
wstawiony Ron. Umiechna si pod nosem mimowolnie. Ron by w tym stanie absolutnie
niemoliwy.
Nie patrz na to powiedzia troskliwie, jakby chcia chroni dziewicze oczy Hermiony
przed widokiem masowego pijastwa i bezwstydnej Pansy Parkinson, ktra nogami
obejmujc Teda Notta w pasie, przesuwaa powoli jzykiem po jego szyi.
lizgoni byli coraz bardziej pijani i wydawao si, e wielu z nich jest gotowych w swej
zabawie przekroczy wszelkie granice przyzwoitoci. Normalny wieczr w klubie, pomylaa
wwczas Hermiona.
I wtedy to zobaczyli.
Draco Malfoy szed na parkiet, brutalnie odpychajc stojcych mu na drodze ludzi. Waln
okciem w gow jakiego lizgona z pitej klasy i najwyraniej nawet tego nie zauway. W
kocu zatrzyma si przed Zabinim.
Blaise przesta taczy i spojrza na niego.
Malfoy sta wpatrujc si w niego z namysem, a kolorowe wiata tworzyy dziwaczne
mirae na jego niezwykle jasnych wosach. Potem pchn Zabiniego na cian i przycign
jego twarz ku swojej.
Ble skomentowa Ron ze zgroz i niedowierzaniem.
Byo w tym co ostentacyjnego rka Malfoya pod brod Zabiniego, druga, oparta o cian
przy gowie chopaka i sia, z jak przygniata go do ciany. Jego wargi rozchyliy si, a
Blaise podda si ochoczo. Usta, jzyki, zby i ocierajcy si o niego Zabini, przekrzywiajcy
gow, by pogbi pocaunek.
Nie mog na to patrzy stwierdzi Ron, zniesmaczony. Hermiona, nie patrz na to.
Ale oboje patrzyli nadal.
431

Blaise obj Malfoya ramionami, a ten pochyli gow niej i jeszcze raz zawadn ustami
Zabiniego w tym demonstracyjnym pocaunku. Blaise usiowa wsadzi kolano midzy nogi
Malfoya.
Zobacz, co ten Malfoy robi! wybuchn Ron. Tylko nie patrz! doda pospiesznie.
Wyobraasz to sobie? Czy Harry wie, e on tak lubi?
Nie z wasnego dowiadczenia, mam nadziej, pomylaa Hermiona.
Desperacko rozejrzaa si po sali w poszukiwaniu Harryego i poczua ulg, e nigdzie go nie
dostrzega. Ron nadal gono papla.
A co jeli zacznie si przystawia do Harryego? wykrzykn ze zgroz i rozpromieni si
natychmiast. Och, mam nadziej, e sprbuje.
Ron! Co ty wygadujesz?! przerazia si Hermiona.
Harry by go niele przycisn stwierdzi Ron z satysfakcj.
Och, tak. Pewnie, masz racj przytakna Hermiona nieco rozpaczliwie. Najchtniej caym
sob, na pododze. Ale nie tak, jak mylisz, dodaa w duchu.
Zaraz potem widzieli jak Malfoy wychodzi z Zabinim. Ju nie wrcili.
Szybki wywiad z ludmi ujawni, e Harry najwyraniej le si poczu, bo opuci pub na
krtko przed caym zajciem. Prawdopodobnie poszed do szkoy.
Hermiona bya niewymownie szczliwa, dopki nie uwiadomia sobie, e bd musieli o
wszystkim mu powiedzie. Ona musiaa mu powiedzie, bo Ron zapewnie uczyniby to
bardzo nietaktownie. Baa si reakcji Harryego. Jeli Harry nie zdawa sobie sprawy z tego
co czuje i nagle to sobie uzmysowi, albo jeli wiedzia i bdzie zazdrosny; albo jeli liczy na
co wicej, albo... Och, nie moga tego znie!
Jednak bia si z mylami jeszcze dugo, zanim w kocu zasna.
Kiedy obudzia si znowu, nadal bya noc. Zastanawiaa si, czy ni jej si jaki koszmar, ale
nie moga oprze si wraeniu, e obudzio j co innego. W pokoju panowaa cisza. Przez
chwil nasuchiwaa uwanie, a potem, gdy kada si z powrotem, co sobie uwiadomia.
Nagle poczua, e jest zimno.
W pokoju panowaa cisza adnych odgosw poruszajcych si pod kocami cia, ani
chrapania Mavis.
Mavis? zawoaa w mrok i znienawidzia si za to, e jej gos brzmia tak niepewnie.
Parvati? Lavender?
432

