You are on page 1of 11

Andrzej Radomski Lublin

Granice wolnoci w kulturze na marginesie dyskusji o prawach autorskich


Trwajce od pocztku XX wieku, a na pocztku naszego stulecia przybierajce jeszcze na sile dyskusje wok prawa autorskiego i domeny publicznej nie s li tylko kwesti prawn. Wok nich ogniskuj si bowiem wzowe kwestie polityczne, etyczne, spoeczne, gospodarcze czy obyczajowe. Idc jeszcze dalej: oglno kulturowe. S dwie strony tego sporu. Po jednej stronie barykady spotykamy: wytwrnie pytowe, filmowe, producentw oprogramowania (software), artystw i innej maci twrcw, establishment polityczny, wymiar sprawiedliwoci i ca armi prawnikw bdcych na usugach wspomnianych instytucji. Naprzeciw nich ustawia si zwykle cae rzesze (idce w miliony) uytkownikw wytworw artystycznych bd programw komputerowych, ktrymi si wymieniaj (obecnie gwnie w Internecie), czytelnikw ksiek elektronicznych, hackerw, amatorskich twrcw posugujcych si technikami samplingu, miksu, remiksu czy kolaem. Bitwy sowne, polemiki, akcje spoeczne, batalie prawne czy rozwaania jurystw, ktrych przedmiotem jest ksztat prawa autorskiego czy charakter domeny publicznej nios co wicej anieli typowe konflikty wok tego czy innego paragrafu. W swej wypowiedzi chciabym zaprezentowa dwie tezy gwne: 1) w przypadku wspomnianych ktni mamy do czynienia z zatargiem (pornieniem) w rozumieniu lyotardowskim, 2) w zatarg jest pochodn, przynajmniej mona tak to interpretowa, starcia dwch wiatw, dwch kultur czy dwch cywilizacji. Pierwszy moemy nazwa: modernistycznym. Drugi: Informacjonalizmem. Kwestia wolnoci kultury czy w kulturze oraz granic tej wolnoci (majc na myli spoecznoci zachodnie) te przyjmuje inn posta (charakterystyk, definicj itp.) w zalenoci od dyskursu bdcego wyrazem wiata modernizmu bd Informacjonalizmu. Autor niniejszej wypowiedzi starajc si w miar rzetelnie przedstawi racj obydwu stron nie ukrywa, e bliszy jest mu wiat Informacjonalizmu. Std te bdzie on stanowi ram i podstaw dalszych wywodw.

1. Zatarg Spory towarzysz ludzkim praktykom od zarania dziejw. S one rnej natury i w rny sposb s rozstrzygane. Od czasw antycznych prbuje si wypracowa okrelone, jak si mawia, cywilizowane sposoby rozstrzygania owych sporw. Wierzy si, e takowe reguy da si wypracowa i owocnie zastosowa tak aby byy moliwe do

