You are on page 1of 8

Wywiad z Bródką

Podwóje życie
foto: www.unsplash.com

Mistrz olimpijski z Soczi – Zbigniew Bródka – wciąż jeździ na
najwyższym poziomie, a w jego głowie pojawiają się już myśli
o kolejnych medalach. Na temat pracy strażaka, olimpijskich emocji
oraz nadchodzących Mistrzostw Świata udało nam się
porozmawiać z nim podczas grudniowych Mistrzostw Polski
w łyżwiarstwie szybkim.

2

Mimo że technologia idzie do przodu, oferując nam przy tym różne
nowe rozwiązania i możliwości, jej postęp odebrał nam rzeczywisty
kontakt z drugą osobą. Wolimy wszelkie sprawy załatwiać poprzez
Internet. Najbardziej na tym tracą nasze relacje, które stały się
powierzchowne.

4

Bezpłatny miesięcznik
Nr 51 z styczeń 2017

Rockowy żywioł i liczne,
kontrowersyjne stereotypy z nim związane, od
zawsze budziły szok i niedowierzanie fanów. Prostytutki przed i po koncercie, wszelkiego rodzaju używki w hurtowych
ilościach. Do tego
dochodzą strumienie
alkoholu i imprezy
do upadłego. Koniec
wszelkich wybryków
zazwyczaj objawia się
depresją, czy załamaniem nerwowym.

Autostrada do piekła

Droga do ziemi obiecanej

Liczne ekscesy gwiazd rocka
często kończą się tragiczną, przedwczesną śmiercią, odsiadką w więzieniu, czy też kolejnym odwykiem.
To właśnie tragiczny, ale jakże typowy scenariusz kariery rockmana,
który osiągnął szczyt sławy i nagle
utracił kontakt z rzeczywistością
oraz kontrole nad własnym życiem.
Kurt Cobain był wokalistą i gitarzystą popularnego zespołu na
przełomie lat 80. i 90. – Nirvany.
Uznawany za jednego z najwybitniejszych wokalistów wszechczasów według magazynu Rolling Stone. Muzyk pomimo sławy, pieniędzy i uwielbienia fanów, był nieszczęśliwy. Silne uzależnienie od

Źródło: bi.gazeta.pl

T

o właśnie określenia, które
pasują prawdopodobnie do
każdej, niegdyś słynnej kapeli rockowej. Absolutny szczyt,
wiąże się z licznymi konsekwencjami oraz stopniową utratą kontroli
nad własnym życiem. Biografie
sławnych rockmanów to często
opowieść o tym, co oznacza bycie
na topie i jak głębokie może okazać
się bagno, które wciągnie niemal
każdego śmiałka. Zasada jest prosta
i brutalna – im większy osiągniesz
sukces tym bardziej bolesny będzie
upadek.

W latach komunizmu w Polsce, festiwal w Jarocinie był głównie symbolem wolności
heroiny spowodowało, że zaraz po
zakończeniu europejskiej trasy koncertowej udał się na odwyk. Uciekł,
aby po kilku dniach w swoim domu
w Seattle popełnić samobójstwo.
Cobain powiedział kiedyś, że lepiej
spłonąć szybko, niż tlić się powoli.
Jak widać nie były to bezpodstawne
słowa. Zapisał się w historii muzyki
jako legendarna postać. Jednak jak
ogromną cenę poniósł za spektakularny sukces Nirvany? Czy ktoś
w całym tym szaleństwie zauważył,
że artysta powoli sięgał dna?

Poza kontrolą

Australijski zespół AC/DC, tuż
po podbiciu Stanów Zjednoczonych
zaczął prowadzić żywot godny
każdej rockowej kapeli, której na
szczycie sławy puszczają hamulce.
Wykańczające światowe tournee,

imprezy podczas których alkohol
lał się hektolitrami. Krótko mówiąc
– amok, zachłyśnięcie się nagłą
sławą. Dom muzyków w Melbourne bardziej przypominał klub nocny, niż miejsce odpoczynku. Sam
Bon Scott, gitarzysta i wokalista kapeli stwierdził: „Mieliśmy dwadzieścia panienek, które odwiedzały nas
i zaspokajały wszystkie nasze potrzeby”. W jego przypadku taki tryb
życia okazał się prawdziwą „Autostradą do piekła” („Highway to
hell” – tytuł słynnej płyty zespołu).
Kwietniowej nocy 1980 roku muzyk został znaleziony martwy w
swoim samochodzie. Wyrok lekarza
sądowego brzmiał jasno: artysta
zmarł wskutek nadmiernego
spożycia alkoholu, uduszony
własnymi wymiocinami. Koledzy
z zespołu długo nie mogli się z tym
pogodzić, brali pod uwagę nawet

rozwiązanie grupy. Jednak jedno
było pewne: Bon Scott, człowiek,
który pomógł AC/DC wspiąć się
na szczyt sławy odszedł bezpowrotnie.

Rock & roll

Starzy rockmani, tacy jak liderzy
The Rolling Stones, czy Eric Clapton otumanieni sławą, próbowali
wszelkich możliwych używek i bawili się do upadłego. Jednak ich
szaleństwa nie zakończyły się tragicznie. Tak naprawdę hołdowanie
zasadzie „sex, drugs and rock&roll”
to prosta droga do upadku. Jednak
mówimy o gatunku, bez którego nie
byłoby hipisowskiego lata miłości.
Dla krajów za żelazną kurtyną rock
był powiewem wolności. Wystarczy
tylko wspomnieć polskie lata 80,
festiwale w Jarocinie, czy rockowe

boom. Dlaczego zatem główne rockowe hasła były początkiem końca
życia lub kariery wielu wybitnych
muzyków? Z pewnością dziś sytuacja uległa znaczącej zmianie. Na
naszych oczach gatunek ten przestał
być symbolem buntu, używek i wykańczających imprez. Stał się wręcz
normalną działalnością estradową.
Niestety nic nie wróci życia utalentowanym artystom, którzy byli zbyt
wrażliwi na muzyczną karierę lub
za bardzo zachłysnęli się możliwościami jakie daje sukces i bycie na
szczycie. Bon Scott śpiewał w jednej piosenek AC/DC – „(…) żadnych znaków stop, limitów prędkości, nikt mnie nie zatrzyma”.
Chyba nie zdawał sobie sprawy
jak prorocze i przesądne dla niego
oraz całego świata rocka okazały
się to słowa.

Natalia JANKOWSKA

2

www.facebook.com/gazeta.fenestra

Wolność kocham i rozumiem
Przełom stycznia i lutego miasta: Kraków, Katowice, Opole,
to czas wytężonej pracy Warszawa, Gdańsk, Łódź, Toruń,
Szczecin i Lublin. Być może zaprostudentów, nie tylko ze testują też pozostałe studenckie miaswzględu na sesję. Środo- ta w Polsce i polscy studenci z innych
wisko akademickie krajów Unii Europejskiej. Demonstracja odbędzie się chociażby
w całym kraju przygoto- w
Brukseli.
wuje się do protestów,
które odbędą się 25 stycz- czy jest to protest wyłącznie stunia. Młodzi zabierają głos dentów, czy liczycie na wsparcie
innych osób?
w sprawie przeprowadzaPoza środowiskiem studenckim
nych rządowych reform, zrzeszamy także uczniów, nauczyciekryzysu konstytucyjnego, li szkolnych i akademickich oraz rodziców i naukowców. Nikogo nie
ale nie tylko. O planowa- wykluczamy – każdy kto utożsamia
nym proteście rozmawiam się z choćby jednym z naszych postuz Łukaszem sakowskim – latów może czuć się zaproszony. Na
Facebookowym wydarzeniu poznaństudentem oraz organiza- skiego protestu, włącznie z osobami
torem całego wydarzenia zainteresowanymim, jest już ponad
w Poznaniu. 4 tysiące osób. Początkowo obaskąd pomysł na taką inicjatywę,
jaką jest protest studentów. co
było impulsem do jego stworzenia?
Jest to Ogólnopolski Protest Studentów i Studentek. Pierwsze wydarzenie na Facebooku założyły dziewczyny z Wrocławia – Natalia Kwaśnicka i Mary Iwanick. 16 grudnia
miały miejsce gorące obrady w sejmie, które stały się początkiem kryzysu sejmowego. Postanowiłem
stworzyć taki protest również w Poznaniu. Następnie dołączyły kolejne

Ogień i woda, a właściwie
woda w postaci lodu – te
dwa tak różne żywioły
czasami stanowią niespodziewanie dobre
połączenie. Doskonale
zgrywają się choćby
w osobie naszego mistrza olimpijskiego – zbigniewa Bródki. O straży
pożarnej, wielkich emocjach w soczi oraz przyszłych Mistrzostwach
Świata opowiedział on
Fenestrze w rozmowie
z Dawidem Brilowskim.

wiałem się, że będą to głównie ludzie
w średnim wieku i starsi. Okazało
się, że zdecydowana większość to
młodzi ludzie. Tacy też zgłaszają się
do pomocy przy organizacji.

