You are on page 1of 16

BEZPŁATNA GAZETA REGIONU BYDGOSKIEGO | NR 77 | 10 LISTOPADA 2016 | ISSN 4008-3456 | NAKŁAD 30 000 EGZ.

|

www.pozabydgoszcz.pl

Laur za całokształt to nie nekrolog

Wszystkie
psy idą do
4
nieba

O filmie „Ostatnia rodzina” rozmawiamy z Andrzejem Sewerynem.

Na cmentarzu dla zwierząt kolorowy
wiatraczek zastępuje krzyż. Ale nagrobki ukochanych pupili bywają równie
okazałe, jak te upamiętniające ludzi

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

2
stopka redakcyjna
Redakcja „Poza Bydgoszcz”
Złotoria, ul. 8 Marca 28
redakcja@pozabydgoszcz.pl
Wydawca
Goldendorf
Redaktor naczelny
Radosław Rzeszotek
Sekretarz redakcji
Łukasz Piecyk (GSM 733 842 795)
Redaktor wydania
Kinga Baranowska
Dział reportażu i publicystyki

W następnym numerze 25 listopada, zajmiemy się przeprawą promową między Solcem Kujawskim a Czarnowem w gminie Zławieś Wielka. Odpowiemy na pytania, kiedy pokonamy
Wisłę na tym odcinku i jak przełoży się to na lokalny rynek pracy.

Jacek Kiełpiński, Michał Ciechowski
Dział informacyjny
Katarzyna Ochocka,
Piotr Gajdowski, Piotr Lampkowski
Kultura
Michał Ciechowski,
Maciej Koprowicz
Zdjęcia
Łukasz Piecyk, Piotr Lampkowski
Sport
Karol Żebrowski
REKLAMA
Dyrektor działu reklamy
Karol Przybylski
(GSM 665 169 292),
Aleksandra Grzegorzewska
(GSM 512 202 240),
Agnieszka Korzeniewska
(GSM 534 206 683),
Małgorzata Kramarz
(GSM 607 908 607),
Iwona Zuchniak
(GSM 500 324 572)
reklama@pozabydgoszcz.pl
Korekta
Piotr Gajdowski
Skład
Studio Poza Bydgoszcz
Druk
Agora S.A
ISSN 4008-3456
Redakcja nie odpowiada za treść
ogłoszeń.
***
Na podstawie art.25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia
4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych Agencja Public Relations Goldendorf
zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów
opublikowanych w “Poza Bydgoszcz” jest zabronione bez zgody wydawcy.

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

KULTURA

3

Laur za całokształt to nie nekrolog
„Sztuka jest dziedziną okrutną. Zaistnieć w niej udaje się tylko nielicznym, bo przecież nikt nikomu
szczęścia na ziemi nie obiecywał”. Po wielkim sukcesie filmu „Ostatnia rodzina”, o aktorskiej kreacji
dekady, pracy nad rolą oraz nagrodach z Andrzejem Sewerynem rozmawiał Michał Ciechowski
Srebrny Lampart w Locarno, Złoty
Lew w Gdyni – drapieżne te pana
nagrody.
Należę do tych osób, które bardzo
szanują przyznawane tytuły i nagrody. Szczególnie mam na myśli
nagrodę Onetu – odkrycie Festiwalu Filmów Fabularnych 2016 dla
Aleksandry Koniecznej, Dawida
Ogrodnika i dla mnie – podkreślała
ona zbiorowy charakter naszej pracy przy filmie „Ostatnia rodzina”.
Nagrody za całokształt twórczości
mają dla pana wydźwięk symboliczny?
Osoby, które przyznały mi Złotego
Anioła za całokształt twórczości
podczas 14. Międzynarodowego
Festiwalu Filmowego Tofifest, widocznie uznały, że ten całokształt
ma jakiś sens. Taka nagroda prowokuje do spojrzenia na całą moją
artystyczną drogę. A przez trzydzieści trzy lata pracy na Zachodzie
stała się bardzo interesująca. Nie
ma jednak ona dla mnie charakteru
nekrologowego – nie myślę, aby już
wieńczyć swoją karierę w zawodzie
aktora filmowego. Wprost przeciwnie, jestem w pełni sił i oczekuję na
kolejne propozycje, które już zresztą otrzymałem.
Tofifest jest festiwalem niepokornym. Czym dla pana jest niepokorność twórcza?
Być niepokornym to znaczy myśleć, czytać i nieustannie być w akcji. To także ciężka praca nad sobą
oraz światem, za który bierze się
odpowiedzialność. Tu ważne jest
także pojęcie zdrowego sceptycyzmu, który ja osobiście przejawiam.
Sztuka jest dziedziną okrutną, o
której mówił już Gombrowicz, porównując ją do cmentarzyska. Zaistnieć w niej tak naprawdę udaje
się tylko nielicznym. Przecież nikt
nikomu szczęścia na ziemi nie
obiecywał.
O roli Zdzisława Beksińskiego kry-

tycy mówią „aktorska kreacja dekady”. Tworzyć czy odwzorować – co
jest trudniejsze dla artysty?
O tym pytaniu myślałem od dawna. Moim zdaniem ja nie imituję
Zdzisława Beksińskiego. Posiadłem
dużą wiedzę, oczywiście niepełną,
gdyż nie można mieć pełnej wiedzy
o człowieku. W trakcie pracy nad
rolą miałem do czynienia ze znakomitym scenariuszem, doskonałym
reżyserem i wspaniałymi aktorami.
Wypełniłem rolę sobą. Choć są tam
elementy charakteryzacji, tekstów i
faktów tworzących tego artystę, to

sama rola jest pełna mnie samego.
Całkowite oddzielanie aktora od
postaci jest tematem dyskusyjnym.
Co prywatnie dała panu ta rola?
Bardzo wiele dowiedziałem się o
rodzinie Beksińskich. Przed rozpoczęciem zdjęć do filmu nie miałem
pojęcia, kim był Tomek. Trzydzieści lat mieszkałem poza Polską, a
w latach siedemdziesiątych miałem ważniejsze rzeczy niż słuchanie „Trójki”. Wszedłem w ich świat
ze wszystkim, co ze sobą niósł – z
problemami rodzinnymi, światem

Tomka, pasjonującym, lecz skomplikowanym światem Zdzisława,
z jego twórczościami. Beksiński
przekonał mnie swoją świadomością – wiedział, w jakiej sytuacji
znajduje się jego kraj. Był pesymistą, który nie wierzył nawet w sukcesy Solidarności.
Od zakończenia zdjęć minął rok.
Co pozostało w panu z postaci Beksińskiego?
Nie zachowuję się jak Beksiński,
nie chodzę i nie mówię jak on.
Natomiast wszystko to gdzieś się

w moim umyśle odkłada. Jestem
bogatszy o nowe doświadczenia.
Czy uda mi się z tego zrobić jakiś
pożytek? Tego nie wiem. W życiu
aktora jest tak, że wszystko może
się przydać.
W Gdyni odebrał pan nagrodę za
najlepszą pierwszoplanową rolę
męską. Mówi się, że po tych nagrodach się nie pracuje.
Znam to powiedzenie. Zobaczymy.
Mam nadzieję, że w moim przypadku się to nie sprawdzi. Wciąż
jestem bardzo głodny kina.
REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

4

TEMAT NUMERU

Wszystkie psy
idą do nieba
Na cmentarzu dla zwierząt kolorowy wiatraczek
zastępuje krzyż. Ale nagrobki ukochanych pupili bywają
równie okazałe, jak te upamiętniające ludzi
Maciej Koprowicz | fot. Łukasz Piecyk

Ci, którzy uważają, że pies czy kot
są integralnym członkiem rodziny, nie wyobrażają sobie, by nie
pożegnać go godnie, kiedy przyjdzie na niego czas. Dla zwierząt,
które już wyruszyły za Tęczowy
Most, czyli do zwierzęcego nieba,
państwo Lisowie ze wsi Mochle
w gminie Sicienko zorganizowali cmentarz. Wizyta na nim jest
niezapomnianym przeżyciem dla
każdego miłośnika czworonogów.

zwierzaków nas tu przyciąga. Uważaliśmy nasze zwierzęta za członków rodziny, nie wyobrażaliśmy sobie nawet, by nie miały grobu. Mało
jest takich miejsc w Polsce, dlatego
jestem bardzo wdzięczna pani Basi
za ten cmentarz.
Brzozowa Przystań w Mochlu w
gminie Sicienko to najstarsza i jedna z dwóch zwierzęcych nekropolii
w województwie kujawsko-pomorskim. Pierwsze zwierzęta spoczęły
tam w 2001 roku. Cmentarz to prywatna inicjatywa Barbary i Jacka
Przechodząc cmentarnymi alejLisów, usytuowany jest tuż przy ich
kami, trudno powstrzymać wzruposesji.
szenie. Na maleńkich nagrobkach
- Doskonale wiemy, co się dzieje
czytamy przejmujące epitafia.
ze zwłokami zwierząt, które umie„Fila – zawsze będziesz w naszych
rają bądź są usypiasercach”. „Kreta – nane u weterynarza –
sza kocia panterka”.
mówi pani Barbara.
„Księżniczka Beatka - Są wyrzucane na
zrozpaczeni rodzice.”
wysypisko
śmieci
„Maja Kowalska – zaw reklamówkach! I
wsze będziesz z nami”.
jeszcze weterynarze
Z wielu pomników
aprawdę wielka miłość do biorą za to pieniąspoglądają na nas fodze... My też mamy
tografie pochowanych
wa swoje
zwierzęta,
tam zwierzątek. Na in- zwierzaków nas tu przyciąga
bardzo je kochamy.
nych kochający właściciele postawili nawet żaliśmy nasze zwierzęta za członków Nasze dzieci wychowane były w duchu
figurki
ulubieńców.
Do niektórych przy- rodziny nie wyobrażaliśmy sobie na szacunku do nich
i przyrody. Podsumocowano ulubione
nęły nam ten pozabawki piesków i kotmysł – skoro takie
ków – gumowe kostki, wet by nie miały grobu
cmentarze działają
pluszowe misie, gdzieś
z powodzeniem na
na grobie leży nawet...
stary kapeć. Na grobach powie- wspominając ukochanego przyja- Zachodzie, to czemu by nie u nas?
W Mochlu spoczywają zwiewają wiatraczki w kolorach tęczy ciela. Niektórzy się modlą.
- Przyjeżdżam tutaj co tydzień – rzęta z całej Polski. Z usług pań– to zwierzęcy odpowiednik cmentarnego krzyża. Bo jak wiadomo, mówi Ewa z Bydgoszczy, która od- stwa Lisów korzystają mieszkańcy
wszystkie psy idą do nieba. Czyli za wiedza grób golden retrievera Lar- nie tylko pobliskiej Bydgoszczy,
go. - Naprawdę wielka miłość do ale nawet Gdańska, Koszalina i
Tęczowy Most.

