You are on page 1of 17

Andrzej Radomski UMCS, Lublin

Nauka 2.0 w Polsce: szanse i bariery rozwoju

Obecnie coraz czciej posugujemy si, na oznaczenie wiata dzisiejszego, pojciem: Rzeczywistoci 2.0. i rozcigamy rwnie to indeksowanie na jej poszczeglne dziedziny. Std mwimy o : kulturze 2.0, gospodarce 2.0, polityce 2.0, spoeczeostwie 2.0, itd., itd. Kilka lat temu take na gruncie praktyki naukowej pojawio si okrelenie: Nauka 2.0. I w dalszym cigu tekstu niniejszego chciabym par sw powicid teje nowej rodzcej si praktyce zwanej: Nauka 2.0 koncentrujc si przede wszystkim na jej polskim kontekcie. Rzeczywistod 2.0 jest, jak si powszechnie twierdzi, tworem: elektronicznych, cybernetycznych, telekomunikacyjnych i przede wszystkim informatycznych technologii i wynalazkw. Zmieniaj one oblicze wiata ju od lat kilkudziesiciu. Tote niektrzy obwiecili nadejcie nowej epoki, ktr nazwali: Informacjonalizmem i ogosili nastanie nowego typu spoeczeostwa: informacyjnego. Wspomniane wyej technologie zasadniczo przeobraziy praktycznie wszystkie sfery ludzkiej dziaalnoci (nawet religijn). Nauka ich take nie omina. Jednake praktyka naukowa, w swym caoksztacie, nadal pozostaje na uboczu tych przemian ( i to nie tylko w Polsce). Uczeni nadal nie potrafi i do pewnego stopnia nie chc wykorzystad ogromnych moliwoci jakie oferuj wspczesne wynalazki - na czele z informatycznymi. Istniejcy system prawno-

organizacyjny, regulujcy funkcjonowanie nauki i szkolnictwa wyszego take nie uatwia upowszechnieniu si w naszym kraju idei: Nauki 2.0 (a w pewnych aspektach nawet hamuje). Aby przeamad istniejce uprzedzenia, przeszkody czy nieporozumienia, w jakie obrosa ju idea Nauki 2.0 chciabym zaprezentowad: a) szanse jakie niesie Nauka 2.0 dla samych badaczy i caego spoeczeostwa oraz b) gwne bariery w jej upowszechnieniu si. Nauk 2.0 zwykle pojmuje si w dwch znaczeniach: wszym i szerszym. W tym pierwszym sdzi si, e Nauka 2.0 to: nowa praktyka polegajca na publikowaniu w Internecie surowych wynikw prac dowiadczalnych, niedojrzaych teorii, odkryd i szkicw artykuw po to, by inni mogli si z nimi zapoznad i je komentowad1. W tym celu, z inicjatywy badaczy z MIT, stworzono specjalny projekt OpenWetWare (oparty na mechanizmie wiki) aby uczeni mogli tworzyd witryny internetowe w celu publikacji i dyskusji wynikw swych badao. Jednake obok tych ruchw inicjowanych przez samych naukowcw rozwijaj si (po czci ywioowo) inne inicjatywy majce na celu szersze wykorzystanie Internetu dla badao, komunikacji, publikacji wynikw czy dydaktyki. A wic dygitalizuje si i publikuje w Internecie dotychczasowy dorobek naukowy, tworzy si Repozytoria dla biecych publikacji, jak grzyby po deszczu powstaj czasopisma elektroniczne i portale dedykowane naukowcom, upowszechniaj si e-booki, tworzy si narzdzia badawcze i aplikacje w chmurze, konstruuje si wirtualne wiaty dla spotkao i dyskusji (take z udziaem zwykych internautw) oraz platformy do kontaktw nauki z biznesem. I to jest wanie szerszy przejaw funkcjonowania zjawiska zwanego
1

M. Mitchell Waldrop, Nauka 2.0, w: wiat Nauki, nr 9, 2008, s. 73

Nauk 2.0. I w dalszym cigu skupi si na tym wanie drugim, szerszym pojmowaniu tej nowej rodzcej si praktyki jej zaletach i barierach w biecym funkcjonowaniu dziaalnoci naukowcw i sympatykw tej dziedziny (gwnie w polskim rodowisku).

