You are on page 1of 202

W Diamencie w twojej Kieszeni Gangaji opisuje nasze nigdy nie kończące się

poszukiwanie spełnienia, które, paradoksalnie, już istnieje, gdy tylko zatrzymamy się na
wystarczająco długo, aby poznać jego prawdziwe źródło.
„Odkryłam, że jest właściwie niemożliwe odnalezienie szczęścia” - wyjaśnia Gangaji.
„Tak długo jak szukasz szczęścia gdzieś tam, to nie możesz spostrzec, gdzie szczęście
jest…w twojej prawdziwej naturze”.
Gangaji, nauczycielka duchowa urodzona w USA, która wpłynęła na życie tysięcy ludzi
poprzez jej spotkania w ciszy oraz spotkania publiczne, pomaga nam połączyć obserwacje
i pytania, które pojawiają się na duchowej ścieżce. Jak szlachetny kamień Diament w
Twojej Kieszeni oddziela to, co jest fałszywe i iluminuje to, co jest prawdziwe – to
wspaniała seria kontemplacji i wglądu, które będziesz chciał utrzymać i powracać do nich
na nowo.
Badając wiele tematów: od wyzwolenia się od twojej potrzeby do kontroli, poprzez trans
języka, do ukrytego skarbu w rozpaczy, Diament w Twojej Kieszeni pomaga ci
kultywować odwagę bycia bezbronnym, tak abyś mógł spotkać – i głęboko połączyć się –
z nieznanym. Tutaj Gangaji pokazuje ci myśl-po-myśli jak zatrzymać nieskończoną
aktywność umysłu i doświadczyć światłości i blasku tego, kim naprawdę jesteś w każdej
obecnej chwili.

-2-
Gangaji

Gangaji (Antoinette Roberson Verner) urodzona 1942 roku w Mississipi USA. O niej to
właśnie można powiedzieć, że jest nauczycielką advaita w świecie zachodnim. Advaita
pochodzi z sanskrytu i oznacza "bez przeciwnego znaczenia, nie dualny". Podstawą tego
indyjskiego, kolektywnego myślenia jest monizm, który przyjmuje, że świat tak jak on się
nam pokazuje i jak go widzimy jest iluzją i tylko Brahman jest realny. Jej to świat
zachodni zawdzięcza, że nauka advaita gromadzi wokoło siebie coraz to większą liczbę
ludzi. Na drodze do odnalezienia nieskończonej prawdy i nieprzemijającego szczęścia
Gangaji praktykowała medytację zen i vipassana, pracowała jako nauczycielka
angielskiego, była politycznie zaangażowana i prowadziła gabinet akupunktury. Na
początku 1990 roku spotkała na brzegach Gangesu w Indiach Sri Poonja, jej drugiego
nauczyciela obok Ramany Maharshi i w jego obecności otwarły się bramy samo-
rozpoznania. Gangaji - to imię pochodzi od rzeki Ganges i nadał go jej, jej ostatni
nauczyciel H.W.L. Poonja (Papaji) mówiąc, że ona jest jak ta rzeka, kiedy patrzy w jej
oczy.

-3-
Gangaji należy do najbardziej szanowanych i znanych nauczycieli świata zachodniego
prowadzących Satsang. Gangaji jest nauczycielem, który podróżuje po świecie dzieląc się
zaproszeniem jej nauczyciela do pełnego rozpoznania całkowitej wolności i niezmiennego
pokoju, który jest podstawą esencji bytu. Objeżdżając cały świat, często ze swoim mężem
Eli Jaxon- Bear, prowadzi Satsang w różnych formach. Jedną z najbardziej znanych jest
ciche odosobnienie. Przekazuje swoje głębokie rozpoznanie również poprzez pisanie
książek. Jej trzy wcześniejsze książki to: ”Ty Jesteś Tym!”, ”Wolność i Postanowienie –
Żywa Granica Oddania się”, ”Tak Jak Ty” - autobiografia Gangaji napisana wspólnie z
Roslyn Moore. ”Diament w Twojej Kieszeni” jest czwartą.

-4-
Sounds True, Inc., Boulder, CO 80306
© 2005 Gangaji

SOUNDS TRUE jest znakiem handlowym Sounds True, Inc.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Ltd.

Wydano 2005

Wydrukowano w U.S.A.

ISBN 1-59179-272-X

Biblioteka Kongresowa, Numer Kontrolny: 2005922173

tłumaczenie: Jakub Filipek

redakcja, opracowanie graficzne i korekta: Michał Filipek

© Prawa do polskiej wersji elektronicznej :


Wydawnictwo Samadi, Pcim k/Krakowa 2007
www.samadi.pl

-5-
Dla mojego prawdziwego przyjaciela i męża Eli, który
nieustępliwie kierował moją uwagę w stronę prawdy, zatrzymał
mój umysł i spotkał mnie z moim ostatnim nauczycielem,
H.W.L. Pojona (Papaji), który z błogosławieństwem
odkrył blask w samym centrum.

-6-
Spis Treści:

Wstęp Eckharta Tolle 10

Wstęp edytora 12

Podziękowania 16

Wprowadzenie 17

Część Pierwsza

Zaproszenie: Odkrywając prawdę o tym, kim jesteś 25

1. Ostatnie Miejsce Gdzie Myślałeś aby Szukać 26


2. Szukając Szczęścia 27
3. Otwierając się na Otrzymanie 31
4. Boskie Rozczarowanie 35
5. Czego Naprawdę Chcesz? 37
6. Czym Jest Prawdziwe Ja? 40
7. Nie Jesteś Tym Kim Myślisz Że Jesteś 44
8. Kim Jesteś? 47
9. Prawda czy Historia Osobista? 50
10. Jaka Jest Twoja Historia Osobista? 52
11. Samo-Wgląd Odsłania Historię Osobistą 55
12. Mówienie Prawdy 57
13. Zobacz To Co Zawsze Jest Tutaj 60
14. Siła Zatrzymania 64
15. Odpoczywając w Niczym 66

-7-
Część Druga

Poza Umysłem, Głębiej niż Emocja 69

16. Pokój Jest Poza Zrozumieniem 70


17. Oferta Nie do Uchwycenia 73
18. Trans Języka 75
19. Gdzie Umysł Nie Może Wejść 77
20. Poddanie się Umysłu Wobec Ciszy 81
21. Duchowa Praktyka 85
22. Przemijalność Konstrukcji Myślowych 91
23. Pamięć i Projekcja 93
24. Porównywanie i Posiadanie 96
25. Strategie Superego 99
26. Bezpośrednie Doświadczanie Emocji 104

Część Trzecia

Rozwiązując Węzeł Cierpienia 109

27. Korzenie Cierpienia 110


28. Definicja Cierpienia 113
29. Różnica Pomiędzy Bólem a Cierpieniem 115
30. Cierpienie Nie Jest Problemem 117
31. Spójrz Co Powoduje Twoje Cierpienie 120
32. Uleczenie Pierwotnej Rany 122
33. Spotykając Strach 127
34. Odrzucenie Kontroli 130

-8-
35. Branie, Dawanie, lub Po Prostu Bycie 134
36. Praktyka Pragnienia 136
37. Co Oświecenie Tobie Da? 138
38. Już Teraz Nieśmiertelny 141
39. Serce Samo-Zdrady 145
40. Świadoma Niewinność 148
41. Poddając się Miłości 152

Część Czwarta

Wybierając Pokój 155

42. Branie Odpowiedzialności 156


43. Wybierając Pokój Zamiast Problemów 159
44. Nie Ma Już Ofiary 161
45. Siła Przebaczenia 163
46. Otwieraniu się Nie Ma Końca 167
47. Odrzucając Warstwy Izolacji 171
48. Skarb Wewnątrz Rozpaczy 175
49. Wpuszczając Świat do Twojego Serca 177
50. Kult Społeczeństwa 181
51. Wolność to Spotkanie Śmierci 186
52. Powaga Twojej Intencji 185
53. Intencja i Poddanie się 193
54. Przekraczając Linię do Wolności 196
55. Postanowienie o Czujności 200

-9-
Wstęp

„Poznaj prawdę, a prawda uczyni cię wolnym” - te słowa wypowiedziane przez Jezusa
odnoszą się nie do jakiejś konceptualnej prawdy, ale do prawdy o tym, kim lub czym
jesteś poza nazwą i formą. Odnoszą się one nie do czegoś, co musisz wiedzieć o sobie, ale
do głębszej, a jednocześnie zaskakująco prostej wiedzy, w której znający i znane stapiają
się w jedno. Teraz egoistyczne podzielenie jest uleczone i jesteś na nowo cały.
Moglibyśmy opisać naturę tej wiedzy w ten sposób: nagle świadomość staje się świadoma
siebie. Gdy to się dzieje, stajesz się połączony z ewolucyjnym impulsem Uniwersum,
który jest skierowany na pojawienie się świadomości w tym świecie. Bez względu na to
jak wiele osiągnąłeś tutaj, gdy nie znasz tej żywej prawdy jesteś jak nasienie, które nie
wykiełkowało i omija cię prawdziwy sens ludzkiej egzystencji. I nawet gdy twoje życie
było pełne cierpienia i błędów, wystarczy ta wiedza, aby odkupić je i retrospektywnie
obdarzyć, to co wydawało się bezsensowne, głębokim znaczeniem. Gdy wszystkie twoje
błędy doprowadziły cię do tego punktu, tej realizacji, jak mogły być błędami? „Nie jestem
tym, co się dzieje, lecz przestrzenią, w której to się dzieje”. Ta wiedza, ta żywa prawda,
uwalnia cię od identyfikacji z formą, od identyfikacji z czasem, jak również z fałszywego,
wytworzonego przez umysł poczucia-ja. Czym jest ta przestrzeń, w której wszystko się
dzieje? Świadomością przed manifestacją formy.

Gangaji ma rację mówiąc: „To, o czym mówię nie ma nic wspólnego z religią”.
Pomimo tego, że w sercu każdej religii leży „klejnot lotosu”, używając starej terminologii
Tybetańskich Buddystów, religia sama w sobie nie jest prawdą, ale historią opowiedzianą
dokoła prawdy. Czasami historia tylko lekko przesłania prawdę i prawda może
przeświecać przez nią. Innym razem historia przesłania prawdę, a nawet sobie ją uzurpuje.
Za każdym razem, gdy religia dzieli, a często tak się dzieje, wtedy możesz być pewien, że
historia przeważyła prawdę. Esencja, która wskazuje na jedność ukrytą pod wszystkimi
formami życia, została stracona. Historia to oczywiście myśl, warunkowa, ograniczona
czasem. Esencja wskazuje na nie uwarunkowane, pozaczasowe, bez formy, sferę świętą.
„Bądź cicho i wiedz że jestem Bogiem”.

-10-
Przez tysiące lat mitologie, a więc historie, były przekaźnikami duchowej prawdy.
Prawie nikt nie był w stanie rozpoznać prawdy, gdy wskazywało się na nią bezpośrednio.
Większość duchowych nauczycieli wykorzystywała opowiadania jako ich główną pomoc
naukową. „Wszystkie te rzeczy, które Jezus opowiadał ludowi powiedział w parabolach,
doprawdy, nie powiedział niczego bez paraboli.” (Ewangelia Św. Mateusza 13:34).
Dla milionów żyjących ludzi dzisiaj czasy kolektywnej mitologii już przeminęły. Pewne
substytuty nie posiadające głębi, takie jak komunizm, zostały wypróbowane, ale okazały
się krótkoterminowe i zostały szybko rozpoznane jako iluzje. Wszystko, co zostało teraz,
to prywatna mitologia każdej osoby, „historia mnie”. Jak Gangaji to ujęła: „Mówienie
osobistej historii jest główną religią dla większości ludzi na planecie”. Gdzie chowa się
prawda we wszystkich tych historiach? Gdy budzisz się rano, może pamiętasz swój sen i
zdajesz sobie sprawę: to był tylko sen, to nie było prawdziwe. Ale musi też być coś
prawdziwego nawet we śnie, inaczej to nie mogłoby być. Co to jest? To jest to, co
powoduje, że sen czy historia, myśl czy emocja mogą być. To jest świadomość, którą
jesteś.
Historie, które zawierają duchową prawdę będą dalej lubiane w książkach i filmach
nawet przez tych, którzy już ich nie potrzebują. Historie te dalej spełniają witalną funkcję
w inicjacji pierwszego przebudzenia u tych, którzy nie zostaliby dotknięci bez historii i jej
zdolności do przejścia poprzez strukturę obronną ego. Ego nie zdaje sobie sprawy dopóki
jest już za późno, że każda duchowa historia jest tak na prawdę o tobie.
Ta książka jest przeznaczona dla szybko rosnącej ilości duchowych poszukiwaczy,
którzy są na końcu ich poszukiwania i są gotowi przyjąć nie rozpuszczoną prawdę. Jak to
ujęła Gangaji: „W tym momencie ludzkiej historii to, co było kiedyś zarezerwowane dla
bardzo rzadkich istot jest dostępne dla zwykłych ludzi”.
Ta książka zawiera żywą esencję pracy Gangaji z wieloma osobami w okresie 15 lat.
Gangaji musiała słyszeć – i przeciąć – tysiące osobistych mitologii (historii) w tym
okresie, ale ty nie znajdziesz żadnej z nich tutaj. Zamiast tego dostaniesz środki, poprzez
pytania i badanie, do przetransformowania twojej własnej historii oraz umysłowych
konstrukcji, które tworzą twoją konceptualną rzeczywistość.

-11-
Poza krótkim sprawozdaniem historii Gangaji i jak się ona zakończyła oraz historii o
diamencie, która daje książce jej tytuł, ta książka nie ma historii i nie potrzebuje jej. Same
słowa są pełne niezwykłej żywotności i transformującej siły. To dlatego, że pochodzą one
z żywej realizacji prawdy, a nie z akumulowanej wiedzy umysłu.
Ta książka jest nie tylko o transcendencji kompulsywnego, podświadomego myślenia i
końcu cierpienia ludzkiego. To część transformacji ewolucyjnej o kosmicznej wielkości:
przebudzeniu się świadomości ze snu identyfikacji z formą, snu oddzielenia. Fakt, że teraz
czytasz te słowa świadczy o tym, że jest twoim przeznaczeniem być istotną częścią tej
wielkiej przygody zbiorowego przebudzenia.

Eckhart Tolle

Wstęp Edytora

Diament w Twojej Kieszeni jest kompilacją edytowanych fragmentów pieczołowicie


pozbieranych z rozmów Gangaji na publicznych spotkaniach i spotkaniach w ciszy od
roku 1990. Nabrały one tej formy w odpowiedzi na to, co Gangaji odkryła jako główne
rozterki większości ludzi, z którymi rozmawiała. Te problemy koncentrują się wokół
poszukiwania prawdziwego szczęścia i spełnienia, oraz zrozumienia i rozwiązania
doświadczenia cierpienia, zarówno osobistego, jak i planetarnego.
Korzeniem całości ludzkiego cierpienia jest jeden, jednakże głęboko tragiczny błąd:
ignorancja naszej prawdziwej natury. Gdy identyfikujemy się jako oddzielone ego, jako
osoby oddzielone od źródła wszelkiego życia, cierpimy niewypowiedziane smutki i zamęt.
Jesteśmy wtedy oddzieleni od siebie nawzajem i od samych siebie. I czy świadomie, czy
podświadomie - nie ufamy życiu. Czujemy się samotni, przestraszeni i wyczerpani
gorączkowym poszukiwaniem samo-utwierdzenia we wszystkich niewłaściwych
miejscach. Ta książka jest o zakończeniu tego poszukiwania. Jest ona o natychmiastowej i

-12-
bezpośredniej możliwości odkrycia wewnątrz twojego serca wiecznego źródła
prawdziwego pokoju i nieprzemijającego spełnienia.
Na tych stronach istnieje możliwość realizacji końcowej i absolutnej prawdy o tym, kim
jesteś. W jej wielu latach rozmów z ludźmi na całym świecie, Gangaji doświadczyła tego,
że nawet najzwyklejsza osoba – a więc każdy czytelnik tej książki – może
natychmiastowo przebudzić się do tej prawdy prawd.
„Prawda”, o której mówi się tu na tych stronach, jest jedną rdzenną prawdą, którą
znajdujemy w sercu każdej kultury i religii, jedna rdzenna prawda, na którą wskazywali
święci i mistycy w różnych epokach, prawda bezwarunkowego pokoju i wolności, która
żyje w sercu każdego człowieka – prawda esencji bytu.
Rozdziały są uplecione z wielu różnych rozmów. W miarę jak książka się rozwija,
czytelnik jest prowadzony w ciągle pogłębiającą się ścieżkę samo-poznania. Gangaji
wykorzystuje wiele drzwi znanych każdemu w swoim doświadczeniu, aby wskazać na
ostateczne spełnienie, które po prostu czeka na naszą uwagę, abyśmy zatrzymali się i
uczciwie zbadali najgłębszą prawdę o nas samych.
Odkryjesz, że pewne frazy i wyrażenia często się powtarzają przez całą książkę.
Wybacz jakąkolwiek zbyteczność. Intencją nie jest wcale zmęczenie umysłu poprzez
powtórkę. Każde zaznaczenie jest świeżą szansą odkrycia tej jednej nieskazitelnej prawdy
w centrum twojego własnego serca.
Najlepiej nie porównywać zbytnio tych słów do naszych zwykłych strategii nauczania
dlatego, że misterium przebudzenia serca jest poza zdolnością umysłu do pojmowania. Ale
gdy po prostu otworzysz swój umysł, jest możliwe, że doświadczysz wewnętrznego
rezonansu, przyspieszenia serca i ta iskra odkrycia ma zdolność do intensyfikacji w
niezwykły ogień samo-poznania.
Diament w Twojej Kieszeni jest złożony z czterech podstawowych tematów: Część
Pierwsza: Zaproszenie: Odkrywając Prawdę o Tym Kim Jesteś, wita cię w sekrecie
bezpośredniego samo-wglądu i możliwości odkrycia najgłębszej prawdy o tym, kim
jesteś. To jest szansa na rozpoznanie, że bez względu na to jaką sobie mówisz historię o
samym sobie, nigdy to nie jest prawda o tobie; to, czymkolwiek myślisz, że jesteś, nie jest

-13-
rzeczywistością tego, kim jesteś. Gdy aktywność myśli jest zatrzymana, nawet na krótką
chwilę, pokój, który jest zawsze obecny daje się poznać jako esencja całego bycia.
Część Druga: Poza Umysłem, Głębsze niż Emocja mówi o tendencji znalezienia prawdy
czy spełnienia w naszych umysłach zwykłymi sposobami zrozumienia. Bada ona sposoby
w jakie identyfikujemy się z myślami i emocjami, jak gdyby były one rzeczywistością.
Gdy głos ego/superego, który normalnie konsumuje naszą uwagę i dyktuje nasze wybory
w życiu jest odkryty jako fałszywy, prawdziwa wiedza serca jest uwolniona. Mamy
możliwość odkrycia, że gdy jakakolwiek koncepcja czy emocja jest uczciwie i
bezpośrednio zbadana, cudownie traci swoją autorytatywność wobec naszego szczęścia.
Bezpośredni samo-wgląd jest kluczem.
Część Trzecia: Rozwiązując Supeł Cierpienia odnosi się do leżących pod powierzchnią
powodów osobistego cierpienia.. Bada mechanizmy, przez które myśl i emocja karmią się
wzajemnie w niekończących się cyklach cierpienia i zmieszania, wszystko to w próbie
ucieczki przed dyskomfortem. Uwarunkowane przekonania, które trzymamy o sobie
samym, i nawyk, i próżność szukania poza sobą szczęścia. Istnieje tutaj możliwość
świadomego zbadania cierpienia wrodzonego w ciągłą aktywność umysłu podażającego
za przyjemnością i uciekającego od bólu.
Część Czwarta: Wybierając Pokój prezentuje możliwość życia naszego życia jako
czystej i świadomej refleksji naszej prawdziwej natury. Prosi nas o wzięcie
odpowiedzialności za nasze własne doświadczenie oddzielenia, aby rozpoznać, że
cierpienie odgrywające się na scenie świata nie różni się od cierpienia odbywającego się
we wnętrzach naszych umysłów. Cierpienie świata jest tylko odbiciem naszego własnego,
grupowego, wewnętrznego stanu. Gdy raz fałszywa identyfikacja zostanie rozpoznana
jako rdzeń całego osobistego cierpienia, wtedy staje się równie jasne, że nasz wybór
zawiera się w kontynuacji przywiązania lub zatrzymania się. Jest możliwe w każdej chwili
wybrać pokój, wybrać poddanie się, wybrać wrodzoną prawdę lub najgłębszą wiedzę.
Końcowe rozdziały książki dają ci możliwość odkrycia integralności bez wątpliwości oraz
szansę życia życiem w prawdziwej wolności. Posiadasz wolność i odpowiedzialność, aby
spotkać wszystko z otwartością i ciekawością, oraz wolność życia będąc sobą.

-14-
Poprzez całą książkę Gangaji zadaje pytania, aby zachęcić do głębokiego, uczciwego
samo-badania. Jest ważne, aby odpowiedzieć na nie szybko, w ten sposób wewnętrzny
cenzor zostanie pominięty. Ich celem jest stworzenie otwarcia dla bezpośredniego samo-
wglądu, abyś mógł zbadać głęboko wewnątrz siebie koncepcje i przekonania, które
uznawałeś za rzeczywistość, a które do tej pory uciekały ci z pola widzenia. Jest moją
rekomendacją, abyś zrobił pełny użytek z tych okazji i głębi odkryć, do których mogą one
prowadzić. Gdy pytanie jest zadane, możesz zamknąć książkę i powtarzająco zagłębić się
do siebie, pozwolić, aby odpowiedzi płynęły bezwiednie, nie edytowane. Możesz też
uznać za korzystne zapisanie sobie odpowiedzi, utrzymując żywy dziennik samo-wglądu.
Pytania są stworzone, aby obudzić najgłębsze samo-odkrycie, aby dać ci szansę
zobaczyć wyraźnie coś, co prawdopodobnie nie było widziane, aby powiedzieć prawdę, a
potem powiedzieć głębszą prawdę kryjącą się za nią. Celem samo-wglądu nie jest
„naprawienie” czegoś, ale raczej uczciwe badanie, co naprawdę kieruje naszym życiem.
Pozwalając, aby odpowiedzi po prostu przyszły, uczciwie i prawdziwie odsłaniamy
kryjące się przekonania, które utrzymują osobiste cierpienie.
Samo-wgląd jest jedną z najważniejszych wiadomości tej książki. Zanim zakończysz,
skosztujesz prawdziwie siły, prostoty i witalności bezpośredniego wglądu oraz w jaki
sposób on z łatwością może być odniesiony do każdej sytuacji w naszym życiu. Gdy
światło świadomej uwagi ma szanse spenetrować każdą historię cierpienia opartą na ego,
historia ta nie może już istnieć jako autorytet wobec życia.
Gdy czytasz te strony możesz odkryć totalną słodkość twojej własnej natury. Może
spojrzysz tam, gdzie Gangaji wskazuje i zobaczysz to, co zostaje perfekcyjnie niezmienne
we wszystkich przemijających sytuacjach twego życia. To nieskazitelne niebo
nieograniczonej uwagi jest twoim prawdziwym schronieniem, to jest sama miłość i woła
cię właśnie teraz z głębi twojego własnego serca. Usłysz to wołanie!

Shanti Einolander
Ashland, Oregon U.S.A., Listopad 2004

-15-
Podziękowania

Z głęboką wdzięcznością dla wszystkich tych, którzy brali udział w spotkaniach w


ciągu ostatnich 15-u lat za ich pytania i obserwacje, które zawsze wskazują na ciągle
pogłębiające się samo-poznanie; dla Fundacji Gangaji z Manju na czele za doglądanie tej
tradycji samo-wglądu, dla Shanti, za jej niewyczerpane edytowanie transkrypcji i jej wizję
dla tej książki, dla Tami i Matta, za zobaczenie tej możliwości.

-16-
Wprowadzenie

Ta książka powstała z 15-u lat rozmów z ludźmi na całym świecie – tych w


poszukiwaniu duchowego oświecenia, tych szukających odpowiedzi na obecny klimat
oddzielenia i wojny na naszej planecie i tych po prostu szukających rozwiązania dla ich
osobistego cierpienia.
Dopóki nie spotkałam mojego nauczyciela w 1990 roku, moje życie było
skoncentrowane wokół mojej osobistej historii cierpienia. Pomimo, że byłam nakarmiona,
miałam gdzie spać i byłam wykształcona przez moich rodziców w relatywnie
bezpiecznym środowisku, widziałam siebie jako osobę z pewnym brakiem, jako kogoś,
kto potrzebował coś, co nie zostało mu dane.
Zostałam wychowana w małym miasteczku w Mississippi w wolności, z przywilejami
białego dziecka ze średniej klasy, mimo to w sekrecie przechodziłam tortury dynamiki
rodzinnej i wstydziłam się alkoholizmu mych rodziców. Miałam poczucie, że byłam
wplątana w olbrzymi błąd, że pewna siła ciemności otaczała mnie ze wszystkich stron.
Chrześcijańskie szkolenie religijne, które otrzymałam niewiele pomogło, aby odsunąć to
poczucie. W zasadzie zostało ono zwiększone poprzez strach wiecznego piekła za moją
nieodpowiedniość. Na krótki okres znalazłam schronienie w miłości Jezusa i poprzez
moje całe dzieciństwo w szczodrej, niekwalifikowanej miłości mojej babci, Mammy,
miłość ta była światłem, które odkryło zdrowie i pokój serca. Pomimo tego moje
dzieciństwo nie było szczęśliwe.
Jako młoda kobieta wyszłam za mąż za wspaniałego doktora i dałam życie pięknemu,
zdrowemu dziecku. Jednakże znowu zostałam zaskoczona nieszczęściem, którego nawet
lepsze warunki życia nie mogły odsunąć. W czym był problem? Wyciągnęłam wniosek, że
to muszę być ja sama, i tak zaczęłam szukać badając wiele dróg, aby skorygować to coś,
co wydawało mi się mną, aby polepszyć mnie, w końcu aby "naprawić" mnie.
Zanim się spotkałam twarzą w twarz z moim nauczycielem pracowałam nad sobą dość
sporo. Pracowałam nad swoją osobowością, nad swoimi emocjami i nad swoimi

-17-
psychozami i relatywnie odniosłam sukces w tych sferach. Jednakże byłam cały czas
świadoma, że żyję życiem na podłożu cierpienia. Próbowałam wiele sposobów, aby
złagodzić to odczucie – psychoterapię, afirmacje, medytacje, różne kursy, channeling,
astrologię, wizualizację, automatyczne pisanie, taniec, substancje psychotropowe,
spełnianie wszystkich swoich pragnień i represję wszystkich swoich pragnień.
Próbowałam kochać siebie oraz nienawidzić siebie. Nic z tego nie działało. Oczywiście,
było kilka pięknych momentów – momenty łaski, radości, błogości i pokoju. Ale nić
cierpienia przenikała je wszystkie. Negatywizm i walka powstawała wewnątrz mojego
własnego umysłu i widziałam jak ciągle powstaje w osobach dookoła mnie.
W tym czasie miałam wspaniałe życie według standardowych pomiarów. Byłam
głęboko zakochana w mym drugim mężu - Eli. Mieliśmy żywy i pasjonujący kontakt na
wszystkich poziomach. Miałam córkę, która była zadowolona ze swojego życia. Moje
zdrowie było w porządku. Moja sytuacja finansowa była lepsza niż większości ludzi.
Miałam karierę, w którą wierzyłam i kochałam. Mimo to, chciałam więcej, bałam się
stracić to, co mam; czasami miałam nadzieję na przyszłość lub panicznie bałam się co
może ona przynieść. To było wyczerpujące! Stałam się głęboko rozczarowana do siebie
samej i ciągłej, codziennej uwagi, która była skierowana na próby naprawienia mnie.
Stałam się świadoma, że jest tu pewien cykl mojego samo-zaangażowania. Na jednym
końcu tego cyklu było uczucie satysfakcji osobistej, poczucie prawości życia, które się
toczy. Na drugim końcu były uczucia zbliżającej się porażki, kryjące się uczucie biedy i
wiara w beznadziejność położenia całego wszechświata.
Gdy cykl powtórzy się milion razy, staje się bardzo znany. Myśli, obrazy, emocje i
konkluzje, które się pojawiały, były już wcześniej. Zazdrość, zawiść, pragnienie
doświadczeń dających jakąś gratyfikację – na początku zmysłowe i intelektualne, potem w
końcu duchowe – wszystko to prowadziło mnie na nowo do mojej osobistej wersji
niezadowolenia.
Pomimo że rozpoznawałam różnice pomiędzy moją "historią", a historią pewnych ludzi i
podobieństwa do historii innych ludzi, ciągle wierzyłam w nią i moje cierpienie się
przedłużało. Pomimo że rozpoznałam tragicznie romantyczną historię, która pokrywała

-18-
większość wydarzeń w moim życiu wewnętrznym i zewnętrznym, nie miałam pojęcia, że
ta historia w rzeczywistości nie jest prawdziwa.
Nie wiedziałam co zrobić. Jak było możliwe bycie relatywnie szczęśliwym, nawet
czasami głęboko spełnionym, a mimo to czuć mocną tęsknotę za czymś czego nawet nie
mogłam nazwać? Spróbowałam wszystkiego, co było mi znane, aby rozplątać ten
psychologiczny węzeł cierpienia.
W końcu uznałam, że potrzebuję pomocy. Potrzebowałam nauczyciela. Więc modliłam
się o prawdziwego nauczyciela, żywego nauczyciela, ostatniego nauczyciela – nie mając
pojęcia kim by był prawdziwy nauczyciel, czym byłoby prawdziwe nauczanie i jaki może
być rezultat. Po prostu wiedziałam, że chcę być wolna od walki. Chciałam zrealizować
prawdę mej egzystencji, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Zauważyłam, że spróbowałam
wszystkich znanych mi dróg i w końcu poddałam się.
I już po sześciu miesiącach modlitwy o prawdziwego nauczyciela, poprzez cudowny
układ zdarzeń, znalazłam się w Indiach, twarzą w twarz z H.W.L. Poonja (Papaji).
Pozdrowił mnie w najbardziej niezwykły sposób. Pełen blasku w oczach, zaprosił mnie,
abym weszła i wzięła cokolwiek, co mógłby mi dać. Nie sprawdzał moich referencji; nie
sprawdzał mojej karmy; nie podliczał żadnych zasług. Widział w moich oczach, że jestem
podekscytowana spotkaniem z nim i powiedział: "Powiedz mi czym jest to, czego
chcesz?". Ja odpowiedziałam mu: "Chcę wolności. Chcę być wolna od wszystkich moich
zaplątań i fałszywych przekonań. Chcę wiedzieć czy ostateczna, absolutna prawda jest
rzeczywista. Powiedz mi co zrobić?".
Najpierw powiedział: "Jesteś w dobrym miejscu!" Potem powiedział: "Nie rób niczego.
Cały twój problem jest w tym, że trwasz w robieniu. Zatrzymaj całe twoje robienie.
Zatrzymaj wszystkie twoje przekonania, całe twoje poszukiwanie, wszystkie twoje
wymówki i zobacz sama, co już jest na zawsze tutaj. Nie ruszaj się. Nie ruszaj się w
kierunku czegoś i nie uciekaj od niczego. W tej jednej chwili bądź nieruchoma".
Nie wiedziałam, co miał na myśli, bo właśnie siedziałam nieruchomo. Wtedy
zrozumiałam, że nie mówił o aktywności fizycznej. Zamiast tego, kierował mnie, abym
zatrzymała całą aktywność umysłową.

-19-
Usłyszałam wątpliwości w moim umyśle, strach, że gdy nie będę myśleć, to nie będę
dbała o me ciało, nie wstanę w ogóle z łóżka, nie będę w stanie kierować samochodem,
nie pójdę do pracy – byłam przerażona. Czułam, że gdy przestanę szukać, stracę wszystko
to, co wydawało mi się, że zdobyłam w mym poszukiwaniu. Mogę stracić trochę tego, co
czułam, że już osiągnęłam.
Ale dookoła niego była ta olbrzymia obecność i w momencie, gdy patrzyłam w jego
oczy odnajdywałam siłę, jasność i ogrom, który zatrzymał moje nawyki myślowe.
Poprosiłam o nauczyciela i na szczęście w tej chwili miałam rozwagę, aby posłuchać
nauczyciela, o którego poprosiłam. W duchu badania, byłam skłonna w tej chwili
zatrzymać podążanie i wiarę w myśli kryjące się za mym terrorem, gdy wpadłam w coś,
co wydawało się być otchłanią beznadziejnej rozpaczy; spełnienie i pokój, którego
szukałam dał się znaleźć właśnie tutaj, okazało się, że on zawsze tu był, bez jakiejkolwiek
możliwości odejścia. Najbardziej szokujące było to, gdy dostrzegłam, że zawsze go
znałam! W tym momencie zdałam sobie sprawę, że wszystko cokolwiek i kiedykolwiek
mogłam chcieć było już tutaj jako podstawa czystego, wiecznego bycia. Całe cierpienie,
które nazwałam "ja" lub "moje" w zasadzie znajdowało się w świecącym, czystym byciu!
A jako najważniejsze zobaczyłam, że prawdą o tym, kim jestem jest to bycie. To samo
bycie jest obecne wszędzie, we wszystkim, widocznym i niewidocznym.
W tej realizacji nastąpiła istotna zmiana uwagi z mojej historii bycia na nieskończoną
głębię bycia, która zawsze istniała pod powierzchnią tej historii. Co za pokój! Co za
odpoczynek! Wcześniej doświadczyłam chwil unii kosmicznej czy wzniosłej błogości, ale
to było innego rodzaju. To była spokojna ekstaza, moment rozpoznania, że nie jestem
ograniczona historią "mnie"!
Prostota tego, co rozpoznałam w tej chwili była trudna do uwierzenia. Myślałam, że to
nie może być takie proste. Zawsze nauczano mnie, że dopóki nie jesteś wolny od grzechu,
chciwości, agresji, nienawiści i karmy, nie możesz dosięgnąć tego miejsca i ja wierzyłam
w to, co mnie nauczono. W końcu zdałam sobie sprawę, że cokolwiek myślałam było
zawsze tylko myślą, niemożliwą do polegania na niej, bo ulegała ona warunkowaniu i
zniknięciu. W odkryciu prawdy nie można już było ufać myśli. Myśl nie mogła już dłużej

-20-
być mistrzem. Wcześniejszy lęk niewiedzy został przeobrażony w radość niewiedzy.
Niewiedza stała się otwarciem mojego umysłu na to, co nie mogło być uchwycone myślą.
Co za ulga! Co za głębokie uwolnienie!
Po tym jak spędziłam trochę czasu z Papaji, po tym jak zadawał mi pytania i testował
mnie, zauważył, że moje myśli naprawdę ustały. Gdy zobaczył rezultaty tego zatrzymania,
poprosił mnie, abym poszła "od drzwi do drzwi" i mówiła innym o moim doświadczeniu.
Odpowiedziałam mu: "Papaji, naprawdę nie wiem jak to zrobić". Jego odpowiedź była
następująca: "Dobrze. W takim razie możesz tylko mówić ze swojego własnego
doświadczenia". Dał mi imię Gangaji, na cześć świętej rzeki Ganges w Indiach, dlatego że
spotkałam go na jej brzegu i pojawiłam mu się we śnie jako bogini Ganga.
Ostatecznie, inni byli zainteresowani tym, czym mogłam się podzielić ze swojego
doświadczenia. Spotkania szybko przekroczyły nasz pokój gościnny i zaczęłam, jak Papaji
mnie o to prosił, podróżować "od drzwi do drzwi" dając publiczne spotkania na całym
świecie i rozmawiając z ludźmi różnych profesji o różnych doświadczeniach życiowych.
Gdy Papaji umarł, w jednym wywiadzie zapytano mnie, co Papaji znaczył dla mojego
życia. Odpowiedziałam, "przed Papaji, nie miałam życia. Miałam historię cierpienia. Były
oczywiście momenty przyjemności, nawet momenty błogości, ale mimo wszystko była to
historia cierpienia. Spotykając Papaji utraciłam swoją historię i otrzymałam życie".
Od chwili, gdy przestałam szukać spełnienia w umyśle lub zewnętrznych
okolicznościach moje życie jest przeżywane na podłożu radości. Są momenty
nieszczęścia, złości, przykrości, są nastroje, które przemijają, ale wszystko to dzieje się na
podłożu radości. Żaden nastrój nie musi być postrachem, żadna chwila nie musi być
unikana. W końcu widzę, że wszystkie nastroje, wszystkie stany umysłu, wszystkie
uczucia, cokolwiek, co jest naprawdę zbadane, wskazuje na to samo źródło – to
nieskazitelne niebo spełnionej świadomości, które jest prawdą o tym, kim jestem i jest
prawdą o tym, kim ty jesteś.
Pytano mnie czy jestem guru czy może głową kościoła lub religii. Nie myślę o sobie
jako o guru i na pewno nie jestem głową kościoła lub religii. Niektórzy nazywają mnie
"nauczycielem", ale w rzeczywistości nie różnię się od nikogo. My wszyscy jesteśmy

-21-
aspektami, punktami czy odnośnikami dla jednej esencji świadomości. Mogę tylko grać
rolę nauczyciela, bo wiem, że żadna z ról nie jest na końcu rzeczywista. Prawdziwy
nauczyciel jest żywy wewnątrz każdego z nas i w końcu daje się poznać we wszystkim, w
pozornym wnętrzu i pozornym zewnętrzu.
To, o czym mówię nie ma nic wspólnego z religią. Wprawdzie nauczyciel mojego
nauczyciela, Ramana Maharshi, był Hindusem, a mój nauczyciel, Papaji, był wychowany
jako Hindus, ta nauka nie ma nic wspólnego z wschodem czy zachodem. Nie robi ona
różnicy pomiędzy Hindusem, chrześcijaninem, Żydem, muzułmaninem, buddystą,
poganinem, mężczyzną, kobietą, tobą i mną.
Prawda o tym, kim jesteś to świadomość: nie twoje imię, nie twoje ciało, nie twoje
emocje i nie twoje myśli. To są tylko przykrywki, które przychodzą i odchodzą. Mają
narodziny, istnienie w czasie i śmierć. Świadomość nie przychodzi i odchodzi. Jest teraz
tutaj. Nie zna innego czasu.
Świadomość jest wolna. Nie jest ograniczona żadną nazwą czy koncepcją. Nie jest
ograniczona poprzez pojęcie czasu i przestrzeni. Emocje i choroby nie mają na nią
wpływu. Jesteś czystą świadomością. Zawsze byłeś wolny, bo zawsze byłeś
świadomością. Doświadczyłeś siebie jako punktu w świadomości i przez to wyobraziłeś
sobie siebie jako ograniczonego do ciała.
To rozpoznanie, nawet gdy trwa tylko chwilkę, jest początkiem niekończącego się
pogłębienia samo-wglądu. To jest koniec zaabsorbowania w cyklach samo-definicji i
początek prawdziwego samo-badania, które nie zna barier.
"Zatrzymać" się, to zatrzymać poszukiwanie siebie w myślach, emocjach, sytuacjach
czy wyobrażeniach cielesnych. To jest takie proste. Poszukiwanie jest zakończone, gdy
zdasz sobie sprawę, że prawdziwe i trwałe spełnienie, którego szukałeś można znaleźć
nigdzie indziej niż tu, gdzie jesteś. Ono jest tutaj. Ono jest w tobie, jest we mnie, jest w
całym życiu, zarówno świadomym jak i nieświadomym. Ono jest wszędzie. Tak długo jak
go szukasz, nie może być znalezione, ponieważ zakładasz, że to jest gdzieś indziej. Gonisz
ciągle za kłamstwem.

-22-
Prawda o tym, kim jesteś jest zupełnie prosta. Jest ona bliższa niż twe myśli, bliższa niż
bicie twego serca, bliższa niż twój oddech. Gdy wierzysz, że twe myśli są prawdziwe, gdy
podążasz za swoimi myślami jako za podstawą rzeczywistości, będziesz ciągle przeoczał
to, co jest bliżej, to, co wołało cię w czasie mówiąc, "Jesteś tutaj! Jesteś w domu! Wejdź.
Bądź w domu". Być w domu to po prostu być tutaj. Opóźniając po prostu bycie tutaj to
dać się wciągnąć w nieskończone komplikacje samo-definicji i fałszywej identyfikacji.
Właśnie teraz jest możliwość zatrzymania się i powiedzenia prawdy o płomieniu
świadomości, który jest esencją twojego istnienia. Wybór zaprzeczenia temu to wybór
cierpienia. Wybór poddania się temu jest końcem całego zbytecznego cierpienia. Gdy
spotykasz siebie, gdy kochasz siebie, gdy rozpoznajesz, że ten płomień prawdy, którą
kochasz jest tobą, nie masz już potrzeby, aby szukać miłości czy próbować i wyłudzać
miłość. Jesteś spełniony.
W tym momencie naszej ludzkiej historii, co kiedyś było zarezerwowane dla
najbardziej wyjątkowych istot, jest dostępne dla zwykłych ludzi. Ponieważ uważaliśmy
siebie za zwykłych, utrzymywaliśmy pewne drzwi zamknięte wewnątrz naszych umysłów
i wewnątrz naszych serc dla prawdy w rdzeniu tego wszystkiego. Ale w tym czasie teraz
istnieje wyłom w naszym warunkowaniu. Gdy to właśnie czytasz, jesteś do pewnego
stopnia świadomy tego, bo inaczej nie wziąłbyś tej książki. To jest czas zwykłego
przebudzenia. To oznacza ciebie, nie tylko tych urodzonych pod najjaśniejszymi
gwiazdami, ale również zwykłych osób.
Zakładam, że jeśli czytasz tę książkę, musisz mieć pewną głęboką intencję, aby być
wolnym, pewną intencję przebudzenia. To właśnie ta intencja woła cię do domu. Intencją
tej książki jest wspomóc powrót twojej indywidualnej świadomości do swojego źródła,
oceanu świadomości. W rzeczywistości one nie są nigdy od siebie oddzielone.
Moją intencją nie jest naprawić kogokolwiek czy nauczyć czegokolwiek. Poza prostą,
absolutną prawdą o tym, kim jesteś, nie potrzeba się niczego uczyć. Prawda o tym, kim
jesteś jest bliższa niż to, co może być nauczane. Co gdybyś, w tej właśnie chwili, tylko
jako eksperyment i w duchu samo-wglądu, odłożył na bok wszystko, czego się nauczyłeś
o sobie samym – włączając w to wszystkie nadzieje i strachy kto to może być – i otworzył

-23-
swój umysł, aby odkryć prawdę kim jesteś? To jest bardzo proste. Prawda jest zawsze
tutaj. Moim zaproszeniem jest, abyś zatrzymał cały ruch twojego umysłu skierowany na
uciekanie od prawdy, tak abyś mógł odkryć bezpośrednio, dla siebie, ten klejnot, który jest
żywy wewnątrz ciebie.

-24-
Część Pierwsza

Zaproszenie:
Odkrywając Prawdę
o Tym Kim Jesteś

-25-
Ostatnie Miejsce
Gdzie Myślałeś Aby Szukać 1

J est pewna historia, którą mój nauczyciel lubił opowiadać, o pełnym pasji złodzieju
diamentów, który dążył do kradzieży tylko najbardziej wykwintnych klejnotów.
Ten złodziej lubił kręcić się w dzielnicy diamentowej, aby podglądnąć, kto
kupował klejnot, tak aby potem mógł opróżnić jego kieszenie.
Pewnego dnia zobaczył dobrze znanego handlarza diamentów kupującego klejnot, na
który czekał przez całe swoje życie. To był najpiękniejszy, najbardziej nieskazitelny,
najczystszy z diamentów. Był bardzo podekscytowany i zaczął podążać za handlarzem
diamentów, gdy ten wsiadł do pociągu, usadawiając się w tym samym przedziale. Spędził
całe trzy dni podróży starając się ukraść diament z kieszeni handlarza. Gdy nadszedł
koniec podróży i nie odnalazł klejnotu był bardzo sfrustrowany. Był on złodziejem z
wieloma sukcesami i pomimo, że wykorzystał wszystkie swoje zdolności, nie był w stanie
ukraść tego rzadkiego, cennego klejnotu.
Gdy handlarz diamentów wysiadł z pociągu, kieszonkowiec podążył za nim znowu. W
końcu już nie mógł tego wytrzymać, podszedł do handlarza i powiedział: "Drogi panie,
jestem renomowanym złodziejem diamentów. Widziałem, gdy nabywał pan ten piękny
diament, więc poszedłem za panem do pociągu. Pomimo, że wykorzystałem wszystkie
umiejętności mej sztuki, które to szlifowałem przez wiele lat, nie byłem w stanie znaleźć
klejnotu. Muszę poznać twój sekret. Powiedz mi proszę, jak byłeś w stanie go ukryć
przede mną?"

-26-
Handlarz diamentów odpowiedział: "No tak, zobaczyłem cię jak podglądałeś mnie w
dzielnicy diamentowej i podejrzewałem, że jesteś kieszonkowcem. Więc ukryłem diament
tam gdzie myślałem, że ty będziesz się tego najmniej spodziewał – w twojej własnej
kieszeni!" Wtedy właśnie sięgnął do kieszeni złodzieja i wyciągnął diament.
Skarb, który zapraszam cię abyś przyjął, na którego będę ciągle wskazywać poprzez
całą tę książkę jest teraz w twojej kieszeni, w kieszeni twego serca. Serce, o którym
mówię jest nawet bliższe niż twoje fizyczne serce. Jest ono bliższe niż twoje emocjonalne
serce. To jest serce, które jest rdzeniem twojej istoty. Każdy krok zrobiony, aby pójść
gdzie indziej w celu znalezienia go, zakłada, że nie ma go właśnie tutaj, gdzie jesteś. Po
prostu zobacz świetlistą obfitość twojej prawdziwej natury i wtedy będziesz dzielił się tą
obfitością całkiem naturalnie.

-27-
Szukając Szczęścia 2

W sercu każdego człowieka, z którym rozmawiałam, widziałam wolę


znalezienia w jakiś sposób prawdziwego szczęścia, prawdziwego
spełnienia. Czasami to pragnienie jest nawet mocniejsze niż instynkt
przetrwania. Jak pewnie wiesz ze swojego własnego doświadczenia, poszukiwanie
szczęścia może iść wieloma drogami. Na drodze instynktu to może być poszukiwanie
przyjemności, komfortu, bezpieczeństwa i pozycji w społeczności ludzkiej. Przeważnie,
gdy osiągniemy pewien poziom sukcesu na płaszczyźnie przyjemności, komfortu,
bezpieczeństwa i pozycji odkrywamy, że nic z tego nie wypełnia tej głębszej potrzeby,
tego głębszego wołania o prawdziwe szczęście. Możemy mieć chwile pięknej rewelacji i
pewne momenty przyjemności, jednak przeważnie pod tym wszystkim jest strach, że
nigdy nie znajdziemy stałego pokoju czy prawdziwego szczęścia. Lub nasz strach straty
tego pokoju i szczęścia, które już udało nam się osiągnąć, powoduje napięcie i skurcze,
gdy ciągle próbujemy utrzymać to. Przeważnie czujemy głęboką nieufność, że pokój i
szczęście jest naprawdę możliwe.
Czasami, w błogosławionym życiu, powstaje pragnienie duchowego poszukiwania,
poszukiwania Boga, poszukiwania prawdy. Rozpoznajemy, że zwykłe życie oznacza: "nie
dbaj o tę potrzebę". Odsuwamy na bok to, co nazywamy "przeciętną egzystencją" i
kierujemy się w stronę życia duchowego.
Niestety, to samo warunkowanie, które kieruje przyziemnym życiem, często stara się
kierować również duchowym poszukiwaniem i wtedy to jest poszukiwanie duchowej
przyjemności, duchowego komfortu, duchowej wiedzy czy duchowego bezpieczeństwa.

