You are on page 1of 102

Aby rozpocz lektur,

kliknij na taki przycisk

ktry da ci peny dostp do spisu treci ksiki.


Jeli chcesz poczy si z Portem Wydawniczym
LITERATURA.NET.PL
kliknij na logo poniej.

JZEF BAKA

POEZJE
UWAGI RZECZY OSTATECZNYCH
I ZOCI GRZECHOWEJ

Tower Press 2000


Copyright by Tower Press, Gdask 2000

DO CZYTELNIKA
Jeden grzech setnych bied wiata jest przyczyn!
Patrz, czytelniku: jak z wielk dusz ruin!
Atrament aden na karcie nie wyrazi,
Nie opisze, jak zo grzechowa nas kazi.
O grzechw zoci piszc, piro tpieje
Na jedne wzmiank, serce z rk martwieje.
Umiera, a nie ycie cign, potrzeba
Feraln widzc w grzechu posta Ereba!
Rarg, straszydo grzech i plemi piekielne,
Jaszczur, jaszczurka tym srosza, e subtelne
Monstrum, padalec, w paszczyk dobra uwity
Je, gryzie, rani robak sumnienia skryty.
Noc i we dnie, w domu, tak te w gocinie
Katuje, szarpie, nie da w wesoej minie
Jada, napoju uy przy balach, godach.
Ej! nie przebaczy, by w najwikszych wygodach.
Wdrowny kompan, nigdy ci nie odbiey.
Jedzie i pynie, z tob siedzi i ley.
Choby onego myli alijenowa,
Zely, znieway lub cile sekwestrowa,
Wiernie trzyma si. Jedna mu straszna skrucha,
Oczu zy, na sw Boskich ciekawo ucha.
Jemu trucizn spowied pokorna, odwana
Trudw i krzyw da Boga ch powana.
Wraz ginie, niknie z serc, z myi jak kamfora,
Jak cie od soca, ponury zmrok wieczora.
Serca koata wraz przestaje, turbowa
Idzie precz, ani mie nas wicej weksowa.
Kady z nas grzechem nad wszystko niech si brzydzi,
Majc w pomocy Boga niech zo ohydzi.

2. Uwaga kary niezliczonej grzechw


Jezus Maryja! co si to dzieje?
Na dno piekielne kwapic si miej
miechem serdecznym.
Z gry w d lecc, lotw nie ciskam.
Na dardy, miecze skwapnie si ciskam,
Zguba w ochocie!
Haki, tortury i koowroty
Na kratach, resztach wieczne obroty,
Ogniste stosy.
Siarki, ywice, arzyste spie
Do mile, gdy mi grzech serce lie,
lepota wieczna!
miechu serdeczny, ty mi chorob
e ju po yciu! ywa jest proba,
Rana miertelna.
Recepty zmyli nie trafi leki,
Choby poary setne apteki,
Tu kres nadziei!
Ciki mj grzechu nader w sumnieniu
Nielekka plama z ciebie w imieniu
Z dawna szlachetnym.
Sto herbw sawy nie kontentuje,
Pitno niecnoty gdy piecztuje.
Zo nie do twarzy!
Choby ci skrucha stuka, stoczya,
Przecie pamitka: zo w sercu bya!
Skaza na wieki!
Tak s szkodliwe twe brudy, glozy.
yka zdarte, jak wiee powrozy
Serce krpuj.
Co moment, z pola dzie ycia schodzi,
Przecie ma dusza w ekscesach brodzi
Zo z wod pijc.
Cho tonie, ginie, gwatu nie woa,
Moment, jak okrt pdzi wesoa
W pieko styrujc.

Oprcz dusz klski wszdy ruiny


Waem si sypi, z grzechu przyczyny
Wdrowne kary,
Za latem upa, tu srogo mrozw,
Bez koni, wozw dojd obozw
W szyku stawajc.
Tam ludziom szyje podgol Parki,
Potym nadte wie, zamkw karki
Na eb strcaj.
Wnet si rozbyszcz w murach wyloty,
Gdy grzech wypali kule i groty
Z pomsty moderzw.
Z Marsem w kontr chodzi na bakier z pokojem,
On trzsie zgod, on rzdzi bojem,
Wietrznik na wszystko.
Niech pakta bd z kim chcc zawarte,
Wraz dokumenta stan podarte
Za pytkim mieczem.
On trwoy dwory, trzsie paace,
Gdy mciwa pomsta we drzwi kolce,
Trwoga w pokojach.
Za st zasiada, rwie ksy z gby,
Dou nie dadz latajc zby.
Febra w jelitach.
Cho si wiwaty zaczn po stole,
Kielich z ng spada, a osche wole
Drczy pragnieniem.
Nie kontentuj tam krotofile,
Gdzie si przylepka rozgoci niemile,
Wszytko wywrotem.
Niech si sonaty kapel wydadz,
Lub serenady, gale zgromadz
Wdziczne opery,
Niech si wysila metr kapelista,
Zerwie myl dobr grzech kompanista
Trenem wewntrznym.
Latem ogrody, oraneryje.
Flory, tulipy, re, lilije
Nie uwesel.

Zim przejazdki, brygad parady,


W zapust kuliki, mie szlichtady
Czoo zakwasz.
Wszdy si wcibi cisy kolega,
Bl serce cinie, gdzie grzech dolega
W parze z frasunkiem.
Prno myl suszy, nic nie rozbije
Melancholiji, pki grzech yje
W wntrznym pokoju.
Kto by zamyla siy stargane
Na betach spowi w sny podane
W bezspnne nocy,
Sen o mil tysic oczu odbiega,
Gdy na sumnienie trwoga nalega,
Grzech jawny nie pi.
A ktra grzechu zo zliczy karta?
Gdy i anioa zamieni w czarta
A krlw w wou.
Wielkie bo w niebie grzechu rodziny,
A pogrzeb w piekle, z pychy ruiny:
Tak zawsze koczy!
Ten otr i tyran niebo skoata.
Ani swej dziury wiecznie zaata,
Ktr Luciper
Rozdar do twardej buty rogami
W d na eb lecc z adherentami,
Tak profitowa.
Doe ju w grzechach miechu, szalestwa,
Doda askawie niebo zwycistwa,
Vale bez zwrotu.
Boska obraza brzydka maszkara,
W ktrej konwoju plaga i kara:
Jezus Maryja!
Pod cetnarami dusz stroskan
Zoci towarem naadowan
Na szlakach aski
W niebo winduje moc nieustanna,
Maryja, Jzef, Joachim, Anna,
Jezus Maryja!

3. Uwaga. Jedyny profit, wszelkie ze w skutkach grzechowych


Nota: jak W pielgrzymstwie wiat ten etc.
Jezus Maryja! ach zawrt gowy!
W zym dobra szuka, zamt gotowy,
Gorycz do smaku!
Kto palcem sign gwiazd bez zamiaru,
Kto w kwasie szuka, w ci kanaru,
Ponne zamysy.
Prdzej z ska, z opok prysn kanay,
Lody krzes dadz ogniw zapay
W egipskie nocy.
Dyjan stan brzydkie poczwary,
Nim zo z dobroci bdzie do pary
Na licach serca.
dam usilnie serca pokoju,
A grzech si bierze z Bogiem do boju,
Wabic pioruny.
Ten znalaz dobro w szkaradnym grzechu,
Kto morze zawar w jednym orzechu,
Lub garci obj.
Ach gupstwo moje! kropl napawa
Wielkie pragnienie, a nie ustawa
W dzach tysicznych.
Tysiczne skarby lichym fenikiem
Ten zakupi, kto soce z promykiem
W rwni postawi.
W jednym morgu niewielkie granice,
Bez krwi ywej martwiej lice,
Trup ywy w oczach.
C bez zbawienia, bez Boskiej aski?
Mie mnie wiry i zgnie trzaski
W skarbie niecnoty.
Jezu Maryja! przetrzyj wzrok piaskiem
Bliskiego grobu, zo udzi blaskiem
Prnej ozdoby.
Bdc jedyn malarsk kret
Wzrok wabi botem zota podniet,
Cignie obud.

Jak obrzydego grb tai trupa,


List we kryje, rop skorupa,
Tak grzech swe lico
Gaszcze rozkosz niby z profitem,
Jak ju dogodzi, wraz puszcza z kwitem
Dobra wiecznego.
Nie widzc zdrady w lot zoci chwytam
Pastki, wdoy, gdzie s, nie pytam,
W brd idc ton.
Widz sw ndz ciemni ubodzy,
Ja gorszy lepak w yciu bez wodzy
Silno nie zwaam,
e wyuzdane chuci jak szkapy
Wkrtce roznios: piekielne rapy
Ju ju otworem.
W ostatniej toni nurtw grzechowych
Serce w areszcie ekscesw nowych
Jczy bez ulgi.
Leci kamieniem, dna nie dosie
Dusza, z niebem si wiecznie rozprze
W pugu niecnoty.
Smutna godzina na serc zegarze,
Pki w sumnieniu grzech z yciem w parze
Ligi nie zerwie.
Cie zoci bije na mym kompasie
Skazujc, wkrtce bdzie po czasie,
wita ju zachd.
Zo nie zna miary ani strychulca,
Chyba jak dozna fatw hamulca,
Stanie w zapdach.
Jezus Maryja! wszak lament nowy:
mier pod nosem, grb w ziemi gotowy,
Wisi motyka.
Czekam, nim siwa zima mnie zrosi,
A mier do rano swe niwa kosi:
To nie przenika!
Rwie si co moment ycia osnowa,
Co grzech, to brama w pieko gotowa
We dnie i w nocy.

Raz zo cieszy, wraz trapi po chwili


Ranic wntrznoci, jak sztylet szpili,
mierci dobija.
Jezus Maryja! kiedy przybdzie
Rozum i cnota? ze w sercu wszdzie,
Grzech wntrznym katem.
Niebo zamyka, pieko otwiera
otr wierutny, z cnt, z zasug odziera,
O strato wieczna.
Gwatem przynagla w tym pisa kwity,
Co Boski zrzdzi respekt obfity
Z wiekw przecigiem.
Co wiekw trudem w niebo zbieramy,
W jednej minucie to utrcamy
Z gupiej ochoty.
W grzechu szperamy miechu, wesela:
A oto wiecznie z niebem rozdziela
Z strat ask Boskich.
Salve mu da jem, a on nam vale
Hak w serce wbiwszy, od nas odstaje
Z figlw waleta.
O nierozumie zapamitay!
Gorszy, twardszy nad Sykulskie skay
Bez ez strumienia.
Jake ju dalej bez wstydu grzeszy?
A z paczem wasnym figlarza mieszy
W zdradzie powabnej.
Wzdrygam si z dzikiem zasiada wiee,
Dry skra widzc pale, prgierze,
Ze wstydu, blu.
Fraszk by sdz wieczn katusz,
Tam psot topic najdrosz dusz
W mieszki obracam.
Straszny mnie tygrys, lwy i lamparty.
Z niebem certowa, jedyne arty.
Piorun ni w gowie.
Do miao lec w czartw paszczki,
Z grzechu w grzech skaczc nie czuj mki,
O nierozumie!

Lkam si stosw, huty poarw,


Kw wilczych, wciekych psw lub ogarw,
Ba! ab i szczurw.
Brzydz si wem, padalcw cer,
Grzech echce serce chocia megier
Nad bazyliszki.
Kt strachw, blw rzdem i matk?
Jeli nie wina z korzyci rzadk
Chciwie szukana?
Jedne mnie mie grzechowe lepy,
Gdzie utajone dzidy, oszczepy
Serca ranice.
Jezus Maryja! gdzie umys stay?
Na stoy, pale, na puginay
Grzech dusz miota!
Doe ju gupstwa, dosy lepoty,
Dzi ju na zawsze inne kopoty
Z daru Boego.
Odtd wiat psu brat, grzech kanalija!
Jedna ma mio Jezus, Maryja
Staa na wieki.
Ju vale wiatu, ju ciau vale,
Przy jednej cnocie trwa dam stale,
Bg mi nadziej.
Precz ju swywola na eb poleci,
Gdy lepszy promyk ask Boskich wieci
W cieniach sumnienia.
Widz ze, szukam w grzechu swobody
Jak w bocie zota, w socie pogody,
Pere w miecisku.
Nad blask brylantw, pere miganie
Bg klejnot jeden za wszystko stanie:
Bg mj i wszystko.
Wieczno jest kanak w niebios piercieniu
Bg mi koron bdzie w zbawieniu,
Dobro jedyne.
Jezus Maryja! w Tobie nadzieja,
e mnie uskromisz otra, zodzieja
Twego honoru.

