Katolik Tradycji
NR 32 CZAS PO WIELKIEJNOCY ANNO DOMINI 2011 PISMO BEZPŁATNE

Czasopismo rzymskich katolików zwolenników Mszy Wszechczasów zwanej Mszą Tradycyjną, Mszą św. Piusa V, Mszą Trydencką, Mszą Łacińską, Starą Mszą
http://katoliktradycji2008 .googlepages.com

Adres Redakcji:
ul. Doki 1/7 80-863 Gdańsk

Kolegium Redakcyjne:
Piotr Błaszkowski

*
Grzegorz Mularczyk

*
Karolina Walla

Sekretarz Redakcji:
Piotr Błaszkowski

Kontakt:
katolik.tradycji@wp.pl

Wydawca:
Członkowie Kolegium Redakcyjnego

W tym numerze:
Instrukcja o stosowaniu Listu Apostolskiego motu proprio Summorum Pontificum Miłość Matki Najświętszej i Jej ostrzeżenia

NMP CIERPLIWIE SŁUCHAJĄCA – MÓDL SIĘ ZA NAMI!

† Potęga Niepokalanej † Niepokalanie Poczęta
Najświętsza Maryja Panna

† Matka Boska
Wejherowska

Laudetur Iesus Christus,

Z wielką radością oddajemy do rąk naszych czytelników, nasze majowo, „maryjne”
pisemko. Prawdziwy katolik Tradycji, nie może, żyć bez miłości do Matki Jezusa. Bez Niej życie na ziemi, nie miałoby słodkich słów pocieszenia. Bez Niej nasze serca, nie zapalałyby się żarem modlitwy, bo Matka prosi i to Jaka! Matka samego Pana! I nie sposób Jej niczego odmawiać. A prosi tylko o to, co jest wolą Jej Syna, o nawrócenie, pokutę i modlitwę. Ona, jako najtroskliwsza z Matek daje nieustanne ostrzeżenia o karach, jakie czekają tych, co się nie nawrócą. Ona jest dla teologów i maluczkich ostrzeżeniem przed herezjami. Nawet niepiśmienny katolik, może ustrzec się od błędu przez zapytanie dziwnego pana z Biblią, „a co mówicie o Matce Bożej?”. I dla współczesnego katolika byłoby lepiej, aby trzymał się Matczynej sukni, niż błądził po bezdrożach współczesnych „-izmów” i własnych niechrześcijańskich pomysłów na życie. Dla wiernych zaangażowanych w powrót Mszy Wszechczasów w swoich lub nie swoich parafiach przedrukowujemy dokument Papieskiej Komisji Ecclesia Dei: „Instrukcja o stosowaniu Listu Apostolskiego motu proprio Summorum Pontificum”. Jednocześnie Przełożony Generalny Bractwa św. Piusa X liczy na waszą szczodrobliwość i ma nadzieję na zebranie, co najmniej dwunastu milionów Różańców, odmówionych w intencji uwolnienia Kościoła od zła, które może mu zagrażać w najbliższej przyszłości, w intencji nawrócenia Rosji oraz rychłego tryumfu Niepokalanego Serca Maryi. To kolejna krucjata różańcowa, która ma się zakończyć na Zesłanie Ducha Świętego w 2012 r. Dramatyczna sytuacja, którą widzimy wokoło, podpowiada nam, że czas przesilenia, nie jest daleki. Wiele jeszcze pracy przed nami! Ale z taką Królową nic nie jest trudne, a słodkie spotkanie, jakie nas czeka z Matuchną w Niebie, osusza wszystkie łzy. Redakcja

KOMISJA PAPIESKA ECCLESIA DEI Instrukcja o stosowaniu Listu Apostolskiego motu proprio Summorum Pontificum
Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI I. Wprowadzenie 1. List apostolski motu proprio Summorum Pontificum Papieża Benedykta XVI z 7 lipca 2007, który wszedł w życie 14 września 2007, udostępnił bogactwo liturgii rzymskiej Kościołowi powszechnemu. 2. Przez to motu proprio Papież Benedykt XVI promulgował prawo powszechne dla Kościoła, z intencją nadania nowych ram normatywnych używaniu liturgii rzymskiej obowiązującej w 1962. 3. Po przypomnieniu starao Papieży o świętą liturgię i rewizję ksiąg liturgicznych, Ojciec Święty przypomina tradycyjną zasadę – uznaną od czasów niepamiętnych i która ma byd koniecznie zachowana w przyszłości – zgodnie, z którą “każdy

Kościół partykularny powinien byd w zgodzie z Kościołem powszechnym, nie tylko co do doktryny wiary i znaków sakramentalnych, lecz także co do zwyczajów powszechnie przyjętych z nieprzerwanej tradycji apostolskiej. Należy je zachowywad nie tylko po to, aby uniknąd błędów, lecz po to, by przekazywad integralnośd wiary, ponieważ reguła modlitwy Kościoła odpowiada jego regule wiary”*1+. 4. Namiestnik Apostolski przypomina ponadto Biskupów Rzymu, którzy są najbardziej zasłużeni w tym dziele – zwłaszcza świętego Grzegorza Wielkiego i świętego Piusa V. Papież podkreśla również, że wśród świętych ksiąg liturgicznych szczególną rolę odegrało Missale Romanum i że w ciągu wieków podlegało ono aktualizacjom aż po błogosławionego Papieża Jana XXIII. Następnie, w związku z reformą liturgiczną po Soborze Watykaoskim II, Paweł VI w roku 1970 zaaprobował nowy Mszał Rzymski przewidziany do użytku Kościoła obrządku łacioskiego, który następnie został przełożony na wiele języków, a

