You are on page 1of 52

' W NUMERZE 2 Od redaktora SAMORZDY CZY PARTIORZDY 3 Stanisaw Gawlik WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI REGIONALNEJ MODZIEY 8 Bartosz witkowski

POCZTEK KOLEJARSKIEJ SOLIDARNOCI" 11 Wolfram Dirksen tumaczenie Mariusz led SPOJRZENIE NA NIZIN WALICHNOWSK (dokoczenie) 15 Zenon Gurbada NAUCZYCIEL I POETA Z RYCHAWY Konterfekty

Nr 4 (55) padziernik listopad grudzie 2006 PL ISSN 0860-1917


WYDANO ZE RODKW BUDETU MIASTA TCZEWA RADA PROGRAMOWA Kazimierz Ickiewicz - przewodniczcy oraz Irena Brucka, Czesaw Glinkowski, Jzef Golicki, Andrzej Grzyb, prof. Maria Pajkowska-Kensik, Jzef Zikowski. REDAKCJA Roman Landowski Wanda Koucka Halina Rudko

17 Ewa Kowalczykowa RODZINA Z POMORZA (cz. I) 19 Z KSIGI MYLI POLSKIEJ 20 Zenon Gurbada LIWKOWE WITO W NOWEM 22 Micha Boroch WIECIE MA NOWE PISMO 23 JAK UKADA LISTY

redaktor sekretarz

naczelny

opracowanie graficzne i amanie

23 Agnieszka Wjcicka Z KURPIW NA KOCIEWIE 26 Roman Landowski O WIGILIJNYM WIECZORZE 29 Ignacy Stawicki PATRON MYLIWYCH 30 Katarzyna Kotowska FRCA I OKOLICE W LATACH KONSOLIDACJI WADZY LUDOWEJ" (dokoczenie) 34 Roman Landowski FRASZKOWE AKTUALNOCI 35 Zygmunt Bukowski NASTRJ WIT 37 Andrzej Wdzik 8. KOCIEWSKIE URNY Pradzieje Kociewia 41 Roman Landowski BALLADY, DUMY I WESOE FRANTWKI Literacko tekstw kociewskich pieni ludowych 43 Magorzata Kruk O KOCIEWIU CYFROWO 45 Dorota Bergiel-Bursztyska MILCZENIE, SEN O BRZOZIE (wiersze) 46 PORTRET MIASTA 47 KOCIEWSKIE PIRO PO RAZ DRUGI 47 Tadeusz Linkner KOCIEWSKIE PEJZAE, KLIMATY I TEMATY SPROSTOWANIE W nr 3 (54) KMR" na str. 24-25 nie umiecilimy nazwiska autora zdj ktrym jest Marcin Derbis. Przepraszamy. Redakcja

PRZEDSTAWICIELE TERENOWI Andrzej Solecki (Gniew), Marek liwa (Nowe) WYDAWCA Kociewski Kantor Edytorski Sekcja Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewie dyrektor Urszula Wierycho ADRES REDAKCJI I WYDAWCY 83-100 Tczew, ul. J. Dbrowskiego 6, tel. (058) 531 35 50 e-mail: kketczew@tlen.pl Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrtw, zmiany tytuw oraz poprawek stylistyczno-jzykowych w nadesanych tekstach. Teksty oraz zdjcia zamieszczone w niniejszym numerze zostay przekazane przez autorw nieodpatnie. NAWIETLENIE, MONTA I DRUK Drukarnia W&P Waszkiewicz Edward, Elbieta Panter Spka jawna Malbork, ul. Akacjowa 29 Nakad: 1000 egz. Objto: 6 ark. druk.

NA OKADCE

Gwiazdor na drodze z Zimnych Zdrojw


wg fot. Henryka Spychalskiego

KMR

Samorzdy czy partiorzdy


Jestemy ju po wyborach lokalnych, ktre si zakoczyy rnym efektem. Jesz cze nie policzono dokadnie gosw, a ju rozgorzay dyskusje nad statystyk partyj nych dominacji: kto zawadn sejmikami wojewdzkimi, kto zwyciy w powiatach, a kto w gminach. Rzetelni wyborcy, ci ktrzy poszli do urn, by zdecydowa o swoich szansach na nastpne cztery lata, przegldajc owe statystyki poczuli zapewne niesmak. Przecie celem tych wyborw nie bya demonstracja partyjnych sympatii, lecz wyonienie ludzi, ktrzy chc dziaa na rzecz rodowisk, z ktrych pochodz, dla ludzi, ktrzy im zaufali. Poszli wybra samorzdy, a nie partyjnie uzalenione kliki. W szumie rnych propozycji zmian w ordynacji, zabrako jednej - wyeliminowa nia komitetw wyborczych z nazwami partii. One po prostu wyborcom le si ko jarz, bo sugeruj takie samo baaganiarstwo i niechlujstwo jak w grnych strefach. Zapowidaj te obowizek partyjnej dyscypliny, rozumianej w ten sposb, e radny w gminie bdzie musia wykona zalecenia intonowane przez central - nie dla dobra mieszkacw, lecz w jedynie susznej partyjnej sprawie. Moe dlatego fre kwencja przy urnach jest cigle niska. Ludzie nie s ju naiwni, nie pozwol si stale traktowa przedmiotowo jak wyborcze narzdzie dokarmiane wyborcz kiebas. Pewnie ju wiedz, e mimo najlepszej woli nie wybior samorzdu, a partiorzdu nie akceptuj. Nie wiadmo, ile jeszcze lat upynie, by ci na grze zrozumieli, e wyborcw z dol nego szczebla nie interesuje to, ktra partia wygra, ale kto bdzie reprezentowa ich interesy. Chc wybra rozwanych, mdrych i zdecydowanych broni swoje wspl noty, a nie partyjnych sugusw, tpo wykonujcych odgrne dyrektywy. Polska nie jest partyjnym folwarkiem. Polityczni liderzy powinni si w kocu nauczy odrnia samorzdy od partiorzdw. Bo zwykli obywatele ju poznali rnic: nie wana nazwa lecz intencje. Te ostatnie s coraz bardziej wyraziste - tylko My, wszdzie My: od parlamentu do soectwa, od prezydenta do sotysa.

Poniej zamieszczony tekst pochodzi z publikacji Krajowej Rady Regionalnych Towarzystw Kultury Integracja europejska a ruch regionalny w Polsce" (Wrocaw- Ciechanw 1998). Wa ko poruszanej w nim problematyki skonia nas do przedruku dla poytku publicznego. STANISAW GAWLIK

Wybrane problemy edukacji regionalnej modziey


Jeszcze do niedawna w pracach pedagogicznych nie zajmowano si najblisz przestrzeni ycia czowieka, na co dzie wplecion w jego bytowanie ducho we i biologiczne. Bardzo usilnie natomiast starano si kszta ci go przede wszystkim na faktach istniejcych poza obsza rem prawdziwej rzeczywistoci przyrodniczo-geograficznej i historycznej, ugruntowywanej w wiadomoci niemal ka dej jednostki ludzkiej od najwczeniejszych lat jej ycia. Przez kilka minionych dziesicioleci wydawao si, e materialistyczne i ideologiczne przesanki edukacji, silnie wzmacniane faszywie pojmowanym internacjonalizmem, nieprzychylnym argumentom wychowawczym wyprowa dzonym z tego wszystkiego, co czowieka otacza i co zwy kle stanowi tre jego istnienia w kadym dniu, czyli wy wodzi si z idei prawa natury, zdominuj ksztacenie i wy znacz obudny kierunek nauczania na czas bliej nieokre lony. Dzisiaj, po przeomie zaistniaym w caej otaczajcej nas rzeczywistoci spoeczno-politycznej, wiemy, i pano szenie si owej przewrotnoci, delikatnie rzecz nazywajc, w systemie wychowawczym byo nie tylko niezgodne z prawd pedagogiczno-psychologiczn w sferze pozna nia, lecz rwnie szkodliwe z powodu sprzecznoci zacho dzcych midzy zjawiskami i myleniem wzgldem siebie. Zrozumienie dokonujcych si zmian nakazuje wprowa dzi do programw nauczania treci regionalne i twrcze, pozostajce w harmonii z duchem czasu, uyteczne w proce sie ksztacenia nowego czowieka, obywatelsko aktywnego, gboko humanistycznego, odkrywczego w yciu. W tym mocnym przekonaniu chcielimy w Encyklope dii pedagogicznej odszuka haso edukacja", aeby od razu wprowadzi do naszego mylenia sytuacj absolut nie jasn, skrupulatnie informujc o co dokadnie w ca ych rozwaaniach bdzie nam chodzio1. Niestety, ta wa na pozycja nie zawiera takiego wyrazu. Z niemaym zdzi wieniem dowiedzielimy si z niej jedynie, czym jest edu kacja wczesnoszkolna" i edukacja ustawiczna"2. W zwizku z t saboci merytoryczn Encyklopedii pedagogicznej signlimy do Sownika pedagogiczne go. Znajdujcy si w nim zapis informuje, e edukacja" (ac. educatio = wychowanie) to og procesw, ktrych celem jest zmienianie ludzi, przede wszystkim dzieci i mo dziey, stosownie do panujcych w danym spoeczestwie ideaw i celw wychowawczych. Znaczenie terminu edu kacja" byo chwiejne: jedni kojarzyli go z wyksztaceniem (np. W. Doroszewski, Sownik jzyka polskiego) inni z wy chowaniem. Obecnie upowszechnia si szerokie rozu mienie tego terminu jako oznaczajcego og procesw owiatowo-wychowawczych, obejmujcych ksztacenie i wychowanie oraz szeroko rozumian owiat"3. A wic idc tropem mylenia autorw tej definicji, edukacja jest caoci dydaktyczno-wychowawcza, caoci procesw owiatowych, a wic powizanych take z regionem. By mie pogld w miar zgodny z istniejc rzeczywistoci dodajmy ponadto, e adna z wczeniej wymienionych pu blikacji nie uwzgldnia okrelenia oznaczajcego edukacj regionaln. Nie day przy tym pozytywnego efektu poszu kiwania czynione w Sowniku jzyka polskiego4, ani te w Sowniku frazeologicznym jzyka polskiego5. W grun cie rzeczy nie istnieje jeszcze co takiego, jak pojcie edu kacji regionalnej. W Sowniku pedagogicznym znajduje si natomiast definicja wychowania rodowiskowego. Z ko niecznoci, niejako zastpczo posuymy si ni w naszych pogldach na edukacj regionaln, jako kategori pedago giczn. Ot u W. Okonia wychowanie rodowiskowe to dziaalno sprzyjajca poznawaniu przez wychowankw treci i walorw rodowiska, prowadzca do wytworzenia wiadomoci wzajemnego zwizku midzy czowiekiem, jego kultur i jego otoczeniem biofizycznym, jak rwnie posta wy identyfikacji z wasnym rodowiskiem. Wychowanie to zmierza do stworzenia warunkw, w ktrych wychowan kowie wiadomi tych zwizkw podejmuj decyzje i reali zuj zadania sprzyjajce rozwojowi i doskonaleniu ich ro 6 dowiska" . Z atwoci daje si zauway, i za punkt wyjcia cy towana definicja przyjmuje rodowisko, aktualnie istniej ce, nie za region, czyli obszar historyczno-geograficzny i przyrodniczy wraz z tradycj kulturow i dorobkiem mate rialnym, a to czynnik istotny, niemal podstawowy w intere sujcej nas edukacji regionalnej modego pokolenia. Gdy za idzie o najblisze okolice, to byy one nierozcznie zwizane z niemal caymi dziejami nowoytnymi owiaty. Wiemy, e ju IV sobr lateraski w 1215 roku naoy na parafie obowizek zakadania szk. W tej wanej decyzji odczytujemy suebn rol szkoy wobec czowieka i ro dowiska. Susznie wic wybitni reformatorzy owiaty, a wrd nich postacie tej miary co Jan Amos Komensky (1592-1670), Grzegorz Piramowicz (1735-1801), Celestyn Freinet (1896-1966), w szkole upatrywali instytucj powoan do zaspokajania potrzeb intelektualnych, moralnych i prak tycznych czowieka. Starano si wic, aeby region uci la wiedz przekazywan na lekcjach poszczeglnych przedmiotw, a otaczajca ucznia rzeczywisto przyrod nicza, kulturowa i spoeczna bya w kadorazowych pr bach reform szkoy powszechnej zasadniczym rdem wie dzy i celem planowych zabiegw edukacyjnych. Wielo krotnie proponowano, aeby szkoa przygotowywaa do ycia w wymiarze lokalnym i w wymiarze oglnym. Take wspczenie zarwno ycie indywidualne, jak te rodzin-

KMR

ne jest wielorako poczone z problemami waciwymi da nej miejscowoci. Poczucie bezpieczestwa kadego czo wieka, jego rozwj osobowy i moliwoci samorealizacji wartoci duchowych i materialnych, staj si coraz silniej uzalenione od najbliszego rodowiska - regionu. Ten prosty wyraz zapoyczony od sowa aciskiego regio" znalaz szerokie zastosowanie we wszystkich dzia ach geografii, tkwi bardzo gboko w ekonomii, jest zado mowiony w historii, posuguj si nim jzykoznawcy, wszed do powszechnego obiegu w polityce, planowaniu, administracji i gospodarce, jest wszechobecny w rodkach masowego przekazu. Ale region jako wydzielony, stosun kowo jednorodny obszar odrniajcy si od terenw przy legych okrelonymi cechami naturalnymi lub nabytymi" (Sownik jzyka polskiego, t. III, 1981, s. 34) cigle za mao dostrzegany jest w kulturze i owiacie. Tym dwm dziaom ycia spoecznego bliszy jest termin pochodny od regio nu, a jest nim regionalizm, wraz z ukryt w nim si wycho wawcz, agodnie przenoszc nasze mylenie od realnie istniejcego obszaru geograficznego do kryterium idei. Re gionalizm oznacza pewn koncepcj ideow, doktryn spo eczn, poszukiwanie rodowodw kulturowych, dbao o zachowanie rodzimej tradycji spoecznoci lokalnej i grup rodowiskowych, wyraanie ich potrzeb i aspiracji, de nie do zachowania wizi terytorialnej, tolerancji wiatopo gldowej, poszanowanie odmiennoci narodowych, re spektowanie rnic politycznych itp. Nas interesuje dydaktyczno-wychowawcza dziaalno szkoy w sferze regionalnej, czyli poprzez rozpowszechnia nie wiedzy o regionie, wzbudzanie u modziey uczu pa triotycznych i wyrabianie postaw moralnych. Rozwaania na ten temat zacznijmy od dokumentu ministerialnego pt. Dziedzictwo kulturowe w regionie"7. Zaoenia progra mowe (Warszawa 1995), ktry moe oznacza pocztek pla nowego wychowania regionalnego, dosy rnorodnie in terpretowanego. Wiemy, i najczciej, kojarzone z nim pojcia: przebudzenie etniczne", powrt do korzeni", za korzenienie w maej ojczynie", najblisza ojczyzna", kul tura pewnego obszaru", oznaczaj odsanianie i wzboga canie rnorodnoci kulturowej wasnego rodowiska, nie za wycznie obron jego cech odrbnych i zwizanych z nimi wartoci. Takie potraktowanie zagadnienia kieruje uwag na tre wieo uchwalonej Karty Regionalizmu Pol skiego, konstruujcej nowy ad w myleniu kategoriami maej wsplnoty terytorialnej, dostarczajcej uwspcze nionych argumentw w pogldach na regionalizm8. Dla edukacji regionalnej to ustalenie jest okolicznoci istot n. Pozwala ona unikn skrajnych stanowisk w pracy szkolnej i nawiza do niemal unikalnych dowiadcze pedagogicznych Liceum Krzemienieckiego i polskich gim nazjw w Bytomiu oraz Kwidzynie. Uczniowie tych szk wychowani na sprawdzonych wzorach rodzimych ideaw, bogatej tradycji rodowiska lokalnego, niekwestionowa nego szacunku do pracy z jednoczesnym wszechstron nym przygotowaniem do ycia, w chwilach najciszych prb dali dowody lojalnoci wobec wasnego narodu i pa stwa. Przy czym poznawanie kultury regionu wraz z jego rodowiskiem spoecznym stanowio w tych szkoach wa ne rdo zdobywania wiedzy, ksztatowania umiejtnoci wspycia z ludmi i umacniania obywatelskich postaw. Dodajmy jeszcze, bo to jest problem wany obecnie, e w tych szkoach uczono modzie rozumnego korzystania z prawa wasnej wolnoci oraz nieodmawiania takiego sa mego przywileju innym ludziom, przyzwyczajano j do to lerancji i szacunku dla odmiennych kultur i pogldw. Tamte na wskro wszechstronne dowiadczenia owiatowe prze konuj o tym, e edukacja regionalna sprzyja wyznaczaniu drogi ku przyszoci i ochronie najbliszej przestrzeni czo

wieczego bytowania, przez Wiesawa Myliwskiego nazy wanej przestrzeni strzeon"9. Myl, e te i inne przesanki skoniy pedagogw i so cjologw, a zwaszcza administracj owiatow, w sposb zagadkowy tradycyjnie niechtn penemu zblieniu szko y do regionu, aeby w nauczaniu i wychowaniu niemal nieograniczenie wykorzystywa rzeczywiste wartoci i oso bliwe cechy, charakterystyczne tylko dla danej miejsco woci lub obszaru historyczno-geograficznego. Jeszcze bowiem nie tak dawno w zaoeniach ideowych edukacji regionalnej wadze ministerialne dostrzegay nie bezpieczestwo partykularyzmu gronego nawet dla zwar toci terytorialnej pastwa. Takie lki wypowiedzia Stani saw Sawiski w Raporcie o reformie szkolnej 1991-1993. Czytamy tam: pozostawienie decyzji o kwalifikowaniu wszystkich programw i podrcznikw do uytku szkolne go w wycznej kompetencji wadzy centralnej powinno skutecznie zabezpieczy przed tak regionalizacj treci ksztacenia, ktra mogaby wzmacnia tendencje separa tystyczne pojawiajce si od czasu do czasu w niektrych regionach Polski"10. By moe, i w tak naiwnym myleniu otrzymamy odpowied na wane pytanie: dlaczego jeszcze w niedalekiej przeszoci wspdziaanie wadz szkolnych z ruchem regionalnym byo jedynie nieszczer gr pozo rw? Staje si wic moliwe, co jeszcze z niedowierzaniem konstatuj, e obecne, korzystne stanowisko przerwie tu aczk regionalizmu w przedpokojach ministerialnych. Miej my nadziej, i od dawna przez spoeczny ruch propono wana edukacyjna wdrwka przez region, chyba po raz pierwszy stanie si mdroci z poytkiem praktycznym wykorzystan w yciu szkoy, mdroci pozwalajc uczniom poznawa wiat znajdujcy si tu za jej oknami i poprawnie odczytywa zachodzce w nim zdarzenia. Znaczy to, e uwanie odczytujc sowa Floriana Zna nieckiego, ufajcego, i ze wspczynnikw humanistycz nych, ktre decyduj o swoistoci, odrbnoci, oryginal noci i mdroci regionalnych systemw kulturowych, ktre wanie dziki tym wspczynnikom mog sta si gosem dla wiata"11, dochodzimy do jedynie susznego przekonania, e w edukacji regionalnej chodzi nie o zdarze nia abstrakcyjne, lecz o te symbolizujce region, a wic cakiem bliskie, nabierajce w myli ucznia wymiaru kon kretnego, racjonalnego, sprawdzalnego, niemal ywe go, na co dzie ogldanego, wiernie towarzyszcego dzieciom i modziey, dobrym losem rozgrzewajce ich serca i zasmucajce dowiadczeniami przykrymi12. W tym te sensie maa ojczyzna" staje si wielowy miarow, naturaln rzeczywistoci dydaktyczno-wycho wawcza, ktra prowadzi do racjonalizacji procesu naucza nia, zarwno w aspekcie jego mocy inspirujcej, jak te przysposabiajcej do ycia, czemu suy wszechstronne poznawanie przez uczniw najbliszego rodowiska, a tak e zrozumienie caej jego zoonoci spoecznej, gospodar czej, historycznej, demograficznej i kulturowej, wpisanej w natur ludzk. W taki oto sposb dochodzimy do szczegowego sprecyzowania wychowania regionalnego modziey, przy czym ju nie bdziemy zajmowa si interpretacj pojcia region, gdy wczeniej wypowiedziao si w tej sprawie wielu specjalistw. Chocia naley wspomnie o dobrej, lecz mao znanej publikacji pt. Edukacja regionalna, w ca oci powiconej interesujcej nas problematyce, traktu jcej o bardzo silnie zrnicowanej przestrzeni regionalnej, w ramach ktrej - na zasadzie prb i bdw - dokonuje si przywracanie podmiotowoci czowieka poprzez rezygna cj z mylenia kategoriami makroskali na rzecz tosamoci wsplnotowej, dlatego wymaga on uporzdkowanego, al ternatywnego badania13. Takimi badaniami, a chodzi mi

KMR

o badania nad regionalizmem pedagogicznym, czego ab solutnie nam brakuje, powinna zaj si grupa osb kom petentnych. Inicjatyw w sprawie powoania zespou spe cjalistw kierujemy do Krajowej Rady Regionalnych To warzystw Kultury, natomiast praktyczn realizacj pomy su mogoby si zaj Ministerstwo Edukacji Narodowej wraz z Ministerstwem Kultury i Sztuki. Ale poza stron teoretyczno-metodologiczn istnieje te powany problem pedagogiczny zwizany z praktycz n realizacj zada dotyczcych edukacji regionalnej. Wspominam o tym dlatego, poniewa w czci rodowi ska nauczycielskiego niesusznie regionalizm funkcjonuje jako pewnego rodzaju skansen" lub cepelia", a wic zja wiska zwizane jedynie z kultur ludow, czsto majce warto tylko historyczn, a ich horyzont poznawczego i wychowawczego oddziaywania uznawany jest za bar dzo ograniczony, ukierunkowany na zwyczaje regionalne, podlegajce naturalnemu zanikowi. W ostatnim okresie pojawiy si te zdarzenia nega tywne, zwizane z upowszechnianiem zwyczaju powitania wiosny, ktry w wielu miejscowociach nabra charakteru nie tylko nagannego, lecz rwnie skandalicznych zacho wa nawet pijanych uczniw, niebezpiecznie wymykaj cych si spod kontroli nauczycieli i rodzicw, o czym infor moway media. Jestemy zatem wiadkami rodzenia si co raz to nowych, powanych problemw pedagogicznych, oczekujcych skutecznego rozwizania. Nale do nich wszelkie patologie, ogarniajce ju swym zasigiem najmod sze pokolenie uczniw. Wymiemy tylko niektre: narkoma nia, alkoholizm, rne formy przemocy i modzieowe sekty religijne, rozlunienie seksualne oraz narastanie przemocy i agresji. Niestety, coraz czciej ocieramy si o postawy mo dziey negujce wszelkie witoci i autorytety. Niewtpli wie jednym-z ich wanych rde jest pomijanie lub niewa ciwe realizowanie tematyki regionalnej w nauczaniu i wy chowaniu, co sprawia, e mody czowiek wyobcowujc si z najbliszego mu rodowiska spoeczno-kulturowego, manifestuje wobec niego postawy lekcewace, niecht ne, agresywne, nienawistne, nieraz bezwzgldne, brutal ne, niszczycielskie, a niejednokrotnie mroczne. Tymczasem wiemy, e podobnie jak inne formy dziaal noci pedagogicznej, tak i edukacja regionalna wymaga oparcia na okrelonych zasadach aksjologicznych, w kt rych gwne znaczenie ma dobro czowieka. W przeciwie stwie do tradycyjnych przedmiotw nauczania, obejmuj cych zaledwie fragmentaryczne i zawone obrazy wiedzy o otaczajcej ucznia rzeczywistoci, regionalizm charakte ryzuje interprzedmiotowo, integrujc fragmentaryczn wizj wiata. Ucze poznajcy rodowisko spoeczno-przyrodnicze, bdce w zasigu jego dowiadczenia i moliwo ci weryfikacji zdobywanej wiedzy, rwnolegle uczy si szukania zwizkw midzy rnymi elementami ogldanej rzeczywistoci. W ten sposb opanowane wiadomoci staj si trwa wartoci, o trudnym do okrelenia znacze niu praktycznym w yciu modego czowieka. Takie kom pleksowe, syntetyczne ujmowanie procesu nauczania i wy chowania byo bliskie koncepcjom pedagogicznym wielu teoretykw i praktykw. Naleeli do nich midzy innymi: Henryk Jordan (1842-1907), Janusz Korczak (1878-1942), Kazimierz Jeewski (1877-1948), Henryk Rovid (1877-1944), Aleksander Kamiski (1903-1978). Wszyscy oni w dziecku dostrzegali cao psychofizyczn, uzalenion od dzie dzictwa kulturowego i biecych problemw najbliszego rodowiska. Bez trudu w tamtych pogldach odczytujemy bliskie zwizki z wspczesnymi teoriami pedagogicznymi, rwnie traktujcymi proces nauczania w sposb poczo ny, ukierunkowany kompleksowo na natur dziecka, jako jednostk upodmiotowion.

Warto zintegrowanej wiedzy poznawanej przez ucznia w dobrze realizowanej edukacji regionalnej potwierdzaj najnowsze pomysy psychologiczne, a wrd nich take Leslie Harta czy Howarda Gardnera14. L. Hart wykazuje w swoich pracach, e mzg ludzki szuka znaczenia wzorw, a takim przede wszystkim celom suy edukacja regionalna. Zmierza ona do tego, aeby ucze by ukierunkowany na odczytywanie znacze r nych zjawisk przyrodniczych i kulturowych w otoczeniu biofizycznym, jako e sama natura psychobiologiczna jest predestynowana do szukania wzorcw. H. Gardner natomiast wymienia co najmniej siedem ty pw inteligencji, speniajcych wan funkcj w naucza niu i wychowaniu. Nale do nich: inteligencja lingwistycz na - mylenie sowami; logiczno matematyczna - mylenie naukowe; przestrzenna - mylenie wyobraeniami; cielesno-kinestetyczna - uycie ciaa podczas uczenia si; puzyczna - uycie melodii i rytmu; intrapersonalna - zado wolenie z pracy samotnej oraz inteligencja interpersonalna - lepsze uczenie si w grupie. Rwnie wan rol w zdo bywaniu wiedzy, ksztaceniu umiejtnoci i podanych postaw odgrywaj u poszczeglnych uczniw te kanay, za pomoc ktrych docieraj do niego informacje. Myli my tu o kanale wzrokowym, kinestetycznym (zwizanym z ruchem) oraz dotykowym. Wyszczeglnione postawy psychofizyczne uczenia si s w tradycyjnych przedmiotach w rny sposb prefero wane, z kolei w wychowaniu regionalnym modziey uzu peniaj si one wzajemnie, przez co w sposb caociowy wywieraj wpyw na umys, emocje i wol ucznia. Std te poznawanie wasnej miejscowoci, poczone z analiz tek stw pisanych, sprzyja rozwijaniu inteligencji lingwistycz nej, jak i logicznej, wymagajcej analitycznego wniosko wania, a ponadto kinestetycznej, zespolonej z ruchem pod czas zwiedzania obiektw historycznych, osobliwoci przy rodniczych, a take odkrywaniu ciekawostek geograficz nych. Edukacja regionalna przeto rozwija rne typy inteli gencji oraz krytycznie oddziauje na caociow struktur psychofizyczn dziecka, przyczyniajc si przez to do zin tegrowanego obrazu wiata ucznia oraz harmonijnego roz woju jego osobowoci, przygotowanej do ycia w lokalnej wsplnocie terytorialnej, a mianowicie w kontekcie edu kacji globalnej, budowanej na zaufaniu. Z zagadnieniem tym wie si te wane dla aksjologii pedagogicznej zadanie, jakim jest odpowiedzialno czo wieka za osobisty rozwj, a take odpowiedzialno za otaczajc go rzeczywisto, ktr ma moliwo po znawa, wiza si z ni uczuciowo i intelektualnie oraz j ulepsza. Refleksje te prowadz do nastpujcego wniosku; wychowanie regionalne modziey powinno by oparte na zweryfikowanych systemach wartoci, ktre traktuj czowieka kompleksowo, a jego struktur duchow, fizyczn i spoeczn ujmuj w penej jedno ci, w nierozdzielnym zwizku z bliskim mu wiatem przy rody i ludzi oraz ich dokonaniami materialnymi oraz du chowymi. To zaoenie zwraca uwag na czowieka jako niepowtarzaln warto, a rwnoczenie podkrela due znaczenie ideowe tradycyjnych instytucji, jak: rodzina, szkoa, biblioteka, koci itp. Wany i skomplikowany charakter wychowania regio nalnego wymaga wic od nauczyciela lub wychowawcy gruntownej interdyscyplinarnej wiedzy oraz znacznych umiejtnoci metodycznych, chronicych przed sytuacja mi konfliktowymi, sprzecznymi z motywem ideowym regio nu. Z tego powodu trzeba zadba o to, aeby wychowanie regionalne dzieci i modziey zostao poprzedzone przygo towaniem nauczycieli do realizacji tego wiele znaczcego

