You are on page 1of 13

Antologia poezji polsko-aciskiej 1470-1543, oprac. Antonina Jelicz, Szczecin 1985. WSTP w drugiej poowie XV w.

w pimiennictwie polskim pojawiaj si nowe, nie znane przedtem elementy, widoczne zarwno w treci, jak i w ksztacie formalnym utworw. Literatura redniowieczna penia wiele zada: wpajaa zasady wiary, pouczaa w sprawach religijnych i moralnych. Nie zawieraa adnych elementw subiektywnych i wtkw autobiograficznych. poezja miosna na marginesie, w twrczoci ludowej, w poezji akw i wagantw, swawolna, obsceniczna. nowa poezja zapocztkowana przez Kallimacha i Celtisa, goszc absolutn chwa staroyt-noci, ju w latach 30. XV w. znajomoci eleganckiej, cyceroskiej aciny odznacza si Jan z Ludziska, jeden z wczeniejszych entuzjastw humanizmu renesansowego. wspistnienie dwch faz humanizmu redniowiecznego i renesansowego w Krakowie. patrycjat odgrywa znaczn rol w ksztatowaniu nowego stylu ycia, w domach mieszcza-skich odbywaj si sympozjony naukowo-literackie, uczty stylizowane na biesiady staroyt-nych. twrcy nowej literatury nie myl wycznie o zbudowaniu i pouczeniu czytelnika, ale o dostarczeniu mu przyjemnoci intelektualno-artystycznej. Poezja staje si rozrywk ludzi wyksztaconych, narzdziem wypowiedzi subiektywnej autora. zdarzao si mieszanie terminologii chrzecijaskiej z pogask jedno nakazywaa tradycja, drugie moda. Z czasem ustaliy si pojcia metafory czytelnej dla odbiorcw wyksztaconych, ktrzy wiedzieli, e np. Juppiter Tonans oznacza Boga, a Orkus pieko. To przystosowanie poj chrzecijaskich, obcych kulturze rzymskiej, do nazewnictwa staroytnego stanowi zna-mienn i dugotrwa cech poezji renesansowej, przejt przez epoki nastpne. poezja kunsztowna, uprawiana przez ludzi najbardziej wyksztaconych, obeznanych z obcymi wzorcami nie mogaby powsta w jzyku polskim. Wikszo pimiennictwa redniowieczne-go w Polsce powstawaa w jzyku aciskim, ktry dziki temu doskonali si w niezliczonych traktatach, wierszach, mowach i daleko ju odszed od aciny barbarzyskiej. Literatura w tym jzyku nie natrafiaa na przeszkody w rozpowszechnianiu poza granicami wasnego kra-ju. W Polsce czytano i chwalono poezje Kallimacha i Celtisa, Poemat o ubrze Hussowskiego przeznaczony by dla papiea, wielki Erazm czytywa i wyraa si z najwyszym uznaniem o twrczoci Krzyckiego, a Dantyszka wielbili lub polemizowali z nim dyplomaci, uczeni, biskupi europejscy. To, co powstawao w jzyku polskim, nie trafiao na Zachd, nie miao szans przekroczenia granic Polski. z pierwszej fali poetw humanistycznych tworzcych w Polsce tylko Krzyski i Janicjusz wa-dali poprawn polszczyzn, jzykiem warstwy wyksztaconej, Pawe z Krosna sam zwa si Rusinem, Hussowski pochodzi z Litwy, a Dantyszek by wnukiem gdaskich powronikw Flachsbinderw. jednym z pierwszych poetw renesansowych by Grzegorz z Sanoka, zapewne syn miesz-czaski, ubogi scholar, ktry dziki swym zdolnociom zdoby spore wyksztacenie. Zosta z czasem doradc modego Wadysawa, ocala pod Warn, do Polski powrci w 1451 r., otrzy-ma od krla Kazimierza arcybiskupstwo lwowskie, na swym dworze w Dunajowie gorliwy zwolennik Muz stworzy ognisko kultury humanistycznej, chtnie odwiedzane przez cudzo-ziemcw; nie zostawi bogatej spucizny, zachowao si jedynie kilka ulotnych wierszykw, niezbyt wysokiego lotu. Kallimach (Filip Buonaccorsi) ur. w 1437 r., w 1468 r. osta oskarony o spisek przeciwko papieowi, udao mu si uciec z Rzymu, tuaczk zakoczy w Polsce, opis podry zawar w elegii dla Fanni (stylizowa si na Odyseusza), czas spdzony na dworze Grzegorza z Sano-ka by najpodniejszym okresem w jego yciu, pierwsza biografia w Polsce (Grzegorza) wy-raz hodu i wdzicznoci poety dla opiekuna, wiersze Kallimacha do Grzegorza wiadcz o rzeczywistej serdecznoci, uznaniu i wdzicznoci; Fanni niezidentyfikowana osoba, wzo-rem poetw staroytnych Kallimach zaciera wszelkie lady, kreujc jak gdyby pod tym imie-niem kilka postaci, dane dotyczce Fanni wykluczaj si nawzajem; pierwsza poezja erotycz-na w Polsce; po mierci papiea Kallimach udaje si do Krakowa, pisze wiersze dla nowych przyjaci i opiekunw, nawizuje stosunki z Dugoszem, zostaje wychowawc synw krlew-skich, miejsce Fanni

zastpuje Drusilla, pniej Roksana, crka zduna lub garncarza. Konrad Celtis ur. w 1459 r., przyby do Krakowa w 1489 r., opanowa grek i pocztki hebrajskiego (homo trium linguarum), w czasie studiw na Akademii Krakowskiej nie zdoby nawet bakalaureatu, studia mao systematyczne, nie zezwolono mu wykada na Uniwersytecie i musia poprzesta na wykadach prywatnych po bursach; wiersze poety uwieczniajce jego podre (take do Woch) wiadcz zdecydowanie o niechci do zwiedzanego kraju; Krakw to miasto germaskie i sarmackie zarazem, nie szczdzi mu sw podziwu, ale i obelg (te os-tatnie zwaszcza po wyjedzie. By postaci popularn, nawet po wyjedzie utrzymywa z wie-loma osobami kontakty. By twrc stowarzyszenia Sodalitas Litteraria Vistulana, jego czon-kowie rekrutowali si gwnie z profesorw i uczniw Uniwersytetu, na og nosili pseudoni-my, jego dziaalno polegaa na zebraniach towarzyskich wypenionych dyskusjami, na roz-trzsaniu