maj 2009, nr 7(52

)
GAZETA
BEZPŁATNA
NA GORĄCO Stary Szpital: akt notarialny podpiSany
LISTOPAD 2010

ISSN: 2080-3664
nr 15 (77)
g
a
z
e
t
a
i
n
f
o
r
m
a
t
o
r
.
p
l
REGION
SAMORZĄD:
Oceń radnych
w rankingu
SAMORZĄD:
G. Lenartowicz
o samorządzie
16 listopada w Starostwie Po-
wiatowym został podpisany akt
notarialny o sprzedaży starego
szpitala pomiędzy powiatem raci-
borskim (właścicielem) a dwoma
raciborskimi frmami, które zapła-
cą za nieruchomość 5,5 mln zło-
tych. Rokowania w sprawie zby-
cia nieruchomości odbyły się pod
koniec września. Pierwsza rata w
kwocie 1,5 mln zł wpłynęła już na
konto starostwa powiatowego. Na
spłatę reszty należności za obiekt
nabywcy mają czas do 30 wrześ-
nia 2011 roku.
SAMORZĄD:
Poseł H. Siedlaczek
o samorządzie
Zobacz grafki wyników
głosowania Czytelników
portalu raciborz.com.
pl w rankingu „Ustąp
pierwszeństwa”.
>>str. 2
Samorządy Ziemi Racibor-
skiej nie należą wprawdzie
do ścisłej czołówki woje-
wództwa w zakresie roz-
woju gospodarczego, ale
ostatnimi laty i tak dużo
zmienia się na lepsze.


>>str. 4
Ja tą kadencję zarówno
w mieście, gminach i
samorządzie powiatowym
oceniam dobrze, ale
podkreślam - to jest tylko
moje zdanie.
>>str. 4
więcej na : raciborz.com.pl
R E K L A M A
~domatorka
Jakie czasy takie metody i na-
rzędzia kampanii. Namowcy
są kreatywni, niesztampowi i
za to ich lubię. Mam nadzie-
ję, że wkrótce ich pozytywna
energia i chęć działania od-
mienią nasze miasto :)))
~uchachany wyborca
Nie ma nikogo, kto zaczyna ja-
kąś pracę z doświadczeniem?!
Jasne, nie ma. I dlatego ten
żółtodziób będzie ekspery-
mentował na raciborzanach
w roli królików doświadczal-
nych, Samo doświadczenie
będzie zdobywał podpatrując
Wojnara i resztę.
~wybory tuż tuż
Dobra i potrzebna inicjatywa.
Przynajmniej NaM na poważ-
nie potraktował sprawe kana-
łu i potrafł zachęcić do dzia-
łania poważnych polityków, a
nie lokalnych cieniasów.
~Do wyborca
Kto Cię upoważnił do nazy-
wania kogoś prostakiem za
stwierdzenie w komentarzu,
iż remont bruku przed koś-
ciołem Farnym to jest dla
nas raciborzan, a ten teren
wzdłuż skweru jest miejski.
Ty uważasz, że przed wybora-
mi nie należy już niczego ro-
bić w tym mieście, nawet zo-
stawić dziury w chodniku na
okres po wyborach. Jak spad-
nie śnieg.
A, że ksiądz z ambony podzię-
kował prezydentowi za chod-
nik do kościoła, to zrobił w
imieniu parafi i tak powinno
być. Tego wymaga kultura. Za
dobre należy dziękować.
~czytający
do „~szperacza”: Jesteś ko-
chany, ale dbaj też o zdrówko.
Poradnia Zdrowia Psychiczne-
go jest przy ulicy Klasztornej.
Wczoraj sekretarka Gimna-
zjum nr 3, w ramach swych
obowiązków zawodowych
chodziła po mieszkaniach i
prosiła o głosy dla szefa fr-
my N. M. Jeden pan powiesił
swoją twarz w Renaut Scenik,
a drugi chciał tak samo, po-
wiesił twarz w samochodzie
Volvo. Pomylił tylko plakaty z
twarzami. Inny pan tak popie-
ra w wyborach żone emeryt-
ke, że już częstuje alkoholem
przechodniów. Na szczęście
wszyscy w programach chcą
połączyć rzekę Odrę z Duna-
jem, a w planach jest Wołga,
Amazonka, itd :-)
~księgowy
W dodatku w wywiadzie z
dziennikarzem DZ powie-
dział, że nie wie dlaczego rad-
ni przydzielili mu tak wysokie
apanaże Bagatela!
~księgowy
To najdroższy Prezydent
na........Sląsku, pensja ponad
13 000zł.
Wyniki rankingu pt. Oceń radnych w rankingu „Ustąp pierwszeństwa”
ogłoszonego na portalu raciborz.com.pl nie są optymistycznie w stosunku do
radnych minionej kadencji. Tylko dwóch radnych Rady Powiatu i dwoje radnych
Rady Miasta zostało ocenionych przez Czytelników portalu raciborz.com.pl
pozytywnie.
Aby przedstawić naszym
Czytelnikom sylwetki radnych
zadaliśmy WSZYSTKIM radnym
trzy pytania:
1. „Co Pan/i uważa za swój
największy sukces mijającej ka-
dencji i dlaczego?”,
2. „Czego nie udało się Pani zre-
alizować w mijającej kadencji
co było tego powodem?”
3. „Czy zamierza Pan/i ponow-
nie kandydować do Rady Mia-
sta/Rady Powiatu?”.
W rankingu Czytelnicy por-
talu mieli możliwość przydzie-
lania głosów na każdego radne-
go w zakresie od +1 do +5, od
-1 do -5 lub oddać głos neutral-
ny. Ogółem w ocenie wszyst-
kich radnych oddano 7 099
głosów, przydzielono łącznie
17 033 punktów - w tym: 3
392 punkty to głosy neutralne
(waga zerowa) co może ozna-
czać, że w ocenie Czytelników
radni ci byli niezauważani pod-
czas całej kadencji, 4 522 to
przydzielone punkty dodatnie
i ponad dwukrotnie więcej, bo
9 119 to rozdane punkty ujem-
ne. Na wykresach (strona 2
gazety) przedstawiamy wyniki
rankingu.
Głosowanie w rankingu
trwało od 11 października do
15 listopada. Trzeba zauważyć,
że radni otrzymywali zarówno
punkty o wadze dodatniej jak
i ujemnej, jednak sumarycz-
ny bilans wypadł zdecydowa-
nie ujemny (minus 4597). Naj-
gorzej w Radzie Powiatu został
oceniony Norbert Parys, etato-
wy członek zarządu powiatu (-
62). W Radzie Miasta najniższy
RADNI WYPADLI BLADO
WANDA GOZDEK
wynik zanotował jej dotychcza-
sowy przewodniczący - Tadeusz
Wojnar (-308). Najlepszy bilans
puntków w mieście uzyskał Ro-
bert Myśliwy (+230), zaś w po-
wiecie Łukasz Kocur (+13).
Wyniki tej formy głosowania
internetowego, być może nie są
miarodajne w skali całej grupy
wyborców, oznaczają jednak, że
Czytelnicy portalu zdecydowa-
nie źle ocenili pracę dotychcza-
sowych radnych.
CZYTAJ WIĘCEJ STRONA 2 i 3
Ponad 80 tys. komentarzy na
forum.raciborz.com.pl
2
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
SAMORZĄD
Wszystkie atuty w ręku
Gazeta - Informator
Redakcja
tel. 32 414 90 30, 519 188 998
redaktor naczelny: Ireneusz Burek,
zespół redakcyjny: Wanda Gozdek, Paulina
Krupińska, Paweł Strzelczyk, Anna Burek
stała współpraca: Adrian Behr,
Agnieszka Gogolewska, Bartosz Kozina,
Krystian Niewrzoł
dział techniczny: tel. 32 414 90 30, 32 415 98 18
skład: Marek Musioł
dział marketingu: Barbara Mikołajczyk - Frydryk
509 381 263, 32 414 90 30
Wydawca:
Raciborskie Media
47-400 Racibórz, ul.Klasztorna 12,
tel. 32 414 90 30, 502 21 31 22,
www.raciborskiemedia.pl
biuro@raciborskiemedia.pl
Wszystkie prawa autorskie do opracowań
grafcznych reklam zastrzeżone.
druk: AGORA-Poligrafa, Tychy
R E K L A M A
RACIBÓRZ
RADNI WYPADLI BLADO - WYNIKI
Gazeta – Informator
3 >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
SAMORZĄD
C
M
Y
CM
MY
CY
CMY
K
miejsce
na Twoją
reklamę
od
27 zł*
RACIBÓRZ
R E K L A M A
Okręg nr 2 Poz. nr 2 LISTA nr 5
Janina FRĄCZEK
Absolwent KUL,
mężatka, czwórka dzieci,
przedsiębiorca.
M
a
te
ria
ł w
y
b
o
rc
z
y
K
W
P
ra
w
o
i S
p
ra
w
ie
d
liw
o
ś
ć
SAMORZĄD
BLIŻEJ
RODZINY
Kandydat do Rady Powiatu OKRĘG 2
potrzebuje
RACIBÓRZ
ZMIAN!
Antone
HANDALL
Dr. n. med. Antone Handall – specjalista Chirurgii Urazowej i Ortopedii.
Starszy asystent Oddziału Chirurgii Urazowej i Ortopedii w Raciborzu.
Żonaty, czwórka dzieci i wnuczka.
Bezpartyjny
Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość
lista nr 5 okręg nr 1 pozycja 2
Kandydat do Rady Powiatu OKRĘG 1
W ocenie samych radnych
Rady Miasta i Rady Powiatu sa-
moocena wypadła zdecydowanie
lepiej. Świadczą o tym nakręco-
ne flmy przez Miasto i Powiat o
osiągnięciach samorządu miej-
skiego i powiatowego podczas
ostatniej kadencji. (Produkcję
flmów o osiągnięciach samo-
rządu zapoczątkował poprzed-
ni prezydent Jan Osuchowski,
który wówczas był za to bardzo
krytykowany - również przez
obecne władze samorządowe).
Pozytywnie ocenił dokonania sa-
morządów także poseł RP Hen-
ryk Siedlaczek (czytaj więcej
str.4), który powiedział, że „...
