You are on page 1of 17

JERZY BRALCZYK

Strategie w je²zyku
propagandy politycznej
(o polskiej propagandzie
partyjnopan´stwowej
w latach 1982-88)
W latach siedemdziesia²tych ma³o by³o wa²tpliwos´ci co do istnienia jednego, bardzo konsek
wentnie
stosowanego w wysta²pieniach polityków i w s´rodkach masowego przekazu,
modelu propagandy je²zykowej, co stwarza³o dla badacza sytuacje² co najmniej pozÿa²dana².
Wzgle²dnie stabilny uk³ad, który mia³ zreszta² takzÿe przez te² w³as´nie stabilnos´c´ je²zy
odzwierciedlac´ stabilnos´c´ systemu, by³ jedna² z g³ównych cech tego modelu. Spójny obraz
rzeczywistos´ci, który jako propagandowa kreacja mia³ charakter alternatywny wobec
obrazu uzyskiwanego bez pos´rednictwa mediów pan´stwowych, silniej odwo³ywa³ sie² do
koherencyjnej nizÿ do korespodencyjnej teorii prawdy, by³ raczej ma³o zalezÿny od sytuac
ji
nieradykalnych przemian, by³ ma³o reaktywny.
Z pocza²tkiem lat osiemdziesia²tych i ta sytuacja uleg³a zmianie. Przyjmijmy dla tych
rozwazÿan´ wymagaja²ca² co prawda udowodnienia, ale wysoce prawdopodobna² teze², zÿe
w interesuja²cych nas tu latach od wprowadzenia stanu wojennego do obrad okra²g³ego st
o³u
propaganda pan´stwowa jawi sie² odbiorcy jako wyp³ywaja²ca nadal z jednego centrum
decyzyjnego, a wie²c, zÿe w s´wiadomos´ci przecie²tnego odbiorcy ma on do czynienia z jedn
ym
nadawca² oficjalnych tekstów o silniej czy s³abiej zaznaczonej funkcji propagandowej
(pan´stwowej, partyjnej). Czy ma jednak do czynienia z jednym je²zykiem? Na to pytan
ie
trzeba odpowiedziec´ raczej negatywnie. W porównaniu z jednolitos´cia² je²zyka lat siedemd
ziesia
²tych, teraz wyste²puje znaczne zrózÿnicowanie. Gdyby przyjmowac´ za³ozÿenie istnienia
jednego nadawcy, mozÿna by uznac´, zÿe pojawiaja² sie² tu próby rózÿnego dojs´cia do nie
do kon´ca (a byc´ mozÿe w ogóle nie-) rozpoznanego odbiorcy, za pomoca² rózÿnych, cze²sto
zmieniaja²cych sie² wyborów je²zykowych. Jest to rzecz jasna naturalne naste²pstwo us´wiado
ienia
sobie negatywnych skutków dzia³ania poprzedniego modelu propagandy je²zy
kowej i s´wiadomos´ci jeszcze bardziej negatywnych skutków dzia³ania jednolitego modelu
w zmienionej rzeczywistos´ci.
Opis uzÿywanych w propagandzie s´rodków je²zykowych s³uzÿyc´ mozÿe przede wszystkim
interpretowaniu postaw centrów decyzyjnych (czy centrum decyzyjnego), czyli w³adzy,
której jednym z podstawowych przywilejów jest przywilej mówienia do spo³eczen´stwa,
mówienia, które instytucjonalizuje sie² g³ównie przez s´rodki masowego przekazu. Ws´ród
wielu zak³adanych efektów takiego mówienia w³adzy , kazÿdej zreszta²w³adzy, wymienic´
mozÿna: usprawiedliwienie istnienia, które mozÿe byc´ okres´lone jako legitymizacja; wywo³a
ie
akceptacji dla swoich dzia³an´; utrzymanie kontaktu, które mozÿe miec´ postac´ dzia³an´
uzurpacyjnych (wypowiadania sie² w imieniu spo³eczen´stwa) i czasem bywa okres´lane
jako porozumienie; spe³nienie zak³adanego jako konieczny rytua³u; manifestowanie mocy,
stwarzaja²ce warunki dla uzyskania pos³uchu; wywo³ywanie dzia³an´; wreszcie zamulanie
kana³u, czyli niedopuszczanie do pojawiania sie² innych, niepozÿa²danych z punktu widzen
ia
w³adzy, tres´ci. W rózÿnych sytuacjach historycznych zmieniaja² sie² proporcje dzia³an´ zmi
a
²cych do uzyskania poszczególnych efektów. Zmieniaja² sie² strategie je²zykowe - sa²
okresy, zÿe któras´ z nich wyraz´nie dominuje, sa² tezÿ takie, kiedy wspó³wyste²puje kilka
z nich.
Je²zykowy charakter wyrózÿnionych ponizÿej kilku strategii propagandowych polega
zwykle na wyraz´nie zaznaczonych preferencjach w wyborze nadaja²cych sie² do je²zykowego
scharakteryzowania struktur s³ownych, na preferencji poje²c´ znajduja²cych sie² w okres
´lonych kre²gach semantycznych i dzia³aja²cych nie tylko przez swoja² tres´c´, lecz i przez
szerokie konotacje, na koniec polega takzÿe na pewnych manifestacyjnych zachowania
ch
metaje²zykowych, na deklaracjach dotycza²cych je²zyka.