-28-
Wcześniej czy później musisz odkryć rozczarowanie wynikające również z tego
poszukiwania. Znajdujesz przyjemność, oczywiście. Dosięgasz sfer pełnych ekstazy.
Czujesz się bezpieczny, gdy odczuwasz, że Bóg czy prawda jest obecna i czujesz komfort,
gdy jesteś trzymany przez tę obecność. Ale dopóki nie rozpoznasz, że nigdy nie byłeś
oddzielony od tego, będziesz ciągle rzucał się, aby znaleźć to gdzieś tam, znaleźć Boga,
wierząc lub mając nadzieję, że Bóg da ci szczęście. To przekonanie lub nadzieja jest
oparta o infantylne rozumienie czym jest Bóg – jakąś rzeczą, jakąś siłą, jakimś miejscem,
które może dostarczyć wieczną przyjemność, komfort i bezpieczeństwo tobie.
Odkryłam, że w zasadzie jest niemożliwe znalezienie szczęścia. Tak długo jak
oczekujesz znaleźć szczęście "gdzieś tam", nie dostrzegasz gdzie ono jest. Tak długo jak
pragniesz znaleźć Boga w jakimś innym miejscu, nie dostrzegasz esencji prawdy o Bogu,
którą jest wszechobecność. Gdy pragniesz odnaleźć szczęście w innym miejscu, nie
dostrzegasz twojej prawdziwej natury, która jest szczęściem. Nie zauważasz siebie.
Chciałabym ofiarować ci zaproszenie i wyzwanie, abyś przestał unikać siebie, po prostu
radykalnie i absolutnie bądź nieruchomy – abyś odłożył na bok, chociaż na chwilę,
wszystkie idee... gdzie jest Bóg lub gdzie jest prawda, czy gdzie ty jesteś. Przestań
spoglądać gdziekolwiek. Przestań pragnąć. Po prostu bądź. Nie mówię o byciu w
zamroczeniu, czy wejściu w trans, ale o zagłębieniu się w ciszy twojego serca, gdzie
rewelacja wszechobecności może zostać odkryta jako twoja prawdziwa natura. Proszę cię
o bycie nieruchomym w czystej obecności. Nie stworzyć ją, nawet nie zapraszać jej, ale
po prostu rozpoznać to, co tu jest zawsze, kim zawsze jesteś, gdzie Bóg jest zawsze.
W tym momencie, w jakikolwiek sposób szukasz, zatrzymaj się. Bez względu na to czy
szukasz pokoju i szczęścia w relacji, lepszej pracy, czy nawet pokoju na świecie, na ten
jeden moment zatrzymaj się całkowicie. Nie ma nic niewłaściwego w tych dążeniach, ale
jeśli angażujesz się w nie, aby dostać pokój czy dostać szczęście, nie dostrzegasz
płaszczyzny pokoju, który już tutaj jest. Gdy odkryjesz tę płaszczyznę pokoju, wtedy w
cokolwiek będziesz zaangażowany zostanie poinformowane o twoim odkryciu. Wtedy
naturalnie przyniesiesz to, co odkryłeś światu, do polityki, do wszystkich twoich
związków.

-29-
To odkrycie ma nieskończone, kompleksowe implikacje, ale jego esencja jest bardzo
prosta. Gdy zatrzymasz wszelką aktywność, choć na jedną chwilę, nawet na jedną
dziesiątą sekundy i po prostu będziesz całkowicie nieruchomo, rozpoznasz wrodzoną
przestrzenność twej istoty, która jest już szczęśliwa i w pokoju z sobą.
Ze względu na nasze warunkowanie, normalnie odrzucamy tę płaszczyznę pokoju
natychmiastowym, "tak, ale co z moim życiem? Mam zobowiązania. Muszę być zajęty.
Absolutne nie jest to w związku z moim życiem, moim istnieniem". Te warunkowe myśli
tylko wzmacniają dalsze warunkowanie. Ale gdy poświęcisz chwilę, aby rozpoznać pokój,
który już jest żywy wewnątrz ciebie, wtedy naprawdę masz wybór, aby mu zaufać we
wszystkich twoich przedsięwzięciach, we wszystkich twoich związkach, w każdej sytuacji
twego życia. To nie oznacza, że twoje życie będzie wyczyszczone z wszystkich
konfliktów, wyzwań, bólu czy cierpienia. To oznacza, że odkryłeś sanktuarium, gdzie
prawda o tobie jest obecna, gdzie prawda o Bogu jest obecna, bez względu na fizyczną,
umysłową czy emocjonalną sytuację twego życia.
To jest zaproszenie do rdzenia twej istoty. To nie jest o religii czy o braku religii. To
nawet nie jest o oświeceniu czy o ignorancji. To jest o prawdzie, kim jesteś, która jest
bliższa i głębsza niż wszystko co może być nazwane.
W każdej chwili, w ułamku sekundy, istnieje możliwość odkrycia nieograniczonej,
nieskończonej, wiecznej, boskiej prawdy o tobie. Doświadczenia prawdy otrzymały różne
imiona od różnych duchowych kultur. Niebo, nirwana, rezurekcja, oświecenie, satori,
samadhi – wszystkie to nazwy wskazujące na to najwyższe, nienazywalne, boskie piękno,
bez cierpienia i wypełnione łaską.
Rozpoznanie tej prawdy to właśnie wszystko to, o czym jest ta książka. Jeśli nie możesz
utrzymać słowa z niej w swojej pamięci, wtedy wszystko jest w porządku. Mój nauczyciel
powiedział mi, że najprawdziwsza nauka jest jak ptak przelatujący po niebie: nie zostawia
po sobie śladów, po których można byłoby pójść, a jednak jej obecność jest nie do
zaprzeczenia.

-30-
Otwierając się na Otrzymanie 3

O twarcie się na prawdę o esencji twej istoty to po prostu kwestia otrzymania. Ale
ze względu na nasze warunkowanie, to nie wydaje się być prostą kwestią.
Przeważnie istnieją komplikacje i obawy dookoła zwykłego otrzymania,
zwykłego otwarcia. Jesteśmy uwarunkowani w strachu przed nieznanymi głębiami nas
samych, oczekując najgorszego. Nadchodzi czas gdy możemy i musimy spotkać ten
prastary strach. Gdy w końcu jesteśmy gotowi, aby spotkać z twarzą prosto w oczy to
podejrzewane najgorsze w nas, odkrywamy niesamowitą, nie do wiary prawdę.
Otwarcie umysłu na to, co wcześniej było unikane i pełne strachu, wyjawia zdolność
znoszenia i prawdziwego objęcia niewygody i nawet bólu. W końcu, prawdziwym
odkryciem jest, że cokolwiek, co w pełni obejmiemy zawsze odsłania pokój, którego
szukaliśmy poprzez wszystkie nasze próby ucieczki od niewygody.
Zdolność otrzymywania jest naturalna. Gdy jesteśmy dziećmi, otrzymujemy to, co jest
dane. Z wyjątkiem sytuacji gdzie jest jakaś uraza, to jest sposób w jaki niemowlę
naturalnie formuje się i rozwija. Potem, gdy rośniemy i nasze umysły rozwijają się,
zdajemy sobie sprawę, że otrzymywanie pewnych rzeczy właściwie przynosi szkody:
otrzymanie jedzenia, które jest zepsute lub zatrute przynosi szkodę ciału; otrzymanie
braku miłości od rodziców jest emocjonalnie wyniszczające; dla umysłu, otrzymanie
indoktrynacji, która uczy nienawiści jest praniem mózgu. Stopniowo zauważamy, że nie
jest użyteczne otrzymywanie wszystkiego co jest oferowane; z tego rodzi się mądrość
dyskryminacji.
W świecie, w którym żyjemy, wiele z tego, co jest oferowane, nie posiada użytku i jest
często potencjalnie trucizną. Gdy tylko rozpoznajemy możliwość szkody, zamykamy

-31-
naszą naturalną zdolność do otrzymywania. Razem z ewentualnym odkryciem, że nasi
rodzice i nasz świat nie są tak dobroczynne jak nam się wydawało nadchodzi ogromne
rozczarowanie co do naszej zdolności niewinnego otwarcia się i ufania.
Jak stajemy się coraz starsi, doświadczamy, że nawet nasi przyjaciele mogą nas
zawieść, mogą nas okłamywać. Doświadczamy w sobie zdolność kłamstwa wobec
naszych przyjaciół, naszych mężów, naszych żon, naszych nauczycieli i naszych rządów.
Odkrywamy, że nasze własne myśli mogą nas oszukiwać i torturować; nie są godne
zaufania. Nasze emocje mogą wyjść spod kontroli. Nie możemy ufać naszym ciałom:
potykają się i upadają, stają się chore, starzeją się i w końcu umierają. A więc głównym
przesłaniem staje się - nie ufaj, nie otwieraj się; otwarcie się jest niebezpieczne; może
prowadzić do zranienia. I z tym przekonaniem, formuje się rodzaj super-czułego umysłu,
aby starać się i zdobyć wystarczająco informacji w celu rozpoznania, kiedy jest właściwy
moment do otworzenia się. Na usługach tego strachu, większość naszej aktywności
umysłowej jest związana ze zbieraniem. Bez względu na to jak wiele jest uzbierane,
zawsze jest więcej do uzbierania. Idziemy od nauczyciela do nauczyciela, od treningu do
treningu, od książki do książki, od kasety do kasety, w gorączkowym wysiłku zdobycia
informacji, o której myślimy, że potrzebujemy aby być bezpiecznym. Mimo to wszystko
mamy głębokie pragnienie po prostu bycia otwartym. To jest również często cytowane
jako pragnienie "powrotu do domu", powrotu do niewinności dziecka, wejścia do nieba.
Ale do tego czasu nasz umysł nie jest już umysłem dziecka. Nasz umysł, nasze ciało i
nasze emocje doświadczyły już kilka bardzo ciężkich wydarzeń.
Może w chwili łaski otwierasz się wobec twojej żony czy męża, twojego dziecka,
twojego przyjaciela lub twojego nauczyciela. Ale potem nawyk zamknięcia się powstaje
bardzo szybko ze względu na pamięć, świadomą czy podświadomą, przypomina ci, że
otwarciu może towarzyszyć ból.
Nie sugeruję abyś spróbował otworzyć się, czy abyś próbował zapomnieć o przeszłości,
lub abyś próbował otrzymywać. To tylko stworzyłoby więcej walki. Ale co możesz zrobić,
to po prostu obserwować, gdy twój umysł jest otwarty i gdy jest zamknięty. Możesz

-32-
obserwować te chwile, gdy jesteś otwarty aby otrzymać i gdy odrzucasz otwarcie ze
względu na nawyk.
Po prostu powiedz prawdę – nie jako w celu uzyskania większej ilości informacji, ale
jako część samo-odkrycia.
Mówienie prawdy o jakimkolwiek uczuciu, myśli czy sytuacji stwarza podłoże dla siły
samo-wglądu. Wgląd jest jak oświetlanie światłem w piwnicy, gdzie rozpadający się stary
piec, o którym nawet nigdy nie wiedziałeś, że istnieje, roztacza trujące gazy na cały dom.
Wgląd otwiera drzwi i świeci światłem w piwnicy, tak abyś mógł zobaczyć i zdać sobie
sprawę, "O mój Boże, nie ma się co dziwić, że czuję się chory w ciele, umyśle i duchu".
W tym rozpoznaniu, nawet bez myślenia, naturalną tendencją jest wyłączenie pieca. To
pochodzi z twojej wrodzonej inteligencji. Ty również spostrzegasz, że masz wewnątrz
siebie nieskończoną zdolność do otwarcia okna twego umysłu i otrzymania świeżości
tego, co jest naprawdę czyste. Idąc dalej rozpoznajesz, że mimo doświadczeń zranienia i
zniszczenia, czystość bycia zostaje. Rdzeń ciebie jest ciągle cały bez względu na to, jakie
podziały odbywały się dokoła niego.
To nie znaczy, że ludzie cię nie zawiodą. To nie znaczy, że twoje serce nie będzie
pękało ciągle na nowo. Otwarcie się na wszystko, co jest obecne może być łamiącym
serce zajęciem. Ale niech twoje serce się złamie, bo twoje złamane serce odkryje tylko
środek niezłamanej miłości.
Otwarcie się na ciszę, która jest źródłem twojego umysłu, jest otwarciem się na twoje
prawdziwe ja. Świadoma cisza jest już otwarta. Ty jesteś już otwarty. Pozwól swojemu
umysłowi zaprzestać zbierania informacji, zatrzymać wyobrażenia o przyszłości i układać
strategie przetrwania. Niech twój umysł po prostu będzie trzymany przez jego źródło.
Rozpoznaj, że zdolność do otwarcia się na prawdę twej istoty jest zawsze tutaj.
Jakiekolwiek pytanie pojawi się tobie w trakcie lektury tej książki, najbardziej
bezpośrednią odpowiedzią jest po prostu otwarcie się. Nie musisz rozumieć słów. Po
prostu otwórz swój umysł na to, na co wskazują te słowa. Otwarty umysł odsłania otwarte
serce.

-33-
Gdy odkryjesz, że otwarcie się jest dla ciebie trudne, możesz sprawdzić jaka "historia"
powoduje, że otwartość na zranienie wydaje się być trudna. Jest możliwe, że wierzysz w
jakąś historię o tym, jak nie możesz lub nie powinieneś się otworzyć. Prawda jest taka, że
nic nie jest łatwiejsze od otwarcia się. To może brzmieć prostacko lub abstrakcyjnie, ale to
może być konkretnie zrealizowane w każdej chwili twojego życia.
W momencie zwykłego otwarcia się doświadczasz, że tego z czymkolwiek walczyłeś
już tego nie ma. Prawdziwa otwartość odsłania fakt, że walka – problem, zmora, demon,
rana – w rzeczywistości nie istnieje. Historia nie ulega transformacji poprzez otwarcie;
zamiast tego odsłania się jako właściwie nie istniejąca. Jedyna rzecz, która utrzymuje
historię na miejscu, to opór wobec otwarcia. Co zostaje, gdy to, czego się baliśmy lub to, z
czym walczyliśmy znika, jest otwarciem samego istnienia – prawdy w środku twojego
własnego serca.

-34-
Boskie Rozczarowanie 4

K olejną przeszkodą w duchowym badaniu, która musi być rozwiązana, jest


nawyk szukania prawdy, perfekcji czy realizacji poza sobą. Jest ważne
zrozumienie w jaki sposób to się pojawia, abyśmy rozwiązali ten bardzo
ściśnięty węzeł.
Jest taki niezwykle szokujący i ważny moment w trakcie twojego życia, gdy
rozpoznajesz nawyki, uzależnienia, egoizm i cierpienie, z którym się zidentyfikowałeś
jako "ja". Razem z tym duchowym szokiem rozpoznania często pojawia się pragnienie,
aby poznać, co jest prawdziwe, rzeczywiste, czyste, święte i wolne. Ponieważ
zidentyfikowałeś się z negatywnością i lękiem, poszukiwanie tego, co jest czyste i święte
zaczyna się "tam na zewnątrz".
Mamy wiele wyjątkowych przykładów na to "tam na zewnątrz". Mamy mędrców,
świętych, mesjaszy, mądre kobiety i mądrych mężczyzn w historii świata, na których
życie możemy spojrzeć i powiedzieć, "Oh, tutaj to jest. Oni to mają. Czemu ja też nie
mogę się tam dostać?" Potem robimy wiele prób, aby naprawić to, co jest teraz widziane
jako obrzydliwe i ograniczone w nas samych, tak abyśmy mogli być czyści i święci.
Walczymy dla tego czystego i świętego wyobrażenia, pracujemy w jego kierunku,
czujemy, że już zdobywamy pole i odkrywamy siebie tracąc pole.
W końcu, jest ten kolejny, wielki duchowy szok, który nazywam "wielkim
rozczarowaniem". To jest realizacja, że cała praca, którą wykonałeś – wszystkie próby,
aby naprawić twój charakter, osobowość, nawyki i nałogi – dalej nie dotknęła tej
wydającej się przepaści oddzielenia pomiędzy tym, kim wierzysz, że jesteś i tym, co

-35-
wyobrażasz sobie jako perfekcję. To rozczarowanie tworzy duchową tęsknotę, czasami
nazywaną tęsknotą duszy do poznania Boga. Jest tu zrozumienie, że wszystkie twoje
osiągnięcia nie dotknęły głębi tej tęsknoty. To zrozumienie jest krytyczne: rozpoznajesz,
że nigdy nie będziesz mógł zrobić tego sam, bo nie masz siły i nie wiesz co zrobić.
Jest wiele, wiele dróg prowadzących poza ten moment, gdy szukasz sposobu na
zapełnienie tej wydającej się przepaści oddzielenia. Ale zamiast podążać którąkolwiek z
nich, zapraszam cię, abyś spadł na szpadę z dwoma ostrzami rozczarowania i tęsknoty.
Niech ta szpada przebije poprzez twoje poczucie oddzielenia. Odrzuć jakąkolwiek inną
drogę komfortu czy nadziei, czy wiary. Spotkaj tę szpadę; niech ona przebije na wylot twe
serce.
Kiedykolwiek pojawia się ta tęsknota, zanurz się od razu głęboko w nią: nie w jakąś
historię o sposobie na wyjście z niej, ale do samego serca tej tęsknoty. Rozczarowanie jest
bezpośrednim zaproszeniem do tego, za czym tęsknisz. Zaakceptowanie tego zaproszenia
jest rzadkie. To jest umowa, aby nie uciekać od dyskomfortu rozczarowania, ani nie
dramatyzować tęsknoty, ani nie wypierać się jej, ale po prostu doświadczyć jej całej aż do
końca. To właśnie w tym radykalnym doświadczaniu otwartość jest najbardziej
odpowiednia. Nie ruszając się ani trochę od bólu tego duchowego złamanego serca,
możesz chociaż na chwilę zobaczyć, co naprawdę jest tutaj, kim naprawdę jesteś.
Wola otrzymania tego, co już jest w rdzeniu twojej istoty, to wola nie uciekania od
twojej własnej tęsknoty, to odkrycie właśnie teraz wewnątrz ciebie źródła tej tęsknoty.
Wtedy odkryjesz, że tęsknota sama w sobie przeniesie cię do rdzenia siebie, gdzie
prawdziwy pokój i perfekcja są odsłonięte jako nigdy nie oddzielone od prawdy, kim
jesteś.

-36-
Czego Naprawdę Chcesz? 5

J edną z najbardziej istotnych sfer do zbadania na ścieżce samo-odkrycia jest to,


czego naprawdę chcesz. Gdy rozpoznasz, że wszystkie drogi, których spróbowałeś
w poszukiwaniu spełnienia nie zaspokoiły cię całkowicie, to pytanie naturalnie
powstaje: "Czego tak naprawdę chcę? Jeśli wszystkie drogi, których spróbowałem, aby
odnaleźć szczęście, nie zadowoliły mnie, czym jest w końcu to, czego naprawdę chcę, gdy
wszystko jest już powiedziane i zrobione?"
Większość z nas na zachodzie prowadzi niezwykle uprzywilejowane życia. Większość z
nas nie musi się martwić o to, skąd znaleźć następny posiłek lub czy będziemy mieli
miejsce do spania tej nocy. Większość z nas nie jest w bliskim niebezpieczeństwie ani
nasze rodziny w nim nie są. Znajdujemy siebie w cennym życiu, gdzie możemy odłożyć
na bok nasze umysłowe nawyki i strategie obrony i poddać refleksji to, co jest obecne, gdy
umysł nie jest zajęty swoją obroną. W tej chwili możemy przestać martwić się
przyszłością.
Oczywiście każdy, nawet najbardziej uprzywilejowani, doświadcza pewnego stopnia
cierpienia. Ale gdy spojrzysz dookoła planety, zobaczysz miliardy ludzkich istot, które
przechodzą przez olbrzymie cierpienie i które są prawie całkowicie ograniczone przez nie.
W kontraście, przywileje naszych żyć są takie, że mamy czas, przestrzeń i możliwość, aby
zakwestionować najbardziej podstawowe założenia ludzkiego życia. Jesteśmy wolni, aby
zbadać nasze życia i zapytać najgłębsze pytania: Jaki jest sens tego życia? Ku czemu się
go wykorzystuje? Jak wykorzystuję swój czas? Gdzie jest moja uwaga? Czy moje życie
ma znaczenie? Czy jestem szczęśliwy? Jaka jest tęsknota mej duszy i serca? Czy to jest

-37-
tęsknota za prawdą i wolnością? Mamy możliwość w większości naszych żyć w pełni
rozważać najgłębsze, nie odpowiedziane pytania.
W moim doświadczeniu rozmów z ludźmi odkryłam, że znalezienie odpowiedzi na to,
co ktoś naprawdę chce, może być bramą do realizacji prawdziwej wolności. Może być
natychmiastowa odpowiedź na to badanie, jak na przykład, "To, czego naprawdę chcę, to
lepsze życie" lub "Czego naprawdę chcę, to być szczęśliwym cały czas" lub "Czego
naprawdę chcę, to odpowiedni partner czy odpowiednia partnerka". Jakakolwiek
odpowiedź natychmiastowo powstaje, jest wtedy pomocnym zapytanie: "Co to mi da?",
jeśli masz perfekcyjnego partnera, co to ci da? Jeśli masz szczęśliwe życie, co to ci da?
Jeśli odpowiedź brzmi, "Wtedy będę miał pokój, wtedy mogę odpocząć", prawda jest taka,
że to jest możliwe teraz, w tej chwili.
Pokój i odpoczynek nie mają nic do rzeczy z partnerem. Pokój, odpoczynek i
spełnienie, którego szukałeś na zewnątrz, bez względu na to, jak wniebowzięty i
wysublimowany, są właśnie tutaj teraz. W tej chwili możesz właśnie odrzucić twoje
zewnętrzne punkty odniesienia względem tego, co ci da pokój, możesz rozpoznać, że
pokój jest już tutaj bez względu na wewnętrzną czy zewnętrzną sytuację. W tym
rozpoznaniu możesz badać głębiej, aby zobaczyć czy istnieje różnica pomiędzy pokojem,
który jest zawsze obecny a tym kim jesteś. Gdzie jest granica pomiędzy tym, kim
naprawdę jesteś a pokojem?
To co pojawia się w perfekcyjnym momencie realizacji to to, co zawsze jest obecne i to
często daje powód do wielkiego śmiechu. To, czego szukałeś desperacko, gniewnie,
wyczerpująco i z wielką frustracją zawsze było obecne dokładnie tu, gdzie jesteś! Jest to
obecne teraz, w tobie, i może zostać odsłonięte dla ciebie teraz jako twoje własne ja.
Czego naprawdę chcesz? Zapraszam cię abyś poświęcił czas właśnie teraz, aby
odpowiedzieć to pytanie. Pytaj siebie w kółko i bezpośrednio, Czego naprawdę chcę?
Niech odpowiedzi płyną wolne, powstając bez wysiłku z podświadomości bez cenzury.
Nie ma właściwych odpowiedzi. Uznaj te pytania jako grę, grę, która może ukazać
jakiekolwiek przekonania i koncepcje, które są dalej zatopione w twojej podświadomości.

-38-
Gdy tak podążasz wgłąb siebie, pozwól, aby wszystkie odczucia, emocje i
spostrzeżenia, które się pojawią przechodziły przez ciebie. Gdy w końcu odkryłeś, że to,
czego chcesz to pokój, szczęście, miłość czy oświecenie, teraz jest szansa na odkrycie,
gdzie ich szukałeś. Możesz dalej badać poprzez kolejne pytania: "Gdzie szukałem tego, co
chcę?", "Jakie aktywności podjąłem, aby osiągnąć to, czego chcę?", "Gdzie wyobrażam
sobie, że to w końcu znajdę?", "Co wydaje mi się blokować mnie od tego teraz?"
Czy pokój, szczęście, miłość i spełnienie są uwarunkowane jakimiś zewnętrznymi
sytuacjami lub czy już są ożywione wewnątrz ciebie? W tej chwili bądź otwarty, aby
powiedzieć prawdę, która może być na początku relatywną, najbardziej oczywistą prawdą.
Na przykład, twoją prawdą w tej chwili może być to, w co wierzysz, że jest konieczne dla
twojego szczęścia. Jeśli twój bliski jest chory, możesz być pewny, że chcesz dla niej czy
dla niego uzdrowienia i wtedy będziesz mógł doświadczyć szczęścia. Ta relatywna prawda
może otworzyć bramę dla mówienia głębszej prawdy, która odsłania paradoksalną,
bezprzyczynową naturę prawdziwego szczęścia, obecną teraz, bez względu na sytuację.
Powiedz całą prawdę, jakikolwiek jest jej koszt, jakiekolwiek jest ryzyko, jakiekolwiek
konsekwencje.

-39-
Czym Jest Prawdziwe Ja? 6

B adając głęboko to, czego naprawdę chcesz otwiera drzwi do odkrycia prawdy o
tym kim, naprawdę jesteś. Jeśli to, czego naprawdę chcesz jest realizacja
najgłębszej prawdy o sobie, to teraz jest czas, aby przyjrzeć się dokładniej
warunkowym pomysłom czym jest "ja".
W naszym tradycyjnym, zachodnim rozumieniu psychologii, osobowość jest często
uznawana jako wyznacznik tego, kim jesteśmy jako indywidualne osoby. Ale osobowość
to w zasadzie bardzo powierzchowny kostium lub maska, która może być łatwo
zmieniona. Gdy chcesz zmienić swoją osobowość, jest wiele książek, które możesz
przeczytać lub wiele kursów, na które możesz iść czy instrukcje, według których możesz
postępować.
Nie ma nic złego z pracą nad czy zmianą swojej osobowości. To może być bardzo
użyteczne. Na przykład, aby ludzie mogli spokojnie przebywać razem w pokoju, jest
pomocne, gdy ich osobowości są wystarczająco uwarunkowane tak, aby istniało
wzajemne poważanie i szacunek. To wszystko jest w sferze osobowości. Praca nad
osobowością nie przynosi żadnej szkody no chyba, że jakoś wierzysz, że jesteś swoją
osobowością. Pewnie już zauważyłeś, że bez względu na to jak dużo pracujesz nad swoją
osobowością lub jak świetną osobowość w końcu osiągnąłeś, ciągle jesteś sfrustrowany w
swoich wysiłkach odkrycia najgłębszego spełnienia samego siebie.
Bardziej bliskie od osobowości jest podstawowe poczucie nas jako oddzielnych
indywidualności, jako oddzielnych "ego". Doprawdy, czym jest ego? Czy ego może być

-40-
bezpośrednio doświadczone? Czy ono musi być wyeliminowane lub powiększone,
abyśmy mogli być szczęśliwi?
Ego to słowo z łaciny znaczące "ja". To właściwie myśl o "ja", myśl połączona z
uczuciem - "ja jestem tym ciałem", i z tego punktu startowego rozszerza się na
nieskończone złożoności.
W naszym doświadczeniu ludzkiej inkarnacji mamy naturalną zdolność do identyfikacji
siebie jako indywidualne ego. To jest niesamowita siła i nie ma nic złego w tej sile. To jest
przyjemna siła, ewolucyjna adaptacja, która dała gatunkowi ludzkiemu przewagę nad
innymi gatunkami w prawie każdej sytuacji. Jednakże ego również wygenerowało korzeń
całej samo-nienawiści, samo-tortury, samo-miłości i samo-transcendencji. Gdy nasze
ciało/umysł/ego jest uznawane za naszą ostateczną prawdę, to przekonanie daje podłoże
do olbrzymiego, zbytecznego cierpienia.
Jeśli opierasz swoje życie na przekonaniu, że jesteś ograniczony do ciała, wtedy
zarówno świadomie jak i podświadomie ochrona tego ciała staje się podstawową sprawą.
W miarę rosnącego zrozumienia, że nie ma prawdziwej gwarancji dla bezpieczeństwa
twojego ciała, powstaje wielki strach.
Ciało oczywiście jest obiektem wielu ataków – genetycznych, środowiskowych i
przypadkowych. W końcu nieuniknione jest wyczerpanie jego funkcji. Naturalnie, każda
próba ochrony i utrzymania ciała w bezpieczeństwie daje źródło strategiom samo-
protekcji lub obrony takich jak chowanie się czy atakowanie. Te strategie są źródłem dla
zarówno agresywnych jak i uległych cech, dla socjalnych i seksualnych umiejętności –
wszystkie jako sposób obrony myśli: "ja jestem ciałem". To jest ego.
Gdy ochrona ciała jest najważniejsza, żyjemy w pełnym strachu i obaw świecie.
Obronne działania – czy to jako "najpierw ja", "mój lud najpierw", lub "moja nacja
najpierw", za cenę wszystkich innych ludzi, ludów i nacji – powoduje kolosalne
cierpienie. To prowadzi do wojny. Bez względu na to czy ta wojna jest doświadczana
pomiędzy bratem i siostrą, rodzicem i dzieckiem, mężem i żoną, lub pomiędzy
plemionami i nacjami, to jest ona oparta o głęboko ograniczoną identyfikację z tym, kim
jesteśmy, myśl o kimś, kto jest w esencji oddzielony od kogoś innego.

-41-
W pewnym punkcie rzeczywistość śmierci twojego ciała i wszystkich ciał, wszystkich
form jakiegokolwiek rodzaju, staje się oczywista. Pomimo, że spora część społeczeństwa,
zwłaszcza na zachodzie, stara się utrzymać ten fakt ukryty, śmierć ciała w końcu nie może
być zaprzeczona. Ten demon śmierci, którego się obawialiśmy, zaprzeczaliśmy i
uciekaliśmy od, jest wezwany z podświadomości, aby się z nim spotkać w świetle
świadomej uwagi. W tym punkcie możesz zdać sobie sprawę z niezaprzeczalnej obecności
trwałej, wiecznej świadomości: prawdy o tym, kim jesteś. Ta realizacja to śmierć wiary w
ego jako rzeczywistości i rozpoznanie tego, co jest nieśmiertelne. To jest łatwo
zauważalne, że jesteś czymś o wiele więcej niż ciałem. Jesteś właściwie tym, co ożywia
ciało.
W końcowym rozliczeniu ego jest zrozumiane jako tylko myśl. Nic, nigdy nie
ograniczyło czystej świadomości. Przekonanie do egoistycznego "ja jestem tym ciałem"
jest w zasadzie jedyną blokadą w rozpoznaniu prawdy o tym, kim jesteś. To przekonanie
musi być utrzymane w każdej godzinie poprzez nieprzerwaną aktywność umysłową
krążącą wokół wyobrażenia o tym, kim wydajesz się być. Gdy zaprzestaniesz tej
aktywności umysłowej i zamiast tego skierujesz umysł do wewnątrz szukając centralnej
myśli-ja, odkryjesz nieograniczoną, czystą świadomość, naturalnie wolną od wszystkich
myśli i wolną od jakiejkolwiek potrzeby bezpieczeństwa. W tym odkryciu rozumiesz, że
ego jest iluzją, tak jak sen lub stan transowy jest iluzją. Ono może być odczuwane,
widziane i doświadczane jako prawdziwe, ale to tylko dlatego, że jego rzeczywistość
nigdy nie była głęboko zakwestionowana. To kwestionowanie jest samo-wglądem.
Otwarcie w badaniu iluzji – w tym przypadku, bardzo istotnej iluzji – jest drogą do
bezpośredniego doświadczenia tego, co rzeczywiste.
Gdy poddane pytaniu, indywidualne "ja" odsłania się jako nieistniejący sen. Gdy
obudzisz się ze snu, bez względu na to, czy był on słodki czy był koszmarem, zdajesz
sobie sprawę, że to był tylko sen. Oczywiście nie ma nic złego ze snami czy iluzjami.
Problem powstaje tylko wtedy, gdy są one widziane jako rzeczywiste, szczególnie ta iluzja
myśli-ja.

-42-
Każdy ma doświadczenie bycia oszukanym przez iluzję – miraż na pustyni lub horyzont
zdający się być końcem ziemi. Iluzja ma olbrzymią siłę dopóki nie zostanie głęboko
zakwestionowana. Prawdziwe badanie jest stworzone, aby odsłonić co jest prawdziwe, a
co jest iluzją, co jest wieczne, a co jest przemijające.

-43-
Nie Jesteś Tym
Kim Myślisz, Że Jesteś 7

W naszej kulturze wyciągamy zrozumiałą, a jednak tragiczną konkluzję


opartą całkowicie o percepcję. Ta konkluzja jest taka, że jeśli ty i ja
wydajemy się być oddzieleni, to znaczy, że musimy być oddzieleni. To
podnosi percepcję do rangi autorytetu.
Pierwszy grzech, pierwszy błąd, to przekonanie, że oddzielenie od źródła, od
świadomości, od Boga jest w ogóle możliwe. Ponieważ oddzielenie jest naszym
doświadczeniem, wierzymy, że to jest rzeczywistość. Ta błędna percepcja jest korzeniem
wszelkiego cierpienia.
Jeśli byłeś świadom percepcji przez jakikolwiek odcinek czasu, wiesz, że ulega ona
zmianie. Gdy tylko zdobędziesz to fundamentalne zrozumienie, które jest dość głębokie w
swojej prostocie, masz możliwość rozpoznania, że cokolwiek, co ulega percepcji jest
ograniczone poprzez warunkowanie twojego gatunku, twojej kultury czy subkultury,
twojej rodziny, twoich zwykłych sympatii i antypatii.
Świat nie jest taki, jaki myślisz, że jest. Ty nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś. Ja nie
jestem tym, kim myślisz, że jestem. Twoje myśli na temat świata, na temat siebie czy mnie
opierają się na percepcjach, one zaś są ograniczone. Zauważ to i wtedy słyszysz
zaproszenie do prawdy o sobie, która nie może być postrzegana czy wyobrażana, a jednak
przenika wszystko.
Gdy cała aktywność umysłowa wokół tego, kim myślisz, że jesteś lub wokół tego, co
potrzebujesz do szczęścia jest zatrzymana, wtedy pojawia się szczelina w autorytecie
percepcji, w strukturze umysłu. Zapraszam cię, abyś wszedł przez tą szczelinę. Wejdź

-44-
poprzez to otwarcie. Gdy to zrobisz, umysł już nie jest zapełniony przez swoją ostatnią
samo-definicję. W tym momencie jest tylko cisza. I w tej ciszy jest możliwe rozpoznanie
absolutnego spełnienia: prawdy o tym, kim jesteś.
Jakakolwiek myśl, którą miałeś o sobie, bez względu na to jak zniekształcona czy
zdeformowana, nie jest tym, kim jesteś. To jest po prostu myśl. Prawda o tym, kim jesteś
nie może być myślana, ponieważ jest ona źródłem wszystkich myśli. Prawda o tym, kim
jesteś nie może być nazwana czy zdefiniowana. Słowa takie jak dusza, światło, Bóg,
prawda, ja, świadomość, uniwersalna inteligencja, boskość, mimo zdolności wywoływania
błogości prawdy, są w dużej mierze nieadekwatne jako opis ogromu tego, kim naprawdę
jesteś.
Bez względu na to jak siebie identyfikujesz – jako dziecko, dorosły, matka, ojciec,
starsza osoba, zdrowa osoba, chora osoba, cierpiąca osoba czy oświecona osoba – zawsze,
za tym wszystkim, jest prawda o tobie. Ona nie jest ci obca. Ona jest tak blisko, że nie
możesz uwierzyć, że to ty. Zamiast tego wybrałeś warunkowanie rodziców, kultury i
religii jako rzeczywistość o sobie samym w miejsce tego, co zawsze było z tobą – bliżej
niż uderzenie twego serca, bliżej niż jakakolwiek myśl, bliżej niż jakiekolwiek
doświadczenie.
Prawda o tym, kim jesteś jest nienaruszalna przez żadną koncepcję o tym, kim jesteś,
bez względu czy ta koncepcja to ignorancja czy oświecenie, czy jest ona bez wartości czy
wielka. Prawda o tym, kim jesteś jest wolna od tego wszystkiego. Jesteś już wolny, a
wszystko, co blokuje twoją realizację tej wolności to przywiązanie do jakiejś myśli o tym,
kim jesteś. Ta myśl nie utrzymuje cię od bycia prawdą o tym, kim jesteś. Ty już jesteś tym.
Ona tylko oddziela cię od realizacji tego, kim jesteś.
Zapraszam cię, aby twoja uwaga zanurzyła się w to, co zawsze tu było, czekając
otwarcie na swoją samo-realizację. Kim naprawdę jesteś? Czy jesteś jakimś
wyobrażeniem, które pojawia się w twym umyśle? Czy jesteś jakimś odczuciem
pojawiającym się w twym ciele? Czy jesteś jakąś emocją, która przechodzi przez twój
umysł i ciało? Czy jesteś tym, co ktoś inny powiedział, że jesteś, czy może jesteś rebelią
przeciwko temu, co ktoś powiedział, że jesteś? To są niektóre z wielu dróg fałszywej

-45-
identyfikacji. Wszystkie te definicje przychodzą i odchodzą, rodzą się i potem umierają.
Prawda o tym, kim jesteś nie przychodzi i odchodzi. Jest ona obecna przed narodzinami,
poprzez całe życie i po śmierci.
Odkrycie prawdy o tym, kim jesteś jest nie tylko możliwe; to twoje naturalne prawo.
Jakiekolwiek myśli, że to odkrycie nie jest dla ciebie – teraz to nie ten czas, nie jesteś tego
wart, nie jesteś gotowy, już wiesz, kim jesteś – to są triki umysłu.
Jest czas aby zbadać tę myśl-ja i zobaczyć jaką ona ma naprawdę ważność. W tym
badaniu, jest otwarcie dla świadomej inteligencji, którą jesteś, aby w końcu się
rozpoznała.

-46-
Kim Jesteś? 8

N ajważniejszym pytaniem, jakie możesz sobie kiedykolwiek zadać jest


pytanie: "Kim Jestem?" W pewnym sensie to było zawsze ukryte pytanie
zadawane na każdym etapie twojego życia. Każda aktywność, bez znaczenia
czy indywidualna czy grupowa, jest motywowana w swym korzeniu poprzez
poszukiwanie samo-definicji. Typowe jest, że szukasz pozytywnej odpowiedzi na to
pytanie i uciekasz od negatywnej odpowiedzi. Od momentu, gdy to pytanie stanie się
jawne, ruch i siła pytania kieruje poszukiwaniem prawdziwej odpowiedzi, która jest
otwarta-zamknięta, żywa i wypełniona coraz bardziej pogłębiającym się wejrzeniem.
Oczywiście, zewnętrzny świat mówi ci kim jesteś. Zaczynając od twoich rodziców,
którzy mówią ci, że jesteś pewnym specyficznym imieniem, pewną płcią i że odgrywasz
specyficzną rolę jako dziecko w rodzinie. Warunkowanie ciągnie się dalej poprzez lata
szkolne. Jesteś dobrym uczniem, złym uczniem, dobrą osobą, złą osobą, kimś, kto może to
zrobić, kimś, kto nie może tego zrobić i tak dalej. Doświadczyłeś zarówno sukcesów, jak i
porażek. Po pewnym okresie, wcześniej czy później, zdajesz sobie sprawę, że to kim
jesteś, jakakolwiek byłaby to definicja, nie jest satysfakcjonujące.
Zanim to pytanie zostanie naprawdę odpowiedziane, a nie tylko konwencjonalnie
odpowiedziane, będziesz ciągle niezaspokojony, aby znać odpowiedź. Ponieważ, bez
względu na to jak zostałeś zdefiniowany przez innych, z dobrymi intencjami czy bez, i bez
względu na to jak sam siebie zdefiniowałeś, żadna definicja nie przyniesie trwałej
pewności.

-47-
Moment rozpoznania, że żadna odpowiedź nigdy nie zaspokoiła tego pytania jest
kluczowy. Często odnosi się do tego momentu jako do momentu duchowej dojrzałości. W
tym punkcie możesz świadomie zbadać kim naprawdę jesteś.
W swojej sile i prostocie, pytanie "Kim Jestem?" wrzuca umysł z powrotem do korzenia
osobistej identyfikacji, podstawowego założenia, "ja jestem kimś". Zamiast brać to
założenie jako prawdę, możesz je zbadać głębiej.
Nie jest trudno zauważyć, że ta inicjująca myśl, "ja jestem kimś", prowadzi do każdego
rodzaju strategii: aby być kimś lepszym, kimś bardziej ochronionym, kimś, kto ma więcej
przyjemności, więcej komfortu i więcej osiągnięć. Ale gdy ta najbardziej podstawowa
myśl jest zakwestionowana, umysł spotyka ja, które w założeniu jest oddzielone od tego,
co ono szukało. To się nazywa samo-wgląd. To najbardziej podstawowe pytanie "Kim
Jestem?" jest tym, które jest jednocześnie najbardziej pomijanym. Spędzamy większość
naszych dni mówiąc sobie czy innym, że jesteśmy kimś ważnym, kimś nieważnym, kimś
wielkim, kimś małym, kimś młodym, kimś starym, nigdy naprawdę nie kwestionując tego
podstawowego założenia.
Kim naprawdę jesteś? Skąd wiesz, że to właśnie tym jesteś? Czy to prawda? Na pewno?
Jeśli mówisz, że jesteś osobą, wiesz to, ponieważ zostałeś tego nauczony. Gdy mówisz, że
jesteś dobry lub zły, pełnym ignorancji lub oświeconym, to wszystko są tylko koncepcje w
umyśle. Wszystkie one są zapomniane, gdy zapadasz w sen każdej nocy. Wszystko, co
może być zapomniane nigdy nie przyniesie pewności. W chwili prawdziwego i uczciwego
samo-wglądu to, co nie może być ani zapomniane, ani pamiętane odsłania się jako to, kim
jesteś. Wszystko co jest potrzebne to to, abyś zaprzestał próby znalezienia siebie w jakiejś
definicji.
Gdy skierujesz swą uwagę na pytanie: "Kim ja jestem?" prawdopodobnie zobaczysz
coś, co ma twoją twarz i twoje ciało. Ale kto jest świadomy tego czegoś? Czy jesteś tym
obiektem, czy świadomością tego obiektu? Obiekt przychodzi i odchodzi. Rodzic,
dziecko, kochanek, ktoś porzucony, ktoś oświecony, ktoś zwycięski, ktoś przegrany –
wszystkie te identyfikacje przychodzą i odchodzą. Świadomość tych identyfikacji jest
zawsze obecna. Fałszywa identyfikacja ciebie jako jakiegoś obiektu w świadomości

-48-
prowadzi do skrajnej przyjemności lub skrajnego bólu i niekończącego się cyklu
cierpienia.
Gdy masz wolę, aby zatrzymać te fałszywe identyfikacje i odkryć bezpośrednio i
całkowicie, że jesteś świadomością, a nie tymi przemijającymi definicjami, poszukiwanie
siebie w myślach kończy się.
Gdy odpowiadamy na pytanie: "Kto?" niewinnie, czysto, aż do jego źródła, wtedy
pojawia się olbrzymia, niesłychana realizacja: nie ma tam nikogo w ogóle! Jest tylko nie
do zdefiniowania, nieograniczone rozpoznanie siebie jako nie oddzielonego od niczego
innego.
Jesteś wolny. Jesteś pełny. Jesteś nieskończony. Nie ma twojego dna, nie ma granicy.
Każdy pomysł o sobie pojawia się w tobie i zniknie również w tobie. Jesteś świadomością,
i świadomość jest uwagą.
Pozwól, aby wszystkie samo-definicje umarły w tym momencie. Pozwól im wszystkim
odejść i zobacz, co zostaje. Zobacz co nie rodzi się i co nie umiera. Poczuj ulgę
odrzucenia granicy definicji siebie. Doświadcz właściwą nie-realność tej granicy.
Doświadcz radości, która tu jest. Odpoczywaj w nieskończonym pokoju swojej
prawdziwej natury zanim jakakolwiek myśl-ja powstanie.

-49-
Prawda Czy Historia Osobista? 9

P rawdopodobnie w tym ostatnim badaniu stałeś się świadom niektórych historii,


które sobie opowiadasz lub które twoja kultura ci opowiedziała na temat tego,
kim jesteś.
Opowiadanie historii to wspaniały aspekt ludzkiej egzystencji. Wykorzystuje się je, aby
odnieść się do całego spektrum ludzkiego dramatu. Mogą one nauczać, być rozrywką,
kusić, wzmacniać i przerażać.
Opowiadanie historii jest medium, poprzez które ludzkie istoty wyrażają nieskończone
aspekty bycia. Są historie o fizycznych istotach, które mogą być dotknięte, zmierzone i
zważone: subatomowych, mikroskopijnych, mineralnych, warzywach, zwierzętach,
owadach, ssakach, nie ssakach, lądowych i kosmicznych. Są też historie o istotach, które
tylko mogą być wyobrażone, wymarzone i wyczarowane.
Potem istnieją też historie emocjonalne, kompleksowe, nakładające się i ciągle zmienne
wiatry gniewu, strachu, smutku, rozpaczy, radości, miłości i błogości. Są też historie
umysłowe, z początkami, środkami i końcami, z wyjaśnieniami i uzasadnieniami. Są
historie sytuacyjne, wzajemne oddziaływanie elementów ognia, powietrza, ziemi i wody z
fizycznymi, umysłowymi i emocjonalnymi wpływami osobowości, par, rodzin, plemion,
społeczeństw, kultur, subkultur, nacji, religii, klas, kast, planet i dalej.
Ten niewyobrażalny ogrom bytu jest wyrażony poprzez opowiadane historie. Każda
kultura, rodzina i osoba ma historię z przeszłością, teraźniejszością, przyszłością,

-50-
nadziejami, obawami, bogami, demonami, cudami, katastrofami, sukcesami, porażkami,
chaosem, harmonią, sublimacją i rozpaczą, od najwyższego kalibru do najmniejszego.
Generalnie, każdy świadomy moment twojego życia tłumaczy się i zostaje ułożony w
historię osobistą poprzez fizyczne, emocjonalne i umysłowe warstwowanie choroby,
powrotu do zdrowia, sprawności, słabości, seksualności, prokreacji, statusu, siły,
zdobywania, poddawania się, posiadania i tracenia. Jesteśmy zakodowani kulturami
Mezopotamii, starych Chin i Holokaustu drugiej wojny światowej. Od Kaplicy
Sykstyńskiej do połączenia Delty Mississippi historia bycia jest opowiadana. Historia,
pamiętana i zapomniana, jest tym opowiadaniem.
Co za niezwykły pokaz! Co za wyśmienite i okropne piękno. Jedyny element tragicznie
brakujący w większości tych opowiadań jest tym, który nie może być przetłumaczony na
wymiary fizyczne, emocjonalne, umysłowe czy sytuacyjne. Jednakże ten element jest
obecny w każdym fizycznym, emocjonalnym, umysłowym czy sytuacyjnym wydarzeniu
jakiejkolwiek wielkości. Prawda tego, co każda opowieść błyskotliwie i niedoskonale
wyraża jest prawdą samego bycia. Prawdą o tobie.
Czy opowieści są prawdziwe? I tak i nie: tak - jako zapisanie doświadczenia, nie - jako
ostateczność bytu; tak - jako aspekt totalności, nie - jako totalność sama w sobie.

