Noty o Autorkach

:
Joanna Fomina – doktor nauk społecznych, anglistka, socjolożka, członkini Zespołu Studiów Europejskich IFIS PAN, autorka kilkunastu publikacji, w tym publikacji książkowej na temat brytyjskiej wielokulturowości. Specjalizuje się w takich zagadnieniach jak: integracja imigrantów, polityka wielokulturowości, Polonia w Wielkiej Brytanii, równość płci, badania wizerunkowe, integracja europejska. Justyna Frelak – Kierownik Programu Migracji i Polityki Rozwojowej ISP, od 2009 r. członek zarządu Grupy Zagranica, autorka licznych publikacji i raportów publikowanych w Polsce i za granicą. Specjalizuje się w problematyce integracji migrantów, dyskryminacji, migracji ekonomicznych, w tym także emigracji Polaków oraz w polityce rozwojowej. Stypendystka OSI Policy Fellowship Programme.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii
Joanna Fomina Justyna Frelak

© Copyright by Fundacja Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2011. Projekt „Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii” jest współfi nansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach cyklicznego programu Promocja wiedzy o Polsce

Druk publikacji współfinansowany ze środków Ambasady Brytyjskiej w Warszawie

Instytut Spraw Publicznych ul. Szpitalna 5 lok. 22 00-031 Warszawa tel. +48 022 556 42 99 fax +48 022 556 42 62 e- mail: isp@isp.org.pl www.isp.org.pl ISBN 978-83-7689-061-6

Spis treści
Główne wnioski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kontekst badania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyniki badania ilościowego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Podsumowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4 6 7 20 37 38

4

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Główne wnioski
• Wejście Polski do Unii Europejskiej oraz otwarcie brytyjskiego rynku pracy dla Polaków przyczyniło się do intensyfikacji kontaktów Brytyjczyków z Polakami oraz zwiększenia wyrazistości wizerunku Polski. Ponad połowa badanych (53%) deklaruje, że miała jakieś kontakty z naszym krajem i jego mieszkańcami. Jednocześnie jednak, tylko 6% Brytyjczyków odwiedziło Polskę w ciągu ostatnich lat. • Polska powoli przestaje być mało rozpoznawalnym krajem na obrzeżach Europy. Coraz więcej Brytyjczyków ma określone zdanie na temat Polski jako kraju i jest gotowych się nim podzielić. W porównaniu z wynikami badań z 2001 r., odnotowano wyraźny spadek liczby osób, które nie miały opinii na temat naszego kraju. • Brytyjczycy są na ogół świadomi przynależności Polski do Europy. Prawie 70% Brytyjczyków wie, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Dla porównania, tylko niecałe 40% Brytyjczyków wie, że również Słowacja jest członkiem UE. Co więcej, 15% Brytyjczyków nie ma pewności, czy ich własny kraj należy do Unii. • W postrzeganiu Polski przez Brytyjczyków istnieje pewien rozdźwięk. Większość respondentów nie ma wątpliwości co do przynależności Polski do wspólnoty państw demokratycznych respektujących swobody obywatelskie swoich mieszkańców. To przekonanie stało się bardziej powszechne w porównaniu z badaniami z 2001 r. Jednocześnie uważają oni, że warunki życia w Polsce nie są najlepsze ze względu na biurokrację, korupcję, brak szybkiego wzrostu ekonomicznego oraz znaczne wpływy Kościoła katolickiego na życie społeczne i polityczne. • Polacy przestali być dla Bryryjczków mało znanym i egzotycznym narodem. Intensyfikacja kontaktów z Polską i Polakami pomogła Brytyjczykom wyrobić sobie opinię na temat naszych rodaków. Tylko 8% badanych nie umiało odpowiedzieć na pytanie, czy Polacy są raczej podobni czy różni od Brytyjczyków. Dla porównania, dziewięć lat wcześniej takich osób było dwa razy więcej. Również w przypadku pytań dotyczących dystansu społecznego, odsetek odpowiedzi „trudno powiedzieć” nie przekraczał 5%. Jedna trzecia Brytyjczyków jest zdania, że Polacy są do nich podobni, zaś jedna czwarta respondentów uważa, że Polacy są trochę podobni a trochę różni. • Ponad połowa badanych (52%) stwierdziła, że Polacy dobrze lub bardzo dobrze pasują do społeczeństwa brytyjskiego. Prawie wszyscy Brytyjczycy zgodnie akceptują turystyczne przyjazdy Polaków do Wielkiej Brytanii oraz nie mają nic przeciwko Polakomsąsiadom czy przyjaźni z Polakami. Co więcej, Brytyjczycy akceptują Polaków jako członków rodziny. Nieco więcej respondentów sprzeciwiałoby się zarządzaniu ich firmą przez Polaka – chociaż i w tym przypadku przeciwników jest mniej niż jedna trzecia ogółu społeczeństwa. Podobnie jedna trzecia ankietowanych osób nie życzy sobie, by Polacy osiedlali się na stałe w Wielkiej Brytanii. 40% Brytyjczyków nie akceptuje nadawania obywatelstwa brytyjskiego Polakom. Najtrudniej Brytyjczykom jest zaakceptować Polaka w roli radnego. Brytyjczycy dużo bardziej pozytywnie postrzegają krótkoo-

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

5

kresową obecność Polaków w Wielkiej Brytanii (migracja ekonomiczna), niż osiedlenie się na stałe i uczestniczenie w życiu społecznym i politycznym. • Bezpośrednie kontakty mieszkańców Wielkiej Brytanii z Polakami oraz większa uwaga mediów wyraźnie ociepliły i poprawiły wizerunek mieszkańców naszego kraju, w porównaniu do wyników badań sprzed dziewięciu lat. Brytyjczycy, którzy mieli styczność z naszym krajem i naszymi rodakami, zdecydowanie chętniej akceptują ich nie tylko jako przyjaciół i członków rodziny, lecz również jako współobywateli lub radnych. • Ocena skutków migracji Polaków do Wielkiej Brytanii nie jest jednoznaczna. Brytyjczycy dostrzegają pozytywny wpływ obecności polskich imigrantów na wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii oraz wzrost wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków – twierdzi tak prawie 50% badanych. W opinii Brytyjczyków Polska imigracja ma jednak swoje ciemne strony. Napływ tanich i pracowitych Polaków spowodował, że wielu Brytyjczyków (60%) upatruje w nim przyczyny wzrostu bezrobocia. Polacy są również oskarżani o dumping płacowy i w rezultacie obniżkę wynagrodzeń. • Typowy polski imigrant to pracownik niewykwalifikowany – taką opinię wyraża ponad 75% ankietowanych. Co więcej, ich zdaniem nie tylko podejmujemy się najcięższych prac, ale wykonujemy je sumiennie i rzetelnie, a nasza praca cieszy się dużym uznaniem wśród pracodawców. Z drugiej jednak strony, ten sam pracowity i tani pracownik zabiera pracę Brytyjczykom – twierdzi tak prawie 60% badanych. Jednocześnie, prawie 70% brytyjskich pracodawców jest usatysfakcjonowanych pracą Polaków. • Ogólny bilans obecności Polaków w Zjednoczonym Królestwie wypada pozytywnie: ponad połowa Brytyjczyków uważa, że otwarcie rynku pracy dla Polaków było decyzją słuszną, w tym co trzeci Brytyjczyk zdecydowanie zgadza się z tym twierdzeniem. • Program promocji Polski „Polska! Year” pomógł przybliżyć polską kulturę elitom społecznym i zademonstrować, że Polska to nie tylko dobra wódka i wydajni pracownicy. Jednak nie odbił się on szerszym echem wśród ogółu społeczeństwa brytyjskiego – jedynie 8% społeczeństwa brytyjskiego słyszało o roku promocji kultury naszego kraju w Wielkiej Brytanii, a 1% badanych deklaruje że wzięło udział w wydarzeniach kulturalnych organizowanych w ramach tego projektu. • Polska marka jest wciąż raczej rozmyta i niewyraźna. Polskie produkty można co prawda spotkać dziś wszędzie, nadal brakuje jednak marki lub kilku marek wiodących, z którymi Polska kojarzyłaby się za granicą. • Badania pokazują że Polacy są dobrymi ambasadorami swojego kraju zagranicą, kształtują w istotny sposób wizerunek naszego kraju i naszych rodaków. Polacy są lubiani przez Brytyjczyków w relacjach personalnych oraz akceptowani jako członkowie brytyjskiego społeczeństwa. Wpływ polskich imigrantów na postrzeganie Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii powinien zostać odpowiednio uwzględniony w polskiej dyplomacji publicznej oraz kulturalnej.

6

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Wstęp
Wejście Polski do Unii Europejskiej, oprócz bezpośrednich skutków ekonomicznych, politycznych i społecznych, miało również bardzo ważny wymiar symboliczny – oficjalnie przypieczętowało przynależność Polski do cywilizacji „Zachodu”, do drużyny wysokorozwiniętych, demokratycznych państw. Jednak zmiany w świadomości ludzi nie zawsze nadążają za zmianami faktycznymi. Kilka lat po polskiej akcesji do UE chcieliśmy zbadać, jaki jest wizerunek i marka naszego kraju – czy w świadomości mieszkańców Wielkiej Brytanii Polska wciąż jest „biednym krewnym”, zacofanym państwem „Wschodu”, czy też raczej młodym, prężnym krajem partnerskim, równoprawnym członkiem UE. Poniższe badanie przeprowadziliśmy sześć lat po otwarciu brytyjskiego rynku pracy dla Polaków, efektem którego była emigracja Polaków do Wielkiej Brytanii. Siłą rzeczy, szczególną uwagę poświęciliśmy tu postrzeganiu skutków tego wydarzenia, jak również zmianom wizerunku Polaków. Ponadto, interesowało nas postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej, także jako członka Unii Europejskiej. Prezentowany raport powstał na podstawie badania zrealizowanego w Wielkiej Brytanii przez QRS Market Research Ltd na reprezentatywnej grupie 1029 osób w ramach projektu „Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii”. Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach cyklicznego programu „Promocja wiedzy o Polsce”. Niniejsza publikacja stanowi jeden z licznych projektów Instytutu Spraw Publicznych (ISP) dotyczących postrzegania Polski i Polaków za granicą. Przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, Instytut Spraw Publicznych przeprowadził badanie na temat wizerunku Polski i Polaków w wybranych państwach członkowskich UE (m.in. w Austrii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Francji), a także postrzegania tych krajów w Polsce. Rezultaty badań, prowadzonych w latach 1998–2001, zostały opublikowane w książce Obraz Polski i Polaków w Europie1. Badania wizerunku Polski w Niemczech zostały powtórzone po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej2. Instytut opublikował również raporty na temat wizerunku Polski i postrzegania polskiej polityki zagranicznej w prasie pięciu państw członkowskich Unii3. W latach 2007 i 2008 przeanalizowano obraz polityki europejskiej Polski i Niemiec w prasie4. Problematyka imigracji zarobkowych z Polski i postrzegania tego zjawiska przez prasę brytyjską została omówiona w publikacji NEXT STOPSKI LONDON. Wizerunek polskich imigrantów w prasie brytyjskiej, która ukazała się w 2008 r.5 Swoistą kontynuacją badań nad wizerunkiem polskich imigrantów były badania prasy niemieckiej, które zostały podsumowane w publikacji Polska migracja zarobkowa do Niemiec – fakty i mity/
1

L. Kolarska-Bobińska (red), Obraz Polski i Polaków w Europie, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa

2003.
2 M. Fałkowski, A. Popko, Polacy i Niemcy. Wzajemny wizerunek po rozszerzeniu Unii Europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2006; L. Kolarska-Bobińska, A. Łada (red.), Polska–Niemcy. Wzajemny wizerunek i wizja Europy, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009. 3 M. Warchala (red.), Wizerunek Polski w prasie krajów Unii Europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2002; M. Fałkowski, (red.), Pierwsze kroki w Unii. Polityka Polski w prasie europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2004. 4 B. Ociepka, A. Łada, J. Ćwiek-Karpowicz, Polityka europejska Warszawy i Berlina w prasie niemieckiej i polskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2008. 5 J. Fomina, J. Frelak, NEXT STOPSKI LONDON. Wizerunek polskich imigrantów w prasie brytyjskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2008.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

7

Polnische Arbeitsmigration nach Deutschland – Fakten und Mythen6. Równolegle do prezentowanego w raporcie badania, realizowaliśmy podobny projekt na Ukrainie. Niniejszy raport zawiera dwa rozdziały oraz wnioski. Rozdział pierwszy przedstawia kontekst, w jakim omawiane są wyniki prezentowanych badań. Omówione zostały czynniki kształtujące wizerunek Polski jako kraju – członka Unii Europejskiej oraz polskiego środowiska emigracyjnego. Pokrótce zaprezentowane zostały kolejne fale migracyjne z Polski do Wielkiej Brytanii oraz dotychczasowe postrzeganie imigracji przez brytyjską opinię publiczną. Syntetycznie zostały w nim również przedstawione statystyki dotyczące emigracji po 1 maja 2004 r., profil polskich pracowników poakcesyjnych oraz skutki ekonomiczne tego zjawiska. Osobne miejsce poświęcone jest marce polskiej. W kolejnym rozdziale przedstawione zostały wyniki badań ilościowych, w których przyjrzeliśmy się, jak masowa obecność Polaków w Wielkiej Brytanii wpłynęła na postrzeganie naszego kraju i naszych rodaków. Nie bez znaczenia dla postrzegania innych osób (oraz kraju, z jakiego pochodzą) jest to, w jakiej roli ich spotykamy. Od 2004 r. Polacy nie tylko legalnie przebywają w Wielkiej Brytanii, ale również korzystają z pełni praw obywatela Unii Europejskiej – mogą między innymi podejmować każdą pracę, brać udział w lokalnej polityce jak również korzystać z pomocy społecznej. W analizie badań omówione zostało również postrzeganie skutków polskiej migracji oraz polskiej marki.

Kontekst badania
Celem niniejszego rozdziału jest naszkicowanie kontekstu społeczno-politycznego naszych badań. Omawiamy w nim współczesna sytuację wewnętrzna naszego kraju, relacje z sąsiadami, jak również wydarzenia międzynarodowej sceny politycznej, które mogły kształtować wizerunek Polski. Kolejnym zagadnieniem, którym się zajmujemy w tym rozdziale jest historia i specyfika obecności Polaków w Wielkiej Brytanii, jak również postawy opinii publicznej wobec zjawiska imigracji oraz debata na temat otwarcia rynku pracy dla obywateli nowych państw członkowskich. Ponadto, poświęcamy uwagę również kształtowaniu marki Polski, w tym roli programu promocji kultury polskiej „Polska! Year”.