Wiele z opisanych ponizÿej cech i tendencji je²zykowych odnosic´ sie² mozÿe nie tylko do
polskiej sytuacji w latach osiemdziesia²tych, ale do propagandy w ogóle. Przedstawio
ne
strategie sa² bowiem w pewien sposób uniwersalne -omawiany okres dostarcza jednak
duzÿo materia³u egzemplifikacyjnego. Wyt³umaczyc´ wypada takzÿe brak wyraz´nych czasowych
lokacji - bierze sie² to przede wszystkim z tego, zÿe zasadniczo mamy raczej do
czynienia ze wspó³wyste²powaniem w tym samym czasie rózÿnych technik perswazyjnych,
znamionuja²cych poszczególne strategie. Wia²zanie okres´lonych strategii z okres´lonymi
momentami historycznymi pocia²ga³oby za soba² dalsze uproszczenia, oddalaja²ce rzeczywis
tos
´c´ od zarysowanego tu modelu.
Proponowana klasyfikacja strategii ma kilka podstaw. Jedna z nich to rekonstrukc
ja
zak³adanych celów propagandowych, na rózÿnych zreszta² poziomach - przy czym abstrahuje
sie² tu od takich ewentualnych i koniecznych jednak do za³ozÿenia celów, jak adekwatnos
´c´ opisu zmieniaja²cej sie² rzeczywistos´ci. Inna²podstawa² tej klasyfikacji jest nadobecn
pewnych funkcji je²zykowych w tekstach sk³adaja²cych sie² na propagande².
Przyjmijmy, zÿe jednym z g³ównych, jes´li nie najwazÿniejszym celem dzia³an´ propagandowych
jest wywo³anie spo³ecznej aprobaty dla w³adzy i jej poczynan´. Innym celem
(pozostaja²cym zreszta² w pewnym zwia²zku z aprobata²) jest aktywizacja, wywo³ywanie
spo³ecznej aktywnos´ci. Cele te mozÿna osia²gac´ rózÿnymi sposobami, ws´ród których wymieni
´ nalezÿy manifestacje mocy, dzia³ania uwiarygodniaja²ce, dzia³ania identyfikacyjne oraz
wywo³ywanie takich postaw, jak optymistyczna i asertywna. Dzia³ania te maja² w znaczne
j
mierze charakter je²zykowy i wia²zÿa² sie² z takimi zjawiskami, jak wype³nianie rytua³u
je²zykowego, zrywanie z takim rytua³em, manifestacje potrzeby wspólnego je²zyka, je²zykowe
manifestacje kompetencji, zrózÿnicowanie je²zyka oraz operowanie poje²ciami aktywizuja
²cymi.
W sytuacji po wprowadzeniu stanu wojennego i po dos´wiadczeniach pierwszego
okresu Solidarnos´ci przes´wiadczenie o kompromitacji zrutynizowanych dzia³an´ propagando
wych,
o trudnos´ciach sterowania odbiorem propagandowych tres´ci i o braku mozÿliwos
´ci dok³adnego rozpoznania oczekiwan´ odbiorcy wywo³a³o stosowanie rózÿnorakich
strategii je²zykowych.
1. Wywo³ywanie aprobaty - manifestacja mocy przez wype³nianie rytua³u, manifestacja
tozÿsamos´ci je²zyka.
Nawet w sytuacji za³ozÿonej kompromitacji je²zyka istnieje s´wiadomos´c´, zÿe dla pewnej
grupy odbiorców - g³ównie dla zwolenników w³adzy i uk³adu, ale takzÿe dla ludzi o s³abszej
osobowos´ci - radykalne zerwanie ze zwyczajami je²zykowymi przez propagande² mozÿe sie²
wydac´ trudne w odbiorze, be²dzie wie²c niefunkcjonalne. Mozÿna mówic´ o tej strategii jako
o stosowaniu je²zyka starego, naszego . Jako g³ówny nadawca funkcjonowa³aby tu partia,
a raczej jej cze²s´c´ bardziej konserwatywna, a takzÿe cze²sto inercyjnie dzia³aja²cy dzien
arze.
Je²zyk ten cechuja² takie wartos´ci, jak stabilnos´c´, paternalizm i pryncypialnos´c´. W te
ach
mozÿna zauwazÿyc´ wyraz´nie wie²ksza² obecnos´c´ funkcji rytualnej i deklaracyjnej.
Mówia²c o manifestacji mocy przez rytua³ nie mam tu na mys´li bezpos´rednich manifestacji
si³y w planie tres´ci, czyli spotykanych w rózÿnych okresach wypowiedzi takich jak
ten cytat z przemówienia W. Jaruzelskiego z paz´dziernika 1988: Zÿ adnej wielkiej polsk
iej
sprawy na d³uzÿsza² mete² rowia²zac´ si³a² nie mozÿna. Sie²gnie²cie po nia² - to ostateczno
chociazÿ re²ka nie zadrzÿy, jes´li mia³yby miejsce próby destabilizacji i obalenia socjalis
ycznego
pan´stwa , czy wypowiedzi typu Niech nikt nie liczy na nasze zme²czenie .
Tu chodzi raczej o te wypowiedzi, które utrzymane sa² w poetyce wskazuja²cej na
kontynuacje² mys´li, opcji i dzia³an´ dawniejszych. Jako charakterystyczne cechy stylist
yczne
mozÿna wskazac´ patos i obecnos´c´ dawnych formu³ has³owych, nawet przy nowych
tres´ciach (wlewanie nowego wina w stare dzbany), a takzÿe wszelkie inercyjnie stoso
wane
nowomowne formu³y.
