You are on page 1of 11

9

Wstp: wyobrania antropologiczna


Pongo yy w lasach Majomby krlestwa Loango. Historycy twierdz, e Loango byo dawnym afrykaskim pastwem, lasy Majomby lokuj wok miasta o tej samej nazwie. Pongo... s zupenie podobni do ludzi, ale tsi i duo wysi. Twarz maj ludzk, tylko oczy osadzone bardzo gboko. Ich rce, policzki, uszy nie s owosione, jeli nie liczy brwi, ktre s bardzo dugie. Chocia reszta ich ciaa jest do wochata, sier maj niezbyt gst, a barwa jej jest brunatna. Poza tym rni si od ludzi jedynie budow ng pozbawionych ydek. Chodz prosto, trzymajc si rk za sier na szyi; yj po lasach, sypiaj na drzewach i sporzdzaj tam sobie rodzaj dachu, ktry je chroni przed deszczem. Autor tego opisu korzysta z cudzych relacji i nie widzia Pongo na wasne oczy. Tym trudniej zapewne byo mu wyobrazi sobie, e podczas chodzenia, na nogach pozbawionych ydek, trzeba trzyma si rk sierci na szyi. Ale nie zaliczy Pongo do zwierzt, przeciwnie, sdzi, e s dzikimi ludmi. Warto przytoczy argument, ktrym sd swj popar, zwaszcza, e natkniemy si jeszcze na podobny, cho odwrcony: [...] w opisie tych rzekomych potworw znajdujemy uderzajce podobiestwo do gatunku ludzkiego, rnice natomiast s mniejsze ni te, ktre daje si stwierdzi midzy jednym czowiekiem a drugim. Jeli argument ten wydaje si nadto relatywny, bezwarunkowe jest przewiadczenie autora: lepiej w domniemanym zwierzciu uzna czowieka, sdzi on, ni jakiegokolwiek czowieka potraktowa jak zwierz. Traktowanie, przy tym, nie jest tu tylko kwesti stosunkw bezporednich, ktre, wobec ludw zwanych dzikimi, speniay si zwykle w podboju i zniewoleniu; moe by take kwesti jzyka opisu, typu klasyfikacji, a nawet kategorii gramatycznych (Pongo yli, czy te yy?). Cytowany autor by w tej kwestii bezwzgldny. Prostakom pisa miaoby si czasem ochot postawi takie samo pytanie, jakie oni mieli miao rozstrzyga co do innych istot yjcych. Traktujc innych jak zwierzta, sobie bowiem wystawiaj wiadectwo. Claude Lvi-Strauss w przywoywanym powyej tekcie widzi nie tylko zapowied wspczesnej etnologii, lecz take jej realny projekt umiejscawiajcy j pord ju ustanowionych nauk przyrodniczych i humanistycznych1. Nie trzeba koniecznie podziela teoretycznych pomysw, ani te naladowa metodologicznych procedur autora Antropologii strukturalnej, aby uznawa jego autorytet. Jan Jakub Rousseau moe by, bez wtpienia, uznany za twrc nauk humanistycznych, jego Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierwnoci midzy ludmi za traktat etnologii oglnej, a rozsawiony przez Lvi-Straussa autorski przypis do niej za pierwszy manifest antropologii kultury. Na to samo miano zasuyli rwnie Giambattista Vico, gdy pierwszy ewokowa caociowe pojcie kultury, a jej dzieje utosami z dziejami ludzkoci, oraz Immanuel Kant, ktry czynic czas i przestrze kategoriami ludzkiego
1

Zob. pocztek ostatniego tekstu w tym zbiorze: Claude Lvi-Strauss, Jan Jakub Rousseau twrca nauk humanistycznych (prze. L. Kolankiewicz), s. 569. Tame odsyacz do waciwego wydania rozprawy Rousseau, wskazujcy te autorski jej przypis, bdcy motywem przewodnim tego wstpu.



DC BA@ 9 22 87 665 0403210) (' &% $ #"!   

Wyobrania antropologiczna

Antropologia kultury. Zagadnienia i wybr tekstw

umysu, cay poznawalny wiat uczyni wiatem kultury. Obok Rozprawy


10

o pochodzeniu nierwnoci midzy ludmi naleaoby wic postawi Nauk now, ktra mwi o wiecie narodw, jaki stworzyli sami ludzie, oraz Krytyk czystego rozumu, dowodzc, e w staych formach rozumu mieszcz si zmienne, empiryczne, wic kulturowe treci. Pierwszy manifest antropologii kultury pozostaje natomiast wyczn wasnoci Jana Jakuba Rousseau. W nim to wanie zjawiaj si Pongo i z ich powodu rozwaa si kwesti takiego stosunku do istot ywych, ktry nie byby podejrzany o zezwierzcenie. Ludzie mog sobie jedzi tam i z powrotem, pisze Rousseau o modnych wwczas sprawozdaniach z podry, filozofia, rzekby, nie podruje, a pod grnolotn nazw poznawania czowieka kady uprawia wycznie poznawanie wasnych rodakw. Etnologia czy te antropologia kultury jest filozofi, ktra udaa si w podr, a poznawanie czowieka uprawia przez poznawanie innoziemcw. Napisany dwiecie lat pniej Smutek tropikw Claude'a Lvi-Straussa jest jednym z niewtpliwych arcydzie takiej filozofii, jak zreszt wczeniej Argonauci Zachodniego Pacyfiku Bronisawa Malinowskiego. Mniej tu zatem wane s odgraniczenia czy te rozgraniczenia rnie nazywanych dziedzin wiedzy, te bowiem jak dzi lepiej wiemy zwizane s raczej ze spoeczn instytucjonalizacj nauki, ni z podziaem dziedzin poznania. Etnologia, antropologia kultury czy te antropologia spoeczna zaczn si konstytuowa jako dziedziny nauki normalnej (to znaczy akademickiej, czyli uprawianej w uniwersytetach) sto lat po manifecie Jana Jakuba, a po nastpnych stu latach, ju w naszych czasach, osign posta dojrza. Manifest ten byby wic, w akademickiej perspektywie, manifestem bez skutkw, przynajmniej bez skutkw bezporednich. Zwaszcza, e inicjatorzy antropologii Edward Burnett Tylor (autor Kultury pierwotnej..., 1871) oraz Lewis Henry Morgan (autor Spoeczestwa pierwotnego..., 1877) najpewniej nie zwrcili na niego uwagi2. A jednak to wraz z tym manifestem filozofia udaa si w podr, kategorie poznawcze zostay wic wyrwane z dogmatycznej drzemki; aby w cudzoziemcu uzna czowieka, trzeba w sobie zakwestionowa tuziemca. W ten sposb dokonao si co wicej ni wyodrbnienie i akademickie umiejscowienie jednej dziedziny nauki; objawia si wyobrania antropologiczna. Aby lepiej uobecni waciwoci tej wyobrani, wskamy najpierw jej przeciwiestwo. W grudniu 1832 roku, po rocznej egludze, odbywajcy wypraw
2