Jej rka draa, gdy odsuwaa zasony wok ka. Potem krzykna. W zimnej powiacie
ksiyca, ujrzaa to, co potwierdzao jej obawy. Reszta posa bya pusta. Jej wsplokatorki
zostay porwane. Hermiona nie moga powstrzyma si od ponownego krzyku. Poczua jak
ogarnia j zimna fala grozy.
Posyszaa dochodzce z daleka, niczym echo jej krzyku, nadprzyrodzone wycie. Jaka
czstka jej umysu liczya odgosy, gdy trzsc si bezsilnie zakrywaa gow kocem.
Duchy ze wszystkich domw krzykiem obwieszczay swe straty.

Rozdzia osiemnasty
Skazacy

Wszystko zaczo si gdzie obok


Obok nas
A kiedy zgaso pomylaem
Los tak chcia
We dnie i w nocy
wiata prorocy
Pozostalimy sami
Bez taty
Bez mamy.
Wiosna witaa nas inaczej ni przedtem
O wanych sprawach
Mwilimy szeptem
Bylimy wci
A jakby nas nie byo
Pajace bez serc i rk.27

Ginny usyszaa co przez sen. Zacza krci si niespokojnie, otworzya oczy i odgarniajc z
twarzy spltane wosy, prbowaa dojrze co zamglonym z rozespania wzrokiem. Kto
krzycza. Gdy uzmysowia sobie, e gos naley do Hermiony, zrozumiaa, e to dzieje si
naprawd.

27

Bajm Prorocy wiata.

433

Zanim rozbudzia si na dobre, wyskoczya z ka i nie oprzytomniaa cakowicie, dopki


nie dotara do sypialni sidmoklasistek. Zobaczya puste posania, rozgrzeban pociel i
skotowane koce. Tylko jedno ko byo zajte. Hermiona siedziaa skulona na materacu, a
jej usta nadal byy otwarte, cho ju nie wydobywa si z nich aden dwik.
Hermiona bya jedn z osb, na ktrej opanowanie w chwilach kryzysu Ginny zawsze moga
liczy. Gdy zobaczya dziewczyn w takim stanie, poczua przypyw paniki i na moment po
prostu stracia gow.
To nie moe si dzia naprawd.
Podbiega i chwycia Hermion za rce. Dziewczyna zamrugaa i obja j kurczowo. Ginny
poczua, e otaczaj j drce ramiona, a kdzierzawe wosy askocz jej policzki. Hermiona
zacisna zby, usiujc odzyska panowanie nad sob.
Och, Ginny, Ginny, mylaam... mylaam, e jestem sama... e tylko ja zostaam...
wyszeptaa z trudem, kurczowo zaciskajc donie na ramionach koleanki.
Nic bardziej nie mogoby przerazi Hermiony.
Jestem tutaj wykrztusia Ginny rozpaczliwie. Ju dobrze.
Klamka w drzwiach poruszya si nagle i na jedn przeraajc chwil dziewczta przywary
do siebie trwonie. Potem Ginny uwolnia si delikatnie z obj Hermiony i zacza cicho i
do drzwi. Dopiero w poowie drogi zdaa sobie spraw, e odkd wesza do pokoju, przez
cay czas ciska w doni rdk. W tej chwili pomylaa tylko: wietnie. Moe si przyda.
Kiedy drzwi otworzyy si powoli i jaka posta ruszya w jej kierunku, poczua e ma pustk
w gowie nie pamitaa adnego zaklcia. Jednak bya tak wcieka, e nawet si nad tym
nie zastanawiaa. Byskawicznie uniosa rdk i zaatakowaa ni przeciwnika, celujc w
twarz. Zachwia si i cofn.
Co do diaba... Ginny, co ty wyprawiasz?
Ginny gotowaa si ju do kolejnego ataku, ale na dwik tego penego pretensji gosu,
niemal upucia rdk.
Ron?
Tak, to ja odpar jej brat z wyrzutem.
Och, Merlinie Przepraszam... zacza Ginny, ale przerwaa, widzc, e Ron zauway
ju Hermion i zowrbn pustk w kach jej wsplokatorek. By tak przejty, e reszta
wiata przestaa dla niego istnie.
Ron wykrztusia Hermiona, chocia wida byo, jak wiele wysiku woya, by si
opanowa i mwi spokojnie. Ron, dziki Merlinowi.
434