Podczas manifestacji odbędą się
przemowy dotyczące każdego z naszych postulatów. Przedstawiać je
będą głównie studenci, ale także
uczniowie i naukowcy. Zależy nam,
by poza wydźwiękiem emocjonalnym wystąpienia niosły za sobą wartość merytoryczną. Planujemy trochę

Jak będzie wyglądał protest?

muzyki – chcemy żeby protest był
bardziej energiczny. Zgromadzenie
zabezpieczać będzie policja oraz
straż.

z jakim odbiorem się spotykacie? Ludzie aprobują ten pomysł,
czy odnoszą się do niego raczej
negatywnie?

Na samym początku, krótko po
założeniu wydarzenia na Facebooku,
zaczęli nas trollować zwolennicy
Młodzieży Wszechpolskiej. Jak się
okazało, na lokalnym fanpage tej organizacji wrzucono informację o naszym proteście z sugestią, by je odpowiednio skomentować. Spodziewaliśmy się prowokacji, więc nie było to
żadne zaskoczenie. Jednak poza tym,
odzew jest bardzo pozytywny. Również od osób o poglądach konserwatywnych.

Jak wspomniałeś, na forum pojawiają się jednak osoby, które
w ostrych słowach krytykują ten
pomysł. Jak radzicie sobie z prowokatorami? Widziałam, że powstało kilka fałszywych wydarzeń związanych z protestem.
Poznańskiego wydarzenia akurat
nikt nie dublował. Tak stało się z wydarzeniem warszawskim, co faktycznie jest uciążliwe, bo na chwilę
obecną więcej osób oznaczyło się na
fałszywym wydarzeniu dla Warszawy, niż oryginalnym. Wiąże się to
z utrudnionym dotarciem prawdzi-

wych informacji do wielu osób, ale
pracujemy nad tym. Osoby, które nas
obrażają czy prowokują, zostają
szybko zbanowane przez moderację.
Zależy nam na porządku w dyskusjach pod wydarzeniem i wygaszeniu
powielających się kłamstw, szumów
oraz kłótni. Naturalnie budzi to
oskarżenia o cenzurę, ale każdy się
zgodzi, że wolność słowa nie polega
na powielaniu kłamstw i obrażaniu.

Nie obawiacie się porównań do
historii i możliwych oskarżeń ze
strony przeciwników protestu,
że kiedyś studenci oraz robotnicy przewrócili system?
Takie porównania można mnożyć,
zależnie od kraju odniesienia. Zaznaczamy, że uznajemy legalnie wybraną
władzę w wyborach parlamentarnych
i prezydenta w wyborach prezydenckich. Nie zgadzamy się jedynie na
łamanie Konstytucji, podburzanie
fundamentów dojrzałej demokracji.
To, że ktoś wygrał wybory nie oznacza, że wolno mu wszystko.

Nasz protest poza jego uniwersalnym przekazem, ma być sprzeciwem
wobec łamania przepisów Konstytucji. Kancelaria premier Beaty Szydło
nie publikując wyroków Trybunału
Konstytucyjnego oraz prezydent Andrzej Duda nie mianując legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – łamią Konstytucję. Choć

Przeciw czemu protestujecie?

prorządowe media oraz rząd przekonują, że jest to wyłącznie opinia opozycji, to sprzeczną opinię z tymi
słowami wyraziło również wiele jednostek państwowych, międzynarodowych czy organizacji pozarządowych. Można tu wymieniać choćby
Sąd Najwyższy, Krajową Radę
Adwokacką, Krajową Radę Sądownictwa, Helsińską Fundację Praw
Człowieka, wydziały prawa różnych
ąpolskich uniwersytetów, Komisję
Europejską czy wreszcie Komisję
Wenecką, o której opinię rząd PiS
sam poprosił!

Dlaczego zdecydowaliście się
protestować no logo, czyli bez
widocznego poparcia działaczy
różnych partii oraz bez emblematów partyjnych?

Taką decyzję podjęliśmy, gdyż jesteśmy ruchem oddolnym. Nie jesteśmy z ramienia żadnej partii, czy organizacji. Nawet jeśli niektórzy z organizatorów sympatyzują z jakąś partią
lub organizacją, to protest robimy
całkowicie niezależnie od partii politycznych. Zależy nam na „no logo”,
bo wiemy, że może być to użyte przeciwko nam. Chcemy podkreślić tym
niezależność naszej opinii. W internecie już jesteśmy oskarżani. Pojawiły się komentarze z zarzutami, że
jesteśmy zmuszani do protestowania
przez KOD, czy finansowani przez
Sorosa lub „żydomasonerię”, lub
zwyczajnie jesteśmy wnukami

Wywiad z Bródką

Ciężkie pytanie, ciężka odpowiedź. I strażak, i łyżwiarz. Ogień
i woda.

W 2011 r. został Pan odznaczony jako najlepszy strażak
w województwie łódzkim za
osiągnięcia sportowe.
Dokładnie. Często startujemy tutaj w zawodach sportowych czy też
pożarniczych. Miałem przyjemność

Źródło: darkroom.baltmoresun.com

Na swoim stroju nosi Pan znak
straży pożarnej. A zatem bardziej strażak czy łyżwiarz?

Zbigniew Bródka podczas biegu 

styczeń 2017
UBków. Pani Krystyna Pawłowicz
stwierdziła nawet, że podburzają nas
profesorowie chcący odzyskać swoje
przywileje, które podobno utracili,
bądź też, że dostaniemy za ten protest
jakieś super stypendia. To są oszczerstwa, nie mające nic wspólnego
z rzeczywistością.

wybrana przez PiS sędzia Przyłębska,
co do której objęcia stanowiska też są
ogromne wątpliwości, czy odbyło się
zgodnie z prawem.

Myślisz, że ten protest w jakiś
sposób wpłynie na rządzących?

Zdaję sobie sprawę z tego, że na
protest przyjdą ludzie o różnych poglądach – bardziej konserwatywnych,
jak i liberalnych, lewicowych, centrowych, czy prawicowych. Nasze postulaty są jednak na tyle uniwersalne,
że nie stanowią pod tym względem
problemu, który miałby dzielić ludzi.
Przeciwnie, są sformułowane tak, by
poza skierowaniem ich do obecnego
rządu, mogły być także głosem skierowanym do przyszłych władz.. Na
przykład „Chcemy żyć w państwie,
w którym przestrzegane są zapisy
Konstytucji” – to powinno obowiązywać zawsze, nie tylko teraz. Chcieliśmy uniknąć sformułowań typu
„Sprzeciwiamy się temu i temu”.
Oczywiście podczas protestó będą
poruszone konkretne problemy, takie
jak uzależniająca jednostki naukowe
ustawa o instytutach badawczych.
Nie wiemy, czy została przegłosowana w prawidłowy sposób 16 grudnia.
Poruszymy również problem reformy
edukacji, niszczenie Puszczy
Białowieskiej, ksenofobiczne ataki na
studentów z zagranicy i inne. Myślę,
że wszystkie są na tyle fundamentalne, że w mniejszym lub większym
stopniu każdy się z nimi zgodzi.

osiągnąć rekord województwa na
dystansie 1000 metrów w biegu.
Wygrałem też kilkukrotnie w 2011
czy 2012 roku, a także w 2016 roku
na tym dystansie. Jako drużyna zdobyliśmy też srebrny medal w biegu
sztafetowym. Aktywność sportowa
łączy się z zawodem strażaków. To
jest nieodzownie połączone. Niosąc
pomoc jako strażak, muszę być
sprawny sportowo. Tak że łączymy
to w jak najlepszy sposób. Staram
się motywować kolegów do tej aktywności, tym bardziej jako złoty
medalista olimpijski. Myślę, że jest
to dla nich duża motywacja.

Wróćmy na chwilę do przeszłości. Na półtora roku przed
igrzyskami w soczi wygrał Pan
klasyfikację generalną Pucharu Świata na dystansie 1500
metrów; był też brązowy medal
Mistrzostw europy. sukcesy
spore, ale czy na tyle, aby już
wtedy wierzyć, że na igrzyskach będzie złoto?

Kiedy wygrywa się klasyfikację
generalną na rok przed igrzyskami
– i to zdecydowanie, bo wygrałem
ją przewagą ponad stu punktów
i stałem pięć razy na podium – nie
można nie wierzyć w sukces. Tak że
to było realne, aby zdobyć medal na
igrzyskach olimpijskich. Miałem

źródło: tokfm.pl

Mimo wszystko uczestnicy nie
mają jednolitych poglądów.
społeczność akademicką łączą
postulaty…

Każdy inny. Wszyscy równi!
Protestujecie przeciwko planowanym zmianom w oświacie.
9 stycznia Prezydent Andrzej
Duda podpisał ustawę. czy ten
punkt protestu będzie szczególnie rozwinięty, ze względu
na jego największą aktualność
oraz na to, że reforma również
wpłynie na kształcenie akademickie?
Jednym z naszych głównych postulatów jest sprzeciw wobec „reformie
edukacji”, którą coraz więcej osób
nazywa pseudoreformą, antyreformą
lub deformą edukacji. Sprzeciwiamy
się jej ponieważ burzy ona to, co
udało się zbudować przez ostatnie
lata, na nowo wprowadzając chaos
w szkołach. Co więcej, specjaliści

świadomość, że chętnych do medalu będzie kilkunastu. Że będzie się
liczyła dyspozycja dnia, to, jak jesteśmy przygotowani, jak zostaniemy rozlosowani. Ale wiedziałem, że
jestem dobrze przygotowany i gotowy na ten sukces.

