You are on page 1of 12

UniGender 1/2010 (5) http://www.unigender.

org/ Joanna Bednarek

Czysta linia ujcia


O pewnej aporii dyskursu feministycznego (na przykadzie Elfriede Jelinek i Kathy Acker) Pobudki prowadzce do powstania tego tekstu s bezsprzecznie i bezwstydnie ideologiczne. Jestemy tu wprawdzie we wasnym gronie; moemy zaoy, e nigdzie nie ukrywa si aden zwolennik/zwolenniczka patriarchatui i nikt nie zarzuci mi

zideologizowania dyskursu oraz braku badawczej bezinteresownoci i neutralnoci. Mimo to obawa pozostaje; rdem mojego wywodu jest bowiem konkretna kwestia o charakterze praktycznym kwestia wyboru waciwej strategii dla feminizmu, pojmowanego jako teoria i praktyka. Od pewnego czasu narzuca mi si konieczno rozwizania nastpujcego problemu: w jaki sposb prowadzi radykalnii krytyk patriarchatu bez odwoywania si do kompensacyjnych mitw i bez popadania w autodestrukcyjny impas? Dwie pisarki, do twrczoci ktrych zamierzam si odwoa Elfriede Jelinek i Kathy Acker wydaj si znajdowa w samym centrum tej kontrowersji, przepracowujc j a do ostatecznych konsekwencji. Pierwszej z nich nie trzeba po otrzymaniu przez ni w 2004 roku nagrody Nobla przedstawia. Druga, cho w Polsce sabo (jeli w ogle) znanaiii, jest w wiecie anglojzycznym uznawana za jedn z waniejszych postaci literackiej awangardy drugiej poowy XX wieku i porwnywana z Williamem S. Burroughsem i J. G. Ballardem Ich twrczo klasyfikowana jest zarwno jako przykad radykalnego feminizmu, jak i praktyki tekstualnej wychodzcej poza feminizm (Acker, 1993) pytanie tylko, w stron czego Zarwno Jelinek, jak i Acker s znane ze swojego braku zaufania do mitw kobiecych i dyskursu afirmujcego specyfik kobiecego dowiadczenia oraz rnic seksualn. Wydaj si one utrzymywa, wbrew na przykad stanowisku Luce Irigaray, e kobieco jako taka jest bez reszty wytworem patriarchatu (Irigaray 1987). Nie istnieje adna inna kobieta, adna alternatywna wraliwo czy alternatywna, matczyna symbolizacja, wyparta przez Prawo Ojca; istniej tylko bardziej lub mniej wyrafinowane mity, bdce pochodnymi fallogocentrycznej koncepcji kobiecoci a mity, jak odwoujc si do Mitologii Barthesa podkrela Jelinek, nigdy nie s niewinne, i mog suy w najlepszym razie jako kompensacja, a w najgorszym jako mechanizm odtwarzania i podtrzymywania status quo. Podstaw dla krytyki patriarchatu nie moe wic sta si wedug nich aden pozytywny,
1

afirmatywny projekt oparty na specyfice tego, co kobiece mogcy, tu i teraz lub w niedalekiej przyszoci stanowi alternatyw dla istniejcego, opresywnego porzdku. Rwnie (a nawet bardziej) bezuyteczny jest jednak dla nich nurt feminizmu liberalnego, odwoujcego si do uniwersalnych, ponadpciowych kategorii rwnoci, wolnoci i indywidualizmu. Poza dychotomi partykularyzmu i uniwersalizmu otwiera si

charakterystyczna dla tekstw Jelinek i Acker przestrze krytyki pozbawionej ugruntowania i wytycznych w postaci normatywnych zaoe, dziaania tyle radykalnego, co

problematycznego. Medium tej krytyki s wszystkie wymiary tekstu zarwno to, co w uproszczeniu mona nazwa form czy stylem, jak i elementy wiata przedstawionego. Podejcie obu pisarek do literackiej materii jzyka wyznacza przekonanie, e jest on (oprcz tego, e wyznacza granice naszego wiata i ksztatuje jego struktur) gwnym medium ideologii wytwarzajcych rzeczywisto spoeczn i ludzk podmiotowo. Ze wzgldu na ich wszechobecno i produktywny charakter myl, e mona je zdemaskowa i unieszkodliwi za pomoc neutralnych, niezideologizowanych wypowiedzi o charakterze metajzykowym jest w najlepszym razie naiwna (a w najgorszym szkodliwa, jako e samo pojcie ideologicznej neutralnoci i przezroczystej wypowiedzi demaskujcej ideologiczno jakiego dyskursu niesychanie atwo obraca si przeciwko mwicemu podmiotowi zmierzajcemu przy ich pomocy do emancypacji; wypowiedzi posiadajce budow sdu atwo obracaj si w dogmaty, ktrych moc performatywna zdolno do powodowania zmian w dominujcym dyskursie jest zerowa). Dlatego te wszystkie komentarze Acker i Jelinek dotyczce ich wasnej praktyki pisarskiej pozostawiaj pewne uczucie niedosytu to, co istotne w ich twrczoci, to nie podane na tacy pozaliterackie podsumowanie, ale dynamika tekstw, odgrywane wewntrz nich konflikty. Strategie performatywnego demaskowania ideologii opracowane przez Jelinek i Acker s paralelne, jednak nie tosame. W przypadku Jelinek obejmuj one proliferacj klisz jzykowych, wyrywanie ich z kontekstu, w ktrym zwykle funkcjonuj, i nawizywanie midzy nimi zaskakujcych powiza. Acker osiga podobny efekt sprowadzajc schematy mylowe do najprostszej, czsto wrcz prostackiej i wulgarnej, moliwej postaci, charakteryzujcej si ostentacyjn gupot: jzyk musi by uproszczony, odarty z wszystkiego z wyjtkiem podstawowego krzyku zawartego w wypowiedzeniu, eby bezporednio dosign czytelnikw (Acker, za: Milletti 2004). Tym natomiast, co dla nich wsplne i bardzo charakterystyczne, jest dystans mwicego gosu czy te narratora niewane, trzecio- czy pierwszoosobowego zarwno do przedstawianej rzeczywistoci, jak i do wasnej narracji. Mamy do czynienia z czym w
2

