You are on page 1of 16

BEZPŁATNA GAZETA REGIONU BYDGOSKIEGO | NR 78 | 25 LISTOPADA 2016 | ISSN 4008-3456 | NAKŁAD 40 000 EGZ.

|

www.pozabydgoszcz.pl

Prom - widmo

Kiedy możemy spodziewać się przeprawy promowej
między Solcem Kujawskim a Czarnowem?

Tak nam
działa 500+
4

Jak wygląda realizacja programu 500+
w naszym regionie? Czy brakuje pieniędzy?
Komu lepiej dać bon zamiast gotówki?
Raport "Poza Bydgoszcz" o flagowym
projekcie rządu Beaty Szydło

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

2
stopka redakcyjna

Szachy
na emeryturze
RADOSŁAW
RZESZOTEK

W szachach jak wiadomo nie
chodzi o przesuwanie figur, ale takie ich ustawianie, by ograniczyć
manewry przeciwnika. Zupełnie
jak w polityce. Najlepsi szachiści
potrafią przewidzieć nawet kilka
kolejnych ruchów rywala. Podobno w tej kwestii najlepszym polskim „szachistą politycznym” jest
Jarosław Kaczyński.
Być może to prawda. Może i po-

zostali polscy zawodowi politycy
też są takimi szachistami i całymi dniami knują i kombinują, jak
tu wymanewrować przeciwnika.
Kiedy wykonać roszadę, którego
pionka zbić, na którego konia postawić...
Niestety mało który polityczny
szachista pamięta, że szachownicą
jest nasza ojczyzna, a ruchy figur
mają bezpośredni wpływ na to, jak

wszystkim nam się żyje - wszystkim, z wyjątkiem graczy, bo jak
wiadomo oni karmią się z innej
miski.
Dlatego uważam, że na naszej
scenie politycznej mamy co najwyżej specjalistów od skomplikowanej strategii karcianej gry
w „wojnę”, którzy o prawdziwych
szachach pojęcie mają takie, jak
krowy o Mgławicy Andromedy.
Nie pamiętam, aby któryś z naszych ostatnich rządów grał dalej,
niż na najbliższe wybory, a my wyborcy tak już do tego przywykliśmy, że przestaliśmy oczekiwać od
zawodowych polityków prowadzenia rozgrywki na dwadzieścia albo
i więcej lat wprzód.
Cieszymy się naiwnie, że pój-

dziemy wcześniej na emeryturę,
nie zastanawiając się, czy w ogóle
będzie z czego nam ją wypłacić. Na
arenie międzynarodowej dumnie
wstajemy z kolan, przy okazji wychodząc z pokoju, w którym akurat mowa jest o naszej przyszłości.
W gospodarce zaciągamy coraz
większy kredyt, za który idziemy
na lody zamiast kupić maszynę
do ich robienia. Wrzeszczymy na
siebie, obrażamy się, sortujemy
się wzajemnie, gadając wiecznie
o przeszłości i rozliczeniach za błędy.
A najgorsze jest to, że sami sobie stawiamy mata. Putin zna słowa Bismarcka - „Dajcie Polakom
rządzić, sami się wykończą”.

Redakcja „Poza Bydgoszcz”
Złotoria, ul. 8 Marca 28
redakcja@pozabydgoszcz.pl
Wydawca
Goldendorf
Redaktor naczelny
Radosław Rzeszotek
Sekretarz redakcji
Łukasz Piecyk (GSM 733 842 795)
Redaktor wydania
Kinga Baranowska
Dział reportażu i publicystyki
Jacek Kiełpiński, Michał Ciechowski
Dział informacyjny
Katarzyna Ochocka,
Piotr Gajdowski, Piotr Lampkowski
Kultura
Michał Ciechowski,
Maciej Koprowicz
Zdjęcia
Łukasz Piecyk, Piotr Lampkowski
Sport
Karol Żebrowski
REKLAMA
Dyrektor działu reklamy
Karol Przybylski
(GSM 665 169 292),
Aleksandra Grzegorzewska
(GSM 512 202 240),
Agnieszka Korzeniewska
(GSM 534 206 683),
Małgorzata Kramarz
(GSM 607 908 607),
Iwona Zuchniak
(GSM 500 324 572)
reklama@pozabydgoszcz.pl
Korekta
Piotr Gajdowski
Skład
Studio Poza Bydgoszcz
Druk
Express Media
ISSN 4008-3456
Redakcja nie odpowiada za treść
ogłoszeń.
***
Na podstawie art.25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia
4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
pokrewnych Agencja Public Relations Goldendorf
zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów
opublikowanych w “Poza Bydgoszcz” jest zabronione bez zgody wydawcy.

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

4

TEMAT NUMERU

Czy kasy wystarczy do końca roku?
Gminy z powiatu bydgoskiego wypłaciły dotychczas środki na 500+
o łącznej wartości od kilku do kilkunastu milionów złotych
Katarzyna Ochocka | fot. Łukasz Piecyk

Gmina Nowa Wieś Wielka nie
ma wystarczających środków na
obsługę programu, a niektóre rodziny w powiecie dostają pomoc
rzeczową zamiast pieniędzy. Jednak wydźwięk słynnego 500+ jest
pozytywny – szczególnie w komentarzach świadczeniobiorców.
Program „Rodzina 500 plus”,
którego pomysłodawcami są rządzący politycy Prawa i Sprawiedliwości budził wiele emocji. Sprawdziliśmy, jak po kilku miesiącach
działania podsumowują go gminy
z powiatu bydgoskiego.
Jak informuje kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej
w Dąbrowie Chełmińskiej Danuta Tomaszewska, na wypłacenie
świadczenia „500+” przekazano
ponad 4 mln zł. Gmina spodziewała się wpłynięcia około 800
wniosków, natomiast ostatecznie
rozpatrzono ich 718.
- W gminie Nowa Wieś Wielka
na świadczenie przeznaczyliśmy
kwotę ponad 4,2 mln zł – informuje dyrektor miejscowego GOPS
Grażyna Wojtera – Moskal. - Dotychczas mieszkańcy złożyli 953
wnioski. Pieniądze na wypłaty
świadczeń wychowawczych wpływają do nas bez zakłóceń - zgodnie

‘‘

Niestety

z naszym zapotrzebowaniem i wypłacane są zgodnie z terminami.
Niestety niewystarczające są środki na obsługę zadania, czyli pokrycie kosztów opłat pocztowych,
bankowych, utrzymania lokali,
pracowników itp.
Do gminy Sicienko wpłynęło
858 wniosków, a świadczenie pobiera 801 rodzin. Kwota przeznaczona na „500+” wynosi ponad 4,6
mln zł.
- Wsparcie z rządowego programu jest pomocą o charakterze pieniężnym, którą rodzic otrzymuje
na konto lub może odbierać w kasie. Ustawa przewiduje możliwość
zamiany wsparcia w całości lub
części na formę rzeczową – wyjaśnia sekretarz gminy Magdalena
Kluska. - Taka modyfikacja jest
dopuszczalna w przypadku marnotrawienia środków. Na terenie
naszej gminy wystąpił jeden taki
przypadek.
Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Koronowie
dotychczas wypłacił na program
niemal 11 mln zł.
- Świadczenia przyznano 1830
rodzinom – informuje kierownik
sekcji świadczeń ośrodka Barbara
Werra. - Ile było osób uprawnionych do ich pobierania? Trudno to

niewystarczające

środki na obsługę zadania, czyli pokrycie kosztów opłat pocztowych,

bankowych, utrzymania lokali, pracowników itp.

Zamiana pieniędzy na bony występuje w jednostkowych przypadkach.

dokładnie określić, ale jeżeli jakieś
rodziny się nie zgłosiły, to myślę,
że było ich niewiele.
Gmina Białe Błota jak na razie
przeznaczyła na program 8,3 mln
zł. Szacowano, że po świadczenie zgłosi się 2400 osób, a zrobiło to 1920. Najczęściej pieniądze
przeznaczane są na zakup żywności, odzieży i obuwia, pomocy naukowych oraz na opłacanie
prywatnych wizyt lekarskich czy
remonty. W przypadku jednej rodziny świadczenia przekazywane
są w formie rzeczowej: w części na
opłaty mieszkaniowe, w pozostałej
części na zaspokojenie bieżących
potrzeb dzieci. Podjęto taką decyzję, bowiem "głową tej rodziny"
jest osoba samotnie wychowująca
dzieci, niezaradna życiowo, niera-

REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

cjonalnie ustalająca priorytety potrzeb zwłaszcza dzieci.
Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Solcu Kujawskim do końca października przeznaczył na „500+” ponad 5,5 mln
zł.
- Z szacunkowych danych
wynika, że uprawnionych do
świadczenia jest około 2 tys. dzieci, a do tej pory wypłaciliśmy je
1626 najmłodszych mieszkańcom
gminy – informuje Anna Filipiak
z MGOPS-u. - Świadczenia wychowawcze najczęściej wydatkowane
są na zakup sprzętu AGD i RTV,
mebli oraz na bieżące remonty.
Środki te przeznaczane są także
na kulturę, wypoczynek i zajęcia
sportowe dzieci, zakup materiałów
dydaktycznych m.in. komputery,

laptopy, podręczniki.
W gminie Osielsko do tej pory
wydano niemal 6 mln zł na wypłaty 500+, w październiku trafiły one
do 1467 dzieci z 1108 rodzin.
- Rodziny objęte pomocą społeczną są na bieżąco monitorowane – przyznaje Agnieszka
Adamska z miejscowego GOPS-u.
- Z uzyskanych informacji wynika,
że najczęściej kupowane są sprzęty AGD, RTV i meble. Rodziny
przeznaczają środki na remonty,
wypoczynek, czy zajęcia sportowe,
jak również materiały dydaktyczne
i zakup leków.
Z gminy Dobrcz otrzymaliśmy
krótką informację, że dotychczas
na program wydano kwotę niemal
5,5 mln zł, która podzielona została
na 1030 rodzin z gminy.

REGION

Prom - widmo

5

Połączenie dwóch brzegów Wisły może być oprócz
usprawnienia komunikacji w regionie, również sporą
atrakcją turystyczną. Trudno jednak jednoznacznie
powiedzieć, kiedy projekt zostanie doprowadzony do
końca
Piotr Lampkowski
Pomysł przeprawy promowej łączący Solec Kujawski po stronie
powiatu bydgoskiego i Czarnowo
w powiecie toruńskim ma coraz
dłuższą historię. Według ostatnich doniesień pierwsi pasażerowie mają przepłynąć przez Wisłę
w 2018 roku.
Porozumienie pomiędzy wójtami gmin Zławieś Wielka, Solec
Kujawski, włodarzami powiatów
toruńskiego i bydgoskiego oraz
Urzędem Marszałkowskim podpisano już jesienią 2010 roku.
Optymistyczne założenie było
takie, że pierwszy prom popłynie po trzech latach. Mija właśnie
kolejny rok od podpisania porozumienia, a o przeprawie nadal
niewiele można powiedzieć. Jak
się okazuje, skala przedsięwzięcia
powoduje nadmierne wydłużanie
się terminu zakończenia inwestycji.
Kluczowa dla niej ma być decyzja
środowiskowa, wszak inwestycja

powstaje na terenie przyrodniczym
chronionym w ramach programu
„Natura 2000”. Związane jest to
przede wszystkim z koniecznością
przebudowy układu drogowego
w gminach jak i w samym Solcu
Kujawskim oraz Czarnowie. Dokumentację opracowuje poznańska
firma i ma być ona gotowa w połowie 2017 roku. Początkowo zakładano wersję rozbudowy w wariancie
„na bogato” z dużymi parkingami,
ścieżkami rowerowymi i chodnikami prowadzącymi do nadbrzeża,
itp. Wstępie mówiono o kosztach
rzędu 20 mln złotych.
- W trakcie rozmów wszystkich
stron początkowe założenia zostały ograniczone i obecnie mówi się
o kwocie 8 mln złotych – mówi
wójt gminy Zławieś Wielka Jan
Surdyka. - Nie wiemy niestety nic
na temat np. wysokości kosztów
eksploatacyjnych i kto je będzie ponosił. Gminy nie zgodzą się na to,
żeby pozostało to po ich stronie.