10

Mogc pomci si, dugo cierpiae,


A ni na zgub wieczn skazae:
Daje fryszt aski.

11

4. Uwaga o wiecznoci
W pielgrzymstwie wiat ten ustawnie kr
Nie wiedzc dokd. Atoli d
Kadej minuty.
Lata, miesice, dni i godziny
Mijajc daj zna, e terminy
Tu tu zbliaj,
Do ktrych zmierzam, ktrych doj musz.
Jednak nie dojd, chocia wysusz
Myl m o onych.
W nastpujcej co te wiecznoci
Czeka mi w onej nieprzeytoci?
Co mam rokowa?
Bg mi upewnia i uczy wiara,
Przykady twierdz, nie sen, nie mara,
Wierzy naley,
e s dwie drogi do niej nam dane,
Ale na ktrej ja si zostan?
To utajono!
Szczliwo wieczna, trwae wesele,
Nienasycone aniow trele
W dziedzictwie nieba.
A nade wszytkie uszczliwienia,
Zyski rozkoszy i dobre mienia
Bg serca meta.
Czyli te owa, ach! co nie wiecie,
Straszliwa czstka, przez wiek przeklcie
Przebywa w piekle?
Zawsze umiera w mkach i godzie,
y jednak w ogniu take o chodzie,
Nie mie nadziei.
A nade wszytkie mczarnia sroga
Utrata Stwrcy wasnego, Boga,
Ach bez rewanu.
Nieszczliwoci! kto w ci ugodzi?
Rozum nie zway, myl nie dochodzi,
Jake nieznona.

12

Zorzeczy Stwrcy i tak wiekowa,


Ktremu suy jest to krlowa.
Stanie feralny!
Przytomno tego i pami straty
Dwaj to tyrani bez alternaty
Wiecznie drczce.
Tych dwch terminw we mnie uwaga,
Nadziej boja tu razem wzmaga,
Umys utrapienia.
Dreli od strachu majc w pamici
I mylc o tym w swym yciu wici,
C mnie grzesznemu?
Uczynkw dobrych wiadek sumnienie
Cieszyo onych przez utwierdzenie
W dobrej nadziei.
Mnie gdy przeciwnie przewiadcz, drczy
Strofuje o ze, katuje, mczy,
W rozpacz wprowadza.
C tak stroskany poczn w tej mierze?
Izali wdam si w t, co mi bierze:
Rozpacz i trwog?
Stj tak myl sroga! ustpcie trwogi!
Chocia dwoiste wiecznoci drogi,
Ujd nieszczsnej.
Wszak miosierdzie grzesznemu torem.
Jego si chwyc i tym to wzorem
Idc nie zmyl.
Krwawe ran znami Jezusa w bdzie
Prostowa tor mi niechybny bdzie
W wiecznej podry.
Przy krzyu w drodze na prawo pjd,
Tej mety co otr niechybnie dojd
A nie lewicy.
Tylko Ty, Jezu, krwi Twej z szacunku
Nie bro na okup i mnie z szafunku,
Przynajmniej kropli
O t kropelk Twoja przyczyna
Niech mi niebronna bdzie u Syna,
Matko Najwitsza!

13

Pena litoci przyjmi wzdychanie,


Synowi oddaj na ubaganie
Serca boleci,
Ktra pod krzyem stojca zniosa,
By ta ofiar dla mnie przyniosa
Pewno zbawienia.
O to Ci, Jezu, przez Matki kanie,
O to przez Syna Matki skonanie
Ze zami prosz.
Patrz glino prochu czyli dbo jedno,
Dokd twa dy zo z dusz biedn.
Jezus Maryja.
Nieche twym piaskiem przeczyci oczy,
Wntrzna lepota z serca wyskoczy.
Maryja, Jzef. Amen,

14

5. O wolnoci sumnienia
Nota: jak Postrze si w rozumie obrany
Boska dobro wolno mi daa,
A zo jedyna skrpowaa.
Nie ma waloru wolno zota,
Gdy w sumnieniu grzechw jak bota.
Nie znam pokoju w mych pokojach.
Bez wojny strach skrzypi w podwojach,
Grzech dzie i noc na trwog bije
Ze larum, pki w sercu yje.
Boe umarych i yjcych,
Jedyna nadziejo grzeszcych,
Daj sumnieniu widzie zginienie,
Strzec nad honor, zoto zbawienie.
Daj zwaa, e niebo zawarte
W grze, w dole pieko otwarte,
mier z kos przed oczyma skacze,
W dzie Sdu przegrawszy zapacz.
Oto gin i trac siebie
Codziennie obraajc Ciebie.
Jawnie, skrycie, grzesznik mizerny
W mych parolach Bogu niewierny,
Niestay jak ksiyc na nowiu,
W peni grzechu ufajc zdrowiu
Wraz stawam, cho ycia kwadranse
Mwi: niepewne lat wakanse.
O cero twarzy! do Cerery
Podobna kwiatu z maniery,
Lud wdzikiem udzisz, zwodzisz wiele
Ust rumiece grzebic w popiele.
Trwaa jak trawa, jak nieg nikniesz,
Nad modym i starym wykrzykniesz:
Tu mi grzybie i czerstwy rydzu,
Id w grobu krobk lepowidzu.
Gupie wspieram si jak na trzcinie
wiata machinie, bo w godzinie
Wiek bieg ycia chorgiew zwinie,
Sto lat jak jeden moment minie.

15

Gwatem fata popchn do truny


Z faszywie wieczystej fortuny,
A ja wieczny ndznik ubogi
W niebo nie wcibi ani nogi.
Ciesz si syszc Rycerz z ciebie,
A nie dojad kresu w niebie.
Czart zajedzi me animusze,
Gdy tak dzieln osioda dusz.
Cofn si w niebo si nie stanie,
Bies silno trzyma na arkanie
Zych naogw: trudno przestawi,
W co przewrotn natur wprawi.
Nie ochrona or przy boku,
Gdy ja u Boga jak sl w oku,
Ukad niepewny, pytkie szable
Przytnie sumnienie jak pdiabl.
Jcze musi w zociach zacita
Wolno, nim zleczy skrucha wita,
Stka pod grzechw cetnarami
Wewntrz brzkajc kajdanami.
Wszdy i wszystkim zdrowo radz,
Przy talentach jestem w powadze,
W mym domu lepy idy jota
Nie trafi poprawi ywota.
Gowa innym, sobiem pgwek,
pi w zginieniu jak od makwek,
Cho trwoy w boju i w pokoju
Grzech, cigncy pomst w konwoju.
C mi czyni? co mam wykona,
Nim pewnie wkrtce przydzie skona?
Nim mier wyda haso czy pozew,
Krzykn: Jezu! Maryja! Jzef!
Ratujcie ndznego grzesznika,
Bo Wasza dobro Was przenika,
Z Waszej aski i si ramienia
Dojd pokoju i zbawienia.

16

6. dza wikszej chway Boskiej


Nota: jak W pielgrzymstwie wiat ten
Boe wcielony z Maryi dany,
Od nieba, ziemi bd na przemiany
Wiecznie kochany.
Jezu maleki, Boe nasz wielki!
Przez Twej dobroci dokument wszelki
Bd nam miociw.
Krlom, pasterzom majestat tajnie
Zjawi, za nieba e obra stajni,
Chlew te me serce.
Masz we mnie jednym osa i wou,
Mieszkaje, mieszkaj w sercu pospou,
A wyrzu miecie.
Ach! sprowadziem ekscesw trzody,
mije, padalce, ropsko i wrzody
W moje sumnienie.
Widzisz w mej duszy biesw bestyje,
Brudy, szkarady, nieche wymyje
Twa krew najdrosza.
Uczy mi gbk czy miot Twoj,
Niech z Tob spoinie, z ochot moj
Z dusz skazy zmiatam.
Niech ziemi, pieko ywo musztruj
W Twej czci i sawie, niech Ci miuj
Z wszelkim stworzeniem.
Uczy Twej chway mnie instrumentem,
Niech Ci wynaszam kadym momentem
W caej wiecznoci.
Uczy mi celem wszelkiej Twej woli,
By najtrudniejszej, cho tej, co boli,
Z reszty ask kwita.
Jezu po pracach krzyem zemdlony,
U supa srodze za mnie zsieczony
Udziel mi blw,
Daj zna, e w krzyach dukt w niebo prosty,
Bym si nie zbrania wszelakiej chosty
Z rki ojcowskiej.

17

Jezu do krzya przywiekowany,


Zbity, skrwawiony, zamordowany,
Pozwl askawie:
Niech w yciu, w zgonie najwitsze Imi
Twoje, Twej Matki bdzie w estymie.
Jezus Maryja.

18

7. Uwaga poranna
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
Gdy ze snu powstaj.
Wam serdecznie ycia sprawy wiecznoci oddaj,
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef,
Nim bieg ycia spynie,
Niech od wschodu do zachodu Wasze Imi synie
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef,
Ziem, niebios kochanie.
Wasza mio w ludzkich sercach niechaj nie ustanie.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
Was witam serdecznie,
Was wychwala, Was ogasza przyrzekam statecznie.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef,
Do stp Waszych padam.
Biedn dusz, twarde serce pod podnek skadam.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef,
Twe nki cauj,
A za zbrodnie niezliczone rzewliwie auj.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
Upadam do nek
Z serca proszc, niechaj bd Wasz wieczny podnek.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
ciel si pod nogi,
Niech mi depc i tratuj za grzech nader mnogi.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
Z wstydu oczy kryj,
Przez Was samych jednam, bagam a w piersi si bij.
Dobry dzie! dobry dzie! Jezu, Maryja, Jzef.
Na twarz padam grzeszny.
Niech za zbrodnie i swywole mam odpust pocieszny.
Jezus, Maryja, Jzef, Joachim i Anna,
Wam oddaj dusz i ciao moje grzeszne.

19

8. Uwaga wieczorna

Dobranoc o Jezu! o mioci moja!


Niech w Twych rku usn ]a lepianka Twoja,
Niechaj mi si ni zawsze o Tobie,
Niechaj rozmawiam z Tob dzi sobie.
O Jezu me kochanie!
Dobranoc o Jezu! o moja mioci!
Boe serca mego, niech Twej Opatrznoci
Dzisiaj i zawsze pewien doznawam,
Tobie si wszystek cale oddawam
Z dusz i z ciaem grzesznym.
Jezu, pod Twe nogi skadam gow moje.
Racz mi wzi w opiek i obron swoje,
Niech si zanurz w Twe wite rany,
Mj Zbawicielu Jezu kochany,
Niech w nich dzisiaj zasypiam.
Dobranoc, spraw Jezu dla samego siebie,
By w mym sercu mieszka jako w drugim niebie
Tobie wszechmocny wszech rzeczy Panie
Niech si ma dusza dzi niebem stanie,
O Jezu mj i Boe!
Dobranoc, dobranoc, o moje kochanie,
Jezu mj i Boe, mj dziedziczny Panie,
Przy Tobie wszelkich sodkoci zdroju
Niechaj zasypiam, Jezu, w pokoju
Teraz i na czas wszelki.
Matko Boga mego i Stru Aniele,
Miejcie o mej piecz duszy i mym ciele,
Patronie wity imienia mego,
Bro mi tej nocy od wszego zego,
Bd mi stra, obron.

