You are on page 1of 169

Politikon II

Państwo: emancypacyjne/opresywne

Piotr BARTULA

2

Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS)

Politikon II
Państwo: emancypacyjne/opresywne

Koło Nauk Politycznych UJ
Kraków 2011

3

o. 31-334 Kraków tel. prof. Piotr BARTULA Patron honorowy publikacji: Dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie Prof.: 012 423 49 31 www.atgroup. ISBN: 978-83-61026-58-7 Nakład: Druk. Arkady Rzegocki Publikacja została wydana dzięki wsparciu finansowemu: Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ Rady Kół Naukowych UJ © Copyright by Koło Nauk Politycznych UJ & Authors 2011. Władysława Łokietka 48. ul. dr hab. UJ Dr hab. Miłowit Kuniński. / fax.pl 4 . z o. skład i projekt okładki: Wydawnictwo AT Group Sp. Bogdan Szlachta Redakcja: Marta Kaleta Michał Podniesiński Recenzenci: Dr hab.

...........63 MICHAŁ PODNIESIŃSKI Foucault i stan natury....................................................53 CZĘŚĆ II WPROWADZNIE......................15 DOROTA PIETRZYK-REEVES Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas.......... Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) SPIS TREŚCI SŁOWO WSTĘPNE............................................................................29 KRZYSZTOF SZCZERSKI Frankenstein...........................................................................................................................................................................59 MICHAŁ ZABDYR-JAMRÓZ Emancypacja jako opresja...........................11 CZĘŚĆ I WPROWADZNIE................. Esej o władzy i życiu........21 PIOTR BARTULA Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS).................................................93 5 ........................................................41 PIOTR KIMLA Państwo – obrońca wolności................................................................................................... Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki...............................................................................81 ARKADIUSZ GÓRNISIEWICZ Nadużywanie Nietzschego.......................... Interpretacja instytucji habeas corpus przez pryzmat Agambenowskiej koncepcji homo sacer...................7 OD REDAKCJI.....................................................................................................................................

............... Piotr BARTULA CZĘŚĆ III WPROWADZNIE...................................................................................................153 PRZEMYSŁAW TACIK Szibboleth dla Karola Marksa............................................................149 ANNA KRZYNÓWEK Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa- Georga Gadamera.......................... Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego.............................................................................121 JAKUB STEBLIK Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością?.....111 OLGIERD SROCZYŃSKI Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji ...................................................................................................................................................................................163 6 .................................139 CZĘŚĆ IV WPROWADZNIE....105 MIESZKO PAWLAK Demokracja jako zniewolenie...............

SŁOWO WSTĘPNE

SŁOWO WSTĘPNE

Opresyjne czy emancypacyjne?
Współczesne państwo. Jaki ma charakter? Czym ono jest? Czy jest instru-
mentem panowania, dominacji opresji? A może jednak powinniśmy spojrzeć na
nie z odmiennej perspektywy, dostrzegając te jego aspekty funkcjonowania,
które gwarantują za pomocą norm prawa szeroki katalog praw i wolności oby-
watelskich?
Organizatorzy drugiej edycji Politikonu nader trafnie sformułowali temat or-
ganizowanej przez siebie konferencji, pozwalając zaproszonym referentom
w sposób swobodny wypowiedzieć swój, niekiedy subiektywny, pogląd z punk-
tu widzenia indywidualnej przestrzeni badawczej oraz własnego warsztatu ba-
dawczego.
Gdyby podjąć się trudu uporządkowania przedpola, na jakim poruszali się
zaproszeni do debaty, należałoby przede wszystkim wskazać na różnorakie –
możliwe warstwy tejże debaty.
Perspektywa pierwsza, z której rozważa się i analizuje dwa różne, odmienne
typy/modele państwa, wydaje się dominująca. Pierwszym z nich będzie pań-
stwo opresyjne, drugim zaś emancypacyjne. Odrębność tych dwóch typów pań-
stwa wspiera się z kolei na kilku przesłankach. Państwo opresyjne jest starsze,
emancypacyjne pojawiło się zdecydowanie później, wraz ze społeczeństwem
obywatelskim i demokracją liberalną. Drugi wariant to paralelność istnienia
tych dwóch państw. Jest to możliwe z dwóch co najmniej powodów: po pierw-
sze – społeczeństwa znajdują się na różnych poziomach rozwoju/postępu, stąd
obok społeczeństw cywilnych funkcjonują społeczności archaiczne o kulturze
charakteryzującej się opresyjnością; po drugie – wśród społeczeństw – nazwij-
my je cywilizowanych – dochodzi do pojawienia się tęsknoty za państwem
silnym (opresywnym), starającym się usunąć cierpienia i ciężar będący następ-
stwem posiadanej wolności.
Perspektywa druga to ta dokonująca dystynkcji pomiędzy państwem opre-
syjnym a emancypacyjnym, jednakże upatrująca źródeł tej odrębności w rozróż-
nieniu posiadającym charakter fundamentalny i podnoszony od dawien dawna
w filozofii, nie tylko tej politycznej. Owa perspektywa wspiera się na przekona-
niu, iż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o relację pomiędzy państwem

7

SŁOWO WSTĘPNE

opresyjnym a emancypacyjnym należy wesprzeć się na dychotomii tego, co na-
turalne, wobec tego, co sztuczne. Cynicy, a za nimi J.J. Rousseau, ukażą cały
bezmiar cierpienia wynikającego z opresyjności wobec człowieka wszystkiego,
co sztuczne. Szczególnym paradoksem jest to, że sztuczność została „stworzo-
na” przez człowieka. Wszelkie wkroczenie w ten świat łączy się z cierpieniem.
W takiej perspektywie naturalność generuje normalność, a ta z kolei prowadzi
ku systemowi gwarantującemu szczęśliwość/wolność.
Perspektywa trzecia, związana w pewnej mierze z perspektywą drugą, to od-
wołanie się do dychotomii pomiędzy tym, co naturalne i tym, co sztuczne, lecz
wyprowadzenie tejże z relacji pomiędzy kulturą i cywilizacją. Ta perspektywa
ukaże nam cywilizację zabijającą kulturę. Zbyt dalekie odejście od tego co na-
turalne, pierwotne, duchowe musi doprowadzić do katastrofy i upadku wielkich
społeczności.
Perspektywa czwarta – to skoncentrowanie się na konstruktywizmie instytu-
cjonalnym, wyrastającym na gruncie francuskiej filozofii oświeceniowej. To tu
należy szukać wszelakich pomysłów nakazujących rekonstrukcję porządku spo-
łecznego i dostosowanie go do dobrej natury człowieka; to głęboka wiara w ro-
zum ludzki, pozwalający ogarnąć wszystkie aspekty funkcjonowania obecnego,
a przede wszystkim przyszłego państwa. Państwo jakobinów, bolszewików jest
państwem opresyjnym, ale tylko dla wrogów – dla rewolucjonistów jest pań-
stwem realizującym ni mniej ni więcej, jak tylko ideę emancypacyjną i to nie
abstrakcyjnej jednostki, lecz całych zbiorowości. Tylko przez radykalną opre-
syjność możemy zrealizować ideał pełnej, powszechnej emancypacji.
Perspektywa piąta, której sam jestem zwolennikiem, nakazuje spojrzenie na
dzieje jako nieustanny, ciągły proces modernizacyjny, trwający nieprzerwanie
od wieku XV aż po dziś. Wiodący drogą symbolizowaną przez słupy milowe
z hasłami od Prawdy ku prawdom, od Dobra ku dobrom, od Prawa ku prawom.
Owa droga to tak naprawdę nasze oddalanie się od traktowania kategorii dobra,
prawdy, piękna i prawa jako kategorii związanych ze sobą w sposób nieroze-
rwalny i mających swój sens tylko przy założeniu, że są kategoriami o charakte-
rze obiektywnym, mającymi swój sens w wymiarze transcendentalnym.
Wreszcie można pomyśleć o perspektywie łączącej w jedno emancypacyjny
i opresyjny charakter państwa. I w tym wypadku mamy do czynienia z długą
tradycją takiego opisywania świata ludzi. W obrębie takiego stanowisko odnaj-
dziemy instytucjonalistów, ukazujących nam banalność tego rodzaju rozważań
– wszak każda norma ustanowiona i chroniona przez autorytet i instytucje pań-
stwa zawiera w sobie zarówno wskazanie co do przyszłych postulowanych/su-
gerowanych działań ludzkich, jak i ewentualnej sankcji, gdy ktoś postąpi wbrew
normie. Prawo jako system jest traktowane jako rodzaj ram utwierdzających
wolność. Jak pisali stoicy, mędrcowi wystarczy prawo natury, ale jako że istnie-
8

SŁOWO WSTĘPNE

ją głupcy, dlatego też wobec niektórych należy zastosować przymus, aby nie
krzywdzili innych. Bez opresyjności wobec głupców nie ma możliwość podąża-
nia drogą emancypacji – wyzwalania się, zyskiwania coraz to szerszego zakresu
wolności. Wolności, dla której ostateczną granicą jest wolność innych.
Obok spojrzenia instytucjonalnego możemy dostrzec perspektywę, z której
głównym ograniczeniem wolności nie jest karzące/opresyjne prawo pozytywne,
lecz dyktat opinii, tyrania poprawności, despotyzm instynktu stadnego, presja
wypływająca ze społecznej natury człowieka. Mechanizm demokracji wygene-
rował nowy rodzaj potrzeby, którą możemy określić mianem potrzeby pierwot-
nej – potrzeby należenia do większości. Każda mniejszość poza mniejszością
seksualną zasługuje na potępienie. Czym różni się opresja wobec naruszającego
standardy w społeczności pierwotnej od opresji obecnej w społeczeństwie
współczesnym? Oj, różnica jest wielka. Współcześnie ów próg odczuwania do-
legliwości jest zdecydowanie inny. Niegdyś karano obcięciem ręki, głowy, in-
nej części ciała, dziś szczególnie dotkliwą karą jest brak akceptacji ze strony
grupy, wykluczenie. Czy zatem współczesne państwo jest państwem opresyw-
nym czy też emancypacyjnym?
Próbą odpowiedzi, ale tylko próbą, jest poniższy tom, na który składają się
teksty będące pokłosiem Politikonu II.

Dyrektor Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Dr hab. Włodzimierz Bernacki, prof. UJ

9

SŁOWO WSTĘPNE 10 .

obserwowany we wszystkich krajach cywili- zacji zachodniej. rozrost instytucji nastawionych na zapewnienie narodowego bezpieczeństwa. gene- rującym nieadekwatne. Tego typu pytania muszą zostać postawione właśnie w momencie. że jesteśmy w stanie pono- sić koszty (w każdym ich wymiarze: od ekonomii po kulturę i religię) utrzymy- wania aspołecznych postaw. kontrolnych czy wręcz policyjnych. paradoksem emancypacyjnym. Poważny kryzys wspólnotowy. a nawet coraz więk- szy udział prawników w naszym życiu. W tym kontekście nieustanny wzrost środków kontroli. nie- ograniczonego pluralizmu i „wypychania” poza margines publicznego dyskursu kolejnych fundamentalnych dla każdego obywatele życiowych kwestii. po rów- ni. bądź wręcz powoduje. która stara się uporządkować poziomy i aspekty debaty. która ma jednak swój koniec. tzw. który oddajemy do Państwa rąk. co wspólne”. nie może być zakończony poprzez dalej idącą marginalizację „tego. która – można zaryzykować takie twierdzenie – staje się ostatnio zbyt jednostronna. pod wpływem popularności w środo- wiskach akademickich (ale także w szerszym horyzoncie społecznym) dzieł Mi- chela Foucaulta czy Giorgio Agambena. jednostronne rozwiązania. jako że właśnie ten proces sprzyja. w chwili gdy podjęliśmy decyzję. OD REDAKCJI Tom. wdrażanie coraz bardziej opresyjnych metod resocjalizacyjnych. co doskonale widać w różnorakich debatach toczonych wokół ludzkiego 11 . Innymi słowy. lecz poważnym brakiem równowagi w dyskusji nad współczesnym państwem. Zataczająca coraz szersze kręgi ide- ologia indywidualistyczna staje się coraz kosztowniejsza i uciążliwsza w utrzy- maniu. zdaje się stawiać pod znakiem zapytania realny wymiar moralnych aspiracji ponowoczesnej jednostki. które można streścić w neo- pragmatycznych hasłach minimalizowania krzywd. Jest ono bowiem nie tylko wielogłosem. w którym radykalny indywidualizm nie tylko jest w stanie zagrażać indywidualnej egzy- stencji. lecz także spójną całością. Wspomniany paradoks stał się przedmiotem wnikliwej debaty m.in. zaczęliśmy się staczać po równi pochyłej. nieprzerwanej dyskusji. to dzieło oryginalne. Jednostronność ta nie jest jednak problemem czysto estetycznym. choć widocznym szczególnie w ostatnich latach. re-edukacyj- nych. który stara się zbadać wiele wątków powiązanych z ob- serwowanym od dawna.

W tomie tym zostaje zadanych bardzo wiele ciekawych pytań na wielu poziomach i w różnych aspektach. pytanie o relację rozumu instrumentalnego do ludzkiego życia i prawa do spontaniczności. kto chciałby dogłębnie badać anatomię społeczeństwa ponowocze- snego. ale także pojawiają się szcze- gółowe analizy problemów kontraktu. powinien sięgnąć po Państwo: emancypacyjne/opresyjne! Marta Kaleta Michał Podniesiński 12 . a także rozumieć podstawowe konflikty. co z kolei ujawnia się szczególnie w Europie w posta- ci problemu demograficznego. pęknięcia i rysy w liberalnym społeczeństwie. uprawnienia naturalnego. Każdy. Nie tylko zostaje zadane pytanie o relację nowożytnych biurokratycznych machin z wciąż obecnym mitem emancypacyj- nym. relacje pomiędzy postulatami demokratycz- nymi a liberalizmem. próba oceny anatomii człowieka nowoczesnego. pytanie. ale i całej kulturze. pytanie o ludzką autonomię a wymogi życia społecznego czy wreszcie o wolność gospodarczą a konieczne w nowoczesnych państwach mechanizmy redystrybucyjne. jak ma się kontynentalny ideał wolności pozytywnej do Anglosaskiego postulatu wolności negatywnej. OD REDAKCJI życia.

CZĘŚĆ I .

Piotr KIMLA 14 .

którzy są okale- czeni lub powyżej 50-ego roku życia i wszystkie inne osoby. gdy pisze on. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I „Ogólna wolność to ogólne zniewolenie” – napisał w młodości w swoich no- tatkach John Locke1. Political Essays. I tak. To właśnie nie kto inny jak Jeremy Bentham. Aż dziw bierze. że od takiego stanowiska mógł on ewolu- ować w kierunku poglądów.2 Nie jest to przecież jedyny przykład. że to właśnie panoptikon sprawia. Zdanie to pokazuje. ale często wręcz skrajnie kontrowersyjne rozwiązania. [w:] J. An Essay on Poor Law. Locke. zbiorowa organizacja – zostaje 1 M. Toronto 1957. 59.in. To właśnie system panoptyczny staje się metaforą relacji politycznych w zachodnich społeczeństwach w myśli Michela Foucaulta. nie zaokrętowane na morzu. żebrzące bez pozwolenia na wyspach. s. Z jednej strony liberalna emancypacyjna tradycja wszem i wobec głosiła wolność. s. ojciec i symbol liberalizmu mógł z jednej strony stać się autorem czterech Listów o tolerancji. tworzących się indywidualności. od początku borykał się z kilko- ma fundamentalnymi ambiwalencjami swojej myśli. 2 J. Z jednej strony więc polityczna utopia maksymalizacji szczę- ścia. iż: „tłum – zwarta masa. Cranston. autor słynnej koncepcji maksymalizacji szczęścia obywateli. rozumiany tutaj bardzo szeroko (jako cała do- minująca tradycja politycznej nowoczesności). z drugiej jednak skrajnym utylitarystą dążącym do wyzyskania każdej siły ludz- kiej przez państwo. by zaraz w innych miej- scach przedstawiać nie tylko szczegółowe plany zarządzania społeczeństwem. z drugiej pragmatyczne zagospodarowanie najdrobniejszego od niej od- stępstwa.. miejsce rozmaitego typu przepływów. dał się także poznać Europie jako wynalazca najbardziej opresywnego system nadzoru nad więźniami. M. nomen omen stanowiącym projekt ustawy w parlamencie angielskim. London. Cam- bridge 1977. John Locke. A Biography.MP). 15 . po- winny być wysłane do najbliższego domu poprawy. 186. W mniej znanym swoim dziele. gdzie czas swój spędzą na ciężkiej pracy przez t r z y l a t a” (podkr. iż: „wszystkie osoby żebrzące w okręgach nadmorskich (counties) bez pozwolenia. iż liberalizm. Goldie (red. w jakimkolwiek są wieku.). którymi zasłużył sobie na miano ojca liberalizmu. New York. pisał on m. ważność praw podmiotowych czy tolerancję. Locke.

lecz analityczne. nie wi- dząc. jak i materialny – może przybrać niezwykle złudne formy. Wydaje się jednak. Będziemy mogli także wychwycić czające się w myśli ludzkiej paradoksy i zagrożenia. urastającym niemal do rangi symbolu. Perfekcyjnym wcieleniem tego podejścia. Miraż g e o m e - t r y c z n e j t e o r i i w o l n o ś c i . 5 Tamże. nie jest to twierdzenie empiryczne. który tutaj poruszamy. Warszawa 1998. 16 . lecz by w szczegółowy sposób naświetlić prostą obserwację. lecz także na płasz- czyźnie teoretycznej. jaki rzuca się natychmiast w oczy. by wyłuszczyć kilka kluczowych spostrzeżeń. T. iż wraz z ową separacją dokonuje się jednoczesna ingerencji w nasze życie. 216. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I zlikwidowana na rzecz kolekcji odseparowanych od siebie indywidualności”3. Foucault atakuje w ten sposób całą liberalną tradycję myślenia o polityce. Narodziny więzienia. zarówno w sposób prawny. iż twierdzenia logicznie sprzeczne nigdy nie mogą być prawdziwe empirycznie. a atak ten zostaje wymierzony szczególnie w mit indywidualizmu. Pierwszy. s. Przytaczamy te uwagi na wstępie Części I. 229-265. Nie chodzi jednak o konstruowanie efektownych hiperboli. Umożli- wi nam to „sprawdzenie” liberalnego mitu emancypacji na dwóch poziomach jednocześnie: nie tylko na poziomie konsekwencji. czego miernikiem wyda- je się dziś niezwykła popularność wszelkich nurtów libertariańskich. moralny. 4 Tamże. zupeł- nie znika z oczu niektórym komentatorom. które odkryło swobody. iż samo zjawisko stałego wzrostu permisywności prawa karnego (w szczególności) obserwowane od przynajmniej dwustu lat4 winno zostać pod- dane szczegółowej analizie. wynalazło również dyscypliny”5. Foucault. iż „Oświecenie. a ich usilne forsowanie polityczne może tyl- ko prowadzić do tragedii. są zaś słowa Roberta Nozicka. to kreślony przez Dorotę Pietrzyk-Reeves paradoks władzy i wolności. W kontekście. przeł. pierwsze słowa jego słynnej 3 M. że pomimo to. Wychodzimy tutaj bowiem z banalnego dla każdego naukowca założenia. wielu liberalnych teoretyków pozostaje na tym poziomie. Nadzorować i karać. s. Właśnie tak ujęty in abstracto. Niemniej jednak autorzy tego rozdziału podjęli się trudnej pracy zwrócenia uwagi na najbardziej fundamentalne z nich. 196. Fakt. lub nie chcąc dojrzeć czających się za nim problemów. s. którą można streścić słowami – zadaniem neutralnych instytucji państwowych jest maksymalne odseparowanie od siebie abstrakcyjnych jednostek. gdyż te nigdy nie są wyni- kiem (przejawem) monolitycznych doktryn politycznych. Komendant. Paradoksów nowoczesnego państwa jest niezwykle wiele i samo ich wymie- nienie przysporzyłoby nam trudności. można zaryzykować twier- dzenie. generuje natychmiast sprzeczność nie do usunięcia. religijny.

Wspomnijmy jedynie o rewolucji w transporcie. Z jednej strony zsekularyzowana utopia seksualnych komun. z drugiej „betono- we” twierdze prywatnych posesji. s.7 Sprzeczności się mnożą. gdy zapytamy jeszcze. gdy właśnie. i po co w ogóle takie państwo? Stajemy więc przed widmem popadnięcia w stan neo- barbarzyńskiej rzeczywistości ponowoczesnych klanów i plemion.. s. Pojawia się bowiem pytanie. Jeśli dominantą swojego artykułu Bartula czyni Kantowski imperatyw. prawda i dobro. New Jersey 1974. dz. podejmuje się niezwykle konkretne działania. czy wskazana ambiwalencja nie jest groźniejsza. State and Utopia. przerysowując je w ironiczny sposób. czerpiące swoją żywotność z dość prymi- tywnego Hayekowskiego rozróżnienia na wolność negatywną i pozytywną. W dużym stopniu perspektywę tę podtrzymuje artykuł Piotra Bartuli. To za jego pomocą bronić się będzie zwolennik poważnych ingerencji me- 6 R. jest tylko jedną z wielu interpretacji. co ma stać się fundamentem politycznej jedności jest jedynie szalone dążenie do indy- widualnej autonomii? Czym w takim rozumieniu staje się państwo. 7 R. który kontrastuje. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I książki: „indywidua mają prawa”6. państwo. powołując się na „otwarte” formuły. mogą głosić jednocześnie ideał jego całkowitej neutralności? Chyba najdosadniej paradoks ten ujawnia się właśnie w rozważa- niach popularnego Amerykanina dotyczących prywatnych agencji ochroniar- skich. 12-17. dwa przybierające na popu- larności ostatnimi laty grupy nurtów. Musiałyby z niego zniknąć takie słowa jak: sprawiedliwość. ix. prawo. iż winna ona być zawsze rozpatry- wana na korzyść liberalizmu. nie jest to przypadek. jako warunku możliwości urzeczywistnia dobra. wspólnota. Anarchy. którzy nazywają państwo jedynie „zinstytucjonalizowaną mafią”. cyt. Antynomia falansterów i libersterów to ironiczna forma uchwycenia niezwykle brzemiennej w skutki ambiwalencji no- wożytnego i współczesnego liberalizmu. Nozick. nie mówiąc już o nieskończonej fali procesów sądowych (w pry- watnych sądach. czy rzeczywiście tym. Niech przykła- dem będzie tutaj odbieranie przez polskie sądy dzieci rodzicom borykającym się z problemami finansowymi czy materialnymi. To. Natychmiast oczom naszym ukazuje się dru- ga paradoksalna konstatacja: jakże to ci. spowodowanej niewiarygodną ilością opłat uiszczanych każdemu właścicielowi danego wycinka przestrzeni. które należy zadać w czasie. 17 . Nozick. z którą nie- odzownie związane jest dążenie do radykalnej przebudowy naszego słownika politycznego. opartych na prywatnym prawie) w związku z zanieczyszcza- niem prywatnego („mojego”) wycinka przestrzeni. bowiem pod jego abstrakcyjną formułą mogą być ukryte niemal każde polityczne działa- nia. czy „wartości”. Także inne sfery podlegałyby nie- wyobrażalnym przekształceniom. niż wychwalana „dowolność” interpretacji. czy w ekonomii opartej na prywatnych środkach płatniczych.

szuka oparcia w potrzebach i oddaje się na usługi władzy. którą daje się zaobserwować u klasycznych liberałów. że rozum wykroczył p r z e c i w życiu (co nie jest. Dość podać Carla Schmitta. w świetle obozów zagłady i niszczycielskich ideologii. chcącym w niej widzieć przede wszystkim spontaniczność. Schmitt. 18 .10 które wyraźnie poddają w wątpliwość normatywną podstawę działań politycz- nych.” (G. Śmierć ugruntowana na prawie suwerena do obrony czy na żą- daniu obronnych posług. Banasiak i K. zadając pytanie o definicję wolności. dokładnie ta. szczególnie w czasie takiej popularności koncepcji biopolityki. która panuje nad życiem. iż „broń” ta 8 Wokół tych słynnych „narodzin”. P. s. Warszawa 2008. Jankowicz. B. W teorii państwa Thomasa Hobbesa. Agamben. iż ten problem rodzi się razem z narodzinami Lewiatana – Boga śmiertelnego8. Falkowski. zachowania i rozwijania własnego życia. w której prawo włącza w siebie jednostkę poprzez zawieszenie swego działania wyraźnie wyłania się z military order wydanego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych 13 listopada 2001 indefi- nite detention oraz prowadzone przez military commissions [. Surma-Gawłowska. problem jest fundamentalny: jak w europejskiej historii doszło do tego. M. że rozum wykroczył przeciw samemu sobie. 9 „Odtąd prawo śmierci przemieszcza się. dając wyraz. s. C. Historia seksualności. biowładzy9 czy państwa jako permanentnego stanu wyjątkowego. co z nią zwią- zane. wydaje się. a podejrzanych o związki z terroryzmem. Kraków 2008. Foucault. Tym samym chce on wolność rozumieć znacznie szerzej. swobodność i naturalność relacji międzyludzkich.” (Zob. powszechnym ludzkim intuicjom. Stan wyjątko- wy. Krzysztof Szczerski znacznie rozszerza perspektywę. W takim ujęciu przeciwstawiona jej zostaje ludzka konstrukcja – „racjonalizują- ca żądza” – zagrażająca swojej witalnej podstawie. ale także podkreślić ciągłą ważność wskazanych pytań. krążyło przecież wielu wyśmienitych teoretyków. już żadnym uproszcze- niem). jak i ich zdecydowany przeciwnik. W tym sensie oba artykuły w dużym stopniu demaskują „swojską geometryczną neoliberalną retorykę”. które podejmuje autor. M. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I dycznych w proces prokreacji. przeł. wstęp T. będąc warunkami urzeczywistnienia „abstrakcyj- nej” wolności? Sprowadzając dyskusję na poziom bardziej pragmatyczny. Krótki. Zob. posłowiem opatrzył P. Nowak. autor słusznie podkreśla iluzoryczność dyskusji nad „wolnością samą w sobie”. przekł. Niezależnie od szczegółowych inter- pretacji.. Sens i niepowodzenie politycznego symbolu. choć niezwykle wartościowy głos w tej dyskusji zabiera Piotr Kimla. 10). Należy jednak podkreślić. Czy bezpieczeństwo i dobrobyt nie są wartościami samymi w sobie. Mościcki. posł. M. lub szerzej: jak doszło do tego. Warszawa 1995. tom I Wola wiedzy. zapo- znającą całkowicie realny wymiar życia. przeł. i to normatywną podstawę w mocnym tego słowa znaczeniu.. stawiając kluczowe od przynajmniej trzystu lat pytanie polityczne (a być może pytanie kluczowe dla całej europejskiej cywilizacji): pytanie o racjonalność i wszystko. Matuszewski. okazuje się drugą stroną prawa organizmu społecznego do zapewnienia. 119). G.] procesy osób nie będącymi oby- watelami amerykańskimi. Lewiatan. Komendant. 10 „Bezpośrednie biopolityczne znaczenie stanu wyjątkowego jako oryginalnej struktury. Nie tylko trzeba się zgodzić z autorem.

Poznań 1996. 19 . tak popularna w niektórych europejskich kręgach. Bieroń.11 Niezależnie od wszystkich sporów. dyskusja wciąż trwa i naszym zadaniem jest jej podtrzymanie. 79). 11 Przytoczmy tylko jedno. jakże charakterystyczne zdanie: „Wśród licznych typów standar- dów. jakie pojawiły się w historii – od monarchii i arystokracji przez teokrację po dwudziesto- wieczne dyktatury faszystowskie i komunistyczne – do końca naszego stulecia przetrwała jedynie demokracja”(F. Koniec historii. s. poheglowska tradycja filozo- fów jako funkcjonariuszy przyszłości i państwa. Czy to właśnie dobrobyt i poczucie bezpieczeństwa nie są ilu- zją „sprzedawaną” europejskim konsumentom politycznym w zamian za dro- biazgową kontrolę ich życia? Czy w tym świetle nie jest największą iluzją cała. Fukuyama. przeł. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I jest obusieczna. M. w którym każdy już znalazł uznanie? Myśl taka najgłębszy wyraz znajduje w (przestarzałej już chyba) myśli Francisa Fukuyamy.

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI I 20 .

Historia liberalizmu europejskiego. O ile jednak klasyczni liberałowie widzieli możność rozwiązania tego paradoksu w ograniczonym rządzie i kon- stytucjonalizmie. M. którym przypisuje się ontologiczne i metodolo- giczne pierwszeństwo wobec społeczeństwa. a przymuszającą władzą politycz- ną. że jeżeli władza jest konieczna. przymusu. których zaliczamy do przedstawicieli klasyczne- go liberalizmu z Johnem Locke’m na czele. Klasyczni liberałowie stwierdzali. 21 . dzięki jakiemuś ideałowi woli powszechnej. de Ruggiero. o tyle liberałowie dziewiętnastowieczni uznawali demokrację przedstawicielską połączoną z zasadami liberalnymi za taki porządek politycz- ny. trady- cyjny wróg jednostek ukształtował się w formie indywidualnej świadomości. w którą wpisany jest pewien paradoks nazwany przeze mnie paradoksem wła- dzy i wolności albo wolności i władzy. Myśl polityczna XIX i XX w. Państwo. Sobolewska. Jak traf- nie wyraził to Guido de Ruggiero: „Jesteśmy już tak przywiązani do idei państwa liberalnego. w: B. musi ją zarazem ograniczać. w tym szczególnie ci. że umyka naszej uwadze jej paradoksalny charakter. stało się najwyższym wyrazem wolności. Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas Dorota PIETRZYK-REEVES Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas Zacznę od hipotezy. której uzasadnienie pozwoli wyjaśnić to. Sobolewski. Liberalizm. by posłu- 1 G. 525. s. co Raymond Aron nazywał dialektyką potęgi i wolności. niech ingeruje w jak najmniej sfer życia jednostek i po- zostawia jak najwięcej ich swobodnemu wyborowi. który nie umknął pierwszym i nieświadomym rzeczy obserwatorom. wolność pozytywną z wolnością negatywną.”1 Z tego paradoksu zdawali sobie oczywiście sprawę nowożytni filozofowie polityki. Polega on na nieuchronnym napięciu pomiędzy wolnością jednostek. Państwo liberalne opiera się na podbudowie teoretycznej. instru- ment par excellence. w którym dałoby się pogodzić równość z wolnością. to niech przynajmniej będzie jej jak najmniej. Umyka nam to. Warszawa 1978. która by tę wolność jednostki chronić. Wolność dla nich. co zawarte zo- stało w tytule tekstu.

Jeśli ta wymaga środków. któremu została przypisana suwerenność. Władza przypisana w ten sposób będzie w najwyższym stopniu przyczyniać się do największego szczęścia największej 2 H. „wolność określona jest i strzeżona przez po- szanowanie procedur prawnych. Aron. Turynowa. Jak pisał Bentham: „w tej formie rządu najwyższa władza jest przekazana w ręce tych. demokrata zaakceptuje paradoks ulegania uciskowi w imię wolności”. O istocie i wartości demokracji. którzy do jej po- ziomu wznieść się potrafili. demokracja staje się idealnym rozwiązaniem. to niech przynajmniej będzie to nasza władza. 8. M. s. była sposobem stworzenia i propagowania nie demokracji. Kelsen. Jak trafnie zauważył Hans Kelsen w swoich rozważaniach o de- mokracji. że większość weźmie jej głos pod uwagę i lepiej poinformowana zmieni swoją decyzję. w których ma się wyrażać wola powszechna.2 Czy to nie jest największe złudzenie demokracji? Że w zbioro- wości. które władza winna sobie wyznaczać i na granice. we wspólnocie politycznej da się tę indywidualną wolę przekształcić w wolę tej zbiorowości czy wspólnoty? Według dogmatyzmu demokratyczne- go. że władza nie stanowiłaby zagrożenia dla wolności jeśli emanowałaby z – publicznie wyraża- nej – woli ludu (obywateli). Liberalni demokraci z kolei uznali. że nawet jeśli jesteśmy równi to i tak musimy poddać się jakiejś władzy. Esej o wolnościach. ludzie są sobie w zasadzie równi czyli żaden człowiek nie powinien panować nad dru- gim. przeł. sprzeciw wobec he- teronomii. łączy się z negatywną ideą równości – przecież władca jest takim samym jak ja poddanym. ale tylko własnej. jak wynikałoby z pism Jeremy’ego Benthama. przeł. w myśl zasady wyrażającej ideał demokracji. chęć podlegania własnej. jak zauważał Raymond Aron. Warszawa 1936. Z tych dwóch rozwiązań paradoksu wolności i władzy proponowanych przez myślicieli liberalnych przeważyło to drugie. lecz arystokracji. negatywna idea wolności – jako braku przymusu. których interesy ma realizować. 3 R. bo zagraża naszej wolności. że państwo liberalne może realizować swoje ideały tylko jako państwo zarazem demokratyczne. czyli syntezę wolności i równości: „[w]olny politycznie jest ten kto wprawdzie podlega. 22 . a w rzeczywistości faktyczna wola większości. które mniejszość uważa za niesprawiedliwe lub zniewalające. (w mniejszym stopniu Benjamina Constanta czy Lorda Actona). Warszawa 1997. Ale jeśli reguła demokratyczna jest podstawą i istotą wol- ności. okazało się. s. A przecież wiemy.3 Z kolei stanowisko liberalne kładzie nacisk na cele. a nie cudzej woli”. Kowalska. Skoro tak. że podlegamy już tylko samym sobie. które winna uszanować. z idei liberal- nych wprost wyrasta zasada demokratycznego rządu przedstawicielskiego. F. ponieważ zapewnia nam. 134. może ona protestować w nadziei. Jamesa Milla i Johna Stuarta Milla. otwartej na wszystkich tych. Jeżeli podleganie komuś jest „złe”. Czy nie dowodzi to słabości liberalizmu jako doktryny politycznej? A może. Dorota PIETRZYK-REEVES żyć się powiedzeniem Gladstone’a. a nie cudzej woli.

a więc już u progu nowożytności i z całą pewno- ścią znalazł swoje odzwierciedlenie w teorii liberalnej. zarówno Tocqueville jak i Mill przestrzegali nas. jako że dyskusja wokół nich wy- magałaby zupełnie osobnego tekstu. 1. Of the Original Contract. którego cel wyznacza rachunek. No. 5 D. która zapewnia ochronę wolności i praw jednostek. „Smith College Studies in History” 1926. wraz z odrzuceniem podstaw metafizycznych i etycznych ładu politycznego. a tym samym państwo liberalne dotyczą kilku zało- żeń na temat istot ludzkich: 1. Problem relacji wolności i władzy pojawił się szczególnie mocno wraz z roz- dzieleniem etyki od polityki. jednostki są racjonalne. an Attack on the U. najlepszym sposobem wyjaśnienia genezy zarówno społeczeństwa jak i państwa jest hipotetyczny kontraktualizm (z czym jednak nie wszyscy myśliciele do grona liberalnych zaliczani się zgadzali.S. Demokracja działająca przez delego- wanie. że ślepe podporządkowanie się demo- kratycznej zasadzie większości rodzi niebezpieczeństwo przekształcenia się tego ustroju w tyranię swoistego rodzaju.”4 Tak opisany ład polityczny. 4. 23 . np. s. przekonanie. 3. w tym przede wszystkim postępu ekonomicznego. Jackson. Hume. takie jak prawo do życia. utylitarny napotyka te same problemy. że żadne z tych założeń nie głosi potrzeby czy konieczności ustanowienia demokratycznego 4 J. 5. Charakterystyczne jest to. Senate. 4. XI. że jeżeli pozostawi się jednostkom wolność rozwoju i re- alizacji własnych celów. takich jak społeczeństwo lub wspólnoty: status jednostki jest wyż- szy niż status społeczeństwa. President of the US. słowem – Delego- wana bądź Przedstawicielska Demokracja. zostaną one po- zbawione choćby jakiejś wyższej zasady sprawiedliwości do jakiej mogłyby się odwołać by bronić zasadności swoich roszczeń czy opinii. Vol. Anti-Senatica. będzie to prowadzić do postępu społecznego. Założenia te są oczywiście dobrze znane wszystkim studentom filozofii poli- tyki. 2. osoby ludzkie posiadają pewne naturalne uprawnienia. dlatego poprzestanę na ich wymienieniu. Główne ideały na któ- rych opiera się liberalizm. s. sent by Jeremy Bentham to A. David Hume5). Indi- anapolis 1987. [w:] tegoż. jednostki są ontologicznie i metodologicznie pierwsze względem cało- ści. p. 465-474. wolności i własności. jedyną formą rządu dającą się uzasadnić jest taka. Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas liczby członków społeczności wobec których jest stosowana. 210. W XIX w. oraz 6. Essays Moral. mianowicie tyranię większości. Political and Literary. które wyznaje mniejszość zawsze będą mu- siały ulec marginalizacji wobec odmiennych żądań większości. z którymi zmaga się utylitaryzm: jeżeli nie da się pogodzić wszystkich interesów te. Bentham.

7 Tamże. Vol. Dlaczego więc liberalna władza musi być władzą demokra- tyczną? Rozwój nowożytnej tradycji wolności pokazuje. iż podsta- wą ładu społecznego i politycznego jest dobrowolna. Dorota PIETRZYK-REEVES rządu przedstawicielskiego. naturalną inteligencję oraz naturalną dobroć jednostki. von Hayek. 68. jak Jeremy Bentham. Adama Smitha. Freedom. William Godwin czy Thomas Paine. która wypracowuje instytucje wolności oraz koncepcja społeczeństwa oby- watelskiego wyrastającego z umowy społecznej. hierarchii społecznej). Państwo liberalne widziane jest tu jako takie. któremu blisko do empirycznej tradycji brytyj- skiej.230. Wychodzi ona z założenia o nieograniczonej potędze ludzkiego rozumu. mówią one tylko o tym. 229-245. lokalnym tyraniom występującym w grupach religijnych i etnicznych. doskonalenie tych instytucji rozpo- częło się wtedy.. 24 . s. instytucje wolności powstały spontanicznie w rezultacie długotrwa- łych ewolucyjnych procesów społecznych. 7 Tradycja racjonalistyczna zapoczątkowana przez Kartezjusza i jego spadkobierców inte- lektualnych rozwijana była przede wszystkim we Francji w okresie oświecenia. że nie jest to oczywiste. w rodzinie. W przekonaniu Hayeka wolność nie jest artefaktem cywilizacji. No. s. Ludwig von Mises i Karl Popper. Ów woluntaryzm. wspólnot i sto- warzyszeń. and Tradition. na plantacji czy w instytucjach feudalnych. racjonalnego projektu. który w artykule opu- blikowanym w czasopiśmie „Ethics” w 1958 r. świadoma. Jego głównymi wyrazicielami w XIX i XX wieku są Wilhelm von Humboldt. wyróżnił dwie tradycje wolności: empiryczną tradycję brytyjską oraz kontynentalną. Racjo- nalistyczny liberalizm oddany jest postępowi intelektualnemu. głównie francuską tradycję racjonalistyczną. Przyświeca jej Kartezjańska koncepcja niezależnej. „Ethics” 1958. przede wszystkim przez szkoc- kich moralistów: Davida Hume’a. a więc z założenia. 4. Z ko- lei liberalizm pluralistyczny. a dzięki temu wolności. Reason. Brytyjska tradycja wolności była kształtowana w XVIII w. zwyczajowych. irracjonalnym podziałom (np. (stał się on później częścią Konstytucji wolności). pierwotnej mądrości ludz- kiej. A. nie jest rezultatem świadomego. dobrowolnych ciał pośredniczących. uniwersalizmowi oraz równości wobec prawa. Przywołajmy znane rozróżnienie Fredricha von Hayeka. opowiada się przeciwko arbitralnym nierówno- ściom. gdy zauważono dobre rezultaty jakie przynoszą. co jest celem władzy i ja- kie są jej granice.6 Tej pierwszej przypisał prawdziwy. racjonalna wola i zgoda takichże świadomych i racjonalnych jednostek. 6 F. przyjaźnie zaś do lokalnych. z wiary w racjonalne działanie. Edmund Burke’a i William Paleya. przez Condorcet’a i fizjokratów choć wpisują się w nią także tacy brytyjscy radykałowie. Adama Fergusona i kontynu- owana przez Josiaha Tuckera. jest wrogo nastawiony do scentralizowanego państwa. które realizuje przede wszystkim ideał równości osób. tej drugiej zaś fałszywy indywidualizm.

a demokracją społeczną czy totalitarną. w szczególności amerykańscy wpadli w pułapkę tradycji racjonalistycznej. Bentham. że wolność staje się wartością samoistną i dotyczy przede wszystkim tego. a jeżeli rzecz do- tyczy całego społeczeństwa. „ile drzwi jest otwartych” przede mną i do ilu mogę wejść. że wszystko co przyczynia się do wolności i rozwoju jed- nostek wyrasta z ludzkiej woli i racjonalności. 73. jego „naturalną grzeszność” można by powiedzieć i w tym bliższa jest tradycji chrześcijańskiej. London 1952. 229. A. Wracamy więc do problemu demokracji przedstawicielskiej i jej niejednoznacznego sto- sunku do tego. von Hayek. że każda użyteczna instytucja jest celowym projektem. lecz w wymiarze społecznym. a co złe. 10 Zob. Postulat wolności skojarzonej z neutralnym państwem jest uwikłany 8 J. lecz jedynie zarządzać w wyznaczonej przez nas sferze. wolności stowarzyszeń. federalizmu i rodziny).9 Dla liberalnego racjonalisty wol- ność oznacza uczestnictwo w formułowaniu kolektywnej woli. s.” 8 Ewolucjonistyczna i antyracjonalistyczna teoria brytyjska uznaje ułomność człowieka. że powstał konflikt między „liberalną” demokra- cją. Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas racjonalizm i wyrastający z nich kontraktualizm znajdują wyraz w pismach wiodącego teoretyka rewolucji francuskiej Abbe’a Sieyes’a. dla liberała przywiązanego do tradycji empirycznej wartość wolności wiąże się z niezapla- nowanym przez nikogo. które nie ma rozstrzygać co dobre. W neutralnym państwie liberalnym wolność sprowadzona jest do formalnego aktu wyboru pomiędzy różnymi koncepcjami dobrego życia. 25 . Zwycięstwo Benthamowskich filozoficznych radykałów nad Wigami w Anglii sprawiło. The Origins of Totaliarian Democracy. W imię takiej wolności liberałowie proponują nam ideał państwa neutralnego. Freedom. która ją poprzedza. Paradoksalnie jednak żadne państwo liberalne nie ogranicza się do samego tylko administro- wania. London 1911. Talmon. „jakby właśnie wyszły ze stanu natury i zebrały się razem w celu podpisania umowy społecznej. rezygnacja z wymiaru kształtującego sprawiają. pozostawienie jed- nostki samej sobie. kształtowania jego woli kolektywnej. s. jak twierdził Bentham. w związku z czym głównym problemem staje się kształtowanie tej woli. co stanowi istotę władzy politycznej. Wykształcające się w drodze ewolucji rozwiązania instytucjonalne. który zgromadzenie przedstawicielskie widzi jako ciało osób działających tak. którego instytucje wyrastają z tradycji i zwyczaju. umożliwiać miały niedoskonałym moralnie i poznawczo jed- nostkom używanie ich inteligencji dla osiągnięcia jak najlepszych rezultatów nie tylko dla nich samych. Reason and Traditon. (Napięcie między tymi dwiema tradycjami liberalnymi widoczne jest we współczesnych debatach na temat wielokulturowości. J. i dla którego każde prawo nie stanowi zagrożenia dla wolności. uznając wraz z nią. 9 F. dobroczynnym funkcjonowaniem wolnego społeczeń- stwa. jak zauważył Hayek.10 Współcześni liberałowie. Theory of Legislation.

jak i obywateli. o co powinny za- biegać państwa liberalne to trwała wartość pluralizmu. która jak głosił liberalny myśliciel Raymond Aron. decentralizacja. liberał Constant bronił tej samej zasady – wolności we wszystkim: w religii. Co miałoby konstytuować taką sferę publiczną? Wspólne wartości. która nie jest traktowana czysto instrumentalnie. Opowiadali się także za zasadą decentralizacji. Jeszcze w XIX w. że jedna władza powstrzymuje drugą. Z wielu powodów ta recepta. Republikanie zarzuciliby takiej wizji zapoznanie ide- ału wspólnoty politycznej. Sfera publiczna jawi się tu jako re- medium na problem relacji władzy i wolności. Chodzi więc o docenienie wolności politycznej. lecz wytwarza więzi obywatelskie. Szczególne znaczenie do równowagi władzy i wolności przywiązywali francuscy doktrynerze z Guizotem na czele. przyczynia się do uczynienia ludzi jej godnymi. że to. w przemyśle. ludziom niedostępnego. Nie wystarczy już powiedzieć. To jednak wymaga obywatelskiego zaangażowania czyli powrotu do ideałów republikańskich. bo o wspólnotowości w szerszym sensie nie ma już 26 . choć atrakcyjna z teoretycznego punktu widzenia nie wydaje się adekwatna z punktu widzenia praktyki społeczno-politycznej współczesnych państw liberalno-demokratycznych. że Państwo to środek do realizacji celów. wieloetnicznych. Dorota PIETRZYK-REEVES w sprzeczność dotyczącą pojmowania jednostki jako abstrakcyjnego podmiotu wyabstrahowanego z określających go źródeł sensów i znaczeń – jak powie- dzieliby komunitarianie. które żądają dla siebie prawa zniewolenia mniejszości przez większość. Fundamentalne centralne pytanie dla liberałów jest więc to samo: jakie sprawy powinny być regulowane przez instytucje władcze? Co ma nas chronić przed opresyjnością państwa? Prosta odpowiedź odwołująca się do zagwarantowania wolności indywidualnych w dzisiejszej złożonej rzeczywistości politycznej już nie wystarczy. demokracja lokalna. Ochrona wolności jednostki wymaga aby władza była ograniczona i aby władze konkurowały między sobą. ponieważ pozwala na negocjo- wanie zakresu wpływu zarówno władzy. sprawiającego. odrzucający ideę suwerenności jako boskiego ideału sprawiedliwości. Może więc jesteśmy skazani tylko na dialog i tolerancję. możemy z jednej strony powiedzieć. w filozofii. tradycja historyczna? To znowu jest nie do zastosowania w społeczeństwach podzielonych. które wyznaczają sobie jednostki. krytycznych i odpowiedzialnych. bogata sfera obywatelskiej wspól- noty. która chciałaby rządzić despotycznie. jak nad masami. tak by żadna nie przypisała sobie uzurpacji prowadzącej do despotyzmu. czy nawet demokracja stowarzyszeń. wielokulturowych. za władzą samorządową uniezależnioną w pewien sposób od władzy centralnej. Konkludując. do uczynienia z nich obywateli. pewna wspólnota znaczeń i sensów. w literaturze. w polityce przez wolność rozumiejąc tryumf indywidualizmu tak nad władzą arbitralną.

O’Keefee. Anti-Senatica. „Smith College Studies in History” 1926. jej usytuowania i zakresu. Essays Moral. Turynowa. a jak wiele władzy. jeżeli wszystko co wartościowe może być określane jedynie w sfe- rze prywatnej? Z punktu widzenia teorii państwa liberalnego kruchą i niepewną wydaje się teza. D. and Tradition. Hayek F. F. Czy jesteśmy zamknięci w tych kategoriach. sent by Jeremy Bentham to A.. von. Freedom. Hayek F. Reason. „Ethics” 1958. Współczesny liberalizm z jego dogmatem bezstronności i neutralności państwa (a więc polityki) odżegnujący się od uznania jakichkol- wiek światopoglądów określanych przez Rawlsa mianem rozległych doktryn moralnych. Kelsen H. że władza w demokracji – ponieważ jest to „nasza” władza – prze- staje nas zajmować. an Attack on the U. [w:] Tegoż. ile to konieczne. przeł. Jaki jeszcze sens można przypi- sać polityce. tyle władzy. A. Paradoksalne połączeniu liberalizmu i demokracji wręcz czyni ów problem nierozwiązywalnym. Bentham J. Of the Original Contract. I nie chodzi o to. Constant B. 68. Principles of Politics Applicable to All Governments. która ważna była jeszcze dla dziewiętnastowiecznych libe- rałów. Warszawa 1936. a tym bardziej pro- blemu władzy. to jednak nie rozwiązuje problemy equilibrium. Kowalska. religijnych i filozoficznych. Bibliografia: Aron R... a która dawała zakorzenienie wolności. Warszawa 1997. przeł. Esej o wolnościach. President of the US. Bentham J. Senate..S. A. Niełatwo jest odpowiedzieć na pytanie jak wiele wolności. von. Vol. jest to więc swego rodzaju equilibrium.. trans. by iść w ślady de Jouvenela i twierdzić. O istocie i wartości demokracji. Political and Literary. wolność zaś ogranicza wła- dzę. XI.. Konstytucja wolności. Indianapolis 2003. No. Kłopoty z wolnością w państwie liberalnym albo paradoks libertas et potestas mowy (skoro nie ma już mowy o obywatelskości i poczuciu odpowiedzialności za dobro publiczne). London 1911. Vol. 4. iż władza ze swojej natury ogranicza wolność. Indianapolis 1987. J. Hume D. z punktu widzenia porządku liberalnego powiedzielibyśmy tyle wolności. Warszawa 2007. Jackson. w których można by przedstawić interesujące nas zagadnienie? Czy dy- chotomia rozumu i woli może zostać zastąpiona jakąś inną? Współcześni zwo- lennicy państwa liberalnego muszą na nowo podejmować problem równowagi między władzą a wolnością. Theory of Legislation. a w związku z tym przestaje być centralnym problemem teorii politycznej. pytanie o wolność jednostki zostaje bowiem podporządkowane pytaniu o zakres władzy dostępnej suwerenowi. pozbawia bowiem dziedzinę polityki przestrzeni znaczeń. 27 . ile to możliwe. Stawiński. czy są jeszcze inne. M. przeł.

w: B. O rządzie reprezentatywnym. Liberalizm. Dorota PIETRZYK-REEVES Mill J. The Origins of Totaliarian Democracy. przeł. 28 .. G.. Czernicki. Kraków-Warszawa 1995.. London 1952. Sobolewska. Talmon J. Sobolewski. M. Myśl polityczna XIX i XX w. Historia liberalizmu europejskiego. S. Chyżyńska. Poddaństwo kobiet. M. de Ruggiero G. Warszawa 1978.

nigdy tylko jako środka”. M. Kant. iż należy traktować drugiego człowieka zgodnie z celami wyznaczonymi przez Führera1. Przytoczone zalecenie kojarzy się na ogół z uważającym się za Szkota filo- zofem niemieckim Immanuelem Kantem2. a nie jako środek do własnego celu. że znał je niemiecki urzęd- nik z okresu II wojny światowej Adolf Eichmann. protestanci i muzułmanie. byś człowieczeństwa tak w twej osobie. Znają je humaniści pochodze- nia niemieckiego. kiedy obejmował katedrę we Fryburgu w 1933 roku i jego socjalistyczna uczennica Hannah Arendt. mężczyznom i gejom. s. Tej arcyludzkiej interpretacji nie po- dzielił jednak sąd izraelski i w 1962 roku. Warszawa 1953. Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) Piotr BARTULA Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) Wielość w jedności Powszechnie znane jest zalecenie. jako też w osobie każdego innego używał zawsze zarazem jako celu. polskiego i żydowskie- go. włoskiego. odwołując się do tego samego zalece- nia. Szostkiewicz. znane jest Europejczykom. Persom i Tybetańczykom. odmówił mu prawa do pochówku na ludzkim cmentarzu. 168. podobnie jak kiedyś Kreon Polinikowi. przeł. Eichmann w Je- rozolimie. pochodzenia żydowskiego i antysemitą Karolem Marksem. Wartenberg. który by je zaaprobował. Arendt. Przywo- łują je w swoich kazaniach katolicy. który podczas procesu w Jerozolimie utrzymywał. Z jej książki wiem. aby twoje działania pozostawały w zgodzie z wolą Führera. znane jest kobietom. 2 „Postępuj tak. wypowiedź Adolfa Eichmanna za: H. anty- 1 „Postępuj w taki sposób. ucieki- nierka z nazistowskich Niemiec. 29 . Słyszałem. rosyjskiego. francuskiego. I. Rzecz o banalności zła. że głosił je narodowy socjalista Martin Heidegger. lecz poza terytorium Izraela. Uzasadnienie metafizyki mo- ralności. Amerykanom i Afroamerykanom. przeł. 62. by traktować drugiego człowieka jako cel sam w sobie. rozwiał wiatr. Kraków 1987. s. skazał Eichmanna na śmierć i powiesił. Arabom. ale bywa też wiązane z niemieckim intelektualistą. gdyby je znał”. Jego „banalne” i „złe” prochy nad Morzem Śródziemnym. a następnie. A.

W innym miejscu dodaje: „Społeczna emancypacja Żydów jest emancypacją społeczeństwa od żydostwa”. polityzacji. Dzieła wszystkie. ale jeżeli wykorzystuję kapitalistę. nacjonalistą i natywistą. konserwatystą. wysokiej preferencji czasowej). tego powinny dosięgnąć kara i potępienie. Na użytek niniejszego eseju nazywam to zalecenie lematem Kanta-Marksa (lemat K-M). Bardziej realistyczna wydaje się zatem opinia. które sobie w działaniu własnym postawił. jak za papieżem jezuitę”. kiedy fanatyk zdrowia za pośrednictwem urzędu pań- stwowego zabroni życia starym i młodym epikurejczykom według zasady przy- jemności.].europejskiej. czyli jak być anarcho-konserwatywnym libertarianinem Lemat K-M oznacza w praktyce uznanie prawa każdej jednostki do samostano- wienia o własnych celach życiowych i zakaz używania innych jednostek do urzeczywistniania tych celów. t. Engels. tradycjonalistą. którzy przyłączyli się do ucieczki Mojżesza z Egiptu […]. Mogę więc być faszystą albo narodowym. iż to pretendujące do uniwersalności zalecenie jest tylko (i aż) wytworem kultury zachodnio. czyli przedkładania korzyści bliskich i krótkotrwałych nad odroczone w czasie i trwałe. Warszawa 1962. zasługuję na legalne potępienie. Kto przeto szacuje życie. uniemożliwiłoby istnienie Żyda”. Humanizm nr 1. 420. stemplując. jako samodzielne 3 Karol Marks w pracy W kwestii żydowskiej pisał: „Jaka jest świecka podstawa żydostwa? Praktyczna potrzeba. 458). również nie mogą zmuszać innych osób – za pomocą państwa socjalnego – aby były one miłosier- nymi podatnikami i środkami do ich hedonistycznych celów. Nato- miast w 1856 roku w „New York Daily Tribune” Marks napisał: „Tak więc za plecami każdego tyrana odnajdujemy Żyda. metojka. s. genetycznie obcego czy Innego do realizacji egoistycznego celu. eksterminując i cenzurując. Piotr BARTULA kapitalistą pozostającym na utrzymaniu fabrykanta Fryderyka Engelsa3. że jak wskazuje kształt jego głowy i sposób. S. własna korzyść. Bergman. w jaki rosną jego włosy. pochodzi on od Murzynów. czy międzynarodowym socjalistą. a ostatecznie podlega prawu indy- widualizacji i. hazardziści i narkomani. kosmopolitę. red. Taka organizacja społeczeństwa. własność i wolność in- nego człowieka niżej niż cele. a więc i samą możliwość handlu. która usunęłaby przesłanki handlu. że w obliczu tak wielkiego zróżnicowania światopoglądowych i praktycznych poczynań konkretnych wyznawców tego ogólnego zalecenia można zwątpić w samą jego powszechność. tak jak niemal wszystkie wartości ludzkie. Filmus [i in. (K. Kto zatem wprowadza prohibicję na dobra obarczone tylko i wyłącznie prywatnym ryzykiem indywidualnej destrukcji. Marks. S. Jaki jest jego świecki bóg? Pieniądz […]. liberała. Jego żydowska i ograniczona istota odniesie w końcu zawsze zwycięstwo nad jego obowiązkami ludz- kimi i politycznymi. przeł. Ale i ofiary stosowania natychmiastowej gratyfikacji (tzw. F. tę- piąc. Trudno się dziwić. Jaki jest świecki kult Żyda? Handel. 1. postępuje niezgod- nie z lematem K-M.” 30 . Analogicznie będzie. A o Ferdinandzie Lassalle’u twierdził: „Jest teraz dla mnie całkowicie jasne. nacz. łupiąc go.