rodzaju podwojenia i alienacji tego gosu, ktre skutecznie uniemoliwiaj wspuczestnictwo czytelnika w narracji, podanie za ni i rozkoszowanie si jej efektami. Nie ma mowy o szczeroci, nie ma mowy o odwoaniu do dowiadczenia, dyskursu psychologistycznego, umoliwiajcego identyfikacj z bohaterami i odnalezienie si w przedstawianej rzeczywistoci (co moliwe jest w przypadku twrczoci niektrych innych feministycznych pisarek, na przykad Joyce Carol Oates czy Margaret Atwood). Mwienie o wiecie przedstawionym w przypadku prozy Jelinek i Acker jest do ryzykownym przedsiwziciem. Problematyzuje ona bowiem samo przedstawienie, ktre jako takie jawi si jako pojcie z dziedziny krytyki ideologii przedstawiajc, zwaszcza za pomoc rodkw jzykowych, ktre s przestrzeni dziaania obu pisarek, zawsze czynimy to kierujc si reguami mwicymi, co i jak moe, a co i jak nie moe zosta przedstawione, co moe, a co nie moe zosta powiedziane i nazwane. Jeli tego rodzaju proza przedstawia, to tylko to, czego nie wida na pierwszy rzut oka, dlatego czsto mona mie wraenie, e, cho odnosi si jako do znanej nam wszystkim na pozr rzeczywistoci, to w przedziwny sposb j znieksztaca. Zdaniem interpretatorw (Milletti, ibid., Hanssen 1996) zarwno Acker, jak i Jelinek odwouj si w swej praktyce krytycznej do estetyki przemocy, wpisujc si tym samym w nurt literackiej transgresji wykorzystywanej jako narzdzie krytyki istniejcych struktur spoecznych i symbolicznych. Mona je wic w pewnym sensie traktowa jak spadkobierczynie Artauda i Bataillea z tym, e przeprowadzona przez nie krytyka ma znacznie bardziej jednoznaczny wydwik polityczny. Bohaterowie funkcjonuj w tych tekstach jako symboliczne funkcje dyskursu (moje postaci yj tylko o tyle, o ile mwi stwierdza Jelinek (za: Bethman 2000) oraz wyobraeniowe persony. Opisujc ten wymiar, skupi si na sposobach przedstawiania trjkta edypalnego oraz jego trzech wierzchokw ojca, matki i dziecka (pci eskiej). Nie zamierzam rekonstruowa ukadw rodzinnych w caoci ani utosamia ojca/matki/dziecka w potocznym rozumieniu z figurami edypalnymi. Chodzi mi raczej o nakrelenie sposobu ich skonstruowania jako symbolicznych pozycji (w przypadku ojca jest to Prawo, w przypadku matki wyparte znaczce pragnienia, w przypadku dziecka wreszcie podmiot), a take wyobraeniowych figur subiektywizacji, odrbnych dla kadego podmiotu zajmujcego miejsce w edypalnej strukturze. Ojciec to oczywicie figura zwykle negatywna; w powieciach Acker jest to zwykle ojciec kazirodczy, pierwszy z serii toksycznych kochankw bohaterki. Fakt, e jest tylko jednym z wielu, nie podwaa opresywnoci jego wadzy: wprawdzie jestemy wymienialni, ale ja to ja (Jelinek, za: Szumlewicz 2002), jak zauwaa jeden z bohaterw Jelinek; kobieta
3