Wizerunek Polski a uwarunkowania polityczne
Ocena wewnętrznej sytuacji Polski oraz jej pozycji na arenie międzynarodowej przez Brytyjczyków jest jednym z kluczowych obszarów naszego badania. Przez ostanie dwie dekady w Polsce zmieniło się bardzo wiele, w związku z tym pojawiło się pytanie, czy postrzeganie Polski przez mieszkańców innych krajów zmieniło się. Jak wynikało z badania wizerunkowego z 2001 r., zmiany w naszym kraju nie znalazły odbicia w świadomości przeciętnego europejczyka. Obraz Polski był wciąż budowany w oparciu o stare schematy, „Wschód – Zachód”, „cywilizacja – barbaria”, przy czym Polska była nadal po „złej” stro-

6 J. Frelak, A. Łada, K. Schwartz, R. Parkes (współpraca/Zusammenarbeit), Polska migracja zarobkowa do do Niemiec-fakty i mity. Polnische Arbeitsmigration nach Deutschland – Fakten und Mythen, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009.

8

Joanna Fomina, Justyna Frelak

nie limes7. Mateusz Fałkowski sformułował w tym czasie tezę, że Polska zmieni swój wizerunek w oczach europejczyków po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Dołączenie naszego kraju do grona państw UE oznaczało formalne uznanie przez inne państwa członkowskie, że Polska spełniła kryteria kopenhaskie, jest zatem państwem zbudowanym na zasadach rządów prawa, ochrony praw mniejszości oraz gospodarki rynkowej. Jednak po wejściu Polski do UE po części znikła zewnętrzna presja polityczna na przestrzeganie standardów demokratycznych, jak również wewnętrzne dążenie do pokazania jak najlepszej „twarzy” Polski na arenie międzynarodowej. W wyniku tego w Polsce, jak również w kilku innych krajach Europy Środkowej, do władzy doszły eurosceptyczne, populistyczne partie – które przed akcesją nowych państw członkowskich do Unii, otoczone były swego rodzaju „kordonem sanitarnym”8, w obawie aby ich udział w rządzeniu krajem nie opóźnił procesu akcesyjnego. Co więcej, główne partie rządzące również nie ustrzegły się stosowania populistycznych haseł i ruchów politycznych. W końcu, hasło „Nicea albo śmierć”, zachęcające do zawetowania traktatu konstytucyjnego UE, głosił niedoszły premier z ramienia centroprawicowego, liberalno-konserwatywnego rządu. Kilka pierwszych lat po akcesji upłynęło w Polsce pod hasłami „naprawy państwa polskiego”, a przede wszystkim walki z korupcją, którą wykreowano na największy problem polskiego życia społeczno-politycznego. W praktyce oznaczało to nie tylko powołanie do życia specjalnej instytucji do walki z korupcją (Centralne Biuro Antykorupcyjne) – która wsławiła się spektakularnymi procesami z udziałem znanych postaci ze świata polityki, medycyny czy biznesu – jak również m.in. zaostrzenie ustawy lustracyjnej, co wiązało się z ograniczeniem swobód obywatelskich. Budowaniu tzw. „IV RP” towarzyszyły również hasła „moralnej rewolucji”, skierowane przeciwko przedstawicielom elit intelektualnych, biznesowych i politycznych oraz w szczególności mniejszościom seksualnym. W 2007 r. Brytyjczycy mieli okazję oglądać Polaków zdeterminowanych, aby zmienić ten stan rzeczy, stojących w wielogodzinnych kolejkach do punktów wyborczych w konsulatach polskich. Po wejściu Polski do Unii nasz kraj zyskał złą sławę „niezręcznego partnera” – kłótliwego, skoncentrowanego na własnych potrzebach, blokującego różne inicjatywy europejskie. Zmiana rządu w Polsce w listopadzie 2007 r. przyniosła zmianę sposobu prowadzenia przez Polskę polityki zagranicznej i europejskiej. Zakończył się okres kilkuletniego „umierania za Niceę”, ultrasceptycyzmu wobec Unii Europejskiej oraz konfrontacyjnych relacji z sąsiadami. W ciągu ostatnich kilku lat Polska zrobiła wiele, by zmienić swój wizerunek i stać się partnerem przewidywalnym i odpowiedzialnym. Obecni rządzący stawiają nacisk na stabilność i współpracę w ramach Unii Europejskiej podkreślając potrzebę dalszej integracji. Przede wszystkim zmienił się dyskurs polityczny dotyczący interesów Polski w UE i na świecie oraz strategia ich osiągania. Obecny Polski rząd podkreśla potrzebę dążenia do realizacji interesów polskiej racji stanu, lecz nie w opozycji do interesów europejskich UE, ale w ramach szerszego rozwoju Unii9. Minister Spraw Zagranicznych podkreślił, że Polska

7 M. Fałkowski, Polska jako Wschód i jako Zachód, [w:] L. Kolarska-Bobińska (red.), Obraz Polski i Polaków w Europie, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2003. 8 J. Kucharczyk, J. Zbieranek, Democracy in Poland 1989-2009. Challenges for the future, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2010. 9 Expose Premiera Donalda Tuska z 23 listopada 2007, http://wyborcza.pl/1,90699,5239927,Expos%E9_ premiera_Donalda_Tuska.html, dostęp 20 listopada 2010.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

9

powinna stawiać na efektywność, a nie wyłącznie na „asertywność”, jak było dotychczas10. Za retoryką idą również konkretne działania umacniające wiarygodność, skuteczność oraz solidarność Polski z innymi krajami na arenie europejskiej i międzynarodowej. W porównaniu z europejskimi sąsiadami, Polska wyszła ze światowego kryzysu gospodarczego obronną ręką. W 2009 r. Polska jako jedyny kraj w Europie odnotowała wzrost gospodarczy. Pozwoliło to zatrzeć tradycyjny podział na Wschód i Zachód, obecnie można raczej mówić o rozsądnej i odpowiedzialnej Północy oraz mniej odpowiedzialnym fiskalnie Południu. Kryzys gospodarczy w Europie wzmocnił tendencje protekcjonistyczne w krajach unijnych. Polska starała się jednak promować solidarność wszystkich krajów europejskich. Z inicjatywy premiera Donalda Tuska odbyło się nieformalne spotkanie krajów Europy Środkowej z przewodniczącym Komisji Europejskiej, w celu zademonstrowania poparcia nowych państw członkowskich dla zasad jednolitego rynku oraz działań Komisji. Polska udowodniła również, że potrafi aktywnie kształtować politykę europejską zgodnie z polskimi racjami stanu. Do największych osiągnięć Polski na arenie europejskiej należy zaliczyć przyjęcie przez Unię Europejską programu Partnerstwa Wschodniego. Po raz pierwszy inicjatywa zgłoszona i promowana przez kraj Europy Środkowej, nowego członka UE, została zaakceptowana jako polityka unijna. Innym przykładem międzynarodowej aktywności polskiego rządu jest krytyka zbyt wstrzemięźliwej odpowiedzi Unii na rosyjską interwencję w Gruzji i nakłonienie UE do zajęcia zdecydowanej pozycji. Nadzwyczajne posiedzenie Europejskiej Rady we wrześniu 2008 r., które pozwoliło opracować odpowiedniejsze wspólne działania Unii, odbyło się dzięki inicjatywie premiera Tuska. Polska również potrafiła umiejętnie wykorzystywać swoje członkostwo w UE do rozwiązania problemów ze swoim wschodnim sąsiadem. Komisja Europejska między innymi zaakceptowała ideę europejskiej solidarności energetycznej jako jednej z podstawowych wytycznych negocjacji nowej umowy pomiędzy Rosją a UE. Bardzo ważnym wydarzeniem dla pozycji Polski na arenie europejskiej była nominacja Jerzego Buzka na Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Kandydaturę byłego premiera Polski na to stanowisko poparło aż trzy czwarte posłów do Parlamentu Europejskiego. Jego kadencja zbiegła się z wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego, który nadał szersze uprawnienia Parlamentowi i umocnił jego pozycję względem innych instytucji europejskich. Dzięki zmianom prawnym, ale również własnym działaniom, Jerzy Buzek stał się najbardziej prominentnym Przewodniczącym PE w historii tej instytucji. Symbolem pojednania z sąsiadami, z którymi Polska nigdy nie miała łatwych relacji, stał się udział kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz premiera Rosji Władimira Putina w uroczystościach upamiętniających sześćdziesiątą rocznicę rozpoczęcia drugiej wojny światowej, które odbyły się pod pomnikiem Westerplatte w Gdańsku. Premier Putin publicznie nazwał pakt Ribentropp-Mołotow, na mocy którego dokonano rozbioru terytorium Polski, „niemoralnym”. Rok później obecność Putina podczas uroczystości upamiętnienia zbrodni zamordowania w Katyniu tysięcy oficerów polskich przez NKWD, odebrana została jako ważny gest dyplomatyczny. W swoim przemówieniu premier Rosji uznał bezpośrednią odpowiedzialność Stalina za to wydarzenie. Pamięć i odpowiedzialność za zbrodnię katyńską stanowi jeden z największych problemów w relacjach polsko-rosyjskich.

10 A. K. Cianciara, The European Policy of Donald Tusk’s Government, Analizy i Opinie nr 8/93, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009.

10

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Bezprecedensowa we współczesnej historii światowej katastrofa smoleńska, w której zginęła para prezydencka, a także czołowi przedstawiciele i wybitne postacie państwa polskiego, skupiła na Polsce uwagę osób dotychczas mało zainteresowanych sprawami międzynarodowymi. Znowu powrócił problem niełatwych relacji i bolesnych doświadczeń historycznych. Życzliwe zachowania strony rosyjskiej, a w szczególności liczne spontaniczne gesty poparcia i ubolewania ze strony zwykłych obywateli Rosji, pozwoliły opisywać wydarzenia po katastrofie jako prawdziwy akt pojednania polsko-rosyjskiego. W ostatnich latach Polska była nie raz przedstawiana jako sojusznik Wielkiej Brytanii, wspólnym mianownikiem dla obu krajów miał być ich eurosceptyzm. Wielka Brytania chwaliła Polskę za bardziej wolnorynkowe podejście do gospodarki, niż jest to przyjęte w krajach „starej Unii”. Polska była jednym z ostatnich krajów, które ratyfikowały Traktat Lizboński, budzący tyle kontrowersji w Wielkiej Brytanii. Prezydent Lech Kaczyński, wbrew polityce własnego rządu, zwlekał z podpisaniem dokumentu do ostatniej chwili. W przypadku Karty Praw Podstawowych Polska podpisała tak zwany protokół brytyjski, który ogranicza stosowanie dokumentu. Warto również odnotować współpracę konserwatywnych skrzydeł polskiej i brytyjskiej sceny politycznej, a w szczególności ich wspólne działania w Parlamencie Europejskim. W 2009 r. powstała nowa frakcja PE, w skład której weszli Prawo i Sprawiedliwość, brytyjscy Konserwatyści oraz kilka innych ugrupowań konserwatywnych. Na czele tej grupy politycznej stanął Michał Kamiński z PIS. Warto jednak zauważyć, że tak naprawdę postawy eurosceptyczne obu krajów opierały się często o odmienne przesłanki i interesy. Krytyka Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię miała przede wszystkim na celu domniemaną „zmowę federalistów”, dążących do utworzenia europejskiego super-państwa. W tym sensie, brytyjski eurosceptyzm jest anty-brukselski. Jeżeli chodzi o polskich eurosceptyków, to obawiają się oni przede wszystkim dominacji największych krajów nad mniejszymi, znaczącą rolę odgrywają tutaj obawy przed Niemcami. Jednym z głównych niepokojów przed Unią w Wielkiej Brytanii jest narzucenie modelu „Europy socjalnej”, który spowolniłby brytyjską gospodarkę, oraz ograniczył prężność rynku pracy i konkurencyjność przedsiębiorstw. W Polsce „Europa socjalna” nie budzi tylu obaw. Te rozbieżności ideologiczne są wyjątkowo wyraźnie w przypadku mariażu politycznego ekonomicznie liberalnych Konserwatystów brytyjskich oraz pro-socjalnego PiSu w ramach frakcji PE Konserwatyści i Reformatorzy. Odmienna wizja Europejskiej Wspólnej Polityki Rolnej polskich i brytyjskich sprzymierzeńców politycznych jest tu dobrym przykładem. W kontekście zastrzeżeń zgłaszanych wobec Karty Praw Podstawowych, również trudno o wspólny mianownik pomiędzy Wielką Brytanią a Polską. Jeżeli w przypadku Wielkiej Brytanii obawy były natury ekonomicznej – np. że zbyt szeroko zakrojone prawa pracownicze mogłyby zaszkodzić przedsiębiorstwom, to w przypadku Polski przede wszystkim chodziło o wymiar społeczno-kulturowy. Główną obawą Polski było domniemane wprowadzenie „tylnymi drzwiami” koszyka praw społecznych, niezgodnych z katolickimi wartościami i często utożsamianych przez polskich konserwatystów z tzw. „zachodnią cywilizacją śmierci” – czyli prawa do aborcji, prawa do zawierania małżeństw oraz adopcji dzieci przez osoby nieheteroseksualne (prawa, które w Wielkiej Brytanii są zagwarantowane i nie wzbudzają większych kontrowersji).