KMR

zadania. Jak bowiem wykazuj dowiadczenia z ostatnich lat, przygotowanie takie powinno uwzgldnia struktur dydaktyczn, wychowawcz i opiekucz pracy nauczy ciela. Wprawdzie przyjmuje si jedno tych struktur, mwi si czsto o nauczaniu wychowujcym, a Czesaw Kupisiewicz stwierdza nawet, e dydaktyka jest jedn z nauk pedagogicznych, ktre zajmuj si wychowaniem"15, to jed nak w praktyce szkolnej dydaktyka wie si powszechnie z nauczaniem rnych treci, nie zawsze penicych funk cj wychowawcz. Stwierdzenie to znajduje uzasadnienie w licznych przykadach nauczania wielu przedmiotw w ostatnich dziesicioleciach w Polsce, ktre byy oparte na podstawach ideologicznych poprzedniego ustroju, a tak e obecnie w szkolnictwie zawodowym. Wielu absolwen tw tych szk nie znajdujc zatrudnienia w wyuczonym zawodzie powiksza liczb bezrobotnych albo uczy si nowego zawodu na organizowanych dla nich kursach. Dla tego te ze wzgldw metodologicznych i dowiadcze wynikajcych z praktyki szkolnej celowe staje si wyszcze glnienie podstaw dydaktycznych, wychowawczych i opie kuczych edukacji regionalnej, uwzgldniajcych zawo dowe potrzeby lokalnej gospodarki. aowa naley, ale o takim programowaniu ksztacenia dla regionu i z myl o jego wszechstronnym rozwoju bardzo rzadko si mwi. Uwzgldniajc to spoecznie, ekonomicznie i owiatowo wane zjawisko, znacznie poszerzylibymy zasig kszta cenia w duchu regionalnym, jako faktu wynikajcego z isto ty specyficznego charakteru natury ludzkiej, wiado mej swoich zada, ukierunkowanych na ycie wspl notowe, poczynajc od rodziny, podstawowej instytucji spoecznej i wychowawczej. Poznanie wasnego regionu czy si w pierwszej kolej noci z poznaniem dziejw i tradycji kulturalnej swojej ro dziny. Obserwacja wykazuje, e ten kierunek pracy, obec nie niemal cakowicie zapomniany, sprzyja umacnianiu wizi midzy pokoleniami i rwnoczenie pogbia wiedz uczniw z najnowszej historii, ktra ze wzgldw ideolo gicznych w ostatnich dziesicioleciach bya bdnie i po krtnie przekazywana w szkoach, nie z ich wszake winy. Przez ukierunkowanie procesu dydaktyczno-wychowaw czego na czowieka, jego rodzin i spoeczno lokaln pojawia si doskonaa okazja zwrcenia uwagi na szersze problemy pedagogiczne, a przede wszystkim na potrzeb zwizku kadej jednostki ludzkiej z caym narodem oraz ludz koci. Dlatego te wan funkcj wychowawcz edukacji regionalnej jest ksztatowanie postaw otwartych i toleran cyjnych do innych kultur, co ma szczeglne znaczenie przede wszystkim w rodowiskach zrnicowanych kul turowo i etnicznie. Z takimi wanie spoecznociami lokalnymi spotykamy si na ziemiach zachodnich i p nocnych, czyli rwnie w wojewdztwie gorzowskim. Za pewne nikt nie ma wtpliwoci, e bogactwo pynce z owe go zrnicowania powinno dobrze suy ksztatowaniu postaw niezakamanych i wyrozumiaych, z rwnoczesnym zachowaniem wasnej identycznoci kulturowej jako war toci nadrzdnej. I tu pojawia si pytanie o miar adaptacji i dostosowa nia si do okrelonych warunkw kulturowo-ekonomicznych lub politycznych, w ktrych sytuacjach przekracza si granic moralnych zachowa. Zauwaamy, e np. na lsku, i nie tylko, zdarzaj si przypadki okrelania wa snej narodowoci jako niemieckiej w rodzinach o ewident nym polskim pochodzeniu, co znajduje potwierdzenie w ksigach parafialnych i innych rdach. Pojawiaj si te sytuacje, kiedy przy skadaniu owiadcze podatko wych, podczas pracy zarobkowej w Niemczech, dochodzi do formalnego wystpowania katolikw z Kocioa. Czyli dochowanie wiernoci rodzimej i narodowej tradycji kultu-

rowej oraz granice jej przekraczania nale do powanych problemw pedagogicznych w wychowaniu regionalnym oraz etycznych w szerszym rozumieniu. W tym miejscu powiedzmy jeszcze i to, e edukacja regionalna dziki temu, e odwouje si do przeszoci, jest ukierunkowana na doskonalenie wspczesnoci i mode lowanie przyszoci regionu, penic kreatywn funkcj ksztatuje postawy twrcze i aktywne, uczy odpowie dzialnoci za stosunki spoeczno-kulturalne panujce w najbliszym rodowisku. Tym zadaniom niele su przeobraenia ustrojowe, pozwalajce samorzdom lo kalnym decydowa o wasnych sprawach. Niestety, przy tej okazji w wielu miejscowociach pojawiaj si sytuacje niepokojce, zwaszcza w trakcie przejmowania owiaty przez gminy. Polegaj one na prbach likwidacji mniejszych szk. Jest to znak, e decydenci nie zdaj sobie sprawy z tego, i tak naprawd wanie w maych szkoach istniej najlepsze warunki do pracy wychowawczej, autentycznej wsppracy nauczyciela z domem rodzinnym ucznia i jego tradycj kulturow. Takie mylenie prowadzi do wniosku, e trzeba przeciwstawia si sytuacjom, kiedy okoliczno ci ekonomiczne przesaniaj wartoci oglniejsze, jakimi s potrzeby rozwojowe warstwy duchowej kadego mo dego czowieka. Ale na tym nie koczy si donioso wychowawcza edukacji regionalnej modziey. Wane jest take wskaza nie drg ulepszenia indywidualnych moliwoci spdza nia wolnego czasu i kreowania swoich losw yciowych. Te zagadnienia s wyjtkowo wane w rodowiskach do tknitych patologiami ycia spoecznego. One to czsto bior swj pocztek w nieumiejtnym organizowaniu wa snego czasu wolnego. Modzie pozbawiona po lekcjach opieki wychowawczej, przyzwyczajona do biernego uczest nictwa w okruchach kultury telewizyjnej, czciej nerwicujcej i paraliujcej wyobrani widza ni go ksztaccej, nierzadko staje si bezradna w sytuacjach wymagajcych samodzielnoci w podejmowaniu decyzji spoecznie poy tecznych. Ale niezalenie od tego, co ju powiedzielimy, trzeba jeszcze wspomnie o opiekuczych walorach edukacji re gionalnej, gboko splatajcych si z koniecznoci prze kraczania schematycznego ksztatu programu szkolnego nauczania, coraz czciej determinowanych uwarunkowa niami gospodarczymi. Jest wic niezbdne, aeby z tego powodu nauczyciel - regionalista, niezalenie od marnej gratyfikacji finansowej, na zajciach pozalekcyjnych przed oy swoje oddziaywanie wychowawcze rwnie na czas wolny modziey. Tego bowiem wymaga istota wychowania, ktrego nie mona ograniczy do tradycyjnej jednostki dy daktycznej. Wiemy doskonale, e wsplne przemylenie i przygotowanie imprez regionalnych wymaga duszego obcowania nauczyciela z uczniami, w trakcie ktrego do konuje si trudny proces opieki i wychowania. Poniewa takie spotkania nie s krpowane sztucznymi rygorami ani regulaminem dyscyplinujcym zachowanie si uczniw i na uczyciela, dlatego w sposb naturalny, niemal spontanicz ny, daj modziey szanse na spenienie wasnych zainte resowa intelektualnych oraz przey estetycznych. Poza umocnieniem solidarnoci w dziaaniu ucz umiejtnoci organizowania wasnego czasu wolnego, co jest wane w dobie nam wspczesnej, kiedy modemu pokoleniu za graaj negatywne wpywy rodowiskowe. W taki oto spo sb realizowana edukacja regionalna umoliwia otoczenie modziey caociow opiek, przekraczajc granice cza su lekcyjnego, wykraczajc poza mury obiektu szkolne go. I w takim ukadzie szkoa staje si wanym skadnikiem wychowawczym caego rodowiska lokalnego. Z tego po wodu spoeczno lokalna powinna zadba o godziwe

KMR

warunki pracy owiatowej w kadej szkole w wymiarze po wszechnym. Jest tu wic potrzebna chwila gbokiej zadu my. Troska o wytworzenie klimatu niemal rodzinnego, otwar cie na czowieka, przyjcie postawy przychylnej dla niego i zrozumienia, e wiat mona oglda przez pryzmat su by drugiej osobie ludzkiej i odpowiedzialnoci za ni, spo czywa na wszystkich decydentach i instytucjach w regio nie. Dopiero wtedy atwiej bdzie regionalizmowi przenie si w stref myli ludzkiej i jej zwrcenie si w stron ojczy zny ojczyzn - norwidowskiej wielkiej odpowiedzialno zbiorowej. Zatem przyjcie w edukacji regionalnej trzech skadnikw: dydaktycznego, wychowawczego i opieku czego oznacza bdzie przejcie w pracy z modzie od sw do czynw. Wtedy tylko potrafimy udowodni, po wtarzajc za Wadysawem Gbikiem, e regionalizm jest ywym nurtem tworzenia idcym z przeszoci w przy szo" 1 6 . Nie powinnimy take zapomina, e tylko pene uka zanie regionu w procesie nauczania i wychowania jest w stanie usun gwne napicia programowe wspcze snej szkoy, w ktrej dokonuje si gwatowne zderzenie wartoci i norm etyczno-moralnych cenionych przez jed nych, a kategorycznie odrzucanych przez innych. Odnosi si to zarwno do stosunkw midzyosobowych, jak te relacji midzy grupami dzielonych z powodu rnic poli tycznych, wyznaniowych, etnicznych, kulturowych i in nych. Oczywicie te rnice, nie pomijajc take ekono micznych, wcale nie musz prowadzi do konfliktw, ale czsto utrudniaj prac wychowawcz i wzbudzaj nieuf no do odmiennego widzenia dzisiejszej, mocno skompli kowanej rzeczywistoci, nieustannie zmniejszajcej sw przychylno wobec czowieka. Dlatego od pedagogw coraz bardziej zdecydowanie oczekuje si ksztacenia ludzi o otwartych umysach, innowacyjnych, potraficych spo glda na swj region i na otaczajcy wiat, jak na zbir problemw wymagajcych rozwizania, zdolnych do roz wijania wizi midzyludzkich i umiejcych tworzy klimat przychylny wspdziaaniu. Koniecznym za warunkiem wspdziaania ludzi s midzy innymi wysokie standardy i normy moralne. Niezbdn legitymizacj czowieczej mo ralnoci, jak to jeszcze pod koniec XVIII wieku dostrzega Immanuel Kant (1724-1804), jest wiat wartoci. Zacytuje my jego napis nagrobny, w kaplicy kaliningradzkiej: Nie bo gwiadziste nade mn i prawo moralne we mnie" 17 . Zbliajc si ju do podsumowania nie sposb jeszcze nie doda, e:

Po pierwsze: fundament wszelkiej edukacji regionalnej, zwaszcza za modziey szkolnej, powinny stanowi war toci uniwersalne, czyli takie, ktre nie maj ani miejsca, ani daty, a nie obdny pogld Tomasza Hobbesa (15881679), prowokacyjnie uwaajcego, i sytuacj zwyczajn ludzkoci jest walka wszystkich przeciw wszystkim" (Homo homini lupus)18. Zatem nie identyfikujc si z ego istycznymi wywodami Hobbesa przypomnijmy, e wedug Wilsona si sprawcz aktywnoci czowieka jest pewien altruizm, a w opinii Arystotelesa tkwi ona we wspdziaa niu z innymi, Fromm natomiast wywodzi j z mioci, Ma slow za z naturalnego pragnienia samorealizacji. Oznacza to, co jest cakowicie zwyczajne, i poprzez dobrze zorgani zowany i przemylany rzeczowo oraz metodycznie zoony proces edukacyjny z maej ojczyzny" mona uczyni ob szar przyjani, zrozumienia, wspdziaania i przyczek ludz kiej solidarnoci. Po drugie: za pozytywny naley uzna fakt, e obec nie wreszcie zbliylimy si do sytuacji oznaczajcej zapowied wywyszenia" edukacji regionalnej do obo wizku programowej dziaalnoci szkoy 19 . Nie ulega przy tym wtpliwoci, e stao si tak rwnie za spraw ostrego buntu skierowanego przez antypedagogw (Hubertus von Schoenebeck, Carl Bereiter, Alicja Muller, Ekkeherd von Brounmuhl, Stanisaw Ruciski) przeciwko szablonowoci dzisiejszej szkoy. Niejako wic zostaa jej narzucona konieczno szybkiego doskonalenia caego systemu pracy, take przez zaciekawienie dziecka specyfi k i niepowtarzalnym urokiem najbliszej okolicy, ktra jest pocztkiem odkrywania i udziau w tworzeniu dobrego spo eczestwa i lepszego wiata. Z atwoci przypominamy sobie tamten wiat, wiat lat dziecicych, w ktrym po upywie kilku dziesitek lat wszystko wydaje si sym patyczniejsze, nawet te zdarzenia, ktre kiedy byy mniej przyjemne, staj si mie. Wyprawa do wiata dzie cistwa jest dla kadego z nas powrotem do utraconego raju - krainy penej rodzinnego ciepa, bezpieczestwa i bez troski. Na tamtych uliczkach, miedzach, polnych ciekach i kwiecistych kach, nad krtymi strumykami odkrywali my wiat, poznawalimy go i smakowalimy. Patrzc na omawiane zagadnienie z perspektywy cza su, naley mie nadziej, e obserwowane obecnie oywie nie edukacji regionalnej modziey spowoduje, i bardzo wczenie wyoni ona pikno swojej okolicy, rozsmakuje si niepowtarzalnym urokiem wasnej miejscowoci i za dba o jej rozwj owiatowy, kulturalny oraz gospodarczy.

Przypisy
Encyklopedia pedagogiczna, red. W. Pomykao, wyd. I, Warszawa 1993. 2 Tame, s. 169-173 i 173-178. 3 Sownik pedagogiczny, red. W. Oko, Warszawa 1994, s. 66. 4 Sownik jzyka polskiego, red. M. Szymczak, Warszawa 1978. 5 Sownik frazeologiczny jzyka polskie go, Warszawa 1989. 6 Sownik pedagogiczny, s. 351. 7 To wydanie broszurowe, sygnowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma charakteru urzdowego dokumentu nor matywnego, lecz jest jedynie propozycj adresowan do nauczycieli z wiar, e tre ci w nich zawarte spotkaj si z aprobat i zrozumieniem", s. 1 (pisma przewodniego z 12 X 1995 r., podpisanego przez Danut Grabowsk, podsekretarza stanu w MEN). 8 Karta Regionalizmu Polskiego, uchwa lona na V Kongresie Regionalnych Towa rzystw Kultury obradujcym w dniach od 23 -25 IX 1994 we Wrocawiu (aula Politech
1

niki, ta sama, w ktrej toczyy si obrady wiatowego Kongresu Intelektualistw w 1948 r.). 9 J. Nowakowski, Z dowiadcze regio nalnych, [w]: Regionalizm polski u progu XXI wieku, Wrocaw 1994, s. 153. 10 Reforma szkolna, Warszawa 1994 (numer specjalny). " F. Znaniecki, Socjologia wychowania, Warszawa 1975, s. 142. 12 Takimi symbolami architektoniczny mi dla niektrych miejscowoci s np. za bytkowe budowle: Wrocaw symbolizuje ra tusz i katedra, Brzeg zamek piastowski, koci w. Mikoaja i ratusz, Krakw za mek wawelski i koci Mariacki, Opole wiea piastowska, Gorzw Wielkopolski katedra gotycka, Sulcin koci w. Miko aja, Strzelin koci w. Gotarda. 13 Wszechnica Grnolska, t. XI, Edu kacja regionalna, Katowice - Opole - Cie szyn 1995. Jest to zbir materiaw z kon ferencji zorganizowanej 3 XII 1994 r. w Katowicach przez Zwizek Grnolski,

Kuratorium Owiaty w Katowicach oraz Sejmik Samorzdowy Wojewdztwa Kato wickiego. 14 Alternatywne teorie i praktyki wycho wawcze, red. M. Feiner, Krakw 1995, s. 45. 15 Cz. Kupisiewicz, Podstawy dydaktyki oglnej, Warszawa 1980, s. 11. 16 W. Gbik, Regionalizm w ofensywie, Sowo Powszechne" 1977, nr 7. 17 W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. II, Warszawa 1958, s. 244-248. 18 Tame, s. 94. 19 T. Szkudlarek, B. liwierski, Wyzwa nia pedagogiki krytycznej i antypedagogiki, Krakw 1991. Take: B. liwierski, Antypedagogika, Kwartalnik Pedagogiczny" 1990, nr 1; S. Gakowski, Zaoenia, impli kacje i konsekwencje antypedagogiki, Kwartalnik Pedagogiczny" 1993, nr 3; B. Patan, Krytyka wspczesnej szkoy, Scholasticus" 1994, nr 1-2. Autor jest nauczycielem akademickim, pro fesorem Uniwersytetu lskiego.

KMR

BARTOSZ WITKOWSKI

Pocztki kolejarskiej Solidarnoci"


od lat nazywany by miastem kolejarzy i jest nim do dzi, poniewa stanowi jeden z najwaniej szych wzw kolejowych w Polsce. Dlatego wa nym zagadnieniem ycia spoecznego byo powstanie Nie zalenych Zwizkw Zawodowych na kolei. Wystpienia stoczniowcw oraz wielu innych zakadw w rnych mia stach Polski w roku 1980, ktre doprowadziy do podpisa nia porozumie 31 sierpnia, day podwaliny pod tworzenie si resortowych Niezalenych Zwizkw Zawodowych. Kolej na terenie Polski oraz wza tczewskiego w sierp niu 1980 roku nie strajkowaa. Takie byy dyspozycje Le cha Wasy. Prosi o wstrzymanie si od strajku, poniewa tylko drog kolejow moliwe byo przewoenie ywnoci. Komitety Zaoycielskie Niezalenych Samorzdnych Zwizkw Zawodowych pojawiy si na terenie wza PKP Tczew ju na pocztku wrzenia 1980 roku, po 17 wrzenia utworzono pen nazw poprzez dodanie sowa Solidar no". Komitet Zaoycielski przy stacji PKP Zajczkowo Tczewskie na spotkaniu z Naczelnym Dyrektorem Pnoc nego Okrgu Kolei Pastwowych zada powrotu na sta cj Romana Urbaskiego, ktry zosta usunity z Zajczkowa Tczewskiego i przeniesiony do Kocierzyny w 1978 roku. Powodem tego przesunicia byo gone krytykowa nie przez Urbaskiego nieuczciwoci naczelnika stacji oraz przewodniczcego Rady Zakadowej Zwizku Kolejarzy. Dyrektor naczelny przyj postulat zaogi z zapewnieniem, e od 1 padziernika 1980 roku Roman Urbaski bdzie po nownie pracownikiem stacji PKP Zajczkowo Tczewskie. Jednak danego sowa nie dotrzyma, w efekcie czego dnia 1 padziernika strajk w Zajczkowie sta si rzeczywisto ci. Przeprowadziy go waciwie dwie osoby: starszy usta wiacz Leon Czapiewski oraz Jzef Literski - dyurny ru chu. Przerwa w pracy na najwikszej stacji towarowej PKP Polski Pnocnej trwaa od godz. 1000 do 1330, czyli do chwili otrzymania wiadomoci od dyrektora naczelnego, e z dniem 2 padziernika Roman Urbaski wraca do pracy na stacj w Zajczkowie. Przy wle kolejowym PKP Tczew dziaao kilka Komisji Zakadowych NSZZ Solidarno". Najwaniejsze z nich to: Komisja Zakadowa przy Lokomotywowni PKP Za jczkowo Tczewskie, do ktrej naleeli take pracownicy Tczew z Kolejowej Stray Poarnej, naprawy rewizyjnej, szkoy kolejowej i warsztatw kolejowych. Bya to najliczniejsza ze wszystkich komisji z przewodniczcym Stanisawem Za czyskim, sekretarzem-Kazimierzem Niemczykiem i pierw sz ksigow - p. Jent. Komisja Zakadowa przy stacji PKP Zajczkowo Tczewskie obejmowaa swym zasigiem take pracowni kw Ogrodnictwa PKP Tczew oraz stacji PKP Zblewo. Jej przewodniczcym by Roman Urbaski, jego zastpcami: Leon Czapiewski i Jzef Szlagowski, sekretarzem - Zdzi saw Andrysiak, za skarbnikiem - Henryka Barcikowska. Jak wspomina Leon Czapiewski i Czesaw Borczyk, pierw sze wybory odbyy si w czasie spotkania na wietlicy. Stawili si tutaj ci, ktrzy nie pracowali tego dnia. Jednak, aby wszystkim umoliwi gosowanie Stanisaw Paluchowski, Czesaw Borczyk oraz trzecia osoba, ktrej nazwiska moi rozmwcy nie pamitaj, wzili urn zrobion z karto nu i poszli do zag, ktre w tym czasie byy na posterun kach pracy. Komisja Zakadowa przy Wagonowni PKP Zajcz kowo Tczewskie, ktrej przewodniczcym by Jan Kreft, a jego zastpc Andrzej Korda. Jan Kreft w rozmowie wspo mina, e nie spodziewa si wyboru na przewodniczcego i pocztkowo ba si tej funkcji, gdy mia duo obowiz kw zwizanych ze swoim stanowiskiem pracy. Wszystko zaczo si od przerwy niadaniowej, podczas ktrej na polecenie naczelnika mia odczyta dekret z dyrekcji gda skiej dotyczcy ustawy zezwalajcej na oficjaln dziaal no zwizku. Podczas tego niadania obecny by ksidz Stanisaw Cieniewicz, ktry przyby podzikowa koleja rzom za pomoc przy budowie kaplicy. Ludzie stwierdzili, e jeli ma dziaa zwizek, to trzeba wybra tymczasowego przewodniczcego i wtedy wybrano wanie jego. Tak zwa na wagonwka jako pierwsza powiesia krzye w swoich pomieszczeniach. Krzy i obraz Matki Boskiej na stowce powiesiy kobiety. Przeszkadzao to partyjnym, jednak nikt nie odway si ich zdj. Oprcz wyej wymienionych istniay jeszcze komi sje przy Magazynie Zaopatrzenia Materiaowo-Technicznego w Tczewie, stacji PKP Tczew, Rejonie Bu dynkw Tczew oraz Obwodzie Lecznictwa Kolejowego w Tczewie.

KMR

Przedstawiciele Komisji Zakadowych NSZZ Solidar no" wza PKP Tczew powoali Komisj Porozumiewaw cz NSZZ Solidarno" wza PKP Tczew z przewodni czcym Romanem Urbaskim. Komisja ta nie bya orga nem nadzorczym. Jej zadanie polegao na stworzeniu moliwoci porozumiewania si przedstawicieli poszcze glnych komisji w sprawach kolejarzy oraz udzielania wzajemnej pomocy. Dziaacze Zwizku Zawodowego Kolejarzy wielokrotnie prbowali dezorganizowa jej prace, np. przez zajmowanie pomieszczenia, w ktrym mia o si odbywa posiedzenie. Przedstawiciele kolejowych Komisji Zakadowych NSZZ Solidarno" jedzili rw nie na cotygodniowe spotkania plenarne komitetw zaoycielskich z Prezydium Midzyzakadowego Ko mitetu Zaoycielskiego. Dla zwizkowcw wza PKP Tczew waniejsza bya czno z Midzyzakadowym Komitetem Zaoycielskim Gdask, a pniej z Zarzdem Regionu Gdaskiego ni wsppraca z Okrgow Sekcj Kolejarzy NSZZ Solidar no" w Pnocnej Dyrekcji Okrgowej Kolei Pastwo wych Gdask. Spotkania w Gdasku odbyway si w ka dy wtorek w siedzibie NOT lub stoczni. Spotkanie zapo wiedziane na 13 maja 1981 roku na Politechnice Gdaskiej nie odbyo si z powodu zamachu na ycie papiea. Na zebrania jedzili przewodniczcy komisji. Kady z nich otrzy ma bezpatny bilet na przejazd i wejciwk. Byy one prze znaczone dla jednej osoby upowanionej. W przypadku, gdy przewodniczcy nie mg jecha na spotkanie, zast powaa go wyznaczona osoba upowaniona do tego i tak np. z lokomotywowni delegowany by Stanisaw Zaczy ski lub Lech Brodnicki albo Krystyna Dolna, z wagonowni Jan Kreft lub Andrzej Korda albo Marek Tomasiak, ze sta cji Zajczkowo Tczewskie za Roman Urbaski lub Leon Czapiewski. Na zebraniach rol dyktafonw speniay wie lokrotnie magnetofony. Dodatkowo przedstawiciele Ko-

Proporczyk organizacji zwizkowej NSZZ Solidarno w Lokomotywowni PKP w Zajczkowie Tczewskim. Fot. Stanisaw Zaczyski rdo: Jzef Golicki, Album Tczewski 1945-2000. Pocztek i Koniec, Gazeta Reklamowa i Agencja Impresaryjna Pop & Art", 2005/2006

misji Zakadowych z zakadw pracy w Tczewie zaczli spo tyka si w Domu Kultury przy ulicy Kotaja, co stanowi o zalek pniejszego Podregionu w Tczewie. 20 padziernika 1980 roku w Lokomotywowni Wrocaw Gwny zostao zawarte porozumienie midzy Midzyokrgow Komisj Porozumiewawcz Kolejarzy NSZZ Solidarno" z siedzib w Gdasku a Komisj Rzdow PRL w sprawie realizacji postulatw przedstawionych Komisji Rzdowej przez Midzyokrgow Komisj Po rozumiewawcz Kolejarzy w dniu 17 padziernika 1980 roku w Gdasku. Postulaty parafowane przez obie stro-

Fragment budynku Lokomotywowni w Zajczkowie Tczewskim, sierpie 1980 r. Fot. Stanisaw Zaczyski rdo: Jzef Golicki, Album Tczewski 1945-2000. Pocztek i Koniec, Gazeta Reklamowa i Agencja Impresaryjna Pop & Art", 2005/2006

ny 29 padziernika 1980 roku, zostay podpisane przez wicepremiera. Byo ich 45, cz pokrywaa si z 21 po stulatami wysunitymi przez Midzyzakadowy Komi tet Strajkowy, pozostae dotyczyy pacy i warunkw pracy na kolei. W czasie wyborw delegatw na I Regionalny Zjazd NSZZ Solidarno" Regionu Gdaskiego cay wze PKP Tczew podzielono na okrgi wyborcze. Lokomotywownia Zjczkowo Tczewskie samodzielnie stanowia jeden okrg wyborczy, poniewa liczya najwicej czonkw. Stacja PKP Zjczkowo Tczewskie tworzya jeden okrg wyborczy wraz z wagonowni PKP Zjczkowo Tczewskie i Magazynem Zaopatrzenia Materiaowo-Technicznego w Tczewie. Podregiony miay zapewnion okrelon liczb czonkw do Zarzdu Regionu Gdaskiego Solidarno". Podregion Tczew liczy 3 czonkw. Dziaacze zwizkowi na te miejsca wyznaczyli: Lecha Lamkiewicza z POLMO (dzisiejszy EATON), Czesawa Pocharczyka ze suby zdrowia i Ro mana Urbaskiego z PKP. Zwizek NSZZ Solidarno" przy wle kolejowym PKP otrzyma take pomieszczenia z telefonami do swej dziaalnoci, w ktrych urzdowali czonkowie zarzdu Komisji Zakadowych. Przewodniczcy Komisji Zakado wych mieli moliwo uzyskiwania pensji z kasy zwizku. Cz z nich rezygnowaa z tego przywileju, pobierajc nadal pensj z zakadu pracy. 13 wrzenia 1981 roku o godzinie 1300 odbyo si po wicenie sztandaru NSZZ Solidarno" przy Lokomotywowni. Uroczysto rozpocza si przemarszem ze Stare go Dworca do Domu Kultury Kolejarza na msz wit, ktrej przewodniczy ks. dr Wacaw Preis, wczesny dzie kan i proboszcz parafii farnej. Wzio w niej udzia wielu mieszkacw Tczewa oraz goci spoza miasta. Z ca pewnoci przybyoby jeszcze wicej osb, lecz tego dnia odbyway si rwnie uroczystoci odpustowe w Piasecz nie. Po ogoszeniu stanu wojennego sztandar zosta za brany z gabloty przez suby SB. Powicenie drugie go sztandaru odbyo si 3 maja 1990 roku w kociele p.w. w. Jzefa. Mszy w. przewodniczy duszpasterz kole jarzy wza PKP Tczew ks. dziekan Stanisaw Cieniewicz. 13 grudnia 1981 roku ogoszono stan wojenny i wraz z nim nastpia delegalizacja Zwizku NSZZ Solidarno". Wszystkie pomieszczenia zwizkowe zostay zrewidowa ne i zaplombowane. Miay miejsce take internowania. Spo rd dziaaczy kolejowych z Tczewa internowani byli: - Jan Beling ze stacji PKP Zjczkowo Tczewskie w okresie od 13 do 31 grudnia 1981 roku; - Leon Czapiewski ze stacji PKP Zjczkowo Tczew skie w okresie od 13 grudnia 1981 roku do 29 kwietnia 1982 roku; - Roman Urbaski ze stacji PKP Zjczkowo Tczew skie w okresie od 13 grudnia 1981 roku do 9 grudnia 1982 roku. Wszyscy przebywali w obozie w Strzebielinku. Jak wspomina Leon Czapiewski, 13 grudnia wrci z pracy i po szed na imieniny do ssiadki. O godz. 2405 zobaczy przed domem dwa samochody milicyjne. Po wejciu do mieszka nia milicjanci tumaczyli, e przyjechali, aby zabra go do Zajczkowa, bo byo wamanie i mia sprawdzi, co zgino. Uwierzy w to, ubra si i poszed z milicjantami do samo chodu. Domyli si, e co si nie zgadza, poniewa zbyt dugo jechali, jednak nikt nie chcia mu udzieli adnych

informacji. Zawieziono go do Pruszcza Gdaskiego i umiesz czono w wietlicy, w ktrej byy ju inne osoby i cigle przywoono kolejne. Dopiero tutaj dowiedzia si o stanie wojennym. Wszystkim zabrano dowody osobiste. Po oko o godzinie przewieziono ich do Czarnego koo Szczecinka, ale tam nie byo ju miejsca i caa grupa trafia do Strzebielinka. Oprcz wczeniej wymienionych kolejarzy byli z nim inni tczewianie: Andrzej Bunikowski i Jerzy Bandrowski z PKS-u oraz Stanisaw Mroek, Marian Stawicki, Roman Szlagowski, Stanisaw Wolicki, Andrzej Stakowski, Lech Lamkiewicz, Andrzej Kaszuba i Jerzy Lamkowski z POLMO. Wyprowadzono ich z samochodu pod obstaw duej gru py ZOMO, co wzbudzio u Czapiewskiego obaw, e bd bici. Na szczcie skoczyo si na przesuchaniach i robie niu zdj. ona pana Leona dowiedziaa si o jego sytuacji dopiero 22 grudnia. W obawie przed kolejnymi rewizjami spalia zeszyt z jego notatkami. Po internowaniu Czapiew ski przez 3 lata nie mg wrci do pracy na kolei. Musia take stawia si na komend w Gdasku, a potem co ty dzie na komend w Tczewie. Po powrocie na kolej czas internowania by mu liczony jako przerwa w pracy, co mia o wpyw na obnienie wysokoci jego pensji, a potem emerytury. Roman Urbaski po internowaniu ju nie wrci do pracy na kolei. Jan Kreft nie by internowany, ale ma nieprzyjemne wspomnienia z pokoju 18 w Zajczkowie, w ktrym odbyway si przesuchania przez SB. Oprcz tego Andrzej Korda i Stanisaw Zaczyski kilkukrotnie byli przesuchiwani na komendzie milicji w Tczewie. W czasie zawieszenia dziaalnoci zwizku zacieniy si kontakty czonkw NSZZ Solidarno" z Kocioem. Bardzo prnie dziaao duszpasterstwo kolejarzy, ktrego pierwszym kapelanem by ks. Roman Spichalski, a nastp nie t funkcj przej ks. Stanisaw Cieniewicz i piastuje j do dnia dzisiejszego. Duszpasterzem oglnopolskim kole jarzy od pocztku do dnia dzisiejszego jest ks. Eugeniusz Zarbiski z Lublina. Sztandar duszpasterstwa kolejarzy w Tczewie ma do ciekaw histori, poniewa NSZZ So lidarno" kolejarzy z Radomia zamwi sztandar u hafciarki w Tczewie. Po wprowadzeniu stanu wojennego nikt si nie dowiadywa o ten sztandar. Wtedy wyszyta bya tylko jedna strona. Wyszywajca sztandar Anna Trutkowska po wiedziaa o tym zamawiajcym sztandar dla duszpaster stwa tczewskiego. Wyszyta zostaa odpowiednio druga strona i wanie ten sztandar zosta sztandarem duszpa sterstwa kolejarzy w Tczewie. Pielgrzymki kolejarzy na Jasn Gr bior swj pocztek w roku 1981 i odbywaj si co roku. W latach osiemdziesitych nie pozwalano pielgrzy mom rezerwowa wagonw, dlatego zamawiano sobie in dywidualnie miejsca. Dopiero w roku 1988 mieli zarezerwo wane dwa wagony, a w latach pniejszych ju cae poci gi. Naley jeszcze wspomnie, e w 1980 roku wagonowni podarowaa ornat, a w 1981 baldachim parafii p.w. Najwit szej Maryi Panny Matki Kocioa. Tabernakulum kocioa teje parafii rwnie zostao ufundowane przez ni. To szcze glnie cenny dar, poniewa jest ono zocone, a na frontonie przedstawione zostay trzy gdaskie krzye. Kolejarze przez cay czas pomagali w budowie tej wityni. Po ogoszeniu stanu wojennego pienidze zwizkowe Lokomotywowni zo stay przekazane ks. Stanisawowi Cieniewiczowi. Na zakoczenie chciabym podkreli, e Soliadrno" tworzyli nie tylko wspomniani dziaacze, ale zwaszcza sze regowi czonkowie.