jest natomiast t, ktrej nie ma. Wadza i zniewolenie zaczynaj by utosamiane z mioci. Kazirodztwo, istniejce wedug Freuda gwnie w dziecicych fantazjach o uwiedzeniu, ma tutaj miejsce naprawd chocia, biorc pod uwag, e literatura to w duej mierze przestrze fantazmatw, by moe mamy tylko do czynienia z odegraniem kolejnej fantazji? Dychotomie prawda fasz, fantazja rzeczywisto nie bd nam tu jednak zbyt pomocne; to, co istotne, to traumatyczny charakter opisywanych przez Acker relacji, ktrych najwaniejszym rysem jest emocjonalne uzalenienie i utosamianie blu fizycznego i psychicznego zniewolenia i lku przed odrzuceniem z przyjemnoci. Odrzucenie jest zreszt nieuchronne ojciec nie potrzebuje crki, mczyzna nie potrzebuje kobiety, o czym nie musi jej nawet przypomina, bo na kadym kroku jest to oczywiste. Ta asymetryczna relacja miedzy crk i ojcem dominuje i wyklucza relacj z matk. Matka albo pozostaje na marginesie (Empire of the Senseless, My Mother), jest bezwolna i kompletnie nieistotna, albo w ogle nie istnieje, zostaje, jak w Blood and Guts, wykluczona zaraz w pierwszym zdaniu:
Poniewa nigdy nie znaa matki, ktra umara, kiedy Janey miaa roczek, Janey bya we wszystkim uzaleniona od ojca i uznawaa go za chopaka, brata, siostr, pienidze, rozrywk i ojca (Acker 1978).

Dla Jelinek ojciec rodziny, czy oglnie mczyzna obdarzony symbolicznym autorytetem, to typ klasycznie mieszczaski, ktremu ley na sercu materialny byt rodziny oraz jej nienaruszalno jako podstawowej komrki spoeczestwa; zwykle znca si nad on, czasem te nad kochank, albo przynajmniej nimi pogardza; swoj porcj terroru otrzymuj rwnie dzieci. Czsto jest on postaci groteskow, czy nawet aosn, jak Witkowski, ojciec rodziny z Wykluczonych, byy SS-man, czy dyrektor m Gerti z Podania ale wcale nie mniej przez to wszechmocn i przeraajc. Ojcowski symboliczny autorytet objawia si jako arbitralna przemoc, kaprys i perwersja, uosabiajc to, co Slavoj iek nazywa wewntrzn transgresj lub obscenicznym suplementem prawa (iek 2001, 32 34) przekroczeniem, ktre nie niszczy, ale nieoficjalnie podtrzymuje jego struktur i uatwia funkcjonowanie. Zarwno Acker, jak i Jelinek demaskuj, za spraw takiej, a nie innej konstrukcji mskich postaci, rzekom neutralno i abstrakcyjno porzdku symbolicznego, i przedstawiaj go jako przede wszystkim jako struktur generujc relacje wadzy i podporzdkowania. Za spraw przyjmowanej przez nie estetyki przemocy relacje wadzy staja si obscenicznie dosowne i arbitralne. Nie wpywa to jednak na ich wszechobecno i powszechne obowizywanie.

Posta matki, drugiego wierzchoka edypalnego trjkta, jest zwykle konstruowana na wicej sposobw by moe dlatego, e jej symboliczna pozycja, sprowadzajca si do oscylacji na granicy niebytu, jest najbardziej problematyczna. To wanie skuteczna anihilacja figury matki jest przez Acker i Jelinek tematyzowana najczciej - w najbardziej drastyczny sposb w tworzonych przez Jelinek postaciach, takich jak matka Rainera i Anny z Wykluczonych czy Gerti z Podania nieustannie upokarzanych i akceptujcych swj los do tego stopnia, e nie s w stanie budzi nawet wspczucia, co najwyej lito. Wyjtkiem jest oczywicie matka Eriki Kohut (Pianistka), ktra mogaby by klasycznym typem matki fallicznej, bez reszty dominujcej nad crk i uzurpujcej sobie wadz ojca, usunitego przez ni do szpitala psychiatrycznego. Jednak, jako e matka falliczna jest fantazmatem (mona nawet powiedzie, e gwnie fantazmatem samych psychoanalitykw i psychoanalityczek, ktrego popularno jest odwrotnie proporcjonalna do heurystycznej i analitycznej przydatnoci), wadza matki Eriki opiera si wycznie na przyzwoleniu crki, ktra nie jest w stanie y bez poddawania si czyjej dominacji.
Wszechmoc i wszechobecno matki jest iluzj czc dwie kobiety we freudowskim miecie Wiede, gdzie jedynie wszechmocny i wszechobecny jest ojciec (Filipiak 1997).

Matka i crka yj w hermetycznie zamknitym (do czasu pojawienia si Waltera Klemmera) dwuosobowym piekle, ktre stworzyy sobie same mona by powiedzie, z wasnej, nieprzymuszonej woli, gdyby pojcia wolnej woli i wyboru miay jaki sens w wiecie, w ktrym ludzie s marionetkami ideologii. W tekstach Acker z kolei, oprcz wspomnianej wyej nieobecnoci matki, napotykamy liczne dublety matka-crka, zwykle pojawiajce si w kontekcie kobiecej autodestrukcji. Jak wiemy dziki Luce Irigaray, metonimiczne pary matka-crka, skazane na funkcjonowanie w porzdku fallogocentrycznym, zdominowane przez Prawo Ojca, bardzo czsto bywaj ukadami niszczycielskimi: Z twoim mlekiem, moja matko, wypiam ld brzmi pocztek I jedna nie ruszy bez drugiej (Irigaray 2000). Jednak w przypadku postaci Acker sytuacja jest jeszcze gorsza, poniewa relacji matka-crka nie mona nawet okreli jako metonimicznych; s one raczej, jeli wemiemy pod uwag ich form, czym w rodzaju metaforycznych kondensacji. Figury matki i crki nie pozwalaj si odrni, zlewaj si, nakadaj jedna na drug, zastpuj nawzajem w ten sposb, e zwykle jedna z postaci ustpuje miejsca drugiej, i jeden gos niknie pod drugim, i odtd istnieje ju tylko jako niewyrane echo, pogos, nawiedzajcy jzyk narracji i subtelnie podajcy w wtpliwo jego jedno. Szczeglnie widoczne jest to w My Mother. Demonology, gdzie narratorka rozpoczyna opowie o swojej matce, by bardzo szybko odda jej gos i samej znikn cho oczywicie nie jest to do koca jednoznaczne. Dubletem jest te Capitol, jedna z bohaterek In
5