Mies´ci³yby sie² tu liczne dzia³ania uzurpacyjne , typu: ludzie pracy chca²spokoju czy
tezÿ spo³eczen´stwo zÿa²da , cze²ste stosowanie s³ów-kluczy propagandy komunistycznej,
takich choc´by jak s³owo socjalizm i pochodne, a takzÿe pos³ugiwanie sie² formu³ami
deterministycznymi, takimi jak w wypowiedziach o schemacie Od X-a nie ma odwrotu,
do Y-a nie ma powrotu lub Nie jest i nie mozÿe byc´ i w has³ach typu Mamy tylko jedna²
Polske² , Socjalizm jest historycznie nieodwracalny . Przyk³adami na nowe tres´ci w staryc
formu³ach moga² byc´ takie teksty, jak odwrotu od jawnos´ci, demokracji, linii
porozumienia narodowego nie be²dzie , nie ma alternatywy dla reformy czy od socjalistyc
znych
reform odwrotu byc´ nie mozÿe .
Przede wszystkim inercja² mozÿna t³umaczyc´ cia²g³a² obecnos´c´, zw³aszcza wpublicystyce
o tematyce partyjnej i g³ównie w prasie terenowej, takich uparcie powielanych sformu³o
wan
´ jak rzetelna praca wszyscy ludzie rzetelnej pracy , wspólny trud , wazÿne
zagadnienia wspó³czesnos´ci , szeroki nurt partyjnej dyskusji , szeroko rozumiany interes
spo³eczny , realia naszego wspó³czesnego zÿycia , porza²dkowanie naszej codziennos
´ci , co czynic´, aby skuteczniej przezwycie²zÿac´ trudnos´ci i wiele innych szablonów
dziennikarskich.
Za próby wyjs´cia z niewoli starego je²zyka, ale z zachowaniem jego wartos´ci, mozÿna
uznac´ takie dialektycznie brzmia²ce has³a jak Linia walki i porozumienia oraz Partia ta
sama, ale nie taka sama .
2. Wywo³ywanie aprobaty - uwiarygodnianie przez zrywanie z rytua³em, manifestacja
walki ze starym je²zykiem.
Jest to strategia zupe³nie odwrotna, dzia³ac´ ma przede wszystkim na tych, których
nalezÿy pozyskac´ -kontynuacja starego, skompromitowanego je²zyka jest niemozÿliwa do
tego stopnia, zÿe trzeba spektakularnie z nim zerwac´. By³aby to strategia je²zyka noweg
o,
innego . G³ównym nadawca²byliby tu partyjni reformatorzy, odnowiciele, dominuja²cymi
wartos´ciami - przemiany, nowos´c´, zerwanie z negatywnie postrzegana² przesz³os´cia². Mozÿ
tu mówic´ o nadobecnos´ci funkcji metaje²zykowej, deklaratywnej i fatycznej.
´
Swiadomos´c´ kompromitacji i nieadekwatnos´ci je²zyka wywo³uje liczne deklaracje na
temat potrzeby je²zyka nowego, co mozÿna takzÿe odnies´c´ do stosowania poje²c´ z kre²gu
semantycznego przemiany i odnowy .
Ws´ród dzia³an´ je²zykowych (czy tezÿ metaje²zykowych) wyrózÿnic´ tu mozÿna cztery typy.
Pierwszy to deklaratywne odrzucanie starego je²zyka, ³a²cznie z wyszydzaniem takich ha
se³,
jak jednos´c´ moralno-polityczna czy Polak potrafi . Drugi to wyraz´nie podkres´lane
wprowadzanie poje²c´ nowych - zarówno pozytywnych, jak pluralizm , jak i negatywnych,
odreagowuja²cych, takich jak stalinizm (rzecz jasna nowych tylko dla tych tekstów).
Trzeci typ, to mniej juzÿ zaznaczane przejmowanie poje²c´ stosowanych (czy nawet naduzÿy
wanych)
przez dotychczasowego przeciwnika, jak np. poje²cia z kre²gu godnos´ci - by³aby
to reakcja na kampanie je²zykowe ówczesnej opozycji prowadzone pod has³ami przywrócenia
s³owom ich w³as´ciwego znaczenia i wartos´ci. Czwarty wreszcie typ dzia³an´ to
przypisywanie przeciwnikowi cech sobie dawniej zarzucanych - i stosowanie w odni
esieniu
do opozycji takich wyrazów, jak nomenklatura , funkcyjny , prominent , dysponent ,
dyspozycyjny , manipulowanie itp.
Wydaje sie², zÿe bliskie tej strategii sa² pewne dzia³ania z dziedziny polityki je²zykowej

- przede wszystkim kampanie o pie²kny i poprawny je²zyk, organizowanie kongresów kultu


ry
je²zyka, umieszczanie problematyki je²zykowej w wazÿnych oficjalnych wysta²pieniach,
choc´ dzia³ania te moga² byc´ takzÿe interpretowane jako przyk³ady politycznych dzia³an´
zaste²pczych.
Ale samo zrywanie z je²zykiem nie wystarcza. Ten je²zyk nowy musi miec´ pewne
cechy charakterystyczne.
3. Wywo³ywanie aprobaty - identyfikacja przez manifestacje² potrzeby wspólnego je²zyka.
Strategia je²zyka wspólnego jest stosowana powszechnie. Ma tezÿ d³uga² tradycje²
w polskiej propagandzie powojennej, zÿeby tylko przypomniec´ deklaracje potrzeby dial
ogu
ze spo³eczen´stwem lat szes´c´dziesia²tych czy tezÿ szerokich konsultacji w latach
siedemdziesia²tych. Nadawca² jest tu szeroko poje²ta w³adza, a przychylnym odbiorca² powin
ni
byc´ ludzie otwarci, czuja²cy potrzebe² kontaktu. Z wartos´ci tu funkcjonuja²cych
wymienic´ przede wszystkim nalezÿy poczucie wspólnoty, takzÿe wspólnoty interesów i celów.