Podział kosztów pomiędzy strony porozumienia wygląda w ten
sposób, że Urząd Marszałkowski
finansuje inwestycję w 50%, pozostali partnerzy mają po swojej stronie 12,5% kosztów.
- Dopóki nie będziemy znali
uwarunkowań środowiskowych,
nie możemy mówić o skali prac
nad przebudową układu drogowego – mówi Michał Sitarek, rzecznik
Zarządu Dróg Wojewódzkich. Firma, która pracuje nad koncepcją
przebudowy układu drogowego,
odpowiada także za inwentaryzację
zasobów środowiskowych.
Na końcowy raport trzeba będzie jednak jeszcze poczekać do
przyszłego roku. Póki co w obu

miejscowościach, do których ma
przybijać prom przeprowadzono konsultacje społeczne, pytając
w nich m.in. o kwestię pozyskania
gruntów i ewentualnych rozbiórek
budynków.
Po stronie soleckiego urzędu
gminy jest też zadanie przygotowania koncepcji związanej z zakupem promu. Taka decyzja zapadła
podczas spotkania w urzędzie marszałkowskim. Omawiano na nim
między innymi kwestie dotyczące
finansowania projektu przeprawy
promowej. Zakładane jest uzyskanie unijnego dofinansowania w wysokości 85 proc.
- Prom ma być w stanie przewieść 80 osób i 15 samochodów

– wyjaśnia burmistrz Solca Kujawskiego Teresa Substyk. - Oczywiście
takiego promu nie można kupić ot
tak, musi to być specjalnie zaprojektowana jednostka pod nasze potrzeby.
Jak dodaje Marzena Baczyńska,dyrektor Departament Inwestycji
i Infrastruktury Drogowej w Urzędzie Marszałkowskim, obecnie
trwają przygotowania do stworzenia specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Budowa jednostki zajmie około półtora roku.
Mimo iż projekt rozciąga się
w czasie, wszyscy, z którymi rozmawialiśmy, są zgodni, że prom popłynie w 2018 roku. Kolejne optymistyczne założenie?
REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

6

WIEŚ

Romeo i Julia nawiali z zagrody
O zauroczeniu konia i owcy w sołectwie rozmawia się od dawna. Czy to jest miłosny precedens?
Michał Ciechowski | fot. ilustracyjne

Mówi się, że miłość nie wybiera. Choć różni ich wszystko, żyć bez siebie nie mogą.
Gdy on rży, ona beczy. Mimo to znaleźli
wspólny język. W duecie podbijają serca
mieszkańców, wybierając się na wojaże po
gminie.
Według horoskopu chińskiego koń nie
bywa w życiu samotny i ma wielkie powodzenie w miłości. Mieszkańców Zielonki nie
dziwi więc owca, która towarzyszy rumakowi podczas ucieczek. Pierwszą wspólną,
udokumentowaną przez społeczność sołectwa wyprawę odbyli w sierpniu. Na kolejny,
romantyczny spacer wybrali się na początku
listopada na Wichrowe Pola. Nie był to jednak odosobniony wypad. Jak nam wiadomo, zwierzęta regularnie - średnio raz
w tygodniu - pojawiają się we wsi,
by kontrolować życie zwykłych
śmiertelników.
- Koń zazwyczaj jest
przywiązany do miejsca,
w którym bytuje - zaznacza Jerzy Dymek,
Kujawsko-Pomorski
Wojewódzki
Lekarz
Weterynarii. - Czemu
ucieka? Nie wiem.
Wytłumaczyć
jednak można obecność przy nim owcy.
Zwierzę to jest stadne i potrzebuje przywódcy. Tym stać się
mógł dla niej koń.
Na mądre zachowanie owiec zwraca
uwagę chociażby Słowo Boże, które przedstawia to zwierzę jako
przykład godny naśladowania. Bez przewodnictwa
jest ona w beznadziejnym
położeniu. Nie posiada dobrej orientacji i natychmiast
się gubi. Sama nie podoła
niebezpieczeństwu i nie potrafi obronić się przed innymi zwierzętami. Prawdopodobnie koń stał się dla niej
prawdziwym samcem, przy
którym czuje się bezpieczna.
Jak możemy wywnioskować, ta władcza relacja
podoba się również wierz-

chowcowi. Kiedy ów przedstawiciel nieparzystokopytnych nie ma kontaktu z drugim
koniem, często zaprzyjaźnia się z innym
zwierzęciem, będącym w zasięgu jego przebywania. Choć nie udało nam się odnaleźć
właściciela wspomnianego duetu, możemy
domniemywać, że takim partnerem dla rumaka stała się owca.
- W biologii wszystko jest możliwe - podkreśla Jerzy Dymek. - To, że dwa różne gatunki się ze sobą przyjaźnią, jest rzeczą naturalną. W takich przypadkach może dojść do
zjawiska imprintingu, czyli utożsamienia się
zwierzęcia z gatunkiem, z którym się wychowało. Istoty te prawdopodobnie
m o g ą
trak-

tować się jako członkowie tego samego stada.
Pozytywnej reakcji ze strony lokalnej społeczności związaną z tą dosyć nietypową parą
nie musieliśmy długo szukać. Mieszkańcy
Zielonki są zafascynowani wielką przyjaźnią
zwierząt. Choć o ile koń i owca nie kojarzą
nam się z niebezpieczeństwem, we wsi mogą
powodować pewne zagrożenie - zarówno dla
kierowców, jak i mieszkańców.
- Co prawda zgłoszenia dotyczącego konia i owcy w Zielonce nie mieliśmy, to wiemy
o innej sytuacji, która miała miejsce w ostatnim czasie w Kruszynie Krajeńskim - informuje Karolina Swoboda z referatu
ochrony środowiska Urzędu Gminy
Białe Błota. - Jedna z mieszkanek miejscowości nie mogła wyjechać ze swojej
posesji samochodem,
ponieważ drogę zatarasował jej koń.
Na
miejsce
wezwana
została
po-

l i -

REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

cja, gdyż mieszkańcy nie pierwszy raz skarżyli się na ucieczkę z gospodarstwa tego
zwierzęcia.
Jak można zauważyć, zwierzęta hodowlane upodobały sobie harce i swawole w gminie Białe Błota. Para z Zielonki po wiejskiej
wycieczce wróciła do swojej zagrody. W całej
tej historii pozostaje tylko jedno pytanie - czy
to jest miłość, czy to jest kochanie? Zarówno
koń, jak i owca odmówili komentarza w tej
sprawie.

OSIELSKO

Zawsze blisko
ludzi

7

W tym roku w gminie Osielsko nie zabrakło ciekawych imprez, koncertów i spotkań. Pracowite 12 miesięcy Gminnego Ośrodka Kultury podsumowuje jego dyrektor Marek Manuszewski
Jakie inicjatywy GOK-u były w tym
roku zupełną nowością? Jak udały
się te „eksperymenty”?
Czymś zupełnie nowym było
święto gminy Osielsko połączone
z festynem historycznym, które
zorganizowaliśmy w Żołędowie 20
sierpnia. Wielką atrakcją była rekonstrukcja historyczna, odtwarzająca fragment walk z czasów wojny
polsko-bolszewickiej na naszych
ziemiach. Można było zobaczyć
czołgi, gniazda cekaemów, miotacze ognia, które robiły ogromne
wrażenie. Mieszkańcy doskonale
bawili się przy piosenkach wojskowych z lat 20. XX wieku. Tę nowinkę uważamy więc za strzał w dziesiątkę. Wyjątkowo dumny jestem
z cyklu spotkań z pisarzami, który
także jest tegoroczną nowością.
Gościliśmy m.in. Kubę Rybickiego,
autora książki „Po Bajkale”, który
przejechał 600 km wzdłuż tego jeziora rowerem po lodzie oraz Katarzynę Ratajczyk, autorkę książki
„Niezniszczalne”, zbioru wywiadów
z inspirującymi kobietami, które
założyły własne firmy i odniosły

wielki sukces. Jednakże obok nowości jak co roku z powodzeniem
zorganizowaliśmy stałe punkty
kalendarza, takie jak Powiatowe
Dyktando Ortograficzne, Powiatowy Przegląd Teatrów Dziecięcych
„Maski”, festyny wiejskie, Zjazd Bożen w Bożenkowie i Święto Borowika w tej samej miejscowości.
A jak wyglądała w mijającym roku
oferta zajęciowa GOK-u?
Kontynuowaliśmy działalność Studia Piosenki oraz naukę gry na fortepianie i keyboardzie. Kupiliśmy
nowy fortepian Yamaha na potrzeby studia. Zainteresowaniem cieszyły się też zajęcia karate, fitness,
plastyczne dla dzieci i dorosłych,
koła modelarskie i szachowe oraz
nauka gry na gitarze. Szczególnie
dumni jesteśmy z osiągnięć Studia
Piosenki, którego artyści zdobywają liczne nagrody. Wspomnieć należy też o zespole wokalnym z Żołędowa, który w sierpniu występował
podczas wyborów Miss Bałtyku
w Ustce. Chcielibyśmy jeszcze poszerzyć ofertę, ale w obecnych wa-

runkach lokalowych jest to trudne
– po prostu brakuje już pomieszczeń na kolejne działania.
Wspomniał pan o propozycjach
dla młodzieży. A co oferowaliście
dorosłym?
W GOK-u przez kolejny rok gromadziły się panie z grupy „Kobietą być”, które organizują zgodnie
z własnymi zainteresowaniami cieszące się wielkim wzięciem spotkania. Jednymi z najciekawszych były
te poświęcone arteterapii i kuchni
molekularnej z zawodowym kucharzem. GOK zaproponował również
bogatą ofertę dla osób starszych.
Przy współpracy z Wyższą Szkołą

Gospodarki w Bydgoszczy uruchomiliśmy kolejny rok akademicki
Uniwersytetu Trzeciego Wieku dla
filii w Osielsku i Maksymilianowie.
Mieszkańcy „50+” mogą skorzystać
także z lekcji języka angielskiego. Ponadto przy każdej z naszych
świetlic funkcjonują Kluby Seniora
– w Osielsku do klubu należy około
60 osób. Pod egidą klubów organizowane były rozmaite wycieczki
i imprezy – już niebawem czeka
nas cykl imprez gwiazdkowych.
W Niemczu i Żołędowie działa
dodatkowo Koło Gospodyń Wiejskich.

