You are on page 1of 13

Piotr Cichocki Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytet Warszawski

Metafory medium. Analityczne konceptualizacje internetu I Tematem niniejszego eseju jest analiza kilku konceptualizacji internetu, chętnie uŜywanych zarówno w dyskursie naukowym, jak i w mowie potocznej. Nie zamierzam deprecjonować Ŝadnego z tych dwóch systemów komunikacji – moim celem jest dokładniejsze przyjrzenie się kategoriom naszego myślenia o internecie i zastanowienie się, czy są one zbliŜone do rzeczywistych zachowań. Chciałbym takŜe zakwestionować pewne schematy krępujące myślenie o sieci i działanie w niej. Zakładam przy tym, Ŝe w kontekście dynamiki internetu stereotyp jest kategorią nacechowaną negatywnie, ograniczającą elastyczność. W tytule uŜyłem pojęcia „metafora”. Na gruncie antropologii kulturowej szczególnie często i z powodzeniem stosuje je Kirsten Hastrup (2008). Chcę odnieść tę kategorię z jednej strony do teoretycznych konceptualizacji zjawisk społecznych – w tym przypadku uŜywania internetu – z drugiej strony zaś do języka jako takiego, wyraŜającego w pewien sposób nasze bycie-w-świecie. W tym drugim rozumieniu moŜemy określić język jako kod złoŜony z metafor, odsyłających nas do sposobów społecznego odczytania niewypowiadalnej rzeczywistości (Giddens 2004). Chciałbym jednak określić pułap „niekwestionowalności” niektórych pojęć – załoŜyć pewną obiektywność językową i ontologiczną terminów „medium”, „internet” i „uŜytkownik”, a takŜe bardziej spornego i przestrzennego terminu „platforma”. Innymi słowy, na potrzeby tekstu zakładam, Ŝe internet posiada pewne obiektywne cechy; postaram się następnie przedstawić róŜne sposoby myślenia i mówienia o nim – to myślenie i mówienie w duŜej mierze określa bowiem nasze praktyki w tej dziedzinie (Storey 2003). W przypadku internetu zaciera się granica pomiędzy kategoriami emic i etic, co wynika z przyspieszenia przepływu informacji opisywanego juŜ przez McLuhana (2004), a takŜe konwergencji, jakiej ulegają pewne pojęcia. Zmienił się wreszcie charakter samego internetu, co wynika wprost z przemian kultury, która go stworzyła. Dodajmy, Ŝe obecna formacja kulturowa wynika po części właśnie z kształtu tego medium1. Pominę tu pewne bardziej skrajne metafory

1

Przyjmijmy, Ŝe jeśli chodzi o kulturę, w której powstał internet, mamy na myśli kontekst tworzenia sieci. Kiedy analizujemy jego wpływ na kulturę moŜemy jednak mówić o globalnym, zróŜnicowanym wpływie.

1

Oczywiście stwierdzenie.związane z kwestiami inwigilacji (panoptikon) czy spędzania czasu wolnego2. większość tego czasu jest związana z badaniem portalu. UwaŜam.net określany bywa często jako „impreza”. Ŝe istotnym elementem jest takŜe zastosowanie kategorii etnograficznego „bycia w terenie” do sytuacji badania internetu. setki tysięcy. Myślenie tego rodzaju opiera się na wyraźnie zaznaczonej dychotomii „realne” / „wirtualne”. zarówno w rozmowach. Wilson i L. zwłaszcza gdy zagadnienie to analizują etnologowie. W ramach badania portalu prowadziłem otwarte rozmowy z uŜytkownikami za pomocą e-poczty i komunikatorów.net.com.pl oraz myspace. nasza-klasa. Peterson piszą. proponuję takŜe przemyślenie kilku pojęć emic. uŜytkownicy mieli w nim tworzyć swoją toŜsamość od podstaw. porównywanym do doświadczeń innych uŜytkowników i dyskutowanym z nimi. miliony „internetów”. Na ile uŜytkownicy grona w swoich zachowaniach – a takŜe 2 Np. grupa uŜytkowników czy aktywność znajdują się w polu naszego zainteresowania (w międzyczasie „ujawniło się” tu zresztą parę metafor). Przy zbieraniu materiałów pozwalających mi podjąć dyskusję na poruszany tu temat posługiwałem się róŜnorodnymi metodami. platforma komunikacyjna. Oprócz sprawdzenia funkcjonowania ujęć teoretycznych w praktyce. Postaram się przyjrzeć bliŜej tym kategoriom. Ŝe internet „istnieje” na poziomie praktyki – a chciałbym w mojej analizie zbliŜyć stronę teoretyczną i praktyczną – jest zbytnim uproszczeniem. Istnieją tysiące. 2 . który jest moim głównym polem badań. II S.net od trzech i pół roku. Wiele z opisanych niŜej kategorii weryfikowałem swoim własnym doświadczeniem. by skoncentrować się na klasycznych konceptualizacjach z pogranicza nauki i mowy potocznej. Jestem uŜytkownikiem portalu grono. Rozpatruję zastosowanie kilku pojęć teoretycznych na przykładzie portalu (a zarazem firmy) grono. jak i opracowaniach serwis grono. Wirtualność postawiła internet po stronie wyobraŜenia. Materiały przytaczane w tekście zgromadziłem w duŜej mierze dzięki obserwacji serwisu i zbieraniu dokumentów w sieci. Stosuję równieŜ porównania do portali facebook. kim byli lub są w świecie realnym. bez związków z cielesnością i tym.com. Nasze pisanie o medium w jego społecznym kontekście naleŜy więc zawsze określić konkretnie: jakiego rodzaju program. Ŝe określanie internetu jako sfery odrealnionej i wirtualnej było charakterystyczne dla początkowych tekstów analitycznych i literackich dotyczących medium dopiero co udostępnionego szerszej społeczności (2002). które mają wyraŜać istotę ich bycia w sieci.C. Właśnie z powodu lekcewaŜenia kontekstu mogą nasunąć się wątpliwości. stosowanych przez uŜytkowników wspomnianych serwisów. Proces ten opisywano w kategoriach wyzwolenia i oderwania od kontekstu.