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

11

Wizerunek Polaków i Polski a polskie środowiska emigracyjne w Wielkiej Brytanii
Polską emigrację często traktuje się jako „ambasadorów polskości” za granicą. Garapich pisze o micie misji polskiej diaspory, w którym Polonia przybiera rolę „nieformalnego ramienia MSZ”11. W naszych badaniach zwracamy szczególną uwagę na rolę Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii w kształtowaniu wizerunku naszego kraju. Warto przypomnieć, że chociaż Polacy przed 2004 r. nigdy nie wyjeżdżali do Wielkiej Brytanii na tak masową skalę, jaka miała miejsce po akcesji do UE, migracje Polaków do tego kraju mają długą historię. Polacy emigrowali do Wielkiej Brytanii zarówno w dziewiętnastym wieku, jak i po pierwszej wojnie światowej. Jeżeli chodzi o współczesną polską emigrację, tradycyjnie rozróżniamy jej trzy fale: emigracja (po)wojenna, po-solidarnościowa, oraz po-akcesyjna. Pierwsza i druga fala określane są jako polityczne, natomiast trzecia (obecna) – jako ekonomiczna. Jak podkreśla między innymi Garapich, istnieje wyraźna hierarchia motywacji wyjazdu: „Jako nasączonym chrześijańsko-platońskim światopoglądem, wydaje nam się wszak oczywiste, że to co ideowe, winno dominować nad tym, co materialne, że duch jest lepszy niż brudna materia”12. Inaczej mówiąc, emigracja polityczna jest postrzegana jako bardziej godna szacunku, niż emigracja zarobkowa „za chlebem”, bądź „lepszym życiem”. Warto zauważyć, że o ile pierwsza i trzecia fala są bardziej wyraziste i osadzone w czasie, fala środkowa obejmuje migracje Polaków od lat 60-tych do 2004 r., tak więc określenie „po-solidarnościowa emigracja” jest mało precyzyjnie. Co więcej, podział na uwarunkowania ekonomiczne i polityczne emigracji, nie są aż tak precyzyjne w przypadku wszystkich trzech fal. Do pierwszej grupy zalicza się nie tylko byłych żołnierzy Wojska Polskiego, którzy znaleźli się poza granicami Polski po zakończeniu wojny, ale również jeńców wojennych oraz DPs (displaced persons)13 przebywających w obozach wyzwolonych przez aliantów. Emigrację (po)wojenną uważa się za emigrację polityczną wynikającą z niezgody na nowy reżim w ojczyźnie oraz strachu przed represjami. DPs rekrutowani w ramach Europeans Voluntary Worker Scheme byli mimo tego traktowani przez ówczesny rząd brytyjski jako zagraniczna siła robocza, migranci ekonomiczni, z którymi kontrakty zawierano pierwotnie jedynie na dwanaście miesięcy14. (Po)wojenna Polonia często postrzegała siebie jako poszkodowanych zarówno przez Stalina, jak i Hitlera, żywiąc jednocześnie urazę do społeczeństwa brytyjskiego za oddanie Polski „w obce ręce” poprzez podpisanie porozumienia z Jałty15. Faktycznie, dla sporej części przedstawicieli emigracji (po)wojennej, powrót do komunistycznej Polski równał się
M. P. Garapich, Migracje, społeczeństwo obywatelskie i władza. Uwarunkowania stowarzyszeniowości etnicznej i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego wśród polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii,[w:] M. Duszczyk, M. Lesińska (red.), Współczesne migracje: dylematy Europy i Polski, Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2009. 12 Ibidem. 13 DP (displaced persons), tzw. „dipisi”, czyli osoby, które po zakończeniu wojny znalazły się poza terytorium swojego kraju. 14 K. Sword, Identity in Flux. The Polish Community in Great Britain. School of Slavonic and East European Studies, University of London, Londyn 1996; J. Zubrzycki, Polish Imigrant in Britain. A Study of Adjustment. Oxford University Press, Oxford 1956. 15 J. Fomina, C. Husband, Inhabiting Heteroglossic Media Spaces: Intra-group transitions, identity construction and the language-media interface of ‘Bradfordian Poles’, [w:] T. Moring (red.) Living languages in bilingual media environments, NORDICOM, Helsinki 2011 (w przygotowaniu).
11

12

Joanna Fomina, Justyna Frelak

z trafieniem do więzienia lub nawet z byciem skazanym na karę śmierci. Polska komunistyczna była postrzegana przez nich jako obcy kraj. Co więcej, Polacy urodzeni w przedwojennej wschodniej Polsce nie mieli gdzie wracać – ziemie na których się urodzili i wychowali, należały teraz do Związku Radzieckiego16. Jak pisze M. Ostrowski, decyzje o powrocie do Polski lub o osiedleniu się w Wielkiej Brytanii były wyjątkowo bolesne. Polscy emigranci często czuli się zdradzeni przez Wielką Brytanię, która w ich mniemaniu ignorowała ich zasługi dla zwycięstwa w drugiej wojnie światowej – między innymi przyczynił się do tego brak zaproszenia na paradę zwycięstwa i traktowanie żołnierzy Wojska Polskiego jak cywilów17. Warto wspomnieć tu o tu tzw. „Silver Brigade” – polscy oficerowie oraz działacze polityczni, których stopnie wojskowe oraz stanowiska nie były po wojnie uznawane przez władze brytyjskie, często zmuszani byli do podjęcia mało wykwalifikowanych prac, jak pucowanie sreber stołowych w hotelu18. Co więcej, dla wielu „mit powrotu” do ojczyzny mocno przyczynił się do pielęgnowania polskości na poziomie rodziny oraz budowania infrastruktury polonijnej19. Jednocześnie Wielka Brytania była krajem, w którym polscy emigranci potrafili nie tylko się osiedlić i zaaklimatyzować, ale często osiągnąć z czasem dość wysoki status ekonomiczno-społeczny20. Wiele uwagi poświęcano kształceniu dzieci, aby wyrosły na lekarzy, nauczycieli i prawników. Budowaniu wysokiej pozycji w społeczeństwie brytyjskim sprzyjało postrzeganie polskich emigrantów jako odważnych sojuszników i zarazem uchodźców politycznych. Nie bez znaczenia był również napływ imigrantów z byłych kolonii brytyjskich, którzy odwrócili uwagę od Polaków i przejęli rolę „obcego” w społeczeństwie brytyjskim21. Jeżeli chodzi o drugą falę, to ani określenie, „po-solidarnościowa”, ani przypisywana jej motywacja polityczna nie są do końca precyzyjne. Polacy emigrowali do Wielkiej Brytanii przez cały okres powojenny i chociaż część osób faktycznie wyjechała i została w Wielkiej Brytanii ze względów politycznych, dla innych motywacją było poszukiwanie lepszego życia przede wszystkim w sensie społeczno-ekonomicznym. Wiele osób, które wyjechały w okresie od lat sześćdziesiątych (czasów odwilży) do 2004 r., miało bliższą lub dalszą rodzinę czy znajomych w Wielkiej Brytanii. Struktury polonijne, jak również „przemysł migracyjny”, odegrały tutaj ważną rolę – mocno przyczyniły się do powstania znaczącej liczbowo społeczności polskich migrantów, jeszcze przed wejściem Polski do UE. Co więcej, jak zauważa Garapich, „przemysł migracyjny”, czyli infrastruktura umożliwiająca polskim emigrantom pozostanie w Wielkiej Brytanii, był organizowany na granicy legalności, nie pozbawiony często elementów kryminalnych oraz prowadzący do uzależniania i wykorzystania polskich migrantów przez pracodawców22. Był to okres, w którym Polacy mogli być kojarzeIbidem, A. Położyński, Z drogi i przydroża, Wydawnictwo „Vipart”, Warszawa 1997. M. Ostrowski, To Return To Poland Or Not To Return – The Dilemma Facing The Polish Armed Forces At The End Of The Second World War, praca nieopublikowana, http://www.angelfire.com/ok2/polisharmy/ 18 Określenie to było przede wszystkim używane w stosunku polskich pracowników londyńskiego Claridge’s, ale używano go również w innych miastach Wielkiej Brytanii, np. Bradford. 19 J. Fomina, wywiady z przedstawicielami drugiego pokolenia (po)wojennej Polonii oraz polskimi migrantami poakcesyjnymi w Bradford, w ramach projektu Bilingualizm, Identity and Media (BIM), finansowanego przez Akademię Fińską. 20 J. Fomina, C. Husband, Heteroglossic Media Spaces…op.cit ; A. Położyński, Z drogi i przydroża…op.cit. 21 R. Miles, A. Phizacklea, White Man’s Country, London Pluto Press, Londyn1984; J. Solomos., Race and Racism in Britain. Houndmills Palgrave Macmillan 2003; J. Fomina, wywiady w ramach projektu BIM. 22 M. Garapich, The Migration Industry and Civil Society: Polish Immigrants in the United Kingdom Before and After EU Enlargement, Journal of Ethnic and Migration Studies, 34 (5), 2008.
17 16

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

13

ni z osobami pracującymi poniżej kwalifikacji, często półlegalnie, nawet jeżeli w rzeczywistości wielu z nich szybko wyszło z szarej strefy, nostryfikowało polskie dyplomy, zdobyło nowe kwalifikacje i zajęło stosunkowo wysoką pozycję społeczną23. Jak zostało wspomniane wcześniej, migracje poakcesyjne mają przede wszystkim charakter ekonomiczny. Potwierdzają to wyniki Eurobaromentru dotyczące mobilności geograficznej wewnątrz UE. Według badania, najważniejszym „motywatorem” migracji z nowych krajów członkowskich są kwestie społeczno-ekonomiczne (wysokość wynagrodzenia, dostęp do służby zdrowia)24. Warto tutaj jednakże podkreślić, iż obecnie Polaków do wyjazdu skłaniają przede wszystkim lepsze perspektywy zawodowe, możliwość zdobycia nowych doświadczeń życiowych, ale już nie bezrobocie. Polacy wyjeżdżają, bo tego chcą, a nie dlatego, że są do tego zmuszeni nie widząc żadnych perspektyw na przyszłość w kraju. Potwierdzają to np. badania Ośrodka Badań nad Migracjami UW, według których 47% osób, które podjęły decyzję o wyjeździe, miało w Polsce pracę, a tylko 22% pozostawało bez pracy25. Warto w tym miejscu przyjrzeć się poakcesyjnym strategiom migracyjnym. Obok krótkookresowych migracji o ściśle ekonomicznym charakterze, których celem jest przede wszystkim zgromadzenie oszczędności i powrót do kraju, funkcjonują także inne strategie, określane niekiedy jako innowacyjne. Obok tak zwanych bocianów (typowi migranci sezonowi) i chomików (migracja jako jednorazowy sposób akumulacji kapitału)26, na wyjazd decydują się również osoby, dla których duże znaczenie (poza awansem ekonomicznym) ma możliwość zdobycia wykształcenia za granicą, nauka języka, przygoda. Określani w literaturze mianem buszujących bądź łososi, skupiają się na zwiększaniu własnego kapitału społecznego, akceptując pracę poniżej kwalifikacji jako (konieczny i tymczasowy) etap w swojej karierze zawodowej. Poakcesyjni migranci są nastawieni bardziej indywidualistycznie niż ich poprzednicy, są też bardziej mobilni społecznie. Osoby, które wyjechały z Polski, początkowo zaspokajają przede wszystkim swoje potrzeby, a nie potrzeby rodziny w kraju. Wiąże się to z pewnością z młodym wiekiem i stanem wolnym. W Wielkiej Brytanii i Irlandii, 90% respondentów przeznacza swoje zarobki na potrzeby codzienne, 42% wydaje zarobione pieniądze na rozrywkę i podróże, a 30% oszczędza27. O dużym zindywidualizowaniu migracji świadczy również wielkość i przeznaczenie transferów finansowych do Polski. Tylko połowa respondentów przesyła rodzinie dochody zgromadzone za granicą, pozostali czynią to w minimalnym stopniu. Konsumpcjonizm wydaje się być z jednej strony wyborem stylu życia, na który nie mogli sobie pozwolić w Polsce, a z drugiej – formą rekompensaty za podejmowanie się typowo imigranckich prac określanych mianem 3D (Dull, Dirty, Dangerous). Warto podkreślić, że chociaż na początku Polacy często podejmują się takich „niechcianych przez tubylców” prac ze względu na łatwy dostęp do tego typu zatrudnienia, jak również słabą znajomość angielskiego, dla większości z nich nie jest to koniec kaJ. Fomina, wywiady w ramach projektu BIM. Geographic Mobility in the context of EU enlargement, [w:] Employment in Europe 2008 report, Komisja Europejska, Bruksela 2008. 25 P. Kaczmarczyk, Współczesne migracje zagraniczne Polaków. Aspekty lokalne i regionalne, Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2008. 26 J. Eade, S. Drinkwater, M. P. Garapich, Polscy migranci w Londynie – klasa społeczna i etniczność, Centre for Research on Nationalism, Ethnicity and Multiculturalism, University of Surrey 2006. 27 M.P. Garapich, D. Osipovič, MIGPOL. Badanie sondażowe wśród obywateli polskich zamieszkałych w Wielkiej Brytanii i Irlandii, wrzesień 2007 roku.
24 23

14

Joanna Fomina, Justyna Frelak

riery zawodowej. Po lepszym rozeznaniu się na brytyjskim rynku pracy oraz poprawieniu znajomości angielskiego, spory odsetek Polaków znajduje pracę w wyuczonym zawodzie lub, po odpowiednich szkoleniach, w innych zawodach o wyższym statusie28. Pomimo, że mobilność społeczna nowych polskich emigrantów jest dosyć znacząca, jak wynika z wcześniejszych badań ISP, słowo „Polak” stało się w Wielkiej Brytanii synonimem taniego i solidnego pracownika. Media podkreślały, że Polacy są pracowici, solidni, niedrodzy oraz dobrze wykwalifikowani29. W naszym badaniu postanowiliśmy sprawdzić, jakich prac podejmują się w mniemaniu Brytyjczyków Polacy oraz jaka jest opinia brytyjskich pracodawców o nich jako pracownikach. Co ciekawe, zhierarchizowany podział na „ideowe” vs. „materialne” jest również bardzo wyraźny we wzajemnym postrzeganiu się przedstawicieli powojennej Polonii oraz polskich emigrantów z początku tego wieku30. Jak wynika z badań, przedstawiciele Polonii (po)wojennej często nie mogą zrozumieć, jak można opuścić Polskę z własnego wyboru. Często krytykują ich również za zbyt materialistyczne nastawienie oraz podejście roszczeniowe31. Wejście Polski do Unii Europejskiej oraz otwarcie brytyjskiego rynku pracy dla Polaków miało ogromne znaczenie w budowaniu wizerunku Polski i Polaków. Wbrew alarmowaniu polskich mediów o nagonce na Polaków w Wielkiej Brytanii, dokładniejsza analiza dyskursu prasowego pokazała, że wizerunek Polaków w mediach brytyjskich jest zaskakująco pozytywny. Nawet kochające się w sensacjach i sianiu niepokoju wśród czytelników brukowce często pisały o Polakach z dużą sympatią, lub przynajmniej neutralnie. Jeżeli przedstawiały Polaków w kontekście negatywnym, chodziło im najczęściej o krytykę rządu, napędzaną anty-imigracyjną paniką moralną, nie zaś krytykowanie Polaków jako takich – szczególnie dotyczy to konserwatywnej, wówczas opozycyjnej wobec rządu, „Daily Mail”. Konstruowanie wyobrażeń na temat innego narodu odbywa się często w sposób dychotomiczny – zakłada dzielenie ludzi na “my” i “oni”. Należy również pamiętać, że w odróżnieniu np. od Polski, Wielka Brytania jest krajem mocno zróżnicowanym kulturowo, gdzie oprócz Polaków znalazło swój nowy dom wielu innych przedstawicieli grup etnicznych. Tak więc, wizerunek Polaków jest budowany nie tylko poprzez porównanie Polaków i Brytyjczyków, ale również na podstawie postrzegania Polaków na tle innych grup narodowych, etnicznych, kulturowych. Ponieważ w niniejszym badaniu interesuje nas przede wszystkim postrzeganie Polski i Polaków po rozszerzeniu UE, nie zadawaliśmy pytań o wiedzę i ocenę wkładu Polaków w zwycięstwo w drugiej wojnie światowej lub o ich wkład w kulturę światową. Zapytaliśmy natomiast o to, jak Polacy są postrzegani względem innych grup etnicznych mieszkających w Wielkiej Brytanii. Warto w tym miejscu podkreślić, iż przedstawiciele elit brytyjskich wysyłały w stronę społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii sygnały sugerujące że Polacy są „wybraną” mniejszością etniczną. Dla przykładu, konserwatywny poseł Greg Hands zaapelował do polskich migrantów o to, by nie wracali do Polski, twierdząc że Polacy są „ulubionymi migrantami Wielkiej Brytanii” („you’re Britan’s favourite migrants”)32. Polacy nie poJ. Fomina, wywiady w ramach projektu BIM. J. Frelak, J. Fomina, Next Stopski London. Wizerunek polskich imigrantów w prasie brytyjskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2007. 30 J. Fomina, wywiady w ramach projektu BIM. 31 Ibidem. 32 M. P. Garapich, „Migracje, społeczeństwo obywatelskie …op.cit.
29 28

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

15

zostają dłużni i potrafią zagrać na obawach związanych z wyzwaniami wielokulturowości (w tym strachu przed domorosłym terroryzmem) i podkreślić swoją „bliższość” kulturową w porównaniu z innymi grupami etnicznymi. Po zamachach terrorystycznych w 2005 r., londyńskie biuro Polskiej Organizacji Turystycznej zaprezentowało plakat z wizerunkiem polskiego lotnika z podpisem: „Londoners, we are with you again”33. Co więcej, sami polscy emigranci na ogół są przekonani o tym, że w porównaniu z innymi, są bardziej lubiani i szanowani za swoją chęć uczenia się języka, integrowanie się ze społeczeństwem brytyjskim, pracowitość, ale również za ten sam kolor skóry i przynależność do europejskiego kręgu kulturowego34.