aktualnych zagadnie. Rwnie kobiety bray udzia w tych posiedzeniach, na wzr uczt platoskich; Celtis pozostawi stosunkowo obfit twrczo zwizan z pobytem w Pol-sce, ksiga pierwsza elegii (Hasilina) upamitnia podre po Polsce; poezja akcenty osobi-ste, wiersze okolicznociowe wiadcz o bystrej obserwacji otaczajcej rzeczywisto, o emocjonalnym stosunku do otoczenia, o zafascynowaniu chwil obecn; opuci Krakw do raptownie, wyjecha rozgoryczony kliwe epigramaty pod adresem Sarmacji. w latach nastpnych wida opadanie pierwszej fali renesansowego humanizmu w Polsce. So-dalitas rozpada si, oywiony ruch umysowy przygas nieco. ok. 1500 r. oywia si znowu ruch humanistyczny na Uniwersytecie. Pawe z Krosna (prawdziwe nazwisko Proceler), podpisywa si Paulus Ruthenus (Rusin), bardziej zwizany z Wgrami ni z Polsk, w 1509 r. w Wiedniu wychodzi tom wierszy, poe-zja niezbyt wysokiego lotu, wyszukana forma, nieustanne odwoania mitologiczne, tre ubo-ga; po powrocie do Krakowa podj wykady, wyda dwie tragedie rzymskie i aktualn twr-czo powici sprawom polskim, powstao nieco wierszy panegirycznych dla krla, poemat z okazji zalubin Zygmunta z Barbar Zapoly, wpyw humanizmu renesansowego by raczej powierzchowny, nie sigajcy gbszych warstw twrczoci. Pawe mia dwch uczniw: Dantyszka i Jana z Wilicy, ktry postanowi stworzy epos do-tyczcy bitwy pod Grunwaldem, wiele temu wydarzeniu powicio miejsca redniowiecze: podobno istnia cay cykl pieni o nim, wiele z tej spucizny zagino; Jan zacz od krelenia pocztkw narodu polskiego, opiewa cnoty Jagiellonw, wreszcie bardzo rozwlekle przedsta-wi sam bitw, mniej troszcz si o realia opisu ni o efektowne, dramatyczne przedstawia-nie kolejnych etapw walki, dydaktyzm, mao konkretw. Mikoaj Hussowczyk / Hussowski niewielki dorobek poetycki, Poemat o ubrze zapewni mu poczesne miejsce w literaturze staropolskiej, dzieo powstao na zlecenie jego opiekuna, biskupa pockiego Erazma Cioka, wydane w 1523 r., zadedykowane Bonie, autor powouje si tu na rda staroytne, ale wycznie przytaczajc opinie rdowe o ubrze, brak porw-na z bajecznymi bestiami i ozdobnego wielosowia, dowiadczenia owieckie, wiedza wasna o zwierzciu (obserwacja obyczajw ubrw, szlachetno i pikno ich bytowania), poemat zakoczony modlitw do Marii; na zlecenie Bony napisa wiersz dla uczczenia zwycistwa Polakw pod Trembowl uderza tu denie do autentyzmu (jak w Poemacie o ubrze), wiernoci w odtworzeniu wydarze, znanych wycznie z opowieci wiadkw, brak retoryki, kwiecistych i wspaniaych przemwie, pozbawiony ozdb mitologicznych i modnej frazeolo-gii wiersz jest jednym z najmocniejszych oskare pod adresem wojny i niedoli, ktr niesie ona dla ludzi, bardziej wymownym ni apologie pokoju i dosytu o kwietystycznym posmaku w literaturze staropolskiej; nie wiemy, jak utwr zosta przyjty przez opini dworsk, nie wiemy te wiele o dalszych losach autora. Andrzej Krzycki ur. w 1482 r., pochodzi z Wielkopolski, studiowa w Krakowie, a potem w Bolonii, po powrocie do Polski zacz szybko awansowa, by sekretarzem Barbary Zapolyi, szczerze opakiwa jej zgon, w 1522 r. otrzyma biskupstwo przemyskie, w 1527 r. pockie, a w 1538 arcybiskupstwo gnienieskie (prymas Polski); starannie wyksztacony humanista, oczytany zarwno w literaturze antycznej, jak wspczesnej humanistycznej, daleki by od uwaania poezji

za najwaniejsz spraw swego ycia; jego poezja penia raczej funkcje usugowe, suya rejestrowaniu i upamitnianiu faktw i wydarze z ycia dworu Zygmunta, staje si pewnego rodzaju kronik dworu. Panegiryzm i paszkwilanctwo, gdy rozprawia si z tymi, ktrzy mu si narazili to gwne nurty jego poezji, zwaszcza we wczeniejszym okre-sie; by zaoyciele lub wsptwrc towarzystwa wesokw, bibones et comedones (opilcy i oralcy), mniej ambitne cele ni Sodalitas, Korybut Koszyrski, Zambocki, Nipszyc i Danty-szek; parodia hymnw kocielnych zabawny hymn pogrzebowy; natchnienie z rnych r-de, nie tylko z wzorcw antycznych; w jego utworach pojawiaj si elementy zapowiadajce ju przyszy konceptualizm baroku; utwory o treci politycznej, w ktrych autor przemawia jak m stanu i kaznodzieja gromicy grzechy rodakw, krelc ponury obraz nieprawoci spoe-cznych, panoszenia si prywaty, zaniedbywania obowizkw religijnych i patriotycznych; ju jako prymas Polski sparodiowa sejm piotrkowski z 1535 r., mimo operowania alegori red-niowieczn (Nikt, Kady) satyra dotyczy spraw konkretnych, dowcipna, pisana z tempera-mentem polemisty, zawiera aluzje zrozumiae dla szlachty, mniej moralistyki ni zdystanso-wanego sceptycyzmu w stosunku do sejmowego zgromadzenia; by zdecydowanym wrogiem luteranizmu, jego wydana w 1524 r. ksika Encomia Luteri stanowia niewybredne paszkwile skierowane przeciw reformatorowi i jego zwolennikom; by autorem dzie liturgicznych, gorli-wym obroc Kocioa zapewne nie podejrzewa, e i sam znajdzie si kiedy na indeksie kocielnym; u szczytu kariery by postaci szeroko znan, utrzymywa kontakty z wybitnymi cudzoziemcami, mia szerokie zainteresowania kulturalne i literackie, posiada wspania bi-bliotek, ledzi produkcj wydawnicz swych czasw, by take mecenasem jego