datę urodzenia. mimo Ŝe moŜe wykreować niemal wszystko – robi to z pozycji pewnego tu-iteraz. „partnera”. Co ciekawe. w którym aktualnie się znajdują. „grono ID”. w kontekście teraźniejszego istnienia ze wszystkimi czasowo-przestrzenno-abstrakcyjnymi przyczynami i skutkami swej kondycji. w którym się urodziliśmy i w którym Ŝyjemy? To właśnie „toŜsamość” jest terminem. czyli ci. działania. wynika z tego. Sam system automatycznie wypełnia rubryki: „status” („on-line” lub „off-line”). gdy ktoś.net.net. kim jesteśmy. przeglądając nasz profil. Ŝe w tym przypadku władza polega na nieujawnieniu i niewidzialności. które uznają za stosowne4.w określaniu toŜsamości – naleŜą do owego wyobraŜonego. Ŝe ten. Inne pola zawierają bardziej zwarte informacje: imię. na oglądanie całego łańcucha znajomych. ale takŜe wszystkim innym uŜytkownikom grono. limitowanej właśnie koniecznością bycia wprowadzonym przez któregoś z jej członków3). „o mnie”. 3 Ta opcja pozwala obserwującemu portal antropologowi. jakŜe nieadekwatna do jego stosowania. jakich siebie kreujemy. którzy wnieśli odpowiednią opłatę na rzecz firmy grono. prowadzącego w końcu do osoby znajdującej się w grupie załoŜycieli społeczności. Trzeba jednak pamiętać.net by upgradować swój profil. gronowładni. „niczego nie szukam”). „Bycie” jest tu rozumiane jako rozwijający się – w sieci i poza nią – proces mówienia. na mapie umieszczonej na stronie profilu. co zazwyczaj dzieje się. w których uczestniczy dany uŜytkownik. Idąc dalej – to. tzw. MoŜemy z tego wnioskować. Struktura owego profilu daje moŜliwość wypełnienia kilku otwartych formalnie pól tekstowych: „chciałbym dostać na urodziny”. która zaprosiła uŜytkownika do tej zamkniętej społeczności. wyzwalającego świata? I czy świat ten wciąŜ nie jest powiązany sekwencjami przyczyn i skutków z tym. postanowi kliknąć na link „zgłoś naruszenie zasad”. kraj. „w gronie” od (data) oraz „zaproszenie” (tu link do profilu osoby. inne nicki. „zajmuję się” oraz „moje zainteresowania”. 3 . powstającej w określonych warunkach (samo pisanie przyczynia się zresztą do jej tworzenia). Ponadto gronowicze mają moŜliwość zaprezentowania zdjęć i filmów. miasto. OtóŜ uŜytkownicy serwisu mają do dyspozycji hipertekst słuŜący do tworzenia swojego profilu. „przygody”. oraz zaznaczenia punktu. Ta długa lista moŜliwości stwarza pole dla szeroko pojętej autokreacji. 4 O ile moderator portalu nie uzna inaczej. NaleŜy tu dodać kilka słów o specyficznych cechach programowych portalu grono. którą z przyzwyczajenia moŜna odnieść do pojęcia wirtualności. ujawniania się lub odmowy wszystkich wyŜej wymienionych działań. przez pryzmat którego ujawnia się konstrukcja pojęcia „wirtualności”. kto tworzy swój profil. jacy chcielibyśmy być. samostanowienia. Innymi słowy: sposób wypełnienia pól jest zawsze wynikiem pewnej wciąŜ kształtującej się toŜsamości. deklarację „w gronie szukam” (oferowane odpowiedzi: „znajomych”. mają między innymi moŜliwość ukrywania pewnych informacji. a moŜe jest nawet tego częścią. nazwisko. Internauta moŜe równieŜ przeglądać listę gron dyskusyjnych. gdyŜ – jak wspomnieliśmy wcześniej – kaŜda z platform internetowych wpływa swoją formą na przebieg procesów zachodzących w jej ramach. znak zodiaku.