GOK-u dla lokalnej społeczności?
Ludzie „głosują” na nas, przychodząc na nasze imprezy. Odkąd
GOK ma stronę internetową i profil na Facebooku, nie ma problemu z frekwencją i uczestnictwem
w zajęciach. Koncerty świąteczne
musimy robić dwukrotnie, bo tylu
jest chętnych. Niektóre koła zainteresowań cieszą się takim wzięciem,
że konieczna jest lista zapisów.
Współpracujemy nad imprezami
ze szkołami, parafiami, radami sołeckimi. Czujemy się blisko ludzi
i spełniamy życzenia lokalnej społeczności.

Jak zatem ocenia pan działalność

Rozmawiał Maciej Koprowicz.

Zawzięte rybki w drodze do mistrzostwa
Młodzi mieszkańcy gminy Osielsko kochają pływanie. Od niedawna mogą trenować w nowym klubie
Maciej Koprowicz | fot. nadesłane
Gmina Osielsko pływaniem stoi.
Od połowy września działa tam
kolejny klub dla młodych pływaków. Piranie Osielsko mają wielki
apetyt na sportową rywalizację.
- Woda to naturalne środowisko
piranii, silnych i zawziętych rybek,
które pomimo niewielkich rozmiarów rządzą w Amazonce – tłumaczy nazwę Piotr Kiełczewski, trener
klubu. - Nasze „piranie” też planują
być w czołówce młodych adeptów
sportów wodnych, ze szczególnym
wskazaniem na pływanie - tak rekreacyjne, jak i wyczynowe.
Zapytany o główne cele klubu
trener deklaruje chęć popularyzacji
pływania, ale w dalszej perspektywie Piranie Osielsko zamierzają
wykształcić sportowców wyczynowych, którzy będą rywalizować na
wielkich pływackich arenach.
- Nastawienie na wyczyn jest
tym, co wyróżnia nas na tle innych
klubów pływackich z naszej gminy – mówi Kiełczewski. - Chcemy
przygotować dzieci do sportowej
rywalizacji. Wiadomo, że nie z każdego zrobi się sportowca, ale jeśli
zawodnik ma talent i chęć do pracy,
to sukcesy sportowe przyjdą.
Klub dedykowany jest młodym
adeptom sportów wodnych powyżej 5. roku życia, szczególnie tym

z pierwszych klas szkół podstawowych.
- Pływanie to zdecydowanie
sport ludzi młodych – mówi trener. - Trzeba zacząć w wieku wczesnoszkolnym, jeśli chce się myśleć
o sukcesach sportowych. Ale nie
chcemy też zaczynać zbyt wcześnie
– maluszki poniżej 5 lat mogą nie
wytrzymywać 45 minut w wodzie
i zmarznąć, a zdrowie dzieci jest dla
nas sprawą kluczową.
Nauka pływania prowadzona
jest od podstaw. Po dwóch miesiącach zajęć podopieczni klubu czują
się już... jak ryby w wodzie. Niektórzy ćwiczą jeszcze z przyborami,
ale wielu już pływa całkowicie sa-

modzielnie.
- Dla małego pływaka sukcesy
nie są mierzone uzyskanymi czasami i medalami – twierdzi szkoleniowiec. - Sukcesem jest zanurzenie głowy, potem całego ciała
i swobodne poruszanie w wodzie.
Niektórzy spośród Piranii jednak mogą już poszczycić się znacznie bardziej wymiernymi sukcesami. Z grona zawodników wybija się
zwłaszcza jeden pływak - Hubert
Hałas-Agatowski z Osielska. Siedmiolatek w kategorii rocznika 2009
nie ma sobie równych w regionie.
- Rezultaty poprawia na każdych
zawodach – cieszy się jego klubowy
opiekun. - To nie przypadek, on
Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

po prostu wygrywa regularnie ze
wszystkimi.
Hubert i jego koledzy trenują na
basenie GOSiR-u w Osielsku w dni
nauki szkolnej przed rozpoczęciem
lekcji, czyli przed godz. 8. Spotykają się też po godz. 15 w czwartki
i piątki oraz w soboty o godz. 13.
Trener chciałby, by zajęcia odbywały się częściej, ale przeszkodą jest...
ogromne zainteresowanie młodzieży pływaniem.
- Z pływalni korzysta kilka klubów i oczywiście szkoły – wyjaśnia.
- Wygląda na to, że jedna pływalnia
to za mało w naszej gminie.
Zainteresowanie wodnym sportem dowodzi także, że kolejny klub

pływacki w gminie jest potrzebny.
Rodzice chętnie zapisują swoje pociechy na zajęcia, a trener przekonuje, że pływanie ma same zalety.
- Uważam, że pływanie jest jak
jazda rowerem i samochodem,
dla własnego bezpieczeństwa każdy powinien to umieć – deklaruje
Kiełczewski. - Niczego nie odkryję,
jeśli powiem, że pływanie zapewnia harmonijny rozwój fizyczny.
Dodatkową nagrodą mogą być
sukcesy sportowe. Dlatego zapraszam wszystkich na nasze zajęcia,
w grupach naborowych są jeszcze
miejsca. Szczegóły nannafanpage'u www.facebook.com/piranieosielsko

8

DOBRCZ

By zatrzymać czas

Szczepan Fokciński urodził
się w święta Bożego Narodzenia
w 1942 roku w Siennie. Swoją przygodę z fotografią rozpoczął w drugiej klasie szkoły podstawowej. Pa-

sją zaraził go jeden z mieszkańców
gminy, który prowadził własny zakład fotograficzny.
- Do pracowni zaglądaliśmy
ze starszym bratem bardzo często
- opowiada Szczepan Fokciński. Regularnie otrzymywaliśmy od fotografa stare klisze, które pewnego
dnia postanowiliśmy wykorzystać
do projekcji filmu. Zaprosiliśmy
rodziców, wsadziliśmy je w rzutnik
i... po chwili zaczęły się palić. Gdyby nie szybka reakcja ojca, który
zdusił ogień marynarką, spaliłby
się nam dom. Można żartobliwie
powiedzieć, że moją pasję przypieczętował ogień.
Do rąk mieszkańca gminy jako
pierwszy trafił aparat Start. Następnie wszystkie wartościowe chwile
zamykał w kadrze aparatu Druh.
Choć dziś posługuje się popularną
lustrzanką, tęskni do starych rozwiązań i ciekawych pomysłów, których w jego życiu nie brakowało.
- Pierwsze moje zdjęcia powstały przy współpracy rodzinnej
- śmieje się rozmówca. - Aby otrzymać światło, nasza siostra wytwarzała prąd, pedałując na rowerze.
Dzięki temu rozpoczęliśmy tworzenie zdjęć, z których powstały świąteczne pocztówki. Te na szklanej
kliszy robiliśmy seryjnie. Zmiany
nadeszły, kiedy zamiast pozyskiwać światło z kręcenia pedałami,
w okno wstawiliśmy maskownicę.
Przez pięćdziesiąt pięć lat pasji
w kolekcji Szczepana Fokcińskiego
znalazły się prawdziwe, fotograficzne perełki. Obrazy, które zamknął
na zdjęciach, przedstawiają bezcenną historię miejsca, w którym żyje
- kronikę gminy.
- Moim pierwszym fotograficz-

nym zamiłowaniem była stara szkoła w Dobrczu - dodaje. - Tam wyszło mi pierwsze, naprawdę piękne
zdjęcie. Aparatem uwieczniłem
także historię gminnych strażaków
i dawnej remizy oraz suszarni węży
gaśniczych. Ponadto posiadam
zdjęcia pierwszych pracowników
gminy, stare fotografie Urzędu oraz
udało mi się udokumentować prace
przy kładzeniu pierwszego w Dobrczu bruku.
Aparaty pamiętające wszystkie
te historie stoją dziś w domu Szczepana Fokcińskiego. Jak sam zaznacza, wiedzę przydatną do obsługi
każdego nowego modelu przyswajał z książek. Przy lustrzankach postanowił naukę zdobyć w praktyce.
- Robię zdjęcia, dopóki nie
poznam w praktyce możliwości
danego sprzętu - podsumowuje.
- Obecnie mam cztery lustrzanki.
Nauczyłem się korzystać z odpowiednich programów komputerowych do obróbki zdjęć. Dziś korzystam z Nikona D4. Choć jest bardzo
dobry, nie ma stabilizacji optycznej,
a moje ręce nie funkcjonują już tak
jak dawniej. Kiedy nie mam statywu, podporę robię ze sznurka - aby
zredukować wstrząsy przykręcam
go do gwintu i przyduszam nogą.
Dla Szczepana Fokcińskiego fotografia jest na pierwszym miejscu.
Choć jest już na emeryturze, wciąż
dokumentuje najważniejsze wydarzenia z życia gminy. Jak podkreśla,
w życiu trzeba czymś się pasjonować, bo najważniejsze jest spełnienie. Przy pomocy aparatu można
zamknąć w jednej sekundzie najpiękniejsze chwile życia, a tym samym choć na moment zatrzymać
czas.

m.in. mają okazję sprawdzić, jak
dawniej w wielkich beczkach kisiło
się kapustę.
- Warsztaty dobieramy odpowiednio do pory roku, aby upodobnić się jak najbardziej do codziennego życia mieszkańców Sienna
sprzed lat - opisują właściciele. Zapoznajemy uczestników z zapomnianym już lnem czy wspólnie
poszukujemy skarbów jesiennego
ogrodu.
Jedne z ciekawszych warsztatów dotyczą tworzenia naturalnych
kosmetyków, gdyż w Parku Sienno gospodarze bardzo dużą wagę
przywiązują do ekologicznych roz-

wiązań. Jak sami przypominają,
wcześniej ich działalność związana
była z ekologicznym gospodarstwem agroturystycznym.
- W Siennie jesteśmy od piętnastu lat, warsztaty jednak prowadzimy dopiero od sześciu - informują
Strońscy. - Stało się to naszą pasją,
którą chcemy zarazić innych. Już
wkrótce zaprosimy mieszkańców
na wydarzenia związane ze świętami Bożego Narodzenia, wcześniej
zorganizujemy Andrzejki.
Listopad zwieńczą więc tradycyjnym, starodawnym laniem
wosku przez klucz do wielkiej
miednicy. Uczestnicy warsztatów

zrobią także własnoręcznie świece
i wypieką ciastka z andrzejkową
wróżbą. Na święta zaś właściciele
Parku Sienno zapraszają na wspólne pieczenie pierników i degustację
klusek z makiem.
- Jeżeli chodzi o ozdoby - szykujemy zajęcia z tworzenia bombek
z kory - mówią. - Przypomnimy
również tradycję bożonarodzeniowego sianka oraz symbol świątecznego światełka. Atrakcji więc w naszym pięknym parku nie zabraknie.
Podtrzymując tradycję, dbamy o to,
co mamy najważniejsze - wspólną
historię.

Szczepan Fokciński fotografią pasjonuje się od ponad pięćdziesięciu lat
Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk
Jedne znajdują się za folią w albumie, inne złożone w stos czekają
na kolejne święta, te z ostatniej
dekady Szczepan Fokciński przechowuje już na przenośnych dys-

kach. Jak sam mówi - fotografii
ma z pewnością ponad milion.
Zbiór ten uzupełniają aparaty,
które uwieczniły niejeden historyczny moment w dziejach gminy.