Muszę zapytać jeszcze o ten
moment z soczi. ten, gdy
wszyscy mdleliśmy przed telewizorami. Pan już czeka, na
metę wpada Koen Verweij.
czas ten sam. co Pan wtedy
czuł? Niepewność czy już radość z medalu?

Ja już byłem zadowolony, że zdobyłem medal. Oczywiście, do samego końca liczyłem na złoto i wierzyłem, że to złoto będzie. Nawet
wtedy, gdy na tablicy pojawił się
ten sam czas. Podobna sytuacja
miała miejsce bodaj trzy dni wcześniej, na dystansie 500 metrów.
Może to dziwnie zabrzmi, ale po
prostu liczyłem na to, że to ja wygrałem. W takich chwilach trzeba
do końca wierzyć.

Po igrzyskach w soczi padło
wiele obietnic, między innymi
ze strony ministerstwa, na temat wybudowania krytego
toru. teraz ten tor powstaje, ale
nie w Warszawie, a w tomaszo-

z Polskiej Akademii Nauk zwracali
uwagę na różne błędy programowe –
usunięcie teorii ewolucji z wymagań
ogólnych, która po interwencji jednego z komitetów PAN, a także
społecznej akcji e-mailowej do
Ministerstwa, została dodana. Rada
Języka Polskiego również donosiła
o wielu błędach, ale to nie są jedyne
przykłady. Ekspertką MENu od edukacji seksuologicznej, zwanej wychowaniem do życia w rodzinie, została
prof. Urszula Dudziak, która
zasłynęła z głoszenia poglądu, że
„Stosowanie prezerwatywy i stosunek przerywany powoduje raka piersi, a kobieta pozbawiona dobroczynnego wpływu nasienia choruje”
– czy takie osoby powinny układać

program do edukacji seksuologicznej?
Obawiam się też, że reorganizacja
struktur, jaka nastąpi po wygaszeniu,
a więc w konsekwencji zlikwidowaniu gimnazjów i wydłużeniu podstawówek, będzie służyła w dużej mierze obsadzaniu stanowisk swoimi ludźmi, zwolennikami PiSu. Podpisanie ustawy przez Andrzeja Dudę nie
jest zaskakujące – każdy zorientowany trochę w dzisiejszej polityce wie,
że podpisuje wszystko zgodnie
z wizją partii, z której się wywodzi,
nawet jeśli dana ustawa jest szkodliwa. Jego ostatnie skierowanie do
Trybunału Konstytucyjnego ustawy
o zgromadzeniach to teatrzyk – przecież obecnie w Trybunale zasiada

wie Mazowieckim. czy to ma
dla Was jakieś znaczenie?

Jakie macie nadzieje i cele
z nimi związane i czy już myślicie o tych kwalifikacjach?
Wcześniej są przecież Mistrzostwa Świata, a, jak Pan mówił,
ten medal MŚ interesuje Pana
w dużym stopniu. Bardziej niż
ewentualne powtórzenie złota
olimpijskiego?

Ja uważam, że dużym sukcesem
jest to, że ta hala w końcu powstaje.
Rzeczywiście było dużo obietnic.
Hala miała wybudować się w ciągu
roku. Minęły trzy lata, a ona dopiero zaczyna się budować. Liczymy
na szybkie ukończenie i naprawdę
jestem szczęśliwy, że taka hala
w końcu w Polsce powstaje. Że
łyżwiarstwo szybkie będzie miało
przyszłość. Bo niestety te obiekty,
które dotychczas mamy, nie są na

Na pewno chcę się dobrze przygotować do tych Mistrzostw Świata. Jestem pewien, że zrobię
wszystko, aby ten medal zdobyć.
Czy mi się to uda? Nie wiem – zo-

Medal Mistrzostw Świata byłby dużym
sukcesem. Nie będzie to łatwe, ale zrobię
wszystko, aby się dobrze do tych zawodów
przygotować. Ale gdzieś w głowie najważniejsze są
dla mnie przyszłoroczne igrzyska.

najwyższym poziomie. A żeby tę
dyscyplinę zacząć traktować jako
medalodajną, muszą być hale lodowe. Cieszę się, że będzie ta pierwsza, a za nią – miejmy nadzieję –
będą kolejne.

Hala się buduje, ale nie wiadomo jeszcze, na ile będziecie
mogli na niej ćwiczyć przed
kwalifikacjami olimpijskimi.
A te rozpoczną się już za rok.

baczymy. Ja jestem przekonany, że
wykonałem maksymalnie dużo pracy, ile się tylko dało. Na olimpijskie kwalifikacje na pewno będziemy przygotowywać się w Polsce
i mam nadzieję, że już od września
– co najmniej. Będzie to dla mnie
ważne, ponieważ w ten sposób
więcej czasu będę mógł spędzić
w domu. Szczególnie, że bardzo
mało czasu spędzam z rodziną.
Byłby to dodatkowy bodziec

Mam taką nadzieję, ale sporo zależeć będzie od frekwencji. Z pewnością jest to pierwszy zryw młodych
osób – dotychczas protestowali
głównie ludzie w średnim wieku,
nauczyciele, lekarze rezydenci,
obrońcy przyrody, KOD, kobiety.
Tym razem mamy do czynienia z
protestem skierowanym głównie do
młodych osób. PiS może się tego
przestraszyć – młodzi ludzie zaktywizują się. Część przyjdzie na protest
i zaraz o nim zapomni, ale część zaangażuje się w kolejne akcje, zacznie
więcej czytać o tym, jakie reformy
przeprowadza obecny rząd i jakimi
metodami sprawuje władzę. To daje
podwaliny do swego rodzaju łańcuszka – informowania i motywowania
znajomych. Teraz, do świadomie
patrzących krytycznym okiem na
rząd dołączają tysiące kolejnych.
Z pewnością Ogólnopolski Strajk
Kobiet zmotywował wiele osób, nasz
protest zmotywuje kolejnych. Manifestację zapowiedzieli również nauczyciele, co może sporo zmienić.
Na szczęście i nieszczęście zarazem,
wiele zależy od tego, jak dalej postępować będzie opozycja, od nadchodzących wyborów na przewodniczących struktur Unii Europejskiej,
od tego jak będą kształtować się relacje naszego państwa na arenie międzynarodowej.

Rozmawiała
Aleksandra WRÓBLEWSKA

w przygotowaniach, dla mnie bardzo motywujący.

Mistrzostwa Świata mocno
łączą się z igrzyskami olimpijskimi. tam pojedziecie bowiem
również w Korei. Ba! Na tej samej hali. A zatem Mistrzostwa
Świata są głównym punktem
tego sezonu? Puchar Świata
idzie na bok czy jednak walka
na kilka frontów?

W tym momencie myślę tylko
i wyłącznie o Mistrzostwach Świata. Słabszy początek w Pucharze
Świata spycha tę myśl walki o klasyfikację generalną na drugi tor.
Najważniejsze są Mistrzostwa
Świata, to z nich jesteśmy rozliczani. Podchodzę do tego tak, że złoty
medal Pucharu Świata już zdobyłem, medalu Mistrzostw Świata
jeszcze nie…

czyli najpierw medal Mistrzostw Świata, a później walka
o powtórzenie sukcesu na IO?

Medal Mistrzostw Świata byłby
dużym sukcesem. Nie będzie to łatwe, ale zrobię wszystko, aby się
dobrze do tych zawodów przygotować. Ale gdzieś w głowie najważniejsze są dla mnie przyszłoroczne igrzyska.

Rozmawiał Dawid BRILOWSKI

4

www.facebook.com/gazeta.fenestra

Pierwszy stycznia. Wstaję
z łóżka ciężko stąpając
po ziemi. Nieprzytomnie
myję zęby, wkładam jakieś ubrania leżące pod
ręką i odrobinę spóźniona schodzę do jadalni.
Niby„nowa ja”a jednak
nic nowego – śmieję się w
duchu. Wciąż nieskończone sprawy, sesja na
horyzoncie moich zbyt
szybko zbliżających się
celów. Rok się zaczął,
a mnie ogarnia niechęć
do życia na samym początku pierwszego dnia.
czy to naprawdę tak
musi wyglądać?