De Maistre. Z. Rosjan etc. 334). s. Wolff. przeł. jeśli istnieje. którą w danej chwili dostarczono na rynek. 67). w sprawiedliwą cenę towarów tkwiącą w nich niczym dusza w ciele człowieka. de Maistre. Wtedy bowiem. żeby dawni i nowi metojkowie przyjęli moje prawa i obyczaje. Warszawa. Źle natomiast postąpię. głosić nominalistyczne poglądy Thomasa Hobbesa na natu- rę najlepszego ustroju6 (a raczej na jej brak). zmuszając innych – na zewnątrz militarnie. Włochów. że nie spotkałem go nigdy w życiu. Hobbes. ponieważ celem i powołaniem każdej władzy jest wyłącz- nie bezpieczeństwo obywateli: „Moc przymuszania niezbędna jest do bezpieczeństwa zarówno obywateli. którzy gotowi są zapłacić cenę towaru […]. Znamierowski. w odwieczną ludzką winę toczącą wolę każdego człowieka niczym robak jabłko. Elementy filozofii. W swoim życiu widziałem Francuzów. tomistom. Mogę się nawet kategorycznie do- magać. 5 Oto charakterystyczna wypowiedź Adama Smitha w tej sprawie: „Cena rynkowa każdego poszczególnego towaru zależy od stosunku między jego ilością. Considerations. Sadowski. wewnątrz za pomocą policji państwowej – by kochali mój naród bar- dziej niż swój. domagając się dodatkowo od metojków czegoś niemożliwego. t. Mogę bronić opinii Josepha de Maistre’a o naturze ludzkiej4 (a raczej o jej braku). Nic lepsze- go od najlepszego ustroju. Ale jeśli idzie o człowieka. propagować teorię Adama Smitha na temat ceny naturalnej towarów 5 (a raczej jej braku). s. swojej pierworodnej winy jako m o j e j winy i swojej niezmiennej natury jako m o j e j natury. Ale i oni – zgodnie z zasadą wzajemności – nie mogą mi narzucić swojego idealnego ustroju jako m o j e g o ustroju. aby je tam sprowadzić” (tenże. swojej substancjalnej ceny jako m o j e j ceny. a tego właśnie czynić nie powinienem. s. 1968. Warszawa 1956. Einfeld. Trybusiewicz. Cz. S. prywatną i zawi- nioną nędzę. jak i suwerena […] nie ma państwa bez władzy i uprawnienia do wywierania przymu- su” (T. sprawiedliwej ceny i słusznej winy nie można wszak nikomu postulować i zalecać. Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów. jaka jest natura tego prawa – dobra czy zła. swojej dobrej woli jako m o j e j woli. 6 Forma ustroju jest bez znaczenia.. wiem nawet. 70-71). słusznego i idealne- go ustroju. t. oświadczam. a popytem tych. ale nie wolno mi narzucać tych opinii różnym esencjalistom pojęciowym (platonikom. traktuję ich jako środek do własnego celu. 2. russoistom). O. 31 . którzy stoją na posterunku ahistorycznej natury człowieka. że można być Persem. [w:] J. Kiedy nasycę swój system celów miłością do ludzi z własnego kraju – a każ- da miłość musi być stronnicza i wiązać się z gorszym traktowaniem osób z in- nego kraju – również postępuję bez zarzutu. dzięki Monte- skiuszowi. jaką trzeba było opłacić. 4 Warto przypomnieć wypowiedź tego ultrareakcjonisty w tej sprawie: „Konstytucja 1795 roku. to nic mi o tym nie wiadomo” (J. pierworodnej winy lub sprawiedliwej ceny. Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) i odpowiedzialne ofiary wolności same muszą cierpieć własną. Otóż nie ma wcale człowieka na świe- cie. została napisana dla człowieka. które czerpią ważność z prawa zasiedzenia bez względu na to. Warszawa 2007. Niechaj wierzą w najlep- szy ustrój istniejący w społecznym świecie jako jego natura. przeł. tak jak i poprzednie. 1.

że zmusi się je do wolności. sam prędzej czy później do- czeka się potraktowania w sposób równie przerażający. w której mogą patroszyć swoje lalki. rysować na piasku swoje dziecinne znaki. a William ze swoim „złym” z natury potomstwem na własnej. realnie zaś pozostawać w obrębie pry- watnej jaskini. jak były jego własne czyny. a te lubiące się brudzić. nie należy jednak dopuszczać do tego. wyznaje biblię Kapitału lub recytuje Mein Kampf. że formalna wolność negatywna. a jak znowu go zobaczy […] całkiem jak astma. pełnej much złej wyspie! Wolność „złych” nie może być bowiem narzucona wolności „dobrych”. Ale oni z kolei muszą się zadowolić wyłącznie władzą zdobytą na te- rytorium literatury i/lub światopoglądu. Lemat K-M orzeka wtedy następująco: Kto traktuje innych jako środki do własnych celów. Niepokólczycki. a przez to do tych czynów całkiem adekwatny. co w nim siedzi. s. nie może oddy- chać” (W. gdy ktoś z nich przez. będąca ideałem niewolników i proletariuszy. to go nienawidzi. co ponoć oznacza. dobrymi manierami. Aby pozostać w zgodzie z lematem K-M. Natomiast w chwili. 32 . Lemat podpowiada: niechaj Jan Jakub żyje ze swoim dobrym z natury po- tomstwem we własnym dobrym przytułku. a w opinii Jana Jakuba Rousseau nawet pożądane) zmuszenie róż- nych jednostek o odmiennych zapatrywaniach i zróżnicowanych temperamen- tach przez całe ciało polityczne do „pozytywnej” wolności podlegania woli powszechnej za pomocą woli wszystkich członków demokratycznego polis. 84). kochać swoje Ewy tudzież alzackie psy. również pozostaje poza zasięgiem moralnego i legalnego potępienia. I fiodorom d. Władca much. co jest absurdem samym w sobie. Piotr BARTULA Jeżeli ktoś za cel własny obiera komunizm lub faszyzm i w dobrowolnym (najlepiej składkowym) „bractwie celów” – w falansterze albo obozie pracy – ustanawia kodeks natury. które sam podważył. nie może być – a w każdym razie nigdy się to nie udało – narzu- cana tęgim i mocnym naturom: ani realizującym wolę mocy fryderykom n. Golding. Człowiek sobie wmawia. jak postulował Charles Fourier. nie będzie już mógł pozostawać pod opieką prawa. ani ich społecznym cieniom: adolfom h. ale nie może przestać o nim myśleć. i odwrotnie. że to w gruncie rzeczy dobry chłop. przeł. W myśl lematu K-M na sąsiadujących ze sobą „wyspach” rozmaite „dzieci” mogą realizować odmienne cele. Z drugiej strony jest możliwe (chociaż problematyczne z punktu widzenia lematu K-M. by hordy złych z natury dzieci Williama Goldinga7 żyły na wzór dobrych z natury dzieci Jana Jakuba Rousse- au. Kraków 2004. Delegali- zując i/lub penalizując kwiaty zła jego intelektu. nad swoją wymową. wdziękami. Tym bardziej. tym razem libertariańskiego celu. dajmy na to. Lubiące się uczyć gramatyki dzieci z „małej hordy” pracują. W.. przymusowe wręczanie nowożeńcom za- miast biblii Swojej walki podważy lemat K-M. Jak człowiek się kogoś boi. traktujemy go jako środek do innego. z „małej 7 „Boję się go – powiedział Prosiaczek – i dlatego wiem. czy józefom wissariono- wiczom s. dobrem i pięknem.

nie przesądzając niczego o naturze ludzkiej.30 zajęcia w bażanciarni. Wszyscy zaś są wysoko honorowani przez falangę. opieka nad zakaźnie chorymi). 5. kultywujące piękne maniery”. 102). bale i parady miłości w ogrodach pełnych egzotycznych roślin i stawów rybnych9. 93-94). 7. choć różnią się zarów- no strojem i odznakami. referując poglądy Fouriera. 6. 1. W libersterach natomiast żyją osoby skąpe w miłości i rygo- rystyczne w rachunkach. lecz nade wszystko rodzajem wykonywanych czynności. czyszczenia i remontów kominów). ich praca jest najwyżej opłacana. wreszcie trzeci. odczytujących po każdym śniadaniu – gwoli zaspokojenia naturalnej ciekawo- ści wszystkich – kronikę nocy (kto z kim spał). są one tedy wzajemnie »kontrastowe« […]. powołany do spełniania czynności jednocześnie »brudnych« i »niebezpiecznych« (np. w wieku od czterech do lat szesnastu.00 na giełdzie. pisał: „właśnie dzieciom przyrodzone są cechy.30 zajęcia w gru- pie myśliwych. Naczelnik »małej hordy« jest jednym z najważniejszych dygnitarzy falangi. kominy i rury ka- nalizacyjne cywilizacji8. miast wykorzystywać. 4. przygotowania. Podzielił zatem Fourier dzieci na „małe bandy” i „małe hordy”. przeznaczony do prac szczególnie »niebezpiecznych« (jak np. 33 .00 zajęcia w grupie hodowców egzotycznych roślin. 5. 9. 9. 11. 9.30 pierwsze śniadanie.00 sen” (Tamże.00 kolacja. które »cywilizacja« tępi. to ta druga »zmierza drogą piękna ku dobru«. (A. które z własnego grona wybiorą przywódców: »małych chanów« i »małe chanowe«. 1/3 dziew- cząt). czyszczenie kloak oraz prac kanalizacyjnych). określani są szczytnym mianem »gorliwych«.30 koncerty. a mianowicie – »małe bandy«. która stanie się źródłem radości w epikurejskiej wspólnocie. Wykonując prace »brudne«. jak i wewnętrznymi proporcjami (2/3 dziewcząt. budzących się i zasypiających przy dźwiękach muzyki zespolonych miłością epikurejczyków. 4. zajmują pocze- sne miejsce na uroczystościach i defiladach. Otóż podejmują one prace »wdzięku«. czyszczą kloaki. Lemat K-M. które sam Fourier projektował. przy wtórze piszcza- łek i bębnów – przemierzać teren falansteru.00 obiad. 9 Oto jak Fourier opisuje dzień zamożnego członka falansterowej wspólnoty: „3. 2.00 zapoznanie się z wydarzeniami.30 zajęcia w cieplarni. »Małe bandy« mają podobną organizację. porządkują swoje prywatne śmieci. Mała horda to korporacja składająca się „z dzieci obojga płci (2/3 chłopców. Falanstery za- ludniane są przez 810 odmiennych typów charakterologicznych. przedstawienia.30 pobudka. Sikora. Fourier. Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) bandy”. s.00 prze- kąska na świeżym powietrzu. kierując się ku owym niewdzięcznym i uciążliwym pracom. Niechaj jednak dzieci z małej hordy nie zmuszają do używania poprawnego politycznie języka dzieci z małej bandy. zabezpieczające samoposiadanie dzięki prywatnym agencjom ochrony. uformowani w szwadrony kawalerii. Wyróżnieni specjalnymi strojami i odznakami. będą – na kucach. koncerty. a mia- nowicie upodobanie do brudu i taplania się w nieczystościach.30 w bibliotece. i zara- zem skłonność do zapału czy entuzjazm”.00 zajęcia w grupie ogrodników. bezwstyd i niesubordynacja. tworzące zmienne wspól- 8 Zdaniem Charles’a Fouriera w ten sposób rozwiązany zostanie problem pracy. dzienniki. Obok »małych hord« Fourier zaprojek- tował inną jeszcze dziecięcą korporację. s.00 w kościele. a potem odbywających modli- twy. 4.00 zajęcia w grupie przy stawach rybnych. zaś prace niebezpieczne – »bohaterów«. a dzieci z małej bandy nie zmuszają rówieśników z sąsiedztwa do słuchania wulgarnego słow- nictwa swoich ulic i wchłaniania miazmatów swoich wysypisk.00 śniadanie. 1/3 chłopców). a więc ornamentacyjne i zdobiące. 7. Taka »mała horda« dzieli się na trzy »korpusy«: pierwszy powołany do prac »brudnych« (np. zajmowanie się sztuką. aby fa- lanstery pokojowo sąsiadowały z libertariańskimi „libersterami”. Adam Sikora. bale. 10. Warszawa 1989. 10. dopuszcza. chroniące się przed uprowadzeniami i atakami ze strony są- siada za pomocą prywatnych korporacji militarnych. drugi. 8. Jeżeli ta pierwsza miała zmierzać »ku pięknu drogą dobra«.

narodowej i et- nicznej nienawiści. 34 . do apokalipsy stanu natury. ponieważ. zwolenników prawa punitywnego ze zwolennikami prawa per- misywnego. a w skrajnych przypadkach nawet pra- wem do jego życia. zgoda przodków do niczego ich nie zobowiązuje. niewierzące w uniwersalną umowę społeczną. Żydów z antysemitami i kantystów z marksistami. gdyż człowiek ma może jakąś naturę. pełniąc tylko rolę środka do produkcyjnego celu tych bardziej zaradnych i sprytnych. zależnie od własnej woli. białych z czarnymi. Zasada minisprawiedliwości społecznej to zarazem konieczny wa- runek uśmierzania rewolucyjnych skłonności w obrębie w s p ó ł c z e s n e j d e m o k r a t u r y. ponieważ nowe falan- sterowe społeczeństwo domaga się zgodnie z zaleceniem swojego nowego guru. bo nie oni zawierali tę umowę. Dzięki teorii i praktyce lematu K-M zniknie piekło klasowej. zniknie święta wojna libersterów z falansterami. W libersterach natomiast problem sprawiedliwości rozwiązuje oparta na pra- wie indywidualnej własności testamentowa teoria sprawiedliwości. narodowych so- cjalistów z socjalistami międzynarodowymi. ale jaką? O tym lepiej nic nie wiedzieć. Według lematu K-M sprawiedliwość społeczną w dzisiejszych falansterach określa zasada maksymalnego/minimalnego dobrobytu. Wszak nie wypada. Rozwiązanie to pozostaje zarazem w zgodzie z pluralizmem światopoglądowym obowiązującym w ramach multikulturalnego ideału świata. zgodnie z którą każda wolna jednostka określa w testamencie. Libertariańskie społeczeństwo przyjmuje bowiem. Obowiązuje w nim reguła słusznej rekompensaty. umowę zawartą przez praprzodków. Johna Rawlsa. czarnych z czerwonymi. chrześcijan z muzułmanami. że przestępstwo i kara to osobisty stosunek między wierzycielem a dłużnikiem. A skoro umowa nie obowiązuje następców. którzy też są czyimiś następcami potwierdzającymi lub nie. jak utrzymują. ażeby nierówności społeczne i ekonomiczne były ułożone z ko- rzyścią dla najbardziej poszkodowanych i upośledzonych. W ten sposób trzeba by się cofać do stanu dzikości. bohater noweli Josepha Conrada Jądro ciemności). w którym żadna umowa nie może być zawarta. to nie obowiązuje także poprzedników. która głosi. Piotr BARTULA noty interesów oparte na przemijalnych i sztucznych umowach. a prywatny sąd państwo wypełniłby tylko – i aż – wolę konkretnych testatorów. że własność zabrana gwałtem ofierze wraca do niej adekwatnym prawem dys- ponowania własnością krzywdziciela. co chciałaby uczynić ze swoim prywatnym krzywdzicielem. To indywidualistyczne rozwiązanie odrzuca szantaż wobec „wszystkich” ludzi opinią o uniwersalnie złych i dobrych poglądach w sprawie słuszności takiej czy innej kary. aby ludzie mniej zaradni żyli poniżej materialnego i edukacyjnego minimum. („Zgroza! zgroza!” – powiedział przed śmiercią Kurtz.

s. obowiązuje paradygmat wielości w jedności. ponad suwerenem państwowym. Czy bowiem człowiek ma obowiązek być narzędziem w rękach państwa i stawać się środkiem do jego celów? Po cóż wtedy miałby sumienie? W świe- 10 Oto kilka aforyzmów tego patrona obywatelskiego nieposłuszeństwa. strażników więziennych. Poznań 2006. że ludzie stawali się bardziej sprawiedliwi” (Tamże. których postępowaniem i władzą gardzą. Wiele prawdy kryje się w powiedzeniu. Mam na myśli stałą armię. czy wspólnym dla wszystkich dobrem. posterunkowych. co dobre. ponad prawem stanowionym. W większości przypadków nie kierują się ani rozsądkiem. Są tyle samo warci. 18-19). libertariańsko-monarchi- stycznego) końca historii. ponieważ skoro idzie tylko o ich własne dobro. sama też ma su- mienie. 35 . s. nie jako ludzie. że nade wszystko powinniśmy być ludźmi. ale gdy tworzą ja ludzie prawi. Nikt już nie będzie mówił innym. tamże. a co złe. Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) Każdy będzie miał prawo do użycia noża i kuli. przeł. choćby w najmniejszym stopniu – podporządkować swoje sumienie prawodawcy? Po co w takim razie każdy człowiek ma sumie- nie? Myślę. jakie prawo ma wziąć na siebie. jaką mają one na ten temat. co jest ich naturalnym dobrem. H. „Czyż nie mógłby powstać taki rząd. którzy nie odmawiają poparcia niesprawiedliwemu rządowi prowa- dzącemu ową wojnę. którego jednak nie może narzucać wyznawcom konkurencyjnego (np. zdobywa poklask wśród tych. oparte na na- turze ludzkiej projekty społeczne. ziemie i kamienie. „Żołnierz odmawiający służby w niesprawiedliwej wojnie zdobywa poklask wśród tych. Tak rozumiane nieposłuszeństwo obywatelskie stawia sumienie indywidualne ponad wolą powszechną. Thoreau. ofiarowując swoje ciało państwu. s. nie będzie zależała od rządzącej większości. 30). s. Obywatelskie nieposłuszeństwo. Nikt nie ma także prawa edukować ludzi spoza histo- rii (takich jak neutralny moralnie Kaspar Hauser) na modłę dobrych lub złych obywateli. że korporacja jest bez sumienia. w którym rzeczywista decyzja o tym. co mają czynić. Mimo wszystko jednak uważa się ich za dobrych obywateli”. ponad wolą wszystkich. Należy kultywować szacunek dla sprawiedliwości. stanowi przejaw despotyzmu. mili- cję. a przecież ludzi drewnianych można by po prostu ciosać z pnia i też spełnialiby te same funkcje. nikt nie jest upo- ważniony do kontroli opinii. Cieplińska. gdyż zróżnico- wanie indywidualnych natur wyklucza wszelkie absolutystyczne. Jedynym obowiązkiem. Mówienie osobom dojrzałym. jest postępowanie uważane przeze mnie za stosowne. W świecie. W tym rządzonym minietyką maksiświecie możliwe stają się konkurencyjne i/lub współzależne koncepcje polityczne i postpolityczne. aby było to zgodne z naturą ludzką. posse comitatus i tym podobnych. i oprac. służy mu nade wszystko jako maszyny. prawem naturalnym. Prawo nigdy w najmniejszym stopniu nie wpływało na to. co owi obywatele wzbudzający nie większy szacunek niż kukły czy sterta śmieci. a nie dla prawa. który w ogóle nie rządzi” (H. Szczególną pogardę dla pań- stwa ujawnił Thoreau w następujących słowach: „Wielu zatem obywateli. demoliberalnego) końca historii. ale od sumienia? W którym większość decydowałaby tylko tam. co konie lub psy. a ich samych lekceważy” (Tamże.D. ani karać za niepłacenie podatków obywatelsko-nieposłusznych anarchistów żyjących na granicy polis (takich jak Henry David Thoreau10). wtrąconego w 1845 roku na jeden dzień do więzienia za uchylanie się od płacenia podatków: „Najlepszy jest taki rząd. ale tylko w obronie własnej posesji. ani pobudkami moralnymi. Każdy ma bowiem prawo do swojego (np. dopiero potem zaś obywatelami. 20-21. ponad przysięgą i ponad rozkazem. sami siebie traktują jako drewno. w którym panuje lemat K-M. gdzie można zastosować zasadę dogodnego kom- promisu? Czy obywatel powinien – choćby tylko na chwilę. 15).

to każda indywidualna para „skąpców w miłości”. „A jeżeli ktoś nie chce tego dobra? Wtedy powiemy. rozstrzygnie neuroscjentobiologia. w ramach którego istnieć mogą Swiftowskie wyspy zamieszkałe zarówno przez maksiludzi. W tym celu – po prawidłowym roz- poznaniu natury ludzkiej. przez gejo-ludzi i przez hetero-ludzi. aby – jak zapewne ogłosi Komisja Natury Ludzkiej – zginąć pod kołami historii lub spaść w otchłań stanu natury. cierpiących na nabyty zespół deficytu natury ludzkiej. Piotr BARTULA cie rządzonym przez lemat K-M zarówno Kaspar. O tym. antyfaszystowskiego i antykomuni- stycznego. trzeba będzie uformo- wać je na modłę człowieka jako człowieka. ludzi-kwadraty i ludzi-romby. zamieszkałych zarówno przez heteroerotycznych homoseksualistów. co najlepsze” Zupełnie inaczej wygląda rzeczywistość społeczna i polityczna. ujawnia nabyty zespół deficytu natury ludzkiej. a nawet poza każdorazowym światem spo- łecznie określonej (przez kogo?) koncepcji natury ludzkiej. wybierająca uznaniowo kon- trahenta do swobodnej wymiany dóbr. dopóty nikomu nie wolno w świat ich celów ingerować. Lemat K-M wspiera tedy pluralistyczny multikulturalizm. jeżeli pod lemat K-M podstawimy konkretny telos życia i nazwiemy go (tzn. antyateistycznego i antyreligijnego. jak i ho- moerotycznych heteroseksualistów. wsie pełne aseksualnych narodowców. o której przez wieki wielu filozofów opowiadało niestworzone rzeczy – podjęta zostanie neoplatońska krucjata. że wyrzeka się tego. Zgodnie z taką wersją lematu wszystkie istoty podążające w stronę tego celu uznane zostaną za bardziej ludz- kie niż podążające w kierunku przeciwnym. jak i kobiety peklujące swoje dzieci w becz- kach. a tylko ewentualnie w celach poznawczych odwiedzać je i w epistemologicznej zadumie im się przyglądać. antylewicowego i antyprawicowego. ludzi o tożsamościach hybrydalnych i rozmytych. Dopóki będą to czyniły wyłącznie na swoich prywatnych posesjach i au- tarkicznych wyspach. jak i Henry mają prawo ist- nieć poza historycznym światem. a kto jej nie ma. jak i przez miniludzi. Prędzej czy później para ta zostanie opisana i zdiagnozowana przez 36 . antyfeministycznego i antymizoginicznego. Jeżeli takim naturalnym ludzkim celem będzie miłość do człowieczeństwa bez wrogów: antyklasowego i antyrasowego. a praktyką społeczną jej wcielania zajmą się wolontariusze naturalnej dobroci i życzliwości wobec dzie- ci i dorosłych. Istnieć w nim mogą zarówno kobiety wysyłające swoje dzieci do szkoły. kto ją ma. Aby zapobiec zbłądzeniu ludzkich cieni i zwierzo-człeko-upiorów w ślepe uliczki kontrewolucyjnego zła i kontrnaturalnego fałszu. Humanizm nr 2. przez ludzi-konie. antykobiecego i antymęskiego. ktoś tak nazwie) „człowieczeństwem” albo „naturą człowieka”. jak i miasta transgen- derowych kosmopolitów.

Gawlik. Nauka właściwych zachowań za pomocą urozmaiconych bodźców i neuroprzekaźnikowych diet w udoskonalanych wciąż klatkach Skinnera. Wolontariusze urozma- iconych psychoterapii skleją te liczne „ja” w spójną osobową jedność. Ideologia i polityka lewicy 1789-1984. w myśl której mówienie absolutnej prawdy powinno być nakazem bezwzględnym. czy aby prześladowany przezeń nasz przyjaciel nie schronił się u nas w domu11. Miejska Policja ZSP nie pozwoli bo- wiem na to. 11 I. von Kuehnelt-Leddihn. który nas zapyta. gdyż dotyczyła ona anachronicznego. zostanie przedawniony i odrzucony. Pogląd bowiem. Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS) planetarnych lekarzy oraz skierowana na psychoterapię porządkującą jej neuro- przekaźnikowe gospodarstwo domowe tudzież na treningi asertywnego zawia- dywania zespołami dopaminy i serotoniny celem uzyskania wysokiego poziomu Dobra. w natu- ralną tożsamość czasową i przestrzenną. w klatkach pełnych „istot” człowieka i „natur” ludzi znajdzie pośród wyznawców idei natury ludzkiej wielu zwolenników. że przestępstwem byłoby okłamanie przestępcy. u których „ja” wczorajsze i „ja” jutrzejsze styka się wyłącznie przez obolałe lub podekscytowane ciało. że w pluralistycznym świecie humanizmu nr 1 nadmierna różność licznych monokultur zwiększa deficyty wzajemnego zaufania i ludzie zaczną się domagać wzrostu potęgi władzy politycznej w celu rehabilitacji natu- ry ludzkiej oraz wymuszania na wszystkich społecznej spójności woli po- wszechnej. Dogmatem stanie się opinia. s. 8. Werkausgabe in zwölf Bänden. W świecie humanizmu nr 2 zapanuje etyczna maksyma Kanta. Zgodnie z tym zapotrzebowaniem Zjednoczone Siły Psychoterapeu- tyczne (ZSP) zwalczać zaczną szerzącą się chorobę nieciągłości neurotycznych jednostek. gdyż tylko to ustanawia ponoć możliwość wszelkiego racjonalnego społeczeństwa. Ślepy tor. 637. Autor przytacza także inne wierszowane wypowiedzi 37 . / Zwycięsko kroczyć przez ruiny. u których wczorajsze „ja” nie jest „ja” przedwczorajszym. 12 Cyt. nominalistycznego społeczeństwa ludzi-cieni. a każde „ja” sprzed minuty to „ja” inne niż o minutę późniejsze. który będzie chyba absolutnym końcem wszystkich rzeczy i rzeczywistym końcem ludzkiego społeczeństwa. że obłuda jest podstawą ludzkiego społeczeństwa i ludzkiej cywilizacji. W świecie humanizmu nr 2 ziszczą się w końcu marzenia młodego Marksa. Bd. Über ein vermeintes Recht aus Menschenliebe zu lügen. abyśmy „Bogom podobni wędrować mogli. / Pierś nasza równa piersi Stwórcy”12. Sadków 2007. [w:] tegoż. M. 85. / Każde słowo to krew i czyn. Zamieszkamy więc w domu tęgiego prawdomówcy. s. w klatkach absolutnej prawdo- mówności. Kant. aby w prawdziwie ludzkim polis włóczyły się nijak ze sobą niepowiązane. który chciał. Stanie się jasne. za: E. przeł. pozbawione pamięci krótkotrwałej i spójnej etycznie woli pla- tońskie cienie ludzkich widm.

Polityka ich oponentów stanie się wtedy nieludzka. W ich miejsce powsta- nie natomiast monopolistyczno-kolektywistyczne imperium z jedną partią. intelektualiści wyznający konstytucyjny patriotyzm światowy) realizujących etyczny superla- tyw państwa celów. jak również wszelkim marnotrawcom kapitałów i talentów. „my” Innych. W świecie nakierowanym na realizację celów ludzkiej natury polityka wo- bec ludzi cierpiących na nabyty zespół deficytu natury ludzkiej będzie musiała stać się polityką ludzkiej natury. instrumentalnie. „my” proletariuszy. Zapanuje bowiem legalny dogmat słusznego używania własności. która panuje nade mną […] Chcę wznieść dla siebie tron / Jego szczyt zimny i ogromny”. Stosownie zatem do publicznego szkodnictwa będą oni stygmatyzowani i tępieni. Ogłoszony zostanie polityczno-religijny dogmat świata bez wrogów. „my” Obcych. w którym zniknie „my” kobiet. a suro- wi misjonarze antyhedonizmu zwalczą u ludzi infantylną skłonność do realizo- wania wysokiej preferencji czasowej. „my” katoli- ków. „my” Słowian. ktoś ulokuje) w konkretnej grupie ludzi (mogą to być np. Pozostała mi zemsta! [.. Piotr BARTULA Przez człowieczeństwo będzie też można rozumieć przyszły powszechny do- brobyt ludzkości. „my” narodów. co oznacza. wykluczając z ludzkiego polis wszelkiej maści hazardzistów. likwidując podmiotowość militarną organi- zacji innych niż ona sama. Karola Marksa: „Bóg rozerwał mi wszystko / Rzucił w klątwę losu i jarzmo / Jego światy – wszystko – wszystko minęło / Jedno pozostało. Musi dysponować największymi siłami militar- nymi zależnymi tylko od niej samej.. 38 . tezauryzatorom i le- niwym obserwatorom ugorów zostanie odebrana własność. „my” cudzoziemców. musi swoimi kom- petencjami przewyższać duże i małe państwa. z jednym przywódcą. z jednym prawem dla wszystkich. Militarna teoria suwerenności – zarówno narodowej. egoistów i żebraków. Pociągnie to za sobą prohibicję na różne ryzykowne dobra i towary. Aby jednak organizacja taka miała sens i była przydatna. jak i kosmopolitycznej – definiuje ją wszak jako siłę zbrojną zdolną do panowa- nia na własnym terytorium. Im wszystkim. że jej pracownicy będą mieli dostęp do każdego zakątka we wszystkich krajach. Musi mieć prawo wglądu i kon- troli zbrojeń. a dostarczycieli największego szczęścia dla jak największej liczby ludzi traktować lepiej niż skąpców.] Zemścić chcę się dum- nie na sobie samym / Istocie. z jedną wspólną armią. o ile nie podejmą oni dobrowol- nej terapii deficytu wspólnotowych uczuć. z jednym typem szkół. Istotę gatunkową człowieka ulokuje się (tzn. ponie- waż traktuje prawdziwie ludzkie cele narzędziowo. Natomiast w przypadku gloryfi- kowania w okresach przejściowych człowieczeństwa zmierzającego do celów ascetycznych piętnowane będą zachowania płynące z pobudki zmysłowego uży- cia. z jedną religią albo z jednym ateizmem. z jedną fla- gą. narkomanów i casanovów.

Nabyty zespół deficytu natury ludzkiej (AHNDS)

Pośród wielu nasuwających się pytań, postawić można dwa: czy stworzenie
centrum władzy politycznej Rządu Centralnego Natury Ludzkiej zracjonalizuje
demoniczną z natury sferę życia jednostek i narodów, polegającą na urzeczy-
wistnianiu indywidualnej woli mocy? I kto wypowie wojnę kulturalnemu
i grzecznemu (do czasu) narodowi, zmusi do posłuszeństwa kulturalne i grzecz-
ne (do czasu) grupy i jednostki, kiedy spróbują przeistoczyć się w naród lub
w kastę militarną, aby przejąć władzę w homogenicznym państwie bez wro-
gów? Aby temu zapobiegać, wszędzie musi się pojawić armia celów natury
ludzkiej, likwidująca bunty w prowincjach opanowanych jeszcze przez niedo-
bitki nabytego zespołu deficytu natury ludzkiej, aby potem w ramach nowej
eugeniki potraktować buntowników nie jako cele, ale jako środki do idealnego
państwa ludzkości, w którym raz na zawsze zniknie pojęcie człowieka różniące-
go się kulturą, narodowością, wzrostem, muskulaturą, kolorem skóry, sprawno-
ścią wzroku, wytrzymałością i wydajnością mózgu.
Każdego zaś pochwyconego przestępcę potraktuje się dokładnie tak, jak on
potraktował swoją ofiarę. Nie będzie już tak, jak było w świecie humanizmu
nr 1, kiedy sędzia rozważał proste pytania, w jakim stopniu jeden człowiek po-
traktował drugiego człowieka jako środek do własnego celu, bez względu na to,
jaka jest natura tego celu; kiedy było obojętne, czy Berber krzywdzi Berbera dla
ideału socjalistycznego, biały dokucza czarnemu za kolor skóry, góral oszukuje
Żyda, kobieta – mężczyznę; kiedy ukarać można było tylko takiego człowieka,
który sprzeniewierzył się indywidualnemu prawu do samoposiadania, a wymiar
kary zależał od stopnia rozpiętości między tym prawem a jego zaprzeczeniem.
Wyznawano bowiem zasadę, że dopóki żyję – nawet w więzieniu, nawet tortu-
rowany – mam szansę zachować w głębi duszy własny system celów. W świe-
cie humanizmu nr 2 ocenie podlegać będzie nie tyle stopień naruszenia cudzych
celów, ile raczej oddalenie każdego indywidualnego systemu celów od general-
nego celu natury ludzkiej definiowanego przez Komisję Natury Ludzkiej.
Niewykluczone, że wszystko to stanie się zbędne, ponieważ zanim pełno-
objawowy nabyty zespół deficytu natury ludzkiej ujawni się u konkretnych
osób, wobec każdego nowo narodzonego dziecka (dobrego i złego) będą podję-
te konkretne korekcyjne kroki eugeniczne. Wszystkie dzieci przejdą testy prze-
siewowe wykrywające wirusa nabytego zespołu deficytu natury ludzkiej, co
umożliwi podanie im pastylki korygującej indywidualny telos mózgu, ażeby
stał się on spójny z telosem supermózgu natury ludzkiej.
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosi zaś nabyty zespół deficytu natury
ludzkiej stanem psychicznym podlegającym naprawie w ramach państwa tera-
peutycznego. Zamiast dawnego człowieka obdarzonego wolną wolą, wolnością
i świadomością własnej wolności, pojawia się na horyzoncie nowego świata
nowy człowiek – uwarunkowany środowiskowo lub genetycznie homo-szczur,
39

Piotr BARTULA

którego właściwości opisze behawioralna psychologia, a wychowa farmakotera-
peutyczne pranie charakteru i elektromagnetyczny trening mózgu. Dzięki temu
ze świata ludzkiego zniknie problem wielości w jedności, gdyż nad wszystkim
będzie czuwała psychologiczna policja uczuć i myśli, aplikująca – zależnie od
najlepszej z możliwych szkoły psychofarmakoterapeutycznej – konkretne dawki
rehabilitacji i psychoterapii.

Bibliografia:
Arendt H., Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła, przeł. A. Szostkiewicz,
Kraków 1987.
Golding W., Władca much, przeł. W. Niepokólczycki, Kraków 2004.
Hobbes T., Elementy filozofii, przeł. Cz. Znamierowski, t. 2, Warszawa 1956.
Kant I., Uzasadnienie metafizyki moralności, przeł. M. Wartenberg, Warszawa 1953.
Kuehnelt-Leddihn E. von, Ślepy tor. Ideologia i polityka lewicy 1789-1984, przeł.
M. Gawlik, Sadków 2007.
Maistre J. de, Considerations, [w:] J. Trybusiewicz, De Maistre, Warszawa, 1968.
Marks K., F. Engels, Dzieła wszystkie, t. 1, red. nacz. S. Bergman, przeł. S. Filmus [i in.],
Warszawa 1962.
Smith A., Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, t. 1, przeł. S. Wolff,
O. Einfeld, Z. Sadowski, Warszawa 2007.
Sikora A., Fourier, Warszawa 1989 Thoreau H.D., Obywatelskie nieposłuszeństwo,
przeł. i oprac. H. Cieplińska, Poznań 2006.

40

Frankenstein. Esej o władzy i życiu

Krzysztof SZCZERSKI

Frankenstein. Esej o władzy i życiu

Poszukując odpowiedzi na pytanie o opresywny i emancypacyjny charakter
współczesnego państwa, sięgnąć należy do podstawowego problemu, jakim jest
natura samych relacji władczych, podmiotowość tych relacji oraz narzędzia i ro-
dzaje stosunków władczych. Od nich bowiem zależy w efekcie forma organiza-
cji politycznej, takiej jak państwo oraz jego obrana celowość.
Problem ten, znajdujący się rzecz jasna w samym rdzeniu refleksji o polity-
ce, można przedstawiać w rozmaity sposób, także przy użyciu symbolu i meta-
fory. Niniejszy tekst jest taką właśnie próbą sięgnięcia po jedną z najbardziej
znanych postaci mitycznych rodzącej się nowoczesności, aby na podstawie jej
historii, ukazać możliwe interpretacje pojęcia władzy modernistycznej i jej sto-
sunku do problemu emancypacji i opresywności. Postacią tą jest Frankenstein.

I

Gdy Mary Shelley pisała u progu XIX wieku powieść Frankenstein albo
współczesny (w oryginale: Modern) Prometeusz, która ukazała się drukiem
w 1818 r., chyba nie miała świadomości, że tworzy jeden z najbardziej płod-
nych i wieloznacznych mitów wieku modernizacji właśnie. Dziś postać wykre-
owana przez Shelley doczekała się nie tylko licznych interpretacji w sztuce
(ukochał ją teatr i film), ale także jest ona nieustannym przedmiotem analiz na-
ukowych dokonywanych z wielu punków widzenia – od medycyny po, szcze-
gólnie bogatą, literaturę feministyczną1. Sama autorka uznawana jest zresztą za
jedną z prekursorek usystematyzowanej myśli feministycznej, dzięki swemu
dziełu A Vindication of the Rights of Women z 1792 roku, w którym domagała
się równych praw i przywilejów dla obu płci oraz zajmowała się problemami

1
Por. klasyczną pracę o autorce powieści: A. Fisch, A. Kostelanetz Mellor, E.H. Schor, The
Other Mary Shelley: Beyond Frankenstein, Oxford 1993; B. London, Mary Shelley, Frankenstein,
and the Spectacle of Masculinity, PMLA, vol. 108 nr 2/marzec 1993, s. 253-267 i in.
41

Początkowo potwór z nadzieją uczy się ludzkiego świata – rzec moż- na. prowadzącego do rozwoju i pomnażania dóbr. czy też odwrotnie – życie to twórczy marsz przez rzeczywistość). szczególnie wobec pytania o podmiot i charakter wzajem- nego stosunku pomiędzy systemem władzy a jej podmiotem. którą władza stara się opanować. która pozwoliłaby na przełamanie dręczącego go poczucia odrzucenia. Krzysztof SZCZERSKI kobiet w relacjach rodzinnych i seksualnych2. jak i z owego generalnego spojrzenia bliskiego problemowi biopolityki. socjalizuje się – obserwując pewną rodzinę w górach. Młody naukowiec – Wiktor Frankenstein. ku przerażeniu naukowca. nieokiełznany. Warto zatem spojrzeć na tę historię także z perspektywy namysłu nad polity- ką i zinterpretować jej podstawowe wątki jako symboliczne ujęcie relacji wła- dzy i społeczeństwa. W ostateczności popada w głęboką depresję wynikłą z samotności i po tym. Powstała z części ludzkiego ciała. Historia. powstających w czasach jej współczesnych. Wprowadzenie. podmiotowości. której dzieła można traktować jako owoce świadomego przeżywania i kreatyw- nego interpretowania intelektualnych prądów nowoczesności. a przy tym jest nielogiczny. 277. co tym bardziej czyni ją autorką. posiadający wielką i tajemniczą siłę przetrwania. Warszawa 2009. nastawiony na panowanie nad życiem. które niekultywowane popadłoby w formę wyrodzonego zdziczenia. odrażająca wizualnie. dla do- bra samego życia. instynktu. aż wreszcie pomiędzy samą władzą a życiem jako siłą. bezładny. Wydaje się bowiem. Heywood. zaczynając samodziel- ne życie. Zależnie od tego zatem. zaborczości. pokraczna postać. inaczej konstruować będziemy system władzy – z jednej strony może to być system opresywny. jak Wiktor odrzuca jego prośbę o stworzenie mu towarzyszki życia. 42 . samodzielności. ale gdy próbuje na- wiązać jakikolwiek kontakt z ludźmi. Ten ostatni wątek jest szczególnie warty podkreślenia. potwór zaczyna mścić się na swoim twór- 2 Por. zafascynowany możliwościami badań medycznych. którą opowiada książka Shelley jest nam znana. Teoria polityki. jest odtrącany. W tym sensie władza jawiłaby się jako cywilizacyjny element kultury w zderzeniu z czystą potęgą natury. Na Frankensteina spoj- rzymy zatem zarówno z perspektywy relacji społecznych władzy. zaufania do życia i społeczeństwa. rzeczywiście ożywa a następnie. czy też – z drugiej strony – za zadanie władzy uznamy podtrzymy- wanie życia jako najdoskonalszej formy inteligentnego i twórczego trwania w czasie. s. w jaki sposób postrzegamy charakter tego żywiołu (czy jest on mroczny. iż charakter władzy (państwa) może być identyfikowa- ny poprzez jego stosunek do życia jako takiego. że można postawić tezę. ucieka z gabinetu. rozumianego jako potrzeba ru- chu. de- cyduje się na stworzenie (skonstruowanie) nowego życia. A. jaką jest ów żywioł życia. spontaniczny i bezgraniczny.

Jest to opowieść – za- leżnie od tego. czyli „szlachetnego dzikiego” i pytania o rodzaj stanu natury). Zapytajmy zatem – jeśli poddać ten mit także interpretacji z punktu widzenia filozofii politycznej (i zapytać. co uznać za jej punkt wyjścia – albo o problemie celowej kon- strukcji życia. którego pierwotny instynkt otwarcia. Za każdym razem będziemy mieć w nich do czynienia z jednym wspólnym wątkiem: kwestią panowania nad życiem i śmiercią. co może także być podstawą do ciekawych analiz o transgresji osoby i dzieła). aby pokazać możliwe aspekty współczesnej problematyki wła- dzy. naturze życia jako takiego. zawsze będzie to pytanie o naturę władzy nad życiem i jego racjonalizację. W micie Shelley mamy dwie najważniejsze osoby dramatu: Wiktora Fran- kensteina. doskonalenia. gdy chodzi o relacje władzy – życia i społeczeństwa we współczesnych systemach politycznych) – jak interpretować Frankensteina jako historię o państwie emancypacyjnym i państwie opresyjnym? Chciałbym zaproponować trzy możliwe interpretacje mitu „Współczesnego Prometeusza”. zostaje przez cywilizację. jako mit o niszczycielskiej sile więzów poczęcia i ży- cia). 43 . którego należy izolować (można i tę wersję odnieść do innego toposu. W ten spo- sób mit ten ilustruje najbardziej fundamentalne zagadnienia stosunku władzy do istnienia – emancypacyjnego albo opresywnego. działania potrzebne. ucieczkę aż na kra- niec zimnego pustkowia. albo też opowieść o istocie stworzenia. Za każdym razem – czy spojrzymy na mit Frankensteina z perspektywy konstrukcji. „odmieńca”. dziełem swojego racjonalnego stwórcy. czyli młodego twórcę oraz jego stworzenie – Potwora (który zresztą później w świadomości większości osób przybrał imię swego twórcy i to raczej z potworem utożsamiamy dzisiaj nazwisko Frankenstein. Istotą współczesnego pro- blemu władzy jest z jednej strony zdolność do egzekwowania (czyli opanowa- nia) żywiołu żywotności. a który w efekcie staje przeciwko niemu i go unicestwia (można go także rozumieć w kontekście edypowym. Esej o władzy i życiu cy. społeczeństwo oraz normy i uprzedzenia społeczne zniszczony i doprowadzony do pojęcia „potwora”. potrzeby akceptacji i twórczego istnienia. z drugiej zaś próba zapanowania nad nim przynosi porażkę samej siły władzy – jej słabnięcie aż do martwoty. utworzenia nowego podmiotu. co może on symbolizować. Frankenstein. a jego sa- mego doprowadzając do szaleństwa. zakończonego pościgiem w lodach Półno- cy i śmiercią Wiktora. by tworzyć i zmieniać byt. bytu który z założenia miał być własnością. instrumentem. ostatecznie zabijając między innymi jego świeżo poślubioną żonę. Władza ściera się z życiem i wobec pełnej próby jego podporządkowania ulega unicestwieniu. czy też z per- spektywy podmiotu. Istotą mitu są zatem relacje twórca – istota stworzona.

jest przekonana. wręcz odwrotnie – trzymając się losu Wiktora. jednocześnie nawiązującej – w pewnym stopniu – do koncepcji Lewiatana. że Wiktor to pań- stwo. H. którzy już w warunkach modernistycznego państwa rozumianego jako siła tworząca rzeczywistość spo- łeczną i posiadającego różnorodne instrumenty. Frankenstein: or. że to wła- śnie ona „w przystępie szalonego entuzjazmu stworzył[a] rozumną istotę”. Historia Frankensteina to dzieje idei konstruktywistycznej. przeł. 44 . tak powstaje nowy byt – państwo i związane z nim społeczeństwo. iż mamy do czynienia z mitem o tragedii państwa totalnej konstrukcji. w której życie społeczne powstaje dzięki ustanowieniu suwerena. dzięki skojarzeniu tych właściwości powziąłem i zrealizowałem ideę stworzenia człowieka (. możemy powiedzieć. że są w swym dziele nieograniczeni. Goldman.”3 Istotą tego myślenia jest właśnie przekonanie o możliwości stworzenia czło- wieka poprzez działanie władzy opartej na pilności i analitycznym dociekaniu. raz wyżywając się w tryumfie swej władzy. Krzysztof SZCZERSKI II Pierwsza możliwa interpretacja opiera się na założeniu. uznając. poprzez ustanowienie władzy jest w stanie stwo- rzyć nowe życie z tych niezbornych części. który niezaspoko- jony w swoich żądaniach. Wollstonecraft Shelley. lecz równocześnie posia- dałem ogromny dar pilności i analitycznego dociekania. raz ze- spalając się z myślą o jej efektach. a z tej racji powinna „o tyle. 193. w gruncie rzeczy bezużytecznych.. W tym znaczeniu możemy spojrzeć na opowieść o Frankensteinie jak na re- alizację mitu o racjonalnym i bez-ograniczonym państwie emancypacyjnym. sto- sunki społeczne. aż wreszcie każdy obywatel jako jednostka – wszystko jest racjonalną konstrukcją powstałą – jak Potwór – z dawniej martwych.) Chodzi- łem z głową w chmurach. niepowiązanych ze sobą elementów.. by działanie takie naprawdę re- alizować. obraca się przeciwko twórcy i doprowadza do unice- stwienia jego władzy. konstrukcje przestrzeni publicznej. którą wcześniej człowiek nie był. Nie jest to jednak opowieść o potędze takiego państwa. pojedyn- czych. aż wreszcie aparat biurokratyczny egzekwu- jący ciasną pajęczynę przepisów oplatających obywateli. Przestrzeń publiczna. Jej dziełem stały się szczegółowe zakazy i nakazy za którymi stoją sankcje. Dopiero wola mocy suwerena. jako że stworzony przez niego lud okazuje się ostatecznie Potworem. To właśnie ideolodzy i przywódcy polityczni. s. Poznań 1989. które wykreowało własny lud. system władzy a Potwór – istota stworzona przez państwo – to społeczeń- stwo. The Modern Prometheus. mogliby powiedzieć słowami Wiktora: „Miałem bardzo żywą wyobraźnię. Władza stwarzająca człowieka i społeczeństwo. o ile było to w mojej 3 M.

są nimi przede wszystkim zapewnienie godnego życia. ale dobro uniwersalne – dobro rodzaju ludzkiego. To drugi element to- talności tak konstruowanej władzy politycznej. państwo. Niech [mój twórca] pozwoli. 45 . Społeczeństwo odpowiada władzy ustami Potwora: „Uspokój się! [. będę łagodny i potulny wobec mojego naturalnego pana i mojego króla. 85.].. jako że celem nie jest indywidualne szczęście i dobrobyt. że zrobiono mnie ostatnim nędznikiem.. ale – dodajmy – nie liberalnym (to znaczy stwarzają- cym przestrzeń dla indywidualnego rozwoju). najchętniej byś rozdarł mnie na kawałki i szczycił się jeszcze wielkim tryumfem. z brutalną reakcją swego stworzenia. że stworzyłeś mnie potężniejszym od siebie [. Jednakowoż nawet tak materialistycznie rozumiana relacja władzy staje następ- nie przed problemem poważniejszym – emancypacji wbrew państwu emancy- pacyjnemu. To kolejny istotny wątek modernistycznego konstruktywizmu politycznego.. że są silniejsi niż system oraz.. Frankenstein. i spełnisz swoją względem mnie po- winność [. W tym rozumieniu mamy właśnie do czynienia z pań- stwem emancypacyjnym. wbrew pozorom. pozba- wia ich szans na życie w pełni. nie ma charakteru służebnego – subsydiarnego. tak naprawdę. ale oprócz tego miałem również inny. jeśli ty zrobisz co do ciebie należy. które hoduje obywateli dla ich dobra. ale z totalnym państwem eman- cypacyjnym. Esej o władzy i życiu mocy. Jestem two- ją własnością. s. choć nie popełniłem żadnego przestępstwa. które ma charakter nadrzędny. żebym ja się więcej litował [. Przecież wszyscy [. s.. a tymczasem jestem raczej upadłym aniołem. składającego się z dwóch elementów. Po pierwsze. bierze na siebie konsekwencje takiej relacji.. Jednocześnie – po drugie – państwo to. Rodzi się ona z przekonania ludzi. to tylko dlatego. zapewnić jej szczęście i dobrobyt.. szczęścia i dobrobytu. właściciela wobec swo- jej żywej własności.] Nie zapomnij.”5 Cechą istotną relacji społeczeństwa z państwem pozostaje bowiem w pierw- szym rzędzie „interesowna miłość” – rodzaj publicznej wymiany dóbr. które traktuje swych obywateli jak własne stworzenia. Musiałem postawić na pierw- szym miejscu moje obowiązki wobec [wszystkich] istot rodzaju ludzkiego” 4. którego pozbawiłeś wszelkiej radości. Polega ona na obowiązku twórcy wobec dzieła. w której dokonuje się transakcji spokoju społecznego w zamian za dobra konsumpcyjne.. Tak przekonany o swych powinnościach system totalnej emancypacji spoty- ka się jednakże. Wtedy to właśnie następuje społeczny bunt przeciw systemowi i nienawiść do państwa jako władzy: „[j]eśli pałam nienawi- ścią.. 5 Tamże. byśmy 4 Tamże. [P]owinienem być twoim Adamem. To było moją powinnością.]..]. mój stwórca..] unikają mnie i nienawidzą [.] nawet ty sam. 198.. że system jako taki nie prowadzi do pełni ich rozwoju lecz. w naszej metaforycznej opowieści. wyższy obowiązek. Czy słuszne więc jest.

Ale tak być nie może. a Potwór – to państwo i system władzy. na podstawie własnych wyobrażeń. samemu także ginąc. wtedy zamiast mu szkodzić. co rozumie się pod poję- ciem racji stanu. III Można opisane w micie o Frankensteinie relacje władzy również odwrócić i spojrzeć na tę historię jako opowieść o państwie totalnej opresji. W efekcie takiej psychologizacji państwa. a także ambicje. wyświadczać mu będę [. godności. wyposażając system w namiętności istoty żywej – potrzebę dosko- nalenia. system władzy zaczyna funkcjonować poniekąd auto- nomicznie. który powołuje ją do życia. że również cele państwa mają charakter samoistny.. miłości. jako byt osobny. W realizacji takiego celu można także w ostateczności poświę- cić i samo społeczeństwo. interpretacja głównych postaci powieści Shelley jest odwrotna od poprzedniej: Wiktor Frankenstein to lud.6 W ten oto sposób zamyka się opowieść o niezdolności do trwania totalnego państwa emancypacyjnego – stworzone przez system władzy społeczeństwo wkracza na własną ścieżkę rozwoju. Przede wszystkim zaś tobie [. Stąd już krok do przekonania. będę szerzył postrach.. Lud tworzy państwo. Krzysztof SZCZERSKI sobie nawzajem świadczyli usługi. W ten sposób 6 Tamże. zaborczość i zazdrość. które zaczyna żyć własnym życiem i obraca się przeciw ludowi – jako opowieść-przestrogę przed utratą panowania nad syste- mem władzy.. 128-129... w imię swoich ambicji. postrzeganego jako siła zewnętrzna.. wymykającym się spod społecznej kontroli. W tej historii. [. W efekcie lud – w obronie własnego istnienia – unicestwia pań- stwo.] same dobrodziejstwa.] skoro nie mogę natchnąć miłością. aby w konsekwencji obrócić się przeciw państwu. nawet przy całej pilności i racjonalności swego działania. uznania. jeśli jego obecność – tak jak Potworowi – wyda się systemowi władzy przeszkodą w realizacji własnych potrzeb. różny od społeczeństwa. Jest to opowieść o podwójnej pętli śmierci w rela- cjach władzy i podmiotu. przede wszystkim składa się zaś na nie bezwzględny impe- ratyw utrzymania własnego bytu – trwania i rozwoju. stworzonym przez niedojrzałe społeczeństwo i w efekcie przerastającym je. s.] bo jako stwórca haniebnie się mnie wyparłeś – poprzysięgam nieprzejednaną nie- nawiść”. która była często obecna w moderni- stycznych dyskursach etatystycznych (a także w ikonografii państw – przedsta- wianych jako postacie). które stworzyło je ułomnym. 46 . które obracają się przeciw społeczeństwu i wydają mu wojnę.

w ostateczności staje się łupem systemu. który może istnieć poprzez replikowanie zła. że świat wokół jest wobec niego nie tylko zewnętrzny. Zapytajmy zatem. takiego nędznika i takiego demona złośliwości. ale odpłacono mi za nie wzgardą i odrazą”7 [. który by mógł równać się ze mną”8. czy to na wybranych członkach własnego społeczeństwa (wewnętrznych wrogach państwa) czy też na innych (wrogowie zewnętrzni). s. motyw wzgardy i odrazy jakiej system doznaje od swego twórcy – poczucie. Przede wszystkim element psychologizacji połączony ze szczytnymi celami. po- tem przerażony utratą kontroli nad powołanym przez siebie do życia bytem. obracającego się z samoistności w opresywność. która jest podstawą jego dalszego działa- nia – mord rytualny dokonywany przez system. s. Władza systemu totalnej opresji ma do przekazania swemu ludowi prosty komunikat: „Żywiłem jak najlepsze uczucia. Karmiłem się szczytnymi myślami o honorze i poświęceniu. ale także obcy i wrogi. kiedyś wyobraźnia moja poiła się marzeniami o cnocie. wyrzekające się własnego życia dla dobra państwa jako bytu wyższego. 202. Cytat ten przywołuje charakterystyczne wątki problematyki opresywnego państwa totalnego.]. Ale te- raz zbrodnia zepchnęła mnie tak nisko [że] nie ma na świecie takiego przestęp- cy. takiego złoczyńcy. 8 Tamże. pożartym przez jego działanie. Frankenstein. Na koniec wreszcie następuje moment konstytuujący opresywny charakter tak „wy- dziedziczonego” państwa – zbrodnia. System rozpoczyna proces samoizolacji. warto – pokrótce – zastanowić się nad źródłami tych negatyw- nych ewolucji relacji państwo (system władzy) a społeczeństwo (lud). Powstaje po to. demona i nędznika” – sys- tem. by realizować się w cnocie. Od tego momentu państwo pozostaje już w niszczącej logice przestępczej. jakie taki system zwykle sobie przypisuje u swych narodzin. Lud tymczasem najpierw zadziwiony swoimi możliwościami twórczymi. Zwykle też po- strzega swoje działania jako poświęcenie dla dobra społecznego – słudzy pań- stwa totalnego są przedstawiani jako postaci prawie monastyczne. w efekcie tracąc odniesienie do otoczenia. dlaczego w obu tych przypadkach rodzi się niszcząca relacja ? 7 Tamże. która czyni z niego „złoczyńcę. honorze i sławie... 150. IV Po przedstawieniu tych dwóch możliwych metaforycznych interpretacji mitu Frankensteina. o sławie i o radości. 47 . Esej o władzy i życiu przebiega stopniowa degeneracja systemu. Jest wreszcie także motyw przełamania więzów między społeczeństwem i państwem.

przeł. tym pierwszym źródłem patologicznych relacji wła- dzy jest izolacja i fundamentalna nierówność obu podmiotów władzy – państwa i społeczeństwa. lecz jest najpierw stratyfikacyjny – Wiktor jest twórcą i właścicielem Potwora. azjatyckich czy też wschodnio-europejskich dykta- torów. Warszawa 2007. które obracają się przeciwko twórcy. jest z kolei bliższa problemom post-totalitaryzmu czy też post- autorytaryzmu. wychodzenia z opresywności i problemów ze stworzeniem wyważonego ustroju podmiotowości politycznej przez ludzi. Mielibyśmy wtedy oto dwie historie cyklu politycznej degeneracji relacji władczych – od emancypacyjnego konstruktywizmu do totalnej opresywności albo też od opresywności do konstruktywizmu jako nadziei na nowy porządek. co byłoby zresztą niewykonalne. zasobów własności. kultury politycznej. C. Stąd też nie jest celem niniejszego eseju streszczenie wszystkich wątków tych rozważań. bynajmniej nie tak groteskowi jak bohater Garcii-Marqueza. Warto zwrócić jedynie uwagę na dwie okoliczności. O izolacji i samotności mówi zarówno Wiktor. która także okazuje się złudna. Mit Frankensteina to opowieść o twórcy życia bez Boga. Jesień patriarchy. Marrodán Casas. Garcia Marquez. wy- nikające wprost z opisywanego tu mitu Frankensteina. G. którzy – w imię programu emancypacyjnego – zaczynali swoje rządy jako bohaterowie ludu. bez odpowiednich instytucji politycznych. Odczuwają ją obaj. 9 Por. jako połączone związkiem następ- czym. że człowiek może tworzyć życie – w tym sensie jest to mit chorej kreacji: konfrontacja człowieka z własnym dziełem. W omawianym micie. że obie opisane historie można ro- zumieć także w ich wzajemnym odniesieniu. którego ostatnie dni są podstawą dla barwnego literackiego opisu perwersyjnego zmierzchu witalizmu dyktatora. będąc ilustracją degeneracyjnego związku mię- dzy potęgą władzy a potęgą życia9. Krzysztof SZCZERSKI W tym kontekście warto zwrócić uwagę. Ta druga historia. uzgodnionego systemu wartości. o złudnej wierze w moralną siłę nauki i rozumu. to mit o tym. Ta pierwsza historia bliższa jest dziejom współczesnych lewicowych utopii politycznych i latynoskich. Drugim źródłem patologii władzy jest pycha modernizmu. Poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie o źródła degeneracyjnej ewolucji systemu władzy nauka o polityce zajmuje się od zawsze. Ich wzajemny stosunek od samego początku nie ma także charakteru obustronnie podmiotowego. 48 . a następnie konfrontacyjny i unice- stwiający – obaj pozostają w śmiertelnym zwarciu. rozumianego jako nowy prometeizm. jak i Potwór. a kończyli (lub wciąż jeszcze trwają) jako jego ciemię- życiele. powiązana z pierwszą w błędny ciąg politycznej niemożli- wości i zbrodni.

który określają fizjologiczne ramy narodzin i śmierci [.] cała myśl powstająca w nowożytności jest – z małymi tylko wyjątkami – antywitalistyczna i w związku z tym antynowoczesna. Potwór jest w tej interpretacji metaforą życia jako takiego.]. nawet przy swych pierwotnie dobrych instynktach. Tygodnik Idei”. w jednym ze swych mini-esejów o poszukiwaniu witalności dla współczesnej myśli libe- ralnej sugerując. niepoddany pracy społecznej. to znaczy nie poddane pierwotnemu chaotycznemu doborowi czy tworzeniu. jednocześnie próbując je prze- kształcać w formy wyższe. ponieważ nie ufa życiu [. demaskując je jako ochłap bezładnie pulsującej organicznej materii będącej przeciwieństwem wszelkiego sensu”10. 49 . by odnaleźć ją właśnie w afirmacji życia. System panuje nad życiem. W tym rozumieniu. iż – jej zdaniem – sednem antysystemowej krytyki liberalizmu „jest podejrzenie wobec życia: życia jako nowego podmiotu nowoczesności. Myślenie to wręcz brzydzi się życiem. czyli o pogardzie dla życia. Myślenie antysyste- mowe nie ufa nowoczesności. ponieważ dostrzega w nim jedynie niegodny wszelkiej glo- ryfikacji proces naturalny. Jest tak dlatego. 12-14.. który z ko- lei może prowadzić do narodzin systemów politycznej selekcji naturalnej 10 A.] myślenie antysyste- mowe wywołuje więc atawistyczny lęk przed żywiołem [. która rodzić powinna u nas strach i nieufność. wynikającą ze stanu naturalnego jako źródła wszelkiej aktywności i przegrywa z systemem jako takim. Bielik-Robson. życie poddawane modernistycznemu systemowi władzy traci wobec niego swoją pierwotną siłę. Frankenstein. ale zorganizowane i przetworzone przez sam system. Biologizm. który kieruje się celami istotniejszymi niż prosta witalność. Ten pierwszy wątek ciekawie sygnalizuje Agata Bielik-Robson.. nr 256 (9/2009). Taka postawa wobec życia ma swoje podstawy także w przekonaniu... Może opowieść pani Shelley to przede wszystkim mit o życiu jako takim i problemach władzy i życia ? W tym znaczeniu można rozumieć Frankensteina jako rozprawę o antywita- listycznej myśli politycznej uwikłanej w konflikt sens/idea a życie i o narodzi- nach modernistycznej biopolityki. prowadzi do zbrodni i unice- stwienia. Esej o władzy i życiu V Ale możliwa jest i trzecia interpretacja. że przeniesienie biologicznych mechanizmów funkcjonowania do świata relacji społecznych grozi uwikłaniem polityki w determinizm biologiczny. po- nieważ nim gardzi jako czymś pierwotnym.. Nowoczesność i jej wrogowie. który wyrywa się spod kontroli systemu – uosabianego przez Wiktora – jest wielką siłą niszczycielską.. groźnej istoty działającej poza kontekstem społecznym. Z drobiazgową dokład- nością patologa bierze nowoczesne życie pod lupę i odziera je ze złudzeń. „Europa. s.