opiece wiele zawdzicza Hozjusz i Klemens Janicjusz, zm. 1537 r. Jan Dantyszek poeta, dyplomata, bliski wsppracownik trzech krlw polskich: Jana Ol-brachta, Aleksandra i Zygmunta Starego, ur. w 1485 r., potomek gdaskiej rodziny miesz-czaskiej von Hfen (Flachsbinderw), by uczniem Pawa z Krosna, podrowa wiele po Europie, w Hiszpanii spdzi 7 lat jako stay pose krla, by rzecznikiem spraw polskich na dworze Karola V, w Anglii zetkn si z Tomaszem Moreem, korespondowa z Ferdynandem Kortezem, z kanclerzem Karola V, Gattinar, z Erazmem z Rotterdamu, w obronie ktrego wystpi przed biskupami w Lowanium, otrzymywa probostwa i kanonie, a w 1530 r. nawet biskupstwo chemiskie, wicenia uzyska dopiero w 1533 r., jego dorobek poetycki z lat suby nie jest obfity, bogata jest za to jego korespondencja, zawierajca wiele ciekawostek wczesnych, anegdot i komentarzy do biecych wydarze, po 1532 r. zmieni tryb ycia na bardziej osiady; pierwszy zbir jego poezji odbito u Hallera w 1510 r., sam autor okreli je ja-ko primitiae, gwnie pochway i panegiryki dla protektora poety, Macieja Drzewickiego, ten-dencje parenetyczne, moralizuje, poucza swoich czytelnikw, wystpuje jako obroca cnoty; nurt dydaktyczny bdzie nieodmiennie tkwi w caej jego twrczoci; tematy polityczne; poezja okolicznociowa; elegie, najciekawsza z nich Do Grynei, kochanki z czasw pobytu w Aus-trii (wbrew swym moralistycznym zaleceniom poetyckim prowadzi ycie bujne i swobodne, przygd mia mnstwo, obojtny wobec konsekwencji, np. jego crk, Juanit, zaopiekowali si jego przyjaciele); w pniejszym wieku zwraca si ku poezji religijnej, pisze hymny na wzr hymnw brewiarzowych, proste, pozbawione aparatu mitologicznego i ozdobnikw; po-zostawi tez pierwsz w literaturze polskiej autobiografi poetyck, wizerunek wyidealizowa-ny, niemniej wiele tu autentyzmu; w Heilsbergu stworzy centrum nauki i sztuki, zgromadzi tam wielk bibliotek, mia tam galeri obrazw i gabinet numizmatyczny. Klemens Janicjusz ostatni i najwybitniejszy z poetw aciskich pierwszej poowy XVI w., stosunkowo najlepiej dzi znany, y w latach 1516-1542, pochodzi z Wielkopolski, syn cho-pa z Januszkowa, ojciec Klemensa utraci wszystkie dzieci podczas zarazy, syna, ktry uro-dzi mu si w kilka miesicy pniej, postanowi oszczdza i wysa go do szk, gdy mia 16 lat, dalszym ksztaceniem zaj si Krzycki, na jego dworze Janicjusz mg zetkn si z Dan-tyszkiem, Hozjuszem, Wargawskim, Kromerem, na zlecenie Krzyckiego pisa krtkie epigra-maty powicone kolejnym biskupom gnienieskim (Vitae archiepiscoporum gnesnensium), drobne wiersze i elegie, utwory powicone Krzyckiemu pene s wdzicznoci i przywiza-nia, zarazem wolne s od panegirycznego pustosowia; z maju 1537 r. Krzycki zmar, Jani-cjusz znalaz

schronienie na dworze Kmity, monowadcy i mecenasa, prawdopodobnie na je-go zlecenie napisa Skarg Rzeczypospolitej i Do magnatw oraz rozpocz prac nad ywo-tami krlw polskich; dziki Kmicie uda si do Woch, przyja zwaszcza z azarzem Bona-mikiem, ktry wspiera Janicjusza w czasie nawrotu choroby puchliny wodnej oraz poma-ga mu finansowo (Kmita rozczarowany brakiem panegirykw dla siebie przysya zasiki rzad-kie i skpe), dziki Bonamikowi Janicjusz skrcon drog uzyska stopien doktora filozofii, po zoeniu egzaminu w obecnoci cesarskiego penomocnika otrzyma laur poetycki; wrci do Polski, schorowany i zmczony przyby do Krakowa, gdzie Kmita przyj go zimno, zerwali na pocztku 1541 r., obejmuje probostwo w Goaczowie, sprowadza do siebie matk, przyjani si z Janem Antoninem, Wgrem i lekarzem, dziki jego opiece zdrowie Janicjusza poprawio si na jaki czas; zatroszczy si o zebranie i wydanie swych utworw, wikszo wychodzia ju pomiertnie; Tristium liber (Ksiga alw) wzorowana czciowo na Owidiuszu, zawara elegie pisane w Padwie i Krakowie po powrocie, czsto adresowane do przyjaci padews-kich, tu znalaza si te elegia O sobie samym cenna autobiografia poetycka, utwr ude-rza szczeroci, melancholi i liryzmem, pisa j czowiek ciko chory, zdajcy sobie spraw z bliskoci mierci; w jego poezji akcesoria staroytnoci ustpiy miejsca realiom polskiej rzeczywistoci; zbir elegie rne zawiera wczeniejsze elegie dla Krzyckiego i przyjaci w Padwie, wiersze religijne, artobliwe, epitafia dla zmarych przyjaci i niewiele epigramatw miosnych, subtelnych i owianych melancholi; przed mierci wrci do tematyki politycznej Dialog o pstrokacinie i zmiennoci polskich ubiorw dialog dwch osb: zmarego przed wiekiem Jagiey i ywego Staczyka, zatroskanych o to, czy Polska zdoa jeszcze obroni si przed Turkiem wobec upadku mstwa, zniewieciaoci i skonnoci do zbytku wspczes-nych. Utwr celny i gorzki w przeciwiestwie do wielu pism politycznych epoki odznacza si wielk konkretnoci szczegw, nie ma tu oglnikowych westchnie. Zdziwione pytania dawno zmarego krla i gryzce riposty krlewskiego bazna jaskrawo maluj nastroje ludzi zaniepokojonych stanem obronnoci kraju; ostatnim utworem pisanym ju prawie na ou mierci byo Epitalamium na lub Zygmunta Augusta. lubu tego poeta ju nie doy; w stycz-niu 1543 r. ostatni nawrt choroby zabiera najzdolniejszego z poetw