Wskazuj jedyne, jak dotd, dwa polskie wydania obu tych dzie: Edward B. Tylor, Cywilizacja pierwotna. Badania rozwoju mitologii, filozofii, wiary, mowy, sztuki i zwyczajw, prze. Z.A. Kowerska, wstp i dodatki dotyczce rzeczy sowiaskich, a zwaszcza polskich oraz yciorys autora J. Karowicz, i. 1, Warszawa 1896, s. 433; t. 2, Warszawa 1898, s. 418. Ten przekad, nad ktrym piecze sprawowa wybitny etnograf, ma bdny niestety tytu: polskim odpowiednikiem Primitive Culture jest Kultura pierwotna, a nie Cywilizacja pierwotna. Lewis H. Morgan, Spoeczestwo pierwotne czyli badanie kolei ludzkiego postpu od dzikoci przez barbarzystwo do cywilizacji, prze. A.B. (Aleksandra Bkowska, przyjacika Aleksandra witochowskiego A.M.), objanienie i uzupenienia Marksa Engelsa, Warszawa 1887, s. 628. Naleaoby oczekiwa, e w stulecie tych edycji nastpi zrewidowane i poprawione wznowienia. Zwaszcza, e oba pomnikowe przedsiwzicia zostay wwczas zrealizowane rodkami waciwie spoecznymi Morgana wydano nakadem Prawdy, a Tylora nakadem Gosu.

naokoo wiata angielski okrt Beagle wpyn na wody Cieniny Magellana. Sekretarz tej wyprawy, mody Karol Darwin (w Autobiografii napisa potem, e podr ta bya najdoniolejszym zdarzeniem mego ycia i zdecydowaa o caej mojej dalszej karierze) ujrza Ziemi Ognist i jej mieszkacw. Nie mona powiedzie, e ich widok by dla niego zupenym zaskoczeniem, poniewa na pokadzie okrtu wracao troje cywili11

zowanych uprzednio w Londynie krajowcw. Darwin by wic ju z nimi obyty, a wraenia swoje zapisywa takim jzykiem, jaki uzna za stosowny. Byy to wic, pisa, najndzniejsze i najbardziej upoledzone istoty, jakie kiedykolwiek ogldaem. Te upodlone, przypominajce operowe diaby dzikusy, byy wzrostu skarlaego, miay czarne, spltane kudy, skr brudn i tust, zachowanie ich byo odraajce, gestykulacja gwatowna, gos niemiy, jzyk nie zasugiwa prawie na miano artykuowanego, a od szybkiego gadania miay na ustach pian. Nic wic dziwnego, e przypominay Darwinowi orangutany, ogldane niegdy w londyskim zoologu. To w tym opisie wanie natykamy si na argument Rousseau, ale znamiennie odwrcony: [...] nigdy nie przypuszczabym, jak wielka jest rnica midzy czowiekiem dzikim a cywilizowanym. Jest ona wiksza ni midzy dzikim a udomowionym zwierzciem, o tyle wiksza, o ile czowiek ma wiksz ni zwierz moliwo doskonalenia si3. Jakkolwiek relatywne znowu wydaoby si nam okrelenie tych rnic, mona bez przesady powiedzie, e gatunki zwierzce opisywa Darwin bardziej ludzkim jzykiem, ni ten gatunek ludzki, ktrego opis nasun mu jzyk zwierzcy. Mona te przypuszcza, e nie zna maksymy, ktrej polemicznego przeksztacenia dokona, i nie wiedzia, e jego portret dzikiego jest przeciwiestwem wizerunku stworzonego przez Rousseau. W jzyku tym bezwiednie wypowiadaa si postawa, ktrej waciwoci miay zosta wysublimowane jako nauka, z decydujcym zreszt udziaem samego Darwina. Nie wchodz tu w kwesti socjaldarwinizmu czy nacjonaldarwinizmu, wyrose bez woli twrcy ewolucjonizmu zarodki ideologicznych zwyrodnie. Arcydziea idei podobnie jak arcydziea sztuki podlegaj procesom recepcyjnym tak zawiym, jak sploty midzyludzkich relacji zawizywanych za tym porednictwem, wystrzegam si wic uproszczonych osdw. Rola Darwina w historii nauki jest
3