Zsuna si z posania, podbiega do niego. Ron obj j mocno. Stali tak, zwarci w ucisku,
dopki Hermiona nie pozbieraa si troch i nie odsuna.
Kto jeszcze...? zapytaa drcym gosem.
Bardzo wielu odpar Ron przyciskajc j do siebie mocno i gadzc jej plecy, jakby tylko
w ten sposb mg zyska pewno, e Hermiona naprawd stoi koo niego. Kiedy
usyszelimy krzyki, sprawdzilimy kto jest w pokoju i...
Nie, tylko nie Dean! krzykna Ginny, czujc kolejn fal paniki. Czy on...
Rona zamruga.
Nie, Dean jest, ale Neville... Z trudem przekn lin. Neville znikn. Harry i Dean
poszli skontrolowa reszt sypialni chopcw. Harry powiedzia, e zaraz tu przyjdzie...
Ginny poczua nagle tsknot za normalnoci, za bezpiecznym wiatem, w ktrym si
urodzia. Chciaa podej do Rona, zapyta, czy boli go nos i czy mogaby jako mu pomc
bya to jedyna rzecz, jak moga teraz zrobi, by cho troch polepszy sytuacj, ale to
wszystko...
Jak ci si udao tu wej? spytaa bezradnie. To sypialnia dziewczt... Schody
Ron zacisn szczki, a jego do przywara pasko do plecw Hermiony. Ginny ujrzaa, e
jego paznokcie s poamane, a opuszki palcw zakrwawione.
Gdy schody zaczy ucieka, chwyciem si szczeliny w cianie wyjani. Syszaem jak
krzyczysz zwrci si do Hermiony. Musiaem przyj.
Hermiona wyzwolia si z jego ucisku i przygadzia wosy.
To mie, Ron, ale teraz musimy si jako zorganizowa owiadczya, a Ginny dostrzega
zmian na jej twarzy, gdy dziewczyna usiowaa wykrzesa z siebie iskr stanowczoci i
zaangaowania.
Racja zgodzia si Ginny. Co mam robi?
Nagle drzwi otworzyy si gwatownie, kto rzuci na podog miot i szybko do nich
podszed.
Hermiona? Wszystko w porzdku?
Na widok Harryego Ginny poczua fal ulgi. Powinna bya wiedzie, e przyjdzie uratowa
Hermion.
Hermiona zacza wyjania, co si stao, a Ron spojrza na Byskawic mruczc po nosem:
Dlaczego o tym nie pomylaem? Przecie te mogem wykorzysta miot.
435