zaakceptowania przez co najmniej dwie ze sob skcone strony. Ostatni z szeregu gonych procedur jest teoria dyskursu komunikacyjnego Jurgena Habermasa bdca min. odpowiedzi na myl postmodernistyczn. Istnieje te i drugie podejcie, ktrego rola znacznie wzrosa w wieku XX, a ktre najczciej okrela si jako relatywistyczne. Przeczy ono istnieniu jakiego neutralnego jzyka (w tym i rwnie prawnego), na paszczynie ktrego dwie skonfliktowane strony mogyby artykuowa swe roszczenia i liczy na sprawiedliwe ich rozstrzygnicie. Przykadem tego drugiego stanowiska jest koncepcja zmarego w roku 1998 jednego z najznamienitszych filozofw wspczesnoci, a mianowicie Jeana-Francois Lyotarda. Jest on najbardziej znany (w Polsce te) jako popularyzator idei postmodernizmu, a przy okazji i samego tej nazwy. Niemniej jest on autorem (i to uchodzi za jego najwaniejsze dokonanie) wnikliwych analiz ujawniajcych sprzecznoci, paradoksy i tragizm wynikajcych/y z posugiwania si rnymi jzykami i dyskursami. Swe przemylenia na ten temat zawar w dziele: La Differend (1983). We wspomnianej ksice Lyotard pisze: W odrnieniu od sporu pornienie (zatarg przyp. A. R.) byby przypadkiem konfliktu midzy (przynajmniej) dwiema stronami, ktrego nie mona by bezstronnie rozstrzygn z powodu braku reguy osdu dajcej si zastosowa do obu argumentacji. To, e jedna byaby uzasadniona, nie wyklucza tego, e druga rwnie. Jeli jednak stosuje si t sam regu osdu do jednej i do drugiej strony w celu rozstrzygnicia ich pornienia, jak gdyby byo ono sporem, to wyrzdza si krzywd jednej z nich (przynajmniej jednej, obu za wwczas, gdy adna nie uznaje tej zasady)[] Tytu ksiki sugeruje, e w ogle brakuje uniwersalnej zasady osdu rodzajw heterogenicznych [] Dwa zdania nalece do heterogenicznych systemw nie s wzajem na siebie przekadalne1. Jeli zaakceptujemy pogld Lyotarda na zatarg (pornienie) to musimy uzna, e jzyki dwch stron konfliktu oka si nieprzekadalne i co za tym idzie nie istnieje moliwo skonstruowania wsplnych kryteriw osdu moliwych do zaakceptowania przez obie strony danego zatargu. Do rozstrzygnicia bowiem jakiego sporu wystarczaj kodeks, prawa, sdzia i zaakceptowany (choby po odrzuceniu apelacji) wyrok. W przypadku zatargu taka moliwo nie istnieje. Wybierajc jzyk (punkt widzenia) jednej strony, krzywdzimy stron drug, odbieramy jej prawo do obrony w neutralnym sowniku niezaangaowanego sdziego2. 2. Nowoczesno i wolno wiat modernistyczny to wiat paradoksw. Z punktu widzenia interesujcej nas tu problematyki wskazabym na jeden z nich. O to z jednej strony mamy dominacj gospodarki wolnorynkowej i prymat wasnoci prywatnej. Prawo szczeglnie chroni rne
1 2

Jean Francois-Lyotard, Pornienie, wyd. UJ, Krakw, 2010, s. 1-2 Marek Kwiek, Rorty i Lyotard. W labiryntach postmoderny, wyd. IF UAM, Poznao, 1994, s. 123

rodzaje wasnoci. Chroni rwnie tzw. wasno intelektualn. Z drugiej strony (szczeglnie w schykowej fazie nowoczesnoci) propaguje si tzw. autokreacj (i to nie tylko czyni tak postmodernici). Nawouje si do uczynienia ze swego ycia dziea sztuki. Zapewnia si moliwo nieskrpowanych wyborw wiatopogldowych i religijnych. Pastwo ma tu zachowywa postaw liberaln. Jeden z najgoniejszych teoretykw liberalizmu II poowy XX wieku John Rawls pisa, e: a) pastwo ma zapewni wszystkim obywatelom rwn moliwo realizowania kadej koncepcji dobra, b) pastwu nie mona robi niczego, co miaoby na celu faworyzowanie czy promowanie okrelonej doktryny, ani niczego, co dawaoby wiksze wsparcie tym, ktrzy j wcielaj w ycie, c) pastwo nie powinno robi niczego, co uczynioby, e jednostki przyjm t, a nie inn koncepcj3. Jak kada epoka kulturowa take i wiat modernistyczny ma charakterystyczne dla siebie wartoci i reguy dziaania. W gonym filmie Oliviera Stonea: Wall Street (1986) rekin giedowy Gordon Gecco grany przez Michaela Douglasa wypowiada swoje synne sentencje niczym 200 lat wczeniej Benjamin Franklin (uchodzcy min. za filozofa moralnoci kapitalistycznej). Zacytujmy kilka z nich: I) bieda ju nie noblilituje, II) kada bitwa ma zwycizc zanim si rozpocznie, III) informacja jest najcenniejszym towarem, IV) pienidz nie pi, V) liczy si tylko forsa, reszta jest mieleniem ozorem, VI) chciwo jest dobra, jest w porzdku, sprawdza si, oczyszcza, wyraa ducha epoki, wskazywaa ludziom drog do rozwoju, VII) trzeba zbi majtek aby by dobroczyc, VIII) chcesz mie przyjaciela kup sobie psa. Do tego zbioru mona dorzuci powszechnie znane ideay, takie jak: indywidualizm, zysk, skuteczno czy pragmatyzm i oczywicie kult pienidza jako gwnego miernika wartoci. Jak ju wspomniano tzw. twrczo intelektualna (artystyczna, literacka czy naukowa) te ma swoj okrelon warto rynkow i jest chroniona przez prawo - poczwszy od epoki owiecenia. W szczeglnoci chodzi tu o wymian, rozpowszechnianie czy prawo do kopiowania tego typu intelektualnych wytworw. W XX wieku wiele uczelni zachodnich podjo decyzj o komercjalizacji wynikw bada uzyskanych w murach uniwersytetw czy politechnik. Wynalazki si patentuje. Wiele pastw zazdronie strzee (czyni tak zwaszcza Zachd w okresie zimnej wojny do pocztku lat 90- tych XX w.) dostpu do swoich technologii. Na stray ochrony wasnoci intelektualnej stoi prawo autorskie. Przedmiotem prawa autorskiego jest kady przejaw dziaalnoci twrczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezalenie od wartoci, przeznaczenia i sposobu wyraenia4. Powodem wprowadzenia praw autorskich w rnych krajach byo zabezpieczenie interesw wydawcw i twrcw przed: a) utrat zyskw z tytuu rozpowszechniania czy