P

ostanowiłam się jednak nie
poddawać. Objęłam wzrokiem całą sylwestrową ekipę z nadzieją w oczach. Chciałam
tylko znaleźć choć odrobinę motywacji do działania. Fatalny wybór.
Jedyne, co zobaczyłam, to zachętę
do spania w każdych możliwych
bądź niemożliwych warunkach. Jakby nie patrzeć, przydatna umiejętność, ale nie dostatecznie satysfakcjonująca. Wyjrzałam przez okno w poszukiwaniu wsparcia od zimowego
górskiego krajobrazu. Tatry są przepiękne i nikt nie może temu zaprzeczyć, lecz po paru dniach pieszych
wędrówek w przeróżnych warunkach nie miałam ochoty szukać motywacji na jakimś najbliższym

Źródło: wien.info.pl

Koncertowa Motywacja

Wiele emocji zatrzymanych w jednej chwili podczas Koncertu Noworocznego
szczycie. Gdy jestem niewyspana,
jest mi potwornie zimno, zatem
żaden śnieżny wysiłek nie wchodził
w grę. Nie wiem, ile czasu spędziłam
siedząc z głupią miną i gapiąc się w
okno, ale z pewnością zbyt wiele.
Nagle jakieś rozkoszne dźwięki,
coś diametralnie różnego od pesymistycznych myśli, dotarły do moich uszu. Zegarek tykający na ścianie pokazywał godzinę 11:30. Piętnaście minut temu zaczął się Koncert Noworoczny. Nigdy wcześniej
nie oglądałam transmisji. Nie ma co
pytać dlaczego. Sama się zastanawiam. Okazuje się, że muzyka klasyczna ma zbawienny wpływ na
człowieka. Zabrzmiało trochę jak
teza wypracowania maturalnego,
jednak w tym przypadku nie muszę
lać wody, żeby ją udowodnić. Na
pierwszym miejscu należy wspom-

nieć o Filharmonikach Wiedeńskich.
Nie jest to pierwsza z brzegu orkiestra, ale jedna z najlepszych na
świecie. Wywodzi się z Austrii i gra
w Musikverein, które jest niewątpliwym centrum dla wszystkich wielbicieli muzyki klasycznej. Pomieszczenie koncertowe nazywane „Złotą
Salą” zapewne idealnie wprowadza
słuchaczy w muzyczny świat dzięki
bardzo dobrej akustyce. Ich historia
rozpoczęła się w 1842 roku wraz z
zaistnieniem koncertów filharmonicznych, których pomysłodawcą
był między innymi Otto Nicolai.
Szeregi Filharmoników zasilają znamienite osobistości z zespołu Opery
Wiedeńskiej. Trudno mówić o
przedstawicielu tejże grupy, ponieważ już od 1933 roku rolę dyrygenta pełnią różne światowe sławy.
Mimo iż na program muzyczny kon-

certu składa się głównie twórczość
kompozytorów z rodziny Strauss,
zainteresowanie jest ogromne.
Wydarzenie stało się chętnie kultywowaną tradycją o ogromnej popularności. By mogło uczestniczyć
w nim jak najwięcej osób, transmitowane jest do ponad 90 krajów.
Przy tak dużej dostępności Koncert
Noworoczny jest jednym z najbardziej znanych wydarzeń tego typu.
Absolutnie wyjątkowi ludzie,
wyjątkowe miejsce, wyjątkowa muzyka. Ale to nie koniec wyjątkowości – zarówno w sąsiadujących ze
sobą zdaniach – jak i na jednej sali.
Wyjątkowo trudno bowiem zdobyć
bilet upoważniający do przekroczenia progu Złotej Sali w Musikverein. Osoby ubiegające się o taką
możliwość muszą wypełnić formularz z rocznym wyprzedzeniem,

Podwóje życie

W swoich telefonach
przechowujemy różne tajemnice. Prowadzimy podwójne życie: realne
i wirtualne. czy wobec Doskonale nieznani
zanikającej kultury rozTaka sytuacja przedstawiona jest
mowy i spotkania, staliś- we włoskim filmie „Dobrze się
my się ludźmi, którzy po- kłamie w miłym towarzystwie”.
Opowiada on o grupie przyjaciół,
trafią do siebie mówić, którzy postanawiają sprawdzić, czy
ale nie rozmawiać? faktycznie nie mają przed sobą ta-

P

rzeszliśmy ze świata realnego do wirtualnego. Nasze rozmowy coraz częściej
zastępują wiadomości tekstowe,
które przesyłamy między urządzeniami. Nasz realny kontakt z drugą
osobą ograniczył się do portali
społecznościowych, SMS-ów i
zdjęć. Każdy posiada świecący prostokąt, stanowiący czarną skrzynkę,
na której zapisuje się każdy szczegół
naszego życia.

jemnic. W tym celu każdy z nich
kładzie na stole swój telefon. Umawiają się, że jeśli przyjdzie SMS, to
będzie on odczytany na głos, zaś
wszelkie rozmowy będą prowadzić
w trybie głośnomówiącym.
W trakcie wieczoru wychodzą na
jaw wszystkie tajemnice. Osoby, które znają się od dziecka odkrywają
swoje prawdziwe oblicza. Dlatego
włoski tytuł „Perfetti Sconosciuti”
dużo lepiej opisuje materię filmu.
Doskonale nieznani – bo tak
brzmiałoby tłumaczenie nazwy –

mówi sporo o tym, jak w dzisiejszych
czasach kreujemy nasze relacje.
Głównym problemem bohaterów
było przybieranie różnych masek.
Umożliwiało im to wirtualne życie,
które prowadzili w tajemnicy przed
wszystkimi. Mieli poczucie anonimowości, które jak się później okazało, było złudne. Telefon nie
uchronił ich tajemnic. Wprost przeciwnie – posiadał moc, która doprowadziła do rozpadu znajomości w
realnym świecie.

Łatwiej nie znaczy lepiej

Można się zastanowić, czy faktycznie wirtualne znajomości wydają nam się ciekawsze od tych
realnych. Na pewno są łatwiejsze
w prowadzeniu. Łatwiej jest nam
coś napisać, niż powiedzieć. Zwłasz-

cza jeśli wiemy, że słowa mogą być
bolesne dla drugiej strony. W świecie wirtualnym wydaje nam się, że
mają mniejszą siłę – w końcu
składają się tylko z kilku znaków,
które można różnie odczytać.
Taki stan rzeczy często powoduje
nieporozumienia i niedomówienia,
których można by uniknąć, gdybyśmy tylko rozmawiali w cztery oczy.
Sens wiadomości i ich interpretacja
zależy od ich odbiorcy. Zupełnie
inaczej jest, gdy prowadzimy normalną rozmowę, wtedy wszystkie
niedomówienia można rozwiązać
od ręki.
To wszystko sprawia, że coraz
trudniej jest nam rozmawiać. Mówimy do siebie, lecz nie rozmawiamy. Nasze rozmowy składają się
wyłącznie z komunikatów, które nijak się mają do konwersacji. Właś-

a następnie Czekają na wynik… losowania, które rozstrzyga kogo dostąpi zaszczyt uczestnictwa w koncercie. Trzeba mieć zatem wiele
szczęścia, by móc zachwycać się
dźwiękami w tym wyjątkowym
miejscu. Chyba, że akurat jest się
członkiem rodziny przekazującej
miejsca z pokolenia na pokolenie.
Jednak Filharmonicy Wiedeńscy
nie są jedynym powodem, dla którego warto pofatygować się do Austrii
na samym początku roku. Należy
się bowiem pochylić również nad
muzyką rozbrzmiewającą w Złotej
Sali, nad kwintesencją, bez której
żaden koncert, żadna widownia i
żadna orkiestra nie miałaby sensu.
Wcześniej wspomniana bardzo
dobra akustyka sprawia, że każda
osoba znajdująca się w Musikverein, zrelaksowana po chwilach niepewności związanych z losowaniem
biletów, ma okazję wsłuchać się zarówno w refleksyjne, spokojne, jak
i energiczne utwory rodziny Strauss
i współczesnych kompozytorów.
Oczywiście nie zabraknie także typowo wiedeńskiej muzyki klasycznej: polek i walców w niebywałych
interpretacjach ukazujących kunszt
grających. W międzyczasie można
nacieszyć oko występami zespołu
baletowego.
Najsłynniejszymi ze Straussów
byli Johann ojciec i Johann syn.
Obaj byli świetnymi kompozytorami i dyrygentami, obaj grali na
skrzypcach i obaj rozsławili ogromnie rodzinne nazwisko. Ojciec
założył w 1825 własną orkiestrę,
która zyskała dużą sławę w Europie,
za to syn, początkowo w tajemnicy
przed tatą, pobierał nauki kompozycji, gry na skrzypcach i fortepianie
u znanych osobistości. Zauważony
nie to doprowadziło bohaterów filmu do sytuacji, w której postanowili żyć podwójnie.