10

KMR

Spojrzenie na Nizin Walichnowsk


(dokoczenie)
Zaoenie Zwizku Waowego Niziny Walichnowskiej
rzeniowych na waach, kanaach i rowach, remontach luz i pomp, a take o rdach finansowania tyche robt. Urzd waowy mia jeszcze za zadanie kontrol zarzdu zwizku. Zarzd, organ wykonawczy, tworzyli: starosta waowy, jego zastpca oraz dwch przysigych waowych. Starosta waowy posiada szerokie kompetencje. By gwnym re prezentantem zwizku, ponadto posiada kompetencje od nonie prowadzenia spraw biecych. By take przeoo nym personelu technicznego i administracyjnego zwizku. Zastpca oraz przysigli waowi wspierali gwnego wao wego w jego dziaaniach. Dodatkow osob funkcyjn by inspektor waowy, sprawujcy nadzr techniczny nad robotami, ktry posiada take kompetencje zwizane ze sprawami finansowymi. 4 sierpnia 1854 roku rzd pruski zatwierdzi statut Zwiz ku Waowego Niziny Walichnowskiej. Nizina Walichnow sk staa si tym samym pierwsz w Prusach Zachodnich, ktra posiadaa zwizek waowy. Myl, e interesujce bdzie przedstawienie pierwszej strony statutu w wcze snej polszczynie.

WOLFRAM DIRKSEN Tumaczenie: MARIUSZ LED

wizek Waowy Niziny Walichnowskiej utworzo no w 1854 roku. Powstanie jego poprzedziy liczne konsultacje prowadzone przez przedstawiciela rz du asesora Schliepa. Zwizkowi nadano statut, zawieraj cy zarwno prawa i obowizki czonkw, jak i jego orga nw wybieralnych. Statut oparto na pruskim prawie: Usta wie wzgldem spraw grobelnych" z dnia 28 stycznia 1848 roku oraz na rozporzdzeniu dopeniajcym z dnia 14 listopa da 1853 roku. Czonkami zwizku stali si, w myl nowego prawa, wszyscy posiadacze gruntw, take parafie, szkoy i inne podmioty posiadajce grunty. Bya to do istotna rnica, gdy czonkami wsplnoty waowej byy gminy. Czonkowie zwizku wybierali spord siebie reprezentan tw, ktrzy razem ze starost waowym, swym przewodni czcym oraz inspektorem waowym tworzyli tzw. urzd wa owy. By to parlament" zwizku. Rozstrzyga corocznie o zakresach podejmowanych robt, np. o robotach odtwo-

Statut dla Zwizku Waowego Walichnowskiej Niziny z dnia 4 sierpnia 1854 roku (Zb. Ust. 1854, str. 460)
My, Fryderyk Wilhelm, z aski Boej, krl Pruski etc. etc Gdy uwaano za potrzebne, wacicieli Walichnowskiej Niziny zczy, dla wsplnego utrzymywania, wedug zarzdzenia z dnia 12 kwietnia 1848 (zbir ustaw z roku 1848, str. 126), rozbudowanych walw jak i do wykonywa nia i utrzymywania urzdze do odwodnienia, w jeden zwizek waowy i gdy nastpio ustawowo przepisane wysu chanie uczestniczcych, zezwalamy My niniejszem na podstawie ustawy o waownictwie, z dnia 28 stycznia 1848, 11 i 15 (zbir ustaw z roku 1848, strona 54) na utworzenie Zwizku Waowego z oznaczeniem: Zwizek Waowy Walichnowskiej Niziny" i udzielamy temu nastpujcy statut: 1 W nizinie, pooonej na lewym brzegu Wisy od gr przy Ciepem, poniej miasta Gniewu, a do Soskich gr, zcza si wacicieli wszystkich zawaowanych nieruchomoci, ktre bez obwaowania przy stanie wody 21 stp i 5 calw przy peglu na montowskim ostczu, ulegyby powodzi, w jeden Zwizek waowy. Waciwy Sd jest Sd Grodzki w Gniewie. 2 Wszelkie prawa i wszelka wasno dotychczasowego stowarzyszenia waowego w Walichnowach, w szczeglno ci odnonie do starego wau od Borawy pod Polskie Gronowo a do poczenia przy nowym wae poniej Wielkich Walichnw, odnonie do dawniejszego walu kocowego, teraniejszego wau pomocniczego od wau ochronnego przy Midzyu a do Garcwskich gr, jak i prawa do faszyn (faszyn do obrony waw) drzewa opaowego i budulca wobec krlewskiego fiskusu lenego przechodz bez odszkodowanych na Zwizek Waowy.

Kolejne 22 paragrafy reguluj precyzyjnie wszystkie prawa i obowizki czonkw i innych organw. Pierwszym starost waowym zosta gospodarz Pollnau z Nowego Miedzya. Zaszczytn funkcj sprawowa jednake tylko kilka miesicy. 23 stycznia 1855 roku jego nastpc wybrano G. Richtera z Wielkiego Garca. Dopro wadzi on do wyboru nowego zarzdu, zaoy ksigi rachun kowe oraz ksig uchwa. W czasie jego przewodniczenia doszo do katastrofalnej powodzi z 1855 roku. Ogrom pracy, ktr musia wwczas wykona, przyczyni si do zoenia przez niego dymisji. Na posiedzeniu urzdu waowego w dniu 24 kwietnia poproszono go jednak o wycofanie dy misji, za czym optowa Johann Jakob II Dirksen z Maych Walichnw, przysigy waowy grnego okrgu od chwili zaoenia zwizku. Dugi zwizku, w nastpstwie powodzi, wzrosy z 20.000 do 180.000 talarw. Niesnaski w urzdzie waowym spowodoway jednak, e G. Richter zrezygnowa ze stanowiska. Dotychczasowy zastpca A. Ziehm z Lignw Szlacheckich obj urzd 28 lipca 1856 roku i sprawowa go przez 21 lat. Podczas jego przewodniczenia podzielono wa na sze odcinkw (1856), wprowadzono nowoczesne meto dy konserwacji i rozbudowy gwnych kanaw (1857), zastosowano kruszenie lodu przy pomocy adunkw wybu chowych w czasie powodzi 1859 roku, ulepszono stan tech niczny pomp (1871-1873), odnowiono wrota luzy (1873-1875) i wykonano jeszcze wiele innych robt. Dugo utrzymujcy si wysoki stan wody w Wile w zi mie 1876/1877 znaczco podnis stan wd gruntowych, zanotowano take przesikanie kurzawki". Gospodarze po siadajcy grunty w miejscach niej pooonych, zaczli do maga si wczenia pomp take zim, aby wiosn mc odpowiednio wczenie rozpocz prace polowe. Rozbie ne zdania co do bardzo kosztownego, zimowego pompowa nia wody oraz choroba oczu skoniy A. Ziehma do zoenia urzdu. 6 sierpnia 1878 roku dotychczasowy zastpca, gospodarz Wilhelm Herbst z Wielkich Walichnw, obj obowizki przewodniczcego. Jeszcze tego samego roku, 10 wrzenia, wybrano jego zastpc. Zosta nim mj pra dziadek Rudolf Dirksen z Maych Walichnw. W roku 1878 rozpoczto take prace nad dalszym pod wyszaniem waw, zaczto od Ciepego. Zmieniono kt nachylenia wau od strony wody z 1:2 na 1:2,5. Uznano, e szeroko korony wau winna wynie 4 m zamiast do tychczasowych 4,40 m. Uzyskany w ten sposb urobek pozwoli na podwyszenie wau o 1,60 m do poziomu 10,65 powyej poziomu zero na wodowskazie. W tym samym czasie zbudowano nowy wa midzy Maymi Walichnowami a Nowym Midzyem. Stary wa mia saby punkt w po staci bardzo ostrego uku, zastpiono go wic nowym waem. Prace trway do 1894 roku. Oprcz zwikszenia bezpieczestwa uzyskano take dodatkowo okoo 40 ha. (W okresie midzywojennym na nowo pozyskanym tere nie Stanisaw Badyga i Kazimierz Kozera zbudowali swoje gospodarstwa - przyp. M. .) W latach 1879-1880 zbudowano w Pelplinie cukrowni, w ktrtej gospodarze z Niziny Walichnowskiej widzieli szan s na rozkwit. W roku 1882 dyrektorem cukrowni zosta starosta waowy, gospodarz z Wielkich Walichnw, Wil helm Herbst. Prowadzenie biecych spraw zwizku wao wego przej jego zastpca, ktry ju w 1880 roku, przez kilka miesicy, peni obowizki w rozszerzonym zakresie. W dniu 16 listopada 1883 roku oficjalnie wybrano Rudolfa

Dirksena na stanowisko Starosty Zwizku Waowego Ni ziny Walichnowskiej.

Starosta Rudolf Dirksen

eter Rudolf Dirksen urodzi si 13 maja 1843 roku jako drugi syn gospodarza z Maych Walichnw Johanna Jacoba II Dirksena (1812-1856), ktrego w tym samym czasie wybrano na przysigego waowego. Dziki oenkowi ojciec Rudolfa osiedli si w Maych Walichnowach. Nastpnie przej gospodarstwo swojego te cia Christopha Rudolfa Rohrbecka. Rodzina Dirksenw wywodzi si z holenderskich rolnikw, ktrzy opucili swoje rodzinne strony koo Dollard prawdopodobnie w 1526 roku6. Chronili si w ten sposb przed dziaaniami kontrreformacyjnymi cesarza Karola V. Wielki mistrz zakonu - Al brecht von Brandenburg (1513-1568) - sprowadza ucieki nierw z Holandii, stwarzajc im zachcajce warunki do zagospodarowywania terenw. Osiedlano ich nad rzek Wsk, prawobrzenym dopywie Wisy. Zaoono tam 6 wsi, w ktrych mogli mieszka, nie pacc przez 3 lata podatkw. Rzesze odszczepiecw osiedlay si w doli nach Wisy i Nogatu od poowy do koca XVI wieku. Przod kowie Johana Jacoba Dirksena osiedlali si na nizinach malborskich i kwidzyskich. Jako gospodarze pochodz cy z zagroonych powodzi, nisko pooonych terenw, rozumieli, e zapewnienie bezpieczestwa, zmeliorowanie zasiedlanych terenw moliwe jest jedynie poprzez wspl ne, w peni zaangaowane dziaanie. Dlatego mona zrozu mie ich zaangaowanie w dziaaniach wsplnot waowych.

Peter Rudolf Dirksen (1843-1904) z on Emili Rozali Elbiet z domu Goertz (1848-1919)

12

KMR

Brat Rudolfa Dirksena, Johann Eduard Dirksen (1839-1900), gospodarz z Janowa, sprawowa przez 20 lat urzd przewod niczcego Zwizku Waowego Niziny Kwidzyskiej. Staro sta zwizku waowego Rudolf Dirksen przej wcale nieatwe obowizki. Jego poprzednicy w cigu 21 lat istnienia no wego zwizku stworzyli dobrze funkcjonujce przedsiwzi cie. Way, kanay i rowy, stacje pomp, luzy, magazyny mate riaowe i sprztowe i inne techniczne urzdzenia wymagay caorocznej aktywnoci personelu technicznego i admini stracyjnego. Realizowano coroczne plany prac konser wacyjnych i modernizacyjnych, w nastpstwie czego znikny spory o zimow prac stacji pomp. Roczny budet zwizku osign wysoko 57.800 marek, jed nake dugi wyniosy 284.000 marek. W takich warunkach honorowa funkcja przewodniczcego bya w rzeczywisto ci, uywajc dzisiejszych zwrotw, Full - time - job". W pierwszych latach urzdowania zbudowano budynek subowy dla maszynisty stacji pomp i dla palacza maszy ny parowej napdzajcej pompy. Kontynuowano take prace nad podwyszeniem waw.

Woda zniszczya w wielu miejscach wa przy kanale i rozlaa si po niej pooonych terenach. 2/3 powierzchni Niziny znalazo si pod wod. W niektrych miejscach jej g boko wynosia 2 m. Poziom wody na drodze z Wiel kiego Garca do Walichnw wynosi 60 cm. Jeszcze raz, 16 kwietnia, ywio da zna o sobie. Ulewy trwajce trzy doby spowodoway wezbranie wd Wisy. Fala po wodziowa zagraaa szczeglnie odcinkowi wau na wy sokoci Wielkich Walichnw. Wielki wysiek ratowni kw umacniajcych wa faszyn i innymi materiaami nie przynis oczekiwanych rezultatw. Woda przerwa a wa porywajc 25 000 m3 ziemi. Ju 21 kwietnia specjal na komisja z Kwidzyna oszacowaa straty i przystpiono do napraw i udoskonalania budowli. Podwyszono wa przy Kanale Waowym, oczyszczono i wyprofilowano sam kana. Ulepszono take wa w Wielkich Walichno wach. Postanowiono ponadto, e naley zwikszy moc pomp, aby istniaa moliwo odprowadzenia rwnie nad miaru wd gruntowych. 22 kwietnia poziom wody obniy si na tyle, e moli we byo uruchomienie stacji pomp, nie byy one jednake w stanie odprowadzi odpowiedniej iloci wody. Szczli wie poziom Wisy obniy si i otworzono wrota luzy w Ry bakach. Prace polowe moliwe byy dopiero pod koniec czerwca.

Powd z roku 1888

raz z zapocztkowanym w roku 1878 podwy szaniem waw sdzono, e powd nie zagrozi Nizinie. Jednake zagroenie nadeszo z drugiej strony. W okresie gospodarczej prosperity nadszed rok 1888. nieg i mrz utrudnia ruch drogowy. Jeszcze 13 mar ca termometry wskazyway -15 C. Do Walichnw dotara depesza informujca o zatorze lodowym pod Toruniem. Go spodarze, nie baczc na nieg i burze gradowe, zaczli przy gotowywa si do obrony waw. Rozstawiono strae, wozami konnymi zwoono materiay do umocnie. W ciemn noc, 18 marca, poziom wody podnis si w cigu 8 godzin o ponad 5 m. Nad ranem woda sigaa tylko 1,50 m poniej korony wau. W dziennym wietle ukaza si czarny obraz, woda haaliwie przelewaa si przez szczeliny zatoru lodowego, ktry utworzy si poniej Nogatu. Szczliwie masy wody i lodu skierowano do Nogatu, otwierajc wrota luzy. Nic nie wiadomo o rozmiarach szkd na terenie Niziny Malborskiej. Mieszkacy Niziny z niepokojem wpatrywali si w luz na Nogacie. Bano si, e ld zastopuje ujcie. Wypdzano bydo i transportowa no dobytek na wyej pooone tereny. Suby stranicze postawiono w najwyszym stopniu gotowoci. Z Gdaska sprowadzono oddzia saperw, ktrych zadaniem byoby ewentualne wysadzenie wau poniej zatoru lodowego, wy ksztaconego na Pasiskach. Zabieg ten miaby na celu skie rowanie wody powodziowej z powrotem do rzeki tu za zatorem. onierze byli take w Wielkich Walichnowach. Dwch oficerw, czterech podoficerw i 20 szeregowcw, wyposaonych w 20 centnarw adunkw wybuchowych przygotowywao si do wysadzenia kolejnego zatoru. Woda sigaa 50 cm poniej nowej, podwyszonej korony wau. Stan wody by o 86 cm wyszy od katastrofalnego stanu z 1855 roku. Nagle i nieoczekiwanie, 25 marca, okoo poudnia, popka zator lodowy na Pasiskach, poziom wody zacz si obnia. Niestety, rado nie trwaa dugo. Na stpnego dnia, 26 marca, nastpia gwatowna odwil. Za groenie nadeszo od strony wysoczyzny. Topniejcy nieg uwolni olbrzymie iloci wody i bota. Kana Waowy nie by w stanie odebra tak duej iloci wody i botnej masy.

Nowa stacja pomp

eszcze raz okazao si, e odpowiednio wczesne pod jcie prac polowych nie bdzie moliwe bez skutecz nego sposobu usuwania nadmiaru wody gruntowej i pochodzcej z podsikw. Tylko zbudowanie stacji pomp duej mocy, ktre przepompuj wod z Jeziora Pelpliskiego poprzez luz Midzy" w Rybakach, bdzie rozwi zaniem problemu. Starosta waowy Rudolf Dirksen odwie dzi stacje pomp w Prusach Wschodnich i zapozna si z technicznymi, na w czas, nowociami. Efektem jego pod ry byo sporzdzenie memorandum 1, dotyczcego bu dowy maszyny parowej i stacji pomp. Sporzdzi je z dat 15 listopada 1888 roku. Budowa stacji o wdzicznej nazwie Nadzieja" trwaa dwa lata. Inwestycja ta bya krokiem milowym w historii melioracji na Nizinie Walichnowskiej. Po raz pierwszy mo liwa bya regulacja poziomu wd na Nizinie niezalenie od poziomu wody w Wile. Ta techniczna nowo umoli wia znaczne podniesienie statusu ekonomicznego go spodarstw. Kosztem byo niestety zaduenie zwizku waowe go, wynioso ono 370 000 marek. Zanotowano take nieprzyjemny incydent. Skarbnik zdefraudowa 7 000 marek. Tylko wczesne wykrycie przestpstwa zapobie go jeszcze wikszym stratom. Nieuczciwy urzdnik za paci wysok cen. Dwa i p roku spdzi w wizieniu, jego ruchomy majtek zosta zlicytowany, a gospodar stwo zmuszony by sprzeda. W rok po zakoczeniu inwestycji, przyniosa ona profity. W cigu 14 dni usunito wod z wiosennych roztopw, w 1892 roku wypompowano wod w cigu 4 tygodni. Zalet byo take to, e prace polowe moli we byy rwnie w nisko pooonych czciach Niziny. Take w przyszoci prace polowe moliwe byy najp niej w kwietniu.

K R M

13

Dom Conrada Dirksena, Stary Midzy, 1911 r.

W latach 1893-1894 majstrowie Wokock i Lau, obydwaj z Nowego, odnowili wrota luzy w Midzyu przy stacji Zgoda" . Ten sam Wokock, 17 lat pniej, zbudowa dom Conrada Dirksena w Midzyu. W roku 1895 firma H. Merten z Gdaska wykonaa i zainstalowaa nowe elazne wrota luzy Nadzieja" w Rybakach. Owe wrota, po ponad stulet niej subie, zostay zdemontowane i zastpione nowymi. Na szczcie nie trafiy na zom, mona je oglda na terenie Szkoy Podstawowej w Maych Walichnowach. (Kade skrzy do way 7 ton, wykonanie i instalacja nowych wrt koszto way w 2001 roku 400 000 z - przyp. M. .). Kolejka wskotorowa

ajbardziej rentown upraw staa si uprawa bura kw cukrowych. Mimo suchych lat i wczesnych jesieni yzne ziemie Niziny umoliwiay uzyski wanie wysokich plonw. Starosta Rudolf Dirksen od powiednio wczenie zdiagnozowa ograniczenie upr-

wy buraka cukrowego, stanowi je transport. Wozy konne miay ograniczon moc przerobow". Zaanga owa si wwczas w ide budowy kolejki wskotoro wej. Budow rozpoczto w 1895 roku, a ukoczono j w 1897. Poczya ona wszystkie miejscowoci Niziny. W roku 1929 (50 rocznica powstania cukrowni) przera biano dziennie 1 300 ton burakw, 1/3 tej iloci pocho dzia z Niziny Walichnowskiej. 1 grudnia 1904 roku Rudolf Dirksen odbywa pod r subow do Gniewa. Pnym popoudniem wraca pocigiem do domu, tu przed Wielkimi Walichnowami dozna zawau serca. Pozostawi on, dwie crki i pi ciu synw. Czterech spord nich byo gospodarzami. Syn Erich przej gospodarstwo ojca w Maych Wa lichnowach. Syn Conrad naby w 1907 roku gospodar stwo w Midzyu. Syn Rudolf Karl kupi gospodar stwo na Nizinie Kwidzyskiej. Syn Johann Jacob III (1871-1944) obj gospodarstwo w Midzyu i zosta nastpc ojca jako starosta waowy. (Jego dom znajdu je si w centrum Midzya, opuszczony niszczeje z kadym dniem, podobnie jak znajdujce si obok, po zbawione dachu biuro starosty waowego - przyp. M. S.). Swj urzd peni do mierci. Od sierpnia 1944 roku starost waowym zosta Kurt Bonus, gospodarz z Midzya. Ludno Niziny, przy skrzyowaniu z drog do Midzya, zbudowaa w 1907 roku pomnik. Do budowy uyto polnych kamieni. Pomnik wieczya wykonana z br zu tablica z paskorzeb i napisem: Starocie Waowemu Rudolfowi Dirksenowi z Maych Walichnw, 1883-1904, we wdzicznej pamici mieszkacy. Brzowa pyta znik na po wojnie. Obecna pyta powicona jest pamici polegych i pomordowanych mieszkacw Niziny Wa lichnowskiej. W padzierniku br. w Wielkich Walichnowach nastpi o odsonicie tablicy pamitkowej upamitniajcej zasugi Petera Rudolfa Dirksena - (przyp. red.).

Pomnik polegych i pomordowanych w czasie II wojny wiatowej, 2004 r.

Dirksen, Johann Otto: Die Bauern im Wiechselwerder, Aufzeichnungen zur Familiengeschichte der Dirksen. Eigenverlag Schleswig - St. Jurgen 1990.

14

KMR

ZENON GURBADA

Nauczyciel i poeta z Rychawy

FELIKS HINZ
(1917-1999)
Przyszed na wiat 24 maja 1917 roku w rodzinie rolniczej, w samym centrum Kaszub, w powiecie kartuskim. Ju jako szeciolatek rozpocz swoj edukacj w szkole powszechnej w Klukowej Hucie. Dziecice lata, w swoich wspomnieniach, przedstawi jako najpikniejszy okres swojego ycia. Cudowne krajobrazy, pikna przyroda oraz bogata obrzdowo ludowa wywary niezapomniane wraenia na cae ycie. Majc 12 lat uda si po dalsze nauki, nie zdajc sobie sprawy, e opuszcza rodzinn ziemi na zawsze. Wykszta cenie i wychowanie pobiera u oo. Franciszkanw w Ko bylinie - zwanym Wenecj, na rwnie piknej - Ziemi Wiel kopolskiej. Przebywajc tam ju w wieku 16 lat zacz pisa wiersze. Zda matur i uzyska wiadectwo dojrzaoci typu klasycznego. Okres okupacji przey pracujc jako robotnik rolny na terenie powiatu wieckiego. By kilkakrotnie aresz towany i skazany na zagad: dwukrotnie w Grudzidzu oraz w Suchatwce i Nowem, i zawsze cudownie si uratowa. Po wojnie, po uzupenieniu wyksztacenia pedagogicz nego, od 1 wrzenia 1945 roku rozpocz prac nauczyciela w Wielkim Komorsku. W lipcu 1947 roku zawar zwizek maeski z nauczycielk Franciszk Majewsk. Wsplnie wychowali dwch synw: Czesawa i Mariana. W 1951 roku uzyska dodatkowe kwalifikacje na WKN w Toruniu. Potem, ju razem z on pracowali w Ostrowitem i Rychawie. W 1966 roku przeszed do pracy w Grudzidzu i tu zamieszkali. Razem przepracowa 32 lata, w tym 27 lat na stanowisku kierowniczym. Zosta odznaczony Zotym Krzy em Zasugi. Wielu w Rychawie wspomina, e by nauczy cielem z powoania, cakowicie oddanym sprawie. Kocha szko i swoich uczniw. Suy rad i pomoc, a szczegl nie dba o pokrzywdzonych przez los. By bardzo wymaga jcy w stosunku do siebie, a zarazem wyrozumiay dla in nych. Zmar 18 wrzenia 1999 roku w Grudzidzu, w domu rodzinnym, wrd bliskich. Spoczywa na miejscowym cmentarzu komunalnym. Przez wiele lat zajmowa si twrczoci poetyck, naj wicej jednak pisa bdc na emeryturze. Zaprezentowa bar dzo szeroki zakres tematyczny. Swoj poezj obj pikno otaczajcej przyrody oraz sylwetki ludzi, szczeglnie najbli szych i przyjaci. W wierszowanych opisach zawar kronik wydarze rodzinnych i spoecznych oraz przedstawi rne koleje ludzkiego ycia i warunki je tworzce. Spostrzeenia ze swoich obserwacji uwieczni w tomikach: Wiersze i poezje wybrane" oraz Zote myli", wydanych pomiertnie w 2001 roku przez syna Czesawa, zamieszkaego w Grudzidzu.

Absolwenci VII klasy Szkoy Podstawowej w Rychawie z 1962 r. Wrd siedzcych nauczycieli: Franciszka i Feliks Hinzowie obie fot. z archiwum Czesawa Hinza

Wybr twrczoci Feliksa Hinza

o Rychawy wraz rodzin Feliks Hinz przyby z nowym rokiem szkolnym w 1956 roku. Zosta kierownikiem szkoy, w ktrej uczya rwnie maonka i trjka nauczycieli. Tu pobieray nauk miejscowe dzieci, a take te z pobli skich wiosek: Twardej Gry, Milewa, Przyn i Milewka oraz z oddalonej Zabudowni. Spoeczestwo okolicznych wiosek zwizane byo ze rodowiskiem szkoy i dlatego z powodzeniem kontynuowa dziaalno amatorskiej grupy teatralnej dorosych w miejscowej placwce kulturalnej. Gertruda Wonicka, prowadzca od dziesiciu lat kociewski zesp ludowy Rychawiaki" mile wspomina 1960 rok. Po zdaniu matury w wieciu, wanie w Rychawie rozpocza sw prac pedagogiczn. Pod okiem Pana Feliksa wdraaa si rwnie do dziaalnoci spoecznej, na niwie kultury. Zaangaowaniem swym obja roczniki nastpnych pokole, co zaowocowao wieloma sukcesami, a dziaalno ta trwa do dzi, mimo przejcia na emerytur. Z twrczoci Feliksa Hinza posiada wymownie brzmicy wiersz, napisany w 1966 roku, stanowicy poegnanie z Rychaw.

Do moich uczniw
Kochaem uczniw mioci bez granic! ycie me bez nich zdaoby si na nic. Cho przeszy lata, w mojej pamici yjecie nadal, wspaniali i pikni! Na trudy ycia uzbroi was chciaem W wiedz i rozum, jak tylko umiaem. Kocha ojczyzn i jej bohaterw, Poznawa dzieje, nauki pionierw. Ksztatowa serce uczciwe i prawe, Co wam zapewni szacunek i saw, I w kadej chwili, tak w szczciu, jak w trwodze, By Bg prowadzi po bezpiecznej drodze. Dzi w troskach ycia, codziennym popiechu, Nie auj dla mnie: cho troch umiechu, Przyjaznej doni, miego spojrzenia. Sercu mojemu wr rado istnienia.

Wszystko z rozwag naley czyni, eby po stracie sam siebie wini.

Znana to prawda: bez armat, ory; Dobro i mio, wroga przezwyciy.

Nowe dzi prawo rzdzi Polsk, wiatem, e czowiek nie bratem, ale jego katem.

Dawniej ksidz pleban wszdzie pieszo chodzi: Odwiedza chorych, zwanionych pogodzi. Dzi u plebana pena szmalu kiesa, I do nowego siada mercedesa.

Miej serce czue i pene mioci, A ujrzysz dobro - a nie tylko zoci.

Zote myli (Wybr)


Strze si lenistwa! Czowiek leniwy na jutro odkada To, co ju dzisiaj mu robi wypada.

W kociele, z umiechem, dajesz znak pokoju, Lecz po wyjciu z niego, znw gotw do boju.

Okropn chorob jest dzi znieczulica. Do chorb zakanych si ona zalicza!

Tak yj, By mg powiedzie, o wieczornej porze: Dnia nie straciem. Dzikuj Ci Boe!