Ja tą kadencję zarówno w mie-
ście, gminach i samorządzie po-
wiatowym oceniam dobrze, ale
podkreślam - to jest tylko moje
zdanie...”. Bardziej sceptycznie
do pracy samorządów w dziedzi-
nie gospodarki odniosła się pre-
zes WFOŚiGW w Katowicach Ga-
briela Lenartowicz (czytaj więcej
str.4) mówiąc, że „... Dobrze wy-
korzystaliśmy szansę procedury
bezkonkursowej w ramach pro-
gramu subregionalnego Regio-
nalnego Programu Operacyjnego
Województwa Śląskiego, ale gdy
przyszło walczyć w konkursach
RPO (...) na tle innych wypada-
my bardzo blado. Mało projek-
tów zgłaszaliśmy, a i te zgłoszone
rzadko zyskiwały wsparcie, bo
często ze sobą wzajemnie kon-
kurowały.”
Na zadania, którymi samo-
rząd może się pochwalić, wy-
korzystywane są oprócz włas-
nych środki fnansowych także
te pochodzące ze źródeł, o któ-
rych wspomina G. Lenartowicz
i z Funduszy Europejskich. Tak
było np. w przypadku realizacji
projektu gospodarki wodno-ście-
kowej na terenie całego miasta.
Inną kwestią, na którą zwra-
cają uwagę Czytelnicy jest pyta-
nie czy kandydaci na radnych
obecnej kadencji nie wykorzy-
stują niezgodnie z prawem mate-
riałów promocyjnych projektów
współfnansowanych ze środków
Unii Europejskiej. Prezydent Mi-
rosław Lenk na przykład nie
tylko na spotkanich przedwy-
borczych prezentuje flm o osiąg-
nięciach gminy fnansowanych z
środków unijnych ale także na
własnej stronie internetowej oraz
plakatach wybrczych w dziale
DOKONANIA mocno podkreśla
skuteczność w wykonaniu wielu
projektów fnansowancyh z UE.
9 listopada Marszałek Woj.
Śląskiego B. Śmigielski zwró-
cił się z apelem do wszystkich
kandydatów na radnych i pre-
zydentów stwierdzając, że „...
Niedopuszczalne jest łączenie
działań promocyjnych i infor-
macyjnych projektów współf-
nansowanych ze środków Unii
Europejskiej z działaniami pro-
wadzonymi w ramach kampa-
nii wyborczej poszczególnych
kandydatów, w szczególności
zawarcia w treści materiałów
reklamowych imion i nazwisk
kandydatów czy haseł i progra-
mów wyborczych.”
RADNI WYPADLI BLADO
tel.509 38 12 63
*) szczegóły: biuro@raciborskiemdia.pl
cd. ze strony 1
O G Ł O S Z E N I A P Ł A T N E
4
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
SAMORZĄD
kadydat do rady Powiatu raciborskiego kWW „
Porozumienie samorządów”okręg nr I. Lista nr 24. Pozycja nr 1.
Krystian Niewrzoł
Lat 64. Referent Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Raciborzu.
Zajmuje się organizacją i koordynacją w skali powiatu unij-
nego programu pomocy żywnościowej dla najuboższych – PEAD
oraz interwencjami kryzysowymi. Znany w Raciborzu działacz
społeczny także w Kościele Katolickim. Publicysta na łamach
„Gościa Niedzielnego”, przed laty w „Nowinach Raciborskich”,
a obecnie na stronach Raciborskiego Portalu Internetowego.
Radny Miasta Racibórz w latach 1998-2002 oraz 8 miesięcy
w roku 2006. Wrażliwy na niesprawiedliwość i krzywdę ludzką.
Pomysłowy, odważny i skuteczny w działaniu.
W programie między in-
nymi zamierza się zająć na-
stępującymi problemami:
- Przy współpracy z są-
siednimi powiatami dopro-
wadzić do budowy obwodnicy
Pszczyna-Opole, która odcią-
ży od ruchu TIR-ów część
gmin i miasto Racibórz.
- Utwardzenie i remonty
dróg polnych oraz zjazdów na
drogi publiczne, również w
dzielnicach rolniczych Raci-
borza, według wskazań użyt-
kowników.
- Systematyczna dbałość
o konserwację przydrożnych
potoków, które wylewają pod-
czas ulewnych deszczy.
- Pozyskanie środków
na budowę brakujących od-
cinków wałów wzdłuż Odry,
szczególnie w gminach Rud-
nik i Nędza.
- Utworzenie raciborskie-
go centrum sprzedaży bezpo-
średniej na prawach giełdy;
również z udziałem Republi-
ki Czeskiej.
- Przebudowa części nie-
udanego ronda okularowego,
tak aby mogły tam przejeż-
dżać swobodnie długie po-
jazdy, przewożące elementy
kotłów z Rafako.
- Rozpoczęcie budowy
aqaparku w Raciborzu albo
budowa drugiej niecki base-
nowej pod Oborą w zależno-
ści od pozyskanych środków
na ten cel.
- Wspólnie z Radą Mia-
sta Racibórz czynić starania
o powstanie nowych, stałych
miejsc pracy.
- Utworzenie dla powiatu
raciborskiego jednego, dobrze
zorganizowanego Ośrodka
Pomocy Kryzysowej zamiast
rozproszonych środków f-
nansowych na ten cel w róż-
nych organizacjach.
- Zwiększenie w gminach
funduszu na remonty budyn-
ków i mieszkań socjalnych,
od wielu lat zaniedbanych.
- Powołanie fundacji po-
mocy matkom z dziećmi, bę-
dącymi w bardzo trudnej sy-
tuacji materialnej, aby sąd
nie musiał z tego powodu po-
zbawiać rodziców biologicz-
nych praw rodzicielskich, a
odbierane dzieci przy dużych
nakładach umieszczać w pla-
cówkach lub rodzinach za-
stępczych.
- Zdecydowanie lepsze i
częstsze kontakty z wyborca-
mi w dzielnicach Raciborza
oraz utworzenie społecznych
komitetów mieszkańców.
RACIBÓRZ
PROceDuRA BezKONKuRsOWA zOsTAłA DOBRze
WYKORzYsTANA, gORzej z KONKuRsAmI
Jak z dystansu, zarówno czasu i przestrzeni, ocenia
Pani wyniki, jakie osiągnęły samorządy Ziemi
Raciborskiej w gospodarce w ostatniej kadencji
- takie pytanie zadane zostało Gabrieli Lenartowicz,
prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach,
mającej duże doświadczenie w pracy samorządowej.
Samorządy Ziemi Racibor-
skiej nie należą wprawdzie do
ścisłej czołówki województwa w
zakresie rozwoju gospodarczego,
ale ostatnimi laty i tak dużo zmie-
nia się na lepsze. Szczególnie wi-
dać to po aktywności mniejszych
gmin, które z dużą determinacją
prowadzą inwestycje o wartości
niewspółmiernie wysokiej do ich
budżetów - powiedziała G. Lenar-
towicz - Trzeba pamiętać, że każ-
da inwestycja, nie tylko o charak-
terze ściśle gospodarczym służy
rozwojowi gospodarki. To zawsze
jest rynek pracy dla mieszkań-
ców, to zawsze jest front robót
dla wykonawców i podwyko-
nawców, często miejscowych.
Szczególnie cieszy mnie większa
obecnie aktywność jeśli chodzi
o korzystanie z pieniędzy Woje-
wódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej
w Katowicach. Zwłaszcza na ter-
momodernizacje placówek samo-
rządowych i wymianę źródeł cie-
pła u mieszkańców. To nie tylko
zaoszczędzonych 50% kosztów
przedsięwzięcia, bo tyle z pożycz-
ki możemy umorzyć, ale też re-
alne oszczędności w kieszeniach
mieszkańców i w budżetach
gmin. Podkreślam aktywność w
pozyskiwaniu pieniędzy z Fun-
duszu, bo niestety w zakresie
środków europejskich nie wyglą-
damy najlepiej na tle innych sa-
morządów województwa - mówi
prezes WFOŚiGW.
Wprawdzie Racibórz koń-
czy projekt w ramach Funduszu
Spójności – to znaczny wysiłek i
znaczne środki- ale obecnie nie
ma naszych projektów w Progra-
mie Operacyjnym Infrastruktura
i Środowisko. Tylko osamotniony
Kornowac z Krzyżanowicami wal-
czą jeszcze na liście rezerwowej o
dofnansowanie inwestycji z za-
kresu gospodarki wodno-ście-
kowej. Dobrze wykorzystaliśmy
szansę procedury bezkonkurso-
wej w ramach programu subre-
gionalnego Regionalnego Progra-
mu Operacyjnego Województwa
Śląskiego, ale gdy przyszło wal-
czyć w konkursach RPO - stwier-
dziła Lenartowicz - na tle innych
wypadamy blado. - Mało pro-
jektów zgłaszaliśmy, a i te zgło-
szone rzadko zyskiwały wspar-
cie, bo często ze sobą wzajemnie
konkurowały. Tymczasem pie-
niądze w tym unijnym budżecie
już się kończą. Mam nadzieję, że
kolejny będzie dla naszej Małej
Ojczyzny bogatszy.
Aby tak się stało, samorzą-
dy muszą nauczyć się więk-
szej współpracy – chocby takiej,
jak przy programie subregional-
nym lub nawet szerszej. Dzisiaj
sukces osiąga tylko ten, któ-
ry potraf zawierać skuteczne
sojusze i pozyskiwać szerokie
poparcie dla swoich pomysłów.
I dzielić się sukcesem z innymi.
Dla lokalnej społeczności ważna
jest przecież nowa droga, nowy
obiekt, sprawniejsza kanaliza-
cja, po prostu lepsze życie, a nie
to, kto sobie te zasługi przypisze
- dodaje Gabriela Lenartowicz.
w
RACIBÓRZ
H. sIeDLAczeK: TO BYłA DOBRA KADeNcjA
Poseł RP Henryk Siedlaczek
zapytany, jak ocenia pracę sa-
morządów w ostatniej kadencji,
powiedział: - Ja tą kadencję za-
równo w mieście, gminach i sa-
morządzie powiatowym oceniam
dobrze, ale podkreślam - to jest
tylko moje zdanie.
Ważne jest to z jakimi prob-
lemami spotkały się te samorzą-
dy na początku swojej kadencji.
W przypadku samorządu powia-
towego priorytetem było zakoń-
czenie budowy szpitala. Chwa-
li się również to, że w mijającej
kadencji doprowadzono do tego,
iż siedziba starostwa jest skupio-
na w jednym miejscu i jest przy-
jazna dla klientów, w tym tak-
że dla osób niepełnosprawnych
- stwierdził poseł. Inną sprawą
jest doposażenie bloku opera-
cyjnego w szpitalu. Wprawdzie z
kłopotami borykamy się do dzi-
siaj, ale mimo to udało się „wy-
ciągnąć” na ten cel z krajowej
rezerwy budżetowej 20 mln zł.