polskoaciskich. Od tej pory zaczyna si zmierzch literatury aciskiej w Polsce, a zarazem zoty wiek literatury w jzyku polskim. TEKST Grzegorz z Sanoka. Do Kallimacha: poeta zwraca si do Kallimacha, aby ten sprawi, by dziki pieni ogucha/ Ta, do ktrej poda stale kada myl, jeli Kallimachowi si powiedzie, Grzegorz bdzie wdziczny i da mu wszelkie bogactwa. Filip Kallimach. Do Fanni Swentochy: wyznaje, e swym talentem ju caym jedynie sawie twej, Fanni, moja, wci suy, wyjawia, e musia opuci ojczyzn, bdzie tua po wicie, wymienia wiele staroytnych krain i postaci, trwa duga wdrwka, pynie przez wiele mrz, od wyspy do wys-py, utwr koczy: Co zaszo,/ Odkd przybyem tu sama opowiedz. Ty, ktra w twierdzy/ Myli mej wadasz agodnie berem i tronem, przed ktr/ Wszelkie tajniki mych zgryzot i trosk stany otworem. Do Grzegorza z Sanoka: nazywa go ojcem wszystkich artw, twierdzi, e Grzegorz pisze, igra pirem, by bahostkami opisywanymi przez niego zatai istotne udrczenia. Do Grzegorza z Sanoka, najwielebniejszego arcybiskupa lwowskiego, wezwanie ze wsi do miasta na Boe Narodzenie: Kallimach zawiadamia, e nadchodzi czas narodzin Chrystusa, wiato zbawienia obiecane dla wiata, przedstawia opis sytuacji, ktra dzieje si wok narodu Chrystusa: Bogurodzica tam siedzi smutna i gorzko si ali/ Ponad malestwem nie-dawno zrodzonym, e go nie moe/ W liche spowin pieluszki" opisuje przybycie trzech krlw, ktrzy na kolana padli, zotymi szatami zmiatajc siano zmierzwione,/ I otworzywszy szkatuy bezcenne prosz, by przyj/ Dary niegodne rk Boga, przyszed ojciec rzeczy i wiata, przynis pokj dla

wszystkich na ziemi, pasterze nie boj si o swe trzody, pozwalaj jej bdzi po trawie; apostrofa do Grzegorza z Sanoka, ktry powinien wrci do swej ow-czarni, a nie przesiadywa na wsi, to najlepszy ojciec, namawia go na powrt do miasta: znowu owczarnia ci wzywa, a Boe Narodzenie staje si okazj do zmiany miejsca pobytu, utwr koczy si sowami: przyzywa ci oto Muza twojego Filipa. Do Fanni Swentochy: Kallimach zwraca si do ukochanej Fanni, pytajc, dlaczego nie zjawia si o umwionej godzinie, Zwioda przysig mnie: <<Jutro odwiedz twj dom>>, przyta-cza przykady staroytnych, ktrzy umarli oczekujc na przyjcie mioci (Pyram i Tyzbe, Fylis i Demofoont), czeka na Fanni w wielk radoci, Ale czterykro zwiedziony prn nadzie-j,/ Pohamowaem ju wodze radoci mej wrt, czeka, Ale gdy Febus promienny do wd zachodnich si stoczy,/ W sercu nadziei cie razem z dniem jasnym zgas, czu si osamot-niony i upokorzony tym, e ona nie przysza na spotkanie, lecz nie ma sumienia wybuchn skarg i nie ma zamiaru krzycze na kochank, wolaby, eby bya zawsze mia bogom i nie naraaa si na jego gniew, bez wzgldu na to, czy byaby wierna czy pena zdrad. Do Jacyntusa Wawrzyca: Daa ma Fanni pocaunek zoty, analiza pocaunku, ogie kochankw, ktry przeszywa ciaa dreszczem, gdyby duej trwa w tym pocaunku, jego dusza chciaaby zbiec do Fanni Zostawiajc martwe ciao. Do Jowiana Miriki: chciaby zmieni si w Filomel i i w niewol do Jowiana, bo w jego wizieniu moe radosny by ptak. Do Muz: Drusill mieszczk teraz opiewajmy,/ Wenery, Muzy i wy, Kupidyny!, przewysza wdzikiem Faniol. Do Nigrinusa: nie naley si wstydzi, e garncarz ojcem jest mojej dziewczyny, jego dziea ciesz wszystkie zmysy, nie tylko jeden (np. malarz cieszy oczy, muzyk uszy), to szlachet-ny zawd, wylicza zalety tego zajcia, Id i mw teraz garncarz wstyd przynosi. Do Marka Jakuba z Dbna, kasztelana krakowskiego: wzywa Marka, by spojrza na nasze krlestwo dotychczas niezwycione, ktre teraz baga o pomoc, wylicza zalety Marka, jego mdre rady, wzywa go do wsparcia ojczyzny, pchnicia na szlak okrt, ktry zboczy z trasy, nagrod bdzie sawa. Na yska pasoyta: historyjka o tym, jak ysek gupi i prostacki chcia rozbawi pana bazestwami, gdy pan go ignorowa, sta si bardziej ordynarny, a wiatry tykiem wypuci czterykro z haasem, pan si zawstydzi i odszed. Do Semproniusza: naladowana oda I, 14 Horacego, porwnanie pastwa do okrtu. Do Jakuba z Bokszyc: nie interesuj go wystawne uczty, Mnie zachwycaj twe skromne i niekosztowne biesiady,/ Na ktrych czsty art z urokiem splata si sw, pochwaa wina, ale nie pijastwa, dobrze po nich sypia. Do Mikoaja Mergusa: pytanie, dlaczego Mikoaj przesta pisywa wiersze i listy, ktrymi wczeniej zasypywa Kallimacha, czy si wstydzi przed publicznoci? Aesticampianus Starszy. Epitafium dla Kallimacha: Tu pogrzebany spoczywa z daleka od ziemi ojczystej, poprzez wydarze zych bieg znalaz si w Polsce, mier porwaa go, zanim osign wysze cele, o ktrych marzy. Konrad Celtis. Elegie: Do Hasiliny o burzy, ktra go zaskoczya, gdy udawa si do sarmackiego Krakowa i o zapowiedzi wiosny: obraz przyrody budzcej si do ycia, burze uznaje za kar od Boga, kilka razy omdlewa, jednak gdy ujrza Hasilin, wszystko przestao go przeraa, porwnuje j do najpikniejszych rzeczy, ona pozostaje niewzruszona, Spojrzyj, okrutna kobieto, w gb du-szy arem strawionej, obawia si tego uczucia, trawicego do niemal do utraty si, los prze-znaczy mu tak mio, ktra bdzie jego serce dry, mio przyrwnuje do choroby, przy-niesie mu szybki zgon.