o rozmaitych zainteresowaniach. What about it? I don't know. Wspomnę tylko. Nie chcę być jednak źle zrozumiana: ja nie udaję osoby. nieco dalej jednak napisała: Daje to wszystko osobę inteligentną. postanowiłem nie zamieszczać linków do konkretnych podstron. Ŝe wśród uŜytkowników grono. lokujące się na przeciwnych biegunach jednego kontinuum. tylko Ŝe jestem – w sposób najzupełniej świadomy. po charakterystykę zainteresowań – jest uŜyty najzupełniej świadomie i ma tworzyć precyzyjny obraz mojej osobowości. Z jednej strony zaobserwowałem u gronowiczów skłonność do postrzegania profilu jako naturalnie przezroczystego – przedstawiamy się w nim bez wahania związanego z kreowaniem własnego wizerunku. naleŜący do róŜnych klas społecznych i grup wiekowych. Jestem właśnie taka. potwierdza tę róŜnorodność. dwulicowości. umieszczanych przez uŜytkowników jako wyraz własnej toŜsamości – wśród ponad miliona trzystu tysięcy gronowiczów są bowiem ludzie z wielu miejsc. o chłodnym umyśle dąŜącym zawsze do sedna sprawy. nie pozbawioną jednak pewnej finezji. about what? I guess – about my future.Trudno stworzyć jednolity czy uśredniony wykaz treści. nie staram się wypaść lepiej czy ciekawiej. By pokazać nieco innego rodzaju relacje pomiędzy profilem a „prawdą”. za którą chcę uchodzić. Z drugiej strony spotkałem się w 5 W związku z dąŜeniem do zachowania prywatności właścicieli opisywanych profilów. pochodzących z wywiadów oraz bezpośrednio z profilów. szczerą. bez wątpliwości dotyczących kondycji „ja jestem”. Gronowiczka uŜyła pojęcia „obraz”. jednym słowem osobę. zacytuję kolejne fragmenty opisów z sekcji „o mnie”: Jestem zwykłą dziewczyną z poczuciem humoru. Ben? – I'm just worried? Well. I want it to be – To be what? Different5. obłudy i chamstwa. Wszystkie te wypowiedzi koncentrują się na pojęciu „ja” oraz na określeniu stanu „jestem”. którą nie jestem. nie zniŜam się do kłamstwa. 4 . Lub zupełnie pośrednio: What is it.net moŜna zauwaŜyć – przenikające się w pewien sposób – umowne tendencje. Nie lubię kłamstwa. Kilka poniŜszych cytatów. fałszu. Rozmówczyni stwierdziła: KaŜdy najdrobniejszy element mojego profilu – od portretu poprzez opisy pod portretem i listę forów dyskusyjnych.