-51-
Jaka Jest Twoja Historia Osobista? 10

C zy mówisz sobie różne opowiadania? Czy to są opowieści o tym, co masz lub


czego nie masz, o tym, czego potrzebujesz lub nie potrzebujesz? Czy to są
opowiadania o twojej wolności, twoim ograniczeniu, twoim braku, twojej
obfitości, twoim smutku, twojej radości? Czy to są opowieści o tym, kim jesteś, o tym kim
ktoś inny jest? Czy to są opowieści o tym, co powinno się zmienić, a co powinno zostać
takie same, o tym co jest właściwe i co jest niewłaściwe?
Czy jesteś skłonny zatrzymać się z opowiadaniem twojej osobistej historii? Czy twoją
wolą jest powiedzenie prawdy na temat tego, czy jesteś skłonny czy nie jesteś skłonny?
Cokolwiek sobie mówisz, jakkolwiek okropne lub wielkie to jest, jest to tylko
opowiadaniem. Jako opowiadanie, jako destylacja doświadczenia, to może być relatywna
prawda, ale nie jest to końcowa prawda. Opowiadania pojawiają się, zmieniają się,
znikają. Bez względu na to czy twoja opowieść jest o tym jaki zły lub jaki dobry jesteś,
ona pojawia się i znika. Końcowa prawda nie ma nic wspólnego z emocjami, biochemią
czy zmianami w sytuacji. Jest ona niezmienna i bezwarunkowa.
Możesz zatrzymać opowiadanie twojej historii w czasie krótszym niż chwila. Nawet
jeśli to jest dobre opowiadanie, zatrzymaj tę zachciankę, aby je dalej opowiadać i
natychmiastowo prawda może być doświadczona. Nie możesz doświadczyć prawdy
dopóki opowiadasz sobie swoją historię, i nie możesz dalej opowiadać swojej historii, gdy
doświadczasz prawdy. To jest oczywiste, czyż nie?
Zatrzymaj opowiadanie swojej historii właśnie teraz. Nie później, gdy historia zrobi się
lepsza czy gorsza, ale właśnie teraz. Gdy przestaniesz opowiadać swoją historię teraz,

-52-
przestajesz odkładać realizację tej prawdy, która jest ponad każdą historią. Cały wysiłek,
cała trudność i całe trwające cierpienie zawierają się w oporze do zatrzymania. Ten opór
jest karmiony nadzieją, że opowieść ta da ci to, czego pragniesz, nadzieją, że jeśli tylko
naprawisz historię, zrobisz odpowiednie zmiany, dostaniesz to, czego chcesz.
Gdy przestaniesz opowiadać historię o mnie, o nim, o niej, czy nas, możesz poznać w
czasie krótszym niż chwila prawdziwą głębię tego, co to znaczy być tym, kim jesteś.
Wtedy bez względu na to jaka opowieść pojawia się czy znika, nie dotyka ona tego, kim
jesteś.
Gdy śnisz w nocy, twój sen ma początek, środek i koniec. Wydaje się wtedy prawdziwy,
ale gdy obudzisz się, oczywiście wiesz, że to był sen. Podobnie możesz się obudzić ze snu
swojego życia. Możesz się przebudzić zanim opowieść o tobie się skończy, tak jak
wszystkie opowieści ewentualnie dobiegną końca. Przebudzenie się w historii nazywa się
"przytomnym śnieniem" lub "przejrzystym śnieniem".
Normalnie, budzisz się rano i ubierasz historię o tym, kim jesteś. Możesz robić jakąś
praktykę medytacji, ale główną praktyką jest ciągła historia o tym, kim jesteś. Energia i
emocja, którą ta historia generuje daje narodziny nieskończonej ilości permutacji
frustracji, zadowolenia, bólu lub cierpienia, wszystkie one krążące wokół tej praktyki
historii o "mnie".
Opowiadanie osobistej historii jest podstawową religią dla większości ludzi na naszej
planecie. Osobista historia zostaje ulokowana w ciele, plemieniu, nacji, religii i w "nas".
To właśnie dlatego Ziemia jest w ciągłej wojnie i dlatego możesz być w ciągłej wojnie ze
sobą samym. Gdy potrafisz rozpoznać jaka jest twoja historia, wtedy jest ona świadoma
zamiast nieświadoma. Możesz zobaczyć czym jest ta historia i możesz wybrać, aby już nie
podążać za nią jako rzeczywistością.
Możliwość tkwi w rozpoznaniu, że wszystkie nasze historie, jakkolwiek
skomplikowane i wielo-poziomowe, jakkolwiek głęboko wrośnięte w naszą strukturę
genetyczną, są tylko opowieściami. Prawda o tym, kim jesteś nie jest historią. Ogrom i
bliskość tej prawdy poprzedza wszystkie opowiadania. Gdy przeoczasz prawdę o sobie w
lojalności wobec jakiejś opowieści, tracisz cenną szansę samo-poznania.

-53-
Jako sposób odkrycia twojej własnej historii możesz zadać sobie uczciwie i
bezpośrednio pytanie: Jaka jest moja historia? Odsłonięcie historii nie jest po to, aby się
jej pozbyć czy podążać za nią. Celem jest ujrzenie jakie historie opowiadasz sobie o tym
kim myślisz, że jesteś, lub o tym kim myślisz, że powinieneś być.
Jakiekolwiek będą twoje odpowiedzi, czy możesz rozważyć możliwość, że to tylko
opowieść? Nie jest ona ani dobra ani zła, ona nie jest prawdziwa. Doświadcz możliwości
jej nierealności. Wyrzuć świadomość z powrotem w przestrzeń, gdzie nie ma historii,
gdzie nie ma myśli. Gdy myśl pojawia się, zauważ jak ona po prostu przechodzi sobie.
Nie jest ani dobra ani zła. To tylko myśl, nie mająca nic wspólnego z esencją prawdy o
tym, kim jesteś.

-54-
Samo-Wgląd Odsłania Historię Osobistą 11

S amo-wgląd to nie zafiksowane pytanie: "Kim ja jestem?". Samo-wgląd to sposób


bycia, sposób życia. To jest wola, aby w każdej chwili zatrzymać się i siebie
zapytać: Co się dzieje? Co jest myślane? W co się wierzy? Czy to jest
rzeczywiste? Czy to jest prawdziwe? W tym otwartym badaniu jest możliwe rozpoznanie,
że obojętne jaka jest historia, zawsze jest ona zbudowana z myśli. Bez względu na to jak
silne te myśli mogą być, jakkolwiek relatywnie rzeczywista wydaje się być ta historia,
dalej jest ona stworzona tylko z myśli. Głębiej niż te myśli, przed nimi, po nich i pełnej
chwale nawet w ich trakcie, jest prawda o tym, kim jesteś. Bez zaprzeczania znaczenia
żadnej specyficznej myśli, jest możliwe odkrycie tej prawdy.
Bezpośredni samo-wgląd kwestionuje podstawowe założenie, że jesteś "kimś". To
założenie jest rzadko poddane badaniu, ponieważ to, co zwykle następuje po nim to: "Co
ja potrzebuję, co ja chcę, co ja mam, czego nie mam, co powinienem mieć" i tak w kółko.
Te historie utrzymują cię w identyfikacji jako osoba przesunięta poza ogrom twojej
prawdziwej tożsamości. One utrzymują cię w identyfikacji jako wybrana forma – ciało,
które podlega narodzinom i śmierci. Ta identyfikacja jest świadomą indywidualizacją. Nie
ma nic złego czy nawet pomyłkowego w indywidualizacji. Jest ona naturalna w ewolucji i
rozwoju ludzkiej istoty. To jest część tajemnicy ludzkiego bytu.
Dla większości duchowych poszukiwaczy wiara, że osobista identyfikacja przeszkadza
w samo-realizacji powoduje pragnienie pozbycia się historii osobistej. Ale to tylko kolejna
część historii. Jest tak ważne, aby to rozpoznać. Próby pozbycia się historii to tylko
następny fragment tej historii, kolejny przykład na siłę umysłu do kontroli.

-55-
Często widziałam w duchowych kręgach, że zamiast prawdziwego badania naszych
historii istnieje tendencja do represji tych historii. W tej represji historia wydaje się być
zniszczona, ale dalej nie ma pokoju. Nie możesz odpoczywać w pięknie i transcendencji
siebie, gdy represjonujesz historię o sobie. Historia dalej trwa, ale ponieważ identyfikujesz
się jako poszukiwacz duchowy, wyrzucasz ją ze świadomej uwagi. Duchowe
warunkowanie po prostu zajęło miejsce światowemu warunkowaniu. Historia dalej
funkcjonuje, ale teraz funkcjonuje podświadomie. A ty jesteś zmieszany, dlaczego ciągle
cierpisz?. Trwające cierpienie jest dowodem, że historia jest ciągle opowiadana. Jeśli masz
wolę, aby nie dawać etykietki temu cierpieniu jako złe, wtedy możesz być otwarty, aby po
prostu zobaczyć czym jest ta historia.

-56-
Mówienie Prawdy 12

J ednym z wyrazów samo-wglądu jest "mówienie prawdy". Zauważyłam, że ludzie


często wyrażają relatywną prawdę, na przykład: "Jestem zagniewany" lub "Ranisz
mnie", i wtedy zakładają, że to jest całość. Natychmiastowa, relatywna prawda
może być zaiste taka, że jesteś zagniewany czy zraniony, ale to nie cała prawda. To jest to,
co czujesz. To, co czujesz w danej chwili może być relatywną prawdą, ale nie jest ona
najgłębszą prawdą.
Normalnie interpretujemy to, co czujemy, doznajemy i doświadczamy jako pełną
prawdę i nasza interpretacja utrzymuje cykle cierpienia. Nasze uczucia, myśli, emocje i
sytuacje stanowią osobistą historię. Osobista historia jest uznawana za prawdę. Bez
względu na to, czy emocjonalna historia jest pełna cierpienia czy pełna błogości, to nie
jest końcowa prawda. Zdolność do rozróżnienia pomiędzy opowiadaniem, a prawdą jest
aspektem dyskryminującej mądrości, która z kolei jest naturalną częścią samo-wglądu.
Wielkie zamieszanie powstaje przy naszej fałszywej identyfikacji z tym, kim jesteśmy
jako fizyczne ciało, emocjonalne ciało czy umysłowe ciało. Gdy fizyczne ciało
doświadcza bólu mówimy: "Boli mnie, czuję się źle". To jest bardzo powszechne użycie
języka. Mówienie: "Moje ciało boli, moje ciało czuje ból" ma zupełnie inne znaczenie.
Gdy ciało emocjonalne jest w chaosie mówimy: "Jestem załamany, jestem w desperacji,
jestem zły" a nie: "Moje emocje są w chaosie, pojawia się złość, pojawia się desperacja".
Obojętne czy jesteś szczęśliwy czy smutny, masz możliwość powiedzenia prawdy o
tym, co jest głębiej niż to uczucie. To jest bardzo radykalne dla większości ludzi,

-57-
ponieważ gdy czują się oni smutni chcą się znowu czuć szczęśliwi. Dla większości to
naturalne pragnienie to już całość. Lub gdy czują się szczęśliwi, zawsze chcą czuć
szczęście i nigdy nie czuć już więcej smutku.
Prawo zmiennych warunków jest oczywiście prawem tej planety. Każda rzecz zmienia
się – wszystkie obiekty, myśli, uczucia, stany umysłu, zdrowie i rządy – w skrócie, każda
sytuacja zmienia się. Zmiana jest prawem pięciu elementów naszego uniwersum. Zmiana
jest prawem pogody, sezonów, godzin w ciągu dnia. Jeśli te zmienne warunki mogą być
zaakceptowane zamiast zwalczane, wtedy uczucia nieszczęścia są po prostu uczuciami
nieszczęścia. Nie mają one więcej znaczenia poza tym, że są uczuciami nieszczęścia.
Podążając za tym rozpoznaniem możesz ich doświadczyć jak słońca czy deszczu. Nie
zawsze musisz mieć słońce; w rzeczywistości, nie będziesz. Cokolwiek się pojawia jest po
prostu tym, co jest.
Każda rzecz ulega zmianie. Co nie ulega zmianie? Twoja prawdziwa natura.
Czymkolwiek myślisz, że jesteś, zobacz czy to coś ulega zmianie. Jeśli tak, to w ramach
eksperymentu odrzuć to przekonanie i powiedz prawdę o tym, co zostaje. Co nie zmienia
się, gdy twoje ciało się zmienia? Co nie zmienia się ze zmianą twojej sytuacji? Co nie
zmienia się, gdy twoje emocje się zmieniają? Powiedz prawdę aż do końca. Nie bądź
zadowolony powierzchowną, relatywną prawdą. Powiedz prawdę aż do końca, dopóki
będziesz znał siebie jako niezmiennie obecny.
Mówienie prawdy musi być nawet ważniejsze niż oświecenie, ważniejsze niż szczęście.
Poprzez oddanie w mówieniu prawdy i potem jeszcze głębszej prawdy, twoja historia
osobista we wszystkich swoich szokujących wymiarach odsłania się jako nie mająca
końcowej rzeczywistości.
Identyfikacja siebie jako tylko ciało lub przemijający stan czy kondycja jest korzeniem
całego osobistego cierpienia. W tym samym czasie, bezpośrednio pod każdym
doświadczeniem cierpienia, prawda o tym, kim jesteś leży czekając na odkrycie. Jesteś
pełną blasku, wolną świadomością. Gdy świetlista, wolna świadomość jest zablokowana
przez identyfikację ciebie jako tylko ciała, myśli, emocji czy sytuacji, wtedy żyjesz
według kłamstwa; a razem z kłamstwem jest zawsze cierpienie.

-58-
Wielu z nas żyje swoje życia bardzo powierzchownie. Cierpimy za tę
powierzchowność, ponieważ wewnątrz każdego z nas żyje głębia bycia, która chce być
poznana, chce być odczuta, chce być wyrażona i spotkana. Tak długo jak trzymamy się tej
powierzchniowej prawdy, tragicznie tracimy głębsze odkrycie.
Doświadczamy olbrzymiego grupowego cierpienia na tej planecie, a mimo to w
każdym punkcie mamy pełną zdolność zatrzymania się i powiedzenia prawdy – co jest
tutaj? Smutek może być tutaj, gniew może być tutaj, ale co jeszcze jest tutaj? Co jest
głębsze niż to? W każdym punkcie mamy możliwość skierowania naszej uwagi poza
przyszłość i przeszłość, na tę obecną chwilę tak, abyśmy mogli naprawdę dokonać samo-
wglądu w to, co jest końcowe, co jest zawsze obecne.

-59-
Zobacz To Co
Jest Zawsze Tutaj 13

M y wszyscy mamy zdolność do pływania nago w oceanie świadomości, która


jest prawdziwym ja. Prawdziwe ja to nie twoje ja. Prawdziwe ja to coś w
czym twój umysł i ciało są wewnątrz, to coś bez czego nic żywego nie może
istnieć, ale co jest bezgraniczne i w błogosławieństwie istnieje bez twojego wysiłku.
Mówię w błogosławieństwie, bo gdyby jego istnienie zależało od ciebie, wtedy musiałbyś
robić straszny wysiłek, aby to założyć, utrzymać i dbać o to, aby nie umarło. Generalnie,
gdy ludzie doświadczą nektaru ich prawdziwego ja, to właśnie zaczynają być bardzo
zajęci tymi aktywnościami.
Sam smak jest tajemnicą, do której możemy dodać wiele metafizycznych teorii, ale
tajemnica ciągle łamie wszystkie teorie. Koncepcja, że prawda o tym, kim jesteś może
spenetrować twoją indywidualną świadomość nawet na chwilę i odkryć z czego jest
stworzona indywidualna świadomość, podczas gdy dalej zostając niezależną od tej
świadomości, zrównuje twój umysł. Wtedy umysł przeważnie rusza do pracy; stara się
odtworzyć ten moment absolutnego uniesienia lub trzymać go lub zrozumieć go, czy
służyć mu – generalnie zrobić coś z tym. Umysł podejmuje wiele prób, aby "utrzymać" to,
co jest już zawsze tutaj i te próby karmią aktywność pracy umysłu w celu zrozumienia.
Nagle pewnego dnia indywidualna świadomość jest skończona. Tak jak brzmi ten żart:
"…i wtedy umierasz". Ciągle istniejąca możliwość w twoim życiu właśnie teraz jest w
zatrzymaniu prób robienia czegokolwiek, aby dostać to, kim jesteś i po prostu
odpoczywać w nektarze czystej świadomości, która jest tu zawsze.

-60-
Próbowanie utrzymania tego, co jest zawsze tutaj jest absurdalne. Próbowanie założenia
tego, co jest już wiecznie założone jest śmieszne. Że to jest niemożliwe to dobre wieści.
Złe wieści są takie, że w próbach utrzymania tego, co już jest na stałe tutaj, "tutejszość"
jest tragicznie przeoczana. Ponieważ koncentrujemy naszą energię i myśli na stanach
indywidualnej świadomości, ciągle nie dostrzegamy prawdy o bezstanowej świadomości,
która jest zawsze obecna.
Świadomość nie jest obiektem. To jest tutejszość sama w sobie. Nasze umysły są
przeważnie zajęte obiektem, który pojawia się i znika w tutejszości i ze względu na to
przeoczamy naturę tej tutejszości. Czysta świadomość jest tym, w czym pojawiają się te
słowa, jest tym, w czym ta książka się pojawia, w czym wszystkie ciała się pojawiają.
Inspiruje wszystkie słowa i ciała, i jest świadoma sama siebie i jest tobą. W twoim
rozpoznaniu siebie jako czystej świadomości, przebudzasz się do siebie.
Normalnie, gdy mówimy o świadomości, odnosimy się do szczególnych stanów
świadomości – być czegoś świadomym lub nie być czegoś świadomym – a nie do samej
świadomości.
Na przykład, możemy identyfikować skoncentrowaną świadomość jako "świadomość", a
nie skoncentrowaną świadomość jako "nieświadomość". Nieświadomość zostaje nazwana
jako "nie duchowa" czy "nie przebudzona". Ale świadomość jest całkowicie obecna w
każdym stanie. W jednym stanie jest ona czysta, świadoma obecnej chwili ze
skoncentrowaną uwagą. W innym stanie jest ona rozszczepiona, nieświadoma czasu i
czysto subiektywna. Każdy stan, świadomość czy nieświadomość, pasuje do różnych
sytuacji. Na przykład, gdy uczysz się czegoś nowego lub gdy masz zadanie wymagające
koncentracji na detalu, wtedy skoncentrowanie się na obiekcie nauki czy na tym zadaniu
do wykonania jest bardziej odpowiednie niż nieświadomość tego. Z drugiej strony, gdy
wyciągasz wolne refleksje, takie jak na przykład znajdując rozwiązanie dla problemu lub
tworząc dzieło sztuki, jest bardziej odpowiednie nie mieć żadnego obiektu w umyśle. Jest
bardziej odpowiednie, aby być w bezczasowym, zawieszonym stanie, gdy obejmujesz
kochaną osobę czy dziecko. W ekstremalnym przykładzie sen wymaga pozbycia się

-61-
obiektów i czasu, podczas gdy jazda samochodem wymaga koncentracji na obiekcie i
czasie.
Różne kultury i subkultury mają tendencję do przeceniania pewnych stanów
świadomości i degradowania innych, najwyraźniej przeciwnych stanów. Dla kogoś, kto
jest uwarunkowany przez świat biznesu, świadomość koncentruje się na "prawdziwym
świecie" czasu, zdobywania i utrzymywania obiektów. Ktoś oddany temu
światopoglądowi może odpocząć od jego prawdziwego świata dla rekreacji, ale jest dla
niego oczywiste gdzie jest rzeczywistość. Dla kontrastu, większość religii i ruchów
duchowych ustawiają rzeczywistość co można nazwać "niebem", "nirwaną", "rajem",
"transcendencją". Oczywiście istnieją podobieństwa we wszystkich tych światopoglądach,
ale przede wszystkim ten wzniosły stan jest uznawany za końcową rzeczywistość.
Jednak, gdy przestaniemy przeceniać jeden stan ponad drugi – nawet na chwilę – wtedy
możemy odkryć, że świadomość sama w sobie jest ciągle i że wszystkie stany wchodzą i
wychodzą ze świadomości. Świadomość jest niezmieniona przez jakikolwiek stan, który
pojawia się w świadomości.
To jest radykalne zaproszenie: Nie staraj się osiągnąć żadnego stanu świadomości, ani
nie skoncentrowanego, ani nie rozpuszczonego i nie staraj się oddalić jakikolwiek stan od
siebie. Zamiast tego rozpoznaj to, co jest zawsze obecne. Przepiękny rezultat tego
rozpoznania jest taki, że obiektywne stany świadomości stają się jaśniejsze, subiektywne
stany stają się bardziej delikatne i pokój jest odnaleziony we wszystkich stanach.
Podczas gdy jest użyteczne rozwinięcie twojego umysłu, twojego ciała i twojej pracy,
rozwinięcie świadomości jest olbrzymim błędem. Rozwój następuje tylko dlatego, że
świadomość już tutaj jest. Gdy twoja uwaga jest skoncentrowana na "rozwoju" zamiast na
rozpoznaniu tego, krążysz w kółko, goniąc swój ogon i szukając tego, co jest ciągle tutaj.
W momencie wyznania prawdy możesz odkryć sam: "O... znowu zacząłem szukać".
Możesz zaprzeczyć, że znowu zacząłeś szukać, możesz wyjaśniać dlaczego zacząłeś
szukać na nowo lub możesz zatrzymać się. W tej chwili, możesz skierować uwagę na
ciszę w rdzeniu czegokolwiek wydarzającego się.

-62-
Zapraszam cię abyś zatrzymał się. Właśnie tutaj. Właśnie teraz. Zatrzymaj się. Bez
względu na to, czego szukasz, zatrzymaj się. Czegokolwiek starasz się uniknąć, zatrzymaj
się. Zatrzymaj się i zobacz, co zawsze jest tutaj. To może wydawać się przerażające, to
może zdawać się ekscytujące, może zdawać się martwe, może wydawać się puste, ale gdy
przestaniesz dążyć do tego lub uciekać od tego, nie masz wtedy wyjścia, musisz zobaczyć
to, co jest.
Używam słowa "świadomość", ale gdy masz jakąś koncepcję czym to jest, wyrzuć ją.
Możemy też używać słowa "Bóg", ale jest wiele pomieszanych znaczeń Boga według
każdej religii i nawet według każdego indywidualnego umysłu. Bez względu na to, jak
próbowałeś to nazwać, odrzuć słowa, których używałeś i zobacz, co zostaje. Zobacz, co
świeci tutaj, właśnie teraz, bez potrzeby nazwy czy definicji. Na chwilę, rozpoznaj nie
tylko co jest wewnątrz ciebie, ale również to, w czym jesteś – do czego jesteś urodzony, w
czym żyjesz, i w czym umrzesz.
Jako środek głębszego badania możesz dokonać bezpośredniego wglądu do wewnątrz.
Możesz zadać sobie to pytanie: 'Co jest tutaj?"
Poświęć chwilę, aby być nieruchomym, aby być tutaj, bez względu na to, co przechodzi
przez ciebie. Rozpoznaj, że jesteś tutajnością , przez którą wszystko przepływa. Wszystkie
zmiany, obrazy, dźwięki, zapachy, emocje, myśli, informacje, wydarzenia, narodziny i
śmierci przechodzą poprzez ciągle-obecną ciszę, która jest tutaj teraz w centrum twojej
istoty.

-63-
Siła Zatrzymania 14

S amo-wgląd nie jest ścieżką, która prowadzi cię dokądś. To jest ścieżka, która
zatrzymuje cię na twojej drodze tak, abyś mógł odkryć bezpośrednio, dla siebie,
kim jesteś.
Siła zatrzymania jest nie do opisania. W momencie zatrzymania, nie ma koncepcji
niczego, a jednak jest świadomość. Świadomość bez koncepcji jest naturalnie i wrodzenie
wolna. W jednej chwili to rozumie się samo przez się. Jesteśmy tak wyćwiczeni, aby
podążać za naszymi koncepcjami, że nawet zamieniamy świadomość również na
koncepcje.
W pozaczasowym momencie rozpoznania, że świadomość istnieje bez potrzeby
jakiejkolwiek koncepcji, identyfikacja z koncepcjami rozpada się. To jest istotne
doświadczenie. Co następuje dalej, to pogłębione rozpoznanie, że świadomość jest wolna
bez względu na koncepcje. To jest prawdziwa wolność. Koncepcja ciebie jako mężczyzny
lub kobiety nie zaczyna nawet dotykać prawdy o tobie jako świadomości.
Strach jest często częścią tej istotnej przemiany poza identyfikacje z koncepcjami w
kierunku identyfikacji z cichą podstawą bytu, ponieważ ta przemiana zagraża znanej
strukturze życia. Strach może się ukrywać pod wieloma postaciami, włączając w to gniew,
odrętwienie i rozpacz. Ten egzystencjalny lęk jest jak gargulec przy bramie do
sanktuarium. Dopóki nie zostanie on spotkany i ukazany jako tylko kolejna strategia
umysłu, może on cię utrzymać poza rewelacją cichego, świadomego pokoju w centrum
twojej istoty.

-64-
Wielcy mistrzowie, którzy zrealizowali swoją najgłębszą naturę zachęcają nas, aby
spotkać ten terror rozpuszczenia naszej indywidualności. Rezultat tego spotkania jest
paradoksalny: osoba jest rozpuszczona, a mimo to staje się bardziej indywidualnie
wyraźna. Wyjątkowość świadomości jest taka, że świadomość może poznać siebie
poprzez indywidualną formę, a jednocześnie poznać siebie jako siłę ożywiającą wszystko.
Nadchodzi punkt, w którym istnieje wola poddania się indywidualności. W tej woli, co
tak naprawdę zostaje uwolnione, to uwarunkowana indywidualność i indywidualna
świadomość odsłania się jako zjednoczona z całą świadomością. Jednak najpierw musi
istnieć wola do straty wszystkiego tego, co jest postrzegane jako indywidualne ja. Strach
powstaje tylko dlatego, że rzeczywistość tej straty nie może być wyobrażona. Gdy
nadchodzi strata, to jest właściwie bardzo dobra wiadomość. Indywidualna identyfikacja
daje się poznać jako łuska, która przykrywa słodką prawdę samo-realizacji.
Poświęć chwilę, tę chwilę teraz, aby pozwolić wszystkiemu odejść – poszukiwaniu,
zaprzeczeniu, odmowie, przywiązaniu. Niech to wszystko odejdzie i tylko w tej chwili
odpocznij w prawdzie o twojej istocie. Wtedy cokolwiek przychodzące po tym może być
widziane i doświadczone w kontekście sanktuarium bycia.

-65-
Odpoczywając w Niczym 15

G dy to czytasz, po prostu zrelaksuj się. W tej relaksacji zauważ czy pojawiają się
tendencje do zrobienia czegoś, do ujęcia w coś tej chwili, zarówno próby
utrzymania tej chwili jak i odsunięcia jej. Sugeruję, że wszystkie te tendencje
są zbudowane dookoła pewnego rodzaju obrony przeciwko przeczuciu i głębokiemu
samo-poznaniu, że naprawdę nie jesteś indywidualnym ciałem, nie jesteś osobowością,
faktycznie, nie jesteś w ogóle niczym. Gdy "w ogóle niczym" jest interpretowane przez
umysł, to jest strachliwa myśl: myśl o śmierci, o bezwartościowości, o byciu łatwym do
pozbycia. Ze względu na twoją głęboką identyfikację z ciałem i myślami, ten strach może
być bardzo wielki.
Sposoby obrony umysłu przed nicością, przeciwko pustce, mogą być obwinięte dookoła
tego strachu. Te sposoby to strategiczne odpowiedzi na strach. Umysł może się szybko
stać bardzo aktywny: "Tak, ale co to znaczy? To nie może tak być. Jak będę w stanie
zrobić moją pracę?" Tylko na tę chwilę, niech wszystkie te myśli odejdą. Pozwól, aby twój
umysł odpoczywał w niczym – był niczym, nic nie robił, nic nie miał, nic nie dostawał,
nic nie utrzymywał. W tej chwili, gdy właściwie potrafisz, świadomie, z wolą, po prostu
być całkowicie niczym, w błysku możesz odkryć pokój, ekspansję, wolność od
ograniczeń, która jest naturą nicości.
Prawda jest taka, że naprawdę jesteś niczym, ale to nic jest pełne, całe, nieskończone,
we wszystkim, wszędzie. To nic jest samą świadomością. Jest już ona cała, pełna i

-66-
spełniona. To jest ta niesamowita ironia. To, od czego uciekasz i to, czego szukasz są tym
samym!
Wiem, że musisz doświadczać choć cienia lub echa nieograniczonego pokoju, który jest
obecny. To jest echo twojej prawdziwej tożsamości, która jest zawsze obecna. Obojętne
jak wiele strategii umysłu powstaje – aby robić, aby utrzymać, aby ukryć, aby ochronić
lub obronić – ten niewyczerpany pokój jest zawsze obecny i jest on twoim prawdziwym
schronieniem. To jest, w rzeczywistości, twoja prawdziwa twarz. Nie potrzebujesz lat
duchowej praktyki, aby znaleźć swoją prawdziwą twarz, ponieważ jest ona zawsze
obecna. Ani nie potrzebujesz być lepszą osobą, aby znaleźć twoją prawdziwą twarz.
Właśnie teraz, dokładnie gdzie jesteś, bez względu na to, kim wyobrażasz sobie, że jesteś,
twoja prawdziwa twarz lśni. Ale właściwie to nie jest w ogóle twarz, bez płci, bez
harmonogramu. Po prostu lśni taka jaką jest, lśni jako lśnienie.
Często mnie pytają dlaczego w ogóle dokonujemy fałszywej identyfikacji i zasłaniamy
naszą prawdziwą twarz. Jest wiele duchowych i metafizycznych odpowiedzi na to
dlaczego, ale jedna z nich, która wydaje mi się najbardziej sensowna, jest taka, że
niezwykła przyjemność odkrycia prawdziwej twarzy jest możliwa tylko poprzez
niezwykłe cierpienie zakrycia tej twarzy. Prawdopodobnie pamiętasz ekscytacje tej gry "w
chowanego" jako dziecko. Możesz pamiętać entuzjazm ukrywania się aż do momentu, gdy
on przemija i wtedy pojawia się pragnienie i entuzjazm związany z byciem znalezionym.
W twoim życiu, gdy pojawiło się pragnienie bycia znalezionym, wtedy to oznacza, że
jest czas, aby być znalezionym. Jest to czas, aby przestać się ukrywać od koncepcji nicości
i powrócić do prawdy nicości. Jest to czas, aby w tym odpocząć. Wtedy zobaczysz, że
nawyki fałszywej identyfikacji, strategie kontroli i chowania się, uwarunkowane
przekonania w konieczność chowania się, wszystkie będą odkryte, zostawiając cię
wolnego, abyś po prostu był.
Jako doświadczenie, siła indywidualności jest cudowna i nie ma w niej nic złego. Ale to
jest doświadczenie chowania się. To jest doświadczenie całości kamuflującej się jako
indywidualność. Teraz jest możliwe dla całości lśnienie poprzez kamuflaż

-67-
indywidualności. Wszystko, co jest potrzebne to gotowość, twoja wola, twoja
proklamacja: "Tak, teraz jestem gotowy, naprawdę gotowy, aby zostać znalezionym".
Oczywiście, ponieważ ukrywałeś się od milionów lat w pewnej wersji tej specyficznej
formy genetycznej, będą wielkie siły, które przyjdą i powiedzą, "Nie, jeszcze nie, nie
całkiem, trochę później. To nie jest dobry czas". Ale ja mówię, tak, teraz, nawet, gdy
wszystkie te siły przeszłości nadchodzą, to jest czas, aby zostać znalezionym. Wtedy te
siły warunkowania staną się paliwem dla olbrzymiego ogniska, które oświetli twoją drogę
do domu. Zapraszam całe twoje warunkowanie, aby zostało odkryte w świetle tego ognia,
aby zostało odsłonięte w świetle prawdziwego samo-wglądu.

-68-
Część Druga

Poza Umysłem,
Głębiej niż
Emocja

-69-
Pokój Jest
Poza Zrozumieniem 16

G dy przebudzenie zaczyna się w umyśle ludzkim, jednym z pierwszych wydarzeń


w tym procesie jest rozpoznanie kolosalnych sprzeczności w życiu, zarówno
piękna i horroru w naszym własnym doświadczeniu i w globalnym
doświadczeniu. To rozpoznanie jest szokiem dla systemu. Przeważnie powstaje pragnienie
zrozumienia co to wszystko oznacza. Czy to jest nieszczęsny wszechświat czy święty
wszechświat? W tym pragnieniu zaczyna się poszukiwanie zrozumienia. Możemy iść do
naszych rodziców, naszych nauczycieli, naszej kultury i naszych religii po zrozumienie i
możemy zaakceptować lub odrzucić ich wizję rzeczywistości. W każdym razie,
zmieszanie ciągnie się dalej.
Nieoczekiwanie, w momencie łaski, absolutnie wiemy, że jesteśmy jednością ze
wszechświatem, że wszystko jest perfekcją. Czy to jest ułamek sekundy po prostu
przyglądania się twarzy niemowlęcia czy dłuższy moment obecności pokoju, po prostu to
wiemy. I wtedy, nieuchronnie, inne doświadczenia powstają związane z trudnościami i
pozorną bezcelowością życia. Znowu, zdajemy sobie sprawę, że nic nie wiemy, i
poszukiwanie zrozumienia trwa dalej.
Wiem o tym tylko dlatego, że oczywiście to była historia mojego życia zanim
spotkałam mojego nauczyciela, który zaprosił mnie, abym zakończyła szukanie. W tym
punkcie czułam, że poszukiwanie zrozumienia było najwyższe. Jednakże, gdy wpuściłam
to słowo "zatrzymaj się" całkowicie do mojej świadomości, rozpoznałam, że z pewnością
była jedna sekunda spośród wielu sekund tego życia, gdy mogłam zatrzymać całe

-70-
poszukiwanie. Ta chwila zatrzymania odsłoniła pokój, który jest poza zrozumieniem. W
tym pokoju, odkryłam zawartą całą okropność i całe piękno, całą desperację i całą
relaksację. Ale ta rewelacja nie nastąpiła poprzez zrozumienie. Podczas gdy chwile
głębokiego zrozumienia zdarzają się, ostateczne zrozumienie następuje podczas
bezpośredniego doświadczenia niekończącego się pokoju.
Przeważnie szukamy zrozumienia, bo wierzymy, że to poprowadzi do prawdziwego
doświadczenia. Próbujemy zrozumieć każde doświadczenie, które napotykamy i wtedy
mamy te swoje małe umysłowe szufladki, gdzie układamy te doświadczenia. To jeszcze
jeden przykład jak wielka siła umysłu prowadzi naszym życiem. Ale gdy przychodzi do
rozpoznania prawdy, umysł nie jest w stanie prowadzić. Umysł nie jest wrogiem; nie ma
w nim nic złego. Tragedią jest, że wierzymy konkluzjom umysłu jako rzeczywistości. To
jest olbrzymia tragedia, odpowiedzialna za zarówno przeciętne cierpienia, jak i te
najgłębsze cierpienia, indywidualnie i grupowo.
Jesteś uwarunkowany, aby starać się trzymać umysłowe zrozumienia w egzaltowanym
miejscu, ale to nie jest prawdziwe zrozumienie. Jak zawiązać buta, to jest w sferze
zrozumienia, praktykowanie dobrych obyczajów, nauczenie się nowego języka, czy
rozszyfrowanie zaawansowanej formuły matematycznej. Siła zrozumienia, która jest
piękną siłą umysłu, jest bezużyteczna w odkryciu twojego prawdziwego ja.
Bez względu na to, czego szukasz w tej chwili, bez względu na to, jak światowe czy
duchowe to może być, po prostu zatrzymaj się. Olbrzymi strach może pojawić się, strach,
że gdy zatrzymasz się, to umrzesz, nigdy nie dotrzesz tam, dokąd zmierzasz. Ten strach
jest do zrozumienia, ale wszystkie wspaniałe istoty, które szły przed tobą, zachęcają cię
abyś wiedział, że prawdziwe zatrzymanie umysłu jest absolutnie dobrą wiadomością.
Głęboko wewnątrz już to wiesz. Nie możesz całkowicie temu uwierzyć, bo nie rozumiesz
tego. A chcesz to zrozumieć tak, abyś miał pewną kontrolę nad tym; będzie miało to wtedy
jakieś miejsce i będzie zdefiniowane jako coś religijnego, duchowego czy
egzystencjalnego.
Wiedzieć to, co wiesz w samym rdzeniu swojej istoty bez zrozumienia nie wymaga
wysiłku. Wysiłek pojawia się z musu zrozumienia tego, tak abyś mógł mentalnie to znać i

-71-
zapamiętać to, tak, aby to było tu dla ciebie, gdy będziesz miał problemy. Zapraszam cię
do zatrzymania poszukiwania zrozumienia właśnie teraz i spotkania tej siły, która była
paliwem twojego poszukiwania. Nie ruszając się ani w kierunku odmowy, ani w kierunku
utrzymania. Być cicho, bez względu na obawy, strachy, nieporadność, beznadzieję,
rozpacz, błogość, ekscytację czy wybuch realizacji. Czy jest możliwe po prostu być tutaj,
nie rozumiejąc niczego?
Czy jest jakieś przekonanie, że aby przetrwać jako osoba musisz zrozumieć umysłem?
Gdy dokonasz wglądu w to przekonanie, możesz odkryć, że prawda o tym, kim jesteś,
sama świadomość już siebie zna, jest już w poddaniu się tajemnicy o sobie i w tej
realizacji poznajesz siebie jeszcze głębiej. Jakiekolwiek dalsze zrozumienia wyłonią się,
są one drugorzędne, nawet najbardziej głębokie zrozumienie o jedności całości istnienia.
Prawda o tobie jako o czystej świadomości, totalności bytu jest nieskończenie głębsza i
potężniejsza niż jakiekolwiek mentalne zrozumienie jej.
Efekty tej realizacji mogą być całkiem piękne i często następuje pewna zdolność do
wyrażenia tego, jak wiemy ze świętych ksiąg i podań. Ale w momencie, gdy wierzymy
myślom - "teraz to wiem, teraz to rozumiem, teraz to jest moje" – tajemnica staje się
koncepcją, opowieścią o momencie prawdy doświadczonej kiedyś w przeszłości.
Prostota prawdy utrzymuje ją poza zasięgiem jakiejkolwiek koncepcji, włączając w to
wszystkie koncepcje, które mogą być wykorzystane w danej chwili, aby skierować na nią.
Jest ona poza zasięgiem, ponieważ jest zbyt blisko, aby być osiągniętą. Koncepcje umysłu
są w oddali w porównaniu z bliskością prawdy o tym, kim jesteś. W pewnym momencie
rozpoznajesz, że nie rozumiesz niczego i doświadczasz chwili poddania. Paradoksem jest
to, że gdy tylko poddasz pragnienie zrozumienia, dopiero zrozumiesz; a w momencie gdy
myślisz że rozumiesz, nie rozumiesz.
Właśnie teraz w twojej woli do zrezygnowania z całego zrozumienia, wszystko, czego
kiedykolwiek szukałeś poprzez zrozumienie, jest odsłonięte.

-72-
Oferta
Nie Do Uchwycenia 17

T o co mój nauczyciel mi zaoferował i co ja mam tobie do zaoferowania jest


bardzo proste. To nie ma nic wspólnego ze zdobyciem żadnej specjalnej siły.
To nie ma nic wspólnego ze zdobyciem jakiegoś specjalnego stanu umysłu.
Nie ma nic wspólnego z żadnymi cechami, nawet nie tymi ciepłymi, delikatnymi. Ona
dotyczy tego, co jest wiecznie, niepodważalnie, nie do skontrolowania, ciągle tutaj w
każdej chwili, w każdej sekundzie, w każdej sytuacji i w każdym stanie umysłu. Wszystko
co jest do uchwycenia przez umysł, nawet najbardziej wysublimowane i wyniesione stany,
ma narodziny, trwanie i śmierć. To, co jest trwałe tutaj jest nieuchwytne dla umysłu,
ponieważ to nie jest obiektem.
Gdy przyglądniesz się swojemu życiu, rozpoznasz, że to jest prawdą o każdej myśli,
emocji, konkluzji, samo-definicji czy definicji o kimś innym. Wszystko to cały czas rodzi
się, istnieje przez jakiś czas, zmienia się i na końcu umiera. Nie mogę nie podkreślać tego
wystarczająco mocno. To jest prawdopodobnie największy przeskok dla umysłu do
zrobienia: wszystko, co może być uchwycone przez umysł podlega narodzinom i śmierci.
W tym rozpoznaniu jest otwarcie, gdzie, na chwilę, istnieje prawdziwa wiedza o trwałości
naszej źródłowej natury. Prawda o nas nie ma nic wspólnego z ciałem, myślami,
emocjami, osiągnięciami, wzniosłymi stanami czy obniżonymi stanami, które są
przemijające.
Kim myślisz, że jesteś, nie jesteś w stanie zrealizować prawdy o tym, kim jesteś.
Prawda jest zbyt wielka. To kim myślisz, że jesteś pojawia się i znika w prawdzie o tym,
kim jesteś. To kim naprawdę jesteś może rozpoznać to. Masz prawo, aby to rozpoznać. To

-73-
nie jest coś, co ktoś może wziąć od ciebie lub dać ci. To może być przesłonięte siłami
umysłu, ale przesłona tak naprawdę niczego nie zasłania. Gdy widzisz przesłonę, czujesz
lub intuicyjnie postrzegasz coś poza przesłoną. To, co leży poza przesłoną to prawda
twojego źródłowego ja. Przesłona to po prostu twoja ostatnia samo-definicja.
Czy masz wolę, aby rozpoznać, że myśli są po prostu myślami, piękne czy straszne w
ich zasięgu i sile, jednak nieadekwatne w ich opisie na temat tego, kim jesteś? Czy masz
wolę, aby to zbadać? Jeśli tak, to zapraszam cię, abyś przestał myśleć, choć na chwilę. Nie
jako akt represji, ale jako odmowa kontynuacji karmienia myśli, które powstają, jako
zaprzestanie budowy myśli na myśli. Obojętne czy to myśl o wielkości, czy myśl o
bezwartościowości, przestań karmić je i rozpoznaj je jako tylko myśli.
Co myśl może zrobić? Może ona zdefiniować doświadczenie. Może ona sklasyfikować
i zdegradować doświadczenie. Może wygenerować doświadczenie. Ale nie może być
doświadczeniem. Myśl ma początek, środek i koniec. Absolutna prawda nie ma początku,
nie ma środka i nie ma końca. Nie pojawia się i znika; jest zawsze tutaj.
Nie jestem przeciwko myśli. Jaki byłby tego sens? Myśl jest tutaj. Myśli mogą być
pełnym chwały wyrazem twórczości i zrozumienia – rozpoznanie myśli jako tego, czym
ona jest, to nie być ani za nią, ani przeciwko niej. Ale gdy jesteś wolny od więzienia
wiary, że myśli są rzeczywistością, jesteś wolny, aby wstąpić w bezpośrednie
doświadczenie twojej istoty. To kim jesteś nie może być schwytane przez myśl. Umysł nie
może uchwycić swojego źródła, ponieważ umysł jest tylko aspektem źródła, a nie
całością. Ty jesteś źródłem i ponieważ jesteś źródłem, możesz odkryć siebie jako właśnie
ono.

-74-
Trans Języka 18

J ęzyk jest niewiarygodną siłą umysłu. Ale gdy przyjrzymy mu się dokładnie,
zauważymy, że jest ciągle w bardzo prymitywnej formie rozwoju. Każdy może to
rozpoznać, choćby z doświadczenia próby komunikacji z kimś innym. Wiesz co
powiedziałeś, ale oni myślą, że powiedziałeś coś innego. Potem są pewne słowa, jak
"Bóg", "prawda", "wieczność" i "ja", które wprowadzają nas w trans oparty o nasze
przeszłe warunkowanie. Gdy słyszymy te słowa, mają one historię, która głęboko wpływa
na ich znaczenie.
Prawdopodobnie gdy po raz pierwszy słyszeliśmy słowo "Bóg", to było w stylu bardzo
niedzielno-szkolnym. Może wyobraziliśmy sobie dużego, dobroczynnego ojca, który
zadba o nas i pokocha, jeśli będziemy dobrzy. Potem wyrośliśmy z tego, ale dalej to
gdzieś jest zostawione i ciągle na nas wpływa. Bóg jest ciągle "kimś". W pewnym punkcie
może Bóg jest interpretowany jako obecność, ale ta obecność jest często uznawana jako
będąca "gdzieś".
To samo dotyczy oczywiście słowa "prawda". "Prawda" jest słyszana w kontekście
prawdy rodzinnej, prawdy plemiennej czy prawdy kulturowej ze szczególnym
podświadomym znaczeniem w każdym indywidualnym umyśle.
To jak najbardziej dotyczy również słowa "ja". Nawet stajemy się bardzo wyrafinowani
i dzielimy to słowo na wyższe ja i niższe ja, tworząc jeszcze bardziej skomplikowane i
zawiłe znaczenie. Wyższe ja jest "dobrym" ja, które kierujemy do Boga, a niższe ja jest
"złym" ja, które kierujemy do diabła. To jest prymitywny i całkowicie uwarunkowany

-75-
trans. Aby uniknąć jakiejkolwiek zawiłości, wolę na nowo sklasyfikować, co mam na
myśli, gdy używam pewnych słów, ponieważ mogę nie mieć na myśli tego, co myślisz, że
mam.
Gdy używam słowa "Bóg", nie mówię o niczym, co może być kiedykolwiek oddzielone
od czegoś innego. To samo dotyczy "prawdy". Nie mówię o prawdzie, która jest
przedmiotem zmiany lub osobistej opinii czy głosowania. Prawda jest niezmienna. Gdy
używam słowa "ja" lub "ty" mówię o prawdzie, którą jesteś, która nie może być
wymyślona, nie może być zawarta i nie może być podzielona na niższą i wyższą, dobrą i
złą, ponieważ to nie jest rzecz. Ty nie możesz być zawarty przez jakąkolwiek myśl, dobrą
czy złą, najwyższą czy najniższą, tak jak Bóg i prawda nie może być zawarta w niczym.