Nadzorować i karać: narodziny więzienia. w której – by użyć najsłynniejszego wyrażenia – człowiek rozpa- trywany jest jako „maszyna genowa”11. Samolubny gen. 240 i n. M. Warszawa 1993. Tak więc poniżej poziomu tej wielkiej. przekształci. „zasadniczym ele- mentem dla tej strategii jest koncepcja ciała jako przedmiotu władzy. S. Wykłady w College de France 1976. uczona władza.]. że przeniesienia praw biologicznych na treść stosun- ków w sferze publicznej poprzez zasady darwinizmu społecznego ma miejsce w refleksji społecznej i wywodzi swoją tradycję. ile raczej pewna postać energii.. absolut- nej.] pojawia się teraz. która jest prawdziwą biowładzą i początkiem biopolityki.. użyte.. 50 . Komendant. T. Berg- 11 Por. Dawkins. Władza. Warszawa 2006.. co może zostać podporządkowane. Mit o Frankensteinie byłby zatem mitem o porażce biowładzy w jej drugiej odsłonie. przeł. któ- ra ma możliwość „skazywania na życie” [. nad człowiekiem jako istotą żywą. warto wspomnieć. polega „na uzupełnieniu tego dawnego prawa suwerena [. Krzysztof SZCZERSKI (rasizm). co podkreśla myśl feministyczna. M. lecz twórczy pęd. przeł. gdy mówił o kontroli nad ciałami – anatomii politycznej ludzkiego ciała. Warszawa 1996.. Warszawa 1993. s. przeł.]. U Foucaulta relacje władza – życie pokazywane są w dwóch odsłonach: hi- storycznie pierwsza polegała na panowaniu nad życiem poprzez zadawanie śmierci i pozwalanie na życie (co było uprawnieniem klasycznego suwerena). dramatycznej i mrocznej władzy jaką była władza suwerena [. O tym pisał Foucault. zdaniem Bielik-Robson. któ- ry kończy się wzajemnym skazaniem na śmierć.. której celem jest – jak mówi Sloterdijk – łagodna hodowla. Kowalska. a które będzie prawem. Z drugiej jednak strony. Odpowiedzią liberalnej nowoczesności na tę nieufność modernizmu wobec życia. w starciu z pierwotną siłą życia i o powrocie do figury suwerena. która rozbija wszystko co zastane i domaga się nowych transgresji. 12 M. od Herberta Spen- cera a doprowadził do powstania w czasach nam współczesnych całego nurtu socjobiologii. pewna ciągła. wraz z technologią biowładzy. s. Skoneczny.. Scott. tą technologią władzy „nad” populacją jako taką..]. przesączy. a raczej władzą dokładnie odwrotną: władzą „skazywania” na życie i „zezwalania” na śmierć [.] nowym prawem.. s.. powinno być nowe odkrycie „fenomenu życia” wyrwanego z naturalnego kontekstu: „życie nowoczesne to nie tyle życie biolo- giczne. Zob. Druga. przekształcone i poprawione dzięki „tresowaniu” za pomocą regularnego treningu i ćwiczeń”12. Życie nowoczesne to nie wzorowa- ne na naturze >>brutalne i krótkie<< życie zwierzęce. Jednocześnie mit Frankensteina to także mit o biowładzy. rzecz jasna. przeł. R. 13 M. Trzeba bronić społeczeństwa. które nie zniesie pierwszego. Foucault. ale także wspiera wszelkie. płci. Foucault. rzekomo biologicznie uwarunkowane róż- nice i hierarchie np. 119-120. Królak. także: J. 131 i n. jako cze- goś. ograniczone [. ale je przeniknie. którą nazwałbym władzą regula- ryzacji”13.

dz. i porzuca je.. Beck. czy ingerencje w życie będą miały charakter emancypacyjny czy opresywny.] jak gdyby stanowił/ Strawę dla bogów [. niestety.]. Gdy władza staje w konfrontacji z życiem. 70-71.. głosi w tej interpretacji liberalizm. S. i jego pierwotnej spontaniczności. KS. M. Juliusz Cezar. Ludzie muszą sami udzielać odpowiedzi na pytania [dotyczące życia i jego kształtu – zaawan- sowanej medycyny i inżynierii genetycznej – przy. A. 16 W. przeł. To właśnie stosunek do życia jako wartości i siły. oznacza początek degeneracyj- nego cyklu ewolucji. w jego podstawowym wymiarze. którą znajdziemy w opowieści Shelley.] To czyn gwałtowny przemieni w konieczność. wyznacza dziś w najwyższym stopniu charakter państwa.. Giddens. Warszawa 2009. Oto planującemu zabójstwo Cezara Brutusowi. Urlich Beck proces ten przedstawia jako „polityzujący aspekt polityki życia”. że „właściwości wyła- niającej się w tych warunkach polityczności mogą zmienić społeczeństwo w sensie egzystencjalnym”15. wiedziony obietnicą spontanicz- ności i swobody. /A nie morderców”16. Frankenstein. polityka rozstrzyga. 15 U. s. ale także – otrzy- mując wsparcie od zdobyczy medycyny – selekcjonować i instrumentalizować. czy państwo jest mordercą czy lekarzem.]. Na koniec warto jeszcze przywołać dwa literackie obrazy pokazujące bezpo- średni związek między władzą.. 51 .Lash. 33-34. przeł. Współ- czesne systemy władzy wypracowały ogromny arsenał instrumentów. w którym „mikrokosmos życia prywatnego zostaje połączony z makrokosmo- sem niemożliwych do rozwiązania problemów globalnych [../A więc. co powoduje. śmiercią i społeczeństwem. trzeba/zabić go mężnie [. którymi nie tylko starają się życie (pod)porządkować i standaryzować. Warszawa 2006. a wtedy odnajdziemy jego pozytywną siłę. Szekspir wkłada w usta takie oto słowa: „musi Cezar krwią spłynąć. Niezależnie od tego. szlachetni przyjaciele.. które dawne kultury i religie przenosiły na Boga lub bogów”. Zaufajmy Potworowi. Esej o władzy i życiu sonowski elan vital. s. gdy nadmiernie go krępują”14. która nie podlega decy- zjom systemu władzy ani konstrukcji politycznej.. 14 A. Bielik-Robson. J. który kreuje nowe formy. Modernizacja refleksyjna. który opisuje mit Frankensteina. Szekspir. życiem. Koneczny./Wówczas pospólstwo ujrzy w nas leka- rzy. Słomczyński. VI Władza i życie pozostają w ciągłym wzajemnym odniesieniu jako dwie po- tężne siły próbujące wzajemnie się kontrolować i nad sobą zapanować. samo wkroczenie władzy na obszar życia. cyt.

Szekspir W. Żyro. czyli o pogardzie dla życia. Tren Fortynbrasa. przeł. To poddani rozstrzygną. Modernizacja refleksyjna. Trzeba bronić społeczeństwa. w którym że- gnając zmarłego księcia nowy władca zwraca się do niego następującymi sło- wami:” Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia [. przeł.. który z wład- ców pozostanie w historii. przeł. Herbert. M. Nie wiadomo więc. C. Marrodán Casas. The Modern Promotheus. S.. Juliusz Cezar. Bielik-Robson A.. Foucault M.. Warszawa 2006.. Wiersze zebrane. Tygodnik Idei”. War- szawa 1993. kogo w grze władzy i życia można nazwać zwycięzcą – tych. Giddens A. Bibliografia: Beck U.. Królak.] Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało/i masz spokój Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie/ wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych/ lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania/ z zim- nym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle/ z widokiem na mrowisko i tarczę zegara/ Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji/ i dekret w sprawie pro- stytutek i żebraków/ muszę także obmyślić lepszy system więzień/ gdyż jak za- uważyłeś słusznie Dania jest więzieniem”17. 17 Z. Scott J. 271-272... Wykłady w College de France 1976. J. przeł. T. Koneczny. Wiersze zebrane.. Herbert Z. Gold- man. T.. „Europa.. Władza. Warszawa 2009. Herbert. Skoneczny. War- szawa 2009. Warsza- wa 1993. przeł.. czy tych którzy wybrali efektowny sztych bohaterstwa śmierci. Kraków 2008. s. 52 .. Nowoczesność i jej wrogowie. Samolubny gen. Wprowadzenie. Warszawa 2007. Dawkins R. H. Słomczyński.. M. nr 256. Foucault M. Poznań 1989. przeł. Wollstonecraft Shelley M. przekład zbiorowy pod red. Teoria polityki. Kraków 2008. Warszawa 2006. Heywood A. Krzysztof SZCZERSKI W polskiej literaturze jeszcze bardziej przejmująco relację władzy i śmierci wyraził Zbigniew Herbert w znanym wierszu Tren Fortynbrasa. przeł. Lash S. [za:] Z. Frankenstein: or. którzy żyjąc trwają w zimnym więzieniu państwa. Komendant. Jesień patriarchy. Warszawa 1996. Nadzorować i karać: narodziny więzienia.. Garcia Marquez G..

Państwo – obrońca wolności

Piotr KIMLA

Państwo – obrońca wolności

Państwo jest marszem Boga przez świat.
G.W.F. Hegel

Jeśli przyjęty tytuł brzmi nieco dziwnie, świadczy to o kłopotach, jakie ma
ludzki umysł z poprawnym diagnozowaniem rzeczywistości, przywiązawszy się
do określonego stanowiska. Francis Bacon stwierdza w aforyzmie XLVI
Novum Organum, że „[r]ozum ludzki, skoro raz przyjął pewien pogląd [...]
wszystko inne ściąga na jego poparcie i potwierdzenie. I choć większa jest
może siła i liczba wypadków, które przemawiają przeciwko temu poglądowi,
mimo to jednak nie zwraca na nie uwagi i albo lekceważy je, albo wprowadza-
jąc pewne drobne rozróżnienie, usuwa je i odrzuca”1. Interpretacja – obsadzają-
ca państwo (ściślej reprezentującą je władzę) w roli „tłamsiciela” wolności,
przesądzająca o paradoksalnym wydźwięku zaproponowanego tytułu – została
sformułowana przez ojców szkoły liberalnej. Jeszcze w XIX-tym wieku repre-
zentanci doktryny liberalnej – która była i nadal pozostaje nade wszystko dok-
tryną ograniczania władzy, nie podejmującą wielkich wysiłków sformułowania
jej pozytywnej koncepcji – mieli słuszne racje, by władzę powściągać. Spek-
trum jej oddziaływania było wówczas zbyt duże, jak na potrzeby bardzo bogo-
bojnego chłopstwa czy bardzo obyczajnego mieszczaństwa2. Kłopoty, w jakie
dziś wpadają liberałowie, pociągając za sobą szeroką opinię, wynikają z kurczo-
wego trzymania się pewnej definicji wolności, z konsekwentnego przeciwsta-
wiania sobie wolności i bezpieczeństwa oraz napominania, by nie mieszać tych
dwóch fenomenów. Owo przeciwstawienie zyskuje klasyczny wyraz w rozdzia-
le XVIII pracy Bertranda de Jouvenela O władzy3. W historii doktryn politycz-

1
F. Bacon, Novum Organum, przeł. J. Wikarjak, Warszawa 1955, s. 69.
2
Pojawia się naturalnie pytanie, czy proces dalszego osłabiania władzy nie spowoduje nie-
możliwości wywiązywania się jej ze swych obowiązków.
3
Por. B. de Jouvenel, On Power: Its Nature and the History of Its Growth, przeł. na ang. J.F. Hunting-
ton, Boston 1962. Istnieje polskie tłumaczenie wskazanego fragmentu książki Jouvenela. Zob. B. de Jo-
uvenel, Wolność czy bezpieczeństwo, przeł. P. Kimla, ,,Przegląd polityczny”, nr 78/2006, s. 96-106.
53

Piotr KIMLA

nych znajdujemy wszakże dwóch pierwszorzędnych myślicieli, których wypo-
wiedzi przeczą ujęciu i przestrogom liberałów. Chodzi o Machiavellego i Mon-
teskiusza, dla których poczucie bezpieczeństwa jest pewną odmianą wolności.
Mówiąc językiem współczesnym, bezpieczeństwo jest formą wolności pozy-
tywnej. Wolność w państwie polega na przeświadczeniu, „że nic nie zagraża
czci naszych żon i córek oraz bezpieczeństwu nas samych”4 – pisze Machiavelli
w Rozważaniach nad pierwszym dziesięcioksięgiem historii Rzymu Tytusa
Liwiusza. Monteskiusz, w duchu Florentczyka, naucza, że wolność to poczucie
bezpieczeństwa, płynące ze spokoju, z pewności bytowania5. Machiavelli
i Monteskiusz dawno temu zauważyli, że dla obywatela znaczenie mają nie tyl-
ko takie przejawy wolności negatywnej, jak niemożność bycia aresztowanym
przez władzę bez powodu, lecz także przejaw wolności pozytywnej, jak moż-
ność udania się do miasta w godzinach wieczornych bez narażania zdrowia i życia.
Wydaje się zatem, że słabość partii liberalnych we współczesnej Europie
wynika między innymi z gloryfikacji wolności negatywnej kosztem formy wol-
ności pozytywnej, jaką jest bezpieczeństwo. Jeżeli człowiek zostaje skazany na
śmierć wyrokiem sądu, możemy być pewni potępieńczej reakcji liberałów, jeże-
li człowiek został uśmiercony przez mafię, to sprawa ta zdaje się liberałów
mniej obchodzić. Sprawiają oni nieraz wrażenie, choć, rzecz jasna, nigdy wer-
balnie tego nie potwierdzą, że istnienie mafii jest ceną za brak opresywnego
państwa. Innymi słowy „fakt okaleczenia, ograbienia, śmierci jest przez liberała
oceniany jako ograniczenie wolności albo jako mało znaczący wypadek, w za-
leżności od tego, czy sprawcą jest państwo czy prywatna anarchia”6. Zasadniczy
nurt zachodniej myśli politycznej do Kanta włącznie, nie pozwala żywić żad-
nych wątpliwości, co dla egzystencji przeciętnego człowieka jest groźniejsze:
stan anarchii, stan wojny domowej, stan, w którym każdy może unicestwić każ-
dego z najbłahszych powodów, takich jak wzrost, waga, wyraz twarzy, czy też
tyrania w klasycznym, Arystotelesowskim rozumieniu. Przed tyranem w jednej
osobie można się nieraz schronić, wybierając chociażby życie na prowincji za-
miast w stolicy. Gdzie jednak schronić się przed uciążliwym sąsiadem, który
niepokoi nas i to w stanie państwowym, w którym istnieje władza – egzekutor
prawa? Kim stanie się ów niespokojny sąsiad (i wszyscy jemu podobni), kiedy
się dowie, że egzekutor prawa nie istnieje i jak umknąć przed despotyzmem se-
tek, tysięcy, milionów małych tyranów? W tyranii, rzecz oczywista, nie ma
wolności słowa. Wolność słowa jest wspaniała, stanowi – jak mówi Michael
4
N. Machiavelli, Rozważania nad pierwszym dzisięcioksięgiem historii Rzymu Tytusa Liwiu-
sza, ks. 1, XVI, [w:] tegoż, Wybór pism, przeł. J. Gałuszka i in., Warszawa 1972, s. 286.
5
Por. C. L. De S. Montesquieu, O duchu praw, przeł. T. Boy-Żeleński, Kęty 1997, ks. XII,
rozdz. I.
6
Prawicowy liberał wobec rewolucji. Z Bronisławem Łagowskim rozmawiają Krzysztof Łęcki
i Mirosław Tyl, [w:] Teka Łagowskiego, P. Bartula i K. Haremskia (red.), Kraków 2008, s. 277.
54

Państwo – obrońca wolności

Oakeshott – „zwieńczenie łuku wolności”. Dla tych, którzy „pracują w słowie”,
a więc intelektualistów, pisarzy, dziennikarzy, studentów, stanowi rzeczywiście
jedną z najwyższych wartości. Jednakże dla większości społeczeństwa, której to
– posługując się nadal językiem Oakeshotta – „życie nie obraca się wokół
przeżycia konieczności mówienia”7, kwestią dalece istotniejszą będzie to, by
wspomniane udanie się do miasta nie nosiło znamion heroicznej odwagi, ale
zwykłości. Można odnotować na marginesie, że stąd w dużej mierze płynie
przeświadczenie – paradoksalne na pierwszy rzut oka – artykułowane przez
wielu Polaków starszego pokolenia, że Polska Rzeczpospolita Ludowa oferowa-
ła im większą dozę wolności aniżeli Rzeczpospolita Polska po 1989 roku. Dalej,
można dodać na marginesie, że walka o przywrócenie zachwianego poczucia
bezpieczeństwa przesądziła o sukcesie Lecha Kaczyńskiego jako ministra spra-
wiedliwości i stanowiła impuls do powstania i powodzenia Prawa i Sprawiedli-
wości.
Jeśli poprawne jest widzenie bezpieczeństwa jako formy wolności pozytyw-
nej, to możliwe i konieczne staje się obsadzenie władzy i państwa w roli obrońcy
wolności, skoro rudymentarną racją jej istnienia jest zapewnianie obywatelom
bezpieczeństwa (klasycznej argumentacji w tym względzie dostarczył w dwu-
dziestym wieku chociażby Arnold Gehlen8). Przyjęty tytuł gubi znamiona
ekscentryczności. Jednocześnie jasno jawi się fakt, że jeśli proces osłabiania
władzy sam nie ulegnie najpierw osłabieniu, a potem zanikowi, to wywiązywa-
nie się państwa z nałożonej roli obrońcy wolności będzie niemożliwe. Liberało-
wie odpowiedzialni za proces atrofii władzy powinni to zrozumieć. Obok wska-
zań doktrynalnych istnieje przecież rzeczywistość domagająca się rewidowania
poglądów.

Bibliografia:
Bacon F., Novum Organum, przeł. J. Wikarjak, Warszawa 1955.
Kimla P., Arnold Gehlen w obronie klasycznych zadań władzy i instytucji państwa,
„Państwo i społeczeństwo”, nr 1/2005.
Jouvenel B. de, Wolność czy bezpieczeństwo, przeł. P. Kimla, ,,Przegląd polityczny”,
nr 78/2006.
Jouvenel B. de, On Power: Its Nature and the History of Its Growth, przeł. na ang.
J.F. Huntington, Boston 1962.

7
M. Oakeshott, Ekonomia polityczna wolności, przeł. M. Szczubiałka, [w:] tegoż, Wieża Ba-
bel i inne eseje, przeł. A. Lipszyc, Ł. Sommer, M. Szczubiałka, Warszawa 1999, s. 173.
8
Por. P. Kimla, Arnold Gehlen w obronie klasycznych zadań władzy i instytucji państwa,
„Państwo i społeczeństwo”, nr 1/2005.
55

[w:] tegoż. Wybór pism. Haremska (red. Ł. przeł. [w:] Teka Łagowskiego.. Kęty 1997. przeł. Szczubiałka. ks. Z Bronisławem Łagowskim rozmawiają Krzysztof Łęcki i Mirosław Tyl. przeł. Piotr KIMLA Machiavelli N. L.. De S. M. Rozważania nad pierwszym dzisięcioksięgiem historii Rzymu Tytusa Liwiusza. Warszawa 1999. Gałuszka i in. 1. Szczubiałka. A. Montesqie C. P. Oakeshott M. Lipszyc.. Ekonomia polityczna wolności. J. [w:] tegoż. Sommer. 56 . T. Kraków 2008.. Warszawa 1972. M. przeł. XVI. Bartula i K. Prawicowy liberał wobec rewolucji.). Boy-Żeleński. O duchu praw. Wieża Babel i inne eseje.

CZĘŚĆ II .

.

John Locke. Sommer i M. Wieża Babel i inne eseje.VIII-XI).in. To właśnie John Locke miał olbrzymi wpływ na całą późniejszą historię edukacji i wychowania ( Zob.” (M. New York 1905. lecz sprawdzić z czego wynikają. w sferze teoretycznej tworzył współbieżnie pewne rozumienie właściwej funkcji politycznej. Im szerszą była ta swoboda w jakimś wieku. Kurlandzka. stał się pewnym wzorcem wychowania dla całego romantyzmu. Oakeshott. New York. Lipszyc. 79). A. Ten sposób myślenia zostanie następnie niezwykle upowszechniony znajdując wierną kontynuację u Johna Stuarta Milla. The Making of Our Middle Schools. a jego traktat Emil. P. S. W tym co było ‘wspólnotą’. Michael Oakeshott pisząc: „Gdy w Anglii oraz innych krajach wyłonił się ustrój ‘parlamentarny’.: „Chcąc dać równe szanse naturze każdego. który pisał m. a także długoletni podręcznik wychowania Isaaca Watts’a Improvement of the Mind wydanego w Stanach w 1833 r. nie znam 1 To Locke jako pierwszy proponuje wzór wychowania oparty na konserwowaniu tego co in- dywidualne i naturalne. 25). wybrał i wstępem opatrzył P. oraz k u l t u r a e g o i z m u i e g o t y z m u . E. znalazła wyśmienitego krytyka właśnie w Fryderyku Nietzschem. New York. New York 1914. London. rozpoznano ‘stowarzyszenie’ jednostek – dopełnienie na gruncie filozofii politycznej indywidu- alizmu.309. Cranston. s. Olbrzymie znacznie w wychowaniu miał także jego Essay Concerning Human Understanding. Rousseau. która zakorzeniona niczym dogmat. in. gdzie biorą początek i jakie wywierają konsekwencje na całą tradycję myślenia emancypacyjnego. W jednym ze swych dzieł tak napisze on o składają- cych się na nią „indywidualistach”: „stokroć gorsi są owi ‘oglądacze’. Mouroe. 153).J. Mill. Warszawa 1999. s. A. s. s. szczególnie zaś na szkolnictwo średnie (Zob. 523-4). tym bardziej było on godny uwagi dla potomności. Na kontynencie jednym z naj- bardziej wpływowych propagatorów indywidualistycznego wychowania stał się J. W Thoughts Concerning Education zapyta retorycznie: „Czy warto zary- zykować cnotę własnego syna dla odrobiny łaciny i greki? (Zob. M. na wpływowe dzieło Benjamina Frankli- na z 1751 roku Sketch of the English School.” (J. jak głosi napis na jednodolarowym banknocie: novus ordo seclorum.in. Brown. szczególnie w anglosaskiej tradycji1 politycznej. który zadomowił się w teorii etycznej. Trzy podstawowe założenia i uzasadnienia zarazem fundują liberalizm: i n - d y w i d u u m oraz związane z tym uprawnienie naturalne (natural right). s. P Grave. Szczubiałka. Toronto 1957. F. History of Education During the Middle Ages and Transition. Śpiewak. 59 . Śpiewak. Ł. k o n t r a k t racjonalnych indywiduów fundujący nowy początek lub. który wpłynął m. O wolności. wstęp P. Współcześnie takie poglądy wciąż głosi m. E. A Text Book in the History of Education. Roz. trzeba pozwolić by różne osoby prowadziły róż- ne tryby życia. Biography. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI II Część ta stara się zejść „poniżej” ogólnego oglądu i poddać analizie już nie same paradoksy unoszące się na powierzchni dyskursu. Warszawa 1999. przeł. przeł.

Pół klechę. iż „masakry stały się życiodajne”4. pół satyra. Poprzez refleksję nad narodzinami człowieka masowego3. Bunt mas. jaką jest habeas corpus. 118-122. angiel- ski podobnie jak wcześniej łacina zawiera tę ambiwalencję w jednym słowie) nowożytnej polityki. Pomijając jednak wątki historyczne. s. należy podkreślić ważność ciągłego poddawania sprawdzeniu wskazanych uzasadnień- założeń i ich relacji do otaczającej nas rzeczywistości. wskazujące ambiwalencję tkwiącą w tak chwalebnej dla całej politycznej kultury anglosaskiej instytucji. Konsekwent- nie poddają oni je w wątpliwość. Kra- ków 2006. Hartman. Upowszechniający się od końca XIII wieku ontologicz- ny nominalizm okazał się zabójczy dla myślenia politycznego. Wola wiedzy. K. Ortega y Gasset. I nie chodzi tutaj o kon- kretny interes polityczny (co można z powodzeniem zarzucić nurtom poststruk- turalistycznym i neopragmatycznym). lecz często wręcz absurdalne. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI II nic wstrętniejszego nad taki obiektywny fotel.I. Banasiak. 3 Zob. Warszawa 1995. 60 . znosząc w kon- sekwencji cały średniowieczny porządek.26. które w innym kontekście zadaje Michel Foucault: jak to się stało. 4 M. Historia seksualności. lecz choćby w celach dydaktycznych. t. rozkoszującego się teatrem historii. nad takiego woniejącego gagat- ka. są fundamentami całej poli- tycznej nowoczesności. B. autor przekonują- co pokazuje. K. uperfumowanego Renanem”2. Warszawa 1995. przeł. P. Komendant. L. Z genealogii moralności. Jednocześnie w tle pojawia się pytanie kluczowe dla całej tej książki: jaka jest cena stania się podmiotem-przedmiotem (subject. że już przy głębszym spojrzeniu stają się one nie tylko wątpliwe. doskonale wykorzystując nowoczesny konty- nentalny dorobek filozoficzny. problemem ideologii i społeczeństwa konsumpcyjnego dojdziemy do tak klu- czowego pytania. Zabdyr-Jamróz zdaje się więc kroczyć drogą przekonująco nakreśloną przez Hannę Arendt w Korzeniach totalitaryzmu. s. 2 F. 121. przeł. Takie właśnie pytania zostają zadane przez autorów tej części. Foucault. H. Okazuje się bowiem. przeł. Trzy wskazane symbole. Niklewicz. oparty przede wszystkim na realności relacji międzyludzkich i rozumu. posłowiem opatrzył J. s. 120. czy kulturze. Woźniakowski. Nietzsche. Za niezwykle oryginalne należy uznać historycz- ne ujęcie Michała Zabdyra-Jamróza. j. par. jak mylne są nasze wyobrażenia i powszechne interpretacje nada- wane tej instytucji. Zapytajmy tylko tradycyjnego liberała: ile jest indywiduuów? Czy kontrakt polityczny to fakt historyczny? Jaką rolę odgrywa w nim prawo natury? Jeśli suweren rozpoznaje prawo natury po za- przysiężeniu. znajdujące przecież jednak bardzo realny wyraz czy to w myśli ustrojowej i prawie. Staff. to czemuż nie mógł go rozpoznać przed owym zdarzeniem? Kto nadał jednostkom prawa? Jaka jest różnica pomiędzy prawem a dyspozycją fi- zyczną? Na te pytania będzie mu trudno udzielić jednoznacznych odpowiedzi. Matuszewski. R. Twórczo reinterpretując filozofię Giorgio Agambena.

Warszawa 2008. że stan natury. A Critical Reader. Couzens Hoy (red. lecz zdecydowanie przekracza jego wnioski. Zarówno Zabdyr-Jamróz. jak i w tej nie należy dać się zwieść tytułom poszczególnych rozdziałów. Podniesiński idzie tro- pem wyznaczonym przez Michela Foucaulta. Odseparo- wane jednostki. chyba nie uświadamiał sobie doniosłości swojego dokonania. iż każdy jest niepowtarzalny i przy- należą mu niezbywalne prawa. dostrzegając (podobnie zresztą jak Podniesiński w przypadku Foucaulta) u Nietzschego raczej konserwatywną krytykę powierzchownego indywiduali- zmu. nie zdawał sobie sprawy z faktu.54. Podniesiński więc nie tylko objaśnia. który Agamben nazywa „permanentnym sta- nem wyjątkowym”. przeł. Nie chodzi nawet o to. s. które stają się drugą stroną totalitarnego państwa lub. iż jego atak na tradycję liberalną znacznie lepiej koresponduje z tradycyjną kon- serwatywną krytyką nowoczesności niż z tradycją lewicową. s. że państwa. przynajmniej pod trzema względami: po pierwsze. które raczej wykorzystują. lecz o to. 6 D. Szawiel. wykorzystując do tego książkę australijskiego filozofa Barry- ’ego Hindessa. jak i Arendt podkreślają brak transcendentalnego odniesienia w nowożytnych pań- stwach. Atak na kolejny fundament nowożytnego politycznego myślenia przypusz- cza Michał Podniesiński prezentując spójną i zwięzłą analizę semantyczną tek- stu Lewiatana. Z indywidualistycznym dogmatem rozprawia się Arkadiusz Górnisiewicz. wynalazcy uprawnienia naturalnego. Zarzut jest banalny. zbliżających się do stanu. Korzenie totalitaryzmu. 61 . że z przyczyn logicznych n i e m ó g ł się dokonać. po drugie. Basil Blackwell 1986. uogólnia. o jakim mówi Hobbes. iż „należy ściąć głowę króla w teorii społecznej”6. lecz właśnie Tomaszowi Hobbesowi5. po trzecie. D. Trafnie za Nietzschem podkreśla jeden z najważniejszych i najbardziej bolesnych paradoksów nowoczesności: wystar- czyło „przekonać” społeczeństwo do tego. M. nie istniał. taki. najlepszym kulturowym środowiskiem do jego rozwoju.) Foucault. Grinberg. ujmując rzecz diachronicznie. 53. to konieczny jest wniosek. które weń popadają. Jeśli więc rzeczywiście przejście od stanu natury do stanu politycznego nie mogło (nie może) się dokonać. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI II Badając korzenie nowoczesnych systemów totalitarnych autorka nie Heglowi. by można było z nim zrobić już w s z y s t k o . który pisał o panoptikonie produkującym odseparowane jednostki. Francuz nigdy nie pokusił się o rzetelną polemikę z tradycją kontraktualną sensu stricto w oparciu o kluczowe teksty. gdy pisał. Tak we wcześniejszej części. czy Nietzschemu poświęca aż dziesięć stron analiz. To dlatego właśnie we wstępie do poprzedniej części zacytowaliśmy Foucaulta.. 5 Arendt H. niż pre- zentują tytułowych twórców i ich dorobek filozoficzny. ale także tłumaczy strukturalistyczny żargon na klasyczne kategorie filozofii polityki. 206-216. nie mogą z niego wyjść przy użyciu narzędzi kontraktualnych. niż lewicową buntowniczość.

Pieniążek. s. Niewczesne rozważania. prowadząca właśnie wspomnianych już wcześniej myślicieli do buńczucznych haseł typu „śmierci boga”. 10 M. zewnątrz wytłoczył na tym introligator. Staff. Foucault. posłowiem opatrzył D. który trafnie za- uważa Nietzsche. s. 8 H. Prawdziwą zatem antytezą totalitaryzmu (czy. Skutki. „nadczłowieka”.7 Wspomniana Arendt pisała. cyt. który rozpra- sza je w noszącej piętno rozpaczy i niespełnienia daremnej pogoni za sobą. Nietzsche. P. pogonią kulturową i spo- łeczną. pisząc. odizolowanych jednostek”8. ujmując rzecz ogólnie. Posłowie do Poza dobrem i złem. czego już teoretyk woli mocy zdaje się nie zauważać. ale także indywidualnego wyzwole- nia. wraz z którym traci ono podstawy by stać się indywiduum twórczym [. Próba jednak postawienia religii. L.]. dz. któ- rą można nazwać wirtualną pogonią za sobą samym. przeł. 227). Kra- ków 2003. iż: „ruchy tota- litarne to masowe organizacje zatomizowanych. nie zaś postęp indywidualizmu. 31. coś jakby ‘podręcznik wykształcenia wewnętrznego dla zewnętrz- nych barbarzyńców’”9. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI II stają się prawdziwym problemem politycznym nowoczesności. s.. pogonią która zawsze miała i będzie mieć poważne skutki polityczne. 53. Misztal. iż „dusza jest jedynie więzieniem ciała”10. czy w końcu twierdzenia. Pieniążek. Dzięki niej odkrywamy jedną z kluczowych metafor całej nowoczesności. Widzimy więc jak liberalne ruchy społeczne inkorporo- wały do swoich ideologii fragmenty chrześcijaństwa. a nawet nauczania kościoła na jednej płaszczyźnie z nowożytnymi redukcyjnymi ideologiami. jest jedynie powieleniem jednostronności Nie- tzscheańskich spekulacji. dz.. Kraków 2005. tworząc nową świecką religię nie tylko cywilizacyjnego postępu. iż „całe wy- kształcenie nowoczesne w istocie jest wewnętrzne. „śmierci człowieka. Arendt. 62 .” (P. cyt. które doskonale charakteryzował niemiecki filozof. przeł. pań- stwa totalnego) jest w i ę ź. 9 F. gdy umożliwiający je w momencie upadku tradycyjnych wartości pluralizm przekształca się nieodparcie w relatywizm. s. 81.. 7 Doskonale ujmuje to Paweł Pieniążek pisząc o „dramacie nowoczesnego procesu indywidu- alizacji”. iż: „indywiduum powstaje w tym samym momencie.

Suwerenna władza i nagie życie. które postrzega on jako punkt kulminacyjny rozwoju zachodniej formy ustrojowej. w swej pracy Homo sacer (człowiek poświęcony)1. wygnaniem.. Interpretacja instytucji habeas corpus przez pryzmat Agambenowskiej koncepcji homo sacer Wstęp Tematem niniejszego referatu będzie analiza instytucji habeas corpus – pewnej szczególnej procedury (pisma sądowego. Agamben w 1995 roku wydał głośną książkę. zatytułowaną Homo sacer. figurę h o m o s a c e r (człowieka poświęconego). czyli zostawieniem „na łaskę” – wystawieniem „[…] na ryzyko na progu. Michał ZABDYR-JAMRÓZ Emancypacja jako opresja. Salwa. 2 Tamże.. porzuceniem (abbandonato). Nowak. nie jest zwyczajnym wyjęciem spod prawa – bo to oznacza obojętność – lecz jest wykluczeniem. Sytuacja suwerennego wyjątku. jako symbolu n a g i e g o ż y c i a . jakie zaprezentował Giorgio Agamben. Agamben. czyli takiego. Przyjrzymy się jej z perspektywy jednego z ciekawszych ujęć tego zagadnienia. 3 Tamże. a korzeni tej ostatniej upa- trując w starożytnej Grecji. lecz nagie życie – istnienie polityczne. „życia które daje się zabić i nie daje się po- święcić”3. writ). na 1 G. w jakiej znajduje się h o m o s a c e r . W jego ujęciu Foucaultowska biopolityka staje się katastroficzną diagnozą podsumowującą wszystkie tragedie XX wieku (tota- litaryzmy. Homo sacer. M. dzoē– bios. 19. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. „Fundamentalną dla zachodniej polityki parą pojęć nie jest para przyjaciel – wróg. wziętą z prawa rzymskiego. Suwerenna władza i nagie życie. s. przeł. wyłączenie – włączenie”2. tzw. stanowiącej w krajach an- glosaskich gwarancję wolności osobistych. 63 . Warszawa 2008. ludobójstwa). którego odebranie nie wiąże się z żadnymi konsekwen- cjami ze strony prawa. posłowie P. Emancypacja jako opresja. obozy koncentracyjne. Rozwija on przed czytelnikiem intrygującą.

Warszawa 1993. 31-32. M.. iż koszmar obozów koncentracyjnych i obozów uchodźców jest w nim z zasady zawarty. s. Warszawa 1995. a jeśli nie. s.. jeśli nie ponura. Komendant. za to ustanawia między nim para- doksalny próg nierozróżnialności” – nierozróżnialności między nomos i physis. t. 64 . 8 H. sprawiedliwością (dike) i przemocą (bia)5. Matuszewski. Referat ten pójdzie tropem habeas corpus jako „upolitycznienia życia”10 za- czerpniętym z kasandrycznej wizji Agambena. Inny- mi słowy. co zewnętrzne i to. Celem będzie sprawdzenie. 5 Tamże. 10 Tamże. Michał ZABDYR-JAMRÓZ którym mieszają się życie i prawo. Arendt. ile bardziej 4 Tamże. 6 Tamże. s. T.] nie może być zdefiniowana ani jako sytuacja faktyczna. Historia Seksualności. czyli – w żargonie Agambena – obozu koncen- tracyjnego9. s. 241. uznawany powszechnie za krynicę wszelakich swobód. Wola wiedzy. 7 M. 9 G. ich gwarancję i symbol za razem. Matuszewski.6 Te teoretyczne przesłanki stanowią podstawę do druzgocącej krytyki ustroju tytułującego się mianem „rządów prawa” – jednoznacznego dowiedzenia. przeł. Agambenowska interpretacja instytucji habeas corpus jest o tyle interesują- ca. jaki budzi habeas corpus. P o r z u c e n i e wedle Agambena okazuje się pierwotnym stosunkiem prawa do ży cia . Agamben. 46-47. I... to. Interpretacja taka jest co najmniej ambiwalentna. nagiego życia (bios). Foucault. Grinberg. Sytuacja suwerennego wyjątku więc „[. Homo sacer. Wychodząc od tego rażącego uprzedmiotowienia osoby ludzkiej – jako „ciała”. co wewnętrzne” 4. którego dostarczenia przed swoje oblicze domaga się od funkcjonariusza publicznego sąd – autor Homo sacer umieszcza habeas corpus w kontekście foucaultianskiej koncepcji biopolityki7 i uwag Hanny Arendt na temat problemu „abstrakcyjnej nagości bycia człowie- kiem”8. 46. zupełnie wbrew do- minującej retoryce. D. Pozwala mu to stwierdzić z pełnym przekonaniem. Szawiel. to gdzie dokładnie wiedzie i co można odkryć po drodze. s.cyt. ani jako sytuacja prawa. 163-172. Szczególnie kontrastuje z generalnym entuzjazmem. to właśnie ona jest progiem politycznej nowoczesności w rozumieniu Foucaulta i jako taka jest też zapewne kamieniem węgielnym „biopolitycznego paradygmatu nowoczesności”. B. że zbudowana została wokół znaczenia samej nazwy tej instytucji – rozkazu „będziesz miał ciało”. Przedmiotem rozważań będzie nie tyle odpowiedź na pytanie o więź miedzy suwerennością i biopolitycznym rozróżnieniem. Bana- siak. dz. że to właśnie ustawa Habeas Corpus Act z 1679 roku – która sama writ „uogólnia i przekształca w prawo” – „po raz pierwszy rejestruje nagie życie jako nowy podmiot poli- tyczny” i staje się tym samym „fundamentem nowoczesnej demokracji”. K. wstęp T. czy trop ten nie jest fałszywy. przeł. Korzenie totalitaryzmu.

bardziej przypominającego „tanatopolitykę”). Jest procedurą uniwersalną – nie ma charakteru ani cywilnego ani karnego. Arendt. zwanego także wyjątkowym (występuje czasem jako: extraordinary writ of habeas cor- pus) – pisanego pierwotnie po łacinie.pl/lemke_strefa_nierozroznialnosci. 338. prerogative writ – z łaciny: breve (krótkiego pisma). do kontroli sądów niższej instancji (np. s. M. Emancypacja jako opresja. nawet w sytuacjach..cyt. 80-81. w imieniu tegoż. Istotnym wątkiem naszej analizy jest także Arendtowska myśl dotycząca autodestrukcyjnych mechanizmów naszej cywilizacji. powinno być tym bardziej owocne. pisma prerogatywnego. a orientującemu się na katego- rie.)12. suwerenność. że w interpretacji Agam- bena idea foucaultiańskiego ujęcia fenomenu władzy (rewolucjonizująca swego czasu to zagadnienie) zostaje niejako zawrócona z powrotem ku tradycji jury- dyczno-politycznej (klasycznemu opisowi władzy wywiedzionemu jeszcze z kodu reprezentującego absolutyzm monarszy. ogólniej: czy suwerenne wy- kluczenie rzeczywiście jest nieuniknioną cechą nowoczesnej demokracji. Jest stosowany przez monarchę lub sędziów królewskich. Lemke. Pękacka-Falkowska. Foucault. 13 H. w których wszelkie inne drogi procesowe zostały wy- czerpane. 12 Zob.. K. przeł. źródło: http://www. 65 . dz. itd. writ of certiorari) oraz władz publicznych na terenie króle- stwa. łacińskie „będziesz miał ciało”) jest jedną z wielu występujących w systemach common law odmian tzw. potem naturalizowanego. Strefa nierozróżnialności. czy raczej opresyjnym? The Great Writ Definicja: Writ habeas corpus (właściwie habeas corpora. Jeżeli tak. szczegółowa kwestia: czy aby rzeczywiście – ujmując rzecz słowami Thomasa Lemke – istnieją wewnętrzne powiązania między wyłonieniem się praw czło- wieka a powstaniem obozów koncentracyjnych11.recyklingidei. dane jest żyć w państwie emancypacyjnym.. gdyż całkowicie omija wszelkie zwyczajne 11 T. Hannah Arendt pisała w Korzeniach totalitaryzmu: „[ś]miertelne niebezpieczeństwo dla wszelkiej cy- wilizacji już nie musi przybyć z zewnątrz”13. takie jak: prawo. Zbadanie habeas corpus pod kątem odkrytej przez autora Homo sacer muta- cji wirusa biopolityki („upolitycznienia życia”. Krytyka Agambenowskiej koncepcji biopolityki.cyt. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. to rzeczywiście totalitaryzm i demokracja liberalna – opresja i emancypacja to dwie strony tej samej monety. Czy więc – rozwijając wątek na potrzeby naświetlanych tematów – nam współczesnym przedstawicielom Za- chodu. s. legitymizacja. dz. Nie jest formą apelacji.

is that of habeas corpus ad subjiciendum”. t. Lewiatan. czyli materia. co określa się jako prawo do wolności osobistych. Porównaj z uwagami Hobbesa na ten temat: „O cudach i ich znaczeniu” [w:] T. Pamiętać należy też o pozostałych artykułach: 36-tym. Przyjmuje się. Blackstone. S. Wybór tekstów źródłowych. Commentaries on the laws of England: in four books. Gaskin.19 Doszukiwanie się jednak genealogii habeas corpus w Magna Carta Liberta- tum nie jest tropem najbardziej właściwym. a Justices sami stwierdzą czy sprawa jest godna ich uwagi. Wrocław 1996.. s. Survive the System. Commentaries…. Writ habeas corpus – ów Wielki Writ (The Great Writ) jak określał go Blackstone – to „[. s. B. 10. 3-4.J. Michał ZABDYR-JAMRÓZ procedury prawne14. jak tylko na podstawie prawomocnego wyroku równych mu lub z mocy prawa krajowego”. 525-526.. s. jak suweren był bożym po- mazańcem16. 128-130. i nie wyprawimy się przeciwko niemu. Pauli-Sołtysowa [w:] Powszechna Historia Państwa i Prawa. Sharswood.: W.15 To w istocie przykład zinstytucjonalizowanego fiat justi- tia.. Przekład własny: “The writ of habeas corpus. Ale – jak się zaraz przekonamy – nie od zawsze tak było. Jego specyfika polega na tym. 39. prawnego cudotwórstwa – pozostałość po tym. 15 P. Ptak. Blackstone. red. the most celebrated writ in the English law. s. wygnany. albo pozbawiony mienia. A. przeł.130. wstęp i przypisy J. cz. The Criminal Law Handbook: Know Your Rights. War- szawa 2005. s.2. Kinstler. Art. które razem dopiero można uznać za definiujące pierwotną postać instytucji habeas corpus. 17 W. wyjęty spod prawa.] najbardziej znamienity writ angielskiego prawa. Geneza: Moment narodzin tej instytucji ginie w pomroce dziejów. Przede wszystkim. że stanowi prawny instrument. Cz. 19 Wielka Karta Wolności. 66 . forma i włada pań- stwa kościelnego i świeckiego. lub w jakikolwiek sposób ciemiężony. J. praktyka writów 14 W Stanach Zjednoczonych writ of certiorari w praktyce zastąpił zwyczajną drogę dotarcia sprawy przed Sąd Najwyższy. Hobbes. przeł. M. (brak miejsca) 2008. Fields. 522-531. Filadelfia 1860. ani nikogo przeciwko niemu nie wyślemy inaczej. Znamierowski. 18 Tamże. M. 38-mym i 40-tym.. wskazując jej słynny artykuł 39: „Żaden wolny człowiek nie może być aresztowany. s. Of this there are various kinds made use of by the courts at Westminster […] But the great and efficacious writ in all manner of illegal confinement. Sądy w Westminsterze używają najprzeróżniejszej jego odmiany [.17 Writ ów składa się na instytucję prawną – rzec by można: cały „ryt” (obrządek) – który chronić ma wolności indywidual- ne. zamiast brnięcia po szczeblach kolejnych instancji sadowych. p r a k t y c z - n e narzędzie gwarantujące. C. 91. Ed. ani uwięziony [Nullus liber home capiatur vel imprisonetur18]. Berman. 287.] Lecz wspaniały i skuteczny we wszelkich przypadkach bezprawnego uwięzienia jest ten zwany habeas corpus ad subjiciendum”. Bergman. wy- starczy wystosować petycję o takowy.. wstęp i oprac. czy może wręcz ucieleśniające ogólną formułę tego. że zaist- niała w 1215 za sprawą Magna Carta Libertatum. G. 16 Zob.

same w sobie. niż setki artykułów konstytucyjnych. że to nie Wielka Karta Swobód. Introduction to the Study of the Law of the Constitution. Obrończyni Wiary”. 128. kiedy to służyła przede wszystkim jako narzędzie centralizacji sądownictwa w curiæ regis. C. zwany barristerem. Londyn 1945.. Adwokat tamtejszy. Writ of habesa corpus wystosowywany jest przez sędziów tzw. gwarantujących wolność osobistą”20. Ot.V.. 432-433 .. Wstęp do nauki o prawie konstytucyjnem.. A History of English Law. otrzymawszy jak mu się zdaje uzasadniony wniosek o nakaz habeas corpus może wejść na salę sadową Wysokiego Trybunału i przerwać rozprawę okrzykiem „Milordzie. 67 . A wolność to poważna sprawa – wymaga obejścia tradycyj- nych dróg urzędowych. s. Wade. S.. Queen’s/King’s Bench – w imieniu samego monarchy.. Można po- wiedzieć. Londyn 1903. Dicey. z bożej ła- ski Królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii. 124-126). A. s. Jak pisał Dicey: „H a b e a s C o r p u s nie głosi żadnej zasady. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. Holdsworth. Domaga się fiat iustitia. Emancypacja jako opresja. Z wnioskiem (petition) o wydanie writu skiero- wać się do sądu królewskiego. jak i osoba w jego imieniu. s. nie określa żadnego prawa. ani nawet nie powołują się na owe abstrakcyjne prawa człowieka. za: W. kolejny przyczynek do Dicey’owskiej tezy o indukcyjnym charakterze konstytucji angielskiej – w przeciwieństwie do dedukcyjnych konstytucji kontynentalnych (A. który został zatrzymany na obszarze dominium jej prawa. wstęp i dodatek E. w żaden sposób nie fundują.I. Sam writ to kilka linijek tekstu. Przyjęło się w zwyczaju instytucje tę prak- tykować publicznie. ewentualnie konkretnego sędziego może sam więzień. Dicey.. Sędzia natychmiast rozpatruje wniosek i jeśli uzna go za słuszny sporządza w imieniu monarchini nakaz zwany writem. Wyróżnienie w oryginale.S. tworząc ogólną zasadę wolności oso- bistych.. w praktyce jednak wart [jest] więcej. 22 Cyt. s. 214-215. jest znacznie wcześniejsza od samej Karty i wywodzi się już z czasów Henryka II Plantageneta (panującego w latach 1150-1189). „choćby zawalić się miał świat” (et pereat mundus). 9. V. 21 Obecnie już procedura zatraciła ten element swojej teatralności. ed. Tradycyjna forma nagłówka wręcz onie- śmiela (oto przykład ze sprawy Carusa Wilsona z 184522): „Wiktoria. Dicey. t. przy czym te ostatnie.. z teatralną emfazą i wielkim pośpiechem – jakby ogłasza- jąc wszem i wobec dziejącą się niesprawiedliwość oraz działając w przekonaniu o zagrożeniu życia. To raczej treść artykułu 39 i innych niejako i n d u k o w a n o z pewnego szcze- gólnego zastosowania istniejących już wcześniej writów. (Rzecz jasna w USA nadawcą (na szczeblu federalnym) jest nie kto 20 A.V. wol- ność obywatela!”21.. zrodziła na zasadzie dedukcji instytucję writu tę wolność gwarantującą. Wstęp do nauki o prawie konstytucyjnem. Procedura i treść writu: Prawo do habeas corpus przysługuje każdemu poddanemu Królowej Brytyj- skiej.

T. 23 grudnia 8-go roku naszego panowania. pokrótce wygląda działanie Wspaniałego Writu habeas corpus ad sub- jiciendum. miał w naszym Sądzie w Westminsterze. stosownym będzie głębsze wniknięcie w jego treść i jej znaczenie. “Będziesz miał ciało”: W oczy od razu rzuca się. niezwłocznie po otrzymaniu tego pisma.. Na prośbę C.L. byś ciało X w Naszym więzieniu pod twoim dozorem zatrzyma- ne. una cum die et causa captionis et detentionis suæ. 86-87. 7 Gray’s Inn Square.” Forma XIX-wieczna: „We command you. I tak.. do poddania i otrzyma- nia. w jakiej zna- lazł się on w Homo sacer. słowo cor- pus. (2) umożliwić mu warunkowe zwolnienie za kaucją. pozdrawia”. at your peril. pojęcie corpus lub corporis znaczy w prawniczej łacinie. that the body of X detained in our prison under your custody. pod ja- kimkolwiek imieniem rzeczony X byłby znany w tejże. W. Nie ma jednak czasu na uprzejmo- ści – królowa zaraz przechodzi do rzeczy (oto uogólniona wersja na podstawie wspomnianych źródeł): Nakazujemy tobie.A. Sens Wielkiego Writu Corpus. to undergo and to receive that all and singular such mat- ters and things which our said Court shall then and there consider and order of him in that behalf. et habeas ibi hoc breve. 68 . Michał ZABDYR-JAMRÓZ inny jak same Stany Zjednoczone) J. co 23 Na podstawie powyższych źródeł.” 24 M. English Constitu- tional History…. w żadnej mierze w tym nie zawiedź. Londyn”. Nastręcza ono pewnych kłopotów interpretacyjnych. et hæc nullatenus omittas periculo incumbente incumbendo. immedietly after the receipt of this writ.23 Pismo wieńczy podpis sędziego wystawiającego writ z wyszczególnieniem wnioskodawcy (i znów sprawa z 1845): „Tomasz lord Denman. Hereof in no way fail. Sądownictwo Angielskie. wicehrabiego tejże wyspy. razem z dniem i przyczyną jego pojmania i zatrzymania.P. Po pierwsze. by whatsoever name the said X may be (called or) known therein.W. czy też (3) nakazać jego bezzwłoczne uwolnienie24. uznane przez Agambena za newralgiczne. quocunque nomine prædictus X censeatur in eadem. nie tyle dosłownie „ciało”. strażnika więzienia na wyspie Jersey i J.C.K. Na twoją zgubę. s. jak to się mówi. Taswell-Langmead. Gdy polecenie dochodzi do skutku. together with the day and cause of his taking and detention. 483-485.C. sąd decydu- je w odniesieniu do więzionego „ciała” czy: (1) zezwolić na jego dalsze przetrzymanie. Żeby jednak zrozumieć „biopolityczną perspektywę”. Szerer. Dawna forma: „Præcipimus tibi quod corpus X in priso- na nostra sub custodia tua detentum. ut dicitur. I miejże z sobą to pismo. as it is said. s. w Westminste- rze.. habeas coram nobis aput Westminster ad subjiciendum et recipiendum ea quæ curia nostra de eo ad tunc et ibidem ordinare contigerit in hac parte. And have (you) then there this writ. you have in our Court at Westminster... co Sąd nasz o nim natenczas i tamże postanowi rozważać w jego sprawie.