którego trzecie wydanie typiczne promulgował w roku 2000 Jan Paweł II. 5. Wielu wiernych, ukształtowanych w duchu reform liturgicznych poprzedzających Sobór Watykaoski II, wyrażało żywe pragnienie zachowania dawnej tradycji. Dlatego poprzez specjalny indult Quattuor abhinc annos, wydany w 1984 przez Świętą Kongregację Kultu Bożego, Papież Jan Paweł II zezwolił pod pewnymi warunkami na wznowienie używania Mszału Rzymskiego promulgowanego przez błogosławionego Jana XXIII. Ponadto, wraz z motu proprio Ecclesia Dei z 1988 Papież Jan Paweł II wezwał Biskupów, aby hojnie udzielali tego pozwolenia wszystkim wiernym, którzy o to proszą. Podobnie Papież Benedykt XVI w motu proprio Summorum Pontificum wskazał kilka zasadniczych kryteriów dotyczących zachowywania usus antiquior rytu rzymskiego, które wypada tu przypomnied. 6.Tekst Mszału Rzymskiego promulgowanego przez Papieża Pawła VI oraz teksty należące do ostatniej edycji Jana XXIII są dwiema formami liturgii rzymskiej nazywanymi odpowiednio “zwyczajną” i “nadzwyczajną”. Chodzi tu zatem o dwa zwyczaje jednego rytu rzymskiego, które stoją obok siebie. Albowiem obie formy są wyrazem jedynego “prawa modlitwy” (lex orandi) Kościoła. Ze względu na swoją starożytnośd i czcigodnośd forma nadzwyczajna musi byd zachowywana z należnym jej honorem. 7. Motu proprio Summorum Pontificum towarzyszy list Ojca Świętego do

Biskupów, opublikowany tego samego dnia (7 lipca 2007) i przedstawiający szersze objaśnienia na temat słuszności i potrzeby samego motu proprio: chodziło bowiem o wypełnienie istniejącej próżni poprzez nadanie nowych ram normatywnych używaniu liturgii rzymskiej obowiązującej w 1962. Ramy te narzucały się szczególnie przez to, że w chwili wprowadzenia nowego mszału nie wydawało się konieczne wydawanie dyspozycji mających regulowad używanie liturgii obowiązującej w 1962. Ze względu na wzrost liczby tych, którzy proszą o możliwośd używania formy nadzwyczajnej, stało się konieczne wydanie pewnych norm w tym przedmiocie. Papież Benedykt XVI stwierdza przede wszystkim: “Nie ma żadnej sprzeczności między jednym i drugim wydaniem Missale Romanum. Dzieje liturgii są zbudowane ze wzrastania i postępu, nigdy z zerwania. To, co było święte dla wcześniejszych pokoleo, pozostaje wielkie i święte dla nas, i nie może nagle okazad się całkowicie zakazane, lub wręcz uznane za niegodziwe”*2+. 8. Motu proprio Summorum Pontificum stanowi znaczący wyraz magisterium Biskupa Rzymu i właściwej mu posługi [munus] – regulowania i porządkowania świętej liturgii Kościoła*3+ – oraz przejawia troskę Namiestnika Chrystusowego i Pasterza Kościoła powszechnego[4]. Jego celem jest: a) ofiarowanie wszystkim wiernym liturgii rzymskiej w usus antiquior, jako skarbu do najstaranniejszego zachowania;

b) zagwarantowanie i realne zapewnienie używania nadzwyczajnej formy wszystkim tym, którzy tego pragną – w takim rozumieniu, że używanie liturgii rzymskiej obowiązującej w 1962 jest prawem danym dla dobra wiernych, a więc ma byd interpretowane w sensie przychylnym dla wiernych, którzy są jego głównymi adresatami;

Komisja Papieska Ecclesia Dei, będzie odpowiadała za nadzór nad przyszłymi wydaniami tekstów liturgicznych dotyczących formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego. III. Przepisy szczegółowe 12. W następstwie ankiety przeprowadzonej wśród Biskupów z całego świata i ze względu na zagwarantowanie poprawnej interpretacji oraz właściwego zastosowania motu proprio Summorum Pontificum, Komisja Papieska na mocy władzy jej udzielonej oraz swych uprawnieo, wydaje niniejszą Instrukcję, zgodnie z kanonem 34 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Kompetencje Biskupów Diecezjalnych 13. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego[5] Biskupi diecezjalni mają czuwad nad zagwarantowaniem dobra wspólnego w dziedzinie liturgii i do czynienia tego w ten sposób, aby wszystko odbywało się godnie, w pokoju i ze spokojem, zawsze w zgodzie z intencją Biskupa Rzymu jasno wyrażoną przez motu proprio Summorum Pontificum[6]. W przypadku sporu lub uzasadnionej wątpliwości w przedmiocie celebracji w formie nadzwyczajnej sąd jest zastrzeżony dla Komisji Papieskiej. 14. Jest zadaniem biskupa diecezjalnego podjęcie wszelkich koniecznych środków dla zapewnienia należytego szacunku dla nadzwyczajnej formy Rytu Rzymskiego, zgodnie z motu proprio Summorum Pontificum Coetus fidelium

c) sprzyjad pojednaniu wewnątrz Kościoła. II. Kompetencje Komisji Papieskiej Ecclesia Dei 9. Najwyższy Pasterz udzielił Komisji Papieskiej Eclesia Dei zwyczajnej władzy wikariusza w sprawach leżących w jej kompetencjach, w szczególności nadzoru nad wprowadzaniem w życie postanowieo motu proprio Summorum Pontificum (por. art. 12). 10. par. 1. Komisja Papieska wykonuje swoją władzę, poza kompetencjami przyznanymi przez papieża Jana Pawła II i potwierdzonymi przez papieża Benedykta XVI (por. art. 12-12), także poprzez decydowanie w sprawach rekursów wniesionych do niej zgodnie z przepisami, jako hierarchiczny przełożony, przeciwko jakimkolwiek możliwym decyzjom administracyjnym Ordynariusza, które okazałyby się niezgodne z motu proprio. par. 2. Dekrety, którymi Komisja Papieska rozstrzyga rekursy, mogą byd zaskarżane ad normam iuris przed Najwyższym Trybunałem Sygnatury Apostolskiej. 11. Po uzyskaniu zgody Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,