Do Hasiliny wiersz heroiczny: pochwaa wdziku i urody kochanki: twe ciao w kadej czsteczce natura/ Obdarowaa urokiem i swoj ask niezmiern, jest pikniejsza ni wszystkie dziewczta z innych krajw, proba, by go nie odrzucia, , jeli go pokocha tak, jak on j, wy-chwali j pieniami i pozna j cay wiat, jeli go nie pokocha, on umrze z mioci, na jego grobie ma napisa: Celtis tu ley, nieszczsn mioci ongi porwany,/ A niezwykego grobo-wca przyczyn jest Hasilina. Do Wisy opisujc jej pocztek i ujcie oraz o ubrach i polowaniach na nie: Wisa swj wiedzie pocztek ze skalnych Karpat podny, przez Krakw, Mazowsze i Hercyni, yj wrd nizin Mazowsza straszliwe tury kosmate ubry, opis polowania: myliwy drani zwie-rz, a ono pada z wyczerpania, pochwaa Krzyakw. Ody: Do Filipa Kallimacha: od niego lepszym poet by Kallimach, o ktrym potomni nie zapomn. Erotyk do Salemniusa Deliusa na powaby wiosny: Delius otrzyma od Jowisza talentu jasny dar, Deliuszu, droszy ty dla towarzyszy swych/ Nili niejeden brat, Przemija szybko czas, biegnie za wiekiem wiek/ I moe z naszych cia jutro ju bdzie proch,/ Wic miostkami swj rozweselajmy los,/ A do utraty tchu piewajc nasz pie. Erotyk o nocy i pocaunkach Hasiliny: wspomnienie szczliwych chwil, spdzonych w ramio-nach kochanki, chciaby, by ta noc trwaa wiecznie, by mg nasyci swoje pragnienie. O gadatliwym Windeliku: Powcignij jzyk swj,/ Bo oczekuje mnie sawa wiksza po mie-rci, pynca/ Z mw uczonych ust. O kapanie-rywalu: atak na moralno kleru, motyw czsty w poezji Celtisa (czy ma jaki odpowiednik w rzeczywistoci?). Do niezgodnego Sepulusa: Sepulus dziwi si, e Celtis nie uczszcza do adnego kocioa: na bstwa wielkiego nieba/ Patrz w milczeniu, bez sw, Przecie jest we mnie sam Bg, miasto i tum s wrogami poezji. Do Alberta Brutusa: jako wieszcz wie wszystko o niebie, zastpuje bogw, Jak szkodliwa by-a szalonych ludzi/ Troska, bogom odbierajca trudy/ Im nalene!. Do Jerzego Morina na chwa wymowy: chlubo Sarmatw, czci powinni ciebie obywatele/ Za tw mio do nieskazitelnoci, mdry mwca, radoci chwytaj krtkiego ycia,/ Co szyb-ko mija, Rozpd troski strunami dzwonicymi, nie ma ucieczki z krainy Hadesa. O uczcie Miriki: Chciaem pijastwem poznawa sarmackich ziem obyczaje, jeli Miriko za-prosi go jutro, wina nie tknie, A powracajc ju trzewy na uczt, Sokratesowej/ Zo rozmowy ci dar. Epigramaty: Do boskiego Fryderyka o wieniec wawrzynowy Apollina. Cesarz na insygnia poetw: My, Cesarz, wieszczw insygnia laur dalimy Konradowi. O pocaunku Cesarza i papiea: gdy Fryderyk wrcza mu wieniec, caowa go w twarz, gdy odwiedzi papiea, musia caowa stop. Do mojej Muzy: z Kaliope jedzie na pnoc, Gdzie barbarzyski swj kraj prosty zamieszka lud, gdzie wieniak sarmacki. Do Salemniusa Deliusa: wezwanie miosne do chopca. O mrozie sarmackim: gdy pewnego dnia wieniak jaki zamierzy niebacznie/ Wytrze zmarznity nos, sopel uchwyci w sw gar. O gbie Sarmatek: szeroka gba je szpeci, kada chciaaby by uznana za pikn dla swych oczu. Do towarzyszy: nie opaca si pisa pieni (aden z wadcw ich nie lubi), lepiej krtkie wier-sze pisa. Do Hasiliny: frymarczy sob, gdy tylko jej m wyjdzie z domu, na dodatek biega po chop-skich chatach, Aby szczliwa tym wie towar zechciaa wzi twj. O obyczajach Sarmatw: rzdzi kobieta, nie m, balwierz zamykany jest w wizieniu, bo mia nalen chost da onie. O pocie Sarmatw: odmawia sobie ryby, jado pieczone wci re, pijak. O Krakowie: grznie w bocie, szkaradne ulice gdzieniegdzie tylko bruk maj.

Do Kallimacha: Hasilina bdzie sawna wrd Germanw, Fanni wrd acinistw. O pierzu Sarmatw: sypiaj na pierzu, Celtis do dzi nie tkn tych pir. O rzece Wile: Wisa granic przed laty germaskiej bya krainy. O Husie, to znaczy gsi. O niedowiadczonym astrologu. Do Akademii Krakowskiej, gdy chcia przemwi: jej uczono i blask cay ogarnia dzi wiat Na Akademi. Do Jana Terina: sprzyja mu Febus. O pijanych kapanach: Kapan germaski przy winie i dniem, i noc struje. O wykltym z powodu pienidzy. O ucztach Germanw: sprona rozmowa o rzeczach bezwstydnych, barbarzyski gwar. Do towarzyszy. O Bakchusie. O Roswicie, poetce germaskiej, ktra po raz pierwszy zasyna za panowania Ottona: po-chwaa jej. O swej bibliotece: gdyby kto chcia potrjny jzyk rozumie, niech go odwiedzi. O dziewczynie znalezionej w Rzymie: umara, zauwaa, e Mw pobonych brak. Do Germanw, gdy przywozi im jzyk grecki: O, jak szczliwy, kto doy lat naszych i wa-da moe/ Greckim jzykiem i zna pikno aciskich sw. Epitafium Filipa Kallimacha: skazany na dwr krla Sarmatw. Na Akademi. Mionikom Muz: zaproszenie na spotkanie. Na Rzym: w zbytku bezbony Rzym. Do czytelnika: proba o modlitw po jego mierci. Wawrzyniec Korwin. Oda saficka o Polsce i jej stolicy Krakowie: pikny kraj, gdzie mieszka twardy Sarmata, przez Polsk przepywa pikniejsza od wszystkich Wisa, le fale krysztaowe, mija Kra-kw, gdzie Wenus pikne hoduje dziewczta, Rzeczpospolita zasobna jest w kruszce, mie-szkaj w niej ludzie roli jak dby i mna szlachta. Pawe z Krosna. Oda do Apollina: proba o natchnienie, by mg godnie czci patrona, Gabriela Perenyiego, wyszukana forma i nieustanne odwoania mitologiczne, tre uboga, pochlebstwa i ofiarowa-nie mecenasowi swoich sub. Na uczt Stanisawa Thurzona: obraz uczty humanistycznej. Wstp do Troas szstej tragedii L. Anneusza Seneki: Powane wiersze w ogromnym trudzie dni/ Pisane, ktre (o wierz mi!) bd y/ Przez dugie wieki. Rusin, mistrz Pawe z Krosna, na powrt najjaniejszego wadcy i krla, pana, Zygmunta, kr-la Polski itd.: wszyscy si ciesz stsknieni widoku Zygmunta, Rado sw by objawia na-wet martwy gaz, apologia krlowej: wite przewysza dziewice, proba o liczne aski dla siebie. Jan z Wilicy. Z Wojny pruskiej: wykonanie raczej kronikarskie i genealogiczne, najwaniejsza cz opis bitwy grunwaldzkiej (prby epicko-batalistyczne wzorowane na Wergiliuszu), od pocztkw narodu polskiego do opiewania cnt Jagiellonw, bardzo rozwlekle sama bitwa, raczej efekto-wno ni realia, mao treci, Mars rykiem wojn obwieszcza okrutn, wojownicy padaj i swe dusze do Tartaru nios, Jagielle jawia si wietlicie jasna posta biskupa Stanisawa, ktry zapowiada zwycistwo Polakw. Epigram na zawistnego: do Zoila, jeli wystpi jaki bd, to wina drukarzy, nie autora, moe spojrze w doczone sprostowanie bdw.