Warszawa. szczególnie w przypadku dużych miast (D. 1688. wg słownika H. Władza w formule „będziesz miał ciało” wyraża zain- teresowanie dobrostanem owego ciała.. jak się zdaje. ale na samym delikwencie – obywatelu – poddanym.: K. gdy koncentruje się na względach in- teresu publicznego. zaczął od następującego spostrzeżenia: 25 J. Anglicy przyjęli jednak tłumaczyć to po- jęcie dosłownie.. 129. Warszawa 2006. która na- wet obecnie tak powszechnie jest wychwalana i stawiana za filar wolności. Czasem „lepiej zorientowanym laikom” wydaje się. s. do antycznego. 27 Główna krytyka tej instytucji pojawia się oczywiście. Ewolucja. bezpośredni dowód rzeczowy świadczący o przestępstwie – mylnie tym samym nabierają przekonania. David Hume na przykład. co makabryczne. Opresja. Vol. w ramach systemu prawnego). Boston 1850. że w habeas corpus chodzi o corpus delicti – dosł. 204). Treść writu habeas corpus sprawia wrażenie. Przekonanie to – połączone z rozumieniem corpus literal- nie jako corpse („zwłoki”) – nie uchroniło seryjnego mordercy Johna George’a Haigha – znanego opinii publicznej jako Acid Bath Murderer. póki nie umarł. która przerodziła się w emancypację Treść Homo sacer wskazuje na istnienie ciemnego oblicza instytucji h. w mocnym sensie. 69 . Emancypacja jako opresja. suwerennego „prawa do zadawania śmierci”. jakby i jego corpus był aktywem (ową Foucaultiańską b-lokatą) suwerena. 26 Z pojęciem „ciała” w habeas corpus wiążą się też historie tyleż zabawne. Wzgląd na wolności indywidualne nigdy dotąd jednak nie stanowił podsta- wy krytyki tej instytucji – a wprost przeciwnie. 237. która ma większe znaczenie niż co- kolwiek innego”. VI. w swojej Historii Anglii. Język łaciński dla prawników. jakby królowi – w osobie jego sędziów – zależało nie tyle na zemście za stratę (czy to ciała zamordowanej ofiary. Interpretacja instytucji habeas corpus przez.26 Kiedy poruszamy kwestię „cielesności. mimo. Mengego i H. „przedmiot przestępstwa”. by aresztujący podejrzanego o mor- derstwo „miał ciało” zamordowanego. The History of England from the invasion of Julis Cezar to the abdication of James the Second. czyli tzw. Słownik łacińsko-polski. s. że prawo wymaga. powoli wchodzimy w temat szeroko rozumianej b i o p o l i - t y k i . Panie miej litość nad jego duszą. Edward Jenks opisując historię h. iż (paradoksalnie) może ono przybrać postać uciemiężania. Rezler.c. Por. legality (władzy sprawo- wanej przez zakaz i represję. przede wszystkim „osobę”25 (i w gruncie rzeczy. czy po prostu za uszczerbek na ustanowionym ładzie). w takim sensie występuje – na przykład u Hobbesa). można rzeczywiście spostrzec szczególny charakter omawianej tu instytucji. co do której pozytywnej oceny mało kto ma i miał wątpliwości27.. Kumaniecki. W wydaniu Agambena biopolityka – wbrew intencjom twórcy pojęcia – nie tylko przybiera postać prawno-dyskursową. Idąc torem tego rozumowania.. insty- tucji. pozbywał się on bowiem zwłok swoich ofiar w kąpie- lach kwasowych – od stryczka. tzw. na którym zawisł za szyję. zauważa – mimo general- nie pozytywnej opinii o postanowieniach Habeas Corpus Act – że tak rozległy zakres wolności (extreme liberty) może być trudny do pogodzenia z pełnią bezpieczeństwa publicznego i regular- nego administrowania państwem. Kopii.c. Hume. s. t a n a t o p o l i t y k i . 10 sierpnia Roku Pańskiego 1949-ego. ale także sprowa- dzana jest..

jak trafnie ujmuje to Agamben: „[. jak określa go Blackstone. jego immunity. że królewski writ. Do XV wieku ra- zem z pozostałymi writami – habeas corpus służył przede wszystkim.. that.] Jest być może najbardziej żenującym odkrycie – a im więcej ktoś dowiaduje się o dawnych writach Habeas Corpus [. ten ‘wysoki writ prero- gatywny’... s. nie chodziło pierwotnie o jakieś uprawnienie przyrodzone jednostki..] tym bardziej się w tym utwierdza – że niezależnie od tego jakie mogło być jego ostateczne zastosowanie. 130). 32 Tamże. s. this ‘high prerogative writ. 531-548. Jenks.. czy nawet aktu oskarżenia – a j e d y n i e p e r s p e c i a l e m a n d a t u m d o m i n i r e g i s („na specjalne polecenie monarchy”) – i to jeszcze najzupełniej bezterminowo.. the writ Habeas Corpus was originally intended not to get people out of prison. 2. stała się przedmiotem troski sędziów już pod koniec panowania Elżbiety I (remonstrancja 1591 roku)32.. s.. s. Homo sacer…. walczący z absolutyzmem Stuartów. 483. Wyróżnienie w oryginale. 31 T.’ as Blackstone calls it. Taswell-Langmead. should have been the great engine for defeating the king’s own orders. Michał ZABDYR-JAMRÓZ „W rzeczy samej. 170. In the first place it seems odd (or it would seem odd in any system of law but our own) that the king’s writ.P.]”. writ Habeas Corpus był pierwotnie przeznaczony nie do tego. 30 G. for removing prisoners from one court into another for the more easy administration of justice” (tamże. Różne jego odmiany służyły po prostu „[…] do wyjmowania więźniów z jednego sądu do drugiego dla łatwiej- szego administrowania sprawiedliwością”29 – by. dlaczego wolność któregokol- wiek z jego poddanych jest ograniczana [. Przekład własny: “[…] f o r t h e k i n g i s a t all times intitled to have an account. Po pierwsze wydaje się dziwnym (czy raczej wydawałoby się dziwnym w każdym innym niż nasz systemie prawnym). Agamben. Akcent kładziono na prawa suwerena – habeas corpus istnieje „[. l e c z b y i c h d o n i e g o w s a d z a ć ”28.. […] [T]his perhaps is the most embarrassing discovery. O ż a d n e j wolności osobistej nie było mowy! Sprawa rozlicznych osób przebywających w więzieniu niesprawiedliwie. 70 . why the liberty of any of his s u b j e c t s i s r e s t r a i n e d . Przekład własny: "In truth there is not a little about the Habeas Corpus which requires explanation. The Story of Habeas Corpus [w:] Select Essays in Anglo-American Legal History in three volumes. Jak relacjo- nuje Jenks.. whatever may have been its ultimate use.] albowiem król jest zawsze uprawniony do tego by mieć wgląd w to. że bez procesu. w h e r e v e r t h a t r e s t r a i n t m a y b e i n f l i c t e d ” oraz ”[. bo nie dość. 29 W.. Commentaries…. s. 546. żeby wyciągać ludzi z więzienia. prawnicy angielscy..] zapewniać fizyczną obecność osoby przed sądem [. but to put them in it”.]”30. the more one stud- ies the ancient writs of Habeas Corpus (for there were many varieties of the article) the more clear grows the conviction.. miałby być wspaniałym narzędziem do zwalczania własnych rozkazów króla. niemało jest do wyjaśnienia.] there are various kinds made use of by the courts at Westminster. gdy idzie o Habeas Corpus. Vol. [. jako narzędzie centralizacji wymiaru sprawiedliwości31. jeśli nie wyłącznie. długo szukali jakichś obecnych już w prawie dróg – choćby tylko bocznych – wyba- 28 E.. W rzeczy samej. Blackstone. English Constitutional History…. Boston 1908. s. 130. zgodnie z uwagami Blackstone’a.

. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. co Agamben określa mianem czynienia „ludzi świętymi”. 539.] rzecznicy wolności znajdowali na swojej drodze lwa”36 – lwa przy tronie. Cz. if the king had been able to commit to prison without giving any reason. Ostatecznie wybór padł na habeas corpus mimo że i dla niego. Kraków 1995.. 34 Zob. Jej losy są przykładem paradoksalnego prze- 33 E. [cyt. Cambridge University Press 1908. 37 G. s. Warszawa 1959. 36 Tamże.. j a k ą rolę w systemie politycznym państwa pełnią ci. 237. Gardiner. 151-157. Edward Coke and the Search for Fun- damental Law. Baran. Hume... The Story of Habeas Corpus.. Dicey.. s. 35 I tutaj Hume okazuje się wyrażać opinię odmienną. dz. s. s.. Eseje. 534-537. Przekład własny. „specjalne polecenie królew- skie” było w ręku szeryfa kartą nie do zbicia. Bacon pisał: „Writ jest środkiem przy pomocy którego dawne prawo angielskie usuwało z pod kompetencji trybuna- łów zwyczajnych wszystkie sprawy. 7. Batalia o skuteczność writu habeas corpus w Anglii doby Stuartów [w:] Prace poświecone pamięci Adama Uruszczaka. 252. cyt. wienia obywateli z opresji niesłusznego uwięzienia. he would have had at his 71 . s. co jest prawem i jak należy je stosować. s. The Hi- story of England. co jej obronie..33 Jeszcze wiele lat toczono batalie o charakter. czy też raczej są niezawiśli w swoim uznaniu tego.]”37. jeszcze wtedy.: A. za:] A. 204). Miała ona potencjał stać się naczelnym filarem absolutyzmu. nie zaś ją ustanawia- jąc) ukrócił w Anglii praktykę zamykania ludzi w drodze suwerennego wyjęcia spod prawa – per speciale mandatus – czyli tego. Znamierowski. History of England. a potem skuteczność samego writu habeas corpus (przede wszyst- kim o to by nie neutralizowało go „specjalne polecenie królewskie”)34. Przez bardzo długi czas „[. Ostatecznie jednak zwyciężył postulat niezawisłości sądów od władzy królewskiej38. Bacon. Roz- strzygnięcie przyszło wraz ze słynnym Habeas Corpus Act z 1679 roku35. że „historia tego writu jest do prawdy historią naszej [Angielskiej] konstytucji”39. Kwestią rozstrzyg ającą by ł status sądów królewskich – t o . 39 F. 38 Zob.W. Kraków 2006.: F.. The Limits of Arbitrary Government. przeł. interes lub władza jego Królewskiej Mości [.. która – co znamienne – równie dobrze mogłaby służyć gwałceniu wolno- ści.. Już na pierwszy rzut oka widać. Jenks.. którzy f a k t y c z n i e w y d a j ą o w e w r i t y : czy są kolejny mi urzędnikami króla i ściśle podlegają hierarchii służbowej. 533.V. Emancypacja jako opresja. miałby w swoich rękach potężne narzędzie do kontrolowania Parlamentu i mogły powieść się jego starania zmierzające do uczynienia go monarchą absolutnym” (tamże). w których w grę wchodziły.: K. “[…] the history of the writ is very truly part of the history of our constitution. Maitland. Ortografia i interpunkcja zachowane z oryginału. że sam writ jest ideowo pustą procedurą są- dową. Por. Maitland pisze dalej: „gdyby król był w stanie posyłać do w więzienia bez podawania ja- kiejkolwiek przyczyny. s.. który (wyłącznie poprawiając funkcjonowanie całej instytucji. Wstęp do nauki o prawie kon- stytucyjnem. s. wątpiąc czy przy ówczesnym stanie państwa korona rzeczywiście straciła aż tyle ze swoje władzy dyskrecjonalnej (D. Bryk. Maitland zwrócił uwagę na to. The Constitutional History of England.

.. 115-116).. którzy odnoszą pewne korzyści z popełnienia przestępstwa [.. że habeas corpus należy uznać za idealny przykład wygrywania owych „praw Anglika” przeciw (skonfrontowanym z rzeczywisto- ścią) „prawom człowieka” – już na wstępie okazuje się bowiem instytucją ekskluzywną. ale do zabezpie- czania osób [.] w N a s z y m więzieniu pod twoim dozo- rem zatrzymane [. przeł...]”. Burke. 72 . który miał zostać wysłany do pewnego gentlemana w Paryżu. bo „z nie mojego więzienia”. że habeas corpus „[.. zdrowiu i wolności swoich „poddanych”. niż setki artykułów konstytucyjnych. Michał ZABDYR-JAMRÓZ obrażenia opresji w emancypację – najlepszym świadectwem genetycznej więzi między monarchią jeszcze niemal patrymonialną – gdzie wszystko należy do króla i jest dla króla.. że służy dobru. bo trafiają wtedy pod skrzydła jakiejś konkretnej procedury – zyskują prawa procesowe. Wstęp do nauki o prawie konstytucyjnem. 28... Oczywiście.]” – przypominał za Serpillionem Foucault.]” (M Foucault.. Kiedy uświadomimy sobie. Rozważania o rewolucji we Francji i o debatach pewnych towarzystw londyń- skich związanych z tym wydarzeniem. s.. nie określa żadnego prawa [..] więcej.. 42 E. 128. że suweren może powiedzieć „to nie moje ciało”. to również doskonały przykład „[. Lachowska. wyrażone w liście.V...] była znamieniem ich wyjęcia spod prawa.. D.]”. gwarantujących wolność osobistą”41. której r a c j a b y t u zasadza się na tym. gdyż – zgodnie z literą writu – suweren interesuje się dopiero ciałem „w jego więzieniu” i tym samym – jak to było w przypadku apatryd – „[n]iewinność [. “W Naszym więzieniu” jako przywilej?: Rzuca się w oczy z pozoru drobna ciekawostka: Oto suweren nakazuje by funk- cjonariusz dostarczył mu ciało „[...] nie głosi żadnej zasady. 40 „Więzienie to domena księcia [. „[ł]atwiejsze wydaje się postawienie poza prawem osoby zupełnie niewinnej niż kogoś kto popełnił przestępstwo”. a także przypie- command a potent engine for controling parliament. ale jest w praktyce wart „[.] w intencji prawa przeznaczone nie do karania.... Dicey wnikliwie zauważył. To wypraco- wane przez wieki narodowych doświadczeń prawno-politycznych urządzenie praktycznej ochrony wolności osobistej to wzorowy przykład „praw Anglika”.] naszego do- świadczenia z bezpaństwowcami.Warszawa 1994. …in prisona nostra sub custodia tua detentum…)40. gdyby dosłownie traktować writ to. Znów rysuje się pewna biopolityczna perspektywa.. 41 A. Wedle trady- cyjnej doktryny „wiezienia są [... Teoretycznie.s. uświadamiamy sobie.]” (…in our prison under your custody detained….. jakie Hannah Arendt za Edmundem Burke’iem skonfrontowała z abstrakcyjny- mi „prawami człowieka” – prawami sformułowanymi „w nagości i wyizolowa- niu właściwym metafizycznej abstrakcji”42. Kraków .. a „monarchią mieszaną”. and might have succeeded in his effort to make himself an absolute monarch”. Dicey.s. Nadzorować i karać..

co po prostu słuszniejsze.. Arendt. „podstawę (prawną)”. William Murray miał powiedzieć: „Angielskie powietrze jest zbyt czyste by oddy- chał nim niewolnik” 45 G.]” (…by whatsoever name the said X may be known therein…. niż ta formuła [writu habeas corpus] nie pozwala zmierzyć różnicy miedzy wolnością starożytną i średniowieczną oraz tą. kto tylko znajdzie się pod władzą praw tej ziemi (a nie tylko wobec obywateli)44.quocumque nomine prædictus X censeatur in eadem…..s. Emancypacja jako opresja. a w oczach prawa stawało się wolnym człowiekiem (któremu przysługuje pra- wo do habeas corpus).s. że jest człowiekiem (a wiec „prawem czło- wieka”. I z tym niedopatrzeniem artefaktu poradzono sobie... że habeas corpus jest przykładem uprawnienia dla dzoē (a nie bios) – w duchu immunity. Knowles. 324-338.. „nazwę”. Z jednego powodu jednak tłumaczenie nomine na „imię” wydaje się. ex parte Somersett). Nomine. że przywilej wnioskowania o niego przy- sługuje każdemu. nie tylko „prawem Anglika”). przysługują- cego każdemu tylko z tego tytułu. Także członkowie narodu politycznego wydają się być wyraźnie uprzywilejowani względem osób nie po- siadających obywatelstwa. szczególnie zaś apatrydów – ludzi odartych z wszel- kich gwarancji prawnych. wystarczyło raz postawić nogę na angielskiej ziemi. Sprawa ta stanowiła precedens delegalizujący niewolnictwo na terenie Anglii. Korzenie totalitaryzmu. lecz corpus jest nowym podmiotem polityki. okrojonych do swojej nagiej abstrakcyjnej osoby ludzkiej.] pod jakimkolwiek imieniem rzeczony X był- by znany w tymże [. Samo słowo nomine – znaczy za równo „imię”.. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. Agamben. ani nie nawet po prostu homo. Zgodnie z wymową orzeczenia. czyli również do uwię- zienia przez osoby prywatne (nie tylko przestępców lub uwięzionych przez reprezentantów państwa). uznając po pierw- sze... która leży u podstaw nowoczesnej demokracji: nie wolny człowiek. jak i „tytuł”. Homo sacer….. nie tyle bardziej prawdziwe. „Pod jakimkolwiek imieniem nie byłby znany” – to kolejny przykład ogołoce- nia człowieka z wszelkich cech dystynktywnych i stratyfikujących. 73 .. w której writ zastosowano do uwolnienia przywiezionego na krótki czas do Anglii niewolnika na- leżącego do pewnego urzędnika celnego z Bostonu. 170-171. czętowała utratę przez nich statusu politycznego”43. „Nic lepiej. a nowoczesna demokracja rodzi się właśnie jako rewindykacja i okazanie tego „ciała”: habeas corpus ad subjiciendum […]”45 Zasadniczo słusznym wydaje się Agambenowski trop. do jego na- 43 H. a po drugie. pierwszy Earl Mansfieldu.. „imię” czy „zarzut”? W niepozornym fragmencie: „[.. wraz ze swoimi prerogatywami i statutami. v. To wtedy ponoć Lord Chief Justice Ławy Królewskiej. 44 Było tak choćby w słynnej sprawie Somersetta z 1772 (R.) kryje się wiele treści. co w deliktach cywilnych zwane jest false imprisonment. że writ of habeas corpus stosuje się do wszelkich przypadków tego.

Lecz. nagie życie w swej anonimowości […]”. i ostatecznie odzierającego życie z wszelkich praw. to idealny wręcz przykład fikcji prawnej – wzorowego. Z perspek- tywy praktycznej natomiast – szczególnie historii – jest kategorycznym zaprze- 46 H. że jest ona wszystkim tylko nie p r z y k ł a d a m s u w e r e n n e g o w y j ą t k u – ustanawiającego próg nierozróżnialności miedzy nomos a physis. Michał ZABDYR-JAMRÓZ giego. 334. Tyle że w przypadku idei izonomii chodzi o coś zgoła in- nego – o odarcie człowieka z g o d n o ś c i o s o b i s t e j (tytułów. s. do- robku i dziedzictwa – różnicujących status jednostek). przeł.. Arendt. Oto. ale dzoē. Wiśniowska. Arendt.. s. H. nagość w obliczu władzy polega na wykorzenieniu ze stanu. 74 . Agamben. Przed sądem rzeczywiście „odbiorą nam imię”. zupełnie niezasłużony. odwołującym się do czystej sfery faktów: „Nie rodzimy się równi.]”47. „Przyprowadźcie mi to ciało” – „nie ważne jego imię.. 47 P. czyniący z ludzi „nagie życia”. ale abstrakcyjnego. „[…] euro- pejska demokracja ustanawiała w centrum swej walki z absolutyzmem nie bios. człowieczeństwa (dzoē). Czy to jest człowiek. szacunek).. majątku. Ich równość. Agambenowi mogło się to skojarzyć z obozem koncentracyjnym. Dopatrując się w habeas corpus figury nagiego życia widzimy. Levi. Korzenie totalitaryzmu. s. w której Primo Levi u progu obozu koncentracyjnego mówi: „Odbiorą nam imię [. zwanego common law – na równości ogołoconych z wszystkiego. czystego (nieskażonego żadnym faktem) nomos. Słusznie. miejsca. jak słusznie zauważa Arendt. W sensie teoretycznym. i w tym przypadku nagie życie jest „[…] objęte j a k o t a k i e suwerennym wyrzuceniem […]”48. życie obywatela o pewnej jakości. Jakże cienka jest granica w słowie. stajemy się równi jako członkowie grupy na mocy decyzji [. rodu. 325 i 234. jak można mnie- mać. dotyczących abstrakcyjnej istoty ludzkiej – „abstrakcyjnej nagości bycia człowiekiem”49.c. to prędzej paradoks ich właśnie. przekonuje Agamben – dokładnie w kontekście owego […] by whatsoever name he may be called there in”– że za sprawą formuły writu h.. 170. Oto i „paradoks niezbywalnych praw ludzkich”. Homo secer. Warszawa 1996. jego zdaniem. na czym opiera się wprowadzanie prawa powszechnego. 49 H. wedle praw tej ziemi – a w Jego oczach wszyscy jesteśmy równi”.. nie jest to ogołocenie w sensie dosłownym.. jak twierdzi Agamben.. 48 G... a nie suwerenności.]” 46. Lecz. by dotrzeć do g o d n o - ś c i o s o b o w e j (do abstrakcyjnego „człowieka w ogóle”. Ale h.. Gutman. nie ważne czy nazywa się Smith czy Salisbury – będzie osądzone właściwie. włącznie z imieniem.. ciał. przedmowa I. Korzenie totalitaryzmu.. którego każdemu egzemplarzowi przysługuje taki sam.. Jest taki fragment w książce Czy to jest człowiek. 28. s. Dzoē ma tu charakter czysto metaforyczny.c.

powszechna opozycja panujących i poddanych [..... 51 T. do- kładnie opisuje jego funkcję. Foucault.s. kolor skóry. corpus kojarzymy z jakimś „rdzeniem”. ni- czym ogólna matryca. że „s u j e t (podmiot) bierze się z a s s u j e t t i s m e t (ujarzmienia. Odpowiednikiem persona. na przykład). Warszawa 2005. co pod spodem”. zarówno na scenie. „oblicze” – to. wyznanie. s. podle- głości)”51. nie skażonego jeszcze nauką o suwerenności.”. „obywatel”. Opresja jako emancypacja Habeas corpus ad subjiciendum et recipiendum – oto pełna nazwa writu. w jakiej postaci objawia się „to. czeniem fenomenu obozu. tę część przebrania. które rodzić mają „człowie- cze ja”? Znamienne. s. 85. tym sposobem persona „[…] jest tym samym. tak jak opisała go Arendt. jak i „poddany” (Jej Królewskiej Mości. 244). Nadzorować i karać. Instytucja ta. znaczy również – na co wskazuje Hobbes – „przebranie”. że posłużył przeciw suwe- rennemu wykluczeniu – przeciw arbitralnemu izolowaniu ludzi i odzieraniu ich z wszelkich praw (per speciale mandatum domini regis).]”52. by się kryła. Oto w rycie – obrządku prawnym owego writu – habeas corpus ad subji- ciendum rodzi się najwcześniejszy zwiastun „politycznej ekonomi ciała” (w wy- 50 Być może użycie słowa corpus. Foucault. jak i w życiu potocznym […]” (T... bardziej szczegółowo. pod jakimkolwiek imieniem. 52 M. co actor. w języku angielskim subject znaczy za razem „podmiot”. „zewnętrzny.] u źródeł relacji władzy nie istnieje. czyli hypostasis. Całkiem na rzeczy wydaje się sięgniecie w tym miejscu po jego tezę. jest greckie prosopon – „twarz”. „[…] a czasem.. Hobbes. zamiast persona. może ono zdumiewać... binarna. Być może we wcześniejszych dziejach języka polityki. choć uro- dziła się jako „prawo Anglika” (przywilej dla bios). dorozumiana wiedza o tym.. „Będziesz miał ciało do poddania i otrzymania. Poszukujemy w nim właściwej osoby. Emancypacja jako opresja.. itp.. Gdy więc do pojęcia per- sona przywarł epitet ficta. a stricte jurydycznym – z owych „specyficznych sposobów uj a rzmiania”. Nawet jeśli twierdzenie to miałoby się tu odnosić wyłącznie do świata ustroju prawnego. 25. i o którym mówił Agam- ben. Lewiatan. przypis tłumacza. której znaczenie odkrył przed nami Foucault.. zawarta jest podświado- ma. czy maską...50 Subjiciendum. Komendant [w:] M. 75 . wiąże się z tym. Wola wiedzy. że „[. „podstawa”. a jeszcze – jakby tego było mało: „przedmiot” (badań. tym co się pod obliczem kryje. że to ostatnie (jakkolwiek jest synonimem „osoby”). czyżby procedura habeas corpus miał być pierwszym – choć wciąż jeszcze nie naukowym. która zasłania twarz jako maska”.. eksperymentu)… Tutaj antynomicz- ne są dwa sensy jednego słowa. Myśl wydaje się zdumiewająca. W tłumaczeniu na język narodowy zatraceniu ulega (jak zawsze w tego typu przypadkach) pierwotna gra słów. przekształciła się z czasem w twarde (bo nie abstrakcyjne) „prawo człowieka” (uprawnienie wyidealizowa- nego dzoē) – nie baczy bowiem na narodowość. pozorny wygląd” człowieka przebranego na scenie.. Habeas corpus stał się słynny właśnie dlatego. Interpretacja instytucji habeas corpus przez.

kto przechadza się w trakcie godziny policyjnej.. Przywoływał słynny przykład ateńskiej instytucji ostracy- zmu: „[…] każdy obywatel. Czy to jest czło- wiek.c.. Hobbes przypominał. że nie jest w nim możliwe odróżnienie naruszenia prawa od jego wykonania – innymi słowy. A przecież nikt nie może powiedzieć. nie zaś zawieszenia wolności osobi- 53 Tenże. Już go miał w dłoni. co leży pod. lecz rozkrusza je i rozsiewa po poszczególnych ciałach. cza- sem skazywał na wygnanie jakiegoś Arystyda za jego sławę sprawiedliwości. może takim się ustanowić. nagie życie.. 84. nie podnosząc przy tym przeciw niemu żadnego konkretnego oskarżenia[55].. Agamben. by zostać okazane apud Westminster. ” 54 Oto domagając się ciała do pod- dania. 54 G. ani też że Ateńczyk nie miał prawa żartować albo być spra- wiedliwym”56. to co jest zgodne z normą. że suwerenność jest tej natury. dzoē – jego „podporządkowanie i rozdysponowanie”53. a zara- zem głęboko w niej osadzona sprzeczność: nie obala ona świętego życia.... wypatrzył za oknem „piękny sopel lodu”. Wyróżnienie własne). Levi. 55 Oto. (P. Homo sacer…. jedynie powtarzając suwerenny wyjątek i wydzielając w sobie samym corpus. jak i o s o b i s t y c h s w o b ó d w o l n o ś c i . A czasem rubasznego kpiarza. że suwerenny lud Aten nie miał prawa skazać tych ludzi na wygnanie. s. Homo sacer….. Paradoks stanu wyjątkowego może być dostrzeżony w opisywanym przez Dicey’a w charakterze aktu zawieszenia habeas corpus w Zjednoczonym Królestwie. 300-301. p o d m i o t e m zarówno podporządkowania suwerennej władzy. s. Hobbes. a za razem powyżej). suwerenna władza upodmiatawia je. przynosząc na rynek swoją muszlę ostrygi. iż w jej przypadku de- cydujący jest kaprys. gdy wyrwał go mu gruby Niemiec. kto później zaprezentuje się jako podmiot praw oraz jako – jest to inte- resujący oksymoron – suwerenny podmiot (subiectus superaneus. To tutaj tkwi źródło tajnego powołania biopoli- tyki: ten. spragniony po długiej podróży. dla żartu. 56 T. […] C o r p u s j e s t b y t e m o d w ó c h o b l i c z a c h . bez reszty się w nim zbiega- ją (ten. 170. 57 G. Lewiatan. nie łamie prawa bar- dziej niż strzelający do niego żołnierz)”57. kto według niego powinien być wygnany. Jak pisał Agamben: „Znowu wydobywane z lochów na światło dzienne po to. czyniąc z nich stawkę w grze politycznego konfliktu. jest tylko ciało homo sacer. Nadzorować i karać. Na tym polega siła nowoczesnej demokracji. czyli to. 30. nagie życie. 27. Oto więc: „Jeden z paradoksów stanu wyjątkowego głosi. jak na przykład Hiperbola. s. s... i to co ją gwałci.. na której było napisane imię tego. Agamben. s. na czym jeszcze polega stan wyjątkowy obozu: Primo Levi trafiwszy do baraku obozo- wego. – H i e r i s t k e i n w a r u m (tu nie ma żadnych dlaczego) […]”. Jest to bowiem wyłącznie zawie- szenie przysługiwania prawa do writu h. Oto p o d m i o t o w o ś ć postrze- gać zaczynamy właśnie jako m o ż l i w o ś ć b y c i a p o d d a n y m . Michał ZABDYR-JAMRÓZ daniu prawno-państwowym) – „nagiego ciała”. „– Warum? – spytałem go moją nędzną niemczyzną. 76 .

Udało mu się to przez to. Przyznać także należy (pomijając pewne zastrzeżenia natury historycznej). nagie życie w swej anonimowości” (wcześniej. Zakaz naruszania tychże obowiązuje nadal. 77 . tyle że egzekwowany będzie. Czy odpo- wiedź jest trafna w ogóle – trudno powiedzieć.58 Tak czy inaczej tragedia homo sacer polega na tym właśnie. które było słabym punktem każdego systemu prawnego opartego wyłącznie na bios. Być może mamy tu do czynienia z czymś pośrednim.V. wedle uwag Thomasa Lemke 59. Zakończenie Wiele krytyki spotkały tezy autora Homo sacer – trudno bowiem wskrzesić dawno przebrzmiałą retorykę opresywnego suwerennego państwa-prawa. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. Nasuwa się ona jednak na szcze- gólnym gruncie zaprezentowanego tu pisma sądowego. jest nie tylko pozbawiony podmioto- wości prawnej. Nie jest to jednak ani w pełni biopolityka w rozumieniu Agambena – tanatopo- lityczna w istocie. Emancypacja jako opresja. Wbrew jednak tezom Agambena. że Habeas Corpus Act rzeczywiście u s t a n a w i a „[…] w centrum politycznej walki z absolutyzmem […] dzoē. czyni to.. Wtedy to odpowiedzialność poniosą wszyscy. 59 Zob.. że sam writ ich nie ustanawia). stych (jako. że żywe problemy opresji nie mieszczą się już wyłącznie w ju- rydycznym dyskursie. dopiero po zniesieniu stanu wyjątkowego. Takiemu suwerennemu wykluczeniu (w wydaniu „specjalnych upoważnień królewskich”) miał on właśnie zapobiegać. że nie jest on subject w żadnym wymienionych sensów. Wiele wskazuje na to.. T.. którzy aresztowali i więzili bez- prawnie – chyba że wybawi ich od tego parlamentarny akt łaski. żeby objąć je suwerennym wyklu- czeniem – wprost przeciwnie. Jeśli zgodzimy się.. Habeas corpus jest (jako taki) remedium na czynie- nie stanu wyjątkowego permanentnym. Wstęp do nauki o prawie konstytucyjnem. Nie jest to też jednak w pełni biopolityka foucaultiańska. indemnity act. że docierał do jego istoty – kwestii pozostawionego samemu so- bie „nagiego życia”. Szereg uwag Agambena dotyczących natury stanu wyjątkowego zadaje się trafiać w sedno sprawy.. ewentu- alnie z prawno-ustrojowym wycinkiem wizji Foucaulta. ze względu na jej ewidentnie jurydyczno-dyskur- sywny charakter. tzw. oczywiście czynił to w praktyce sam writ). Dicey. Riposta na wyzwanie Homo sacer. będzie niechcący ciosem wymierzonym w cały szereg innych krytycznych teorii filozoficzno-politycznych. Habeas corpus wyraźnie niesie z sobą ducha biopolityki. że (po pierwsze) izonomia i (po drugie) upodmiotowienie w prawie są – przy poprawnym ich przeprowadzeniu – jakimiś formami emancypacji politycznej 58 Zob. Strefa nierozróżnialności.. nie po to. a nie środkiem do jego realizacji. Lemke. A. ale i – mimo pozorów jakichś stawianych mu nakazów i zaka- zów – w ogóle prawu nie podlega (choć podlegać powinien).

Lewiatan (monstrum Wiekuistego Ładu) wcale nie przegrał z Behemotem (chimerą Permanentnej Rewolucji) – że posłużymy się tą słynną metaforą z bestiariusza filozofii polityki60. kiedy indziej znowuż – potępieniem. Zabdyr-Jamróz. A dokonało się to przy użyciu dokładnie tych samych kategorii dyskursu prawno-politycznego. co do histo- rycznej głębi. 61 Więcej na ten temat: M. monety. 109. boga na ziemi – i niezawodnie tej samej meta. Wniosek jest 60 Por. to zauważymy. Gdy podejdziemy do sprawy teore- tycznie. Zaszyty Naukowe Koła Nauk Politycznych UJ”. będzie to proces histo- ryczny. prawa jednostki i obozy koncentracyjne – demokracja liberalna i to- talitaryzm to dwie strony tej samej monety.retoryki – służącej pierwotnie absolutyzmowi (a zaczerpniętej w gruncie rzeczy z teologii politycz- nej późnośredniowiecznych monarchii zachodnio-europejskich) – k t ó r e k i e - d y ś b y ł y n a c z e l n y m i u r z ą d z e n i a m i o p r e s j i . Celem tej pracy było zbadanie czy rzeczywiście. a spodziewając się czegoś mającego trzeci wymiar wartościowania – pozbawieni jasnych wskazówek. raz to dostrzegamy jego wierzch. Kraków 2007. raz jawi się nam zbawieniem dla ludzkości. s. W przypadku równości wobec prawa. Teraz okazuje się raczej czymś na kształt sześcianu Neckera. C. Czuli barbarzyńcy czy wysublimowani niewolnicy?.. Prześledzenie ewolucji instytucji h.. suwerena – politycznej nad-isto- ty. że owo uskutecznienie emancypacji – i na tym chy- ba polega historyczny paradoks – wy maga dokładnie teg o samego. 78 . Michał ZABDYR-JAMRÓZ (pożądanego ustroju. sam przepoczwarzył się w bestię bardziej dobrotliwą (najpewniej został po prostu oswojony – oprócz tego. ujawnia do tego ten zdumiewający fakt. janusowe oblicze. raz to spód. że oswaja nas61). postawio- nego hierarchicznie ponad i przynależnościowo poza. jaką okazuje się być wzięta z rule of law idea – choćby tylko formalnie rozumianej – r ó w n o ś c i („bezi- miennych ciał”. Lewiatan w teorii państwa Tomasza Hobbesa. 149-160..c. jak zdaje się twierdzić Agamben.. Schmitt. udusiwszy uprzednio Behemota. s. „Nauki Polityczne. „nagiego życia”). to Lewiatan.c. mamy do czynienia z osobliwym przechodzeniem opresji w emancypację. zastępowania pierwszego przez drugie. jakie niesie z sobą h. że w obu wymienionych aspektach emancypacji. nr 4. w kwestii upodmiotowienia – osobliwa dwoistość. Uskutecznienie emancy pacji wymaga istnienia superstruktury suwerena . a właściwie. Agambenowskia interpretacja habeas corpus jedną rzecz zdaje się czynić pewnikiem. która stara się wszystko ogarnąć i poszufladkować. który wyzwala człowieka). a także potrzebuje owej prawniczo-politycznej metanarracji . czy też chociaż środkami do jej realizacji – to historia habeas corpus dowodzi dwóch rzeczy. Idea równości przestała być jasnym i jednoznacznie pozytywnym punktem odniesienia dla projektu wyzwolenia. tyle że nieco pogłębionych (czytaj: jeszcze bar- dziej oderwanych od języka potocznego). Patrząc nań – wi- dząc rysunek na płaszczyźnie abstrakcji. tak samo pojmowanego.

Edycja 10. Kowalewski. dostrzegamy po bliższym studium. B. który miał zostać wysłany do pewnego gentlemana w Paryżu. M. The Limits of Arbitrary Government. P. że gubi on historyczną głębię. Sharswood. posłowie P. G. D. V.. Londyn 1945. zwróciwszy trafnie uwagę na ową dwoistość instytucji habeas corpus i doszukując się źródła tej niejednoznaczności w fenomenie czy pojęciu suwerenności. M. odsłaniając jasną. V. Wygląda na to. przeł. diagnozując jej naturę. wstęp i oprac. przygnębiający bardziej niż najbardziej katastroficzna diagnoza rzeczywistości – to czy ocenimy dany projekt lub stan rzeczy jako emancypacyjny. Wade. Bergman. Warszawa 2008. Salwa. Wstęp do nauki o prawie konstytucyjnem. Dicey A. D. A. Warsza- wa 1908.... Korzenie totalitaryzmu.. Bibliografia: Agamben G.. Blackstone W. Interpretacja instytucji habeas corpus przez. Baran K. C. że nie sposób rozróżnić jej dobrej od złej strony. 79 . (brak miejsca) 2008. S. Zupełnie na przekór tezom Agambena habeas corpus dowodzi. a nawet i emancypacji. Kraków 2006. że idea nomos basileus – panowania króla Nomosa. wstęp i dodatek E. Filadelfia 1860. że emancypację zaprezentował jako opresję. przeł. Arendt H. a przynaj- mniej wcale nie musi opierać się na suwerennym wykluczeniu. czy raczej: za wieszczący opresje – jest tylko kwestią złudzenia optycznego. iż sam writ jest dowodem na to. B. że w dziejach ustrojów prawno-politycznych oglądaliśmy już obie strony habeas corpus. że ta moneta cały czas się obraca na krawędzi – wiruje. Gdy przychodzi do oceny wywodu Agambena. najzupełniej chybił.. K. Kraków 1995. Warszawa 1993. Tę szpetną ktoś kiedyś z wielkim wysiłkiem obrócił. wyrażone w liście.. S.. Edward Coke and the Search for Funda- mental Law.. s. Kraków-Warszwa 1994. Batalia o skuteczność writu habeas corpus w Anglii doby Stuartów [w:] Pra- ce poświecone pamięci Adama Uruszczaka. Trudno się zgodzić z Agambenem. Grinberg. Homo sacer. Szawiel. że to właśnie koncentracja prawa na nagim życiu – oraz wyraźnie oddzielenie go od życia politycznego – może stanowić skuteczną strategię inkluzji. i umocnił ją w takiej pozycji.. Suwerenna władza i nagie życie.. Z całą stanowczością stwierdzić można... Edycja 9. Dicey A. Nowak. Lachowska. Bryk. Burke E. Rozważania o rewolucji we Francji i o debatach pewnych towarzystw londyń- skich związanych z tym wydarzeniem. Przyjmując już jego kategorie teoretyczne. Introduction to the Study of the Law of the Constitution. przeł. czyli zwyczajnie rządy prawa – wcale nie zasadza się. przeł.. The Criminal Law Handbook: Know Your Rights. można wskazać. Nie zauważa. Emancypacja jako opresja. Survive the System. Fields. 151-157. tak. Commentaries on the laws of England: in four books. J.. że Agamben.

Warsza- wa (bez daty) Levi P. Vol. English Constitutional History. Dwa traktaty o rządzie. P. Znamierowski. S. przeł. Gaskin.bbc. 289-308. Michał ZABDYR-JAMRÓZ Foucault M.org/fed/federa84. Cz. Londyn 1903. Kopii. A. Lemke.. Czy to jest człowiek. Gutman. Wiśniowska..com/articles/wha.com/topic/habeas-corpus http://www. Warszawa 1995.stm http://habeascorpus. T. 16. Warszawa 1996. Z. Kowalska. Holdsworth W. Iss. Komendant.. 4. Mengego i H. Hume D. Edycja 10. Vol. 531-548.. A. Warszawa 2006. wstęp i przypisy: J. Język łaciński dla prawników.co. przeł. A.. M. 1688. 1974).. 1997. Matuszewski.C.. Krytyka Agambenowskiej koncepcji biopolityki.. VI. Historia społeczna Anglii / przeł.. Wybór tekstów źródłowych. 1976.. Trevelyan G. Warszawa 1961..htm 80 . M.. Komendant. Zasoby internetowe: T. Razler J. Procedural Vocabulary in Law Case Reports [w:] “English for Specific Purposes” Vol. Warszawa 1998. s. Warsza- wa 1998. przeł.pl/lemke_strefa_nierozro- znialnosci http://www. The History of England from the invasion of Julis Cezar to the abdication of James the Second.. Boston 1908. przeł. (red. Słownik łacińsko-polski. Taswell-Langmead Th. wstęp T. 42. K. Rau. przedmowa I. 86-146. Kinstler M. Jenks E. M.. Banasiak. Boston 1850. Powszechna Historia Państwa i Prawa.com/topic/habeas-corpus-writ-of http://www. wg słownika H. Tom 1.answers. przeł. B.constitution. Wykłady w Collège de France.. s. Iss. Hobbes Th. Trevelyan G. K. Cambridge University Press 1908. Strefa nierozróżnialności. Sądownictwo Angielskie.htm http://news. Czyli materia.. Foucault M. Debnicki. Wiecek W. Foucault M. Locke J. Pękacka-Falkowska [na:] http://www. s.. Vol. Wrocław 1996... J. przeł. Maitland F. Ptak.).uk/2/hi/uk_news/magazine/4329839. M. przeł.. 2. The Constitutional History of England. T.recyklingidei. Lewiatan. forma i władza państwa kościelnego i świeckiego. Matu- szewski. M.. Somerset: Lord Mansfield and the Legitimacy of Slavery in the Anglo- American World [w:] “The University of Chicago Law Review”. Klimowicz. Warszawa 2005. W. 1 (Autumn. Nadzorować i karać. Warszawa 1963. Szerer M. Narodziny więzienia. Trzeba bronić społeczeństwa. przeł. Historia Seksualności. Kumaniecki K. Harris S. Londyn 1946.net/asp/ http://www.legalserviceindia. H.answers. Warszawa 1959. Historia Anglii. The Story of Habeas Corpus [w:] Select Essays in Anglo-American Legal His- tory. Warszawa 1992. A History of English Law.

choćby formalny (jak arystotelejskie szczęście). zbudowanej wokół pojęcia assujettissement (ujarz- miania) Michela Foucaulta przez różnych amerykańskich i angielskich profeso- rów. Krytyczne tło odniesienia Wydaje się. iż każde działanie. że dość wyczerpującym wykładem większości zarzutów wysuwa- nych wobec teorii władzy. Polityki). a także przez Jürgena Habermasa czy Tadeusza Buksińskiego. wydobywając z tekstu Historii Seksualności trzy. 81 . w którym autor stawia przy- najmniej cztery zasadnicze zarzuty. Couzens Hoy (red. iż w swej rozbuchanej i finezyjnej metaforyce. Foucault i stan natury Michał PODNIESIŃSKI Foucault i stan natury Przedmiotem tego artykułu jest próba ujęcia dość swoistej myśli niezwykle popularnego ostatnimi laty Michela Foucaulta w tradycyjnych kategoriach filo- zofii politycznej i wskazanie. które. Stwierdza on. możemy go nazwać antystrukturalistycznym. fundamentalne tezy: 1 Np. Alasdair MacIntyre. wyrastający jeszcze z trady- cji arystotelejskiej (I ks. czy społeczne.). Ponieważ artykuł jest napisany prostym językiem i dokonany przekład nie nastręcza żadnych wątpliwości. dokonuje się ze względu na jakiś. jego zdaniem. Paul Rabinow. by zrozumieć wagę dalszych naszych rozważań. 69-102 oraz Foucault o wolności i prawdzie [w:] A. cel. s. Taylor rekonstruuje teorię władzy Foucaulta. Nie pytajcie mnie kim jestem…Michel Foucault dziś. Taylor czyni Foucaultowi zarzut. Poznań 1998. które diagnozuje jako postnowoczesny stan natury. Foucault jest (być może) trafnym demistyfikatorem nowoczesnych stosunków władczych. Basil Blackwell 1986. s. czy to indywidualne. jest fragment Philosophical Papers Charlesa Taylora1. A Critical Reader. takich jak Michael Walzer. stosunków.). Kwiek (red. Hubert Dreyfus. 82-105. Foucault. należy przynajmniej pokrótce przedstawić: 1) Po pierwsze. pod tym samym tytułem [w:] D. będę korzystał z prze- kładu polskiego.

iż relacja władzy jest pierwotna i konstytuująca dla całej rzeczywistości społecznej. a konsekwencje nie są efektem żadnych działań.2 2.88. cyt. to nic innego jak to. s. choć każdy z nich realizuje własny interes. s. Taylor rozwija ten zarzut. 2) Należy bardzo wiele uwagi poświęcić także drugiemu zarzutowi.. Tym samym powiązanie pomiędzy władzą a jej skutkami jest zupełnie niejasne i nieskorelowane – podmioty działają bez ce- lów. przeł. 3 Tamże. zresztą słusznie. Michał PODNIESIŃSKI 1. dz. Można by powiedzieć. Ta dziwna „schopenhauerowska ślepa wola” – jak ją nazywa Taylor – powoduje. 88. że pomiędzy działaniami a osiągany- mi celami nie ma żadnej korelacji. że nie do pomyślenia jest intencjonalność bez podmio- towości. argumentując. że realizuje interesy. co leży w interesie mocniejszego”5. Pomiędzy mikrostrukturami i makrostrukturami zachodzą wzajemne relacje. iż rezygnując ze starego modelu wła- dzy: rozkazujący – słuchający. że jest dla niech konstytutywna. s. które niczym zasada świata przepływa przez rzeczywistość. a kim innym jeszcze stolarz. kim innym rzemieślnik. W. Ale – zauważa Platon – nie dlatego zwiemy władzę polityczną sprawiedliwą. która zupełnie nie podlega temu modelowi wytłumaczenia. Państwo. 82 . Foucault wbudowuje relację władzy w każdą re- lację społeczną. Kęty 2003. ma w gruncie rzeczy wielką siłę teoretyczną. Stosunki władzy mają zarazem charakter intencjonalny i niepodmioto- wy – Taylor atakuje najmocniej właśnie tezę trzecią. a każda relacja ludzka jest jedynie jej epifenomenem. Władza nie ma podmiotu – co oznacza. Jest to problem poruszany jeszcze przez Platona. a mimo to kim innym jest lekarz. Władza staje się mitycznym arche. Witwicki. Tak 2 „Władza. nazwij- my go kategorialnym. Władza idzie od dołu – to raczej lokalne konflikty. a może właśnie dzięki niej. 4 Tamże. jedne wpływają na drugie. 87). Sokrates z Platońskiego Państwa udziela Trazymachowi odpowiedzi na zarzut. przedstawiając relację lekarz – pacjent jako przy- kład relacji.3 3. że sprawiedliwość to jedynie wyraz interesów grup domi- nujących: „Ja twierdzę. s. Taylor. twierdząc. 28. s. Dlatego co innego musi być wyróżnikiem władzy politycznej. 5 Platon. – mówi Trazymach – że sprawiedliwe. tym samym redefiniując nasze rozumienie społeczeństwa. mikrointeresy i rela- cje społeczne na najniższym poziomie w sumie konstytuują porządek globalny. wprost przeciwnie jest wewnętrzna do owych innych re- lacji. 89. bo te realizuje k a ż d y . że formy dominacji są wbudowane w samo rozumienie wspólnego działania”(Tamże.6 Taylor uważa to za absurd.4 To właśnie bezpodmiotowa intencjonalność stanowi największy problem w zrozumieniu władzy u Foucaulta. który pomimo swej analityczności. 6 Ch. 338 C. która interesuje Foucault.

). Selected Interviews and Other Writings 1972-1977 C. Foucault i stan natury szeroko pojmowana relacja władzy. 83 . 8 „A zatem ‘władza’ wymaga ‘wolności’. Foucault. 3) Trzeci zarzut to zarzut. jak chce rozumieć relację ujarzmiania Foucault. New York 1980. że funkcjonu- ją one jak prawdziwe. a jedynie „zmyślnie” konstruuje na potrzeby doraźnej walki politycznej. znajdujemy relacje czysto formalne. to także koncepcja Foucaul- ta.7 4) Ostatni zarzut z punktu widzenia logicznego jest zabójczy dla teorii: jeśli władza jest pojęciem pierwotnym wobec prawdy8. s. po- moc. Teorii takiej się nie odkrywa. s. że nie tylko traci ona swój sens w punktach maksimum i minimum. Power/Knowledge. Przy- znaje to sam Foucault: Każde społeczeństwo ma swój własny reżim prawdy. czy stosowanie nagiej siły. niczym więcej. jak musimy wytwarzać bogactwo. okaże się. w której jedno „wyzwolenie” jest tylko ustanowieniem in- nej dominacji. 94. Taylor. koncepcja w tym miejscu niejako sama się podważa w swej sile eksplanacyjnej. nie ma żadnego sensu. mechanizmy i instytucje umożliwiające odróżnienie twier- dzeń prawdziwych i fałszywych. 97). Wszystko jest władzą.10 7 Tamże. dominacja. gdy rozrysujemy tą relację. Z jednej strony nie można jej odgraniczyć od relacji o charakterze pozytywnym. 10 Tamże. Jeśli więc nie ma wyzwolenia. podobnie jak Nietzschego. 131. zgodnie ze swą treścią jest tylko kolejnym p r z e - j a w e m w ł a d z y i ujarzmienia. Władza bez wyzwolenia to oczywista konsekwencja hiperbolizacji władzy. przemoc. jak na przykład przebywanie w tym samym pomieszczeniu. Gor- don (red. które akceptuje i sprawia. a wiec nic nią nie jest. Co więcej. z drugiej od skrajnie negatywnych: manipula- cja. jak na przykład: przynoszenie korzyści. gdzie mo- glibyśmy się spodziewać najbardziej typowej relacji władzy. ale także w samym środku. nie ma też władzy. pozostając w kręgu klasycznej ontologii. 9 M. właściwie bardziej opresyjnej (co jest myślą przewodnią autora Słów i rzeczy). s. ale wymaga również ‘prawdy’”(Tamże.9 Filozof wyraża to także explicite: Jesteśmy wystawienie na wytwarzanie prawdy przez władzę i możemy wykony- wać władzę przez wytwarzanie prawdy. s. że stosowanie pojęć bez ich antynomii nie ma sensu. współczucie miłosierdzie. 93. środki za pomocą których każde z nich jest sankcjonowane. argumentuje. który możemy nazwać zarzutem totalizmu. swoją „ogólną politykę” prawdy: to znaczy takie typy dyskursu. […] W ostatecznej analizie musimy wy- twarzać prawdę tak.

Trzeba bronić społeczeństwa. Prawdą jest. jednak czytanie książek autora Słów i rzeczy jedynie pod kątem zapo- znania się z niektórymi barwnymi opisami tortur i praktyk karceralnych. 74. że pod przynajmniej jednym względem jest on bardziej konsekwentny oraz bardziej spójny niż klasycy nowożytnej myśli politycznej. czy Robert Dahl. głównie anglosaską koncepcję legitymizacji władzy jako umowy społecznej. że wszystkie. Cz. 12 T. otrzymujemy wizję władzy wszechobecnej i obezwładniającej. John Locke. Ogólny zarzut autora wobec Hobbesa brzmi: Hobbes myli zasadniczo dwa modele władzy: władzy jako prostej dyspozycji do działania oraz władzy jako możliwości działania wraz z uprawnieniem do niego. Warszawa 1998. zarzuty (a także wiele więcej podnoszonych przez licznych anglo- saskich komentatorów) są słuszne. s. przeł. w świetle jego poglądów epistemologicznych i lingwistycznych. zamiast leczyć i pomagać. Zajmiemy się tu tylko tym pierwszym. dwudziestowieczni Steven Lukes. Michał PODNIESIŃSKI Gdy wszystko to zsumujemy. Warszawa 1954. przeł. Kowal- ska. zauważając. należy jako łącznik przedstawić poglądy australijskiego filozofa Barry’ego Hindessa. podając przykład dentysty i pacjenta. Pacjent przychodzi do dentysty. licząc się z tym. rozumianej jako prostej dyspozycji do działania: Mocą człowieka (biorąc rzecz ogólnie) są aktualnie posiadane przezeń środki do tego. Nie w tym jednak rzecz. Znamierowski. Wykłady w Collège de France.12 11 M. dodając do tego jedną z podstawowych tez Foucaulta. także wydaje się pozostawiać nierozpoznaną zbyt dużą ilość uwag autora. Hobbes. Sam Taylor kpi sobie ze słynnej relacji assujettissement. to istotnie. czytając dokładnie Lewiatana. pragnie go ujarzmić i zdominować. Zanim do tego przejdziemy. 84 . iżby osiągnąć w przyszłości jakieś widome dobro. że tamten w istocie. Myśl. że istotą stanu natury jest posiada- nie przez jednostki władzy. głoszoną szczególnie w wykładach w Collège de France z roku 1976. 28. K. że traktowanie rozmyślań Foucaulta jako zwartej koncepcji władzy jest całkowitą pomyłką. I rzeczywiście. a która zostaje przejęta od Włodzimierza Lenina. iż polityka to jedynie wojna prowadzona innymi środkami11. s. będącą być może najgroźniejszym atakiem na całą zachodnią. Foucault. układają- cych się w dość spójną myśl. nie trudno zauważyć. które hasłowo można ująć jako kryzys reprezentacji. który broni Foucaulta. tacy jak Tomasz Hobbes. Lewiatan. choć jedynie naszki- cowane tutaj. Barry Hindess i wielka pomyłka Nie pragnę tutaj bronić Foucaulta i uważam. Tym samym pragnę tu zaprezentować nowe odczytanie Foucaulta.

14 Tamże. Warszawa . Problem wykracza jednak znacznie dalej.14 Natychmiast pojawia się drugi problem: jak w ogóle mógłby działać taki me- chanizm15. 15 Tamże. które Hobbes uj- muje dokładnie tak: Uprawnieniem przyrodzonym. Kumula- cja fizycznych dyspozycji to jedynie pierwszy aspekt. nr 12. to niezwykły pro- blem możliwości ich łączenia. 2010. L. 53. używania swej własnej mocy wedle wła- snej woli dla zachowania własnej istoty. drugi. Na rozumieniu władzy jako prostej dyspozycji opiera się także Hobbe- sowska koncepcja uprawnienia przyrodzonego (ius naturale). jak będzie nas przekonywał Hobbes. zob.18 13 B. Filozofie władzy: od Hobbesa do Foucault. by mu odebrać życie. Niezbyt jasne jest. Hobbes. koniecznym warunkiem wyjścia ze stanu natury. Dla- czego Anglosasi nie lubią Foucaulta?. aby rozważyć wszystkie ważkie aspekty tego zagadnienia16. 18 Tamże. 149-174. Studia z filozofii polityki”. niż to zauważa Hindess. nie ma żadnej możliwości dokonania się. prosty zestaw zdolności i atrybutów. s. Rasiński. Leszczyński. znacznie ważniej- szy. s. które. Hindess.Wrocław 1999. 16 Problematykę tę podejmuję na nowo i znacznie rozszerzam w innym moim artykule. Niestety nie mamy tutaj miejsca. Hobbes stawia jednak jeszcze jeden warunek. 113. lecz dodajmy przynajmniej jeszcze jedną kolosalną niespój- ność. 58. które pisarze zazwyczaj nazywają ius naturale. 46. w jaki sposób można dodać wymowę jednej osoby. bądź instrumentalne – przez wykorzystanie narzędzi. to znaczy swego własnego życia. który przecież stanowi fundament umowy spo- łecznej: Najważniejsza kwestia dotyczy w tym miejscu heterogeniczności wyżej wymie- nionych władz. Foucault i stan natury Działania te mogą być proste – siła fizyczna. jaką ma każdy człowiek. którzy nastają na niego siłą. dz. aby uformować władzę większą niż każda posiadana z nich. to p r z e j ś c i e od partykularnej woli do uniwersalnego rozumu.17 Otóż. 17 T. 116. 85 . jeśli zgodzilibyśmy się na to choćby hipotetycznie. s. siłę drugiej i dobrą sławę trzeciej. s. gdy będziemy czytać Hobbesa krytycznie. zrzeczenie się uprawnienia przy- rodzonego jest podstawowym. jest wolność. Władza to więc warunek ludzkiego działania13. „Civitas. D. Co jednak zauważa Hindess. co logicznie sprzeczną: Człowiek nie może zrezygnować z uprawnienia do stawiania oporu tym. cyt. s. który na równi czyni całą koncep- cję intuicyjnie sensowną. przeł. s.

i ta nieobecność jest wymowna. została zastąpiona socjolo- gią. 54. co Hobbes bezwzględnie każe nam zachować. gdy mowa o wyzbyciu się uprawnienia naturalnego. zgromadzenia. iż: Gdy Król został ścięty. Couzens Hoy (red. umarła także teoria państwa.20 19 Tamże. s. a po drugie byłoby to wyzbycie się tego właśnie. Jak na dłoni widać to.przyp.] Wybory. Używając słowa uprawnienie. n i e m o ż l i w e jest zrzeczenie się uprawnienia. która już wewnątrz pełni dwie funkcje. par- tie. ale przecież.19 Ale przecież. niemożliwością działania – całkowitą biernością. 53. Basil Blackwell 1986. a wiec zrzeczenie się uprawnienia jest niczym więcej i niczym mniej. który w całej rozciągłości widzi i krytykuje Foucault. Jest nią dokładnie „wolność używania własnej mocy”. Foucault i stan natury Po cóż jednak cofamy się tak daleko w czasie? Hindess zauważa jedynie „po- wierzchnię” problemu. kryminologią itd… [wcześniej zaś . jak sam Hobbes podkreśla. psychologią. niż prostą d y s p o z y c j ą do d z i a ł a - n i a . czymże by miało być owo zrezygnowanie? Hobbes. a nie p e ł n ą t r e - ś c i ą tegoż. 20 D. A Critical Reader. s. 114. że Foucault uważa. Hobbesowi udaje się nas do tego przekonać dzięki wprowadzonej przez nie- go koncepcji uprawnienia. jest tylko późną konsekwencją uprawnienia. co. 86 .) Foucault. Michael Walzer pisze z wyrzutem. uprawnienie nie jest niczym więcej i niczym mniej. Hobbes może mówić o zrzeka- niu się uprawnienia. niż całkowitym zaprzestaniem tego działania. które same w sobie winny być przedmiotem analizy. są całkowicie nieobecne w foucaultiańskim dyskursie władzy. po pierw- sze ową rzeczą jesteśmy my. Wszak przeszkadzanie. nie zaś być traktowane jak dwa aspek- ty tego samego. dokonuje kluczowego przesunięcia: Zrezygnować z jakiegoś uprawnienia do jakiejś rzeczy. w oczywisty sposób uderzałoby w zasadność i sensowność umowy społecznej w ogóle. zgodnie z jego własną definicją. gdy czytamy krytyki jego podejścia w świecie anglosa- skim. jest to wyzbyć się wol- ności przeszkadzania innemu człowiekowi w korzystaniu z jego uprawnienia do tej samej rzeczy. Mówiąc wprost. Michał PODNIESIŃSKI Czy zauważamy już problem. o którym pisze powyżej. MP. pisząc o rezygnacji.