(por. motu proprio Summorum Pontifcum, art. 5 par. 8) 15. Grupa wiernych może byd określona jako trwale istniejąca (“stabiliter existens”) zgodnie z sensem art. 5, par. 1 motu proprio Summorum Pontificum wówczas, gdy składa się z osób należących do określonej parafii, które, nawet już po opublikowaniu motu proprio Summorum Pontificum łączą się z powodu swej czci dla Liturgii w usus antiquior i które proszą, by mogła ona byd celebrowana w kościele parafialnym, w oratorium albo kaplicy. Taka grupa może składad się również z osób należących do różnych parafii lub diecezji, które gromadzą się w powyższym celu w konkretnym kościele parafialnym, kaplicy albo oratorium. 16. W przypadku kapłana, który pojawia się okazjonalnie w kościele parafialnym z pewną liczbą wiernych i pragnie celebrowad Mszę w formie nadzwyczajnej, jak przewidziane jest przez artykuły 2 i 4 motu proprio Summorum Pontificum, proboszcz albo rektor kościoła, albo kapłan odpowiedzialny jest upoważniony do udzielenia pozwolenia na taką celebrację, biorąc jednak pod uwagę rozkład celebracji liturgicznych w tym kościele. 17. par. 1 W rozstrzyganiu konkretnych przypadków proboszcz, rektor albo kapłan odpowiedzialny za kościół ma się kierowad roztropnością, powodowany pasterską gorliwością i duchem hojnej gościnności. par. 2 Jeśli, grupa składa się z niewielu wiernych, należy zwrócid się do Ordynariusza miejsca o wskazanie kościoła, w którym wierni ci mogliby się

gromadzid na takich celebracjach, aby zaangażowane uczestnictwo mogło stad się łatwiejsze, a celebracja Mszy świętej godniejsza. 18. Również w sanktuariach i miejscach pielgrzymkowych możliwośd celebracji Mszy św. w formie nadzwyczajnej ma byd oferowana grupom pielgrzymów, którzy o to poproszą (por. motu proprio Summorum Pontificum, art. 5, par. 3), jeśli jest zdatny kapłan. 19. Wierni, którzy proszą o Msze św. w formie nadzwyczajnej, nie mogą w żaden sposób popierad albo należed do grup, które okazują się byd przeciwko ważności bądź prawomocności Mszy św. i Sakramentów celebrowanych w formie zwyczajnej albo przeciwko Biskupowi Rzymu jako Najwyższemu Pasterzowi Kościoła Powszechnego. Sacerdos idoneus (zdatny kapłan) (por.
motu proprio Summorum Pontificum art. 5, par. 4)

20. W odniesieniu do kwestii koniecznych wymagao wobec kapłana, aby był uznany za zdatnego do celebrowania Mszy w formie nadzwyczajnej stanowi się, co następuje: a. Każdy kapłan katolicki, któremu nie jest to zabronione przez Prawo Kanoniczne[7], ma byd uważany za zdatnego do celebrowania Mszy św. w formie nadzwyczajnej. b. Co się tyczy łaciny, konieczne jest, aby kapłan mający celebrowad potrafił wypowiadad słowa poprawnie i rozumiał ich znaczenie.

c. Jeśli chodzi o umiejętnośd odprawiania rytu, za zdatnych uważa się tych kapłanów, którzy z własnej woli przystępują do celebrowania według formy nadzwyczajnej, i tych, którzy czynili to w przeszłości. 21. Usilnie prosi się Ordynariuszy o zapewnienie kapłanom okazji uzyskania adekwatnego przygotowania do odprawiania liturgii w formie nadzwyczajnej. Dotyczy to zwłaszcza Seminariów, gdzie przyszli kapłani powinni otrzymad odpowiednia formację, włącznie z nauką łaciny*8+, oraz – jeżeli okoliczności za tym przemawiają – możliwośd nauki formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego. 22. W diecezjach bez zdatnego kapłana Biskupi diecezjalni mogą poprosid o współpracę kapłanów z Instytutów erygowanych przez Papieską Komisję Ecclesia Dei - zarówno w celebrowaniu, jak i nawet w nauczaniu celebrowania. 23. Prawo celebrowania Mszy sine populo, czyli z uczestnictwem jedynie ministranta, w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego jest udzielone przez motu proprio każdemu kapłanowi świeckiemu lub zakonnemu (por. motu proprio Summorum Pontificum, art. 2). Na te celebracje kapłani nie potrzebują zatem, według motu proprio Summorum Pontificum, żadnego osobnego zezwolenia od swego Ordynariusza lub przełożonego. Dyscyplina liturgiczna i kościelna 24. Księgi liturgiczne nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego mają byd używane w takim kształcie, w jakim zostały promulgowane. Wszyscy, którzy pragną

celebrowad w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, muszą znad odpowiednie rubryki i są zobowiązani do poprawnego ich przestrzegania. 25. Nowi święci i niektóre spośród nowych prefacji mogą i powinny byd dodane do mszału z 1962 r.*9+ zgodnie z rozporządzeniami, które zostaną wydane w przyszłości. 26. Zgodnie z tym, co jest przewidziane przez artykuł 6 motu proprio Summorum Pontificum, czytania w Mszach według mszału z 1962 r. mogą byd wykonywane albo wyłącznie po łacinie, albo po łacinie i następnie w języku narodowym, albo, w mszach czytanych, wyłącznie w języku narodowym. 27. Jeśli chodzi o normy dyscyplinarne związane z celebracją, stosuje się dyscyplinę kościelną zawartą w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 r. 28. Ponadto, na mocy swojego charakteru jako prawa specjalnego, motu proprio Summorum Pontificum w swoim własnym zakresie znosi wszystkie przepisy prawa, związane ze świętymi obrzędami, promulgowane po 1962 r. nie dające się zastosowad do rubryk ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r. Bierzmowanie i udzielanie Święceo 29. Pozwolenie na użycie starszej formuły obrzędu bierzmowania zostało potwierdzone przez motu proprio Summorum Pontificum (art. 9, par. 2). Tak więc w formie nadzwyczajnej nie jest konieczne użycie nowszej formuły papieża