Torba z plastyku pragnie by balonem, Za myszka polna - chciaaby by soniem. Za to polityk, co w kko marudzi - Najlepszy zawd - tumanienie ludzi. Zebra i wyboru twrczoci dokona: Zenon Gurbada

16

KMR

Przedstawiamy Czytelnikom pierwsz cz spisanych wspomnie dotyczcych rodziny Struczyskich.

Rodzina z Pomorza
Dom mieszkalny jest nieodstpnym towarzyszem czowieka, z ktrym si rozdziela wszystkie chwi le. W dzie, w nocy, w chorobie czy zdrowiu, w smutku czy radoci on zawsze jest z nami...
Ewa Feliska, Pamitniki z ycia" Seria II, t. II, Wilno 1859 r. - 1860 r.

EWA KOWALCZYKOWA

Dom, ktrego ju nie ma


Budynek przy ul. Krtkiej 4 w Tczewie rozebrany by w pocztkach lat 80. XX wieku z powodu zego sta nu technicznego. Postawiony na wysokiej skarpie, na istniejcym fundamencie w postaci tkwicego do dzi naronika murw obronnych miasta i resztek XIV-wiecznego spichlerza nalecego do zakonu joannitw. Ogldajc dzisiaj ten naronik murw od zewntrz wida fragmenty gotyckich otworw okiennych zakoczonych ostrymi uka mi. Skarpa jest pranabrzeem dawnego koryta Wisy. Dom by duy, trjkondygnacyjny, otynkowany. Zbudowany zosta przez zamonego kupca Franciszka Struczyskiego w latach 30. XX wieku nie jako typowa kamienica, ponie wa przyziemie i trzecia kondygnacja, czyli strych, prze znaczone byy na magazyny. Na drugiej kondygnacji nad magazynami i ponad starymi murami znajdowao si piciopokojowe mieszkanie ze subwk. Pozostaoci spichlerza na ul. Krtkiej 4 razem z kamie nic pod pitk" kupia matka Franciszka - Anna Marta od niemieckiego stolarza Sterna, gdy w 1918 roku Niemcy zaczli wyzbywa si swoich wasnoci z obawy przed zmian granic. Okoo stupidziesiciometrowe mieszka nie urzdzone nad spichlerzem miao by tymczasowe, lecz II wojna wiatowa i czasy komunizmu pokrzyoway wszel kie plany - Franciszek i jego ona Jzefa Salome mieszkali w nim do swej mierci. Budynek na planie prostokta w otoczeniu zabudowy z koca XIX i pocztku XX wieku stanowi prost, zwart bry. Jej wielkoci nie mona byo dobrze oceni, bo dwo ma bokami przylegaa do murw obronnych. W caoci widoczna bya jedynie od podwrka i wlotu ul. Krtkiej, ale i tak bez perspektywy potrzebnej by ujrze pene roz miary. Zamykaa ul. Krtk fasad o dugoci okoo sze ciu metrw, w ktrej byy tylko drzwi wejciowe i nad nimi w pionie dwa dwudzielne okna -jedno ze schodw, drugie od azienki. Cz fasady bya zakryta stykajcym si z ni ssiednim budynkiem, ktry rwnie przylega do murw. Druga, najbardziej okazaa elewacja, widoczna od podwr ka, o dugoci kilkunastu metrw, to gadka ciana z dwie ma bramami do magazynw cikich towarw i oknami dwu dzielnymi od kuchni i pokoi. Dostawa lejszych towarw na strych moga odbywa si dziki wysignikowi ze zblo czem. By to charakterystyczny element budynku nakryty maym daszkiem i znacznie wysunity poza lico ciany. Pozostae elewacje byy nasadzone" na mury spichlerza;

przeciwlega do fasady - poudniowo-zachodnia - posia daa balkon i symetrycznie wzgldem niego usytuowane dwa trjdzielne okna; elewacja przeciwlega do podwrko wej posiadaa okna wskie wychodzce na rozoyste, wysokie kasztanowce rosnce na skarpie. Gdy ogldao si dom od zewntrznej strony murw, z poziomu posado wienia skarpy albo z poniszej uliczki, jego wynioso i su rowo ksztatw oraz gotycka baza narzucaa myl, e to cz jeszcze zamieszkanego, starego zamku... W bez chmurne dni adnie odcina si w tle bladego bkitu p nocnego nieba, czasem udekorowanego, leniwie pncymi si ku grze, dymami z kominw. Podstawow inspiracj dla wygldu domu bya jego uytkowo a nie uroda. Tyl ko nieliczne elementy architektoniczne, na przykad ledwie zaznaczony gzyms wieczcy budynek lub lekko wysu nite nadproe nad drzwiami wejciowymi, przypominay, e naleaoby nieco liczy si z wraeniami estetycznymi. Skarpa wilana i wysokie kondygnacje domu sprawia y, e by to niezy punkt widokowy. Z balkonu mona byo zobaczy okoliczne zabudowania znacznie niej posado wione, a gdy spogldao si w kierunku Wisy - zamglony, daleki horyzont; przy dobrej pogodzie mona byo dopa trzy si zarysu zamku malborskiego znajdujcego si w od legoci osiemnastu kilometrw. W soneczny, ciepy dzie przeszklone drzwi balkono we byy otwierane na dugi, prosty korytarz o szerokoci okoo ptora metra, ktry czy wszystkie pomieszczenia i prowadzi do stromych, drewnianych schodw usytu owanych przy cianie frontowej i do wyjcia. Soce pene trowao korytarz do jednej trzeciej jego dugoci - nigdy nie by ciemny, nawet w pochmurne dni. Najbardziej so neczne byy dwa pokoje z duymi oknami od poudniowozachodniej strony. Okno jednego z nich zlokalizowane w sa mym narou murw obronnych (pokj narony) byo umieszczone z siedemdziesit centymetrw nad wierzchem wzmocnienia, tzw. skarpy, czyli grubego, skonego filara poronitego traw i drobnymi polnymi kwiatkami. ciana budynku bya cofnita nieco wzgldem lica tego filara, wic powstawa may wystp. Byo to szczeglnie wygodne dla wszystkich kotw kolejno zamieszkujcych z waciciela mi, bo wyskakujc z okna mogy zaatwi tam szybko swo je potrzeby, nie musiay pokonywa dugiego korytarza i wysokich schodw, eby wydosta si na zewntrz. Po jaday te tam wie trawk. Czy to by Pikus, czy potem Kuba i kolejny Kuba - wszystkie postpoway identycz nie, mimo e byo im to zabraniane.

KMR

17

W czasach powojennych wykoczenie wntrza i umeblowanie mieszkania byo skromne. Wszdzie byy podogi z desek malowanych, a nawet surowych - na przykad w kuchni, korytarzu i azience. ciany byy pomalowane pastelowymi farbami w rzucik", z paseczkiem oddzielajcym biay sufit - taki by wwczas zwy czaj malowania pomieszcze. Sypialnia maonkw bya mocno zacieniona przez znajdujce si za oknem kasz tanowce i dlatego zawsze chodna. Znajdoway si tam dwa ka zestawione ze sob z drewnianymi pycinami u szczytw, dwie szafy, jedna z lustrem, i najbardziej charakterystyczny element tego pokoju - ustawiona na komodzie figura Matki Boskiej w bkitno-biaej sza cie wysokoci okoo szedziesiciu centymetrw, z to warzyszcymi jej kwiatami we flakonach. Na cianie wisia obrazek z bogosawiestwem otrzymany od pa piea Piusa XI w 1938 roku, w czasie podry Salomei po Woszech. Salomea dbaa o takie symbole. Kuchnia - z oknem na podwrko miaa spiarni, kuch ni wglow i pokrgy, eliwny zlew. Ale to co byo naj waniejsze, to wielka kanapa stojca pod cian, mieszcz ca nawet czworo, picioro siedzcych przy stole. Waciwie w kuchni toczyo si cae codzienne ycie. Popijao si porann wieo mielon kaw przy gaze cie, przyjmowao znajomych, ktrzy wpadli na krtk chwil, prowadzio si poobiednie rozmowy. Przy roz palonym ogniu byo ciepo i przytulnie w dugie, zimo we wieczory. To by wiat Salomei. Na cianie naprzeciw ko kanapy wisiaa makatka wyhaftowana przez ni niebiesk nitk na biaym ptnie ze znanym porzekadem: Gdzie ku charek sze tam nie ma co je. Najbardziej okazale umeblowany by pokj narony przy balkonie, ten z ktrego okna koty wyskakiway na fragment starego muru. Naprzeciwko drzwi znajdowa si ogromny, prawie na ca cian, kredens z czarnego drewna. By ciki i zwalisty, mimo e posiada zdobie nia w postaci paskorzeb rolino podobnych oraz frag menty przeszkle. Za szklanymi drzwiczkami sta ser wis wyjmowany od wita", szklanki i kieliszki. Serwis wyrnia si, bo posiada szerokie pasy o makowej czerwieni i cieniutk zot kresk wykaczajc brzegi naczy. Przy kredensie ustawiony by do kompletu duy, z litego drewna masywny st i sze wyciea nych krzese z aurowymi oparciami, lecz ju w innej styli styce. Byy te dwa mikkie fotele i tapczan. Nad tapcza nem wisiay dwa obrazy -jeden u szczytu - przedstawiajcy las noc z jasnym ksiycem - drugi, nad duszym bo kiem, duy - przedstawiajcy pole z ustawionymi snopka mi zboa, a w tle majaczce gry. Boonarodzeniow choink stawiao si obok okna. W fotelu, w chwilach odpoczynku, lubi siadywa Franciszek z gazet, a cza sem z zapalonym cygarem i kieliszkiem koniaku. Pokj suy rwnie jako gocinny z powodu ustawionego tam tapczanu, midzy innymi dla Gabrieli - najstarsze go dziecka Salomei i Franciszka z jej crkami: Ew Salo me i Katarzyn Mari. W tym te pokoju urodzia si Ewa. W mieszkaniu bya woda bieca i kanalizacja, ale wan ny w azience nie byo. Kpiele odbyway si w duych miskach, w wodzie podgrzewanej w cikich saganach, na kuchni wglowej. Kto chcia porzdniej wypluska si cho dzi do ani miejskiej, ktra znajdowaa si pi minut od domu, obecnie na ul. aziennej. Wynajmowao si tam

pomieszczenie z wielk wann za par groszy, co pozwala o na urzdowanie" w nim do woli. W latach 90. XX wieku stara ania zostaa zaadaptowana na urzd. Teraz znajduje si tam siedziba starostwa powiatowego. Ogrzewanie mieszkania byo typowe jak na wczesne czasy - w wikszoci pokoi stay te piece kaflowe na wgiel, dwa pokoje ogrzewane byy przy pomocy tzw. kozy, czyli elaznego piecyka. W powietrzu czsto unosi si przy jemny zapach dymu spalanego wgla lub drewna. Dzi ta kiego zapachu w miecie nie ma. Powietrze w mieszkaniu nigdy nie byo przesuszone, albo zbyt wilgotne. ciany nie trzymay za dobrze ciepa, ale za to oddychay". Gdy byy mrozy przed pjciem spa rozpalao si ogie w pie cach, a do ka czsto brao si termofor. Rankiem powie trze byo ju wyzibione i trudno byo wsta z rozgrzanego posania, ale nie byo to nieprzyjemne, bo rzeko zmu szaa do energicznego rozpoczcia dnia. Jednak Salome czasem narzekaa na chd w domu. Z listu Salomei do crki Gabrieli, Tczew, 5.02.1951 r.: .. .zimno u nas w chaupie, te w kuchni zimno, tylko u Marysia znw gorco. Ale tak trzeba si przebiedzi, to teraz jeszcze luty, a potem ju idzie z grki, znw na dzieja na wiosn. Przy azience byo wejcie stromymi, drewnianymi scho dami na strych w postaci niskiej hali w obrysie zewntrz nych cian budynku, o wysokoci okoo dwch metrw. Wida byo drewnian konstrukcj dachu - supy rozsta wione w odlegociach trzy, cztery metry. Strych by do jasny, bo dowietlony maymi okienkami od strony poudniowo-zachodniej. W latach powojennych suszyo si tam bielizn, przechowywao rne zapasy ywnociowe, na przykad piwo na podpiwku robione przez Salome, warzywa i drewno na rozpak. Koty lubiy buszowa na strychu, wida miay tam jakie wane sprawy... Poza tym, bya to wwczas graciarnia dla przernych przedmiotw, rwnie ogromnej iloci ksiek ustawionych na skleco nych pkach z desek w wydzielonym niby-pokoiku. Wi cek, syn Franciszka stworzy tam sobie swoj oaz". Jaki czas hodowa te gobie. Wychodzi na dach i wypuszcza je na codzienne przeloty. Na dach wychodzio si rwnie, eby popatrze na okolic z wysoka, zwaszcza gdy wieci o soce. Po wojnie, w ramach demokracji ludowej" i tpie nia przedwojennych kapitalistw tzw. kwaterunek ode bra Franciszkowi dwa pokoje, by urzdzi osobne mieszkanie. Umieszczono w nim obcych lokatorw. Tak byo do mierci Jzefy Salomei w 1966 roku. W miesz kaniu ttnicym yciem, penym niegdy ludzi, zostali tylko Franciszek i jego modsza crka Maryla. Wtedy zdecydowano si na powaniejszy remont i na pomniej szenie powierzchni. Stworzono zwarte mieszkanie, o amfiladowym ukadzie pomieszcze. Zlikwidowano piece i zaoono ogrzewanie etaowe - rozpalao si w kuch ni wglowej i gorca ju woda przesyana bya do kalo ryferw. Wyremontowano take azienk i wstawiono wann. Zmieniono czciowo meble - komplet z salonu zgin pod siekier Wicka, a potem w pomieniach... Zawsze najwiksze zainteresowanie, gwnie wszystkich modych, budziy magazyny w przyziemiu, ktrych cianami zewntrznymi byy stare mury spi chlerza. Niedostpne, strzeone dwiema solidnymi bra mami kryy w sobie tajemnic do koca nie rozwizan. Byo tam wejcie do murowanego, podziemnego kory-

18

KMR

tarza, ktry bieg gdzie w gb. Rozgrzewa wyobra nie modych ludzi - synw i wnukw Franciszka. Nie ktrzy prbowali go sforsowa, ale napotykali na prze szkody w postaci zrujnowanych cian i uciliwej wilgoci. Podziemia byy te miejscem schronienia dla szczurw. Gwnie z powodu, by odci moliwo ma sowego przenikania tych stworze do magazynw wej cie do korytarza zostao zamurowane na polecenie Jana - ojca Franciszka. W cianie zostawiono tylko znak w postaci krzya z denek ciemnozielonych butelek... Na temat podziemnego korytarza kryo wiele do mysw - midzy innymi miao to by przejcie do zam ku w Malborku albo do kocioa p.w. Podwyszenia Krzya witego z XIV wieku znajdujcego si niedale ko rynku. W latach 60. pewien student pisa prac ma gistersk na temat obwarowa miejskich, zaintereso wa si rwnie podziemnym przejciem, ale nie wiadomo, jakie wnioski wysnu ze swych docieka. Po wyburzeniu domu, kiedy murami zajy si wadze mia sta, wejcie do korytarza zostao zasypane. Prawdopo dobnie korytarz nie przedstawia adnej archeologicz nej, czy historycznej wartoci. Inna wana historia zwizana z budynkiem, raczej tragiczna, wydarzya si w 1973 roku, w rok po mierci Franciszka. Maryla zostaa sama w starym, duym miesz kaniu. Zbudowany oszczdnie budynek by ju w mar nej kondycji technicznej, rwnie z powodu bomby, kt ra spada niedaleko w czasie wojny. Na skutek drga ciany zarysoway si i z biegiem lat usterki pogbiay si. Dlatego przychodziy komisje z Urzdu Miejskiego na wezwanie, by dokona fachowej oceny. Pewnego dnia komisja zoona z kilku osb oraz Maryla i Wicek razem wyszli na balkon, a ten... zarwa si. Wszyscy spadli z wysokoci okoo czterech metrw. Maryla le aa w szpitalu p roku, Wicek, mniej poszkodowany, dwa miesice. Po tym wydarzeniu Maryla po wielu per turbacjach otrzymaa nowe mieszkanie w 1974 roku. W kocu lat 70. stary dom w zauku, jakim bya w rze czywistoci ul. Krtka, pojawi si kiedy w krtkiej scenie w polskim filmie fabularnym. Aktor, Karol Strasburger szed uliczk i wchodzi w drzwi domu. Prawdopodobnie by to film Polskie drogi". Moe uda si w przyszoci ustali waciwy tytu filmu, jeli bdzie chtny do zajcia si tym, by zyska dla potomnych cenne kadry? Cz nierucho moci zakupionych od stolarza Sterna, tj. eklektyczna ka mienica pod numerem pi, widnieje na zdjciu lotniczym przy hale Tczew w Nowej Encyklopedii Powszechnej, wydanej w 1995 roku. Szkoda, e zdjcie nie obejmuje pu stego ju placu po rozebranym domu pod czwrk". W starym budynku jeszcze jaki czas przebywali lo katorzy. Potem opustosza i sta kilka lat niezamieszkany ulegajc powolnej rozsypce, do momentu ostatecz nej rozbirki. Wraz ze znikniciem domu umar dawny wiat, skoczya si ostatecznie epoka rodziny, ktra przed wojn przeywaa swj rozkwit. Dopiero ww czas na zawsze odeszli Franciszek i Jzefa Salomea. Dom by wiadkiem wielu piknych i radosnych wydarze, ale rwnie trudnych i tragicznych, ktre zdarzyy si kademu z czonkw rodziny, chocia kademu inne. Ale to ju osobna historia... W nastpnym numerze: Historia rodziny Struczyskich z Tczewa

Z Ksigi myli polskiej

Kamstwo
Jake czsto drog prawdy jedzi kamstwo i gono trbi.
Stanisaw Fornal

Kamstwem mona ludzi karmi ale nie wyywi.


Lesaw Nawara

Kamstwo to bardzo paska i bardzo obiegowa moneta wspczesna.


Andrzej Urbaczyk

Kamstwo nie mija si z prawd, ono j omija.


Mieczysaw Stanclik

W walce wyborczej rzadko wygrywa nard.


Tadeusz J. Maryniak

Najlepiej jest garzom powierzy tajemnic, bo cho j wyplot, to nikt im nie wierzy.
Alojzy kowski

Po morzu kamsta egluj polityczni piraci.


Micha L. Sinica

Pobone kamstwa atwiej si wybacza.


Jan Sztaudyngier

Prawd czsto mwi si pgbkiem, a kamstwa ca gb.


Regina Kantarska

Jedno kamstwo szybciej osignie wiat ni rzeka prawdy.


Marek Niechwiej

K R M

19

ZENON GURBADA

liwkowe wito w Nowem

Tereny

pooone na lewym brzegu Wisy w woje wdztwie kujawsko-pomorskim tworz Nadwi laski Park Krajobrazowy. Od XVI wieku zamiesz kiwali je osadnicy holenderscy, ktrzy zagospodarowali mokrada i przeksztacili rolniczo tworzc obecny krajobraz. Zabudowaniom gospodarskim wielu wiosek towarzysz liczne sady owocowe, rwnie ze starymi odmianami li wek wgierek, bowiem ich mieszkacy trudnili si prze twrstwem owocw, a ze liwek wysmaali powida. Dziaalno ta bya popularna jeszcze w okresie midzy wojennym. Po wojnie zanikaa, co byo spowodowane wyjazdem osadnikw w rodzinne strony, a pozostali, ro bic zapasy na zim, przetwarzali liwki na powida, na wa sny uytek. Przed kilku laty znaczenia powszechnego nabra regio nalizm i powida powrciy do ask. Ich popularyzacj zajy si czonkinie Koa Gospody Wiejskich w Strzelcach Dol nych, a w 2001 roku zorganizoway wito liwki". Przypo mniana tradycyjna metoda wytwarzania powide zostaa roz powszechniona i nagoniona. Przyja si w nadwilaskim pasie przybrzenym, gdy moe by rdem dodatkowego dochodu. Kultywowanie i upowszechnienie regionalnych tradycji kulinarnych zyskao uznanie Urzdu Marszakow skiego Wojewdztwa Kujawsko-Pomorskiego i zaowocowao przyznaniem powidom strzeleckim pierwszego miejsca w konkursie Polski Producent ywnoci 2003". W Nowem wytwarzanie powide rozpropagowa Ma riusz Kamiski, pochodzcy z rodziny zamieszkujcej od po kole nad Wis. W ubiegym roku uczestniczy w smaeniu powide, zorganizowanym w Wiole Duym przez Towarzy stwo Przyjaci Dolnej Wisy ze wiecia. W tym roku imprez bardziej znaczc stay si Pierwsze liwkowe Spotkania w Nowem, przygotowane przez Nadwilaskie Stowarzysze nie Aktywni", pod kierownictwem Anny Baraskiej oraz Przedsibiorstwo Usug Miejskich. Wielkiemu smaeniu li wek sprzyjaa pogoda. Odbywao si w ostatni dzie wrze nia 2006 roku w parku przy ul. Myliwskiej. Przygotowany bogaty program imprezy zosta cakowicie zrealizowany. Smaenie liwek odbywao si w trzech miedzianych kotach. Przyjechali gocie z Wadowa Krlewskiego i Nebrowa, a nowski obsugiwa Janusz Kamiski z synem Mariuszem. Mieszanie trwao pi godzin, wic w midzy czasie uczestnicy festynu mogli si rozerwa: zaopatrzy w pamitki oferowane przez stragany, pozna wyroby lo kalnych wytwrcw oraz obejrze prace plastyczne arty stw amatorw. Wystawiano wyroby garncarskie i wikli-

niarskie. Mid mona byo kupi wprost z pasieki pszcze larzy. Milusiscy, oprcz pamitek odpustowych, mogli nacieszy si wat cukrow oraz bra udzia w konkursach, grach i kolorowaniu twarzy, zorganizowanym przez wietlic socjoterapeutyczn im. w. Jana Bosco Baszta", prowadzon przez Joann Kowalsk. Na stoisku robtek rcznych prace hafciarskie Richelieu" prezentowaa Lidia Siek, a koronkar skie i szydekowanie Janina Kamiska. Wiele ciekawych prac plastycznych i praktycznych przedmiotw o charakterze upominkowym wystawili niepenosprawni uczestnicy Warsz tatw Terapii Zajciowej - kierowanych przez Emili Ziek. Podczas prowadzonych pogawdek uczestnicy festynu mogli degustowa wypieki cukiernicze przygotowane przez stoisko piekarni Gminnej Spdzielni oraz popija kaw ofe rowan przez ekip PUM-u. Mona byo rwnie zaopatrzy si w rnego rodzaju chleb, po promocyjnej cenie. Przed stawiciele PUM-u rozprowadzali foldery wydane z okazji obchodzonej niedawno 100. rocznicy oddania do uytku wodocigw miejskich. Dla amatorw wiczenia oka zor ganizowano zawody strzeleckie. Ponadto nie zabrako kie basek z grilla i piwa oraz innych napojw orzewiajcych. Nadwilaskie Stowarzyszenie Aktywni" wsppra cuje z Zespoem Nadwilaskich Parkw Krajobrazowych. Zajmuje si naganianiem spraw lokalnych i prowadzi dwie sekcje: karate shotokan i paralotniarsk oraz prze widuje powoa tenisow i strzeleck. Moe pochlubi si znacznymi osigniciami, ktre dokumentowaa przygo towana wystawa fotograficzna. Najwicej podziwu wzbu dzali paralotniarze, ktrzy przy sprzyjajcym wschodnim wietrze wicz na skarpie w pobliu os. Nadwilaskiego. Wielu zwiedzajcych wyraao swoje zdumienie, gdy dowiedzieli si, e modzi wadcy przestworzy brali udzia w wyprawach zagranicznych, m.in. do Sowenii, Woch, Francji, Sowacji, Czech i Norwegii. Take Nowe stao si atrakcyjnym miejscem startowym paralotniarzy. Do czsto mona spotka tu paralotniarza z Islandii. Z zadowoleniem naley podsumowa: popoudnie sp dzone przy sonecznej pogodzie. Degustowane na odchodne" powida smakoway wybornie. A czas wsplnego spo tkania umilay wystpy piosenkarek zespou Nadzieja" m.in. Jolanty Kopka i Barbary Kloska, amatorskiego zespou pie ni i taca Rychawiaki" - pod kierownictwem Gertrudy Wonickiej oraz piosenki modziey: Magosi Griffkowskiej i Przemka ukowskiego. Muzycznie ca imprez oprawi Ma rek liwa z Centrum Kultury Zamek", a informacji udzielaa i konferansjerk prowadzia Aneta Laskowska.

20

KMR

wiecie ma nowe pismo


Powojenne czasopimiennictwo w wieciu ma ju godn i ciekaw histori. Pism ukazywao si sporo, chocia niektre tytuy byy szybko przemijajcymi efemerydami. Na ich krtkie ycie zo yy si rne przyczyny, co nie znaczy, e nie zosta wiy po sobie ladu. W latach 1945-1946 krtko ukazywao si pisem ko modzieowe Z Wiary Naszej", wydawane przez Gimnazjum i Liceum. Redagowa je Aleksander cibor Rylski, pniejszy znany pisarz i scenarzysta. Od 1953 roku wychodziy kolejno trzy pisma adre sowane do wiejskiego odbiorcy. ycie Chopa" byo redagowane i wydawane przez Zarzd Powiatowy Zwizku Samopomocy Chopskiej. Podobne oblicze propagandowe miaa Nasza Wie", wydawana przez Myny Przechowo, a redagowana przez zesp przy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Kontynuacj tych maych pism byy Kosy wieckie", ukazujce si w latach 1956-1957, jako organ Pastwowego Zwizku Kek i Organizacji Rolniczych. Znacznie duej, bo 23 lata (1967-1990), wycho dzi Gos Celulozy", w zaoeniu jako czasopismo pra cownicze Zakadu Celulozy i Papieru w wieciu, naj duej redagowane pod kierunkiem Jana Jakubika. Pismo poruszao nie tylko problemy zakadowe, zaj mowao si te sprawami oglnomiejskimi. O jego roz machu i poczytnoci wiadczyo powikszanie czsto tliwoci ukazywania. Rozpoczo swj ywot jako miesicznik, potem byo dwutygodnikiem, by w ostatnim stadium trafia do czytelnikw trzy razy w miesicu (dekadnik"). Wydawc byo Pomorskie Wydawnictwo Prasowe w Bydgoszczy. Od 1990 roku na rynku prasowym wiecia obec nych byo kilka tytuw. Do 2000 roku ukazywaa si Gazeta wiecka". Od listopada 1996 roku wyszo osiem numerw tygodnika wiecka 7". Miesicznik Urzdu Miejskiego - Biuletyn Ratuszowy" - samo dzielnym periodykiem by od wrzenia 1995 do marca 1997. Potem stanowi wkadk do Czasu wiecia". W zespoach redakcyjnych tych czasopism - oprcz autora niniejszego materiau - pracowali m.in.: prof. Maria Pajkowska, Dorota Kiedrowska, Mirosaw Lorch, Marek Mazurowski. Aktualnie dla wiecian wychodz dodatki regional ne w dwch dziennikach (z miejscowymi oddziaami): Gazety Pomorskiej" i Expressu Bydgoskiego". Od stycznia 1997 roku ukazuje si tygodnik Czas wie cia", bdcy lokaln mutacj Gazety Wyborczej". Najnowszy tytu - Kurier wiecki" trafi do rk czytelnikw w czerwcu tego roku. Jest to tygodnik regionalny o profilu spoeczno-kulturalnym spoecze stwo, sport, kultura, docierajcy do wszystkich gmin powiatu (Bukowiec, Dragacz, Drzycim, Jeewo, Lnia no, Osie, Pruszcz, wiecie, wiekatowo, Warlubie). Pismo suy caemu poudniowemu Kociewiu i pogra niczu borowiackiemu. Wydaje je Wydawnictwo ONST w wieciu przy ul. Polnej 35, a redaktorem naczelnym jest Anna Tomasik. Poligraficznie jest realizowane w Drukarni Ksiy Werbistw w Grnej Grupie. Peno-kolorowy, 20-stronicowy tygodnik, drukowany na dobrym papierze, a przy tym tani (1,40 z) znajdzie zapewne wielu staych czytelnikw.

MICHA BOROCH

KnapikOlandia
jak wyglda sen o szczli wym wieciu? Co /robi, by nic ugrzzn w bagnie wa dzy absolutnej? Czy Vistula to tylko rzeka zudze? O tym w cztery oczy z Pawem Kna pikiem ~ str, 4.

na tok w Decznie
Problemem jest natok znajo mych. Nie zawsze nam to od powiada wtedy, gdy chcemy odpocz, np. w Decznie, Wy cieczka nad morze jest niejednokrotnie najtasz i najspraw niejsza ucieczk sir. 8.

stan Wdy
Na jaki poziom nowy prezes wycignie klub / zapaci? Jaki poziom nasycenia dobr ka dr musi osiagn, eby po czu si? Nowy prezes, nowa sia, rozmowa o przyszoci Wdy -str. 14.

program TV!

22

KMR

Prezentujemy przedruk z Listownika praktycznego dla rolni kw, kupcw, przemysowcw, ich pomocnikw i robotnikw" wyda nego w 1909 roku przez wydawnictwo Pielgrzym". Skada si on ze wstpu, zawierajcego informacje o zasadach pisania listw urzdo wych i prywatnych oraz trzech rozdziaw: listy, pisma i dokumenta w rnych okolicznociach ycia (I cz); sprawy sdowe (II cz) oraz dokumenta pienine i majtkowe (III cz). W i a d o m o c i w s t p n e o l i s t o w n i k a c h i l i s t a c h (...)

