You are on page 1of 35

Anthony de Mello

Wezwanie do mioci
scanned and edited by: pherens

Przekad Ewa Nartowska ks. Stanisaw Obirek S J Zysk i S-ka Wydawnictwo Pozna Tytu oryginau: Call to Love. Meditations Copyright by Gujarat Sahitya Prakash Anand, India 1991 Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo WAM, Ksia Jezuici Projekt graficzny okadki Mirosaw Adamczyk Redaktor Barbara Borowska ISBN 83-7298-014-4 Zysk i S-ka Wydawnictwo s.c. ul. Wielka 10, 61-774 Pozna tel. (0-61) 853 27 51, 853 27 67, fax 852 63 26 Dzia handlowy, ul. Zgoda 54, 60-122 Pozna tel. (0-61) 864 14 03, 864 14 04 e-mail: sklep@zysk.com.pl nasza strona: www.zysk.com.pl amanie komputerowe i nawietlanie perfekt s.c. 60-327 Pozna, ul. Grodziska 11 Druk i oprawa: Zakady Graficzne im. KEN S.A. Bydgoszcz, ul. Jagielloska l, tel. (0-52) 322-18-21

SPIS TRECI
Przedmowa Pamitaj o duszy O szczciu Twoje oprogramowanie Nasze aosne posiadoci Ucho igielne Bez zabezpiecze Zauki miasta Sd nad wiatem Nawrcenie ycie wieczne Pikno wityni Jamuna Mdro natury Ludzie gwatowni Bd wolny od opinii innych ludzi Jeden nauczyciel By dzieckiem

Istota mioci Rka przy pugu Miuj nieprzyjaci Wsplnota z grzesznikami Co to jest mio? Potrzeba samotnoci Zobaczy siebie i innych Znaki mioci Ziarenko blu Gdzie szuka szczcia? Przypatrz si ptakom Jak uczy si traci? Gdzie wieci wiato prawdy? Droga do witoci

PRZEDMOWA Medytacje zawarte w tym tomiku nie stanowi nowej doktryny. S to zapiski mistyka, ktry mia odwag zobaczy rzeczywisto i dlatego peen by wspczucia i mioci dla wszelkich istot i rzeczy; mistyka, ktry rozkoszowa si wszystkim i niczym. S to w pewnym sensie medytacje autobiograficzne. Przedstawiaj one bolesn drog, ktr Tony by prowadzony w ostatnich latach swego ycia. Dy do wyzucia si z wszelkich systemw przekona, wierze, ideologii, formu i przywiza, by dotrze do ycia, do mioci, do wolnoci, do samotnoci. Tematem tych medytacji jest przede wszystkim mio i to, co j utrudnia: przywizania, pragnienia, dze, chciwo, systemy wierze lub przekona jednym sowem uwarunkowania oraz sposb, w jaki mona si od nich wyzwoli po to, aby widzie, aby kocha. Tony zaczyna kad medytacj od fragmentu Pisma witego. Kto mgby mie zastrzeenie, e te teksty z Pisma witego to dla Tony'ego zaledwie wieszaki, na ktrych wiesza wasne myli. To prawda, Tony nie przeprowadza egzegezy tekstu; jego refleksje s bardzo osobistymi medytacjami mistyka, dla ktrego ostatecznym celem jest wolno osoby od wszystkiego, stan, gdy czowiek zachwyca si (rozkoszuje si) wszystkim i niczym, gdy kocha bezwarunkowo. On wydobywa z tych tekstw gbsze osobiste intuicyjne rozumienie, ktre wykracza poza wszelk egzegez. S to medytacje pene mocy, ktre pomagaj w rozbijaniu naszego wizienia zbudowanego z uwarunkowa, w wyzwalaniu nas z naszych formu, nie pozwalajcych widzie rzeczywistoci. Ich lektura prowadzi nas do zrozumienia, e aby dotrze do Prawdy, nie potrzebujemy doktrynalnych sformuowa, lecz serca, ktre pozbdzie si wszelkiego zaprogramowania i egoizmu serca, ktre nie ma niczego, co by naleao zabezpieczy; serca pozbawionego ambicji, a wic odwanego i wolnego. Medytacje te podwaaj niektre z powszechnie przyjtych teorii takich, jak: moesz kocha jedynie wtedy, gdy czujesz si bardzo kochany przez kogo innego itd. Obfituj one w enigmatyczne stwierdzenia: moesz kocha tylko wtedy, gdy jeste sam, mio jest, mio nie ma podmiotu. Tony pomaga nam zagldn w gb tajemnicy, jak jest mio. Nie spodziewam si, e wszyscy zgodz si z Tonym. Wielu moe nie bdzie chciao zobaczy tego, na co on wskazuje. Tony wiedzia dobrze, e wikszo woli swoje mury wizienne od wolnoci panujcej na zewntrz; niektrzy chcieliby zaledwie poprawi swoje warunki ycia. Mia on jednak nadziej, e znajdzie si troch takich, ktrzy zdobd si na odwag zburzenia murw wizienia i bd chcieli zobaczy rzeczywisto i ulec przemianie dziki temu, co zobacz. Niektrzy bd go obwiniali o to, e na wszystko patrzy ze swojego, tak bardzo osobistego punktu widzenia, zaniedbujc spoeczne wymiary rzeczywistoci. Tony nie pozostawa lepy na te wymiary: chcia raczej przedstawi zasadnicz postaw potrzebn wszystkim: reformatorom spoecznym, rewolucjonistom, chrzecijanom, hinduistom, ateistom komukolwiek. Chodzio mu o postaw podobn do niszkama karma z tradycji hinduskiej lub, jak to okreli, mistycyzm dziaania nie przynoszcego zyskw, ktry jest konieczny kademu, kto chce wnie wkad w budow spoeczestwa sprawiedliwszego i bardziej ludzkiego. Niewtpliwie znajdziemy w tej ksice pewne powtrzenia. Trudno jednak ich unikn, jeli nie chce si straci cennych intuicji autora i jego wgldu w rzeczywisto. Dlatego tekst zosta zachowany w takiej formie, w jakiej pozostawi go Tony, z wyjtkiem kilku bardzo drobnych poprawek. Publikujemy te medytacje nawet za cen wzbudzenia wielu kontrowersji, ze wzgldu na ich nadzwyczajn warto, a nie dlatego, e spodziewamy si entuzjastycznych naladowcw. Aczkolwiek moe niektrzy zdobd si na odwag, aby potraktowa je powanie, i

moe zobacz. Ahmedabad, 4 stycznia 1991 Joseph Mattam SJ

PAMITAJ O DUSZY
C bowiem za korzy odniesie czowiek, choby cay wiat zyska, a na swej duszy szkod ponis? (Mt 16, 26) Przypomnij sobie uczucie, jakiego dowiadczasz, gdy kto ci chwali, kiedy jeste uznany, zaakceptowany, oklaskiwany. A teraz zestaw je dla kontrastu z uczuciem, jakiego doznajesz na widok zachodu lub wschodu soca, lub w ogle przyrody, albo kiedy czytasz ksik czy ogldasz film, ktry ci si naprawd podoba. Staraj si odwiey w sobie to ostatnie uczucie i porwnaj je z pierwszym, ktre przeywae, gdy ci chwalono. Zrozum, e ten pierwszy rodzaj uczucia pochodzi z szukania swojej wasnej chway i stawiania siebie na pierwszym miejscu. Jest to uczucie z tego wiata. Drugie uczucie natomiast pochodzi ze spenienia aspiracji i nadziei, jest to uczucie duszy. A oto inny kontrast. Przypomnij sobie uczucie, ktrego doznajesz, gdy odnosisz sukces, gdy udaje ci si czego dokona, kiedy jeste na grze, gdy wygrasz gr lub zakad, albo wychodzisz zwycisko z dyskusji. I porwnaj je z twoim uczuciem, gdy cieszy ci praca, ktr wykonujesz, gdy jeste ni pochonity, albo gdy sprawia ci przyjemno to, co w tej chwili robisz. I znw zauwa jakociow rnic midzy uczuciem wiatowym a uczuciem duszy. I jeszcze jeden kontrast. Przypomnij sobie, jak si czue, gdy miae wadz, gdy bye szefem, a ludzie patrzyli na ciebie z dou i suchali twoich rozkazw, albo kiedy bye osob popularn. Zestaw teraz to wiatowe uczucie z uczuciem zayoci i koleestwa wtedy, gdy prawdziwie radowae si z towarzystwa przyjaciela lub grupy kolegw, z ktrymi wesoo spdzie czas wrd miechw. Gdy ju to zrobie, sprbuj zrozumie prawdziw natur uczu wiatowych, mianowicie uczu zwizanych z szukaniem wasnej chway, uczu zwizanych z wybijaniem si na czoo. Te uczucia nie s naturalne. Wymylio je twoje spoeczestwo i twoja kultura po to, by uczyni ci bardziej produktywnym i by mona byo sprawowa nad tob kontrol. Te uczucia nie oywiaj ci i nie przynosz szczcia, ktre przeywasz, kontemplujc natur lub radujc si towarzystwem przyjaci albo cieszc si swoj prac. Ich celem jest wzbudzi dreszcz emocji, pod niecenie... i pustk. Postaraj si poobserwowa samego siebie w cigu dnia albo podczas jednego tygodnia i pomyl, ile czynnoci, ktre wykonae, ile dziaa, w ktre bye zaangaowany, pozostao nie splamionych pragnieniem tych dreszczy, tego podniecenia, ktre rodz jedynie pustk, ch zwrcenia na siebie uwagi, uznania, sawy, popularnoci, sukcesu czy wadzy. Przyjrzyj si otaczajcym ci ludziom. Czy jest wrd nich cho jedna jedyna osoba, ktra nie byaby uzaleniona od tych wiatowych uczu? Jedna jedyna osoba, ktra nie byaby przez nie kontrolowana, nie pragna ich, nie spdzaa kadej minuty swego ycia na wiadomym czy niewiadomym ich poszukiwaniu? Gdy to zobaczysz, zrozumiesz, jak ludzie staraj si zyska wiat, a zyskujc go, trac dusze. Przeywaj puste ycie, pozbawione ducha. Proponuj ci rozway nastpujc przypowie, ktra jest obrazem ycia. Autobus peen turystw przemierza przepikn okolic; wokoo peno jest jezior, gr, rzek i k. Ale zasony w oknach s opuszczone i turyci nie maj najmniejszego pojcia o tym, jaki widok rozpociera si na zewntrz autobusu. Spdzaj podr na sprzeczkach, kto powinien zaj najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno si oklaskiwa, kto jest najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa a do koca podry.