Wyraz´nie zaznaczone sa² tu funkcja metaje²zykowa i fatyczna - ta potrzeba jest cze²sto
werbalizowana, w tekstachpropagandowych pojawiaja² sie² wa²tki koniecznos´ci porozumieni
a
i kontaktu. Najbardziej jawnie zosta³o to wyrazÿone przez wypowiedz´ gen. Jaruzelskieg
o
na X Zjez´dzie PZPR: Chodzi o to, bys´my sie² rozumieli, bys´my mówili tym samym
je²zykiem .
Oczywista² przyczyna² wyboru takiej strategii jest us´wiadomienie braku realnego konta
ktu.
Je²zyk dialogu, porozumienia jest tezÿ traktowany jako symbol i narze²dzie narodowego
odrodzenia . Wia²zÿe sie² to z deklarowanym procesem upodmiotowienia i pluralizacji,
takzÿe demokratyzacji. Nie jest to zreszta² proces ³atwo wyobrazÿalny, o czym s´wiadcza²
dwie wypowiedzi telewizyjne: uobywatelnienie naszego pan´stwa (w Panoramie Dnia)
i chodzi o to, zÿeby obywatele byli traktowani podmiotowo (wypowiedz´ jednego z uczest
ników
okra²g³ego sto³u ).
W obre²bie tej strategii mozÿna zwrócic´ uwage² na wielka² kampanie² porozumienia
narodowego , która zreszta² wymaga osobnej, obszerniejszej analizy. Porozumienie mia³o
zasta²pic´ nieudana² wczes´niejsza² jednos´c´ moralno-polityczna² , byc´ naste²pnym etapem
niezbyt nos´nych propagandowo odnowie , ocaleniu i odrodzeniu . By³o czyms´ lepszym
nizÿ dialog i konsultacja , by³o w wyraz´nej opozycji do konfrontacji . Dialektycznie
wia²za³o sie² z walka² ( linia walki i porozumienia ), przez skojarzenie z maja²cymi
raczej pozytywne konotacje porozumieniami sierpniowymi mog³o liczyc´ na lepszy
odbiór. Wyste²powa³o z przydawka² narodowe , co mia³o podkres´lac´ powszechnos´c´ i bezide
´c´.
Porozumienie mozÿe sie² odnosic´ raczej do efektu, choc´ bywa³o uzÿywane cze²s´ciej
w odniesieniu do procesu. Jako efekt zak³ada bowiem pewien dos´c´ wysoki stopien´ zaufan
ia
u odbiorcy i (co jest w istocie tym samym) wiarygodnos´c´ u nadawcy - a naprawde² zak³ad
a
brak wyraz´nego podzia³u funkcji nadawcy i odbiorcy.
Obok tego rzeczownika, s³owa-klucza dla tej strategii, wyste²powa³y cze²sto takie
rzeczowniki, jak podstawa , p³aszczyzna , platforma . W poszukiwaniu tej platformy
pojawi³ sie² takzÿe wspomniany wczes´niej wa²tek walki o pie²kny je²zyk, ale najbardziej
spektakularna by³a kampania przeciwko z³u i patologii spo³ecznej . Istotnie, jes´li mozÿna
znalez´c´ cos´, przeciwko czemu zjednoczyc´ sie² mozÿna naj³atwiej, to tym czyms´ jest w³as
z³o . Ta kampania by³a silnie zinstytucjonalizowana, organizowano zebrania i kongresy,
na których pojawia³y sie² m. in. takie wypowiedzi, jak musimy zwalczac´ z³o w kazÿdej
postaci czy naszym celem powinno byc´ budowanie dobra . Ogólnos´c´ i ewidentne
wartos´ciowanie w wykreowaniu takiego przeciwnika nie mozÿe jednak sprzyjac´ internali
zacji
postaw wspólnych i (zw³aszcza) mozÿliwos´ci kreowania zjawisk rzeczywis´cie pokazuja
²cych wspólnote².
Porozumienie by³o jednak nie tylko wyrazem oznaczaja²cym stan pozÿa²dany. W pewnym
momencie, po etapach wywo³ywania i prowokowania porozumienia, czyli w rzeczywistos
´ci kontaktu, nalezÿa³o ten kontakt og³osic´. Zacze²³y sie² zatem pojawiac´ takie wypowiedz
jak odnotowalis´my znaczny poste²p w procesie porozumienia narodowego ,
wreszcie porozumienie sta³o sie² faktem . Na uwage² zas³uguje tu takzÿe kampania w zwia²zk
z referendum w kon´cu roku 1987. Mozÿe sie² wydawac´, zÿe referendum to w znacznej
przynajmniej mierze by³o obliczone takzÿe na wywo³anie samego kontaktu w³adzy ze
spo³eczen´stwem, nie zas´ tylko na wybór jednej z proponowanych dróg. Mozÿna tezÿ uznac´,
zÿe sama informacja o odpowiedzi niezgodnej z sugestiami wczes´niejszymi czyni³a bardz
iej
prawdopodobnym zaistnienie takiego realnego kontaktu.
4. Wywo³ywanie aprobaty - uwiarygodnianie (i cze²s´ciowo identyfikacja) przez wielorak
os
´c´ je²zyka (centrów decyzyjnych, a nawet ludzi).