Powrót
do tradycji
Właściciele Parku Sienno zabierają mieszkańców we
wspaniałą podróż w przeszłość polskiej wsi
Michał Ciechowski | fot. Łukasz Piecyk
Dwie stare, zabytkowe chaty
i przepiękny park z wiekowymi drzewami - taki widok wita
mieszkańców Sienna, którzy odwiedzają Centrum Edukacji Przyrodniczej - Park Stronno w gminie Dobrcz. Właściciele - państwo
Strońscy - starają się przybliżyć
dzieciom, młodzieży, a także dorosłym najciekawsze zwyczaje wsi
sprzed ponad stu lat.
Park w Siennie jest pozostałością po parku dworskim, założonym w stylu angielskim przy
budowie pałacu w połowie XIX
wieku. Obecnie na terenie około 3
ha znajduje się swobodnie rosnąca
roślinność, głównie starodrzew. To
właśnie wśród drzew i krzewów
znajdują się stare chaty, w których
prowadzone są ciekawe warsztaty.
- Staramy się wrócić do tradycji, do Sienna sprzed stu lat - mówi

Krystyna Strońska, właścicielka
parku. - Podczas warsztatów przenosimy mieszkańców gminy w czasie - wspólnie poznajemy dawne
zwyczaje, tradycje, a także sprzęty,
które udało nam się zebrać. Edukujemy przedszkolaków, uczniów
szkół podstawowych i gimnazjów,
a nawet dorosłych.
Zajęcia w Parku Sienno trwają około trzech godzin. Podczas
warsztatów uczestnicy poznają codzienne życie swoich dziadków ich kulinaria i prace gospodarcze.
Gdy jest odpowiednia pogoda, spotkania prowadzone są na świeżym
powietrzu, gdzie można obserwować zamieszkujące zieleniec ptaki
i owady.
Życie w Centrum Edukacji
Przyrodniczej nie zamiera jednak
wraz z końcem lata. Wręcz przeciwnie. Na przełomie jesieni i zimy
mieszkańcy gminy oraz okolic

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

NOWA WIEŚ WLK.

Stawiamy
na dobro

9

Anioły opanowały Szkołę Podstawową w Brzozie

Michał Ciechowski | fot. nadesłane
Dzień Anioła to wydarzenie organizowane cyklicznie w Szkole
Podstawowej w Brzozie. W ostatni piątek października przepiękne
anielskie stroje widać było przez
cały dzień na szkolnych korytarzach.
W Dniu Anioła uczniowie wzięli udział już po raz czwarty. Jego
ideą jest wspominanie tych, którzy
odeszli, a także bliższe przyjrzenie
się świętym i aniołom.
- Pomysł tego nietypowego
święta przynieśli ze sobą katecheci - mówi Barbara Kępczyńska,
dyrektorka Szkoły Podstawowej
w Brzozie. - Jest to kontrpropozycja do słynnego na całym świecie
święta Halloween, która odbywa
się u nas w przeddzień Wszystkich
Świętych. Chcemy promować piękno, dobroć, jasność i miłość.
Dzieciom i młodzieży w Dniu
Anioła towarzyszyli także przebrani na biało nauczyciele. Wydarzenie wpisuje się w konwencję
konkursu „Super klasa”, podczas
którego każda klasa zbiera punkty
za swoją aktywność w życiu szkoły.

Ta najlepsza na koniec roku otrzymuje nagrodę pieniężną od Rady
Rodziców, którą przeznacza na
wiosenną wycieczkę.
- Uczniowie bardzo aktywnie
włączyli się w ten wyjątkowy dzień
- zaznacza dyrektorka. - Niebiańskie istoty podziwiał nawet goszczący u nas proboszcz miejscowej
parafii.
Szkoła Podstawowa w Brzozie
przywiązuje bardzo dużą wagę do
oryginalnej edukacji najmłodszych.
Dzień Pluszowego Misia, Dzień Teatru, Dzień Języków Obcych, Dni
Europy - nietypowe święta wpisały
się już na stałe w szkolny harmonogram wydarzeń.
- Jedną z ciekawszych inicjatyw
jest organizacja Dnia Święta Dziękczynienia, związana z projektem
prowadzonym przez nauczycieli języka angielskiego - Młodzież
poznaje nowe słownictwo, a także
kulturę Stanów Zjednoczonych
i zwyczaje związane z obchodami
ich narodowego święta.
Nieobca jest uczniom również
edukacja przez zabawę. We wrześniu wzięli udział m.in. w obcho-

Dzień Anioła zorganizowano w szkole po raz czwarty.

dach VI Światowego Dnia Tabliczki
Mnożenia. Uczniowie wcielili się
w role egzaminatorów i sprawdzili znajomość tabliczki mnożenia
wśród koleżanek, kolegów oraz
dorosłych mieszkańców sołectwa.
Hasłem przewodnim akcji było
„Młodsi sprawdzają, czy starsi tabliczkę mnożenia znają!”.
- Uczennice z klasy szóstej pra-

Biegiem w Sylwestra

Organizatorzy szacują, że w biegu weźmie udział 650 osób.

Stowarzyszenie Brzoza Biega wraz
z Urzędem Gminy Nowa Wieś
Wielka i organizatorem wydarzenia – Hotelem Brzoza zapraszają
na jubileuszowy X Bieg Sylwestrowy 2016. Wydarzenie startuje 31
grudnia o godz. 12 w Brzozie.
- Mieszkańcy sołectwa oraz
goście pożegnają stary rok tradycyjnym biegiem – informują
przedstawiciele Rowerowej Brzozy.
– Sportowcy rywalizować ze sobą
będą na dystansie 10 km - przemierzą cztery pętle ulicami sołectwa.
Start i meta zlokalizowane zostaną
przy Gimnazjum im. Karola Wojtyły.

Trasa sportowej rywalizacji prowadzić będzie przez ulice: Polną,
Przemysłową, Kasztanową i Powstańców Wielkopolskich. Na mecie czekać będą na wszystkich pamiątkowe medale i ciepły posiłek.
- Dla trzech pierwszych sportowców - zarówno w biegu kobiet,
jak i mężczyzn - w kategorii open
przewidziane są cenne nagrody –
dodają przedstawiciele organizacji.
– W kategoriach wiekowych zaś
będą trofea sportowe. Dodatkowo
podczas biegu zostaną przyznane
nagrody dla uczestników w przebraniach. Wybrani zostaną najlepiej przebrany biegacz oraz para.
Po wydarzeniu organizatorzy

zapraszają na bal sylwestrowy, który odbędzie się w Hotelu Brzoza.
Wszyscy, którzy chcą uczestniczyć w biegu, mogą zarejestrować
się online za pomocą formularza
na oficjalnej stronie organizacji Rowerowa Brzoza. Uczestnicy, którzy
zgłoszą chęć udziału w imprezie
do 10 grudnia, otrzymają pakiet
startowy, który składać się będzie
z ręcznika z okazjonalnym nadrukiem, pamiątkowego medalu oraz
imiennego numeru startowego.
Według organizatorów na starcie
biegu stanie 650 osób.
(MC)
Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

cowały w terenie - opisuje akcję
Barbara Kępczyńska. - Odwiedzały
sklepy, kontaktowały się z osobami napotkanymi na ulicach, aby
sprawdzić ich wiedzę z zakresu matematyki. Akcja spotkała się z bardzo życzliwym odbiorem. Nagrodą
za wysiłek były imienne certyfikaty
i pamiątkowe naklejki Eksperta Tabliczki Mnożenia.

Jak pokazują nauczyciele oraz
uczniowie Szkoły Podstawowej
w Brzozie, nauka poprzez zabawę
jest możliwa i efektywna. Ciekawe
wydarzenia i nietypowe akcje pozwalają młodzieży nabyć praktyczne umiejętności oraz odkryć pasje,
które mogą zaowocować w przyszłości.

Święta Bożego Narodzenia są
doskonałą okazją do organizacji
wielu wydarzeń kulturalnych. Już
w najbliższy weekend Gminny
Ośrodek Kultury w Nowej Wsi
Wielkiej zaprasza mieszkańców
do uczestnictwa w drugiej edycji
Pchlego Targu. W grudniu zaś nie
zabraknie licznych warsztatów
i rozstrzygnięcia artystycznych
konkursów.

sze miejsca gminy oraz ekologicznego – „Karmnik dla ptaków”.
- Zadaniem młodych artystów
było wykonanie według własnego pomysłu karmnika dla ptaków
z wykorzystaniem dowolnych materiałów wtórnych - opakowań, jednorazowych naczyń czy zużytych
artykułów i sprzętu gospodarstwa
domowego - opisuje przedstawicielka GOK-u. - Na pewno będzie
dużo emocji i wspaniałej zabawy.
Tej też nie zabraknie podczas
warsztatów rękodzielniczych, które
odbyć się mają jeszcze przed świętami. Jak zaznaczają organizatorzy,
ich formuła ma zostać dostosowana
do oczekiwań mieszkańców.
- Chcielibyśmy wprowadzić
sutasz, jednak w prostszej formie
- wyklejania - zaznacza Paulina
Libumska. - Ponadto planujemy
również zajęcia dla dzieci w świetlicy w Jakubowie, gdzie wspólnie
stworzymy bałwanki ze skarpetek.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie
z planem, z maluchami spotkamy
się w pierwszej połowie grudnia.
(MC)

GOK na święta

- Pchli Targ odbędzie się już
w niedzielę 27 listopada - zapowiada Paulina Libumska z Gminnego Ośrodka Kultury. - Startujemy o godz. 11. W tej edycji przede
wszystkim będzie można wystawić
i nabyć rękodzieło oraz przedmioty
związane ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia.
Choć w tym roku placówka
nie organizuje tradycyjnych Andrzejek, już 4 grudnia zaprasza na
Wieczór Mikołajkowy. Podczas rodzinnego spotkania najmłodszych
bawić będą zaproszeni animatorzy.
Tam też nastąpi rozstrzygnięcie
dwóch konkursów - fotograficznego, którego tematem są najpiękniej-

10

BIAŁE BŁOTA

v

W tej pracy trzeba mieć serce
Michał Ciechowski | fot. nadesłane

Dzień Pracownika Socjalnego,
który w Polsce obchodzony jest 21
listopada, był okazją do podziękowań za pracę osób aktywnie
działających w gminie na rzecz
drugiego człowieka. Oprócz nagród i wyróżnień wójt gminy Maciej Kulpa wręczył zasłużonym
mianowania na kolejne stopnie
awansu zawodowego. O zadaniach pracownika socjalnego
i działalności Warsztatu Terapii
Zajęciowej „Dąb” działającego
przy Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Białych Błotach
rozmawiamy z jego kierowniczką
Marleną Witkowską-Rypiną.
Funkcję kierowniczki WTZ objęła
pani miesiąc temu. Od czego zaczęła pani pracę?
Kluczową decyzją, na której mogę
oprzeć swoją działalność, jest rozwój Warsztatu Terapii Zajęciowej
„Dąb”, chociażby poprzez zwiększenie liczby pracowni. Do tej pory
przez 12 lat nasi podopieczni korzystali bez przerwy z czterech. W mojej ocenie jest im potrzebna zmiana, aby nadszedł w terapii progres.
Zawód pracownika socjalnego to
praca, która wymaga serca.
Obecnie w zajęciach udział bierze 25 osób. Staramy się każdemu
z naszych podopiecznych zapewnić
odpowiednie warunku do terapii.

cjonowania w codziennym życiu.
Wykorzystujemy różne formy pracy i rekreacji jako jedne ze środków leczniczych mających na celu
przyspieszenie powrotu utraconych
funkcji i sprawności. Jeżeli zmiany
są nieodwracalne, warsztaty mają
na celu wyrobienie funkcji zastępczych. Terapia jest jedną z form
leczenia usprawniającego. WTZ
realizuje zadania w zakresie rehabilitacji społecznej i zawodowej
zmierzającej do ogólnego rozwoju i poprawy sprawności każdego
uczestnika, niezbędnej do możliwie niezależnego, samodzielnego
i aktywnego życia.