Nieuprawnionym byłoby jednak twierdzenie. We wspomnianych wcześniej tekstach. na religii skończywszy – zaczęto go opisywać coraz częściej w kategoriach przestrzeni społecznej. wirtualnością. jest pokojem. uŜywano najczęściej pojęcia cyberspace. byłaby więc przestrzenią istniejącą i nieistniejącą zarazem. Castellsa – kategorią „prawdziwej wirtualności” (2003). ulicami. Grono to opisałem szerzej w artykule Emoka Sielce :D (Cichocki 2008). śyjąc w rytm mechanicznie odtwarzanej muzyki.sieci z uŜytkownikami. Podobnie jak w sytuacji społeczności internetowej LambdaMoo. tak zwanymi miejscówkami. Opiszę to na dwóch specyficznych przykładach forów. Ŝe i w tym przypadku mamy do czynienia z nierzeczywistością. czyli – w spolszczeniu – cyberprzestrzeń. a nie wyobraŜonej. opisywanej przez C. zapewne w związku z rozwojem społecznych funkcji internetu i włączeniem go we wszystkie niemal sfery Ŝycia – od ekonomii począwszy. umieszczony na podstronie forum. co nas otacza. otwierając odpowiedni link. nie moŜemy ograniczyć rzeczywistości do sfery związanej na przykład z ludzką fizycznością. Jedno z nich odnosi się do rzeczywistej przestrzeni lokalnej – Mokotowa Dolnego. przez seks. Powinniśmy więc zastanowić się nad moŜliwością odrzucenia pojęcia wirtualności lub choćby zastąpienia go terminem uŜytym przez M. uŜytkownicy uczestniczą w nim wyobraŜając je sobie (i opisując je) jako system pomieszczeń. tak jak „świat wierzeń” ludów pierwotnych miałby być odmienny od tego. w świecie filmowych obrazów i gier na sensach. Miałaby ona być celem ucieczki od cielesności. Dopiero w kolejnych latach. Wśród tematów dyskusji dominują te związane z poszczególnymi dzielnicami. Bassett w artykule Virtually Gendered (1999). w kaŜdym razie odmienną od tego. umawiają się na spotkania i komentują zachowania znajomych z sąsiedztwa. jak „faktycznie” Ŝyli. względności i zniewolenia Ŝycia w realu. Przykładem innego rodzaju percepcji przestrzeni moŜe być grono „Monty Python”. interakcji i działań jednostek. do którego wchodzimy. W związku z absolutnym sprzęŜeniem internetu ze wszystkimi działaniami społecznymi to raczej przestrzeń bez sieci wydawać się moŜe bytem fikcyjnym (a wakacje bez komputera uwaŜa się często za chwilowe urlopowe wyzwolenie). W związku z tym moŜna się tu znaleźć w następujących forach: Izba przyjęć – dla nowych gronowiczów „Monty Pythona” Pokój niemoŜności podjęcia decyzji 5 . III Z pojęcia wirtualności wywodzi się kolejne skojarzenie słuŜące opisywaniu sieci – metafora przestrzeni. grą słów czy inaczej pojętą tekstualnością. gdzie kaŜdy z wątków dyskusji. którzy podeszli do tworzenia swojego profilu refleksyjnie. koncentrujących się na odrealnieniu internetowych wizji. Oprócz tego uŜytkownicy prowadzą lokalną giełdę. dbając o jego szczegóły i maskując bezpośredniość cytatem.

wymiana. MoŜna długo wymieniać fora przyjmujące tę konwencję: „Informacja o kolosie z PMP”. Gilliama. z jednej strony po to. Mam tu na myśli wizualność animacji T. Podejście takie jest charakterystyczne dla analityków czerpiących ze strukturalizmu. krytyków i interpretatorów. IV Niech za inny przykład pomieszczenia posłuŜy biblioteka – taka jak biblioteka Babel z wizji Jose Luisa Borgesa. Internet bez wątpienia opiera się na technicznym środowisku – systemie. Popularne jest równieŜ wśród zwolenników teorii wyrastających z ekonomii i zarządzania. z drugiej – by kontrolować ten przepływ (Mattelart 2004). Opisywanie go w kategoriach całościowo zaprogramowanej maszyny. Jest to bezpośrednio związane z internetem – nie tyle na poziomie interpretacji zjawisk. by szybko wymieniać i składować informacje. skoncentrowanych na skuteczności działań i traktujących medium jako narzędzie. „Informacja klasówkowa” czy „Informacja imprezowa”6 to tylko kilka przykładów. Ten wymiar działania sieci znajduje przełoŜenie na sposób mówienia o internecie i bycia w nim. a takŜe podejmowane przez aktorów próby ujawniania oraz ośmieszania schematów i stereotypów. poszukiwanie informacji i dzielenie się nimi jest jedną z głównych aktywności podejmowanych przez uŜytkowników. często przytaczanej przez współczesnych filozofów. Sieć powstała przecieŜ ze sprzęŜenia sił środowisk wojskowych i akademickich. tak jak na wielu innych platformach internetowych. ile raczej samej jego genezy. 6 Dziesiątki topików na ten temat znajdują się zresztą równieŜ na poszczególnych gronach tematycznych. moŜe prowokować tego typu zachowanie.net. kładących nacisk na takie pojęcia jak „kod” czy „kanał informacji” oraz zwracających uwagę na ilość danych.Pokój zrzędzenia i utyskiwania Pięterko Pokój cieciowany (otwarty od północy do 6 rano) Przedpokój pokoju pokoju Pokój myślenia pokoi. W portalu grono. biblioteki czy indeksu wysuwa więc na pierwszy plan techniczny charakter medium oraz akcentuje jego funkcje instrumentalne. jakim posługuje się w swych filmach grupa Monty Python. Ta popularność nie powinna dziwić w kontekście uŜycia takich pojęć jak „społeczeństwo informacji” czy „społeczeństwo wiedzy”. Rodzaj dyskursu. 6 . który funkcjonuje dzięki technice i w jej ramach.