Propaganda nie powinna byc´ jawna. Nie powinna tezÿ byc´ jednolita. Do tego wniosku
propagandys´ci nie zawsze dochodza² w pore². Dobre efekty mozÿe dawac´ takie dzia³anie
propagandowe, w którym uzyskuje sie² wrazÿenie, zÿe po prostu rózÿni ludzie mówia² do
rózÿnych ludzi w rózÿny sposób. Tu je²zyk ma byc´ w³as´nie rózÿny (takzÿe i wasz , odbiorc
Ta rózÿnos´c´ ma byc´ cecha² zjednuja²ca².
Przyczyna² takich wyborów bywaja² porazÿki w kontaktach, co pocia²ga za soba² próby
równoleg³ych odmiennych dzia³an´. Zaczyna dominowac´ funkcja fatyczna, a takzÿe indywidualn
e
prezentacyjna. Odchodzi sie² od rytua³u, ale to odchodzenie jest tym razem nie
tyle og³aszane, ile realizowane. Uwzgle²dnia sie² takie wartos´ci, jak indywidualizacja
czy
personalizacja. Takie dzia³ania sa² homogeniczne z og³aszanym i postulowanym pluralizm
em.

Taka propaganda z ludzkimi twarzami jest znacznie mniej (przynajmniej zewne²trznie)


indoktrynuja²ca. W naszej sytuacji mozÿna by³o zatem wyrózÿnic´ jawne podmioty
dzia³ania, konkretne osoby, pos³uguja²ce sie² rózÿnymi poetykami i postawami jako nadawcy.
U gen. Jaruzelskiego dostrzega sie² wie²c powage², odwo³ywanie sie² do wyzÿszych emocji,
nieunikanie patosu, nacechowanie estetyczne (kunsztowne niekiedy metafory), cech
y
wypowiedzi ex cathedra . U M. F. Rakowskiego - sygnalizowana² bezpos´rednios´c´, zachowani
spontanicznie emocjonalne, osobiste zaangazÿowanie, unikanie patosu, w póz´niejszym
okresie odwo³ywanie sie² do zdrowego rozsa²dku. U min. Urbana - wyraz´ne
manifestowanie przewagi informacyjnej, operowanie sylogizmami, jawna² rezygnacje²
z odwo³ywania sie² do wyzÿszych emocji, zintelektualizowana² azÿ do granic przewrotnos´ci
sk³adnie². Spos´ród innych mozÿe mniej wyraz´nych podmiotów nadawczych mozÿna zwrócic´
uwage² na uwiarygodniaja²ca² rzeczowos´c´ i brak kokieterii (azÿ do wrazÿenia ponuros´ci)
u wicepremiera Obodowskiego, na nieco przypominaja²cy naiwnos´c´ optymizm ministrów
Krasin´skiego i Krawczuka, wreszcie w ostatnim okresie na wyraz´ne takzÿe je²zykowo
odwo³ywanie sie² do wartos´ci zwia²zanych z egalitaryzmem u przewodnicza²cego Miodowicza.
Towarzyszy³o temu mniej jasno postrzegane zrózÿnicowanie tonów panuja²cych
w rózÿnych tytu³ach prasowych czy nawet u poszczególnych dziennikarzy.
5. Wywo³ywanie aprobaty - uwiarygodnianie przez manifestowanie kompetencji,
scjentyfikacja.
Dzia³ania identyfikacyjne, manifestowanie zblizÿania sie² nadawcy do odbiorcy, nie
zawsze postrzegane sa² jako dzia³ania propagandowo skuteczne. Czasem silniejszy efek
t
mozÿe wywo³ac´ w³as´nie oddalanie sie² od odbiorcy, pos³ugiwanie sie² je²zykiem w pewnym
sensie ezoterycznym, w³as´ciwym tylko wybranym - przede wszystkim kompetentnym,
przy czym ta w³as´nie kompetencja mozÿe stanowic´ o legitymizacji w³adzy i o prawie do
interpretowania trudnej rzeczywistos´ci u wykszta³conego eksponenta, propagandysty.
G³ównym nadawca² takiego typu tekstów jawi³by sie² rza²d, ich odbiorcami - obywatele.
Ten je²zyk - ma²dry i trudny -uznany tu zostaje za adekwatny do mówienia o trudnych
sprawach. Zauwazÿyc´ tu mozÿna silnie wyste²puja²ca² funcje² deklaratywno-przezentacyjna²,
takzÿe funkcje² rytualna². Teksty takie i poszczególne sterminologizowane wypowiedzi
przypominaja² stylem teksty naukowe, a czasem urze²dowe, z ich nawet jawna² performaty
wnos
´cia². Odwo³uja² sie² do wartos´ci poznawczych (przy czym jest to w³as´nie trudne
poznanie), a takzÿe do poczucia bezpieczen´stwa. Nie mozÿna sie² oprzec´ wrazÿeniu, zÿe
przynajmniej czasamimoga² onewywo³ywac´ respekt,a mozÿe nawet strachprzed przywo³ywanymi
tu pos´rednio i bezpos´rednio zjawiskami, czemu sprzyja je²zykowy sposób prezentowania
tych zjawisk.
Wydaje sie² bowiem, zÿe po okresie wyraz´nie dominuja²cej ideologii jako czynnika
wyjas´niaja²cego i uzasadniaja²cego prezentowana² rzeczywistos´c´ zosta³o jakby puste miejs
na które, na zasadzie horror vacui wprowadzona zosta³a ekonomia. I ideologia,
i ekonomia pojawia³a sie² w tekstach przez wypowiedzi przypominaja²ce wypowiedzi nauko
we,
obie jednak wywo³ywa³y pewna² rytualizacje². Mozÿna tu chyba mówic´ o quasinaukowos
´ci. Jes´li nawet pojawia³y sie² teksty wyjas´niaja²ce zjawiska ekonomiczne przyste²pnie,
to w omawianej tu strategii propagandowej chodzi³o raczej o budowanie s´wiadomos´ci
ekonomicznej spo³eczen´stwa na poziomie wyuczalnych reakcji, nieco behawioralnie.