Kultura spotkania

My też tak żyjemy. Czym innym
jest kreowanie realnego wizerunku,
a tego wirtualnego. Patrzymy na
człowieka przez pryzmat tego, co
umieszcza na portalach społecznościowych. Można powiedzieć: pokaż
mi swoją tablicę, a powiem ci kim
jesteś.
Poza Internetem budujemy płytkie znajomości – z takich słynie
pokolenie Y. Brakuje w nich spotkania. Zwłaszcza kiedy mówimy
o millenialsach, nasuwa się nadmierna pewność siebie, która z
pewnością utrudnia budowanie relacji opartej o kulturę spotkania, rozmowę i współodczuwanie.
Co ciekawe w charakterystyce
pokolenia Y można znaleźć informację, że największą wagę przywiązuje do życia towarzyskiego. 

styczeń 2017
został w 1844 roku w Cassino Dommayera w Hietzingu podczas koncertu, gdzie dyrygował własną orkiestrą taneczną. Bywał zapraszany
w przeróżne znaczące miejsca, jak
na przykład do Stanów Zjednoczonych, by wykonać koncerty z okazji
obchodów setnej rocznicy uzyskania
niepodległości.
Dwóch ich najbardziej znanych
kompozycji wielomilionowa publiczność ma okazję wysłuchać pod
sam koniec doniosłego wydarzenia.
Myślę, że traktowane są jako dwie
wisienki na niezwykle smacznym
torcie. Pierwszą z nich jest utwór
zatytułowany: „Nad pięknym mod-

Wydawać by się mogło, że muzyka klasyczna nie ma dziś takiego
powodzenia jak dawniej, że rzadko
kto sięga po taką właśnie kompozycję dźwięków. Ale to wszystko nieudowodnione mity, których z resztą
udowodnić się nie da. Reakcje ludzi
śledzących koncert tylko przez
ekran telewizora świadczą o innej
prawdzie. Maksymalne skupienie
przez cały czas, aż do ostatniego
usłyszanego dźwięku, chłonięcie
każdego ruchu ekipy baletowej,
przymknięte powieki i mniej lub
bardziej kontrolowane ruchy głową.
Oczy mojej wyobraźni zostały wyraźnie pobudzone, a moje wnętrze

Milczenie jest złotem?
czytając tytuł tego tekstu pewnie pomyślałeś sobie:„Dlaczego on stawia pod tym powiedzeniem znak zapytania? Przecież milczenie jest złotem”. Lecz ja rozłożę powiedzenie„Mowa jest srebrem, a milczenie jest złotem”na czynniki pierwsze i scharakteryzuje je w inny sposób, niż ty, drogi czytelniku, pierwotnie myślisz. zestawienie ze
sobą i połączenie w pary dwóch kruszców z mową i milczeniem ma pokazać, co jest
ważniejsze i cenniejsze w codziennych sytuacjach.

rym Dunajem” autorstwa Johanna
Straussa syna. Walc napisany został
na zamówienie Wiedeńskiego Męskiego Towarzystwa Śpiewaczego.
Początkowo stworzono doń słowa,
jednak popularny stał się dopiero
w wersji instrumentalnej. Natomiast
utwór drugi: „Marsz Radetzkiego”
skomponował Johann Strauss ojciec. Stworzył go specjalnie z okazji
uroczystego bankietu habsburskiego
Domu Panującego w Wiedniu, który
zadedykowano austriackiemu feldmarszałkowi Josephowi Radetzkiemu. Zasłynął on w bitwie pod Custoza i zapewne dlatego marsz zyskał
dużą popularność wśród żołnierzy.
Podczas Koncertu Noworocznego
pełni zaszczytną funkcję, gdyż ostatecznie kończy wydarzenie. Publiczność ma wówczas za zadanie klaskać w rytm muzyki.

wypełniła nowa, świeża motywacja.
Pierwszy powiew świeżości tego
roku. Bez względu na rodzaj muzyki, której się słucha, muzyka klasyczna posiada uniwersalny przekaz. W odpowiedniej chwili dotrze
do każdego, prowokując w nim coś
nowego – jakąś dziwną aurę, coś,
czego nie można zdefiniować.
Historie podobne do tej – rodziny
Straussów – pokazują siłę, jaka kryje
się w człowieku dobrze zmotywowanym i zdeterminowanym.
Człowieku, który ma pomysł na siebie. Dlaczego by nie odkryć swego
potencjału? Dlaczego by nie zrobić
czegoś wbrew schematom? Polecam
usiąść wygodnie w fotelu i
posłuchać jakieś dobrej muzyki. Kto
wie? Może zwyczajna czynność naprowadzi Cię na coś niezwykłego?

Jego przedstawiciele nie godzą się
na pracę, która odbywałaby się
kosztem prywatnego czasu. Mimo
tego relacje, które budują, są przez
nich traktowane po macoszemu.

nie zbudować relacji. Jest to przykre i chyba właśnie tak można zdefiniować współczesną samotność.
Film „Perfetti Sconosciuti” pokazuje, że oprócz realnego spotkania

Maria MIKOŁAJCZYK

Można się zastanowić, czy faktycznie
wirtualne znajomości wydają nam się
ciekawsze od tych realnych. Na pewno są
łatwiejsze w prowadzeniu. Łatwiej jest nam coś napisać,
niż powiedzieć. Zwłaszcza jeśli wiemy, że słowa mogą
być bolesne dla drugiej strony.
Jeśli jakaś się zepsuje, wolą sobie ją
odpuścić. Nie chcą tracić czasu na
szukanie sposobu, by ją naprawić.

Być kimś innym

Jedynym antidotum na taką sytuacje może być spotkanie. Jest to
banał, o którym jednak niewielu pamięta. Można z kimś spędzać czas
i się spotykać, ale przy tym można

powinna stać jeszcze prawda. Internet stworzył nam możliwości do bycia zupełnie kimś innym. Możemy
żyć podwójnie. Często przez to wydaje nam się, że w takiej sytuacji nie
potrzebujemy realnych relacji. Wierzymy, że zapewnia nam je ten
świecący prostokąt, który jak się okazuje może sporo o nas powiedzieć.
Czasami nawet o wiele za dużo.

Hubert OSSOWSKI

Źródło: pixaby.com

Najsłynniejszymi ze Straussów byli Johann ojciec i Johann syn. Obaj byli świetnymi kompozytorami i dyrygentami, obaj grali na skrzypcach i obaj rozsławili ogromnie rodzinne nazwisko. Ojciec
założył w 1825 własną orkiestrę, która zyskała dużą sławę
w Europie, za to syn, początkowo w tajemnicy przed tatą,
pobierał nauki kompozycji, gry na skrzypcach i fortepianie...

„ (...) milczałem, więc wina leży także po mojej stronie”– William Wharton

Z

wykle tego powiedzenia
używa się, aby nie mówić
pewnych rzeczy, bo po prostu nie wypada. Wtedy „milczenie
jest złotem”. Jednakże całe powiedzenie próbuje nam pokazać, że milczenie jest cenniejsze od mowy.
Czasem lepiej coś przemilczeć, niż
powiedzieć dwa słowa za dużo.
Patrząc z takiej perspektywy, to rzeczywiście milczenie jest złotem, ale
czy aby na pewno? Aby coś komuś
przekazać, używamy zazwyczaj
mowy, dzięki której pokazujemy
emocje. Dodajemy do tego mimikę,
gesty, co powoduje, że druga osoba
na nas oddziałuje poprzez swoje
uczucia. Słowa mają moc, to one
wywołują wszelkiego rodzaju emocje, czy to te pozytywne, czy też negatywne. To one budują relacje z
drugim człowiekiem. Dzięki nim
kochamy, nienawidzimy. Relacje są
prostsze. Nie chcę przez ten opis pokazać, że osoby nieme nie mają prawa bytu. Absolutnie nie, oni te relacje utrzymują dzięki gestom. Nam
gesty uwznioślają wypowiedziane
przez nas słowa. A u tych osób to gesty są słowami. Patrząc z tej perspektywy dochodzimy do wniosku,
że słowa, które są częścią mowy
mają moc i potrafią robić coś niesamowitego, a milczenie? To jest przeciwstawność mowy, czyli automatycznie jest to brak reakcji, wyrażania emocji, burzenie relacji. Czy
powiedzenia nie należałoby zmienić

na „Milczenie jest srebrem, a mowa
jest złotem”? Skoro to mowa ma
większą moc i jest bardziej wartościowa w życiu?

„Słowa mogą burzyć,
słowa mogą budować
Człowiek to jest budowla
ja znam restauratora”
~ Piotr „Tau” Kowalczyk

Nadmiar słów

Teraz przejdę do następnej kwestii – do nadmiaru słów. Dobrze wiemy, że czasem pewnych rzeczy się
nie powinno mówić, gdyż słowa
mają moc i mogą zranić drugą osobę. Pod wpływem emocji powie się
kilka słów za dużo i nie ma odwrotu. Tak tracimy relacje z drugą
osobą – poprzez nadużycie słów.
Czyli mowa nie jest dobra? W nadmiarze nic nie jest dobre. Jeśli jest
czegoś za dużo, ponad miarę, to
nigdy to nie będzie dobre. Dlatego
słowa w nadużyciu ranią. Milczenie
w nadmiarze też jest złe. Człowiek
popada w samotność. Jest sam, odizolowany od świata zewnętrznego.
Różnie później z takimi osobami
bywa. Jedni się tną, drudzy popełniają samobójstwo, inni też
z czasem wychodzą z tego i otwierają się na ludzi. Nie ma jednej sytuacji, która może powodować nadmiar milczenia. Każdy człowiek jest
inny i reaguje na każdą rzecz inaczej. Podobnie też jest z nadmiarem
słów, gdyż różne mogą być konsek-

wencje, nie tylko utrata dobrej relacji z człowiekiem, można też stracić
pracę, reputację… Dobrym na to
przykładem jest obecnie „Przegląd
Sportowy”. Jedna z największych
gazet sportowych w Polsce, która
się cieszy ogromnym zainteresowaniem. Pół roku temu napisała właśnie kilka słów za dużo: „Kamil
Grosicki w Burnley”. Nadgorliwość
i założenie, że informacja jest potwierdzona ich zgubiła, gdyż okazała się kłamstwem. Grosicki został
w Stade Rennes. Ponad rok temu ta
sama gazeta podała, że Ludovic Obraniak został piłkarzem Pogoni
Szczecin. Co ciekawe, o rzekomym
transferze nie wiedział ani trener
Pogoni, zarząd klubu, a nawet sam
Ludovic Obraniak. Przez takie
wpadki każda następna informacja
wypuszczona przez „Przegląd Sportowy” staje się mało wiarygodna.
Gazeta traci zaufanie czytelników.