Harry moe i pomyla o zabraniu mioty, ale zapomnia o innych rzeczach. Wpad do pokoju
tak, jak wyskoczy z ka bez okularw i tylko w spodniach od piamy. Kiedy Ginny go
obja, poczua pod domi ciepo jego nagiej skry.
Harry, tak si balimy szepna.
Niemal zamaa mi nos jkn Ron.
Ginny nawet na niego nie spojrzaa, zajta choniciem aury bezpieczestwa, ktrej rdem
by Harry. Chopak wyglda teraz jak uosobienie bohatera z jej snw zmierzwione, czarne
wosy opaday mu na czoo, a szerokie nagie barki otaczay jej ramiona. Marszczy brwi, a w
jego oczach malowaa si determinacja. Ginny panowaa nad sob resztk si, jaka w niej
jeszcze tkwia.
Co teraz bdzie?
***
Trudne sytuacje zawsze dodaj Harryemu si, zauwaya mimochodem Hermiona,
odczytujc list i starajc si nie myle o przeraajcej liczbie nieobecnych. Tylko w
momentach bezczynnoci traci gow. Teraz by wcieky, ale mg dziaa.
Syriusz wyadowywa sw zo na los, z wielkim samozaparciem starajc si uspokoi
paczcego drugoklasist. Harry kry po pokoju wsplnym, usiujc sprawia wraenie, e
kontroluje ca sytuacj jego widok, bardziej ni cokolwiek innego, uspokaja
spanikowanych uczniw.
Trzymajcie rdki w pogotowiu mwi ponuro, nieco zachrypnitym od snu gosem.
Jeli na zewntrz co si dzieje, musimy by uzbrojeni. Musimy by gotowi do walki, to teraz
najwaniejsze.
Kiedy zejdziemy do Wielkiej Sali? spyta nerwowo Dennis Creevey. Chopak by w
szoku. Strasznie si denerwowa, bo nie odnalaz brata, a jego dziewczyna bya Puchonk i
nie wiedzia nawet, czy jeszcze jest w zamku. Moe mgbym i i sprawdzi...
Harry odwrci si do niego gwatownie.
Kady z nas ma kogo bliskiego w innym domu. Wszyscy si martwimy, czy nic im jest
powiedzia ostro. Ale nie pjdziemy, zanim nie sprawdzimy kogo nie ma. Czy wszyscy
maj rdki? zawoa.
Hermiona dokoczya czytanie listy i prbowaa nie pokaza po sobie narastajcej paniki. Nie
byo ponad poowy uczniw. Usiowaa nie myle o konkretnych liczbach, ale jej cisy
umys poda wasnymi ciekami.
436

Na pocztku roku w Gryffindorze byo siedemdziesiciu omiu uczniw, w cigu roku ich
liczba zmalaa do szedziesiciu czterech. A teraz... Hermiona stumia kolejn fal paniki,
ktra wczeniej wywoa u niej tak bezsilno tak bardzo staraa si nie dopuci tej liczby
do wiadomoci, ale nie moga nic na to poradzi. Trzydzieci. Zostao trzydziestu Gryfonw.
Ron trzyma jej rk w kleszczowym ucisku. Delikatnie wyswobodzia do.
Ron. Nic mi nie jest zapewnia go ze sabym umiechem. Naprawd. Musiaa by
teraz silna i spokojna. Musiaa zachowa przytomno umysu.
Przed wyruszeniem do Wielkiej Sali Harry i Syriusz jeszcze raz poszli sprawdzi wszystkie
sypialnie. Hermiona i Ron obchodzili pokj wsplny, starajc si pocieszy modszych
uczniw. Znajdowali si wanie niedaleko wejcia, kiedy usyszeli dochodzcy z drugiej
strony gos. Portret zacz si uchyla.
adnej paniki! Nakazaa sobie Hermiona w duchu i ruszya za Ronem, ktry ustawi si na
wprost wejcia i podnis rdk.
Kto tam?
Och, od ten magiczny patyczek, Weasley, bo jeszcze zrobisz sobie krzywd usyszeli
znajomy, drwicy gos.
Malfoy nadal mia na sobie idiotyczne, biae szaty, w ktrych by w klubie. Teraz byy
wymitoszone, a na twarzy chopaka, nawet w tak nikym wietle perli si pot.
Czego tu szukasz, Malfoy? rzuci Ron, obrzucajc go wrogim spojrzeniem.
Hermiona pomylaa, e nigdy przedtem nie widziaa, eby Malfoy wyglda tak powanie
jak w tym momencie.
Zabrali Harryego? wyrzuci z siebie pytanie, ktre zabrzmiao jak obelga.
Tak, jakby ci to obchodzio! prychn Ron, ale Hermiona przysuna si do niego i
cisna ostrzegawczo jego rami.
Nie odpowiedziaa powoli. Nie, nic mu nie jest.
Nawet w pmroku bya w stanie dostrzec jak z Malfoya opada napicie, a grymas na jego
ustach agodnieje.
Dobrze odpar rwnie wolno. Dobrze. Ja... To dobrze. Myl... Unis gow i
wycofujc si na korytarz, zacz mwi spokojniej: Pjd ju. Nie ma potrzeby wspomina
Harryemu, e tu byem.
Zanim Malfoy zdy wyj i zanim Hermiona zdya si zastanowi, co powinna o tym
myle, do przodu przepchn si Harry.
437

No, to teraz si zacznie, pomylaa zaniepokojona.