Mikoaj Hussowski. Pie o ubrze: opis ubra, litewskiego pejzau, sceny myliwskie, wzmianki o Litwinach i ich obyczajach, wtrty historyczne, gwnie powicone ksiciu Witoldowi, zawoanemu my-liwemu, do poematu doczony apel do wadcw chrzecijaskich o wsplne stawienie czoa niebezpieczestwu tureckiemu motyw czsty w politycznej poezji XVI w. O zwycistwie najjaniejszego wadcy i pana, Zygmunta, z aski Boej krla Polski, wielkiego ksicia Litwy, Rusi, Prus itd., pana i sukcesora: nad wojskami tureckimi. Andrzej Krzycki. Andrzej Krzycki do czytelnika: tutaj Muza pochlebia Wenerze, brednie to i fraszki. W krgu dworu: Piosenka trenczyska: Ty wic to jeste pann sawn teraz w wiecie,/ Ty to polskiego wa-dcy maonk by masz? Pie saficka: zwrot do narzeczonej Zygmunta, wysawia zalety jej przyszego ma, proba do Junony i Hymena, by uwietnili ich wesele i aby dobry nam std owoc wyrs z dobrego drzewa. Czterowiersz na krlow Bon: Nie byo w caym wiecie, czcigodna Barbaro,/ Nic nad ciebie i ponad potomstwo twe nic., Przed czasem nam zabrana, w lepszy jednak wiat. W imieniu wierszy Chryzostoma Colonny odpowiada ich autorowi Krzycki. Chryzostom Colonna odpowiada Krzyckiemu: porwnanie Krzyckiego do Owidiusza. Pie na wesele wspaniaego krla Zygmunta I i synnej krlowej polskiej Bony: Nie dziw si, e tu orze z wem jest zczony:/ Mio je czy wszystko sprzc umie jej moc. Jedenastozgoskowce zawierajce sekret nazwiska autora: akrostych, opis wesela. O krlowej Bonie: Polska powinna by szczliwa majc na swoim terenie tak szlachetn osob. Na cze krlowej Bony: z niebiaskim obliczem, Darem Wenery yciodajnej pikno,/ Pallady rozum, zacno i wstydliwo, Junony diadem, yczenie, aby ya dugo. Pod wizerunkiem krla Polski Zygmunta I: 2 wersy, Co tu duo mwi?, wielka sawa. Wiersze wyryte na zewntrznej cianie zbudowanej z marmuru krlewskiej kaplicy na zamku w Krakowie: nie tylko Zygmunt wybudowa kaplic, ale take troszczy si o ycie wieczne. Na t sam kaplic: pomnc, e yje/ Jak wielki krl pamita, e umrze i on. Na zbrojowni krla Zygmunta I: Bro rodzi pokj, pokj, musi uku bro. Na to samo: szczliwe pastwo, ktrego wadca w pokoju obawia si wojny. Na to samo: wiadkiem czynw Zygmunta ten Marsowy dom. Na to samo: Zygmunt wznosi kocioy i Marsowe gmachy. Na wielki dzwon ulany w Krakowie na rozkaz krla Zygmunta: Jeli co si, wdrowcze, zdam zbyt wielkim dzwonem,/ To czy maoci grzeszy co z Zygmunta dzie?. Na zbudowan w Piotrkowie przez krla Zygmunta wie, w ktrej zbieraj si sejmy krles-twa. Na myliwski rg krla Zygmunta. Na kodeks postpowania sdowego utworzony za spraw krla Zygmunta. Na wa krlowej Bony. Na to samo. Do sawnego Zygmunta Augusta: Zygmunt + Bona + August + Drugi. Zajc schwytany na polowaniu przez krlow Bon o swoim losie: pochwaa rczej owczy-ni. O Beacie Kocieleckiej, pannie we fraucymerze krlowej Polski, Bony. Na obraz dworskiego ycia. art i satyra: Epitafium ojca szynkw, Korybuta: pochwaa wina, Bakchusa i Cyprydy (Wenery). Testament Korybuta: Jelicie mdrzy, yjcie, wszystko jest dla ycia. Na Jana Zambockiego. Na tego samego: wiaroomco, zdradzie sw wiar. Na tego samego: gwaciciel chopw, Kiedy trzeba na wojn, kupi lub wyprosi/ Zaraz sobie przyczyn, by nie musia i. Na Jana Grskiego z Miosawia: Ciebie ogromem cielska nie przewysza nikt.

Na tego samego. Na tego samego. Na tego samego: wymiewa Krzyckiego, e jest poet. Na tego samego. Na tego samego. Na kanonika krakowskiego i archidiakona lubelskiego Stanisawa Tar, sekretarza krlew-skiego: Skoro prebend z ziemi i dom masz tak may,/ czemu wrd nas wysoko tak zadzie-rasz nos?. Na tego samego: Gdy ci zodziejem proz nazwie kts udajesz,/ e nie syszysz; czemu gdy wierszem gniewny tak?. Na tego Tar, ktry chcia wytacza proces z powodu wiersza napisanego na niego. Na tego samego. Rzeczpospolita do swych poetw: Obowizkiem onierza pdzi wroga z granic,/ Waszym pdzi potwory z przybytku mych sztuk. Pewien poeta sprowokowany alami Apollina i Rzeczypospolitej wybuchn takimi pochwaa-mi pewnego dziea: Nowe karty, ajno warte. Na kanonika krakowskiego Stanisawa Tar, ktry inwektyw napisan na niego porwnywa ze zbrodniczym uczynkiem Herostrata palcego wityni Diany. Na pana krakowskiego i starost Krzysztofa Szydowieckiego, kanclerza wielkiego koronne-go: ubolewa nad zymi obyczajami, nad chciwoci, nad tym, e ludzie sprzedaj swoj ojczy-zn, Chrystusa, brak w nich cnoty. O biskupie krakowskim Janie Latalskim: przytacza historyjk, gdy na otarzu posg biskupa Stanisawa, potrci wiec, ktra urazia Latalskiego w gow, tumaczy to, e trzewy zlk si, e pijak bdzie mu kaza pi ogromne kufle piwa. Na tego samego. O pewnym zabawnym zdarzeniu: o tym, jak to z gospody biskupa spuszczono przez okno w sieci weso kobietk, poniewa gospodarz zamkn drzwi. Co odpowiedzia ksidz biskupowi: gdy biskup aja ksidza za 5 dzieci, ten odpowiedzia, e pan da mu 5 talentw, te przyczyni mu dalszych pi. Jak dziewczyna odpowiedziaa ksidzu: ksidz zapyta j, czy do siana chce i (kosi), ona: To na plewach zaatwi mwi mona te. Czterowiersz o Beacie: pikna, Przyjacika najlepsza jurnego Priapa. O mioci: Pizon na ujrzany u Krzyckiego obraz Lukrecji zbyt swawolnie wyobraonej. Krzycki do Pizona w obronie Lukrecji. Na zbyt swawolny obraz Lukrecji. O twardym sercu dziewiczym Diamanty. O niezgodzie serca i oczu: W rozterce wadza ciaa naszego i rzd!. Krzycki do panny Diamanty: jej oblicze godne Wenus, Jowisza maonk mogaby by, mio nie szczdzi mi mk, ponie jak