‘‘
,

- 9 lat temu pochowałam labradora Brego – opowiada Monika
z Bydgoszczy. - Wierzę, że jest za
Tęczowym Mostem, hasa sobie po
zielonych łąkach w niebie. Jestem
pewna, że gdzieś na mnie będzie
czekał.
Przyjechaliśmy na cmentarz w
niedzielę po Wszystkich Świętych.
Rzeczywiście, widać wiele świeżych
kwiatów i palących się zniczy – miłośnicy czworonogów pamiętają o
nich w tych szczególnych dniach
tak samo, jak o innych członkach
rodziny. Na cmentarzu cały czas
ktoś się przechadza – porządkuje grób, układa ozdobne kamienie
albo po prostu stoi w zadumie,

N

.U

,

.

-

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

Na niektórych nagrobkach znajdziemy np. wiersze.

Szczecina. Pochówek jest płatny, a
właściciele cmentarza zapewniają
przewóz zwłok z domu.
- Na cmentarzu spoczywają pieski, kotki, króliki, chomiki,
tchórzofretki, szczurki, kiedyś pochowaliśmy nawet konia – wylicza Jacek Lis. - Trzeba było dwóch
przyczep, by go przywieźć. Ale jego
pani, nasza przyjaciółka, bardzo
kochała to zwierzę, nie mogliśmy
jej odmówić.
Oddanie właścicieli wobec swoich zwierząt na cmentarzu widać
na każdym kroku. Co prawda pan
Jacek z goryczą w głosie komentuje,
że wiele osób płacących za miejsce
na cmentarzu nie interesuje się już
później swoimi pupilami, ale na
większości nagrobków widać, że

odwiedzane są regularnie. Niektóre
z nich to prawdziwe pomniki przyjaźni ludzi i zwierząt – nie ma wątpliwości, że kochający właściciele
nie żałowali ani gotówki, ani serca.
Najbardziej wzruszający pomnik to
ten pieska Jaspera. Jego właściciel
napisał na cześć przyjaciela wiersz,
który tak spodobał się bywalcom
cmentarza, że pojawił się następnie
na kilku innych nagrobkach. Zaczyna się tak:
Śpij piesku śpij,
już odpocząć trzeba,
może będziesz miał swój kawałek
nieba.
Może będzie tam piękniej niż tu
teraz,
może spotkasz tych których tu już
nie ma.

6

ROLNICTWO

Decyzja nie jest podjęta
Mieszkańcy Kotomierza sprzeciwiają się budowie fermy drobiu dla dwustu tysięcy kur
Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk

Zaniepokojeni mieszkańcy gminy
obawiają się przede wszystkim degradacji środowiska. Wójt uspokaja i zaznacza, że obwieszczenia
nie można traktować jako decyzji
o powstaniu fermy. W Kotomierzu jednak głosy nie milkną. Na
płotach już zawisły banery nawołujące do sprzeciwu.
Protest rozpoczęli mieszkańcy
ulicy Podgórnej. Szybko do nich
dołączyli sąsiedzi. Pytani o powód
tak szybkiego rozwoju sprawy mówią o strachu - kurze fermy to siedlisko bakterii i smrodu.
- My się po prostu boimy - mówi
nam anonimowo jedna z mieszkanek wsi. - Pomijając fakt, że o całej
sprawie dowiedzieliśmy się przypadkiem. Obwieszczenie o planach
inwestycyjnych na terenie Kotomierza do wiadomości publicznej przekazane zostało dopiero 24
października, choć sprawa sięga aż
stycznia 2015 roku. Jesteśmy zaskoczeni, ponieważ nikt nic nie wiedział o sprawie, która toczy się od
półtora roku. Fermy, bo druga powstać ma w Trzęsaczu, to nie tylko
zagrożenie dla zdrowia, ale także
spadki cen nieruchomości i mniej-

Na płotach mieszkańców pojawiły się banery dotyczące protestu.

sza atrakcyjność gminy.
Mieszkańców uspokoić próbuje
Krzysztof Szala, wójt gminy Dobrcz, który zapewnia, że żadne decyzje jeszcze nie są podjęte.

- Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa - zaznacza wójt. Obwieszczenie wydaliśmy dopiero
w momencie, kiedy dotarły do nas
zatwierdzone przez odpowiednie

REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

instytucje raporty oddziaływania
fermy na środowisko. Obecnie, aż
do 30 listopada, każdy z mieszkańców może wziąć udział w konsultacjach, składając do Urzędu Gminy
odpowiednie wnioski czy swoje
zastrzeżenia. Dopiero później możemy wydać decyzję, pod jakimi
warunkami ferma może powstać.
Jak tłumaczą nam mieszkańcy,
ferma powstać ma na wcześniej wykupionych prywatnych działkach.
To na ich terenie wytyczono kolejne grunty, na których finalnie staną
budynki mieszczące około dwustu
tysięcy kur. Podobna inwestycja
planowana jest także w Trzęsaczu.
- Jeżeli w dwóch miejscach staną
wielkie kurniki, gmina będzie po
prostu śmierdziała - mówią rozgoryczeni mieszkańcy. - Jaka jest
atrakcyjność takich terenów chociażby dla agroturystyki?
Krzysztof Szala zaznacza jednak
jasno, że gmina Dobrcz to tereny
rolne. Inwestycja ta finansowana
będzie w stu procentach z pieniędzy prywatnych i na takim terenie
też powstanie.
- Aby podjąć decyzję na temat
inwestycji, konieczne jest spełnienie szeregu formalności - zazna-

cza włodarz gminy. - Taki wniosek opiniuje Regionalny Dyrektor
Ochrony Środowiska oraz sanepid.
Dopiero wtedy odpowiedzialność
przekazywana jest na władze samorządowe. Na tym etapie mieszkańcy
nie mają jednak podstaw do organizowania protestów. Nowoczesne
fermy spełniają odpowiednie kryteria. Taka firma, oprócz zachowanych standardów, jest w stanie dać
mieszkańcom gminy pracę, a ponadto jest to szansa na rozwinięcie
lokalnego sektora rolniczego.
Lokalna społeczność jednak podejmuje walkę o swoją przyszłość.
We wtorek, 8 listopada, zorganizowali spotkanie, aby wzajemnie się
informować o zagrożeniach wynikających z planowanych inwestycji.
- Już wiemy, że ferma wiąże się z
bakteriami w wodzie i powietrzu zaznaczają. - W pobliżu jest Zespół
Szkół, w którym uczy się dwieście
dzieci. Na ulicy Podgórnej są nowo
wybudowane domy, zasiedlone
przez młode małżeństwa z dziećmi.
Czy ta inwestycja nie będzie początkiem końca tej prężnie rozwijającej się i przyjaznej mieszkańcom
gminy? Trzymamy rękę na pulsie i
czekamy, co przyniesie czas.

d

Złota jesień Mustangów

OSIELSKO

7

Deszcz medali dla speedrowerzystów z gminy Osielsko w tym sezonie
Maciej Koprowicz | fot. nadesłane

Speedrowerzyści ULKS Mustang
Żołędowo we wspaniałym stylu
zakończyli tegoroczny sezon. Zawodnicy są w doskonałej formie,
czego dowodem są imponujące
wyniki w ogólnopolskich zawodach.
Październik okazał się wyjątkowo udany dla „Mustangów”.
Pierwszego dnia miesiąca na Indywidualnych Mistrzostwach Polski Młodzików w Ostrowie Wielkopolskim srebrny medal zdobył
Przemysław Pilarski. W pierwszej
piątce znalazło się trzech zawodników ULKS – obok Przemysława
także Radosław Pilarski i Radosław

Morawiak.
- Srebrny medal Przemka to
sukces, chociaż nasza czołowa trójka mogła nawet powtórzyć wynik
klubu z 2013 roku, kiedy nasi zawodnicy zajęli wszystkie trzy miejsca na podium – komentuje trener
Łukasz Bazelak. - Młodsi spisali się
na miarę możliwości, a pozytywnie
zaskoczył Kamil Wilbrandt, który
w debiucie w zawodach tej rangi
awansował do finału.
Jeszcze lepiej zawodnicy wspominać będą finał Drużynowych
Mistrzostw Polski Juniorów w Speedrowerze. 8 października w Zielonej Górze wystąpiło 6 najlepszych
zespołów kraju, wyłonionych w eli-

minacjach okręgowych. Sportowcy
z Żołędowa pokonali ekipy z Torunia, Zielonej Góry, Świętochłowic,
Leszna i Częstochowy i zostali najlepszą drużyną Polski.
- Z 20 biegów, w jakich jechali
nasi zawodnicy, aż 16 kończyli na
pierwszym lub drugim miejscu –
cieszy się Łukasz Bazelak. - W żadnym wyścigu nie zanotowaliśmy
ostatniego miejsca lub wykluczenia
i to był główny klucz do sukcesu.
Jestem zadowolony z mądrej jazdy
chłopaków.
Drużynowe Mistrzostwo Polski
to jeden z największych sukcesów
w historii ULKS Mustang.
- Na złoty medal w DMP junio-

Nigdy nie jest za późno

Uniwersytet Trzeciego Wieku przygotował na nowy semestr ciekawą ofertę
Maciej Koprowicz | fot. nadesłane

Na tegoroczne zajęcia zapisało się 45 osób.

W Gminnym Ośrodku Kultury
w Osielsku znów rozbrzmiało
„Gaudeamus”. To znak, że rozpoczął się kolejny rok akademicki Uniwersytetu Trzeciego Wieku osielskiej filii Wyższej Szkoły
Gospodarki.
Nowy rok akademicki zainaugurował 10 października wykład
dr. inż. Cezarego Kościelaka „Alternatywne metody leczenia ze
Wschodu”. Odczyt wzbudził duże

zainteresowanie słuchaczy, a kolejne wykłady również zapowiadają się bardzo ciekawie.
- Oczekiwania naszych słuchaczy są różnorodne, a tematyka
wykładów wybierana jest na podstawie ankiet – wyjaśnia instruktor GOK-u Piotr Wizimirski.
Wśród tematów wykładów
Uniwersytetu dominują zagadnienia podróżnicze, medyczne
oraz ekonomiczne. Prowadzone
są przez specjalistów - m.in. wy-

kładowców WSG. Drugi wykład
pt. „Prawdy i mity żywieniowe”
miał się odbyć 24 października,
ale został przełożony na później.
Jak dotąd studenci mają za sobą
wykład „Piękno Północnej Europy – Skandynawia” z 7 listopada. Kolejny będzie wykład „Bezpieczna gotówka” przewidziany
na 21 listopada. Interesująco zapowiadają się także prelekcje „Tulipany, sery, wiatraki i chodaki”
(12 grudnia), „Seksualność osób
starszych” (16 stycznia), „Strach
ma wielkie oczy. Jak sobie z nim
radzić?” (30 stycznia) i „Choroba przeciążeniowa kręgosłupa
szyjnego epidemią dzisiejszej
cywilizacji” (6 lutego). Oprócz
wykładów Uniwersytet oferuje
mieszkańcom gminy m.in. dodatkowo płatny angielski w cenie 40
zł za semestr. Opłata za uczestnictwo w wykładach to 50 zł za
semestr. Na tegoroczne zajęcia
zapisało się 45 osób.
- Uniwersytet rozrasta się, zaczynaliśmy od 20 uczestników –
cieszy się Piotr Wizimirski. - Są
wśród nas w większości ludzie
po 50. roku życia, ale zdarzają się
nawet 90-latkowie. To coś innego
niż klub seniora – nie tylko pogawędki przy kawie, ale rzeczywiste
pogłębianie wiedzy.
Poza Bydgoszcz . 10 listopada 2016