20

9. Akty do powtarzania w dzie, w poudniu i w wieczr


[...]
8. Przez krew i mier Jezusa mojego, Boe,
bd miociw nam grzesznym, duszom w czyscu
bdcym i konajcym dzi albo tej nocy.
9. Przez krew i mier Jezusa mojego
wieczne odpocznienie racz im da Panie etc.
3 razy zmw.
10. Przez wntrznoci Miosierdzia Twego
Jezu konajcy na krzyu zmiuj si nade mn
konajcym. Niech ostatnie tchnienie Twoje
bolesne bdzie yciem naszym na wieki.
[...]
34. O Maryja! przedwiecznie przejrzana,
wybrana, ulubiona od Boga, i od Adamowej
skazy wyczona przez Boga: bagaj za nas
grzesznych Boga, ktrego Miosierdzie
nad wszytkie dziea Jego.
O Maryja! Ty stworzona mio Boga,
Ty wiecznie widzca, poznawajca, wielbica,
kochajca Boga: dla mioci Boga bd za nas
bagajca Boga.
O Maryja! Ty wiecznie zczona z Bogiem,
najblisza Boga, najmilsza Bogu, zatopiona,
zanurzona w Bogu, caa Boska, caa w Bogu,
caa dla Boga, Ty Matka Boska:
bde nam Pani i Matk, dla Boga.
O Maryja! Ty ogarniona Bogiem,
umocniona Bogiem, uzbrojona Bogiem,
zbogacona, owiecona Bogiem, nasycona Bogiem:
uprosz nam ochot do cnt i Boskich rzeczy.

21

10. Suplika pokutujcego


Witaj Jezu, vale wiecie,
Precz ju z serca ziemskie miecie!
Ju pragn statkowa,
Grzech cnot wetowa.
Boe w Trjcy nasz jedyny!
mier, Sd, pieko trwoy z winy.
Zmiuj si! zlituj si!
Zmiuj si nad nami!
wity, wity nad witymi,
Poka lito nad grzesznymi!
Zmiuj si! zlituj si!
Zmiuj si nad nami!
Ktry zlepi czeka z gliny
Bez najmniejszej swej przyczyny,
Woamy ze zami:
Zmiuj si nad nami!
Ktry mierci wiat odkupi,
Gdy grzech z niebios prawa zupi,
piewamy ze zami:
Zmiuj si nad nami!
Ktry z wiar chrztem owieci,
ask Twych promie w sercach wznieci!
Woamy, wzdychamy:
Zmiuj si! zlituj si!
Przez samego Ci bagamy,
Przez okienka ran woamy,
Paczemy, jczemy:
Zmiuj si! zginiemy!
O Maryja! Ty nadzieja,
Bagaj Pana, Dobrodzieja,
Przyczy si, przyczy si
Za nami grzesznymi!
Dla Jezusa Matko Boa
Ty bez cierni liczna ra,
Przyczy si, przyczy si
Za nami grzesznymi!

22

Ej, dla Boga duchw chory!


Niezliczone witych dwory,
Mdlcie si, mdlcie si
Za nami grzesznymi!

23

11. Uwaga ndzy ludzkiej


Czek pki yje na wiecie, prawdziwy
Bied jest i ndzy wszelkiej wizerunek.
Gos, gdy si rodzi, wypuszcza paczliwy,
Jakby swj przyszy przeczuwa frasunek.
W dziecistwie pacze czste i sowite,
Grony dozorca przykrzy si bez miary,
Tudzie nauki, ksigi rozmaite,
Niemniej gatunku rozlicznego kary.
Nadchodzi wiosna kwitncej modoci,
Lecz i w tej jego stan jest opakany.
Srogi kredytor, szalone mioci
Jak niewolnika trapi na przemiany.
W nowe go wprzga prace wiek dojrzay,
Chciwo go trudw nabawia i znoju,
Bogactw, honorw blask go okazay
Wabic sodkiego broni mu pokoju.
Stary u wszystkich bywa w pogardzeniu.
Ble, choroby jego pozostae
Siy targaj i jak w obleniu
Zewszd trzymaj dni jego zgrzybiae.
Co gorsza znowu pod rzdc zostaje
I w jarzmie musi jak z lat modych chodzi,
Na koniec mierci zdobycz si staje!
Ach! miae po co na ten wiat si rodzi.

24

12. Uwaga skruszonego serca


Boe niezmierny w przedwiecznej dobroci,
Gdy si me ycie i bieg wieku kroci,
Cho pno, woam: Boe, bd miociw.
ebrz z Dawidem: Boe, bd litosciw.
Rano i w wieczr wzdycham z Dyzmasami,
Z Tw Magdalen, jcz z Taidami:
Boe, bd miociw.
Twoje wntrznoci do Ciebie woaj,
Ciebie przez Ciebie serdecznie bagaj
Przez Miosierdzie Twoje nieskoczone
W Ojcowskim sercu wiecznie osadzone,
Przez Jezusowe rozgodone rany,
Przez Krzy i Mk woam na przemiany:
Boe, bd miociw.
Na Krzy rozpity Zbawicielu drogi,
Deszcz krwawy z ran Twych, pot w Ogrjcu mnogi,
Dusz kpiel niech si zmyje i wybieli,
Nim okrzepn na miertelnej pocieli,
Bym Ci oglda, cho w tysiczne wieki
Od tronu nie od mioci daleki:
Boe, bd miociw.
al mi, em zgrzeszy, lecz nie z straty nieba,
Barziej ni nieba Ciebie mi potrzeba.
Dla Twej mioci jedynie auj,
Tysiczne nieba nie aprehenduj,
Ty jeden, Boe, nad wszytkie stworzenia,
Nad ycie, honor i obszerne mienia
U serca mojego.
Do spronym yciem Twe serce raniem;
Ach, bezrozumnie Ojca obraziem!
Do Jezusowe rany odnawiaem,
Grzeszc bl nowy blom zadawaem:
Niech mio mci si w mej pokucie wiecznej,
Niechaj pokuta w mioci statecznej
Daje dowd alu.

25

Prosz z Twej aski, Boe miosierny,


Niech to otrzymam ja grzesznik mizerny.
Uczy mi celem wszelkiej Twojej woli,
Niech pokutuj, wiecznie, em z swejwoli
Zely, znieway Twj Majestat wielki
Lecc bez wstydu z grzechu w eksces wszelki.
To moje danie.
We mi z dobroci na proc mioci
W tysiczne druzgi z ciaem miotaj koci,
Gdzie chcc rzu, rzucaj w piorunw moderze
Na haki, pale, bo kocham Ci szczerze.
Za w mym sercu hut, niech gorej
W ogniach mioci, niech wiecznie bolej:
To moje zbawienie.
Cierpisz mi, Boe, tak dugo na wiecie,
Bronisz, Maryjo, te obrzyde miecie.
Czym Warn zawdzicz, ja grzesznik ubogi!
Godzien ju dawno w pieka ogie srogi,
Kwituje z nieba dusza ukorzona:
Osad, gdzie mio z kar skojarzona,
Jezu i Maryja.
Pijawka w ludzk, ja do Jezusowej
Krwi si przypajam, obrony gotowej,
Chwytam si, Jezu, Twych ng z Magdalen,
Chwytam si Krzya z rzewliw Helen,
Woam dzi, zawsze i ca wiecznoci
Tobie waciwym aktem i mdroci:
Boe bd miociw.

26

13. Suplika o mio Boga, Jezusa i Maryi


Boe, Boe, Stwrco nasz!
Kiedy Twoje mio dasz,
Kiedy Ciebie szacowa
I nad wszystko miowa
Zaczniem wszyscy statecznie
Prawa penic skutecznie?
Jezu, Jezu, Panie nasz!
Ty na twardym Krzyu trwasz
Zbyt zbity, skatowany!
Srodze zamordowany,
Nie gwodzie, Ci trzymaj
Wizy mioci, daj
Znaki ran oczywiste
Sczc krople krwi czyste,
e siebie wyniszczywszy,
Wntrznoci wyiskrzywszy
Twoj mierci nas zbawi,
Eksces litoci zjawi.
Jezu, Jezu, Ojcze nasz!
Kiedy Matki mio dasz?
Twojej, Twojej Maryi,
Najliczniejszej liliji,
Naszej obronicielki,
We zach pocieszycielki?
Ona gniew mityguje,
Niebios groty wstrzymuje,
Pod swj paszcz przygarnywa,
A askami okrywa
Bagajc Stworzyciela,
Sdziego Zbawiciela.
Ach, tych trzech kocha mamy!
A jedno serce mamy.
Wicej, wicej serc trzeba!
Wspomagajcie nas nieba,
Boga, Jezusa, Matk,
Bymy nie wpadli w patk.

27

Trzeba lepiej i wicej


Kocha oraz gorcej.
Oni nasza nadzieja,
Nie znamy Dobrodzieja
Innego jako Poga
Ani Matki, gdy trwoga.
O wici anioowie,
Wielcy serafinowie,
Wyznawcy, mczennicy
Z mczeskiej ran krynicy
Dajcie, lejcie potoki,
By serc afekt stooki
Widzia, kocha na wieki
Boga topic powieki
W Jego dziwnej piknoci,
Sodyczy i wdzicznoci:
On jeden wszystko moe,
Nas wiecznie zapomoe.
Niebiosa, o nas dbajcie,
Z nami spoinie kochajcie
Jezusa i Maryj
Wszech wiecznoci lilij,
Za nasze, Wasze dajem
My serca Bogu wzajem,
Na wieki.

28

14. Tekst o mioci Boej


Boe mj! Boe, Ty dobro najwysze.
Wielbi Ci, chwal, stworzenie najlisze,
Kocham Ci, Boe, kocham caym sob,
Kocham Ci, Boe, kocham caym Tob,
Tw wszechmocnoci, przedwieczn mdroci,
Wol, pamici, Tw kocham mioci
Jedynie dla Ciebie.
Boe i wszystko, krlw, sdziw Panie,
Ty jest, ktry jest! zastpw Hetmanie,
Kocham Ci sercem, a sercem Maryi
I wszystkich witych w niebios kompaniji
piewam Ci wity, wity z anioami,
Kaniam si z ksistwy i z cherubinami,
Bo Pan nad Panami.
Boe, Ty Ociec i Pan miociwy,
Na dobrych hojny, a na zych nie mciwy.
Twe miosierdzie wszystko opasao,
Twojej litoci i pieko doznao:
Bo i tam winy nie z caej Twej siy
Karzesz. Tw gosz podziemne mogiy
Dobro nieskoczon.
Pene niebiosa i ziemia szczodroty,
W ndznych sierotach fortunne obroty,
Zwierzta, ptastwo ywisz i ywioy,
Mrwki, robaczki s to nasze szkoy,
W ktrych si uczym Twego zmiowania,
Z onych konserwy i pieczolowania
Twa dobro janieje.
Trosk alternaty i krzyw krzyyki,
Gromy, pioruny, chorb komuniki,
mier, czyciec, pieko i wieczno bezdenn,
Na firmamencie rozkosznie odmienna
Na nas woaj prob, grob daj
Impet mioci. Niech serca paaj
Ku Stwrcy swojemu.