Memoriam to Identity. Pojawia si ona w tej czci ksiki, ktra przepisuje (to wszechobecna strategia Acker) fabularny schemat Wciekoci i wrzasku Faulknera, i stanowi odpowiednik dwu bohaterek tej powieci: Caddy Compson i jej crki Quentin. Nominalnie to jedna posta, ale narracja nie pozwala nam zapomnie, e ta jedno zostaa osignita za sprawa kondensacji dwu faulknerowskich postaci: dowiadujemy si na przykad, e Capitol robi teraz to, co robi suki, i skoczy tak, jak suki kocz [] tak, jak skoczya jej matka (Acker 1990) (u Faulknera Jason, brat Caddy, mwi wielokrotnie o Quentin, e jest dziwk jak jej matka) mimo, e odgrywa ona rwnie parti Caddy, a o jej matce nie wiemy prawie nic. Matka i crka s wic nie tylko skazane na powtarzanie wci tego samego negatywnego scenariusza; nie mog nawet istnie obok siebie, ze sob narracja przewiduje miejsce tylko dla jednej z nich. Jednak nawet to miejsce okazuje si za ciasne i niewygodne, zmuszajc eski podmiot do niebezpiecznych eksperymentw majcych na celu radykalne przeksztacenie, czasem rwnoznaczne z utrat, tosamoci. Wielu interpretatorw Jelinek i Acker skania si ku postrzeganiu wszechobecnego w ich ksikach masochizmu jako strategii subwersywnej, okrelanej przez nich jako transgresja lub parodia. Opresywny charakter Prawa jest tutaj odgrywany przez cierpice ciao, ukazywany jako to, czym w rzeczywistoci; podmiot, zamiast by jedynie wytworem i biernym obiektem przemocy Prawa, podejmuje z nim gr, ktrej stawk jest czciowa i dwuznaczna autonomia. Ujcia takie prowadz jednak czasem do nieporozumie, zwizanych zwaszcza z powoywaniem si na deleuzjaskie analizy masochizmu: atwo pomin fakt (zastanawiajce, e czyni to zazwyczaj mczyni), e Deleuze wiadomie skupia si wycznie na kanonicznej formie mskiego masochizmu, przedstawionej w Wenus w futrze L. Sacher-Masocha. Jej podstaw jest kontrakt, zawarty z wasnej woli midzy obiema stronami (czasem kontrakt powstaje naprawd i jest czci masochistycznej ceremonii angielskojzyczne wydanie ksiki Deleuzea zawiera rwnie przekady dwu autentycznych umw zawartych przez Sacher-Masocha z jego kochankami) (Deleuze 1989, 277 280). Mechanizm subwersji polega na omieszeniu Prawa przez mski podmiot, ktry ostentacyjnie poddaje si wadzy uosabianej przez kobiet zimnej, okrutnej i sentymentalnej Natury (Deleuze, ibidem, 54 55). Kobiecie przypada tutaj rola wsppracowniczki, pomocnicy (czsto opacanej co wiele nam mwi o rzekomej dobrowolnoci takiego kontraktu), umoliwiajcej mczynie zabicie Prawa/ojca w sobie (Deleuze, ibidem, 60). Moe czerpa przyjemno ze swojej roli, ale nie do tego stopnia, by przekroczy granice sadyzmu (jak podkrela Deleuze, nie ma czego takiego jak sadomasochizm; sadysta i masochista, czy

te, jak gosi mdro ludowa, sadysta i masochistka, wcale nie s dobran par) i naruszy warunki kontraktu. Struktura masochizmu kobiecego jest odmienna mona powiedzie, znacznie prostsza i mniej wyrafinowana, poniewa u jej podstaw tkwi spoeczne i symboliczne relacje wadzy narzucajce kobiecie podporzdkowanie, ktre powinna zaakceptowa a najzdrowiej bdzie dla niej i dla spoeczestwa, jeli bdzie ono sprawia jej przyjemno (przypomnijmy sobie niesawny Freudowski koncept o ekonomicznym problemie masochizmu kobiecego).
Pewna ilo masochizmu jest konieczna dla kobiety, aby moga dostosowa si do rzeczywistoci. Problem w tym, e odpowiedni dawk masochizmu trudno jest zmierzy na aptekarskiej wadze. (Filipiak, ibidem, 97)

