You are on page 1of 368

STUDIA ROMOLOGICA

Muzeum Okrgowe w Tarnowie

STUDIA
ROMOLOGICA

NR 2/2009

Tarnw 2009
STUDIA ROMOLOGICA NR 2/2009

Redakcja:
Adam Bartosz Redaktor Naczelny
Piotr Borek
Marcel Courthiade
Sawomir Kapralski
Lech Mrz
Artur Paszko
Czesaw Robotycki

Sekretarz redakcji: Natalia Gancarz

Redakcja techniczna: Dariusz Kobylaski

Korekta: Lucyna Marzec-Paach, Anna Zelek

Tumaczenia tekstw na jzyk romski: Marcel Courthiade, Lev Tcherenkov

Projekt okadki: Micha Bartosz

Zdjcie na okadce: Wojciech Dudziak

Skad i amanie: S-CAN Wydawnictwo s.c.

Druk: Brzeska Oficyna Wydawnicza

Publikacja zostaa sfinansowana dziki dotacji przyznanej


przez Ministra Spraw Wewntrznych i Administracji
w ramach realizacji Programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce

WYDAWCA:
2009 Muzeum Okrgowe w Tarnowie
www.muzeum.tarnow.pl

Adres redakcji:
STUDIA ROMOLOGICA
Rynek 20-21, PL 33-100 Tarnw
studiaromologica@muzeum.tarnow.pl
www.studiaromologica.pl
Spis treci
Ander/Contents

Cz I
I-to kotor Part I

ukasz Kwadrans
Edukacja jako priorytet w programach rzdowych
na rzecz spoecznoci romskiej 13
O siklripen sr vasneder but dre raipnasqre progrme
va-o lahipen e Rromenqro
Education as a Priority Issue in Governmental Programs
for the Roma Community

Artur Paszko
Romowie w maopolskich szkoach.
Uwagi na marginesie Pilotaowego programu rzdowego
na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim
na lata 20012003 29
O Rroma dre Maopolskaqre kle. Rigutne nte pa-e Pilottko progrma
va-o lahipen e Rromenqro dre Maopolskaqro kotorthem
dre bera 20012003
Roma in the Schools of Malopolska. Reflections on the Pilot Government
Program for the Roma Community in Maopolska Province, 20012003

Rafa Tomaszewski
W klasie Cyganw nie ma.
Rzeczywisto wcielania w ycie polityki edukacyjnej 51
Dre klsa naj Rroma. Praktikano aipen e siklripnasqre politikaqro
In the Classroom There Are No Gypsies. The Realities of Implementing
an Educational Policy

Jaroslav Balvn
Romowie, szkoa i dyskryminacja 73
O Rroma, i kla thaj i diskrimincia
Roma, School and Discrimination

Jacek Milewski
Gadziowskie refleksje o romskiej edukacji 89
So aj avel anda jekhe gaesqro ero p-i tma e Rromenqre siklripnasqri
Gadjos Reflections on Roma Education
6 Studia Romologica 2/2009

Maria j
Praca nauczyciela wspomagajcego edukacj
dzieci romskich dowiadczenia ze szk wrocawskich 99
But e rigitkone (sevitkone) siklrnesqri dre rromane havenqro
siklripen eksperince wrocawitkone klenr
The Work of an Auxiliary Teacher in the Education of Roma Children:
The Experience of Wrocaw Schools

Marcel Courthiade
Alfabet odpowiedni dla jzyka cygaskiego, oparty
na naukowych podstawach o pisowni jzyka rromani 105
Jekh alfabta maladi e rromane hibqe, thaj savi ahol pe
antrikane bze pal-e rromane hibqro hand lekhavipnasqro
An Alphabet suitable for Rromani, built up on
scientific grounds about the spelling of Rromani

Adam Bartosz
Propozycja zapisu jzyka romani (pisownia sulejowska) 153
Jekh propozla va-e rromane hibaqro lekhavipen (likhavipen e Sulejowaqro)
A Proposal for the Transcription of Romani (Sulejow Spelling)

Janusz Spyra
Sowniczek cygaski z 1881 r. z terenu lska Cieszyskiego 167
Tikni lavustik katar-o b. 1881, kidime dre Cieszyosqro lsk
The Tiny Gypsy Dictionary of 1881 from Cieszyn Silesia

Cz II
II-to kotor Part II

Elena Marushiakova, Vesselin Popov


Etnonimy i profesjonimy. Grupy Cyganw na Bakanach 177
Etnonm thaj profesonm. Rromane endaja dr-o Balkno
Ethnonyms and Professionyms. Gypsy Groups in the Balkans

Lev Tcherenkov
A cy na san tu Litvate? A czy nie jeste pan z Litwy?
Gwara i identyfikacja Cyganw litewskich 199
A cy na san tu Litvate? A czy na san tu Litwatyr?
Rakiryben litewskone Romengro te lengiri identyfikacja
A cy na san tu Litvate? Arent You From Lithuania?
Dialect and Self-identification of the Lithuanian Gypsies

Sawomir Kapralski
Jak Romowie pamitaj? 213
Sr seren/leparen o Rroma?
How Do Roma Remember?
Spis Treci 7

Sawomir Kapralski
Refleksje o pogromach.
Na marginesie wydarze w Owicimiu w 1981 r. 233
Das god pal-o pogrm: rigae dikhindor o ondmta Owicimae dr-o b. 1981
Reflections on Pogroms. A Comment on the Events of 1981 in Owicim

Arne B. Mann
Kultura Romw w muzeum 253
E Rromenqri kultra dr-o muzeum
Roma Culture in the Museum

Cz III Recenzje Opinie


III-to kotor Recenzje Opnie Part III Reviews Opinions

Adam Bartosz
Gdzie te wozy kolorowe? 267
Kaj stale akala rangvale vurdena?
Where Are the Colorful Wagons?

Petko Hristov
Cyganie-ewangelicy w Bugarii 283
Rroma-Pokaime dre Bulgria
The Evangelical Gypsies in Bulgaria

Adam Bartosz
Zapomniany/przypomniany romski sownik 286
Bisterdi/virlepardi rromani lavustik
The Forgotten/Recollected Roma Dictionary

Adam Bartosz
Fotografie Romw Jozefa Kolarika 288
Fotogrfie Rromenqre, save kerds o Jozef Kolarik
Jozef Kolarciks Photos of Roma

Ewa Adamczyk
Literatura cygaska 289
Rromani literatra
Gypsy Literature

Marcel Courthiade
Pierwszy w Polsce rromski elementarz 292
Angluni dre Plska rromani irpustik (elementaro/elementaris)
The First Romani Primer in Poland

Ewa Adamczyk
Mdro i humor narodu romskiego 300
Xaranipen thaj humro makar Rromene
Wisdom and Wit of the Roma People
8 Studia Romologica 2/2009

Cz IV Informacje Wydarzenia
IV-to kotor Informcie Ondimta Part IV Information Events

Natalia Gancarz
Wydawnictwa o tematyce romskiej 2008 307
Publikcie pal-i rromani temtika 2008
Publications on Roma Issues in 2008

Sawomir Kapralski
Stockholm International Conference on the Discrimination
and Persecution of Roma, Sinti and Travellers
(sprawozdanie z konferencji) 317
Makarthemtko Konferncia dr-o Stockholm pal-e Rromenqri
aj phirutne gaenqri diskrimincia aj persekcia (raprto e konferenciar)
Stockholm International Conference on the Discrimination and Persecution
of Roma, Sinti and Travellers (A Report)

Sawomir Kapralski
2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy Lore Society
(sprawozdanie z konferencji) 329
Berutno beipen aj konferncia e GLS/qri (raprto e konferenciar)
2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy Lore Society (A Report)

ukasz Sotysik
Wrocaw wielokulturowy nasze mae ojczyzny
(komunikat pokonferencyjny) 341
Wrocaw bute-kulturenqro amaro tikno dadesthan.
Komunikto pal-i konferncia
Conference Multicultural Wrocaw Our Local Homelands

Natalia Gancarz
Wspczeni z tradycj. Wystawa w Budziszynie 343
Akanutnipen tradiciaa. Ekspozcia dre Budyin
Traditionally Modern. An Exhibition in Bautzen/Budyin

Adam Bartosz
Romska droga. Wystawa w Muzeum Narodowym w Martinie 345
Rromano drom. Ekspozcia dr-o Themtko Muzeum Martinose
Romani Road. An Exhibition in the Slovak National Museum in Martin

Natalia Gancarz
Nowe romskie wito 349
Nevo rromano baro dves
New Romani Festival
Spis Treci 9

O autorach 351
Xarni biografia e avtorenqri
Notes of authors

Indeks nazwisk 355


Indkso e anavenqro
Index of names
Indeks grup romskich 361
Indkso e rromane endajenqro
Index of the Roma Groups

Informacje dla autorw 365


Direktive e avinde avtorenqe
Author guidelines
I
ukasz Kwadrans (Wabrzych, Polska)

Edukacja jako priorytet


w programach rzdowych
na rzecz spoecznoci romskiej

O mawiajc problematyk edukacji romskiej w takich krajach, jak Cze-


chy, Polska i Sowacja naley pamita, jak wygldaa ona w okresie
rzdw komunistycznych oraz porwna ten czas z ostatnim dwudziestole-
ciem. Wprowadzenie owej periodyzacji jest istotne chociaby z tego wzgl-
du, e w okresie transformacji ustrojowej dokonano wielu zabiegw zmie-
rzajcych do zmiany systemu szkolnictwa. Przeobraenia owiaty miay na
celu wiksze ni w latach funkcjonowania Krajw Demokracji Ludowej
zaangaowanie pastwa w edukacj wielokulturow.
Naleaoby jeszcze przypomnie dwoisto rozumienia wspczesnej
edukacji romskiej, ktre znajduje odniesienie w programach rzdowych
dla Romw. Miaaby ona polega na wyrnieniu dwch funkcji owiaty:
pierwszej, polegajcej na uczeniu Romw, przygotowywaniu ich do ycia
w spoeczestwie, tworzeniu dla nich programw ksztatujcych ich dwu-
kulturow tosamo i drugiej, majcej na celu edukowanie wikszoci,
poszerzanie jej wiedzy o naszych wspobywatelach. Taki dualizm byby
wskazany i waciwy pluralizmowi kulturowemu. W spenieniu obu powy-
szych wyzwa naley upatrywa bezpieczne, harmonijne funkcjonowanie
w spoeczestwie wielokulturowym i integracj obu zbiorowoci.
W zwizku z aspiracjami pastw postkomunistycznych do uczestnic-
twa w instytucji, jak jest Unia Europejska, zaczto projektowa programy,
projekty i dziaania w celu poprawienia sytuacji Romw. Byo to skutkiem
naciskw ze strony Wsplnoty, ktra okrelaa standardy majce obowi-
zywa jej przyszych czonkw. W roku 1999 przygotowano raporty oce-
niajce postpy krajw kandydujcych, a szczeglny nacisk skierowano
na sytuacj mniejszoci, szczeglnie Romw (dotyczyo to gwnie Czech
i Sowacji z uwagi na znaczc liczb spoecznoci romskiej w tych krajach).
Przede wszystkim zwrcono uwag na akty nietolerancji i dyskryminacj
w sferze edukacji, usug, pracy. W raportach znalaza si take pochwaa dla
14 Studia Romologica 2/2009

pastw, ktre poczyniy dziaania skierowane na popraw sytuacji spoecz-


noci romskiej (np. Midzyresortowa Komisja ds. Spoecznoci Romskiej
w Czechach). Cz projektw rzdowych wspfinansowaa Unia Europej-
ska. Postpujca na pocztku lat 90. mobilizacja etniczna Romw przyczy-
nia si do bardziej aktywnego udziau midzynarodowych i lokalnych or-
ganizacji pozarzdowych (romskich i nieromskich) w projektach sucych
poprawie ich ycia i ochronie praw mniejszoci. Na zaistnienie trwale odczu-
walnej zmiany potrzeba bdzie czasu, jednak rzdy krajw czonkowskich
i instytucje unijne zdaj sobie z tego spraw.
Kocem lat dziewidziesitych rzdy pastw postkomunistycznych
zintensyfikoway dziaania zwizane z tworzeniem programw na rzecz
spoecznoci romskiej. Byo to nie tylko wynikiem naciskw ze strony
UE, ktra wymaga regulacji spraw mniejszoci narodowych i etnicznych,
ale take wizao si z obaw struktur europejskich dotyczc wejcia
w jej granice kilkumilionowej zbiorowoci romskiej. Sytuacj t poprzedzia
masowa emigracja azylowa Romw do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii,
Holandii oraz krajw skandynawskich. W wyniku migracji Romw opinia
publiczna i gremia rzdowe krajw Europy Zachodniej zwrciy uwag na
to, w jakim pooeniu spoecznym znajduje si mniejszo romska zamiesz-
kujca kraje postkomunistyczne. Romowie stali si rwnie argumentem
w negocjacjach czonkowskich z UE. Ostatecznie problemy spoecznoci
romskiej nie zawayy na kwestii przyjcia do Zjednoczonej Europy. Insty-
tucje unijne zdecydoway jednak o pomocy krajom przyjtym w realizacji
i finansowaniu projektw sucych poprawie pooenia Romw. Poniej
omwione zostan najwaniejsze elementy programw rzdowych na rzecz
spoecznoci romskiej w Czechach, Polsce i Sowacji.

1. Czechy

Naley rozpocz od Republiki Czeskiej nie tylko dlatego, e wynika to


z kolejnoci alfabetycznej, ale przede wszystkim, poniewa program dla Ro-
mw zosta tam stworzony i wprowadzony w ycie najwczeniej. W kraju
tym s najbardziej zaawansowane projekty z badanych przez nas pastw
i wypracowano wiele autorskich rozwiza.
Pomimo tego, e od 1989 r. mwi si o zmianie sytuacji spoeczno-
ci romskiej dopiero w roku 1997 aktywici romscy, dziaacze obrony praw
ludzkich oraz przedstawiciele rzdu wsplnie opracowali Informacj o sytu-
acji spoecznoci romskiej w Republice Czeskiej (znany te pod nazw Ra-
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 15

port Bratinki)1. Dokument ten w kompleksowy sposb opisywa problemy


Romw, a powsta w szczeglnym czasie. W drugiej poowie lat dziewi-
dziesitych w Czechach miao miejsce wiele wydarze istotnych dla Ro-
mw: odsonicie pomnika romskich ofiar holokaustu w Letach, wzmoo-
ne migracje do krajw zachodnich, akty dyskryminacji ze strony skrajnych
ugrupowa prawicowych, wybudowanie muru na ulicy Maticznej w Usti
nad ab. Rok 1997 uwaa si za przeomowy, poniewa jest waciwym
pocztkiem polityki pastwa na rzecz poprawy sytuacji czeskich Romw2.
Wspomniany wyej dokument stawia okrelone zadania przed poszczegl-
nymi ministerstwami. Maj one na celu zmian pooenia spoecznoci rom-
skiej w Czechach. Do postanowienia rzdu zaczono raport dotyczcy sy-
tuacji Romw w momencie uchwalania przedmiotowego przepisu. Podobny
charakter maj polskie i sowackie programy rzdowe, tam rwnie doko-
nano swoistego rachunku sumienia, wyznaczono take kierunki przyszych
zmian.
Najwicej instrukcji otrzyma do wykonania minister edukacji, mo-
dziey i sportu, ktry zosta zobowizany, by:
rozszerzy sie klas przygotowawczych, w ktrych rozpocznie si
edukacja uczniw z jzykowymi i spoecznymi niedostatkami, aby mogli
oni sprawnie uczestniczy w powszechnym systemie owiaty;
zapewni zwikszenie przepywu informacji do szk na wszystkich
poziomach w postaci dostpnej literatury specjalistycznej dotyczcej proble-
matyki spoeczestwa wielokulturowego i edukacji dla tolerancji;
zmniejszy do moliwego minimum liczb uczniw w klasach, aby
mona byo zastosowa procedury powszechne w klasach dla mniejszoci
narodowych take wobec romskich dzieci;
wyda dyspozycje dla szk realizujcych projekt Modyfikacja pro-
gramu nauczania wobec specjalnych potrzeb dzieci romskich razem z in-
strukcjami metodologicznymi i regularn ocen stosowanych narzdzi pra-
cy;
przygotowa nowe materiay suce do przeprowadzania testw, na
podstawie ktrych kieruje si dzieci do szk specjalnych, z naciskiem na
charakterystyk i specyfik dzieci romskich. Postulowana jest bowiem zmia-
na w praktyce dotychczasowych dziaa, tak aby nie kierowano nadmiernej
liczby romskich uczniw do szk specjalnych i obiektywnie oceniano ich
zdolnoci intelektualne i szkolne;

1. Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z 29 padziernika 1997 r., nr 686. Raport


o sytuacji spoecznoci romskiej w Republice Czech.
2. Por. P. Navrtil i in., Romov v esk spolenosti: jak se nm ije a jak m nae
souit vyhldky, Praha 2003, s. 175.
16 Studia Romologica 2/2009

zapewni warunki (take finansowe) dla eksperymentalnego projektu


step by step, ktrego celem jest przygotowanie romskich doradcw. Zale-
cano take ocen projektu i jego rozwj z innymi instytucjami (ministerstwo
pracy i spraw socjalnych, ministerstwo spraw wewntrznych i in.);
we wsppracy z ministrem pracy i spraw spoecznych okreli kwa-
lifikacje potrzebne na stanowisku romskiego asystenta pedagogicznego (za-
bezpieczono rodki w budecie na powoanie 20 takich asystentw w roku
1998);
zapewni dla kadry pedagogicznej ofert kontynuowania nauki i roz-
szerzania jej o zagadnienia dotyczce mniejszoci narodowych i etnicznych;
minister edukacji zosta mianowany koordynatorem odpowiedzial-
nym za edukacj mniejszoci narodowych. Wikszo ministrw otrzymaa
wytyczne, aby wsppracowa z szefem resortu edukacji;
we wsppracy z reprezentantami spoecznoci romskiej zapewni
utalentowanym (muzycznie, tanecznie i w innych dziedzinach sztuki) rom-
skim dzieciom miejsca w szkoach artystycznych, aby mogy rozwija swoje
umiejtnoci.
W roku 1997 powstaa rwnie Midzyresortowa Komisja ds. Spo-
ecznoci Romskiej3, ktra miaa peni rol ciaa doradczego, inicjujce-
go rne projekty i koordynujcego dziaania wobec spoecznoci romskiej
w Czechach. W roku 2001 nastpia zmiana statusu Komisji z grupy robo-
czej na stay organ doradczy rzdu o nazwie Rzdowej Rady ds. Spoecz-
noci Romskiej4. W skad Rady wchodz przedstawiciele poszczeglnych
ministerstw oraz szeciu przedstawicieli Romw. Przewodniczcy peni
jednoczenie funkcj ministra bez teki. Podstawowymi zadaniami Rady s5:
dobr osb pracujcych jako lokalni doradcy romscy i asystenci
szkolni;
praca nad stworzeniem wspomnianych wyej narzdzi diagnostycz-
nych, ktre maj pozwoli na waciwe okrelenie predyspozycji intelektu-
alnych i kierowanie do szk specjalnych;
dystrybucja funduszy pochodzcych z budetu pastwa (dofinanso-
wanie studiw o tematyce romskiej na Uniwersytecie Karola w Pradze, po-
moc dla uczniw i studentw romskich, utrzymanie lokalnych doradcw,
wsparcie dla romskiej szkoy w Kolinie, dofinansowywanie konkursw
i projektw dotyczcych integracji).

3. Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z 17 wrzenia 1997 r., nr 581.


4. Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z 19 grudnia 2001 r., nr 1371.
5. Podaj za: M. Witkowski, Romowie w Czechach. Podziay i wspdziaanie [w:]
E. Nowicka i in., Romowie o sobie i dla siebie: nowe problemy i nowe dziaania w piciu
krajach Europy rodkowo-Wschodniej, Warszawa 2003, s. 122123.
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 17

Dodatkowo rzdowa koncepcja integracji spoecznoci romskiej z cze-


sk wikszoci zakada nastpujce dziaania w sferze edukacji:
stworzenie klas przygotowawczych, pozwalajcych na sprawne
uczestnictwo w systemie owiaty;
wprowadzenie do szk romskiego asystenta pedagogicznego, ktry
miaby by mediatorem pomidzy nauczycielami i uczniami oraz rodzicami;
treningi kulturowe dla pedagogw i nauczycieli oraz pracownikw
socjalnych pracujcych z Romami (prowadzi si takie zajcia w Usti nad
ab i Chanovie);
dodatki motywacyjne dla nauczycieli pracujcych z uczniami rom-
skimi;
obki i przedszkola dla dzieci z zaniedbaniami spoecznymi;
restrukturyzacja szk specjalnych, tak aby mogy peni funkcj pla-
cwek przygotowujcych do ksztacenia w szkoach masowych;
tworzenie poradni psychologicznych dla dzieci romskich;
doksztacanie i tworzenie kursw dla dorosych czonkw spoeczno-
ci romskiej;
zasiki/stypendia wspierajce Romw kontynuujcych nauk w szko-
ach rednich.
Pomimo dziaa rzdowych Open Society Instytut w rocznym raporcie
z 2001 r. zauwaa, e sytuacja Romw w Republice Czeskiej nie zmienia
si. OSI stwierdza w raporcie, e rzd czeski przeznacza zbyt mae rodki
finansowe na wyznaczone deklaratywnie zadania6.

2. Polska

W tej cz opracowania autor odniesie si jedynie do oglnych zaoe


programu rzdowego, bowiem w tym tomie rocznika pojawi si obszerne
omwienia podejmowanych dziaa na rzecz edukacji Romw. Powstanie
programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce, podobnie jak w pozo-
staych dwch badanych krajach, byo wynikiem zobowiza midzyna-
rodowych i dwustronnych, a take sytuacji w jakiej znajdowali si polscy
Romowie pod koniec lat 90. (migracje Romw do krajw czonkowskich
UE, szczeglnie do Wielkiej Brytanii, krytyczny raport z 10.12.1999 r. Eu-
ropejskiej Komisji do Walki z Rasizmem

6. Konflikty etniczne w Europie rodkowej i Poudniowo-Wschodniej, Prace OSW


nr 6, Warszawa, wrzesie 2002, s. 55.
18 Studia Romologica 2/2009

Liptovsk Mikul (fot. W. Dudziak, 2008)

i Nietolerancj (ECRI), ratyfikowanie Konwencji Ramowej Rady Europy


o Ochronie Mniejszoci Narodowych w grudniu 2000 r.)7.
Na pocztku XXI wieku podjto nowe dziaania zmierzajce do po-
prawy sytuacji mniejszoci romskiej, wrd wielu dziedzin wymienionych
w uchwale Rady Ministrw z dnia 13 lutego 2001 roku znalaza si take
edukacja. Program w swej nazwie ograniczony jest do obszaru wojewdz-
twa maopolskiego i lat 20012003, jednak od roku 2004 po pomylnym
zakoczeniu pilotau sta si programem o zasigu oglnopolskim.
Dodatkowo obok wspomnianych wyej powodw powstania progra-
mu, pierwsz i zasadnicz przyczyn bya trudna sytuacja 3,5-tysicznej
spoecznoci Romw Karpackich (Bergitka Roma) zamieszkujcych Ma-
opolsk8. Region wybrany do przeprowadzenia pilotau jest obszarem, na

7. Por. A. Mirga, Addressing the Challenges of Romani Childrens Education in Poland


Past and Current Trends and Possible Solutions, Project on Ethnic Relations, Princeton 2003,
s. 1112.
8. Szerzej na temat programu pilotaowego midzy innymi [w:] A. Mirga, Addressing
the Challenges of Romani Childrens Education in Poland; A. Paszko, Pilotaowy pro-
gram rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 2001
2003 (komunikat) [w:] Z. Jasiski, T. Lewowicki i in., Kultura mniejszoci narodowych
i grup etnicznych w Europie, Opole 2004; B. Jako, E. Mirga, Ocena realizacji edukacyjnej
czci Pilotaowego programu rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie
maopolskim na lata 20012003, Romskie Stowarzyszenie Owiatowe Harangos, Krakw
2005; opracowania i analizy przygotowane przez Jzefa Wojasa z Maopolskiego Kuratorium
Owiaty.
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 19

ktrym przebywa najwiksza liczba Romw w Polsce, szczeglnie na tere-


nie byego wojewdztwa nowosdeckiego.
Dokonana ewaluacja programu pilotaowego potwierdza jego wag
i zasadnoci szczeglnie w sferze edukacji. Jako przyczyn trudnego poo-
enia Romw upatruje si (podobnie jak w Czechach i na Sowacji) niski
poziom kompetencji edukacyjnych wrd tej grupy. Naley jednak poczeka
na efekty prowadzonych dziaa jeszcze co najmniej kilka lat. Artur Paszko
zauwaa, e realizacja programu przyczynia si do wzajemnego poznania
mniejszoci i wikszoci, a take wzrostu znaczenia edukacji wrd Romw.
Wiksza liczba dzieci romskich uczszcza do przedszkola. Znacznej popra-
wie ulegy kontakty szk ze spoecznoci romsk, rodzice uczestnicz
w yciu szkoy i wykazuj wiksze zainteresowanie funkcjonowaniem swo-
ich dzieci w placwkach. Przyczynia si do tego zapewne praca asystentw
romskich9. Program sta si nie tylko pilotaem dla projektu oglnopolskie-
go, ale take znaczcym postpem w kierunku zmiany pooenia Romw
w Polsce i poprawy ich wizerunku w spoeczestwie wikszoci10.
W roku szkolnym 2001/2002 realizowano program pilotaowy w 60
szkoach (podstawowych i gimnazjalnych), a pomoc objto okoo 500 dzie-
ci11. W wychowaniu przedszkolnym braa udzia wikszo dzieci romskich,
zakupiono podrczniki i przybory szkolne, organizowano zajcia wyrw-
nawcze, korepetycje z jzyka polskiego, zatrudniano nauczycieli wspoma-
gajcych oraz szkolono pozosta kadr z zakresu wiedzy na temat Romw,
powoywano asystentw romskich, prowadzono doksztacanie osb doro-
sych. Uczniowie romscy wykazywali si nisk frekwencj na lekcjach: 136
z nich miao 90% udzia w zajciach, a okoo 300 jedynie 6080% (szcze-
glnie w starszych klasach szkoy podstawowej). Z oglnej liczby 427
uczniw romskich w wojewdztwie maopolskim 337 otrzymao promocj,
21 powtarzao klas, a 69 ukoczyo szko. W omawianym roku szkolnym
105 modych Romw uczszczao w tym regionie do szk specjalnych.
Celem programu pilotaowego bya poprawa stanu edukacji wrd
Romw poprzez: zwikszenie wspczynnika ukoczenia szkoy, popra-
w frekwencji i wynikw nauczania oraz pomoc w kontynuowaniu nauki
w szkoach ponadpodstawowych przez dzieci i modzie romsk12. Eduka-

9. A. Paszko, op. cit., s. 175176.


10. B. Jako, E. Mirga, Efekty realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu
rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003.
Komunikat z bada [w:] A. Paszko i in., Edukacja midzykulturowa w Polsce na przeomie
XX i XXI wieku, Krakw 2004, s. 147.
11. Krtkiego opisu dziaa w ramach programu pilotaowego dokonuj za: A. Paszko,
op. cit., s. 171173.
12. Pilotaowy program rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie ma-
20 Studia Romologica 2/2009

cja to najwaniejsza cz programu, bowiem susznie postrzegana bywa


jako dziedzina warunkujca moliwo ewentualnej poprawy sytuacji Ro-
mw w Polsce. Zakadano intensyfikacj dziaa w klasach zintegrowanych,
polegajc na roztoczeniu opieki nad dziemi cygaskimi przez znajcych
prac w grupach zrnicowanych kulturowo nauczycieli. Dodatkowo postu-
lowano wprowadzenie funkcji nauczyciela wspomagajcego, sprawujcego
biecy nadzr nad dwjk, trjk dzieci i pomagajcego im w nauce oraz
asystenta edukacji romskiej (wzorowanego na dowiadczeniach czeskich
i sowackich). Pedagodzy powinni mie dostp do literatury cyganologicz-
nej i pomoc specjalistw.
Rada Ministrw 19 sierpnia 2003 roku przyja projekt uchway
w sprawie ustanowienia wieloletniego projektu o nazwie: Program na rzecz
spoecznoci romskiej w Polsce, ktry ma by kontynuacj pilotaowego
programu realizowanego w latach 20012003 w Maopolsce. Administra-
cja rzdowa wspiera w ten sposb samorzdy w rozwizywaniu problemw
mniejszoci romskiej. S to dziaania w zakresie edukacji, poprawy sytuacji
bytowej i socjalnej, zdrowia, przeciwdziaania bezrobociu, bezpieczestwa,
kultury, a take podtrzymywania romskiej tosamoci i poszerzenia wiedzy
na temat Romw13. Realizacja programu jest sfinansowana z rezerwy celo-
wej i ma wspomaga administracj terenow, ktra samodzielnie nie jest
w stanie wykonywa wielu zada. Zakada si, e czne nakady na ten cel
nie przekrocz 100 milionw zotych. Udzia samorzdw w finansowaniu
projektu nie powinien by mniejszy ni 20 procent kwoty uzyskanej z bu-
detu pastwa14.
Uczestnikami Programu s nie tylko instytucje samorzdowe (gminy),
ale take sami Romowie i organizacje pozarzdowe, ktrym bliskie s pro-
blemy spoecznoci romskiej. Koordynatorem projektu jest minister waci-
wy do spraw wewntrznych i administracji (dodatkowo w sferze owiaty
nadzr sprawuje minister waciwy do spraw edukacji narodowej), za za
realizacj zada w terenie odpowiadaj wojewodowie, ktrzy przy pomocy
swoich urzdw akceptuj wnioski, pomagaj w ich przygotowywaniu i do-
konuj monitoringu.
Twrcy Programu dokonali wstpnej analizy problemw zwizanych
z edukacj Romw. Wskazywano na niski poziom wyksztacenia wrd spo-
ecznoci romskiej, sab frekwencj szkoln, nie realizowanie obowizku
szkolnego, brak przygotowania w postaci wychowania przedszkolnego, nie-

opolskim na lata 20012003. http://www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=192&id=285 [stan


na 13.11.2009].
13. Gazeta Samorzdu i Administracji, 8.09.2003 r.
14. Ibidem.
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 21

dostateczne wyposaenie w podrczniki i przybory szkolne, nieprzychylno


ze strony rwienikw i nauczycieli. Dostrzeono take potrzeb znalezienia
alternatywy dla tzw. klas romskich. Miayby temu suy integracyjne ze-
spoy klasowe, gdzie stosowanie wzmocnie pozytywnych przyczynioby
si do poprawy frekwencji i wynikw w nauce.
W obszarze edukacji celem Programu jest poprawa stanu edukacji
wrd Romw poprzez: zwikszenie wspczynnika ukoczenia szkoy, po-
praw frekwencji oraz wynikw nauczania dzieci i modziey romskiej, ua-
twienie modziey romskiej kontynuowania nauki w szkoach ponadpodsta-
wowych i wyszych. Program w zakresie edukacji ma zapobiec zwikszeniu
liczby bezrobotnych i nie posiadajcych adnych kwalifikacji zawodowych
osb pochodzenia romskiego; przeciwdziaa zepchniciu tej grupy na mar-
gines spoeczestwa wjeszcze wikszym stopniu, ni to si dzieje obecnie;
powstrzyma proces dziedziczenia biedy przez nastpne pokolenia15.
Wrd rodkw sucych do realizacji programu w jego czci doty-
czcej edukacji znajduj si16:
traktowanie wnioskw dotyczcych edukacji jako priorytetowych
w procedurze konkursowej;
dofinansowanie uczszczania dzieci romskich do przedszkoli i klas
zerowych;
roztoczenie intensywnej opieki nad dziemi romskimi w klasach zin-
tegrowanych;
zapewnienie dzieciom i modziey romskiej wsparcia ze strony na-
uczycieli wspomagajcych oraz asystentw romskich17;
dofinansowanie zakupu podrcznikw, pomocy dydaktycznych i przy-
borw szkolnych, dojazdu dzieci do i ze szk, doywiania dzieci w szkole,
ubezpieczenia uczniw od nieszczliwych wypadkw;
wprowadzenie zaj wyrwnawczych, umoliwiajcych nadrobienie
zalegoci;
umoliwienie odrabiania zada domowych w szkole pod nadzorem
nauczyciela;
zachcanie dzieci do udziau w konkursach i olimpiadach szkolnych
oraz zawodach sportowych;
wychowanie estetyczne dzieci i modziey poprzez bezporedni kon-
takt modziey romskiej ze sztuk;
pomoc modziey w rozwijaniu uzdolnie artystycznych;

15. Zob. Program na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce, s. 17, http://www.mswia.


gov.pl/index.php?dzial=185&id=2982 [stan na 13.11.2009].
16. Ibidem, s. 1921.
17. Charakterystyka tych stanowisk omwiona jest na ww. stronie internetowej MSWiA,
a take we wspomnianych ju opracowaniach dotyczcych realizacji programu.
22 Studia Romologica 2/2009

organizacja zaj powiconych kulturze i tradycji Romw;


prowadzenie zaj edukacyjno-integracyjnych dla dzieci i modziey,
promujcych postaw tolerancji oraz umoliwiajcych adaptacj Romw
w nowym rodowisku;
organizowanie letniego, integracyjnego wypoczynku dla dzieci rom-
skich ipolskich;
umoliwienie uczestnictwa dzieci romskich w koloniach i zimowi-
skach;
zatrudnienie rodzicw romskich, ktrzy bd przyprowadzali i od-
prowadzali dzieci do ize szkoy oraz bd czuwali nad ich zachowaniem
podczas lekcji w terenie, wycieczek i imprez;
organizowanie spotka z rodzicami na temat obowizku szkolnego
i obowizku nauki dzieci;
organizacja pomocy psychologicznej i pedagogicznej dla rodzicw
i dzieci, zaj edukacyjnych dla dorosych Romw, kursw zawodowych dla
modziey i dorosych;
utworzenie wietlic rodowiskowych, w ktrych dzieci mogyby sp-
dza czas pod nadzorem pedagogicznym;
opracowanie systemu stypendialnego dla studentw romskich, dla
dzieci i modziey romskiej uzdolnionej artystycznie;
opracowanie podrcznikw i programw nauczania jzyka romskiego
oraz podrcznikw z zakresu historii i kultury Romw.
Wanym aspektem edukacji midzykulturowej jest take poszerza-
nie wiedzy grupy wikszociowej o mniejszociach, ich kulturze, historii
i jzyku. Podstawowymi zadaniami zawartymi w Programie s ponadto:
promocja wydawnictw o Romach, emisja cyklicznych audycji o Romach
w mediach lokalnych i oglnopolskich, wspomaganie bada naukowych
dotyczcych spoecznoci romskiej. Miayby temu suy take programy
owiatowe, wzbogacajce podstawowy zasb wiadomoci o Romach. Takie
wyzwanie stawiaj sobie wanie twrcy programu, dostrzegajc w niewie-
dzy i stereotypowym postrzeganiu Cyganw rdo wielu nieporozumie
i kopotw we wzajemnych relacjach.
Oprcz informowania Romw o wanych zmianach w naszym kraju, au-
torzy programu widz potrzeb docierania ze sprawami cygaskimi do spoe-
czestwa polskiego. Rol tak miayby speni oglnopolskie rodki masowe-
go przekazu, a take te o zasigu lokalnym (najbardziej rozwinite jest czaso-
pimiennictwo romskie we wszystkich trzech krajach). Zadanie to staraj si
take wykonywa organizacje cygaskie. Jest to coraz waniejsze, bowiem
w ostatnich sondaach spoecznych Romowie wci s najbardziej nielubia-
n w Polsce narodowoci i jedynie blisze poznanie tej spoecznoci moe
zmieni jej postrzeganie w przyszoci. Szans na zmian negatywnego ste-
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 23

reotypu Roma byaby integracja dzieci z obu spoecznoci (polskiej i romskiej)


w placwkach owiatowych, wietlicach szkolnych i na rnego rodzaju im-
prezach kulturalnych, bowiem tylko przez bliskie poznanie drugiego czo-
wieka moemy tworzy sdy o nim i z powodzeniem zmienia istniejce
w naszej wiadomoci ograniczenia.

3. Sowacja

Krajem, ktry posiada wiele dowiadcze zwizanych z projektowaniem


dziaa edukacyjnych dla Romw jest Sowacja. Jednym z gwnych mo-
tyww, jakimi kieruj si wadze tego pastwa (podobnie jak w Czechach)
jest zapewne znaczca liczba Romw,w niektrych regionach kraju stano-
wicych wikszo mieszkacw. Dopiero rzdy Mikula Dzurindy nada-
y jednak waciwego tpa dziaaniom integracyjnym wobec spoecznoci
romskiej. Do jesieni 1998 r. panowa bowiem regres w polityce prowadzonej
wzgldem mniejszoci narodowych zwizany z rzdami Vladimra Meiara.
Po objciu wadzy przez Mikula Dzurind dalece zaawansowane sta-
y si prace nad strategi rzdow wobec Romw. W roku 1999 we wsp-
pracy z organizacjami pozarzdowymi, romskimi oraz w ramach konsul-
tacji z OBWE powstaa Stratgia vldy SR na rieenie problmov rmskej
nrodnostnej meniny a sbor opatren na jej realizciu I. etapa (Stra-
tegia rzdu Republiki Sowackiej rozwizywania problemw mniejszoci

Liptovsk Mikul (fot. P. Lechowski, 2008)


24 Studia Romologica 2/2009

romskiej etap pierwszy)18. Dokument ten mia sta si now koncepcj


suc zmianie pooenia Romw na Sowacji przy wykorzystaniu wszyst-
kich dotychczasowych przepisw prawa, instytucji i narzdzi. W pierwszym
etapie zostaa przedstawiona sytuacja mniejszoci romskiej i propozycje jej
poprawy (podobnie skonstruowany jest czeski i polski program rzdowy).
Szczegln uwag powicono w I Etapie Strategii zagadnieniom edukacji
i kultury Romw. Podobnie jak w czeskim programie rzdowym wyznaczo-
no oglnie pewne zadania dla poszczeglnych ministerstw, a take terminy
ich realizacji. Naley pamita, e omawiane programy staj si bowiem
rdzeniem polityki pastwa wobec Romw. W pniejszym czasie dokumen-
ty te ulegaj uszczegowieniu i konkretyzacji przy pomocy przepisw wy-
konawczych, aktw prawnych niszego rzdu, a przede wszystkim dziki
dziaaniom instytucji rzdowych i organizacji spoecznych w terenie. Naj-
wicej instrukcji otrzyma do wykonania minister edukacji:
omwi koncepcj rozwoju owiaty zaoon na nastpne 1520 lat,
ktra powinna zawiera take projekt rozwoju edukacji dla dzieci i uczniw
romskich zgodnie z gwnymi zadaniami planu ministerstwa edukacji na
najblisze lata;
kontynuowa organizacj i wsparcie finansowe pilotaowego projek-
tu Centrum Edukacji dla Rozwoju Romskiej Mniejszoci Narodowej wobec
dzieci z regionu Koszyc i uczszczajcych do redniej Szkoy Artystycznej
w Koszycach;
wprowadza koncepcj przedszkolnego rozwoju edukacyjnego
z naciskiem na rok poprzedzajcy rozpoczcie nauki w szkole masowej. Ma
by to realizowane w duchu przygotowania dzieci pochodzcych z romskiej
mniejszoci narodowej do sprawnego wejcia na pierwszy poziom szkolnic-
twa powszechnego;
dostarcza konkretnego wsparcia i wzmocnienia edukacji romskich
intelektualistw studiujcych i pracujcych w Uniwersytecie Konstantyna
Filozofa w Nitrze i Uniwersytecie w Preszowie zgodnie z Programem Tole-
rancji wobec Mniejszoci PHARE;
wypracowa i dokona oceny analiz jzykowego zaniedbania i so-
cjalnych problemw uczniw poprzez badania wrd romskiej mniejszoci;
kontynuowa eksperymentalny projekt klas przygotowawczych do
rozpoczcia nauki, ocenia waciwe zastosowanie programw w rnych
szkoach;

18. Rozporzdzenie rzdu Republiki Sowackiej z 27 wrzenia 1999 r., nr 821. Stra-
tgia vldy SR na rieenie problmov rmskej nrodnostnej meniny a sbor opatren na jej
realizciu I etapa.
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 25

stworzy warunki dla dzieci romskich do kontynuowania nauki


w szkoach rednich, rwnie prowadzonych przez kocioy i instytucje pry-
watne, gdzie zapewniane s satysfakcjonujce warunki ksztacenia;
projektowa na poziomie regionalnym roczne i dugoterminowe pla-
ny edukacyjne dla dzieci i uczniw romskich, biorc pod uwag specyfik
danego obszaru i wynikajce z niej potrzeby.
Propozycje zawarte w Strategii wydaj si bardzo oglne i mona im
zarzuci brak konkretnoci. Program zosta doprecyzowany w dokumencie
o nazwie Rozpracovan stratgia vldy SR na rieenie problmov rmskej
nrodnostnej meniny do sboru konkrtnych opatren na rok 2000 II eta-
pa uchwalonym w roku 200019. Strategia rzdowa w II etapie angaowaa
w wikszy sposb organa samorzdu terytorialnego i organizacje pozarz-
dowe, okrelajc konkretne zadania i sposoby oraz terminy ich realizacji.
Zabezpieczono na realizacj regionalnych i resortowych programw kwot
165 milionw sowackich koron20.
Znaczca dla Romw bya take Ustawa o uywaniu jzyka mniejszoci
narodowych przyjta we wrzeniu 1999 r. przez rzd Mikula Dzurindy.
Zgodnie z ni przedstawiciele mniejszoci mogli wymaga, aby w urzdach
mieli moliwo posugiwania si swoim jzykiem (mniejszo musiaa sta-
nowi co najmniej 20% mieszkacw gminy). Dla Romw warunki takie
wystpoway w 57 gminach. Konsekwencj stara o wejcie do UE So-
wacja ratyfikowaa w 2001 r. Europejsk Kart Jzykw Regionalnych lub
Mniejszoci, a jzyk romski zosta tam take zamieszczony. Dziki wprowa-
dzeniu programw rzdowych od 1999 r. nastpi rozwj romskiego czaso-
pimiennictwa na Sowacji (z rn czstotliwoci wydawane jest 8 tytu-
w w tym dwa dla dzieci)21.
Pod koniec 1998 r. zorganizowano sekretariat penomocnika rzdu ds.
problematyki romskiej, a na pocztku roku 1999 na urzd penomocnika
rzdu ds. mniejszoci romskiej zosta powoany Vincent Danihel. Jednym
z jego pierwszych zada stao si wypracowanie dwuetapowej strategii rz-
dowej dla rozwizania problemw spoecznoci romskiej i poprawy jej po-
oenia na Sowacji. Funkcjonowanie Urzdu Penomocnika jest finansowa-
ne z budetu rzdowego, a od maja 2000 roku take dofinansowywane przez
Bank wiatowy w formie grantu. W maju 2001 r. Vincent Danihel zosta
odwoany ze stanowiska, a w lipcu tego samego roku urzd obja Klara

19. Rozporzdzenie rzdu Republiki Sowackiej nr 294 z 2000 r.


20. A. Tokar, A. Lamackova, Legislatvny a intitucionlny rmec rieenia rmskej pro-
blematiky [w:] M. Vaeka i in., aipen Pal o Roma. Shrnn sprva o Rmach na Sloven-
sku, Bratislava 2002, s. 197.
21. Konflikty etniczne w Europie rodkowej i Poudniowo-Wschodniej, Prace OSW
nr 6, Warszawa, wrzesie 2002, s. 5556.
26 Studia Romologica 2/2009

Orgovanova. W pierwszej poowie 2002 r. sekretariat penomocnika zatrud-


nia ju 16 osb z czego 3 pracoway w delegaturze urzdu w Preszowie. Do
gwnych zada urzdu naley koordynowanie prac instytucji rzdowych
realizujcych strategi z roku 1999, wci jednak brak jest wsppracy i wa-
ciwej wymiany informacji pomidzy tymi podmiotami22. Obecnie funkcj
Penomocnika Rzdu peni Anina Botoov.
Oprcz wspomnianego urzdu penomocnika realizacj strategii na
rzecz poprawienia sytuacji spoecznoci romskiej na Sowacji zajmuj si
take: ministerstwo kultury (sekcja kultur mniejszoci narodowych), mini-
sterstwo szkolnictwa (oddzia szkolnictwa narodowociowego, Pastwo-
wy Instytut Pedagogiczny, centra metodyczne), ministerstwo pracy, spraw
spoecznych i rodziny (sekcja polityki rodzinnej i zdrowotnej), Narodowy
Urzd Pracy, ministerstwo rozwoju, ministerstwo spraw zagranicznych (od-
dzia praw czowieka), ministerstwo zdrowia (Pastwowy Instytut Zdrowia),
urzdy wojewdzkie i powiatowe23.
Transformacja ustrojowa wie si dla Romw z wieloma niekorzyst-
nymi zjawiskami (bezrobocie, ubstwo, nierwny dostp do ochrony zdro-
wia), jednak w tym okresie uzyskali oni podstawowe prawa gwarantowane
mniejszociom narodowym. Romowie zaczli funkcjonowa w sferze kultu-
ry wydajc swoje czasopisma, wsptworzc programy telewizyjne i radio-
we. Przygotowano w tym czasie pierwsze podrczniki w jzyku romskim,
a take publikowano wiele opracowa dotyczcych Romw. Zaczto gono
i otwarcie mwi o trudnej sytuacji mniejszoci romskiej w wielu krajach,
co przyczynio si do powstania programw rzdowych na rzecz jej popra-
wy. Kwestia romska zacza by traktowana jako problem paneuropejski,
nastpia zarazem koordynacja dziaa pastw i instytucji europejskich oraz
organizacji pozarzdowych w celu zmiany sytuacji Romw na lepsz.
Dokonujc porwnania trzech programw rzdowych wdraanych
w badanych krajach mona skonstatowa, e maj one zapewne zbiene
cele tj. popraw sytuacji spoecznoci romskiej, doprowadzenie do pene-
go jej uczestnictwa w yciu spoeczestwa obywatelskiego, wyrwnanie
poziomw we wszystkich obszarach. Projekty nie maj by tylko doran
pomoc, posiadaj podobn konstrukcj, zaczynaj si krtkim wprowadze-
niem do problematyki romskiej, aby w dalszej czci opisa najwaniejsze
problemy (dokonano w tych czciach podziau na obszary, np. edukacja,
bezrobocie, zdrowie itp.), propozycje wsparcia ze strony pastwa, uwarun-
kowania prawne i wice umowy midzynarodowe, zaoenia i cele pro-

22. Szczegowo dziaalno penomocnika rzdu sowackiego ds. spoecznoci rom-


skiej opisana jest [w:] A. Tokar, A. Lamackova, op. cit., s. 199200.
23. Ibidem.
. Kwadrans Edukacja jako priorytet w programach rzdowych 27

gramw, rodki do ich realizacji, zasady finansowania i monitoringu oraz


terminy realizacji poszczeglnych zada.

LITERATURA:

JAKO B., MIRGA E., Efekty realizacjizacji edukacyjnej czci Pilotaowego pro-
gramu rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim
na lata 20012003. Komunikat z bada [w:] A. PASZKO i in., Edukacja midzy-
kulturowa w Polsce na przeomie XX i XXI wieku, Krakw 2004.
JAKO B., MIRGA E., Ocena realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu
rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata
20012003, Romskie Stowarzyszenie Owiatowe Harangos, Krakw 2005.
Konflikty etniczne w Europie rodkowej i Poudniowo-Wschodniej, Prace OSW
nr 6, Warszawa 2002, s. 5556.
MIRGA A., Addressing the Challenges of Romani Childrens Education in Poland
Past and Current Trends and Possible Solutions, Project on Ethnic Relations,
Princeton 2003.
NAVRTIL P. i in., Romov v esk spolenosti: jak se nm ije a jak m nae
souit vyhldky, Praha 2003.
PASZKO A., Pilotaowy program rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej w wo-
jewdztwie maopolskim na lata 20012003 (komunikat) [w:] Z. JASISKI,
T. LEWOWICKI i in., Kultura mniejszoci narodowych i grup etnicznych w Eu-
ropie, Opole 2004.
Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z dnia 17 wrzenia 1997 r., nr 581.
Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z dnia 29 padziernika 1997 r., nr 686.
Raport o sytuacji spoecznoci romskiej w Republice Czech.
Rozporzdzenie Rzdu Republiki Czech z dnia 19 grudnia 2001 r., nr 1371.
Rozporzdzenie rzdu Republiki Sowackiej z dnia 27 wrzenia 1999 r., nr 821.
Stratgia vldy SR na rieenie problmov rmskej nrodnostnej meniny a sbor
opatren na jej realizciu I etapa.
Rozporzdzenie rzdu Republiki Sowackiej nr 294 z 2000 r.
TOKAR A., LAMACKOVA A., Legislatvny a intitucionlny rmec rieenia rm-
skej problematiky [w:] M. VAEKA i in., aipen Pal o Roma. Shrnn sprva
o Rmach na Slovensku, Bratislava 2002.
WITKOWSKI M., Romowie w Czechach. Podziay i wspdziaanie [w:] E. NO-
WICKA i in., Romowie o sobie i dla siebie: nowe problemy i nowe dziaania
w piciu krajach Europy rodkowo-Wschodniej, Warszawa 2003.
28 Studia Romologica 2/2009

ukasz Kwadrans
O siklripen sr vasneder but and-e raipnasqre
progrme va-o lahipen e Rromenqro

O avtro zumavel te huvel papae and-i komparcia raipnikane progrme va-o


Rroma, sar realizosjle and-i exikani Republika, Plska thaj Slovkia. Buteder
cirdel lesqri atncia i rla e edukaciaqri (siklkribnasqri) anda kadala trin The-
ma thaj o hand sar o bare raja dikhen la. Anda savorre progrme si jekh kotor
va-i edukcia, sar dules sikavel o avtro. Anda sa o trin Thema sas vazdime vi
i institcia e asistentesqri (makarnesqri) va-e rromane havenqri edukcia.
Si odobor vasneder so e Rromenqri edukcia avel akana and-o angluno plno
e politikenqro thaj so o but e raimatenqre, e evroputne insitucienqre thaj e Na-
Raipnikane Organizacienqre i fededer koordinime.

ukasz Kwadrans
Education as a priority in governmental programs
for the Roma community

The author attempts to compare the governmental programs for the Roma com-
munity in Czech, Poland and Slovakia. He is particularly interested in how these
three countries perceive the role of education. All of the three programs include the
educational component, as clearly pointed out by the author. Also, the position of
the Roma Assistant has been introduced in all the countries. It is important since the
education of Roma community has become a priority and the efforts of governments
and European institutions as well as NGOs towards improving the educational and
social situations of the Roma have been coordinated.
Artur Paszko (Krakw, Polska)

Romowie
w maopolskich szkoach
Uwagi na marginesie Pilotaowego programu rzdowego
na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim
na lata 20012003

N iewtpliwie, powszechnie goszon opini, e edukacyjny komponent


Rzdowego programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce sta-
nowi jego element kluczowy1, uzna naley za trudn do sfalsyfikowania.
Tym niemniej jednak, brak jest jakichkolwiek szczegowych analiz, ktre
pozwoliyby rzeczowo odpowiedzie na pytanie o skuteczno przyjtych
w tym dokumencie rozwiza. Czy wic realizacja Programu w rzeczy
samej przynosi zamierzony efekt? Niniejszy tekst stanowi zaledwie prb
zblienia si do odpowiedzi na tak postawione pytanie. Prb, gdy prze-
szkod do przeprowadzenia bardziej pogbionej analizy jest brak ujmuj-
cych spraw kompleksowo materiaw rdowych. Podstaw niniejszego
artykuu s oficjalne dokumenty administracji rzdowej, a take nieliczne,
przyczynkarskie opracowania, w ktrych znajdujemy opinie na temat sku-
tecznoci dziaa podejmowanych w ramach poprzedzajcego program
oglnopolski Pilotaowego programu rzdowego na rzecz spoecznoci

1. Ju w Pilotaowym programie rzdowym na rzecz spoecznoci romskiej w woje-


wdztwie maopolskim na lata 20012003 czytamy: Edukacja jest najwaniejszym elemen-
tem programu, sytuacja w tej dziedzinie warunkuje bowiem moliwo poprawy pooenia
spoecznoci romskiej take w innych sferach, http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/
Tresc_pilotazowego_programu_rzadowego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_woje-
wodzt.html [stan na 04.11.2009]. Uzupenieniem tego stwierdzenia jest opinia, ktra znaj-
dujemy w tekcie Programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce: Sytuacja Romw
w dobie przemian ustrojowych i gospodarczych pocztku lat 90. uwiadomia liderom i dzia-
aczom romskim, e edukacja jest warunkiem koniecznym penoprawnego uczestnictwa Ro-
mw w nowoczesnym wiecie. Liderzy romscy zdali sobie spraw, e brak wyksztacenia,
czy wrcz analfabetyzm, jest jednym z najwaniejszych powodw niskiego statusu spoecz-
nego i upoledzenia ekonomicznego duej czci Romw, http://www.mswia.gov.pl/portal/
pl/185/2982/Tresc_Programu.html [stan na 04.11.2009].
30 Studia Romologica 2/2009

romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003. W niektrych


jednak przypadkach, zarwno dla zidentyfikowania faktw poprzedzajcych
realizacj dziaa przewidzianych tym programem, jak i dla pokazania ich
utrwalonych efektw, siga bd po dane dotyczce okresu przed 2001 r.
i po roku 2003.
Analizujc Pilotaowy program rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej
w wojewdztwie maopolskim na lata 200120032 mona doj do wniosku,
e opiera sie on, w czci dotyczcej edukacji, na do pobienej diagnozie
stanu zastanego, za jedynym jej rdem by przygotowany na zlecenie Mi-
nisterstwa Edukacji Narodowej raport pt. Romowie o edukacji swoich dzie-
ci3 oraz deskrypcje organizacji pozarzdowych (szczeglnie zagranicznych)
i przedstawicieli instytucji midzynarodowych4. Nie moe wic dziwi, e
zawarte w Programie zapisy ograniczaj si do stwierdzenia oczywistoci
typu:
Przyczyn wikszoci problemw spoecznoci romskiej jest niski poziom wy-
ksztacenia jej czonkw. Dzieci romskie uczszczaj do szk niesystematycz-
nie, bd nie uczszczaj wcale, co jest spowodowane niedocenianiem przez
rodzicw roli edukacji w pniejszym yciu, traktowaniem szkoy jako organu
represyjnego oraz jako zagroenia dla romskiej tosamoci5.

Rozwiniciem tego oglnego stwierdzenia jest nieco szerszy, aczkol-


wiek pozbawiony jakichkolwiek danych liczbowych, opis stanu faktyczne-
go. W dokumencie stwierdza si bowiem, e te spord dzieci romskich,
ktre wypeniaj obowizek szkolny, ucz si w klasach zintegrowanych
bd tzw. klasach romskich6, a znaczcy ich odsetek koczy edukacj w wie-

2. Program pilotaowy obejmowa swoim dziaaniem obszar powiatw limanowskiego,


nowosdeckiego, nowotarskiego i tatrzaskiego, zamieszkay przez Romw z grupy Bergitka
oraz gmin miejsk Tarnw, zamieszka przez Polsk Rom; szacunkowo na objtym projek-
tem terenie mieszkao wwczas ok. 33,5 tys. Romw (tj. jak szacowano ok. 10% wszystkich
Romw mieszkajcych w Polsce, por. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/Tresc_pi-
lotazowego_programu_rzadowego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_wojewodzt.html
[stan na 04.11.2009].
3. M. G. Gerlich, Raport. Romowie o edukacji swoich dzieci (na przykadzie Cyganw
Karpackich). Na zlecenie Ministra Edukacji Narodowej, Stowarzyszenie Romw w Polsce,
Owicim 1997 (skrypt).
4. Mam na myli zwaszcza niezwykle krytyczny raport Jenny Beesley z listopada
1999 r., przygotowany dla brytyjskiej fundacji Westminister for Democracy i przedstawiony
posom parlamentu europejskiego oraz przedstawicielom brytyjskiego Rzdu, a take Drugi
Raport o Polsce Europejskiej Komisji Przeciwko Rasizmowi i Ksenofobii, opisujcy stan na
10 grudnia 1999 r.
5. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/Tresc_pilotazowego_programu_rzado-
wego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_wojewodzt.html [stan na 04.11.2009].
6. Organizowane od koca lat 80. XX w. z inicjatywy krajowego duszpasterza Romw
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 31

ku 12 lat, co spowodowane jest zwyczajem wczesnego zakadania rodziny.


Jako drugi powd porzucania nauki w dokumencie podaje si () trudnoci
z przystosowaniem si do nowych warunkw przez dzieci rozpoczynajce
nauk w szkole podstawowej, co spowodowane moe by faktem sabej
znajomoci jzyka polskiego7. Ponadto, w czci diagnostycznej Programu
znajdujemy prb okrelenia szeregu innych przyczyn takiego a nie inne-
go stanu rzeczy. S to: brak wstpnego przygotowania, jakie daje edukacja
przedszkolna, bariery adaptacyjne, spowodowane odmiennoci kulturow
oraz ubstwem, przejawiajcym si brakiem pomocy szkolnych, niedoy-
wieniem, a take gorszym od innych dzieci ubraniem; silna potrzeba obrony
wasnej tosamoci, niski status spoeczny i ekonomiczny rodzicw oraz ich
niski poziom wyksztacenia, ze warunki mieszkaniowe Romw (brak jest
kcikw do nauki) a take brak nauczycieli znajcych dialekty romskie, co
sprawia, e nie istnieje moliwo prowadzenia zaj dla mniejszoci rom-
skiej w jej wasnym jzyku8. Ostatecznie, w dokumencie stwierdza si, i:

Dzieci romskie dziedzicz wzorce znane z domw rodzinnych, a wic: brak wy-
ksztacenia rodzicw i niedocenianie roli wyksztacenia w dorosym yciu, brak
staej pracy zwizany z ich niskimi kwalifikacjami zawodowymi, pasywno
w rozwizywaniu problemw yciowych, postaw roszczeniow i przekonanie,
e bez nauki zawodu oraz zmiany lub podnoszenia kwalifikacji mona funkcjo-
nowa w dorosym yciu.9

Jest to niewtpliwie stwierdzenie trafne, zwaszcza, e Program pilota-


owy obejmowa w przewaajcej wikszoci tereny zamieszkae przez Ro-

ks. Stanisawa Opockiego, wydzielone klasy dla dzieci romskich miay umoliwi pokonanie
barier edukacyjno-adaptacyjnych i przygotowa uczniw romskich do nauki w klasach zinte-
growanych. Klasy romskie byy prb doranej pomocy, rozwizaniem tymczasowym, ktre
nie stanowio jednak skutecznej alternatywy wobec integracyjnych form edukacji. Z drugiej
strony model ten, mimo wszystkich mankamentw i zasadnych zarzutw dotyczcych niskie-
go poziomu nauczania oraz utrwalania segregacji etnicznej, by jedyn szans dla opnionej
edukacyjnie modziey na opanowanie podstaw jzyka polskiego czy matematyki. Rwnie
niektrzy rodzice uczniw, majc do wyboru tzw. klas integracyjn lub klas romsk,
wybierali t drug uwaajc, e dziecko uczc si wrd swoich naraone bdzie w mniej-
szym stopniu na stres zwizany nauk, ale take z potencjaln lub rzeczywist niechci, czy
wrcz przypadkami agresji ze strony nie-romskich rwienikw. W klasach tego typu ostatnio
uczyo si okoo 200 uczniw romskich. Por. Program na rzecz spoecznoci romskiej w Pol-
sce, http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/185/2982/Tresc_Programu.html [stan na 04.11.2009].
Klasy te zostay ostatecznie zlikwidowane w 2008 r.
7. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/Tresc_pilotazowego_programu_rzado-
wego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_wojewodzt.html [stan na 04.11.2009].
8. Ibidem.
9. Ibidem.
32 Studia Romologica 2/2009

mw Grskich. Nie odnajdziemy go ju w tekcie oglnopolskiego Progra-


mu wieloletniego, i susznie, bo byoby to zbyt daleko posunite uoglnienie.
Bazujc na tak ubogiej diagnozie, autorzy Programu, w kontekcie jego
celu strategicznego10, postawili sobie bardzo ambitne zadanie, popraw sta-
nu edukacji wrd Romw. Miaa si ona odby dziki zwikszeniu wsp-
czynnika ukoczenia szkoy, poprawie frekwencji oraz wynikw nauczania
dzieci i modziey romskiej, a take uatwieniu modziey romskiej konty-
nuowania nauki w szkoach ponadpodstawowych.

Program w zakresie edukacji czytamy w tym dokumencie ma zapobiec


zwikszeniu liczby bezrobotnych i nieposiadajcych adnych kwalifikacji zawo-
dowych osb pochodzenia romskiego; przeciwdziaa zepchniciu tej grupy na
margines spoeczestwa w jeszcze wikszym stopniu, ni to si dzieje obecnie;
powstrzyma proces dziedziczenia biedy przez nastpne pokolenia11.

Suy temu miay nastpujce dziaania: dofinansowanie nauki w kla-


sach zerowych i moliwo jej wyduenia; wprowadzenie zaj wyrw-
nawczych, umoliwiajcych nadrobienie zalegoci; umoliwienie odrabia-
nia zada domowych w szkole pod nadzorem nauczyciela; zorganizowa-
nie kek zainteresowa, poszerzajcych elementarn wiedz o wiecie,
ktrej brak dzieciom romskim; odbywanie zaj powiconych kulturze
i tradycji Romw; prowadzenie zaj edukacyjno-integracyjnych dla dzieci
i modziey, promujcych postaw tolerancji oraz umoliwiajcych adapta-
cj Romw w nowym rodowisku; zachcanie dzieci do udziau w konkur-
sach i olimpiadach szkolnych oraz zawodach sportowych; utworzenie wie-
tlic rodowiskowych, w ktrych dzieci mogyby spdza czas pod nadzorem
pedagogicznym; organizacja pomocy psychologicznej i pedagogicznej dla
rodzicw i dzieci; organizowanie zaj edukacyjnych dla dorosych Ro-
mw; organizowanie kursw zawodowych dla modziey i dorosych; orga-
nizowanie spotka z rodzicami na temat obowizku szkolnego i obowizku
nauki dzieci; organizowanie letniego, integracyjnego wypoczynku w tabo-
rze dla dzieci romskich i polskich; umoliwienie uczestnictwa dzieci rom-
skich w koloniach i zimowiskach; zatrudnienie rodzicw romskich, ktrzy
bd przyprowadzali i odprowadzali dzieci do i ze szkoy oraz bd czuwali

10. Zasadniczym celem programu jest doprowadzenie do penego uczestnictwa Ro-


mw, zamieszkujcych wymienione w rozdziale I. tereny wojewdztwa maopolskiego,
w yciu spoeczestwa obywatelskiego i zniwelowanie rnic dzielcych t grup od reszty
spoeczestwa. Szczeglnie istotne jest doprowadzenie do wyrwnania poziomw w takich
dziedzinach jak: edukacja, zatrudnienie, zdrowie, higiena, warunki lokalowe, umiejtno
funkcjonowania w spoeczestwie obywatelskim, ibidem.
11. Ibidem.
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 33

nad ich zachowaniem podczas lekcji w terenie, wycieczek i imprez; dofinan-


sowanie pobytu w przedszkolach; dofinansowanie zakupu podrcznikw,
pomocy dydaktycznych i przyborw szkolnych; dofinansowanie dojazdu
dzieci do szk; dofinansowanie doywiania dzieci w szkole; dofinansowa-
nie ubezpieczenia uczniw od nieszczliwych wypadkw12.
Rezultatem tych dziaa miao by wypracowanie modelu, w ktrym
dzieci i modzie romska uczyaby si w klasach zintegrowanych, pod
okiem znajcych metodyk pracy w grupach zrnicowanych kulturowo
nauczycieli, traktujcym je, na wczesnym poziomie edukacji, jako dzieci
obcojzyczne i dwukulturowe.

Kadych dwoje-troje dzieci romskich powinno zdaniem autorw Programu


korzysta z pomocy nauczyciela wspomagajcego, ktrego zadaniem byby bie-
cy nadzr nad postpami dzieci w nauce, prowadzenie zaj wyrwnawczych,
pomoc w odrabianiu lekcji, stay kontakt z rodzin13.

Nauczyciele ci mieli mie dostp do literatury cyganologicznej oraz po-


mocy metodykw midzykulturowych i wolontariuszy spord studentw
kierunkw pedagogicznych14.
Symptomatyczne, e w Programie nie znajdujemy adnych wskani-
kw, ktre pozwoliyby na ocen efektywnoci podejmowanych dziaa.
Nie wiemy wic ani do jakiej populacji maj by zastosowane wyej wy-
mienione dziaania (ile dzieci romskich na zakrelonym terenie w owym
czasie podlegao obowizkowi szkolnemu, ile z nich ten obowizek reali-
zowao, jakie osigay wyniki szkolne itp.), ani jakie rezultaty (chociaby
w ujciu procentowym) maj przynie zaoone nakady. Brak wskani-
kw sprawia, e nie mona mwi o rezultatach15. Trudno wic oczekiwa,
e moliwym bdzie stwierdzenie, czy cele Programu zostay osignite.
Powysze stwierdzenia nie stanowi zarzutu pod adresem jego twrcw.
Odsaniaj jednak sabo systemu, w ktrym nie agreguje si danych istot-
nych dla rozwizywania wakich problemw spoecznych16, za programy

12. Ibidem.
13. Ibidem.
14. Ibidem.
15. Rezultaty w teoriach zarzdzania to twarde wyniki realizacji projektu, ktrych
osigniecie jest niezbdne do zakoczenia projektu (osignicia celw drugorzdnych
i pierwszorzdnych).
16. Co ciekawe, gosy mwice o koniecznoci gromadzenia tego typu danych, poja-
wiaj si w kontekcie spoecznoci romskiej, od bardzo dawna. Postulat taki znajdujemy
chociaby w przygotowanym przez Stowarzyszenie Romw w Polsce na zlecenie Krajowego
Urzdu Pracy raporcie pt. Romowie bezrobocie. Elementy opisu pooenia spoecznego Ro-
mw w Polsce w 1999 r. (skrypt), gdzie czytamy m.in. Wydaje sie, i pierwszym, podstawo-
34 Studia Romologica 2/2009

spoeczne tworzy si mimo ich braku, pod naciskiem opinii publicznej, orga-
nizacji pozarzdowych czy instytucji midzynarodowych. Pamita bowiem
naley, e genezy Programu pilotaowego szuka trzeba w, odsaniajcych
powane zaniedbania, raportach poprzedzajcych akcesje Polski do Unii Eu-
ropejskiej17.
Zwaywszy na wymienione wyej braki sprbujmy jednak wskaza
dane, jakimi mogli dysponowa twrcy Programu, a nastpnie odniemy je
do tych, jakie moliwe s do zidentyfikowania obecnie, na podstawie zarw-
no oficjalnych dokumentw, jak i wybranych przyczynkarskich prac, opubli-
kowanych w ostatnim czasie. Jedynie w ten sposb moliwe bdzie podjcie
prby odpowiedzi na pytanie o rzeczywiste efekty Pilotaowego programu
rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na
lata 20012003.
Przede wszystkim naley zada sobie pytanie o to, jak szacowano
wielko populacji polskich Romw. Wydaje si, e twrcy Programu
oparli si w tym wzgldzie na szacunkach pozarzdowych organizacji rom-
skich18. Stwierdzaj bowiem, e na obszarze objtym jego dziaaniem ()
mieszka ok. 33,5 tys. Romw (ok. 10% wszystkich Romw mieszkajcych
w Polsce)19, co oznacza, e na terenie caego kraju byoby ich ok. 3035
tys. Szacunki te zostay poddane weryfikacji podczas przeprowadzone-
go w 2002 roku Narodowego Spisu Powszechnego Ludnoci i Mieszka.
W ramach tego badania przynaleno do romskiej mniejszoci etnicznej
zadeklarowao 12 731 obywateli polskich, w tym w wojewdztwie maopol-
skim 167820. W wieloletnim Programie rzdowym podano jeszcze inne
dane. Zgodnie z informacjami zawartymi w Aneksie nr 1, populacj Romw
w Polsce naley szacowa na 20750 osb, w tym w wojewdztwie mao-

wym krokiem do podjcia proponowanych dziaa [ktrych celem byaby poprawa sytuacji
Romw w Polsce, w tym opracowanie dugofalowych programw adresowanych do poszcze-
glnych grup romskich przyp. A.P.] byoby przeprowadzenie powszechnego spisu populacji
Romw w Polsce, ktry pozwoliby okreli liczebno populacji, jej rozmieszczenie, ilo
dzieci (w tym, w wieku szkolnym, nie realizujcych nauki) ilo kobiet, mczyzn, struktur
rodziny, wyksztacenie, poziom bezrobocia, warunki socjalne itp., ibidem, s. 84.
17. Warto przywoa tutaj chociaby raporty, jakie powstay w wyniku realizowanego
od 2000 r. przez Instytut Spoeczestwa Otwartego, Programu Monitoringu Akcesji do Unii
Europejskiej. Interesujce z punktu widzenia tematyki niniejszego artykuu s zwaszcza do-
tyczce Polski raporty pt.: Ochrona mniejszoci za rok 2001 i 2002.
18. Por. np. Romowie bezrobocie. Elementy opisu pooenia spoecznego Romw
w Polsce w 1999 r., s. 4.
19. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/Tresc_pilotazowego_programu_rzado-
wego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_wojewodzt.html [stan na 04.11.2009].
20. Wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludnoci i Mieszka 2002 w zakre-
sie deklarowanej narodowoci oraz jzyka uywanego w domu, http://www.stat.gov.pl/
gus/5840_4520_PLK_HTML.htm [stan na 04.11.2009].
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 35

polskim 3,5 tys. osb21. Osobicie, te ostatnie dane uznaj za najbardziej


wiarygodne, a swoje przekonanie w tym zakresie opieram na znajomoci
metodyki ich zbierania. Pochodz one bowiem gwnie z Gminnych Orod-
kw Pomocy Spoecznej, a wic instytucji najbardziej zorientowanych
w sytuacji demograficznej i etnicznej gmin. Przyjmujc takie zaoenie, gru-
p Romw objtych Programem pilotaowym szacuj na 1,5 tys. osb. W la-
tach 20012003 bowiem Miejski Orodek Pomocy Spoecznej w Krakowie
populacj Romw w tym miecie szacowa na 2000 osb, a Krakw wszak
nie zosta objty dziaaniami Programu.
Nieco wicej o charakterystyce polskich Romw, w interesujcym
nas aspekcie, dowiadujemy si z cytowanego ju wyej raportu Romo-
wie bezrobocie. Elementy opisu pooenia spoecznego Romw w Polsce
w 1999 r. Znajdujemy w nim dane dotyczce struktury wyksztacenia Ro-
mw. Przedstawiaj one obraz dobrze korespondujcy z oglnymi tezami
diagnozy zawartej w Programie pilotaowym. Obraz, dodajmy, ponury.
Ze zgromadzonych informacji wynika, i 18,6% Romw nie posiadao
w chwili badania adnego wyksztacenia, 11% podstawowe niepene,
27,9% podstawowe, 29,9% zawodowe, 8,2% rednie i zaledwie 0,8% wy-
ksztacenie wysze. Wrd badanych, 1,5% zadeklarowao si jako ucznio-
wie szkoy podstawowej, 0,1% jako studenci, za 2% nie udzielio w tym
zakresie adnej informacji22. Ujmujc te dane sumarycznie stwierdzi na-
ley, e na dwa lata przed rozpoczciem Programu pilotaowego, niemal
co trzeci Rom nie posiada nawet wyksztacenia podstawowego. Trzeba
jednak zastrzec, e raport powsta w wyniku analizy bada ankietowych,
jakimi objci zostali Romowie w wieku od 15 do 60 lat. Moe to nieco za-
faszowywa rzeczywisty obraz, zwaszcza w kategorii osb deklarujcych
nauk w szkole podstawowej. Po drugie zauway naley, e badanie mia-
o charakter oglnopolski. Z du doz prawdopodobiestwa mona wic
przyj, e zawenie go jedynie do Romw Grskich przyniosoby jeszcze
bardziej przygnbiajce wyniki. Potwierdzeniem tej tezy s dane zawarte
w innym, rwnie ju cytowanym, sporzdzonym dwa lata wczeniej ra-
porcie, Romowie o edukacji swoich dzieci. Zawiera on ustalenie, e jedynie
20% dzieci romskich z grupy Bergitka Roma realizowao w dniu badania
obowizek szkolny23, za badanej populacji nie dostrzegao adnych ko-

21. Aneks nr 1 Liczebno i rozmieszczenie. Szacunkowe dane dotyczce liczebnoci


i rozmieszczenia Romw w Polsce przygotowane przez urzdy wojewdzkie na podstawie
informacji nadesanych przez jednostki samorzdu terytorialnego, http://mswia.gov.pl/portal/
pl/185/2982/Tresc_Programu.html [stan na 04.11.2009].
22. Romowie bezrobocie. Elementy opisu pooenia spoecznego Romw w Polsce
w 1999 r., s. 14.
23. M. G. Gerlich, op. cit., s. 17.
36 Studia Romologica 2/2009

rzyci pyncych z procesu edukacyjnego, widzc w nim jedynie element


administracyjnego przymusu24.
Nieco inne wyniki przynosi badanie przeprowadzone w roku 2003, na
obszarze objtym Programem pilotaowym, przez Magorzat Leniak i Ste-
fana Czarneckiego. Autorzy ci wykorzystali ankiet, w ktrej udzia wzio
879 Romw w wieku powyej 16 lat. Wynika z niej m.in., e adnym wy-
ksztaceniem nie moe wylegitymowa si 15,8% Romw, 24,2% posiada
niepene wyksztacenie podstawowe, 31,4% podstawowe, 17,4% zasadnicze
zawodowe, 2,6% niepene rednie, 4,2% rednie, 0,3% wysze. Natomiast
4% respondentw nie udzielio adnej odpowiedzi na pytanie o wykszta-
cenie25. Rozbienoci pomidzy cytowanymi badaniami mog wynika
z wielu przyczyn. Po pierwsze realizowano je w rnych latach i na rnych
prbach. Po drugie posugiwano si rnymi metodami. Poza tym rnice te
nie s na tyle istotne, by sfalsyfikowa, lec u podstaw Programu pilota-
owego i wieloletniego Programu rzdowego, tez o dramatycznie niskim
poziomie wyksztacenia spoecznoci romskiej w Polsce. Teza ta staje si
jeszcze bardziej wyrana, kiedy dane z wyej omwionego badania zestawi-
my z danymi dotyczcymi caej populacji ludnoci Polski. W analogicznym
okresie wyksztaceniem niepenym podstawowym i podstawowym legity-
mowao si 33,1% obywateli RP, zasadniczym zawodowym 24,1%, red-
nim i policealnym 32,6%, za wyksztaceniem wyszym 10,2%26.
Cytowane wyej wyniki bada ankietowych nie pozwalaj na stwier-
dzenie, jak dua w latach 20012003 bya, na obszarze objtym Programem
pilotaowym, grupa dzieci i modziey romskiej podlegajca obowizkowi
szkolnemu, ani, tym bardziej, jak i z jakimi wynikami ten obowizek re-
alizowaa. Informacje na ten temat znajdujemy dopiero w sprawozdaniach
Jzefa Wojasa, wizytatora z limanowskiej delegatury Kuratorium Owiaty
w Krakowie, ktry z ramienia tej instytucji koordynowa wwczas dziaa-
nia placwek owiatowych biorcych udzia we wdraaniu Programu. Ju
w sprawozdaniu zoonym na koniec roku szkolonego 2001/2002 informo-
wa on, e na interesujcym nas obszarze, obowizek szkolny realizowao
427 uczniw romskich, w tym w szkoach podstawowych 341, a w gim-
nazjach 86. Z kolei 98 uczniw, co stanowi okoo 20% ogu dzieci i mo-
dziey romskiej objtych obowizkiem szkolnym, nie uczszczao do szkoy
w ogle lub uczszczao na zajcie bardzo rzadko. Byli to gwnie uczniowie
majcy znaczne opnienie organizacyjne (np. w wieku 16 lat byli uczniami

24. Ibidem, s. 19.


25. M. Leniak, Romowie. Bliscy czy dalecy? Realizacja zada w ramach Rzdowego
Programu na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Polsce, Krakw 2009, s. 46.
26. Raport z wynikw Narodowego Spisu Powszechnego Ludnoci i Mieszka 2002,
http://www.stat.gov.pl/gus/6647_754_PLK_HTML.htm [stan na 04.11.2009].
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 37

klas IIII szkoy podstawowej), czsto zmieniajcy miejsce zamieszkania,


w tym dua grupa czasowo przebywajcych poza granicami Polski27. Po-
dobnie ksztatowaa si sytuacja w roku szkolnym 2002/2003. Wwczas
obowizek szkolny realizowao 414 uczniw romskich, tj. o 13 mniej ni
rok wczeniej. Uczniami szk podstawowych byo 330, a 84 uczszczao
do gimnazjw. Okoo 20% ogu, czyli 95 uczniw (87 w szkoach pod-
stawowych i 8 w gimnazjach), nie realizowao obowizku szkolnego lub
uczszczao na zajcia bardzo rzadko. Przyczyny absencji byy identyczne
jak w roku poprzednim. Ponadto J. Wojas informowa, e w najwikszym
stopniu problem nierealizowania obowizku szkolnego dotyka Szkoy
Podstawowej w Czarnym Dunajcu, gdzie na zajcia trwale nie uczszczao
25 uczniw, co stanowio 65% wszystkich Romw w szkole. Rwnie dua
absencja dotkna Szko Podstawow w Maszkowicach z nieobecnymi
26 uczniami, co stanowio 60% objtych obowizkiem szkolnym28.
Z przytoczonych wyej danych wynika wic, e na terenie byego wo-
jewdztwa nowosdeckiego oraz gminy miejskiej Tarnw, w roku szkol-
nym 2001/2002 obowizkiem szkolnym objtych byo 525 Romw, za
w roku szkolnym 2002/2003 analogicznie 509 Romw. Autor sprawozda
nie podaje przyczyny zmniejszenia si tej liczby. Mona si jednak domyla,
e jest to efekt uboczny migracji. Podkreli take naley, e na podstawie
twardych danych, w dokumentach tych znajdujemy precyzyjne stwierdze-
nie, i obowizku szkolnego nie realizowao w analizowanych okresach ok.
20% Romw. Stoi to w skrajnej sprzecznoci z wynikami raportu Romowie
o edukacji swoich dzieci29, gdzie znajdujemy ustalenie, e jedynie 20% dzieci
i modziey romskiej realizuje obowizek szkolny. Albo wic sytuacja
w tym wzgldzie na przestrzeni piciu lat ulega a tak diametralnej po-
prawie, albo te trzeba podda w powan wtpliwo moliwo uzna-
nia bada ankietowych wrd Romw za efektywne narzdzie badawcze.
Powysze wnioski naley jednak traktowa z du rezerw zwaywszy
na skromny opis metodologii bada, jaki odnajdujemy w raporcie M. G.
Gerlicha. Wartym podkrelenia jest rwnie fakt, e ju w sprawozdaniu
z 2002 r. Jzef Wojas stwierdza, e w wyniku realizacji dziaa przewidzia-

27. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego


Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2001/2002, opracowa: st. wiz. Jzef Wojas; plik w zbiorach au-
tora, wersja oryginalna w dokumentacji Maopolskiego Urzdu Wojewdzkiego w Krakowie.
28. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego
Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2002/2003, opracowa: st. wiz. Jzef Wojas; plik w zbiorach au-
tora, wersja oryginalna w dokumentacji Maopolskiego Urzdu Wojewdzkiego w Krakowie.
29. M. G. Gerlich, op. cit., s. 17.
38 Studia Romologica 2/2009

nych w Programie pilotaowym nastpi wzrost frekwencji uczniw rom-


skich. Fakt ten moe mie bezporedni wpyw na ustalenie liczby Romw
realizujcych obowizek szkolny.
W roku szkolnym 2001/2002, frekwencja 136 uczniw romskich wy-
niosa powyej 90%, a wic na poziomie nieodbiegajcym od pozostaych
uczniw. Obecnoci w szkole dalszych 300 dzieci sytuoway si na poziomie
6080%. Nisz frekwencj mieli gwnie uczniowie klas starszych szkoy
podstawowej30. W nastpnym roku szkolnym stosunki procentowe Romw
realizujcych i nierealizujcych obowizku szkolnego nie ulegy wikszej
zmianie. Frekwencja 112 uczniw szk podstawowych i 22 z gimnazjw
wyniosa powyej 90%, a wic na poziomie nieodbiegajcym od pozosta-
ych uczniw. Pozostali mieli frekwencj na poziomie od 5090%. Podobnie
jak poprzednio nisza frekwencja dotyczya gwnie uczniw klas starszych
szkoy podstawowej31.
W sprawozdaniach J. Wojasa odnajdujemy rwnie informacje opisu-
jce wyniki szkolne Romw. W roku szkolnym 2001/2002 na 427 uczniw
klasyfikowanych szk podstawowych i gimnazjw, 337 byo promowanych
do nastpnej klasy, 69 ukoczyo szko, w tym 46 szko podstawow, a 23
gimnazjum. Absolwenci, w wikszoci, deklarowali ch podjcia dalszej
nauki. Stosunkowo liczna bya ponadto grupa uczniw (105 osb) realizu-
jcych program szkoy specjalnej. Z uczniw klasyfikowanych 21 musiao
powtrzy klas. Przyczyn drugorocznoci bya najczciej niska frekwen-
cja (na poziomie 50%), a co si z tym wie due braki w opanowaniu tre-
ci wynikajcych z realizowanych programw, w konsekwencji dua liczba
ocen niedostatecznych na koniec roku szkolnego32. Niewielk zmian za-
notowano w kolejnym roku szkolnym. Na 414 uczniw klasyfikowanych
szk podstawowych i gimnazjw, 343 (o 6 wicej ni rok wczeniej) byo
promowanych do nastpnej klasy. 45 ukoczyo szko, w tym 24 szko
podstawow, a 21 gimnazjum, w wikszoci deklarujc ch podjcia dal-
szej nauki. Z uczniw klasyfikowanych, 23 musiao powtrzy klas, kilku
miao wyznaczone egzaminy poprawkowe, z ktrych prawie wszystkie za-
koczyy si wynikiem pozytywnym. Gwne przyczyny braku promocji to,

30. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego


Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2001/2002.
31. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego
Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2002/2003.
32. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego
Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2001/2002.
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 39

jak poprzednio, niska frekwencja. Utrzymaa si te wysoka liczba uczniw


szk specjalnych. W omawianym okresie byo ich 130, czyli o 25 wicej
ni rok wczeniej (dotyczy szk podstawowych)33. Ogem wic w cigu
dwch lat szkolnych funkcjonowania Programu pilotaowego szko pod-
stawow ukoczyo 70, a gimnazjum 44 Romw. Najczciej naleeli oni do
grupy uczniw sabszych, uzyskujcych oceny dostateczne i dopuszczajce.
Jedynie okoo 1015% uzyskao oceny na poziomie dobrym.
Niestety, dane ze sprawozda J. Wojasa za lata pniejsze, czyli opi-
sujce okres realizacji wieloletniego Programu rzdowego, podawane s
w ukadzie, ktry uniemoliwia dokonanie precyzyjnych porwna, a jedy-
nie takie porwnania mogyby stanowi baz do wnioskowania o efektach
dziaa podejmowanych w ramach rzdowych strategii. Mimo to, warto
podj chociaby prb zmierzenia si z tym problemem. Przyjrzyjmy si
wic kolejnym okresom i danym z caego ju wojewdztwa maopolskiego.
W roku szkolnym 2004/2005, jak wynika z przeprowadzonych przez
J. Wojasa bada w 82 szkoach podstawowych i gimnazjach, obowizek
szkolny realizowao 473 Romw. Uczniw romskich, ktrzy mieli bardzo
nisk frekwencj lub nie realizujcych obowizku szkolnego, co skutkowao
ich nieklasyfikowaniem, byo 117. Dla 455 rok szkolny 2004/2005 zakoczy
si sukcesem, 381 otrzymao promocj do nastpnej klasy, a 74 otrzymao
wiadectwo ukoczenia szkoy. Promocji do nastpnej klasy nie uzyskao
135 uczniw (w tym 117 z grupy uczniw niesklasyfikowanych). Gwne
przyczyny niepromowania to nadal bardzo niska frekwencja i w zwizku
z tym trudnoci w nauce. W omawianym roku szkolnym frekwencj na po-
ziomie 90% i wicej (poziom nieodbiegajcy od wikszoci uczniw) miao
okoo 140 uczniw romskich. Frekwencja pozostaych oscylowaa w gra-
nicach 5080%. W roku szkolnym 2005/2006 (tym razem ankiet przepro-
wadzono w 69 szkoach podstawowych i gimnazjach) obowizek szkolny
realizowao 420 Romw34. Uczniw romskich, ktrzy mieli bardzo nisk
frekwencj lub nierealizujcych obowizku szkolnego, co skutkowao ich
nieklasyfikowaniem, byo 73. Wojas stwierdza ponadto, e liczba uczniw
nierealizujcych obowizku szkolnego na poziomie szkoy podstawowej
systematycznie si zmniejsza, natomiast ronie w niektrych rejonach na po-
ziomie gimnazjum (np. gmina Krocienko nad Dunajcem). Podobnie jak rok
wczeniej dla 403 uczniw rok szkolny 2005/2006 zakoczy si sukcesem
(325 uzyskao promocj do nastpnej klasy, a 78 ukoczyo szko). Promo-

33. Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego


Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Maopolskim na lata
20012003, w roku szkolnym 2002/2003.
34. Rnica spowodowana jest gwnie brakiem danych z Ochotnicy Dolnej, Wadowic,
wielu szk z Krakowa, oraz z pojedynczych szk z innych gmin.
40

Gmina Szkoa Liczba uczniw Liczba uczniw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw rednia
romskich romskich nie- promowanych ktrzy ukoczyli niepromowa- realizujcych w oddziale 0 frekwencja
klasyfikowanych klasyfikowanych do nastpnej szko nych program szkoy [%]
klasy specjalnej
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Gmina SP nr 1 1 0 1 0 0 0 0 80
Bukowina Czarna Gra
Tatrzaska
SP nr 2 29 2 28 l 0 0 8 80
Czarna Gra

SP Bukowina 3 0 3 0 0 0 0 95
Tatrzaska

Gimnazjum 3 0 1 2 0 0 0 95
Studia Romologica

Bukowina
Tatrzaska

Gimnazjum 5 0 4 0 1 0 0 2 ok. 90
Biaka 2 ok. 80
Tatrzaska 1-58

Miasto Nowy SP nr 2 15 0 11 3 1 popr. 0 6 70-80


Targ
SP nr 3 4 0 2 1 1 0 0 80
2/2009
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
SP nr 5 15 0 15 0 0 1 2 92

SP nr 6 3 0 3 0 0 3 0 75

Gimnazjum 19 0 7 9 3 0 0 86
nr 2

SOS-W nr 1 6 0 5 1 0 6 0 3 ok. 60; 3


(poziom ok. 95
Gimnazjum)

SOS-W nr 2 23 1 19 4 0 23 0 ok. 60
(poziom SP)

SP Ostrowsko 6 0 5 1 0 3 0 ok. 85
Gmina Nowy
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach

Targ SP Nowa Biaa 3 0 3 0 0 0 0 70

Gimnazjum w 6 0 5 1 0 1 0 2 ok. 98;


Krempachach 3 ok. 80; 1-75

Gimnazjum w 3 0 3 0 0 0 0 80
Gronkowie

Tab. 1. Realizacja obowizku szkolnego przez Romw w wybranych szkoach objtych Programem i wyniki klasyfikacji za rok szkolny 2002/2003.
41
Gmina Szkoa Liczba uczniw Liczba uczniw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw Liczba Romw rednia
42

romskich klasy- romskich niekla- promowanych ktrzy ukoczyli niepromowa- realizujcych w oddziale 0 frekwencja
fikowanych syfikowanych do nastpnej szko nych program szkoy [%]
klasy specjalnej
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Bukowina SP nr 1 3 0 3 0 0 0 0 80
Tatrzaska Czarna Gra

SP nr 2 12 0 6 5 1 3 0 92
Czarna Gra

SP Bukowina
Tatrzaska

Gimnazjum 3 0 2 1 0 0 90
Bukowina
Tatrzaska
Studia Romologica

Gimnazjum 3 0 1 2 0 1 2 ok. 60
Biaka 1 ok. 80
Tatrzaska

Miasto Nowy SP nr 2 10 0 8 2 0 0 3 1 -100; poz. od


Targ SP 3 55 do 90
SP 5 10 0 6 3 1 0 0 6 ok. 85; 2 ok.
65; 2 ok. 45
SP 6 1 0 1 0 0 0 1 90
Gimnazjum 3 1 3 0 0 2 1 ok. 90; 2 ok.
2/2009

nr 1 65; 1 ok. 30
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Gimnazjum nr 2 8 0 3 3 2 1 70-80

SOS-W nr 1 23 8 19 4 0 31 0 54
(poziom
Gimnazjum)

SOS-W nr 1
(SP nr 9)

Gmina SP Ostrowsko 10 0 8 2 0 1 3 95
Nowy Targ SP Nowa Biaa 1 0 1 0 0 0 0 90
Gimnazjum w 3 0 2 1 0 0 1-94; 1-85;
Krempachach 1-70
Gimnazjum 1 0 1 0 0 0 0 76
w Gronkowie
Krocienko SP Kronica 4 0 3 1 0 2 1 85
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach

nad Dunajcem Gimnazjum 1 4 1 0 0 4 2 ok. 1; 1 ok. 7;


w Krocienku 1 ok. 50;
1 ok. 70
Miasto SP 1 4 0 3 1 0 1 0 2 ok. 90; 1 ok.
Szczawnica 80; 1 ok. 60
Gimnazjum 4 0 2 2 0 0 93
Szczawnica

Tab. 2. Realizacja obowizku szkolnego przez Romw w wybranych szkoach objtych Programem i wyniki klasyfikacji za rok szkolny 2006/2007.
43
44 Studia Romologica 2/2009

cji do nastpnej klasy nie uzyskao 88 uczniw, w tym 73 z grupy uczniw


niesklasyfikowanych. W roku szkolnym 2005/06 frekwencj na poziomie
90% i wicej (poziom nieodbiegajcy od wikszoci uczniw) miao okoo
140 uczniw romskich dla pozostaych frekwencja wynosia od 5080%35.
Danych z lat kolejnych nie podaj, ze wzgldu na systematycznie
zmniejszajc sie liczb szk biorcych udzia w badaniu. Dla dopenienia
obrazu, na podstawie sprawozda J. Wojasa, chciabym jednak sprbowa
uchwyci zauwaone przez niego tendencje, na przykadzie kilku losowo
wybranych szk. Posu do tego ponisze zestawienia za okres dwch lat
szkolnych.

Porwnujc dane z powyszych tabel trudno odmwi przymiotu trafnoci


wnioskom wysuwanym przez J. Wojasa. Jednoczenie jednak skal zmian
na przestrzeni lat 20012007 ciko uzna za imponujc. Trzeba bowiem
zauway, e w zasadzie w niewielkim jedynie zakresie zmienia si liczba
uczniw romskich nierealizujcych obowizku szkolnego lub uczszczaj-
cych do szkoy sporadycznie, np. tylko przez kilka pierwszych tygodni po
rozpoczciu roku szkolnego (dotyczy to w duej mierze gimnazjalistw, co
moe mie zwizek z utrzymujc si tendencj do wczesnego zawierania
maestw; i uczniw zmieniajcych miejsce zamieszkania). Na niezmien-
nym w zasadzie poziomie utrzymuje si take liczba uczniw majcych
orzeczenie poradni psychologiczno-pedagogicznych (okoo 140). Wielu
z nich realizuje obowizek szkolny w specjalnych orodkach szkolno-wy-
chowawczych (w Nowym Targu, Nowym Sczu) oraz w klasach rom-
skich. Za pozytywy uzna naley zwikszajc si frekwencj wrd Ro-
mw realizujcych obowizek szkolny oraz fakt, e w ostatnich latach miay
miejsce pojedyncze przypadki otrzymania przez uczniw romskich wia-
dectwa z wyrnieniem.
Na uwag zasuguj rwnie refleksje J. Wojasa dotyczce efektw
wychowawczych realizacji Programu pilotaowego. Zauwaa on bowiem
fakt, i we wszystkich szkoach dzieci romskie uczyy si razem z dzie-
mi polskimi, co sprzyjao integracji. Modzie wsplnie przygotowywaa
imprezy szkolne, co pozwalao na lepsze wzajemne poznawanie si. Tylko
w czterech szkoach jako dodatkowe funkcjonoway wwczas jeszcze kla-
sy romskie. Zachowanie uczniw najczciej oceniane byo jako dobre, za
problemy wychowawcze sprawiali gwnie uczniowie rzadko uczszczajcy
do szkoy. Duy wpyw na zwikszenie dyscypliny, bezpieczestwa, wzrostu

35. Analiza porwnawcza efektw realizowanego programu na rzecz spoecznoci rom-


skiej za lata 2004/05 i 2005/06, opracowa: st. wiz. Jzef Wojas; plik w zbiorach autora, wer-
sja oryginalna w dokumentacji Maopolskiego Urzdu Wojewdzkiego w Krakowie.
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 45

frekwencji uczniw, poprawy kontaktw z rodzicami miao, zdaniem J. Wo-


jasa, zatrudnienie asystentw romskich. Ich prac wysoko ocenia rwnie
wikszo dyrektorw szk36. Potwierdzenie ich szczeglnej roli odnajdu-
jemy take w innych dokumentach stanowicych prb ewaluacji Programu
pilotaowego. Jednym z nich, a zarazem do szczeglnym zwaywszy na
autorw, jest Ocena realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu
rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim
na lata 20012003 opracowana przez Romskie Stowarzyszenie Owiatowe
Harangos. Jej autorzy z ca moc efekt wzrostu frekwencji dzieci rom-
skich w szkoach przypisuj wanie dziaalnoci asystentw37. Ilustrujc t
tez podaj przykad Szaflar, () gdzie do szkoy oddalonej od romskiej
osady o okoo godzin drogi (na piechot), dzieci w ogle nie uczszczay
(). Po zatrudnieniu asystenta romskiego () frekwencja wynosi ok. 80%.38
Potwierdzeniem tej tezy s rwnie, analizowane w tym dokumencie, wy-
powiedzi dyrektorw szk39. Doda naley, e rol asystentw romskich,
jako trwaego elementu budowanego w ramach Programu rzdowego sys-
temu wsparcia edukacyjnego Romw, podkrelaj te badacze podejmujcy
t problematyk40.
Pojawienie si w polskim systemie owiatowym asystentw romskich
i nauczycieli wspomagajcych41 oraz stae podnoszenie merytorycznego po-
ziomu tych instytucji42 znacznie poprawio kontakty szk ze rodowiskiem
romskim. Ukoczone przez nauczycieli formy doskonalenia poprawiy

36. Opinie tego typu odnajdujemy we wszystkich cytowanych wyej sprawozdaniach


J. Wojasa.
37. Raport. Ocena realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu rzdowego na
rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003, Romskie Sto-
warzyszenie Owiatowe Harangos, Krakw 2005, s. 8 i inne.
38. Ibidem, s. 31.
39. Ibidem, s. 3839.
40. Por. np. . Kwadrans, Charakterystyka sytuacji edukacyjnej Romw w Czechach,
Polsce i Sowacji po 1989 roku [w:] P. Borek i in., Romowie w Polsce i w Europie, Krakw
2007; A. Paszko, Efekty realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu rzdowego na
rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003. Komunikat
[w:] A. Paszko i in., Edukacja midzykulturowa w Polsce na przeomie XX i XXI wieku, Kra-
kw 2004.
41. W miar aktualne dane dotyczce ich liczby znajdziemy w dokumencie pt. Szacun-
kowe dane dotyczce stanu zatrudnienia asystentw edukacji romskiej i nauczycieli wspoma-
gajcych oraz klas romskich stan na grudzie 2007 r. http://www.mswia.gov.pl/portal/
pl/285/5675/Szacunkowe_dane_dotyczace_stanu_zatrudnienia_asystentow_romskich_i_na-
uczycieli_w.html [stan na 04.11.2009].
42. Ich profesjonalizacji suy szereg projektw realizowanych przez kilka organizacji po-
zarzdowych (obecnie take w ramach Programu Operacyjnego Kapita Ludzki), a take, skie-
rowane gwnie do nauczycieli, studia podyplomowe Sytuacja Romw w Polsce historia, pra-
wo, kultura, stereotypy etniczne zorganizowane przez Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie.
46 Studia Romologica 2/2009

komunikacj, pozwoliy im pozna, a przez to i zrozumie determinowa-


ne kulturowo zachowania dzieci oraz rodzin romskich i wyj z tak ofer-
t, ktra moga zosta przyjta. Rodzice romscy zaczli chtniej i liczniej
uczestniczy w zebraniach informacyjnych oraz podejmowa wspprac
z nauczycielami w zakresie realizowanych zada edukacyjnych z udziaem
dzieci romskich43. Wszystko to jeszcze w roku 2003 stwarzao nadziej na
dalsz popraw sytuacji edukacyjnej Romw w Polsce. Czy po szeciu pra-
wie latach od zakoczenia Programu pilotaowego i rozwijania wypraco-
wanych wwczas modeli moemy stwierdzi, i nadzieje te si speniy?
Prezentowane wyej dane wiadcz raczej o ustabilizowaniu si sytuacji
na pewnym, w sumie niezmiennym, poziomie. Jest jednak wiele elementw,
ktre wymykaj si owiatowej statystyce. Wystarczy wspomnie o jednym
stale rosncej liczbie romskich studentw. Jest ich obecnie prawdopodobnie
ok. 7044. W samym tylko, zdominowanym przez Romw Grskich, rodo-
wisku krakowskim, Adam Bartosz odnotowa ok. 30 romskich studentw
lub absolwentw studiw wyszych45. I cho nie znamy liczby studentw
romskich w roku 2001, bazujc wycznie na cytowanych wyej wynikach
bada ankietowych, stwierdzi moemy, e postp w tym wzgldzie jest im-
ponujcy. Pytanie, czy wzrost ten zawdziczamy realizacji rzdowych pro-
gramw, musi jednak pozosta bez ostatecznej odpowiedzi, mimo, e zwi-
zek pomidzy tymi faktami narzuca si do samoistnie. Podobnie, jak bez
odpowiedzi na dzie dzisiejszy pozostaj pytania, o wpyw zmian edukacyj-
nych, na sam spoeczno romsk. Czy bowiem poprawa stanu edukacji
przyczyni si do poprawy sytuacji bytowej i modernizacji tej spoecznoci,
czy te czego mona si obawia przyspieszy proces asymilacji Romw,
pokae dopiero przyszo.

43. Aneks nr 5 Sprawozdanie Penomocnika Wojewody Maopolskiego do Spraw


Mniejszoci Narodowych z realizacji Pilotaowego programu rzdowego na rzecz spoecz-
noci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003 w latach 20012002, http://
mswia.gov.pl/portal/pl/185/2982/Tresc_Programu.html [stan na 4.11.2009].
44. Wniosek taki wysnuem po analizie dokumentu pt.: Protok Komisji Stypendialnej,
Warszawa, 6 listopada 2007 r., http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/285/5207/Protokol_Komi-
sji_Stypendialnej.html [stan na 04.11.2009].
45. A. Bartosz, Jak naucza historii Romw, s. 7, http://www.romowie.com/instytut/
io2006_bartosz.pdf [stan na 04.11.2009].
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 47

LITERATURA:

Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego


Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Ma-
opolskim na lata 20012003, w roku szkolnym 2001/2002, opracowa: st. wiz.
J. Wojas.
Analiza i ocena realizacji zada z zakresu edukacji wynikajcych z Pilotaowego
Programu Rzdowego na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Wojewdztwie Ma-
opolskim na lata 20012003, w roku szkolnym 2002/2003, opracowa: st. wiz.
J. Wojas.
Analiza porwnawcza efektw realizowanego programu na rzecz spoecznoci rom-
skiej za lata 2004/05 i 2005/06, opracowa: st. wiz. J. Wojas.
BARTOSZ A., Jak naucza historii Romw, http://www.romowie.com/instytut/
io2006_bartosz.pdf [stan na 04.11.2009].
GERLICH M. G., Raport. Romowie o edukacji swoich dzieci (na przykadzie Cy-
ganw Karpackich). Na zlecenie Ministra Edukacji Narodowej, Stowarzyszenie
Romw w Polsce, Owicim 1997 (skrypt).
KWADRANS ., Charakterystyka sytuacji edukacyjnej Romw w Czechach, Pol-
sce i Sowacji po 1989 roku [w:] P. BOREK i in., Romowie w Polsce i w Europie,
Krakw 2007.
LENIAK M., Romowie. Bliscy czy dalecy? Realizacja zada w ramach Rzdowe-
go Programu na Rzecz Spoecznoci Romskiej w Polsce, Krakw 2009.
PASZKO A., Efekty realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu rzdowe-
go na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 2001
2003. Komunikat [w:] A. PASZKO i in., Edukacja midzykulturowa w Polsce
na przeomie XX i XXI wieku, Krakw 2004.
Pilotaowy program rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie mao-
polskim na lata 20012003, http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/192/285/Tresc_
pilotazowego_programu_rzadowego_na_rzecz_spolecznosci_romskiej_w_wo-
jewodzt.html [stan na 04.11.2009].
Program Monitoringu Akcesji do Unii Europejskiej (UE), Ochrona mniejszoci, Ra-
porty Krajowe, Polska 2001, Warszawa 2001.
Program Monitoringu Akcesji do Unii Europejskiej (UE), Ochrona mniejszoci, Ra-
porty Krajowe, Polska 2002, Warszawa 2002.
Program na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce, http://www.mswia.gov.pl/portal/
pl/185/2982/Tresc_Programu.html [stan na 04.11.2009].
Protok Komisji Stypendialnej, Warszawa, 6 listopada 2007 r., http://www.
mswia.gov.pl/portal/pl/285/5207/Protokol_Komisji_Stypendialnej.html [stan na
04.11.2009].
48 Studia Romologica 2/2009

Raport. Ocena realizacji edukacyjnej czci Pilotaowego programu rzdowego na


rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim na lata 20012003,
Romskie Stowarzyszenie Owiatowe Harangos, Krakw 2005.
Romowie bezrobocie. Elementy opisu pooenia spoecznego Romw w Polsce
w 1999 r. (skrypt), Stowarzyszenie Romw w Polsce.
Szacunkowe dane dotyczce stanu zatrudnienia asystentw edukacji romskiej
i nauczycieli wspomagajcych oraz klas romskich stan na grudzie 2007 r.
http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/285/5675/Szacunkowe_dane_dotycza-
ce_stanu_zatrudnienia_asystentow_romskich_i_nauczycieli_w.html [stan na
04.11.2009].
Wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludnoci i Mieszka 2002 w zakresie de-
klarowanej narodowoci oraz jzyka uywanego w domu, http://www.stat.gov.pl/
gus/5840_4520_PLK_HTML.htm [stan na 04.11.2009].
A. Paszko Romowie w maopolskich szkoach 49

Artur Paszko
O Rroma and-e Maopolskaqre kle.
Rigutne nte pa-e pilottko progrma va-o
lahipen e Rromenqro and-e Maopolskaqro
kotorthem ande bera 20012003.

Ande bera 20012003 sas kerdini pir-o terno e nakhlutne Nowy-Sdesqre kotor-
themesqro thaj e Tarnowesqre Komunaqro i pilottko progrma va-o lahipen
e Rromenqro and-e Maopolskaqro kotorthem ande bera 20012003. O solcie
dikhlrde and-e programaqro procso si akana, de katar-o b. 2004, implementuime
anda sa o them pir-i raipnikani bute-berenqri progrma va-o lahipen e Rrome-
nqro and-i Plska.
O avtr sol duje programenqre pakn zorales so o nivlo but tele e Rrome-
nqre edukaciaqro and-i Plska si i bareder a savi determinuil lenqri palpaldini
situcia. E Raipnasqri administrcia dikhlrds o raprt lekhavdine and-o bera
kana sas realizuime i pilottko progrma thaj i raipnikani bute-berenqri progrma
thaj aresls k-o agoripen so ande b. 20012003 vazdisjlo o nivlo e rromane
siklnenqre participaciaqro and-i skla. Pe aver rig o rezultte so areslile ahile
zorale nin paleder. Jekh vasni realizcia akala programenar sas so and-e Polskaqri
sistma e edukaciaqri vazdisjle duj neve butqre profl: o rromano asistnto
(makarno) thaj o rigtko (sevtko) siklrno. Lenqro avipen and-e siklripnasqre
institcie but federrde i relcia makar-i skla thaj i rromani famlia (irri).
So dikhas aj anas akana pal-o rezultte e raipnikane programaqre va-o
lahipen e Rromenqro and-i edukcia (siklpen) na mukhel amen te vzdas preczo
hipotze kana si and-o puhipen o paruvipen e edukaciaqre situaciaqro makar
Rromene. Dikrindor angl-i jakh so gasave progrme aj te sigren e Rromenqri
asimilcia, kamll pes (kampel) te puhlras amen sar aj te dikras akala metde
tel-i konstnto kontrla (monitoring).

Artur Paszko
Roma in the schools of Malopolska Province
(Poland). Remarks on The Preliminary
Governmental Program For Roma Community
in Malopolska for 20012003

In the years 20012003, in the Nowy Scz County and Tarnw municipality area,
The Preliminary Governmental Program For Roma Community in Malopolska Vo-
ivodeship for 20012003 had been carried out. The solutions examined in the pro-
50 Studia Romologica 2/2009

cess has been implemented since 2004 across the whole country within the frame-
work of The Governmental Program for Roma Community in Poland.
The authors of both schemes assume that the major factor determining the
existing situation of the Roma in Poland is their poor education. Analysis by the
government administration of the reports compiled during the years when The Preli-
minary Governmental Program had been in development leads to conclusion that in
the period 20012003 the implementation of educational obligation in Malopolska
Voivodeship improved among its participants. The achievements of that period pre-
served. Importantly, The Preliminary Governmental Program, resulted in two new
positions of Roma Assistant and Supporting Teacher taking firm root the Polish
educational system. Their presence in the educational institutions has greatly impro-
ved relationships between Roma families and school.
The present knowledge of the effects of governmental schemes for Roma com-
munity in the education area does not allow for precise conjectures on consequences
of the change in educational situation for the Roma community itself. Taking into
account that these efforts may accelerate the assimilation process, methods should
be considered that would allow to control them constantly.
Rafa Tomaszewski (Uppsala, Szwecja)

W klasie Cyganw nie ma


rzeczywisto wcielania
w ycie polityki edukacyjnej

Sdz, e oni [romscy rodzice] boj si tego, co chcemy tu osign:


myl, e prbujemy odcygani ich dzieci. Rzeczywicie, do pew-
nego stopnia prbujemy. Ale to jest nasz obowizek, aby przekazy-
wa wiedz o tym, jak porusza si w tym wiecie i uywa jego
wszystkich moliwoci. Jak powiedziaam, myl, e rodzice boj
si, e stan si dla swoich wasnych dzieci niepotrzebni.
(Marianna, kurator owiaty1)

Wiesz, mj ojciec zwyk mwi: Kiedy przychodz, eby uczyni


nasze ycie lepszym, to czas zaprzga konia.
(Radko, romski mczyzna w rednim wieku2)

W klasie Cyganw nie ma usyszaem od pewnej nauczycielki, gdy


zapytaem, jak si wiedzie romskim uczniom w jej klasie3. Wedug
niej otaczanie dzieci romskich specjaln trosk, czego oczekiwano od na-
uczycieli, miao negatywne konsekwencje dla samych uczniw. Odmienne
traktowanie Romw i nie-Romw mona postrzega jako niesprawiedliwe
i demoralizujce. Powrciwszy do dosownego znaczenia wypowiedziane-
go przez ni wczeniej zdania, dodaa, e i traktowane literalnie jest trafne.
Wiedziaa, e w tym punkcie rozmowy powinienem ju rozumie, e kwe-
stia uczszczania do szkoy stanowi podstawowe zagadnienie edukacji Ro-
mw. Inna nauczycielka, pracujca w tej samej szkole, podsumowaa swoje

1. Wywiad z marca 2007 r.


2. Wywiad z wrzenia 2006 r.
3. Zwizanego z przygotowywan na Uniwersytecie w Uppsali i w Baltic and East
European Graduate School Uniwersytetu Sdertrn rozpraw doktorsk na temat nauczania
Romw w szkoach okregu Praga Poudnie, Warszawa.
52 Studia Romologica 2/2009

dowiadczenia w nastpujcy sposb: Nie mam poczucia, e docieramy do


cygaskich dzieci, to znaczy do tych, ktre yj po cygasku. Odnonie tych,
ktre daj sobie rad, to nie czuje si, eby byli jak Cyganie s jak kade
inne dziecko w klasie. Ale wczeniej czy pniej tracimy wikszo wszyst-
kie cygaskie dzieci4. Podobne wypowiedzi zwizane s z uczuciem frustra-
cji, ktr napotkaem wrd tych, ktrzy realizuj integracyjn polityk edu-
kacyjn, stopniowo tworzon i wprowadzan w ycie od wejcia Polski do
UE. Jednoczenie dotykaj one istoty postrzegania tosamoci Romw. Rzut
oka na sposb posugiwania si terminem Cygan wskazuje, e pojcie ucze
nie naley do tego, co jest postrzegane jako bycie Cyganem.
Po latach bez adnych istotnych inicjatyw politycznych i administra-
cyjnych na rzecz polepszenia sytuacji Romw w Polsce, obecne starania na
rzecz stworzenia rodowiska edukacyjnego, ktre byoby wraliwe na spe-
cyficzne potrzeby romskich dzieci, wydobyy na wiato dzienne zagadnie-
nie wadzy, uwikanej w stosunki midzy wikszoci a mniejszoci, w-
czajc w to tak ograniczajce, jak i wyzwalajce aspekty etnicznoci. Idea
systemu edukacyjnego, pomylanego jako narzdzie agodzenia niektrych
form nierwnoci dotykajcych Romw, zderzya si do pewnego stopnia
z rzeczywistoci klasy szkolnej wraz z towarzyszcymi jej wyobraeniami
nauczycieli na temat tego, kim jest ucze, oraz z rzeczywistoci pozaszkol-
n, ktra determinuje ycie romskich dzieci. Wrd osb, z ktrymi prze-
prowadziem wywiady5 w ramach tego projektu, wyksztacenie postrzegane
jest jako najistotniejsze i najbardziej trwae rozwizanie problemu margina-
lizacji Romw.
Romska matka w nastpujcy sposb ocenia przyszo stojc przed
jej dziemi: Chopak (14 lat), gdyby tylko zrozumia, e dobr, czyst6
prac mona dosta, jeli si ma papiery ze szkoy, ale nie Dziewczynka
(12 lat) ma rozum, chce zosta fryzjerk, wie, co musi w tym celu zrobi, wie,
jak wane jest chodzenie do szkoy. Chce sobie sama prowadzi ksigowo.7
Postrzegajc przyszo swoich dzieci w edukacji, ta romska kobieta nie jest
wyjtkiem zarwno wrd romskich, jak i nieromskich rodzicw. W niniej-
szym artykule, ktrego podstawowym przedmiotem jest codzienna rzeczy-
wisto edukacyjna romskich dzieci, chciabym jednak dowie, e kady
sukces w przezwycianiu przeszkd, jakie stoj przed edukacj Romw,
zaley od pracy wykonanej poza klas szkoln i zwizanej z wystpujcymi

4. Wywiad z marca 2007 r.


5. Nauczyciele, romscy i nieromscy rodzice, pracownicy administracji szkolnej, pra-
cownicy spoeczni, romscy i nieromscy uczniowie, a take urzdnicy pastwowi.
6. Czyst zarwno w znaczeniu: porzdn, jak i akceptowaln z punktu widzenia
kodeksu skala.
7. Wywiad z kwietnia 2007 r.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 53

tak po stronie polskiej jak i romskiej ograniczeniami natury kulturowej


i praktycznej.

1. Romowie w szkoach dzielnicy Praga Poudnie


przegld zagadnie

Przedmiotem moich bada s romskie dzieci z Pragi Poudnie, dzielnicy


Warszawy. Rozmaite czynniki naday temu rejonowi unikalny charakter.
Biorc pod uwag, e spoeczno romska w Polsce jest wzgldnie nie-
wielka8 oraz e Romowie chtnie tworz wiksze skupiska w maych lub
rednich miastach, takich jak Biaystok, Owicim, Tarnw i Gorzw Wiel-
kopolski, grupa ok. 300 Romw, mieszkajcych w najwikszym polskim
miecie, stanowi jedyn w swoim rodzaju zbiorowo. Co wicej, wysiek
wadz dzielnicy na rzecz poprawy sytuacji mniejszoci romskiej, podjty
razem z Ministerstwem Edukacji, Ministerstwem Spraw Wewntrznych
i Administracji oraz instytucjami pomocy spoecznej, doprowadzi do zna-
czcej koncentracji stara znaczcej w porwnaniu z poprzednimi prba-
mi tego rodzaju w celu stworzenia sieci pomocy Romom w ogle a dzie-
ciom romskim w szczeglnoci, kadcej nacisk na konieczno i pozytywne
rezultaty edukacji szkolnej9. Ambicj tego programu jest dostarczenie pra-
cownikom szk informacji na temat kultury i historii Romw. Ma to, w in-
tencji autorw programu, wyposay nauczycieli w zrozumienie i szacunek
dla romskich tradycji i tosamoci, a tym samym zapobiega ewentualnym
przejawom zego traktowania romskich uczniw. W tym celu opublikowano
w nakadzie 500 egzemplarzy ksik Romowie: co kady nauczyciel wie-
dzie powinien10. Nastpnie utworzono instytucj romskiego asystenta
szkolnego, ktrego gwnym zadaniem jest poredniczenie pomidzy szko-
a romskimi rodzicami, w celu nawizania kontaktu i wcignicia Romw
w proces edukacji ich dzieci. W praktyce jednak powizanie stanowiska
asystenta z lokalnym orodkiem pomocy spoecznej sprawia, e wikszo
czasu musi on powici na doradzanie Romom w kontaktach z rozmaitymi

8. Oficjalna liczebno mniejszoci romskiej wg Spisu Powszechnego z 2002 wyno-


si nieco mniej ni 13000. Biorc pod uwag niejasno stosowanych podczas niego pyta
i kategorii odpowiedzi mona powiedzie, e prawdziwa liczb Romw w Polsce szacuje si
na ok. 25000, czyli 0,06 % caej populacji. Por. A. Bartosz, Nie bj si Cygana, Fundacja
Pogranicze, Sejny 2004.
9. Okrelenie Andrzeja Grzymaa-Kazowskiego, Gwnego Specjalisty w Wydziale
Mniejszoci Narodowych i Etnicznych MSWiA.
10. J. Milewski i in., Romowie: co kady nauczyciel wiedzie powinien, Stowarzyszenie
Integracja, Suwaki 2004.
54 Studia Romologica 2/2009

instytucjami. Uksztatowaa si te praktyka przyznawania zasikw i podej-


mowania korzystnych dla Romw decyzji administracyjnych, pod warun-
kiem regularnego uczszczania do szk przez ich dzieci.
O przydatnoci instytucji asystenta romskiego, tak dla romskich rodzin,
jak i pracownikw szk oraz administracji lokalnej, wiadcz przykady
konkretnych osb pracujcych jako asystenci, np. Ewy Pawowskiej, nie-
Romki, ktra wysza za m za romskiego muzyka. W cigu czterech lat
pracy asystenta, sytuacja romskich uczniw niewiele zmienia si na lep-
sze. Ewa dostrzega potrzeb dugoterminowej strategii, ktrej moemy si
nie doczeka, jeli romscy uczniowie nie zaczn osiga lepszych wynikw.
Wedug niej rzeczywista zmiana nastpi wtedy, gdy jej mae pereki, trzy
romskie dziewczta, ktre w szkole wietnie sobie radz, zastpi j sam,
zostajc romskimi asystentkami, a tym samym rzeczywistymi wzorami
osobowymi dla innych. Dopiero wtedy bdzie mona powiedzie, e co si
dzieje. () Do tego czasu bd robia, co si da: rozmawiaa z nauczycie-
lami, przekonywaa romsk matk, eby przysza na zebranie rodzicw, ale
to tyle. [Bdzie] paru lepszych uczniw, ale wikszo odpadnie i zapomni
nawet t odrobin, ktrej si nauczyli.
W okrgu szkolnym Praga Poudnie, wedug stanu z jesieni-zimy
2007/2008, byo 68 dzieci romskich objtych nauk. Z tej liczby 30 uczsz-
czao do zwykych szk podstawowych, 10 uczyo si na poziomie gim-
nazjum, a 28 byo uczniami specjalnych szk dla dzieci z rnymi
upoledzeniami umysowymi, fizycznymi i spoecznymi11. Z wywiadw
przeprowadzonych wrd romskich rodzicw, romskich i polskich uczniw
oraz nauczycieli i pracownikw administracji szkolnej, wyania si nast-
pujcy obraz sytuacji: romscy uczniowie na pocztku swoich kontaktw
z systemem edukacyjnym traktowani s jako sprawiajcy problemy, nastp-
nie adaptuj si do rodowiska szkolnego i zaczynaj by postrzegani jako
zintegrowani i osigajcy dobre wyniki, a do czasu, gdy trac zaintereso-

11. Pomys kierowania romskich uczniw do szk specjalnych narodzi si w czasach


komunistycznych i cho zosta zdyskredytowany, to jednak z wielu powodw praktyka ta jest
cigle stosowana. Przyczyn, dla ktrej wikszo romskich dzieci uczy si w szkoach spe-
cjalnych, jest powtarzajca si absencja szkolna, ktra sprawia, e dzieci te nie mog uzyska
promocji do nastpnej klasy. Poniewa jedna klasa moe by powtarzana dwa razy w nast-
pujcych po sobie latach, dzieci, ktre w tym czasie nie daj sobie rady z wymaganym pro-
gramem, s kierowane do edukacji specjalnej. Szkoa specjalna nr 240 na Pradze Poudnie ma
dobra reputacj zarwno wrd wadz szkolnych, jak i samych Romw. Reputacja ta jest dla
niektrych romskich rodzicw wystarczajcym powodem, aby stara si umieci tam swoje
dzieci. Mona to osign wzgldnie atwo, gdy testy psychologiczne, ktre s podstaw
przyjcia do szkoy specjalnej, s wedug informacji, jakie otrzymaem konstruowane
z myl o normach spoecznych charakteryzujcych wikszo, i w jzyku polskim, co nie-
mal automatycznie stawia romskie dzieci w trudniejszej pozycji.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 55

wanie szko i przestaj do niej uczszcza, czasami starajc si wczeniej


ukoczy 6 klas. Ta trajektoria przedstawiana jest jako wzgldnie staa: nie
maj na ni wpywu zarwno ostatnie reformy systemu edukacyjnego, jak
i specjalne wysiki na rzecz poprawy wynikw i uczszczania do szkoy
przez romskie dzieci, takie jak wprowadzenie w ycie romskiego programu
edukacyjnego. Program ten zacz funkcjonowa w 2005 r., po serii prb pi-
lotaowych i konsultacjach z organizacjami romskimi oraz penomocnikiem
do spraw mniejszoci i czeka dopiero na waciw ocen. Jak na razie (2008
r.) jego przyszo zabezpieczona jest do 2013 r.
Czynnikiem, ktry wywar pozytywny wpyw na wskaniki uczsz-
czania do szkoy, jest cilejsza wsppraca pomidzy szkoami a rny-
mi organami administracji, w ramach ktrej obecno dzieci w szkole jest
warunkiem podejmowania rozmaitych dziaa administracyjnych na rzecz
spoecznoci romskiej. Wsppraca ta jest czasem postrzegana jako brutalny
przymus, wymuszajcy obowizek szkolny np. grob wstrzymania pomocy
socjalnej w przypadku braku podporzdkowania. Naley zaznaczy, e takie
administracyjne naciski na obecno szkoln dziaaj do 6 klasy. Pniej
trudno ju wymusi obowizek szkolny. Na tym etapie wikszo dzieci,
zwaszcza chopcw, zaczyna ju na powanie uczestniczy w rodzinnych
przedsiwziciach ekonomicznych, dziewczynki za pomagaj w domu.
Dla dziewczt pochodzcych z rodzin wyznajcych tradycyjne wartoci,
wkroczenie w wiek dojrzewania i pierwsza menstruacja oznaczaj, e mog
one by ju obiektem zalotw, czsto aranowanych przez rodziny. W nie-
ktrych bardziej ortodoksyjnych rodzinach moe si z tym wiza denie
do ochrony dziewczt przed niechcianymi zalotnikami. Z powodu duej
rozbienoci pogldw na ten temat wrd dorosych Romw12, trudno jest
sensownie oszacowa ilo wczesnych maestw czy te poparcie dla tej
tradycji/instytucji wrd Romw. Co wane, wraz z pocztkiem okresu doj-
rzewania zagadnienie maestwa i jego wpyw na sytuacj modych rom-
skich dziewczt staje si w niektrych romskich rodzinach spraw niezwy-
kej wagi i wywiera wpyw na szkolne losy wielu dziewczt13.