23 M. biorąc pod uwagę. są różne prawdy. Rabinow (red. Kraków 2003.). Szlachta (red. kogo ustanawiają suwerenem. Foucault Reader. władzy. Skąd się one w ogóle biorą? Jakie jest dla nich uzasadnienie? Jakże uzasadnieniem prawa pokoju ma być sam pokój? – to błędne koło. są kon- 21 T. że w swych najważniejszych książkach z tego okresu: Nadzorować i Ka- rać i Woli wiedzy pragnął napisać Anty-Lewiatana. Foucault i stan natury Widać tu. swą party- kularną wolę. czynią to ze strachu jedynie przed dru- gim. Nie ma. o co chodzi Foucaultowi. Suweren przecież. nie ma prawdy. lecz jedynie jej ilości. 87 . iż suweren jest dokładnie taką samą jednostką. w Słowniku społecznym Bogdan Szlachta22. która ogranicza się do opisywa- nia historycznych przykładów i opatrywania ich komentarzem. P. Czym w takim razie jest pokój? Nie ma odpo- wiedzi na te pytania w koncepcji Hobbesa. byłaby jedynie przysłoną państwowej przemocy. czy zacznie je stosować. co podkreśla np. jak każda inna. MP] tylko tym.23 Stąd właśnie cała „metodologia” Foucaulta. Suwerenność to zaszyfrowana despocja. MP] czy suwerenności różni się od su- werenności ustanowionej [przez umowę społeczną – przyp.21 Różnica więc jest żadna. Słownik społeczny. Foucault. Nawet jeśli faktycznie miałaby miejsce. gdy pyta o to. ale nie dodaje najważniejszego: to jedynie partyku- larna wola suwerena decyduje. dz. Hobbes pisze wprost: I ten rodzaj władzy [despotyczny – przyp. Oczywiście Hobbes już na samym początku słynnego rozdziału XI pisze o prawie naturalnym (lex naturalis) rozumowym prawie pokoju. a inni go słuchają. która zaprzątała całe średnio- wiecze. W jednym z wywiadów mówi: Co jeszcze jest do zrobienia: to ścięcie głowy króla w teorii społecznej. gdy jeden n a r z u c a swą w o l ę . jak amerykański myśliciel nie może zrozumieć. s. dodajmy. nie zaś ze strachu przed tym. którzy wybierają swego suwerena. s. według Foucaulta. hasło: indywidualizm. Foucault odpowiada: zgoda ma jedynie przysłonić arbitralność władzy.). że ludzie. kim jest suweren i gdy wprost pisze. z którego wy- nikają kolejne ważne prawa. New York 1984. 22 Zob. że właściwie Państwo już funkcjonuje sprawnie. B. Hobbes uważa. która narzuca innym swoją niepodzielną wolę. jak każda inna. 63. umową społeczną? – pyta Michael Walzer. zgodnie z koncepcją Hobbesa. To właśnie rozumie Foucault. 175. gdy tamten pyta: kim jest suweren? A co ze zgodą obywateli.. cyt. Hobbes. Cały pro- blem Lewiatana to nie problem jakości władzy. są relacje władzy. jest taką samą jed- nostką.

a wiedzie przez epistemologię i semiologię. Takie podejście przysłoniło w gruncie rzeczy absurdalny wniosek. 88 . Pomijając fakt. także pomijając problem sygnifikacji i zajmując się jedynie relacją suppositio (co zresz- tą było głównym zarzutem wobec niego w procesie o herezję. To co było najbardziej fundamentalnym sporem scholastyki: jak nasze pojęcia odnoszą się do rzeczywistości. Problem nie polega więc na wynalezieniu nowej teorii. w jednym ze swych aspektów. Warszawa 1958. ale nie jest jasne. iż podejście Foucaulta jest myląco upraszające. jak rozumieć sam znak w kontekście uwag. iż w Logice z Port Royal znajdujemy tradycyj- ne triadyczne ujęcie znaku starannie rozdzielające intensję (znaczenie) od ekstensji zakresu słowa (Zob. Niezliczona ilość karceralnych praktyk. nie zaś jako abstrakcyjne pojęcia.). Foucault zauważa ślepą uliczkę. do której odwołuje się Foucault. To właśnie. Jeśli raz uznamy siłę. że cała filozofia Foucaulta to jedynie przypisy do konsekwentnie pomyślanego Hobbesa. 24 Jego spostrzeżenie nie jest jednak prawdziwe. Boyle. Problem ten jednak wygenerował Ockham. Tarnowska. 63. A. Nicole. gdyż czyta Hobbesa przez pryzmat niedostatków nowej teorii znaczenia. ro- zumianych jako proste zdarzenia. są tymi. Spino- za. Michał PODNIESIŃSKI kretne oddziaływania i dominacje. bo tym samym zaprzeczyłby właśnie swojej (niepisanej) teorii władzy. jak s t a n e m n a t u r y . która wynika dopiero z faktu posiadania przez niektóre przedmioty specyficznej własności. i dopiero zgodnie ze swoją zasadą formacji dyskursywnych stosuje do Lewiatana Hobbesa. które są przedstawione póź- niej. zostało wzięte za pewnik. należy wskazać przynajmniej. s. w którym stają się także ostatecznymi kryteriami oceny. natychmiast zamykamy się w świecie. Logika. dodajmy i powiedzmy to głośno. 73). to zaś co ważne przedmiotowo nie jest konieczne). Locke) mógł się zająć finalnym rezultatem sygnifikacji zbiorami przed- miotów zaliczonych do bycia – tym – a – tym (język to dla nich czysta konwencja). jaką jest stan natury. czy jako kuluminacja tego podejścia Wolf). Dlatego Foucault wręcz nie może s t w o r z y ć teorii władzy. które analizuje w swojej archeologii. Pascal. Arnauld. Leibniz. która – zdaniem au- tora doprowadziła do „narodzin człowieka”. W. czyli sztuka myślenia. Teoria znaku. Malbranche. Warszawa PWN 1971. s. która ze średniowiecznej i renesansowej triadycznej teorii zostaje przekształcona w koncepcję dualistyczną signifiant i signifié24. kryzys reprezentacji. rzeczywiście jest zasygnalizowana (Tamże. występującego od tej pory w for- mie zabawnego tandemu obiektywistyczno – subiektywistycznego (w którym to co konieczne nie jest przedmiotowo ważne. Droga Foucaulta do wskazanych przez nas wniosków jest naprawdę długa (co prawdopodobnie stanowi także podstawową przyczynę trudności w krytycz- nej recepcji jego dzieł). Suma logiczna. Zob. przeł. Ockham. s. przeł. V-XV). Można by powiedzieć. której wszyscy „przyklasnęli”. iż „idee tkwią w umyśle” i (co gor- sza) że właśnie z uwagi na ten fakt są one interesujące. między którymi związek jest cał- kowicie arbitralny. Romanowa. red. S. jaką jest znaczenie. Włodarczyk. która jest niczym in- nym. a racjonalizm relacjami logicznymi pomiędzy samymi intensjami pojęć (Descartes. dominację i przemoc za prymarne. P. W ten sposób empi- ryzm (Gasendi. T. lecz raczej na niechęci do scholastyki. To prze- kształcenia w teorii znaku dokonywane w szkole Port Royal oraz przez Karte- zjusza. które umożliwiają nowożytny konstruktywizm i całą naukę (rozumianą przez Foucaulta jest arbitralna konstrukcja). XX wiecznym stanem natury. z którego nie ma wyjścia. To właśnie – nie zwykle ważna dla zrozu- mienia myśli Foucaulta – geneza pęknięcia ludzkiego poznania. I.

r e p r e z e n t a c j a (obraz) w swej nagiej materialności. Współczesne państwo to samoistna reprezentacja. Przedstawia scenę dworską. 89 . Zda- niem Foucaulta. Foucault i stan natury Ponieważ tam. tam zaś. wybrał. nie tylko dwór Esqurialu. ale także suwerena organizującego. 25 „Symulacja nie dotyczy jakiegoś terytorium. Gdy będzie malować. Baudrillard. nie jest reprezentowany. Jest nato- miast generowaniem przy pomocy modeli. zgodnie z dworką etykietą. właściwy reprezentant (suweren). znajdująca się w samym centrum obrazu? Zbyt mały jednak dystans miałby w takim razie malarz – dodajmy – sam Velazquez. że mapa poprzedza terytorium – precesja symulakrów – że mapa rodzi terytorium. w ogóle nie jest widoczny. Współczesna sytuacja państwa demokratycznego niczego nie zmienia. s. To obecność Króla ustawia. który zorganizował całą sytuację (malarz). jeden jest zdecy- dowanie wyraźniejszy. w którym po analizie rozpoznajemy – odbija- jących się Filipa IV. dokładnie tę (przedstawianą) scenę. który jest repre- zentowany. Gdy wchodzimy w głąb przed- stawienia widzimy. Precesja symulakrów [w:] Postmodernizm: antologia przekładów. jedynie sprzyja rozproszeniu się właściwego reprezentowanego w reprezentacji. zniknie za sztalugą. a więc p r e z e n t a c j a (używając języka. ma jedynie przysłaniać n i e o b e c n o ś ć reprezentowanego (suwerena) w re- prezentacji (obrazie). sytuację portretowania – Foucault dopowiada – reprezentacji. także popu- larnego ostatnimi czasy Jeana Baudrillarda. możemy powiedzieć – symulacja 25). ten. nieodsyłają- ca do nikogo i niczego. To lustro. jako umowa społeczna. Kraków 1997. W ten sposób Foucault chce wydobyć paradoks politycznej reprezentacji: nie ma właściwego suwerena (króla). zgodnie z dworskimi regułami. to reprezentujący (malarz). a więc nie maluje. że w ciągu obrazów wiszących na ścianie. pozostaje już tylko pusta. Terytorium nie poprzedza już mapy ani nie żyje dłużej niż ona. by ją ująć w całości. staje się zbyt konkretny w opi- sie historycznych praktyk. oprac. gdzie Foucault jest dosłowny. 177). Las Meninas (Dwórki) Velazqueza to wielokrotnie interpretowany w historii obraz. nierzeczywistej i pozbawionej oparcia realności – hiperrealności. ówczesnego Króla Hiszpanii z małżonką – właściwego modela malarza. Pozwolimy sobie przedstawić tutaj jedną z jego metafor. zgodnie z poglądami Foucaulta. s. Co więc jest reprezentowane? Infantka Małgorzata. jest metaforyczny. wszystkich w odpowiednich miejscach i pozycjach. który faktycznie jest reprezentowany. Można powiedzieć jeszcze inaczej. Jednak właściwy suweren nie jest re- prezentowany na obrazie. Ten zaś. Nycz. do niczego nie od- syłająca. ten zaś. w którym malarz przerywa. choć widoczny jest jego autoportret. i przedmową opatrzył R. widz dostrzega samą reprezentację (w sensie sceny malowania) i to w momencie. bytu referencyjnego. „Chodzi o podstawienie w miejsce rzeczywistości zna- ków rzeczywistości”(Tamże. Także Foucault czyni go naczelną metaforą Słów i rzeczy. gdzie mówi ogólnie. 176.”(J. Nadeszły czasy. Reprezentacja więc. ale. albo substancji.

Foucault M. Bibliografia: Foucault M. Warszawa. To refleksja wokół myśli foucaultiańskiej ukazuje przeciętnemu komentatorowi życia publicznego. że wątki doty- czące pastwa chrześcijańskiego. wstęp M. przeł. przeł. że chcąc zrekonstruować z pism Foucaulta spójną koncepcję władzy. Komendant. przeł. Piotr Rivière. Michał PODNIESIŃSKI Prezentacja czego? – spytamy. P.. H. T. wstęp J. Podsumowując. po jak groźnym stąpamy gruncie. Wydaje się więc.. która bez ostatecznego uzasadnienia jakoby wisi w Hobbe- sowskiej teorii w postaci prawa naturalnego. słusznie zauważa. są niesłusz- nie marginalizowane przy interpretacji Lewiatana. Pieniążek. Czerwiński. Komendant. G. Gdańsk 2002. 90 . to prezentacja jest jedynie jej przejawem. Skorom już zaszlachtował moją matkę.. stanowiące pokaźną część tekstu. T. widzimy coraz real- niejsze widmo utraty kapitalnego normatywnego umocowania dla decyzji pu- blicznych. Ja. w niejasnych i nielo- gicznych przejściach.. prawdą jest. Archeologia nauk humanistycznych. moją siostrę i brata mojego… Przypadek matkobójstwa z XIX wieku. 1977. Kęszycka. do stanu natury radykalnie zlaicyzowanej formy państwa średniowiecznego. Zbudowanie przez Hobbesa teorii umowy społecznej to jedynie wtłoczenie. W zakończeniu naszych analiz. iż trafnie podkreśla Ryszard Legutko. podejmując kluczowy problem mirażu. W ten sposób powracamy do relacji assujettissement. ale wręcz interesem konkretne- go polityka. Foucault M. Jeśli prymarna w koncepcji i podstawowa w or- ganizacji jest siła i przemoc. Topolski.. Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu. natykamy się na wiele ze sobą sprzecznych frazesów i tu należy przyznać Anglosasom rację i pochwalić za dogłębne tego wykazanie. przeł. Foucault M. Czy jednak w swej niespójności Foucault niezwykle konsekwentnie nie wska- zuje niespójności całej tradycji nowożytnej legitymizacji władzy? Czy w tym świetle z ironią przytaczany przez Taylora przykład dentysty i pacjenta nie staje się współczesną reinterpretacją stosunków panujących w nowoczesnym pań- stwie. bez którego rzeczywistość polityczna europejskiego państwa progu XXI wieku faktycznie coraz bardziej zaczyna przypominać poziom publicystyki brukowców. przeł. Słowa i rzeczy. umożliwiającego emancypację wszelkich „uciśnionych”. Narodziny kliniki. przez pryzmat stanu natury? Czy tak wyśmiewana relacja ujarzmiania nie jest jedynie postfiguracją Hobbesowskiego uprawnienia naturalnego? Foucault. że nie sposób poza nie wyjść. Warszawa 2005. Wilczyński. Foucault M. Archeologia wiedzy. Warszawa 1987. Warszawa 1998. które już od stu lat „potrafią” tłumaczyć każdą decyzję państwa nie tylko interesem poszczególnej grupy społecznej. do którego nie ma teoretycznego dojścia. Siemek. A.

Foucault M. M. Foucault. przekł. New York 1984. 13-28. Nie pytajcie mnie kim jestem…Michel Foucault dziś. Selected interviews and other writings 1972-1977. Foucault M. Kwiek (red. Walzer M. [w:] Kwiek M. Poznań 1999. Ra- siński. C. przeł. s. Progress. Banasiak i K. Gusin. Deleuze G. (red. Kraków 2007. Foucault. przeł. Filozofie władzy: od Hobbesa do Foucault. „Nie pytajcie mnie kim jestem”… Michel Foucault dzisiaj.. Nadzorować i karać. Foucault Reader.. Wola wiedzy. Łuka- szewicz.. Warszawa 1995. [w:] Philosohy and the human science.). The University of Chicago Press. Aporie władzy [w:] Filozoficzny dyskurs nowoczesności. Łukaszewicz. Foucault i teoria krytyczna. Komendant. Poznań 1998. [w:] tenże (red. Pantheon Books. 271-304. [także w:] D. Pantheon Books New York 1980. 61-80. Oxford 1986. s. Habermas J.. Sa- motna polityka Michela Foucaulta. M. Komendant T.. przeł. (red.. s. oraz Walzer M. [w:] Gordon C. A Critical Reader. Selected interviews and other writings 1972-1977. „Nie pytajcie mnie kim jestem”… Michel Foucault dzisiaj. Historia – władza – metoda. (red. 37-55. [w:] Historia seksualności przeł.)..).. Matu- szewski.69-102 oraz Foucault o wolności i prawdzie [w:] A. Basil Blackwell 1986. Michel Foucault w poszukiwaniu siebie. Hindess B. (red. (red.).). Couzens Hoy D. Rabinow (red. Couzens Hoy D.. Foucault M. [w:] M. Philosophical Papers 2. Habermas J. 51-68. Kraków 2007. Wrocław 2004. 134-146. Power Repression. Foucault M. Foucault. 373-380.. s. s. Rabinow P. Buksiński T. Basil Blackwell.. Chicago 1983. Basil Blackwell 1986.. Politics and Ethics: An Interview. Gordon (red.). i posłowie T. Foucault i stan natury Foucault M. Poznań 1998.. B. [w:] Kwiek M. Warszawa-Wrocław 1999. Foucault: A critical reader. Dreyfus H. P. Prison Talk. „Nie pytajcie mnie kim jestem”… Michel Foucault dzisiaj. 139-152. [w:] Kwiek M. Warszawa 1994.. Couzens Hoy (red. przeł. i wstępem opatrzył. s. s. 304-334. Leszczyński. CUP 1985. Komendant. Power and Strategies. The Politics of Michel Foucault [w:] Couzens Hoy D. Władze dyskursu. Michel Foucault: Beyond structuralism and hermeneutics. Warszawa 1993. D. [w:] Power/Knowledge.)Power/Knowledge. Poznań 1998.. M.). s. 91 . F. Pantheon Books New York 1980..82-105. L.. wstęp T.) Foucault: A Critical Reader. Foucault on Freedom and Truth. Krytyka rozumu jako demaskacja nauk humanistycznych: Foucault [w:] Fi- lozoficzny dyskurs nowoczesności.). Taylor Ch..

Michał PODNIESIŃSKI 92 .

II. moja męka i szczęście moje”. podejmującej zagadnienie państwa w kontekście emancypacji i opresji – zastanowić się nad miejscem polityki w obrębie myśli Nietzschego.. 93 . Zamie- rzam – zainspirowany tematem konferencji. filozoficznych i literackich transpozycji. nie powinno pozbawiać nas intelektualnej czujności. okresowe wykwity radosnej twórczości. Kraków 2006. Tytułowe „nadużywanie Nietzschego” zostanie 1 F. że w bardzo wielu zakątkach nowoczesnej duszy Nietzsche zagościł zdawałoby się na trwałe. Bardzo trudno wyobrazić sobie naszą nowoczesną kondycję bez uwzględnienia roli. Nie twierdzę. S. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki Lecz nie ma już możliwości powrotu po czasie (Wędrowiec i jego cień. W jednej ze swoich późnych wypowiedzi zawarł Nietzsche tę oto autobiograficzną myśl: „[c]ały krąg duszy nowoczesnej obiec. 326. cyt. retoryczne „fa- jerwerki”. Dzieje się tak dlatego. Każda obec- ność jest zarazem nieobecnością.179) Ileż jest porannych zórz. od tego. Nadużywanie Nietzschego. wśród herme- neutycznej kakofonii. 477. które jeszcze nie zajaśniały. Frycz i K. 1 To. Wola mocy. Drzewiecki. jaką w jej ukształtowaniu odegrała myśl i osoba Fryde- ryka Nietzschego.. (Rigweda. często nie sposób trafić na właściwy trop myślenia wio- dący ku rozróżnieniu tego. przeł. s. Jest to tylko pozornie paradoksalna sytuacja. fragm. a każda silna i dająca się rozpoznać obecność szczególnie zdaje się utrudniać rozpoznanie prawdziwej intencji filozofa. że w przypadku Nietzschego dokonanie tego typu rozróżnienia jest czymś łatwym. że wśród nadmiaru interpretacji. co stanowi tylko dekorację. w Jutrzence) W tekście będzie mowa o myślicielu. opracowań. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki Arkadiusz GÓRNISIEWICZ Nadużywanie Nietzschego. ale sam trud myślenia zmierzający w tym kierunku jest czymś. Nietzsche. Wręcz przeciwnie. w każdym jej zakątku czas jakiś pobyć – oto moja ambicja. co u danego myśliciela fundamentalne i co znajduje się w sercu jego dociekań. którego obecność jest przez nas nad wyraz odczuwana. co nieustannie okazuje się warte podjęcia.

To jednak nie wieczność. Powstanie Rzeczy Niemieckiej będzie jednym z najdonioślejszych wydarzeń w latach kształtowania się Nietz- schego. wręcz rudymentarny (lecz – mam nadzieję – zrozumiały) sposób. Właściwie całe dojrzałe i świadome życie Nietzschego przy- padnie na okres rządów kanclerza Bismarcka. nadczłowiek i wieczny powrót tego samego. jest dość dobrze znany. niezwykle owocne okazuje się ujęcie ich jako kluczowych elementów pewnej filozofii politycznej. Przechadzając się nowymi ulicami miast zastanawiał się Nietzsche „jak z tych okropnych domów. W pełni zdając sobie z tego sprawę pragnę zaznaczyć – aby na samym wstępie wyeliminować możliwość bycia źle zrozumianym – iż nie zamierzam tutaj opowiadać się za istnieniem jakiejś jednej ortodoksyjnej interpretacji myśli Nietzschego. panowaniu nad światem. wody religii wysychają. należy spróbować zrozumieć poglądy Nietzschego na nowoczesne państwo narodowe. stanowiąc jedno z najważniejszych doświadczeń pokoleniowych. pozostawiając za sobą brudne bagna. Co odkrywa zatem młody Nietzsche w swoich czasach? Jaki daje nam obraz życia nowoczesnego? Potędze Europy – jej imperializmowi. ale zarazem ślepych i niespokojnych. zjednoczone państwo niemieckie. państwo Nietzsche pragnął zostać zapamiętany jako filozof wieczności. Istotę tego procesu można oddać jednym zgrabnym zdaniem: poranną modlitwę zastępuje lektura porannej prasy. stanowiącej punkt odniesienia dla wszystkich innych interpretacji i umożliwiającej w ten sposób określenie ich mianem „nadużyć”. To. Arkadiusz GÓRNISIEWICZ rozjaśnione w końcowej części tego tekstu. W drodze ku zrozumieniu związku między funda- mentalnymi pojęciami. Warto zatem zastanowić się. że Nietzsche należy do najzacieklejszych krytyków państwa narodowego. W tym miejscu możliwe jest zaprezentowanie na- szego zagadnienia jedynie w bardzo ogólny. gwałtownie przyspieszającym procesom industrializacji i urbanizacji towarzyszy zmierzch form kontemplacji. jak czyniąca wielkie postępy i zdobywająca nowe przyczółki demo- kratyzacja i sekularyzacja. co w sercu teraźniejszości dostrzega Nietzsche. Fakt. której będę starał się bronić – dotyczyć będzie doniosłości polity- ki w całej myśli Nietzschego. w pewnym stuleciu nic się nie 94 . takimi jak nihilizm. Tym. Oczywiście każda próba mówienia ogólnie o nadużywaniu myśliciela tak złożonego jak Nietzsche jest problema- tyczna. Choroba historyczna. To właśnie mając na uwadze to nowe. kultura zdana jest na łaskę sił olbrzymich. ale teraźniejszość stanowić będzie szczególne wyzwanie dla jego drogi myślowej. dlaczego tak jest i gdzie tkwią źródła tej niechęci. które zbudowało sobie pokolenie opiniujących. kultura. to nic innego. co pro- ponuję – teza.

[w:] Niewczesne rozważania. Nadużywanie Nietzschego. Nietzsche. co do których prawdziwości czy sensu wątpić niepodobna. Wszyst- ko. Swe rozważania nazwie niewczesnymi (unzeitgemäss) – nie na czasie. obyczajami. horyzontu. która nie jest mądrością. która tylko wzmaga „niestrawność” i zalega niczym kamienie na żołądku. to jest chodzącymi encyklopediami [.d. historycznego „przeżuwania” – musi w ostateczności wyrządzić niepo- wetowane szkody. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki ostanie i jak wtedy obalone też będą i opinie tych budowniczych”. aby podkreślić swój dystans i krytyczną ocenę. zarówno jednostce... zasłony. odkryciami. Ta wyjątkowa pozycja historii jest właśnie tym. Staff. Naszym doświadczeniem jest wewnętrzny chaos: „My nowocześni nie mamy z siebie nic zgoła. Odtąd to historia ma mówić człowiekowi: „kim on jest”. że nadmiar historii – nadmiar przeszłości. Schopenhauer jako wychowawca. ugina się pod ciężarem wiedzy. jak i całej kultury – dla swojego dobrostanu potrzebuje ochronnej atmosfery. któ- rej nie pragnął. które się nie chwieją. stajemy się czymś godnym uwagi. nie- mieckiego romantyzmu czy Hegla (by wymienić najważniejszych „winnych” tego zjawiska) – jest tak naprawdę przyznaniem. Ścian. Kraków b. L. że historia jako mniej lub bardziej zro- zumiały ciąg takich. czy raczej pewna forma wiedzy o wykształceniu. a być może także o tym. 126. otoczenia. filozofiami. jest to. zewnątrz wytłoczył na tym introligator coś jakby ‘podręcznik 2 F. Jak wszyscy doskonale wiemy. 95 . rzeczy. całej kulturze. co nazwał „gorączką historyczną”. sztu- kami. tylko przez to. czy innych wydarzeń została zaniedbania i zostaje teraz przypomniana. że burzy ono naturalność stosunku życia i historii. Tym. wiek XIX to wiek odkrycia historii.] całe wykształcenie nowoczesne w istocie jest wewnętrzne. Nietzsche jest przekonany. Historia. Mówiąc mniej metaforycznie: życie domaga się istnienia stałych punktów odniesienia. 2 Sprzeciwia- jąc się swym czasom Nietzsche pragnie zarazem obudzić swój czas do życia. wiedza. że napełniamy i przepełniamy się obcymi czasami. wręcz przeciwnie.w. ujawniającą się szczególnie w formie wykształcenia. Wiedza. religiami. bez czego nie sposób zrozumieć natury współczesnego wykształcenia. rodzenia i przemijania. wiedzy. Charakterystyczne dla owego współcze- snego wykształcenia jest to. Nowoczesny człowiek. co przy- niesie przyszłość. To odkrycie historii – dokonujące się za sprawą Rousseau. a szczególnie czło- wiek wykształcony na sposób nowoczesny. przeł. s. która nie ma potencjału kształtującego osobowość. jak i zbiorowości. Oczywiście nie w takim sensie. „wykształconość”. ma niezwykle burzycielski charakter – odsłania naszym oczom nieustanny spektakl stawania się. dlatego. to tylko wykształcenie. jakie otrzymują współcze- śni Europejczycy. które do- starcza wsparcia. co szczególnie czyni współczesny mu czas nieznośnym.. że to właśnie historia dostar- cza nam najlepszej wiedzy o tym. rozpamię- tywania. co istnieje. co żyje – a dotyczy to zarówno jednostki.

przedmiot jego największej troski? „Kulturą jest przede wszyst- kim jedność stylu artystycznego we wszystkich przejawach życiowych pewnego narodu”5. Kraków 2006. Drzewiecki. Pożyteczność i szkodliwość historii dla życia. co wzniosłe. Nietzsche. konstatuje zarazem kryzys człowieczeństwa europejskie- go. nie jest w stanie dopełnić ideału tak pojmowanej kultury. jak dia- gnozuje ją Nietzsche. 81. jakby zwy- cięstwo militarne oznaczało jednocześnie duchowe zwycięstwo kultury nie- mieckiej nad francuską). przeł.. fragm. Nietzsche znajdzie później dla niego właściwą nazwę. Państwo a kultura: pytanie to po powstaniu Rzeszy Niemieckiej narzuca się Nietzschemu z całą mocą. I. chaosem i barbarzyństwem.. na których niski poziom kulturalny nieoceniony wpływ mają piwo i dzienniki6. [w:] Niewczesne rozważania. 224. ‘jak mam czuć w tym wy- padku’. s. s.324. Czym jest dla Nietz- schego kultura.. 7 F. a droga wie- dzie przez pustynię”). ufając ‘boskiemu zwierzęciu’. Wojna jest przecież porą zimową kultury7. Docieramy zatem do momentu. z drugiej zaś jego instynkty naturalne zostały stępione („nie może już. Kraków 2003. 111. Historię bowiem znoszą tylko osobowości silne. który z jednej strony nie jest już zdolny uchwycić tego. Ludzkie arcyludzkie. W obu przypadkach ludzka kreatywność za- znaje poważnego uszczerbku. s. K. relatywistyczny spektakl. 4 Tamże. samo w sobie nie jest jeszcze oznaką kultury – daje się doskonale pogodzić z brakiem stylu. 96 . Państwo nie jest w stanie dostarczyć rozwiąza- nia problemowi kultury. Człowiek nowoczesny jawi się zatem Nietzschemu jako uczestnik wystawy światowej. Nawet jeśli historia pojmowana jest jako proces nieuchronnie zmierzający do pewnego celu (a więc historia jako nauka o nieuchronnych prawach historycznej konieczności) wytwarza całkiem podobny skutek. jak historia pojmowana jako pozbawiony sensu.. jeśli od niedawna próbuje się tej naj- 3 F. [w:] Niewczesne rozważania.. Nietzsche. Widzimy teraz doskonale. Nietzsche. 5 F. że wiele wiemy. zawiesić cugli. w którym najistotniejszym pytaniem staje się pytanie o państwo w kontekście kultury. s. ten stopniowo stanie się ze strachu aktorem i gra rolę. Arkadiusz GÓRNISIEWICZ wykształcenia wewnętrznego dla zewnętrznych barbarzyńców’”3. Nietzsche. s. W takim chaosie żyją współcześni Nietzschemu Niemcy. przeł. że chełpimy się wykształceniem. 9. że nowoczesność taka. Ostatnia wojna tylko wzmocniła samozadowolenie panujące w kulturze (tak.. gdy rozum jego się waha. Dawid Strauss jako wyznawca i pisarz. Drzewiecki. konstatując kryzys wykształcenia. To. określi go mianem nihilizmu. Problem jest o wiele głębszy i przenika na wskroś wszelkie sfery życia. inne zo- stają przez nią zupełnie „zgaszone”: „[b]o kto nie waży się już ufać sobie. 87. jego niezdolność do tworzenia prawdziwej kultury. Tymczasem „od stulecia jesteśmy przygotowani na same fundamentalne wstrząśnienia i. Nietzsche. 6 F. przeważnie nawet wiele ról i dlatego wszystkie tak źle i płasko”4. K. 444. Wędrowiec i jego cień. filisterstwo zostało zinstytucjonalizowane. lecz samowolnie dla uczucia swego szuka w historii rady.

s. Państwo tak naprawdę obawia się rozwoju ducha: każ- da organizacja polityczna – w tym greckie polis – jest nieufna wobec wzrostu kultury. Zob. s.. 108. 235: „W końcu – można stwierdzić z pewnością – nieufność względem wszelkiego rządu. to jednak i ono jest na długie czasy tylko pomnożeniem powszechnej niepewności i grozy”8. Nietzsche. Ludzkie arcyludzkie. Proces ten przyniósł zmianę charakteru polityki. 13 F. s. Również sama podstawa 8 F. Wędrowiec i jego cień. Nietzsche. Państwo – wraz z utratą czci – staje się obiektem rywalizacji partii i interesów: korzyść albo strata okazują się ostatecznymi punktami odniesienia względem państwa 12. Preludium do filozofii przyszłości. 237-238. imperatyw stadnej strachliwości: ‘chcemy. fragm. s. 97 .. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki głębszej nowoczesnej skłonności do zapadania się lub eksplodowania przeciw- stawić konstytucyjną siłę tak zwanego państwa narodowego. Państwo chce aby „przepisane przez ustawy państwowe wykształcenie miało obowiązywać i utrzymywać na tym samym poziomie wszystkie pokole- nia”9. jak bezużyteczne i wycieńczające są te walki na krótką metę. w którym dwie naj- większe partie europejskie – narodowa i socjalistyczna – zaciekle ze sobą rywa- lizują odwołując się do mało wyszukanych intelektualnie środków.279. Wędrowiec i jego cień. także: fragm. s. upadek i śmierć państwa..318. 145. Uboczną konsekwencją demokratyzacji jest też zmniejszenie szacunku dla sta- nowionego prawa. Towarzy- stwa prywatne krok za krokiem przeciągają do siebie sprawy państwowe: nawet najtrwalszą część tego.. Schopenhauer jako wychowawca.. Zob. czego należałoby się bać!’ ‘Kiedyś’ – wola i droga ku temu ‘kiedyś’ zwie się wszędzie w dzisiejszej Europie ‘postępem’ ”11. przylega do niego rumieniec wstydu. Kraków 2005. I. Ludzkie arcyludzkie. W ocenie autora Niewczesnych rozważań państwo jest o wiele mniej sza- cowną organizacją niż Kościół. co zostało z pracy rządu (na przykład działalność mającą na celu zabezpieczenie osób prywatnych przed innymi osobami prywatnymi) będzie w końcu spełniać przedsiębiorca prywat- ny. Nietzsche. żeby nie powiedzieć: indywiduum) jest konsekwencją idei państwa demokratycznego. Poza dobrem i złem.. nie ma pełnić jakiejkol- wiek funkcji emancypacyjnej czy kulturotwórczej. 105. 9 F... a jednak stara się ono zająć miejsce kościoła i przejąć jego cześć. II. wyzwolenie osoby prywatnej (wystrzegam się. fragm. 208. Zyskuje ona charakter demagogiczny. którą wymuszają partyjne głosowania13.. do zniesienia przeciwieństwa między pojęciami „prywatny i publiczny”.. przeł. 201.. 438. ten z tysiąca fałd i kryjówek zawsze wy- ciągnie ten sam imperatyw. 474. Nadużywanie Nietzschego. 12 F. 221. państwo jest dla Nietzschego pogłębieniem problemu. Samym zaś nadrzędnym celem polityki staje się „żeby jak największej liczbie uczynić życie znośnym”10. Problem państwa ujawnia się Nietzschemu szczególnie na tle postępującego procesu demokratyzacji Europy.. Nietzsche. jaki bierze się z nie- uczciwości. By po- wtórzyć raz jeszcze: państwo nie jest rozwiązaniem. s. Państwo służy więc nowemu ideałowi europejskiemu: „Kto bada sumienie dzisiejszego Europejczyka. 11 F. wniknięcie w to. Ludzkie arcyludzkie. 232. Nietzsche... Nietzsche. Pogarda. by kie- dyś nie było niczego. musi popchnąć ludzi do zupełnie nowego postanowienia: do usunięcia poję- cia państwa. Pieniążek... na tym polega jej misja”. 10 F. Militaryzm jako hamulec kultu- ry. s. fragm. 203. P.

które spowodują odzyskanie przez władzę „czci” 15. fragm. fragm. 227. Sam przymus fizyczny również zdaje się nie- wystarczający dla legitymizacji podejmowanych decyzji. Nietzsche. że państwo narodowe zostanie zastą- pione: „przyszłe pokolenie będzie oglądać państwo. nie mamy też prawa usuwać kamieni z odziedziczonej budowli. fragm. 237. błę- dzie. Socjalizm dąży do niewolniczego ukorzenia wszystkich obywateli przed państwem tak absolut- nym. że w tym miejscu Nietzsche przewidział – jak zresztą wiele innych zjawisk – przyszłą rolę ideologii politycznych. Nietzsche jest przekonany. Choć zbli- żające się polityczne przewroty i kataklizmy zdają się nieuchronne w dalszej perspektywie. Nie posiadający nie mają też prawa do wyższości moralnej: być może ich przodkowie byli kiedyś posiadającymi – najprawdopo- dobniej tak było – zatem w ich duszach tkwi potencjalnie ta sama niesprawie- dliwość. fragm. 20 Tamże. jakiego jeszcze nigdy nie było. Arkadiusz GÓRNISIEWICZ państwa – posłuszeństwo. Ludzkie arcyludzkie. jak w duszach tych. Ostateczną historyczną konsekwencją so- cjalizmu będzie jednak wielka nieufność względem państwa: na socjalistyczny okrzyk „więcej państwa” wkrótce podniesie się donioślejszy krzyk: „jak naj- mniej państwa”19. 441. s. 98 .. w którym 14 F. ponieważ zanika wiara w bezwarunkowy autory- tet. Jeśli chodzi zaś o argumenty socjalistów (socjalizm życzy sobie cezaryzmu tego stulecia17) czy socjaldemokratów. bogatsi o wiedzę dwudziestego stulecia. którzy chcieliby z państwa uczynić narzędzie redystrybucji dóbr w imię sprawiedliwości. s. Zanim pojawi się jakaś inna – wy- kraczająca poza państwo narodowe forma organizacji politycznej – państwo przez długi czas zachowa jeszcze swe znaczenie. 17 Tamże. fragm. 36. 452. Tą inną formą organizacji politycznej w Europie zdaniem Nietzschego będzie „europejski związek ludów.. którzy obecnie są posiadającymi18.227. 15 Tamże. 16 Tamże. 441. 472. a my jesteśmy dziedzicami tych wszystkich stosunków. s. 473. tracące swe znaczenie w niektórych punktach ziemi – idea. Państwo staje się zatem sternikiem namiętności 16. 473. o której wielu współczesnych ludzi zaled- wie może myśleć bez trwogi i grozy”20. Demokratyzacja jest bowiem jednocześnie mimowolnym przygotowaniem do „hodowli” tyranów. wiara w prawdę absolutną14. s. 222-223. arbitralności.237.. 223. Nietzsche przeciwstawia im nastę- pujące rozumowanie: cała przeszłość wznosi się na gwałcie. w żaden sposób nie zabezpiecza przed opresyjnością. Upadek formy państwa nie oznacza osłabienia władzy państwowej. 453. s. s. 19 Tamże. czy też subordynacja (typowa dla państw militarnych i biurokratycznych) – zanika. Nie sposób skaso- wać siebie za pomocą dekretów. fragm. dlatego też potrzebne są środki zastępcze. s. fragm. 18 Tamże. Może- my sobie dopowiedzieć.

piękny sen). jakie stoi przed wszystkimi. Poza dobrem i złem. Zatem możemy sformułować wszystko jeszcze prościej. czy mówiąc językiem samego autora Zaratustry – w równość bezprawia: „we wspólne zwal- czanie wszystkiego.] zatrzyma stanowisko kantonu i jego praw szczegól- nych”21.. To bogactwo i złożoność. aby tragiczne usposobienie nie zniknęło z powierzchni ziemi... 22 Tamże. II. kłamstwo. pozór.. a poprawki w grani- cach będą tak projektowane. wyższej powinności. wroga temu. że czyni warunkiem zdrowia jednostki i kultury coś. aforyzm 34.. kiedy pisze: „[l]ecz czyż w ten sposób nasza filozofia nie staje się tragedią? Czyż prawda nie staje się wroga życiu.. wyższego człowieka. pełni twórczej mocy i pańskości”23. wyższej odpowiedzialności. wyższej duszy. To wielkie zadanie polega na tym. czego sama ta jednostka i kultura nie może za takie uważać (tj. 212.292. horyzoncie. 124. którym przyszłość kultury europejskiej leży na sercu. całe niezwykłe napięcie ducha europejskiego chwieje się pod presją nowoczesnych sił: nauki i omówionej wła- śnie „choroby historycznej”. Nauka i jej odkrycia wraz z „chorobą historyczną” powodują nieodwracalne zniszczenia fundamentów. 37. Nadużywanie Nietzschego. Nietzsche definiuje wielkie za- danie.. W przyszłym związku ludów europejskich nie będzie miejsca dla eksponowania historycznych zaszłości między narodami. czy aby przewaga doktryny „równości praw” i tego. nie doprowadzi w ostateczności do wielkiej homogenizacji. atmosferze ochronnej warunków rozkwitu zarówno jednostki. s. Nietzsche. Stajemy w obliczu zagrożenia bogactwa. co zawiera się pod obszernym pojęciem demokratyza- cji. jak i całej kultury. aby służyć interesowi całości. Nietzsche. wikła się w tę oto sprzeczność. 24 F. co lepsze?”24. Ale czymże jest sama filozofia Nietz- schego? Upatrując w pozorze. Wędrowiec i jego cień. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki każdy naród oddzielony [. s. Przyszli dyplomaci europejscy zdaniem Nietzschego będą agronomami. co rzadkie. 21 F. 99 . które dotąd było udziałem europejskiego ducha. żeby napięty łuk europejskiego ducha się nie złamał. 239. Nihilizm i jego przezwyciężenie Tak więc wracamy znów do problemu kultury. s. Nietzsche. uprzywilejowane. na których wspierała się kultura europejska.. Ludzkie arcyludzkie. a za ich plecami stać będą nie armie. kulturoznawcami i specja- listami od środków komunikacji. Nietzsche doskonale zdaje sobie sprawę z tego dylematu. fragm. 23 F. aby ludzkie życie nie straciło zupełnie powagi. obce. lecz je- dynie względy pożyteczności22. Wszystkim tym – jakże uderzającym nas swą trafnością i przenikliwością – rozważaniom Nietzschego towarzyszy obawa.

ale zachowuje jeszcze pozory prawowierności. 26 K. przeł. Że przywołana wcześniej choroba historyczna. wbrew pozorom. W ostateczno- ści Nietzsche – sam mieniący się ostatnim „antypolitycznym” Niemcem – dociera do polityki. Jednym z najbardziej sugestywnych obrazów możliwości degeneracji europejskiego człowieczeństwa daje Nietzsche w swym opisie ostatnich ludzi: „Jeszcze ziemia dość bogata. Niezależnie od siebie Kierkegaard i Nietzsche sfor- mułowali diagnozę kultury europejskiej. Również to. co nawet samym sobą już gardzić nie zdoła. ale żyje się po staremu. że europejski łuk znalazł się w sytuacji. gdy się stanie tak biedna i oswojona. lecz przyjdzie czas. Biada! Zbliża się czas. Patrzcie! Wskazuję wam ostatniego człowieka. Mówiąc inaczej – problem śmierci Boga. nie samą muzyką). że nihilizm nie musi oznaczać burzenia w formie aktywnej – nihilizm równie dobrze oznacza pasywność. w której człowiek niegdyś zajmujący centralne miejsce we wszechświecie od pewnego czasu nieustannie stacza się ku niezna- nemu punktowi X25. i nie chodzi tutaj wyłącznie o rozczarowanie takim kulturotwórczym potencjałem dramatu muzycznego Ryszarda Wagnera (bo. podważenie moralności. Obraz ten wskazuje na to. fragmencie Radosnej wiedzy. upadek wykształcenia. Wyprowadzili jednak diametralnie odmienne wnioski: Kierkegaard chce powrotu do chrześcijaństwa. Europa straciła swą wiarę. we wstrząsający sposób odmalowany w 125. Kraków 2001. Czym jest nihi- lizm? Nihilizm to sytuacja. Löwith. gdy człowiek żadnej gwiazdy zrodzić nie będzie zdolny. 100 . które nadal jest chrześcijańskie. Sowiński. co w środkowym okresie twórczości Nietzschego – a czego nie sposób tutaj omówić – przybierze postać ideału świadomie tworzo- nej kultury. wstęp do pierwszego wydania Woli mocy. Biada! Zbliża się czas po tysiąckroć wzgardy godnego człowieka – człowieka. [w:] Wokół nihilizmu. w której nie będzie w stanie wypuścić już żadnej wznoszącej się strzały. chce odrzu- cić 1800 lat historii i tradycji Kościoła i dotrzeć do prapisma ludzkiej egzysten- cji. Nietzsche twierdzi wręcz odwrotnie: nihi- lizm bierze się z ciągłego trwania prochrześcijańskiego człowieka w kręgu tradycji judeochrześcijańskiej26. za- stępowanie religii przez naukę – to wszystko objawy nihilizmu. upadek energii – wszystko się zmieniło. Sowinski. W ostatecznym rozrachunku Nietzsche zrozumiał. że spustoszenie jest o wiele poważniej- sze. Arkadiusz GÓRNISIEWICZ Ostatecznie Nietzsche rozstrzygnie. zmierzch metafizyki. że sztuka nie ma wystarczającej siły wy- bawiania. 113-135. G. Kierkegaard i Nietzsche: filozoficzne i teologiczne przezwyciężenie nihilizmu. Dwóch myślicieli dziewiętnastego stulecia głęboko przemyślało problem tra- wiącego Europę nihilizmu. nie jest wybawieniem. że z tego ziarna nadziei żadne wyższe drzewo już nie wyrośnie. Czyżby w polityce upatrywał jeszcze szansy na uratowanie Europy? Nietzsche uświadomił sobie. –‘Czym jest miłość? Czym jest twórczość? 25 Zob. red. jego cięciwa opada. oznacza upadek wszelkich ideałów. s. G.

że Europa mu- siałaby się zdecydować. New Haven-London 2004. s. Wokół problemu nietzscheańskiej filozofii polityki Czym tęsknota? Czym gwiazda?’ – tak pyta ostatni człowiek i mruży pogardli- wie oczy. Pierwszy krok w tym kierunku zawdzięczamy Napoleonowi. [w:] tenże. 30 F. 31 K. 119.. „wiara Nietzschego w przyszłość Europy leży w jej zmężnieniu. a tej jako pani świata”31. poraziła go swą przepastnością. przeł. aby następne stulecie poszło w ślady Napoleona.. a zatem zupełnie innego wyobrażenia na temat kosmosu i miejsca w nim człowieka. 28 K. 402. 12. Takiej możliwości dostarczyłoby obudzenie Europy do duchowej i politycznej domi- nacji nad światem. a dwudziesty wiek – prorokuje Nietzsche – wymusi wielką imperialistyczną walkę o panowa- nie nad światem: „[M]am na myśli taki wzrost groźności Rosji. Tako rzecze Zaratustra. s. Nietzsche.. jak już ustaliliśmy. jakby każda jego chwil miała wiecznie powracać. 208. Nadużywanie Nietzschego. Friedrich Nietzsche…. czas drobnych państw dobiegł końca. do takiego życia. s. Kęty 2004. która z jednej strony eksponuje chaos. Nietzsche zdawał się pragnąć. Sämtliche Schriften (Band 6: Nietzsche). Myśl ta. że poweźmie jedną wolę. jak i demokratyczne wielochciejstwo”30. który jako pierwszy chciał jednej Europy. która kiedy po raz pierwszy nawiedziła Nietzschego. aby Europa była zdolna przezwyciężyć nihilizm.. Nietzsche pragnie. straszliwą.]. miałaby skłonić Europejczyków do pragnienia nowego porządku.. 27 F. Jak zauważył Löwith.] ‘Myśmy szczęście wynaleźli’ – mówią ostatni ludzie i mrużą nie- dbale oczy”27. Poza dobrem i złem. Rosen. najbardziej antycypującej osobo- wości nowożytności. której nie możemy w tym miejscu obszernie dyskutować w jej znaczeniu kosmologicznym i etycz- nym. 402. do którego dociera nowoczesna na- uka i w którym nie da się żyć. W. s. 101 . że stanie się równie groźna [. 29 S. które dotarły do kresu swych możliwości. Löwith. 5 i n. podwójną reto- ryką. Nietz- sche według intrygującej interpretacji Stanleya Rosena zastępuje retorykę Oświecenia i postępu. Berent. Friedrich Nietzsche. fragm. długotrwałą. lecz raczej w samym jego centrum 28. Löwith. Nietzsche chciałby na szczycie nowoczesności powtórzyć starożytność – po- wtórzyć w sensie odrzucenia wiary w postęp i powrotu do znanej Grekom dok- tryny wiecznego powrotu tego samego.. Myśl o wiecznym powrocie tego samego. s. miałaby znów skłonić Europejczyków do afirmacji swego istnienia. Nietzsche. własną wolę. a z drugiej strony zwraca się ku szlachetności kierującej swój wzrok na mądrość starożytnych29. [. Zatem możemy zasadnie twierdzić. a także jej dynastycz- ne. która będzie mogła wyznaczać sobie cele przez tysiąclecia: by tym samym doszła wreszcie do swego końca długo rozwijająca się komedia jej drobno państwowości. że polityka nie znajduje się na marginesie myślenia Nietzschego. The Mask of Enlightenment.. Z kolei..

w: Wokół nihilizmu. Berent. reanimalizacji czło- wieka. L. Nietzsche F. Löwith K. Poza dobrem i złem..M. Kraków 2005. Nietzsche F.. przeł. Nietzsche F. W.. K.. Baran. co zostało tutaj zaledwie zasygnalizowane.. przeł. Nietzsche F.. Radosna wiedza. iż tym. Kopij. Arkadiusz GÓRNISIEWICZ Podsumumowanie Pozostawiając na boku problem porażki Nietzschego. przeł. Warszawa 2009. że każde czy- tanie Nietzschego. Misztal.d. i przedmowa opatrz. B. Kalinowski.. Rosen S. Gdańsk 2008. Nietzsche F. Gromadzki. Nietzsche F. zapo- minając tym samym. Kraków 2006. To samo i inne. South Bend IN 2002. Kraków 2006. Drzewiecki. Löwith K. Chicago-London 1996. Ludzkie arcyludzkie. Ecce homo. Kraków 2001. Wola mocy. P. K.. przeł. posłowie M. wybrał. Kraków 2003. jest przekonanie. Jutrzenka. Pienią- żek. Löwith K.. Bibliografia: Descombes V. B. Wędrowiec i jego cień. Stuttgart 1987.. Nietzsche F. Pieniążek. Staff. przeł.. przeł.. przeł. przeł. przeł. Sämtliche Schriften. Kraków b. Leo Strauss and Nietzsche.. K. Rewolucyjny przełom w myśli XIX wieku. Sowiński (red. przeł. B. P. L. S. Kraków 2004.).. Preludium do filozofii przyszłości. Band 6. Kierkegaard i Nietzsche: filozoficzne i teologiczne przezwyciężenie nihili- zmu. Baran. Banasiak. New Haven-London 2004. opatrz. G. Lampert L. The Mask of Enlightenment. Nietzsche F. Rosen S. 102 . Listy. Warszawa 2007. Tako rzecze Zaratustra. Drzewiecki. które pomija polityczny wymiar jego myśli i które chciałoby widzieć w nim tylko proroka posthistorycznej cywilizacji. Warszawa 1997. Staff.. możemy podkreślić.. przeł. Nietzsche F.. The Ancients and the Moderns.. Pisma pozostałe. Matuszewski. i przed. Nietzsche F. B. posłowie D. Niewczesne rozważania. Warszawa 2001. Od Hegla do Nietzschego. Nietzsche F. Kraków 2006. Kęty 2004.w. przeł. L. Baran. że ten do głębi nieszczęśliwy człowiek marzył o innej Europie i innym człowieczeństwie – o zupełnie innej Europie i zupełnie innym człowieczeństwie – jest dopuszczeniem się niewybaczalnego nadużycia. przeł. powrotu do „porośniętej hibiskusem beztroski rajskiego Samoa” (Bellow) czy mistrza dekonstrukcji i genealogii (a więc droga francuskich nietz- scheanistów podążający za Nietzschem przekształconym przez Kojève’a).

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III CZĘŚĆ III 103 .

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III

104

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III

Od czasów Platona mówiącego o „groźnej bestii” wiele pisze się na temat
demokracji. Z jednej strony jako o jedynej gwarancji wolności (choć ten sposób
ujęcia charakterystyczny jest jedynie dla okresu po drugiej wojnie światowej)
z drugiej, jako największemu dla niej zagrożeniu. O ile więc zgodzimy się na
wnioski zawarte we wprowadzeniu do części II, iż szeroko rozumiany egoizm
prowadzi lub choćby sprzyja totalizmowi czy totalitaryzmowi, to zauważymy,
że postawa dokładnie odwrotna (przeciwna), także może do niego doprowa-
dzić.1 Teorie w typie Rousseau „w rzeczywistości są jedynie ‘koncepcjami spo-
łeczności na wzór klasztorny, chybionymi projektami nie tyle rzeczy-pospolitej,
co jakiejś rzeczy-totalnej, szkodliwej dla wolności i równie rujnującej dla życia
publicznego, jak prywatnego’”2.
Demokracja jako władza „ludu”, w opozycji do władzy obywateli, sprzyja
rozmywaniu się odpowiedzialności i w niczym nie zabezpiecza przed forsowa-
niem swoich partykularnych interesów w debacie publicznej. Przeciwnie, inkor-
poruje ona wewnątrz ustroju „zabójczy” rewolucyjny pierwiastek, który dosko-
nale widać na przykładzie francuskiej historii i zmieniających się „jak
w kalejdoskopie” republik.3 By odnieść się do rozważań wcześniejszych, można

1
W jakże zwięzły sposób ujmuje to znany w dwudziestoleciu międzywojennym prawnik
Władysław Jaworski: „Liberalny kierunek popełnia ten błąd , że społeczeństwa (związku, pań-
stwa) nie uznaje jako bytu, wprawdzie idealnego [...], ale bytu. Komunizm popełnia ten błąd, że
uznaje tylko związek i tylko klasę robotniczą, a z jednostki czyni automat, widzi w niej tylko do-
strzegalny zmysłowy byt, a nie widzi w nim tego idealnego bytu, którym jest jego osobowość.”
(W. Jaworski, O państwie, prawie i konstytucji, Warszawa 1996, s. 95).
2
B. Baczko, Hiob, mój przyjaciel. Obietnice szczęścia i nieuchronność zła, przeł J. Niecikow-
ski, M. Kowalska, Warszawa 2002, s. 291.
3
„My Francuzi nie możemy zapomnieć, że zbrodnia ta jest straszliwa. Oznacza to, że gdy
próbujemy myśleć o polityce, wiemy, że kwestia prawomocności może zostać zawsze postawio-
na. Wiemy to z naszej historii, bowiem od czasu tej zbrodni – co nie jest przypadkiem – zmienili-
śmy konstytucje jakieś dziesięć razy. Zawsze, przy najdrobniejszym nawet wydarzeniu politycz-
nym chodzi o kwestię prawomocności; inaczej niż w Stanach Zjednoczonych. To samo dotyczy
literatury. Trudność jaką Amerykanom, a również Anglikom i Niemcom, sprawia zrozumienie
tego co my nazywamy écriture, jest związana z pamięcią o zbrodni. Gdy mówimy o écriture, to
kładziemy akcent na coś, co jest z konieczności zbrodnicze, na coś, o czym zapomina się natych-
miast, gdy zacznie się o literaturze mówić w terminach czysto akademickich.” (J.F. Lyotard
105

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III

powiedzieć, że jest to ustrój, w którym Behemot pożarł Lewiatana, w przeci-
wieństwie do tradycji anglosaskiej, w której Lewiatan utopił Behemota4.
Podejmując i kontynuując kontekst z części II można powiedzieć znacznie
więcej. W części tej doskonale widzimy zderzenie się dwóch teoretycznie prze-
ciwstawnych, formalnie jednak podobnych filozofii politycznych. Choć oczywi-
ście należy dodać, że każda z nich ma nieskończoną liczbę odmian. Z jednej
strony możemy mówić o liberalnej tradycji egoistycznej, zarówno w odmianie
prawno-instytucjonalnej, dążącej do odseparowania indywiduów, jak i kulturo-
wo – literackiej, akcentującej kreacyjne zdolności jednostek, tragizm konflik-
tów społecznych i niezrozumienie, której symbolem staje się romantyczny
geniusz – Konrad z Dziadów Mickiewicza, a najlepszym chyba polityczno –
etycznym manifestem Zadra Jean-François Lyotarda.5 Z drugiej strony możemy
odnaleźć cały wachlarz koncepcji kolektywistycznych bądź wierzących w zgo-
dę powszechną, bądź marginalizujących ten problem kosztem wiary w prze-
wodnią misję cywilizacji euro-atlantyckiej w ewolucjonistycznym procesie
osiągania kolejnych stopni rozwoju. Tak charakterystyczne dla tej tradycji stają
się właśnie słowa Hegla: „państwo panów [...] uznaje jakiegoś człowieka, tylko
ze względu na to, że ten człowiek naraża swoje życie dla Państwa w wojnie
o prestiż, uznaje tylko element czysto ogólny: obywatel tego Państwa jest ja-
kimś, jakimkolwiek bądź – obywatelem; jako anonimowy wojownik, nie jest to
Pan taki a taki.”6 Tradycja ta ma niezwykłą skłonność do specyficznej „sakrali-
zacji” porządku politycznego i społecznego. Wspomnijmy tu jedynie takich
myślicieli jak właśnie Rousseau, Hegel, Feuerbach, Marks, czy Heidegger.
Najważniejszy z nich – Marks – pisze wprost, że alienacja religijna jest jedynie
odwrotnością integracji państwowej,7 a ironiczna interpretacja Hegla streszcza
jego wizję państwa w słowach: „Bóg kroczący przez świat”.
Naprzeciwko państwa egoistów lub „nieumiejących” ze sobą rozmawiać sa-
morealizujących się indywiduów, w teoretycznej przestrzeni należy postawić
państwo apatycznych funkcjonariuszy jutra, którzy wyrzekają się wszystkiego
co ludzkie na ołtarzu nowoczesnego boga – Państwa, by urzeczywistnić abs-
trakcyjny-symetryczny ład doskonałej utopii. Jak materialną formę przybrały te
słowa, pokazał dopiero XX wiek. Ten sposób myślenia jednak nie jest jedynie
kwestią historyczną. Kojève, uaktualniając Hegla do nowej laickiej rzeczywi-
o politycznej wrażliwości we Francji, Discussion entre Jean-Francois Lyotard et Richard Rorty,
„Critique” 41/1985, s. 582-583.).
4
Doskonale obiema metaforami operuje Schmitt. Zob. C. Schmitt Lewiatan. W teorii państwa
Thomasa Hobbesa. Sens i niepowodzenie politycznego symbolu, przeł M. Falkowski, posłowiem
opatrzył P. Nowak, Warszawa 2008, s. 1-35.
5
Zob. J-F. Lyotard, La Différend, Paris 1984.
6
A. Kojevé, Wstęp do wykładów o Heglu, przeł. Ś. F. Nowicki, Warszawa 1999, s.206.
7
K. Marks, Rękopisy ekonomiczno – filozoficzne z 1844 r., przeł. K. Jażdzewski, T. Zabłu-
dowski, wstępem opatrzył M. Fritzhand, Warszawa 1958, s. XXI.
106

12 Wydaje się jednak. oznacza całkiem po prostu ustanie działania. Nowak-Juchacz. Deficyt odpowiedzialności właśnie. Wywodząc jej genezę od naturalnego zdaniem Bobrzyńskiego „antytyrańskiego dążenia” zauważa jednak. gdy zaczął być urzeczywistniany w imię abstrakcyjnego kolekty- wu. czyli obec- ność pod nieobecność [w:] A.). tak jak występowanie cyklów w biznesie nie wyklucza długotrwałego wzrostu gospo- darczego” (Tamże. Hegel w komentarzach Kojève’a. „Cykle i nieciągłości nie wykluczają ukierunkowanej i powszechnej historii ludzkości. że w tym kontekście podstawowy motor nowożytnej filozofii politycznej stanowi właśnie egoistyczno-kolektywistyczny tandem nawzajem napędzających się koncepcji. cyt. Hegel a współczesność. s. dz. Poznań 1997.. Temat zmuszenia do wolności jest w istocie o wiele starszy. M. dz. 9 Jest to sposób myślenia najlepiej chyba wyrażony w myśli Francisa Fukuyamy: „Wśród licz- nych typów standardów. Kęty 2009. Rousseau. Gdy umiera człowiek. s. Kozłowski (red. Podejmuje on „samą istotę idei demokratycznej. że w połowie XIX wieku ulega ona zasadniczemu zwyrodnieniu.. jakie pojawiły się w historii – od monarchii i arystokracji przez teokrację po dwudziestowieczne dyktatury faszystowskie i komunistyczne – do końca naszego stulecia przetrwała jedynie demokracja” (Tenże. głębsze cele i konsekwencje praktyczne w życiu publicznym”.. Autor. 79. War- szawa 1996. s. [. Kojève. 107 .9 Niewiele zmienia tu Marksowska krytyka kapitalistycznego wyzysku10. s. 10 K. mając w głowie liberalną kon- cepcję wolności negatywnej. T. iż „unicestwienie człowieka we właściwym znaczeniu. że jest to „prawdziwa rozumowa wol- ność”)? Nigdzie indziej nie dostrzeżemy chyba jaśniej związanej z tym poję- ciem trudności. paradoks „zmuszenia do wolności”11. 11 J. jej genezę. przeł. E. widoczny w sposób oczywisty już od dnia opublikowania Umowy społecznej. który w tym kontekście jest całkowicie wtórny. zatrzymuje się czas i można wreszcie ostatecznie ogłosić koniec historii. s. Peretiatkowicz. pisał. Jedna tradycja cierpi na hiperbolizację wolności. i wstępem opatrzył A.] jest [zatem – przyp. Autor tym samym w perspektywie historycznej odnajduje podstawowy paradoks tego podejścia. analizuje ujawniające się sprzeczności demokracji w perspektywie historycznej. zaczynając coraz częściej w dzia- łaniach gospodarczych czy społecznych stosować przymus. czyli wol- nego i historycznego indywiduum. 78-92. rozumianej szeroko. Bieroń. Marks. że zbytnio się wyjaskrawia ten problem.. Czym więc miałaby być taka wolność (pomijając już twierdzenie Rousseau. a dato- wać go należy przynajmniej od czasów Platońskiego Państwa. przeł. podkreśla w swoim artykule Mieszko Pawlak. nie zaś sam ustrój. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III stości. MP] w ostatecznym re- zultacie filozofią śmierci”8. 10. w mocnym sensie tego słowa. gdyż wyzysk nie przestał być mniejszy w momencie.). Trudno chyba znaleźć lep- sze miejsce. rozpatrując myśl Jana Bobrzyńskiego. 22. Koniec Historii. Na temat licznych odchyleń specyficznej interpretacji od interpretacji kanonicznej zob. s. druga zaś na chroniczny deficyt odpowiedzialności. 454 i 557. Widzimy więc. Umowa społeczna. by dostrzec polityczny wymiar konsekwencji rozpadu tradycyjnej metafizyki.J. cyt. Wichrowski. 83).12 8 A.

iż to właśnie powszechna prywatyzacja „wszystkiego” (jedną z charakterystyczniejszych cech tego ujęcia jest właśnie redukcja wszelkich etycznych i społecznych relacji do własności: od własności życia do własności intelektualnej) jest bądź jego warunkiem. 14 Państwowe fundusze inwestycyjne (Sovereign Wealth Funds – SWF) – powstają z nadwy- żek bilansu handlowego i są inwestowane w zagraniczne aktywa finansowe. Podobnie jak prywatyzacja religii (cuius regio eius religio) w XVII wie- ku niemal wygenerowała problem abstrakcyjnych-laickich13 religii państwo- wych. które w coraz wyraźniejszy sposób stają się narzędziami realizowa- nia polityki. które mogą być użyte w celu zwiększania potencjału gospodarczego państwa zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz (niech przy- kładem będzie tu przejęcie przez Rosję rurociągów na Białorusi. opierając się na podstawowych nominali- styczno-liberalnych przesłankach. która posiadała tylko cztery dogmaty: 1) istnienie bóstwa dobroczynnego. podobna próba na Ukrainie. lecz przede wszystkim powszechna stosowalność (do najlepszych przykładów tego typu podejścia na- leżałoby zaliczyć dziś prawa człowieka i. Słusznie krytykując niebez- pieczne zlewanie się np. przewidującego i tro- skliwego (opatrzności). niż tę zawartą w artykule Olgierda Sroczyńskiego. 3) świętość umowy społecznej i praw oraz 4) tolerancję religijną. autor atakuje zarówno mit linearnego postępu. Pozwalają one gro- madzić niezwykłe wręcz sumy pieniędzy na państwowych kontach. dla których podstawowym zagrożeniem poli- tycznym jest wykorzystywanie człowieka. Część tę kończy refleksja Jakuba Steblika. których podstawową wadą nie jest nawet ich redukcyjność. Spójnie przedstawiając myśl Hansa- Hermana Hoppego. które coraz wyraźniej używane są by poszerzać swoje wpływy polityczne. czy próba ekspansji w drodze kupna rafinerii w Możejkach). jak i państwa jako abstrakcyjnego monolitu. W takim podejściu na plan pierwszy wysuwa się gospodarka i ekonomia. Jak przyznają autorzy niedawno opubli- 108 . a sprawiedliwość nagradzana. a skupia się na władzy jako możli- wości działania. którego abstrakcyjność i sakralność. jest – w gruncie rzeczy – jedynie zasłoną dla faktycznego wykorzystywania jednych przez drugich. w mniejszym stopniu. bądź procesem niezwykle mu sprzyja- jącym. Szkoda jednak. poprawność polityczną). moralności z prawem państwowym. nie zauważa jednocześnie. Punktuje ona słabości tego ujęcia. Wystarczy tutaj podać przykład Państwowych Funduszy Inwesty- cyjnych obecnych w Rosji czy w Chinach. tak eliminacja podstawowych zasad moralnych z życia publicznego sprzyja tworzeniu sztucznych surogatów w postaci minima moralia. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III Trudno sobie wyobrazić bardziej konsekwentną krytykę państwa demolibe- ralnego (a więc państwa będącego ciekawą syntezą obu wspomnianych wyżej tradycji). że autor nie dostrzega znacznych niedostatków tego ujęcia. dziedziczo- na po tradycji średniowiecznej. który w swoim artykule porzuca paradygmat instytucjonalny i doktrynalny.14 Autor koncentruje się jednak na relacjach 13 Najbardziej wyrazistym przykładem jest tutaj religia obywatelska Jana Jakuba Rousseau. przeprowadzonej ze stanowiska jednego z najpopularniejszych dziś nurtów tradycji egoistycznej. 2) zło zawsze będzie ukarane.