29

Kocham Ci, Boe, bo mi wprzd miowa,


Kiedy z niczego czekiem uformowa,
Twj obraz na mi, jake Ci obraa!
Bez zasug aski jak tego nie zwaa!
Ty ze mn, we mnie, a ja w Twoich rku,
Mam wszystko w jednym Twej piknoci wdzikul
Bo Ty jeden wszystko.
Nic mi po niebie, jelibym tam Ciebie
Nie mia miowa, bo nie szukam siebie.
Obieram pieko, gdzie si bl rozwarzy,
Bylebym razem z serca afekt arzy
Ogniem mioci wiecznej, to zbawienie!
Bez Twej mioci wszdy potpienie,
Boe, me kochanie.
Nie odrzucaje, co moc Twa zrzdzia,
askawo mona ze mn uczynia,
Odbierz wiek, ycie, zdrowie i fortuny,
Honor i saw, dzi mi rzu do truny.
Twoje to wszystko. Me serce gotowe
ycia lub mierci przyjmowa osnow,
Jedne daj mi mio.
Jezu mj Boe, co ja grzeszny widz!
Za grzech auj, a zoci si wstydz.
Za mnie ndznego zy lej Twe oczy.
Ach! z boku woda, z ciaa krew si toczy,
Jak Ci nie kocha! Ty mierci ratowa,
W otwartych ranach drzwi, okna zgotowa
Do ucieczki grzesznych.
Cierpisz nas, Boe, cierpisz nasze winy,
Nieche ja cierpi wiecznie bez ruiny
Mioci. Jezu, wiecznie nosisz znaki
Ran piciorakich, obieram y taki:
Umrze i cierpie wol, a by wiecznie,
Gdzie Ciebie bd miowa statecznie,
Ni grzeszy na wiecie.
Boe mj, nieche ja Twj bd wiecznie
Cale i cay, niech kocham serdecznie.
A em by krnbrny, nie rzutki w usugach
Gupie cieszc si w setnych grzechw dugach,

30

Ciebie samego Tobie ofiaruj,


Przez Ciebie bagam, rany prezentuj
Jezusa mojego.
Wlepiam me usta w Jezusowe rany,
O miosierdzie, na pieko skazany
Grzesznik woajc przez Twe rozwaliny:
W rozdartych czstkach dla mojej przyczyny
Zmiuj si, Boe! dla Twojego Syna
Daruj, co moja zasuya wina,
On nadto wypaci.
Spojrzy na Jego, a oddal gniew srogi,
Zacito serca odbierz, daj al mnogi,
Niech trupem padn u ng Jezusowych,
Ani si wracam do ekscesw nowych:
Pozwl pokucie frysztu, ask godziny
Nie skracaj, a dla Maryi przyczyny
Boe, bd miociw.
Dziwny Bg wszdy, we mnie najdziwniejszy,
Mocny, cudowny, najmiosierniejszy.
Na Boga we mnie spojrzy, o Maryja!
I wici Pascy, niech ycia linija
Prosty dukt bierze do wiecznoci witej,
Bro od lewicy w dzie Sdu przekltej,
Jezu i Maryja.
Boe mioci, serc jedyny celu,
Zebrzem uznajc Tw lito nad wielu,
Tysic tysicy daj serc, miy Panie,
Milijon niebios mao na kochanie
Ciebie, zmiuj si! Kochaj za nas siebie,
Nadgrd niezdolno, pozwl widzie w niebie
I kocha na wieki.

31

15. Tekst o Najwitszym Sakramencie przy elewacyi lub w procesyi


Znicie si nieba z aniow pukami,
Rzu si nikczemna ziemio z narodami
Pod ng podnek, oto Pan zakryty,
Oto Bg prawy, oto skarb obfity.
Padajmy na twarz Bogu w Sakramencie
Ca wiecznoci i w kadym momencie
Z wiar serca yw.
Mitry, korony i najwysze trony
Zginajcie gowy w najgbsze pokony,
ywi, umarli, podziemne wdoy,
Wszelkie stworzenia i wiata padoy.
Padajmy na twarz Bogu w Sakramencie
Ca wiecznoci i w kadym momencie
Z wiar serca yw.
Oto Krl Niebios na krzyowym tronie
Lud swj piastujc na serdecznym onie
Majestat zami, by nas nie przeraa,
A mielej ludzkich serc mio pomnaa.
Padajmy na twarz Bogu w Sakramencie
Ca wiecznoci i w kadym momencie
Z wiar serca yw.
Tu Bg askawy, wity nad witem!,
Tu Miosierdzie nad nami grzesznemi,
Morze litoci brzegw nie znajce,
Za co piewajcie serca paajce
Ze wszystkim niebem i z caym padoem.
Bijem Ci sercem, bijem oraz czoem,
Boe utajony.
Oko nie widzi, serce prawda dojmie,
Wicej Bg moe, ni wzrok, rozum pojmie.
Nie widzisz Bstwa, nie patrz i natury
Ludzkiej w Chrystusie, Hostyi figury
Zakryy: sko si Bogu w Sakramencie
Ca wiecznoci i w kadym momencie
Z wiar serca yw.

32

Cud manny dusznej przeistacza wino


I chleb w swe Ciao z istoty ruin,
Krwi si z czowiekiem spokrewni Bg tene,
Co Mojeszowe laski mieni w we.
Jak z wody wino, tak z wina Krew mieni,
Ktry wywodzi potoki z kamieni
Bg nasz wszechmogcy.
My przepa zoci, a tu przepa aski.
Gniew Boy trwoy za grzechw niesnaski,
Bogumy winni, a czym si zasonim?
Chyba mk i ran ofiar obronim.
Spacajmy dugi Jezusa ranami
Przez nie woajc sercem i ustami,
Boe, bd miociw.
Jezu, Ty Ociec synom marnotrawnym,
Ktrych by otru grzech jabkiem niestrawnym.
Oywiasz oraz tak pasko traktujesz,
Otwarte stoy gd godnym gotujesz
W tym Sakramencie na posiek wieczny,
By dusze bray swj koniec bezpieczny
Z daru ojcowskiego.
Jezu, Ty Matk, nas mierci rodzcy
Niebu, sam Ciaem, Krwi mlekiem karmicy.
Usta i serce w Twe piersi przebite
Na pokarm duszom akncym odkryte
Wlepiam zgodniay szukajc posiku,
Abym nie sabia przy bliskim lat schyku
W drodze mej wiecznoci.

33

16. Westchnienie do Pana Jezusa


Przez cierniow koron Twoje Jezu Zbawicielu
Panie odpu grzechy myli moich.
Przez zawarte oczy Twoje na Krzyu
odpu grzechy widzenia mego.
Przez upoliczkowan twarz Twoje i usta
Twoje miertelnemi blami zamknione, Jezu mj!
daruj winy jzyka mego, a niech odtd o Tobie
najczciej rozmawiam i na chwa Twoje.
Przez przybite rce Twoje odpu winy rk moich,
a wstrzymaj je od zego dotknienia.
Przez otwarty bok Twj wczni odpu winy
dz moich, a uczy mnie sug podug serca Twego.
Przez przybite nogi Twoje do Krzya
odpu grzechy ng moich, a prostuj je
na drog zbawienn, abym oglda Ci na wieki
i seraficzn mioci kocha wiecznie.

34

UWAGI O MIERCI NIECHYBNEJ


Do czytelnika
Panuj wiecie! nim straszna grobw pani
Aktem tragicznym twoje serce zrani.
Nietrudno, wierszw prawda dowie moe,
Kserksesw perskich mier zmoga i zmoe
Aleksandrw, by nowych Pompejuszw,
Wielkich Datisw, Belizaryjuszw,
Emilijanw lub Milcyjadesw,
Rzymskich Fabijw, w ta dzielnych Narsesw.
Jej moc, wielmono bez granic panuje!
Silna potga miao rozkazuje.
Ta szybko pynie za bystre Sekwany,
Elby, Aluty, Sabaudy, Rodany.
Fortuny z yciem wydziera na wschodzie,
Atlantw amie silnych na zachodzie,
Najdzie kadego w odlegej Afryce,
Jedna pastwami wada w Ameryce.
Cale widocznie jej rzd despotyczny
Musi podlega prostak, polityczny
Nie trafi z ni si doktor dysputowa,
Ani filozof w kontr argumentowa,
Niech si nie schroni w Sardyskich Turynach.
Ani si skryje Wgrzyn w Waradynach,
Francuz w Paryu, a Hiszpan w Madrycie,
Wszdy docignie mier jawna, cho skrycie.
Zblednieje orze do czarny, dwugowny,
Harpokratesem stanie, kto wymowny.
Nie skryjesz si, najmilszy Polaku,
Na wyszych Tatrach, na grnym Krpaku,
Wszdy doleci mier bez skrzyde ptaka,
Chwyci w swe spony Litwina, Polaka.
Ta prawda wierszem tu jest wyraona,
Na dusz poytek wiatu otworzona.
Czytaje chtnie, miy czytelniku,
A mier uprzedzaj cnot, katoliku.

35

Uwaga mierci wszytkim stanom suca


Rzadki Feniks, rzadsza w wiecie
Dobro rzeczy: jak w komecie
Umbr szlaki,
Ze znaki
W ywioach
I zioach.
Co mier wry jak kometa,
Saturn, silny do planeta,
Do sporu
Odporu
Nie najdzie,
Gdy zajdzie.
W yciu jczym: ach, niestety!
Szczcie, honor, nie bez mety:
Bez chosty
Dzie prosty
Nie minie,
mier synie.
Poegna si ten z rozumem,
Kto wiat sawi wiate tumem,
Kto ceni,
Lub mieni
miecisko,
wietlisko.
e tu dobrze, mao wiele,
Chyba wiadczy mdre ciel,
Kto uczy,
Nie skuczy
Sam sobie
W zej dobie.
Z Pisma wiecie,
le na wiecie!
ycie wojna
Niespokojna.
Ciao kat,
wiat psu brat,
A za bies

36

Zy to pies.
Czy czujemy,
Nim zaniemy,
Czy pijemy,
Czyli jemy,
W grach,
Radach,
Brygach
Turbuj,
Katuj.
Ej, do nieba
Nam potrzeba!
Tam pokoje,
Sodkie zdroje,
Oboki
W potoki
Obfite,
Zakryte.
wiata okrg krtna cyga
Ndzna, szczupa jako figa:
Do nieba
Potrzeba,
Ta meta
Zaleta.
Nie nasyci wiat piguka,
Skruszy zby twarda buka
Kamieni
Nie mieni
W baanty,
W alkanty.
Bied, plag, paczw wiat jest skrzynia,
Coraz chorb, szkd przyczynia
Zamczysta,
Nieczysta;
Na koniec
mier goniec!

37

Starym uwaga
Moci Panie weteranie,
Do wiat szumi, nim ustanie:
Z tych szumw
Rozumw
Nabdmy,
Nie bdmy.
Mody moe, stary musi
Brykn, bo go kaszel dusi:
W tym leki
Z apteki
Nie radz,
Ba! zdradz.
Mj staruszku
Przy garnuszku
Darmo zgoa
Warzysz zioa.
Nic piwko
Cho z liwk!
Na dziady
Pasz rady.
Wybacz, prosz, e ci bodz
W pospolitej wszystkim drodze
Twj ubek,
Paubek
Zawlecze,
Uciecze.
Zamiast konia
mier pogoni.
Kijek w rku,
Ty bez ku
I oklep,
Gdzie twj sklep
Pospieszysz,
Ucieszysz
Sukcesorw
Nie bez sporw.
Srebrnej rosy

38

Zote wosy
Poczubi,
Ci zgubi,
Jak cierwo
Rozerw.
Raz zapacz,
Stokro skacz,
e ju trupa
Cna chaupa
Nie widzi,
Bo zbrzydzi,
Won gnoju
Z pokoju!
Caa pata,
Tam do kata!
Stare grzyby
Choby ryby
Poary,
Potary.
Brzk uska,
Nie uska!
Zota siatka
Ta im matka
I ciotul.
Precz, babuo!
Trzos bratem
Z Eufratem.
Pieniek
To boek.
Panie ysy,
Ty od misy
Pierwszy w groby,
Do aoby:
Peruka
Oszuka,
Na wosy
S kosy.
W oczach mary,
Okulary

39

miao stawi,
Nie zabawi,
Za czasek
Ju w piasek
Zdrobniejesz,
Sprchniejesz.
Staro stka!
Bo w niej mka
Nieustanna:
Kasza, marana,
Cho uje,
Nie czuje
Posiku
W lat schyku.
Kwana mina i ponura,
Dziad nie stpi bez kostura:
mier wita,
Z lat kwita!
Motyka'
Spotyka.
Starzec lepy oraz guchy,
Saby z nosa spdzi muchy
Wszak zgoa
Nie zdoa:
Jak bryknie,
Gwat! krzyknie.
Przy swym zysku
ez w ucisku
Nie ukoi.
Mysz si boi,
Cho czasem
Z zapasem
Ma kota
Ze zota.
Dziad nazywa garby
Skarby:
mier na skarby
Ma swe karby
Bez liku,

40

Bez szyku
Podbiera,
Zawiera.
Krzywo chodzi, garb przewaa.
Niechaj kady mocno zwaa,
Kto syszy:
Szczur, myszy
Parada
Dla dziada.
Wszyscy wiecie,
Dziad jak dzieci:
mier przylepka,
Grb kolebka,
Kouszki
W pieluszki
Sposzyje,
Spowije.
W grobie dobrze do na dziada,
Bo ucichnie wszelka biada:
Nie mka,
Nie stka,
Nie licho,
pi cicho.