Karol Darwin, Podr na okrcie Beagle, prze. K.W. Szarski, Warszawa 1951, s. 197. Wszystkie ujte w cudzysw, a dotyczce Kaweskarw okrelenia pochodz, z tego (X. Ziemia Ognista, s. 196-221) rozdziau ksiki Darwina. Jean Raspail, autor powiconego Kaweskarom prozatorskiego studium Qui se souvient des Hommes..., Paris 1986, s. 302, cytuje najpewniej oryginalne sprawozdania Darwina dla Royal Society, wic mona tam znale okrelenia jeszcze bardziej dosadne (por. s. 147-192). Wstrzsajcy rozdzia X (Le cannibales de la Junon, s. 205-249) opowiada o tym, jak na paryskiej wystawie wiatowej w roku 1878 pokazywano rodzin Kaweskarw jako przykadowych ludoercw. Oto zoologia, by tak rzec stosowana i to zaledwie sto lat temu. Istnieje dobry polski przekad ksiki Raspaila: Kt pamita Ludzi z Ziemi Ognistej, prze. M. Puszczkiewicz, Warszawa 1990, s. 212. W tytule tylko nie oddaje on owej wycznoci etnonimu. Kaweskarowie dla siebie nie byli bowiem Ludmi z Ziemi Ognistej, lecz Ludmi po prostu.

niepodwaalna, a odnone podrczniki pene najwyszych jej ocen. Autor dziea O powstawaniu gatunkw drog doboru naturalnego... stworzy co wicej ni teori ewolucji biologicznej, stworzy take wzr mylenia, czyli ewolucyjny jak to si dzi okrela paradygmat nauki. Paradygmat ten w tej samej mierze obowizywa w biologii, co w kosmologii i geologii, a take w socjologii i antropologii. Fakt, e powszechnym uznaniem cieszyy si wwczas takie na przykad rozprawki, jak O ewolucji religii u rnych ras ludzkich albo o Ewolucji rodzajw w historii literatury, jest piknym tego wiadectwem. Posuguj si pojciem paradygmatu roboczo i pomijam dyskusje, jakie si wok niego tocz w filozofii4. Przyjmuj, e paradygmat wyodrbnia dziedziny nauki, okre12

la tak zwane jej prawa, wskazuje problemy i sposoby ich rozwizywania. Ale nie sam paradygmat nauki nas tutaj zajmuje, lecz jego przednaukowe przesanki, czyli wanie wyraajca si w nim wyobrania. Czy w relacji Darwina przesanki te nie s schwycone w dziaaniu, na gorcym, by tak rzec, uczynku? Czy nie przemawia tu postawa pewna, e Europejczyk jest koron bytu, e pozycja ta jest gwarantowana prawami natury, e prawa te s konieczne i rozumne? Natura jest tu nie tylko si, jest te mdroci, ma w sobie wzory doskonaoci, a panem czyni tego, kto wzory te odczytuje on to innym istotom ywym wyznacza miejsce w hierarchii stworze. Oto przewiadczenia, ktre wysublimuj si potem i rektyfikuj w teorii naukowej. Na Ziemi Ognistej Darwin nie mwi leszcze o przetrwaniu najsilniejszych (czyli najdoskonalszych), ale ju wiedzia, e gatunki, ktre nie ewoluuj, wymieraj. Peszerejowie (w swoim jzyku nazywali si oni Kaweskar, czyli ludzie po prostu), ,,martwo urodzona ga, jak ich okreli, wymarli naprawd. W tym niestety si nie pomyli. Kiedy zaamuje si wyraona w bezwiednej aksjologii tej relacji postawa, zasugujca na to, aby nazwa j zoologiczn? Cao bytu, nie wyczajc czowieka i jego tworw, czyni ona przyrodnicz, a jednoczenie odmienno od wasnych wzorw kulturowych klasyfikuje zoologicznie. Parafrazujc Rousseau mona powiedzie, e pod grnolotn nazw poznawania wiata uprawia si apologi samego siebie. Jestem wiadom, e przeytki tej postawy tkwi w kadym z nas i daj o sobie zna w wielu odruchach, take jzykowych (std rne skamieliny frazeologiczne typu: jak pies, jak winia, jak osio), a rdem ich s tak archaiczne zoa mentalne, jak te, ktre w niezliczonych plemionach i etniach ugruntoway samonazwania bdce homonimami nazwy ludzie. Jeli Kaweskarom dla tej apoteozy wystarczaa sama nazwa, dentelmenom z okrtu Beagle potrzebna bya jeszcze nauka, ktra apoteoz uzasadniaa, a jeden z nich zaczyna wanie j formuowa.

Wprowadzi je, jak wiadomo, Thomas S. Kuhn w gonej pracy The Structure of Scientific Revolution (wyd. pol. Struktura rewolucji naukowych, tum. H. Ostromcka, tumaczenie przejrza, zredagowa i posowiem zaopatrzy S. Amsterdamski, Warszawa 1968). Sam on nie zdefiniowa pojcia paradygmatu naleycie, a na zarzuty krytykw odpowiedzia, e caa jego praca jest tak definicj (zob. tego autora Dwa bieguny Tradycja i nowatorstwo w badaniach naukowych, prze. i posowie S. Amsterdamski, Warszawa 1985. Przede wszystkim rozdz. XII, Raz jeszcze o paradygmatach, s. 406-439). Stefan Amsterdamski przedstawia dyskusje wok koncepcji Kuhna oraz prezentuje wasne stanowisko w swojej ksice Midzy dowiadczeniem a metafizyk, Warszawa 1973. Zwaszcza rozdz. 6, Reformacja i kontrreformacja: paradygmaty i programy badawcze, s. 162200.