Postrzeganie zjawiska imigracji w Wielkiej Brytanii
Brytyjczycy uchodzą za społeczeństwo bardzo liberalne, otwarte na inność. Brytyjska polityka wielokulturowości wciąż jest stawiana za wzór do naśladowania, jeżeli chodzi o radzenie sobie z różnorodnością kulturową oraz integracją imigrantów. Jednocześnie jednak brytyjskie społeczeństwo od lat uważa imigrację za jedno z największych wyzwań i problemów społecznych, z jakimi nie radzi sobie ani rząd ani władze lokalne35. Jest to szczególnie uderzające na tle innych krajów europejskich. Jak wynika z badań Transatlantic Trends36, imigracja jest postrzegana jako jeden z największych problemów przez jedną piątą mieszkańców Wielkiej Brytanii (rok wcześniej było to nawet 35%), przy czym średnia w UE stanowi jedynie 11%. Co więcej, średnia unijna jest mocno podbita przez Włochy (18%), ponieważ w pozostałych państwach unijnych imigrację jako palący problem postrzega jedynie 5-7% ludności. Co ciekawe, trend wzrostowy rozpoczął się pod koniec lat 90-ch. Jeszcze w połowie lat 90-ch tylko 5% społeczeństwa uważało imigrację za jedno z ważniejszych wyzwań stojących przed społeczeństwem brytyjskim37. Ponadto, w Wielkiej Brytanii można odnotować największy poziom negatywnego postrzegania imigracji wśród państw UE – 66% brytyjskiego społeczeństwa traktuje imigracje raczej jako zagrożenie niż szansę. Brytyjczycy prawie trzykrotnie przeceniają faktyczną liczbę imigrantów na Wyspach. Połowa społeczeństwa brytyjskiego jest również zdania, że obecność imigrantów na rynku pracy sprzyja obniżeniu płac pracownikom brytyjskim, a ponad połowa uważa, że imigranci odbierają pracę rdzennym Brytyjczykom. Brytyjczycy w szczególności obawiają się migracji niskowykwalifikowanych pracowników, 58% społeczeństwa popiera ograniczenie imigracji osób o niskich kwalifikacjach. Mając na uwadze siłę „mitów migracyjnych” funkcjonujących w społeczeństwie brytyjskim, w ramach projektu badawczego postanowiliśmy przyjrzeć się, do jakiego stopnia dotyczą one również Polskich imigrantów. Co ważne w kontekście niniejszego raportu, 47% Brytyjczyków uważa, że w ich kraju jest „zbyt wielu” imigrantów z innych krajów Unii Europejskiej – chodzi tu niewątpliIbidem. J. Fomina, Światy równoległe – wizerunek własny Polaków w Wielkiej Brytanii, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009; J. Fomina, Husband, Heteroglossic Media Spaces…op.cit por. M. P. Garapich, Migracje, społeczeństwo obywatelskie…op.cit. 35 J. Frelak J. Fomina, Next Stopski London…op.cit. 36 Transatlatic Trends: Immigration, German Marshall Fund of the United States, 2009. 37 A. Thorp (red.), Impacts of Immigration, House of Commons Research Papers 08/65, 25 czerwca 2008.
34 33

16

Joanna Fomina, Justyna Frelak

wie o nowe państwa członkowskie, w tym Polskę. Nie bez znaczenia są tutaj relacje prasy brytyjskiej o rosnącej liczbie przybyszy z Europy Wschodniej, w szczególności Polaków38. Dlatego też, w naszym badaniu pytaliśmy Brytyjczyków również o opinię na temat decyzji o otwarciu rynku pracy dla Polaków w 2004 r. Jak pokazują różne badania, postawy Brytyjczyków wobec imigracji są zróżnicowane według regionu i zależą bardziej od postrzeganego oddziaływania imigracji, niż faktycznego jej wpływu. Inne czynniki odgrywające rolę w kształtowaniu postaw wobec imigracji to pozycja społeczna respondentów, ich kontakty z grupami etnicznymi, jak również debata polityczna oraz relacje medialne39. Warto również zauważyć, że w Wielkiej Brytanii poparcie dla równego dostępu legalnych migrantów do świadczeń społecznych jest znacznie niższe niż średnia europejska (50%-72%). Takich rozbieżności nie ma jednak, jeżeli chodzi o poparcie dla politycznych praw imigrantów – odsetek osób w Wielkiej Brytanii opowiadający się za nadaniem równych praw w partycypacji politycznej legalnym migrantom jest prawie identyczny ze średnią europejską. Co istotne, ocena pracy rządu, jeżeli chodzi o zarządzanie migracjami, jest w Wielkiej Brytanii najbardziej negatywna spośród wszystkich krajów objętych badaniem40. Carey i Geddes swoim artykule udowadniają, że przekonanie o tym, że rząd nie jest w stanie zapanować nad imigracją, w dużym stopniu przyczyniło się do zmiany politycznej ekipy w Zjednoczonym Królestwie41.

Skutki migracji poakcesyjnej do Wielkiej Brytanii: obiektywne analizy, media, opinia publiczna
Jak już zostało wspomniane w poprzednim podrozdziale, zjawisko migracji jest często postrzegane przez pryzmat konsekwencji społecznych i ekonomicznych. Równocześnie stoi to w pewnej sprzeczności z opinią na temat samych imigrantów. Tak jest np. w Wielkiej Brytanii, gdzie (jak pokazały wcześniejsze badania ISP) postrzeganie Polaka-imigranta jest dużo bardziej pozytywne niż polskiej imigracji jako takiej. Wiedza na ten temat jest jednak bardzo ograniczona, opinie zmieniają się pod pływem czasu i sytuacji, np. podczas kampanii wyborczej czy też kryzysu gospodarczego. Najbardziej gorąca dyskusja dotyczy prawie zawsze wpływu imigracji na rynek pracy i poziom bezrobocia. Tym aspektom warto przyjrzeć się bliżej. Jak potwierdziły liczne niezależne ekspertyzy, liberalizacja rynków pracy zapoczątkowana w 2004 r., miała niewielki, aczkolwiek pozytywny, wpływ na gospodarkę krajów przyjmujących. W jednym z badań szacuje się, że przemieszczanie się osób z państw UE-8 w latach 2004–2007 zwiększyło łączny PKB rozszerzonej UE o około 0,17% w krótkiej perspektywie czasowej i o 0,28 % w dłuższej perspektywie42.
J. Frelak J. Fomina, Next Stopski London…op.cit. A. Thorp, Arabella (red.) Impacts of Immigration,…op.cit. 40 Transatlantic Trends…op.cit. 41 S. Carey, A. Geddes, Less Is More: Immigration and European Integration at the 2010 General Election, Parliamentary Affairs 63 (4), Oxford University Press 2010. 42 Skutki swobodnego przepływu pracowników w kontekście rozszerzenia UE. Sprawozdanie z pierwszego etapu (od dnia 1 stycznia 2007 r. do dnia 31 grudnia 2008 r.) funkcjonowania uzgodnień przejściowych określonych w Traktacie o przystąpieniu z 2005 r. oraz zgodnie z wymogami uzgodnień przejściowych określonych w Traktacie o przystąpieniu z 2003 r., Komisja Europejska, Bruksela 2008.
39 38

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

17

Otwarcie rynku pracy nie spowodowało wypierania ludności miejscowej z rynku pracy, natomiast pracownicy z „nowych” państw członkowskich w korzystny sposób wpłynęli na kombinację umiejętności siły roboczej w państwach przyjmujących, w tym w Wielkiej Brytanii uzupełniając niedobory miejscowej siły roboczej. Polacy, pomimo obiegowej opinii na temat dumpingu płacowego, nie spowodowali obniżenia poziomu płac. Pracownicy z „nowych” państw członkowskich koncentrują się bowiem w innych sektorach gospodarki i nie konkurują z pracownikami rodzimymi. Z drugiej jednak strony, masowe podejmowanie pracy za najniższą stawkę przekłada się niekiedy na poziom wynagrodzeń na lokalnym rynku pracy ograniczając, w określonych sytuacjach, presję płacową ludności miejscowej43. Generalnie w całej UE nie zaobserwowano masowego pobierania zasiłków przez imigrantów z „nowych” państw członkowskich. Czy Polacy dokładają do brytyjskiego systemu socjalnego, czy na nim żerują? Jak wynika z raportu brytyjskiego Centre for Research and Analysis of Migration (CreAM), Polacy oraz inni emigranci z „nowych” państw członkowskich więcej wpłacają do budżetu państwa niż z niego otrzymują. Wynika to m.in. z wyższej stopy zatrudnienia oraz rzadkiego korzystania z zasiłków. Wśród imigrantów pracuje 90% mężczyzn i 74% kobiet. Dla porównania, wśród Brytyjczyków, będących w wieku produkcyjnym, pracuje 78% mężczyzn i 71% kobiet44. Co więcej, według CreAM prawdopodobieństwo, iż migranci z A8 (którzy przepracowali minimum rok w Wielkiej Brytanii) będą pobierali zasiłki czy żyli w mieszkaniach socjalnych jest o 60% mniejsze niż w przypadku rodzimych mieszkańców Wielkiej Brytanii. Z drugiej jednak strony, migracja wywarła w niektórych przypadkach presję na brytyjski sektor usług publicznych i mieszkaniowych na poziomie lokalnym. Problem ten był często podchwytywany przez media brytyjskie. Gazety poświęcały wiele uwagi obciążeniu sektora usług publicznych krytykując władzę za brak przygotowania w tej kwestii45. Na fali recesji i wzrostu bezrobocia Polacy, jak i inni imigranci, stali się jednakże łatwą pożywką dla mediów, przede wszystkim tabloidów46. Przykładowo, jak donosi Daily Mail: “Jobs dry up but Poles stay to reap the benefits”47 czy też “Foreign workers surge by 114,000... but the number of Britons with jobs falls”48. W 2009 r. w Wielkiej Brytanii kilkakrotnie dochodziło do strajków przeciwko zatrudnianiu cudzoziemców, w tym Polaków (np. w elektrowniach), pod hasłem „British jobs for British workers”.49 Polacy byli też przedmiotem ataku ze strony skrajnie prawicowej organizacji Combat 18 w Irlandii Północnej, która wezwała ich i inne mniejszości imigranckie do niezwłocznego opuszczenia jej terytorium pod hasłem: ”Irlandia Północna jest tylko dla białych Brytyjczyków”50. W sytuacji kryzysu Polacy, tak jak i inni imigranci, mogą być postrzegani jako jeszcze większe zagrożenie na rynku pracy, co wynika między innymi z przymusu podejmowania
43 Por.: S. Lemos, J.N. Portes, New Labour? The Impact of Migration from Central and Eastern European Countries on the UK Labour Market, Institute for the Study of Labor, Bonn 2008. 44 C Dustmann, T Frattini, C. Halls, Assessing the Fiscal Costs and Benefits of A8 Migration to the UK, Centre for Research and Analysis of Migration, Londyn 2009. 45 J. Frelak, J.Fomina, Next Stopski London… op.cit. 46 A. Koziński Bezcenni imigranci, „Polska Times” z 31 lipca 2009 roku. 47 „Daily Mail” z 9 stycznia 2009. 48 „Daily Mail” z 12 sierpnia 2010. 49 R. Booth, Mediators called in as wildcat strikes spread across UK, “The Guardian,” z 31 stycznia 2009. 50 D. McKittrick, Belfast immigrants warned: ‘Get out by tomorrow – or you die’, “Independent” z 10 lipca 2009.

18

Joanna Fomina, Justyna Frelak

przez rodzimych pracowników prac wcześniej uznanych za typowo imigranckie, na przykład w rolnictwie51. Niechęć może wynikać również z preferencji pracodawców, którzy wolą zatrudniać imigrantów, ze względu na ich mniejsze wymagania płacowe oraz większą elastyczność i determinację aby utrzymać miejsce pracy52. Istotny w tym kontekście wydaje się problem, który bywa określany mianem „marnotrawstwa mózgów”, czyli podjęcia przez osobę pracy poniżej swojego poziomu kompetencji. Polacy koncentrują się w typowo imigranckich niszach, ponieważ taki jest popyt na siłę roboczą w krajach docelowych. Badania wskazują, że sytuacja ta dotyczy od 40% do 80% polskich emigrantów. Długookresowo taka sytuacja może prowadzić do dewaluacji bądź całkowitej utraty kwalifikacji i pogorszenia pozycji na rynku pracy, zarówno zagranicznym, jak i polskim. Z drugiej jednak strony, podejmowanie przez Polaków tego typu prac jest często tymczasowe. Wraz ze zdobywaniem kompetencji językowych oraz doświadczenia, zmieniają oni stopniowo pracę na bardziej odpowiadającą ich aspiracjom.