O SZCZCIU
Jeli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawici swego ojca i matki, ony i dzieci, braci i sistr, nadto i siebie samego, nie moe by moim uczniem. (k 14, 26) Przyjrzyj si wiatu i zobacz, e nie ma szczcia wok ciebie i w tobie samym. Czy wiesz, co jest tego przyczyn? Pewnie powiesz, e jest ni samotno lub ucisk, wojna, nienawi albo ateizm. I nie bdziesz mia racji. Jest tylko jedna przyczyna braku szczcia: faszywe przekonania, ktre gnied si w twojej gowie; tak bardzo rozpowszechnione, tak powszechnie uznawane, e nigdy nie przychodzi ci do gowy, by je poda w wtpliwo. Przekonania te powoduj, e patrzysz na wiat i na siebie w sposb znieksztacony. Twoje zaprogramowanie jest tak

silne i presja spoeczestwa jest tak wielka, e dosownie tkwisz w potrzasku i postrzegasz wiat w taki wanie znieksztacony sposb. I nie ma wyjcia, bo nawet nie podejrzewasz, e twj obraz rzeczywistoci jest wypaczony, twoje mylenie jest bdne, a twoje przekonania s faszywe. Rozejrzyj si wokoo i popatrz, czy potrafisz znale cho jedn osob, ktra jest naprawd szczliwa to znaczy wolna od lku, rnego rodzaju obaw, niepokojw, napi i zmartwie. Miaby szczcie, gdyby znalaz jedn tak osob na sto tysicy. To powinno doprowadzi ci do wniosku, e to zaprogramowanie i te przekonania, ktre dzielisz z tyloma innymi ludmi, s podejrzane. Lecz ty take zostae zaprogramowany w taki sposb, by niczego nie podwaa, by nie mie wtpliwoci; by po prostu zaufa zaoeniom, ktre narzuca ci twoja tradycja, kultura, spoeczestwo i religia. I tak zostae wywiczony, e jeeli nie jeste szczliwy, to obwiniasz siebie, a nie to swoje zaprogramowanie, nie idee i przekonania wyniesione ze rodowiska swej kultury. Sytuacj pogarsza jeszcze fakt, e wikszo ludzi zostaa poddana takiemu praniu mzgu, e nawet nie zdaj sobie z tego sprawy, jak bardzo s nieszczliwi podobnie jak czowiek, ktry ni, nie majc najmniejszego pojcia o tym, e ni. Jakie faszywe przekonania przeszkadzaj ci w osigniciu szczcia? Oto kilka przykadw. Nie mona by szczliwym bez tego, do czego jest si przywizanym i co si ceni. Nieprawda. W yciu nie ma takiej chwili, abymy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czu si szczliwymi. Pomyl o tym przez minut... Jeli jeste nieszczliwy, to dlatego, e cay czas mylisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrowa si na tym, co masz w danej chwili. Inny przykad: Szczcie to przyszo. Fasz. Dokadnie tu i teraz jeste szczliwy, ale o tym nie wiesz, poniewa twoje faszywe zapatrywania, twj znieksztacony obraz rzeczy zamkny ci w puapce lkw, niepokojw, przywiza, konfliktw, poczucia winy; wreszcie w caej gamie rl, ktre odgrywasz, poniewa tak zostae zaprogramowany. Gdyby potrafi spojrze dalej, ni siga to wszystko, zrozumiaby, e jeste szczliwy, tylko o tym nie wiesz. Jeszcze jedna opinia: Szczcie pojawi si, gdy uda ci si zmieni sytuacj, w ktrej tkwisz, oraz ludzi, ktrzy ci otaczaj. Nieprawda. W gupi sposb trwonisz tyle energii, by na nowo urzdzi wiat. Jeli twoim powoaniem jest zmienia wiat, to id miao do przodu i zmieniaj go, ale nie pielgnuj zudzenia, e to ci uszczliwi. To nie wiat i ludzie wok ciebie czyni ci szczliwym lub nieszczliwym, ale twoje mylenie. Rwnie dobrze moesz szuka orlego gniazda na dnie oceanu, jak szczcia w wiecie, ktry ci otacza. Wic jeli rzeczywicie szukasz szczcia, przesta traci energi na usiowanie pozbycia si ysiny czy uzyskanie atrakcyjnej sylwetki, na zmian miejsca zamieszkania, pracy, wsplnoty, stylu ycia, czy nawet swojej osobowoci. Czy wiesz o tym, e mgby dokona tych wszystkich zmian, wietnie si prezentowa, mie czarujc osobowo, mieszka w najpikniejszej okolicy..., a mimo to nadal by nieszczliwy? W gbi swego serca wiesz, e to prawda, ale mimo to nadal marnujesz swoje siy i energi na usiowanie osignicia tego, o czym dobrze wiesz, e ci nie uszczliwi. Jeszcze inne faszywe przekonanie: Gdy speni si wszystkie twoje pragnienia, bdziesz szczliwy. Nieprawda. To wanie te pragnienia i przywizania powoduj twoje napicie, frustracj, brak poczucia bezpieczestwa; stajesz si nerwowy i peen lkw. Sporzd list wszystkich swoich przywiza i pragnie i do kadego z nich skieruj nastpujce sowa: W gbi serca wiem, e nawet gdy ju ci zdobd, nie osign szczcia. I dugo rozwaaj prawd zawart w tych sowach. Spenienie pragnienia moe, co najwyej, sprawi ci przyjemno i podnieci ci na mgnienie oka. Nie myl tego ze szczciem. Czyme wic jest szczcie? Niewielu ludzi je zna i nikt nie potrafi ci powiedzie, czym ono jest, bo szczcia nie mona opisa. Czy moesz opisa sowami, czym jest wiato, czowiekowi, ktry cae ycie spdzi w ciemnoci? Czy potrafisz ukaza to, co si dzieje na jawie, komu, kto ni? Zrozum swoj ciemno, a ona zniknie; wtedy bdziesz wiedzia, czym jest wiato. Zrozum, e twj koszmarny sen jest koszmarnym snem, ktry skoczy si, gdy si przebu dzisz do rzeczywistoci. Zrozum swoje faszywe pogldy, a opuszcz ci; wtedy poznasz smak szczcia. Jeli ludzie tak bardzo pragn szczcia, to dlaczego nie staraj si zrozumie, e ich przekonania, wierzenia s faszywe? Po pierwsze dlatego, e nigdy im nawet nie przychodzi do gowy to, i s one faszywe; co wicej, nie traktuj ich jak przekonania czy wierzenia, lecz uznaj za fakty i rzeczywisto. Tak dalece zostali zaprogramowani. Po drugie, poniewa przeraa ich moliwo utraty jedynego wiata, jaki znaj: wiata pragnie, przywiza, lkw, presji spoeczestwa, napi, ambicji, zmartwie, poczucia winy... przeplatanych krtkimi chwilami przyjemnoci, ulgi i podniecenia, ktre one ze sob przynosz. Wyobra sobie kogo, kto boi si wyzwoli z koszmaru, poniewa mimo wszystko jest to jedyny znany mu wiat. Oto obraz ciebie i innych ludzi. Jeli pragniesz osign trwae szczcie, musisz by gotw nienawidzi swego ojca, matki, a nawet wasnego ycia i utraci wszystko, co posiadasz. W jaki sposb? Nie wyrzekajc si ani nie rezygnujc, bo gdy wyrzekasz si czego na si, wiesz si z tym na zawsze. Ale raczej patrzc na to jak na koszmar, bo tym w rzeczywistoci jest. Wwczas, obojtnie czy jeszcze bdziesz to mia czy nie, nie bdzie ci to trzymao w swoim ucisku, nie bdzie mogo ci zrani. Wreszcie wyzwolisz si ze swojego snu, ze swojej ciemnoci, lku i swego braku szczcia. Dlatego powi troch czasu na to, by zobaczy kad z tych osb lub rzeczy, ktrych si tak kurczowo czepiasz, aby j zobaczy tak, jaka ona naprawd jest koszmarem, ktry z jednej strony porusza ci i sprawia przyjemno, ale z drugiej strony przynosi zmartwienie, brak pewnoci, napicie, niepokj, lk i powoduje, e jeste nieszczliwy.

Ojciec i matka koszmar. ona i dzieci, bracia i siostry koszmar. Wszystko, co posiadasz koszmar. Twoje obecne ycie takie, jakie ono jest koszmar. Kada jedna rzecz, do ktrej jeste bardzo silnie przywizany i co do ktrej przekonae siebie, e bez niej nie moesz by szczliwy koszmar. Wtedy znienawidzisz ojca i matk, on i dzieci, braci i siostry, a nawet swoje ycie. Wwczas z atwoci zostawisz wszystko, co posiadasz, to znaczy przestaniesz si tego trzyma kurczowo, a zatem twoja wasno nie bdzie miaa moliwoci zranienia ci. Wtedy w kocu dowiadczysz tego tajemniczego stanu, ktrego nie mona opisa ani wypowiedzie stanu nie koczcego si szczcia i pokoju. I zrozumiesz, jak prawdziwe s sowa, e kto przestaje by tak bardzo przywizany do swych braci i sistr, ojca i matki, do swych dzieci, ziemi lub domw... zostaje stokrotnie wynagrodzony i zyskuje ycie wieczne.