3 4

John Rawls, Liberalizm polityczny, PWN, Warszawa, 1998, s. 265-269 Wikipedia

kopiowania utworu, b) strat wytwrni czy firm zajmujcych si reklam, promocj i rozpowszechnianiem utworw, projektw czy programw. W szczeglnoci prawo autorskie gwarantuje twrcom monopol na odtwarzanie i rozpowszechnianie swoich utworw, a take ustanawia czas trwania autorskich praw majtkowych (obecnie jest to cay okres ycia danego autora plus 70 lat po jego mierci). Utwory nie objte prawami autorskimi lub/i po wyganiciu okresu ochronnego trafiaj do tzw. domeny publicznej i mog oczywicie by bez jakichkolwiek ogranicze odtwarzane, kopiowane i rozpowszechniane. Oczywicie w okresie ochronnym autor lub wydawca moe udzieli licencji na odtwarzanie bd rozpowszechnianie danego utworu objtego prawem autorskim. Znaczenie prawa autorskiego wzroso w ostatnich kilkudziesiciu latach. Kilka jest powodw tego stanu rzeczy. Warto jednak zwrci uwag na dwa. Pierwszy wie si ze wzrastajc rol gospodarki opartej na wiedzy. Najcenniejszym jej kapitaem staje si tzw. kapita intelektualny i jego wytwory w postaci: filmw, muzyki, programw komputerowych czy wynalazkw technicznych. W dobie globalizacji generuj one olbrzymie zyski. Drugi czynnik to rozwj nowoczesnych technologii na czele z informatycznymi, ktre powoduj, e bez najmniejszego problemu mona kopiowa muzyk, filmy czy oprogramowanie i rozpowszechnia je np. w Internecie bd dzieli si nimi. W zwizku z tym twrcy lub/i wytwrnie mog ponosi spore straty w wyniku niekontrolowanego rozpowszechniania swoich wytworw tj. np. bez licencji. Dlatego wzrasta na sile walka z tzw. nielegalnym kopiowaniem, rozpowszechnianiem czy ciganiem utworw bd programw. Osoby kopiujce co bez zezwolenie s pozywane przez sdy. Nakada si wysokie grzywny za nielegalne kopiowanie czy wykorzystywanie fragmentw cudzych dzie. W USA np. jest to suma 150 ty dolarw! W dyskursie publicznym pojawiy si okrelenia w rodzaju: zodziejstwo, piractwo czy kradzie wasnoci intelektualnej. Rzdy poszczeglnych pastw zachodnich (pod naciskiem najczciej wielkich koncernw medialnych bd firm informatycznych) co rusz wydaj buczuczne deklaracje o intensyfikacji walki z procederem naruszania prawa autorskiego - przede wszystkim w Internecie. W zwizku z tym pojawiaj si od czasu do czasu nawoywania i prby cenzurowania Internetu. 3. Wolna kultura w wiecie Informacjonalizmu Coraz wicej badaczy, filozofw czy analitykw przekonuje nas, e yjemy (na pocztku wieku XXI) w nowej epoce wiecie Informacjonalizmu. Informacjonalizm jest wytworem wspczesnych technologii elektronicznych, cybernetycznych, informatycznych czy telekomunikacyjnych. Stwarzaj one now rzeczywisto dla pracy, nauki i zabawy wikszoci ludzkich spoeczestw. Ten informacjonalistyczny wiat jest take miejscem tworzenia si nowych stosunkw i relacji midzyludzkich, nowych wartoci i nowych tosamoci.