Ilion, Na nieszczsnego spojrzyj askawie kochan-ka. O dziewczynie Lidii: poeta opowiada o tym, jak Lidia cisna w niego niegiem, wczeniej myla, e nieg jest zimny, a nie jest ogniem, zakochany, pyta, gdzie ma uciec przed sidami mioci, tylko Lidia moe zgasi poar w jego sercu, ale nie niegiem ani lodem, lecz przez ten sam ar. O dziewczynie Lidii: zastanawia si, czy Lidia bdzie gotowa pj za nim wszdzie, jak ry-sie i guche skay szy za dwikiem strun Orfeusza. O wasnym szalestwie: Wielk mio mam w sercu i nienawi mam./ Nie wierz majc pewno, poznaj, a nie wiem, Chocia wolnoci pragn, w niewol chc i, Gnam sam, bo tak chce Amor, co wszystkich zwycia,/ Ktrego drg rozumem nie wyledzi nikt. O swej mioci: wszdzie idzie ze mn mioci ar./ Czsto nowym pomieniem chciaem ga-si dawny, sw nie ba si miosny ar./ miercim ju nawet pragn, bo ta koczy wszys-tko,/ Lecz pki czucia, pty trwa miosny ar?/ Wic kresem mej mioci tylko mier by moe. O swej mioci: Wlinie si, rdze wyssie/ Sodka trucizna./ Oto policzki wiecznie z obrz-

miae, Ziejca rana tworzy si od ciosu,/ Ktra si nigdy gadko nie zablini, Zwyciasz, patrzysz na swoj ofiar/ Bez miosierdzia, Sama tak kochaj zawsze niewzajemnie. Kochajcy prawuje si sam z sob: nadchodz dni witeczne, gdy kady wyznaje swoje grzechy, a mnie mioci pali ar, C Amorowi wbrew mam pocz on mi sprzeczny! / Czy, gupiec, mam nie kocha, kiedy to sodko tak?. Do Dantyszka o swej mioci: Jake biedny, kto kocha i wzajem kochany,/ A owocu mioci tej nie moe mie. Wiersze do przyjaci: Biskup Andrzej Krzycki do Erazma Rotterdamczyka: o sawie Erazma wiadczy fakt, e jego liczne ksigi surowi Sarmaci/ Czytaj, pochwaa wydania pism antycznych twrcw i Pisma w. przez Erazma, potpienie Lutra: Oto przyszed czek wrogi kkol siejcy wszdzie. Krzycki do czytelnika w Kronice Polski Macieja Miechowity (w Krakowie u Wietora 1519). Epitafium dla Mikoaja Czepla wyryte na tablicy w cianie: zwrot do przechodnia, by y dob-rze i nie przywizywa si do dbr ziemskich, przytacza swj przykad: y szczliwie i zaw-sze mia wszystkiego w brd, a dzi Prcz dobrych czynw nie przyjdzie mi nic. Epitafium Piotra Tomickiego: Tu Piotr i jego orszak, roztropno i cnota,/ Dostojestwo i pikno, wymowa i wdzik, Filar wity, ojczyzny sawa, chluba kleru,/ Sprawiedliwoci puklerz, senatora wzr. O sprawach Rzeczypospolitej i religii: Do krla Polski Zygmunta: przestroga przed nieuczciwoci mistrza zakonu, ktry nie dotrzy-ma wiary ani cesarzowi, papieowi, Moskalowi, ani Bogu. Na obraz Lutra: Jam to w Luter, Wszystkie nauki bowiem, kiedy potpione,/ Powtarzam dzi si chepic, em jest boy duch, Nikt mych sw nie uwaa za dobre i suszne,/ Lecz wyzywanie witych ma suchaczy do, Poza tym nie masz we mnie rozumu ni krzty, To-te zajmuj si mn jedynie pgwki. Skarga Religii i Rzeczypospolitej: skar si nie dlatego, by kogo obwinia, ale by pokaza ich nieszczsny stan, prosz czytelnika o wsparcie i pomoc w ich naprawie, Rzeczpospolita: jest nieszczliwa, ma swego ksicia, mdry senat, rycerzy, waleczn modzie, bogactwa, wiele darw ziemi, a jednak wydana zostaa jej nieprzyjacioom, ludzie dbaj tylko o siebie sa-mych, o pienidze i dobra prywatne, nie troszcz si o ni, a przecie z jej upadkiem wszys-tko upada, dbaj o strojno, niebezpieczni ssiedzi, faszowane pienidze, ufa tylko Religii, ktra te si od niej odsuwa; Religia: gardz ni wszystkie stany, sabnie wiara, lgn si zdrady, rozboje i kamstwa, proponuje Rzeczypospolitej, by obie sobie poszy, nim bdzie go-rzej; Rzeczypospolita pociesza j, prosi, by nie tracia odwagi nie zostawiaa jej samej w nie-doli, porwnanie Kocioa do okrtu, sternik zasypia wrd zepsucia, nadzieja na uciszenie burz. Tren Wooszczyzny: rozpacz niegdy silnej krainy, ktra pokonaa Turkw, Wgrw, prze-trwaa sw macierz Rzym, a podbita zostaa przez Polakw, I mnie, com przedtem tyle na-rodw i krlw/ Zmoga jeden bohater, Tarnowski, zwycia!, pochwaa krla: umiesz w godne rce/ Skada buaw!. Dialog na temat opublikowanego niedawno Sejmu azjaskiegp: dialog Rzeczypospolitej, Ka-dego i Nikta, rady na przyszo. Jan Dantyszek. Epigram do Drzewickiego: chciaby da najcenniejsze rzeczy swojemu opiekunowi, ale ich nie ma, moe da tylko ten wiersz, w ktrym opisa dobroczynn cnot, o Dantyszku, prosz, twym pamita chciej!/ Moim bogactwem pieni s. Podarek noworoczny dla biskupa Drzewickiego: jest zwyczaj, e na Nowy Rok obdarowuje si przyjaci, jego kiesa jest jednak pusta, liczy si to, co jest drogiego dla darczycy. Do Janusa: proba o szczliwy nadchodzcy rok, lepsze plony, opiek nad krlem, dobr maonk dla niego, jeli wszystkie proby zostan spenione, zanios dary na jego otarze. Do modziey: Unikaj prnowania, dna wiedzy modzi, krytyka wina i Bakchusa: On zdrowy rozum mci, ciao obezwadnia, przestroga przed mioci: dotd pod jej wadz nie-szczsny