rów czekaliśmy 19 lat, od początku
działalności sekcji speedrowera –
mówi prezes klubu Mariusz Detlaf.
- Juniorzy ciężko pracowali na ten
wynik i myślę, że podobnie może
być w przyszłym roku.
Klasę pokazali także młodzieżowcy, zdobywając złoty medal w
finale Drużynowych Mistrzostw
Polski 15 października w Maksymilianowie. Powtórzyli więc wynik
z 2013 roku, kiedy również wygrali w tym samym miejscu. Pasmem
sukcesów „Mustangów” był też
Indywidualny Puchar Okręgu Północnego na torze w Maksymilianowie 28 października. Zawodnicy
z gminy Osielsko wygrali w trzech

kategoriach wiekowych. Wśród żaków (do 12 lat) triumfował Krystian
Myszkowski, w kategorii kadet (do
16 lat) zwyciężył Radosław Morawiak, a w kategorii junior (do 18 lat)
zwyciężył Szymon Porożyński. Ten
ostatni potwierdził świetną formę
w tym sezonie – wcześniej zdobywał II miejsca w Indywidualnych
Mistrzostwach Polski Juniorów
w Toruniu i w Drużynowych Mistrzostwach Europy Juniorów w angielskim Poole. ULKS Mustang doczekał się w tym roku także trzech
indywidualnych mistrzostw Polski
żaków – zdobyli je Maciej Siwka
(kategoria U-6), Mateusz Myszkowski (U-8) i Marcel Świątkowski
(U-10). Wszystko to sprawia, że
mimo ostatniego miejsca klubu w
speedrowerowej Ekstralidze prezes
i trenerzy uważają miniony sezon
za bardzo udany.
- Pokazaliśmy, że bardzo dobrze
szkolimy młodych zawodników
- cieszy się prezes. - W lidze jeździliśmy głównie juniorami i młodzikami. Nie przełożyło się to na
zwycięstwa, ale dzięki dużej liczbie
startów i objeżdżeniu udało nam się
zdobyć wiele medali w młodszych
kategoriach wiekowych. Właściwie
nie schodziliśmy z podium i mamy
zdecydowanie najwięcej medali
Mistrzostw Polski spośród wszystkich klubów.

Mali pływacy
z życiówkami
UKS Dęby Osielsko to nie tylko
baseball – w klubie dynamicznie rozwija się również sekcja
pływacka. Młodzi sportowcy
na osielskiej pływalni robią
ogromne postępy, czego dowodem coraz liczniejsze medale i
rekordy życiowe.
Dęby rozpoczęły sezon w
znakomitym stylu – młodzi
pływacy przywieźli aż 6 medali z Otwartych Mistrzostw w
Pływaniu Dzieci i Młodzieży
„Kołobrzeg Sprint Cup”, które
odbyły się 15 października. Na
najwyższym stopniu podium
stanęli Julia Węglarz na dystansie 25 m stylem grzbietowym i
dwukrotnie Krzysztof Nicpoń,
który pływał na dystansie 25 m
stylem dowolnym i 25 m stylem
klasycznym. Drugie miejsce
zajął Adam Marcinkowski na
dystansie 50 m stylem grzbietowym, a brązowe medale zdobyli Julia Węglarz na dystansie
25 m stylem dowolnym i Nina
Andryszak na dystansie 25 m

stylem grzbietowym. Wszyscy
reprezentanci Dębów – obok
medalistów byli to Anastazja
Kołata, Olga Cyganowska i Julia
Burek – wrócili z Pomorza z rekordami życiowymi.
- Medale świadczą o tym, że
nasi pływacy są coraz lepsi, ale
tak naprawdę najbardziej cieszą nas życiówki – mówi Sylwia
Januszewska, członek zarządu
klubu. - Poprawianie rekordów
to najlepszy dowód, że zawodnicy się rozwijają.
Zarząd klubu z nadzieją patrzy w przyszłość, tym bardziej
że w gminie Osielsko jest wielkie zainteresowanie pływaniem.
- Na niedawny nabór przyszło 30 dzieci – mówi Sylwia
Januszewska. - To dla nas najważniejsze, by rozbudzić w najmłodszych zapał do pływania.
Przychodzą już pięcio- i sześciolatki, które mają wielki potencjał
i chęci do uprawiania sportu.
(MK)

8

DOBRCZ

Piłkarskie święto
11 listopada w Kozielcu odbędzie
się turniej piłki nożnej dla osób
powyżej 35. roku życia.
Organizatorami przedsięwzięcia są Urząd Gminy w Dobrczu
oraz klub GLKS Dobrcz. Chodzi o
uczczenie Święta Niepodległości w
aktywny sposób.
- Początkowo mieliśmy w planach organizację dwóch turniejów – opowiada Marek Ciesielski,
prezes GLKS Dobrcz. – Niestety z
powodu niekorzystnej prognozy
pogody musieliśmy odwołać rywalizację dzieci. Dodatkowo na placu
boju pozostały tylko dwa zespoły,
więc organizacja mijała się z celem.
Zgodnie z planem odbędzie się
zaś turniej w kategorii „oldboy”.
Drużyny będą prawdopodobnie
rywalizować w systemie każdy z

każdym. Najlepsze zespoły zostaną
nagrodzone pucharami.
- Do zmagań przystąpią cztery
ekipy – mówi prezes Marek Ciesielski. – Wawrzyniaki, Oldboy Wudzyn, Kozielec i Drużyna Dawida
Szali. Taki turniej odbywa się po
raz pierwszy, więc ciężko wskazać
faworyta.
Pierwszy gwizdek w Kozielcu
planuje się na godz. 10.
- Po zakończeniu piłkarskich
emocji wszyscy zawodnicy zasiądą
do wspólnego stołu – podsumowuje Marek Ciesielski. - Tam będzie
czekać na nich grillowana kiełbaska
oraz rozgrzewająca kawa i herbata.
Mamy nadzieję, że udana integracja pozwoli nam w przyszłości organizować więcej takich wydarzeń.

Zawalcz o wsparcie

Pod koniec listopada odbędzie się druga otwarta tura szkoleniowa związana z prowadzeniem działalności gospodarczej

Michał Ciechowski | fot. nadesłane

(KŻ)

Olimpijczycy odznaczeni
W gminie Dobrcz zbliża się drugi termin spotkań szkoleniowych
związanych z zakładaniem własnej działalności gospodarczej.
Lokalna Grupa Działania „Trzy
Doliny” zaprasza wszystkich zainteresowanych we wtorek 29 listopada o godz. 16 do Gminnego
Ośrodka Kultury w Dobrczu.
W pierwszym tygodniu października na terenie siedmiu gmin
objętych działaniem LGD odbyło
się spotkanie dla przedsiębiorców,
którzy chcą pozyskać środki finansowe na rozpoczęcie lub rozwój
działalności gospodarczej.
- O pomoc w rozwijaniu działalności gospodarczej ubiegać się
mogą osoby mieszkające na terenie funkcjonowania LGD, które
przez minimum dwa ostatnie lata
nie podjęły innej działalności - informuje prezes organizacji Leszek
Kuziak. - Każdy, kto weźmie udział
w szkoleniu i napisze projekt, ma
szansę otrzymać 100 tys. zł na roz-

poczęcie własnej działalności.
Pomoc jest przyznawana osobie,
która swojej działalności nie będzie
finansowała z innych środków publicznych. Aby otrzymać wsparcie,
należy przedstawić biznesplan. Zawierać on musi m.in. opis obecnej
sytuacji ekonomicznej osoby ubiegającej się o przyznanie pomocy,
wskazanie celów końcowych projektu, informacje dotyczące kwalifikacji wnioskodawcy oraz wskazanie planowanych nowych miejsc
pracy, a także zakres działań, które
umożliwią osiągnięcie wytyczonych wcześniej celów.
W ramach operacji każdy
uczestnik programu jest zobowiązany utworzyć co najmniej jedno
miejsce pracy w przeliczeniu na
pełne etaty. Pracownik zostanie
zatrudniony na podstawie umowy
o pracę lub spółdzielczej umowy o
pracę przez co najmniej 2 lata od
dnia wypłaty płatności końcowej
projektu.
- Pomoc bezzwrotna przyzna-

wana jest w wysokości 100 tys. zł
- wnioskodawca nie może w projekcie zaznaczyć kwoty niższej przypomina przedstawiciel LGD.
- Środki finansowe wypłacone zostaną w dwóch transzach: pierwsza
obejmie 80% kwoty, druga zaś 20%
- po zaopiniowaniu realizacji projektu zgodnego z biznesplanem.
Złożony projekt może zawierać
w sobie kryteria premiowane. Dotyczy to wniosków skierowanych
do grup defaworyzowanych, zakładających tworzenie nowych miejsc
pracy w większym wymiarze niż samozatrudnienie, a także tych o charakterze innowacyjnym czy sprzyjających ochronie środowiska. Na
uwagę zasługują również projekty
dotyczące podnoszenia kompetencji czy te z zapewnionym wkładem
własnym.
Informacje dotyczące szkoleń
oraz formalności związanych z
wnioskami dostępne są na stronie
internetowej Lokalnej Grupy Działania „Trzy Doliny”.

Najpiękniejsze stajenki
Wójt gminy Dobrcz Krzysztof
Szala spotkał się 4 listopada z
medalistami XV Igrzysk Olimpijskich Sportowców Wiejskich Województwa Kujawsko-Pomorskiego „Chełmno-Rio 2016”. Podczas
uroczystości wręczono podziękowania osobom, które przyczyniły
się do wielkiego sukcesu gminy - I
miejsca w klasyfikacji gmin wiejskich.
Spotkanie rozpoczęło się od
sprawozdania z przygotowań do
olimpiady. Wygłosił je prezes
Gminnego Ludowego Klubu Sportowego z Dobrcza. Następnie wójt
Krzysztof Szala wraz z przewodniczącym Komisji Budżetu i Spraw
Gospodarczych Rafałem Wysockim wręczyli listy gratulacyjne
sportowcom i instruktorom.