TWOJE OPROGRAMOWANIE
Temu, kto chce prawowa si z tob i wzi twoj szat, odstp i paszcz! Zmusza ci kto, eby i z nim tysic krokw, id dwa tysice! (Mt 5, 40-41) Jeli przyjrzysz si, z czego si skadasz i w jaki sposb funkcjonujesz, odkryjesz, e wewntrz twojej gowy znajduje si cay program, cay system wymaga, jaki powinien by wiat, jaki powiniene by ty sam i czego powiniene pragn. Kto jest odpowiedzialny za ten program? Nie ty. Tak naprawd to nie zadecydowae nawet o tak podstawowych sprawach, jak twoje pragnienia, chci i tak zwane potrzeby; twoje wartoci, gusta i postawy. Twj komputer zosta zaadowany instrukcjami, jak ma dziaa, przez twoich rodzicw, spoeczestwo, twoj kultur, religi i cae twoje dotychczasowe dowiadczenie. Niezalenie od tego, ile masz lat, niezalenie od tego, dokd zmierzasz, twj komputer poda razem z tob i dziaa w kadej wiadomie przeywanej przez ciebie chwili dnia, w sposb wadczy dajc, by jego wymagania byy spenione przez ycie, przez ludzi i przez ciebie samego. Gdy jego dania zostan zaspokojone, komputer pozwala ci, by czu si spokojny i szczliwy. Jeli nie, to nawet wwczas, gdy dziao si to niezalenie od ciebie, komputer wyzwoli w tobie negatywne uczucia, przynoszce ci cierpienie. Na przykad, jeli inni ludzie nie yj zgodnie z oczekiwaniami twojego komputera, drczy ci on, wywoujc frustracj, gniew lub zgorzknienie. Albo, gdy sprawy wymykaj ci si spod kontroli lub przyszo staje si niepewna, nalega, by dowiadcza niepokoju, napicia, by si zamartwia. Wtedy zuywasz wiele energii, by poradzi sobie z tymi negatywnymi uczuciami. Z reguy robisz to w ten sposb, e spalasz jeszcze wicej energii, prbujc zmieni otaczajcy ci wiat tak, by zaspokoi dania swojego komputera. Jeli ci si uda, uzyskasz nieco chwilowego pokoju. Jest on bardzo nietrway, bo wystarczy jakikolwiek drobiazg (spniony pocig, zepsuty magnetofon, list, ktry nie przychodzi czy cokolwiek innego) niezgodny z programem komputera, by ten na nowo wznieci twj niepokj. W ten sposb prowadzisz aosn egzystencj, yjc stale na asce wydarze i ludzi, rozpaczliwie starajc si podporzdkowa to, co ci spotyka, wymaganiom twojego komputera, aby mg zazna jedynej znanej ci postaci pokoju: chwilowego wytchnienia od negatywnych uczu, od widzimisi twego komputera i twojego zaprogramowania. Czy istnieje jakie wyjcie? Tak. Oczywicie nie jeste w stanie zmieni swojego zaprogramowania z dnia na dzie. By moe nawet nigdy ci si to nie uda. Zreszt to nie jest potrzebne. Sprbuj czego innego. Wyobra sobie, e znajdujesz si w nieprzyjemnej sytuacji albo spotykasz osob, ktrej starasz si unika. Zaobserwuj teraz, jak twj komputer wcza si instynktownie i zaczyna naciska, by unikn tej sytuacji lub prbowa j zmieni. Jeli ty nie poddasz si i odmwisz zmiany, zauwa, jak twj komputer bdzie nalega, aby dowiadczy rozdranienia, nie pokoju, poczucia winy czy jakiegokolwiek innego negatywnego uczucia. Obserwuj to, przygldaj si tej nieprzyjemnej sytuacji czy osobie wytrwale, a uwiadomisz sobie, e to nie one wywouj te negatywne emocje. One po prostu id swoj drog, s sob, robi swoje prawidowo czy nieprawidowo, dobrze lub te le. Natomiast to twj komputer domaga si, by twj program odpowiedzia negatywnie. Zobaczysz to lepiej, jeli uwiadomisz sobie, e kto, kto ma inne oprogramowanie, w obliczu tej samej sytuacji czy wydarzenia, w obecnoci tej samej osoby zachowa cakowity spokj, a nawet zadowolenie. Nie ustawaj, dopki nie zrozumiesz tej prawdy: jedynym powodem, dla ktrego nie zachowujesz spokoju i radoci, jest twj komputer, ktry uparcie dopomina si, aby rzeczywisto zostaa przemodelowana zgodnie z jego programem. Popatrz na to wszystko z zewntrz i dostrze t cudown zmian, jaka si w tobie dokona. Gdy to ju zrozumiesz i w konsekwencji zatrzymasz wywoywanie negatywnych uczu przez twj komputer, moesz podj takie dziaanie, ktre bdziesz uwaa za stosowne. Moesz unika danej sytuacji lub osoby; lub moesz si stara je zmieni; moesz dopomina si, by szanowano twoje prawa, albo prawa innych osb; moesz si nawet uciec do zastosowania siy. Lecz dopiero wtedy, gdy udao ci si uwolni od uczuciowego wzburzenia, poniewa dopiero wtedy twoje dziaanie bdzie owocem pokoju i mioci, a nie neurotycznego pragnienia zaspokojenia swojego

komputera lub zastosowania si do jego programu czy te wynikiem chci pozbycia si negatywnych uczu, jakie on wywouje. Wtedy dopiero zrozumiesz, jak gboka jest mdro zawarta w sowach: Temu, kto chce si prawowa z tob i wzi twoj szat, odstp i paszcz! Zmusza ci kto, eby i z nim tysic krokw, id dwa tysice! Stanie si bowiem dla ciebie oczywiste, e prawdziwy ucisk nie pochodzi od ludzi, ktrzy walcz z tob w sdzie ani od wadzy narzucajcej ci niewolnicz prac, ale od twego komputera, ktrego program niszczy pokj twojego umysu w chwili, gdy zewntrzne okolicznoci nie dostosowuj si do jego wymaga. Znani s ludzie, ktrzy pozostawali szczliwi nawet w atmosferze ucisku obozu koncentracyjnego! Potrzebujesz wyzwolenia z terroru swojego zaprogramowania. Tylko wtedy dowiadczysz tej wewntrznej wolnoci, z ktrej powinna wyrasta wszelka rewolucja spoeczna, poniewa to gbokie uczucie, ta pasja, ktra rodzi si w twoim sercu na widok za szerzcego si w spoeczestwie i ktra zmusza ci do dziaania, bdzie spowodowana nie twoim zaprogramowaniem lub twoim egoizmem, lecz kontaktem z rzeczywistoci.

NASZE AOSNE POSIADOCI


Lecz (mody czowiek) spochmurnia na te sowa i odszed zasmucony, mia bowiem wiele posiadoci. (Mk 10, 22) Czy nie przyszo ci nigdy do gowy, e tak zostae zaprogramowany, eby by nieszczliwy i to niezalenie od podejmowanych wysikw na rzecz zmiany tego stanu? Jest to troch tak, jakby kto wprowadza do komputera dane matematyczne i za kadym wczeniem komputera przeywa rozczarowanie, i nie otrzymuje szekspirowskich wersw. Jeli pragniesz by szczliwy, to musisz zrozumie, e spraw najwaniejsz nie s twoje wysiki, dobra wola czy szlachetne pragnienia, lecz jasne zrozumienie, w jaki sposb zostae zaprogramowany. Zwykle scenariusz jest nastpujcy. Przede wszystkim twoje spoeczestwo i twoja kultura wyrobiy w tobie przekonanie, e nie moesz by szczliwy bez pewnych osb i bez okrelonych przedmiotw. Rozejrzyj si wok siebie: wszdzie ludzie buduj wasne ycie, wierzc bez reszty, e na przykad bez pienidzy, wadzy, sukcesu, akceptacji, dobrej opinii, mioci, przyjani, duchowoci, Boga nie mog by szczliwi. A jak wyglda twoja konkretna sytuacja? Kiedy uwierzye, e twoje przywizanie do danej osoby czy rzeczy stao si wynikiem naturalnego rozwoju, jednoczenie nabrae przekonania, e bez nich nie bdziesz mg by szczliwy. Kolejno przychodz: starania, by zdoby ow cenn rzecz czy osob; przywizanie, gdy zostanie zdobyta, i przeciwdziaanie jakiejkolwiek moliwoci utraty zdobytego skarbu. W taki oto sposb dochodzi do godnej politowania uczuciowej zalenoci. Przedmiot, do ktrego jeste przywizany, jest rdem wzrusze, kiedy go zdobywasz; napenia ci lkiem, gdy grozi ci jego utrata; wreszcie staje si powodem nieszczcia, gdy go tracisz. Zatrzymaj si na chwil i przyjrzyj si z przeraeniem nieskoczonej licie przywiza, ktrych stae si winiem. Myl o konkretnych przedmiotach i osobach, a nie o abstrakcjach... Kiedy ch posiadania cakowicie tob zawadna, zaczynasz walczy z caych si, w czasie kadej wiadomej minuty twego ycia. Tak ustawiasz wiat wok ciebie, by zdoby i zachowa przedmioty twego podania. Jest to zajcie niezwykle wyczerpujce, ktre pozostawia ci niewiele czasu na prawdziwe przeywanie radoci peni ycia. Poza tym cigle zmieniajcy si wiat wymyka si twojej kontroli. Zamiast cieszy si pogodnie peni ycia, jeste skazany na bytowanie przepenione frustracj, lkiem, niepokojem, niepewnoci, napiciem. Przez kilka ulotnych chwil wiat moe rzeczywicie podda si twoim wysikom i staraniom podporzdkowania go twoim pragnieniom. Wwczas na krtko osigniesz szczcie. Albo raczej dowiadczysz byskw przyjemnoci, ktre ze szczciem nie maj nic wsplnego, gdy towarzyszy im nieustanny lk, i w kadej chwili w wiat przedmiotw i osb, ktre z takim trudem zebrae wok siebie, wymknie si twojej kontroli i porzuci ci co prdzej czy pniej i tak nastpuje. W tej chwili trzeba rozway jeszcze inn spraw. Za kadym razem, kiedy si niepokoisz albo czego obawiasz, czy nie ma to zwizku z przedmiotami twoich przywiza? Ilekro jeste zazdrosny, czy nie jest to uczucie zwizane z obaw, i kto stanowi zagroenie dla twoich przywiza? A czy twoje zoci nie s skierowane na osoby stanowice przeszkod w osigniciu upragnionych celw? Zauwa, jak dochodzisz do absurdalnego stanu, gdy twoje przywizanie staje si dla ciebie zagroeniem nie jeste w stanie obiektywnie myle; cae twoje widzenie wiata jest zafaszowane, czy nie tak? Albo kiedy czujesz si znudzony, czy nie jest to spowodowane przewiadczeniem, i za mao otrzymae czego, co wedug twego przekonania powinno uczyni ci szczliwym, a do czego jeste przywizany? A kiedy czujesz si przygnbiony i nieszczliwy, to przyczyny trzeba szuka przede wszystkim tutaj: ycie nie daje ci tego, bez czego, jak sam jeste przekonany, nie moesz by szczliwy. Prawie kade negatywne uczucie, ktrego dowiadczasz, ma swoje bezporednie rdo w przywizaniu. Tak wic jeste przygnieciony swoimi przywizaniami i jednoczenie desperacko walczysz o osignicie