41

Modym uwaga
Za igraszk mier poczyta,
Gdy z grzybami rydze chwyta:
Na dby
Ma zby,
Na szczepy
Ma sklepy.
Cny modziku,
Migdaliku,
Czerstwy rydzu,
lepowidzu,
Kwiat mdleje,
Widnieje.
By w kresie,
Czerkiesie.
Ej, dziateczki!
Jak kwiateczki
Powycina,
Was pozrzyna
mier kos
Z lat ros:
Gdy wschody,
Zachody.
Wszak poranek od wieczoru
Niedaleki bez pozoru,
Dzie z noc
Karoc
Ta dy,
wiat kry.
Dniem niedugo soce parzy,
Cieni chmury, gdy si arzy:
Noc mciwa
Sposzywa
Blask szczyry
W swe kiry.
Po zachodzie kwiat w ogrjcu
Paka musi jak po ojcu:

42

zy rosi,
S gosy
Do nieba
Bez Feba.
liczny Jasiu,
Mowny szpasiu,
Mj sowiku,
Bdzie zyku.
Szpaczkujesz,
Nie czujesz?
mier jak kot
Wpadnie w lot!
Aza nie wiesz,
e mier jak je?
Ma swe gogi,
W szpilkach rogi?
Ukoli
Do woli.
A jkniesz
I pkniesz.
Czy ty guszec, czy ty wrona?
Dusznych spw chwyci szpona!
Twa gwka
Makwka,
W swywoli
Nie boli.
Tobie w gowie skoki, tany,
Charty, arty na przemiany:
mier kroczy,
Utroczy
Jak ptaszka,
Nie fraszka!
W lep babk gdy mier skacze,
O czy jeden modzik pacze!
Jej dygi
Ze figi
Niestrawne,
Do dawne.

43

asy zbytnie na cukierki,


Jabka, gruszki i wgierki:
mier jawna,
Niestrawna
Poyka
Modzika.
wiat gomuka, ty piguka,
Ale smaczna szczurom skrka:
Gdy zwlek,
Opiek,
Wywdz
ez ndz.
Ty jak pczek czy ppuszek
Od abdzich twych poduszek:
pisz dugo,
mier sug.
Pociele
W popiele.
Modzieniaszku
W adamaszku,
W aksamity
Zbyt uwity,
Twe lamy
Od jamy
Mino,
Znikno!
Bez zwrotu,
Powrotu.
Nie skryj,
Zaryj.
wiat na morzu, ty w korabiu,
mier robaczek jest w jedwabiu:
Patrz tchrzu,
Na morzu
le cale,
Ze fale!
Kawalerze
W piknej cerze,
Na twe stany

44

Chcesz odmiany?
Odmiana,
e z Pana,
Brat ata,
Gdy fata!
Kawalerw mier szyderca
Zrywa gwatem i z kobierca:
opata
Przeplata
Wesele
W ez wiele.
Nie bd sadem czy jak maso:
Niejednemu ycie zgaso!
Wszak mwi,
e owi
Tak dudkw
Bez skutkw.
ywe srebro, paliwoda,
Na igraszki czasu szkoda:
Czas drogi!
Sd srogi!
Co minie,
Upynie.
Nie dopdzisz wczora cugiem,
Nie wyorzesz jutra pugiem.

45

Bogaczom ciemnym owiecenie


O bogaczu!
Godny paczu!
Masz sepety
I kalety,
Masz gody,
Wygody
I futra
Do jutra.
Skarbiec peny
Zotej weny,
Zote runo,
Lecz e z trun.
Twe juki
Dokuki,
Sobole
S bol.
Bogacz Boga miaby chwali
I ofiary z bogactw pali.
Bg w niebie:
U ciebie
Bez wrek
Skarb boek.
Jemu serce, kopot ycia
Jest oddany, dla nabycia
Zysk cay
Niemay,
Kopoty,
Suchoty!
Wszak zwidniae,
Oysiae
Jak skorupa,
Liczykrupa:
Twa mina
Widlina
Dla szczurw
Spod murw.

46

Wysuszyo zote niwo,


Abrahama czeka piwo:
Po chwili
Posili
mier zami,
Konwiami.
Twoje zoto
Jako boto
I zapasy
We ze czasy
Z lat strat
opat
mier z chuci
Wyrzuci.
Moci Panie,
Z gliny dzbanie
Poliwany,
Pozacany:
Nie gucho,
e ucho,
Urwie si,
Stucze si.
Ma wiat cay ci w respekcie:
A ty wszytkich w tym despekcie,
e czyste,
Wieczyste
Wsi liczysz,
Dziedziczysz.
Masz rzdziki
Kapelijki,
Menwet skaczesz,
Nim zapaczesz.
Ze yjesz,
Zawyjesz!
mier nie miech,
Dudy w miech.
Teraz w rusa
Rwie pokusa,
A w tryszaku

47

Smak jak w raku


Grasz tgo
Z przysig.
Bez chluby
Rad w czuby.
Karty, szachy
Niszcz gmachy.
Z faraona
Dobra strona
Faluje,
Czatuje
Odmiana,
Przegrana.
Moci Panie,
Moje zdanie'
Tej minuty
Do pokuty.
Z pienidzy
Daj ndzy,
Pa myto
Kalit.
Lecz ta wada,
e wiat zdrada.
Co si wznieci,
Krtko wieci:
wiat burka,
Twa skrka
Niech zwaa,
Powaa.
Dbasz w brygady,
Dbasz w parady.
W zocie chodzisz,
W zociach brodzisz.
Ta fama
Jest plama.
Trup w szatach,
Duch w atach.
Wszak karmazyn w maej cenie,
Gdy w paklaku ze sumnienie.

48

Grzbiet lni si,


Duch mi si
Sirota,
Hoota.
Masz tytuy
I szkatuy,
W kieskach zoto,
W sercu boto
Niecnota,
Hoota,
Przemaga
Zniewaga!
Masz parepy, spasie cugi,
Cho nad wosy wiksze dugi,
Parady,
Bez rady
Przychodw,
Rozchodw.
Masz rzdziki
Kapelijki,
Menwet skaczesz,
Nim zapaczesz.
le yjesz,
Zawyjesz!
mier nie miech,
Dudy w miech.
Teraz w rusa
Rwie pokusa,
A w tryszaku
Smak jak w raku.
Grasz tgo
Z przysig.
Bez chluby
Rad w czuby.
Karty, szachy
Niszcz gmachy.
Z faraona
Dobra strona
Faluje,

49

Czatuje
Odmiania,
Przegrana.
Moci Panie,
Moje zdanie!
Tej minuty
Do pokuty.
Z pienidzy
Daj ndzy,
Pa myto
Kalit.

50

Panom uwaga
Wy panowie,
Wy grandowie,
Czy krzesowi,
Czy drkowi
Patrzajcie,
Zwaajcie
Powanie,
Uwanie.
Bg Pan panw i hetmanowy,
Jeden Rzdzca wszytkich stanw.
On nosi,
Wynosi,
On zruszy,
On kruszy.
Przeze ory i motyle,
Ile si da, mog tyle.
Nic z siebie
W potrzebie
Lamparty,
Lww warty.
Z Jego woli,
Cho powoli,
Harde karki
ami Parki,
A szturmy
Wie hurmy
Gdy zocz,
W lot tocz.
Jego sumy, szczuki, mole,
Karpat, Krpak, lasy, pole,
Gdzie zorza,
Gdzie morza
Panuje,
Gruje.
Chwalcie Boga przy powadze
Honor rzecze: Nie zawadz

51

Zbawieniu
W imieniu
Wysokim,
Szerokim.
Wielkie domy niech honory
Przy zalecie cnej pokory
Dziedziczy
I licz
Z ozdob,
Cnt prb.
Wielcy, wysze mylcie rzeczy,
A zbawienie w pierwszej pieczy
Trzymajcie,
Dwigajcie
Sumnienie
Nad mienie.
wiat was liczy midzy Bogi.
Boska boja niechaj trwogi
Dodaje,
Nim staje
Przeboru
Z honoru.
Bdcie sercem piastunami.
Kto uczyni was panami?
Krzcie si,
Mdlcie si
Publicznie
Tak licznie.
Janiejecie na wieczniku,
Ganie soce w swym promyku:
Pomrzecie,
Zganiecie
Jak miecie
Na wiecie.
Cedry, dby i topole
Niszcz, krusz wichrw wole.
Pan jak db,
mierci zb
Z pnia zwali,

52

Obali.
Krzesa, trony
Jej ogony
Zacieraj
I chowaj
Ordery
Do pery.
Grobowce
Pokrowce.
Wszak nie w cepy
yzne sklepy,
Wicej upw
Z paskich trupw
Do snadnie,
Nieskadnie.
Pan padnie,
mier wadnie.
Na wspaniae gowy, szyje
Ostro patrzy, cynkiem bije.
Na laski
Pasz aski,
W jej chci
Pieczci.
Wielkie gowy,
Niech gotowy
Pokon bdzie
Tu i wszdzie
Jednemu,
Wielkiemu,
Prawemu
Sdziemu.

53

Uwaga damom
wietne damy,
wiat was w ramy
Jeszcze w yciu,
W dobrym byciu
Wprawuje,
Szacuje
Tak wzite
Jak wite.
A mier lepa
Jak szkulepa.
Nic nie zwaa,
Nie powaa:
Chimera!
Odziera.
Co zoto,
Jej boto.
Na fontae
Mars pokae,
Na fryzury
Godne szczury
Gotuje,
Pudruje
Siwizn,
Zgnilizn.
Umys hardy,
Na kokardy
Fatw spony,
Girydony,
Tak szuby
Jak czuby
Zwlekaj,
Zdzieraj.
W lot kapturki
Podr szczurki,
Tam bukiety
I tupety.

54

Salopy
Od ropy
Zbutwiej,
Struchlej.
Ej, boginie,
Wszytko zginie!
Wasze imi
W krtkiej stymie:
mier strzye
I krzye,
Manele
Rwie miele.
Darmo kanak zdobi gowy,
Gdy u kogo rozum sowy.
Przewaa,
Nie zwaa:
Zgni w grobie
Ozdobie!
Gdzie testament, tam to lament!
zy tocz si na dyjament:
Ach, pero!
Jak bero
mier zmiata,
Do kata!
W wiata morzu okrt drogi
Z czubem zerwie wicher srogi.
Popynie,
Ach, zginie!
W ez rzeki
Na wieki!
Rogw moda jak wicina,
Wiatrem dta pajczyna
Skurczy si,
Pomci si.
mier nagle
Na agle.
Nic wam damy
Zote lamy
Bez urazy,

55

Ani gazy
Mantele,
Manele
Nie dadz,
Zawadz.
O Dyjano! z ciebie mara
Czy poczwara, gdy czamara
Przybierze
W ofierze
Much rojem,
Rop zdrojem.
Nic nie mio,
Gdy si zgnio:
Sztofy, tury
I purpury,
Wachlerze,
Trup w cerze
Odmiata,
Do kata!
Nic po stroju,
Czek wr gnoju,
Pomp zbrzydzi,
wiat ohydzi.
Odrzuci,
Bo nuci
Gazeta!
Waleta!
mier niemodna,
Kiedy godna
Na zb bierze
W cudnej cerze
Z rumiecem
I wiecem
Panienki
W trunieki.