Oprócz inicjatyw realizowanych
wewnątrz ośrodka przywiązuję
dużą wagę do integracji ze społeczeństwem. Właśnie dlatego wspólnie chodzimy do kina czy wyjeżdżamy, aby poznać kulturę i sztukę
innych miast w Polsce.
Kultura i sztuka widoczna będzie
także w prowadzonych przez ośrodek zajęciach. Co zaplanowała pani

w nadchodzącym czasie?
Przede wszystkim stawiamy na
arteterapię. Jest to rodzaj terapii
poprzez kontakt bierny lub czynny ze sztuką i kulturą. Ponadto
prowadzimy m.in. zajęcia manualne w ramach ergoterapii. Od 1
stycznia nasi podopieczni będą
mogli korzystać z pracowni dnia
codziennego, w której spotkają się
z naturalnymi czynnościami, jakie

wykonujemy każdego dnia. Oprócz
tego powstanie pracownia multimedialna i technik graficznych, rękodzieła i sztuk plastycznych, edukacji technicznej oraz umiejętności
osobistych.
Jaki jest cel tych zajęć?
Chcemy umożliwić naszym podopiecznym zdobycie niezbędnych
umiejętności do normalnego funk-

Pod osłoną nocy Rakowi STOP

Działają pod osłoną nocy.
W czasie naszego snu włamują się domu lub mieszkania
i kradną wartościowe przedmioty: biżuterię, sprzęt RTV
i pieniądze. To metoda „na
śpiocha”. Do takiego włamania
doszło w listopadzie w Zielonce.
W nocy z 15 na 16 listopada
w jednym z domów jednorodzinnych w Zielonce doszło do
włamania. W trakcie incydentu w budynku byli domownicy.
Jak poinformował nas podkom.
Przemysław Słomski z Komen-

dy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, sprawa jest rozwojowa.
- Funkcjonariusze wciąż
sprawdzają wszystkie informacje związane z włamaniem - zaznacza przedstawiciel policji
i dodaje, że w porze jesiennej
warto zwracać uwagę na odpowiednio zabezpieczone drzwi
i okna. Choć włamanie było
prawdopodobnie
jednorazowym zdarzeniem, mieszkańcy
Zielonki powinni zachować
czujność.
Przede wszystkim warto skorzystać z wzajemnej, sąsiedzkiej
pomocy przy doglądaniu mieszkania czy domu. Jeżeli zauważy
się coś podejrzanego, należy niezwłocznie zgłosić to na numer
alarmowy 997 lub 112. W dużej
mierze o ochronę mienia zadbać
może chociażby zabezpieczenie
elektroniczne czy techniczne.
- Przede wszystkim pamiętajmy o zamykaniu na noc okien
i drzwi - zaznacza podkom.
Słomski. - Złodzieje znają wiele sposobów, aby dostać się do
mieszkania. O bezpieczeństwo
mieszkańców dbają jednak policjanci oraz obecne na ulicach
gminy patrole. Akcją informacyjną chcemy dmuchać na zimne i wszczepić w lokalną społeczność wzmożoną czujność.
(MC)

Mieszkanki regionu w wieku 50-69 lat mogą
bezpłatnie wykonać badanie mammograficzne

Pracownicy placówek socjalnych
i warsztatowych uprawiają zawód,
który wymaga wielkiego wkładu
pracy i cierpliwości.
Ważne, by pomagać mądrze tym,
którzy tego potrzebują. Pełnimy
rolę asystentów rodziny, pomagając
różnym osobom pokonywać trudności w życiu codziennym. Pracujemy z niepełnosprawnymi i jest
to zupełnie inny rodzaj działań.
Współpracujemy z doświadczonymi terapeutami, dzięki którym każdego dnia staramy się dać naszym
podopiecznym radość z życia - pełnego nowych doznań i nabywania
kolejnych umiejętności.

Mikołajkowa
Niedziela
Medyczna
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Przyłęk już po raz piąty organizuje Mikołajkową Niedzielę
Medyczną. Wydarzenie, które
odbędzie się 4 grudnia w Szkole
Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego w Przyłękach, wspiera
także Lokalna Grupa Działania
„Trzy Doliny”.

Narodowy Fundusz Zdrowia
zaprasza wszystkie mieszkanki
gminy, które ukończyły 50., a nie
przekroczyły 69. roku życia do
skorzystania z refundowanych badań mammograficznych. Mammobus pojawi się w gminie Białe
Błota 28 listopada.
Badania
realizowane

w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka
Piersi. Przy pomocy czterech zdjęć
rentgenowskich - dwóch projekcji
każdej piersi - lekarze są w stanie
rozpoznać i wykryć tzw. zmiany
bezobjawowe, czyli guzki oraz innego rodzaju nieprawidłowości.
Wczesna diagnoza zwiększa szansę
wyleczenia.
- Mimo że mammografia to najskuteczniejsza metoda profilaktyki
Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

raka piersi, nadal mniej niż połowa
kobiet poddała się bezpłatnemu
badaniu w ramach Populacyjnego
Programu Wczesnego Wykrywania
Raka Piersi – mówi dr Małgorzata
Cymerman z LUX MED Diagnostyka. - Zachęcamy panie do profilaktyki związanej z rakiem piersi,
gdyż jest to najczęściej występujący
nowotwór złośliwy wśród Polek.
Panie w wieku 40-49 oraz 7075 lat bezpłatnie mogą wykonać
badanie, gdy mają skierowanie od
lekarza. Szczegóły dostępne są na
stronie internetowej www.fundusze.mammo.pl. Aby wziąć udział
w badaniach 28 listopada przy
Urzędzie Gminy Białe Błota, należy
się wcześniej zarejestrować na stronie lub pod numerem telefonu (58)
666 24 44.
(MC)

- Na uczestników akcji czekać
będą liczni specjaliści oraz wykwalifikowane pielęgniarki, którzy
będą służyć pomocą i poradą medyczną - zapowiada Magdalena Zuehlke, koordynatorka wydarzenia.
- Dodatkowo można będzie oddać
honorowo krew, a także zarejestrować się w bazie potencjalnych dawców szpiku dzięki Fundacji DKMS.
Dla dzieci odbędzie się pokaz ratownictwa medycznego i pokazy
strażackie. Można będzie również
skorzystać z oferty lokalnych ekologicznych producentów żywności
na minikiermaszu.
Patronat nad akcją objął Wydział
Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Kujawsko-Pomorskiego
Urzędu Wojewódzkiego, Starostwa
Powiatowego w Bydgoszczy, Gmin
Białe Błota i Nowa Wieś Wielka.
Szczegółowe informacje dostępne
są na oficjalnej stronie stowarzyszenia - www.przyleki.com.pl.
(MC)

KORONOWO

Dopalacze ciągle groźne

11

Synagoga żyje kulturą

Policjanci, samorządowcy i działacze społeczni wspólnie debatowali
o zagrożeniach płynących z zażywania dopalaczy
Piotr Lampkowski | fot. nadesłane

Kultura w Koronowie nie zapada
w zimowy sen. Mieszkańcy miasta
mogą dzięki otwartemu niedawno Centrum Kultury Synagoga
korzystać z szerokiej oferty kulturalnej.
„Dopalacze, narkotyki – wczesna
interwencja i przeciwdziałanie”
to temat seminarium, które odbyło się w Koronowie. Jednymi
z organizatorów byli policjanci
z Wydziału Prewencji bydgoskiej
komendy, na co dzień zajmujący
się nieletnimi.
W Centrum Kultury Synagoga
w Koronowie zebrali się członkowie
Gminnej Komisji Rozwiązywania
Problemów Alkoholowych w Koronowie, pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej
w Koronowie, dyrektorzy oraz pedagodzy szkół na terenie miasta
i gminy Koronowo. Tematem przewodnim spotkania było prowadzenie działań profilaktycznych wśród
młodzieży w ramach przeciw-

działania narkomanii. Pierwszym
z omawiających temat był podinsp.
Tomasz Meyze, naczelnik Wydziału Prewencji bydgoskiej komendy,
który zachęcał do dyskusji.
Ratownik medyczny ze Szpitala
Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy Damian Dębecki opowiedział
o medycznych skutkach zażywania
środków odurzających na podstawie prowadzonej przez szpital statystyki.
Asp. Iwona Zygmunt oraz prezes Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Bydgoszczy
Robert Rejniak mówili o statystykach zażywania dopalaczy oraz
powodach, dla których młodzi
ludzie sięgają po nie. Iwona Zygmunt omówiła działania profilaktyczne podejmowane w ramach

Rajd pamięci
Sposobów upamiętnienia Dnia Niepodległości jest tyle,
ilu organizatorów obchodów. Można ten dzień uczcić na
sportowo – np. rajdem rowerowym
Bydgoski Rowerowy Rajd Niepodległości jest jedynym rajdem
rowerowym w Polsce, który odby-

wa się w Dniu Niepodległości na
dystansie 111 km.

programu „Fred Goes Net”, który
od 2008 roku jest realizowany na
terenie Bydgoszczy na podstawie
porozumienia bydgoskiej policji
z Polskim Towarzystwem Zapobiegania Narkomanii. „Fred Goes
Net” jest programem profilaktyki
selektywnej. Adresatem programu
są młode osoby w wieku 14-21 lat,
które używają substancji psychoaktywnych w sposób okazjonalny lub
szkodliwy. Program nie jest przeznaczony dla osób uzależnionych
oraz używających takich substancji
jak opiaty. Celem zajęć jest podniesienie wiedzy uczestników na temat
szkodliwości używania substancji
psychoaktywnych oraz zachęcenie
ich do oceny indywidualnego ryzyka używania tego rodzaju substancji.