-76-
Gdzie Umysł
Nie Może Wejść 19

G dy jesteśmy małymi dziećmi i właśnie zaczynamy się uczyć jak być ludźmi,
dostajemy wczesny trening jak otrzymać to, czego chcemy. Jako niemowlęta
chcemy jedzenia bardziej niż cokolwiek innego i wiemy instynktownie, że jeśli
będziemy krzyczeć, to zostaniemy nakarmieni. Konkurencyjnie wraz z krzykiem o to,
czego chcemy, również uczymy się zauroczyć, aby dostać to, czego chcemy, rodzaju
dziecięcego uwodzenia, które zawiera w sobie bycie sprytnym, bystrym, pięknym,
dobrym lub nawet złym.
Gdy dorastamy, zostajemy wysłani do szkoły, gdzie uczymy się czytania, pisania i
arytmetyki. Uczymy się kroków, aby osiągnąć nowe cele. Te podstawowe kroki są
cegiełkami budującymi, z których możemy się nauczyć nie tylko języka naszej kultury, ale
również wiele innych języków. Możemy się nauczyć pisać nie tylko proste rzeczy, ale
również bardzo złożone i znakomite ekspresje swojego ja.
Nasza nauka trwa i zaczynamy pragnąć szerszej satysfakcji. Wybieramy karierę i
uczymy się koniecznych kroków, aby nabrać wprawy, a gdy skończymy z tą karierą,
przenosimy się do kolejnej kariery. Techniki i strategie, których używamy, aby dostać to,
czego chcemy są z początku bardzo proste, stając się coraz bardziej skomplikowane w
miarę czasu.
W pewnym punkcie błogosławionego życia pojawia się pragnienie prawdy. Nie tylko
"mojej" prawdy, ale prawdziwej prawdy, końcowej prawdy, wiecznej prawdy. To nie
następuje u każdego. Jest tajemnicą dlaczego to pragnienie pojawia się w niektórych

-77-
ludziach, a nie w innych. Problem jednak nadchodzi, gdy stosujemy nasze wyrafinowane
techniki nauczania i staramy się wykorzystać je do poznania prawdy i nieuchronnie
odnosimy fiasko. Wtedy możemy próbować zastosować inną, wcześniejszą wersję tego,
co zdawało się nam dać obiekt naszych pragnień i ponosimy znowu porażkę.
W tym punkcie, gdy dostrzegamy, że wszystkie nasze wyrafinowane techniki są
bezużyteczne w spełnieniu prawdziwego duchowego pragnienia, mamy tendencję powrotu
do prostego krzyku. Możemy nawet krzyczeć modlitwę: "Pomóż mi, zabierz mnie, pokaż
mi". Ta modlitwa jest już blisko, ale nawet to często nie działa, ponieważ tak jesteśmy
zaabsorbowani naszym krzykiem, że lekceważymy obserwację, że to, o co krzyczymy jest
już tutaj. Krzyk nie działa, więc próbujemy czegoś innego. To się nazywa cykl
reinkarnacji. To jest dzienny cykl, miesięczny cykl, roczny cykl, całe życie w cyklu raz i
dwa, raz i dwa i porażka, porażka, porażka. Tak, są piękne urywki prawdy na tej drodze,
chwile radości, jedności, zrozumienia i mądrości. Ale w chwili, gdy te doświadczenia
kończą się, zaczynamy znowu krzyczeć lub na nowo szukać czy próbować na nowo.
Wielu ludzi fałszywie rozumie co to znaczy zakończyć poszukiwanie. To nie oznacza
pozbycia się pragnienia prawdy. Oznacza to zatrzymanie szukania prawdy, i zatrzymanie
polegania na umyśle, aby zaaranżować w jaki sposób prawda będzie odsłonięta. Oznacza
to poddanie aroganckiego przekonania, że ty w jakiś sposób zlokalizujesz prawdę i
przyniesiesz ją do siebie. To przekonanie opiera się na kłamstwie, że jesteś oddzielony od
prawdy. Gdy wiara w to kłamstwo jest bardzo mocna, tworzy ona dalsze doświadczenia
kłamstwa, dopóki w końcu rozpoznasz, że cały krzyk, całe poszukiwanie, wszystkie próby
rozpoznania, zbieranie więcej i więcej doświadczeń, zostawiają twoją uwagę skierowaną
na poszukiwanie zamiast na to, co jest i zawsze było tutaj.

Jest to prawdziwie błogosławiony i święty moment w życiu, gdy pojawia się


pragnienie prawdy. Tragedią jest natomiast, że często to pragnienie jest tłumaczone na
jakąś koncepcję mentalną dotyczącą tego, jak dostać prawdę, albo jak pozbyć się barier
przeszkadzających prawdzie. Wtedy ta koncepcja jest hołdowana, uświęcona i uznawana
za oparcie bardziej niż sama prawda.

-78-
Pragnienie prawdy to tęsknota, którą czujesz w sercu. Umysłowa relacja z tą tęsknotą
jest wszystkimi rzeczami, które rzucasz na nią w próbach, aby ona odeszła, bo ci
przeszkadza. Ona nie będzie zadowolona niczym innym niż czystą autentycznością,
czystym byciem. Jeśli masz wolę, aby przestać dorzucać rzeczy na tęsknotę twego serca,
przestać szukania wyjścia z tej tęsknoty, ona odsłoni swoje własne pochłonięcie.

Gdy umysł mówi, "Idź tutaj, zrób to, spróbuj tego", możesz odmówić słuchania.
Możesz zdać sobie sprawę, że już wiele razy poszedłeś tutaj, zrobiłeś to i próbowałeś tego
bez żadnej satysfakcji. Teraz zaproszenie jest do tego, abyś zaprzestał wszystkiego, abyś
po prostu był nieruchomy. Gdy zatrzymasz całe swoje poszukiwanie, swoje tłumaczenia,
swoje wymówki, jaką siłę ma wtedy myśl? W milisekundzie zatrzymania obecność
prawdy jest rozpoznana.

Jednak nawyk szukania, nawyk wiary w umysł i jego ostatniej interpretacji tego,
gdzie więcej prawdy zostanie znalezione, jest bardzo mocny. Tak więc ruch zaczyna się na
nowo. Prawdopodobnie, miałeś wiele doświadczeń prawdy, tej wiecznej obecności, której
umysł nie może skonceptualizować i nie tylko w trakcie twojego poszukiwania
duchowego. Miałeś doświadczenia jako dziecko, jako dorosły, w przyrodzie, w relacjach
miłosnych, prosto z chmur, na środku ulicy czy w środku nocy. Nie mogłeś zaplanować
tych doświadczeń, a pomimo to przez twoje głębokie uwarunkowanie wydaje ci się, że ty
możesz to zrobić, że ty możesz stworzyć prawdę, że ty możesz spowodować, aby Bóg do
ciebie przyszedł. Co za słodkie, pokorne zaskoczenie, że nie możesz i ta prawda, która jest
Bogiem, jest już tutaj.

To jest takie proste. To czego szukasz, jesteś tym. Nie mam na myśli twojego ciała,
ciało nie jest przeszkodą i znajduje się w tobie. Nie chodzi mi o myśli czy emocje, twoje
przeznaczenie, karmę, przeszłość lub przyszłość, one też nie są przeszkodami. Wszystko
to pojawia się, istnieje i znika w prawdzie o tym, kim jesteś. Jesteś już teraz prawdą.
Jesteś świadomością. Świadomość jest duchem. Rozpoznaj siebie, a zobaczysz siebie
wszędzie – w każdym innym człowieku, w każdym zwierzęciu, w każdej roślinie, w
każdej skale.

-79-
Dopóki siebie nie rozpoznasz, to ciągle rozwiązujesz zagadkę jak siebie odkryć, jak
dostać więcej siebie, w jaki sposób wiedzieć kim jesteś, a kim nie jesteś.

Bardzo mocnym nawykiem umysłu jest postrzegana potrzeba wiedzy co się stanie,
gdy myśli się zatrzymają. W końcu musisz po prostu zatrzymać je i zobaczyć. Próbowałeś
już każdej techniki oprócz zatrzymania. Gdy się nie zatrzymałeś, to dalej szukasz. To jest
takie proste.

-80-
Poddanie Się Umysłu
Wobec Ciszy 20

N aszą najmocniejszą identyfikacją, pewnie nawet mocniejszą


identyfikacja z ciałem, jest identyfikacja z umysłem. Gdy używam słowa
"umysł", odnoszę się do pewnych myśli jak na przykład: "Ja myślę, że
niż

jestem tym ciałem i tą osobą i dlatego to jest rzeczywistość". Dajemy myśli autorytet w
definiowaniu tego, kim jesteśmy. Gdy myślę, że jesteś oddzielony ode mnie, w oparciu o
fizyczne odczucia i percepcje, ta myśl ma autorytet jako arbiter rzeczywistości.

W naszych umysłach myśli zajmują miejsce Boga i również zajmują miejsce diabła.
Wojna się toczy pomiędzy dobrymi myślami i złymi myślami. Powstaje pragnienie
zakumulowania większej ilości dobrych myśli tak, aby one mogły zniszczyć złe myśli,
aby siły światła mogły pokonać siły ciemności. Jesteś uwarunkowany do wiary, że gdy
dobre myśli wygrają, twoje wyższe ja wygrywa i będziesz w pokoju. Niewątpliwie to
prawda, że doświadczenie życia jest wzbogacone, gdy twój umysł jest wypełniony
dobrymi myślami. Tak samo prawdą jest, że zanieczyszczenie twojego umysłu
negatywnymi czy złymi myślami kończy się zatrutym umysłem i ciałem. Co jest jednak
przeoczane to fakt, że w samym rdzeniu jest zawsze pełna pokoju, ciągła, nieruchoma
świadomość. Co przeoczasz to fakt, że kim naprawdę jesteś już jest w pokoju.
Wygrywanie i przegrywanie nie ma nic wspólnego z prawdą o tym, kim jesteś.

Nasze umysły są nieaktywne przez wiele chwil w ciągu dnia, ale jesteśmy
uwarunkowani, aby przywiązywać wagę tylko na aktywność umysłu i te punkty ciszy są
zwyczajnie niedostrzegane. Gdy mówię o "zatrzymaniu", wskazuję na tę ciszę pomiędzy

-81-
myślami, która jest świadomością bez formy. Jest tam obecność i my możemy rozpoznać,
że to, kim jesteśmy to ta obecność. Zostaliśmy nauczeni aby wierzyć "Myślę, więc
jestem", zamiast prawdy, która brzmi: "Ja jestem, więc myślę".

Trans warunkowych myśli może być głęboki i złożony, ale nie ma on obrony przed
czymś takim prostym jak "zatrzymaj się". Gdy świadomie rozpoznasz ten moment
zatrzymania, masz prawdziwy wybór. Przed tym rozpoznaniem twoje myśli są po prostu
mechanicznymi ruchami umysłu opartymi o przeszłe warunkowanie, o pragnienie lub
awersję. Po tym rozpoznaniu możesz świadomie wybrać mówienie prawdy o tym, co jest
zawsze obecne przed myślą, po myśli i w trakcie myśli. Czy obecność może być myślana?
To pytanie, w efekcie, załamuje szczelne sieci umysłu. Powoduje ono uwolnienie i ulgę od
olbrzymiego, iluzyjnego świata myśli. Balansowanie i nowe balansowanie, reformowanie
i nowe tworzenie tego, co nazywasz "ja" jest tylko myślą, z kolejną myślą ułożoną na
górze tej i potem kolejną myślą. Moment rozpoznania tego, co nie może być myślane jest
momentem rozpoznania tego, kim jesteś. To jest moment poddania się umysłu wobec
ciszy.

Mówię wiele o zatrzymaniu, ale prawdopodobnie jeszcze nie mówiłam o nim w


sposób, który może być zrozumiany. Zatrzymanie jest przede wszystkim rozpoznaniem, że
gdy myśli powstają masz wybór: twój umysł może podążać za myślą lub być nieruchomy,
pozwalając im powstawać bez dotykania ich. Moje zaproszenie do zatrzymania jest
zaproszeniem, aby nie budować myśli na myśli, nie fantazjować czy odgrywać starych
wydarzeń. Istnieje wybór dla umysłu, aby być nieruchomym i w tym wyborze jest
możliwość rozpoznania tego, co zawsze jest nieruchome, bez względu na to, czy są myśli
czy ich nie ma.

Zatrzymanie najpierw dzieje się poprzez rozpoznanie aktywności umysłu i nie


podążanie za nią. Nie podążanie za aktywnością umysłu jest inne niż opieranie się
umysłowi i represjonowanie myśli. Nie podążanie za myślą ma relaksującą, otwierającą
jakość. Pomimo, że może to być odczuwane jako nieznane i strach nieznanego może sam
wygenerować aktywność umysłu, zatrzymanie podążania za myślami nie wymaga

-82-
wysiłku. W podążaniu za myślami i dalszym rozkręcaniu naszych historii prosta i głęboka
lekkość bycia jest przeoczana.

Moje zaproszenie w tej chwili jest, abyś nie robił nic. Myśl może się pojawić – nie
rób z nią nic. Zrelaksuj się wobec każdej myśli czy emocji, która powstaje i pozwól
naturalnej lekkości, naturalnej prawdzie o tym, kim jesteś wziąć pierwszeństwo nad
myślą. W tym zatrzymaniu możesz świeżo rozpoznać prawdę o tym, co zawsze jest tutaj,
prawdę o tym, kim jesteś. Teraz, w tej chwili, twoim umysłem, wybierz tę prawdę.
Przywiąż swój umysł do tej prawdy tak w momencie pojawienia się jakichkolwiek
wyzwań, spotykają one umysł, który jest przywiązany do prawdy, prawdy, która jest
potwierdzona za każdym razem, gdy umysł się zatrzymuje.

Zatrzymanie to nie praktyka. To po prostu możliwość zobaczenia, że wewnątrz tego


na pozór nieskończonego potoku myśli istnieje wybór nie podążania za myślami. W nie
podążaniu za myślami, umysł zatrzymuje się i to, co tu jest, co jest ciche i co jest zawsze
zatrzymane może zostać odsłonięte.

W chwili rozpoznania ciszy, która jest tu zawsze, rozpoznajesz swoją prawdziwą


twarz. Rozpoznajesz obecność Boga. Realizujesz prawdę. Wtedy możesz odnieść się do
wyzwań życia, fizycznego bólu, emocjonalnego chaosu czy umysłowego zamieszania z
większą jasnością i wglądem, bo już nie identyfikujesz tych stanów z tym, kim jesteś.

Jesteś samym istnieniem. Istnienie jest świadomością, która jest pełna życia i miłości
do siebie. Ten teatr o tobie, mnie, sytuacjach, emocjach, dobrych zdarzeniach i złych
zdarzeniach jest teatrem Boga. Nie jest on po to, aby go unikać, ale po to, aby się nim
cieszyć. Jest aby być nim podekscytowanym, płakać z nim, ale również, aby rozpoznać,
"O Boże, jaka sztuka! Co za teatr!" – i w tym rozpoznaniu wiedzieć kim jesteś. Ty, jako
świadomość, jesteś sceną, na której aktorzy się poruszają, jesteś ekranem, na którym film
życia jest projektowany i siłą ożywiającą obecną w każdym aktorze. Kimkolwiek
wyobrażasz sobie, że jesteś, jakąkolwiek rolę wyobrażasz sobie, że grasz, prawda o tym
kim jesteś teraz jest głębsza niż ta rola, bliższa niż ta rola i również poza tą rolą. Nie kim
będziesz pewnego dnia, ale właśnie teraz: kim jesteś i zawsze byłeś.

-83-
W każdej chwili istnieje możliwość, aby przebudzić się do prawdy o sobie jako
świadomości. To przebudzenie dokonuje się poprzez poddanie się umysłu wobec ciszy.

-84-
Duchowa Praktyka 21

W ielu ludzi, których spotykam szczerze chce zrealizować prawdę ich istoty.
Pytają mnie: "Co robię? Jak to robię?" Paradoksalnie, to pragnienie
prawdziwej wolności w końcu może być zrealizowane jeśli nie "robisz"
niczego, aby je zrealizować.

Istnieją praktyki gdzie robisz mantry, wizualizacje, pokłony twarzą czy jakiś rodzaj
bezinteresownego służenia. Wszystkie one są stworzone, aby zatrzymać umysł, po to, by
już nie był w obsesji co jest potrzebne, aby odsłonić prawdziwe spełnienie. Praktyki są
wyśmienite w celu wykorzystania możliwości umysłu zarówno do koncentracji, jak i
poddania się. Pozwólmy sobie zaznaczyć, że nasze duchowe praktyki służyły nam, są one
darami od mistrzów, którzy przybyli przed nami. Ale pozwólmy sobie również rozpoznać,
że prawda o tym, kim jesteśmy jest tutaj teraz i wszystkie nasze praktyki były sposobami
znalezienia tego, co już tutaj jest, były próbami przeczyszczenia ścieżki z powrotem do
naszych własnych serc.

Problem w tym, że w końcu jakakolwiek próba pójścia gdzieś indziej zakłada, że


jeszcze tu nie jesteś. W rzeczywistości każda aktywność jaką podejmujesz, aby to
osiągnąć jest przeszkodą do najgłębszego rozpoznania tego, co zawsze było w pełni
zrealizowane.

W tej chwili możesz zdać sobie sprawę z tego, co nie potrzebuje praktyki, aby
istnieć. To jest najprostsza, najłatwiejsza i najbardziej oczywista prawda. Co utrzymało ją
w sekrecie poprzez wieki to absolutna prostota i natychmiastowa dostępność.

-85-
Ta prostota jest trudna, ponieważ jesteśmy nauczani od dziecka, że aby coś osiągnąć,
musimy się nauczyć jakie są kroki i potem je praktykować. To działa przepięknie dla
wielu dziedzin. Umysł jest wyśmienitym narzędziem nauczania. Ale samo-realizacja, jak
również najgłębsza inspiracja i twórczość, pochodzą bezpośrednio ze źródła umysłu.
Realizacja nie pochodzi z żadnego robienia; pochodzi z poddania się umysłu jego źródłu.

Jeśli duchowe praktyki służą celowi zatrzymania umysłu, wtedy są mocnymi


sojusznikami. Ale gdy pogłębiają wiarę w to, że jesteś kimś, kto coś praktykuje, aby
dostać coś, co nie wierzysz, że już tu jest, wtedy są przeszkodą. Wtedy utrzymują cię w
kręceniu się dookoła siebie zamiast pozwolić ci na pogłębienie się w sobie.

Medytacja oznacza wiele rzeczy dla wielu różnych ludzi. Może oznaczać koncentrację
na oddechu lub koncentrację na obrazie czy wiele innych rzeczy. Ale praktyka
medytacyjna powielana przez większość ludzi na świecie jest taka: "Jestem tym ciałem,
jestem tymi myślami, jestem tymi emocjami". Mogą być przerwy, gdzie jakiś rodzaj
formalnej medytacji jest praktykowany, ale potem znów to wraca do najmocniejszej
praktyki: "To jestem ja, jestem tym ciałem, to są moje chęci, to jest to, co muszę mieć, to
czego nie mam", i tak w kółko. To jest medytacja! I to jest medytacja cierpienia. Ponieważ
jest ona tak bardzo rozpowszechniona, jest nie dostrzegana. Nie myśli się o niej jako o
praktyce, ale jako o rzeczywistości.

Istnieją wspaniałe momenty, gdy ta popularna medytacja się zatrzymuje – momenty


zaabsorbowania w uścisku ukochanej osoby, w dźwięku pięknej muzyki czy w kolorach
wschodu słońca. Są te momenty gdzie "ty" nie jest praktykowane, jest po prostu bycie. I w
tym prostym byciu jest pokój, wgląd, jasność i naturalność, łaska nie wymagająca wysiłku
i lekkość bycia. Ale my wierzymy bardzo mocno w naszą medytację ”ja” i tak więc to są
przeważnie krótkie chwile zanim normalna praktyka jest rozpoczęta na nowo: "Jestem tym
ciałem; oto kim jestem. Ty jesteś tym ciałem; oto kim jesteś. To jest moja kultura; to jest
twoja kultura. To są moje przekonania; to są twoje przekonania. Ty jesteś moim
przyjacielem; ty jesteś moim wrogiem. Ty chcesz coś ode mnie; ja chcę coś od ciebie", itd.

-86-
Nigdy bym nie zniechęcała nikogo przed braniem przerw od tej zwykłej praktyki
cierpienia, bez względu na to czy te przerwy są znalezione w tym, co nazywamy duchową
praktyką czy w tańcu, słuchaniu muzyki, byciu w przyrodzie, leżeniu na hamaku.
Jednakże prawda o tym, kim jesteś jest prostsza niż cokolwiek, co może być
praktykowane. Osobiste cierpienie, z drugiej strony, jest bardzo skomplikowane i aby
trwało musi być praktykowane. Gdy cierpisz sprawdź w ramach badania, czy nie
praktykujesz swojego cierpienia.

Ze względu na to, że jesteśmy tak uwarunkowani i przyzwyczajeni do definiowania


siebie poprzez szczególne aktywności, spędzamy nasze życia przeoczając obszerną
podstawę ciszy, która jest prostotą bycia. Gdy mówię o "sercu", mówię wtedy o tym
samym byciu. Gdy mówię o rdzeniu każdego zjawiska, bycie jest tym, do czego się
odwołuję. Gdy mówię o tym, co się spotyka w samo-wglądzie, mówię również o byciu,
bez względu czy jest to emocjonalny wgląd, taki jak podczas spotkania strachu, gniewu,
rozpaczy, czy mentalny wgląd, taki jak podczas szukania myśli-ja. Dokonanie pełnego
wglądu w cokolwiek to rozpoznanie ogromnej, prostej, obecności bycia – ty, jaki jesteś.

Bycie nie jest praktyką. Praktyka wymaga pewnej techniki, odpowiedniego sposobu i
nieodpowiedniego sposobu, wiary w podążanie do jakiegoś miejsca i wynagrodzenie lub
osiągnięcie go. W prawdzie absolutnej ciszy nic z tego nie ma miejsca.

Zanim spotkałam mojego nauczyciela próbowałam wielu form medytacji.


Doświadczyłam chwil piękna, transcendencji, prawdziwej wiedzy, a mimo to tęsknota,
która akompaniowała myślom takim jak: "Jak mogę to dostać? Jak to utrzymać? Muszę
odnaleźć sposób" ciągle operowała. Gdy spotkałam Papaji, powiedział mi, abym
zatrzymała się. Rozszerzył to zaproszenie dla mnie, które jestem szczęśliwa rozszerzyć do
ciebie. W tej chwili, zatrzymaj się właśnie tam, gdzie teraz jesteś. Zatrzymaj cały wysiłek
skierowany na otrzymanie tego, co myślisz, że da ci spełnienie, cokolwiek myślisz, że da
ci prawdę. Wszystko, co jest potrzebne, to jedna chwila prawdziwego zatrzymania.

Ta jedna chwila jest nieuchwytna dla większości ludzi, ponieważ gdy zbliżają się do tej
chwili, powstaje przeważnie olbrzymia ściana strachu: "Gdy zatrzymam się, gdy

-87-
naprawdę się zatrzymam, osunę się i stracę cały pokład, który udało mi się osiągnąć
poprzez mój wysiłek i praktyki. Pomimo że nie jestem jeszcze w pełni
usatysfakcjonowany, jestem bardziej spełniony niż byłem. Mam lepsze życie, mój umysł
jest wyciszony, moja sytuacja jest lepsza i mogę stracić to wszystko".

Papaji

Dla mnie usłyszenie tego "zatrzymaj się" było dość niezwykłe. Byłam pewna, że da
mi jakąś tajną wiedzę – i dał. Ale jest to sekretem tylko dlatego, że jest to takie oczywiste.
Nie jest ezoteryczne. Byłam pewna, że wyszepcze jakąś magiczną formułę do mego ucha
– i zrobił to. Powiedział: "zatrzymaj się". To było takie proste, że zostałam odrzucona na
podłogę. Moje myśli zatrzymały się i w tym zatrzymaniu było więcej spełnienia niż
kiedykolwiek można sobie było wyobrazić. Co nam się wydaje być spełnieniem ma do
czynienia z mniejszym bólem, mniejszym konfliktem, większą przyjemnością, większym
pokojem, większym uznaniem, większą ilością miłości. Ale prawdziwe spełnienie nie
może być wyobrażone, może być tylko zrealizowane.

On powiedział mi, aby odrzucić każdą strategię, każdą technikę, każde narzędzie i po
prostu być tutaj i otrzymać to, co miał do zaoferowania. Szybko to do mnie dotarło:

-88-
"Naprawdę ma na myśli to co mówi. Nie uczy mnie nowej mantry, nowej praktyki, nowej
struktury przekonań, liturgii, katechizmu czy kosmologii. Nie mówi mi "co to wszystko
znaczy" i "co się stanie" i "dlaczego tak się stało". Prosił mnie, abym odpuściła to
wszystko z mego umysłu. Nie dlatego, że cokolwiek z tego było złe. Po prostu ten
miszmasz duchowych koncepcji, które stworzyłam nigdy nie mógł rywalizować z nie
uwarunkowaną rzeczywistością.

Wszystkie z najświętszych zapisów, tekstów i praktyk pochodzą z prawdy i wskazują


z powrotem na prawdę, ale musi być moment, gdy ty zapadasz na powrót do siebie. I to
zapadnięcie dzieje się tylko teraz, gdy jesteś nagi z wszystkiego, gdy jesteś niewinny
wobec tego, czego się nauczyłeś o tym, kim jesteś.

Inne pytanie, które często mi się zadaje brzmi: "Jak pozostaję w stanie bycia
‘zatrzymanym?" Ale zatrzymanie to nie stan. Ani cisza, ani bezruch nie jest stanem. To
bardzo ważne rozróżnienie. Możesz wprowadzić swój umysł w stan relatywnego spokoju i
możesz zrelaksować swoje ciało, ale cisza, do której się odwołuję jest w swej naturze
zawsze cicha. Zawsze jest zatrzymana. Cały ruch umysłowy, całe robienie pojawia się,
istnieje i ginie na powrót do tego bezstanowego bezruchu.

Stan ma początek, środek i koniec. Istnieją szczęśliwe i smutne stany, zmienione i


zwykłe stany, wysokie i niskie stany, ale bezstanowa obecność bycia jest bezruchem.
Świadomość jest bezruchem. To, kim już jesteś jest tym bezruchem.

Twój umysł może być aktywny z myślami – myślami o aktywności lub myślami o
próbach zatrzymania – ale to wszystko dzieje się w bezstanowym byciu, które jest
bezruchem samym w sobie.

Gdy tylko potrafisz wyrzucić to z twojego umysłu, że niezmienny bezruch jest


czymś, co może być zrobione lub praktykowane, że jest czymś, w czym możesz odnieść
sukces lub porażkę, wtedy bezruch, obecność bycia może w końcu odsłonić się tobie jako
twoje własne ja.

-89-
Rozpoznaj, że impulsy do robienia bezruchu pochodzą z aktywności umysłu, który
pojawia się w bezruchu. Ten bezruch nie jest martwy czy pusty. To jest świadomość. To
jest świadomość sama, i ty jesteś tą świadomością. Myśli - muszę być nieruchomy, staram
się być nieruchomy, dlaczego nie mogę być nieruchomy? są obserwowane i doświadczane
przez sam bezruch.

Myślisz o sobie jako o myśli, i dlatego, że myślisz o sobie jako o myśli, myślisz, że
możesz stracić bezruch. Wtedy myślisz kolejną myśl o tym jak odzyskać to, co zostało
stracone i wtedy następną myśl o twoim sukcesie lub porażce w tym odzyskaniu i wtedy
kolejną myśl o tym jaki jesteś wielki lub straszny, ponieważ osiągnąłeś sukces lub
porażkę. Przez cały ten czas jest ten prosty, obecny bezruch, który jest świadom tej całej
gry. Doświadcza tej gry, doświadcza cierpienia tej gry, a jednak w końcu pozostaje nie
dotknięty przez nią. Jedyną rzeczą, która oddziela cię od rozpoznania prawdy o tym, kim
jesteś jako wieczny bezruch jest podążanie za jakąś myślą, która mówi, że nie jesteś tym
bezruchem.

-90-
Przemijalność Konstrukcji Myślowych 22

W iemy jak myśli mogą dyktować jakość naszego doświadczenia. Gdy


jesteśmy zakochani, świat jest widziany jako przyjazny, świetlisty i
ukochany. Gdy mamy złamane serce, świat jest widziany jako ciemny,
zimny i groźny. Większość ludzi doświadcza swojego poczucia wartości jako fluktuację
ekstremów pozytywnego i negatywnego. Poszukiwanie większej ilości pozytywnych
doświadczeń i unikanie negatywnych formują zwyczajową, codzienną strategię
większości żyć. Niestety, gdy pozytywny obraz jest utrzymywany kurczowo, a negatywny
obraz jest unikany, niewola fałszywej identyfikacji trwa i doświadczenie życia zostaje
ograniczone.

To może być trudne do zaakceptowania, ponieważ mamy tendencję do trzymania się


naszych pięknych stanów umysłu, do szczęśliwych odczuć i wspaniałych chwil. Jeśli
można z powodzeniem się ich utrzymać, to jaka może być w tym szkoda? Ale wszystkie
piękne stany umysłu są z natury przemijające, więc nie da się ich utrzymać. Większość
ludzi spędza większość ich dnia unikając tej prawdy poprzez aktywność umysłową. Ta
aktywność umysłowa jest głównie umotywowana pragnieniem powrotu do wspaniałych
uczuć z przeszłości i pozbycia się jakichkolwiek złych uczuć, które mogą się pojawić w
teraźniejszości.

Gdy widzisz jasno nieustępliwą, bezwzględną prawdę o przemijalności ciał, emocji,


myśli, stanów i obrazów, będziesz miał wybór, aby pozwolić temu, co jest przemijalne być
przemijalne. Jaki łatwy wybór! To już jest przemijalne. W rzeczywistości każda

-91-
aktywność skierowana na utrzymanie tego, co jest z natury przemijające jest w końcu
rozpoznana jako daremna. W twojej woli zaakceptowania prawdy o przemijalności, w
czym zawiera się każda koncepcja o tym, kim jesteś, jest najgłębsza relaksacja.

Twoja koncepcja o tym, kim jesteś gdy masz pięć lat jest inna niż twoja koncepcja o
tym, kim jesteś gdy masz piętnaście, pięćdziesiąt czy dziewięćdziesiąt lat. Koncepcja, w
swojej naturze jest przemijająca. Zauważ, że każda koncepcja o tym kim jesteś, jest
przemijająca. Wszystko, co jest przemijające nie ma wrodzonej rzeczywistości. W
całkowitym rozpoznaniu tego cała aktywność umysłu jest zatrzymana.

Aktywność umysłu karmi się sama sobą dopóki stwarza olbrzymie komplikacje
cierpienia. W rdzeniu każdej aktywności umysłu jest poszukiwanie samo-definicji, ale
umysł szuka we wszystkich niewłaściwych miejscach. Szuka w myślach. Szuka w
obiektach – zdobywając nowy samochód, nowego kochanka, lepszą pracę, większy dom.
Nawet szuka w duchowości, aby odkryć oświeconego "mnie".

Aktywność umysłu zawsze jest oparta na odrzucaniu czegoś lub próbach utrzymania
czegoś. Cokolwiek umysł stara się utrzymać lub odrzucić jest przemijające. Gdy twój
umysł podda się prawdzie o przemijalności, ta aktywność nie ma już dokąd pójść i umysł
jest nieruchomy. W tym punkcie umysł osiągnął ocean świadomości, realizując siebie jako
nigdy nie oddzielonego od tego oceanu. Trwałość twojej prawdziwej natury jest
rozpoznana jako ciągła obecność świadomości, która była taka sama gdy miałeś pięć,
piętnaście, pięćdziesiąt czy dziewięćdziesiąt lat. Subtelna, promieniująca świadomość jest
twoją prawdziwą naturą. Gdy zdasz sobie sprawę, kim jesteś i będziesz wiedział, że
wszystkie twoje próby, aby dostać coś lepszego, tak aby stać się kimś lepszym są widziane
w całym swoim absurdzie, następuje wielki, głęboki śmiech. Ten śmiech jest taką ulgą.
Pochodzi on z milionów eonów chowania się przed prawdą o sobie i wtedy następuje
piękne uwolnienie, w końcu poddając się prawdzie bycia.

-92-
Pamięć i Projekcja 23

J edyną przeszkodą w realizacji prawdy o tym, kim jesteś jest myślenie kim jesteś.
To naprawdę jest takie proste. Wykorzystuję wszystkie moje rozmowy z ludźmi,
aby przeciąć ten proces myśli, który jak już wiesz jest bardzo mocny. Myśli o tym,
kim jesteś pochodzą z dwóch sił umysłu: siły pamięci przeszłości oraz siły projekcji w
przyszłość. Myśli o przeszłości i przyszłości tworzą teraźniejszą myśl o tym, kim jesteś.

Te siły pamięci i projekcji są zaiste wielkimi siłami. Nie ma nic złego w pamiętaniu
przeszłości lub projekcji na przyszłość. Obie te aktywności są częścią doświadczenia i siły
bycia człowiekiem. Jednakże niebezpieczeństwo tej siły jest takie, że w przeoczaniu
trwałej obecności, będąc tak zafascynowanym fabrykacjami Boga i kombinacjami tych
fabrykacji, sam Bóg jest przeoczany. Wtedy cierpienie pojawia się i za nim pragnienie
ponownego połączenia z prawdą Boga, aby złagodzić cierpienie.

Właśnie teraz, zanim przeczytasz dalej, chcę abyś zamknął oczy i wygenerował kilka
myśli. Każdy jest mistrzem w tym, więc równie dobrze możesz to wykorzystać. Zobacz
siebie jako dziecko; zobacz kim wtedy byłeś. Możesz mieć obraz, lub odczucie lub po
prostu rodzaj wiedzy kim wtedy byłeś. Teraz, zobacz siebie jako młodzieńca lub dopiero
co dorosłego. Zobacz kim byłeś wtedy.

Zobacz siebie jaki jesteś gdy jesteś chory, gdy czujesz się beznadziejnie. Doświadcz
uczuć i myśli bycia chorym. Teraz zobacz siebie tryskającego zdrowiem. Zobacz kim teraz
jesteś. Doznaj odczuć, które powstają wokół obrazu siebie jako zdrowego.

-93-
Zobacz siebie szczęśliwego, naprawdę spełnionego i wyobraź sobie jak to się czuje.
Teraz zobacz siebie jako zmarnowanego, zagubionego, w izolacji i oddzielonego.

Zobacz siebie jak sobie wyobrażasz siebie pewnego dnia. Projektuj siebie w
przyszłości.

Teraz najważniejsze, zobacz czy jest możliwe powiedzenie prawdy: Czym jest to, co
widzi te wszystkie obrazy? Czym jest to, co jest świadome twoich wszystkich uczuć?
Pojęcia o tym, kim jesteś mają wiek, zmieniają się, pojawiają się w przeszłości i są
projektowane na przyszłość. To, co widzi te zmiany zawsze tu było, niezmiennie patrząc.
Patrzenie nie ma twarzy, nie ma osobowości i w końcu nawet nie ma esencji. Jest ono bez
myśli, bez atrybutu, bez przeszłości i bez przyszłości. A jednak, gdy istnieją atrybuty,
przeszłość, przyszłość, ono też jest obecne. Ono jest wiecznie tutaj.

Gdy byłeś zdolny w tym ułamku sekundy zobaczyć pustkę jakiegokolwiek


wyobrażenia o tym, kim jesteś, wtedy możesz wybrać kontynuowanie pogoni za lepszym
wyobrażeniem lub poddanie się prawdzie, która jest zarówno bezobrazowa jak i
nieoddzielna od jakiegokolwiek wyobrażenia. To bardzo ważne. Ta bez formy prawda o
tym, kim jesteś jest nieoddzielna od jakiegokolwiek sformułowania o tym, kim jesteś,
ponieważ ona zawiera wszystko.

Właśnie teraz, w tej obecnej chwili, bezforemna prawda o tym, kim jesteś jest tak
samo obecna jak w momencie śmierci twojego ciała i końca tych wszystkich obrazów.
Twoja niezwykła i ekscytująca możliwość jest w realizacji siebie jako bezforemnej
prawdy zanim twoje ciało umrze.

Wielu z was zrealizowało to. Wielu z was zrealizuje to. Niektórzy mogą nie
zrealizować tego do momentu śmierci. Nawet w tym momencie śmierci, gdy możesz
zrealizować obecność poza formą, która była nieodłączna w każdej chwili twojego życia,
wtedy twoje życie zostało przeżyte w łasce tej uważnej świadomości. Twoje końcowe
spełnienie będzie świadectwem dla świata.

-94-
Myśli o sobie są jedynymi przeszkodami do tego spełnienia, a zarazem nie są
problemem, ponieważ ty jako świadomość masz zdolność przejrzenia przez każdą
przeszkodę. Ty jesteś patrzeniem samym w sobie. Masz pełną i absolutną zdolność, aby
siebie poznać, aby być prawdziwym wobec siebie i być przetestowanym w tej wiedzy. W
tym teście odkryjesz i poznasz siebie na sposób głębszy i zawsze świeższy.

-95-
Porównanie i Posiadanie 24

K olejną siłą umysłu jest siła do przejścia przez doświadczenie i wstawienie go


do odpowiedniej kategorii. To, co może być widziane, sklasyfikowane i
oddane do odpowiedniej kategorii jest w sferze umysłu. Niektóre rzeczy są
brzydkie, inne są piękne, niektóre są dobre, inne są złe, ale to, kim jesteś nie ma z tym nic
wspólnego. To, kim jesteś nie może być widziane. Jednakże to może być bezpośrednio
doświadczone i to jest zawsze doświadczane.

Ze względu na nasze uwielbienie zdolności umysłu do klasyfikowania, przeoczamy to


ciągłe doświadczenie tego, co nie może być widziane i co jest absolutnie identyczne w
każdym bez względu na płeć, rasę, kulturę, klasę, system nerwowy, intelekt czy
wyrafinowanie. To jest bliższe niż jakakolwiek koncepcja oświecenia lub koncepcja
ignorancji.

Gdy na chwilę przestaniesz karmić tendencję umysłu do porównywania i


polaryzowania, co za śmiech się pojawia. Co za śmiech! "Miałem włosy i starałem się być
łysy. Miałem brązowe oczy i myślałem, że niebieskie będą lepsze. Byłem z zachodu i
myślałem, że powinienem być ze wschodu. Byłam kobietą i myślałam że potrzebuję być
mężczyzną". To są takie ogólne przykłady. To staje się bardzo, bardzo subtelne. W
praktyce umysłu do klasyfikowania, porównywania i polaryzowania jest tragedia
przeoczania jedności jednego ja. Główną koncentracją siły umysłu jest, aby posiadać.
Nauczanie dzieje się poprzez posiadanie wiedzy w umyśle. Uczenie się to budząca respekt

-96-
i wspaniała siła, która wymaga funkcji umysłu do posiadania. Ta siła umożliwia wielkie
dzieła sztuki, wielkie odkrycia naukowe i zdolność do zaprojektowania i zbudowania
domu, ubrania czy przygotowania posiłku. Ale tam, gdzie umysł nie może wejść, to, czego
nie może posiadać, to źródło jego własnej siły.

W chwili, gdy uwaga indywidualnego życia jest tajemniczo i święcie skierowana na


swoje własne źródło, gdy jest ona skierowana na ponowną unię z Bogiem, sfera umysłu
nie ma już użytku. Ponieważ jesteśmy tak zakochani w siłach naszych umysłów, odkrycie
tego może trwać wiele żyć. Nie chcemy wierzyć, że jest jakieś miejsce, gdzie nasze
umysły nie mają wejścia. Nie chcemy nawet wziąć pod uwagę, że w celu realizacji
absolutnej prawdy naszego istnienia, możemy musieć zostawić wszystko.

Nie możemy posiadać prawdy; to byłby pomysł umysłu. Ale prawda może zaznaczyć
swoje posiadanie, którym my jesteśmy, każda dusza, każda istota.

Gdy mówię o "zatrzymaniu" lub "zakończeniu poszukiwania" po prostu wskazuję na


nasze nawykowe tendencje do prób dostania czegoś, których zostaliśmy nauczeni przy
wykorzystywaniu naszych umysłów, poprzez siły myślenia, projekcji, wyobraźni,
dyskryminacji czy zasłony. Ale w jednej chwili po prostu bycia – nie będąc nikim, nie
będąc niczym, bez robienia tego właściwie, bez utracenia tego, bez nazywania tego i bez
wiedzy o tym – przebudzenie się jest obecne. Prawda jest taka, że każdy ma te chwile w
każdym dniu, ale są one przeoczane ze względu na naszą inwestycję w siły umysłu.
Umysł nie jest obecny w żadnym z tych czystych i perfekcyjnych momentów. Ale potem
umysł powstaje na nowo i podążamy dalej ze swoim interesem, z naszymi definicjami i
naszymi koncepcjami kto zrobił nam krzywdę, co potrzebujemy lub co musimy wiedzieć.

Aby zrealizować prawdziwą wolność, ta inwestycja w umysł musi być odrzucona,


aby być odrzucona musi być najpierw zauważona. Każdy z nas potrzebuje dokonać
wglądu i potem powiedzieć prawdę. W mówieniu prawdy umysł jest używany, aby
odsłonić się i oddać się w areszt. Podczas kłamstwa umysł zachowuje siłę. Gdy umysł jest
zaaresztowany, głębokie szczęście jest odkryte. Wtedy intelektualne i kreatywne zdolności

-97-
każdej osoby, doświadczenia życia każdej osoby, mogą być radośnie wykorzystane w
służeniu prawdzie.

Zaproszenie do odkrycia miłości, prawdy, oświecenia, wolności czy siebie przynosi


wraz ze sobą bezwzględny fakt, że umysł nie może tego dostarczyć. Wszystko, co jest
prawdziwie czyste i wolne jest nieznane. To jest lekcja pokory dla umysłu. To jest esencja
zrozumienia, które umysł może dokonać. To jest mentalna brama do poddania się.

Ponieważ odniosłeś sukces zdobywając wiedzę o wielu rzeczach, masz nadzieję, że


jeśli tylko będziesz pracował wystarczająco mocno, osiągniesz sukces. Ale realizacja
prawdziwej wolności jest przeciwieństwem ciężkiej pracy umysłowej. Wytrwałość, jakiej
tu potrzebujesz jest w odrzuceniu nadziei, że umysł może dostarczyć wolność; odrzucić
nadzieję, że umysł może dostarczyć serce, które jest miłością, odrzucić nadzieję, że umysł
może dostarczyć oświecenia, które jest prawdą. W tym rozpoznaniu, poddanie następuje
naturalnie.

-98-
Strategie Superego 25

E go i jego partner superego są wewnętrznymi, umysłowymi głosami, które


pojawiają się, aby zdeterminować kim jesteś. Gdy myśl Ja jestem tym ciałem
(ego) determinuje twoją osobistą rzeczywistość, myśli, które determinują jak
twoje ego się ma, w jaki sposób mogłoby być lepsze lub dlaczego nie będzie nigdy lepsze,
również myśli determinujące jak inni się mają, są głosami twojego superego. Twoje ego
jest symulacją, wirtualną realnością Ja jestem, opartym o percepcję, doświadczenia
zmysłowe i nauczanie. Twoje superego jest symulacją autorytetu stworzoną w celu
kontroli twojego ego. Opiera się ono na opiniach innych w twoim życiu.

Zarówno ego, jak i jego dalsze rozwinięcie, superego, są wspaniałymi fenomenami.


Nie ma w nich nic naturalnie złego. Obydwa mają niezwykłą rolę w teatrze ludzkiej
świadomości. Rozwinięcie ego jest cudowne, a formacja superego jest prawdopodobnie
jeszcze bardziej zdumiewająca. Problem powstaje, gdy one kierują większością twej
uwagi i siły życiowej. Twoja możliwość, aby spontanicznie i autentycznie doświadczyć
życie jest wtedy zdominowane uwagą skierowaną na wewnętrzną wojnę: głosy, które
mówią: "Jestem tym czy tamtym" i ich przeciwnicy: "Nie jesteś wystarczająco tym lub
tamtym". Niektóre głosy mówią, że jesteś dobry, piękny i miły, podczas gdy inne głosy
mówią, że jesteś straszny, brzydki i beznadziejny.

Prosty przykład: gdy przypadkowo uderzysz się w coś głową, po wstępnym szoku i
odczuciu bólu, jakie głosy słyszysz w umyśle? Czy mają coś do czynienia z winą? Jeśli

-99-
tak, to czy obwiniają cię, kogoś innego czy jakiś obiekt? Te głosy powstają z prób twojego
superego do wyrażenia kontroli, przeważnie poprzez werbalną karę tak, aby uderzenia
głową już się nie działy. Superego jest twoim wewnętrznym autorytetem, gdzie część ego
dzieli się i nazywa się "Bogiem" lub "Matką" lub "Ojcem" lub "Guru". Gdy rozpoznasz
ten podział wielka wewnętrzna bitwa jest odsłonięta, zwłaszcza na "duchowej" arenie,
gdzie superego chce się pozbyć ego. Tylko superego chce się pozbyć ego. Pozbycie się
ego jest ostateczną kontrolą. Tylko twoje superego potrzebuje wojny. Te waleczne myśli są
oczywiście odzwierciedlone w naszym zbiorowym świecie, jak i w osobistym świecie.
Jednakże, dla naszych celów tutaj, zwróć uwagę tylko na to, co odbywa się w twojej
egoistycznej rzeczywistości, nie dlatego, że to nie powinno się lub powinno się dziać, ale
po prostu, aby odkryć co jest myślane jako prawdziwe.

Możemy przywiązywać wielką wagę do wolności danych przez rodzinę, kulturę i


rząd, ale są one w końcu bez znaczenia jeśli jesteśmy uwięzieni wewnętrznie poprzez
symulację autorytetu. Opieranie się na superego jest wsparte naszym strachem, kim byśmy
bez niego byli. W skrócie, mamy generalnie głęboko zakorzeniony brak zaufania w nasze
rdzenne ja. Właściwie nie ufamy wolności, której nieodparcie pragniemy.

Pytanie brzmi czy możesz rozpoznać błąd (uderzenie głową) i czy możesz wiedzieć
co jest nie tak (działanie wymagające moralnych wyborów sumienia) bez karania lub
nagradzania sfabrykowanego autorytetu? Bez względu na właściwe funkcje ego/superego
w przeszłości, czy jesteś w tej chwili skłonny zaufać temu, co się nauczyłeś? A nawet
bardziej radykalnie, czy jesteś skłonny ufać integralności w samym rdzeniu? Jeśli istnieje
ambicja, aby być bez ego to jest to czerwona flaga. Co jest złego z ego? Kto ma problem
z ego? Czy świadomość ma problem z ego? Tylko superego ma problem z ego i to jest
olbrzymi problem. Superego chce kontrolować ego.