Modrzejweska. bądź – w przypadku państwa – utrzymywania swojej strategicznej przewagi.”15 W takim ujęciu problem wolności przeradzającej się w samowolę oraz braku odpowiedzialności za podejmowane działania przybiera zupełnie nowe oblicze.) 15 U. to rodzaj stale pojawiające- go się dysonansu pomiędzy władzą legalną – wybieralną i ograniczoną. Świat 2025. którzy fak- tycznie ją sprawują. A. Kraków 2009. Władza i przeciwwładza w epoce globalnej. Staniszkis. przeł. która skoncentro- wana jest jedynie na ekonomicznym budowaniu niezależności i realizacji wła- snych interesów. ogólna suma gromadzonych na tych kontach pieniędzy w przypadku wszystkich trzech wspominanych krajów już przekracza środki jakimi dysponuje w sumie Bank Światowy i Mię- dzynarodowy Fundusz Walutowy. Beck posuwa się tutaj nawet do wyodrębnienia nowej stra- tegii sprawowania władzy. Scenariusze Narodowej Rady wywiadu USA. Beck. s. przeł. Co być może najciekawsze dla każdego politologa. „Rodzi się polityka ‘przechytrzenia’: zaprzecza się własnej władzy. Krzynówek. 61. Nowa ekonomia w polityce światowej. czy też odpowiedzialność za własne posunięcia lub zaniechania przerzuca się na drugą stronę albo podsuwa się jej do podpisania nowy czek in blanco za nicnierobienie. Łoziński. a tymi. którzy mają prawo do sprawowania władzy. J. władzą. 31. (Zob. aby lepiej ją wykorzystać. kowanych raportów i scenariuszy World 2025 sporządzonego przez US National Intelligence Council. Kraków 2005 s. którą wciąż reprezentują państwa – a władzą nowego typu. M. W tym kontekście coraz wyraźniejszy staje się dysonans pomiędzy tymi. Szefowie rządów gracko nawróceni na nową wiarę – kontynu- uje Beck – mogą użalać się na swoją słabość wobec nowych potęg światowych w rodzaju WTO czy zorganizowanych w skali świata organizacji pozarządo- wych. a zarazem wymigując się za swoją bezczynność. usprawiedliwiając się przed wyborcami. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III jakie panują pomiędzy dużymi koncernami międzynarodowymi i korporacjami a państwami narodowymi w Europie i za Urlichem Beckiem wylicza rodzaje strategii stosowanych przez obie te strony w celu bądź zdobywania wpływów. 109 . a czyni się to wskazując na globalizację. a ujmowanie dzisiejszej rzeczywistości międzynarodowej jako powrotu do stanu natury przestaje być już tylko hiperbolą. wstępem opatrzyła J.

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI III 110 .

iż terminem tym zwykło się określać przede wszystkim pewien typ ustroju politycznego. Truizmem jest stwierdzenie. 7. Bartyzel. Z jed- 1 Cyt. które zaobser- wować można w dziejach politycznej refleksji. 111 . której esencją jest przecież egalitaryzm. Jak natomiast pojęcie owo rozumiał Jan Bobrzyński? Otóż można rzec. w po- wszechnym bowiem mniemaniu ustrój demokratyczny. syn słynnego współtwórcy krakowskiej szkoły historycznej. Na gruncie polskim pogląd taki wyznawał m. Michała Bobrzyńskiego (1849-1935). „liberalnym” kształcie. czyli ideał społecznej równości. wykracza oczywiście poza ramy niniejszego eseju. Jan Bobrzyński (1882-1951) – konserwatysta. albo też ideologię ów ustrój uzasadniającą2. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego „Nienawidzę demokracji. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego Mieszko PAWLAK Demokracja jako zniewolenie. Demokracja jako zniewolenie. którego teoretycznym fundamentem jest zasada suwerenności ludu. w jaki rozumiał je sam Bobrzyński. tamże. za: J. dlatego też ograniczę się tu do konstatacji. Prezentacja całej gamy desygnatów tego pojęcia. s. Rzut oka na historię myśli politycznej pokazuje jednak. Demokracja. s. iż termin „demokracja” cechuje pewna niejed- noznaczność. bo kocham wolność!”1 – tak powiedzieć miał XIX-wieczny szwajcarski prawnik i socjolog. w oczach wielu liberałów. Na antynomię demokracji i wolności zwra- cali także uwagę myśliciele kojarzeni z innymi doktrynami politycznymi. zwłaszcza w dzisiej- szym. Radom 2002. Sprzeczność tę wiązał on z zaobserwowa- nym przez siebie zjawiskiem hipertrofii idei demokratycznej. 2 Por. że demokracja. Johann Jakob Bachofen (1815- 1887). owej wolności wrogiem. że w pewnym sensie ujmował on demokrację dwojako. 75. jest gwarantem obywatelskiej wolności.in. Analizę i opis tego fenomenu poprzedzić jednak wypada wyjaśnieniem pewnych wątpliwości dotyczących pojęcia demokracji i sposobu. któremu pragnął- bym przyjrzeć się bliżej w niniejszym artykule. Współczesnym umysłom deklaracja ta może wydać się osobliwa. była.

„Zwietrzałe argumenty”. św. W owym czasie zniosła bowiem przedrewolucyjną niewolę. Miała zatem ona charakter wyłącz- nie moralny. urządzeń humanitarnych. Wydaje się przeto. 6 Por. „Nasza Przyszłość” 1930. Sprzeczności idei demokratycznej. W tym początkowym okresie 3 J. 1 II 1930. Por. walnie tym samym przyczyniając się do eksplozji cywilizacyjnego po- stępu – rozwoju nauki. s. ani też z ideą suwerenności ludu.gower. Krakowski konserwatysta podkre- ślał. na co wskazuje nam fakt.htm. Sam Bobrzyński nie daje tu jednoznacznej od- powiedzi. równości i braterstwa6. w istocie jednak wyrażała ona odwieczną tendencję do wyzwalania ludzi spod jarzma tyrańskiej władzy i eliminacji wszelkich różnic społecznych. „Dzień Polski”. Dwie demokracje. Inną kwestią jest. tegoż. 6 lipiec 2009.gower. U jej źródeł tkwił sprzeciw wobec niesprawiedliwości ancien régime’u. 12-13. Warszawa 1929. „Dzień Polski”. Sprzeczności idei demokratycznej. a nie jaką być winna5. Bobrzyński. s. Demokracja i jej…. W „Sprzecznościach idei demokratycznej napisał on wprawdzie. encyklika Graves de communi. Nie miała ona wedle krakowskiego zachowawcy nic wspólnego z demokracją w rozumieniu potocznym. gospodarki. 6 lipiec 2009. XII-XIII.pl/leon_xiii/leon_xiii. Był zatem Bobrzyński realistą – opisywał demo- krację taką. J. tegoż. http://www.htm. tegoż. a więc w rozumieniu do- broczynnej akcji chrześcijańskiej dla ludu4.kns. Co nader istotne. a nie polityczny. II. Bobrzyński. s. Pius X (1835-1914).pl/pius_x/ak- cja. kulturalnego i materialnego podniesienia mas8. Z drugiej jednak strony Bobrzyński konstatował zjawisko. Pius X. http://www. które nazwał „demokracją realną”. 8 Por. 12-13. nigdy też nie zaist- niała w praktyce. logicznie i organicz- nie wynikającym z dotychczasowej ewolucji7. powstałej w drodze selekcji najszlachetniejszych postulatów sprawiedli- wości społecznej i uzgodnienia ich z nauczaniem Kościoła katolickiego. 4 Leon XIII. 5 Por. co przyniosła demokracja w pierwszych latach swego panowania. higieny. 2 IX 1928. na ową „demokrację realną”. techniki. t. s. a potwierdził jego następca. czy zdobycze te rzeczywiście zaliczyć należy na konto demokracji. że krakowski zachowawca terminami „demokracja” i „idea demokratyczna” posługiwał się zamiennie. że pozytywnie oceniać należy to. jaką ona jest. motu proprio Fin dalla prima. Nie godził się na rozdział teorii i praktyki demokracji. Jego zdaniem zrodziła się ona w XVIII wieku z naczelnych haseł Rewolucji Francuskiej – wolności. 21-22. iż rozwój ten nie był- 112 . 7 Por. będąc zarazem kolejnym etapem cywilizacyjnego rozwoju. Pod pojęciem tym rozumiał on określony rodzaj ideologii. tegoż. Demokracja i jej konsekwencje. że owa „idealna” demokracja była bardzo bliska chrześcijańskiej demokracji – jeśli wręcz nie tożsama z nią – w tym znaczeniu. 7. ideologii tej nie ujmował on jednak w oderwaniu od jej praktycz- nych konsekwencji. oba te wymiary uznawał bowiem za składające się na ideę demokratyczną jako taką. którą nazywał „ide- alną”.kns. jakie w encyklice Graves de communi nadał jej papież Leon XIII (1810-1903). Mieszko PAWLAK nej strony dostrzegał bowiem istnienie i rozwój demokracji. albowiem funkcjonowała ona jedynie w pojęciach religij- nych3. 21-22.

w. Dwie demokracje). 119). podniesienie moralne ludzkości. Akcentując spo- łeczny. Ujęcie Jana Bobrzyń- skiego koncentruje się więc nie na ładzie instytucjonalnym.. dążącego do faktycznego zrównywania jednostek) oraz idei suwerenności ludu. Bartyzel. a zatem i bez demokra- tycznej idei (por. s. a na najbardziej radykalnym bolszewi- zmie skończywszy9. 11 Zdaniem Kelsena demokrację rozumieć należy ściśle formalnie. Stu- dium z dziejów zachowawczej myśli politycznej w Polsce w XX wieku. ma intuicję dobra (tamże. podczas gdy jej filozoficzną podstawę stanowi sceptycyzm i relatywizm światopoglądowy. któryby się zaznaczył także i bez rewolucji francuskiej”. ale także ściśle z tym ustrojem powiązaną ideologię. bliższe jest zatem ono drugiemu z przytoczonych na wstępie znaczeń rządów ludu.. a w żadnym razie nie w przeciągu jednego zaledwie stulecia. F. lecz na uzasadniającej ów ład idei. odrzucenie tradycyjnych autorytetów. 10 Por. odrzucał on tym samym bliskie owym zachowawcom formalne rozumienie demokracji zaproponowane przez austriackiego prawnika Hansa Kelsena (1881-1973)11. Nie zmienia to faktu. z przekonaniem o istnieniu prawdziwie najlepszego porządku społecznego. o którym wiedzę zdo- być może jedynie suwerenny naród. 187-188. Sprzeczności idei demokratycznej. jako że stanowiły one swoiste prawa nabyte postępu (tegoż. 20-21. Krakowskiemu by możliwy.). tzn. Demokracja jako zniewolenie. s. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego idea demokratyczna stanowiła monolit o jasno wytyczonych zadaniach. Dwie demokracje. a wiele rozmaitych ideologii. terminem demokracja określał Bobrzyński nie jedną. Kelsen. równości oby- wateli wobec prawa. szeroko rozumiany postęp. Konserwatyzm bez kompromisu. obej- mujących w szczególności: zaprowadzenie wolności osobistej. O istocie i wartości demokracji. będące w zasadzie owocem terminologicznego nadużycia – wiązać się musi ze światopoglądowym absolutyzmem. Powyższe stanowisko – mimo istotnych różnic światopoglądowych (Kelsen był bowiem lewicowym liberałem i sympatykiem 113 . wiążącej się z przekonaniem o istnieniu volonté générale.d. s. wydaje się jednakowoż. czyli woli ludu. 9 Por. to nade wszystko wspólny fundament w postaci egalitaryzmu (zarówno umiarkowane- go. wyzna- czając zarazem materialne granice ładu normatywnego10. s. Turynowa. Ściślej zatem rzecz ujmując. a nie jedynie polityczny wymiar rządów ludu. która – bez względu na sposób artykulacji – stanowi źródło wszelkiej władzy.. od umiarkowanej „chadecji” począwszy. jak i radykalnego. tegoż. Zob.. W przeciwieństwie do innych współczesnych mu zacho- wawców polskich widział on w demokracji nie tylko pewien typ ustroju poli- tycznego. iż skłonny był on przypisywać owe osiągnięcia „ogólnemu cywilizacyj- nemu postępowi. nigdy zaś jako treść tego porządku społecznego (H. 22).. przeł. s. praworządność i sprawiedliwość. Materialne zaś rozumienie – zdaniem austriackiego jurysty fałszywe. także: J. Toruń 2002.124). s. 21-24. zamykającego się w postulacie równości wobec prawa. bez zwycięstwa idei demokratycznej – idei wyzwolenia jednostki z krępujących więzów stanowych” (tamże. że daleki był Bobrzyński od krytyki tych zdobyczy. jako jedynie pewną metodę kształtowania porządku społecznego. To. Dwie demokracje oraz Demokracja i jej…. rozwiązanie kwestii społecznej. Warszawa b. tegoż. U fun- damentów owej demokratycznej metody tkwiło jego zdaniem swobodne współzawodnictwo wszystkich przekonań politycznych.. zapewnienie im współudziału w rządzeniu. nakazujący wyrzeczenie się prób realizacji doskonałego ładu spo- łecznego. Stosun- kowo szybko zaczęły się jednak wyodrębniać poszczególne jej odłamy. co je łączy. albowiem w ujęciu tym – jak pisał Kelsen – naród i t y l k o naród jest w posiadaniu prawdy. tegoż.

Maciejowi Starzewskiemu. nie jest ona jego kulminacją. zarówno wobec społecz- nych nierówności. Idea demokratyczna jest zatem wedle krakowskiego zachowawcy genetycznie ateistyczna i wroga religii. Bobrzyński wyklu- czał jednak możliwość jakiejkolwiek selekcji demokratycznych właściwości. jak „pojęciami i programami. IV. 11). to jednak – jak zauważał Bobrzyński – aprioryczna geneza i silne przywią- zanie do fundujących ją rewolucyjnych ideałów decydują o zasadniczym braku elastyczności demokratycznej idei. równości i braterstwa”13. w istocie jest zjawiskiem względnym i przejściowym. iż demokracja.w. tamże. „Nasza Przyszłość” 1930. Tu jednak stajemy przed fundamentalnym pytaniem: dlaczego i w jaki sposób ta „realna” demokracja socjaldemokracji) – bliskie było wielu polskim zachowawcom okresu międzywojennego. będąca w gruncie rzeczy ni- czym innym. m. iż ostatecznie dla konserwatysty demokracja jest jedynie formą rządzenia państwem […] (K. Starzewski. Bartyzel. 16. Grzy- bowski... Bobrzyński. czy formę jedynie.. [cyt. a z punktu widzenia mego wystąpienia pierw- szoplanową jej charakterystyką jest natomiast owa zasadnicza sprzeczność mię- dzy demokracją a wolnością. przez Niego ustanowionym”14 – w miejsce którego wprowadzona zostaje „wola ludu”. że demokracja jest zawsze tylko for- mą. od swego zarania naznaczona jest piętnem racjonalizmu i aprioryzmu. s.in. Demokracja i jej…. Stosunek konserwatystów do demokracji. skoro sądził on. czy każdemu jej nurtowi właściwe są wszystkie wymienione powyżej cechy. Czym charakteryzowała się tak ujmowana idea demokratyczna? Przede wszystkim rzuca się tu w oczy fakt. s. Demokracja i jej…. 15. jak i wobec władzy. Rodzi się tu oczywiście pytanie. 7. s. za:] J. a zatem z czysto rozumowych ideałów. s. Mieszko PAWLAK konserwatyście nie chodziło bowiem o ustrój. Nade wszystko wyraża ona jednak bunt przeciw wyższemu autorytetowi – „przeciw Bogu i zasadom moralności. lecz – jak pi- sał – „o samą istotę idei demokratycznej. 12 J. głębsze cele i konse- kwencje praktyczne w życiu publicznym”12. choć cechuje ją niemała różnorodność i pewna podatność na ewolucyjne zmia- ny. tegoż. 14 Tegoż. Odczyt wygłoszony w Klubie Dyskusyjnym Związku Legionistów w Krakowie dnia 4 listopada 1937 r. Z dziejów starożytnego Egiptu (Materjał bardzo na czasie). w gruncie rzeczy będącej zawsze pewną formą buntu. której przejaw widział Bobrzyński w postępują- cym zniewalaniu obywateli przez rządy ludu. Kraków b. s. t. o jej genezę. Demokracja a totalizm. W konsekwencji. ani – tym bardziej – celem. Konserwatyzm bez kom- promisu….d. 114 . jakie wypłynęły z […] haseł wolno- ści. Ponadto... passim. 13 Tegoż. 197). albowiem immanentną cechą idei demokratycznej była w opinii zachowawcy jej integralność15. mogącą mieścić w sobie najrozmaitsze żywe treści (M. 11. Paradoksalną. czy choćby Konstantemu Grzybowskiemu. Sprzeczności idei demokratycznej. 15 Por. będąc jednym z etapów cywiliza- cyjnego rozwoju. Niezwykle ważne jest także silnie przez Bobrzyńskiego podkreślane rewolucyjne oblicze demokracji. s. który jednoznacznie stwierdzał.

ochrzczonym przezeń mianem „hipertrofii idei demokratycznej”. po przejściu którego możliwy byłby powrót do domniemanej „czystej” demokracji. po- legającej na swego rodzaju przeroście idei rządów ludu. Jak się jednak wydaje. altruizmu i filantropii”18. Sprzeczności idei demokratycznej. 17 Por. a sama demokracja popa- dła w fundamentalną sprzeczność. czyli jej hipertrofii polegającej na drastycznym zane- gowaniu pierwotnych celów. tegoż. 18 Tamże. Paradoksalna antynomia demokracji i wolności jest zatem wedle Jana Bobrzyńskiego naczelną sprzecznością idei rządów ludu i zasadniczym przeja- wem zjawiska szerszego. Ale sprzeczności zrodzone przez hipertrofię idei demokratycznej dotyczyły także innych jej ce- lów: równość wobec prawa przerodziła się jego zdaniem w równouprawnienie wszystkich do wszystkiego. świad- czących o fundamentalnym napięciu między teorią a praktyką. iż wolność osobista – największy i najszlachetniejszy cel idei rządów ludu – okazała się fikcją. nawet konserwatywnej platformie myślenia. Dowodziło to jego zdaniem. s. W zjawisku tym. Fikcją stało się nawet hasło gospodarczego. hipertroficznym tego słowa znaczeniu – może być tylko czło- wiek. lecz zjawiskiem wynikającym z samej idei demokratycznej i zasadniczych sprzeczności tkwiących w jej fundamentach. przypadłość ta nie jest li tylko konsekwencją niefortunnej realizacji demokratycznych ideałów. Człowiek zadowolony staje mimo woli na indy- widualistycznej. gdyż prowadziło ono jego zdaniem do niewoli dużo cięższej i trwalszej niż przedrewolucyjna. któremu coś nie domaga. s. W ujęciu kra- kowskiego myśliciela hipertrofia ta nie jest etapem „błędów i wypaczeń”. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego sprzeniewierza się swym ideałom. Demokracja jako zniewolenie. obiektywistycznej. s. hasłem pozbawionym treści. choćby był największym zwolennikiem postępu. kiedy to rozpocząć się miał gwałtowny wzrost zakresu państwowego przymusu. bo hamującej wszelki cywilizacyjny postęp i eliminującej jakąkolwiek możliwość wyzwolenia17. widział konserwatysta wiel- kie niebezpieczeństwo.... 23. rządy prawa okazały się rządami motłochu (ochlokracją). moralne podniesienie ludz- kości zamieniono na walkę z religią i propagandę ateizmu. a zwłaszcza do rządzenia. 35. wyrażającym się w coraz liczniejszych wewnętrznych sprzecznościach. niosąc zniewolenie miast deklarowanego wyzwolenia16. Praktyczne zanegowanie przez demokrację ideału wolności sta- nowiło w opinii zachowawcy zasadniczy symptom jej organicznej choroby. sprawiedliwe rozwiąza- nie kwestii społecznej zastąpiono hasłem walki klas. kulturowego i oświatowego podniesienia mas. prowadząc w konsekwencji do powszechnej niewoli? Zmiany „wolnościowego” oblicza demokracji doszukiwał się autor Sprzecz- ności idei demokratycznej w okolicach połowy XIX wieku. 115 . U źródeł tkwił grzech pierworodny 16 Por.49-52. tamże. gdyż – jak pisał – „demokratą – w dzisiejszym. 22.

Zob. Sprzeczności idei demokratycznej. Selekcja a zasada równości. Bobrzyński. Ratunku przed narastającym zniewoleniem szukał on jednak wyłącznie w całkowitym zerwaniu z ideą demokratyczną. także: J. Mieszko PAWLAK demokracji. 13. oczyścić miał wszelkie działania polityczne z do- gmatyzmu i ideologizacji poprzez wywodzenie ich z gruntownej obserwacji społecznej rzeczywistości i rządzących nią praw. s. „Dzień Polski”. nie może być eklektykiem”23. 20 Por. Bartyzel. jakkolwiek wzniosłe i szlachetne. im bardziej radykalna stawała się demokratyczna idea pogłębiając tym samym społeczną niewolę22. którego rozwój dostrzegał Bobrzyński od połowy lat 20. tamże. 16. s. albowiem – jak już wspo- mniano – immanentną cechą idei demokratycznej jest jej integralność: „Kto […] opowiada się za demokracją w pewnej dziedzinie – pisał – ten. a mianowicie wspomniana już aprioryczna geneza19. były czysto emocjonalnymi sloganami wyrastającymi nie z obser- wacji realiów. 22 Por. tegoż. prowadząc w konsekwencji do jej wewnętrznego rozwoju w skrajnie lewicowym kierunku (aż do bolszewizmu jako najskrajniejszej formy). W największym stopniu dotyczyło to fundamentalnego dla demokracji ideału równości. nieuchronnie narastający radykalizm i demagogia sprawujących rządy wzmagały przymus i niewolę. 23-29. stanowiących odtąd podstawowe instrumenty demokratycznego zniewolenia21. s. Fikcją były jego zda- niem próby inkorporacji niektórych elementów demokratycznego światopoglą- du do doktryny konserwatywnej czy chrześcijańskiej. czyli – innymi słowy – dzięki 19 Por. 52-56). s. Naukowe podstawy obiektywizmu gospodarczego. stanowiącej wedle Bobrzyńskiego element kanonu europejskiej cywilizacji – przeczył wedle zachowawcy naturalnym prawom społecznym20. s. 189-190. 23 J. choćby chciał. a z postulatów oświeceniowego rozumu. Warszawa 1928. Egalitaryzm bo- wiem – o ile nie ograniczał się do instytucji równości wobec prawa. 21 Por. z których zrodzona została idea ludowładztwa. Porzucenie demokracji dokonane być mo- gło wyłącznie w formie gruntownego przełomu ideowego. Demokracja i jej…. Pomimo to. s. Rewolucyjne hasła. 116 .. Na drodze walki. wzmagając równocześnie przymus państwowy – tym silniejszy. Konserwatyzm bez kompromisu…. 25-26. zamykając zarazem ostatnie drogi do wy- zwolenia. próby wcielania go w życie wbrew realiom. s. spowodowały eksplozję państwo- wego przymusu i etatyzmu. Warszawa 1985. tamże. Hipertrofia idei demokratycznej jawiła się Bobrzyńskiemu jako swoiste per- petuum mobile. tegoż. zasadniczej zmiany światopoglądowej. tegoż. daleki był krakowski konserwatysta od beznadziejnego pesymizmu. Coraz wyraźniejszy rozdź- więk między demokratycznymi dogmatami a rzeczywistością generował kolejne sprzeczności. Taki nowy sposób myślenia. To ów aprioryczny egalitaryzm odpowiadał za cechującą demokrację demagogiczność i epatowanie radykalizmem. Z dziejów odrodzenia myśli konserwatywnej w Polsce. 28 XI 1925 (artykuł ten opublikowano także w: tegoż. 22-23. Dogmatyczne jego ujmowanie.

był zatem wedle Bobrzyńskiego jej aprioryzm. iż same reformy instytucjonalne nie są w stanie wymazać szkód przyniesionych przez demokratyczną hipertrofię. będącego – co ważne – immanentną jej cechą. W ten sposób – jak przekonywał – znikną wszelkie racje dla przymusu. 26 Tegoż. Naukowe podstawy…. 6-7. W polskiej debacie konstytucyjnej z przełomu lat 20. opierającej się na istotnym wzmocnieniu pozycji głowy państwa oraz nade wszystko na dokonaniu stopniowej „przemiany do- tychczasowego parlamentaryzmu demokratycznego na parlamentaryzm o cha- rakterze zawodowym”25. albowiem z jednej strony głosił on imperatyw przestrzegania obiektywnych reguł (praw wolnego rynku) z drugiej zaś był przekonany. Odrodzenie państwa przez obiekty- wizm gospodarczy. s. i 30. tegoż. Ten nowy prąd w myśleniu nazywał Bobrzyński „obiektywizmem gospodarczym”. Zob. s. wskutek czego decyzje polityczne mają współcześnie de facto ekono- miczny charakter24. Demokracja jako zniewolenie. z których wykoleiła go hipertroficzna demokracja. J. etatyzmu i. „Nasza Przyszłość” 1930. t. Bez wątpienia jednak stał on na stanowisku. a nie dedukcyjnej metodzie wnioskowania. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego oparciu ich na indukcyjnej. wiązany 24 Szerzej o idei obiektywizmu gospodarczego zob. a świat wróci na tory naturalnego. Lekarstwem na narastające sprzeczności demokracji był więc w myśli Bo- brzyńskiego zasadniczy przełom światopoglądowy. t. co nie znaczy. tegoż. wyrastały z idei obiektywizmu gospodarczego i w pewnym sensie uzupełniały ją. O reformę ustroju. s. s. spontanicznego postępu. 59 i n. 117 . Konserwatyzm bez kompromisu…. Sprzeczności idei demokratycznej. Postulaty jego. Konsekwencją przyjęcia zasad obiektywizmu gospodarczego było w szczególności hasło zasadniczej przebudowy demokratyczno-parlamen- tarnej formy ustrojowej. Bartyzel. Bobrzyński. Warszawa 1927. 89-91. Zagadnienie zawodowej organizacji społeczeństwa w myśli Bobrzyńskiego szerzej omawia Jacek Bartyzel (zob. 11-17. tegoż. 197-204). usuwający raz na zawsze anachroniczną mentalność demokratyczną. „Nasza Przyszłość” 1931. wziął aktywny udział. 25 J. że polityka współczesna w skutek wielu zachodzących od XVIII wieku procesów (w tym procesu demokratyzacji i umasowienia społeczeństw) zdominowana została przez paradygmat gospo- darczy. idą- cego za nimi. publikowane na łamach wydawanego przezeń czasopisma „Nasza Przyszłość”. Na tym gruncie dopiero możliwy będzie rozwój twórczych zasad ideowych i reform ustrojowych”26. który to postulat pozwala w zasadzie na zaliczenie Bobrzyńskiego do grona zwolenników ustroju korporacyjnego. s. s. Sprzeczności idei demo- kratycznej. także: tegoż. Odrodzenie państwa…. zadanie to bowiem wymagało – jak pisał – „stanowczego nawrotu do realizmu życiowego i ściągnięcia rozwichrzonej abstrakcyjnymi hasłami psychiki społeczeństwa naj- pierw na grunt obiektywnych rozważań gospodarczych. Źródłem anty-wolnościowego charakteru demokracji. że je bagatelizował. VII. Zawodowa organizacja społeczeństwa i jej wpływ na kształtowanie się pań- stwowego ustroju. I. zniewolenia. 64-65.: tegoż. Mniejsze znaczenie przywiązywał on natomiast do zmian prawno-ustrojowych.

Bartyzel J. Na drodze walki. Konserwatyzm bez kompromisu. Wyraźnie opowiadał się po stronie wolności. Opisywane przez zachowawcę demokratyczne zniewolenie można więc sprowadzić do nierozwią- zywalnego konfliktu między wolnością i równością. s. Bartyzel. Radom 2002. Demokracja. „Nasza Przyszłość” 1930. co poniekąd przynajmniej zbliża jego refleksję do współczesnej myśli konserwatywnych libertarian. O reformę ustroju. Bibliografia: Bartyzel J. Zawodowa organizacja społeczeństwa i jej wpływ na kształtowanie się państwowego ustroju. 28 J. Co istotne. doktrynerskim szablonem i gdzie nadto działa wyraźnie zła wola zaha- mowania rzeczywistego cywilizacyjnego podniesienia społeczeństwa dla tym łatwiejszego utrzymania nad nim supremacji i wyzyskania jego nędzy i nieza- dowolenia dla egoistycznych celów pewnych klik i stronnictw. 1 II 1930.. Mieszko PAWLAK przezeń z ideą społecznej równości. Bobrzyński. VII. obiektywizmu pojęć i elastyczności w dostosowywaniu się do wy- magań realnego życia. Odrodzenie państwa przez obiektywizm gospodarczy.. Z anty-wolnościowym obliczem idei demokratycznej wiąże się tedy wedle Bobrzyńskiego jej paradoksalna wrogość wobec postępu. „Dzień Polski”.. prowadząc w konsekwencji do samo- napędzającego się mechanizmu hipertrofii idei rządów ludu. Bobrzyński J. 50... Bobrzyński J. Warszawa 1985. którego był – w opozycji do wielu współczesnych mu konserwatystów – gorącym entuzjastą27. widząc w niej bardziej warunek cywilizacyjnego postępu (zarówno ekonomicznego. 183-187. Bobrzyński J.. Konserwatyzm bez kompromisu…. Warszawa 1928. Warszawa 1927. Bobrzyński J. t. Sprzeczności idei demokratycznej…. „Nasza Przyszłość” 1931. Studium z dziejów zachowawczej myśli po- litycznej w Polsce w XX wieku. 118 . Z drugiej wszakże strony nie postrzegał on wolności jako celu samego w sobie. który bowiem „wymaga przede wszystkim odpowiedniej swo- body myśli. Warszawa 1929. Dwie demokracje. antynomia ta była zarazem podstawą krytyki idei demokratycznej podejmowanej przez Bobrzyńskiego. „Dzień Polski”. Bobrzyński J. Bobrzyński J. Bobrzyński J.. Z dziejów odrodzenia myśli konserwatywnej w Polsce. Naukowe podstawy obiektywizmu gospodarczego. 27 Por.. Selekcja a zasada równości. Gdzie zaś wszystkie te warunki są z góry sparaliżowane ciasnym. Bobrzyński J. t. Egalitaryzm sprzeciwia się bowiem spo- łecznym realiom i zdrowemu rozsądkowi. s. szczególną uwagę przywiązując do jej wymiaru gospodarczego. I. 28 XI 1925. tam oczywiście nie może być mowy o realnym postępie”28. jak i naukowo-technicznego). Sprzeczności idei demokratycznej. Toruń 2002.. J..

. 119 . t. O istocie i wartości demokracji. „Nasza Przy- szłość” 1930. Demokracja jako zniewolenie. Odczyt wygłoszony w Klubie Dyskusyjnym Związ- ku Legionistów w Krakowie dnia 4 listopada 1937 r. Starzewski M. http://www.htm.d. Demokracja a totalizm. Turynowa.. Kraków b.kns. Hipertrofia idei demokratycznej według Jana Bobrzyńskiego Bobrzyński J. 2 IX 1928. motu proprio Fin dalla prima.pl/leon_xiii/leon_xiii. F. „Zwietrzałe argumenty”.d. przeł..htm. Bobrzyński J. „Dzień Polski”. http://www. Pius X. IV. Warszawa b.gower.kns. Kelsen H.. encyklika Graves de communi. Leon XIII. Z dziejów starożytnego Egiptu (Materjał bardzo na czasie).w..pl/pius_x/akcja.gower.w.

Mieszko PAWLAK 120 .

term. M. Von Kuehnelt.Leddihn.1 Traktowanie „filozofii wolności” i ludowładztwa jako nierozłącznej pary wzajemnie dopełniających się elementów wydaje się rzeczą zaskakującą w obli- czu naturalnego sporu jaki dzielił obydwie ideologie przez dłuższy okres czasu ich istnienia. s..74–96. Kuniński (red. Merta. Słowa takie jak „antydemokratyczny” zaczęły w dyskursie publicznym pełnić funkcję devil-terms – pojęć niosących spory ła- dunek emocjonalny – i traktowane są do tej pory jako synonimiczne dla pojęć totalitaryzmu.. 2 R. Gawlik. Totalitaryzm jako devil. ekonomicznej jak i kulturalnej – zaczęła tracić na znaczeniu. „Można nawet powiedzieć. Raj przywrócony. m. Demokracja i republika. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji Olgierd SROCZYŃSKI Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji Wstęp Sprzężenie ideologii liberalizmu i demokratyzmu. przeł. co budzić zaczęło związane z tym systemem rządów jedno- znacznie pozytywne skojarzenia. 17. iż ów system stawał się powoli codziennością w wielu krajach. a także: tegoż. Demokracja – opium dla ludu?. Kraków 2006. 3 J. Legutko.in. Bartyzel. Śmiertelny bóg Demos. jakie było w dużej mierze dziełem rewolucji z 1789 roku. s. [w:] Tegoż. tak politycznej. ostrzeżenia przed zagrożeniami płynącymi z demokracji były sfor- mułowane nawet dosadniej niż przed jakimikolwiek innymi ustrojami. 121 .. iż u autorów takich jak Mill czy Tocqueville. Śmiertelny bóg Demos. stało się przyczyną utożsamienia pojęcia demo- kracji z wolnością. czy ściślej – faszyzmu. Totalitaryzm a zachodnia tradycja.3 1 T. 71 i n. odnoszącego się do woli ludu podejrzliwie – na każdej płaszczyźnie. 39–40. [w:] M. Kraków 2005. ss. Łódź 2008. Bartyzel.”2 Jednak stopniowo doktryna arystokratycznego klasycznego liberali- zmu. Demo- kracja.: J. między innymi dlatego. Por. Radom 2002.). s. Warszawa 2009. 98. 77. oraz E. s. s.

Hans-Hermann Hoppe – antyintelektualny intelektualista. i nazywać go.H.5 W ten sposób Hoppe zapoznał się również z teoriami ekonomicznymi i poli- tycznymi tzw. zarówno w teorii jak i w praktyce. właściwie. Stąd też teorie polityczne i ekonomiczne Hoppego stanowią bezpośrednią kontynuację dorobku „Austriaków” – jak sam pisze.H.G. czerwiec 2009. 290. Stosunek do własności. W miarę upływu czasu zainteresował się teorią au- striackiego ekonomisty Ludwiga von Misesa. Hoppe.] w tradycji czystej teorii społecznej. Jabłecki. Dlatego też – jak stwierdza Hans-Hermann Hoppe – współczesny system jest powszechnie określany mylącym – wskazującym właśnie na spełnienie ideału wolnościowego – pojęciem demokracji liberalnej. J. iż Hoppe rozpoczynał jako teoretyk lewicowy. 5 J. Chicago – Warszawa 2006. Eugena von Böhm. mianem socjaldemokracji. który zawiódł. przeł. u którego też obronił pracę na temat prakseologicznych podstaw teorii poznania. które poru- szane były wielokrotnie w myśli liberalnej i konserwatywnej. Hülsmann. austriackiej szkoły ekonomicznej (zwanej również psychologiczną lub subiektywistyczną). 6 H. Jednocześnie jednak Hoppe 4 H. niejednokrotnie definiującą wolność czy też sprawiedliwość – jak u Johna Rawlsa na przykład – poprzez odwołanie do demokratycznej równości.pl/261/261/. pozwala jednoznacz- nie ustawić system ów obok dominujących w XX wieku ustrojów. s. liberalizm stał się w efekcie tych przemian doktry- ną egalitarną.4 Urodzony w 1949 roku w Peine w Niemczech ekonomista i filozof jest obec- nie jednym z najbardziej wpływowych teoretyków libertarianizmu – filozofii politycznej nawiązującej bezpośrednio do klasycznego własnościowego liberali- zmu i zdecydowanie zatem krytycznej wobec instytucji państwa. 122 . tekst dostępny: http://mises. który wcześniej doszedł do po- dobnych wniosków z dziedziny epistemologii i metodologii nauk. Sękow- ski. 28..Bawerka. Demokracja…. której próby wprowadzenia na gruncie politycznym nieodmiennie wiążą się z państwowym interwencjonizmem. zajmując tym samym dość oryginalne stanowisko. Warto zwrócić uwagę. W. Hoppe. studiując pod kierunkiem Jürgena Habermasa. S. OLGIERD SROCZYŃSKI Ujmując rzecz skrótowo. s. Falkowski. „stanowisko to należałoby umieścić w intelektualnej tradycji sięgającej co najmniej szesnastowiecznych scholastyków hiszpańskich i współcześnie [. przeł. a po wyjeździe do USA pod koniec lat siedemdziesią- tych stał się najbliższym współpracownikiem i przyjacielem ucznia Ludwiga von Misesa – Murraya Rothbarda. Swoją krytykę współczesnego systemu politycznego amerykański autor prowadzi z pozycji libertarianina.”6 Nie tylko jednak – Hoppe wzbogaca tę tradycję o wiele wątków. Demokracja – bóg. wskazujące- go niezgodność demokracji z podstawowymi ideałami klasycznego liberalizmu i jego wizji sprawiedliwego porządku społecznego. uprawianej przez wspomnianych wcześniej Carla Mengera.. Ludwiga von Misesa i Murraya Rothbarda.

§27. że każdy człowiek posiada naturalne uprawnienie do swojej osoby i własności. Myśl Hoppego wzbudziła niemałe zainteresowanie w amerykańskim i euro- pejskim środowisku akademickim i politycznym. „Pro Fide. mamy do czynienia z alternatywą dwóch zdań. Warsza- wa 1992. H . demokracji i ładzie naturalnym. „jego” itp. iż każdy człowiek jest właścicielem samego siebie możemy zaprzeczyć. jednakże z braku możliwości innego sformułowania. Wydana w 2001 roku książka Democracy: The God That Failed. Istnieją bowiem w tradycji austriackiej dwa argumenty logiczne uzasadniające prawo własności i tym samym stanowiące fundament libertariańskiej teorii sprawiedli- wości. wywiedzione z zasad ludzkiego myślenia. wiążących się z ustrojem demokratycznym. I. dostrzegając związek pomiędzy nienaruszalnością prawa naturalnego w ujęciu libertariańskim a koncepcjami moralnymi biorącymi za podstawę inne niż pra- wo własności przesłanki. [w:] Etyka kapitalizmu. Prywatna wła- sność. Rau. etyka i tworzenie bogactwa. Traktat drugi. Demokracja…. von Mises. przeł. ponieważ już implikuje własność konkretnej osoby. mówiąc: „nie jest prawdą. Hans-Hermann Hoppe o monarchii. pochodzącym pierwotnie od Rothbarda.Hoppe. Kraków 1994. S. nie tylko o orientacji konserwa- tywnej i libertariańskiej. jest argumentum a contrario. The Economics and Politics of Monarchy. Berger (red.7 Można więc z całą pewnością uznać poglądy amery- kańskiego ekonomisty za świeży i jednocześnie niezwykle ważny wkład we współczesną myśl polityczną. Democracy and Natural Order została przetłumaczona do tej pory na dziewięć języków.8 Wolność jest tym samym definiowana negatywnie – jako brak przymusu ze strony innych w dys- ponowaniu swoją osobą i własnością (a więc w każdym działaniu podejmowa- nym przez jednostkę). Czarnik Kraków 2004. oraz: W. samo w sobie stoi w sprzeczno- ści z treścią tego typu zdania. s. s. Prawo własności Podstawowym założeniem libertarianizmu jest zaczerpnięte jeszcze od Johna Locke’a twierdzenie o tym. albo ktoś inny dysponuje własnością osoby A („istnieje człowiek. Twierdzeniu Locke’a o tym. Block. 123 . zyskując entuzjastyczne recenzje i wywołując ożywione dyskusje na łamach głównych pism i portali internetowych. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji wychodzi poza ścisły proceduralizm libertariańskiej koncepcji sprawiedliwości. konfrontowanej w tym miejscu z demokratyczną koncepcją władzy. stanowiącej przedłużenie ciała. T. 138. 8 J. że każdy człowiek dysponuje własnością swojej osoby”9. a także: L. 9 Oczywiście użycie zaimków dzierżawczych „swój”. s. wstęp i komentarz Z. pozwalający na trzeźwą ocenę nazbyt często po- mijanych kwestii. Pierwszym rozwiązaniem. Gabiś. Por. a każda forma przymusu jest po prostu niesprawiedliwo- ścią łamiącą prawo naturalne. Po zaprzeczeniu tego zdania. P. 37. Libe- ralizm w tradycji klasycznej. tłum. 181. który nie dysponuje własnością swojej 7 Por. Także: H. Locke.). Rege et Lege” nr 52. musimy pozostać przy takiej formie. [w:] Dwa traktaty o rządzie.. s. 269.

11 Tamże. iż żaden człowiek nie dysponuje własnością swojej osoby (czyli sytuację określoną przez Rothbarda mianem „uniwersalnego komunizmu”). Jak pisze Hoppe. dlatego m.in. których właściwa dystrybucja stanowi cel etyki. H. Demokracja…. użycie zdania drugiego. teoria musi mieć na względzie przetrwanie gatunku ludzkiego. Jeżeli założylibyśmy bowiem. każdy współwła- ściciel teoretycznie musiałby. To z kolei musi koniecznie zakładać oddzielność podmiotów. s. Teoria etyczna musi bowiem spełniać dwie podstawowe zasady – po pierwsze ważna jest uniwersalność. pomiędzy którymi możliwy jest konflikt mający za przedmiot owe rzadkie dobra. po drugie zaś. to podany przez Hoppego przypadek konfliktu pomiędzy Robinsonem Crusoe a Piętaszkiem na bezludnej wyspie: w tym momencie mamy do czynienia z dwoma równorzędnymi jed- nostkami ludzkimi. Pierwsza zasada jest natomiast spełniona przez założenie o wspólnej własności wszystkich osób. s. Oba założenia są. Hoppe. ale „niezawłaszczalnymi”. Warunkami koniecznymi każdej teorii etycznej jest istnienie rzadkich dóbr. światło słoneczne czy też chmury deszczowe są dobrami rzadkimi. albo też osoby A i B dysponują nawzajem własnością swoich osób („każdy człowiek nie dysponuje własnością swojej osoby”). że dysponować „swoim” ciałem można legalnie jedynie wówczas. niemożliwe do przyjęcia. 270. Trzeba w tym miejscu uściślić. implikujące podział wewnątrz gatunku ludzkiego nie spełnia pierwszej zasady. ale takie rozwiązanie nie spełnia drugiej z kolei zasady. Gdyby jednak zamiast Piętaszka stroną konfliktu było zwierzę. toteż musi zostać odrzucone. m.11 Sam konflikt nie jest jednak warunkiem wystarczającym do zaistnienia problemu etycznego. zatem konflikt pomiędzy podmiotami nie może ich dotyczyć. Jeżeli istnieje czło- wiek nie dysponujący własnością swojej osoby.in. jest zapropono- wane po raz pierwszy przez Hoppego twierdzenie o niemożliwości (impossibili- ty theorem). z punktu widzenia etyki ludzkiej. to żadne działanie nie mogłoby być podjęte. stanowiące ciekawe połączenie Rothbardiańskiej teorii prawa własności i etyki dyskursu Habermasa. twierdzącego. 10 H. a więc traktowanie każdego człowieka w jednakowy sposób (jako racjonalnego zwierzęcia). Przykład najlepiej obrazujący taką sytuację. do wyrażenia swojej zgody. 269. które mogą podlegać kontroli (zawłaszczeniu). Ponadto. mówiące iż istnieje człowiek dysponujący taką własnością – mamy do czynienia z podziałem ludzi na panów i niewolni- ków (względnie „nadludzi” i „podludzi”) – bądź też. Drugim dowodem logicznym na rzecz prywatnej własności. nie obowiązywanie tej zasady nie tyl- ko musiałoby się skończyć wyginięciem całej ludzkości. kiedy wszyscy współwłaściciele wyrażą na to zgodę. wobec tego spór o dane miejsce na wyspie jest problemem etycznym. iż chodzi tutaj o dobra rzadkie.10 Założenie pierwsze. 124 . to użycie kwantyfikatora egzy- stencjalnego implikuje inne zdanie. uzyskać zgodę współwłaścicieli jego ciała. OLGIERD SROCZYŃSKI osoby”). ale także niemożliwa byłaby każda próba jej zastosowania.

Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji goryl. iż nie istnieje zadowalająca teoria zysku początkowego12. Argumentowanie pomiędzy dwoma odrębnymi podmiotami jest więc warun- kiem koniecznym dla zaistnienia teorii etycznej – zaprzeczenie takiego warunku (m. kto twierdzi. Demokracja…. 13 J. Podobnie sprawa przedstawia się z innymi dobrami rzadkimi. cyt. ponieważ samo byłoby argumentem. przeł. stąd też nie można trak- tować poważnie argumentów kogoś. 125 . tak więc Robinson. 3) na mocy dobrowolnego kontraktu zawartego z wcześniejszym właścicielem. musi zostać rozciągnięta na wszystkie pozostałe. J. Kraków 1994. które spra- wia. albo mógłby próbować kontrolować jego zachowania. 81. Roberta Nozicka). bez któ- rych ludzka egzystencja jest niemożliwa. czy innej wła- sności. także: H. H. Na tym jednak nie koniec: skąd możemy mieć pewność o tym. Dziubecka. Hoppe twierdzi. 2) poprzez produkcję nowego dobra przy użyciu dóbr naturalnych zawłaszczonych przy spełnieniu pierwszej zasady. lecz byłby problemem technicznym – żadna ze stron nie mogłaby używać argumen- tów przeciwko drugiej stronie. miejsce zajmowane przez daną osobę należy do kategorii dóbr rzadkich (ponieważ dwie osoby nie mogą znajdować się w tym samym miejscu i w tym samym czasie). dz. s. przez etycznego relatywistę) prowadziłoby do paradoksu samoodniesienia (sprzeczności performatywnej). iż zdolne do argumenta- cji podmioty dysponują własnością swoich ciał? Ponownie. Tym samym na gruncie libertarianizmu odrzucona zostaje 12 Por. Liberalizm. ponieważ użytkowanie danego dobra jest działaniem (włączaniem swojej pracy w obszar danego dobra13). musi zatem – według Hoppego – przebiegać na zasadzie „pierwszy użytkownik pierwszym właścicielem”. Locke. s.. że dane dobro stało się dobrem rzadkim. ale jest ponadto nieodłącznym warunkiem ludzkiego życia (ponieważ nikt nie może nie zajmować żadnego miejsca). iż każda własność będąca przedłużeniem osoby ludzkiej. Sprawiedliwe pomnażanie i naby- wanie bogactwa może się zatem odbywać w trójnasób: 1) poprzez zawłaszcze- nie dobra dotąd nieużywanego. posiada uza- sadnienie logiczne. Gray. R. Hoppe.in. iż nikt nie dysponuje wyłączną własnością swojego ciała) nie może być połą- czone z dalszym prowadzeniem dyskusji – skoro każda argumentacja wymaga użycia ciała ludzkiego i miejsca przezeń zajmowanego. Zob. s. Jeżeli zatem zasada ta dotyczy tych dóbr. zaprzeczenie takie- go twierdzenia przez jedną ze stron argumentujących (to znaczy stwierdzenie. Każda dys- trybucja nie spełniająca tych zasad jest sprzeczna z logicznie uzasadnianym pra- wem naturalnym.in. Co jednak z przedmiotami nie stanowiącymi fizycznej części danej osoby? Wbrew twierdzeniu wielu liberałów i libertarian (w tym m. albo musiałby stoczyć z go- rylem walkę. iż de facto nie ma prawa ich wytaczać. Przykładowo. Rozstrzygnięcie kto dysponuje prawem do danego miejsca. wówczas problem nie miałby dla Robinsona charakteru etycznego. 176. 182. §28.

cyt. 128. OLGIERD SROCZYŃSKI możliwość uzasadnienia jakiejkolwiek redystrybucji dóbr przez państwo. że historyczne przejście od monarchii do demokracji jest elementem te- goż postępu. H. de Jouvenel. do której przynależność nie była dobrowolna. 47. Ludwiga von Misesa czy Fryderyka A. lecz dokonuje się pomimo jej istnienia. Its Nature and the History of Its Growth. jakie ciążą – według niego – na współczesnej teorii politycznej. a zatem godziła w etyczne pod- stawy teorii. uzasadniając jej prawo do wolnego wyboru poprzez odwołanie do aksjomatu samoposiadania i wywiedzionego zeń postulatu nienaruszalności prawa własności. że dla współczesnego systemu politycznego. New Haven 1944. The Rise of the Total State and Total War. Zob. także L. m. Jego rewizjonistyczną teorię – czerpiącą w dużej mierze z analiz francuskie- go filozofa politycznego Bertranda de Jouvenela (autora monumentalnej analizy historycznej O władzy15) – można podzielić zasadniczo na trzy części. Klasycznie liberalna teoria państwa za podstawę rozważań ustrojowych brała jednostkę. które z własnej. powszechna akceptacja twierdzenia. mimo jego wszystkich wad.14 Opierając się na tym twierdzeniu. 126 . Prywatna własność. nieprzymuszonej 14 H.. wbrew powszechnej opinii: cywilizacyjny postęp nie wiąże się z powstaniem instytucji państwa. jednak obstawała ona przy stwierdzaniu konieczności jego istnienia dla prawidłowo funkcjonującego społeczeństwa. s. Por. nie ma zado- walającej alternatywy. von Mises.in. że jedynym spójnym stanowiskiem jest pogląd. etyka i tworzenie bogactwa. 139. Drugim mitem jest pogląd. Krytyka liberalnej koncepcji państwa Jeżeli brać nienaruszalność prawa własności za podstawę sprawiedliwego po- rządku społecznego należy uznać. On Power. defi- niowane jako terytorialny monopol na stosowanie przemocy i przymusu (com- pulsion and coercion). Najczęstszym rozwiązaniem problemu było wywodzenie genezy państwa z umowy pomiędzy jednostkami. Von Hayeka – odznaczała się nieufnością w stosunku do instytucji państwa. New York 1949. stając się podstawą niemalże bezkry- tycznego podejścia do systemu demokratycznego i ignorowania błędów w nim obecnych. stwierdza amerykański myśliciel. Hoppe przystępuje do obalenia mitów. s. II. Liberalizm musiał zatem – wychodząc od takich przesłanek – uzasadnić istnienie instytucji. odpowia- dające trzem głównym mitom. Hoppe. także: W. s. że każde państwo – niezależnie od formy ustrojowej i zakresu kompe- tencji – jest tak niesprawiedliwe. Demokracja…. jak również nieefektywne. Po pierwsze. Mitem trzecim jest zaś. Omnipotent Government. Długa tradycja klasycznego liberalizmu – włączając w nią również myślicie- li będących przedstawicielami szkoły austriackiej. Block. 15 B. dz.