szczcia, trzymajc si ciaru, ktry ci przygniata. Ju sama myl o tym wydaje si absurdem. Tragedia polega na tym, e wszyscy jestemy przekonani, i jest to jedyny sposb osignicia szczcia tymczasem prowadzi on do lku, rozczarowania i smutku. Niezmiernie rzadko dane byo czowiekowi usysze nastpujc prawd: odprogramuj si, uwolnij si od swoich przywiza. Kiedy ludzie zetknli si z t oczywistoci, przerazia ich perspektywa cierpie zwizanych z uwalnianiem si od przywiza. Tymczasem proces ten wcale nie jest bolesny. Wprost przeciwnie, pozbywanie si przywiza jest zadaniem wrcz zachwycajcym, o ile narzdziem, ktrego w tym procesie uywasz, nie jest sia woli ani rezygnacja, lecz widzenie. Jedyne, czego ci potrzeba, to otworzy oczy i zobaczy, e przedmioty, do ktrych jeste przywizany, nie s ci niezbdne, e bye zaprogramowany, poddany praniu mzgu prowadzcemu do mylenia, e nie moesz by szczliwy, albo e nie moesz y bez tej konkretnej osoby czy rzeczy. Przypomnij sobie, jak pkao ci serce, jak bye pewny, e ju nigdy nie bdziesz mg by szczliwy po utracie kogo lub czego, co stanowio tak wielk warto dla ciebie. A potem co si stao? Czas mija i pozbierae si cakiem dobrze, czy nie tak byo? Ta refleksja powinna pomc ci w zobaczeniu faszywoci twoich przekona i w zdemaskowaniu sztuczek twojego zaprogramowa nego umysu, ktrych bye ofiar. Przywizanie nie stanowi rzeczywistoci. Jest ono przekonaniem, fantazmatem w twojej gowie nabytym poprzez zaprogramowanie. Gdyby te fantazmaty nie istniay w twojej gowie, nie byby do niczego przywizany. Kochaby przedmioty i osoby, cieszyby si nimi gboko, nie bdc jednoczenie do nich przywizany. A poza tym czy istnieje inna droga do prawdziwej radoci? Przyjrzyj si teraz wszystkim swoim przywizaniem. Do kadej osoby i do kadego przedmiotu, ktry przychodzi ci do gowy, powiedz: W gruncie rzeczy nie jestem wcale do ciebie przywi zany. Zwyczajnie udziem si wierzc, e bez ciebie nie bd mg by szczliwy. Rb to uczciwie i dostrze zmiany zachodzce w tobie: Nie jestem wcale do ciebie przywizany. Zwyczajnie oszukiwaem siebie samego wierzc, e bez ciebie nie osign szczcia.

UCHO IGIELNE
atwiej jest wielbdowi przej przez ucho igielne, ni bogatemu wej do krlestwa Boego. (Mk 10, 25) Co mona zrobi, by osign szczcie? Nie ma nic takiego, co ty albo ktokolwiek inny mgby zrobi. Dlaczego? Dla tej prostej racji, e ty ju teraz jeste szczliwy. Jak wic moesz osign co, co ju w tej chwili posiadasz? Jeli tak jest, to dlaczego nie dowiadczasz tego szczcia, ktre ju teraz jest twoim udziaem? Poniewa twj umys nieustannie jest dla ciebie rdem nieszczcia. Wyrzu to nieszczcie z twego umysu, a uczucie szczcia, ktre zawsze byo w tobie, dojdzie do gosu. Jak moe czowiek pozby si nieszczcia? Znale jego przyczyn i niewzruszenie si w ni wpatrywa. Samo zniknie w sposb automatyczny. Jeli bdziesz patrzy uwanie, zrozumiesz, e istnieje tylko jedna jedyna przyczyna nieszczcia. Nosi ona imi: przywizanie. Co to jest przywizanie? Emocjonalny stan kurczowego przywizania wynikajcy z przekonania, e bez pewnych rzeczy czy osb nie moesz by szczliwy. Ten emocjonalny stan przywizania skada si z dwch elementw: jednego pozytywnego i drugiego negatywnego. Pozytywnym elementem jest bysk przyjemnoci i podniecenia, wzruszenie, jakiego dowiadczasz w chwili osignicia tego, czego pragniesz. Negatywnym elementem jest poczucie zagroenia i napicia, ktre towarzyszy kademu przywizaniu. Pomyl o winiu w obozie koncentracyjnym, ktry zdoby troch poywienia; jedn rk podnosi do ust, a drug zasania poywienie przed ssiadem, ktry mgby mu je porwa w chwili nieuwagi. Oto masz przed sob doskonay obraz osoby zniewolonej przywizaniami. Tak wic przywizanie, ze swej natury, czyni ci podatnym na emocjonalne zamieszanie i grozi rozbiciem twego wewntrznego spokoju. Jak moesz si spodziewa, by osoba zniewolona przywizaniami bya w stanie wej do tego oceanu szczliwoci, ktry nazywamy krlestwem Boym? Rwnie dobrze moesz oczekiwa, by wielbd przeszed przez ucho igielne! Tragedia kadego przywizania polega na tym, i jeli jego przedmiot nie zostanie osignity, to staje si przyczyn nieszczcia. Jeli jednak go osigniesz, nie stajesz si szczliwy zwykle jest rdem krtkich przyjemnoci, po ktrych nastpuje znudzenie; towarzyszy mu zawsze, co jest oczywiste, lk, i mona go utraci. Pewnie zapytasz: Czy nie mgbym zatrzyma cho jednego przywizania? Ale oczywicie. Moesz zatrzyma ich tyle, ile tylko chcesz. Ale cen zatrzymania kadego z nich bdzie utrata szczcia. Pomyl tylko: natura przywiza jest taka, e nawet jeli w cigu dnia uda ci si zaspokoi wiele z nich, to jedno, ktrego nie zaspokoisz, bdzie ci drczy i uczyni ci nieszczliwym. Zwycistwo w walce z przywizaniami jest niemoliwe. Jak woda nie moe istnie bez wilgoci, tak przywizanie bez jednoczesnego poczucia nieszczcia. Jeszcze nie narodzi si taki czowiek, ktry znalazby recept, jak mona zatrzyma podane przedmioty bez walki, obaw, lkw, wczeniej czy pniej nie

ponoszc klski. Istnieje tylko jeden sposb wygrania walki z przywizaniami odrzucenie ich. Przeciwnie do tego, co si powszechnie uwaa, odrzucenie przywiza jest rzecz atw. Jedyne, co trzeba zrobi, to widzie, ale naprawd widzie nastpujce prawdy. Pierwsza prawda: Trzymasz si faszywego przekonania, e bez niektrych osb i rzeczy nie moesz by szczliwy. Przyjrzyj si z pewnego dystansu swoim przywizaniem i zobacz faszywo takiego przekonania. Moesz si spotka z oporem wasnego serca, ale w momencie, w ktrym to dostrzeesz, dokona si natychmiastowa uczuciowa zmiana. W tej samej chwili przywizanie straci swoj si. Druga prawda: Jeli cieszc si rnymi sprawami, odrzucisz jednoczenie przywizanie do nich, inaczej mwic, gdy odrzucisz faszywe przekonanie, e bez nich nie moesz by szczliwy, to zaoszczdzisz sobie wszystkich tych walk i emocjonalnego napicia, ktre powstaje zawsze, gdy zapragniesz je ochroni i zachowa tylko dla siebie. Jeli chcesz zatrzyma wszystkie rzeczy, do ktrych jeste przywizany, nie rezygnujc choby z jednej z nich, i cieszy si nimi coraz bardziej, trzeba by rado, ktrej one s rdem, bya oparta nie na przywizywaniu si do nich i kurczowym trzymaniu si ich. Tylko wtedy zachowasz wewntrzny spokj i w sposb nie zagroony bdziesz si mg nimi cieszy. Trzecia i ostatnia prawda: Jeli nauczysz si ceni zapach tysica kwiatw, nie przywiesz si kurczowo do jednego i nie bdziesz cierpia, jeli go nie dostaniesz. Jeli masz tysic ulubionych przysmakw, utrata jednego nie zostanie nawet zauwaona i nie naruszy twego szczcia. To wanie twoje przywizania uniemoliwiaj ci szerszy, bardziej zrnicowany rozwj rozumienia i smakowania rzeczy i ludzi. W wietle tych prawd nie moe przey adne przywizanie. Jednak to wiato musi wieci nieprzerwanie, jeli chcesz osign podany skutek. Przywizania rozwijaj si tylko w ciemnoci iluzji. Bogaty czowiek nie moe wej do krlestwa radoci nie dlatego, e jest zy, ale dlatego, i zdecydowa si pozosta lepy.