Informacjonalizm dokona ogromnych przeobrae w praktycznie wszystkich sferach ludzkiej rzeczywistoci. Jedn z jego cech charakterystycznych jest to, e znaczna cz naszych codziennych zaj polega na zdobywaniu, przetwarzaniu, produkowaniu i dzieleniu si informacj szerzej: wiedz. Szczegln rol w Informacjonalizmie odgrywa Internet. Ta wirtualna rzeczywisto staje si coraz czciej miejscem pracy, nauki, tworzenia sztuki i rozrywki. Jej obecna posta, zwana najczciej Web 2.0, stworzya te now posta kultury, ktr na drodze analogii nazywa si kultur 2.0, ew. cyberkultur. Web 2.0 umoliwi powstanie nowych praktyk i nowych form dziaalnoci zwanych: wikinomi. Jej podstawowe cechy, jak i w ogle kultury 2.0 to: a) b) c) d) e) Otwarto, Wolno tworzenia, Udostpnianie swoich zasobw innym, Partnerstwo, Dziaanie na skal globaln5

Poczwszy od koca ubiegego stulecia moemy zaobserwowa istn erupcj ludzkiej twrczoci i kreatywnoci na gruncie literatury, sztuki czy nauki (chodzi, w przypadku tej ostatniej, o nowe technologie zwaszcza). Jest to moliwe dziki wspomnianym wyej cechom kultury 2.0, a take dziki digitalizacji analogowych wytworw, rozszerzajcemu si wci dostpowi do sieci, w ktrej znajduje si ju cakiem pokana cz (a opcjonalnie cao) dotychczasowego dorobku intelektualnego ludzkoci i taniemu, a w niektrych przypadkach darmowemu oprogramowaniu do tworzenia, obrbki, montau i rozpowszechniania plikw dwikowych, filmowych czy animacji. Po roku 2000 mamy do czynienia z wysypem tzw. portali spoecznociowych. Na nich to (You Tube, Flickr, My Space, Facebook i wielu, wielu innych) internauci nie tylko komentuj i dyskutuj, ale przede wszystkim umieszczaj niezliczone iloci zdj, filmw czy utworw muzycznych wasnej, amatorskiej zwykle produkcji. Co bardziej ambitni id dalej i tworz kolae, mashupy, miksy oraz remiksy czy edytuj internetowe encyklopedie. Najbardziej zaawansowani pracuj nad udoskonalaniem kodu rdowego rnych programw czy serwisw jak ma to miejsce np. w przypadku systemu operacyjnego Linux albo serwera sieciowego Apache. Niezalenie od tego kwitnie w sieci darmowa wymiana midzy internautami najrniejszych plikw np. w systemie p2p czy na specjalnie dedykowanych serwisach typu polski chomik. Co wicej pojawiaj si instytucje i portale, ktre za darmo udostpniaj wiedz wczeniej patn. Wszystkie te nowe praktyki przywrciy do ycia nieco ju zapomnian w XX wieku masow, niemale ludow twrczo. Poniewa ma ona cyfrowy ju charakter to ukuto nowy termin: twrczo RW. Jej przeciwiestwem jest profesjonalna produkcja, czyli: RO. Twrczo RW staa si moliwa dziki, jak pisaem wczeniej, taniemu (a po czci i darmowemu), atwemu i oglnodostpnemu oprogramowaniu. Za jego pomoc mona
5