Polska Marka
Wizerunek kraju w znacznej mierze określa postrzeganie działalności i oferty danego państwa (np. firm, produktów) w innych krajach. Wywołuje reakcje, które wpływają na opinię publiczną, zachowania i postawy konsumenckie. „Nabywcy oceniają produkty na podstawie „kraju pochodzenia”53. Sposób postrzegania danego państwa staje się odpowiednikiem marki i często warunkuje ich decyzje. Wagę tej kwestii obrazują korzyści, jakie uzyskują właściciele marek, którzy kapitalizują renomę jaką cieszą się japońskie samochody, włoska odzież czy francuskie wina54. Jak postrzegana jest marka polska? Percepcję Polski na tle innych krajów obrazuje Anholt-GfK Nation Brands Index. Ranking, obejmujący 50 państw wylicza reputację każdego z nich w oparciu o sześć składowych opinii: na temat jego mieszkańców, towarów eksportowych, polityki, walorów turystycznych, kultury, zdolności przyciągania kapitału. W rankingu za rok 2008 Polska uplasowała się na 30 miejscu – między Chinami (29) a Czechami (31)55. Najlepszy wskaźnik Polska osiągnęła w punkcie „polityka” obejmującym ocenę kompetencji i uczciwości rządu, poszanowania praw obywatelskich i polityki zagranicznej. W rankingu „towarów eksportowych”, obrazującym percepcję marek, umiejscawiamy się na 25. pozycji. W dwóch dziedzinach jesteśmy na dole rankingu – w „turystyce” i „kulturze”. Polska nie jest więc postrzegana na świecie jako atrakcyjny cel podróży, kraj ciekawych zabytków czy ośrodek życia kulturalnego, a nasze produkty należą do „średniaków”. Z badań Polskiej Agencji Turystycznej (POT) wynika, że „wizerunek Polski nie jest zły, ale raczej nijaki i rozmyty”. Co więcej, nie mamy jednego, spójnego i wyrazistego wizerunku56. Na pewno w dużym stopniu wpływa na to zarządzanie wizerunkiem kraju – rozczłon-

S. Bates, British workers compete for seasonal jobs as recession bites, „The Guardian” z 14 kwietnia 2009. R. Ford, Britons vie with immigrants for low-paid jobs, “The Times” z 16 marca 2009. 53 P. Kotler, Marketing, Gebethner i Ska, Warszawa 1994. 54 Analiza wyników badań wizerunku Polski i postrzegania polskiej marki na świecie. Założenia i rekomendacje do pozycjonowania Polski, jako kraju docelowego podróży turystycznych na lata 2009-2015, Instytut Marki Polskiej, Warszawa 2008. 55 W. Smoczyński, Polska: kraj bez twarzy, „Polityka” z 30 czerwca 2009. 56 Analiza wyników badań...op.cit.
52

51

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

19

kowane na wiele elementów składowych, które nie składają się w żadną całość. Często promuje się to, co nie wymaga reklamy bądź konserwuje stare stereotypy (np. sztuka ludowa). Wraz z napływem imigrantów z Polski do Wielkiej Brytanii, wiele produktów żywnościowych, stało się dostępnych we wszystkich regionach Wielkiej Brytanii. Ze względu na wysoką liczbę Polacy szybko stali się znaczącą grupą konsumencką, co potwierdzają statystyki dotyczące eksportu polskich artykułów spożywczych do Wielkiej Brytanii. Do końca 2003 r. wyeksportowano z Polski do Wielkiej Brytanii towary żywnościowe o łącznej wartości 619 mln złotych57, podczas, gdy w 2009 r. eksport osiągnął już wartość 2,9 miliarda złotych. Polska jest jednym z czterech państw (poza Chinami, Indiami i Irlandią), którym udało się w kryzysowym 2009 r. zwiększyć eksport do Wielkiej Brytanii58. W wymianie polsko-brytyjskiej istotną rolę odgrywają Polacy, którzy zakładają swoje firmy na Wyspach specjalizujące się przede wszystkim w małej gastronomii, prowadzą sklepy detaliczne i hurtownie. Polski sklep jest już w prawie każdym miasteczku, a większe supermarkety (Sainsbury’s, Morrisons, Asda czy Tesco) stworzyły specjalne działy z polską żywnością. W sieci Tesco można obecnie kupić ponad 200 polskich produktów, a asortyment rośnie z roku na rok. Najbardziej aktywni na brytyjskim rynku są producenci słodyczy, wędlin oraz soków i napojów. Również polskie piwa – Tyskie, Lech i Żywiec – są dostępne na ladach brytyjskich supermarketów i pubów. Konsumentami tych produktów są przede wszystkim Polacy. Co więcej, Polacy wydając na żywność średnio 67 funtów tygodniowo, aż 30% wydatków przeznaczają wyłącznie na polskie produkty. Kupując towary z Polski, preferują sklepy specjalizujące się w sprzedaży takiej żywności59. Jak bardzo dochodowy jest to rynek, wskazują chociażby spektakularne zyski polskich browarów eksportujących na rynek brytyjski. Polskie piwo cieszy się coraz większym zainteresowaniem, również wśród brytyjskich konsumentów, którzy coraz chętniej sięgają po piwa z innych, do niedawna egzotycznych krajów. W badaniu postanowiliśmy sprawdzić, na ile Brytyjczycy znają polskie marki oraz czy są skłonni kupować towary wyprodukowane w Polsce. Z Polską Brytyjczycy mogą kojarzyć wódkę i piwo, ale co wiedzą o kulturze naszego państwa? Od wiosny 2009 i do końca 2010 r. w Wielkiej Brytanii trwa rok polskiej kultury „Polska! Year”, inicjatywa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Spaw Zagranicznych. „Polska! Year” objął cały szereg różnego rodzaju imprez kulturalnych na całym terytorium Zjednoczonego Królestwa. Celem tej inicjatywy jest promowanie Polski poprzez zapoznanie Brytyjczyków z kulturalnymi dokonaniami Polaków, jak również wzmocnienie kontaktów pomiędzy ludźmi kultury obu krajów. Ważne, że organizatorzy postawili na różnorodność oraz współpracę. Chopina zna wielu Brytyjczyków (chociaż nie koniecznie kojarzą go wyłącznie z Polską); zaś bardziej wyedukowani mieszkańcy Wielkiej Brytanii zapewne rozpoznają Mickiewicza czy Kieślowskiego. Jednakże znajomość współczesnej kultury polskiej, muzyki popularnej, teatru czy sztuki, jest znikoma poza granicami naszego kraju. Organizatorzy postanowili poprawić tę sytuację, a zarazem pomóc w kształtowaniu pozytywnego wizerunku Polski i Polaków – pokazać Polskę jako kraj współczesny, nie tylko nadążający za trendami w kulturze i sztuce, ale również je współtworzący. Jest to również próba odwrócenia stereotypów
57 58

Polskie marki w Wielkiej Brytanii – skazane na polskie półki? Cooltura/ Polarity UK z 15 października 2010. Mimo kryzysu rośnie polski eksport do Wielkiej Brytanii, PAP z 5 marca 2010. 59 Polskie jedzenie częścią brytyjskiej kultury, Cooltura/ Polarity UK z 7 czerwca 2010.

20

Joanna Fomina, Justyna Frelak

i negatywnych oraz płytkich wyobrażeń o Polsce i Polakach. W ramach projektu zorganizowano setki wystaw, pokazów filmów fabularnych, animowanych i dokumentalnych, koncertów muzyki klasycznej, jazzowej czy współczesnej, spotkań z wybitnymi postaciami kultury, pokazów teatralnych, konferencji i seminariów. „Polska! Year” miał bardzo dobry odzew w mediach. Prasa dużo uwagi poświęciła poszczególnym wydarzeniom kulturalnym – oczywiście była to prasa z górnej półki, przede wszystkim The Guardian, The Financial Times oraz The Daily Telegraph oraz publikacje poświęcone przede wszystkim kulturze i sztuce. Relacje prasowe były entuzjastyczne, pozbawione protekcjonalności. Trzeba zauważyć, że „Polska! Year” był skierowany przede wszystkim do elit – do osób ambitnych, które nie tylko interesują się kulturą, lecz również są na tyle otwarte, by eksperymentować z produktami kulturowymi „Nowej Europy”, a w bogatej ofercie wydarzeń kulturalnych wybiorą właśnie te proponowane przez Polskę. W naszym badaniu staramy się oszacować, na ile projekt ten odbił się echem w społeczeństwie brytyjskim oraz jaka część społeczeństwa faktycznie skorzystała z oferty kulturalnej tej inicjatywy. Natomiast nie możemy się spodziewać, że będziemy mogli ocenić głębsze skutki „Polska! Year”, ponieważ do tego celu potrzebne jest badanie jakościowe.

Wyniki badania ilościowego
Na wizerunek kraju i jego mieszkańców składa się wiele czynników. Jak wiadomo, posługiwanie się stereotypami dotyczących różnych narodów, nie wymaga istnienia bezpośrednich kontaktów z ich przedstawicielami. Natomiast dzięki bezpośrednim kontaktom, takie stereotypowe wyobrażenia na ogół nie tylko ulegają modyfikacji, lecz również przestają być zideologizowane oraz nacechowane emocjonalnie60. Spotkania z przedstawicielami innych narodów dają nam możliwość odmitologizowania wizerunku danego narodu oraz przekształcenia go na podstawie naszych osobistych wrażeń i doświadczeń. Można się spodziewać, że sześć lat po wejściu Polski do UE, postrzeganie naszego kraju i jego mieszkańców gruntownie się zmieniło – że Polska w oczach Brytyjczyków jest teraz widziana jako kraj nowoczesny i rozwinięty, znajdujący się po „słusznej stronie limes”, a Polacy – jako mniej egzotyczni i dalecy. Biorąc pod uwagę masowe imigracje Polaków do Wielkiej Brytanii, na pewno zmieniła się intensywność kontaktów pomiędzy Polakami i Brytyjczykami. W tym rozdziale przyjrzymy się temu, jaki wpływ na postrzeganie naszych rodaków przez Brytyjczyków miało wejście Polski do Unii: czy Polacy są widziani jako bardziej podobni i bliscy – jako „my-Europejczycy” czy też wciąż jako inni, obcy „oni”. Zobaczymy, jak Brytyjczycy postrzegają skutki otwarcia brytyjskiego rynku pracy oraz w jaki sposób widzą typowego Polaka. Interesuje nas również to, jaki jest wizerunek Polski jako kraju. Ponadto, przyjrzymy się temu, na ile informacje o zmianach w polskim życiu politycznym i społecznym dotarły do brytyjskiej opinii publicznej i utrwaliły się w ogólnym postrzeganiu naszego kraju. W naszym badaniu pytaliśmy Brytyjczyków o opinię na temat różnych aspektów sytuacji wewnętrznej Polski (np. kościoła katolickiego, korupcji, wzrostu gospodarczego) oraz wybranych kwestii związanych z pozycją Polski na arenie międzynarodowej. Na koniec spojrzymy na to, na ile rozpoznawalne
60 J. Konieczna, Polacy-Ukraińcy, Polska-Ukraina. Paradoksy stosunków sąsiedzkich, Fundacja im. St. Batorego, Warszawa 2003.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

21

są polskie produkty, w tym produkty polskiej kultury, i jaki to ma wpływ na markę polską w Wielkiej Brytanii.

Kontakty z Polską i Polakami a postrzeganie naszego kraju i jego mieszkańców
Wejście Polski do UE oraz otwarcie brytyjskiego rynku pracy dla Polaków przyczyniło się do intensyfikacji kontaktów Brytyjczyków z Polakami, a co za tym idzie, zwiększenia wyrazistości wizerunku Polski. Dzięki tym kontaktom, ale również dzięki większej uwadze mediów, Polska staje się coraz bardziej rozpoznawalnym, bliskim i znanym krajem. Ponad połowa badanych deklaruje, że miała jakieś kontakty z naszym krajem i jego mieszkańcami (rysunek 1). Rysunek 1. Kontakty z Polską i Polakami

47%

Tak

53%

Nie

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Co więcej, prawie 60% badanych, którzy mieli jakieś kontakty z Polską i Polakami, zna Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Bardzo często do spotkań pomiędzy Polakami i Brytyjczykami dochodzi w miejscu pracy. Wśród osób, które mają kontakty z Polską i Polakami, połowa badanych spotkała Polaków w pracy. Co ciekawe, nie ma tutaj wyraźnego zróżnicowania ani pod względem wieku (lekka przewaga osób młodych), ani pod względem grupy społecznej, czy też rodzaju wykonywanej pracy. Może to wynikać z faktu, iż polscy pracownicy są właściwie obecni we wszystkich sektorach rynku pracy. Natomiast o wiele mniej istotnym źródłem wiedzy o Polsce i Polakach są środki masowego przekazu, publikacje książkowe, produkty oraz imprezy kulturalne. Bezpośrednie kontakty z Polską miało dość mało Brytyjczyków, tylko 6% odwiedziło Polskę w ciągu ostatnich lat. Najczęściej do Polski przyjeżdżały osoby w wieku 25-34 lata. Prawdopodobnie niemałą rolę odegrała popularność wśród Brytyjczyków urządzania wieczorów kawalerskich i panieńskich w „egzotycznych” miastach Europy Środkowej, do których łatwo się dostać za sprawą tanich linii lotniczych. W tej grupie wiekowej znalazło się prawie dwa razy więcej Brytyjczyków w porównaniu do reszty społeczeństwa (rysunek 2).