BEZ ZABEZPIECZE
Lisy maj nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn czowieczy nie ma miejsca, gdzie by gow mg oprze. (Mt 8, 20) Zwr uwag na bd, jakiego dopuszcza si wikszo ludzi we wzajemnych kontaktach. Staraj si zbudowa stae i solidne miejsce w wiecznie ywym strumieniu ycia. Pomyl o kim, kogo mioci podasz. Czy nie pragniesz by dla niego kim wanym, wyjtkowym i wiele znaczy w jego yciu? Czy nie chciaby, by ta osoba troszczya si o ciebie i interesowaa si tob w sposb szczeglny? Jeli tak jest, to otwrz oczy i zobacz, jak szaleczo oczekujesz, by inni zarezerwowali sobie ciebie na wasny uytek, by ograniczyli twoj wolno dla wasnej korzyci, by kontrolowali twoje zachowanie, twj wzrost i twj rozwj zgodnie z osobistym interesem. Przypomina to sytuacj, w ktrej kto powiedziaby do ciebie: Jeli chcesz by dla mnie kim wyjtkowym, musisz si zgodzi na moje warunki. Z chwil gdy przestaniesz y zgodnie z moimi oczekiwaniami, przestaniesz by dla mnie kim szczeglnym. Ty przecie chcesz odegra w czyim yciu wyjtkow rol, czy nie tak? A wic musisz paci cen swojej wolnoci. Musisz taczy tak, jak inni ci zagraj; podobnie jak sam spodziewasz si., e inni bd taczy na twoj melodi, jeli maj by dla ciebie kim szczeglnym. Zatrzymaj si na chwil i zapytaj samego siebie, czy warto paci tak wysok cen za tak niewiele. Wyobra sobie, e do osoby, na ktrej uczuciach ci zaley, zwracasz si nastpujco: Pozwl mi by sob, zachowa swoje myli, zaspokaja kaprysy, zachowywa si w sposb, ktry odpowiada moim gustom. W chwili gdy to powiesz, zrozumiesz, e domagasz si rzeczy niemoliwej. Oczekiwa od kogo, by by dla ciebie kim wyjtkowym, w gruncie rzeczy oznacza bez przerwy stara si o to, by temu komu zrobi przyjemno. A w konsekwencji straci wasn wolno. Powi na to wystarczajco duo czasu. By moe teraz jeste w stanie powiedzie: Wol raczej swoj wolno ni twoj mio. Jeli masz do wyboru towarzystwo w wizieniu i samotny spacer na wolnoci, co wybierzesz? Teraz powiedz tej osobie: Pozwalam ci by sob, mie wasne myli, zaspokaja wasne kaprysy, i za wasnymi skonnociami, zachowywa si w sposb odpowiadajcy twoim gustom. W chwili gdy to powiesz, zauwaysz dwie rzeczy. Albo twoje serce oprze si tym sowom i zdemaskujesz si jako czowiek kurczowo trzymajcy si swoich przywiza i wyzyskiwacz, ktrym w gruncie rzeczy jeste; nadszed wic czas, by podda prbie twoje faszywe przekonanie, e bez tego kogo nie moesz y i nie moesz by szczliwy. Albo twoje serce szczerze wypowie te sowa i w tym samym momencie wszelka kontrola, manipulacja, bycie wyzyskiwanym, uczucie zalenoci i zazdroci przestanie istnie. Pozwalam by ci sob: myle samodzielnie, zaspokaja wasne kaprysy, i za wasnymi skonnociami, zachowywa si w sposb odpowiadajcy twoim gustom. Zauwaysz jeszcze co innego: ten kto automatycznie przestanie by kim wyjtkowym i wanym dla ciebie. Bdzie tak samo wany jak wschd soca albo symfonia, ktra jest pikna sama w sobie, podobnie jak drzewa

wyjtkowe niezalenie od owocw, ktre przynosz, czy cienia, ktrym mog ci obdarzy. Tak wic ukochana osoba nie bdzie naleaa do ciebie, ale do kadego, albo raczej do nikogo, tak jak wschd soca i drzewa. Przekonaj si o tym, powtarzajc: Pozwalam ci by w peni sob... Mwic te sowa, sam stae si czowiekiem wolnym. Teraz jeste zdolny do mioci. Jak dugo trzymasz si kogo kurczowo, masz mu jedynie do zaoferowania nie mio, lecz acuch, ktrym oboje, ty i osoba kochana, jestecie sptani. Mio moe istnie tylko w wolnoci. Prawdziwa mio szuka dobra kochanej osoby, polegajcego na uwolnieniu kochanego od kochajcego.

ZAUKI MIASTA
Wtedy rozgniewany gospodarz nakaza sudze: Wyjd co prdzej na ulice i zauki miasta i wprowad tu ubogich, uomnych, niewidomych i chromych. (k 14, 21) Pomyl o kim, kogo nie lubisz o kim, kogo zwykle unikasz, bo jego/jej obecno budzi w tobie negatywne uczucia. Wyobra sobie, e jest w tej chwili obok ciebie i obserwuj, jak budz si negatywne uczucia... najprawdopodobniej znajdujesz si w pobliu kogo, kto jest ubogi, okaleczony, niewidomy albo chromy. Teraz zrozum, e jeli zaprosisz tak osob, takiego ebraka z ulicy do twojego domu, tzn. dopucisz go do siebie, to on/ona obdarzy ciebie takim prezentem, jakiego nie otrzymasz od adnego z twoich czarujcych i miych przyjaci, choby nie wiem, jak byli bogaci. On czy ona objawi ci, kim naprawd jeste; objawi ci prawd o ludzkiej naturze jest to jedno z najcenniejszych objawie, jakie moesz znale w Pimie witym. Bo na c ci si przyda znajomo caego Pisma witego, jeli nie poznasz samego siebie i bdziesz y jak robot? Objawienie, ktre przyniesie ci ebrak, rozszerzy twoje serce tak dalece, i bdzie w nim miejsce dla kadego yjcego stworzenia. Czy moe by jaki cenniejszy dar? Teraz przyjrzyj si sobie, gdy budz si w tobie negatywne uczucia, i postaw sobie nastpujce pytanie: Czy jestem panem tej sytuacji czy te raczej jestem t sytuacj zdominowany? To jest pierwsze objawienie. Razem z nim przychodzi nastpne: Stopie panowania nad sytuacj okrela te stopie panowania nad samym sob, a ty nad sob nie panujesz. Jak mona posi ow sztuk? Wystarczy, by zda sobie spraw, e istniej na wiecie ludzie, ktrzy gdyby si znaleli na twoim miejscu, nie ywiliby do tej osoby negatywnych uczu. Oni panowaliby nad sytuacj, stanliby ponad ni, a nie byliby, tak jak ty, jej podporzdkowani. Tak wic twoje negatywne uczucia maj swe rdo nie w drugiej osobie, jak bdnie mylisz, ale w twoim byciu zaprogramowanym. To jest trzecie i najwaniejsze objawienie. Zobacz, co si stanie, jeli naprawd to zrozumiesz. Po poznaniu tych objawie dotyczcych siebie samego, wsuchaj si w objawienie odnoszce si do natury ludzkiej. Czy zdajesz sobie spraw, e konkretne zachowanie, jaka cecha innych ludzi, ktre budz w tobie negatywne uczucia, nie obciaj danej osoby? Negatywne uczucia bd si w tobie budziy tak dugo, jak dugo bdziesz bdnie przekonany, e dana osoba jest wolna, wiadoma, a wic w peni odpowiedzialna za swoje postpowanie. Kt jednak czyni zo z pen wiadomoci? Zdolno czynienia za czy bycia zym nie wypywa z wolnoci, ale jest wynikiem choroby, gdy wynika z braku wiadomoci i wraliwoci. Ci, ktrzy s naprawd wolni, nie mog grzeszy, tak jak Bg nie moe grzeszy. Ta biedna osoba tu, przed tob, jest kaleka, niewidoma, chroma, a nie uparta i zoliwa, jak niemdrze mylisz. Zrozum t prawd; wpatruj si w ni dugo i gboko; zobaczysz, jak twoje negatywne uczucia ustpi miejsca uprzejmoci i wspczuciu. Nagle w swoim sercu odkryjesz miejsce dla kogo, kto by wyrzucony na ulic, a kto zczy si z innymi ludmi i z tob. Teraz zdasz sobie spraw, e ten ebrak przyszed do twojego domu z jamun dla ciebie uczyni twoje serce wspczujcym i twego ducha obdarzy wolnoci. Tam, gdzie wczeniej si kontrolowae (pewne osoby budziy w tobie negatywne uczucia i schodzie im z drogi, by unikn spotkania), obecnie jeste wolny i nie musisz nikogo unika, moesz i, dokd tylko zechcesz. Kiedy to zobaczysz, zdasz sobie spraw, jak postawa wspczucia wzbogaca si o uczucie wdzicznoci dla tego ebraka, ktry sta si twoim dobroczyc. I jeszcze jedno nowe i zaskakujce uczucie: teraz czujesz potrzeb szukania towarzystwa tych kalekich, niewidomych i chromych ludzi, ktrzy s rdem wzrostu. Przypomina to czowieka, ktry nauczy si pywa i ktry szuka wody. Gdy jak wczeniej czas spdzany z tymi ludmi by dla ciebie czasem zniewolenia i tyranii negatywnych uczu, tak obecnie moesz odczuwa wszechogarniajce wspczucie i wolno niebios. I tylko wtedy bdziesz mg rozpozna samego siebie, kiedy pjdziesz na ulice i w zauki miasta, posuszny zaleceniu Mistrza, by przyprowadzi ubogich, kalekich, niewidomych i chromych.