Etnocentryzm jest postaw tak star, jak mit genezy, kadej etni gwarantujcy boski rodowd. Pewna tajemnicza osobliwo tej sytuacji polegaa na tym, e postawa ta zostaa odrzucona, zanim zdoaa dojrze, odrzuci j wczeniej Jan Jakub Rousseau, ale odrzucenie to nie zostao naleycie dostrzeone. wiadomo zeszo-wieczn, zwaszcza t, ktra wyraa si miaa w konstrukcjach naukowych, zdominowaa postawa Darwina. Postawa Rousseau miaa pewien odgos u poetw, a nie uczonych czy mylicieli. Trzeba byo by romantycznym poet, aby przejmowa przesanie dziadw, podobnie jak, na drugim kontynencie, trzeba byo by romantycznym powieciopisarzem, aby utosamia si z ostatnim Mohikaninem. To, e powieciopisarz by znajomym poety i razem jedzili konno w okolicach Rzymu, byo guchym trafem, gdy nikt nie zapisa ich rozmw.5 Lewis Henry Morgan natomiast zdawa si nie mie wtpliwoci: Historia rodu ludzkiego jedna jest w swym pocztku, jedna w dowiadczeniu, jedna w postpie, pisa w przedsowiu swego najsawniejszego dziea. Podobnie Edward
13

Burnett Tylor: Oglny przebieg poszukiwa usprawiedliwia pogld, e czowiek cywilizowany jest w ogle nie tylko rozumniejszym i zdolniejszym, ale nawet lepszym i szczliwszym ni dziki, barbarzyca za zajmuje miejsce porednie. Chyba, eby samo skupienie uwagi na pierwotnoci uzna za oznak zwtpienia. Zwaszcza, e pierwotno dzisiaj sama jest problemem. Czowiek nie jest dalszym cigiem ewolucji, lecz zerwaniem wtku, przeciwstawieniem si mu napisa Stanisaw Brzozowski i cho bezporednie oddziaywanie jego filozofii byo ograniczone, aforyzm ten pozostaje krystalicznym wyrazem tej wyobrani, jak nazwalimy antropologiczn6. Czowiek nie mieci si ani logicznie, ani empirycznie w porzdku przyrody. Nie mieci si w nim logicznie, poniewa teoria ewolucji jest wytworem tego samego umysu, ktry w schemat swj chce wczy. Nie daje si te w porzdku przyrody umieci empirycznie, poniewa wytwarza wiat, ktry przyrodniczym nie jest, lecz przeciw przyrodzie jest budowany lub nad ni nadbudowany. Ten wiat nazywamy kultur i jakkolwiek wieloznaczne byyby dookrelenia tego pojcia, jego relacja wobec natury jest oczywista. Relacja ta jest wyobraeniem twrczym, ale nie byoby antropologii kultury jako wyodrbnionej dziedziny wiedzy bez tej zmiany wyobrani, ktra wyobraenie to zrodzia.
5

Nie zapisa tego take wcibski Antoni Edward Odyniec, cho usysza, jak James Fenimore Cooper wypytywa Adama Mickiewicza o ducha i charakter Sowian i o plemiona koczujce na stepach. Zob. A.E. Odyniec, Listy z podry t. 2. cz. III, oprac. M. Toporowski; cz. IV, oprac. M. Dernaowicz, Warszawa 1961, s. 194. 6 Aforyzm ten pochodzi z Legendy Modej Polski (zob. Stanisaw Brzozowski, Legenda Modej Polski, Studya o strukturze duszy kulturalnej, wyd. 2, Lww 1910, reprint Krakw-Wrocaw 1983, s 203), ale refutacja ewolucjonizmu naturalistycznego stanowi waciwo macierzyst myli krytycznej Brzozowskiego. Jej wyrazem najbardziej przenikliwym i najbardziej tez dobitnym jest wczesna rozprawa Monistyczne pojmowanie dziejw i filozofia krytyczna (pierwodruk pt. Monistyczne pojmowanie dziejw i idealizm spoeczny, Gos maj grudzie 1904) przedrukowana w ksice tego autora Kultura i zwie. Zagadnienia sztuki i twrczoci. W walce o wiatopogld, Lww 1907 (wyd.. ostatnie Warszawa 1973). Krytyka ta wanie pozwala umieszcza Brzozowskiego pord klasykw myli wspczesnej (zob. np. Krzysztof Michalski, Heidegger i filozofia wspczesna. Warszawa 1978, s. 11), jej tez powicani wiele uwagi w swojej pracy o autorze Legendy Modej Polski (zob. Andrzej Mencwel, Stanisaw Brzozowski. Ksztatowanie myli krytycznej. Warszawa 1976, zwaszcza rozdz. VI, Modernistyczny antymodernizm, s. 226-279).

Rodowd tej zmiany jest dugi. Mona poszukiwa go w aciskich jeszcze przesuniciach znaczeniowych, ktre uprawie naday symboliczne znaczenie. Naley zwraca uwag na to, e ju w XVII wieku w wiadomoci europejskiej pomidzy opozycj racjonalizmu i empiryzmu wyaniaj si zalki takiej wizji wiata, ktra odwouje si do nazwy ,,kultura. Naley zwaszcza pamita o trzech wielkich osiemnastowiecznych twrcach humanistycznych, jakich wskazaem z pocztku. Ale zmiana naprawd decydujca dokonuje si przed stuleciem wyobrania antropologiczna staje si dominujca. Byt nie jest jednorodny, lecz rnorodny, a miejsce schematu linearnego nastpstwa jego form przyrodniczych zajmuje wizja wielobarwnej polimorfii jego form kulturalnych. Rasa, plemi, nard, podobnie jak maestwo, rodzina i pokrewiestwo to nie jest to, co przyroda zrobia z czowiekiem, lecz to, co czowiek zrobi sam ze sob. Jest to wytwr gatunkowej kreacji, tak jak odmiany zwierzt domowych. Morgan i Tylor nie byli tak prostymi ewolucjonistami, jak gosz ich deklaracje, i maj pewien udzia w tej przemianie. Morgan pierwszy w spoecznoci rodowej (Irokezi zafascynowali go tak, jak Darwina stwory kopalne, i suy im cae ycie) upatrywa spenienia ideaw wolnoci, rwnoci i braterstwa, z tego take powodu jego dzieo zwrcio uwag Marksa i stao si podrcznikiem socjalistw. Tylor kolekcjonujc przykady sawnych survivals, czyli przeytkw, natrafia u dzikich czsto na szczegy godnej podziwu moralnoci i doskona14