W rozpoznaniu tendencji superego do dominacji nad ego, bez potrzeby stwarzania


super-superego, możesz po prostu przywitać ego z jego ambicjami i potrzebami. W tej
chwili możesz ich wszystkich zaprosić – ego, superego, wewnętrzną i zewnętrzną iluzję –

-100-
do nieograniczonej świadomości, którą naprawdę jesteś. Wtedy możesz doświadczyć
siebie jako bardzo ograniczoną ludzką istotę z ograniczonymi skłonnościami.

Kolejnym częstym taranem superego jest koncepcja "braku wartości", zwłaszcza w


kręgach duchowych, gdzie jest tendencja do wielkiego strachu przed arogancją. Ale
arogancja i bezwartościowość są tylko dwiema stronami tej samej monety ego. Żadne z
tych doświadczeń nie musi być unikane. Obydwa z nich po prostu mogą być spotkane i
bezpośrednio zbadane. Gdy pozwolisz sobie przez jedną sekundę być całkowicie i w pełni
arogancki, zobaczysz w pełni absurdalność arogancji, jej pozę, jej pustkę. I to samo
dotyczy bezwartościowości. Gdy całkowicie i w pełni doświadczysz sekundy absolutnej
bezwartościowości, bezwartościowość stanie się niczym. Odsłoni się jako jeszcze jedna
broń superego, nie mająca nic wspólnego z prawdą o tym, kim jesteś. Obojętne czy
uciekasz od arogancji, bezwartościowości czy jakiegokolwiek doświadczenia, ograniczasz
siłę życiową. Desperacko próbujesz być czym myślisz, że powinieneś być, podczas gdy
jesteś goniony przez to, kim myślisz, że jesteś.

Kolejnym ciekawym wariantem rozpoznania superego jest to, że jeśli superego jest
zajęte walką z ego, to na pewno wygra. Jest stworzone, aby wygrać ponieważ ma "Boga"
po swojej stronie. Jest autorytetem. Jakiekolwiek małe argumenty ego może rzucić,
superego wygra, sprawa zamknięta. Impuls do słuchania i bycia pobitym przez superego
jest olbrzymi, ale wola zatrzymania i zobaczenia, co jest pod tym odsłoni realność
przestrzenności ponad twarzami superego. Wtedy zobaczysz, że superego jest ogniste i
gniewne, odznaczające się niczym tylko uwarunkowanym nauczaniem. Ale ponieważ to
jest sposób, w jaki my - ludzkie zwierzęta - jesteśmy nauczeni przez naszych rodziców,
kulturę i religię, ich głosy są bardzo głęboko zakorzenione.

Główną strategią superego jest system nagród i kar. To dosyć prymitywne, ale działa.
Musisz zobaczyć, jak mówisz do siebie wewnątrz, i jak mówisz do innych jeśli chodzi o
nagrody lub kary. Inaczej, ta forma-myśli nazwana ‘superego’, które mówi ‘Ja jestem
autorytetem, wiem, co jest dobre, a co złe’, trwa w swych operacjach podświadomie.

-101-
Nie ma nic złego w nagrodach i karach. Są one bardzo efektywnymi pomocami w
nauczaniu. Mogą być odpowiednie w sensie treningu dla dzieci, zwierząt domowych,
uczniów i współpracowników. Mogą działać w wielu dziedzinach. Ale gdy masz do
czynienia z pragnieniem i tęsknotą za prawdą, wtedy strategie nagrody i kary są tylko
zakłóceniem dla umysłu. Umysł dalej zakłada, że kontrola jest "dawcą prawdy" lub
"sędzią prawdy". Ale prawda jest poza sferą umysłu. Jest wolna, nie do skontrolowania.
Nie może być wynagrodzona czy ukarana.

Jako sposób sprawdzenia jak superego operuje wewnątrz twojego umysłu, jeszcze raz
możesz dokonać bezpośredniego wglądu do wnętrza, pozwalając, aby odpowiedzi płynęły
z podświadomości. Zadaj sobie te dwa pytania: Jak karzę? i Jak wynagradzam? Nie rób
różnicy pomiędzy wewnętrzną czy zewnętrzną karą czy nagrodą.

Gdy uznasz, że zrobiłeś coś dobrze, jakie pochwały sobie dajesz? Specjalne
traktowanie? Ciepłe słowa miłości? A gdy uznasz, że zrobiłeś coś słabo, jakiego rodzaju
karę: Ostre słowa? Gniew? Nienawiść?

Z początku twoje odpowiedzi mogą wydawać się oczywiste, rzeczy, które już wiesz.
Ale potem pewnie będziesz zaskoczony, i to właśnie jest cały sens samo-wglądu: bycie
wystarczająco otwartym, aby odkryć to, czego byłeś wcześniej nieświadomy, czegoś, co
było nieznane i niezbadane – w tym przypadku odkrycie jak superego manifestuje się
wewnątrz twojego własnego umysłu. Obojętne czy odpowiedzi są duchowe czy światowe,
oświecone czy przeciętne, to jest całkowicie bez znaczenia.

Zobacz, poczuj i doświadcz w twoim umyśle, co się tam odsłoni. Może masz o wiele
więcej strategii wynagradzania niż karania. Może są one sobie równe. Może właśnie się
karzesz za karanie siebie wcześniej. Kluczem jest wola do przyglądnięcia się operacjom
twojego własnego umysłu bez robienia ich dobrymi czy złymi, bez dodawania siły tym
strategiom. Zobacz czy istnieje wewnętrzne wypalenie przy odkrywaniu tych strategii.
Jeśli istnieje wypalanie i nie unikasz go, ale poddajesz się mu, co wtedy się odsłania?

-102-
Gdy umysł na nowo reaktywuje się, poświęć jeszcze chwilę, aby wszystkie strategie
odeszły, aby odkryć, co jest pod nimi wszystkimi, przed nimi, za nimi, co jest zawsze
tutaj, co nie może być wywołane na nowo, co nie może być wynagrodzone.

-103-
Bezpośrednie Doświadczanie Emocji 26

P ytania, które są mi najczęściej zadawane dotyczą emocji. Wielu ludzi pragnie


być wolnymi od trudnych emocji takich jak gniew, strach, smutek i dążą do
bardziej przyjemnych emocji takich jak radość, szczęście i błogość. Zwykłe
strategie osiągnięcia szczęścia zawierają w sobie albo represjonowanie albo ekspresję
negatywnych emocji w nadziei, że zostaną one odrzucone z pola widzenia lub uwolnione.
Niestety, żadna z tych dróg nie odzwierciedla prawdy rzeczywistego ja, które jest
nieruchomą czystością bycia, które istnieje głębiej niż jakakolwiek emocja i pozostaje
nienaruszone przez jakąkolwiek emocję.

Są takie chwile, gdy jest właściwe represjonowanie czy wyrażenie emocji. Ale
istnieje również dodatkowa możliwość: ani nie represjonowania, ani nie wyrażania jej.
Nazywam to "bezpośrednim doświadczaniem".

Bezpośrednie doświadczenie jakiejkolwiek emocji nie jest ani zaprzeczaniem jej ani
pogrążaniem się w niej, a to oznacza że nie ma żadnej historii o niej. Nie ma historii o
tym, komu ona się przydarza, dlaczego się przydarza, dlaczego nie powinna się
przydarzać, kto jest odpowiedzialny czy kto jest winny.

W środku każdej emocji, tak zwanej "negatywnej" czy "pozytywnej" jest możliwe
odkrycie, co jest w samym rdzeniu. Prawda jest taka, że gdy naprawdę doświadczysz
negatywnej emocji, znika ona. A gdy naprawdę doświadczysz jakiejkolwiek pozytywnej
emocji, rośnie ona i jest bez końca. Więc relatywnie, istnieją negatywne i pozytywne

-104-
emocje, ale we wglądzie, tylko pozytywne: to jest pozytywność, która jest absolutną
świadomością. Ponieważ jest niewiele w naszej kulturze tego, co potwierdza tę
zdumiewającą rewelację, spędzamy nasze życia goniąc za pozytywnymi emocjami i
uciekając od negatywnych emocji.

Gdy w pełni doświadczysz jakiejkolwiek negatywnej emocji, bez historii o niej,


natychmiastowo przestaje istnieć. Gdy myślisz, że w pełni doświadczasz emocji i ona
zostaje dość intensywna, wtedy rozpoznaj, że jest wciąż jakaś historia opowiadana o niej –
jak wielka ona jest, jak nigdy nie będziesz w stanie się jej pozbyć, jak będzie ona zawsze
powracać, jak niebezpieczne jest doświadczenie jej. Bez względu na to, jaka może być
historia chwili, możliwości odkładania na później bezpośredniego doświadczenia są
nieskończone.

Na przykład, gdy jesteś poirytowany, zwykłą tendencją jest, aby zacząć coś robić,
aby pozbyć się irytacji lub zostawić winę na sobie lub kimś lub czymś innym jako źródła
irytacji. Wtedy historia wokół irytacji zaczyna się rozwijać. Jest możliwe nie robienie
niczego z irytacją, nie odsuwanie jej poza świadomość, ale bezpośrednie jej
doświadczenie. W chwili, gdy powstaje irytacja jest możliwe bycie całkowicie, absolutnie,
i w wolności poirytowanym, bez wyrażania tego czy represjonowania tego.

Generalnie, bezpośrednie doświadczenie często odsłania głębszą emocję. Irytacja jest


prawdopodobnie tylko zmarszczką na powierzchni. Głębiej od irytacji może być furia czy
strach. Znowu, celem nie jest pozbycie się furii czy strachu, ani analizowanie jej, ale
bezpośrednie jej doświadczenie. Jeśli furia czy strach kryje się pod irytacją, wtedy niech
twoja świadomość zagłębi się w nią; pozwól sobie być absolutnie, całkowicie zły czy
przestraszony, bez wyrażania tego czy represji.

Strach najczęściej jest największym wyzwaniem, bo jest on tym, co ludzie


nawykowo próbują od siebie oddalić. Oczywiście, gdy próbują go od siebie oddalić,
powiększa się, nadlatuje jeszcze bliżej.

-105-
Sugeruję to, że możesz się otworzyć na strach; możesz doświadczyć bycia
przestraszonym bez potrzeby mówienia, że się boisz i bez podążania za żadną myślą bycia
przestraszonym. Możesz po prostu doświadczyć samego strachu.

Gdy mówię o bezpośrednim doświadczeniu strachu, nie mówię o fizjologicznie


właściwym strachu. Odpowiedź na fizyczne niebezpieczeństwo, walka lub ucieczka, jest
naturalna i właściwa dla ludzkiego organizmu. To jest związane z ciałem dla jego
przeżycia. Na przykład jest właściwe zejście z drogi, gdy zbliża się autobus. Ale strach,
który sugeruję, aby był bezpośrednio doświadczony, aż do jego końca, jest
psychologicznym strachem, strach, który trzyma naszą energię i uwagę przywiązaną
niepotrzebnie do ochrony i obrony, taki jak na przykład strach bólu emocjonalnego czy
strach utraty lub śmierci. Gdy psychologiczny strach jest spotkany, zamiast unikany i
opierany, często odsłania on jeszcze głębszą emocję.

Głęboki smutek czy zranienie może być odsłonięte pod strachem. To też może być
bezpośrednio i całkowicie doświadczone bez potrzeby historii. Gdy masz wolę, aby
doświadczyć tych emocjonalnych poziomów aż do końca, wtedy napotkasz to, co wydaje
się być głęboką otchłanią. Ta otchłań jest tym, co umysł postrzega jako nicość, pustkę,
nikogość. To ważny moment, ponieważ wola bycia absolutnie niczym, bycia nikim, jest
wolą bycia wolnym. Wszystkie te inne stany emocjonalne są poziomami obrony
przeciwko doświadczeniu tej nicości – śmierci tego, kim myślisz, że jesteś. Gdy raz
obrony znikają, gdy raz drzwi są otwarte, wtedy ta nicość, która była postrachem może
być spotkana w pełni. To spotkanie jest rewelacją prawdziwego samo-wglądu, odsłaniając
sekretny klejnot prawdy, który był ukryty w środku twego własnego serca cały czas.
Odkryty diament jest tobą.

To jest ogromne odkrycie, ale musisz odkryć to sam. Gdy masz wolę, aby głęboko,
całkowicie doświadczyć każdego emocjonalnego stanu, odkryjesz w jego rdzeniu tę samą
drogocenną świadomość spotykającą siebie jako zarówno doświadczający, jak i
doświadczane. Gdy możesz odkryć tę prawdę bezpośrednio, będziesz wolny od unikania
tak zwanych negatywnych stanów i dążenia do tak zwanych pozytywnych stanów.

-106-
Będziesz wolny od odrzucania lub hołubienia tego, co jest naturalnie przemijające.
Będziesz wolny, aby naprawdę siebie spotkać i radować się tym spotkaniem.

Jakakolwiek emocja powstaje w świadomości i może być w pełni spotkana przez


świadomość, bez potrzeby chowania się w historiach i analizie. W twojej woli nie
podążania za operacjami umysłu, ale po prostu byciu nieruchomym i pełnemu
doświadczeniu każdej emocji, która się pojawi, zobaczysz, że ona jest niczym. Emocje są
utrzymane razem poprzez myśl, obojętne czy ta myśl jest świadoma czy nieświadoma.

Masz siłę, aby po prostu zatrzymać się i powiedzieć: "Strach, gniew, smutek, rozpacz
– w porządku, przychodźcie". Gdy mówisz: "W porządku, przychodźcie" i naprawdę to
masz na myśli, jesteś prawdziwie otwarty, emocja nie może przyjść, bo w tej chwili nie
opowiadasz żadnej historii o niej. Zapraszam cię, abyś to sprawdził sam. Strach, gniew,
smutek czy rozpacz tylko istnieje, gdy jest powiązany z historią! Tak, to jest niesamowite,
proste, jednakże głębokie odkrycie. To jest olbrzymie! Możesz aktualnie rozpoznać, że to,
od czego uciekasz w końcu, naprawdę nie istnieje, a to, do czego dążysz jest już zawsze
tutaj.

Gdy Kolumb i inni podróżnicy odnaleźli "Nowy Świat", wszyscy wrócili i


powiedzieli: "Tam jest więcej niż my wiemy, ziemia nie jest płaska", ale wielu ludzi
odpowiedziało: "O nie, nie idę tam. Demony morza mnie pochłoną. Spadnę z ziemi". To
właśnie z tym samym prymitywizmem patrzymy na nasze emocje. Gdy masz wolę, aby

-107-
spaść z krawędzi ziemi, zobaczysz, że ty sam trzymasz ziemię i nie możesz "spaść" z
siebie; możesz tylko pójść głębiej wewnątrz siebie.

W opozycji, na drugim końcu spektrum, szczególnie w zachodniej subkulturze


duchowej, ludzie są dość otwarci, aby doświadczać swoich emocji, ponieważ to daje im
poczucie głębi i poczucie wolności. Ale to może być przykrywką dla strachu przed nie
doświadczaniem w ogóle żadnych emocji. Definiowanie siebie jako istota emocjonalna
jest prawdopodobnie krokiem głębszym niż definiowanie siebie jako czysto umysłowa
istota, ale to jeszcze nie cała podróż do domu. Czego unikasz w definiowaniu siebie jako
emocjonalnej istoty to bez-emocja, nicość, pustka. Gdy raz doświadczyłeś czystej pustki,
wiesz bezpośrednio, że to, kim jesteś nie może być zdefiniowane żadnym umysłowym czy
emocjonalnym stanem, i ta wiedza jest wolnością.

Gdy nie definiujesz siebie poprzez emocjonalne stany, wtedy emocje są wolne, aby
powstawać, ponieważ nie oznaczają one niczego o tym, kim jesteś. Wiesz bezpośrednio,
że wszystkie stany po prostu przechodzą przez czystą przestrzeń, która jest twoją
prawdziwą naturą.

Zapraszam cię na pełną podróż do serca czystego bycia, nie aby pozbyć się
jakiejkolwiek emocji, nie aby dramatyzować czy gloryfikować jakąkolwiek emocję, ale
aby odkryć za czym woła każda emocja, abyś umarł dla tego, kim myślisz, że jesteś,
zanim ten, kim myślisz, że jesteś, umrze.

-108-
Część Trzecia

Rozwiązując Węzeł Cierpienia

-109-
Korzenie Cierpienia 27

I gnorancja jest korzeniem cierpienia. Gdy używam słowa "ignorancja", mówię o


ignorowaniu prawdy o tym, kim jesteś na korzyść jakiegoś problemu czy
identyfikacji z cierpieniem. Ignorowanie bezgranicznej prawdy o sobie,
ignorowanie wiecznej obecności boskości, bycia samego, jest źródłem ciągłego cierpienia.
Ciągłe cierpienie następuje, gdy twoje koncepcje szczęścia, prawdy i wolności są
widziane jako inne niż to, kim już jesteś.

Gdy mówię o cierpieniu nie mam na myśli współczującego cierpienia


doświadczanego, gdy ktoś jest świadkiem bólu na świecie. W uznaniu tego bólu,
cierpienie może być doświadczone. To jest część życia i jest to właściwe. Cierpienie może
być nawet konieczną częścią życia. Poprzez ciągłe cierpienie, odnoszę się do tego, co
można by nazwać "zbędnym" cierpieniem, gdy jesteś pochłonięty powtarzaniem swojej
własnej lub światowej, dramatycznej historii wciąż na nowo w twym umyśle.

Zbędne cierpienie jest tak naprawdę oporem wobec cierpienia. Zbędne cierpienie
może być odrzucone w jednej chwili, jednakże przeważnie jest powtarzane w cyklach
emocjonalnej i umysłowej aktywności jako próba ucieczki od doświadczenia bólu
emocjonalnego.

Horror i tragedia właśnie się teraz dzieją na całej kuli ziemskiej. Na pewno jesteśmy
świadomi horroru i cierpienia w Afryce, na ulicach naszych miast, wewnątrz naszych
rodzin, naszych własnych domów i w naszych własnych psychikach. Skończenie z

-110-
cierpieniem nie oznacza ignorowania cierpienia. Być prawdziwym wobec wiecznej
prawdy o tym, kim jesteś to nie ignorowanie czegokolwiek. To, z czym kończysz to twoja
fiksacja na cierpieniu. To nie znaczy adoptowania substytutu tej fiksacji na jakiejś idei
oświecenia, nieba czy nirwany. To znaczy rozpoznanie, że masz zdolność realizacji siebie
jako nieoddzielony od totalności życia. Stopień w jakim jesteś skłonny zaprzestać
ignorancji to stopień, w jakim chcesz naprawdę siebie poznać.

Ludzie często zaczynają duchowe życie jako ucieczkę od beznadziejności ich


światowego życia. To jest uzasadnione. To jest miejsce, w którym zaczynamy, ale to nie
sposób, w jaki kończymy. Koniec, który jest poddaniem się, jest rozpoznaniem, że
ucieczka nie jest możliwa i nie jest potrzebna. To oznacza pełne objęcie wszystkiego, co
pojawia się w świadomości zamiast ignorowanie czegokolwiek. To objęcie nie jest
pasywną akceptacją czy rezygnacją, ale głębokim spotkaniem świadomości (temat) z
pojawiającym się w świadomości (obiekt). Objęcie świadomości (temat) z pojawiającym
się w świadomości (obiekt) odsłania totalną świadomość. Gdy świadomość spotyka siebie
w "innym", wtedy warunkowe przekonania o tym, że jesteś inny od kogokolwiek, że jesteś
czymś mniej lub czymś więcej niż ktoś inny, tracą swoją siłę. Bez względu na twoje
plemię, nację, przekonania duchowe, te różnice są skończone jako rzeczywistość. Historia
o "różnicy" odsłania się jako wyobrażona historia.

Wielu z nas żyje uprzywilejowanymi i cennymi życiami. Możesz nawet rozpoznać


cenność twego życia. Ale twoje rozpoznanie jest bezużyteczne, gdy nie rozpoznasz, że
przywileje twojego życia nie są ucieczką od tego, co dzieje się na bliskim wschodzie czy
w jakimś innym getcie. To wszystko jest jednym ja. Wola, aby być prawdziwym wobec
tego, kim jesteś to wola, aby widzieć siebie wszędzie.

Ludzie pytali mnie czy po przebudzeniu duchowym to dalej ma znaczenie, że jest


nienawiść, ludobójstwo i ciągła przemoc na świecie. Tak, to ma znaczenie. To ma
znaczenie, ponieważ to wszystko jest odzwierciedleniem naszych umysłów. Nie ma
niczego na świecie, co nie działoby się wewnątrz naszych własnych umysłów. W twojej
woli, aby widzieć prawdę o tym, aby doświadczyć horroru tego i w końcu, aby zobaczyć

-111-
co jest zawsze poza zasięgiem tego, jesteś przynajmniej jednym aspektem świadomości,
który zna siebie jako wolnego. W życiu tej wiedzy, która niczego nie ignoruje, jest
możliwe bycie użytecznym wobec całego życia.

-112-
Definicja Cierpienia 28

Z arówno fragmenty, jak i całość osobistego cierpienia wyrasta z przeoczania


prawdy o tym, kim jesteś na korzyść historii o tym, kim jesteś, którą jest ego.
Dla dwuletniego dziecka, które dopiero zaczyna odczuwać swoją
indywidualność, ta historia może się zacząć jako bardzo przyjemna lub wielce ambitna,
zapraszając umysł do podążania za nią i budowania na niej. Niezmiennie, w przekonaniu,
że jesteś ograniczony do bycia postacią w historii, będzie cierpienie. To jest kłamstwo. Nie
jesteś tylko postacią w historii. Jesteś totalnością bycia.

Przekonanie, że jesteś tylko postacią w historii lub być może nawet główną postacią,
zabiera olbrzymie ilości troski. To wymaga trzymania się przyjemnych aspektów historii i
potem prób oddalenia wszystkiego, co zniszczyłoby tę "dobrą" historię. Potem też są
próby obarczania winą innych, którzy nie zgadzają się z tą historią lub w jakiś sposób nie
utwierdzają czy nie wnoszą czegoś do historii o twojej wartości.

Ewentualnie, nadchodzi rodzaj wyczerpania. W końcu, ego defrauduje się, gdy coś
fizycznego, mentalnego lub emocjonalnego dzieje się i powoduje rozbicie się tej historii.
Umysł wtedy zaczyna rozwijać swoje siły projekcji i następuje poszukiwanie wyjścia z
tego stanu defraudacji i znalezienia drogi do lepszej wersji siebie. Co następuje po tym
poszukiwaniu ulepszenia, to cała zmienna fala emocji: "Ja jestem świetny, ja jestem
straszny, ja jestem piękny, ja jestem brzydki. Wszechświat daje mi to, czego chcę;
wszechświat zabiera ode mnie". Prawie każdy może nawiązać do tego. Tak długo jak

-113-
istnieje nadzieja, że fale "Ja jestem świetny, ja jestem straszny" się ustabilizują, ta nadzieja
jest przyczepiona do postaci historii jako stabilnej. Właściwie nie ma nadziei na to, że
postać w historii się ustabilizuje, ponieważ jest ciągle manipulowana przez coraz większe
zewnętrzne i wewnętrzne wydarzenia. Spokój czy stabilizacja, jednakże, jest już obecna w
prawdzie. Prawda utrzymuje historię. Nie jest oddzielona od historii. Przenika zarówno
postać jak i historię.

Olbrzymie cierpienie identyfikacji osobistej centruje się wokół czegoś, co nawet nie
istnieje. Historia o tym, kim jesteś aktualnie nie istnieje. Osobista identyfikacja zaczyna
się od myśli, myśli, która zdobywa siłę, ponieważ daje się jej pokłony i jest ona
praktykowana codziennie. Potem inne myśli są zbierane, aby wesprzeć tę pierwszą,
powiększyć ją i próbują wyidealizować ją. To, kim myślisz, że jesteś jest wyobrażeniem,
sfabrykowanym z łańcuszka myśli, umysłowo-wygenerowanym charakterem. Gdy to, kim
myślisz, że jesteś jest w pełni poddane badaniu, okazuje się, że to jest niczym.

Osobista identyfikacja ma do czynienia z "ja", ciałem, ego dostającym to, co chce.


Może ciało chce więcej jedzenia, więcej mieszkania, więcej ubrania. Może ego chce
więcej siły, więcej statusu, więcej uznania, więcej oświecenia. Każdy może spojrzeć na
swoje życie i zobaczyć jak to pragnienie czegoś więcej, gdy jest bez równowagi, może
utrzymać go poza rozpoznaniem perfekcyjnej radości i spełnienia po prostu w istnieniu.
Nawet bez posiadania kiedykolwiek czegokolwiek więcej, gdy ten moment jest napotkany
całkowicie, w tym momencie jest więcej niż wystarczająco błogości bycia. Ale tak długo
jak istnieje przywiązanie do historii o indywidualności, która potrzebuje mieć więcej i
utrzymać więcej, absolutne spełnienie, które jest zawsze obecne jako prawda twojej istoty
będzie przeoczane.

-114-
Różnica Pomiędzy
Bólem a Cierpieniem 29

C zasami pyta się mnie o różnicę pomiędzy bólem a cierpieniem. Ból to odczucie
w ciele w danym czasie. Cierpienie jest rozciągnięte w czasie i musi być
akompaniowane przez jakąś historię o cierpieniu. Historia ta może mieć
oczywiście nieskończone rozgałęzienia i powiązania – kto spowodował ból, dlaczego,
kiedy, jak, metafizykę tego – ale szczegóły historii służą tylko jako rodzaj odciągnięcia
uwagi i jako opór wobec samego bólu.

Większość ludzi nie jest skłonna poddać ich wkładu w mentalne i emocjonalne
cierpienie. W woli zatrzymania cierpienia, która oznacza zatrzymanie historii o bólu, ból
może być doświadczony taki jaki jest. To, co wcześniej było uznawane jako nie do
wytrzymania może być doświadczone z otwartym umysłem, ponieważ umysł już nie jest
zamknięty wokół jakiejś koncepcji o doświadczeniu. Umysł jest otwarty. Odrzucił on
wszelkie definicje. Gdy ból jest spotkany przez otwarty umysł, wtedy ból, jak każde
zjawisko, odsłania prawdę w swoim rdzeniu.

Cierpienie jest mentalnym, emocjonalnym i fizycznym spięciem wokół bólu, historią,


uzasadnieniem, winą, sentymentalizmem i dramatyzowaniem bólu. W woli, aby
zwyczajnie i bezpośrednio doświadczyć jakikolwiek ból, choć przez chwilę, odkryjesz, że
esencją bólu jest inteligencja, jasność, radość, pokój – ta sama esencja, co błogość!
Prawda o tobie jest odsłonięta nawet w środku bólu, a ból odsłania się jako kolejny
wehikuł prawdy. W podążaniu za historią o bólu, ten wehikuł jest przeoczany i
potencjalny dar bólu jest zmarnowany.

-115-
Pozwól mi podkreślić, że życzenie ulżenia bólowi jest naturalne i właściwe.
Lekarstwa, uścisk ukochanej osoby, unia z przyrodą, rapsodia muzyki i inne sztuki są
wszystkie wykorzystywane, aby ulżyć bólowi. Nic z tego nie jest problemem. Problemem
jest to, że wybór spotkania bólu, zatrzymania oporu wobec bólu zostaje nie zauważony.
To, że masz wolność wyboru zatrzymania się i intymnego spotkania się z tym, co cię
gnębi, na każdym poziomie, jest generalnie nieznane. Brak rozpoznania tego wyboru
utrzymuje cię jako ofiarę jakiegoś dręczyciela. Zaskoczenie, które jest związane z tym
wyborem, jest odkryciem tego, co jest ożywione i czekające w sercu wszystkiego –
przestrzenna świadomość, miłość, to, co ulecza wszystko, nawet śmierć.

Kto może powiedzieć jaki ból pojawi się w twoim życiu? Niewątpliwie wszyscy z
nas doświadczyli bólu jakiegoś rodzaju. Gdy miałeś doświadczenie poddania się w
momencie, gdy ból powstawał, właściwie otwierając twój umysł na ból, obojętne czy
fizyczny, emocjonalny, osobisty czy światowy, wtedy odkryłeś sekretną mądrość. W tym
odkryciu już nie jesteś zafiksowany na osobistym bólu, i wtedy jest już jednego mniej
który jęczy, krzyczy, płacze: "Co ze mną?" Co za ulga! To "jeden mniej" jest olbrzymie,
ponieważ gdy historia osobistego bólu nie ma już ważności, możesz doświadczyć bólu, o
którym nie wiedziałeś, że istnieje – ból sąsiada, ból twoich rodziców, ból twoich dzieci,
ból wszechświata – i w tym nie walczysz już z tym, co jest bolesne lub nie ukrywasz się
przed potencjalnym przyszłym bólem. Żyjesz życiem otwartym na spotkanie tego, co jest
tutaj. Wtedy ból, tak jak każde doświadczenie, służy jako pokłon nikomu innemu tylko
samej prawdzie.

-116-
Cierpienie Nie Jest Problemem 30

P omimo, że może to brzmieć zaskakująco, moją intencją nie jest pomóc nikomu
w pozbyciu się ich cierpienia. Cierpienie nie jest problemem. Zamiast
próbować pozbyć się cierpienia, ważniejsze jest, aby dokonać wglądu w samo
cierpienie, zbadać realność cierpiącego. Wgląd jest drzwiami wejściowymi.

Badający umysł jest otwartym umysłem, skłonnym do najgłębszego wglądu. W tej


otwartości obecność cierpienia może zaistnieć bez odrzucania jej lub prób ucieczki od
niej. To może być tak samo silne, tak samo przerażające i tak samo głębokie jak spotkanie
twojej własnej śmierci. Gdy dokonujesz wglądu w cierpienie, spotykasz cierpienie, a gdy
spotykasz cierpienie jest możliwe odkrycie, że cierpienie nie jest tym, czym myślałeś, że
jest. W bezpośrednim spotkaniu pomiędzy przedmiotem i podmiotem, cierpiącym i
cierpieniem, obydwaj znikają. Obydwaj dają się poznać jako w rzeczywistości nie
istniejący.

Uczynię nawet bardziej precyzyjną i oburzającą deklarację. Rekomenduję, abyś


świadomie cierpiał. Co jest złego w cierpieniu? Jaki głos lub myśl w twojej głowie mówi,
że cierpienie jest złe? Bolesne, tak, ale nie złe.

Wola, aby cierpieć w pełni, choć na chwilę, bez prób ucieczki lub uratowania,
oznacza, że cierpienie nie jest już dłużej przeszkodą do pełnego oddania się tajemnicy
istnienia. Ulga w cierpieniu przestaje być celem.

-117-
Według Ewangelii Tomasza Jezus powiedział: "Gdy wiesz jak cierpieć, nie cierpisz".
To "jak" cierpienia, to cierpienie aż do końca. To jest cierpienie z pełną świadomością.
Świadomie cierpieć, to znaczy świadomie rozpoznać impuls do ucieczki i zamiast tego
spotkać się bezpośrednio z czymkolwiek pojawiającym się, czy to będzie żal, lęk, skrajna
strata czy smutek.

Cierpienie jest olbrzymią pokusą, która chciałaby, abyś wierzył, że nie jesteś
kompletny i powtarzające się cierpienie wciąż na nowo staje się dowodem dla superego,
że nie jesteś kompletny.

Zobacz czy jakakolwiek twoja umysłowa, fizyczna czy emocjonalna energia nie jest
ograniczona poprzez opór wobec cierpienia. Jeśli możesz powiedzieć prawdę o tym bez
analizowania, rozpoznasz w jednej chwili, że masz wybór odrzucić każdą obronę i spotkać
cierpienie. To, co jest odsłonięte jest dobrą nowiną, ale to tylko może być naprawdę
poznane jako takowe, gdy odkryjesz to sam. I może być naprawdę odkryte tylko wtedy,
gdy jest odkryte pierwszy raz, za każdym razem. W innym wypadku wgląd stanie się
kolejną techniką umysłu, aby uniknąć cierpienia.

Gdy odkryjesz, że samo-wgląd staje się po prostu kolejną subtelną techniką, aby
wybudować barierę przeciwko cierpieniu, wtedy ważne jest, aby przede wszystkim,
powiedzieć o tym prawdę, a po drugie poszerzyć twoje zrozumienie czym jest prawdziwy
samo-wgląd.

Gdy spotykasz cierpienie twarzą w twarz, wtedy robisz przepiękne, paradoksalne


odkrycie, że cierpienie utrzymuje sam klejnot, który był szukany w próbach jego
uniknięcia. Obojętne, czy to szczególne cierpienie jest indywidualne, nacjonalne czy
planetarne, ten klejnot jest tutaj teraz.

Jakiekolwiek działanie może wypłynąć lub nie po tym spotkaniu, to nie ma


znaczenia. Gdy jesteś aktywistą socjalnym, pracownikiem zdrowia, pracownikiem
hospicjum, rodzicem czy jakąś inną osobą, która pracuje, aby pomóc ulżyć w cierpieniu,
będziesz lepszy w swojej pracy, gdy sam spotkasz w pełni to, z czym walczą twoi klienci i
pacjenci.

-118-
Spotkanie cierpienia jest związane z wolą bycia absolutnie nieruchomym,
powiedzenie prawdy bez względu na intensywność doświadczenia. W rdzeniu cierpienia
jest odsłonięty klejnot tego, co jest rzeczywiste, co jest prawdziwe, tego, kim jesteś.

-119-
Zobacz Co Powoduje
Twoje Cierpienie 31

B rak woli, aby zobaczyć co powoduje twoje cierpienie jest tym co utrzymuje
twój umysł w cyklach cierpienia. Czy masz wolę, aby zobaczyć, co powoduje
twoje cierpienie? Jeśli tak, wtedy masz wolę, aby wszystko się zmieniło.
Wszystko. Tak, to radykalny pogląd. To właśnie miejsce, gdzie większość ludzi zaczyna
się wycofywać.

W końcu, gdy ciało umiera, twoja osobista historia, jak i twoje doświadczenie, będzie
zakończona. Ale możesz pozwolić, aby ta historia była zakończona właśnie teraz. Poddaj
ją całą. Poddaj to, co jest świetne i to co jest straszne. Ta strata odsłania prawdziwą
wolność.

W twojej woli zobaczenia, co powoduje twoje cierpienie, być może rozpoznasz, że


nawet nie znasz powodów. Chęć zobaczenia czym jest naprawdę cierpienie jest o otwarciu
możliwości na zmianę całego twojego życia. To właśnie tu większość ludzi zaczyna
zamykać ich umysły, ponieważ nie chcą stracić niektórych wspaniałych aspektów ich
życia. Większość chce stracić tylko cierpienie. Dopóki nie ma woli do straty wszystkiego,
aby zobaczyć, co powoduje twoje cierpienie, nie jest możliwe podążanie za tym, co woła
cię do domu.

Pamiętam, gdy czytałam mądrość wielkich nauczycieli i wielkich świętych pism.


Zwykłam kiwać głową, zgadzając się z nauką i mówiłam: "Tak, wiem, że to prawda, czuję

-120-
że to prawda". Potem opuszczałam pokój i wracałam z powrotem do mych specyficznych
neurotycznych zadurzeń w cierpieniu. Szukałam szczęścia, oczywiście, na mój szczególny
sposób. Ale najważniejsze, że starałam się ciągle pozbyć cierpienia zamiast naprawdę być
uczciwą co do jego pochodzenia.

Masz w tej chwili możliwość dokonania wglądu wewnątrz siebie, powiedzenia


prawdy sobie: Czy cierpię? Gdzie jest cierpienie? Co to jest? Jeśli opowiadasz sobie jakąś
historię jak nie oświecone jest cierpienie, wtedy utrzymujesz tę historię o cierpieniu
wygodnie poza wzrokiem i poza umysłem, powtarzającą się w twojej podświadomości i
potem projektowaną na innych. Wtedy twoja matka, twój kochanek, twój nauczyciel, rząd
czy Bóg jest winny za twoją biedę. Oczywiście, twoje związki mogą powodować
olbrzymi ból, i wiele relacji musi być przekształconych lub zakończonych, aby skończyć
cykle bólu. Ale teraz, w tej chwili, możesz odrzucić historię powodów twojego cierpienia i
po prostu spotkać to w cokolwiek wierzysz, że jest źródłem twojego cierpienia. Znowu, to
jest rozpuszczenie podmiotu i przedmiotu, "ciebie" i "innego". To jest wgląd w to, co jest
teraz tutaj. Aby zaprosić na spotkanie cierpienie, może być pomocne wyobrażenie sobie
bolesnego związku lub wydarzenia z twojej przeszłości. Rozpoznaj jakikolwiek ruch
twego umysłu w stronę unikania. Niech te myśli odpadną i spotkaj cierpienie
bezpośrednio.

W tej chwili czy możesz znaleźć cierpiącego? Czy jesteś świadom dyskretnej
jednostki, czy być może jesteś świadom ogromnej pustej przestrzeni wypełnionej
inteligencją, która jest świadoma siebie samej? Jaka jest granica pomiędzy tym, kim jesteś
a tą przestrzenią? Gdzie jest teraz cierpienie? Czy widzisz, że ten moment prawdziwego
spotkania nie jest oddzielony od każdej chwili twojego życia?

-121-
Uleczenie Pierwotnej Rany 32

G dy pragniesz wolności, wtedy musisz być skłonny do konfrontacji z tym, od


czego uciekasz w jej poszukiwaniu. Generalnie, większość ludzi ucieka od
jakiegoś rodzaju bólu, przeważnie bólu dziecięcego spowodowanego
potrzebami, które nie zostały zaspokojone w dzieciństwie. Ból może mieć zarówno
fizyczne, jak i psychologiczne aspekty. Może mieć przyłączoną do niego historię lub może
to być po prostu pole energii, jak na przykład poczucie negatywności lub poczucie
strachu.

Wiele ran jest częścią każdego życia, nawet pośród tych najbardziej
uprzywilejowanych. O ile nie jesteś dobry w dysocjacji, całość ludzkiego zranienia jest w
jakiś sposób obecne w tobie. Niektórym ludziom udaje się stworzenie warstwy
zabliźniającej wokół ich psyche, wokół ich emocjonalnych i fizycznych ran i potem idą
dalej poprzez codzienne życie. Ale podejrzewam, że nikomu nie udaje się to w pełni i ta
porażka jest dobrą rzeczą, ponieważ wtedy rany same wołają o uwagę, tak jak piasek w
twoim bucie nie pozwoli ci czuć się wygodnie, dopóki go nie usuniesz.

Oczywiście, szukamy na wiele sposobów, zarówno duchowych jak i światowych, aby


ten rdzenny ból odszedł. Popchnięciem (motorem) dla większości aktywności umysłu jest
ucieczka przed tym podstawowym, pierwotnym zranieniem oraz wszystkimi peryferiami
tego zranienia. Być może w pewnym punkcie nawet zwracamy się do życia duchowego z
nadzieją, że jakieś szczegółowe nauczanie czy oświecenie zabierze nasze rany. Staramy

-122-
się robić to, co to nauczanie lub nauczyciel mówi i robimy to w kółko z nadzieją, że
cierpienie nas opuści.

Zaskakująco, prawdziwy nauczyciel i prawdziwe nauczanie wrzuci cię, z


największym współczuciem i bezwzględnością, bezpośrednio w centrum samej rany.

Najgłębsza, najbardziej podstawowa rana nie ma nawet imienia. Możesz to nazwać


"kondycją ludzką" czy "warunkowym istnieniem" lub "faktem cierpienia" i pojawia się
kolosalna motywacja, aby go uniknąć pomimo tego, że to właśnie ta motywacja przyniesie
cię po pełnym cyklu do spotkania tej rany. Dojrzałość wyłania się, gdy próbowałeś wielu
dróg ucieczki i okazało się, że to samo zranienie wciąż na ciebie czeka.

Wielu z nas starało się uleczyć nasze rany poprzez psychoterapię, psychologiczna
praca może być bardzo użyteczna. Zachodnia kultura w szczególności to kultura
psychologiczna. Psychologiczna praca może być użyteczna w tym sensie, że wzmacnia
ona umysłową dojrzałość, w której szczegółowe wzory i nawykowe odpowiedzi mogą być
zauważone. Ale praca psychologiczna może dojść tylko dotąd. Może wygenerować wgląd,
który jest niezwykły i pełen pokory, nie dotyka ona jednak prawdziwej podstawy
cierpienia. Może ona poprowadzić cię do rozpoznania, że nawet pomimo całego twojego
psychologicznego i umysłowego wglądu podstawa cierpienia jest wciąż na miejscu i w
tym sensie to służy w ogromnym stopniu. To właśnie w tym punkcie możesz zadać sobie
pytanie: Dobrze, a więc co usunie tę podstawę cierpienia? Nawet jeśli pracowałeś nad
sobą psychologicznie przez dwadzieścia, czterdzieści czy pięćdziesiąt lat, gdy podstawa
cierpienia jest wciąż na miejscu, istnieje coś w samej esencji, co jest ciągle do odsłonięcia.

Leczenie ran jest stosowne. Istnieją sposoby na wszystkie rany i rany, które mogą być
obandażowane są do obandażowania. Problem powstaje tylko wtedy, gdy prawda jest
szukana poprzez uleczenie. Podczas gdy emocjonalne, fizyczne czy umysłowe rany są
adresowane, to co jest w swojej naturze pełne, czyste, wolne i w pokoju jest przeoczane.
Prawda już tu jest, bez względu na to, jaki jest stan twojego ciała, twoich emocji, twojego
umysłu czy twoja sytuacja.

-123-
Zapraszam cię w tylko na tę chwilę, abyś przestał szukać złagodzenia cierpienia. To
zaproszenie nie oznacza, abyś stał się niepomny cierpienia ani abyś poddał się w rozpaczy.
To jest zaproszenie do zaprzestania szukania czegoś, co uratuje cię od samego siebie.

Gdy spotkałam Papaji i on powiedział mi, aby "zatrzymać się", słyszałam wiele
powodów w swoim umyśle, aby tego nie zrobić. Po pierwsze, kim on był, mówiąc mi,
abym się zatrzymała? Co jeśli przejąłby mój umysł? Co jeśli coś złego stałoby się ze mną?
Zatrzymanie się nie jest bezpieczne. W przeciwieństwie, bezpieczne jest myślenie, próby
rozwikłania tego, iść za tym, co jest bezpieczne i unikanie tego, co jest niebezpieczne.

Praktyczne bezpieczeństwo ma oczywiście swoje miejsce, utrzymanie ciała poza


zasięgiem zranienia. To jest oczywiste. Ale my bierzemy tę oczywistą potrzebę fizycznego
bezpieczeństwa, filtrujemy to przez nasze psyche i potem projektujemy je na wszystkie
nasze psychologiczne dylematy.

Ta prawda jest nadzwyczaj prosta. Komplikacje powstają przy różnych sposobach


ucieczki, które zostały wyryte w naszych umysłach na wiele sposobów. Twój sposób może
być podobny do sposobu kogoś innego, ale każda osoba ma szczególne nastawienie wobec
taktyki ucieczki.

Jest możliwe rozpoznanie impulsu do ucieczki i wobec niego zatrzymać się, odwrócić
się i spotkać cokolwiek próbowałeś uniknąć. To może być fizyczne, umysłowe,
emocjonalne czy polityczne; to może być śmierć lub życie. To może być twój największy
strach lub to może być największa błogość. To może być spotkanie poczucia kim jesteś, a
kim nie jesteś.

Gdy raz impuls do ucieczki zostanie rozpoznany, pojawia się wybór: powiedzenie nie
wobec ucieczki i tak do spotkania widocznego powodu cierpienia. Siła wyboru jest
najwyższą z sił umysłu, ale ten wybór jest innego rodzaju niż jakikolwiek wybór
dokonany wcześniej. Gdy wybór poddania się został dokonany, aby zatrzymać
jakiekolwiek próby ucieczki, wtedy bez wyjścia, znakomicie, bez wysiłku, skarb twojej
istoty odsłania się jako prawda o tym, kim jesteś. Wtedy możesz celebrować uleczenie

-124-
wszystkich ran jakie są do uleczenia i płakać nad ranami, które zostają. Pośrodku zarówno
świętowania jak i opłakiwania ty możesz odpocząć w prawdzie, która jest zawsze obecna.

Jednakże, dopóki nie zostaną zbadane, subtelne umysłowe argumenty mają kontrolę
nad wyborem poddania się: dlaczego nie możesz zatrzymać się, lub dlaczego nie
powinieneś właśnie teraz, lub jak zatrzymasz się później. Badanie zaczyna się na nowo,
gdy pytasz się czego naprawdę chcesz. Jeśli to, czego naprawdę chcesz to skończenie z
ranami, wtedy twoje poszukiwanie będzie trwało dopóki nie znajdziesz czegoś, co uleczy
jakąś konkretną ranę, i choć na jakiś czas będziesz się czuł lepiej. Jeśli to, czego
naprawdę chcesz to prawda samej istoty, wtedy będziesz miał całą pomoc, która jest
konieczna do odwrócenia twarzy i spojrzenia prosto w oczy temu, od czego uciekałeś
przez eony, temu, od czego twoja struktura komórkowa mówi ci, abyś uciekał, temu od
czego cała ludzkość ucieka.

Istnieje niezmierzona, niewiarygodna siła, która wykorzystuje każdą formę w twoim


życiu jako wskazówki, pomocy której potrzebujesz. Pomoc, której potrzebujesz już tu
jest! I twoja rola jest kluczowa. Aby być wspomaganym, musisz zdecydować się na
otrzymanie pomocy w pełni i całkowicie.

Sugeruję, abyś skoczył głęboko do rdzenia swojej istoty. Wiem o tym, że


doświadczenie rany może wygenerować odczucie, że to, co jest w samym rdzeniu twojej
istoty jest naprawdę straszne. Ale miałam świetną okazję spotkania szerokiej grupy ludzi z
głębokimi ranami, od psychozy do zwyczajnych neuroz, z którymi większość z nas musi
sobie radzić. I nie spotkałam nikogo kto, gdy byli skłonni naprawdę powiedzieć prawdę i
spotkać ich własne cierpienie, nie znaleźli piękna i pokoju ich własnego, źródłowego
bycia.

Dlaczego nie zatrzymać się i zbadać twoje własne impulsy w kierunku ucieczki? Nie
dlatego, że to jest dobra rzecz do zrobienia, święta rzecz do zrobienia, właściwa rzecz czy
oświecona rzecz; ona nie jest niczym z tego. To po prostu coś, czego nigdy właściwie nie
doświadczyłeś. Gdy to zrobisz, odkryjesz świeżość, niewinność. Rozpoznasz siłę i
potencjał zwykłego bycia – nie dążenia do przyjemności, nie unikania bólu, nie

-125-
dostawania następnego życia i nie unikania faktu śmierci. W tej chwili, po prostu bądź. W
momencie zwykłego bycia znajdujesz wewnętrzną rewelację, która ma potencjał odbicia
się wciąż bardziej głęboko w ciele i umyśle, dopóki umysł nie jest już zajęty
wyjaśnieniami w celu utrzymania przyjemności czy unikania bólu.