SD NAD WIATEM

Przyszedem na ten wiat, aby przeprowadzi sd, aby ci, ktrzy nie widz, przejrzeli, a ci, ktrzy widz, stali si niewidomymi. (J 9, 39) Zwyko si mwi, e mio jest lepa. Ale czy tak jest naprawd? W gruncie rzeczy nic na tej ziemi nie jest tak jasno widzce jak mio. Jeli za co jest lepe to nie mio, tylko przywizanie. Przywizanie polega na kurczowym trzymaniu si przedmiotw czy osb, ktre ma swe rdo w bdnym przekonaniu, e co albo kto jest koniecznie potrzebny dla twojego szczcia. Czy jeste do czego albo kogo przywizany czy istniej ludzie albo rzeczy, bez ktrych wydaje ci si, e nie moesz by szczliwy? U ich list wanie teraz, zanim zaczniemy ana lizowa, jak dalece czyni ci one lepym. Wyobra sobie polityka, ktry jest przekonany, e nie bdzie szczliwy, jeli nie zdobdzie wadzy po litycznej. dza wadzy stpia jego wraliwo na wszystkie inne aspekty ycia. Z trudem znajduje czas dla swojej rodziny i przyjaci. Wszyscy ludzie zaczynaj by przez niego postrzegani tylko w kategoriach pomocy albo zagroenia dla jego ambicji. A ci, ktrzy ani nie zagraaj, ani nie s pomocni, w ogle nie zostaj zauwaeni. Jeli poza tym, w swoim deniu do wadzy, jest on przywizany do takich rzeczy, jak seks czy pienidze, to ten biedny czowiek sta si tak wybirczy w swoim postrzeganiu wiata, e mona wrcz powiedzie, i sta si niewidomy. Kady to widzi poza samym zainteresowanym. Jest to stan prowadzcy do odrzucenia Mesjasza, odrzucenia prawdy, pikna i dobra, gdy taki czowiek sta si niezdolny do zauwaenia tych wartoci. Teraz wyobra sobie, e suchasz orkiestry, w ktrej dwik bbna jest tak gony, e adnego innego dwiku nie mona usysze. By odczu przyjemno pync ze suchania symfonii, musisz by wraliwy na wszystkie instrumenty orkiestry. Jeli chcesz by zdolny do mioci, musisz by wraliwy na niepowtarzalno i pikno kadego przedmiotu i kadej pojedynczej osoby, ktre ci otaczaj. Trudno powiedzie, e kochasz co, czego nawet nie dostrzegasz; jeli dostrzegasz tylko nieliczne stworzenia z wykluczeniem wszystkich innych, to nie mona tu wcale mwi o mioci, gdy mio nie wyklucza niczego ani nikogo; ona obejmuje cae ycie; wsuchuje si w dwik caej symfonii, a nie w gosy poszczeglnych instrumentw. Zatrzymaj si na chwil, by zobaczy, jak twoje przywizania zuboaj symfoni ycia, podobnie jak przywizanie polityka do wadzy czy przywizanie biznesmena do pienidzy stpiy ich wraliwo na melodi ycia. Albo spjrz na t spraw z odmiennej nieco strony: jestemy wiadkami przepywu ogromnej liczby danych, ktre nieustannie przechodz ze wiata do naszych zmysw, do kadego organu naszego ciaa. Tylko niewielka cz tych informacji dociera do twojej wiadomoci. Przypomina to troch sytuacj, kiedy nieskoczona liczba listw zostaje wysana do prezydenta jakiego narodu; tylko znikoma ich cz naprawd do niego dotrze. Kto inny dokonuje wyboru i opracowuje je w urzdzie prezydenta. Kto ostatecznie decyduje, ktre wiadomoci ze wiata i co z zalewajcego ci materiau dotrze do twojej wiadomoci? Decyduj o tym trzy zasadnicze filtry: przede wszystkim twoje przywizania, poza tym twoje przekonania i wreszcie twoje lki. Twoje przywizania: w sposb nieunikniony bdziesz si rozglda za tym, co mogoby je zaspokoi, albo bdziesz si wystrzega wszystkiego, co mogoby im zagrozi, pozostajc jednoczenie cakowicie niewraliwy na ca reszt rzeczywistoci. Bdziesz na ni rwnie obojtny jak chciwy biznesmen, ktrego interesuje tylko to, co moe przynie pienidze. Twoje przekonania: wystarczy, by przyjrza si fanatykowi, ktrzy zauwaa jedynie to, co potwierdza jego/jej przekonania i nie dopuszcza niczego, co mogoby je naruszy, a zrozumiesz, co twoje przekonania robi z tob samym. I wreszcie twoje lki: gdyby wiedzia, e za tydzie masz by skazany na mier, to ten fakt cakowicie by ci pochon, wykluczajc z pola uwagi wszystkie inne problemy. Oto co powoduj lki; w sposb nieubagany przykuwaj uwag do pewnych spraw, powodujc, i inne zupenie umykaj z pola wiadomoci. ywisz bdne przewiadczenie, e twoje lki ci chroni, przekonania czyni ci tym, kim jeste, a przywizania sprawiaj, e ycie jest pene wrae i jest zabezpieczone. Nie zdajesz sobie sprawy, e tak naprawd pomidzy tob a symfoni ycia znajduje si zasona. Oczywicie jest rzecz prawie niemoliw, by czowiek by w peni wiadom kadego poruszenia symfonii ycia. Ale jeli twj umys uwolni si od przeszkd, a twoje zmysy si otworz, bo zaczniesz poznawa rzeczy takimi, jakimi one naprawd s, Wejdziesz w kontakt z rzeczywistoci i zachwycisz si harmoni wszechwiata. Wtedy zrozumiesz, kim jest Bg i na czym polega mio. Spjrz na ca spraw w nastpujcy sposb: postrzegasz osoby i rzeczy nie takimi, jakimi one naprawd s, ale takimi, jakimi ty je uczynie. Jeli chcesz zobaczy, jakie one s naprawd, to musisz si przyjrze twoim przywizaniem i twoim lkom, zrodzonym przez te przywizania. Dzieje si tak dlatego, e kiedy patrzysz na ycie, twoje przywizania i lki decyduj o tym, co dostrzeesz, a co umknie twojej uwadze. To one kieruj twoj uwag niezalenie od tego, co dostrzege. A poniewa postrzegasz wiat wybirczo, to wynik twego ogldu jest zudn wersj otaczajcych ci ludzi i rzeczy. Im duej yjesz z ow skrzywion wizj, tym mocniej jeste przekonany, e jest to jedynie prawdziwy obraz wiata, gdy twoje przywizania i lki nieustannie poddaj obrbce wszystkie docierajce

do ciebie informacje, tak e wzmacniaj jeszcze twj obraz. Tutaj wanie rodz si twoje przekonania: ustalony, niezmienny sposb patrzenia na rzeczywisto, ktra wcale nie jest ustalona ani niezmienna, ale podlega cigemu ruchowi i zmianom. Tak wic wiat, ktry masz przed oczyma i ktry kochasz, wcale nie jest prawdziwy, ale jest to wiat stworzony przez twj umys. Tylko wtedy gdy wyciszysz swoje przekonania i lki oraz odrzucisz przywizania, ktre je zrodziy, wyzwolisz si z niewraliwoci, ktra uczynia ci tak bardzo guchym i niewidomym wobec samego siebie i wobec wiata.