Pawła VI, która znajduje się w Ordo Confirmationis. 30. Jeśli chodzi o tonsurę, niższe święcenia i subdiakonat, motu proprio Summorum Pontificum nie wprowadza żadnej zmiany w dyscyplinie Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r. W konsekwencji w instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego, które podlegają Papieskiej Komisjii Ecclesia Dei, każdy, kto złożył uroczyste śluby albo na stałe został włączony do kapłaoskiego instytutu życia apostolskiego, zostaje inkardynowany jako duchowny w instytucie albo stowarzyszeniu po otrzymaniu święceo diakonatu, w zgodzie z kan. 226, par. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego. 31. Jedynie w instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego podlegających Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, oraz tam, gdzie zachowuje się używanie ksiąg liturgicznych formy nadzwyczajnej, dozwolone jest użycie Pontificale Romanum z 1962 r. przy udzielaniu wyższych i niższych święceo. Breviarium Romanum 32. Art. 9 par. 3 motu proprio Summorum Pontificum daje duchownym prawo używania brewiarza (Breviarium Romanum) obowiązującego w 1962 r., który powinien byd odmawiany w całości i po łacinie. Święte Triduum 33. Jeśli jest zdatny kapłan, grupa wiernych przywiązana do wcześniejszej tradycji liturgicznej może również

celebrowad święte Triduum w formie nadzwyczajnej. W przypadku, gdy nie byłoby kościoła lub oratorium przeznaczonego wyłącznie dla tych celebracji, proboszcz lub Ordynariusz mają podjąd decyzje najprzychylniejsze dobru dusz, w porozumieniu z kapłanem, nie wykluczając możliwości powtórzenia celebracji świętego Triduum w tym samym kościele. Ryty własne zakonów 34. Dozwolone jest używanie ksiąg liturgicznych właściwych dla zakonów i obowiązujących w 1962 r. Pontificale Romanum i Rituale Romanum 35. Zgodnie z n. 28 niniejszej Instrukcji i z zachowaniem tego, co jest przepisane przez n. 31, dozwolone jest używanie Pontyfikału Rzymskiego i Rytuału Rzymskiego, a także Ceremoniału Biskupów, obowiązujących w 1962. W trakcie audiencji w dniu 8 kwietnia 2011, udzielonej Kardynałowi Przewodniczącemu Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, Najwyższy Pasterz Benedykt XVI zaaprobował niniejszą Instrukcję i polecił jej opublikowanie. Dan w Rzymie, w siedzibie Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, 30 kwietnia 2011, we wspomnienie świętego Piusa V. Kard. William Levada, Przewodniczący ks. prałat Guido Pozzo, Sekretarz

Za: http://www.nowyruchliturgiczny.pl/, który zamieszcza za redakcją Christianitas

Miłość Matki Najświętszej i Jej ostrzeżenia

rocznicę objawień fatimskich, Niepokalana wzywa do szczególnej modlitwy za papieża, biskupów i kapłanów, i właśnie ta część Japonii, gdzie leży miejscowość Akita została najbardziej zniszczona. Jeśli to miało być preludium przed kolejnymi katastrofami to brakuje słów na wyrażenie, co nas jeszcze czeka. Po ludzku żal ofiar, ale pamiętajmy, że przed Bogiem nikt nie jest bez winy. Z II wojny światowej i wojny koreańskiej dwa narody pogańskie, koreański i japoński, wyszły ze straszliwą traumą. Ale w czasie pokoju połowa społeczeństwa Korei Południowej wyznała w Jezusie Zbawiciela i przyjęła chrzest, (choć w większości są to protestanci), a w Japonii garstka. Cała Japonia pokryta jest za to świątyniami szintoistycznymi (rodzima narodowa religia Japończyków), gdzie dręczone wyrzutami sumienia kobiety czczą „duszki (kami) abortowanych dzieci”. Pornografia i bezwstyd są wszechobecne. Jak pisały pracujące tam siostry zakonne z Polski, „bogiem dla Japończyków stała się technologia, a nawet buddyści nie chodzą do świątyń”. Kontynuując, gdyby byli ludźmi dobrej woli przyjęliby Chrystusa i Jego naukę. To tyle o poganach, którzy z przyczyn kulturowych mieli trudność w poznaniu Naszego Pana. A co powiedzieć można o społeczeństwach postchrześcijańskich, które znały Prawdę, a Ją odrzuciły? I tu kolejne ostrzeżenie. W sanktuarium La Madonna dei Fiori (Matki Bożej Kwiatów) w miasteczku Bra (60 km od Turynu) każdego roku między 8 a 29 grudnia, często przy silnym mrozie i w śniegu, ponawia się zadziwiający fenomen kwitnięcia drzew śliwki, rosnących w miejscu objawienia się Matki Bożej. "Kroniki sanktuarium w Bra podają, iż w jego 670-letniej historii drzewa (samo objawienie miało miejsce 29 grudnia 1336 r.) w miejscu objawienia nie zakwitły tylko

Maryja Matka Boga nie pragnie niczego innego poza tym, co pragnie jej Boski Syn. Uświęcenia i zbawienia dusz, za które Pan Jezus poniósł śmierć straszliwą. I jak dobra matka ostrzega swe dzieci przed konsekwencjami grzechu. Katolicy wiedzą o ostrzeżeniach Naszej Pani w Fatimie, które zostało tak boleśnie zignorowane. Teraz wraz z trzęsieniem ziemi w Japonii przypomniano sobie o objawieniu Matki Bożej w Akita, na zachodnim wybrzeżu japońskiej wyspy Honsiu (trwające od 1973 do 1975), gdzie Maryja mówi o Bożej karze za grzechy ludzkości, czy wręcz o „karze większej niż potop” nieporównywalnej z tym, co „do tej pory widział świat”. Maryja Panna mówi wręcz o konieczności „ugaszenia gniewu Ojca niebieskiego”, wspomina także o Bożym planie „wielkiego oczyszczenia całej ludzkości”; „Gniew niebieskiego Ojca może złagodzić modlitwa, pokuta, szczere ubóstwo i odważne akty ofiary”. Na koniec 13 października, w 56.