56

Rycerzom uwaga
Dumny z miny bohatyrze,
Odkryj umys, powiedz szczyrze:
W humorze
Nie tchrze
Krzewi si,
Gnied si.
Ty przybrany w pancerz, w spie,
Twj bucyfa uszmi strzye:
Sam mdlejesz,
Truchlejesz!
Dla Boga!
Skd trwoga?
Wszak na strachy s sztokady,
Dzidy, dardy, koczan, szpady:
S dziaa
I strzaa.
S wozy,
Obozy.
Sysz, mwisz: Nic mi rany,
Nic plezyry, nic kajdany.
Moc biedna!
mier jedna
Nas trwoy,
Strach mnoy.
mier srosza nad puginay,
Nad rumelskie dzidy, strzay,
Nad groty,
Nad roty.
mier strzye,'
Paie.
Mj rycerzu, tchrz w konierzu,
Gdy mier stawa w twym przymierzu.
Ta liga
Nie figa!
Za mara
Ta para.
Ona pdzi. Ogniem tchnce

57

Lwy, tygrysy jak zajce,


Pancerze
Jak pierze
Drze, psuje,
Tratuje.
Lotne spy i orlta
Toczy, dabi jak pisklta,
A znaczki
Jak raczki
W lot szepc,
Gdy depc.
Cudzych fortun ci siepacze
Pacz straszni jak puchacze,
Bolej,
Truchlej.
Pasz miny
Z ruiny.
Nie dostoi kirys kroku,
Gdy ju stan fata z boku.
mier arty
Z lamparty
Wszak stroi
Ze zbroi.
Darmo skrzyda rozpociera,
Darmo w wojsku si zawiera,
mier bunty
Przez runty
Sprawuje,
Zwojuje.
Macedoczyk zburzy Greki,
Sam w Kocyta wlecia rzeki,
Tam spyn
I zgin,
Gdzie groble
Na wrble.
Kserkses wody bra w okowy,
Nie przeduy lat osnowy:
Ty kbek
Nie dbek,

58

Bro nitki
Nim kwitki.
wawy Marsa ty sualec,
Gdy z pir strusich cho kawalec
Ci zdobi,
Sposobi
Cho w marcu
Do harcu.
Choby matka twa Bellona
Bya! Jednak fatw spona
Ci cinie,
Zawinie
Ich tga
Potga.
Dziwi si ci widzc place,
Aplauduj bomby, race
Przy strzaach
I waach,
Buatach,
Granatach.
Przecie zamki
Jak bez klamki,
Twe moderze
Jak pcherze
Rozdziera,
Otwiera,
mier psuje,
Rujnuje.
Nic w kaftanach z drotu, hafty
Pkn prdko jako tafty:
Wszak Parka
Do szparka
Dogodzi,
Uchodzi.
mier w pokoju
Czyli w boju
Marsz, marsz kae
I pokae
Mars czoa:

59

Ty zgoa
Zemdlejesz,
Strupisjesz.
Trby ra! ra!
A mier gra! gra!
Koty bum! bum!
Z domu rum! rum!
Ruguje,
Rumuje.
Plac bierze?
onierze!
Ach, rozdziau duszy z ciaem
Nie zasoni cekauz waem!
mier ciele
W popiele;
Ma lochy
Na prochy.

60

Duchownym
Moci ksie, piecideko,
Prosz zgadn, gdzie pudeko
Zamczyste,
Sklepiste?
Co ksiy
Mitry.
Wszak w kociele klejnot drogi
Ksidz, nie mosidz, skarb to mnogi.
Wic strata
Zakata
Do znaczna
Niebaczna,
By nie bya, fata skryj
Do przezornie i zaryj.
Tak wiecznie
Bezpiecznie
Od zguby
Bez chluby.
Mj duchowny
Do wymowny
Lecz na stronie
Nie w ambonie:
On cicho,
Grzech licho
Nam robi,
Nie zdobi.
Gdy poary, we dzwon bij,
Wraz kocielne spie wyj.
Gdy grzmoty
Z suchoty,
Gdy chmury
Z nieb gry.
Ach! pioruny z gniewu chmury
Rzuca gba z impostury
Woaje
I dbaje

61

Nasz Mfty,
Mw, mw ty!
Nie zaleta czci kapaskiej
By dozorc trzody Paskiej,
A trzody
Do zgody
Nie wprawia,
Namawia.
Ksidz nie ksiyc, nieche grzeje
Socem cnoty, niechaj wleje
W nas ducha,
A skrucha
Na duszy
Nas skruszy.
Moci ksie!
Twe ore
Brewijarze
I otarze
Zna daj,
Woaj:
Oprawy,
Poprawy.
Sam nie chwalisz moci ksie,
Kto le chowa swe ore:
Mj ksie,
Ore
Zapasy
W ze czasy.
Nie chowaje je w pokrowcu,
Nim zagrzebi ci w grobowcu:
Do dania
Nie brania
Kurcz mczy
I drczy.
Z rk skp zgnij oczy.
Wkrtce ycie w d poskoczy:
Szostaki
W ebraki

62

Pozbywaj,
Zdrw bywaj!
Ksidz ksig miewa futeray,
A pokrowiec w trunnie trway
mier mciwa
Sposzywa,
Gotuje,
Czatuje.
Za nowina moci ksie!
Nas czekaj aby, we:
Dzwonnica
Tsknica
Zahuczy,
Zamruczy!
yj z otarza mj pasterzu,
Trzymaj z Bogiem nas w przymierzu
Skutecznie,
Statecznie
Cnotami,
Modami.
Boych darw
Nie z pucharw
Ampueczk,
Nie lampeczk
Uywaj,
Przebywaj,
By nad stan
Nie by dzban.
Moci ksie teologu
Nim w miertelnym staniem progu
Nas spytaj,
Przeczytaj
Z Psaterza:
mier zmierza.
Moci ksie kapelanie,
Kiedy pora nam nastanie,
e tace
W race,

63

Nowinki
W godzinki
Zamieni si? nasze karty
W ksiki wite? bo nie arty!
artujem,
Kartujem:
mier czeka
Czowieka.
wiat nie wiato: ty wiecznikiem!
Owiecaje sw promykiem,
Ni chuchu,
Ni duchu.
mi cienie
Sumnienie!

64

Dworskiej modzi
Poegna si ten z rozumem,
Kto dwr zwa ask wielkich tumem:
Tam aski
Jak trzaski
Lataj,
W eb daj.
W obietnicach zote gry,
W skutku kruche ask farfury:
Pan dworski
Kot morski,
Cho mowny
Nie owny.
Z domu wiedzie do paradnie,
Lecz wyjedzie oklep snadnie:
St chiski
Ko fiski.
Zakaty
Strokaty!
Ty dworaku
Nieboraku,
Krcipito,
By nie wzito,
Patrz nieba:
Co trzeba?
Uwaaj,
Powaaj.
Ten wiek traci modym fama,
Lecz w sumnieniu znaczna plama:
Gdy modzi,
Co szkodzi,
To dbaj,
Chwytaj.
Dworskie mody, polityki
acno ami cnoty szyki.
W nich smaku
Jak w raku:

65

Bez cnt nic!


Bdziesz fryc.
Zych kompanw straszne roty,
Z nich si bierze grzech w obroty.
Niecnota
Hoota,
Kolega
Dolega.
Ze zym liga w dugim czasie
Trzyma serce jako w prasie
W niedoli,
Swywoli.
Ze kluby
Do zguby!
Nie dasz danku farbie z kret:
Dwr bez cnoty nie zalet.
Maniery,
Cnt cery
S prb,
Ozdob.
Wasnych fortun dwr podszewk
By mienisz: lecz t polewk
Cho yjesz,
Nie styjesz.
Wszak dugi
W zasugi!
Krci wirem wiata morze,
Paliwoda ty we dworze,
Szeptami,
Plotkami
Do sprawny
I jawny.
Latasz wszdy, gdzie nie prosz,
Szczcia skrzyda ci unosz:
Kto mydem,
Ty skrzydem
Ci zdradzisz:
le radzisz.

66

Z fortun koem mzg si krci,


Fatw obrt nie w pamici.
O koku,
By w doku!
Z fortuny
Do truny.
Nie nasyc tany dworw,
Milsze tony witych chrw:
Tak wiecznie
Bezpiecznie.
Ta rada
Nie zdrada!
Wic co ywo skocz ochoczo,
Za instynktem szapio, kroczo,
W niebie dwr,
wiat plew wr:
Ta meta
Zaleta!
Na dworskiego polityka
Nie igraszka jest motyka!
opata,
Gdzie chata,
Pokae
I skae.

67

Patriotom Korony Polskiej i Wielkiego Ksistwa Litewskiego


Przez wiat sawny mj Polaku,
Dla wolnoci jedynaku
Po tobie!
Bo w grobie
Niewola,
Niedola.
Mstwo Marsa za Feliksa,
Zota wolno za Feniksa
Ci daa,
Witaa
Do dawno:
To jawno!
Ory w herbie bior gry!
Z gr strcaj Park pazury,
Na spony
Obrony
Nie dojd,
W d pjd.
mier papuga lada jaka
Uczy gada twego ptaka:
Tu lisko,
Grb blisko:
Gnij nisko
Orlisko!
Ej, Polaku, orli ptaku,
Nie ulecisz na rumaku.
mier sidem,
Wdzidem
Uchodzi,
Dogodzi.
Cho wiowe sprzgaj cugi,
Gdy przysdz fatw rugi:
Pospieszysz,
Ucieszysz
T jazd,
Gdzie gniazdo

68

Ci poka tarte dby,


Co piuj twarde zby.
Sonina,
Osina
Naznaczy,
Okraczy.
Cny narodzie,
Grb ci bodzie.
mier niezbita
Niepolita
Powoli
Niewoli.
W swe yka
Zamyka.
Czy ty orze, czy ty kawka,
Wkrtce zdabi kaszel, czkawka
mier szyj
Zaszyje.
Zawali,
Obali.
Mj Litwinie
W dobrej minie:
Junak z ciebie,
Nim w pogrzebie!
mier kroczy,
Utroczy
Pogoni
Bez konia.
Wszak mawiaj,
A nie baj:
Cieszc dze
Po pienidze
Do Litwy
Bez bitwy.
Bd zoty
Z liczb cnoty.
Jak bez soca nikn farby,
Tak bez cnoty gin skarby:

69

Z Polaka
ebraka
Kto sdzi,
Nie zbdzi.
Z ostronoci
Z tw wiecznoci
Mao wiele
Powiem miele:
Cnt ile
Dbr tyle
Zyskae,
Wskrae.
Niestatecznie,
Choby wiecznie
Naby dobra,
Gdy niedobra
Fortuna,
Twa truna,
A zbiory
Jak wiry.

70

Cudzoziemcom
Witam goci w naszym kraju,
Z wami chtnie jakby w raju
y chcemy,
Bdziemy
Spoecznie,
Statecznie.
Wasze strony
Jak Dodony,
Cudze kraje
Mwne gaje.
Was pyta,
Was wita
Pragniemy,
yczemy.
Miy gociu, Moci Panie,
Prosim, daje serca zdanie,
O co chodzi?
Co szkodzi?
W tych krajach
Czy rajach.
Sysz, mwisz: Polskie kraje
Co dzie maj liczne maje,
Wesoo
I czoo
Pogodne,
Swobodne.
Jeno marce
Ze na starce.
W zimne stycznie
Niezbyt licznie:
Tam groby,
Choroby
Do gste
I czste.
Licz w lutych
Z lat wyzutych.

71

Z listopady
Jako grady
Padaj,
Chwytaj
Cauny
Do truny.
Moci Panie!
Myli zdanie:
Nie baj baju,
Umrzesz w maju.
Przysowie
Opowie.
Tak uczy:
mier kluczy.
Wic ostronie, panie Wochu:
Nie truj zdrowia w polskim grochu.
Bo krzyknie
I ryknie
Och! pan Woch
Zy tu groch!
Kwano, sono kto nie jada,
W przanym, w sodkim siada zdrada:
Oszuka,
Dokuka.
Do jedna
mier biedna.
Mj Francuzie!
Wierzaj Muzie:
Ruskie kwasy
Wszytkie czasy
Do psuj,
Do truj
Bez soli,
mier boli.
Ej, Francuzie!
Mor w kapuzie
Olep chwyta,
Ani pyta,

72

Czy ty La?
Czy de La?
Czy ty Franc?
Czy ty Hanc?
mier Francuza
Jak kobuza,
A Niemczyka
Jak kulika
Kusego,
Tustego
Osiecze,
Opiecze.
Panie Niemcze,
Cudzoziemcze!
Przy defektach
Nic po fektach,
Nic Was, was!
Der, die, das.
mier rauz! rauz!
Kumerauz!
Nic tesaczki,
Nic kruhlaczki!
Miej ochot
Broni cnot:
Przez szpady,
Ukady
Do szparka
Pchnie Parka.
Cnt si chwytaj bez odmiany,
Szacuj parol Bogu dany:
Z parolu
Bez blu
Schod z placu
Bez paczu.
W modnym kroju,
W krtkim stroju
Jzyk dugi,
Ze zasugi

73

Odbiera,
Zawiera.
Precz kusa,
Pokusa!