12. Temat ten wprawia w zakopotanie wielu moich informatorw. Prawie nikt z rom-
skich uczniw nie chcia mwi na ten temat, reagujc miechem lub milczeniem. Rodzice
mwili o tym otwarcie, prezentujc wiele rozmaitych opinii i stanowisk. Oglnie mona po-
wiedzie, e wrd dorosych zakopotanie jakie powodowa ten temat zwizane jest z wiedz
o tym, e by on szeroko dyskutowany w polskich mediach w nastpstwie sprawy sdowej,
pierwszej tego rodzaju, w wyniku ktrej mody Rom otrzyma wyrok w zawieszeniu za utrzy-
mywanie stosunkw z romsk dziewczyn, niemajc wwczas skoczonych 15 lat.
13. Zdarzaj si przypadki, gdy dziewczta w tym trudnym okresie, wraz z rodzicami
i administracj szkoln wypracowuj pewne wsplne rozwizania, pozwalajce uczennicom
realizowa program nauczania w domu (Wywiad z Ew Pawowsk, sierpie 2007 r.).
56 Studia Romologica 2/2009

Wrd badanych istnieje znaczce zrnicowanie postaw odnonie za-


gadnienia porzucania nauki w szkole. Jak mona si byo spodziewa, na-
uczyciele i administracja szkolna reaguj na to (oczekiwane zreszt) zjawisko
z niezadowoleniem. Jak to uj nauczyciel z jednej ze szk podstawowych:

Dlaczego mieliby nagle zacz przywizywa wag do edukacji, ksiek i rze-


czy, ktre dawniej znaczyy mao dla Cyganw? Nie ma tradycji, starsze poko-
lenie ledwo potrafi si podpisa i nie ma z jego strony adnej pomocy. Dzieci,
z ktrymi spdzilimy mnstwo godzin prbujc podcign je do jakiego po-
ziomu, prawdopodobnie ju nigdy w yciu nie wezm ksiki do rki.

Podobne opinie na temat stosunku Romw do edukacji s bardzo roz-


powszechnione wrd nauczycieli i pracownikw administracji szkolnej.
Jan, 15-letni Rom, interpretuje przypisywan Romom postaw w takim oto
kontekcie:

Lubiem chodzi do szkoy. () Nie umiem sobie wyobrazi, e nie umiabym


czyta czy pisa. Byo te w szkole duo rzeczy, ktre nie byy dla mnie. Fizy-
ka bya czasem interesujca, ale trudna do zrozumienia. Ale wiedziaem, e mao
z tego, co uczyli w szkole bdzie mi w przyszoci potrzebne. Gadzie nie zatrud-
niaj Cyganw, a kiedy to robi, to daj im najgorsze prace. Nawet, jak bd taki
mdry, e mgbym zosta astronaut, to i tak bd razem z wujkiem kupowa
i sprzedawa samochody. Lubi pracowa przy samochodach. () Ucz si
sam jak zosta mechanikiem samochodowym, mam kilka ksiek, jedn po
niemiecku z dobrymi ilustracjami, reszt po polsku. wicz na samochodach,
ktre cigamy.

Mona odnie wraenie, e poza brakiem tradycji uczszczania do


szkoy Romowie maj utrwalony obraz edukacji, jako sprawy gadziw,
majcej niewielk wag w stosunkach midzy Romami a nie-Romami,
a tym samym niewielk warto dla Romw. Jednake, jak wida z wypo-
wiedzi Jana, a jego pogldy nie s czym wyjtkowym, praktyczne korzyci
z edukacji s doceniane i wykorzystywane. Wiele romskich dzieci, z ktrymi
rozmawiaem i ktre ukoczyy nauk w szkole, nie okazuje niezadowole-
nia. Daj sobie rad. Kiedy przychodzi list, czytam dla caej rodziny. Robi
to ju od jakiego czasu. Wiem cakiem sporo i teraz mog pomc rodzinie
powiedziaa mi 14-letnia Zuzanna. Jej starszy o dwa lata brat potwierdza
t opini: Kiedy jeste dzieckiem, chodzenie do szkoy jest wane. Ja chodzi-
em i nauczyem si troch uytecznych rzeczy. Teraz pomagam mojemu ojcu
i jego bratu, robimy interesy, jedzimy razem ju od paru lat. Czasami lubi-
em szko, ale to byo dawno temu.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 57

Podobne odczucia s oznak zmiany nastawienia wobec obowizku


szkolnego wrd dorastajcych Romw. Trzynasto- i czternastolatkowie,
formalnie chodzcy jeszcze do szkoy, pojawiali si w niej coraz rzadziej
i coraz bardziej niechtnie o niej rozmawiali, wtrcajc do konwersacji wt-
ki pracy, rodziny i osobistych zainteresowa, czsto pytajc o Szwecj [kraj,
w ktrym mieszka autor przyp. red.] i moliwoci, jakie maj tam Romo-
wie. Wydaje si, e nastolatki w tym wieku uczestniczyy ju wraz z rodzi-
cami w podrach w poszukiwaniu pracy, tak w Polsce, jak i za granic,
podczas gdy modsze dzieci pozostaway pod opiek krewnych.
Powszechnie poruszanym tematem we wszystkich wywiadach, zarw-
no z pracownikami szk, jak i romskimi uczniami, bya rola rodziny i po-
stawa rodzicw, jako gwny czynnik negatywnie wpywajcy na obecno
w szkole i decydujcy o porzuceniu nauki. Podczas gdy pracownicy szk
obarczali romskich rodzicw bezporedni odpowiedzialnoci za zabiera-
nie dzieci ze szkoy, winic zarwno postaw rodzicw jak i co, co jeden
z nauczycieli opisa jako kultur marginalizacji na wasne yczenie, romskie
dzieci wolay mwi o rosncych obowizkach w gospodarstwie domowym.
Ci spord romskich rodzicw, ktrzy chcieli si na ten temat wypowie-
dzie, podkrelali bezuyteczno dalszej nauki jako rodka na zdobycie
pracy, biorc pod uwag, e nikt nie zatrudni Roma, nawet do najprostszych
prac. Niektrzy rodzice zauwayli, e edukacja nie jest adn gwarancj
przeciwko bezrobociu, gdy nawet ci, co poszli na uniwersytet, nie mog
dosta pracy. Powracajcym tematem wielu wywiadw z dorosymi Roma-
mi, z ktrych wikszo zarabiaa na ycie handlem, od obnonej sprzeday
towarw nabytych na Stadionie X-lecia, do cakiem powanych transakcji
importowo-eksportowych, by sceptycyzm odnonie szans na znalezienie
zatrudnienia wrd Polakw i bycia traktowanym przez organa admini-
stracji publicznej w sposb wolny od dyskryminacji.

2. Szkoa i edukacja w szerszym kontekcie

Wydawa by si mogo, e przyczyn niepowodzenia systemu szkolnego


szuka naley poza rodowiskiem szkolnym. Chodzi tu o wyposaenie Ro-
mw w narzdzia edukacyjne, uznawane za pozytywne przez spoeczestwo
wikszociowe, a w szczeglnoci przez pracodawcw. Wikszo uzyska-
nych przeze mnie wyjanie szkolnych niepowodze Romw krya wok
kultury ubstwa i braku tradycji sowa pisanego z jednej strony, z drugiej za
podkrelano jaowo edukacji, zwracajc przy tym uwag na permanentn
marginalizacj Romw na rynku pracy. Z kadym z tych stanowisk trudno
jest polemizowa. Wszystkie one, przynajmniej do pewnego stopnia, uwa-
58 Studia Romologica 2/2009

ane s za prawdziwe przez wszystkie zainteresowane strony. Pracownicy


szkolnictwa regularnie podkrelali potrzeb wzorw osobowych dla rom-
skich uczniw. Wedug nich pewna ilo dorosych Romw, zatrudnionych
na dobrze patnych posadach, otworzyaby inny wiat, gdy dzieci mogyby
si utosamia z moliwociami, jakie niesie ukoczona edukacja. Jednak-
e do rozpowszechniona wydaje si te opinia, e brak takich wzorw
osobowych spowodowany jest ogln niechci do zatrudniania Romw,
z powodw, dla ktrych trudno czasem znale inne okrelenie ni et-
niczne. Dobrze ilustruje to przykad Mai, samotnej matki trojga dzieci, do-
rabiajcej do zasiku sprztaniem na czarno w dwch restauracjach. Jej
pracodawcy nie chcieli zatrudni jej legalnie, poniewa nie chcieli by po-
strzegani jako ci, ktrzy zatrudniaj Romk.
Wielu romskich rodzicw z alem mwio o tym, e nie potrafi pomc
dzieciom w nauce. Wtrny analfabetyzm, dotykajcy wielu Romw, ktrzy
przestaj czyta i pisa po opuszczeniu szkoy, by czsto przywoywany
jako powd do wstydu i przyczyna braku zaangaowania w nauk ich dzie-
ci. Pewien Rom, ojciec czwrki dzieci, w taki sposb opowiada o tym, jak
jego brak wyksztacenia utrudnia mu zachcenie do nauki jego najstarszego
syna, Michaa:

Micha pracuje teraz razem ze swoimi wujkami; wiele razy byli w Niem-
czech. Jest bardzo bystry. () Dawniej, kiedy by w szkole, ju wtedy m-
wili, e jest mdrym dzieckiem, uczcym si tak jak polskie dzieci. Nie byo
problemw. Mgby zosta uczonym, zarabia pienidze siedzc przy kom-
puterze. Pniej nie mia ju czasu ani chci, eby si uczy. Teraz myl, e
to wstyd, e nie zosta w szkole. Byy inne czasy14. Teraz jest trudniej, dooko-
a s wszdzie te sklepy, mao kto moe si utrzyma z handlu. Gdyby czo-
wiek to wtedy wiedzia Sam nie mam wielkiego wyksztacenia, par klas,
troch tu, troch tam. Gdybym mia wicej, moe bym go utrzyma w szko-
le, ale jak mody czowiek ma co innego w gowie, wiadomo pozwoliem
mu rzuci szko U nas [Romw] nie ma tradycji [uczenia si], niektrzy
z najbardziej szanowanych starszych w ogle nie byli w szkole, a musz by
szanowani tak czy inaczej. One [dzieci] ucz si z ksiek, a my nie moemy
sprawdzi, czego si ucz, tak dzieci robi si mdrzejsze od dorosych. To trudna
sprawa.

W wielu wywiadach, ktre przeprowadziem z rodzicami romskich


uczniw, brak wyksztacenia w pokoleniach wczeniejszych by czsto pod-
noszony jako podstawowy czynnik okrelajcy nastawienie rodzicw do na-

14. Micha w trakcie wywiadu przeprowadzonego w czerwcu 2007 r. mia 20 lat.


R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 59

uki i szkoy. Wielu mwio o ich wasnych negatywnych dowiadczeniach


ze szkoy, o przeniesieniu w wiat, w ktrym gadzie dyktowali reguy, czsto
zupenie rne od tych, do ktrych przywykli i ktre cenili. W porwna-
niu z wywiadami z polskimi rodzicami, w dyskursie dotyczcym romskich
uczniw wikszy nacisk kadziono na warunki domowe i zwizane z nimi
wymagania. Wartym odnotowania wyjtkiem bya kwestia polskich dzieci,
pochodzcych z rodzin okrelanych przez nauczycieli i pracownikw socjal-
nych jako problemowe. Okrelenie to stosuje si do rodzin charakteryzu-
jcych si rozmaitym stopniem i proporcj ubstwa, uzalenienia, przemocy
oraz fizycznego i umysowego upoledzenia. Mwic o uczniach z takich
rodzin, czsto poruszano kwesti ich warunkw domowych, traktowanych
jako gwny powd ich zachowania i wynikw, gdy byy one niesatysfak-
cjonujce. Podobiestwo tych dwch przypadkw stawia w interesujcej
perspektywie postrzeganie tosamoci etnicznej, lece u podstaw romskie-
go programu edukacyjnego oraz terminologi zwizan z dobrobytem i po-
oeniem klasowym, uywan w opisach przyczyn problemw dzieci rom-
skich i tych pochodzcych z problemowych rodzin. Omwi zatem teraz
zagadnienie etnicznoci i jego zwizek z pooeniem klasowym, by zbada,
w jakim stopniu pojcia te nakadaj si na siebie i jak zjawiska przez nie
opisywane wzmacniaj si nawzajem.

3. Etniczno i pooenie klasowe:


bycie innym, bycie biednym

Chocia istniej suszne powody, aby traktowa etniczno i pooenie kla-


sowe jako zjawiska, wprawdzie wspwystpujce, ale niezalene od sie-
bie, zamierzam zakwestionowa takie proste rozrnienie, dowodzc, e
trudnoci materialne i marginalizacja s kluczowe dla romskiej tosamoci,
niezalenie od tego, czy okrelimy j jako kulturow czy spoeczn. Tym
samym chciabym zbada pojcie etnicznoci, ktre znajduje si w centrum
analizowanego tutaj dyskursu, jak rwnie przyjrze si pojciom podklas
i tosamoci marginalnych, do opisu ktrych zwyko si go stosowa.
Etniczno jest, w najlepszym razie, pojciem problematycznym. Na-
ley ono do tych poj, ktre s w powszechnym uyciu, a jednoczenie
s niezwykle zdradliwe. Wystpuje czsto w dyskursie popularnym, a jed-
noczenie jest oglnie akceptowane w naukach spoecznych, jako sposb
klasyfikowania i dzielenia ludzkoci. Aczkolwiek czsto mwi si, e etnicz-
no nie jest atrybutem grup, lecz raczej wymiarem czcych je stosunkw15,

15. T. H. Eriksen, Ethnicity and Nationalism, Pluto Press, London 2002, s. 27.
60 Studia Romologica 2/2009

wikszo debat na temat jej charakterystyk i znaczenia koncentruje si na


przynajmniej jednym z dwch najbardziej dyskusyjnych aspektw etniczno-
ci, a mianowicie na idei wsplnego pochodzenia i wsplnego dziedzictwa,
czy te kultury16. Innym obszarem debaty jest polityczny wymiar etniczno-
ci, w ktrym zawiera si proces utosamiania, ktry z kolei obejmuje za-
gadnienie stopnia, w jakim Inny, zwaszcza podporzdkowany (subaltern),
odgrywa rol w okrelaniu naszej tosamoci.
Punktem wyjcia wikszoci debat nad etnicznoci17 jest Wprowadze-
nie do pracy Bartha Ethnic Groups and Boundaries: The Social Organisa-
tion of Culture (1969), w ktrym znajdujemy argument przeciwko zastygej
i ograniczonej wizji grupy etnicznej, jako plemienia, bdcej zewntrzn
kategoryzacj, traktujc grup etniczn, jako co gorszego zarwno struk-
turalnie jak symbolicznie18. W jej miejsce Barth proponuje bardziej plastycz-
n i pynn koncepcj tosamoci etnicznej, ktra traktuje j jako aspekt sto-
sunkw midzygrupowych i stwarza moliwo spojrzenia na ni z punktu
widzenia aktora, co sprawia, e pojcie etnicznoci moe by stosowane
poza obszarem bada nad ludami skolonializowanymi.
Etniczno podejmuje wic wtek tam, gdzie gos odebrano zdyskre-
dytowanej rasie19 i czy ze sob pojcie dziedzictwa, jednoczcej siy
wsplnych symboli kulturowych oraz polityczny wymiar utosamiania si
w odniesieniu do innych ludw. Idea istoty nie jest szczeglnie popularna
w dzisiejszych naukach spoecznych, lecz nie mona zanegowa jej wpy-
wu na pojcie etnicznoci z dwch przynajmniej powodw. Pierwszym jest
symboliczna atrakcyjno wsplnego pochodzenia, pewnego sensu bycia ra-
zem, ktry by podkrelany, gdzie tylko si dao i stwarzany, jeli byo trze-
ba, aby zaopatrzy jednostki administracyjne w jednoczcy mit pocztku20.
Badania nad takimi przedsiwziciami historyczno-politycznymi, zarwno
z perspektywy wewntrznej, jak i zewntrznej, uwypuklaj skonstruowan
natur tosamoci i koncentruj si na politycznym wytwarzaniu wsplno-
towoci, czsto skontrastowanej z nieco bardziej autentycznymi formami
tosamoci. Badania nad histori i tosamoci Romw czekay na takie po-

16. Zob. R. Jenkins, Social Identity, Routledge, London 2004; E. E. Roosens, Creating
Ethnicity: The Process of Ethnogenesis, Sage, London 1989.
17. Zob. m.in. T. H. Eriksen, op. cit., E. E. Roosens, op. cit., R. Jenkins, op. cit., oraz:
R. Jenkins, Rethinking Ethnicity: Arguments and Explorations, Sage, London 1997, D. May-
all, Gypsy Identities 15002000: From Egypcyans and Moon-men to the Ethnic Romany,
Routledge, London 2004.
18. Zob. M. Wieviorka, The Arena of Racism, Sage, London 1994.
19. Zob. P. Wade, Race, Nature and Culture, Pluto Press, London 2002.
20. Zob. B. Anderson, Imagined Communities: Reflections on the Spread of National-
ism, Verso, London 1983.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 61

dejcie21. W jego ramach moliwe stao si zadawanie intrygujcych pyta


dotyczcych procesw etnicyzacji, wzgldnie nowej formy odgrnego,
politycznego tworzenia tosamoci etnicznej22.
Drugim powodem, dla ktrego podejcie istotowe jest wane
w badaniach nad etnicznoci, jest denie do wyjanienia wzgldnej i cza-
sami paradoksalnej cigoci i stabilnoci tosamoci grupowych. Wik-
szo takich wyjanie opiera si na sile i trwaoci form i norm spoeczno-
kulturowych przekazywanych w procesie socjalizacji, a take edukacji oraz
indoktrynacji23. Badania nad Romami maj dug tradycj poszukiwania
wsplnych wtkw kultury, jzyka i historii, wystpujcych wrd rnych
grup, w rnym miejscu i czasie, oraz odwoywania si do przeszoci ce-
lem ustalenia ich pocztkw. Nowsze przykady takiego podejcia obejmu-
j analiz lingwistyczn Hancocka i dokonane przez Baranyego badania
cigoci romskiej tosamoci w obliczu przemian spoecznych. Z kolei
ambitny zbir esejw pod redakcj Marsha i Strand ukazuje, w jaki spo-
sb kontekst oraz czasowe i przestrzenne wymiary kultury i spoeczestwa
produkuj tosamoci etniczne24. Idc dalej, argumenty na rzecz stabilnoci
kulturowej odwouj si do pewnego stopnia wiarygodnoci wymaganego
od skonstruowanych tosamoci, podkrelajc potrzeb szerokiej akceptacji
opartej na pokrywaniu si wytworzonych tosamoci i historii z faktycznymi
dowiadczeniami ludzi25. Wymaga to pewnego minimum niepodwaalnych
i niepodlegajcych interpretacji faktw, niezbdnych by osign przewag
nad przeciwnikiem (oznaczajcym tu konkurencyjn tosamo)26. Mwic
po prostu, samo-utosamienie i, w mniejszym stopniu, kategoryzacje, po-
trzebuj czego, nad czym mona by pracowa27.

21. Zob. W. Willems, In Search of the True Gypsy: From Enlightenment to Final Solu-
tion, Frank Cass, London 1997, B. A. Belton, Gypsy and Traveller Ethnicity: The Social Gen-
eration of an Ethnic Phenomenon, Routledge, London 2005, B. A. Belton, Questioning Gypsy
Identity: Ethnic Narratives in Britain and America, Altamira Press, Oxford 2005.
22. Zob. P. Vermeersch, The Romani Movement: Minority Politics and Ethnic Mobilisa-
tion in Contemporary Eastern Europe, Berghahn Books, Oxford 2007.
23. Zob. A. D. Smith, The Ethnic Origins of Nations, Basil Blackwell, Oxford 1986.
24. I. Hancock, The emergence of Romani as a Koine outside of India [w:] T. Acton
i in., Scholarship and the Gypsy Struggle: Commitment in Romani Studies, University of
Hertfordshire Press, Hatfield 2000, Z. Barany, The East European Gypsies: Regime Change,
Marginality and Ethnopolitics, Cambridge University Press, Cambridge 2002, A. Marsh,
E. Strand i in., Gypsies and the Problem of Identities. Contextual, constructed and Contested,
Swedish Research Institute in Istanbul, Istanbul 2006.
25. J. D. Y. Peel, The Cultural Work of Yoruba Ethnogenesis, w: History and Ethnicity,
E. Tonkin, M. McDonald, M. Chapman, Routledge, London 1989, s. 200.
26. E. E. Roosens op.cit., 156.
27. R. Jenkins, Social Idenity, op. cit., s. 103.
62 Studia Romologica 2/2009

O ile istnieje szereg wtpliwoci dotyczcych wagi idei istoty dla


zjawiska etnicznoci, o tyle koncepcja, goszca, e etniczno jest jednym
z aspektw tosamoci spoecznej, przyjmowana jest bez wikszych za-
strzee. W tym ujciu, sia i charakter tosamoci spoecznej uzalenione
s od wzajemnych relacji pomidzy szerok gam tosamoci (ktre w rze-
czywistoci nie s od siebie radykalnie odseparowane), opartych na pooe-
niu klasowym, pci kulturowej, wieku, miejscu zamieszkania, zawodzie itp.
Gwnym przedmiotem moich docieka jest stosunek pomidzy etnicznoci
a pooeniem klasowym, poniewa bycie Romem, jak podkrelaj Ladanyi
i Szelenyi28, w duej mierze oznacza bycie ubogim. Chciabym te w tym
miejscu zastrzec, e moje denie do zrozumienia cech przypisywanych et-
nicznoci i klasie oraz ich zwizkw wzajemnych nie oznacza prby okre-
lenia, ktra z cech kulturowych lub ktry typ zachowania naley do jednej
z tych dwch kategorii. Zamiast tego chciabym, poprzez dyskusj narzdzi
analitycznych uwikanych w kad z tych kategorii, doj do lepszego zrozu-
mienia rzeczywistoci, w ktrej Romowie prbuj osiga swoje cele.
Zmiana, jaka nastpia w rozumieniu podporzdkowanego Innego
(subalterna) wraz z naciskiem na czynniki sytuacyjne, pynno i plastycz-
no, a take z koncentracj na podmiotowo, nie powinna przesania
czsto znaczco rnych kontekstw materialnych, ktre w czci kszta-
tuj rzeczywistoci, jakim musz stawia czoa rne grupy etniczne. Fakt
ssiadowania ze sob przestrzeni spoecznych, zajmowanych przez etnicz-
no i pooenie klasowe jest przyczyn trwaego zajmowania pozycji spo-
ecznych bdcych rezultatem wykluczenia, ograniczenia lub segregacji
oraz spoecznego przeksztacania etnicznoci poprzez migracj, bdc
czsto migracj w poszukiwaniu pracy29. Aczkolwiek podkrelane przez
Bradleya30 wielorakie usytuowanie jednostek w stosunku do etnicznoci
i pooenia klasowego pozwala obu tym pojciom jednoczenie opisywa
mechanizmy zrnicowania spoecznego, Ladanyi i Szelenyi31 sugeruj, e
procesy powstawania romskiej etnicznoci i tworzenie si podklasy w du-
ym stopniu nakadaj si na siebie, tak jak zjawisko to rozumia Wilson32

28. J. Ladanyi i I. Szelenyi, Patterns of Exclusion: Constructing Gypsy Identity and the
Making of an Underclass in Transitional Societies in Europe, East European Monographs,
Boulder, CO 2006.
29. S. Fenton i H. Bradley, Ethnicity, Economy and Class: Towards the Middle Ground,
w: Ethnicity and Economy: Race and Class Revisited, S. Fenton i in., Palgrave Mcmillan,
Gordonsville, VA 2002, 19.
30. H. Bradley, Social Inequalities: Coming to Terms with Complexity [w:] Understand-
ing Contemporary Society, G. Browning, A. Halcli, F. Webster i in., Sage, London 2000.
31. Ladanyi i Szelenyi, op. cit.
32. W. J. Wilson, The Declining Significance of Race: Blacks and Changing American
Institutions, University of Chicago Press, Chicago 1987.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 63

w przypadku tosamoci Romw, w okresie szybkich i radykalnych prze-


mian strukturalnych, zachodzcych na Wgrzech po upadku komunizmu.
Wydaje si zatem, e wraliwo na czasowe i przestrzenne uwarunkowa-
nia definicji etnicznoci i klasy, ktr postulowa Rex33, jest szczeglnie
wana, zgodnie z pogldami Myrdala34, dla zrozumienia wzajemnego uza-
lenienia korzyci i strat zwizanych z tosamociami etnicznymi i klaso-
wymi.
Sugerowany przez Ladanyiego i Szelenyiego proces nakadania si
na siebie rnych wymiarw tosamoci jest szczeglnie interesujcy, jeli
wemiemy pod uwag, w jaki sposb dokonana przez nich adaptacja dziea
Wilsona, z waciwym jego czasom strukturalizmem, pozwala na czasow
i przestrzenn plastyczno. Co jeszcze waniejsze, polityczne i ekono-
miczne okolicznoci wschodnioeuropejskiej transformacji lat 90. tworz
kontekst, ktry Ladanyi i Szelenyi interpretuj jako odpowiednik przemian
w kierunku postfordyzmu, ktre miay daleko idce konsekwencje dla czar-
nej ludnoci Stanw Zjednoczonych i uksztatoway podstawy analizy Wil-
sona. Dugotrwaa marginalizacja spoeczna i ekonomiczna prowadzia do
powstania zych zachowa adaptacyjnych i kultury, ktre byy odpowiedzi
na ograniczenia wytwarzane przez struktur spoeczn, wczajc w to ogra-
niczenia narzucane przez malejce zapotrzebowanie na niewykwalifikowan
si robocz35. Izolacja, w jakiej znajduj si czonkowie podklasy, nie moe
by zredukowana jedynie do rasizmu czy do kultury ubstwa. Jej rezultaty
s przytaczajce:

Izolacja spoeczna pozbawia mieszkacw rdmiejskich gett nie tylko zaso-


bw ekonomicznych i spoecznych, wczajc w to wzory osobowe, ktrych
obecno osabia wpyw rodowiskowego bezrobocia, lecz take moliwoci
kulturowego uczenia si od istniejcych w gwnym nurcie ycia spoecz-
nego sieci powiza, ktre sprzyjaj ekonomicznej i spoecznej ruchliwoci
w nowoczesnym spoeczestwie. Brak zasobw ekonomicznych i spoecznych
w otoczeniu, zanikanie wzorw osobowych i ograniczone moliwoci kulturo-
wego uczenia si, powoduj nastpstwa, ktre ograniczaj moliwoci awansu
spoecznego. Niektre z tych nastpstw maj charakter strukturalny (osabiona
wi ze wiatem pracy i brak dostpu do nieformalnych sieci umoliwiajcych

33. J. Rex, Race, Sexuality and Class in Different Political and Intellectual Conjectures
[w:] S. Fenton i in., Ethnicity and Economy: Race and Class Revisited, Palgrave Mcmillan,
Gordonsville, VA 2002.
34. G. Myrdal, An American Dilemma: The Negro Problem and Modern Democracy,
Harper and Row, New York 1969.
35. W. J. Wilson, Social Theory and the Concept of Underclass [w:] D. B. Gruski
i in., Poverty and Inequality, Stanford University Press, Palto Alto, CA 2006, 106.
64 Studia Romologica 2/2009

zdobycie zatrudnienia), niektre za s spoeczno-psychologiczne (ograniczo-


ne aspiracje i negatywne nastawienie spoeczne)36.

Miejski charakter, przypisywany podklasie w badaniach Wilsona, upo-


dabnia j do charakterystyki rodowiska Romw mieszkajcych w Warsza-
wie. Mona jednak zada pytanie, czy dokonywanie porwna, podobnych
tym, jakie robi Ladanyi i Szelenyi, ma sens poznawczy. Na pytanie to nie
mona niestety udzieli jednoznacznej odpowiedzi. Ekonomiczna margina-
lizacja Romw yjcych w badanej przeze mnie dzielnicy jest faktem. Spo-
rd ok. 300 romskich mieszkacw dzielnicy, 60 otrzymuje pomoc spoecz-
n, a wikszo37 rodzin otrzymuje dodatek do czynszu. W rzeczywistoci
statystyka ta wyglda gorzej, gdy o wiele wicej osb potrzebuje pomocy,
lecz z powodw administracyjnych nie kwalifikuj si do jej otrzymania.
Wikszo Romw posiada dobr znajomo codziennej polszczyzny,
lecz poziom analfabetyzmu wrd dorosych okrela si na ok. 6075%,
a tylko jeden Rom na dziesiciu potrafi swobodnie czyta i pisa38. Jeszcze
trudniej jest oszacowa stan zdrowia Romw. Z nieoficjalnych informacji39
pochodzcych od pracownikw socjalnych wynika, e Romowie kontaktu-
jcy si z administracj na Pradze Poudnie, maj o wiele wiksze kopoty
ze zdrowiem ni Polacy. Rwnie ich przewidywana dugo ycia jest zna-
czco nisza.
Sami Romowie wskazuj na przepa istniejc midzy nimi a wik-
szoci polskiego spoeczestwa, opisujc ich, Polakw, jako wrogo
nastawionych, obojtnych i agresywnych. Przedstawiciele administracji,
szkolnictwa i suby zdrowia zostali opisani jako nieprofesjonalni w stosun-
ku do Romw, uywajcy poniajcych okrele, nieudzielajcy informacji
i odmawiajcy zaatwienia spraw. Biorc pod uwag wszystkie te czynniki
mona powiedzie, e stopie marginalizacji Romw koresponduje z tym,
co mona okreli mianem sytuacji podklasy. Czy zatem tosamo etniczna
jest czym drugorzdnym? I czy izolacja od spoeczestwa i jego instytu-
cji jest spowodowana czynnikami o charakterze strukturalnym czy kulturo-
wym?

36. Ibid., 108.


37. S to przyblione liczby, podawane przez romsk asystentk szkoln i pracownikw
socjalnych, zatrudnionych przez Orodek Pomocy Spoecznej Praga Poudnie.
38. Szacunki te zawdziczam jednej z moich gwnych informatorek, Ewie, romskiej
asystentce szkolnej.
39. Informacje zebrane w trakcie wywiadw z pracownikami administracji socjalnej,
ktrzy zastrzegali, e zbieranie danych pogrupowanych wedug tosamoci etnicznej bez
zgody zainteresowanych jest w Polsce prawnie zabronione.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 65

4. My Cyganie w ich szkole

Jak wspomniaem, etniczny wymiar romskiej tosamoci sta si tematem


ywych dyskusji i sporw. Z moich dowiadcze, na ktre wywary wpyw
moje interesy zawodowe, wynika, e tosamo etniczna nie jest jakim
abstrakcyjnym, odlegym tematem, lecz przeciwnie jest czym cigle
omawianym i dyskutowanym zarwno na poziomie makro, jak i mikrospo-
ecznym. Zagadnienie tosamoci, tego, co to znaczy by Romem, wydaje
si by istotn czci codziennego dyskursu Romw na Pradze Poudnie
i ich stosunkw z polsk wikszoci. Deklaracje tosamoci, powiedzenia
w rodzaju u nas, Cyganw, my, Romowie, przewijaj si w codziennych
rozmowach, poczwszy od konwersacji na temat stosunkw wewntrzgru-
powych, skoczywszy na jzyku zawodowym. Czasami dyskursy te posu-
guj si gr stereotypami, zwaszcza, gdy te ostatnie mog by uyte dla
wasnej korzyci. Wielokrotnie miaem okazj sysze nastpujce sformu-
owania, uywane w czasie handlu: oczywicie, e to jest tanio, kupujesz
od Cygana, tak, moemy to zaatwi, Cygan wszystko moe zorganizo-
wa, czy te zapewnienia w rodzaju: stara Cyganka ci powie, stosowane
w celu zachcenia klientw by dali sobie poczyta z rki i przepowiedzie
przyszo.
W rodowisku szkolnym kwestia romskiej tosamoci nabiera szcze-
glnego znaczenia. Istnienie romskiego programu edukacyjnego i zwi-
zanych z nim dziaa miao widoczny wpyw na sytuacj w szkoach.
Nauczyciele czsto wracali do tego, jak starania na rzecz uwiadomienia
romskiej historii i kultury byy omawiane w ich rodowisku, podkrelajc
pozytywne komentarze dotyczce moliwoci lepszego kontaktu z romski-
mi rodzicami:

Przed tym programem te mielimy romskich uczniw i zajmowalimy si nimi


tak, jak mona byo oczekiwa. () Ewa i broszura40, ktr teraz mamy, poma-
gaj nam poprawi stosunki midzy szko a rodzicami, bo kiedy mwimy o tych
sprawach, to mwimy o rodzicach: dzieci, kiedy s tutaj, nie stanowi problemu.
Myl, e to dobra inicjatywa, e co si dzieje, e kto co robi eby zmieni
sytuacj tych niewyksztaconych romskich pokole. Niektrzy rodzice doceniaj
to, nawet, jeli nie interesuj ich szczegy. Ten program jest dla nas pomoc.
Rola porednika, Ewy, stanowi realn, praktyczn rnic. Wczeniej nie mieli-
my metod ani pomysu, jak dotrze do rodzicw dzieci, ktre wagaroway, jak
przekona ich, eby wrciy do szkoy. Teraz jest z tym o wiele atwiej.

40. Materiay edukacyjne dla nauczycieli.


66 Studia Romologica 2/2009

Inni nauczyciele jednak skonni byli przypisa absencj szkoln przy-


czynom lecym poza obszarem zainteresowania szkoy:

Wysyanie nam z gry instrukcji, jak uczy, to nic dobrego. Nie bd uczy ina-
czej, bo ten czy tamten jest z takiego czy innego domu, albo jego rodzice s innej
wiary czy co takiego. Rozumiem, e Cyganie maj ten problem z jzykiem, e
nie maj swojego jzyka pisanego, adnych ksiek w domu, a matka i ojciec
mog co najwyej si podpisa. () S te polscy uczniowie z takich samych
domw i nikt nie kae mi traktowa ich inaczej, nie robiabym tego zreszt. Do-
brze jest rozumie, jakie jest rodowisko dzieci, ale w klasie to nie ma znacze-
nia. Nie mog stosowa wobec dzieci rnych kryteriw, () inaczej miaabym
w klasie anarchi. Jeli nie chodz [do szkoy], to jest to wbrew prawu, jeli s
chore, to wymagam zawiadczenia lekarskiego.

Co ciekawe, urzdnicy, z ktrymi przeprowadzaem wywiady, byli


wiadomi potencjalnych problemw z czym, co jak si obawiali mogo
by postrzegane jako pozytywna dyskryminacja i tym samym potraktowane
ze sceptycyzmem przez Polakw, zajmujcych si praktycznym wprowa-
dzaniem programu. Koncepcja pozytywnej dyskryminacji, kompensacji za
dekady przymusu, jak to zostao sformuowane, niesie ze sob negatywne
skojarzenia dla wikszoci moich informatorw. Przy wielu okazjach moi
polscy rozmwcy potwierdzali istnienie marginalizacji i dyskryminacji Ro-
mw i wyraali al z tego powodu, by nastpnie w rozbudowany sposb
przedstawi cierpienia doznane w historii przez Polakw oraz polsk boha-
tersk tradycj tolerancji i mczestwa. W rozmowie o zachowaniu dzieci
w jadalni szkolna kucharka powiedziaa mi:

Tutaj zawsze jest tak samo. Jak tylko staniemy na nogi, to zaczynamy dzieli si
naszym krajem z kadym, kto zapuka do naszych drzwi. Ze wschodu przychodz
i z zachodu. Nic nie mam przeciwko cygaskim dzieciom, ale mwi si, e dosta-
j lepsze stopnie i nie musz si uczy tak ciko jak inne. To tak jak z ydami,
ktrzy wrcili po komunistach i wyrzucaj rodziny z domw, ktre byy ich przez
ostatnie 40 lat. Polska zawsze ulega tym, ktrzy najgoniej krzycz.

Rwnie wielu innych, zwaszcza rodzicw polskich uczniw, odwoy-


wao si do takich skrajnych uczu, czsto w lunych rozmowach poprzedza-
jcych to, co uznawali za formalny wywiad. Aczkolwiek problem postrzega-
nia polskiej tosamoci narodowej wykracza poza ograniczony zakres tego
artykuu, to jednak naley zaznaczy, e pojawia si on w wielu wywiadach,
co dostarcza dobrej ilustracji relacyjnego charakteru tosamoci etnicznej
jej znaczcej siy politycznej.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 67

Rwnie zrnicowane byy odczucia, jakie odnonie programu edu-


kacyjnego mieli Romowie. Jak wspomniaem wczeniej, edukacja bya de-
likatnym tematem dla niektrych spord moich romskich respondentw,
jednake wszyscy oni byli zdecydowanie przekonani, e ich dzieci, jako jed-
nostki i cay romski nard, mog tylko skorzysta na poprawie standardw
edukacyjnych. Przy tym rozmowy o konkretnym programie zaadresowanym
do Romw ujawniy, e z inicjatywami takimi wie si szereg problemw.
Przedmiotem krytyki byo gwnie to, co oficjalnie przedstawiano jako kro-
ki zmierzajce do cisego egzekwowania obowizku szkolnego, a co byo
przez Romw postrzegane jako brak tolerancji i elastycznoci. Oto jak swj
dylemat przedstawia romska matka trjki dzieci, w tym 12-letniej dziew-
czynki, ktrej nieobecnoci w szkole kosztoway rodzin utrat zasiku:

Mwi: szkoa to, szkoa tamto, moe maj racj, a jeli Sara nie bdzie cho-
dzi do szkoy, to nie dadz nam pienidzy, ktre dostajemy. () Ale tylko z tymi
pienidzmi nie poradzimy sobie, wic musimy chodzi, rozglda si za jakimi
sposobami. Dziewczynka chodzi z nami, jest ju na tyle dua, eby pomc i na
tyle dorosa, e nie mona jej spuci z oka. Kiedy ja jestem zajta, moe zaopie-
kowa si modszymi. Ona [wskazuje na Ew, romsk asystentk szkoln, sie-
dzc po drugiej stronie stou] mczy mnie o szansach dziewczyny, o przyszoci.
() Ja to wszystko wiem, ale co ja mam zrobi, pytam si was? Ten program,
ona [wskazuje Ew], Romowie to i tamto ona [wskazuje Sar] bdzie czyta
ksiki, kiedy w domu nic nie ma?

Inna romska matka chwalia program, uwaajc jednak, e to za mao,


eby poprawi wyksztacenie Romw:

Ta inicjatywa szkolna powinna by nasza. Cygascy nauczyciele, cygaska szko-


a wtedy to by byo co. Wtedy dopiero byaby zmiana. Moe mieliby wtedy
mniejsz kontrol nad tak szko i dlatego si tego obawiaj. Tak jak jest, nic si
dla nas nie zmienia. Zrobio si lepiej odkd wiedz, kim jestemy, wiedz co
o naszej tradycji, nie myl o nas brudasy. () Ale myl, e cygaska szkoa,
gdzie ucz naszej historii i naszych tradycji, jak by Romem, nie tylko uczniem,
ale Romem, byaby lepsza.

Omawiajc etniczny profil programu, Romscy rozmwcy byli czsto


dumni, e dziki temu Romowie znaleli si w centrum uwagi, mwic, e to
najwyszy czas, eby gadzie nauczyli si o nas jednej czy dwch rzeczy i ma-
jc nadziej, e moe mj syn nie bdzie musia prosi swojego syna, eby mu
czyta listy. Jednoczenie jednak obawiali si bycia w centrum uwagi. Wiesz,
mj ojciec zwyk mwi: Kiedy przychodz uczyni nasze ycie lepszym,
68 Studia Romologica 2/2009

czas zaprzga konia, wspomina Radko, Rom w rednim wieku, z ktrym


rozmawiaem na Bazarze Ryckiego. Uczucia zawarte w tej zwizej wy-
powiedzi pojawiay si u wielu innych Romw, ktrzy pomimo okazywania
oglnej wdzicznoci dla wikszoci, ktra zacza zdawa sobie spraw
z losu naszego ludu, lkali si, e program moe by przyczyn zawici i zej
woli ich polskich ssiadw. Mwi, e kradniemy teraz znajd co zego
rwnie i w tym mwi o programie ojciec jednego z romskich uczniw.
On [program] nie bdzie trwa dugo i tak jest moe lepiej: nie lubi, kiedy
czego od nas chc, mwi o nas, a w rzeczywistoci nic nie wiedz, powie-
dziaa jedna z romskich matek.

Podsumowanie

Jak wskazaem na pocztku dyskusji zagadnienia etnicznoci i pooenia


klasowego, jednym z celw tego artykuu byo ukazanie, e warunki ycio-
we i strategie przetrwania s tak samo istotne jako czynniki warunkujce
ycie Romw na Pradze Poudnie, jak kulturowa tre bycia Romem. Wy-
siki na rzecz poprawy jakoci ksztacenia romskich dzieci, oddzielaj jak
staraem si pokaza sfer ekonomiczn od kulturowej. O ile nauczyciele
ucz si wraliwoci na rnice kulturowe, o tyle system pomocy spoecznej
i strategie zatrudnienia pozostaj niewraliwe na sfer kultury, co manife-
stuje si midzy innymi w zjawisku dyskryminacji na rynku pracy. Jedynie
instytucja romskiego asystenta szkolnego jest wystarczajco elastyczna, by
podoa zoonoci problemw romskiego ycia. Biorc pod uwag natur
pastwowego systemu owiaty i praktyk szkoln, opart na zasadzie rw-
nych szans, skonny jestem sdzi, e najlepsza z moliwych strategii po-
prawy edukacji Romw powinna koncentrowa si na warunkach mieszka-
niowych i kwestii zatrudnienia. Aczkolwiek dominujce obecnie mikkie
podejcie, koncentrujce si na wiadomoci kulturowej i tosamoci ma
swoje zalety, gwnie ze wzgldu na swoje ambicje, to nie dotyka ono tego,
co jest, w moim mniemaniu, rzeczywist przyczyn marginalizacji. Popra-
wa standardw edukacyjnych moe by wedug mnie rezultatem efektywnej
polityki integracyjnej, nie za jej warunkiem a priori.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 69

LITERATURA:

ANDERSON B., Imagined Communities: Reflections on the Spread of Nationalism,


Verso, London 1983.
BARANY Z., The East European Gypsies: Regime Change, Marginality and Ethno-
politics, Cambridge University Press, Cambridge 2002.
BARTOSZ A., Nie bj si Cygana, Sejny 2004.
BARTH F., Introduction [w:] F. BARTH i in. Ethnic Groups and Boundaries: The
Social Organisation of Culture Difference, Little, Brown, Boston 1969.
BELTON B. A., Gypsy and Traveller Ethnicity: The Social Generation of an Ethnic
Phenomenon, Routledge, London 2005.
BELTON B. A., Questioning Gypsy Identity: Ethnic Narratives in Britain and
America, Altamira Press, Oxford 2005.
BRADLEY H., Social Inequalities: Coming to Terms with Complexity [w:]
G. BROWNING, A. HALCLI, F. WEBSTER, Understanding Contemporary So-
ciety, Sage, London 2000.
ERIKSEN T., HYLLAND, Ethnicity and Nationalism, Pluto Press, London 2002.
FENTON S., BRADLEY H., Ethnicity, Economy and Class: Towards the Middle
Ground [w:] S. FENTON i in. Ethnicity and Economy: Race and Class Revis-
ited, Palgrave Mcmillan, Gordonsville, VA. 2002.
HANCOCK I., The emergence of Romani as a Koine outside of India [w:] T. AC-
TON i in. Scholarship and the Gypsy Struggle: Commitment in Romani Studies,
University of Hertfordshire Press, Hatfield 2000.
JENKINS R., Rethinking Ethnicity: arguments and explorations, Sage, London
1997.
JENKINS R., Social Identity, Routledge, London 2004 .
JORDAN E., From Interdependence to Dependence and Independence: Home and
school learning for Traveller children, Childhood, T. 8, nr 1, s. 5774, Sage,
New York 2001.
LADNYI J., SZELNYI I., Patterns of Exclusion: Constructing Gypsy Identity
and the Making of an Underclass in Transitional Societies in Europe, East Euro-
pean Monographs, Boulder, CO. 2006.
MARSH A., STRAND E. i in. Gypsies and the Problem of Identities. Contextual,
constructed and Contested, Swedish Research Institute in Istanbul, Istanbul.
2006.
MAYALL D., Gypsy Identities 15002000: From Egypcyans and Moon-men to the
Ethnic Romany, Routledge, London 2004.
MILEWSKI J. i in., Romowie: co kady nauczyciel wiedzie powinien, Stowarzy-
szenie Integracja, Suwaki 2004.
70 Studia Romologica 2/2009

MYRDAL G., An American Dilemma: The Negro Problem and Modern Democ-
racy, Harper and Row, New York 1969.
PEEL J. D. Y., The Cultural Work of Yoruba Ethnogenesis [w:] E. TONKIN,
M. McDONALD, M. CHAPMAN, History and Ethnicity, Routledge, London
1989.
REX J., Race, Sexuality and Class in Different Political and Intellectual Conjectures
[w:] S. FENTON i in. Ethnicity and Economy: Race and Class Revisited, Pal-
grave Mcmillan, Gordonsville, VA. 2002.
ROOSENS E. E., Creating Ethnicity: The Process of Ethnogenesis, Sage, London
1989.
SMITH A.D., The Ethnic Origins of Nations, Basil Blackwell, Oxford 1986.
VERMEERSCH P., The Romani Movement: Minority Politics and Ethnic Mobilisa-
tion in Contemporary Eastern Europe, Berghahn Books, Oxford 2007.
WADE P., Race, Nature and Culture, Pluto Press, London 2002.
WIEVIORKA M., The Arena of Racism, Sage, London 1995.
WILLEMS W., In Search of the True Gypsy: From Enlightenment to Final Solution,
Frank Cass, London 1997.
WILSON W. J., The Declining Significance of Race: Blacks and Changing Ameri-
can Institutions, University of Chicago Press, Chicago 1987.
WILSON W. J., Social Theory and the Concept of Underclass [w:] D. B. GRU-
SKI i in., Poverty and Inequality: Essays by Amartya Sen, Martha C. Nussbaum,
Franois Bourguignon, William J. Wilson, Douglas S. Massey, and Martha
A. Fineman, Stanford University Press, Palto Alto, CA. 2006.
R. Tomaszewski W klasie Cyganw nie ma 71

Rafa Tomaszewski
And-amari klsa naj Rroma. Pragmatikano aipen
e siklripnasqre politikaqro

O artklo mothovel pal-i kompleksitta e edukaciaqri karing-o rromane have anda


enden themutne skle e Mesmerigutne Pragaqre jekh disrigutno pero e Vara-
vaqro (Plska). O zordipen, so sas kerdino mamuj-e edukaciaqro nabasipen e Rro-
menqro and-i Plska (anindor so lenqro gind sar minoritta naj but baro), ands
and-o puhipen i konfrontcia makar-e edukaciaqri poltika thaj e skolaqro prag-
matikano aipen. Putrel vi disksia pal-i etnikani identitta versus jekh pharo eko-
nomikano trujalipen. Akale artiklea o manu aj dikhel buxlikanes sar o Them e Pol-
skaqro thaj i rromani minoritta andra lese keren edukaciaqri but. Sikavel vi sar
e Polskaqre gae halven e Rromenqre trebaimta and-i edukcia thaj so
e edukaciaqri progrma butum miazol pe jekh socilo poltika kerdini zora desar
pe jekh nsa o siklvni te phirel angl katar-e pedagogiaqro aspkto.

Rafa Tomaszewski
In the classroom there are no gypsies
the realities of implementing an educational policy

This paper looks at the complexities involved in teaching Romanichildren in a few


state schools in Praga Poudnie, an eastern borough of Warsaw, Poland. The effort to
address the educational shortcomingsof the comparatively small minority of Roma
in Poland has created afield where educational policy is confronted with schooling
realities and where discussion about ethnic identity is set against a backgroundof
economic hardship. The aim of this work is to provide an overviewof the context
within which the Polish state and the Roma minority practice education, where the
majoritys understanding of Romaseducational needs, as encapsulated by the Roma
educational program, is more akin to a coercive social policy while offering scant
pedagogical advancement.
Jaroslav Balvn (Nitra, Sowacja)

Romowie,
szkoa i dyskryminacja

S ytuacja edukacyjna i socjalna w spoecznociach romskich stanowi wy-


nik relacji systemowych, determinantw historycznych i wspczesnych,
politycznych, kulturowych i spoecznych1. By opisa problem dyskryminacji
romskich dzieci w czeskich i sowackich szkoach z punktu widzenia peda-
gogiki, naley i j potraktowa jako system2. W niniejszym tekcie postaram
si okreli najistotniejsze przyczyny dyskryminacji. Jednoczenie postaram
si wskaza drogi wyjcia z jej zaczarowanego krgu, ktre s moliwe
i potrzebne.
W celu interpretacji zjawiska dyskryminacji, przeledziem historyczn
zmian sytuacji spoecznej i edukacyjnej Romw, opierajc si na:
a) dokonanej w 1995 r. analizie sytuacji w szkole i na osiedlu Most-
Chanov z najwiksz koncentracj Romw w Republice Czeskiej3,
b) relacjach midzy Romami i spoeczestwem wikszociowym, opi-
sanych w publikacji podsumowujcej sidme spotkanie nauczycieli
dzieci romskich w Kladnie4,
c) analizie badawczej wykluczonego spoecznie Masokombintu w Klad
nie, przeprowadzonej w latach 20002004, z ktrej wynika, e rom-
skich uczniw masowo kierowano tam do szk specjalnych5,

1. Na temat edukacji romskich uczniw rozumianej jako system pedagogiczny zob.


J. Balvn, Vchova a vzdlvn romskch k jako pedagogick systm, Radix, Praha 2004.
2. Por. B. Blkovsk, Systmov pedagogika pro studium a tvr praxi, Amonium
servis, Ostrava 1997.
3. J. Balvn i in., Bariry a negativn jevy v ivot a vzdlvn Rom, Sbornk ze
3. setkn Hnut R v 5. Z Most-Chanov 2829 dubna 1995, Hnut R, st nad Labem 1996.
4. Byli to nauczyciele z organizacji Hnut spolupracujcch kol R (Ruch wsppra-
cujcych szk R), w skrcie Hnut R (Ruch R), dziaajcej w ramach zespou szk spec-
jalnych dla umysowo upoledzonych, por. J. Balvn, Romov a majorita (K vchov zdravch
vztah mezi lidmi), Sbornk ze 7. setkn Hnut R vKladn, Hnut R, st nad Labem 1997.
5. L. Radostn, M. Rika, Masokombint Kladno: vzkumn sprva [w:] T. Hirt,
M. Jakoubek i in., Romov v osidlech socilnho vylouen, Ale enk, Plze 2006,
s. 242287.
74 Studia Romologica 2/2009

d) wypowiedziach romologw i pedagogw na temat wspierania roz-


woju osobowociowego romskich uczniw, moliwego nawet przy
oglnym ubstwie6,
e) promocji ludzkiej godnoci i pozytywnych wartoci moliwych na-
wet w trudnych socjalnie warunkach, o czym powiada przysowie
Chudoba cti netrat (Ubstwo nie pozbawia honoru) oraz rda li-
terackie7,
f) analizie metod pracy z romskimi uczniami, ktre mog stanowi
nieformalny, nietradycyjny i alternatywny sposb wspomagania ich
rozwoju8,
g) przegldzie pseudonaukowych teorii na temat niszej inteligencji
Romw i ich niszego stopniu rozwoju, ktry rzekomo opiera si na
tzw. kulturze ubstwa i niemoliwoci utworzenia struktury narodo-
wociowej i narodowej.

2. Czynniki wpywajce na dyskryminacj


romskich uczniw w szkolnictwie

2.1. Historyczne upoledzenie spoeczne

Edukacja romskich uczniw zwizana jest z pocztkiem ruchu etnoeman-


cypacyjnego romskiej mniejszoci narodowej i rnych form romskiej
kultury, ktre w stosunku do innych krajw europejskich, rozpoczy si
w Czechosowacji niedawno. Za przykad moe posuy romska literatura.
Na wiecie zacza ona powstawa w latach 20. XX wieku, w byej Czecho-
sowacji jej pocztek przypada na lata 70.
Pierwsz rodzim romsk pisark bya Tera Fabinov, ktra w ksi-
eczce Jak jsem chodila do koly (Jak chodziam do szkoy) opowiadaa
o latach 30. i pocztkach przymusowej edukacji w zacofanych romskich
osadach na Sowacji. U Fabinovej pojawia si opis syndromu romskiego

6. Kaj das (Kam kra). Sbor textov zo seminrneho cyklu S Rmami i bude-
me, ide o to ako, ktor pripravila Nadcia Milana imeku na jese roku 2000, Nad-
cia Milana imeku, Bratislava 2001.
7. Np. M. maus, Dvtko, rozdlej ohnek. Na ciki na bari, harav tro voori,
Odeon, Praha 2005; E. Lackov, Narodila jsem se pod astnou hvzdou. Uiom tel bachtai
erchej, oprac. M. Hbschmannov, Trida, Praha 1997; A. Scheinostov, ROMIPEN. Lite-
raturou k modern identit, o.s. Athinganoi, Praha 2006; J. ndor, Anjel bsnkov, HKPS
Trnava, Trnava 2007.
8. O programie ROMIPEN zob. np. J. Balvn, Metody vuky romskch k, Radix,
Praha 2007.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 75

ucznia w ostatniej awce, ale i pedagogiczna zachta do pokazywania przez


romskie dzieci talentw nie tylko w obrbie wasnej grupy, ale i poza ni
np. w szkole9.
Opisywany przez Fabinov przymus szkolny w latach 30. wiadczy
o pocztku zainteresowania pastwa kwesti edukacji dzieci romskich.
Dziki dziaalnoci Roma, Jana Daniela i przy poparciu prezydenta repub-
liki, T. G. Masaryka w Ugorodzie otwarto w roku 1926 szko romsk.
Z tego czasu pochodzi rwnie pierwsze opracowanie naukowe, dotyczce
moliwoci edukowania romskich uczniw w Czechosowacji10.
Obiecujcy rozwj szkolnictwa romskich uczniw w Czechosowacji
w latach 19181938 przerwaa II wojna wiatowa. Szczeglnym przyka-
dem okruciestwa wojennego by przypadek zaoonej w 1938 r. nowej
szkoy w Starym Miecie na Morawach. Po roku nauki romskich dzieci
szko zamknito, a dzieci wraz z rodzicami trafiy do niemieckich obozw
koncentracyjnych! W Czechach eksterminowano okoo 15000 Romw,
a wic nieomal wszystkie romskie rodziny. Na Sowacji ofiar romskiego
holocaustu pado okoo tysica Romw11. Rwnie tam planowano likwida-
cj Romw.
Po wojnie uwiadomiono sobie istnienie nowego problemu zwizanego
zedukacj dzieci w Czechach barier jzykow. Nieomal wszystkie dzieci
romskie pochodziy ze Sowacji, zatem waday jzykiem romskim i w pew-
nym stopniu sowackim. Dodatkowy problem stanowiy rnice kulturowe
i spoeczne Romowie wywodzili si z zacofanych osad sowackich. Du
rol w edukacji tych dzieci i modziey odegra Miroslav Ddi (ur. 1924),
ktry dziaa w pierwszej szkole z internatem w Kvtun na Szumawach,
na poudniu Czech. Szko t zaoono w roku 1950. W przecigu dziesiciu
lat okazao si, e przy odpowiednim prowadzeniu, opartym na kreatyw-
nym humanizmie i wspieraniu potencjau emancypacyjnego niesionego
przez samych Romw, dzieci romskie maj due szanse na znalezienie swo-
jego miejsca w spoeczestwie wikszociowym12.
Szkoa, o ktrej wspomniaem, istniaa ju w latach 50., jednak wci
na opisywanym terenie priorytetem bya dziaalno poradni psychologicz-

9. rdem informacji na temat edukacji romskich uczniw z punktu widzenia Roma


moe by rwnie publikacja Eleny Lackovej, E. Lackov, Narodila jsem se, ibidem.
10. F. tampach, Cikni v SR, esk akademie vd a umn, Praha 1929.
11. Por. C. Neas, Uitel Josef Brzick a romsk tda ve Starm Mst [w:] J. Balvn
i in., Romov a jejich uitel, 12. setkn Hnut R v Kvtun 2728 listopadu 1998, Hnut R,
st nad Labem 1999, s. 8385.
12. Zob. M. Ddi, Vchova a vzdlvn romskch dt a mldee, SPN, Praha 1982;
idem, Z historie koly v Kvtun [w:] J. Balvn i in., Romov a jejich uitel, 12. setkn
Hnut R v Kvtun 2728 listopadu 1998, Hnut R, st nad Labem 1999, s. 2734; idem,
Kvtunsk poema, RomPraha, Praha 2006.
76 Studia Romologica 2/2009

no-pedagogicznych, ktre przeprowadzajc badanie IQ w pierwszej klasie,


segregoway dzieci na te, ktre trafi do szk podstawowych i specjalnych.
Czeskie i sowackie szkolnictwo popenio fatalny bd, poniewa do wspl-
nych awek trafiy dzieci z upoledzeniem mentalnym oraz romskie dzieci
z handicapem socjalnym, kulturowym i jzykowym. Konsekwencje tego po-
stpowania obydwa kraje ponosz po dzi dzie. W Czechach (w Ostrawie),
niektre romskie rodziny skieroway do sdu spraw przeciw pastwu, ktre
przez dyskryminacyjne postpowanie wzgldem dzieci, uniemoliwiy im
pniejsze sprawne funkcjonowanie w spoeczestwie. Skargi dotary nawet
do Najwyszej Izby Sdowej w Hadze, a Republik Czesk skazano. Na
podstawie decyzji sdowej, czeskie Ministerstwo Szkolnictwa zobowizane
jest do bardziej radykalnych zmian, ktre powinny prowadzi do desegrega-
cji romskich uczniw w czeskich szkoach.
Aktualnie mona mwi o tzw. romskiej dekadzie w edukacji romskiej
na terenie Sowacji i Czech. W 2009 r. Sowacja staa si przodujcym kra-
jem dekady, poprzez organizacj rozmaitych dziaa na rzecz rozwoju wy-
chowania multikulturowego romskich uczniw. W Nitrze ju od 18 lat dziaa
Zakad Bada Romologicznych przy Uniwersytecie Konstantina Filozofa.
W latach 20042009 kierownikiem tej instytucji by Jaroslav Balvn, autor
niniejszego artykuu. Aktualnie tworzy si tam nowy kierunek studiw J-
zyk romski i kultura, przeznaczony dla studentw z caej Europy. Gwarancj
nauczania jzyka romskiego zapewni znany romski lingwista, Hristo Ky-
uchukov13. W Nitrze odbywaj si rwnie konferencje InteRRa, ktrych
celem jest koordynacja prac rnych placwek uniwersyteckich, akademic-
kich i pozarzdowych, wspierajcych rozwj edukacji romskich uczniw.
Jednym ze znaczcych celw jest take praca skierowana przeciwko dyskry-
minacji romskich uczniw i na rzecz ograniczenia ich obecnoci w szkoach
specjalnych.
Rozwj edukacji romskiej wspomagany jest rwnie przez ruch
postpowych nauczycieli romskich dzieci w Czechach i na Sowacji.
W 1988 r. przy Miejskim Orodku Pedagogicznym w Koszycach powsta

13. Por. publikacje tego autora, np.: H. Kyuchukov, Psicholingvistini aspekti na rannija
bilingvizm (verchu material ot blgarska, turski i romski ezik), Izdanieto se sponsorira ot Bal-
kanska fondacije za medukulturno obrazovanije i razbiratelstvo, Sofia 1997; idem, Jeziko-
voto obuenije na romskite dca (praktieski pochvati), Izdatlstvo TILIJA OOD, Sofija
1997; idem i in., Desegregacija ili interkulturna integracija, Sbornik dokladi ot jubilejna
nauna konferencija na VTU Sv. Kiril i Metodij na tma Obrazovanieto v globaliziraija
se svjat 1517 oktomvri 2004, Izdatlstvo FABER, Veliko Tarnovo 2005; idem, Desegre-
gation of Roma schools in Bulgaria, C.E.G.A. Creating Effective Grassroots Alternatives,
Sofia 2006; idem, Turkish and Roma children learning Bulgarian. Psycholinguistic Aspects
of Second Language Acquisition in a Multicultural Environment, Studies in Romani bilingu-
alism Series 2, Faber publishers, 2007.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 77

Szkoa Na Potarce w Bardejowie (fot. J. Balvin)

Klub Nauczycieli Romskich Dzieci (KURD), nastawiony na potrzeb


rozwizywania problemw zwizanych z niezadowalajcymi osignicia-
mi romskich uczniw w koszyckich szkoach14. 1 marca 1992 r. z inicja-
tywy Zakadu bada kultury romskiej Uniwersytetu Jana Ewangelisty Pur-
kynie w Ujciu nad ab (st nad Labem, Czechy) powsta Ruch Wsp-
pracujcych Szk (HNUT R). w ruch podj komunikacj i nawiza
wspprac ze sowackim Klubem Nauczycieli Romskich Dzieci w Szkole
Podstawowej na Lunku. W 2005 r. HNUT R zostao samodzielnym sto-
warzyszeniem obywatelskim, ktre do dzi zorganizowao ju 28 konferen-
cji. W wyniku wsppracy nauczycieli i wychowawcw romskich uczniw
w rnych czeskich i sowackich szkoach opublikowano ok. 30 opracowa
dotyczcych dowiadcze z nauczania oraz korzyci z koncentracji dziaa
na romskich uczniach. Jestemy zainteresowani poszerzeniem owego ruchu
rwnie na inne kraje europejskie.

14. M. Maczejkov i in., Metodick usmernenie na otvorenie nultch ronkov Z pre


deti z jazykovo a socilne znevhodnnho prostredia, kolsk sprva, Koice 1995.
78 Studia Romologica 2/2009

2.2. Zakonserwowanie systemu szkolnictwa specjalnego


opartego na testach IQ

W poowie lat 90. ujawnily si w spoecznociach romskich trudne konse-


kwencje przemian spoecznych i politycznych. Szok dotyczy przechodze-
nia od paternalistycznego sposobu wspomagania przez pastwo do wolno-
ci nowych czasw. Romowie czsto twierdz, e w czasach komunizmu
byo im lepiej. Warunki socjalne Romw ulegy radykalnemu pogorszeniu.
Praktyk umieszczania dzieci romskich w szkoach specjalnych kontynu-
owano. Odpowiednia ustawa z 1998 r. likwidowaa co prawda szkoy spe-
cjalne w istniejcej wersji, jednak na obszarach spoecznie wykluczonych
w dalszym cigu praktykowano sprawdzony system. W dalszym cigu
niedostosowane do poziomu jzykowego i kulturowego dzieci romskich te-
sty psychologiczne, szereguj modych Romw do przedziau inteligencji
w granicach 6070. Zjawiskiem zajli si Luk Radostny i Michal Ri-
ka, ktrzy przeprowadzili w 2004 r. w Kladnie badania, w ramach projektu
HS 108/03. Zleceniodwac programu Dugookresowe stacjonarne badania
terenowe miejsc spoecznie wykluczonych byo Ministerstwo Pracy i Spraw
Socjalnych Republiki Czeskiej, realizatorem za Katedra Antropologii na
Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Zachodnioczeskiego w Pilnie15.
Badacze ustalili, e pracownicy Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej
w Kladnie, ktra przeprowadza testy, s jednoczenie pracownikami szk,
do ktrych kieruj oni romskie dzieci jako mentalnie opnione. eby trafi
do takiej szkoy, wystarczy, by romskie dziecko miao zesp nadpobudliwo-
ci psychoruchowej16! W raporcie mona przeczyta, e:

jeli dziecko ma styczno wycznie z mieszkacami miejsc wykluczonych, w


fakt uniemoliwia mu poznanie innych moliwoci czy strategii yciowych, np.
takich, ktre spoeczestwo wikszociowe uwaa za normalne. Z tej uwagi
wic (1) wspieranie (bd aktywne nieprzeszkadzanie) w tworzeniu si miejsc
wykluczonych spoecznie i (2) wspieranie etnizacji szkolnictwa specjalnego
(wcznie ze wspieraniem aktualnej postaci systemu szkolnictwa specjalnego)
nie wydaj si by w perspektywie dugookresowej pomylnymi strategiami,
ktre prowadziyby do przyszej harmonii17.

15. L. Radostn, M. Rika, Masokombint Kladno, ibidem, s. 242287; L. Radostn,


M. Rika, Ternn vzkum v hyperrealit. Poznmky k mediln konstrukci sociln vylou-
en lokality [w:] T. Hirt, M. Jakoubek i in., Romov v osidlech socilnho vylouen, Ale
enk, Plze 2006, s. 201.
16. L. Radostn, M. Rika, Masokombint Kladno, ibidem, s. 258.
17. L. Radostn, M. Rika, Masokombint Kladno, ibidem, s. 286.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 79

2.3. Polityka pastwa i polityka edukacyjna

Warunkiem przystpienia Czech i Sowacji do Unii Europejskiej byo roz-


wizanie romskiego problemu. Jednym z przedsiwzi temu sucych
byo zainicjowanie w roku 1993 przez Ministerstwo Szkolnictwa Republi-
ki Czeskiej instytucji romskich asystentw. Dzisiaj jest ich ju ok. 350. Od
roku 1997 wprowadzane s do szk podrczniki i materiay edukacyjne
o tematyce romskiej. W roku 1998 r. z inicjatywy Moniki Horkowej, rom-
skiej posanki w parlamencie, zlikwidowano w Czechach szkoy specjalne.
Podjcie zdecydowanych krokw ze strony wadz pastwowych byo wyni-
kiem aktywnoci romskich politykw, np. pracujcych wwczas w minister-
swie Albny Tancoovej i Margity Lakatoovej. Ponadto w Urzdzie Rady
Ministrw Republiki Czeskiej pracuje rada do spraw spoecznoci romskich,
a na Sowacji funkcjonuje urzd Penomocnika Rzdowego do Spraw Spo-
ecznoci Romskiej. Do czerwca 2009 r. funkcj t penia Anina Botoov,
przed ni Klra Orgovnov. W obu republikach tworzone s specjalne
koncepcje edukacji romskich dzieci. Romscy politycy i intelektualici po-
wouj take wasne instytucje edukacyjne, w ktrych nauk pobieraj nie
tylko romscy uczniowie i studenci. Dyrektorami s romscy specjalici (na
Sowacji Jn Hero, Anna Koptov, Adam Gejza; w Czechach Emil u-
ka). Inicjatyw jest wiele, w sumie jednak ich rezultaty nie s wystarczajce.
Jednym z bolesnych problemw nadal pozostaje dyskryminacja romskich
uczniw wywoana kierowaniem ich szk specjalnych.

2.5. Wpyw opinii publicznej i pojawienie si aktw przemocy


wobec Romw

Badania opinii publicznej, przeprowadzane od czasu do czasu w Czechach


i na Sowacji, nadal wskazuj na istnienie dystansu wzgldem Romw. Mi-
dzy 80 a 90% respondentw ma negatywny stosunek do romskiej ludno-
ci. Podobne wyniki przynosz badania stosunku nauczycieli do romskich
uczniw. Nic dziwnego, e spotyka si akty przemocy wzgldem spoeczno-
ci romskiej. Typowym ogniskiem ataku w Republice Czeskiej stay si wy-
darzenia w pnocno-zachodniej czci kraju na osiedlu Janov. Czonkowie
pewnej partii nacjonalistycznej przy cichym wsparciu ze strony miejscowej
ludnoci dosownie zaatakowali tam romskich obywateli. Do ich obrony
trzeba byo powoa nie tylko policj, lecz rwnie armi.
Zdarzaj si przypadki dyskryminacji czy wrcz przeladowania
Romw przez urzdy i policj. Np. na Sowacji policja, przyapawszy
w domu towarowym, na kradziey, grup omioletnich romskich dzieci,
80 Studia Romologica 2/2009

zncaa si nad nimi na komendzie, zmuszajc je, by rozbieray si do naga,


straszc je psami i filmujc owe sceny. Syszy si zdania, e rasistowskich
uwag i zachowa mona dopatrze si nawet w oficjalnych wypowiedziach
wadz gmin o duej liczbie Romw, gdzieniegdzie mona rwnie spotka
si z plakatami neonazistw (np. 14 kwietnia 2009 w sowackim miecie
Roava), a takich sytuacji nie byo przecie w latach 90.
Stosunek spoeczestwa do romskiej mniejszoci wpywa rwnie na
sytuacj romskich dzieci w szkoach, dla ktrych czsto jawi si ona jako
instytucja niepodana, w ktrej dowiadczaj niemal wycznie poraek.

2.6. Szkodliwe teorie niektrych psychologw


i antropologw kulturowych

Jednym z powodw, ktre ograniczaj rozwj etnoemancypacyjnych ten-


dencji romskiej mniejszoci narodowej, jest powstawanie na gruncie akade-
mickim szkodliwych teorii. Pod wpywem rasowych teorii amerykaskich
psychologw skupionych wok Arthura Jensena i antropologicznych teorii
Oskara Lewisa powstaa idea Marka Jakoubka i Toma Hirta. Ich krytyk
zamieciem w ksice Filozofie vchovy a metody vuky romskho ka18.
Warto powiedzie o nich kilka zda.
Pogldy Petra Bakala mona okreli jako rasowe, akcentujce gene-
tyczny handicap jako gwn przeszkod przy skutecznym wprowadzaniu
Romw do spoecznej stratyfikacji pracy. Pisze on:

Niektrzy fachowcy uwaaj, e inteligencja Romw wykazuje inn jako


ni w przypadku nie-Romw, tzn. e zorientowana jest globalnie i praktycznie.
Jednak nawet gdyby tak byo, w nowoczesnym spoeczestwie sukces i mobil-
no spoeczna s pozytywnym korelatem wynikw w testach inteligencji. Jee-
li Romowie osigaj w nich gorsze wyniki, ich sytuacja bdzie gorsza rwnie
w aspekcie spoeczno-ekonomicznym, a taki wanie bdzie ich status w znacz-
nej mierze spowodowany przez to, e ich zdolno do abstrakcyjnego mylenia
jest, jak si wydaje, nisza19.

Marek Jakoubek i Tom Hirt, nalecy do modej generacji antropolo-


gw kulturowych, postawili sobie za cel stworzenie alternatywy, ktra by-

18. J. Balvn, Filozofie vchovy a metody vuky romskho ka, Radix, Praha 2008,
s. 3959.
19. P. Bakal, Psychologie Rom. Voln pokraovn knihy Tabu v socilnch vdch,
Votobia, Praha 2004, s. 58.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 81

Szkoa Na Potarce w Bardejowie (fot. J. Balvin)

aby przeciwstawna do poruszanych dotychczas tematw romskich. Do-


tychczasowe tezy o indyjskim pochodzeniu Romw, o kulturze Romw,
o ich losach historycznych, o holocaucie itp. uwaaj oni za mity, ktre
nie odpowiadaj rzeczywistoci. Rozwijanie podobnych mitw ma suy
romskim dziaaczom w rozwoju nacjonalizmu i w ich dominacji nad reszt
Romw, co ma suy ich wasnemu wymiernemu interesowi. Wspominani
autorzy nie doceniaj romskiego ruchu etnoemancypacyjnego, ani te rom-
skich osobistoci bdcych jego nosicielami. Romowie jako spoeczno,
wedug nich, pozostaj na poziomie zwizkw rodzinnych, dlatego te
nie mog doj do czego tak skomplikowanego, jak narodowo i nard.
W odniesieniu do deklaracji narodu romskiego, ogoszonej 27 lipca 2000
w Pradze na 5. Kongresie Midzynarodowej Unii Romskiej (IRU), antropo-
lodzy zareagowali komentarzem:
O narodzie w spoecznociach romskich nie moe by mowy, przecie pierwotn,
referencyjn kolektywnoci nie jest tu nard (ani te grupa etniczna), lecz grupa
pokrewiestwa. Midzy rnymi grupami pokrewiestwa istniej ponadto niepo-
konywalne rnice statusowe, rytualne i subetniczne. Wyobraenie narodowej ko-
lektywnej tosamoci, horyzontalnej i opartej na rwnouprawnieniu, wchodzi tu
w wyran sprzeczno z hierarchicznie zorientowanymi zasadami organizacji
spoecznej poszczeglnych romskich populacji20.

20. M. Jakoubek, O. Poduka, Romsk osady v kulturologick perspektiv, Nakladatel-


stv Doplnk, Brno 2003, s. 61.
82 Studia Romologica 2/2009

Na wypowiedzi Marka Jakoubka negatywnie zareagowali przedstawi-


ciele Romw, przede wszystkim Karel Holomek, jak rwnie fachowcy
z Zakadu Romologii21 na Uniwersytecie Karola w Pradze. Zdaniem Jakuba
Krka, Jakoubek obnia rang kultury Romw i niefachowo uoglnia sdy
dotyczce Romw. Krk powiada, e:

najwyszy czas poprze tezy Karla Holomka i innych Romw, e Jakoubek na


podstawie ograniczonych i niezbyt wnikliwych obserwacji w romskich osadach
dochodzi do uoglniajcych sdw na temat Romw (), wytrwale promowa-
ny jest pogld, e romska kultura jest kultur ubstwa, a w lad za usuniciem
romskiej kultury zniknie rwnie kultura typowa dla Romw(...), przedstawicieli
Romw absurdalnie oskara si o nieznajomo romskich realiw ycia czy te
niebezpiecznych nacjonalistw22.

Przytoczone teorie przedostay si na grunt akademicki. Pretenduj do po-


wanych, naukowych teorii, jednoczenie za mog sta si narzdziem
w rkach nacjonalistw, chccych likwidowa Romw jako niechcianych
czonkw cywilizowanego spoeczestwa. Mog te podpowiada nauczy-
cielom, e mudna praca z romskimi dziemi jest bezcelowa, bo wedug
sw specjalistw i tak nie s one w stanie si rozwin. Przytoczone teo-
rie s niebezpieczne take dlatego, e pomagaj konserwowa stan dyskry-
minacji romskich uczniw w szkoach specjalnych i podstawowych oraz za-
myka im dostp do lepszych miejsc w spoeczestwie. Z punktu widze-
nia psychologii, trzeba raczej lansowa teori amerykaskiego psychologa
Sternberga. Na jej podstawie na Wydziale Nauk Spoecznych i Suby Zdro-
wia Uniwersytetu Konstantina Filozofa w Nitrze, pod kierownictwem Evy
Sollrovej realizowane s badania APVV-20-049105, Akademicka i prak-
tyczna inteligencja sowackiej populacji romskich dzieci oraz projekt VEGA
1/3666/06, Inteligencja praktyczna romskich dzieci w wieku szkolnym23.

21. Semin romistiky stavu jin a centrln Asie (Seminarium romistyki/romologii


w Instytucie poudniowej i centralnej Azji).
22. Rozmowa z Jakubem Krkiem.
23. Zob. E. Sollrov i in., Netradin podoby edukanho prostredia, Univerzita Kon-
tantna Filozofa Pedagogick fakulta, Nitra 2000; R. J. Sternberg, spen inteligencia. Ako
praktick a tvoriv inteligencia rozhoduj o spechu v ivote, SOFA, Bratislava 2000.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 83

3. Drogi wyjcia z magicznego krgu


wykluczenia spoecznego i edukacyjnego

3.1. Optymizm przeciw sceptycyzmowi

W spoeczestwie wikszociowym istnieje obawa przed spoeczn eksplo-


zj w regionach z wysok koncentracj romskiego osadnictwa24. Moim zda-
niem istniej jednak drogi wyprowadzajce z magicznego krgu:
a) Pedagogiczny optymizm przeciw sceptycyzmowi.
b) Wystpowanie przeciwko rozwizaniom, ktre miayby charakter
spoecznej eksplozji.
c) Systematyczne stwarzanie warunkw wspomagajcych pokonywa-
nie historycznego handicapu.
d) Wspieranie odseparowanych alternatywnych romskich szk, jaki-
mi s np. licea oglnoksztacce w Kremnicy i w Koszycach.
e) Poprawianie sytuacji socjalnej Romw, przez podejmowanie wsp-
pracy midzy szko a gmin25.
f) Dbanie o zmian polityki pastwa i szkolnictwa. Rozwijanie no-
wych metod, wykorzystywanie dotychczasowe dobrych form na-
uczania, angaowanie dzieci do nauki przez zabaw itp.26
g) Pokonywanie negatywnej opinii publicznej.
h) Absolutna zmiana kwalifikacji dzieci romskich do szk specjal-
nych przez stosowanie tendencyjnych i niedopasowanych testw
IQ.
i) Wzmacnianie roli nauczycieli i romskich asystentw, wdraajcych
multikulturalizm w stosunku do romskich uczniw.
j) Wspieranie aktywnoci studentw i wskazywanie potrzeby ich pra-
cy w spoecznociach romskich.
k) Dbanie o jako przygotowania studentw w rodowisku akademic-
kim, np. w Zakadzie Bada Romologicznych Uniwersytetu Kon-
stantina Filozofa w Nitrze.
l) Uwiadamianie potrzeby wsppracy romskich i nie-romskich fa-
chowcw w ramach romologii, rozumianej jako centralna i wie-

24. Por. spotkanie dyskusyjne zorganizowane przez Fundacj Milana imeki 2 kwiet-
nia 2009 r. w Bratysawie.
25. Por. L. Vavrekov, Interkultrna spoluprca intitci v obci ako podmienka edu-
kcie rmskych iakov [w:] Iterra 5. Interkulturalita a rmka nrodnostn menina, UKF,
FSVaZ, stav romologickch tdi, Spisk Nov Ves 2008.
26. Por. A. Valiov, Komunikace a vzjemn porozumn. Hry pro dospvajc, Grada,
Praha 2005.
84 Studia Romologica 2/2009

lowymiarowa dyscyplina naukowa, zawierajca w sobie rwnie


kwesti edukacji romskiego ucznia.
m) Zaufanie w stosunku do modych Romw, ktrzy chc rozwija teo-
retyczne i praktyczne starania etnoemancypacyjne romskiego naro-
du, oparte bardziej na misji ni interesie wasnym.

3.2. Rozwj stara o tosamo narodow Romw

Specyficznym warunkiem sukcesu przy pokonywaniu dyskryminacji rom-


skich uczniw jest edukacja narodowa. Pomoc mog by prace autorw
dostrzegajcych romski potencja kulturowy i spoeczny, np. Iana Hancoc-
ka27, Eleny Lackovej28 i in. Istnieje coraz wicej opracowa dotyczcych
wykluczenia spoecznego i drg powrotu do spoeczestwa29. Propaguje
si metody nauczania romskich uczniw, w ktrych zastosowanie znajdu-
je zabawa. Z kolei dowiadczanie rzeczywistoci za porednictwem ima-
ginacji i odtwarzanie sytuacji yciowych, ktre ma na celu modelowa-
nie ich optymalnych rozwiza, prowadzi do innowacyjnych pomysw
w ksztaceniu30. W tym wszystkim najwaniejszy element stanowi jednak
rozumne podejcie nauczyciela do romskiego dziecka i jego wychowanie
oraz ksztacenie go poprzez rozwj jego osobowoci, w poszanowaniu jego
romskoci, tosamoci i autonomii. Przecie, jak powiada przysowie, ub-
stwo nie pozbawia honoru.

Tum. Jan Kajfosz

27. Por. I. Hancock, My rmsky nrod. Ame sam e Rromane dene, Petrus, Bratislava
2005.
28. Zob. E. Lackov, Narodila jsem se, ibidem.
29. Por. A. Scheinostov, ROMIPEN, ibidem; J. ndor, Anjel bsnkov, ibidem;
M. maus, Dvtko, rozdlej ohnek, ibidem.
30. J. Balvn, Metody vuky, ibidem.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 85

LITERATURA:

BAKAL P., Tabu v socilnch vdch. Rozdly mezi rasami/Judaismus jako evo-
lun skupinov strategie/Eugenika, Votobia, Praha 2003.
BAKAL P., Psychologie Rom. Voln pokraovn knihy Tabu v socilnch
vdch, Votobia, Praha 2004.
BAKKER P., KYUCHUKOV H., What is the Romani language?, Centre de recher-
ches tsiganes University of Hertfordshire Presss, Hertfordshire 2000 (Interface
Collection).
BALVN J. i in., Bariry a negativn jevy v ivot a vzdlvn Rom, Sbornk ze
3. setkn Hnut R v 5. Z Most-Chanov 2829 dubna 1995, Hnut R, st nad
Labem 1996.
BALVN J. i in., Romov a majorita (K vchov zdravch vztah mezi lidmi), Sbor-
nk ze 7. setkn Hnut R vKladn, Hnut R, st nad Labem 1997.
BALVN J., Zdrav jako celistv jednota individulnho a spoleenskho, fyzic-
kho a duchovnho, kulturnho a multikulturnho [w:] J. BALVN i in., Romov
a majorita (K vchov zdravch vztah mezi lidmi), Sbornk ze 7. setkn Hnut
R vKladn, Hnut R, st nad Labem 1997, s. 1819.
BALVN J., Vchova ke zdravmu ivotnmu stylu a zdravm vztahm mezi lidmi
jako multikulturn tma [w:] J. BALVN i in., Romov a majorita (K vchov
zdravch vztah mezi lidmi), Sbornk ze 7. setkn Hnut R vKladn, Hnut R,
st nad Labem 1997, s. 8083.
BALVN J., Vchova a vzdlvn romskch k jako pedagogick systm, Radix,
Praha 2004.
BALVN J., Metody vuky romskch k, Radix, Praha 2007.
BALVN J., Filozofie vchovy a metody vuky romskho ka, Radix, Praha 2008.
BLKOVSK B., Systmov pedagogika pro studium a tvr praxi, Amonium
servis, Ostrava 1997.
DDI M., Vchova a vzdlvn romskch dt a mldee, SPN, Praha 1982.
DDI M., Z historie koly v Kvtun [w:] J. BALVN i in., Romov a jejich ui-
tel, 12. setkn Hnut R v Kvtun 2728 listopadu 1998, Hnut R, st nad
Labem 1999, s. 2734.
DDI M., Kvtunsk poema, RomPraha, Praha 2006.
HANCOCK I., My rmsky nrod. Ame sam e Rromane dene, Petrus, Bratislava 2005.
JAKOUBEK M., Poduka O., Romsk osady v kulturologick perspektiv, Naklada-
telstv Doplnk, Brno 2003.
JAKOUBEK M., Romov: konec (ne)jednoho mtu, Socioklub, Praha 2004.
Kaj das (Kam kra). Sbor textov zo seminrneho cyklu S Rmami i bude-
me, ide o to ako, ktor pripravila Nadcia Milana imeku na jese roku
2000, Nadcia Milana imeku, Bratislava 2001.
86 Studia Romologica 2/2009

KYUCHUKOV H., Psicholingvistini aspekti na rannija bilingvizm (verchu mate-


rial ot blgarska, turski i romski ezik), Izdanieto se sponsorira ot Balkanska fonda-
cije za medukulturno obrazovanije i razbiratelstvo, Sofia 1997.
KYUCHUKOV H., Jezikovoto obuenije na romskite dca (praktieski pochvati),
Izdatlstvo TILIJA OOD, Sofija 1997.
KYUCHUKOV H., Desegregation of Roma schools in Bulgaria, C.E.G.A. Creating
Effective Grassroots Alternatives, Sofia 2006.
KYUCHUKOV H., Turkish and Roma children learning Bulgarian. Psycholingu-
istic Aspects of Second Language Acquisition in a Multicultural Environment,
Studies in Romani bilingualism Series 2, Faber publishers 2007.
KYUCHUKOV H. i in., Desegregacija ili interkulturna integracija, Sbornik do-
kladi ot jubilejna nauna konferencija na VTU Sv. Kiril i Metodij na tma Ob-
razovanieto v globaliziraija se svjat 1517 oktomvri, 2004, Izdatlstvo FA-
BER, Veliko Tarnovo 2005.
LACKOV E., Narodila jsem se pod astnou hvzdou. Uiom tel bachtai erchej,
oprac. i tum. M. HBSCHMANNOV, Trida, Praha 1997.
LACKOV E., ivot ve vtru [w:] E. LACKOV, J. BALVN, Holocaust v povd-
kch Eleny Lackov, Fortuna, Praha 2001, s. 5779.
LACKOV E., Mtvi sa nevracaj. O mule na aven pale, JEKHETANE-SPOLU,
Preov 2005.
MACZEJKOV M. i in., Metodick usmernenie na otvorenie nultch ronkov Z
pre deti z jazykovo a socilne znevhodnnho prostredia, kolsk sprva, Ko-
ice 1995.
NEAS C., Uitel Josef Brzick a romsk tda ve Starm Mst [w:] J. BALVN
i in., Romov a jejich uitel, 12. setkn Hnut R v Kvtun 2728 listopadu
1998, Hnut R, st nad Labem 1999, s. 8385.
RADOSTN L., RIKA M., Masokombint Kladno: vzkumn sprva [w:]
T. HIRT, M. JAKOUBEK i in., Romov v osidlech socilnho vylouen, Ale
enk, Plze 2006, s. 242287.
RADOSTN L., RIKA M., Ternn vzkum v hyperrealit. Poznmky k medi-
ln konstrukci sociln vylouen lokality [w:] T. HIRT, M. JAKOUBEK i in.,
Romov v osidlech socilnho vylouen, Ale enk, Plze 2006, s. 201229.
SCHEINOSTOV A., ROMIPEN. Literaturou k modern identit, o.s. Athinganoi,
Praha 2006.
SOLLROV E. i in., Netradin podoby edukanho prostredia, Univerzita Ko-
ntantna Filozofa Pedagogick fakulta, Nitra 2000.
STERNBERG R. J., spen inteligencia. Ako praktick a tvoriv inteligencia roz-
hoduj o spechu v ivote, SOFA, Bratislava 2000.
NDOR J., Anjel bsnkov, HKPS, Trnava 2007.
MAUS M., Dvtko, rozdlej ohnek (Na ciki na bari, harav tro voori), Ode-
on, Praha 2005.
J. Balvn Romowie, szkoa i dyskryminacja 87

TAMPACH F., Cikni v SR, esk akademie vd a umn, Praha 1929.


TAMPACH F., Dt nad propast. Dt toulav, tulck a ciknsk, jeho zchrana,
vchova a vuba, Nakladatelstv M. Lbkov, Koice Plze 1933.
VALIOV A., Komunikace a vzjemn porozumn. Hry pro dospvajc, Grada,
Praha 2005.
VAVREKOV L., Interkultrna spoluprca intitci v obci ako podmienka edu-
kcie rmskych iakov [w:] Iterra 5. Interkulturalita a rmka nrodnostn meni-
na, UKF, FSVaZ, stav romologickch tdi, Spisk Nov Ves 2008.

Jaroslav Balvn
O Rroma, i kla thaj i diskrimincia

O jaho and-i but va-e rromane minoritetaqri transformcia si o maripen mamu-


j-o orripen thaj i socilo eksklzia (avrihudipen). Pe aver rig, o erutno objektvo
si te ovel inklzia (andrehudipen) e rromane minoritetaqri and-o gaikano dosti-
pen. And-o puhipen si jekh paruvipen sa e sistemaqri, anda savi i edukcia thaj
o siklvipen e rromane siklvnenqo khelel jekh vasni rla. Anglimangimta, bi sa-
vnqo nati kerdl khan (sine quis non), si sar dine tele:
a) te na oven rromane have dikhle avtomatik sar dile-palpalde, sadaj odole-
sqe so iven butivar nesave perene aj gavene, so si avrihudine katar-o
gaikano dostipen;
b) te na labrdn tstov IQ va-o kunripen e inteligenciaqro, andor so
lenqri bza si i gaikani kultra thaj kosmovzia;
c) te labrdn va-e rromane siklvnenqri edukcia nevikane metde, save
zorren e siklvnenqri personalitta khetane lenqre rromanipnaa;
d) te labrdl va-e rromane siklvnenqri edukcia lenqri xodutni kultra,
reprezentuime prdal-o rromane avtr thaj bare manua save halven i rro-
mani kultra sar katar-i kognitvo rig kad vi katar-i emocionlo dikhan.
Kamll pes rekcia mamuj-o ziandvale terie, save prastaven i rromani histria
aj kultra thaj na kamen te pinaren e Rromenqe o hakaj, kaj te ovel len lenqri xo-
dutni selikani identitta thaj avtodetermincia.
Kad si te ovel autno autipen kaj te andrdn o phabarne socilo pharimta
e Rromenqre thaj te na oven dureder Rroma avrihudine katar-o dostipen. Autipen
si te ovel vi mamuj-e rromane havenqri diskrimincia and-i skla.
88 Studia Romologica 2/2009

Jaroslav Balvn
Roma, School and Discrimination

The essential issue regarding transformation of the Roma minority is to combat po-
verty and social exclusion. However the primary goal should be social inclusion of
the Roma minority into the majority of population. It is a matter of changes on the
system level, where the formation and education of the Roma pupils play an impor-
tant role. The requisites of this process are:
a) Categorical objection to the Roma pupils being qualified as mentally retar-
ded on the sole account of them inhabiting a socially excluded areas.
b) Categorical objection to the IQ tests which gauge the intelligence based on
the majority culture.
c) Application in the Roma pupils teaching of modern methods that would
develop the Roma pupils personality together with its Romani aspects.
d) Integration in the Roma pupils teaching of their own culture, represented
by the Roma authors and authorities who have the understanding of the
Roma culture both cognitively and emotionally.
e) The need to react to malign theories that disavow the Roma culture and
history and impair the right of the Roma to their own national identity and
self-determination.
These stances will provide a viable support also in dealing with exigent social
difficulties of the Roma community and in efforts preventing their social exclusion.
They will be instrumental in restraining of the Roma pupils discrimination at scho-
ol.
Jacek Milewski (Suwaki, Polska)

Gadziowskie refleksje
o romskiej edukacji

H istori i stan obecny edukacji dzieci romskich w Polsce opisa scjen-


tystycznie w swojej pracy ukasz Kwadrans1, ja natomiast chciabym
podzieli si uwagami praktyka, wynikajcymi z mojej blisko siedemnasto-
letniej pracy nauczyciela i dyrektora jedynej w Polsce szkoy dla cygaskich
dzieci2.
Na pierwszy rzut oka wydaje si, e jest dobrze. Od ponad piciu lat
dziaa Rzdowy program na rzecz spoecznoci romskiej, dziki ktremu
znik waciwie problem braku pienidzy na wyposaenie romskich uczniw
w podrczniki, pomoce i przybory szkolne. adna z licznych organizacji
zajmujcych si dziaalnoci na rzecz polepszenia sytuacji Romw nie
ma, jak sdz, wikszych kopotw ze zdobyciem rodkw na konkretne
dziaania, czy to edukacyjne, czy kulturalne. Na sfinansowanie dziaalnoci
wietlicy, na zorganizowanie wycieczek itd. Szkoy, do ktrych uczszczaj
Romowie, dostaj zwikszon subwencj owiatow na sfinansowanie zaj
podtrzymujcych ich tosamo (inn rzecz jest, jak j wykorzystuj). Co
roku odbywa si konkurs, na ktrym przyznawane s stypendia (skromne,
ale jednak) dla szczeglnie uzdolnionych romskich uczniw. Studenci rom-
scy (jest ich ponad osiemdziesiciu) maj moliwo otrzymania stypendial-
nego wsparcia, dziki ktremu mog pokry cz kosztw utrzymania na
studiach. Mona te ubiega si o rodki pozabudetowe, np. w POKL czy
w innych programach Unii Europejskiej3.
Jest to sytuacja, o ktrej kilkanacie lat temu mona byo tylko poma-
rzy. Powsta swego rodzaju fundament, na ktrym mona teraz budowa.
Prowadzi dyskusje, tworzy modele edukacji dzieci romskich, wdraa je

1. . Kwadrans, Edukacja Romw. Studium porwnawcze na przykadzie Czech, Polski


i Sowacji, Wrocaw Wabrzych 2008.
2. A. Bartosz, Nie bj si Cygana, Sejny 2004, s. 224225; J.Milewski, Parafialna Pod-
stawowa Szkoa Romska w Suwakach, Suwaki 2005.
3. Program Operacyjny Kapita Ludzki, por. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/451/
Komponent_romski_PO_KL.html [stan na 13.11.2009].
90 Studia Romologica 2/2009

Jacek Milewski w Parafialnej Podstawowej Szkole Romskiej, Suwaki

w ycie. Owszem, mona, ale adna publiczna dyskusja na ten temat si nie
toczy.
Klasy romskie, ktrych dziaalno inicjowa i wspiera przez lata
ksidz Stanisaw Opocki, s w zaniku, a ich cakowit likwidacj w prze-
cigu dwch lat zarzdzia rok temu minister edukacji. Klasy te zostay
uznane za wykwit polskiej ksenofobii, rasizmu, celow segregacj rom-
skich dzieci. Nazywano je wstrtnymi praktykami, cygaskimi gettami,
a w ich publiczn dyskredytacj zaangaowali si dziennikarze oglnopol-
skich mediw, politycy (chocia raz zgodnie od lewa do prawa), dziaacze
niektrych organizacji romskich. Czytajc prasowe doniesienia, ledzc wy-
powiedzi w mediach elektronicznych na ten temat odnosiem wraenie, e
odbywa si co w rodzaju publicznego linczu, zarwno na nauczycielach
pracujcych w tyche klasach, jak te na ich pomysodawcy4.
Przypomn wic zajadym i pryncypialnym krytykom, e ksidz Opoc-
ki tworzy te klasy w czasie, gdy mao kogo interesowa powszechny analfa-
betyzm dzieci romskich, za moliwo pozyskiwania funduszy na dziaal-
no proromsk bya wwczas mniej ni skromna. Przypomn rwnie, e
klasy te byy czsto jedyn szans na uzyskanie jakiejkolwiek edukacji przez

4. Zob. m.in.: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article215341/Klasy_romskie_pod_ spe-


cjalnym_nadzorem.html; http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article216967/Klasy_romskie_
do_likwidacji.html; http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=363; http://www.przekroj.com.
pl/wydarzenia_kraj_artykul,3658.html;http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,5888923,Ro-
mowie_zabieraja_dzieci_ze_szkol.html [stan na 13.11.2009].
J. Milewski Gadziowskie refleksje o romskiej edukacji 91

przeronite cygaskie dzieci (nierzadko ju kilkunastoletnie), ktre albo


nigdy nie chodziy do szkoy, albo z rnych powodw wypady z systemu.
Z szansy tej, dziki zaangaowaniu i pracy ksidza Opockiego oraz dzie-
sitek nauczycieli w caej Polsce, skorzystao kilkuset, odzyskanych w ten
sposb dla szkoy, romskich uczniw. Owszem, funkcjonowanie tych klas
obarczone byo bdami, ale nie popeniaj ich tylko ci, ktrzy nie robi nic.
Skdind, tragikomiczna bya ta, wywoana latem 2008 r., medialna bu-
rza, poniewa dotyczya zaledwie czterech (dziesi lat temu byo ich ponad
trzydzieci) funkcjonujcych jeszcze w caym kraju klas, ktre i tak dogasy-
by w najbliszych latach, bo po prostu z roku na rok przestaj by potrzebne.
Podobne intencje, jak ksidzu Stanisawowi Opockiemu i jego wsp-
pracownikom, przywiecay nam, gdy w 1993 roku tworzylimy Parafialn
Podstawow Szko Romsk w Suwakach. Chciabym tu przywoa posta
p. ksidza Jerzego Zawadzkiego, ktry wpad na pomys, by zaj si nie-
chodzcymi do szk romskimi dziemi w naszym miecie, znalaz na to
pienidze w parafialnej kasie, mnie za powierzy tworzenie, a potem pro-
wadzenie szkoy5.
Chcielimy przede wszystkim da moliwo uzyskania podstawowej,
choby na poziomie elementarnym, edukacji tym naszym uczniom, ktrzy
nie mieli ju szans na uczszczanie do szk publicznych (wszyscy byli
analfabetami, a niektrzy mieli ju po pitnacie, szesnacie lat), natomiast
dzieci modsze, po likwidacji bariery jzykowej i nadrobieniu zalegoci
w klasach jeden trzy, planowalimy wyekspediowa do czwartych klas
szk publicznych. Wkrtce jednak okazao si, e o ile nasze zamiary wobec
przeronitych nastolatkw powiody si, to wobec modszych uczniw
ju niekoniecznie.
W poowie lat dziewidziesitych ruszya kolejna fala cygaskich mi-
gracji z Polski na Zachd: do Niemiec, Skandynawii, gwnie jednak do
Wielkiej Brytanii. Wyjedali te ze swoimi rodzinami nasi uczniowie. Nie-
ktrzy wracali po kilku miesicach, inni po latach. Inni jeszcze wyjedali
i wracali wielokrotnie. Regu bez wyjtkw byo, e podczas zagranicz-
nych wojay dzieci nie uczszczay do szk, a wic po powrocie do kraju,
gdy pojawiay si w szkole, trafiay do tej klasy, ktr opuciy par miesicy
czy lat wczeniej.
W tej sytuacji nie byo adnych szans, by dzieci te podjy nauk
w szkoach publicznych, wic samo ycie wymusio niejako na nas, by
przeduy cykl nauczania do penych szeciu klas. Szkoa, bdc cay czas
permanentnym eksperymentem, staa si miejscem, gdzie dzieci czuy si
bezpiecznie, u siebie, gdzie mogy swobodnie mwi romanes (nie tylko na

5. J. Milewski, Parafialna Podstawowa Szkoa Romska, op. cit.


92 Studia Romologica 2/2009

przerwach, ale i na niektrych lekcjach), gdzie midzy treci programowe


obowizujce w szkoach publicznych wplatalimy treci dotyczce jzy-
ka, historii i kultury Romw, gdzie obok nauczycieli Polakw pracowali te
Romowie.
Cige wyjazdy i powroty byy gwn przyczyn tego, e prno
wrd moich byych uczniw szuka studentw, a nawet maturzystw.
Przez blisko siedemnacie lat doczekaem si zaledwie kilku gimnazjali-
stw. Powie kto to niewiele. I tak, i nie, poniewa Cyganie w Suwakach
to przedstawiciele najbardziej ortodoksyjnej obyczajowo czci grupy
Polska Roma, ze wszystkimi wynikajcymi z tego konsekwencjami. Na-
dal norm w tej spoecznoci s aranowane przez rodzicw maestwa
czternastolatek, ktre stajc si onami, a wkrtce potem matkami, prze-
staj uczszcza do szkoy. Nadal restrykcyjnie przestrzegany jest kodeks
mageripena, w tym np. obowizujcy kanon ubioru (co nie uatwia pra-
cy na zajciach wychowania fizycznego), a plotka o rzekomym skalaniu
przez ero Roma Internetu powoduje gremialn odmow uczestniczenia
w zajciach informatycznych.
Mimo to udao nam si wypracowa wrd suwalskich Romw zwy-
czaj posyania dzieci do szkoy, a od kilku lat rwnie do przedszkola.
I cho nadal zdobywanie gruntownej edukacji nie jest wartoci, to nikt nie
kwestionuje ju koniecznoci skoczenia gimnazjum, a przynajmniej szkoy
podstawowej. Nie ma te wrd suwalskich Romw, majcych trzydzieci
par i mniej lat, analfabetw. Szkoa staa si miejscem kulturotwrczym,
oddziaujcym na cae romskie rodowisko. Prowadzilimy zajcia dla do-
rosych, dziaay szkolne zespoy muzyczne dziecicy i dorosych, organi-
zowalimy imprezy, spotkania, zajcia, integracyjne wycieczki z uczniami
ze szk masowych, publicznych. Zmieni si te, na zdecydowanie bardziej
pozytywny, stosunek wielu mieszkacw naszego miasta do Romw. Wie-
lokrotnie dawano mi to odczu. Tak wic, mimo pojawiajcych si od czasu
do czasu zarzutw, e prowadzimy cygaskie getto warto byo.
Podczas cyklu szkole dla nauczycieli pracujcych z dziemi romskimi
w Polsce, prowadzonym w latach 20022005 przez Stowarzyszenie Inte-
gracja, prbowaem wraz z uczestnikami zaj zidentyfikowa gwne pro-
blemy, z jakimi najczciej spotykaj si w swej codziennej pracy. Byy to
midzy innymi:
brak przygotowania przedszkolnego i w klasie zerowej romskich
uczniw trafiajcych do pierwszych klas
bardzo saba znajomo jzyka polskiego
bieda panujca w wielu romskich rodzinach
brak motywacji do nauki
brak wsparcia uczniw w domach rodzinnych
J. Milewski Gadziowskie refleksje o romskiej edukacji 93

konflikt autorytetw rodzicw i nauczycieli


czste i dugotrwae wyjazdy i zwizana z nimi niska frekwencja
uczniowie przeronici
niech do Romw nieromskich rwienikw i ich rodzicw, jak
i niektrych nauczycieli
rnice kulturowe i zwizane z nimi odmienne obyczaje, trudne cza-
sem do zaakceptowania przez nieromskie otoczenie
brak wiedzy otoczenia, w tym nauczycieli pracujcych z romskimi
dziemi, na temat historii i kultury Romw
trudnoci z dostpem do literatury cyganologicznej.
Niektre z tych problemw w cigu ostatnich lat, jeli nie znikny, to
przynajmniej troch straciy na wadze, przede wszystkim dziki rodkom
z Programu rzdowego, o czym bya ju mowa. atwiejszy jest te dostp
do literatury cyganologicznej, bo z roku na rok pojawia si na rynku coraz
wicej wydawnictw zwizanych z t tematyk. Powoli, ale jednak, zwiksza
si poziom wiedzy i akceptacji dla Romw ze strony nieromskiej wikszo-
ci. Cenn pomoc w szkoach s romscy asystenci, ktrych w caym kraju
pracuje setka. Funkcjonuje jedna romska szkoa i dwa przedszkola (od 2001
r. w Czarnej Grze i od wrzenia 2009 r. w Poznaniu). Dziaa okoo 20 wie-
tlic rodowiskowych, gdzie romskie dzieci mog uzyska pomoc w nauce,
spdza wolny czas, rozwija swoje zainteresowania.
Jednak niektre problemy, przede wszystkim zwizane z odmiennoci
kulturow, s bardzo trudne, jeli w ogle moliwe do rozwizania. Szcze-
glnie przy zaoeniu, e romskie dzieci maj uczszcza tylko i wycznie
do szk masowych, wikszociowych, a takie wanie rozwizanie forsowa-
ne jest zgodnie przez zdecydowan wikszo liderw organizacji romskich
dziaajcych w Polsce. Rozumiem intencje, powodowane gwnie lkiem
przed segregacj, zanianiem poziomu i gorszym traktowaniem romskich
uczniw, warto jednak zastanowi si, jakie bd konsekwencje wtopienia
cygaskich dzieci w polsk wikszo.
Ot chciabym zauway, e gadziowskie szkoy w aden sposb
nie s przygotowane do pracy z romskimi uczniami, szczeglnie w kwestii
podtrzymywania, chronienia, nie mwic ju o rozwijaniu ich tosamoci
etnicznej i jzykowej. Nawet, jeeli chciayby takie dziaania podejmowa,
to jak? Odpowied brzmi: nijak, bo nie maj do tego ani specjalistw,
ani narzdzi. Asystenci romscy peni w szkoach rol niezwykle potrzebn,
trudn do przecenienia (pomagaj, a nieraz wyrczaj w pracy pedagogw
i pracownikw socjalnych), jednak do prowadzenia zaj edukacyjnych nie
maj zwykle ani wystarczajcej wiedzy, ani kwalifikacji. Tylko nieliczni
maj wyksztacenie rednie, a zaledwie kilku jest studentami lub absolwen-
tami wyszych uczelni. Z kolei nauczyciele, jeeli posiedli ju nawet wiedz
94 Studia Romologica 2/2009

na temat romskiej historii i kultury (dziki samoksztaceniu, na rozmaitych


kursach, szkoleniach czy w studium romologicznym w krakowskiego Uni-
wersytetu Pedagogicznego), to nie znaj jzyka romani. No i nie s Cygana-
mi, co ma znaczenie fundamentalne.
miem twierdzi, e w szkole, w ktrej dziecko romskie przez kilka-
nacie lat poddawane bdzie procesowi edukacyjnemu, skonstruowanemu
przecie i zaprogramowanemu dla polskich uczniw, ot w takiej szkole
bdzie ono ulegao, mwic wprost, wynarodowieniu. Jest to tak oczywi-
ste, e zdumienie moje budzi lekcewaenie, z jakim wikszo romskich
politykw podchodzi do tego zagroenia twierdzc, e rodowisko rodzinne
stanowi wystarczajc ochron tosamoci etnicznej romskich dzieci. Tak
byo przez wieki sysz od lat i tak bdzie nadal. Ot nie bdzie, ponie-
wa Cyganie nie yj ju w izolacji, nie s ju tak hermetyczni jak niegdy,
a przez to ich kultura ulega z roku na rok coraz silniejszym wpywom kul-
tury wikszociowego otoczenia. Trudno tego nie zauway, szczeglnie,
gdy jest si blisko tej kultury. Tym bardziej, e rwnolegle zachodzi proces
erozji tradycyjnych romskich struktur i przywdztwa, czego drastyczn eg-
zemplifikacj byy wydarzenia z Modlina i Szczecinka w 2007 r.6 Jest to
efekt, z jednej strony nieradzenia sobie czy wrcz bezradnoci tradycyjnych
przywdcw wobec zmian zachodzcych na zewntrz, ale i wewntrz cy-
gaskiego wiata, z drugiej za rosncej i coraz silniejszej emancypacji
modych liderw romskich organizacji, ktre powstaj czsto poza, a nawet
wbrew dotychczasowym, tradycyjnym strukturom.
Cigle jeszcze wyksztacenie nie jest wartoci, midzy innymi dlatego,
e nie przekada si ono bezporednio na sukces ekonomiczny, a perspekty-
wa kilkunastu lat pracy, by je osign, jest po prostu dla wielu Romw zbyt
odlega. Poza tym najczciej brak w bliskim otoczeniu pozytywnych wzo-

6. Chodzi o sposb rozstrzygania konfliktu midzy aktywistami romskimi Bogda-


nem Trojankiem a Romanem Chojnackim. Trojanek oskary Chojnackiego o defraudacj
pienidzy, przeznaczonych na pomoc materialn dla Romw poszkodowanych podczas
II wojny wiatowej. W konflikt ten obie strony zaangaoway niecygaskie instytucje (m.in.
pastwowy sd), odbyway si konferencje prasowe, rozsyano pisma z oskareniami do
przedstawicieli wadz pastwowych. Zaaranowano rwnie (w styczniu 2007 r. w Modli-
nie) enujce widowisko (z udziaem ero Roma i czci cygaskiej starszyzny), ktre na
potrzeby zaproszonych mediw nazwano sdem romskim. W rzeczywistoci nie by to
sd (nie rozstrzygano wtedy niczego istotnego, potwierdzono jedynie wyrok wydany kilka
miesicy wczeniej), a raczej spektakl medialny, zorganizowany po to, by jeszcze dotkliwiej
pognbi ju skalanego przeciwnika. Tej, skdind zrcznej, manipulacji ulegli zgromadzeni
tam licznie dziennikarze, przejci moliwoci uczestniczenia w egzotycznej rozprawie przed
tradycyjnym romskim sdem. Kolejn odson owego, wystawionego na widok publicz-
ny, konfliktu byy wydarzenia, jakie rozegray si (w marcu 2007 r.) w Szczecinku, gdzie
w obecnoci i za przyzwoleniem ero Roma doszo pod budynkiem Sdu Rejonowego do
prby linczu na Romanie Chojnackim.
J. Milewski Gadziowskie refleksje o romskiej edukacji 95

rw do naladowania, a zdarza si te, e kto o zbyt wybujaych (zdaniem


cygaskiego otoczenia) ambicjach i aspiracjach edukacyjnych, jest trakto-
wany przez lokalne rodowisko z du nieufnoci i podejrzewany nieled-
wie o zdrad, o przejcie na gadziowsk stron.
I co w tym jest, poniewa daje si zauway zjawisko dystansowa-
nia si modych, dobrze wyedukowanych Romw od tradycyjnej kultury.
Niektrzy z nich zdobyte wyksztacenie traktuj jako moliwo ucieczki
z cygaskiego wiata, co nie dziwi, skoro przez kilkanacie lat nasikania
kultur wikszociow podczas pobierania nauki w szkoach, nie syszeli
w nich najczciej ani sowa na temat wasnej kultury, ktra tym samym
z roku na rok stawaa si coraz bardziej egzotyczna i odlega. I coraz mniej
atrakcyjna. W tej sytuacji cakiem zasadne wydaj si obawy starych Cyga-
nw przed posyaniem dzieci do szk, a jeeli ju decyduj si na edukacj
dzieci, to tylko po to, by nauczyy si czyta, pisa i rachowa.
Kolejn, dramatyczn wrcz spraw, jest proces polonizacji jzyka ro-
mani. Dramatyczn, bo mao kto proces ten (i szybko, z jak nastpuje)
zauwaa, a ju nikt prawie nie reflektuje, jakie s jego konsekwencje. Po-
wie kto: Przecie kady jzyk ulega wpywom z zewntrz. Tak, ale jzyk
cygaski, jako pozbawiony formy ponaddialektalnej i cigle jeszcze przed-
pimienny, jest cakowicie bezbronny, by takie wpywy chociaby ograni-
czy. Tym bardziej, e nie ma zbyt wielu chtnych do jego obrony.
Z roku na rok znikaj z jzyka romskiego kolejne sowa, ktre zast-
powane s polskimi, odmienianymi tylko na sposb romski. Skrajnym tego
przykadem niech bdzie zdanie, jakie usyszaem niegdy z ust pewnego
modego ojca, strofujcego swego synka, ktry bdc chory, mimo zakazu
rodzicw wybieg z domu, by pobawi si z kolegami na podwrzu. Cho-
rynes i latynes pre podwrko! krzykn na chopca zagniewany tata. Na
moj uwag, e zwraca si do swojego syna w jakim dziwnym jzyku naj-
pierw obruszy si, a po chwili zastanowienia przyzna mi racj i powiedzia
z zaenowaniem: Jako tak gupio wyszo. Dodam, e pochodzi on z bar-
dzo dbajcej o zachowanie tradycji i obyczajw, unikajcej wrcz bliszych
kontaktw z nie-Cyganami, rodziny.
Takie przykady mona mnoy w nieskoczono: nazwy zawodw,
zwierzt, rolin, liczebniki i mnstwo innych wyrazw wypukiwanych jest
z roku na rok przez polskie sowa, a dzieje si to w tempie zastraszajcym.
Narzdzia za, ktre powinny broni jzyk romani przed gwatownymi
i zbyt daleko idcymi zmianami, s nieliczne i raczej mizerne.
S, owszem, trzy pisma, w ktrych zamieszcza si teksty po romsku
(Rrom p-o drom, Dialog Pheniben, Romano Atmo), pojawiaj si
te pierwsze ksiki w tym jzyku (np. tomiki poezji Teresy Mirgi i Edwarda
Dbickiego, zbiory bajek Romane Paramisia Jana Mirgi i Paramisia Roma-
96 Studia Romologica 2/2009

ne Stanisawa Stankiewicza, komiks Perunoskro Rukh i Romowie historia


w obrazkach, z tekstami tumaczonymi na romski przez Karola Parno Gier-
liskiego), lecz s to wydawnictwa incydentalne. W Polsce, co roku ukazuje
si dwadziecia tysicy ksiek, a by policzy ksiki zawierajce teksty
w jzyku romani, wydane w cigu ostatnich dwudziestu lat, wystarczy
palcw dwch rk. Poza tym nieliczne teksty w jzyku romskim, pojawia-
jce si w czasopismach, bd jako osobne wydawnictwa, zapisywane s
w sposb zupenie dowolny, nieskodyfikowany, dlatego ich lektura przy-
sparza czytelnikowi sporo kopotw. Niektrzy autorzy, by zapisa swoje
teksty romanes, sigaj po elementy (ale tylko niektre) tzw. alfabetu war-
szawskiego, opracowanego przez wybitnego romskiego lingwist Marcela
Courthiade, inni uywaj zapisu fonetycznego, opierajc si na alfabecie
polskim.
Drog oparcia zapisu jzyka romani na alfabecie polskim poszed Ka-
rol Parno Gierliski, decydujc si na wydanie, napisanego przez siebie,
pierwszego w Polsce elementarza7. Jest to publikacja bezcenna i mam na-
dziej przeomowa. Powinny jednak za ni pj dalsze dziaania, ktre
doprowadz do tego, e dzieci romskie bd mogy uczy si swojego jzy-
ka w szkoach. Swoj drog, Romowie mogliby narobi sporego zamiesza-
nia, gdyby zadali w szkoach lekcji jzyka romskiego dla swoich dzieci.
Wszak polskie prawo stanowi, e jeeli w jakiej szkole edukuje si co naj-
mniej siedmioro dzieci mniejszoci narodowej lub etnicznej, ktrych rodzice
wyra ch, by uczyy si swojego jzyka, dyrekcja szkoy ma obowizek
takie lekcje zorganizowa8.
Pomys, by jzyk romani wprowadzi jako przedmiot do szk, nie spo-
tyka si z entuzjazmem wrd romskich liderw, a starsi Cyganie, szcze-
glnie z grupy Polska Roma, reaguj na najczciej oburzeniem. Jest ono
powodowane przede wszystkim obaw przed daniem w ten sposb moli-
woci, by jzyka cygaskiego uczyli si gadzie, co dla wielu Romw jest
cigle rzecz niedopuszczaln i niesychan.
Wydaje si, e mimo tych oporw naley zrobi wszystko, co moliwe,
by wprowadzi do szk lekcje jzyka romani. Pocztkowo na elementar-
nym, a potem, stopniowo, na wyszych poziomach. Ten sam postulat doty-
czy te nauczania romskiej historii. Takie lekcje stayby si nie tylko narz-

7. K. Gierliski, Miri szkoa. Romano elementaro, Gorzw Wielkopolski 2007. Zob.


rwnie recenzj elementarza w niniejszym tomie Studiw Romologica.
8. Rozporzdzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 3 grudnia 2002 r.
w sprawie warunkw i sposobu wykonywania przez szkoy i placwki publiczne zada umo-
liwiajcych podtrzymywanie poczucia tosamoci narodowej, etnicznej, jzykowej i religijnej
uczniw nalecych do mniejszoci narodowych i grup etnicznych, Dziennik Ustaw Nr 220,
Poz. 1853.
J. Milewski Gadziowskie refleksje o romskiej edukacji 97

dziem chronicym dzieci przed wykorzenieniem, ale te mogyby przyczy-


ni si do tworzenia poczucia oglnoromskiej, narodowej wsplnoty, bo
pki co jest z tym kiepsko i mao jest czynnikw, ktre cz poszczeglne
romskie grupy, nie tylko na wiecie, ale i w Polsce. Znaczco wsparoby to
trwajcy ju od jakiego czasu proces narodotwrczy, ktrego efekty s na
razie do nike.
Uwaam, e zasygnalizowane wyej postulaty, cho wymagaj zaanga-
owania wielu si i rodkw, s moliwe do zrealizowania. Konieczna jest
jednak wola dziaania, przede wszystkim romskich liderw, a na pocztek
dyskusja, z zaproszonymi do niej cyganologami, lingwistami, pedagogami,
ktrym zaley na tym, by kultura i jzyk Romw yjcych w Polsce prze-
trway.

LITERATURA:

BARTOSZ A., Nie bj si Cygana, Sejny 2004.


GIERLISKI K., Miri szkoa. Romano elementaro, Gorzw Wielkopolski 2007.
KWADRANS ., Edukacja Romw. Studium porwnawcze na przykadzie Czech,
Polski i Sowacji, Wrocaw Wabrzych 2008.
MILEWSKI J., Parafialna Podstawowa Szkoa Romska w Suwakach, Suwaki
2005.
98 Studia Romologica 2/2009

Jacek Milewski
So aj avel anda jekhe gaesqro ero p-i
tma e Rromenqre siklripnasqri?