wci trwam, zachta do nauki. Na Zygmuntowego ora. Poeta poleca Zygmuntowi Pie weseln na lub Zygmunta z Barbar. Na chwa Pawa z Krosna: pochwaa cnoty biskupa Lubraskiego, ktra wyniosa go na najwysze godnoci duchowne, u jego boku yje Krzycki, ktrego/ Sam Apollo ka sowa uczy w sodki rytm, Jam te prbowa nieraz opiewa ci w pieni,/ Lecz na mieliznach zwy-kle grzza moja d. Wiersz do Zygmunta: zjazd krlw, pochwaa krla polskiego, Lichy bazen, komediant, gra-jek, piewak kady,/ Co do ciebie przychodzi hojny bierze grosz;/ Nieche ciko nie przyj-dzie darzy ask wieszcza,/ Ktrego wiersz uczony przetrwa wiekw wiek. O wasnym herbie: wiksz chwa od dziedzictwa przodkw daje cnota. Do Grynei: twarde koleje ywota nieszczsnych kochankw, ich rozstanie, liczne aluzje mitologiczne. Na swj wasny wizerunek: Takim mnie malowano. O gociach: Po trzech dniach czsto ryby a i go zamierdnie./ Chyba e ryba w soli, go przyjaciel szczery; Gospodarz ma Hektora mie zawsze wesoo,/ Mdro Sybil, cierpliwo tak, jak mia Job. Na swj wizerunek: Jedenacie pileci i miesic przeywszy/ Taki byem, jakiego na obra-zie masz. Epigram na ksik Kopernika: Kszta si, dna wiedzy modzi, w tych naukach./ Ktre pomiarw ucz i tajemnic nieb,/ Wielk bowiem nagrod ten trud ci przyniesie:/ Drog do nieba wska ci karty tych ksig. Jedenastozgoskowiec do Jerzego Sabina: 1. skarga, e Pierzchaj zawsze przed starym dziewczta i unikaj go Muzy, ciga praca, troska o ojczyzn, proba o przyjcie tych wier-szy, cho nie tak podobne do Katullusowych/ Jak twoje; 2. chwilowe natchnienie; 3. poch-waa wierszy Sabina, Sabin skary si na mier maonki i przyjaciela, Dantyszek namawia go, by modlili si ju o spoczynek w niebie dla nich samych. ycie Jana Dantyszka: zamknicie caej twrczoci, prawie brak stereotypw antykizujcych, przestroga przed wiatem wielkiej polityki i intrygi, zapobiegliwo o dobra doczesne nieistot-na, konsolacyjny wiersz szukajcy pociechy po trudach ywota w perspektywie zbawienia i w nadziei na miosierdzie Boe. Epitafia Jana Dantyszka: 1. 63 lata Dla wielu kresem ycia zwyk bywa ten wiek, w ziemi ciao, niebie duch; 2. Niech ziemia skryje ciao na karm dla robakw/ I to, co byo prochem, niech si zmieni w proch, mier nadchodzi wtedy, gdy mylimy, e jest daleko. Klemens Janicjusz. Ksiga alw: Elegia III: pochwaa Kmity, przeproszenie za dug zwok, obawa, e na dworze Kmity kto przeciwko Janicjuszowi dziaa, lk przed przyszoci. Elegia V: skarga na chorob, zbyt szybko wyruszy w drog do kraju, czuje si osabiony. Elegia VII: autobiografia. Elegia X: cierpienia choroby agodz jedynie przyjaciele, wiele dla niego znaczy przyja Wargawskiego. Ksiga elegii rnych: Elegia III: choroba Krzyckiego, obawa przed przyszoci. Elegia VII: nowiny z Lacjum, Dla Italii mam podziw, dla ojczyzny mio. Elegia VIII: wyznanie przyjani Bonamikowi, podzikowanie za wsplnie spdzony czas. Elegia XI. Ksiga epigramatw: Do arcybiskupa Andrzeja Krzyckiego: Czym Polio dla Wergila, Mecenas dla Flakka, tym jest dla

niego Krzycki, ale wszystkich staroytnych mecenasw przewysza hojnoci. O tym, jak Krzycki jecha do Krakowa: kozy zabiegy mu drog, niebo mu sprzyja. O tej samej wrbie po mierci Krzyckiego: Mylnym tumaczem byem, Krzycki ywy nie wrci z Krakowa. O mierci Krzyckiego podczas wojny lwowskiej: Gdy mionik pokoju ujrza widmo wojny,/ Wraz z gincym pokojem wola umrze sam. O sobie samym po mierci Krzyckiego: Wyscha rola Krzyckiego, Teraz na Kmity pynie strusze. Na herb Kmity. Andrzej Kromer do Klemensa Janicjusza: Bye przedtem myliwcem teraze rybakiem. Klemens Janicjusz do Andrzeja Kromera: To samo mi, Kromerze, w obojgu z nich mie:/ Krzepicy pokarm znajdziesz i wrd fal. Amo: Trzy literki mnie gubi i wracaj yciu/ Ej, jak to mae swko moe mie t moc?. Nagrobek dla Andrzeja Falczewskiego w Padwie: zgin podczas igrzysk. Do Wenecjanina Daniela Barbaro: Rozkoszne twe wierszyki waniem czyta chciwie. O swej przyjani z Dolcem: mog rywalizowa nawet z Tezeuszem i Pirytouszem. Mwi Wawrzyn Janicjusza. Do Piotra Kmity: proba o pomoc, zmczony drog z Lacjum. Do Piotra Kmity: Kmita wszystkim si udziela, a od Janicjusza z daleka. Do lekarza Jana Antonina: podzikowanie za pomoc. Na wizerunek Penelopy: pochwaa wiernoci Penelopy i dzisiejszych pa, ktre, by y witobliwiej jeszcze i w zasadzki/ Nie wpa szatana mnichw trzymaj przez noc. Do swojej ksieczki. Do dzieci bawicych si obrcz: ycie mija tak szybko, jak toczy si obrcz. Do serdecznego druha Rafaa Wargawskiego: Zawierz dusz mnichowi, lekarzowi ciao,/ Uratujesz je ()/ Nie wiem tylko, jak strat nadrobisz kieszeni?. Na wieniec z r przysany w zimie: kwiatki z ogrodu Helbiety. Na wieniec wierkowy: podejrzenie, e jej mio przywida. Na szelka. Do pana Jana Antonina: mdry czowiek, jest zdrowy, ale myli o mierci. Do radnego krakowskiego Hieronima Spiczyskiego. Nagrobek dla Floriana Unglera: Od sztuki za powinien daleki by zysk. Ksiga wierszy zebranych: Do sawnego ma Justusa Ludwika Decjusza Starszego. Klemens Janicjusz przed mierci sam to na siebie uoy, jako e niby jego cie mwi do czytelnika: wszystko kiedy umrze, nie mg pieni wstrzyma mierci, nie wolno przejmo-wa si dobrami doczesnymi, bo w dom niebieski wstpi tylko sam duch. Skarga Rzeczypospolitej: satyra na niezgod szlachty, prywat i chciwo. Dialog o pstrokacinie i zmiennoci polskich strojw. ywoty krlw polskich: Lech I: przyby w te lasy za czasw Deukaliona. Krak: pobi Gallw, zabi smoka i zaoy Krakw. Dziewicza Wanda: samobjstwo w Wile. Piast: prostota dawnych ludzi. Bolesaw I Chrobry: pobi okoliczne plemiona, zjazd w Gnienie. Jagieo, czyli Wadysaw IV: ochrzczony, pobi Niemcw, do nieba. Jan Olbracht: bunt Wooszczyzny, zmar w kwiecie wieku. Aleksander: dzielny, mny, sprawiedliwo kocha i wito czci. Zygmunt: sprawiedliwy, pobony, mdry, pobi Moskala, Turka i Niemca. ywoty arcybiskupw gnienieskich: Krlewicz kardyna Fryderyk: bardzo by mody, gdy zosta biskupem. Andrzej herbu Ra, Polak.

Maciej Drzewicki, Polak: Moem by skpy, oszczedno to cnota. Andrzej II Krzycki, Polak: Na wycigi obdarza go i Bg, i los, los zazdrosny, zabra go, za-nim nadszed jego czas.