AGNIESZKA WJCICKA

Z Kurpiw na Kociewie

Jak ukada listy


Byo dawniej zwyczajem i smakiem lubo zepsutym, e w pismach silono si na sowa, ktre tre jak najbardziej gmatway. Ten uchodzi nieraz za mdrego, ktry napisa tak, e go mao rozumiano. Czytajc akta lub listy z czasw dawnych, mona dosta zawrotu gowy z powodu krtaniny i za wioci wyrae i zda, jakie si tam ujawniaj. Pisa ozdobnie, jzykiem poprawnym, jest bardzo pikn rzecz, ale warto najwiksza ley w tem, by pismo byo czytelne i zrozumiae. Co si odnosi treci, tyczy si te i pod pisu. Listy mog by albo 1) do osb prywatnych, albo 2) do instytucyi prywatnych, albo te 3) do wadz bd kocielnych, bd te miejskich, powiatowych, prowincyalnych lub krlewskich. Listy do osb prywatnych pisze si na arkuszach maych, listy do insty tucyi i wadz natomiast na arkuszach duych, bo te instytucje i wadze bior wszelkie listy do akt, ktre maj format wieloarkuszowy, a na listach robi swoje notatki i wypisuj rozporzdzenia; may arkusz byby wic niedogod ny. Do wadz kocielnych, miejskich, powiatowych, prowincyalnych i kr lewskich amie si duy arkusz i pisze si tylko po prawej stronie zamania. Pisa naley liter nie drobn, bo oczy ludzkie nie s na to, aby je psu przy odczytywaniu pisma maczkowego. Przywar pisania drobnego, przytem pi rem jak iga cienkiem, maj zwaszcza panny, sdzc, e to modnie i bardzo piknie. Tymczasem ludzie, ktrzy wiele czyta musz, listy takie rzucaj czsto do kosza, bo nie maj czasu i chci mczy si ich odcyfrowywaniem. Rzecz naturalna, e wiksz jeszcze ka trzeba wag na to, by listy do instytucyi i wadz byy nie w taki sam sposb pisane, bo tam nie ma czasu, by go marnowa z powodu dziwactwa ludzkiego. Najlepiej pisa do wadz rozpoczynajc rzecz od samego jdra: frazesy s zupenie zbyteczne. Mimo to zachowa naley ton przyzwoity. (...)

towarzyszenie Kultura Kociewia" w Starogardzie Gdaskim rozpo czo edycj albumw Sylwetki twrcw kociewskich". Otwieraj Re gina Matuszewska, nestorka artystw ludowych tego regionu. Publikacja ukazaa si w padzierniku br. Na 64 stronach zaprezentowano dro g twrcz artystki z Czarnegolasu, gw nie za porednictwem zwierze samej twrczyni. Regina Matuszewska mwi o swoich wycinankach, malowaniu (rwnie na szkle), rzebieniu. Wypo wiada si te poprzez swoje wiersze, w albumie zamieszczone w autogra fach. Na Kociewie do Czarnegolasu z Kurpiowskich czek przeniosa si w 1958 roku. Wwczas 29-letnia gospo dyni wiejska sztuk zdobnego wycina nia przywioza z Kurpiw. To wanie ten region uchodzi za zagbie tej lu dowej dyscypliny artystycznej. Pasja malowania i rzebienia ogarna j ju na Kociewiu. Tutaj te napisaa pierw sze wiersze.

Rada matki dla crki


Kochana Crko! List Twj otrzymaam, w ktrym donosisz mi o wielkiem szczciu, jakie Ci spotkao. To szczcie upatrujesz w tem, e owiadczy si o rk Twoj p. Adolf Borowski. Twojem szczciem ciesz si ja take. Pragnc atoli, by to szczcie rzeczywicie dla Ciebie trwaem, prosz Boga, aby kierowa Twojemi krokami, a z mej strony zasyam Ci kilka rad, ktre przyjmujesz odemnie, jako od Matki. Zezwolenia mego na zampjcie nie potrzebu jesz, gdy skoczya ju przed trzema laty lat 21, a zatem jeste penoletni. Chciaabym jednake, eby zarczyn jeszcze nie zawieraa, dopki p. Bo rowski nie zechce przyby tu do mnie i przedstawi mnie si osobicie. Imi jego bowiem brzmi z niemiecka, a nie wiem nawet, czy jest katolikiem. O tem wszystkiem bowiem zupenie mi zamilczasz. Zwa, e szczcie maeskie zaley od zgodnoci usposobienia, wzajemnoci uczucia, jednoci wiary i narodowoci. Jeli tego teraz moe nie pojmujesz naleycie, to przekonaa by si, co niedaj Boe, pniej po niewczasie. Std te zalecam Ci wszelk ostrono w postpowaniu. Przyjmij wic rady te od kochajcej Ci matki Wadysawy Olszewskiej. Podcibrz, dnia 2 stycznia 1909 r.

Rzeba przysparza Reginie Matu szewskiej najwicej emocji, bo - jak sama przyznaje - najbardziej mnie to drewno wciga. Jako tak si uspoka jam, tak mi dobrze przy tym". Dalej szcze rze wyzna: maluj od wita, no a rzebi po trosze zawsze". Cennym zacznikiem jest pyta DVD. Album zosta przygotowany i wydany dziki pomocy finansowej Starostwa Po wiatowego w Starogardzie Gdaskim oraz Urzdu Marszakowskiego Wojewdztwa Pomorskiego w Gdasku. Mionicy regionu zapewne niecier pliwie bd wyczekiwa kolejnych pozy cji tej serii.

K R M

23

Sztuk wycinania Regina Matuszewska przeniosa z rodzinnych Kurpiw

bardzo czsto jedynym wigilijnym jadem by w przeszoci led z kartoflami. U lepiej sytuowanych trafiay si inne ryby, kluski z makiem, chudy ur lub barszcz, kapusta z grzy bami, pierogi z kapust. Za Longinem Malickim wigilijny zestaw uzupeni mo na jeszcze o groch z kapust, fasol, siemi konopne i brzad czyli zup bd te kompot z owocowego suszu. Zupenie nie znano na Pomorzu staropolskiej zupy migdaowej i ku tii, ktra ze wschodnich czci Polski przybya tu dopiero po 1945 roku wraz z repatriantami. W niektrych regionach pomorskich spotykao si zup piwn. Jak powszechnie wiadomo, wieczerza wigilijna jest po sikiem postnym. Wrd tuszczw uywano wic tylko oliwy, oleju i masa. Mimo tych ogranicze mistrzowie kuch ni w domach monych potrafili uczyni prawdziwie wyrafi nowan rozkosz dla podniebienia. Dotyczyo to gwnie ryb, ktrych byo na stole wiele lecz wszystkie traktowano jako jedn potraw: karp smaony, karp po polsku w sza rym sosie, karp w galarecie, ryba w chrzanie, szczupak w ma le, polski szczupak po ydowsku, sandacz z wody, ryba z grzybami, karp gotowany w piwie... W naszym przypadku, postpujc duo skromniej, pro ponuj kilka przepisw wigilijnych z tradycyjnej kuchni pomorskiej. Zupa z brzadu Tak na Kociewiu i na Kaszubach zwie si postna zupa z suszonych owocw z kluseczkami. Obok zupy grzybo wej cieszy si w tych regionach najwiksz powszechno ci wywiedzion z odlegej tradycji. Na sze osb przy gotowa j mona w nastpujcy sposb:
Skadniki: 30 dkg suszonych owocw - liwek, jabek i gruszek. 21 wody, 0,5 kg ziemniakw, 1 1 mietany, 4 yki mki, cukier i sl do smaku.

Wigilijny kompot kociewski Potrawy, choby miay by najskromniejsze, naleao prze cie czym popi, szczeglnie gdy na stole by czasami jedy ny led. Naturalnej herbaty niegdy na Pomorzu nie znano, a potem za ni nie przepadano. Tutaj upodobano sobie na pary zioowe: lip, rumianek, mit. Ale na Wigili musia by koniecznie kompot z brzadu. Niej podany przepis naley do tych wspczeniejszych, uwzgldniajcy nowsze dodatki.
Skadniki: 30 dkg mieszanego suszu owocowego (liwki, jabka, gruszki), 4-5 yki cukru, sucha skrka z 1 cytryny i z 1 pomaraczy, sok z teje cytryny, gar suszonych owocw lenych (dzikiej ry, tarniny, gogu), troch twardego cynamonu, kilka godzikw.

Owoce naley starannie umy w ciepej wodzie, potem zala je czterema szklankami przegotowanej zimnej wody, by przez kilka godzin namoky i zmiky. Nastpnie wszyst ko przela do emaliowanego garnka, doda cukier i wszyst kie pozostae skadniki. Uzupeni wod do 3,5 1 i powoli gotowa do mikkoci. Po odstawieniu z ognia ochodzi. Podawa tradycyjnie w kubkach, razem z owocami suszu, bez skrek cytrynowych i pomaraczowych, bez godzi kw i cynamonu. Te skadniki potrzebne byy tylko do smaku, do spoy cia podaje si tylko ludowy brzad z lenym suszem.

Symbole potraw
Budowa obyczajowo potrafia uzasadni kad z wigilijnych potraw, nadajc nawet poszczeglnym skadnikom waciw symbolik. Jeeli niektre skadniki nawet nie uczestniczyy w potrawach, starano si, by byy chocia obecne na stole w symbolicznej po staci: na talerzyku, w koszyku lub wrd wizki siana... O opatku mwilimy wczeniej, to on symbolizo wa zgod i jedno. Nie mogo te zabrakn chleba, ktry znaczy dobrobyt i pocztek nowego ycia. Wszystkie wypieki z mki zapewniay pomylno w nadchodzcym roku. Kosy zb, ktrymi ozdabiano cz sto st i nakrycia, stanowiy rdo yciodajnej mocy. Rybom przypisane byo znaczenie religijne. Symboli zoway dawny znak chrzecijan. Ryba przypominaa rw nie o chrzcie i niemiertelnoci wiary. W symbolice ludo wej bya oznak podnoci i rodzcego si ycia. Kapusta za miaa odrodzi yciodajn moc, by po zi mowym upieniu przyroda znowu odya na wiosn. Groch w wierzeniach ludowych chroni przed choro bami, a w poczeniu z kapust zapewnia urodzaj. Grzyby uatwiay pono nawizanie kontaktw ze wia tem zmarych, a przecie ich przedstawiciele byli przy wigi lijnym stole obecni. Mak by zawsze symbolem podnoci, dlatego chocia jedno danie winno si znale z jego udziaem. Jabka chroniy przed blem garda, dlatego na stole nie brako choby symbolicznego jabuszka, najlepiej z wa snego sadu. Natomiast spoyte po wigilijnej wieczerzy za pewniao zdrowe gardo do koca zapustw. Mid by jakby ukoronowaniem caej wigilijnej symbo liki. Zapewnia wszystkim domownikom i pozostaym uczestnikom wieczerzy pen przychylno si nadprzyro dzonych.
Tekst pochodzi z ksiki Dawnych obyczajw rok cay, Wy dawnictwo Diecezji Pelpliskiej Bernardinum" Pelplin 2000, ss. 23-31.

Najpierw w wodzie naley do mikkoci ugotowa owo ce. Rwnoczenie na tarce trzeba utrze ziemniaki i po od sczeniu z wody wymiesza z dodan mk i yk mieta ny. Po zagotowaniu owocw w wodzie, ma yeczk strca z ciasta do wrztku drobne kluseczki. Po ich ugoto waniu zup zabieli reszt mietany. Zup podaje si w ta lerzach. Kapusta z grzybami Jeli na stoach monych domw wszystkie sposoby oraz rodzaje przyrzdzonych ryb - a byo ich niekiedy pra wie dziesi - liczono za jedn potraw wigilijn: jako ryba, to u biedoty byo odwrotnie: dla zwikszenia liczby potraw liczono ich skadniki - przewanie podwjnie, np. led z kartoflami, pierogi z kapust, kluski z makiem i midzy innymi niej proponowana kapusta z grzybami.
Skadniki: 1 kg kiszonej kapusty, 10-12 duych suszonych grzybw, najle piej borowikw, 4 yki oleju, 2 yki mki, 2 redniej wielkoci cebule, yeczka cukru oraz pieprz i sl do smaku.

W maej iloci wody naley wpierw ugotowa kapust. W tym czasie umy grzyby, namoczy je i w tej samej wo dzie ugotowa. Potem pokroi grzyby w paski i doda do ugotowanej kapusty wraz z wywarem. Pokrojone w kostk cebule podsmay na yce oleju i te doda do kapusty. Potem naley zrumieni na zoty kolor mk na oleju (nie przypali!) i rwnie doda do kapusty. Na kocu wszyst ko wymiesza, przyprawi i ponownie zagotowa. KMR

27

Patron myliwych
14 padziernika br. odbyo si uroczyste otwarcie i powicenie Izby Edukacyjno-Ekologicznej przy Lenictwie Opalenie w Nadlenictwie Starogard Gd., a nastpnie powicenie kapliczki w. Huberta w tym samym miejscu.
Jaki czas temu spotkali si Ignacy Stawicki z Koa owieckiego Knieja w Tczewie, Jan Banacki z Nadle nictwa Starogard i Dariusz Kowalewski - leniczy z Lenictwa Opalenie przy starym budynku gospodarczym w Lenictwie Opalenie. W czasie tego spotkania powstaa wizja utworzenia obiektu na uytek lenikw, myliwych, ale take dla modziey szkolnej i turystw, propagujcego ochron przyrody, ekologi, tradycje i zwyczaje owieckie. Inicjatywa ta trafia na podatny grunt, czyli poparcie Ro mana Tomczaka - nadleniczego Nadlenictwa Starogard oraz Bogdana Badzionga - Burmistrza Miasta i Gminy Gniew. W 2005 roku powstaa Izba Myliwska ze rodkw koa i jego czonkw. Izba ta suy nie tylko myliwym, ale te modziey okolicznych szk, ktra zapoznaje si z wystawa mi o tematyce owieckiej, jej z tradycjami i zwyczajami. Od bywaj si tu rwnie posiedzenia Zarzdu Koa, spotkania koleeskie itp. Ogromne zaangaowanie nadleniczego, caego Nad lenictwa, pomoc i wspdziaanie Bogdana Badzionga po przez wszelkie plany, projekty i pozwolenia oraz zapewnie nie rodkw finansowych pozwolio na uroczyste otwarcie w dniu 14 padziernika br. tego piknego obiektu, czyli Izby Edukacji Ekologicznej. W realizacj tego projektu za angaowa swoje rodki Wojewdzki Fundusz Ochrony rodowiska w Gdasku. Izb wyposaono w wiele pomo cy edukacyjnych, z ktrych szkoy ju zaczy korzysta. Ale to dopiero pocztek. S ju plany utworzenia arboretum i cieek dydaktycznych. Naley doda, e w miejscu tym krzyuje si kilka szla kw turystycznych z punktem widokowym na Grudzidz utworzonym na skarpie wilanej. Mog nas odwiedza osoby niepenosprawne, gdy staramy si dostosowa te obiekty do ich potrzeb. W 2005 roku po powiceniu Izby Myliwskiej, na sku tek rnych zdarze, powsta u Ignacego Stawickiego po mys wybudowania kapliczki w. Huberta w postaci rzeby na pniu. Pomysodawca - fundator postara si o projekt zrobiony przez architekta Tadeusza Kuce, a rzeb wykona Kazimierz Dowgul. Przy pomocy darczycw uo ono kamienie i utworzono kamienny otarz. Nad caoci czuwa komitet budowy i powicenia kapliczki i izby Powicenia dokona ks. infuat Stanisaw Grunt w asy cie kapelana myliwych i innych ksiy. Uroczysto od bya si przy licznie zgromadzonych pracownikach Nadle nictwa Starogard, czonkach Koa owieckiego Knieja w Tczewie z rodzinami, zaproszonych goci z Regionalnej Dyrekcji Lasw Pastwowych w Gdasku z pracownikami urzdw, gospodarze, okoliczni mieszkacy. Obecni byli rwnie: Burmistrz Miasta i Gminy Gniew, Prezes Fundacji Zamek Gniew. Imprezie towarzyszyy poczty sztandarowe Koa owieckiego Knieja w Tczewie, Koa owieckiego Hubertus w Nowem i Centrum Myliwskiego Zamek Gniew, a opraw tworzyli sygnalici myliwscy pod batut Jadwi gi Mielke z Centrum Myliwskiego Zamek Gniew oraz ze sp muzyki myliwskiej i rozrywkowej Kociewska Knie ja" z naszego koa pod przewodnictwem Stefana Wrzeciona. Komitet organizacyjny wyrni wiele osb Okolicz nociowym medalem duym z kapliczk w. Huberta" wy bitym z tej okazji, a wszyscy uczestnicy otrzymali zapinki z kapliczk do munduru lub kapelusz oraz karty pocztowe ze stemplem okolicznociowym. Do zwiedzenia izby i pamitkowych zdj zaprosi wszystkich Jan Banacki. Ciekawym elementem bya wy stawa pt. Kociewie ze w. Hubertem", gdzie oprcz materia w ksikowych, artykuw, starej prasy, pism i czasopism, kart pocztowych, stempli i znaczkw pokazano kapliczki, o tarze, paskorzeby w. Huberta z Kociewia Tczewskiego, Starogardzkiego, kaplic w. Huberta z Okonin Polskich koo liwic, dokumentacje Bractwa w. Huberta ze liwic oraz kapelanw myliwskich Diecezji Pelpliskiej. Swoje stoisko miaa Poczta Polska, ktra wydaa na t okoliczno kart pocztow i stempel okolicznociowy. Na miejscu mona byo wysa pozdrowienia. Autorem kart pocz towych, stempla jak i medali by Ignacy Stawicki - czonek Klubu Kolekcjonera i Kultury owieckiej o. Kociewie w Sta rogardzie. Cao uwietni pokaz szlachetnej sztuki wabienia jeleni na oryginalnych rogach i muszli Trytona w wykonaniu auto ra wielu ksiek myliwskich - Bogdana Michalaka. Wy stawio si te wielu regionalnych producentw miodu, konfitur, wyrobw z wikliny, rattanu, kowalstwa artystycz nego. Mona byo rwnie kupi pikn biuteri myliwsk Zbyszka Korzeniowskiego. Niewielkie przyjcie uwietni tort ze w. Hubertem, wykonanym przez Edmunda Piontka. Po oficjalnej czci wszyscy raczyli si pieczonymi dzi kami Juliusza ukowicza, jedli chleb ze smalcem z Zamku w Gniewie oraz piekli kiebaski. Kaw i ciasto serwowao Gospodarstwo Agroturystyczne p. Maciejewskiego. I tak oto inicjatywa kilku ludzi, ktrym ley na sercu rozwj i promocja regionu oraz troska i dbao o przyro d, ekologi i tradycje owieckie zmaterializowaa si. Naley j rozwija i wzbogaca. Darz Br.
Ignacy Stawicki powoa Kociewski Klub Mionikw Kulaw ki, czyli szlachetnej sztuki przygotowywania i degustacji nalewek". Siedzib klubu jest Izba Myliwska przy Lenictwie Opalenie, a czonkami honorowymi zostali kapelan myliwych i lenikw ks. Andrzej Kos i producent kulawek Zbyszek Korzeniowski. Teraz jest najlepszy okres przygotowywania nalewek. Mio jest w dugie zimowe wieczory przy kominku, degustujc nalewki, snu opowieci i wspominki myliwskie.

IGNACY STAWICKI

KMR

29

SZKOLNICTWO I JEGO ROLA WE WSPIERANIU SOCJALIZMU Szczegln rol w ksztatujcym si nowym obliczu spoeczestwa odegraa szkoa. Uruchamianie tych placwek na wyzwalanych terenach odbywao si w oparciu o ustaw z 1932 roku, w ktrej jednak, ze wzgl dw organizacyjnych, usunito pewne elementy. Nowe zasady zostay zawarte w Wytycznych organizacji publicz nych szk powszechnych w roku szkolnym 1944/1945", ktre znosiy przedwojenny podzia szkoy powszechnej na 3 stopnie organizacyjne oraz klasy dwu- i trzyletnie w szkoach I i II stopnia. W Wytycznych" czytamy midzy innymi: Naczelnym postulatem pracy organizacyjnej w szkoach powszech nych, w roku biecym, bdzie wyrwnanie strat i bra kw, spowodowanych warunkami okupacyjnymi oraz za godzenie skutkw wadliwego systemu przedwojennego (...). Poprawy ustroju szkolnego mona dokona przez tak organizacj nauczania, w ktrej wszystkie szkoy posiadayby jednakowy program, a wszystkie klasy obej moway tylko pojedyncze roczniki, uczce si oddzielnie. Postulatu tego nie da si w peni zrealizowa, szczegl nie co do nauki rozdzielnej, jednake (...) naley dy, by jak najwiksza liczba dzieci w obwodzie miaa moli wo ukoczenia 7 klas szkoy powszechnej w penym programie nauczania). Po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej natychmiast wznowiy swoj dziaalno nasze szkoy. W Kamionce uczniowie rozpoczli nauk z dniem 4 kwietnia 1945 roku, a w Lalkowach 2 czerwca 1945 roku. Szkoa w pobliskiej Frcy przystpia do pracy dopiero z dniem 4 wrzenia 1945 roku. Opnienie spowodowane byo tym, e jej przedwo jenna nauczycielka powrcia do wsi i obja obowizki kierownika szkoy dopiero 1 czerwca 1945 roku, a trzeba byo zaatwi jeszcze szereg prac organizacyjnych. Dla uruchomienia szkoy w Lalkowych Inspektor Szkol ny w Starogardzie, powoujc si na pismo Ministerstwa Administracji Publicznej z dnia 25 maja 1945 roku Nr Org. 6460/45, e budynki szkolne mog by uyte wycznie dla celw szkolnych2, wyda polecenie do Zarzdu Gminy w Lenej Jani wyeksmitowania z budynku szkolnego w Lalkowach ony organisty i przygotowanie mieszka nia dla nauczyciela?. .. .Bez sprztu, bez podrcznikw oraz lokalu miesz kacy gromady z entuzjazmem zabrali si do pracy nad jej uruchomieniem..., przy czym ...wyrni si ob. Klein Jzef, ktry przyczyni si do zaopatrzenia szkoy w sprzt oraz niezbdne pomoce naukowe...4.

Pierwsz nauczycielk i kierowniczk szkoy w Lalko wach bya Aleksandra Kowal. Pokonujc trudnoci lokalo we oraz zwizane z brakiem sprztw i podrcznikw, anga ujc te w te prace ca wiejsk spoeczno, samodzielnie prowadzia nauk w trzech klasach -I, II i II - uczc cznie 87 uczniw5. Ze wzgldu, e z wszystkimi klasami trzeba byo przerobi materia naukowy od pierwszej klasy, dla tego wanie podzielono w ten sposb komplety, aby uwzgldni wiek6. Podzia taki stworzy te moliwo, realizowania zaoenia, e ani jedno dziecko nie powinno pozosta poza szko. W ten sposb realizowano haso resortu owiaty PKWN z 1944 roku7. Poniewa szkoa w Lalkowach zostaa zorganizowana w tym pierwszym etapie jako szkoa I stopnia, w ktrej jedynym nauczycielem bya Aleksandra Kowal, zatem jej organizacja bya taka, aby jak najwiksza liczba dzieci w obwodzie szkolnym miaa moliwo ukoczenia 4 klas szkoy podstawowej8. Od wrzenia 1945 roku dzieo Aleksandry Kowal kon tynuowa kierownik Jzef Kiewski. Brakowao nauczycie li, bazy lokalowej, sprztw, pomocy naukowych, podrcz nikw i pienidzy, czyli waciwie wszystkiego. Dlatego kierownicy szk w porozumieniu z wadzami samorzdo wymi dy mieli, do otworzenia normalnej pracy szk, w razie braku odpowiedniej iloci klas, wynajmowa izby lekcyjne, a w razie braku inwentarza szkolnego" rozpo czyna zajcia, prowizorycznie wyposaajc klas w stoy, krzesa, taborety9. Organizacj szkoy w Kamionce zaja si po po wrocie z obozu niemieckiego tutejsza przedwojenna na uczycielka, Maria Rozalska. Nieocenion pomoc w tych dziaaniach okaza jej, wracajc z obozu, nauczyciel Leon Kreja, tymczasowo mieszkajcy u swojej matki w Ka mionce. 6 czerwca opuci jednak miejscow szko, by obj posad nauczyciela w ssiedniej Rynkwce. Si pomocnicz" pani Rozalskiej zostaa Magorzata Ma kowska 10 . Zrezygnowaa ona jednak z dniem 28 VI 1946 roku z pracy w szkole na rzecz posady w Zarzdzie Gminy w Lenej Jani". Rwnie tutaj, w Kamionce ...warunki pracy byy bar dzo cikie, bo nie byo szyb w oknach, (niektrych) kla mek, zamkw w drzwiach, stow, tablic, awek, no so wem nic..., przy liczbie 175 uczniw zorganizowanych w czterech klasach12 W tych trudnych chwilach przy ...wytonych stara niach i wielkiej ofiarnoci p. Chmieleckiego, miejscowe go mistrza stolarskiego, [szkoa] zdobya stopniowo pra wie wszystko, co najpotrzebniejsze, wobec czego z Bo giem rozpoczto prac, na do zgermanizowanej awie 13 szkolnej .

KMR

Irena Oelberg - kierowniczka szkoy we Frcy oraz uczniowie tej szkoy. Zdjcie wykonano w klasie pod koniec lat czterdziestych. Wrd niewielu uroczystoci, tego jake krtkiego roku szkolnego, trzeba byo jeszcze zorganizowa godny po chwek tym, ktrzy pokoju nie doczekali. Kronika szkolna w Kamionce informuje, e 23 V 1945 r. dziatwa szkolna wzia udzia w pogrzebie nauczycielki, p. Maolepszej z Bukowin, pow. starogardzki, zamordowanej przez Niem cw dnia 11 listopada 1944 r.14. Ten powojenny rok szkolny trwa w okolicznych szko ach do 21 lipca 1945 roku, co byo zgodne z zarzdzeniem Kuratorium Okrgu Szkolnego w Gdasku. Zamiast wia dectw uczniowie przynieli do domw zawiadczenia, po niewa te pierwsze miay ukaza si w druku dopiero po wakacjach. Dugo powojennych wakacji liczya pi tygodni 15 . ledzc bieg wydarze dziejowych naszej historii, nie trudno wykaza cis czno istniejc midzy politycz nymi przeobraeniami a reformami wychowawczymi. Te ostatnie byy czsto odbiciem pierwszych, czasem ich ugruntowaniem, czasem te toroway im drog. Oglnopolski Zjazd Owiaty w odzi w 1945 roku opar ustrj szkolnictwa na czterech zasadach -jednolitoci, po wszechnoci, pastwowoci i bezpatnoci nauczania. Tym samym praca wychowawcza szkoy w duej mierze zostaa uwarunkowana zewntrznymi czynnikami16. Przez kilka pierwszych lat rozpoczynano i koczono rok szkolny ..jak zwykle...z Bogiem, naboestwem w Lalkowach. Udzia w nim bray wszystkie szkoy naszego rejonu nauczycielskiego lece wkoo Laikw. Potem byo spotkanie w szkole z rodzicami, przedstawicielami wadz terenowych, czasami przedstawicielami partii politycznych. Scenariusz ten powtarza si do 1950 roku17. Pniej oprawa rozpoczcia i zakoczenia roku szkol nego zostaa okrojona o kocielne naboestwo. Wpro wadzono za to zwyczaj snucia przemwie i powita przez przedstawicieli partii politycznych - sekretarzy Zakado wej Podstawowej Organizacji Partyjnej: PZPR-u, ZSL-u, prezesa Samopomocy Chopskiej, kierownikw Komitetu Opiekuczego Pastwowego Gospodarstwa Rolnego, prze wodniczcych Spdzielni Produkcyjnych. Witali i egnali modzie rwnie przedstawiciele Zarzdu Komitetu Ro dzicielskiego, utworzonego w 1949 roku, zgodnie z zarz dzeniem Starostwa Powiatowego w Starogardzie w miej sce istniejcych K Rodzicielskich. Zwyczajowo i nie zmiennie witali te swoich wychowankw kierownicy szk. Uwieczeniem caoci bya przygotowana przez dzieci cz 18 artystyczna .