I situcia e rromane havenqri and-i edukcia and-i Plska federardl gradual.


O ajutnimta kaj te arakhln love aj te kerdn ververa iniciatve andar-i eduk-
cia thaj kultra, eral nais e raipnikane programaqe va-o lahipen e Rromenqro,
si butivar bareder desar angla deuenden ber. Madikh akava lahipen, naj nisavi
disksia pal-e edukaciaqro modlo, savo si te ovel laho (laheder) va-o rromane
have. Gasavi edukcia, savi o butederipen e rromane aktivistenqro zora mangen
te ovel and-i skla, aipnase vzdel o nivlo e rromane havenqre anipnasqro,
a pe aver rig aj te kerel baro ziand e rromane identitetaqe (rromanipnasqe). Adad-
ives o rromane siklvne and-i skla na sikln ni pala penqri hib e diaqri, ni pala
penqri histria, ni khan pala penqri kultra. Pe aver rig, i hib lenqri but sig
gaardl (kerdl sar kpia e gaikane/polonikane hibqri). Nabut pustika avridine
Polskae si pe rromani hib, phares si te arakhes jekh-duj. Vi i ida te ovel i rromani
hib skolaqri tma del xoli nesave Rromen so kamen te sikaven pen sar but tradi-
cionlo. Madikh o akanutne problme, kampel (kamll pes) te oven i rromani hib
thaj histria skolaqre tme, te kamlm amen aes te ahon ivde jone and-i Plska.

Jacek Milewski
Gadjos Reflections on Roma Education

The educational situation of the Roma children in Poland is improving gradually.At


present opportunitiesfor financing various educational and cultural activities in Po-
land, created mostly by the Governmental Program for the Roma Community, are
incomparably better than several years ago. There is, however, no debate about the
model of education for the Gypsy children. Education in regular schools, advocated
bythe vast majority of Romani activists, raises the level of Roma education, but,
on the other hand, it may bring very harmful outcomes. Roma children learn in
such schools neither Romani language, nor history, and the language they speak
undergoes rapid polonization. Books published in Romani in Poland are very rare.
Moreover, the idea of introducing Romani to the school curricula is met with anger
by more traditional Gypsies. In spite of that, however, it is necessary tohave Romani
language and history taught in schools if we want the language and culture of the
Roma who live in Poland to survive.
Maria j (Wrocaw, Polska)

Praca nauczyciela
wspomagajcego edukacj
dzieci romskich
dowiadczenia ze szk
wrocawskich

D o 2003 r. nikt we Wrocawiu nie wiedzia dokadnie, ilu byo uczniw


romskich, do jakich chodzili szk i jak przebiegaa realizacja obo-
wizku szkolnego. Nie byo na ten temat adnych informacji urzdowych.
W szkole, w ktrej pracuj, pojawiali si i po jakim czasie znikali. Dopiero
pniej dowiedziaam si, e po kilku miesicach pobytu w szkole, dzieci
romskie poddawane byy badaniom w Poradniach Psychologiczno-Pedago-
gicznych i niestety nie sprostay standardowym testom sownym (zbyt may
zasb sw jzyka polskiego, brak umiejtnoci tworzenia poj nadrzd-
nych, saba orientacja czasowo przestrzenna). Te deficyty wystarczay, aby
orzekany by niski czy redni stopie upoledzenia, co dawao podstaw do
umieszczania tych dzieci w szkoach specjalnych.
Obecnie we Wrocawiu, ktry liczy 630 tys. mieszkacw, uczy si
106 uczniw pochodzenia romskiego w szkoach podstawowych (chodz
oni do 20 szk), w gimnazjach jest ich 41 (w 12 szkoach), piciu uczniw
uczszcza do szk rednich (technika i liceum profilowane). W specjalnych
orodkach szkolno-wychowawczych w caym Wrocawiu jest tylko piciu
uczniw (trzech na poziomie gimnazjalnym i dwch na poziomie podsta-
wowym), przy czym s to dzieci z powanymi wadami suchu i innymi wa-
dami rozwojowymi, a ich obecno w tego typu szkoach jest w tej sytuacji
zasadna. W sumie uczniw pochodzenia romskiego jest we Wrocawiu 157.
Nie ma natomiast we Wrocawiu i nie byo szk ani klas romskich1. Tylko

1. O klasach romskich zob. np. . Kwadrans, Edukacja jako priorytet w programach


rzdowych na rzecz spoecznoci romskiej lub J. Milewski, Gadziowskie refleksje o romskiej
edukacji, biecy numer Studiw Romologica.
100 Studia Romologica 2/2009

w piciu szkoach podstawowych uczy si powyej 10 uczniw pochodzenia


romskiego na rnych poziomach klasowych. Najczciej zdarza si, e do
jednej klasy uczszcza jeden, dwch uczniw romskich.
Na etacie nauczycielki wspomagajcej, tj. przeznaczonej do szcze-
glnej opieki szkolnej nad dziemi romskimi, pracuj od 1 wrzenia 2007
r., jednak moja przygoda z Cyganami zacza si trzy lata wczeniej,
u pocztkw realizacji rzdowego Programu na rzecz spoecznoci romskiej
w Polsce2. Informacje, zawarte w artykule opieram na wasnym dowiadcze-
niu w pracy z Romami, zarwno w pracy szkolnej, jak i rodowiskowej, tj.
bezporednich kontaktach z Cyganami w ich domach.
Dziaalno nauczyciela wspomagajcego polega wedle mnie nie tyl-
ko na czysto szkolnej pomocy romskim uczniom. Do moich zada naley
bowiem zainteresowanie ich sprawami, wykraczajce poza mury szkoy.
Wsplnie z rodzinami troszczymy si o zaopatrzenie dzieci w wyprawki,
a co za tym idzie rwnie staranie o utrzymanie ksiek, zeszytw i przy-
borw w dobrym stanie. By tak si dziao, naleao nauczy uczniw, ich
modsze rodzestwo oraz rodzicw pewnego rodzaju odpowiedzialnoci.

Piciolatki romskie we wrocawskiej wietlicy rodowiskowej (fot. M. j, 2009)

2. Zob. tekst A. Paszko, Romowie w maopolskich szkoach. Uwagi na marginesie Pi-


lotaowego programu rzdowego na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopol-
skim na lata 20012003 w tym numerze Studiw Romologica.
M. j Praca nauczyciela wspomagajcego edukacj dzieci 101

Z kolei po stronie szkoy istniaa potrzeba edukowania nauczycieli i nierom-


skich uczniw o potrzebach modych Romw, choby w zakresie poszano-
wania romskich norm spoecznych podczas zaj wychowania fizycznego
dziewczynek, przebierania si i doboru strojw gimnastycznych itd.
W codziennej pracy, nauczyciel wspomagajcy musi poredniczy
w rozmaitych sprawach pomidzy nauczycielami i dziemi nieromskimi
a uczniami romskimi. Naley zatem do niego zarwno dbao o wiedz
na temat ocen, zachowania, problemw dzieci romskich czy problemw
z romskimi dziemi, ale i mediacja, jeli zachodzi taka potrzeba. W moim
przypadku, z uwagi na stosunkowo nieliczn grup romskich dzieci we wro-
cawskich szkoach, kady z piciu dni roboczych tygodnia, spdzam w in-
nej szkole. Po wymianie informacji z nauczycielami, udaj si na zajcia
z romskimi dziemi. Polegaj one gwnie na pomocy w nauce, odrabianiu
zada domowych, ale i dyskutowaniu biecych spraw szkolnych i nierzad-
ko rodzinnych. Interesujcym i symptomatycznym zjawiskiem jest wybr
kolejnoci przedmiotw, ktrymi zajmuj si uczniowie w ramach zada
domowych. Najchtniej zaczynaj od matematyki, ktr rozumiej. Najcz-
ciej kocz na jzyku polskim, ktry sprawia im wiksze trudnoci.
Ciekaw sytuacj spotykam w jednej z bdcych pod moj opiek szk.
Chodz do niej mianowicie dzieci z czterech grup romskich (z Romw Gr-
skich, Polskiej Romy, Kelderaszy i Lowarw). Bywa, e podczas pracy nad
tekstem w jzyku jednej z grup, pozostae dzieci wczaj si i komentuj
rnice jzykowe.
Poza nadrabianiem brakw, zada domowych, luk spowodowanych
nieobecnoci w szkole i in., podczas naszych lekcji zajmujemy si czyta-
niem, komentowaniem, idziemy do pracowni komputerowej, biblioteki lub
wykonujemy prace plastyczne.
Dostrzegam swoj istotn rol w obecnoci i pomocy najmodszym
romskim uczniom, ktrzy zaczynaj klasy zerowe. Pamita musimy, e
dzieci te nie uczszczay do przedszkola, nie s wic przystosowane do by-
cia w grupie rwieniczej. rodowisko szkolne jest dla nich nowym wia-
tem, czasami bardzo odlegym, obcym, wzbudzajcym strach. Gdy do tego
dodamy fakt, e w domu mwi one tylko po romsku, a jzyk polski znaj
najczciej z telewizji, e dzieciom tym NIKT nigdy nie czyta bajek (bo
rodzice s analfabetami), e nie koloroway obrazkw, bo kolorowanki
kosztuj, nie gray w gry planszowe, nie ukaday puzzli, nie byy w ZOO,
w kinie ani w teatrze lalek, to uwiadamiamy sobie jak wiele w tym pierw-
szym okresie dzieci te musz pracowa, aby uzupeni braki i wyrwna
do nieromskich rwienikw. Czsto zdarzao si, e dzieciom romskim
odraczano obowizek szkolny, bo po pierwszym roku uczszczania do ze-
rwki nie byy w stanie nadrobi wszystkich zalegoci. Obecnie pilnuj,
102 Studia Romologica 2/2009

aby dodatkowe zajcia wyrwnawcze, wykorzystywane byy z sensem, aby


suyy dzieciom romskim, a nie byy tylko uzupenianiem pensum godzin
danemu nauczycielowi.
Pracujc z romskimi uczniami dostrzega si wiele problemw zwiza-
nych z ich funkcjonowaniem w szkolnej spoecznoci. Do niedawna by nim
brak ubezpieczenia uczniw, ktrego konsekwencj byo np. pozostawanie
dzieci w szkole, gdy ich klasy wyjeday na wycieczki. Dziki odpowied-
niej interwencji, w tym roku szkolnym, we wszystkich szkoach, uczniowie
romscy maj opacon skadk na ubezpieczenie szkolne, ktr pokryto ze
zwikszonej subwencji owiatowej. Aktualnie staramy si o sfinansowanie
obiadw dla modych Romw w stowkach szkolnych.
W ramach pracy nauczycielki wspomagajcej edukacj uczniw rom-
skich, cz godzin przeznaczam na kontakt z rodzinami. Jest to czas na
pochwalenie za sukcesy uczniw, na przedstawienie trudnoci i wsplne
poszukiwanie drg naprawy, na interwencj w przypadku nieobecnoci
w szkole. Praca rodowiskowa przenosi si jednak rwnie na inne zaj-
cia, czytanie korespondencji rodzicom, wypenianie wnioskw do Miej-
skiego Orodka Pomocy Spoecznej, wnioskw stypendialnych, rozmaitych
poda i pism urzdowych. Rodzinom w bardzo trudnej sytuacji bytowej
pomagam w pozyskaniu produktw spoywczych z Banku ywnoci i in-
nych. Organizuj rwnie zbirki, akcje witeczne, konkursy i imprezy.
Dziki wsppracy z Fundacj Integracji Spoecznej PROM, wraz
z uczniami byam na wielu wycieczkach krajoznawczych. Dwukrotnie zor-
ganizowaam wyjazd (razem dla 80 uczniw romskich) do Muzeum Etno-
graficznego w Tarnowie, aby obejrze tamtejsz ekspozycje historii i kultury
Romw. Od wrzenia 2009 r., 24 dzieci w wieku od 3 do 10 lat, angauj si
w tworzenie wraz z instruktorami romskimi zespou wokalno-tanecznego.
Wymiernymi efektami pracy nauczyciela wspomagajcego we wro-
cawskich szkoach jest zwikszajca si frekwencja uczniw romskich na
zajciach lekcyjnych (w niektrych przypadkach dochodzi nawet do 98%),
coroczna promocja wszystkich moich podopiecznych do kolejnych klas,
cigle rosnca rednia ocen. Na osiem stypendiw motywacyjnych, przy-
znawanych we Wrocawiu uczniom romskim, pi dostaj moi uczniowie.
Udao mi si przygotowa przeronitych uczniw romskich do promocji
midzysemestralnej, tak, e w cigu roku opanowali materia dwch klas.
Zgaszaj si do mnie 1617 letni uczniowie, ktrzy kiedy, zreszt nie
z wasnej winy, porzucili szko. Pomagam im w podjciu i kontynuacji
nauki. Dziki wsppracy z Poradniami Psychologiczno-Pedagogicznymi,
odkd jestem nauczycielk wspomagajc, adne podlegajce mojej opie-
ce dziecko romskie nie zostao bdnie zdiagnozowane jako upoledzone
umysowo i wysane do szkoy specjalnej. Uczniowie z deficytami maj
M. j Praca nauczyciela wspomagajcego edukacj dzieci 103

przyznane nauczanie wczajce, wraz z podaniem konkretnych zalece


dla nauczycieli. Za najistotniejsz spraw w mojej pracy na rzecz romskich
uczniw uwaam cige przypominanie, eby, zwaszcza na pocztkowym
etapie edukacji, traktowano ich jako dzieci obcojzyczne i dwukulturowe.

Romskie dzieci z Wrocawia w Muzeum Powstania Warszawskiego (fot. M. j, 2009)


104 Studia Romologica 2/2009

Maria j
But e rigitkone (sevitkone) siklrnesqri
and-e rromane havenqro siklripen
eksperince wrocawitkone klenr

I avtra sikavel nesave problme so arakhls pe pesqro drom kana kerel sas but
sar siklrni savi del tato vast e rromane haven and-o Wrocaw. Joj buteder tho-
vel emfza makar averene sar rromane have, ternimta thaj saste irr (famlie)
xutren lahipen (hzna) gasave siklrnesar, savo si makarno makar-i skla thaj
o rromano khetanipen.

Maria j
TheWork of an Auxiliary Teacher in
the Education of Roma Children:
The Experience of Wrocaw Schools

The author presents problems which she encounters in her work as a teacher who
assists the education of Roma children in Wrocaw. She mainly emphasizes, howe-
ver, how Romani children, young people and whole families benefit from the work
of such a teacher who is an intermediary between the school and Roma community.
Marcel Courthiade (Pary, Francja)

Alfabet odpowiedni dla


jzyka cygaskiego, oparty
na naukowych podstawach
o pisowni jzyka rromani

Jzyk cygaski powinien by traktowany jako jeden, jednolity i ma-


jcy te same prawa, co inne jzyki nalece do tej samej rodziny. Jest
obowizkiem nauki, aby pozna ten jzyk w formie, ktra dla niego
jest waciw, zaczerpn z wszystkich dialektw gwnie to, co jest
gboko cygaskie, oczyci metal z wszelkiego rodzaju nalotw,
ktre na nim osiady w wyniku rnych okolicznoci. Aby osign
ten cel, najlepsz metod byoby stworzeniu alfabetu odpowiednie-
go dla jzyka cygaskiego, opartego na naukowych podstawach
[...] Dziki temu alfabetowi jzyk zyskaby na jasnoci; ponadto
przyodziany w bardziej do pasujc szat, byby atwiejszym do
nauki i nie naraonym na nieporozumienia wynikajce z pisowni,
ktra dzi bazuje na zasadach pisowni jzykw rnych krajw,
a w konsekwencji tak rnorodnej i nie uporzdkowanej1.

T e mdre sowa polskiego uczonego, publikowane 130 lat temu, dzi


jeszcze brzmi niezwykle nowoczenie i a dziw bierze, e tak dugo
pozostay martw liter. Oto dopiero od czterech dziesicioleci trwaj prace
nad sformuowaniem odpowiednich zasad pisowni rromskiej, ktra umo
liwiaaby szeroko rozumiana komunikacj przy tym mam na myli zarw-
no nowoczesn komunikacj pisemn, jak te zastosowanie tej pisowni do
zachowania rromskiego dziedzictwa kulturowego.
Ponad sto lat po opublikowaniu przez Kalin opisu gramatyki rromskie-
go jzyka, a mianowicie na rok przed IV wiatowym Kongresem Rromw
(1990), wczesny wicedyrektor generalny UNESCO do spraw edukacji, Co-
lin N. Power, skierowa do wczesnego prezydenta Midzynarodowej Unii
Rromskiej (International Rromani Union IRU), Saita Balia, list w ktrym

1. A. Kalina, La Langue des Tziganes Slovaques, Posen 1882, s. 10.


106 Studia Romologica 2/2009

m.in. pisa: Stworzenie podstaw do standaryzacji jzyka rromskiego jest


wan inicjatyw unii rromskiej, tym bardziej, e taka standaryzacja jest
niezbdna do rozwoju tego jzyka jako jzyka literackiego, aby mc pro-
mowa kultur Rromw take w postaci beletrystyki. Dlatego te Dyrektor
generalny przyjmuje z przyjemnoci Paskie uprzejme zaproszenie i wyle
jednego z naszych specjalistw do udziau w pracach waszego Kongresu2.
I tak, kiedy to wiosn 1990 r. zbiera si w Jadwisinie pod Warszaw Kon-
gres Rromski, UNESCO wydelegowao tam profesora Wiktora Koptyowa,
dyrektora programu Linguapax, jednego z najwybytniejszych fachowcw
w tej dziedzinie. Towarzyszya mu czteroosobowa delegacja, co wiadczy-
o o oczekiwaniach tej wiatowej instytucji, co do wynikw kongresu. Tak
powane traktowanie sprawy standaryzacji jzyka, ktry nie tak dawno
powszechnie uwaano za argon, wiadczyo o ogromnym postepie, jaki
w Europie dokona si w tej dziedzinie3. Pamieta jednak naley, e dekla-
racja Colina bya do oglna i miaa przede wszystkim warto grzeczno-
ciowego uznania i zachty co byo jednak rwnie bardzo wane w latach
poprzedzajacych gruntowne przemiany spoeczne w Europie i na wiecie.

1. Zasada rwnoci wszystkich rromskich


dialektw a kwestia porozumienia
w skali midzynarodowej

Proces standaryzacji jakiegokolwiek jzyka jest w istocie dugi, skompliko-


wany i waciwie nigdy si nie koczy. Bowiem kady jzyk, pki jest ywy,
rozwija si stale, wraz z rozwojem spoeczenstwa, ktrego struktur, charak-
ter, kultur i relacje odzwierciedla i wyraa, ale rwnie do ktrego struk-
tury etc. ma si przystosowywa. Jzyk rromski pod tym wzgldem nie jest
wyjtkiem. Naley doda, e pocztkw jego standaryzacji doszukiwa si
mona ju 20 lat wczeniej, na pierwszym Kongresie Rromskim w Londynie
(1971 r.), kiedy to powoano, pord kilku komisji IRU, take i komisj jzy-
kow, i ogoszono zasad: aden dialekt nie jest lepszy od innych; to czego
chcemy, to wsplny jzyk, abymy mogli si porozumie podczas midzy-
narodowych konferencji, a take tworzy w nim literatur. Dwa pojcia s
dla tej zasady podstawowe: rwno wszystkich odmian dialektalnych pod

2. List z 6 marca 1989, ref. ED/SCM/ICM/944/89/14.


3. Warto wspomni, e jeszcze pi lat pniej, wiedeski Instytut Socjologii Porw-
nawczej (gdzie oczywicie nigdy nie figurowa ani jeden Rrom) usiowa przekona UNE-
SCO, aby zabroniono pisania jzyka rromskiego z do ciekaw argumentacj: poniewa
ten jzyk jest jzykiem ustnym, i takim powinien zosta na zawsze, wic nadanie mu formy
pisanej bdzie ewidentnym uszczerbkiem dla wiatowego dziedzictwa ludzkoci
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 107

wzgldem ich wartoci (co jest werbalnym wyraeniem tzw. rromani patv,
czyli respektu dla innych4) i jednoczenie denie do midzynarodowego
porozumienia. Trzecie pojcie, perspektywa uycia jzyka rromani w formie
literackiej, dla promocji rromskiej beletrystyki, okazao si by proroczym
w wypowiedzi Colina.

2. Polilektalna, czyli diasystematyczna,


zasada pisowni

Przez cay okres, od deklaracji londyskiej, a do zwoania kongresu war-


szawskiego, trway korespondencyjne konsultacje midzy kilkunastoma
Rromami z rnych krajw, tak zachodnich, jak i bloku wschodniego. Oso-
biste spotkania napotykay na typowe dla tamtych czasw trudnoci ko-
munikacji, byway wic na og przypadkowe, odbyway si najczciej
z okazji rnych, gwnie kulturalnych, imprez midzynarodowych. Za-
wsze jednak pozostaway w duchu rwnoci midzy rromskimi narzeczami
i z poszanowaniem zasad midzynarodowego porozumienia. Zgodnie z t
zasad odrzucone zostay wszelkie prby narzucania jednego, konkretne-
go dialektu, jako jzyka literackiego dla wszystkich Rromw na wiecie.
Trafiay si co prawda takie propozycje, przewanie jednak ze strony osb
nie majcych szerszej wizji rromskiego wiata, usiujcych promowa wa-
sne narzecze, jako uniwersalny jzyk wszystkich Rromw. Z drugiej strony
wspomnie trzeba, e wikszo Rromw piszcych w jzyku ojczystym nie
wybiegaa myl dalej, poza wasny dialekt, piszc po prostu: chcieli co
po sobie zostawi dla swoich bliskich. Takim przykadem bya zwaszcza
Papusza, ktra chyba ani przez chwil nie sdzia, e dziki wierszom-pie-
niom, przez ni zapisywanym we wasnym dialekcie, kiedy bdzie synna
w dziesitkach krajw.
Do szybko wrd zajmujcych si ujednoliceniem pisowni pojawi-
a si idea wsplnego zapisywania gosek, przy moliwoci rnej ich wy-
mowy, w zalenoci od konkretnej dialektalnej formy mwionej. Zasada ta
zilustrowana moe by na przykadzie jzyka polskiego. Polega ona mniej
wicej na tym, e zakada si, i sowa zawierajce cz, sz lub , pisze si
w ten sam sposb u wszystkich Polakw, niezalenie od zjawiska mazurze-

4. Oczywicie takie podejcie bywa wzgldnym w yciu codziennym, gdy z jednej


strony istnieje ch odrnienia si od innych Rromw, wrcz nieraz poprzez podkrelenie
niby wyszoci wasnej mowy, z drugiej za poczucie wsplnoty losu z innymi Rromami
i respektu dla ich narzecza. To drugie podejcie jest na og uwaane za szlachetniejsze i dla-
tego przewanie podawane w rozmowach jako wzr. Takie sprzecznoci istniej we wszyst-
kich ludzkich grupach.
108 Studia Romologica 2/2009

nia, ktre wystpuje lub nie wystpuje w mowie, i odczytujcy wymawia


wyraz w postaci, jaka jest mu dialektalnie bliska zakadajc, e obie wy-
mowy, przy jednolitej pisowni, miayby w takim systemie t sam warto
jzykowo-literack. Na przykad wszyscy pisaliby szkoa, czapka lub
aba, a kady wymawiaby, jak u siebie w domu (zob. tab. 1).

PISOWNIA GWARY GWARY


NIEMAZURZCE MAZURZCE
szkoa, koszyk, mysz [szkoa, koszyk, mysz] [skoa, kosyk, mys]
czoo, czapka, czyste [czoo, czapka, czyste] [coo, capka, cyste]
aba, yto, kady [aba, yto, kady] [zaba, zyto, kozdy]
ale rzeka, brzeg, przed [eka, bek, pszet/pszed]
Tab. 1. Pisownia i wymowa w gwarach mazurzcych i niemazurzcych.

Zasada zachowania wsplnej pisowni przy uwzglnieniu rozmaitoci


wymowy znana jest pod nazw polilektalnej lub diasystematycznej.
Spontanicznie pojawia si w wielu jzykach, jak na przykad hiszpaskim,
gdzie wszyscy pisz Espaa ale kady czyta dowolnie, wedle lokalnej wy-
mowy: [Espaa], [Ehpaa] lub wrcz czsto [Epaa].
Pomys wsplnej pisowni w odniesieniu do jzyka rromskiego poja-
wi si jednoczenie w Rosji i Jugosawii. W Rosji wybitny filolog, tumacz
i poeta, Leksa Manu opracowa wanie na tej zasadzie elementarz rrom-
ski co prawda z zastosowaniem cyrylicy, ale jednak w oparciu o zasad
polilektalej, czyli diasystematycznej, pisowni (rys. 1), gdzie m.in. grafema
wystpuje, aby oznaczy zarwno [ezh] jak []. Wyda te wiersze w r-
nych dialektach, zapisujc samogoski w sposb jednolity i pozostawiajc
moliwo ich odczytania w sposb rny, zalenie od konkretnego dialek-
tu. W tym samym czasie podobne wyzwanie pojawio si przed autorami
antologii rromskiej poezji z poudniowej Jugosawii, ktrzy poszukiwali
adekwatnego do ducha rromskiego jzyka rozwizania jego pisowni. Za-
uwaono do prdko, e cho goski w tych samych wyrazach rni si
w rozmaitych narzeczach, jednak te rnice wystpuj wedle konsekwent-
nych regu5. I tak, jeli sowo oznaczajce dom w rnych narzeczach
wymawia si [kher], [her] lub [her], to rwnie sowo tacz zacznie
si, w zalenoci od narzecza, od tej samej spgoski [khelav], [helav]

5. Szczeglnie wyranie ta zasada pojawia si przy studiowaniu zapisu wierszy nie-


ktrych autorw, zwaszcza za Rajko Djuria i Ismeta Jaarevia. Pisali oni, kady w kil-
ku narzeczach, i wyranie wida byo, i rnice te wystpuj konsekwentnie, ukadajc si
w wyrana regu.
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 109

Rys. 1. Fragment projektu rromskiego elementarza Leksy Manua z poliektaln pisowni:


jeden wsplny znak mona odczyta [d] lub [].

lub [helav]. Jeli kto na przykad powie [khelav and-o her] (niby tacz
w domu), to znaczy, e po rromsku nie umie, bo jedyne moliwe formy s
[khelav and-o kher], [helav and-o her] lub [helav and-o her]6. Jest przy
tym oczywiste, e ewolucja rozwina si w kierunku [k] => [] => [] a nie
na odwrt. Okazao si rwnie, e to zjawisko nastpio tylko przed pew-
nymi samogoskami, konkretnie przed e i i, a nie przed a, o lub u: [khoro]
dzban [khuro] rebak wymawiaj si tak samo we wszystkich dialektach.
To samo dotyczy spgosek k i g. W zwizku z tym przyjto zasad, e
mikkopodniebienne spgoski pisze si jednolicie, w sposb zgodny z ory-

6. Takie reguy s wyjtkowo konsekwentne, tak samo w jzyku polskim (w gwarze


podhalaskiej) powie si leze na begu, zuci do eki a nigdy leze na bzegu, zuci
do zeki.
110 Studia Romologica 2/2009

Fragment Elementarza Marcela Courthiade


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 111

ginaln wymow; czyli k, kh lub g, i we wszystkich narzeczach spgoski


te przed a, o lub u czyta si tak, jak s napisane, czyli [k], [kh] i [g]. Rnice
w wymowie zachodz w zalenoci od zjawiska palatalizacji, jakie wystpuje
w niektrych narzeczach. I tak k, kh, g, przed i lub e, w narzeczach niepa-
latalizujcych czyta si rwnie w ten sam sposb ([k], [kh] i [g]), podczas
gdy w narzeczach palatalizujcych czyta si [], [h] i [d] lub wrcz [],
[h] i [d]. Na pozr moe si to wydawa skomplikowane, jeli si bierze
pod uwag cay system, ale dla konkretnego czytelnika, ktrego interesuje
waciwie tylko znaczenie zdania, ktre czyta, i oddanie jego brzmienia we
wasnym narzeczu, regua czytania jest bardzo prosta (por. tab. 2):
jeli jego narzecze nie jest palatalizujce, bdzie czyta jak po polsku
k, kh i g (przypadek ten wanie dotyczy rromskich odmian mwionych
w Polsce)
jeli jego narzecze jest palatalizujce, bdzie czyta zgodnie z po-
dobn regu, jaka wystpuje w jzyku woskim lub rumuskim7, gdzie c
i g czyta si twardo [k] i [g] przed a, o i u, a spalatalizowane przed [i] i [e].

PISOWNIA NARZECZA NARZECZA
NIEPALATALIZUJCE PALATALIZUJCE
kerel robi, kiri mrwka [kerel, kiri] [erel/erel, iri/iri]
khelel taczy, khil maso [khelel, khil] [helel/helel, hil/hil]
gele poszli, gili piosenka [gele, gili] [dele/dele, dzili/dili]
kamel kocha, koro
[kamel, koro, kuri]
bransoletka, kuri koc
kham sonce, khoro
[kham, khoro, khurmi]
dzban, khurmi kasza
gav wie, gono torba,
[gav, gono, guruv]
guruv byk
cf woski
centro, cinque [entro, inkue]
Carla, conto, cupola [Karla, konto, kupola]
gentile [dentile]
gabineto, gomma, gusto [gabineto, gomma,
gusto]

Tab. 2. Pisownia i wymowa w narzeczach niepalatalizujcych i palatalizujcych.

7. W tych jzykach c i g przed e lub i czyta si [cz] i [d]; podobne zjawisko mona zna-
le take we francuskim i hiszpaskim, z tym e wymowa wtedy brzmi [s] i [] w pierwszym
przypadku a [] i [x] w drugim.
112 Studia Romologica 2/2009

3. Filtr odbioru dwikw mowy

Wspomnijmy w tym miejscu, e odbierajc dwiki mowy suchem, nie


syszymy uszyma lecz mzgiem; mzg z kolei nie syszy bezpored-
nio tego, co wymawiaj usta jako brzmienie, lecz przetwarza je w elementy
znaczeniowe. To znaczy, e mzg posiada zdolno filtrowania, oczysz-
czajcego dwiki wypowiedzi od zbdnego szumu: zarwno od naturalne-
go szumu ta wystpujcego w codziennych warunkach rozmowy (na targu,
w samochodzie czy przy haaliwych osobach), jak i od deformacji mowy
dziecinnej czy osb starszych. Dziaa te w przypadku, gdy rozmawia si
z osobami, majcymi wad wymowy lub obcy akcent. Mzg posiada taki
naturalny filtr, poniewa rozumienie przez such jest dla czowieka natural-
nym zjawiskiem. Mechanizm rozumienia sowa pisanego jest zupene inny,
przekaz pisemny jest sztuczn form komunikacji i zupenie inny jest w jego
przypadku mechanizm percepcji. Brak odpowiedniego mzgowego filtra
zastpuj odpowiednie reguy pisania i czytania.

4. Kolejne problemy do rozwizania

Pierwszego kroku, ujednolicenia pisowni przy redagowaniu wierszy ba-


kaskich Rromw, dokonano niemal spontanicznie, wyda si on wrcz na-
turalnym, jeli idzie o zastosowanie wsplnej pisowni dla dialektw tego
obszaru. Zadano sobie wwczas pytanie: na ile ten proces mona rozszerzy
na inne dialekty? Aby mc na to pytanie odpowiedzie, naleao na wstpie
ustali, czy w ogle istnieje jzyk, ktryby mona nazwa rromskim, albo
te czy mamy do czynienia z kilkoma rromskimi jzykami spokrewnionymi
ze sob. Opinie na ten temat byy wtedy bardzo rozbiene. Na og uwa-
ano, e mamy do czynienia z kilkoma jzykami, midzy ktrymi nie jest
moliwe porozumienie. Byli natomiast i tacy, ktrzy twierdzili, e nie ma
adnych trudnoci we wzajemnej komunikacji midzy Rromami yjcymi
w rnych krajach. Pogldy te zaleay od tego, jakie znaczenie przypisywa-
no pojciu komunikacji: czy wypowied ma by cakowicie zrozumiaa
przez odbiorc, czy te wystarczy rozumie o czym si mwi. Oczywi-
cie, oba podejcia wychodziy z bardzo subiektywnych przesanek. Trzeba
te byo uwiadomi sobie, e wzajemne porozumienie midzy rozmwca-
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 113

mi wcale nie znaczy, e mwi oni tym samym jzykiem8: wszak w procesie
porozumienia wan rol odgrywaj przecie i inne czynniki, nie tylko sam
element jzykowy.
Dotychczasowa klasyfikacja dialektw rromskich, odziedziczona po
XIX wieku, odwoywaa si do zrnicowania pastwowego, czasem gru-
powego, w kadym razie nie jzykowego. Potrzebna okazaa si nowa,
bardziej adekwatna klasyfikacja, do faktycznego zrnicowania. W latach
80. opracowano ankiet dialektaln, dla zebrania materiau uwzgldniaj-
cego wszelkie odmienne cechy dialektalne, ktrych analiza pozwoliaby
na lingwistyczn klasyfikacj rromskich narzeczy. Przy okazji zbadano
te dialektometryczn odlego midzy nimi. Okazao si wwczas, e
rne dialekty rromskie, gdy s dobrze zachowane (czyli tylko w miernym
stopniu ulege wpywom miejscowego jzyka wikszoci), stanowi jeden
jzyk rromani hib dziedzictwo okoo 90% Rromw w Europie. Poza
nim istniej ponadto tzw. pararromskie idiomy, ktre z rozmaitych powo-
dw tak si oddaliy od gwnego pnia jzyka, e naley je traktowa jako
jzyki oboczne (collateral languages), a nie jako rromskie dialekty. Wrd
nich paggerdolekty nie rozwijay si zgodnie z klasycznym procesem dia-
lektalnym (czyli stopniowym oddalaniu si lokalnych form), lecz podlega-
y gruntownym zmianom w pewnych okresach historycznych, mianowicie
anglo-rromski (znany te jako paggerdi), katalano-rromani i hiszpasko-
-rromani (kal): w narzeczach tych nastpio zjawisko cakowitej zatraty
uycia jzyka rromani, jako jzyka domowego, za w kolejnych generacjach
poszczeglne rromskie sowa wprowadzone zostay9 do angielszczyzny, ka-
talaszczyzny i hiszpaszczyzny, ktrymi mwi. Gwar tych uywa mniej
wicej 78% wszystkich Rromw. Inne pararromskie idiomy s peryferyj-
nymi narzeczami, uywanymi przez pozostae ok. 3% populacji rromskiej,
przede wszystkim Sintw yjcy w strefach niemieckojzycznych10. Obec-
no germaskich elementw jest tak ogromny, a w zwizku z tym sinto jest

8. Istnieje obfita literatura na temat okrelenia pojcia jzyk versus dialekt, ale nie
miejsce tutaj o tym dyskutowa, tym bardziej, e spr midzy fachowcami nadal trwa i jest
ogromny. Zaproponowane definicje rni si czsto, zalenie od dziedziny nauki: dialektolo-
gia, socjolingwistyka, filologia lub glottopolityka. Tutaj uznajemy podejcie dialektologiczne,
wedug ktrego nie mona abstrakcyjnie okreli pewnej mowy jako jzyk albo dialekt
bez dalszych szczegw, lecz e mona powiedzi, i mowa A i mowa B s wzajemnie
w midzyjzykowym lub midzydialektalnym stosunku.
9. Przede wszystkim w przypadkach kontaktw ju zdekulturowanych modych Rro-
mw ze rodowieskiem pracy dorosych, ktrzy czasem jeszcze uywali wykltego jzyka.
10. We Woszech te istnieje rromska grupa zwana Sinto, ale ich blisze pokrewie-
stwo z Sintami krajw niemieckojzycznych nie jest potwierdzone. Terminem pararromski
okrela si paggerdolekty i narzecza sinte, jako zesp narzeczy, ktre wyewoluoway poza
granice ukonstytuowanego jzyka rromskiego.
114 Studia Romologica 2/2009

na tyle odlegy od rromani hib, i wzajemne porozumiewanie si jest ledwo


moliwe. Podsumowujc powysze, standaryzacja jzyka rromskiego jest
moliwa przy uwzgldnieniu dwch zasad sformuowanych na kongresie
w Londynie oraz przy zaoeniu, i podstaw do opracowania jego standary-
zacji bd odmiany dialektalne rromani hib. Przy tym paggerdolekty i inne
dialektalne formy peryferyjne, typu sinto, mog w razie potrzeby i w miar
moliwoci suy elementami leksykalnymi. Nie odgrywaj jednak istotnej
roli, jeli chodzi o ksztatowanie samej struktury jzyka standardowego, po-
niewa ich struktura nie jest rromska lecz angielska, kataloska, hiszpaska
czy w przypadku sinto, w znacznej mierze niemiecka.

5. Wewntrzny system dialektologiczny


rromani hib

W wyniku dalszych bada ustalono relacje midzy rnymi narzeczami


rromskimi. Poniewa jzykiem rromskim posugiway si populacje, bdce
przez duszy czas w ruchu, klasyczna dialektologia, odwoujca sie do zr-
nicowania geograficznego, okazaa sie metodologicznie zawodna, niezdolna
do poprawnego opisania dialektalnej struktury tego jzyka. Oczywicie nie
znaczy to, e wszystkie cechy dialektalne daje si znale we wszystkich
narzeczach uywanych w caej Europie (i poza ni). Pewne cechy, zwasz-
cza na pocztku tego rozwoju, rozprzestrzeniy si na znacznym terytorium,
w czasie gdy Rromowie wdrowali; kiedy za kolejne grupy rromskie po-
czy sie osiedla, zaczy si nowe procesy, bardziej lokalnego rnicowa-
nia dialektalnego, ktry ju mona podda opisowi geograficznemu.
Zasadnicz cech rromskiej dialektologii jest podzia na dwa tzw. su-
perdialekty. Podzia ten wychodzi od istniejcych rnic w samogosce wy-
stpujcej w kocwce pierwszej osoby liczby pojedynczej czasu przesze-
go czasownikw oraz czasu teraniejszego czasownika jestem. Ten sam
kontrast znajduje si w rodzajniku liczby mnogiej. W zalenoci czy ta sa-
mogoska jest o11 albo e, mamy do czynienia z superdialektem O albo E
(zob. tab. 3).
Wewntrz kadego superdialektu mona dokona dalszego podziau na
postawie tzw. mutacji, czyli ewolucji w pewnych narzeczach dwikw
[czh] i [d] (pisanych h i ) w [] i [], z tym, e jeli zjawisko mutacji dzieli
superdialekt E na dwie mniej wicej rwne pod wzgldem iloci uytkow-
nikw czci, dla wikszoci uytkownikw superdialektu O ta mutacja
jest zupenie nie znana. Mamy wic do czynienia z czteroma dialektami:

11. Na skutek lokalnego zwenia samogoski, moe rwnie by u.


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 115

SUPERDIALEKT O SUPERDIALEKT E
szedem, szam phirdm, phirdom (var. phirdm) phirdem
jadem, jadam xalm, xalom (var. xalm) xalem
zostawiem, mukhlm, mukhlom meklem
zostawiam (var. mukhlm)
jestem som, hom, siom, sinm, isinom, hi- sem
num, hium
pienidzy o love e love
Tab. 3. Rnice pomidzy superdialektami O i E.

1) Superdialekt O czyli bakasko-karpacko-batycki, dzieli si


jak wspomniano powyej na dwie nierwne gazie:
stratum 1 albo ga/dialekt O (bez mutacji), w ktrym daje si
wyrni:
1S narzecza bakaskie na O, wrd ktrych mona wymieni m.in.:
erlijski (Bugaria i Macedonia), tharo-goski, mahaderski i bugurdijski
(poudniowa Serbia i Kosowo), mekarski i kabudijski (Albania), fiirski
i baorski (Grecja) oraz ursarski (Rumunia);
1F fenitiko, tylko w niektrych wsiach na Wgrzech, w soweskim
Prekmurju i w austriackim Burgenlandzie;
1K narzecza karpackie, wrd ktrych najlepiej poznane i zbadane s
dialekty Bergtka Rroma (Sowacja i Polska); by to take dawny dialekt tzw.
Rumungrw na Wgrzech, dzi mwicych niemal wycznie (koo 90% ich
populacji) tylko po wgiersku, co jest skutkiem polityki dekulturacji, prowa-
dzonej w XVIII wieku przez Mari Teres i Jzefa II.
1N narzecza batycke, midzy innymi narzecze Polska Rroma w Pol-
sce i narzeczy Rromw w krajach batyckich oraz Rosji pnocnej. Wszyst-
kie te narzecza tworz pierwsze stratum jzyka rromskiego, ktre jest pod
wieloma wzgldami, przede wszystkim fonologicznymi, najbardziej archa-
iczne.
Do tej archaicznej grupy mona jeszcze zaliczy dialekty Rromw
Abruzzese (Wochy) oraz zamary dzi kaale (Finlandia).
stratum 1 albo ga/dialekt O# (z mutacj) reprezentuje maa gru-
pa narzeczy gwnie na Wgrzech (cerharski z komitatu Szbolcsa-Sztmr,
colarski, urarski itd.), ale lokalnie te na Ukrainie i w Rumunii pnocnej;
nale one strukturalnie do superdialektu O, ale ulegy mutacji h i do
[] i []. Inna rnica midzy tymi dialektami, w stosunku do superdialek-
tu O (bez mutacji) polega na tym, e kocowe -ni (np. w sowach pani
woda, khoni tuszcz itd.) przechodzi w nich w -i sylabiczne (pai, khoi
itd.).
116 Studia Romologica 2/2009

2) Superdialekt E dzieli si na dwie gazie:


stratum 2 albo dialekt E (bez mutacji), znany te jako ga gur-
betsko-ergarska. Gwne narzecza tego dialektu/stratum to: gurbetski
(w Serbii), dambaski (w Macedonii), ergarski (w Czarnogrze i w Bo-
ni), filipidijski, kalpazaski i chandurski (w Grecji) itd. Inna wana rnica
midzy tymi dialektami w stosunku do superdialektu O polega na tym, e
kocowe -ni superdialektu O (np. w sowach ju wyej podanych pani
woda, khoni tuszcz itd.) przechodzi w superdialekcie E w -j (paj,
khoj itd.). Mona tutaj wspomnie, e uytkownicy dialektu E na og nie
opuszczali Bakanw, nie liczc bardzo niedawnej emigracji ekonomicznej
w kierunku Woch i Niemiec.
stratum 3 albo dialekt E# (z mutacj), czyli ga kederasz-lo-
warska. Gwne narzecza tego stratum/dialektu to: kederaski, rozpo-
wszechniony niemale w caej Europie i w obu Amerykach, oraz lowar-
ski, take uywany w szeregu krajw Europy centralnej, w Skandynawii
i w Ameryki a czsto przy tym mylony z kederaskim; mniej znane s dry-
zarski, maharski i urarski, uywane m.in. na Wgrzech. Podstawowa
rnica dialektalna midzy dialektami E i E# jest fonetyczna, chodzi
mianowicie o mutacj.
Cay ten system mona zilustrowa jak w tab. 4 (z najstarszych form na
dole do najnowszych na grze):12

SD12 D Str. N/M


E E# = e z mutacj 3 (lub 2#) lovra, kelderra, drizra itd.
E = e bez mutacji 2 gurbet, ergar, ambaz, filipii itd.
O# = o z mutacj 1# cerhri, colri, urri itd.
O 1N
O = o bez mutacji 1K Polska Rroma, xaladtka itd.
1F karpatiko, romungro itd.
1S fenitika-lajferika
bari, firi, mekri, kabua,
rli, thare-gone, mahari itd.

Tab. 4. Rozwj jzyka rromani.

12. SD = superdialekty; S = dialekty; Str. = stratum; N/M = poszczeglne narzecza/mowy.


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 117

6. Przegld rnic midzy narzeczami

Z pocztkiem lat 80., w ramach wyej wspomnianej ankiety, zbadano rni-


ce midzy narzeczami i stworzono nastpujc typologi tych rnic:
a) fonetyczne rnice regularne, zaistniae bez specjalnego uwarunko-
wania (na przykad niespowodowane przez pozycj goski w sowie); gw-
na rnica tego typu to mutacja;
b) fonetyczne rnice regularne, ale uwarunkowane pozycj goski
w sowie lub stykiem z takim czy innym dwikiem: na przykad palatali-
zacji welarnych spgosek k, kh i g spowodowanej przez styk z pewnymi
samogoskami;
c) fonetyczne rnice nieprzewidywalne, niekonsekwentne lub cakiem
izolowane;
d) morfologiczne rnice (na og regularne);
e) leksykalne rnice (na og nieprzewidywalne); do nich mona za-
liczy:
sowa zapomniane13, zastpione zapoyczonym lokalnym wyrazem,
sowa lokalnie zapoyczone dla oddania nowych realiw (nieistniej-
cych pierwotnie w kulturze rromskiej lub ktre powstay dopiero po rozpro-
szeniu si Rromw w Europie).
W ramach strategii dla ujednolicenia pisowni, okazao si, e kade
z wyej wymienionych zagadnie naleao potraktowa inaczej, a przede
wszystkim niezbdne byo okreli, ktre z nich ma zwizek z opracowywa-
niem pisowni, a ktre pozostaj poza tym zwizkiem. Forma pisemna jest
bowiem tylko jednym z aspektw jzyka standaryzowanego, bardzo wa-
nym w relacjach wspczesnych, ale nie jedynym. Faktycznie za w procesie
standaryzacji mona wyrni trzy zasadnicze momenty:
1. Kodyfikacja (zwana te grafizacj lub literalizacj), ktra polega na
ustaleniu systemu znakw i okrelenia ich funkcji, tak aby uycie tego syste-
mu znakw odzwierciedlao w pimie dany jzyk mwiony. Ten etap moe
by do krtki, poniewa chodzi tylko o zidentyfikowanie wewntrznego
systemu znaczeniotwrczych kontrastw w fonologii danego jzyka i ka-
dy jzyk ma zupenie inny system: na przykad cz i s w kontracie
w jzyku polskim [czek ciek], odwrotnie nieli to jest w angielskim, gdzie
check mona dowolnie wymawia jako [czek] lub [ciek]. Z kolei jzyk pol-
ski nie odrnia takich samogosek, jakie pojawiaj si w sowach angiel-

13. Faktycznie nieraz nie chodzi o samo zapominanie, lecz o utrat sowa z powodw
kulturowych (tabu, wiatopogld lokalny, inny system relacji rodzinnych lub spoecznych
itd.) lub jzykowych (przede wszystkim homonimia, wpyw jzykw otoczenia).
118 Studia Romologica 2/2009

skich, np. fit i feet. Dlatego dana pisownia jest adekwatna tylko i wycznie
dla jzyka, dla ktrego systemu zostaa stworzona.
2. Normalizacja, czyli ustalenie pewnych norm lub regu, odpowiadaj-
cych przede wszystkim potrzebom porozumiewania si i modernizacji jzy-
ka. Ten etap trwa dugo, tak dugo, dopki jzyk jest ywy, poniewa polega
na dostosowywaniu jzyka do zachodzcych zmian spoecznych, ktre oczy-
wicie nie maj koca. Proces ten, ktry dotyczy przede wszystkim zasobu
leksykalnego, moe przebiega (i tak byo nieraz w historii) niezalenie od
istnienia jzyka pisanego. Faktycznie normalizacji podlegaj wszystkie j-
zyki, w stopniu mniej lub bardziej uwiadamianym przez ich uytkownikw.
Dzieje si tak wbrew romantycznym przekonaniom, e dziaania ludzkie nie
maj wpywu na ksztat jzyka, przeciwnie okazuje si, e dziaanie czo-
wieka ma na ten ksztat ogromny wpyw, i to w kadym spoeczestwie. Ta-
kie przekonania maj swe rdo w niezrozumieniu relacji midzy jzykiem,
jako plazm mowy codziennej i jzykiem, jako elementem spoecznego pre-
stiu (uznanym za taki przez pewne klasy lub instytucje). O ile niewielki
jest bezporedni wpyw elit czy instytucji na jzyk ulicy, to jednak wiado-
mie ksztatowana norma jzykowa ma fundamentalne znaczenie dla ksztatu
i rozwoju mowy wyksztaconych elit. Ta z kolei mowa moe mie wyjtko-
wo silny wpyw na potoczn mow ulicy.
3. Stylizacja i popularyzacja, czyli rozpowszechnianie jzyka pod po-
staci znormalizowanego systemu i na og take skodyfikowanej pisowni
przez autorw dzie literackich, dziaalno wydawcw, mediw, pedago-
gw.

7. Rezultaty bada doprowadzaj do


nastpujcych wnioskw:

A) Podzia cile dialektalny, czyli rozgraniczenie midzy 4 dialektami,


wyonionymi na postawie kontrastu O/E i mutacji, nie zakca w sposb
znaczcy moliwoci wzajemnego porozumienia midzy uytkownikami
narzeczy nalecych do rnych wariantw. Bowiem ucho14 nie zawsze
w cigu naturalnej rozmowy wyapuje rnic midzy wymow z mutacj
lub te bez, a z drugiej strony kontrast O/E dotyczy tylko jednej kocw-
ki czasownikowej i rodzajnika w liczbie mnogiej. Poza tym obie cechy s
absolutnie konsekwentne, tak wic odbiorca z atwoci koduj w mzgu
t rwnowarto midzy wymowami i po chwili ju nie zwraca na te rni-
ce uwagi. Leksykalne rnice, ktre charakteryzuj te podziay dialektalne,

14. Chodzi oczywicie o cay mentalny system rozumienia.


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 119

ograniczone s przy tym do maej iloci sw, tak e na ogl podzia cile
dialektalny nie przeszkadzaj komunikacji.
B) Wiksze problemy s wynikiem nieklasycznej socjo-lingwistycznej
ewolucji jzyka, przebiegajcych wedle dwch gwnych scenariuszy histo-
rycznych, ktre doprowadziy do wyksztacenia paggerdolektw i innych
form peryferyjnych. Ich uytkownicy s jednak niezbyt liczni (okoo 10%
wszystkich Rromw v. powyej) i wobec tego jedno jzyka nie jest bar-
dzo zagroona.
C) Sprawa lokalnego lub regionalnego zatracania czci sownictwa
(albo brak w uyciu pewnych poj, z powodu zmiany warunkw bytowa-
nia, marginalizacji Rromw w zacofanych regionach Europy, lub ujemnego
wpywu lokalnych jzykw uboszych w sownictwo, ni rromski) nie do-
tyczy jzyka jako takiego, lecz w praktyce tylko pewnych rromskich grup.
W takim razie odpowiednia promocja jzyka rromskiego oraz podniesienie
jego prestiu, jako jzyka penoprawnego, przyczyni si mog skutecznie
do skompensowania tych brakw. Wystarczy do tego odpowiednio mocna
wola glotopolityczna.
D) Ostatni element, to warianty leksykalne, jak na przykad: korr/men
szyja, gilabel/bagal on(a/o) piewa itd. Zjawisko to dotyczy stosunko-
wo nieduej czci sownictwa i trzeba te warianty traktowa nie jako prze-
szkod, lecz jako naturalne synonimy i wobec tego przykady wzbogacenia
jzyka, zwaszcza jeli pojawi si w konotacji kulturowej (na przykad ba-
gal wie si z tradycj Rromw rosyjskich, ale i z twrczoci Papuszy).
Jak wida, nie istniej adne obiektywne przeszkody w doskonaleniu
standaryzacji jzyka rromskiego, zwaszcza od czasu przyjcia na kongresie
warszawskim w roku 1990 zasad wsplnego alfabetu.

8. Kodyfikacja jzyka rromskiego

Niniejszy artyku jest powicony tylko pierwszemu z wyej wymienio-


nych etapw: kodyfikacji i opracowaniu pisowni rromskiej. Wychodzc
od typologii midzydialektalnych rnic i cech wsplnych, stwierdzono,
e wikszo tych rnic daje si zniwelowa, oddajc je w pimie wspl-
nym znakiem. Dotyczy to przede wszystkim mutacji sw typu [czhuri/
uri] n, [czhib/ib] jzyk, [aczhavel/aavel], zatrzymuje, [ricz(h)/
ri] niedwied lub te [danel/anel] wie, [gado/gao] nie-Rrom,
[lad/la] wstyd itd. Zasada odpowiednioci, w przechodzeniu [czh]
i [d] wystpujcych w bezmutacyjnych narzeczach w [] i [] w tych innych
z mutacj, okazaa si by tak regularn, i moliwo (a wrcz potrzeba)
zastosowania jednego znaku dla [czh] i [] z jednej strony i te jednego dla
120 Studia Romologica 2/2009

Alfabet rromski
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 121

[d] i [] z drugiej, okazaa si oczywist. Tyle, e przed kongresem war-


szawskim paday rne propozycje wsplnych znakw dla oznaczenia tych
par dwikw, jednake pisanie przez h i zostao ostatecznie zdecydowa-
ne w czasie konsultacji przedkongresowej: huri, hib, ahavel, rih, anel,
gao, la. Natomiast rnice wystpujce nieregularnie oznaczano w pisow-
ni zgodnie z lokaln wymow, np. kirmo obok kermo glista, zoralo obok
zuralo silny itd.
W rezultacie dociekliwych debat, doszo do proklamowania tzw. Po-
stanowienia Alfabet rromski, ktre nie jest zwykym spisem liter, lecz
zbiorem zasad fonologiczno15-fonetycznych, wedug ktrych organizuje si
funkcjonowanie tych liter w przestrzeni caej rromani hib. Postanowienie
to zostao przedstawione publicznie w pierwszym dniu kongresu, 8 kwietnia
1990 r., oficjalnie uznane wtedy przez zgromadzenie uczestnikw (ponad
300 osb z 20 krajw), a nastpnie uchwalone przez prezydium, ktre jed-
noczenie proklamowao jzyk rromski jako jzyk narodowy Rromw. By
to w historii jzyka rromani bardzo znaczcy krok, poniewa z t chwil j-
zyk ten wszed oficjalnie do grona nowoczesnych jzykw pisanych Europy
i mg (przynajmniej w teorii) liczy na perspektyw rozwoju przez normali-
zacj, stylizacj i popularyzacj. To oczywicie wymagao nie tylko solidnie
skonstruowanych pod wzgldem naukowym zasad pisowni, odpowiedniego
entuzjazmu dla projektu i dobrze przygotowanej inteligencji, lecz rwnie
koniecznoci rozbicia stereotypw, wedug ktrych jzyka rromskiego nie
mona zapisa i nigdy nie zaistnieje on jako jzyk pisany, standardowy albo
literacki. Fakt, e ju od stu lat istniaa literatura pisana w tym jzyku, wcale
nie uatwia przeamywania zadawnionych przesdw.

9. Postanowienie warszawskie Alfabet rromski

W dniach 5 i 6 kwietnia 1990 roku w Warszawie (Jadwisin-Serock), pod pa-


tronatem UNESCO, odbyo si posiedzenie Komisji do Spraw Standaryzacji
Jzyka Rromskiego, na ktrym przyjto nastpujce postanowienia:
1. Istnieje jeden pisany jzyk rromski, o niewielkiej wariantywnoci,
jak mona traktowa z pewn tolerancj w stosunku do realizacji ustnej,
ktra zaley od dialektu.
2. Alfabet rromski ma charakter specyficzny; oparty jest na alfabecie
aciskim, z niewielkimi modyfikacjami; nie bdziemy posugiwa si alfa-
betami innych jzykw.

15. Lepiej by byo powiedzie diafonologicznych, poniewa nie obejmuj jednego


tylko narzecza/mowy lecz cay system blisko spokrewnionych narzeczy/mw.
122 Studia Romologica 2/2009
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 123

Ustalenia dotyczce zasad pisowni jzyka rromani podjte w czasie IV Kongresu Romw
w Jadwisinie-Serocku k. Warszawy 7.04.1990 r.
124 Studia Romologica 2/2009

Decyzja Prezydium International Rromani Union przyjmujca zasady pisowni


jzyka rromani ustalone na IV Kongresie Rromw
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 125

3. Jeden grafem lub znak diakrytyczny moe peni tylko jedn funkcj.
4. W jzyku oglnym istnieje pi samogosek: a, e, i, o, u; niektre
z nich mog wystpowa obocznie, ale zjawisko to ma charakter leksykalny
i nie dotyczy fonetyki, ani fonologii.
5. W jzyku oglnym nie wystpuj samogoski centralizowane; wy-
stpuj one jedynie w tekstach o charakterze dialektalnym. Oznaczane s
wwczas przy pomocy dwu kropek nad liter: ( jak rumuskie [lub ,
polskie y, rosyjskie , tureckie itd., jak rumuskie , albaskie , bugar-
skie ]16) oraz i jak w jzyku niemieckim, [wgierskim lub tureckim]).
6. W jzyku oglnym nie dopuszcza si samogosek zwonych.
7. W jzyku oglnym nie wystpuj dyftongi zawierajce [w].
8. Prejotacj oznaczamy znakiem (iriklo).
9. Innych samogosek nie ma.
10. W jzyku rromskim istnieje jedno tylko l o dwu wariantach, zale-
nych od kontekstu (por. dalej17).
11. Rozrnia si h (laryngalne) i x (mikkopodniebienne).
12. Zwarte spgoski mikkopodniebienne g, k i kh pisane s zgodnie
z systemem protorromskim, a czytane rnie, w zalenoci od dialektu (jako
palatalizowane lub nie).
13. Spgoski aspirowane oznaczamy przy pomocy litery h: ph, th, itd.
14. Istnieje tendencja do zachowania dwu rodzajw r: jednego zwy-
kego i drugiego (celebralnego, nosowego, itd.) w tych dialektach, gdzie
istotnie wystpuje dana opozycja. Ten drugi typ goski jest zapisywany jako rr.
15. Zachowana zostaje zasada postpozycji, zwizanych z wystpowa-
niem sandhi typu I, II i III (v. dalej), ktre s cech charakterystyczn jzy-
kw nowoindyjskich. Pierwsz liter (archifonemem) postpozycji jest q,
lub (zamiast 8, ktre w jzyku oglnym nie jest dopuszczane).
16. Dorsalne szczelinowe zapisujemy w nastpujcy sposb: c, , h
(lub ch), s, , z, oraz (lub ).
17. Usunita zostaje litera [dz], poniewa nie peni funkcji fonemu.
18. Afrykaty h i () wymawiane s jako [czh] i [d] w dialekcie
1 i 2 oraz mikkie [] i [] w dialekcie 3. W jzyku oglnym nie dopuszcza
si neutralizacji midzy [sz] i [] oraz[] i[]18.

16. Fragment w nawiasach kwadratowych zosta dopisany w ostatecznym ksztacie


Postanowienia, ale poniewa tylko podaje kolejne przykady, nic nie zmienia w znaczeniu
pierwotnego tekstu.
17. Marcel Courthiade, Les latrales en romani [w:] Lingua posnaniensis, nr XXXI,
Pozna 1988.
18. W polskim tumaczeniu, stosujemy w tym paragrafie polskie litery dla oznacze-
nia gosek, zamiast symboli midzynarodowego alfabetu fonetycznego, jak jest w oryginale
rromskim.
126 Studia Romologica 2/2009

19. Akcent zazwyczaj pada na ostatni sylab (jest oksytoniczny). Tam,


gdzie wystpuje odstpstwo od tej reguy, miejsce akcentu oznaczane jest
znakiem diakrytycznym ` (gravis otwartym): , , itd.
20. Nie istnieje opozycja samogoskowa: duga vs krtka. Wszystkie
samogoski s rednie (medium).
21. Jeeli istnieje moliwo wyboru midzy konstrukcj analityczn
i syntetyczn, pierwszestwo naley dawa konstrukcji syntetycznej.

10. Komentarz do postanowienia warszawskiego

10.1. Rozwaania oglne

Na pierwszy rzut oka tekst ten moe wydawa si nieco mao zrozumia-
y. Zawiera jednak praktyczn analiz rromskiej fonologii i rozwizanie do
wyposaenia tego jzyka w odpowiedni system graficzny, z zachowaniem
zasady jednoci jzyka (art. 1) dopuszczajcej przy tym pewn wariantyw-
no dialektaln. Przy poszanowaniu rnoci odmian rromskich narzeczy
realizuje si tym sposobem zasada polilektalnego traktowania rozmaitoci
dialektalnych.
Jak ju wyej wspomniano, kada pisownia jest adekwatna wycznie
dla jzyka, dla ktrego systemu zostaa stworzona. Nie mona zatem przej
ne varietur alfabetu innego jzyka (art. 2), nawet jeli si wydaje, e jest
on odpowiedni do oddania waciwoci danego jzyka. Taki bd popenia-
li radzieccy autorzy standaryzacji jzykw, odkrywajcy z rewolucyjnym
entuzjazmem, e fonetyka danego jzyka (mniejszoci w kraju radzieckim)
pokrywa si () z fonetyk rosyjsk i dlatego mona go wyrazi
w pimie rosyjsk cyrylic. Co prawda, mona zauwaa, e po kilku poko-
leniach fonetyka jzyka mniejszociowego zaczyna si zblia do fonetyki
jzyka wikszociowego kraju zamieszkania mniejszoci, ale nie oznacza
to, e wewntrzna logika fonologiczna zostaa utracona. Konstatacja ta do-
tyczy zwaszcza jzyka rromskiego, uywanego w dziesitkach rnych ob-
szarw jzykowych, gdzie rne lokalne ewolucje pod wpywem miejsco-
wych jzykw nie zdoay zniszczy diafonologicznej logiki pierwotnego
systemu. Dlatego te ju na samym pocztku rozwaa nad standaryzacj
jzyka rromskiego odrzucone zostay jakiekolwiek prby zastosowania al-
fabetu bezporednio zapoyczonego od innego jzyka. Bowiem, nawet je-
li na poziomie jednego kraju taki alfabet moe odda waciwie dwiki
rromskich gosek (ale nie ich wartoci kontrastywnej aby odrni sowa,
a wic to, co jest w gruncie rzeczy najistotniejsze), nie jest on w stanie od-
da ani dwikw rromskich narzeczy z innego kraju, ani podstaw fonologii
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 127

tego jzyka, czyli systemu, ktry wyraa kontrasty znaczeniowe pozwalaj-


ce odrnia wyrazy. Ponadto inne alfabety znieksztacaj tekst rromski, bo
zapisuj rnice, co prawda relewantne w innych jzykach, ale nie w rrom-
skim. Niestety, kiedy autorytety danego pastwa ogaszaj, e standaryzuj
rromski jzyk w ich kraju, to znaczy przewanie po prostu, e staraj si
zapisa jzyk rromski alfabetem oficjalnego miejscowego jzyka to co nie
ma adnego zwizku z prawdziwym procesem standaryzacji. Dlatego jest
potrzebna wsplna praca midzynarodowa.

10.2. Podstawowe litery i znaki diakrytyczne

Przy opracowaniu pisowni jzyka rromskiego na bazie alfabetu aciskiego,


waciwoci tego jzyka wymagay zastosowania kilka znakw diakrytycz-
nych (art. 3):
akcent ostry, ktry od grafemw s, c i z tworzy grafemy ,
i wymawiane jak polskie [sz], [cz] i [];
infleks, ktry od grafemw samogoskowych a, e, i, o, u
tworzy szereg prejotyzowanych samogosek , , , i
wymawianych [ja], [je], [ji], [jo] i [ju];
akcent otwarty, ktry oznacza miejsce akcentu, o ile ten nie pada na
ostatni sylab (art. 19);
istnieje te ogonek pod liter .
Wida z tego krtkiego opisu, e kady znak ma oddzieln funkcj i e
na przykad infleks, ktory oznacza prejotyzacj samogosek, nie ma zastoso-
wania w oznaczaniu takich liter jak , , lub .

10.3. System samogoskowy

Mimo, e w dialektach rromskich mona znale wielk rozmaito samo-


gosek, jzyk standardowy uznaje tylko pi z nich: a, e, i, o i u,
wymawianych jak po polsku (art. 4). W mojej propozycji na kongresie war-
szawskim ujem jeszcze dwie inne, mianowicie i , ale zostay odrzu-
cone podczas konsultacji, zgodnie z sugesti Iana Hancocka: scentralizowa-
ne i drugorzdne samogoski nie wymagaj specjalnych liter w rewidowanej
ortografii, ktra zachowuje tylko pi samogosek. Decyzja ta, wzita do
intuicyjnie na kongresie, okazaa si jednak wedug pniejszych analiz
suszn, poniewa te dwie samogoski nie maj wartoci kontrastywnej dla
istoty jzyka. S one tylko wariantami (bez wartoci znaczeniowej) innych
samogosek, gwnie i i e i to tylko w narzeczach uywanych (teraz
albo dawniej) w krajach, w ktrych jzykach takie samogoski wystpuj
( i przede wszystkim w Rumunii: pisane / i ). Poza tym,
128 Studia Romologica 2/2009

twierdzenie, e niektre z nich mog wystpowa obocznie odnosi si do


obocznych form typu kirmo obok kermo glista, zoralo obok zuralo silny
itd. (v. powyej) i waciwie kady pisze je tak, jak syszy, bo tego typu wa-
riantywno jest jedynie cech leksykologiczn (jak na przykad po polsku
smalec obok szmalec) i nie ma zwizku z fonologi.
Do oznaczania innych samogosek, ktre si pojawiaj w tekstach dia-
lektalnych, jak na przykad w piosenkach, baniach, przysowiach lub innych
etnotekstach (typu autobiografia lub wywiad), stosuje si nad odpowied-
ni samogosk uycie rozcznika (art. 5); dwiki te pojawiaj si czsto
w zapoyczeniach. Na przykad polskie y bdzie si pisa : u Papuszy
spotykamy formy typu tykno, auno gybo lub koysynel, yae
co w jzyku standardowym bdzie si pisa: tkno, auno gbo, kolsnel,
lale. Natomiast kiedy dwik y pochodzi od starego a, pisze si :
syr => sr jak, sys => ss by itd., aby przez podobiestwo liter uatwi
czytanie Rromom z innych krajw.
Samogoski zwone19 nie istniej w narzeczach rromskich z Polski,
a wic art. 6 nie jest relewantny w stosunku do polskich odmian jzyka rrom-
skiego.
Dyftongi zoone z []20 nie istniej jako takie w jzyku rromskim
(art. 7). Jeli si pojawiaj, wynikaj z lokalnej ewolucji, jak na przykad
rozwj kocwki -av czasownikw w Rumunii: kamav kocham, wyma-
wiane tam [kama, kama]. W Polsce wikszo narzeczy podlegaa innej
ewolucji i wymowa czsto brzmi [kamaf], a wic z utrat dwicznoci
w wygosie (cf. Krakw [Krakuf]). Jednak, rwnie i w takich przypadkach
pisze si dalej kamav, a kady czyta po swojemu: [kamav, kamaw, kama,
kamaf]. Dotyczy to rwnie zapoycze midzynarodowych typu Evrpa,
avtobso, avtonmia, vgusto itd
W systemie fonologicznym jzyka rromskiego, istnieje obok serii czy-
stych samogosek a, e, i, o i u, druga seria, zwana prejotyzowana i ktra
przypomina starosowiaski system, dzi jeszcze widoczny w rosyjskim
alfabecie cyrylicznym: , , , i wobec serii prostej , , , i . Sa-
mogoski serii prejotyzowanej zapisuje si przy pomocy symbolu (iriklo
ptaszka): [ja], [je], [ji], [jo] i [ju] (art. 8).
Brak innej samogoski (art. 9) nie wymaga specjalnego komentarza.

19. Samogoski zwone (po ang. tensed) charakteryzuj narzecza (rromskie i nierrom-
skie) w pewnych regionach Bugarii (znajduj si te w angielskich i niemieckich dialektach,
oraz w kanadyjskiej francuszczynie), ale nie maj wartoci znaczeniotwrczej (bo s fone-
tyczne a nie fonologiczne) i dlatego si ich na og nie pisze w sposb specyficzny. Jednak
Rromowie w Bugarii niekiedy usiuj je odda w pimie, co jest absolutnie niepotrzebne.
20. Typu (po polsku) auto, Europa itd... (lub mapa) albo (po angielsku) Washington,
Westminster
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 129

3.4. System spgoskowy

Rozwaania powysze dotyczyy tylko samogosek i w tym zakresie jzyk


rromski nie rni si zasadniczo od polskiego z tym e nie ma nosowych
typu i . W systemie spgoskowym stykamy si z pierwszymi istot-
nymi rnicami: podczas, gdy polszczyzna rozrnia l i jako odrbne
fonemy, oba te dwiki s w systemie rromskim wariantami jedna drugiej
(art. 10); w rromskim w zasadzie istnieje tylko jedno l, ktre si wymawia
l przed e i i, a twarde przed a, o i u oraz przed spgosk, lub na kocu
sowa przynajmniej tak byo w systemie protorromskim: loli czerwona
[oli]. Jednake z rozwojem prejotyzowanych samogosek, mamy teraz do
czynienia z dwoma szeregami l (tab. 5).
RROMSKIE POLSKA ROSJA SOWACJA WGRY RUMUNIA SERBIA ALBANIA
la a la la la lla
le e le le le lle
li y li li li lli
lo o lo lo lo llo
lu u lu lu lu llu
l la a lya, ja lia, lea la
l le e lye, je le le
l li i lyi, ji li li
l lo o lyo, jo lio lo
l lu u lyu, ju liu lu
Tab. 5. Pisownia rromska zgodna z alfabetem poszczeglnych krajw szeregi l.

Z pomoc tej tablicy, kada piszca osoba moe, znajc alfabet jzy-
ka swojego kraju, znale poprawn pisowni rromsk. Na przykad Rrom
z Polski, za kadym razem, kiedy miaby po polsku + samogoska, napi-
sze po rromsku l + samogoska prosta, a jeliby mia po polsku l + samo-
goska, napisze po rromsku l + prejotyzowana samogoska.
Bardzo podobn zasad mona zastosowa w odniesieniu do spgosek
n i (tab. 6), cho ten przypadek nie by dyskutowany w trakcie debat
Komisji Jzykowej.
Z pomoc tej tablicy, kada piszca osoba moe, znajc alfabet jzy-
ka swojego kraju, znale poprawn pisowni rromsk. Na przykad Rrom
z Polski, za kadym razem, kiedy miaby po polsku n + samogoska, napi-
sze po rromsku tak samo n + samogoska prosta, a jeliby mia po polsku
/ni + samogoska, napisze po rromsku n + prejotyzowana samogoska.
Rozrnienie midzy h i x (art. 11) nie jest oczywiste dla wspczesne-
go Polaka. Aby t rnic wyjani naley sign do niemieckiego: rrom-
130 Studia Romologica 2/2009

RROMSKIE POLSKA ROSJA SOWACJA WGRY RUMUNIA SERBIA ALBANIA


na na na na na na
ne ne ne ne ne ne
ni, n ny ni ni ni ni
no no no no no no
nu nu nu nu nu nu
n nia a nya nia, nea nja
n nie e nye ne nje
n nii i nyi ni nji
n nio o nyo nio njo
n niu u nyu niu nju
Tab. 6. Pisownia rromska zgodna z alfabetem poszczeglnych krajw szeregi n.

skiemu h odpowiada niemieckie (i angielskie) h w hand rka, podczas


gdy rromskiemu x odpowiada niemieckie ch w rauchen, Achtung (angielski
nie ma tego dwiku, oprcz szkockiego: Loch Ness). Wedug tej zasady,
niemieckie sowo hoch wysoki, rromskim alfabetem naley zapisa hox21.
Litera x pojawia si te w zapoyczeniach greckich typu txnika, sinxrnia,
arxve itd...
Sprawa mikkopodniebiennych spgosek k, kh i g przed i lub e (art. 12)
zostaa ju rozwaona wyej.
Trzeba doda, e zjawisko palatalizacji pojawia si take przed prejoty-
zowanymi samogoskami, co pokazuje tabela 7.

RROMSKIE POLSKA ROSJA SOWACJA WGRY RUMUNIA SERBIA ALBANIA


ka ka ka ka ca ka
ke ke ke ke che , ke, qe
ki, k ki ki ki chi , ki, qi
ko ko ko ko co ko
ku ku ku ku cu ku
k cia a tya chia, chea qa
k cie te (e) tye che qe
k ci ti (i) tyi chi qi
k cio o tyo chio qo
k ciu u tyu chiu qu
Tab. 7. Tabela palatalizacji przed samogoskami prejotyzowanymi.

To samo dotyczy kh i g. Jak wida, mona w sposb bardzo prosty,


w oparciu o pisowni oficjaln danego kraju, utworzy wspln rromsk

21. Autorem takiego oznakowania (h i x) tych dwikw jest Ian Hancock.


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 131

pisowni, zrozumia dla Rromw te z wszystkich innych krajw. Jak wy-


nika z tabeli, pod wpywem lokalnego jzyka wikszoci, w kadym kraju
troch inaczej wymawia si te same sylaby. Jednake te rnice, nie bardzo
wyrane dla ucha, zanikaj cakowicie w pimie, jeli zastosowa pisowni
rromsk.
Ta sama prawidowo wystpuje i w innych przypadkach palatalizacji,
na przykad zbowych wybuchowych t, th i d przed prejotyzowanymi samo-
goskami w pewnych narzeczach. Zjawisko to wystpuje przede wszystkim
na Bakanach: w Bugarii, Rumunii, Albanii i krajach pojugosowiaskich
grupy: t i d mog w niektrych narzeczach tej strefy brzmie [tja, a, a,
kja, ca] i [dja, da, da, gja, za]. Jednak wszyscy, stosujcy ujednolicon
pisowni, pisz w ten sam sposb. W poniszej tabeli ukazano rne warian-
ty22 wymowy formy czasownikowej on(a/o) robi, przy czym, niezalenie
od wymowy pisze si kerds (tab. 8).

kerdjas erdjas erdjas erdjas krdjas


keras eras eras eras kras
kerdas erdas erdas erdas krdas
kerdas erdas erdas erdas krdas
kergias ergjas ergjas ergjas krgjas
kerzas erzas erzas erzas krzas
Tab. 8. Warianty wymowy czasownika kerds.

Tak samo, jak inne jzyki nowoindyjskie, rromski posiada szereg sp-
gosek przydechowych (art.13), ktre zapisuje si z pomoc h: ph, th, kh
i h. Przydech jest w jzyku rromskim bardzo wany (mimo, e modzi Rro-
mowie, ktrzy si uczyli rromskiego z ksiek, przewanie go nie wymawia-
j), bo jest znaczeniotwrczy:
pherel on(a/o) napenia perel on(a/o) pada
thav nitka tav gotuj!
khoro dzban koro bransoletka
khndel mierdzi kndel sucha, jest posuszny/a/e
horel nalewa orel kradnie
Kiedy spgoska przydechowa pojawia si na kocu sowa, wystpuje
utrata przydechu w wygosie, ale jednak si go zachowuje w pisowni:
dikhel on(a/o) widzi => rozk. dikh zobacz!
jekhes jednego => jekh jeden(a/o)
jakha oczy => jakh oko itd...

22. Tabela pokazuje wszystkie moliwe kombinacje, ale w rzeczywistoci nie wszystkie
formy wymowy istniej we wszystkich krajach.
132 Studia Romologica 2/2009

Sprawa podwjnego rr wzbudzia na pocztku dyskusji o standaryzacji


burzliw polemik. Faktem niezaprzeczalnym jest jednak zjawisko fono-
logiczne, polegajce na istnieniu w rromskim, dwch rodzajw dwikw
typu r i e w wikszoci rromskich narzeczy to rnicowanie jest znacze-
niotwrcze, jak w nastpujcych przypadkach:
rani pani rrani ga
oripen kradzie orripen bieda
bar potek; ogrd barr kamie
Zwyke r brzmi jak po polsku i pochodzi z indyjskiego drcego dzi-
sowego r. Natomiast tzw. podwjne rr ma zupenie inne pochodzenie,
mianowicie pochodzi z tzw. cerebralnego indyjskiego23, co mona te
zapisywa jako rx lub dx. Podwjne rr ma te rozmait wymow, w za-
lenoci od dialektu. W Polsce na og wymawia si je tak samo jak zwyke
r, jedynie u Kederaszy i Lowarw, brzmi na og podobnie do spgoski
x. Dlatego z wyjtkiem tych dwch szczepw, prawide, w jakich sowach
pojawia si r a w jakich rr trzeba si po prostu nauczy (troch podob-
nie, jak w jzyku polskim, trzeba si nauczy, w jakich sowach si pojawia
rz a w jakich ).
Uycie w pimie podwjnego rr nie jest wcale propozycj now. Na-
ley tu przypomnie pierwszy rromski sownik opracowany przez Rroma:
Gyksztr, wydany w roku 1890. Jego autor, Ferencz Ngyidi Sztojka24,
doskonale odrnia r i rr, w tych samych sowach, w ktrych identyfi-
kowane s we wspczesnym jzyku i odpowiednio zaznacza je w sow-
niku. Tradycja odnotowywania w pimie podwjnego rr spotykana jest
i w wielu pniejszych tekstach rromskich (nawet pisanych cyrylic), aczkol-
wiek ucho nie-Rromw, ktrzy zbierali materiay terenowe, na og nie jest
w stanie wychwyci charakterystycznego dla rromskiego kontrastu r/rr
i zazwyczaj nie zaznaczali tej rnicy w swoich pracach. W Warszawie dys-
kutowano, czy zachowa tradycj zapisu rr czy te zastosowa znak diakry-
tyczny (jak lub ). Biorc jednak pod uwag fakt, e gdyby pisano etnikon
Rromw z pomoc znaku diakrytycznego tego typu (a dwik ten pojawia
si na pocztku samej nazwy Rromw wtedy byoby om lub om), wtedy
szansa, aby w mediach oglnych (nierromskich) poprawnie pisano nazw
rromskiego narodu, byaby niewielka, uczestnicy konsultacji jednomylnie

23. Indyskie tzw. cerebralne (lub retrofleksywne) wymawia si mniej wicej jak t
w amerykaskiej wymowie sowa water [waa].
24. Jego Gyksztr, czyli Rdzenny sownik, wydany w 1890 r. na Wgrzech, za-
wiera 13000 hase wgierskich z tumaczeniem na rromski: Nagy-idai Sztojka Ferencz
a Czignynyelvsztr szerzje, Palatino Kiad, Paks 1890. We wspczesnym opracowa-
niu ukaza si w Paryu, Un dictionnaire rromani oubli: le Gyk-Sztar de F. Sztojka;
v. rec. A. Bartosza w tym numerze Studia Romologica.
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 133

zdecydowali o stosowaniu podwjne rr. Obawy czonkw konsultacji si


potwierdziy: nawet to podwjne rr, ktrego drukowanie nie przedstawia
adnej trudnoci technicznej, rzadko jest w nazwie Rromw stosowane. C
dopiero by byo, gdyby zdecydowano na ktry z wariantw ze znakiem
diakrytycznym! Mona sdzi, e polemika nie byaby tak mocna, gdyby ten
fonem nie znalaz si na pocztku etnycznej nazwy Rromw.
Pocztkowo sporne byo rwnie stosowanie specyficznych liter do
pisania postpozycji (art. 15). Nie tylko dlatego, e wynika to ze struktury
morfologicznej i wobec tego siga poza dziedzincisej fonetyki i fonolo-
gii. Trudno zaakceptowania tej zasady wynikaa przede wszystkim std,
e w jzykach indo-europejskich Europy, w ktrych wystpuj przyimki
i przypadki, nie istnieje taka kategoria sw, jak w jzyku rromskim i sama
koncepcja postpozycji bya obca osobom, ktre si nauczyy innego typu
gramatyki w szkole. A oto przykady tego rodzaju zjawiska w rromskim:
dla czowieka/for the man => rr. e manues-qe
z czowiekiem/with the man => rr. e manue-a
u czowieka/at the man(s) => rr. e manues-e
od czowieka/from the man => rr. e manues-ar itd...
Postpozycje natomiast charakterystyczne s dla jzykw indo-europej-
skich Indii i jest to oczywicie jedna z typologicznych cech czcych z nimi
jzyk rromski. Tak samo jak w tych jzykach, deklinacja rromska skada
si z dwch przypadkw zwanych A i B. Kolejna wsplna cecha rromskie-
go z tymi jzykami: podmiot zdania wyraa si w przypadku A, ktry cza-
sem nazywany jest mianownikiem, co nie jest suszne, gdy pojawia si on
i w innych funkcjach ni podmiot. Na przykad, dopenienie blisze wyraa
si w przypadku B, jeli oznacza ono rzeczownik ywotny ale w przypad-
ku A kiedy oznacza nieywotny. To zreszt bardzo przypomina polsk
struktur25, gdzie biernik rzeczownika nieywotnego rodzaju mskiego jest
identyczny z mianownikiem (tab. 9).

FUNKCJA POLSKI RROMSKI


rzeczownik ywotny byk pada (mianow.) o guruv perel (przypadek A)
rzeczownk nieywotny talerz pada (mianow.) o aro perel (przypadek A)
dopen. blisze ywotne widz byka dikhav e guruves
(biernik mianow.) (przypadek B)
dopen. blisze nieywotne widz talerz dikhav o aro (przypadek A)
(biernik = mianow.)
Tab. 9. Porwnanie funkcji rzeczownika w strukturze polskiej i rromskiej.

25. Z tym, e w polszczynie istniej szczeglne reguy dla grzybw, agli i samo-
chodw, nawet malucha.
134 Studia Romologica 2/2009

Zupenie identyczne reguy daj si zauway w jzykach pnocnych


Indii.
Cay acuch podmiot+czasownik+dopenienie blisze tworz o
zdania, ktra jest uzupeniana o jeszcze inne dopenienia rnych typw:
czasu, miejsca, powodu, celu itd. W rnych jzykach wiata relacja tych
dopenie z osi zdania wyraa si na rozmaite sposoby:
poprzez odmian wyrazu typu czystej deklinacji, jak w sanskrycie;
poprzez uycie przyimkw, jak w angielskim (v. powyej) lub francu-
skim, woskim i hiszpaskim;
poprzez jednoczesne uycie deklinacji i przyimkw, jak w polskim
(v. powyej), niemieckim lub acinie;
poprzez postpozycje, jak w indo-europejskich jzykach Indii i w rrom-
skim (v. powyej), ale i w tureckim, wgierskim itd.
Okazuje si, e system rromski jest systemem zoonym, poniewa
wystpuj w nim jednoczenie dwa przypadki26, postpozycje (przyczo-
ne do rzeczownika w przypadku B) i przyimki (poprzedzajce rzeczownik
w przypadku A). Posiada nawet cirkumpozycj [bi ...-ko] bez: [bi khere-
sko] bez domu. I tym si rromski rni od innych jzykw Indii, w ktrych
nie wystpuj przyimki, lecz tylko postpozycje (proste lub zoone).
Szczegln cech jzyka rromskiego jest wystpowanie na styku ko-
cwki B i postpozycji niekiedy bardzo skomplikowanych zjawisk fonetycz-
nych, kreujcych ogromn ilo rnych wariantw wymowy danego sowa
w rnych narzeczach. I tak na przykad jemu moe mie brzmienie: [le-
ske, lehke, leke, lese, lehe, lee, lese, lekke, lee, lesk, lehk, lek itd.],
podczas gdy z tob moe brzmie [tusa, tuha, tuva, tuja lub tua]. To samo
mona powiedzie o innych postpozycjach. W przypadku postpozycji po-
siadoci, jest nawet cztery razy wicej form, bo wystpuj i dugie warianty
lokalne: [leski, leskiri, leskri, leskeri; lehki, lehkiri, lehkri, lehkeri; leki, le-
kiri itd.]. W niektrych narzeczach dawna struktura jest tak mocno zatarta,
e ledwo mona j zidentyfikowa, podczas gdy w innych, jak na przykad
w Polsce, zachowana jest dobrze. Tote przez wiele lat badacze, znajcy
tylko jeden wariant, w ktrym dwiki stopiy si ze sob, a ju nie mona
byo znale postpozycji od rzeczownika, traktowali system tych kocwek
jako przypadki, podobne do tych, ktre wystpuj w polskim lub acinie.
Jednake szczegowa analiza porwnawcza szeregu rromskich narze-
czy doprowadzia do wniosku, e w rromskim mamy do czynienia z syste-
mem postpozycji podobnym jak w jzykach pnocnej Indii, e deklinacj
stanowi dwa przypadki (A i B) i e jzyk ten posiada pi postpozycji.

26. To waciwie zasadnicza rnica midzy rromski a tureckim i wgierskim, ktre


owszem maj postpozycje, ale nie maj adnej odmiany przez przypadki.
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 135

Dlatego najlepszym sposobem ujednolicenia w pimie wszystkich narzeczy


jest wprowadzenie specyficznej litery dla pocztku kadej z piciu postpo-
zycji istniejcych po rromsku i ustalenie regu czytania przystosowanych do
kadej z trzech zasadniczycjh pozycji, gdzie mog si pojawi postpozycje,
mianowicie (1) po n, (2) po s i (3) po samogosce27 (symbolizowanej w tab.
10 jako tabela podaje postpozycje w pisowni uchwalonej na kongresie
warszawskim).

postypozycja po n (grupa n+postp.) w kadej innej pozycji, mianowicie


po s (grupa s+postp.) w innej pozycji (po )
-qe -nge -ske -ke
-qo, -qi, -qe -ngo, -ngi, -nge -sko, -ski, -ske -ko, -ki, -ke
-a(r) -nca(r) -sa(r), -ha(r) -sa(r), -ha(r)
-e -nde -ste -te
-ar -ndar, -ndr -star, -str -tar, -tr
Tab. 10. Postpozycje po n, s i samogosce.

W powyszej tabeli podane s tylko wymowy pierwotne, ale zalenie


od narzecza podlegaj one ewolucji, ktra czsto zasadniczo je zmienia:
jak podano wyej, sam grup -ske mona usysze w ponad dziesiciu
rnych wymowach (v. powyej przykad leske). Rne ewolucje wymowy,
jakie pojawiaj si na styku kocwki i postpozycji, wcale nie s przypadko-
we, lecz odbywaj si wedug paradygmatu bardzo cisych regu, zwanych
sandhi28:
sandhi I to regua podana w tablicy wyej, wedug ktrej q, i wy-
mawia si [g, c i d] po spgosce n, podczas gdy wymawia si [k, s
i t] po kadej innej gosce;
sandhi II to palatalizacja (albo jej brak) tych dwikw, wywodz-
cych si z sandhi I (np. q daje [g] lub [k] wedug sandhi I; teraz rne
stopnie palatalizacji mog si wywodzi z [g] i z [k] wedug sandhi
II); Trzeba tutaj zwrci uwag na fakt, e w danym dialekcie pala-
talizacja g i k niekoniecznie przebiega wedug tej samej reguy, co
palatalizacje tych samych dwikw [g] i [k], wywodzcych si z q.
sandhi III to inne reguy dotyczce innych zmian wymowy tych
dwikw, waciwie ju lokalizmy: np. asymilacja [ngj] w [] lub
[nd] w [n] w narzeczach Albanii: z havenqe sandhi I daje [czhaven-

27. Okazuje si, e w innej pozycji (po innej spgosce ni n lub s) nie mog wystpi.
28. Nazwa wzita z gramatyki staroindyjskiej. Faktycznie sandhi istnieje w niemale
wszystkich jzykach i okrela zmian wymowy fonemw na styku midzy morfemami, na
przykad po polsku: dwr+ => dworze.
136 Studia Romologica 2/2009

ge], sandhi II daje dalej [czhavegje] a sandhi III [czhavee]; w tych


samych narzeczach z havenar sandhi I daje [czhavendar], sandhi II
jest nierelewantny a sandhi III [czhavenar]; w Finlandii lub u Gurwa-
rw na Wgrzech, z havesqe sandhi I daje [czhaveske], sandhi II zo-
stawia [czhaveske] a sandhi III daje [czhavekke]. Takich przykadw,
w rnych krajach, jest mnstwo.

WARIANT SANDHI I SANDHI II SANDHI III


PO DWICZNOCI PALATALIZACJA INNE
Polska havesqe - => [czhaveske] - = [czhaveske] bez efektu
~ [aveske] ~ [aveske]
havenqe + => [czhavenge] - = [czhavenge]
~ [avenge] ~ [aveske]
havesar - => [czhavestar] - = [czhavestar]
~ [avestar] ~ [avestar]
havenar + => [czhavendar] - = [czhavendar]
~ [avendar] ~ [avendar]
Bosna havesqe - => [czhaveske] + [czhavese] [czhavehe]
redukcja => h
Albania havenqe + => [czhavenge] + [czhavegje] [czhavee]
(asymilacja)
havenar + => [czhavendar] bez efektu [czhavenar]
(asymilacja)
Finlandia, havesqe - => [czhaveske] - [czhaveske] [czhavekke]
Wgry (gurwari) geminacja

Tab. 11. Warianty wymowy zgodne z reguami sandhi.

Wbrew pozorom, czytanie jednego konkretnego dialektu okazuje si


do atwe, bo odchylenia od klasycznej pisowni s mao znaczne. Aby
jednak poprawnie stosowa reguy tego systemu, naley troch czasu po-
wici na nauk pisania, jak w kadym innym jzyku. Jednake, jeli tylko
zrozumie si znaczenie i funkcjonowanie tych postpozycji, od razu mona
poprawnie pisa: na przykad wystarczy zrozumie, e za kadym razem, jak
ma si w swoim narzeczu sowo w funkcji celownika i ktre si koczy na
[-nge, -nje, -ndzie lub -nde], naley wtedy pisa -nqe. Tak samo za kadym
razem jak si ma sowo z znaczeniem towarzyszenia i ktre si koczy na
[-sa, -ha, -va lub -a], naley wtedy pisa -a. atwo si do tego przyzwycza-
i, osigajc stan mechanicznego stosowania owych regu, podobnie jak to
sie dzieje w komunikacji ustnej, o czym ju mwilimy powyej.
Okazuje si, e wymowa Rromw z Polski w niewielkim stopniu rni
si od wymowy pierwotnej, ktr oddaje pisownia warszawska (na og wy-
stpuje w Polsce tylko sandhi I i nie ma anomalii typu lese lub lendar,
tak e nauka tej pisowni jest tu atwa).
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 137

Jeli chodzi o oznaczanie w pimie postpozycji -e u i -ar od, po-


chodzc z, przedkongresowa propozycja pisania jako -8e i -8ar zostaa na
konsultacji warszawskiej odrzucona, ale w kilka lat pniej (na Konferencji
w Sztokholmie w 2007 r.) zgodzono si na to oznakowanie (8 zamiast )
majc na wzgldzie wiksz wygod w korespondencji elektronicznej29
z uyciem Outlook Express.
Wracajc do komentarza postanowiena warszawskiego i do systemu
szczelinowych (art. 16), podobiestwo ich zapisu z polskim alfabetem spra-
wia, e uytkownikowi polskiemu zapis ten nie powinien sprawia trudnoci:
s = pl. s; c = pl. c; z = pl. z
= pl. sz; = pl. cz; = pl.
Jedyna rnica to = polskie d oraz wymieniony ju powyej dwik
przydechowy h = pl. czh. Zwrmy uwag, e warszawska pisownia do-
puszczaa uycie uproszczonego ch obok h (churi n, chib jzyk obok
huri, hib), ale do tej pory nikt nie korzysta z tej moliwoci. Natomiast
pisanie zamiast (anav wiem, ukel pies obok anav, ukel) jest do
rozpowszechnione w publikacjach wielu krajw, kiedy drukarze nie maj
dostpu (albo nie wiedz, e taki dostp jest moliwy30) do rromskiej czcion-
ki . Inna tendencja pojawia si w ostatnich latach w Ameryce aciskiej:
pisanie grafemu przy pomocy litery y, ktra nie ma adnej funkcji w al-
fabecie rromskim, a w hiszpaszczynie tego kontynentu oddaje wymow
do zblion i do [d] i do [], w zalenoci od kraju i miejscowej odmiany
hiszpaskiego. Ta alternatywa zostaa przyjta na Konferencji w Sztokhol-
mie w 2007 r., tak wic para y i bd traktowane jak graficzne warianty tej
samej litery, co w rodzaju par a wobec lub g wobec g.
Przedkongresowa propozycja mojego autorstwa, dotyczca szczelino-
wej obejmowaa afrykat [dz], ktra miaa by oddana specjalnym znakiem
(kwadracik bez lewej cianki31 art. 17), ale dwik ten nie zosta uznany
za skadowy rromskiego systemu fonologicznego i odpowiedni liter od-
rzucono z alfabetu warszawskiego. Mimo, e decyzj t podjto w znacznej
mierze intuicyjnie, dalsze badania wykazay, e bya suszna: dwik [dz]
jest oglnie rzecz biorc tylko wariantem dwiku [z] i jako taki nie ma sta-
tusu fonemu w oglnoeuropejskim jzyku rromskim.

29. Mona uywa w korespondencji elektronicznej , tak samo jak wszystkich innych
czcionek rromskich, jeli si zamiast Outlook Expressa uywa Microsoft Outlook (v. poniej).
30. Litera ta (ktr drukarze nazywaj e) faktycznie jest obecna we wszystkich kom-
puterach, cho nie w wszystkich krojach pisma.
31. Ze wzgldu na zachowanie konsekwencji midzy wymow fonemw i ksztatem
grafem, ten kwadracik mia w mojej propozycji oznacza [dz]; ten sam kwadracik z akcen-
tem ostrym na wierzchu mia oznacza [d]. Poniewa jednak znak na [dz] zosta odrzucony
w czasie konsultacji, kongres zdecydowa o uyciu na oznaczenie [d].
138 Studia Romologica 2/2009

Jak powyej wspomniano, w jzyku rromskim rozrnia si dialekty


bez mutacji, czyli takie, w ktrych h i wymawia si [czh] i [d], od dialek-
tw z mutacj, czyli takie, w ktrych h i wymawia si jako [] i []. O dia-
lektach bez mutacji mwi si te jako o stratach 1 i 2, za o dialektach z mu-
tacj jako o stratach 1# i 3. Postanowienie warszawskie (art. 18) uwzgldnia
tylko strata 1 i 2 (zwane dialekty 1 i 2) oraz stratum 3 (zwane dialekt 3),
nie wspominajc, ze wzgldu na zwizo, o nielicznym stratum 1# (ogra-
niczonym do wschodu Wgier i ssiednich obszarw Ukrainy i Rumunii).
W Polsce dialekty szczepw Bergtka Rroma (karpackie) i Polska Rro-
ma nie podlegy mutacji, podczas gdy dialekty Kederaszy i Lowarw ow-
szem. Jednak, jeli wszyscy pisz tak samo huri, havo, hib, anel, ukel
itd. to pierwsza grupa wymawia [czhury, czhawo, czhib, dane, duke]
a druga za [ury, awo, ib, ane, uke]. Naley zwrci uwag na pew-
n tendencj, ktra wystpuje u niektrych rromskich liderw politycznych,
ktrzy nauczyli si rromskiego z ksiek i na og nie potrafi odrni
dwikw [sz] i [] z jednej strony, a [] i [] z drugiej strony. To uprosz-
czenie jest niedopuszczalne w jzyku standardowym, ktry usiuje odda
niuanse rodzimej mowy Rromw, wychowanych w rromskim otoczeniu.

10.5. Akcent

Akcent z reguy pada na ostatni sylab i wwczas si go nie zaznacza


(art. 19); natomiast, kiedy pada na inn sylab, zaznacza si go przy pomocy
akcentu otwartego: , , , , . Jedynym wyjtkiem s sowa zawieraj-
ce postpozycj, poniewa sylaba tu przed postpozycj jest cile mowic
ostatni sylab sowa i wobec tego zawsze jest akcentowana; przy tym sama
postpozycja jest enklityk, czyli nie moe by akcentowana: przypadek A:
o manu, przypadek B: e manues, z postpozycj e manuesqe.

10.6. Iloczas

W przypadkach, kiedy w rromskich narzeczach pojawiaj si krtkie i dugie


samogoski, uwaane jest to za cech lokaln, bez wartoci znaczeniotwr-
czej (art. 20). Co prawda wikszo samogosek dugich pojawia si pod
wpywem jzykw otoczenia, przewanie w zapoyczeniach z tych jzy-
kw, ale niekiedy s one rwnie skutkiem wewntrznego rozwoju jzyka,
jak skrceniem cigu ave w lub eve w (dajc na przykad del daje
wobec Dl Bg <= Devel). Takie przypadki s bardzo rzadkie (zwaszcza
w Polsce) i traktowane s jako zwyka homonimia.
W ostatniej chwili zosta dodany do postanowienia art. 21, ktry nie ma
zwizku z alfabetem, lecz jest po prostu zacht do korzystania ze struktur
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 139

z postpozycj za kadym razem, kiedy mwicy ma do wyboru midzy ni


a inn z przyimkiem: na przykad midzy e veesr i andar-o ve z lasu,
pierwszy z tych dwch szykw ma mie pierwszestwo pod wzgldem sty-
listycznym.

10.7. Uwagi dla uytkownika z Polski:

Art. 1 do 3: bez znaczenia.


Art. 4: te same samogoski, co w alfabecie polskim (oprcz y)
Art. 5 do 7: bez znaczenia.
Art. 8 i 10: ma si nauczy szeregu piciu prejotyzowanych samogosek
, , , i oraz ich korzystania przede wszystkim w zwizku z , ktrego
nie ma w alfabecie rromskim a oddaje si go przy pomocy l + samogoska
niejotyzowana.
Art. 9: bez znaczenia.
Art. 11: ma si nauczy pisa rnie h i x (wedug waciwej wymowy).
Art. 12: bez znazcenia, poniewa w Polsce nie wystpuje taka palatali-
zacja.
Art. 13: bez znaczenia, bo i tak na og tak si pisze (jedna Papusza
pisaa pch, tch, kch itd., skorygowane przez Ficowkiego na ph, th, kh itd.).
Art. 14: mwicy dialektem szczepw Bergtka i Polska Rroma maj
si nauczy, w ktrych sowach wystpuje podwjne rr; natomiast mwicy
dialektami kederaskim i lowarskim znaj to zjawisko z domu.
Art. 15: mwicy ma si nauczy funkcjonowania postpozycji, aby po-
prawnie mc je pisa.
Art. 16: znane sa mu s, c, z, , oraz , natomiast ma si nauczy, e te
trzy ostatnie litery oddaj sz, cz i oraz znajomoci litery .
Art. 17: bez znaczenia.
Art. 18: mwicy dialektami szczepw Bergtka i Polska Rroma czytaj
i pisz h i tak samo jak w rodzimym dialekcie, mianowicie czh i d;
natomiast mwicy po kederasku i lowarsku ma si nauczy je wymawia
jako i .
Art. 19: przy pisaniu ma si nauczy oznacza akcentem otwartym sy-
laby akcentowane, kiedy akcent nie pada na ostania sylab: Varva, Dorta,
geogrfia, universitta itd. Ale kamav e Dorota kocham Dorot (bo
w przypadku B akcent pada na kocu), e Markoa z Markiem, e Varava-
qe dla Warszawy, e universitetaqo uniwersytetu (bo postpozycja sama
pokazuje, e akcent pada tu przed ni) itd.
Art. 20 i 21: bez znaczenia.
cznie wic polski uytkownik jzyka rromskiego powinien si na-
uczy siedmiu regu, aby mc swobodnie pisa, czyta i komunikowa po
140 Studia Romologica 2/2009

rromsku na poziomie wiatowym. Przy tym wida, e te reguy s o wiele


prostsze, nieli na przykad reguy czytania angielskiego lub francuskiego.

11. Przy niewielkim wysiku kadego,


ogromne uatwienie dla wszystkich

Jest to jedyny system, ktry jednoczenie oddaje waciwoci wszystkich


narzeczy w ich rodzimej wymowie i pozwala, eby uytkownik X danego
narzecza mg pisa po swojemu w taki sposb, aby uytkownik Y z innego
narzecza, czytajc te po swojemu, mg zrozumie atwo tekst uytkow-
nika X. Przy zastosowaniu jakiejkolwiek innej pisowni mona albo zapi-
sywa tylko jedno narzecze, albo te mona j stosowa do kilku narzeczy,
ale wtedy rnice ortograficzne w pisanych sowach bd tak due, e tekst
rozmwcy X bdzie ledwo czytelny i zrozumiay dla rozmwcy Y. System
wsplny pisowni wymaga niewielkiego wysiku dla jego nauczenia si, daje
w zamian ogromne uatwienie w komunikowaniu, niezalenie od rnic
dialektalnych. Co prawda inne systemy, czyli ortografie lokalnych jzykw,
pozwalaj na zapisywanie jzyka rromskiego bez poprzedzajcej nauki pisa-
nia po rromsku, ale wysiek, jaki musz woy czytelnicy innych narzeczy
dla odcyfrowania takiego tekstu jest tak duy, e ich zniechca do czytania
duszych i bardziej skomplikowanych tekstw. Owszem moliwe jest czy-
tanie i zrozumienie krtkich, prostych, stereotypowanych i powtarzajcych
si tekstw, ale takie teksty nie s w stanie odda oczekiwa wspczesnego
ycia we wszystkich jego dziedzinach: ekonomia, technika, filozofia, litera-
tura, polityka, podre... Tak wic, ten niewielki wysiek, jaki kady woy
w nauk wsplnej pisowni pozwoli unikn wielkiego (wrcz czsto nie do
zrealizowania) wysiku dla innych, z ktrymi chcemy si komunikowa.

12. Jak pisa po rromsku na komputerze

Do czsto si syszy, e nie mona uy komputera do pisania tekstw


z zastosowaniem pisowni warszawskiej. Informuj wic, e od ponad dzie-
siciu lat komputery zawieraj kilka krojw pisma alfabetu rromskiego. Naj-
popularniejszy jest Microsoft Sans Unicode, ale s te Arial Unicode MS,
Lucida Sans, Amaro Times itd. Problem polega na og na tym, e nie umie
si znale tych liter w zasobach elektronicznych, aby si nimi posuy.
Tymczasem sprawa jest o wiele atwiejsza, ni si wydaje.

M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 141

13. Jak czyta na ekranie komputera teksty


napisane w programie Microsoft Word (MS Word)
w rromskim alfabecie?

By odczyta takie teksty, naley najpierw wybra w jakim kroju czcion-


ki chce si pisa: Microsoft Sans Serif albo Lucida Sans znajduj si we
wszystkich komputerach, a Arial Unicode MS we wikszoci. Mona te
pobra inne czcionki przystosowane do zapisu rromskiego: Arial Unicode
MS, ArialUnicodeMS_rromani lub Amaro Times z rnych serwisw infor-
macyjnych w Polsce czy zagranic. W tym wypadku naley nowe czcion-
ki zainstalowa na komputerze. Zwykle pobierane czcionki spakowane s
do jednego folderu. Po jego otworzeniu, najprociej jest skopiowa plik
czcionki do folderu Czcionki, ktry si znajduje w Panelu sterowania
(StartUstawieniaPanel sterowaniaCzcionki). Skopiowana do tej lo-
kalizacji czcionka pozostaje od razu do dyspozycji w dokumencie Word,
w rozwijanym pasku krojw.
Pierwszy krok polega na selekcjonowaniu caego tekstu (na czarno)
i wybieraniu odpowiedniego kroju w pamie czcionek, w grnej czci okna
dokumentu Word. Korzystajc z tekstw z Internetu, zapisanych w jzyku
rromskim, w formacie .doc, krj czcionki ustawiony jest automatycznie.

14. Jak pisa rromskim alfabetem


w dokumencie Word32?

Ju jest przygotowana specjalna funkcja programu MS Word dla wszyst-


kich jzykw europejskich, cznie z jzykiem rromskim, ktra pozwala na
to bezporednio. Dopki jednak nie jest ona powszechnie dystrybuowana
(trwaj jeszcze procedury administracyjne i zwizane z prawem autorskim),
do pisowni rromskiej mona bardzo atwo przystosowa wasny komputer.
Caa operacja trwa minut i zostaje w komputerze, dopki si jej celowo nie
usunie.

32. W tej czci artykuu przedstawiono instrukcj przypisywania skrtw klawiatury


do znakw rromskich w programie Microsoft Word 97-2003. W nowszej wersji programu
(MS Word 2007), poszczeglne komponenty nieznacznie rni si od wymienionych przez
Autora, np. zakadka Wstaw zmienia si we Wstawianie, kolejne przyciski na tym etapie
to: Wstawianie/Symbol/Wiecej symboli, dalsze czynnoci tak samo; nieco inny jest wygld
okienka Dostosowywanie klawiatury; wreszcie odmienne kody znaku maj poszczeglne
litery, wykorzystywane do alfabetu rromskiego. Dla uytkownika programu zapewne te drob-
ne rnice nie bd stanowi problemu, poniewa poszczeglne dziaania w przypisywaniu
skrtw klawiatury pozostaj analogiczne do opisanych przez Autora artykuu [przyp. red.].
142 Studia Romologica 2/2009

Rys. 2. Microsoft Word okno wstawiania symbolu

Rys. 2. Microsoft Word okno dostosowania klawiatury


M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 143

Zakadamy, e chcemy pisa w Microsoft Sans Serif (lub innym kroju


Unicode dobrze raz na zawsze wybra ten krj jako krj domylny): naley
wwczas otworzy nowy dokument Word i wykona nastpujce czynnoci:
1. Otworzy polecenie Wstaw z gry okienka.
2. Odszuka w spisie Symbol i otworzy klikniciem. Pojawia si
cay zbir liter z rnych alfabetw, poczwszy od aciskiego (rys. 2).
3. Znale waciwe litery i przypisa j danemu klawiszowi (np. liter
) w nastpujcy sposb:
a) Poszuka w okienku Symbole: znajduje si w kwadraciku numer
01CE (numer jest widoczny na dole okienka w kratce Kod znaku). Kiedy
zostaa zidentyfikowana odpowiednia litera (), trzeba zaznaczy j klik-
niciem. Dua litera znajduje si z lewej strony , w kwadraciku numer
01CD podczas, gdy z prawej strony od razu stoi due i dalej inne samogo-
ski prejotowane:
, , , , , , , , , , ,
Po zaznaczeniu danej litery (np. ) naley klikn na Klawisz skrtu
(drugi z lewej, na dole), co otworzy kolejne okienko (rys. 3).
Aby przypisa odpowiedni sekwencj klawiszy do litery , po poja-
wieniu si okna Dostosowywanie klawiatury naley wybra odpowied-
nie klawisze z klawiatury. Jeli dla litery wybierze si skrt [Alt+A]33,
skrt ten wywietli si pod Nacinij nowy klawisz skrtu. Warto upew-
ni si, czy wybrany skrt klawiatury zostanie zapisany w globalnych usta-
wieniach programu Word (Zapisz zmiany w a obok w rozwijanym
pasku wyboru Normal34). By potwierdzi wybr, naley przycisn
Przypisz (na dole, z lewej strony) oraz Zamknij. Dziki tym dziaa-
niom po wciniciu klawiszy [Alt+A] w dokumencie za kadym razem
bdzie si pojawiaa litera . Programowanie jednej litery trwa kilka se-
kund, ale trzeba je powtrzy osobno dla kadego znaku w cigu wstpne-
go przystoswywania wasnego komputeru, rwnie dla litery maej i wiel-
kiej tego samego znaku.
b) Kolejno naley powtrzy te same czynnoci dla dalszych znakw
rromskiego alfabetu, zgodnie z nastpujcym spisem klawiszy:
Wielkie (kod 01CD) ma by przypisywane klawiszom ALT+SHI-
FT+A,

33. Do skrtu uy lewego klawisza [Alt], poniewa prawy w klawiaturze oznacza jed-
noczenie przycinite [Alt+Ctrl] i przypisany jest m. in. do polskich znakw, np. [Alt+a]
daje , [Alt+e] daje , [Alt+o] daje itd. oraz do automatycznej edycji dokumentu, np. [Alt+i]
pokazuje powikszenie dokumentu, [Alt+y] pojkazuje pocztek pierwszego wersu kolejnej
strony w duszym tekcie itd. [przyp. red.].
34. Naley ostronie zapisywa wszelkie zmiany w pliku Normal, poniewa te usta-
wienia odtd bd pokazywa si w kadym nowo otwartym dokumencie Word przyp. red.
144 Studia Romologica 2/2009

Mae (kod 01D0) ma by przypisywane klawiszom ALT+i,


Wielkie (kod 01CF) ma by przypisywane klawiszom ALT+SHIFT+I
i podobnie dla , , oraz .
c) Wielkie i mae w spisie symboli nie stoj obok innych prejoto-
wanych samogosek, lecz wyej, w kwadracikach numer 011A i 011B, mi-
dzy polskimi czcionkami , z lewej strony a esperanckim , z prawej.
Naley je przypisywa klawiszom E i e, tak samo, jak poprzednio zrobiono
z innymi samogoskami.
d) Dla znaku tta [d/t], oznaczonego numerem 03B8 (midzy grecki-
mi literami), przypisuje si klawisze ALT+8.
e) Nastpnie wielkie i mae (odpowiednio numery 01B7 i 0292;
albo w ich miejscu wielkie i mae kwadraciki 0417 i 0437, jeli wolisz
pisa w kroju, ktry nie posiada tej litery, na przykad Garamond lub Ti-
mes New Roman),
i (w kwadracikach 015A i 015B, pomidzy i ),
i (w kwadracikach 0179 i 017A, pomidzy i ),
i (w kwadracikach 0106 i 0107, pomidzy i ),
maj by przypisywane klawiszom:
ALT+y dla ALT+SHIFT+Y dla
ALT+s dla ALT+SHIFT+S dla
ALT+z dla ALT+SHIFT+Z dla
ALT+c dla ALT+SHIFT+C dla .

Kiedy kada rromska litera jest przypisana swojemu klawiszowi


[ALT+litera], naley zamkn okienko Symbol; znowu wida na ekranie
dokument Word. Mona teraz pisa jakikolwiek tekst rromski, korzystajc
z specjalnych liter, przyciskajc jednoczenie klawisz [Alt] i klawisz prostej
(podstawowej) litery, lub jednoczenie [Alt+Shift] i danej prostej litery dla
duych liter. Powysze zmiany, dostosowujce klawiatur do pisowni rrom-
skiej, ktrych wprowadzenie zajo niewiele czasu, zostan w komputerze
dopki nie zdarzy si adna silna ingerencja w systemie (np. przywrcenie
systemu sprzed przypisania sekwencji klawiszy skrtu lub formatowania
komputera).

Bardzo wane!
Powyej opisany sposb pisania rromskimi literami znajduje zastoso-
wanie rwnie w poczcie elektronicznej, pod warunkiem, e zastosuje si do
niej program Microsoft Outlook (a nie Outlook Express).
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 145

15. Jakie perspektywy dla rromskiego jzyka?

W ostatnich latach ukazay si w Polsce rozmaite teksty po rromsku, od


elementarzy Karola Gierliskiego, rozmwek Romane wakeribena, po ko-
miksy o historii Polski i teksty w rnych czasopismach. Wyszed te prze-
wodnik po ekspozycji rromskiej w tarnowskim muzeum oraz ukazay si
streszczenia artykuw naukowych (w Studia Romologica). Zasadnicza
rnica polega na tym, e pierwsze z wymienionych tekstw s drukowa-
ne w polskiej ortografii, co utrudnia znacznie czytanie mwicym innymi
dialektami i tym, ktrzy nauczyli sie innych zapisw bazujcych na lokal-
nych gramatykach, podczas gdy drugie, napisane w warszawskiej grafii,
s dostpne dla kadego czytelnika, ktry przyswoi sobie reguy czytania.
A tych potencjalnych czytelnikw jest ju sporo w Europie, choby dlate-
go e ta pisownia ju od prawie 20 lat jest nauczana w szkoach Rumunii,
gdzie rocznie ponad 25.000 uczniw korzysta z wykadw w jzyku rrom-
skim. Uywana jest te na Wgrzech, we Francji, w Hiszpanii i sporadycznie
w innych krajach oraz co szczeglnie wane w dokumentach europej-
skich. Za niby techniczn rnic w pisowni stoj dwa przeciwne podej-
cia do rromskiego jzyka: w pierwszym przypadku traktuje si jzyk jako
ciekawy komponent kulturowo-folklorystyczny lokalnej mniejszoci, bez
szerszych aspiracji do aktywnego udziau w yciu intelektualnym na rw-
noci z innymi kulturami Europy, w drugim za bierze si pod uwag po-
tencjaln warto jzyka (i narodu) rromskiego, dla wyraania w rodzimej
mowie czego wicej ni rodzinne opowieci, lecz by posugiwa si ni
w komunikacji z milionami innych Rromw na wiecie. Przypuszczalnie
obie te tendencje trwa bd obok siebie czas pewien, w zalenoci od kra-
ju, lokalnych warunkw i tradycji. Wiadomo ju jaka opcja jest dominujc
w Rumunii, w kraju z najwiksz liczebnie rromsk ludnoci na wiecie.
Jak opcj wybierze Polska, kraj o wyjtkowo maej populacji rromskiej, ale
z potnym kulturalnym i historycznym spadkiem? Na pewno lepiej, aby
polscy Rromowie mieli szans pozna dogbnie waciwoci gramatyczne
swego jzyka i prawidow jego pisowni, anieli pozwolili na traktowanie
w sposb lekcewacy ich kultur (v. powyej).
Nie mona nie dostrzec faktu, e jzyk rromski w skali europejskiej
jest bardzo ywy i podny, mimo, i praprzodkowie Rromw opucili pier-
wotn ojczyzn, mianowicie redni dolin Gangesu, prawie 1000 lat temu.
Taka trwao to wyjtek w historii jzykw, zwaszcza przy braku tekstw
pisanych. Dlatego mona by pewnym, e ma przed sob jeszcze pikn
drog rozwoju na skal europejsk lub wiatow. Jednake w wiecie wsp-
czesnym przekaz jakiegokolwiek jzyka wymaga formy pisemnej i do tego
146 Studia Romologica 2/2009

formy pisemnej ujednoliconej. Rwnie pewne jest, e to wanie warszaw-


ska pisownia jest rodkiem do uczynienia jzyka rromskiego jzykiem sze-
rokiej komunikacji, a take drog do przekazywania rromskiego dziedzic-
twa kulturowego i promocji wspczesnej twrczoci. Tempo jego rozwoju
w poszczeglnych krajach zaley wycznie od nastawienia do tej idei od-
powiednich autorytetw, poczwszy od uczonych i pedagogw. Decydujce
s te odpowiednie rzdowe dyspozycje prawne, co wida na przykadzie
rumuskim. Nie jest to wic problem lingwistyczny ani techniczny, lecz
wanie kwestia traktowania jzyka (i narodu) rromskiego: czy traktuje si
go jako rwny innym jzykom (narodom) Europy, czy te nie?
Nie mozna te zapomina, e pisownia, czyli kodyfikacja, to dopiero
wstpny etap afirmacji i rozwoju danego jzyka, ale etap kapitalny co do
jego dalszej normalizacji i stylizacji. Wtedy dopiero wreszcie nastpi reali-
zacja tego, o co dopominali si przywoani na wstpie: polski lingwista An-
toni Kalina i wicedyrektor UNESCO, Colin N. Power, a przede wszystkim
miliony Rromw.