dwa razy. Było to w grudniu? 1913 r. oraz w grudniu 1938 r., a więc jakiś czas przed wybuchem pierwszej i drugiej wojny światowej"... no i nie zakwitły w zeszłym roku....2010 (grudzień). Wszystkie objawienia, o których wyżej pisaliśmy są uznane przez Kościół. Mówmy więc, różaniec jak nas nasza Niebieska Mateńka prosi, czy w drodze do pracy, czy do szkoły, w czas i nie w czas, powtarzajmy akty strzeliste, aby uratować, jeśli już nie swoje ciało to przynajmniej dusze, bo będą ginąć i źli i dobrzy. Mateusz

Potęga Niepokalanej.
W modlitwie do Najświętszej Maryi Panny o nawrócenie heretyków a także w Oficjum Jej poświęconym czytamy mocne słowa: Cunctas haereses sola interemisti in universo mundo. Ty sama wyniszczyłaś wszystkie herezje całego świata. Patrząc na historię Kościoła każdy może znaleźd w tych słowach głęboką prawdę. Od początku Owczarnią Chrystusową wstrząsały różne niepokoje, ale gdy tylko ludzie w pokorze uciekali się do swojej Matki, Ona wypraszała u Boga łaski potrzebne do przezwyciężenia kryzysu. Książkowym przykładem jest bitwa pod Lepanto z 7 X 1571r., gdy katolicka flota pod wodzą Juana de Austria rozgromiła islamską armadę Alego Paszy. Na pamiątkę tego wielkiego zwycięstwa Maryi (przed bitwą modlono się na Różaocu na każdym statku, wzywając pomocy Wspomożenia Chrześcijan) papież Pius V ustanowił 7 października świętem Matki Bożej Różaocowej. Jednakże to jedynie jedno z wielu Jej zwycięstw. Także nasz naród zwyciężał wielokrotnie pod Jej sztandarem: pod Grunwaldem z 15 VII 1410r.; pod Częstochową, gdy pogromiono protestancką armię szwedzką w 1655r.; pod Wiedniem, kiedy uratowano Europę przed muzułmaoską inwazją w 1683r. i oczywiście podczas wojny polsko-bolszewickiej z lat 19191921. Są to zwycięstwa widzialne. Jednakże nie można zapomnied o jej zwycięstwach niewidzialnych, o których dowiemy się dopiero po śmierci. Gdy w duszy nawet najnędzniejszego z ludzi budzi się pragnienie życia duchowego, jest to wspaniałe zwycięstwo Bożej Rodzicielki. A ileż herezji od początku istnienia Kościoła powstało? Arianizm, manicheizm, gnostycyzm, pelagianizm, antytrynitaryzm, adopcjanizm, kataryzm… One wszystkie, mimo iż często

Opr. na podstawie: -Marta Brzezińska "Potrzeba wielkiego oczyszczenia całej ludzkości" na podstawie: Wincentego Łaszewskiego pt. Akita. Japonia (1975-1981). Orędzia Matki Bożej dla świata zamieszczonego na portalu http://www.duchprawdy.com); - „Tsunami. Powszechny Potop w: "Corriere della Sera", http://www.soverato .com / Eventi / tsunami / diluvio_universale.asp, 04.04.2011r.; W. Łaszewski, http://www.duchprawdy.com/akita.htm, 04.04.2011r. -http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/Cudowny-znak-MatkiBozej-Kwiat,2,ID418404667,n basia i kinga

pociągały za sobą wielkie rzesze wiernych, zostały zdeptane przez Niepokalaną. Mimo faktu, że dziś w Kościele panuje modernizm, który, jak powiedział św. Pius X, jest zbiorem wszystkich herezji, jednak i on zostanie zwalczony przez Bożą Rodzicielkę. Swoistym wyznaniem wiary w ową niezwykłą moc orędownictwa Maryi są niezliczone miejsca, w których przyzywa się Jej pomocy. Praktycznie każdy naród, który jest związany nawet w małym stopniu z Kościołem Rzymskim, ma swoje sanktuarium maryjne, do którego odbywa pielgrzymki i które stanowi serce danego kraju. My, Polacy, mamy oczywiście Częstochowę; Polacy i Litwini pielgrzymują do Ostrej Bramy w Wilnie; Austriacy mogą poszczycid się Mariazell; Francuzi modlą się o wstawiennictwo Matki Bożej m.in. w Lourdes; w Hiszpanii Najświętsza Panienka króluje w Montserrat; Sercem Meksyku i Ameryki Środkowej jest Guadalupe; w USA Maryja znalazła swoje miejsce w Waszyngtonie; włoską Częstochową jest Loreto. Każde z tych miejsc jest skarbem Kościoła i otuchą dla pielgrzymów. Jednakże współcześni ekumeniści nie dzielą tych uczud. Dla nich Najświętsza Panienka jest przeszkodą, którą najchętniej by usunęli, gdyż rani bardzo „uczucia religijne” protestantów. Jednakże tego nie mogą uczynid nawet najbardziej liberalni z nich. Mogą podejmowad działania, mające na celu zniszczyd Jej obraz w duszach wiernych; mogą wypowiadad kłamstwa na Jej temat, ale nie mogą zniszczyd jej sanktuariów, czy obrazów tak jak zrobiono to z Mszą Świętą. Powodów jest kilka. Główny stanowią ogłoszone dogmaty, których definicje posiadają przywilej nieomylności. Już od starożytności Kościół wpatrywał się w postad Matki Bożej, usiłując odkryd jak wielką rolę spełniła w dziele Zbawienia i kim tak naprawdę była. Już w 431r. Sobór Efeski ogłosił, że Maryja jest Theotokos, czyli Matką Boga. Następnie Ojciec Święty Marcin I na