Parodystyczno masochistycznych praktyk w wykonaniu kobiecego podmiotu polega wic na przesadzie, nieprzestrzeganiu miary. Kategorie dobrowolnoci, przyzwolenia i umowy nie stosuj si zupenie do tego, co napotykamy w tekstach Acker transgresja obejmuje tu rwnie anulowanie woli, cierpieniu nie wyznacza si specjalnej przestrzeni; prowadzi ono czsto do cakowitej destrukcji tosamoci (ktra skdind ju od czasw Bataillea jest celem aktywnoci transgresyjnej; mona powiedzie, e Acker doprowadza logik transgresji do ostatecznych konsekwencji i pokazuje nam, czym moe by prawdziwa, cakowita destrukcja podmiotowoci). Bohaterki Acker czsto znajduj si poza spoeczestwem s narkomankami, prostytutkami, przestpczyniami, tkwi w destrukcyjnych zwizkach. Nie mona powiedzie, eby by to wynik ich decyzji, ale nie s take wycznie ofiarami okolicznoci; tym, co motywuje ich dziaania, jest pragnienie, zmierzajce do destrukcji wszelkich ograniczajcych je form, z form tosamoci na czele: - Chc znowu by kobiet. - To znaczy kim? [] - Tym samym co psy i mordercy (Acker 2003, 187 188). Masochistyczne praktyki postaci Jelinek nigdy nie s konsekwencj tak pojmowanego pragnienia; ich rdem jest albo potrzeba, ktrej nie dane byo (i nigdy nie bdzie) rozwin si w pragnienie potrzeba mioci, spoecznej akceptacji i bezpieczestwaiv, jak w przypadku cakowicie bezwolnych i zdefiniowanych przez spoeczne i emocjonalnie zniewolenie postaci Gerti, matki Rainera i Anny czy Pauli, albo te napdzana przez superego i sublimacj wola wiedzy i panowania nad sob, bo na panowanie nad kim innym nie ma co liczy jak w przypadku Eriki:
Ta yletka przeznaczona jest do JEJ ciaa. Cieniutka elegancka blaszka z bkitnawej stali, gitka i elastyczna. Siada z rozoonymi nogami przed powikszajc stron lusterka do golenia i dokonuje cicia, ktre ma powikszy otwr bdcy bram do wntrza jej ciaa. Zdya ju nabra dowiadczenia, e takie cicie za

pomoc yletki nie boli, bo jej rce, donie i nogi czsto ju suyy jej do prb. Jej hobby to rozcinanie wasnego ciaa. [] Jest zdana na wasna ask i nieask, co i tak jest lepsze ni by zdana na ask i nieask innych (Jelinek 2004, 109).

Tutaj, odwrotnie ni dla Acker, zadawanie sobie blu nie jest rodkiem prowadzcym do pozbycia si tosamoci, ale sposobem na stanie si podmiotem. Zatem, gdy praca krytyki ideologii dobiegnie koca, gdy wiemy ju, gdzie si znajdujemy i jak dojmujce jest nasze zniewolenie, jedyn moliwa strategi wydaje si by mniej lub bardziej kontrolowana autodestrukcja. Pozostawmy na boku zdroworozsdkowe reakcje w rodzaju: przecie naprawd nie jest a tak le! Nie wszyscy ojcowie molestuj crki, nie wszyscy mowie zncaj si nad onami, nie wszystkie relacje midzy mczyznami i kobietami sprowadzaj si do sadomasochistycznych gier wadzy. Z pewnoci, na og nie jest a tak le ale nieraz bywa, i tym, co powinno nas zastanowi, jest fakt, e zawsze moe by a tak le; adne strukturalne uwarunkowania lece u podstaw naszego uspoecznienia i upodmiotowienia nie chroni nas przed t ewentualnoci. Dlatego nie moemy sobie pozwoli na lekcewaenie zych wieci, jakie przekazuj nam Jelinek i Acker. Pytanie brzmi tylko: co mona przy ich pomocy zrobi? Wtpliwoci co do performatywnych efektw tego pisarstwa nie s rzadkie: wrd zarzutw pojawia si czsto pojcie aporii oporu, polegajcej na odtwarzaniu efektw ucisku, ktre chce si ukaza (Hanssen, ibidem; Rock 2001). Jeli uznamy (a powinnimy, skoro wczeniej odrzucilimy moliwo uporania si z ideologi za pomoc neutralnych metadyskursywnych sdw o charakterze deskryptywnym), e sia krytyki ideologii bierze si gwnie z jej wymiaru performatywnego, a nie z deskrypcji, na ktre mona j przeoy, moemy zada sobie pytanie, czy przypadkiem strategia obrana przez Jelinek i Acker paradoksalnie nie owocuje wzmocnieniem struktur, z ktrymi usiuj one walczy. Wydaje si, e radykalne odrzucenie wszelkich dyskursw i praktyk o charakterze afirmatywnym (bez wprowadzania rozrnie jak sadz, kluczowych midzy charakterystycznymi dla pop-feminizmu kompensacyjnymi mitami i wysikami teoretyczek starajcych si skonstruowa przestrze poza porzdkiem symbolicznym ze wiadomoci, jak trudne to przedsiwzicie) skutkuje samobjczym impasem. Istnieje, jak mi si wydaje, zaskakujca zbieno midzy praktyk pisarsk Acker i Jelinek a teoretycznymi zaoeniami Julii Kristevy dotyczcymi relacji tego, co kobiece, porzdku symbolicznego i pisania. Podmiotowo jest wedug Kristevy wci negocjowanym na nowo wynikiem z jednej strony strukturyzujcej dziaalnoci porzdku symbolicznego, podporzdkowujcego dynamik popdow organizacji dyskursywnej, z drugiej natomiast paradoksalnej obecnoci wykluczonej, ale wci obecnej-w-nieobecnoci matczynej Rzeczy, ktrej podmiot musi si wyrzec, by zaistnie, cho jednoczenie nie moe bez niej jako
8