LITERATURA:

BAKKER P., ln the Margin of Romani: Gypsy Languages in Contact, Amsterdam


1991.
BARANNIKOV A. P., SERGIJEVSKIJ M. V., Cygansko-Russkij Slovar, Moskwa
1938.
BARTHELEMYA., Grammaire du tsigane kalderash (br. roku wyd.).
BARTHELEMYA., Dictionnaire du tsigane kalderas (br. roku wyd.).
BARTOSZ A., The Gypsies an exhibition, Tarnw 1993.
BARTOSZ A., Nie bj si Cygana na dara rromesar, Sejny 1994.
BORETZKY N., Worterbuch Romani-Deutsch-Englisch, Berlin 1994.
BROZOVI D., BROZOVI-RONCEVl D., Sociolingvistiki
aspekti standardizacije Romskog jezika [w:] Jezik i kultura Roma, Sarajewo 1989.
COURTHIADE M., Romani fonetika thaj lekhipa ogledno izdanje, Filan Than 1984.
COURTHIADE M., Distance between Romani Dialects, GLS. North America,
1985.
COURTHIADE M., Problmes actuels de lexicologie romani, Lingua Posnanien-
sis, T. XXX, Pozna 1987.
COURTHIADE M., Les latrales en romani, Lingua Posnaniensis, T. XXXI,
Pozna 1988.
COURTHIADE M., O kodifikaciji i normalizaciji romskog zajednickog jezika [w:]
Jezik i kultura Roma, Sarajewo 1989.
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 147

COURTHIADE M., La standardisation du romani: aspects sociolinguistiques et


mthodologiques [w:] Tsiganes, identit, volution, Pary 1989.
COURTHIADE M., La langue romani (tsigane): volution, standardisation, unifi-
cation, rforme [w:] Language Reform vol. IV, Hamburg 1989.
COURTHIADE M., La langue romani: fonctionnement diasporatique et poly-
nomique [w:] Les langues polynomiques, Corti 1990.
COURTHIADE M., Rromano startorro (pierwszy po wojnie elementarz rromskiego
jzyka, z ksieczk wyjanie w 6 bakaskich jzykach), Sarajewo 1990.
COURTHIADE M., Problemi prilagodavanja terminologije neromskog porekla
romskom jeziku [w:] Razvitak Roma v Jugoslaviji, Akademija Nauk i Umetnosti
SFRS, Beograd 1992.
COURTHIADE M., La diaspora romani: aspects linguistiques [w:] Plurilingu-
ismes: langues de diaspora, Pary 1994.
COURTHIADE M., irpustik amare hibqiri, Pary-Tolosa 1994 z ksieczk
Sikavipen sar te sikln e have e irpustikaa z wyjanieniami w jzykach: pol-
skim, albaskim, wgierskim, rumuskim, sowackim, francuskim, hiszpaskim,
angielskim (dostpna rwnie w internecie).
COURTHIADE M., Phonologie des parlers rroms et diasystme graphique de la
langue rromani, Pary 1995.
COURTHIADE M., Quelques aspects du diasystme phonologique de la langue
rromani: prsentation succinte, Faits de langues, nr 10, Pary 1997, s. 113120.
COURTHIADE M., Introduction (s. 510); Structure dialectale de la langue rro-
mani (s. 1124); La langue rromani dun millnaire lautre (s. 2541); Petit
lexique de linguistique indienne et rromani (s. 4555); Le double RR (s. 135);
Le mot Vlax (s. 137) [w:] COURTHIADE M., Langue et culture approche
linguistique, nr 22 Etudes tsiganes, Pary 2005.
COURTHIADE M., Wer hat Angst vor der Sprache der Rroma? [w:] Vom Objekt
der Ausgrenzung zum Subjekt politischen Handelns, Skopje 2005
COURTHIADE M., Who is afraid of the Rromani language? [w:] From Social Ec-
lusion to Active Participation, Skopje 2005.
COURTHIADE M., Identifying the Danger(s) for Rromani & Do we Consider...
92 Questions as so Many Milestones on the Way Toward a Common Proposal,
Stockholm 2007 [w druku w Endangered languages].
COURTHIADE M., La langue rromani en France et les varits linguistiques en
usage chez les Sints; Jeu dialectes-langues; Le matriel pdagogique en rroma-
ni [w:] COURTHIADE M., La langue [r]romani, Langues et cit nr 9, Pary
2007.
COURTHIADE M., Un dictionnaire rromani oubli: le Gyk-Sztr de F. Sztoj-
ka, Pary 2008 (komentarz do nowego wydania).
COURTHIADE M., Morri angluni rromane hibqi evroputni lavustik, Budapest
2009 (mj pierwszy europejski sownik rromskiego jzyka: rromsko-wgiersko-
148 Studia Romologica 2/2009

angielsko-francusko-hiszpasko-niemiecko-ukraisko-rumusko-chorwacko-
-sowacko-grecki).
DUDAROVA N. A., Bukvarjo vas nacjalno kola, Moskwa 1934.
DURI R., Fonoloki sistem romskog jezika i njegov alfabet u svetlu etimolokih
istrazivanja, Warsaw Working Papers, 1990, s. 152.
DURI R., The Phonological System of Rromani and its Alphabet in the Light of
Etylmological Studies, Pary 2009 (przedruk oprac. z 1990).
FRIEDMAN V. A., Problems in the codification of a Standard Romani Literary
Language, [w:] Papers from the Fourth and Fifth Annual meetings of the Gypsy
Lore Society, New York 1985.
FRIEDMAN V. A., Notes de lecture: Phontique romani et criture, Etudes tsiga-
nes Nr 2/1987, Pary 1987.
GIERLISKI K. (Parno), Miri szkoa romano elementaro, Gorzw Wielkopolski
2007.
GIERLISKI K. (Parno), Miri szkoa romano elementaro, Kostrzy nad Odr
2008.
GIERLISKI K. (Parno), Miri szkoa romano elementaris, Kostrzy nad Odr
2008.
GJERDMANN O., LJUNGBERG E., The Language of the Swedis Coppersmith
Gipsy Johan Dimitri Taikon, Falkoping 1963.
GURBETOVSKI M., Le Rromani de poche, Pary.
GSELL R., The Consonantal System of Common Romani: a Diasystemic Approach
[w:] A Reader in Rromani Linguistics, Pary 1990.
HAGEGE C., Voies et destins de laction humaine sur les langues [w:] Language
Reform, Hamburg 1983.
HAMP E. P., On the Sibilants in Romani, Indo-Iranian Journal nr 30, 1987.
HANCOCK I. F., Problems in the creation of a standard dialect of Romans [w:]
Social Science Research Council Working Papers, Austin 1980.
JUSUF S., KEPESKI K., Romani Gramatika/Romska Gramatika, Skopje 1980.
KENRICK D., The development of a Standard Alphabet for Romani, Bible Trans-
lator nr 32, Londyn 1981.
KENRICK D., Towards a Common Alphabet for Romani [w:] Jezik i kultura Roma,
Sarajewo 1986.
LJUNGBERG E., GJERDMAN O., A Contribution to the Discussion ota Romani
Orthography (br. roku wyd.; rkopis).
LJUNGBERG E., SCHERP L., Contribution la discussion sur lorthographe de la
langue romani [w:] Table Ronde de Tsiganologie, Pary 1977 (rkopis).
MARCELLESI J.-B., Polynomie, variation et norme [w:] Les langues poly-
nomiques, Corti 1990.
MATRAS Y., Man kann niemandem einreden, seine Sprache zu schreiben [w:]
Newo Ziro Neue Zeit?, Kiel 2000.
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 149

OSMANI L., E lavenqe save nane an-i hib romani [w:] Tsiganes, identit, volu-
tion, Pary 1989.
PASPATI A., Etudes sur les Tchinghians ou Bohmiens de lEmpire Ottoman, Kon-
stantynopol 1870.
Pismo romane jezika, Romano Allav, T. 1., Prizren 1972.
POBONIAK T., Liquid sounds in the Gypsy Language, Rocznik Orientalistycz-
ny nr 15 (br. roku wyd.).
POBONIAK T., Grammar of the Lovari Dialect, Krakw 1964.
PUCHMAYER A. J., Romani Cib, das ist: Grammatik und Worterbuch der Zigeun-
er Sprache, Praga 1821.
PUXON G., Romanes and the Romani language movement, Roma 6, 1982.
RAMADANI G., O postpozcie hem e padeenqe ahilimata an-i romani hib [w:]
Tsiganes, identit, volution, Pary 1989.
ROZWADOWSKI J., Wrterbuch des Zigeunerdialekts von Zakopane, Krakw
1936.
SAMPSON J., The Dialect of the Gypsies of Wales, Oxford 1926.
TALOS E., On making unified national orthographies [w:] Jezik i kultura Roma,
Sarajewo 1986.
TURNER R., The Position of Romani in Indo-Aryan, Gypsy Lore Society Mono-
graphs nr 4, Londyn 1927. Nowe wydanie: Pary 2008.
TURNER R., So-called prothetic V and Y in European Romani, JGLS nr 11, 1932.
VENTCEL T. V., Elementarno gramatika, va 3 i 4 ber sykljaibe, Moskwa 1934.
VENTCEL T. V., Cyganskij jazyk. Moskwa 1964.
VENTCEL T. V., CERENKOV L. N., Dialekty cyganskovo jazyka [w:] Jazyki Azii
i Afriki, T. 1: Indoevropejskie jazyki, Moskwa 1976.
150 Studia Romologica 2/2009

Marcel Courthiade
Jekh alfabta maladi e rromane hibqe, thaj savi ahol
peOantrikane bze pal-e rromane hibqro hand
lekhavipnasqro

Jekh i adadives but relevnto citcia e Poznansqre filologesqri, e Kalinasqri,


andar-o b. 1880, putrel o artklo thaj jekh aver citcia, e UNESCOsqre vice-direk-
toresqri, e Colinesqri, andar-o b. 1989, sikavel o vasnipen e rromane hibqro.
O artklo mothovel pal-odova o duj bare princpe katar-e Londonesqro rromano
kongrso (b. 1971): 1. naj niekh dialkta laheder e avernar & 2. kamll pes jekh
khetani hib. Lenar thvdel i pozcia so nati te alosardl jekh konkrto dialkta
va-i hib khetani; savorre kampel te kidinn anda jekh polilektlo khetani hib.
O artklo sikavel sar aj ovlas implementuime akaja princpa pe polskikane
hibqri misal (mazurzenie) thaj sar si de facto and-i espanikani hib. Mothovel
vi sar biandili i polilektlo vzia khrigal and-i Rsia thaj khrigal and-i Jugoslvia
angla 30-40 ber. I bza si te hall o manu so and-i god si jekh fltro savo paruvel
so unas anda so halvas. Bi kadalesqro nati ovlas te halvas e manuen so si len
dovali ja avrutni pronuncicia.
O djto vasno puhipen sas athska: ket rromani hib isi aipnase and-i
Evrpa? I dialektolgia thaj i dialektomtria sikaven so si jekh hib rromani, i hib
90%/qri e Rromenar thaj vi frme so biandile katar-o bilpen e rromane hibqro
avere lokalone hibnar (paggerdilkte thaj periferko rakerimta).
I trto but sas te kerdl jekh aes lingvistikani klasifikcia e rromane varianten-
qri thaj o artklo mothovel xarnes i dialektologikani struktra e rromane hibqri:
duj superdialkte (O thaj E) thaj tar dialekte (O, O#, E thaj O# =bi mutaciaq-
ro, #=mutaciaa) khrigal e paggerdilektenar thaj e periferikone rakerimatenar.
I trto padmad sas te kerdl jekh tipolgia e diferencenqri makar-o ver-
ver varinte thaj te rdas i relcia e diferencenqri e halvipnasqre puhipnaa.
Lingrel amen anda trin etpe e standardizaciaqri: 1. i kodifikcia (grafizcia,
literalizcia), 2. i normalizcia & 3. i stilizcia-popularizcia. O artklo lel pes sadaj
(nmaj) e kodifikaciaa thaj anel avri e Varavaqri deczia pal-i Khetani alfabta
anda 21 paragrfe, xurdikane komentarea paragrfa pal-i paragrfa. Xarnikanes,
dikhas so o Rrom e Polskaqro si les te sikll na buteder desar efta rgule kaj te
anel o khetano lekhavipen rromano. I bza si: sarkon te del pes kuti (xarri, cra) zor
aj savorrenqe te ovel but lokheder. Naj bisterdi i nevikani texnolgia thaj o artklo
mothovel sar te labrdl i rromani alfabta and-i IT(elektrogodnqri texnolgia).
Adadives, kana sarkon ber buteder desar 25.000 rromane siklvne sikln and-akaja
alfabta and-i Rumnia thaj vi but avera p-e Evropaqro nivlo, o Rrom and-i Plska
musaj te alosarel makar jekh vzia kaj lesqri hib si sadaj jekh kulturo-folkoristko
M. Courthiade o pisowni jzyka rromani 151

kuriozum (athska aj lekhavel vi gaikane patranenar) thaj jekh vzia kaj i hib si
jekh ivdi zorali xaing kreaciaqri pinardi anda sa i Evrpa aj avrial laar: athska
naj les aver alosaripen desar te mukhel rigae tikne ambcie aj te sikll o efta rgule
e Varavaqro lekhavipnasqre.

Marcel Courthiade
An Alphabet suitable for Rromani, built up
on scientific grounds about the spelling
of Rromani

A still strikingly relevant quotation by the Pozna philologist Kalina, dated 1880,
opens the article and another one, by UNESCO vice-director general Colin, dated
1989, emphasizes the significance of Rromani as a language of culture. The two
great principles defined in London (1971) are then introduced: 1. no dialectal prefer-
ence & 2. the need of a common language. They gave birth to the refusal of selecting
a concrete dialect as common language; all have to be collected within a polylectal
common language. The article exemplifies such a mechanism on the basis of Pol-
ish material (mazurzenie) and how it de facto exists in Spanish. It tells also how
separately arose the polylectal approach in Rusia and Yugoslavia. One has to under-
stand that brains integrate a kind of filter transforming hearing into understanding
a device very much needed when listening to people with defectve pronunciation or
foreign accent.
The second important question was to define how many Rromani languages
are at stake in Europe? Dialectological and dialectometrical data pointed out at the
existence of only one Rromani language, heritage of some 90% of the Rroms, beside
collateral forms which arose from the melting of Rromani with other local languages
(paggerdilects and peripheral idioms).
The third task was to elaborate a really linguistic classification of the Rromani
varieties and the article describes shortly the dialectal structure of Rromani: two
superdialects (O and E) and four dialects (O, O#, E and O# =without mutation,
#=with mutation) beside paggerdilects and peripheral idioms.
The fourth step was to elaborate a typology of differences between the various
varieties and to highlight the relationship of these differences with the question of
understanding. This leads us to the three stages of standardisation: 1. Codification
(graphisation, literalisation), 2. Normalisation & 3. Stylisation-popularisation. The
article, which treats only codification, brings out the Warsaw decision on a Common
alphabet in 21 paragraphs, with detailed comments paragraph by paragraph. To be
short, the Rrom from Poland has to learn no more than seven spelling rules in order
to acquire the common Rromani writing system. The basis is: everyone is supposed
152 Studia Romologica 2/2009

to make a little effort and everything will be much easier for all. New technologies
havent been forgotten and the article explains how to use Rromani typefaces in IT.
In this context, when every year more than 25,000 Rromani pupils are taught in this
alphabet in Rumania and many others a the European level, the Rrom from Poland
faces the following choice: a vision of his mother-tongue as a cultural with folkloric
curio (then he can use the Polish alphabet for it) or a vision in which Rromani is
a lively and vigorous source of creation, known all over Europe and beyond: then he
has no other choice than to leave aside petty ambitions and learn the seven rules of
the European, or Warsaw, spelling system.
Adam Bartosz (Tarnw, Polska)

Propozycja zapisu
jzyka romani
pisownia sulejowska

P rzystpujc do sformuowania podstawowych regu pisowni jzyka ro-


mani dla dialektw wystpujcych na terenie Polski, staraem si prze-
analizowa dotychczas stosowane formy jego zapisu. Pozwolio mi to na
zwrcenie uwagi na waciwoci stosowanych dotd form zapisu, wynikaj-
ce z uycia pisowni polskiej i na powstajce z tego tytuu bdy, gwnie na-
tury ortograficznej. Bdy te wynikaj z jednej strony z waciwoci jzyka
polskiego, a zwaszcza jego fonetyki i systemu fonologicznego, ktre to ce-
chy wywieraj wpyw na fonetyk jzyka romskiego, a w szczeglnoci na
system fonologiczny dialektw romani uywanych na terenie Polski, z dru-
giej za z oczywistej nieznajomoci gramatyki i fonologii jzyka romani.
Zanim zanalizuj przykady zapisu jzyka romskiego w praktyce pol-
skiej, uwaam za wane zwrci uwag na podstawowy fakt, zwizany
z uyciem przez samych Romw romani w formie pisemnej. Ot Romowie
s t jedyn w Polsce mniejszoci, konstytucyjnie uznan1, ktra nie posia-
da wasnego systemu edukacji. Oznacza to, e w inaczej ni we wszystkich
innych mniejszociach narodowych i etnicznych, dziecko romskie w zasa-
dzie nigdy nie spotyka si w szkole z nauk wasnej historii, a tym bardziej
jzyka2. Posugujc si na co dzie tym jzykiem w swoim rodowisku,
dziecko nie ma pojcia (doroli zreszt te) o ortografii, fonetyce, morfologii
nie ma waciwie okazji, by zobaczy romskie sowo zapisane. Oczy-
wicie zdarzaj si przypadki spontanicznego zapisywania sw w jzyku
romani, czasem stosuje si t form dla ukrycia treci przed gadziami. Zapis

1. Ustawa o mniejszociach narodowych i etnicznych oraz jzyku regionalnym (z 6.01.2005).


2. A. Bartosz, Jak naucza historii Romw [w:] red. P. Borek, O Romach w Polsce
i Europie. Tosamo, historia, kultura, edukacja, Collegium Columbinum, Krakw 2009,
s. 298310.
154 Studia Romologica 2/2009

ten jest jednak stosowany niejako instynktownie, z zastosowaniem pisow-


ni fonetycznej. I tylko bardzo nieliczni Romowie w Polsce uwiadamiaj
sobie potrzeb stosowania jakiej ustalonej pisowni, ktra oddawaaby du-
cha jzyka romani, bdc jednoczenie przynajmniej w jakim stopniu kom-
patybilna z pisowni standaryzowan, co uatwia moe midzygrupowe
i midzyterytorialne kontakty jzykowe.
Wszelkie najwczeniejsze prby zapisu jzyka romani pochodziy od
nie-Romw, ktrzy nie znajc jzyka, zapisywali sowa fonetycznie, wedle
struktury wasnego jzyka. Pierwszy zapis romani znany w literaturze romo-
logicznej pochodzi z Anglii i datuje si na rok 15473.
W Polsce pierwsze sowo romskie zapisane zostao przez Jana Potoc-
kiego4. Natomiast obszerny zbir sw romskich, zebranych osobicie na
Litwie, opublikowa Teodor Narbutt5. Systematycznie notowali, tumaczyli
i publikowali teksty romskie znakomici polscy uczeni Antoni Kalina6, Izy-
dor Kopernicki7 i Jan Rozwadowski8. Dwaj pierwsi publikujc teksty rom-
skie stosowali zapis fonetycznie uproszczony, a Rozwadowski zapisywa
i publikowa teksty romskie w zapisie fonetycznym.
Wspczenie publikowane teksty w jzyku romskim, ktre poddaem
analizie, to teksty trojakiego rodzaju:
teksty wspczesnych autorw romskich (proza i poezja)
tytuy pieni romskich publikowane na okadkach kaset i pyt CD
teksty zamieszczane w pismach romskich9.
Pierwszym, ktry wspczenie zastosowa w publikacji romskich
utworw znaki odbiegajce od polskiej pisowni jest J. Ficowski10. Papusza,

3. A. Fraser, Dzieje Cyganw, PIW, Warszawa 2001, s. 19.


4. J. Ficowski, Cyganie na polskich drogach, Wydawnictwo Literackie, Krakw 1965,
s. 301.
5. T. Narbutt, Rys historyczny ludu cygaskiego, Wilno 1830, s. 152169. Wczeniej
sownik cygaski opublikowa Ignacy Daniowicz (O Cyganach wiadomo historyczna,
Wilno 1924; przedruk ze wstpem L. Mroza wydao Stowarzyszenie Romw w Owicimiu,
Owicim 1993). Czerpa on jednak z opracowania Martina Grellmanna (Die Ziegeuner. Ein
historischer Versuch, Dessau u. Liepzig 1783), ktry wszake posuy si materiaem ze-
branym dekad wczeniej przez Samuela Augustiniego ab Hortis, Cigni v Uhorsku 1775.
Zigeuner in Ungarn 1775, red. i wstp V. Urbancov, wyd. tudio dd, Bratislava 1994; zob.
te A. Bartosz, Zapomniana monografia o Cyganach, Dialog-Pheniben, nr 9, 1999, s. 36.
6. A. Kalina, op. cit.
7. I. Kopernicki, Textes Tsiganes. Teksty cygaskie, Prace Komisji Orientalistycznej,
Nr 7 i 7a, PAU, Krakw 1930.
8. J. Rozwadowski, Wrterbuch des Zigeunerdialekt von Zakopane. Sownik Cyganw
z Zakopanego, PAU, Krakw 1936.
9. Nie analizowaem tekstw blogw modziey romskiej, a jest to materia bardzo in-
teresujcy.
10. J. Ficowski, Cyganie na polskich drogach, op.cit.
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 155

ktrej wiersze/pieni tumaczy, zapisywaa swoje romskie teksty intuicyjnie


i fonetycznie, czynic oczywicie sporo bdw ortograficznych. Jej pisow-
ni Ficowski przystosowa do polskiej gramatyki, stosujc jednak rwnie
znaki spoza polskiego alfabetu, np. ve las, e sto, ava sowa.
Zaznaczy te znak zmikczenia nad c, n, z przed i (dive y, inga-
re zrywa, romai cygaska)11. Pniejsze teksty cygaskie jakie
publikowano w Polsce, w pewnej mierze wzorowane byy na pisowni za-
proponowanej przez Ficowskiego. Ale ju wydany w 1994 r. tomik wierszy
Teresy Mirgi zawiera wiersze w romani, o transkrypcji zupenie dowolnej,
niekonsekwentnej i przypadkowej12. Podobnie zreszt, jak pniejsza pu-
blikacja jej wierszy13. Jej trzeci tomik, przeze mnie czciowo tumaczony,
zaopatrzyem w pisowni cakowicie polsk, nie bdc pewnym suszno-
ci jakiejkolwiek wczeniej stosowanej formy zapisu, nie prbujc ponadto
ustanawia jakich swoich norm14. Kilka tomikw wierszy romskich wyda-
nych w ostatnich latach zawiera teksty, ktrych autorzy (czy redaktorzy) nie
usiuj znajdowa adnych sposobw na oddanie ich cygaskoci, stosuj
wic w caoci polskie normy zapisu15.
Rok 2007 to rok przeomowy w romskiej kulturze w Polsce. Ukazao
si wtedy naraz kilka publikacji o tematyce romskiej, w tym te opraco-
wania w jzyku romani. Te publikacje stanowi szczeglne pole do analiz
i spostrzee, a w fakt sta si te bezporedni inspiracj do niniejszego
opracowania16. Autorzy wspomnianych utworw bardzo rnie podeszli do
pisowni. Oglnie jednak pisowni t charakteryzuje przypadkowo przyj-
tych norm, niekonsekwencja w ich stosowaniu i widoczna nieznajomo
ortografii romskiej17.

11. Naley zanotowa, e od tej formy zapisu Ficowski odstpi w zbiorze poezji Pa-
puszy wydanym w 1990 r. (Papusza, Lesie, ojcze mj, Czytelnik, Warszawa 1990). Tomik
ten jest w caoci polskim tumaczeniem wierszy Papuszy, jednak incipity autor zacytowa
w romani, stosujc jednak cakowicie polsk pisowni (np. Weszeskri gili Lena pie).
12. T. Mirga, Czemu tak? Soske kawka?, Podkowa Lena 1994.
13. T. Mirga, Pieni z Czarnej Gry, Podkowa Lena 1999
14. T. Mirga, Wiersze i pieni, Muzeum Okrgowe w Tarnowie, Tarnw 2006.
15. E. Dbicki, Te nango bolipen/Pod goym niebem, Albatros, Szczecin 1993; F. Sa-
dowski, Rowe miro di/Pacze moje serce, wyd. wasne, 2005; Don Wasyl, Pasaerowie nie-
bieskiego taboru, Wojewdzka Bilblioteka Publiczna, Wocawek 1998.
16. Zob. A. Bartosz, Romska literatura dla dzieci (rec.) Historia Polskakri. Perunoskro
rukh/ Peruns Tree Polsko Historia. Perunoskro fibra/ Peruns Tree, Stowarzyszenie The-
saurus, Wrocaw 2007 r.; J. Mirga, Banie cygaskie. Romane paramisia, Polska Akcja Hu-
manitarna, TEXT, Krakw 2007 r. ss. 65, Literatura Ludowa, nr 1, 2008, s. 5963; Idem,
Romskie bajki ze Spisza, Almanach Karpacki Paj, nr 34, 2007, s. 181184.
17. J. Mirga, Bajki cygaskie. Romane paramisia, Polska Akcja Humanitarna, TEXT,
Krakw 2007; Polsko Historia. Perunoskro fibra/ Peruns Tree, Stowarzyszenie Thesaurus,
Wrocaw 2007 r. Oryginalny tytu: Stranicy orlego pira: Drzewo Peruna, opr. hist. Pawe
156 Studia Romologica 2/2009

W cigu ostatnich kilkunastu lat wydano sporo pieni cygaskich, po-


cztkowo na tamie magnetycznej (kasety) ostatnio na pytach CD, DVD
etc. Opakowania tych nonikw s opatrzone m.in. spisem pieni z ich rom-
skimi tytuami, nowsze pyty zawieraj te teksty pieni w zaczonych do
kompletu zeszytach. Studiujc te teksty, widzie mona mnogo i dowol-
no zapisw, na og, jak domyle si mona, dyktowanych przez samych
Romw na such. Na porzdku dziennym jest czenie wyrazw lub ich
zupenie przypadkowe dzielenie. Polonizacja jzyka odzwierciedlona zosta-
je w pisowni do tego stopnia, i stosuje si oznaczenia nosowych samogo-
sek, nieistniejcych w romani18. Nagminne jest ubezdwicznianie gosek
w wygosie, np. tradaf (powinno by tradaw jad), kamaf (kamaw
kocham). Ale te udwicznienie tam, gdzie ono nie wystpuje, np. kali
rad (kali rat czarna noc); czenie sw: narow (na row nie pacz)
czy te dzielenie: na da ra (na dara nie bj si) itp. Rnie wymawiane
sowa, np. dziewczyna (na og wymawiane [czaj/aj/haj]), niezalenie
od wymowy zapisuje si bardzo rnie. Spotykane formy zapisu to: czaj,
ciaj, chaj, cichaj
Obecnie w Polsce publikowane s trzy pisma romskie. Najstarszym
z nich jest miesicznik Rrom p-o Drom, ukazujcy si od 1990 r. w Bia-
ymstoku19. Od pierwszego numeru w czasopimie zamieszczane s teksty
w jzyku romani. W pierwszym numerze by to tekst z zastosowaniem
uproszczonej pisowni warszawskiej (o czym wicej poniej), pniej re-
daktor naczelny, S. Stankiewicz, odstpi od tej pisowni i obecnie teksty tu
zamieszczane, publikowane s w pisowni bardziej uproszczonej. Bazujc
na jzyku polskim, stosuje on jednak v oraz zmikczenia c i s przez znaki ,
, ale te , , co jest widoczn niekonsekwencj. Np. w numerze 144/2007
w tekcie wstpnym wystpuje zarwno forma havo jak i havo (cho-
piec).
Od 1995 r. wychodzi kwartalnik Dialog-Pheniben (od 2004 r. jako
miesicznik)20. Od 2004 r. zamieszcza teksty w jzyku romani, take odre-
dakcyjne. Opieraj si one w zupenoci na pisowni polskiej. Jedynie orygi-
nalne teksty romskie w innych dialektach (np. poezja) zachowuj pisowni,

Nowak, scen. Wojciech Birek, rys. Sawomir Kiebus, konsultacje jzykowe Pawe Lechow-
ski, Iza Jakowiak; Karol Parno Gierliski, Miri Szkoa. Romano elementaro, Gorzw Wiel-
kopolski 2007; Idem, Meteory/iae erhenia, Szczecinek 2007.
18. Np. w pieni Khamoro/Soneczko: Aj ge me zbagawa/Dla nich zapiewam [w:]
Kham. Cygaski teatr muzyczny Terno, nagranie TR STUDIOS Jzefosaw, Warszawa 2005.
19. Wydawc jest Rada Starszyzny Romw, siedzib Biaystok, red. nacz. Karolina Stan-
kiewicz.
20. Wydawc jest Stowarzyszenie Romw w Polsce, z siedzib w Owicimiu, red.
nacz. (wtedy) Bogdan Wasztyl.
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 157

w jakiej owe teksty zostay przez autorw nadesane. Natomiast tumaczenia


s bardzo niedoskonae, przy daleko posunitej polonizacji jzyka cae frazy
zostaj wyjte z tekstu polskiego, czsto nawet bez prby dostosowania do
romskiej gramatyki21. O nieznajomoci gramatyki wiadczy m.in. zamiesz-
czony na okadce w witecznym numerze tekst ycze noworocznych22.
Najmodsze pismo, miesicznik Romano Atmo (od 2006 r.)23, za-
mieszcza od pocztku odredakcyjne teksty w jzyku romani, z zastosowa-
niem pisowni polskiej w wersji fonetycznej, dla ucygaszczenia pisowni
stosujc v dla oddania dwiku w.
Interesujce jest te przegldnicie zapisw nazw stowarzysze rom-
skich, w ktrych to nazwach rwnie wida nieznajomoci gramatyki rom-
skiej i czasem przypadkowe zastosowanie pisowni, ktra wydaje si by
romsk. Moe warto wymieni te nazwy, dla zilustrowania formy ich za-
pisw: Bahtae Roma Szczliwi Cyganie (Pozna), Terne Cierchenia
Mode Gwiazdy (Zachodniopomorskie), Kae Jakha Czarne Oczy
(Krakw), Romano Wat Cygaska Rka (Radom), Parni Cierhe
Biaa Gwiazda (Brzeg), Kae Baa Czarne Wosy (Podhale), Kcher
Dom (Tarnw), Romano Dzipen Cygaskie ycie (Bydgoszcz)24.

21. Jasno Berga. Dre Czstachw skoczyndzia pes 18. Midzythemytko Festiwalo
Muzyki Sakralnej Gaude Mater, jow sys objto patronatem Komisji Europejskiej. Gw-
no celo sy te sykawe wawir kultury. Magorzata Nowak, dyrektoro czstochowskiego Orod-
ka Kultury Gaude Mater, daja impreza zawsze kherys dawa.
Dre ciro Gaude Mater wystpinde manusia Armeniatyr, Austriatyr, Francjatyr,
Izrealatyr, Marokstyr, Sasendyr, Amerykatyr, Szwecjatyr, Angliatyr i Ukrainatyr, sykaw-
nys dorobko sakralno, chrzecijastwa, judaizmu i islamu. Pierwszo kopa wystpin-
dzia Romano zespoo kangerytko Tekameli. Daja muzyka sys bahtali, kontemplacyjna,
a zarazem melancholijno dawa sy emocjonalno tradypen. Siukar ponczynde muzyke
khangerytko i wiecko phennys raja pe interneto. Roma zespoostyr besien dre fran-
cusko foro Pepignan. engre gila wydzian andaluzjatyr i kubatur. Festiwalo zaczyindzia
pes mszasa Bary msza h-moll Jana Sebastiana Bacha. Raja so lubinen muzyka siunde
Rekiem Romana Maciejewskiego. Wytuszczeniem zaznaczono ewidentne polonizmy,
ktrych romskie odpowiedniki mona by zastosowa, kursyw wytuszczon za zaznaczo-
no wyrazy i sekwencje, ktre zostay przepisane dosownie z polskiego tekstu bez zmiany
formy gramatycznej na romsk. Bdy literowe pochodz z oryginau tekstu, Dialog-Phe-
niben, maj 2008, s. 5.
22. Bud bacht itp. Czyli duo szczcia. Przymiotnik but ma na wygosie bezdwicz-
ne t, co atwo sprawdzi w stopniu wyszym: butedyr wicej. Zgodnie zarwno z wy-
mow romsk, jak i polsk, ktrej romani ulega, powinno wic by: but. Udwicznienie
nastpio, analogicznie jak w polskiej wymowie, w wyniku ssiedztwa goski dwicznej,
w tym przypadku b (bacht), Dialog-Pheniben, grudzie 2007.
23. Wydawc jest Zwizek Romw w Polsce z siedzib w Szczecinku, red. nacz. Ro-
man Chojnacki.
24. Zgodnie z pisowni standaryzowan (pisownia warszawska) nazwy te naleaoby
zapisa odpowiednio: Baxtale Rroma, Terne erxen, Kale Jakha, Rromano Vast, Parni e-
158 Studia Romologica 2/2009

W Tarnowie powoano w 2006 r. Program Aktywizacji Zawodowej Ro-


mw, ktry nazwano Kxetanes (czyt. [khetanes]) Razem. Autorzy tej
nazwy, dla podniesienia swego prestiu wobec nieromskich inicjatorw
Programu, zaproponowali pisowni, ktr uznali za romsk, sdzc, e
owo x stosowane w pisowni standaryzowanej dla oddania polskiego ch, za-
stosowane moe by w wyrazie khetanes25. Wczeni w Program Romowie
nadziwi si nie mogli, co ten wyraz znaczy lub jak go naley czyta. Ten
szczeglny przykad zupenej nieznajomoci zasad pisowni romani, przy
jednoczesnej prbie jej romanizacji w oparciu o szcztkow, przypadko-
w znajomo pisowni standaryzowanej (warszawskiej), nazwa by mona
specjalnym przypadkiem hiperpoprawnoci. I tak nazwa ta, umieszczona
jako logo Programu, zaczyna si upowszechnia, utrwalajc bd ortogra-
ficzny w szyldzie organizacji26.

***
Te wszystkie, mniej lub bardziej osobliwe prby zapisu jzyka romani s natu-
ralnie pochodn zarwno nieznajomoci gramatyki i ortografii romskiej, braku
ujednoliconej pisowni, jak te usiowania spontanicznego zapisu jzyka roma-
ni w oparciu o znajomo pisowni polskiej. Std moja prba zaproponowania
jednolitej dla romskich dialektw w Polsce, pisowni jzyka romani.
Zanim przedstawi moj propozycj, chciabym bodaj skrtowo zasy-
gnalizowa wczeniejsze propozycje standaryzacji pisowni romskiej, ktre
stay si podstaw pisowni w wielu krajach i ktre zostay zaakceptowane
przez wikszo wyksztaconych Romw na wiecie. Najwczeniejsze pr-
by standaryzacji zapisu jzyka romani, ktra w zamyle autorw miaaby
by uniwersaln, opieray si na zastosowaniu do pisowni romskiej alfabetu
czeskiego/sowackiego27. Ta pisownia okazaa si jednak odpowiednia gw-
nie dla dialektu karpackiego28, a i tak budzi liczne zastrzeenia, w zwizku
z rn wymow w obszarze tego jednego dialektu.

rxe, Kale Bala, Kher i Rromano 3ipen.


25. W wyrazie tym wystpuje h nieme, a wic przydech, dwik rny od ch, jak np.
w wyrazach kher dom, phe siostra, ale bachtao szczliwy.
26. M. Zawicki i in., Aktywizacja zawodowa Romw, Maopolska Szkoa Administracji
Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Krakw 2007.
27. Wczeniej jeszcze, od lat dwudziestych XX w. takie prby podejmowano w Zwiz-
ku Radzieckim, opierajc te pisowni oczywicie o cyrylic.
28. M. Hbschmannov, H. ebkov, A. igov, Romsko-esk a esko-romsk kapesn
slovnik, Praha 1991.; A. Koptov, Romina do vrecka, PEZOLT PVD, Koice 1995. O dialek-
tach romskich, wyrnionych przez Marcela Courthiade zob. Idem, Diasystemne polylectal
de la langue rromani, Paris 1995 r.; A. Bartosz, Nie bj si Cygana, Pogranicze, Sejny 2004,
s. 111 i nast.
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 159

Pisowni t wylansowaa Milena Hbschmannov, niedawno (2005 r.)


tragicznie zmara lingwistka czeska29. Powszechnie stosuje si j w Cze-
chach i na Sowacji, a siga si do niej jako wzoru take w innych krajach.
W opozycji do tej pisowni powstaa tzw. pisownia warszawska. W odrnie-
niu od prb poprzednich, uwzgldnia ona wszelkie dialektalne odmiennoci
jzyka romani, a w efekcie jest czytelna dla kadego Roma.
Pisownia ta opiera si na wynikach dokadnych bada jzykowych
wszelkich dialektw romani i uwzgldnia rozmaito wymowy, w zaleno-
ci od regionu. Propozycje tej pisowni przedstawia na IV Midzynarodo-
wym Kongresie Romw w Serocku pod Warszaw (57 kwietnia 1990) Ko-
misja Jzykowa International Romani Union (IRU)30. Pisownia warszawska
zawiera 31 gosek, ktrym podporzdkowano odpowiednie znaki alfabetu
aciskiego, dodajc jeden znak z alfabetu greckiego () i jeden znak fonety-
ki midzynarodowej (3). Zapis w tym alfabecie pozwala na swobodne czy-
tanie tekstu przez kadego Roma, niezalenie od jego regionu pochodzenia
i lokalnego sposobu wymowy, bowiem ten sam znak mona odczyta r-
nie, w zalenoci od jzykowej tradycji31.
Pisowni t bardzo aktywnie lansuje grupa inteligencji romskiej, inspi-
rowana zarwno przez Marcela Courthiadego, jak te innego znanego rom-
skiego lingwist Iana Hancocka, pochodzcego z Austin (Texas). Pisowni
stosuje si w wielu wspczesnych wydawnictwach romskich w Rumunii,
na Wgrzech i na Bakanach32. Zgodnie z ni publikuje si take dokumenty
midzynarodowe, np. wytwarzane przez agendy IRU33.
Jednak problem pisowni romskiej w Polsce do niedawna nie budzi szer-
szego zainteresowania. Ze wzgldu na niewielk ilo zamieszkujcych u nas
Romw, ze wzgldu te na ma aktywno tego rodowiska w porwnaniu

29. Milena Hbschmannov ve vzpominkch, wyd. Romea, Praha 2006.


30. Dzi jest to Komisariat do Jzyka i Praw Jzykowych, kierowany przez dr. Marcela
Courthiade, lingwist romskiego greckiego pochodzenia, wykadowc w paryskim INALCO
(Institut National des Langues et Civilizations Orientales).
31. M. Kurtide, irpustik amare hibqiri,op.cit., Marcel Courthiade, Mi angluni rro-
mane hibqi evroputni lavustik, INALCO, Paris 2005; A. Bartosz, l. c.
32. Zarzdzeniem rumuskiego Ministerstwa Edukacji z wrzenia 1991 r. wprowadzo-
no nauk jzyka romani do szk, stosujc pisowni standaryzowan. Corocznie uczy sie jej
okoo 26000 uczniw.
33. W Polsce pierwsz publikacj z zastosowaniem pisowni warszawskiej jest trzyj-
zyczny (polsko-angielsko-romski) przewodnik po wystawie romskiej w Muzeum Etnogra-
ficznym w Tarnowie (A. Bartosz, Cyganie. Roma. Gypsies. Przewodnik po wystawie, Tar-
nw 1998 r.). Wersj romsk, z zastosowaniem tej pisowni, opracowa Marcel Courthiade.
Wczeniej jeszcze zapis ten zastosowany zosta w tytule pierwszego romskiego czasopisma,
ktre ukazao si rwnie z inspiracji Courthiadego, z okazji IV Kongresu Romw Rrom
p-o Drom. Take w pierwszym wydaniu Nie bj si Cygana (Pogranicze, Sejny 1994 r.) przy
cytowaniu romskich sw zastosowaem pisowni warszawsk.
160 Studia Romologica 2/2009

z krajami bardziej na poudnie pooonymi kwestii nie podejmuj nawet na-


ukowcy, bo zainteresowanych tematem jzyka romani prawie nie ma34. Tote
prby transkrypcji jzyka romani, jakie si zdarzaj, opieraj si jak wyej
wskazano wycznie, lub niemal wycznie na pisowni polskiej.

***
Pojawienie si naraz licznych publikacji zawierajcych teksty w jzyku
romskim wzniecio po raz pierwszy w Polsce publiczn dyskusj nad za-
gadnieniem pisowni. Pojawia si potrzeba ujednolicenia zapisu, ale prby
nawizania do wczeniej ustalonych zasad napotkay niemay opr zainte-
resowanych. Wynika on m. in. z przewidywanych trudnoci wprowadzenia
tych standardw do nauczania w Polsce. Nie ma bowiem szansy na wpro-

Komisja jzykowa w Sulejwku, Karol Parno Gierliski, Adam Bartosz


(fot. P. Lechowski)

34. Program pierwszego podyplomowego studium romologii, jakie otwarto w 2004 r.


w Krakowie przy Uniwersytecie Pedagogicznym (pod nazw Sytuacja Romw w Polsce
historia, prawo, kultura, stereotypy etniczne) nie obejmuje w ogle kwestii jzykowych, po
prostu nie znaleziono odpowiednich wykadowcw, zob. A. Bartosz, Romologia w Krakowie,
Etnografia Polska, T. 50, 2006, nr 12, s. 282283. Eksperymentalnie w kolejnym roczniku
2009/2010 zlecono 20 godz. konwersatorium z jzyka romani Janowi Mirdze.
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 161

wadzenie w najbliszym czasie instytucjonalnych form nauczania pisowni


romskiej (brak nauczycieli, systemu nauczania, zapotrzebowania samego
rodowiska na takie nauczanie etc.). W takiej sytuacji naley si zdecydowa
na zastosowanie pisowni w oparciu o alfabet polski.

***
Poniej zamieszczam uwagi i propozycje wsplnego zapisu jzyka romani
dla gwnych dialektw wystpujcych na terenie Polski.
Uwagi odnosz si do stosowanych w dotychczas publikowanych tek-
stach sposobw zapisu i uwzgldniaj istniejce ju tendencje, jak rwnie
waciwoci i bdy istniejcych zapisw, kierujcych si tradycj zapisu
polskiego, polsk fonetyk i innymi reguami, ktre nawizuj do polskiej
pisowni.
Do zapisu jzyka romani naley stosowa znaki alfabetu polskiego
A, B, C, , h35, D, D, E, F, G, H, CH (X36), I, J, K, Kh, L, , M, N, , O,
P, Ph, R37, S, , T, Th, U, W (V38), Y, Z, a wic:
A amaro nasz; pani woda
B bakro baran; drab ziele, lek
C cerha namiot; kicy ile
aipen prawda; chakire pali
h hawo chopiec; aho dobry
D daj mama; werdan wz
D da id; podi spdnica
E enja dziewi; terno mody
F foro miasto; efta siedem;
G graj ko; jag ogie

35. Maa litera h po spgoskach , K, P, T, oznacza towarzyszcy im w wymowie


przydech.
36. Pisownia standaryzowana przyjmuje znak x dla polskiego ch. Znak ten jest do
powszechnie przyjty w rnych innych formach zapisu jzyka romani. Pozostawiam go
w nawiasie, jako propozycj do rozwaenia
37. W wikszoci dialektw romskich odrnia si r (wymawiane jak w polszczy-
nie) od innego, ktre pisownia warszawska oznacza jako rr. Jest to istotne dla rozrnienia
znaczenia sw, ktrych rnic w wymowie dialekty polskie nie sysz, np.: rani pani,
dama, rrani ga; oripen kradzie, orripen bieda, ubstwo; bar pot, ogr-
dek, barr kamie. Zauway naley, e uczeni zapisujcy sowa romskie, ktrzy byli
pochodzenia nie romskiego, nigdy tych rnic nie zanotowali suchem, nie byli wic wia-
domi tego zjawiska. Rnica ta zostaa w pisowni uwzgldniona dopiero wtedy, kiedy sami
Romowie poczli jzyk zapisywa, tworzy sowniki etc. Pisownia warszawska pozostawia
swobod w zapisie, w zalenoci od tego, jak piszcy syszy to r/rr.
38. Por. przypis 37.
162 Studia Romologica 2/2009

H hyrja zo; hurmin kapusta


Ch chochano (xoxano) kamca; bachtao (baxtao) szczliwy
I io serce; bijaw wesele
J jarmin mka/jajko; raj pan
K kat drewno; rikono pies
Kh kher dom; dikhe patrze
L lil li; kali czarna
oo czerwony; kao czarny
M momeli wieca; zumin zupa
N nilaj/nijal lato; parno biay
phe siostra; erche gwiazda
O odoj tutaj; drom droga
P papus dziadek; rupuno srebrny
Ph phurde dmucha;
R rowe paka; drab ziele/lek
S sowacha przysiga; gras ko
ero gowa; ve las
T trast elazo; rat noc/krew
Th them kraj; thuw dym
U upre do gry; muj twarz
W wast rka; ruw wilk
Y tykno may; ry niedwied
Z zorao mocny; tez ostry
uo czysty; uare czeka

W wyrazach pochodzenia polskiego, naley stosowa pozostae znaki, cha-


rakterystyczne dla jzyka polskiego: , CZ, , , RZ, SZ, .
W pisowni stosowa nastpujce zasady:
Uywa obok l (lolo czerwony) rwnie (oo czerwony), ktre
w dialektach romskich poza Polsk nie wystpuje. Jest to wyrany przykad
polonizacji jzyka romani. Wymow l syszy si w dialektach lowarskich,
take starzy Romowie Karpaccy, nadal mieszkajcy w tradycyjnych siedzi-
bach na poudniu Maopolski zachowuj jeszcze tward wymow l, podob-
nie jak w jzyku sowackim. Moda generacja Romw Karpackich oraz ci,
ktrzy mieszkaj poza pierwotnymi siedzibami, mwi ju wyranie . Tak
wic powszechnie poza Polsk wymawiane sowo: laho brzmi [aho]
dobry, zoralo [zorao] silny, bachtalo [bachtao] szczliwy, gu-
dlo [gudo] sodki, kalo [kao] czarny, mulo [muo] trup, kokalo
[kokao] ko itd.
Wzi pod uwag, i rozrnienie gosek /cz, /sz, / jest specyfik j-
zyka polskiego. Podczas gdy w wikszoci dialektw romskich poza Polsk
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 163

goski te wymawiane s wycznie twardo: [cz], [sz], [], w dialektach pol-


skich nastpuje ich zmikczenie, od formy szero gowa, po [sziero], [sie-
ro]. Proponuje si, aby niezalenie od wymowy, zastosowa oznakowanie
tych gosek przy pomocy apostrofu/znaku zmikczenia () nad odpowiedni
liter, a wic: ao prawdziwy, wymawiane [iaio] lub [czaczo/czia-
czio]; ukar adnie, wym. [siukar] lub [szukar/sziukar]; gado nie-
Rom, wym. [gadzio] lub [gado/gazio] itd.
Niewaciwe byoby oznaczenie zmikczenia zgodnie z polsk norm
(ciacio, siukar, gadzio). W dialektach romani s mianowicie sowa, w kt-
rych i nie powoduje, e przed nim musi wystpi spgoska mikka: np.
sikawe pokazywa, siwe szy, czy w wyrazach pochodzenia pol-
skiego, np. pisine pisa, citryna itd.
Nie ma potrzeby zmikcza n w wyrazach takich np. jak romni ona,
parni biaa, nilaj, nija lato (nie romi, pari, ilaj), bowiem w ro-
mani zawsze i po n bdzie oznacza jego zmikczenie.
Zmikczone wystpowa bdzie w wyrazach, w ktrych owo zmik-
czenie sycha i to tylko w wygosie np. phe siostra, erche gwiaz-
da.
Kocwk -ca/-sa rzeczownika w narzdniku zachowa w zalenoci
od dialektu -ca lub -sa: wurdenca wozem lub wurdensa; dromenca
drog, dromensa itd.
Przeczenie na- pisa rozcznie z czasownikami: na da nie id, na
kamaw nie chc, na pijaw nie pij; cznie za w innych przypad-
kach: naaho niedobry, naukar nieadnie itd.
Przeczenie bi- pisa w kadym przypadku cznie: bibacht nieszcz-
cie, bibachtao nieszczliwy, biaho niedobry, bikheresko/bikhe-
reskro bezdomny/bez domu, bilimoresko/bilimoreskro bez ziemi itd.
Zachowa w pimie gosk dwiczn w wygosie, mimo zaniku
dwicznoci w wymowie, prbujc odmiany sowa, np. thud mle-
ko, bo thudeni mleczny; phuw ziemia, bo phuwuno ziemny;
daw id, bo dawas szedem; jag ogie, bo jaga ognie (nb.
tak samo wymawiane sowo jakh oko odmienia si jakha oczy).
Rozrnia w pisowni ch (x) i h do czego, niestety, niezbdnym moe
si okaza odpowiedni sownik, a co jest cech historyczn jzyka roma-
ni. Naley stosowa ch w tych sowach, w ktrych alfabet standaryzowa-
ny proponuje znak x. W pozostaych uywa h. A wic: chaado poli-
cjant; kachni kura, chew dziura, ale hurmin kapusta; harangos
dzwonek itd.
Wystpuje tutaj problem, jak pisa sowa pochodzenia polskiego? Har-
monia czy charmonia, huta czy chuta? Sdz, e naley stosowa zawsze
t zasad, ktra obowizuje w jzyku polskim, czyli wyrazy obcego (pol-
164 Studia Romologica 2/2009

skiego), pochodzenia zachowa w pisowni oryginalnej. Bdzie wic cha-


ado hemenca policjant w hemie; nowohucko chulani nowohucka
gospodyni itd.
Poniewa h nieme (przydech), wystpujce jako aspirant w postaci h,
kh, ph, th, w wymowie nie zawsze jest syszalne, wic w razie wtpliwoci
naley si odwoa do sownika. Jest to bowiem istotna cecha jzyka ro-
mani, ktr w pisowni naley zachowa, np. haj dziewczyna; hawo
chopak; kher dom; dikhe patrze; mukhe odrzuci; pha-
baj, phabuj jabko; phurde dmucha; them miejsce/ziemia/kraj.
W odrnieniu od ch (x) h nieme w niektrych dialektach zanika, zwasz-
cza w modszym pokoleniu: [iaj, iawo, purde, tem] itd. Naley je jednak
zachowa w pimie, poniewa jest znakiem istotnym przy rozrnieniu nie-
ktrych wyrazw, np. perel pada, pherel wypenia, tav gotuj,
thav nitka itd.
Zachowa w pimie gosk przydechow w wygosie, mimo zaniku
przydechu w wymowie, prbujc odmiany sowa, np. jakh oko, bo ja-
kha oczy; dikh zobacz, bo dikhas widzimy itd.
Rodzajniki naley od wyrazu oddziela cznikiem, np.: and-o Tarnw
w Tarnowie, pal-i khangeri za kocioem, pa-o muzeum przy mu-
zeum itd.
Przedrostek polski roz- naley pisa zgodnie z pisowni polsk. A wic:
rozphand otwrz (te ozphand, w dialekcie karpackim).
Przedrostki polskie prze-, przy- naley pisa zgodnie z zasad pisowni
polskiej: przemangaw przepraszam, przesowe przespa (si); przy-
drade przyjecha, przysiwe przyszywa itd.
Wobec szczeglnej specyfiki pisowni polskiej, naley zachowa pisow-
ni oryginaln wyrazw polskiego pochodzenia uytych w wersji oryginal-
nej, cznie z samogoskami nosowymi. A wic: Te trade and-o Rzeszw
jecha do Rzeszowa; te kere buty and-o spdzielnia odzieowa pra-
cowa w spdzielni odzieowej; program rzdowo poprawine amari eko-
nomiczno sytuacja and-o gawa rzdowy program poprawia nasz sytu-
acj na wsiach.
Stosowa wielkie litery zgodnie z zasad jzyka polskiego.

***
Uczestnicy forum, ktre dyskutowao nad zasadami, jakie naleaoby wpro-
wadzi przy zapisie jzyka romani, wiadomi s niedoskonaoci propono-
wanych zasad, a take braku odpowiedzi na liczne, rodzce si w trakcie de-
A. Bartosz Propozycja zapisu jzyka romani 165

baty pytania39. Decydujc si na publikacj przyjtych zasad mam nadziej


na rozpoczcie merytorycznej dyskusji nad ich susznoci i przydatnoci
w praktyce.

LITERATURA:

BARTOSZ A., Jak naucza historii Romw [w:] P. BOREK, O Romach w Polsce
i Europie. Tosamo, historia, kultura, edukacja, Collegium Columbinum, Kra-
kw 2009, s. 298310.
COURTHIADE M., Diasystemne polylectal de la langue rromani, Paris 1995.
COURTHIADE M., Mi angluni rromane hibqi evroputni lavustik, INALCO, Pa-
ris 2005.
HBSCHMANNOV M., EBKOV H., IGOV A., Romsko-esk a esko-
romsk kapesn slovnik, Praha 1991.
KALINA A., La Langue des Tziganes Slovaques, Posen 1882.
KOPERNICKI I., Textes Tsiganes. Teksty cygaskie, Prace Komisji Orientalistycz-
nej, nr 7 i 7a, PAU, Krakw 1930.
KOPTOV A., Romina do vrecka, PEZOLT PVD, Koice 1995.
ROZWADOWSKI J., Wrterbuch des Zigeunerdialekt von Zakopane. Sownik Cy-
ganw z Zakopanego, PAU, Krakw 1936.

39. Powysze propozycje, pierwotnie autorskie, przedyskutowane zostay na pierw-


szym posiedzeniu Roboczego Zespou d/s Jzyka Romskiego (powoanego przez MEN
i MSWiA) w Sulejwku w dniach 3031 maja 2008 r. Doprecyzowanie zasad nastpio na
kolejnym posiedzeniu w dniach 2829 czerwca i 2728 wrzenia 2008 r. W dyskusjach z r-
nym zaangaowaniem uczestniczyli m.in. Robert Bladycz, Marcel Courthiade, Karol Parno
Gierliski, Pawe Lechowski, Jacek Milewski, Stanisawa i Jan Mirga, Grayna Poszajska,
Magorzata Rycka, Edward Sabo, Zbigniew Szubert, Barbara Weigl. W doprecyzowaniu
niektrych sformuowa z dziedziny jzykoznawczej konsultantami byli Piotr Borek i Renata
Dwigo z Uniwersytetu pedagogicznego w Krakowie. Proponuje si te ustalenia nazywa
pisowni sulejowsk.
166 Studia Romologica 2/2009

Adam Bartosz
Jekh propozla va-e rromane hibaqro lekhavipen
(lekhavipen e Sulejowaqro)

Ververthane aj te arakhas i rromani hib lekhavdi anda verver alfabte, aj vi and-i


polskikani alfabta. Andar-o bianipen e hibqre strukturaqro aj buteder laqre
gramatikaqro, thvden but arbitrro frme, ortografiaqre doa, garde notcie thaj
bihalvipen and-i fontika. E Polskaqre themutne bare raja akharde jekh komsia
savi dias avri propozla pala jekh varinta e rromane transkripciaqri, p-i bza e
gaikane alfabetaqri, sadrdi and-i komparcia e alfabetenqri, save aj dikhas an-
d-o standrdo transkrpcie. Akharas la makar amene transkrpcia e Sulejwaqri,
katar-o anav e thanesqro kaj kidisjli i komsia (Sulejwek, nadur e Varavaar).

Adam Bartosz
A Proposal for the Transcription of Romani
(Sulejow Spelling)

The Romani language is being transcribed in various alphabets, including Polish.


However, lack of knowledge of the language structure and especially its grammar
results in attempts flawed with very arbitrary form, orthographic errors, polonised
transcription and misinterpretation of phonetics. The educational authorities have
founded a committee which proposed a variant of transcription based on Polish al-
phabet, simplified in comparison to the ones used in standardised transcription. Its
working name is sulejowska transcription (pisownia sulejowska) after the place
where the commettees proceedings were held (Sulejwek, close to Warsaw).
Janusz Spyra (Cieszyn, Polska)

Sowniczek cygaski z 1881 r.


z terenu lska Cieszyskiego

P ierwsze wzmianki na temat Cyganw na terenie lska Cieszyskiego


pochodz z XVI w. i wskazuj na sporadyczny i przejciowy charakter
ich pobytw na tym obszarze. Take z nastpnych dwch stuleci znane s
jedynie pojedyncze przekazy1, co niewtpliwie zwizane jest z coraz surow-
szymi rozporzdzeniami antycygaskimi2, obowizujcymi w krajach Kr-
lestwa Czeskiego, do ktrych naleao take ksistwo cieszyskie. Dopiero
w czasach Marii Teresy i Jzefa II polityka eksterminacji zostaa zastpiona
prb przymusowej sedymentacji i ucywilizowania Cyganw. W ramach
tej akcji w niektrych gminach lska Cieszyskiego osiedlono kilkanacie
rodzin z Moraw, nadajc im statut tzw. tolerowanych Cyganw. Zostali zo-
bowizani do posiadania staego zajcia, na wadze pastwowe i kocielne
naoono obowizek dopilnowania, by wszyscy uczszczali na naboe-
stwa, a dzieci do szkoy3. Wszyscy miejscowi Cyganie naleeli do rodzin
Buriaski, Balasz i Ferko i a do I wojny wiatowej jedynie czonkowie tych
rodzin, a raczej rodw (sporadycznie take Bongelai), posiadali prawa le-
galnego pobytu w gminach regionu. W cigu XIX w. wytworzyo si dziki
temu wrd nich poczucie odrbnoci od swoich pobratymcw z ssiednich
krajw, oraz wyrany uczuciowy zwizek z lokaln ma ojczyzn. Wpy-
wa na to take fakt, e na ich czele sta wasny przeoony zwany wajd4.

1. Jak np. skarga z 1732 r. na grup Cyganw, ktra zatrzymaa si w Bobrku, wsi hra-
biego Wielopolskiego, skd podejmowaa upiecze wypady na ssiednie terytoria lskie,
a ich ofiar pady m.in. Gureck i Zabrzeg. Jej wydawca (L. Mrz, Dzieje Cyganw
Romw w Rzeczpospolitej XVXVIII, Warszawa 2001, s. 467468), nie zidentyfikowa tych
miejscowoci, a chodzi w tym przypadku o Grki i Zabrzeg koo Skoczowa, na lsku Cie-
szyskim.
2. E. Prochzkov, Perzekuce romskch koovnik v eskch zemch v 18. stolet. (Na
zklad ortelnch manual praskho apelanho soudu), Sbornk archvnich prac nr 42,
Praha 1992, s. 307409.
3. C. Neas, Romov na Morav a ve Slezsku (17401945), Brno 2005, s. 2943.
4. F. Slama, O cignech na Tnsku, Slovansk sbornk nr 6, 1887, s. 123127. Prze-
168 Studia Romologica 2/2009

Sytuacja ulega zmianie po I wojnie wiatowej, kiedy lsk Cieszyski zo-


sta podzielony pomidzy Polsk i Czechosowacj, a jeszcze bardziej po
1945 r. Po polskiej stronie granicy od dawna nie mieszkaj adni Cyganie,
natomiast po czeskiej osiedlono w czasach komunistycznych ich znaczn
liczb, sprowadzajc ich ze Sowacji do pracy w miejscowym przemyle.
Jedynie ten ostatni okres znalaz swoich badaczy w gronie uczonych
uniwersytetu w Ostrawie5. O cieszyskich Cyganach w dawniejszych cza-
sach pisa, na podstawie wasnych z nimi kontaktw, Frantiek Slma (1850
1917), znany czeski dziaacz narodowy, ktry w latach 18821885 pracowa
jako sdzia w Cieszynie i tu styka si stale z Cyganami. Uczyni ich take
bohaterami kilku swoich utworw beletrystycznych. Opracowanie dziejw
Cyganw na lsku Cieszyskim przed II wojn wiatow pozostaje wci
postulatem i zadaniem dla historykw, niewtpliwie utrudnionym przez
niewielk ilo zachowanych rde. Std te powinien wzbudzi uwag
niewielki, ale interesujcy sowniczek wyrazw cygaskich, spisany przez
cieszyskiego ksigarza i polskiego dziaacza narodowego Jerzego Kotul
(18551889). Kotula interesowa si przeszoci regionu, zebrane materiay
na ten temat udostpni m. in. wydawcom Sownika Geograficznego Krle-
stwa Polskiego i innych krajw sowiaskich6. W rkopisie zatytuowanym
Notatki do Historyi Szlska, ktry zacz spisywa w 1881 r.7, znajdujemy
trzy wklejone karteczki z zapisanymi przez niego sowami cygaskimi oraz
ich polskimi odpowiednikami (czasem zapisanymi w cieszyskiej gwarze).
Informatorem cieszyskiego ksigarza by Cygan, Jzef Balasz8 z Isteb-
nej, jak pocztkowo zapisa Kotula, co jednak potem przekreli. I susznie,
bo cho osiedli tu od kilku pokole i nominalnie przypisani do konkretnej
miejscowoci, miejscowi Cyganie nie przebywali stale w jednym miejscu.
Z drugiej strony utrudnia to identyfikacj informatora Kotuli, bowiem
w gronie Cyganw uznanych przez wadze za osiadych znajdujemy kilku
Jzefw Balaszw. W sporzdzonym przez wadze w 1889 r. spisie Cyga-
nw posiadajcych prawo przynalenoci gminnej (tzw. Heimatrecht)

druk w: idem, Povdky a rty z Tnska, t. 2: Zvote na mraky a jine rty, Olomouc 1924,
s. 210221
5. Przykadowo N. Pavelkov, Romsk obyvatelstvo na Ostravsku 19451989, Ostra-
va 1999 i dalsze prace tej autorki.
6. Najnowszy biogram podaje M. Bogus, Kotulowie i ich dziaania owiatowe na lsku
Cieszyskim w XIX i XX w., Ostrava 2006, s. 153178, gdzie dalsza literatura. Autorka jako
pierwsza zwrcia uwag na sowniczek cygaski spisany przez Kotul (s. 155).
7. Ksinica Cieszyska w Cieszynie, zesp: Oddzia Zabytkowy Biblioteki lskiej,
sygn. 134, s. 85.
8. Kotula zapisa jego nazwisko w formie Baasz, w innych rdach, w zdecydowanej
wikszoci urzdowego charakteru, a wic w jzyku niemieckim, przewaa zapis Balasz
albo Balasch.
J. Spyra Sowniczek cygaski z 1881 r. 169

znajdujemy takich trzech. W Czechowicach przebywa Jzef Balasz zwany


Maniok (albo Ryba), urodzony w Zakopcze na Wgrzech (czyli zapewne
na Sowacji). Data urodzenia nie jest znana, mia kilkoro dzieci urodzonych
w latach 185968, przy czym take jego najstarszy syn (ur. w 1861 r.) mia
na imi Jzef. Z kolei w Dolnym Midzyrzeczu spis wymienia kowala J-
zefa Balasza, liczcego ok. 70 lat. Jest on zapewne tosamy z wymienionym
w spisie z 1842 r., take w Dolnym Midzyrzeczu, Jzefem Balaszem, sy-
nem cygaskiego wajdy, urodzonym w Strumieniu ok. 1815 r.9 Jeden z trzech
wyej wymienionych Cyganw mg by informatorem Jerzego Kotuli, ale
data spisania rkopisu jest kilka lat wczeniejsza, mg wic on rozmawia
rwnie z kilkoma osobami znanymi z wczeniejszych zestawie. Chcia-
oby si, aby by to Jzef Balasz, ktry urodzi si w Istebnej ok. 1797 r.,
jaki czas spdzi w wojsku austriackim, potem utrzymywa si jako kowal
w Istebnej, Nawsiu, a w 1842 r. w Mostach, gdzie jego modsze dzieci, jak
zawiadczay lokalne urzdy, pilnie uczszczay do szkoy. Ale take jego
starszy syn urodzony ok. 1821 r. w Istebnej nosi imi Jzef10.
Trudnoci w identyfikacji rda informacji Jerzego Kotuli nie umniej-
szaj wartoci jego zapiskw. Warto te dopowiedzie, e we wzmiankowa-
nym artykule oraz opowiadaniach Frantika Slmy znajdujemy kilka zano-
towanych przez niego cygaskich wyrazw11.

9. ZAO, ZVSl, Nr inw. 1548, karton 1367.


10. Np. Jzef B., syn Michaa, ur. ok. 1826, prawo przynalenoci posiadajcy w Sko-
czowie; w Nawsiu syn kowala Stefana B., Jzef, ur. 1798, mg jeszcze y; Jzef, s. Stefana
B. z Mostw, ur. w Milwce ok. 1833 (MZAB, MM, Nr inw. 4654.).
11. Me besawa siedz; me aava zostan (F. Slma, O cignech na Tnsku
[w:] Idem, Povdky a rty z Tnska, t. 2, s. 213); sob udzielenie lubu [przez ksidza]
(ibidem, t. 1: Ze zapis soudce, Olomouc 1924, s. 37, 130, 133, 134), bag tyto (ibidem,
t. 1, s. 105). W zapisie standaryzowanym z komentarzem Marcela Courthiade wymienione
u Slmy wyrazy/wyraenia to: me beva siedz, me ahva zostan [lepiej: zostaj;
d. war. ahovva], bag tyto [waciwie bag to wgierskie sowo na prymk, tyto
do ucia].
170 Studia Romologica 2/2009

Jerzy Kotula, Sowniczek cygaski Jozefa Balasza/Baasza12

baa wosy bala

jaf mangete czore pjdmy co ukra jav manqe te orel (powinno


by jav mana te orel; ma-
nqe to przejzyczenie)

katar sa zkd e (skde, gwarowo) katar sal?

pani woda pani

gadzio chop gao

owe pienidze love

drom cesta (gwarowo droga, drom


z jzyka czeskiego)

me piwo mol wino (bo piwo to


olovna, pochodzenia sowo
bizantyskiego; w rednio-
wiecznej grece brzmiao
, mia jako synonym
i oznaczao wino
jczmienne13)

thardzimo gorzaka thardmol (dos. spalone/


palce wino)

muszy rka musi (waciwie przedra-


mi, sama do nazywa
si vast)

jakha oczy l. poj. jakh, l. mn. jakha

mas miso mas

naswao chory nasvalo

kher dom, chaupa kher

nag nos nakh

12. W pierwszej kolumnie podano sowa, jak je zapisa Kotula, w drugiej, jak mu je ob-
jani Balasz/Baasz, w trzeciej zapis wedug pisowni warszawskiej (standaryzowanej) oraz
komentarz Marcela Courthiade.
13. Jak podaje Christos Mocias w (Co jedli Byzantyczycy?),
Ateny 1998, s. 134.
J. Spyra Sowniczek cygaski z 1881 r. 171

duwa wesz l. poj. uv, l. mn. uva


me danaf ja wiem me anav
tu danes ty wiesz tu anes
jow danes ono wie jov anel
star dene dzana wiemy tar ene anas nas czworo
wie(my)
ane szkoa gelas do szkoy chodzi an-e kla gelas poszed do
szkoy
bokoli placek bokoli placek (czsto z ra-
zowej mki). Bardzo susznie
napisa bez przydechu; dzisiaj
modzie gosi ludow ety-
mologi tego sowa, oczywi-
cie bdn, i pisze, zwaszcza
w Czechach, *bokholi (niby
od bokh gd), ale to zupe-
nie inne sowo
sap gad sap w
czirhaj bty [pisownia za J. Ko- dial. karp. trhaj, oglnorrom-
tula przyp. red.] ski wariant: tirax but
sostyn spodnie sostin (waciwie majtki)
stadzik kapelusz stadk
szukar pikne ukar pikny, pikne
(na Bakanach: dobry,
dobrze)
szukar gadzi pikna baba ukar gai dobra chopka
szukar gadzio pikny chop ukar gao dobry chop
puwa khero andarm phuvaqero ten od ziemi
(umar, leniczy)
prengero policjant prenqero ten od ng
(policjant pieszy [bez konia];
te dwa ostatnie sowa mona
spotka u Sintw, to u nich
normalna forma tworzenia
profesjonimw)
172 Studia Romologica 2/2009

phaba ziemniak waciwie jabko ponie-


wa ziemiaki dostay si do
Europy o wiele pniej ni
Rromowie, w romskim mamy
albo zapoyczenia, albo do-
sowne tumaczenia nazw
z innych jzykw:
pommes de terre, Grundbirne
itd. Sintowie maj matrli,
ta etymologia niejasna.
Natomiast oglnorromskie
phabaj jabko, ma fone-
tyczne warianty Burgen-
land, Prekmurje, Kisbajom:
phba, Polska Rroma: pha-
buj; phaba przyjty w liczbie
mnogiej w Karpackim

godzi myle god waciwie mzg;


mylenie itd. Nie ma w
rromskim dosownego tuma-
czenia oglnoeuropejskiego
czasownika myle, lecz
tylko szereg bardziej lub
mniej dokadnych wyrae
czasownikowych: del (pes)
god, marel god, B-qi god
k-o X itd., kady z pewnym
niuansem

danes wierzy wiedz to 2. os. l. poj. anes wiesz


znaczy (zob. wyej)

amarike so dowa daj mi nieco [nie potrafi zinterpretowa]

kaszt drzewo kat (waciwie drzewo


[owocowe lub te nie] mwi
si rukh [te u Rromw Kar-
packich], a kat to drewno)

baro kowa kraj baro kova dos. duy ten/


co (prawdopodobnie Jzef
Baasz tumaczy te sowa
gestem rki, aby pokaza kraj
naokoo siebie)
J. Spyra Sowniczek cygaski z 1881 r. 173

ane (anc?) Szlizka do Szlska an-e lska (lnsk; lzka


moe by stworzone pod
wpywem niem. Schlesien)

byrszyn deszcz padze brin(d) deszcz (aby od-


(gwarowo: pada) da wyraenie deszcz pada,
trzeba jeszcze doda del
[dos. daje], tj. del brind

iw nieg iv

kuczik garnek kuik (raczej filianka,


kubek, ale te moe by
(z chwilowego braku innego
sowa) kady inny pojem-
nik tego typu, zwaszcza,
e garnek to taki bardziej
nowoczesny pojemnik, nie
spotykany w dawnej tradycji
rromskiej, na przykad na
garnek z ceramiki (w tym
z gliny) lub z eliwa, mwi
raczej piri. Na Bakanach
oglnie przyjte sowo
to tenra, z tureckiego
tencere)

kher dom kher (zob. powyej)

raszaj ksidz raaj

danda zby l. poj. dand, l. mn. danda

rat krew rat

harcias kowal xarks (z greck.


kotlarz, a rozszerzajc
zakres znaczeniowy
kowal (ju w Grecji)
< mied)
174 Studia Romologica 2/2009

Janusz Spyra
I tiknrri lavustik katar-o b. 1881,
kidime and-e Cieszynosqro lnsk

Jekh manu savo bikinlas pustika and-o Cieszyn aj sikllas pesqre thanesqri
histria, o Jerzy Kotla, mukhls jekh purano lil lekhavdo vastea and-o b. 1881 thaj
so lesqro ttolo si Notatki do Historyi Szlska (Notes pal-e lnskosqri Histria).
Anda lese jov lekhavds rromane lava e rinhibripnaa pe polskikani hib.
O Kotla unds akl lava katar-o Jzef Balasza, saves o avtro e artiklosqro zuma-
vel te identifikuil prdal-i dokumentcia savi ahili e 19-tone eliberesar.
I tiknrri lavustik (lavenqri lsta), savi mothovas avri adaj, si jekh modsto
kontribcia e butnqe, save si kerdine pal-o Rroma and-e Cieszynesqro lnsko.

Janusz Spyra
TheTiny Gypsy Dictionary of 1881
from Cieszyn Silesia

In a manuscript titled Notatki do Historyi Szlska (Notes on the History of Silesia),


which Jerzy Kotula, a Cieszyns bookseller and a student of his region, had been
writing from 1881, we may find three pages in which he put down Gypsy words
with Polish translation. Kotulas source of information was Jzef Balasza, whom the
author of this article tries to identify with the help of the existing documents from
the 19th Century.
The tiny dictionary presented in the article has been a modest contribution to
the research on Gypsies from Cieszyn Silesia.
II
Elena Marushiakova, Vesselin Popov (Sofia, Bugaria)

Etnonimy i profesjonimy.
Grupy Cyganw
na Bakanach

J ak dobrze wiadomo, Cyganie stanowi zoon i rnorodn spoeczno,


nie bez powodu zatem mona zapyta, czy nie lepiej w ich przypadku
uywa liczby mnogiej i pisa o zbiorowociach cygaskich. Jakkolwiek
by si sprawy nie miay, mamy tu do czynienia ze wsplnot wyobraon,
w sensie, jaki nada temu terminowi B. Anderson1, ktra posiada zoon
struktur, skadajc si z rozmaitych, hierarchicznie zorganizowanych po-
ziomw, w ramach ktrych moemy wyrni mniej lub bardziej odrbne
jednostki, charakteryzujce si waciwymi sobie etnonimami.
Etnonimy te dzieli si czsto na dwie gwne kategorie: endonimy, czyli
nazwy wasne, uywane przez dane grupy Cyganw, i egzonimy, czyli okre-
lenia uywane wobec tych grup przez wiat zewntrzny: czonkw spo-
eczestwa wikszociowego, inne grupy cygaskie lub badaczy. Podzia
ten jest czsto traktowany jako opozycja, czego najlepszym przykadem jest
dychotomia Roma Gypsy (Cigni, Cikni, Cyganie igonai,
igni, Cigany, igani, ingeneler, , , -
itd.). W publicznym, oficjalnym jzyku pastw Europy Wschod-
niej promuje si obecnie (lub przynajmniej stara si promowa) zastpie-
nie tej dychotomii przez nowe terminy: Romi, Rromii, Romowie
Rmovia, Rmov, , .
Jak to si jednak zwykle zdarza, sprawy s bardziej skomplikowane ni
to si wydaje w ramach schematw mylowych politycznej poprawnoci.
Rozliczne przykady z Europy Wschodniej pokazuj, e etnonimy nie s
czym statycznym i przenoszonym przez stulecia w niezmiennej postaci do
krajw, w ktrych obecnie yj Cyganie. Etnonimy s raczej odzwiercie-
dleniem pynnych i zmiennych procesw segmentacji i utrwalania si gra-

1. B. Anderson, Imagined communities. Reflections on the origin and spread of na-


tionalism, Verso, Londyn 1991.
178 Studia Romologica 2/2009

nic midzy zbiorowociami cygaskimi oraz ich miejsca w spoeczestwie.


W kontekcie tych procesw mona powiedzie, e nie istnieje nieprzeni-
kalna bariera pomidzy egzonimami a endonimami: przeciwnie, zdarza si,
e egzonimy staj si endonimami i odwrotnie. Podzia ten jest w duej mie-
rze wzgldny, poniewa dane okrelenie moe by w pewnych sytuacjach
uywane jako endonim, a w innych jako egzonim, a to, jak zostanie ono
zastosowane, zaley od wielu kontekstowych czynnikw: jzykowych, sy-
tuacyjnych itp. Z tego powodu wolimy posugiwa si ogln kategori et-
nonimw, bez dzielenia ich z gry na endonimy i egzonimy, koncentrujc si
na konkretnych przypadkach ich stosowania.
Z punktu widzenia ich pochodzenia, etnonimy spotykane wrd rnych
spoecznoci cygaskich mona oglnie podzieli w nastpujcy sposb: et-
nonimy odzwierciedlajce sposb ycia danej zbiorowoci (osiady lub w-
drowny); etnonimy odzwierciedlajce religi wyznawan przez czonkw
zbiorowoci (obecnie lub w przeszoci); etnonimy odnoszce si do kraju,
w ktrym dana grupa yje, ya, lub ktry uwaa za miejsce swojego pocho-
dzenia; etnonimy odnoszce si do miejsca, regionu, wioski, miasteczka czy
miasta w ktrym dana zbiorowo yje lub ya w przeszoci; etnonimy ro-
dzinne, odzwierciedlajce pochodzenie zbiorowoci od realnego lub na p
legendarnego przodka (zwizane z jego/jej imieniem lub przydomkiem); et-
nonimy odzwierciedlajce pewne szczeglne cechy zbiorowoci; etnonimy
pejoratywne (obelywe); etnonimy o nieznanym pochodzeniu i znaczeniu2.
Szczeglnie charakterystyczne dla Bakanw (zaliczamy do nich rw-
nie Modawi i Wooszczyzn), a take dla spoecznoci cygaskich, ktre
wyemigroway z tego regionu w XIX i XX w. i rozproszyy si po caym
wiecie, s etnonimy zwizane z pewnymi zawodami czy profesjami. Nale-
y zaznaczy, e w tym przypadku odrniamy etnonimy grup cygaskich
od profesjonimw (nazw zawodw wykonywanych przez pewna kategori
ludzi). Nie kady profesjonim jest etnonimem, przedmiotem naszego zain-
teresowania s wic tutaj tylko te profesjonimy, ktre stay si etnonimami.
Aby mona byo uzna jaki termin za etnonim, powinien si on odnosi do
spoecznoci cygaskiej o wyranie okrelonych granicach, w ktrych obo-
wizuje endogamia, do spoecznoci, ktra jest wiadoma swego odrbnego
istnienia i tego, co rni j od innych spoecznoci (podzia my oni),
lub przynajmniej takiej, ktra zachowaa w pamici istnienie takich rnic
z niedawnego okresu, przed zmieszaniem si z inn spoecznoci cygask.
Profesjonimy s, oglnie rzecz biorc, nazwami zawodw wykony-
wanych przez jak grup ludzi, wyrnion na podstawie rozmaitych kry-

2. E. Marushiakova, V. Popov, Gypsies (Roma) in Bulgaria, Peter Lang, Frankfurt am


Main 1997.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 179

teriw (np. pokrewiestwa i zwizkw rodzinnych, terytorialnych, osobi-


stych), ktrzy nie musz by czonkami jakiej jednej grupy cygaskiej.
Dlatego wanie nie kady profesjonim spotykany wrd Cyganw musi by
etnonimem odrbnej grupy cygaskiej3.
Z tego punktu widzenia wyrni mona pewna liczb profesjoni-
mw bdcych etnonimami grup yjcych w rnych krajach na Bakanach
(uwzgldniajc Rumuni i Turcj), ktrych list, bynajmniej niewyczerpu-
jc, zamieszczamy tu jako ilustracj, bez przekadu terminw i opisu zwi-
zanych z nimi grup: Kovai, Demirdi, ilingiri, Burgudi/Bugurdi, Ara-
badi, okenarja, Ferari, Kjuldi/arale, Kalajdi, Spoitoari, Sepetdi/Sep-
ti, Koniari, Reetari/Leetari, Davuldi, Mexteri, Dambazi/Dambai,
Arentari, Karamidari, Bidinari, Kazandi, Kelderari/Kaldarai/Kardarai,
Lovari, urari, Lingurari/Kopanari/Koritari/Fusari, Rudari/Ludari/Beai/
Baei/Boyai/Banjai, Ursari, Mekara/Mekari, itd. Mowa tu o Cyganach,
ktrych jzykiem ojczystym moe by romani (w rnych wersjach grup
dialektycznych znanych jako bakaska i vlax)4, ale te turecki, rumuski,
bugarski, serbo-chorwacki lub inny).
Taki rodzaj etnonimw dominuje na Bakanach, podczas gdy wrd
Cyganw yjcych w innych czciach wiata jest on spotykany do rzad-
ko, a jeli ju, to najczciej u tych, ktrzy stosunkowo niedawno (w cigu
ostatnich dwustu lat) przybyli z Bakanw. Co wicej, s one charaktery-
styczne dla grup mwicych dialektem bakaskim i vlax, nie spotyka si
ich natomiast w grupach uywajcych dialektu centralnego czy pnocnego.
Warto te zaznaczy, e etnonimy grup cygaskich yjcych w zachodniej
Europie i mwicych w romani (a take niektrych innych) s w wikszoci
przypadkw endonimami jzyka romani: Rom[ungro], Manu, Kaalo, itp.

3. Ibid., s. 6163.
4. Terminologia dotyczca dalszych podziaw odnonie grup dialektw vlax i ba-
kaskiego rni si (por. M. Cortiade, Distance between the Romani Dialects, Gypsy
Lore Society. North American Chapter 8(2)/1985; L. N. erenkov, Nekotorye problemy
etnografieskogo izuenia cygan SSSR [w:] I. I. Krupnik i in., Malye i dispersnye etnieskie
gruppy v evropejskoj asti SSSR. Moskwa: Nauka, Moskwa 1986; B. Igla, Notes [w:]
E. Marushiakova, V. Popov i in., The Songs of the bridge, Studii Romani 34/1997, Litavra,
Sofia; N. Boretzky, Die Verwandschaftsbeziehungen zwischen den Sdbalkanischen Romani-
Dialekten, Peter Lang, Frankfurt am Main 1999; N. Boretzky, Die Vlach-Dialekte des Ro-
mani, Harassowitz, Wiesbaden 2003; N. Boretzky, B. Igla, Kommentierter Dialektatlas des
Romani, Harrassowitz, Wiesbaden 2004; Y. Matras, Romani: A linguistic introduction, Cam-
bridge University Press, Cambridge 2002; Y. Matras, The classification of Romani dialects:
a geographic-historical perspective [w:] B. Schrammel, D. W. Halwachs, G. Ambrosch i in.,
General and applied Romani linguistics: Proceedings from the 6th International Conference
on Romani Linguistics, Lincom Europa, Munich 2005).
180 Studia Romologica 2/2009

Nawet na pierwszy rzut oka wida, e w przedstawionej tu licie etno-


nimw dominuj sowa tureckie i rumuskie, podczas gdy terminy sowia-
skie s rzadkie, a pochodzce z romani stanowi wyjtek. Co wicej, z na-
szych obserwacji wynika, e gdy otoczeniem jzykowym, w ktrym uywa
si tych okrele, jest romani, wwczas w pewnych przypadkach wystpuje
tendencja do uzgadniania ich formy z normami tego jzyka (na przykad
Kalajdi mog si sta Kalajdides, Demirdi Demirdides itp.), w innych
jednak przypadkach zjawisko takie moe wprawdzie zaj, lecz nie musi
(na przykad Lovari mog sta si Lovara lub nie, Kelderari mog lecz nie
musz sta si Keldarara itp).
Proces tworzenia i przyswajania sobie etnonimw zwizanych z na-
zwami zawodw jest skomplikowany. Poniej przedstawimy kilka jego
wariantw, opierajc si na obserwacjach poczynionych przez nas w nie-
wielkiej spoecznoci cygaskiej mwicej tzw. dialektem vlax I jzyka
romani (zwanym take poudniowym lub starym dialektem vlax), yjcej
w odosobnionym rejonie zachodnich Rodopw, wdrujcej na krtkie dy-
stanse i rzadko wchodzcej w kontakt z innymi Cyganami. Czonkom tej
grupy sprawia trudno precyzyjne okrelenie, jakiego rodzaju s Cygana-
mi, i na pytania takie odpowiadaj oglnie, e s po prostu Romami, Ro-
mane Roma. Gdy jednak spotykaj innych Cyganw, najczciej nalecych
do grupy Koniari, mieszkajcych w pobliskich wioskach, wtedy okrelaj
si poprzez rnic midzy ich tradycyjnymi zawodami, mwic: jestemy
Kalajdi.
Podobnie rzecz si miaa podczas naszych bada w Turcji, gdzie na py-
tanie z jakich Cyganw jestecie?, podawano najpierw miejsce zamiesz-
kania (osiedle lub mahal), a nastpnie, jeli pytalimy dalej, wtedy odwo-
ywano si do profesjonimu i w wielu przypadkach nie byy to proste od-
powiedzi, lecz opisy pewnych sytuacji spoecznych, np. bylimy najpierw
Boxadi (handlarzami starzyzn), a potem stalimy si Luludilar (kwia-
ciarzami), albo bylimy Bojadilar (czycicielami butw), a stalimy si
Boxadilar itd. Prawdopodobnie wikszo etnonimw odwoujcych si
do nazw zawodw zostaa wytworzona w taki wanie sposb.
W niektrych przypadkach mamy do czynienia z wspwystpowaniem
samookrele na uytek wewntrzny, funkcjonujcych jedynie wewntrz
danej zbiorowoci, i nazw, ktre zostay danej grupie nadane przez jej s-
siadw lub inne zbiorowoci Cyganw, i ktrych uywa si w kontaktach
zewntrznych. Typowym przykadem takiej sytuacji moe by grupa zwana
(w jzyku bugarskim) Trakijski Kalajdii, ktra take posuguje si dialek-
tem vlax I jzyka romani i yje w rozproszeniu, zamieszkujc wioski Doliny
Trackiej w poudniowo-wschodniej Bugarii. Akceptuj oni okrelenie Ka-
lajdii jako cakowicie naturalne i uywaj go, gdy kto pyta ich, z jakich
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 181

Cyganw pochodz, jednake w ramach wasnej zbiorowoci okrelaj si


oni jako vlaxorja. Cz vlaxorja yjcych w wioskach wok Starej Zagory
zacza si odrnia na poziomie nazewnictwa od reszty grupy, mieszka-
jcej w pobliu Powdiw, okrelajc j jako Salaci. Tak zwani Salaci nie
akceptuj jednak tego okrelenia i cigle stosuj wobec siebie wsplny et-
nonim vlaxurja. Wszystkich innych Cyganw nazywaj pogardliwie Fiiri
(stosujc do nich nazw spoecznoci cygaskiej z rejonu Starej Zagory) i s
bardzo zdziwieni, gdy dowiaduj si, e grupy te mog uywa wobec siebie
podobnych okrele, co oni sami (np. grupy vlaxos czy Laxo, ktre take
uywaj dialektu vlax I).
Inn spoecznoci uywajc dwch samookrele jest w Bugarii gru-
pa znana jako Kaldarai/Kardarai, posugujca si dialektem vlax II jzyka
romani. Wewntrz wasnej spoecznoci jej czonkowie okrelaj si jako
Rrom ciganjak5, co znaczy prawdziwi Romowie, a innych Cyganw nazy-
waj pogardliwie Cucumani. W cigu ostatnich 1015 lat nazwa Kardarai,
oparta na profesjonimie (sowo to oznacza kotlarzy, od rumuskiego kldera
kocio), zostao zaakceptowane przez grup i jest przez jej czonkw uy-
wane publicznie (czasami z zastrzeeniem, e termin Kaldarai byby od-
powiedniejszy). W rzeczywistoci, tylko cz spord nich zajmowaa si
kotlarstwem, a nazwa ta zostaa im nadana przez innych Cyganw i nastp-
nie uoglniona na ca grup w literaturze naukowej i poprzez media. Ak-
ceptacja tego egzonimu i przeksztacenie go w endonim (przynajmniej, jeli
chodzi o okrelanie si wobec spoeczestwa i innych Cyganw) zwizane
jest prawdopodobnie z tym, e sowo to, odnoszce si do tradycyjnego za-
wodu pewnych tylko podgrup caej zbiorowoci, zostao uznane za bardziej
prestiowe ni inne okrelenia nadawane jej przez reszt Cyganw: ergari,
Katunari, Grebenari, Zavraki, Valajai itd.
Przypadek Kaldarai/Kardarai jest istotny take z innego punktu
widzenia. Spoeczno ta powstaa z wielu podgrup, mwicych romani
w dialektach zblionych do vlax II i prowadzcych podobny, nomadyczny
tryb ycia, ktre przybyy do Bugarii w rnych okresach, midzy kocem
XIX w. a II wojn wiatow, gwnie z Rumunii i Jugosawii. Podgrupy te
uyway rnych etnonimw, niektre z nich zachoway si do dzi, lecz
na niszym poziomie funkcjonuj w ramach oglnej nazwy grupy. Na
przykad Grastari (lub Zlatari albo Serbski Cigani), Niculeti, Dudulani,

5. Takie samookrelenie jest rwnie uywane przez szereg grup Romw yjcych
w Rumunii, Modawii i na Ukrainie, ktre posuguj si tym samym dialektem romani. Klu-
czowym pojciem jest tu ciganija, oznaczajce podstawowe wartoci danej grupy i bdce
tym samym ekwiwalentem pojcia romanipen, spotykanego w literaturze naukowej a take
wrd czonkw Polskiej i Ruskiej Romy (oraz wrd aktywistw romskich z krajw Europy
rodkowej i wschodniej, ktrzy znaj je z literatury, rozmaitych seminariw i szkole).
182 Studia Romologica 2/2009

Tasmanari, ple, Ljne, Njamcurja (albo te Avstrijski, Nemski, czy


Ungarski Cigani, lub Ungarski Kalajdi) itd. Z biegiem czasu granice mi-
dzy podgrupami zniky, pojawiy si mieszane maestwa, a w kocu ukon-
stytuowaa si nowa spoeczno, ze wszystkimi cechami grupy cygaskiej
i wsplnym etnonimem (czy raczej dwoma etnonimami)6. Wsplny etnonim
okrelajcy ca spoeczno, nie by w przeszoci znany niektrym spord
podgrup (na przykad takich jak Ljne, czy Njamci/Njamcurja), wspcze-
nie jednak rwnie i one go zaakceptoway (cho nie zawsze chtnie).
Omawiany proces formowania si nowej spoecznoci cygaskiej jasno
pokazuje, e etnonimy nie s czym niezmiennym, lecz wrcz przeciwnie:
w pewnych przypadkach mog si one zmienia bardzo dynamicznie. Na na-
szych oczach, w cigu trzech dekad, spoeczno, ktr znalimy jako Gra-
stari (nazwa zwizana z ich tradycyjnym zajciem kradzie i handlem
komi), zacza stopniowo od nazwy tej odchodzi i zastpowa j przez
bardziej w ich oczach prestiowe okrelenie Srbski Cigani, Serbscy Cyga-
nie (w czasach, gdy dawna Jugosawia miaa pozytywny wizerunek), a na-
stpnie przez Zlatari (literalnie: handlarze zotem, lecz przenonie termin
ten sugeruje rwnie bogaczy), za obecnie niektrzy bardziej wpywowi
czonkowie spoecznoci staraj si wprowadzi (dla jednej z podgrup, lub
przynajmniej jej czci) nazw Niculeti, pochodzc od imienia na wp
legendarnego zaoyciela ich klanu.
W trakcie procesw konsolidacji grup cygaskich w now spoeczno
nie tylko znikaj granice midzygrupowe, lecz rwnie pewne stare etnoni-
my zachowuj si jako pami wczeniejszych zrnicowa. Taka sytuacja
miaa miejsce w przypadku Demirdi z poudniowo-wschodniej Bugarii
(region Stranda), mwicych bakaskim dialektem romani, ktrzy przy-
byli ze wschodniej Tracji (w dzisiejszej Turcji) i rozpynli si w tzw. Turski
Cigani (Cyganie tureccy Xoraxane Roma). Podobne procesy zachodziy
wrd tych Demirdi, ktrzy pozostali we wschodniej Tracji, np. w dzisiej-
szym Edirne, ktrzy w wikszoci stracili swj jzyk i stanowi integraln
cz miejscowych Romanlar (ktrych cechy charakterystyczne zale od
odpowiednich dzielnic mahali, w ktrych yj).
Zbliona sytuacja miaa miejsce w przypadku pewnych powizanych
ze sob grup mwicych dialektem vlax I i yjcych w rozmaitych miej-
scach na Bakanach, zwanych Kalburdi/Kaburdi, Sitari, lub Reetari/
Leetari (wszystkie te nazwy maj to same znaczenie wytwrcy sit.
Bernard Gilliat-Smith opisywa niektre spord tych spoecznoci w p-

6. Mamy tu zatem odzwierciedlony w etnonimie proces tworzenia si spoecznoci,


podczas gdy w omawianym wczeniej przypadku grupy Trakijski Kalajdii widzielimy pro-
ces odwrotny: podzia spoecznoci, rwnie odzwierciedlony na poziomie etnonimu.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 183

nocno-wschodniej Bugarii na pocztku XX wieku7. Obecnie ich potomko-


wie weszli w skad (aczkolwiek nie znikajc cakowicie jako spoeczno)
rozmaitych ponadgrupowych zwizkw, takich jak z jednej strony Blgarski
Cigani (Cyganie bugarscy Dasikane Roma) lub z drugiej strony Tur-
ski Cigani (Cyganie tureccy Xoraxane Roma). Pami dawnych etnoni-
mw zagina wrd nich niemal cakowicie, lecz pogardliwa nazwa Laxo
(tzn. vlaxos Cyganie vlax), za pomoc ktrego okrelaj ich inni Cyganie,
pozostaa. Obecnie niektrzy czonkowie nowych romskich elit, nalecy do
tej grupy, staraj si dorobi do tego etnonimu naiwn etymologi, sugeru-
jc, e pochodzi on od miasta Lahore w Indiach.
W pewnych przypadkach (np. w rejonie Bjala Slatina i Knea w pnoc-
no-wschodniej Bugarii), niektre grupy nalece do tzw. Reetari/Leetari
mieszaj si ze spoecznoci Kaldarai/Kardarai i staj si jej czci,
a po ich starym, gorszym w mniemaniu Kardarai, pochodzeniu pozosta-
je jedynie lad w pamici. Jednoczenie grupy te staraj si unika nazwy
Reetari/Leetari i zastpuj j nazw patronimiczn Pazievci.
Niektrzy Reetari cigle istniej jako odrbna grupa, np. w rejonach
Vidin i Lom w pnocno-zachodniej Bugarii, gdzie okrelani s pogardli-
wym mianem Cucumani, nadanym im przez ssiadujcych z nimi Cyga-
nw. Nazwa ta zostaa przez Reetari zaakceptowana i po oczyszczeniu
z pejoratywnych konotacji przyjta za wasn. Podobnie ma si rzecz, jeli
idzie o albask grup Kalburdi/Kabudi, zachowujc tak endonim, jak
i odrbne istnienie grupowe.
Mwic o etnonimach naley podkreli, e nie s one czym jedynym
w swoim rodzaju i niepowtarzalnym. Zdarza si, e jedna i ta sama nazwa
jest uywana przez bardzo rne grupy Cyganw, yjce w rnych kra-
jach. Powtarzalno etnonimw nie jest wic dowodem na istnienie zwiz-
kw midzy grupami, ktre ich uywaj. Typowym przykadem moe tu
by najczciej spotykany na Bakanach etnonim Kalajdi (blacharze).
W samej tylko Bugarii mamy trzy odrbne grupy Kalajdi: jedna w pnoc-
no-zachodniej Bugarii, osiada, mwica dialektem bakaskim II, druga
w poudniowo-wschodniej Bugarii i Dolinie Trackiej, trzecia w Zachodnich
Rodopach (prowadzca ycie nomadyczne i mwica dialektami wywodz-
cymi si z grupy vlax I).
Pierwsza grupa nie zachowaa w pamici adnych ladw uprawiania
w przeszoci blacharstwa, pozostae zajmuj si nim po dzi dzie, cho ka-
da z nich stosuje odmienn technologi. Grupy te nie s ze sob powizane,
a ich czonkowie nie maj na og wiadomoci istnienia dwch pozosta-

7. B. Gilliat-Smith [Petulengro], Report of the Gypsy tribes on North-East Bulgaria,


Journal of the Gypsy Lore Society, New Series, nr 9, 19151916, s. 65109.
184 Studia Romologica 2/2009

ych, gdy za dowiaduj si o tym lub spotykaj czonkw innych grup


o tej samej nazwie, s szczerze zaskoczeni i nie mog zrozumie, jak to jest
moliwe, e istniej jeszcze jacy inni Kalajdi, tak rni od nich.
Sprawy komplikuj si jeszcze bardziej z powodu stosowanej przez ba-
daczy praktyki przypisywania pewnym grupom etnonimw na podstawie
czysto lingwistycznych kryteriw, bez brania pod uwag tego, jak dana gru-
pa okrela siebie sama. W ostatnich latach pojawiy si w literaturze jzyko-
znawczej teksty o dialekcie tzw. Kalajdi z pnocno-wschodniej Bugarii8,
okrelonych tak ze wzgldu na star nazw dialektw zblionych do tego,
ktrym si oni posuguj, spisanych ok. sto lat temu przez B. Gilliat-Smitha9.
Jednake mwicy wspczenie tym dialektem czonkowie grupy nigdy
nie syszeli tej nazwy i nigdy nie uywali jej jako samookrelenia. Obecnie
wymieszali si oni ze spoecznoci Xoraxane Roma, a wikszo z nich
mwi albo wycznie po turecku albo jest dwujzyczna i nie pamita wcze-
niejszych etapw historii grupy. Podobnie ma si rzecz w przypadku tzw.
dialektu grupy Kalajdi z Pazardika10, ktrzy zostali tak nazwani pod wpy-
wem recenzji napisanej przez B. Gilliata-Smitha11 z tumaczenia Ewangelii
wg w. Mateusza na dialekt Kalajdi, dokonanego przez A. Atanasakiefa12
ok. 70 lat temu. Jednake we wspczesnym Pazardiku nikt nie mwi tym
dialektem (wikszo zamieszkaych tam Cyganw jest tureckojzyczna)
i nie ma tam ludzi, ktrzy okrelaliby si jako Cyganie Kalajdi. We
wsiach w okolicach Pazardika mieszkaj wprawdzie grupy, ktre okrela-
j si jako Kalajdi, ale wszystkie one posuguj si dialektem vlax I, za
w wioskach, na ktre Gilliat-Smith wskazywa w swojej recenzji (Saranbey/
Septemvri, Zlokuene, Kovaevo), samo okrelenie Kalajdi w ogle nie
jest uywane przez zamieszkaych tam Cyganw.
Jednym z moliwych wyjanie byoby stwierdzenie, e w latach trzy-
dziestych XX w., gdy dokonano tumaczenia Ewangelii w. Mateusza, Cyga-
nie yjcy we wspomnianych wioskach okrelali si jako Kalajdi, a obecnie
nazwa ta zostaa przez nich zapomniana. Innym wyjanieniem mogoby by
to, e A. Atanasakief (o ktrym nic bliej nie wiadomo), mg nalee do

8. B. Igla, Zum Verbalaspekt in bulgarischen Romani-Dialekten, Grazer Linguistische


Studien nr 50, 1998, s. 6580; N. Boretzky, B. Igla, Kommentierter Dialektatlas des Romani,
Harrassowitz, Wiesbaden 2004.
9. B. Gilliat-Smith, op. cit., s. 65109.
10. B. Igla, op. cit., s. 6580; N. Boretzky, Igla, op. cit.
11. B. Gilliat-Smith, The dialect of the Moslem Kalajdis (Tinners) of the Tatar Pazar-
dzhik district, Journal of the Gypsy Lore Society, Third Series, nr 14, 1935, s. 2526.
12. A. Atanasakief, Somnal evangelie (ketapi) Matejatar, Amerikansko Biblejsko
druestvo/Britansko i udestranno Biblejsko druestvo, Sofia 1932. Zob. te A. Atanasakief,
Somnal evangelie (ketapi) Ioan, Amerikansko Amerikansko Biblejsko druestvo/Britansko
i udestranno Biblejsko druestvo, Sofia 1937.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 185

Kalajdi z pnocno-zachodniej Bugarii i dokona przekadu na swj wa-


sny dialekt. Brzmi to prawdopodobnie, zwaszcza, jeli wemiemy pod uwa-
g, e wanie w pnocno-zachodniej Bugarii powstay na pocztku XX
w. pierwsze misje ewangeliczne wrd Cyganw. Tam te, we wsi Golintsi,
zbudowano pierwszy cygaski koci, ktry w 1923 r. otrzyma oficjal-
ny status oddzielnej jednostki kocielnej z wasnym cygaskim pastorem.
W 1927 r. Misja Baptystw w miecie Lom zacza wydawa pismo Svetil-
nik z dodatkiem w jzyku romani Romano Alav, bdcym prawdopodob-
nie pierwsz cygask gazet na wiecie. Tam te opublikowano dwa zbiory
pieni religijnych w jzyku romani: Romane Svjato gili (1929) i Romane
Svjati gilja (1933) a w 1933 r. zacza si ukazywa druga cygaska gazeta:
Wiadomoci Cygaskiej Misji Ewangelicznej13. Jakkolwiek by si jednak
rzeczy miay, stosowanie nazwy Kalajdi z Pazardika dla okrelenia osb
mwicych tym dialektem, nie jest stosowne i prowadzi na manowce.
Oczywicie istniej przypadki zachowywania etnonimw przez migru-
jce grupy Cyganw. Najbardziej znanym przykadem takich grup cyga-
skich, yjcych w rnych krajach, s Kelderara i Lovara. Mona jednak
mie wtpliwoci, czy ze wspczesnego punktu widzenia jest to rzeczywi-
cie klarowny przykad. Innymi sowy: czy przedstawiciele tych grup, y-
jcy na caym wiecie, zachowuj po dzi dzie ich pierwotn tosamo
grupow i etnonim. Jeli przewertowa stare wydania Journal of the Gypsy
Lore Society, wwczas okae si, e w wielu przypadkach przedstawiciele
tych grup okrelali si poprzez pokrewiestwo14, za jako Kelderara opi-
sywali ich naukowcy, w oparciu o dialekt, ktrego uywali i wykonywane
przez nich zawody. Uwaamy, e Kelderara i Lovara istnieli jako realne gru-
py cygaskie w XIX w., lecz w wielu przypadkach byy to raczej niewielkie
nomadyczne spoecznoci mwice zblionymi do siebie dialektami, kt-
re w toku migracji i rozprzestrzeniania si po caym wiecie w kocu XIX
i pocztku XX w. zaakceptoway te okrelenia jako ich wasne etnonimy pod
wpywem otaczajcego ich spoeczestwa (badaczy, dziennikarzy itd., w-
czajc w to take inne spoecznoci cygaskie). Obecnie nie mona ju okre-
li, ktre grupy byy rzeczywistymi, pierwotnymi Kelderara i Lovara,
a ktre stay si nimi pniej (i czy podzia taki moe by w ogle dokonany
z punktu widzenia teraniejszoci).
Po opublikowaniu klasycznej pracy J. Yoorsa15, Kelderara/Kalderaa,
Lovara i urara zyskali powszechnie akceptowany w literaturze na temat

13. M. Slavkova, Ciganite evangelisti v Blgaria, Paradigma, Sofia 2007.


14. Na przykad A. E. John, Russian Gypsies at Marseilles and Milan. Journal of the
Gypsy Lore Society, New Series, nr 4, 1911, s. 217235.
15. J. Yoors, The Gypsies, Prospect Heights, Waveland IL 1987.
186 Studia Romologica 2/2009

Cyganw status witej trjcy, bez brania pod uwag rzeczywistej sytu-
acji tych grup w rnych krajach. Dialekty, ktrych dotycz wspomniane
etnonimy s rzeczywicie cile ze sob zwizane, ale istniej take inne
grupy, ktre mwi tymi samymi lub podobnymi dialektami, lecz posiada-
j inne etnonimy. W innych przypadkach etnonimy Kelderara/Kalderaa,
Lovara i urara s uywane w nazwach wielu stron internetowych zarw-
no romskich jak i nieromskich organizacji, ktre reprezentuj spoecznoci
romskie w poszczeglnych krajach, nawet wtedy, gdy w krajach tych nie
ma wspomnianych grup, ani nawet grup powizanych z nimi jzykowo. Tak
wic mona wspczenie mwi o urara yjcych w USA, na Wgrzech,
w Rumunii i Republice Modawii, ale bylibymy sceptyczni widzc wzmian-
ki o obecnoci urara w innych krajach zachodniej i wschodniej Europy.
Jednym z powodw uywania nazwy urara w krajach, w ktrych nie ma
czonkw tej grupy, jest dziaalno niektrych aktywistw na rzecz zmiany
nazw ich wasnych grup na bardziej prestiow. Etnonim urara pochodzi
od rumuskiego sowa oznaczajcego sito i mona go tumaczy jako si-
tarze (wytwrcy sit). Jednake, poniewa sowo to jest bardzo podobne do
innego, oznaczajcego po rumusku n, czasami tumaczy si urara
jako wytwrcy noy16. Niektrzy reprezentanci romskiej szkoy narodo-
wo-historycznej uywaj nawet tej nazwy jako dowodu pochodzenia Ro-
mw od indyjskich kast wojskowych.
Obecnie mamy do czynienia ze zmianami potwierdzajcymi zjawisko
zewntrznego narzucania etnonimw Lovara/Lovari i Kelderara/Kelderari
grupom cygaskim zblionym do nich ze wzgldu na dialekt i cechy etnicz-
no-kulturowe. W Europie rodkowej nazwa Lovari jest ju ugruntowana
i np. na Wgrzech dua cz Cyganw mwicych dialektem vlax II de-
finiuje si wanie w ten sposb (przynajmniej jest to ich pierwsza reakcja:
w toku dalszych docieka mona od nich uzyska informacj o pierwotnej
przynalenoci grupowej). Podobne procesy zachodz na Sowacji i w Cze-
chach, gdzie jedna Lovarica zauwaya: zrozumiaam, e jestemy Lovari,
gdy zaczam studiowa romistyk17. Nawet w Bugarii, gdzie Lovari nigdy
nie mieszkali, pewni dziaacze ze spoecznoci Kaldarai, podrujc za gra-
nic i dostrzegajc presti nazwy Lovari, zaczli okrela si w ten sposb,
tworzc przy tym wasn etymologi: Lovari pochodzi od love (pienidze),

16. Zob. A. Marsh, E. Strand, spies, deserters and undesirable persons, the Gyp-
sies of Cyprus, 13222003, KURI Journal, Dom Research Center, tom 1, nr 8, 2003;
I. Hancock, The Indian origin and westward migration of the Romani people, University of
Austin, Texas 1998. Por. te konkluzje w: Y. Matras, Review article. A conflict of paradigms,
Romani Studies nr 5, 2004.
17. Romistyka to licencjacki i magisterski program studiw romologicznych (dotycz-
cych zwaszcza jzyka i kultury romskiej), prowadzonych na Uniwersytecie Karola w Pradze.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 187

a my jestemy bogatymi Cyganami W rzeczywistoci sowo to pochodzi


od wgierskiego l (ko) i oznacza handlarzy komi.
Podobnie rzecz si ma w Rumunii, gdzie rozmaite grupy mwice po-
dobnymi dialektami z grupy vlax II i prowadzce obecnie lub w przeszoci
wdrowny tryb ycia, okrelane przez innych Cyganw jako Ljei, Korto-
rari czy Pletoi, zaczy si okrela (przynajmniej publicznie) jako Klde-
rari. Ich czonkowie wi ten nowy etnonim z ich tradycyjnymi profesjami,
ale nie mona te wykluczy tu popularnoci (rwnie w skali midzynaro-
dowej) tzw. krlw cygaskich z rodziny Cioaba (ktrzy nawiasem m-
wic nie s wedug niektrych Cyganw prawdziwymi Klderari, a tylko
przypisuj sobie takie pochodzenie).
Wszystkie powysze przykady dowodz, e w niektrych przypadkach
procesom czenia si oddzielnych grup w grupy wyszego rzdu towarzy-
sz procesy zmiany etnonimw. Widzielimy, e jeli grupa przyswaja sobie
jaki egzonim i zmienia go w pewnych warunkach spoecznych w endonim,
nie jest on przez to dla grupy czym mniej prawdziwym, a jego zewntrz-
ne rdo to jedynie kwestia etymologii, nie za tosamoci. Jednake, aby
nie pogubi si w istniejcym zrnicowaniu etnonimw naley w publi-
kacjach i badaniach naukowych stara si wyszczeglni wszystkie nazwy
uywane przez dan grup.
Cakiem odmienne procesy zachodz wrd yjcych w rnych kra-
jach spoecznoci Kelderari. W tym przypadku moemy mwi o zjawisku
segmentacji, czyli sytuacji, w ktrej gwnymi etnonimami, uywanymi
w ramach danej spoecznoci, staj si samookrelenia rozmaitych jednostek
niszego rzdu ni grupa, czemu towarzyszy proces zamykania si podgrup
w swych wasnych granicach, wcznie z endogami, i przejmowania przez
podgrupy cech grup. Na przykad w Rosji i na Ukrainie Cyganie czsto
odpowiadali na nasze pytanie o to, jaka jest ich cygaska nacia (nard),
wskazujc pewne jednostki niszego ni nacia rzdu: np. Mihaeti albo vica
Moldovaja. Dopiero pniej, dla doprecyzowania, mwili, e s Kelderari
(najpierw uywajc w tym celu sowa rosyjskiego Kotljari pomimo fak-
tu, e rozmawialimy z nimi w romani, a nastpnie dopowiadali, e Kotljari
znaczy Kelderari.
W podobny sposb Cyganie z Ameryki aciskiej czsto okrelaj si
jako np. Rusurija lub Grekurja, a dopiero potem mog uy nazwy Kelde-
rara jako bardziej znanej w wiecie. Podobne zjawiska zachodz wrd bli-
skich im spoecznoci posugujcych si dialektem vlax II. W miecie Soroki
(Republika Modawii) odpowied na pytanie z jakich jeste Cyganw?,
brzmi: Popetej, a okrelenie okenarja bywa dodawane dla odrnienia
od innych, spokrewnionych spoecznoci, ktre znane s otoczeniu, w tym
innym Cyganom, pod oglnymi nazwami Katurnarja lub Laei.
188 Studia Romologica 2/2009

Proces ten sign najdalej w przypadku tzw. anxajci (znanych take


jako anxajcurja i Kitajake Rrom), ktrzy obecnie yj w Odessie i ktrzy
w rezultacie pobytu w Chinach (ok. 19201950) stali si podgrup endoga-
micznie zamknit, ktrej czonkowie kategorycznie odrniaj si od Kel-
derari z krajw byego Zwizku Radzieckiego (pomimo istniejcej wrd
nich pamici o posiadaniu dalekich krewnych w niektrych synnych rodzi-
nach Kelderari)18.
Zdarzaj si te przypadki, e potomkowie czonkw jednej zbiorowo-
ci, osiedlonej w rnych krajach, zachowuj swj etnonim (lub rnoj-
zyczne etnonimy majce to samo znaczenie). Jest to przypadek rumusko-
jzycznych spoecznoci okrelajcych si jako Rudari/Ludari (grnicy)
w Bugarii, Rumunii (Wooszczyzna) i wschodniej Serbii, Bei/Beai
(grnicy) w Rumunii (Transylwania), na Wgrzech i w Chorwacji, Banja-
i (grnicy) w Serbii (w regionie Baka, nad Dunajem, w pobliu granicy
z Chorwacj i Wgrami), Lingurari (wytwrcy yek) w Rumunii i w Re-
publice Modawii oraz w Serbii, na poudnie od Dunaju (w Bugarii Lingu-
rari s najczciej traktowani jako odam Rudari)19. W krajach tych (cznie
z Bugari) zachowao si gdzieniegdzie okrelenie Aurari, zwizane z le-
gendami o pochodzeniu tej spoecznoci z terenw obecnej Rumunii, gdzie
jej przodkowie wydobywali zoto. W odrnieniu od wielu innych legend
funkcjonujcych wrd Cyganw, w przypadku Lingurari i Aurari moemy
mie do czynienia ze ladami pamici historycznej, poniewa spoecznoci
te rzeczywicie wywodz si od dawnych kategorii niewolnikw w ksi-
stwach Wooszczyzny i Modawii, zajmujcych si odpowiednio wytwa-
rzaniem drewnianych yek i poszukiwaniem zota ci ostatni znani s te
z terenw Transylwanii20. Etnonimy odzwierciedlaj tu tym samym dawne
zajcia przodkw obu grup21.

18. E. Marushiakova, V. Popov, Segmentation vs. consolidation: The example of four


Gypsy groups in CIS, Romani Studies 5, 14, 2004. Zob. te E. Marushiakova, V. Popov,
Dlgijat i kasijat pat do Odesa. Migracii na dve ciganski grupi [w:] M. Karamihova i in.,
Gradivo za etnologija na migraciite, EIM-BAN, Sofia 2006, s. 730.
19. B. Sikimi i in., Banjai na Balkanu. Identitet etnike zajednice, Balkanoloki insti-
tut SANU, Beograd 2005.
20. Z. Zsupos, Az erdlyi storos taxs s aranymos fisklis cignyok a 18. szzad-
ban Nomadic tax-paying and gold washing Gypsies in Transylvania in the 18th century [w:]
Z. Bdi i in. Cigny nprajzi tanulmnyok Studies in Roma (Gypsy) ethnography, nr 45,
Magyar Nprajzi Trsasg, Budapest 1996.
21. M. Koglniceanu, Esquisse sur lhistoire, les moeurs et la langue des Cigains,
connus en France sou le nom de Bohmians, Berlin 1837; M. de Kogalnitchan, Skizze einer
Geschichte der Zigeuner ihrer Sitten und ihrer Sprache nebst einem kleinem Wrterbuche
dieser Sprache, von Michael von Kogalnitchan. Aus dem Franzsischen bersetzt und mit
Anmerkungen und Zustzen begleitet von Fr. Casca, Stuttgart 1840.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 189

Bez wtpienia istnieje korelacja pomidzy etnonimami i tradycyjnymi


zawodami rnych grup cygaskich, nie naley jej jednak absolutyzowa.
Obecnie wiele tradycyjnych zawodw przestao istnie lub jest w zaniku,
niektre jednak cigle istniej. W Bugarii na przykad istniej grupy znane
pod t sam nazw: Koniari sitarze (albo Sepetdi, co oznacza to samo
po turecku), ktre posuguj si dialektem vlax I oraz bakaskim. Dwie spo-
rd nich cigle trudni si wytwarzaniem sit, a trzy inne zachoway pami
o uprawianiu tego rzemiosa w przeszoci.
Jednake w innych przypadkach zwizek midzy tradycyjnym zawo-
dem a etnonimem zanik. Na przykad modawscy Ursari s przewiadczeni
o tym, e ich tradycyjnym zajciem jest wdrowne kowalstwo i e nigdy
nie zajmowali si tresur niedwiedzi. Krimurja (Krmitika/Krmltika
Roma) z krajw byego Zwizku Radzieckiego wiedz, e inni Cyganie na-
zywaj ich Ajudi, treserzy niedwiedzi, tak jak okrela ich te literatura
poczwszy od XIX w.22, lecz sami nie zachowali w pamici faktu zajmo-
wania si tym procederem w przeszoci. Niektrzy (np. yjcy obecnie na
Krymie) nie pamitaj nawet, e ich przodkowie byli wdrownymi kowala-
mi, co take odnotowuj stare rda23.
Z etnonimem Ursari, treserzy niedwiedzi (od rumuskiego urs,
niedwied) zwizane s inne jeszcze problemy. Kategoria niewolnikw
okrelana t nazw do XIX w. w ksistwach Wooszczyzny i Modawii zaj-
mowaa si gwnie kowalstwem i innymi rzemiosami usugowymi zwi-
zanymi z elazem. Tresura niedwiedzi bya dla nich prawdopodobnie zaj-
ciem dodatkowym. W XX w. etnonim Ursari pojawia si w Bugarii, lecz
wrd innych Cyganw rumuskojzycznych Rudari, ktrzy opanowali
tresur niedwiedzi (czc j czasem z ciesielstwem), nie byli jednak nigdy
kowalami. W Albanii etnonim Mekari uywany jest przez najstarsz miej-
scow spoeczno cygask (grup mwic dialektem bakaskim), ktra
nie tylko jest osiada i tradycyjnie zajmuje si rolnictwem, ale wikszo jej
czonkw nie wie nawet, co oznacza sowo meka (niedwied) i jakie s
rda ich etnonimu
Wanie utrata pamici dawnych, tradycyjnych zawodach bya jed-
n z przyczyn powstawania wtrnych etymologii istniejcych etnonimw,
tak jak to widzielimy w przypadku Lovari i urari. Podobnie rzecz si ma

22. V. H. Kondoraki, Etnografija Tavridy [w:] Pamjat stoletja Kryma, T. 2. Moskwa


1883; N. Svjatskij, Cygane. Opit istoriko-etnografieskogo oerka, Simferopol 1888; V. Filo-
nenko, Krymskie cygane, Zapiski kollegii vostokovedov nr 5, 1929.
23. V. G. Toropov, Istorija i folklor krymskix cygan, Rossijskij institut prirodnogo i kul-
turnogo nasledika im. D. S. Lihaeva, Moskwa 2004; V. Popov, Cigani v Krim [w:] R. Popov,
A. Geneva i in. Etnografski etjudi. Sbornik po povod 70-godisnina ot rodenieto na Prof.
Dr. Stojan Genev (19361990), EIM-BAN, Sofia 2006.
190 Studia Romologica 2/2009

z yjcymi w pnocno-zachodniej Bugarii Kalajdi. Niektrzy spord


nich (gwnie dziaacze organizacji romskich) twierdz obecnie, e ich et-
nonim to waciwie Kaladi lub Kaldi, ktre to sowa maj si wedug sto-
sowanych przez nich ludowych etymologii wywodzi od sowa kalo, kali
(czarny).
Oglnie rzecz biorc, odzwierciedlajce si w etnonimach tradycyjne
zawody Cyganw nie s czym niezmiennym i zdarzao si im zanika jesz-
cze przed nadejciem epoki wspczesnej. Oczywicie cakiem liczna ich
grupa przetrwaa i istnieje po dzi dzie, bdc podstaw dla szeregu et-
nonimw, wiele innych jednak ulego zmianie lub zmieszao si z innymi.
Na przykad wrd bugarskich Kaldarai mczyni pracowali w wielu za-
wodach, takich jak handel komi, dorywcza praca na roli, wyrb grzebieni
z rogw zwierzcych oraz zgrzebe do weny, naprawa miedzianych naczy
i usugi kowalskie. Zaleao to od istniejcych w danych okolicznociach
nisz ekonomicznych.
Patrzc z tego punktu widzenia, doszukiwanie si bezporedniego
zwizku sukcesji midzy staroytnymi indyjskimi jati a tradycyjnymi zawo-
dami Cyganw24 jest czym bardzo naiwnym. Nie chodzi tu nawet o to, e
spoecznoci Cyganw nie s statyczne, lecz stanowi dynamiczne struktury
etniczno-spoeczne, w ktrych bez przerwy zachodz procesy jednoczenia
si i podziau, co oznacza, e dzisiejsi Cyganie nie s tacy sami jak przed
paroma wiekami, a jeszcze mniej podobni s do swoich dalekich przodkw
z czasw, gdy ci ostatni opucili Indie. Nawet, jeli spojrze na spraw wy-
cznie z punktu widzenia tradycyjnych zawodw i ich zwizku z etnonima-
mi, to okae si, e pomimo czasami spotykanej konserwatywnej staoci nie
mamy adnej pewnoci, e byy one niezmienne w cigu wiekw. Przyjrzyj-
my si zatem dwm przykadom, zwizanym z zawodami majcymi opini
najbardziej cygaskich: kowalom i muzykantom.
Mona odnie silne wraenie, e na Bakanach etnonimy zwizane
z kowalstwem s zawsze sowami pochodzcymi z innych jzykw (przy
okazji w jzyku romani nie ma sowa oznaczajcego kowala). Dzieje si
tak dlatego, e zawd ten wykonywany by zawsze jako profesja usugowa
dla ludzi, ktrzy nie mwili w romani. Etnonimy zwizane z rnymi rodza-
jami elaza i specjalizacjami w rzemiole czy usugach kowalskich, s mniej
rozpowszechnione ni te najpopularniejsze: Kalajdi/Spoitoari i Koniari/
Sepetdi. Nale do nich Kovai (kowale) w Kosowie i Czarnogrze,

24. M. Hbschmannov, Economic stratification and interaction (Roma and ethnic jati
in East Slovakia), Giessener Hefte fr Tsiganologie nr 1 (34), 1984; M. Hbschmannov,
Economic stratification and interaction (Roma, and ethnic jati in East Slovakia) [w:] D. Tong
i in., Gypsies: An interdisciplinary reader, Garland, New York 1998.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 191

Demirdi (zajmujcy si obrbk elaza) w poudniowo-zachodniej Bu-


garii i wschodniej Tracji (Turcja), Arabadi (wytwrcy wzkw) w Ko-
sowie, Bugurdi (wytwrcy widrw) w Kosowie i Macedonii, Burgudi
(wytwrcy widrw) w Bugarii (dwie grupy, jedna w pnocnej, druga
w poudniowej Bugarii, yjce bez kontaktu ze sob), ilingiri/elenderi
(zajmujcy si obrbk elaza) w poudniowo-zachodniej Bugarii,
Kjuldi/arale, od tureckiego sowa kyl (popi) i ar (oznaczajcego
popi w romani) poniewa tam gdzie kowalstwo, tam jest duo popiou
(nie naley ich myli z wypalaczami wgla drzewnego, innym zawodem
wykonywanym przez rne grupy cygaskie), Usta-Milliet (ludzie od mi-
strzw chodzi o mistrzw kowalstwa) z pnocno-wschodniej Bugarii
i okenarja/ukonarja, od okano (motek), yjcy w Modawii.
W rdach pochodzcych z Cesarstwa Bizantyjskiego i krajw baka-
skich, powstaych przed XV w., istnieje wiele wzmianek na temat Cyganw
zajmujcych si rnymi profesjami25. Kowalstwo Cyganw jest wspomnia-
ne jedynie w opisie miasta Modon na Peloponezie i w zwizku z wysp
Korfu26. W czasach Cesarstwa Otomaskiego, w latach 15221523, w cza-
sach sutana Sulejmana Wspaniaego powsta Spis dochodw i podatkw
Cyganw [kiptyan] z prowincji Rumelii, yjcych w beneficjach zmarego
sutana Bayezid chana () w beneficjach ministrw i szlachetnie urodzo-
nych, w rejonach cygaskich, w rejonach opacajcych podatki wodzom
i w prebendach wojskowych27. Spis zawiera list gospodarstw cygaskich,
sklasyfikowanych wedug grup podatkowych, a take wedug wyznawanej
religii, do ktrych naleao 10294 chrzecijan i 4203 muzumanw (do
czego naley doda 471 gospodarstw prowadzonych przez wdowy). Dla
nas najwaniejszy jest bardzo obszerny i zrnicowany spis zawodw upra-
wianych przez Cyganw. Cyganie s najczciej wspominani jako muzycy
(sazende), a take blacharze, metalurdzy, zotnicy, patnerze, zduni, szewcy,
krawcy, farbiarze, handlarze wyrobami metalowymi, rzenicy, ogrodnicy,
poganiacze muw, stranicy, stranicy wizienni, sucy, kurierzy, treserzy
map, kopacze studni, wytwrcy pantofli, gwodzi, dywanw, wyrobw ze
skry, cukiernicy, serowarzy, oraz inni, w tym rwnie czasami oficerowie,
policjanci, lekarze, chirurdzy, mnisi. Lista ta obejmuje tylko jednego (sic!)
czowieka okrelonego jako kowal i czterech innych, zajmujcych si rze-

25. E. Marushiakova, V. Popov, Gypsies in the Ottoman Empire, University of Hertford-


shire Press, Hatfield 2001.
26. R. Gilsenbach, Weltchronik der Zigeuner. 2500 Ereignisse aus der Geschichte der
Roma und Sinti, der Luri, Zott und Boa, der Athinganer, Tattern, Heiden und Sarazenen, der
Bohmiens, Gypsies and Gitanos und aller anderen Minderheiten, die Zigeuner genannt
werden, cz. 1: Von Anfngen bis 1599, Peter Lang, Frankfurt am Main 1994, s. 3840.
27. E. Marushiakova, V. Popov, Gypsies in the Ottoman Empire, s. 29.
192 Studia Romologica 2/2009

miosami zwizanymi z elazem (uywa si przy tym nastpujcych okre-


le: ilingir, Timurdi, Haddad)28.
Warto zaznaczy, e obecnie zmiany tosamoci wrd rnych spoecz-
noci cygaskich dotycz najczciej tych, ktrych tradycyjnym zawodem
byo wanie kowalstwo. Przypadkiem skrajnym s tzw. Bakascy Egipcja-
nie w Macedonii, Kosowie i Albanii, ktrzy wywodz swe pochodzenie od
staroytnych Egipcjan29. Podobnie rzecz si ma w przypadku grupy Usta-
Milliet, poszukujcej nowej tosamoci jako potomkowie pewnego afga-
skiego plemienia i oddzielajcej si tym samym od Cyganw i Turkw30.
Naley te podkreli, e grupy te nie mwi romani (jzykiem ojczystym
Bakaskich Egipcjan jest albaski a Usta-Millet turecki) i nie utosamiaj
si z Cyganami. Z kolei przemiany tosamoci grupy Kjuldi/arale doko-
nuj si w dwch kierunkach, wraz z towarzyszcym temu zrnicowaniu
etnonimw. Na pierwszy rzut oka jest to zjawisko do dziwne: ci, ktrzy
okrelaj si jako Kjuldi (a wic za pomoc sowa pochodzenia tureckiego)
maj tosamo cygask, za arale (to sowo pochodzi z romani), prefe-
ruj tosamo tureck31. Za mwicy po bugarsku ilingiri, okrelajcy
si jako Bugarzy Asparucha, wywodz swe pochodzenie od zaoyciela
pastwa bugarskiego, chana Asparucha, nazywajc reszt Bugarw So-
wianami.
Jeli chodzi o muzykw, najczstszy zawd uprawiany przez Cyganw
w XVI w. (wedug wyej wspomnianego spisu), to etnonim taki jest rzadko
spotykany. Samookrelenie Muzikanti lub w starszej formie algadi
(muzycy po turecku), uywane jest jako etnonim jednej tylko grupy cy-
gaskiej w Bugarii (w literaturze grupa ta jest okrelana najczciej za po-
moc egzonimw Ktkadi lub Drindari)32, i ukonstytuowao si w tym cha-

28. A. Stojanovski, Romite na Balkanskiot poluostrov (Vaz osnova na edin izvor ot 1523
god). Prilozi na Makedonskata Akademija na naukite i umetnostite nr 7(1), 1974, s. 4875;
E. Marushiakova, V. Popov, Gypsies in the Ottoman Empire, s. 4144.
29. R. Zemon i in., Zbornik na trudovi za etnogenezata na egipkjanite vo Makedonija,
Logos-T, Skopje 1996; E. Marushiakova i in., Identity formation among minorities in the Bal-
kans: The cases of Roms, Egyptians and Ashkali in Kosovo, Minority Studies Society Studii
Romani, Sofia 2001.
30. E. Marushiakova, V. Popov, Istorija, mitove i legendi pri ciganite na Balkanite [w:]
V. Rusanov i in., Etnokulturnata situacia v Blgaria. Osem godini po-kasno, Asociacia AK-
CES/Open Society Publisher House, Sofia 2000, s. 258272; E. Marushiakova, V. Popov,
Myth as process [w:] T. Acton i in., Scholarship and the Gypsy struggle: Commitment in
Romani Studies. A collection of papers and poems to celebrate Donald Kenricks seventieth
years, University of Hertfordshire Press, Hatfield 2000, s. 8193.
31. Przypomina nam to przypadek dwch braci z pnocno-wschodniej Bugarii, miej-
scowych aktywistw, z ktrych jeden ma tureckie imi i romsk tosamo, za drugi ma imi
bugarskie i uwaa si za Turka.
32. B. Gilliat-Smith, Dialect of the Drindaris, Journal of the Gypsy Lore Society,
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 193

rakterze w ostatnich dekadach. Etnonimy yjcych w pnocno-wschodniej


Bugarii grup Mexteri i Dauldi, ktre obecnie preferuj tosamo turec-
k, wskazuj na zwizek z otomask muzyk wojskow. Popularne dzi
w Rumunii okrelenie Lautari, traktowane prze niektrych Cyganw jako
bardzo prestiowe, pochodzi od nazwy tradycyjnych muzykantw rumu-
skich, ktra nastpnie zacza by stopniowo stosowana do muzykw cyga-
skich i obecnie czsto traktuj si j jako okrelajc wycznie Cyganw.
Podsumowujc wszystko, co zostao dotychczas powiedziane, moemy
zasugerowa istnienie nastpujcego mechanizmu pochodzenia i rozwoju
etnonimw odzwierciedlajcych zawd jakiej cygaskiej spoecznoci.
Najstarsze etnonimy byy prawdopodobnie nazwami rozszerzonych rodzin
czy klanw, charakterystycznych gwnie dla grup mwicych dialektem
vlax II, tzn. dla spoecznoci, ktre z powodu specyficznej sytuacji zwiza-
nej z niewolnictwem w Modawii i na Wooszczynie zachoway wiele tra-
dycyjnych cech etnicznych i kulturowych33. Etnonimy zwizane z zawodami
s najczciej spotykane na Bakanach, poniewa historycznie rzecz biorc
region ten charakteryzowa si w ramach Cesarstwa Otomaskiego wik-
sz integracj spoeczn Cyganw, ni byo to udziaem ich pobratymcw
w rodkowej i zachodniej Europie34. Etnonimy odzwierciedlajce profesj
danej grupy Cyganw zaczy si pojawia w sytuacji wejcia w styczno
wzajemn dwch grup cygaskich, w zwizku z koniecznoci odrnia-
nia ich przez zewntrzn spoeczno dlatego etymologia uywanych
w tej sytuacji nazw wywodzi si zwykle z innych jzykw, nie za z romani.
Najatwiejszym sposobem odrniania byo uycie nazw zawodw, ktre
pierwotnie funkcjonoway raczej jako egzonimy by z biegiem czasu sta si
endonimami grup cygaskich. Rwnolegle z tymi etnonimami spoecznoci
cygaskie posugiway si rwnie innymi samookreleniami, gwnie dla
odrniania si od innych grup Cyganw. Oba rodzaje etnonimw, te na
wasny uytek i te dla innych, funkcjonoway przez pewien czas rwno-
legle, a nastpnie, wraz z procesem rosncej integracji w ramach spoecz-
noci cygaskiej i w spoeczestwie jako caoci, etnonimy uywane dla
innych zostay jedynym samookreleniem Cyganw i stay si charaktery-
styczn cech danej grupy Cyganw.