Igrzyska Olimpijskie Sportowców Wiejskich już po raz drugi
pozwoliły gminie Dobrcz stanąć
na najwyższym miejscu podium.
W tym roku odbyły się 17-19 września w Chełmnie. Drużyna gminy
liczyła aż 107 osób - zawodników,
opiekunów i przedstawicieli samorządu. Sportowcy wystartowali w
17 dyscyplinach, m.in. w lekkoatletyce, pojedynku strzeleckim,
koszykówce, tenisie czy zapasach.
W zaciętych rywalizacjach zdobyli łącznie 27 medali: 6 złotych, 9
srebrnych i 12 brązowych.
Za cztery lata reprezentacja
gminy będzie walczyła o utrzymanie pozycji lidera na XVI Igrzyskach organizowanych w Sępólnie
Krajeńskim.
(MC)

Konkurs na bożonarodzeniową szopkę odbędzie się już po raz siedemnasty
Duże, małe, kolorowe - każdego
roku w Gminnym Ośrodku Kultury stają dziesiątki bożonarodzeniowych szopek, które prezentowane są mieszkańcom w ramach
corocznego konkursu.
- Organizując plebiscyt, chcemy
pobudzić kreatywność oraz wyobraźnię plastyczną dzieci i młodzieży, a także podtrzymać tradycję
budowania bożonarodzeniowych
szopek - mówi Honorata Zielińska-Szuster z Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrczu. - Prace przyjmujemy do 30 listopada włącznie.
Konkurs skierowany jest do
wszystkich dzieci z powiatu bydgoskiego. Przyjmowane są prace
Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

indywidualne oraz grupowe, warunkiem jest jednak maksymalnie dwuosobowy zespół. Każdy z
uczestników może zgłosić tylko
jedną pracę.
- Nie stawiamy konkretnych wymagań co do techniki wykonania
szopki - zaznacza przedstawicielka
GOK-u. - Każda praca powinna
być opatrzona etykietą zawierającą podstawowe dane autora oraz
informacje o szkole i nauczycielu
nadzorującym jej budowę.
Komisja konkursowa powołana przez dyrektora ośrodka będzie
oceniać m.in. pomysłowość pracy, jej kompozycję, a także estetykę wykonania i ogólne wrażenie.
Szopki można składać osobiście w

biurze GOK-u lub przesłać w paczce za pośrednictwem poczty na
adres: Gminny Ośrodek Kultury w
Dobrczu, ul. Długa 52, 86-022 Dobrcz.
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi już 7 grudnia o godz. 16 w
sali widowiskowej GOK-u. Rozdanie nagród poprzedzą jasełka, które przygotują uczniowie Zespołu
Szkół w Kotomierzu.
Szczegółowe informacje o konkursie dostępne są na stronach internetowych gminy Dobrcz oraz
Gminnego Ośrodka Kultury.
(MC)

NOWA WIEŚ WLK.

9

Będziemy
działać

Największy akwen w gminie wysycha. Czy ma szansę
na ratunek?
Michał Ciechowski | fot. Wikimedia Commons

Stan Jeziora Jezuickiego pogarsza
się. Wypłycanie się misy akwenu i
zarastanie na skutek autrofizacji i
dystrofizacji staje się poważnym
problemem. Pierwsze kroki wyjścia z sytuacji podjął Wojciech
Oskwarek w piśmie do starosty
bydgoskiego.
- Problem można zobaczyć gołym okiem - mówi Ryszard Ładziński z urzędu gminy w Nowej Wsi
Wielkiej. - Składają się na to obserwowane w ostatnich latach wysokie
temperatury połączone ze zmniejszeniem opadów oraz batymetria
Jeziora Jezuickiego, które jest stosunkowo płytkie, ale zajmuje dużą
powierzchnię. Rezultatem jest wysokie parowanie.
Aby podjąć jakiekolwiek działania zmierzające do poprawy
warunków w jeziorze, gmina zaprosi do współpracy marszałka

województwa jako przedstawiciela
właściciela akwenu, czyli państwa.
Za jezioro odpowiedzialny jest także Regionalny Zarząd Gospodarki
Wodnej w Poznaniu oraz Polski
Związek Wędkarski.
- Warunkiem rozpoczęcia prac
zmierzających do ratowania jeziora jest porozumienie wszystkich
trzech jednostek - dodaje przedstawiciel urzędu. - Problemem
musimy się zająć ze strony hydrogeologicznej, wręcz naukowej. Już
mamy zielone światło z Wydziału
Ochrony Środowiska, Rolnictwa i
Leśnictwa Starostwa Powiatowego
w Bydgoszczy. Wspólnie będziemy
organizować spotkania konsultacyjne, podczas których wychwycimy największe problemy akwenu.
Najprostszym, naturalnym rozwiązaniem byłyby długotrwałe
opady atmosferyczne, które podniosłyby stan tafli wody. Działania

Plaża w Pieckach tętni życiem w trakcie sezonu.

w zakresie bagrowania części kąpielisk nie przyniosły oczekiwanych skutków.
Jezioro Jezuickie jest ważnym
miejscem rekreacji. Przy akwenie
funkcjonuje ok. 1100 działek letniskowych.
- Procesowi zarastania sprzyja właśnie m.in. zagospodarowanie przyległych terenów, przede

wszystkim w postaci działek rekreacyjnych i mieszkaniowych oraz
brak kanalizacji sanitarnej na terenie przylegającym do tego jeziora
- dodaje dyrektor WOŚRiL Mariusz
Stężewski. - Deklaruję, że wesprzemy każdą inicjatywę wójta gminy w
zakresie poprawy stanu ilościowego
i jakościowego Jeziora Jezuickiego.
Przedstawiciele urzędu gminy

oraz liczne instytucje zajmujące się
ochroną środowiska już deklarują
chęć uczestnictwa w dyskusjach.
- Będziemy organizowali spotkania, a na podstawie rozmów,
które tam wynikną, będą podejmowane konkretne prace - podsumowuje Ryszard Ładziński. - Jakie?
Jeszcze nie jestem w stanie odpowiedzieć.

Baw się inspiracją i wygraj! Upamiętnią
poległych
Dzieci i młodzież z terenu gminy mogą wziąć udział w wielu interesujących konkursach

Michał Ciechowski | fot. Flavio Takemoto/freeimages.com
Gminny Ośrodek Kultury w Nowej Wsi Wielkiej zaprasza do
udziału w artystycznych konkursach. Aby zgarnąć atrakcyjne nagrody, wystarczy dobry pomysł.
Zmierzcie się więc z fotografią,
karmnikiem czy bożonarodzeniową szopką.

Animatorzy z GOK-u zapraszają
w fotograficzną podróż przez lasy,
jeziora i uliczki, by w kadrze zamknąć najpiękniejsze miejsca gminy. Aby wziąć udział w konkursie,
należy posiadać aparat - może to
być zarówno profesjonalny sprzęt,
jak i ten w telefonie komórkowym.
- Wydarzenie skierowane jest
do wszystkich, którzy interesują
się fotografią amatorską - informuje organizatorka konkursu Ewa
Woś. - Ocenie jury podlegać będą
maksymalnie cztery odpowiednio
podpisane prace jednego autora,
przesłane do 30 listopada włącznie.
Wręczenie nagród nastąpi podczas
spotkania mikołajkowego organizowanego w niedzielę 4 grudnia
o godz. 16 w budynku Gminnego
Ośrodka Kultury.
Podczas tej uroczystości nagrodzeni zostaną również zwycięzcy
w rozpoczynającej się VII edycji
konkursu ekologicznego „Karmnik
dla ptaków”. Placówka realizuje go
dzięki wsparciu Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej w Toruniu.

W gminie Nowa Wieś Wielka patriotyzm kultywują
nie tylko dojrzali mieszkańcy. W obchodach tradycyjnie
wezmą udział także dzieci

- Zadaniem młodych artystów
jest wykonanie według własnego
pomysłu karmnika dla ptaków z
wykorzystaniem dowolnych materiałów wtórnych - opakowań, jednorazowych naczyń czy zużytych
artykułów i sprzętu gospodarstwa
domowego - opisują animatorzy z
GOK-u. - Prace przyjmowane będą
1 i 2 grudnia. Powinny być opisane
imieniem, nazwiskiem, miejscem
zamieszkania oraz wiekiem wykonawcy. Gotowe prace składać
można bezpośrednio w GOK-u. W
ramach konkursu zostaną one wystawione w siedzibie ośrodka.
Nagrodami dla zwycięzców
będą sprzęty elektroniczne, zabawki edukacyjne, nośniki pamięci
oraz wiele innych drobnych gadżetów.
Od Mikołajek do Bożego Narodzenia jest kilkanaście dni. W gmi-

nie Nowa Wieś Wielka ruszył więc
konkurs na bożonarodzeniową
szopkę. Jest skierowany do dzieci,
młodzieży i dorosłych.
- Zadaniem uczestników jest
własnoręczne wykonanie w dowolnej technice z dobranych przez
siebie materiałów przestrzennej
pracy plastycznej w formie szopki
z uwzględnieniem elementów tradycji Bożego Narodzenia - opisują
organizatorzy. - Jury oceni m.in.
walory plastyczne pracy, zawarte w
niej elementy tradycji świąt, wkład
pracy i ogólną estetykę wykonania.
Prace z podanym imieniem,
nazwiskiem i wiekiem wykonawcy należy złożyć do 15 grudnia w
siedzibie GOK-u. Wystawa szopek
oraz ogłoszenie wyników konkursu
i wręczenie nagród odbędzie się 17
grudnia o godz. 16 podczas otwartego Wieczoru Wigilijnego.
Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

Mieszkańcy aktywnie zaangażowali się w świętowanie gminnych
obchodów Święta Niepodległości.
Podczas dwudniowych uroczystości w Brzozie i Nowej Wsi Wielkiej nie zabraknie występów artystycznych i chwil podniosłych.
Każdy także spróbuje m.in. marcińskiego rogala.
Oficjalne uroczystości w Brzozie poprzedzi zorganizowana 10
listopada o godz. 17 wieczornica z
okolicznościowym programem artystycznym w wykonaniu uczniów
gminnych szkół podstawowych i
gimnazjów, a także przedszkolaków. Na scenie auli Gimnazjum
im. Karola Wojtyły zaprezentuje się
także zespół wokalny „Brzozowiacy”. W trakcie spotkania mieszkańcy będą mogli spróbować tradycyjnych rogali marcińskich.
11 listopada o godz. 11.45 przed
Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich oddany zostanie hołd
poległym bohaterom. Mieszkańcy
wraz z uczestnikami X Bydgoskiego Rajdu Niepodległości uroczyście
złożą kwiaty oraz zapalą znicze. Nie
zabraknie również chwili modlitwy.