Nakładała też. konieczną konsekwencją uznania legalności istnienia takiego monopolu. iż uzna- wanego za fikcję nawet przez takich zagorzałych zwolenników demokracji jak 16 J. Cz. s. § 149. forma i władza państwa kościelnego i świeckiego. przelewających na jego rzecz część swoich naturalnych uprawnień w momencie powstania pań- stwa. która upoważniałaby trzeci podmiot do tego. także: E. Cassirer. Demokracja. Koncepcja Locke’a. s. Hobbes. dz. s. Jak pisze Hans-Hermann Hoppe: Nietrudno wyobrazić sobie powstanie. opartego na umowach. przeł. systemu konku- rencji między dostawcami ochrony. s. Staniewska. gdyby władza zaczęła warunki umowy społecznej opartej na pra- wie naturalnym łamać. Zob. czyli materia. H. Warszawa 2006.18 Jednakże nawet przy braku wyrażenia explicite konsekwencji założeń umowy społecznej. Warszawa 1954. ale nie będąc stroną umowy nie mógł zostać władzy pozbawiony.16 Jednak sama argumentacja dotycząca początków ist- nienia rządu – zgoda wszystkich obywateli na ustanowienie uznanego przez wszystkich sędziego. Lewiatan. Mit państwa.. Taki ustanawiający monopol kontrakt powodowałby. s. Przeniesienie tych praw na inną osobę oznaczałoby uczynienie z siebie niewolnika. które przybierały w różnych wersjach społecznej umowy różne kształty. 127 . żeby zmuszał kogokolwiek w granicach określonego terytorium do korzy- stania wyłącznie ze swoich usług związanych z ochroną i sądownictwem.. ale nie można zrozumieć. 273–274. dlaczego prywatni właściciele mieliby zawierać umowę. A.. 269.17 Innymi słowy. 18 T. będącego w istocie monopolistą – wydaje się być niera- cjonalna. przyznawała temu ostatniemu prawo do objęcia kontrolą jedynie naj- bardziej newralgicznych sfer ludzkiego współżycia. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji woli zgadzały się na ustalenie nad sobą instytucji. 196–198. że każdy prywatny właściciel przekazywałby swoje wyłączne prawo podejmowania decyzji oraz ochronę swo- jej osoby i własności komuś innemu. przeciwstawiająca samorządne civil society instytucji państwa. jak w Ra- chunku zgody Buchanana i Tullocka (na marginesie warto zauważyć. § 155. 297. w której su- weren co prawda czerpał swą władzę z woli rządzonych.Locke. Znamierowski. na powstającą w wyniku umowy władzę teoretyczne ograniczenia. Hoppe. stawiając prawo naturalne ponad jej decyzjami i przyznając obywatelom uprawnienie buntu w momencie. 153–156. samo uznanie prawomocności argumentu o „sytuacji pierwotnej” (jak w Teorii sprawiedliwości Rawlsa) czy też o „milczącej zgodzie”. cyt. 17 H.. to jest bezpieczeństwa i rozstrzygania konfliktów pomiędzy prywatnymi osobami. przeł. byłaby sytuacja ujęta w teorii przez Tomasza Hobbesa.

Gray. J. formalnie zapewniona wszystkim obywatelom. 108. dla którego można byłoby odmawiać mu prawa do zasilania z budżetu innych sfer ludzkiej działalności. począwszy od obowiązku szkolnictwa po ograniczanie wolności słowa przez zakazywanie głoszenia niektórych poglą- dów. Hoppe. Lublin 1995. pozwala na legitymizowanie istnienia dokładnie każdego pań- stwa.s. Innymi słowy. s.. ale urzędnicy państwowi posiadają przywileje funkcyjne – są oni w swoich działaniach chronieni przez prawo pań- stwowe.. także: J. 95 i n. Zob. Demokracja. że do ochrony jego dóbr nie wystarczy rutynowa. 128 . OLGIERD SROCZYŃSKI Hans Kelsen19). bądź finansowe wspieranie różnorakich grup społecznych i mniejszości. Nie istnieją. Nie koniec na tym jednak – urzędnicy państwowi mają przyznane prawo do wkroczenia na jego posiadłość. Rozważmy to na przykładzie: właściciel stwierdzający. Por. czy też jedynie „milcząco” i „hipotetycznie”. ujednoli- conego prawa publicznego.. jeżeli państwo opiera się na zgodzie obywateli. Warszawa 1936. czy wyrazili oni ją czynnie. przy czym ko- rzysta tylko z jednej. W zależności bowiem od przyjętej definicji wolności (jaką rząd minimalny ma w założeniu ochraniać) uzasadnić można różne formy interwencjonizmu państwowego.. Nock. a każda próba secesji może zostać odpar- ta Rousseau’wskim „przymuszaniem do wolności”. 290–310. Według Hoppego jest to jednak podejście błędne. s. jeżeli tyl- ko uznają to za stosowne dla „publicznego bezpieczeństwa” a właściciel nie 19 Por. niezależnie od ich pozycji społecznej i ekono- micznej. H. ochrona policji państwowej. L. jeżeli przyznać rządowi prawo do pobierania podatków na ochronę. S.20 III. 20 H. jest on zmuszony płacić dwa razy za (formalnie) to samo.. z których państwowy aparat bezpieczeństwa jest utrzymywany. Ponad to. przez wprowadzenie na miejsce prawa prywatnego jednego. nie wyłączając tych opierających się na ustroju totalitarnym. A. nadawane przez króla przywileje osobowe. prywatnej usługi. jak w monarchii. Nierówność wobec prawa zostaje zachowana w demokracji poprzez nadrzęd- ność prawa publicznego nad prawem prywatnym. Liberalizm. O istocie i wartości demokracji. Demokracja. wobec czego zajmują wobec osób podlegających prawu prywatnemu pozycję uprzywilejowaną. Państwo – nasz wróg. uniemożliwia ona buntowanie się przeciwko jakiemukolwiek ustrojowi. może zapłacić za tę usługę prywatnej firmie ochro- niarskiej. monarchia i ład naturalny Jednym z podstawowych argumentów na rzecz demokracji (a przeciwko syste- mowi monarchiczno-arystokratycznemu) jest zapewnienie równości wobec prawa wszystkim obywatelom. Kelsen. Kwestia przyzwolenia jest w tym momencie kluczowa.. H. przeł.. Monopol państwowy jednak nie zwalnia go z obowiązku płacenia po- datków. nie ma logicznego powodu. niezależnie od tego. Kolek.

Prawo. dotyczy właśnie wolnego dostępu do urzędów państwowych oraz demokratycznej kon- troli nad prawem. ale w momencie wyboru. staje się jego zarządcą.s. Zob. Wysoka preferencja czasowa dotyczy jednak nie tylko obywateli. demokracja. Mamy wszyscy silną skłonność do uważania tego. ale – co być może ważniejsze – demokratycznie wybranych urzędni- ków państwowych. ale dodatkowo „czyni ją mniej skalkulowaną i uniezależnioną od zasobu kapita- łowego”22. zatem istnienie państwa nie eliminuje zależności pomiędzy wynikiem rozstrzyganego przez nie sporu a kwestią kto stanowi źródło docho- dów sądu. H.] dążenie do ustanowienia Sprawiedliwości. czyli nastawienia na teraźniejszość – obietnice polity- ków (które są podstawową siłą w demokratycznym wyborze władz) zyskują poparcie społeczne wówczas. by grabież wielu sumieniom wydawała się słuszna i święta”(Tamże. przeł. 132. s. Demokracja…. wpływa też – poprzez wolny dostęp do stanowisk we władzach. Ru- siński. 129 .. zwłaszcza legislacyjnych – destruk- cyjnie na pojmowanie sprawiedliwości. ochrona mienia) nie gwarantują zachowania obiektywizmu w momencie zaistnienia sporu mię- dzy osobami. przede wszystkim ze względu na brak przesłanek przemawiających za efektyw- nością zarządzania bez tytułu własności. Kapitalizm. s. Bastiat. s. że wielu wywodzi z Prawa wszelką sprawiedliwość. 325. 22 Tamże. to starczy tego. Dłuski. Schumpeter. 131. to każdy podatek będzie postrzegany jako coś niezbędnego dla istnienia systemu spra- 21 H. Demokracja….23 Jeżeli tylko podatki są uprawomocnione „wolą ludu”. które podlega woli legislatora. danej kadencji). Hoppe. jaki zazwyczaj w tym miejscu jest przytaczany. tak bardzo leży w naturze Prawa. Por: F. co zgodne z prawem. nr 2/2006. W. s. że w umyśle mas Prawo i Sprawiedliwość to jedno. „Res Publica Nowa”. jak zarządzałby swoją własnością (efektywnie. gdy dotyczą krótkiego okresu (czyli. przeł. jakich dostarcza w tym momencie państwo (jurysdykcja. socjalizm. M.. Wysoka preferencja czasowa związana z demokracją. Urzędnik nie jest właścicielem „dobra publicznego” (pań- stwa). które podlegałyby prawu prywatnemu (ponieważ dopuszcza moż- liwość działania na korzyść płacącego klienta).21 Kontrargument. Hoppe uznaje jednak twierdzenie to za równie nieuprawnione. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji może oponować przed tym jako bezprawiem. czyli nastawiając się na zysk). 127). a więc dysponentem. za uprawnione do tego stopnia. że usłu- gi. Francuski ekonomista pisze między innymi: „[. Hoppe. Krótki okres kadencji nie tylko nie wyklucza eksploatacji dobra publicznego. także: J. Obywatel nie zarządza „dobrem pu- blicznym” tak. Jeśli więc Prawo zarządza i uświęca Grabież. Niezmienne i uniwersalne prawa (spra- wiedliwość) zostają utożsamione z prawem stanowionym. 23 H. przykłado- wo. Jednakże to uzasadnienie jest według Hoppego podobnie niedorzeczne – konstytucje i sądy są instytucjami państwowymi. W zarządzaniu własnością publiczną objawia się zjawisko wyso- kiej preferencji czasowej. Warszawa 1995. 129. Motywowane jest to tym. H.

Gabiś. a więc powiększeniem swojego bogactwa.. lecz własność instytucji władzy. Amerykański filozof nie jest jednak monarchistą. zaś dobra.24 Nie sposób zatem oddzielić „klasy panującej” od „klasy poddanych” – a zatem sece- sja z demokratycznego systemu władzy w wypadku kiedy ta nie spełnia swoje- go podstawowego zadania jest dlatego praktycznie niemożliwa. czyli przed zabieraniem cudzej własności. państwo stało się najpotężniejszą bronią w nieustannej rywalizacji o środki. jakimi nacechowa- ny jest demokratyczny system rządów. s. obywatel dąży do wzięcia jak najefektywniejszego udziału w społecznym systemie redystrybucji. dz. będącej w jego rozumieniu rodzajem „prywatnej agencji ochrony”.). znaczy to. OLGIERD SROCZYŃSKI wiedliwości. Jest to potęgowane tym. że władca kieruje się własnym interesem. to prywatna własność z natury prowadzi do kalkulacji ekonomicznej i sprzyja daleko- wzroczności. 137. Hans-Hermann Hoppe o monarchii. także: J.27 24 H. że monarchia to najmniejsze zło. że nie ma w tym nic złego – zamiast zatem protestować przed pod- wyżką podatków czy też podatkiem progresywnym. nie powtarza za Maurrasem.” 25 Hoppe zauważa bowiem. choć państwowy monopol władzy z punktu widzenia libertarianizmu jest również ograniczeniem prawa własności właścicieli ziem znajdujących się pod jurysdykcją monarchy.. że władca będzie się wykazy- wał dużym umiarem w korzystaniu ze swojego monopolu eksploatacji. a nie – tak jak w systemie monarchicznym – jedna osoba lub mała grupa osób (rodzina królewska). a także prowadziłoby do spadku jego wartości teraźniejszej.. H. prywatną własnością władzy państwowej. Znika tym samym moralny opór przed tym. iż w demokratycznym systemie redystrybucji biorą udział formalnie wszyscy obywatele.. Hans Hermann Hoppe dostrzega przepaść dzielącą demokrację od monar- chii. posiada władzę na długi okres czasu (formalnie do swojej śmierci) i ma w perspektywie oddanie jej w spadku swojemu dziedzicowi. 25 T.”(Tamże. Demokracja…. który egze- kwuje przestrzeganie reguł gry w społeczeństwie obywatelskim. 26 Poprzez „własność państwa” nie rozumie Hoppe oczywiście własności prywatnej ziem znajdujących się w granicach danego królestwa. s. Rezultatem rozkładu zasad społeczeństwa obywatelskiego. jest ona tylko w porównaniu z demokracją. gdyż bardziej zbliża się do ideału. 21. znajdując we władzy królewskiej przeciwieństwo wad. że monarcha dziedziczny dysponuje wyłączną. jak stwierdza Gray. Gray. Zamiast wypełniać rolę arbitra. demokracji i ładzie naturalnym. Jeżeli robią to wszyscy.] nie wygłasza apologii monarchii jako takiej. a właściwie lepsza. gdyż stawiałoby to pod znakiem zapytania przyszłe istnienie tego dobra. 46. 27 Jeżeli założyć. że monarchia to «najmniejsze zło i możliwe dobro». Hoppe. Aby móc cie- szyć się wpływami z istnienia własnego państwa 26 – a także aby zostawić spa- dek następcy w stanie jak najlepszym – nie będzie go eksploatował w sposób nadmierny. jakim dla Hop- pego jest ład naturalny (uporządkowana anarchia). s. bo działania eksploatacyj- ne z definicji pasożytują na wcześniejszych działaniach produkcyjnych podejmowanych przez 130 . cyt. W przypadku prywatnej własności rządu oznacza to. Rozróżnienie to jest ważne. to wysoka eksploatacja dóbr teraźniejszych jest z tego punktu widzenia niedopuszczalna: „Ponieważ zaś pozyskiwanie bieżącego dochodu zawsze ma wpływ na bieżącą wartość aktywów […]. „[. przez ingerencję państwa „[…]stała się pro- wadzona na wielką skalę polityczna walka o środki. a jedynie.. Zob. co bez udziału pań- stwa jest postrzegane jako zło.

”(Tamże. synonimami znie- wolenia.. H. 88. Hoppe. Państwo demokratyczne. O rządzie ograniczonym. s. stały się dla wielu ludzi.: Tegoż. władcę można było pozbawić tronu bardzo łatwo w momencie. a bez cen rynko- wych kalkulacja ekonomiczna jest niemożliwa..” (H. 131 . ponieważ zasoby rządu. Hoppe. którego trzeba się pozbyć. demokratyczną kontrolą tego co prywatne. jak tradycyjna rodzina. która z racji swojego osobistego szczęścia. […] lecz do uzyskiwania jak najwyższego bieżącego dochodu (bez względu na koszty i ze szkodą dla wartości kapitałowych. Objęcie państwową. s. zdaniem Hoppego. Takie instytucje własno- ści prywatnej. nie może tego zrobić.29 Ponadto. Zob. naturalna wspólnota polityczna oraz system moralno-obyczajowy. H. podkreślenia autora). kiedy tylko tracił poparcie zarówno wśród ludności. dąży do wprowadzenia równości w najwyższym możliwym stopniu. Madej. Innymi słowy. 139. Bartyzel. Warszawa 1995.»”28 Hoppe staje się tym samym sprzymierzeńcem konserwatystów. s. przez pomieszanie wątków wolnościowych (autonomii jednostki) z socjalizmem. począwszy od rewolt studenckich pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Śmiertelny bóg Demos. „Demokratyczna struktura decyzyjna okazała się. co naturalnie wiązało się ze sferą prywatną. 29 H. z władzą posiadających. jako instytucja publiczna. są niezbywalne. jak i wśród stanowiących podstawę (militarną i gospodarczą) jego panowania feudałów. jako własność publiczna. przeł. 33. s. s. starając się wyeliminować coraz szybciej mnożących się (na zasadzie arbitralnej decyzji ak- tualnej władzy) wrogów „dobra publicznego”. jaki na porządek naturalny wywiera proces demo- kratyzacji. po to aby „wyzwalać” spod jej ograniczeń poszczególne jednostki i poszczególnych ludzi. Demokracja…. Porównanie między eksploatacją poddanych przez feudała a podatkami w państwie demokratycznym wypada- jące na niekorzyść drugiej sytuacji czyni także John Gray na przykładzie Wielkiej Brytanii.. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji Podobnie. stało się nagle sprawą całego społeczeństwa. 44–45. Nawet jeśli zarządca chciałby działać inaczej. 28 J. – co pozostaje w nie- rozerwalnym związku z demokratyczną koncepcją sprawiedliwości (o której była mowa wyżej) – brak obecności w życiu społecznym i politycznym warto- społeczeństwo. uwypuklając również destrukcyjny wpływ. W. a także „chronić” ich przed ponownym popadnięciem w niewolę własności prywatnej. własność prywat- na została na powrót uznana za ograniczenie wolności. która mając na celu redystrybucję dóbr. 87). nie ma możliwości sprzeciwienia się woli owej większości. Zupełnie inaczej natomiast sprawa przed- stawia się z zarządcą dobra publicznego: „Będzie on dążył nie do powiększenia ogólnego bogac- twa rządu. talentu czy też ciężkiej pracy dochodzi z trudnością do pozycji i majątku jaki dla większości jest nieosiągal- ny.. spo- wodowało nieustanne dążenie do coraz większej równości. prywatność została upoli- tyczniona: wszystko. najdoskonalszą w dziejach maszynerią do wyzyskiwania i wywłasz- czania obywateli oraz zwiększania dochodów «klasy opodatkowującej» za zgo- dą «klasy opodatkowanych. Demokracja…. W demokracji osoba. zostało wyposażone w kompetencje ingerowania w sferę prywatną.

jak wcześniej von Mises – podążał za popularnym poglądem charakteryzującym konserwatyzm jako opór w stosunku do owego „ożywczego prądu wolności”31 jakim miała być demokratyzacja. co stare i naturalne. które państwo będzie środkami przymusu chroniło przed wszelkiego rodzaju „dyskryminacją” (co skierowane jest zwłaszcza przeciwko instytucjom własno- ści prywatnej) będzie podążał w coraz większym tempie.30 IV. Murraya Rothbarda. Przesądy. Na początku Hoppe zwraca uwagę na dwa funkcjonujące znaczenia terminu konserwatyzm – w pierwszym bowiem ujęciu... co naturalne i stare. Rothbard. 32 H. uzupełniają się w sferze socjologicznej i wzajemnie wspierają”32. Hoppe zaś. ale idzie dalej twierdząc.. 228. wnikliwą analizą Tocqueville’a (wyraźnie określającą warunki stworzenia despotycznego systemu na podstawie demokratycznego pozoru wolności).. OLGIERD SROCZYŃSKI ści uznawanych za obiektywne i otoczonych nieprzekraczalną granicą.. 252–253. pozwala bez cienia przesady wnioskować. 132 . 473. hierarchia i autorytet. M. że proces ilościowego wzrostu „mniejszości”. przeł. 232. Rothbard bowiem – podobnie zresztą. 271. Kołakowska. N. s. i wizerunek przedstawicieli tej orientacji politycznej przezeń nakreślony był jednoznacznie negatywny. terminem konserwatywny ozna- czamy kogoś przejawiającego niechęć do zmian zastałego stanu rzeczy. Król. O nową wolność. 33 Tamże. s. Nisbet. 31 M. [w:] Totalitaryzm a za- chodnia tradycja. Nie oznacza to niczego innego. że libertarianizm i konserwatyzm „wykazują pełną zgod- ność prakseologiczną.34 30 A. H. s.. z często zapominaną. Warszawa 1976. 171. że jego wielcy poprzednicy popełnili błąd. jak i wielu innych zwolenników radykalnego libertarianizmu. co ma nieodłączny związek z własnością i – co za tym idzie – niechęcią wobec równości.. Falkowski.. s. bez względu na jego charakter. także: A. i kto tego broni. Demokracja. co tymczasowe i nienormalne” 33. s. Hoppe. zgodnie. Warszawa 2004. skupiając się na drugiej definicji. nie jest zastany porządek czy też każda tradycja. O demokracji w Ameryce. Polityczna poprawność a mentalność totalitarna. Anarchia prywatnej własności a konserwatyzm Moralna krytyka demokracji. de Tocqueville. jak tylko wzrostu kontroli państwa nad ży- ciem obywateli. „kto przez szum ano- malii i wypadków dostrzega to.. Amerykański autor odrzuca jednak stanowczo takie rozumienie konserwatyzmu. przeł. kto to wspiera i stara się chronić przed tym. Por. nie tylko uważa. odróżnia go na pierwszy rzut oka od jego nauczyciela. ale rodzina. W. Właściwym ro- zumieniem pojęcia konserwatyzmu jest postawa kogoś. Tym. Manifest libertariański. 34 R. stawiająca Hoppego po stronie konserwatystów.

opiekuńczego (welfare. multikulturowością. populi- stycznym – a właściwie proletariackim – konserwatyzmem. to znaczy zwolennikami radykalnego własnościowego libertarianizmu. albo (jeśli o tym wiedzą) należą do „piątej kolumny”. s. s. jakim jest przywrócenie normalności. jednakże wytyka konserwatystom. bądź to nacjonalistycznej. 255. niszczeniem autorytetu. lecz socjalizm – w odmianie. który jednoczyłby konserwatyzm społeczny i kulturalny. 36 Tamże. oparty na historycystycznej wizji jej dziejowego zwycięstwa. 35 H. dążą oni do wprowadzenia ogólnoświatowego ustroju socjaldemokratycznego.warfare state). opartego na demokracji porządku świato- wego.. 259. a nawet rewolucyjnych. iż „albo nie zauważają. Według amerykańskiego autora konser- watyści – jeżeli rzeczywiście dążą do przywrócenia naturalnego porządku – powin- ni być rzecznikami odebrania państwu większości (jeżeli nie wszystkich) kompe- tencji. każda próba użycia narzędzi przymusu państwowego do zaprowadzenia naturalnego porząd- ku jest z góry skazana na niepowodzenie. bądź internacjonalistycznej.. Amerykański filozof nie waha się zaliczyć neokonserwatystów do wspomnianej wyżej „piątej kolumny” w konserwatyzmie. czy też rozpadem tradycyjnych więzi społecznych. czyli przedstawicielami neokonserwatyzmu. Stąd też wziął się pomysł wcielania w życie amerykańskiej koncepcji demokracji globalnej.”35 Współczesne środowiska konserwatywne stosują więc dokładnie tę samą taktykę. ponieważ posługując się pozorem kulturalnego konserwatyzmu. jaką krytykował u dziewiętnastowiecznych konserwatystów Murray Rothbard: chcą zastąpić rządzące w państwie elity nową władzą. Hoppe. że ich cel.”36 Z niechęcią patrzą na kapitalizm. jaką zaproponował prawdo- podobnie najpopularniejszy ideolog. postulując utrzymanie filarów państwa opiekuńczego i coraz ściślejsze regulacje gospodarki. według Hoppego. H. jako system egoistyczny i nastawiony na zysk jednostkowy. Nowi konserwatyści. Obydwie odmiany współczesnych konserwatystów nie reprezentują zdaniem Hoppego prawdziwego konserwatyzmu. Hoppe uznaje walkę z tymi zjawiskami za oczywistość.]. nad spadkiem znaczenia rodziny. wymaga radykal- nych. Demokracja…. Niezależnie zatem od intencji jakimi kierują się politycy kojarzeni dzisiaj z konserwatyzmem. antyetatystycznych zmian społecznych. Francis Fukuyama. „opowiadają się za nowym. która chce zniszczyć konser- watyzm od środka [. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji Współcześni konserwatyści boleją nad upadkiem moralnym społeczeństwa. 133 . Podobnie ma się sprawa z czołowymi reprezentantami dzisiejszego ruchu kojarzonego z konserwatyzmem. która właśnie za pośrednictwem narzędzi państwowych miałaby przywrócić naturalny porzą- dek. oraz społeczną lub socjalistyczną ekono- mię. przez co są zwolennikami utrzymywania pań- stwa wojenno.

wielokulturowością oraz hedonizmem w życiu osobi- stym [. Z podstaw idei libertariańskiej – aksjomatu nieagresji i krytyki państwa gra- niczącej z anarchizmem – wywiedzione zostały przez lewicowych libertarian konsekwencje etyczne dozwalające wybór własnego sposobu życia. przed czym powstrzymuje nas jedynie okoliczność.. ale przyciągała do libertarianizmu kontrkulturowy odłam lewicy. 55. tj. 38 Por. co uwidoczniło się najbardziej w sprzeciwie wobec wojny w Wietnamie.. OLGIERD SROCZYŃSKI Z konserwatywnego punktu widzenia demokracja nie jest bowiem jedynie sposobem zarządzania państwem poprzez wolę większości (procedurą). Bartyzel.40 Murray Rothbard. iż w początkach ruchu libertarianie w krytyce instytucji państwa znajdowali wspólny język z przedstawicielami Nowej Lewicy.. [w:] Totalitaryzm a zachodnia trady- cja.. J. wskazując 37 Por.: R.. Także: J. Według konserwatystów demokratyczny liberalizm zaczął przenikać każdą sfe- rę życia. Totalitaryzm a dusza ludzka. Śmiertelny bóg Demos. H. co mogłoby skłaniać do uznania. Demokracja. Postulat radykalnej decen- tralizacji. Zob. niż wskazanie libertarianizmu jako jedynej skutecznej drogi dla współczesnych konserwatystów. podobnie jak krytyka etatyzmu czy państwowego szkolnictwa wypływała w obu ruchach z nieco odmiennych źródeł. „Demokracja [. Wynikało to zwłaszcza z tego. A także: Ch. s. jaki wysuwa Hoppe pod hasłem „drugiej Rewolucji Amerykańskiej”. który wielokrotnie powoływał się na intelektualistów Nowej Lewicy. s.. pod warun- kiem nienaruszania prawa własności innych ludzi. wydaje się za- tem doskonale współgrać z samą zasadą postawy konserwatywnej.. ale również światopoglądem opartym na specyficznych wartościach kulturowych.. czy nawet secesji spod demokratycznej władzy państwowej. Rege et Lege”.. Hoppe. s. 273.38 Kwestią budzącą nie mniej kontrowersji.. Maurras. Bartyzel.. 12.” 39 H. ss. s. nr 2/1991. deprecjacją własności prywatnej [.119–130.]”39. włączając prywatność w dziedzinę sfery publicznej i tym samym wpływając na nią destrukcyjnie. Dodatkowo ruch libertariański przeszedł na przestrzeni lat znaczące zmiany. jest twierdzenie Hoppego o koniecznej zależności odwrotnej pomiędzy konserwatyzmem i li- bertarianizmem. kontrkulturowością. Legutko.37 Powrót do opartego na własności prywatnej ładu naturalnego – a więc delegalizacja całego porządku państwowego wybudo- wanego pod hasłami demokratycznej rewolucji – byłby z tej perspektywy rów- nież powrotem do tradycyjnych wartości moralnych. Demokracja…. iż zło demokracji wiązane jest tu konsekwentnie z jedną tylko właściwością tego ustroju. 32. m... że mamy do czynienia wręcz z substancjali- styczną krytyką demokracji..in.. Sprzeciw wobec interwencjonistycznej polityki USA. które uczyniły zeń – zwłaszcza w oczach opinii publicznej – „ruch łączący radykalny antyetatyzm i ekonomię rynku z lewicowością w sferze kul- tury..]. wskazywaną przez Hop- pego i będącą dlań miarą dobra i zła. Libertarianizm – mimo dość jednoznacznej charakterystyki – jest pojęciem obejmującym wiele różniących się między sobą i rywalizujących nurtów. Demo- kracja. 134 .].. „Pro Fide.] została tu otwarcie zdele- gitymizowana [.

że ten sposób myślenia od samego początku istnienia ruchu libertariańskiego przyciągał bardzo wielu ludzi nienormal- nych i zepsutych. któ- rych styl życia odbiega od uznawanego przezeń za normalny. który reprezentuje w istocie postawę komunisty wewnątrz „wielkiej libertariańskiej rodziny”41.43 Wielokrotnie akcentowana wiara w ponadczasowość norm i wartości kojarzo- nych z konserwatyzmem zyskuje. Hoppe. ponad jednostkową. O błędach socjalizmu. a nieraz zwykłym kanciarzem”. nihilo-libertarianin.. 43 F. N. Demokracja…. 275). s. Bezwarunkowe uzna- wanie prawa własności oznacza wzrost dyskryminacji. Wedle amerykańskiego autora nie ma w świecie prywatnej własności miejsca dla popularnych we współczesnej demokracji zjawisk akceptowania „na siłę” tolerancji. których spotkała porażka zawodowa lub osobista. Czy jednak w ogóle możliwy jest mariaż relatywizmu etycznego i lewicowej antykulturowości z prymatem prywatnej własności w życiu społecznym? Hoppe udziela zdecydowanej odpowiedzi: światopogląd lewicowo-demokratyczny. Wysuwając twierdzenie o „odgórnym”. lub też z innych powodów nie są przez niego akceptowani42.. lub po prostu nieudaczników. z kolei nienaturalne wartości kontrkulturowe zostaną bez pomocy państwa wyeliminowane. Demo- kracja. Fryderykiem von Hayekiem. 276.. dzięki czemu rewizji zostają 40 Hoppe nie szczędzi krytyki dla tego typu podejścia: „Nic dziwnego. 41 M. za:] H. H. Kraków 2004. Myśl Hoppego stanowi niezwykle ważny wkład we współczesną debatę po- lityczną. ale poświęcił wiele miejsca krytyce postawy „nihilo-libertarian”. Demokracja…. Hoppe. Kunińscy. więc w tym miejscu wyraz najpełniejszy – skoro są one niezmienne i prawdziwe. państwowym pochodzeniu elemen- tów lewicowego światopoglądu. 42 H. Zgubna pycha rozumu.”(Tenże. promujący egalitaryzm. Rothbard. otwartości i egalitaryzmu – próby jakiejkolwiek ingerencji w sferę moralno-obyczajową oznaczałyby zła- manie prawa własności. 135 . Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji wspólne elementy krytyki. W myśli libertariańskiej zostają po raz pierwszy tak wyraźnie ukazane sprzeczności pomiędzy demokracją i liberalizmem. pseudoartystą. przeł. H. Hoppe idzie niejako za innym przedstawicie- lem szkoły austriackiej. Wedle autora Ethics of Liberty. ponieważ wiąże się nieuchronnie z wykluczeniem tych. wedle którego tradycyjne normy obyczajowe mają genezę ewolucyjną. 281. „jest naciągaczem. wielokulturowość i tolerancję jest niemożliwy do połą- czenia z kapitalizmem opartym na prywatnej własności. którzy dla właściciela są nieprzydatni. [cyt. . s. Why Paleo?. mimo różnych perspektyw i argumentów. to będą obowiązywały bez aparatu pań- stwowego przymusu. von Hayek. relatywistyczna „tolerancja” ruchu libertariańskiego przyciągały jeszcze większe ilości ludzi. s. M. A. a wszelkie pró- by zmian w moralności były cechą charakterystyczną rządów socjalistycznych. nie tylko dostrzegł błąd jakim był tego typu sojusz. Kontrkulturowy charakter i wielokulturowa. jak nazywał reprezentantów tego podejścia. którzy nie potrafili ułożyć sobie życia. i T.

Block W. Warszawa 1995. Chicago – Warsza- wa 2006. Ekonomia i polityka demokracji. von. Demokracja i jej krytycy. Z. von. S. który zawiódł.pl/261/261/. Prywatna własność. Hoppe H. Berger (red. Śmiertelny bóg Demos.. Znamierowski.A. Kraków 1994. Staniewska. W.. 29–34.. Omnipotent Government. tekst dostępny: http://mises. Traktat o ekonomii. Warszawa 1992. The Economics and Ethics of Private Property. von. Czarnik. Warszawa 2008. przeł. Kraków 2004. [w:] Etyka kapitalizmu.G. Hülsmann J. Falkowski. przeł. mo- narchii i ładu naturalnego. Śmiertelny bóg Demos. przeł. Bibliografia: Bastiat F. nr 52. Mit państwa. tekst dostępny: http://mises.. przeł. Legutko R. a także związanych z nim i wielokrotnie w historii zauważanych niebezpieczeństw. przeł.-H. czyli materia. [w:] Raj przywrócony. „Pro Fide. przeł. forma i władza państwa kościelnego i świeckiego. Hans-Hermann Hoppe o monarchii. demokracji i ładzie naturalnym. Jabłecki. P. Sękow- ski. Hobbes T. Radom 2002..). Gabiś T. Gray J.. Traktat drugi. co pozwala na trzeźwą ocenę ustroju demokratycznego. S. przeł. The Rise of Total State and Total War.. Warszawa 1954.. Locke J. 136 . von... Uporządkowana anarchia... Kraków 1994. S. Auburn 2006. przeł. Madej. Hoppe H. etyka i tworzenie bogactwa. OLGIERD SROCZYŃSKI poddane bardzo częste w tradycji liberalnej próby „ulepszania”. Demokracja – bóg. 44 J. Liberalizm w tradycji klasycznej. M. A. Dłuski. Amsterdamski. Warszawa 2006. Zgubna pycha rozumu.pl/511/tomasz-gabis-upo- rzadkowana-anarchia/ (stan na VI 2009). J. Kraków 1995. W... Gray J. W. Gabiś T. Dahl R. Hayek F. Mises L. Spojrzenie na współ- czesne problemy polityczne i gospodarcze z perspektywy libertarianizmu bez wątpienia zapobiega skostnieniu teorii politycznej i przekształceniu jej w sys- tem quasi-religijny. Kunińscy. Hans-Hermann Hoppe – antyintelektualny intelektualista. O rządzie ograniczonym. Lewiatan. czerwiec 2009.A. przeł.. przeł.s. Prawo. Bartyzel J. R. nr 2/2006.-H. Kraków 2004. Falkowski. Demokracja i republika. Kraków 2005. Mises L. czy też „uszla- chetniania” demokracji. Cassirer E. Cz.. O błędach socjalizmu..44 Krytyce zostają poddane same podstawy demokra- tycznej teorii politycznej i światopoglądu. „Res Publica Nowa”. Dziubecka. przeł. Mises L. i T. W. Demokracja. Ludzkie działanie. Bartyzel.. uznawane często za oczywistość. przeł. Rege et Lege”. Rau. New Haven 1944. Pięć wykładów o demokracji i jej krytykach. [w:] Dwa traktaty o rządzie.. Liberalizm. Bartyzel J.

przeł.S. Warszawa 2006. demokracja. Rothbard M. O nową wolność..N.. Teoria państwa. przeł. Warszawa 1995.N. Manifest libertariański. Kolek. Rothbard M. W.. przeł. L. The Ethics of Liberty. Hansa-Hermanna Hoppego libertariańska krytyka demokracji Nock A. Schumpeter J. 137 . Libertarianizm.. socjalizm. Falkowski. Warsza- wa 2003. Lublin 1995.J. Kapitalizm. M. Teluk T. New York 1998.. Państwo – nasz wróg. Rusiński.

OLGIERD SROCZYŃSKI 138 .

wydawałoby się. Nadzorowany i karany. Ja chciałbym zastanowić się. Zaznaczyć trzeba tutaj. Zazwyczaj kalkulacje prowadzone są na poziomie modeli mikroekonomicznych lub makro- ekonomicznych opartych na. jak kategoria opresyjności funkcjonuje w obecnym kryzy- sie gospodarczym. które formuje według swoich potrzeb. którą posługują się nauki społeczne. Kategoria ta jest już bardzo dobrze opracowana w filozofii. ale zaprezentowanie. że istnieje znacząca różnica między „opresyjnością” jako kategorią. a więc człowieka podejmującego decyzje oparte na swojej niezłomnej i pewnej racjonalności. jednak czynienie z tego kon- stytutywnego elementu ekonomicznej natury człowieka zostało już dawno zdys- kredytowane. polityczne lub filozofia a „opresyjnością” w kategoriach ekonomicznych. czy można myśleć o opresyjności na inny sposób. Zagadnienie „opresyjności” umieszczam bowiem precyzyjnie w kontekście ekonomicznego 139 . Oczywiście gros decyzji ekonomicznych jest tak podejmowanych. władza sięga do podstaw człowieczeństwa. W skrócie. Sytuacja wygląda nie- co inaczej w naukach ekonomicznych. Nauki ekonomiczne dysponują rozbudowanym aparatem matematycznym. nakazom i obostrzeniom. poddawanym różnego rodzaju przymusom. Pomi- jając kontekst historyczny. W pierwszym wypadku rozpatruje się relację między władzą a człowie- kiem. za to w nikły sposób dotykają kwestii społecznych lub kulturowych. Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością? Jakub STEBLIK Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością? Tematem niniejszego artykułu jest opresyjność. można powiedzieć. że w obrębie orientacji liberalnej opresyjność oceniana była negatywnie. jaką tu chciałbym zapropono- wać. socjologii czy politologii. W drugim wypadku sytuacja jest o wiele mniej dramatyczna. Jest unifikowany i poddawany kontroli. Moim zamiarem nie jest tworzenie swoistej ekonomi politycznej. już nieaktualnym i archaicznym obrazie człowieka jako homo oeconomicus. przynajmniej na polskim gruncie.

że ograniczenia w sferze ekono- micznych wyborów są tak samo uciążliwe. ponieważ tu najłatwiej zaobserwować tendencje ważne dla omawianego zagadnienia. Oczywiście występują od tego wyjątki. Kraków 2006. M. przeł. Uprzedza- jąc nasuwające się wątpliwości. Po trzecie i najważniejsze. Kuniński. więc jednym ze sposobów uzyskania rzeczywistej mocy 1 F. 140 . Można mówić o opresyjności w sensie ekonomicznym. 2 U. Wspólne dla nich jest tylko przekonanie. rozpatruję zagadnienie opresyjności na poziomie makro. że zarysowana odmienność nie jest dys- kwalifikująca. Droga do zniewolenia. że opresyjność jest synonimiczna z nieprzestrzeganiem zasad liberalizmu. przeł. jakie wiążą się z rozumieniami tego pojęcia. Ponadto. Ujmując sprawę genealogicznie. jako zasada nieingerencji państwa w wolny rynek. w szczególności w polityce rolnej. jedno pojęcie jest pochodną innych doświadczeń. jak zauważył Friedrich August von Hayek w książce Droga do znie- wolenia1. Oznacza to. będącej manifestem jego przekonań. które mają na celu powstrzymanie kryzysu finansowego i gospodarczego oraz zwrócić uwagę na ich argumentację. von Hayek. Łoziński. które noszą tylko wspólną nazwę: opresyjności. Sądzę jednak. że klarują się dwa różne pojęcia. która stanowi doskonałe wyjaśnienie relacji panujących między pań- stwem rezygnującym ze swojej aktywności w polu ekonomicznym i społecz- nym oraz kapitałem. będąc jednocześnie świadomym różnic. Warszawa 2005. chociaż pozostaje monopolistą w zakresie stosowania przemocy. przekład przejrzał. Można więc powiedzieć. Chciałbym teraz zaprezentować relacje. nie jestem również spadkobiercą myśli marksistowskiej. to w dziedzinie ustawodawstwa musi współpracować z globalnymi graczami gospodarczymi i nierzadko podpo- rządkowywać się ich decyzjom. J. Gurba. jak te w sferze politycznej lub spo- łecznej. ale państwo – kapitał. a więc odnosi się do krajów europejskich i USA. Władza i przeciwwładza w epoce globalnej. Następnie wyłuskać z działań podejmowa- nych przez państwo te. sprecyzuję od razu. że „opresyjność” jest czymś negatywnym. K. Wpływ pojedynczych państw na globalnych graczy jest niewielki. Po prostu. Jakub STEBLIK liberalizmu. Nie reifikuję tutaj kapitału. Ponadto są symptomem kierunku. że liberalizm jest definio- wany tutaj bardzo wąsko. Beck. Przedstawię teraz wspomniane relacje. w jakim ewoluuje polityka państwowa. Państwo narodowe. pod pojęciem kapitału może kryć się dowolna osoba lub organizacja prowadząca działalność gospodarczą. A. odbieraniem wolności wyboru lub krępowaniem decyzji. W pierwszym przypadku wykorzystam pracę Ulricha Becka Władza i przeciwwładza w epoce globalnej2. jakie zachodziły miedzy państwem a kapitałem w czasach prosperity. ale zawsze traktuje się je jako uzasadnione odstępstwo od reguły. Po drugie „opre- syjność” w tym kontekście nie jest rozpatrywana jako relacja państwo – czło- wiek.

141 . za wyjątkiem jednej sfery: bezpieczeństwa i ochrony zarówno wobec przestępczości.5324431.html. przekładalnych na kapitał politycz- ny. 169. Korporacja „samolegitymizuje się” poprzez „neoliberalizację” państwa oraz „odpaństwowienie prawa. którzy władzę posiadają. a pozbawieni są jej legitymizacji. Państwo również winno uczestniczyć w walce konkurencyjnej z możliwie największą liczbą państw o względy korporacji. Beck. Kunz. które je reprezentują. Kraków 2004. Fabryka_mercedesow_na_Wegrzech__nie_w_Polsce. http://gospodarka.pl/gospodarka/1. Przykła- dem tego mogą być międzynarodowe umowy regulowane przez transnarodowy kodeks handlowy. jest to. Do klasycznych przykładów należą akcje podejmowane przez Greenpeace w reakcji na zagroże- nie środowiska. Nie potrze- 3 Tezę taką możemy znaleźć w książce Zygmunta Baumana Życie na przemiał. czyli podobne do innych pod- miotów. jako najbardziej atrakcyjne miejsce. by migrowanie między nimi nie stanowiło niedogodności. Społeczeństwo z kolei bardzo ostrożnie legity- mizuje działania państwa. że „nie muszą zakładać żadnych partii politycznych. izolacjonizmu.33203. W sferze zaś polityki winno zrezygnować z militarnych podbojów. W sferze ekonomicznej państwo powinno „zinternalizować” neoliberal- ny ustrój rynku światowego. lobbingowy i ustawodawczy. Mercedes ostatecznie wybrał Węgry. zachęcające je do lokowania swoich inwestycji w naszym kraju. Ostatecznie prowa- dzi to do uniezależnienia od państwa. z drugiej zaś być zgodne z wcześniejszymi usta- leniami z globalnymi graczami. 4 U. Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością? decyzyjnej jest zawiązywanie porozumień ponadnarodowych. a więc odpaństwo- wienie autorytetu. a podporządkowane sądom rozjemczym. które w idealnym wymiarze (dla korporacji) powinno być łatwo zastępowalne i wymienialne. ani stawać do demokratycznych wyborów […]. s. W prze- ciwieństwie do globalnych graczy. dys- ponenci ogromnych środków finansowych. oferując im jak najlepsze warunki i możli- wości5. Wspomniani już aktorzy gospodarki światowej to po prostu korporacje. ponieważ nie mają punktów konfliktowych. Decyzje pojedyn- czych państw muszą podlegać z jednej strony legitymizacji reprezentantów społeczeństwa obywatelskiego. który jest najkorzystniejszy dla międzynarodo- wych koncernów. nacjonalizmu i samowystarczalności.gazeta. w którym zbuduje swoją fabrykę. dz.. T. jak i nielegalnych imigrantów3. Z kolei społeczeństwo obywatelskie działa jako siła reakcyjna wobec posu- nięć globalnych graczy. a konkretnie kwestia wyboru przez Mercedesa kraju. jednak nieposiadającą rzeczywistej władzy. 8 lipiec 2008. Tego typu organizacje są więc władzą opozycyjną. Największym atutem aktorów gospodarki światowej. 5 Najbliższymi przykładami takiego działania są oferty polskiego rządu przedstawiane korpora- cjom. cyt. przeł. cieszącą się powszechną legitymizacją. który pozwala na tworzenie nowych źródeł reguł”4. nie występują prze- ciwko sobie. a organizacje.

188. Pierwszym z tych działań jest strategia „autarkii”.. Najpierw jednak przedstawię syntetycznie strategie. Korporacja jest tworem globalnym. s. 7 Nie jest to wcale sprzeczne z sloganami marketingowymi. cyt. 166. korporacja dąży do uniezależnienia się od konkretnego miejsca. który jest dla niej korzystny. dz. że przenosi swoje fabryki z Niemiec. cyt. poza zachętami do tego. w ramach której aktorzy gospodarki świato- wej dążą do uzyskanie maksymalnej niezależności względem państwa. 3. Trzeba odróżnić kwestię niezależności od kwestii symboliczno – marketingowych. http://katalog. jakimi posługiwał się kapitał w celu zmniejszenia opresyjności ze strony państwa. Jej znikome zobowiązania trwają również 6 U. Beck. w którym jest ulokowana. dz. który niedawno oznajmił. Drugim podtypem jest strategia innowacyjności. Jest wolna w swoich decyzjach względem miejsca. Wcześniej natomiast hojnie był obdarowywany przez rząd federalny. i godzić się na zmiany. w którym jest usytuowana.xtech. które reaguje z pewnym opóźnieniem na osiągnięcia nauki. Czwartą z nich to strategia władzy wyjścia z ryn- ku. Jakub STEBLIK bują politycznego uprawomocnienia. w wyniku którego powstają nowe produkty i usługi. uzy- skania wobec nich niezależności. jak legitymizować to. by pozostała. na których widnieją narodowe od- niesienia. ale [ich władza] wyrasta z samego rozu- mienia kryteriów rynku światowego”6. Starają się tym samym pozbyć „ojczyzny”7. W ramach tej strategii wyróżnić można dodatkowo strategię uzurpacji. w któ- rym prowadzą działalność. przeznaczane na projekty badawcze i inwestycje. korporacje zakładały stowarzyszenia oraz formalne i nieformalne organizacje. s. Racjonalność ekonomiczna dyktuje zasady postępowania politycznego. 184 142 . „Pro- duktywna innowacyjność nauki”10 wyprzedza ustawodawstwo..sierpnia 2008. a czasami na ratowanie korporacji przed upadłością8. więc istnienie jej w pewnej „lokalności” jest ograniczone do czasu. gdyż jak już wcześniej zostało wy- kazane. Beck . Kolejny rodzaj to strategia glo- kalizacji. 9 U. Państwo nie jest w stanie nadążać z legislacyjną odpowiedzią na nie.pl/wiadomosci/wiadomosc_1083. Nie jest to do końca prawdziwe. która wynika i bezpośrednio związana jest z ciągłym postępem technologicznym. w którym korporacja jest usadowiona. Państwo winno wyzbyć się jakichkolwiek działań mających symptomy opresyjności. 8 Przykładem tego może być Siemens. s. W idealnym i wyjaskrawionym wymiarze. które miały wspierać ich interesy. co i tak się dzieje”9. 10 Tamże. Z drugiej strony nie przeszkadza im to wystę- pować o publiczne pieniądze.htm. „w efekcie poszczególnym państwom nie pozostaje nic innego. oznaczałoby to brak ingerencji państwa w działalność ekonomiczną. które już zostały wprowadzone. Nie ma środków. Bardzo pouczającym przykładem jest tutaj postawa słowackiego premiera Roberta Fico. w ramach której koncerny dążą do oddzielenia się od państw narodowych. a ponadto brak ingerencji w ustalanie reguł rządzących tą działalnością. czyli oderwania się od terytorium.

że koncerny posługując się szeregiem klasyfikacji. 194. pozostaje tylko w pamięci. Strategię monopolizacji opisać można za pomocą odwrotnej zależności: im bardziej państwa rywalizują między sobą o przyciągniecie koncernów międzynarodowych. badań i rankingów mogą ustalać hierarchę prestiżu. Koncerny zaś potrzebują silnego państwa gwarantującego im ich prawa. Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością? tak długo. prawdziwe i efektywne. Gdy odchodzi. Szczególnym rodzajem monopolizacji jest strategia monopolizacji na racjonalność ekonomiczną. że im sku- teczniejsze są te techniki. 143 . 12 Tamże. a na drugim „państwo tygrys” – dobrze się rozwijające i życzliwe światowej gospodarce. że nieobecność instytucji państwowych wynosi do władzy aktorów gospodarki światowej na poziom. Zmierza ona w prostej linii do uzyskania monopolu w drodze fuzji i przejęć. Z powyższymi strategiami łączy się paradoks polegający na tym. „Można by więc zaryzykować tezę. Słabe państwo nie byłoby w stanie legitymizować światowej gospodarki. że tylko zasady neoliberalizmu są traktowane jako skuteczne. wyróżniać i ganić. z którego sami mogą stanowić prawo. na którego jednym biegunie jest państwo „łajdackie” – nieprzychylne światowej gospodarce. że porażka strategii kapitału leży w najlepiej pojętym jego interesie”12. Pewnym wyjściem z tego logicznego zapętlenia są strategie dominacji prewencyjnej. zaś społeczeństwo – jak wspomniano wcześniej – takiej legitymizacji udzielić nie chce. Strategię substytucji można uznać za największe marzenie i dążenie korpo- racji. Strategia suweren- ności ekonomicznej. polega na tym. mającego realizować jego [rynku] priorytety przy zastosowaniu neolibe- 11 Tamże. posiadające swoje dwie odmiany. stratyfikować państwa względem ich przychylności dla światowej gospodarki. Sprowadza się ona do ujednolicenia wszystkich państw (rynków zbytu) w celu łatwiejszego przemieszczania się między nimi. „Przestrzeń polityczna (państw narodowych) przestała się pokrywać z prze- strzenią ekonomiczną (aktorów gospodarki światowej)”11. 212. tym mniej mię- dzy sobą muszą rywalizować poszczególne korporacje. Ostatnia z technik to strategia neoliberaliza- cji państwa. Tworzyć spek- trum. oznaczająca. Strategia państw „łajdac- kich” polega na tym. Drugą strategią spod znaku monopolizacji jest powszechnie znana. s. istniejąca od początku działalności kor- poracji strategia dyplomacji wewnątrzgospodarczej. zmierzająca do uczynienia z państwa „przedłużenia rynku świato- wego. s. Próby poszukiwania „trzeciej drogi” (pomijając tu fak- tyczną skuteczność takich działań) są kwestionowane i krytykowane właśnie z punktu widzenia ich nie racjonalności i osiągania gorszych efektów niż w przypadku „prawowitych” zasad neoliberalizmu. jak długo w nich tkwi. tym słabsze jest państwo.

Innym przykładem mogą być decyzje podjęte w czasie ostatniego szczytu G20 w Londynie. a ich upadek oznaczałby perturbacje dla ogólnoświatowej gospodarki. inne (np. Wyrazistym przykładem tego jest wspomniane działanie premiera Słowacji Roberta Fico. 15 http://www. dotyczące sporządzenia czarnej listy krajów. powołania międzynarodowej rady nadzorującej instytucje finansowe oraz pod- dania kontroli płac i premii bankierów16. Natomiast bezpośrednia ingerencja państwa w konkretne podmioty gospodarcze była niedopuszczalna. 144 .33181. Wszystkie je łączy to.html.”13 Wymaga to. która z tych hipotez jest prawdziwa. Na razie nie można jed- nak orzec. dlatego też rządy państw zachodnich zdecydowały się na bezpo- średnie dofinansowanie lub nacjonalizację niektórych z nich. gdy gospodarka jest w dobrej kondycji. które są rajami podatkowymi. który.pl/gospodarka/1. Część działań jest bezpośrednią odpowiedzią na sytuację gospodar- czą. 14 http://wyborcza. gdy rynek funkcjo- nuje prawidłowo. Powstrzymam się przed własną oceną tych działań i skupię się na zagadnie- niu opresyjności. 21 kwiet- nia 2009. 22 kwietnia 2009. nadzór instytucji finansowych) staną się per- manentne. 16 http://gospodarka. uzasadniając.Nacjonalizacja_po_slowacku. państwa na tyle silnego.6459686. która ma obserwować kondycje światowych finansów. jak przed momentem wskazano. s. Część działań ma charakter tymczasowy. 217. Natomiast staje się 13 Tamże.pl/1. Biorąc jednak pod uwagę działania podejmowane przez państwa zachodnie w celu ratowania koncernów i instytucji finansowych. Nacjonalizacja jest działaniem opresyjnym w momencie.html. iż wzmacniają pozycje państw kosztem kapita- łu. Mniejsza jednak tutaj o różnice. plany te nie wydają się już tak egzotyczne15. uregulowania kwestii agencji rankingowych. 22 kwietnia 2009.5883835.pl/wiadomosc/Nacjonalizacja-bankow-w-Europie-1838188.gazeta. będąc etatystą. Uczestnictwo państwa w życiu gospodarczym starano się ograniczyć w jak największym stopniu. które łączy wszystkie te decyzje. Może to być symptomem zmiany kierunku ewolucji myśli ekonomicznej ku większej roli państwa lub je- dynie chwilowym wstrzymaniem pochodu liberalizmu. planował nacjonalizację gazociągów bie- gnących przez ten kraj.Koniec_Dzikiego_Zachodu_w_swia- towych_finansach. Kryzys zachwiał stabilnością wielu instytucji finansowych oraz koncernów przemysłowych.76842. Wydawało się. Jego plany budziły niepokój zanim wybuchnął kryzys gospodarczy14. że istnieją coraz mniejsze racje dla jego istnienia. powszechnie mówiono o jego zmierzchu i zaniku. by mogło realizować postulaty wysuwane przez globalnych graczy. powstania Rady Stabilności Finansowej. Jakub STEBLIK ralnej pragmatyki. inne znowu są bardziej politycznie zaangażowane. W takich to okolicznościach musiało funkcjonować państwo.bankier.html. iż gospodaruje ono nie- efektywnie.

że będzie również ułatwiało działalność gospodarczą. Czasy kryzysu przynoszą inne oczekiwania. W związku z tym precyzyjna analiza nie jest możliwa. utrudniało i komplikowało działalność go- spodarczą. Podob- nie sytuacja ma się z ustaleniami szczytu G20. że pań- stwo jako postulowany reprezentant wszystkich obywateli ma nie tylko prawo. Kunz. że na polu ekonomicznym opresyjność funkcjonuje kontekstowo. Chciałem bowiem zaprezento- wać kwestie opresyjności w kontekście stricte obowiązującej liberalnej myśli ekonomicznej na poziomie międzynarodowym Bibliografia: Bauman Z. którego właśnie doświadczamy. przeł. Z kolei więc z tej perspektywy opresyjna działalność państwa nie jest jednoznaczna. Jeżeli jest ona dobra. od państwa oczekuje się z jednej strony. Nowa ekonomia polityki świato- wej. że niewidzialna ręka rynku jest takim samym mitem.. kryzys finansowy i gospodarczy oraz działania zmierzające do jego zażegnania dzieją się „w czasie rzeczywistym”. przekład przejrzał M. Czy opresyjność w czasie kryzysu gospodarczego jest wciąż opresyjnością? działaniem uzasadnionym w sytuacji. Sugerowano ich potrzebę. Nadzór państwowych organów nad aktorami życia ekonomicznego można nazywać opresyjnością. Beck U. Deregulacja rynku i pozbawienie go nadzoru zewnętrznego może jest bardziej efektywne. 145 . które gwarantowałyby obronę interesów wszystkich. ale nie było na tyle silnych argumentów. że te rozwią- zania mające przywrócić status quo ante. Życie na przemiał. są jedynie konieczne tymczasowo. Powyższe diagnozy opierają się w oczywisty sposób na uogólnieniach obser- wacjach. Kuniński. że nie będzie przeszkadzało. Wynika z tego... Państwo ma ratować. A. jak socjalistyczny robotniczy raj. K. T. J. gdy gospodarka przeżywa kryzys. Droga do zniewolenia. Tym niemniej dowodzi to. Gurba. Hayek F. wspomagać nie tylko upadające instytucje finansowe i koncerny. z drugiej zaś. przeł. Kraków 2004. Warszawa 2005. Władza i przeciwwładza w epoce globalnej. ale stwarza niebezpieczeństwo. jednak uważam. ale obowiązek stworzenia takich warunków (czyli w tym przypadku nadzoru nad aktorami życia gospodarczego). Pominąłem również kazus skandynawskiego kryzysu finansowego z początku lat dziewięćdziesiątych. by je przeforsować. przeł. von. na którym one się wspierają. Można argumentować. Nie zaś dopuszczenie przez zaniedbanie. do osiągnięcia korzyści przez część. Kraków 2006. Łoziński. a jej wyznacznikiem jest kondycja gospodarcza. ale sam system gospodar- czy.

Jakub STEBLIK 146 .

CZĘŚĆ IV .