Tum. Sawomir Kapralski

New Series, Nr 7, 19131914, s. 260298; D. Kenrick, Morphology and lexicon of the Ro-
mani dialect of Kotel (Bulgaria), London university, London 1969, rozprawa doktorska;
H. Kjuukov, Kratko opisanie na romskija ezik v Blgaria, Delfi, Sofia 2003.
33. E. Marushiakova, V. Popov, Segmentation vs. consolidation: The example of four
Gypsy groups in CIS, Romani Studies nr 5, 2004, s. 145191.
34. E. Marushiakova, V. Popov, Gypsies In the Otoman Empire, 2001, s. 4750.
194 Studia Romologica 2/2009

LITERATURA:

ANDERSON B., Imagined communities: Reflections on the origin and spread of


nationalism, Verso, London 1991.
ATANASAKIEF A., Somnal evangelie (ketapi) Matejatar, Amerikansko Biblejsko
druestvo/Britansko i udestranno Biblejsko druestvo, Sofia 1932.
ATANASAKIEF A., Somnal evangelie (ketapi) Ioan, Amerikansko Amerikansko
Biblejsko druestvo/Britansko i udestranno Biblejsko druestvo, Sofia 1937.
BORETZKY N., Die Verwandschaftsbeziehungen zwischen den Sdbalkanischen
Romani-Dialekten, Peter Lang, Frankfurt am Main 1999.
BORETZKY N., Die Vlach-Dialekte des Romani, Harassowitz, Wiesbaden 2003.
BORETZKY N., IGLA B., Kommentierter Dialektatlas des Romani, Harrassowitz,
Wiesbaden 2004.
CORTIADE M., Distance between the Romani Dialects, Gypsy Lore Society.
North American Chapter nr 8(2), 1985, s. 14.
ERENKOV L. N., Nekotorye problemy etnografieskogo izuenia cygan SSSR
[w:] I. I. KRUPNIK i in., Malye i dispersnye etnieskie gruppy v evropejskoj
asti SSSR, Nauka, Moskva 1986, s. 515.
FILONENKO V., Krymskie cygane. Zapiski kollegii vostokovedov nr 5, 1929, s.
7687.
GILLIAT-SMITH B., Dialect of the Drindaris, Journal of the Gypsy Lore Society,
New Series, nr 7, 19131914, s. 260298.
GILLIAT-SMITH B., [Petulengro], Report of the Gypsy tribes on North-East
Bulgaria, Journal of the Gypsy Lore Society, New Series, nr 9, 19151916,
s. 154, 65109.
GILLIAT-SMITH B., The dialect of the Moslem Kalajdis (Tinners) of the Tatar
Pazardzhik district, Journal of the Gypsy Lore Society, Third Series, nr 14,
1935, s. 2526.
GILSENBACH R., Weltchronik der Zigeuner. 2500 Ereignisse aus der Geschichte
der Roma und Sinti, der Luri, Zott und Boa, der Athinganer, Tattern, Heiden und
Sarazenen, der Bohmiens, Gypsies and Gitanos und aller anderen Minderheiten,
die Zigeuner genannt werden. Cz. 1: Von Anfngen bis 1599, Peter Lang,
Frankfurt am Main 1994HANCOCK I. F., The Indian origin and westward mi-
gration of the Romani people, University of Austin, Texas 1998.
HBSCHMANNOV M., Economic stratification and interaction (Roma and eth-
nic jati in East Slovakia). Giessener Hefte fr Tsiganologie nr 1(34), 1984,
s. 328.
HBSCHMANNOV M., Economic stratification and interaction (Roma, and
ethnic jati in East Slovakia) [w:] D. TONG i in., Gypsies: An interdisciplinary
reader, Garland, New York 1998, s. 233267.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 195

IGLA B., Notes [w:] E. MARUSHIAKOVA, V. POPOV i in., The Songs of the
bridge, Studii Romani nr 34, Litavra, Sofia 1997, s. 163.
IGLA B., Zum Verbalaspekt in bulgarischen Romani-Dialekten. Grazer Linguist-
ische Studien nr 50, 1998, s. 6580.
JOHN A. E., Russian Gypsies at Marseilles and Milan, Journal of the Gypsy Lore
Society, New Series, nr 4, 1911, s. 217235.
KENRICK D., Morphology and lexicon of the Romani dialect of Kotel (Bulgaria),
London university, London 1969, rozprawa doktorska.
KOGLNICEANU M., Esquisse sur lhistoire, les moeurs et la langue des Cigains,
connus en France sou le nom de Bohmians, Berlin 1837.
KOGALNITCHAN M. de., Skizze einer Geschichte der Zigeuner ihrer Sitten und
ihrer Sprache nebst einem kleinem Wrterbuche dieser Sprache, von Michael
von Kogalnitchan. Aus dem Franzsischen bersetzt und mit Anmerkungen und
Zustzen begleitet von Fr. Casca, Stuttgart 1840.
KONDARAKI V. H., Etnografija Tavridy [w:] Pamjat stoletja Kryma, T. 2, Mo-
skwa 1883.
KJUUKOV H., Kratko opisanie na romskija ezik v Blgaria, Delfi, Sofia 2003.
MARSH A., STRAND E., spies, deserters and undesirable persons, the Gyp-
sies of Cyprus, 13222003, KURI Journal, Dom Research Center, T. 1, nr 8,
2003.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Gypsies (Roma) in Bulgaria, Peter Lang, Frank-
furt am Main 1997.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Istorija, mitove i legendi pri ciganite na Bal-
kanite [w:] V. RUSANOV i in., Etnokulturnata situacia v Blgaria. Osem go-
dini po-kasno, Asociacia AKCES/Open Society Publisher House, Sofia 2000,
s. 258272.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Myth as process [w:] T. ACTON i in., Scholar-
ship and the Gypsy struggle: Commitment in Romani Studies. A collection of
papers and poems to celebrate Donald Kenricks seventieth years, University of
Hertfordshire Press, Hatfield 2000, s. 8193.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Gypsies in the Ottoman Empire, University of
Hertfordshire Press, Hatfield 2001.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Segmentation vs. consolidation: The example of
four Gypsy groups in CIS. Romani Studies nr 5, 2004, s. 145191.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Dlgijat i kasijat pat do Odesa. Migracii na dve
ciganski grupi [w:] M. KARAMIHOVA i in., Gradivo za etnologija na migracii-
te, EIM-BAN, Sofia 2006, s. 730.
MARUSHIAKOVA E., POPOV V., Cigani v Turcia i Iran. Predvaritelni belezhki
[w:] E. MARUSHIAKOVA, V. POPOV, Studii Romani nr 7, Izbrano, Paradig-
ma, Sofia 2007, s. 397413.
196 Studia Romologica 2/2009

MARUSHIAKOVA E., HEUSS H., V. POPOV i in., Identity formation among mi-
norities in the Balkans: The cases of Roms, Egyptians and Ashkali in Kosovo,
Minority Studies Society Studii Romani, Sofia 2001.
MATRAS Y., Romani: A linguistic introduction, Cambridge University Press, Cam-
bridge 2002.
MATRAS Y., Review article. A conflict of paradigms, Romani Studies nr 5, 2004,
s. 193209.
MATRAS Y., The classification of Romani dialects: a geographic-historical per-
spective [w:] B. SCHRAMMEL, D. W. HALWACHS, G. AMBROSCH i in.,
General and applied Romani linguistics: Proceedings from the 6th International
Conference on Romani Linguistics, Lincom Europa, Munich 2005, s. 722.
POPOV V., Cigani v Krim [w:] V. POPOV i in., Etnografski etjudi. Sbornik po po-
vod 70-godisnina ot rodenieto na Prof. Dr. Stojan Genev (19361990), EIM-
BAN, Sofia 2006, s. 308325.
SIKIMI B. i in., Banjai na Balkanu. Identitet etnike zajednice, Balkanoloki in-
stitut SANU, Beograd 2005.
SLAVKOVA ., Ciganite evangelisti v Blgaria, Paradigma, Sofia 2007.
STOJANOVSKI A., Romite na Balkanskiot poluostrov (Vaz osnova na edin izvor
ot 1523 god), Prilozi na Makedonskata Akademija na naukite i umetnostite
nr 7(1), 1974, s. 4875.
SVJATSKIJ N., Cygane. Opit istoriko-etnografieskogo oerka, Simferopol 1888.
TOMOVA I., The Gypsies in the transition period, IMIR, Sofia 1995.
TOROPOV V. G., Istorija i folklor krymskix cygan, Rossijskij institut prirodnogo
i kulturnogo nasledika im. D. S. Lihaeva, Moscow 2004.
YOORS Y., The Gypsies, Waveland, Prospect Heights, IL 1987.
ZEMON R. i in., Zbornik na trudovi za etnogenezata na egipkjanite vo Makedonija,
Logos-T, Skopje 1996.
ZSUPOS Z., Az erdlyi storos taxs s aranymos fisklis cignyok a 18. szzad-
ban Nomadic tax-paying and gold washing Gypsies in Transylvania in the 18th
century [w:] Z. BDI i in., Cigny nprajzi tanulmnyok Studies in Roma
(Gypsy) ethnography, nr 45, Magyar Nprajzi Trsasg, Budapest 1996.
E. Marushiakova, V. Popov Etnonimy a profesjonimy 197

Elena Marushiakova, Vesselin Popov


Anava e endajenqre thaj profesienqre:
rromane endaja and-o Balkno

E artiklosqri res si te sikavel dules o procso, sar ikln e ververe rromane gru-
penqre/endajenqre. Kadaja analza lel angl-i jakh o duj frme e etnikonenqre,
viz endonm (makar endanne) thaj ekzonm (rakerindor avere Rromenar aj
vi gaenar) thaj vi i komplkso korelcie makar lene. Lel pes sma xurdika-
nes pe duj sure, save si xarakteristko and-o Balkno (thaj rromane endaja save
e Balkanosar gele tar avri and-o 19-to thaj 20-to eliber); makar lene o etnikn
sas kerdine p-i bza e profesiaqri, savi sas xarakteristko jekhe dine rromane en-
dajaqe (so phenel pes vi prfesionm), misalqe Kalaje, Demire, Kelderra,
Konicra/Sepee thaj avera miazutne.
P-i bza e materialesqri, so sas kidime makar verver rromane endaja and-o
Balkno thaj and-i emigrcia, o artklo mothovel o verver hand sar funkcionuin
o endonm thaj ekzonm, viz del jekh analza te dikhas anda save sure thaj sosqe
jone si labrde. Kadava sikavel vi kana xakrel pes so kampel jekh specifko anav
va-jekh endaj thaj, mamujal, kana kadava anav bisterdl. Dudrel kad o sure kana
jekh konkrto endaj ulavdl e averenar nais jekhe etnikonesqe (endajonimesqe)
thaj kana si akharde sadaj Rroma.
Kana analizuis o komplkso varicie e korelacienqre makar-o etnikn
thaj profesionm e ververe rromane endajenqre, dikhas but dules so lenqre
profesionm (thaj butivar naj len avera endatka anava) si kerdine pati savaxt
p-i bza e gaikane hibnqri aj gramatikane formenqri. Rakerindor xarnes,
o profesionm, khetane e irritkone thaj themitkone anavenar, si o vasneder kritr
pe save si kerdine o endatka anava (anda sol duj lenqre frme: endonm aj
ekzonm) e ververe rromane grupenqre anda sa o sundal.

Elena Marushiakova, Vesselin


Popov Ethnonyms and profesionyms.
The Gypsy groups on Balkans

The paper aims to reveal the processes, through which the ethnonyms of the separate
Gypsy groups appear. In this analysis are taken account for the two forms of existing
of the ethnonyms as endonyms (in the community itself) and exonyms (in front of
the other Gypsy groups and the macro-society as a whole) and the complex forms
of correlation between them. Particular attention is turned to the cases, characteristic
mainly for the Balkans (and the Gypsy groups who migrated from there in 19th20th
cc.), among who the ethnonyms are formed on the base of the carried out economic
198 Studia Romologica 2/2009

activities, characteristic for a given Gypsy group (the so-called proffesionyms), for
instance Kalajdii, Demirdii, Kelderari, Koniari/Sepetii and similar others.
Based on material, gathered from different Gypsy groups on the Balkans, and
from groups, migrated from there, the different forms of functioning of endo- and
exonyms will be presented, i.e. it is analyzed in what cases which from the endo- or
exonyms are used and why. This reveal also the circumstances in which the need for
specific group appellation appear and vice versa in which circumstances the need for
the group appellation disappear, thus we will be able to throw light on the cases in
which particular Gypsy group are distinguished from others through clear expressed
group etnonym and in which they are describing themselves only as Roma.
During the analysis of the complex and diverse variations of the correlations
between the ethnonyms and professionyms of different Gypsy groups, one very im-
portant fact cannot escape attention. The professionyms (in many cases turned to be
the only available for the group ethnonyms) fully (or almost fully, having in mind
some specific cases) are formed on the base of the languages and the grammatical
forms of the macro-society, in which the Gypsies live. Actually, summarizing, the
professionyms, together with family-kin and territory-state characteristics, appear to
be the most important criteria, on which the ethnonyms are formed (and in both of
their forms of existence as endonyms and exonyms) of the different Gypsy groups
around the world.

.
Lev Tcherenkov (Leon Muzovski) (Moskwa, Rosja)

A cy na san tu Litvate?
A czy nie jeste pan z Litwy?
Gwara i identyfikacja
Cyganw litewskich

Z a tytu tego artykuu posuyo mi pytanie, ktre usyszaem po kilku


minutach biesiady z czonkiem stowarzyszenia romskiego z Litwy, pod-
czas ktrego ze spotka przedstawicieli organizacji cygaskich z krajw
byego ZSSR. Ma si rozumie, rozmowa toczya si po cygasku. Umyl-
nie uyem tych kilku sw i konstrukcji morfosyntaktycznych nie spoty-
kanych nigdzie poza gwar Cyganw litewskich (m. in. uywanie locativu
w funkcji ablativu). I od razu zostaem poddany badaniu, ktrego uwiecze-
niem tytuowe: A cy na san tu Litvate? A czy nie jeste pan z Litwy?
Sw kilka o tym, dlaczego dla Cyganw s istotne takiego rodzaju ba-
dania dodatkowe. Ot, dla Cyganw jest wanym, aby wiedzie, z kim
ze wiata cygaskiego ma si do czynienia, to znaczy z jakich Cyganw
(rosyjskich, polskich, litewskich itd.) wsprozmwca pochodzi, z jakiego
wywodzi si rodu, konskro hav jo s-le (czyim jest potomkiem) itd.
Jeeli chodzi o Cyganw z byego Zwizku Radzieckiego, zamieszku-
jcych olbrzymie terytoria od Morza Batyckiego, granicy polskiej i Woy-
nia, poprzez Rosj Pnocn i rodkow, Ural, Syberi, po dalekowschodnie
wybrzee Pacyfiku, to gwary ich s tak bardzo zblione do siebie, e tworz
zjawisko jzykowe, ktre mona by byo okreli jako makrodialekt ba-
tycko-rosyjski Cyganw europejskich. Wedug klasyfikacji dialektw cy-
gaskich, autorstwa profesora Uniwersytetu Manchesterskiego w Wielkiej
Brytanii, Yarona Matrasa (z ktrym ja zupenie si zgadzam), wspomniane
gwary i dialekty nale do ugrupowania pnocno-wschodniego (North-
Eastern dialects)1.

1. Y. Matras, The clasification of Romani dialects: A geographic-historical perspec-


tive [w:] B. Schrammel, D. W. Halwachs, G. Ambrosch, Proceedings from the 6th Interna-
tional conference on Romani linguistics, Lincom Europe, Munich 2005, s. 722.
200 Studia Romologica 2/2009

Wedug ostatniego radzieckiego spisu ludnoci z roku 1989 na teryto-


riach wszystkich republik byego ZSRR mieszkao 261956 person pci oboj-
ga, ktre zadeklaroway sw przynaleno do narodu cygaskiego. Teraz
jest bardzo trudno ustali, na ile ta liczba jest zbliona do rzeczywistoci.
Bd co bd razie oponenci (co do wynikw wspomnianego spisu ludno-
ci w czci cygaskiej) operuj o wiele bardziej fantastycznymi liczbami.
Podczas wystpw publicznych (w radiu, telewizji) nieraz mwio si, e
tylko w samej Rosji, tj. dzisiejszej Federacji Rosyjskiej, mieszka pomidzy
1000000 a 2000000 Cyganw. Powanie odnosi si do tych liczb nie
mona w aden sposb, nawet przy najlepszej chci. W rosyjskim wiecie
cygaskim powszechnie wiadomo, w jakich miejscowociach, w jakich re-
gionach, wreszcie, w jakich osiedlach mieszkaj Cyganie w takich a takich
ilociach. Podsumowa ilo mieszkajcych tam Cyganw, nawet z pew-
nym powikszeniem ewentualnie wiarygodnej liczby, nie jest problemem
skomplikowanym. Jeeli nawet przypuci, e oficjalne dane spisu ludnoci
z czyjej tam zej woli zostay znacznie obnione (ale nie piciokrotnie, bo
to nonsens!), to i wtedy liczba oglna Cyganw w Rosji nie dosignie p
miliona osb.
My jednak bdziemy operowali liczbami ze rde oficjalnych. Wedug
wspomnianego ju spisu ludnoci z 1989 r., na terytorium Rosji mieszkao
153000 Cyganw, ale spis ludnoci z roku 2002 wykazuje ju 180617
osb. Oficjalne dane twierdz, e na terytorium Republiki Biaoruskiej yje
okoo 17000 Cyganw, na Ukrainie za 47600.
Przytaczajca wikszo Cyganw Rosji i Biaorusi oraz znaczna cz
Cyganw z Ukrainy Pnocnej (w pasie od Woynia do Czernihowa), prak-
tycznie wszyscy Cyganie otwy (okoo 10000 osb), posuguj si w yciu
codziennym dialektami pnocno-wschodnimi, do ktrych te naley gwara
Cyganw litewskich. Dialekty te, jako cao, maj nastpne cechy charak-
terystyczne:
1) a>y, i w poszczeglnych morfemach:
ablativ: lstyr (<lstar) od niego, lndyr (<lndyr) od nich;
w przyswkach takich jak adatxr/adacr/adar (<adathr)
std;
w niektrych przyswkach i przyimkach, jak naprzykad syr
(<sar) jak, makr (< makr) midzy, wrd, angl (<ang[l]
l) przed, pal (<pal) okoo, obok;
w formach osoby 3. czasu przeszego czasownika by sys
(<sas);
w poszczeglnych leksemach na przykad, w niektrych gwarach
Cyganw rosyjskich ukr (<ukr) pikny, dobry;
2) protetyczne j i v takich leksemach jak jav-(<av-) przyj, jam/
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 201

am my, jov on, joj/jej ona, vavr/javr (<aver) inny, drugi, vangr
(<angr) wgiel;
3) zanik inicjalnego a- (an-) w leksemach, jako rav- (<arav-) uroni,
zwali, rakx- (<arakh-) chroni, strzec, sa- (<asa-) mia (si), star-
(<astar-) zapa, dr-/d- (<andr-) w, we (gwnie w gwarach Cyganw
rosyjskich, biaoruskich i litewskich);
4) przewane uycie form inflektywnych zamiast konstrukcji anali-
tycznych prefix + nominativ (locativ): javjm Moskvtyr przybyem
(-am) z Moskwy, ale na przykad w gwarze tatarskich Cyganw krym-
skich alm andr ko Moskvs, a w gwarze kederaskiej avilm and j
Mskva. Jednoczenie we wspomnianych dialektach pnocno-wschodnich,
zamiast rozpowszechnionego w dialektach innych ugrupowa dialektycz-
nych uywania konstrukcji z formami inflektywnymi przewanie uywa si
konstrukcji przyimkowych z mianownikiem: jav ke me! chod do mnie!
(w innych odmianach romani: av mnde!), smas ke jon byem (-am) u nich
(w innych odmianach smas/smas/sinmas lnde);
5) identyczne co do siebie formy osb 2. i 3. liczby mnogiej praeteritu:
tum kerd wycie zrobili/zrobiy, jon kerd oni/one zrobili/zrobiy;
6) sufiks -kir- dla tworzenia causativu (czasownikw przechodnich):
syklakir- uczy (w innych odmianach dialektycznych siklar-) przy
syklov- uczy si, studiowa;
7) uywanie zapoyczonych prefiksw czasownikowych (pochodze-
nia rosyjskiego, biaoruskiego, polskiego, a na Litwie i otwie te odpo-
wiednio litewskiego i otewskiego), co zmienia semantyk czasownika:
gijm szedem/szam vigijm wyszedem/wyszam; lav(a) bior
polv(a) rozumiem (por. ros. ponimaju); marv bij uma-
rv (por. ros. ubju)/zamarv (por. pol. zabij). Jak powiedziano wy-
ej, na otwie uywa si, obok sowiaskich, prefiksy otewskie ajzbi-
strva zapominam (por. otewskie aizmirsu), a na Litwie prefiksy pocho-
dzenia litewskiego: nutradyj on odjecha/ona odjechaa (por. litewskie
nuvaiavo). Czasami dla mowicych w innych odmianach romani jest
bardzo ciko, czsto wprost niemoliwe, zrozumie znaczenia sowa lub
formy morfosyntaktycznej z gwary pnocno-wschodniej, bez znajomoci
jzyka ludnoci, w otoczeniu ktrej ksztatowaa si gwara, na przykad:
domardm-pe osignaem/-am (por. ros. / ja do-
bilsa/dobilas).
8) adaptacja (i generalizacja) niektrych slowiaskich i batyckich kon-
strukcji syntaktycznych takich, jak np. les nan kxer nie ma go w domu,
por. ros. e jego net doma (w innych odmianach cygaszczy-
zny jov/ov/vov nan/nanj/naj kher); odj sys but romn tam byo duo
Cyganw, por. ros. tam bylo mnogo cygan, jak
202 Studia Romologica 2/2009

te litewskie ten buvo daug igon (w innych odmianach romani odj/oth/


koth sas but rom/rrom/om);
9) pewne osobliwoci tzw. rdzennego sownictwa (tj. niezapoyczo-
nego z jzykw ludnoci otaczajcej w czasach relatywnie nowych): pal
brat (vs. phral/phal we wszystkich innych odmianach cygaszczyzny).
Takie osobliwoci leksyczne jak np. xaov- pali si, pon (z derywa-
t xakir- pali), dav gdly/gdli/gli krzycze, har dawno (temu),
filatn/filan majtek, dwr, s spotykane przewanie lub wycznie
w dialektach pnocno-wschodnich, i w ogle w dialektach gazi pnocnej
cygaszczyzny europejskiej.
10) obok nowych (przewanie ad hoc) zapoycze z jzyka ludnoci
otaczajcej, we wszystkich wspomnianych gwarach jest duo leksyki po-
chodzenia niemieckiego i jeszcze wicej polskiego.
Wymienione wyej osobliwoci s charakterystyczne dla caego kom-
pleksu gwar dialektycznego ugrupowania pnocno-wschodniego cygasz-
czyzny europejskiej na terytorium byego ZSRR.
Wedug spisu ludnoci z r. 2001, w Republice Litewskiej mieszka 2571
osb pochodzenia cygaskiego. Z tej liczby 874 osoby yj w powiecie
wileskim, 364 osoby w powiecie kowieskim, 218 osb w Poniewieu
i okolicach, 376 osb w Szawach i powiecie. Znakomita wikszo ludnoci
cygaskiej na Litwie naley do grupy litska Rom (Cyganie litewscy).
Cyganie poudnia Wileszczyzny wol okrela siebie jako plska Rom
(Cyganie polscy). Na pnocy Litwy, w okolicach Maeikiai, yje spora ilo
Cyganw otewskich (lotftka Rom) z grupy krzemnieki (kurlandczycy).
W rodzinach Cyganw litewskich i polskich wystpuje wyrana domiesz-
ka Cyganw rosyjskich (xaladtka Rom), zwaszcza z bliskiego obwodu
Pskowskiego. Wreszcie, na sawetnym Porubanku (pol. Porbanek, obecnie
Kirtimai), zwanym potocznie w Wilnie Tabor, oprcz Cyganw polskich
i litewskich, yje 21 rodzin Kotlarzy (Kederria) z nacji Moldovja, kla-
nu Bidni razem okoo 130 ludzi.
Pokana ilo Cyganw litewskich yje te w ssiadujcym z Litw ob-
wodzie kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej, gdzie stanowi oni wikszo
miejscowej ludnoci cygaskiej.
yganie litewscy nazywaj siebie litska rom. Rzuca si w oczy, e
pierwsza cz endoetnonimu jest pochodzenia rosyjskiego (a konkretnie:
biaoruskiego), ale nie polskiego (jak w samonazwie Cyganw otewskich
lotftka rom) lub cygaskiego, jak u czci Cyganw rosyjskich xaladtka
rom. Moliwie, e ten etnonim jest relatywnie nowy, i jego pojawienie si
jest cile zwizane z pocztkami istnienia niezalenego pastwa litewskie-
go w okrelonych granicach, w ktrych znalaza si dana grupa cygaska.
Z drugiej jednak strony, na dugo przed powstaniem po pierwszej wojnie
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 203

wiatowej pastwa litewskiego, toponim polski Litwa by uywany dla okre-


lenia wszystkich terytoriw Wielkiego Ksistwa Litewskiego i nie posiada
konotacji etnicznych. Jest take moliwe, e wszyscy cygascy mieszkascy
tego pastwa nazywali siebie Cyganami litewskimi tak, jak inna ludno
Ksistwa nazywaa siebie Litwinami rdzenni Sowianie, tj. Biaorusini
i Polacy, oraz rdzenni Litwiny (lietuviai). Etnonim Liviny byo samonazw
(endonimem) znacznej czci Biaorusinw, a po pocztek wieku XX.
Okrelenie Cyganie litewscy w odniesieniu do wszystkich tutejszych
mieszkacw cygaskich raz po raz pojawia si w dokumentacji oficjalnej.
Na przykad akt krlewski o nadaniu przywilejw zwierzchnikom cyga-
skim nazywa si Przywilejem Krla Stanisawa Augusta Jakubowi Znamie-
rowskiemu na zwierzchnictwo nad Cyganami Litewskimi I dalej w tekcie
objania si, co ma si na myli: zwierzchnictwo nad wiernym naszym
ludem cygaskim w W. Xistwie Litewskim znajdujcym si itd.2 Ma
si rozumie, e nazwa Cyganw litewskich jest pochodzenia biaoruskiego,
poniewa tzw. jzyk starobiaoruski (lub po prostu ruski) w cigu kilku stu-
leci pozostawa jzykiem urzdowym Wielkiego Ksistwa Litewskiego oraz
gwnym rodkiem komunikacji midzynarodowociowej w Ksistwie.
Po pierwszej wojnie wiatowej, obok odrodzonego pastwa polskiego,
powstao niezalene pastwo litewskie. Jednoczenie wielka cz byego
Wielkiego Ksistwa Litewskiego znalaza si w granicach nowej Polski,
cznie z historycznym litewskim miastem stoecznym Wilnem Vilniusem.
Wydaje mi si, e wanie w tamtych czasach powstao rozdzielenie auto-
chtonicznej ludnoci cygaskiej na polskich i litewskich Cyganw, wedug
ich przynalenoci do danego pastwa lub kraju. Do dzi dnia Cyganie z po-
udniowo-wschodnich powiatw Republiki Litewskiej, ktre przed rokiem
1939 naleay do Polski, wol prezentowa si jako Cyganie polscy, cho
ich krewni, mieszkajcy w powiatach centralnych Litwy, przedstawiaj sie-
bie jako Cyganie litewscy. Ciekawe, e tutejsi Cyganie polscy bardzo dobrze
uwiadamiaj sobie, e jzykowo i obyczajowo rni si oni od Cyganw
z Polski, ktrzy poniekiedy nazywaj siebie kataartka rom, a ktrych Je-
rzy Ficowski po raz pierwszy w 1953 r. nazwa Cyganami nizinnymi3.
Etnonim Cyganie polscy (pska rom) jest szeroko rozpowszechniony
w omawianym regionie. Polskimi s wyej wymienione Cyganie z pou-
dniowo-wschodniej Litwy i ssiednich powiatw Biaorusi, polskimi s te
miejscowi Cyganie w pnocno-zachodniej Biaorusi oraz we wschodniej
otwie (atgalia, dawne Inflanty). Oni s polskimi, poniewa: a) miesz-
kaj na terytoriach Polski przedwojennej; b) s wyznania rzymsko-kato-

2. T. Narbutt, Rys historyczny ludu cygaskiego, Wilno 1830, s. 174175.


3. J. Ficowski, Cyganie polscy szkice historyczno-obyczajowe, Warszawa 1953.
204 Studia Romologica 2/2009

lickiego (trzymamy wiara polska powiedziaa mi jedna stara Cyganka


z Brasawia na Biaorusi). Polscy Cyganie z Litwy poudniowej i ssiednich
powiatw Biaorusi zachodniej, ktrzy repatriowali si do Polski w latach
1956-1958, w nowych warunkach zaczli nazywa siebie xaladtka rom,
Cyganie rosyjscy, poniewa w wikszoci przeprowadzili si do Polski
z ziem biaoruskich, tj. ruskich. Bardzo zagmatwanym jest problem samo-
identyfikacji cygaskich autochtonw w atgalii (na Inflantach). Oglnie
biorc, wiksza ich cz woli zostawa Cyganami polskimi, ale w ten sam
czas dla Cyganw z zachodniej i pnocnej otwy, s oni niewtpliwie xala-
dtka rom lub fandri (sing. fandros). Leksem ostatni pochodzi od nowo-
greckiego i znaczy piechur (z konotacj nieco pejoratywn), co
w peni odpowiada pierwszemu znaczeniu cygaskiego xalad, ktre ma
dwa znaczenia: onierz i Rosjanin. W obecnoci innych polskich Cy-
ganw, ci z Inflant poniekiedy okrelaj swe pochodzenie bardziej szcze-
gowo, dodajc, e oni s otewscy polscy Cyganie, lub po prostu Cyganie
otewscy (lotftka rom), lecz nie xny, tj. rdzenni Cyganie otewscy z Kur-
landii, Liwonii i Estonii. Swko to pochodzi od potocznego rosyjskiego et-
nonimu uxn Estoczycy z zabarwieniem pejoratywnym (po cy-
gasku te). Taki jest krajobraz cygaski na obszernym terytorium, gdzie
yje grupa, nazywajca siebie litska rom. Ugrupowanie to skada si
z szeregu mniejszych podgrup klanw albo lineagew, czsto nazywa-
nych po imieniu (lub przezwisku) sawetnego przodka. Wrd Cyganw
litewskich odnajdziemy wic nastpujce klany: Baltrki, Bui, Brzy, Bul-
dvy, Fki, Hpy, ngi, Mitrki, Vaki, Zazki, my itd., itp.
Trzeba podkreli, e czasami jest bardzo trudno ustali przynaleno
danego klanu lub lineageu do Cyganw litewskich. Jaskrawe temu przy-
kady Baltrki a Buldvy. Ten ostatni klan jest dobrze znany take w Inf-
lantach i na Biaorusi pnocnej (poniekiedy te w formie Buldavnki),
jako miejscowy polski klan. Na tych terenach, ich mowa posiada szereg
bardzo typowych osobliwoci, co wyrnia ich wrd caego kompleksu
tamtejszych Cyganw. Baltruki za byli gwnie grup repatriantw cyga-
skich, przybyych do Polski w latach 1956-1958. Teraz mieszkaj gwnie
w pnocno-wschodniej Polsce (Biaystok, Sokka itd.) i okrelaj siebie
jako xaladtka rom. Ich krewni na Biaorusi, ma si rozumie, uwaaj
si za plska rom. Sytuacja z samookreleniem Baltrukw na Litwie jest
jeszcze bardziej skomplikowana: ci, ktrzy yj w powiatach poudniowo-
wschodnich wrd ludnoci polskiej, prezentuj siebie jako plska rom;
ich krewni, ktrzy przeprowadzili si do powiatw etnicznie litewskich
i uywaj dla kontaktw z ludnoci otaczajc jzyka litewskiego, twier-
dz, e s litska rom.
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 205

Z kolei ngi, wedug cygaskiej tradycji ustnej, s bardziej polscy ni


inne podgrupy Cyganw litewskich. Oczywicie, w twierdzeniu tym wan
rol odgrywa tak zwana etymologia ludowa, bo lenkas [lkas] po litewsku
znaczy Polak.
Fki, tradycyjnie s traktowani jako Cyganie niemieccy (sastka
rom). Przed II wojn wiatow ich przodkowie mieszkali gwnie w Pru-
sach Wschodnich (obecnie rosyjski Obwd Kalinigradzki) oraz w okolicach
Memela (Kajpedy), przewanie wrd niemieckojzycznej ludnoci. Ich
gwara praktycznie ju wymara. Nigdy nie spotykaem bodaj jednego Fu-
ka, ktry potrafiby pynnie mwi w swym dialekcie rodzinnym, znacznie
rnicym si od oglnie rozpowszechnionej cygaszczyzny litewskiej.
Mj kolega litewski, Vilhelmas Bieleckas, nagra w tym dialekcie krtkie
opowiadanie jednej Cyganki urodzonej w Memelu przed II wojn wiato-
w4. Osobliwoci jzykowe nagranego tekstu niezbicie wiadcz o tym, e
Fuki s potomkami niemiecko-litewskich Cyganw wschodniopruskich
(tzw. litutike snti), w czasach najnowszych dokoptowanych do wsplno-
ty Cyganw litewskich. Wedug informacji osobistych aktualnego Prezyden-
ta IRU, Stanisawa Stankiewicza (Stahiro), nazwa ta jest dobrze znana take
i w Polsce, i odnosi si do pewnej grupy cygaskiej z Warmii.
Rozpatrujc osobliwoci jzykowe Cyganw litewskich warto zapozna
si ze zjawiskami rnicujcymi dialekty cygaskie na obszarze szerszym,
ni tylko terytorium wspczesnej Litwy, a wic rwnie na zachodniej i p-
nocnozachodniej Biaorusi, otwie z Estoni oraz czciowo, w ssiednim
obwodzie Pskowskim Federacji Rosyjskiej.
Owe dialekty wyrniaj si:
1) zachowaniem aspirowanego h>x (oprcz gwar pskowskich): xav
chopiec cygaski, syn (por. w gwarze Cyganw rosyjskich av); xin-/
in- 1. ci, 2. pisa, xon ksiyc, miesic; xur/ur n (w cy-
gaszczynie otewskiej odpowiednio hv, hin-, hon, hr);
2) przejciem >d, >, s> pod wpywem miejscowych gwar bia-
oruskich i polskich: kerdm<kerm zrobiem, -am, ra<ra noce,
kil<ksil<khil maso. Zjawisko to w gwarach Cyganw otewskich rozwi-
no si dalej, skutkiem czego mamy kerdm, ra, kil.
3) palatalizacj g, k (kx) w pozycji przed e: mnge mi, mnie (ce-
lownik), tke ci, tobie (celownik), kxel- taczy, plsa. W mowie
Buldavw w Biaorusi pnocnozachodniej oraz w Inflantach kx palatalizo-

4. Zainteresowanych odsyam do publikacji: L. Tcherenkov, S. Laederich, The Rroma:


otherwise known as Gypsies, Gitanos, , Tsiganes, igani, ingene, Zigeuner, Bo-
hmiens, Travellers, Fahrende, etc., Schwabe Verl. Basel 2004, T. 1, History, Language and
Groups, s. 379380; T. 2, Traditions and Texts, s. 755756.
206 Studia Romologica 2/2009

wane zmienia si do ks: kser dom, ksetan razem, dyksl patrzy, wi-
dzi. Podobny, ale nie cakiem konsekwentnie rozwinity fenomen, mamy
i w innych dialektach pnocno-wschodnich: *khil maso>gwara rosyj-
sko-cygaska ksil, gwara litewsko-cygaska kil, gwara otewsko-cygaska
kil (w Kurlandii czasem wskutek metatezy kil); *phir- chodzi>gwara
rosyjsko-cygaska psir-, gwara litewsko-cygaska pir-, gwara otewsko-
cygaska pr- (w Kurlandii czasem te pr-);
4) pewnymi osobliwociami w sownictwie (nie dotyczy to w peni
gwar rosyjsko-cygaskich na Pskowszczynie): dinkird dugi, fnu/
fncu(k)/fnci tylko, trul dookoa, wszdzie itd. Zapoyczenie
sowiaskie sto wyparo z uytku rdzenny leksem u (jak w cygasz-
czynie rosyjskiej). Zachowao si take sowo kut mao, troch, ktre
wspczenie nieomal znikno z mowy Cyganw rosyjskich w pnocno-
zachodnich oraz centralnych obwodach Federacji Rosyjskiej, ale zachowa-
o si w gwarze rosyjskich Cyganw-Sybirakw. Ciekawym jest fakt, e to
sowo mona odnale w tekstach cygaskich zanotowanych w kocu XIX
w. przez wybitnego krajoznawc rosyjskiego W. Dobrowolskiego w guberni
Smoleskiej5.
W gwarach cygaskich rozpatrywanego obszaru istnieje czasownik
nieosobowy ze znaczeniem mc, by moliwym (niekiedy te dozwo-
lonym): gwara litewsko-cygaska sat, gwara Buldavw hat, gwara o-
tewsko-cygaska vat. U Cyganw rosyjskich obwodu pskowskiego cza-
sownik ten istnieje w formie hat/jat.
6) jako wskanik dialektw rozpatrywanego obszaru wymieni naley
swoist form czasownika znale, a mianowicie last- (Litwa, Inflanty,
obwd pskowski) obok formy latx- (otwa, Litwa, Rosja Centralna). W Li-
twie obie formy wspistniej, ale wydaje mi si, e forma last- jest bardziej
typowa nie tyle dla gwar obszaru, ile dla Litwy w szczeglnoci. W gwarze
rosyjskich Cyganw-Sybirakw istnieje forma laxt-. Nawiasem mwic,
cygaska gwara Sybirakw ma sporo cech charakterystycznych, ktre zbli-
aj j do gwar rozpatrywanego terenu. Na przykad, w sownictwie gvlta
krzyk (typowy leksem litewsko-cygaski), petlna < pol. patelnia itp.
Teraz sprobujmy skupi si na fenomenach, ktre s typowe wanie dla
Cyganw litewskich i wyodrbniaj ich mow w taki sposb, e odrazu da
si zidentyfikowa przynaleno grupow mwicego, a tym samym graj
rol wyznacznika etnicznego.
1) przejcie -av->-o- (go wie<gav; lo 1. sowo, 2. imi<lav:
ker robi<kerv itd.) jest charakterystyczne nie tylko dla miejscowych

5. V. Dobrovolskij, Kisieljovskie cyganie [w:] Cyganskie teksty, T. 1 B. -


, , , . 1, - 1908.
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 207

gwar cygaskich, ale te dla gwar innych jzykw, rozpowszechnionych


w Republice Litewskiej. Na przykad, litewskie gwarowe nan nie
wiem przy literackim neinau; polskie gwarowe prda prawda; biaoru-
skie gwarowe ztra jutro przy literackim ztra;
2) przejcie -aj>-ej (jak w adj tutaj<adj, a take przez analogi
odj<odj tam) jest osobliwoci jzyka litewskiego, nie tylko w gwaro-
wej, ale te w literackiej wymowie, na przykad (kjp) kaip jak, (tjp) taip
tak, czasami (Kjpeda) Klaipeda.
3) przewaajce uywanie locativu w funkcji ablativu jest najwicej do-
strzegaln i znaczn osobliwoci mowy Cyganw litewskich, jak na przy-
kad me vid oror emjte pochodz z ubogiej rodziny, jej sy-le Oni-
ktnde ona jest z Onikszt, pxu-man mre dadste pytam si o mego
ojca, so undl tumar palste? co sycha u waszego brata?. Przy tym
jednak z rzadka uywa si ablativu w jego funkcii naturalnej: ndur amar
kxerstyr niedaleko (od) naszego domu, fa roskerd puran dembstyr
szafa zrobiona ze starego dbu;
4) swko le w spjce osoby 3. liczby pojedynczej i mnogiej: joj sy le
barval ona [jest] bogata, jone iss le nasval oni byli chorzy/one byy
chore. Nieco podobne zjawisko wystpuje w niektrych gwarach Cyganw
rosyjskich w formie ne (sy ne), lecz wycznie w czasie teraniejszym;
5) uywanie biernika zaimkw osobowych w formach osoby 1. liczby
pojedynczej i mnogiej czasownikw zwrotnych: ker-man robi si, staj
si, kers-amn robimy, stajemy si, w odrnieniu od uycia swka
pe/pes si we wszystkich pozostaych formach osobowych, a wic kers-
pe(s), kern-pe(s) itd.
6) sufiks -in- bez kocwki, w formie osoby 3. liczby pojedynczej cza-
su teraniejszego, czasownikw zapoyczonych: jo dumn, kurn on myli,
pali. Por. w dialekcie Cyganw rosyjskich jov dumne, kurne, a u Cyganw
otewskich jo dufny, rony on myli, szanuje;
7) przyimek be bez jest niewtpliwie pochodzenia litewskiego, ale
spotka go mona take w gwarze Cyganw otewskich. Litewsko-sowia-
skiego pochodzenia jest przyimek pru przeciw, ktrego czsto uywa
si zamiast rdzennego angl przed, np. pru jamar kher sy le khangir
przed naszym domem jest koci;
8) jak w innych dialektach cygaszczyzny pnocnowschodniej, w mo-
wie Cyganw litewskich aktywnie uywa si zapoyczonych z jzykw lud-
noci otaczajcej prefiksw czasownikowych. Najbardziej charakterystycz-
nym dla cygaszczyzny litewskiej jest prefiks pochodzenia polskiego pe-
(<prze-): ped przechodz, pemar przebij, przerywam (mow).
Oprcz Litwy prefiksu tego czasami uywaj Cyganie otewscy, chocia
o wiele czciej wystpuje tam prefiks pochodzenia litewskiego pir-). Na
208 Studia Romologica 2/2009

pnocno-zachodniej Biaorusi, wskutek kontaminacji polskiego prze-


i biaoruskiego pera-/pere- powsta nowy prefiks pre-/pri-, wic prid/
pred i premar.
W cygaszczynie litewskiej wikszo prefiksw czasownikowych
jest pochodzenia sowiaskiego, najczciej polskiego, ale ich uycie jest
cile uzalenione od wykorzystania prefiksw analogicznych z jzyka li-
tewskiego, co bardzo utrudnia zrozumienie mowy Cyganw litewskich
przez nosicieli innych, nawet pokrewnych, gwar. Na przykad, zdanie jo
utradyj Vilnte on przyjecha z Wilna Cygan biaoruski moe zrozu-
mie jako on odjecha do Wilna, poniewa utradyja w jego gwarze w peni
odpowiada biaoruskiemu ujecha (rosyjskie ). Po litewsku za
powie si atvaiavo przyjecha, std po litewsko-cygasku o(t)tradyj>
utradyj. Takich przykadw jest wicej: sterdij przysta (lit. sustojo),
pohindl napisane (lit. parayta), podykxla zobaczy (lit. pamatys),
polla wemie (lit. paims; NB! W gwarze Cyganw rosyjskich i biaoru-
skich sowo to oznacza zrozumie), ubrakhl broni, obroni (lit. apsauga)
itd. Uywa si te, o wiele rzadziej ni prefiksy sowiaskie, zapoyczone
z litewskiego prefiksy czasownikowe: nukhos wycieram, nutradyj
odjechal, uhakir zawijam (czciej jednak zahakir);
9) Gwara Cyganw litewskich obfituje w zapoyczenia leksyczne
polskie, ktre trafiy do wszystkich rozdziaw sownictwa. Czsto zapo-
yczenia te wystpuj w postaci gwarowej lub w wymowie litewskiej, na
przykad vraz natychmiast, zaraz, vixtko ubikacja, sktki schody,
doekin- przyrzeka, pngi cgi itd. W niektrych zapoyczeniach
z polskiego zmienia si semantyka: hjno dobry, wspaniay (teraz konku-
ruje ze sowem lah, a leksem mits dobrze nieomal cakowicie zosta
wyparty przez hjnes); kyka skrzyowanie (drg), pymrsko nie
przymrozek, lecz szron, izbt (<pol. zbyt) bardzo itd. W rnych
miejscowociach Litwy poniekiedy uywa si rnych zapoycze z pol-
skiego z tym samym lub bliskim znaczeniem. W Poniewieu przewanie
darin- darowa (lit. dovanoti, derywat od dovana dar), ale w innych
miejscowociach vibain-.
Interesujcym jest fakt, e terminologia religiologiczna zostaa cako-
wicie zapoyczona z polskiego: anlo anio, ma msza, parja mo-
dlitwa (<pacierz). Fakt ten moe zastanawia, poniewa jeszcze w kocu
XIX w. Mieczysaw Dowojno-Sylwestrowicz pisa, e Cyganie litewscy
z okolic Szawli, Rosien i Preni, wadajce dobrze jzykiem polskim, modl
si jednak po litewsku6.

6. M. Dowojno-Sylwestrowicz, The Lithuanian Gypsies and their language, JGLS,


cz.1, nr 5, July 1889, Edinburgh, s. 251258.
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 209

Polonizmw uywa si zamiast rdzennych sw, ktrych brzmienie,


w mniemaniu Cyganw, jest obraliwe7 dla uszu ludnoci krajowej. Dla-
tego mamy tka ciotka zamiast bib, teva teciowa zamiast sasj.
Czsto uywana jest konstrukcja, w ktrej dokada si polskie za w po-
tocznym znaczeniu zbyt za kut lov za mao pienidzy, za godvar
zbyt mdry, zbyt rozsdny.
Zadziwiajcym jest take fakt, e w warunkach oglnej lituanizacji to-
ponimw, nawet pochodzenia sowiaskiego, Cyganie litewscy wol uy-
wa miejscowe toponimy pochodzenia litewskiego w tradycyjnym brzmie-
niu polskim: Jnov Janw (lit. Jonava), Jeka Ejszyszki (lit. Eiiks),
Kejdny Kiejdany (lit. Kedainiai), Onkty Onikszty (lit. Anikiai),
Ponve Poniewie (lit. Panevys), Una Uciany (lit. Utena).
W warunkach bilingwizmu cygasko-litewskiego, niewtpliwie jzyk
litewski gra rol niewyczerpalnego rda dla zapoycze ad hoc. Cyganie
litewscy jednak, dla wyraenia poj nowych, obejmujcych realia politycz-
ne, kulturalne i naukowe, wol korzysta z jzyka rosyjskiego, co wida
nawet na tekstach, zamieszczonych w pierwszym wydanym na Litwie ele-
mentarzu cygaskim. Lituanizmy trafiaj do rnych grup sownictwa, ale
najczciej odbywa si to na poziomie ycia codziennego albo w odniesieniu
do zjawisk oglnie znanych. Na przykad, rde jesie (lit.ruduo z geni-
tivem rudens, moliwa jest take kontaminacja polskiego jesie z litewskim
ruduo), kmo podwrze (<lit.kiemas), elo cie (<lit. eelis), nko
kciuk (<lit.nyktys), smlo palec wskazujcy (<lit.smilius), pda sto-
pa (<lit.pd), ulin- proponowa (<lit. siuliti), tvarkin- porzdkowa
(lit. tvarkyti), vajkin- gna, wypdza (<lit.vaikyti). Trzeba doda, e w po-
udniowych powiatach Litwy, liczba lituanizmw maleje i Cyganie miejsco-
wi wol w ich miejsce uywa sownictwo sowiaskie: dvro podworze,
e cie, hra nieszczcie, smutek, biada (w Litwie Centralnej vrga).
Na koniec warto odnie si do kilku publikacji, dotyczcych Cyganw
litewskich, wzgldnie ich mowy. Pierwszym badaczem tej odmiany romani,
z ktrej powstaa dzisiejsza gwara Cyganw litewskich, by Teodor Narbutt.
Nie by on lingwist, nie wada w stopniu dostatecznym jzykiem cyga-
skim, dlatego wic niektre fragmenty jego zapisw w cygaszczynie daj
si odszyfrowa z wielkim trudem (i nie zawsze). Tym nie mniej, zapisy te
pozostaj prawdziwym skarbem, zwaszcza dla ludzi zajmujcych si za-
gadnieniami leksykologii cygaskiej, poniewa u Narbutta znale mona
sowa, ktre wyszy ju z uytku na Litwie i Biaorusi, a wci zachoway
si w innych odmianach cygaszczyzny.

7. Tj. wulgarne przyp. red.


210 Studia Romologica 2/2009

Interesujca wydaje mi si rwnie wspomniana publikacja Mieczysa-


wa Dowojno-Sylwestrowicza, ktry obcowa z Cyganami na obozowiskach
w swoich dobrach litewskich. Jego zapisy jzyka cygaskiego, s notowane
rk amatora, ale niewtpliwie maj wiksz warto ni teksty Narbutta.
Dowojno-Sylwestrowicz dodatkowo zamieci w opracowaniu sowni-
czek cygasko-angielski, ktrego dodatkowym walorem s terminy, ktre
w czasach dzisiejszych ju to wyszy z uytku, ju to stanowi sownic-
two pasywne8 (na przykad bibo ciotka, renkano Polak). Interesujca
jest obecno w sowniczku kilku form leksycznych i leksemw charaktery-
stycznych dla Cyganw otewskich (sawaris zamiast savri uzda, cugle,
sztetus zamiast tto miejsce, trifilis koniczyna).
W 1939 r., angielski profesor Norman Brooke Jopson opublikowa no-
tatki ze swego pobytu na Litwie i spotkania z grup Cyganek litewskich9.
W tekcie znajdziemy fragmenty w gwarze litewsko-cygaskiej, zapisane
z wyjtkow dbaoci. Jopson by jzykoznawc. Z zamieszczonych frag-
mentw wida, e mowa Cyganw litewskich od lat trzydziestych ubiegego
wieku niewiele si zmienia, cho niestety, poniosa pewne straty leksyczne
etnonim rynkan Polak (u Jopsona rinkano, u Dowojno-Sylwestrowicza
renkano), o ile mi wiadomo cakowicie zosta wyparty przez zapoyczenie
z polskiego Poako i przeszed do sownictwa pasywnego.
Powanie zaczto si interesowa cygaszczyzn litewsk dopiero
w czasach najnowszych. Mody badacz amerykaski pochodzenia rosyjskie-
go, dr Anton Tenser, w 2005 r. opublikowa deskryptywn gramatyk inte-
resujcej nas odmiany cygaszczyzny europejskiej10. Niestety nic nie wiem
o badaniach gwary Cyganw litewskich na Litwie.
Warto wiedzie, e w 2003 r. wydano piknie ilustrowany elementarz
cygaski, autorstwa Cyganki z Poniewiea i Polki wileskiej11, przeznaczo-
ny do prowadzenia zaj fakultatywnych w szkoach z pewnym odsetkiem
dzieci cygaskich. Niestety (po raz drugi!), o prowadzeniu takich zaj na
razie nic nie sycha.

8. Ze sownictwem pasywnym mamy do czynienia wwczas, gdy nosiciel gwary


rozumie znaczenie pewnego leksemu, ale nie uywa go na co dzie w mowie potocznej.
9. N. B. Jopson, A group of Lithuanian Gypsies, JGLS, 1939, nr 18, 23, s. 118121.
10. A. Tenser, Lithuanian Romani, Munich 2005.
11. T. Bagdonaviien, H. Prosniakova, Romane bukvi. Rom abcl. Rom kalbos
elementorius, Kronta, Vilnius 2003.
L. Tcherenkov (L. Muzovski) A cy na san tu Litvate? 211

LITERATURA:

BAGDONAVIIEN T., PROSNIAKOVA H., Romane bukvi. Rom abcl.


Rom kalbos elementorius, Kronta, Vilnius 2003,
DOBROVOLSKIJ V., Kisieljovskie cyganie, T. 1, Cyganskie teksty (-
., , . 1, , -
1908).
DOWOJNO-SYLWESTROWICZ M., The Lithuanian Gypsies and their lan-
guage, JGLS, T.1, nr 5, July 1889, Edinburgh, s. 251258.
FICOWSKI J., Cyganie polscy szkice historyczno-obyczajowe, Warszawa
1953.
JOPSON N. B., A group of Lithuanian Gypsies, JGLS, 1939, nr 18, 23, s.
118121.
MATRAS Y., The clasification of Romani dialects: A geographic-historical
perspective [w:] B. SCHRAMME, D. W. HALWACHS, G. AMBROSCH, Pro-
ceedings from the 6th International conference on Romani linguistics, Lincom
Europe, Munich 2005.
NARBUTT T., Rys historyczny ludu cygaskiego, Wilno 1830.
TCHERENKOV L., LAEDERICH S., The Rroma: otherwise known as Gyp-
sies, Gitanos, , Tsiganes, igani, ingene, Zigeuner, Bohmiens, Trav-
ellers, Fahrende, etc., Schwabe Verl. Basel 2004, T.1, History, Language and
Groups, s. 379380; T.2, Traditions and Texts, s. 755756.
TENSER A., Lithuanian Romani, Munich 2005.
212 Studia Romologica 2/2009

Lew Czerenkow (Leon Muzowski)


A cy na san tu Litvate? A czy na san tu Litwatyr?
Rakiryben litewskone Romengro te lengiri
identyfikacja

Pre jekh zoraes buhli terytoria Kamatkatyr pre wschodo yn kie Brzecio i Bia-
ystoko pre zachodo romane hibjakre gwary, sawenca rakiren tetytka Roma, hen
adzia pae jekh kie wawir (dre fonetyka, morfologia, andre awengro barvalipen),
kaj aipnasa jone keren jekh baro super-dialekto lokalnone wariantenca. Dre endyr
isy detali, sawe phares mogine te rakhe jekh manu, sawo nani fachowco i nani
Rom. Ale odoe detali wanie kheen wano rola dre romane grupakri identyfikacja,
pomoginen te rozrninen jekh romani grupa wawirjatyr.
Autoro sprobindzia te posykawe adasawe detali dre rakiriben litewskone Ro-
mengro, sawe rozgraniczynen odo rakiriben wawire romane rakiribnendyr pre buho
areao (oprcz Litwatyr) Biaoru Zachodnio, otwa Wschodnio (Inflanty), paszy-
atune phuwja dre Chaadytko them.

Lew Czerenkow (Leon Muzowski)


A cy na san tu Litvate? Arent you from Lithuania? Dialect
and Self-identification of the
Lithuanian Gypsies

In the vast area, ranging from Kamchatka in the East to Brest and Bialystok in the
West, dialects spoken by the local Gypsies are so close to each other regarding pho-
netics, morphology and vocabulary, that they make in fact one macro-dialect with
local varieties. The details of these varieties can barely be noticed by a non-profes-
sional and a non-Gypsy. Nevertheless, these details play an important role in group
identification and in the differentiating between Gypsy groupings.
The author has intended to present the peculiarities of the dialect spoken by the
Lithuanian Gypsies, which make it different from the whole bunch of vernacular
Gypsy tongues of a broader area that includes (except of the Republic of Lithuania)
Western Belarus, Eastern Latvia and neighboring parts of the Russian Federation.
POLEMIKA

Sawomir Kapralski (Warszawa, Polska)

Jak Romowie pamitaj?

(Polemika z artykuem Michaela Stewarta Remembering with-


out commemoration: the mnemonics and politics of Holocaust
memories among European Roma, Journal of Royal Anthro-
pological Institute nr 10, 2004).

A rtyku M. Stewarta ukaza si ju wprawdzie kilka lat temu, niemniej


jednak warto powici mu uwag, raz dlatego, e jego recepcja
w Polsce nie jest, jak si wydaje, zbyt szeroka, dwa jest on jedn z nielicz-
nych prb bardziej teoretycznego podejcia do zagadnienia zagady Romw
w czasie II wojny wiatowej i jej nastpstw, trzy jego szersza (i krytycz-
na) recepcja mogaby si przyczyni do wzbogacenia dyskusji zarwno na
temat romskiej tosamoci, jak te na temat roli stanowisk teoretycznych
w badaniach nad Romami.
Michael Stewart, znany badacz Romw, antropolog zwizany z Uni-
versity College of London i Central European University w Budapeszcie,
jest kontynuatorem i czoowym reprezentantem podejcia, ktre mona by
okreli jako spoeczne i relacjonistyczne, zwizanego na gruncie bry-
tyjskim przede wszystkim z nazwiskiem Judith Okely. W swojej najbardziej
znanej pracy, zawierajcej szereg uoglnie monografii romskiej spoeczno-
ci z Harangos na Wgrzech1, Stewart sformuowa tez o gwnie spoecz-
nym, a nie kulturowym charakterze romskiej tosamoci, zgodnie z ktr
tym, co wyznacza bycie Romem, nie jest etniczno czy kultura lecz
specyficzna przestrze spoeczna, utworzona zgodnie z ich wasn [romsk
S. K.] etyk wzajemnych relacji2. Przestrze ta charakteryzuje si egali-
taryzmem deprecjacj hierarchii spoecznych wystpujcych w spoecz-
nociach romskich w imi ideologii braterstwa, podkreleniem prymatu

1. M. Stewart, The Time of the Gypsies, Westview Press, Boulder, Colorado 1997.
2. Ibid., s. 28.
214 Studia Romologica 2/2009

reprodukcji spoecznej nad biologiczn, oraz odrzuceniem historycznego


wymiaru tosamoci na rzecz spoecznego konstruowania bycia Romem
w teraniejszoci.
Wsplnym mianownikiem tych trzech waciwoci jest to, e wytwa-
rzaj si one w opozycyjnej relacji do nieromskiego wiata. Ten ostatni jest
hierarchiczny i w ramach jego struktur Romowie s grup podporzdkowa-
n. Podporzdkowanie to realizuje si poprzez kontrol romskiej cielesno-
ci (tzn. wiat gadziw moe uniemoliwi Romom zdobywanie rodkw
niezbdnych dla biologicznej egzystencji, moe te ogranicza wolno po-
ruszania si np. poprzez zakaz wdrwki lub uwizienie, moe te by r-
dem skierowanej przeciwko Romom przemocy fizycznej), a take poprzez
kontrol historii uniemoliwianie Romom trwaej ekspresji ich ycia, ktra
pozostawiaby historyczne lady i pozwalaa na planowanie przyszoci.
W rezultacie Romowie odrzucaj, wg Stewarta, hierarchi, jako co
przynalenego do obcego i wrogiego wiata, demonstruj (poprzez koncep-
cj rytualnej zmazy) pogard dla biologii i reprodukcji biologicznej jako
rzeczy kontrolowanych (za porednictwem ciaa) przez gadziw3, i negu-
j historyczny wymiar swojej tosamoci, odrzucajc zarwno przeszo
(pochodzenie etniczne), jak i przyszo (organizacja polityczna)4. Romska
tosamo nie opiera si zatem, zdaniem Stewarta, ani na micie wsplnego
pochodzenia, ani te na marzeniu o przyszym zjednoczeniu politycznym.
Nie jest czym odziedziczonym z przeszoci, lecz stanowi dokonywan
w teraniejszoci i permanentnie odnawian konceptualizacj wasnego
miejsca, w ktrym Romowie mog czu si jak w domu, miejsca, ktrego
nieromski wiat nie moe kontrolowa5. Bycie Romem okazuje si wic
gwnie mechanizmem obronnym przeciw wrogiemu otoczeniu i realizuje
si w podtrzymywaniu granicy midzy nim a wiatem Romw. Tym samym
podejcie Stewarta wpisuje si w tradycj teoretycznej analizy tosamoci
zaproponowanej swojego czasu przez F. Bartha, zgodnie z ktr, to granice
etniczne definiuj grup, a nie substancja kulturowa, ktra si w tych grani-
cach znajduje6.
W takim ujciu historia jest dla badania nad tosamoci romsk nie-
istotna, co paradoksalnie zblia stanowisko Stewarta do tradycyjnej cy-
ganologii przyjmujcej, e Romowie s ludem bez historii, yjcym

3. W taki wanie sposb Stewart interpretuje znaczenie podziau vuzho/mahrime, jak


rwnie dokonuje bardzo interesujcej analizy roli kobiety w tradycyjnej spoecznoci rom-
skiej, twrczo kontynuujc w tym zakresie badania J. Okely (Por. J. Okely, Own or Other
Culture, Routledge, London, New York 1996).
4. Por. M. Stewart, op. cit., s. 28, 51, 205.
5. Ibid., s. 28.
6. F. Barth, Ethnic Groups and Boundaries, Little, Brown and Co. Boston 1969.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 215

w wiecznym teraz i zajtym reprodukcj wasnego idiomu kulturowego,


przy czym to ostatnie zajcie zostao przez Stewarta zastpione reprodukcj
granicy midzy Romami a gadziami.
Omawiany tu artyku stanowi prb pogodzenia rozwijanych w ostat-
nich latach przez Stewarta zainteresowa dowiadczeniem zagady Romw
w czasie II wojny wiatowej z przyjtym przez niego programem teore-
tycznym dotyczcym romskiej tosamoci i wyraonym w The Time of the
Gypsies. Stewart stara si zdystansowa od bardziej tradycyjnej etnologii,
koncentrujc si wiadomie nie na tym, jak Romowie zapominaj i lekce-
wa przeszo, lecz przeciwnie: na sposobach, za pomoc ktrych ()
przeszo jest pamitana przez spoecznoci romskie7. Cudzysw, ja-
kim opatrzona zostaa romska pami w cytowanym zdaniu jest znaczcy:
Stewart twierdzi, e Romowie wprawdzie pamitaj przeszo, lecz jest to
pami specyficzna, nie wsparta przez czynne akty upamitniania, ale ra-
czej istniejca implicite czy te wbudowana w stosunki midzy Romami
a zewntrznym wobec nich wiatem. Rwnie strona bierna uyta w cyto-
wanym uprzednio zdaniu nie jest wic przypadkiem. W ujciu Stewarta to
nie tyle Romowie pamitaj przeszo, ile przeszo jest pamitana dzi-
ki specyficznemu uobecnieniu w stosunkach Romw z nie-Romami.
Trudno jednak unikn wraenia, e stosunek Stewarta do romskiej pa-
mici jest ambiwalentny. Twierdzi on bowiem, z drugiej strony, e indywi-
dualne wspomnienia wojennych okropnoci zostay przekazane w czasie
i () przeksztacone we wspomnienia podzielane [przez Romw S.K.],
cho moemy zapyta, jak mogo do tego doj bez sytuacji, w ktrych pa-
mi manifestuje si np. poprzez uroczystoci wspomnieniowe i w warun-
kach oglnego braku zainteresowania sprawami przeszoci wrd Rom-
w8.
Ambiwalencja ta i cae w ogle stanowisko Stewarta zwizane jest
midzy innymi z tym, e jego generalizacja dzieli los wszystkich innych
oglnych stwierdze o Romach jako takich: jest faszywa poniewa ist-
niej przypadki zainteresowania przeszoci wrd Romw, a take znane
s przypadki upamitniania przez nich przeszych wydarze, w tym tych
zwizanych z ich cierpieniem podczas II wojny wiatowej9. Problemem jest

7. M. Stewart, Remembering without commemoration: the mnemonics and politics of


Holocaust memories among European Roma, Journal of Royal Anthropological Institute
nr 10, 2004, s. 561.
8. Ibid., s. 563.
9. Sam Stewart w omawianym tu tekcie daje kilka przykadw. Na temat innych zob.
m.in. S. Kapralski, Rytua pamici i konstruowanie nowoczesnej tosamoci wschodnioeuro-
pejskich Romw [w:] P. Borek i in., Romowie w Polsce i Europie. Historia, prawo, kultura.
Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej. Krakw 2007; A. Mirga, O godne miejsce
216 Studia Romologica 2/2009

tutaj jednak nie tylko kwestia ewidencji empirycznej naszych twierdze,


lecz rwnie zagadnienie teoretyczne: co skonni bylibymy uzna za przy-
nalene Romom jako ich istotna charakterystyka, co za postrzegamy jako
cech przypadkow i nieistotn. Krtko mwic, stawk sporu prowadzone-
go tu o romsk pami jest w gruncie rzeczy romska tosamo.
Wydaje si, e patronem podejcia Stewarta do zagadnienia tosamoci
jest francuski klasyk socjologii, Emil Durkheim. Zarwno w durkheimow-
skiej koncepcji faktu spoecznego, jak i w podejciu Stewarta do tosa-
moci Romw, mamy do czynienia z rozrnieniem na mniej lub bardziej
trwae i zobiektywizowane wzory kulturowe (rzeczy, ktre robi Romo-
wie jako tacy) i wystpujce na poziomie ycia codziennego dziaania, po-
dejmowane przez konkretnych, empirycznych Romw, ktre mog by
manifestacjami wzorw, mog te jednak by z nimi niezgodne. Wszyst-
ko zaley teraz od tego, czy przyjmiemy, e romska tosamo wyraa si
najpeniej na poziomie wzoru (jak wydaje si czyni Stewart), czy te na
poziomie ycia. Jeli wybierzemy pierwszy wariant, moemy doj do za-
sadnej na jego gruncie konkluzji, e upamitnianie nie jest cech romskiej
kultury i tosamoci. Jeli wybierzemy wariant drugi, wwczas bdziemy
musieli powiedzie, e (niektrzy) Romowie (niekiedy) podejmuj dziaania
upamitniajce, ktrych nie mona a priori odrzuca jako nieistotnych dla
okrelenia tego, kim oni s.
Pojawia si tu oczywicie otchanny problem studiw romologicznych,
a mianowicie, ktrzy Romowie s prawdziwi: czy ci zrekonstruowani na
podstawie zobiektywizowanych wzorw romskiej kultury, czy te ci obser-
wowani w dziaaniu. Odpowied tradycyjnej etnologii bya z gruntu durkhe-
imowska: prawd jakiej zbiorowoci, jej istot, jest tradycja zawarta
w utrwalonych i zobiektywizowanych na poziomie kulturowym wzorach.
Czonkowie danej zbiorowoci s prawdziwi o tyle, o ile istota ich kul-
tury przejawia si w podejmowanych przez nich dziaaniach stanowicych
materi codziennego ycia. Takie substancjalne podejcie do tosamo-
ci, odwoujce si do istnienia jakiej kulturowej substancji, bdcej istot
czy esencj danej grupy i z zasady manifestujce si w zachowaniach jej
czonkw, okrelane bywa jako obecnie jako esencjalizm i jest do po-
wszechnie krytykowane10.
Jednake pomimo pewnych formalnych podobiestw do klasycznego
esencjalizmu podejcie Stewarta oparte jest na innym, relacyjnym ujciu

wrd ofiar. Holokaust i eksterminacja Romw w okresie II wojny wiatowej [w:] J. Ambrose-
wicz-Jacobs, L. Hodo i in., Dlaczego naley uczy o Holokaucie?, Uniwersytet Jagielloski,
Instytut Europeistyki, Krakw 2005.
10. Por. J. Hutchinson, A. D. Smith, Introduction [w:] J. Hutchinson, A. D. Smith i in.,
Ethnicity, Oxford University Press, Oxford, New York 1996, s. 12.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 217

problemu tosamoci, znanym ju z The Time of the Gypsies. Dobr ilustra-


cj tego stanowiska w kontekcie pamici jest jego opis reakcji wgierskich
Romw na tzw. skinheadzk panik, zwizan z wystpieniami skrajnie
nacjonalistycznych grup prawicowych w 1988 r. W publicznych wypowie-
dziach, dla wyraenia swych obaw, Romowie natychmiast zaczli wykorzy-
stywa skojarzenia z II wojn wiatow. Poniewa taki jzyk i takie sko-
jarzenia nie byy wwczas uywane w publicznym dyskursie dotyczcym
skinheadw, Stewart doszed do wniosku, e Romowie zastosowali go spon-
tanicznie, jako ukad nadajcy znaczenie sytuacji, jakiej dowiadczali w te-
raniejszoci. I odwrotnie: moemy na podstawie tej historii powiedzie, e
teraniejsze wydarzenia w nieromskim wiecie pomogy Romom uaktywni
wspomnienia z czasu wojny11.
Wedug Stewarta oznacza to, e nawet, jeli wielu Romw yje bez
historii, to jednak udaje im si nie zapomnie kluczowych aspektw ich
przeszoci, gdy osobiste fragmentaryczne narracje przeszoci wchodz w
interakcje z kulturowymi dyskursami historycznymi, funkcjonujcymi na
poziomie spoeczestwa jako caoci i ze zdarzeniami funkcjonujcymi jako
bodce pynce ze wiata, w ktrym Romowie yj. Bodce te przypominaj
im o naturze ich cigych relacji z definiujcymi ich innymi, z nie-Cygana-
mi12. Oznacza to dwie rzeczy: po pierwsze, e sposb, w jaki Romowie
myl o swojej przeszoci nie jest jako specjalnie odseparowany od kultu-
rowych perspektyw ujmowania przeszoci w otaczajcym ich wiecie, po
drugie za, e to wanie tre i forma relacji z nie-Romami koduje i prze-
chowuje romsk pami, od czasu do czasu suc jako bodziec wzbudzaj-
cy zainteresowanie przeszoci wrd Romw.
Stewart podkrela raczej drugie z wymienionych zjawisk: to, e interak-
cje z nie-Romami s romskimi narzdziami mnemonicznymi, zachowuj-
cymi romsk histori i sucymi jako przypomnienie o romskiej przeszoci
i tosamoci. Inspiracj dla Stewarta jest tu staroytna mnemonika, znana
take pod acisk nazw ars memoriae. Jej wynalezienie przypisywano Si-
monidesowi z Keos, ktry mia odkry, e skojarzenie sw z przedmiotami
i miejscami uatwia zapamitanie ich samych oraz ich sekwencji. Poniewa

11. Stewart, Remembering, s. 565. Podobn histori opowiedzia mi prof. Kazimierz


Krzysztofek, ktry w 1968 r. mia okazj rozmawia z czonkami nieosiedlonego jeszcze ta-
boru. Obserwujc wojska Ukadu Warszawskiego maszerujce na Czechosowacj szykowali
si oni do szybkiego opuszczenia poudniowych rejonw Polski, powtarzajc przy tym czsto
i z niepokojem sowo Auwic.
12. Ibid., s. 566. Mamy tu znw do czynienia z pewn niekonsekwencj. Nieco wcze-
niej Stewart bowiem zauway, e wspomnienia Romw maj charakter zastygych obra-
zw [iconic moments], nie skadajcych si na pami gdy nie s wczone do adnego
ukadu narracyjnego (Ibid., s. 564).
218 Studia Romologica 2/2009

zmitologizowana historia tego wynalazku ma znaczenie istotne z punktu


widzenia pamici zagady, warto j tutaj pokrtce przytoczy: Simonides
zosta poproszony o wyrecytowanie poematu na przyjciu (). Gdy sko-
czy, wywoano go na zewntrz. W tym czasie zawali si dach budynku.
Gocie zostali zmiadeni przez ruiny, a ich ciaa znieksztacone nie do po-
znania. Simonides pamita, kto zajmowa jakie miejsce, i mg dziki temu
wskaza rodzinom ofiar ich zmarych13. Z punktu widzenia badacza pa-
mici zagady, jest co frapujcego w tym, e mityczne pierwociny techniki
uywania przedmiotw i przestrzeni zewntrznych jako skadnicy pamici
i bodcw wyzwalajcych wspomnienia, zwizane s z tragedi i potrzeb
rozpoznania przez ocalaych swoich krewnych w jej ofiarach.
Mnemonika bya jednake sztuk zakadajc istnienie wewntrznej
pamici, ktr zewntrzne przestrzenie i przedmioty tylko pobudzay i chro-
niy od zatarcia. W tym sensie jedynie czciowo pasuje ona do argumen-
tacji Stewarta, wedug ktrego romska pami wewntrzna nie istnieje,
a przeszo jest Romom dostpna jedynie poprzez jej zewntrzne wobec
Romw manifestacje w przestrzeni stosunkw spoecznych. Gdyby jednak
tak byo, wwczas sposb, w jaki wedug Stewarta pamitaj Romowie, nie
rniby si, co do zasady, od tego, w jaki pamitaj wspczeni uczestnicy
tzw. kultury pamici zewntrznych. Wedug D. Draaismy epoka pamici
zewntrznych oznacza, e sami pamitamy coraz mniej, rozwijajc za to
umiejtno szybkiego zdobywania informacji istniejcej na zewntrz nas:
w bibliotekach, bazach danych, Internecie itp. W tym sensie twardy dysk
komputera staje si dla wielu ludzi przedueniem ich pamici, tak jak oku-
lary s przedueniem ich wzroku14. A zatem albo Romowie maj pami
wewntrzn, ale wtedy nie mona powiedzie, e wszystko, co pamitaj,
zawarte jest w zewntrznych wobec nich stosunkach i instytucjach, albo te
faktycznie, ich pami jest zarejestrowana na zewntrz nich, ale wtedy nie
rni si specjalnie od nas.
Zdaniem Stewarta, Romowie musz polega na bodcach pyncych
z nieromskiego wiata, poniewa sami nie wypracowali wasnych narz-
dzi mnemonicznych: ich budowle s nietrwae, nie zachowuj wic la-
dw przeszoci, ich obyczaje zwizane ze mierci nakazuj zniszczenie
lub rozdanie dobytku zmarego, co sprawia, e przedmioty uywane przez
rodzin nie akumuluj w sobie wspomnie; prawie w ogle nie wystpuj
wrd nich rytuay zwizane z kalendarzem, a w rytuaach religijnych, ktre

13. D. Draaisma, Metaphors of Memory. A History of Ideas about the Mind, Cambridge
University Press, Cambridge 2000, s. 39.
14. Ibid., s. 38.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 219

maja wymiar historyczny, uczestnicz sporadycznie15. Tym samym Romo-


wie z Harangos, potrafi, zdaniem Stewarta, y bez historii w naszym
rozumieniu tego sowa, poniewa maja oni stosunki z nami, gadziami, nie-
Cyganami, ktre to stosunki przypominaj im kim s i kim byli, a tym
samym przyczyniaj si do zrozumienia przez nich natury wiata trwajcego
w czasie, w ktrym, pomimo najszczerszych chci, zmuszeni s y16.
Tym razem Stewart unika generalizacji i pisze o Romach z Harangos,
w stosunku do ktrych powysza obserwacja moe by prawd. Jednake
w caej pracy Stewarta mamy do czynienia z tendencj do stosowania wnio-
skw pyncych z jego pracy terenowej w Harangos, do sytuacji Romw
w ogle. Wedug niego wikszo Romw pamita w taki wanie pored-
ni sposb, za pomoc opresyjnych stosunkw z nie-Romami, w ktrych
zakodowana jest romska pami. Stosunki te stale przypominaj Romom
o zagroeniu i niebezpieczestwach, o tym, e yj w cigym stanie obl-
enia, e s codziennie upokarzani. Zawieraj one pami o przymusowej
asymilacji, dyskryminacji, ucisku i wykluczeniu17. To wanie jest romska
przeszo, ktr wiat pamita dla Romw.
Powysza koncepcja oparta jest wprawdzie na ciekawej i popularnej
wspczenie teorii pamici zbiorowej, stanowicej krytyczne rozwinicie
klasycznych pogldw Maurice Halbwachsa w duchu interakcjonistycz-
nym, tzn. poprzez ukazanie uwikania pamici w sie intersubiektywnych
relacji18, niemniej jednak zawiera sporo uproszcze, przede wszystkim za
prezentuje Romw, jako grup pasywn. Nawet, jeli przeladowania s
w istocie gwnym elementem romskiej historii, to historia ta oraz stosunki
Romw z nieromskim otoczeniem nie redukuj si w caoci do przelado-
wa. Podejcie Stewarta nie bierze pod uwag aktywnych strategii przeycia
stosowanych przez Romw i traktuje tych ostatnich jako ksztatowanych ze-
wntrznie przez postawy i dziaania nieromskiego wiata. Jeli cao rom-
skiej pamici zawiera si w stosunkach z nie-Romami i jeli stosunki te wy-
gldaj tak, jak opisuje je Stewart, to trudno byoby zrozumie np. dlaczego
Romowie tak dobrze pamitaj sw umiejtno przetrwania w kadych

15. Stewart, Remembering, s. 564.


16. Ibid., s. 575.
17. Ibid., s. 575576.
18. Ibid., s. 574. Por. B. A. Misztal, Theories of Social Remembering, Open University
Press, Maidenhead, Philadelphia 2003; R. N. Lebow, The Memory of Politics in Postwar
Europe [w:] R. N. Lebow, W. Kansteiner, C. Fogu i in., The Politics of Memory in Postwar
Europe, Duke University Press, Durham, London 2006; R. Sennet, Disturbing Memories [w:]
P. Kara, K. Patterson i in., Memory, Cambridge University Press, Cambridge 1998.
220 Studia Romologica 2/2009

warunkach, co podkrela Jan Yoors19, czy te dlaczego konstruuj swoj


tosamo jako strony dominujcej (mdrzejszej, sprytniejszej i oglnie lep-
szej) w stosunkach z nie-Romami, o czym pisze sam Stewart20.
Statyczny obraz Romw jako pasywnych i przeladowanych odbior-
cw pyncych z zewntrz upokorze, ley te u podstaw niesusznej moim
zdaniem krytyki, jakiej Stewart podda prac I. Fonseki21. Praca ta oczy-
wicie zasuguje na krytyk ze wzgldu na widoczne w niej uproszczenia,
bdy i wyran tendencj do romantycznego portretowania Romw, jako
egzotycznych reprezentantw wolnoci. Stewart jednake krytykuje t
prac gwnie za to, co samemu zdarza mu si niekiedy twierdzi, mianowi-
cie za przewiadczenie, e Romowie s obojtni na histori i skoncentro-
wani na przetrwaniu w teraniejszoci22. Nie podoba si rwnie Stewartowi
konkluzja krytykowanej przez niego autorki, wedug ktrej odzyskanie pa-
mici bdzie dla Romw aktem upodmiotowienia w sferze kultury a tym
samym drog do samopoznania23. Przesanki, z ktrych wychodzi Fonseca,
s rzeczywicie wtpliwe, cho moe akurat Stewart nie powinien ich tak
gwatownie atakowa, gdy mona je znale rwnie w jego wasnym po-
dejciu. Co si za tyczy konkluzji, to nie oznacza ona bynajmniej jak
zdaje si twierdzi Stewart e wedug Fonseki Romowie nie maj pami-
ci, tosamoci i kultury. Fonseca twierdzi jedynie (i ma tu zupen racj),
e w wiecie, w ktrym zapamitana przeszo liczy si jako czynnik le-
gitymizujcy wadz, ci, ktrzy s wykluczeni z obszaru pamici, adnej
wadzy nie maj. Aktywna walka Romw o posiadanie wasnej pamici
(takiej, jak maj inne grupy, nie pamici w cudzysowie, wbudowanej
w relacje z nieromskim wiatem, nad ktr pochyla si Stewart) jest wic
walk o polityczn podmiotowo, o prawo do decydowania o sobie, a take
o prawo do zdobywania i wytwarzania wiedzy o tym, kim si byo i jest.
W wiecie zdefiniowanym przez takie pojmowanie historii, jakie waciwe
jest europejskiej nowoczesnoci, mona y w cigej teraniejszoci,
majc wspomnienia wbudowane w teraniejsze stosunki spoeczne z inny-
mi, ale bdzie to w duej mierze egzystencja marginalna. Wielu romskich
dziaaczy rozumie to i aktywnie angauje si w wytwarzanie historycznych
narracji o wasnych grupach, a take w rozmaitego rodzaju akty upamit-

19. Zafascynowany np. brakiem traumatycznych konsekwencji przeladowa, czy te


zwykej nienawici jako reakcji na stosunek otoczenia do Romw. Por. J. Yoors, The Gypsies,
Simon and Schuster, New York 1967, s. 78.
20. Stewart, Remembering, s. 572.
21. I. Fonseca, Bury Me Standing The Gypsies and Their Journey, Vintage, New York
1996.
22. Stewart, Remembering, s. 568.
23. Ibid., s. 573.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 221

niajce romsk przeszo, w duej mierze ignorowane przez Stewarta jako


niezgodne z jego zakotwiczonym w Harangos obrazem Romw.
Przedstawiona przez Stewarta interpretacja granicy midzy wiatem
Romw a nie-Romw, a take homogeniczny obraz romskiego wiata, rw-
nie stanowi daleko idce uproszczenia. Natura interakcji midzy Romami
a nie-Romami jest daleko bardziej skomplikowana, rwnie dlatego, e nie-
romski wiat take nie jest monolitem jeli chodzi o postawy wobec Romw.
Mona w nim wyrni wiele sektorw: niektre z nich s wobec Romw
otwarcie wrogie, inne neutralne, a jeszcze inne otwarte na romskie proble-
my i wsppracujce z Romami w poszukiwaniu rozwiza. Tym samym,
zgodnie z interakcjonistyczn teori pamici, nie moe by jednej wsplnej
romskiej pamici wbudowanej w stosunki spoeczne z nie-Romami, ponie-
wa nie istnieje jeden wzr tych stosunkw.
Jednej romskiej pamici nie ma rwnie dlatego, e sami Romowie s
bardzo zrnicowani. S grupy, ktre wol trzyma si z daleka od spraw
nieromskiego wiata, i s romscy intelektualici i dziaacze, ktrzy s bardzo
aktywni w nieromskim wiecie, walczc o romskie sprawy i naganiajc je
za pomoc rodkw charakterystycznych dla wszelkiej publicznej aktywno-
ci, czsto we wsppracy z nie-Romami. Ten sektor romskiego wiata wyda-
je si by wykluczony z koncepcji romskoci, ktr posuguje si Stewart.
Wida to wyranie na przykadzie jego interpretacji historii Ilse Schmidt,
ktra po 30 latach milczenia i wypierania traumatycznych dowiadcze,
uzyskaa wiadomo wasnej przeszoci, dziki spotkaniom z pracowni-
kami heidelberskiego centrum bada nad romskim Holokaustem (zwizane-
go z Zentralrat Deutscher Sinti und Roma) i udziaowi w organizowanych
przez t instytucj wizytach w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Wedug Ste-
warta, Ilsa Schmidt naley jednak do zdecydowanej mniejszoci Romw,
dla ktrych narracje historyczne oraz czasowy wymiar tosamoci s istot-
ne. Rwnie i ten rodzaj pamici, jaki reprezentuje wspomniana mniejszo,
jest uwarunkowany sytuacyjnie. Zaley od dziaalnoci romskich instytucji,
a take od zmieniajcej si polityki pastwa, w tym przypadku niemieckie-
go, ktre uznao (cho zajo mu to duo czasu), e Romowie i Sinti byli
przez nazistw przeladowani z powodw rasowych, i wczyo si w fi-
nansowanie i organizowanie bada oraz uroczystoci upamitniajcych.
W konsekwencji, pisze Stewart, powstaa przestrze publiczna, w ktrej
osoby takie jak Ilsa Schmidt mogy znale rodki wyrazu dla swoich wspo-
mnie i przeksztaci je w powszechnie dostpn (dziki publikacjom) kul-
turow form pamici24.

24. Ibid., s. 577.


222 Studia Romologica 2/2009

Mona si ze Stewartem zgodzi, e opisany przez niego przypadek do-


wodzi susznoci podejcia do pamici w kategoriach interakcyjnych i sytu-
acyjnych. Jednake interakcje, o ktrych tu mowa, s innego rodzaju, ni te,
ktre s najistotniejsze dla Stewarta. Ilse Schmidt odzyskaa pami dziki
interakcjom z organizacj niemieckich Sinti i Romw, ktra aktywnie upomi-
na si o romsk histori, pisze j i upamitnia w rozmaity sposb i we wsp-
pracy z nieromskimi instytucjami. A zatem granica midzy wiatem Romw
i nie-Romw jest bardziej pynna, ni chciaby j widzie Stewart, pami
moe by wbudowana w stosunki, ktre niekoniecznie musz by opresyj-
ne. Mog istnie takie formy romskiej pamici, ktre nie s w nic wbudowa-
ne, lecz opieraj si na romskim dyskursie i produkowanych w jego ramach
narracjach, wspieranych w dodatku przez praktyki upamitniajce.
Oczywicie zawsze mona powiedzie, co Stewart skwapliwie czyni,
e taka forma pamici dostpna jest jedynie niewielkiej mniejszoci Romw,
co jak naley mniema dyskredytuje j w jego oczach jako istotny obiekt
badawczy. Ale aktywici, intelektualici, ludzie naprawd zainteresowani hi-
stori wasnego narodu, s zawsze mniejszoci w kadym spoeczestwie,
czy to romskim, czy polskim, czy brytyjskim. Co wicej, ich zainteresowa-
nia mog by generalnie nieznane wikszoci, a jeli przypadkiem s, to
mog by przez wikszo lekcewaone. Jednake, jeli chcemy si czego
dowiedzie o funkcjonowaniu pamici w danym spoeczestwie, to ww-
czas musimy bra je pod uwag, a nie odrzuca jako niereprezentatywne.
Pogldy brytyjskich intelektualistw na histori Anglii s znane przecit-
nemu bywalcowi pubu w londyskim East-Endzie mniej wicej tak samo,
jak prace Iana Hancocka mieszkacom Harangos. Z jakiego jednak powo-
du studiujemy je, gdy interesuje nas, jak Brytyjczycy postrzegaj histori
Anglii, nie ograniczajc si wycznie do bada terenowych w dzielnicy
East-End. Nie widz powodu, dla ktrego mielibymy postpowa inaczej
badajc Romw.
Mona zatem powiedzie, e Stewart, odrzucajc (przynajmniej for-
malnie) tradycyjny esencjalizm dawnych bada nad romsk tosamoci
z jego koncepcj niezmiennej substancji kulturowej bdcej podstaw tosa-
moci, popad w swojego rodzaju neoesencjalizm. Zakadajc, susznie, e
pami i tosamo wytwarzane s w stosunkach spoecznych, przedstawi je
w uprzedmiotowiony sposb, jako trwae i jednoznaczne. Takie uprzedmio-
towienie jest we wspczesnych formach refleksji nad pamici i tosamo-
ci powszechnie krytykowane. Opozycja My Inni traktowana jest jako
pynna i zmienna chwilowa manifestacja aktywnie podejmowanych przez
rozmaite podmioty strategii o charakterze lingwistycznym, symbolicznym
i instytucjonalnym, w ktrych wyranie obecny jest element wadzy, ale co-
raz czciej jest to wadza rozproszona: swj udzia w niej mog mie rw-
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 223

nie grupy zmarginalizowane25. Tosamo nie jest trwa i jednoznaczn


definicj jakiego My, zbudowan w opozycji do rwnie trwaej i jed-
noznacznie zdefiniowanej kategorii Oni26. Tosamo w ogle nie tyle
jest, co znajduje si w procesie wytwarzania poprzez praktyki spoecz-
ne, bdce niekoczcym si procesem negocjacyjnym, cigiem wymian
i zapoycze przekraczajcych granice. Wytwarzanie tosamoci jak
pisze H. Friese jest () rezultatem praktyk spoecznych, () jest tek-
stem kulturowym, ktry odwouje si do rozmaitych znacze, wykorzystuje
rozmaite kody historyczne, wytwarza i aktywuje szereg rnych pamici
i wyobrae27. Nie inaczej rzecz si ma w przypadku Romw i ich de-
nia do zdefiniowania wasnej tosamoci. Ta ostatnia jest oczywicie w ich
przypadku czciowo uwarunkowana przez opozycj wiata Romw i wia-
ta gadziw, ale nie jest przez ni cakowicie zdeterminowana, gdy sama
ta opozycja nie jest czym absolutnym, a najciekawsze z punktu widzenia
produkcji tosamoci procesy rozgrywaj si pomidzy jej czonami, w toku
codziennych interakcji, jakie midzy tymi wiatami zachodz.
Trzeba tu podkreli, e kilka lat przed Stewartem z podobn nieco,
cho w moim przekonaniu lepsz, koncepcj romskiej pamici czasu za-
gady wystpi Lech Mrz28. Rwnie i on przyjmuje spoeczn i relacjo-
nistyczn perspektyw odnonie pamici i tosamoci, aczkolwiek pewne
elementy tradycyjnego, substancjalnego podejcia s w jego interpreta-
cji kultury romskiej rwnie widoczne (znowu: podobnie jak u Stewarta).
Twierdzi wic, e to wanie szczeglna natura wspczesnych stosunkw
z nie-Romami jest odpowiedzialna za specyficznie romski sposb pamitania
o okropnociach wojny (czy te, cile mwic, za romskie niezapomina-
nie). Podobnie jak Stewart, Mrz uwaa, e tradycyjna romska kultura nie
jest w stanie dostarczy ram pamici przeszoci, zwaszcza traumatycznych
dowiadcze czasu wojny. Jednake w przeciwiestwie do Stewarta, Mrz
twierdzi, e Romowie nie zapominaj przeszoci i e w brak zapomnienia
wyraa si m.in. w wiadomych aktach i uroczystociach upamitniajcych.
Podstawow rnic midzy oboma podejciami jest kwestia ujcia sto-
sunkw midzy Romami a nie-Romami. Dla Stewarta stosunki te s statycz-

25. Por. H. Friese, Introduction. [w:] H. Friese i in., Identities. Time, Difference, and
Boundaries, Berghahn Books, New York, Oxford 2002, s. 45.
26. Jak to uj czoowy wspczesny teoretyk tosamoci, Homi Bhabha, kultur nie da
si poprawnie opisa ani w kategoriach i niepowtarzalnej jednostkowoci, ani w kategoriach
dualizmu Ja Inny. Por. H. Bhabha, The Location of Culture, Routledge (Routledge Clas-
sics), London, New York 2004, s. 52.
27. H. Friese, op. cit., s. 5.
28. L. Mrz, Niepami nie jest zapominaniem. Cyganie-Romowie a Holokaust, Prze-
gld Socjologiczny T. XLIX/2, 2000.
224 Studia Romologica 2/2009

ne i odwzorowuj w sobie romsk histori jako cig przeladowa ze strony


gadziw. Dla Mroza stosunki te s bardziej skomplikowane i dynamiczne,
a ich transformacje wpywaj na zmiany podejcia Romw do ich przeszo-
ci.
Wedug Mroza, wojenne przeladowania wywoay wrd romskich
ofiar kulturow traum. Byo to bowiem dowiadczenie dekompozycji tra-
dycyjnej kultury, czy te, inaczej mwic, dowiadczenie sytuacji liminal-
nej, w ktrej kategorie tradycyjnej kultury nie mogy peni roli regulatora
ycia spoecznego i tworzy ukadu interpretacyjnego, w ktrym wiat ja-
wiby si jako znaczcy. Zdaniem Mroza, sytuacja Romw w Zigeunerlager
w Birkenau moe suy jako metafora tego, co stao si w czasie wojny
z romsk kultur i yciem spoecznym w ogle. Warunki ycia w Zigeuner-
lager sprawiy, e naruszone zostay wszystkie istotne zasady tradycyjnej
kultury i rytualnej czystoci, co wywoao, by tak rzec, zgeneralizowane po-
czucie skalania i towarzyszc mu frustracj oraz wstyd29.
Dowiadczenie obozowe, czy mwic szerzej: dowiadczenie czasu
wojny, byo zatem dla ocalaych zwizane nie tylko z poczuciem osobistego
zagroenia ycia, lecz take z poczuciem zniszczenia symbolicznego ko-
smosu podtrzymywanego przez wzory kulturowe poczuciem mierci kul-
turowej. Okazao si, e s sytuacje, w ktrych mechanizmy obronne kul-
tury tradycyjnej nie dziaaj, co podwayo oczywisty charakter tej kultury
i przyczynio si do rozpadu tradycji, zniszczenia wizi rodzinnych i klano-
wych oraz osabienia wizi spoecznej i spjnoci kulturowej30.
Podejcie Mroza moe pomc nam lepiej zrozumie natur milczenia
Romw odnonie przeladowa, jakich doznali. Idc za Mrozem mona po-
wiedzie, e milczenie to byo spowodowane nie tyle dowiadczeniem za-
groenia mierci, ile faktem, e jedyne narzdzie, ktre Romowie mieli, by
si z tym dowiadczeniem upora reguy ich tradycyjnej kultury zostao
zniszczone i nie mogo zaofiarowa adnej sensownej interpretacji tego, co
si stao, rytualnej ochrony, czy nawet nadziei. To wanie dlatego moemy,
wedug Mroza, mwi o romskiej pamici, jako o pamici traumatycznej:
nie tylko w literalnym znaczeniu rany psychicznej31, lecz rwnie, a moe
przede wszystkim, w sensie braku kulturowej adekwatnoci: dyskomfortu
zwizanego z niemonoci wyraenia dowiadcze indywidualnych w ka-
tegoriach kultury grupy.

29. Ibid., s. 108.


30. Ibid., s. 107.
31. Por. E. Hoffman, After Such Knowledge. A Meditation on the Aftermath of
the Holocaust, Vintage, London 2005, s. 35.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 225

W ten sposb podejcie Mroza wpisuje si w wany we wspczesnej


humanistyce nurt rozwaa nad traum Holokaustu jako kluczem do inter-
pretacji problemw caej wspczesnej kultury. W nurcie tym traktuje si
zagad jako negacj ludzkich moliwoci nadawania wiatu sensu i jako
negacj poczucia historycznej cigoci. Jak to bowiem uj E. van Alphen,
nie mona dowiadcza jakiej sytuacji, jeli nie ma ram narracyjnych,
w ktrych takie dowiadczenie staje si sensowne. Dowiadczenie obozu jest
tak wanie sytuacj rozgrywa si w interpretacyjnej prni32. Jest wic
czym wewntrznie sprzecznym, czym, czego nie da si wypowiedzie,
a jak powiada filozof, o czym nie mona mwi, o tym trzeba milcze33.
Jeli za prbuje si ow prni zapeni istniejcymi narracjami, ww-
czas pojawia si dojmujce wraenie nieadekwatnoci, czy wrcz oszustwa
zwizanego z prb wtoczenia czego niewyraalnego w uporzdkowan,
linearn opowie. Dowiadczenie zagady jest bowiem zarazem destrukcj
chronologii i negacj historii jako cigoci w czasie34. W bardziej psycholo-
gicznym ujciu znaczy to tyle, e ludzie poddani traumie, ograniczaj swj
horyzont czasowy do bezporedniej teraniejszoci35.
W ten sposb otrzymujemy przekonujc interpretacj romskiego mil-
czenia o historii i tej cechy romskiej kultury tradycyjnej, ktra opisywana
jest czasami jako celebracja teraniejszoci. By moe zatem powinni-
my odwrci tradycyjny kierunek mylenia w badaniach nad Romami
zamiast wyjania milczenie o zagadzie przez odwoanie si do pewnych
cech kulturowych, naleaoby raczej wyjania te cechy kulturowe poprzez
fakt, e charakteryzuj one ludzi, ktrzy przeyli zagad (a i wczeniej byli
obiektem przeladowa)? Innymi sowy, Romowie nie pamitaj swojej
zagady (w tym zakresie, w jakim rzeczywicie jej nie pamitaj), nie dlate-
go, e s Romami (maj specyficzna kultur itp.), tylko dlatego, e przeyli
zagad, ktra wywara na nich, jak wszystkich innych ocalaych, ogromny
wpyw, ksztatujc ich postrzeganie czasu, historii i siebie samych.
A zatem, dla Mroza, romska pami wojny jest niema, pozostawia
jednak lady pozostawione przez dowiadczenie terroru przemilczenia,
braki kulturowej ekspresji, poprzez ktre mona do niej dotrze. Przemil-
czenia te s jednak szczeglnej natury i do ich wyjanienia niezbdne jest

32. E. van Alphen, Symptoms of Discursivity: Experience, Memory, and Trauma. [w:]
M. Bal, J. Crewe, L. Spitzer, Acts of Memory. Cultural Recall in the Present, Dartmouth Col-
lege, University Press of New England, Hanover, London 1999, s. 34.
33. L. Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, prze. B. Wolniewicz, Wydawnic-
two Naukowe PWN, Warszawa 2000, par. 7, s. 83.
34. E. van Alphen, op. cit., s. 35.
35. Por. S. J. Brison, Trauma Narratives and the Remaking of the Self [w:] M. Bal,
J. Crewe, L. Spitzer, Acts of Memory, op. cit., s. 43.
226 Studia Romologica 2/2009

uwzgldnienie sieci stosunkw spoecznych, w ktrych znajduj si ocaleni


z zagady i ich potomkowie. W przypadku ocalaych z Holokaustu ydw,
jak pisze Saul Friedlnder, powojenne milczenie otaczajce ich los nie byo
cakowitym wyparciem przeszoci. Cisza na temat zagady nie istnia-
a wewntrz spoecznoci ocalonych. Charakteryzowaa ona ich relacje ze
wiatem zewntrznym i czsto bya narzucona przez () poczucie wstydu
zwizane z opowiadaniem historii, ktra musiaa si wydawa tak niewiary-
godna, a tak czy inaczej cakowicie nie pasowaa do otaczajcego ich spo-
eczestwa36.
Rwnie wrd Romw cisza nie bya zupena: Emmanuel Filhol, pro-
wadzc badania nad romskimi winiami francuskich obozw dla interno-
wanych, zauway interesujc prawidowo: Przeprowadzajc wywiady
z byymi internowanymi pisze on uwiadomiem sobie, do jakiego stop-
nia dramat internowania odcisn si w zbiorowej i indywidualnej pamici
wiadkw [czyli byych winiw S.K.]. Wspomnienia zwizane z obozo-
w traum przetrway. Uderzya mnie niebywaa precyzja, z jak wiadko-
wie zapamitali i opowiadali swoje losy. () Zaskoczyo mnie, e cygascy
narratorzy nie rozmawiali [o przeszoci S.K.] ze swoimi najbliszymi,
by moe dlatego, e pami o zmarych i o przeszoci w ogle nie jest
czci ich kultury, jak to ma miejsce w przypadku innych ludw. () Po
raz pierwszy opowiadali wic o tych dramatycznych wydarzeniach nie-Cy-
ganowi ()37.
ydowscy ocaleni, opisywani przez Friedlndera, rozmawiali o swo-
ich wspomnieniach we wasnej grupie, pozostawali jednak niemi dla ze-
wntrznego wiata, gdy ten ostatni (o czym dzi nikt nie chce za bardzo
pamita) dugo nie chcia ich sucha38. Jaki czas pniej Romowie, ko-
rzystajc z rozwinitego ju dyskursu Holokaustu i oglnego wzrostu zain-
teresowania losem ofiar, mogli podzieli si wspomnieniami z zewntrznym
wobec nich badaczem, zachowujc milczenie o swoich cierpieniach w ra-
mach wasnej zbiorowoci. A zatem ani psychologiczne mechanizmy wy-
pierania traumy, ani specyficzne charakterystyki kultury danej zbiorowoci
nie decyduj w ostatecznym rozrachunku o tym, czy dana posta pamici
jest niema, czy te udzielony jej zostaje gos. Co liczy si najbardziej, to

36. S. Friedlnder, Trauma, Memory and Transference [w:] G. H. Hartman i in., Ho-
locaust Remembrance. The Shapes of Memory, Blackwell, Oxford, UK, Cambridge, USA
1994, s. 259.
37. E. Filhol, The Internment of Gypsies in France (1940-1946): A Hidden Memory [w:]
S. Salo, C. Pronai i in., Ethnic Identities in Dynamic Perspective. Proceedings of the 2002
Annual Meeting of the Gypsy Lore Society, Gondolat Publishers, Budapest 2003, s. 13.
38. Por. P. Novick, The Holocaust and Collective Memory. The American Experience,
Bloomsbury, London 2001, s. 12.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 227

istnienie (lub brak) sieci interakcji, w ktrych moemy komunikowa si


z innymi odnonie przeszoci. W odrnieniu od sztywnej granicy midzy
Romami i nie-Romami, zdaniem Stewarta, permanentnie przypominajcej
Romom jaka bya ich przeszo (tzn. taka, jak i teraniejszo pena prze-
ladowa), struktury wyaniajce si bada Filhola i Friedlndera s struktu-
rami dziaa komunikacyjnych to s interakcje, w ktrych obie strony, by
moe w niedoskonay sposb, ale jednak komunikuj sobie co nawzajem.
Niema pami, milczenie o przeytej tragedii, jest wic najczciej
rezultatem braku moliwoci wyraenia zapamitanej przeszoci w spo-
ecznie dominujcych strukturach (jzykowych, symbolicznych, interakcyj-
nych), co jest z reguy pochodn brakw w edukacji lub zmarginalizowania
spoecznego, a take stosunkw wadzy i wiadomych dziaa tych, ktrzy
wadz posiadaj, na rzecz uciszenia niewygodnej pamici grup podpo-
rzdkowanych39. Niewtpliwie tak wanie najczciej wyglday i w duej
mierze cigle wygldaj stosunki midzy Romami a nie-Romami. Jednake
sytuacja ta zaczyna si zmienia. Powstaj nowe ukady stosunkw spoecz-
nych czciowo na skutek procesw asymilacyjnych, czciowo z powodu
skrcenia dystansu midzy Romami a nie-Romami, w duej mierze na pew-
no dziki procesom upodmiotowienia i samoorganizacji Romw, wiadomie
poszukujcych nowych formu ycia we wspczesnym wiecie. Wskutek
tych procesw Romowie nie tylko znaleli partnerw do rozmw o prze-
szoci, ale te weszli w krg oddziaywania mediw, edukacji (do pewnego
stopnia) i kultury popularnej, wraz z waciwymi im dyskursami i wizuali-
zacjami pamici oraz praktykami upamitniajcymi. Stopniowo przyczynio
si to do wytworzenia form pamici, w ktrych Romowie konceptualizuj
swe przesze dowiadczenia.
Mrz konkluduje swoja argumentacj w nastpujcy sposb: Romowie
pamitaj i bd pamita, ale dzieje si tak dziki coraz wikszej otwartoci
Romw na oddziaywanie nieromskich ram pamici. Innymi sowy Romo-
wie bd pamita za cen bycia innymi nieco Romami, ni w przeszoci,
czyli z punktu widzenia tradycyjnej romskiej kultury za cen bycia mniej
Romami. Z kolei nieromskie ramy pamici, poprzez to, e s one obecnie
uywane rwnie przez Romw, staj si tym samym mniej nieromskie40.
W stanowisku Mroza daje si wychwyci pewna nut nostalgii, ale
chwyta ono najwaniejszy aspekt zagadnienia: we wspczesnym spoe-
czestwie Romowie nie s samotn wysp, odizolowan od innych spo-

39. Wana w tym kontekcie jest koncepcja grup uciszonych [muted groups], roz-
wijana w latach 70. przez Edwina Ardenera w ramach antropologii feministycznej. Por.
E. Ardener, Belief and the Problem of Women. [w:] S. Ardener i in., Perceiving Women, Ma-
laby Press, London 1975.
40. Mrz, op. cit., s. 112.
228 Studia Romologica 2/2009

ecznoci. Wchodz w interakcje z nie-Romami i stosunki te obejmuj po-


kan ilo wsplnie podzielanych elementw kulturowych. Oznacza to, e
wprawdzie sposb, w jaki Romowie bd pamitali, bdzie inny, ni waci-
wy tradycyjnej romskiej kulturze, ale bdzie to jednak mimo wszystko rom-
ski sposb. Nowe formy pamici, czsto wyraanie w nieromskich ramach
kulturowych, staj si bowiem elementem nowych konstrukcji tosamoci,
rozwijanych jednak przez ludzi, uformowanych przez wasny los i kultur,
ktrzy okrelaj si jako Romowie.
Tradycyjna kultura romska ulega procesom transformacji. Romowie s
coraz lepiej zorganizowani i wiadomi tego, e walka o popraw ich y-
cia rozgrywa si na nieromskim terytorium, z pomoc metod waciwych
nieromskiemu wiatu. Wanym elementem procesu politycznej samoorga-
nizacji Romw jest tworzenie nowej zbiorowej tosamoci o charakterze
narodowym, przekraczajcej granice midzy rozmaitymi spoecznociami
romskimi i odwoujcej si, m.in. do pojcia wsplnoty losu oraz do roz-
maitych wersji romskiej historii. W ramach tego procesu moemy zaobser-
wowa rosnce zainteresowanie Romw ich przeszoci, cznie z rozma-
itymi uroczystociami wspomnieniowymi i upamitniajcymi.
Uroczystoci te s czsto organizowane wsplnie przez romskie i nie-
romskie organizacje. Mona wic faktycznie powiedzie, e sposb, w jaki
Romowie pamitaj sw histori jest pochodna relacji midzy Romami
a nie-Romami. Po pierwsze jednak: romska pami nie zawsze jest ukry-
ta czy wbudowana w owe stosunki: coraz czciej bywa otwarcie pre-
zentowana, refleksyjna i manifestujca si w dziaaniach ceremoniach
upamitniajcych. Po drugie: pami i tosamo Romw s wytwarzane
w skomplikowanej sieci relacji midzy rnymi grupami Romw, jak rwnie
w miedzy Romami a nie-Romami, przy czym adna z tych grup nie jest ho-
mogeniczna. Po trzecie: relacje Romw z nie-Romami s dynamiczne zmie-
niaj si i zmiany te wywouj zmiany w percepcji przeszoci wrd Romw.
A zatem aby w peni zrozumie skomplikowany wiat romskich tosamoci,
musimy do tradycyjnego podejcia substancjalnego i nowszego relacjonizmu
doda trzecie, linearne podejcie, oparte o wiadomy stosunek Romw do
swej wasnej historii, ktra jest przez nich rekonstruowana tak aby zaspokajaa
wspczesne potrzeby romskiej polityki i tworzya ramy, w ktrych poszcze-
glne romskie spoecznoci mogyby definiowa swoje istnienie.
Mona te na koniec zauway, e jeli prezentowane tu wnioski s
trafne, to wwczas Romowie nie rniliby si tak bardzo od innych, jeli
idzie o kwesti tosamoci. Wedug Jamesa Clifforda41, wspczesne, pono-

41. J. Clifford, Kopoty z kultur. Dwudziestowieczna etnografia, literatura i sztuka,


prze. E. Durak i in., Wydawnictwo KR, Warszawa 2000, s. 22.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 229

woczesne tosamoci nie zakadaj ju cigoci kultury i tradycji. Wszyscy


ukadamy nasze tosamoci z fragmentw; improwizujemy je na podstawie
rozmaitych obrazw przeszoci, ktre znajdujemy w mediach, w symbo-
lach i jzykach, ktre pierwotnie nie byy naszymi. Wydaje si wic, e
w kwestii tosamoci Romowie wykonali skok od kultury tradycyjnej do
ponowoczesnej. Skok ten przez niektrych wspczesnych badaczy pozosta
niezauwaony.

LITERATURA:

ALPHEN E. van, Symptoms of Discursivity: Experience, Memory, and Trauma [w:]


M. BAL, J. CREWE, L. SPITZER i in., Acts of Memory. Cultural Recall in the
Present, Dartmouth College, University Press of New England, Hanover, London
1999.
ARDENER E., Belief and the Problem of Women [w:] S. ARDENER i in., Perce-
iving Women, Malaby Press, London 1975.
BARTH F., Ethnic Groups and Boundaries, Little, Brown and Co. Boston 1969.
BHABHA H., The Location of Culture, Routledge (Routledge Classics), London,
New York 2004.
BRISON S. J., Trauma Narratives and the Remaking of the Self [w:] M. BAL,
J. CREWE, L. SPITZER i in., Acts of Memory. Cultural Recall in the Present,
Dartmouth College, University Press of New England, Hanover, London 1999.
CLIFFORD, J., Kopoty z kultur. Dwudziestowieczna etnografia, literatura i sztu-
ka, prze. E. Durak, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000.
DRAAISMA D., Metaphors of Memory. A History of Ideas about the Mind, Cam-
bridge University Press, Cambridge 2000.
FILHOL E., The Internment of Gypsies in France (1940-1946): A Hidden Memory
[w:] S. SALO, C. PRONAI i in., Ethnic Identities in Dynamic Perspective. Pro-
ceedings of the 2002 Annual Meeting of the Gypsy Lore Society, Gondolat Pub-
lishers, Budapest 2003.
FONSECA I., Bury Me Standing The Gypsies and Their Journey, Vintage, New
York 1996.
FRIEDLNDER S., Trauma, Memory and Transference [w:] G. H. HARTMAN
i in., Holocaust Remembrance. The Shapes of Memory, Blackwell, Oxford, UK,
Cambridge, USA 1994.
FRIESE H., Introduction [w:] H. FRIESE i in., Identities. Time, Difference, and
Boundaries, Berghahn Books, New York, Oxford 2002.
230 Studia Romologica 2/2009

HOFFMAN E., After Such Knowledge. A Meditation on the Aftermath of the Holo-
caust, Vintage, London 2005.
HUTCHINSON J., SMITH A. D., Introduction [w:] J. HUTCHINSON, A. D. SMITH
i in., Ethnicity, Oxford University Press, Oxford, New York 1996.
KAPRALSKI S., Rytua pamici i konstruowanie nowoczesnej tosamoci wschod-
nioeuropejskich Romw [w:] P. Borek i in., Romowie w Polsce i Europie. Histo-
ria, prawo, kultura, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Krakw
2007.
LEBOW R. N., The Memory of Politics in Postwar Europe [w:] R. N. LEBOW,
W. KANSTEINER, C. FOGU i in., The Politics of Memory in Postwar Europe,
Duke University Press, Durham, London 2006.
MIRGA A., O godne miejsce wrd ofiar. Holokaust i eksterminacja Romw w okresie
II wojny wiatowej [w:] J. AMBROSEWICZ-JACOBS, L. HODO i in., Dlacze-
go naley uczy o Holokaucie?, Uniwersytet Jagielloski, Instytut Europeistyki,
Krakw 2005.
MISZTAL B. A., Theories of Social Remembering, Open University Press, Maiden-
head, Philadelphia 2003.
MRZ L., Niepami nie jest zapominaniem. Cyganie-Romowie a Holokaust,
Przegld Socjologiczny T. XLIX/2, 2000.
NOVICK P., The Holocaust and Collective Memory. The American Experience,
Bloomsbury, London 2001.
OKELY J., Own or Other Culture, Routledge, London, New York 1996.
SENNET R., Disturbing Memories [w:] P. KARA, K. PATTERSON i in., Memory,
Cambridge University Press, Cambridge 1998.
STEWART M., Remembering without commemoration: the mnemonics and politics
of Holocaust memories among European Roma, Journal of Royal Anthropologi-
cal Institute nr 10, 2004.
STEWART M., The Time of the Gypsies, Westview Press, Boulder, Colorado 1997.
WITTGENSTEIN L., Tractatus logico-philosophicus, prze. B. Wolniewicz, Wy-
dawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.
YOORS J., The Gypsies, Simon and Schuster, New York 1967.
S. Kapralski Jak Romowie pamitaj? 231

Sawomir Kapralski
Sr seren/leparen o Rroma?
(Polemka e Michael Stewartesqre artiklea Remembering without commemora-
tion: the mnemonics and politics of Holocaust memories among European Roma/
Te seres bi komemoraciaqro: mnemonka thaj politka va-o Samudarien makar
Evropaqre Rromene, Journal of Royal Anthropological Institute nr 10, 2004)

And-o palutne bera, o purano gaikano dikhipen p-o Rroma sar manua bi his-
toriaqro thaj bi seripnasqro arakhls angla pese jekh nevi teria, pala save
so, madikh so o Rroma na rakiren resal pala penqro nakhlipen, o nakhlipen naj
lenqe bisterdo odolesqe, so si vareso so andrehuven varesar and-i natra lenqre
relacienqri e gaenar. Gasavo implicto seripen, sar prezentuil les o Stewart,
si jekh pozitvo padmad, odolesqe so sikavel jekh buteder sofistikuime koncpcia
e socialone memoriaqri/seripnasqri. Mamuje, na al but dur e purane dikhipnasar
and-i puhipen e Rromenqre identitaqro. Dindor god pal-e Lech Mrozesqri ida
so biseripen naj bisteripen, vzdav krtika mamuj-e Stewartesqri argument-
cia, savi (1) dikhel e Rromen sar jekh pasvo thaj bitragandi grpa, kerdini avrutne
faktornar, (2) kerel jekh sa o ververa handa aj frme e rromane ivipnasqre,
(3) sikavel sar unifrmo sa o gaikane kultre, (4) kerel jekh granca hindi hura
makar-o Rroma thaj o gae odoj kaj amen buteder dikhas jekh buxli granicaqri
zna makar lene, (5) bistrel o sure, kana aipnase o Rroma seren mites o na-
khlipen thaj keren liparne ceremnie. Agore, si miri sugstia so and-amaro post-
modrno sundal, o rromane praktke memoriaqre thaj identitetaqre naj but dur
e gaikannar, buteder odolenar save nakhle historikane travmatzm.