NAWRCENIE
Nawracajcie si, albowiem blisko jest krlestwo niebieskie. (Mt 4,17) Wyobra sobie, e masz radio, ktre niezalenie od krcenia gakami odbiera tylko jedn stacj. Nie masz wpywu na natenie gosu. Czasami gos jest zaledwie syszalny, kiedy indziej znowu jest tak gony, e uszy ci pkaj. Poza tym nie mona go wyczy; bywa, e zachowuje si spokojnie; czasami jednak zaczyna hucze i to w chwilach, gdy chcesz odpoczywa albo spa. Kt pogodziby si z tak dziaajcym radiem? A jednak kiedy twoje serce zachowuje si w tak idiotyczny sposb, ty nie tylko zgadzasz si na to, ale nazywasz ten stan normalnym i ludzkim. Pomyl o niezliczonych chwilach, gdy niepokoiy ci twoje uczucia, kiedy cierpiae z powodu zoci, depresji, lkw. Dziao si to wtedy, gdy chciae zdoby co, czego w danym momencie nie miae, albo zachowa co, co ju posiadae, albo unikn czego, na co nie miae ochoty. Kochae, a jednoczenie czue si odrzucony i ogarnity zazdroci; nagle cay twj umys i twoje serce skoncentroway si na tej jednej rzeczy. I tak oto bankiet ycia stawa si dla ciebie pogorzeliskiem. Chciae koniecznie wygra wybory i w ogniu walki piew ptakw by niesyszalny; twoja ambicja zaguszaa kady inny dwik. Stane wobec perspektywy powanej choroby albo utraty ukochanej osoby. Bye niezdolny do koncentracji nad czymkolwiek. Krtko mwic, w momencie gdy ogarna ci dza posiadania, dziaanie tego wspaniaego mechanizmu nazywanego ludzkim sercem zostao zniszczone. Jeli chcesz naprawi swoje radio, musisz pozna jego mechanizm. Jeli chcesz zmieni twoje serce, musisz na serio i przez duszy czas podda si wyzwalajcemu dziaaniu czterech prawd. Ale najpierw wybierz jakie przywizanie, ktre jest dla ciebie rdem niepokoju, co, na czym ci bardzo zaley, albo co, czego szczeglnie pragniesz, i miej w pamici to przywizanie, gdy bdziesz si wsuchiwa w na stpujce prawdy. Pierwsza prawda: Musisz wybra pomidzy twoim przywizaniem a szczciem. Nie moesz mie obu naraz. Ju w tej chwili, w ktrej przylgniesz do czego, twoje serce bdzie podzielone i utracisz zdolno ycia penego radoci, beztroskiego i pogodnego. Zobacz, jak bardzo jest to prawdziwe, gdy uwzgldnisz twoje przywizanie. Druga prawda: Skd bior si twoje przywizania? Nie narodziy si razem z tob. Zrodzio je kamstwo, ktrym karmio ci twoje spoeczestwo i twoja kultura, albo kamstwo, ktre sam sobie wmwie, a mianowicie, e bez tego czy tamtego, bez tej czy tamtej osoby, nie moesz by szczliwy. Otwrz wreszcie oczy i zobacz, jak bardzo jest to faszywe. Jest wielu ludzi, ktrzy s cakowicie szczliwi bez tych rzeczy, osb lub sytuacji, ktrych ty tak bardzo podasz i bez ktrych, jak ci si wydaje, nie jeste w stanie si obej. Tak wic dokonaj wyboru: pragniesz swoich przywiza czy wolnoci i szczcia? Trzecia prawda: Jeli chcesz cieszy si peni ycia musisz si nauczy waciwej perspektywy. ycie jest nieskoczenie wiksze ni ta drobnostka, do ktrej przywaro twoje serce i ktrej dae wadz nad sob. Tak, jest to bahostka, gdy jeli yjesz wystarczajco dugo, zdajesz sobie spraw, e wkrtce przyjdzie dzie, w ktrym przestanie ona stanowi dla ciebie warto. Nie bdziesz nawet o tym pamita potwierdzi ci to twoje wasne dowiadczenie. Jeszcze nie tak dawno wyprowadzay ci z rwnowagi te straszliwe bahostki, po ktrych pozostao ci dzisiaj tylko sabe wspomnienie. Tak oto czwarta prawda prowadzi ci do nieuniknionej konkluzji, e nic ani nikt poza tob samym nie moe sprawi, by by szczliwy albo nieszczliwy. Niezalenie od tego, czy jeste tego wiadom czy nie, tylko ty sam moesz zdecydowa, czy bdziesz szczliwy czy nieszczliwy, czy zechcesz kurczowo trzyma si swoich przywiza, czy te zdecydujesz si od nich uwolni i to w kadej sytuacji, jaka moe ci spotka. Jeli zastanowisz si nad tymi prawdami, moe uwiadomisz sobie, e twoje serce burzy si przeciwko nim albo im si sprzeciwia i nie chce ich do siebie dopuci. Jest to znak, e nie cierpiae jeszcze wystarczajco z powodu swoich przywiza, by naprawd zrobi co dla swego duchowego radia. Albo moe twoje serce nie bdzie si im sprzeciwiao; jeli tak jest, to uciesz si. Nawrcenie, ksztatowanie na nowo twego serca rozpoczo si i krlestwo Boga pene wdzicznoci i beztroskie ycie dzieci zaczo by rwnie twoim udziaem i jeste niedaleko, je posi.

YCIE WIECZNE
Nauczycielu, co dobrego mam czyni, aby otrzyma ycie wieczne? (Mt 19, 16) Wyobra sobie, e jeste w sali koncertowej na wystpie wspaniaego zespou muzycznego i nagle uwiadamiasz sobie, e zapomniae zamkn swj samochd. Boisz si o samochd, nie moesz wyj z sali i nie jeste w stanie cieszy si muzyk. Masz przed sob doskonay obraz ludzkiego ycia przeywanego przez wikszo z nas. ycie dla ludzi umiejcych sucha jest symfoni; ale naprawd tylko niewielu jest zdolnych do suchania tej muzyki. Dlaczego? Gdy s zajci suchaniem haasw zwizanych z ich uwarunkowaniami i z ich zaprogramowaniem. Poza tym jest jeszcze co innego ich przywizania. Przy wizanie jest najwikszym wrogiem ycia. By naprawd usysze symfoni, musisz by uwraliwiony na kady instrument w orkiestrze. Jeli tylko dwik bbna sprawia ci przyjemno, to nie usyszysz symfonii, gdy bben zagusza wszystkie inne instrumenty. Moesz szczeglnie lubi bben, skrzypce lub fortepian; nie ma w tym nic zego. Ulubione instrumenty w niczym nie ogra niczaj twojej zdolnoci syszenia i podziwiania innych instrumentw. Ale w chwili gdy twoja preferencja stanie si przywizaniem, stpi twoj wraliwo na inne dwiki i zaczniesz je lekceway. Przywizanie czyni ci lepym na ten jeden instrument, zaczynasz obdarza go wartoci, ktrej on w gruncie rzeczy nie posiada. Teraz przyjrzyj si osobie lub rzeczy, do ktrej jeste przywizany: komu lub czemu, co otrzymao od ciebie moc uczynienia ci szczliwym lub nieszczliwym. Zobacz, jak z powodu twojej koncentracji na zdobyciu tej osoby czy rzeczy i w miar kurczowego trzymania si ich oraz czenia twoich radoci tylko z t osob czy rzecz z wykluczeniem wszystkich innych osb czy rzeczy, tracisz wraliwo na ca reszt wiata. Ogarnia ci znieczulica. Zdobd si na odwag i zobacz, jak zaczynasz kierowa si uprzedzeniami i jak bardzo stajesz si lepy w obecnoci tej osoby czy rzeczy, do ktrych jeste przywizany. Jeli to dostrzeesz, odczujesz wielk tsknot, by pozby si wszelkich przywiza. Powstaje pytanie, w jaki sposb? Wyrzeczenie i ucieczka w niczym nie pomog, gdy zaguszanie dwiku bbna uczyni ci rwnie twardym i niewraliwym jak skupienie uwagi tylko na bbnie. To, czego ci potrzeba, to nie wyrzeczenie, ale zrozumienie, samo wiadomo. Jeli twoje przywizania stay si powodem cierpie i zmartwie, to mog sta si pomoc w zrozumieniu. Jeli ostatnio byo ci dane pozna sodki smak wolnoci i przey zachwyt nad yciem nie ograniczonym adnym przywizaniem, to rwnie moe ci pomc. Moe ci pomc wiadome przysuchiwanie si dwikom innych instrumentw w orkiestrze. Jednak nic nie moe zastpi samowiadomoci, ktra odsania ci, co tracisz w chwili, gdy przeceniasz dwik bbna i stajesz si guchy na ca reszt orkiestry. W dniu, w ktrym si to stanie, kiedy uwolnisz si od przywizania do bbna, ju wicej nie zwrcisz si do swego przyjaciela ze sowami: Jak bardzo uczynie mnie szczliwym. Mwic tak, pochlebiasz jego egoizmowi i manipulujesz nim po to, by w dalszym cigu pragn ci si przypodoba. A sam yjesz w iluzji, e twoje szczcie zaley od twego przyjaciela. Powiesz raczej: Kiedy si spotykamy, rodzi si szczcie. Takie postawienie sprawy oczyszcza szczcie z waszych egoizmw. aden z was nie moe go gwarantowa. Pozwala to rwnie na wasze rozstanie bez przywizywania si do siebie albo na dowiadczenie czego, co zrodzio wasze spotkanie i co sprawio wam wielk rado; nie rado jeden z drugiego, ale rado z symfonii stworzonej przez wasze spotkanie. I jeli znajdziesz si w innej sytuacji, z innymi osobami, przy innej pracy, przeyjesz to samo bez jakiegokolwiek uczuciowego przenoszenia wczeniejszych dowiadcze. Wwczas dokonasz radosnego odkrycia, e symfonia rodzi si wci na nowo, z inn melodi, w nowym kontekcie i cigle inaczej. Teraz bdziesz zdolny przeywa ycie jedna chwila po drugiej, bdc cakowicie pochonity teraniejszoci, tak mao niosc z sob z przeszoci, e twj duch bdzie mg przej przez ucho igielne; nie zatroskany o przyszo jak ptaki niebieskie i kwiaty polne. Nie bdziesz przywizany ani do osb, ani do rzeczy, gdy rozwiniesz w sobie wraliwo na symfoni ycia. I bdziesz kocha tylko ycie z penym pasji przywizaniem caego twego serca, caej twojej duszy, caego twego umysu i ze wszystkich twoich si. Spostrzeesz, i wdrujesz nie obciony i wolny jak ptak na niebie, bez przerwy yjc w Wiecznym Teraz. I znajdziesz w swoim sercu odpowied na pytanie: Nauczycielu, co mam robi, by osign ycie wieczne?