Praktykowanie

Nauki

2.0

zasadniczo

zmienia

dotychczasowe

funkcjonowanie tej sfery ludzkiej dziaalnoci: ustrj uniwersytetu, sposoby prowadzenia badao, modele kariery naukowej czy organizacj dydaktyki. Do najwaniejszych zaliczyd mona: a) odmiejscowienie badao. O Einsteinie mwiono, e by ostatnim wielkim uczonym w XX wieku, ktry mg wymylad swe teorie pracujc w biurze patentowym (czyli poza uniwersytetem). Przez ostatnie sto lat trudno byo sobie wyobrazid, e mona prowadzid efektywne badania poza Akademi bd odpowiednim Instytutem. To w tych instytucjach zatrudniano cae rzesze uczonych gw, przydzielano im odpowiedni sprzt i aparatur, gromadzono potrzebn literatur i rzecz jasna, dostarczano studentw, z ktrych pniej min. kooptowano nowych pracownikw. Nowoczesne (modernistyczne paostwo) stao si gwarantem sprawnego funkcjonowania nauki i szkolnictwa wyszego ( zwaszcza w Europie) finansujc t sfer, a z drugiej strony, szanujc jej autonomi. Usieciowienie spoeczeostwa i umieszczanie w Internecie caego dotychczasowego dorobku intelektualnego ludzkoci powoduje, e nie trzeba byd zatrudnionym w okrelonej, fizycznej instytucji aby mc prowadzid badania

czy, szerzej, uprawiad dziaalnod wiedzotwrcz. Nauk mona uprawiad w Internecie. Dotyczy to wikszoci dyscyplin (np. wszystkich humanistycznych, spoecznych, artystycznych). Nie ruszajc si z domu i posiadajc szybkie cze internetowe ma si dostp do bazy publikacji naukowych, elektronicznych bibliotek, wirtualnych archiww, ksigarni na wzr Amazona i oczywicie nieustanny kontakt z innymi naukowcami (maile, Skype, google+, Facebook itp.). Profesja badacza staje si pomau wolnym zawodem. Ju teraz tworz si mobilne, midzynarodowe zespoy, ktre pracuj nad projektami, komunikuj si i publikuj gwnie w sieci, b) dzielenie si wiedz. Do kooca wieku XX wiedza naukowa bya zamknita w murach uczelni. Dostp do niej by koncesjonowany. Trzeba byo byd badaczem (ewentualnie studentem, chod tu ju z pewnymi ograniczeniami) aby mied dostp do laboratoriw, fachowych czasopism czy monografii (byy zwykle dostpne w bibliotekach uniwersyteckich), uczestniczyd w konferencjach (i to jeszcze po wniesieniu stosownej opaty). W drugiej poowie ubiegego stulecia, dodatkowo, nasta proces komercjalizacji wynikw badao pocztkowo w USA, a pniej i w innych krajach. W spoeczeostwie informacyjnym tymczasem wyksztacio si zjawisko zupenie odwrotne, czyli dzielenie si informacjami. Model ten zapocztkowali hakerzy, a pniej zosta on przejty przez szerokie krgi spoeczeostwa, ktre zapenia Internet swoimi produkcjami bd udostpnia za darmo wczeniej zakupione produkty (muzyk, filmy, gry itp.). Std pojawiy si inicjatywy aby rwnie wiedza naukowa moga byd udostpniania take (i to w sieci) za darmo dla spoeczeostwa, ktre przecie utrzymuje ze swych podatkw ludzi nauki i ich dziaalnod. Narodzi si zatem ruch Open Acces i Creative Commons. Powstaj pierwsze repozytoria. Coraz czciej sami naukowcy rozumiej

potrzeb komunikacji ze spoeczeostwem oraz swoistej promocji i zamieszczaj w Internecie wyniki swoich badao tak aby wszyscy mogli si z nimi zapoznad, c) usieciowienie ycia naukowego. Tradycyjne ycie naukowe i kariera badawcza ogniskoway si wok Akademii. Mody badacz terminowa u swojego mistrza (najczciej na seminariach u profesora). Publikowa w uczelnianych periodykach. Uczestniczy w rnych konferencjach, ktre odbyway si na poszczeglnych uczelniach bd w Instytutach. Jedzi na stae, stypendia czy po literatur do wiodcych w danej dyscyplinie orodkw