Harry mruy oczy bez okularw jego twarz wydawaa si naga i wyglda duo powaniej.
Zacz i w kierunku Malfoya, nie zatrzymujc si nawet, gdy ten uczyni krok w ty. Zblia
si do lizgona pewnie, jakby mia absolutne prawo chwyci go za rami i stan dosownie
centymetry od niego, pomimo, e Malfoy spi si cay w sobie pod tym dotykiem. Hermiona
przylgna mocno do Rona. Nie miaa ju nawet siy poczu niepokoju, gdy przez gow
przebiega jej myl: A wic Harry ju wie.... To musiao si w kocu sta, a jeli Malfoy mia
zamiar w takiej chwili zrobi co gupiego, to ona bya zdecydowana wyrwa mu jzyk i
zaraz potem go nim nakarmi.
Draco odezwa si Harry spokojnym i rzeczowym tonem. Dziki Merlinowi...
Odchodziem od zmysw. Dlaczego tu jeste?
Hermiona spostrzega, e lizgon krzywi si lekko i zacza mwi, by uprzedzi jego
odpowied.
Przyszed sprawdzi, czy nic ci nie jest oznajmia i postanowia, e przemyli to pniej.
O ile bdzie w ogle jakie pniej. Malfoy spojrza na ni, jakby wanie na jego oczach
zabia i zjada jego sow.
Naprawd? spyta Harry nieufnie i zamruga.
Malfoy patrzy na niego bez sowa. Hermiona zauwaya, e minie ramion i plecw
Harryego napinaj si gwatownie. Przerazia si, e za chwil stanie si wiadkiem, jak
Harry bierze lizgona w ramiona i e przytula go mocno, albo... Merlinie, pomylaa i
powstrzymaa chichot. Ron chyba padby trupem.
Malfoy sta sztywno i patrzy na nich spode ba. W milczeniu stara si strzsn rk
Harryego z ramienia i, wyranie oburzony, opiera si przed wejciem do pokoju.
Dziki. Gos Harryego by niemal szeptem.
Odwal si prychn Malfoy, rzucajc gniewne spojrzenia na Rona i Hermion.
Sprawdzilimy list i zebralimy si ju w Wielkim Holu. Blaise ich pilnuje. Nie zostawibym
ich, eby...
Wiem. Podobnie jak ja powiedzia Harry. Ilu brakuje?
Zostao dwudziestu siedmiu odpar Malfoy ponuro. Z naszego roku jest tylko Blaise i
Morag.
Zapada chwila ciszy.
Tylko... Wic Pansy... wyszepta Harry. Malfoy nadal milcza. Tak mi przykro, Draco...
438

Hermiona czua si jak intruz wdzierajcy si w sfer uczu, ktre jej nie dotyczyy. Coraz
bardziej zakopotana, obserwowaa postacie stojcych w progu chopcw, ktrzy wygldali
teraz, jak aktorzy teatru cieni. Nie zamierzaa jednak pozwoli Malfoyowi na dalsze
rozpraszanie Harryego.
Nie ma teraz czasu na ale zauway Malfoy szorstko, uprzedzajc jej zamiary.
Harry po chwili skin gow.
U nas zostao trzydziestu jeden oznajmi.
Hermiona bya zaskoczona. Nie zdawaa sobie sprawy, e policzy wszystkich.
Malfoy spojrza na niego i woln rk przetar oczy.
Wiec moemy zaoy, e w innych domach jest podobnie stwierdzi. Nie mona ju
spa w kwaterach.
Nie, oczywicie, e nie zgodzi si Harry. Moe gdybymy wszyscy spali w Wielkiej
Sali, gdybymy wystawili strae... Pomylaem...
Tak, to dobry pomys przerwa mu Draco. Suchaj... Musz wraca.
Ja te powiedzia Harry. Za chwil do was doczymy. Puci rami Malfoya, a zanim
ten zdy opuci rk, Hermiona dostrzega czerwone lady palcw odbite na jego jasnej
skrze. Harry zawaha si lekko. Draco zacz. Ciesz si, e nic ci nie jest.
Malfoy popatrzy na niego spod zmarszczonych brwi. Hermiona pomylaa, e jego twarz
zdecydowanie jest odbiciem jego charakteru kiedy Malfoy nie mia powodu, by wyraa
inne uczucia, zawsze mia t sam, paskudn min.
W kocu kiwn gow.
Za co na siebie, Harry. Inaczej wszystkie Puchonki si na ciebie rzuc.
Jakie to typowe dla Malfoya w takiej sytuacji pozwala sobie na niesmaczne arty!,
oburzya si Hermiona w duchu.
Harry umiechn si niewesoo i odwrci si do Rona i Hermiony. Dziewczyna z tak sam
ulg obserwowaa nadchodzcego przyjaciela i oddalajcego si Malfoya. Harry nadal
sprawia wraenie zmczonego i ponurego, ale nie by ju taki spity.
No, chodcie powiedzia do nich.
***
Nawet nocne niebo na suficie w Wielkiej Sali byo bezgwiezdne i zasnute chmurami.
Niektrzy uczniowie popakiwali cicho, kryjc si w cieniu. Wszyscy toczyli si razem
439