.

etykę. 149 . spadaniem ciał czy krąże- niem księżyca po orbicie ziemi. że taki podział sam w sobie jest. Jeden podkreśla jedność doświad- czenia ludzkiego. 122. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI IV Państwo i logos to sfery niezwykle ściśle związane. zauważymy natychmiast. 424 C. Państwo. Tak mówi Damon. drugi zaś skrupulatnie porządkuje te sfery dzieląc je na metafizykę. Oczywiście zrozumiałe jest ze względów historycznych. opisują oni coś zupełnie innego. Związany jest on bowiem z. bez przewrotu w polityce1. Gdy tylko postawimy pytanie o słowo. spychając ich wzajemne wa- runkowanie na dalszy plan. tak powszechne w współczesnej refleksji. by zauważyć. lecz zupeł- nie zastanawiające z punktu widzenia rzetelnego namysłu nad fenomenem wspólnoty politycznej. W. Jeden od początku widzi państwo jako ustrukturyzowany zbiór. język. Rzecz w tym. ponieważ 1 „Nigdy nie zmienia się styl w muzyce bez przewrotu w zasadniczych prawach politycznych. logos. wydaje się być nie- zrozumiałe. Wystarczy porównać Politykę Arystotelesa i Platońskie Państwo. fizykę czy medycynę. drugi inkubator mądrości i wolności. problem polega jednak na tym. która chce badać procesy społeczne. tak jakby były one procesami naturalnymi – powiedzmy: wybuchami wulkanów. Witwicki. normatywny. Jeden. Kęty 2003. jeden widzi w niej dobrze funkcjonującą całość. przeł. a ja mu wierzę” (Platon. iż nie ma zmiany stylu w muzyce. drugi najlepsze możliwe życie. że jego pozycja w poszczegól- nych koncepcjach rozdziela tradycję europejskiej filozofii politycznej natych- miast na dwa fundamentalne podejścia obecne w niej od samego początku. pisząc na przykład. zgodnie z sensem nadawanym temu słowu. drugi misję. a zjawisko niedocenia- nia ich związków. ciągle powielanym. w szerszym znaczeniu tego terminu. mitem politologii naukowej. s. politykę. rodzaje ustrojów dostrzegane w rzeczywistości Hellady. z grubsza rzecz ujmując. Oczywiście podziały te w jakimś sensie przetrwały do dziś w dychotomii normatywne – opisowe. dyskurs w horyzoncie politycznej refleksji. że poza pozorną tożsamością przedmiotu. że takie podejście w znacznym stopniu jest właśnie nienaukowe.

a drogą w górę. Dzieła wszystkie. Szlachty na temat przesunięć w rozumieniu terminu dobro wspólne na przestrzeni czasu (B. Seńko. 8 Jedną z pierwszych postaci.] stanowi środek. cyt. a erotyczna wspólnota dusz 4 w znacz- nym stopniu stanowi dla niego antytezę. Obrońca pokoju. Jeśli zauważymy.. zdaje się bagatelizować funda- mentalne „pęknięcie” pomiędzy rzeczywistością „jaskini”. 1280B-1281A. 45-46. s.. dzięki któremu erotyczne dusze dostrajają się wzajemnie do har- monii wszechświata. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI IV w sposób istotny zapoznaje naturę przedmiotu. które dokonują wyłomu w tej tradycji wiodącej od św. Kraków 2008. Gdy Arystoteles bowiem pisze o cnocie5. A Discourse of Commonwealth of England. szczególnie wywód B. 7 Tamże. Polityka. Szlachta. s. 1253A. Widzimy zatem. jest też kruchym naczyniem. i wstępem poprzedziła D. L. Platon. przeł. 5. opartych na ekonomii politycz- 2 Arystoteles.. Tomasza jest Marsyliusz z Padwy. gdzie sakralny charakter państwa zostaje zmarginalizo- wany. Etyka nikomachejska. 13. VI. 219-220). Gromska. któ- re jest tak kluczowe dla Ateńczyka. s. Republica Anglo- rum. A wspólnota polityczna jest przede wszystkim wspólnotą słowa. w którym bóg ucieleśnia się we wspólnocie” (E. dz. Warszawa 2001. s. który bada – a przed tym wła- śnie przestrzegał Arystoteles. Augusty- na i św. jest to narzędzie komunikacji. 150 .in. tenże. lecz różnicą fundamentalną. że różnica w obu podejściach nie jest różnicą skali. przeł. zauważymy przy tym. to dostrzeżemy także miarę przesunię- cia filozoficznego pomiędzy Platonem i Arystotelesem. Voegelin. Piotrowicz. co z kolei należy uznać za jeden z ważniejszych aspektów tworzących się nowych państw nowożytnych.). Jeremiego Benthama i Johna Stuarta Milla. 3 Zob. 5 Arystoteles.2 Sąd. który doskonale rozu- miał. L. dzięki któremu może wyrażać się czułość i potęga Erosa. Voegelin. 1094b 10-15. Słowa Bożego. 89. s. 41). dobrym życiu6 i pięknych uczynkach7. W. jak istotny przełom dokonuje się w niej od XIV wieku. 4 „Idea-słowo [. 6 Tamże.[w:] tenże. iż metafizyka jest ściśle związana z polityką. Z bardziej znanych autorów w XX wieku wygłosił ją m.) następnie zaś w całej refleksji Johna Locke’a. 27. Myślenie to znacznie zostaje upowszechnione za spra- wą XVI wiecznego protestanckiego myśliciela Thomasa Smitha (Zob. Legutko-Dybowska. Eric Voegelin3. że Platońskie Państwo jest w dużym stopniu poświęcone wyjściu z państwa. Gdy nałożymy ten schemat na historię myśli europejskiej. jest w gruncie rzeczy najbardziej trafnym sformułowaniem i jednocześnie w ogóle podstawą całej filozofii politycznej. t. Legutko Wstęp do E. s. s. Warszawa 2009. (Zob. 8 Wtedy to dopiero obiektywny modus opisu Arystotelesa zostaje wypełniony zupełnie nową utyli- tarystyczną treścią. a na czoło wysuwa się użyteczność jego instytucji. przeł. Monarchia prawa? Angielska myśl polityczna doby Tudorów. Alston (red. że rola języka w procesie duchowego wyzwolenia z pogańskiej rzeczywi- stości nie jest obojętna. Zob. Kęty 2006. A. przeł. Cambridge 1906. R. tenże. choć dziś wydaje się być raczej egzotyczny. który to w znacznym stopniu już nie dostrzega kluczowego problemu. lecz kluczowa. Warszawa 1956.

staje się zatem m i a r ą dla rzeczywisto- ści. W rzeczywistości przeplatają się one. w tym ujęciu. Choć refleksja Hansa-Georga Gadamera wyrasta z innej tradycji. należy podkreślić tę kluczową różnicę w podejściu do filozo- fii politycznej. terytorium. w poniższym szkicu zdaje się jednak w znacznym stopniu kore- spondować z ich podejściem. jakiego udzielał Cesarzowi Ludwiko- wi Bawarskiemu. Przede wszystkim podkreśla jego konwencjonalność i przygodność. 10 Zob. W pełni zaś do refleksji poststrukturalistycznej zbliża się Przemysław Tacik. T. Autorowi Prawdy i metody jest poświęcony pierwszy artykuł tej części. Gdy w 1324 roku William Ockham został oskarżony o herezję. WPROWADZENIE DO CZĘŚCI IV nej. Trafnie. W tym ujęciu język raczej zagradza. Zamknąć ją można w rozróżnieniu na (w dużym przybliżeniu): metodę obiektywną oraz metodę krytyczną (badanie warunków możliwości). Suma Logiczna. M. istotnym jednak jest. niż wyzwala. Metafizyka (logos). Gadamer chce widzieć w języku narzędzie spraw- nej orientacji w świecie. przeł. 151 . V-XV. choć naszym zdaniem nieumiejętnie i zbyt płytko. w specyficzny sposób pokazując konsekwencje ponowoczesnego idealizmu. niż ujawnia. niż łączy. 9 M. która z nich dominuje w danej koncepcji. Warsza- wa 1971. T. ani poparcie filozoficzne. a w tym niezwykle zbliża się do poglądów Ludwika Wittgensteina. prezentując jego myśl. lecz odmówienie realności językowi. Foucault. populacja. podstawowym zarzutem w procesie nie był wcale sprzeciw wobec władzy papieża.9 Podsumowując. Ockham. Warszawa 2010. nie zaś na o d w r ó t . Włodarczyk. wskazuje na utopijność nowożytnych projektów emancypacyjnych. Anna Krzynówek. analizuje je w swych wykładach Foucault. terytorium i racjonalizacji. raczej dzieli. recypując popularną metaforę „gry”. Bezpieczeństwo. Herer. raczej niż narzędzie emancypacji. s.10 W XX wieku ten ści- sły związek dostrzegli jedynie poststrukturaliści. przeł. Wstęp do W. ci jednak wyciągnęli z niego skrajnie odmienne wnioski. raczej – przechodząc na poziom polityczny – niewoli. Włodarczyk.

WPROWADZENIE DO CZĘŚCI IV 152 .

ma- terializmu dialektycznego. L. w której „różne grupy rywalizują ze sobą. prowadząc w zamian do sytuacji. by na pewien czas ich partykularyzmy pełniły funkcję uniwersalnej reprezentacji”1. zniesieniem pęknięć. Emancypacja jest wyzwole- niem od wszelkich relacji władzy i podporządkowania. sił społecz- nych lub pustych znaczących. jak i w ramach demokracji agonicznej zaprzeczającej granicy między stronniczą prywatnością i bezstronnym światem publicznym. Laclau. pragmatyki językowej. Każdy projekt emancy- pacyjny wymaga stabilnego. emancypacja polityczna wykracza poza zasadniczą – mogłoby się wydawać – w filozofii polityki diachronię konsensu i agonizmu. nieruchomego punktu odniesienia: post-oświece- niowego rozumu komunikacyjnego. na głębszym poziomie zawsze wydaje się on posiadać jeden zasadni- czy element – dążenie do absolutnej przejrzystości i zgodności człowieka w jego istocie oraz w relacjach z innymi ludźmi. Koczanowicz i inni. a dalej społeczeństwa. Emancypacje. Obiecuje pogodzenie człowieka z samym sobą. 1 E. przeł. czy też poststrukturalizmu. Emancypacja może się realizować zarówno w sferze publicznej opartej na libe- ralnym konsensie wokół wartości równości praw. porozumienia i konfliktu. gdzie różnice i partykularyzmy wypchnięte zostają do bezpiecznej sfery stronniczej prywatności. każdy czerpie inspiracje z innych źródeł intelektualnych – genealogii wiedzy. gdzie wszystko jest inaczej”. wzajemności. Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera Anna KRZYNÓWEK Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera Bez względu na to. jak ujmowany i skąd wywiedziony bywa ideał emancy- pacyjny. Wrocław 2004. ze wspólnotą społeczną i polityczną. psychoanalizy. wolności i sza- cunku. 153 . s. woli mocy. Co więcej. Jest krańcowym zaprzeczeniem augustyńskiej „krainy. 66. Polityka emancypacji w swoich najgłębszych pokładach jest soteriologią na miarę czysto ludzkich możliwości. w którym żyje. niezgodności i „samozatrucia” współczesnego człowieka. podświadomości.

co społeczne. który sam jest wszak niczym innym jak 2 E. przejrzystego ładu społecznego jako rekompensatę otrzymujemy uśmierzającą niepokój świadomość „niemożności ostatecznego ustabilizowania i świadomą akceptację stabilizacji częściowych”3. Hegemonia i socjalistyczna strategia. ukryta i fundamental- na zasada stabilizująca”2. funkcję diagnostyczną i terapeutyczną pełni filozof polityki. słowniki uzyskują hegemo- niczną przewagę. W przypadku projektu sfery publicznej Jürgena Habermasa funkcję eman- cypacyjną pełni proceduralny rozum komunikacyjny porządkujący namiętności ukryte w nieprzejrzystym horyzoncie świata życia. skoro dopiero konstytuuje społeczeństwo i tożsamości zbiorowe. „Obecność „Innego” uniemożliwia mi bycie w pełni sobą – piszą Ernesto Laclau i Chantal Mouffe – ponieważ to. Wynikający z tego dyskomfort może być jednak uleczony w inny sposób – wystarczy jeśli zadbamy o to. przeł. interesy. 3 Tamże. Zamiast ugruntowanego. s. by w dyskusji nad naszą kondycją poli- tyczną. w ramach której co jakiś czas wyłania się nowa konfiguracja (punkty węzłowe). przesiąknięte jest na wskroś negatywno- ścią. W przeciwień- stwie do wizji liberalnych „nie istnieje żadna pojedyncza. co dotychczas błędnie postrzegane było jako deprawacja sprawiedliwego porządku (gra różnic. Mouffe. nie silić się na z góry skazane na klęskę starania o to. S. 135. 119. 120. by pełnię zgodno- ści i przejrzystości uchwycić w języku. Hegemonia nie wymaga jednak uważnej czujności. 4 Tamże. nie może stać się ani przejrzyste. Przyjęcie logiki różnic i antagonizmu pozornie wydaje się usuwać z porząd- ku dyskusji emancypacyjny ideał pojednania i samorozumienia. gdzie określone grupy. Królak. Laclau. 154 . operujący w granicach spo- łeczeństwa cywilnego i politycznej sferze publicznej w taki sposób. Ch. które pozwalają na pojednanie in- teresu partykularnego z wymaganiami politycznej sprawiedliwości) i dopuścić wyłącznie do „słabego” przymusu władzy komunikacyjnej. czego jedyną zasadą jest płynność i zmienność. Projekt radykalnej demokracji przewiduje zaś niczym nieograniczoną swo- bodną grę różnić. s. ani w pełni obecne”4. nie jest polityczną jednostką chorobową. Jedyną możliwością nie- sprawiedliwości staje się krępowanie wywrotowości społecznych i politycznych idei w imię urojonych zasad jednoczących i porządkujących życie polityczne. Anna KRZYNÓWEK Należy zwrócić uwagę.139. by ujawniać wyłącznie uprawnione roszczenia (a zatem te. który w tym. czyli antagonizmem. walka o pozycje hegemoniczne) ujawnia fundamentalną i jedyną możliwą zasadę istnienia społeczeństwa i polityki. s. Wrocław 2007. że oba ujęcia rządzą się tą samą emancypacyjną lo- giką. nie stanowi zakłamania społecznej rzeczywistości. Każda kon- cepcja wprowadzenia do polityki jednoczącej zasady zdemaskowana zostaje jako oparta na faktycznej przemocy próba zamknięcia w sztywnych granicach tego.

W sferze sacrum jest to pytanie o relację wolności i łaski. nie zaś logiką równoważno- ści. pozorem i rzeczywistością. czujnie śledzić przejawy indywidualnych i grupowych iluzji. zachwiać pozorami. Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera systemem różnic. jest radosna i traumatyczna. odkrycia post-oświeceniowego rozu- mu lub podświadomości. wykaże ich cząstkowość i jednostronność. Jeśli tak właśnie ujęty język będzie odpowiednio „przylegał” do rzeczywistości wówczas będziemy sprawnie i bez zasłony pozorów postrze- gać przestrzeń polityczną zgodnie z logiką różnicy. tego. zezwala i niszczy”5. Emancypacja to – paradok- salnie – świadoma akceptacja ograniczeń. ukryte mechanizmy represji. Emancypacja sama zaczyna ujawniać swoje represywne oblicze. demaskować urojenia. które będą się ze sobą antagonistycznie ścierać. Dochodzimy tutaj. by życie polityczne czynić transparentnym i przejrzystym. jest koniecznością wypływa- jącą z naukowego dyskursu o człowieku. niewymuszonej akceptacji budowania przestrzeni politycznej w oparciu o logikę różnicy. Filozoficzne projekty politycznej emancypacji stanowią świecki odpowied- nik eschatologicznych wizji. zaakceptuje fakt skończoności i niedoskonałości człowieka bez gwarancji osta- tecznego wyzwoleniea. którą rządzi logika zbiorowych pragnień.. Nawet jeśli nie zakładają możliwości nieskończo- nego rozwoju człowieka.. Istnieje jednak możliwość wyemancypowania się z niebezpiecznych iluzji jakimi mami nas klasycznie ujęta wolność jako autonomia działania. Konstytuowanie tożsamości. Ujmując rzecz krótko – przemoc i ucisk wynikające z obecności „Innego” są jednocześnie koniecznym momentem mojej konstytucji i samorozumienia: w tym znaczeniu pełna emancypacja faktycznie nie może istnieć.. s. Tym sposobem wystawiając wszelkim projektom emancypacji świadectwo zgonu. staje się teraz najważniejszym problemem politycznym. nie zamykając się jednak w sferze teraźniejszości i prze- 5 E. W rezultacie otrzymujemy nakaz podporządkowania się wymaganiom konsensu liberalnych wartości jako wymo- gowi rozumności. że „wolność zarazem wyzwala i zniewala. 155 . Emancypacje. 57. Z tego powodu wezwani zostajemy. wolno- ścią i opresją. Laclau jednocześnie otwiera dla niej nową dro- gę. uznania dyskursu sprawiedliwościowego za rezultat zawiści i resentymentu lub poddania się psychoanalizie prowadzącej do realiza- cji polityki jouissance. szczelinę pomiędzy partykularnością i uniwersalnością. które z jednej strony uzna racje stojące za eman- cypacyjnymi projektami. jak się wydaje do zasadniczego problemu – pogodzenia obietnicy absolutnego wyzwolenia z potrzebą wolności. dążą do tego by zabliźnić rozdarcie jakim naznaczony jest człowiek. my zaś – jak można by ująć to w języku Wittgensteinowskim – przestajemy boleśnie potykać się o gra- nice języka w iluzorycznym pragnieniu wypowiedzenia tego. w sferze polityki o ta- kie ujęcie politycznych relacji. Laclau. do ujęcia czego język nie jest dostosowany. z drugiej.

“Diogenes”. gdzie wszystko jest inaczej”. prawie. Wykorzystując Arystotelesowską ideę człowieka jako istoty żywej posiadającej zdolność mowy (istoty politycznej). vol. Gadamer. Hermeneutyka pozwala uchwycić doświadczenie opresywności i emancypacji w płaszczyźnie tej samej refleksji. koncepcja człowieka. pytania ostateczne. Hermeteutics and Modern Philosophy. 277–299. „Społeczna wspólnota ze wszystkimi jej napięciami i pęknięciami. Gadamer zde- cydowanie dostrzega bezradność filozofii wobec konkretnych kwestii z zakresu rzeczywistości społecznej i politycznej. w których zdaje się dokonywać nasze rozumienie świata – „międzyludzką ko- munikację i społeczną manipulację. nr. dotyka bowiem wszelkich zjawisk. Albany 1986. jakim naznaczona jest kondycja ludzka i każdy projekt budowy polityczne- go współżycia. 7 H-G. Krótko mówiąc jest to sztuka życia. Jest to sztuka rezygnacji przez filozofię polityki z idei absolutnej przej- rzystości i transparentności życia politycznego przy jednoczesnym przywróce- niu człowiekowi odpowiedzialności za wspólne życie. sztuce i filozofii oraz wywrotowość emancypacyjnej refleksji. jednostkowe doświadczenia człowieka ży- jącego w społeczeństwie i sposób w jaki doświadcza on społeczeństwa. 46/2. Wachter- hauser (red. On the Scope Und Function of Hermeneutical Reflection. Nasze życie. że możemy wyjść poza niego. odróżniać prawdziwe twierdzenia od mniemań i zgodnie z tym budować w sposób świadomy przejrzyste społe- czeństwo polityczne. Jest to wyzwanie dla człowieka dojrzałego i odpowiedzialnego. tradycję opartą na religii. jego teoria języka. tylko w języku możemy oglądać nasze polityczne relacje. s. przesądów i autorytetu pozwalają jednak na czynność intelektualną. Gadamer wyka- zuje. raz po raz odsyła nas do wspólnej przestrzeni społecznego rozumienia. 1998. by uwy- raźnić naszą odpowiedzialność za nas samych i za innych6. Filozofia stawia jednak w konkretnych sytuacjach pytania zasadniczej wagi. [w:] Brice R. s. 182. które 6 H-G. społecznego i politycznego – wykazując wręcz jej niemożliwość. w taki sposób. 3–11. iż w życiu politycznym jesteśmy równouprawnionymi partnerami w języ- kowej grze. stąd absurdem jest twierdzić. Gadamer. nie oferując jednocześnie drogi do absolutnej przejrzystości życia wewnętrzne- go. On the Political Incompetence of Philosophy. w tym nasze życie polityczne toczy się dosłownie w żywiole ję- zyka. 156 . Filozofia hermeneu- tyczna ma z kolei charakter uniwersalny. świadomego niezbywalnego napię- cia. niemożliwe zatem są jakiekolwiek formy emancypacyjnej terapii. która z kolei podważa tradycję”7.). Pewną wskazówką dla budowy takiej filozoficznej perspektywy może być – z pewnymi zastrzeżeniami – filozoficzna hermeneutyka Hansa-Georga Gada- mera. Anna KRZYNÓWEK szłości. Niemiecki myśliciel nigdy nie sformułował explicite filozofii polityki. rozumienia. którą można by określić jako demaskację wszelkich demaskatorskich projektów emancypacji politycznej. „w krainie.

o czym zapominają Ci. Dla obu punktem wyjścia jest potrzeba znalezienia orientacji w świecie. która się toczy. Ważne jest to. Jest tu podobnie jak u Wittgenste- ina. który przenika mroki politycznego życia – „musi okazać się anarchizu- jącą utopią”8. Alternatywą nie jest już jednak prosty powrót do klasycznego greckiego my- ślenia: potrzebujemy co prawda przywrócić wartość praktycznej rozumności w polityce. Gadamer nie oferuje tera- 8 Tamże. Zaczynając orientować się językowo w świecie (to znaczy – dotykając słów. s. Każda idea „emancypacyj- nej refleksji w naukach społecznych” – na przykład. 25–44. co za tym idzie. że gramy i – tworzymy reguły po drodze (make up the rules as we go along)? A nawet. w postaci komunikacyjnego rozumu. wespół z innymi współ- kształtujemy i współzmieniamy jej zasady. Jest całością na którą składa się mowa nierozerwalnie związana z konkretnym sposobem życia. U. że refleksja dotycząca czasowości naszego rozumienia i historycz- ności naszej egzystencji istnieje nie od zawsze”. Arnswald. Gra ma to do siebie. 298. pamiętając przy tym. uspokoić myśli. zrelatywizowanej do społecznej całości. 157 . jaką można by „wyczytać” z jego her- meneutyki. Ukontekstowienie pytań nie oznacza jednak ich prostego zrelatywizowania do konkretnej tradycji. poznając ich kształt i smak tak by coraz sprawniej dobierać ich kształty i smaki do sytuacji w której się znajdujemy. że zawczasu nie ustanawiamy świa- domie jej zasad. wielość form ży- cia. pytania etyczne i polityczne są zawsze już py- taniami ukontekstowionymi. iż nie można powrócić jednak do pytań o po- nadczasowe dobro samo w sobie. kulturze. „Czy nie zdarza się też. wchodzimy już w grę. wartości. iż w obu przypadkach gra językowa jest zanurzona w kon- kretnej tradycji. a także terapeutyczną funkcję filozofii mającą wyzwolić nas z „obrazu”. Wittgenstein kładzie jednak nacisk na wielość gier językowych i. 9 Por. konkretnej. rozstrzygające również dla rozumienia takich pojęć jak przyjaźń i solidarność. s. w oparciu o które hermeneuta próbuje „odbudować ściany publicznego świata”. Idzie o to. Istnieją zarówno podobieństwa jak i różnice w Gadamerowskiej i Wittgensteinowskiej grze językowej 9. w którym jesteśmy uwięzieni. rozstrzygające naszym zdaniem dla filozofii politycznej. o którego późnej filozofii Gadamer niejednokrotnie wypowiadał się z sym- patią. że je zmieniamy – as we go along?” – jak głosi 83. [w:] Gadamer’s Century. a nabierając sprawności w jej toku. a podsta- wowym fenomenem zrozumienie: na czym polega postępowanie zgodnie z re- gułą. którzy jak Leo Strauss „nie mogą pojąć. Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera jednocześnie jest sposobem istnienia tej wspólnoty”. paragraf Dociekań filozoficznych. Cambridge 2002. On the Certainty of the Uncertainty: Language Games and Forms of Life in Gadamer and Wittgenstein. by pojąć nasze zamknięcie w danej grze językowej i mieć jej świadomość właśnie jako tej. Dlatego Gadamer decyduje się wprowadzić pojęcie gry językowej.

którą jesteśmy”12. nie jesteśmy zamknięci w monadycznej formie życia.. Szkicowanie obrazów ujmujących rzeczywistość z perspektyw różnych form życia jest również czymś innym aniżeli idea ewolucyjnego. otwiera się nieskończona. które otwiera nas na nie- skończoną możliwość rozmowy o egzystencjalnym wymiarze – „właśnie na drodze skończoności. co pozajęzykowe: „język nie jest zamkniętym obszarem tego. 60. wzajemnie się konstytuują. związane z władzą i pracą” 14.. Jak dalece język dyktuje myślenie. s. w której działanie i mówienie są równouprawnione. Istotą naszej egzystencji jest przemieszczanie się pomiędzy formami życia. „konkretne doświadczenia naszej ludzkiej egzystencji. Łukasiewicz. Uniwersalność problemu hermeneutycznego. które nachodzą na siebie i wiążą zgodnie z logiką „rodzinnych podobieństw”. w tym również z rzeczywistością polityczną. pierwszeństwa My. i w języku nie- wyrażalnych. Gadamer. Gadamer podobnie jak Wittgenstein broni źródłowo wspólnoto- wego. płynne poszerzanie horyzontu wspólnego celu. Gadamer twierdzi... nie zaś zbiorem różnych cało- ści językowo-społecznych. 161. nie mówi w ogóle […] Mówienie należy więc nie do sfery jednostki. 14 H-G. Warszawa 2000. co da się powiedzieć. wobec Ja: „byt języka charakteryzuje się tym. do- świadczania świata. 154. Rozum. iż „nie jeste- śmy skazani na jeden język”13. s. Gadamer. Wittgenstein mówi o swojej pracy filozofa ujawnia- jącego wielość form życia jako o „szkicowaniu coraz to nowych obrazów”. s. W przeciwieństwie do autora Traktatu logiczno-filozoficznego. Anna KRZYNÓWEK peutycznej pomocy. W sporach językowych artykułujemy nasze „spotkanie z rzeczywistością”. w tym również spo- sobu w jaki pojmujemy nasze doświadczenia życia politycznego. s. jaką zdaniem Gadamera może 10 H-G. 11 Tamże.. stopniowego posze- rzania wspólnego horyzontu możliwych sensów i znaczeń. która jest widoczna także w różnorodności języków. dzieje. W hermeneutyce język (którego istotą jest mówienie) odgrywa funkcję „lustra” jest środkiem zapośredniczenia naszego bycia-w-świecie. Tym ważniejsza jest perspektywa krytycznej funkcji. 12 H-G. Gadamer. przeł. że w języku można wyrazić wszystko. s.. a w innym miejscu – Gadamer pisze. 59. któ- re dopiero w formie albumu dają nam jakieś wyobrażenie na temat tych samych zagadnień. Kto mówi ję- zykiem niezrozumiałym dla nikogo poza nim. nie ma sensu mówić o mistycznym do- świadczeniu tego. M. nakierowana na prawdę rozmowa. pytań nigdy do końca nieartykułowalnych w języku. język jest dla niego całością. Skoro proces interpretacji jest konstytutywny dla naszej egzystencji. 13 Tamże. 158 . Wittgensteinowska forma życia jest całością. Język w filozofii hermeneutycznej jest słowem. słowo. partykularności naszego bycia. perspektywy kulturo- wej i wspólnotowej wobec wtórnej idei wyizolowanego podmiotu. obok którego leżałby obszar niewypowiedzianego”11. 154. że Ja nie jest jego podmiotem. lecz do sfery wspólnoty”10. społecznego charakteru języka.

Kluczowe słowa dla Gadamera brzmią: „język to nie wypracowana kon- wencja. Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera odgrywać rozmowa z kimś. dzięki którym dociera się do drugiego. dopóki nie znajdziemy właściwego słowa. jest po- wszechnym zadaniem człowieka”17. przeł. na leczenie w sobie wielu chorób umysłu”. nie po to.. palącą potrzebą „znalezienia właściwego słowa”. s. że je mamy […] to zdobyliśmy znowu oparcie pośród potoku obcych zdarzeń językowych. iż istnieje rozumna potrzeba jedności. Gdzie szukać źródła tej powinności? W czymś. które ma coś do powiedzenia i dlatego nie szuka z góry przewidzia- nych sygnałów. z większą jasnością formułuje on kwestie wobec których staje każdy człowiek nie pozbawiony daru myślenia. Warszawa 2000. s. Kartki. Uniwersalność problemu hermeneutycznego. 18 H-G. płaskości. iż Wittgenstein przyznaje filozofowi uprzywilejowaną pozycję zewnętrzną wo- bec wszystkich gier językowych. by stworzyć jeden wszechogarniający i totalizujący horyzont. Nie ma tu miejsca na języ- kową terapię. kto nie należy do kręgu najbliższej nam formy ży- cia. Z Gadamerowskiego punktu widzenia absur- dem jest podejrzewać zatem język o fałszowanie rzeczywistości. Różnica jest taka. by kształcić w sobie swoistą cnotę akomodacji – sprawność doboru odpowiedniej ostrości widzenia. po- trzebie myślenia. Rozumna jedność to jed- ność ludzkiej natury.. daru „głodu języka”.. człowiek szuka- jący właściwego sposobu wyrazu. 155. Wittgenstein. co Gadamer nazywa głodem języka. lecz słów. nie jest to jednak wezwanie do realizacji emancypacyjnych idei. zaprzeczeniem którego jest coś. s. 16 L. Gadamer. jak głosi Wittgenstein16.. Gdy już je mamy. s. która ujawnia się w niezaspokojonym głodzie języka. 19 L. to nie ciężar preschematów. M. na perspektywę ewolucyjnego stapiania horyzontów. lecz by zachować ciągłość zmiany własnego pola widzenia. Stąd możemy twierdzić. Uniwersalność problemu hermeneutycznego.. trywialności i prostoty. Filozof – wbrew Wittgensteinowi – zawsze jest już „obywatelem wspólnoty myśli”19. 73. gdy znaleźli- śmy już właściwy środek wyrazu (nie zawsze musi nim być słowo). 159 . Kowalewska. odpowiedniego wyrazu. „Autentyczne mówienie.. których nieskończone wariacje prowadzą do utraty orientacji […] Opisany w ten sposób proces powtarza się stale aż do powstania zażyłości18. s. lecz kreatywna zdolność do ciągłego destruowania takich całości15. Uwagi różne.. Gadamer zaś pozbawiony jest tego złudzenia. Gadamer. które nas przytłaczają. nie oznacza to 15 Tamże. co sam Wittgensteina nazywa chorobą „utraty problemu”. Wittgenstein. 109.. gdy już jeste- śmy pewni. niespokojne i męczące uczucie. Jest w zamian wezwanie i zobowiązanie człowieka do dialogicznego otwarcia na drugiego. 164. co stanowi naturalną konstytucję człowieka: W jaki sposób człowiek doświadcza świata – osobliwe. 17 H-G. 153..

będącego jednocześnie po-rozumieniem. Racjonalność wobec przemiany epok. podporządkowania musi się artykułować w języku. przy czym nie dysponujemy żadną ze- wnętrzną miarą. niesprawiedliwości. zwyczajów. względem czego każde odosobnie- nie. co należy rozumieć. Racja. że ich rozpoczęcie myślenia myślało rozum. rozumności praktycznej: „ciągłym przypomnie- niem. 160 . Anna KRZYNÓWEK jednak braku miejsca dla tych rozmówców. Gadamer. zdawać sprawę z tego co jest. 199.. pozostanie to. norm. dopóki nie znajdziemy właściwego słowa”20. Wszelkie dyskursy emancypacyjne sięgające do proceduralnego rozumu. Logos jest przede wszystkim zadaniem myślenia. logosu. którego poświadczeniem i zarazem źródłem jest owo naturalne dla człowieka „osobliwe. jest twórczy i otwarty.. logos” odsyła zatem w jakiejś mierze do pewnej całości. nie zaś tworzyć. należy wyjść od po- stawionego przez Gadamera pytania: co dziś dla filozofii polityki oznacza Ary- stotelesowski zoon politikon. 153. niepokojące i męczące uczucie. a także zaufać jego krytycznemu potencjałowi... którzy głoszą polityczne idee eman- cypacyjne. logos. jest ruchem myśli. s. z za- strzeżeniem jednakże. było czymś nieprawdziwym”21. Logos odsyła do pewnej całościowej wizji a jednocześnie dopiero ją zapowiada. przez to. Należy uznać ich roszczenie do udziału w rozmowie. a zatem by ideał emancypacyjny nie ujawnił swojego opresywnego oblicza. którzy – pozostając przy terminologii filozoficznej hermeneutyki – poszukują odpowiedniego środka wyrazu dla własnego poczucia niesprawiedli- wości i zniewolenia. by żaden z tych głosów nie zdominował rozmowy. Hermeneutyka filozoficzna namawia nas do dwóch rzeczy – by zaufać „wro- śniętemu” w nas językowi. żadnym kryterium. że jesteśmy istotami żywymi posiadającymi mowę? Gadamer krytykując nowożytny rozum indywi- dualny oraz naukową racjonalność instrumentalną nawołuje do rehabilitacji klasycznego pojęcia fronezy. w jaki sposób doświadczamy świata i staramy się o samorozumienie. Życie człowie- ka nie polega jednak na czytaniu natury. którym są dla nas Grecy.. wydobywanie go w procesie nieustannej komunikacji. by osądzić stopień adekwatności naszych artykulacji. Nie jest to jednak wezwanie do akceptacji zastanych struktur. 21 H-G. stąd powoływanie się na jakąkolwiek osta- teczną racjonalność i prawdę w imię emancypacji celem skonstruowania wolne- 20 H-G. co wspólne. Uniwersalność problemu hermeneutycznego. jako niezbędnemu punktowi oparcia. ponieważ tylko język „odzwierciedla” to. którą należy wyartykułować. działań i wartości.. iż „posiadać logos to znać liczbę. jako to. bez którego wszelkie rozumienie i po-rozumienie byłyby niemożliwe. s. Gadamer. Wszel- kie życiowe doświadczenie opresji. Aby wyjaśnić na czym polega polityczna gra językowa. Istotą człowieka jest nieustanna artykulacja rozumności. relacjonowaniu rzeczywistości. podświadomości czy dekonstrukcji społecznych form wiedzy są wtórne wobec mowy szukającej rozumienia.

Człowiek jest istota polityczną gdyż polityka jest sferą bycia człowieka w jego podstawo- wej kondycji – niepogodzonego ze sobą samym. nie zaś wie- lości gier językowych. W języku Gadamerowskim owo wtajemniczenie dokonuje się poprzez przesąd. „Język jest językiem samego rozumu”. oskarżający liberalno – konsensualne projekty o zaniedbanie najbardziej żywotnego wymiaru tego. 23 Por. s. ani do egzystencjalnej wal- ki przyjaciela z wrogiem. co nie jest już wcale językiem. Nie oznacza to bynajmniej ujęzykowienia „rozumu”. co polityczne. O hermeneutyce Hansa-Georga Gada- mera. zakłama- niem i uproszczeniem ludzkiej kondycji. Emancypacyjna moc tego. nie ma też możliwości budować absolutnie przejrzystego porządku politycznego. że w języku – a dokładnie – w mowie przejawia się jedyny moż- liwy rozum polityczny. bynajmniej. Ucieczka taka zawsze bowiem oznaczać musi dogmatyzm. sprowadzenia logosu do kompetencji komunikacyjnej. zamknięcie się we wła- snej nieufności i podejrzliwości.. 22 H-G. co rzekomo jest rzeczywiste. Przymus emancypacji – uwagi na marginesie hermeneutyki filozoficznej Hansa-Georga Gadamera go. nie poddające się już dalszym interpretacjom jest iluzją. Uczestnictwo w grze wymaga w pierwszym rzędzie pewnego wtajemniczenia pozwalającego na pierwotne dostosowanie się do reguł. Wydaje się. Jeśli człowiek sam dla siebie jest niezrozumiały. wizji świata i przyzwyczajeń. Dybel. tradycję i autorytet23.. Źródłem faktycznej opresywności jest ucieczka od tego co nas „więzi” – od zastanych wartości. Kraków 2004. bezrefleksyjność. 162. Paradoksalnie. mamy możliwość budowania coraz to szerszej politycz- nej perspektywy. „Poza wszystkimi względnościami języków i konwencji znajduje się coś wspólnego. zakończone. 161 . Wszelkie projekty emancypacyjne grożą śmiercią poli- tyki. Granice rozumienia i interpretacji.. przejrzystego społeczeństwa politycznego jest zafałszowaniem. stwierdza Gadamer i należy uznać. absolutne. prawdziwe. lecz wspólnością nakładającą się na możliwe językowe ukształtowania”22. pozostającym dla siebie same- go nieprzejrzystym. Ponieważ jednak każdy z nas jest częścią konkretnej życiowej wspólnoty. I. Z tego po- wodu możemy mówić o jednej wszechogarniającej grze językowej. Nie jest to jednak zagrożenie o jakim napomykają przedstawiciele radykal- nych wizji polityki agonistycznej. warunkiem emancypacji okazuje się uprzednie otwarcie na to. Jak dalece język dyktuje myślenie. nigdy do końca niezrozumiałym i nigdy całkowicie nie zadomowionym w świecie. P. ani do pielęgnowania zastanych porządków. że wymiar polityczności nie sprowadza się ani wyłącznie do wypracowywania wspólnie podzielanych poglądów. co teorie posługujące się metodą podejrzeń skłonne określać będą mianem opresji. nie jest to rozum mający moc czynienia świata politycznego absolutnie transparentnym. czyli konfliktu. którą tworzy język i często dzięki potrzebie i zdolności rozumienia wkracza w obce sobie językowe światy.

Królak. Cambridge. Kraków 2004. 182. przeł.. 2002... O hermeneutyce Hansa-Georga Gadame- ra. Laclau E. 1998. Gadamer H-G.. Gadamer H-G. nr. Kowalewska. L. Granice rozumienia i interpretacji. Łukasiewicz.. Dybel P. 46/2. Wrocław 2004. On the Certainty of the Uncertainty: Language Games and Forms of Life in Gadamer and Wittgenstein. Anna KRZYNÓWEK Bibliografia: Arnswald U. [w:] Gadamer’s Century. M. Rozum. Warszawa 2000.. Koczanowicz i inni. M. słowo. Uwagi różne. przeł. Wrocław 2007.. [w:] Brice R. przeł. Wittgenstein L. przeł. 162 . S. On the Scope Und Function of Hermeneutical Reflection. Wachterhauser (red. Laclau E. vol. “Diogenes”. Hegemonia i socjalistyczna strategia. Emancypacje.. Hermeteutics and Modern Philosophy. Warszawa 2000. Mouffe Ch.). dzieje. On the Political Incompetence of Philosophy. Gadamer H-G. Albany 1986..

wówczas nakazywali mu: „Wymów więc Szibbolet”. 163 . cokolwiek jest już ludzkie. jak w opowieści z Księgi Szof’tim o wojnie Gileada i Efraima: Następnie Gileadczycy odcięli Efraimitom drogę do brodów Jordanu. co się zauważa. Jedyną jego rzeczywistością jest ta. Ci. którzy zostali naznaczeni specjalną. ale nie należy uważać. Jak pisze Derrida. a gdy zbie- gowie z Efraima mówili: „Pozwól mi przejść”. wg Biblii Tysiąc- lecia]. które dostrzega: choćby zbudowane były na najbardziej kuriozalnym kryterium. Dlatego też niemała część języko- wej rzeczywistości wydaje mu się naturalna. Z tytułu różnic ludzie oddzielają się od siebie. W tej jednej konkretnej chwili najważniejszą z różnic stało się poprawne wymówienie litery szi. byłoby z punktu widzenia po- zaludzkiej rzeczywistości – gdyby taki punkt widzenia istniał – ledwo przypad- kiem. jakie można sobie wyobrazić. Jeśli rzekł: Sibbolet – a inaczej nie mógł tego wymó- wić – chwytali go i zabijali u brodu Jordanu [Sdz 12. Szibboleth dla Karola Marksa Przemysław TACIK Szibboleth dla Karola Marksa Jest między ludźmi wiele różnic. jak język funkcjonuje. Tak na przykład. Cokolwiek w języku zostanie wyróżnione i nazwane. o czym się mówi i za co walczy. niejednokrotnie padają ofiarami nienawiści lub ognia. jest nienaturalne. To. rzadszą różnicą. Człowiek żyje zanurzony w języku i tylko w nim jawi mu się rzeczywistość. przechodzi do ludzkiego świata. wszystko. Gileadczycy zadawali pytanie: „Czy jesteś Efraimitą?” A kiedy odpowiadał: „Nie”. o której myśli i rozmawia. 5-6. że są one naturalne. lecz przecież słowa znaczą niezależnie od niego. Podobnie naturalne zdają mu się różnice. cyt. przeciwnie. Ale człowiek żyje w języku i nie sprawuje kontroli nad tym.

trzeba posiadać szibbolet: nie tylko rozumieć znaczenie słowa. Derrida. nazywa. w jednej chwili może nie istnieć. Dziadek. Nad brzegiem Jordanu wymowa szi była bowiem najważniejsza: inne różnice usuwały się w cień. modyfikacja i zniknięcie.” Wysnuć stąd można dwa wnioski. aby uznać się za kogoś. jeśli jest jedno. komu przyznano prawo do azylu lub praw- nego zamieszkania w języku. Do pierwszych należą przede wszystkim imiona. inne łatwiej podlegają zmianie. lektura różnicy. ginęły w jej oślepiającym świetle. Oto bowiem różnice są podstawą mowy. s. nie tylko znać to znaczenie lub wiedzieć. To lektura przesądza o ważności i konsekwencjach różnicy. a także przejawy dyskryminacji wobec dzieci o innym kolorze oczu. 1 J. są lepsze od tych. wszelkie znamię nieznaczące. fonematyczną różnicę pomiędzy „szi” i „si”. Aby nie być poza prawem i aby mieszkać w języ- ku. Szibbolet dla Paula Celana. arbi- tralne. znaczy – rozróżniać. a przede wszystkim zaznaczyć. np. Przemysław TACIK Szibbolet. pomiędzy „szi” i „si”: Efraimici ją znali). aby zrobić krok. jak należy wymawiać to słowo (różnica „s” lub „sz”. czy też. 30-31. które jej podlega- ją. Spośród wszelkich możliwych sposobów rozróżniania lektury wybiera- ją te. Po pierwsze. z którą wypadałoby się zmierzyć. które mają brązowe oczy. trzeba ją móc. mówić. czy też wyrokiem śmierci. łączone mniej lub bardziej przypadkowo z imionami. tak jak trzeba je wypowiedzieć. Psychologia społeczna poucza o pewnym eksperymencie. że te z nich. Po pewnym czasie w obrębie klasy zdołała się wytworzyć hierarchia spo- łeczna – z brązowookimi dziećmi na szczycie. przeł. niezależnym od konkretnych osób. Bytom 2000. których oczy są innego ko- loru. pośród drugich znaleźć można na przykład predykaty. opisywać świat. Nie wystarczy znać różnicę. które będą znaczyć – i układają je w hierarchię. w następnej zaś – wieść odróżnionych w ogień. Niektóre pozostają bardziej stabilne. nazwijmy za Derridą kontekst rozumienia różnicy – jej lekturą. Po drugie. pozwalające na od- różnianie odrębnych przedmiotów. tym. Ta różnica nie ma żadnego zna- czenia sama przez się. pod- czas gdy stanowi ledwo wierzchołek góry lodowej. decydująca lub autorytatywna. słowo szibbolet. pod- legają ciągłym zmianom. któremu zostały poddane dzieci w wieku szkolnym. w największym rozszerzeniu swego uogólnienia lub swego zastosowania. aby przekroczyć granicę miejsca lub próg wiersza. sama różnica nie znaczy nic. jej pojawienie się. co trzeba umieć rozpoznać. czy będzie ona niezauważalną odmiennością w wymowie. 164 . trzeba być w stanie ją wykonać lub umieć ją wykonać – a wykonać znaczy tu zaznaczyć1. kiedy ta różnica staje się dyskryminująca. ale być w stanie je wypowiedzieć. Różnica jest śmiertelnie niebezpiecznym żywiołem. póki nie zostanie odczytana. A. Nauczycielka poinformowała je. mówiąc dokładniej. ale staje się ona tym. Eksperyment ten w swej trywialności po- został ciekawostką z domeny mniej lub bardziej popularnej psychologii.

W skrajnym przypadku z ogniem. sta- je się dla niego/niej przekleństwem: dźwięk. Ponieważ imię wiąże osobę – tak. samemu sobie. kłamliwość i obłuda. nacięcie – jak powie- działby Derrida. W ten sposób imię. że nie posiadają wiele własnej treści. że te dwie możliwości. zabici lub obróceni w proch: od jed- nego spojrzenia. od pierwszej lektury blizny2. skoro ktoś przeczy naturze. jak mówi określenie. można do- strzec. Posłuchajmy jeszcze raz Derridy: Niewymawialność strzeże i niszczy imię. Ochrania je jak imię Boga lub skazuje na unicestwienie w popiołach. Rozbijanie tej struktury uprzedzenia nie jest łatwe. Zostaje mu/jej zwrócone jako element świata. obarczony kono- tacjami. samo w zmianach tych uczestniczy. przyjmuje w siebie zewnętrzne określe- nia. s. W najlepszym razie powraca jako karykatura. nieznaczący dźwięk. gdzie pod X podłożyć można dowolne imię. można połączyć je z dowolnymi określeniami. musi być oszustem. Z powodu szibboletu i w takiej mierze. także dyskryminującymi – a w dodatku utrwalić jako naturalne w po- staci stwierdzenia „X są tacy a tacy/takie a takie”. Wchodzi w zasób języka. W ten spo- sób nosiciel/nosicielka imienia wydaje się na działanie rzeczywistości. sposób percepcji rzeczywistości. 2 Tamże. by w ogóle mogło znaczyć. 57. od jednego imienia. w jakiej nim rozporządzamy. Albo się powiedzie – a imię zostanie uwolnione z oków określenia – albo nie. Zatem i on/ona zostaje złączony/złączona z tym. ale jesteś tym a tym. a naturze nie da się przecież zaprzeczyć. gdzie ktoś obarczony co najmniej nieżyczliwym dla siebie połączeniem imienia i predykatu usiłuje się zeń wyzwolić. może być używane w wyjaśnieniach nie- zrozumiałych zjawisk. za pomocą którego wchodzi się w język. jak zwraca się on przeciwko sobie: obrzezani zostają wygnani lub zatrzy- mani na granicy. człowieka lub grupy społecznej. jak nie wiąże jej żaden predykat – przeniesienie różnicy z określenia w ob- ręb samego imienia czyni ją z natury taką. także obraź- liwymi. Tam. Ale imię nie jest tylko obiektem zmian. wykluczeni ze wspólnoty. co stoi za określenia- mi. Może się zdarzyć. Imię reprezentuje unikalny świat jednostki. stosunki władzy. pozornie różne i sprzeczne. które strzeże unikalności swego nosiciela/nosicielki. w rękach innych zostaje urobione i przekaza- ne z powrotem. 165 . może służyć za skrót dla złożoności rzeczy. napotyka w przeciwniku na głos samej natury: „Możesz mówić co chcesz. Szibboleth dla Karola Marksa Imiona to wyjątkowo zdradliwe różnice: za sprawą faktu. lecz musi zostać wydane in- nym. stąd musisz być…”. a wtedy na imieniu osadzi się jeszcze typ predykatów. 71. w świadomość innych ludzi. w tej postaci odzwierciedla w sobie struktury świata. Jedyne czego sam dostarcza to imię: pusty. przekroczą granicę i zamienią się ze sobą.

ciała już ukształtowanego. z racji pewnej niemocy biorącej się z jego organów wokal- nych. kto odróżnia się od uznanych przez państwo cech. Efraimici odczuwali swą niezdolność do wymówienia tego. jest również formą ochrony: p r ó c z niego nie ma szykan. Ale jest to odmienność państwowo usankcjonowana. Przemysław TACIK Obrzezanie. [w:] Karol Marks. właśnie dlatego. Marks. ale z niemocy ciała właściwego. tj. którzy jej nie podlega- ją. przede wszystkim zaś na jego ciele. stosując przywileje. Pisze Derrida: To właśnie w ciele. 67. którzy jej podlegają? W jaki sposób unik- nąć ryzyka przerodzenia się różnicy w ogień? Jak oderwać różnice od człowie- ka. naraża ich jednak na ucisk ze strony pozostałych wyod- rębnionych warstw. Postawmy więc pytanie o emancypację w świecie Szibbolethu. Jest ono tylko symbolem róż- nic. Fryderyk Engels. Co można uczynić z różnicą. Jest się rozpoznawanym/rozpoznawaną 3 Tamże. I. że podda- ni państwa również naznaczeni będą tą cechą. a nie sibbolet3. przekształciło się w znak śmierci. Dzieła t. ograniczonego przez nieorganiczną. Tym niemniej ów ucisk. Wszyscy. że zajmuje określone stanowisko w kwestii religii. s. W obu bowiem różnica funkcjonuje odmiennie. W kwestii żydowskiej. że jako Żydzi znajdują się oni w przeciwieństwie religijnym do religii panującej4. państwo chrześcijańskie może ustosunkować się do Żyda tylko na sposób pań- stwa chrześcijańskiego. by uwolnić tych. stają się odmieńcami. usankcjonowany przez państwo. 166 . s. Dlatego też każdy. Jak pisze Marks. Państwo feudalne jest wsparte przez określoną religię. przy czym owo „choć” ma sugerować arbitralność – osadzają się na człowieku. otrzymuje od niego własne miejsce. Oddziela przede wszystkim państwo feudalne i chrześcijańskie od państwa demokratycz- nego. 4 K. które zrodziło się jako nacięcie świadczące o przynależności do Najwyższego. Warszawa 1960. Państwo. pozwala więc Żydom wyodrębnić się od reszty poddanych. o czym wiedzieli. nie toleruje swobodnie dryfującej odmienności: musi ją samo określić. że musi być wypowiedziane jako szib- bolet. Bycie Żydem w państwie chrześcijańskim nie jest równoznaczne po prostu z byciem nie-chrześcijaninem. i to tym dotkliwszy ucisk. burżuazyjnego. które – choć kulturowe. 421. przez to oczekuje się w sposób naturalny. Religia stanowi cechę określającą samo państwo. skoro to one go konstytuują? I wreszcie kwestia centralna: co zrobić może w tej sprawie państwo? Artykuł Marksa W kwestii żydowskiej porusza powyższe problemy. ukształtować podlegającego/podlegającą różnicy przez pryzmat własnej pozycji. nienaturalną barierę.

tzn. jedynie w przeciwieństwie do tych swoich elementów5. niezależnie od swoich właściwości. Teoretycznie każdy obywatel/oby- watelka może przyjąć dowolną różnicę: zniesiono granice stanów i inne „bloka- dy”. jako wykształcenie i za- trudnienie. 167 . Niemniej jed- nak państwo pozwala działać własności prywatnej. stanowi się dla pozostałej czę- ści społeczeństwa element rzeczywistości – odmienny. że równość istnieje. Państwo demokratyczne uwalnia się od przypisanych sobie cech na drodze emancypacji politycznej. bez względu na te różnice. którym jest każdy poddany. wykształceniu. dowolne wykształcenie. lecz przeciwnie: abstrakcją od jej realnych cech. W praktyce jest to uwarunkowane złożoną siecią zależno- ści. nie wymaga już cenzusu majątkowego dla rozpoznawania poddanego jako peł- nowartościowego. Szibboleth dla Karola Marksa po swoim „obusiecznie” działającym przywileju. Tworzy konstrukcję obywatela. Nadto nie ma gdzie szukać 5 Tamże. wykształcenia. s. nie wynika. Przestaje utożsamiać się z określoną religią. przeciw której jednostka nie ma wiele mocy. można więc zdobyć dowolną pozycję społeczną. 429. jeżeli wszystkie elementy rzeczy- wistego życia narodu rozpatruje z państwowego punktu widzenia. jako własność prywatna. stanu. Państwo ustanawia ogólnego obywatela nie jako podstawową właściwość człowieka. jeżeli każdemu członkowi narodu. stanem. że nie istnieją: przeciwnie. Kształ- tuje się jako obszar całkowitej równości. Będąc dalekie od tego. i przejawiać swą odrębną istotę. Marks dodaje: Jednakże polityczne anulowanie własności prywatnej nie tylko nie oznacza jej li- kwidacji. W żywiole społeczeństwa uwolnionego od pęt państwa różnice mieszają się oraz ewoluują w nieprzewidzianym kierunku. czyniące ją nierówną – a państwo przekonuje ją. bo państwo się nim nie zajmuje. ale państwo nie chce w to wnikać. wobec której wtórne i płynne stają się inne różnice. Państwo i żywioł zróżnicowania to wzajemnie uwarunkowane przeciwieństwa: państwo istnieje. zatrudnieniu we właściwy im sposób. co ogólne. by znieść te faktyczne różnice. dowolną zamożność. Każda jednostka pozostaje tedy w rozdwojeniu: sama posiada właściwości. zostają nawet potwierdzone. lecz nawet zakłada jej istnienie. stan czy cenzus nie są już wspierane przez państwo. różnicę. że religia. państwo istnieje raczej tylko pod warunkiem zachowania tych różnic. choć w społeczeństwie nie ma równo- ści. zatrudnienia. uważa się ono za państwo polityczne i przejawia się jako to. zróżnico- wanie istnieje. przyznaje jednakowy udział w narodowej suwerenności. Obywa- telstwo nie jest podstawą jednostki. Ludzie pozostają zróżnicowani. bo abstrahuje od zróżnicowania i tym samym je potwierdza. jeśli uznaje je za różnice niepoli- tyczne. Ale z faktu. Państwo znosi na swój sposób różnice urodzenia. lecz jednak element.

Jednak wydanie takiej wojny. red. Ta jednak wyczerpuje. przeł. gdy sprawy przybiorą zatrważający obrót – z imionami. stan wyjątkowy. nie może dojść do zwycięstwa jednej ze stron tej opozycji. panujące formy ideologiczne: różnica raz naznaczona. musia- łoby nauczyć się odczytywać kontekst. określające człowieka właściwości. tym chętniej powraca w utarte koleiny. Nie można powiedzieć. Benjamin. które chciałoby dokonać emancypacji. jak zauważa sam Marks6. rozpoznawać charakterystyczne antyse- mickie frazy. rozpoznające antysemi- tyzm w niuansie. musiałoby uczynić obywatelstwo nie abstrakcją. mogłoby go pogarszać. państwo nie reaguje. Obywatelstwo jako abstrakcja od realnych różnic jest ślepe i bezsilne. K. lecz zaledwie objawieniem faktu. jego konstrukty. im bardziej uzna terror za przypadek. lecz realną podstawą percepcji człowieka. nierzadko jeszcze umocnione przez wystąpienie przeciw nim. Przemysław TACIK wsparcia. Poznań 1996. Lecz przecież i milczenie państwa nie jest rozwiązaniem. np. W. H. Poddani terrorowi nie zastanawiają się nad jego sensem. 7 Por. bo „mówiące o świecie. zaczynają być wiązane absurdalne właści- wości (na przykład łączy się Żydów z wszelkim złem tego świata). Państwo. bez własnych myśli i właściwości. 417-418. wyczuwać niuanse. przekształcając inne różnice w absolutnie wtórne. Państwo. jakim jest”. Tamże. ulega „kanonizowaniu”. lecz z nie- wielką skutecznością. używane wyjaśnienia. że różnica raz wyeli- minowana nie powróci. przyjmując najnędz- niejsze wyjaśnienia. kończy się gilotyną. By uniknąć krzepnięcia coraz to nowych różnic w stałe. którą jeszcze od biedy państwo potrafiłoby zauważyć. Nadto państwo wkraczające w żywioł różnicy. lecz za wszelką cenę starają się go uniknąć. Antysemityzmem nie jest bowiem wyłącznie niechęć czy napaść. państwo musiało- by uciec się do rewolucji permanentnej. które chcia- łoby wyplenić antysemityzm. W swobodnym żywiole różnic nigdy nie ma pewności. jak powiedziałby Derrida. Pań- stwo stanowi abstrakcję od społecznego żywiołu różnicy i jest z nim przeto ści- śle powiązane. Nawet wtedy. stosując. w każdej chwili może „powró- 6 Por. a w efekcie wszystkie różnice powracają. których nie można przecież zrzucić. że stan wyjątko- wy trwa zawsze7. Tezy o pojęciu historii. z pozoru niewinne. terror się koń- czy. s. choć ze znakiem ujemnym. gdy wydane na żywioł swobodnej wymiany imię jest łączone z tym. z czym łączone nie może być żadne imię. nacięta. 432. 168 . przeciw czemu terror walczył. Wraz z upływającym czasem zmienia się percepcja rze- czywistości. czy jakąkolwiek wrogość wobec różnicy. Stworzony przez terror abstrakcyjny obywatel. To. A przecież – zaznaczmy w benjaminowskim duchu – terror nie jest stanem wyjątkowym. s. Antysemityzm ma miejsce wówczas. Współczesne prawodawstwa próbują penalizować tę plagę. na czym miałby polegać w świetle prawa antysemi- tyzm. Krzemieniowa [w:] Anioł historii. Orłowski.

Przede wszystkim dlatego. nie dokonuje się w jednym akcie. Dlatego też emancypacja jest kwestią uniwersalną. a każdą różni- cę – za płynną. póki postrzega się jako naturalne oraz dane zarówno państwo.. lecz może istnieć tylko jako proces. Dopiero dystansując się od własnych różnic można oddalić ich panowanie od pozostałych ludzi. Marks K. Ostateczna lektura wyłania się z interferencji po- między zachowaniami odrębnych jednostek. teraźniejszą nierówność. Zna jedynie teraźniejszość. Chodzi tu nie tylko o to. Dziadek. w której każda jednostka bierze udział w ich wymianie. by uczynić krok. na tyle częstą. można zbliżyć się do emancypacji. Krzemieniowa [w:] Anioł historii. by żadna nie zdoby- ła monopolu. Warsza- wa 1960. ile w danej chwili potrafi rzeczywiście zdziałać – i co naprawdę znaczy. wtedy. 169 . gdy uzna się każdą chwilę za stan wyjątkowy. które bierze się za wieczną prawdę. Szibbolet dla Paula Celana. Co więcej. Wszystko trwa dopóty. H. przeł. że nie powróci on ze zdwojoną siłą. Nie chodzi jednak o zastą- pienie różnic cząstkowych uniwersalną. by wiedzieć. taką jak obywatelstwo: albo będzie ona nieskuteczna. na czym polega emancypacja – tak jak Efraimici znali różnicę w wymowie szi. że nie może ist- nieć emancypacja jednej grupy – bez emancypacji innych. a następnie powraca do nich z ze- wnątrz jako stosunki. Orłowski. Również jednorazowe rozpoznanie i opisanie opresywnych stosunków nie wystarcza. Wymiana trwa. Derrida J. Dzieła t.. Sprawa nie jest łatwa. [w:] Karol Marks. nie wiedząc zarazem. Szibbolethem dla Karola Marksa. Chodzi o. Szibboleth dla Karola Marksa cić do gry”. Póki różnice przesłaniają samego człowieka i go definiują. albo zastygnie w kolejną formę opresji. I.. która trzyma nóż? Jedność możliwości i niemożliwości – Bożego wyroku i ręki trzymającej nóż – jest (nie)przekraczalnym wyzwaniem dla Marksa. Bibliografia: Benjamin W. Ale czy nad różnicą można przejąć kontrolę? Czy można uchylić wyrok na- cięcia? Zatrzymać rękę. Wyrugowanie antysemityzmu niczego nie gwarantuje na przy- szłość. Tezy o pojęciu historii. Fryderyk Engels. red. A. dopóki ma miejsce swobodna gra różnic. przeł. a już najmniej tego. Dopiero wówczas. K. zmianę różnic. Chodzi o to. Emancypacja gra po stronie czasu przeciw tym. Ostatecznie państwo warte jest tyle. W kwestii żydowskiej. Bytom 2000. gdy dzieje się bez przerwy. teraźniejszą ar- bitralność i pozór. w których tkwią. jaki obrót przybiorą różnice w całości. którzy chcą mu zaprzeczać. a zarazem rozpoznawanie ich na tyle wielu. jak i jego przeciwieństwo – społeczny żywioł różnicy. Poznań 1996.