utraconej y i pragn. Jedn ze strategii, jakie podejmuje podmiot w celu utrzymania tej dialektyki wyparcia i zachowania Rzeczy, jest sublimacja relacji do niej w twrczoci zwaszcza twrczoci literackiej. Pisanie jest wic jednoczenie sublimacj i dziaaniem transgresyjnym par excellence, oscylacj na granicy symbolizacji (za spraw szczeglnej roli tego, co semiotyczne w poezji i prozie eksperymentalnej). Szczeglnie problematyczne za staje si w wykonaniu kobiet, w ktrych przypadku proces wkroczenia w porzdek symboliczny wie si z koniecznoci wykonania znacznie wikszej, ni maj do wykonania mczyni, pracy. Nie znaczy to oczywicie, e droga literackiej sublimacji jest dla nich zamknita; mimo, i Kristev, jak zauwaa Izabela Filipiak, niekoniecznie susznie posdza si o feminizm, nie wyciga ona a tak radykalnych wnioskw; po prostu piszce kobiety s w wikszym stopniu naraone na traum wywoan wtargniciem Rzeczy i zwizane z tym szalestwo niewykluczone jednak, e mog te, z rwnym powodzeniem jak mczyni, tylko kosztem wikszego wysiku, utrzymywa paradoksalny zwizek z obecn-wnieobecnoci Rzecz. Kobiety zawsze maj trudniej, to smutny fakt ale Symboliczne jest przecie takie samo dla wszystkich Podobnie, jak wierno Kristevy psychoanalitycznemu dogmatowi o absolutnoci porzdku symbolicznego nie pozwala jej na pomylenie oporu bardziej zdecydowanego i zasadniczego ni zwizana z sublimacj twrczo artystyczna, ktra jest zreszt bardziej wentylem bezpieczestwa dla nieustannie naraonej na ucisk ze strony Symbolicznego i grob inwazji matczynej Rzeczy podmiotowoci, tak przekonanie Jelinek i Acker o absolutnym charakterze patriarchalnych struktur symbolicznych i spoecznych kae im postrzega wszystkie moliwoci oporu bdcego afirmacja, a nie destrukcj, jako umacniajc status quo kompensacj. Co wicej, demonstruj one, do czego sprowadza si w rzeczywistoci przepisana przez Kristev recepta, ktra, wykorzystana przez kobiety, ujawnia swoje destrukcyjne oblicze. Transgresja nie zmienia nic w strukturze, ktrej granice przekracza; posugujca si ni krytyka to proces mudny i jednostajny, mona wrcz powiedzie mechaniczny (o czym wiadczy monotonia skdind byskotliwej i intensywnej prozy tak Jelinek, jak i Acker). Okrelanie ich twrczoci jedynie w kategoriach sublimacji byoby jednak niesprawiedliwe; energia, jak uwalniaj w swoich tekstach nawet jeli wykorzystywana jest jedynie jako rodek samozniszczenia jest zbyt realna i aktywna. Nie mog si wic powstrzyma od opisania jej w kategoriach deleuzjaskich jako stawania si procesu polegajcego na rozbiciu zastanych segmentarnych form i cigemu zmierzaniu w stron tego, co inne. Nieodcznym elementem tego procesu jest deterytorializacja, wprawienie w ruch
9