Ŝe podejście uŜytkowników do grono.. sport. miłość.:P Chcę zainwestować w aparat cyfrowy (nie w ortodontyczny.. buty. Mimo tego chciałabym.. jest często instrumentalne: mogą tu wyszukać i zdobyć interesujące ich informacje. z drugiej zaś jako giełdy atrakcyjnych treści (przywabiających klientów serwisu). rodzina. To właśnie informatycy stworzyli grono. kolczyki. Przykładem mogą być typowe wpisy na forum „Fotografia cyfrowa”: Słuchajcie. praca. wakacje. więc proszę o jakąś KONKRETNĄ radę :). grafika.Taki sposób myślenia o portalu – jako o zbiorze informacji na dany temat – jest równieŜ w duŜej mierze związany ze środowiskiem informatycznym. sexy. 7. mouse. czy – częściej – o swobodną dyskusję na tematy związane z zainteresowaniami. mazury. 7 . ona. byłabym wdzięczna :) lub: Czy analog w postaci analogowego kompaktu jest lepszy od cyfrowej ścianki podpiętej do puchy 6x7? Moi rozmówcy wskazywali teŜ na drugi aspekt grona jako zbioru informacji. zabawa. na „wrotach” do portalu. kot. moŜemy w formie graficznej logotypu rozpoznać z jednej strony postrzeganie portalu jako bazy danych. Jeśli załoŜymy pewnego rodzaju uproszczenie dotyczące kreowania obecnego dyskursu grona przez środowisko informatyczne i biznesowe. bo taki juŜ mam :PP). film. podobnie jak do wielu innych platform komunikacyjnych. sex. samochody. wolność. balety. kocham. o jakiej chce wspomnieć: metaforą społeczności. moda. przyjaciele”. sesja. W kształt winnego grona – czyli symbolu firmy – układają się większe i mniejsze napisy: „foty. Mam obecnie 700-800 zł i zaleŜy mi.. piwo. które zobaczyć moŜna na stronie logowania. Nie znam się. projektowanie. świat. Słyszałam. kobiecość. przyjaciele. choco. MoŜna zapytać. Nie zapominajmy jednak i o tym. zawierającej skatalogowane informacje. perfumy. łączący się w sposób istotny z kolejną metaforą. jazda.net. pasja. PR i sprzedaŜą. dj. aby mój aparat posiadał min. mp3. night. aby mój aparat robił świetne zdjęcia z bliska. blog. ludzie. jak się o nim mówi oraz co rozumie się przez bycie i działanie w gronie.. anime. Ŝagle.. morze.net. Najlepiej aby w miarę moŜliwości ktoś mi podał nazwy modeli.2-8 Mpx. Ŝe aparaty nie muszą mieć ogromnej ilości megapixeli. Moją uwagę zwraca logo grono. art. warsztaty. piłka. na ile to właśnie oni decydują o kształcie witryny. fun. filmy. a na ile osoby zajmujące się marketingiem.net – na swój sposób zdefiniowali więc kanon tego. sweet. ale Ŝeby miały dobrą optykę. mars. Chodzi tu o poznawanie ludzi i wymienianie z nimi informacji.