(krajowych bd zagranicznych). Uczestniczy w wielkich Zjazdach bdcych przegldem tego zrobiono w danej dziedziny wiedzy w cigu jakiego okresu czasu (roku bd kilku lat). W dobie Internetu wszystkie te czynnoci, zwyczaje i rytuay staj pod wielkim znakiem zapytania. Co wicej, staj si one nieefektywne eby nie powiedzied s zwyk strat czasu i pienidzy (w tym ostatnim przypadku, oczywicie podatnikw). ycie naukowe bowiem przenosi si do sieci. Jeli w Internecie mona znaled potrzebne materiay i publikacje. Jeli w wiecie wirtualnym mona take uczestniczyd w seminariach, videokonferencjach czy indywidualnych rozmowach. Jeli w Web 2.0 mona byd wiadkiem eksperymentw czy byd na wykadzie on-line. Wreszcie, jeli w cigu minuty mona cignd e-booka: to po co odbywad tradycyjne wojae naukowe? Po co tracid olbrzymie sumy pienine na opaty konferencyjne, bilety, wyywienie, zakwaterowanie, usugi kserograficzne czy, powiedzmy, papierowe publikacje? d) zmierzch Galaktyki Gutenberga. W nowoytnej nauce europejskiej, a pniej i wiatowej wszystkie wyniki badao, wszystkie publikacje (artykuy, ksiki i podrczniki) byy wydawane w formie papierowej. Wiek XX by wiadkiem wzrastajcej roli mediw. Narodzia si kultura audiowizualna, a w dobie

Internetu doszo zjawisko digitalizacji i wirtualizacji. Nowe czasy wymagaj nowych rodkw komunikacji midzy uczonymi, nowych narzdzi badawczych, nowych metodologii oraz nowych metod prezentacji wynikw i danych. Tradycyjne narracje pisane ju nie wystarczaj! Nie mwic o tym, e s one drogie, czasochonne i nie zdolne do oddania medialnego charakteru Rzeczywistoci 2.0. Niezbdna jest zatem wizualizacja wiedzy. Potrzebne s nowe formy przekazu np. wideoartukuy, ksiki 3D, tutoriale, filmy, wizualizacje graficzne, infografiki, itp. Tymczasem dla wikszoci uczonych jedyn dopuszczaln i prestiow form publikacji jest ksika papierowa bd artyku w konwencjonalnym czasopimie i to najlepiej z listy filadelfijskiej, e) urynkowienie badao. wiat nauki zawsze posiada mniejsz lub wiksz autonomi. Jednym z jej przejaww byo nie liczenie si potrzebami rynku. To sami naukowcy decydowali jakie s priorytety polityki naukowej, jakie kierunki badao rozwijad i jakie kryteria stosowad przy ocenie dziaalnoci badawczej swych kolegw. Uczeni wreszcie sami decydowali o rozdziale rodkw finansowych na badania. W dobie wspczesnej mamy do czynienia z niepodzielnym panowaniem gospodarki wolnorynkowego. Wszystkie dziedziny ycia musz dziaad wedug wolnorynkowych regu. Informacjonalizm, dodatkowo, wykreowa spoeczn gospodark opart o model niewasnociowy2. Powstaj alternatywne przestrzenie produkcji wiedzy (naukowej take) przede wszystkim w sieci. Obecnie wikszod osb w najbardziej rozwinitych krajach wiata pracuje w sferach zajmujcych si gromadzeniem, przetwarzaniem, produkcj i dystrybucj wiedzy czy szerzej: informacji. Na rynku i w Internecie rywalizuj ze sob liczne podmioty osobowe i instytucjonalne (gwnie portale) w
2

Charakterystyk tego zjawiska znajdzie czytelnik w monografii: Yochai Benkler: Bogactwo sieci, wyd. Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, 2008

dostarczaniu informacji, technologii czy idei a wic produktw, ktre tradycyjnie byy domen uczelni. Paradoksalnie praktycznie kady teraz przypomina po trosze naukowca, ktry musi wytwarzad wiedz. Tyle, e te nowe podmioty i instytucje robi to (dostarczaj informacji i produktw) pod konkretne zapotrzebowania ludzi czego nie potrafi czynid, yjcy czsto w oderwaniu od rzeczywistoci, uniwersyteccy profesorowie. Jednake

spoeczeostwo, oc na nauk, domaga si uytecznych teorii, modeli, technologii czy, w ogle, wiedzy. Ta nierynkowa bowiem jest/moe byd wytwarzana w ramach modelu niewasnociowego w sieci.