Mikrosystem wychowania tworzony przez nasze szko y w latach Polski Ludowej by odbiciem oglnego syste mu wychowania i lokalnych systemw. Nie odzwierciedla interesu narodu, lecz denie do uksztatowania modego pokolenia wedug narzuconych w spoeczestwie wzor cw okrelonych przez istniejcy ustrj. Otwarto szkol nego systemu wychowawczego stwarzaa sytuacj wpy wu na szko czynnikw zewntrznych oraz ich oddziay wania na rodowisko. Decydowa o tym zwizek z lokal nym i oglnokrajowym systemem wychowania, a take administrowania szko i wspdziaania z rodzicami. Owia ta i wychowanie w takich ramach byy jedn z podstawo wych dwigni socjalistycznego rozwoju Polskiej Rzeczpo spolitej Ludowej i miay na celu przygotowanie wiado mych budowniczych socjalizmu. O tym, jak duy wpyw na ycie szkoy i ksztatowanie postaw wychowawczych uczniw miay aktualne warunki pastwowe, wiadcz zapiski w kronikach szkolnych i wy cinki prasowe. W artykule pt.: Wartociowymi zobowi zaniami czcz masy pracujce Wybrzea 60 rocznic urodzin Prezydenta Bieruta", ktry ukaza si na amach 56 numeru Gosu Wybrzea", korespondent Jan Ejankowski (nauczyciel szkoy w Lalkowach) pisze o zobowiza niach.... mieszkacw gromady Lalkowy, w pow. Staro gardzkim..., gdzie ...modzie zorganizowana w ZMP i har cerstwie, postanowia pobudowa boiska sportowe, uzbiera ton zomu i przygotowa na dzie 18 kwietnia (1952 r.) akademi. Kolejny rok przynosi jeszcze bardziej wzruszajce" wydarzenia. Po uroczystym fetowaniu 35 rocznicy Armii Radzieckiej przychodzi" smutna wie, e dnia 5 marca 1953 r. zmar Generalissimus Jzef Stalin19. W dalszej czci zapisu dowiadujemy si, i odszed czowiek wielki, kontynuator Marksa - Lenina, obroca pokoju i szczery przyjaciel narodu polskiego, dlatego te nard polski okryty zosta szczer aob...20. Jak zwykle w tej sytuacji podjto stosowne zobowizania dla uczczenia pamici Jzefa Sta lina; modzie, jak i rwnie grono nauczycielskie podjli si zebra dodatkow ton zomu, 200 butelek i 35 kg szmat i papieru, walczy o lepsze wyniki nauczania... Taki kierunek wychowania kontynuowany w szkole podstawowej dla pracujcych, zgodny z oglnym de niem pastwa, zosta ukoronowany pochwa ministerialne go wizytatora szkolnego - A. Rogoziewicza dla kierownika szkoy Jzefa Kiewskiego i nauczyciela Jana Ejankowskiego za ...prowadzon owocn prac kulturalno-owiatowa z dorosymi wsi Lalkowy i okolicznych gromad, w kt rych zachodz powane przemiany w deniu do socjali 21 stycznej przebudowy rolnictwa . W caym szeregu uroczystoci rocznicowych wykazy wano decydujc o zwycistwie nad hitlerowskimi Niem cami rol Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, ktrzy ...rami przy ramieniu szli i bili Niemcw, a do zupene go zwycistwa, podkrelajc przy tym zawsze rol armii radzieckiej, jako wielkiego ...pogromcy faszyzmu i obro cy pokoju, armii wyzwolenia mas pracujcych, wycho wanej w duchu braterstwa midzy narodami22. Jednak nawet najbardziej arogancka propaganda nie bya w stanie przymi polskiego poczucia solidarnoci i pa mici o tych, ktrzy zginli w czasie wojny, bez wzgldu na ich orientacj polityczn. 9 X 1947 r. dzieci i doroli z caej gminy Lena Jania wziy czynny udzia w pogrzebie po mordowanych w czasie okupacji niemieckiej Polakw. Szcztki pomordowanych zebrano ze wsi i pl gminy Le nej Jani i pochowano je w Kocielnej Jani we wsp-

KMR

31

nym grobie. Pogrzeb odby si bardzo uroczycie. Na gro 23 bie zoono szereg wiecw . Tak oto ci, ktrzy za Polsk, za ojczyst mow zapacili cen najwysz, spoczli wresz cie w spokoju w powiconej ziemi. Ekshumacje oraz uro czystoci pogrzebowe byy ogromnym przeyciem dla y jcych, zwaszcza tych, ktrzy dopiero po latach mogli po 24 egna i odprowadzi w ostatni drog swoich bliskich . Szkoa miaa wychowa uczniw na wiadomych i twr czych obywateli Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Pod krelajc, e wybr ustroju Polski zosta dokonany przez klas robotnicz, ugruntowywano wrd modziey wia domo decydujcego znaczenia i historycznej susznoci tych dziejowych rozstrzygni. Nie chodzio przy tym tyl ko o biern aprobat tego wyboru. Socjalizm nie mia by tylko spoeczn rzeczywistoci zastan przez modzie, ale dalekosinym ideaem - programem do urzeczywist nienia. Trzeba wic byo ukazywa dzieciom i modziey szkolnej perspektywy, o ktrych realizacj warto i trzeba walczy. Dlatego te wyjaniano ju tym najmodszym, na czym polega planowy skup zboa i ziemniakw, obowizujcy w 1951 roku, by w rezultacie wsplnie z dziemi omwi, jak obywatele poszczeglnych wiosek wywizali si z tego obowizku. Starsi uczniowie mieli do napisania wypraco wanie: Jak mj ojciec wywiza si ze skupu zboa?". Z kro niki dowiadujemy si, e Frca wywizaa si z niego w 85 %. Najczciej lekcewaco podchodzili do swoich zobowi za tzw. kuacy. Kiedy 15 lutego 1952 roku wprowadzono ustaw o obowizkowej dostawie ywca, naleao zaj si wy janieniami pozwalajcymi zrozumie maemu czowiekowi przymus spoczywajcy na ich rodzicach. Omwienie za warunkw kontraktacji ywca z czwartoklasistami, bo tyl ko tyle klas byo w szkole we Frcy, dzi brzmi troch komicznie. 11 maja 1953 roku pogadanka z uczniami wszystkich klas (czyli od I do IV) miaa wpyn na spenienie obywa telskiego obowizku rodzicw w zakresie odstawy ziemniakw25. Natomiast ju Uchwaa Rady Ministrw z dnia 14 XI 1953 roku o obnice cen dla dobra ludu pracujcego" wy magaa wyjanienia nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom na specjalnym gromadzkim zebraniu w dniu 17 listopada26. Socjalistyczne wychowanie miao ksztatowa ludzi od wanych, zahartowanych i pracowitych, rzetelnych i sa modzielnych. Mode pokolenie mogo sprosta tym wy maganiom poprzez spoeczn aktywno. Realizacja owych zamierze dokonywa si miaa poprzez: wspprac ze rodowiskiem lokalnym, prace spo eczne, wychowanie obywatelskie, wychowanie w poczu-

Najstarsze zdjcie budynku szkoy w Kocielnej Jani, wykonane w 1948 r.

ciu obowizkw i wiadomej dyscypliny spoecznej, prze strzeganie praw i przepisw, poszanowanie mienia spo ecznego i cudzej wasnoci, ksztatowanie wspodpowie dzialnoci za stan klasy i szkoy, a take stosown opraw uroczystoci i wit pastwowych. Corocznie modzie szkolna, realizujc haso wycho wania przez prac, braa udzia w pracach przy wykop kach ziemniakw w zakadach opiekuczych w PGR Lalkowy czy w RSP Frca. Zajmowaa si upraw wa rzyw w ogrdku szkolnym, uczestniczya w rnych czy nach spoecznych organizowanych na terenie wsi, jak 27 np. zadrzewianie terenu itp. Zarobione w ten sposb pienidze, jeli nie byy przeznaczane na z gry ustalo ne cele lub zobowizania, mona byo wykorzysta na 28 szkolne wycieczki . W planach wychowawczych poszczeglnych klas opracowanych na podstawie planu wychowawczego szko y znajduj si informacje o sposobie obchodw wit i rocznic pastwowych, jak: - Wrzesie miesicem odbudowy Warszawy - gazet ki, apele, zorganizowanie Szkolnego Koa Odbudowy War szawy (gdzie skadki uiszczono za cay rok z gry!), poga danki, referaty, zaoenie Gminnego Komitetu Odbudowy Warszawy, prenumerata czasopisma Stolica"; - 12 X - rocznica powstania Ludowego Wojska Pol skiego (LWP) - ksztatowanie mioci do onierza, obro cy naszych granic, ukazywanie walecznoci i zwycistw I Dywizji im. T. Kociuszki u boku Armii Czerwonej, histo ryczne i dziejowe znaczenie bitwy pod Lenino; - 7 XI - Wielka Socjalistyczna Rewolucja Padzier nikowa - zwykle: akademia, wieczornice, wprowadzane miesice przyjani polsko-radzieckiej, midzynarodowa ko respondencja, przemwienia prominentw wadz, a nawet zabawy taneczne; uwieczeniem tej uroczystoci, wykra czajcym jednak poza ramy czasowe okrelone w tej pracy, by rok 1961, w ktrym specjalnym pismem Inspektora Owiaty w Starogardzie Gd. zalecono szczeglnie uroczy ste obchody tego przeomowego wydarzenia w dziejach caej ludzkoci... z okazji jego 44 rocznicy, w ktrych ...po dany jest udzia rodzicw, ...a szkoy winny by od 29 witnie udekorowane od 5 do 8 XI ; - 17 I - Rocznica wyzwolenia Warszawy - akademie, gazetki, zobowizania, skadki na odbudow, itp.; - 8 III - Midzynarodowy Dzie Kobiet mobilizacja kobiet caego kraju w narodowym froncie w walce o pokj i o realizacj planu 6-letniego, podkrelana w uroczystociach obchodw wita w kolejnych latach 1950-1953: wykazy wanie rwnouprawnienia kobiet z mczyznami w Polsce Ludowej, w ich walk o pokj w kolejnych latach; - 1 Maja - wito Ludzi Pracy - najbardziej uroczy cie obchodzone wito, nie tylko na forum szkoy, ale o zasigu oglnogminnym: akademie, przemwienia, wie czornice, defilady i pochody pierwszomajowe - popisy gimnastyczne, pokazy maszyn rolniczych, dekorowanie przodownikw pracy", zabawy wiejskie; - 9 V - Dzie Zwycistwa - by okazj do relacjonowa nia przebiegu wojny ze specjalnym uwzgldnieniem roli Armii Czerwonej i Wojska Polskiego oraz wanoci tego dnia dla Polakw": pniej od 1955 roku wykazywano zdo bycze Polski Ludowej w cigu X-lecia budowy socjalizmu, ukazujc, jak dzieci przyczyniaj si do wykonania jej pla nw; - 1 VI - Midzynarodowy Dzie Dziecka - w latach 1950-1951 rozpoczyna si w godzinach rannych przem wieniem Ministra Owiaty, potem czsto piewano Hymn

32

KMR

Modziey Federacji Demokratycznej" i Hymn Polski; spo tkania na boisku lub w otoczeniu paacw i parkw, zawody sportowe, poczstunek, sodycze i paczki z Komitetu Rodzi cielskiego dla dzieci, wystpy i referaty okolicznociowe30. Ponadto do kalendarza uroczystoci szkolnych zapi sywane byy w rnych okresach takie uroczystoci, jak: Tydzie Przyjani Polsko-Czechosowackiej - 1949 r., rocznic: powstania Zwizku Radzieckiego, Armii Ra dzieckiej, przyjani polsko-radzieckiej, urodzin i mierci wierczewskiego, Lenina, Stalina, a nawet urodzin to warzysza Prezydenta Polski, B. Bieruta; wielka feta z okazji mianowania marszaka Rokosowskiego Ministrem Obrony Narodowej i Marszakiem Polski (12 XI 1949). Nie zapomniano nawet o doniosej rocznicy Komuny Paryskiej w 1951 roku. Natomiast wito Niepodlegoci" obcho dzono 22 lipca.

Chopcy rocznik 1949 z ks. Pranisem. Przyjcie I Komunii w. w Lalkowach no, e sale lekcyjne nie powinny by dekorowane emble matami kocielnymi i zabroniono odmawiania modlitwy w szkole przed i po lekcjach. Rozpocza si wic w szko ach akcja zdejmowania krzyy, a zawieszania portretw pierwszych sekretarzy Biura Centralnego Polskiej Zjedno czonej Partii Robotniczej. Rodzice dzieci ze szkoy we Frcy, w ktrej nauk kontynuoway klasy I - IV, uzyskali zgod, pismem z dnia 21 XI 1956 roku Wydziau Owiaty w Starogardzie Gd., na korzystanie z izby lekcyjnej w celu kontynuowania nauki religii przez ksidza Rozkwitalskiego z Laikw. Nie byy to jednak umowy wice, gdy wadze czsto wycofyway si z wczeniejszych obietnic. Mimo szeroko zakrojonych dziaa na rzecz laicyzacji rodowiska, wiej ska spoeczno naszej okolicy nigdy nie zerwaa zwizku z Kocioem. Przedstawiciele wadz, wymiaru bezpiecze stwa - milicjanci, ormowcy (ORMO - Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej), stojcy wyej w hierarchii czonko wie partii potajemnie chrzcili swoje dzieci. Przyjmoway one te pierwsz Komuni w., byy bierzmowane, bray ko cielne luby. W obawie przed poniesieniem konsekwen cji niesubordynacji, na czas tych uroczystoci, prawdzi wie czy te fikcyjnie, ich rodzice - ojcowie, wyjedali w podr lub w delegacj. Po powrocie" zastany status quo" ju nie podlega odwoaniu, a wina spadaa najcz ciej na niezdyscyplinowan on, ktrej jednak nic nie mona byo zrobi. Potem prominent na nowo wraca do ask, przynajmniej do nastpnego razu. Bywali te tacy, ktrzy unikajc donosw, na niedzieln msz w. jedzili do Pelplina pocigiem, pozostajc w ten sposb anonimo wymi36. Po wycofaniu religii ze szk Koci przystpi natych miast do organizowania punktw katechetycznych, gdzie odbyway si lekcje religii, mimo sprzeciwu wadz admini stracyjnych na ich legalizacj. Nauk dalej prowadzili ad ministrujcy w parafii ksia proboszczowie, a korzystali z niej w zasadzie wszyscy miejscowi uczniowie.

SZKOA A KOCI
Mimo ogromnego denia wadz do laicyzacji szk i rodowiska wiejskiego, nigdy nie udao si wymaza z kalendarza uroczystoci szkol nych obchodzenia wit Boego Narodzenia, a podczas szkolnej choinki noworocznej wrczania skromnych upo minkw ufundowanych przez Komitet Rodzicielski, ktre przynosi zwykle w. Mikoaj, a tylko w kilku przypadkach dowiz je Dziadek Mrz31. W PRL-u zosta ustanowiony system rozdziau Kocio a i Pastwa. Kierownictwo PZPR nieustannie ingerowao w wewntrzne sprawy Kocioa, postrzegao go jako gwn zapor przed komunistyczn indoktrynacj spoe czestwa32. Jednak ci, ktrzy szczliwie wracali z wojennej tuacz ki, pierwsze swoje podzikowania skadali wanie Bogu. Za szczliwy powrt z obozu Marty Gniewkowskiej wy stawiona zostaa w jej ogrodzie, przed 1948 rokiem, jako wotum dzikczynne, pikna figura Najwitsze Serce Pana Jezusa", w miejsce rozebranej przez Niemcw33. W 1947 roku kapliczk ze sowami: Jezu, ufam Tobie" wystawi te Tytus liwa, jako dar za szczliw ucieczk i powrt od Niemcw syna, ktry przez ca wojn ukrywa si we wschodnich rejonach Polski. Po wojnie, pod koniec lat czterdziestych, ten syn zosta zamordowany przez Ro sjan34. Nie mogc liczy na wsparcie pastwa, mieszkacy Kamionki 6 czerwca 1948 roku wystawili, przygotowan przez dorosych, sztuk pt: Genowefa". Celem byo zdobycie pie nidzy na odnowienie i uruchomienie miejscowej kaplicy, istniejcej jeszcze przed 1939 rokiem. Efekty przerosy wszel kie oczekiwania. Z osignitego dochodu - 17 517 z na remont kaplicy przeznaczono 10 000 z. Kiedy uroczystoci szkolne pozbawione zostay oprawy religijnej, od czerwca 1951 roku w kaplicy w Kamionce, pocztkowo przez ksi dza wikarego z Nowego/n Wis, byy odprawiane w inten 35 cji szkolnych dzieci okolicznociowe msze w. . W pierwszych powojennych latach w ramach zaj lek cyjnych nauka religii odbywaa si we wszystkich szko ach. Bya wpisana w tygodniowym planie lekcji. Nauczali jej miejscowi ksia proboszczowie. W parafii Lalkowy, do ktrej naleay pobliskie wioski, do roku szkolnego 1958/ 1959 by nim ks. Franciszek Rozkwitalski. Z czasem jednak kolejne wadze owiatowe coraz krytyczniej ustosunko wyway si do udziau nauczycieli i wychowawcw szk w organizowanie wrd dzieci i modziey praktyk religij nych, uznajc je za niedopuszczalne. Ponadto stwierdzo-

ZAKOCZENIE
swojej pracy pragnam przedstawi ycie lu dzi mieszkajcych we Frcy, mojej rodzinnej miejscowoci i w okolicznych wioskach w pierwszych latach po wojnie. Z ogromnym zaciekawie niem suchaam ich opowiada o powrotach z wojennej tuaczki i stawianiu fundamentw pod nowe ycie. Czasa mi byy to historie pene humoru, czasami z nutk rozgory czenia i alu.

KMR

33

Ciekawym i bogatym rdem, ktre pozwolio mi na snucie rozwaa zwizanych ze zwyk codziennoci, byy szkolne kroniki. Stanowiy one odbicie nie tylko uczniow skiej rzeczywistoci, ale byy relacjami z ycia ludzi oko licznych wiosek. Poznaam dziki nim czas pracy i czas wi towania mieszkacw. Poznaam nazwiska ludzi, ktrzy prze minli jak czasy, ktre budowali. Im dalej zagbiaam si w lektur kronik, tym widoczniejszy by ich zapa wkada ny w budow socjalizmu. A chocia cieszyo miejscowych uroczyste fetowanie wit pastwowych czy rocznico wych, to w gruncie rzeczy nigdy nie zrozumieli tego materialistycznego podejcia do ycia, a kady nowy tydzie zaczynali niedzieln modlitw w parafialnym ko ciele. Z socjalistycznych idei korzystali na miar swoich potrzeb, co uwidaczniao si czsto sformuowaniami: Wsplne - znaczy niczyje" czy Co twoje, to i moje, a co moje, to nie rusz". Zbierajc materiay i informacje do tej pracy, spojrza am inaczej na swoj okolic. To takie mae miejscowoci stanowiy i stanowi sploty tkaniny, dziki ktrym codzien nie tworzymy nasz polsk rzeczywisto. Praca ta staa si dla mnie ogromn skarbnic wiedzy o rzeczywistoci naszej okolicy.

ROMAN LANDOWSKI

Fraszkowe aktualnoci
Parlamentarna choroba
Zdobyta wadza niejednego rozsadza i czyni z posa pospolitego osa

Gospodarka
Sporo razy dostaa po apach na kolejnych reformy etapach

Przypisy
W. Ozga, Rozmieszczenie szk w Polsce, Warszawa 1974, s. 87. 2 Archiwum Szkoy w Smtowie (dalej ASS), Projekty i sprawoz dania z organizacji szkoy w Lalkowach 1947-1975, Teczka 1/21. 3 Tame. 4 Tame, s. 3. 5 Archiwum Szkoy w Lalkowach (dalej ASL), Kronika Szkoy w Lalkowach lata 1945-1974, s.3. 6 Tame, s. 4. 7 S. Skrzeszewski, Wezwanie do nauczycielstwa polskiego, Dziennik Urzdowy Resortu Owiaty", 1944, nr 1-4, s. 4. 8 B . Potyraa, Szkoa podstawowa w Polsce w latach 1944-1981, Warszawa 1987, s. 21. 9 ASL, Oklnik Nr 1 Inspektora Szkolnego w Starogardzie Gd., Fr. Filipczuka, z dnia 1 IX 1945 r. 10 Archiwum Szkoy w Kamionce (dalej: ASK), Kronika Szkoy w Kamionce z lat 1945-1989, s. 3. 11 Tame, s. 9. 12 Tame, s. 3. 13 Tame, s. 3-4. 14 Tame, s. 4. 15 Tame, s. 5. 16 K. Kotarski, Praca szkoy w wietle przepisw, Warszawa 1972, s. 15. 17 ASK, Kronika.. . Kamionka, do s. 22, ASI y, do s. 24. 18 Tame. 19 ASL, Kronika. .. Lalkowy 1945-1974, s. 25. 20 ASL, tame, s. 25. 21 ASL, tame, s. 29. 22 ASL, Kronika.. . Frca, s. 22, 26, 30 i in 23 Tame, s. 11. 24 Rel. Jan Surma, byy kierownik szkoy w Kamionce. 25 ASL, Kronika... Frca, s. 44, 45, 58. 26 Tame, s. 63. 27 ASL, ASK, Kroniki szkoy, plany pracy. 28 ASL, Kronika... Lalkowy, ASK, Kronika... Kamionka. 29 ASL, Kancelaria szkoy, Oklnik Nr 10/61 Inspektora Owia ty w Starogardzie Gd. Nr 0-I-I/3723/61 z dnia 25 X 1961 r. 30 ASL, ASK, Kroniki... Frca do s. 85; Kamionka do s. 47, Lalkowy do s. 35. 31 ASL, Plany pracy, Kroniki szkoy w Lalkowach, Frcy, Ka mionce 1945 Protokoy RP. 32 Szkoa podstawowa, przypisy i komentarze, pod red. J. Bucz kowskiego, Warszawa 1970, s. 12. 33 Rel. W. J. Gniewkowscy. 34 Rel. J. Derewecki obecny waciciel gospodarstwa po Tytusie liwa. 35 ASK, Kromka... Kamionka, s. 14, 24. 36 Rel. Alina Gnisch, Zbigniew Weiss, Jan Surma.
1

Niemoliwe
S to tylko mity, przesada niemaa: by przy wilku sytym owca si ostaa

Zasada
Gupot po duym may te powtrzy

Stare po nowemu
Teraz krawiec tak kraje do kogo materia przystaje

Kamocom
Niekiedy prawda w oczy kole nawet na lepym padole

Nie tylko budowniczym


Wiadomo wszem i wok: popiersia si zmieniaj, pozostaje cok

34

KMR

ZYGMUNT BUKOWSKI

Nastrj wit
domu ju panowa nastrj wit Boego Narodzenia, gdy piernik wczenie upieczony by skrusza, tg wo roznosi po caym miesz kaniu. Zapach kiebas i wieo uwdzonej szynki, take zawaszcza piwnice, gdzie nad piekarnikiem znajdowaa si wdzarnia. W takim nastroju wielkich krysztaw niegu, jakie skrzyy si za oknem, rozmowa toczya si wok wymarzonych prezentw. W krztaninie codziennych obo wizkw, jeszcze wzmoonych przed witami, wnet nasta ostatni tydzie adwentowej ciszy, ktrego dni pochmurne byy tak krtkie i szare, jakoby mrocznoci opanoway prze stwr. W tej adwentowej mglistoci, jeszcze cielcej si nad niegami, Ra zaja si wypiekiem ciast. Rozczyn ty i pachncy jak mid lipcowy, rs w dziey spiesznie i wy brzusza nakrycie, iby sukienk na brzuchu brzemiennej nie wiasty. Sklepienie piekarnika lizane pomieniem palcych si polan, nabierao ognistego rumieca, dajc zna, e gotowy jest przyj ciasto ozdobione kruszonk i makowce pozwija ne w pczniejce cygara. Niebawem ten uczynek rk mojej Gobki znalaz si pod sklepieniem arem dyszcej wityni. W pewien adwentowy wieczr, kadcy na czarne szy by drobiny niegu, przyszli przebie racy z yczeniami i kold, z wielk gwiazd krcc si nad stajenk w kt rej u bka pona rowa wieczka, gdzie w pmroku Jezusek wyciga r czta i pastuszkowie klczeli na mchu. Po zapiewaniu kilku ju zapomnia nych kold i zoeniu ycze odeszli, a ja przeczuwaem, e to ostatni, kt rzy nawiedzili nasze domostwo. Istot nie tak byo, gdy ludzie w naszej oko licy byli ze wszystkich stron Polski, take i zza Buga. W wielu przypadkach w ogle nie wpuszczali koldnikw do chaup, bd szczuli psami. Podarki witeczne w roku 1978 byy wyjtkowo bogate, przyjmowa ne z nieskrywan radoci i zadowa lay wszystkich. Ra za sprzedane do Niemiec rzeby otrzymaa paszcz skrzany, konierz ze srebrnego lisa, czapk futrzan i zoty piercionek z rowym oczkiem. Adam ze Zbysz kiem dostali spodnie sztruksowe z peweksu. Tomaszek - kolejk elek tryczn, a Sebastianek - klawiszowe organki. W Wigilie w naszym domu, jak ju wspominaem, miay zawsze uroczysty nastrj. Ta jednak szczeglnie wyjtko wy, gdy obok choinki staa moja pierwsza szopka, nagro dzona III nagrod w konkursie Ludowe i artystyczne r kodzieo wsi i maych miast". Bya to obrka zespolona ze stodo, nad ktr groway trzy wysmuke wierki. Koro n rodkowego przenikaa gwiazda z welonem i swym naj duszym promidem wskazywaa Dziecitko w bku, opro mienione rubinow gwiazdk, zbieg z elektrycznego owietlenia choinki, szczodrze okrytej anielskim wosem. Przed laty tak widziaem, zawis nad borem przy dworku Kocota. W przypywie wzruszenia wskazujc szopk po wiedziaem synom: - Gdy nas zabraknie, zawsze w wigili stawiajcie j u te go Boego drzewka, by przypominaa wam t, by moe najwitsz w waszym dziecistwie. Przy uroczystej wieczerzy, przeczytaem rwnie wiersz Wigilijne powroty, ktre w majestacie ciszy zapalay pierwsz gwiazdk w stygncym bkicie. Rzeczywicie takowa zaskrzya si na rbku zamarzajcej szyby. Ra powiedziaa:

SZOPKA ZE WIERKAMI scena, lipa, 50 x43 x 30 cm

KMR

35

PRZEBIERACY paskorzeba, 75 x40 cm, Muzeum Etnograficzne w Toruniu - To chyba na twoje yczenie tu przywara?- i z Sebastiankiem podesza do okna. Dziecko zauroczone rozbyskiem gwiazdeczki prbo wao paluszkiem wyduba j z tego giezeeczka, ktre w po dmuchu pnocnego wiatru zaborczo zawaszczao szyby, chocia grzao centralne i dodatkowo piec kaflowy. Ta nie dorzeczno maego braciszka u wszystkich wywoaa spon taniczny miech. W ten szczeglny wieczr zapatrzeni w obek i po nc jodek piewalimy najstarsze koldy, by synowie w pamici przenieli je w nastpne pokolenia. Od wit Boego Narodzenia do Trzech Krli, jak to byo w zwyczaju jeszcze naszych dziadkw, ledzilimy uwanie dni, co miay si pokrywa z pogod poszczegl nych miesicy w danym roku. Wierzc w ich korzystne wrby wstpilimy w Nowy Rok 1979. W owych dniach, lekko zmroony nieg na polach i obfita szad na drzewach a kusiy, by wybra si w t zaczarowan krain. Zaraz po niadaniu mknem na nar tach w przestwr ustronia, a wkoo byo bajecznie, jak by majem w styczniu kwity sady. Wtlejsze brzzki pod tym nalotem giy si w paki i przypominay niewia sty z pian wosy puczce. Ich czarne atki na biaej ko rze rzeczywicie zdradzay nagoci dziewczt w kpieli. Gasnce soce kadce si w purpur barwio te lodo wate szpileczki, zmieniajc je w paajce ogniem rubiny, a mnie zdawao si, e to puchary w ognistej euforii, duszkiem pij boski napj, z wolna traccy swoj kla rowno w bledncym szkaracie. W takim dobrym zimowym nastroju, po witach znw zaszyem si w mej izdebce na poddaszu. Duta jakby te wypoczte, posusznie wchodziy w drewno, nadajc mu ksztat wedle mojej woli. Rzebiem w wielkim zapale, by nadrobi twrcze opnienie. Czasem nie wiedziaem, kie dy dzie przemkn i dugi zimowy wieczr, tylko mae okien ko gacone nieynkami przypominao, e to ju gboka pnoc. W poowie stycznia do naszego ustronia, zawianego szalejc zadymk przysza wiadomo z Warszawy, bym wzi udzia w oglnopolskim konkursie pt. Malowany dzban" organizowanym dla twrcw ludowych. Gdy Ryczka ze swoim anielskim spokojem, przeczy taa warunki tego przedsiwzicia, od razu przysza mi do gowy myl, by wyrzebi pochd przebieracw. Jeszcze tej nocy, po przebudzeniu si, patrzc na ksiyc w pierw szej kwadrze, ktry ostrym rogiem taranowa oboki, a w swej zotej kolebce koysa gwiazd, obmyliem po stacie do tej paskorzeby, ustawiajc je kolejno w alegori ludzkiego przemijania. Po zrobieniu szkicu na lipowym balu, ju miaem prze czucie, e moja kompozycja bdzie dostrzeona w tym wiel kim konkursie. Zaraz po obrzdku porannym, wchodziem do mej pracowni na poddaszu przykrytej grub nien pierzyn i w skupieniu wyuszczaem postacie korowodu, idcego na tle sakralnej pereki, jak jest kociek z XVI wieku Szczodrowie. W naglcym terminie jak wiecie, czas mknie ze zdwojon prdkoci i niebawem wkroczy luty. W Gromniczn zawieje gnay przez pola, wznoszc wi rujce kolumny, paszczce si w silniejszym podmuchu, czynic natarcie rozwcieczonej hurmy na olep mkncej do ataku. Zapach pieczonego ciasta, ktry Dwuimienna pieka na Zbyszka urodziny, przenika strop i zapenia t izdebk na wysokoci metra zgarbion zaamaniem si cian zbiegajcych do szczytu kalenicy, by moe pokonywa okienko, gdzie na parapecie kadem okruszki chleba dla zgodniaych wrbelkw, a skrki krojone w kostki dla tych piknych krasnopirych ptakw, jakimi s sjki, co w trwo dze o przetrwanie zajadle walczyy o kady ksek, domy lajc si, e one mnie znaj z lenych spacerw, gdy ich pochliwo zupenie zanika i patrzyy przez szyb, jak szy kuj nastpn porcj przechylajc gwki z czarnymi wsa mi u nasady dzioba. Tekst jest fragmentem przygotowanego do druku III to mu Zielonego kuferka".