i doskonaoci spoecznej. Czy to etnograficzne zaciekawienia same z siebie wyprowadzay badaczy poza ciasne ramy doktryny, czy te jej rozlunienie zwracao ich ku tego rodzaju ciekawoci nie da si rozstrzygn. W kadym razie, skoro ju raz skupiono uwag, a dokona tego wanie Morgan, na systemach pokrewiestwa i pierwotnych zwizkach spoecznych, problematyka ta na zawsze miaa pozosta orodkiem antropologicznej uwagi. Podstaw bowiem tej budowli, jak czowiek wznosi ponad przyrod, s zwizki midzyludzkie, rne sposoby ich utrwalania. Podobnie Tylor stworzy projekt antropologii, ktry wiza ze sob socjalne i symboliczne aspekty kultury. Podtytu jego gwnego dziea Badania rozwoju mitologii, filozofii, wiary, mowy, sztuki i zwyczajw jest czsto przypominany jako pierwsze okrelenie zakresowe antropologii. Jeli wyj z niego swko rozwj i dzi kady mgby si pod nim podpisa. Czy twierdz przeto, e rnice teoretyczne i metodyczne pomidzy ewolucjonizmem i socjologizmem, dyfuzjonizmem i funkcjonalizmem, psychokulturalizmem i strukturalizmem s pozorne, a waniejszy od nich jest zewntrzny zakres dziedziny? Nie, tego nie twierdz zewntrzny zakres dziedziny trudno byoby inaczej ni negatywnie okreli. Okrelenie pozytywne natrafia na nieprzezwycialne trudnoci, skoro antropologowie zajmuj si prawie wszystkim systemami wymiany i sposobami ywienia, typami rodziny i formami wierze, wzorami obyczajw i strukturami mentalnymi, a take czasem, przestrzeni, ciaem i osob by przytoczy niektre tylko tematyzacje tego skryptu. Negatywnie natomiast daoby si powiedzie, e tworzc nauk nie zajmuj si antropologi nauki, ale i to ograniczenie przestaje ju dzisiaj by aktualne7. Struktury poszczeglnych
7

W pewnym sensie antropologi nauki zajmuj si ci etnologowie, ktrzy analizuj opozycj miedzy myleniem magicznym i naukowym, a wic tacy autorzy wanych dziel, jak James George Frazer (zob. tego

doktryn wic, zachodzce pomidzy nimi filiacje i rozbienoci nie s pozorne, ale pierwszorzdne znaczenie maj wtedy, kiedy konstruuje si doktryn albo te przedstawia histori jakiej dziedziny nauki jako autonomiczn histori jej wasnych problemw. Ani jedno, ani drugie nie jest zadaniem tego podrcznika. Nie przedstawia si wic tutaj adnej doktryny z osobna, ani te wyodrbnionej dziedziny nauki w caoci. Od metodologii waniejsze s zjawiska wskazane poszczeglnymi tematami, a od teoretycznej czystoci, wydajno, by tak rzec, sposobu ujcia. Dlatego obok Bronisawa Malinowskiego jest tu Claude Lvi-Strauss, ale obok Floriana Znanieckiego jest te Mircea Eliade, a obok Ruth Benedict Maria Ossowska. To, e jedni jako antropologowie si okrelali, a drudzy samo-okrelenia takiego unikali, nie jest tu istotne. Nie nauka, lecz wyobrania jest korelatem tego wyboru i nie indoktrynacja, lecz inspiracja jego zadaniem. Wyobrania stwarza wyobraenia, inspirowa wyobraenia to otwiera oczy, kierowa wzrok, skupia spojrzenie. Jeli kultura jest swoistym porzdkiem ludz15

kim wzniesionym ponad ywioem przyrody, trzeba jako porzdek j pojmowa. Zakada si przeto, e nie jest ona zbiorem przypadkowym, lecz systemowym, nie jest rozproszon konstelacj, lecz skupion konfiguracj. Wzory kultury Ruth Benedict, jako realizacja tego zaoenia, przetrway prby wielu krytyk, pozostajc dzieem ju dzisiaj klasycznym. Ich odlegym w czasie, ale nie w duchu poprzednikiem bya wspomniana ju Nauka nowa. Nie tylko cykliczna sekwencja typw kultury bya wana w tej nauce, ale i to, e kademu z tych typw odpowiaday wasne rodzaje logiki i metafizyki, polityki i ekonomiki. Przedsiwzicie Giambattisty Vico, podobnie jak przedsiwzicie Ruth Benedict byo wyobraniow idealizacj, rnice jzykw, w jakich je wyraono, maj dzi znaczenie okolicznociowe. Wyobraamy sobie kultury jako zasadniczo izolowane, bezwadnie stae i harmonijnie spjne (Kaweskarowie tak trwali prawdopodobnie okoo 5 tysicy lat), ale ju samo pojawienie si badacza, c dopiero handlarza lub zdobywcy, rwnowag t narusza. Wizja kultury osobnej, spjnej i niezmiennej jest wic idealizacj, ale bez niej nie mona rozezna si w wiecie kultur wszechstronnie skrzyowanych, dynamicznie zmiennych i wewntrznie sprzecznych. Nie mona le uchwyci stopnia tych zmiesza, zmiennoci i sprzecznoci. Ju Rousseau tworzy hipotez czowieka natury, aby rozpozna czowieka kultury. Wzr kultury jest zatem typem idealnym podobnie jak inne, przedstawione tu, zwaszcza historyczne, tematyzacje (tradycyjna, szlachecka, mieszczaska, masowa, alternatywna) i jako takie winny by pojmowane. Typ idealny jak tego uczy Max Weber nie jest realnoci empiryczn, lecz logiczn konstrukcj jej cech istotnych. Bez niego jednak realnoci tej nie da si poj.