II Po zarysowaniu kontekstu, w jakim musi obracad si wspczesny badacz chciabym zaprezentowad pewien model uprawiania dziaalnoci wiedzo twrczej i edukacyjnej, ktry wypracowaem w rodowisku lubelskim wraz z moimi modszymi kolegami (asystentami i doktorantami). Wychodzc naprzeciw oczekiwaniom wiata Informacjonalizmu oraz podzielajc jego podstawowe wartoci stworzylimy i zaczlimy wdraad model nauki, ktry dobrze, jak sdz, wyraa zwrot/metafora: nauka w chmurze. Gwn bowiem ide, jaka mi/nam przywiecaa byo przeniesienie punktu cikoci praktyki naukowej do Internetu. W przypadku dyscyplin humanistycznych i spoecznych, ktrych jestem reprezentantem nie byo to szczeglnie skomplikowane. Dyscypliny te bowiem nie wymagaj specjalnej aparatury badawczej, przeprowadzania dowiadczeo laboratoryjnych czy testowania i tworzenia technologii. Istniaa bardziej bariera mentalna. Nasze dziaania przebiegay dwutorowo, tj. zadbalimy o odpowiednie kanay dystrybucji wiedzy naukowej. Naszym zaoeniem byo to, e rezultaty

dziaalnoci uczonych musz byd dostpne bez adnych ograniczeo dla caego spoeczeostwa, ktre przecie finansuje nauk ze swoich podatkw. Korzystajc z istniejcych po roku 2000 narzdzi komunikacyjnych powoalimy do ycia (2001) czasopismo internetowe: Kultura i Historia

(www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl), ktrego do dnia dzisiejszego jestem Redaktorem Naczelnym. Jest ono w tej chwili najstarszym periodykiem naukowym w Polsce ukazujcym si od 10 lat nieprzerwanie w sieci. Za publikacj w nim mona otrzymad 9 punktw. Jak kade pismo internetowe nie ma ono adnych ograniczeo co do iloci i objtoci wydawanych tam tekstw. Artykuy mog byd w nim umieszczane (w razie potrzeby) na bieco. Podobnie jest i z komentarzami. Nie trzeba wic czekad latami na publikacj, jak ma to miejsce w przypadku czasopism drukowanych. Ponadto koszty wydania kadego numeru s minimalne (oczywicie gdy si je porwna z tradycyjnymi wydawnictwami). Pod koniec 2007 roku dokonalimy kolejnego skoku zakadajc portal naukowo-edukacyjny: Wiedza i Edukacja (www.wiedzaiedukacja.eu), ktry jest najwikszym tego typu przedsiwziciem naukowym w polskim Internecie. Podejmujc si jego stworzenia naukowemu (i chcielimy udostpnid rodowisku

to nie tylko polskiemu) platform do: prezentacji swej

twrczoci, miejsce informowania o najwaniejszych wydarzeniach z ycia naukowego (np. informacje o planowanych konferencjach), baz danych materiaw multimedialnych audio i wideo (np. nagrao z konferencji czy spotkao autorskich). Portal Wiedza i Edukacja prowadzi bezporednie transmisje internetowe z konferencji, seminariw czy obron prac doktorskich. Posiada encyklopedi hase naukowych (Epistema), a take wydawnictwo ebookw. Wszelkie materiay w nim umieszczone s dostpne bez adnych ograniczeo. Kady moe cignd na dysk swojego komputera bd urzdzenie

mobilne pliki tekstowe bd te w formacie mp3. Na uwag zasuguje fakt, e Wiedza i Edukacja dziaa poza oficjalnymi strukturami uniwersytetu. Od 2010 roku seminaria i zebrania naukowe pracownikw mojego Zakadu odbywaj si w wikszoci przypadkw w sieci. Pocztkowo by to Second Life, a w biecym roku Google+ Wykorzystujemy te w szerokim zakresie rne narzdzia i aplikacje sieciowe typu Gogle docs, Dropbox czy Prezi do edycji materiaw i tworzenia prezentacji. Oczywicie kady z nas zaoy profesjonalnego bloga, w tym wypadku, na silniku Word Pressa (np.: www.andrzejradomski.umcs.lublin.pl), ktry jest swoist wizytwk naukow, a take prezentacj wasnej twrczoci. W roku 2010 zorganizowalimy przy wsppracy z UCZNiKO