Złoty środek

Jednakże wracając do wątku nadmiaru, już jako podsumowanie.
Nadmiar jest zły, tak samo jak niedomiar. Więc, aby zachować płynność
i zgodność, to mowa z milczeniem
powinny współgrać ze sobą. Razem
tworzą harmonię. Chodziło mi jednak w tym felietonie o wartość. Tu
jednak słowa pokazały, że są cenniejsze od milczenia. Nie jest to różnica
diametralna, gdyż to jest srebro
i złoto, a nie kamień i diament.

Arkadiusz DOBRUCHOWSKI 

www.facebook.com/gazeta.fenestra

Kochamy koty, psy, chomiki, papużki – traktujemy zwierzęta domowe niczym członków rodziny,
troszczymy się o nasze
futrzane maleństwa, pilnujemy, by nie zabrakło
im łakoci i czułości. Odrobinę swojej troski warto
jednak przekazać także
szerszej liczbie milusińskich, a co za tym idzie,
podnieść swoją świadomość w kwestii na
przykład testowania kosmetyków. Od naszych
wyborów, nawet tych dokonywanych nieświadomie, może zależeć bowiem los setek niewinnych zwierząt.

W

ystraszone, głodzone,
torturowane. Życie
zwierząt, na których
sprawdza się jakość naszych kosme-

Źródło: kochajkrolika.pl

Więcej empatii w nowym roku

Bez ran, bez bólu – od naszych decyzji zależy los wielu zwierząt
tyków w laboratoriach, nie należy
do najłatwiejszych. Wyobraźcie sobie codzienne wkraplanie do oczu
środków chemicznych, ranienie skóry tylko po to, by sprawdzić, jak
szybko się ona regeneruje… A skuteczność substancji używanych do

jednak metoda małych kroczków
wydaje się być rozsądnym antidotum. Temat wszystkich nieetycznych
procesów wykorzystywanych
w przemyśle kosmetycznym, sposobów obchodzenia europejskiej ustawy zakazującej wprowadzania na ry-

produkcji różnorakich kremów
można przecież sprawdzić na specjalnie wyprodukowanych do tego
celu tkankach!
Szczypta naszej dobrej woli może
zmienić wiele. Nie da się co prawda
naprawić całego zła natychmiastowo,

Pasmo nieszczęść

Fr!da

Źródło: cultivatingculture.com

Dla niej świat nie istniałby bez feminizmu
i idei komunistycznych.
Bez cierpienia i bólu –
najlepiej znanych jej
uczuć – nie zostałaby
światowej sławy artystką. to swojej życiowej tragedii zawdzięcza
tak ogromny sukces. Prace najsłynniejszej meksykańskiej malarki zobaczymy już we wrześniu
w cK zamek w Poznaniu.

Zmuszona do pasji

Frida Kahlo wcale nie marzyła
o wielkiej sławie artystki. Jej plany
były związane z karierą lekarską,
jednak jej życie zdecydowało się
napisać własny scenariusz. W wieku osiemnastu lat uległa wypadkowi, którego skutkiem było trwałe
uszkodzenie kręgosłupa. Frida skazana na całodobowe spędzanie czasu w łóżku odnalazła w sobie talent,
który otworzył jej drzwi do kariery
międzynarodowej. Leżąc w samo-

Autoportret z małpami
tności malowała autoportrety, które
stały się symbolem jej twórczości.
Były to obrazy w bardzo intensywnych kolorach, jednak bez cienia radości. Jako że czas w łóżku spędzała stale w jednej pozycji – jej

malarstwo pozostawało niezmienne.
Wciąż malowała tę samą osobę,
z jednakową manierą, o tym samym
smutnym spojrzeniu i zrośniętych
brwiach – znaku rozpoznawczym
ikony.

Jako mała dziewczynka przeszła
chorobę polio, która na stałe pozostawiła ślady swojej obecności na
ciele artystki. W nastoletnim życiu
Frida uległa już wcześniej wspomnianemu wypadkowi samochodowemu, którego efektem nie tylko
było uszkodzenie kręgosłupa, ale
również narządów rozrodczych.
Deformacje, defekty i liczne operacje pozostawiły blizny nie tylko na
ciele kobiety, ale przede wszystkim
na jej psychice. Depresja, lęki i
skłonności samobójcze – codzienność artystki sprawiła, że jej twórczość osiągnęła niesamowicie dotykający i wrażliwy wymiar. Jej zamysłem było, by osoba patrząca na
obraz potrafiła czuć jej fizyczne i
psychiczne cierpienie. Jako dorosła
kobieta buzująca instynktem macierzyńskim kilkakrotnie zachodziła
w ciążę, jednak każda kolejna próba
kończyła się poronieniem. To dobiło Fridę, w efekcie malowała już
nie tylko autoportrety, ale również
surrealistyczne sceny z jej własną
postacią splatane pępowiną, krwią
i narządami wewnętrznymi.

Twórczość

Nieszczęśliwe życie artystki bywało wzburzane kontrowersyjnym
małżeństwem z Diego Riverą.
Małżonkowie słynęli z awantur i namiętności, a także licznych romansów. Mąż artystki, ceniony architekt

nek produktów testowanych na zwierzętach to bardzo rozległy, pełen zawiłości i kruczków prawnych problem. Mimo tego warto bliżej się
z nim zapoznać, a nawet przeczytać
kilka rozległych opracowań, których
w Internecie nie brakuje.
A co możemy robić codziennie,
by mieć czyste sumienie? Jak w
prosty sposób poprawić okrutną rzeczywistość? Wystarczy naprawdę
niewiele: sprawdzajmy po prostu
pochodzenie używanych kosmetyków. Istnieje wiele stron internetowych, zawierających spisy firm nietestujących i nieużywających substancji wcześniej sprawdzanych na
ciałach zwierząt – korzystajmy
z tych źródeł i wybierajmy sprawdzone przez nie marki. Wbrew pozorom produkty, których jakość sprawdzono na tkankach syntetycznych,
nie są droższe, a ich jakość również
nie traci przez to na wartości.
Podejmując bardziej świadome
decyzje podczas zwykłych zakupów
w drogerii nic nie stracimy,
a możemy zyskać bardzo wiele – zarówno dla siebie, jak i dla naszych
małych przyjaciół. Bądźmy bardziej
ludzcy. Nie pozwólmy, by nasze
przyjemności były okupowane cierpieniem niewinnych zwierząt.

Magdalena STEFAN

i malarz, przysłonił cieniem twórczość Fridy. Dopiero w latach 80.,
kiedy wzrosło zainteresowanie malarstwem i sztuką meksykańską,
której pełna była twórczość Fridy,
odkryto na nowo dzieła malarki.
W jej malarstwie widać wpływy
rdzennej kultury meksykańskiej,
przedstawiane przy pomocy symboli
i wykorzystywaniu elementów sztuki ludowej. Oprócz smutnego spojrzenia, jasnych kolorów i zrośniętych brwi na obrazach Kahlo często
widzimy postać małpy – symbol w
kulturze i mitologii meksykańskiej,
utożsamiający żądzę i pragnienie.
Choć sama artystka zaznaczała,
że nie uznaje estetyki surrealizmu,
często przypisywano jej prace do
tego nurtu. Otwartość i szczerość
w ekspresji obrazów oraz zainteresowanie kobiecością, mimo zdeformowanego ciała, były dla feministek wyrazem siły i odwagi artystki,
co sprawiło, że stworzyły ją ikoną
feminizmu.

Ekspozycja

Tegoroczna, pierwsza w Polsce,
wystawa artystki obejmować będzie
również zbiór prac Diego Rivery,
fotografie Bernice Kolko oraz prace
Fanny Rabel. Na miejscu będzie
można też zobaczyć współczesną
sztukę meksykańską pochodzącą
z kolekcji prywatnych i publicznych. Do zobaczenia 27. września!

Marta KUCZMAŃSKA 

styczeń 2017

N

adszedł wyczekiwany
2017 rok, co oznacza, że
najwyższa pora, aby w odpowiedni sposób zaplanować sobie
czas, by nie pominąć żadnego
ważnego wydarzenia w siatkarskim
świecie. Bo cóż znaczy rok bez siatkówki – nic!
W najbliższym czasie najwięcej
będzie działo się na naszym krajowym podwórku, czyli w polskich
ligach. Zarówno w Plus Lidze, jak
i Orlen Lidze sytuacja w czołówce

Żeby zrobić jak najlepsze, masz zaledwie 5 sekund. Po tym czasie,
według naukowców, druga osoba zaczyna tworzyć w swojej głowie opinię na twój temat. Brzmi
przerażająco, prawda?
Nie popadajmy jednak w
obłęd i spójrzmy na sprawę pod nieco innym
kątem. Mniej naukowym,
a bardziej ludzkim.