22

Joanna Fomina, Justyna Frelak Rysunek 2. Znajomość Polski i Polaków wśród Brytyjczyków
Mam znajomych Polaków zamieszkałych w Wielkiej Brytanii
45% 59%

Pracuję z Polakami
9%

Oglądałam(em) programy w TV o Polsce

Mam znajomych Polaków zamieszkałych w Polsce

7%

Byłam(em) w Polsce w ciągu ostatnich 5 lat

6%

Czytałam(em) artykuły lub książki o Polsce

6%

Oglądała(em) polskie filmy/ Czytała(em) książki napisane przez Polaków

3%

Odwiedziłam(em) stronę internetową poświęconą Polsce

1%

Żadna z powyższych odpowiedzi

5%

N=547, respondenci, którzy mieli kontakt z Polską lub Polakami

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Nie da się jednoznacznie ocenić zmian wizerunku Polski w oczach Brytyjczyków po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej. Przede wszystkim warto podkreślić, że Polska powoli przestaje być mało rozpoznawalnym krajem na obrzeżach Europy. Coraz więcej Brytyjczyków ma zdanie na temat Polski i jest gotowych się nim podzielić. W porównaniu z wynikami z 2001 r., w odpowiedziach na pytanie o sytuację wewnętrzną, jak również o pozycję na arenie międzynarodowej Polski, odnotowano wyraźny spadek liczby osób które nie miały zdania („trudno powiedzieć”), lub wybrały odpowiedź ambiwalentną. I tak na przykład, w 2001 r., na pytanie o to, czy zgadzają się ze stwierdzeniem, że Polska jest demokracją parlamentarną, 44% Brytyjczyków wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”, a 18% wybrało odpowiedź „ani się zgadzam, ani się nie zgadzam”. Natomiast dziewięć lat później było to tylko 32% i 12%. Podobną tendencję możemy zauważyć w przypadku odpowiedzi na pytania dotyczące poziomu korupcji i biurokracji, sytuacji ekonomicznej, przestrzegania swobód obywatelskich w Polsce, jak również oceny relacji Polski z innymi państwami wewnątrz oraz poza UE. Co ważne, posiadanie wyrazistych opinii na temat Polski i Polaków jest mocno skorelowane z wcześniejszymi kontaktami Brytyjczyków z naszymi rodakami. W przypadku oceny poziomu korupcji w Polsce, 42% osób, które nie miały wcześniej kontaktu z Polską i Polakami nie ma opinii na ten temat i tylko 26% osób, które miały kontakt z Polską i Polakami nie czuje się kompetentnymi, by na to pytanie odpowiedzieć. Podobna zależność istnieje w przypadku odpowiedzi ambiwalentnych. Występuje również zauważalne zróżnicowanie pod względem posiadania wyrazistych poglądów na temat Polski względem płci – mężczyźni częściej mają opinię na temat sytuacji wewnętrznej oraz pozycji Polski na arenie międzynarodowej niż kobiety. Także najmłodsze osoby czują się najmniej kompetentne w tej dziedzinie. Wraz z wiekiem poziom deklarowanej wiedzy rośnie, by nieznacznie spaść wśród najstarszych przedstawicieli społeczeństwa brytyjskiego.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

23

Wizerunek Polski
Wyobrażenia dotyczące wielkości państwa są jednym z podstawowych aspektów jego wizerunku. Ocena wielkości Polski pod względem liczby mieszkańców wciąż przychodzi Brytyjczykom z trudem. Na pytanie o liczbę ludności w Polsce, prawie 40% respondentów udzieliło odpowiedzi „trudno powiedzieć”. Jedna czwarta badanych potrafiła trafnie określić przedział, w którym mieści się liczba mieszkańców Polski. Najczęściej były to osoby w wieku średnim, lepiej wykształcone, które miały wcześniejszy kontakt z Polską i Polakami. Tendencją jest raczej zaniżanie niż zawyżanie ludności naszego kraju. 20% badanych stwierdziło, że ich zdaniem w Polsce mieszka mniej niż 20 milionów mieszkańców, a 13% – że ponad 40 milionów (rysunek 3). Rysunek 3. Jaka jest liczba mieszkańców Polski?

21–40 milionów

23%

11–20 milionów

17%

41–60 milionów

10%

Mniej niż 10 milionów

9%

Więcej niż 60 milionów

3%

Trudno powiedzieć

38%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Brytyjczycy nie mają wątpliwości co do przynależności Polski do Europy, tak pod względem formalnym (członkowstwo w UE), jak i praktycznym (przestrzeganie zasad demokracji liberalnej). Prawie 70% Brytyjczyków wie, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Wynik ten szczególnie zyskuje na znaczeniu, kiedy porównamy go z rezultatami dla innych krajów wyszczególnionych w pytaniu. Tylko niecałe 40% Brytyjczyków wie, że również Słowacja jest członkiem UE. Co więcej, 15% Brytyjczyków nie ma pewności, czy ich własny kraj należy do Unii. Natomiast 28% populacji Wielkiej Brytanii do członków UE zalicza również Ukrainę (rysunek 4).

24

Joanna Fomina, Justyna Frelak Rysunek 4. Które z poniższych krajów są członkami Unii Europejskiej?

Zjednoczone Królestwo

85%

Polska

67%

Słowacja

37%

Ukraina

28%

Islandia

23%

Trudno powiedzieć

9%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Polska jest największym krajem ze wszystkich nowych członków Unii Europejskiej. Bardzo często pisząc o skutkach rozszerzenia Unii Europejskiej w 2004 r. oraz otwarcia brytyjskiego rynku pracy dla obywateli tych państw, wspomina się o Polsce i Polakach. Ponadto, Polacy są największą grupą obywateli nowych państw członkowskich, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii po 2004 r. Te czynniki w dużej mierze ukształtowały świadomość Brytyjczyków na temat członkowska Polski w UE. Jak można było przewidzieć, prawdopodobieństwo posiadania wiedzy na temat przynależności Polski do UE rośnie wraz z pozycją społeczną i wiekiem respondentów. Najniższy odsetek badanych, którzy udzielili poprawnej odpowiedzi na temat członkowska Polski w UE jest wśród najmłodszej grupy respondentów i wynosi 55%. Najmłodsi Brytyjczycy również rzadziej wiedzą że Wielka Brytania należy do Unii. Istnieje pewien rozdźwięk w postrzeganiu Polski przez Brytyjczyków. Większość z nich nie ma wątpliwości co do przynależności Polski do wspólnoty państw demokratycznych, które respektują swobody obywatelskie swoich mieszkańców. Co więcej, przekonanie to upowszechniło się w porównaniu z 2001 r. Jednak w dalszym ciągu Brytyjczycy uważają, że warunki życia w Polsce nie są najlepsze ze względu na biurokrację, korupcję, brak szybkiego wzrostu ekonomicznego oraz znaczne wpływy Kościoła katolickiego na życie społeczne i polityczne. Taki dwojaki wizerunek Polski bardzo dobrze oddają wyniki średnich ważonych odpowiedzi na poszczególne pytania (rysunek 5).

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii Rysunek 5. Polska to kraj, w którym:

25

Średnie odpowiedzi
1 – Zdecydowanie zgadzam się 5 – Zdecydowanie nie zgadzam się

Istnieje demokracja parlamentarna, podobnie jak w innych krajach Europy

2,3

N=703

Biurokracja utrudnia załatwienie najprostszych spraw

2,6

N=677

Kościół katolicki ma zbyt duże wpływy

2,6

N=639

Panuje korupcja

2,7

N=714

Respektuje się swobody obywatelskie

2,8

N=738

Jest szybki wzrost gospodarczy

3,2

N=783

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Co więcej, zaszły ciekawe zmiany w postrzeganiu Polski w porównaniu z sytuacją sprzed dziewięciu lat. Ponad dwukrotnie zwiększyła się liczba osób, które zgadzają się ze stwierdzeniem, że Polska jest demokracją parlamentarną, tak jak inne kraje Europy Zachodniej – obecnie jedynie 12% badanych z tym stwierdzeniem się nie zgadza. Znacząco zwiększyła się liczba osób, które są przekonane, że w Polsce respektuje się swobody obywatelskie – z 23% w 2001 r. do 34% w 2010 r. (rysunek 6). Rysunek 6. Polska to kraj, w którym: (porównanie odpowiedzi respondentów z 2001 i 2010)

34 respektuje się swobody obywatelskie 23

42 w którym istnieje system parlamentarny, podobnie jak w innych krajach Europy Zachodniej 18

2001

2010

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

26

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Poprawiło się również postrzeganie rozwoju ekonomicznego w Polsce, jednak wciąż przeważa negatywna ocena wzrostu gospodarczego – 25% osób zgadza się ze stwierdzeniem, że Polska cieszy się szybkim wzrostem gospodarczym, natomiast 33% Brytyjczyków opinii tej nie podziela (rysunek 7). Rysunek 7. Polska to kraj, w którym: (porównanie wyników z 2001 i 2010)

25 Jest szybki wzrost gospodarczy 16

30 Kościół katolicki ma zbyt duże wpływy 35

35 Biurokracja utrudnia załatwienie najprostszych spraw 33

31 Panuje korupcja 25 2001 2010

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Ciekawe, że oceny takie występują wbrew powszechnemu przekonaniu, że Polska w porównaniu z innymi krajami, wyszła obronną ręką ze światowego kryzysu ekonomicznego (rysunek 8). Jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa polskiego, jego ocena znacząco się nie zmieniła, wciąż około jednej trzeciej społeczeństwa jest zdania, że korupcja, biurokracja oraz zbyt duże wpływy Kościoła katolickiego są problemem dla mieszkańców Polski. Postrzeganie takie może być związane z masowymi emigracjami Polaków do Wielkiej Brytanii – „gdyby wszystko tak wspaniale funkcjonowało w tym kraju, kto by chciał go opuścić dla Wielkiej Brytanii” – mogą myśleć Brytyjczycy. Nie możemy również wykluczyć, że sami Polacy w bezpośrednich kontaktach z Brytyjczykami narzekają na różne aspekty życia w Polsce, próbując uzasadnić swoją decyzję o wyjeździe. Niejednoznaczne wyniki niniejszego badania pokrywają się w znacznym stopniu z rezultatami rankingów państw, takimi jak np. Anholt-GfK Nation Brands Index. Jak stwierdzają eksperci, Polska jest krajem, w którym sytuacja polityczna czy ekonomiczna jest lepsza, niż wynikałoby to z panującej opinii. Dlatego też Polska np. jest państwem w rzeczywistości większym niż się ją postrzega, ma szybszy rozwój gospodarczy, niż ten przypisywany, itp.61 Brytyjczycy są podzieleni, co do oceny polityki zagranicznej i europejskiej Polski. Najmniej wątpliwości mieli przy pytaniu o to, czy Polska potrafi się dogadać ze swoimi sąsiadami. Pra61

W. Smoczyński, Polska: kraj bez twarzy, „Polityka” z 30 czerwca 2009.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii Rysunek 8. Polska to kraj, w którym:
Istnieje demokracja parlamentarna, podobnie jak w innych krajach Europy Zachodniej 42% 14% 12% 32%

27

Biurokracja utrudnia załatwienie najprostszych spraw

35%

19% 12%

34%

Respektuje się swobody obywatelskie

33%

19%

19%

28%

Tak Ani tak ani nie

Panuje korupcja

31%

20%

19%

31% Nie

Kościół katolicki ma zbyt duże wpływy

31%

20%

12%

38%

Trudno powiedzieć/nie wiem

Jest szybki wzrost gospodarczy

25%

19%

33%

24%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

wie 40% Brytyjczyków jest zdania, że nawet, jeżeli wcześniej Polska miała trudne relacje z sąsiadami, to potrafiła z nimi się pogodzić, a tylko 12% badanych opinii tej nie podziela. Możemy się spodziewać, że niemałą rolę odegrały tutaj relacje BBC oraz innych mediów na temat polsko-rosyjskiego pojednania po katastrofie smoleńskiej. Natomiast w przypadku oceny współpracy państw na poziomie Unii Europejskiej, jak również odpowiedzi na pytanie o zaspokojenie własnych interesów – porównywalny odsetek społeczeństwa brytyjskiego ma skrajnie różne opinie. Po jednej stronie stoją Brytyjczycy, którzy mają bardzo dobrą opinię o sposobie prowadzenia polskiej polityki zagranicznej, a po drugiej ci, którzy mają krytyczne nastawienie. Prawie jedna trzecia Brytyjczyków uważa, że Polska dąży do zaspokojenia swoich interesów kosztem interesów innych państw. Jak wynika z badania, połowa tych osób jednocześnie nie podziela zdania, że Polska sprzyja współpracy i stabilności w Unii Europejskiej (rysunek 9). Rysunek 9. Polska jest krajem, który:

Miał trudne relacje z sąsiadami, ale potrafił się z nimi pogodzić

39%

20%

12%

29%
Tak

Ani tak ani nie Dąży do realizacji własnych interesów kosztem innych państw

30%

22%

22%

27%
Nie

Trudno powiedzieć/nie wiem Przyczynia się do lepszej współpracy i stabilności w Europie

28%

21%

25%

26%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

28

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Możemy przypuszczać, że na wizerunku Polski zaważyły również oceny koalicji rządzącej naszym krajem w latach 2005-2007, kiedy to Polska m.in. sprzeciwiała się ratyfikacji traktatu konstytucyjnego UE. Warto podkreślić, że mass media brytyjskie stosunkowo mało uwagi poświęcają sprawom europejskim, relacjonując jedynie nadzwyczajne wydarzenia. Jeżeli nawet po ostatnich wyborach odnotowaliśmy zwrot, zarówno w polskim dyskursie politycznym, jak i w działaniach na arenie międzynarodowej, zmiany takie niekoniecznie musiały być szybko odnotowane przez społeczeństwo brytyjskie. Faktycznie, prawdopodobieństwo pozytywnej oceny Polski rośnie wraz z deklaracją wcześniejszych kontaktów z Polską i Polakami, a co za tym idzie, lepszą znajomością naszego kraju.

Dystans społeczny – Polak prawie oswojony
Intensyfikacja kontaktów z Polską i Polakami pomogła Brytyjczykom wyrobić sobie pozytywną opinię na temat naszych rodaków. Polacy nie są już mało znanym egzotycznym narodem, o którym nie wiadomo, co myśleć. Tylko 9% badanych nie umiało odpowiedzieć na pytanie, czy Polacy są raczej podobni, czy różni od Brytyjczyków. Dziewięć lat wcześniej takich osób było dwa razy więcej (rysunek 10). Rysunek 10. Czy Polacy są podobni do Brytyjczyków czy też różnią się od nich?

9%

23%

26%

14%

18%

9%

Są podobni N=1029

2

3

4

Są różni

Trudno powiedzieć/nie wiem

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Co więcej, Brytyjczycy są bardzo otwarci na Polaków. Jedna trzecia Brytyjczyków jest zdania, że Polacy są do nich podobni oraz dodatkowo jedna czwarta uważa, że Polacy są trochę podobni a trochę różni. Również na tle innych grup etnicznych Polacy mają bardzo dobrą opinię. Ponad połowa badanych uważa, że Polacy dobrze lub bardzo dobrze pasują do społeczeństwa brytyjskiego. Najwięcej wątpliwości mają co do tego osoby gorzej wykształcone, wykonujące prace fizyczne. Jest to bardzo istotny wynik, biorąc pod uwagę ogólne sceptyczne nastawienie Brytyjczyków do imigrantów. Brytyjczycy, którzy mieli bezpośrednie kontakty z Polską i Polakami, są bardziej skłonni uważać, że Polacy są raczej podobni do Brytyjczyków oraz lepiej zintegrowani ze społeczeństwem brytyjskim na tle innych grup etnicznych (rysunek 11).

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii Rysunek 11. Na ile Polacy zamieszkali w Wielkiej Brytanii - w porównaniu z innymi mniejszościami tam żyjącymi – pasują do społeczeństwa brytyjskiego?