Otwarte we wrześniu tego roku
Centrum Kultury Synagoga z każdym tygodniem zaczyna bardziej
tętnić życiem i już na dobre wpisuje
się w życie kulturalne gminy Koronowo. Wystawa na otwarcie, sesja
rady miejskiej, konferencje, koncert z okazji 11 listopada czy występ
kabaretu - to już za nami.
A co nas czeka w najbliższym
czasie? W każdą sobotę od godz.
10:30 przez 3 godziny odbywają się darmowe zajęcia plastyczne
dla dzieci prowadzone przez Annę
Maj. Ruszyły także zapisy do Dziecięcej Akademii Artystycznej, którą
poprowadzi Ewa Sawoszczuk.
Swoje talenty plastyczne będzie
można zaprezentować 28 listopada podczas warsztatów tworzenia
kartek świątecznych w siedzibie
Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Koronowie. A jeśli ktoś bę-

dzie chciał stworzyć własną ozdobę
choinkową, to 10 grudnia organizowany jest wyjazd do bydgoskiej fabryki bombek „Sopel”(zapisy w sekretariacie M-GOK).
Kolejne warsztaty, które 16
grudnia poprowadzi Monika Łątka,
przybliżą tajniki tworzenia ozdób
świątecznych. A dla tych, którzy
chętniej kupują, niż tworzą, nie
lada atrakcją będzie kiermasz świąteczny, który w dniach 17-18 grudnia odbędzie się w hali sportowo-widowiskowej (ul. Wąskotorowa
4).
A tuż przed samymi świętami
Bożego Narodzenia 21 grudnia
najmłodszych mieszkańców Koronowa zaprosimy na Mikołajkowe
Spotkanie z Teatrzykiem - do CK
Synagoga zawita z tej okazji sam
Baltazar Gąbka.
Materiał przygotował Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Koronowie.
(PL)
fot. Tymon Markowski/Urząd
Marszałkowski Województwa
Kujawsko-Pomorskiego

W tym roku odbyła się jego X
jubileuszowa edycja. W rajdzie
udział wzięło 400 rowerzystów.
Rajd wystartował o godz. 7.30 spod
Pomnika Nieznanego Powstańca
Wielkopolskiego w Bydgoszczy,
a meta była na bydgoskim Starym
Rynku. Tradycyjnie trasa rajdu
przebiegała przez Miejsca Pamięci
Narodowej położone w Bydgoszczy oraz w gminach powiatu bydgoskiego. Rowerzyści przejechali
111 km, oddając hołd poległym

i składając znicze w 14 Miejscach
Pamięci Narodowej – to: Bydgoszcz, Bydgoszcz-Fordon, Osielsko, Białe Błota, Brzoza, Osówiec,
Dąbrówka Nowa, Tryszczyn, Żołędowo, Borówno, Bydgoszcz-Stary
Rynek. Uczestnicy rajdu zatrzymali się m.in. na Cmentarzu Bohaterów Bydgoszczy, gdzie odbyła
się wspólna modlitwa. O godz. 10
wzięli udział w mszy św. w intencji
ojczyzny w kościele pw. św. Jadwigi
Królowej w Bydgoszczy.

Honorowy patronat nad rajdem
objęli starosta powiatu bydgoskiego
Wojciech Parzych oraz prezydent
Bydgoszczy Rafał Bruski, który
osobiście wziął udział w rajdzie.
Ok. godz. 18 na mecie rajdu złożono ostatni znicz pod Pomnikiem
Walki i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej i odśpiewano hymn Polski.
Każdy uczestnik Bydgoskiego
Rajdu Niepodległości otrzymał
medal pamiątkowy.
(PL)
REKLAMA

Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

12 SICIENKO/DĄBROWA CHEŁM.

Cenna pięciolinia Przyjadą ze Wschodu
W gminie Sicienko już w 2017 roku zamieszkają repatrianci z Kazachstanu
Polska rodzina na stałe mieszkająca w miejscowości Donieckoje w Republice Kazachstanu
już wkrótce powróci do kraju.
Podczas ostatniej sesji rady gminy Sicienko podjęto uchwałę,
w ramach której samorząd zapewni państwu Paszkowskim dom
i pracę na terenie gminy.
Józef i Anna Paszkowscy wraz
z synem Feliksem wystąpili do wójta gminy Sicienko z prośbą o pomoc
w osiedleniu się na terenie Polski
– czytamy w oficjalnym uzasadnieniu decyzji o przyjęciu rodziny.
Obecnie mieszkają w Donieckoju,
miejscowości leżącej w obwodzie
północno-kazachstańskim, w rejonie tajynszyńskim.
- Możliwość repatriacji osób

osiedlonych na Wschodzie, zwłaszcza w azjatyckiej części byłego
Związku Socjalistycznych Republik
Radzieckich, które na skutek zesłań
lub innych prześladowań narodowościowych lub politycznych, nie
mogły się w Polsce osiedlić, określa ustawa z roku 1990 o samorządzie gminnym – informuje Magdalena Kluska, sekretarz gminy
Sicienko. – Repatrianci otrzymają
mieszkanie w Strzelewie. Ponadto dołożymy wszelkich starań, aby
zostało ono dostosowane do ich
potrzeb. W związku z tym jesteśmy
zobowiązani wystąpić o pokrycie
z budżetu państwa ewentualnych
kosztów przeprowadzenia remontu
i adaptacji.
Gmina Sicienko zobowiązała
się do zapewnienia odpowiednich

Kulturalny grudzień
„Poezja bez muzyki jest jak nieoszlifowany diament” – pod takim hasłem
w Wiejskim Domu Kultury w Kruszynie odbył się koncert Romualda Wiśniewskiego i Sławomira Chmielewskiego. W listopadowy wieczór słuchaliśmy klimatycznych utworów z repertuaru zespołu Stare Dobre Małżeństwo. Nastrojowa muzyka, piękne, liryczne teksty, a przede wszystkim
wykonanie i nowe aranżacje utworów zaczarowały słuchaczy.
(MC)

Gminny
Ośrodek
Kultury
w Sicienku na początku grudnia
zaprasza na wydarzenia inspirowane świętami Bożego Narodzenia, a także spotkanie z poezją
i prozą. Jak zapewniają animatorzy, każdy z mieszkańców znajdzie
coś dla siebie.
Świąteczny kiermasz odbędzie
się już 1 grudnia o godz. 17 w Izbie

Tradycji Kulturalnej GOK-u. Na
stoiskach wystawione zostaną najpiękniejsze
bożonarodzeniowe
ozdoby i rękodzieło. Dzień później o godz. 18 w świetlicy wiejskiej
w Mochlu zorganizowany zostanie
wieczór poezji Bolesława Leśmiana.
W poniedziałek 12 grudnia animatorzy GOK-u zapraszają na spotkanie z pisarką Agatą Kołakowską.
Wydarzenie rozpocznie się o godz.

Mistrzynie „ręcznej” z Dąbrowy
Zawodniczki piłki ręcznej z Dąbrowy Chełmińskiej zasłużyły na mistrzostwo

Zawody odbyły się w Solcu Kujawskim w hali widowiskowo-sportowej miejscowego OSIR-u i wyłoniły mistrza powiatu, który zyskał
awans na zawody wojewódzkie.

W imprezie wzięły udział najlepsze
drużyny dziewcząt w powiecie bydgoskim, które wcześniej przebrnęły
przez eliminacje gminne. Do rywalizacji przystąpiło pięć zespołów,
które zagrały systemem „każdy
z każdym”. Dziewczęta z Dąbrowy
Chełmińskiej wyprzedziły zespoły
z Gimnazjum nr 1 z Żołędowa oraz
Gimnazjum w Brzozie. Oprócz
nich w szranki stanęły jeszcze drużyny z Kotomierza i Wtelna. Trzeci

rok z rzędu zawody zdominowały
dziewczęta z Dąbrowy Chełmińskiej, które wygrały wysoko wszystkie swoje mecze. Dzięki zwycięstwu
zespół zakwalifikował się do zawodów wojewódzkich, które odbędą
się w najbliższy piątek w Unisławiu.
Dąbrowa Chełmińska grała
w składzie: Karolina Chruściel,
Martyna Chruściel, Wiktoria Grugel, Julita Kruk, Weronika Kruszewska, Martyna Kuśmirek, KlauPoza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

(MC)
17 w budynku ośrodka.
- Od kiedy tylko pamiętam, lubiłam pisać - mówi Agata Kołakowska. - Ale lubi się także lody pistacjowe czy ten cudowny moment,
kiedy po zimie nadchodzi kwiecista
wiosna. Zatem pisanie to jednak dla
mnie coś więcej. To sposób na życie,
nieodłączny element mnie samej,
taki sam jak to, że mam niebieski
kolor oczu i jasne włosy. Mam nadzieję, że historie, które opowiadam
w swoich książkach, potrafią wzruszyć, czasem rozśmieszyć. Jeśli zaś
skłonią do refleksji - będę prawdziwie szczęśliwa. (MC)

Mikołajki
z Cylindrem
Już za tydzień dzieci będą mogły
poczuć przedsmak świąt Bożego
Narodzenia - Mikołajki.

Piotr Lampkowski | fot. nadesłane

Gimnazjalistki z Zespołu Szkół
im.
Celestyna
Kamińskiego
w Dąbrowie Chełmińskiej grające w drużynie piłki ręcznej po
raz trzeci zdobyły mistrzostwo
powiatu.

warunków do osiedlenia rodziny
Paszkowskich na czas nie krótszy
niż rok. W tym czasie będą oni także zwolnieni z opłaty czynszowej.
- W ramach pomocy pan Józef
Paszkowski otrzyma pracę – dodaje sekretarz gminy. – Przyrzeczenie
zatrudnienia złożył Zakład Produkcji Form, Narzędzi Specjalnych
i Tworzyw Sztucznych „Graform”
z Bydgoszczy. Mężczyzna zatrudniony zostanie w zakładzie przy ul.
Zbożowej w Kruszynie.
Uchwała podjęta przez radę
gminy pozwoli im otrzymać polskie obywatelstwo i wizę repatriacyjną. Prawdopodobnie do Polski
przyjadą już wiosną 2017 roku.

dia Łapińska, Barbara Niciejewska,
Karolina Niedziela, Monika Niedziela, Agata Pankanin, Joanna Paziewska oraz Marta Rosińska.
Organizatorami mistrzostw byli
Komenda Hufca ZHP Solec Kujawski oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Solcu Kujawskim. Najlepsze
zespoły otrzymały puchary, zaś
wszystkie drużyny dyplomy oraz
słodycze ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Bydgoszczy.

Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Chełmińskiej
zaprasza wszystkie dzieci do
udziału w imprezie mikołajkowej.
W sobotę 3 grudnia w godz. 15-18
w sali Ochotniczej Straży Pożarnej
zacznie się wesoła zabawa. W programie jest spotkanie z reniferem
Świętego Mikołaja Ryszardem, wizyta samego Mikołaja oraz spektakl
pt. „Pierwsza gwiazdka”, który zaprezentuje grupa teatralna Pomarańczowy Cylinder.
Spektakl znakomicie wprowadza w nastrój Bożego Narodzenia.
Wraz z wesołym reniferem i Świętym Mikołajem uczymy się, jak
istotne jest wykonywanie powierzonych obowiązków oraz zaufanie. Będzie wiele komediowych
sytuacji, ale spektakl to także wzruszająca opowieść detektywistyczna
o przyjaźni, tolerancji i wybaczaniu.
Jeżeli twoje dziecko chce wiedzieć, czy Święty Mikołaj jeździ
na hulajnodze, czy renifery latają
statkami kosmicznymi, czy wielkanocny króliczek woli święta Bożego Narodzenia, czy Mikołaj zawsze
miał siwą brodę, a także chce przeżyć wyjątkową przygodę, to koniecznie powinno zobaczyć spektakl Pomarańczowego Cylindra.
(PL)

SOLEC KUJAWSKI

W dziesiątce najlepszych

13

Od kilkunastu lat gmina Solec Kujawski jest klasyfikowana w rankingu Zrównoważonego
Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego na coraz wyższych pozycjach
Piotr Lampkowski | fot. archiwum UMiG
Gmina Solec Kujawski zajęła bardzo wysokie 10. miejsce wśród
gmin miejsko-wiejskich w Rankingu Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego.
Ranking ma na celu monitorowanie i promocję zrównoważonego rozwoju społeczno-ekonomicznego gmin i regionów jako
jednostek samorządu terytorialnego. To już trzynasta edycja tego
zestawienia.
Ranking został opracowany pod
przewodnictwem prof. dr. hab. Eugeniusza Sobczaka z Wydziału
Administracji i Nauk Społecznych

Politechniki Warszawskiej przy
współudziale Fundacji Polskiego
Godła Promocyjnego „Teraz Polska” oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej
Sejmu RP. Lista jednostek samorządowych została podzielona na
4 kategorie: gminy wiejskie, gminy
miejsko-wiejskie, gminy miejskie
oraz miasta na prawach powiatu.
Satysfakcja z zajętego przez Solec
Kujawski miejsca jest o tyle duża,
że z województwa kujawsko-pomorskiego nagrodzona została
jeszcze tylko jedna gmina w kategorii gmin wiejskich – Wielka
Nieszawka, która uplasowała się
na 17. miejscu. Ranking powstał

w oparciu o 15 wskaźników na
podstawie danych pochodzących
z Głównego Urzędu Statystycznego i obejmujących takie obszary
jak rozwój gospodarczy, społeczny
oraz ochrona środowiska. Wśród
analizowanych wskaźników znalazły się m.in.: wydatki inwestycyjne
na mieszkańca, odsetek wydatków
na projekty inwestycyjne, odsetek
dochodów własnych w dochodach
budżetu, liczba osób pracujących
i bezrobotnych na 1000 mieszkańców, liczba podmiotów gospodarczych na 1000 mieszkańców, saldo
migracji, liczba absolwentów szkół
ponadgimnazjalnych czy odsetek
mieszkańców korzystających z wo-

Ćwierć wieku na scenie

Solec Kujawski ma hitowy towar eksportowy – to zespół Roan,
który właśnie świętował 25-lecie

Równo 25 lat temu czterej przyjaciele ze
szkoły średniej postanowili, że będą grać
rocka. Nikt z nich zapewne nie przypuszczał, że ta przygoda potrwa 25 lat.
Od razu wygrali festiwal w Jarocinie i mogli zrealizować marzenie wielu ówcześnie
startujących zespołów - podpisali kontrakt
na płytę. Później zespół pojawił się w Opolu, zajmując tam drugie miejsce w koncercie
Opolskich Premier. Zagrał też na festiwalu
w Sopocie, Eska Hit Festiwalu, polskich eliminacjach Eurowizji, Woodstocku, na niemieckim festiwalu Wacken Open Air, chińskim Peace and Love i wielu innych. Ćwierć
wieku później zespół ma na koncie sześć płyt,
w tym jedną wydaną w Chinach.
- Na status supergwiazdy już trochę za
późno, ale swoje zrobiliśmy - mówią sami

muzycy.
Zespół przygotowuje się do wydania drugiego krążka w Chinach i nie wyklucza próby
zawojowania rynku koreańskiego.
W Soleckim Centrum Kultury 18 listopada odbył się ich koncert, na którym nie
zabrakło nawet burmistrz Teresy Substyk
i przewodniczącego rady miasta Mariusza
Zamorowskiego. Pokazano film dokumentalny m.in. o ich przygodach na chińskim
rynku muzycznym, gdzie zagrali już trzynaście tras koncertowych i mają status ambasadorów rocka. Był tort oraz gość specjalny
- Marek Szajda, obecnie gitarzysta zespołu
Big Cyc. Muzycy dali z siebie wszystko, co
publiczność doceniła i nagrodziła brawami.
Sto lat!
(PL)
Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

dociągów, kanalizacji i oczyszczalni ścieków.
Uroczyste ogłoszenie wyników
miało miejsce podczas konferencji naukowej pt. „Zrównoważony
Rozwój Społeczno-Gospodarczy
Jednostek Samorządu Terytorialnego 2016” zorganizowanej w Sali
Kolumnowej Sejmu RP. W konferencji wzięła udział burmistrz Teresa Substyk.
Historia obecności gminy Solec
Kujawski w tym rankingu to dzieje
ciągłego rozwoju, choć nie obyło
się też bez spadków na dalsze miejsca. Szczęśliwie gmina odzyskiwała swoją dawną pozycję i ten rok
jest drugim, w którym zajęła 10.

pozycję. Dla przypomnienia warto
dodać, że w 2003 roku Solec znalazł się na 67. miejscu (gromadząc
niespełna 600 punktów) – a w 2012
roku był już na 6. pozycji.
Solec Kujawski dostrzeżono
również w wielu innych rankingach, np. w rankingu przygotowanym przez tygodnik „Wprost”
„Gdzie żyje się najlepiej” (15. miejsce w kraju w roku 2015); otrzymał
również złotą gwiazdę we wszystkich kategoriach „Atrakcyjności
inwestycyjnej regionów 2014” oraz
tytuł „Lidera rozwoju regionalnego” w 2015 roku.

14

SPORT

Triumf bez
rozgłosu

jeden organizm – tłumaczy Aleksandra Tecław. – Ja w tym wypadku
jestem mózgiem. Iwona kręci, ile
może, będąc napędem. Aby osiągać dobre wyniki, to wszystko musi
współgrać idealnie. Przez rok trenowałam z inną zawodniczką i tak
dobrej „nici” między nami nie było.
Z Iwoną już podczas pierwszego
startu podczas Pucharu Europy
w Belgradzie wywalczyłyśmy drugą
pozycję, właściwie bez wcześniejszych wspólnych ćwiczeń. Zatrybiło.
Zawodniczki postawiły wszyst-

‘‘

mieszka i… nic.
- Nie otrzymałam żadnego telefonu lub pisma – twierdzi. – Zabrakło mnie także na gali zorganizowanej przez urząd marszałkowski,
na której byli inni olimpijczycy.
Zwróciliśmy się więc z prośbą o wyjaśnienie do wójta gminy
Osielsko Wojciecha Sypniewskiego.
- Po prostu nie mieliśmy informacji, że Aleksandra Tecław jest
mieszkanką naszej gminy – mówi
wójt. – Informacje o sukcesach są
przekazywane przez poszczegól-

Robiłyśmy podejście pod Londyn, ale nie udało się. Obiecałyśmy sobie, że do Brazylii polecimy.
Aleksandra Tecław wywalczyła złoty medal na wrześniowych
Igrzyskach Paraolimpijskich w Rio de Janeiro
Karol Żebrowski | fot. Łukasz Piecyk
Mieszkanka Osielska zdobyła
krążek z najcenniejszego kruszcu w wyścigu kolarskim ze startu
wspólnego tandemów. Jej sukces
przeszedł jednak bez echa wśród
lokalnej społeczności, ponieważ… nikt jej wcześniej nie znał.
Sześćdziesiąt osiem dni minęło od zakończenia Letnich Igrzysk
Paraolimpijskich.
Reprezentanci Polski przywieźli z Brazylii aż
trzydzieści dziewięć medali. Tylko
dziewięć z nich dało również tytuł

mistrza olimpijskiego. W grupie
ich zdobywców znalazła się kolarka Aleksandra Tecław, która wraz
z Iwoną Podkościelną okazała się
bezkonkurencyjna na 69-kilometrowej trasie.
- Dopiero po tylu dniach to do
nas dociera – mówi Aleksandra Tecław. – Na samej mecie był jeden
wielki płacz. Podobnie na podium,
kiedy grano polski hymn. Pamiętam, jak wszyscy nas wtedy bacznie
obserwowali z niedowierzaniem.
My, takie dwie drobne dziewczyny

Wyrównana gra

w porównaniu do naszych konkurentek, ze złotem? Byłyśmy jednak
wielkie duchem. Nigdy nie zapomnę tego momentu.
Aleksandra Tecław na tandemie,
czyli rowerze przeznaczonym dla
dwóch lub więcej osób, pełni rolę
pilota. To ona musi koordynować,
obserwować i decydować, bo Iwona
Podkościelna zmaga się z dysfunkcją wzroku. We wczesnym dzieciństwie wycięto jej obie soczewki
z oczu.
- Na tandemie musimy tworzyć

Karol Żebrowski | fot. freeimages.com
Turniej jest jednym z niewielu,
w którym o krajowy prymat może
powalczyć każdy – bez względu na
staż gry przy stole, umiejętności
czy przynależność klubową.

na białą i jeżeli osoba, która zastosowała ten manewr, wygra wymianę, otrzymuje dwa punkty.
Takie zmiany mają wyrównać
szanse. Organizator przekonuje,
że zdarzają się sytuacje, w których
amatorzy pokonują zawodowych
graczy tenisa stołowego.
- Rywalizacja cechuje się niezwykłą zaciętością – twierdzi Marek Kozłowski. – Do mistrzostw
Polski w ping-pongu mógł zgłosić
się każdy. Będziemy mieli zarówno
zawodowców tenisa stołowego, jak
i tzw. zwykłych zjadaczy chleba.
Zapraszamy na halę OSiR, emocji
na pewno nie zabraknie.
Sobotnie zmagania rozpocz-

ne kluby lub podmioty sportowe.
My takich danych nie dostaliśmy.
Uważam jednak, że jest szansa, aby
wyróżnić panią Tecław, ale będzie
to możliwe dopiero w przyszłym
roku.
Kolarka z Osielska nie ma szansy na reprezentowanie gminnego
lub wojewódzkiego klubu tandemowego, bo po prostu go nie ma.
- Nie jestem osobą, która pcha
się na salony – mówi Aleksandra
Tecław. – Nie chodzi mi też o nagrody. Czuje się pełnoprawną olimpijką, dlatego było mi przykro, gdy
zobaczyłam na Facebooku, jak gratulowano innym medalistom związanym, podobnie jak ja, z naszym
regionem.

Gotowi na awans

Już jutro w Solcu Kujawskim rozpoczną się mistrzostwa Polski w ping-pongu

Gra polegająca na przebijaniu
piłeczki rakietką tak, aby ta znalazła się po drugiej stronie stołu,
zwykle nazywana jest tenisem stołowym lub ping-pongiem. Jak się
okazuje, błędnie.
- To nie są te same dyscypliny
– mówi Marek Kozłowski, organizator mistrzostw Polski w ping-pongu. – Przede wszystkim gramy
nieco innymi rakietkami. W ping-pongu są to tzw. deski. Zamiast
okładzin używanych w tenisie
stołowym, „deska” jest pokryta
papierem ściernym o drobnej ziarnistości. Zmniejsza to możliwość
rotowania piłeczką, przez co gra
jest prostsza. W ping-pongu stosowany jest też inny system punktowy – gramy do dwóch wygranych
setów, do 15 punktów, bez gry na
przewagi przy ewentualnym wyniku 14:14. Dodatkowo każdy z graczy może maksymalnie raz w secie
przed 12. punktem poprosić o „double points”, czyli podwójny punkt.
Wtedy zmieniamy piłeczkę z żółtej

ko na jedną kartę, całkowicie poświęcając się treningom. Aleksandra Tecław zamknęła własną firmę,
aby przez ponad trzysta dni w roku
trenować.
- Marzyłyśmy o Igrzyskach –
opowiada Aleksandra Tecław. – Robiłyśmy podejście pod Londyn, ale
nie udało się. Obiecałyśmy sobie, że
do Brazylii polecimy. Dotrzymałyśmy słowa.
Po sukcesie popularność dziewczyn niesamowicie wzrosła. Kolarki są zapraszane na spotkania
z dziećmi, były także na spotkaniu
z prezydentem Lublina - obie reprezentują barwy tamtejszego Hetmana. Aleksandra Tecław wróciła
do Osielska, w którym na co dzień

ną się o godz. 10. Będzie to runda
eliminacyjna przed niedzielnymi
finałami, w których występ zapewniony ma szesnastka najlepszych
zawodników z poprzednich mistrzostw Polski. Do tej grupy dołączy najlepszych czterdzieści osiem
osób z soboty.
W niedzielę pingpongiści powalczą o nagrody o łącznej puli 5
tys. zł, medale mistrzostw Polski,
a także wyjazd na mistrzostwa
świata w ping-pongu, które odbędą
się w Londynie. Do Wielkiej Brytanii uda się dwójka najlepszych
zawodników turnieju w Solcu Kujawskim.
Poza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

GLKS Osielsko Żołędowo zajmuje po rundzie jesiennej pierwsze
miejsce w tabeli bydgoskiej B-Klasy. Czy podopiecznym Filipa
Skorego uda się utrzymać pozycję
i wywalczyć ligową promocję?