Don Tapscott, Anthony D. Williams: Wikinomia, Warszawa, 2008, s. 40-51

miksowa i remiksowa praktycznie cao dostpnego w sieci zdygitalizowanego materiau, a nastpnie publikowa i rozpowszechnia w praktycznie nieograniczonej iloci cyfrowych kopii . Nowe praktyki informacjonalistycznego wiata i zwizane z nimi wartoci oraz reguy dziaania zderzyy si i weszy w konflikt z dotychczas dominujcymi. Weszy te w konflikt z obowizujcym prawem. Obie strony tego starcia czy, jak we wstpie to sformuowano, zatargu maj stosowne argumenty na poparcie swojego stanowiska oraz obrony regu i wartoci, ktrymi si kieruj. Przeciwnicy darmowego udostpniania, kopiowania czy dzielenia si plikami wskazuj, e w ramach kapitalistycznej gospodarki wolnorynkowej nie ma nic za darmo. Koncerny pytowe, wytwrnie filmowe czy wydawnictwa ksikowe inwestuj miliony dolarw bd innych walut aby wyprodukowa film, nagra pyt czy wydrukowa ksiki (a nastpnie te wypromowa) i ta inwestycja musi si im si zwrci i jeszcze przynie zysk co jest warunkiem dalszego ich funkcjonowania na rynku. Aby artyci mogli tworzy swe dziea musz mie odpowiednie dochody zapat za to robi (tak jak przedstawiciele kadego innego zawodu). W przeciwnym razie zaniknie tzw. wysoka/wielka sztuka i nastanie, w nawizaniu do tytuu znanej ksiki Andrew Keena, kult amatora. Z kolei zwolennicy wiata informacjonalizmu twierdz, e: - w sieci rozwija si nowe formy gospodarki i obok dotychczasowej powstaj formy hybrydowe polegajce na wspistnieniu usug darmowych z patnymi. I tu mona poda przykady rnych serwisw (poczwszy od oferentw kont pocztowych) gdzie mamy konta darmowe i tzw. premium, czyli patne. Co wicej wielkie portale (np. spoecznociowe) s darmowe (zapewniaj darmowe usugi i funkcjonalnoci), a utrzymuj si z reklam. Wspomniane wyej Jamendo utrzymuje si (i paci artystom) rwnie z datkw, dobrowolnych wpat przekazywanych przez internautw. Jeli koncerny czy wydawnictwa nie potrafi si przestawi na nowe modele biznesowe bd to przekracza ich wyobrani to jest to problem tych firm, a nie rzdw (stajcych w ich obronie) ani tym bardziej spoeczestwa, ktre chce pen garci czerpa z moliwoci oferowanych przez Informacjonalizm. - zyski wielkich koncernw przemysu rozrywkowego nie mog by argumentem za zakazem nieograniczonej wymiany plikw np. w systemie torrent. Niektrzy id jeszcze dalej i twierdz, e przecie mona oby si bez tych wytwrni w wiecie taniego i intuicyjnego oprogramowania, za pomoc ktrego praktycznie kady artysta sam sobie moe wyprodukowa i wyda np. pyt. Porednicy powoli staj si zbdni! - sztuka przez due S nie zginie z powodu zmniejszajcych si dochodw wielkich artystw. Dua cz twrcw ju obecnie yje z koncertw, reklam czy ekskluzywnych wywiadw. - jest rzecz dziwn i coraz bardziej niezrozumia wyduanie okresu obowizywania prawa autorskiego. Obecnie wynosi ono ju 70 lat po mierci autora, a jeszcze dziwniejsz rzecz jest karanie za wykorzystywanie (i to najczciej w celach niekomercyjnych) czsto kilkusekundowych sampli bez zgody autora bd wytwrni. Penalizacja ta dotyka w wikszoci dzieci i modzie, ktrych oczywicie nie byoby sta na stosowne opaty! - i wreszcie wskazuje si na prawo do nieskrpowanej partycypacji w kulturze 2.0, a take konieczno nabycia stosownej kompetencji do tego uczestnictwa. Nie stanie si to bez