Istnieje skarb, który jest prawdą twojej istoty i mówi on: "Wejdź". Być może dlatego,
że był on skryty przez tak długo, wierzysz, że jest on ciemny, brzydki i zabroniony, i
zdobyłeś wiele wsparcia, aby nie spojrzeć bezpośrednio na niego. Cała twoja socjalizacja
jest na temat nie spoglądania na niego. Ale na szczęście, poprzez siłę wyboru, możesz
stanąć poza tą socjalizacją i uznać wielkie pragnienie do poznania kim jesteś. Jakże
błogosławioną możliwość mamy my wszyscy w pomocy sobie w tym boskim,
niewyobrażalnym, niekończącym się odkryciu. Ta możliwość jest święta.

Zapraszam cię do kilku minut bezpośredniego samo-wglądu. Uczciwie spojrzeć do


wnętrza i zbadać czym jest to, od czego uciekasz, jaką ranę masz nadzieję uleczyć, aby
uzyskać wolność. Niech wgląd odsłoni dokładne mechanizmy i strategie ucieczki. Pozwól,
aby odpowiedzi nadeszły prawdziwe, uczciwe, nie edytowane. Zapytaj siebie: Czego
staram się uniknąć?

Nie potrzebujesz zmieniać lub naprawiać niczego, co zostanie odsłonięte w tym


pytaniu. Po prostu rozpoznaj sposoby ucieczki. Doświadcz zarówno dynamiki impulsu do
ucieczki i możliwość nie podążania za tym impulsem, możliwość wytrzymania impulsu
bez historii, bez strategii i bez preferowanego wyniku. Po prostu bądź tutaj, nie robiąc nic.
Pozwól umysłowi poddać się nieuchronności braku ucieczki. Wtedy powiedz prawdę w tej
chwili: czy ciągle jeszcze istnieje nadzieja ucieczki? szukanie ucieczki? zaprzeczenie
niemożliwości wyjścia z tej chwili? Jeśli tak, to pozwól, aby to wszystko odeszło. Odłóż
jakikolwiek wysiłek, aby uciec i rozpoznaj, co naprawdę utrzymuje cię. Poddaj się i
wejdź, aby odpocząć w pokoju twojej istoty.

-126-
Spotykając Strach 33

W sednie każdego zafiksowanego sposobu cierpienia jest unikanie jednej,


rdzennej emocji: strachu. Strach nie jest prawdziwym problemem.
Problemem i ciągłą komplikacją jest umysłowa aktywność, która zostaje
wytworzona, aby uniknąć prawdziwego doświadczenia strachu.

Spotkanie strachu jest w zasadzie proste. Jest ono takie proste, że naprawdę nie
istnieje "jak". Umiejętność polega na zauważeniu w jaki sposób to spotkanie jest ciągle
unikane. Wewnątrz tego unikania, wszystkie podświadome, zafiksowane, nawykowe
sposoby cierpienia są ułożone.

W jaki sposób unikasz swojego strachu? Czy wpadasz w paraliż? Czy zaprzeczasz
mu? Czy go dramatyzujesz? Czy sprzeciwiasz mu się? Czy mówisz do siebie
nieprzerwanie? Czy ciągle fantazjujesz o jakiejś przyszłej gratyfikacji jak seks, jedzenie,
pieniądze, siła czy oświecenie, wszystko jako unikanie strachu?

Właśnie teraz masz możliwość zaprzestania unikania strachu. To jest takie proste.
Możesz przestać mówić sobie cokolwiek, co sobie mówisz i spotkać to, co tu jest. W
spotkaniu każdej emocji bez opowiadania historii o niej, możesz spotkać prawdę o sobie.
Co ważniejsze, rozpoznasz, że ta prawda zawsze tutaj była. Strach przechodzi przez nią,
tak jak gniew, smutek, zafiksowane zachowania, rozpacz, pustka, pełnia, ignorancja i
oświecenie; wszystkie one przechodzą poprzez prawdę o tobie. Wszystkie emocje i

-127-
umysłowe strategie przychodzą i odchodzą. Ty jesteś tutaj. Zawsze tutaj byłeś,
niezmienny, lśniący, czysty i nie obawiający się jakiegokolwiek strachu, który się pojawia.

Jeśli wszystko, czego pragniesz to pozbycie się strachu i uciekasz od niego lub mu
zaprzeczasz, strach będzie cię gonił, jak wszystko to, od czego uciekasz będzie cię ciągle
goniło. Dla kontrastu, jeśli gonisz za czymś, czegokolwiek pragniesz, to będzie
pozostawało poza twoim zasięgiem.

To jest również prawdą jeśli chodzi o poszukiwanie duchowe. Gdy pragniesz Boga i
gonisz za Bogiem, Bóg będzie poza zasięgiem. Gdy zatrzymasz się i odrzucisz każdą
koncepcję Boga, jesteś otulony żywą obecnością Boga.

Komplikacje, które powstają w twoim życiu, odzwierciedlają albo unikanie tego, co


cię goni albo gonienie za tym, czego pragniesz. W chwili bycia w pełni świadomym,
wszystkie komplikacje znikają. Nawet w najbardziej skomplikowanych sytuacjach jest
możliwe, aby być po prostu klarownym.

Bez względu na to, jaki strach pędził za tobą przez całe życie, gdy zatrzymasz się i
powiesz: "W porządku strachu, przychodź, jestem gotowy, aby cię spotkać", odkryjesz, że
zacznie on się rzucać pomiędzy rogami. Gdy wyślesz swoją świadomość za nim do
każdego rogu, jakiego dokonasz odkrycia!

Jeszcze raz możesz przeprowadzić swoje własne badanie anatomii strachu. Gdzie jest
strach, jak to się czuje, co jest blisko niego, co jest pod nim? W tym momencie jeśli strach
nie jest obecny, możesz opowiedzieć sobie jakąś historię, która wygeneruje strach. Zapytaj
siebie bezpośrednio: Gdzie jest strach? Może czujesz go w swoim sercu, może w twoim
brzuchu. Twoją świadomością zanurz się w środek strachu. Jeśli jakaś historia trwa dalej
w twoim umyśle na temat strachu, pozwól jej odejść. Niech twoja świadomość wpadnie
do środka strachu, którego mogła unikać przez miliony lat.

Gdy istnieje otwarcie na strach, gdzie może on być znaleziony? Jaką dziwną kreaturą
jest strach. On istnieje tylko wtedy, gdy istnieje opór wobec jego istnienia! Gdy
zatrzymasz się i otworzysz na to, czemu opierałeś się poprzez czas, odkryjesz, że strach

-128-
nie jest strachem. Strach jest energią. Strach jest przestrzenią. Strach jest Buddą. To jest
serce Jezusa kołatające w twe drzwi.

-129-
Odrzucenie Kontroli 34

D uchowa dojrzałość jest przeważnie uznawana za konieczną do prawdziwego


przebudzenia i często mnie pytają czy istnieją jakieś znaki tej dojrzałości. To
prawda, że duchowa dojrzałość jest konieczna. Ten rodzaj dojrzałości jednak
ma niewiele wspólnego z tym, jak ludzie go często pojmują. Nie jest to
związane z liczbą lat poświęconych na duchową praktykę czy liczbą lat, w których się
modliłeś, czy liczbą lat, w których byłeś dobry. Na najbardziej podstawowym poziomie
duchowa dojrzałość ma do czynienia z realizacją, że nie masz kontroli. To jest oczywiście
druzgocąca realizacja, ponieważ od drugiego roku życia wierzyłeś w możliwość kontroli i
wiele twojej uwagi i energii zostało skierowanej w walce o kontrolę.

Pragnienie, aby kontrolować, iluzja posiadania kontroli i nadzieja posiadania kontroli


opierają się na megalomańskim przekonaniu, że wiesz kiedy i jaki powinien być rezultat.

Oczywiście, możesz kontrolować wiele rzeczy w większym czy mniejszym stopniu,


ale nie istnieje nic, co możesz totalnie kontrolować. Możesz kontrolować funkcje swojego
ciała do pewnego stopnia tak, jak i okoliczności, myśli, emocje, pozycje i przeżycie, ale
nigdy nie możesz mieć pełnej kontroli.

Nie potrzebujesz modelu, aby odpuścić kontrolę. Nie możesz robić odpuszczenia
kontroli. Odpuszczenie nie jest rodzajem świętej pasywności, gdy nic cię nie obchodzi.
Umysł jest bardzo przebiegły i może nawet wykorzystywać pragnienie odpuszczenia jako
taktyki do kontroli.

-130-
Odpuszczenie kontroli to głębsza relaksacja, unoszenie się na oceanie. Możesz stać
się świadomy, gdzie się przytrzymujesz i możesz odpuścić ten uścisk i pozwolić, aby
ocean ciebie trzymał. Możesz stać się świadomy, że całe twoje napięcie i uścisk jest
niepotrzebne i wtedy zrelaksować się i pozwolić, aby być wspartym. W ten sam sposób
możesz stać się świadomy całej umysłowej i emocjonalnej energii, która jest poświęcona
na trzymanie się jakiejś szczególnej historii i możesz po prostu to wszystko odpuścić.
Istnieje głębsza inteligencja niż ta, której używasz, aby kontrolować i jest ona obecna i
możliwa do rozpoznania we wszystkich życiach, we wszystkich chwilach.

Różne emocje mogą powstać, włączając w to strach, ponieważ odpuszczenie oznacza


że możesz upaść, że możesz coś stracić. Tak! Bądź skłonny do stracenia wszystkiego. To
jest takie samo jak spotkanie twojej śmierci. Świadome spotkanie twojej śmierci znaczy
odkrycie tego, co nie może być kontrolowane i co jest większe niż siła kogokolwiek do
kontroli; może zaistnieć błogosławione poddanie się temu.

Gdy szukasz bezpiecznego, wygodnego życia, wtedy wolność, na którą wskazuję nie
jest dla ciebie. Jeśli doczytałeś tak daleko w tej książce, to prawdopodobnie już wiesz o
tym. Zaproszenie do zaakceptowania diamentu życia nie jest zaproszeniem do
bezpieczeństwa i wygody. To jest zaproszenie, aby żyć w pełni i całkowicie, co nigdy nie
jest bezpieczne i często jest niewygodne.

Wygoda i bezpieczeństwo często są poszukiwane ze względu na przekonanie, że


dadzą one szczęście i spełnienie: "Jeśli tylko jestem wystarczająco bezpieczny, wtedy
mogę się zrelaksować". Ale ja mówię o rozpoznaniu, że możesz się zrelaksować właśnie
teraz, pomimo że nie jesteś w pełni bezpieczny i nigdy nie będziesz. W tym zrozumieniu
jest więcej niż bezpieczeństwo dla ciała, umysłu czy emocji. Tu jest bezpieczeństwo nie
jakiejś szczegółowej formy istnienia, w sensie twojego ciała czy ciał twoich ukochanych,
ale bycia, które jest wieczne.

Chciałabym zrobić tutaj rozróżnienie pomiędzy kontrolą a wsparciem, ponieważ


wiele niedoli jest doświadczanej w przekonaniu, że można kontrolować i wielka radość
jest doświadczana w dawaniu wsparcia. Wsparcie zdrowia ciała, wsparcie zdrowia planety

-131-
i wsparcie przebudzenia wszystkich istot jest pełne radości i naturalne. Ale próżne
wyobrażanie sobie, że możesz kontrolować zdrowie twojego ciała, że możesz kontrolować
zdrowie planety czy przebudzenie wszystkich istot, wytwarza cierpienie. To cierpienie
zabiera uwagę i energię od wsparcia, które możesz zaoferować.

W nadziei kontroli twoja energia i uwaga są zawsze na jakimś upragnionym celu,


zawsze sprawdzając: "Czy moje ciało jest zdrowe? Czy ich ciała są zdrowe? Czy planeta
jest zdrowa? Czy przebudzają się? Czy przebudzam się?" Twoja energia i uwaga są
skoncentrowane na końcowym efekcie zamiast na daniu wsparcia w chwili obecnej. Gdy
zamienisz swoją uwagę z kontroli na wsparcie, poczujesz ulgę. Doświadczasz pełni, gdy
poddajesz nadzieję kontroli i ta pełnia może być wykorzystana, aby udzielić wsparcia.

Pole, na którym masz pewną kontrolę i które zbyt często jest przeoczane jest wybór,
gdzie dać twoją uwagę. Możesz wybrać, aby dać twoją uwagę na świadome rozpoznanie,
co nie wymaga kontroli i co nie musi być fizycznie sprawne, aby być naprawdę wolnym i
możesz udzielić innym wsparcia w tym.

Jeśli twoja uwaga jest skoncentrowana na pragnieniu kontroli, twój umysł lgnie do
tego, co myślisz, że musi się wydarzyć, powinno się wydarzyć czy zdarzyło się. To
lgnięcie utrwala cykl cierpienia. Jeśli twym pragnieniem jest udzielenie wsparcia zamiast
kontroli, zapłoniesz miłością. Umysł zaprzestanie swojego lgnięcia i zacznie się otwierać.
To, co następuje przy naturalnym otwarciu umysłu jest najgłębszą, najbardziej tajemniczą,
najbardziej nie wypowiadalną realizacją.

Gdy badasz swoje próby kontroli, zapytaj siebie: "Co staram się kontrolować?"
Bądź tak uczciwy, jak to możliwe, a nawet bardziej uczciwy. Bądź świadom
jakichkolwiek obron przed prawdziwym widzeniem i bądź skłonny odrzucić te obrony.
Prawdopodobnie odsłonisz jeszcze pełniej, co było ukryte za zamkniętymi drzwiami
umysłu. Poprzez uczciwe badanie te drzwi mogą się otworzyć, oferując głęboką
możliwość poddania się.

Otwórz swój umysł wobec możliwości, że każda chwila i każda okoliczność w twoim
życiu może być naturalnym wnikaniem w odpowiadanie bez kontroli. Czy rozpoznajesz

-132-
różnicę w odpowiadaniu na to, co dzieje się zamiast próbach kontrolowania tego? Czy
możesz odpocząć w swojej zdolności do odpowiedzi? Czy możesz odpocząć w swojej
własnej wrodzonej inteligencji?

Teraz możesz zapytać siebie: Co nie może być kontrolowane? Być może poprzez to
badanie rozpoznasz kolosalną energię i aktywność umysłową, którą zużywałeś
niepotrzebnie w próbach kontroli tego, co nie może być kontrolowane. Czy możesz
otworzyć się na możliwość zaufania temu, co zostaje, gdy pozbędziesz się jakichkolwiek
prób kontroli?

-133-
Branie, Dawanie
lub Po Prostu Bycie 35

K olejnym pożytecznym pytaniem jest: Czego chcę od innych? Możesz zbadać


to dla siebie i sprawdzić, co jest prawdziwe. Sugeruję, że jeśli to, co chcesz
od innych to uznanie, miłość czy szacunek będziesz cierpiał. Z drugiej strony
gdy to, co chcesz dać innym to uznanie, miłość czy szacunek będziesz szczęśliwy, w
błogostanie i wolny. To jest bardzo proste, czyż nie? Komplikacja jest w tym, że naprawdę
nie chcesz dać – najpierw chcesz dostać.

Są też tacy, którzy wytworzyli bardzo wyrafinowaną strategię dawania tak, aby mogli
dostać coś w zamian, ale oni, oczywiście, ciągle cierpią.

Możesz rozpoznać impuls do dostania czegoś od innych czy od życia, nadzieje, które
podążają za tym impulsem i jak te nadzieje cementują doświadczanie siebie jako
cierpiącej osoby, która nie dostaje wystarczająco wiele. Jeśli twoje wewnętrzne myśli i
fantazje krążą dookoła tego, czego nie dostajesz, cierpisz. Całe cierpienie opiera się na
niedawaniu siebie w pełni chwili obecnej, obojętne czy ten moment dzieje się wewnątrz
czy na zewnątrz.

W tej chwili, gdy pozbędziesz się całej gonitwy, poddasz jakąkolwiek możliwość
dostania czegokolwiek innego, kiedykolwiek, wtedy odkryjesz błogostan braku
jakiejkolwiek potrzeby, błogość zwykłego bycia. Możesz odkryć ukrytą błogość zwykłego
bycia sobą w obliczu wszystkiego, co się pojawia.

-134-
Gdy mówię o "byciu sobą", nie mówię o byciu twoimi wzorami zachowania. Nie
mówię o byciu twoimi myślami czy twoimi emocjami. Mówię o byciu tym, co nie może
być poruszone, myślane, kierowane czy zdefiniowane – prawda o tobie.

-135-
Praktyka Pragnienia 36

K toś kiedyś podzielił się ze mną tym bardzo prostym, a zarazem wnikliwym
odkryciem: "Jeśli praktykuję pragnienie, cierpię". Co może być prostsze? Ta
podstawowa
doświadczenia.
nauka powstała z jego własnego, bezpośredniego

Niektóre pragnienia, oczywiście, są całkowicie nieszkodliwe. Jeśli masz pragnienie


aby odpoczywać, wtedy odpoczywaj – tak samo z jedzeniem, mówieniem, chodzeniem
czy czytaniem. Ale jeśli masz pragnienie jeść, odpoczywać, mówić, kochać się, być
silnym czy dostać oświecenie i te pragnienia są neurotyczne i powodują ból, zauważ, że
masz możliwość zatrzymania się. Potrzebujesz woli zatrzymania się w samym środku
pragnienia i spalenia się w ogniu pragnienia bez podejmowania akcji w celu jego
spełnienia.

Możesz mieć bardzo wyrafinowane wytłumaczenia dlaczego jest całkowicie w


porządku spełnienie tych pragnień – tym razem, jeszcze raz, ostatni raz – i w środku tych
wyjaśnień możesz się zatrzymać. Jeśli nie dasz sobie wyjścia, następuje rodzaj
ukrzyżowania, gdzie powstaje wewnętrzne postanowienie mówiące: "Nawet jeśli to mnie
zabije, nie ruszę się w tej chwili". Nie ruszanie się oferuje możliwość odkrycia pokoju
poddania się, rezurekcji, zbawienia. Z tym odkryciem ograniczenie pragnienia lub
nałogowy nawyk jest naturalnie osłabiony. Jest możliwe w tej chwili całkowite odcięcie
uzależnienia; w najgorszym razie to połączenie jest osłabione. Gdy następnym razem

-136-
powstaje impuls już wiesz, że masz wybór. Wiesz, że nie jesteś prowadzony przez swoje
impulsy, bez względu na to, jak mocne one mogą być.

Jeśli jesteś obecnie zaangażowany w spełnianie swoich pragnień – a większość ludzi


jest do pewnego stopnia – innym sposobem podejścia do tej sytuacji jest świadome
oglądanie swojego zaangażowania w nie i potem powiedzenie prawdy. Poprzez świadomą
uwagę możesz obserwować jak umysł zagłębia się w uzależnieniu i możesz świadomie
odkryć twój prawdziwy z nim związek. W najgorszym razie nie będziesz już miał
zwyczajnych wyjaśnień, aby je nimi wesprzeć.

Pozwól sobie w pełni doświadczyć pragnienia obiektu przyjemności. Nawet jeśli


intelektualnie możesz wiedzieć, że poprowadzi cię to na tę samą starą ścieżkę, być może
nigdy w pełni i świadomie nie przyznałeś się do twojego przywiązania. Istnieje energia w
tym zaślepieniu. Czysta siła twojego pragnienia może spowodować drżenie komórkowe.
Bądź skłonny do doświadczenia całości tej siły i nie popadaj w paraliż lub dysocjację.
Doświadcz płomienia bycia przebudzonym i świadomym wobec ognia pragnienia.

Spełnienie pragnienia wymaga pewnego wysiłku. Trzeba wyobrazić sobie i myśleć o


tym, czego chcesz lub co straciłeś. Wymaga ono porównywania obecnej chwili z jakimś
wyidealizowanym momentem z przeszłości czy przyszłości. Wymaga ono prób zarówno
utrzymania czegoś, jak i unikania czegoś. To jest praktyka. Czy to jest twoja praktyka?

Co praktykujesz w czasie swojego życia? Jeśli praktykujesz pragnienie, to cierpisz.


Jeśli cierpisz, zobacz sam dla siebie czy praktykujesz pragnienie.

-137-
Co Oświecenie Tobie Da? 37

W iększość z nas doświadczyła jak podążanie za pragnieniami świata często


prowadzi do powtarzającego się cierpienia. Z tego doświadczenia
powstaje realizacja, że często jest płacona cena za podążanie za tymi
pragnieniami. Tą ceną jest twoja życiowa energia, koncentracja i poczucie sensu. Możesz,
oczywiście, mieć przyjemność w zdobywaniu światowych pragnień i przejść przez ból
straty. Jednakże prawdziwe zgłębienie życia nie nastąpi, dopóki nie będziesz skłonny
zobaczyć ograniczeń światowych pragnień. Gdy już raz zobaczysz je, możesz
doświadczyć subtelnego, ale śmiertelnego transferu światowych pragnień na sferę
duchowych pragnień. Pragnienie prawdy, choć widziane jako wyższe pragnienie,
pozostawia cię ciągle w zdziwieniu, dlaczego twoje cierpienie trwa.

Pragnienie wolności, miłości, prawdy czy Boga nie jest problemem. Mój nauczyciel,
Papaji, powiedział, że gdy pragniesz wolności ponad wszystko inne, wtedy to pragnienie
samo zniszczy wszystkie inne pragnienia. To pragnienie pochłania wszystkie inne
pragnienia. Więc pragnienie oświecenia nie jest problemem. Problemem jest oczekiwanie,
że oświecenie da ci określone rezultaty czy będzie wyglądało lub dało się odczuć w dany
sposób. Z tego powstaje zmieszanie i dziwienie się dlaczego, jeśli ktoś pragnie tylko
oświecenia, ciągle nie ma trwałego doświadczenia pokoju.

Zachęcam cię, abyś naprawdę zbadał swój własny umysł i zobaczył czy jest tam
jakiekolwiek wyobrażenie prawdy, wolności, oświecenia czy Boga. Jeśli jest tam jakiś

-138-
obraz, spróbuj tego doświadczenia: pozwól mu odejść. Teraz zobacz czy jest jakieś
oczekiwanie wobec Boga, takie jak: jeśli jesteś uczciwy wobec Boga, Bóg da ci
perfekcyjne zdrowie, perfekcyjne bogactwo, wieczną szczęśliwość, itd. Spójrz do swego
umysłu i zobacz, czy są tam jakieś oczekiwania, że realizacja Boga czy prawdy da ci jakąś
ulgę w życiu, czy jakąś kontrolę nad życiem. Teraz, dla celu tego wglądu, pozwól, aby te
oczekiwania odeszły. Poddaj je. Odrzuć je. Jeśli masz nadzieję na jakiś szczególny rodzaj
jasności, oceaniczną błogość czy pewność co do sensu świata, pozwól temu odejść tak,
abyś był po prostu tutaj. Pozwól wszystkiemu odejść. Gdy nie masz niczego, masz tylko
siebie. I gdy naprawdę masz tylko siebie, jesteś przebudzony do tego, kim naprawdę
jesteś.

Jeśli pragniesz być wolny i to pragnienie nie przyjmuje żadnej formy, oczekiwania
czy myśli, ale po prostu pozwoli mu się być, wtedy to prawdziwe pragnienie odsłania cały
znany i nie znany wszechświat. Każda cząsteczka daje się poznać jako jedna, i tym
jednym jesteś ty. W tej samej chwili, gdy myślisz, że pragnienie Boga, wolności czy
prawdy powinno wygenerować konkretny rezultat czy wyglądać lub dać się odczuć w
jakiś sposób, zasłaniasz czystość tego prawdziwego pragnienia.

Wyzwaniem w sercu każdego poszukiwacza duchowego, bez względu jak piękne i


podstawowe to poszukiwanie może być, jest zatrzymanie szukania jakiejkolwiek rzeczy,
aby spełniła to pragnienie. Wyzwaniem jest, aby całe twoje życie spełniło to pragnienie.
Możesz oddać całą resztę swojego życia temu pragnieniu nie wiedząc jaki będzie rezultat,
nie wiedząc czy nastąpi ruina, bezdomność, bogactwo czy sława. Możesz dać to, co masz,
czyli twoje życie w tej chwili, prawdzie, wolności, Bogu.

Dla kolejnej możliwości samo-wglądu, zapraszam cię abyś zadał sobie to pytanie:
Co da mi oświecenie? W zależności od tego, jak silną masz wolę powiedzenia prawdy,
możliwości tego rodzaju wglądu są bez granic. Wgląd nie ma nic wspólnego z właściwą
odpowiedzią, ale ma wszystko wspólnego z mówieniem prawdy. Poświęć chwilę, aby
naprawdę wziąć pod uwagę: Co jeśli oświecenie nie da ci nic, całkowicie nic? Co jeśli nie
dostaniesz ani jednej rzeczy – fizycznej, umysłowej, emocjonalnej czy okolicznościowej?

-139-
Prawda jest taka, że oświecenie nie da ci żadnej rzeczy. Czy jesteś skłonny unieść tę
prawdę? Jeśli tak, to jesteś wolny. Jeśli nie, twój umysł ciągle będzie uwięziony w jakiejś
rzeczy, co do której masz nadzieję, że da ci wolność.

-140-
Już Teraz Nieśmiertelny 38

C zy świadomie czy podświadomie, większość ludzi aktywnie dąży do


utrzymania tego, co lubią – ich młodość, zdrowie, przyjemności, zrozumienie,
siłę, kochanków, błogość i tak dalej. Oczywiście, razem z próbami utrzymania
tego co lubią, starają się utrzymać z dala to, czego nie lubią – starość, chorobę,
zmieszanie, bezradność, samotność, biedę i tak dalej. Umysłowy wysiłek, aby utrzymać
to, co może być stracone, co będzie stracone jest podstawą większości cierpienia.
Ostatecznie nadchodzi próba utrzymania w oddali śmierci.

Aby odkryć prawdziwą wolność może być bardzo pomocne badanie, co starasz się
utrzymać i co obawiasz się stracić. Samo-badanie jest aktem końcowego spotkania każdej
siły, która motywuje twoje myśli i strategie umysłu. Ta siła zawsze sprowadza się do
strachu utraty.

Na pewnym poziomie duchowego dojrzewania możesz łatwo rozpoznać próżność


prób utrzymania tego, co na pewno stracisz. Nie jest trudno pamiętać, że miałeś chwile
zdrowia, przyjemności, zrozumienia, siły, romantycznej miłości i może nawet ekstazy – a
jednak, te chwile zostały utracone. Gdy upragnione wydarzenia czy rzeczy są stracone,
przeważnie reinkarnuje się poszukiwanie z nadzieją dostania czegoś większego, czegoś,
co nie może być tym razem utracone.

-141-
Zanim spotkałam mojego nauczyciela, w końcu rozpoznałam, że wszystkie moje
osiągnięcia i wszystkie moje siły ciągle podlegały stracie i próby utrzymania ich były
źródłem mojego cierpienia. Zauważyłam, że potrzebowałam ciągłego poziomu wysiłku
aby utrzymać to, o czym myślałam, że mam, aby walczyć o dostanie czegokolwiek, co
miałam nadzieję dostać i utrzymać z dala wszystko, co mogło zabrać to, co myślałam, że
mam. Ten wysiłek zabiera zaskakującą ilość uwagi. Dużo z umysłowego utrzymania
założonego status quo dzieje się podświadomie – monitorowanie, ocenianie, dawanie
rankingu, porównywanie i ocenianie wciąż na nowo w ciągu dnia i nocy. Tragedią w tym
całym wysiłku jest przeoczanie tego, co już jest wieczne, nieśmiertelne i nie może być
nigdy stracone.

Pewnie słyszałeś niektóre z tych duchowych cytatów jak: "Cisza jest zawsze tutaj",
"Świadomość jest zawsze tutaj" lub "Świadomość to to, kim jesteś". Pewnie
doświadczyłeś choć ułamek tych prawd. Ale ten ułamek prawdy też będzie stracony,
ponieważ to ciągle jest doświadczenie. Całe doświadczenie pojawia się, istnieje przez
jakiś czas i potem znika. Przeważnie umysł rzuca się, aby dostać na nowo to
doświadczenie, lub osiągnąć kolejne, lepsze, większe doświadczenie.

Gdy ten umysłowy cykl powtórzy się kilkaset lub nawet tysiące razy powstaje pewne
rozczarowanie. To rozczarowanie jest konieczne, ponieważ generuje ono pole wymagane
do dojrzałości umysłu. Dojrzały umysł ma wolę i hart, aby powiedzieć prawdę. A prawda
jest bezwzględna i nieugięta. Prawda jest taka, że stracisz swoją młodość, stracisz swoje
zdrowie, stracisz swoje przyjemności, swoje zrozumienie, swoich kochanków, swojego
przyjaciela, swoje dzieci i na końcu swoje zmysły i ciało. Stracisz wszystko. Pomimo że
głęboko wewnątrz wiesz, że to prawda, przeważnie istnieje podświadome, desperackie
lgnięcie do nadziei: "Może nie ja. Może nie!"

Ewentualnie, wszystko będzie stracone. W pewnym punkcie, nieznanym w czasie,


twoje życie dobiegnie końca i z nim wszystkie twoje związki i doświadczenia, wszystkie
porażki, zwycięstwa, akumulacje i osiągnięcia. Wszystko przeminie. To jest prawdą dla
każdego.

-142-
W przeszłości, było wielką rzadkością, gdy ktoś wystąpił, aby mówić o tym, co
wieczne, o tym, co nie może być stracone, o tym, co już jest prawdą, o tym, kim jesteśmy.
Generalnie, te wielkie, rzadkie istoty, które mówiły o tym zostały źle zrozumiane. Sposób
w jaki większość ludzi ich słuchała był oparty o nadzieję: "Jeśli zrozumiem to, o czym ta
wspaniała istota mówi, wtedy będę miał to, co ta wspaniała istota ma i to już nigdy nie
będzie mogło być zabrane ode mnie". Następnie cała energia była skierowana na próby
dostania czegoś lub zrozumienia czegoś. Zapraszam cię abyś nie robił ani jednego, ani
drugiego. Zapraszam cię, abyś po prostu zbadał bezpośrednio wewnątrz siebie i zobaczył
co jest prawdziwe.

Jeśli na jedną chwilę dopuścisz do siebie doświadczenie straty wszystkiego,


naprawdę straty wszystkiego, możesz powiedzieć radykalną prawdę o tym, co zawsze jest
obecne. Możesz zrozumieć bezpośrednio, dla siebie, na co wskazywały te wielkie istoty.
Możesz zrozumieć pisma i sutry jako przepływ twojego własnego doświadczenia, a nie
jako coś, w kierunku czego musisz pracować, ale jako pieśń o tym, co jest wiecznie
obecne.

Wieczne życie jest obecne dla ciebie teraz. Masz zdolność zrealizowania tego,
ponieważ ty jesteś tym, co realizuje siebie. To, co było rzadkością w przeszłości, nie musi
być rzadkością teraz. To jest strasznie ograniczający zabobon, wiara, że skoro samo-
realizacja była rzadka, to musi dalej być rzadka. To jest forma-myśli, która utrzymuje twój
umysł w zaprzeczeniu i nadziei, zamknięty w ciągłym przeoczaniu tego, co już jest
nieśmiertelne i obecne w tej chwili, teraz i zawsze. Ta nieśmiertelność jest tym, w czym
twoje ciało, osobowość i cechy charakteru pojawiają się i znikają, podczas gdy to
pozostaje wiecznie obecne jako rdzeń twojej istoty. Prawda o tym, kim jesteś jest zarówno
jedna jak i cała. Wszystkie formy pojawiają się w tobie. Wszystkie emocje pojawiają się w
tobie. Wszystkie zjawiska pojawiają się i znikają w tobie.

Uwaga, energia i czas, które zostały użyte aby coś "dostać" mogą być uwolnione,
wyzwolone. Ta uwolniona energia może być wykorzystana na głębsze samo-poznanie.

-143-
Twój umysł może być wykorzystany dla głębszego badania tego, co już jest nieśmiertelne,
już jest tutaj obecne, już jest prawdą o tym, kim jesteś – wiecznym życiem.

-144-
Serce Samo-Zdrady 39

L udzie rozmawiali ze mną o żalu doświadczenia momentu czystej wiedzy


prawdy o swojej istocie, potem odwróceniu się umysłu od tego. Większość
ludzi chce pozbyć się tego żalu, bo on jest bolesny. Gdy uczciwie spojrzysz na
swoje życie, wierzę, że zauważysz w źródle większości aktywności umysłu próby
pozbycia się tego prastarego żalu.
My wszyscy doświadczyliśmy żalu straty czegoś, ukochanego czy cennej rzeczy. Ale
jeszcze głębiej niż ten żal jest żal rozpoznania zdrady prawdy o nas samych. Zamiast
doświadczenia tej samo-zdrady, przeważnie stajemy się bardzo zajęci fabrykowaniem
dowodu, że nie zdradzamy siebie. Z wielkim zajęciem kumulujemy siłę, przyjemność czy
wiedzę, aby udowodnić, że tak naprawdę nie zdradzamy siebie, że jesteśmy naprawdę w
porządku. Ale ten żal, ten boski smutek jest bardzo ważny. To jest wielki, bolesny dar od
ciała emocjonalnego i radzimy sobie z nim co najmniej na kilka sposobów.

Jednym podejściem wobec żalu samo-zdrady jest dramatyzowanie go, zrobienie z


niego tańca, piosenki czy sztuki, gloryfikując smutek i ból. Kolejnym częstym sposobem
jest zaprzeczenie żalowi, wyrzucenie go poza pole widzenia, sparaliżowanie lub
przytępienie siebie. Nie ma znaczenia, co z tego wybierzemy, bo żal pozostaje. Strata
bycia prawdziwym wobec siebie jest ciągle obecna.

Wykorzystujemy dużo czasu i energii akumulując siłę, przedmioty i wiedzę, aby


uniknąć doświadczenia tego rdzennego żalu. Być może to unikanie jest genezą ludzkiego
cierpienia.

-145-
Wszyscy z nas obecnie mają potencjał, aby spotkać ten skrajny ból odejścia od
prawdy o nas samych i faktycznie zaakceptować ten dar. Zakładam, że jeśli czytasz tę
książkę, miałeś jakąś chwilę czystego i perfekcyjnego związku z prawdą o tym, kim
jesteś i w rezultacie moment totalnej błogości. Obojętne czy ten moment nastąpił przed
jakimkolwiek świadomym poszukiwaniem duchowym czy poprzez wiele lat żmudnej
duchowej praktyki, to była chwila największego zaskoczenia.

Ten perfekcyjny moment był niezwykle przyjemny i chciałeś utrzymać tę


przyjemność. Chciałeś się nauczyć co zrobić, aby utrzymać to bezpiecznie. Po próbach
tego przez jakiś czas, zdajesz sobie sprawę, że straciłeś to na nowo.

Ból rozpoznania, że odwróciliśmy się od prawdy o nas prowadzi do wielkiego


płaczu, zamętu, rozdarcia serca. W wielkim zajęciu znajdujemy sposoby odciągnięcia
uwagi od naszego własnego poczucia straty. Szczególnie w zachodnim świecie pędzimy i
w szaleństwie szukamy czegoś, co zabierze echo straty. Ale nic tego nie powoduje. Wtedy
poprzez obietnicę duchowej ścieżki i pewnie poprzez łaskę na nowo odkrywamy w
zaskoczeniu nasze własne niewinne serce, otwarte i związane z prawdą naszej istoty. I
znowu, przeważnie powstaje pragnienie, aby tego nie stracić, aby tego na nowo nie
odrzucić. To jest kolejna pokusa umysłu. Co następuje razem z tą pokusą, to symulacja
tego, co zostało osiągnięte, błogie podejście czy szczęśliwa twarz, która może być
preferowana od innych podejść. Ale to dalej jest kłamstwo, ciągle zdrada.

Jest możliwe zostawienie nago żalu twojej duszy bez dramatyzowania go czy
zaprzeczania mu, rozpoznanie, że ta tęsknota jest echem tego, co powstaje czysto i
absolutnie w rdzeniu twojej istoty.

Nie mówię o emocjonalizmie. Emocjonalizm jest generalnie ucieczką od tej


najgłębszej emocji. To jest sposób na tańczenie dookoła żalu zamiast naprawdę spotkanie
go. Nie mówię ci, abyś opowiedział sobie jakąś pełną szlochów historię. To też jest
sposobem na unikanie. Również nie proszę cię o wystawienie szczęśliwej twarzy na górze
bólu. Ten ból ma boski powód. Jeśli go spotkasz, ten boski ból przyciągnie twoją uwagę

-146-
do chwili obecnej gdzie perfekcyjne powiązanie z prawdą o tym, kim jesteś może zawsze
być odnalezione.

Jest bardzo ważne, aby uznać to poczucie straty, cierpienie i głęboki żal w tym
doświadczeniu. Wtedy ważne jest dostrzeżenie jak to poczucie straty zostaje zasłonięte
poprzez aktywności, odciągnięcia, uzależnienia czy rzeczy w próbach wypełnienia pustki.
Wszystkie te aktywności są tak naprawdę, aby uniknąć tego, co jest postrzegane jako
końcowa strata: śmierć, która... obawiamy się, że oddzieli nas na zawsze od tego, co
dostrzegliśmy na chwilę jako wiecznie żywe.

Wszystko co rodzi się umrze. To jest zupełna i bezwzględna prawda. To jest również
boska prawda i brama do tego, co jest wieczne. Aktywności umysłu służą do ucieczki od
tej prawdy, aby utrzymać śmierć w oddali. To jest naturalny aspekt umysłu stworzony do
ochrony ciała przed śmiercią. Jest on naturalny dla wszystkich form życia i nie jest on
problemem, chyba że instynkt nie zostanie napotkany. Nie napotkany, ma siłę utrzymania
wszystkich głębokich doświadczeń nieznanego w oddali. Ma siłę obrony przed prawdziwą
intymnością ze sobą i z samym życiem. Ma siłę utrzymania twoich doświadczeń
życiowych tylko na powierzchni, podczas gdy terror głębin utrzymuje umysł w tańcu
unikania.

Ten taniec to taniec cierpienia, biedy i szalonego absurdu. Jeśli jesteś choć trochę
wyczerpany nim, to jest to dobry znak. W twojej woli, aby tańczyć, aby iść i iść, tracisz
zdolność do zatrzymania się i odpoczynku. Zatrzymać się i odpocząć oznacza skierowanie
twarzy na to, co było unikane w tańcu: żal odwrócenia się od przebudzonego, niewinnego
serca twojej własnej istoty.

-147-
Świadoma Niewinność 40

C zęsto słyszałam od ludzi, że po silnym przebłysku otwarcia na niewyobrażalną


prawdę ich istoty, demony przeszłości wydają się powstawać mocniej niż
kiedykolwiek indziej. Zamiast otwartości i niewinności "Co to jest teraz?"
odpowiedź często jest w rodzaju: "Dlaczego to znowu mi przeszkadza?
Dlaczego te rzeczy po prostu nie znikną? Co jest nie w porządku ze mną, że nie
doświadczam trwałej wolności?" Z jednej strony istnieje bieda i cierpienie, a z drugiej
niewinność i otwartość. Te "dłonie" są polaryzacją umysłu. Prawdziwa niewinność jest
wrodzoną zdolnością serca do otwartego spotkania czegokolwiek pojawiającego się, gdy
to się pojawia i zobaczenia uczciwie czym to jest. Gwarantuję, że prawie wszystko nie jest
tym, czym wydaje się być na powierzchni, ale aby odkryć głębszą prawdę, to, co się
pojawia musi być napotkane w pełnej niewinności. Nie wyuczona niewinność w rodzaju
"ale ja jestem niewinny", ale naturalna otwartość niewinnej niewiedzy.

Prawdziwa niewinność jest zdolnością do bezpośredniego doświadczenia tego, co


jest tutaj teraz bez żądania, aby to wyglądało, zachowywało się czy dało się odczuć
inaczej.

Niewinność jest otwartością, wolą do zobaczenia i ufania, nawet gdy to, co pojawia
się wydaje się całkowicie niegodne zaufania. Prawdziwa niewinność nie jest naiwnością
ani nie jest złudzeniem. Jednakże wymaga ona podatności na zranienie. Wola bycia
niewinnym, to wola bycia zranionym. Ta wola do podatności na zranienie jest tym, co

-148-
naprawdę zawiera się w terminie "duchowego wojownika". Podatność na zranienie
wymaga więcej odwagi niż bycie cynicznym, silnym czy pełnym mocy. Wymaga ona
odwagi, aby być otwartym, niewinnym i skłonnym do zranień.

Ze względu na naturę niezwykle bliskich związków, zwłaszcza pomiędzy rodzicami,


dziećmi, kochankami i partnerami, zranienia są często doświadczane. No i co z tego?
Zranienie może dać się odczuć jako koniec świata, ale nim nie jest. Zranienie boli. Stopień
w jakim jesteś skłonny do bycia zranionym, nie chęci bycia zranionym, ale skłonnym do
bycia zranionym jest stopniem, w jakim jesteś skłonny kochać, być kochanym i być
nauczanym przez miłość. Miłość może być twoim nauczycielem, pomimo że nigdy nie
uczy ona dystansu wobec doświadczania zranienia. Inni ludzie nie są źródłem twojego
zranienia; źródłem zranienia jest fakt, że kochasz. Zaufaj miłości. Jeśli miłość ma cię
zranić, to niech zrani cię w pełni. Niech cię zniszczy. Niech twoje serce pęknie i otworzy
się tak, aby jeszcze głębsza miłość mogła się odsłonić.

Większość rzeczy, które robimy są po to, aby uniknąć podatności na zranienie.


Ubieramy się w dorosłe ubrania i gramy w robieniu dorosłej pracy w próbach ucieczki od
bezbronnej niewinności związanej z dzieciństwem. Ale niewinność nie jest ograniczona
tylko do dzieci. Jest możliwe dla ciebie jako dorosłego bycie świadomie podatnym na
zranienie i niewinnym. Możesz świadomie być raniony. Możesz świadomie cierpieć. Gdy
cierpisz świadomie, cierpienie okazuje się nie być tym, czym myślałeś, że jest. W
świadomym cierpieniu już dłużej nie walczysz z cierpieniem. Jesteś świadomie w nim
obecny. Wtedy samo cierpienie odsłania Buddę, serce Jezusa, Samego Boga
odsłaniającego ci się na górze. Jeśli cierpienie jest spotkane gdy się pojawia, wtedy
cierpienie odkrywa się nie być cierpieniem. Ale intencją nie jest spotkanie cierpienia, aby
się go pozbyć. Niewinną intencją jest napotkanie cierpienia takiego, jakie ono jest, nawet
jeśli to oznacza poczucie zranienia.

Większość ludzi bardziej obawia się zranienia ich uczuć niż zranienia ich ciał. Ale ta
wola do bycia zranionym jest kluczowa. Bez woli do bycia zranionym nie ma woli do
kochania, nie ma woli do śmierci, nie ma woli do życia, nie ma woli, aby być.

-149-
Łatwo zauważyć z twojego własnego doświadczenia życiowego, że bez względu na
to jak bardzo starasz się uniknąć zranienia, ciągle go doświadczasz. Aby zatrzymać bieg,
odwrócić się i doświadczyć tego, co cię goni, w otwartości i bezbronności, musisz mieć
wolę, aby być wolnym. Czy posiadasz wolę, aby być wolnym?

Możesz zbadać swoje życie i zobaczyć sam dla siebie od czego uciekasz, czego
starasz się uniknąć. To może być bardzo subtelne. Ale w samym dostrzeżeniu tego istnieje
możliwość głębszego otwarcia.

Wszędzie, gdzie rozmawiałam z ludźmi, słyszałam to stwierdzenie: "Chcę prawdy,


Boga, i realizacji, bardziej niż czegokolwiek innego – czemu jej nie mam?" Gdy uczciwie
chcesz prawdy, Boga i realizacji bardziej niż czegokolwiek innego, zdasz sobie sprawę, że
ona już tu jest. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ona już tu jest, bo chcą jej na własnych
warunkach.

Spójrz na swoje życie i zobacz, co stoi na przeszkodzie pełnej i trwałej realizacji


prawdy twojej istoty. Sprawdź czy czasem nie masz nastawienia umysłowego, aby stało
się to według twojej wersji, według twoich warunków, nie chcąc czuć tego, czy zobaczyć
tamtego lub poznać głębszą prawdę. Potem zobacz czy właściwie jest możliwe odczucie
tego, zobaczenie tego i poznanie tego.

Jako bramę do doświadczenia świadomego cierpienia i jako sposobu na otwarcie się


na podatność wobec zranienia i prawdziwą niewinność, możesz zadać sobie to pytanie:
Jakiego zranienia nie chcę doświadczyć? Nie szukaj "właściwej" odpowiedzi duchowej
czy kłamstwa wobec siebie, ale po prostu otwórz się na to, co ten rodzaj wglądu może
odsłonić. Intencją nie jest naprawa czy zmiana zranienia, ale zobaczenie, co jest
prawdziwe.

Czy możesz poczuć energię, która jest potrzebna, aby unikać uczuć zranienia?
Przyjrzyj się sposobom w jakie unikasz zranienia, jakie nawyki umysłu wykorzystujesz,
aby uniknąć go. Bądź skłonny zauważyć powtarzające się wzorce i doświadczyć cenę,
jaką płacisz za to unikanie, cały czas i energię, jaką inwestujesz w unikanie. Właśnie w tej

-150-
chwili, co się stanie, jeśli otworzysz się na to wszystko, nie unikając niczego, zapraszając
wszystko?

Czy jesteś skłonny zaufać miłości zamiast ochronie twojego umysłu przed
zranieniem? Jeśli tak, wtedy zasmakujesz możliwości życia w miłości i świadomej
niewinności. To jest możliwe dla każdego. Miłość jest nauczycielem. Gdy jesteś skłonny
poddać się miłości zamiast próbować ją kontrolować, miłość uczy cię tego, kim jesteś.

-151-
Poddanie się Miłości 41

W ielu ludzi ma problemy ze słowem miłość. Miłość, jak większość z nas ją


poznała, może być sentymentalna, potencjalnie kłopotliwa i z całą
pewnością poza kontrolą. A pomimo to miłość jest tym, czego pragniemy.
Często istnieje związek miłości/nienawiści z koncepcją miłości,
najprawdopodobniej wyrastając z naszych doświadczeń jako dzieci, gdy kochaliśmy
bezradnie. Projektowaliśmy miłość na naszych ukochanych – nasze matki, ojców, braci
czy siostry – i w pewnym punkcie odkryliśmy, że na naszych ukochanych nie można
liczyć. Pomieszały się nam ich działania z miłością i wyciągnęliśmy wniosek, że miłość
jest niegodna zaufania.