Zota ga, prze. H. Krzeczkowski, Warszawa 1962, zwaszcza rozdz. III, Magia sympatyczna, s. 37-69, oraz IV. Magia i religia, s. 70-83); Lucien Lvy-Bruhl (zob. tego Czynnoci umysowe w spoeczestwach pierwotnych, prze. B. Szwarcman-Czarnota, Warszawa 1992, zwaszcza rozdz. IX. Przejcie do wyszych typw umysowoci, 20-452); Claude Lvi-Strauss (zob. tego Myl nieoswojona, prze. A. Zajczkowski, Warszawa 1969, zwaszcza rozdz. I. Wiedza konkretu, s. 5-56). Ale filozofia nauki dzisiaj, przynajmniej tak uprawiana, jak wskazuj na to prace cytowane w przypisie 4 (oraz inne z tego krgu), moe by zasadnie utosamiana z antropologi nauki (zob. tez Stefan Amsterdamski, Midzy histori a metod Spory o racjonalno nauki, Warszawa 1983).

Indianie Zuni mieli by spokojni, wstrzemiliwi, przyjani i agodni, odczuwa odraz do uywek i ekstaz, a ich ziemskiej yczliwoci patronowaa yczliwa rwnie kosmologia. W przeciwiestwie do nich Kwakiutlowie byli miali i gwatowni, dyli do ekstatycznych szalestw i osigania mocy tajemnych, wydawali huczne uczty, na ktrych rywalizacj doprowadzali do samozatraty. Charakterystyki takie, oczywicie, mog dotyczy tylko typw idealnych, przez Ruth Benedict nazwanych apolliskim i dionizyjskim wzorem kultury. Ale jeszcze jeden wany problem w typologizacji tej zosta postawiony konfiguracja osobowoci, twierdzi autorka, jest tosama z konfiguracj kultury. Jest to teza uznawana zwykle za wyzywajc. Czy to znaczy, e wszyscy Zuni byli identyczni i wszyscy te Kwakiutlowie oto pytania, ktre natychmiast si zjawiaj. Nie, odpowiada autorka, a za ni inni antropologowie podobnej orientacji. Nie idzie tu o identyczno osobnikw, rzecz jasna, lecz o tosamo osobowoci, nawet tylko osobowoci podstawowej8. Konfiguracja osobowoci oznacza bowiem podstawowe wyposaenie kulturowe tej osobowoci. Inne, na przykad, podstawowe wyposaenie otrzymuje si w kulturze, w ktrej do nagoci cielesnej panuje sto16

sunek naiwny (jak w Europie redniowiecznej), a inne, gdy stosunek ten staje si sentymentalny (jak w Europie nowoczesnej)9. Kategoria osobowoci zastpia wspczenie, dominujc jeszcze kilkadziesit lat temu w wiadomoci naukowej i mentalnoci potocznej, kategori temperamentu. Temperament by wrodzony, zdeterminowany i statyczny, a jego siedliskiem mg by kolor skry, ksztat czaszki albo wydzieliny gruczow. Osobowo jest stwarzana, ksztatowana i dynamiczna, a urzeczywistnia si w interakcjach z rodzicami, rodzestwem, grup rwienicz i spoeczn. Nie trzeba by wyznawc psychoanalizy, aby uzna jej przeomowe tu znaczenie. Kategoria osobowoci, dynamiczna zarwno w tym, co wiadome, jak i w tym, co niewiadome, oraz we wzajemnych midzy tymi sferami relacjach ksztatowana przez elementarne interakcje, ktrych wzory s potem przenoszone na wszystkie inne stosunki midzyludzkie pozostanie dzieem Zygmunta Freuda, nawet gdyby cae jej konkretne rozumienie (libido, id, ego, superego) miao zosta zmienione. Nie ma wyobrani antropologicznej bez kulturowego rozumienia osobowoci, nie ma tego rozumienia bez krytycznego przyswojenia psychoanalizy. Kompleks Edypa nie jest uniwersalny, poniewa waciwy jest europejskiej rodzinie patriarchalnej. W melanezyjskiej rodzinie matrylinearnej nienawi jest odwrcona od ojca i skierowana ku wujowi (gdy brat matki wystpuje w roli ojca), a pokusy kazirodcze zwrcone s raczej ku siostrze, ni ku matce. Nawet mit o kazirodztwie syna i matki zostaje zastpiony przez mit o kazirodztwie brata i siostry. W ten sposb polemizujc z Freudem Malinowski
8

Zob. wybr tekstw w temacie VI, Osoba osobowo charakter spoeczny, s. 221-257 oraz Lektury uzupeniajce tame (s. 258-259), zwaszcza prace A. Kardinera, R. Lintona, Z. Macha, D. Riesmana, E. Sapira. Bardzo dobrym wprowadzeniem do tej problematyki jest wczesne studium Antoniny Koskowskiej Koncepcje typu osobowoci we wspczesnej antropologii amerykaskiej, [w:] teje autorki Z historii i socjologii kultury, Warszawa 1969, s. 195-262. Zob. te Barbara Olszewska-Dyoniziak, Czowiek Kultura Osobowo. Wstp do klasycznej antropologii kultury, Krakw 1991, zwaszcza rozdz. IX, Amerykaska szkoa kultury i osobowoci, s. 214-237. 9 Zob. Norbert Elias, O zachowaniu w sypialni (prze. T. Zabudowski), s. 208-217 tego tomu. Tame (na s. 213) przypis wyjaniajcy sposb rozumienia tego, znanego z rozprawy Fryderyka Schillera, rozrnienia.