bezpośrednio związanej z jednostkową świadomością istnienia innych ludzi. Inni uŜytkownicy są szczególnie zainteresowani uczestnictwem w gronach związanych z miejscem swojej pracy czy ogólnie pojętym miejscem zamieszkania (w przeciwieństwie do miejsca pochodzenia). wtedy więc. Ten typ gronowych wspólnot umownie i zbiorczo określam jako związane z instytucjami. czy teŜ grupowej toŜsamości. umierała. Przykładem takiej organizacji moŜe być wspomniane wcześniej forum dzielnicy Mokotów Dolny. Uczestnikami są przede wszystkim ludzie znający się od wielu lat. stając się platformami komunikacyjnymi dla alternatywnych dyskursów instytucji. kiedy zaczynali swoje istnienie w trybach machiny edukacyjnej. Są takŜe częstym polem walki o wpływy i kontrolę władz firmy czy szkoły. MoŜe właśnie dlatego najtrudniej wytłumaczalnym i – o ironio! – najczęściej być moŜe odczuwalnym sposobem doświadczania grona jest kategoryzowanie go jako pewnego rodzaju wspólnoty (czy raczej wielu wspólnot). Najlepszym przykładem są tu fora szkół ponadpodstawowych i uczelni. Świadomość ta objawia się w tym. od sytuacji. Wszelkie nasze działania w obrębie portalu są więc podejmowane wobec innych ludzi. Ŝe większość naszych działań jest obserwowana przez naszych „przyjaciół”. musimy uzmysłowić sobie kilka istotnych cech. Ŝe grona powstałe na bazie instytucji są najczęściej areną sporów o zniesławienie czy obmowę. medium umoŜliwiające głębsze zakorzenienie. jeszcze inni szukają forów patriotyczno-religijnych. co jest kulturą. 8 . Wskazując na społecznościowy charakter grona. uświadamiamy sobie równieŜ. Ŝe w kaŜdym z trzech rodzajów „wspólnot” spór związany z władzą czy prestiŜem jest czymś 7 ChociaŜ w tym partycypuje równieŜ portal nasza-klasa. a zarazem stanowią środek oporu wobec tych władz.V Jak powyŜsze zjawiska mają się do takich pojęć jak „wspólnota” czy „społeczność”? Pamiętajmy o tym. traktujący internet jako kolejną platformę zjednoczenia. w której mówimy o aktywnym szacunku i współczuciu. a takŜe potencjalną rzeszę (ponad milion) nieznajomych.pl. co pisał Bauman (1996) o zjawiskach cechujących nowoczesność: pojęcie kultury pojawiało się we wspólnotach wtedy. Część uŜytkowników komunikuje się w ramach grup opartych na lokalnym kontekście – spotykają się tam z ludźmi z tej samej dzielnicy. szkoły podstawowej7 czy ulicy. co jest społeczne. Trzeba dodać. umownie nazywam to lokalnym kształtowaniem grupy. umoŜliwiających ludziom organizowanie się za pośrednictwem tej platformy medialnej. Ŝe w kaŜdej chwili moŜemy obejrzeć ich profile czy napisać do nich. odsyłający swych uŜytkowników w warstwy toŜsamości związane z czasem i przestrzenią dzieciństwa i młodości. NaleŜy odróŜnić sytuację. Ŝe jesteśmy obserwowani. gdy oczywistość tego. załoŜone przez mieszkańców tego rejonu i przez nich tworzone. kiedy na swój sposób umierało to. w której mamy świadomość. Uwagę zwraca fakt.