osiadych, stabilnych bytw i zmuszenie ich do strznicia z siebie wyznacznikw ich tosamoci. Wedug Deleuzea i Guattariego kady byt spoeczny kada maszyna spoeczna, jak okrelaj to w swojej terminologii wykraczajcej poza dualizm witalizmu i mechanicyzmu jest ukadem zbudowanym z trzech linii: segmentalnej linii molarnej, gitkiej linii molekularnej i abstrakcyjnej linii ujcia. Deterytorializacja polega za na wyzwoleniu tej linii, ktra odpowiada za bezosobowo kadego ukadu, jego wychylenie ku zewntrzu. Jest to moliwe do osignicia przez rne maszyny, za pomoc rnych praktyk: politycznych, artystycznych, czy te egzystencjalnych eksperymentw. Acker i Jelinek konstruuj maszyny literackie zdolne do rozbicia i wprawienia w ruch segmentarnych systemw porzdku symbolicznego i patriarchatu; nie sytuuj si na zewntrz nich, ale inicjuj proces stawania si od wewntrz. Stawanie si jest jednak procesem niebezpiecznym; wie si to z faktem, ze deterytorializacja, czyli podanie za abstrakcyjn lini ujcia, nie jest aktywnoci jednoznacznie pozytywn. Samotna linia ujcia prowadzi donikd, uniemoliwia wytworzenie powiza, wytwarzanie zoonoci koniecznej dla dalszego istnienia. Stawanie si zdominowane w ten sposb przez czyst deterytorializacj, zamiast prowadzi do wytworzenia tego, co jest produktem ubocznym udanego eksperymentu ciaa bez organw czy te planu konsystencji - zostaje obrcone w aktywn autodestrukcj. Deleuze i Guattari nie s w adnym razie piewcami transgresji, ekstremalnoci i deterytorializowania si za wszelk cen. Zamiast tego ostrzegaj:
[] byoby zbytnim uproszczeniem wierzy, e jedyne ryzyko, jakie napotykaj [linie ujcia], to pochwycenie, zapiecztowanie, zwizanie, reterytorializacja. Sama z siebie emanuj one dziwn rozpacz, jakby zapachem mierci i ofiary []: linia ujcia linia ujcia przebijajca si przez ciany, wydostajca z czarnych dziur, ale zamiast poczy si z innymi liniami, by wzmocni swoj wartociowo - zwracajca si ku zniszczeniu, czystej i prostej anihilacji (Deleuze, Guattari 2008, 178).

Nie jest rozsdnie ka zbyt duy nacisk na terytorium i elementy segmentarne; ale nie znaczy to, e same w sobie s one czym zym. W ograniczonej iloci s wrcz niezbdne. Acker i Jelinek deterytorializuj patriarchat, czynic z niego system obscenicznej, arbitralnej przemocy; jednoczenie jednak odmawiaj sobie moliwoci wytworzenia elementw terytorium, ktre mogyby uchroni ich projekt przed zafiksowaniem na destrukcji. Mj gos. Mj gos. Mj gos. Mj gos. Nic nie mwi. tak brzmi ostatnie sowa jednej z bohaterek Jelinek (2007b:79). Posiadanie terytorium, organizacji, niekoniecznie musi oznacza segmentaryzacj i uleganie esencjalistycznym iluzjom; czsto jest po prostu konieczne, by przey i zapewni sobie skuteczno wasnej praktyki, take praktyki eksperymentalnej, jaka jest stawanie si.

10

Pozostawanie uwarstwionym zorganizowanym, oznaczonym, upodmiotowionym nie jest najgorsz rzecz, jak moe si wydarza; najgorsza rzecz to doprowadzenie warstw do obkanego lub samobjczego zaamania, tak, e run na nas, cisze ni kiedykolwiek (Deleuze, Guattari, ibidem, 178).

Cakowita nieobecno terytorium prowadzi ostatecznie do poraki stawania si i to wanie, jak sdz, przytrafia si Jelinek i Acker w ich eksperymencie literackim, politycznym i etycznym.

Bibliografia: Acker Kathy (1978), Blood and Guts In High School, New York: Grove Press. ------ (1989), A Few Notes on Two of My Books, Review of Contemporary Fiction, 9.3. ------ (1990), In Memoriam to Identity, New York: Grove Press. ------ (1993), My Mother. Demonology, New York: Grove Press. ------ (1997), Seeing Gender, Critical Quarterly, vol. 37, no. 4, 1997. ------ (2000), Rip-off Red, Girl Detective and the Burning Bombing of America, New York: Grove Press. ------ (2003), Kicia, krl piratw, t. Katarzyna Karowska, Pozna: Zysk i S-ka. Bethman Brenda L. (2000), My Characters Live Only Insofar as They Speak: Interview with Elfriede Jelinek, Women in German Yearbook, 16, 2000. Boundas Constantin V. (ed.) (1993), The Deleuze Reader, New York. Carter Angela, Pornografia w subie kobiet (1996), tum. M. Golewska-Stafiej, Literatura na wiecie nr 4. Clune Michael, Blood Money: Sovereignty and Exchange In Kathy Acker (2004), Contemporary Literature XLV, 3. Dane Gabrielle, Hysteria as Feminist Protest: Dora, Cixous, Acker (1994), Womens Studies vol. 23. Deleuze Gilles, Guattari Fellix, A Thousand Plateaus. Capitalism and Schizophrenia (2008), tum. B. Massumi, London New York: Continuum. Deleuze Gilles, Masochism. Coldness and Cruelty (1989), t. J. Mc Neill, New York: Zone. Filipiak Izabela, Masochizm, proces, ciao (1997), Penym gosem, nr 5. Haines Brigid, Beyond Patrarchy: Marxism, Feminism and Elfriede Jelineks Die Liebhaberinnen (1998), The Modern Language Review, vol. 92, no. 3, 1998. Hanssen Beatrice, Elfriede Jelineks Language of Violence, New German Critique (1996), No. 68, Spring Summer. Hawkins Susan E., All in the Family: Kathy Ackers Blood and Guts in High School (2004), Contemporary Literature XLV, 4. Hughes Kathy, Incest and Innocence: Janeys Youth in Kathy Ackers Blood and Guts in High School (2006), Nebula 3.1, April. Irigaray Luce, I jedna nie ruszy bez drugiej (2000), tum. Agata Araszkiewicz, Teksty Drugie6. Irigaray Luce, Speculum of the Other Woman (1987), transl. Gillian C. Gill, New York: Cornell University Press. ------ I jedna nie ruszy bez drugiej (2000), tum. Agata Araszkiewicz, Teksty Drugie6. ------ From the Sideline. An Excerpt from the 2004 Nobel Lecture (2005b), tum. H. Madland, M. Chalmers, World Literature Today, May-August. Jelinek Elfriede, Nora. Clara S. Zajazd (2001), tum. Sawa Lisiecka, Dorota i Krzysztof Sajewscy, Krakw: Ksigarnia Akademicka. ------ Pianistka (2004), tum. Ryszard Turczyn, Warszawa: W. A. B. ------ Amatorki (2005a), tum. A. Majkiewicz, J. Ziemska, Warszawa: W. A.B. ------ From the Sideline. An Excerpt from the 2004 Nobel Lecture (2005b), tum. H. Madland, M. Chalmers, World Literature Today, May-August. ------ Podanie (2007a), tum. Elbieta Kalinowska, Warszawa: W. A. B. ------ mier i dziewczyna. Dramaty ksiniczek I-V (2007b), tum. Mateusz Borowski, Magorzata Sugiera, Krakw: Panga Pank. ------ dza (2007c), t. Agnieszka Kowaluk, Warszawa: W. A. B. Kocela Christopher, Resighting Gender Theory: Butlers Lesbian Phallus In Ackers Pussy (2006), Language Interpretation Theory, vol. 17. Kristeva Julia, Czarne soce. Depresja i melancholia (2007a), tum. M. P. Markowski, R. Ryziski, Krakw: Universitas.