Należy te działania kontynuować
w przyszłej kadencji i zakończyć
wreszcie kompletne wyposaża-
nie tego bloku. Zrealizowano re-
mont DK 45 w kierunku Opola.
Nareszcie tą drogą jedzie się w
godnych warunkach. Na podre-
ślenie zasługuje fakt, że wszyst-
kie samorządy regionu potrafą
się ze sobą porozumieć, współ-
pracować, a jak trzeba - do reali-
zacji jakiegoś wspólnego zadania
- dołożyć się fnansowo. Można
tu wymienić wiele zadań, które
zostały w tej kadencji zrealizo-
wane. Podobnie jest w gminach
np. w Pietrowicach Wielkich.
Zostało tam wybudowane duże
centrum wystawiennicze, to są
kwestie hal i całej infrastruktury
sportowej, oczyszczalnia ścieków
w Kuźni Raciborskiej. W gminie
Krzanowice budowa oczyszczalni
ścieków i związanej z tym infra-
struktury.
Prawdą jest, że nigdy się jesz-
cze taki nie urodził, żeby wszyst-
kim dogodził - mówię to z pełną
odpowiedzialnością - stwierdził
poseł. - Ja tym wszystkim gmi-
nom gratuluję, jednak cenię so-
bie fakt, że mimo wszystko, po-
trafmy się nad tymi problemami
pochylić, nie tylko na poziomie
samorządów lokalnych, ale tak-
że w poszczególnych resortach.
Wspomnę tu chociażby o spra-
wie międzywala, o której pani pi-
sała, sprawy wywłaszczeniowe.
Mam nadzieję, że tutaj rozwiąże
nam pewne sprawy specustawa,
która jest już podpisana przez
prezydenta Komorowskiego. To
jest jedna sprawa, a druga - to
wyjaśnienie inwestycji pożytku
publicznego i sprawa gruntów
wewnątrz czaszy zbiornika Raci-
bórz Dolny. Jest to temat dla sa-
morządów na następną kaden-
cję, to dla nich wyzwanie. W tej
ostatniej sprawie nie winię samo-
rządów, że tak długo ta sprawa
się ciągnie. Tutaj sprawa musi
być wyjaśniona jednoznacznie na
szczeblu resortu. W chwili obec-
nej czekamy już wyłącznie na de-
cyzję wojewody w sprawie pozwo-
lenia na budowę. Te działania są
poza samorządami, które zrobiły
wszystko co do nich należało i to
budzi mój dla nich szacunek. To
była naprawdę dobra kadencja -
dodał poseł na zakończenie.
WANDA GOZDEK
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
Gazeta – Informator
S >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
SAMORZĄD
O G Ł O S Z E N I A P Ł A T N E
DkRġC 1
l. Lldla 8urdzlk
2. Andrzeì Charuk
3. Zblgnlew Clszek
4. Marcln Plca
5. Henryk Hlldebrand
6. Marlusz Kaleta
7. Hallna Krels-Muzla
8. Ludmlla Nowacka
9. Andrzeì Szañrskl
l0. Slawomlr Tomaszewskl
ll. Pyszard wolny
DkRġC 2
l. Arkadlusz Konleczny
2. Plotr Madera
3. Plotr Morka
4. Krzysztof Olenczyn
5. wltold Ostrowlcz
6. 1an Placzek
7. Pawel Pycka
8. Penata Slatkowska
9. Magdalena Soroka
l0. 8arbara Sput
ll. wleslaw Szczyglelskl
l2. waldemar Ľwlerczek
l3. Lugenlusz wyglenda
l4. 8eata wysoczaŴska - Skroban
DkRġC 3
l. Andrzeì 8ugla
2. woìclech Domagala
3. wltold GallŴskl
4. 8artlomleì Kallnlak
5. Krystyna Kllmaszewska
6. Plotr Leks
7. wltold Poƒnowskl
8. Allcìa Skrzeczkowska - Pala
9. Tomasz SmaƑ
l0. Zenon Sochackl
ll. Krzysztof Szydlowskl
l2. 8eata Szyìka
l3. Marek Tylka
l4. 1erzy wlžnlewskl
l5. Llƒbleta wyleƒol
MirosIaw Lenk
kandydat na Prezydenta Raciborza
kandydaci do rady miasta:
6
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
szANOWNI
WYBORcY,
DRODzY
RAcIBORzANIe
PIOTR KLImA
KANDYDAT NA PRezYDeNTA RAcIBORzA
Kontakt: 501 088 491, mail: klimafarm@wp.pl
SAMORZĄD
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
Już za kilka dni będziemy mieć realną możliwość wpływu na przyszłość
naszego miasta w kolejnej kadencji władz samorządowych 2010-2014.
Wydaje się tak niewiele - dokonać czterech zakreśleń i obowiązek
obywatelski spełniony.
W wielu z nas panu-
je przekonanie, że ten nasz
pojedynczy głos nie ma żad-
nego znaczenia. Dlatego też
wielu podchodzi do tego ak-
tu dość lekko. Idziemy czę-
sto bo taka jest atmosfera,
aby frekwencja była wyso-
ka. Tak jest to ważne, ale
ważniejszym jest aby do wy-
borów poszło jak najwięcej
ludzi świadomych na kogo
zamierzają oddać swój głos.
Z pewnością większość jest
już od dłuższego czasu zde-
cydowana. Nieraz podstawą
wyboru jest określona partia
polityczna, czy ugrupowa-
nie samorządowe. Dla wielu
kwestią podstawową jest na-
zwisko. Mieszkamy w mieście
i regionie, gdzie w większości
choćby pobieżnie się znamy.
Przez ostatnie dwadzieścia
lat samorządności mogliśmy
poznać setki osób w działa-
niu. Wielu z nich znajduje-
my na tegorocznych listach
wyborczych, wielu kojarzy-
my z aktywności społecznej
w organizacjach pozarządo-
wych, stowarzyszeniach, ra-
dach parafalnych, radach
rodziców w szkołach. Są też
osoby, które do tej pory nie
wyróżniły się znacząco w
działalności społecznej. Do-
konanie w tej sytuacji wybo-
ru, który by nas w pełni sa-
tysfakcjonował, jest bardzo
trudne. Jakże często się zda-
rza, że już po kilku miesią-
cach żałujemy swego wyboru
uważając, że wybrany przez
nas samorządowiec zawiódł
pokładane w nim nadzieje.
Jak to zrobić, aby tych
zawiedzionych osób było jak
najmniej? Pozostaje tylko
rada, by każdy wybór bar-
dzo dokładnie przemyśleć.
W okresie kampanii wybor-
czej wielu kandydatów jest
bardzo aktywna. Form ko-
munikacji pomiędzy nimi, a
wyborcami jest bardzo wie-
le. Jest to jednak general-
nie przekaz jednostronny.
Wyborca praktycznie nie
ma zbyt wielu możliwości
na odbycie rozmowy z kan-
dydatem lub przysłuchania
się debacie. Pozostaje włas-
ny osąd oraz konsultacje z in-
nymi wyborcami. To zjawisko
bardzo pozytywne, że w czasie
kampanii wyborczej wielu roz-
mawia o wyborach, a równo-
cześnie o problemach miasta
i powiatu. Czynimy to w swo-
ich domach, wśród sąsiadów,
znajomych, współpracowni-
ków, podczas spotkań na mie-
ście i przy innych okazjach.
Oceniamy przy okazji dotych-
czasowe działania samorządu,
wskazujemy na pozytywy i ne-
gatywy. Często mamy własne
recepty na zmianę czy popra-
wę sytuacji. W naszym syste-
mie nie ma praktycznie możli-
wości dokonania oceny pracy
samorządowa w czasie trwa-
nia kadencji. Właściwie czynią
to w pewny sposób nowe wy-
bory. Poprzez dokonanie wy-
boru określonej osoby na ko-
lejną kadencję wystawiamy jej
pozytywną ocenę. Na pewno
brakuje możliwości rzetelnego
rozliczenia z działalności. Jest
to pewna ułomność systemu.
Warto by to choćby w wymia-
rze miejscowym naprawić. I
takie zadanie chciałbym po-
stawić przed nowo wybranym
samorządem. W czasie kam-
panii zasypani jesteśmy pięk-
nymi deklaracjami, obietni-
cami, które w póżniejszym
czasie okazują się mrzonkami,
przyrzeczeniami bez pokrycia.
Oczywiście znajduje się ty-
siące powodów dla wytłuma-
czenia takiego stanu rzeczy.
Najczęściej tłumaczy się to
stałym konfiktem pomiędzy
koalicją rządzącą, a opozycją.
Gdy prezydent nie jest z ko-
alicji rządzącej wiele porażek
staje się oczywistych. Czy tak
być musi? Z pewnością nie! To
kwestia naszej dojrzałości do
demokracji, chęci i umiejętno-
ści stwarzania warunków do
prowadzenia twórczych dys-
put i negocjacji. Samorządo-
wy wcale nie muszą wyrażać
tej samej opinii. Mogą, a na-
wet powinni się różnić. Sztuką
jednak jest wzniesienie się po-
nad podziałami i różnymi in-
teresami. Rola samorządowa
jest bardzo trudna i odpowie-
dzialna. Mało kto jest do niej
tak naprawdę dobrze przygo-
towany. Nie od rzeczy byłoby
stworzenie jakiś form eduka-
cji (we współpracy z uczelnia-
mi, z udziałem praktyków) dla
samorządowców i kandydatów
do takich ról. Wówczas mniej
byłoby przypadków przy usta-
laniu list wyborczych. Myślę,
że to też mogłoby być zada-
niem na przyszłą kadencję. Z
własnych obserwacji nasuwa
mi się również potrzeba na-
wiązania kontaktów z inny-
mi samorządami w regionie i
w różnych miejscach kraju, a
także za granicą.
Są samorządy napraw-
dę pięknie działające, przy-
sparzające swym miastom i
gminom wiele wspaniałych
rzeczy. Wystarczy brać przy-
kład i transponować to na
nasz grunt. Jak to się dzieje,
że nieraz małe miejscowości
mają świetne pomysły, które
powodują, że są słynne i ścią-
gają do siebie inwestorów, tu-
rystów itd.? Mamy podpisane
umowy partnerskie z wieloma
miastami za granicą. Nie było
dotąd okazji aby skorzystać z
ich doświadczeń. To również
zadanie na nową kadencję.
Wielu raciborzan jest rozsia-
nych po kraju i zagranicą.
Dlaczego nie chcemy, albo ra-
czej nie potrafmy wykorzystać
ich potencjału i możliwości?