W samo południe zorganizowana zostanie msza święta w intencji
ojczyzny w kościele parafialnym
w Brzozie. Tam również będzie
można podziwiać patriotyczny występ „Brzozowiaków”. Wydarzenie
zwieńczy spotkanie ze św. Marcinem i degustacja rogali.
Obchody Święta Niepodległości odbędą się także w Nowej Wsi
Wielkiej, gdzie o godz. 14.15 na placu przy Gminnym Ośrodku Kultury odbędzie się inscenizacja „O
Wolność, Niepodległość i Granice”
w wykonaniu grupy historyczno-rekonstrukcyjnej Tadeusza Szamockiego. Następnie uczestnicy
spektaklu przejdą na cmentarz,
gdzie uczczą pamięć poległych za
Polskę. Tego dnia w GOK-u zaprezentują się także dzieci i młodzież z
przedszkola oraz szkoły podstawowej w specjalnie przygotowanym
występie artystycznym. Podsumowaniem obchodów będzie uroczysta msza święta w intencji ojczyzny
w kościele parafialnym w Nowej
Wsi Wielkiej o godz. 17.
(MC)

10

BIAŁE BŁOTA

v

Chcemy dotrzeć do wszystkich

„Od objęcia przeze mnie stanowiska nie minęło dużo czasu. To jeszcze nie pora na oceny czy podsumowania. Należy być
aktywnym, próbować nowych kierunków – jednym słowem: realizować przyjęty plan działań.” O problemach i sukcesach
Gminnego Centrum Kultury oraz planach na przyszłość rozmawiamy z jego dyrektorem - Łukaszem Narolskim
i dużych projektów. Nie mówię tu
o cotygodniowym uczestnictwie w
zajęciach, ale współpracy na dłuższy czas. W planach mamy projekt
związany z życiem i twórczością
Wandy Chotomskiej - autorki opowiadań dla dzieci. Połączy on pracę
szkół podstawowych z Przyłęk, Łochowa i Białych Błot oraz rozszerzy
współpracę z rodzicami. Akcja ta
ma umożliwić rozwój obyczaju czytania dzieciom i szerzenia wiedzy o
twórczości autorki wielu utworów
dla najmłodszych.

Realizując swój program dla Gminnego Centrum Kultury, chce pan
nadać mu status Centrum Aktywności Lokalnej - miejsca dla wszystkich mieszkańców. Czego mogą się
spodziewać?
Jako Gminne Centrum Kultury
realizujemy dotychczasowe przedsięwzięcia związane z organizacją
licznych wydarzeń okolicznościowych, świąt państwowych, a także
konkursów. Do akcji włączamy
nie tylko mieszkańców, ale także
placówki oświatowe z całej gminy.
Staramy się naszą ofertę dedykować uczniom. Ruszamy z zupełnie
nowymi zajęciami - lekcjami gry na
instrumentach, nauką śpiewu, muzykoterapią czy warsztatami filmowymi i fotograficznymi.
A co z dorosłymi mieszkańcami?
Jesteśmy otwarci na każdego.
Sprawdzamy, na co jest zapotrzebowanie, zarówno wśród młodych,
jak i dojrzałych osób. Nie zamykamy się na żadną z grup - czy to
społeczną, czy wiekową. Od objęcia
przeze mnie stanowiska nie minęło
dużo czasu. To jeszcze nie pora na
oceny czy podsumowania. Należy
być aktywnym, próbować nowych
kierunków – jednym słowem: realizować przyjęty plan działań.

Łukasz Narolski, dyrektor GCK, podczas uroczystego wręczenia
nagrody Karolowi Jarochowi, zwycięzcy XIII Turnieju Szachowego o Puchar Wójta Gminy Białe Błota.

Oprócz tych pozytywów GCK - jak
każda placówka publiczna - mierzy
się także z problemami.
Podstawowym problemem jest to,
że szkoły rozszerzając swoją ofertę,
wchodzą w pewnym sensie w nasze
kompetencje. Oprócz dydaktyki
placówki proponują uczniom różne działania związane z kulturą.

Powstały koła zainteresowań, bardzo często powielające naszą ofertę.
Jak próbujecie sobie radzić z tym
problemem?
Szukamy wciąż nowych rozwiązań. Zależy mi, aby potencjał, który
tkwi w młodych ludziach, wykorzystać poprzez realizację małych

To jest dobry rok!

W zanadrzu macie także kolejne
dwa projekty.
Jeden związany jest z Kanałem
Górnonoteckim, drugi zaś dotyczy
zapomnianej przeszłości gminy
Białe Błota. Czekamy jednak na
informację o ewentualnym ich dofinansowaniu.
Jakie wyzwanie stoi teraz przed panem?
Zależy mi na rozwijaniu współpracy z różnymi instytucjami. Chcę ją
podjąć z placówkami oświatowymi,
z Gminnym Ośrodkiem Pomocy
Społecznej, Zakładem Aktywności
Zawodowej i wieloma muzeami
oraz ośrodkami kultury, nie tylko
na terenie gminy.

- Miniony czas mogę zaliczyć
do bardzo udanych - mówi Maciej
Kulpa, wójt gminy Białe Błota. Rozwaga w wydatkowaniu środków publicznych jest jedyną drogą
do osiągnięcia zamierzonych celów.
Interesuje mnie tylko jedno – przyspieszenie procesu inwestycyjnego w oparciu o środki własne oraz
środki pozyskane z zewnątrz.
A to już się w gminie dzieje. Dobiegają końca zaplanowane na ten
rok inwestycje drogowe i znacząco
wzrasta sprzedaż nieruchomości,
które były własnością gminy.
- Tegoroczny plan zakładał
sprzedaż nieruchomości za kwotę 600 tys. zł, a już teraz możemy
mówić o znacznym przekroczeniu tej sumy - zaznacza wójt. - Na
dwa miesiące przed końcem roku
gmina sprzedała 22 nieruchomości
gruntowe za kwotę ponad 1 mln zł.
Planowane są dalsze przetargi i to
może być jeszcze więcej.
Środki uzyskane ze sprzedaży
nieruchomości zasilą budżet gminy
i pozwolą na zwiększenie możliwo-

ści inwestycyjnych.
- Tylko w tym roku gmina prowadziła kilka zadań inwestycyjnych
nastawionych na poprawę życia
mieszkańców, usprawnienia komunikacyjne czy rozwój jednostek
oświatowych - wymienia Maciej
Kulpa. - Dzięki funduszom sołeckim powstały nowe i zostały zmodernizowane istniejące place zabaw
w wielu sołectwach. W tym roku
realizujemy 21 zadań inwestycyjnych.
Wśród najważniejszych znalazły
się przebudowy ulic Żurawinowej i
Liściastej w Łochowie, na które pozyskano środki finansowe z programu rozwoju Obszarów Wiejskich.
Nie można pominąć także licznych
inwestycji odwodnieniowych i kanalizacyjnych oraz budowy Punktu
Selektywnego Zbierania Odpadów
Komunalnych w Białych Błotach.
Oprócz tego realizowane są
działania o mniejszym zasięgu, ale
równie ważne dla życia i bezpieczeństwa mieszkańców. Inwestycje
to najczęściej budowa chodników i
modernizacja oświetlenia, nie tylko
w samych Białych Błotach, ale także w kilku sołectwach.
- Z myślą o realizacji w najbliższym okresie kolejnych zadań
inwestycyjnych prowadzone są
prace nad opracowaniem budżetu

Mocno stawiacie na kulturę i integrację. Co przygotujecie dla mieszkańców w najbliższym czasie?
Już w sobotę 12 listopada w auli
gimnazjum w Białych Błotach
odbędzie się koncert rodziny Kalinowskich, która zaprezentuje
najpiękniejsze piosenki filmowe
dwudziestolecia międzywojennego.
Dzień wcześniej w gminie obchodzić będziemy Święto Odzyskania
Niepodległości. Wciąż trwa także
Łochowska Jesień Chóralna, która
gromadzi coraz więcej miłośników
muzyki. Mamy też wiele planów na
następny rok.
I jedną niespodziankę.
Wspólnie z Publicznym Gimnazjum im. Mariana Rejewskiego
ruszamy z projektem „Kino za rogiem”. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, wkrótce spotkamy się w nim
po raz pierwszy.

Sukces zrodzony z pasji
Michał Ciechowski | fot. nadesłane
towego (WDSF).

W Białych Błotach podsumowano minione trzy kwartały
Jesień to dla samorządowców
czas pierwszych podsumowań.
Wiadomo, że gmina się rozwija i
prawdopodobnie już w przyszłym
roku zyska dwudziestotysięcznego mieszkańca.

A jak w przyszłości zmieni się samo
GCK?
Jesteśmy na etapie modernizacji
dwóch bibliotek. Finalnie będą w
pełni skomputeryzowane. Chciałbym, aby te miejsca stały się ważnymi dla mieszkańców ośrodkami na
kulturalnej mapie gminy, bo wspólnie możemy w pełni wykorzystać
ich potencjał.

gminy na 2017 rok z uwzględnieniem możliwości finansowania inwestycji - informuje Andrzej Pasek
z Urzędu Gminy Białe Błota. - Na
podjęcie decyzji czekają: przebudowa ulicy Ofiar hitleryzmu i budowa
ronda drogi wojewódzkiej nr 223, a
także budowa obiektu świetlicowo-sportowego w Przyłękach i świetlic
w Zielonce i Cielu.
Jak zaznaczyła sekretarz gminy
Agnieszka Piętka, dbałość o rozwój gminy to statutowy obowiązek
wójta i pracowników urzędu. Duży
jednak udział mają w tym także
sami mieszkańcy. Stała współpraca z sołtysami i radami sołeckimi
pozwala na skierowanie uwagi na
najważniejsze sprawy.
Wspominając o dobrym roku w
gminie, władze samorządowe nie
pominęły także współpracy związanej ze ściągalnością podatków
od nieruchomości oraz odpowiedniego gospodarowania odpadami.
Dobre relacje między mieszkańcami i współpraca z samorządem
gminnym to podstawa zmian, które tworzą rozwiniętą i nowoczesną
gminę. I oby te prognozy spełniły
się w nadchodzącym roku.
(MC)
Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

Choć mają dopiero kilka lat, już
osiągają międzynarodowe sukcesy. Alicja Piotrowska i Michał
Szymanowski zajęli trzecie miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Tańca Baltic Cup w Elblągu
i okazali się najlepszą polską parą
w swojej kategorii wiekowej. Turniej odbywał się według zasad
Światowej Federacji Tańca Spor-

Choć na co dzień uczą się w
równoległych klasach jednej ze
szkół na terenie gminy Białe Błota,
znajdują także czas na swoją wielką
pasję - taniec. To właśnie ona plus
ciężka, codzienna praca pozwoliły
młodym artystom zdobyć tak ważne wyróżnienie.
- Młodzi tancerze startowali
w kategorii Juvenile I 6T: 8-9 lat opisuje Michał Młodzikowski ze
Studia Tańca Bailamos, do którego
uczęszczają Alicja i Michał. – Z łatwością przeszli ćwierćfinał i półfinał. W ścisłym finale, w którym
tańczyło sześć par, udało im się
pokonać trzy reprezentujące Rosję.
Przed nimi uplasowali się tancerze
z Litwy.
W tej samej kategorii dziesiąte
miejsce zajęła inna polska para Kamil Semrau i Weronika Pujanek,
która trenuje wspólnie z mieszkańcami gminy Białe Błota w bydgoskiej szkole tańca.
Międzynarodowy turniej tańca Baltic Cup w Elblągu to jedna z
pierwszych dużych imprez tanecznych w sezonie. Brązowy medal,
który zawisł na szyjach młodych
tancerzy, jest kolejną motywacją do
realizowania się w swojej artystycznej, pięknej pasji.