(uniwersyteckie centrum zdalnego nauczania i kursw otwartych) i Akademia Electronica pierwsz w Polsce konferencj naukow, ktra odbywaa si cakowicie w wirtualnym wiecie Second Life. Obrady byy transmitowane na ywo w Internecie, rzecz jasna. Uczestnicy byli zwolnieni z opat konferencyjnych. Spotkanie miao midzynarodowy charakter. Wrd

prelegentw pojawiy si Awatary z Anglii, Danii i Ukrainy. Organizatorzy nie wydali na t konferencj ani jednej zotwki! Materiay zostay opublikowane w jednym z numerw Kultury i Historii. Jestemy w trakcie przygotowao do uruchomienia internetowego portalu: Digital Humanities, ktry ma byd rodzajem periodyku publikujcego materiay w postaci zwizualizowanej (np. wideoartukuy, animacje komputerowe, filmy naukowe itp.). Moi modsi koledzy wykorzystuj te Facebooka do komunikacji, zamieszczania ogoszeo i, oczywicie, dyskusji.

Rwnolegle do praktykowania nauki w chmurze stworzylimy zupenie nowy model ksztacenia studentw, ktrego zasadnicza czd te ma miejsce w sieci. I nie s to kursy on-line, ktre zazwyczaj s kopi tych ze rodowiska fizycznego. Nasi studenci wikszod zajd odbywaj w wirtualnych rodowiskach, typu: Second Life. Testujemy te: ActiveWorld edu. W ramach specjalizacji: cyberkulturoznawstwo studenci zostali podzieleni na osiem czteroosobowych grup. Wszystkie wykady nagraem wczeniej kamer w domu i umieciem na swoim blogu naukowym. Studenci s wic zwolnieni z uczszczania na wykady zarwno w rodowisku fizycznym, czyli po prostu na uczelni, jak i (w tym wypadku) nie odbywaj si wykady on-line, jak ma to miejsce w przypadku pozostaych rocznikw w ramach realizacji innych przedmiotw. Studenci natomiast s zobowizani z tematw wykadw umieszczonych w Internecie stworzyd projekt. Jest on realizowany przez wspomniane czteroosobowe grupy. I studenci maj stworzyd projekt w postaci multimedialnej opowieci. Maj do dyspozycji trzy edytory (do wyboru). tj: Prezi, Storify i Voicethread. Co tydzieo spotykam si z kad z grup na konsultacjach w Google+ Aplikacja ta umoliwia zbiorowe videokonferencje (oczywicie za darmo). W trakcie tych spotkao studenci relacjonuj mi postpy swych prac, a take konsultuj si w zakresie przedmiotu ich opowieci czy w ogle projektu. Oczywicie jestem te do dyspozycji studentw na Skypie czy Gadu Gadu. Wszystkie gromadzone informacje umieszczaj w stworzonych przez siebie krgach w ramach Google+, do ktrych ja te mam dostp. Wykorzystuj te Facebooka. Studenci potrzebne im informacje cigaj gwnie z sieci. Moi koledzy w podobny sposb prowadz zajcia z teorii kultury i multimediw z tym e wykorzystuj te w szerszym zakresie platform Moodle, dedykowan do zajd dydaktycznych w rodowisku wirtualnym. W ubiegym roku np. studenci pod

ich kierunkiem stworzyli w Second Life wirtualn symulacj synnego koncertu muzyki rockowej w Jarocinie. Tytu projektu brzmia: Jarocin 85

III Nietrudno zauwayd, e funkcjonowanie praktyki naukowej w wikszoci krajw wiata daleko odbiega od idei Nauki 2.0. Owszem, uczeni zatrudnieni na uniwersytetach czy w instytutach badawczych szeroko ju wykorzystuj Internet w swej dziaalnoci, lecz owo uycie sprowadza si najczciej do biernego przegldania stron www w poszukiwaniu okrelonych informacji. Dlatego nie bdzie przesad stwierdzenie, e akademicy zatrzymali si na etapie Nauki 1.0. Tylko nieliczni z nich potrafi wykorzystad wszystkie moliwoci, jakie oferuje faza nastpna. Istnieje wiele przyczyn tego stanu rzeczy. Pokamy je na przykadzie polskiej nauki. Chcc wskazad na powody dystansowania si polskich naukowcw od nowych form uprawiania dziaalnoci wiedzotwrczej mona wskazad na dwie zasadnicze przyczyny. Nauka 2.0 i podobne inicjatywy s tworem Informacjonalizmu i spoeczeostwa informacyjnego. Tymczasem wiat