W ramach tej strategii uzÿywa sie² zatem wielu terminów nazywaja²cych i porza²dkuja²
cych, któreodnosza² sie² zarówno do obiektywnie wyrózÿnionych zjawisk, jak i do arbitralnie
ustalonych czy zaprogramowanych dzia³an´ lub okresów. Mamy tu wie²c reforme²
z wyraz´nymi etapami (szczególne, zÿe to w³as´nie drugi etap tak cze²sto w tekstach sie²
pojawia³, co mia³o oznaczac´ uporza²dkowanie i przewidywalnos´c´), takzÿe pe³ne wdrazÿanie
drugiego etapu reformy , operacje² cenowo-dochodowa² , program konsolidacji , dzia³ania
os³onowe , mechanizmy i instrumenty reformy , bardzo wiele strasza²cych obcych
wyrazÿen´, takich jak rewaloryzacja , restrukturyzacja , atestacja , regulacja (tak
jak ostatnio mielis´my indeksacje² ). Te terminy nie zawsze sa² zrozumia³e, cze²sto wywo³u
² niepokój, który podsycany jest jeszcze przez takie sformu³owania, jak przymus
ekonomiczny , twarda rzeczywistos´c´ rynkowa , twarde prawa rynku , zÿelazne regu³y
gry ekonomicznej - o wyraz´niejszych negatywnych konotacjach (choc´ moga² one wywo³ywac
´ takzÿe asertywnos´c´).
Nieco mniej przerazÿaja²ce sa² wprowadzane do takich tekstów poje²cia ekonomiczne
prostsze, takie jak kredyt , bilans , stopa procentowa , koniunktura , obs³uga d³ugu ,
rynek producenta itp. Z tym wia²zÿe sie² po cze²s´ci moda na wprowadzanie obcych
okres´len´ na oznaczenie zjawisk dota²d opisywanych s³owami rodzimymi, co mozÿe wywo³ywac
´ wrazÿenie pewnej europeizacji . Mys´le² tu o takich wyrazach, jak parlament ,
gabinet , lobby , oraz o przydaniu pe³nych znaczen´ (czyli swoista² deleksykalizacje²)
takim wyrazom jak koalicja i opozycja . Jes´li chodzi o ten ostatni wyraz, to zacza²³ on
funkcjonowac´ w swoistym terminie pozwalaja²cym zachowac´ twarz propagandzie:
opozycja konstruktywna , z charakterystyczna² dla terminu postpozycja² przydawki. Dodac
´ wypada, zÿe opozycja konstruktywna wyste²powa³a w opozycji do opozycji destrukcyjnej
i by³a wewna²trzsystemowa² w odrózÿnieniu od tamtej, antyustrojowej .
Wyzÿszy stopien´ trudnos´ci tekstu pojawia³ sie² nie tylko w wyniku terminologizacji.
Nalezÿy zwrócic´ uwage² na pewien szczególny zabieg, polegaja²cy na budowaniu skomplikowany
h
tekstów oddalaja²cych przyczyne² od skutku, dzia³anie od pozÿa²danego efektu,
przez co zdaja²cych sprawe² z ma³ej efektywnos´ci poczynan´, a mozÿe nawet swojego rodzaju
bezradnos´ci. Mys´le² tu o takich wypowiedziach, jak: obecnie trwaja² prace, które moga²
zaawansowac´ proces zmierzaja²cy do podniesienia rangi tych stosunków , czy zadania te
polegaja² na przeprowadzeniu w trybie pilnym zdecydowanych dzia³an´, których celem jest
wspó³tworzenie klimatu s³uzÿa²cego odblokowaniu i wyzwalaniu energii oraz inicjatyw
spo³eczno-produkcyjnych na rzecz procesu reformowania gospodarki narodowej (w
drugim przyk³adzie zwraca uwage² kontrast mie²dzy zdecydowana² leksyka² i niezdecydowana
² sk³adnia²). W takich wypowiedziach takzÿe obcujemy z rzeczywistos´cia² trudna² i do
opisu, i do kontaktu.
Ten trudny je²zyk mozÿe miec´ takzÿe jako przyczyne² che²c´ pe³nej prezentacji skomplikow
tres´ci. Nie wydaje sie² bowiem, by w pytaniach referendum s´wiadomie za³ozÿono
jako cel zdezorientowanie odbiorców. Takie pytanie, jak: Czy opowiadasz sie² za polsk
im
modelem g³e²bokiej demokratyzacji zÿycia politycznego, której celem jest umocnienie
samorza²dnos´ci, rozszerzenie praw obywateli i zwie²kszenie ich uczestnictwa w rza²dzeni
u
krajem? , nie jest dla przecie²tnego odbiorcy zupe³nie jasne, a próby jego wyjas´niania
( Demokratyzacja zÿycia politycznego ma na celu: 1. Pog³e²bianie procesu socjalistycznej
odnowy. 2. Skuteczne wcielanie w zÿycie idei ludow³adztwa i samorza²dnos´ci. [...] 5. Wz
bogacanie
form socjalistycznego pluralizmu. 6. Poszerzanie p³aszczyzn dialogu i porozumienia
narodowego ) tezÿ nie wydaja² sie² doskona³e.Mamy tu raczej do czynienia z cie²zÿarem
ma³o operatywnego je²zyka, który nie potrafi sie² nagia²c´ do komunikatywnos´ci, a przy tym
mozÿe wywo³ywac´ wrazÿenie zagmatwania rzeczywistos´ci i prezentowania jej jako szczególnie
skomplikowanej.