Lubimy narzekać, że w wo-
jewództwie śląskim jesteśmy
poza wielką aglomeracją, na
samym jego skraju, że gdyby-
śmy byli w województwie opol-
skim bylibyśmy drugim co do
znaczenia i potencjału mia-
stem. Czy tak jest w rzeczy-
wistości? A może nie umiemy
lub nie chcemy wykorzystać
niezwykłych walorów poło-
żenia geografcznego, boga-
ctwa naszej ziemi, potencjału
i intelektu jego mieszkańców,
ciekawej historii, wielokultu-
rowości, tradycji i pięknych
obyczajów? To także kwestia
do przemyślenia w nowej ka-
dencji.
Czy naprawdę nie jesteśmy
w stanie stworzyć w Racibo-
rzu odpowiednich warunków
dla rozwoju gospodarczego w
zakresie wytwórczości, usług i
rolnictwa? Jak to jest, że inne
gminy potrafą zainteresować
ciekawych i odpowiedzialnych
inwestorów z kraju i zagrani-
cy? Kupujemy kompot w sło-
ikach z odległych regionów
kraju za 5 czy 7 złotych. Cóż
to jest ten kompot: owoce,
których mamy w bród, a koń-
czą w ziemi, woda, a mamy ją
świetną w Raciborzu, cukier
(który do niedawna produko-
waliśmy). Do tego trzeba jesz-
cze słoik i zakrętkę. W ciągu
kilku ostatnich lat zamknię-
to tyle wspaniałych zakładów
pracy! Dlaczego? Bo się nie
opłaca! Poprzez takie właśnie
myślenie wielu fachowców
musiało zmienić pracę. Nie
wystarczy tutaj tłumaczenie,
że „prywatnemu” nic nie moż-
na zrobić. Jednak tłumacze-
nie to jest proste, podobnie
jak tłumaczenie swoich nie-
umiejętności brakiem pienię-
dzy. Jest to bardzo wygodna
forma (poprzez tłumaczenie)
sprawowania władzy na każ-
dym jej szczeblu. Doświad-
czenia innych jednak często
temu przeczą. Są miasta i
gminy, gdzie samorząd lokal-
ny chce być rzeczywistym go-
spodarzem, a prezydent oj-
cem miasta. Istnieje tak wiele
możliwości aby powstrzymać
nasilające się procesy de-
strukcyjne. I to kolejne waż-
ne zadanie przed nową ka-
dencją.
Oczywiście zadań tych
jest o wiele więcej niż można
tu przytoczyć jako przykłady.
Ważnym jest aby nowo wy-
brane władze samorządowe
zaraz na początku nowej ka-
dencji przedstawiły swą wi-
zję rozwoju miasta i powiatu,
odpowiednio zachęciły miesz-
kańców do pomocy przy rea-
lizacji zadań i przekonały, że
wszyscy bez wyjątku tworzy-
my samorząd terytorialny, a
tylko radnym Sejmiku Wo-
jewódzkiego, prezydentowi
Miasta i 23 radnym w Ra-
dzie Miasta i 23 radnym w
Radzie Powiatu oraz radnym
w Radach Miast i Gmin Po-
wiatu Raciborskiego powie-
rzyliśmy na 4 lata mandat
społecznego zaufania. Man-
dat ten obliguje ich do uczci-
wej, rzetelnej, odpowiedzial-
nej, odważnej i mądrej pracy
na rzecz wszystkich miesz-
kańców i tych, którzy doszli
do wieku zaawansowanego i
zapracowali sobie na godną
starość, tych którzy mają kil-
ka miesięcy, kilka czy kilka-
naście lat i tych, którzy swą
pracą przyczyniają się do
rozwoju naszego wspólnego
miejsca na tej pięknej raci-
borskiej ziemi.
Gazeta – Informator
? >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
WYBORY sAmORząDOWe TO
sPRAWDzIAN DLA DemOKRAcjI
Komitet Wyborczy Wyborców „Porozumienie samorządów”
21 listopada odbędą się wybory samorządowe w Polsce. Dla demokratów to
chyba najważniejszy moment w życiu politycznym kraju. Właściwie nie tyle
wybory ogólnokrajowe, co właśnie samorządowe.
Żeby to zrozumieć, trzeba by
przez moment zastanowić się
nad istotą demokracji i samorzą-
du. Jeśli chodzi o demokrację, to
już dzieci nawet w szkole pod-
stawowej wiedzą, co to jest. Moż-
na zatem powiedzieć, iż prawie
wszystkie dzieci zgodnym chó-
rem są w stanie przedstawić naj-
prostszą jej defnicję, jako rządy
ludu. Nieco gorzej jest już z sa-
morządem. Etymologicznie rzecz
biorąc można by powiedzieć, że
samorząd oznacza, rządzić się
samemu, czyli samemu decydo-
wać o sobie i to wewnątrz włas-
nej struktury, jak i na zewnątrz
w stosunku do innych podmio-
tów. W sytuacji, gdy obok sa-
morządu mamy do czynienia z
państwem, powstaje pytanie o
wzajemny stosunek pomiędzy
tymi dwoma podmiotami, po-
nieważ mamy tu do czynienia z
dwoma ośrodkami władzy. Rodzi
się zatem pytanie, czy te pod-
mioty się uzupełniają, czy też
wykluczają? By tę relację zrozu-
mieć, należałoby cofnąć się nie-
co w głąb historii. Powszechnie
wiadomo, że już średniowiecze
obftowało w różne formy samo-
rządności. Występowały m. in.
samorządy terytorialne, pracow-
nicze, gospodarcze, mieszkań-
ców, zawodowe, sędziowskie, itp.
Pojawia się tu pytanie, dlaczego
właśnie w średniowieczu? A dla-
tego właśnie, że w średniowieczu
struktury państwowe, ogólno-
krajowe nie były jeszcze dosta-
tecznie rozwinięte, by zapewnić
mieszkańcom wolność i bezpie-
czeństwo. Właściwą podstawą
ideologiczno – dogmatyczną sa-
morządów był problem wolności.
Samorząd miał w ówczesnych
czasach zapewnić obywatelom
wolność, większą wolność. W
średniowieczu władza państwo-
wa, w tym wypadku królewska,
daleka była od późniejszej om-
nipotencji państwa nowoczesne-
go. Monarchia nie była w stanie
w wystarczający sposób zapew-
nić wolność i bezpieczeństwo na
wszystkich ziemiach królestwa.
Rolę tę po części przejmowały
właśnie samorządy. Człowiek
przynależący do pewnej samo-
rządowej struktury, np. do ce-
chu czy do gildii, czuł się o wiele
bardziej bezpiecznym, ponieważ
był w grupie, w której nie czuł
się właśnie tak osamotniony,
jak poszczególna, odosobniona
jednostka. W toku dziejów jed-
nak ten stary spetryfkowany sy-
stem społeczny został zburzony,
a problemy wolności i bezpie-
czeństwa człowieka pozostały.
Przełomu tego dokonała rewo-
lucja francuska i można tylko
żałować, iż ten zrównoważony
dotąd system relacji pomiędzy
samorządem a państwem został
zniweczony. Szala przechyliła się
całkowicie w stronę omnipoten-
cji państwa. Samorządy straciły
swoją naturalną podstawę bytu,
gdyż państwo przejęło większość
zadań samorządów, a te zacho-
wały się jedynie w szczątkowej
formie (...).
Jest dużo zwolenników teorii
mówiącej o tym, że najpierw był
samorząd, a następnie państwo.
Inny zaś pogląd twierdzi, że naj-
pierw było państwo i z jego woli
powstał samorząd. Ten pierw-
szy pogląd w rozwinięciu mówi
o tym, że najpierw był człowiek i
rodzina, a następnie powstawały
większe grupy ludzi, ze względu
na pokrewieństwo bądź teryto-
rium, takie jak gmina, region i
w końcu państwo. Czyli samo-
rząd jest czymś pierwotniejszym
w odniesieniu do państwa. Ale
człowiek ma róże problemy w
życiu do rozwiązania (...). Za-
potrzebowanie na państwo jest
zatem procesem oddolnym i po-
niekąd naturalnym. Jeżeli ro-
dzina nie daje sobie radę, przej-
muje to zadnie gmina, a jeżeli
ta nie podoła, to region, itd. aż
do państwa. Jedynie państwo
może rozwiązywać niektóre za-
dania przerastające kompeten-
cje innych, stąd właśnie teoria o
omnipotencji państwa, która w
skrajnej formie dochodzi do eli-
minacji samorządu.
Drugi zatem, wspomniany
wyżej, pogląd mówi o uprzed-
niości państwa w stosunku do
samorządu. Pogląd ten bazu-
je na teorii umowy społecznej.
Podstawą tej teorii jest następu-
jąca konstelacja. Z jednej stro-
ny mamy monarchę, czyli pań-
stwo, a z drugiej, poszczególnego
indywidualnego człowieka i po-
między tymi dwoma podmiota-
mi dochodzi do umowy na temat
wzajemnych praw i obowiązków.
W tym układzie nie ma konfron-
tacji władzy z grupą ludzką, a je-
dynie z jednostką, stąd też nie
ma mowy o samorządzie, który
zakłada istnienie zorganizowa-
nej grupy społecznej. Od teo-
rii umowy społecznej prowadzi
prosta droga do zanegowania
samorządu i zasady samorząd-
ności. Obowiązuje zatem tylko to
wszystko, do czego się strony w
swojej umowie zobowiązały. Sa-
morząd nie wstępuje tu, używa-
jąc języka prawniczego, jako sa-
modzielny podmiot umowy bądź
strona trzecia porozumienia. W
rozwoju historycznym jednak
dominowały różne koncepcje na
temat relacji państwa do samo-
rządu.
Obecnie przeważają koncep-
cje bardziej liberalne dopuszcza-
jące większy zakres działania
dla samorządów. Ma to istotny
związek z powszechnym przeko-
naniem o dominacji demokra-
tycznego systemu organizacji
państwa i społeczeństwa. De-
mokracja w swej istocie zakłada
pluralizm, czyli respektuje od-
mienność i różnorodność poglą-
dów. Nie można zatem sprowa-
dzać wszystkiego do monizmu
poglądowego, który w naszym
przypadku ograniczyłby się do
uznawania, albo omnipotencji
państwa, albo do dominacji sa-
morządności w życiu społeczno
- politycznym (...). Mając to na
uwadze przystępujemy przeto
do wyborów samorządowych,
demokracja bowiem nakłada
na nas ten obowiązek odpowie-
dzialności za realizację ww. po-
stulatów. Demokracja również
wymaga od nas uwzględnie-
nia zobowiązania do zachowa-
nia odpowiednich racjonalnych
proporcji pomiędzy rozdziałem
kompetencji przypadających, z
jednej strony na państwo, a z
drugiej na samorząd.