11

------ Potga obrzydzenia. Esej o wstrcie (2007b), tum. Maciej Falski, Krakw: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielloskiego. Lorenz Dagmar C. G., Elfriede Jelineks Political Feminism: Die Ausgesperrten, (1990), Modern Austrian Literature vol.23, nos. . Milletti Christina, Violent Acts, Volatile Words: Kathy Ackers Terrorist Aesthetic (2004), Studies in the Novel, vol. 36, no. 3. Redding Arthur F., Bruises, Roses: Masochism and the Writing of Kathy Acker (1994), Contemporary Literature XXX, 2. Reineke Martha J., Sacrificed Lives. Kristeva on Women and Violence (1997), Bloomington and Indianapolis. Rock Catherine, Poetics of Periphery: Literary Experimentalism in Kathy Ackers In Memoriam to Identity (2001), LIT, vol. 12. Szumlewicz Katarzyna, Kobieta z siekier czyli Elfriede Jelinek w walce przeciw mitom (2002), Lew Nog nr 14. Woolf Virginia, Wasny pokj (2002), w: Wasny pokj. Trzy gwinee, tum. , E. Krasiska, Warszawa, Sic!. iek Slavoj, Przeklestwo fantazji (2001), t. Adam Chmielewski, Wrocaw: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocawskiego.

Por. V. Woolf, Wasny pokj, w: Wasny pokj. Trzy gwinee, tum. , E. Krasiska, Warszawa 2002, s. 102: Czy na sali s mczyni? Dajecie mi sowo, ze za tamt czerwona kotar nie ukrywa si sir Charles Biron? Na pewno jestemy w czysto kobiecym gronie? Jeli tak, to powiem, ze nastpne zdanie, jakie przeczytaam, brzmiao: Chloe lubia Olivi. ii Radykalizm tej krytyki polega w moim rozumieniu na podkrelaniu wielowymiarowoci i wszechobecnoci ucisku powodowanego przez patriarchat w yciu kobiet ucisk ten jest obecny w wymiarze spoecznopolitycznym, ekonomicznym, symbolicznym, a take w obrbie ksztatowania si tosamoci i podmiotowoci. Nie ma oczywicie nic wsplnego z wojn pci, czyli pojmowaniem empirycznych grup kobiet i mczyzn jako w konieczny sposb zantagonizowanych. iii Tylko jeden tekst Acker zosta przeoony na jzyk polski (K. Acker, Kicia, krl piratw, tum. K. Karowska, Pozna 1996). iv Wedug Lacana potrzeba przeksztaca si w pragnienie wkroczenie dziecka w porzdek wyobraeniowy i symboliczny; wyraona w sposb artykuowany, za porednictwem systemu znaczcych, potrzeba jest rwnoznaczna z pragnieniem tak wic pisywanie dziaa dorosych i cakowiecie zsymbolizowanych na sposb kobiecy bohaterek Jelinek nie jest poprawne z ortodoksyjnie lacanowskiego punktu widzenia. Nie wiem jednak, co mgby nam da taki poprawny opis naginam wic tutaj lacanowsk terminologi, pojmujc pragnienie jako si autoteliczn, nie zakadajc w przeciwiestwie do potrzeby istnienia obiektu-celu, przynajmniej czciowo ekscesywn wobec zastanych wzorcw socjalizacji, i nie ustrukturyzowan znowu w przeciwiestwie do potrzeby poprzez brak.

12