Ludzie definitywnie nie są godni zaufania, ponieważ generalnie są bardzo zajęci


ochroną ich historii na temat tego, kim myślą, że są. Ponieważ są najczęściej
zaangażowani w ich historię, mogą tylko dać pewną ilość miłości zanim zaczną się
zastanawiać: "Dobrze, a kiedy dostanę swoją część?" A ponieważ miłość została
zidentyfikowana jako połączenie z inną osobą, powoduje to całą kontynuację braku
zaufania dookoła miłości. Ale miłość nie jest osobą. Miłość jest indywidualną, kolektywną
i uniwersalną duszą. Miłość jest Bogiem. Miłość jest prawdą. Miłość jest pięknem. Miłość
jest pokojem. Miłość jest ja. Znać siebie, poddać się prawdzie o sobie, to znaczy poddać
się miłości.

-152-
Wielu ludzi jest świadomych ich oporu i chcą się poddać, ale nie wiedzą jak. Jedyną
aktualną barierą wobec poddania się jest nie dostrzeganie ukrytej historii, którą sobie
opowiadasz o niebezpieczeństwie poddania wszystkiego miłości. I stopień w jakim
wycofujesz się w poddaniu wszystkiego miłości jest stopniem, w jakim cierpisz. Stopień,
w jakim starasz się utrzymać historię o tym, kim myślisz, że jesteś jest stopniem w jakim
czujesz się odizolowany od miłości. Dopóki nie zdasz sobie sprawy, że "Ja chcę prawdy,
która jest miłością bardziej niż czegokolwiek innego", będziesz doświadczał siebie jako
oddzielony od miłości. Miłość jest stała. Miłość nie jest aspektem prawdy. Prawda, Bóg i
ja są aspektami miłości.

Co się może stać najgorszego, jeśli poddasz się miłości? To, czego zdajemy się
obawiać najbardziej, to złamane serce. Jednakże to właśnie ta niezdolność do złamania
serca jest złamanym sercem. Tragedia i ironia jest taka, że aby uniknąć złamanego serca
ludzie żyją w stanie złamanych serc. W woli dopuszczenia złamania serca miliona,
tryliona i nieskończoną ilość razy prawdziwa miłość jest odsłonięta.

Niech cały świat złamie twoje serce w każdej chwili, aż do końca twojego życia.
Wtedy to życie może być przeżyte w służbie miłości. To nie znaczy, że zostaniesz w
związkach pełnych nadużycia. To tylko oznacza bycie prawdziwym wobec tego, co
zawsze jest prawdziwe dla ciebie, a tym czymś jest miłość. Cała reszta to tylko historia.
Gdy ta historia nie jest nigdy zbadana, całe twoje życie jest przeżywane przy założeniu, że
ta historia jest prawdziwa i że twoje serce, twoja dusza i twoja miłość potrzebują ochrony.
Ale to założenie jest właściwie zaprzeczeniem twojego serca, twojej duszy, twojej miłości.
To jest zaprzeczenie samo-miłości.

Wielką dobrą nowiną jest to, że miłość jest wolna i nie poszła nigdzie. We wszystkich
tych eonach, w których ukrywałeś się przed miłością, miłość jest ciągle tutaj, jest ciągle
otwarta, ciągle czeka na twoje zaangażowanie, ciągle czeka, abyś powiedział: "Tak, daję
swoje życie prawdzie o miłości. Ślubuję, aby miłość żyła tym życiem jak sobie tego
życzy, dla lepszego lub gorszego, dla dostatku czy biedy".

-153-
Poprzez uczciwe samo-badanie jest możliwe zauważenie, dlaczego nie poddajesz się
miłości i dostrzeżenie, że właściwie masz wybór do poddania się. To jest sposób, aby
podświadome historie stały się świadome, nieznane stało się znane. Zadaj sobie to
pytanie: Czemu jest niebezpieczne poddanie się miłości? Nie dlaczego jest właściwe
poddanie się miłości lub dlaczego jest dobre poddanie się miłości, ale dlaczego jest
niebezpieczne poddanie się miłości?

Niech twoja indywidualna świadomość opadnie do źródła świadomości, wewnątrz


przestrzeni, gdzie wszystkie powody i wytłumaczenia oporu wobec poddania się są po
prostu widziane jako historie, jako coś zrobionego, co bardzo łatwo odpuścić. Pozwól, aby
wszystkie historie, wszystkie obrony były widziane jako to, czym są. Czy jakakolwiek z
tych historii jest warta utrzymania? Jaki jest koszt tego w twoim życiu?

Miłość, której wszędzie szukasz jest już obecna wewnątrz ciebie. Może być ona
przebudzona przez jakąkolwiek liczbę ludzi czy wydarzeń. Góra może rozbudzić tę
miłość. Zachód słońca może rozbudzić tą miłość. Ale na końcu sam musisz zdać sobie
sprawę, że jesteś tą miłością. Źródło całej miłości jest wewnątrz ciebie.

-154-
Część Czwarta

Wybierając Pokój

-155-
Branie Odpowiedzialności 42

G dy coś woła cię do domu, gdy w jakiś sposób jesteś uderzony poprzez
absolutną tajemnicę i nieodwołalne pragnienie, aby poznać prawdę o tym, kim
jesteś, wtedy musisz być skłonny do odrzucenia każdej historii oddzielenia.
Każda historia oddzielenia jest historią wojny.
Ludzkie istoty prowadziły wojnę w każdej kulturze przez bardzo długi okres czasu.
Kultura jest odbiciem indywidualnego umysłu, a indywidualny umysł jest odbiciem
umysłu kulturowego. Ponieważ to czytasz, zakładam, że jesteś zainteresowany pokojem w
swoim własnym umyśle. Nie czekasz na nich, aby stworzyć pokój. To naprawdę dobra
wiadomość, ponieważ wojna trwa, aby inni robili to na nasz sposób tak, abyśmy my mogli
żyć w pokoju. Gdy przestaniesz czekać na nich i zamiast tego zwrócisz uwagę na własny
umysł, wtedy możesz rozpoznać tendencje do wojny w swoim umyśle, tendencje do
totalitaryzmu, nienawiści, zemsty i trzymania się czegoś. I możesz rozpoznać cierpienie,
które te tendencje wywołują ciągle na nowo.

Wobec tego wszystkiego, odkrywasz, że chcesz pokoju. Jesteś chory i zmęczony


wojną wewnątrz twojego własnego umysłu. Możesz nawet to wyrażać w ciągłej
modlitwie, wołaniu o pomoc, o zrozumienie, o wyzwolenie, o łaskę.

Łaska jest teraz tutaj. Puka do twych drzwi. Masz szansę bycia w pokoju w tej
chwili. Potrzebujesz tylko zaakceptowania zaproszenia twojego własnego serca, właśnie
teraz, bez względu na zewnętrzne czy wewnętrzne okoliczności i pozwolić sobie opaść w
pokoju twojej najskrytszej istoty.

-156-
Jeżeli każdy z nas nie weźmie odpowiedzialności za nasz własny pokój wewnętrzny,
wojny będą trwały. Nie możemy już dłużej czekać, aby ktoś inny się zmienił. Nie możemy
czekać, aby ktoś nam przebaczył tak, abyśmy mogli z kolei im przebaczyć. Nie możemy
czekać na kogoś innego, aby powiedział, że jest mu przykro. Pokój nie może być
odkładany.

Rozpoznaj, że w takim stopniu, w jakim wojna trwa w twoim własnym umyśle,


opiera się ona na jednej rzeczy: mocnym przekonaniu, że jesteś oddzieloną jednostką,
oddzielony od twoich rodziców, od twoich dzieci, twojego kochanka czy twojego wroga.

Wszystkie wojny są oparte na ignorancji naszej prawdziwej natury i iluzji


oddzielenia. Gdy mocno wierzysz, że jesteś oddzielony od totalności, oddzielony od
pokoju, oddzielony od miłości, bronisz siebie. Ta obrona przybiera wiele form włączając
w to personalną i terytorialną identyfikację. Cała niedola w tym, że to, co bronisz jest
myślą o tym, kim jesteś i w rzeczywistości nawet nie istnieje. To jest tylko myśl i
kiedykolwiek myśl jest uczciwie zbadana odkrywamy, że nie ma ona wrodzonej realności.
Jednakże ta myśl o tym, kim jesteś ma niemierzalną siłę dlatego, że staje się ona filtrem
wszystkich doświadczeń rzeczywistości.

Gdy patrzysz poprzez malowane okulary, rzeczywistość przybiera też ten kolor. To
nie rzeczywistość jest pomalowana. Pomalowane okulary tłumaczą i zniekształcają
rzeczywistość. Ludzie walczą o to zniekształcenie, że "ja", jako osoba czy grupa jest
oddzielone od wszystkich innych istot. A jednak to "ja" jest właściwie niczym! To jest
wytworzona historia. Jednakże w wierze, że ta historia jest realnością jest zawarta
kolosalna tragedia i cierpienie. Gdy to "ja", które zakłada się jako prawdziwe i oddzielone
jest zbadane przez świadomość, odkrywamy, że jest ono niczym innym niż samą
świadomością.

Jako świadoma istota ludzka masz możliwość odkrycia, że nigdy, nawet na chwilę,
nie jest możliwe bycie oddzielonym od świadomości, od źródła wszystkiego, od Boga.
Gdy raz odkryjesz to bezpośrednio, wtedy rozprzestrzeniasz to z każdym swoim
oddechem. Bez względu na to czy mówisz o tym odkryciu czy już nigdy nie mówisz,

-157-
będziesz je rozprzestrzeniał poprzez naturalny blask twojej istoty. W twojej woli, aby
wziąć tę szansę, zaakceptować to zaproszenie, w naturalny sposób będziesz dzielił się tym
pokojem wszędzie. W tym punkcie czasu, w tym teatrze świadomości, masz możliwość
odkrycia co jest głębiej niż "ludzka" istota, co jest przed ludzką istotą. To "bycie" jest
właściwie źródłem ludzkiej istoty. Jest ono źródłem istoty roślinnej, istoty zwierzęcej,
czujących istot i nie czujących istot. To bycie jest ożywione inteligencją, obecnością i
chce poznać siebie w tobie tak, aby mogło siebie poznać wszędzie.

-158-
Wybierając Pokój
Zamiast Problemów 43

W interesie pokoju być może jest teraz czas, aby przyjrzeć się uczciwie
temu, co uważasz jako "problemy" w twoim życiu. Aby nawet dokonać
refleksji nad jakimś problemem, zauważysz, że najpierw musisz
wyszukać czegoś w pamięci, aby wygenerować historię zakładanego problemu. To jest
moment wyboru i ten wybór jest obecny w każdej chwili twojego życia.
Generalnie, wybieramy, aby pamiętać przeszłość w celu re-kreacji naszych
problemów. Jeśli wybierzemy nie regenerowanie ich, jak to się ma wtedy wobec ich
ważności? Jak możemy poznać, że nauczyliśmy się lekcji? Jesteśmy zaangażowani w
ważność problemu, więc wracamy do przeszłości, aby go na nowo wywołać. To się
nazywa "nowym narodzeniem". To jest wybór, aby być narodzonym z tymi samymi
problemami, historiami i nieszczęściami, dzień po dniu. Gdy raz jesteśmy świadomi tego
wyboru, mamy możliwość rozpoznania dokładnie co jest potrzebne, aby utrzymywać
jakikolwiek problem przy życiu. Konieczne jest zainwestowanie czasu, wysiłku i energii
na to, co "było", aby karmić ważność problemu.

Szukamy odpowiedzi, aby złagodzić nasze problemy i zakończyć nasze cierpienie,


ale po tym poszukiwaniu następuje nowe narodzenie, narodzenie, które sami wybraliśmy.
Wybór, którego często dokonujemy jest taki, aby zostać nowo narodzonym jako cierpiący,
zamiast po prostu być tutaj jako nikt, jako nic.

Wola, aby być niczym, nie bronić się przed niczym, może prowadzić do bardzo
intensywnych uczuć. Wielki strach może powstać: "Naprawdę mógłbym zniknąć tutaj, i
wtedy całe moje życie będzie właściwie bez wartości". Ale musisz zrozumieć, że to i tak

-159-
się wydarzy. Naprawdę znikniesz w pewnym punkcie i nawet jeśli miałeś wiele wkładu w
swoim życiu, w końcu to też zniknie.

A więc powstaje pytanie: czy jesteś skłonny, choć w tej chwili nie być nowo
narodzonym? Jeśli tak, to możesz rozpoznać, co jest nienarodzone, co zostaje pełne życia
bez historii, bez cierpienia, bez problemu. Rozpoznaj, co pozostaje pełne życia i pozwól,
aby jego przestrzenność, jego pokój były odsłonięte jako twoje własne serce. Możesz
rozpoznać je jako siebie, nie mającego nic wspólnego z narodzinami czy śmiercią. Jeśli
jesteś skłonny być prawdziwy wobec tego rozpoznania, wtedy nowe narodzenie nie jest
problemem, ponieważ wtedy twoja historia, twoje "problemy" są świadomie rozpoznane
jako pojawiające się w ogromie inteligencji tego, kim naprawdę jesteś. Wtedy znasz siebie
jako w istocie wolnego od jakiejkolwiek przeszłości. Przeszłość może być powitana,
można się od niej nauczyć, i może być uznana w jej pełnym spektrum piękna i horroru.

-160-
Nie Ma Już Ofiary 44

B ez względu na to, co świat odzwierciedla, czy okoliczności są piękne czy


straszne, jeśli twoja wewnętrzna historia jest o byciu ofiarą, będziesz cierpiał.
To bardzo proste. Jeśli jesteś dość pewien, że nie mówisz sobie historii o byciu
ofiarą, a jednak ciągle cierpisz, wtedy sugeruję, że okłamujesz sam siebie. Opowiadasz
sobie jakiś fragment przestarzałej historii na temat tego, jak cię wykorzystano. Obojętne
czy to historia jak Bóg, twoi rodzice czy okoliczności wykorzystały cię, czy jak sam siebie
wykorzystałeś, to wszystko jest historią twojej istoty jako ofiary. Nawet najbardziej
agresywni napastnicy, gdy powierzchowna warstwa agresji pęknie, mają historię na temat
tego, jak zostali wykorzystani. Atakowanie w gniewie czy odwecie zawsze wymaga
historii bycia ofiarą.
Zauważenie w jaki sposób ta historia odgrywa się w twoim własnym życiu jest
ważnym krokiem w kierunku realizacji prawdziwej wolności. Gdy naprawdę dostrzeżesz
ją, zobaczysz, że musi ona być na nowo stworzona za każdym razem, gdy się odgrywa.
Może pojawić się na powierzchni twojego umysłu z rozpędu, ale odgrywanie jej wymaga
energii, uwagi, wiary, emocji i pewnej dozy masochistycznej przyjemności z bólu. Tak, to
jest szokujące! Zauważenie jak operuje to wewnątrz twojego własnego umysłu może być
dość niepokojące.

Wola realizacji prawdy o sobie samym, wola aby być wolnym, jest wolą, aby już nie
być ofiarą – bez względu na ból, okoliczności czy działania innych. Zaprzestanie bycia
ofiarą nie oznacza trywializowania horroru w twoim życiu, zaprzeczenia mu,
koloryzowania go czy represjonowania go. To oznacza, że możesz w pełni spotkać

-161-
wszystko to, co się pojawia. Nie musisz chować się, biec, wyjaśniać, jęczeć, klnąć czy
lamentować. Możesz po prostu napotkać życie takim, jakim jest.

Czy masz wolę, aby odpuścić swoje historie bycia ofiarą? Czy jesteś skłonny
pozwolić tym wszystkim strasznym agresorom odejść bez kary? W pewnym punkcie
musisz być skłonny po prostu je odwołać. Tak, było straszne cierpienie, i byłeś na obydwu
jego końcach. Powielałeś je i doświadczałeś, gdy ono było skierowane na ciebie. Czy
masz wolę, aby je zakończyć? Jesteś wolny, aby cierpieć, i jesteś wolny, aby przestać
cierpieć. Nikt nie może tego zakończyć tylko ty. I tu właśnie jest twoja wolność.

Świadoma wolność jest wolnością do spotkania cierpienia świadomie i potem


świadomego wyboru, aby pozwolić mu odejść. Niewola istnieje w braku świadomości
tego wyboru. Możesz wybrać, aby być wolnym lub możesz wybrać cierpienie. To zależy
od ciebie.

-162-
Siła Przebaczenia 45

K ażdy doświadczył słodkiego wyzwolenia przebaczenia, jak również ciężkiego


chłodu nie przebaczania. Wiesz jaka jest różnica i znasz rodzaj inwestycji w
historię, która utrzymuje brak przebaczenia na miejscu. Znasz również ulgę,
gdy w istocie przebaczasz i pozbywasz się ciężaru.
Nasi rodzice nie byli idealni. Oni świadomie lub nieświadomie robili rzeczy, które
były dla nas krzywdzące, jak również nasi dziadkowie robili rzeczy, które były
krzywdzące dla naszych rodziców. Nasi ukochani, nasze dzieci, nasze rządy i nasze
konkurujące plemiona skrzywdziły nas. Teraz jest czas, aby przebaczyć.

Straszne rzeczy są ciągle robione dookoła planety, w naszych indywidualnych


umysłach i kolektywnym umyśle. Przebaczyć tym horrorom niekoniecznie musi oznaczać
zapomnienie. Możesz przebaczyć i odpuścić bez zapominania. Wielka nauka i pokora
wypływa, gdy jesteś skłonny zobaczyć historię ludzkości we wszystkich jej horrorach.
Jednakże możesz również rozpoznać jak wiele wysiłku jest wymaganego, aby trzymać się
tej historii. Możesz zauważyć, że cały ten wysiłek i uwaga skierowana na trzymanie się
historii jest właściwie medytacją nieprzebaczania. Historie ciągle powtarzają się, z obsesją
co powinno było być zrobione lub co może znowu być zrobione. Ciągłe odgrywanie
historii wysysa twoją energię. To jest wyczerpujące.

-163-
Szanuję potrzebę pamięci i świadectwa wobec horroru, który się wydarzył i ciągle się
dzieje. Ale przeważnie przynosimy do tej pamięci więcej nienawiści, cierpienia i biedy,
która zapewnia jeszcze więcej nienawiści, cierpienia i biedy.

Po wojnie w Jugosławii w 1999 roku, widziałam wiadomości o domowym wideo


sfilmowanym przez człowieka, który powiedział, że zrobił to wideo, aby jego dzieci
mogły zobaczyć, co zostało im wyrządzone i aby nigdy nie zapomniały czy przebaczyły.
Te horrory dziejące się w tamtym czasie były już same w sobie odwetem za to, co jedna
grupa ludzi zrobiła innej.

Daremność i strata tego rodzaju wojny plemiennej trwa również wewnątrz naszych
własnych umysłów: "Nie pozwolę, aby zapomnieć o tym co oni mi zrobili, bo to było złe".

Tak, zło zostało zrobione i ciągle jest robione. Nie ma potrzeby zapominania czy
zaprzeczania temu złu, które zostało zrobione zarówno tobie, jak i przez ciebie, ale
możesz odpuścić cierpienie związane z nim. "Wybacz im, bo nie wiedzą co czynią" jest
prawdą. Każda wojna, która trwa, ponieważ coś się wydarzyło wczoraj jest rezultatem
ignorancji, trzymania się jakiejś koncepcji zemsty.

Jest bardzo kuszące trzymanie się tych przekonań, ponieważ jest w tym pewna
przyjemność i ta przyjemność musi być rozpoznana. To jest przyjemność egoistycznej
racji.

Gdy nie chcesz wybaczyć, i gdy trzymasz się historii twojego cierpienia i kto to
zrobił tobie, przeklinasz ich, świadomie czy nieświadomie. Musisz być skłonny do
zatrzymania karmy ze sobą, być skłonny do powiedzenia: "Nie, tym razem to nie może iść
dalej niż ja". To jest wola, aby być w pokoju. Wola do przebaczenia jest naturalną
konsekwencją woli do wolności i daje ci jasność rozpoznania pokusy do trzymania się
starego cierpienia.

Raz zadzwoniłam do mojej mamy w dniu matki. Moja mama była sarkastycznym i
marnym alkoholikiem. Alkohol zatruwał ją, zmieniając całą jej osobowość. Miałam przez
wiele lat pewien dystans od niej i zdecydowałam się zadzwonić pewnego roku w dniu

-164-
matki i po prostu okłamać ją i powiedzieć, jaką świetną matką była. Była stara i chora, nie
pozostało jej już wiele lat do końca, więc dlaczego nie? Zadzwoniłam do niej i
powiedziałam jej, jak świetną matką była dla mnie i gdy te słowa wyszły z moich ust
okazały się one prawdziwymi. Nie miałam na myśli, że mnie traktowała dobrze, bo tego
nie robiła. Nie miałam na myśli, że jej intencje były świetne; czasami były, a czasami nie
były.

Ale gdy powiedziałam jej, że była dobrą matką, moje doświadczenie życiowe zostało
w końcu wzbogacone poprzez mój związek z tą bardzo trudną kobietą. Moja trudność z
moją matką w końcu wpłynęła na bogactwo mojego życia. W tym sensie ona naprawdę
była dobrą matką.

Jaka była ulga w powiedzeniu jej tego. Równolegle powstała moja zdolność do
przebaczenia samej sobie za nienawidzenie jej przez tyle lat. To był taki prosty czyn. Nie
miałam pojęcia, że zobaczę takie konsekwencje uleczenia.

W końcu być zdolnym do przebaczenia całego doświadczenia ludzkości, z wszystkimi


ich funkcjami, motywacjami, agresjami i pragnieniami, to zdolność do rozpoznania co jest
nietykalne przez cokolwiek z tego, co zostaje czyste, niewinne i wolne nawet w
największych spośród tych historii.

W naszym pragnieniu utrzymania zemsty właściwie utrzymujemy siebie poza


doświadczeniem wolności. Jak z wszystkim innym, w naszym pragnieniu do utrzymania
jednej rzeczy, inne trzymamy w oddali. W pragnieniu dania czegoś, właściwie to
otrzymujemy.

Możesz dokonać bezpośredniego wglądu do wewnątrz: Czego nie chcę przebaczyć?


Gdy to robisz, masz kolejną możliwość przyniesienia do świadomości czegoś, co nie jest
świadomie widziane, co dalej może utrzymywać twój umysł w niewoli. Wysiłek nie jest
potrzebny tutaj, tylko wola do bycia całkowicie uczciwym. Gdy raz zobaczysz uczciwie,
czego nie chcesz przebaczyć, może ci również pomóc to pytanie: "Co chcę przebaczyć?"

-165-
Rozpoznaj przebaczenie i przyglądnij mu się przez chwilę. Ważne jest, aby niczego
nie forsować, aby po prostu zaprosić wszystko do serca świadomości. Czy możesz
przebaczyć? Czy możesz zaakceptować przebaczenie?

-166-
Otwieraniu Się
Nie Ma Końca 46

J edno z niebezpieczeństw, które dostrzegłam w tak zwanym "życiu duchowym"


jest próba ego do wykorzystania duchowego życia, aby uciec przed pękniętym
sercem, trudnościami i ciągłymi wzorami nienawiści, odwetu i wojny – uciec od
koncepcji piekła. Pragnienie transcendencji staje się większe, niż wola otwarcia serca na
to wszystko, totalności ludzkiego piękna jak i totalności ludzkiej katastrofy. Gdy jesteś
skłonny w pełni doświadczyć beznadziejność i horror bycia człowiekiem, wieczny
potencjał życia w prawdzie jest uwolniony.

Gotowość do bycia wolnym oznacza gotowość zauważenia, że nie ma ucieczki przed


jakimkolwiek aspektem życia i przestać fantazjować na temat jakiejś przyszłej ucieczki.
Fantazje o ucieczce mogą przybrać bardzo wiele form, włączając w to infantylne
wyobrażenie o niebie czy oświeceniu. Wola bycia wolnym, to wola, aby właśnie być
dokładnie tutaj pośrodku tego wszystkiego. Im większa ta wola, tym większa zdolność do
bycia jeszcze bardziej w pełni obecnym; w końcu nadchodzi realizacja, że nie ma
potrzeby ucieczki. Cokolwiek pojawia się tutaj może się tu urodzić, bez względu na
wyobrażenia umysłu czemu może, a czemu nie może on sprostać. Szaleństwo, którego się
boimy, wobec perspektywy spotkania czegokolwiek, co jest tutaj jest w zasadzie
wzmocnione poprzez ciągłe próby ucieczki. W spotkaniu czegokolwiek, co jest tutaj, w
pełni i całkowicie, istnieje potencjał dla niewysłowionego, nie do zdefiniowania, nie do
nauczenia rewelacji o prawdzie.

-167-
Większość ludzi spędza większość ich życia będąc zaangażowanym w osobiste
cierpienie – "Co mi się przydarzyło, co może mi się przydarzyć, co powinno mi się
przydarzać, co nie powinno mi się przydarzać". Oczywiście, o wiele większa historia
cierpienia dzieje się na świecie dziś. Woła ona nas, abyśmy rozwiązali nasze osobiste
historie i zwrócili naszą uwagę na historię światową. Jeśli byłeś w ogóle gotowy do
przyjrzenia się horrorom osobistej historii, wtedy jest możliwe dla ciebie skonfrontowanie
się z historią świata. I to też jest tylko początek.

Na pewno, wzory wojny są znane, czy z tego stulecia czy innego, z tej kultury czy
innej. Może być też ból świeżo doświadczony w obecnych horrorach dziejących się
dookoła świata i pragnienie może powstać, aby wiedzieć co robić. Zapraszam cię, abyś
spotkał te horrory, świeżo, niewinnie, poddając wszystko tej samej sile, która woła cię do
domu.

Oczywiście możesz zostać ufny wobec uwarunkowanej egzystencji, gdzie nauczyłeś


się wiedzieć dokładnie, co powinno być lub możesz znaleźć układ i wsparcie dla
intelektualnego zrozumienia, które może nawet ci dać doświadczenie pokoju. Być może z
intelektualnym zrozumieniem nie będziesz miał zawracanej głowy niechlujnymi łzami i
emocjami.

Im bardziej przestaniesz walczyć o wyjście, tym więcej bólu doświadczysz, ale


również doświadczysz więcej radości. To jest paradoks, którego umysł nie potrafi
rozwiązać, choć jest wiele strategii w celu jego rozwiązania. My wszyscy nauczyliśmy się
wielkich mocy umysłu. Na te siły składają się techniki zaprzeczenia i pobłażania,
wszystkie związane dookoła centralnej techniki kłamania. Ale siły umysłu są tylko
potrzebne do obrony i ataku. Jeśli jesteś skłonny znieść to wszystko, nie masz innej
potrzeby jak tylko poddanie się, mówienie prawdy i bycie sobą.

Zaproszenie, aby zatrzymać się to radykalne zaproszenie. To jest zaproszenie, aby


zatrzymać się tylko w tej chwili. To nie jest zaproszenie, aby zatrzymać się do końca
twojego życia, nigdy nie wyjść z twojego domu, nigdy nie opowiadać historii czy nigdy

-168-
już nie myśleć. To jest zaproszenie do zatrzymania wszystkiego i aby tylko w tej chwili,
być.

Jedną z najgłębszych nauk Papaji jest "zaczekaj i zobacz". "Zaczekaj" jest otwarte i
aktywne, a patrzenie jest czekaniem. To jest patrzenie na impulsy umysłu, zauważenie
prastarego programowania wrytego w strukturę komórkową, aby wiedzieć co robić, jaką
podjąć akcję. Po prostu poczekaj i zobacz. Odpocznij nago w niewiedzy. Prawdziwe,
trwałe odkrycie nie jest czymś, o czym słyszałeś czy czytałeś. To jest twoje własne
bezpośrednie doświadczenie.

Papaji

Do tej pory wybieraliśmy zaufanie naszym umysłom, językowi, obrazom i pomysłom,


zamiast ufać przestrzenności, z której wszystko pochodzi. Co za możliwość istnieje teraz
w zaufaniu nieznanej przestrzenności serca. Co za czas.

-169-
Tak, jest piękno w tych czasach. Otwarcie i przebudzenie dzieją się na całym świecie.
Cały horror, żal, obraza i udręka nie są oddzielone od tego przebudzenia. Im bardziej
zaakceptujemy otwarcie się na wszystko, co się pojawia, wtedy tym większe wyzwania.
Im więcej widzimy, tym bardziej nasze serca pękają. W naszym poddaniu się temu
otwarciu serca, aż do samego końca, istnieje wolność. W naszych próbach, aby nie czuć
bólu pękającego serca, w naszych próbach, aby w końcu wiedzieć co powinno być, istnieje
niewola.

-170-
Odrzucając Warstwy Izolacji 47

J ako kultura, my na zachodzie spędziliśmy bardzo dużo energii na próbach


izolacji siebie od horroru i cierpienia na świecie. I w istocie, wielu z nas było
ochronionych przed tym, z czym inni ludzie na tej planecie muszą się codziennie
zmagać: natychmiastowość cierpienia i śmierci, natychmiastowość zmiany, jednego rządu
upadającego wobec kolejnego rządu, represji i brakiem fizycznych wolności. Ale w jednej
nieoczekiwanej chwili 11 Września 2001 roku, izolacja Stanów Zjednoczonych z ich
wpływem i ochroną, ich iluzoryczny kokon bezpieczeństwa i oddzielenia, został
spenetrowany poprzez realia światowej polityki.
Większość ludzi wykorzystuje ich życia na próbach stworzenia bezpieczeństwa dla
siebie, ustawiając plany ubezpieczenia i plany emerytalne, żyjąc w pewnych miejscach i
zbiorowościach. Ta obsesja związana z bezpieczeństwem jest cała oparta na kłamstwie, że
możemy kontrolować wydarzenia w życiu. Niektóre wydarzenia, jak atak terrorystów 11
Września, oczywiście obnaża to kłamstwo. To musi być zauważone, że bez względu na to
jak bardzo staramy się być bezpieczni – nawet do tego stopnia, że sprzedajemy swoje
dusze, żyjąc fałszywie, życiem bez miłości dla bezpieczeństwa – w pewnym
nieoczekiwanym momencie, wszystko może zniknąć. Jeśli potrafimy stanąć twarzą w
twarz z wrodzonym niebezpieczeństwem życia, jeśli potrafimy spotkać śmierć, wtedy
możemy żyć w wolności. W wolności nie oznacza głupio. Być może zainicjujesz
ubezpieczenie i plany emerytalne, ale nie będziesz żył w niewoli fałszywej nadziei, że
jakikolwiek plan może naprawdę ochronić twoje ciało, twoją rodzinę czy twoją nację.

-171-
Surowość naszych czasów wydaje się nie do zniesienia. Zostaliśmy wyuczeni, aby
zakryć ją i odsunąć na bok tak, abyśmy mogli dalej podążać z naszym interesem, iść dalej
na zakupy, dalej pretendować, że nic nigdy się nie wydarzy, co nas zrani. Równolegle
istnieje głębokie przyspieszenie, aby poznać prawdę pokoju, być uczciwym wobec tej
prawdy i służyć jej swoim życiem.

Chociaż na naszej planecie dzieją się straszne klęski, jednakże mogą one służyć w
spenetrowaniu naszego codziennego transu, odsłaniając portal do doświadczenia właśnie
teraz, w tej chwili tego, co tu naprawdę jest. Jeśli strach jest obecny, wtedy jest
możliwość, aby doświadczyć ten strach w pełni i odkryć, co jest głębsze niż ten strach.
Cokolwiek jest tutaj – rozpacz, gniew, frustracja czy beznadzieja – możliwość jest w nie
przykrywaniu tego naszym zwykłym codziennym warunkowaniem zaprzeczenia czy
sublimacji, ale spotkać to, bezpośrednio doświadczyć tego.

Prawda jest taka, że jakąkolwiek izolację skonstruowaliśmy przeciwko światu, jest


ona właściwie izolacją dookoła naszych własnych serc. Ta izolacja jest zbudowana na
braku rozpoznania, że pokój w naszych sercach zawiera w sobie horror. Normalnie nie
rozpoznajemy tego, ponieważ nie zostaliśmy nauczeni, że możemy na chwilę się
zatrzymać i odkryć pokój w rdzeniu naszej własnej istoty. Definitywnie zostaliśmy
nauczeni, jak uzbroić się i odizolować.

Moje zaproszenie jest do tego, abyś odrzucił wszelką izolację i w pełni doświadczył
pękniętego serca i cierpienia, bez względu na to, czy to jest twoje indywidualne cierpienie
czy cierpienie dziejące się na całym świecie. Zachęcam cię, abyś w pełni doświadczył
tego cierpienia, bez robienia czegokolwiek, aby od niego uciec, naprawić je czy zmienić
je. Po prostu doświadcz go choć przez chwilę.

Jest możliwe, że w jakiś sposób czujesz się wołany, aby pomóc w zakończeniu
światowego cierpienia. Nie ma nic złego w próbach zakończenia światowego cierpienia,
ale jakiekolwiek działanie w celu otrzymania pokoju lub zrobienia pokoju jest końcowo
daremne. Historia demonstruje tą daremność. Nie możesz dostać tego, co już tu jest, ale
możesz rozpoznać pokój, który już jest obecny wewnątrz ciebie i być solidarnym wobec

-172-
tego pokoju, bez względu na to jakie działanie jest podjęte. Możesz być aktywistą
politycznym, aktywistą ekologicznym czy aktywistą pokojowym, ale ten rodzaj
aktywizmu jest bardzo inny jeśli wynika z posiadania pokoju, zamiast prób otrzymania
pokoju. Gdy działanie powstaje z tego pokoju, jego spontaniczność i związek ze światem
pozwalają, aby serce było złamane ciągle na nowo, bez potrzeby jego izolacji przed
złamaniem. Za każdym pęknięciem może nadejść jeszcze głębsze rozpoznanie tego, co
pozostaje nie do pęknięcia i to jest źródłem współczucia i źródłem całej trwałej pomocy w
świecie.

Oczywiście ludzie mają różne skłonności. Niektórzy nie są zainteresowani


działaniem jakiegokolwiek rodzaju, podczas gdy inni są zainteresowani wieloma
działaniami. Bez względu na twoje skłonności, wskazuję na to, co jest źródłem tego
wszystkiego, a to źródło jest tutaj właśnie teraz. To nie jest coś, co dostaniesz gdzieś
indziej czy kiedyś w przyszłości.

Jest możliwe zaufanie, że właściwe działanie może nadejść z tej nieznanej ciszy
twojej istoty. Nauczyłeś się nie ufać tej ciszy, ponieważ obawiasz się, że będziesz leżał na
sofie przez cały dzień. I możesz zrobić właśnie to. Twoje ciało jest prawdopodobnie i tak
wyczerpane.

Jakiekolwiek emocje pojawiają się w ogromie przestrzeni, pozwól im nadejść. Nie


musisz ich odpychać. Możesz je napotkać w przestrzenności. Świadomość może spotkać
emocję. Nie musisz walczyć z emocjami, które mogą powstać czy zaprzeczać
przestrzenności. Istnieje siła, która jest większa niż jakakolwiek emocja, niż jakikolwiek
indywidualny umysł, jakikolwiek umysł rządowy, jakiekolwiek przekonania o "nas" i o
"nich" i ta siła jest godna zaufania.

Nie wiem czy my, jako gatunek ludzki, nie wyginiemy w ciągu następnych kilkuset
lat czy nawet nasza planeta nie zginie. Ale wiem, że możemy wykorzystać cały czas jaki
nam pozostał w najgłębszym wglądzie do prawdy o tym, kim jesteśmy, i możemy zaufać
temu wglądowi, aby dokonać właściwego działania lub nie-działania. W tej otwartości
wglądu możemy również zaufać, że zrobimy błędy i że mamy zdolność rozpoznania

-173-
błędów i odwagę do poprawienia ich. Nie musimy wiedzieć jaki jest plan, ale musimy być
uczciwi wobec pokoju, wziąć odpowiedzialność za wybranie przeoczania tego, co już jest
w pokoju. Nauczyliśmy się jak uzbroić się, jak kłamać i ochronić siebie samych. Jednakże
głębiej, bliżej niż jakakolwiek strategia, której się nauczyliśmy, pozostaje pokój. Jest on
tutaj właśnie teraz.

Jest możliwe odczepienie izolacji i rozwiązanie węzła, zaaresztowanie kłamstwa tak,


aby prawdziwy pokój mógł być rozpoznany i miłość, która jest esencją wszystkich istot
była rozpoznawalna wszędzie. To jest niezwykle proste. Tylko w tej chwili bądź
nieruchomy. W tej ciszy, odkryj dla siebie, czy istnieje granica tej ciszy. Wtedy horrory
świata nie muszą już być unikane i nie musisz się przed nimi bronić. Cisza bycia może
spotkać je wszystkie. Wtedy miłość, która jest dalszym wymiarem tej ciszy może być
rozszerzona dla zarówno ofiar, jak i wykonawców przemocy.

Co się stanie w twoim życiu, gdy zaakceptujesz zaproszenie do ciszy, nie może być
znane. Co może być znane to to, że będziesz miał większą zdolność do prawdziwego
spotkania czegokolwiek pojawiającego się. Wolność tej rewelacji jest niesamowita, a
zarazem jest bardzo zwyczajna. Gdy spotykasz cierpiący świat, jakiekolwiek cierpienie, aż
do samego końca, odsłania ono prawdziwe, naturalne, przestrzenne współczucie twojego
własnego serca.

-174-
Skarb Wewnątrz Rozpaczy 48

J eśli czujesz głębokie oburzenie na cierpienie, które widzisz dookoła siebie, zbadaj
korzeń tego oburzenia. Idź drogą aż do jego końca swoją świadomością, bez
wyrażania go czy działania pod jego wpływem, zaprzeczając lub represjonując
je.
Możesz doświadczyć kolejnej emocji za oburzeniem. Mówiąc relatywnie, oburzenie jest
powierzchowne. Za oburzeniem jest często głęboka rozpacz wobec niekończącej się
przemocy, wydającej się być wszędzie, gdzie spojrzysz.
Zapraszam cię, aby twoje serce pękło głębiej niż kiedykolwiek dotąd tak, aby mogło
zobaczyć jeszcze więcej tego, co się dzieje. Jeśli dotrzesz do tego poziomu rozpaczy,
właśnie teraz, gdy to czytasz, pozwól, aby twoja świadomość opadła do rdzenia tej
rozpaczy. Rozpacz jest jedną z emocji, która jest najbardziej unikana. Spotkanie rozpaczy
oznacza pozbycie się jakiejkolwiek historii na temat rozpaczy. Po prostu spotkaj ją w
niewinności tak, abyś mógł odkryć, co jest w jej środku. Wtedy możesz odkryć, że
rozpacz trzyma skarb z głębin ciebie.

Większość ludzi wolałaby pozbyć się tej rozpaczy tak, aby mogli doświadczać tylko
błogości. Ale to jest rodzaj faszyzmu – duchowego faszyzmu – który chce tylko błogości.
Błogość daje się dobrze odczuć i daje ci szczęście, podczas gdy rozpacz czuje się źle i
chcesz pozbyć się jej z pola widzenia. Ta tendencja powoduje wzrost totalitarnego punktu
widzenia, obojętne czy materialnego czy duchowego.

-175-
Czy jesteś skłonny zaprosić rozpacz, której nienawidziłeś, którą wysłałeś w daleką
podróż, do swojego serca? Czy masz wolę, aby zobaczyć, że nienawidzenie rozpaczy i
wysyłanie jej w siną dal nie pozbywa się jej? Czy jesteś skłonny powiedzieć: "W
porządku, rozpaczy, przyjdź, pozwól mi cię spotkać tak jak jesteś"? Nie musisz. Możesz
trzymać się swojej rozpaczy czy oburzenia na zawsze i możesz nawet podać je dalej
innym. Gdy to robisz, czujesz się związany z oburzeniem. Możesz nawet czuć
przyjemność bycia związanym z oburzeniem i to związanie jest nawet właściwe w
niektórych momentach. Ale czy możesz być również w związaniu z tym, co odkryjesz w
rdzeniu rozpaczy? Ten rdzeń jest prawdą twojej istoty. Jeśli jesteś w powiązaniu z tym,
jesteś w związku ze wszystkim. Nic nie jest wyłączone.

Jest tyle niedoświadczonego żalu w zamkniętym sercu, ale serce pęknięte i otworzone
wypuszcza żal na wolność. Gdy spotykasz swój własny ból, żal czy rozpacz aż do końca,
odkrywasz to, co trzyma klejnot prawdy.

Zmieszanie powstaje, ponieważ niektóre duchowe nauki mówią, że brak


przywiązania do świata jest konieczny do oświecenia. Koncepcja nieprzywiązania może
być pomylona z uwolnieniem od bólu, rodzaj znieczulenia, abyś nie musiał doświadczać
bólów życia. Jeśli nie jesteś skłonny doświadczyć w pełni bólu miłości, bólu pękającego
serca, wtedy zamykasz swoje serce w imię kontroli i komfortu, nawet w imię oświecenia.

Odrzuć jakąkolwiek koncepcję nieprzywiązywania się i doświadcz swojego


przywiązania w pełni. Doświadcz ból i piękno przywiązania i żal, gdy to, do czego jesteś
przywiązany zostaje zerwane. Wtedy rozpoznasz to, co nigdy nie może być nie
przywiązane, co nie jest jakimś stoickim, bez czucia, nie emocjonalnym, nie ludzkim
istnieniem, ale co jest w wolności świadome tego wszystkiego.

-176-
Wpuszczając Świat
Do Twojego Serca 49

W tym okresie globalnej niedoli, przy zagrożeniu terrorem i aktualnością


wojny, indywidualne przebudzenie jest coraz bardziej naglące. To nie jest
tylko dobra rzecz do zrobienia czy dodatek w naszym plecaku
błyskotliwych doświadczeń. To nawet nie jest o jakimś rodzaju osobistej przyjemności czy
osiągnięciu. Przebudzenie jest esencją jeśli rozpoznamy wzory nienawiści i poczucia
winy, które trwają w naszych własnych umysłach i które z kolei są odzwierciedlone w
świecie. Nie możemy czekać na nikogo innego, aby się zatrzymał. Nasze własne projekcje
muszą się zatrzymać.
Każdy z nas ma siłę zatrzymania cykli wojny projektowanej zarówno wewnątrz, jak i
na zewnątrz. Każdy z nas ma siłę zatrzymania jakichkolwiek resztek bitwy pomiędzy ego
i superego, moją religią i twoją religią, moim kolorem skóry i twoim kolorem skóry, moją
płcią, a twoją płcią.

Większość z czytelników tej książki jest skrajnie uprzywilejowana nie musząc się
konfrontować z nadciągającym wygłodzeniem, bombardowaniem, torturami czy
wygnaniem. Ten przywilej może być wykorzystany, aby zatrzymać cykl wewnętrznej i
zewnętrznej tortury. Każdy z nas ma możliwość zatrzymania niekończących się cykli
osobistych historii – "Tak, jestem naprawdę szczęśliwy, ale co z tym, czego nie mam? Co
z tym, co mógłbym mieć? Dlaczego oni potraktowali mnie w ten sposób? Dlaczego on nie
traktuje mnie w sposób w jaki chcę, aby mnie traktował? Dlaczego oni powodują całe te
kłopoty?"

-177-
Z bezpośrednim doświadczeniem każde nawykowe przekonanie może zniknąć w
mniej niż sekundzie. Jednakże podobne nawyki, nadzieje, odchylenia i odciągnięcia w
jakiś tajemniczy sposób powstają wciąż na nowo. Mogą mieć straszną dynamikę, ale ta
dynamika jest zwolniona i potem zatrzymana siłą świadomości.

Często pytają się mnie: "Dlaczego, dlaczego stare nawyki ciągle powstają? Jak to jest
możliwe?" To dlaczego i jak jest na miejscu, bo uwodzicielska siła nadziei jest ciągle
obecna: "Jeśli tylko pójdę za tym tym razem, to będzie idealne, właśnie w taki sposób w
jaki chcę, aby to było. On czy ona będzie mnie kochać, ja będę ich kochać, będą zawsze
traktować mnie właściwie, świat będzie w pokoju, każdy będzie szczęśliwy, każdy będzie
nakarmiony. Pójdę za tym wzorem jeszcze ten jeden raz".

Zaproszenie do zatrzymania jest absolutnie radykalne i zatrzymanie jest absolutnie


bezwysiłkowe. Możesz zatrzymać się, właśnie teraz. Możesz wziąć pełną
odpowiedzialność za rozpoznanie tego, co już jest bezwarunkowo w pokoju wewnątrz
ciebie właśnie teraz. Nic nie jest potrzebne z przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości,
aby powiększyć ten pokój. Możesz zaakceptować, aby być uczciwym wobec tego – nie
jako teorii, abstrakcji lub większej ilości umysłowego karania. Po prostu poddaj umysł
pokojowi. Możliwość poddania może być znaleziona w każdej emocji, okoliczności,
strachu, czy pojawiającej się nadziei, bez wracania do nawykowego wzoru prowadzenia z
tym wojny.

Zapraszam cię, abyś wpuścił świat do swojego serca właśnie teraz, nie jutro gdy
zrobisz coś więcej, ale teraz. Właśnie w tej chwili, nie musisz już dłużej próbować jak
naprawić świat czy swoje wzory. Proszę cię, abyś znalazł wolę przyjęcia totalności do
twojego serca, zobaczenia czy twoje serce ma jakieś ograniczenie.

Co uderzyło mnie po 11 Września, gdy kolejne bombardowanie zaczęło się w


Afganistanie i wtedy U.S.A zaczęło wojnę w Iraku, to było fakt, że były momenty, gdy
serca ludzi były pęknięte tak głęboko, że naprawdę były otwarte. Było pogłębienie
współczucia, pogłębienie zrozumienia absurdu zniewagi niewinnych zabijanych na całym
świecie, we wszystkich kulturach. Smutno, ponieważ te chwile były takie intensywne i

-178-
ponieważ ludzie generalnie identyfikują się jako oddzielne jednostki, większość znowu się
zamknęła wobec podatności na zranienie i otwartości, i wróciła do swojego zwykłego
interesu. Ale ten zwykły interes jest interesem indywidualnego cierpienia, indywidualnej
historii "mnie i moich potrzeb i kto ich nie spełnił".

Gdy doświadczasz "innego" jako siebie, doświadczasz głębokiego bólu i zranienia. I


wybierasz, aby zamknąć się na to lub otworzyć się jeszcze bardziej. Gdy rozpoznasz, że
nie ma innego, ból świata, któremu zaprzeczałeś jest doświadczany jako ból twojego
własnego ja. Możesz zaprosić ten uniwersalny ból do swojego serca. Wtedy ten sam ból
odsłania się jako trzymający skarb, jako trzymający realność najgłębszej, najbardziej
rdzennej prawdy. My myślimy, że realizacja prawdy jest cała na temat świetlistości,
błogości i ekstazy; ale gdyby tak było, realizacja nie włączałaby wszystkiego. Prawdziwa
realizacja jest pewnością bez wątpliwości, że ty i całość nigdy nie możecie być naprawdę
oddzieleni.