Być moŜe więc wspólnota jest w tym przypadku definiowana przez specyficzną wiedzę i szczególny kod komunikacji? Przyjęcie takiej hipotezy znacznie 9 . przyszło wiele opracowań uzasadniających ich stosowanie. Dwa pierwsze rodzaje grup (oparte na toŜsamości lokalnej oraz związane z instytucjami) moŜna umownie odnieść do kategorii Tönniesa (1988) i nazwać „wspólnotami” oraz „stowarzyszeniami”. jakie wyznacza dane forum (zdarza się teŜ. z róŜnorakimi formami spędzania czasu wolnego. związany z szeroko pojętymi zainteresowaniami. natomiast uczestnictwo w gronach tematycznych traktują jako rzecz niemal przypadkową. nazywam umownie abstrakcyjnym kształtowaniem grupy. niŜ trwa uczestnictwo ich poszczególnych uŜytkowników. Obecnie jej kształtowanie moŜe zachodzić w wielu miejscach jednocześnie. w które uczestnicy angaŜują się emocjonalnie (Rheingold 2000). Sami uŜytkownicy grono. Trzeci typ. specyficzna forma wiedzy będąca podporą władzy. Ŝe zarówno toŜsamość indywidualna. KaŜdy z owych typów opiera się na innej logice i treści. Owe słabe więzi są według niego charakterystyczne dla kapitalistycznego społeczeństwa Ameryki Północnej (Hampton 2003). Etnografia od czasów Bronisława Malinowskiego uznawała za swój cel badanie wspólnot pierwszego rodzaju – ugruntowanych w czasie i w przestrzeni – poszerzając stopniowo spektrum zainteresowań o problematykę narodową. Ŝe je świadomie kontestują i łamią). jak i wspólnotowa. swobodnymi dyskusjami bez określonego tematu czy teŜ róŜnymi aspektami cielesności (np. Ŝe internet sprzyja rozwinięciu duŜej liczby słabych więzi. w których Internet opisywano jako czynnik alienujący i rozbijający wspólnotowość. Inni badacze wskazują na kolejne moŜliwości stosowania pojęcia wspólnoty – jako wspólnoty zainteresowań czy wspólnoty praktyk (Wilson. UŜycie terminów „wspólnota” czy „społeczność” w kontekście internetu od lat budzi kontrowersje. Na potrzeby interpretacji moglibyśmy przyjąć kategorię wspólnoty nomadycznej (Bauman 2000) – pamiętajmy jednak. fora „Bruneci” i „Cycate panienki”). jednak zawsze argumentem jest tu umiejętność posługiwania się medium. rozrywką. Gronowicze zazwyczaj przyjmują jednak normy zachowania i określone sposoby komunikacji. Ŝe grupy takie mogą z powodzeniem istnieć dłuŜej. Petersen 2002).net w rozmowach chętniej odnoszą się do przyjaźni. wspólnotowości dzielonej z osobami znanymi im poza siecią. Piszący współcześnie George Marcus zwraca natomiast uwagę na konieczność przyjrzenia się kategorii „społeczności” (Marcus 2004). Po pierwszych tekstach. Keith Hampton pisał natomiast. które mogą jednak działać jako wsparcie.powszechnym. jako rozwarstwiony proces. oderwała się od miejsca i od czasu. Howard Rheingold stwierdził. Ŝe internet tworzy pełnowartościowe wspólnoty – w jego obrębie powstają bowiem takie sieci kontaktów społecznych i wymiany informacji. a takŜe pozwalają na prowadzenie wspólnych działań. Stwierdza za Baumanem.

Ŝe sam internet stał się pewnego rodzaju ucieleśnioną abstrakcją. Czerpie wówczas z języka potocznego (abstrakcyjnego w znaczeniu wcześniej wspomnianym) oddając mu w zamian przeformułowane lub potwierdzone w swej oczywistości stwierdzenia. dowolnie wybierać spośród przenikających się wzajemnie rodzajów grup8. a jego oderwanie od rzeczywistości przejawia się na dwóch poziomach. co piszemy. kolportowania i nadawania znaczeń oraz zawiązywania interakcji. muzułmanów grających w „Starcraft” czy społeczności rycerskich z niejawnym kryterium wyŜszego lub średniego wykształcenia. które realizują się w międzyludzkich interakcjach.net było swego rodzaju socjologicznym eksperymentem. Ŝe samo grono. Po pierwsze dodam: moŜe równieŜ nas zmieniać.oddaliłoby nas od klasycznych definicji Tönniesa (1988). Nie moŜemy więc utrzymać uspokajającego podziału na pojęcia emic i etic. który w pewnym sensie na wiele sposobów wymknął się spod kontroli. która ucieleśniła się w technologii. Ŝe uŜytkownik posiada szerokie pole wyboru. Kategorie. niekoniecznie musi pozostać w kręgu statycznego katalogu wiedzy. a takŜe od koncepcji wspólnot wyobraŜonych Andersona (1997). tworzonych toŜsamościach oraz – jeśli poczynimy róŜnicujące zastrzeŜenia – w nowopowstających wspólnotach. ale i odwaŜni – to. związane z kategoriami doświadczenia zapośredniczonego). który stwierdził. Po drugie dodam: medium „dodaje siebie” nie tylko do nas. charakter i strategię swego zaangaŜowania (de Certeau 2008). Ŝe trudno przypuszczać. Jego spostrzeŜenie poprzedzić moŜna uwagą McLuhana. Musimy zdać sobie sprawę. stając się przedłuŜeniem wszystkich jej aspektów i stapiając się z nimi w nierozerwalną całość (McLuhan 2004). Język nauk społecznych – w tym szczególnym przypadku ten słuŜący opisywaniu internetu – jest w stanie przekształcać badane zjawisko. Ŝe „środek techniczny mógłby spełniać jakąkolwiek inną rolę poza dodawaniem samego siebie do tego. grono blondynek z Sopotu. Jest on bez wątpienia tworem kulturowym. Pamiętajmy. czym juŜ obecnie jesteśmy” (McLuhan 2004). sam moŜe określać częstotliwość. trzeba jednak pamiętać. które analizowałem powyŜej. czego nie byłoby w starym mieście” – za Wittgensteinem mówi Geertz (2003). moŜna określić jako abstrakcyjne. Po drugie: przenosi abstrakcyjne treści (oderwane od lokalności. 10 . ale i do całej rzeczywistości. VI „Nie ma niczego na przedmieściach. Internet daje olbrzymie moŜliwości znajdowania. Powinniśmy być więc ostroŜni. co moŜna łatwo odgadnąć obserwując umiejętności komunikacyjne uczestników. MoŜe uczestniczyć w którymkolwiek typie wspólnoty. Po pierwsze: jako system opiera się na abstrakcyjnej nauce. 8 Np.