KORONOWO

11

Czterdzieści lat TMZK minęło…
W tym roku mija już 40 lat istnienia Towarzystwa Miłośników Ziemi Koronowskiej
Piotr Lampkowski | fot. nadesłane

Początkowo Towarzystwo było
oddziałem Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego w
Bydgoszczy. Od początku ściśle
współpracowało ze Spółdzielczym
Domem Kultury oraz Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w
Koronowie. Z werwą zabrało się
do popularyzowania działalności
kulturalnej w mieście poprzez organizację spotkań z literatami, aktorami i znanymi osobistościami.

Nie mogło zabraknąć oczywiście konkursów, wystaw plastycznych oraz fotograficznych. Już w
1977 roku udało się zorganizować
dużą, bo aż tygodniową imprezę
pod nazwą Dni Koronowa. Odtąd
wydarzenie to weszło na stałe do
kalendarza imprez miejskich. W
1979 zmieniło nazwę na Dni Ziemi
Koronowskiej, obejmując również
miejscowości z terenu gminy: Mąkowarsko, Wierzchucin Królewski
i Wtelno. W programie obchodów

pojawiły się wtedy m.in. Bieg Łokietka oraz gry i zabawy zwane
Igraszkami Osiedlowymi. Patronat
prasowy nad Dniami Ziemi Koronowskiej objął „Ilustrowany Kurier
Polski”.
Od 1983 roku Towarzystwo
Miłośników Ziemi Koronowskiej
zaczęło wydawać lokalną gazetkę
„Tematy Koronowskie”. Również w
tym roku udało się nawiązać współpracę z Wydziałem Sztuk Pięknych
UMK w Toruniu. Studenci szybko

O godz. 13.30 na placu Zwycięstwa rozpoczną się oficjalne
obchody Święta Niepodległości.
Będą przemówienia oraz przemarsz grupy rekonstrukcyjnej
ułanów z Klubu Jeździeckiego
„Deresz”. Organizatorzy zaplanowali również wspólnego poloneza oraz stworzenie żywej
biało-czerwonej flagi.
Z pl. Zwycięstwa przejdzie
pochód na cmentarz parafialny,
gdzie zostaną złożone kwiaty i
wieńce w miejscach pamięci. O
godz. 15 w bazylice pw. Wniebowzięcia NMP odbędzie się
uroczysta msza święta w intencji ojczyzny. Na zakończenie
obchodów w Centrum Kultury
Synagoga o godz. 16.15 odbędą

się recital Beaty Ryś pt. „Zapytaj o Polskę”, recytacja wierszy
patriotycznych w wykonaniu
Moniki Zająkały oraz wernisaż
pokonkursowej wystawy prac
plastycznych.
Z powodu uroczystości mogą
pojawić się chwilowe utrudnienia w ruchu samochodowym.
Organizatorzy proszą, żeby nie
zostawiać samochodów na trasie pochodu (szczególnie przy
ul. Paderewskiego, Pomianowskiego przy cmentarzu, Bydgoskiej, Sawickiej, Farnej, Szkolnej, Garncarskiej, Łokietka, pl.
Zwycięstwa).
(PL)

Niepodległości czas
Listopadowa aura nie jest
w stanie powstrzymać tych
mieszkańców Koronowa, którzy chcą aktywnie włączyć się
w obchody Narodowego Święta Niepodległości.
Na miejskim rynku od godz.
11 będzie działał zbudowany
przez harcerzy obóz, którego
częścią będzie lazaret wojskowy.
Skauci wraz z Bankiem Spółdzielczym przeprowadzą grę
fabularną nawiązującą do wydarzeń historycznych. Na odwiedzających obóz będzie czekała
grochówka oraz kotyliony w
barwach narodowych. Będzie
można również posłuchać pieśni patriotycznych.

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

zadomowili się w Koronowie i urokliwej okolicy, poszukując tematów
podczas licznych plenerów malarskich. Rok później prezes Towarzystwa Tadeusz Multański wydał
zbiór koronowskich legend „Tajemnica diabelskiego młyna”.
W 1989 roku prezesem został
ponownie Tadeusz Multański, który pełnił tę funkcję jeszcze przez
dziesięć lat. W 1990 r. TMZK wybiło medal Stanisława Brzęczkowskiego - urodzonego w Koronowie

artysty grafika - przyznawany osobom, instytucjom i organizacjom
zasłużonym w upowszechnianiu
kultury i historii Ziemi Koronowskiej. Natomiast w 2003 r. Towarzystwo współorganizowało I Festyn
Cysterski oraz inscenizację bitwy
pod Koronowem z 1410 r.
Towarzystwo przez cały ten czas
było prężnie działającą organizacją,
ale zdarzały się krótkie przerwy
w jego funkcjonowaniu. Pierwsza nastąpiła po śmierci długoletniego prezesa TMZK Tadeusza
Multańskiego. Druga wiązała się z
rozwiązaniem w 2007 r. Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Kulturalnego. Jednak już w grudniu 2009
r. TMZK ponownie zaczęło działać
- tym razem już jako samodzielne stowarzyszenie - dzięki czemu
może starać się o pozyskanie środków z różnych funduszy na kontynuowanie działalności.
A jak wyobraża sobie przyszłość
Towarzystwa jego wiceprezes Violetta Krzyżanowska?
- W kolejnych 40 latach TMZK
nadal będzie podejmowało inicjatywy, których efektem będzie m.in.
poszerzanie wiedzy o historii miasta i regionu oraz promocja ziemi
koronowskiej. Celem Towarzystwa
jest i zawsze pozostanie wspieranie
imprez kulturalnych organizowanych na terenie gminy Koronowo
oraz odkrywanie przeszłości naszego regionu i zachowanie jej dla kolejnych pokoleń na łamach „Tematów Koronowskich”. Podejmowane
będą inicjatywy promujące lokalnych artystów - mówi wiceprezes
Krzyżanowska.
Wypada tylko życzyć wytrwałości i dobrego zdrowia wszystkim
członkom Towarzystwa, aby nadal
mogli promować ten urokliwy zakątek naszego województwa.

Krew = życie

„Oddaj krew – uratuj życie” – pod
takim hasłem 15 listopada odbędzie się w Koronowie akcja Regionalnego Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy.
Ambulans do poboru krwi będzie postawiony przy hali MGOSiR
(ul. Wąskotorowa) 15 listopada w
godz. 13-17. Chętni do oddania krwi

powinni mieć przy sobie dokument
ze zdjęciem potwierdzający tożsamość i numer pesel. Zanim zgłosimy się do akcji, warto dowiedzieć
się ze strony www.rckik-bydgoszcz.
com.pl, jakie warunki musi spełniać potencjalny dawca. Możemy
również sprawdzić, jakie grupy
krwi są najbardziej potrzebne.
(PL)

12 SICIENKO/DĄBROWA CHEŁM.

Sołtys na
100 procent

W Ostromecku wybrano nowego sołtysa. Został nim
Karol Morgut. Poprzednia sołtys Maria Łabaj po 8 latach
zrezygnowała z funkcji
Piotr Lampkowski | fot. nadesłane
Jak mawiał klasyk: na każdym
zebraniu jest taka sytuacja, że
ktoś musi je zacząć, coś powiedzieć pierwszy. W przypadku
wyborów sołtysa w Ostromecku problem był ze znalezieniem
kandydata do objęcia tej funkcji.
Wybory odbyły się 26 października.
Nowy sołtys pełni funkcję zaledwie od dwóch tygodni, ale już
zdążył zapoznać się z nowymi zadaniami.
- Do końca roku trzeba zorganizować Dzień Seniora i wigilię,
mamy jeszcze w planach zakup
betonowych śmietników – wylicza
nowy sołtys. - Muszę też udać się
do urzędu gminy, by zorientować
się, ile jeszcze pieniędzy mamy do
końca roku.

Karol Morgut został sołtysem
Ostromecka trochę z przypadku.
Po rezygnacji Marii Łabaj mieszkańcy zgromadzili się na zebraniu
wiejskim, aby wybrać spośród siebie włodarza Ostromecka.
- Wybiera się wśród kandydatów wytypowanych lub tych, którzy sami się zgłoszą – tłumaczy
Karol Morgut. - Jednak na zebraniu nikt nie kwapił się do kandydowania.
Ogłoszono
pięciominutową
przerwę i po wznowieniu obrad mieszkańcy namówili Karola
Morguta, żeby spróbował swoich
sił.
- Zostałem trochę „wypchnięty przed szereg” - mówi świeżo
upieczony sołtys. - Nie kwapiłem
się do tej funkcji, ale zostałem wybrany i postaram się spełnić swoje

Sołtys Karol Morgut (w środku) w towarzystwie rady sołeckiej.

zadanie.
Co ciekawe, jedyny kandydat
zdobył głosy wszystkich zgromadzonych, zyskując 100 proc. poparcia.
Karol Morgut to bardzo młody
sołtys. Ma zaledwie 34 lata i niewielkie doświadczenie w pracy w
administracji - przez pewien czas
zasiadał w radzie sołeckiej. Pa-

Plany spełniliśmy

radoksalnie to może być sporym
atutem nowego gospodarza sołectwa.
- Mam nadzieję, że uda mi
się pogodzić wszystkie obowiązki, dom, pracę i bycie sołtysem
– mówi. - Na co dzień pracuję w
firmie. Zaczynam dzień o 5 rano
a kończę o 16, będę więc sołtysem
popołudniowym.

Na razie Karol Morgut nie zdążył jeszcze zaplanować, co będzie
robił w nadchodzącym roku, choć
wie, że budżet sołecki na 2017 rok
jest już przygotowany, w czym
miała udział jego poprzedniczka.
- Muszę się wprawić i odnaleźć
w nowej funkcji – mówi z optymizmem.

Boxeo z wynikami

W gminie Sicienko do grudnia zostaną zrealizowane wszystkie inwestycje zaplanowane na 2016 rok. O podsumowaniu prac i współpracy finansowej z Unią Europejską
przy rozwoju regionu rozmawiamy z Iwoną Ościak, inspektorem ds. zamówień i rozwoju Urzędu Gminy w Sicienku
Szykują się państwo do przyszłorocznych inwestycji na terenie gminy. Jak można podsumować to, co
w mijającym roku zostało zrobione?
Zrealizowaliśmy zadania mające na celu poprawę jakości dróg.
Przebudowaliśmy je w miejscowościach Dąbrówczyn i Samsieczno
oraz odcinek trasy Wierzchucinek-Wierzchucice. Ponadto nową nawierzchnię uzyskała ulica Boczna
w Sicienku. Dużą wagę przywiązujemy do bezpieczeństwa mieszkańców, realizując prace przy budowie
chodników i ścieżek pieszo-rowerowych. Tu warto podkreślić inwestycje pomiędzy Wojnowem a Mochlem oraz tę w Zielonczynie. Na
terenie gminy wybudowano także
nowe punkty oświetlenia ulicznego.
Inwestycje, które realizujecie, bezpośrednio dotyczą samych mieszkańców.
Z myślą o najmłodszych w tym
roku wykonany został plac zabaw
w miejscowości Kasprowo. Mieszkańcy Pawłówka otrzymali nowy
obiekt świetlicy wiejskiej, w Gliszczu zaś wybudowaliśmy wielofunkcyjne boisko z nawierzchnią
ze sztucznej trawy. Dofinansowano
również zakup nowego samochodu
pożarniczego dla OSP w Kruszynie.