29

16%

36%

24%

9%

7%

8%

Bardzo dobrze Tak sobie Zupełnie nie pasują

Dobrze Raczej nie pasują Trudno powiedzieć

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Brytyjczycy są bardzo otwarci na Polaków w sferze kontaktów osobistych, natomiast więcej dystansu mają do Polaków, jeżeli chodzi o sferę instytucjonalną i polityczną. Tak więc, prawie wszyscy Brytyjczycy zgodnie akceptują prawo Polaków do przyjazdu do Wielkiej Brytanii jako turyści. Mogą sobie wyobrazić zawarcie bliskich przyjaźni z Polakami. Również nie mają nic przeciwko Polakom-sąsiadom. Co więcej, akceptują Polaków jako członków rodziny – tylko jedna piąta badanych nie zaakceptowałaby związku własnego dziecka z Polakiem lub Polką (rysunek 12). Rysunek 12. Czy zgadza się Pan/i, aby Polak…?

Przyjechał do Wielkiej Brytanii jako turysta

93%

1% 3% 4% 15% 13% 3%

Wszedł do grona Pańskich bliskich przyjaciół

70%

Był Pana/Pani najbliższym sąsiadem

69%

15%

15% 2%

Pracował razem z Panem/Panią

67%

14%

16%

2%

Tak

Stał się członkiem Pana/Pani rodziny przez małżeństwo z Pana/Pani dzieckiem

58%

16%

21%

5%

Opinia ambiwalentna Nie

Kierował firmą, w której Pan/Pani pracuje

53%

16%

27%

4%

Zamieszkał w Wielkiej Brytanii na stałe

47%

18%

32%

2%

Trudno powiedzieć/nie wiem

Otrzymał brytyjskie obywatelstwo

39%

17%

39%

4%

został radnym w samorządzie lokalnym w Pana/Pani miejscu zamieszkania

38%

14%

43%

5%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

30

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Natomiast już nieco więcej osób sprzeciwiałoby się sytuacji, gdyby ich firmą zarządzał Polak – chociaż i w tym przypadku przeciwników jest mniej niż jedna trzecia ogółu społeczeństwa. Również jedna trzecia nie życzy sobie, aby Polacy osiedlali się na stałe w Wielkiej Brytanii. Blisko 40% Brytyjczyków nie akceptuje nadania obywatelstwa brytyjskiego Polakom. Najtrudniej Brytyjczykom jest zaakceptować Polaka jako radnego. To jest jedyny przypadek, kiedy odsetek respondentów niechętnie widzących Polaka w określonej roli przeważył nad odsetkiem osób o pozytywnym nastawieniu. Co ciekawe, wynik ten jest przede wszystkim rezultatem odpowiedzi respondentów, którzy nigdy nie mieli kontaktu z Polską i Polakami (rysunek 13). Rysunek 13. Czy zgadza się Pan/i aby Polak został radnym w samorządzie lokalnym w Pana/i miejscowości?
Średnie wyniki

1 – Zdecydowanie się zgadzam

3

5 – Zdecydowanie się nie zgadzam

3,2

N=9 81

Miał(a) wcześniej kontakt z Polską i Polakami

2,9

N= 526

Nie miała wcześniej kontaktów z Polską i Polakami

3,4

N= 455

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Jeżeli podliczymy średnie ze wszystkich wypowiedzi (rysunek 14), zauważymy, że nastawienie sceptyczne lekko przeważa jedynie w dwóch przypadkach – nadania obywatelstwa brytyjskiego oraz bycia radnym przez Polaka. Bycie radnym to nie tylko pozostanie obywatelem, lecz również aktywne korzystanie z praw, które za tym idą oraz wpływ na kształtowanie życia społecznego. Jest to w wyobrażeniu Brytyjczyków sfera wciąż mocno zarezerwowana dla „swoich”. W tym kontekście warto przypomnieć sobie przekonanie Brytyjczyków o wysokim poziomie korupcji oraz biurokracji w Polsce, które po części mogą wyjaśnić zastrzeżenia badanych do pełnienia funkcji społeczno-politycznych przez Polaków. Ważne jest, że wciąż ponad połowa mieszkańców Wielkiej Brytanii nie wyraża mocnego sprzeciwu wobec Polaków jako członków społeczeństwa brytyjskiego. Co ciekawe, wśród osób, które miały wcześniejsze kontakty z Polską i Polakami, również Polakradny nie wzbudza aż tylu kontrowersji. Wśród takich osób przeważają ci, którzy nie widzą w tym problemu.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii Rysunek 14. Czy zgadza się Pan/i, aby Polak...?
Średnie odpowiedzi
1 – Zdecydowanie tak 3 5 – Zdecydowanie nie N=1023

31

Przyjechał do Wielkiej Brytanii jako turysta

1,4

Wszedł do grona Pańskich bliskich przyjaciół

2,1

N=1003

Był Pana/Pani najbliższym sąsiadem

2,1

N=1012

Pracował razem z Panią/Panem

2,2

N=1005

Stał się członkiem Pana/Pani rodziny przez małżeństwo z Pana/Pani dzieckiem Kierował firmą, w której Pan/Pani pracuje

2,4

N=974

2,6

N=991

Zamieszkał w Wielkiej Brytanii na stałe

2,8

N=1004

Otrzymał brytyjskie obywatelstwo

3,1

N=983

został radnym w samorządzie lokalnym w Pana/Pani miejscu zamieszkania

3,2

N=981

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Bezpośrednie kontakty z Polakami oraz większa uwaga mediów wyraźnie ociepliły wizerunek mieszkańców naszego kraju – obecnie jest on znacznie bardziej pozytywny, niż ten wyłaniający się na podstawie wyników badań sprzed dziewięciu lat. Brytyjczycy, którzy mieli styczność z naszym krajem i naszymi rodakami, zdecydowanie chętniej akceptują ich nie tylko jako przyjaciół i członków rodziny, lecz również jako współobywateli lub radnych. Kontakt z Polską, a przede wszystkim bezpośredni kontakt z Polakami, zdecydowanie sprzyja budowaniu ich pozytywnego wizerunku. Polacy są bardzo dobrymi „ambasadorami” swojego kraju.

Postrzeganie skutków migracji
Ocena skutków otwarcia brytyjskiego rynku pracy dla obywateli nowych krajów członkowskich, a co za tym idzie, licznych migracji Polaków do Wielkiej Brytanii nie jest jednoznaczna. Brytyjczycy dostrzegają pozytywny wpływ obecności polskich imigrantów na wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii oraz wzrost wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków – twierdzi tak prawie 50% badanych. Napływ siły roboczej z Polski poprawił również, w mniemaniu ponad 60% respondentów, sytuację brytyjskich przedsiębiorstw (rysunek 15). Co ciekawe, ocena ta jest zgodna ze stanem faktycznym, bowiem w momencie akcesji Polski do Unii Europejskiej, na brytyjskim rynku pracy liczba zgłoszonych wakatów wynosiła 650 tys., a co czwarty przedsiębiorca zgłaszał trudności z obsadzeniem wolnych stanowisk62.
62 A. Fidel, E. Piętka, Funkcjonowanie polskich migrantów na brytyjskim rynku pracy, Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2007.

32

Joanna Fomina, Justyna Frelak Rysunek 15. Otwarcie brytyjskiego rynku pracy dla Polaków spowodowało:
Zwiększenie podaży pracowników, których poszukują pracodawcy

65%

12%

7% 17%

Wzrost bezrobocia w Wielkiej Brytanii

60%

15%

19%

6%

Wzrost wydatków na pomoc socjalną

60%

15%

13% 13%

Tak

Ani tak ani nie Spadek wynagrodzeń pracowników

59%

14%

19%

8%
Nie

Szybszy wzrost gospodarczy w Wielkiej Brytanii

48%

15%

26%

11%

Trudno powiedzieć/nie wiem

Zwiększenie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków

48%

18%

18%

15%

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Rysunek 16. Otwarcie brytyjskiego rynku pracy dla Polaków spowodowało:
Ś rednie odpowiedzi
1 – Zdecydowanie tak 3 5 – Zdecydowanie nie

Wzrost wydatków na pomoc socjalną

2,1

N=897

Zwiększenie podaży pracowników, których poszukują pracodawcy

2,2

N=961

Wzrost bezrobocia w Wielkiej Brytanii

2,3

N=970

Spadek wynagrodzeń pracowników

2,3

N=947

Zwiększenie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków

2,5

N=872

Szybszy wzrost gospodarczy w Wielkiej Brytanii

2,7

N=916

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

33

W opinii Brytyjczyków Polska imigracja ma jednak swoje ciemne strony. Napływ tanich i pracowitych Polaków spowodował według wielu Brytyjczyków (60%) wzrost bezrobocia. Polacy są również oskarżani o dumping płacowy i w rezultacie obniżkę wynagrodzeń. Tani polski pracownik zabiera pracę Brytyjczykom – twierdzi tak około 60% badanych. Opinie te mogą wynikać z faktu, iż pracownicy z krajów A8 są gotowi pracować za znacznie niższe stawki niż Brytyjczycy, co potwierdzają dane porównujące średnie zarobki. Jednakże prace, których podejmują się migranci, nie cieszą się najczęściej dużą popularnością wśród ludności rodzimej63. Pomimo pozytywnego wpływu na gospodarkę, prawie 60% Brytyjczyków utożsamia Polską imigrację ze wzrostem wydatków na opiekę społeczną. To, że Polacy i pozostali pracownicy z nowych państw członkowskich obciążają brytyjski system opieki społecznej, nie znajduje jednak potwierdzenia w rzeczywistości. Począwszy od 2004 r., imigranci z tych krajów dokładają więcej do budżetu niż z niego otrzymują. Przykładowo, w roku podatkowym 2008-2009, wpłacili o 37% więcej (pod postacią podatków pośrednich i bezpośrednich) niż otrzymali. Z pewnością duży wpływ na taką opinię miał masowy charakter polskiej migracji (szczególnie w pierwszych latach po liberalizacji), którego rząd nie przywidział. Chodzi w tym przypadku o wspomniane wcześniej obciążenie brytyjskiego sektor usług publicznych (np. szkół) i mieszkaniowych na poziomie lokalnym. W oczach Brytyjczyków, typowy polski imigrant to pracownik niewykwalifikowany – taką opinię wyraża ponad 75% ankietowanych (rysunek 17). Co więcej, ich zdaniem nie tylko podejmujemy się najcięższych prac, ale wykonujemy je sumiennie i rzetelnie, a nasza praca cieszy się dużym uznaniem wśród pracodawców. Prawie 70% brytyjskich pracodawców jest usatysfakcjonowanych pracą Polaków (rysunek 18). Twierdzi tak aż trzy czwarte respondentów. Nic w tym dziwnego – mimo niskich zarobków Polacy należą do najciężej pracujących w Wielkiej Brytanii – pracują średnio 41,5 godziny w tygodniu. Polską pracowitość dostrzegają i doceniają częściej te osoby, które Polaków znają i prawdopodobnie mają z nimi styczność również w miejscu pracy. Według połowy Brytyjczyków Polacy przestrzegają prawa. Rysunek 17. Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii na ogół:

Wykonują prace nie wymagające wysokich kwalifikacji

75%

15% 6%

5%

Są pracowici

62%

17%

15% 6%

Tak

Ani tak ani nie

Zabierają pracę Brytyjczykom

57%

17%

23%

3%

Nie

Przestrzegają prawa

51%

21%

16%

12%

Trudno powiedzieć/nie wiem

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.
63 H. Reed, M. Latorre, The Economic Impacts of Migration on the UK Labour Market, Instytute for Public Policy Research, Londyn 2009.

34

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Rysunek 18. Czy firmy zatrudniające Polaków są na ogół zadowolone z ich pracy, czy też nie?

28%

40%

6% 1%

23%

Zdecydowanie tak Zdecydowanie nie

Raczej tak Trudno powiedzieć/nie wiem

Raczej nie

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

W sześć lat po wejściu Polski do Unii Europejskiej zapytaliśmy Brytyjczyków, jak oceniają liberalizację dostępu do swojego rynku pracy dla Polaków. Ponad połowa z nich ocenia tę decyzję pozytywnie (55%). Nie brakuje też zdecydowanych oponentów liberalizacji, których jest 21% (rysunek 19). Tak, jak w przypadku wcześniejszych odpowiedzi, zwolenników liberalizacji jest więcej wśród osób znających Polskę i Polaków oraz wśród osób lepiej sytuowanych. Rysunek 19. Czy otwarcie rynku pracy dla Polaków było słuszną decyzją?

30%

25%

14%

21%

10%

Zdecydowanie tak Raczej nie Trudno powiedzieć/nie wiem

Raczej tak Zdecydowanie nie

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Pełne sprzeczności postrzeganie przez Brytyjczyków skutków migracji z Polski jest odzwierciedleniem typowych mitów, w jakie obrasta migracja, do których należy zaliczyć np. wyolbrzymianie rzeczywistej liczby imigrantów, założenia, iż zabierają oni pracę rodzimym pracowników oraz wyłudzają zasiłki Opinie Brytyjczyków, wyrażane również przez media, stoją jednakże w sprzeczności z oficjalnymi statystykami64. Sprzeczności te wynikają również z odmiennego postrzegania wpływu migracji jako takiej na poziom makro – czyli na wzrost gospodarczy oraz mikro, z perspektywy danej osoby – pracownika określonej firmy i mieszkańca danej dzielnicy. Chociaż Brytyjczycy dostrzegają pozytywny wpływ obecności polskich pracowników na rozwój gospodarczy, mogą równo64 S. Mulley, Immigration and Employment: Anatomy of a media story, Instytute for Public Policy Research, Londyn, sierpień 2010.

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

35

cześnie uważać że dla nich osobiście sytuacja wcale się nie poprawiła. Nie bez znaczenia jest tu wymiar lokalny – koszty imigracji poniosły w dużej mierze społeczności lokalne. Zgodnie ze statystykami z listopada 2010 r. skala napływu imigrantów z nowych państw członkowskich ustabilizowała się i nie należy oczekiwać istotnych wzrostów, tak jak w 2005 i 2007 r.65 Wpływ na tę sytuację miało szereg czynników, takich jak recesja, spadek wartości funta w stosunku np. do złotego, liberalizacja rynków pracy w innych krajach oraz wreszcie krótkookresowy charakter przyjazdów. Dla przykładu, liczba aplikacji Polaków do WRS od stycznia do wrześniu 2010 r. wyniosła 50 tys. (w 2009 r. odpowiednio 60 tyś.). Jednocześnie aplikacje pracowników z Łotwy oraz Łotwy w tym samym czasie wzrosły o kilka tysięcy66. Jednocześnie jednak wielu Polaków decyduje się na migrację długookresową i ta sytuacja może stanowić pewne wyzwanie dla państwa. Z jednej bowiem strony, przyjęcie, czy też absorpcja setek tysięcy Polaków dokonała się nadzwyczaj dobrze, co potwierdzają wyniki badań. Z drugiej jednak strony zastrzeżenia co do osiedlania się Polaków, przyjmowania obywatelstwa czy też ich aktywnego wpływania na życie lokalnej społeczności mogą budzić obawy jak będzie kształtować się postawy Brytyjczyków w przyszłości.