6. Wywo³ywanie aprobaty - identyfikacja przez tres´ci negatywne. Tak jak dla propaga
ndy
sukcesu charakterystyczny by³ wybór je²zyka pomys´lnego dla prezentowania
naszego, dobrego s´wiata, dla propagandy kle²ski , która by³a cze²s´ciowo przynajmniej
naturalnym odreagowaniem propagandy sukcesu, w³as´ciwy by³ wybór je²zyka niepomys
´lnego . Takie wybory sa² oczywis´cie zideologizowane. Przy za³ozÿeniu niepe³nej (czy
braku) wiarygodnos´ci nadawca cze²sto zmierza jak najdalej w kierunku odbiorcy, star
aja²c
sie² przyja²c´ i zaprezentowac´ maksymalnie wiele cech z odbiorca² wspólnych. Czasem
mozÿna sie² tu posuna²c´ nawet do odmawiania sobie wiarygodnos´ci po to, by stworzyc´
warunki do jej przysz³ego uzyskania, co przypomina paradoks Kreten´czyka. Tu nie mam
y
do czynienia z tak radykalnymi zachowaniami, choc´ ich s´lady mozÿna takzÿe w propagandz
ie
znalez´c´. Pojawia sie² za to wa²tek wspólnoty nieszcze²s´cia , która² zwykle ³atwiej sie²
osia²ga nizÿ wspólnote² pomys´lnos´ci -przyk³adem choc´by nasze codzienne rozmowy,
gdzie raczej skarzÿymy sie² nizÿ chwalimy. Jako g³ówni nadawcy tekstów, w których
wyraz´nie zaznaczaja² sie² takie funkcje je²zyka, jak prezentatywna i fatyczna, rozpozna
ni
bywaja² albo pos´rednicy i eksponenci w³adzy, identyfikuja²cy sie² z cierpia²cymi obywatela
i,
albo w³adza z troska² obserwuja²ca niepomys´lne zjawiska. Wartos´c´ wspólnoty liczy sie²
tu przede wszystkim, ale pojawiaja² sie² tezÿ motywy zrozumienia i zagrozÿenia. Mamy tu
obecnos´c´ stylu potocznego, ale takzÿe nie stroni sie² od patosu.
Ws´ród charakterystycznych zjawisk je²zykowych wymienic´ nalezÿy g³ównie s³ownictwo
niepomys´lnie uogólniaja²ce ( kryzys , bieda , dotkliwe skutki , ludziom zÿyje sie² cie²
zÿyje sie² trudno , spo³eczen´stwo jest zme²czone , czasem nawet, co ma bardziej
martyrologiczne konotacje, ume²czone ). Obfite jest s³ownictwo opisuja²ce stany psychiczn
e
i emocjonalne: gorycz i rozgoryczenie , znieche²cenie , apatia i biernos´c´ ,
niepokój i niezadowolenie . Znamienne, zÿe pojawia sie² tu cze²sto wa²tek zrozumienia
takich stanów: Uzasadnione niezadowolenie , zrozumia³e znieche²cenie , rozumiemy
rozgoryczenie itp.
Obok zrozumienia deklarowanego pojawiaja² sie² jednak apele o zrozumienie i cierpliwos
´c´ u spo³eczen´stwa. Propaganda zdaje sie² mówic´: My was rozumiemy, ale (w
domys´le: za to) i wy zrozumcie nas .
W ostatnim czasie pojawi³y sie² takzÿe w propagandzie inne nieco, ale takzÿe daleko
w kierunku potencjalnego odbiorcy wychodza²ce dzia³ania ukazuja²ce wspólnote² braku
wiedzy - czyli dzia³ania odwrotne wobec manifestacji kompetencji. Dziennikarze star
aja²
sie² epatowac´ odbiorce² zupe³nym niezorientowaniem, ukazywaniem swojego zaskoczenia
dziwna² rzeczywistos´cia². Ten manewr identyfikacyjny nie jest jednak na d³uzÿsza² mete² do
stosowania.
7. Aktywizacja - pobudzanie, wyzwalanie spo³ecznej aktywnos´ci. Najcze²stszym sposobem
stosowanym w propagandzie w celu zaktywizowania jest chyba propaganda sukcesu.
D³ugoletnie jednak dos´wiadczenia z wyalienowana² propaganda² o tym charakterze
moga² ograniczac´ jej stosowalnos´c´. Znamienne, zÿe jest to propaganda stosowana przez
nadawce², który ukazuje sie² jako pewien spo³ecznego poparcia. By³o tak w latach siedemdzi
esia
²tych i jest tak po cze²s´ci w drugiej po³owie roku 1989, przy rza²dzie Solidarnos´ci .
W tym pomys´lnym je²zyku cze²s´ciej formu³uje sie² teksty o funkcji impresywnej,
wartos´ciami wyraz´niej tu obecnymi sa² optymizm i aktywnos´c´. Dodac´ tu wypada us´wiadami
² i czasem nawet publicystycznie werbalizowana² zasade² funkcjonalizacji optymizmu,
choc´by nieuzasadnionego, który jest po cze²s´ci wartos´cia² autoteliczna² i mozÿe byc´ prz
² dzia³an´ i zachowan´ skutecznychi spo³ecznie pozÿa²danych. W stylu tych tekstów daje sie²
zauwazÿyc´ cze²sty patos.