Synodzie Lateraoskim w 649r. podał wiernym do wierzenia prawdę o Maryi zawsze dziewicy. Kolejny papież, błogosławiony Pius IX, w 1854r. podał do wierzenia dogmat o Niepokalanym Poczęciu Bożej Rodzicielki. Ostatnim do tej pory ogłoszonym dogmatem jest Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, które ogłosił Sługa Boży papież Pius XII. Każdy z nich oprócz oczywistej roli doktrynalnej, stanowił zachętę dla Kościoła do praktykowania szczególnej pobożności maryjnej. Dlatego też, mimo kryzysu, sanktuaria maryjne nadal przyciągają pielgrzymów: wierni nauczeni przez wieki instynktownie w trudnych czasach zawracają się do Niepokalanej. Mimo powodzi nowych form „duchowego rozwoju”, które często sprowadzają się do medytacji o samym człowieku, wciąż są rodziny, w których to Różaniec jest najważniejszym i najczęstszym orężem do walki z przeciwnościami i własną słabością. Wiele osób także decyduje się na pielgrzymkę po trudnych pątniczych szlakach uświęconych przez stopy milionów wiernych, w tym także i świętych. Spoglądając na wszystkie cuda dokonane przez Królową Nieba, a także na rzesze ludzi, którzy wciąż są Jej wierni, możemy byd pewni, że Maryja nadal oręduje za nami do Boga. Mimo iż nadeszły naprawdę tragiczne dla Kościoła czasy, mamy nadal Matkę, która czeka tylko na nasze wołanie, aby nas wesprzed. Jest ona Tarczą, której nie zniszczy żadna herezja, bez względu na to czy pochodziłaby ona z zewnątrz czy z wnętrza Kościoła, gdyż Jej potędze nie może równad się żadna siła ludzka czy też demoniczna. Powinniśmy o tym pamiętad szczególnie w miesiącu maju, gdy Maryja odbiera od Kościoła szczególną cześd poprzez nabożeostwa, tzw. „majówki”, które posiadają w Polsce prawie dwustuletnią tradycję. MK

Niepokalanie Poczęta Najświętsza Maryja Panna
O chwale i czci należnej Maryi
Chrystus Pan dał ludziom poznać, że jest wieczną mądrością zamieszkującą na wysokości. Zstępując na ziemię chciał przez Maryję przyjść na świat i przez Nią postanowił dać człowiekowi życie nadprzyrodzone i świętość. Jezus Chrystus, jako nasz Zbawiciel i Maryja, jako Matka, człowiek, jako istota wątła i niedoskonała. Jak to się, zatem stało, że człowiek, tak marny i zwyczajnie ziemski otrzymał tak Najświętszych Patronów? o Człowiek jest słaby, Chrystus stał się, więc Bogiem dla naszego umacniania, Maryja zaś, jako pośredniczka, aby wyjednać człowiekowi u swego Syna a naszego Pana Jezusa Chrystusa łaski. o Człowiek jest grzeszny, Chrystus zaś jest Bogiem miłosierdzia, a Maryja ucieczką grzeszników, przez nią, więc możemy otrzymać miłosierdzie. o Człowiek dąży do nieba, Chrystus jest Bogiem, który niebo zamieszkuje, a Maryja Królową w nim, byśmy przez Nią mogli wejść do niego. o Człowiek ochrzczony w Kościele jest członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa i ma się uświęcić, Chrystus jest Panem Najwyższym świętości i cnót wszelkich, a Maryja ich szafarką. Chcąc, więc otrzymać łaski i chwałę winniśmy udać się do Maryi, przez nią Chrystus nasz Pan wysłucha naszych próśb, pokaże Matce, że jest Jej Synem, a Maryja pokaże, że jest naszą Matką. Prawdziwa cześć Najświętszej Panienki polega głównie na tym, abyśmy Ją za wzór dla siebie wziąwszy, życie nasze całe według przykładów Jej wiedli. Powinność ta tyczy się wszystkich chrześcijan, dla których życie Maryi ma być obrazem wszystkich ich obowiązków i wszelkich ich doskonałości. Powinni od tej przeczystej Dziewicy uczyć się bezustannie, czego w życiu swoim mają unikać, co odrzucać, przemienić, rozważać i czynić im należy, bo zamiarem Boga było w osobie Maryi przedstawić im żywy i tkliwy obraz najpiękniejszych i najwznioślejszych cnót. Najświętsza Maryja Panna jest Bramą Niebieską, przez Nią to łaski Chrystusa spływają na ziemię, a święci dzięki nim podnoszą się z ziemi do nieba. Nikt nie jest w stanie policzyć wszystkich grzeszników, których przez Niepokalaną Jezus Chrystus nawrócił, a następnie do doskonałości i świętości doprowadził; ilu z nich przez Niepokalaną udzielił daru wytrwania, zwycięstwa nad namiętnościami i koronę chwały niebieskiej. Spójrzmy chociażby na takich jak Augustyn, Bernard, Wincenty, Joanna de Chantal, na tylu innych sług i służebnic Maryi. Czyż to nie przez Maryję Chrystus ich uświęcił? Czyż weszli oni inną bramą do przybytku niebieskiego? Policzmy, jeżeli jesteśmy w stanie, ilu umarłych na duszy zawdzięcza Jej opiece powrót do życia; ilu chorych swe uzdrowienie; ilu Maryja wyrwała z tysiąca niebezpieczeństw na lądzie, w płomieniach, w okropnościach wojny, wśród głodu i zarazy. Policzmy domy i rodziny, które zachowała lub utrwaliła, walczących, którym Jej wezwanie zwycięstwo dało! Ile herezji wytępiła! Taką to potęgę Chrystus Pan Matce swojej dał, w ten to sposób podobało się Chrystusowi Ją uczcić. I my także, istoty słabe i grzeszne, które sięgać chcemy najwyżej,