wygldali teraz, jakby byli z jednego domu. Harry zda sobie spraw, e zostao ich tak
niewielu, e waciwie mogliby wypeni tylko jeden dom.
Jedynym radosnym akcentem tej nocy by moment, kiedy ju wszyscy zebrali si razem, a do
wielkiej Sali wpadli Pansy i Zachariasz Smith oboje spanikowani i niekompletnie ubrani.
Pansy ogarna wzrokiem grupk lizgonw, a trwoga znikna z jej twarzy, zastpiona
wyrazem rozpaczy. Podesza szybko do Draco. Harry nawet w takiej chwili poczu ukucie
zazdroci, gdy zauway jak bardzo do siebie pasuj.
Staa obok Draco bosa, w rozpitej sukience, ktra zsuwaa si jej z ramion i patrzya na
niego niepewnie, jakby nie wiedziaa, czy moe pozwoli sobie na publiczne okazanie uczu.
Wycigna rk, a Draco przygarn j do siebie. Zrobi to tak mocno, e na twarzy
dziewczyny pojawi si wyraz zdumienia pomieszanego z cierpieniem.
Nigdy wicej nie rb mi czego takiego powiedzia szorstko, odepchn j lekko i
odwrci si do reszty lizgonw.
Pansy skrzyowaa ramiona, oddychajc ciko. Po chwili podszed do niej Zabini. Obj j,
pochyli gow tak, e zetknli si czoami i umiechn si lekko. Pomimo maostkowej i
irracjonalnej fali zazdroci, jaka go ogarna, Harry by zadowolony, e Pansy jest
bezpieczna.
Tak niewielu ocalao. Dennis nie odnalaz swojej dziewczyny i podwjna strata wstrzsna
nim tak bardzo, e sta blady i trzs si jak w febrze. Przywar do Harryego niemal tak
desperacko jak Ginny. Harry pooy mu rk na ramieniu.
Co si z nimi stao? wyszepta chopak.
Tym razem Harry nie zamierza uchyla si od odpowiedzi.
Oni yj powiedzia stanowczo. I odzyskamy ich.
Wiem, e ci si uda wykrztusia Ginny, ktra w kocu kompletnie si zaamaa i uparcie
si do niego tulia.
Harry wolaby, eby tego nie robia. Kiedy wpad do dormitorium dziewczt i ujrza, e
Ginny stoi, odwanie trzymajc rdk w rce, serce podskoczyo mu z radoci na myl, e
bdzie mg liczy na jej pomoc. Ale przypuszcza, e zachowywaa si tak tylko pod
wpywem pierwszej fali adrenaliny. Pniej cae jej opanowanie pryso jak baka mydlana i
od tamtej pory nie opuszczaa go ani na chwil. Harry czu si zakopotany, pozwalajc jej na
to. Nie chcia eby odebraa to jako opacznie. Teraz sta, otaczajc j niezrcznie ramionami
i patrzy bagalnie na Hermion.
Biedny Dean zacza Hermiona. Zwracaa si do Rona, ale mwia do gono.
Przyjani si z... przekna z trudem i kontynuowaa Parvati. Jest zdruzgotany.
440