akademicki (w caej Europie) jest dzieckiem redniowiecza. Nie trzeba chyba dodawad, jaka istnieje przepad midzy tymi epokami. Uczeni stanowi odmian korporacji (redniowiecznego cechu), ktry posiada spor autonomi zawzicie bronion przez kolejne generacje badaczy. Jest to korporacja silnie zhierarchizowana. Dominujc w niej rol odgrywaj profesorowie. To oni ksztatuj cechy, zwyczaje i rytuay ycia naukowego. To oni sprawuj wszelkie istotne funkcje na uczelniach bd w instytutach. Wybieraj spord siebie rektorw. To oni okrelaj polityk naukow i ksztac mode kadry - na zasadzie relacji: mistrz-uczeo. Rozdzielaj midzy badaczy rodki finansowe i

granty. Maj wreszcie decydujcy wpyw na regulacje prawne i ustawy regulujce nauk i szkolnictwo wysze. Korporacja ta yje wasnym rytmem i zazdronie strzee monopolu na produkcj wiedzy i dostp do niej. Uczeni nie s rozliczani z realizacji zadao badawczych i wykonanych grantw. Podejmuj tematy, ktre sami uwaaj za wane i tworz wiedz, ktra jest oceniana (w postaci przede wszystkim recenzji) przez ich kolegw po fachu. Podstawowym kryterium awansu jest dorobek badawczy liczony liczb publikacji w renomowanych periodykach. A to, e s one praktycznie dla zwykego zjadacza chleba niedostpne i nikt ich nie czyta poza wskim gronem specjalistw z danej dziedziny nie ma tu wikszego znaczenia. Biznes i nauka w Polsce to praktycznie dwa odrbne wiaty, ktre niewiele czy. Nic dziwnego, e nie nale do rzadkoci nastpujce stwierdzenia: Feudalne korzenie kultury akademickiej atwo dostrzec w jej zachowawczej fascynacji tytuami i kwalifikacjami. Jej zamknity ukad odniesienia, cisa hierarchia, niezdolnod do przyjmowania krytycyzmu jako czego konstruktywnego skadaj si na jej coraz mniejsz wiarygodnod. W opinii netokracji wiat akademicki jest rozpadajcym si wiatem z innej epoki3. Ataki na nauk, jakich jestemy wiadkami w ostatnich kilkudziesiciu latach s take przejawem szerszej tendencji, a mianowicie krytyki dotychczasowej funkcji uniwersytetu i roli profesury. Uniwersytety zaczynaj bowiem byd postrzegane (przede wszystkim przez krgi polityczno-biznesowe) w kategoriach czysto ekonomicznych. da si od nich dostarczania wiedzy i technologii, ktre by byy uyteczne. przynosiy w krtkim horyzoncie czasowym okrelone zyski. Krytykuje si natomiast tradycyjn funkcj uniwersytetu jako kodyfikatora prawdy i miejsce, w ktrym tworzenie wiedzy
3

Aleksander Bard, Jan Soderquist: Netokracja, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa, s. 123124

staje si celem samym w sobie czsto take bez zbytniego liczenia si z ewentualn jej przydatnoci dla zwykych ludzi. Artyci oraz uczeni, zauwaa Frank Furedi, nie zamierzali tworzyd tego, czego chcieli odbiorcy, lecz zwracali si ku celom wyszym. Jednake, skoro wiedza oraz denie do prawdy nie mog duej rocid sobie prawa do istotnoci, autorytet intelektualistw uleg zdyskredytowaniu. Dlatego te nauki i sztuki nie ceni si ju dla nich samych, lecz ze wzgldu na uytecznod dla spoeczeostwa4, a Uniwerystet staje si jedynie jedn z wielu instytucji, ktrej dziaania s postrzegane w kategoriach dostarczania produktw i usug5. Coraz wicej w yciu uczelni znacz menederowie (tylko czciowo wywodzcy si z kadry profesorskiej), ktrzy okrelaj bd nawet narzucaj cele i zadania uniwersytetw, kontroluj jakod ksztacenia i decyduj o dystrybucji rodkw na badania. Informacjonalizm zmienia praktycznie wszystko jeli chodzi o tworzenie wiedzy. Jest ona bowiem podstaw jego funkcjonowania. Nieprzypadkowo mwi si, e wspczesne informacyjne spoeczeostwa s spoeczeostwami opartymi na wiedzy, a jej produkcja jest gwnym ich zajciem. Od razu jednak trzeba zaznaczyd, e nie chodzi tu o produkcj wiedzy prawdziwej etc. tylko uytecznej poczwszy od technologii, a skooczywszy na zabawie. Wiedz zatem produkuje si dzisiaj praktycznie we wszystkich ludzkich praktykach, a nie w wyselekcjonowanych na czele z praktyk naukow jak to byo do tej pory. Ponadto, wspczesna, by tak rzec, infrastruktura informatyczno-techniczna umoliwia produkowanie wiedzy kademu, kto ma tak ochot i czuje tak potrzeb. Jest to wic pewien spoeczny fenomen produkowanie wiedzy, z ktrej nie ma si np. adnych dochodw finansowych. Zatem praktyka naukowa w Informacjonalizmie traci i to chyba nieodwoalnie monopol na
4 5