Przystępujemy również do
wyborów samorządowych w peł-
nej świadomości faktu, że w opi-
nii publicznej ocena osiągnięć
obecnej, rządzącej w Raciborzu
koalicji, jest dość mizerna. Admi-
nistracja ta twierdzi, iż dokonała
wielkich czynów i dzieł. Według
jej własnej oceny dokonała bar-
dzo dużo, tak dużo, że z pewnoś-
cią zasługuje na kontynuowanie
sprawowania przez nią dalszej
władzy. Ale tu właśnie występu-
ją zasadnicze różnice zdań. Są
przecież tacy, którzy twierdzą,
że stara władza właśnie nie za-
sługuje na dalszą kadencję, gdyż
będzie to stracony czas. Oni już
więcej prochu nie wymyślą. Są
bowiem ekipą już od wielu lat
rządzącą i w dużym stopniu zu-
żytą. Trzeba ją wymienić i zastą-
pić nowymi ludźmi, podobnie
jak stare miotły, które wymienia
się na nowe, bo nowe zawsze le-
piej zamiatają. W tym stwierdze-
niu jest dużo trafnego spojrzenia
na rzeczywistość. Niedługo bo-
wiem będziemy, w odniesieniu
do niektórych stanowisk, mówić
o powrocie do tak powszechnie
wyśmiewanej monarchii. Demo-
kracja natomiast, w przeciwień-
stwie do dożywotności rządów
monarchicznych, zakłada ka-
dencyjność sprawowania wła-
dzy, mając przy tam na uwadze
zmienność i wymienialność eki-
py rządzącej, stąd też postulaty
ograniczenia sprawowania wła-
dzy tylko do dwóch kadencji, co
jest również i naszym gorącym
życzeniem. Skoro w przypadku
najwyższych urzędów w pań-
stwie mamy tego rodzaju ogra-
niczenie, jak np. dwukaden-
cyjność urzędu prezydenta, to
dlaczego te niższej rangi mają
korzystać z przywileju wieloka-
dencyjności, w dodatku w sy-
tuacji mniejszych kompetencji
własnych i słabszej bazy intelek-
tualnej. Nie jest przecież tak, iż
demokracja daje gwarancją wy-
boru najlepszych i najzdolniej-
szych ludzi – jak nam to, wbrew
prawdzie, środki masowego
przekazu wmawiają, często dzie-
je się wręcz przeciwnie. Kampa-
nia wyborcza przypomina często
targowisko kłamców i obiecywa-
czy, które z reguły opuszcza ten
jako zwycięzca, który sprawnie,
dzięki wyrachowanym kłam-
stwom, wprowadził swoich wy-
borców w błąd. W kampanii
wyborczej trwa poniekąd rywa-
lizacja pomiędzy pozbawionymi
wszelkich skrupułów cwaniaka-
mi, którzy interpretują politykę
według własnych egoistycznych
interesów mających ich dopro-
wadzić do przysłowiowego kory-
ta, a idealistami, którzy często
na pierwszy plan wysuwają in-
teres ogólnopaństwowy czy ogól-
nonarodowy, a dopiero na końcu
swój własny. I ci właśnie często
przegrywają dzięki swej szczero-
ści i prawdomówności, prawda
bowiem jest często mało atrak-
cyjna, natomiast kłamstwo wiele
obiecujące. W efekcie władza w
dużej mierze dostaje się do rąk
szarlatanów i wszelkiej maści
mafosów. I w ten sposób kręci
się karuzela wyborcza od wybo-
rów do wyborów. A my naiwnie
czekamy na cud, że wreszcie po-
rządni ludzie, a tacy bez wątpie-
nia są, dostaną się do władzy. I
tak od kadencji do kadencji mu-
simy żyć pełni rozgoryczenia,
rozczarowani i gniewu.
Ale, co i jak tu zmienić? Jed-
nym ze sposobów na takich
oszustów wyborczych byłaby z
pewnością znana już w średnio-
wieczu kara banicji (por. Samu-
el Zborowski). Właśnie w przy-
padku takich wielkich kłamstw
i oszustw wyborczych powin-
na istnieć możliwość ukarania
takiego jegomościa nakazem
opuszczenia na jakiś okres cza-
su bądź na zawsze kraju. Inaczej
nie widzimy szans na zmianę
obecnej sytuacji, a szczególnie
na jej poprawę. Polska, jeżeli
nie zastosuje właśnie radykal-
niejszych środków, będzie nadal
kuleć i potykać się o własne nogi
aż do końca świata!
Wyciągnijmy zatem odpo-
wiednie wnioski i wybierzmy
ludzi kompetentnych, przede
wszystkim uczciwych i sumien-
nych w podejściu do pracy i do
swoich obowiązków. A co naj-
ważniejsze, idźcie Państwo do
wyborów, bo jeżeli nie, to ktoś
perfdny to wykorzysta i ubie-
rze się w szaty legalności wy-
boru większościowego, mimo że
wybrała go jedynie zdecydowa-
na mniejszość, właśnie tej nie-
wielkiej liczby uczestniczących
w wyborach. A ideałem demo-
kracji jest przecież, by wszyscy
obywatele uprawnieni do głoso-
wania wybierali, a nie tylko ci,
którzy przyszli na wybory. Nie
idąc zaś na wybory sami sobie
szkodzicie i tracicie przez to pra-
wo do krytyki rządzących, gdyż
to Wy umożliwiliście im zdoby-
cie władzy.
W świadomości tych wszyst-
kich imponderabiliów chcieli-
byśmy zaapelować do Państwa
o obdarzenie zaufaniem nasze-
go Komitetu Wyborczego „Poro-
zumienie Samorządów”, bo są
wśród nas ludzie wykształceni,
na wysokim poziomie intelek-
tualnym, dysponujący wiedzą
fachową. Rządzenie wymaga
bowiem prawników, ekonomi-
stów, inżynierów, a nie trak-
torzystów, nauczycieli WF-u,
którzy najmniej nadają się do
rządzenia. Wybierajcie zatem
Państwo przedstawicieli nasze-
go ugrupowania, w tym „Do-
bra Ojczyzny”, Uniwersytetu
Trzeciego Wieku, Sybiraków,
Kresowian, Emerytów i Ren-
cistów, przedstawicieli KiK-u,
jest to bowiem szerokie spek-
trum społeczne ludzi facho-
wych, znających się na rzeczy
i dających gwarancję lepszego
rządzenia.
józef sADOWsKI
KANDYDAT KWW „POROzumIeNIe
sAmORząDóW” DO RADY POWIATu,
LIsTA 24
OKRęg 3
POzYcjA 1
więcej na : raciborz.com.pl
SAMORZĄD
S
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
SAMORZĄD
Gazeta – Informator
9 >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
SAMORZĄD
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
- Dlaczego Pan kandyduje
na prezydenta? Już dwa razy
wyborcy powiedzieli “nie”. Do
trzech razy sztuka?
- W 2002 roku, po raz pierw-
szy usiłowałem zjednoczyć raci-
borską prawicę w wyborach sa-
morządowych. Nie udało się, a
niemal wszyscy prawicowi kan-
dydaci na radnych przepadli w
głosowaniu. Wtedy w wyborach
prezydenckich wystartowałem z
konieczności i zająłem czwarte
miejsce, Mirosław Lenk przegrał
z Janem Osuchowskim. Cztery
lata temu zaangażowałem się w
wybory świadomie proponując
moją wizję Raciborza, jako alter-
natywę dla kandydatury M. Len-
ka, którą określałem kandydatu-
rą kontynuacji. Wynik wyborczy
jaki osiągnąłem był ogromnym
sukcesem, moim jak i moich
współpracowników. Teraz pona-
wiam swoją propozycję.
- Może jednak warto było
postawić na innego kandyda-
ta? Jest Pan najlepszy?
- Postanowiłem, że odstawię
na bok osobiste ambicje jeżeli
sprawi to, że raciborska opozy-
cja od wielu lat rozbita, wreszcie
zjednoczy się. Właściwie to uda-
ło się i powstał Komitet Obywa-
telski Raciborzan, ze współpracy
wielu organizacji kontestujących
obecny układ rządzący miastem
i powiatem. Wspólnie rozważali-
śmy różne kandydatury i osta-
tecznie podjęliśmy desygnowa-
nie mojej osoby. Byłoby z mojej
strony naiwnością lub bezczel-
nością uważać się za lepszego
od innych.
- Co w takim razie decydu-
je, że Pana kandydatura jest
lepsza od konkurentów?
- Określiłem to trzema słowa-
mi: Przedsiębiorczość, Doświad-
czenie i Konsekwencja. Zawsze
moja wypłata zależała od mojej
pracy. Wiem, że pieniądze trzeba
najpierw zarobić, żeby je później
móc wydawać. Doświadczenie
zdobywam od 1997 roku, kiedy
jako dziennikarz zajmowałem
się sprawami samorządowymi.
Rok później zostałem najmłod-
szym radnym rady miasta. Kon-
sekwentnie pozostaję wierny
swoim przekonaniom i jestem w
opozycji wobec osób, którzy od
16 lat rządzą naszym miastem.
- Jednym z zarzutów jest
to, że kojarzony jest Pan
z Prawem i Sprawiedliwością.
Tak, to dyżurny zarzut, który
pojawił się cztery lata temu. Mi-
mo, że jakoś nie pasuję do lan-
sowanego w mediach stereotypu
„moherowego beretu”, to usiłuje
się zrobić ze mnie niebezpieczne-
go radykała, który będzie pchał
Racibórz w stronę „ciemnogro-
du”. Teraz doszedł „zarzut”, że
współpracuję z Obliczami i Ry-
szardem Frączkiem.
- To dlaczego Oblicza? Ich
negatywny elektorat nie prze-
szkdza Panu?
- Każdy posiada negatyw-
ny elektorat. Przypomnę, że w
poprzednich wyborach do rady
miasta PiS zdobył 4 mandaty.
Oblicza zdobyły 3, czyli dokład-
nie tyle ile Platforma Obywa-
telska. Sam Ryszard Frączek
blisko 1500 głosów. Czy ich wy-
borca jest gorszy o wyborcy PO?
Z radnymi Oblicz bardzo dobrze,
merytorycznie współpracowali-
śmy w radzie miasta.
- To dlaczego dziś nie
idziecie pod szyldem PiS tyl-
ko KOR?