naprawd go potwierdza: w interakcjach oto ksztatuje si nie tylko struktura osobowoci, ale nawet jej wyobrania10. W tej perspektywie kategoria osobowoci jest czym wicej ni tylko jednym z tematw antropologii kultury jest jej osi mylow, albo gdy idzie o ksztat wyobrani ogniskow widzenia. Egipskie piramidy pozostaj monumentalnym absurdem bez wierzcych w to, e zmary nadal yje w grobie, azteckie rytuay ofiarne s zbrodniczym zwyrodnieniem bez pragncych podtrzyma nimi sklepienie niebieskie, a wspczesne reimy totalitarne znajduj swoje odzwierciedlenie w rysopisie osobowoci autorytarnej. Czas cykliczny i czas linearny, przestrze lokalna i globalna; wsplnota tradycyjna partycypujca w mistycznej jednoci bytu oraz osoba osigajca autonomi jako kategoria prawna, etyczna i filozoficzna; hierarchiczna struktura stanowa oparta na wiziach osobowych i demokratyczna struktura spoeczna wsparta na zwizkach rzeczowych wszystko to s typologiczne idealizacje zrozumiae naprawd wtedy, gdy spojrzymy na nie przez pryzmat osobowoci. Nie jest ona skryta w adnych organicznych wydzielinach i nie podlega adnej takiej determinacji. Jest przez kultur tworzona i w niej moe by stwarzana. Na tym wanie polega jej humanistyczny sens.
17

Czowiek dziki, a wic pewna legenda osobowoci, wkroczy do wiadomoci europejskiej wraz z odkryciem Ameryki. Ju pierwsi demaskatorzy zagady powodowanej przez konkwist (jak Bartolome de Las Casas, autor pamitnej Krtkiej relacji o wyniszczeniu Indian, ok. 1540) w wizerunku Indianina cz dziko z dobroci, a Micha z Montaigne, ktry nie tylko czyta zamorskie relacje, ale dostrzega te swoich chopskich ssiadw, zaczyna domniemywa, e czowiek z natury jest dobry. Pierwsze zalki antropologicznej refleksji s wic nierozdzielnie zwizane z fascynacj pierwotnoci. Mit dobrego dzikusa, cudowno wiata tysica i jednej nocy, Pers pouczajcy Europejczykw, hipoteza stanu natury oraz idea geniuszu ludowego wszystko to s rnorodne ekspresje tej fascynacji. Wraz z ukonstytuowaniem etnologii jako nauki fascynacja ta zostanie usankcjonowana pierwotno, jak wiemy, zjawia si w tytuach dwch jej dzie zaoycielskich. Jakkolwiek radykalnym poddawano by krytykom te dziea, nazwy, a z nimi okrelenia zakresu nie ulegy zmianie, najwyej byy cieniowane. Malinowski pisze o spoeczestwie pierwotnym i spoecznoci dzikich, a Lvi-Strauss mentalno pierwotn zamienia na myl nieoswojon, czyli dzik. Czowiek pierwotny, kultura pierwotna, spoeczestwo pierwotne byyby to wic przyjte okrelenia zakresowe antropologii, a zjawiska wskazane tymi nazwami mona by uzna za odpowiedniki wyobrani antropologicznej. Mwimy dzisiaj zreszt w jzyku polskim pierwotny, a nie prymitywny, aby negatywnemu nacechowaniu wartociujcemu przeciwstawi pozytywne. Pierwotny, to nie znaczy tylko uprzedni, to znaczy take utracony. Jeli tak, trzeba zapyta, czy antropologia jest wiedz o tym, co utracone, czy te o tym, co niezbywalne? Pierwotny by dawniej zbliony znaczeniowo do
Zob. studium Bronisawa Malinowskiego, Seks i stumienie w spoecznoci dzikich, w 6 tomie Dzie (Seks i stumienie w spoecznoci dzikich oraz inne studia o pci, rodzinie i stosunkach pokrewiestwa, prze. B. Golda, G. Kubica, Z. Mach, Warszawa 1987, s. 17-203). Zwaszcza cz. III, Psychoanaliza i antropologia (s. 111-138) stanowi orodek tej polemiki.
10

rdowego, pocztkowego, elementarnego i kojarzony z zalkowymi formami spoeczestwa i kultury. Potem oznacza to, co przed a wic uprzednie przedcywilizacyjne, przedurbanizacyjne, przedindustrialne, wreszcie, wspczenie ju najczciej, przedpimienne. W kadym z tych okrele, nawet we wspczesnym, ktre wydaje si niemal opisowe, przewaa element negatywny; kultury pierwotne definiuje si przez to, czego s pozbawione ju to cywilizacji, ju to urbanizacji, ju to industrii, wreszcie pisma. Wyczuwalny jest take, cho niejawny, wpisany w takie okrelenia ewolucyjny schemat wartociujcy. Rwnolegle jednak, wraz z rozrostem szczegowych studiw terenowych, przybywao pozytywnych skadnikw rozumienia pierwotnoci: byy to spoecznoci mae i przejrzyste, o bezporednich wiziach osobowych, intensywnej komunikacji ustnej oraz spjnych i spajajcych wyobraeniach symbolicznych. Wraz z krzewieniem si tych studiw rosa te fascynacja rnorodnoci kultur ludzkich, a pierwotno ulegaa postpujcej sentymentalizacji. Nie tylko antropologia jako nauka, lecz oywiajca j wyobrania wydaway si by rozdarte pomidzy rozumieniem pierwotnoci jako stanu uprzedniego a pojmowaniem jej jako ideau utraconego. To, co dla Morgana czy Tylora mogo by tylko uwag uboczn, dla Benedict i Lvi-Straussa stawao si wyznaniem wiary. Etnologia przestawaa by filozofi, ktra udaa si w podr, stawaa si filozofi ucieczki. Ucieczki od spoeczestwa cywilizowanego, zurbanizowanego, industrialnego i od jego kultury: standaryzowanej, homogenizowanej, korum18