Frank Furedi: Gdzie si podziali wszyscy intelektualici? PIW, Warszawa, 2008, s. 18-19 Zbyszko Melosik: Kontrowersje wok komercjalizacji wspczesnego uniwersytetu, w: Colloquia Communia, nr 2., 2003, s. 140

produkcj wiedzy wiarygodnej i przede wszystkim uytecznej w szerokim tego sowa znaczeniu. Pojcie wiedzy prawdziwej, na ktr monopol mieli uczeni odesano ju bowiem do lamusa. Christopher T. Hill z George Mason University te ogosi niedawno tez, e: wkraczamy w epok postnaukow6. Nie oznacza to wcale, e nauka stracia na znaczeniu. Anachroniczne tylko okazay si dotychczasowe struktury, organizacja badao i modele kariery naukowej: nastawione bardziej na zdobywanie stopni oraz uznania wrd samych badawczy (za dan teori, np.) anieli na tworzeniu wiedzy i edukacji rozumianej jako dziaalnod usugowa dla spoeczeostwa i weryfikowana przez orodki pozanaukowe. Postnauk zatem mona okrelid nowe praktyki w organizacji, produkcji i rozpowszechnianiu wiedzy charakterystyczne dla wiata Informacjonalizmu i moliwe gwnie dziki niemu. Tak rozumiana dziaalnod postnaukowa charakteryzuje si min. nastpujcymi cechami (biorc pod uwag ju istniejce jej formy): a) w praktykach postnaukowych zaciera si granica midzy wiedz naukow i pozanaukow (rozmywaj si bowiem kryteria demarkacji), b) dziaalnod postnaukow mona prowadzid wszdzie w szczeglnoci w Internecie. Uczelnie bowiem przestaj byd uprzywilejowanym miejscem produkcji wiedzy i wiedza naukowa przestaje byd wyrnionym rodzajem poznania, c) dziaalnod postanukow moe uprawiad praktycznie kady chociaby dlatego, e cay Informacjonalizm jest oparty na produkcji wiedzy, a portale s interaktywne, d) w praktykach postanukowych donios rol odgrywa partnerska produkcja wiedzy oparta na zbiorowej inteligencji, e wytwory dziaalnoci postnaukowej s natychmiast dostpne w sieci mog byd wic na bieco recenzowane( i to przez wielu internautw-recenzentw),

55

komentowane, korygowane i uzupeniane, f) nauka 2.0 jest szczeglnym przypadkiem dziaalnoci postnaukowej i jest uprawiana przez pracownikw wyszych uczelni w Internecie, g) praktyka postnaukowa preferuje nowe jzyki prezentacji, komunikacji i dystrybucji wiedzy czyli medialne i multimedialne. Te cechy praktyki dostp do wiedzy, demokratyzuje jej produkcj i

demokratyzuje jej ocen. Ponadto postnaukowe formy produkcji wiedzy s o wiele taosze. Odpadaj bowiem np. koszty budowy i utrzymywania budynkw, rozbudowanej administracji, dojazdw, druku czy organizacji konferencji (te ostatnie mog si odbywad przecie w Internecie dajmy na to w Second Life i to w czasie rzeczywistym). Praktyka postnaukowa jest take efektywniejsza. Oparta jest bowiem o zbiorow wspprac internautw. Nie trzeba dodawad, jak moe to zdynamizowad produkcj wiedzy i przyspieszyd rozwizanie wielu problemw czy amigwek nurtujcych ludzkod. Tacy bowiem

postnaukowcy zajmuj si przede wszystkim realnymi problemami nurtujcymi i wanymi dla caego spoeczeostwa lub/i jego poszczeglnych grup, a nie zajmuj si zdobywaniem stopni czy tzw. karier mierzon liczb czsto nikomu nie potrzebnych publikacji ( tzw. pukownikw) wedug