- Zacznę od tego, że radnym
zostałem w 1998 roku, a do Pra-
wa i Sprawiedliwości przystąpi-
łem w 2001 roku, kiedy Lech
Kaczyński był Ministrem Spra-
wiedliwości i po raz pierwszy zo-
baczyłem, że walka z korupcją
może być rzeczywiście skutecz-
na. Dziś wiele tez czy elemen-
tów prowadzenia polityki przez
PiS nie odpowiada mi, jednak
nie jestem koniunkturalistą i
nie wystąpię z PiS na pół roku
przed wyborami. Jeżeli kiedyś
podjąłbym taką decyzję, to nie
za względu na słupki sondaży, a
ze względu na wewnętrzne prze-
konanie. A co do szyldu KOR,
to komitet skupia dwie partie i
cztery stowarzyszenia – traktu-
jemy się po partnersku, dlate-
go wszyscy zgodziliśmy się na
przyjęcie szyldu Komitetu Oby-
watelskiego. Proszę zauważyć, że
na wszystkich moich ulotkach i
plakatach jest znaczek PiS, jako
partii popierającej moją kandy-
daturę.
- Pańskiemu konkurento-
wi Mirosławowi Lenkowi nic
nie przeszkadzało przystąpić
do PO na pół roku przed wy-
borami.
- I tym między innymi różni-
my się.
- Coś w tym złego?
- Nie wiem. Ja tego nie rozu-
miem. Nie rozumiem jak moż-
na przystąpić do partii politycz-
nej, sugerować na bilbordach,
że wybudowało się nowe mosty
i podpisać „z dala od polityki”
– to chyba uwłacza inteligencji
wyborców.
- Ale ludzie mają dość par-
tyjnych rozgrywek, informacji
o aferach hazardowych, stocz-
niowych, Mirach, Zbychach i
innych rozgrywkach kosztem
społeczeństwa. Oczekują, że
ktoś uczciwie „z dala od po-
lityki” wyremontuje im chod-
nik pod domem.
- Zdecydowanie. Jednak ta
lokalna „polityka” jest znacznie
bardziej dokuczliwa od tej wiel-
kiej, nagłośnionej. Nie jest jed-
nostkowym przypadkiem, że
dziś prezydent miasta obdziela
funkcjami swoich znajomych.
Często osoby te powoływane są
na odpowiedzialne funkcje nie
tylko bez konkursu, ale nawet
bez odpowiednich kwalifkacji.
Przykładowo na członka rady
nadzorczej Towarzystwa Budow-
nictwa Społecznego zaraz na po-
czątku kadencji powołał swojego
kolegę, od wielu lat mieszkają-
cego na drugim końcu Polski, a
jego „zasługą” było chyba to, że
10 lat wcześniej uczestniczył w
nieudanej prowokacji politycznej
wobec mojej osoby.
- Kandydaci zawsze obie-
cują zerwanie z układami, w
praktyce bywa różnie.
- Najpierw zauważę, że to
nie ja użyłem słowa „układ”, ale
zgadzam się z tym określeniem.
Paradoksalnie o „układzie” mó-
wią dziś najwięcej ludzie, którzy
4 lata temu pokpiwali, że „Ku-
sy będzie tylko tropił układy”.
Ja powiedziałbym raczej o „po-
datku korupcyjnym”, który jest
dopisywany do wielu wydatków.
Wystarczy przejrzeć protoko-
ły kontroli komisji rewizyjnej w
której również zasiadałem, aby
wyrobić sobie zdanie w tym te-
macie. Wydatki poniżej 14 tys.
euro, czyli ok. 50 tys. złotych,
zazwyczaj mogą być dokony-
wane bez jakiegokolwiek prze-
targu. Ustawienie takich za-
mówień jest dziecinnie proste
i chociaż na granicy, to jednak
zgodnie z prawem. Często to jest
tylko znajomość, czasem jakaś
wdzięczność, czy zwykła przy-
sługa koleżeńska. Kontrkandy-
daci czasami zarzucają mi, że
jestem nieufny i podejrzliwy. Dla
mnie w polityce nie ma przyjaź-
ni, może być przy okazji polityki,
ale w sposób nierzucający cienia
podejrzeń o jakąś interesowność
w sprawach publicznych. Z tego
też powodu unikam fraternizacji,
która nieuchronnie prowadzi do
przedkładania emocji nad fakty.
Materiał KWW
Komitet Obywatelski Raciborzan
Oprócz faktów, podobnie jak w
sprawach zawodowych, liczą się
dla mnie kompetencje i zaanga-
żowanie w pracę.
- No to już widzimy te tłu-
my urzędników głosujące na
Pana...
- Paradoksalnie, nie widzę
potrzeby jakiś rewolucyjnych
zmian. Owszem, docierają do
mnie informacje o niewłaściwym
potraktowaniu petenta, jednak
dotyczy to pojedynczych wydzia-
łów. Ciekawe jest, że pokrywa się
to z moimi obserwacjami naczel-
ników tych wydziałów. Jak moż-
na mieć dobre zdanie o naczelni-
ku, który w trakcie sesji traktuje
w sposób chamski radnego? Jak
w takim razie potraktuje zwykłe-
go mieszkańca? Lepiej? Śmiem
wątpić. Ryba psuje się od głowy.
Tak jak prezydent Lenk dał na-
czelnikom przyzwolenie na takie
traktowanie radnych, tak i pod-
władni dostosowują się do pew-
nego poziomu. Wierzę, że można
to zmienić wskazaniem nowych
standardów. Nie zamierzam ro-
bić czystek w UM. Dziś nie wy-
obrażam sobie współpracy z 2-
3 osobami, jednak w pierwszej
kolejności chciałbym zastąpić
je osobami z wewnątrz wydzia-
łów. Jestem wymagającym sze-
fem i być może nie każdy na-
dąży za mną, ale na pewno nie
zamierzam obsadzać stanowisk
„swoimi”. Myślę, że i inni kontr-
kandydaci jeżeli nawet nie mó-
wią o tym, to widzą taką potrze-
bę zmian.
- Właśnie, są jeszcze inni
kontrkandydaci do fotela pre-
zydenckiego Piotr Klima i Ro-
bert Myśliwy.
- Nie chciałbym ich oceniać.
Nie wzięli udziału w debacie i nie
mogłem zapytać publicznie o ich
motywy działań. Zaskoczeniem
jest dla mnie kandydatura Piotra
Klimy, który był zastępcą Tadeu-
sza Wojnara przez całą kadencję
i praktycznie nigdy nie zdarzyło
się, żeby głosował wbrew więk-
szości rządzącej. Co do Roberta
Myśliwego, który dziś krytykuje
Tadeusza Wojnara i Mirosława
Lenka, to podobnie krytykował
przed czterema laty, kiedy zo-
stał radnym z list PO. To właś-
nie m.in. jego głosami Tadeusz
Wojnar został przewodniczącym
rady miasta, a Piotr Klima wice-
przewodniczącym. Niemal bez
wyjątku wspierał politykę bu-
dżetową Mirosława Lenka. Nie
wiem jak zachowa się po tych
wyborach.
- To jeszcze nie zbrodnia.
Każdy ma prawo do pomyłki.
- Tak, ale wciąż nie wiemy
czy kandydaci uważają to za „po-
myłkę”. Środowisko Piotra Klimy
mówi wprost: „Nie mamy nic do
zarzucenia prezydentowi Len-
kowi”. Robert Myśliwy również
nie wykluczył współrządzenia ze
środowiskiem Mirosława Lenka,
a wpływ na to będzie miał zarząd
NaM. Jest to o tyle istotne, że nie
wiemy np. jaka polityka gospo-
darcza będzie prowadzona po
wygranych przez kandydata wy-
borach.
- A Pańska polityka gospo-
darcza? Z programu KOR też
to nie do końca wynika...
Jaką preferuję politykę go-
spodarczą można było wywnio-
skować z mojej działalności na
forum rady miasta. Jestem np.
przeciwny utrzymywaniu maksy-
malnych stawek od nieruchomo-
ści. Dziś stawki podatku plasują
nas na czele najmniej przyja-
znych miast dla prowadzenia
działalności gospodarczej. Jed-
nocześnie należy dążyć do tego,
aby kwoty pochodzące z podat-
ku PIT i CIT były coraz większe,
krótko mówiąc aby raciborzanie
i raciborskie frmy bogaciły się.
Miasto musi mieć prezydenta-
menadżera, a nie administrato-
ra. Trzeba postawić sobie parę
priorytetów i konsekwentnie je
realizować. Trzeba zadbać, aby
pieniądze u nas zarobione rów-
nież u nas zostawały, jak i przy-
chodziły z zewnątrz.
- Jak Pan chce to zrobić?
Zamknąć Racibórz na rogat-
kach i zabronić wyjeżdżać do
kina czy na zakupy do sąsied-
nich miast?
Trzeba sobie postawić pyta-
nie dlaczego się tak dzieje, że nie
możemy dziś liczyć na tłumy tu-
rystów czy kupujących w Racibo-
rzu. Część wniosków i recept jest
oczywista. Nie mamy multikina
czy aquaparku. Wybór sklepów
w Raciborzu jest mniejszy niż
np. w Rybniku. Ale czy napraw-
dę nic nie możemy zrobić? Mo-
żemy, ale trzeba rozwiązań nie-
konwencjonalnych. Przykładem
może być nadal aktualny pomysł
sprzed czterech lat, czyli Strefa
Rozrywki, bądź wprowadzenie
pieniądza lokalnego.
- Pańskim zdaniem, które
punkty Pańskiego programu
sprzed czterech lat mogły być
już zrealizowane?
- Z całą pewnością po-
wszechny, tani, bądź bezpłatny
internet. Powiat i miasto zrezyg-
nowali z tego; Unia Europejska
proponowała dofnansowanie
inwestycji w każdej gminie do
85%. Starosta Hajduk stwier-
dził, że utrzymanie tego będzie
zbyt drogie. Idąc tropem tego
rozumowania nie ma sensu bu-
dować dróg, bo ich utrzymanie
jest jeszcze droższe. Być może
bylibyśmy już w trakcie urucha-
miania giełdy rolno-spożywczej
np. w ramach Partnerstwa Pub-
liczno-Prywatnego. Mielibyśmy
działający w nocy monitoring
miasta, łącznie z mobilnymi ka-
merami, a nie tylko kilka kamer
w centrum. To tylko te najpew-
niejsze i najbardziej widoczne.
Pomijam wszystkie drogi, chod-
niki i inne drobiazgi, które właś-
ciwie każdy mógłby sobie wpisać
do programu wyborczego.
- Jakie przesłanie do wy-
borców?
- Nie marnujmy kolejnych
czterech lat!
Tomasz KusY
Przedsiębiorca, inżynier informatyk. 35 lat, rodowity raciborzanin.