74

Panom dysydentom
Straszliwego Majestatu Panie
Dae rozum, daje i poznanie
Jednej prawdy nieomylnej
Ku zbawieniu nam przychylnej:
Bo s gowy
Jak u sowy
Bez rozumu,
Z faszw tumu
Przy uporze.
Jeden Boe, jeden chrzest, ofiara,
Jedna dusza, jedna musi wiara
By od Ciebie,
Ktra w niebie
Twej czeladzi
Lud osadzi:
A za inna
Jako gminna
Lud zawodzi
Nader szkodzi,
Bo na wieki.
Chrystus owce wabi do owczarni,
Krnbrne kozy pdzi do koziarni:
Swym rozumkom nie ufajmy,
Faszu z prawd nie zwijajmy.
Ach! szukajmy dusz Pasterza,
Nim mier chwyci zza konierza.
Ju pod nosem!
Moci Panie, grzeczny dysydencie,
Nie bd grzeszny, bdny jak w odmcie,
Wszak w momencie
Na okrcie
Z dusz ruin
Ludzie gin:
Patrz! nieduga
Twa egluga.

75

W co steruj,
Gdzie kieruj
Lat zapdy.
Nie ekskuza, e tak uczy kircha,
Bo odpowie skrka, tusta ircha:
Gdy w kopocie
Jak w robocie
mier wyprawi,
Nim zabawi.
Myl niebo!
Nie pomoe
Nic Anglija,
Saksonija
W Park areszcie.
Wszak zawodzi korzy, po respektach
Krtkich wiata by w wiecznych despektach.
Za kapuna
Chuda truna.
Za wygody
Wieczne gody.
Za odmiana
Dla Wapana!
ycie tuste,
W cnoty puste
Zada maku.
Nie w senacie, sidziesz w koszu, w saku,
Nim doczogniesz nieba cho na raku:
Przejm sida, zamkn klatki,
Bo bez witych i bez Matki.
Ach, bez gowy!
Bez przymowy. '
Gdzie jest ona?
A tu spona
mierci chwyta.
Myl, co wskrasz! co wygrasz, }ak wtete?
Chyba kurka na twoim kociele.
Ten omdlewa,
To ci piewa:

76

Zbr bez krzya


ask ublia!
Ach, niestety,
zy bez mety,
Bez waloru
Dla uporu!
Ju po czasie!
A gdy psalmy nucisz Dawidowe,
Do jednoci miej serce gotowe:
Mj Dawidzie,
O ci idzie!
Rad o sobie
W ycia dobie.
Bagaj Boga,
Nim nie trwoga:
Przeegnaj si,
Nawracaj si.
Wszak Bg czeka!
Ach, bez Piotra, bez jego stolicy
Tu panowie s ewangelicy!
Procie ducha,
Aby skrucha
Was zleczya,
Przytulia:
Taka rada
Wszak nie zdrada!
Dysydentom,
Konfidentom
W polskim pastwie.

77

Miasta obywatelom
Miasta zdobi kamienice,
Rynki, gmachy, w ta ulice,
Im bary,
Koszary
Przyday
Do chway.
Gr bior niebotyczne
Wiee, way, zamki liczne:
A przecie
Jak wiecie,
S bardzie,
W pogardzie.
wiat mieszczany
Midzy pany
Wszak nie liczy,
Jeszcze krzyczy
Na mono,
Wielmono,
Krzywi si,
Marszczy si.
Jedna dla nich mier cudowna,
Ktra panw z gburem rwna:
Zarwnie
I gwnie
W paace
Koace.
Szczupa wielkim miastom chluba,
Gdy altecom grozi zguba.
Nadejd
I wejd
Ruiny
W machiny.
Arsenay od perzyny
Nie obroni, od ruiny:
Wszak miasto
Jak ciasto

78

Rozgniot
Z bied rot.
Jak rdza zjada styrskie stale,
Tak Mars broczy w krwi kanale.
Fortece
Altece:
Na zguby
Pasz chluby!
Soca promie, niene gry,
A mier niszczy miejskie mury:
Do czsta
I gsta
Nowina,
Ruina.
Letki laufer mier, nie chromy,
W lot obleci sklepy, kromy:
Okry,
Cho dy
Powoli
W niedoli.
Wic rynkowy,
Ratuszowy!
Niech okciowy
I szynkowy
Swe zbiory
Za wiry
Poczyta,
Cnt pyta.

79

Ndznym tu kmieciom
Biedni kmiecie! to powiecie,
e was cetnar prac do gniecie.
Tu praca
Jak prasa
Lud toczy
Roboczy.
Bieda rani i dokucza,
Jak ar rybkom z siatek, z bucz:
Atoli
Powoli
Bg koi
I goi.
Kmiotek stka,
e tu mka:
Lecz przy zgonie
Nie utonie
W ez rzekach
Po wiekach,
Po potach,
Kopotach.
Wszak weselej, mielej chopek,
Co jak mrwka dwiga snopek,
Po cepie
pi w sklepie,
W dolinie,
W perzynie.
Ty oraczu,
Peen paczu:
mier macocha!
A twa socha
Co wskra?
Ej, skra
Zaboli!
Gdy zgoli.
mier i chopy
Jako snopy

80

Z gruntw brozdy
Jako drozdy
Wybiera,
Zawiera.
Tratuje,
Morduje.
W czysca sieci
Jak w osieci
Kkol duszy
Twej wysuszy,
Wywrci,
Wykci,
Naparzy,
Rozarzy.
Twe woliki trzymasz w pugu:
A mier ciebie wemie w dugu,
W oborze
Z piec sporze
Odzienie
I mienie.

81

Uwaga zabawnym czy zatrudnionym chmielem gowom


Na walet wiersz by met
Zaoy: lecz sw zalet
Zakaty,
Wiwaty
Wznawiaj,
Wskrzeszaj.
Juby rychlej oscho piro,
By nie day weny sporo
Achtele,
Butele,
Puchary
Nim mary.
Ty bez wierszw dosy sawny,
Z oczu, z mordy opj jawny,
A z brzucha
Bez ucha
Barya
Otya.
Bez liwarw gba kufa
Pokn anta sobie ufa:
Nie zmyli,
Wychyli
Do smage
I nagle.
Darmo puzdro! lepiej w pipie.
Gdy smak smagy jzyk szczypie:
Dogodzisz,
Wszak brodzisz
W aptece
Jak w rzece.
Smago chlustasz trunek rny:
Czsto zatem ty podrny
Do Rygi
Po figi
Obfite,
Sowite.

82

Oczy mokre jako baki


Nic nie widz, jeno szklanki.
Jak wstanie,
Dostanie.
Bol oczy blachmalowe,
Gdy szka drobne s stoowe:
Wraz huczysz
I tuczysz
Na miazgi
Drobiazgi.
Stuk si respekt na kieliszki,
Zbrzydziy je twoje kiszki.
Antay
Twe pany:
Czapkujesz,
Warujesz.
Gba huczy chmielem dta,
Niech pisklta czy karlta
Tym truj,
Traktuj:
Mnie mia
Barya.
Mnie cho z lagrem daj achtele,
Co najywiej nie butele:
Niech zgin,
Mnie min
Kaczeczki,
Lampeczki.
Kurza gwka cho omdlewa,
Dobra gba jak cholewa
Nadgrodzi,
Gdy brodzi
W roztoczy
Po oczy.
Stj, dla Boga, obiboku!
Patrz cho zezem, mier na oku!
Dopijasz,
Dobijasz

83

Twe ycie
Nie skrycie.
al mi ciebie zmoka kokosz:
Bdzie we bie, w mzgu rokosz!
Twa skrka
Jak burka
Na socie
I w bocie.
al mi klocu! brzuch machina
Rozpynie si jako glina:
Drysz z febry,
A cebry
Nie zmylisz,
Wychylisz.
Akwawita
Dobrze wita,
Od wgrzyna
Twa czupryna
Jey si!
Cho lni si.
Co trwoy,
mier wry.
Nie odeprzesz nosem ryjc,
Nie wymodlisz czoem bijc:
Twe mary
Legary
Swobodne,
Wygodne.
Z czar, nie z czarw, twe choroby,
Popchn w groby trunkw prby:
Mikstura
To fura
Do lotna,
Obrotna.
Prna flasza ci odstrasza,
Prna krypta ci zaprasza:
Butele,
ez wiele

84

Przydacie
W lat stracie!
Mikcz gby
Suche zby,
Brzuch pakuj.
Nie auj
Ryczatem
I gwatem
W grb spiesz,
Nie ciesz.
Doe paku, wiek na haku!
Z lury gnoju wsta robaku.
Robacy
Bez pracy
Otocz,
Roztocz.
Rzucaj chmiele, brzydkie ziele,
Zamknij gb, stul gardziele.
W te zika
Jak pszczka
mier wleci,
Kark zleci.
Kuflw smoku, obiboku!
Przetrzyj oczy w ycia zmroku l
Wiersz budzi,
Nie udzi:
Wraz zaniesz
I zganiesz,
Dobijaj si,
Dopijaj si
Nieba zami
I cnotami.
Tam miara
Nie mara
Wieczysta,
Rzsista.
mier jak mapa, to wyrazi,
Co nas zdobi, lubo kazi:

85

Jak poczniesz,
Tak spoczniesz,
Wschd jaki,
Zmrok taki.

86

Rada wszytkim stanom


Wszytkie stany
Na przemiany
Upadajcie,
Wyciskajcie
Z powieki
ez rzeki
Sdziemu
witemu.
Boskie rany
Jako ciany
Niech zasoni
I obroni
Kadego
Grzesznego
Od kary
Nim mary.
I Maryja
Niech nie mija,
Wntrznociami,
Zasugami
Folgujc,
Ratujc
Czowieka,
Co czeka.

87

Suplika wszystkich stanw


O Jezu! Jezu! Jezu nasz kochany,
Prosiemy Ciebie przez Twe wite rany,
Zmiuj si nad nami, zmiuj si nad nami.
O Boe dobry, Boe miosierny,
Niechaj nie gin ja grzesznik mizerny.
Zmiuj si nad nami, zmiuj si nad nami.
O Ojcze prawy, Boe nasz przedwieczny,
Daj nam za grzechy skruch, al serdeczny.
Zmiuj si nad nami, zmiuj si nad nami.
Wspomnij nasz Twrco, emy Twych rk dzieo,
Zlituj si, by nas niebo nie mino.
Zmiuj si nad nami, zmiuj si nad nami.
Karz w yciu lepiej, daruj potym wiecznie,
Bym Ci oglda i kocha serdecznie.
Zmiuj si nad nami, zmiuj si nad nami.
O Matko, Matko, Maryja mioci!
Dla Boga uyj nad nami litoci.
Przyczy si za nami, przyczy si za nami.
Jedyna Boska, Maryja mioci,
Dla tych rozdartych Jezusa wntrznoci
Przyczy si za nami.
Dla tak starganych si, y i wntrznoci
Zjednaj przed mierci ycie pobonoci,
Przyczy si za nami.
O witych puki i wy anioowie!
Brocie, ratujcie grzesznych patronowie.
Mdlcie si za nami, mdlcie si za nami.