Polskie produkty tylko dla Polaków?
Bardzo istotnym elementem wizerunku każdego kraju są opinie o jego produktach oraz markach. O ile jednak Brytyjczycy mają wyrobioną opinię na temat Polaków, to jeśli chodzi o produkty, Polska wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Na pytanie o znajomość polskich produktów, pozytywnej odpowiedzi udzieliła jedynie jedna piąta badanych (rysunek 20). Jak można się było spodziewać, znajomość polskich produktów rośnie wraz ze znajomością samych Polaków – jedna trzecia badanych, którzy mieli wcześniejszy kontakt z Polską oraz Polakami również twierdzi, że zna polskie produkty. Polska imigracja na Wyspy oraz tanie połączenia lotnicze z Polską, sprawiają, iż coraz większej liczbie Brytyjczyków nieobcy stał bigos, barszcz oraz polskie piwo czy wódka. Rysunek 20. Czy zna Pan(i) polskie marki lub produkty?

4%

21% Tak Nie Nie wiem 75%

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.
65 66

Por. Migration Statistics, Institute for Public Policy Research, Londyn, listopad 2010. Migration Statistics Quarterly Report, Office for National Statistics, Londyn, listopad 2010.

36

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Polacy pełnią rolę ambasadorów polskich marek, chętnie angażują w budowanie świadomości na ich temat poprzez rekomendacje produktów, miejsc gdzie można je nabyć oraz polskich restauracji, które warto odwiedzić. Znaczenie „word of mouth” jest więc w przypadku polskich produktów nieocenione, pozostaje jednak – jak pokazują wyniki badań – ograniczone do relatywnie wąskiej grupy odbiorców. Nikłą znajomość polskich marek potwierdzają sondaże rynkowe, według których spośród 37% respondentów, którzy nabyli produkty żywnościowe ze względu na ich polskie pochodzenie, większość nie była w stanie podać żadnych konkretnych marek67. Z jednej strony trudno się dziwić – niewiele jest polskich produktów, które byłyby na tyle wyjątkowe, aby przyciągnąć brytyjskich klientów. Trudno polskiej kapuście kiszonej czy polskim sokom konkurować z sosami curry lub chińskimi warzywami. Nie ma też takiej mody na polską kuchnię, jak na kuchnię włoską czy azjatycką. Nie posiadamy wyrazistych marek, takich jak na przykład Volvo czy Nokia. Z drugiej strony wydaje się, że polscy producenci często wykazują małe zainteresowanie sprzedażą swoich produktów Brytyjczykom, skupiając strategie marketingowe prawie wyłącznie na Polonii. Brak określonych skojarzeń na temat polskich produktów u Brytyjczyków skutkuje tym, że respondenci nie byli w stanie stwierdzić czy informacja, że dany towar jest wyprodukowany w Polsce raczej zachęciłaby ich do jego nabycia, czy też zniechęciła. Niezdecydowanych w tej kwestii było około 80% badanych (rysunek 21). Te wyniki nie zaskakują, ponieważ rozpoznawalność polskich marek w porównaniu do światowych liderów, jest bardzo mała. Według Anholt-Gfk Roper Nation Brands Index, polskie produkty/marki plasuje się dopiero na 28 na 50 krajów branych pod uwagę w badaniu68. Rysunek 21. Czy informacja, że dany towar został wyprodukowany w Polsce na ogół zachęca Pana(ią) do jego zakupu, czy raczej zniechęca?

5%

7%

82%

6%

Na ogół zachęca Ani nie zachęca, ani nie zniechęca

Na ogół zniechęca Trudno powiedzieć

N=1029

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

To samo dotyczy znajomości oraz zainteresowania polską kulturą. Zgodnie ze wspominanym Indeksem, Polska pod względem popularyzacji kultury zajmuje dopiero 30 miejsce69. Ponieważ Brytyjczycy mają słabe wyobrażenie o polskich produktach, trudno
67 68

Polskie marki w Wielkiej Brytanii – skazane na polskie półki? Polarity UK, 15 października 2010. http://www.simonanholt.com/Research/research-introduction.aspx 69 http://www.simonanholt.com/Research/research-introduction.aspx

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

37

się dziwić, że tak mało osób ma świadomość że przez 13 miesięcy w różnych częściach Zjednoczonego Królestwa, można było korzystać z zasobów kulturalnych Polski w ramach roku kultury polskiej „Polska! Year”. Jedynie 8% społeczeństwa brytyjskiego słyszało o roku promocji kultury naszego kraju w Wielkiej Brytanii, a 1% badanych deklaruje, że wzięło udział w wydarzeniach kulturalnych organizowanych w ramach tego projektu (rysunek 22). Rysunek 22. Czy wziął/wzięła Pan(i) udział w jakichkolwiek wydarzeniach kulturalnych w ramach Roku Kultury Polskiej w Wielkiej Brytanii (Polska! Year)?
1% 1%

8% Tak Nie, ale o nim słyszała(em) Nie, oraz nie słyszałem o nim Trudno powiedzieć/nie wiem

90%

Źródło: Instytut Spraw Publicznych, 2010.

Pomimo tego, że prasa brytyjska poświęciła wiele uwagi temu projektowi, informacje o nim docierały jedynie do tych osób, które są zainteresowane jednocześnie zarówno kulturą, jak i Polską. Jest to wydarzenie wciąż bardzo elitarne, na co również wskazują badania. Wiedza o „Polska! Year” jest znacznie bardziej powszechna wśród osób najwyżej usytuowanych w społeczeństwie.

Podsumowanie
Jak widzimy, nazywanie Polaków mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii „ramieniem MSZ” wcale nie jest nieuzasadnione. Badania pokazują, że Polacy są świetnymi ambasadorami swojego kraju zagranicą, kształtują i będą w istotny sposób dalej wpływać na wizerunek naszego kraju i naszych rodaków. Polacy są generalnie lubiani przez Brytyjczyków na poziomie personalnym oraz akceptowani jako członkowie brytyjskiego społeczeństwa. Co bardzo ważne, w ogólnej atmosferze nastrojów antyimigracyjnych, otwarcie rynku pracy dla obywateli krajów Europy Środkowej (utożsamiane często z imigracją Polaków) jest postrzegane jako dobra decyzja. Natomiast marka polska jest wciąż rozmyta i niewyraźna. Polskie produkty można dziś spotkać niemalże wszędzie, nadal brakuje jednak marki lub kilku marek wiodących, z któ-

38

Joanna Fomina, Justyna Frelak

rymi Polska kojarzyłaby się za granicą. Ponieważ polskie firmy często nie mają odpowiedniego potencjału i środków do promocji swoich produktów za granicą oraz gdy brakuje strategii promocyjnych poszczególnych grup produktów regionalnych, znaczenie Polonii jako „ambasadora Polski” zyskuje jeszcze bardziej na znaczeniu. Program promocji Polski „Polska! Year” na pewno pomógł przybliżyć polską kulturę elitom społecznym i zademonstrował, że Polska to nie tylko dobra wódka i dobrzy pracownicy. Nie odbił się on jednak szerszym echem wśród ogółu społeczeństwa brytyjskiego.

Bibliografia
Monografie/opracowania:
Analiza wyników badań wizerunku Polski i postrzegania polskiej marki na świecie. Założenia i rekomendacje do pozycjonowania Polski jako kraju docelowego podróży turystycznych na lata 2009-2015, Instytut Marki Polskiej, Warszawa 2008. Carey S., Geddes A., Less Is More: Immigration and European Integration at the 2010 General Election, Parliamentary Affairs 63 (4), Oxford University Press 2010. Cianciara A. K., The European Policy of Donald Tusk’s Government, Analizy i Opinie nr 8/93, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009. Dustmann C., Frattini T., Halls C., Assessing the Fiscal Costs and Benefits of A8 Migration to the UK, Centre for Research and Analysis of Migration, Londyn 2009. Eade J., Drinkwater S., Garapich M. P., Polscy migranci w Londynie – klasa społeczna i etniczność, Centre for Research on Nationalism, Ethnicity and Multiculturalism, University of Surrey 2006. Fałkowski M., Polska jako Wschód i jako Zachód, [w:] L. Kolarska – Bobińska, Obraz Polski i Polaków w Europie, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2003. Fałkowski M., (red.), Pierwsze kroki w Unii. Polityka Polski w prasie europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2004. Fałkowski M., Popko A., Polacy i Niemcy. Wzajemny wizerunek po rozszerzeniu Unii Europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2006 Fomina J., Husband C., Inhabiting Heteroglossic Media Spaces: Intra-group transitions, identity construction and the language-media interface of ‘Bradfordian Poles’, [w:] T. Moring (red.) Living languages in bilingual media environments, NORDICOM, Helsinki 2011 (w przygotowaniu). Fomina J., Frelak J., Next Stopski London. Wizerunek polskich imigrantów w prasie brytyjskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2007. Fomina J., Światy równoległe – wizerunek własny Polaków w Wielkiej Brytanii, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009. Frelak J., Łada A., Schwartz K., Parkes R., (współpraca/Zusammenarbeit), Polska migracja zarobkowa do do Niemiec-fakty i mity. Polnische Arbeitsmigration nach Deutschland – Fakten und Mythen, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009. Garapich M. P., Migracje, społeczeństwo obywatelskie i władza. Uwarunkowania stowarzyszeniowości etnicznej i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego wśród polskich emigrantów w Wielkiej

Wizerunek Polski i Polaków w Wielkiej Brytanii

39

Brytanii, [w:] Duszczyk M., Lesińska M., (red.), Współczesne migracje: dylematy Europy i Polski, Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2009. Garapich M., The Migration Industry and Civil Society: Polish Immigrants in the United Kingdom Before and After EU Enlargement, Journal of Ethnic and Migration Studies, 34 (5), 2008. Garapich M.P., Osipovič D., MIGPOL. Badanie sondażowe wśród obywateli polskich zamieszkałych w Wielkiej Brytanii i Irlandii, wrzesień 2007. Geographic Mobility in the context of EU enlargement, [w:] Employment in Europe 2008 report, Komisja Europejska, Bruksela 2008. Kaczmarczyk P., Współczesne migracje zagraniczne Polaków. Aspekty lokalne i regionalne, Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2008. Kolarska-Bobińska L., Łada A. (red.), Polska–Niemcy. Wzajemny wizerunek i wizja Europy, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009. Kolarska-Bobińska L. (red.), Obraz Polski i Polaków w Europie, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2003. Konieczna J., Polacy-Ukraińcy, Polska-Ukraina. Paradoksy stosunków sąsiedzkich, Fundacja im. St. Batorego, Warszawa 2003. Kotler P., Marketing, Gebethner i Ska, Warszawa 1994. Kucharczyk J., Zbieranek J., Democracy in Poland 1989-2009. Challenges for the future Instytut Spraw Publicznych Warszawa 2010. Lemos S., Portes J.N., New Labour? The Impact of Migration from Central and Eastern European Countries on the UK Labour Market, Institute for the Study of Labor, Bonn 2008. Migration Statistics, Institute for Public Policy Research, Londyn, listopad 2010. Migration Statistics Quarterly Report, Office for National Statistics, Londyn, listopad 2010 Miles R., Phizacklea A., White Man’s Country, Londyn Pluto Press, Londyn 1984. Ociepka B., Łada A., Ćwiek-Karpowicz J., Polityka europejska Warszawy i Berlina w prasie niemieckiej i polskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2008. Ostrowski, M. “To Return To Poland Or Not To Return” – The Dilemma Facing The Polish Armed Forces At The End Of The Second World War, praca nieopublikowana, http://www. angelfire.com/ok2/polisharmy/ Położyński A., Z drogi i przydroża, Wydawnictwo „Vipart”, Warszawa 1997. Skutki swobodnego przepływu pracowników w kontekście rozszerzenia UE. Sprawozdanie z pierwszego etapu (od dnia 1 stycznia 2007 r. do dnia 31 grudnia 2008 r.) funkcjonowania uzgodnień przejściowych określonych w Traktacie o przystąpieniu z 2005 r. oraz zgodnie z wymogami uzgodnień przejściowych określonych w Traktacie o przystąpieniu z 2003 r., Komisja Europejska, Bruksela 2008. Solomos J., Race and Racism in Britain, Houndmills Palgrave Macmillan 2003. Sword K., Identity in Flux. The Polish Community in Great Britain. School of Slavonic and East European Studies, University of London, Londyn 1996. Thorp A., (red.), Impacts of Immigration, House of Commons Research Papers 08/65, 25 czerwca 2008. Transatlatic Trends: Immigration, German Marshall Fund of the United States, 2009. Warchala M. (red.), Wizerunek Polski w prasie krajów Unii Europejskiej, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2002. Zubrzycki J., Polish Immigrants in Britain. A Study of Adjustment. Oxford University Press, Oxford 1956.

40

Joanna Fomina, Justyna Frelak

Źródła prasowe:
„Daily Mail” z 9 stycznia 2009. “Daily Mail” z 12 sierpnia 2010. Bates S., British workers compete for seasonal jobs as recession bites, „The Guardian” z 14 kwietnia 2009. Booth R., Mediators called in as wildcat strikes spread across UK, “The Guardian,” z 31 stycznia 2009. Ford R., Britons vie with immigrants for low-paid jobs, “The Times” z 16 marca 2009. Koziński A., Bezcenni imigranci, „Polska Times” z 31 lipca 2009. McKittrick D., Belfast immigrants warned: ‘Get out by tomorrow – or you die’, “Independent” z 10 lipca 2009. Mimo kryzysu rośnie polski eksport do Wielkiej Brytanii, PAP, z 5 marca 2010. Polskie marki w Wielkiej Brytanii – skazane na polskie półki? Cooltura/ Polarity UK, z 15 października 2010. Polskie jedzenie częścią brytyjskiej kultury, Cooltura/ Polarity UK z 7 czerwca 2010. Smoczyński W., Polska: kraj bez twarzy, „Polityka” z 30 czerwca 2009. Inne źródła: Exposé Premiera Donalda Tuska z 23 listopada 2007, http://wyborcza.pl/ 1,90699,5239927,Expos%E9_premiera_Donalda_Tuska.html, dostęp 25 listopada 2010. Fomina J., wywiady z przedstawicielami drugiego pokolenia (po)wojennej Polonii oraz polskimi migrantami poakcesyjnymi w Bradford, w ramach projektu Bilingualizm, Identity and Media (BIM) , finansowanego przez Akademię Fińską.