Żona Magdalena, dwoje dzieci - 1,5 -roczna Marta i 5-miesięczna Alicja.
Absolwent Politechniki Opolskiej oraz Technikum Mechanicznego w Raciborzu. Radny
w latach 1998-2002 oraz 2006-2010. W 2006 roku kandydował na urząd Prezydenta
Miasta Raciborza i zdobył 6381 głosów (zaledwie o 374 mniej od obecnego prezydenta).
W wyborach do rady miasta osiągnął najlepszy wynik spośród obecnych radnych.
Aktywny zawodowo od 1995 roku (od ukończenia szkoły średniej), tak w ramach
własnej działalności gospodarczej, jak i w innych prywatnych przedsięwzięciach.
Obecnie zaangażowany w spółkę SARE S.A., której jest współtwórcą i akcjonariuszem,
pełniąc funkcję dyrektora działu programowania oraz prezesa rady nadzorczej.
kandydat na Prezydenta Miasta Raciborza
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
10
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
LISTA NR 29
OKRĘG NR 3
Racibórz potrzebuje
ZMIAN!
1. BARANOWSKI
Janusz Roman
2. DUTKIEWICZ
Katarzyna Maria
3. EKIERT
Stefan Adam
4. FRĄCZEK
Ryszard Arkadiusz
5. GRUSZKA
Marek Aleksander
6. JASITA
Krzysztof Dominik
7. MANISTA
Ewa Halina
8. MIELNIK
Teresa
9. PLOSZKA
Andrzej Józef
10. STĘPNIAK
Zbigniew Kazimierz
11. STRZELEC
Jolanta Anna
12. TYTKO
Janusz
13. WAŁACH
Barbara Renata
14. WITKOŚ
Marian Jerzy
15. ZYGAR
Aleksandra Natalia
OKRĘG NR 2
1. BAGIŃSKA-JÓŹWIAK
Jolanta
2. BISKUP
Elżbieta
3. FRĄCZEK
Magdalena Maria
4. GOCYŁA
Michał Władysław
5. HEFLINGER
Mieczysław Jan
6. KLINIK
Jan Franciszek
7. KUŹMA
Alicja Maria
8. LENART
Małgorzata
9. MULARCZYK
Leszek
10. STRZELEC
Krzysztof
11. WAŁACH
Roman
OKRĘG NR 1
1. BAGIŃSKI
Janusz Jerzy
2. DZIEDZIC
Sylwester Andrzej
3. FRĄCZEK
Maria Danuta
4. KUSY
Tomasz Bogumił
5. LENART
Denis
6. NIEWIADOMSKI
Marian Jan
7. PASZOWSKI
Bolesław
8. PIKSA-MAJNUSZ
Karina Teresa
9. SMUDZIŃSKI
Piotr Andrzej
10. ŚWIERCZYNA
Wanda Maria
11. WIŚNIEWSKI
Dariusz Jan
12. WOCH
Łukasz Michał
13. WOŹNY
Edmund Stanisław
M
a
t
e
r
ia
ł
w
y
b
o
r
c
z
y
K
W
W
K
o
m
it
e
t
O
b
y
w
a
t
e
ls
k
i R
a
c
ib
o
r
z
a
n
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
SAMORZĄD
Gazeta – Informator
11 >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
kandydaci do rady powiatu
1. MARCINIAK
Zbigniew Józef
okręg 1
2. HANDALL
Antone
3. WOCH
Władysław
4. GOCHA
Roman Lesław
5. ŻYŁA
Tomasz Bernard
6. GADZICKA
Natalia
okręg 2 okręg 3
1. LIS
Jerzy
2. FRĄCZEK
Janina
3. STAWINOGA
Alojzy Paweł
4. GURBIERZ
Tadeusz Jan
5. KUSY
Magdalena
Wiesława
1. GADZICKI
Józef
2. KUSY
Jan
3. GRUSZKA
Werner Ginter
4. DĄBKOWSKA
Aleksandra
Barbara
5. FRIEDRICH
Bartłomiej Wojciech
Prawo i Sprawiedliwość
Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość
LISTA NR 5
� Wprowadzenie imiennego głosowania radnych na sesjach;
� Monitoring miasta w miejscach niebezpiecznych;
� Bezwzględna i skuteczna walka z wandalizmem;
� Budowa sprawnego systemu zabezpieczeń i ostrzegania w razie powodzi (m.in. system SMS);
� Szybka budowa „mokrego zbiornika” retencyjnego;
� Wspieranie rolników, organizowanie giełdy rolno-spożywczej;
� Odejście od wyprzedaży majątku miasta jako głównego źródła przychodu;
� Budowa miejskiej sieci komputerowej wraz z bezpłatnym dostępem do internetu;
� Lobbowanie na rzecz realizacji dróg Racibórz – Rybnik – Żory – Pszczyna i obwodnicy Raciborza;
� Likwidacja stref płatnego parkowania i wprowadzenie stref czasowego postoju;
� Zwiększenie liczby kursów komunikacji miejskiej z dzielnicami ościennymi;
� Wyznaczenie strefy gospodarczej;
� Budowa ścieżek rowerowych;
� Podjęcie starań o utworzenie szkoły muzycznej II stopnia;
� Nowy żłobek o przedłużonym czasie pracy;
� Wstrzymanie likwidacji kolejnych oddziałów szpitalnych;
� Budowa przystani kajakowej i wykorzystanie turystyczne Odry;
� Utworzenie atrakcyjnej „strefy rozrywki”.
Priorytety programowe
KWW Komitet Obywatelski Raciborzan:
M
a
t
e
r
ia
ł
w
y
b
o
r
c
z
y
K
W
W
K
o
m
it
e
t
O
b
y
w
a
t
e
ls
k
i R
a
c
ib
o
r
z
a
n
Priorytety programowe:
� Zaprzestanie dalszej likwidacji oddziałów raciborskiego szpitala;
� Rozszerzenie zakresu nowoczesnej opieki zdrowotnej, pełny
dostęp mieszkańców do poradni specjalistycznych;
� Tworzenie miejsc pracy poprzez wspomaganie rozwoju gospo-
darczego;
� Rolnictwo podstawą rozwoju Raciborszczyzny. Utworzenie giełdy
rolno-spożywczej;
� Oszczędne, przejrzyste i przyjazne działanie administracji;
� Zdecydowana poprawa poziomu bezpieczeństwa publicznego;
� Skuteczne wsparcie środowisk potrzebujących wszechstronnej
pomocy społecznej;
� Nowoczesne i przyjazne szkoły z jednoczesnym utrzymaniem
obecnej sieci szkół;
� Bezpłatny internet w każdej gminie;
� Zwiększenie nakładu na inwestycje drogowe, bieżące utrzymanie
oraz remonty dróg i innych urządzeń (mosty, chodniki);
� Zwiększenie liczby kursów PKS na terenie powiatu;
� Zabezpieczenie przeciwpowodziowe jako priorytet działań Staro-
stwa;
� Partnerska współpraca i wspieranie wszystkich organizacji poza-
rządowych;
� Zabezpieczenie miejsca dla wypoczynku, rozwoju i rozrywki
młodzieży.
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
SAMORZĄD
12
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
BLIŻEJ RODZINY SAMORZĄD
Sylwester
DZIEDZIC
Roman
WAŁACH
Ryszard
FRĄCZEK
Okręg nr 1 poz. nr 2 Okręg nr 3 poz. nr 4 Okręg nr 2 poz. nr 11
LISTA NR 29
Materiał wyborczy KWW Komitet Obywatelski Raciborzan
� utworzenie programu „Rodzina+” oraz karty „Rodzina+”, dzięki której rodzi-
ny będą mogły korzystać z wielu ulg i zniżek: np. autobusy miejskie, basen,
imprezy kulturalne;
� równy dostęp do świadczeń opieki społecznej;
� przywrócenie opieki medycznej i stomatologicznej we wszystkich placówkach
oświatowych;
� utworzenie samorządowego dodatku macierzyńskiego i z tytułu narodzin
dziecka;
� zapewnienie miejsca wszystkim chętnym dzieciom w przedszkolach i żłob-
kach poprzez przydział lokali z zasobów miasta na Kluby Malucha;
� stworzenie zabezpieczeń prawnych przed zadłużaniem się rodzin;
� wyrównanie szans edukacyjnych wszystkim dzieciom, również z rodzin
najuboższych poprzez m.in. stworzenie programu zasiłków i stypendiów
socjalnych;
� ochrona rodzin przed eksmisją i roszczeniami komorniczymi;
� objęcie szczególną troską ludzi potrzebujących, chorych, starszych i samot-
nych poprzez wsparcie finansowe, przeznaczone na rozwój opieki domowej,
oraz dopłatę do leków.
Deklarujmy swoją gotowość, doświadczenie, siły i zdrowie, aby Państwu służyć.
JEŻELI WŁADZA, KTÓRĄ MY WYBIERAMY NIE
ZROZUMIE, ŻE NAJWAŻNIEJSZA JEST RODZINA,
TO NIE RUSZYMY Z MIEJSCA!
Nasz program „Samorząd bliżej Rodziny”:
SAMORZĄD
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
Gazeta – Informator
13 >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
ROZRYWKA
R E K L A M A
Racibórz,
ul. Batorego 6
tel. 32 415 33 56
Śląskie Święta
w Beskidach - to
wypoczynek z akcentami
śląskimi, tradycyjna
wieczerza wigilijna
i świetna zabawa...
skorzystaj z atrakcyjnej
oferty
KINO BAłTYK
RACIBÓRZ
ul. Londzina 13
17.11 - 18.11
godz. 18.30, 20.00
ŚNIAdANIE
do ŁÓŻKA

19.11 - 25.11
godz. 15.00,
17.30, 20.00
HARRY PoTTER
I INSYgNIA
ŚMIERCI Cz. 1
KLUB KoNESERA
23.11
godz. 20.00
SzCzĘŚCIE
KINO PRzemKO
RACIBÓRZ
ul. Chopina 21
19.11 - 21.11
godz. 19.00
PREdAToRS
25.11
godz. 18.00
KoCHAŁEM JĄ
KINO PegAz
WodZIsłAW ŚLąskI
ul. kubsza 17
21.11
godz. 18.00
ŚWIĘCI z BoSToNU
23.11
godz. 20.15
HALLAM FoE
30.11
godz. 20.15
1956 - WoLNoŚĆ
I MIŁoŚĆ
zawsze aktualny
repertuar na:
raciborz.com.pl
O G Ł O S Z E N I E P Ł A T N E
14
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator Gazeta – Informator
R E K L A M A
18 listopada: Spotkanie z Zuzanną Celmer
18 listopada o godz. 18.00 w MiPBP przy ul. Kasprowicza 12 w Raciborzu od-
będzie się spotkanie autorskie z Zuzanną Celmer, psychologiem i licencjonowa-
nym psychoterapeutą, autorką ośmiu książek o tematyce małżeńskiej, społecznej
i rodzinnej. Zuzanna Celmer jest autorką ośmiu książek o tematyce małżeńskiej,
społecznej i rodzinnej, z których trzy zostały przetłumaczone na języki obce. Od
lat współpracuje z różnymi czasopismami, w tym stale z kilkoma tytułami praso-
wymi. Także z radiem i telewizją. Wstęp wolny.