moliwoci (hamowanej przez prawo, ktre stoi na stray starego wiata) swobodnego korzystania z caego dotychczasowego dorobku intelektualnego ludzkoci. Sztuka ycia w cyberkulturze to umiejtno korzystania z nowych technologii i mediw, to take krytycyzm i umiejtno odnalezienia si w nowej, cyfrowej rzeczywistoci6. Jak zauwaa Don Tapscott my jestemy pasywnymi odbiorcami treci zamieszczanych w Internecie, a modzi ludzie bez przerwy tworz lub zmieniaj to, co jest dostpne online7. Jedna czwarta nastolatkw korzystajcych z Internetu, dodaje, remiksuje treci online8. Z kolei Henry Jenkins pisze: fanowskie kino cyfrowe stao si dla kina tym, czym dla muzyki bya punkowa kultura zrb to sam [] Tutaj filmowcy fani zaczynaj przeciera sobie szlak do produkcji mainstreamowych i pomysy takie jak wykorzystanie silnikw gier jako narzdzi animacyjnych, ktre pojawiy si u amatorw i wkraczaj do mediw komercyjnych, staj si coraz bardziej zauwaalne9. 4. W kierunku uwolnienia kultury We wstpie postawiono tez, e w dyskusji na temat dostpu do rnych dbr kultury, ktre reguluje obecne prawo autorskie, a codziennymi praktykami przede wszystkim w Internecie istnieje daleko idce pornienie, zatarg. Nie wydaje si aby mona go byo rozwiza. Obie bowiem strony tego konfliktu wyraaj niewspmierne zarwno w sensie logicznym, merytorycznym i aksjologicznym pogldy. Nie istnieje adna neutralna paszczyzna, na gruncie i za pomoc ktrej mona doj do zadawalajcego obie strony jakiego konsensusu. Czy zatem pozostaje nam przemoc i prba siowego rozwizania? (z jednej strony aparat pastwa, a z drugiej np. hakerzy, dokonujcy spektakularnych akcji). W systemie demokratycznym, z ktrego tak dumna jest cywilizacja zachodnia (prbujca ponadto zaszczepia go w innych rejonach wiata) nie jest to adne rozwizanie! Na szczcie istniej rne inicjatywy, ktre wskazuj pewn drog rwnie prawn. Nie ulega ju bowiem wtpliwoci, e to ostatnie musi si take zmieni aby efektywniej mc regulowa nowe zjawiska, ktre w ostatnim czasie si pojawiy. Istniej te przykady pewnych nowych praktyk, ktre rwnie pokazuj odmienne sposoby dziaania: nowe wartoci, a nawet now ekonomik. I by moe to one stanowi wskazwk dla nowych rozwiza i drog dla nowych sposobw funkcjonowania kultury artystycznej i gospodarczej, ktre zreszt s ze
6 7

Piotr Zawojski: Cyberkultura, wyd. Polten, Warszawa, 2010, s. 15 Don Tapscott: Cyfrowa dorosod, Warszawa, 2010, s. 50 8 Tame, s. 100 9 Henry Jenkins: Kultura konwergencji, op. cit, s. 131