nowoczesność wieloznaczna. Bauman Zygmunt 1995 2000 Wieloznaczność nowoczesna. Serwis ten posiada zespół cech. wyimaginowaną rzeczywistość wirtualną. New York: Routledge. Castells Manuel 2003 Galaktyka Internetu. Ken Gelder. Refleksje nad Internetem.net. jakim moŜemy go nazwać – jest dynamiczne chwytanie całego splotu kontekstów. Być moŜe kluczem do zrozumienia internetu – takim. dzięki którym określamy je jako ogromną bazę danych. Jak stwierdziliśmy wcześniej. Poznań: Rebis. trudno mówić o jednym internecie. Life in an on-line world. London. przestrzeń lub „zajefajną imprezkę”. panoptikon. Bibliografia: Anderson Benedict 1997 Wspólnoty wyobraŜone.net. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. 11 . Kraków: Znak.Powinniśmy równieŜ starać się kwestionować praktykę przyjmowania jednej stałej konceptualizacji internetu. red. jaki jest. a w tym przypadku portalu grono. biznesem i społeczeństwem. Sarah Thompson. zrozumienie to jak nigdy wcześniej łączy się tu z dynamizmem. trudno teŜ mówić o jednym i niezmiennym grono. Z drugiej strony mamy do czynienia z niebywałymi wręcz moŜliwościami. Warszawa: PIW. czy inaczej: na nasze postrzeganie grona składa się zespół perspektyw. społeczność. nietrwałością. w ramach którego powinniśmy być gotowi na stałe porównywanie i refleksyjność. Jeśli poprzestaniemy na zauwaŜeniu jednej tylko cechy i wyprowadzimy z niej jednolitą metaforę. Bassett Caroline 1997 Virtually gendered. a nie takim. [w]: The Subcultures Reader. moŜemy oddalić się od zrozumienia istoty problemu. informatyczny system słuŜący kreowaniu toŜsamości. Z jednej strony moŜemy mówić o internecie w odniesieniu do procesu poznania dialektycznego. Globalizacja. jakie przy poruszaniu tego typu tematów otwiera etnografia – z jej wraŜliwością na kontekst i imperatywem uwzględniania jak największej liczby czynników kształtujących kaŜde społeczne zjawisko.

Elementy teorii antropologicznej. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. red. „The Information Society”. Hampton Keith N.de Certeau Michel 2008 Wynaleźć codzienność. Hastrup Kirsten 2008 Droga do antropologii: między doświadczeniem a teorią. Mattelart Armand 2004 Społeczeństwo informacji. [w:] Badanie kultury.. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. 1-13. nr 5. „Ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności. Warszawa: Wydawnictwo NaukowoTechniczne. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. 19. [w]: Badanie kultury. Geertz Clifford 2003 Opis gęsty. PrzedłuŜenie człowieka. „(op. s. 34-37.)”. Marcus George E. Kontynuacje.cit. Marian Kempny. Ewa Nowicka. Marian Kempy. 2004 Wymogi stawiane pracom etnograficznym w obliczu ogólnoświatowej nowoczesności końca dwudziestego wieku. Cichocki Piotr 2008 Emoka Sielce :D. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. Collective Action in a Wired Suburb. Kraków: Universitas. red. 2003 Grieving for a Lost Network. Elementy teorii antropologicznej. s. Giddens Anthony 2004 Nowoczesność i toŜsamość. McLuhan Marshall 2004 Zrozumieć media. nr 2 (39). t. Ewa Nowicka. 12 .

Teorie i metody. Homesteading on the Electronic Frontier. 2002 The Anthropology of Online Communities. Storey John 2003 Studia kulturowe i badania kultury popularnej. Tönnies Ferdinand 1988 Wspólnota i stowarzyszenie. Peterson Leighton C. 13 . 449-467. t. Warszawa: PWN. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.. 31. s. „Annual Review of Anthropology”. Massachusetts: MIT Press. Cambridge. Wilson Samuel M.Rheingold Howard 2000 The Virtual Community.