88

Uwaga prawdy z rozrywk


Grzeszniku
Bez liku:
Ach, grzech, grzech
Nie miech, miech!
mier matula
Jako dua
Ju na nosie,
Dbaje o si
Grzeszniku
Indyku
Nadty,
Przeklty,
Stul ogona,
By zbawiona
Bya dusza,
Ciaa tusza
Od szlagi
Czy plagi
miertelnej
Piekielnej.
Prawda radzi,
Pycha wadzi:
Ta chimera
Lucipera
Zniya,
Wtrcia
W ez rzeki
Na wieki.
Po blach
Na molach.
Gdy mier zmoe,
Nie pomoe
Broda ruda
Ani duda,
Ni ez tum,
Kotw bum.

89

Trb ra, ra,


Gdy zagra,
Maski, fraszki
Oraz flaszki,
Nic muzyki,
Ze arciki.
Za karty
Tam harty,
Za tuzy,
Tam guzy.
Ty yk yku
Smokczesz byku,
A mier w szyku
Na przesmyku
Ju stawa,
Przygrawa,
Niestety
Menwety.
Ty hul huli
Do gbuli,
A mier stuli,
Czas ju luli
W napoju
Opoju,
Za szklanki
Da baki.
mier myliwiec,
Modzik, siwie,
mier babula,
Jak cybula
zy wyciska,
Gdy przyciska.
Twa gwka
Makwka
Nie boli
W swej woli.
mier macocha,
Kto grzech kocha.

90

Z kosy stali
Wakiem wali,
Z mioci,
A koci
Wya
Z uraz.
mier matula
Nas przytula,
Gaszcze, wabi,
Nim zadabi,
Grzeszniku!
W kciku
Nielicznie,
Publicznie.
mier matula
Usta stula
W gardle koci,
Stawa oci.
Co ma, tka,
Ta matka,
Nic nie ma,
Ta mama,
Nic i tobie nie da w grobie,
Na jej onie spoczniesz sobie.
Ubogo
I z trwog
Bez harapu
Capu apu
Uszczwany,
Zszarpany
Wnet jknie
I stknie.
Jednym cigiem
Kosy drgiem
Siga pana
I Iwana,
W eb wali,.
Obali,

91

Nim zgubi,
Naczubi.
mier lepucha,
Koo ucha
miao chodzi,
Wielu zwodzi.
Gdy wiwat
Czyli lat
Zyczemy,
Pomrzemy.

92

Uwaga nikczemnoci wiata


Vivat Jezus i Maryja,
liczna w niebie kompanija.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.;
Nic potentat, nic krl wszelki,
Jeden Bg nasz Pan to wielki.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.
Ludzka przyja dla zabawy,
Bg przyjaciel jeden prawy.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.
Nic bogactwa, nic fortuny,
ebrak, bogacz wpadnie w truny.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.
Zotogowy, aksamity
Drze mier, z gowy strusie kity.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.
Zby czasw rw sobole,
Karmazyny tocz mole.
aska Boska grunt, grunt, grunt,
A wiat cay fig funt, funt.
Jak brylanty tak kokardy
Zb pokruszy czasw twardy:
Serenady
Pene zdrady,
Komedyje,
Tragedyje,
Promenady i bankiety
Prdko bior swe walety.
A opery
miech to szczery,
Jako sceny
Krtkiej weny.

93

Nie uwioz dzielne cugi,


Musiem paci fatom dugi.
Szapio, kroczo i ochoczo
D fata, ani zbocz.
Grb karyt, wozem mary,
Fantem bd wraz czamary.
ycie, zdrowie pajczyna,
wiat sam sponie, ta przyczyna.
Tu snem szczcie, chwaa mar,
Modo, pikno lat poczwar,
Dzisiaj rozkosz i bogactwo',
Jutro ropa i robactwo.
wiat wiateko,
mier miotek
Wraz wymieci
Twe rupieci.
Prno wiata bbel dty,
Prdzej niknie ni wir krty.
wiat skorupa
Liczykrupa,
Skpo daje,
Hojnie aje.
Jego skarby z somy sieczka,
Sawa saba jak banieczka.
Niebezpieczna z wiatem liga,
Kto nie zerwie, temu figa.
W niebie wieczno grunt, grunt, grunt,
wiat do may punkt, punkt, punkt.
Sami wiecie
Ze na wiecie,
Ej! do nieba
Nam potrzeba.
wiat baamut i fiut, fiut,
Nic po nim, nie gut, gut, gut.
Dwr niebieski to dwr, dwr, dwr,
wiat plew peen wr, wr, wr, wr.
W niebie wieczno grunt, grunt, grunt,
wiat do ndzny punkt, punkt, punkt.

94

Rhytmus de vanitate mundi


Vivat Iesus et Maria
Certa cunctis caeli via.
Christo Deo laudis thus,
Mundo ficus, ulcus, pus.
Christus fixus est in ligno,
Mundus totus in maligno.
Christo Deo laudis thus,
Mundo ficus, ulcus, pus.
Quaeris, quid sit hicce orbis?
Plena arca flagris, morbis.
Deus meus omnia!
Cuncta mundi sonmia.
Pompa mundi, o amici!
Ramus stultus, arbor fici.
Deus meus omnia!
Cuncta mundi somnia.
Mundus totus parvum punctu
Sed millenis malis iunctum.
Deus meus omnia!
Cuncta mundi somnia.
Mare iactat mundi bullam,
Ebibit mors ut ampullam.
Deus meus omnia!
Cuncta mundi somnia.
Bella, livor, rixae luxus
Huius maris sunt refluxus.
Iesus Christus, Maria
Veri boni maria.
Mundus cordis uncus, hamus,
Stulto voto hunc captamus.
Iesus Christus, Maria
Veri boni maria.
Basiat cor in amplexu
Sed occidit doli nexu.

95

Iesus Christus, Maria


Veri boni maria.
Ore promit centum laudes,
Corde vomit mille fraudes.
Iesus Christus, Maria
Veri boni maria.
Mundus paret gloriosus,
Qui globosus, hic gibosus.
Iesus Christus, Maria
Veri boni maria.
Quid est faeda mundi larva?
Nisi mica, resque parva.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Terra tristis et afflicta
Ob defectus et delicta.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Pauper casa, dives fumo
Flos ut rosa plena dumo.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Orbis, morbus ceu caducus,
Spumat, humat eius fucus.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Fama orbis ficta Iris,
Color pictus nugis miris.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Tot laborum hic munera,
Tot sudorum sunt funera.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Tota forma gaudiorum
Ferre vultum otiorum.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.

96

Hic iocari, hic saltare,


Nil aeterna procurare.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Quasi homo non sit cinis
Nec pateret rerum finis.
Iesus Christus, Maria
Nostra sunto gaudia.
Sed dum caput nixum collo,
Ocellos in caelum tollo.
Caeli pompa pomparum!
Mundus nuga nugarum!
Rident poli pulchrae stellae,
Vocant caeli cor rebelle.
Caeli pompa pomparum!
Mundus nuga nugarum!
Vale munde, sat immunde!
Cordis cella, caelum, stella.
Caeli pompa pomparum!
Mundus nuga nugarum!

97

NABOESTWO CODZIENNE CHRZECIJASKIE


Rozmylanie o mierci czyli Popielec
Dzi rano w dzie popielcowy
Na wosy siwej mej gowy
Gdy kapan sypa popioy
Martwemu prawie na poy,
Rzek nie sowa lecz pioruny
Przypominajc do truny:
Pomni czecze, e twe plemi
Z ziemi wzite pjdzie w ziemi.
Umrzesz i ju si nie wrcisz,
Proch jeste i w proch si obrcisz.
Czy dawno czek si urodzi?
Czy dawno na paskach chodzi?
Gdy wspomn na mode lata,
Tak ich bliska zda si data,
em co w samym ycia kwiecie
Zdrw, wes buja po wiecie
Od rana a do wieczora,
Przysigbym, e byo wczora.
Rzekbym, dwudziesty rok dnieje,
Kop lat metryka pieje.
O lata! jak przemijacie!
Ptakw pdem przewyszacie!
Co tylko siy nastay,
Juci czowiek i zgrzybiay.
Ledwo z pieluch uwalniaj,
Wkrtce caun zacielaj.
Dzi stolarz kolebk knuje,
Jutro na trun hebluje.
Com nie rzek, gdym w smutku brodzi:
Szczliwszy, co si nie rodzi!
Jak tylko wiat by stworzony,
Tym smutkiem czek jest gryziony.
Tylu byo mdrcw dawnych,
Filozofw nader sawnych,

98

Co przez wszystkie wieki yli,


Czy folgi nie wymylili,
By pami na mier tak bya,
Iby czeka nie trapia?
Jest sposb, mwi mi miele
Cycero i innych wiele:
Trzeba myli (twierdz oni),
emy wszyscy w jednej toni
Zostawa rwnie musiemy,
Bo si miertelni rodziemy.
To ojca, matk potkao,
Niech syn na mier idzie miao.
Bahe to jest pocieszenie
I w gromadzie na stracenie.
Czy przez to lejsze me rany,
Ze krwi drugich miecz by zlany?
W Senece te co czytamy,
Pociechy niewiele mamy.
Chce w nas wmwi, e mier czeku
Nie jest straszna w kadym wieku.
A gdy mu przyczyn nie staje,
Posta jej lekarza daje,
I wszystkie koczy choroby,
Cho ich najwicej byoby.
Wierz, e chorb pozbawi,
Ale w ten czas, gdy udawi.
Pikny to lekarz Seneki,
Co trupa robi z kaleki!
Gdy ja rkami obiema
Tam szukam folgi, gdzie nie ma,
A w tej mojej nudnej biedzie
Przyszy na myl sowa w Credzie,
Ktre matka mnie wraaa
I tylekro powtarzaa,
Gdym by jeszcze w dziecka stanie:'
Wierz ciaa zmartwychwstanie!
T myl byem wzmocniony
Nad Seneki, Cycerony!

99

Tak dugo w ksigach szperaem,


A ja to dzieckiem umiaem.
Dobrze Augustyn powiada:
Wicej mdroci posiada
Jedno dzieci chrzecijaskie
Ni filozofy pogaskie.
Tak jest, wierz zmartwychwstanie!
Niech mi mier w oczach ju stanie:
Nie przelkn si jej grotw
(Jelim na sumnieniu gotw!),
Rzekn do niej: Znam twe siy,
Wszystkich nas toczysz w mogiy.
Rozumiesz, e ju wygraa,
Gdy w ziemi nas zakopaa?
Dom zgniy ciaa zabierasz,
Lecz wieczny duszy otwierasz
I nad ciaem w tym zym stanie
Krtkie twoje panowanie.
Przyjdzie czas (jak Pismo woa),
Gdy na gos trby anioa
Musisz groby pootwiera,
upy swoje z nich wybiera
I wrci je z twoich lochw
A do najdrobniejszych prochw:
Te za z sw dusz spojone,
Moc Boga oywione
Wstan na anielskie gosy
Jak z martwego ziarna kosy,
A w prne ju nasze groby,
Twych zwycistw niegdy ozdoby,
Bdziesz tam sama wtrcona
I na wieki pogrzebiona.
Rzeknie kto, jak to by moe
(S dzi tacy, al si Boe!),
eby czek zgniy, sprchniay
Znowu powsta yw i cay?
Ja te takiego niech spytam
Adama (co w Pimie czytam),

100

Jako z gliny ulepiony


I w momencie oywiony?
Mg czek by z ziemi stworzony,
Czemu nie z ziemi wskrzeszony?
Czy moc Boska wiecznotrwaa
Z czasy zmniejszona zostaa?
Bg to chce i Bg to moe,
Wierz, nie wierz, wstaniesz niebo.
Nie am gowy, jak to bdzie.
Bg acno wszystko odbdzie.
Myl o tym, eby wskrzeszony
Na prawicy by stawiony!
Tak jest: Wierz zmartwychwstanie!
Ju w wesoym jestem stanie,
Ani si z tego ju smuc,
e wkrtce w proch si obrc.
Z prochu wzity, w proch wrcony
I z prochu bd wskrzeszony!
Krlowi wiekw niemiertelnemu i niewidzialnemu,
samemu Bogu cze i chwaa na wieki wiekw. Amen.
w Lis. S. Pawa I do Tymoteusza w R.l.

101