W

Internecie możemy
znaleźć tysiące poradników na temat tego,
jak zrobić najlepsze pierwsze
wrażenie. Specjaliści prześcigają
się w tej dziedzinie na każdym
kroku. Top 10 pożądanych cech,
5 żelaznych zasad, ile masz czasu,
co robić, czego nie robić, co mówić,
jak mówić... Wszystkie te ubrane
w liczby i piękne słowa porady
mogą być przydatne np. gdy wybieramy się na rozmowę o pracę.
Tam szansa na zrobienie dobrego
pierwszego wrażenia jest niepowtarzalna i warto ją należycie
wykorzystać. Ułożenie strategii

turnieju kwalifikacyjnego do Mistrzostw Świata 2018 (23–28 maja).
Zmierzą się w nim z Serbią, Cyprem, Czechami, Islandią i Słowacją.
Zwycięstwo w zawodach gwarantuje bezpośredni awans do Mistrzostw.
Lipiec minie natomiast na spotkaniach II dywizji World Grand Prix,
którego finał odbędzie się w dniach
28–30 tego miesiąca. Jednak zdecydowanie najważniejszą imprezą w
tym roku dla polskich siatkarek
będą Mistrzostwa Europy (20
września–1 października). Naszymi
rywalkami w grupie będą reprezentantki: Azerbejdźanu, Węgier i Niemiec.

Kibicujmy razem

Źródło: pzps.pl

Jaki jest mój świat? Pełen jest wyrównana, co gwarantuje
niespodzianek i skraj- emocje do końca sezonu, czyli
kwietnia i maja. Poza tym
nych emocji. Jednego przełomu
już w lutym poznamy zwyciężczydnia potrafię skakać z ra- nie Pucharu Polski, którego finał
dości, a drugiego czuję odbędzie się w Zielonej Górze 4–5
ogromne rozczarowanie. lutego. Obrończyniami tytułu są
siatkarki Chemika Police, które w
szybsze bicie serca nie poprzednim roku pokonały w ostatraz powoduje, że czuję nim spotkaniu zawodniczki Atomu
się jak po zawale. Ktoś Trefl Sopot 3:1. Panowie finał Pucharu Polski rozegrali w dniach 14–
powie: rzuć to, zmień. Ale 15 stycznia.
jak? Jak można zostawić
Polskie kluby rywalizują również
w
Ligach Mistrzów. Końcowe zmacoś, co sprawia, że czugania tych zawodów zobaczymy w
jesz, że żyjesz? Właśnie kwietniu: 22–23 kwietnia w przytego oczekuję przez cały padku kobiet i 29–30 kwietnia w
rok – niepewności i wiel- przypadku mężczyzn.
kich zwycięstw. zdarte
Co u seniorek?
gardło? co to dla mnie!
Nasze reprezentantki rozpoczną
Najważniejsze, że słychać
zmagania
na własnym terenie od
mnie w całym mieście.

Czy Polska ponownie okaże się szczęśliwa dla naszych reprezentantów?

Gdzie testosteron?

Siatkarze sezon reprezentacyjny
rozpoczną od Ligii Światowej. Final
Six w Brazylii rozegra się między
28 czerwca a 2 lipca. Pierwszy raz
w roli trenera Polaków zaprezentuje
się wtedy Ferdinando de Giorgi.

Jednak najważniejszą imprezą organizowaną w tym roku w Polsce
będą Mistrzostwa Europy. Rozpocznie je 24 sierpnia mecz na Stadionie
Narodowym pomiędzy gospodarzami i Serbią. Zarówno miejsce, jak
i przeciwnik przypominają nam wy-

Pierwsze wrażenie
działania – jak najbardziej wskazane.
Proza życia jest jednak nieco
inna. Mniej w niej cyfr, brak nawału teorii. Nie możemy przewidzieć, co powie druga osoba, jak zareaguje na dany bodziec. Kiedy dopiero ją poznajemy, nie mamy pojęcia, co aktualnie odczuwa oraz jakie
przeżywa emocje. Czasami więc
pierwsze wrażenie, jakie na nas
robi, znacząco odbiega od tego, kim
faktycznie jest.
Poznajemy się w różnych okolicznościach: mniej lub bardziej
sprzyjających, będąc w lepszym
bądź gorszym nastroju, na odmiennych etapach życia. To, jak odbierani jesteśmy przez innych, zależy
tylko od nas samych. Równie nieprzewidywalne jest to, co my pomyślimy o drugim człowieku. Nasze światopoglądy mogą być
zbliżone, jednak nigdy nie będą one
identyczne. Każdy przecież postrzega świat tak, jak widzi go swoimi
własnymi oczami. Utarło się, że
pierwsze wrażenie, jakie na kimś
robimy, jest tym najważniejszym.
Drugie ponoć się nie liczy, bo i tak
w głowie pozostaje tylko pierwsze,
a trzecie w takim wypadku w ogóle

nie ma już racji bytu. Dlaczego nie
wyjdziemy poza ten utarty schemat? Czy powinniśmy dawać ludziom banalnie brzmiącą, ale jakże
cenną drugą szansę?
Często zdarza się, że z różnych
względów bardzo zależy nam na

daną sytuację, żeby tylko być z siebie zadowolonym. Takie myślenie
może wpędzić do grobu szczególnie
perfekcjonistów takich jak ja. Na
szczęście ilekroć wyżej opisana sytuacja miała miejsce, tyle też razy
przekonywałam się, że nie taki dia-

Poznajemy się w różnych okolicznościach:
mniej lub bardziej sprzyjających, będąc w lepszym bądź gorszym nastroju, na odmiennych
etapach życia.To, jak odbierani jesteśmy przez innych, zależy
tylko od nas samych. Równie nieprzewidywalne jest to, co my
pomyślimy o drugim człowieku. Nasze światopoglądy mogą
być zbliżone, jednak nigdy nie będą one identyczne.
tym, aby kogoś poznać. Kiedy jednak już do tego dochodzi, peszymy
się i jesteśmy kompletnie oderwani
od rzeczywistości – wszystko przez
presję i starania, żeby wypaść idealnie. Zostajemy później w przekonaniu, że ta osoba nie będzie chciała
nas już znać, bo „zrobiliśmy złe
pierwsze wrażenie”. Układamy
w głowie setki scenariuszy, na ile
sposobów moglibyśmy rozegrać

beł straszny, jak go malują. Wszyscy jesteśmy przecież ludźmi, mamy
prawo do błędów. Zbyt rzadko
przystajemy w pogoni za ideałami,
żeby o tym pomyśleć. Równie nieczęsto stawiamy się po tej drugiej
stronie. Co jeśli poznawana osoba
ma w głowie taki sam mętlik
jak my?
Druga szansa w przypadku niezbyt korzystnego pierwszego

darzenia z 2014 roku, czyli mecz
otwarcia Mistrzostw Świata. Kto
wie, może podobny początek zagwarantuje nam równie szczęśliwy
koniec. Zatem szaliki w dłoń i kibicujmy!

Paulina ERPEL

wrażenia może okazać się zbawienna. Nie należy skreślać ludzi z powodu kilku pierwszych sekund.
Oczywiście, nic na siłę. Nie da się
żywić sympatii do każdego
człowieka. Jeśli jednak czujemy, że
dana osoba i relacja z nią jest coś
warta i może zaowocować – to dlaczego nie? Często skreślając kogoś
przez zauważalne na pierwszy rzut
oka mankamenty możemy stracić
coś bardzo cennego. Nikt z nas nie
otwiera się przed drugim człowiekiem w pierwszych chwilach znajomości; dopiero z biegiem czasu pokazujemy swoje prawdziwe ja. Ja,
które być może ktoś polubi, pokocha, zniechęci się do niego, rozczaruje się nim. Musimy jednak dać
temu komuś szansę się pokazać
oraz wykazać, nie pozostając na to
obojętnym.
Nie warto ulegać presji pierwszego wrażenia, bo, jak się okazuje,
bardzo często bywa ono mylne.
W początkowej fazie znajomości
ludzie budują sobie obraz drugiej
osoby na podstawie bardzo małej
ilości danych. Reszta jest tylko wyobrażeniami. Nie bójmy się, że im
nie sprostamy. Złe wrażenie zawsze
można zatrzeć. Nie ucieczką, a rozmową, czynami, inicjatywą. Kluczem do sukcesu jest bycie sobą
i naturalność. Banały, ale czy nie
niosą za sobą prawdy?

Ada KUKUROWSKA 

www.facebook.com/gazeta.fenestra

społeczne zaangażowanie, wspieranie mniejszości i jednostek w jakiś
sposób napiętnowanych
czy dyskryminowanych
oraz bijący zewsząd przekaz:„Masz prawo być
tym, kim tylko chcesz; nie
pozwól się stłamsić, nie
potrzebujesz jakichkolwiek etykietek, nie musisz się w żaden sposób
ograniczać ani identyfikować”. BuzzFeed. stanowi obecnie internetową
potęgę, a główny kanał
z produkcjami wideo korporacji subskrybuje ponad jedenaście milionów
ludzi z całego świata.
Na jego temat pojawia
się jednak coraz więcej
krytycznych opinii.
czy słusznie?

ma mieć porównywalnie dużą wagę
co palący problem kobiet zmuszanych każdego dnia w wielu krajach
do stosunku seksualnego? Gdy
stawia się oba te tematy koło siebie,
sprawa nie tylko zaczyna być
wątpliwa, ale i traci na tym jej
ogólny wydźwięk.