wewntrzuczelnianych kryteriw. Wszystkie natomiast publikacje w sieci, jak i inna twrczod mog byd oceniane przez internautw. Drug przyczyn kopotw naszej nauki jest globalizacja. O jej dobroczynnych skutkach napisano wiele. Natomiast stosunkowo rzadko podkrela si fakt, e na globalnym rynku nie ma praktycznie miejsca dla przecitniakw. Wygrywaj i zyskuj najlepsi. W dobie Internetu studenci czy np. biznesmeni bd korzystad z wykadw bd rezultatw badao opracowanych przez najtsze umysy ludzkoci. I bd one, rzecz jasna, dostpne dla kadego (bez przysowiowego ruszania si z domu).

Kolejny

powd

niedostosowania

nauki

polskiej

do

wymogw

informacjonalistycznego spoeczeostwa tkwi w rozwizaniach ustawowych. Obowizujca od roku 2011 ustawa o szkolnictwie wyszym utrwala istniejcy od stuleci system. Co wicej, w kilku punktach, stanowi jeszcze krok wstecz. Ju nawet powierzchowne przeanalizowanie jej zapisw nie pozostawia wtpliwoci, e: 1) paostwo prolongowao istnienie autonomii, 2) pozostawio samorzd pracowniczy (gwnie profesorw) 3) polski naukowiec przez wiksz czd swej tzw. kariery jest zobowizany zdobywad stopnie i tytuy, a nie prowadzid badao, 4) polski badacz aby osignd kolejne stopnie musi zdobywad granty. Ponadto, premiowany jest sam fakt zdobycia grantu (efekty ju nikogo nie obchodz), 5) granty, a jake, rozdzielaj midzy siebie sami uczeni, 6) podstaw dorobku i co za tym idzie awansw s publikacje, a najwyej cenione s te zamieszczane w periodykach z listy filadelfijskiej. Tak wic oto ugruntowano fikcyjny wiat, fikcyjnych czsto badao, uprawianych i ocenianych wedle wewntrznych kryteriw Akademii. Nie dziwi potem szokujce dane: wedug ktrych mniej ni 5 proc. innowacyjnych przedsibiorstw oceniao informacje uzyskane od paostwowych instytutw oraz uczelni jako bardzo wane rdo informacji7.

IV

Krzysztof Pawowski: Spoeczeostwo wiedzy, szansa dla Polski, Znak, Krakw, 2004, s. 29

Reasumujc,

obecny

system

organizacyjny

prawny

charakteryzujcy polsk nauk (uczelnie i instytuty) jest absolutnie nie dostosowany do wymogw i oczekiwao spoeczeostwa informacyjnego. Nawet szerokie otwarcie naszych uniwersytetw na nowe technologie i wirtualne wiaty nie spowoduje radyklanej poprawy bez zmian ustawowych. Jest rzecz zatrwaajc, e o reformie polskiego szkolnictwa wyszego czy instytutw PAN mwi przede wszystkim politycy, a nie sami zainteresowani, ktrzy potrafi tylko wysuwad postawy roszczeniowe - typu: dajcie nam wicej pienidzy! Polscy uczeni musz zrozumied, e dziaaj na globalnym rynku idei i pomysw, e maj konkurencj w postaci nowych podmiotw tworzcych wiedz i nowych sposobw jej uprawiania i komunikowania. Nasi uczeni powinni przyjd do wiadomoci, e ich tytuy i stopnie nic nie znacz w wiecie Informacjonalizmu i ich zdobywanie to zbyt kosztowne hobby dla budetu. Polscy badacze powinni uwiadomid sobie, e musz produkowad wiedz i wiadczyd usugi edukacyjne, na ktre jest/bdzie popyt i e to rynek bdzie decydowa o jej/ich wartoci. Pracownicy wyszych uczelni winni zdad sobie spraw, e korporacja i zwizana z ni autonomia jest wrzodem na zdrowym ciele gospodarki wolnorynkowej i nie ma adnego usprawiedliwienia aby wiat nauki funkcjonowa na innych, specjalnych zasadach (zwaszcza w epoce postpujcych deregulacji). Wreszcie, do polskiej Profesury powinno w koocu dotrzed, e pracownik naukowy powinien uprawiad badania i prowadzid dydaktyk, a nie brad si za zarzdzanie uczelni. Od tego s profesjonalni menederowie! W przeciwnym razie mona zaczd powanie si zastanawiad czy ten ukad nadal winien byd finansowany z pienidzy podatnikw?