Elementy pozytywnej aktywizacji obecne by³y juzÿ w quasiterminach has³owo okres´la
ja²cych zjawiska polityczne, w takich wyrazach jak odnowa , odrodzenie , ozÿywienie ,
przebudowa , przys´pieszenie (z bardziej terminologicznym wariantem polskie przys
´pieszenie ). Poje²cia te z rózÿna² cze²stotliwos´cia² pojawia³y sie przez ca³y czas. Jako
przyk³ad demonstracji i prowokowania optymizmu mozÿna przytoczyc´ gazetowy
tytu³ Co jeszcze i jak dalej, ale lepiej , gdzie znikomos´c´ tres´ci towarzyszy³a dobremu
samopoczuciu. Przyk³adem czystego optymizmu mozÿe byc´ niezbyt zre²czna wypowiedz´
wicepremiera Seku³y: Pora nam na sukces .
Motyw optymizmu pojawia³ sie² w cytowanych wczes´niej wypowiedziach stwierdzaja²cych
stan pozÿa²dany: Odnotowalis´my znaczny poste²p w procesie porozumienia narodowego
i porozumienie sta³o sie² faktem , a takzÿe w cze²sto powtarzanych póz´niej takich
metaforycznych sformu³owaniach, jak s´wiat³o w tunelu , cos´ drgne²³o czy odbilis´my
sie² od dna . Przy rózÿnych okazjach uznawano takzÿe za stosowne uzÿywanie takich sformu³ow
´, jak coraz wie²cej mozÿe byc´ powodów do satysfakcji , szybkie tempo wychodzenia
w kryzysu itp.
Warte uwagi jest wykorzystywanie w takich optymistycznych formu³ach elementów
modalnych. W przemówieniu noworocznym mamy zatem zdanie: Rok naste²pny mozÿe
i powinien byc´ pomys´lny , w innym oficjalnym wysta²pieniu mamy walke² o jutro wygrac´
mozÿemy i wygramy (ostatnio motyw walki o jutro pojawia sie² w wysta²pieniach ministra
Kuronia). Szczególnie nadaja² sie² do porównania dwie wazÿne i w znacza²cych okolicznos
´ciach uzÿyte wypowiedzi gen. Jaruzelskiego z pocza²tku 1987 roku: W Polsce mozÿe byc´
lepiej, musi byc´ lepiej , i premiera Rakowskiego z kon´ca 1988 roku: W Polsce nie musi
byc´ gorzej, a mozÿe i powinno byc´ lepiej .
W celu wywo³ania spo³ecznego optymizmu przywo³ywano takzÿe liczne rozbudowane
metafory. O ile dla identyfikacji przez wspólne nieszcze²s´cie przywo³ywano motyw chorob
y
i katastrofy, dla optymistycznej aktywizacji pojawia³y sie² w tekstach motywy gry
( wygrywania , regu³ i zasad rozpoznawalnych), przygody , sporadycznie podróz
ÿy (min. Urban) oraz, przede wszystkim, szansy . Ten wyraz zrobi³ chyba najwie²ksza²
kariere² i jest stosowany z powodzeniem takzÿe przez propagande² nowego rza²du.
S³abiej udokumentowana jest aktywizacja przez wywo³ywanie spo³ecznej asertywnos
´ci, rozumianej tu jako postawa pozytywnie agresywna . Kategorycznos´c´ i zdecydowanie,
formu³owanie twardych sa²dów w me²skim je²zyku, z dominuja²cymi funkcjami
impresywna² i prezentatywna², mia³o byc´ charakterystycznie dla rza²dów premiera Rakowskieg
.
Wtedy, na etapie realnych wymiarów i znaczen´ , cze²s´ciej mówiono, zÿe przysz³os
´c´ Polski jest w naszych re²kach (teraz mówi to takzÿe wyraz´nie rza²d Solidarnos´ci ).
Z wartos´ci, które jawnie by³y przywo³ywane, takzÿe w charakterystycznych dla propagandy
triadach has³owych, by³y wtedy obecne takie, jak radykalizm , realizm , konsekwencja ,
determinacja (pojawi³ sie² np. pierwszostronicowy tytu³: Spo³eczen´stwo oczekuje
od rza²du determinacji... ), upór i odwaga . Mozÿe to byc´ kontrastowo zestawione
z wczes´niejsza² pasywistyczna² w istocie wyliczanka² cnót obywatelskich, które na plakatow
j
krzyzÿówce mia³y dac´ has³o patriotyzm , by³y widoczne cze²sto na ulicach w 1987
roku: cierpliwos´c´ , lojalnos´c´ , rzetelnos´c´ , tolerancja , pracowitos´c´ , godno
otwartos´c´ , aktywnos´c´ , odpowiedzialnos´c´ i skromnos´c´ . Oczywis´cie wartos´ci
z plakatu mia³y raczej dotyczyc´ obywatela, podczas gdy ten cytowany wczes´niej zestaw

- w³adzy, ale nasuwa sie² nieodparcie wrazÿenie, zÿe w miejsce wczes´niej premiowanych
mie²kkich wartos´ci pojawi³y sie² w propagandzie wartos´ci twarde . Dla tego okresu
w³as´ciwe by³y takzÿe aktywizuja²ce zdroworozsa²dkowe apele o stawianie z g³owy na
nogi , o uwzgle²dnianie realiów itp.
***
Ta prezentacja siedmiu chyba najistotniejszych propagandowych strategii nie obej
muje
w³as´ciwie strategii wobec przeciwnika, które takzÿe maja² aspekt identyfikacyjny i uwiary
godniaja
²cy. Sa² to jednak strategie ustalane ze wzgle²du na przedmiot, tak wie²c nieco
odmiennie usytuowane w za³ozÿonej kategoryzacji - jako takie powinny stac´ sie² przedmio
tem
osobnego opisu.