36

KMR

ANDRZEJ WDZIK

8. Kociewskie urny
Tum ludzi otacza resztki dopalajcego si stosu. Zebrani, ze zami w oczach, wpatrywali si w nike blade jzyki ognia, pezajce po przepalonych drewnianych erdziach. Umar wielki wdz i niezwyciony wojownik. Przegra w yciu tylko raz -z tajemnicz chorob, ktrej nie pokona ani on, ani najlepsi kapani sprowadzeni z wybrzea. On, syn dzielnego eglarza, ktry przyby dawno temu z krainy bogw, wsawi si za ycia udanymi wyprawami wojennymi i kupieckim zmysem odziedziczonym po przodkach. Za jego rzdw kady y dostatnio i bezpiecznie. Teraz jest smutek i niepewno. Co bdzie po mierci wodza? Wysoki kapan odziany w jasn szat podszed do stosu szepczc bagalne modlitwy. Z wielk czci zebra spopielone szcztki do misternie wykonanej urny. Pikna, czarna popielnica ozdobiona scen ostat niej drogi zmarego zostaa wykonana przez mistrzw yjcych u ujcia dwch rzek. Byli najlepsi, a ich wyroby, chocia niezwykle drogie, zamawiano na pochwek wodzw i patriarchw rodu. Po chwili kapan z szacunkiem unis urn i postawi j na udekorowanym kwiatami czterokoowym wozie, do ktrego zaprzgnite byy dwa konie. aobny kondukt ruszy powoli w stron piaszczystego pagrka, gdzie od dwch pokole skadano prochy zmarych. aobnicy zgodnie z pradawnym zwyczajem okryli wzniesie nie. W tym czasie idcy na czele procesji patriarcha wylicza przed bstwami zasugi zmarego. Nagle nad wozem z urn, poszc konie, przelecia duy, czarny dzicio. Przysiad na pobliskiej sonie z ciekawoci przypatrujc si ludziom idcym w procesji. Kapan widzc to, odwrci si do zebranych i ze wzruszeniem oznajmi,-e to dobry znak. Bogowie ju przyjli wielkiego wodza! W asycie trzech synw zmarego, zdj z wozu popielnic i przenis j na szczyt pagrka, gdzie znaj dowa si kamienny grobowiec. Tam, ostronie odsunito jedn z pyt i z szacunkiem woono urn umiesz czajc j na glinianym naczyniu, tak jak ich uczyli niegdy przybysze z krainy bogw... okresie halsztackim, starszym okresie late skim, na Pomorzu Gdaskim panowaa niepo dzielnie kultura pomorska, ktrej liczni przed stawiciele tworzyli kilka wyranych skupisk osadniczych pooonych w dogodnych do egzystencji rejonach o od powiednio uksztatowanym terenie. Biorc pod uwag obszar Kociewia jest to wyranie widoczne w okolicy Tcze wa oraz nad doln Wierzyc. Co ciekawe, pozostaoci osad kultury pomorskiej s sabo czytelne w terenie, zapewne przez fakt stosowania lekkiej zabudowy naziemnej lub r nej wielkoci domostw czciowo zagbionych w grun cie. Mimo tego archeolodzy dysponuj du iloci mate riau zabytkowego, ktry pochodzi z cmentarzysk. Wrd pozyskanych artefaktw zdecydowanie przewaa cerami ka grobowa, ktrej najbardziej efektownymi okazami s tak zwane urny twarzowe. W omawianym okresie na Pomorzu dominoway formy wazowe popielnic, a wrd nich eg zemplarze: posiadajce stosunkowo skpe zdobienia, zwie czone wybitnie schematycznym wyobraeniem twarzy i wreszcie, dosy rzadkie, przepikne okazy z realistycz nym wyobraeniem oblicza. Interesujcym przykadem skromnie zdobionej urny moe by egzemplarz z Frcy (ryc. 1) o szerokim brzucu, posiadajcym do poowy wysokoci chropowat faktur powierzchni, co stanowi specyficzn, ale jednoczenie cie kaw form zdobienia. Cao uzupeniaj dookolne pa sma dokw i bruzd biegnce na wysokoci plastycznie wyodrbnionej szyi. Popielnice znalezione w Starogardzie Gdaskim (ryc. 2) oraz Szpgawsku to z kolei przykady wybitnie schematycznego przedstawienia twarzy, na kt rej z reguy przedsta wiano tylko geome trycznych ksztatw nos. Omawiajc najbar dziej efektowne po morskie urny warto podkreli, i w kon tekcie dotychczaso wych odkry, najpik niejsze pochodz wanie z Kociewia. Wrd nich najwik sze wraenie bez sprzecznie wywiera odnaleziona pod ko niec XIX wieku po pielnica z Grabowa Bobowskiego (ryc. 3). Jej szeroki brzusiec przechodzi agodnie w stosunkowo wy sok szyjk nakryt bogato zdobion, wy duon pokryw. Twarz, zapewne m czyzny, wyobraona przez gliniane usta, wymodelowany nos i koncentrycznie osa-

ryc. 1

ryc. 2

ryc. 3 dzone owalne oczy, sprawia wraenie powanej i dostoj nej. Jednak w urnie z Grabowa uderza przede wszystkim przepiknie wykonany ryt kresk, inkrustowany bia mas rysunek, ktry na zasadzie kontrastu wyranie odcina si od lnicej, czarnej powierzchni cianek naczynia (ryc. 4). Scena uwieczniona na brzucu przedstawia czterokoowy wz posiadajcy nienaturalnie narysowane koa, widziany z grnej perspektywy. Pojazd cign dwa konie o bardzo dugich tuowiach i nieproporcjonalnie krtkich koczy nach. Na wozie widnieje schematyczne wyobraenie czo wieka, trzymajcego w jednej rce lejce, a w drugiej olbrzy mi, bogato zdobion, owaln tarcz. Scen dopeniaj trzy piesze postacie idce, lub stojce w pobliu wozu oraz wyobraenia drzew, zapewne iglastych, sdzc po uka dzie gazi. Kogo przedstawia rysunek na popielnicy? Czy jest to wyobraenie podroy zmarego do mitycznej kra iny? Bardzo prawdopodobne, i twrca urny uwieczni na niej scen odpowiadajc rzeczywistemu rytuaowi. By moe, tak wwczas wygldaa ostatnia podr zmarych, szczeglnie tych nalecych do plemiennej arystokracji.

ryc. 4

Niezwykle intrygujcym ele mentem rysunku jest niena turalnie wyolbrzymiona tar cza. Czy jej wielko, a przy tym magiczna moc miaa chro ni zmar osob przed zymi duchami? I wreszcie motyw lasu. Las by dla wczesnych ludzi czym naturalnym. Do starcza poywienia, paszy dla zwierzt hodowlanych, bu dulca na domostwa. Moe, w umyle czowieka egzystu jcego u progu epoki elaza stanowi te miejsce, gdzie wszyscy ostatecznie od chodz. Na postawione pyta nia mona oczywicie prbo wa udzieli odpowiedzi, tworzc mniej lub bardziej traf ne hipotezy. Jednak naley stanowczo podkreli, e osa dzeni we wspczesnych re aliach ycia, nigdy nie bdzie my w stanie wiernie zrekonstruowa zwyczajw oraz mylenia abstrakcyjnego stojcego u podstawy wierze ludw prehistorycznych. Z tego te powodu rysunek na popielnicy z Grabowa Bobowskiego w jakim stopniu, w dal szym cigu, bdzie stanowi zagadk. Rwnie pikne urny (ryc. 5, 6, 7), podobne do egzem plarza z Grabowa, odkryto w Kierwadzie. Ich mistrzowskie wykonanie wskazuje na duy talent wytwrcy. Uderza przede wszystkim dbao o szczegy twarzy: nos, usta, wymodelowane brwi nad oczami, oraz plastycznie odtwo rzone maowiny uszne dopeniajce fizjonomi gowy. Kor pusy omawianych urn posiaday inkrustowane wyobrae nia drzew i figur antropomorficznych pozbawionych gw. Warto te zwrci uwag na zdobion pokryw jednej z po pielnic (chocia nie jest pewne, czy pochodzi akurat od tego egzemplarza), ktra w pewnym stopniu przypomina hem. Moe to wiadczy o uywaniu tego rodzaju uzbro jenia ochronnego, cho nie byo to na pewno powszech ne. Wspaniae urny odkryte w miejscowociach pooo nych stosunkowo blisko siebie, mog wiadczy o istnieniu w tym rejonie Kociewia wyspcjalizowanego orodka, w ktrym wytwa rzano ceramik grobow naprawd wysokiej klasy. Od wielu lat na polu nauko wym toczone s spory do tyczce kwestii charakteru wyobrae na popielni cach twarzowych. Na ten temat wypowiadali si ju tacy synni badacze jak: M. Hoernes, ktry twier dzi, i twarze" pomorskich urn to nic innego jak tylko oblicza bstw mierci, kt re funkcjonoway na pasz czynie wierze wcze snych ludzi. Niemiecki archeolog W. La Baume dowodzi natomiast sche-

KMR

ryc. 5 matycznoci przedstawie, ktre co prawda dotycz pier wiastka ludzkiego, ale nie nawizuj do konkretnych osb. Z kolei synny polski archeolog J. Kostrzewski podkrela, e biorc pod uwag najbardziej realistycznie" wykonane popielnice, mona przypuszcza, i s to przedstawienia zmarych osb. Mona w tym miejscu sprbowa odtwo rzy hipotetyczny pocztek procesu tworzenia urny: mia nowicie kto, kto wykonywa ceramik grobow na zam wienie, przynajmniej w jakim stopniu stara si sportretowa" zmar osob. Korzysta przy tym z wa snych poczynionych obserwacji lub z koniecznoci siga po subiektywn charakterystyk dokonan przez rodzin zmarego. Teoretycznie kada z tych koncepcji wydaje si do przyjcia. Jednak pogldy M. Hoernsa wydaj si nie co zbyt karkoomne ze wzgldu na ogromn rnorodno popielnic. Przede wszystkim naley zwrci uwag na sze reg wyobrae takich przedmiotw jak: ozdoby, bro (cz sto te oryginalne, niewielkie wyroby), ktre prawdopo dobnie zmary posiada za ycia. Jeli miay to by wyobraenia bstw, to wydaje si, e ich podobizny oraz atrybuty (np. w postaci ozdb czy te elementw ubioru) byyby jednak bardziej ujednolicone. Bliszy prawdzie moe by pogld W. La Baume, gdy rzeczywicie znaczna licz ba urn twarzowych to wyobraenia schematyczne, w przy padku ktrych wrcz trzeba si domyla elementw antropomorficznych. Wydaje si jednak, e czc pogldy La Baume z teza mi J. Kostrzewskiego otrzymamy w miar prawdopodobny obraz zamierze wczesnych twrcw. Rnorodno po

ry. 7 pielnic moga przecie zalee od zdolnoci manualnych tworzcego jak i nabywcy, ktrego dotykaa bariera ceny gotowego produktu. Warto w tym miejscu doda, i hipo tez o wyobraeniach realnych osb oprcz urn z Grabo wa Bobowskiego i Kierwadu, potwierdzaj take znakomi cie wykonane popielnice z Lubiszewa (fot. 1) (ryc. 8) i Goszyna (popielnice z Goszyna zostay szerzej omwione w KMR nr 2, 2006), ktre charakteryzuj si rnorodno ci: formy, posiadanych ozdb i wyobrae oblicza. Na suwa to oczywicie jednoznaczny wniosek: Mamy na Kociewiu do czynienia z urnami, w ktrych zoono prochy yjcych niegdy osb o okrelonej pci, wygldzie i r nym statusie w ramach spoeczestwa. Popielnice usta wiano w kamiennych grobach, ktre pod wzgldem formy wykazuj du rnorodno. Prostoktne, trapezowate, kwadratowe, a nawet trjktne komory budowano czsto z kamiennych pyt, do ktrych produkcji wietnie nada wa si rodzimy piaskowiec. Na Kociewiu, groby skrzyn kowe zawieray rednio od kilku do kilkunastu urn. Chocia zdarzay si pochwki bardziej liczne: trzydzie ci popielnic zawiera grb odkryty w Brodach Pomor skich; dwadziecia trzy w Warlubiu; dwadziecia w Gniewskich Mynach. Problematyka ciaopalenia, pomimo duej iloci szcztkw nie jest jeszcze wyjaniona w zadowalajcy sposb. Stosy stawiano zapewne na cmentarzach lub w ich pobliu. Warto doda, e cmentarze zakadano na suchych piaszczystych pagrkach, szczeglnie preferujc ich nasonecznione poudniowe stoki. Wydaje si te, e

fot. 1

ryc. 8

K R M

39

nieodzownym elementem obrzdowoci wczesnych mieszkacw Kociewia bya woda, co potwierdza, czste lokowanie pochwkw nad jeziorami, rzekami i strumienia mi. Spalone szcztki wraz z nie przepalonymi komi skru pulatnie zbierano i skadano do popielnicy. Do koca nie jest jasna kwestia umieszczania w urnie szcztkw dwch lub wicej osb, czsto na przykad kobiety i mczyzny. Czy w pewnych przypadkach kobiety zabijano w razie mier ci mczyzny? By moe mamy do czynienia z przejawem barbarzyskiego zwyczaju, wcale nie tak rzadkiego, u spo eczestw pierwotnych. Natomiast du liczb urn w pojedynczych grobow cach mona wytumaczy dostawianiem kolejnych nowych, zawierajcych szcztki zmarych osb, co wskazuje te na silne wizi rodowe panujce w spoecznoci kultury po morskiej. Taka praktyka jest dostatecznie mocno potwierdzona przez obecno ruchomej pyty, ktr w razie potrzeby odsuwano by udostpni wntrze grobu. Kwesti zwi zan z rytuaem pochwku byo te obdarowanie zmarego ronego rodzaju przedmiotami, takimi jak: brzowe lub ela zne kka, drobna biuteria, a wyjtkowo: wiksze naszyj niki lub bro. Generalnie, cenniejsze wyroby wczeni lu dzie byli skonni przedstawia raczej w formie rysunkw. Za przykad pragmatyzmu mieszkacw Kociewia moe posuy filigranowa eska urna z Goszyna, na ktrej szyi widnieje wyryty pikny wielozwojowy napiernik. Na zakoczenie, naley jeszcze poruszy bardzo wan kwesti dotyczc genezy pomorskich urn. Od dawna pod krelano analogie midzy pochwkami na Pomorzu i na obszarze dzisiejszych Woch zajmowanych przez Etruskw (konkretnie, brany jest pod uwag rejon Toskanii). Rze czywicie, pod wzgldem formy ceramika grobowa obu kultur wykazuje bardzo duo analogii (fot. 2). Oczywicie Etruskowie byli mistrzami w zakresie wyobrae pomiert nych, a niektre ich kanopy mona uzna za dziea, ktre stay si przyczynkiem rozwoju sztuki rzebiarskiej. Porw nujc wykonanie etruskich i pomorskich popielnic, te dru gie faktycznie jawi si jako naladownictwo doskonaych wzorcw. (Warto w tym miejscu zauway, e istotn r nic midzy formami ceramiki grobowej Etruskw i przed stawicieli kultury pomorskiej, by fakt posiadania przez kanopy etruskie wyobraenia twarzy na pokrywie, a nie na szyjce naczynia). Jest niemal pewne, e idea chowania zmarych w tego rodzaju popielnicach dotara na Pomorze z zewntrz, gdy adne wczeniejsze chronologicznie zabytki nie wykazuj cech substratu pomocnego w tworzeniu tego rodzaju ce ramiki. Hipotez o zwizkach z Etruskami zdaje si te po twierdza szereg wyobrae na pomorskich popielnicach, a przede wszystkim wspomniany ju, wspaniay rysunek na urnie z Grabowa Bobowskiego. W tym kontekcie nie zwykle interesujcy wydaje si fakt, i Etruskowie uywali w swym rozbudowanym obrzdku pogrzebowym, zaprz onych w konie wozw czterokoowych.

fot. 2 Ewentualne kontakty obu kultur mogy odbywa si przez wany szlak handlowy, biegncy od wybrzey Adria tyku, dalej wzdu aby w kierunku pwyspu Jutlandzkie go, a stamtd drog morsk na poudniowe wybrzee Ba tyku. Czy w okresie halsztackim mogo dochodzi do bezporednich spotka Etruskw z mieszkacami Kocie wia? Wysuwajc ostron hipotez mona stwierdzi, i nie byo to zupenie nierealne. Mieszkacy dzisiejszej Italii cenili batycki bursztyn. Z kolei wczeni Pomorzanie chtnie przyozdabiali biuteri szklanymi paciorkami rodem z pou dnia. Biorc pod uwag wszelkie ograniczenia i przeszko dy wczeni podrnicy (Etruskowie byli doskonaymi eglarzami) mogli jednak organizowa wyprawy na pou dniowe wybrzee Batyku. Niewykluczone przecie, e jakim zdeterminowanym przedsibiorczym jednostkom o nieco awanturniczym usposobieniu, po rozwaeniu istotnej kwestii opacalno ci dalekiej wyprawy, udao si dotrze na kraniec wia ta". Rozwijajc nieco t troch sensacyjn hipotez: czy przedstawiciele Etruskw, kultury niezaprzeczalnie bardziej rozwinitej ni pomorska nie mogli kontrolowa handlu bursztynem u rde? Przecie zyski z bursztynu, skr i nie wolnikw musiay by ogromne i warte podjcia nawet duego ryzyka. Warto doda, e w dziejach wiata zdarzay si sytuacje, gdy nawet niewielkie grupy przedstawicieli obcych, wyej rozwinitych spoecznoci, orem lub po kojowo, zdobyway szacunek, wadz wrd niej stoj cych w rozwoju kultur. By moe niektre przepikne kociewskie urny kryj w sobie prochy dzielnych etruskich eglarzy, bd ich potomkw?...

Literatura:
Bericht uber die Verwaltung der naturhistorischen, archaeologischen und ethnologischen Sammlungen des Westpreussischen Prowinzial-Museums fur das Jahr 1893, Danzig 1894. XIX Amtlicher Bericht uber die Verwaltung der natur naturhi storischen, archaeologischen und ethnologischen Sammlungen des Westpreussischen Prowinzial-Museums fur das Jahr 1898, Danzig 1899. Kwapiski M., Korpus kanop pomorskich cz. 1 - Pomorze, Gdask 1999.

La Baume W., Urgeschichte der Ostgermanen, Danzig 1934. La Baume W., Vorgeschichte von Westpreussen, Danzig 1920. uka J. L., Obrzdek pogrzebowy plemion kultury wschodniopomorskiej na Pomorzu Gdaskim [w:] Pomorania Antiqua, T. II, 1969, s. 33-75. uka J. L., Obrzdek pogrzebowy plemion kultury wschodniopomorskiej na Pomorzu Gdaskim [w:] Pomorania Antiqua, T. III, 1970, s. 21-101. Szafraski W., W sprawie Etruskw nad Batykiem [w:] Pomo rania Antiqua, T. II, 1969, s. 17-33.

Biesiada Literacka - Czarna Woda 2006 ROMAN LANDOWSKI

Ballady, dumy i wesoe frantwki


Literacko tekstw kociewskich pieni ludowych
Temat z pozoru prosty, dla penej przejrzystoci wymagajcy jednak ucilenia podstawowego pojcia: Czym jest literacko? Jej kryteria wobec literatury ludowej powinny by szczeglnie precyzyjne, bowiem anonimowo tej twrczoci utrudnia jej osadze nie w konkretnym czasie, co niekiedy ma podstawowe zna czenie dla tych i podobnych docieka. Wedug najprostszych definicji sownikw terminw literackich (np. red. Janusza Sawiskiego), literacko jest zespoem waciwoci literatury piknej jako sztuki sowa, pozwalajcych j odrni od innych sposobw uytko wania jzyka. Kryteria i wzory literackoci nie maj charak teru uniwersalnego, s kulturowo i historycznie zmienne. Ich przemiany s wanym elementem procesu historycz noliterackiego. Natomiast literatura pikna jest dzie dzin pimiennictwa, ktrej gwnym celem jest zaspo kajanie potrzeb estetycznych odbiorcy. Jej kryteria te bywaj rne w rnych epokach. Skada si na ni tak e literatura ludowa, jako twrczo warstwy chopskiej, pocztkowo anonimowa, ustna, potem zapisana wtr nie przez badaczy i etnografw. Literatura ludowa ska da si z wielu gatunkw tradycyjnych - pieni, ballad, dum, koysanek. Wrd nich wan rol peni charak terystyczne elementy konstrukcyjne utworu, jak powt rzenia, i paralelizmy. Powtrzeniami nazywamy wielo krotne pojawianie tego samego elementu jzykowego w obrbie okrelonego odcinka wypowiedzi, a wic wszelkie aliteracje, anafory, goskowe instrumentacje, antymetabole, diafory, epifory itd. Natomiast paralelizmem zwiemy takie powtrzenia, ktre w odcinkach konstrukcji wypowiedzi daj si porwna, stanowi analogi ukadajc si w cig kompozycji. I to w rnych jego rodzajach - paralelizmw intonacyjnych, leksykal nych, kompozycyjnych, semantycznych, skadniowych. Przedmiotem naszej analizy bd teksty kociewskich pieni ludowych, zebranych przez Wadysawa Kirsteina w zbiorze Pieni z Kociewia" (Gdask 1970). Jest to naj peniejszy i najobszerniejszy zbir dotd wydany, zawiera jcy cznie ponad 170 utworw i ich wersji tekstowych, w tym sporo ballad, kolebanek - tych typowych gatun kw pieni ludowej. Najcenniejsze, bo dzi ju nie spotykane, okazay si pieni przekazane bezporednio przez ludowych wykonaw cw z Kociewia, a najwicej pochodzi od Franciszki Powalskiej z Konarzyn (53), Stanisawa Libery z Paubinka (16), Konstancji ygowskiej z Wdy (10). Wykorzystane zostay take pieni z innych opraco wa - najwicej z Wesela kociewskiego" ks. Bernarda Sychty (7), od Jzefa Nadmorskiego (9), ze piewnika po morskiego" Lucjana Kamieskiego (6). Przyjrzyjmy si zatem wybranym przykadom: Jak wy glda literacko owych tekstw ludowych pieni z Ko ciewia? Zacznijmy od aliteracji, tej pierwszej formy powtrze. Przypomnijmy jeszcze, e jest to sposb instrumentacji goskowej, uwydatniajcy budow utworu wierszowanego, polegajcy na powtarzaniu si tych sa mych liter, sylab, a rzadziej nawet caych wyrazw na po cztku kolejnych wersw. Przykadem tego moe by tekst pochodzcej z Paubinki piewki Na Nowy Rok" - przywi tania przebieracw skadajcych yczenia. Abi w tam Nowam Roku kwsita mniyo, bi nm szczacie da, Abi chrniy Was od nieszcza i nicht chorb zna. Abi zawdi byo soce i pogoda, by dobrobit, chlyb. Abi niwa sia udeli, byli urodzaje, dobre plny z glyb. Koda krowa niech sia Wm ocieli, duo mlyka da, Koda kura niych trzi razy kurczanta w Nowym Roku ma. Abi byli ribi, grzibi i owoce, byo warziw w brd, Abi na nkach roli bujne trawi, by w pasiekach mnid. Abi dzieci sia dobrze choweli u od modich lat, Abi rodzicw, llkw zawdi uszanowal nasz modziaczi kwsiat. Niych od gradu los ustrzee plni Waszich zb, Niych sia oge chat nie ima, ani psioru burz. Niych sia speni wszitke yczenia, icie rado da, Niych z Was ludzie majo poitek, kraj pociecha swa. T aliteraln instrumentacj s tutaj powtarzajce si w p o s z c z e g l n y c h strofach sowa: Abi, Koda, Niych. Powyszy tekst prezentuje... dwa w jednym, tzn. dwa rodzaje powtrze w jednym przykadzie. Trze ba wic w tym miejscu wyjani, e aliteracja z takim ukadem, gdzie te same wyrazy stoj na pocztku kolej nych wersw, s powtrzeniem o nazwie anafora. Przy kadem wsplnych dla obu tych konstrukcji jest rw nie tekst pieww maszek z Pinczyna yczenia prze-

bieracw", gdzie w dwch rodkowych zwrotkach po wtarza si element Niech": Niech niech niech niech Wm zawdi szczacie sprzija, Wm soce wyci, sia dobrze Wm powodzi, Wm rosn dziyci.

Niechaj zgoda kwitnie w dma, niech Was mnyo nczi, nie zaznajta trosk ni zmartwia, niech grosz w sakwie brzaczi. W zbiorze Wadysawa Kirsteina mona znale sporo przykadw innej formy powtrze, jak jest epifora. Jest to taka figura konstrukcyjna wypowiedzi, gdzie kilka kolej nych zda, czonw, wersw czy strof koczy si tym sa mym wyrazem lub ukadem wyrazw. Poniewa analizuje my teksty pieni, a te posiadaj zawsze budow wiersza, zainteresuj nas tylko zakoczenia wersw. Takim typo wym przykadem moe by epifora z pieni niwnej Do ynki", podan przez Ksaweri Kiedrowicz z Pinczyna, gdzie koczcy kad zwrotk rymowany dwuwiersz Plon wam niesiem, plon, Gospodarzom w dom jakby zastpuje krtki refren. W zbliony sposb utrzymane jest zakoczenie tekstu pieni Poegnanie" z Pienikowa, podany przez Mariana Kamiskiego. Niegdy piewaa t pie pani moda przed opuszczeniem rodzinnego domu. Przenoszc si do nowe go, wasnego ogniska domowego egnaa kolejno w ka dej zwrotce swoj dawn izb, meble, naczynia kuchenne, ogrdek z grzdkami. Kada zwrotka koczy si tym sa mym wersem Kedi mnia niy bandzie". Dla naszych rozwaa tekst w jest wyjtkowym przy kadem, bowiem zawiera - okazuje si - dwie formy powt rze. Cztery zwrotki rozpoczynaj si Przepraszm was...", a trzy kocowe zwrotem Dzikuj ci". Tak wic kada zwrot ka zawiera rwnoczenie anafor i epifor, np.: Przepraszm was drzwi cisowe i was stoli jaworowe, cht was zmiwa bandzie, kedi mnia nie bandzie? Przepraszm was wszitkie progi dzie chodzili moje nogi, cht tu chodzi bandzie, kedi mnia nie bandzie? i dalej: Dziankuja ci ogrdeczku, dziem chodzia w tam wianeczku, cht cia psiyli bandzie, kedi mnia nie bandzie? Blisze literaturze ludowej s paralelizmy; s wyznacz nikiem literackoci - o czym wspomniaem ju na pocztku - polegajcym na podobiestwie ukadw sownych, mo

tyww, czstek kompozycyjnych i treciowych. Elementy te pod tym wzgldem musz by do siebie podobne, po wtarzalne. W literaturze ludowej s podstawowym rod kiem realizacji zasady rytmicznoci wiersza. Gdy gwnym wyrnikiem literackoci jest rytmizacja tekstu mwimy o pararelimie intonacyjnym. S to ukady najatwiejsze do rozpoznania, bowiem wany swj udzia ma w tym przypadku rwnie rodzaj i wizanie rymw. W zbiorze Kirsteina wszystkie teksty s rytmiczne. Taki jest ich rygor, skoro s przeznaczone do piewania. Rny jednak maj rozkad stp akcentowych i ukad wiza ry mw. Przywoany tutaj przykad jest najpowszechniejszym wzorcem akcentowym w caej polskiej literaturze ludowej. Jest to trochej, stopa zoona z dwch sylab, gdzie pierw sza jest akcentowana ('/'/'/'). Sylabotoniczna balla da Zemsta za namow siostry" jest zbudowana z dziewiciu czterowersowych zwrotek, z udziaem czterostopowego trocheja. Taka konstrukcja czyni wiersz melodyjny i na der rytmiczny: W Starogardzie na rineczku PSIJ PSIWKO Z GORZAECZKO. Psij, psij, rozlywaj, PSIANKNA PANNA NAMAWIAJ. (...) Dogonjili ich w Krakowie, ONA CHODZI W ZOTOGOWIE. Jak si mniywasz, siostro nasza? Gdzie podziaa szwagra Jasia? Czsto spotyka si konstrukcje polegajce na zamkni ciu wersw amfibrachem, czyli stop zoon z trzech sy lab, gdzie akcentowana jest rodkowa sylaba ('-). Oto przy kad: U znw soneczko ciepam swim grzeje i wnet sia speni nasze nadzieje. U znw ptaszanta psianknie psiewaj i pszczki sodki mnidek znaszaj. Przykad pochodzi z pieni wito wiosny" zarejestro wanej w Pinczynie. Spord odmian wielu pararelizmw uwag zwracaj pararelizmy kompozycyjne czsto wystpujce w trady cyjnej liryce ludowej. Tworz konstrukcj, w ktrej mona wyrni kilka ukadw zoonych z analogicznych cz stek treciowych. Typowy jest przy tym tzw. nawrt, z po wtrzonym w wielu zwrotkach pocztkowego - niekiedy te kocowego - zespou sw, np.: uchu, uchu, mon mnie bije, cht mnie biydna poratuje? Ojcze, ojcze, przyjad do mnie, drogi ojcze, poratuj mnie! (...) uchu, uchu, mn mnie bije, cht mnie tera poauje? Matko, matko, przyjad do mnie, Droga matko, poratuj mnie. Nawrotami s tutaj pierwsze i ostatnie wersy zwro tek.

42

KMR

O literackoci tekstw kociewskich pieni ludowych wiadczy te moe obecno w ich krgu klasycznych ju gatunkw tego pimiennictwa - ballady, dumy, ko ysanki. To wanie popularna w literaturze romantycznej bal lada wyrosa na gruncie utworw ludowych ronych narodw. Gatunek ten sta si inspiracj dla twrczoci Herdera, Goethego, Schillera, Heinego, Puszkina, Mic kiewicza czy pniej Tetmajera, Staffa, Kasprowicz, Le miana. Podobne o heroiczno-historycznej tematyce dumy, przyprawione melancholi nieszczliwej mioci, wy wiedzione zostay z ludowej literatury ukraiskiej. Do polskiej literatury weszy gwnie dziki twrczoci J. U. Niemcewicza. W obszarze kociewskiego pimien nictwa dumy i dumki nie pozostawiy po sobie ladw. Natomiast ballady pisali jeszcze wspczeni autorzy z kociewskiego regionu - Wanda Dembek i przede wszystkim Jan Wespa. Miy po sobie lad pozostawiy ludowe koysanki, od znaczajce si melodyjnoci wiersza, spokojnym rytmem, rzewnym i agodnym nastrojem. Pord ludowych koysa nek kociewskich najbardziej si rozpowszechnia ta z oko lic Skrcza - Biziu - dzieci"; Biziu dziecia, kolibia cia, jak mnie uniysz, odyda cia. Wnet mamula przidzie z dwora, da ci kaczka i kaczora. Kaczka pinie po gabinie, kaczor za ni po ganstwinie. Nieco inny jest wariant tekstu z Grabowca, przekazany przez Mari i Antoniego Grskich: Przidzie mama wnztek z dwora, da ci kaczka i kaczora. Kaczka pinie w gansti trzcinie, Kaczor za ni po gambinie. Czy te wybrane dowody literackoci s czym szcze glnym, wyrniajcym ludow literatur kociewsk? Ra czej nie, bowiem ta samorodna twrczo posuguje si w tej mierze wsplnymi cechami narodowymi. W przypad ku Kociewia, regionu w przeszoci poddanego rnym wpywom, podobnie zreszt jak cae Pomorze, wystpuj nieco inne motywy tematyczne. Literacko tekstw kociewskich pieni ludowych za wiadcza o intuicji tej literatury, anonimowej wic zbioro wego autorstwa ludu, twrczoci prostej, ale spontanicz nie podatnej estetycznym reguom. Waciwo literacko ci tych ludowych utworw bya w nich obecna wczeniej ni jej cechy znalazy miejsce w teorii literatury. Ta dziedzi na wiedzy wykrystalizowaa si dopiero w kocu XVIII wieku na pograniczu filozofii i nauki o kulturze, a literatura ludu funkcjonowaa przecie duo wczeniej, obecna w ust nym przekazie, gwnie za przyczyna pieni. Przetrwaa dziki pokoleniowej tradycji. Rwnie na Kociewiu.