osiągając w ten sposób doskonałość i świętość, szczerym sercem mamy Matkę Chrystusa czcić, nie tylko by zyskać Jej opiekę, ale z uczucia prawdziwej miłości. Chrystus mówi nam, że Maryja jest naszą Matką, zatem należy Jej się cześć; jest Matką Chrystusa, Jego Świątynią, Jego Kościołem, winniśmy, więc Jej oddać hołd naszego uszanowania. Jest Ona pełną łaski, winniśmy Jej, przeto kadzidło naszego błogosławienia. Jest Matką Miłosierdzia, winniśmy, więc mieć ku Niej największą ufność. Jest naszą Panią i Królową Świętych, powinniśmy Jej, więc służyć z całych sił swoich. Taka jest wola Ojca, który kocha swą Córkę, Syna, który miłuje swą Matkę, Ducha Św., który miłuje swą Oblubienice. Czcijmy, przeto kochajmy Maryję, służmy Jej a z pewnością podobać się będziemy Ojcu, Synowi i Duchowi Św. Chrystus Pan chciałby, by wszystkie pokolenia nazwały Matkę Jego błogosławioną i odznaczały się ku Niej najczulszym nabożeństwem, gdyż uczynił dla nich wielkie rzeczy On, który jest Wszechmocny; chciał tego, rozkazał i stało się. Chwała Maryi i cześć nie ustały nigdy w Kościele Chrystusowym. Miłujmy wszelkie nabożeństwa ustanowione na cześć Najświętszej Dziewicy i szanujmy je od chwili, gdy kościół je zatwierdził. Spójrzmy, ile świąt uroczystych obchodzi się wszędzie na cześć Maryi; ile hymnów i pieśni wznosi się wśród tych uroczystości; kapłani Chrystusa głoszą wszędzie Jej chwałę; ludy wszędzie Ją czczą; wszyscy, których serca są proste, są Jej oddani. Zachęcajmy do nich naszym przykładem i podtrzymujmy przez pobożność własną; bierzmy udział w tych, które są nam najpożyteczniejsze i najgruntowniejsze, a te, których nie odprawiamy sami, przynajmniej szanujmy. Tak chciał Jezus Chrystus Pan Bóg nasz i tak sam rozkazał. Szczęśliwi, którzy są służebnicami Maryi. Szczęśliwe narody, które Ją czczą i Jej służą, odbiorą one od Pana błogosławieństwo rosy niebieskiej i

tłustość ziemi, łaskę na tym świecie, a chwałę na drugim. Jaka winna być odpowiedź człowieka? W duchu stawiania opozycji herezjom, oświadczajmy się za oddawaniem czci publicznej i uroczystej, jaką Matce Bożej na całym świecie oddają wierni i nieśmy Jej także i swoją. Strzeżmy się oziębłości i obojętności, jaką pod tym względem okazują innowiercy, których wiara jest letnia i chwiejna. Pełni wiary kościoła upatrujmy swą chwałę w gorliwym służeniu Maryi, a jak Jezus Chrystus nie gardził stać się Jej Synem, tak my starajmy się o zaszczyt policzenia się w liczbie Jej najwierniejszych sług. Z największą pokorą i miłością serca człowiek dbać winien o to, by Maryja przyjęła go do liczby swych sług, Ta, która już u stóp krzyża za córki i synów przyjęła nas. Pokaż Maryjo, że jesteś moją Matką, przyjmując mnie czułą ku Tobie pobożnością. O Dziewico potężna, coś starła głowę węża, skrusz więzy mych grzechów; Dziewico, która wedle upodobania rozporządzasz skarbami nieba, uproś mi łaski tak potrzebne: wiary żywej, ufności stałej, miłości najgorętszej, uproś mi dar modlitwy, czystość, pokorę, pogardę świata, żarliwość o chwałę Twoją. O Dziewico, wspomożenie chrześcijan! Wspomagaj mnie w utrapieniach życia, wybaw od wszelkiego niebezpieczeństwa w życiu i w śmierci. O to Cię błagać będę codziennie, śpiewając Twoją chwałę, a pod skrzydłami Twej opieki, śmiać się będę z nieprzyjaciół, którzy powstaną przeciw mnie. Maryjo Niepokalana, nad słońce jasna, któraś bez zmazy poczęła Pana Jezusa, która tyle razy na swych rękach świętych Go nosiłaś i ofiarowałaś Go na krzyżu Bogu Ojcu, czuwaj zawsze nad ludźmi Tobie oddanymi, opiekuj się nimi troskliwie, bądź głównym przedmiotem naszej ufności, spraw abyśmy byli ożywieni szczerą pobożnością ku Tobie,

byśmy za Twoim przykładem i przez Twoje zasługi przywiązali się silniej i na stałe do Twego Boskiego Syna, poufniej z Nim rozmawiali, z większą miłością Mu służyli i z większą gorliwością chwały Jego pragnęli. Spraw błagamy, byśmy żyli świątobliwie z Tobą dla Niego a z Nim dla Ciebie, byśmy współczuli Jego cierpienia i Twoje boleści, a upojeni radością błogosławionych śpiewali wiecznie chwałę Jego i Twoją. O Maryjo Matko Boża, niech Ci ludy służą, niech Cię pokolenia czczą,

niech wszystkie narody ścielą się u nóg Twoich.

KW

Matka Boska Wejherowska
Uzdrowicielka chorych na ciele i cierpiących utrapienie w duszy

Uzdrowienie chorych, módl się za nami!

Pocieszycielko strapionych, módl się za nami!