Sawomir Kapralski
How do Roma remember?

(A polemics with Michael Stewarts article Remembering without commemoration:


the mnemonics and politics of Holocaust memories among European Roma, Jour-
nal of Royal Anthropological Institute nr 10, 2004)

In the recent years the traditional approach to Roma as people without history and
memory has been challenged, among others, by a new perspective that assumes that
even if Roma do not consciously reflect upon their past, the past is remembered
for them due to the fact that it is in a way stored or embedded in the nature of
the relations between Roma and non-Roma. Such an implicit memory approach,
represented by Michael Stewart, means a step forward since it has assumed a more
232 Studia Romologica 2/2009

sophisticated concept of social memory. Nevertheless, it shares with the older ap-
proach the essentialized concept of Roma identity. With a help of Lech Mrozs con-
ception of Romani non-memory that does not mean forgetting, I am developing my
criticism of Stewarts argument as (1) treating the Roma as a passive and static group
formed by external determinants; (2) homogenizing the diversity of Romani life; (3)
presenting a monolithic picture of the non-Roma world; (4) seeing a firm borderline
between Roma and non-Roma while we should rather speak here of a liminal frontier
zone; (5) neglecting the actual cases of active remembrance among Roma, supported
by Romani commemorative ceremonies. In the end, I am suggesting that in contem-
porary postmodern condition the Romani practices of memory and identity do not
radically differ from the non-Romani ones, especially those influenced by traumatic
historical experience.
Sawomir Kapralski (Warszawa, Polska)

Refleksje o pogromach.
Na marginesie wydarze
w Owicimiu w 1981 r.

21 padziernika 1981 r. przypadkowy incydent bjka w barze,


w ktrej uczestniczy Rom spowodowa w Owicimiu seri
aktw przemocy skierowanych przeciwko Romom, w tym podpalanie
domw, niszczenie samochodw i dobytku oraz akty fizycznej agresji.
Mieszkacy miasta utworzyli komitet na rzecz wypdzenia Romw, a ko-
munistyczne wadze podjy rozmowy zarwno z nim jak i z reprezenta-
cj Romw. W zaistniaej sytuacji owicimscy Romowie podjli decyzj
o emigracji: ponad sto osb zdecydowao si opuci kraj i udao si do
Szwecji i Niemiec (wwczas RFN). Wyjazdy zbiegy si z wprowadze-
niem stanu wojennego, jednake wadze nie utrudniay Romom emigracji.
Mona powiedzie, e wrcz przeciwnie: wykorzystay istniejc sytuacj
do cakowitego pozbycia si Romw z miasta i z kraju, wrczajc wielu
z nich zamiast paszportw tzw. dokumenty podrne, uprawniajce do wy-
jazdu z Polski, lecz nie do powrotu.
Wydarzenie to nie doczekao si jakiego szerszego opracowania. Do-
konywao si ono niejako w cieniu zaj w Koninie, o miesic wczeniej-
szych i majcych wiksz skal. Z kolei z perspektywy dnia dzisiejszego
wszystkie poprzednie zajcia antycygaskie interpretowane s przez pry-
zmat najsynniejszych z nich, majcych miejsce w Mawie dziesi lat p-
niej. Jednake z wielu powodw byy to wydarzenia niezwykle istotne dla
socjologa, choby ze wzgldu na sposb rozwizania konfliktu oraz miejsce,
jakie zajmuje on w pamici tak romskich, jak i nieromskich mieszkacw
wspczesnego Owicimia.
Trzy lata temu, z okazji 25. rocznicy wydarze, ukazaa si w Gaze-
cie Wyborczej notatka, w ktrej mona byo midzy innymi przeczyta, e
wielu owicimskich Romw, zmuszonych w 1981 r. do emigracji, chciao
pniej wrci, ale im nie pozwalano. Niektrzy starsi prosili podobno, by
234 Studia Romologica 2/2009

pochowa ich na owicimskim cmentarzu i pogrzeby takie w istocie miay


(i maj) miejsce1.
Wanie ta informacja zwrcia moj uwag, gdy z psychologiczne-
go punktu widzenia trudno jest sobie wyobrazi, aby ofiary aktu przemocy
chtnie chciay wrci do miejsca, w ktrym si on dokona. Mylc nieco
stereotypowo, trudno te wyobrazi sobie tak silny zwizek ludzi pamita-
jcych jeszcze (i czasem nostalgicznie wspominajcych) wdrowne ycie,
z miastem, w ktrym zostali osiedleni w zasadzie przymusowo2. W celu
weryfikacji gazetowej informacji, a take dla zdobycia szerszej wiedzy na
temat wydarze z 1981 r., w czerwcu 2007 r. przeprowadziem w Owici-
miu szereg rozmw z Romanem Kwiatkowskim, prezesem Stowarzyszenia
Romw w Polsce, ktry by jedn z ofiar pogromu, a obecnie znw mieszka
w miecie, ktre zmuszony by przed laty opuci, a take z nieromskimi
mieszkacami Owicimia wiadkami wydarze3. Przedstawione tu re-
fleksje s midzy innymi rezultatem tych rozmw.

1. Wymuszona migracja, dobrowolne powroty?

Migracje Romw s skomplikowanym zjawiskiem spoeczno-kulturowym,


zwizanym z czynnikami ekonomicznymi, ale te z sytuacj polityczn,
kulturow tradycj mobilnoci (w grupach wdrownych) i stopniem roz-
budowania midzynarodowej sieci powiza rodzinno-towarzyskich danej
grupy Romw. Szczeglnym wymiarem romskich migracji jest ich czsto
przymusowy charakter, zwizany z wrogim stosunkiem otoczenia. Stosunek
w, czasem wyraajcy si w aktach agresji, jest coraz to przyczyn decyzji
o emigracji. Polityka wadz, czy to lokalnych, czy pastwowych, wahaa
si zazwyczaj pomidzy dwiema sprzecznymi tendencjami: deniem do

1. 25. rocznica pogromu Romw, notatka sygnowana LO, Gazeta Wyborcza,


23.10.2006, s. 9.
2. Uyem tu sformuowania: w zasadzie, gdy nie bya to jednorazowa decyzja
wadz, ktrej Romowie zmuszeni si byli podporzdkowa cakowicie wbrew swojej woli,
lecz raczej trwajcy jaki czas proces, w trakcie ktrego wadze stosoway jednoczenie za-
chty i represje, a Romowie stopniowo zywali si z miastem, bdcym zreszt tradycyjnym
miejscem obozowania ju wczeniej, i starali si znale jakie pozytywne strony sytuacji,
w jakiej si znaleli. Skonni s oni zreszt obecnie przedstawia osiedlenie raczej jako nie-
chtn i czciow akceptacj oferty wadz, anieli poddanie si przymusowi.
3. Wyjazd finansowany by przez fundusz bada statutowych Szkoy Wyszej Psycho-
logii Spoecznej w Warszawie. Pragn w tym miejscu serdecznie podzikowa p. Romanowi
Kwiatkowskiemu za powicenie mi swego czasu. Dzikuj rwnie mgr Mirosawowi Bie-
nieckiemu, asystentowi w Instytucie Socjologii SWPS, za pomoc w przeprowadzaniu wywia-
dw z mieszkacami Owicimia.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 235

przymusowego osiedlenia wdrownych Romw w celu ich zasymilowania


i poddania kontroli, a deniem do pozbycia si Romw ze swego teryto-
rium. W przypadku drugiej z wymienionych tendencji wadze czsto wy-
korzystyway rozpowszechnion w spoeczestwie niech do Romw dla
uprawomocnienia wasnych dziaa4. Dziao si tak zwaszcza w przypadku
zaistnienia otwartego konfliktu midzy Romami a innymi czonkami spo-
ecznoci lokalnej.
Opisane zjawiska charakteryzoway w gwnej mierze polityk wadz
komunistycznych, cho trzeba przyzna, e nie znikny one cakiem po
upadku komunizmu (a nawet w niektrych krajach ulegy intensyfikacji),
a poza tym ich konsekwencje s widoczne do dzi.
W wyniku przeprowadzonych rozmw udao si ustali, e zjawisko
powrotnych migracji Romw, ktrzy opucili Owicim w wyniku zaj
z 1981 r., jest w duej mierze faktem medialnym. W rzeczywistoci, po-
nownie osiedlia si w Owicimiu na stae tylko jedna rodzina spord emi-
grantw z 1981 r. Cztery inne rodziny zakupiy podobno domy lub miesz-
kania w miejscowociach w okolicach Owicimia, lecz nie mieszkaj tam
stale, a jedynie podczas wizyt w Polsce. Niektre z tych osb planuj jednak
stay przyjazd do Polski na staro. Potwierdzio si natomiast, e ycze-
niem niektrych emigrantw byo pochowanie ich po mierci na owicim-
skim cmentarzu, cho nie udao si uzyska jednoznacznej informacji odno-
nie liczby takich pogrzebw (kilka, trzy lub cztery, z ktrych pierwszy
mia miejsce w 1988 r.). Zdecydowana wikszo Romw, mieszkajcych
obecnie w Owicimiu, przybya do miasta po 1981 r. i nie ma zwizkw
rodzinnych z Romami, ktrzy z Owicimia wyemigrowali.
Podkrelanie przywizania owicimskich Romw do miasta, manife-
stujcego si w rzeczywistej lub deklarowanej chci powrotu, stanowi jak
sdz element budowania tradycji szczeglnych zwizkw czcych
Romw z miastem, penicej funkcje legitymizacyjne wobec dziaalnoci
Stowarzyszenia Romw w Polsce majcego swoj siedzib w Owicimiu,
a take jest skadnikiem narracji tosamociowej, w ktrej czonkowie
Stowarzyszenia przedstawiaj sens swojej dziaalnoci.
Stowarzyszenie powstao w 1992 r., midzy innymi jako odpowied
na wydarzenia w Mawie z czerwca 1991 r., kiedy to doszo do kilkudnio-
wych aktw przemocy wobec zamieszkujcych t miejscowo Romw.
Od samego pocztku Stowarzyszenie miao wic przeciwdziaa tego ro-

4. Za przykad moe tu suy polityka wadz Republiki Czeskiej, ktre wkrtce po


rozpadzie Czechosowacji przygotoway ustaw o obywatelstwie, praktycznie uniemoliwia-
jc pochodzcym ze Sowacji czeskim Romom zostanie obywatelami Czech, co w nadziei
ustawodawcy miao spowodowa ich emigracj.
236 Studia Romologica 2/2009

dzaju atakom, a take w zamierzeniu reprezentowa rozmaite interesy


wszystkich Romw mieszkajcych w Polsce. Jednake w wyniku konfliktu
midzy przywdcami Stowarzyszenia, R. Kwiatkowskim i A. Mirg, ktry
doprowadzi do rezygnacji tego ostatniego w 1995 r., a nastpnie w wyniku
innych jeszcze zdarze, ktre doprowadziy w 2000 r. do procesu sdowego,
rodowiska romskie w Polsce podzieliy si jeli chodzi o stosunek do
Stowarzyszenia5.
Z drugiej strony jednak, Stowarzyszenie posiada doskonae kontak-
ty zagraniczne (przede wszystkim z Zentralrat Deutscher Sinti und Roma
w Heidelbergu) oraz wsppracuje z szeregiem instytucji i organizacji po-
zarzdowych, zaoyo wasn placwk naukow, Romski Instytut Histo-
ryczny, wydaje miesicznik Dialog-Pheniben, uczestniczy w Inicjatywie
Wsplnotowej Equal, a jego prezes zabiera gos we wszystkich sprawach
dotyczcych Romw, nie tylko zreszt w Polsce komentuje rwnie sytu-
acj Romw w innych krajach, np. Rumunii czy we Woszech.
Jest to wic typ organizacji zadaniowej, zogniskowanej wok kon-
kretnych projektw i oglnej idei, ale niekoniecznie wicej swoj dziaal-
no z jak grup czy obszarem. Organizacje takie mog by bardzo spraw-
ne i odnosi sukcesy, czasami cierpi jednak na swojego rodzaju deficyt le-
gitymizacji, spowodowany brakiem precyzyjnego okrelenia grupy, ktrej
interesy miaaby reprezentowa i ktra udzielaaby jej mandatu.
Podstawowym celem dziaalnoci Stowarzyszenia jest upamitnianie
zagady Romw w czasie II wojny wiatowej i walka ze wspczesnymi
przejawami dyskryminacji Romw (obok rwnie szeroko rozwinitej dzia-
alnoci o charakterze informacyjno-edukacyjnym oraz badawczym, prowa-
dzonej wsplnie z instytucjami akademickimi i naukowymi). Prezes Stowa-
rzyszenia wielokrotnie podkrela, e wybr Owicimia na jego siedzib
nie by przypadkiem, lecz by zwizany po pierwsze z faktem, e obz Au-
schwitz-Birkenau by miejscem zagady wielu Romw (w tym czonkw
jego rodziny), a wspczenie staje si dla Romw symbolem przeladowa
jakich doznali z rk hitlerowcw, podobnie jak dla ydw jest on symbo-
lem Holokaustu. Po drugie, prezes Stowarzyszenia wie jego obecno
w Owicimiu z histori Romw w tym miecie oraz z pogromem z 1981 r.
Wedug niego, Stowarzyszenie ma swoim istnieniem przypomina o dugiej
obecnoci Romw w Owicimiu, a take udowadnia, e przeladowania
i dyskryminacja Romw skazane s na porak oraz, e pomimo negatyw-
nych zjawisk wystpujcych w przeszoci, konieczne jest budowanie wizi
lokalnych pomidzy Romami i nie-Romami.

5. Por. Z. Barany, The East European Gypsies. Regime Change, Marginality, and Eth-
nopolitics, Cambridge University Press, Cambridge 2002, s. 212.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 237

W ten sposb antyromskie zajcia w Owicimiu z 1981 r. umieszczane


s przez Stowarzyszenie w tym samym polu semantycznym, co zagada
Romw w obozie Auschwitz-Birkenau. Wpisuje si to w zauwaalny od lat
90. proces symbolicznego delegitymizowania aktw przemocy skierowa-
nych wobec Romw, poprzez powizanie ich z przeladowaniami dokony-
wanymi przez hitlerowcw6. Mona odnie wraenie, e stosunek do mia-
sta, wystpujcy wrd naszych rozmwcw, wyznaczony jest tyle przez
realn wspczesno kontaktw midzyludzkich i indywidualnych inte-
resw, co przez symboliczn rzeczywisto Owicimia, konstruowan po-
przez dziaalno polityczn lokalnej organizacji romskiej, w ktrej na plan
pierwszy wybija si obz Auschwitz-Birkenau jako symboliczne (i realne)
miejsce zagady Romw, a wydarzenia z 1981 r. jako memento i wyzwanie
dla romskiej aktywnoci.

2. Przyczyny migracji

Gwn przyczyn podjcia decyzji o opuszczeniu Owicimia by strach,


spowodowany aktami przemocy wobec Romw, dokonywanych przez
cz mieszkacw, a take postawa i dziaania wadz, ktre wykorzystay
sytuacj (okres bezporednio przed wprowadzeniem stanu wojennego) do
pozbycia si Romw z miasta. W porozumieniu z wadzami centralnymi
postanowiono najpierw przenie zamieszkaych w Owicimiu Romw do
osiedla barakw pod Bielskiem, a gdy Romowie odmwili, zaproponowa-
no im wydanie paszportw i zorganizowanie wyjazdu do Szwecji lub RFN.
Warto zaznaczy, e emigracja caej spoecznoci owicimskich Romw
bya rezultatem skomplikowanych negocjacji i procesw decyzyjnych odby-
wajcych si pomidzy kocem padziernika i pocztkiem grudnia 1981 r.,
w ktrych udzia brali Romowie reprezentowani przez swojego przywdc
(wjta), mieszkacy miasta, ktrzy utworzyli komitet na rzecz wypdze-
nia Cyganw, wadze partyjne, miejskie, wojewdzkie i centralne, a take
organa milicji i jak twierdz moi informatorzy Suba Bezpieczestwa,
ktra moga ich zdaniem odegra kluczow rol w instrumentalnym wyko-
rzystaniu zamieszek dla celw politycznych i propagandowych. W ten spo-
sb Romowie mogli by kozem ofiarnym i przedmiotem umoliwiaj-
cym wyadowanie frustracji, spowodowanych brakami na rynku i trudnymi
warunkami ycia, a wadza moga uzyska czciow i lokaln legitymiza-
cj, jako instytucja rozwizujca problem po myli mieszkacw miasta.

6. Por. S. Kapralski, Romowie i Holokaust rola dowiadczenia zagady w budowaniu


wspczesnej tosamoci romskiej, Studia Romologica nr 1/2008.
238 Studia Romologica 2/2009

W ten sposb interpretowano zreszt zajcia w Owicimiu ju w 1981 r.


Autor notatki zamieszczonej w Tygodniku Solidarno pisa na przykad,
e historia dobrze niestety zna przypadki, gdy ofiarami napicia i niepo-
koju spoecznego w czasach kryzysu paday mniejszoci narodowe. Drugi
ju wypadek rozruchw antycygaskich w Polsce wiadczy, e w obliczu
yciowych trudnoci zdarza si nam zatraci poczucie ludzkiej godnoci.
Problemy narodowociowe, od lat nierozstrzygnite, musz zosta uregulo-
wane. Nigdy jednak przy pomocy pogromw7. Na uwag zasuguje tu spo-
kojny ton notatki oraz umieszczenie zdarzenia w kontekcie problematyki
mniejszoci narodowej.
Romowie ostatecznie zaakceptowali propozycj wadz, cho nie byli
w tej kwestii jednogoni. Osoby bardziej zwizane z miastem i bdce
w lepszej sytuacji materialnej nie chciay wyjeda, np. rodzina i otocze-
nie romskiego wjta, ktry odrzuci pierwsz propozycj wadz (twier-
dzc podobno, e tu ju jestemy zyci, a to co si stao to nieporozumienie
i bdzie w porzdku). Sam zreszt nie wyjecha zagranic, przenis si je-
dynie do miejscowoci pooonej niedaleko Owicimia. Natomiast na emi-
gracj uda si jego syn, Roman Kwiatkowski, obecnie znw mieszkajcy
w Owicimiu.
Wikszo Romw nie podzielaa jednak optymizmu wjta, do czego
przyczyniy si rwnie informacje o podobnych wydarzeniach w innych
miejscowociach. Du rol odegray zwaszcza zajcia w Koninie z 9 i 10
wrzenia 1981 r., ktre miay bardziej dramatyczny przebieg. Mogy one
wywoa w Romach owicimskich przekonanie, e nigdzie w Polsce nie
bd bezpieczni. Mogy one te stanowi inspiracj dla owicimskiego
tumu. W wielu wypowiedziach pojawi si wtek rozczarowania brakiem
solidarnoci i wspczucia dla ofiar ze strony mieszkacw miasta. Dla
wielu Romw najbardziej bolesn rzecz byo spotkanie w tumie palcym
ich dobytek ludzi, ktrych znali i z ktrymi jak sdzili utrzymywali dobre
stosunki.

3. Geneza zaj z romskiej perspektywy

Bezporedni przyczyn zaj by incydent w barze, ktry nasz informator


opisuje w nastpujcy sposb:
Piwa nie byo. Kolejki wszdzie, no to si ludzie do kolejek wcinali. Na og
byo to normalne, e gdy znajomy sta w kolejce, to si go prosio, eby kupi

7. Wystpienia antycygaskie w Owicimiu, notatka sygnowana (ban), Tygodnik So-


lidarno nr 31, 30.10.1981, s. 15.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 239

dla nas. Ale jednego dnia to nie byo normalne i jak poprosi jeden Rom koleg
(nie-Roma zreszt), eby mu kupi piwo, to dosta od kogo z kolejki w twarz.
Odda mu i poszed.
Ludzie bdcy wiadkami incydentu wypili po kilka piw. Niejaki S., ktrego brat
by funkcjonariuszem SB, namawia do rozprawy z Cyganami i zapewnia, e
nikt nie poniesie kary jak ich zlejemy.
Bya atmosfera, nastroje byy burzliwe. Wadze miay problem co im rzuci.
A tu mniejszo, ktra si bardzo odrniaa od innych. Prowokacja? Nie, w ba-
rze to spontanicznie wyszo. Ale pniej zaczli pracowa, co by z tym zrobi,
jak to wykorzysta.

O ile wic Romowie raczej nie posdzaj wadzy o wywoanie konfliktu


i spowodowanie zamieszek, to s przekonani, e by on jej na rk i e posta-
nowia go uy w swoich celach.
Jeli idzie o gbsze przyczyny zaj, to Roman Kwiatkowski upatruje
ich we wzrocie zamonoci Romw. Wedug niego, Romowie od samego
pocztku osiedlenia w Owicimiu pracowali, na przykad w lokalnych za-
kadach chemicznych czy te w zakadzie kotlarskim, wiadczcym usu-
gi dla miejscowych rzemielnikw. Zwaszcza ten ostatni stwarza okazj
do stosunkowo duych zarobkw osiganych w krtkim czasie (czyli, jak
mona na marginesie zaznaczy, zgodnie z kulturowym ideaem romani bu-
tji, romskiej pracy) i zostawia Romom czas, ktry mogli powici na
handel. Ten ostatni sta si szczeglnie wany pod koniec lat 70., w mia-
r pogarszania si sytuacji ekonomicznej. Dziki wyjazdom zagranicznym
(do Jugosawii na wkadk w paszporcie, a stamtd do Woch), owicim-
scy Romowie sprowadzali i z zyskiem sprzedawali deficytowe towary, za
na miejscu wyspecjalizowali si np. w odzyskiwaniu metali szlachetnych
z odpadw przemysowych, a take w handlu zotem. Romowie coraz lepiej
zarabiali, co czasami przejawiao si w ostentacyjnej konsumpcji, wywou-
jcej negatywne reakcje w miecie: Zaczy si pytania, skd maj pieni-
dze, niektrym ludziom si to nie podobao. Reakcje te nasiliy si w czasach
kryzysu na pocztku lat 80., tworzc wok Romw atmosfer niezasuo-
nego bogactwa, a take wic jego rda z przestpczoci i specjalny-
mi wzgldami przekupionych wadz i milicji, ktre za apwki wydaway
paszporty i przymykay oko na nielegalny handel.
Sigajc dalej w przeszo, R. Kwiatkowski zwraca uwag na
brak obycia czci Romw z yciem miejskim. Grupa, ktra osiedlia si
w Owicimiu nie bya bowiem jednorodna: w jej skad wchodzili m.in.
przedstawiciele tzw. ywieckiej Romy, yjcy dotychczas na terenach gr-
skich i majcy trudnoci w adaptacji do ycia miejskiego i jego instytucji
(w tym wanie kontekcie mj rozmwca przywoywa scysj w kolejce po
piwo, ktra daa pocztek zajciom owicimskim).
240 Studia Romologica 2/2009

Istotnym czynnikiem o charakterze psychologicznym, ktry szczegl-


nie podkrela mj rozmwca, bya segregacyjna polityka wadz owiato-
wych. Pocztkowo dzieci romskie uczyy si razem z dziemi nie-Romw.
Jednake z powodu trudnoci jzykowych pojawiay si wrd romskich
dzieci opnienia w nauce. Pniej utworzono wic klasy wycznie dla
nich. W ten sposb przerwano proces wytwarzania si wizi midzy dziemi
romskimi i nieromskimi oraz zasugerowano tym ostatnim, e dzieci rom-
skie s gorsze. Szczeglnie, e tzw. klasy romskie znajdoway si w tej
samej szkole, a ich uczniom nie pozwalano si bawi z dotychczasowymi
kolegami. R. Kwiatkowski upatruje w tym podziale przyczyn negatywnych
stereotypw i konfliktw. W istocie rzeczy dzieci romskie miay na poczt-
ku kopoty jzykowe (fakt, e polski nie by ich pierwszym jzykiem by
ignorowany przez wadze owiatowe). Kopoty te byy interpretowane jako
dowd opnienia umysowego, co doprowadzio najpierw do powstania
oddzielnych klas romskich, a nastpnie klas integracyjnych. Dzieci romskie
uczszczay do nich razem z nieromskimi uczniami, majcymi problemy
w nauce o podou psychologicznym, co jeszcze bardziej stygmatyzowao
modych Romw8.
Wreszcie naley wspomnie o segregacji religijnej. Romowie nie byli
specjalnie religijni, a ich dzieci nie chodziy zazwyczaj na spotkania przygo-
towujce do przyjcia Pierwszej Komunii. Nie uczestniczyy wic w bardzo
istotnym dla polskiej kultury rytuale przejcia, co pogbiao ich izolacj
(obecnie, jak podkrela R. Kwiatkowski, Komunia w. jest ju penopraw-
nym elementem romskiej tradycji).

4. Geneza zaj wedug nie-Romw

Wedug naszych rozmwcw, rozruchy z padziernika 1981 r. byy efektem


narastajcego konfliktu pomidzy rdzennymi mieszkacami Owicimia
(czyli nimi samymi, Polakami) a osiedlajcymi si tam pod koniec lat 60.
i na pocztku 70. Romami. Wczeniej Romowie rozbijali obozowiska nad
So i strach tam byo podej, ganiali si midzy sobz noami, siekierami.
Rozmwcy wskazywali na brak szacunku wobec Polakw ze strony Ro-
mw. Objawia si to miao m. in. wyzwiskami (np. pni Polacy), a take
(co wskazywao kilka osb) wciskaniem si w kolejki. Byy take drobne

8. By moe wanie takie dowiadczenia pozwalaj lepiej zrozumie stanowisko Sto-


warzyszenia, ktre wystpuje przeciwko wszelkim przejawom segregacji szkolnej dzieci
romskich, podczas gdy na przykad niektre organizacje Romw Karpackich broni oddziel-
nych romskich klas, jako gwarantujcych romskim dzieciom wiksze bezpieczestwo i kom-
fort psychiczny.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 241

zaczepki, ktnie. Konflikt narasta, a do wybuchu doszo, kiedy podczas


jakiej sprzeczki w barze jeden z Cyganw dziabn noem jakiego Po-
laka. Wtedy zebraa si grupa mieszkacw Owicimia, ktrzy byli zde-
cydowani pomci koleg, do tej grupy doczyli kolejni ludzie i zaczo
si to, co rozmwcy sami czsto nazywali pogromem: grupa ludzi zacz-
a chodzi po miecie szukajc Romw, w ktrym momencie wepchnli
do rzeki samochd nalecy do jakiego Roma, wybijali kamieniami okna
w romskich domach, gonili po miecie pojedynczych Romw.
Zauwaalne jest, e bezporednia przyczyna zaj zostaa zupenie ina-
czej zapamitana przez Romw i nie-Romw (w pierwszym przypadku
uderzony Rom odpowiedzia uderzeniem, w drugim to Rom zaatakowa
pierwszy, uywajc przy tym noa). Rwnie odmiennie interpretowane
s przyczyny gbsze. Nie-Romowie zwracaj w tym kontekcie uwag
na agresywno Romw (ganiali si z noami, siekierami) i ich negatyw-
ne nastawienie do nieromskich mieszkacw Owicimia (brak szacunku).
Niektrzy pamitaj jeszcze pogoski krce po miecie, jakoby Romowie
z dzielnicy Zasole wykupili cz bloku mieszkalnego, celem sprowadzenia
tam swoich pobratymcw, co korespondowao z przekonaniem, e Romo-
wie bogac si w moralnie niezasuony sposb, a take wywoywao obawy
przed zwikszeniem si iloci Romw w Owicimiu.
Romowie za przedstawiaj bardziej szczegowy obraz genezy zaj,
odwoujc si do duszego odcinka czasu praktycznie do momentu ich
osiedlenia w Owicimiu. Narracje romskie nie s te wolne od elementw
samokrytycznych: mwi np. o braku przystosowania niektrych do ycia
w miecie, co wyraao si na przykad w nierespektowaniu tak waniej in-
stytucji ycia spoecznego lat 80. jak kolejka (nawiasem mwic wspominaj
o tym obie strony). Mwi te z dezaprobata o ostentacyjnej konsump-
cji bogatszych Romw. Takich samokrytycznych wtkw nie mona znale
w narracjach nie-Romw. Te ostatnie czsto natomiast odwouj si do wize-
runku Cygana kryminalisty, lub przynajmniej czowieka nieprzestrzega-
jcego norm spoecznych. Wida to wyranie w ustaleniach, do jakich doszo
po spotkaniu komitetu na rzecz wypdzenia Cyganw z wadzami, 22 pa-
dziernika 1981 r.: miano dokona weryfikacji zameldowa (przypuszczano, e
wielu Romw przebywa w mieszkaniach swoich krewnych bez wymaganych
wwczas zezwole), kontroli posiadanych przez Romw praw jazdy (w po-
wszechnej opinii Romowie uzyskiwali je za apwki), zasadnoci przydziau
mieszka (w sytuacji niedoboru mieszka fakt przyznawania lokali Romom,
uznawanym za bogatych, traktowany by jako niesprawiedliwo), a wreszcie
zapewni bezwzgldne przestrzeganie prawa przez Romw9.

9. Zob. Wystpienia antycygaskie w Owicimiu, op. cit., s. 15 oraz A. Mirga, Romo-


242 Studia Romologica 2/2009

5. Przebieg zaj

Jak mona si byo spodziewa, Romowie przedstawiaj przebieg zaj


z 1981 r. w sposb bardziej szczegowy, niemal drobiazgowo, podczas gdy
nieromscy mieszkacy Owicimia prezentuj zazwyczaj tylko oglny prze-
bieg zjawisk, pomijajc zwaszcza akty przemocy i wandalizmu dokonywa-
ne przez tum. Sami jednak uywaj na okrelenie zaj sowa pogrom,
cho nie wydaje si, eby krya si za tym jaka moralna ocena udziau
w tamtejszych wydarzeniach. Z kolei R. Kwiatkowski uywa czciej sowa
incydent, zwracajc uwag, e cho byy przypadki pobicia Romw, to
jednak nikt nie zgin.
Na marginesie warto zauway, e pojcie pogromu dzieli los wszyst-
kich tych, ktre denotuj zjawisko powszechnie znane i rozpoznawalne, nie
posiadajc przy tym precyzyjnej definicji. Definicje sownikowe nie s na
przykad zgodne co do tego, czy pogrom jest po prostu atakiem, czy te
masakr, czy jest dziaaniem spontanicznym, czy zorganizowanym. De-
finicje s zgodne tylko w tym, e ofiar pogromu s mniejszoci, a histo-
rycznie rzecz ujmujc zwaszcza ydzi. Warto wic w tym miejscu wy-
mieni kilka cech charakterystycznych zjawiska okrelanego jako pogrom,
przedstawionych przez klasyka historiografii antysemickich przeladowa,
L. Poliakova10. Naley do nich, po pierwsze, sytuacja kryzysowa czas
szczeglny czy to w wieckim (np. wojna), czy w sakralnym (wito) ro-
zumieniu; po drugie, funkcjonalno ofiar, ktre mog si sta dogodnym
kozem ofiarnym, odwracajcym uwag od rzeczywistych problemw; po
trzecie, element prowokacji, prowadzcej czasami do zorganizowania po-
gromu przez agitatorw lub przynajmniej przewiadczenie uczestnikw po-
gromu, e ich dziaania mie s wadzy i e unikn oni kary; po czwarte,
uprzedzenie i zabobon, szczeglnie widoczny w przesdach na temat tzw.
mordu rytualnego, stanowicych czsto impuls do wybuchu przemocy; po
pite, pena rezerwy postawa wadz, nie biorcych (przynajmniej do pewne-
go momentu) w obron ofiar pogromu, wreszcie po szste racjonalizacja
przemocy poprzez obarczenie ofiar win za to, co si stao. Wydaje si, e
wszystkie te elementy, cho nie w jednakowym stopniu (zwaszcza jeli cho-
dzi o zagadnienie prowokacji i ambiwalentn rol milicji), odegray jed-
nak rol w przypadku wydarze owicimskich, ktre tym samym moemy

wie w historii najnowszej Polski [w:] Z. Kurcz i in., Mniejszoci narodowe w Polsce, Wydaw-
nictwo Uniwersytetu Wrocawskiego, Wrocaw 1997, s. 173.
10. L. Poliakov, Historia antysemityzmu, T. 1: Epoka wiary, UNIVERSITAS, Krakw
2008, s. 348349; T. 2: Epoka nauki, UNIVERSITAS, Krakw 2008, s. 274281.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 243

nazwa pogromem. Do penej charakterystyki tego zjawiska potrzebny nam


bdzie jeszcze opis psychospoecznego mechanizmu pogromowej przemo-
cy, do ktrego powrcimy w kocowych partiach tych refleksji.
Mona odnie wraenie, e mieszkacy Owicimia maj wiadomo
tego, co si wydarzyo, aczkolwiek nie jest to pami szczeglnie aktywna,
ywa i dokadna. Wydarzenia z 1981 r. nie s czym, co mieszkacy chcie-
liby koniecznie ukry, ale te i nie uwaaj, aby trzeba si nimi byo chwali.
Podobnie rozumuj wadze miejskie, ktre wydarze z 1981 r. nie upamit-
niy do dzi (np. w Kronice Miasta Owicim nie ma wzmianki o Romach
i wydarzeniach z 1981 r.). Wedug komentarza urzdnika z wydziau promo-
cji miasta kronika jest materiaem promocyjnym, wic takie informacje si
tam nie pojawiaj. Szczeglnie, e mieszkacy tych okolic [zamieszkaych
przed 1981 r. przez Romw SK] maj czasem cakowicie inne odczucia
[ni Romowie SK]. Nie do koca wic mona si zgodzi z opini za-
wart w jednym z bardzo nielicznych opracowa problemu, zgodnie z ktr
w wiadomoci spoecznej wydarzenie to zajmuje marginalne miejsce lub
wrcz pami o tym zdarzeniu ulega cakowitemu zatarciu11. W wiado-
moci spoecznej pami o wydarzeniach z 1981 r. istnieje, cho oczywicie
nie zajmuje centralnego miejsca. Nie jest natomiast wzmacniana przez ofi-
cjalne ramy pamici, wytwarzane przez miasto Owicim. Z kolei Romowie
nie potrzebuj takich ram dla podtrzymywania swojej pamici wydarze.
Tym, na czym im zaley, jest natomiast uczynienie wiedzy o wydarzeniach
z 1981 r. czci dyskursu publicznego w tym celu pojawiaj si artykuy
na ten temat w wydawanym przez owicimskie Stowarzyszenie Romw
w Polsce pimie Dialog-Pheniben, a take artykuy w prasie oglnopol-
skiej, inspirowane informacjami pyncymi od wadz Stowarzyszenia12. Do-
datkowo, zabiegi takie peni rwnie role legitymizacyjn w stosunku do
samego Stowarzyszenia oraz delegitymizacyjn w stosunku do wspcze-
snych aktw przemocy wobec Romw.
Natomiast raczej nie mona mwi tu o zjawisku wypierania z pami-
ci i banalizowania roli konfliktw z wspmieszkacami i podkrelaniu
w zamian negatywnej roli wadz, ktre miaem okazj obserwowa w trak-
cie wywiadw z Romami Karpackimi13. Zjawisko to jest elementem stra-
tegii przystosowawczej pozwalajcej na funkcjonowanie w niechtnym
otoczeniu poprzez delegitymizacj aktw anty-romskich, jako skadnika

11. M. Isztok, W cieniu Auschwitz, Dialog Pheniben. Miesicznik Spoeczno-Kultu-


ralny nr 10, 2006, s. 9.
12. Zob. ibidem oraz 25. rocznica pogromu Romw, op. cit., s. 9.
13. S. Kapralski, Demokratyzacja w postkomunistycznej Polsce z punktu widzenia Ro-
mw [w:] E. Mokrzycki, A. Rychard, A. Zybertowicz, Utracona dynamika? O niedojrzaoci
polskiej demokracji, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 2002.
244 Studia Romologica 2/2009

komunistycznych przeladowa. Wrd Romw Karpackich hipoteza ta


sprawdzaa si w grupach lepiej sytuowanych, wyksztaconych i uczestni-
czcych w dziaalnoci organizacji romskich, podczas gdy w grupach gorzej
sytuowanych, sabiej wyksztaconych i nieuczestniczcych w dziaalnoci
organizacyjnej wystpowao zjawisko nostalgicznej idealizacji okresu ko-
munistycznego. W przypadku Owicimia trudno byo o rzeczywiste porw-
nanie, poniewa mielimy tam do czynienia wycznie z lepiej sytuowanymi
Romami, bardzo aktywnymi organizacyjnie. Co wicej, byli to ludzie z gru-
py Polska Roma, ktrej czonkowie charakteryzowali si tradycyjnie daleko
bardziej negatywnym stosunkiem do wadz, ni wielu Romw Karpackich,
prowadzcych osiady tryb ycia i tradycyjnie yjcych w bliszym kontak-
cie z nie-Romami. Negatywny stosunek do wadz komunistycznych, jaki
daje si cigle zauway wrd Romw z Owicimia, nie daje si zinterpre-
towa jako efekt przeniesienia wypieranych i banalizowanych konfliktw
z nieromskim otoczeniem. Trzeba jednak przyzna, e cho pierwszy okres
po osiedleniu charakteryzowa si wzajemn nieufnoci obu grup, w okre-
sie pniejszym stosunki mniejszoci romskiej z wikszoci byy opisywa-
ne przez samych Romw jako zasadniczo dobre. Wanie dziki temu, jak
twierdzi R. Kwiatkowski, kilka osb zdecydowao si powrci do Owi-
cimia z emigracji (to ci, ktrzy kupili domy w okolicach miasta). Wedug
R. Kwiatkowskiego, Romowie zewntrznie przebaczyli, bo ich patriotyzm
[lokalny S.K.] by wikszy ni ten incydent jednorazowy. Kluczowe wydaje
si tu jednak okrelenie: zewntrznie. al do wspmieszkacw cigle
przenika wypowiedzi Romw o roku 1981. S one zreszt do ambiwalent-
ne. Czsto pojawia si w nich wtek deprecjacji przeladujcego Romw
tumu. Zwraca si wwczas uwag, e tum by pijany a w skad komite-
tu na rzecz wypdzenia Cyganw wchodzili esbecy, pijacy i prostytutka.
Rwnie czsto jednak mona spotka si ze stwierdzeniem: najgorsze, e to
byli koledzy; nie wiem, co im si stao. Cho trzeba podkreli, e Romowie
przechowuj wdziczn pami o tych, ktrzy w czasie, gdy na drzwiach lo-
kalnej restauracji wisiaa podobno kartka z napisem psom i cyganom wstp
wzbroniony, odwiedzali ich i okazywali wsparcie.
Obecnie owicimscy Romowie zwizani ze Stowarzyszeniem Romw
w Polsce uwaaj stosunki w miecie za w miar dobre, pomimo wystpuj-
cej wrd czci mieszkacw niechci do Romw. Przyczynia si do tego,
ich zdaniem, dziaalno Stowarzyszenia i zwizana z ni zmiana obrazu
Romw. Jak podsumowuje R. Kwiatkowski: Czas goi rany. Trzeba szuka
dialogu. Nawet jeli cakiem wybaczy si nie da.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 245

6. Dowiadczenie emigracyjne i decyzja o powrocie

Wedug A. Mirgi wyemigrowaa praktycznie caa populacja owicimskich


Romw: z oficjalnie zameldowanych w Owicimiu 137 Romw pozosta-
o jedynie 1914 (wedug R. Kwiatkowskiego wyjechali wszyscy, tj. ok.
300 osb). Nie wszyscy udali si za granic. Wikszo z tych, ktrzy to
uczynili, wybrali Szwecj. Wbrew umowie z wadzami, wielu z emigrantw
nie otrzymao paszportu lecz stosowany wwczas czasami wobec dziaa-
czy opozycji dokument podrny, uprawniajcy do przekroczenia granicy
w jedn stron i stwierdzajcy, e jego posiadacz nie jest obywatelem
PRL. R. Kwiatkowski w nastpujcy sposb opisuje te wydarzenia:

Najpierw bya propozycja wysiedli. Mieli zbudowa pod Bielskiem baraki dla
Romw, ogrodzone, i tylko do pracy i z pracy. Powiedzielimy, e nie bdziemy
nigdzie wyjeda, bo tu jestemy ju zyci, a to, co si stao, to nieporozumienie
i bdzie w porzdku. Nie doszo do porozumienia. Opiekun romski, milicjant od-
delegowany do Romw, pniej przyszed do ojca i mwi: Panie wjcie, mamy
dobr propozycj. e dostaniemy paszporty, ebymy wyjechali. Ojciec powie-
dzia: To jest niezy pomys, moemy rozmawia. Romowie w wikszoci nie
chcieli wraca [do Owicimia S.K.] i zgodzili si na wyjazd. Kiedy wadze si
o tym dowiedziay, to zmieniy paszporty na dokument podry.

Przytaczam t dusz wypowied, poniewa upywajcy czas i malejca


znajomo kontekstu historycznego moe prowadzi do bdnych interpre-
tacji, jak na przykad w nastpujcej wypowiedzi: Osobliwym w tamtych
czasach aspektem tego zdarzenia by fakt, e paszporty otrzymali oni
natychmiast podczas gdy inni ludzie musieli w podobnych przypadkach
przez wiele tygodni wyczekiwa pod drzwiami biur paszportowych15. Au-
tor tej wypowiedzi najwidoczniej nie zdajc sobie sprawy z praktyki ofero-
wania przez wadz paszportw np. czonkom opozycji w celu pozbycia si
problemu bezwiednie (?) wpisuje si w logik antyromskich uprzedze,
sugerujc midzy wierszami jakie niezasuone przywileje, jakie stay si
udziaem Romw.
Pierwsza grupa emigrantw z Owicimia przybya do Lund 13 grud-
nia 1981 r., w dzie ogoszenia stanu wojennego w Polsce. Spowodowao

14. A. Mirga, op. cit., s. 173.


15. B. Kozowski, Pogrom Cyganw w Mawie, tekst z 2006 r. zamieszczony na portalu
Polska.pl (http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=248698) w dziale Kalen-
darium wydarze [stan na: 27. 06. 2009].
246 Studia Romologica 2/2009

to due zainteresowanie mediw, a take szwedzkich organizacji romskich


oraz zajmujcych si prawami czowieka. Romowie oceniaj, e spotkao
ich bardzo dobre przyjcie. Zostali otoczeni opiek, zorganizowano dla nich
kursy, skontaktoway si z nimi lokalne organizacje romskie, np. Szwedzkie
Centrum Kulturalne Romw ze Sztokholmu. Niektrzy utrzymuj, e mieli
rwnie kontakty z przedstawicielami polskiej opozycji w Szwecji. Wik-
szo Romw z Owicimia zaadaptowaa si do nowych warunkw i szyb-
ko uoya sobie ycie w nowych okolicznociach. Zajli si np. dziaalno-
ci gospodarcz, prowadzc rozliczne interesy na skal midzynarodow.
Pod koniec lat 80. niektrzy zaczli rozwaa decyzj o powrocie do Polski.
Wedug mojego informatora decyzja ta bya spowodowana tyle czynnikami
ekonomicznymi, co sentymentalnymi. Polska jawia si bowiem jako dobre
miejsce do prowadzenia zapocztkowanych na emigracji interesw lub jako
miejsce inwestycji zarobionych pienidzy. Z drugiej jednak strony informa-
tor podkrela: moje miejsce jest tutaj [w Owicimiu SK] i nikt nie ma
prawa mnie std wyrzuca. Czuj si tutaj obywatelem.

7. Przypadek Owicimia
w kontekcie literatury przedmiotu

W literaturze istniej dwa zasadnicze stanowiska wyjaniajce konflikty


midzy Romami i nie-Romami w latach 80. w Polsce. Pierwsze z nich to
hipoteza koza ofiarnego, sformuowana przez A. Mirg. W myl tej hi-
potezy, w okresie powojennym Romowie w Polsce stopniowo tracili sw
rol w procesie wymiany ekonomicznej, ktra zabezpieczaa im w miar
bezpieczn pozycj porednika, akceptowan przez nie-Romw. W wy-
niku komunistycznych przeksztace stosunkw ekonomicznych, Romowie
zaczli t pozycj traci, co doprowadzio do ich marginalizacji i zmiany
ich percepcji w spoeczestwie. W rezultacie rozbudowany zosta obraz Ro-
mw jako ludzi bezuytecznych i stanowicych ciar dla spoeczestwa.
Akcja przymusowego osiedlania grup wdrownych lub pwdrownych, do-
prowadzona praktycznie do koca w drugiej poowie lat 60., spowodowaa,
e konflikty ulegy nasileniu, gdy stosunki z Romami, ktre byy poprzed-
nio ograniczone do niektrych tylko, przewanie ekonomicznych sfer ycia,
stay si czym trwaym i dotyczcym szerszego zakresu rzeczywistoci16.
W latach 80., na skutek kryzysu ekonomicznego, zaamania si porzdku
prawnego i napi spoecznych, Romowie stali si zastpczymi ofiarami nie-
zadowolenia spoecznego.

16. Ibidem, s. 170.


S. Kapralski Refleksje o pogromach 247

Z kolei A. Giza-Poleszczuk i J. Poleszczuk podkrelaj, e w latach 80.


mia miejsce proces destabilizacji status quo, tak jeli idzie o Romw, jak
i o nie-Romw. Mwic w skrcie, nie-Romowie przestali by stron jed-
noznacznie dominujc, za Romowie podporzdkowan17. Romowie
wyamali si z stereotypu. Nie s ju jednoznacznie biedni (gwnie dziki
handlowi i kontaktom zagranicznym), nie ebrz i nie zaznaczaj swoje-
go podporzdkowania i niszej pozycji. Otwarte manifestowanie bogactwa
przez Romw mogo wic wydawa si arogancj dla przyzwyczajonych do
stereotypu biednego Roma Polakw. Z kolei Romowie wzbogaciwszy si,
cigle jeszcze pamitali czas podporzdkowania i starali si go odreagowa
poprzez ostentacyjn konsumpcj i manifestowanie wasnej godnoci, ktre
Polakom mogo si wydawa obraliwe i aroganckie.
Gwna rnica pomidzy tymi stanowiskami polega na tym, e Mir-
ga podkrela cig obecno czynnika etnicznego w opisywanym przez
siebie mechanizmie konfliktu. Innymi sowy, Romowie s postrzegani jako
etnicznie obcy i dopki wykonuj jak akceptowan rol i kontakty z nimi
s limitowane, to obco ta nie musi prowadzi do konfliktw. Z chwil
jednak, gdy stae kontakty w wielu dziedzinach ycia staj si nieuniknione
a Romowie trac swoj specyficzn pozycj, etniczna wrogo wikszoci
zostaje uaktywniona. Z kolei dla autorw drugiego z omawianych artykuw
konflikty w ktrych uczestnicz Romowie daj si wyjani bez odwoywa-
nia si do kategorii etnicznoci.
Przeprowadzone w Owicimiu badania pozwalaj uzna powysz
kontrowersj za pozorn. Opisywane przez autorw mechanizmy konfliktu
mog wspwystpowa lub te osobno decydowa o przebiegu kolejnych
jego faz. Wydaje si, e konflikty, ktre miay miejsce w Owicimiu po
osiedleniu tam Romw, daj si lepiej wyjani za pomoc mechanizmw
opisanych przez Mirg, podczas gdy konflikt w 1981 r. jest ju lepiej wyja-
nialny przez mechanizmy opisywane przez Giz-Poleszczuk i Poleszczuka.
Z tym, e musz by one uzupenione o element etnicznoci, bez ktrej, jak
si wydaje, nie mona jednak analizowa adnych wybuchw agresji skie-
rowanych przeciwko Romom. Odwoania do etnicznoci, czy wrcz rasy,
czsto wystpoway w ekspresjach negatywnych postaw wobec Romw
w trakcie konfliktu w Owicimiu i nie tylko. Jak pisa po zajciach w Ko-
ninie Jerzy Ficowski, ludzie zjednoczyli si w ataku nienawici skierowa-
nym nie na posiadaczy, ale na innych, czarnowosych, sabych, osamotnio-

17. A. Giza-Poleszczuk, J. Poleszczuk, Cyganie i Polacy w Mawie konflikt etniczny


czy spoeczny? [w:] A. Jasiska-Kania i in., Trudne ssiedztwa. Z socjologii konfliktw naro-
dowociowych, SCHOLAR, Warszawa 2001, s. 232.
248 Studia Romologica 2/2009

nych. Uderzono na Cyganw wanie. Bo obcym nic si nie naley ()18.


Gbsza analiza konfliktu owicimskiego pozwoliaby zapewne zobaczy,
w jaki sposb w pewnych sytuacjach etniczno jest kategori spoecznie
konstruowan w aktach percepcji i relacjach midzygrupowych, suc jako
uzasadnienie, bodziec lub katalizator niechci, majcej pozaetniczne, spo-
eczne rda. Tym samym, o ile hipoteza ta jest prawdziwa, moliwa byaby
synteza stanowisk teoretycznych reprezentowanych przez omawianych tu
autorw.
Wydarzenia w Owicimiu stanowi te cios dla liberalnych, owie-
ceniowych koncepcji integracyjnych. Raz jeszcze potwierdziy si bowiem
sowa Roberta K. Mertona, gdy pisa o czonkach tzw. obcych grup etnicz-
nych, e cokolwiek by nie zrobili, to i tak bdzie niedobrze19. Romowie,
izolujcy si od reszty spoeczestwa i oddzielajcy si od niego barier tra-
dycji i rytuau, s stygmatyzowani jako kulturowo obcy. Romowie, ktrzy
przekraczaj granice etniczne, wychodz tym samym z roli i s postrzega-
ni jako pchajcy si tam, gdzie nie jest ich miejsce. Romowie biedni s
ciarem dla spoeczestwa i jako sabsi dogodnym kozem ofiarnym
dla emocji i frustracji zwizanych z zupenie innymi czynnikami. Romowie
bogaci s powodem nienawici, wynikajcej z tradycyjnych stereotypw
i z poczucia zaamania porzdku moralnego, a ich bogactwo interpreto-
wane jest jako niezasuone (kradzie, oszustwo) i aroganckie. Podobny
mechanizm zadziaa rwnie 10 lat po Owicimiu, podczas wydarze
w Mawie. Okazao si wwczas, e bogactwo grupy etnicznie stygmaty-
zowanej nie jest dla niej adnym usprawiedliwieniem, a wrcz okoliczno-
ci obciajc i to nie tylko w czasie komunistycznych niedoborw, lecz
rwnie w momencie, w ktrym zaczlimy radonie budowa kapitalizm
i zrby spoeczestwa konsumpcyjnego.

8. Owicim Auschwitz

W komentarzach, jakie pojawiy si bezporednio po wydarzeniach w Owi-


cimiu, prawie nieobecny jest wtek czcy agresj wobec Romw z tym, co
dziao si z nimi 40 lat wczeniej w obozie Auschwitz. Moemy odnale
jego lady w cytowanym ju, bardzo emocjonalnym artykule Ficowskiego:
prawu, pisze on, nie wolno stawia znaku rwnania midzy narodem, grup
etniczn a wiatem przestpczym. Tak dyskryminacj ludzi uwieczyy

18. J. Ficowski, List do braci Cyganw, ycie Warszawy nr 284, 1981, s. 31.
19. R. K. Merton, Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, Pastwowe Wydawnic-
two Naukowe, Warszawa 1982, s. 466.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 249

ju dymy krematoriw, w ktrych pony ciaa milionw20. W zakoczeniu


tego tekstu Ficowski sformuowa postulat samoorganizowania si Romw
w Polsce, jako mniejszoci narodowej, dajcej uznania przez wadze, e
Romom przysuguj takie same prawa, jak innym mniejszociom. Dopiero
to moe, jego zdaniem, zwikszy bezpieczestwo Romw i doprowadzi
do sytuacji, w ktrej rka krzywdzicieli nie podniesie si przeciwko nim
bezkarnie21.
Jerzy Ficowski jak zazwyczaj wykaza si wielk przenikliwoci:
w czasie, gdy zagada Romw nie bya jeszcze w Polsce tematem konferen-
cji naukowych i uroczystoci upamitniajcych, dostrzeg on jej zwizek ze
wspczesnymi aktami przemocy i przewidzia, e jej pami moe si sta
istotnym elementem romskiej tosamoci narodowej. Tak dzieje si obecnie,
gdy Romowie co roku wspominaj zagad w podobozie cygaskim w Bir-
kenau, bdc symbolem ich losu w czasie II wojny wiatowej, i gdy podr-
uj do miejsc masowych egzekucji swoich przodkw, by odda im hod22,
a bycie ofiar zagady uznawane jest za jeden z fundamentw romskiej to-
samoci (trans)narodowej, niezalenie od tego, jak rne mog by jej kon-
kretne manifestacje23. Piszcy 25 lat po Ficowskim Marek Isztok jest ju
tego w peni wiadom, lokujc wydarzenia z 1981 r. po tej samej, mrocznej
stronie czowieczestwa, co obz zagady Auschwitz-Birkenau24.

***

A lina Caa25, analizujc psychospoeczne mechanizmy pogromw anty-


ydowskich wskazywaa na specyficzn symbioz przesdw kulturo-
wych i sytuacji spoecznych: w czasach zaamania porzdku spoecznego
i kryzysu, upione lub istniejce w zdegradowanej formie przesdy i zabo-
bony uaktywniaj si, rosn w si i staj si podstaw sensu, ktrego ludzie
chc si doszuka w otaczajcym ich bezsensownym wiecie. S te w sta-
nie popchn do zbrodni skdind spokojnych ludzi, ktrzy staj si zdolni
do ataku na tych, z ktrymi na co dzie czyy ich poprawne czsto stosun-

20. J. Ficowski, op. cit., s. 31.


21. Ibid., s. 32.
22. Por. S. Kapralski, Rytua pamici i konstruowanie nowoczesnej tosamoci wschod-
nioeuropejskich Romw [w:] P. Borek i in., Romowie w Polsce i Europie. Historia, prawo,
kultura, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Krakw 2007.
23. Por. A. Mirga, N. Gheorghe, The Roma in the Twenty-First Century: A Policy Paper,
Project on Ethnic Relations, Princeton 1997, s. 18.
24. M. Isztok, op. cit., s. 9.
25. A. Caa, Wizerunek yda w polskiej kulturze ludowej, Oficyna Naukowa, Warszawa
2005, s. 158-160.
250 Studia Romologica 2/2009

ki. To wanie zdarzyo si w 1981 r. w Owicimiu: w warunkach kryzysu


spoeczno-ekonomicznego, w warunkach zachwiania adu moralnego, uak-
tywniony zosta negatywny stereotyp i Romowie stali si realnymi ofiarami
procesu przywracania symbolicznego adu. Zgodnie ze specyficzna logik
pogromw obarczono ich odpowiedzialnoci za zaamanie porzdku wia-
ta (wrcz symbolicznego znaczenia nabiera tu fakt, e przemoc przeciwko
Romom wybucha, gdy jeden z nich zakci porzdek kolejki) a nastpnie
uczyniono im to, o co ich oskarano: zakcono porzdek ich ycia. W ten
sposb wydarzenia w Owicimiu wpisay si w logik bdnego koa niena-
wici i przemocy. Nienawistne przesdy i negatywne stereotypy utrzymuj
w normalnym czasie pewien stay poziom wrogoci do ludzi zdefiniowa-
nych jako obcy. Z kolei przemoc czasu pogromu rewitalizuje przesdy
i stereotypy. Uprzedzenia s przetrwalnikow form przemocy. Przemoc
nadaje przesdom aur realnoci. Czy mona to bdne koo rozerwa?
Jedni pokadaj nadzieje w edukacji i owieceniu potencjalnych spraw-
cw pogromw. Inni w organizacji i politycznej reprezentacji potencjal-
nych ofiar. Osobicie, cho z niewielk doz optymizmu, szukabym szans
w pamici. Pogromy bowiem s moliwe m.in. dlatego, e nie pamitamy:
e jaka przedziwna sia wyczyszcza nam wspomnienia kontaktw z real-
nymi ludmi, ani specjalnie zych, ani szczeglnie dobrych normalnych.
W miejsce realnego czowieka wkrada si stereotyp, a w miejsce normal-
nych stosunkw przemoc. Jaka przedziwna sia dba take o to, aby wy-
maza w nas pami o tym, ile to ju razy jako ludzko padalimy
ofiar zudzenia, e odmienimy nasz wiat skadajc ofiar z tych, ktrych
naznaczylimy jako innych i nic si nie odmienio. Pogromy karmi si
niecigoci pamici.

LITERATURA:

25 rocznica pogromu Romw, notatka sygnowana LO, Gazeta Wyborcza,


23.10.2006, s. 9.
BARANY Z., The East European Gypsies. Regime Change, Marginality, and Eth-
nopolitics, Cambridge University Press, Cambridge 2002.
CAA A., Wizerunek yda w polskiej kulturze ludowej, Oficyna Naukowa, Warsza-
wa 2005.
FICOWSKI J., List do braci Cyganw, ycie Warszawy nr 284, 1981.
GIZA-POLESZCZUK A., POLESZCZUK J., Cyganie i Polacy w Mawie konflikt
etniczny czy spoeczny? [w:] A. JASISKA-KANIA i in., Trudne ssiedztwa.
Z socjologii konfliktw narodowociowych, SCHOLAR, Warszawa 2001.
S. Kapralski Refleksje o pogromach 251

ISZTOK M., W cieniu Auschwitz, Dialog Pheniben. Miesicznik Spoeczno-Kul-


turalny nr 10, 2006, s. 9.
KAPRALSKI S., Demokratyzacja w postkomunistycznej Polsce z punktu widzenia
Romw [w:] E. MOKRZYCKI, A. RYCHARD, A. ZYBERTOWICZ, Utracona
dynamika? O niedojrzaoci polskiej demokracji, Wydawnictwo IFiS PAN, War-
szawa 2002.
KAPRALSKI S., Romowie i Holokaust rola dowiadczenia zagady w budowaniu
wspczesnej tosamoci romskiej, Studia Romologica nr 1/2008.
KAPRALSKI S., Rytua pamici i konstruowanie nowoczesnej tosamoci wschod-
nioeuropejskich Romw [w:] P. BOREK i in., Romowie w Polsce i Europie. Hi-
storia, prawo, kultura, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kra-
kw 2007.
KOZOWSKI B., Pogrom Cyganw w Mawie, http://kalendarium.polska.pl/wyda-
rzenia/article.htm?id=248698 [stan na: 27. 06. 2009].
MERTON R. K., Teoria socjologiczna i struktura spoeczna, Pastwowe Wydaw-
nictwo Naukowe, Warszawa 1982.
MIRGA A., Romowie w historii najnowszej Polski [w:] Z. KURCZ i in., Mniejszo-
ci narodowe w Polsce, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocawskiego, Wrocaw
1997.
MIRGA A., GHEORGHE N., The Roma in the Twenty-First Century: A Policy Pa-
per, Project on Ethnic Relations, Princeton 1997.
POLIAKOV L., Historia antysemityzmu, T. 1: Epoka wiary, UNIVERSITAS, Kra-
kw 2008; T. 2: Epoka nauki, UNIVERSITAS, Krakw 2008.
Wystpienia antycygaskie w Owicimiu, notatka sygnowana (ban), Tygodnik So-
lidarno nr 31, 30.10.1981, s. 15.
252 Studia Romologica 2/2009

Sawomir Kapralski
Das god pal-o pogrm mamuj Rromene: rigae dikhin-
dor o ondmta Owicimae and-o b. 1981.

O avtro mothovel pal-o historikano kontksto e marimatenqro mamuj-o Rroma


and-o Owicim and-i Oktbra 1981. Duj srie intervste, kerdine e ondmatenqre
gevajenar, sikavde i situcia vi katar-o dikhan e Rromenqro, aj vi katar-i
perspektva e gaenqri, save benas and-e Owicimaqro fro. O avtro sika-
vel sar o Rroma leparen/seren o pogrom thaj mothovel i rla e seripnasqri and-o
xod-xakripen makar-o somene e Rromenqre Asociaciaqre Polskae, savi si la
erutno kher and-o Owicim. And-o agorutno kotor e artiklesqro, o avtro labrel
e Owicimaqro suro kaj te anel anda jekh duj erutne vzie, sar lenar dulrdl
i nasul zor mamuj Rromene and-i sociologikani literatra e Polskaqri: pe jekh rig
o etnikano kalo bakro thaj pe aver o Rroma phagen e dostipnasqri grnica.
Agore, o avtro del pesqro komentro p-i relcia makar pe jekh rig o persekcie
mamuj-o Rroma and-e Samudaripnasqro vaxt thaj pe aver o nadrmutane frme
e anti-ciganikane nasule zorqre.

Sawomir Kapralski
Anti-Roma Pogroms. A Reflection
on the 1981 Events in Oswiecim

The author presents the historical context of the violent attack on the Roma commu-
nity in Oswiecim which took place in October 1981. With the help of the interviews
conducted with the witnesses of the event, the situation has been presented from the
point of view of the Roma as well as from the perspective of the non-Romani in-
habitants of the town. Then the author focuses on how Roma remember the pogrom
and on the role of that remembrance in the self-perception of the members of the
Association of the Roma People in Poland which has its headquarters in Oswiecim.
In the final parts of the essay the author uses the case of Oswiecim to reconcile two
main ways in which anti-Roma violence has been explained in Polish sociological
literature: the ethnic scapegoat approach and that based on the idea of crossing
the social border. Finally, the author comments on the relation between the persecu-
tion of Roma in the time of the Holocaust and the more recent forms of anti-Romani
violence.
Arne B. Mann (Bratysawa, Sowacja)

Kultura Romw w muzeum*

P owstanie etnicznej tosamoci byo w spoecznoci Romw procesem


zoonym, tak dawniej, jak i wspczenie, determinowanym gwnie
ich spoeczn izolacj. Romowie na Sowacji tworzyli grup yjc na mar-
ginesie spoeczestwa wikszociowego, ktre tradycyjnie dominowao nad
ludem odmiennym, rnicym si choby cechami antropologicznymi. Lud
ten y w rozproszeniu, w mniejszych lokalnych i endogamicznych skupi-
skach. Wzajemne kontakty i tworzenie wikszej caoci, ograniczay i pot-
goway rnice w statusie spoecznym poszczeglnych grup czy sposobach
zaspokajania yciowych potrzeb.
W drugiej poowie XX wieku polityka pastwa czechosowackiego
ograniczaa moliwoci formowania si romskiej grupy etnicznej. W uchwa-
le Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Czechosowacji z roku
1958, O pracy wrd cygaskich mieszkacw Czechosowacji, program
asymilacji Romw zaleca nieakceptowanie ich jzyka i kultury, poniewa
opnia to proces przebudowy obyczajw Cyganw, pomaga konserwowa
stary, prymitywny sposb ywota i izoluje Cyganw od reszty pracujcego
ludu1. Jaroslav Sus w swoim ideologicznym podrczniku Problem cyga-
ski w Czechosowacji (1961 r.) twierdzi: Nie naley w adnym przypadku
uwaa specyfiki cygaskiej kultury i folkloru za instrumenty ideologii,
poniewa formalnie i treciowo s one przejawem zapnienia. Budowanie
jakiej socjalistycznej czy narodowej kultury cygaskiej nie moe opiera
si na czym, co jest w zasadzie bardzo prymitywne, opnione a czsto
i negatywne, bez postpowych tradycji2.
Przedstawiciele Romw wystpili w roku 1968 z propozycj uznania
narodowoci romskiej, ale polityczne i pastwowe organa nie uznay tego
postulatu, czego wyrazem by zapis konstytucyjny, w ktrym zostay wy-

* Tekst w wersji rozszerzonej opublikowany zosta w: Zbornk Slovenskho Nrod-


nho Mzea v Martine, R. XCIX, 2005.
1. A. Jurov, Vvoj rmskej problematiky na Slovensku po roku 1945, Koice 1993, s. 52.
2. J. Sus, Ciknsk otzka w SSR, Praha 1961, s. 71.
254 Studia Romologica 2/2009

mienione poszczeglne narodowoci Czechosowackiej Republiki Socjali-


stycznej, jednak Romowie/Cyganie zostali pominici3.
Polityka pastwa preferujca model kulturowy wikszoci mieszka-
cw bya ukierunkowana jedynie na asymilacj Romw, ich absolutne
wchonicie przez Sowakw lub Czechw. Pomoc materialna dla Romw,
bez uznania cech im waciwych, powodowaa rozpad ich pozytywnego od-
bierania wiata, brak motywacji i apati. Ludzki wymiar, czyli identyfi-
kacja ze swoj grup i refleksja nad wspyciem z grup wikszociow,
denia, model ycia, wartociowanie postaw byy lekcewaone. Cay
powojenny ywot romskiej spoecznoci mona wic oznaczy jako proces
niszczenia kultury oraz moralnego i socjalnego zastoju4.
Pomoc pastwa dla socjalnie opnionej czci mieszkacw po
drugiej wojnie wiatowej zakadaa utrzymanie tabu jzyka, kultury i to-
samoci etnicznej Romw. Po przewrocie w roku 1989, transformacja eko-
nomiczna spowodowaa utrat zatrudnienia i cakowite obnienie poziomu
ycia, szczeglnie w lokalnych spoecznociach romskich na wschodniej
Sowacji. Z drugiej strony, uchwaa rzdu Sowackiej Republiki nr 153
z 15 kwietnia 1991 r., Zasady pastwowej polityki w stosunku do Romw,
przyznaa Romom po raz pierwszy w dziejach etniczn samodzielno
i rwnouprawnienie z innymi mniejszociami etnicznymi na Sowacji. Do
prawnej terminologii zostao wpisane wasne narodowociowe okrelenie
Rmovia (Romowie). Obecnie oficjalny akt prawny jest podstaw tworze-
nia warunkw do akceptacji prawa uywania swojego jzyka w urzdach,
wychowania i ksztacenia w tym jzyku, prawa do rozwoju wasnej, rom-
skiej kultury, prawa do stowarzyszania oraz do uczestnictwa w decydowaniu
o problemach zwizanych z Romami.
Przed 1989 rokiem pojawia si wrd Romw na Sowacji niewiel-
ka grupa, ktra domagaa si akceptacji Romw, jako odrbnej etnicznej
spoecznoci. Angaowali si wtedy szczeglnie przedstawiciele Zwizku
Cyganw/Romw z lat 1968-1973. Wychodzili oni z zaoenia, e jedn
z drg przezwycienia zej sytuacji socjalnej Romw i wyrwnania pozio-
mu z wikszoci spoeczestwa jest poczucie pozytywnej identyfikacji et-
nicznej, uwiadomienie sobie wartoci wasnego jzyka i kultury5. Po roku
1989 wszystkie bez maa romskie organizacje orientuj si przede wszyst-
kim na rozwijanie wasnej kultury i obron romskiej wsplnoty6.

3. A. Jurov, op.cit., s.91-92; stavn zkon nr 144 z 27.10.1968.


4. A. B. Mann, Problm identity Rmov [w:] G. Kilinov i in., Identita etnickch spo-
loenstiev. Vsledky etnologickch vskumov, Bratislava 1998, s. 48.
5. A. B. Mann, Problm identity..., s. 5960.
6. I. Vasecka, Rmska problematyka v loklnych socilnych politikch [w:] aipen
pal, s. 277.
A. B. Mann Kultura Romw w muzeum 255

Wydawa by si mogo, e zasadnicza zmiana polityki pastwa w sto-


sunku do Romw po upadku reimu komunistycznego, aktywno romskich
i nieromskich organizacji pozarzdowych oraz romskich partii politycznych,
przyczyni si do oywienia i rozwoju etnicznej identyfikacji Romw, e
Romowie postaraj si przyspieszy integracj w ramach swojej grupy et-
nicznej i rozwija zainteresowania poznaniem swojej historii i kultury. Jed-
nak tak si nie stao, spoeczno Romw nie wyemancypowaa si z wie-
loetnicznej zbiorowoci. Wszak po Wgrach, ktrych jest ponad 9,7% (ok.
520 tys.), Romowie stanowi drug najliczniejsz narodowo na Sowacji.
Cho szacunki mwi o 350450 tysicach Romw, czyli 6,58,4% caej
populacji w kraju, to do romskiej narodowoci w roku 1991 zgosio przy-
naleno tylko 75 802, a w 2001 roku 89 920 obywateli pastwa, tak wic
odpowiednio 1,4 i 1,7% caoci spoeczestwa.
Romw nie interesuj publikacje o tematyce romskiej, nie wykazuj
te zainteresowania romskimi periodykami. Rodzice odrzucaj moliwoci
ksztacenia swoich dzieci w romskim jzyku, a nawet znane s przypadki,
w ktrych romscy rodzice nie ycz sobie, aby ich dzieci wiedziay co-
kolwiek o Romach, ich dziejach i kulturze7. Powstaje tym samym pytanie
o stosunek Romw do wasnej etnicznej identyfikacji. Czy w ogle jest dla
nich wana, czy raczej moe preferuj identyfikacj zawodow lub religijn,
albo utosamiaj si z etnicznoci wikszociowej populacji, w ktrej stale
egzystuj?
Romowie odczuwali dawniej swoj tosamo negatywnie, jako uom-
no i do dzisiaj tak to czuj. Dotychczas bowiem czsto byli traktowani jako
grupa asocjalna, erujca na caoci. Urodzenie si w osadzie, z romskich
rodzicw, w romskim rodowisku, ponadto z wyranymi cechami antropolo-
gicznymi, jest odczuwane jako determinujce cay przyszy ywot jednostki.
Romom zostaj z gry przypisane niedobrowolne cechy tosamoci8.
Czowiek ma naturaln potrzeb ycia w grupie. Jako istota spoecz-
na moe si utosamia z grup, szuka w niej ochrony, pomocy, inspiracji
i wspodczuwania. Czonek grupy wikszociowej stale i z oczywistoci
potwierdza swoj obecno w kulturze i dopki tosamo wikszoci nie
jest zagroona, nie musi si okrela ani deklarowa przynalenoci. Za
czonek grupy mniejszociowej, wraz z pozytywnym stosunkiem i identyfi-
kacj ze swoj grup, emanuje potrzeb jej kulturowego potwierdzenia. Je-

7. A. B. Mann, Spoznavnie vlastnch dejn a kultry ako prostriedok motivcie pri


vzdelvan romskch iakov [w:] V. Fabianov, S. Matulay, Empirick poznatky z edukcie
romskch det. Vplyv rodziny a rola matky vo vchove a vzdelvan romskch det, Spisk
Nov Ves 2003, s. 718.
8. V. Baov, Spoloensk a kultrna podmienenos osobnej identity, eskoslovensk
Psychologie nr 4, R. 40, 1996, s. 324.
256 Studia Romologica 2/2009

eli uczestnictwo w grupie mniejszociowej wywouje u niego uczucie bez-


sensu i ponienia, w dodatku z negatywn samoocen, wtedy wasn kultur
widzi jako zacofanie, przeszkod w akceptacji przez grup wikszociow.
Stara si wwczas unikn identyfikacji ze swoj zbiorowoci, a kultura
wikszoci spoeczestwa jawi mu si jako wzr do naladowania9.
Cz Romw wiadomie zapiera si swego pochodzenia i kultury, za-
pomina o jzyku, ignoruje tradycyjne obyczaje i wybiera drog okrelonej
asymilacji. S to ci, ktrzy osignli wyksztacenie i lepsz pozycj spo-
eczn, dla przykadu: romscy profesjonalni muzycy z przeomu XIX/XX
wieku10. Tosamo etniczna w tych przypadkach zostaje zastpiona iden-
tyfikacj zawodow lub religijn. Wikszo Romw nie odczuwa jednak
potrzeby etnicznego samookrelenia, swoje dziaanie kieruje gwnie na
rozwizywanie problemw yciowych: pienidzy dla rodziny, mieszkania,
zaatwiania drewna na ogrzewanie w zimie, poywienia i ubrania. Ot y-
cie w biedzie i w socjalnej odrbnoci nie sprzyja poszukiwaniu jakiejkol-
wiek tosamoci. W takim przypadku moemy mwi wprost o kryzysie
etnicznoci11.
Tosamo etniczna, jako jedna z form grupowej identyfikacji, jest kon-
strukcj socjaln, ktra koncentruje si na spoecznym zrnicowaniu ludz-
koci. Etnicznoci nazywamy zesp domniemanych wasnoci, odrnia-
jcym jednostki jednej grupy etnicznej od czonkw innych grup spoecz-
nych, gwnie pod wzgldem emocjonalnym12. Etniczna tosamo jest bu-
dowana, utrzymywana i rozwijana poprzez tworzenie pozytywnego obrazu
o sobie wewntrz grupy i deklarowanie go na zewntrz. Dostrzeganie, doku-
mentowanie i prezentowanie kultury romskiej pomaga wspiera ten proces.
Lecz gdy zaoymy, e etniczna tosamo jest tylko fikcj, czy moemy
spodziewa si istnienia etnicznej kultury?
W masmediach i rozmaitych dyskusjach pojawia si od czasu do czasu
pogld, i tzw. romski problem wynika z zetknicia si cakowicie od-
miennych kultur (azjatyckiej i europejskiej), e Romowie kieruj si zupe-
nie odmiennym systemem wartoci, w wyniku czego nie s w stanie przy-
stosowa si do spoecznoci wikszociowej, przez co wspycie tych obu
populacji nie jest moliwe. Niektrzy etnografowie doszukuj si w romskiej
kulturze przejaww przedchrzecijaskich elementw wierze (animizmu),
co miaoby potwierdza ow odrbno. Odmienno kulturow podkre-

9. V. Baov, Etnick identita osobnosti socilnopsychologick prstup, Slovensk


Nrodopis nr 4, R. 34, 1990, s. 511512.
10. A. B. Mann, Rmski mestsk hudobnci [w:] P. Salner, Z. Beuskov i in., Diferenci-
cia mestskho spoloenstva v kadodziennom ivote, Bratislava 1999, s. 164165.
11. Z. Uherek, K. A. Novk, Etnick identita Rom [w:] aipen pal, s. 106.
12. Ibidem, s. 99100.
A. B. Mann Kultura Romw w muzeum 257

laj take sami Romowie, chccy w ten sposb usprawiedliwi swoje emo-
cjonalne nastroje. Poniewa nie zgadzam si z przytoczonymi argumentami
o niemonoci wspycia czonkw obu grup etnicznych w wyniku odrb-
noci kulturowych, postaram si rozway, na czym polega specyfika kultu-
ry jakiej wsplnoty etnicznej, konkretnie, jakie s rnice i podobiestwa
kultury romskiej i wikszociowej.
W przypadku, gdy na tym samym terenie yj przez kilka wiekw
czonkowie rnych grup etnicznych, dochodzi do akulturacji wzajemnej
wymiany dbr kultury i kulturowego przystosowania. Wan rol w tym
procesie peni wielko i status spoeczny danej grupy. Dominujc jest
zawsze grupa liczebniejsza i wyej spoecznie usytuowana. Romowie nie
uprawiali ziemi, oferowali tylko usugi mieszkacom, od ktrych potem
dostawali ywno, aby przey. Stali si przez to ekonomicznie zaleni
od grupy wikszociowej. Ich spoeczne pooenie byo zawsze nisze od
miejscowych rolnikw. Rzutowao to na kady typ wsppracy i kierunek
kulturowego rozwoju. Zaleno od wikszoci odcisna si na sposobie
ycia i rnych sferach romskiej kultury. Romowie znani s w caej Europie
jako muzycy, przy czym w poszczeglnych krajach przejli miejscowe typy
instrumentw. W Europie rodkowej bya to muzyka cymbaowa, na Baka-
nach instrumenty dte blaszane, w Hiszpanii gitary. Przejmowali rwnie
miejscowy repertuar i sposoby wykonywania. Na wschodniej Sowacji od
koca XIX stulecia, romscy muzycy wyparli biae ludowe kapele, stali si
nosicielami sowackiego folkloru muzycznego, a swoj oryginaln interpre-
tacj, choby ozdobnikami, wpynli na ksztat ludowej melodyki sowac-
kiej. W wielu regionach Sowacji kultura muzyczna grupy wikszociowej
miaa z kolei wpyw na styl romskiej muzyki. W kadym regionie Sowacji
romska muzyka ma inny wyraz, przy czym wszdzie istnieje przekonanie,
e wanie ich styl jest najwaciwszy. Czasami wspaniali romscy muzycy
nie wykonuj w ogle romskich utworw.
Inne przykady: Romowie pomagajc nie-Romom w budownictwie,
przyswoili sobie technologie i zastosowanie materiaw przy stawianiu
wasnych mieszka. Pod grami budowali domy zrbowe, na nizinach kon-
strukcje z belek i gliny. Urzdzanie wntrz zaleao od darw pozyskanych
od miejscowej ludnoci, podobnie jak sposb ubierania. Dlatego te nie
moemy mwi o charakterystycznych typach ubra u osiadych Romw.
Rwnie w dziedzinie poywienia tradycyjne potrawy romskie maj odpo-
wiedniki w jadospisach miejscowej ludnoci. Romska kiszka wieprzowa,
gja, jest znana jako faszywa kiebasa u Sowakw, romskie placki (pod-
pomyki) sporzdzane z mki i wody, marika, ta najstarsza forma mcznego
pieczywa, jeszcze na pocztku XX wieku byy regularnie spoywane przez
258 Studia Romologica 2/2009

drwali, wglarzy i pasterzy sowackich13. Oba produkty byy wic uywane


przez ubogie warstwy grupy wikszociowej. Jednak autorka Romskej ku-
charki uwaa kiszk i podpomyki za oryginalne romskie potrawy, nieznane
adnemu innemu ludowi, ktre tylko Romowie przyrzdzali i jedli przez
cae stulecia14.
Przenikanie elementw kulturowych zachodzi take w obrbie kultu-
ry duchowej, choby w dziaaniach przeciw urokowi. Czerwona wstka
wok nadgarstka niemowlcia lub przyrzdzanie tzw. uhlikovej vody (po-
przez wrzucanie aru do naczynia z wod), albo wymiana nieochrzczonego
niemowlcia zjawiska znane (i czasami jeszcze praktykowane) w grupie
wikszociowej15. Bardzo wane dla Romw czuwanie przy zmarym, byo
take znane reszcie spoeczestwa, najduej zachowao si u Rusinw na
wschodniej Sowacji16. Okazuje si te, e, uwaane za czysto romskie, za-
wizywanie rk jako symbol poczenia mczyzny i kobiety podczas za-
wierania maestwa, romskie mangavipen, ma analogie w rnych kultu-
rach naszego globu, take w kulturze katolickiej.
Izolowana grupa spoeczna zachowaa wicej archaicznych elemen-
tw swojej oryginalnej kultury. Staram si nie uywa terminu pierwotnej
kultury, dlatego e zbyt mao wiemy, jaka bya kultura danej grupy przed
stuleciem.
Typowym przykadem utrzymywania odlegych tradycji s wdrowni
Romowie olascy (olask), ktrzy zachowali archaiczne przejawy w kulturze
spoecznej (patriarchalny system), w kulturze duchowej (lub traktowany
jako handlowa transakcja midzy rodzicami modych) i w folklorze (brak
w uyciu instrumentw muzycznych, hinduskie analogie w stylu i interpre-
tacji pieni). Ale i u nich znajdziemy liczne wpywy kultury europejskiej, na
przykad przy demonstracji krwi niewieciej na przecieradle, jako czci
weselnego obrzdu.
Czy mona wic mwi o kulturze romskiej, czy innej etnicznej?
Prby obiektywizacji znakw etnoidentyfikacyjnych okazay si nierealne.
Podobnie jak w przypadku deklaracji etnicznej przynalenoci podczas spi-
su ludnoci, musimy uwzgldnia tylko racje subiektywne. Znaczy to, e

13. R. Stolin, haso: placka [w:] Encyklopdia udovej Kultry Slovenska, T. 2, Bra-
tislava 1995, s. 39.
14. L. Olhov, Nejen romsk kuchaka/Na ba romani kucharka, Praha 2000, s. 22, 26.
15. Magick ochrana novorodenca u Rmov na Slovensku [w:] M. Kov, A. B. Mann,
Boh vetko vid/O Del sa dikhel. Duchovn svet Rmov na Slovensku, Bratislava 2003,
s. 85101.
16. Obyaje pri mtvom a pohreb Rmov na Slovensku [w:] Obyajov tradcie pri
mrt a pochovvan na Slovensku s osobitnm zreteom na etnick a kofesionlnu mnoho-
tvrnos, zebra J. Botk, Bratislava 2001, s. 109119; Podczas czuwania Rusini zabawiaj si
w rne gry pod wspln nazw lopatky.
A. B. Mann Kultura Romw w muzeum 259

romskie jest wszystko, z czym si Romowie identyfikuj i co uwaaj za


znaki swojej kultury, choby romskie goja i marikla. Uwiadomienie so-
bie znamion wasnej kultury jest jednym z przejaww etnicznej tosamoci,
lecz zbir etnicznych przejaww kultury nie jest stabilny. Wspomniana
powyej autorka romskiej ksiki kucharskiej zaliczya znane na Sowacji
kapuciane gobki do romskich da17. Rodzice autorki, ktrzy przybyli do
Czech ze Sowacji, nie okreliliby gobkw jadem romskim, ale w Cze-
chach, gdzie nie byy znane, stay si charakterystycznym znakiem etnicz-
noci dla wspczesnych Romw.
Zajmujc si ponad dwadziecia lat profesjonalnie yciem i kultur
Romw, coraz bardziej nabieram przekonania, e rnice midzy Romami
i nie-Romami nie maj charakteru kulturowego, lecz socjalny. W romskiej
kulturze znajdujemy zjawiska, ktre znane byy w wikszociowym spo-
eczestwie. W grupie wikszociowej funkcje wielu zjawisk kulturowych
przesuny si do podwiadomoci, lub zupenie znikny z kulturowego
kontekstu, za u Romw peniy i dalej peni role w yciu spoecznym.
Kultura Romw zachowaa czsto skadniki, ktre s wynikiem przeszo
pisetletniego wspycia obu grup etnicznych. Ten stan pokazuje kulturo-
we i socjalne opnienie Romw w przeszoci. Wraz ze wzrostem poziomu
socjokulturowego Romw w konkretnych lokalnych warunkach, zanikaj
take kulturowe rnice midzy obiema grupami mieszkacw. Moemy to
obserwowa w sferze kultury mieszkania, higieny i struktury demograficz-
nej. W niektrych miejscowociach struktura wiekowa Romw zblia si do
skadu biaych, ronie przecitna dugo ycia, stosunek do wyksztace-
nia itd.
Celem muzew regionalnych jest zbieranie, opisywanie, przechowy-
wanie, prezentacja dokumentw kultury i sposobw ycia mieszkacw.
W przypadku muzew mniejszoci narodowych zakada si take dziaanie
wychowawcze wzmocnienie etnicznej lub narodowej wiadomoci czon-
kw danej etnicznej spoecznoci. Tak rozumie posanie romskiego muzeum
historyczka, Jana Horvthov. Po zniesieniu barier politycznych moe doj
do etnicznej emancypacji Romw i, jak wynika z bada, chci zachowania
muzealizacji wasnej kultury, jako wyrazu samodzielnoci romskiej grupy
etnicznej18. Naley przypomnie, e podobne cele miaa rodzca si w XIX
wieku sowacka muzeologia, ktra szukaa etnicznych waciwoci i podkre-
laa przetrwanie staroytnych form narodowych u Sowakw. W muzeum
romskiej kultury, rodzi si jednak problem moliwoci przekonania znacznej

17. L. Olahov, op.cit., s. 58.


18. J. Horvthov, Jak je zjem Rom o uchovn vlastn kultury? (Muzeo-sociologick
prskum na tma Romov a muzealizace), Etnologick rozpravy nr 2, R. 8, 2001.
260 Studia Romologica 2/2009

czci romskiej populacji, co do akceptacji swojej kultury, ktra czsto jest


przez nich oceniana negatywnie. Naukowa metoda i emancypacyjna dziaal-
no wychowawcza mog si okaza dyskryminujce, przy prezentowaniu
przejaww kultury i ycia Romw.
Oczywistoci wydaje si prezentowanie archaicznych form mieszka
Romw, ziemianek i pziemianek, ktre mona byo spotka na Sowacji
jeszcze w latach szedziesitych XX wieku. Take jednoizbowych dom-
kw (chatre) bez odprowadzenia dymu, pokrytych zardzewiaymi blacha-
mi w beczek po asfalcie, z otwartymi szczytami, nieotwieranymi oknami
i brakiem wody, ktre s po dzi dzie charakterystyczne dla romskich osad
we wschodniej Sowacji. Z punktu widzenia zwiedzajcego muzealn eks-
pozycj, Roma lub nie-Roma, jest to pokazywanie kulturowego zastoju!
Tradycyjnym rzemiosem, wykonywanym przez Romw jeszcze
w pierwszej poowie XX wieku, byo kowalstwo. Najczciej kowale rom-
scy wytwarzali najprostsze przedmioty, szczeglnie gwodzie do przybija-
nia gontw, acuszki, kliny, zawiasy i motyki. Wikszo z nich nie osi-
gaa poziomu profesjonalnych, nieromskich wiejskich kowali. Wyjtek sta-
nowi Dunajska Luna, znana z artystycznych poszukiwa romskich kowali.
Jest potrzebne i moliwe wystawia wysoko profesjonalne i artystycznie
doskonae wyroby romskich kowali z Dunajskej Lunej koo Bratysawy,
ale dopucimy si wtedy kamstwa idealizacji istniejcego stanu rzeczy. Za-
chowujc cise reguy nazewnictwa nie moemy zakada, e wzbudzimy
zainteresowanie wasn kultur i wzmocnimy przez to etniczn wiadomo
Romw. Wrcz odwrotnie, takie postpowanie moe pogbi negatywny
stosunek do wasnej kultury i odrzucenie projektu romskiego muzeum19.
Pewne moliwoci widz w porwnaniu poziomu kultury romskiej z kultur
grupy wikszociowej w konkretnym czasie i miejscu.
Wspomniane wyej ziemianki byy jeszcze stale uywane w poowie
XX wieku na zachodniej Sowacji przez Sowakw, byy zasiedlane jako
przymusowe siedziby dla pogorzelcw, lub podczas wojen wiatowych,
a nawet aktualnie buduj je leni robotnicy na Orawie. Ziemianka nie ko-
jarzyaby si wtedy z wyposaeniem tylko romskiej grupy etnicznej, ale
ukazywaaby owo zatrzymanie kulturowe Romw na tle rozwijajcej si
kultur grupy wikszociowej.
Narodowa emancypacja Romw zachodzi obecnie w wyniku dziaa
czci romskiej elity, ale take w wyniku nacisku wikszoci mieszkacw,
ktrzy etniczn identyfikacj pojmuj jako konieczny skadnik swojej kul-
tury i wymagaj tego od reszty spoeczestwa20. Jeeli budowanie i rozwija-

19. J. Horvthov, op.cit., s. 3049.


20. Z. Uherek, K. A. Novk, op.cit., s. 108.
A. B. Mann Kultura Romw w muzeum 261

nie romskiej tosamoci etnicznej pomoe przezwyciy negatywn ocen


samych Romw przez siebie i przypieszy wyrwnanie dystansu do wik-
szoci, wtedy bdzie odgrywao pozytywn rol. Lecz denie do etnicz-
nej identyfikacji zawiera w sobie niebezpieczestwo wzajemnej nieufnoci,
etnizacj spoeczestwa. W miejsce oczekiwanej integracji moe doj
do midzyetnicznej segregacji. Tu dostrzegam powany problem, ktry to-
warzyszy budowaniu etnicznych muzew, w naszym przypadku muzeum
kultury romskiej. Pomc w tym mogaby uwana i delikatna pastwowa po-
lityka kulturalna.

Tum. Wojciech Dudziak

LITERATURA:

BAOV V., Etnick identita osobnosti socilnopsychologick prstup, Sloven-


sk Nrodopis nr 4, 34, 1990.
BAOV V., Spoloensk a kultrna podmienenos osobnej identity, eskoslo-
vensk Psychologie nr 4, 40, 1996.
HORVTHOV J., Jak je zjem Rom o uchovn vlastn kultury? (Muzeo-
sociologick prskum na tma Romov a muzealizace), Etnologick rozpravy
nr 2, 8, 2001.
JUROV A., Vvoj rmskej problematiky na Slovensku po roku 1945, Koice 1993.
Magick ochrana novorodenca u Rmov na Slovensku [w:] M. KOV, A. B.
MANN, Boh vetko vid/O Del sa dikhel. Duchovn svet Rmov na Slovensku,
Bratislava 2003.
MANN A. B., Problm identity Rmov [w:] G. KILINOV i in., Identita etnic-
kch spoloenstiev. Vsledky etnologickch vskumov, Bratislava 1998.
MANN A. B., Rmski mestsk hudobnci [w:] P. SALNER, Z. BEUSKOV i in.,
Diferencicia mestskho spoloenstva v kadodziennom ivote, Bratislava 1999.
MANN A. B., Spoznavnie vlastnch dejn a kultry ako prostriedok motivcie pri
vzdelvan romskch iakov [w:] V. FABIANOV, S. MATULAY, Empirick
poznatky z edukcie romskch det. Vplyv rodziny a rola matky vo vchove a vzde-
lvan romskch det, Spisk Nov Ves 2003.
Obyaje pri mtvom a pohreb Rmov na Slovensku [w:] Obyajov tradcie pri mr-
t a pochovvan na Slovensku s osobitnm zreteom na etnick a kofesionlnu
mnohotvrnos, zebra J.BOTK, Bratislava 2001.
OLHOV L., Nejen romsk kuchaka/Na ba romani kucharka, Praha 2000.
262 Studia Romologica 2/2009

STOLIN R., haso: placka [w:] Encyklopdia udovej Kultry Slovenska, T. 2,


Bratislava 1995.
SUS J., Ciknsk otzka w SSR, Praha 1961.
stavn zkon nr 144 z 27.10.1968.
UHEREK Z., NOVK K. A., Etnick identita Rom [w:] aipen pal
VASECKA I., Rmska problematyka v loklnych socilnych politikch [w:] ai-
pen pal
A. B. Mann Kultura Romw w muzeum 263

Arne B. Mann
E Rromenqri kultra and-o muzeum

Anda jekhe muzealone ekspoziciaqro kontksto o avtro puhlrel pes pa-


l-i defincia, save elemnte e kulturaqre aj te ikln sar specifik rromane. Aresel
k-o agoripen, so pati sa i vastukani (materilo) kultra e Rromenqri, thaj vi jekh
baro kotor lenqre bivastukane thaj socialone kulturaqro, si line e trujalipnasqre
kulturenar, thaj buteder preciz andar lenqre orreder sfre. Kad naj sosar te khi-
nas amen kerindor ekspozcie nesave humunnqre ja kulturalone isimatenqre,
save xatam si specifko e Rromenqe. Kampel te akharas rromano so o Rroma
krkorre dikhen sar rromano.
General, phenel o man, o Rroma naj len interso and-o publikcie pal-i rromani
temtika, naj dikhen sosqe lenqre have te sikln rromanes mites, thaj o rroma-
ne dada thaj daja na kamen te anen lenqre have khan pal-o rromanipen. Na
anav sosar e man-uesqe avel ud, kana savorre anda lesqri phuv eliberenar
kule sa so si rromano, te na phenav kana marde aj mudarde Rromen. Ikll athska
o puhipen pal-i relcia e Rromenqri karing pesqri xodutni etnikani identifikcia.
A si lenqe vasni kadaja identifikcia? And-o nakhlipen, dikhnas negativ penqri
identitta, sar jekh orripen, jekh bangipen, thaj i adadives buteder lenar kad di-
khen la. aj te xoxaves ket manges, naj te xolanl o parno lil ja o por e papinqro.
Jekh kotor e Rromenqro garuven penqri origna aj kultra, bistren penqri diaqri
hib, na kamen te anen pala penqre tradicionlo aara aj zakn thaj alosaren
e asimilaciaqro drom. Kadala si Rroma, save aresle te sikln thaj te xutren laheder
pozcia and-o dostipen.
O anipen aj halvipen tre kulturaqro si jekh manifestcia tre etnikane identi-
tetaqri, a adaj makar Rromene, naj definuime o savorripen e kulturaqre etnika-
ne manifestaciaqro. I emancipcia e Rromenqri vazdinl akana katar-i aktivitta
jekhe kotoresqri andar-i rromani elta thaj vi katar-o jizdipen e gaenqro, save
dikhen anda penqri etnikani identifikcia jekh vasno elemnto penqre kulturaqro
thaj mangen i vipal koncpcia e Rromenar. Adaj o avtro dikhel phare problme,
so aj anel o vazdipen etnikane muzeumenqre and-amaro suro rromane mu-
zeumenqre. Sa kampel te kerdl anda jekh but xarani thaj xakrdiver poltika
e kulturaqri p-e Themesqro nivlo.
264 Studia Romologica 2/2009

Arne B. Mann
Roma culture in the museum

In the context of museum exposition space the author attempts to define which ele-
ments of culture are to be considered specifically Romani. He comes to conclusion
that nearly the entire material culture of Roma people as well as major parts of its
spiritual and social components have been absorbed from the lower stratum of the
surrounding cultures. It is then quite futile to try to isolate some particularly unique
complex of objects or cultural features as symptomatic of the Roma. One should
regard as Romani, whatever the Roma think of as such.
The Roma are in general not interested in Roma related publications, they do
not tend to will to educate their children in the Roma language and even the Roma
parents do not wish their children to know anything about the Roma. The question
hence arises about the attitude the Roma have towards their own ethnic identity. Is
it of any importance to them at all? In the past they experienced their identity ne-
gatively as a handicap and the majority of them still feel that way today. Some of
the Roma deliberately deny its background and culture, forget their language, ignore
traditional customs and choose to assimilate. They are those who gained education
and a better social position.
Becoming aware of the traits of ones culture is one of the manifestations of
ethnic identity but the set of cultures ethnic traits is not predefined. The national
emancipation of Roma is currently being brought about by the efforts of members
of the Roma elite but also by encouragement coming from the general population
which consider ethnic identity to be a crucial component of their culture and who
demand it from the rest of the society. Here is where the author recognizes serious
problems that result from establishing ethnic museums the Roma ones in this
case. This should be accompanied with cautious and sensible cultural policy on na-
tional level.
III

Recenzje Opinie Dyskusje


Recenzje Opnie Reviews Opinions
RECENZJE

Adam Bartosz

Gdzie te wozy kolorowe

Anna Lubecka
Tosamo kulturowa Bergitka Roma
Ksigarnia Akademicka, Krakw 2005, ss. 318,
ISBN 83-7188-795-7

N a seminariach magisterskich prowadzonych w Katedrze Etnografii


Sowian UJ, prof. Mieczysaw Gadysz zwyk pyta mnie po kadym
kolejnym pobycie u Cyganw na Spiszu: Jak tam, panie kolego, pascy
Cyganie nadal robi te wietne patelnie? Za kadym razem odpowiadaem,
i moi Cyganie nigdy nie robili patelni i nadal t tradycj podtrzymuj.
Ach tak? dziwi si znakomity skdind profesor. Po czym przy kolejnej
mojej relacji z zaawansowania bada, padao owo sakramentalne pytanie
o patelnie.
Historia ta odya w mojej pamici po latach, podczas czytania ksiki
Anny Lubeckiej. Podstawow bowiem cech tego opracowania jest pewne
zagubienie si Autorki w materii odmiennoci cygaskich/romskich grup.
Odnosi si wraenie, e Autorka, posiadszy obszern wiedz ksikow
o Cyganach, pozostaje gwnie pod wraeniem opisw kultury Cyganw
koczowniczych, ekstrapolujc ow wiedz na grup zgoa odmienn kul-
turowo, ktrej powica swe dzieo. T odmienno Autorka momentami
niby zauwaa, ale jakby nie do koca potrafi uwolni si od wizji cyga-
skich wdrowcw, czynic wszake obiektem swych spostrzee Romw
osiadych. Ta waciwo postrzegania Cyganw wyranie ciy nad caym
268 Studia Romologica 2/2009

opracowaniem, sprawiajc, e nie znajcy dobrze owych rnic Czytelnik,


czu si moe zagubiony, czy wrcz wprowadzony w bd1.
Co prawda Autorka wspomina o podziale Romw w Polsce na rnice
si kulturowo grupy (s. 1617), ale w pniejszych fragmentach tekstu opo-
zycja osiadli/wdrowni, dokadniej osiadli/byli wdrowcy zostaje zatarta
obszernymi wywodami natury teoretycznej, gdzie w wywd skupia si na
normach waciwych nomadom wanie2. Te obszerne wywody teoretycz-
ne w wielu miejscach stanowi doskona i potrzebn baz dla zrozumienia
ostatecznych konstatacji Autorki. W innych za miejscach robi wraenie
zwykego przerostu formy nad treci. Tak jest np. w rozdziale traktujcym
o fladze i hymnie, do czego jeszcze wrc, i w wielu innych miejscach.
W niniejszym tekcie postaram si odnie do kilku tylko kwestii, zwi-
zanych z procesem budowy wspczesnej tosamoci kulturowej Romw
Grskich/Karpackich.
Zacznijmy od nazwy, tego podstawowego wyznacznika tosamoci
kulturowej. Autorka powicia mu osobny paragraf, skupiajc si jednak
wycznie na pytaniu o identyfikacj z etnonimem/etnonimami: Rom/Cy-
gan. Nie pado natomiast nigdzie fundamentalne pytanie, o etnonim Bergitka
Roma. Nazwa ta wpisana w tytu ksiki wyranie sugeruje, i jest to
nazwa wasna grupy opisywanej (endoetnonim). Ale co ta grupa na to? Co
ta nazwa dla niej znaczy? Uycie tego terminu w tytule ksiki wyjanione
powinno by w pierwszym rzdzie. Uycie go bez tego wyjanienia, bez
poddania refleksji badawczej, jest dowodem niezrozumienia jednego z pod-
stawowych komponentw tematyki, ktrej ksika jest powicona.
Na s. 13 Autorka pisze, e to Jerzy Ficowski jest twrc obecnie naj-
szerzej stosowanych nazw na okrelenie dwch z czterech grup romskich
zamieszkujcych Polsk. S to wedle niego Cyganie Grscy, ktrzy nazwani
zostali przez Ficowskiego Bergitka Roma oraz Cyganie Nizinni nazywajcy
si sami Polska Roma. Cyganie (Grscy) w pewnym sensie zaakceptowali
(t) nazw, posiada ona nawet swj odpowiednik w rromani pisze Autor-
ka. Ot jest to przykad pitrowego niezrozumienia zjawiska, tak przecie
fundamentalnego dla procesu budowy tosamoci tej grupy cygaskiej.

1. Nie tylko czytelnik, ale i recenzent, zob. recenzja J. Parucha, Tosamo kulturowa
Bergitka Roma [w:] Romowie w Polsce i w Europie. Historia, prawo, kultura, Wydawnictwo
Naukowe Akademii Pedagogicznej, Krakw 2007, s. 292295.
2. Zasadniczy podzia, jaki wystpuje midzy Romami zamieszkujcymi obszar Pol-
ski, to podzia na Romw osiadych, zamieszkaych tradycyjnie w grskich terenach na po-
udniu kraju, ich nazwy to: Grscy, Wyynni, Karpaccy, Bergitka Roma oraz kilka grup
o tradycjach koczowniczych, osiedlonych administracyjnie w cigu lat 60. ub. wieku, s to
m.in. Kelderasze, Lowarzy, Polska Roma. Zob. np. J. Ficowski, Cyganie na polskich drogach,
Krakw 1964 i inne wydania; A. Mirga, L. Mrz, Cyganie. Odmienno i nietolerancja, War-
szawa 1994.
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 269

Ale po kolei. Ot pierwszym, ktry w literaturze naukowej uy nazw


Cyganie Karpaccy i Cyganie Nizinni jest Edmund Klich3. Dokona on po-
dziau Cyganw zamieszkujcych na ziemiach etnicznie polskich na
dwa odamy, mwice dwoma dialektami, na odam nizinny Cyganw
polskich i Cyganw grskich albo Karpackich. Do tego to podziau od-
nis si w swych pracach J. Ficowski i dzi powszechnie jego uwaa si za
autora tej nazwy4. Nazwa Cyganie Karpaccy, Romowie Karpaccy wydaje
si ze wzgldw jzykowych, kulturowych, historycznych najbardziej od-
powiedni i stosowana jest do konsekwentnie w jzykoznawstwie5. Grupa
ta nie posiada nazwy wasnej. Romowie Grscy nie maj te wiadomoci
wsplnoty jzykowej, kulturowej czy terytorialnej z pobratymcami z odle-
glejszych rejonw Karpat. Identyfikuj si gwnie z miejscem zamieszka-
nia (Jurgowska Roma, Zakopanatyr, Nowohucko Roma itp.) ewentualnie
maj wiadomo powiza ponadlokalnych o charakterze rodzinnym/ro-
dowym. Siebie okrelaj, jeli ich zapyta amare Roma, co znaczy nasi
Cyganie, my. W tym rozumieniu amare Roma to ci najblisi, z ssiednich
wiosek lub powizani rodzinnie. Autorka przyznaje, za Mirg i Mrozem,
i nazwa Bergitka Roma nie jest najszczliwsz (s. 73), nie zauwaajc
jednak, e autorzy ci s skonni wanie t nazw zaakceptowa, natomiast
nie godz si z nazw Cyganie Nizinni i j nazywaj jako nie najszcz-
liwsz6. Mwic o podwjnej stygmatyzacji Romw Karpackich (s. 16)
warto by wanie zwrci uwag rwnie i na fakt braku nazwy wasnej
u tej grupy, ktra to okoliczno niewtpliwie wpywa na jej nisk samooce-
n i poddanie si stygmatyzacji ze strony wdrownych pobratymcw. Ale
skd nazwa Bergitka Roma? Ot jest to typowy egzoetnonim (podobnie
zreszt jak egzoetnonimami s nazwy: Karpaccy, Grscy, Wyynni), na-
zwa nadawana grupie z zewntrz. W tym przypadku przez jedn z grup
wdrownych Polska Roma. Pobiena znajomo jzyka romani pozwala
zreszt z atwoci zidentyfikowa autorw owej nazwy. Ot sowo ber-
gitka ma niemiecki rdosw (berg, tj.gra), a to wanie Polska Roma
posiadaj w swym jzyku niemieckie wpywy. Pozostae grupy (Keldera-
sze i Lowarzy) nazywaj Karpackich Romw pogardliw nazw abanca/
Labanca, ktra jest znana Karpackim i jako obelga bywa stosowana w kie-
runku odwrotnym. Dla Polska Roma termin Bergitka, Bergare, Bergary ma

3. E. Klich, Cygaszczyzna w Chacie za wsi Kraszewskiego, Prace Filologiczne,


T. XV, cz. II, 1931, s. 9.
4. A. Mirga, L. Mrz, op. cit, s. 107.
5. Zob. np. M. Courthiade, Romani versus [w:] In the margin of Roma. Studies in Len-
guage Contact I, Publ. of the Institut for General Linguistics, Amsterdam 1991, s. 115. Rw-
nie i ja w swoich opracowaniach termin ten staraem si lansowa.
6. A. Mirga, L. Mrz, l.c.
270 Studia Romologica 2/2009

rwnie konotacj pejoratywn, cho nie tak obelyw jak abanca, ktrej
to nazwy w stosunku do Romw Karpackich rwnie uywaj.
Termin Bergitka Roma, zasygnalizowany prze Ficowskiego, jako uyty
w stosunku do nich przez przedstawicieli Polska Roma, przejli z czasem
rozmaici cyganolodzy. Za samym Cyganom Grskim nie by on znany
i nie jest absolutnie przez nich zrozumiay. Mwienie wic, e termin Grscy
Cyganie ma odpowiednik w rromani (s. 73) jest nie do koca prawd. Gr-
scy Cyganie w ogle nie rozumiej sowa bergitka, cho samo sowo berg
jest dla niektrych zrozumiae. Wikszo jednak na okrelenie gry uywa
wyrazu wgierskiego pochodzenia hedos.
Bergitkami, Bergitka Roma stali si Grscy Cyganie za przyczyn
niecygaskich entuzjastw ich cygaskoci. Tak wic nazwa ta ma charakter
niejako pitrowego egzoetnonimu: od Polska Roma poprzez gadziw7, po
akceptacj przez adresatw nazwy Cyganw Grskich/Karpackich8. Prze-
jcie tej nazwy przez Romw Grskich zainicjowane zostao mniej wicej
przed 20 laty lub raczej pniej. Tymi, ktrzy nazw t ponieli w lud Gr-
skich Cyganw byli studenci licznie ich odwiedzajcy jako badacze, dzien-
nikarze, dziaacze kulturalni, urzdnicy itp. rzesza osb zainteresowanych
czy te zafascynowanych Cyganami. Nazwa ta pocza dociera do wiado-
moci tych Romw bardziej intensywnie dopiero w poowie lat 90., kiedy to
z wielk moc nastpio instytucjonalne zainteresowanie popraw ich losw,
a nasili si ten proces po 2000 r. Wtedy to ruszy Pilotaowy program rz-
dowy na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce9. W efekcie licznych kursw,
wykadw, warsztatw, dbajc w trakcie ich realizacji o poprawno poli-
tyczn, zwraca si poczto do Cyganw Grskich w formie Bergitka Roma.
Przy tym z jednej strony, tak zwracajcy si gadzie nie mieli wiadomoci,
i nazwa ta jest dziwn dla ich podopiecznych, z drugiej za strony ci

7. Gadzio, tj. nie-Cygan. W polskiej literaturze cyganologicznej utaro si stosowanie


tego terminu w formie romskiej, a wiec gadzio (r. mski), gadzi (r. eski) i gadzia (l. mnoga)
lub odpowiednio w wersji spolonizowanej: gadzie (l. mnoga), lub gadziowie; dalej gadziom,
o gadziach etc. Uywana przez Autork forma gad (dla liczby poj.) razi sztucznoci.
8. Tak wic nazwa Cyganie Karpaccy, zaproponowana przez Klicha, uyteczna dla
podziaw jzykowych, nie ostaa si. I moe szkoda, gdy jest to nazwa bardzo dla tych
Romw adekwatna, stanowi oni bowiem wsplnot jzykow i kulturow z Cyganami
zamieszkujcymi Karpaty, a wic niemal ca Sowacj i Karpaty ukraiskie. W efekcie ta
jednolita kulturowo grupa ma rne nazwy: na Sowacji s to Sowaccy Cyganie (Slovensk
Romovia, Slovenska Roma) a w Polsce Bergitka Roma.
9. Program realizowany by w wojewdztwie maopolskim w latach 20012003.
Zatwierdzony zosta do realizacji przez Rad Ministrw RP uchwa z 13 lutego 2001 r.,
Pilotaowy program rzdowy na rzecz spoecznoci romskiej w wojewdztwie maopolskim,
Warszawa, luty 2001, zob. te Program na rzecz spoecznoci romskiej, MSWiA, Warszawa
2003 r.
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 271

z kolei ze zdumieniem odbierali t nazw, jako sobie przynalen. Zdziwie-


nie to towarzyszy do dzi starszym Romom, nastolatki za traktuj j na og
jako zjawisko bardziej przyswojone. Oczywicie absolutnie nie rozumiejc
znaczenia nazwy. Chyba, e s po wykadzie cyganologa lub tp. fachowca,
od uwiadamiania im, kim s.
Nadanie owej grupie nazwy, ktrej wczeniej nie posiadaa, pozytyw-
ny do niej stosunek, to istotny fakt dowartociowujcy Romw Grskich,
niewtpliwie wany w procesie budowy ich tosamoci kulturowej. Wszak
grupa bez nazwy jest jake ubosz, czego wczeniej Grscy Romowie
dotkliwie doznawali. I cho jest to nazwa nadana z zewntrz, pochodzca
z innego dialektu, na dodatek niezrozumiaa, to jednak w pewnym sensie
raczej szczliw, ni nieszczliw. Bowiem jedyn ich nazw poza
wspomnian (amare Roma, ktr bywao Romowie ci sami si nazywa-
li) byo wanie okrelenie Grscy Cyganie. Powiadali Grscy o sobie: my
grscy Cyganie, my z gr. Jak dalece nie identyfikowali si oni z jakkolwiek
inn nazw, poza Roma (Cyganie) i okreleniem terytorialnym, mwi znany
mi przykad chopaka z Nowej Huty, ktry w latach 80. bdc w wojsku
w Warszawie, zapytany przez tamtejszych Romw, z jakiej jest grupy, odpo-
wiedzia me som Polska Roma jestem Polska Roma. Identyfikacja z krajem
bya dla niego bowiem w tym przypadku do oczywista, nie mia on poj-
cia, e Polska Roma to okrelona grupa Romw, wanie jego rozmwcw,
ktrzy w tym przypadku szczliwie dla niego na takie podszywanie si
zareagowali jedynie miechem.
Ten przydugi wywd wstpny wyda mi si niezbdny, aby zwrci
uwag na nie do koca wiadome jak to odczytuj uycie przez Autork
terminu Bergitka Roma w tytule ksiki.
Podobnym, od strony jzykowej zabiegiem jest stosowanie w opra-
cowaniu terminu porrajmos na okrelenie romskiego holocaustu. Terminu
tego bowiem nie zna aden polski Rom, e o Karpackich nie wspomn. Jest
to termin do niedawno utworzony na uytek publicystyki romskiej przez
I. Hancocka10. Co prawda powoli dociera do romskiej inteligencji, ale zna-

10. I. Hancock, We are the Romani people/Ame sam e Rromane dene, Centre de re-
cherches tsiganes, Univeristy of Hertfordshire Press, Hertfordshire 2002. We wczeniejszych
pracach Hancock nie posugiwa si tym terminem, I. Hancock, The Parias Syndrome, Ka-
roma Publishers, Inc., Michigan 1987. Jak pisze Marcel Courthiade (e-mail z 31.12.2007,
zachowuj pisowni oryginaln): Termin zosta wymylony przez Hancocka. () a zaczo
si z jego oporu na sowo Gypsy Holocaust, lansowane przez Kenricka. Hancock mia ra-
cj. Znasz kultur ydowsk, i wiesz e sowo Holokaust w ustach pobonich ydow jest
strasznie religijne. I jako usprawedliwia Holokaust (ich) jako etap w planie Boga. Nawet jest
polemyka nt. pierwszej czci sowa, niektrzy mwi, e to poprostu greckie holo cako-
wity a inni mwi, e to hebrajski hole wnie si prost do nieba jak dym ofiary przyjtej
przez Boga. Nie chc si wtrca, ale fakt, e to nie laickie sowo. Dlatego niewierzcy wy-
272 Studia Romologica 2/2009

myleli Shoah. Do tego jest jeszcze fakt, e katastrofa to zasadnicze pojcie w teologicznej
kulturze ydowskiej ale nie w innych. Ostatnio miaem korespondencj z pani Szulmajster-
-Celnikier na ten temat, bo ona zbiera sowa znaczce katastrofa, desaster, smak svjeta itd w r-
nych jzykach. Nie znalazem natomiast nic po rromsku a ona myli, e nie ma takiego podejcia
u Rromow do oglnego zniszczenia wiata, poniewa w kulturach Indii, jak ona mwi,
wszystko co si niszczy od nowa si odradza w innej posatci. ()
Zreszt katolicyzm jeszcze ma ten spadek kiedy mwi e krzy jest otarzem, na ktry
Bg prowadzi tych ktrych kocha;
Warto ci wiedzie, e Kenrick na p zrezygnowa z Holokaust i poszuka co innego.
Wpad na pomys sowa sati (czyli dobrowolne spalenie ywej wdowy na stosie zmarego
ma w znak rozpaczy ale raczej pod cineniem rodu, aby nie habi jej ojca, oraz dobrej
dawki narkotykw).
Wtedy Hancock zacz lansowa PORRAJMOS, ktre jest zupenie bezreligijne. On
zna tylko z literatury i ze sownikw czasownik PORRAVEL jako szeroko otworzy (oczy,
usta itd). Na ocie, e tak powiem. Na tej osnowie powiedzia, e zagada szeroko otwo-
rzya usta, porravda pesqo muj, aby poykn swoje ofiary. Niestety, wiedzia tylko to co
pisz sowniki, mianowicie nie wiedzia, e w yciu, o wiele wicej si mwi PORRAVEL
o pudendum muliebre w rnych wulgarnych zwrotac: ma tezar te danda, ma porrav ti m
(nie naostrzyj sobie zbi, nie otwrz sobie tak szeroko pudendum muliebre (jak kto bardzo
si szykuje na co, co jeszcze nie jest pewne). O kobiecie o szerokiej pudendum muliebre
(czyli po prostu o kurwie) si mwio i si mwi dalej PORRAVDI, lub PORRADI. Owszem,
jest dwuznacznie, bo te si daje tumaczy jako gupia, jak taka ktra ma bardzo wytresz-
czene oczy i otwarte usta. Czsto jest taka sytuacja, e jeden i ten sam zwrot si moe inter-
pretowa bardziej albo mniej wulgarnie w kadym jzyku. Te tak mwio si na konia, ktry
ma rozkraczane apy. Jest co raz mniej koni a co raz wiedcej okazji aby baby si wzajemnie
wymylay od PORRADI, a nawet faceta od PORRAVDO. To sowo doszo prawie do statutu
polskich sw go (by taki go), palant lub cipa (przysza taka cipa, prosz ciebie),
bez ujemnego znaczenia, albo ze znikym ujemnym znaczeniem. W tym kontekcie si czsto
te uywa, ale ludzie na og nie pamitaj jakie byo znaczenie pierwotne. A tego oczywicie
nie ma w sownikach i Hancock nie mg o tym wiedzi, tak e sporo nie-Rromw (przede
wszystkim ydw) zaczli na okrgo pisa o tym i sowo si niestety rozjechao, mimo e
to okropna rzecz poczych zagad milionw z szeroko otwart cip (czyj???). Niedawno
zreszt ERTF (Forum Rromw w Strassburgu) wyda opini eby z tego sowa zrezygnowa.
Hancock () sam uywa co raz mniej tego sowa, ale jeszcze nie moe si zgodzi pi-
sa Samudaripen, bo to nie on wymysli. Na og jednak przewaga idzie na korzy Samuda-
ripena, bardziej ni porrajmos, bo to sowo zupenie neutralne i niereligijne: s wszystkio,
wszystkich + mudaripen mordowanie.
Podobnie wyraaj si o sowie porrajmos w tym sensie uytym Lev Tcherenkov
i Stphane Laederich (The Rroma. T. 1: History, Language and Groups. Basel: Schwabe Ver-
lag, 2004, s. 184.) Do caej sprawy i terminu wprowadzonego przez Hancocka (cho nigdzie
nie wymienionego z nazwiska) maj autorzy stosunek do emocjonalny: Byoby to niemal
mieszne pisz gdyby nie smutek i niesmak jaki mona odczuwa w przypadku tak wt-
pliwego wyboru. Bowiem porravav w dialektach Vlax = szeroko otworzy, sowo czsto
uywane w kontekcie seksualnym a porravipe = gwat (seksualny) w dialektach jugoso-
wiaskich Romw z grupy Vlax. Autorzy uwaaj, e abstrakcyjny rzeczownik utworzony
od tego czasownika nie powinien by uywany w kontekcie Holokaustu; przemoc seksualna
nie jest dobrym skojarzeniem z Holokaustem. W rzeczywistoci Romowie z wschodniej
i zachodniej Europy nie maj specyficznej terminologii na okrelenie Holokaustu, [co nie dzi-
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 273

ny jest w Polsce moe kilkunastu tylko osobom. Uycie go przez Autork


w poetycko brzmicym zdaniu wielu z nich udao si w ostatni wdrwk
Porrajmos (s. 15) sugeruje, jakoby by to termin znany i uywany przez
grup badan, co jest absolutnie nieprawdziwe. Take uycie terminu vica
(s. 138) jest w kontekcie Karpackich Romw nieuprawnione, i moe Czy-
telnika wprowadza w bd. Sugeruje bowiem, e podobnie jak porrajmos,
jest to termin znany opisywanej grupie.
Wracajc do pocztkowych patelni. Autorka zdaje si, mimo przytoczo-
nej literatury, nie zauwaa, e ma do czynienia z grup zgoa od (byych)
wdrowcw odmienn. O Cyganach z Koszar pisze raz: od ponad dwch
wiekw mieszkaj na poudniu Polski () prowadzc osiade ycie (s. 16),
Bergitka Roma, osiadli w tych terenach ju od koca XIV w. lub pocztku
XV wieku (). Od tego czasu na trwale wpisali si w pejza Podkarpacia
(s. 155); nale do od wiekw osiadych (s. 137), aby dwie strony dalej
oznajmi: Cyganie Bergitka Roma mieszkaj w Limanowej i ososinie
Grnej () gdzie zostali osiedleni w latach 70. XX wieku, kiedy to osta-
tecznie administracyjnie uregulowano kwesti cygask (s. 18). Powtarza
to mocniej na str. 174: Realizujc zaoenia polityki wobec Romw, od lat
70. XX wieku, osiedlano ich si, jak to miao miejsce w Limanowej. To
ostatnie stwierdzenie sugerowaoby jak urzdow akcj osiedlecz, zmu-
szajc do zaprzestania wdrwek. I w takim to wanie kontekcie rwnie
w innych miejscach Autorka pisze o losie osiedlanych na stae Romw
Grskich. Tymczasem owo osiedlanie polegao na tym, e po prostu lokalne
wadze w latach 70. zbudoway w Koszarach blok, do ktrego wprowadzono
mieszkajcych dotd ndznie Cyganw, ktrzy jednake od zawsze (tzn.