Bilans gier zespołu osielsko-żołędowskiego jest rewelacyjny. W jedenastu spotkaniach piłkarze odnieśli osiem zwycięstw i trzykrotnie
zremisowali. Jak dotąd GLKS nie
znalazł pogromcy.
- Przygotowania do obecnych
rozgrywek rozpoczęliśmy właściwie podczas zeszłej rundy wiosennej – opowiada trener Filip Skory.
– Wiedzieliśmy, że wielu juniorów
w kolejnym sezonie będzie grać
w sekcji seniorskiej. Wyróżniali się
umiejętnościami, ale trzeba było
to wszystko zjednoczyć taktycznie.
Pół roku pracy nad ustawieniem
przyniosło efekty.
Zdecydowaną większość zespołu stanowią młodzi gracze. Mimo
to doświadczenia i mądrości boiskowej nie brakuje.
- Czasami sam byłem tym zdziwiony – mówi szkoleniowiec. – Kilka razy w sezonie musieliśmy gonić
wynik i zawsze nam się udawało
wywalczyć przynajmniej remis.
Bardzo często wśród młodych zawodników panuje syndrom „gorącej głowy”. Kiedy nie idzie, ciężko

im opanować dyscyplinę taktyczną.
U nas tego nie było.
Po takiej rundzie cel drużyny
może być tylko jeden…
- Nie ma co owijać w bawełnę.
Gramy o awans – twierdzi Filip
Skory. – Jesteśmy na to gotowi zarówno pod względem sportowym,
jak i organizacyjnym. GLKS-em
zarządzają świetni ludzie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli.
Drużyna pozostaje w ciągłym
treningu. Po Nowym Roku zespół
rozegra kilka spotkań sparingowych, które mają go dobrze przygotować do rundy wiosennej. Już na
samym początku zawodników czekają dwa poważne sprawdziany –
domowe mecze z drugą w ligowym
zestawieniu Dąbrową Chełmińską
i trzecim Cisem Cekcyn, nad którymi mają odpowiednio pięć i siedem
punktów przewagi.
- To będą bardzo ważne mecze,
jednak nie decydujące – przekonuje trener Filip Skory. – Nawet jeżeli
uda nam się zwyciężyć w tych spotkaniach, to nic nam z tego, jeśli nie
zdobędziemy punktów w pozostałych dziewięciu grach. Kluczem do
sukcesu jest regularność w zdobywaniu punktów bez względu na to,
czy gramy z drugim zespołem z tabeli, czy z ostatnim.
(KŻ)

KULTURA

To jest mój koniec

15

- „Smoleńsk” stał się słowem zakazanym, podobnie jak przez większość mojego życia
słowo „Katyń”. Mieliśmy powtórkę z historii - o produkcji dzielącej dwa rządy i straconych
przyjaźniach z Antonim Krauzem, reżyserem filmu „Smoleńsk”, rozmawiał Michał Ciechowski
Wycofany już z kin „Smoleńsk”
obejrzało pół miliona widzów. Dla
porównania „Wołyń” taką liczbę
osiągnął w tydzień.
Spodziewałem się więcej.
Ilu?
Trudno powiedzieć, ale takiej liczby się nie spodziewałem.
Podjąłby się pan jeszcze raz tej
produkcji?
„Smoleńsk” kosztował mnie kilka lat życia. Już przed premierą
powiedziałem sobie, że więcej
filmem zajmować się nie będę.
Decyzja o moim wycofaniu jest
decyzją człowieka, który osiągnął
pewien wiek. Ze smutkiem mówię dziś o straconych latach, kiedy
jeszcze zawodowo mógłbym coś
zrobić. No, ale tak miało być. Wycofuję się bez żalu.
Patrząc z perspektywy historii,
stworzył pan coś bardzo znaczącego dla Polski.
Wydaje mi się, że jest to bardzo
ważny film, tym bardziej że nie
traktowałem go jako powód do
własnej chluby. Przy jego pomocy

chciałem uświadomić moim rodakom, przede wszystkim publiczności polskiej, jak nami manipulowano przez minione lata. Dziś
jestem bardzo usatysfakcjonowany, że taki projekt mógł zostać pokazany.

był tematem cenzurowanym, dziś
działa normalna, prawdziwa komisja, która wyjaśnia przyczyny
tragedii.

Ktoś próbował wpłynąć na tworzenie filmu lub jego końcowy efekt?
Wielu osobom zależało, żeby ten
film w ogóle nie powstał. To dla
mnie bolesne. Kilka razy byłem
nawet przekonany, że nie dam
rady i „Smoleńska” nie dokończę.

Zmiana władzy pomogła w dystrybucji filmu w Polsce?
Zdjęcia do filmu zakończyliśmy
w 2015 roku. Nie wiem jednak,
czy w tamtej rzeczywistości byłby
on wyświetlany w kinach. „Smoleńsk” stał się słowem zakazanym,
podobnie jak przez większość mojego życia słowo „Katyń”. Mieliśmy
powtórkę z historii.

Mimo to pan nie odpuścił.
Musiałem go zrobić, ponieważ
skorzystałem z pieniędzy ludzi
z całego świata, którzy zgłaszali
się do mnie z poparciem. Nie mogłem ich zawieść. To był najważniejszy powód, dla którego postanowiłem zostawić wszystko i zająć
się filmem. Błędnie myślałem, że
sprawa Smoleńska jest wciąż żywa.
Dopiero ogólnopolska premiera
uzmysłowiła mi, że coś się w tej
rzeczywistości zmieniło. I mówię
tu także o władzy. O ile do października zeszłego roku Smoleńsk

Pod koniec filmu pojawiają się
ofiary zbrodni katyńskiej. Nie bał
się pan takiego połączenia?
Polska delegacja z prezydentem
Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody rocznicy zbrodni
katyńskiej. Prezydent do samego końca domagał się ujawnienia
przez Rosjan dokumentów, które
są dla Polaków niedostępne. Chodzi o listę białoruską. Tragedia
smoleńska bezpośrednio łączy się
z Katyniem. Nikt się nie spodziewał, że wyjazd ten będzie miał taki
finał.

Przy produkcji filmu dotarł pan
do informacji, których my jeszcze
nie poznaliśmy?
Oficjalnie powodu katastrofy nie
znamy. W filmie wykorzystałem
dorobek dwóch specjalnie powołanych komisji. W pierwszej działali wspaniali naukowcy ze świata.
Udowodnili, że skrzydło samolotu
Tu-154M nie może złamać się od
jakiejś brzózki. Drugi zespół to
konferencja smoleńska - polscy
naukowcy, którzy na własną rękę,
za własne pieniądze przeprowadzili badania. Efekty pracy obydwu zespołów stały się podstawą
do produkcji filmu.
Mówi się, że największą porażką
filmu jest jego obsada.
Na takie opinie nie mam odpowiedzi. Nie mam żadnych złych
spostrzeżeń. W „Smoleńsku” wy-

Okleinowanie w Castoramie

Lubisz majsterkować i chcesz
mieć w domu niestandardowe
meble? W Castoramie wiemy,
jak to zrobić i właśnie uruchomiliśmy nową usługę: okleinowanie obrzeży płyt. Dzięki
temu możesz od a do z wyko-

nać u nas własną szafkę, komodę lub blat.
Od dziś w Castoramie można
skorzystać z nowej usługi: okleinowania obrzeży płyt. Dzięki
niej nie musisz już wychodzić ze

sklepu, by zostać kompleksowo
obsłużonym na każdym etapie
tworzenia własnych mebli – od
przycięcia płyt po oklejenie.
Wykorzystując obrzeża klejone,
wykończysz brzegi mebli wykonanych z płyt drewnopochodPoza Bydgoszcz

. 25 listopada 2016

nych.
Usługę okleinowania świadczymy dzięki działaniu profesjonalnej maszyny, która dodatkowo posiada funkcję wstępnego
frezowania okleinowanej krawędzi, co zwiększa estetykę

stąpili wszyscy ci, którzy mieli na
to ochotę. Wiele osób, do których
się wcześniej zwracałem, odrzucało moje propozycje albo stwarzało niepotrzebne sytuacje, mocno
mnie kompromitujące. Nie mam
poczucia, że aktorzy wystąpili
w tym filmie nieprofesjonalnie.
Ale ocenianie nie jest moją rolą.
Film zrobiłem i teraz sam musi się
obronić.
Co ten film w panu zostawił?
Wiele się o sobie dowiedziałem. Te
kilka lat było dla mnie czasem bardzo trudnym, który rozebrał mnie
ze wszystkich emocji. Z drugiej
strony jestem szczęśliwy, że udało
mi się go skończyć i mam to już za
sobą. Jest to jednak mój absolutny
koniec.
fot. Łukasz Piecyk
REKLAMA

wykonania. To ciekawa alternatywa dla innych technik mocowania okleiny: na żelazko lub za
pomocą materiałów samoprzylepnych.
Produkty oklejamy wszystkimi obrzeżami dostępnymi w naszej ofercie handlowej. Obrzeża
są wykonane z PCV w kolorach
płyt laminowanych. Dostępne
są między innymi taśmy z wzorem słojów bukowych, calvadosu, klonu, olchy i najbardziej
popularna w kolorze białym.
Okleinowanie to znaczące
ułatwienie zarówno dla klientów
indywidualnych, jak i przedstawicieli branży stolarskiej –
w Castoramie gwarantujemy nie
tylko wysoką jakość, ale także
konkurencyjne ceny i atrakcyjne terminy realizacji. Jeśli lubisz majsterkować lub chcesz
po prostu mieć niestandardowy
mebel – np. szafkę w nietypowych wymiarach – przyjdź do
Castoramy. Kupisz u nas płyty,
wytniesz w nich otwory na zawiasy i uchwyty, okleisz obrzeża
– wszystko w Castoramie.
Okleinowanie obrzeży płyt
można zamówić mailowo: bydgoszcz.drewno_b@castorama.
pl lub przyjść do Castoramy: ul.
Szubińska 5, 85-312 Bydgoszcz,
nr tel. (52) 376 71 00.

Related Interests