MAGORZATA KRUK

O Kociewiu cyfrowo

nia 21 kwietnia 2006 roku odbya si uroczysta pro mocja ksiki cyfrowej Postacie z Kociewia. la dami nieznanych dziaaczy spoeczno-kulturalnych XVIII-XX wieku" pod red. Kazimierza Ickiewicza i Krzysz tofa Kordy. Monografia jest owocem sesji popularnonau kowych zorganizowanych w 2004 i 2005 roku przez Zrze szenie Kaszubsko-Pomorskie Oddzia Kociewski w Tczewie. Skada si ze sowa od wydawcy, przedmowy Kazimierza Ickiewicza, siedmiu biogramw autorstwa Joanny Baradziej (Jan Reinhold i Jerzy Adam Forsterowie wiatowej sawy podrnicy"), Jana Kulasa (Jzef Czyewski - wydawca, dziaacz spoeczno-gospodarczy i patriota", Edmund Ra dliski - redaktor, popularyzator dziejw Tczewa i piewca Kociewia", Tczewskie lady w biografii Anny ajming"), Krzysztofa Kordy (Aleksander Kupczyski - ksidz, spo ecznik, patron pomorskich towarzystw ludowych") i Se weryna Paucha (Stary Franek - ycie i dziaalno", Ko ciewski dziaacz - Walenty Stefaski"). Wzbogacone zostay zdjciami pochodzcymi ze zbiorw prywatnych Jacka Cherka, Jana Romeyko-Hurko, Seweryna Paucha oraz z Kociewskiego Magazynu Regionalnego. Poza tym mo nografia zawiera spis bibliograficzny oraz dwa aneksy, in formujce o funkcjonowaniu tczewskiego Oddziau Ko ciewskiego Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskiego oraz o powstaniu Kociewskiej Biblioteczki Internetowej. Wszystkie omawiane w publikacji postacie byy zwi zane z Kociewiem przez pochodzenie, dziaalno lub tylko miejsce zamieszkania. Wiele z nich realizowao pozytywi styczne hasa pracy u podstaw, byli wrd nich patrioci, artyci, ludzie ciekawi wiata. W wiat osiemnastowiecznego podrnika, rodem z Tczewa, wprowadzia nas Joanna Baradziej. W szkicu przedstawia sylwetk Jana Reinholda Forstera (1729-1798) i jego syna Jerzego Adama (1754-1794), uczestnikw dru giej wyprawy Jamesa Cooka w latach 1772-1775. Autorka korzystaa z bogatej literatury przedmiotu, zarwno polsko jak i obcojzycznej. Przedstawia bogate w fakty yciorysy obu podrnikw. Warto w tym miejscu doda, e w pa dzierniku tego roku miao miejsce uroczyste odsonicie tablicy pamitkowej na jednej z kamienic przy placu Halle ra, w ktrej urodzi si Jan Reinhold. Sylwetk Edmunda Raduskiego (1889-1939) przedsta wi Jan Kulas. Na pocztku biogramu przywoa spr, ktry dotyczy nastpujcej kwestii: czy Edmund Raduski uro dzi si na Kociewiu czy Kaszubach? Albowiem autor pierw szej polskiej monografii Tczewa pochodzi ze wsi Jaroszewy, ktr jedni zaliczali do Kaszub, inni za ju do Kociewia. Nastpnie zaprezentowane zostao ycie zawodowe Ra duskiego, ktry by publicyst, historykiem, politykiem, angaowa si rwnie w dziaalno spoeczn. Bra udzia w pracach Ochotniczej Stray Poarnej, Polskiego Czerwo nego Krzya, Polskiego Biaego Krzya, Towarzystwa Czy-

K R M

43

telni Ludowych i chru Lutnia. Co ciekawe, by on zaoy cielem i redaktorem dodatku do Goca Pomorskiego" - Kociewie" (dziennika ukazujcego si w Tczewie do 1928 roku pod nazw Dziennik Tczewski", co rwnie podkreli Jan Kulas. Ponadto nadmieni, e Raduski mieszka w Tczewie przy ul. Kociuszki 9. Kres jego ycia nastpi w 1939 roku, kiedy zosta aresztowany, a nastpnie zamordowany przez hitlerowcw w tczewskich koszarach. Jan Kulas zaliczy oma wian posta do najwybitniejszych dziaaczy i patriotw pomorskich" (s. 40), dosy znan na Pomorzu, a na dowd tego przytaczy literatur traktujc o tym dziaaczu. Jan Kulas przybliy rwnie posta Jzefa Czyew skiego (1857-1935). Opisa w zarysie jego prac zawodow i dziaalno na niwie spoeczno-kulturalnej. Czyewski pochodzi z Kociewia, bowiem urodzi si w Widlicach, ukoczy szko elementarn w Opaleniu, a nastpnie progimnazjum w Pelplinie, uzyskujc zawd agronoma. Od 1878 roku na stae zamieszka w Gdasku, gdzie naby dru karni i wydawa Kurier Gdaski" oraz Tygodnik Gda ski", by rwnie wspzaoycielem Gazety Gdaskiej". Czyewski prowadzi dziaalno patriotyczn, tajnie na ucza w swoim domu, za co w 1910 roku zosta pobity i ska zany na miesic wizienia i kar pienin. Rwnie pod czas I wojny wiatowej miaa miejsce napa na jego zakad i dom, a na samego Czyewskiego zosta wydany tajny wyrok mierci. Po wojnie zaangaowa si w dziaalno polityczn, by zaoycielem Polskiego Stronnictwa Ludo wego - Pomorze. W Wolnym Miecie Gdask dziaa w Gmi nie Polskiej, ktr zaoy. Kulas wspomnia, e Czyewski mia na swoim koncie klika wyrnie: Krzy Oficerski Or deru Odrodzenie Polski, Medal Niepodlegoci, papieski order Pro Ecclesia et Pontifice". Trzeci biogram Jana Kulasa dotyczy kaszubskiej pi sarki Anny ajming (1904-2003), ktra szesnacie lat swe go ycia spdzia w grodzie Sambora. Z tego okresu po chodzi trzeci tom jej wspomnie Mj dom". Co ciekawe, Anna ajming miaa kontakt z dwiema omawianymi w tej monografii osobami, a mianowicie z ks. Aleksandrem Kupczyskim i Edmundem Raduskim, z ktrym widywaa si

w drukarni Goca Pomorskiego", gdzie pracowaa w dzia le ksigowym. Jan Kulas zwrci rwnie uwag na walory pisarskie utworw ajmingowej, dostrzeone przez takich znawcw literatury, jak chociaby Piotr Kuncewicz. Poza tym Kulas zwrci si do wadz miejskich z apelem o wyty czenie wielowymiarowego szlaku Anny ajming" (s. 45). Krzysztof Korda zapozna nas z sylwetk ksidza Alek sandra Kupczyskiego(1873-1941), ktry w okresie mi dzywojennym by proboszczem tczewskiej fary. Wierni za wdziczali mu remont kocioa, uporzdkowanie cmentarzy przy obecnej ulicy 30 Stycznia, jak rwnie wieloletni po sug kapask. Spod jego pira wyszed szkic dziejw tczewskiej parafii pw. Podwyszenia Krzya witego, kt ry dzi stanowi nieoceniony zasb wiedzy. Kupczyski by rwnie posem na Sejm Ustawodawczy, reprezento wa narodow myl polityczn. Jednake autor biogramu skupi si przede wszystkim na omwieniu sylwetki ksi dza jako patrona pomorskich towarzystw ludowych. Krzysztof Korda przedstawi rwnie zadania i rol, jak speniay niegdy towarzystwa ludowe. Seweryn Pauch zaprezentowa ycie i dziaalno Fran ciszka Nierzwickiego (1821-1904). Stary Franek urodzi si w chopskiej rodzinie w Wickowach. Pomimo brakw w wyksztaceniu dysponowa bogatym zasobem wiedzy dziki samodoksztacaniu, co podkreli autor biogramu. Mowa jest o Nierzwickim jako zapalonym bibliofilu, w kt rego kolekcji znajdoway si m.in.: Gazeta Gdaska", Go niec Wielkopolski", Pielgrzym", Wielkopolanin". Nierzwicki nie tylko gromadzi pras i udostpnia j ludziom, ale rwnie sam pisa np. do Nadwilanina", Pielgrzy ma", Gazety Gdaskiej", Gazety Toruskiej", Goca Wiel kopolskiego" pod pseudonimami: Franek, Stary Franek, Franek z Wickw. Nie bya mu obca zwaszcza problema tyka polskiej wsi i kwestia odzyskania przez Polsk nie podlegoci. Wyraao si to nie tylko w pisanych przez niego artykuach, czy w przemowach na wiecach ludowych, ale take w akcji werbunkowej, ktr prowadzi z ramienia Rzdu Narodowego podczas powstania styczniowego. Stary Franek zosta nazwany przez Ryszarda Szwocha oj-

Po promocji. Od lewej: Jan Kulas, Kazimierz Ickiewicz, Joanna Baradziej, Seweryn Pauch i Krzysztof Korda

44

KMR

Milczenie
POSTACIE Z KOCIEWIA. l a d a m i n i e z n a n y c h dziaaczy s p o e c z n o - k u l t u r a l n y c h XVIII-XX w i e k u Strona tytuowa cyfrowej publikacji cem pisarstwa kociewskiego", bowiem jest autorem pieni i wierszy. Za Seweryn Pauch wskaza na jego wielkie za sugi dla Kociewia, ktre do tej pory prawie nie zostay dostrzeone. Seweryn Pauch jest autorem rwnie biogramu Walen tego Stefaskiego (1813-1877). w dziaacz spoeczny, zna ny jako zaoyciel Zwizku Plebejuszy, pochodzi z Wielko polski, jednake w Postaciach z Kociewia" zaprezentowana zostaa mniej znana jego dziaalno na ziemi kociewskiej, na ktrej osiad w 1864 roku po opuszczeniu wizienia w twierdzy Wisoujcie. Autor omwi take udzia Stefa skiego w zakadaniu Towarzystwa Rolniczego w Piasecz nie i Pelplinie, gdzie wybudowa dom, bdcy miejscem spotka ludowych i przedstawie teatralnych miejscowe go Katolickiego Towarzystwa Ludowego. Autorzy korzystali z bogatej literatury przedmiotu. Opierali si na prasie, dokumentach niepublikowanych i opracowaniach ksikowych. Wykorzystywali rwnie li teratur obcojzyczn, co jest faktem godnym podkrele nia. Monografia nie zawiera przypisw, bowiem nie jest to obligatoryjne w przypadku opracowania popularnonau kowego, a takim wanie s Postacie z Kociewia...". Recenzowana przez mnie ksika ma na celu populary zacj wiedzy o Kociewiu poprzez zaprezentowanie historii biograficznej. Historia staje si blisza, gdy poznajemy j z perspektywy zwykych jednostek. Wtpliwa jest kwestia, czy owe postacie mona nazwa zwykymi? Skoro dzi przy wouje si ich ycie, to na pewno nie. Za to z ca pewno ci, s to postacie mao znane na Kociewiu. A warto o nich mwi, bowiem to one tworzyy nie tylko lokaln histori. Mam nadziej, e owa monografia zapocztkuje pewien cykl opracowa o kociewskich dziaaczach. Chciaabym zwrci uwag na jeszcze jeden wany aspekt. Ksika ukazaa si w wersji cyfrowej. Dziki temu jest oglnodostpna i rozprowadzanie jej jest darmowe. Autorzy zezwalaj na jej bezpatne drukowanie, powiela nie. Do 10 listopada ilo pobra jest imponujca, wynosi 822 egzemplarzy. Ksika jest dostpna w Kociewskiej Bi blioteczce Internetowej (www.zkp.tczew.pl). W grudniu przewiduje si wydanie opracowania w tradycyjnej formie, a wic drukiem. Z ca pewnoci, Postacie z Kociewia. ladami nie znanych dziaaczy spoeczno-kulturalnych XVIII-XX wie ku" stanowi znaczcy wkad w rozwj bada historycz nych nad Kociewiem.

Ludzie mwi same obce sowa Ja nic nie powiem tym razem Pjd sama na wybrzeu s skay Cierpliwe zbyt stare by pamita Do ich czarnych szorstkich cia si przytul i bdziemy milcze razem

Sen o brzozie
Kiedy mocno zamkn oczy widz twoj jasn kor Ona chodzi rozpalone czoo umierza bl Pod ni bij soki ycia - twoja gorzka krew a lepkie, drce listki rozwiewaj si niemiao jak pistki dziecka Nie chc budzi si ze sn Tutaj nie rosn brzozy

KMR

45

Portret miasta
15 padziernika br. odbya si w auli I Liceum Oglnoksztaccego im. E. Ceynowy w wieciu promocja albumu Magorzaty i Jerzego A. Kama siewicz Portret mojego miasta. wiecie". Autorami tek stw s zaproszeni przez fotografikw wiecianie, ktrzy w pewnym okresie swego ycia z rnych powodw opu cili swoje miasto. S to rne wspomnienia zwizane ze wieciem, miejscem zamieszkania czy faktami najmocniej utrwalonymi w ich pamici. Promocja poczona bya ze spotkaniem z bohaterami zdj. Towarzyszya jej atrakcyjnie opracowana wystawa fo togramw tematycznie powizanych z zawartoci albumu. Spotkanie byo wydarzeniem zarwno wanym jak i na der udanym, szczeglnie pod wzgldem artystycznym. Przybyo okoo 300 osb, dla ktrych publikacja i ekspo zycja byy wyrniajc nobilitacj tego miasta. Przecie nie kada miejscowo moe si pochwali tak znaczc wizytwk. Skd wic si wzi ten projekt i tytu albumu - portret mojego miasta? Mojego, a wic czyjego? Uwany czytel nik albumu, dokadnie kartkujcy t fotograficzn ksig, zapewne zauway dedykacj na stronie przedtytuowej: Moim rodzicom Elbiecie i Adamowi Szymczyk. Wspau torka fotografii, Magorzata Szymczyk-Karnasiewicz jest rodowit wieciank. Do 19 roku ycia mieszkaa w wie ciu, po maturze rozpocza studia w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Po ukoczeniu dziennikarstwa tej uczelni podrowaa po wielu krajach (Anglia, Irlandia, Bonia, Hercegowina, Wochy, Litwa, Rumunia, Serbia, Dnia Ukraina, Wgry) piszc reportae i dokumentujc na foto grafiach codzienno tamtych spoecznoci. Wraz z mem, znanym fotografikiem z Krakowa, zrealizo waa wiele projektw, m.in. album Pejza osobisty", pored nio zwizany z naszym regionem, bowiem znajduj si w nim prozy i wiersze Franciszka Kameckiego z Gruczna. Album o wieciu jest zbiorowym portretem ludzi, kt rzy to miasto podobnie polubili. Spodziewa si naleao dosownie portretu miasta - ulic, architektury, zieleni czy zaukw. Co w rodzaju oblicza urbanistycznej jednostki. Okazao si, e autorzy postanowili odda to, co nale ne zwykym mieszkacom. Na nieco ponad 100 czarno biaych fotografiach znajdujemy w przewaajcym stop niu ludzi, ich miejsca pracy, otoczenie, rodowisko rodzinne - wszystko to, czym na co dzie mieszkacy si trudni. W pracy nad projektem przyjlimy zasad - mwi we wstpie sami autorzy - z e w formie reportau zrealizujemy portret zewntrzny miasta, czyli nerw miasta, to co dzieje si na ulicy na co dzie i od wita. Natomiast w fotografii doku mentalnej, portret wewntrzny, czyli jak yj wiecianie, czym si zajmuj jakie maj pasje. Fotografowalimy w mieszka niach, domach, zakadach pracy, warsztatach". Dla autorw zdj byo to wspaniae dowiadczenie - dla nas fotografia to spotkanie z drugim czowiekiem, a kady czowiek to fa scynujca historia, ktr warto pozna". Do koca 2006 roku wystaw mona oglda w Pry watnej Galerii Fotografii w Orodku Medycyny Pracy przy ul. Bydgoskiej 1 w wieciu. Roland AUTORZY TEKSTW - WSPOMNIE
Rafa Dygua, ks. misjonarz Towarzystwa Chry stusowego, aktualnie pracuje w Archidiecezjalnym Sanktuarium Miosierdzia Boego w Baltimore (USA); Lucyna Erdmanis, dziennikarka i reyser filmowy, autorka filmw dokumentalnych, dzienni karka Polskiego Radia i TV; Ewa Grendkiewicz, pisarka i publicystka, mieszka w Koninie; prof. Maksymilian Grzegorz, historyk, dziekan Wy dziau Humanistycznego Uniwesytetu Bydgoskiego im. Kazimierza Wielkiego; Dorota Kiedrowska, animator kultury, poetka, obecnie mieszka w Szko cji; Jacek Kurowski, dziennikarz, radiowiec, pra cuje w Redakcji Sportowej TVP w Warszawie; Ma riusz Lach, ks. salezjanin, dr teatrologii, mieszka w Lublinie; Roman Landowski, literat, redaktor Kociewskiego Magazynu Regionalnego", od 2001 roku mieszka w Czarnej Wodzie; Maria Lisek, emerytowany handlowiec, mieszkajca obecnie w Poznaniu; Wodzimierz Roszczynialski, prof. Akademii Grniczo-Hutniczej w Krakowie, obecnie rektor Wyszej Szkoy Zarzdzania i Bankowoci w tym miecie; Mateusz Sobczak, student geogra fii i archeologii na Uniwersytecie Calgary w Kana dzie; Katarzyna Strzemkowska, prowadzi pry watn szko j z y k a angielskiego w Mendzie (Meksyk); Ewa Szumska, piosenkarka miesz kajca w Poznaniu; Radek Wasiak, dr ekonomii, wykadowca Instytutu Spoecznego w Harvardzie; Luiza Zalewska, dziennikarka Newsweeka" mieszkajca w Warszawie, Marek ydowicz, miesz kajcy w Toruniu animator kultury, reyser, produ cent filmowy.

Magorzata i Jerzy Karnasiewicz, Portret mojego miasta. wiecie, Agencja Rekla mowa NOVUM Krakw 2006, nakad 2000 egz., form. 24,5 x 23 cm, s. 228, op. tw., il. 102.

46

KMR

dniu 28 padziernika br. w Kasztelanii Bytoskiej, czyli Szkole Podstawowej w Bytonii odbya si uroczysto wrczenia nagrd w dziedzinie kultury i pimiennictwa na Kociewiu pn.: Kociewskie Piro. Kapitua pod przewodnictwem prof. Tadeusza Linknera postanowia w tym roku statuetk t wyrni nastpu jce osoby i instytucje: w dziedzinie literatury trzech poetw: Zygmunta Bu kowskiego z Mierzeszyna, Andrzeja Grzyba z Czarnej Wody i Jana Majewskiego ze Starogardu Gdaskiego. Wyrnie nie w tej kategorii otrzyma take Kazimierz Ickiewicz, autor licznych publikacji popularnonaukowych z Tczewa. w dziedzinie publicystyki Kociewskie Pira uzyskali: Stanisaw Tomasz Pestka, wieloletni redaktor naczelny dwutygodnika katolickiego Pielgrzym" w Pelplinie oraz Ryszard Szwoch ze Starogardu Gd., autor licznych publi kacji z zakresu historii i reginalistyki o Kociewiu, min. ostat nio wydanego I tomu Sownika biograficznego Kociewia".

TADEUSZ LINKNER

Kociewskie pejzae, klimaty i tematy


Urodzi si w 1955 roku w Lborku, ale kiedy mia zaledwie kilka miesicy rodzice sprowadzili si do Starogardu Gdaskiego i zamieszkali w Kocborowie. Poniewa ojciec pracowa jako psychiatra w tamtej szym szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych, wic mia okazj pozna i odczu aur tej szczeglnej przestrze ni. Po studiach na UMK w Toruniu, gdzie ukoczy filolo gi polsk wrci na Kociewie. Najpierw zacz pisa wier sze, ale rycho tego zaprzesta. Potem zajmowa si redagowaniem solidarnociowego pisma Nasz Gos", ale stan wojenny w tym przeszkodzi. Dziennikarstwem zaj si znowu w roku 1989. Przez dziesi lat prowadzi Gaze t Kociewsk", potem od 2000 roku Tygodnik Kociew ski", za od trzech lat zajmuje si redagowaniem do Dzien nika Batyckiego" dodatku Kociewiak", w ktrym umieszcza swoje reportae. Tadeusza Majewskiego Przeplotnia" to wybrane z ostatnich kilkunastu lat dziennikarskiej pracy reportae, wywiady, felietony i opowiadania, publikowane wczeniej w Gazecie Kociewskiej", Tygodniku Kociewskim", Kociewiaku", Dzienniku Batyckim", Rejsach" i Pomera nii". Oczywicie, nie s to wszystkie teksty, ich druga po owa oczekuje ju na wydanie i wedle zapowiedzi autora za kilka miesicy si ukae, zyskujc by moe jeszcze wik sze uznanie od tego, kiedy to Przeplotnia" na Targach Ksiki Kaszubskiej i Pomorskiej w Kocierzynie otrzyma a wyrnienie. To sukces debiutu, jeeli do nagrd zgosi o kilkanacie wydawnictw ponad szedziesit swoich pozycji. Przeplotnia" jest rzeczywicie godna lektury. Najpierw zaczytaa si w niej bliska mi osoba i dotd nie oderwaa od jej kart wzroku, a jej nie skoczya, a kiedy przytrafio si mnie, me mogem pomin tego milczeniem i zdecydowa em si o tej ksice napisa i powiedzie na Biesiadzie Literackiej w Czarnej Wodzie, ktra miaa miejsce we wrze niu tego roku. Co wobec tego w Przeplotni" jest takiego, e budzi zaciekawienie odbiorcy? Najpierw ten jedyny w swoim ro dzaju tytu, ktry jak si okazuje moe by niezrozumiay dla tych, ktrzy nigdy nie byli w przedszkolu i to najpew niej w tym jednym konkretnym - w przedszkolu w Kocborowie czy te w Starogardzie Gdaskim. W Sowniku jzy-

W kategorii animacji kultury wyrnienie to przypa do braciom Ireneuszowi i Radosawowi Ciechoewskim, twrcom Teatru Kunia Bracka" ze Starogardu Gd. i Janu szowi Kortasowi z Tczewa, wspzaoycielowi i dogoletniemu prezesowi Klubu Dyskusyjnego Sugestia". W zakresie dziaalnoci wydawniczej nagrod t otrzy ma: - Kociewski Kantor Edytorski (Sekcja Wydawnicza Miejskiej Biblioteki Publicznej im. A. Skulteta) w Tczewie w 20-lecie swojej dziaalnoci wydawniczej; - Wydawnictwo Pomorskie w Tczewie, jedyny wydaw ca prasowy z wycznym kapitaem polskim; - Krzysztof Frydel, nadleniczy Nadlenictwa Kaliska i Lech Zdrojewski, waciciel Agencji ART-STYL za upo wszechnianie w dziaalnoci wydawniczej walorw krajo brazowych Kociewia i idei ochrony przyrody. W czci artystycznej spotkania krtki koncert zapre zentowaa Kunia Bracka.

ka polskiego" tego wyrazu nie znajdziemy, chocia jest tam przeplatanka". Jeeli nie jest to wyraz specjalistyczny, to mona sdzi, e to dziecicy neologizm w rodzaju tego, jaki usyszaem kiedy od trzyletniego wnuka, e przytrafi o mu si w przedszkolu karowa, czyli po prostu siedzie za kar na krzele i nie uczestniczy w zabawie. I tak naj pewniej jest, jeeli dowiadujemy si od autora", e to po prostu kratownica, ktr widzimy na okadce tej ksiki. Stoj na niej przedszkolaki, ktre przed chwil wspinay si po jej szczeblach, usilnie przesuway si czy te przeplatay przez jej puste okna, to wspinajc si po nich uparcie w gr, to schodzc z niemaym wysikiem w d. I wtenczas rodzi si z tego egzystencjalna refleksja, bo przecie na przeplotni jest jak w yciu. Najpierw uporczywie wspinamy si do jego apogeum, by potem, nie wiedzc nigdy od ktrego mo mentu, mniej lub bardziej spiesznie schodzi ku ostatnim jego chwilom. Za z perspektywy autora wyglda to meta forycznie podobnie, a moe jeszcze inaczej: Teraz stoj na przeplotni w szecianie swojego p wiecza i obserwuj ludzi w innych szecianach - tych pode mn, z boku i nade mn. Bez pretensji, e znajduj si wyej czy niej. Tu nie ma takich poj, jak cieka awansu, gra, d. Na przeplotni, gdzie nieustannie zmienia si punkt wi dzenia, to nieistotne. Jedyne pewne to to, e wchodzisz na ni, bawisz przez ile tam lat, a potem - gwizdek, czas przej do innego wymiaru, (s. 5). Nastpna sprawa, ktra jak w kadej ksice jest za wsze godna najwyszej uwagi, to oczywicie jej tre. Ka da bowiem ma swj tytu, ktry mniej ub bardziej czytelnie wskazuje, o czym w niej si mwi. Im bardziej jest to ksi ka literacka, to jej tytu jest tym bardziej metaforyczny czy symboliczny. Ta akurat nie musiaaby takiego mie, ponie wa najwicej jest w niej reportay i wiele wywiadw, ale jako e s w niej take felietony czy opowiadania, wic ma do tego prawo. Tak zreszt oceni pisanie Majewskiego jego szef, mwic, e jest ono z pogranicza dziennikar stwa i literatury piknej. Dziennikarska jest tu forma i praw da przekazu, natomiast literacki jest styl i podejcie do spra wy. I tak rzeczywicie jest! A wszystko to dzieje si na skraju wiata czyli w centrum, jak sparafrazowa to w swoim wprowadzeniu Andrzej Grzyb sowami Andrzeja Kuczkow skiego z pewnej czarnowodzkiej literackiej biesiady. Poniewa tre Przeplotni" jest raczej regionalnie jed nolita, bo gwnie o Kociewiu opowiada, ale niejednolita tematycznie, wic znajdujemy w niej a pi rozdziaw, poprzedzanych zawsze literackim czy nawet poetyckim, bogatym czsto w egzystencjaln myl, wprowadzeniem, i podobnie interesujc fotografi, co doskonale tutaj so wo z obrazem kojarzy i zarazem dowodzi umiejtnego po sugiwania si przez Majewskiego nie tylko pirem, dzisiaj powinno si ju powiedzie komputerem, co psuje mi na tychmiast humor, ale take fotograficznym aparatem. Zreszt zdjciami opatruje Majewski co raz ktry tekst. Tylko e jak tamtym wprowadzajce do kadego z tych rozdziaw sowo przydawao transcendentnie poetyckie go i zarazem refleksyjnego wymiaru, tak te skupiaj ju tylko uwag na konkretnej postaci, sytuacji czy wreszcie przestrzeni. A rozpoczyna si tu wszystko do nonszalancko i odwanie, jak uczyniby to widoczny na pierwszym zdjciu chopak, jadcy na rowerze bez trzymania".

Poprzedzaj za ten obraz sowa, z ktrych warto zapa mita chociaby te: Puci kierownic, z lkiem (...). Poczu przyjemno. Bya to inna i niezwyka jazda (...). Od tamtego czasu wszdzie jedzi bez trzymanki, majc gdzie oczywiste i ba nalne sposoby jazdy. Natomiast zapowiadaj one takie tre ci, ktrych nie mona by si nawet spodziewa, bo nie tylko odlega przeszo ma si w nich liczy, jak mamy to ju w pierwszym tekcie, kiedy to przewracamy kartk i spo tykamy tam sowa o egzystencjalnym wprost sensie, e W pewnym wieku coraz czciej spogldamy w przeszo (s. 12), ale take wspomnie z dziecistwa i modoci poja wi si tu sporo. Bo tak to ju jest, e najpierw w albumach znajdujemy siebie dzieckiem, a potem je dalej wertujc, tra fiamy na rodzicw, a potem JU tylko na dziadkw, babcie i moe jeszcze na pradziadkw i prababcie. Tak byo i b dzie. Dobrze pamita o tych, co odeszli i zna rodzinne historie, nawet jeeli rodzinna ziemia jest daleko, bo wten czas jakby byo si razem. Jeeli za yjemy gdzie od dziec ka, to jest ju inaczej i tamto staje si ju tylko wspomnie niem, tym bardziej barwnym, im bardziej oddalonym w czasie; jak chociaby to o dziadku Grosbergu, co upar si podczas uawskiej powodzi zowi w swoim domu szczu paka, czy jeszcze te inne. Pierwszy tekst nie zapowiada jednak tego, co bdzie dalej, chocia zapowiada JU to, co by moe wkrtce tego autora si ukae. Dopiero nastpny okazuje si reportaem z uawskiej wioski Piekem zwanej, ogldanej najpierw oczyma dziesicioletniego chopca, a potem osb star szych, bo Wszyscy tu yj histori. Jaki tego reportau koniec, nie trzeba mwi, chocia jego tytu Pieko - Nie bo" nie czyni na jego tre obojtnym. Zreszt, zawsze najchtniej suchao si dzieckiem opowieci starszych i tu taj mamy tego przedsmak, by nastpnie zdawa spraw co raz z tych podsuchanych u najbliszych czy te u innych historii. Chocia zdarzaj si i reporterskie impresje, pozba wione takich retrospekcji, jak ta o klonowaniu i grobie cywilizacji zarazem czy nawet o ksidzu Lendzmskim, orga nicie Sulewskim i Bernardzie Janowiczu. Chocia tych ze wspomnieniami jest wicej, bo nie tylko o pewnej nauczy cielce oraz domu, ktrego ju nie ma, ale i nawet o kaflo wym piecu, ktrych jest coraz mniej. Tu jednak jedzie si przede wszystkim bez trzymanki" - ryzykujc wywrotk i nie zwaajc na jakiekolwiek uprze dzenia i zakazy. Dlatego raz tu, raz tam jestemy i nie tylko o rodzinie autora czytamy, ale take o losach popularnej niegdy modzieowej powieci si dowiadujemy, a zaraz potem o nkajcym nas czasie i take pierwsze wraenia z makdonalda poznajmy, i tak kartk za kartk wertujemy i nawet nie wiemy, kiedy ten pierwszy rozdzia si sko czy, bo znudzi si nim nie byo mona. Za najciekawsze za uznabym, chocia to zawsze dyskusyjne, t opowie o przedszkolance, z ktrej tytu tej ksiki, i to nie tylko dlate go e kt tam o swojej pani z przedszkola pamita, ale take dlaczego..., o ostatnim w gdaskim Starogardzie piwnym bumsie, gdzie dialogi s tak rzeczywiste i jak befsztyki krwiste, o zapomnianych grach z podwrka i egzotycznych ich na zwach, o Bronku wdkarzu oraz to doskonale humorem za prawione soczyste wspomnienie z fryzjerskiego zakadu, z ktrego foto ostatni okadk zdobi i wraenie takie spra wia, jakby klienta na mier czy do trumny JU szykowano.