wi] zwaszcza biorc pod uwag ich niech do mwienia o tych okropnych wydarzeniach.
Pytamy si zatem dlaczego taki termin, nieznany wikszoci Romw w takim kontekcie,
zosta zaproponowany jako okrelenie romskiego Holokaustu w czasie II wojny wiatowej.
Mamy nadziej, e twrca tej terminologii te porravel peske jakha szeroko otworzy oczy
i zobaczy, jakiego potwora stworzy.
Rwnie wgierscy znawcy jzyka romani nie maj wtpliwoci, co do niewaciwoci
terminu porrajmos na oznaczenie romskiego holokaustu, zob. gnes Darczi, Jnos Brsony,
Preface to the English Edition [w:] J. Brsony, . Darczi (red.) Pharrajimos: The Fate of the
Roma During the Holocaust. New York Amsterdam Brussels 2008: International Debate
Education Association, s. x [Orygina wgierski: Pharrajimos, romk sorsa a Holokauszt ide-
jn, Budapest 2004]: Czujemy si w obowizku wspomnie o dyskusji midzy romskimi ba-
daczami odnonie rde i zastosowania terminu pharrajimos. Ian Hancock, profesor na Uni-
wersytecie Teksaskim, uywa tego terminu w jzyku angielskim jako porrajmos. Jednake
w kulturze romskiej to pojcie jest marhime. Porrajmos jest dla Romw [sowem] niewyma-
wialnym [unpronounceable] i przez to niezdolnym do przekazania romskich cierpie (opinie
L. Czernkova i A. Darczi podaj dziki uprzejmoci S. Kapralskiego i w jego tumaczeniu,
za co mu dzikuj).
274 Studia Romologica 2/2009

od wielu pokole) yli jako osiadli na terenie gminy. Nie byo wic adnego
osiedlania tylko poprawa warunkw egzystencji, tak jak to si teraz robi
w ramach Rzdowego programu na rzecz spoecznoci romskiej, budujc
np. w Ochotnicy pitrowy blok, dokd przesiedla si mieszkajcych obok
w biednych chatach ochotnickich Romw.
Autorka przesiknita wiedz na temat grup wdrownych, bo o takich
gwnie pisz autorzy cytowanych licznie publikacji, nie dostrzega, e ma
do czynienia z zupenie odmiennym obiektem bada, prbujc odnale
w nim wtki, cechy, zjawiska, ktrych odnale si spodziewa. Nie zauwa-
ajc czasem, e osiga zupenie sprzeczne relacje.
Wyraz niezrozumienia rnic w romskiej kulturze, w podziale na osia-
dych i wdrowcw (byych), na te dwie podstawowe kategorie Romw,
ktre rni wanie styl ycia, podejcie do mitu wdrwki, etosu wdro-
wania to wszystko zawarte jest w wielkim zgszczeniu w rozdziale, za-
tytuowanym na wyrost Zakorzenienie w wdrwce. Autorka prbuje
w nim m.in. dociec, jaka jest wiedza tych Cyganw o ich pochodzeniu z In-
dii, udzc si, e przechowali w swych legendach, folklorze jakie indyjskie
lady. Prawdopodobnie uwiadamia sobie w pewnym momencie, e to co
od Romw wydobywa pytaniami, s to stereotypy wtrnie zasyszane z me-
diw (Cyganie ci wszak od lat kilkunastu ogldaj m.in. programy etniczne
krakowskiej TV), mimo to usiuje jednak sprawdzi, czy znaj powszech-
nie przytaczan przez cyganologw opowie z Ksigi Szachnane z XI w.
o muzykantach Luri. Niestety nikt jej nie zna konkluduje rozczarowana
(s. 143). W ten sposb mona by pyta o wiele innych wtkw znanych hi-
storykom, jzykoznawcom etc. i narazi si na zawd stokro boleniejszy.
W tym paragrafie o indyjskim pochodzeniu Romw jedynie istotna wydaje
si ostatnia konstatacja Autorki, o oddziaywaniu mediw na wiedz Romw
o wasnej historii. Konstatacja zilustrowana jake banaln wypowiedzi
6-latki indagowanej o znajomo bajek: Znam bajeczki o lwie, o krasna-
lach, take z telewizji (s. 144). Dodajmy wic od siebie Romowie ci,
pozostali w Polsce zreszt te, to przykad grupy etnicznej, ktra podlegajc
rozmaitej dyskryminacji jest te dyskryminowana pod wzgldem edukacyj-
nym. To jedyna grupa, ktra nie ma (ostatnio si to troch zmienia) wa-
snego systemu edukacji. Std tak rozpaczliwe, ale prawdziwe stwierdzenia
respondentw na temat wasnej historii: Skd mam wiedzie, nikt mi nie
mwi (s. 142). A dawne opowieci cygaskich bajarzy, ktrych miaem
kiedy okazj wysuchiwa jeszcze przy kaganku, poszy istotnie dawno
w zapomnienie.
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 275

Zastanawiajc si nad tosamoci Romw natychmiast nasuwa si


jedno okrelenie11: tosamo drogi. Podkrelmy jeszcze raz, e Indie wy-
znaczyy pocztek cygaskiej drogi, ktra cigle wije si rozmaitymi me-
andrami po caym wiecie pisze Autorka (s. 145) i do tej tezy dopaso-
wuje cay zebrany materia12. I dalej analiza materiau empirycznego
z narracji biograficznych Romw z Koszar i Limanowej take wskazuje na
trwao motyww wdrwki () wystpuje ona w kadej narracji, z ktrej
jasno wynika, e wdrowny styl ycia stanowi wyran cesur pomidzy
ich kultur a kultur osiadych ssiadw gadziw (s. 146). I ju pierwsza
cytowana przez Autork wypowied, ktra ma t tez zilustrowa, gdyby j
odpowiednio zanalizowa, odrzuciwszy przekonanie o odwiecznej determi-
nacji Cyganw do wdrwki, uwiadomia by Autorce, co respondenci pod
pojciem wdrwki rozumiej: Cyganie to zawsze wdruj. Bez tego to
dla starszych nie ma ycia. A teraz te, jedzie si pohandlowa, odwiedzi
rodzin, na pielgrzymk. A wic to samo, co robi znaczna cz gadziw!
Opierajc si na moich wieloletnich dowiadczeniach z dziennikarzami,
ktrym uatwiaem kontakt z Romami, take Grskimi, poznaem ten mecha-
nizm wydobywania z nich wypowiedzi, w ktrych tsknota za wdrowaniem
staje si leitmotivem relacji. Podobnie, jak Autorka, dziennikarz wchodzi do
cygaskiej osady na og z przekonaniem, e ma do czynienia z osiedlonymi
niedawno koczownikami. Jake to romantyczne! Wic pierwsze pytanie na
og brzmi: czy wam nie al wdrowania? C ma odpowiedzie osiady,
biedny, pogardzany przez otoczenie i przez innych wspbraci Cygan z Pod-
karpacia? Przecie on wie choby z mediw, e bycie wdrowcem nobilitu-
je. Romowie s ponadto mistrzami w trafianiu w oczekiwania badaczy, lubi
zrobi im przyjemno, jak to czyni stary Pulika kilkakrotnie enic swych
synw przed otarzem, dla uszczliwienia lubianego kardynaa13. Tote nie
dziwi mnie kiedy Antek Goga z Limanowej, dla zrobienia wraenia na py-
tajcej go osobie opowiada o luksusowym wyposaeniu swego wozu, a Au-

11. Takich stylistycznych bdw jest w ksice bardzo wiele, co wiadczy o niechluj-
stwie redakcyjnym. Inne przykady: Patrzc na ich domy, zwraca uwag ich wygld (s. 171);
studiujc relacje () na uwag zasuguje fakt (s. 296) itp.
12. A na poparcie tej tezy cytuje wypowiedzi Cyganw wdrownych zanotowane
w XVIII wiecznych dokumentach cytowane przez B. Baranowskiego (Ludzie gocica, d
1986).
13. Jan Yoors, Cyganie, Krakw 1993, s. 76. Dodajmy, e Autorka myli si, piszc, e
Cyganie z Koszar dopiero w ostatnich latach stali si katolikami (s. 66). Ot osiadli Romo-
wie Karpaccy od zawsze byli parafianami figurujcymi w kocielnych rejestrach. W Liber
Baptisatorum w Jurgowie znalazem wzmianki tyczce si mieszkajcych tam Cyganw od
lat 90. XVIII w. Nie inaczej byo wszdzie, gdzie mieszkali ci Romowie, np. w Bielczy i Bo-
rzcinie pod Tarnowem Cyganie Karpaccy, jako katolicy, figuruj w pierwszych dekadach
XIX w.
276 Studia Romologica 2/2009

torka z wiar w to powtarza: W nowych wozach cygaskich, jak w kadym


domu by take telewizor, lodwka, oraz owietlenie elektryczne (s. 174).
Nie wiemy, jakiego okresu dotyczy relacja Antoniego, przypomnijmy wic,
e po 1964 r. wozy cygaskie coraz rzadziej si pojawiay na polskich dro-
gach, gdzie w pi lat pniej byy rzadkoci. Take dla przypomnienia:
pamitam, e w najnowoczeniejszej osadzie na Podkarpaciu, w Czarnej
Grze, w 1968 r. by jeden telewizor (na okoo 20 domw) a znaczna cz
osady nie miaa jeszcze prdu, o pralkach wtedy nikt nie sysza. Cae osa-
dy w Szaflarach, Maszkowicach, Czarnym Dunajcu obyway si jeszcze
wtedy bez prdu. W tym czasie cygaskie wozy typu wagonowego, a wic
takie, w ktrych mona byo sobie wyobrazi zainstalowanie telewizora czy
pralki dawno gniy na przymusowych postojach. Tu i wdzie przemykay
si pojedyncze wozy, ale takie o charakterze chopskich fur raczej, by si nie
rzuca w oczy. A pralka w cygaskim wozie? W kontekcie szeroko anali-
zowanych przez Autork zasad czystoci rytualnej (podkrelmy nie tych
Romw si tyczcych), umieszczenie pralki w wozie to przykad wynika-
jcy bd z niezrozumienia wypowiedzi Gogi, albo raczej jego swobodnej
projekcji na temat bogatego, radosnego ycia w przeszoci.
Niezalenie od tego, jakie jest ich wasne dowiadczanie ycia w ta-
borze, wszyscy Romowie bardzo silnie identyfikuj si z tym etosem, kt-
ry jest dla nich symbolem przede wszystkim utraconej wolnoci, szacunku
dla siebie, niezalenoci, moliwoci decydowania o sobie i radoci ycia
(). Obecne warunki ycia, powoduj () bolesny brak swobody, co spra-
wia, e ycie staje si wizieniem (s. 148) to spostrzeenie, to rezultat
literackiej fascynacji wdrownymi, kolorowymi taborami. Jake inna jest
rzeczywisto Grskich Romw. Jest ot zaprzeczeniem tego wszystkie-
go, co powyej powiedziano. Co wynika z ilustrujcych tez wypowiedzi,
jeli je odpowiednio czyta. Np. Urodziem si w Nowym Sczu. ona jest
z Ochotnicy. A jak miaem 12 lat, to wyjechalimy na Zachd, do PGR-u. Jak
miaem 22 lata, to si wrciem. Najpierw do Limanowej, a potem my tam
dostali mieszkanie () I tu my zostali, bo bya praca (s. 151). To wida,
e to zwyke szukanie ony i pracy gonio tego Roma w kilka miejsc, jak
niejednego gadzia. Autorka zdaje si tego nie rozumie. Pisze bowiem dalej:
Zdarzaj si () podre dusze () nawet na koniec Polski. S one wy-
nikiem prowadzonej przez pastwo polityki osiedlenia Cyganw. Oferowa-
no im dom, ziemi lub prac w PGR na Ziemiach Odzyskanych. () Wielu
Romw korzystao z tej moliwoci, gwnie, aby przey w godziwych wa-
runkach zim. Natomiast, gdy zacza si wiosna, porzucali domy, nie zasia-
ne pola, i wierni tradycji praojcw ruszali w drog (s. 150). Wyjanijmy. Na
pocztku lat 50. w ramach akcji osiedlania oferowano Romom na Ziemiach
Odzyskanych gospodarstwa, czasem tylko jakie izby. Romowie wdrowni
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 277

w istocie korzystali z tych propozycji, na og tylko zimujc. Tak na duej


osiedlia si w aganiu Papusza z rodzin. Z tej okazji, w sposb szcze-
glny, korzystali te i Grscy Romowie, gdy urzdnicy, nie rozrniajc
Cyganw, jak i dzi si zdarza, ochoczo ich meldowali w PGR-ach, oferu-
jc stae miejsce zamieszkania, dla wdrujcych Cyganw. Jechali wic
oni do PGR-w, dostawali tam bydo, ziarno na siew i zgodnie z tradycj
praojcw, zjadali wszystko w cigu kilku miesicy, po czym, nadal zgod-
nie z tradycj, wracali pod swoje ukochane Tatry czy Gorce. Taka to bya
wdrwka. Jak chopw z rzeszowskiego w zielonogrskie w tym samym
czasie. Analiza narracji Cyganw z Koszar zwraca uwag na ich olbrzymi
mobilno, mimo e s od ponad 30 lat osiadli w jednym miejscu. Trudno
znale chocia jedn osob, ktra urodziaby si w jej obecnym miejscu
zamieszkania stwierdza Autorka (s. 149). Cytuje nastpnie wypowiedzi
osb, ktre urodziy si grubo przed trzydziestu laty. Jake wic ktokolwiek
z nich mgby si tutaj urodzi, skoro mieszkaj na tym miejscu dopiero od
lat trzydziestu? Pamitajmy te, e Romowie z Koszar tworz ma spoecz-
no, trudno wic tu na miejscu (podobnie jest w innych osadach) znale
partnera do maestwa spoza najbliszej rodziny. Std m.in. konieczno
mobilnoci. Wszystkie podane przykady dowodz takich wanie motyww
wdrwek, a ponadto i to jest temat do podjcia! mobilno ta jest
m.in. rezultatem biedy, braku materialnej bariery zatrzymujcej czowieka
na miejscu. Powtarzane w relacjach sowa o wdrowaniu zupenie by znik-
ny z narracji, gdyby nie zostay wywoane przez badacza. Gdyby np. pyta
o ywot jako taki. Pojawiyby si w narracji rne miejsca, ale na mapie
swego ycia respondent nie kojarzyby ich z wdrwk, swobod, deniem
do niezalenoci, tsknot za przestrzeni, bezkresem podry. Te wypowie-
dzi z daleka trc sugesti. Chcielimy uszczliwi kardynaa chciaoby
si jeszcze raz powtrzy za Pulik.
Powiada jeden z Romw: Ten ustrj mnie zniewoli, bo nie mog
rozbi namiotu, pogra, podrowa. Boj si skinw, rasistw. Nam nie
wolno podrowa (s. 148). To niemal cytat z dziennikarskiego reporta-
u. Przykad przesiknicia gotowymi formukami, wypowiadanymi do
TV przez romskich liderw, nauczonych dowiadczeniem w obcowaniu
z romantycznie postrzegajcymi Cyganw dziennikarzami (przypominam
etniczne programy w krakowskiej TV, ogldane tu od kilkunastu lat). O ile
rozumiem obaw przed skinami (sam coraz czciej si boj rozbi namiot
w przypadkowym miejscu), to przecie bole za podr, jake atwo zaa-
godzi, ruszajc po prostu w wdrwk. Wszak nikt nie zabrania.
Autorka zdaje si czasem rozumie t romsk mistyfikacj jako de-
nie do potwierdzenia obrazu Cyganw odpowiadajcego ich stereotypowi
stworzonemu przez gadziw (s. 152), podpierajc si nawet wypowiedzi
278 Studia Romologica 2/2009

M. Courthiade, znanego cyganologa, ktry nb. szczeglnie uporczywie


zwalcza mit wdrwki jako genetyczny, historyczny, rasowy itp. imperatyw.
By zaraz potem przywoa, nie wiadomo po co, jako przykad wyjtku od
wdrownej reguy, smolarzy cygaskich z XVII czy XVIII w., ktrzy przez
lata trwali w jednym miejscu (s. 153). Dalsze przykady atrybutw cyga-
skiego wdrowania: konie, wozy, pielgrzymowanie (aranowane przez ga-
dziw: ks. St. Opockiego i take mnie) jako naturalne elementy romskiej
tosamoci, to przykady wielce nacigane. Do wspomnie, e ci Cyganie,
w odrnieniu od wdrowcw ze smakiem zjadali konin (ko wic nigdy
nie by adnym symbolem rnym od skojarze z sytoci), e aden kowal
cygaski na Podkarpaciu nie ku koni, bo by mu gadziowie konia nie po-
wierzyli (znam moe 23 wyjtki), Cyganie ci co najwyej kuli podkowy.
A wic ko by o tyle przyjacielem i dum (s. 155) jeli smakowa.
Nawet sowo tabor, tak licznie w wypowiedziach cytowane w kontekcie
Cyganw z Koszar razi sztucznoci. Nigdy bowiem wczeniej tego sowa
tu nie uywano. Notabene w jzyku romani w ogle nie ma on adnego
odpowiednika, tabor jest pojciem literackim, Cyganie przejli go od ga-
dziw, a raczej gadziowie im ten termin wmwili. Modzi przyjmuj go dzi
jako oczywisty, rodzimy, nie kojarzc, e to sowo dotaro m.in. z mediw
(Jad wozy kolorowe taborami). Na ile to sowo jest obce w tym rodowi-
sku, wiadczy fakt, e wielu Cyganw tabor traktuje jako synonim wozu
cygaskiego, tego kolorowego, wypoyczanego z tarnowskiego muzeum
przez ks. Opockiego na wrzeniowa pielgrzymk z ososiny do Limanowej.
Oto sam ksidz pisze w zaproszeniu: z pielgrzymk pojedzie kolorowy ta-
bor z tarnowskiego muzeum. I tak to zostao przez wikszo romskich
pielgrzymw zapamitane. I powtarzane do kamer. I do badaczy.
Trudno domyli si, czemu ma suy dugi wywd Autorki na temat
symboli: flagi i hymnu? Flag romsk tworz dwa pasy zielony i niebie-
ski ziemia i niebo, pomidzy ktrymi od wiekw kaprynymi zygzakami
wia si cygaska droga. Bezmiar bkitnego nieba to take nieograniczo-
na wolno, jedna z podstawowych wartoci w etosie romskim (s. 120)
itd., itp. Notabene takie wzruszajce, literackie wstawki w bardzo poza tym
scjentystyczny wywd tworz nieoczekiwany dysonans. Rwnie poetycko
interpretuje Autorka tre, znaczenie, gbi filozoficzn cygaskiego hym-
nu, ktry przytacza w caoci w wersji polskiej. Tyle, e ten obszerny wywd
skwitowa by mona ju na wstpie nieco pniej przytaczanymi cytatami
respondentw/autorw biografii:
Hymn, nie ma. Flaga, no taka, jak wasza. Nie ma innej (s. 122). Jaka
flaga, nie ma, tylko na pielgrzymce do Limanowej jest (s. 123). Etc.
Krtko mwic: te symbole s nieznane i osobami, ktre prbuj je
wprowadza do romskiej wiadomoci s ludzie spoza rodowiska (ksidz,
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 279

nauczyciele, ja te). Jak na razie z mizernym jak wida skutkiem. I to


by warto zauway. Autorka ma okazj zgbi na ywo proces formowania
si wiadomoci grupy, wasnej tosamoci, jej etapy, ktre inne spoecznoci
maj dawno poza sob. Romowie za stanowi dla antropologa, socjologa,
politologa, myl, e i dla jzykoznawcy doskonae laboratorium, gdzie te
zjawiska studiowa mona na ywym, spoecznym materiale. Tyle, e wyma-
ga to gbszej wiedzy i dogbnej uwagi. Pisze ot Autorka (s. 123) hymn
jest znany w rodowisku uczestnikw badania jako pie ludowa, czsto pie-
wana lub suchana. Oddam swoje najdrosze piro osobie, ktra zna kogo,
kto by sysza Roma Grskiego piewajcego poprawnie (a nawet w zblionej
do poprawnoci formie) bodaj jedn zwrotk cygaskiego hymnu w wersji
ogoszonej przez International Romani Union. Lub w tumaczeniu polskim14!
Jak mona od zmitologizowania wdrwki przej gadko do wtku Za-
gady? Oto mona i to w sposb wzruszajco literacki: W wyobraeniach
gadziw cygaska droga kaprynie wije si bez porzdkujcej j idei. Czy
jest to jednak prawda? Patrzc na szlaki romskich wdrwek w cigu ostat-
niego pwiecza, okazuje si, e w duej mierze wytyczyli je gadzie ().
Jest jeszcze wdrwka, lub raczej tuaczka i ucieczka przed mierci, godem
i niebezpieczestwem, przed obozami koncentracyjnymi i komorami gazo-
wymi oraz przed dowiadczeniami medycznymi doktora Mengele podczas
tragicznych lat wojny (). T wdrwk Cyganie nazwali Porrajmos. Dla
wielu bya ich wdrwk ostatni i wdrwk tragiczn, gdy nigdy z niej
nie wrcili (s. 155). I dalej: Ta dla wielu Cyganw ostatnia wdrwka
w yciu, wdrwka do kresu, ku niczym nieograniczonej wolnoci (sic!)
() to pierwsze historyczne wydarzenie, ktre znaczy nowy etap w badaniu
wspczesnej tosamoci romskiej (s. 156). Wystarczy.
Omawiajc cygaski dom Cyganw Karpackich z Koszar, Autorka nie
moe si nadal wyzby wizji ich przerwanego na si nomadyzmu, opatrujc
rozdzia obszernym wywodem na temat uycia wozu, ycia w wozie (na-
wet nie na wozie cho wz typu wagon, to przypadek ostatnich lat przed
postojem i dotyczcy szczeglnie bogatych Cyganw). Wyglda to troch
tak, jakby chcc opisa ycie wieniaka, zacz analiz uytkowania chaty
wiejskiej od opisu ycia w szlacheckim dworze. Z kolei sugerowanie si
zasadami mageripen prowadzi do takich np. stwierdze: W domach Cyga-
nw wiernych zasadom rromani brak toalet, gdy jako miejsca rytualnie
brudne, zagraaj one czystoci caego budynku mieszkalnego (s. 168). Ju
nastpne zdanie typowy dom cygaski, to dom jednoizbowy sytuuje
rzecz ca we waciwych proporcjach. Jake w jednej izbie, w ktrej prze-
cie na dodatek nie ma wody, stawia wychodek! Nic tu nie ma do rzeczy za-

14. Bybym dumny, jako autor przekadu.


280 Studia Romologica 2/2009

sada romanipen, mageripen etc. tylko najbardziej podstawowa zasada, ktr


wyznaj ludy na najniszym stopniu rozwoju. Co zilustrowa by mona ob-
razkiem z nieodlegej przeszoci, kiedy to za kadym domem (jednoizbo-
w chat) zobaczy mona byo stert odchodw i innych odpadw, ktra
w lecie nadawaa cygaskim osadom charakterystyczny, z daleka rozpozna-
walny zapach. e o zasady czystoci rytualnej w ogle tu nie chodzi (myl
o Karpackich Romach) dowodem s chtnie akceptowane kontenerowe
domki z toaletami, jakie stawia si im od kilku lat. Wczeniej za kady,
kogo tylko byo sta na wiksze domostwo, od budowania ustpu wewntrz
zaczyna polepszanie swej pozycji. I wszystkie inne, dalsze rozwaania
Autorki na temat skala w kontekcie mieszkania (mieszkanie nad czy pod
kim etc.) maj tak sam wag merytoryczn.
Autorka patrzy na cygask osad przez pryzmat romantycznej wizji
bawicych si co wieczr przy ogniskach Cyganw. Gdyby bya duej
w takiej osadzie, pewnie by si rozczarowaa. Te ogniska s naprawd nie-
czstym zdarzeniem, na og wanie z okazji wizyty kogo takiego, jak
Badacz. I nie dlatego mieszkanie w blokach stanowi naturaln przeszkod
[dla tradycji palenia ognisk AB], gdy trudno w rodku miasta () zapali
ognisko i bawi si przy nim (s. 183). To wanie mieszkanie w maych cha-
tach, wymusza bytowanie na zewntrz, std gromadne wysiadywanie przed
domami, aby czu swoja wspln obecno (s. 182). To byt ksztatuje t
wiadomo! a nie przetrway z koczownictwa zwyczaj. Kiedy tylko Cy-
ganie pobuduj sobie lepsze domy, grodz je, robi ogrdki, poty ich ycie
zamyka si w domu. Bo jest tam ju wtedy na tyle miejsca. Mnie te nie-
kiedy tsknota ogarnia za czasem, kiedy wchodzc do osady w Szaflarach,
Ostrowsku, Czarnej Grze trafiem na gromady ludzi siedzcych przed
domami, gadajcych, witajcych mnie. Dzi trzeba puka do drzwi domw,
za ktrymi trwa cygaskie, domowe ycie. Takie otwarte ycie trwa jeszcze
tylko tu i wdzie (Maszkowice, Ochotnica, Koszary) ale nic to ze spadkiem
nomadycznym nie ma wsplnego.
Wiele mitw zawiera rozdzia Dom jako muzykujca rodzina. Mo-
na miao powiedzie, e kady Cygan jest urodzonym skrzypkiem lub gi-
tarzyst pisze Autorka (s. 184) powielajc tym samym stereotyp tzw.
odbity, ktrym tak chtnie posuguj si sami Cyganie. Wystarczy jednak po
prostu porachowa osoby, ktre potrafi gra i okae si, e bardzo nie
kady. Wzruszajca jest opowie A. Gogi o skrzypku Okoro, ktr Au-
torka przytacza w dobrej wierze. Prawdopodobnie chodzi o Kororo lepe-
go skrzypka z Kowar15, znanego wielu ludziom z rynku w Krakowie, gdzie

15. Stefan Demiter, zwany z racji kalectwa Kororo czyli lepy (dokadniej lepiutki,
zgodnie z romskim zwyczajem zdrabniania imion), zmar jesieni 2002 r.
A. Bartosz Gdzie te wozy kolorowe 281

grywa z kompanami. Tworzyli oni cudowne legendy na jego temat. I jak to


mwi Cyganie: Moe to nie prawda, ale jake to pikne!. Opowiadali,
jak to Penderecki chcia wujka Kororo zaangaowa do paryskiej opery, ale
inni muzycy si nie zgodzili, boby im byo gupio gra z takim prostym Cy-
ganem. Kiedy byem z nimi w Lanciano sam t opowiastk przytoczyem
ze dwa razy zdumionym Wochom. Edward Dbicki z Gorzowa, wspaniay
muzyk i kompozytor, lubi opowiada z wielk powag o dokumentach (za-
giny w czasie wojny), wiadczcych, e jego przodkowie grali na dworze
krla Sobieskiego. Ktby mia podwaa t pikn opowie? Kady po-
rzdny cygaski skrzypek, ma na podordziu tak pikn legend o swych
muzykujcych przodkach, znajomych czy krewnych. I chtnie badaczowi
opowie.
A poniewa znam te od dziecka wspomnian w ksice Teresk Mirg,
to nie od rzeczy bdzie wyjani, e jej zesp nie gra czasem na tradycyj-
nych instrumentach cygaskich (s. 185), bo Teresa gra na bardzo wspcze-
snej gitarze, a zmieniajcy si czonkowie zespou, rnie: na skrzypcach,
akordeonie, jakich rosyjskich instrumentach strunowych, jaki czas te na
cymbaach i jakim grzechoczcym instrumencie hiszpaskim, a nawet no-
woczesnym pudle rezonansowym, ktrego nazwy sami muzycy nie znaj
itp., a wic trudno si tu jakich szczeglnych tradycji doszuka. Tereska
po prostu eksperymentuje na wszelkie sposoby, dziki czemu wypracowa-
a sobie jednak rozpoznawalny styl. A na glinianych dzbankach i ykach
drewnianych (na ktrych od jakiego czasu gra Jacek, brat Teresy) uczy
nas gra w 1992 r. w Borkach (Puszcza Knyszyska) Gusti Varga, Rom
z Budapesztu16. Po dziesitkach udzielonych dziennikarzom wywiadw dzi
ju nawet sama Teresa uwierzya pewnie, e te yki i dzbanek, to spadek po
jej pradziadach ze Spisza.
Sumujc powysze, raz jeszcze naley stwierdzi, e Autorka posiad-
szy spor wiedz na temat Romw wdrownych, nie potrafia si ze schema-
tu tej wiedzy wyzwoli, majc do czynienia z zupenie kulturowo odmienn
grup Cyganw. Nieodparcie nasuwa mi si skojarzenie z uczonym, kt-
ry majc bogat wiedz na temat ycia polskiej szlachty usiuje odnale
w XIX-wiecznej chopskiej rodzinie odniesienia do etosu rycerskiego, dumy
z pochodzenia, patriotyzmu, doszuka si poszanowania dla herbu, tradycji
ora, wiernoci krlowi etc.
Posuywszy si bogat, rzeteln literatur, Autorka zupenie te nie-
potrzebnie odwouje si do takich klasykw (lepiej powiedzie ramot)
jak Daniowicz czy Narbutt, cytujc tych autorw dla poparcia swych tez.
Zwaszcza ten pierwszy znany jest przecie od dawna, jako autor raczej

16. Zaoyciel jednego z najbardziej znanych romskich zespow na Wgrzech Kali Jag.
282 Studia Romologica 2/2009

bzdurnych treci17. Dajc si ponie romantycznym uniesieniom cytuje


te do obficie poetyckie wizje Cyganw zawarte w krciutkich esejach-
-refleksjach Pankowskiego18, dla zilustrowania analizowanych segmentw
kultury Romw, ktre zwaszcza w kontekcie teoretycznych wywodw Au-
torki, tworz zupenie dziwaczny dysonans.
Trzeba jednak przyzna, e po przebrniciu przez te kilka rozdziaw,
analizujcych kolejne sfery ycia Romw z Koszar, czytelnik trafia na kil-
kustronicowe zakoczenie, ktre jest rzetelnym podsumowaniem zebranej
wiedzy, w niewielkim tylko stopniu okraszonym wtrtami o ich koczow-
niczych paralelach. Moe to wanie przerost formy nad treci stworzy
w czasie lektury kolejnych rozdziaw wraenie zagubienia si Autorki
w cygaskim wiecie?
A skoro rzecz caa dotyczy Cyganw Karpackich, Bergitka Roma, do-
dajmy, e grupa ta obecnie liczy znacznie wicej ni 3000 przedstawicieli
(por. s. 16) i zamieszkuje, poza swymi macierzystymi terenami Maopol-
sk poudniow take w znacznych skupiskach w Nowej Hucie, Tarnowie,
a take na Grnym i Dolnym lsku, gdzie wyemigrowali po wojnie, gw-
nie w latach 50. Jest ich w sumie co najmniej dwakro wicej. Cyganie ci,
podwjnie stygmatyzowani jak susznie zauwaa Autorka obecnie staj
si elit intelektualn Romw w Polsce. Podwjna stygmatyzacja zaowo-
cowaa z jednej strony ucieczk od wasnej kultury (brak mi w analizach
A. Lubeckiej wtku niskiego wartociowania wasnej kultury, ktry nie trud-
no u tych Romw odnotowa) poprzez zmian miejsca zamieszkania, a wic
niechtnego im gadziowskiego ssiedztwa, dnoci do poszukiwania nie
cygaskiego partnera jako maonka, zaniechaniem uycia jzyka romani
w maestwach mieszanych, z drugiej za strony dnoci do ksztacenia
dzieci. W rezultacie w rodowiskach miejskich nastpia daleko posuni-
ta emancypacja tych Romw, i odrzucenie wielu elementw tradycji. Ale,
i to jest dzi szczeglnie interesujce, trzecie pokolenie, ktre na przeomie
lat 90. i pocztku tego wieku weszo w wiek maturalny, rozpoczo studia,
z wielkim zainteresowaniem wraca chce do tradycji. Nie bez znaczenia
s programy pomocy finansowej oferowane uczcym si Romom, ale nie
przeceniabym tego czynnika. W rezultacie powstaa w Polsce warstwa mo-
dej inteligencji romskiej, liczca teraz ju ponad 50 osb, wyksztaconej,
wiadomej, dumnej ze swego pochodzenia, ale te czciowo sfrustrowanej
swoim odcyganieniem, do czego wiadomie nieraz dyli ich rodzice19.
Liczne programy na rzecz spoecznoci romskiej rozbudziy aspiracje tych

17. Zob. np. Ficowski, op. cit., s. 299 i n.


18. Marian Pankowski, Smaga swoboda, PIW, Warszawa 1980, s. 4145.
19. Zob. A. Bartosz, Jak dobrze by Cyganem, Tarnw 2004.
P. Hristov Cyganie-ewangelicy w Bugarii 283

ludzi, to do nich w pierwszym rzdzie trafia etnonim Bergitka Roma, ktry


odkrywaj za porednictwem lektorw, wykadowcw itp. specjalistw od
spraw romskich. To s ludzie o zupenie innej, ni ci z Koszar tosamoci,
aczkolwiek take, a moe jeszcze bardziej, bo wiadomie, nale do grupy,
ktra chce si nazywa Bergitka Roma.

Petko Hristov

Cyganie-ewangelicy w Bugarii

Magdalena Slavkova
Cyganie-ewangelicy w Bugarii
Paradigma, Sofia 2007, ss. 374
ISBN 978-954-326-068-3

W 2007 roku wydawnictwo Paradigma w Sofii opublikowao ksik


modej badaczki, Magdaleny Slavkovej, Cyganie-ewangelicy w Bu-
garii. Publikacja stanowi cz prestiowej serii monograficznej Bakaskie-
go Departamentu Etnologicznego w Instytucie i Muzeum Etnograficznym
Academica Balcanica. Ksika jest powicona historii, procesom oraz
skutkom ewangelizacji wrd spoeczestw cygaskich w Bugarii. Gw-
nym celem, jaki autorka zamierzaa osign stosujc naukowe narzdzia
badawcze etnologii, byo ledzenie sposobu ycia rnych grup romskich
konwertytw na protestantyzm, poprzez ukazanie wpywu nawrcenia na
ich tosamo.
Temat, poruszany przez autork imponujcej pracy, jest istotny, bowiem
po przemianach demokratycznych w Bugarii w 1989 roku stao si jasne,
e aby opisa i zanalizowa trwajce tam procesy oraz tendencje nowej
i powracajcej religijnoci, potrzeba gruntownych bada naukowych.
Szczeglnym wyzwaniem dla uczonych byy badania spoeczne dotyczce
dynamicznego zjawiska publicznego, jakim by chrzest w imi Jezusa Chry-
stusa, ktry zosta udzielony wielu cygaskim spoecznociom, tj. masowe
284 Studia Romologica 2/2009

nawrcenie Cyganw na protestantyzm (ewangelicyzm). Nawrcenie to


obejmowao zarwno Cyganw ortodoksyjnych jak i muzumaskich.
W swoich badaniach Magdalena Slavkova przeledzia histori ewan-
gelicyzmu cygaskiego w Bugarii, ukazaa rol rnych misjonarskich grup
protestanckich w szerzeniu Sowa Boego wrd Cyganw, przeanalizowa-
a proces zakadania niezalenych religijnie spoecznoci cygaskich, roli
i potgi romskich pastorw, a take mechanizmw rzdzcych cygaskimi
kocioami, zastanowia si nad wpywem ewangelizacji na materialn i du-
chow kultur nowo ochrzczonych, ich ycie codzienne, a w szczeglnoci
na kalendarz oraz cykl wit rodzinnych. Ponadto przeanalizowaa rol oraz
znaczenia nowej religii dla zmiany tosamoci grupowej wrd rnych
spoecznoci cygaskich.
Wykorzystujc szerok rnorodno metod etnologicznych, historycz-
nych oraz antropologicznych, autorka dokonaa powanej naukowej analizy
spoecznej dziaalnoci nowych instytucji religijnych (kociow ewangelic-
kich) wrd Romw w Bugarii, na przestrzeni okresu od pocztku ostatnie-
go stulecia do dnia dzisiejszego. Magdalena Slavkova zauwaya potrzeb
bada nad obecnymi warunkami ycia codziennego oraz kultur sposobu
witowania Cyganw-ewangelikw.
Publikacja skada si z trzech rozdziaw, z ktrych pierwszy opisuje
histori cygaskiego ruchu ewangelickiego w Bugarii w kontekcie prze-
nikania ewangelicyzmu do omawianego kraju. Drugim kontekstem jest po-
traktowanie zmian religijnych jako fragmentu szerzej zakrojonej akcji, ma-
jcej na celu udzielenie chrztu Romom na caym wiecie. Autorka odnajduje
istot tego procesu w specyficznym sposobie postrzegania religii ewangelic-
kiej przez Cyganw, jako tosam z ich cygaskoci. Zajmujc si histo-
ri przenikania protestantyzmu Bugarii autorka podejmuje temat zaoenia
pierwszego cygaskiego kocioa baptystw w miejscowoci Golinsti, re-
gionie Lom (dzisiejsza dzielnica Mladenovo w Lom), rozwoju ruchu pro-
testanckiego wrd Romw, a do II wojny wiatowej, trudnoci w okresie
socjalistycznym, narzucanego ateizmu, a take szerzonego wrd Cyganw
w okresie przemian demokratycznych w kraju, po 1989 roku, ewangelicy-
zmu. Dziki analizie dokumentw (Centralnego Archiwum Narodowego,
Archiwum Ministerstwa Spraw Wewntrznych, jak rwnie archiww wie-
lu miast caego kraju), a take doskonaej znajomoci literatury naukowej,
Magdalena Slavkova przedstawia zarys gwnych etapw ewangelizacji
protestanckiej wrd Romw w Bugarii. Co wicej, potrafi ona doskona-
le zastosowa metody historyczne do interpretacji ogromnej iloci zebra-
nych przez siebie danych, pochodzcych z bada terenowych. Pozwala jej to
poczy ze sob gwne nurty badawcze: zwizek pomidzy tradycyjnym
sposobem ycia a zmianami spowodowanymi chrztem ewangelickim, oraz
P. Hristov Cyganie-ewangelicy w Bugarii 285

stosunki pomidzy skutkami zmian a tradycj. Dla wnikliwego czytelnika-


etnologa szczeglnie interesujca moe by mitologizacja pierwotnego roz-
powszechniania witych pism ewangelickich wrd Cyganw, tj. sposb,
w jaki spoeczestwo cygaskie tworzy Pocztek z mitycznej kradziey
Ewangelii bugarskim misjonarzom oraz pierwszego kazania Petara Puncze-
wa w jzyku romani w Golinsti.
W rozdziale drugim autorka prezentuje istot kocioa romskiego jako
nowej formy ycia spoecznego, ukazujc tym samym znaczenie oraz funk-
cje przywdcw duchowych, pastorw romskich kociow ewangelickich,
w spoecznym oraz duchowym yciu ochrzczonych. Autorka prezentuje
szczegow analiz struktury i organizacji cygaskich kociow ewange-
lickich, ich specyfik oraz znaczenie roli odbywajcych si tam rytuaw
religijnych (goszenie kaza, modlitwa, chrzest, Eucharystia, post, a przede
wszystkim ewangelizacja).
W rozdziale trzecim przedstawiona zostaa materialna i duchowa kultu-
ra Romw ewangelickich, dynamika zmian w ich sposobie ycia oraz trans-
formacja ich tosamoci. Magdalena Slavkova przeledzia zarwno moty-
wy przyjcia chrztu oraz wiary ewangelickiej wrd Cyganw, jak i zmiany
w ich codziennym sposobie wyraania oraz zachowywania si, a take nor-
mach zwizanych z rodzin, witami, poywieniem oraz ubiorem i innymi,
ktre dopiero zaczynaj by przez nich przestrzegane. Autorka szczego-
wo analizuje nowo wprowadzone aspekty relacji rodzinnych, kontaktw
z krewnymi spoza kraju, z innymi wyznawcami, jak rwnie z ludmi nie-
posiadajcymi cygaskich korzeni. Szczeglna uwaga zwrcona zostaa na
stosunki panujce wewntrz spoecznoci, zarwno wrd przedstawicieli
tej samej grupy, jak i pomidzy czonkami innych grup cygaskich.
Zdaniem autorki religijni Romowie okrelaj si mianem przynale-
cych do ludu Boego. Powstanie nowej spoecznoci wierzcych nie po-
zostaje w sprzecznoci z zachowaniem tosamoci grupowej rnych spo-
ecznoci cygaskich. Konstatuj oni wedle autorki opracowania, e nowo
ochrzczeni s nadal Cyganami, co wicej, s oni teraz dobrymi Cyganami.
Aby uzupeni swoje badania nad zmianami w kulturze, przekonania-
mi religijnymi oraz postrzeganiem Cyganw-ewangelikw przez siebie oraz
innych ludzi, Magdalena Slavkova przywouje relacj byego muzumanina
Sulyo Metkova z Sofii, ktry po przyjciu chrztu przetumaczy Nowy Te-
stament na jzyk romski. Zarwno on sam, jak i inni Romowie-ewangelicy,
odnajduj w Pimie witym potwierdzenie swojej nowej, zmitologizo-
wanej przeszoci opartej o argumenty biblijne o wsplnym pochodzeniu
rodziny ludzkiej, a co za tym idzie wzmocnienie tosamoci romskiej, ktrej
staroytne (biblijne) pochodzenie ma wpyw na teraniejszo i przyszo
grupy.
286 Studia Romologica 2/2009

Za swoje badania, powicone ewangelizacji Romw w Bugarii, Mag-


dalena Slavkova otrzymaa prestiowe uznanie naukowe. Jako mody na-
ukowiec, zostaa nagrodzona honorowym wyrnieniem w dziedzinie stu-
diw romologicznych, a jej ksika zostaa przyjta za jedno z piciu naj-
waniejszych osigni Instytutu i Muzeum Etnograficznego. Publikacja,
ktra zostaa zaoferowana szerokiemu gronu odbiorcw jest dowodem na
to, i moda badaczka Magdalena Slavkova jest etnologiem z dogbn wie-
dz, ktra nadal bdzie wywoywa na nas wraenie swoimi wspaniaymi
pracami naukowymi.
Tum. Aneta Kwaniak

Adam Bartosz

Zapomniany/przypomniany
romski sownik

Un dictionnaire rromani oublie:


le Gyk-Sztar de F. Sztojka
INALCO&Romani Baxt, Pary 2007, ss. 201
ISBN 2-9507850-5-0

W ydzia filologii romskiej w Paryu oraz fundacja Rromani Baxt1 dzia-


ajca przy International Romani Union (IRU), wyday wznowienie
wgiersko-romskiego sownika Ferencza Sztojki, ktry po raz pierwszy uka-
za si w 1890 r.2 Publikacj t opracowa i wyda dziekan wydziau filologii
romskiej, Marcel Courthiade, we wsppracy z Andrsem Knydi, profeso-
rem wydziau filologii wgierskiej Uniwersytetu w Paryu. Edycja zostaa
przygotowana na podstawie jednego z niewielu zachowanych egzemplarzy

1. Zaoona w Warszawie w 1992 r. m.in. przez Marcela Courthiade.


2. Nagy-idai Sztojka Ferencz a Czignynyelvsztr szerzje, Palatino Kiad, Paks
1890.
A. Bartosz Zapomniany/przypomniany romski sownik 287

ksiki, nalecej do Frederica Maxa, francuskiego dyplomaty i bibliofila,


znanego ze swojej wieloletniej pracy na rzecz romskiej kultury, to on jako
pierwszy opisa ludobjstwo Romw w czasach nazistowskich.
Gwnym celem publikacji jest przypomnienie niezwykej postaci sa-
mego autora sownika, poety, przyjaciela arcyksicia Jzefa Ludwiga Ka-
rola Habsburga, z ktrym korespondowa3, a take promocja sownika, jako
pionierskiej pracy tego typu, ktra wysza spod pira Roma. Z trzynastoma
tysicami hase, sownik Sztojki jest jednym z najbardziej znaczcych ka-
mieni milowych wczesnej romskiej leksykografii.
Obszerne wprowadzenie do publikacji rozpoczyna si rozdziaem po-
wiconym przyjani autora z arcyksiciem Habsburgiem oraz podkrele-
niem roli ich obojgu dla wczesnej wgierskiej i europejskiej romologii.
Rozdzia drugi, powicony leksyce, zwraca uwag na translatorskie
wgierskie zapoyczenia w jzyku romani w opracowaniu Sztojki, przy-
nosi te prby typologizacji sownictwa zoonego, nazwy zwierzt i rolin,
a take terminy abstrakcyjne.
Kolejne strony powicone s etymologii, ze zwrceniem szczeglnej
uwagi na przypadki i rzeczowniki odczasownikowe. Zostay tu rwnie
uwzgldnione: morfologia, semantyka i onomastyka.
Dwa rozdziay omawiaj romsk wymow oraz pisowni, wraz z wyja-
nieniem pisowni uywanej w obecnym wznowieniu, gdzie fonemy, w wy-
daniu XIX-wiecznym potraktowane wspln liter, zostay tutaj rozrnio-
ne. Dotyczy to zwaszcza samogosek a i e, ktre stosowane s wymiennie,
stosownie do ich wystpowania w dialektach wgierskich. Okazuje si te,
e Sztojka w interesujcy sposb rozrnia silne i sabe r, w zgodnoci ze
wspczenie nadal wystpujcym zrnicowaniem tej zgoski w dialektach
romskich na Wgrzech i poza ich granicami.
W podsumowaniu wstpu autorzy opracowania zamiecili kilka listw,
jakie wymienili midzy sob Sztojka i arcyksi, a ktre zawieraj m.in.
kwestie zapisu romskich sw. Listy te zostay wczeniej opublikowane
w oddzielnej pracy4.
Interesujce spostrzeenia profesora Kanyadi znajduj si w wgier-
skiej czci sownika, ktry dostosowany zosta do wspczesnej pisowni,
uwzgldniajcej rnice w jzyku wgierskim pomidzy i lub i (nie-
uwzgldnione w oryginale). Odnonie zapisu sw romskich, zastosowana
zostaa pisownia standaryzowana, tzw. warszawska.

3. Rromane Lila/Cigny Levelek/Rromani Letters, Fvrosi nkormnyzat Cigny


Hz Romano Kher, Budapest 2003; zob. take recenzj: A. Bartosz, Korespondencja po
romsku midzy arcyksiciem Habsburgiem a Cyganami, Studia Romologica, nr 1, 2008,
s. 261266.
4. Rromane Lila, op. cit., s. 23 i 41.
288 Studia Romologica 2/2009

W zakoczeniu publikacji zamieszczono 25 stron tekstw romskich,


gwnie o charakterze religijnym, a take kilka poematw autorstwa F. Sztoj-
ki, o szczeglnej, charakterystycznej dla popularnej twrczoci amatorskiej,
stylistyce dziewitnastowiecznej. Ksika ma warto zarwno historyczn,
jak i jzykoznawcz, a take jest wanym przyczynkiem dokumentujcym
pocztki romskiej leksykografii, tworzonej przez romskich autorw.

Adam Bartosz

Fotografie Romw
Jozefa Kolarika

Zuza Kumanov
Rmovia vo fotografii Jozefa Kolarika-Fintickho
wyd. IN MINORITS, Bratysawa 2009, ss. 96, fot. cz.b.
ISBN 978-80-970100-6-5

A utor fotografii zamieszczonych w albumie, pracowa jako nauczyciel


w szariskiej wsi, Fintice, od ktrej wzi swj pseudonim, uywany
jako drugi czon nazwiska: Kolarik-Fintick (18991961). W latach 30.
wsppracowa z rozgoniami radia w Preszowie i Koszycach, wystpujc
z programami o ludowej kulturze i muzyce. Jako kolekcjoner ludowych
pieni i innych folklorystycznych materiaw, zebra tysice stron zapisw,
z ktrych do dzi czerpi badacze kultury ludowej Sowacji.
By te fotografem, dokumentujcym tradycyjne elementy ycia wsi
sowackiej. Wrd jego zbioru fotografii okoo 200 przedstawia Cyganw,
ktrych Kolarik fotografowa w latach 193060. Obecnie zbir ten jest wa-
snoci Biblioteki Narodowej w Martinie (Slovenska nrodna kninica).
Autorka albumu i wystawy fotografii pracuje w zespole ze znanym ro-
mologiem sowackim, Arne Mannem, przy realizacji projektu Ma bisteren!
(Nie zapomnijcie!). Zorganizowaa ona wystaw fotografii Kolarika, kt-
A. Bartosz Fotografie Romw Jozefa Kolarika 289

ra zostaa zainaugurowana w Pradze w 2006 r., eksponowana bya pniej


w Budapeszcie i Bratysawie. Katalog wystawy w wersji trzyjzycznej,
sowacko-angielsko-romskiej, poprzedzony jest krtkim szkicem o historii
Romw. Zdjcia podzielono na kilka tematw opatrzonych krtkimi komen-
tarzami. Przedstawiaj one codzienny ywot Romw w kontekcie spoecz-
noci sowackiej, ich profesje, mieszkania, ubir, portrety osb, uroczystoci
rodzinne.
Bardzo interesujcy jest zbir przedstawiajcy ycie koczujcych Ro-
mw (Olascy Romowie, Vlachika Roma) dokumentujcy ich stroje, wozy,
codzienne ycie w czasie wdrwki i na postojach. Sporo z prezentowanych
w albumie zdj byo znanych z wczeniejszych publikacji, ktrych autorzy
czerpali z archiwum Kolarika. Zwaszcza jedno ze zdj, przedstawiajce
romskiego kowala z Drienova, pracujcego bardzo archaicznym sposobem,
kucajc przy kowadle, znana jest powszechnie z publikacji i wystaw. Jest
zarazem swoist wizytwk zbiorw fotograficznych Kolarika.
Z jakoci zdj wida, e Kolarik nie by wybitnym fotografem, jednak
ze wzgldu na ich ilo oraz czas, w ktrym powstay, s dzi cennym r-
dem wiedzy na temat Romw sowackich.

Ewa Adamczyk

Literatura cygaska

Marcel Courthiade
La Literature des Rroms, Sints et Kals.
Compendium lusage des tudiantes de lINALCO
section langue et civilisation rromani et filire franais langue
tranger
INALCO, Paris 2007, ss. 145

R ecenzowany skrypt, zawiera ok. 150 utworw literackich pisarzy rom-


skich. Pord nich znajduj si gwnie teksty poetyckie, ale take przy-
kady twrczoci prozatorskiej.
Antologia zostaa opublikowana na potrzeby studentw paryskiej
uczelni INALCO (Institut National des Langues et Civilisations Orienta-
les), wydziau ds. jzyka i cywilizacji romani. Kilka pocztkowych tekstw
naley do literatury oralnej, s to utwory przekazywane ustnie z pokolenia
na pokolenie, w kocu zebrane i spisane przez badaczy, dla ochrony przed
290 Studia Romologica 2/2009

zapomnieniem. Pozostae wyszy spod pira kilkudziesiciu pisarzy rom-


skich, yjcych i tworzcych w rnych krajach europejskich, w tym take
w Polsce.
Ksika jest zaopatrzona we wstp, zawierajcy podstawowe informa-
cje na temat historii Romw, a zwaszcza ich literatury. Literatura pisana
przez Romw tak naprawd pojawia si po roku 1920 w Zwizku Radziec-
kim, i zwizana jest z takimi autorami jak cytowani w Antologii: Rom-Lebe-
dev (19031996), Aleksander Germano (18931970), Nina Dudarova, Bez-
ludsko, a pniej Nikola Satkievi i Vano Chrustalo. Obok tekstw typowo
propagandowych, zainspirowanych dominujc ideologi oraz negatywnym
stereotypem cygana wczgi, a raczej pisanej pod zamwienie wcze-
snej wadzy, pisarze ci stworzyli mimo wszystko bardzo wiee teksty i po-
ezj niepozbawion wdziku.
Utwory autorw romskich z innych krajw pojawiy si bezporednio
po wojnie. Wrd nich odnale mona: w Polsce teksty Bronisawy Wajs,
bardziej znanej jako Papusza, a w latach pniejszych kolejnych pisarzy jak
np. w Jugosawii Kujtima Pcaku przedstawiciela nurtu tzw. naiwnej li-
teratury ludowej, czy te twrcw awangardowych: Rajko Djuria i jego
ucznia Jovana Nikolia oraz najbardziej znanego Alego Krasnia. Na W-
grzech, w jzyku romani pisali tacy poeci, jak Jzsef Darczi zwany Cho-
li (tumacz Nowego Testamentu), Gyrgy Rostas-Farkas, Mihaly Szabolcs
zwany Marakata, Gusztv Nagy. Wszyscy oni zajmowali si tumaczeniem
poezji wgierskiej na jzyk romani. W Czechosowacji poezj tworzyy:
Terka Fabianov i obecnie mieszkajca w Belgii, Margita Reiznerov.
Polski Rom mieszkajcy w Szwecji, Wadysaw Jankowicz, zwany Mi-
klo, napisa pikny poemat epicki w 12 pieniach, Tari i Zrfi, o mioci
trudnej i penej przeszkd, lecz na koniec spenionej. W Zwizku Radziec-
kim, otewski Rom, Leksa Manu, z powodzeniem dokonywa tumacze
Ramajany Valmikiego.
Literatura romani pozostaje w duej czci zakorzeniona w tematyce
ycia codziennego, dotyka problemw rodzinnych i spoecznych jak np.
sytuacji kobiety romskiej, niesprawiedliwego zwyczaju wydawania zbyt
modych dziewczt za m, czsto za starcw itp. Ta problematyka poja-
wia si m. in. w dwch opublikowanych w antologii tekstach Jty Duki,
pisarki i dziaaczki spoecznej, urodzonej w Albanii, a obecnie mieszka-
jcej i pracujcej w Paryu, ktra od lat walczy z podobnymi praktykami
i przesdami dotyczcymi traktowania kobiet i modych dziewczt rom-
skich.
Inni pisarze przeciwstawiaj si faszywym stereotypom na temat Ro-
mw, przesdom i uprzedzeniom rozpowszechnianym przez gadziw, jak
np. Sterna Weltz-Zigler w wierszu or kaxnnqo (Zodziej kur).
E. Adamczyk Literatura cygaska 291

Czytajc teksty literackie zawarte w antologii warto zastanowi si nad


tym, jak ich autorzy podchodz do wasnej tosamoci, jakie jej aspekty s
dla Romw najwaniejsze i jak odzwierciedlaj to w swojej twrczoci.
Pierwszym oczywicie i szeroko rozpowszechnionym tematem s In-
die, wyidealizowany kraj przodkw, ktremu Leksa Manu powica po-
emat Dadenqre naade phuvqro rattko rodipen (Nocne poszukiwania
zaginionej ziemi przodkw), a wedug Rajko Duria Indie s dla Roma jak
lustro, w ktrym si przeglda, w ktrym si rozpoznaje i sam siebie czuje
Kolejnym, wanym dla Romw tematem literackim jest wdrwka.
U niektrych pisarzy, jak np. Santino Spinellego z Woch, podr jest uto-
samiana z bied; natomiast u Stanisawa Stankiewicza, polskiego Roma
zwanego Stahiro, ukazana jest jako pena romantyzmu filozofia ycia, np.
w wierszu Kheldm balvalaa (Taczyem z wiatrem).
Nie tylko sama podr inspirowaa pisarzy, rwnie porzucenie w-
drwki jako stylu ycia, o czym z alem wspomina wanie Stankiewicz
w swoim wierszu Jasfa de jakha (zy w oczach), w ktrym pisze o nostalgii
za dawnymi czasami, o koniach, ktre ucieky i pustych drogach, na ktrych
nie wida ju wdrujcych Romw. Wedug niego wraz z zaniechaniem w-
drwki umary ostatnie wartoci cywilizacji romskiej.
W wielu utworach wanym tematem jest mio do rodzinnego kraju.
To uczucie jest inspiracj np. dla Valdemara Kalinina. Nostalgiczny wiersz,
Pe Belarus parne iva perna (Pada biay nieg w Biaorusi), zosta przeze
napisany z tsknoty za ojczyzn w Londynie, gdzie mieszka od 1995 roku.
Inspiracj dla prawie wszystkich autorw romskich jest rodzimy jzyk
romani. Tylko niektre z tych utworw zostay zamieszczone w antologii,
np. wiersz Valdemara Kalinina, Romani hib (Jzyk romani), w ktrym pisze
o obowizku jego pielgnowania i zachowania jako spadku po przodkach,
jak rwnie koniecznoci nauczania dzieci romskich tego jzyka, aby mo-
gy poznawa cae bogactwo wiata. Natomiast Rajko Djuri uwaa, e j-
zyk romani jest jzykiem Boga, ktry otwiera drzwi wity, jzykiem, ktry
sprawia, e gwiazdy pacz jzykiem ognia i wiatru, wschodzcym so-
cem i wyciem wilkw.
Ostatnim wanym tematem literatury romani, ktrego nie mogo za-
brakn rwnie w antologii, s rne formy przeladowa Romw na prze-
strzeni wiekw, przede wszystkim przejmujce akty ludobjstwa dokona-
nego na Romach, Sintach i Kal przez nazistw. Wiele tekstw o tej tema-
tyce powstawao anonimowo, tworzone byy podczas tragicznych przey.
Bywao, e byy one adaptacj wczeniejszych utworw, jak zacytowana
w pracy pie And-o-Auvic-khersi baro (W Auschwitz jest wielki dom). Po
wojnie, przez blisko trzydzieci lat, temat holokaustu Romw nie istnia.
Powstajce po tym czasie teksty prboway wykrzycze swoje oburzenie
292 Studia Romologica 2/2009

i strach przed powtrk tragedii lub wypeni obowizek pamici i jej ci-
go przez pokolenia.
Czytelnik znajdzie w antologii wiele wzruszajcych tekstw np. Kr-
korre o kurunga (Kruki) Jeanne Gamonet, Biande an-o Auschwitz, mule an-o
Auschwitz (Urodzeni w Auschwitz, zmarli w Auschwitz) czy Bibaxtale bera
(Lata nieszczliwe) Rajko Duria. Santino Spinelli, urodzony w 1964 roku,
najbardziej znany i popularny artysta romski we Woszech, podejmuje te-
matyk holokaustu w wierszach Sungengr tru merribbe (Kwiaty mierci),
Auschwitz i in.

Marcel Courthiade

Pierwszy w Polsce
romski elementarz
Karol Parno Gierliski
Miri Szkoa. Romano elementaro. Podrcznik pomocniczy dla
dzieci z grupy Polska Roma, wyd. Urzd Miasta w Kostrzynie
nad Odr, wyd. II, Kostrzyn nad Odr 2008, ss. 99, il. kolor.
ISBN 978-83-918449-1-5

Karol Parno Gierliski


Miri Szkoa. Romano elementaris. Podrcznik pomocniczy dla
dzieci z grupy Bergitka Roma, wyd. Urzd Miasta w Kostrzy-
nie nad Odr, Kostrzyn nad Odr 2008, ss. 99, il. kolor.
ISBN 978-83-918449-2-2

M ajc w pamici zawarte w moim tekcie zasady pisowni romskiej1,


warto przekartkowa elementarze rromskiego autora z Polski, Karola
Gierliskiego2. Na wstpie wyraam rado, e taki elementarz nareszcie si
pojawi w Polsce i e pod wieloma wzgldami jest poprawny od pocztku
do koca, tak w wariancie Bergtko, jak i w Polska Rroma. Wiadomo, e

1. Zob. artyku M. Courthiade w tym samym Nr Studia Romologica.


2. Rozpatrujemy drugie wydanie elementarza w dialekcie Polska Rroma, bo nie rni
si zasadniczo od pierwszego (z 2007 r.), jest tylko rozszerzony i dodano w nim na kocu
hymn rromski (s. 97), ktry jest podany w pisowni midzynarodowej; zob. te website i fo-
rum dyskusyjne powicone tymi elementarzom http://elementaro.org.
M. Courthiade Pierwszy w Polsce romski elementarz 293

przygotowywanie takiej pionierskiej pracy to ogromne wyzwanie, wymaga-


jce szczeglnej delikatnoci; mona zrozumie lki Autora, przekonanego
do zalet pisowni tzw. warszawskiej, ale yjcego w kraju, w ktrym cz-
ciej syszy si autorytatywne opinie akademikw i urzdnikw ni samych
Rromw. Majc do wyboru midzy pisowniami europejsk i krajow, po
konsultacjach z rnymi fachowcami, Autor zdecydowa si wyda elemen-
tarz prawie cakowicie w polskiej pisowni. Nie miejsce na to, by wymieni
tu wszystkie literwki3 (zwaszcza pod koniec ksiki), bo jest ich sporo (ale
o ile mi wiadomo wydawc strasznie pogania termin oddania pracy do dru-
ku): janen (s. 20; jamen nas), barwlipen (s. 21; barwalipen bogactwo),
drgoeria (s. 70; drogeria id.), rtibena (s. 70; ryibena ubrania), njae (s.
76; nijale latem poprawnie na s. 39), bea (s. 88; bera lata), bibach-
isa (s. 88; bibachasa z nieszczciem), dys (s. 90; days chodzia),
kj (s. 91; kaj e), zreper (s. 91; zrepere wspomina), nasao (s. 80, 81,
moe pod wpywem polskiego w/; naswao chory poprawnie na s. 15),
naenyn (s. 90; naenys odleciay), musinwys (s. 91; musinawys mu-
siaem), kerawanys (s. 92; kerawenys gotoway), dnde (s. 93; dinde
wiedzieli) itd. Czasem nie wiadomo, czy to literwka, czy bd, zwaszcza
w przypadku przydechu, szczeglnie kiedy poprawna forma rwnie istnieje
w ksice: cibja (s. 18 jzyki) ale hibija (s. 22) i hibien (s. 93), piren
i piras (passim; nawet pirem s. 24, literwka za phiren chodz), ruka (s.
41) ale rukha (s. 40, 43, 88 drzewa), uria (s. 73) ale huria (s. 82 noy),
nak (s. 93) ale nakh (s. 17 nos), wawirianes (s. 18, 39) ale wawir hanes
(s. 33 w inny sposb) itd. W innych przypadkach, jak na przykad rakho
(passim, zamiast raklo chopak), phurano (s. 91; zamiast purano4 stary
[o przedmiocie]) lub odwrotnie pike (s. 17, zamiast phike ramiona), inen
lub [s]cinen (passim, 75, zamiast [s]hinen kroj), [od]kinio (s. 37, za-
miast odkhinio odpoczywa) wystpuje konfuzja gosek przydechowych,
zjawisko do czsto spowodowane wpywem jzyka niemieckiego, ktry
podobnie jak jzyk rromski posiada system gosek przydechowych, ale za-
chowuje zupenie inn logik. wiadcz o tym zapoyczenia z niemieckiego
typu khaca (s. 44; <Katze kot) lub khorba (s. 55; <Korb koszyk).
Na ile pisownia jest niekonsekwentna, poza przykadami podanymi po-
wyej, wida to w nastpujcych przypadkach: na tej samej stronie bera
i beria (s. 91 lata), te na tej samej ada i adia (s. 18 w ten sposb),
daw i diaw (s. 53 id), czy inne formy hyria (s. 24, 89 zy; niedobry)
ale chyria (s. 20), sthowen (s. 64, 65, 66 wkadaj) ale stchowen (s. 64),

3. Ponisze przykady bdw literowych odnosz si do Miri szkoa. Romano elemen-


taro, tj. wersji dla dialektu Polska Roma przyp. red.
4. Por. przypis 12.
294 Studia Romologica 2/2009

han[ys] (s. 90) ale chan jedz i chaben (passim jedzenie), karyk (s. 88
ku) ale karik (s. 25, 87, 88!), reg (s. 25 strona) ale ryg (s. 72, 745), pand
(s. 60, 63 pi) ale pad (s. 61, 63), psza (s. 27 brat) ale pa (passim),
buni (s. 45 koza) ale i buni[a] (s. 76) itd... nie liczc szkoa id. przez
cay tekst, oraz meczeto (s. 18 id.).
W czasie konsultacji jzykowej w Sulejwku, w styczniu 2007 r., usta-
lono, e w Elementarzu zastosuje si pisowni zblion do europejskiej
i midzy innymi bdzie si pisao , i zamiast sz, cz i . I oto odnosi si
wraenie, e Autor, nieprzyzwyczajony do tego typu zapisu: , i (oraz d),
czsto (zapewne pod wpywem jzyka polskiego, ktrego pisownia jest mu
bliska) niepotrzebnie wtrca po tych znakach i: naiaw (s. 53 uciekam),
iar (s. 43 trawa), ahio6 (s. 25 dobry), diene (s. 59 osoby), diuwa
(s. 37 kobiety). Odnosi si wraenie, e pisownia i do konsekwentnie
bya stosowana na pocztku elementarza, ale potem coraz czciej spotyka
si formy i i i, podczas gdy pisownia zachowana jest od samego poczt-
ku. Taki sposb zapisu nie jest ani polski ani rromski. Niekiedy spotyka si
zaskakujce rozwizania, jak iacio (s. 53 prawdziwy, ale ciacio, s. 87),
gdzie obie sylaby zaczynaj od tego samego dwiku i wobec tego nic nie
usprawiedliwia rnicy w zapisie7.
Regua pisania bez zmian spgoski dwicznej na kocu sowa, gdzie
wymawiana jest bezdwicznie (jak po polsku), nie jest stosowana konse-
kwentnie: owszem mamy dad (s. 14 ojciec), ryg (s. 72, 73 strona) i dud
(s. 53 wiato) ale thut (s. 77 mleko), ryk (s. 91 strona) a nawet dut
(s. 93 wiato).
Natomiast cieszy fakt, e Autor wyeksponowa w pisowni lokalne
elementy wymowy, jak na przykad j i w przed takimi sowami jak jamen
my, jamaro nasz, wangar wgiel, wawir inny itd., na tyle charak-
terystyczne dla tego dialektu, e brak tego przedrostka wprawiaby dzieci
w zakopotanie. Warte podkrelenia jest zachowanie regu morfologicznych,
nawet w przypadkach, kiedy si rni od wikszoci dialektw co jest
oczywicie susznym wyborem: pate (s. 88 wierzyli), zamangdo (s. 41
ukochany), nacia (s. 81 odszed) lub dikhe (s. 93 widzieli). Wane
jest take, e Autor wprowadzi do Elementarza rzadkie, stare sowa, typu
bar (s. 63 tysic) lub tramen (s. 58 grosz, pienidz) i to w sytuacji,
kiedy cz akademickich uczonych twierdzi, e w rromszczynie naley

5. Poza tym ryg jest traktowane jako eskiego rodzaju na s. 25, 72 a mskiego na s. 53,
74; podobny bd mona zauway na s. 88, gdzie bokh jest rodzaju mskiego, pod wpywem
polskiego gd.
6. W innych sowach, jak na przykad hawo, dukel, hon (passim), nie wystpuje
wariant na i.
7. Zob. te iaipena (s. 22; prawdy) obok iacipena (s. 91).
M. Courthiade Pierwszy w Polsce romski elementarz 295

zrezygnowa ze sw lokalnych i mao znanych. Uywa te w sposb bardzo


naturalny zapoycze z polskiego lub niemieckiego, przy czym wczy dys-
kretnie ze dwa, trzy neologizmy, jak butmolkeras (s. 60 rozmnaa) lub
baro foro (s. 26, 27 stolica) przy czym drugie sowo nie jest zbyt trafne,
poniewa stolica to nie zawsze wielkie miasto. Szkoda, e nie uwzgldni
w Elementarzu powszechnie ju dzi stosowanych rromskich nazw miesi-
cy, a pisze tylko na miesice my dajemy polskie sowa. Mimo, e sowo
hindo (Autor pisze Cindo) na okrelenie ydw jest w Polsce do rozpo-
wszechnione, naley aowa, e wystpuje w tym elementarzu, po pierwsze
ze wzgldu na jego bardzo pogardliwe znaczenie8, ale te dlatego, e obok
ydw wspomina o muzumanach (muslima), ktrzy te s te dosownie
hinde. Zupenie nietrafny jest te eski rodzaj hindi9.
Biorc pod uwag gramatyk, ksika jest oglnie poprawna, oprcz
zaskakujcego wykorzystania przypadku B z kopu jest/s na s. 52, 59
i 92: si but wurdena, busa, tramwajen jest duo samochodw, busw,
tramwajw wpyw polskiego (ale nie do koca, skoro wurdena i busa s
w przypadku A, a tylko tramwajen w przypadku B).
Pierwsz, ogromn zalet tej ksiki jest fakt, e w ogle istnieje i tym
samym wydobywa rromski z marginesu argonw i innych slangw, ukazu-
jc go jako normalny jzyk. To pierwszy krok do przyznania mu normal-
nego miejsca w polskiej kulturze. Druga zaleta, podkrela j zreszt sam
Autor, to fakt, e publikacja nie jest dwujzyczna (s. 98). Trzecia to, e
wprowadza te litery rromskie, ktre z ksztatu s podobne do polskich, ale
speniaj inne funkcje fonologiczne: , i . Naley te pozytywnie oceni
wprowadzenie mikkiego na kocu erhe (s. 36; gwiazda, ale ier-
he s. 67, 90) i patri (s. 50 list), cho tego znaku nie przewiduje alfa-
bet warszawski; jest on jednak bardzo uyteczny przy oddawaniu w pimie
waciwoci fonologicznych, zwaszcza narzeczy z Rosji, Biaorusi, Polski
i krajw batyckich. Natomiast szkoda, e Autor nie wprowadzi v zamiast
tak typowo polskiego w, lub i zamiast y (is, sr oglnorromskie isi, sar;
w Elementarzu wystpuje w formie isy, syr). Przecie taki zabieg nie utrudnia
dziecku nauki swojego jzyka! Podobna uwaga dotyczy zastosowania znaku
x tam, gdzie w Elementarzu pisze si raz h, raz ch to wanie moe dziecku
bardziej namiesza w gowie, ni wprowadzenie nowej litery x. Byoby te
wskazane usunicie , aby uczy dzieci reguy podanej w artykule wstpnym

8. Zasug Autora jest, e nie korzysta ze sowa biboldo, mwic o ydach; jest to okre-
lenie wyjtkowo pogardliwe, stworzone przez katolickich antysemitw, kojarzcych fakt
braku chrztu (biboldo nieochrzczony) z negatywnymi cechami, jak nieszczero, kam-
stwo, oszustwo, zachanno
9. hindo, od hine ci, nawizuje do obrzezania, a wic w stosunku do kobiet
(hindi obcita, obrzezana) jest mao sensowne.
296 Studia Romologica 2/2009

na temat i . Kolejnym susznym krokiem byoby wprowadzenie do Ele-


mentarza zupenie nowej litery zamiast d lub di tam, gdzie wedle regu
pisowni europejskiej jest to stosowne. To samo dotyczy prejotowanych liter
, itd. ktre, majc zupenie inny ksztat ni polskie, a posiadajce, kada,
ten sam znak akcentu (iriklo), nie sprawiaj dziecku adnego kopotu. Pisa-
nie dajorri (s. 14 matula) i banorro (s. 44 kogucik) przez podwjne rr,
tak samo jak akcentowanie samogosek, kiedy jest to potrzebne, byoby bez
trudu przez dziecko zaaprobowane. Nieco delikatniejsz spraw jest kwestia
kocwek postpozycji typu -qro (lub -qro dialektalne warianty postp. -qo
u Polska Rroma), -r lub -a. Ale i tym przypadku nie sdz, aby ucze
mia wiksze kopoty z przyswojeniem sobie tej pisowni. Przecie dziecko
nalece niemieckiej mniejszoci w Polsce, uczc si niemieckiego napotyka
na znacznie wiksze rnice, w stosunku do pisowni polskiej, anieli dziecko
rromskie uczc si europejskich zasad pisowni rromskiego. Dodajmy przy
tym, e nie ma dotd adnego dowodu na wysz inteligencj dzieci z jakie-
kolwiek grupy etnicznej, w stosunku do innych dzieci. Wielk zalet Elemen-
tarza jest stopniowanie materiau dydaktycznego, przeplatanie lekcji czytania
i liczenia, dla wywoania wikszego zaciekawienia dziecka jak pisze sam
Autor. Dla poznania wsplnej historii Rromw wane te jest wstawienie na
kocu ksiki rromskiego hymnu Gelem gelem w wersji oficjalnej.
W pierwszym wydaniu (200710, s. 68), zamieszczona zostaa bardzo
ciekawa uwaga: Rromowie yj we wielu krajach, mwi wieloma dia-
lektami. Kiedy si spotykaj i rozmawiaj jeden z drugim, rozumiej si
dobrze. Jest jednak wielki problem, kiedy chc pisa. W kadym kraju jest
inny sposb zapisywania sw. W r. 1990 na IV wiatowym Kongresie Rro-
mw, w Warszawie, Rromowie zgodzili si, e bdzie jeden alfabet rromski.
Od tej pory czasopisma rromskie stosuj alfabet rromski. Po tym bardzo za-
chcajcym wstpie widzimy zupenie inny alfabet, bez wikszego zwizku
z warszawskim, co czytelnika zupenie dezinformuje11. Tej uwagi nie ma ju
w drugim wydaniu (2008), nie ma te tego bdnego alfabetu. I nie wiadomo,
czy naley si cieszy, e znik faszywy alfabet, czy te aowa, e ju nie
wspomina si ani sowem o zjawisku atwego porozumiewania si ustnego
midzy Rromami i kopotach przy zapisywaniu rromskiego, bo w kadym
kraju jest inny sposb pisania, ani te o istnieniu wsplnego alfabetu
Wersja Bergtka12 nie rni si zasadniczo od wyej omawianej, z tym,
e okadka jest zielona a nie pomaraczowa i podtytu brzmi elementaris

10. W dalszym cigu mowa jest o Elementarzu dla dialektu Polska Roma przyp. red.
11. Jeszcze inny alfabet, niby warszawski, skadajcy si z 46 liter [!!!] jest podany w pol-
skiej wersji Wikipedii pod hasem jzyk rromski a nic wsplnego nie ma z warszawskim
12. Powsta na bazie elementarza napisanego w dialekcie Polska Roma, dziki adapta-
cji i tumaczeniu na dialekt Bergtka Roma przez Bogumi Cielak (s. 98).
M. Courthiade Pierwszy w Polsce romski elementarz 297

(zamiast elementaro u Polska Rroma)13. Rni si te o wiele mniejsz


liczb literwek14: ledwie paroma, jak na przykad arahkela (s. 80 arakhe-
la znajduje) lub horoneja (s. honoreja 92 ksiycem/honorrea).
Nie ma jednak te konsekwencji w pisowni h lub ch: heda (s. 42 gra
<wg. hegy), ale cheda (s. 82), hubki (s. 49 grzyb <dial. i ukr.), ale chubki
(s. 75), dacha (s. 61 dajemy), ale daha (s. 87). Niestety, nieusprawiedliwio-
n przewag ma forma na ch, jak w tucha (s. 20, 21 z tob), chazde (s. 53
podnie) lub chacha (s. 56 jemy) mimo, e istnieje zasadnicza rnica
midzy pierwszym ch (oddajcym [x]) a drugim ([h] <-s-). Prawda, e dzi-
siejsza polszczyzna ju nie odrnia ch i h (oprcz mieszkacw Kresw),
ale rromski owszem. T sam sytuacj znajdujemy w prachocha he ika-
ha (s. 92 prochem i botem), gdzie pierwsze ch w prachocha oddaje [x]
a drugie [h] (<--), tak samo, jak h na kocu ikaha (te <--), ale tutaj para-
doksalnie jest pisane przez h. Natomiast nie ma waciwie wahania, co do pi-
sowni przydechowych: phiren (s. 18 chodz), hinde (s. 18 obcici) itd.
Ubezdwicznienie spgosek nie zawsze jest oddane w pimie jak w thud
(s. 77 mleko co jest syszane), czasem bowiem wystpuje pisownia jak
w pa (s. 55 pi) lub judut (s. 51 wiato). Inne niekonsekwencje doty-
kaj morfoleksyki: czasownik przynie raz jest tumaczony jako adas
(s. 55 przynis bez pocztkowego j), raz jako jande (s. 59 przynieli).
Susznie jest utrzymana stara forma diko (s. 69 chustka)15, podobnie jak
archaizm I (s. 69 tysic). Take , i s pisane bardzo konsekwentnie,
bez dodanego i: ciacio/iacio w Polska Rroma, a tutaj ao, aipen itd.
W tym kontekcie dziwi bardzo zachowanie w Elementarzu grafu sz tylko
w (m.in. tytuowym) sowie szkoa. Domyla si naley, e to nie jest
pomyka, ale wynik decyzji o zachowaniu tego samego tytuu w obu wy-
daniach. Poza tym wszystkie uwagi do Elementaro na temat polskich li-
ter, ktre mona zastpi rromskimi, aktualne s dla Elementaris: czemu
w a nie v, czemu ch a nie x itd. To samo dotyczy systemu l/ lub prejotowa-
nych samogosek i pisania postpozycji. Sporo dzieci sowackich uczy si
w Maopolsce (Spisz, Orawa) pisa po sowacku, a wic w ortografii dla
polskojzycznych dzieci o wiele bardziej mylcej, ni to jest w przypad-

13. Ciekawe i trafne te jest przedstawienie na s. 36 dwch rnych zespow: Ro-


mani erhe w Elementaro a Terne hawe w Elementaris kady z odpowiednim zdj-
ciem. Poza tym w Elementaris brak informacji o obecnoci Niemcw w miecie pobytu
ucznia, podczas gdy s w Elementaro to co jest suszne pod wzgldem geograficznym.
Natomiast czytamy bardziej zaskakujce uwagi: Elementaro pisze o nie-Rromach, e tak
samo jak my po rromsku, oni mwi innymi jzykami, podczas gdy Elementaris pisze
o nich, e oni yj inaczej ni my
14. Zasuga Adama Bartosza, ktry robi ostateczn korekt.
15. Modzi ludzie, stosujc tzw. etymologie ludow, wywodz bdnie *dikhlo, niby od
dikhel, tak samo jak *phurano, niby od phuro ale to te mylna etymologia.
298 Studia Romologica 2/2009

ku dziecka rromskiego, a jednak nie spolszczono dla ich potrzeb pisowni


sowackiej. Czemu inaczej postpowa w stosunku do cygaskiego? Czy to
aska, czy dyskryminacja? A moe uznanie, e pewne dzieci s bystrzejsze
od innych, a jeli tak, to na jakim tle? Warto si zastanowi.
Wracajc do jzykowego aspektu ksiki, naley wskaza garstk gra-
matycznych wtpliwoci czy niekonsekwencji: tu, so kodoj therdos po ja-
gor miro Kralipen (s. 90 ty, ktry tam stoisz na kresach mego krlectwa)
powinno by po jagor mire Kralipnasqo; dalej: siklie pen saworo jahe Ra-
jenqre Phuwakri (s. 91 bdne, brakuje znaku interpunkcji midzy saworo
i jahe: uczyli si wszystkiego; zostali Panami Ziemi) powinno raczej by
jahe Raja a Phuvaqri; dalej: prachocha he ikaha swetoskro (s. 92, zob.
wyej) powinno by e svetosqre praxoa he ikaa; jekh jekhatar seratar
swetos, dujto dujto seratar swetos (s. 92 jeden z pierwszej strony wia-
ta, drugi z drugiej) powinno by jekh e swetosqe jekhtone seraar, djto
e [swetosqe] dujtone seraar itd.
Na kocu naley zwrci uwag, e Jan Mirga, autor bajki Skd pocho-
dz Rromowie, zdecydowa si na rozrnienie, wedug rodzaju, wymowy
postpozycji towarzyszenia -a. W mowie potocznej moe bowiem istnie
wymowa kocwki jako [-ja] lub jako [-ha] (na przykad rodz. . phuva-
a z ziemi [phuvaja] albo [phuvaha], a rodz. m. khamea ze socem
[khameja] albo [khameha]), przy czym Autor wie wymow z rodzajem:
phuvaa wymawiane [phuvaha] a khamea wymawiane [khameja].
Interesujcym byoby dokonanie bada porwnawczych na temat pisow-
ni tych dwch elementarzy, w stosunku do pisowni stosowanych w polskich
czasopismach rromskich, poczwszy od najstarszego Rrom p-o Drom, wy-
dawanego od 20 lat w Biaymstoku pod redakcj Stanisawa Stankiewicza16.
W tym miejscu pozwol sobie zaprezentowa krtki tekst przykado-
wej pisowni warszawskiej w obu dialektach. Tekst zosta wzity ze strony
31 z obu Elementarzy i podany najpierw jak w oryginale, potem w pisow-
ni warszawskiej, a w kocu z poprawkami (dodanie fragmentw, ktre nie
wystpuj w jednej wersji, take kocwka miejscownika w linaje brak
w narzeczu Bergtka Rroma). Przykad ten pokazuje, jak ta pisownia z ma-
ymi poprawkami moe zmniejszy rnice midzydialektalne. Mao istot-
ny na poziomie jednego kraju, jak Polska (oba dialekty s do zblione),
krok ten zblia zdecydowanie dialektalne odmiany w skali krajw bardziej
od siebie odlegych dialektalnie, co pokazuj dalsze przykady w dialektach
kederaskim i baczorskim z Grecji:

16. Od kilku lat redaktorem miesicznika jest formalnie Karolina Stankiewicz przyp. red.
M. Courthiade Pierwszy w Polsce romski elementarz 299

1. POLSKA RROMA 2. BERGTKA RROMA


Doryg ber berestyr wytraden Roma Kadarik ber berestar wytraden linaj
nijale
wurdenenca kaj odden patyw Roma kaj te odden paiw Romenge so
Romenge so Sasy en zamarde dre mudarde ahie pae Sasy andre Dujto
Dujto Baro Mariben. Traden jone kie Baro Mariben. Traden jon dae Szczu-
Szczurowa, durydyr Limanowa, kaj rowa the andre awer thana, kaj hin ro-
sy Romengre graby. Dawa sy jamaro mane hroby. Kada hin amaro taboris
taboro reperybnaskro Tabr Pamici. so epereas Tabr Pamici.
Dorg ber beresr wytraden Rroma Kadarig ber beresar wytraden li-
niale vurdenena kaj odden patv Rro- naj Rroma [vurdonena] kaj te odden
menqe so Sas len zamardle dre Djto patv Rromenqe, so mudarde ahile
Baro Mariben. Traden jone kie Szczu- pale Sas andre Djto Baro Mariben.
rowa, durdr [kie] Limanowa [i dre Traden jon dale Szczurowa, [dureder
vavr tt], kaj s Rromenqre grby. dale Limanowa17] the andal aver thana,
Dava s jamaro tabro reperbnasqro kaj hin rromane hrb. Kada hin amaro
Tabr Pamici. tabris so leperelas Tabr Pamici.
Dorg ber beresr traden Rroma Kadarig ber beresar traden linaje
niale vurdenena kaj te den patv Rro- Rroma vurdonena kaj te den patv
menqe so Sas len mudarde dre Djto Rromenqe, so mudarde ahile pale
Baro Mariben. Traden jone kie Szczu- Sas andr-o Djto Baro Mariben.
rowa, durdr kie Limanowa i dre Traden jon dale Szczurowa, dureder
vavra thana, kaj s Rromenqre grby. dale Limanowa the andal-avera tha-
Dava s jamaro tabro reperbnasqro na, kaj hin rromane hrb. Kada hin
Tabr Pamici. amaro tabris so leperelas Tabr Pa-
mici.
3. KEDERASZYCKO/ 4. BAORI (Z GRECJI)
LOWARICKO
Pa kod/koda rig ber beresar traden Adarig ber beresar (albo pal-o ber)
le Rrom milaje vurdonena kaj te den traden nilaje o Rroma vordonena,
patv le Rromen[ge] so le Nazstura kaj te den pativ e Rromenqe, so len
mundarde len an-o Djto Baro Mari- mudarde o Nazst and-o Djto Baro
mos. Traden von p-i Szczurowa, du- Maripe. Traden and-i Szczurowa, du-
reder p-i Limanowa thaj kavera thana, reder (albo pjo/dha dur) and-i Lima-
kaj si le Rromenqe mrmnc/grpi. nowa thaj javera thana, kaj si rromane
Kado si amaro tabro serimasqo/lipa- grb/mimr. Kava si amaro lipari-
rimasqo. masqo tabri.

17. Co nie jest prawd, ale pozostawia si bez korekty jako przykad jzykowy przyp. red.
300 Studia Romologica 2/2009

Wida wyranie, e przy zastosowaniu ujednoliconej pisowni komu-


nikacja jest znacznie uatwiona, niezalenie od rodzimego sposobu wymo-
wy i od zwrotw wybranych przez Autora (tutaj strona czynna lub bierna
w wersjach z Polski) albo opuszczenia fragmentw z tekstu (co odtworzyli-
my w nawiasach kwadratowych). Owszem, pisanie wymaga troch wicej
uwagi, ale bardzo uatwia zadanie czytelnikowi: Kademu, ktry pisze, nie-
duy wysiek wszystkim, ktrzy czytaj, ogromne uatwienie.

Ewa Adamczyk

Mdro i humor
romskiego narodu

Marcel Courthiade (oprac.)


Sagesse et humor de peuple rrom.
Proverbes bilingues rromani-franais
LHarmattan, Paris, 2006, ss. 207, il. cz.b.
ISBN 2-296-02271-5

P ublikacja zawiera okoo 1600 przysw, zebranych i przetumaczonych


na jzyk francuski przez Marcela Courthiade. Autor spisywa je od 1985
roku, w trakcie swoich rozlicznych kontaktw z Romami, Sintami i Kal
z caej Europy, zwaszcza z okolicy basenu Morza rdziemnego (od Portu-
galii do Turcji, poprzez Hiszpani, Francj, Wochy i Bakany). Prowadzi
on rwnie badania w Europie rodkowej, Anglii oraz w krajach nadbatyc-
kich, Skandynawii i Rosji. Klasyfikacji przysw dokonaa Stella Mritxell
Pradier. Opracowanie to jest jedynym tego rodzaju zbiorem, dotychczas bo-
wiem romskie przysowia publikowano tylko w niewielkich zestawach, na
og przy okazji monografii lokalnych1.

1. Zob. np. J. Ficowski, Cyganie na polskich drogach, Krakw 1964 (i inne wydania),
take M. Hbschmannov, Romane phenibena/Przysowia cygaskie, Tarnw 1981.
E. Adamczyk Mdro i humor romskiego narodu 301

We wstpie Jta Duka zastanawia si, co wyrnia przysowie od in-


nych form? Ot charakteryzuje je podstawowa cecha przysowie jest
wypowiedzi skonstruowan przy uyciu prostych zwrotw i podstawo-
wych sw dotyczcych codziennego ycia. W taki sposb wnika gboko
w pami i wskazuje gbszy sens wypowiedzi, okraszonej czsto odrobin
humoru. Sowa pojawiajce si w przysowiach nabieraj nowego, symbo-
licznego znaczenia. I tak np. czsto przytaczane loli phabaj (czerwone jab-
ko), bdce zazwyczaj symbolem wieoci, zdrowia, modoci, z drugiej
strony moe skrywa w sobie robaka (jak w opowieciach biblijnych czy
u Grekw w przypadku jabka niezgody). Sowo to przenikno do jzyka
angielskiego w formie lollipop lub lollypop i oznacza jabko mioci, sprze-
dawane na jarmarkach, najczciej przez Romw. Natomiast w, ktry zja-
da jabko w przysowiu Kon ka xal i phabaj i lahi? I lka! (Kto zje pikne
jabko? w!) znaczy, e pikna, moda i pena wdziku dziewczyna jest
czsto wydawana za m za starca lub mczyzn w inny sposb uomne-
go w stosunku do dziewczyny.
Przysowia, take zaprezentowane w zbiorze, s dziedzictwem caej
ludzkoci, nie charakteryzuj konkretnej narodowoci, nie s przynalene do
adnej konkretnej kultury, nie s zatem przysowiami wycznie romskimi.
Przenikaj z innych jzykw i kultur do jzyka i kultury romskiej i podobnie
pozwalaj wdrownym, zrozumiaym powszechnie motywom, przenika ze
strony romskiej do innych spoecznoci kulturowych.
Wedug autorki, przysowia s przede wszystkim podstaw do refleksji,
prbuj jasno i prosto przedstawia problemy yciowe, aby stay si one
przez to bardziej zrozumiae a mniej dotkliwe. Wiele z nich ma znaczenie
alegoryczne, jak np. Kana o dad si mulo, ahili i dunad pharravdi, kana
i daj si muli, i dunad thabili (Kiedy umiera twj ojciec, twoja pierzyna zo-
staje rozdarta, kiedy umiera twoja matka, pierzyn sie pali). W rzeczywisto-
ci jest to alegoria na temat miejsca ojca i matki w rodzinie: zniknicie tego
pierwszego to bl i aoba, ale w pewnym sensie do naprawienia (tak, jak
mona zszy pierzyn), ale mier matki to niepowetowana strata i bl bez
nadziei.
Najczciej jednak bywa, e przysowia, cho rzekomo nie pretendu-
j do bycia prawdami absolutnymi, jednak staj si zdaniami receptami.
Minimalizuj konieczno mylenia i podejmowania decyzji, utwierdzaj
stereotypy, przez co uatwiaj ycie. Mog sta si rwnie argumentem na
poparcie wasnych, nawet mechanicznych decyzji, jakie by one nie byy,
podobnie jak to si ma w klasycznym przykadzie przysw polskich: Gupi
ma szczcie i rwnie spolaryzowana alternatywa: Na gupiej gowie i wos
si nie utrzyma, co w zalenoci od komentowanego wydarzenia wyjania,
dlaczego dany czowiek osign sukces, czy te porak.
302 Studia Romologica 2/2009

W recenzowanej ksice, zamiast posowia mona przeczyta wywiad


przeprowadzony przez Stell Meritxell Pradier z Marcelem Courthiade. Do-
tyczy on genezy powstania zbioru przysw, wanej roli przekazu ustnego
w budowaniu kultury romani i potrzebie ochrony romskiego dziedzictwa
przed cakowitym zapomnieniem. Keci godver lava phende o manua / p-o
pharo drom e zivimasqo! / Sarkon dives aj unes godver lava / te zandn te
kndes len / A buter godver lava xasjle / sar somnakune angrustika kaj
peren and-i-len (Ile mdrych sw wypowiedzieli ludzie / na temat trudnych
drg yciowych! / Codziennie mona usysze przysowia, / jeeli umie si
ich sucha / Ale wikszo z nich zagina, / jak zote piercionki wrzuco-
ne do rzeki) powiada Juliusz Danyo, Rom ze Sowacji, cytowany na wst-
pie wywiadu. Courthiade za uwaa, e przysowia, zebrane i opublikowane
w recenzowanym tomie, mog stanowi wietn pomoc dydaktyczn, suc
zarwno romskim, jak i nieromskim uczniom do przyblienia ludowej m-
droci Romw oraz takich wartoci, jak ukryte za przysowiami tradycja czy
nawet tosamo narodowa. Przysowia, bdce prost form transkrypcji
kulturowej mog rwnie przyczyni si do budowania tolerancji i pokazy-
wania nie-Romom istniejcych w tradycyjnych receptach ludu motyww
uniwersalnych.
Wrd przysw romskich znale mona nie tylko te, ktre powstay
wewntrz kultury, ale rwnie zapoyczone w cigu dugiej historii z innych
tradycji, np. judeo-chrzecijaskiej. Przykadem moe by zdanie funkcjonu-
jce jako przysowie, ktrego autorstwo przypisuje si samemu Salomonowi:
I hib bi kokalanqo si a palem kkala phagel (Jzyk nie ma koci, ale moe
ama koci), funkcjonujce obok przysowia wasnego I hib bi kokalanqo
si, odolesar puzgal but sig (Jzyk nie ma koci, dlatego wlizguje si tak
szybko). Rwnie: Phare si duje xulajenqe te keres but (Trudno jest praco-
wa dla dwch panw), czy: Andavresqe jakha sa dikhel, anda pesqe khan
(W oczach drugiej osoby wida wszystko, w swoich nie wida nic), w oczywi-
sty sposb s zapoyczeniami biblijnymi. Wrd przysw cygaskich znaj-
dujemy przysowia znane ze staroytnoci, jak Ubi bene ibi patria maksyma
przypisywana Cyceronowi, ktra w jzyku romani brzmi: Miro than odoj, kaj
manqe mites (Moje miejsce [ojczyzna] jest tam, gdzie czuj si dobrze).
Wiele z przysw, zapisanych w publikacji, znanych jest take polskie-
mu czytelnikowi, gdy od wiekw funkcjonuj w naszej tradycji i kulturze.
Do takich naley m. in.: Majfeder le godverea te xasares, desar le dilea te
arakhes (Lepiej z mdrym straci, ni z gupim zyska); I haj sar i daj (Jaka
matka, taka crka); Lokhes phenel pes, phares kerel pes (atwo powiedzie,
trudniej zrobi); Cikne have cikne xol, bare have bare xol (Mae
dzieci may kopot, due dzieci duy kopot); Kon ues urnla, but tele
perla (Kto wysoko lata, ten nisko upada).
E. Adamczyk Mdro i humor romskiego narodu 303

Duym atutem ksiki s humorystyczne ilustracje Ferdynanda Koi,


zaprezentowane w formule komiksowej. Koi jest Romem pochodzcym
z Albanii, ktry przez kilka lat mieszka w Polsce. Bogaty zbir jego prac
posiada tarnowskie Muzeum Etnograficzne2, a take redakcja biaostockie-
go czasopisma romskiego Rrom po Drom. Karykatury Koiego wiet-
nie oddaj ironiczny charakter niektrych przysw, jak rwnie niesforn,
a czasem porywcz natur narodu, o tradycji sowa. Warto zwrci uwag
na pojawiajc si czsto na rysunkach Koiego posta maego artownisia,
zabawnego jeyka, ktremu Koi nada prawdziw osobowo graficzn.
Je kojarzony bywa z przebiegoci, odwag, ale i cechami samozacho-
wawczymi, w czym symbolicznie bliski moe by Romom.

2. A. Bartosz, Katalog zbiorw cyganologicznych, T.1, Muzeum Okrgowe w Tarnowie,


Tarnw 2007.
IV

Informacje Wydarzenia
Informcie/Ondimta Informations/Events
Natalia Gancarz

Wydawnictwa romskie 2008

K olejny rok dziaalnoci wydawniczej instytucji, stowarzysze i osb


prywatnych dziaajcych na rzecz Romw w Polsce dowodzi, e zain-
teresowanie rzeczon spoecznoci nie maleje, a rozwija si i coraz bardziej
specjalizuje. W literaturze o tematyce romskiej, opublikowanej w 2008 r.,
mona zauway wyrane nurty wydawnicze. Ubiegoroczne wydawnictwa
mona podzieli: ze wzgldu na docelowe grupy wiekowe czytelnikw (dla
dzieci banie, komiksy, elementarze; dla dorosych informatory) oraz
formu i gboko penetracji tematu, ktre rzutuj na przeznaczenie publi-
kacji do uytku powszechnego lub wsko wyspecjalizowanego (opracowa-
nia popularne i naukowe). W podsumowaniu 2008 r. wydawniczego przele-
dz jednak literatur romsk zgodnie z podejmowanymi przez ni tematami.
Gwnym wtkiem, ju to poruszanym w publikacjach, ju to inspiruj-
cym do wydawania tyche, jest temat edukacji romskiej, tj. edukacji samych
Romw (tak dzieci, jak i osb dorosych) poprzez przyblianie im wasnej
historii oraz, nierzadko nieznanych lub zapomnianych, elementw kultury,
jak rwnie edukacji nie-Romw, ktra ma na celu ju nie tylko ksztacenie
postaw tolerancji wobec bardziej poznanych Romw, tj. niejako swo-
ich-innych, ale raczej pogbienie znajomoci, przyswojenie naukowej in-
terpretacji i poznania aktualnoci w tematyce Romw, zwaszcza Romw
wspczesnych.
Ksztaceniu powicona jest publikacja ukasza Kwadransa, Edukacja
Romw1. Jest to pierwsze opracowanie naukowe, bdce studium historycz-
nym i porwnawczym dotyczcym edukacji romskiej w krajach Europy
rodkowej. Autor dokonuje przegldu sytuacji dzieci szkolnych w Czechach,
Polsce i na Sowacji, poczwszy od 1945 r., a po rok 2004. Prowadzc
wykad opiera si zarwno na rdach pisanych, dokumentach rzdowych

1. . Kwadrans, Edukacja Romw. Studium porwnawcze na przykadzie Czech, Polski


i Sowacji, Fundacja Integracji Spoecznej PROM, Pastwowa Wysza Szkoa Zawodowa
im. Angelusa Silesiusa, Wrocaw Wabrzych 2008, ss. 312, tab., wykr., schem., ISBN 978-
83-88425-48-6.
308 Studia Romologica 2/2009

i opracowaniach dotyczcych edukacji w poszczeglnych krajach (dotd


brak byo publikacji porwnawczych dotyczcych sytuacji w rnych kra-
jach), jak i na badaniach wasnych. Kwadrans zauwaa, e dopiero zmiana
ustroju i zjawiska polityczno-spoeczne po 1989 r., zaowocoway podjciem
przez opisywane pastwa jakichkolwiek dziaa proedukacyjnych na rzecz
Romw, przy czym, po 20 latach, w dalszym cigu trudno mwi o spj-
nym systemie edukacji mniejszoci romskiej w ktrymkolwiek z rzeczonych
pastw. Publikacja nie jest projektem nowoczesnego systemu ksztacenia
dzieci romskich, ale poprzez gbok analiz sytuacji moe inspirowa do
stworzenia takiego systemu, opartego zreszt na wsplnej lub dialogowej
polityce edukacyjnej krajw Europy rodkowej. Borykaj si one z podob-
nymi problemami: du absencj dzieci szkolnych, niewystarczajcymi na-
rzdziami do nauki dzieci romskich, zbyt ma iloci nauczycieli rozumie-
jcych potrzeby romskich uczniw czy wreszcie brakiem odpowiednich
rozwiza systemowych na poziomie wadzy centralnej.
Swoje opracowanie, bdce skrcon i poprawion wersj pracy dok-
torskiej, ukasz Kwadrans dzieli na pi czci, z ktrych pierwsza dotyczy
szeroko pojtej problematyki romskiej w Europie rodkowej (w tym rw-
nie idei edukacji wielokulturowej/midzykulturowej), druga przedstawia
zaoenia badawcze autora pracy, a nastpne opisuj sytuacj historyczn
w kolejnych pastwach: Czechosowacji (19451992) i Polskiej Rzeczpo-
spolitej Ludowej (19451989). Pity rozdzia dotyczy sytuacji wspczesnej,
ktra nastpia po upadku komunizmu w Czechach, Polsce oraz na Sowa-
cji. W tej czci autor zajmuje si programami rzdowymi, pozarzdowymi
i instytucji europejskich oraz problemami edukacji Romw, ze szczeglnym
uwzgldnieniem programw szkolnych, podrcznikw, kadry nauczyciel-
skiej i podnoszenia wiadomoci potrzeby ksztacenia spoecznoci rom-
skiej.
Warta uwagi jest publikacja Romowie 2007. Od edukacji modego poko-
lenia do obrazu w polskich mediach, pod redakcj naukow Barbary Weigl
oraz Magdy Formanowicz2. W zamierzeniu redaktorek, opracowanie miao
mie charakter raportu dotyczcego percepcji spoecznej Romw, zarwno
w sensie postrzegania owej mniejszoci przez nie-Romw, jak i odwrotnie
postaw romskich, w stosunku do grupy wikszociowej w Polsce. W efek-
cie powstaa publikacja ciekawa w zwizku z podejmowanymi zagadnie-
niami, ale i poprzez rnorodno wypowiedzi. Autorami poszczeglnych
artykuw s bowiem nie-Cyganie i Romowie, przedstawiciele elity nauko-

2. B. Weigl, M. Formanowicz, Romowie 2007. Od edukacji modego pokolenia do obra-


zu w polskich mediach, Wydawnictwo Szkoy Wyszej Psychologii Spoecznej Academica,
Warszawa 2008, ss. 134, tab., wykr., ISBN 978-83-89281-46-3.
N. Gancarz Wydawnictwa romskie 2008 309

wej, jak rwnie modzi pracownicy naukowi, studenci, dziaacze rzdowi


i samorzdowi oraz romscy organizatorzy domen pozarzdowych. Sabymi
stronami publikacji, o ktrych wspominaj we wstpie redaktorki, maj by,
zalene od poszczeglnych autorw gboka lub powierzchowna naukowa
interpretacja zjawisk czy niejednorodno jzyka. Wydaje si jednak, e dy-
namiczne, by nie rzec emocjonalne podejcie do tematu przez niektrych
autorw, stanowi o dodatkowej wartoci pracy, jako ywej odpowiedzi na
gorce, tj. aktualne romskie tematy.
Publikacja pa Weigl i Formanowicz skada si z trzech czci, z kt-
rych pierwsza obejmuje wyniki bada i osobistych refleksji na temat wsp-
czesnych stosunkw romsko-polskich i polsko-romskich (Modzi Romo-
wie o Polakach, modzi Polacy o Romach), druga opisuje dowiadczenia
zwizane z nowym, lecz ju majcym wasne miejsce, zawodem asystenta
edukacji romskiej. Trzecia cz dotyka rzeczywistoci mao dotd komen-
towanej, mianowicie obrazu Romw/Cyganw w mediach. Jakkolwiek sam
temat cygaski stale pojawia si w prasie, telewizji, radio i Internecie, to
jednak interpretacja zjawiska, jest jak dotd mao popularnym wrd romo-
logw zagadnieniem. Dodatkow ciekawostk, a przecie i wietny materia
informacyjny i naukowy, stanowi dwa wywiady: O Romach i Cyganach
w mediach z prof. Wiesawem Godzicem, medioznawc oraz O Romach
i Cyganach w jzyku z prof. Jerzym Bralczykiem.
Skoro o edukacji, trzeba rwnie zwrci uwag na publikacje eduka-
cyjne, przeznaczone dla Romw, gwnie, cho nie wycznie, dla dzieci,
oraz, tradycyjnie ju, dla osb tematyk romsk zainteresowanych. Myl
o opracowaniu obrazkowym historii Cyganw, w czterech wersjach jzy-
kowych, tj. po polsku, w dialekcie Bergitka i Polska Roma oraz w jzyku
angielskim: Romowie Roma Romanies. Historia w obrazkach Biltengri
romani historia E historia romani obrazoris andre Picture story3.
Chocia teksty s krtkie, obejmuj jednak histori Romw, powszech-
n i polsk, jak pisze si we wstpie: od Gangesu a po Wis. Przygoto-
wali je Magorzata Rycka i Janusz Balkowski, a tumacze dokonali Mo-
nika Drd-Balkowska oraz na dialekty romskie Karol Parno Gierliski.
Merytoryczn warto piknie wydanego opracowania wspieraj zupenie
wyjtkowe rysunki Marka Rudowskiego. Pomimo, e s to rysunki komik-
sowe, maj w sobie wzruszajcy adunek emocji, dynamiki i treci.

3. Romowie Roma Romanies. Historia w obrazkach Biltengri romani historia


E historia romani obrazoris andre Picture story, Fundacja Integracji Spoecznej Prom,
Wrocaw 2008, ss. 44, il. kolor., ISBN 978-83-928354-0-0.
310 Studia Romologica 2/2009

Z ksiek wydanych w 2008 r. w romani, trzeba rwnie zauway Pa-


ramisi romane Banie romskie Stanisawa Stankiewicza, Stahira4. Autor,
znany ze swego dowcipu i daru gawdziarskiego, we wstpie przyznaje si
do autorstwa wydanych w tomiku bani, opracowanych przez niego na wzr
tych, ktre sysza w dziecistwie, przy ognisku. Jakkolwiek ilustracje nie
maj tak mocnych walorw, jak w przypadku poprzedniego wydawnictwa,
brakuje im rwnie jednolitego charakteru, gdy pochodz od rnych au-
torw (Tamary Demeter, Mariusza Cikowskiego, Stahira a nawet Ferdy-
nanda Koi, zwanego tu: Kocy), to jednak teksty opublikowane w dwch
kolumnach, po polsku oraz w dialekcie Polska Roma, mog znale swoje
miejsce na pce rodzicw, ktrzy czytaj swoim dzieciom na dobranoc.
Szkoda tylko, e autor umieci w publikacji jedynie trzy swoje banie.
Z wydawnictw edukacyjnych w romani nie sposb nie przypomnie
wydanych w ubiegym roku elementarzy Karola Parno Gierliskiego. Po
pierwszej, eksperymentalnej publikacji Miri szkoa Romano elementa-
ro dla dzieci Polska Roma5, pojawiy si dwa kolejne: poprawiona wersja
Romano elementaro6 z do konsekwentnym zachowaniem w niej pisowni
sulejowskiej oraz Miri szkoa Romano elementaris, wersja w dialekcie Ro-
mw Grskich7.
Pisownia elementarzy bya konsultowana z Adamem Bartoszem, Mar-
celem Courthiade, Robertem Bladyczem, Pawem Lechowskim, Jackiem
Milewskim, Stanisaw i Janem Mirgami, Edwardem Sabo i Zbigniewem
Szubertem, tj. z osobami zaangaowanymi w powoan z inicjatywy MEN
i MSWiA komisj jzykow, ktra pracuje od dwch lat na ustaleniem zale-
canej pisowni jzyka romskiego w Polsce8.
Zawarto elementarzy jest identyczna pod wzgldem treci i stanowi
wietne narzdzie do nauki przez dzieci jzyka romskiego (w tym jego pi-
sowni) na poziomie podstawowym. Pki co, oba elementarze s uznanymi

4. S. Stankiewicz, Paramisi romane Banie romskie, Centralna Rada Romw w Pol-


sce, Biaystok 2008, ss. 87, il. kolor., ISBN 978-83-928563-0-6.
5. K. Gierliski, Miri Szkoa Romano elementaro, Urzd Miasta Gorzw Wielko-
polski, Gorzw Wielkopolski 2007, wyd. I, ss. 80, il. kolor., ISBN 978-83-918449-1-5. Por.
N. Gancarz, Wydawnictwa o tematyce romskiej 2007, Studia Romologica, nr 1, 2008,
s. 291.
6. K. Gierliski, Miri Szkoa Romano elementaro, wyd. II poprawione, Urzd Miasta
w Kostrzyniu nad Odr, Kostrzyn n/O. 2008, ss. 99, il. kolor., ISBN 978-83-918449-1-5.
7. K. Gierliski, Miri Szkoa Romano elementaris, wyd. I Urzd Miasta w Kostrzy-
niu nad Odr, Kostrzyn n/O. 2008, ss. 99, il. kolor., ISBN 978-83-918449-2-2. Zob. te
M. Courthiade, Pierwszy w Polsce rromski elementarz, biecy numer Studiw Romologi-
ca.
8. Por. A. Bartosz, Propozycja zapisu jzyka romani (pisownia sulejowska) w tyme
tomie Studiw Romologica.
N. Gancarz Wydawnictwa romskie 2008 311

za podrczniki pomocnicze. Zawieraj podstawow gramatyk i sownic-


two, ktrych zapamitanie uatwiaj liczne ilustracje. W zamyle autora
elementarze miay zaciekawi dzieci i wykorzystujc ich naturaln wiado-
mo jzykow w naturalny sposb nauczy pisemnego posugiwania si
jzykiem, ktry znaj (lub ktrego si ucz) w formie oralnej. Z elementarzy
Parno Gierliskiego przyjemnie jest korzysta take z powodu estetyki wy-
dania. Mona mie nadziej, e te dwie ksiki stan si za lat kilkanacie
tak klasyk podrcznikw romskich, jak synny elementarz Mariana Fal-
skiego dla pierwszoklasistw polskich.
Nauka podstawowych zwrotw, sw i gramatyki w jzyku romskim,
jest rwnie od ubiegego roku moliwa dziki dwm niewielkim ksiecz-
kom rozmwkom polsko-romskim. Niestety adne z wydawnictw nie sta-
nowi kompendium wiedzy o jzyku, ale dla zainteresowanych romani hib,
moe by ju jakim pocztkiem. Niestety rwnie ci, ktrzy chcieliby po-
zna dialekt Polskiej Romy, w dalszym cigu pozostaj z pustymi rkoma,
bo obie ksieczki s wariantami dialektu Bergitka Roma. Wariantami, bo-
wiem maj rnych wydawcw.
Rozmwki romskie romane wakeribena9, opracowane przez Izabel
Jakowiak i Pawa Lechowskiego, konsultowane przez Adama Bartosza
i Jana Mirg i wydane przez Romskie Stowarzyszenie Owiatowe Haran-
gos, jak czytamy we wstpie, s edycj pilotaowo-sondaow, ktra ma
przynie odpowied na pytanie jak due jest zainteresowanie podobn pu-
blikacj i do jakich rodowisk dociera, krtko mwic czy warto podejmo-
wa tego typu dziaania wydawnicze. rodowisko Romw z polskiego Spi-
sza i z Podhala, znane jest z podejmowania ostatnio rozmaitych inicjatyw,
ju to kulturalnych, ju upowszechniajcych kultur, obyczaje czy jzyk
Romw. Zapewne mona doszukiwa si wielu mankamentw tego drob-
nego wydawnictwa, jednak jego pilotaowy charakter, w pewnym stop-
niu tumaczy i rozgrzesza z brakw. Zwaszcza, jeli w lad za niewielkimi
Rozmwkami romskimi, idzie przygotowywany wanie do druku obszerny
sownik dwustronny, romski i polski, ktrego opracowaniem zajmuje si Jan
Mirga.
W Rozmwkach, wydanych przez Stowarzyszenie Harangos znaj-
dziemy: podstawowe sowa i zwroty, dialogi dotyczce czynnoci codzien-
nych oraz odnoszce si do dawnych zawodw cygaskich, informacje j-
zykowe na temat czasu i liczb oraz pobiene wprowadzenie do gramatyki
romskiej. Niedocigniciem jest brak sowniczka romsko polskiego, cho-
by w mocno okrojonej postaci. Poszczeglne czci konsekwentnie stosu-

9. I. Jakowiak, P. Lechowski, Rozmwki romskie romane wakeribena, Romskie Sto-


warzyszenie Owiatowe Harangos, Krakw 2008, ss. 71, il. kolor., errata, ISBN brak.
312 Studia Romologica 2/2009

j jzyk polski uywany w lewej kolumnie, co daje wraenie tumaczenia


dialogw i sownictwa z jzyka polskiego na romski (co mogoby wyjania
brak sowniczka romsko polskiego), przy czym jednak tematy, podejmo-
wane w dialogach s bardziej romskie ni polskie, sabo zreszt osadzone
w jakichkolwiek realiach wspczesnoci.
Kolejne rozmwki zostay wydane przez Fundacj Bahtae Roma
Miklosza Deki Czurei10. W formule bardziej przypominaj klasyczne roz-
mwki ni samouczek Romani wakeribena. Nie posiadaj one dialogw,
natomiast autorzy postarali si umieci przydatne zwroty, przydajce si
do porozumienia z Romami w wielu sferach ycia, poprzez informacje do-
tyczce imienia, nazwiska, pokrewiestwa, czasu, a po bardziej skompli-
kowane, dotyczce opisw ludzi, okolicznoci, uczestniczenia w sytuacjach
spoecznych w sklepie, u lekarza itd. Dziki Rozmwkom polsko rom-
skim Fundacji Bahtae Roma mona by istotnie porozumie si w stopniu
podstawowym w obcym kraju romskim, gdyby takowy istnia.
Porwnujc oba wydawnictwa, Harangos i Fundacji Bahtae
Roma, zauwaamy, e w drugim zawartym jest znacznie wicej infor-
macji przydatnych, podanych bezporednio (nie w dialogach) i co istot-
niejsze, pozbawionych pewnego, intuicyjnie wychwytywanego, romskie-
go obrazu wiata, ktry moe stanowi warto anegdotyczn rozmwek
Stowarzyszenia Harangos, jednak niekoniecznie jest wartoci sam
w sobie, jeli prbuje si stworzy encyklopedyczny, esencjonalny mi-
nipodrcznik do jzyka.
Pod ktem jzykowym, w obu przypadkach mamy do czynienia
z drobnymi niecisociami i brakiem konsekwencji zapisu, przy czym
w rozmwkach Deki Czurei wicej jest dziwacznych zapisw11 oraz troch
niekonsekwencji, ktre mgby wyapa wprawny korektor, znajcy romani
w dialekcie grskim12.
Rozmwki polsko-romskie nie posiadaj przy kocu sowniczka, jednak
po kolejnych czstkach (rozdziaach), otrzymujemy w podsumowaniu ze-
staw uywanych wyrazw i zwrotw. Jeli do caoci dooy gramatyk,
wetkan pomidzy zwroty oraz zamykajcy Rozmwki Deki Czurei tekst
dotyczcy etymologii jzyka romskiego, niewielka ksieczka okazuje si
bardzo interesujcym wydarzeniem wydawniczym ubiegego roku. Jest to
pierwsza w historii polskich Romw publikacja rozmwek jzykowych.

10. M. Deki Czureja, Rozmwki polsko romskie w dialekcie Cyganw Grskich Ber-
gitka Roma, Fundacja Bahtae Roma Szczliwi Cyganie, Pozna 2008, ss. 72, il. cz.-b.
(rys.), ISBN 978-83-927214-0-6.
11. Np. s. 31 zbdziare (skrci).
12. Np. zapis /i/c/ci: s. 30 ciacikani (prawdziwie), s. 31 ande ciacio (w prawo), ale
s. 31 take: i dur (czy daleko), s. 40 iapka (czapka).
N. Gancarz Wydawnictwa romskie 2008 313

I cho rzeczywisto pokazuje, e rozmwkom Stowarzyszenia Haran-


gos umkn nieco walor naukowy, za drugim zabrako solidnej korekty,
to jednak oba wydawnictwa mog si wietnie uzupenia, samo-uczc
adeptw jzyka romskiego13.
Ubiegy rok przynis rwnie drobne, broszurowe informatory na te-
mat Romw. Dwa z nich mam przed sob. Jeden wydany przez tarnowskie
Muzeum Okrgowe14, drugi przez Zwizek Romw Polskich w Szczecin-
ku15, oba autorstwa Adama Bartosza.
O pierwszej z broszur pisaam ju szerzej16, wspomn tylko, e stanowi
ona II wydanie poprawione i tym razem osobne artykuu, ktry ukaza si
wczeniej w publikacji Stowarzyszenia Integracja, Romowie. Co kady
nauczyciel wiedzie powinien17. Na Amen Roma/Jame Roma My Romo-
wie skada si jedenacie krtkich rozdziaw, w ktrych Autor w zwizej
formie podaje wiadomoci na temat pochodzenia i mitw o pochodzeniu
Romw, rnic pomidzy grupami zamieszkujcymi rozmaite kraje euro-
pejskie, stereotypw i dylematw jzykowych (Cygan czy Rom?) i romskie-
go jzyka. W dalszej czci podaje podstawowe dane na temat liczebnoci
Romw w poszczeglnych krajach, zwyczajw religijnych poszczeglnych
grup oraz ich miejsc kultu, muzyki romskiej. Nastpnie zastanawiajc si
Czy dobrze by Cyganem? Autor przypomina o dyskryminacji, przelado-
waniach oraz o zagadzie Romw, by w kolejnych rozdziaach przej do
fundamentalnych zasad rzdzcych wewntrz wsplnoty, romskiego prawa
i zwizanych z nim restrykcji oraz elementach skadajcych si na tosa-
mo Cyganw/Romw. Nie zapomina rwnie o podaniu przykadw Ro-
mw, ktrzy poprzez wyksztacenie, poczucie odpowiedzialnoci za wasne
tradycje i ambicj znaleli si w polskich i europejskich strukturach poli-
tycznych, elitach kulturalnych, spoecznych czy innych. Publikacja broszury
jest cile zwizana z projektem Romskie dzieci w muzeum, ktry w ramach

13. Obie ksieczki s ilustrowane. Rozmwki Harangosa kolorowo, fachowo


i komputerowo, za rozmwki Bahtae Roma nieco czasem niewprawn rk, ale
dowcipnie i wzruszajco. Ilustracje do Rozmwek polsko-romskich w dialekcie Cyganw
Grskich Bergitka Roma przygotowali Delfin Zefiryn akatosz (14 lat) i Amadea Noemi
akatosz (11 lat), osobicie je polecam, bo wida w nich zarwno humor, jak i talent.
14. A. Bartosz, Amen Roma/Jame Roma My Romowie, Muzeum Okrgowe w Tarno-
wie, Tarnw 2008, ss. 46, il. cz.-b., ISBN 978-83-85988-84-7.
15. A. Bartosz, Poznajemy histori Romw, Romowie wczoraj i dzi, Zwizek Ro-
mw Polskich z siedzib w Szczecinku, Instytut Pamici i Dziedzictwa Romw oraz Ofiar
Holokaustu, Szczecinek 2008, ss. 20, 1 il. cz. b, ISBN brak.
16. N. Gancarz, Jame Roma/My Romowie, Rrom po Drom, nr 12, 2009, s. 11; Idem,
Romskie dzieci w Muzeum, Studia Romologica, nr 1, 2008, s. 275278.
17. J. Milewski i in., Romowie. Co kady nauczyciel wiedzie powinien, Stowarzyszenie
Integracja, Suwaki 2004.
314 Studia Romologica 2/2009

rzdowego Programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce, od 2001 r.


realizuje Muzeum Etnograficzne w Tarnowie.
Druga z rzeczonych broszur jest jeszcze bardziej enigmatycznym opi-
sem historii i kultury Romw. Autor na szeciu stronach zawiera w piguce
ca histori Romw od ich exodusu z Indii, a po polsk wspczesno.
W drugiej poowie, rwnie esencjonalnie autor potraktowa Tradycj i pra-
wo, Profesje romskie, Religi, Jzyk, obecno Romw w kulturze polskiej
i wreszcie Histori wspczesn, w ktrej podsumowa statystyki romskie
polskie i europejskie oraz dokona przegldu wiatowych Kongresw Ro-
mw, oraz ich gwnych rezolucji. Obie broszury mona uzna za wielce
przydatne dla tych, ktrzy potrzebuj szybko zaopatrzy si w absolutne mi-
nimum wiedzy na temat Romw.
Wszystkie z wymienionych publikacji 2008 r. byy dotowane z puli
rzdowego Programu na rzecz spoecznoci romskiej w Polsce. Jak wida
dziaalno wydawnicza w Polsce, zaangaowana w tematyk dotyczc
Romw, istnieje dzi waciwie wycznie dziki dotacjom ministerialnym.
Niewtpliwie jest powodem do dumy ilo publikacji, nierzadko rwnie ich
jako. Chwaa rwnie Ministerstwu Spraw Wewntrznych i Administracji
za Program na rzecz Romw. Zostaje tylko nieco dranice, niewielkie pyta-
nie. Czy damy sobie rad, jeli kiedy ministerstwo powie nie?
Poza publikacjami instytucji zaangaowanych w sprawy Romw i pro-
jekty ministerialne, w 2008 r. znalazam rwnie jedno opracowanie niepo-
chodzce ze rodkw MSWiA. Chodzi mianowicie o rozdzia, powicony
Romom w albumowym wydaniu Wojewdztwa Maopolskiego, Wielokultu-
rowo Maopolski. W opracowaniu materiaw wziy udzia osoby zaan-
gaowane w sprawy mniejszoci narodowych i etnicznych, wielokulturowo-
ci oraz kultur, czego skutkiem jest w pikny album, niepozbawiony zresz-
t wartoci informacyjnej. Obok Sowakw, emkw, Ukraicw, ydw
i Ormian, pisze si rwnie o Romach, jako charakterystycznym motywie
krajobrazu kulturowego Polski Poudniowej. Adam Bartosz pisze zatem
o historii, z nastawieniem na histori Romw Grskich, liczniej ni inne
grupy zamieszkujcych Galicj, a najliczniejszej z grup mniejszociowych
w tym regionie, odnosi si do ich kultury, inicjowanych przez nich, z nimi
i dla nich rozmaitych form dziaalnoci spoecznej i kulturalnej, dokonuje
zestawienia instytucji romskich, a caoci dodaj kolorw fotografie z rom-
skich uroczystoci.
Gwoli uzupenienia jeszcze 2007 r., pozwol sobie wspomnie opra-
cowanie pod redakcj Marcina Zawickiego, ktre dotaro do Archiwum
Dziau Romskiego Muzeum Etnograficznego w Tarnowie zbyt pno, by je
opisa w poprzednim numerze Studiw Romologica. Romowie na rynku
N. Gancarz Wydawnictwa romskie 2008 315

pracy18 to kolejna publikacja zbiorowa Maopolskiej Szkoy Administracji


Publicznej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, bdca pewnego rodzaju
raportem z projektu Inicjatywa na rzecz rozwoju przedsibiorczoci Romw
Kxetanes Razem, realizowanego w 20052008 r. w ramach Inicjatywy
Wsplnotowej EQUAL. Jako, e w projekt realizowano na obszarze woje-
wdztwa maopolskiego, raport obejmuje przede wszystkim miasta Tarnw
i Nowy Scz oraz okolice. Jak zwykle w tego typu opracowaniach, autorzy
po pierwsze przybliyli to historyczno kulturowe rozwoju spoecznoci
romskiej w Polsce oraz nakrelili stan polityczno prawny dziaa wobec
Romw w Polsce i Europie. Kolejn cz stanowi analiza przypadkw
i instrumentw ekonomiczno spoecznych stosowanych wobec mniejszo-
ci romskiej oraz to, co z nich wynika i moe by pomocne w tworzeniu
przyszych rozwiza.