We wspaniałym, późno barokowym wnętrzu Kościoła wierni mogą podziwiać, łaskami słynący, obraz Matki Boskiej Wejherowskiej. Znajduje się on w klasztorze Ojców Franciszkanów w Wejherowie. Obraz, pochodzący z drugiej połowy XVII w., umieszczono w prawym bocznym ołtarzu kościoła św. Anny po roku 1654. Nieznany autor przedstawia na obrazie postać Matki Bożej, malowany farbą olejną na płótnie, trzymającej na lewej ręce Dzieciątko Jezus, zaś w prawej złote berło. Twarz Matki Najświętszej ma wyraziste rysy młodej, pięknej damy, okalające długie, ciemne włosy, opadające na ramiona, a zwrócona jest lekko w stronę Dzieciątka. Warto zwrócić uwagę na prawe ucho Maryi, ozdobione kolczykiem, które odsłonięte jest tak, jakby słuchała próśb zanoszonych do Niej przez ludzi. Maryja ma na sobie długą, w odcieniach głębokiej czerwieni suknię, sięgającą do stóp w przewiązaną w pasie złotą wstęgą. Dekolt sukni rozciąga biała, udekorowana chusta, spod której widać kawałek koronki wykańczającej suknię. Postać Maryi okrywa pofałdowany, w kolorze ciemnego błękitu płaszcz, wykończony złotą dekoracyjną tasiemką. Stopy Matki Najświętszej okryte sandałami, depczą wijącego się na kuli ziemskiej węża, który trzyma w pysku gałązkę z jabłkiem. Obok znajduje się półksiężyc o ludzkiej twarzy. Dziecię Jezus, trzyma w swej prawej rączce czerwoną różę, zaś w lewej podtrzymuje błękitne jabłko królewskie ze złotym krzyżykiem i złotą opaską. Boże Dzieciątko ubrane jest w białą, cieniutką szatę, wykończoną czerwonym motywem zdobniczym. Na głowie Maryi i Jezusa znajdują się złote korony, wysadzane kamieniami i zakończone małym krzyżykiem. W 1953 r. nastąpiło pierwsze uroczyste odsłonięcie obrazu w święto Matki Bożej Gromnicznej.

Pierwszą Mszę św. odprawiono w 1652 r. w Kościele przy klasztorze św. Anny, wzniesionym w latach 1648-1650.

Przejdziemy teraz do omawiania dwóch nadprzyrodzonych pojęć, dla których ten obraz zyskał tak wielkie względy, poszanowanie i cześć wśród wiernych. Pierwszym przekonaniem dla nas ważnym i cennym jest to, iż Maryja uzdrawia chorych na ciele i duszy? Na jakiej zasadzie przypisujemy Matce Najświętszej takie przywileje? Czyż nie jest Matką

Chrystusa, a Chrystus jest Bogiem, w związku z tym wierzymy, iż w chorobach naszych dusz i ciał, może nas uzdrowić, ale nie musi. Gdybyśmy myśleli przeciwnie, nie tylko byłoby, to nie na miejscu, ale stałoby się bezbożne i śmieszne zarazem! Przez kogo, gdzie, spytamy? Z pobożnym przekonaniem katolickim, odpowiadamy, że przez przyczynę Świętej Bożej

Rodzicielki chorzy odzyskują zdrowie. Pomiędzy nami, w domach, jest nas wielu, rozsypani na całym świecie, doświadczamy na sobie, w cudowny sposób uzdrowienia za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, czy to wewnątrz czy na zewnątrz naszego jestestwa. Czym jest choroba, czy wielkim nieszczęściem, jak mówi wielu, czy też pożytecznym stanem dla większości? Jak zobrazujemy i przyjrzymy się uważnie, na pewnego znanego człowieka, będziemy odbierać to w inny sposób. Jest nim były oficer wojska hiszpańskiego Ignacy Loyola, który przed swym nawróceniem, w bitwie został ciężko ranny, leżąc długo w łóżku, z poważnymi złamaniami, z nudów zaczął czytać, „Żywoty świętych”; od tej pory, pragnął się poprawić i iść alejami cnót, tak też uczynił i w czasie swojego życia uświęcał się, stając się świętym Ignacym Loyolą. Jak wiemy, przykładów jest wiele, można by opowiadać, a nie byłoby końca. Kolejnym dowodem i przeświadczeniem, o dobrodziejstwach danych nam od Matki Najświętszej jest Jej Syn, od którego posiadamy duszę. W Piśmie Świętym wyraz ”dusza” pojawia się po raz pierwszy w słowach w księdze Rodzaju: „I przemówił Bóg: Niech się wypełnią wody, naczyniem dusz żyjących”. Otóż to! Ta dusza kuszona, oszukiwana, zbaczająca jakże często z prawej drogi, prowadzącej do zbawienia. Zwykle niepojęta, jak sam człowiek, ale powołana do uczestnictwa w chwaleniu Boga w niebie, jeśli tylko zechce. Każda dusza różni się od siebie, choć wszystkie pochodzą od Boga i do Boga zmierzają, dusze cierpiące, dążące do świętości, szlachetne, delikatne, wierne Bogu, ufne, pokorne, ale i też dusze mniej skupione,

nie szczere, strapione.. Na tej ostatniej, skupimy się i zatrzymamy nieco dłużej! Skąd ten smutek, niepokój się bierze? Czy trudności bądź przerażenie, wśród utrapień? Z pewnością! Jednakże jej cechami winna być odwaga, a nie przerażenie, chlebem powszednim wszelkie trudności. Nasłuchująca, gdy nieprzyjaciel z różnych stron atakuje, by odnieść zwycięstwo. W czasie spokoju dusza robi wysiłki, a tym bardziej w czasie walki ze strapieniem. Musi się ćwiczyć i to bardzo w tym momencie. Z tej przyczyny, widzimy teraz, czym są dla nas przyrodzone dary, nadprzyrodzone: łaski, cnoty. Gdyby nie było oparcia w Maryi, nie byłoby mowy o zwycięstwie. Wobec tego, możemy zobaczyć to na przykładzie ręki. Jeśli ręka byłaby nieustannie zaciśnięta w pięść, mógłby nastąpić skurcz nerwów albo bezwład. W dziedzinie duchowej jest podobnie, wierni połączeni więzami miłości Bożej, doznają pociech z otrzymania natchnień Ducha św., czasem zaś doznają utrapień, aby dzięki nim niszczyć korzenie zła, wad i umacniać się w prowadzeniu świętego życia. To, co wcześniej wydawało się trudne, za sprawą Maryi uzdrowicielki dusz i ciał, wszystko staje się lekkie. Prosimy, dozwól nam, cieszyć się zdrowiem duszy i ciała Matko Najświętsza, uwolnij od doczesnych utrapień. Amen. MD

Na podst.: 1. str. internet.: www.dziedzictwo.ekai.pl 2. książki pt. „Dzienniczek” św. s. M. Faustyna Kowalska 3. książki pt. „Objawienia i inne dzieła” św. Brygida Wielka