sob zwizane i zalene od siebie. No a midzy tym wszystkim s miliony obywateli, ktrzy chc realizowa swe rne, czsto odmienne, cele w ramach Informacjonalizmu i prawo nie tylko nie powinno im tego zabrania czy utrudnia tylko raczej umoliwia. Gra idzie bowiem o woln kultur, a mwic cilej: o poszerzenie wolnoci. Przejdmy ju jednak do konkretw wskazujcych now paszczyzn funkcjonowania kultury czy ekonomiki, ktra by moe stanie si tak powszechna, e zastpi stare modele. Tworz j gwnie ludzie modzi i oni zapewne wiele pozmieniaj w przyszoci (gdy dojd ju do wadzy). Zmieni take prawo. Nowych wzorcw dostarczaj/yli przede wszystkim hakerzy, ktrzy, poczwszy od lat 60tych XX wieku stworzyli unikaln grup. Kieruj si oni kilkoma zasadami i wartociami. Oto one: 1) kult odkry technicznych poczony z wiar, e przyczyniaj si one do rozwoju i postpu ludzkoci, 2) wolno tworzenia, 3) swobodna wymiana idei i myli, 4) praca w oparciu o zbiorow inteligencj (w sensie Leviego), 4) ideologia daru i czynienie dobra jako gwnego daru dla spoecznoci. Haker dajcy co wsplnocie (np. swj program) liczy na podobny rewan od pozostaych czonkw (nie oczekujc adnej gratyfikacji pieninej): wolno wi si ze wspprac przez praktykowanie kultury daru, ktra z kolei prowadzi do ekonomii daru [] Presti, reputacja i szacunek bior si ze znaczenia daru dla spoecznoci [] Uznanie zdobywa si nie tylko dlatego, e si co podarowao, ale i dlatego, e si stworzyo co cennego (nowatorski program)10 Wspomniane wartoci ksztatoway si w walce na rzecz wolnego dostpu do oprogramowania (free software) oraz na rzecz swobodnego dostpu do kodu rdowego (open source). Wspomniany Steven Levy sugeruje istnienie etyki hakerskiej, w ktrej fundamentaln zasad winno by to, e informacja powinna by wolna, a jak z tej wolnoci bdziemy korzysta zaley od poziomu etycznego jednostek11 przestrzeganiu nieformalnego zbioru regu zwanego najczciej: netykiet. Ruch na rzecz wolnego oprogramowania stworzy programista z MIT Richard Stallman. W roku 1985 powoa do ycia Free Software Foundation, ktra zajmowaa si tworzeniem i promocj wolnego oprogramowania: w imi idei goszcej, e moliwo korzystania z oprogramowania, podobnie jak wolno sowa, powinna by jedn z podstawowych ludzkich wolnoci w erze komputerowej12.

10 11

Manuel Castells, Galaktyka Internetu, Rebis, Poznao, 2003, s. 59 Krzysztof Siewicz, Zarys systemu normatywnego spoecznoci wolnego oprogramowania, w: Re: Internet spoeczne aspekty medium, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2006, s. 89 12 Justyna Hofmokl, Internet jako nowe dobro wsplne, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2009, s. 92

Stallman stworzy system nowych licencji: General Public Licence (GPL), ktra reguluje zasady posugiwania si oprogramowaniem. W myl zawartych tam ustale uytkownicy kodu rdowego mog go dowolnie

modyfikowa pod warunkiem, e okrelone zmiany bd objte tak sam licencj aby inni take dalej mogli w kod rozwija. W tym wypadku prawo autorskie przyjmuje posta copyleft aby zagwarantowa uytkownikom wolno tworzenia! Z kole uksztatowanie si ruchu open source przypisuje si studentowi Uniwersytetu Helsiskiego Linusowi Torvaldsowi, ktry pracujc na Uniksie (a wic systemie o wolno ktrego walczy Stallman) stworzy jdro tego systemu dla procesora Intel 386 i w ten sposb powsta system operacyjny: Linux. Nastpnie Torvald zaprosi programistw z caego wiata do udoskonalania jdra swego programu. Linux zosta opublikowany na licencji GNU GPL i w ten sposb sta si modelowych rozwizaniem dla ruchu open source wykorzystywanym pniej dla innych projektw, jak np. synna Wikipedia. Kolejn inicjatyw jest ruch Open Access czyli inicjatywa polegajca na darmowym udostpnieniu w sieci bazy publikacji naukowych: zmieniaj si rwnie modele biznesowe publikacji naukowych. Stworzone w 2003 roku wydawnictwo Public Librarty of Science udostpnia wszystkie teksty online za darmo, ale pobiera opat od autorw za publikacj13. Za t inicjatyw poszy niektre uczelnie amerykaskie (prywatne) i zaczy take za darmo udostpnia swe zasoby. W roku 2001 senat MIT zadecydowa, e ta prywatna uczelnia udostpni za darmo w sieci wszystkie swoje kursy. Teraz kady, po zalogowaniu si na stronie uczelni, ma dostp do tysicy oferowanej przez ten uniwersytet techniczny wykadw, wicze, seminariw itp. Z kole w roku 2009 w Luksemburgu zosta zarejestrowany serwis Jamendo, ktry udostpnia za darmo utwory muzyczne na licencji Creative Commons. Co ciekawe sami twrcy zaczynaj pomau udostpnia swe utwory w oparciu o licencj CC gdy, jak sdz, pomoe im to nie tylko w zdobyciu wikszej popularnoci, lecz take w tworzeniu kolejnych dzie (jeli bd mogli wykorzysta cudz twrczo). W swoim obecnym ksztacie, zauwaa znany amerykaski prawnik Lawrence Lessing, prawo autorskie blokuje nowe formy udziau w kulturze (np. wspomniane ju miksy czy remiksy)14. W zwizku z tym tene Lessing by inicjatorem powstania nowej organizacji Creative Commons, ktra oferuje wolne licencje prawno-autorskie, dziki ktrym twrcy mog zaznaczy, jakie wolnoci maj by przypisane do ich utworw15. Wszystkie te inicjatywy ( free software, open source, Open Access czy Creative Commons) ksztatuj nie tylko nowy model dostpu i rozpowszechniania wiedzy (sztuki, oprogramowania itp.), ale take ksztatuj nowy model produkcji: w samym sercu organizmu ekonomicznego najbardziej zaawansowanych gospodarek na wiecie mamy do czynienia ze zjawiskiem trwaym i do zdumiewajcym. Pojawi si nowy model produkcji, ktry nie powinien powsta, przynajmniej wedug naszych szeroko rozpowszechnionych pogldw na zachowania ekonomiczne. Nie powinno si przecie zdarzy [], e tysice ochotnikw bd si zbiera, eby wsppracowa w ramach skomplikowanych przedsiwzi gospodarczych [] Tworzy si produkcja partnerska [] polegajca na wsplnej pracy w ramach modelu
13 14