18. M. Zawicki, A. Paszko, R. Sukowski, Romowie na rynku pracy, Maopolska Szkoa


Administracji Publicznej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, Krakw 2007, ss. 134, tab.,
wykr., ISBN 978-83-89410-85-0.
Sawomir Kapralski

Stockholm International
Conference on the
Discrimination
and Persecution of Roma,
Sinti and Travellers 2009.
Sprawozdanie z konferencji

W dniach 57 marca 2009 r. odbya si w Sztokholmie dua midzynaro


dowa konferencja powicona dyskryminacji i przeladowaniom
Romw, Sinti i Wdrowcw (Stockholm International Conference on the
Discrimination and Persecution of Roma, Sinti and Travellers). Gwnym
organizatorem konferencji byo Centre for Research in International Mi-
gration and Ethnic Relations (CEIFO) Uniwersytetu Sztokholmskiego, ale
w komitecie organizacyjnym znaleli si te przedstawiciele innych orod-
kw akademickich zajmujcych si w Szwecji t problematyk, takich
jak Centre for Educational Research Uniwersytetu Sdertrn i Centre for
Multiethnic Research Uniwersytetu w Uppsali. Aktywn rol w organiza-
cji konferencji i w niej samej odegrali rwnie Romowie dziaajcy w Ro-
mano Kulturako Centro, skupiajcym gwnie sztokholmskich Kelderaszy.
Centrum to zorganizowao dla uczestnikw konferencji wieczorne spotka-
nie poczone ze zwiedzaniem wystawy fotograficznej Nieznany Holokaust
i pokazem filmu dokumentalnego Romskie zy.
W konferencji wzio udzia niemal 50 uczestnikw z referatami. Na
uwag, zwaszcza w czasach kryzysu, zasuguje wysiek organizatorw, kt-
rzy zgromadzili fundusze, dziki ktrym w konferencji moga wzi udzia
dua grupa studentw, a take naukowcw z Europy Wschodniej.
Program konferencji skada si a z 10 seminariw, czsto odbywaj-
cych si rwnoczenie i bdcych autonomicznymi caociami. Oznacza to,
e prowadzcy poszczeglne seminaria byli odpowiedzialni za ich wizj,
program i dobr uczestnikw. Konferencja miaa wic charakter by tak rzec
federalny, z jedn tylko sesj plenarn rozpoczynajc obrady (ktr
318 Studia Romologica 2/2009

okazao si by seminarium oznaczone w programie jako pite). Autor ni-


niejszego sprawozdania nie mg by niestety obecny w wielu miejscach
na raz, std te wykorzystane tu zostay rwnie informacje od organizato-
rw poszczeglnych seminariw i teksty dostpnych referatw. Zgodnie ze
swoj polityk decentralizacji organizatorzy nie planuj jednej wsplnej
publikacji pokonferencyjnej, zostawiajc organizatorom poszczeglnych se-
minariw decyzj (i starania organizacyjne) w tej sprawie1.
Otwierajce konferencj seminarium 5. powicone byo problema-
tyce edukacyjnej. Zorganizowali je Charles Westin i Christina Rodell Ol-
ga. Wedug organizatorw edukacja Romw odgrywa bardzo wan rol
w procesie uzyskiwania przez nich podmiotowoci oraz moliwoci penego
i rwnego uczestnictwa na wszystkich poziomach ycia spoecznego. Jed-
noczenie wspczesne procesy i instytucje edukacyjne musz zmierzy si
z dziedzictwem przeszoci, gdy systemy edukacyjne albo suyy przymu-
sowej asymilacji, albo te prowadziy do wykluczeni i marginalizacji rom-
skich dzieci. Zadaniem uczestnikw byo porwnanie dowiadcze rnych
krajw, dotyczcych tworzenia sprawiedliwego systemu rwnych szans
edukacyjnych dla Romw. W ramach seminarium wygoszono 5 referatw.
Christina Rodell Olga z Uniwersytetu Sdertrn zaja si problemem
zwalczania stereotypw i nastawie dyskryminacyjnych wobec Romw
wrd nauczycieli, opierajc si na prowadzonych przez siebie badaniach.
Emilia Molnr i Csaba Dupcsik przedstawili peen danych statystycznych
referat dotyczcy Romw w wgierskim systemie edukacyjnym. Konkluzja
ich wystpienia bya raczej pesymistyczna: podkrelali oni mianowicie, e
pomimo stale rosncego wskanika uczszczania do szk przez romskie
dzieci, przepa edukacyjna midzy nimi a innymi dziemi nie zmniejsza
si, a wrcz przeciwnie w ostatnich latach ronie. Autorzy zidentyfikowali
trzy grupy przyczyn takiego stanu rzeczy: (1) ze warunki materialne i ni-
skie kompetencje nauczycieli w szkoach, do ktrych trafiaj Romowie; (2)
nadmiernie selekcyjna i segregacyjna natura systemu edukacyjnego, ktry
reprodukuje nierwnoci poprzez to, e Romowie trafiaj do gorszych szk;
(3) antyromskie stereotypy i uprzedzenia nauczycieli. W konkluzji autorzy
odnieli si krytycznie do przeprowadzanych ostatnio na Wgrzech reform
edukacyjnych, twierdzc, e pomimo pewnych interesujcych elementw
dotyczcych zwalczania rasizmu w szkoach, trudno jest by optymist
jeli chodzi o ich wpyw na zmian sytuacji. Hrvoje lezak z Chorwacji,
nauczyciel ze szkoy podstawowej w miejscowoci Kuranec, podzieli si

1. Wikszo referatw dostpna jest w wersji elektronicznej na stronie internetowej


konferencji: http://www.ceifo.su.se/pub/jsp/polopoly.jsp?d=5990 Research Roma confe-
rence [stan na 13.11.2009].
S. Kapralski Stockholm International Conference 319

dowiadczeniem swojej instytucji, formuujc w przeciwiestwie do in-


nych uczestnikw seminarium niezwykle optymistyczn ocen uczestnic-
twa Romw w procesie edukacyjnym. Rwnie kontrowersyjna bya rwnie
jego teza o jednoznacznie pozytywnych skutkach tworzenia oddzielnych,
wycznie romskich klas. Ciekawy materia do dyskusji nad tym ostatnim
zagadnieniem dostarczyo wystpienie Mikaela Demetri i Angeliny Dimi-
ter-Taikon, romskich nauczycieli w klasie kultury romskiej, zorganizowanej
w szkole w Johanneshov poudniowym przedmieciu Sztokholmu. Klasa
ta od pocztku lat 90. realizuje program nauczania kultury i jzyka rom-
skiego dla romskich uczniw posugujcych si rnymi wariantami jzyka
romani i, co ciekawe, bdcych w rnym wieku. W zamierzeniu organiza-
torw klasy rny wiek uczniw pozwala powiza nowoczesn edukacj
z tradycyjnym przekazem wiedzy w spoecznociach romskich i odtwo-
rzy w warunkach szkolnych mechanizm opieki i kontroli spoecznej, ktry
w takich spoecznociach wystpuje. Szkoa cile wsppracuje z rodzica-
mi, ktrzy zreszt przejawiaj due zainteresowanie edukacj swoich dzieci.
Podczas lekcji wykorzystywane s materiay pochodzce z rnych krgw
kultury romskiej (banie, opowieci), a take historie rodzinne uczniw, al-
bumy fotograficzne itd. Celem jest tutaj budowanie pomostw pomidzy
edukacj opart na ustnym przekazie wiedzy a edukacj opart na pimie,
a take midzy rodzinnym krgiem uczniw a wielopostaciow wsplnot
romsk2. Seminarium zakoczyo si polskim akcentem referatem Ra-
faa Tomaszewskiego, doktoranta na uniwersytetach w Uppsali i Sdertrn,
opartym na jego wasnych, bardzo ciekawych badaniach dotyczcych pro-
blemw edukacyjnych Romw z warszawskiej dzielnicy Praga-Poudnie.
Referat ten zwaszcza w powizaniu z poprzednim dostarczy interesuj-
cego materiau do dyskusji na temat zalenoci problematyki edukacyjnej od
szerszych procesw ekonomicznych i spoecznych, a take do kwestii relacji
midzypokoleniowych w ramach spoecznoci romskiej.
Drugi dzie konferencji rozpocz si od seminarium 2., zorganizowa-
nego przez Miik Tervonena i zatytuowanego Nordyccy Romowie i W-
drowcy w perspektywie dugookresowej: wzory interakcji, konfliktu i wyklu-
czenia, 15001920. Intencj seminarium bya prba ukazania alternatywy
dla tradycyjnych sposobw prezentowania historii Romw jako historii od-
rbnych grup, odizolowanych od siebie i od otaczajcych je spoeczestw.
Bardziej owocne podejcie polega na odrnieniu od siebie kontaktw na
poziomie makrospoecznym, gdzie Romowie byli z reguy przedstawiani
przez wadze i elity jako leniwi wczdzy i przestpcy oraz traktowani od-

2. Wicej na temat dziaalnoci tej klasy mona znale na jej stronie: www.romakul-
turklass.com [stan na 13.11.2009].
320 Studia Romologica 2/2009

powiednio do tego wizerunku, i kontaktw na poziomie mikrospoecznym,


gdzie Romw i Wdrowcw czyy ze spoecznociami bardzo skompli-
kowane wizi, ktrych nie mona zredukowa wycznie do antagonizmu.
Takie alternatywne podejcie do historii Romw rozwijali Anne Minken
z Uniwersytetu w Trompo, mwica o relacjach midzy Wdrowcami a wa-
dzami norweskimi w XVIII w., Arnvid Lillehammer z Uniwersytetu Sta-
vanger, ktry skoncentrowa si na historii relacji pomidzy Wdrowcami
a osiadymi spoecznociami Norwegii w latach 17001900, Hans-Jrgen
Wallin Weihe z Norsk handverksutvikling (norweska instytucja dziaajca
na rzecz rozwoju rzemiosa), ktry przedstawi porwnawcz analiz handlu
i wymiany usug midzy Wdrowcami a fiskimi wsplnotami wiejskimi
z jednej strony, z drugiej za midzy Wdrowcami morskimi a osiady-
mi mieszkacami zachodniego wybrzea Norwegii, oraz Kristina Lindholm
i Bodil Andersson z Bohuslns Museum, ktrzy na podstawie bada ar-
cheologicznych starali si zrekonstruowa relacje Wdrowcw okresowo
zamieszkujcych wiosk Snarsmon w Szwecji z ich ssiadami. Nieco in-
nego obszaru dotyczy zgoszony do tego seminarium referat Ilsen About
z Uniwersytetu Lille 3, w ktrym opisane zostay praktyki policyjne stoso-
wane wobec Romw wdrujcych w regionie poudniowych Alp w poczt-
kach XX w., ze szczeglnym uwzgldnieniem kwestii przekraczania przez
nich granic pastwowych.
Rwnolegle odbywao si seminarium 1., Podobiestwo i rnica
krytyczne podejcie do bada naukowych nad Romami, Sinti i Wdrow-
cami, zorganizowane przez Norm Montesino z Uniwersytetu Vxj.
Seminarium powicone byo istniejcym w refleksji naukowej koncep-
cjom podobiestwa i rnic wystpujcych midzy Romami/Wdrowca-
mi a zbiorowociami stanowicymi wikszo. W szczeglnoci uczest-
nikw seminarium interesowaa kwestia narracji, za pomoc ktrych
przedstawiano w historii Romw i ktre miay suy wyjanieniu i obro-
nie polityki, jak wobec Romw stosoway wadze pastwowe, przede
wszystkim jednak miay za cel ustanawianie granicy midzy Romami
a reszt spoeczestwa. Po drugie, intencj seminarium byo porwnanie
oficjalnych narracji na temat Romw, produkowanych przez instytu-
cje pastwowe i intelektualistw nalecych do wikszoci, z tym, jak
postrzegaj si sami Romowie/Wdrowcy. Po trzecie, seminarium miao
udzieli odpowiedzi na pytanie o to, na ile funkcjonujce w spoecze-
stwie narracje dotyczce Romw s jedyne w swoim rodzaju, na ile za
nale one do szerszej kategorii narracji, za pomoc ktrych opisuje si
grupy mniejszociowe.
Ada Engebrigtsen z Norwegii przedstawia referat o strategiach unika-
nia wadzy stosowanych przez rumuskich Romw imigrantw w Norwe-
S. Kapralski Stockholm International Conference 321

gii, ktrzy dziki nim staraj si zapewni sobie w nowym otoczeniu prze-
strze spoeczn woln od zewntrznej kontroli. Unikanie nie jest tosame
z jawnym oporem: polega raczej na formalnej akceptacji zewntrznych re-
gulacji i takim manipulowaniem nimi, ktre sprawia, e pozostaj martw
liter. Wdrujcy midzy seminariami Hans-Jrgen Wallin Weihe porwna
ze sob ustn tradycj morskich wdrowcw z zachodnich wybrzey Nor-
wegii z opisem tych spoecznoci dokonanym przez Eilerta Sundta, XIX-
-wiecznego pioniera norweskiej socjologii. Gregor Dufunia Kwiek, romski
etnolog zwizany z Centrum Kulturalnym Romw w Sztokholmie, mwi
o brakujcym elemencie w studiach nad Romami, ktrym jest specyficzne
usytuowanie badacza, dajce dostp do wewntrznych, konkretnych aspek-
tw romskiego ycia. Marianne van Bochove i Jack Burgers przedstawili
histori holenderskich praktyk dyscyplinowania Wdrowcw na tle prze-
mian zmierzajcych do zaostrzenia represyjnoci prawa wobec przestpcw
i dewiantw i zwikszenia autorytarnoci wspczesnych spoeczestw.
Tomasso Vitale z Uniwersytetu w Mediolanie zwraca uwag na to, e prze-
ladowania Romw nie s czym staym, lecz e ich forma, tre i inten-
sywno zale od lokalnych kontekstw. Wychodzc z takiej przesanki
autor dokona interesujcej, cho czasami kontrowersyjnej krytyki pewnych
dyskursw charakterystycznych dla niektrych organizacji obrony praw
czowieka czy romskich NGO, zakadajcych przeladowania jako jedyny
i trway wzr stosunku do Romw, co moe jego zdaniem prowadzi do
swoistego fatalizmu tak wrd Romw jak i ich obrocw. Sissie Theodo-
siou z Uniwersytetu w Manchesterze przedstawia referat o romskich muzy-
kach, traktujc ich jako grup liminaln w znaczeniu, jakie nada temu ter-
minowi Victor Turner. Wreszcie do seminarium tego zgoszono rwnie dwa
raporty badawcze: oparty na klasycznej antropologicznej procedurze bada
terenowych tekst Micoli Brazzabeni o portugalskich ciganos z regionu Al-
garve, i bazujcy na wsplnych z Romami przedsiwziciach artystycznych
tekst Sissel Horghagen i Berit Rusten z Norwegii, dotyczcy relacji pomi-
dzy Romami a nie-Romami.
Odbywajce si tego samego dnia seminarium 6. byo powicone ra-
sizmowi i dyskryminacji Romw przez instytucje rzdowe. Organizatorem
seminarium bya Helne Lw, z Wydziau Historii Uniwersytetu w Up-
psali. Jan Helling z tego samego wydziau zaj si porwnawcz analiz
obrazw Romw w prasie i raportach policyjnych w Niemczech i Szwecji.
Maria Ericson z Instytutu Raoula Wallenberga w Lund wypowiedziaa si
na dyskutowany ostatnio w Szwecji temat zorganizowania tzw. Komi-
sji Prawdy, ktra miaaby suy zbadaniu przypadkw przeladowania
i dyskryminacji Romw przez instytucje rzdowe od pocztku XX w. a po
jego lata 70. Barbara Giovanna Bello z Instytutu Prawa Midzynarodowego
322 Studia Romologica 2/2009

w Bochum zaja si za skutecznoci midzynarodowych regulacji praw-


nych dotyczcych Romw w Europie.
Seminarium 4., rwnie odbywajce si drugiego dnia konferencji,
dotyczyo spraw socjalnych i sytuacji Romw na rynku pracy. Jego orga-
nizatorami byli Hans-Erik Hermansson i Thomas Winman z Wydziau Pe-
dagogiki Spoecznej w Hgskolan Vst, Trollhttan. Referaty zgoszone do
tego seminarium koncentroway si na podwjnej marginalizacji Romw
w spoeczestwie: wsko rozumianego wykluczenia z rynku pracy i szero-
ko rozumianej marginalizacji spoecznej. Organizatorzy seminarium wyszli
z zaoenia, e instytucje tradycyjnie odpowiedzialne za edukacj, integra-
cj spoeczn i rozwijanie kompetencji okazay si niesprawne w przypad-
ku Romw w Szwecji, co spowodowao szereg problemw tak dla Romw,
jak i dla spoeczestwa. Teksty referatw z tego seminarium nie s nieste-
ty dostpne elektronicznie, za wyjtkiem ciekawego wystpienia Camilli
Nordberg z Uniwersytetu w Helsinkach, ktra przedstawia problemy Ro-
mw na fiskim rynku pracy w szerokim kontekcie wartoci kulturowych
i koncepcji obywatelstwa. Referat porusza rwnie kwesti form aktywno-
ci ekonomicznej wewntrz grup marginalizowanych, ktre zazwyczaj nie
s ujmowane w standardowych przegldach tej problematyki.
Problematyk najoglniejsz i najbardziej teoretyczn zajli si
uczestnicy seminarium 8., powiconego reprezentacjom Romw, etnicz-
noci i tosamoci. Jego organizatorem by Adrian Marsh z Uniwersytetu
Greenwich, ktry zwrci uwag przede wszystkim na lawinowy w ostat-
nich latach rozwj rozmaitego rodzaju organizacji romskich. Organizacje
te maj rny charakter: niektre z nich staraj si by reprezentacj poli-
tyczn Romw, inne dziaaj gwnie na rzecz poprawy warunkw ycia
lub ulepszenia stosunkw z nieromskim otoczeniem. Jeszcze inne zwiza-
ne s z ruchami religijnymi. Tak bogata instytucjonalna reprezentacja rom-
skiego ycia wyrasta z wieloci obszarw, w ktrych Romowie zmuszeni
s walczy o swoje prawa, ale te z rosncej potrzeby samookrelenia,
ktra moe przybiera wielorakie ksztaty, jako e spoecznoci romskie
tworz bardzo zrnicowany wiat. Na bycie Romem skada si okre-
lona tosamo etniczna, przybierajca rozmaite formy wrd rozproszo-
nych grup romskich, poczucie czciowo wsplnej historii, dowiadczenie
wykluczenia, dyskryminacji i przeladowa, wsplne elementy kultury
i jzyka, podobne formy ekspresji na przykad poprzez muzyk. Wszyst-
kie te elementy s coraz lepiej dookrelane nie tylko poprzez badania
i publikacje naukowe, ale te wanie w skomplikowanym kontekcie
instytucjonalnym romskich organizacji. Na przykad powstanie politycz-
nych organizacji zrzeszajcych okrelone grupy Romw pocigno za
sob konieczno dokadniejszego przyjrzenia si elementom tosamoci
S. Kapralski Stockholm International Conference 323

w celu ustalenia kryteriw czonkowstwa. Du rol odegrao te wcze-


nie w orbit bada grup romskich oraz Lom i Dom yjcych w krajach
muzumaskich, co pozwolio badaniom nad Romami wyzwoli si z ich
tradycyjnego eurocentryzmu.
Uczestnikom seminarium przywiecaa idea, e tradycyjne etnograficz-
ne podejcie do tosamoci, poszukujce ostatecznej i zewntrznej katego-
ryzacji cech, dajcej odpowied na pytanie Kim ONI s?, powinno zosta
zastpione przez podejcie pluralistyczne, dopuszczajce wielo romskich
autoidentyfikacji, historii i etnicznoci oraz respektujce prawo Romw
do okrelania si w sposb, jaki im odpowiada.
Przedstawiona powyej problematyka znalaza ciekawy wyraz w refe-
racie Marie Bidet, doktorantki Ecole Normale Suprieure de Cachan, po-
wiconym sposobom organizowania si Cyganw francuskich. Na przy-
kadzie bada nad dwiema organizacjami cygaskimi o rnym charakterze:
Ruchu Ewangelicznego (zielonowitkowego) i Collectif national des gens
du voyage, autorka staraa si ukaza proces odchodzenia od reprezentacji
za pomoc instytucji zasadniczo nieromskich, poredniczcych i mediuj-
cych midzy wadzami a Cyganami, na rzecz wasnej reprezentacji, bd-
cej nie tylko form podmiotowoci polityczno-administracyjnej, lecz take
ekspresj tosamoci. Autorka przedstawia zwizy zarys problemw, jakie
napotyka ekspresja tosamoci w kraju, ktry jak Francja nie uznaje
istnienia mniejszoci narodowych i etnicznych. Powoduje to, e francuscy
Cyganie nie identyfikuj si jako czonkowie okrelonych grup etnicznych
w stosunkach z wadzami (zachowujc t identyfikacj do kontaktw we-
wntrzcygaskich). Wadzom przedstawiaj si jako Francuzi i Cyganie,
czy cile mwic gens du voyage (dosownie: ludzie, ktrzy wdruj)
co jest specyficznie francusk kategori administracyjn, wyrastajc z re-
publikaskiej filozofii zunifikowanego pastwa i obywatelstwa, w ktrym
moe by co najwyej miejsce na zrnicowania wynikajce ze stylu ycia.
Ten podwjny system identyfikacji koresponduje z podwjn strategi cy-
gaskich organizacji we Francji, zmierzajc do zapewnienia traktowania
Cyganw jako zwykych obywateli francuskich, a jednoczenie czonkw
grupy (grup) mniejszociowych, majcych specyficzn sytuacj i odmien-
ne problemy. Pierwszy wymiar tej strategii politycznej sprawia, e Cyganie
francuscy niechtnie identyfikuj si z celami tych organizacji midzynaro-
dowych, ktre na plan pierwszy wysuwaj tosamo etniczno-narodow
wszystkich Romw i jej symbole. Wymiar drugi zmusza francuskich Cyga-
nw do skomplikowanych manewrw politycznych w relacjach z wadza-
mi, a jednoczenie przyczynia si do zrnicowania cygaskich organiza-
cji (ruch zielonowitkowy np. bardziej ni inne podkrela rol etnicznego
komponentu tosamoci).
324 Studia Romologica 2/2009

Z kolei Mirella Peji Dumo w referacie o samoorganizacji, tosamoci


i reprezentacji szwedzkich Romw przedstawia zupenie odmienny kon-
tekst polityczno-prawny, okrelajcy sytuacj Romw w Szwecji, gdzie od
1999 r. s oni uznawani jako mniejszo narodowa. Mniejszo ta jest jed-
nake bardzo podzielona wewntrznie (autorka przedstawia bardzo klarow-
ny obraz tych podziaw wychodzc od oficjalnej klasyfikacji obejmuj-
cej fiskich Kaale, Wdrowcw (dawniej okrelanych jako Tattare), Romw
szwedzkich, Romw spoza Skandynawii (wschodnioeuropejscy przybysze
z lat 60. i 70.), oraz tzw. nowoprzybyych (Romowie z byej Jugosawii,
ktrzy przybyli do Szwecji w latach 90.). Proces samoorganizacji tej nie-
zwykle zrnicowanej zbiorowoci oparty jest na dyskursie praw mniej-
szociowych. Jednake fragmentacja tosamoci, zwizana z podejciem
mniejszociowym moe, zdaniem autorki, stanowi przeszkod na drodze
do budowania skutecznej reprezentacji politycznej. Przed organizacjami
romskimi w Szwecji stoi zatem zadanie takiego wykorzystania istniejcych
zrnicowa tosamociowych, aby sprzyjay one wsplnej sprawie wszyst-
kich Romw.
W ramach seminarium 8 zgoszony zosta rwnie referat z Polski, au-
torstwa Tomasza Kopera z Uniwersytetu Warszawskiego i powicony r-
nym aspektom Romanipen jako czynnika okrelajcego tosamo polskich
Romw. Nie udao mi si jednak ustali, czy referat ten by prezentowany
w trakcie konferencji.
W ostatnim dniu konferencji odbyy si dwa seminaria. Pierwszym
z nich byo cieszce si bardzo du popularnoci seminarium 7, powicone
romskim kobietom i sprawom pci kulturowej (gender). Jego koordynatorem
bya Pia Laskar z Centre for Gender Research Uniwersytetu w Sztokholmie.
Uczestnicy seminarium zajli si przede wszystkim faktem podwjnej dys-
kryminacji kobiet romskich, ktre s dyskryminowane z jednej strony jako
czonkinie mniejszociowej grupy etnicznej, a z drugiej jako kobiety. In-
tencj seminarium byo rwnie zbudowanie komunikacji pomidzy prnie
rozwijajcymi si badaniami nad pci kulturow a studiami romologiczny-
mi, w ktrych tematyka ta jest rzadko obecna, cho stwarzaj one znakomi-
te pole, na przykad, do bada nad seksualizacj uprzedze rasistowskich
lub te przedstawianiem pci kulturowej w kategoriach rasowych (a zatem
bada, trzeba tu doda, w ktrych pioniersk rol odegraa Judith Okely).
W ramach tego seminarium przedstawiono a 8 referatw. Claire Cosse
z Uniwersytetu Poitiers zaja si przyczynami tabuizacji perspektywy gen-
derowej w badaniach nad Romami i opierajc si na badaniach prowadzo-
nych przez wyksztacone romskie aktywistki dosza do wniosku, e dzieje si
tak po pierwsze dlatego, e kontrola kobiet przez zbiorowo wspistnieje
z kolektywnym budowaniem tosamoci i przeciwstawianiem si przelado-
S. Kapralski Stockholm International Conference 325

waniom, co spycha to zagadnienie na dalszy plan. Po drugie: utosamienie


feminizmu i jego problematyki z zachodni, gadziowsk kultur, powodu-
je niech do niego tak ze strony mczyzn-Romw, jak i romskich kobiet.
Barbara Giovanni Bello z Uniwersytetu w Mediolanie przedstawia bardzo
szeroki kontekst wielorakich form przeladowa, w ramach ktrych mieszcz
si zjawiska dyskryminacji kobiet romskich. Michaela Mudure z Uniwersy-
tetu Babes-Bolyai w Cluj zaja si interesujcym problemem oddziaywa-
nia ideologii afirmatywnej Afroamerykanw na ruch romski w Rumunii, ze
szczeglnym uwzgldnieniem romskich kobiet. Autorka podkrelia podo-
biestwa pomidzy obiema grupami, wyrastajce ze wsplnego dowiadcze-
nia niewolnictwa, a nastpnie przedstawia szereg konkretnych przypadkw
aplikowania strategii i hase ruchw afroamerykaskich w rumuskim kon-
tekcie politycznym. Stefan Benedik z Uniwersytetu w Grazu umieci pro-
blem romskich kobiet w kontekcie sytuacji migracyjnej badanych przez
niego krtkookresowych migracji pomidzy Sowacj i Austri. Badania te
prowadz zdaniem autora do konkluzji, e naley zrewidowa dominujcy
w literaturze migracyjnej statyczny i bierny obraz kobiety romskiej jako
zasadniczo nie odgrywajcej wikszej roli w procesach migracyjnych. Edit
Sznssy z Uniwersytetu Karola w Pradze zbadaa histori i konsekwencje
programu sterylizacji kobiet romskich na Sowacji, a take jego krytyk ze
strony demokratycznej opozycji w komunistycznej Czechosowacji. Rozwa-
ania te umiecia w teoretycznym kontekcie feministycznej krytyki, ktra
demaskuje to, e kobiece ciao staje si przedmiotem kontroli jako miej-
sce reprodukcji i podstawa zbiorowoci, co pozwala na powizanie dys-
kryminacji kobiet z praktyk komunizmu i nacjonalizmu. Veronica Eriksson
z Uniwersytetu w Sztokholmie zastosowaa perspektyw teorii postkolonial-
nej do analizy czterech przypadkw romskich kobiet poszukujcych swego
miejsca na rynku pracy by odkry, jak bardzo spoeczna konstrukcja rom-
skoci jest uwarunkowana przez funkcjonujce w spoeczestwie koncepcje
pci kulturowej. Barbara Tiefenbacher z Uniwersytetu Wiedeskiego zaj-
a si relacjami pomidzy kobietami i mczyznami w niewielkiej osadzie
romskiej na Spiszu, badajc w jaki sposb wpywaj na nie czste migracje
w poszukiwaniu pracy, podejmowane przez mczyzn. Wolfgang Gderle
z Uniwersytetu w Grazu przedstawi z kolei historyczn analiz statystyk lud-
nociowych Monarchii Habsburskiej z koca XIX w. opart na ciekawym
podejciu do statystyki jako procedury wykraczajcej poza zwyke zbieranie
danych. W badanym przez niego okresie statystyka, poprzez odpowiednie
kategoryzowanie rzeczywistoci bya rodzajem zawaszczania przedmiotw
i ludzi, konstruowania spoeczestwa i narzdziem budowy pastwa. Jako
taka, statystyka reprodukowaa istniejcy ukad stosunkw wadzy wczajc
w to wadz decydowania o losie spoecznoci romskich.
326 Studia Romologica 2/2009

Ostatnie seminarium konferencji powicone zostao problemowi rom-


skiego Holokaustu. Jego koordynatorem by Anton Weiss-Wendt z Centrum
badania Holokaustu w Oslo. Podstawowa problematyka seminarium doty-
czya pola badawczego wyznaczonego przez Michaela Zimmermanna, wy-
bitnego badacza losu Romw w czasie II wojny wiatowej, w pracach opu-
blikowanych przed jego mierci. Chodzi tu o zagadnienie natury nazistow-
skich przeladowa Romw, a konkretnie o to, czy istnia plan cakowitego
wymordowania ludnoci romskiej, o wyjanienie przyczyn eksterminacji
Romw na terenach Zwizku Radzieckiego, o rol inicjatyw lokalnych
w radykalizacji nazistowskich przeladowa, o rol stosowanych przez na-
zistw podziaw spoecznoci romskiej, wreszcie o zwizek przeladowa
Romw z zagad ydw i z reperkusjami zagady Romw w czasach powo-
jennych, a do chwili obecnej. Peter Widmann z berliskiego Centrum Ba-
da nad Antysemityzmem rozwija w swoim referacie wprowadzone przez
M. Zimmermanna pojcie kompleksu naukowo-policyjnego, wskazujc na
wielorakie zwizki pomidzy praktykami policyjnymi a dyskursem nauko-
wym nazistowskich Niemiec, ktrych rezultatem bya okrelona koncepcja
przestpcy jako odrbnego bytu biologicznego i jej konsekwencje dla spo-
sobu, w jaki Romowie byli traktowani przez nazistw. Gerhard Baumgarten
z wiedeskiego Centrum Dokumentacji Austriackich Romw i Sinti przed-
stawi referat na temat austriackich Romw i Sinti jako ofiar Holokaustu,
a Viorel Achim z Instytutu Historii im Nicolae Iorgi w Bukareszcie dokona
przegldu strategii stosowanych wobec Romw przez pastwo rumuskie
od poowy XIX w. do 1944 r. Martin Holler z Freie Universitt Berlin opisa
nazistowskie przeladowania radzieckich Cyganw w przestrzeni dziaania
Heeresgruppe Nord w okresie 19411944. Mikhail Tyaglyy z Ukraiskiego
Centrum Bada nad Holokaustem w Kijowie przedstawi niezwykle skom-
plikowan problematyk stosunku lokalnej ludnoci do zagady Romw na
Ukrainie, ze szczeglnym uwzgldnieniem terytorium Krymu. Wreszcie na
zakoczenie seminarium Sawomir Kapralski (Szkoa Wysza Psychologii
Spoecznej w Warszawie i redakcja Studia Romologica) zaj si odmia-
nami romskiej pamici czasw zagady, poddajc krytycznej analizie funk-
cjonujce na ten temat teorie3.
Oglnie mona powiedzie, e konferencja, pomimo pewnej chaotycz-
noci i niespjnoci bya bardzo ciekawym wydarzeniem, pozwalajcym
spojrze na zagadnienie przeladowania Romw z wielu perspektyw badaw-
czych i w cakiem pogbiony sposb. Stworzya te okazj do bliszego
przyjrzenia si problemom Romw yjcych w Skandynawii. Na podkre-

3. Zamieszczony w niniejszym numerze Studia Romologica artyku polemiczny Jak


Romowie pamitaj? stanowi rozwinicie jednego z takich wtkw krytycznych.
S. Kapralski Stockholm International Conference 327

lenie zasuguje udzia duej liczby doktorantw, co odzwierciedla rosnce


zainteresowanie problematyk romsk w europejskich programach eduka-
cyjnych, a take widoczna obecno Romw jako penoprawnych uczestni-
kw konferencji.
Sawomir Kapralski

2009 Annual Meeting


and Conference
of the Gypsy Lore Society.
Sprawozdanie z konferencji

P o ubiegorocznej konferencji w Waszyngtonie, doroczne spotkanie


Gypsy Lore Society, jednego z najstarszych towarzystw naukowych na
wiecie (zaoone w 1888 r.) powrcio do Europy. Tym razem konferencj
GLS zorganizowa pod patronatem Pani Prezydent Finlandii, Tarji Halonen,
w dniach 2729 sierpnia 2009 r., Uniwersytet w Helsinkach. Pani Prezydent
otworzya obrady i wzia udzia w ich pierwszej czci, aktywnie zabierajc
gos w dyskusjach.
W otwierajcej konferencj sesji plenarnej, powiconej metodolo-
gicznym problemom pisania historii Romw, wystpio trzech referentw.
Judith Okely (Uniwersytet w Oxfordzie) w bardzo osobistym wystpieniu
(Fieldwork as partly knowing without notes) poddaa refleksji histori swo-
ich wasnych bada wrd brytyjskich Cyganw, koncentrujc si na relacji
pomidzy kultur badan i kultur wnoszon do bada terenowych przez ba-
dacza oraz na ograniczeniach i szansach poznawczych wynikajcych z pci
badacza, jzyka, jakim si posuguje i wanej szczeglnie w kontekcie
brytyjskim kultury klasy, z ktrej badacz pochodzi. Referat zosta bardzo
ywo przyjty, a historia reedukacji jzykowej, ktrej Judith zostaa pod-
dana przez swoje cygaskie przyjaciki w celu wyeliminowania jej charak-
terystycznego akcentu klasy wyszej, wywoaa salwy miechu na widowni.
Drugi referat w sesji plenarnej wygosi Sawomir Kapralski (Szkoa
Wysza Psychologii Spoecznej w Warszawie). Wystpienie to (How and
what do Roma remember?) byo powicone problemowi pamici i historii
Romw w kontekcie budowania rnych wariantw wspczesnych to-
samoci romskich. Cz teoretyczna referatu dotyczya krytyki koncepcji
pamici wbudowanej w stosunki spoeczne, autorstwa M. Stewarta, a jej
rozbudowan wersj czytelnik moe znale w tym tomie Studia Romolo-
gica (Jak Romowie pamitaj?). W czci empirycznej Kapralski przedsta-
330 Studia Romologica 2/2009

wi niektre rezultaty wywiadw z romskimi dziennikarzami i dziaaczami


redniego szczebla, konkludujc, e w przeciwiestwie do stanowiska Ste-
warta pami jest dla wielu romskich rodowisk czym istotnym, jest przez
nie aktywnie kultywowana w rozmaitych dziaaniach upamitniajcych
i stanowi wany element przeksztacajcych si wspczenie romskich to-
samoci.
Ostatnim referentem w pierwszej sesji by Gernot Haupt (Institut fr
Sozialarbeit w Klagenfurcie). Jego referat, Antycyganizm i religia, nawi-
zywa do tez wydanej przez niego w tym roku ksiki, Antiziganismus und
Religion. Elemente einer Teologie der Roma-Befreiung. W oparciu o badania
terenowe prowadzone m.in. w Rumunii, Haupt stara si odpowiedzie na
pytanie, w jaki sposb antycyganizm ksztatuje relacje midzy Romami a re-
ligi i jakie wnioski mona z tego wycign odnonie teologicznej refleksji
nad prac duszpastersk wrd Romw. Haupt uwaa, e zwaszcza Koci
Katolicki ma swj udzia w reprodukcji antycygaskich uprzedze, co jest
spowodowane myln jego zdaniem koncepcj etnicznie zdeterminowanego
nomadyzmu, jako podstawowego czynnika okrelajcego Romw w prakty-
ce duszpasterskiej i doktrynie teologicznej. Haupt proponuje w zamian teo-
logi wyzwolenia Romw, ktrej podstaw powinien by ewangeliczny
stosunek do ludzi zmarginalizowanych. Wydaje si, e normatywny projekt
teologiczny referenta (wprawdzie Haupt zajmuje si na co dzie przyziem-
nymi problemami pracy socjalnej wrd Romw, to jest jednak rwnie
posiadaczem doktoratw z teologii i filozofii) ma przede wszystkim cele
spoeczne: likwidacj marginalizacji i izolacji spoecznej Romw. W tym
kontekcie Haupt wypowiada si rwnie krytycznie o ruchu zielonowit-
kowym, ktry jego zdaniem reprodukuje izolacj Romw poprzez tworzenie
jednolitych etnicznie wsplnot religijnych.
Referaty wygoszone w dalszej czci konferencji mona podzieli na
szereg grup tematycznych, przy czym podzia zaprezentowany w tym spra-
wozdaniu i przypisanie poszczeglnych referatw do odpowiednich grup
rni si nieco od tego, w jaki sposb podzielili referaty organizatorzy. Jest
jednak w mniemaniu autora niniejszych sw bardziej adekwatny.
Tak jak i na poprzednich konferencjach GLS, rwnie w Helsinkach
bardzo silnie bya reprezentowana tematyka kulturowa. Cztery referaty
dotyczyy muzyki romskiej. Katalin Kovalcsik z Instytutu Muzykologii
Wgierskiej Akademii Nauk przeanalizowaa muzyk gran podczas we-
sela wgierskich Bojaszy, w ktrym sama w ubiegym roku uczestniczya,
umieszczajc j w szerszym kontekcie przemian tej spoecznoci. Wielkie,
wystawne wesela s czym nowym w tradycji Bojaszy, a ich pojawienie si
zwizane jest z dokonujc si od koca lat 60. migracj z lenych osad do
wiosek i popraw sytuacji materialnej. Obecnie wesela Bojaszy stanowi
S. Kapralski 2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy 331

czsto demonstracj bogactwa, a take sukcesu integracyjnego, tak wobec


czonkw wasnej grupy, jak i wobec wgierskiej wikszoci. Wspczesna
muzyka weselna Bojaszy odzwierciedla te procesy i zostaa przez Kovalcsik
przedstawiona jako wewntrznie zrnicowany zbir elementw nalecych
do dawnej i nowszej tradycji muzycznej Bojaszy, a take charakterystycz-
nych dla Romw z grupy Vlax, muzyki wgierskiej, ludowej i folkowej, oraz
popu.
Reprezentant gospodarzy, Risto Pekka Pennanen z Uniwersytetu w Hel-
sinkach, przedstawi referat o zawodowych romskich muzykach dziaaj-
cych na przeomie XIX i XX w. w habsburskiej Boni i Hercegowinie. Wy-
stpienie to nie dotyczyo muzyki, lecz prawnego statusu i spolecznej sytu-
acji romskich muzykw, ktrzy z powodu oskare o deprawacj modziey
i zwikszon konsumpcj alkoholu, ktre to negatywne zjawiska miaa po-
wodowa ich muzyka, musieli ubiega si o specjalne licencje, przedsta-
wiajc w tym celu zawiadczenia o moralnym prowadzeniu si. Wydawanie
takich zawiadcze byo jednym z elementw systemu politycznej kontroli,
ktry referent przedstawi na szerokim tle skomplikowanych stosunkw et-
niczno-politycznych w tym zapalnym regionie Europy.
Mary Barthelemy i Gjermund Kolltveit z Uniwersytetu w Oslo poddali
analizie powszechnie w Norwegii znan pie cygask Se min ild (Zobacz
mj ogie). Utwr ten jest obecnie przez Norwegw uwaany za star, au-
tentyczn pie norweskich Cyganw, podczas gdy w rzeczywistoci pocho-
dzi on z operetki Taterblod (Cygaska krew), wystawionej w Oslo w 1909 r.
i stanowi przerbk pseudocygaskiej pieni rosyjskiej Moj kostior. Autorzy
zadali sobie pytanie o rda popularnoci tej pieni oraz przekonania, e
reprezentuje ona autentyczny element romskiej kultury. Doszli do wniosku,
e mamy tu do czynienia ze specyficzn wsplnot interesw Romw
i nie-Romw: norweskie spoeczestwo chce bowiem widzie Romw jako
egzotycznych innych, za norwescy Romowie s zadowoleni z takiego ich
postrzegania w spoeczestwie, gdy uwaaj je za w miar bezpieczne dla
siebie.
Kai berg z fiskiego Uniwersytetu w Joensuu podzieli si swoimi re-
fleksjami na temat muzyki tanecznej, granej przez fiskich Romw dla nie-
romskiej publicznoci, wykorzystujc przy tym swoj szczegln sytuacj
badacza bdcego jednoczenie czonkiem romskiej orkiestry. Jego zdaniem
muzyka romska, nawet ta grana dla nie-Romw, jest wyrazem tosamoci
fiskich Romw, rozumianej przez niego w relacyjny sposb, jako rodzaj
symbolicznego usytuowania si w nieromskim rodowisku i jako sposb
odniesienia do innych grup romskich. W tym sensie muzyka grana przez
Romw, nawet jeli nie jest zwizana z tradycj romsk, stanowi podkrele-
nie miejsca Romw w spoeczestwie, symbol statusu i jest jednym z ele-
332 Studia Romologica 2/2009

mentw, wok ktrych mog si wytwarza transnarodowe wizi midzy


rnymi grupami Romw.
Skoro o muzyce mowa, to warto nadmieni, e drugiego dnia konfe-
rencji uczestnicy wzili udzia w bankiecie zorganizowanym przez Fiski
Instytut Literacki i lokaln organizacj romsk, podczas ktrego wystpowa
bardzo ciekawy zesp fiskich Kale ze wspaniaymi wokalistkami.
Jeli chodzi o inne aspekty romskiej kultury omawiane w trakcie konfe-
rencji, to Airi Markkanen z Helsinek przedstawia swj film dokumentalny
Roma purity i posugujc si nim omwia zasady czystoci rytualnej obo-
wizujce wrd fiskich Romw, zwaszcza te dotyczce ycia rodzinnego,
a take sposoby, za pomoc ktrych zasady te s przekazywane z pokolenia
na pokolenie.
Po tej wyprawie w wiat romskiej tradycji, podczas ktrej niemale od-
czuwao si obecno (wyranie zadowolonego) ducha Jerzego Ficowskie-
go, Thomas Acton z Uniwersytetu w Greenwich przedstawi referat o nowej,
midzynarodowej romskiej estetyce, reprezentowanej przez grup modych
artystw, wywodzcych si z rnych grup brytyjskich Cyganw, Romw
i Wdrowcw. Artyci ci rozwijali swoje kariery pocztkowo w oderwaniu
od wasnej tosamoci, jednake szereg programw edukacyjnych i zwi-
zana z nimi polityka kulturalna wobec GRT, jak to si w Anglii politycz-
nie poprawnie mwi (Gypsies/Roma/Travellers), niejako wytworzya ich
zbiorow tosamo jako artystw romskich i doprowadzia do prezentacji
ich dzie na weneckim Biennale w 2007 r. w ramach tzw. Pawilonu Rom-
skiego. Grupa ta stanowi interesujcy przypadek skomplikowanych relacji
pomidzy tosamoci etniczn a sztukami plastycznymi, o wiele rzadziej
badanej ni relacja midzy tosamoci a muzyk, a take wpywu polityki
kulturalnej i prowadzcych j instytucji na proces budowania tosamoci. Ta
ostatnia nie jest bowiem w przypadku omawianej grupy prostym przebu-
dzeniem od zawsze istniejcej etnicznoci jej czonkw, lecz jest czym
o wiele bardziej skomplikowanym: hybrydycznym tworem, w ktrym ele-
menty etniczne przenikaj si z rezultatami politycznej mobilizacji, wpy-
wami rozmaitych tradycji estetycznych, a nawet ekonomicznych procesw
zwizanych z komercjalizacj sztuki. Warto zaznaczy, e omawiani przez
Actona artyci uciekaj od etykiety sztuki naiwnej: ich inspiracj jest bd
to retoryka wspczesnej sztuki (w wielu pracach czonkw tej grupy nie ma
nic specyficznie romskiego, jeli chodzi na przykad o ich tematyk), bd
to realizmu socjalistycznego (cho stosowanie tego terminu przez Actona
wydaje si by nieco dyskusyjne), uzupenionego jednak elementami auto-
ironicznymi. W obu tych przypadkach, niezalenie od dzielcej je estetycz-
nej przepaci, ekspresja artystyczna stanowi odpowied na jak wspln
sytuacj, w ktrej wszyscy omawiani artyci si znaleli, oraz na zwizane
S. Kapralski 2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy 333

z ni dowiadczenia i narracje. W ostatecznym jednak rachunku, twierdzi


Acton, liczy si tu sama sztuka i przekaz, ktry ona niesie, nie za pozaar-
tystyczna tosamo jej twrcw.
Zupenie innego rodzaju sztuk zaj si Ismail Altinz z tureckiego
Uniwersytetu w Gaziantep, w referacie przygotowanym wsplnie z Owe-
nem Millerem z Columbia University i powiconym obecnoci Cyganw
w kulturze popularnej i sektorze rozrywkowym otomaskiej Turcji. Gw-
nymi bohaterami tego wystpienia byli Karagz i Hacivat, niezmiernie po-
pularne postaci tureckiego teatru cieni, z ktrych pierwszy jest tradycyjnie
uwaany za Cygana. Ktnie i zoliwe komentarze owych postaci stanowiy
bardzo wany element kultury popularnej w czasach otomaskich. W nie-
co mniejszym zakresie referat dotyczy rwnie cygaskich muzykw, ich
formalnego statusu w dawnej Turcji i ich zinstytucjonalizowanego udziau
w rozmaitych tureckich witach.
Rwnie problematyki historycznej, cho z odniesieniami do wspcze-
snoci, dotyczy referat Sheili Salo (wadze GLS) powicony zjawisku przyj-
mowania przez amerykaskich Cyganw tosamoci indiaskich, gwnie
w celach zawodowych, gdy profesja uprawiana przez dan grup Cyganw
(np. znachorstwo) bya tradycyjnie czona z amerykaskimi Indianami,
a take dla zamaskowania tosamoci wasnej i uniknicia koniecznoci jej
wyjaniania. W niektrych sytuacjach taka przybrana tosamo stawaa si
czym trwaym, jak w przypadku pewnej rodziny z grupy Maczwaja, ktrej
rozbudowan indiask identyfikacj szczegowo przedstawia referentka.
Elena Marushiakova i Vesselin Popov zajli si w swoim wystpie-
niu cygaskimi grobami i obrzdami pogrzebowymi w Europie rodko-
wo-Wschodniej. Podstawow tez tego, bogato ilustrowanego materiaem
zdjciowym referatu, byo stwierdzenie, e wraz z postpujcym procesem
osiedlania wdrownych Cyganw, dawne skromne groby nomadw ustpu-
j miejsca bardzo rozbudowanym grobowcom, ukazujcym status majtko-
wy rodziny zmarego. Wedug referentw to te same grupy romskie, ktrych
czonkowie stawiaj wystawne paace, buduj te swoim zmarym bogate
grobowce. Zdaniem autorw zjawisko odzwierciedla proces przeksztaca-
nia si horyzontalnej mobilnoci, charakterystycznej dla wdrownego trybu
ycia i zwikszajcej szanse osignicia sukcesu, w mobilno wertykaln,
waciw yciu osiademu, ktrej sukces podkrela si zewntrznymi ozna-
kami prestiu, w skad ktrych wchodz rwnie grobowce.
Na pograniczu sfery kulturowej i tej nalecej do polityki spoecznej
mona usytuowa referat Lenki Budilovej i Marka Jakoubka z Zachodnio-
czeskiego Uniwersytetu w Pilznie. Ich wystpienie powicone byo pro-
blemowi adopcji romskich dzieci, ktry przeanalizowali na przykadzie
wydanej w ubiegym roku ksiki Terezy Boukovej Rok Kohouta w kt-
334 Studia Romologica 2/2009

rej autorka opisuje swoje nieudane dowiadczenie adopcyjne. Referentw


najbardziej zainteresowao rosnce znaczenie dyskursu rasowego, czy raczej
biogenetycznego w czeskich dyskusjach na temat etnicznoci.
Do kolejnej grupy referatw, powiconych wanie polityce spoecz-
nej, mona zaliczy wystpienie Juana F. Gamelli z Uniwersytetu w Gra-
nadzie, ktrego wspautork bya Elisa Martn Carrasco-Muoz. Referat
ten powicony by przeksztaceniom struktury demograficznej Cyganw
hiszpaskich w latach 19352007. Autorzy zwrcili uwag na dwa gwne
procesy: spadek miertelnoci niemowlt, bardzo wysokiej do koca lat 40.,
a nastpnie stale si zmniejszajcej i nie rnicej si obecnie w radykalny
sposb od tej, ktra charakteryzuje cae spoeczestwo hiszpaskie, a take
o wiele wolniejszy spadek dzietnoci w rodzinach romskich, ktry pozostaje
znaczco wyszy ni w caym spoeczestwie. Oba trendy odpowiedzialne
s razem za cigle utrzymujcy si wzrost demograficzny spoecznoci hisz-
paskich Cyganw w porwnaniu z reszt spoeczestwa.
Wikszo referatw w tej grupie dotyczya rnych aspektw spoecz-
nej marginalizacji Romw. Na przykad Buket Sahin, pisarka i fotografka
mieszkajca w Nowym Jorku i Stambule, zaja si problemem wyburzania
dzielnic zamieszkiwanych przez tureckich Cyganw, w zwizku z procesami
rozwoju ekonomicznego tureckich miast i zmian koncepcji urbanistycznych.
W rezultacie Cyganie stali si nie tylko ofiarami przymusowych wysiedle,
lecz take dowiadczyli utraty poczucia cigoci i tradycji, co z kolei przy-
czynio si do pogbienia ich marginalizacji i ubstwa.
Margaret Greenfields z Buckinghamshire New University zaja si
z kolei wykluczeniem spoecznym osb starszych, nalecych do spoecz-
noci brytyjskich Cyganw. Zwrcia ona uwag, e czsto to rodowiska
cygaskie s obarczane win za niepowodzenia instytucji pastwowych
w rozwizywaniu problemw spoecznych wiekowych Romw.
Jednym z czynnikw majcych przeciwdziaa wykluczeniu i margina-
lizacji jest edukacja, ktra staje si obecnie gwnym obszarem dziaania in-
stytucji zajmujcych si spoecznym wykluczeniem Romw. Christina Ro-
dell Olgac z Sdertrn University w Sztokholmie, w referacie przygotowa-
nym wsplnie z Adrianem Marshem z University of Greenwich, opierajc
si na wynikach bada prowadzonych w Szwecji i Turcji, poddaa krytyce
wygrowane oczekiwania zwizane z systemami edukacyjnymi, okrelajc
je jako nierealistyczne, a take w niektrych przypadkach le zaadresowane.
Miika Tervonen z European University Institute we Florencji przedsta-
wi interesujce podejcie do historii relacji Romw z nieromskim otocze-
niem w Finlandii i Szwecji. Jego zdaniem naley wyrni dwa poziomy
analizy makrospoeczny, gdzie mamy do czynienia z marginalizacj Cyga-
nw i negatywnym do nich stosunkiem, oraz mikrospoeczny, gdzie mona
S. Kapralski 2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy 335

dostrzec, e oglna niech bya rwnowaona trwaymi wiziami o osobi-


stym charakterze, opartymi na zaufaniu. Poszczeglne grupy czy rodziny
romskie miay z reguy bliskie i trwae kontakty z mieszkacami okrelo-
nych wsi: Cyganie mieszkali okresowo w ich domach i wchodzili z nimi
w sie relacji ekonomicznych, opartych na wymianie rozmaitych usug. Sie
ta ulega osabieniu na przeomie XIX i XX w. wraz z procesami narodo-
twrczymi w Skandynawii, w wyniku ktrych pojawia si potrzeba budo-
wania granic o charakterze etnicznym i poszukiwanie wroga, od ktrego
mona by si odci. Podejcie Tervonena uzna mona za gos historyczne-
go rozsdku w czasach, gdy rozmaici rycerze walki o prawa czowieka kon-
struuj ideologiczne i upraszczajce wizje romskiej historii, redukujce j
do cigych i jednolitych przeladowa ze strony wikszoci spoeczestwa.
Zagadnieniem integracji Romw z nieromskim otoczeniem w cza-
sach wspczesnych zaj si w swoim referacie David Smith z Canterbu-
ry Christ Church University. W oparciu o trwajce badania etnograficzne
Smith przedstawi sytuacj osiedlonych Cyganw i Wdrujcych w Anglii
w kontekcie rzdowej polityki budowania wizi wsplnotowych (commu-
nity cohesion) midzy rnymi grupami etnicznymi zamieszkujcymi dane
terytorium. Smith przedstawi rne strategie stosowane przez niedawno
osiedlonych Cyganw w celu przezwycienia trudnoci adaptacyjnych,
przy jednoczesnym zachowaniu tosamoci kulturowej. Wykorzystujc teo-
ri sieci spoecznych Marka Granovettera, Smith sugerowa, e zagadnienia
te s bardzo trudne do pogodzenia i przewidywa, e bdziemy mieli do czy-
nienia raczej z pogbianiem podziaw etnicznych w miejscu zamieszkania
i intensyfikacj spoecznej izolacji Cyganw.
O tym, do czego taka izolacja moe prowadzi, opowiada w swoim
referacie Colin Clark z University of Strathclyde w Glasgow. Referat do-
tyczy sytuacji rumuskich Romw w Belfacie, w kontekcie wydarze
z czerwca tego roku, gdy zaatakowane zostay domy romskich imigrantw,
w wyniku czego spora ich cze zdecydowa si Belfast opuci (cho wielu
potem do miasta powrcio). Colin przedstawi szerok panoram czynni-
kw, ktre stoj za aktami antyromskiej wrogoci, koncentrujc si gwnie
na waciwej jego zdaniem dla mieszkacw Belfastu specyficznej mieszan-
ki rasizmu (okrelanego przez niego jako kultura codziennego rasizmu)
i polityczno-spoecznego sekciarstwa, reprezentowanego przez prawico-
wych lojalistw, powizanych z Londynem. Nawizujc do Zygmunta Bau-
mana i jego koncepcji pynnego lku, referent stara si nastpnie poka-
za, w jaki sposb antyromski rasizm staje si odpowiedzi na zagroenia
egzystencjalne niesione przez wspczesn kultur i zaczyna dominowa
jako jeden z czynnikw podtrzymujcych kulturowo-polityczn konstrukcj
brytyjskoci budowan przez prawicowych ekstremistw.
336 Studia Romologica 2/2009

Nastpna grupa referatw dotyczya gwnie polityki romskiej i mona


j potraktowa jako odpowied na pytanie, w jaki sposb Romowie mog
osign podmiotowo polityczn, dziki ktrej mogliby przeciwdziaa
aktom antyromskie przemocy. Chciabym tu przede wszystkim wymieni
znakomity referat Mrtona Rvida, doktoranta z Central European Univer-
sity w Budapeszcie, w ktrym przedstawi on w bardzo inspirujcy spo-
sb dylematy, przed ktrymi stoi romska dziaalno polityczna. Pierwszy
z tych dylematw to pytanie, czy dyskryminacj Romw mona skutecz-
nie zwalcza odwoujc si wycznie do koncepcji (indywidualnych) praw
czowieka, czy te potrzebne s w tym celu specyficzne prawa przyznane
Romom jako grupie. Wedug referenta, o ile istniej uzasadnione obiekcje
odnonie skutecznoci tych pierwszych, o tyle nie wiadomo za bardzo, na
czym miayby polega te drugie. Romowie to bowiem wedug referenta
nazwa okrelajca bardzo wiele bardzo rnych grup, ktre czciowo do-
wiadczaj podobnych form dyskryminacji, w duej mierze jednak rni
si od siebie i to nie tylko kulturowo, lecz rwnie pod wzgldem sytuacji
ekonomiczno-spoecznej. Nastpnie autor omwi szereg ideologii doty-
czcych tosamoci politycznej Romw, wypracowanych przez rozmaite
romskie organizacje, by na tym tle przedstawi problem samookrelenia Ro-
mw: czy lepiej okrela si jako grupa wzgldnie autonomiczna w ramach
danej struktury pastwowej, o statusie zblionym do mniejszoci narodowej,
czy te rozwija koncepcj Romw jako nieterytorialnego narodu. Mrton
przedstawi szereg zastrzee dotyczcych koncepcji narodu romskiego,
wynikajcych jego zdaniem po pierwsze z faktu, e szereg spoecznoci
romskich albo nic o takiej koncepcji nie wie, albo si z ni nie identyfikuje,
po drugie za z tego, e dziaania na rzecz takiej koncepcji mog by jego
zdaniem politycznie niebezpieczne i w konsekwencji przynosi Romom
wicej szkd ni poytkw.
Podobnej tematyki dotyczy referat Aidana McGarryego z Uniwersyte-
tu w Brighton, w ktrym autor przedstawi problem politycznej reprezentacji
Romw jako ponadnarodowej mniejszoci w instytucjach Unii Europejskiej.
Rwnie i w tym referacie zwrcono uwag, e zbiorowa tosamo poli-
tyczna Romw, na ktr powouj si romskie organizacje, napotyka na prze-
szkody w postaci ogromnego zrnicowania spoecznoci romskich. Jednak-
e w odrnieniu od Rvida, Aidan wydaje si bardziej sprzyja koncepcji
takiej wanie ponadnarodowej tosamoci, podkrelajc, e samo istnienie
ponadnarodowych instytucji romskich zmienia sposb, w jaki definiuj si
grupy funkcjonujce w ramach poszczeglnych pastw narodowych, a poza
tym to wanie te instytucje wpywaj na ksztat, krytykowanej zreszt przez
niego, unijnej polityki wobec Romw. I cho niewtpliwie racj ma Matt
Salo pytajc, czy moemy tu mwi o reprezentacji europejskich Romw,
S. Kapralski 2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy 337

czy raczej o po prostu o dziaaniach na ich rzecz, to jednak istniejce rom-


skie instytucje tworz niewtpliwie sie aktywnoci, ktra spenia spotykane
w literaturze definicyjne kryteria ruchu transnarodowego.
W bardziej tradycyjny sposb podeszli do zagadnienia obrony praw
Romw i przeciwdziaania ich spoecznemu wykluczeniu referenci z Gre-
cji, Chrisostomos Kalogirou i Katerina Serafeim. W ich koncepcji wymiar
polityczny i transnarodowy by nieobecny, skoncentrowali si za na na-
rodowych strategiach polityki spoecznej wobec Romw. Przedstawiona
przez nich nowa grecka strategia integracji Romw oparta bya na bardzo
susznych zaoeniach i prawidowej identyfikacji obszarw wymagajcych
interwencji pastwa, nieco jednak razia oglnikowoci proponowanych
rozwiza.
Wprawdzie problemy romskich kobiet przewijay si w wielu przedsta-
wianych tu referatach, to dwa z nich byy mu powicone w caoci. Sirkka
Mikkola z Uniwersytetu w Helsinkach zaja si sytuacj fiskich Romek
na rynku pracy, pokazujc na przykadzie zebranych przez siebie wywiadw
w jaki sposb staraj si one zachowa poczucie godnoci i odrbnoci kul-
turowej walczc jednoczenie ze stereotypami i dyskryminacj, ktre utrud-
niaj im pene uczestnictwo w yciu zawodowym.
Z kolei Svetlana Cirkovic z Serbskiej Akademii Nauk i Sztuk w Belgra-
dzie przedstawia sytuacj kobiet z grupy Ashkali, yjcej w jednym z bel-
gradzkich slumsw. Jest to mwica po albasku i wyznajca Islam grupa
skadajca si czciowo z osb, ktre urodziy si w Belgradzie, czcio-
wo za z kosowskich uchodcw. Autork interesowa przede wszystkim
dwojaki status badanych przez ni kobiet, w duej mierze uzaleniony od
wieku, oraz przejcie od bycia osoba podporzdkowana i uzalenion od
rodzinnych decyzji podejmowanych w jej imieniu, do bycia osoba, ktra
takie decyzje podejmuje.
Na koniec wreszcie pozostawiem grup referatw dotyczcych jzyka,
zazwyczaj do hermetycznych i prezentowanych na konferencjach GLS
gwnie w gronie zaprzyjanionych lingwistw. Tym razem jednak byo
inaczej, za spraw Yarona Matrasa z Uniwersytetu w Manchesterze i jego
prowokacyjnego wystpienia, powiconego roli jzyka w tak zwanej re-
wizjonistycznej historiografii romskiej. Referat oparty by na kontrower-
syjnym zestawieniu praktyk budowania tosamoci romskiej stosowanych
przez jednostki, ktre dowiedziay si o swoich korzeniach lub dla ktrych
stay si one w pewnym momencie ycia istotne, z praktykami pisania
romskiej historii stosowanymi przez uznanych autorw: Kochanowskiego,
Hancocka, Corthiadego czy ostatnio Marsha. Wedug Matrasa owe czsto
naiwne i pretensjonalne wysiki jednostek na rzecz zbudowania indywidu-
alnej tosamoci, w oparciu o niezbyt dobrze im znane, niespjne elementy
338 Studia Romologica 2/2009

kultury i jzyka, bd to autentyczne, bd to nalece do stereotypu lub


cygaskiej mitologii, oparte s na tej samej zasadzie, co prace romskich
intelektualistw, bdcych te aktywistami romskiej sprawy. W obu przy-
padkach mamy zdaniem Matrasa do czynienia z selektywnym podejciem
do ewidencji lingwistycznej i historycznej, z tworzeniem rozbudowanych
konstrukcji historycznych w oparciu o bardzo wtpliwe dane, a nastpnie
z interpretowaniem tych danych jako potwierdzenia zbudowanych na ich
podstawie konstrukcji, wreszcie z traktowaniem owych konstrukcji au-
torskich wizji romskiej historii jako rekonstrukcji: jako odczytania przez
ich autorw historii takiej, jak ona bya. Zdaniem Matrasa jest to przejaw
sytuacji, w ktrej badacze s rwnie dziaaczami politycznymi: albo prze-
chodzc z nauki do polityki i naduywajc nauki dla celw politycznych,
albo odwrotnie przechodzc z polityki do nauki i instrumentalizujce wie-
dz, co do ktrej nie zawsze s zreszt kompetentni. Ten bardzo zoliwy
wywd, dotykajcy jednak istotnych kwestii pisania romskiej historii, spo-
tka si z bardzo krytyczna reakcj ze strony Thomasa Actona (co nie po-
winno dziwi, jeli wemiemy pod uwag, e by on promotorem niedawno
obronionej pracy doktorskiej Adriana Marsha, jednego z atakowanych przez
Matrasa autorw). Acton zarzuci Matrasowi starowieckie, pozytywistycz-
ne pojmowanie nauki oraz wiadomie przez niego popeniany bd logiczny
polegajcy na odrzucaniu caych koncepcji historycznych, jeli ich autorom
zdarzyo si (a e si zdarzao, to nie ulega wtpliwoci) napisa co istotnie
miesznego. Stosujc kryteria naukowoci zaproponowane przez Matrasa,
zmuszeni bylibymy wedug Actona do traktowania wielu okresw romskiej
historii jako czarnych skrzynek, o ktrych nic sensownego nie mona po-
wiedzie. Tymczasem Acton uwaa, e naszym zadaniem jako badaczy jest
wanie eksploracja czarnych skrzynek, nawet za cen popeniania przy
tym fundamentalnych bdw.
Pozostae referaty w grupie jzykowej dotyczyy ju zagadnie stric-
te lingwistycznych. Rosine Schautz z Parya podzielia si barwnymi reflek-
sjami na temat jzyka i ycia Nawarw, cygaskiej grupy osiadej w Egipcie.
Dieter Halbwachs z Uniwersytetu w Grazu polemizowa z umieszczeniem
jzyka romani na stworzonej przez UNESCO licie jzykw zagroonych
wyginiciem. Wedug Halbwachsa o ile jest to prawd w stosunku do nie-
ktrych dialektw, na przykad fiskiego romani lub romani z Burgenlan-
du w Austrii, o tyle jzyk romani jako cao ma si jego zdaniem cakiem
niele. Pivi Majaniemi ze Stowarzyszenia Fiskich Romw przedstawia
trudnoci w nauczaniu romani w Finlandii i upomniaa si o wprowadzenie
nowoczesnych metod dydaktycznych. Wreszcie na sam koniec konferencji
Kimmo Granqvist z Instytutu Badania Jzykw Finlandii przedstawi stric-
te lingwistyczny referat Morphosyntactic typology of Romani demonstrati-
S. Kapralski 2009 Annual Meeting and Conference of the Gypsy 339

ves, w ktrym zaproponowa m.in. koncepcj podziau dialektw romani ze


wzgldu na sposb, w jaki posuguj si one zaimkami wskazujcymi.
Tradycyjnie ju konferencja Gypsy Lore Society stanowia syntez tra-
dycji z nowoczesnoci, ukazujc bardzo szerokie spektrum zainteresowa
i podej badawczych. Referaty byy na og na bardzo dobrym poziomie,
jeli nie liczy wyjtkw takich jak wystpienie Waldemara Kalinina, kt-
ry snu fantastyczn opowie o rosyjskiej Troi prawdziwej ojczynie
Romw, ktr mieli oni opuci w XVII w. p.n.e. (sic!), by osiedli si
w Pendabie. Na uwag zasuguje widoczny proces odmadzania referen-
tw: jedne z najlepszych referatw na konferencji wygosili doktoranci lub
osoby, ktre niedawno doktorat zdobyy (McGarry, Rvid, Tervonen), ale
te trzeba przyzna, e i stara gwardia romologii trzyma si mocno, czego
dowodzi referat Okely czy polemika midzy Actonem i Matrasem, bdca
punktem kulminacyjnym konferencji. Oglnie jednak da si zauway spa-
dek liczby uczestnikw w porwnaniu z poprzednimi europejskimi konfe-
rencjami GLS (w Manchesterze i Granadzie). Tradycyjnie te bardzo may
by polski wkad w konferencj. Z dwch zgoszonych referentw z Polski
na konferencj dojecha tylko niej podpisany, za jedna osoba uczestniczya
bez referatu. Na koczcym konferencj posiedzeniu GLS tradycyjnie ju
dyskutowano zmian nazwy Towarzystwa. Tym razem oprcz od dawna
ju kontestowanego sowa Gypsy, pojawia si rwnie krytyka sowa
Lore, jako nieco ju we wspczesnej angielszczynie starowieckiego.
W zarzdzonym ad hoc gosowaniu konsultacyjnym miadc wikszo-
ci gosw zwyciyli jednak zwolennicy tradycji i przynajmniej do na-
stpnego roku nasza organizacja bdzie si nadal nazywaa Gypsy Lore
Society. Skoro za mowa o przyszym roku, to kolejna konferencja i spo-
tkanie GLS odbdzie si znw w Europie, najprawdopodobniej w Lizbonie,
cho organizatorzy postanowili potrzyma nas nieco w napiciu i nie dostar-
czyli jeszcze ostatecznego potwierdzenia.
ukasz Sotysik

Wrocaw wielokulturowy
nasze mae ojczyzny.
Komunikat pokonferencyjny

26 wrzenia 2008 r. we Wrocawiu, w Auli Instytutu Historycznego Uni-


wersytetu Wrocawskiego (dalej: UWr.) odbya si konferencja na-
ukowa pt. Wrocaw wielokulturowy nasze mae ojczyzny, zorganizowana
przez Urzd Miejski Wrocawia, Instytut Historyczny UWr. oraz Oddzia-
owe Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamici Narodowej we Wroca-
wiu (dalej: OBEP IPN Wr.). Konferencja bya podzielona na dwie czci
naukow i dyskusyjn. Panel naukowy rozpocz prof. dr hab. Grzegorz
Hryciuk, ktry przedstawi autorsk prezentacj wydawnictwa Wysiedle-
nia, wypdzenia i ucieczki 19391959. Atlas ziem Polski1. Prof. G. Hryciuk
w swoim wystpieniu zarysowa problem masowych przemieszcze ludno-
ci rnych narodowoci na obszarze ziem polskich w latach 1939-1959,
przybliajc take suchaczom wieloaspektowo zoon sytuacj polityczn,
gospodarcz i spoeczn na Dolnym lsku po 1945 r. Kolejnych szeciu hi-
storykw wygosio referaty o mniejszociach narodowych zamieszkujcych
Dolny lsk: prof. dr hab. Rocisaw erelik (UWr.) Ukraicy na Dolnym
lsku po II wojnie wiatowej; dr hab. Bohdan Halczak (Uniwersytet Zielo-
nogrski) Kwestia emkowska na Dolnym lsku; dr hab. Boena Szaynok
(UWr.) Ludno ydowska na Dolnym lsku po II wojnie wiatowej; Joanna
Hytrek-Hryciuk (OBEP IPN Wr.) Ludno niemiecka na Dolnym lsku po
II wojnie wiatowej, ukasz Sotysik (UWr.) Romowie na Dolnym lsku po
1945 r. Wybrane problemy; dr Jarosaw Syrnyk (OBEP IPN Wr.) Ludno
grecka i macedoska na Dolnym lsku.
W drugiej, dyskusyjnej czci konferencji, zatytuowanej Jakie s i po-
winny by kierunki rozwoju wielokulturowego Wrocawia? wzili udzia za-
proszeni gocie, przedstawiciele poszczeglnych mniejszoci narodowych
oraz wyzna religijnych: Igor Salamon, przewodniczcy Zwizku Ukrai-

1. Wysiedlenia, wypdzenia i ucieczki 19391959. Atlas ziem Polski, Wydawnictwo De-


mart, Warszawa 2008.
342 Studia Romologica 2/2009

cw w Polsce Oddzia we Wrocawiu, imam Ali Ibi Issa, rabin Icchak Ra-
paport, Mariola Abkowicz, przewodniczca Zwizku Karaimw Polskich,
spoeczno romsk reprezentowa Marek Sadowski, przewodniczcy Rady
Osiedla Brochw we Wrocawiu, o. Andrzej Smoka, duchowny prawo-
sawny, Aleksander Konachowicz i Janusz Witt, przedstawiciel kocioa
ewangelicko-luteraskiego. Uczestnicy dyskusji opowiedzieli w jaki sposb
przeszo wpywa na obecn sytuacj mniejszoci narodowych i etnicznych
w Polsce i w warunkach lokalnych we Wrocawiu. Zastanawiali si take,
jak rol mog odgrywa mniejszoci narodowe w kontekcie rozwoju wie-
lokulturowego Wrocawia oraz czy ten zarysowany trend moe stanowi za-
groenie dla ich tosamoci.
Natalia Gancarz

Wspczeni z tradycj.
Wystawa w Budziszynie

M uzeum Serbskie w Budziszynie (Serbski muzej/Sorbische Museum)


otwaro w poowie maja wystaw powicon Romom. Bardzo sta-
ranne przygotowanie wystawy zajo ekipie pracownikw serbskiego Mu-
zeum ponad rok. Odwiedzili osobicie kilka krajw, aby spotka si z Ro-
mami, nawizali kontakty z muzeami i innymi instytucjami zajmujcymi si
tematyk romsk. W rezultacie powstaa ekspozycja zoona z materiaw
uyczonych przez kilkanacie instytucji (w tym tarnowskie Muzeum Etno-
graficzne), ktrej ksztat nadali Teresa i Fabian Jacobs. Inicjatorem wystawy
jest dyrektor muzeum Tomasz Nawka.
Wystawa zlokalizowana zostaa w czterech salach serbskiego Muzeum.
Pierwsza sala, powicona kulturze materialnej Romw, miaa ukaza ich
zrnicowanie poprzez prezentacje tradycyjnych profesji, m.in. wrbiar-
stwa. Kolejn sal wypeniy obrazy Karla Stojki, austriackiego Roma
z Burgenlandu (19312003), winia obozw niemieckich, autora sporej
kolekcji prac o obozowej tematyce. Sal t dopenia kolekcja pocztwek
z Romami w tle.
Dla zaprezentowania estetyki Romw w kolejnej sali urzdzono pokj
cygaski, na wzr udokumentowanego na fotografii mieszkania Romw
bakaskich, z bogactwem gadetw, bibelotw, firanek, falbanek, barw
i innych oznak swoicie rozumianego bogactwa. Ostatni sal powicono
rnorodnoci romskiej kultury, ilustrowanej barwnymi zdjciami z rnych
stron wiata, z przewag klimatw bakaskich.
W dwujzycznym katalogu (serbsko-niemieckim), ktry towarzyszy
wystawie1, autorzy podkrelaj, e ich intencj jest ukazanie rnorodnoci
kultury Romw. Wychodzc od powszechnie wystpujcych stereotypw,
chc wskaza jak rni s Romowie, jak tradycja stymuluje ich wspczesne

1. T. Jacobs, F. Jacobs i in., Moderni z traicije. Widy na kultury Romow/Cyganow (Mo-


dern aus Tradition. Ansichten zu den Kulturen der Roma /Zigeuner), Serbski muzej, Budyin
(Sorbisches Museum, Bautzen) 2009.
344 Studia Romologica 2/2009

ycie, jak bogata jest ich kultura, romska, a przecie nasycona elementami
kultur narodw, wrd ktrych przyszo im y. Autorzy katalogu w swym
opisie odwouj si do rnych romskich grup: Roma, Sinti, Kale etc., a tak-
e do grup, ktre powouj si na cygaski rodowd, nie zawsze majc ku
temu podstawy. Tak wic znalazy si tu odwoania do Jeniszy, angielskich
Travellersw, afgaskich Djugi/Luri czy afrykaskich Halabi i Bahlawan.
Podczas wernisau wystawy wystpia cygaska kapela Kae Baa
z Czarnej Gry na Spiszu, utworzona i prowadzona przez Teres Mirg,
dzi niewtpliwie jedn z najciekawszych indywidualnoci romskiej muzyki
w Polsce.
Adam Bartosz

Romska droga.
Wystawa w Muzeum
Narodowym w Martinie

W edle spisw w 1991 r. Sowacj zamieszkiwao 80 677 Romw, nato-


miast w roku 2001 89920. Praktycznie jednak liczba Romw, we-
dug szacunkw, oscyluje w tym kraju midzy 350 a 4500001.
W ramach procesw demokratycznych, po upadku komunizmu i po
rozpadzie Czechosowacji, stworzono na Sowacji sie muzew, ktre maj
gromadzi i prezentowa przejawy kultury mniejszoci narodowych za-
mieszkujcych kraj. Wczeniej dokumentacj i promocj kultur mniejszoci
narodowych i etnicznych zajmoway si muzea etnograficzne. Na terenie
Sowacji (w ramach Czechosowacji) istniao wwczas tylko jedno muzeum
o etnicznym charakterze, zaoone w 1956 r. w Preszowie, Pastwowe Mu-
zeum Ukraisko-Rusiskiej Kultury (ttne mzeum ukrajinsko-rusnskej
kultry), przeniesione pniej do widnika (Svidnk). Po powstaniu na So-
wacji samodzielnego pastwa (1993) podjto inicjatyw utworzenia sieci
muzew, ktre miay przej na siebie odpowiedzialno za dziedzictwo
kulturowe grup mniejszociowych. Powstaa w efekcie do skomplikowana
i wielopoziomowa struktura, ktrej wierzchokiem jest Sowackie Muzeum
Narodowe w Martinie (Slovensk nrodn mzeum SNM). W ramach
struktury SNM stworzono muzea etniczne, jako oddziay ju istniejcych
muzew. Cz z tych muzew wyoniona zostaa z Muzeum Historycznego
(Slovensk nrodn mzeum Historicke muzeum). S to: Mzeum ido-
vskej kultry (powstae w 1994 r.) i Mzeum kultry karpatskch Nemcov
(1997), oba w Bratysawie. Pniej doczono do jeszcze Mzeum kultry
Chorvtov na Slovensku2.

1. Z 5268935 obywateli Sowacji narodowo inn ni sowacka deklaruje 757256


osb, co stanowi 14,4% populacji kraju (spis z 1991 r.).
2. H. Zelinov, Akvizin innos mze dokumentujcich kultru minort [w:] Akvizin
innos mze v sasnosti problmy, monosti, perspektvy, Slovensk nrodn mzeum,
Bratislava 2007, s. 4953.
346 Studia Romologica 2/2009

Ze struktury Muzeum Etnograficznego (oddziau Muzeum Narodowe-


go) wydzielono w 2004 r. oddzia nazwany Muzeum Kultury Romw na
Sowacji (Mzeum kultry Rmov na Slovensku). Praktycznie muzeum to
zlokalizowane jest na terenie martiskiego skansenu (Mzeum slovenskej
dediny) i zajmuje jeden z jego obiektw, zrekonstruowany budynek dawne-
go murowanego dworu. Jest to wic do niewielka placwka, nieco sztucz-
nie wyodrbniona ze struktury SNM, zatrudniajca dwoje pracownikw.
Usytuowanie w strukturze wielkiego muzeum daje tej instytucji znacznie
wiksze moliwoci nieli mogoby to wynika z formalnie przydzielonych
rodkw, przestrzeni i personelu.
Poza centralnie zorganizowanymi muzeami o charakterze etnicznym,
istniej na Sowacji muzea regionalne zajmujce si t tematyk. Kultu-
rze Wgrw powicone jest Mzeum maarskej kultry a Podunajska
w Komarnie, natomiast kolekcje romskie znajduj si w zasobach muze-
w w Rimawskiej Sobocie (Gemersko malohontsk mzeum) i Humennem
(Vyhorlatsk mzeum). W sumie muzea sowackie dokumentuj dziedzic-
two 8 grup narodowociowych i etnicznych: Czechw, Chorwatw, Niem-
cw, Romw, Rusinw, Ukraicw, Wgrw i ydw.
Muzeum Narodowe w Martinie sprawom mniejszoci narodowych po-
wica sporo uwagi. Wszak Sowacja, jak z powyszego wynika, jest krajem
o szczeglnie zrnicowanej strukturze narodowej. Warto wic w tym miej-
scu wspomnie o duej wystawie, prezentujcej narodowoci zamieszkujce
ten kraj poprzez wyeksponowanie ich tradycyjnych kuchni, zatytuowanej
Chute a vone na Slovensku tradcie kulinrnej kultry na Slovensku (Sma-
ki i zapachy na Sowacji tradycje kultury kulinarnej na Sowacji) zorga-
nizowanej w 2007 r.3 W sposb niezwykle interesujcy ukazano rnice,
podobiestwa, swoisto kultur omiu mniejszoci zamieszkujcych kraj
a take wikszoci sowackiej, przy czym wyeksponowano te elementy, kt-
re wiadcz o wzajemnych kontaktach, przenikaniu, czerpaniu nawzajem
z ssiedzkich tradycji.
Kolekcja romska w martiskim muzeum zostaa wydzielona z ju
wczeniej posiadanych zbiorw, ktre s uzupeniane na bieco przy okazji
bada terenowych i drog systematycznych zakupw. O aktywnoci SNM
w tej dziedzinie wiadcz m. in.: cykl imprez promujcych romska kultur
Te prindarel pes-spoznajme sa, a zwaszcza zorganizowana w roku 2004
(29 IX1 X) konferencja, ktrej rezultatem by tematyczny numer czasopi-
sma wydanego przez SNM4.

3. Eksponowana w okresie od listopada 2007 do sierpnia 2008.


4. Zbornk Slovenskho nrodnho mzea v Martine, R. XCIX, 2005.
A. Bartosz Romska droga. Wystawa w Muzeum Narodowym 347

Sta wystaw powicon Romom otwarto ostatecznie w lutym


2009 r. Mieci si ona w trzech salach (i sieni) budynku. Twrcy wystawy
zdecydowali si na prowadzenie widza przy pomocy do obszernych tek-
stw wzbogaconych ilustracjami umieszczanymi na panelach. Wystawa ma
wic charakter narracji ksikowej wzbogaconej do licznie o realia. Na
bardzo maej przestrzeni (80 m2) autorzy wystawy zdoali zmieci sporo
treci, uczynili j te stosunkowo przejrzyst i jednoczenie barwn. Wysta-
wie nadano do uniwersalny tytu Romano drom. Cesta Rmov (Cygaska/
Romska droga), nawizujc by moe do tytuu fotograficznej wystawy Evy
Dvidovej, ktra obiega przed kilku laty wiele miast sowackich (bya te
prezentowana w Polsce)5.
Wstpem do wystawy jest sie, w ktrej na planszach informuje si
o genezie Romw, identyfikacji ich z Indiami po odkryciu podobiestw j-
zyka Romw i studentw z Indii, dokonanych przez Istvana Valyi w latach
70. XVIII w. Jest tu te ukazane nawizanie do podobiestwa praprzodkw
Romw z obecnymi grupami koczowniczymi yjcymi na terenach Indii:
Doma, Bandara, Godulia Lohar. Potwierdzeniem indyjskiego pochodzenia
Romw s przykady z jzyka, a take zwrcenie uwagi na warstwowo
spoeczestwa Indii, ktrej lady odnale mona w kulturze wspczesnych
Romw w Europie.
W kolejnej sali prezentuje si histori Romw w Europie i na Sowa-
cji, poprzez ukazanie pierwszych kontaktw Romw z ludami Europy, p-
niejsze ich przeladowanie, wtek niewolnictwa w ziemiach rumuskich
w odrnieniu do swobody kulturowej, jak gwarantowali w swym pastwie
Turcy, reformy owieceniowe Marii Teresy i Jzefa II, dalej przeladowania
w czasie nazizmu (prawdopodobna liczba ofiar 250000500000). Jest tu
te sygnalizowany pocztek ruchu politycznego poprzez zaprezentowanie
flagi i hymnu, symboli przyjtych na I Kongresie Romw pod Londynem
w 1971 r.
W teje sali skrtowo pokazano histori Romw na Sowacji w cza-
sie istnienia Pastwa Sowackiego (19391944), kiedy to podlegali oni na-
zistowskim ustawom i ponieli wielkie straty ludnociowe, zwaszcza po
upadku Powstania Sowackiego (jesieni 1944). Lata powojenne przynosiy
stopniowo coraz bardziej restrykcyjne ustawodawstwo (1952, program wy-
chowania spoecznoci cygaskiej; 1958, ustawa o osiedleniu; 1962, likwi-
dacji cygaskich osad; 1965, rozproszenie Cyganw, w praktyce zachcanie
ich do emigracji do Czech). Historia tego okresu koczy si akcentem upad-
ku komunizmu i uzyskaniem penoprawnej pozycji wrd spoeczestwa
kraju (po 1989). Wystawa nic nie mwi, i to na adnym etapie ekspozycji,

5. E. Davidow, Cesty Rom. Romano Drom 19451990, Olomouc 1995.


348 Studia Romologica 2/2009

o relacjach z miejscowym spoeczestwem, co szczeglnie mocno uderza


zwaszcza w czci kocowej, prezentujcej histori. Widz nic si nie dowie
o ogromnej niechci do Romw, o konfliktach, ofiarach mordercw, zbirw
i zwykych chuliganw, o ogromnym problemie bezrobocia, biedy, niskiej
edukacji. A jest to wszak jeden z czoowych problemw politycznych, so-
cjalnych i ekonomicznych tego kraju.
W kolejnej sali prezentuje si materialn i duchow kultur Romw,
wskazujc na paralel z kultur lokaln, na wpyw miejscowej kultury na
obraz kultury Romw, sala ta jest bogato ilustrowana realiami: prezentacja
cygaskiej kuni, fragmenty mieszkania, stroju, rzemiosa, sztuki.
Ostatnia sala w caoci powicona jest Romom Olaskim (Vlachika
Roma, Olah Cigan). W ma przestrze wcinito typy wozw olaskich Ro-
mw, ktrzy tradycyjnie byli koczownikami i do dzi s grup najbardziej
tradycyjn, zachowujc wiele z dawnych elementw kultury, m.in. stano-
wisko starszego, kris, instytucj wykluczenia itp. Charakterystyczne dla tej
grupy s insygnia wadzy starszych (wajda): bogato zdobione srebrem laski,
dzbany wykadane srebrnymi i zotymi monetami i takie acuchy zawie-
szane na szyi. Taki acuch, znany z rnych ilustracji przedstawiajcych
Kelderaszy, eksponowany jest w jednej z gablot. Romowie Olascy stanowi
okoo 5% populacji Romw na Sowacji.
Wystawa zaopatrzona jest w skadan broszur przewodnik w wersji
sowackiej i romskiej6.

Muzeum Kultury Romw na Sowacji, fragment ekspozycji


(fot. A. Bartosz, 2009)

6. Autorzy tekstw, podobnie jak scenariusza wystawy i jej realizacji s: Adriana Dane-
kov i Hana Zelinov, materia konsultowa Arne Mann.
Natalia Gancarz

Nowe romskie wito

W dniach 35 padziernika 2009 r. w Zagrzebiu odbya si romska kon-


ferencja jzykowa. Jej gwnym organizatorem byo Kali Sara1,
Stowarzyszenie na rzecz Promocji Ksztacenia Romw w Republice Chor-
wackiej. Jest to instytucja podejmujca wiele dziaa na rzecz lokalnej spo-
ecznoci romskiej, organizujca dziaania edukacyjne, akcje kulturalne oraz
sympozja naukowe zwizane z histori i kultur, a zwaszcza jzykiem
romskim. Jednym z jej ostatnich osigni jest wydanie duego sownika
chorwacko-romsko-chorwackiego2.
Na Midzynarodowym Sympozjum z okazji wiatowego Dnia jzyka
romskiego w Zagrzebiu obecni byli naukowcy, lingwici, romolodzy, stu-
denci oraz liderzy romscy z 15 krajw. Jednym z owocw konferencji byo
ogoszenie przez International Romani Union pod prezydencj Stanisawa
Stankiewicza Stahira i Organizacj Kali Sara z prezesem Veljko Kajtazim
interesujcego dokumentu proklamacji3.
Dokument powiada, e w Europie yje wicej ni 12 milionw Romw,
czsto w trudnych warunkach. Wielu z nich jest wiadkami pogbiajcego
si rasizmu i nacjonalizmu skierowanego przeciw ich kulturze i jzykowi.
Zgromadzeni na konferencji obawiaj si, e ich jzyk, ktry jest najwa-
niejsz czci romskiej tosamoci i kultury, mgby zosta zapomniany.
Z uwagi na te okolicznoci, zebrani zamknli swoje oczekiwania w 5 punk-
tw:
Pragniemy, aby:
1. Jzyk romski sta si rozpoznawalnym jzykiem europejskim.
2. Jzyk romski by respektowany i popierany we wszystkich krajach
zgodnie z Europejsk Kart Jzykw Regionalnych i Mniejszociowych.

1. Zob. http://www.kalisara.hr [stan na 13.11.2009].


2. Zob. Veljko Kajtazi, Romano-kroacijako thaj kroacijako-romano alavari. Romsko-
hrvatski i hrvatsko-romski rjenik, Udruga za promicanje obrazovanja Roma u Republici
Hrvatskoj Kali Sara, Odjel za orijentalistiku Hrvatskoga filolokog drutva, Bibliotheca
orientalia, T. I, Zagreb 2008.
3. Deklaracja IRU z dnia 5 XI 2009 r., nr LCRVII/IRU/2009.
350 Studia Romologica 2/2009

3. Pastwa wspieray finansowo projekty zwizane z promocj rom-


skiego jzyka i kultury.
4. Instytucje europejskie i organizacje romskie wsplnie monitoroway
programy dotyczce romskiego jzyka i kultury.
5. Dzie 5 listopada sta si Midzynarodowym Dniem Jzyka Romani.

Tym sposobem od 2009 r. w kalendarz wit romskich, prcz 8 kwietnia


(Midzynarodowy Dzie Romw4) i 2 sierpnia (wiatowy Dzie Pamici
o Zagadzie Romw5) wpisuje si nowe wito Midzynarodowy Dzie
Jzyka Romani 5 listopada.

Romskie witowanie (fot. N. Gancarz, 2009)

4. Od lat 90. XX w.
5. Pierwsze uroczystoci powicone martyrologii romskiej zostay zorganizowane
przez Romana Kwiatkowskiego, prezesa Stowarzyszenia Romw w Polsce, w 1993 r. w obo-
zie Auschwitz-Birkenau. Rok pniej ceremonia obchodzona bya ju w gronie midzynaro-
dowym. Byy to okolicznoci poprzedzajce oficjalne zatwierdzenie Dnia Pamici o Zaga-
dzie Romw (por. A. Bartosz, Nie bj si Cygana, Sejny 2004, s. 63).
O autorach

Dr Jaroslav Balvn, kierownik i wykadowca w Instytucie Romskiej Kultury


na Uniwersytecie Karola w st nad Labem, a nastpnie w Instytucie Studiw
Romologicznych na Uniwersytecie Konstantyna Filozofa w Nitrze, gdzie zaj-
muje si romskim jzykiem i kultur. Opublikowa liczne artykuy oraz pi
monografii dotyczcych edukacji romskich uczniw.

Adam Bartosz, antropolog, muzeolog, dyrektor Muzeum Okrgowego


w Tarnowie, twrca pierwszej na wiecie staej wystawy powiconej histo-
rii i kulturze Romw w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie. Autor publi-
kacji cyganologicznych, projektw zwizanych z kultur romsk i ydow-
sk, wykadowca m.in. na podyplomowym studium romologii Uniwersytetu
Pedagogicznego w Krakowie (Sytuacja Romw w Polsce).

Lev Tcherenkov (Leon Muzovski), Rom Polski pochodzcy z Litwy. Zaj-


muje si studiami nad tradycyjn kultur i jzykiem Romw, przede wszyst-
kim Rosji i pastw posowieckich. Wykadowca jzyka romani, czonek rze-
czywisty Rosyjskiego Stowarzyszenia Geograficznego, pracuje w Rosyjskim
Badawczym Instytucie Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego im. D. S.
Lichaczowa.

Dr Sawomir Kapralski, socjolog, zajmuje si problematyk teorii kul-


tury, stosunkami etnicznymi i nacjonalizmami, a take Romami w Europie
Wschodniej. Prac naukow rozpocz w Uniwersytecie Jagielloskim,
a nastpnie przez kilkanacie lat zwizany by z Central European University
w Pradze, Warszawie i Budapeszcie. Obecnie jest wykadowc w Szkole Wy-
szej Psychologii Spoecznej w Warszawie i w anglojzycznym programie Ma-
ster of Arts Uniwersytetu w Lancaster, prowadzonym w Polsce przez Orodek
Studiw Spoecznych Polskiej Akademii Nauk. Jest czonkiem Gypsy Lore
Society.

Dr ukasz Kwadrans, politolog, pedagog, wykadowca w Pastwowej Wy-


szej Szkole Zawodowej im. Angelusa Silesiusa w Wabrzychu. Kurator zawo-
dowy w Sdzie Rejonowym w widnicy. Dwukrotny stypendysta Internatio-
352 Studia Romologica 2/2009

nal Visegrad Fund. Wsppracuje w ramach projektu VEGA z Instytutem Stu-


diw Romskich w Uniwersytecie Konstantina Filozofa w Nitrze na Sowacji.
Autor publikacji dotyczcych Romw i ich edukacji.

Maria j, pedagog, nauczyciel wspomagajcy edukacj dzieci romskich we


Wrocawiu.

Dr Arne B. Mann, etnolog, romolog. Pracuje w Instytucie Etnografii So-


wackiej Akademii Nauk. Uczestniczy w projektach VEGA, zajmujc si
m.in. procesami globalizacji wpywajcymi na kultur codzienn Sowa-
kw. W obszarze jego zainteresowa pozostaj Romowie w kontekcie ro-
dziny i spoeczestwa, obrzdy i zwyczaje rodzinne i in. Wykada na Wy-
dziale Filozoficznym Uniwersytetu Komenskiego w Bratysawie (od 1995),
na Wydziale Studiw Humanistycznych, na Uniwersytecie Komenskiego
w Pradze (od 1998) oraz na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Konstantina
Filozofa w Nitrze (od 2001).

Jacek Milewski, wspzaoyciel i od 1994 dyrektor jedynej w Polsce szkoy


romskiej w Suwakach, dziennikarz biaostockiego oddziau TVP, autor opra-
cowa o edukacji dzieci romskich oraz nagradzanej ksiki Dym si rozwiewa.

Dr Elena Marushiakova i Dr Vesselin Popov s autorami licznych publi-


kacji o Romach w Bugarii, na Bakanach i w Europie rodkowej. Opraco-
wali pierwsz monografi historii i kultury Romw w Bugarii (1997), ksi-
k o Romach w Imperium Otomaskim (2000), zainicjowali seri na temat
romskiego folkloru (Studii Romani). Utworzyli Minority Studies Society
i Roma Heritage Museum Fund przy Narodowym Muzeum Etnograficznym
w Sofii (1995). W latach 2001-2004 kierowali badaniami wrd Romw na
terenie byego Zwizku Radzieckiego w ramach programu Difference and
Integration realizowanego przez Universytety w Lipsku i Halle. S pracow-
nikami Bugarskiej Akademii Nauk.

Dr Artur Paszko, obecnie zwizany m.in. z Uniwersytetem Pedagogicz-


nym w Krakowie oraz Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie. W la-
tach 20012003 Penomocnik Wojewody Maopolskiego ds. Mniejszoci
Narodowych i Etnicznych. Autor i wspautor kilku monografii oraz kilku-
dziesiciu artykuw naukowych.
O Studia Romologica

Studia Romologica to pierwsze w Polsce pismo naukowe podejmuj-


ce tematyk romsk. Zainicjowane zostao przez Muzeum Okrgowe w Tar-
nowie, ktre jest te pierwsz w kraju instytucj, jaka podja si gromadze-
nia wszelkich artefaktw z kultur i histori Romw/Cyganw zwizanych.
W Muzeum Etnograficznym w Tarnowie, ktre jest oddziaem Muzeum
Okrgowego, powstaa te w 1990 r. staa ekspozycja powicona dziejom
i kulturze tego narodu.
Zamierzeniem Redakcji jest, aby Studia Romologica skupiay
naukowcw z rnych krajw i rnych dziedzin, zajmujcych si romsk
tematyk. Pismo ukazywa si bdzie w cyklu rocznym. Dy si bdzie,
aby poszczeglne tomy zawieray bloki tematyczne. W tomie I ten blok po-
wicony jest tradycyjnym sdom romskim.
W zwizku z rnorodnoci terminologii dotyczcej grup romskich,
a take rn ich pisowni, pozostawia si Autorom wybr formy zapisu,
wedle nich najbardziej odpowiedniej. W przypadku tumacze z jzykw
obcych na polski, stosowa si bdzie zapis przystosowany do alfabetu pol-
skiego (Kiszyniowcy, Kelderasze). W zalenoci od preferencji Autorw
pozostawia si dowolno pisowni Rom lub Rrom, a take uycia terminu
Cyganie.
Pozostawia si take moliwo rnego zapisu cytowanych sw po-
chodzenia romskiego, a take rne formy gramatyczne zapisu sw i zwro-
tw romskich (np. Romani Kris/romani kris/Romano kris etc).
354 Studia Romologica 2/2009

Studia Romologica is the first Polish scholarly magazine focused on


the Roma. It was initiated by Regional Museum in Tarnow which had also
pioneered a collection of various artifact of Roma/Gypsy culture and history.
Also, a permanent exhibition on the nations past and customs (culture) has
been held since 1990 in the Ethnographic Museum in Tarnow, a branch of
Regional Museum.
The intention of the editors for Studia Romologica is to gather
academics of various countries and disciplines researching the Roma sub-
ject. The magazine will be published annually with each issue planned to be
theme oriented. The focus of the inaugural volume is the traditional Roma
courts.
Given the divergence in terminology and various spelling manners in
regard to the Roma groups, the authors are left at liberty to decide upon the
forms of transcription as they see fit best. Where the text is translated into
Polish, notation adapted to Polish alphabet is applied (Kiszyniowcy, Kalde-
rasze). The spelling of Rom, Rrom and the usage of the term Gypsy/Gypsies
relies on Authors preference.
Similarly, discretion is allowed in spelling of the words quoted that are
of Romani provenance as well as various grammatical forms or Romani
words and phrases (i.e. Romani Kris/romani kris/Romano kris etc).
Indeks NAZwisk

A Bladycz Robert 165, 310


berg Kai 331 Bochove Marianne van 321
Abkowicz Mariola 342 Borek Piotr 165
About Ilsen 320 Botoov Anina 26, 79
Achim Viorel 326 Boukova Tereza 333
Acton Thomas 332, 338 Bralczyk Jerzy, prof. 309
Alphen Ernest van 225 Brazzabeni Micoli 321
Altinz Ismail 333 Budilova Lenka 333
Anderson Benedict 177 Burgers Jack 321
Andersson Bodil 320
Atanasakief A. 184 C
Caa Alina 249
B Carrasco-Muoz Elisa Martn 334
Bach Jan Sebastian 157 Chojnacki Roman 94
Bakal Petr 80 Choli 290. Zob.Darczi Jzsef
Balasz Jzef 168, 169. Zob.Baasz Chrustalo Vano 290
Bali Sait 105 Cikowski Mariusz 310
Balkowski Janusz 309 Cirkovic Svetlana 337
Balvn Jaroslav 76 Clark Colin 335
Barany Zoltan 61 Clifford James 228
Barthelemy Mary 331 Cosse Claire 324
Barth Fredik 60 Courthiade Marcel 96, 165, 286, 310,
Bartosz Adam 310, 311 337
Bauman Zygmunt 335 Czarnecki Stefan 36
Baumgarten Gerhard 326 Czurei Miklosz Deka 312
Beesley Jenny 30
Bello Barbara Giovanni 321, 325 D
Benedik Stefan 325 Danekov Adriana 348
Bezludsko 290 Daniel Jan 75
Bidet Marie 323 Danihel Vincent 25
Bieleckas Vilhelmas 205 Daniowicz Ignacy 154
Bieniecki Mirosaw 234 Danyo Juliusz 302
356 Studia Romologica 2/2009

Darczi Jzsef 290 Gejza Adam 79


Ddi Miroslav 75 Germano Aleksander 290
Demeter Tamara 310 Giza-Poleszczuk Anna 247
Demetri Mikael 319 Gadysz Mieczysaw, prof. 267
Demiter Stefan 280 Gderle Wolfgang 325
Dbicki Edward 95, 281 Godzic Wiesaw, prof. 309
Dimiter-Taikon Angelina 319 Goga Antek 275, 280
Djuri Rajko 108, 290, 291 Granovetter Mark 335
Dobrowolski W. 206 Granqvist Kimmo 338
Dowojno-Sylwestrowicz Mieczysaw Greenfields Margaret 334
208 Grellmann Martin 154
Draaisma Douwe 218 Grzymaa-Kazowski Andrzej 53
Drd-Balkowska Monika 309
Dudarova Nina 290 H
Duka Jta 290, 301 Habsburg Jzef Ludwig Karol 287
Dumo Mirella Peji 324 Halbwachs Dieter 338
Dupcsik Csaba 318 Halbwachs Maurice 219
Duri Rajko 292 Halczak Bohdan, dr hab. 341
Durkheim Emil 216 Halonen Tarji 329
Dzurindy Mikula 23 Hancock Ian 61, 84, 271, 337
Dwigo Renata 165 Haupt Gernot 330
Hermansson Hans-Erik 322
E Hero Jn 79
Engebrigtsen Ada 320 Hirt Tom 80
Ericson Maria 321 Holler Martin 326
Eriksson Veronica 325 Holomek Karel 82
Horkowa Monika 79
F Horghagen Sissel 321
Fabinov Tera 74 Hortis Samuel Augustini ab 154
Fabianov Terka 290 Horvthov Jana 259
Falski Marian 311 Hryciuk Grzegorz, prof. dr hab. 341
Ficowski Jerzy 139, 154, 249, 332 Hbschmannov Milena 159
Filhol Emmanuel 226 Hytrek-Hryciuk Joanna 341
Fonseka Isabel 220
Formanowicz Magda 308 I
Friedlnder Saul 226 Issa Ali Ibi 342
Friese Heidrum 223 Isztok Marek 249

G J
Gamella Juan F. 334 Jacobs Teresa i Fabian 343
Gamonet Jeanne 292 Jakoubek Marek 80, 82, 333
Indeks nazwisk 357

Jankowicz Wadysaw 290 Ladanyi Janos 62


Jaarevi Ismet 108 Laederich Stphane 272
Jakowiak Iza 156 Lakatoova Margita 79
Jakowiak Izabela 311 Laskar Pia 324
Jensen Arthur 80 Lechowski Pawe 156, 165, 310, 311
Jopson Norman Brooke 210 Leniak Magorzat 36
Jzef II 115, 167 Lewis Oskar 80
Lillehammer Arnvid 320
K Lindholm Kristina 320
Kajtazi Veljko 349 Lw Helne 321
Kalina Antoni 146, 154
Kalinin Valdemar 291
Kalinin Waldemar 339 akatosz Amadea Noemi 313
Kalogirou Chrisostomos 337 akatosz Delfin Zefiryn 313
Knydi Andrs 286
Kapralski Sawomir 326, 329 M
Kenrick Donald 271 Maciejewski Roman 157
Kiebus Sawomir 156 Majaniemi Pivi 338
Klich Edmund 269 Mann Arne 348
Koi Ferdynand 303, 310 Manu Leksa 108, 290, 291
Kocy. Zob.Koi Ferdynand Marakata 290. Zob.Szabolcs Mihaly
Kolarik-Fintick Jzef 288 Maria Teresa 115, 167
Kolltveit Gjermund 331 Markkanen Airi 332
Konachowicz Aleksander 342 Marsh Adrian 61, 322, 334, 337, 338
Kopernicki Izydor 154 Marushiakova Elena 333
Koper Tomasz 324 Masaryk Tom Garrigue 75
Koptov Anna 79 Matras Yaron 199, 337
Koptyow Wiktor 106 Max Frederic 287
Kororo. Zob.Demiter Stefan McGarry Aidan 336, 339
Kotula Jerzy 168 Meiara Vladimra 23
Kovalcsik Katalin 330 Merton Robert K. 248
Krasni Aleg 290 Mikkola Sirkka 337
Krk Jakub 82 Miklo. Zob.Jankowicz Wadysaw
Krzysztofek Kazimierz, prof. 217 Milewski Jacek 165, 310
Kwadrans ukasz 307 Minken Anne 320
Kwiatkowski Roman 234, 236, 239, 244 Mirga Andrzej 236
Kwiek Gregor Dufunia 321 Mirga Jan 95, 160, 165, 298, 310, 311
Kyuchukov Hristo 76 Mirga Stanisawa 165, 310
Mirga Teresa 95, 155, 281
L Molnr Emilia 318
Lackova Elena 84 Montesino Norma 320
358 Studia Romologica 2/2009

Mrz Lech 154, 223 Rostas-Farkas Gyrgy 290


Mudure Michaela 325 Rvid Mrton 336, 339
Myrdal Gunnar 63 Rozwadowski Jan 154
Rycka Magorzata 165, 309
N Rudowski Marek 309
Nagy Gusztv 290 Rusten Berit 321
Narbutt Teodor 154, 209 Rika Michal 78
Nawka Tomasz 343
Nikoli Jovan 290 S
Nordberg Camilla 322 Sabo Edward 165, 310
Nowak Magorzata 157 Sadowski Marek 342
Sahin Buket 334
O Salamon Igor 341
Okely Judith 213, 329 Salo Matt 336
Olgac Christina Rodell 334 Salo Sheila 333
Olga Christina Rodell 318 Satkievi Nikola 290
Opocki Stanisaw, ks. 31, 90 Schautz Rosine 338
Orgovnov Klra 79 Schmidt Ilse 221
Serafeim Katerina 337
P Simonides z Keos 217
Pcaku Kujtima 290 Slma Frantiek 168
Papusza. Zob.Wajs Bronisawa Slavkova Magdalena 283
Parno Gierliski Karol 96, 156, 165, lezak Hrvoje 318
292, 309, 310 Smith David 335
Paszko Artur 19 Smoka o. Andrzej 342
Pawowska Ewa 54 Sollrova Eva 82
Pennanen Risto Pekka 331 Sotysik ukasz 341
Poszajska Grayna 165 Spinelli Santino 291, 292
Poleszczuk Jan 247 Stahiro. Zob.Stankiewicz Stanisaw
Poliakov Leon 242 Stankiewicz Karolina 156
Popov Vesselin 333 Stankiewicz Stanisaw 96, 156, 291,
Potocki Jan 154 310, 349
Power Colin N. 105, 146 Sternberg Robert 82
Pradier Stella Mritxell 300 Stewart Michael 213, 217, 219, 220,
221, 223, 329
R Stojka Karel 343
Radostny Luk 78 Strand Elin 61
Rapaport Icchak 342 Sundt Eilert 321
Reiznerov Margita 290 Syrnyk Jarosaw, dr 341
Rex John 63 Szabolcs Mihaly 290
Rom-Lebedev 290 Szaynok Boena, dr hab. 341
Indeks nazwisk 359

Szelenyi Ivan 62 Weigl Barbara 165, 308


Sznssy Edit 325 Weihe Hans-Jrgen Wallin 320, 321
Sztojka Ferencz 286 Weiss-Wendt Anton 326
Sztojka Ferencz Ngyidi 132 Weltz-Zigler Sterna 290
Szubert Zbigniew 165, 310 Westin Charles 318
Widmann Peter 326
T Wilson Wiliam Julius 62
Tancoova Albna 79 Winman Thomas 322
Tcherenkov Lev 272 Witt Janusz 342
Tenser Anton, dr 210 Wojas Jzef 37
Tervonen Miika 319, 334, 339
Theodosiou Sissie 321 Y
Tiefenbacher Barbara 325 Yoors Jan 185, 220
Tomaszewski Rafa 319
Trojank Bogdan 94 Z
Turner Victor 321 Zawadzki Jerzy, ks. 91
Tyaglyy Mikhail 326 Zawicki Marcin 314
Zelinov Hana 348
V Zimmermann Michael 326
Valmiki Ramajano 290
Varga Gusti 281
Vitale Tomasso 321 erelik Rocisaw, prof. dr hab. 341

W
Wajs Bronisawa 139, 154
Wasztyl Bogdan 156
Indeks GRUP ROMSKICH

A Burgenland 172
Ajudi 189 Burgudi 179, 191
Arabadi 179, 191 Burgudii. Zob.Burgudija
Arentari 179
Aurari 188 C
Avstrijski 182 algadi 192
arale 179, 191, 192
B elenderi 191
Baei 179 ilingir 192
Bei 188 ilingiri 179, 191, 192
Blgarski Cigani 183 okenarja 179, 187, 191
Baltruki 204 ukonarja 191
Baltrki 204 urara 186
Bakascy Egipcjanie 192 urari 179, 189
Banjai 179, 188 xny 204
Bui 204 Cyganie Grscy 268. Zob.Bergitka
Beai 179, 188 Roma
Bergare 269 Cyganie Karpaccy 269
Bergary 269 Cyganie Litewscy 203
Bergitka 269 Cyganie Nizinni 268, 269. Zob.Polska
Bergtka 139 Roma
Bergitka Roma 268, 269, 270 Cyganie Polscy 203. Zob.Pska Rom
Bidinari 179
Bidni 202 D
Bojadilar 180 Dasikane Roma 183
Boxadi 180 Dauldi 193
Boxadilar 180 Davuldi 179
Boyai 179 Demirdi 179, 180, 182, 191
Brzy 204 Demirdides 180
Bugurdi 191. Zob.Burgudi Dom 323
Buldavnki 204 Drindari 192
Buldvy 204 Dudulani 181
362 Studia Romologica 2/2009

Dambai 179. Zob.Dambazi Kazandi 179


Dambazi 179 Keldarara 180
Kelderara 186
F Kelderari 179, 180, 187
Fandri 204 Kelderasze 269
Fandros 204 Kederria 202
Ferari 179 Kisbajom 172
Fiiri 181 Kitajake Rrom 188
Fki 204 Kjuldi 179, 191, 192
Fusari 179 Kopanari 179
Koritari 179
G Kortorari 187
Grastari 181, 182 Koniari 179, 180, 189, 190
Grekurja 187 Kotljari 187
Kovai 179, 190
H Krimurja 189
Haddad 192 Krzemnieki 202
Hpy 204
L
J Laei 187
Jurgowska Roma 269 Ljei 187
Ljne 182
K ngi 204
Kaale 324 Lautari 193
Kaalo 179 Leetari 179, 182, 183
Kabudi 183 Lingurari 179, 188
Kaburdi 182 Litska Rom 202, 204
Kalajdi 179, 180, 183, 184, 190 Lom 323
Kalajdides 180 Lotftka Rom 202, 204
Kalajdii 180 Lovara. Zob.Lowarzy
Kalburdi 182, 183 Lovari. Zob.Lowarzy
Kaldarai 179, 181, 183 Lowara. Zob.Lowarzy
Klderari 187 Lowari. Zob.Lowarzy
Kalderaa 186 Lowarzy 269, 180, 186, 179, 180, 186,
Kal 291, 300 189
Karamidari 179 Ludari 179, 188
Krmitika 189 Luludilar 180
Krmltika Roma 189
Kardarai 179, 181, 183 M
Ktkadi 192 Manu 179
Katurnarja 187 Mekara 179
Indeks grup romskich 363

Mekari 179, 189 Sintach 291


Mexteri 179, 193 Sintowie 172
Mitrki 204 Sitari 182
Moldovja 202 Slovenska Roma. Zob.Sowaccy Cy-
ganie
N Slovensk Romovia. Zob.Sowaccy
Nemski 182 Cyganie
Niculeti 181, 182 Sowaccy Cyganie 270
Njamci 182 Spoitoari 179, 190
Njamcurja 182 Srbski Cigani 182
Nowohucko Roma 269
T
O Tasmanari 182
Olah Cigan. Zob.Romowie Olascy Timurdi 192
Trakijski Kalajdii 180, 182
P Turski Cigani 182, 183
Pazievci 183
Pletoi 187 U
Polska Roma 139, 172, 202, 203, 204, Ungarski Cigani 182
268, 269, 270 Ungarski Kalajdi 182
Plska Rom. Zob. Polska Roma Ursari 179, 189
Polska Rroma. Zob. Polska Roma Usta-Millet 191, 192
Popetej 187 Usta-Milliet. Zob. Usta-Millet
Prekmurje 172
V
R Vaki 204
Reetari 179, 182, 183 Vlachika Roma. Zob.Romowie Olascy
Romanlar 182
Romowie Karpaccy. Zob.Bergitka Roma X
Romowie Olascy 348 Xaladtka Rom 202, 204
Rom[Ungro] 179 Xoraxane Roma 182, 183, 184
Rudari 179, 188
Rusurija 187 Z
Zakopanatyr 269
S ple 182
Salaci 181 Zazki 204
anxajci 188 my 204
anxajcurja 188 Zlatari 181, 182
Sepetdi 179, 189, 190
Septi 179
Serbski Cigani 181
Sinta 300
INFORMACJE DLA AUTORW

A utorw, ktrzy chc wypowiedzie si na amach STUDIA ROMOLOGICA zaprasza-


my do nadsyania tekstw romologicznych o charakterze zarwno teoretycznym, jak
i empirycznym. Kryterium kwalifikacji jest ich warto merytoryczna.

Oglne zasady

Publikacje zamieszczane s w czterech dziaach. Cz I stanowi teksty pokrewne tema-


tycznie, zgodne z gwnym zagadnieniem poszczeglnych tomw czasopisma. Cz II to
artykuy romologiczne traktujce o rozmaitych aspektach historii i kultury romskiej. W czci
III znajduj si recenzje oraz opinie na temat wydawnictw cyganologicznych, a cz IV
informuje o istotnych, aktualnych wydarzeniach.
STUDIA ROMOLOGICA przyjmuj jedynie teksty oryginalne, ktre nie byy wcze-
niej publikowane i nie s rozpatrywane do druku w innym czasopimie wydawanym w jzy-
ku polskim ani w pracy zbiorowej. Przed przyjciem do druku artykuy s opiniowane przez
recenzentw.
Objto tekstw, wraz z ilustracjami, nie powinna przekracza 1,5 arkusza wydawni-
czego (tj. 60 tys. znakw ze spacjami), natomiast recenzji i innych opracowa 0,6 a. wyd.
(24 tys. znakw ze spacjami).
Prosimy nadsya materiay do biecego tomu do 30 kwietnia. Redakcja zastrzega
sobie prawo przesunicia czci opracowa do nastpnego tomu. Materiay powinny by
nadesane na pycie CD wraz z jednym egzemplarzem wydruku na adres: STUDIA RO-
MOLOGICA, Muzeum Okrgowe w Tarnowie, Rynek 20-21, 33-100 Tarnw lub w formie
elektronicznej pod adres e-mail: studiaromologica@muzeum.tarnow.pl (sekretarz redakcji:
Natalia Gancarz).
Wraz z artykuem naley dostarczy informacje o autorze (imi, nazwisko, specjalno
i stopie naukowy, miejsce pracy lub wsppracy, adres do korespondencji i adres e-mail)
oraz streszczenie w jzyku polskim lub angielskim. Streszczenie nie powinno przekracza
1 tys. znakw.
W razie potrzeby redakcja zwraca si do autora z prob o wprowadzenie stosownych
poprawek formalnych i uwzgldnienie wskazwek sugerowanych przez recenzenta.
Autorzy zamieszczonych w danym tomie artykuw otrzymuj po dwa egzemplarze
autorskie.
Materiaw nieprzyjtych do druku redakcja nie odsya.

Format publikacji

Czcionka Times New Roman, rozmiar 12, z odstpem 1,0 wiersza. Nowy akapit naley roz-
poczyna od wcicia. Do zapisu tytuw publikacji zwartych i artykuw oraz wyrazw ob-
cych uywamy kursywy.
366 Studia Romologica 2/2009

W wersji elektronicznej prosz zapisywa dokument w formacie .doc lub .rtf.


Odnoniki bibliograficzne oraz przypisy umieszczamy u dou strony. W przypadku od-
syaczy do literatury podajemy nazwisko i inicja imienia autora, peny tytu (kursyw),
miejsce wydania oraz stron. Przy kolejnym odsyaczu stosujemy skrty ac.: idem (tame),
ibidem (tene), op. cit. (dz. cyt.).
W wykazie wykorzystanej literatury (na kocu artykuu) naley podawa nastpujce
dane: nazwisko i inicja imienia autora, peny tytu (kursyw), wydawnictwo i miejsce wyda-
nia. Przy artykuach z czasopism dodatkowo umieszczamy strony.

Przykadowy zapis:

wydawnictwa zwartego:
FICOWSKI J., Cyganie na polskich drogach, Wydawnictwo Literackie, Krakw 1985.

pracy zbiorowej:
HOLUB K. i in., Dural me avilem, Ars Bohemica, Praha 2000.

artykuu w pracy zbiorowej:


HANCOCK I., Gypsy History in Germany and Neighboring Lands. A Chronology Le-
ading to the Holocaust and Beyond [w:] D. CROWE, J. KOLSTI, The Gypsies of Eastern
Europe, M. E. Sharpe, Inc., Armonk, New York, London 1991.

artykuu w czasopimie:
FICOWSKI J., Lautorit du Sero-Rom sur les Tsiganes de Pologne, Etudes Tsiganes,
1981, nr 4, s 15-25.

Zapis pozycji bibliograficznych pisanych alfabetem rosyjskim powinien by sporzdzony


zgodnie z zasadami transliteracji.
Spis wykorzystywanych materiaw z Internetu podajemy po spisie literatury w forma-
cie: adres strony internetowej oraz data ostatniego dostpu. W materiaach autorskich adres
strony internetowej powinien by poprzedzony nazwiskiem autora tekstu.
Materiay ilustracyjne prosz przysya na pycie CD (lub na adres e-mail) jako osobne
pliki (w formacie .jpg, .gif, .bmp, .png lub .tif). Podpisy do ilustracji wedle wzoru: Fot./Rys./
Tab. 1. Romowie Burgudija, Bugaria (fot. P. Lechowski, 2006, w. Muzeum Etnograficzne
w Tarnowie).
Autorzy s odpowiedzialni za uzyskanie pozwolenia na udostpnienie w ich artykule
materiaw ilustracyjnych objtych prawem autorskim.