powanej. Sowem ucieczki od spoeczestwa masowego i kultury masowej. To dlatego Jan Jakub Rousseau mg by jej profet. Ale naprawd nie ma dokd ucieka, z czego autor Rozprawy o pochodzeniu nierwnoci zdawa sobie spraw. Stan natury, tak jak go w rozprawie tej ewokowa, by stanem cakowicie przedspoecznym i przedkomunikacyjnym, nie istniay w nim adne trwae formy wizi midzyludzkiej i adne ustalone sposoby porozumienia. Mg wic by intelektualnie obranym punktem obserwacyjnym, z ktrego lepiej wida dylematy procesu cywilizacji, ale nie mg by ideaem ludzkim tym bya osobowo pena, kultura twrcza i umowa spoeczna.11 Kultura pierwotna jest jak zaznaczyem typem idealnym, poniewa nie znamy kultur naprawd izolowanych, niezmiennie staych i harmonijnie spjnych. W kadym razie, kiedy pojawia si tam podmiot poznajcy, przestaj ju by one izolowane, stae i spjne. Znamy natomiast dostatecznie wiele przykadw zagady spowodowanej przez pojawienie si tego podmiotu i to nie tylko w czasach Las Casasa, ale i w naszych: nie ma ju Ajnw i Kaweskarw, nie wiemy te nawet, jak nazywali si pierwotni mieszkacy Tasmanii, znikaj Bororo i inne plemiona Amazonii, a Ikowie, ludzie gr afrykaskich zostali sprowadzeni do stanu, w obozach koncentracyjnych, zwanego zmuzumanieniem. Ishi, ostatni wolny Indianin pnocnoamerykaski,
11

Bronisaw Baczko pisa: Przede wszystkim wic Jean-Jacques operuje koncepcj stanu natury jako pewnym modelem teoretycznym. Nosi on charakter wyjaniajcy i jeli nawet jest hipotetyczny, to wiedza o nim jest potrzebna, by zrozumie istot czowieka i przemian, ktrym on uleg. Bronisaw Baczko, Rousseau: samotno i wsplnota, Warszawa 1964, s. 133-134. Podrozdzia ten nosi tytu: Charakter hipotezy o stanie natury, a w dalszym cigu cytowanego wywodu pojawia si, co znamienne, odesanie do Lvi-Straussa i pierwodruku jego rozprawy o Rousseau jako twrcy nauk humanistycznych.

ostatni te czonek swego plemienia, zmar jako dozorca Muzeum Antropologii Uniwersytetu Kalifornijskiego12. Ishi znaczyo czowiek. Czowiek nie jest w stanie y po ludzku poza rodowiskiem ywotnym, solidarnym i zadomowionym. Pierwotno nie jest przeto wyczn waciwoci spoeczestw uprzednich, a zwaszcza utraconych, jest waciwoci wszelkich zasugujcych na sw nazw spoeczestw13. Im bardziej rozczonkowana i skomplikowana jest cywilizacja tym wiksza potrzeba lokalnoci i przejrzystoci. Im bardziej rozproszone i urzeczowione wizy midzyludzkie, tym wiksze pragnienie zwizkw skupionych i osobowych. Im bardziej uporedniona i okazjonalna komunikacja, tym wiksze aknienie porozumienia intensywnego i bezporedniego. Im bardziej rozbite i sprzeczne wyobraenia symboliczne, tym wikszy gd wyobrae spjnych i spajajcych. Kojarzc niegdy w wizerunku dzikiego pierwotno z dobroci, dano wyraz obawie, e utrata pierwotnoci jest te utrat dobroci. Restytucja tak pojtej pierwotnoci bywa wspczenie zwodniczym hasem rnych fundamentalistw religijnych, nacjonalnych i etnicznych. Moe si ona jednak objawia rwnie we wsplnotach rodzinnych, ssiedzkich, wyznaniowych, zawodowych, ideowych i artystycznych.
19

Nie ma wtpliwoci, ktry z tych dwch sposobw jej odzyskiwania jest waciwy, zwaszcza e dobrze znamy zowrogie skutki wszelkich fundamentalizmw. Maa Itaka jest ziemi obiecan, a nie Tysicletnie Krlestwo. Kultura jest nieustann oscylacj pomidzy tym, co pierwotne, a tym, co wtrne. Pierwotne s bez wtpienia rodzina, pokrewiestwo i wsplnota, a wtrne wasno, wadza i pastwo. Pierwotne jest rwnie dowiadczenie witoci, duchowoci i caoci, a wtrna fabrykacja, materializacja i racjonalizacja rzeczywistoci. Rne, klasyczne ju teorie trafnie wskazyway bieguny tej oscylacji: sacrum i profanum, societas i civitas, wsplnota i stowarzyszenie. W tej perspektywie antropologia kultury nie jest tylko wiedz o tym, co uprzednie i utracone, jest rwnie wiedz o tym, co niezbywalne. Nie trzeba wic koniecznie uprawia jej w lasach Majomby krlestwa Loango. Mona pyta samego siebie, czy chodzi si prosto, pyta zatem o waciwe relacje pomidzy tym, co wite i powszednie, plemienne i obywatelskie, spoeczne i pastwowe, duchowe i intelektualne. Mona zatem spojrze na siebie jak na Pongo i uprawia antropologi we wasnym domu. Do czego podrcznik ten zachca.

O losie Ikw zob. przejmujc ksik Colina M. Turnbulla, Ikonie, ludzie gr, prze. B. Kuczborska, Warszawa 1980; o Ishim, ktrym opiekowali si dwaj wielcy antropologowie amerykascy Alfred Louis Kroeber i Edward Sapir zob. Theodora Kroeber, Ishi, czowiek dwch wiatw, prze. J. Mroczkowska, Krakw 1978. To jedna z najpikniejszych etnologicznych relacji, jakie udao mi si przeczyta. 13 Na znaczenie pierwotnoci w kadej kulturze, a nie tylko kulturach archaicznych kad nacisk podczas dyskusji Leszek Kolankiewicz i w tym wzgldzie jestem jego dunikiem.

12