Tame, s. 161 Lawrence Lessing, Remiks, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2008, s. 113 15 Tame, s. 27

niewasnociowego16. Tworzy si te nowa kultura cile zreszt zwizana z t now gospodark. W nawizaniu do znanej ksiki wspomnianego Lessinga mona j nazwa: woln kultur. Niektrzy radykalni zwolennicy wolnej kultury postuluj w ogle zniesienie prawa autorskiego i podobnych regulacji. Na przykad Kevin Kelly: chce ostatecznie zniszczy instytucje ksiki, a wraz z ni prawa wasnoci intelektualnej [] chce stworzy now definicj ksiki, przygotowujc wersje cyfrowe wszystkich dzie i czc je w jeden, uniwersalny, bezpatny hipertekst w otwartym oprogramowaniu, co na ksztat wielkiej literackiej Wikipedii17. Podsumowujc zatem mona stwierdzi, e: - we wspczesnym wiecie mamy do czynienia z dwoma niekompatybilnymi wiatami, - wiat Informacjonalizmu (dziki wspczesnym technologiom) stworzy nowe praktyki i co za tym idzie now kultur (kultur 2.0, cyberkultur eby poprzesta na tych najczciej spotykanym okreleniach), - okrelone regulacje cznie z obecnie dominujcym prawem autorskim stanowi przeszkod w codziennej partycypacji w tych nowych formach kultury i dalszym jej rozwoju, - uniemoliwiaj szerokim rzeszom uytkownikom realizacj ich okrelonych celw cznie z prawem dostpu do wiedzy i jej przetwarzania (utworw, technologii, programw itp.), - ograniczaj w ten sposb nasz wolno w dostpie do wiedzy w ogle do kultury. Coraz czciej bowiem dostp do wiedzy jest rozumiany jako jedno z podstawowych praw czowieka. - blokuj te wdraanie do partycypacji do tej kultury/ur na rnych szczeblach edukacji (uczniw, studentw przede wszystkim), - wiat Informacjonalizmu wszed wic w fundamentalny zatarg z dotychczasowym wiatem i regulujcym go prawem zatarg, ktry nie moe by rozstrzygnity i sprawiedliwie rozwizany na gruncie istniejcego obecnie systemu wartoci i wyraajcego go prawa. Obecne prawo jest po prostu nie dostosowane i niezdolne do regulowania tych nowych praktyk, szerzej: nowej kultury

16 17

Yochai Benkler, Bogactwo sieci, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2008, s. 75-79 Andrew Keen, Kult amatora, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2007, s. 70