18 listopada w Raciborskim Centrum Kultury przy ul. Chopina wystawiony zo-
stanie dodatkowy spektakl „Klimakterium” (o godz. 17.00 i 20.30). Spektakl ten to
największy humorystyczny hit, przyciągający rzesze widzów w każdym wieku, zna-
ny już na wielu scenach w kraju i za granicą. Spektakl łączy elementy kabaretu,
musicalu i farsy. Jego bohaterkami są cztery kobiety w wieku „menopauzalnym”. W
sposób niezwykle dowcipny rozprawiają na tematy powszechnie uważane za wstyd-
liwe, trudne i prawie tabu. Bilety (30 i 70 zł) są do nabycia w RCK i w Raciborskim
Centrum Informacji przy ul. Długiej 2.
18 listopada: „Klimakterium” w RCK
19 listopada: „Młot na czarownice” w RCK
19 listopada w Raci-
borskim Centrum Kul-
tury przy ulicy Chopina
21 odbędzie się spek-
takl baletowy pt. „Młot
na czarownice”. Spek-
takl nawiązuje do nie-
chlubnego okresu tzw.
polowania na czarow-
nice. Tytułowy młot na
czarownice to książka
dwóch dominikanów,
Heinricha Kramera i
Jakuba Sprengera, któ-
ra ukazała się w 1486
roku. Miała ona funda-
mentalny wpływ na po-
stawę wobec zjawiska
magii i czarów. „Młot na
czarownice” to pierw-
szy spektakl w ramach
współpracy RCK z Tea-
trem w Opavie.
19 listopada: „Skrzypce Chopina” w Muzeum
19 listopada o godzinie 17.00 w Muzeum przy ul. Gimnazjalnej w Racibo-
rzu odbędzie się recital Macieja Strzelczyka i Jarosława Małysa pt. „Skrzypce
Chopina”. Wstęp wolny.
20 listopada: Centrala 57 w Dybcówce
20 listopada o godzinie 20.00 w klubie Dybcówka wystąpi grupa Centrala
57. Ostatnio zespół gościł w Raciborzu w marcu b.r., również w Dybcówce. Co
tym razem pokażą muzycy? Grupa Centrala 57 Blues Band istnieje od 2007
roku, tworzą ją doświadczeni muzycy znani na dolnośląskiej scenie muzycznej.
Twórczość zespołu to mieszanka blues-rocka z domieszką reggae i bossanovy,
w ten sposób najłatwiej sklasyfkować ten styl muzyczny. Bilety na koncert
w cenie 7 zł.
25 listopada: „Zadzieram kiecę i lecę!”
Niezależne Centrum Kultury „asp” organizuje na Przystanku Kulturalnym
„Koniec Świata” w Raciborzu cykl spotkań z podróżniczkami. 25 listopada o
godzinie 19.00 gościem spotkania będzie Klaudyna Malinowska. Klaudyna opo-
wie o swojej podróży po Azji. Stopem zjechała Malezję, Tajlandię i Kambodżę,
w Wietnamie odwiedziła „hotel” dla couchsurferów u szalonego hinduskiego
miliardera, w północnej Tajlandii pracowała w wolontariacie w wiosce perma-
kultury, a po Laosie jeździła na rowerze... I to nie wszystko! Wstęp na pokaz
slajdów 2 zł.
zapowiedzi
ZAPOWIEDZI
Gazeta – Informator
1S >>
Gazeta – Informator Listopad 2010, nr 15 (77)
AUTO-GARAŻ
MERCEDES-AUDI-BMV-VOLVO
amortyzatory
łożyska
układy hamulcowe
układy kierownicze
układy napędowe





ul. Klasztorna 9
47-400 Racibórz
tel. 032 419 06 027
POMOC
DROGOWA

Holowanie samochodów
w kraju i z zagranicy oraz
przewóz wózków widłowych
i maszyn rolniczych –
usługi całodobowe
Krystian Karcz,
47-400 Racibórz,
ul. Kozielska 9

tel.kom. 0601 516 085;
tel/fax 032 415 32 23


www.karcz.ppsi.pl
specjalistyczny
gabinet
lekarski i EkG
specjalista chorób
wewnętrznych
Irena Leśnik
Leczenie chorób tarczycy,
otyłości, menopauzy, zespołu
niedoboru testosteronu
Racibórz, ul. ocicka 19
Rejestracja
tel. 032 419 92 90
www.tarczyca-raciborz.pl
Ogłoszenia
i REKLAMA W
519 188 998
509 381 263
biuro@raciborskiemedia.pl
OGŁOSZENIA DROBNE
OGŁOSZENIA
47-400 Racibórz, ul. Klasztorna 12
NAjWięKSzy
W RAciBORzu WyBóR OPON
NOWych i użyWANych
- opony nowe i używane
- felgi stalowe i aluminiowe
- naprawa felg i opon
- mechanika samochodowa
- przechowywanie kół/opon
- usługi transportowe (laweta)
KARTY RABATOWE DLA STAŁYCH KLIENTÓW

Racibórz-Ostróg,ul.Huzarska 10 (obok automyjni)
tel. 32 415 39 77
src.serwis@op.pl
ZAPRASZAMY
od 8 do 18 (sob. 8 do 13)
SRC SERWIS - PROFESJONALNY SERWIS OGUMIENIA
WWW.SRC-SERWIS.PL
różne
R E K L A M A
nIerUCHomoŚCI
MECHANIKA
POJAZDOWA
szybko
tanio
solidnie
Usługi w zakresie
mechaniki pojazdowej
47-400 Racibórz
ul. Mariańska 1
(rondo nerka)
tel. 32 415 18 86
Wynajmę umeblowane miesz-
kanie w Raciborzu, ul. Staszi-
ca, 2 pokoje, sprzęt AGD, po
remoncie, chętnie na dłużej.
Tel 696077021
Mieszkanie do wynajęcia - Ra-
cibórz ul.Bankowa, 2 pokoje w
pełni wyposażone 50m,kw Te-
lefon: 667 637 909
Wynajmę od zaraz miesz-
kanie na II piętrze o
pow. 48m2 częściowo
umeblowane w Raciborzu, ul.
Ludwika. Niski czynsz. Telefon:
600 150 385
Sprzedam mieszkanie, 3 po-
koje 63,3 m.kw. na I piętrze
ul. Chełmońskiego w Raci-
borzu, słoneczne, duży bal-
kon, kafelki, panele, cena
ok.2700 za m.kw. Telefon: 506
591 757
Sprzedam mieszkanie - 52,5m2, 2
pokoje, IV piętro w IV-piętrowym
bloku, ul. Chodkiewicza w Ra-
ciborzu, cena: 115000. Telefon:
606 179 414
Zamienię mieszkanie komunal-
ne w Raciborzu 127m, 5 pokoi,
przedpokój, kuchnia z oknem,
łazienka, spiżarka. W pokojach
panele, w kuchni i łazience ka-
felki, okna wymienione, ogrze-
wanie gazowe, mieszkanie jest
do małego remontu. Zamienię
na 2 pokojowe z balkonem.
Tel.509-325-889
Wynajmę mieszkanie w Raci-
borzu 56m, 2 pokoje, kuchnia,
łazienka, kaucja 3 000zł. Nie
umeblowane. Telefon: +49 631
77 725
Sprzedam mieszkanie, Raci-
bórz ul. Żorska, 68 m kw., 4-
pokojowe, VIII piętro, 165.000
zł do negocjacji. Tel.506-908-
322
Sprzedam mieszkanie w Raci-
borzu przy ul. Chełmońskiego,
3-pokojowe, na pierwszym pię-
trze, słoneczne, kafelki, panele,
Tel. 506-591-757
Do wynajęcia obiekt po byłej
piekarni na piekarnię i sklep
z wyposażeniem bądź na inne
cele gospodarcze, Racibórz –
Studzienna. Tel. 697-016-211,
32-410-73-02
Wynajmę nowo wybudowa-
ne, 3-pokojowe mieszkanie w
centrum Raciborza, częściowo
umeblowane, kaucja 1.500 zł,
odstępne 950 zł + opłaty, Tel.
697-615-706
Dodatkowa lub na stałe w Cen-
trum Odchudzania i Pielęgnacji
Cery w Raciborzu, zapewniamy
szkolenia. Zapisy na rozmowę
kwalifkacyjną 663-153-968
Zakład Stolarski Euromeb Ra-
cibórz ul. Bielska 12 zatrudni
stolarza przy produkcji meb-
li, na dobrych warunkach. Tel
663233881
Salon Urody zatrudni fryzjerkę.
Tel. 608 124 798
Trashmetalowy zespół Corpus
poszukuje perkusisty z Raci-
borza lub okolic chętnego do
współpracy. Warunek własny
sprzęt. Kontakt: CORPUSOF-
FICIAL@gmail.com
Biuro rachunkowe – usługi
księgowe: „Biuroteka” Adam
Zając ul. Szczęśliwa 5 47-400
Racibórz Tel. 32-417-91-30,
502-658-848
Profesjonalne Usługi Fryzjer-
skie. Dokładność i Jakość
usług jest naszym priorytetem.
Atelier Fryzjerskie Beauty Hair
ul. Głubczycka 25 w Raciborzu.
Nie czekaj w kolejce zadzwoń i
umów się już dziś. Tel.502 847
220.
Usługi transportowe i przepro-
wadzki w Raciborzu, kraju i za
granicą, wyjazdy do IKEI (Kato-
wice), 600-586-810.

Sprzedam 2-letnie meble modu-
łowe frmy Black Red White w
b/d stanie. Meble są ciemne z
jasnymi frontami z serii Clipper.
W zestawie: szafka tv, 2 komo-
dy, 2 szafki wiszące, szafa. Cena
1400 zł. Tel. 691 91 66 22
PraCa
25 listopada: „Zadzieram kiecę i lecę!”
16
Gazeta – Informator
Listopad 2010, nr 15 (77)
<<
Gazeta – Informator
REKLAMA