Jak można zauważyć, inwestycje
zlokalizowane są w różnych miejscowościach naszej gminy.
Która z nich była w tym roku sprawą priorytetową?
Każda inwestycja zrealizowana była
w innym obszarze gminy, trudno
więc mówić o tej priorytetowej.
Każde działanie służy mieszkańcom poszczególnych miejscowości
gminy Sicienko i nie tylko.
Czegoś nie udało się zrealizować?
W mijającym roku udało się nam
zrealizować wszystkie zaplanowane
na ten czas inwestycje. Choć część z
nich jest jeszcze w budowie, możemy potwierdzić, że ich zakończenie
nastąpi do końca roku.
Jakie środki w tym roku udało się
pozyskać z Unii Europejskiej i innych dofinansowań?
W tym roku złożyliśmy wniosek o
dofinansowanie przebudowy drogi
gminnej - ulicy Łąkowej w Kruszynie, którą zrealizowaliśmy ze
środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Po pozytywnej
ocenie złożonego projektu w maju
podpisaliśmy stosowną umowę.
Ponadto w październiku złożony
został wniosek o dofinansowanie
ze środków Regionalnego Progra-

mu Operacyjnego dedykowanych
Zjednoczonym Inwestycjom Terytorialnym dla kompleksowej modernizacji energetycznej budynku
Szkoły Podstawowej w Strzelewie.
Po uzyskaniu pozytywnej oceny
w 2017 roku możliwe będzie podpisanie umowy. Wśród ważnych
działań finansowych jest także uzyskana pożyczka z Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej w Toruniu dla
budowanej kanalizacji sanitarnej w
miejscowości Sicienko.
Czy wiadomo, jakie środki finansowe przeznaczone zostaną na realizowanie inwestycji w gminie w
2017 roku?
Projekt budżetu jest w trakcie tworzenia. Za wcześnie, by mówić, jakie i na co zostaną przeznaczone
środki finansowe w 2017 roku. Pewna jest realizacja prac, dla których
wnioskowaliśmy o środki z UE. W
planach zaś jest realizacja pierwszego etapu budowy kanalizacji w
sołectwie Kruszyn. Wciąż jednak
będziemy aktywnie działać dla
mieszkańców, pozyskując pieniądze na realizację projektów poprawiających standard życia w gminie.
Plany na ten rok więc spełniliśmy.
Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

W Grudziądzu zakończył się tegoroczny Puchar Polski Kadetek w
boksie, który rozegrano w ramach
XXV Turnieju Miast Kopernikańskich.
Boks kobiecy nie ma tylu widzów co boks męski. Chociaż panie
często odnoszą spore sukcesy ringach międzynarodowych, próżno
szukać informacji o nich w mediach. Klub Boxeo Dąbrowa Chełmińska wystawił dwie zawodniczki
i obie wróciły z medalami.

Brązowy medal w kategorii do
63 kg wywalczyła Sandra Wołoch,
dla której jest to największy sukces
w karierze - to dla niej pierwszy sezon startowy. Z kolei w wadze do
60 kg drugie miejsce zajęła Sylwia
Grygiel. Dla niej srebrny krążek
Pucharu Polski to również spory
sukces. W tym roku na ringu w
Ząbkowicach Śląskich Sylwia Grygiel zajęła także trzecie miejsce na
Mistrzostwach Polski Kadetek.
(PL)

Tak dla tamy

Solec Kujawski widzi w powstaniu stopnia wodnego
szansę na rozwój
Piotr Lampkowski | fot. nadesłane
Związek Gmin Ziemi Kujawskiej
organizuje akcję poparcia dla budowy stopnia wodnego na Wiśle
w Siarzewie. Również mieszkańcy
Solca Kujawskiego mogą wyrazić
swoje poparcie dla inwestycji.
Podpisy poparcia można składać w punkcie informacyjnym
Urzędu Miasta (ul. 23 Stycznia 7)
oraz w Wydziale Utrzymania Miasta (ul. Toruńska 8). Ci, którzy chcą
mocniej zaangażować się w akcję,
mogą samodzielnie wydrukować
listę i zbierać podpisy, które należy
później dostarczyć do urzędu.
Budowa kolejnego stopnia wodnego na Wiśle w naszym województwie planowana jest od 2000
r. Sejm przyjął wtedy uchwałę o
zabezpieczeniu stopnia wodnego
we Włocławku przez budowę kolejnej zapory na odcinku Nieszawa
- Ciechocinek. Dopiero w 2009 r.
Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej i Energa S.A., która wystąpiła z
koncepcją budowy stopnia wodnego, podpisały list intencyjny w tej
sprawie. Ponad cztery lata trwały
prace mające ocenić wpływ inwestycji na środowisko wraz z inwen-

taryzacją zasobów środowiskowych
oraz opracowanie wstępnej koncepcji zapory. Mimo to Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska
negatywnie zaopiniował realizację inwestycji ze względu na nieuwzględnienie tego przedsięwzięcia w dokumentach planistycznych
Dorzecza Wisły.

SOLEC KUJAWSKI
Pod koniec października w
gminie Raciążek, gdzie ma powstać stopień, odbyła się konferencja z udziałem mieszkańców,
parlamentarzystów,
naukowców
i samorządowców. Wśród nich
była burmistrz Solca Kujawskiego
Teresa Substyk. Włodarze miast i
gmin położonych nad Wisłą widzą
w tej inwestycji dodatkową szansę
na rozwój. Inwestycja ma przede
wszystkim zabezpieczyć Nizinę
Dolnej Wisły przed zagrożeniem
powodziowym, będzie przeciwdziałać skutkom ewentualnej katastrofy wysłużonego stopnia wodnego we Włocławku, przyczyni się
do podwyższenia poziomu wód
gruntowych oraz umożliwi nawadnianie terenów o największym nie-

doborze wody w okresie wegetacji.
Poprawi także stan infrastruktury
w transporcie regionalnym poprzez
drogę wodną na odcinku Siarzewo
– Włocławek – Płock. Tama będzie
służyć również jako przeprawa mostowa spinająca gminy Raciążek i
Czernikowo. Zwiększy się również
produkcja energii elektrycznej z
odnawialnego źródła, jakim jest
płynąca woda, zmniejszając w ten
sposób emisję zanieczyszczeń pochodzących ze spalania paliw kopalnych. W opinii inwestorów budowa stopnia wodnego nie wpłynie
negatywnie na środowisko.
Akcja zbierania podpisów pod
poparciem budowy stopnia wodnego w Siarzewie będzie trwała w
Solcu Kujawskim do 14 listopada.

13

Odkażona

Przedstawiciele Ministerstwa Środowiska zapoznali się z zakończonym niedawno projektem rekultywacji byłej nasycalni w Solcu
Kujawskim. Pionierska metoda
odzyskiwania skażonego terenu
zbiera pozytywne opinie.
Delegaci odwiedzili teren dawnego zakładu nasycania podkładów
kolejowych, gdzie zapoznali się ze
stanem miejsca po zakończeniu robót. Projekt szczegółowo zaprezentowano w sali konferencyjnej ratusza. Pokazano, jak wyglądał teren
przed przejęciem go przez gminę i
jaka była skala dewastacji zakładów
przez prywatnych właścicieli.
Nowatorska metoda zastosowana w Solcu wzbudza coraz większe
zainteresowanie, więc Solec Kujawski może znaleźć naśladowców w
całym kraju. Chociaż rekultywacja
nie jest w stanie oczyścić terenu w
100 proc., jest na tyle skuteczna,
że w Solcu na zanieczyszczonym
terenie powstanie stadion na 2500
miejsc, skatepark, boiska, góra
saneczkowa, strzelnica, parkingi
i tereny zielone. Przedstawiciele
soleckiego samorządu podkreślali
bardzo dobrą współpracę w realizacji projektu zarówno z Regionalną
Dyrekcją Ochrony Środowiska w
Bydgoszczy, jak i Wojewódzkim
Funduszem Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej w Toruniu.
(PL)
REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

14

KULTURA

Światowe kino nad Brdą
Na Camerimage 2016 przyjedzie około 800 twórców z całego świata
Michał Ciechowski
Tylko dwa tygodnie dzielą nas od
wielkiego święta autorów zdjęć
filmowych – Festiwalu Camerimage 2016, który startuje już 19
listopada. Po raz 24. Złote Żaby
odbiorą najwybitniejsi światowi
twórcy. Co w tym roku przyniesie
nam festiwal?
Camerimage 2016 to około 800
gości, wśród których znajdziemy
tegorocznych laureatów za całokształt twórczości – Michaela
Chapmana, Jessicę Lange, Dennisa Gassnera, Roberta Lantosa,
Atoma Egoyana, Paula Sarossy’ego
oraz Michaela Apteda. Pojawią się
też m.in. twórca najnowszej części
„Gwiezdnych Wojen” Steve Yedlin
oraz laureat Oscara Sławomir
Idziak.
- Festiwal to przede wszystkim
wspaniali twórcy i ich aktorzy –
zapowiada Karolina Ciechońska z
biura Camerimage. – W tym roku
będziemy gościć reżyserów – Jana
Jakuba Kolskiego, Ryszarda Bugajskiego, operatorów - m.in. Pawła
Edelmana oraz aktorów – Andrzeja
Seweryna, Dawida Ogrodnika i Łukasza Simlata.
Miłośnicy dobrego kina przez
tydzień będą mieli okazję zobaczyć
najbardziej wyczekiwane premiery filmowe, które startować będą
w Konkursie Głównym Festiwalu.
Poza nim Camerimage to także

Konkurs Etiud Studenckich, Konkurs Filmów Polskich, Konkurs
Debiutów Filmowych, Konkurs
Wideoklipów, Konkurs Pilotów
Seriali TV, Camerimage Market,
Camerimage Forum i pokazy specjalne.
- Koneserów zapraszamy do
obejrzenia na dużym ekranie filmów-klasyków – „Bliskich spotkań trzeciego stopnia” czy „Lotu
nad kukułczym gniazdem” w sekcji
„Mistrzowie, którzy odeszli” – za-

chęca Karolina Ciechońska. - Polecamy też kinowe projekcje „Dekalogu” Kieślowskiego – pokażemy
wszystkie filmy z tej serii z okazji
20. rocznicy śmierci reżysera. Będą
atrakcje dla miłośników gier i VR
– m.in. wystawa prac malarstwa
cyfrowego ze wsparciem technologii VR i dwa seminaria poświęcone
wirtualnej rzeczywistości.
Camerimage 2016 ponownie zagości w bydgoskiej Operze Novej,
Multikinie, Kinie Orzeł, a także w

REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 10 listopada 2016

Wyższej Szkole Gospodarki, klubie festiwalowym „Savoy” i Galerii
BWA, gdzie odbędzie się wystawa
fotografii Jessiki Lange.
Wystawa jest pierwszą prezentacją fotografii Jessiki Lange w Polsce. W wernisażu, który odbędzie
się w niedzielę 13 listopada, w Galerii Miejskiej BWA, wezmą udział
kuratorka wystawy Anne Morin, a
także sama Jessica Lange.
- Wystawa obejmuje zbiór 135
czarno-białych fotografii wyko-

nanych w ciągu ostatnich 20 lat w
tradycyjnej technice. Na kolekcję
składają się dwie serie: “Things I
See” („Rzeczy, które widzę”) oraz
„Mexico, On Scene” („Meksyk, na
scenie”) - opisuje Karolina Ciechońska.
Impreza nie ominie również toruńskiego Centrum Sztuki Współczesnej, gdzie w ramach festiwalu
zobaczyć będzie można niezwykłą
wystawę „David Cronenberg. Evolution”.
Jej wernisaż odbędzie się 14 listopada, ekspozycja czynna będzie
do 26 marca 2017 roku.
- David Cronenberg jest jednym
z najwybitniejszych twórców filmowych na świecie - zaznacza Ciechońska. - Filmy takie jak „Dreszcze”, „Wściekłość”, „Nierozłączni”
czy „Mapy gwiazd” wyróżniają się
indywidualną, oryginalną formą
i tematyką, wzbudzając przy tym
wiele kontrowersji. Od wielu lat
Cronenberg jest przez krytyków na
całym świecie uznawany za jednego
z najbardziej wpływowych współczesnych reżyserów. W 1999 roku
przewodniczył jurorom festiwalu w
Cannes, a w 2006 roku ten prestiżowy festiwal wyróżnił go nagrodą
za całokształt twórczości.
Szczegółowy program wydarzenia oraz informacje o biletach dostępne są na oficjalnej stronie festiwalu – www.camerimage.pl.