Czy jesteś gotowy, aby doświadczyć nagiej, surowej prawdy o słabości form życia i
tego, jak szybko mogą one skończyć się, nieoczekiwanie, nawet strasznie, i cierpienia,
jakie rezonuje z tym końcem? Bezpośrednie doświadczenie tej słabości i cierpienia jest
zaproszeniem całej prawdy. Zaakceptowanie zaproszenia jest byciem nieruchomym w
czymkolwiek pojawiającym się i powiedzenie prawdy o tym, co zostaje stale tutaj, w
pokoju i miłości.

W tym historycznym momencie możemy w końcu rozpoznać, jak wiele jest


nieznanego politycznie, ekonomicznie, kulturowo i globalnie. Możemy uchwycić szansę
spotkania tej nieznaności i odkrycia nie do zdefiniowania spełnienia, które jest na zawsze
nie do poznania.

Nigdy w historii świata tak wiele ludzi było świadomych co się dzieje po drugiej
stronie globu, podczas gdy to się tam dzieje. Nigdy tak wielu ludzi nie było świadomych,
że wzór wojny nie jest nowy. I nigdy tak wielu ludzi nie było skłonnych powiedzieć
"stop".

-179-
Gdziekolwiek się znajdujesz, jesteś zaproszony w tej chwili, aby się zatrzymać i
rozpoznać wysublimowaną prawdę o tym, kim jesteś. Ta prawda zawsze może być
znaleziona w poddaniu się niewiedzy, ale często jest ona przykryta koncepcją mnie czy
moje. Wtedy powstaje wybór bycia uczciwym wobec prawdy lub odwrócenia się od niej
jeszcze raz.

Możesz aktualnie doświadczyć pełni pokoju w tej chwili, tutaj, właśnie teraz, bez
względu na okoliczności. Możesz odkryć radość, która zawiera w sobie ból, miłość, która
zawiera w sobie nienawiść, pokój, który zawiera w sobie wojnę.

-180-
Kult Społeczeństwa 50

C zęsto, gdy samo-rozpoznanie zbliża się i serce zaczyna się głęboko otwierać,
powstaje terror. To jest terror bycia wykorzystanym podczas takiej głębokiej
podatności na zranienie. Oczywiście, ten strach jest oparty na przeszłych
doświadczeniach bycia wykorzystanym w czasie bezbronności, strach, że jeśli jesteś
naprawdę otwarty, możesz być zmanipulowany i skierowany w jakiś rodzaj
niebezpiecznego czy kultowego zachowania.

Powodem, dlaczego ten strach może powstawać tak mocno jest fakt, że już masz
bardzo mocne doświadczenie bycia zmanipulowanym i wykorzystanym w kultowym
zachowaniu. Ten kult nazywa się "społeczeństwo" i jego kultura powoduje cierpienie. Gdy
się dokładnie przyjrzysz, wszystko, co jest związane z kultowym zachowaniem może być
odnalezione w zachowaniu społeczeństwa. Te same sposoby kontroli są używane: ciągłe
potwierdzanie, że jesteś bezradny bez społeczeństwa, że nie możesz przeżyć bez poddania
się jego zasadom, i że pójdziesz do piekła jeśli nie będziesz posłuszny dogmatom jego
religii. To jest powszechna kondycja społeczna.

Poszukiwanie wolności często prowadzi do swingu od jednego kultu, rodziny,


kościoła czy społeczeństwa do innego, mniejszego kultu, subkultury, kościoła czy
społeczeństwa. Ewentualnie rozpoznajemy, że nowy kult jest tą samą starą rzeczą, tą samą
grą wciąż na nowo. Z tego rozczarowania może powstać cynizm. Jednakże, nawet w
cynizmie większość z nas nie zauważa, że jesteśmy, w rzeczywistości, wykorzystywani

-181-
każdego dnia. Obojętne gdzie jest twoja uwaga skoncentrowana, to to cię wykorzystuje.
Jest odkrywczym ćwiczeniem, zobaczenie, gdzie jest twoja uwaga w ciągu dnia.
Oczywiście, ponieważ jesteś w ciele, pewna uwaga musi iść na jego przeżycie. To jest
naturalne biologiczne uwarunkowanie, które służy przeżyciu ciała. To jest w porządku.
Nie ma powodu, aby to zatrzymywać. Dostarczenie jedzenia, ubrania, ćwiczenia i
schronienia dla ciała jest uzasadnionym wykorzystaniem uwagi. To jest koniecznością dla
ludzkiej formy życia. Ale nawet gdy ciało zostało nakarmione, ile uwagi jest poświęconej
obsesyjnie na karmienie go więcej, lub karmienie go lepiej, lub myślenie o ponownym go
karmieniu? Ile uwagi jest poświęconej obsesyjnie na ubraniu, na ćwiczeniu, na znalezieniu
swojego miejsca w społeczeństwie? Ile uwagi jest wydanej na odnajdywaniu wszystkich
możliwych zagrożeń przyszłemu jedzeniu, ubraniu i schronieniu? Jeśli tutaj jest twoja
uwaga, to w ten sposób twoje życie jest wykorzystywane.

Jest również prawdą, że gdziekolwiek jest twoja uwaga, jest to tym, co kochasz.
Prawdziwa uwaga nie jest oddzielona od miłości. Na co zwracasz uwagę? Co kochasz?
Wiesz, że kochasz się czuć dobrze. Wiesz, że istnieją ludzie, których kochasz. Kochasz
piękne dni. Kochasz pokój. Ale gdy wejrzysz trochę głębiej, możesz zobaczyć gdzie jest
twoja podświadoma uwaga i możesz powiedzieć prawdę, że również kochasz to.

Ten rodzaj badania może być oczywiście szokujący. Może odsłonić jakąś starą
historię bólu czy straty czy nadużycia. Ale to jest konieczny szok. Przywiązanie, miłość
do twojej identyfikacji jako ktoś, kto coś posiada lub ktoś, komu brakuje czegoś, musi być
rozpoznane. Wszystkie odciągnięcia z przeszłości czy przyszłości utrzymują tę fałszywą
identyfikację na miejscu.

Jest niezwykle użyteczne odkrycie, gdzie idzie twoja uwaga, co jest tym, co kochasz.
Nawet jeśli to jest chora, masochistyczna, torturująca miłość, miłość, która nie daje
wynagrodzeń, miłość, która jest beznadziejna, w końcu możesz powiedzieć o tym prawdę.
W mówieniu prawdy być może będziesz w stanie poświęcić całkowitą uwagę tej
beznadziei, zamiast wierzyć, że kochasz jedną rzecz i sekretnie dając uwagę drugiej.
Mówienie prawdy pozwala ci na połączenie tych rzeczy. To jest prawdziwy, absolutny,

-182-
pełny wgląd w to, co jest: wgląd bliższy niż jakakolwiek pozytywna czy negatywna
emocja, jakakolwiek myśl czy jakakolwiek okoliczność.

Wielu ludzi martwi to, że na końcu ich życia odwrócą się i zobaczą, że było ono
bezużyteczne. Oddaję cześć temu zmartwieniu. Jeśli twoje życie ma być użyteczne, musi
być zbadane tak, jakby ten dzień był ostatnim dniem twojego życia. Na jaki temat było
twoje ciało, twój czas życia, twoja indywidualna świadomość? Jak one były
wykorzystane? Ta sama wola do zobaczenia, jakie zachowanie kultowe jest hołubione czy
zaprzeczane, jest wolą, aby być bezwzględnie uczciwym. To wtedy może odsłonić
możliwość zobaczenia tego, co pozostaje trwale wolne w obliczu wszystkiego.

Wielu ludzi chce uciec od razu do błogości i prawdy wolności. Oczywiście możesz,
ponieważ zabiera to mniej niż sekundę, zauważenie wolności, która już tu jest. Ale
dostrzegłam, że większość umysłów bierze wtedy ten moment prawdy i wrzuca go do
więzienia ego.

Jeśli, w chwili łaski, dostrzegłeś pokój, nieograniczoność i piękno twojej istoty,


podejrzewam, że powodem dla którego czytasz tę książkę jest to, że chcesz trwałości
zamiast tylko chwili. Chcesz zrealizować, że bycie jest zawsze tutaj, nie tylko w chwili
błogości. Również podejrzewam, że twój umysł wziął część tego przebłysku i zrobił z
niego coś, co myślisz, że może stać się częścią twojego życia i wykorzystać to jak chcesz.
Mogłeś mieć przebłysk piękna i prawdy wolności i wtedy powstały myśli: "Jak mogę to
wykorzystać? Jak mogę spowodować, aby to było moje? Jak mogę to utrzymać? Jak mogę
być na zawsze oświecony, samo-zrealizowany i szczęśliwy?"

Prawda jest taka, że twój umysł nie może wykorzystać wolności. Wolność jest wolna.
Nigdy nie będzie w niewoli. Nigdy nie będzie złapana. Twój umysł nigdy jej nie złapie.
Twój umysł nigdy nie spowoduje, aby prawda wykonywała jego rozkazy. Możesz sobie
wyobrażać, że ją złapałeś, możesz wyobrazić sobie, że wydajesz jej rozkazy, ale ona
udowodni, że jest wolna. Po prostu poczekaj i zobacz.

Ty możesz jednak pozwolić, aby prawda wolności wykorzystała twój umysł. Możesz
pozwolić, aby trzymała twój umysł w poddaniu twojej uwagi temu, co dało się odsłonić

-183-
jako źródło całej uwagi. Prawda jest większa niż to, co możesz wykorzystać. Jest ona
wolna od kultu społeczeństwa, kultu religijnego czy kultury jakiegokolwiek rodzaju.

Więc, co robisz z tym strachem odpuszczenia kontroli? Nic. Pozwalasz, aby ten
strach powstał w ciszy twojej istoty. Gdy myśli powstają, aby odciągnąć uwagę od tej
bezbronności, powróć do samej bezbronności. Nie próbuj jej zdobyć. Bądź w pełni,
całkowicie bezbronny. Wola, aby się zatrzymać i w pełni spotkać twój strach bezbronności
jest tą samą wolą, aby spotkać zarówno strach przed śmiercią jak i strach przed wolnością.

Strach przed wolnością jest strachem napotkania prawdy o tym, kim jesteś, strach
przed tą olbrzymią siłą, której umysł nie może posiadać, kontrolować czy nawet kierować
nią. W końcu, strach czegokolwiek jest strachem przed śmiercią i jak już wiesz, strach
przed śmiercią jest taki sam, jak strach przed życiem.

Większość ludzi przychodzi do duchowej subkultury, aby uciec przed kultem rodziny
czy kultem społeczeństwa. Jednakże wewnątrz każdej duchowej subkultury tendencja do
robienia kultu opartego na rodzinie duchowej lub jej specjalnych naukach jest zawsze
obecna. Te same dramaty, gry, nikczemnicy, bohaterowie i projekcje powstają, tylko że
teraz są one zamaskowane duchowym strojem.

Jest możliwe, właśnie teraz, bez względu na to, gdzie się znajdujesz, zatrzymać się.
Choćby na ten moment, skieruj swoją uwagę na to, skąd pochodzi twoje życie. Zwróć na
nowo swoją uwagę do źródła życia, na to, co daje twojemu życiu siłę bycia świadomym, i
gdzie twoje życie idzie, gdy jest skończone.

Wszystko w uwarunkowanym umyśle będzie powstawać, aby zaprzeczyć prawdzie


obecności wolności. Gdy wolność przebudza się, wszystkie fiksacje i nawyki twojego
umysłu powstają, aby wciągnąć cię na nowo pod kontrolę tych samych fiksacji, nawyków
i warunkowania. Moc umysłu jest przeraźliwa w jej sile i subtelności, ale skąd ta siła
umysłu ma swoją siłę? Jakie jest źródło indywidualnego umysłu? Umysł nie potrafi
zamknąć tego źródła koncepcjami, ale serce może zrealizować je bez wątpliwości.

-184-
Jeśli twoja uwaga jest na źródle siebie, realizujesz wolność, która jest poza zasięgiem
jakiegokolwiek warunkowania, które może powstać. Wtedy jesteś wolny od
kompulsywnej potrzeby bezpieczeństwa i ochrony. Jesteś wolny od nawykowej
nienawiści i jesteś wolny od przepisanych adoracji. Po prostu jesteś.

-185-
Wolność To Spotkanie Śmierci 51

J est wiele rodzajów śmierci. Istnieje śmierć w każdej chwili. Istnieje śmierć,
która następuje każdej nocy, gdy odchodzisz w sen, śmierć kończącego się
związku i śmierć, gdy twoje dziecko opuszcza dom. Ale śmierć, na którą
chiałabym, abyś skierował uwagę teraz, jest fizyczną śmiercią, końcem twojej fizycznej
formy życia.

W kulturze zachodniej nieuchronność śmierci ciała jest przeważnie unikana,


zaprzeczana lub powierzchownie ubrana w jakiś sposób. W tym unikaniu skarb, jaki
zasłania śmierć jest stracony. W twojej woli, aby doświadczyć pewności swojej własnej
śmierci, prawdziwy samo-wgląd jest możliwy.

Jak to czytasz, masz właśnie teraz przywilej w zasadzie rozpatrzyć koniec twojego
życia. Możesz odłożyć wszystkie fizyczne i umysłowe rytuały i strategie, które budują
twoje życie i spotkać realność końca twojego życia. W tej chwili możesz zatrzymać
wszystko i dokonać głębokiego, prawdziwego wglądu w to, kim jesteś, tak jakby śmierć
była bliska. Możesz poświęcić ten czas, aby dokonać refleksji wobec tego, czym było
twoje życie, refleksji wobec tego, co jest ważne, a co nie jest. W tej chwili nie ma powodu
abyś kłamał.

Duchowa ścieżka jest właściwie ścieżką śmierci, ścieżką straty. Wielu ludzi zaczyna
duchowe poszukiwanie w celu odkrycia osiągnięcia, ale prawdziwe duchowe osiągnięcie
jest odsłonięte poprzez stratę wszystkiego. Jeśli możesz zbadać stratę twego życia teraz,

-186-
zanim śmierć nadejdzie, aby je zabrać, masz możliwość umierania w wolności, w pokoju,
tracąc coś bardzo cennego, tak, ale dostając więcej w zdolności spotkania tej straty
bezpośrednio.

Obecność, która ożywia twoją formę jest tą samą obecnością, która ożywia wszystkie
formy. Po śmierci ciała, ta obecność zostaje. Przebudzenie do siebie jako tej obecności
powstaje w rezultacie woli spotkania śmierci każdej formy, włączając w to twoją własną.
Każdy zginie, tak samo jak pewnego dnia planeta zginie, tak jak wszystkie myśli,
wszystkie emocje i całe doświadczenie zginie.

Gdy ciało starzeje się, prawda śmierci staje się coraz bardziej widoczna. Bez względu
na to, co możesz robić, aby ochronić zdrowie ciała, energie są tracone i nie do
odtworzenia. W końcu, pewną prawdą jest fakt, że ciało zginie. Im wcześniej to może być
napotkane, tym większa możliwość realizacji tego, co zostaje wolne od śmierci.

Ponieważ większość nas, ludzi, identyfikowało się jako indywidualne ciała, śmierć
staje się wydarzeniem do uniknięcia za wszelką cenę, nawet za cenę naszej integralności i
dusz. Zapraszam cię, abyś spojrzał na swoje życie właśnie teraz. Zobacz czy sprzedałeś
swoją integralność i duszę wobec jakiejś koncepcji przetrwania ciała. Przeważnie
pragnienie, aby być "dobrym" ma taką podstawę. Pragniesz być dobry tak, aby cię nikt nie
skrzywdził, tak abyś mógł pasować, tak, aby twoje ciało przetrwało. To samo może być
powiedziane o pragnieniu posiadania wiedzy lub bycia atrakcyjnym. To właśnie dlatego
jest również ważne, aby doświadczyć twojej własnej złości, twojej własnej głupoty i
twojej własnej brzydoty. Musisz doświadczyć polaryzacji, która jest u źródła twojego
warunkowania. Jak tylko masz myśl, że "ja jestem kimś", powstaje jakiś rodzaj myśli "ja
jestem kimś dobrym lub ja jestem kimś złym". Twoje serce serc wie, że obydwie te myśli
są kłamstwem. W tej wiedzy możesz uczciwie dokonać wglądu: "Bez ciała, bez jakości
dobrego i złego, bez uczuć, bez myśli, kim jestem?"

Zapraszam cię teraz, w tej chwili, abyś umarł, zanim twoje ciało umrze, abyś
rozpoznał swoje przywiązanie do ciała i stanął w obliczu jego nieoczekiwanego końca. I
w tym spotkaniu powiedział prawdę o tym, kim naprawdę jesteś. Jeśli jesteś skłonny

-187-
zatrzymać się na chwilę i spotkać śmierć, będziesz miał trochę czasu, aby zobaczyć czym
jest życie, gdy spotkałeś realność śmierci formy. Jakie jest doświadczenie życia, gdy nie
ma już "ciebie"? Jakie jest doświadczanie problemów, gdy nie są one "twoimi"
problemami?

Spotkanie naszej śmierci podczas gdy ciało ciągle żyje jest wbrew naszej intuicji, jest
na przekór naszemu warunkowaniu jako organizmy stworzone w celu unikania strachu i
bólu. Normalnie słuchamy strachu, ponieważ jest on częścią mechanizmu przetrwania
ludzkiego ciała. Nie ma w tym nic złego. Ale samo-wgląd zabiera umysł głębiej niż to, co
jest właściwe dla przeżycia. Gdy raz powstanie pragnienie, aby naprawdę być wolnym,
pytanie o to, co zostaje po tym, gdy ciało umiera jest ważniejsze niż zwyczajne przeżycie.
Wtedy możemy spotkać śmierć.

Czy mówię o samobójstwie? Nie! Spotkanie śmierci nie jest samobójstwem, ani nie
jest ono ani trochę niebezpieczne. Tylko wydaje się być niebezpieczne. Co jest
niebezpieczne, co jest żywym samobójstwem, to życie twoim życiem w niewoli
przekonania, że jesteś ograniczony do ciała. Tak długo jak opierasz się faktowi śmierci i
chowasz się od śmierci sztuczkami umysłu, będziesz cierpiał. W rozpoznaniu, że śmierć
jest po prostu likwidacją jakiegokolwiek doświadczenia, możesz aktualnie zaprosić śmierć
teraz.

Kim jesteś? Czy jesteś ciałem? Nauczyciele mówią ci, że jesteś lśniącą
świadomością, że jesteś światłem, prawdą, ale musisz poznać kim jesteś sam dla siebie. W
innym razie wszystko, co ktokolwiek mówi jest tylko kolejnym dodatkiem do historii
tego, kim wierzysz, że jesteś. Prawdziwe, trwałe rozpoznanie nie jest dodatkiem do
kolekcji duchowych doświadczeń.

Czy masz odwagę, aby być tym, kim naprawdę jesteś, umrzeć wobec twojego
uwarunkowania? To jest olbrzymie pytanie, które powinno być odpowiedziane tylko z
poważnym badaniem.

Nie możesz żyć w pełni, dopóki nie jesteś skłonny umrzeć w pełni; i nie możesz
umrzeć w pełni, dopóki nie jesteś skłonny spotkać strach przed śmiercią w pełni. Jeśli

-188-
naprawdę spotkasz strach przed śmiercią, jesteś w pokoju. Rozpoznajesz to, co nie może
umrzeć. Nie mówię o reinkarnacji, ponieważ nadzieja, że zreinkarnujesz jest zakorzeniona
w strachu przed śmiercią.

Zapraszam cię, abyś zadał sobie pytania, które są naprawdę rdzeniem i sercem całego
prawdziwego samo-wglądu. Co jest tym, co umiera, gdy ciało umiera? Kto umiera? Kto
zadaje te pytania? Dokonaj głębokiego wglądu wewnątrz siebie. Patrz coraz głębiej.

Doświadcz energii, uwagi i wysiłku, jaki jest konieczny, aby utrzymać śmierć w
oddali. Czy jesteś świadom strachu przed byciem nikim, przed nieistnieniem? Właśnie
teraz pozwól, aby twoja świadomość zanurzyła się do rdzenia tego strachu. Pozwól sobie
być niczym właśnie teraz. Wszystko jest zakończone. Wszystko jest już tylko historią. Co
zostaje? Co pozostaje, gdy wszystkie rzeczy przemijają? Kim jesteś?

-189-
Powaga Twojej Intencji 52

K ażdy w pewnym punkcie swojego życia został w tajemniczy sposób,


szczęśliwie, dotknięty przez siłę łaski, bez względu na to, czy rozpoznał to w
tej chwili czy nie. W chwili, gdy to rozpoznajesz, myślisz: "Mój Boże, co za
łaska!" Być może przed tą chwilą znałeś łaskę tylko jako koncepcję, ale gdy doświadczasz
jej, jest ożywiona i prawdziwa. Duch Święty jest ożywiony i prawdziwy, wiesz o tym, bo
zostałeś dotknięty przez niego. Ten moment łaski jest tajemnicą. Nie ma nic, co mogłeś
zrobić, aby na niego zasłużyć. Być może wierzysz, że jest to przeznaczony moment w
przeznaczonym życiu, w którym zostałeś wybrany przez łaskę. Jednakże w moich latach
rozmów z ludźmi – a byłam zarówno w kościołach i więzieniach, i spotkałam zarówno
intelektualistów, jak i niewykształconych – odkryłam, że łaska zostawia swój znak
wszędzie bez widocznej troski o karmę, praktykę religijną, osiągnięcia czy intelektualne
zrozumienie.

-190-
Jeśli wiesz, że zostałeś dotknięty przez łaskę, jesteś również mądry, aby założyć, że nie
mogłeś w pełni na to zasłużyć. Teraz jaka jest twoja odpowiedzialność? Jaka jest
odpowiedzialność indywidualnej świadomości wobec absolutnej świadomości, która dała
się poznać poprzez łaskę? Jak odpowiadasz?
Czasami odnoszę się do tej odpowiedzialności jako do "powagi twojej intencji" –
intencji przebicia się przez uwarunkowaną egzystencję, zrealizowania prawdziwej
wolności, poddania się w pełni mocy i sile łaski. Nie mam na myśli "poważności" jako
czegoś pozbawionego humoru i ciężkiego. Intencja do realizacji prawdziwej wolności jest
definitywnie radosna, ale nie jest trywialna. Jeśli jest trywialna, wtedy nie ma możliwości
przebicia się przez uwarunkowaną ignorancję. Gdy łaska wolności jest tylko kolejną
rzeczą, nie ma możliwości rozpuszczenia egoistycznej identyfikacji.

Z pełną powagi intencją, aby naprawdę być wolnym nadchodzi rozpoznanie, że nic
nie jest ważniejsze niż wolność. Nic. Nie przyjemności, zdrowie, związki, osiągnięcia czy
zrozumienie. I gdy nic nie jest ważniejsze, fale umysłu rozbryzgują się i uwarunkowana
egzystencja traci swój uścisk.

Jedyny uścisk jaki uwarunkowane istnienie ma to ten, jaką twój umysł przypisze mu
wartość. Dawanie ważności uwarunkowanemu istnieniu oznacza ciągłe dążenie za
wszystkim, czego się nauczyłeś, że potrzebujesz, aby być szczęśliwy, bez względu na to
czy to wymaga umysłowej nauki, uwarunkowanych emocji czy fizycznych instynktów.
Jeśli cokolwiek z tego jest ważniejsze niż pragnienie do bycia całkowicie wolnym, wtedy
twoja odpowiedź wobec łaski jest mniej niż całkowita. Oczywiście zagłębisz się w
oceanie pokoju i wolności. Będziesz miał wspaniałe doświadczenia, magiczne
doświadczenia, doświadczenia pełne ekstazy i błogości, ale nigdy nie będziesz miał
pełnego i całkowitego samo-rozpoznania, dopóki twoja intencja nie jest stuprocentowa.

Jeśli czujesz się przyciągany przez pełnię, całkowitość i totalność wolności, której
doświadczyłeś w przebłysku, jeśli to jest ważniejsze niż smakowanie w osobistej

-191-
przyjemności i sile, wtedy powaga, która jest wymagana, musi być priorytetem twojego
życia. Jeśli nie jest, wtedy uwarunkowane pragnienia będą utrzymywać swoją siłę.

My mamy zarówno utajone, jak i krzykliwe pomysły, co da nam szczęście. Nawet


jeśli łaska może odsłonić się jako czystość i radość naszej prawdziwej natury, my mamy
tendencje do lgnięcia do naszych wyuczonych pragnień. Słyszałam to wiele razy: "Tak,
chcę wolności, naprawdę chcę wolności, i naprawdę chcę dobrej relacji, chcę pięknego
miejsca do życia, chcę finansowego bezpieczeństwa…" Proszę zrozum, że nie ma nic
złego w tych pragnieniach. Ale jeśli to, czego naprawdę chcesz, to wolność, rozpoznaj, że
każde inne pragnienie niż pragnienie wolności będzie odciągało uwagę od potencjału
realizacji wolności w tej chwili.

Jeśli chcesz, aby prawda dała ci jakąś rzecz, to nie chcesz prawdy; to jest ta rzecz,
której naprawdę chcesz i ta rzecz ma wszystko wspólne z siłą, seksem czy przeżyciem,
trzema matrycami cielesnego pragnienia.

Może obietnica ekscytacji pewnego rodzaju osobistego oświecenia przyniosła cię do


drzwi samo-wglądu. Ale jeśli odkrywasz, że te drzwi są ciągle zamknięte, jest czas, aby
powiedzieć prawdę. Przebudzenie się do twojej prawdziwej natury nie obiecuje ci
niczego. W woli tylko przebudzenia, odkrywasz wieczną wolność, radość i błogość bycia.

Powiedz prawdę o tym, czego chcesz, czego szukasz pod przykrywką oświecenia czy
samo-realizacji. Głęboko zbadaj swoją motywację: gdzie jest twoja prawdziwa, poważna
intencja? To, co odkryjesz może być pełne pokory. Jeśli odkryjesz kieszenie intencji, które
nie mają nic wspólnego z wolnością, prawdą czy Bogiem, wtedy masz wybór
przeniesienia uwagi na wolność. Jeśli, w rzeczywistości, chcesz utrzymać się trochę dłużej
na arenach siły, seksu i przeżycia, jeśli chcesz czerpać jeszcze trochę dłużej przyjemności
z rzeczy, wtedy powiedz prawdę. Istnieje moment prawdy, który jest głęboki, gdzie jeśli
naprawdę chcesz wolności, jesteś skłonny, aby całe twoje życie zakończyło się właśnie
teraz. Nie czekasz już kolejnej chwili. Tylko prawda jest ważna. To jest powaga intencji.

-192-
Intencja i Poddanie Się 53

I ntencja, aby być wolnym może prowadzić cię do domu poprzez najgorsze piekła,
nawet poprzez życie pełne piekła. Intencja sama w sobie jest światłem, które
mówi: "Dom jest tutaj". To nie jest zwykła intencja, mająca do czynienia z
pragnieniem dostania czegoś; jest ona całkowicie innego gatunku. To jest najbardziej
prawdziwy nauczyciel w twoim życiu. Prosi cię, abyś oddał swoją samo-nienawiść, swoją
nienawiść wobec innych, swoje poczucie winy, wyjaśnienia, lgnięcie i odmowy tej
intencji, aby być wolnym.
Możesz spędzić sporo twojego życia opierając się wołaniu wolności, walcząc z nią,
uciekając od niej, zaprzeczając jej, nie wierząc jej lub wyobrażać sobie, że jest nieważna.
Ten opór jest sednem twojego cierpienia.

Zadziwiająco, twoja intencja tworzy jasność widzenia lub przyciąga pomoc do


twoich szczególnych nawyków cierpienia. Ta jasność przyniosła cię do tego punktu i
weźmie cię tam, gdzie potrzebujesz iść dalej. Zaufanie tej intencji to zaufanie życiu. W
jaki sposób wykorzystujesz ludzi, którzy pojawiają się w twoim życiu, jak i okoliczności,
myśli, emocje i sprzeczności zależy od ciebie. Masz absolutny i całkowity wybór. Nie
mam na myśli tego jako kolejną wersję sloganu New Age: "ja wybieram tworzenie mojej
rzeczywistości". Mam na myśli jak twoja obecna realność może być wykorzystana przez
intencję do bycia wolnym.

-193-
Przebłysk prawdziwej natury twojej istoty jest jak pocałunek od boskości. Sam
pocałunek jest tajemnicą łaski. Nie ma niczego, co ty mogłeś zrobić, aby stworzyć to.
Zamiast pokłonić się pod stopami tego błogosławieństwa, często tworzysz plan, aby je
wziąć i "stworzyć twoją rzeczywistość" z nim. Nieuniknione, że każda próba
wygenerowania tego błogosławieństwa, nawet z najbardziej altruistycznymi intencjami,
zmanifestuje jeszcze jedno doświadczenie boskiego uderzenia – konieczne upokorzenie
nowo po inflacji "oświeconego" umysłu. Jeśli poddamy się temu uderzeniu, wtedy
błogosławieństwo uderzenia jest tak samo głębokie, jak błogosławieństwo pocałunku.
Jeśli mu naprawdę się poddamy, opadniesz na kolana i podziękujesz za to uderzenie.
Podziękujesz za ekspozycję tendencji do prób posiadania prawdy, tendencji do prób
posiadania tego, co zawsze jest wolne. Rozpoznasz, że twoje życie jest błogosławione
poza wszelką wiarą.

Często zdarza się, że mamy chęć otrzymać więcej tych słodkich pocałunków i
błogości wolności. Gdy jesteś totalnie spełniony, jesteś totalnie w miłości. A gdy jesteś
totalnie w miłości, nie mówisz: "No dobrze, miałem już dość miłości". Zamiast tego,
mówisz: "więcej". Ale umysł podłącza się do miłości, wtedy "więcej" jest
zdeterminowane harmonogramem, obrazem, lub planem tego, gdzie więcej może być
znalezione. Miłość jest wolna. Wolność jest wolna. Gdzie szukasz tego więcej jest tym,
gdzie odnalazłeś je na początku, które jest właśnie tutaj, gdziekolwiek jesteś. Zawsze
istnieje więcej tutaj, ponieważ więcej jest przestrzenią twojej własnej otwartości.

Jesteśmy wytrenowani, aby myśleć, że wiemy, co powinniśmy robić z łaską daru


samo-rozpoznania, tym skarbem prawdziwej wolności; to właśnie tu poddanie się i
czujność wchodzą do gry. Planowanie jak je zintegrować, skanalizować czy służyć mu w
jakiś sposób może dać nam poczucie bezpieczeństwa. Ale jakikolwiek plan jest oparty na
koncepcji, że wiesz, co zrobić z ogromem, który rozmiótł twoje koncepcje i to znowu jest
ignorancja zdewaluowanego ego.

-194-
Papaji często cytował cytat z pism sufickiego poety Kabira, który powiedział, że raz
doświadczył realności przez piętnaście sekund i reszta jego życia została spędzona w
posłuszeństwie temu.

Wyzwanie jest w tym, aby poddać się nie wiedząc w jaki sposób twoje życie będzie
wykorzystane czy nawet całe twoje życie nie rozpadnie się na kawałki. Istnieje możliwość
w poddaniu się czemuś o wiele większemu, niż to, co nazywałeś "twoim" życiem,
odkrycia jak "twoje" życie może być odpowiedzią na zaproszenie życia w pełni jako sługa
wolności. Służenie wolności jest dość inne od służenia koncepcjom twojej wolności.
Robienie tego, co ty chcesz, ponieważ to daje ci poczucie wolności nie jest tym samym, co
odpowiedź w służbie temu, co już jest wolne. Poddanie się jest wołaniem z wnętrza, aby
w pełni, absolutnie zrealizować siebie jako sama wolność. Wyzwania są olbrzymie. Muszą
być. W innym razie, trywializowali byśmy tak wiele doświadczeń miłości. Poddanie się
musi być totalne. Wszystko mniej jest formą samo-tortury w imię bezpieczeństwa. Żyjąc
w pełni jako jedność, jako wszystko, jest samym jego bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo
jest w wiedzy, że gdy ta szczególna forma życia jest zakończona, to, czemu służyła
zostaje.

Wszystko, czego potrzebujesz, to zaufanie pokojowi, który jest odsłonięty i być


skłonnym odkryć świeżo, w korzeniu każdej formy ograniczenia, niezmierzoną,
bezgraniczną perfekcję trwałego pokoju i wolności. To co zostaje, gdy wszystko inne
przeminie, jest warte zaufania. Jeśli ufasz myślom, wydarzeniom czy ludziom, aby dali ci
poczucie bezpieczeństwa, będziesz rozczarowany.

Jeśli nie masz stałego rozpoznania, że jesteś już wolny, tak jak teraz jesteś, bez
względu na to, gdzie się znajdujesz, wtedy twój umysł jest ciągle zaangażowany w
historię. Może to jest jedna z najgłębszych historii. Aby zbadać tę historię, możesz
dokonać bezpośredniego wglądu do wewnątrz: Czego potrzebuję, aby być wolnym?

Poświęć chwilę, aby uznać mocną możliwość, nawet pewność, że wszystkie te


historie są kłamstwami stworzonymi poprzez siły wyobrażania umysłu. Co, jeśli nic nie
jest potrzebne do wolności?

-195-
Przekraczając Linię Do Wolności 54

F ałszywa identyfikacja jest obnażona, gdy życie tak jak było ono znane odsłania
się nie jako życie, które jest. Nawet jeśli doświadczenie rewelacji trwa tylko
chwilę, wiesz, że zmieniło ono twoje życie na zawsze. W tej chwili przekraczasz
linię, gdzie świadomie wiesz, że twoje życie jest kierowane do czegoś większego, niż to,
co znałeś wcześniej. Ten moment rozłupuje na kawałki bardzo ciasno ściśniętą historię
tego szczególnego życia i odsłania ją jako nic wobec prawdy życia.
Ludzie na ścieżce duchowej często spędzają dużo niepotrzebnego czasu albo
próbując na nowo odtworzyć moment prawdy albo oceniając siebie, ponieważ jakaś część
osobowości, emocja czy zachowanie pojawiło się na nowo. Jest możliwe jednak
zauważenie wszystkiego, co pojawia się w kontekście prawdy, która była świadomie
rozświetlona w jednej chwili.

Wielki błąd po tym, gdy linia została przekroczona jest w tym, że widzi się
cokolwiek dziejącego się potem jako coś oddzielonego od tej chwili. Jeśli jesteś skłonny
utrzymać całe doświadczenie jako obecne w tej rewelacji, wszystkie wstrętne przeszłe
nawyki i ukryte tendencje umysłu powstają w prawdzie tego, co zostaje wolne i w pokoju.
Nie są one czymś, co zaprzecza czy jest oddzielone od prawdy.

My wszyscy spędzamy czas na zaprzeczających myślach i uczuciach i w tym


obniżamy ten przebłysk łaski. Kładziemy nacisk na to, co nastąpiło po tym przebłysku
jako dowód, że go utraciliśmy, zamiast rozpoznania tego, co następuje jako dowód, że nic
nie może być oddzielone od całości prawdy.

-196-
Gdy rozpoznajesz, że ten przebłysk zmienił twoje życie na zawsze i jesteś skłonny
powiedzieć prawdę o tym, co już tu jest, wtedy ten przebłysk może je zmienić jeszcze
bardziej. Zmienia on twoje koncepcje o twojej przeszłości, zmienia twoją przyszłość i
najważniejsze, odsłania to, co jest niezmienne właśnie tutaj w obecnej chwili. Wtedy
wszystko, co powstaje, obojętne jak trudne w danej chwili, jest świadomym w czasie-
obecnym odkryciem prawdy. Wtedy widzisz grę osobistej identyfikacji jako to, czym ona
jest, boskim teatrem i wszystko w twoim życiu może być wykorzystane w służbie temu
świeżemu odkryciu prawdy. Jest tylko jedna prawda, jedna rzeczywistość; wszystko inne
jest po prostu rozrywką dla umysłu. W każdej chwili masz siłę, aby rozpoznać: "O mój
Boże, w zasadzie staję się bardzo zidentyfikowany z tym. Ja teraz wierzę, że to jest
końcowa rzeczywistość".

Jeśli duchowość i rozpoznanie twojego prawdziwego ja byłoby ograniczone tylko do


kilku doświadczeń, zostawiając szeroką większość twoich doświadczeń, jaki by był tego
sens? Pytanie brzmi: czy możesz żyć z wszystkimi dołkami i zwyżkami doświadczenia
bycia człowiekiem i mimo to być świadomym i karmionym przez prawdę o tym, kim
jesteś? Tak! To nie jest tylko dla mędrców przeszłości siedzących na szczytach gór. To jest
dla ciebie. Być może zajęło to całe eony ludziom siedzącym na szczytach gór, aby
rozwinąć reflektywną świadomość do takiego stopnia, że teraz możesz w zasadzie
otworzyć się na przyjęcie tego, co jest ostatecznie i obecnie rzeczywiste. Tak jak mówiłam
wcześniej, to jest czas zwykłego przebudzenia. Możesz zobaczyć sam dla siebie: "Tutaj
identyfikuję się z czymkolwiek, co przeszkadza mi, zamiast być w pełni zaangażowanym
w to, co jest bezwysiłkowo obecne". O każdej porze dnia, w ułamku sekundy, możesz po
prostu sprawdzić: "Czy to, co zostało odsłonięte poszło gdziekolwiek? Jaka jest głębsza
prawda tej chwili?" To jest czujność.

Jeśli jesteś poważny w swoim postanowieniu o czujności, wtedy twoje postanowienie


zostanie przetestowane. Gdy raz świadomie powiesz: "W porządku, jestem gotowy.
Jestem gotowy na wszystko, aby się pojawiło i przetestowało moją pewność wobec tego,

-197-
co jest prawdziwe, wobec tego co jest rzeczywiste", wtedy oczywiście będziesz upadał na
ziemię wciąż na nowo. Grasz z mistrzem, samym życiem.

Możesz oczekiwać, że pojawi się na nowo identyfikacja. Jeśli oczekujesz powrotu


identyfikacji, wtedy cierpienie, które jej akompaniuje odsłania jakąkolwiek arogancję,
uśpienie, zaprzeczenie czy inwestycję w jakąś starą historię, która jest ciągle hołubiona.
Wtedy możesz znaleźć ciągle pogłębiającą się pokorę, która służy jeszcze mocniejszemu
postanowieniu czujności.

To jest potencjał. To jest ogrom gry ludzkiej egzystencji. To powoduje, że twoja


historia wydaje się bardzo mała. I jest! Ale wielkość życia w prawdziwej wolności
przekracza jakiekolwiek miary.

Właśnie teraz, w tej chwili, to, kim jesteś, to wieczna wolność. Wszystko, co
wyobrażasz sobie kim jesteś powstaje w tej wolności, istnieje w tej wolności i znika w tej
wolności. Wolność nigdzie nie odchodzi. Nie powstała ona nagle, gdy się urodziłeś i nie
znika, gdy umierasz. Wolność jest prawdą życia. Wolność jest tym, kim jesteś. Nie kimś,
komu dałeś nazwę; twoje imię pojawia się i znika. Nie kimś, kim wyobrażałeś sobie, że
jesteś; to zmienia się w czasie. Nie tym, kim czujesz, że jesteś; to odczucie przychodzi i
odchodzi. Wolność jest zawsze tutaj i nie ma jej końca. Wolność jest esencją natury
świadomości, a świadomość jest źródłem indywidualnej świadomości.

Jeśli możesz przejść tę linię do świadomego samo-rozpoznania, wtedy wszystko, co


pojawia się robi to tylko po to, aby je pogłębić. Wtedy reszta twojego życia jest przeżyta
w tym rozpoznaniu, świętowaniu i dzieleniu tego.

Jako sposobu zbadania jakichkolwiek pozostałych barier do wolności możesz zadać


sobie to pytanie: Kto lub co mówi mi, że ja nie jestem wolny? Znowu, nie ma ani
właściwych, ani niewłaściwych pytań. Niektóre odpowiedzi będą trywialne, absurdalne i
doczesne, podczas gdy inne mogą wywołać trzęsienie ziemi. To nie ma znaczenia; pozwól
im powstać w wolności z podświadomości. Celem jest wyciągnięcie uwarunkowanych
przekonań umysłu i odkryć ich realność lub brak realności.

-198-
Teraz doświadcz różnicy, lekkości i wyzwolenia generowanego myślą: ja jestem
wolny.

Wtedy za obydwoma tymi myślami, doświadcz tego, co jest świadome wszystkich


myśli. Rozpoznaj wrodzoną pustkę myśli, podczas gdy również rozpoznając ból i
przyjemność jaką powoduje myśl.

W tej chwili, zapytaj siebie: Kim jestem? Jeśli jest jakaś myśl, która pojawia się w
odpowiedzi, pozwól jej odejść. Wróć do zwykłej obecności, do zwykłej świadomości.
Rozpoznaj to, co jest zawsze obecne w myślach o potwierdzeniu i myślach o negacji.

-199-
Postanowienie o Czujności 55

N ajważniejsza rzecz z jaką mogę cię zostawić to czujność. Czujność jest


postanowieniem, aby być uczciwym wobec prawdy o tym, kim jesteś:
czystą świadomością, wolną świadomością. Gdy jesteś czujny, nie wierzysz pokusom
jakiejkolwiek myśli, która mówi ci, że jesteś tylko ciałem z jego szczególnymi potrzebami,
emocjami, myślami i relacjami, ale że wszystkie szczególności powstają w całości tego,
kim jesteś. Jeśli pozwolisz, aby twoja uwaga zapadła w swoim źródle, wtedy widzisz, że
nie ma problemu z ciałem, potrzebami, emocjami i relacjami. To wszystko jest
świadomością, wszystko jest Bogiem. To wszystko jest tobą. Czujność jest wolą do
poddania się każdej chwili w prawdzie, która utrzymuje wszystko.

Gdy zapraszasz czujność do każdej chwili twojego życia, wtedy wszystkie koncepcje
"robienia" czujności są odrzucone. Jeśli masz pomysł, że czujność jest robieniem czegoś,
choćby w najmniejszym stopniu, wtedy czujność wymaga wysiłku i nie może być
"zrobiona" dwadzieścia cztery godziny na dzień. Rozpoznaj, że czujność jest naturalna
przy świadomości i świadomość jest zawsze obecna.

Czujność jest samo-wglądem. Samo-wgląd jest czujnością. Ani jedno, ani drugie nie
jest umysłowym ćwiczeniem. Ani jedno nie jest "robieniem".

Samo-wgląd jest żywy. Jest on doświadczalny. Zamiast szukania jakiejś konkretnej


odpowiedzi, opiera się na otwartym-zamkniętym pytaniu, czekając na odpowiedź.

-200-
Bez nadziei osiągnięcia jakiegoś konkretnego stanu, ale raczej utrzymując otwarto-
zamknięty wgląd w to, co tutaj jest, zapytaj siebie: Co zawsze jest tutaj? Co pozostaje, gdy
wszystko, co przemija poprzez tutaj jest zakończone? To pytanie jest czujnością. Nie ma
końca samo-wglądowi, tak jak nie ma końca prawdziwej wolności.

Samo życie staje się wglądem. Samo życie staje się nauczycielem. Wyradza się
naturalna ciekawość, aby zbadać prawdziwą rzeczywistość wszystkiego, co przepływa
przez życie. Jakakolwiek myśl, emocja czy okoliczność życia przepływa możesz zapytać,
"Co to jest?" Możesz pozwolić, aby twoja świadomość zatopiła się w to aż do końca, i
odkryjesz znaną, jednakże świeżą, przestrzenność, która zawiera się w żywym samo-
wglądzie. Samo-wgląd nie jest praktyką oddzieloną od życia, nie jest sposobem, aby
dostać się gdzieś indziej niż tutaj, ale odkryciem, że prawda jest wszędzie. Odkrycie tego
na świeżo w każdej chwili jest czujnością.

Samo-wgląd nie jest czymś, czego uczysz się robić. To jest coś, czego uczysz się, że
ty naturalnie jesteś. Jesteś świadomością dokonującą wglądu w siebie i odkrywającą siebie
wszędzie, poza formą i w każdej formie.

W naszej ewolucji jako gatunek, zakumulowaliśmy olbrzymią ilość koncepcji na


temat tego, co to znaczy być wolnym. Niektóre z tych koncepcji były użyteczne w
pewnym punkcie, ale teraz są one tylko barierą. Jeśli pozostaniesz wierny akumulacji
twoich koncepcji, wtedy będą one twoją rzeczywistością. W posiadaniu intencji mówienia
prawdy o pokoju, który jest zawsze obecny, zrealizujesz prawdziwą wolność i możesz żyć
twoim życiem jako ta wolność.

Od wieków ludzie wykorzystywali duchowe zrozumienie dla powiększenia ego, więc


bądź świadom, że tego rodzaju arogancja może wystąpić. Musi wystąpić. Pojawianie się
jej jest bardzo upokarzające. Jeśli pragniesz utrzymać duchową arogancję w oddali, wtedy
subtelny mechanizm zaprzeczenia powstaje tam, gdzie myślisz: "Moja specjalność nie
jest arogancją; to jest bezwzględna prawda". Czujność jest świadomością tej powstającej
pokusy, świadomością wyboru bycia kimś, kto ma coś. Poprzez rozpoznanie arogancji,
wytrącasz jej siłę.

-201-
Tak, arogancja pojawi się. Niech się pojawi, tak, aby jej ból mógł być doświadczony i
aby kłamstwo mogło być ukazane. Powiedz prawdę. W twojej akceptacji prawdy o tym,
kim jesteś, możesz pozwolić tej prawdzie prowadzić twoje życie. Wtedy wsparcie, które
jest czujnością jest zawsze z tobą jako twoje własne ja, twoje własne serce. Wtedy istnieje
prawdziwa możliwość, że ten ludzki eksperyment nie zakończy się porażką.

Jako czysta świadomość, zinkarnowana jako ludzkie istoty na tej planecie, mamy
zaproszenie, aby być całkowicie odpowiedzialnym za to, gdzie się znajdujemy. Jeśli twoją
intencją jest być prawdziwym wobec swojego umysłu, aby mieć rację, aby wiedzieć,
wtedy będziesz miał dla tego olbrzymie wsparcie. Jeśli twoją intencją jest bycie
prawdziwym i już, wtedy zobaczysz, że istnieje nawet jeszcze większe wsparcie, być
może niewidzialne i nieznane, jednakże z siłą, która daje odwagę, aby napotkać w pełni
to, cokolwiek się pojawia. To wsparcie tajemniczo odsłania się w żywej odpowiedzi
wobec twojej oryginalnej modlitwy, aby wrócić do domu, do tego, kim naprawdę jesteś.

Gdziekolwiek znajdujesz się, to właśnie tu mówisz prawdę. W każdym przypadku


mówienia prawdy, jeszcze głębsza prawda się odsłania. W końcu, bezwzględna prawda o
tym, kim jesteś odsłania się jako obecna trwale tutaj, przenikająca wszystko. Ani jedna
rzecz nie jest oddzielona od niczego – prawdziwego blasku, który był w twojej kieszeni
przez cały czas.

-202-