Oddana korona?

Źródło: YouTube

B

uzzFeed powstał w 2006
roku i od tamtego czasu
urósł w siłę wystarczająco,
by chwalić się liczbami w statystykach. Bo faktycznie, one same wystarczą tu do zaimponowania – autorskie produkcje zbierają miliony
wyświetleń, a wartość całego przedsięwzięcia szacuje się na sumy w
okolicach miliarda dolarów. Kluczem do sukcesu jest prostota –
memy, zdjęciowe żarty, gify. Przy
treściach tego typu, prostych i zabawnych, widzowie lepiej przyswajają także treści poważniejsze –
newsy ze świata i reportaże. Z drugiej strony mamy tu do czynienia z
dość rozsądnie rozwiązaną kwestią
logistyczną – produkcja wideo (i nie
tylko) posegregowana jest w odpowiednie działy z przyporządkowanymi im zadaniami i zakresem tematycznym. W ten właśnie sposób
przykładowo BuzzFeedViolet oferuje nam m.in. dwa autorskie seriale –
You Do You oraz Unfortunately
Ashly, BuzzFeedBlue w przystępnej
formie przybliża sprawy związane
z nauką i doświadczeniami, a BuzzFeedYellow uzupełnia całość lekkimi treściami rozrywkowymi, np. serią Ladylike, w której to cztery pracowniczki BuzzFeed wypróbowują
na sobie m.in. nowości makijażowe.
Czy nie brzmi to jak cudowny przepis na sukces?

Viralowa potęga
i cienie imperium

Fragment filmu zamieszczonego na BuzzFeedYellow

Biała strona (nie)mocy

W serwisie YouTube wre; atmosfera wokół odnoszącej sukcesy
marki jest co najmniej gęsta. Dlaczego? BuzzFeed od dawna znany
jest z otwartego wspierania
społeczności LGBT oraz działań
o charakterze równościowym na
rzecz Afroamerykanów i Latynosów. Do tej pory działało to tylko
i wyłącznie na korzyść marki,
szczególnie w przypadku
społeczeństwa tak wewnętrznie
zróżnicowanego jak amerykańskie.
Jednak od momentu opublikowania
filmu „24 Questions Black People
Have For White People”, czyli 22
sierpnia 2015 roku, stronę BuzzFeed zalał masowy protest internautów. Pojawiły się liczne zarzuty dotyczące rasizmu względem białych
osób i otwartego stygmatyzowania
ich. Przez całe nagranie przewijają
się generalizujące pretensje i sugestie dotyczące nieustannej dyskryminacji dokonywanej przez
białą część społeczeństwa. Jedna
z występujących w filmie kobiet,
wskazując na swoje włosy, mówi:
„Urodziłam się z takimi włosami,
więc ty, czesząc się w ten sposób
w charakterze trendu, wcale nie
wyglądasz uroczo”. Pojawiają się

Wydawca: Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, ul. Umultowska 89a, 61-614 Poznań.
Redakcja:Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, ul. Umultowska 89a, pokój 144, 61-614 Poznań
email: fenestra.uam@gmail.com, facebook: www.facebook.com/gazeta.fenestra

też uogólnienia dotyczące chociażby odgórnego spojrzenia na
przestępstwa – te popełniane przez
Afroamerykanów mają według nagrania być odbierane jako reprezentacja całej społeczności, podczas gdy biali przestępcy są w opinii publicznej „odosobnionymi
przypadkami”. Mimo gorących,
ponawianych w komentarzach próśb internautów BuzzFeed w żaden
sposób nie zareagował na propozycję utworzenia filmu przedstawiającego odwróconą sytuację:
„Questions White People Have For
Black People”.

Prawdziwi faceci i inne kłopoty

Pracownikom BuzzFeed zarzuca
się również, że poruszając kwestie
feministyczne popadają w skrajność
i skutkuje to antymaskulinistyczną
narracją. W sieci krążą tworzone
przez zaniepokojonych obserwatorów filmy i artykuły o tytułach
sprowadzających się do jednego
założenia – BuzzFeed nienawidzi
mężczyzn i chce ich zniszczyć. Po
wnikliwej analizie treści zamieszczanych przez portal można jednak
dojść do wniosku, że chodzi nie tyle
o nienawiść wobec danej płci choć

Redaktor naczelny
/Redaktor działu Polityka
Grzegorz Iwasiuta
Zastępca redaktora
naczelnego/Redaktor
działu Kultura
Małgorzata Pelka
Redaktor działu Sport
Rafał Bajer
Sekretarz Redakcji
Anna Maria Kottas
Korekta
Anna Maria Kottas
Nicole Piotrowska
Weronika Nowak

Redakcja
Adam Adamczak
Piotr Błaszczyk
Dawid Brilowski
Tomasz Ciepielewski
Julia Ditkowska
Arkadiusz Dobruchowski
Paulina Erpel
Jakub Goły
Patryk Halczak
Natalia Jankowska
Weronika Jóźwiak
Karolina Karoń
Aleksandra Klasa
Aleksandra Konieczna

temu niektórzy poświęciliby zapewne osobny artykuł; proponuję, ale
nie obiecuję!), co nadawanie zupełnie różnym sprawom tej samej
wagi. Internetowej potędze nie
można oczywiście odmówić działań
prawdziwie wspierających kobiety,
m.in. produkcji krótkich filmów na
temat gwałtu i braku usprawiedli-

O to BuzzFeed raczej nie musi
się martwić. Nadal wiedzie prym
w skupianiu wokół siebie maksymalnie dużej liczby odbiorców. Nadal jest potężną korporacją przynoszącą równie potężne zyski.
Ewentualne zagrożenia? Ostatnimi
czasy odchodzi coraz więcej pracowników, którzy o powodach tej
decyzji zaczynają mówić głośno
poprzez swoje autorskie programy.
Gaby Dunn i Allison Raskin, kiedyś związane z BuzzFeed, w jednym z odcinków swojego internetowego show Just Between Us przyznały, że firma nie pozwala na tworzenie pod swoim własnym nazwiskiem. Kreatywna polityka BuzzFeed jest następująca: wymyślasz,
piszesz, nagrywasz i produkujesz,
po czym oddajesz wszystko firmie,
a o jakichkolwiek niezależnych
projektach możesz zapomnieć.
W serwisie YouTube powstaje co-

Pracownikom BuzzFeed zarzuca się również,
że poruszając kwestie feministyczne popadają
w skrajność i skutkuje to antymaskulinistyczną
narracją.W sieci krążą tworzone przez zaniepokojonych
obserwatorów filmy i artykuły o tytułach sprowadzających
się do jednego założenia – BuzzFeed nienawidzi mężczyzn
i chce ich zniszczyć.
wienia dla tego czynu, a także problemu częstego obarczania kobiet
winą w tej sytuacji. Co ma jednak
myśleć widz, kiedy obok tekstów
kultury dotykających tak ważnych
w społecznym dyskursie spraw pojawia się „eksperyment”, podczas
którego kobiety przez tydzień siadają wyłącznie w sposób charakterystyczny dla mężczyzn – w dużym
rozkroku? Czy siadanie w rozkroku

Dawid Kroll
Dominika Kruszakin
Julia Kryślak
Marta Kuczmańska
Adrianna Kukurowska
Kinga Kwiecień
Michał Leśniczak
Agnieszka Malczewska
Filip Malinowski
Mateusz Menkina
Patryk Mikołaj
Maria Mikołajczyk
Nina Miśkiewicz
Marcin Moj
Mateusz Musik

Piotr Niedzielak
Katarzyna Nowacka
Adam Nowaczewski
Weronika Nowak
Krzysztof Oblizajek
Hubert Ossowski
Dominika Pacyńska
Natalia Pawlak
Małgorzata Pelka
Michał Perzanowski
Michał Piszczek
Jakub Ptak
Joanna Skórzybót
Mikołaj Słomski
Celina Sobków

Mikołaj Stanek
Magdalena Stefan
Joanna Suwiczak
Sonia Szymańska
Dawid Szymczak
PrzemysławTerlecki
WioletaWasylów
AleksandraWróblewska
Rafał Zawieruszyński
Dominik Zieliński
Klaudia Zimowska
Agata Zin
Daria Zwiefka

raz więcej filmów nagrywanych
przez byłych pracowników z dopiskiem „Why I left BuzzFeed?”.
Jak wiadomo, każde królestwo
ma swoje blaski i cienie. Nie można
jednak przewidzieć, czy to imperium ma szansę lśnić jeszcze przez
wiele lat, czy obecne i następne zachwiania doprowadzą do jego ostatecznego upadku.

Małgorzata PELKA

Skład
Tomasz Szukała

Twitter
/twitter.com/FenestraGazeta

Opiekun redakcji
Red. Lesław Ciesiółka

Druk
Drukarnia Prasowa
ul. Malwowa 158, Skórzewo
Redakcja zastrzega sobie prawo
do redagowania i skracania
nadesłanych tekstów. Redakcja
nie ponosi odpowiedzialności
za treść zamieszczanych reklam.

Strona internetowa
www.gazetafenestra.pl
Facebook
www.facebook.com/gazeta.fenestra