SPORT

Żeńska radość
z futbolu

15

Strzeżcie się, miłośnicy piłki nożnej z gminy Osielsko.
Do gry wchodzi płeć niekoniecznie słabsza
Karol Żebrowski | fot. nadesłane
Spektakularnych wyników jeszcze nie ma. Przyjdzie na nie czas.
Chociaż nie zdobywają punktów,
zawodniczki GLKS Anmar Osielsko pozostają uśmiechnięte, bo
ich rywalki są po każdym meczu
zdezorientowane. Nawet gdy wygrywają 13:0.
Piłkarki GLKS-u Anmar Osielsko ciągle jeszcze uczą się gry.
Praktycznie wszystkie zawodniczki
regularnie trenują dopiero od pół
roku, a mimo to już zostały rzucone na głęboką wodę rozgrywek
trzecioligowych.
- Przed przystąpieniem do rywalizacji ligowej najważniejszy był
aspekt psychologiczny – opowiada
Filip Skory, trener kobiecej sekcji
GLKS-u Anmar Osielsko. – Wiedzieliśmy, że od razu wyników
nie będzie, ale nie chcieliśmy, aby
po kilku porażkach dziewczyny
zniechęciły się do gry i sekcja po
prostu się rozpadła. Postanowiliśmy więc zacząć „z grubej rury” i
jako pierwszego sparingpartnera
wybraliśmy Start Pruszcz, który w

zeszłym sezonie do końca bił się o
awans do wyższej ligi. Przegraliśmy
wynikiem dwucyfrowym, jednak
nie było płaczu. Dziewczyny same
stwierdziły, że myślały, że będzie
gorzej. To upewniło mnie, że warto
zgłosić zespół do ligi.
Inicjatorkami projektu są same
zawodniczki, które w maju zgłosiły
się do klubu z pytaniem o możliwość utworzenia sekcji.
- GLKS-em zarządzają świetni ludzie – twierdzi Filip Skory.
– Szybko przystano na pomysł i
rozpoczęto szukanie sponsorów na
najpotrzebniejsze sprawy - stroje,
obuwie i piłki. Niestety z gminy
nie przeznaczono na tę sekcję ani
złotówki, jednak znaleźli się ludzie,
którzy nam pomogli. Dzięki nim
dziewczyny mogą bez przeszkód
rozwijać swoją pasję.
Szkoleniowiec wspomina, że
początkowo najtrudniejsza była nauka od podstaw. Dziewczyny musiały ćwiczyć teoretycznie najprostsze elementy, takie jak podanie
wewnętrzną częścią buta czy strzał.
Do tego musiały dojść także zajęcia

Mimo że zawodniczki trenują od niedawna, to już zostały rzucone na głęboką wodę.

taktyczne.
- Widać znaczny postęp – twierdzi Filip Skory. – Powoli wchodzimy w bardziej zaawansowane treningi. Wiadomo, że w tak krótkim
czasie nie uda nam się nadrobić
sześciu lub siedmiu lat, jednak ciągle stawiamy kroczki naprzód.
Progres, o którym mówi trener,
przyniósł pierwszy mały sukces. W
meczu z Wdą/Strażakiem Przechowo w Świeciu piłkarki GLKS Anmar Osielsko zdobyły swoją pierw-

Nie poddajemy się
Młoda drużyna KS Łochowo to
jeden z trzech zespołów, którym
udało się urwać punkty liderowi
rozgrywek. Walka o byt w lidze
będzie trudna, ale trener Daniel
Osiński wierzy w powodzenie.

Przed nami II Ogólnopolski
Turniej Zapaśniczy. Do Osielska
przyjadą najzdolniejsi adepci
tej dyscypliny w Europie, a ich
poczynania będzie obserwować
tegoroczna medalistka olimpijska.

Efektem tego są dotychczasowe
wyniki. KS Łochowo zdobył sześć
punktów w jedenastu spotkaniach i
plasuje się na przedostatnim miejscu w lidze.
- Aspekt fizyczny rzeczywiście
bardzo utrudnia nam grę – mówi
Daniel Osiński. – Do tego dochodzi
brak doświadczenia. Moi zawodnicy w większości wcześniej występowali tylko w ligach młodzieżowych.
Naszym zadaniem w tym sezonie
jest walka o jak najwięcej punktów, które, miejmy nadzieję, pozwolą nam się utrzymać. Chłopcy
zbierają doświadczenie, ambitnie
łączą treningi z przygotowaniami
do matury, a przede wszystkim nie
poddają się. Wierzę, że z meczu na

mecz efekty będą coraz lepsze.
O tym, że łochowianie potrafią
grać w piłkę, przekonał się liderujący Strażak/Wda II Przechowo,
który z gminy Białe Błota wywiózł
tylko jeden punkt po remisie 0:0.
- Nie możemy patrzeć na tabelę – twierdzi trener. – Uważam, że
każdy zespół w tej lidze jest w naszym zasięgu. Ważne, aby nie przegrywać w głowach, bo wtedy inaczej pracują nogi.
Oby wszystko w porządku było
w sobotę. KS Łochowo podejmie
na swoim boisku Gryf Sicienko.
Początek meczu o godz. 13.
Poza Bydgoszcz

GLKS-em Anmar Osielsko a Vikingiem Aleksandrów Kujawski, który
planowano na przedostatni weekend października. Mecz nie odbył
się z powodu braków kadrowych
ekipy z Aleksandrowa Kujawskiego.
- Chcemy zagrać ten mecz –
mówi Filip Skory. – Nie usatysfakcjonuje nas ewentualny walkower.
Staramy się działać w duchu fair
play. Mamy radość z gry i zrobię
wszystko, aby było tak jeszcze długo.

Pokazać się
przed mistrzynią

Czy KS Łochowo stać na pozostanie w klasie okręgowej?

Sytuacja łochowskiego klubu
jeszcze trzy miesiące temu była
bardzo nieciekawa. Włodarze rozważali wycofanie się z ligi przed
pierwszym meczem. Determinacja
prezesa Tomasza Cyrankiewicza i
pozostałych członków zarządu pozwoliła jednak na zebranie odpowiednich funduszy, aby do rozgrywek przystąpić.
- Pozostało jeszcze skompletowanie składu i znalezienie szkoleniowca – opowiada prezes Tomasz
Cyrankiewicz. – Spośród kilku
kandydatur postawiliśmy na Daniela Osińskiego. Zdecydowanie
większy problem był z kadrą. Prawie wszyscy zawodnicy od nas odeszli, gdyż wcześniej nie mogliśmy
im zagwarantować, że przystąpimy
do gry. Przy dużej pomocy Mikołaja Pieniądza ostatecznie udało nam
się skompletować skład, który w
większości jest złożony z młodzieżowców.
Przed nowym szkoleniowcem
stanęło bardzo ciężkie zadanie. W
lidze, w której duże znaczenie ma
fizyczność, młodszym zawodnikom trudno mierzyć się z potężniej
zbudowanymi starszymi rywalami.

szą historyczną bramkę.
- Był to gol z rzutu karnego. Radość z niego była co najmniej taka
jak z mistrzostwa świata – śmieje
się. Takie obrazki budują morale
drużyny, ale także moje i osób zarządzających GLKS-em. Widać, że
warto w to wszystko wkładać wysiłek.
Przed zespołem jeszcze dwa spotkania rundy jesiennej. Od KPZPN
zależy także decyzja w sprawie
nieodbytego spotkania pomiędzy

. 10 listopada 2016

(KŻ)

Osielsko można już śmiało nazwać jednym z najważniejszych
ośrodków sportu zapaśniczego w
naszym kraju. Dzięki działaniom
prezesa lokalnej Victorii Macieja
Zakowicza, który 5 października
został wybrany do zarządu Polskiego Związku Zapaśniczego, a
także włodarzom gminy Osielsko
co rusz mamy szansę przyglądać
się rywalizacji najzdolniejszych
zapaśników w Polsce.
Tym razem w hali Gminnego
Ośrodka Sportu i Rekreacji o medale i nagrody rzeczowe powalczą
młodzicy i młodziczki (roczniki:
2002, 2003 i 2004), a także dzieci
(roczniki: 2005 i młodsi).
- Turniej odbędzie się 11-12 listopada – informuje Maciej Zakowicz. – Właściwa rywalizacja
przypadnie jednak tylko na drugi
dzień. Na 11 listopada planujemy
weryfikacje zawodników, ważenie

ich, a później wspólną kolację.
Oprócz reprezentantów polskich klubów do Osielska zostali
także zaproszeni młodzi zapaśnicy z Niemiec, Ukrainy, Rosji i
Słowacji. Zapowiada to niezwykle zaciętą rywalizację o czołowe
miejsca w turnieju.
Nie tylko jednak nagrody będą
motywacją dla zawodników.
- Na turnieju spodziewamy się
obecności brązowej medalistki
igrzysk w Rio de Janeiro Moniki
Michalik – mówi Maciej Zakowicz. – Przyjechać ma również
Katarzyna Krawczyk, która też
uczestniczyła w olimpiadzie. Myślę, że dla wszystkich będzie to
wspaniałe doświadczenie.
Być może nasze reprezentantki
będą uczestniczyć w nagradzaniu
młodych zapaśników i zapaśniczek, czyli swoich ewentualnych
następców. Z Osielska nikt jednak
nie wyjedzie przegrany. Klub Victoria przygotował dla wszystkich
uczestników turnieju koszulki z
zapaśniczym nadrukiem.
Początek sobotniej rywalizacji
o godz. 10.
(KŻ)

Related Interests