Ginny spojrzaa ponad ramieniem Harryego, ktry odwrci gow i take patrzy na Deana.
Hermiona miaa racj. Chopak wydawa si strasznie opuszczony i przeraony. Harry zacz
si zastanawia, co mgby mu powiedzie, eby go pocieszy.
Przepraszam, Harry odezwaa si Ginny, a w jej tonie pobrzmiewaa determinacja.
Odsuna si od Harryego i ruszya w stron Deana. Gdy do niego podesza, Harry dostrzeg
na twarzy chopaka cie umiechu.
Harry przysun si do Hermiony i pochyli do jej ucha.
Jeste genialna wyszepta zastanawiajc si, skd wiedziaa, e ten dyskretny apel do
wspczucia Ginny, tak wanie podziaa.
Hermiona umiechna si lekko.
Tylko w porwnaniu do was dwch odpara, kadc gow na ramieniu Rona.
Uczniowie zaczynali si powoli uspokaja. Nadal byli przeraeni, ale wydawao si, e
gotowi s ju wysucha wyjanie. Lupin siedzia na pododze w otoczeniu piciu
jedenastolatkw, ktrzy jednoczenie prbowali wspi mu si na kolana. Rozdawa im
czekolad, jakby w zanadrzu ukrywa fabryk sodyczy. Ostro mwi co do Syriusza, dopki
ten nie uspokoi si na tyle, e przesta wykrzykiwa zdania w rodzaju Rozdajcie dzieciom
noe!
W kocu Syriusz podszed do Harryego i ucisn go niezdarnie, udajc, e jest
przyzwyczajony do takich gestw. Nie wypuszcza go z ramion, a Harry zoy gow na jego
ramieniu udajc, e nie jest tak wysoki jak Syriusz, e nadal ma trzynacie lat i e ojciec
chrzestny stanowi dla niego prawdziwe oparcie.
Czy mwiem ju co w rodzaju Dziki Merlinowi, e nic ci jest? zapyta Syriusz,
pokrywajc zakopotanie szorstkim tonem.
Nie, ale stwierdziem, e mniej wicej to masz na myli mwic Masz, Harry,
przynajmniej ty we n odpar Harry i umiechn si do niego.
A wic dziki Merlinowi, e nic ci nie jest powiedzia Syriusz. Zwichrzy mu
pieszczotliwie wosy i w kocu go puci.
Mierzwienie wosw Harryego byo jak wlewanie szklanki wody do oceanu, ale chopak
doceni ten gest. Zacz przedstawia chrzestnemu swj pomys rozstawienia stray i noclegu
w Wielkiej Sali. Syriusz odnis si do tego z wielkim entuzjazmem.
Kiedy pojawi si Dumbledore, Harry myla, e wszyscy ju s gotowi wysucha wyjanie
i zacz planowa jakie dziaania. Wzi si w gar i odsun strach. Bd walczy.
Dumbledore mia na gowie szlafmyc, jego twarz bya powana, a gbokie zmarszczki
441

widoczne bardziej ni zwykle. Harry nigdy wczeniej nie widzia, eby dyrektor wyglda tak
staro i smutno.
Kochaem t szko i wierzyem w kadego ucznia, ktry do niej uczszcza zacz
starzec.
Harry niemal si umiechn, ale poczu nagle, jak stojca tu obok Hermiona sztywnieje.
Ujrza te jak stojcy pord lizgonw Draco unosi wysoko brod. I nagle zda sobie
spraw, e dyrektor mwi w czasie przeszym.
Szkoa ta liczy sobie setki lat, wic tym bardziej przykro mi, e doyem takiego dnia, jak
dzisiejszy. Jednak musimy stawi czoa faktom. Hogwart nie jest ju bezpiecznym miejscem.
Nie mamy pojcia w jaki sposb kto sabotuje nasz obron i dziesitkuje szeregi.
Jaka maa dziewczynka szlochaa, wtulona w pier Lupina. Harry skamienia nie mg
uwierzy w to, co dyrektor wanie powiedzia.
Uczniowie z rodzin czarodziejskich mog sami opuci szko, chyba e s szczeglnie
zagroeni. Ich rodziny maj takie same szanse by ich chroni, jak my tutaj, a lepiej, eby nikt
nie pozostawa w miejscu, ktre jest gwnym celem Voldemorta. Ci, ktrzy pochodz z
rodzin mugolskich, nie maj w ogle rodzin albo naraeni s na szczeglne ryzyko, bd
odesani z nauczycielami i czonkami Zakonu Feniksa. Zrobimy wszystko, aby chroni ich jak
najlepiej...
Od samego pocztku wszyscy spodziewali si, e Dumbledore moe powiedzie co
podobnego. Jednak dopiero gdy obcym, stumionym gosem zacz wyjania szczegy
planu, dotaro do nich, e to dzieje si naprawd.
Hogwart symbol i ostoja magii, jedyny azyl Harryego, upada. Harry rozejrza si,
oczekujc jakichkolwiek oznak protestu, ale uczniowie i kadra darzyli Dumbledorea zbyt
wielkim respektem, by zadawa mu jakie pytania lub kwestionowa jego decyzje. Wszyscy
sprawiali wraenie absolutnie przeraonych sowami dyrektora. Nawet lizgoni, ktrzy nie
szanowali i nie ufali Dumbledoreowi tak bardzo jak pozostali, pomimo buntowniczych min,
milczeli. Na twarzy Syriusza i innych nauczycieli malowaa si niepewno. Lupin nigdy nie
sprzeciwiby si dyrektorowi otwarcie.
Nikt nie zamierza nic powiedzie. Nikt nie zamierza gono zaprotestowa.
Nie moe pan tego zrobi! krzykn Harry, a twarze obecnych zwrciy si ku niemu.
Ruszy przed siebie, usiujc zignorowa te spojrzenia, koncentrujc si tylko na postaci
dyrektora.
Tak po prostu si poddamy? zapyta ostro. Tak po prostu mam std odej?
Dumbledore zamruga, ale nie wydawa si zaskoczony.
442

Mj chopcze zacz jeli masz jaki inny pomys, zapewniam, e wszyscy chtnie go
wysuchamy.
Harry zauway, e wszyscy patrz na niego, oczekujc, e zaproponuje jakie rozwizanie.
Poczu narastajc panik i rozzocio go to jeszcze bardziej.
Nie, nie mam adnej propozycji, ale nie moemy odej prawie krzykn. Jeli si
rozdzielimy, wyapi nas wszystkich. Tyle czasu i wysiku woylimy w osignicie
porozumienia. Jak chce pan uczyni z nas dobr armi, uczc nas, e trzeba ucieka?
Oczy Dumbledorea pociemniay.
Nie chc zrobi z was armii powiedzia. Jestecie dziemi. Chc tylko, ebycie
przeyli.
A ja nie chc by dzieckiem. Nie jestem dzieckiem warkn Harry. Chc walczy.
Ja take chc walczy popar go lojalnie Ron i spuci wzrok, gdy Dumbledore spojrza na
niego gronie.
Myl, e Harry ma racj wtrci si Draco. Okazywanie wrogowi saboci nie jest zbyt
mdr taktyk.
Serce Harryego wypenio si nadziej, ale smutek malujcy si na twarzy dyrektora nie
znikn.
aden z was nie moe decydowa o losie Hogwartu. To ja jestem odpowiedzialny za szko
powiedzia Dumbledore. Nie nara uczniw na niebezpieczestwo, ktrego nikt z nas nie
jest nawet w stanie rozpozna, a co dopiero broni si przed nim.
Donie Harryego mimowolnie zacisny si w pici. Potraktowa to jako osobiste wyzwanie.
Ludzie znikaj take poza Hogwartem powiedzia gono. Nadal bdziemy naraeni...
Ale nie tak, jak tu! odpar Dumbledore zdecydowanie. Uwaam, e to najlepsze wyjcie.
To dla waszego dobra. Przykro mi, e niektrzy si ze mn nie zgadzaj. Przykro mi take, e
musz si z wami poegna, ale nie zmieni decyzji, ktr podjem w trosce o wasze ycie.
Pojutrze opucicie szko. Hogwart zostanie zamknity.
***
Harry, Ron i Hermiona siedzieli w kcie Wielkiej Sali do pnych godzin nocnych. Ron
opowiada si za Harrym, ktry by zdecydowany walczy, ale Hermiona krcia si
niespokojnie, nie mogc usiedzie na miejscu.
Najmodsi uczniowie powinni wyjecha z Hogwartu powiedziaa. Moe Dumbledore
443

ma racj...
Ale my moglibymy zosta odpar Ron gwatownie.
Stawialimy czoa rnym niebezpieczestwom,