PIKNO WITYNI
Podeszli do Niego uczniowie, aby Mu pokaza budowle wityni. Lecz On rzek do nich: Widzicie to wszystko? Zaprawd, powiadam wam, nie zostanie tu kamie na kamieniu, ktry by nie by zwalony. (Mt 24, 1-2)

Wyobra sobie zgnuniaego czowieka obronitego warstwami tuszczu. Taki moe sta si twj umys zgnuniay, pokryty tuszczem do tego stopnia, e stanie si zbyt tpy i leniwy, by myle, obserwowa, bada i odkrywa. Gubi wrodzon mu czujno, ywo i elastyczno i powoli zapada w sen. Rozejrzyj si wok siebie, a zobaczysz, e wikszo ludzi ma wanie taki umys: stumiony, ospay, chroniony warstwami tuszczu, niechtny jakimkolwiek zakceniom czy pytaniom mogcym go obudzi. Czym s owe warstwy? Kade przekonanie, ktre nosisz w sobie, etykietki, ktrymi naznaczye ludzi i przedmioty, kade przyzwyczajenie i kade przywizanie. Kiedy dorastae, twoi wychowawcy powinni byli ci pomc wydosta si z tych warstw i wyzwoli twj umys. Tymczasem spoeczestwo i twoja kultura, ktre najwiksz wag przywizuj do tych warstw, a nie do twego umysu, nauczyy ci nawet ich nie zauwaa, lecz upiy ci do tego stopnia, by pozwoli innym ludziom ekspertom: politykom, przedstawicielom kultury i religii myle za ciebie. Tak oto zostae przywalony ciarem nie znoszcego krytyki autorytetu i tradycji. Sprbujmy przeanalizowa jedn warstw po drugiej. Najpierw twoje przekonania. Jeli jeste komunist albo kapitalist, muzumaninem albo ydem, yjesz naznaczony uprzedzeniami, a wic w sposb skrzywiony; istnieje bariera, warstwa tuszczu pomidzy Rzeczywistoci a tob, gdy nie dostrzegasz jej ani jej nie dotykasz w sposb bezporedni. Druga warstwa: twoje idee. Jeli jeste przywizany do pewnej opinii na temat jakiej osoby, nie kochasz tej osoby, lecz pogld, ktry masz na jej temat. Gdy widzisz, e ta osoba co mwi albo gdy zachowuje si w okrelony sposb, od razu przyklejasz jej etykietk: ona jest gupia albo on jest tpy, albo on jest okrutny, a ona jest zachwycajca itd. Tak wic masz ju gotowy obraz, warstw tuszczu pomidzy tob i t osob. Kiedy spotkasz j nastpnym razem, bdziesz j odbiera poprzez pryzmat opinii, jakie masz na jej temat, choby ta osoba si w tym czasie zmienia. Zauwa, jak patrzysz na wikszo znanych ci ludzi. Trzecia warstwa: przyzwyczajenia. Przyzwyczajenie odgrywa zasadnicz rol w yciu ludzkim. Czy bylibymy w stanie w ogle chodzi, mwi czy prowadzi samochd, gdyby nie nasze przyzwyczajenia? Jednak przyzwyczajenia powinny si ogranicza do spraw czysto mechanicznych nie powinny dotyczy mioci i sposobu widzenia. Kt chciaby by kochany na mocy przyzwyczajenia? Czy siedziae kiedy nad brzegiem morza urzeczony majestatem i tajemnic oceanu? Rybak patrzy kadego dnia na ocean i nie dostrzega jego wielkoci. Dlaczego? Jest to otpiajcy wynik warstwy tuszczu zwanej przyzwyczajeniem. Masz wyrobione stae pojcia na temat rzeczy, ktre widzisz, i z chwil gdy je spotkasz, waciwie nie postrzegasz ich w zmieniajcej si wieoci, ale jako cigle te same mtne, tpe i nudne idee, do ktrych doszede si przyzwyczajenia. I to jest twj sposb postpowania z ludmi i z przedmiotami; tak wanie si do nich odnosisz: nie ma tu wieoci, zaskoczenia nowoci, ale cigle ten sam rutynowo nudny stosunek wynikajcy z przyzwyczajenia. Jeste niezdolny do patrzenia w inny, bardziej twrczy sposb, gdy wyrobiwszy w sobie taki wanie nawyk patrzenia na wiat i na ludzi, moesz wczy w twoim umyle automatycznego pilota i pj spa. Czwarta warstwa: twoje przywizania i twoje lki. T warstw mona najatwiej zobaczy. Wemy pod uwag silne przywizanie, lk albo antypati, ktre odczuwamy wobec kogo lub czego w momencie, gdy kierujesz si takim odczuciem, przestajesz widzie, jaka ta osoba lub rzecz jest naprawd. Wystarczy, by przypomnia sobie osoby, ktrych nie lubisz, ktrych si boisz, albo do ktrych jeste przywizany, by zda sobie spraw, jak bardzo jest to prawdziwe. Czy widzisz teraz, e znajdujesz si w wizieniu stworzonym przez wierzenia i tradycje twego spoeczestwa i kultury, przez idee, uprzedzenia, przywizania i lki wynikajce z twoich uprzednich dowiadcze? Kolejne mury otaczaj twoj wizienn cel, tak e wydaje si rzecz prawie niemoliw, by mg kiedykolwiek z niej wyj i dowiadczy bogactwa ycia, mioci i wolnoci, ktre znajduj si daleko poza wizienn fortec. A jednak zadanie to jest nie tylko moliwe, ale w gruncie rzeczy atwe, a nawet zachwycajce. Jak moesz si wydosta z twojej celi wiziennej? Powiniene zrobi cztery rzeczy: po pierwsze, zda sobie spraw, e jeste otoczony murami wiziennymi, e twj umys jest upiony. Wikszoci nawet nie przychodzi to do gowy, tak wic yj i umieraj jako winiowie. Wikszo udzi staje si konformistami; dostosowuj si do wiziennego ycia. Nieliczni staj si reformatorami; walcz o popraw warunkw ycia w wizieniu, o lepsze wiato, lepsz wentylacj. Niezmiernie rzadko pojawiaj si buntownicy, rewolucjonici, ktrzy rozwalaj mury wizienia. Moesz sta si rewolucjonist, jeli mury wizienne stan si. dla ciebie spraw najwaniejsz. Po drugie, przypatruj si murom. Spdzaj godziny, przypatrujc si wasnym ideom, przyzwyczajeniom, swoim przywizaniem i lkom, nie osdzajc ich ani ich nie potpiajc. Przypatruj si im, a one run. Po trzecie, powi troch czasu na obserwacj ludzi i rzeczy wok siebie. Przypatruj si, ale patrz rzeczywicie tak, jakby je widzia po raz pierwszy; twarzy przyjaciela, liciom drzewa, ptakowi w locie, zachowaniu i gestom ludzi, ktrych spotykasz. Zobacz ich znowu naprawd takimi, jakimi w istocie s, bez tumicego i ogupiajcego dziaania twoich idei i przyzwyczaje. Czwarty i najwaniejszy krok: usid spokojnie i obserwuj dziaanie twojego umysu. Jest on ywym

strumieniem myli, uczu i reakcji. Przygldaj si temu wszystkiemu przez duszy czas tak, jak wpatrujesz si w pync rzek albo jak patrzysz na film. Po pewnym czasie bdzie to dla ciebie o wiele bardziej pasjonujce ni przygldanie si jakiej rzece czy filmowi. A przede wszystkim odczujesz przypyw ycia i coraz wiksze wyzwolenie. A poza tym, czy mona to nazwa yciem, jeli nie jeste wiadom swoich wasnych myli i odczu? Mwi si, e ycie bez samowiadomoci nie jest nic warte. Nie mona nawet nazywa go yciem; jest to mechaniczna egzystencja robota; sen, niewiadomo, mier; a przecie jest to co, co ludzie nazywaj ludzkim yciem. Tak wic patrz, obserwuj, pytaj, badaj, a twj umys stanie si ywy i rozproszy warstwy tuszczu; stanie si ostry, czujny i aktywny. Mury twego wizienia run, tak e nie pozostanie kamie na kamieniu ze wityni i bdziesz uszczliwiony, bo zobaczysz rzeczy takimi, jakimi one s, dowiadczysz bezporednio Rzeczywistoci.

JAMUNA
Kiedy za ty dajesz jamun, niech nie wie lewa twoja rka, co czyni prawa. (Mt6,3) Z jamun jest podobnie jak ze szczciem i witoci. To niemoliwe, by mg powiedzie, e jeste szczliwy, gdy w tej samej chwili, w ktrej uzmysowisz sobie swoje szczcie, ono ci opuci. Poza tym to, co ty nazywasz szczciem, wcale nie jest dowiadczeniem szczcia, ale chwilowym podnieceniem, poruszeniem wywoanym przez pewne osoby, rzeczy czy wydarzenia. Prawdziwe szczcie nie ma przyczyny. Jeste szczliwy bez adnej racji. Ono samo wymyka si wiadomoci. Jest wiadomoci niesiebie. Podobnie jest ze witoci. W momencie uwiadomienia sobie, e jeste wity, smakujesz gorzkiego owocu samousprawiedliwienia. Dobry uczynek jest dobrym uczynkiem tylko wtedy, gdy ty sam nie uwiadamiasz sobie, e on taki jest wkadasz tak wiele mioci w swoje dziaanie, e prawie nie uwiadamiasz sobie tego, e jest to dobry i zasugujcy na pochwa uczynek. Twoja lewa rka nie ma pojcia, e prawa rka czyni co dobrego, zapewniajcego zasug w niebie. Robisz tak, bo to wydaje ci si naturalne i oczywiste. Powi troch czasu, by uwiadomi sobie, e jakakolwiek cnota, ktr moesz w sobie dostrzec, wcale nie jest cnot, ale czym, co chytrze sam z trudem wypracowae. Gdyby to bya prawdziwa cnota, cieszyby si ni gboko i odczuwaby j jako co tak dalece naturalnego, e do gowy by ci nie przyszo sdzi, e to jest cnota. Tak wic pierwsz cech witoci jest to, e czowiek sobie jej nie uwiadamia. wito nie wymaga specjalnych stara. Wysiek moe zmieni twoje zachowanie, ale nie moe zmieni ciebie. Pomyl: swoim staraniem moesz zdoby poywienie, ale nie moesz wzbudzi w sobie apetytu; moesz sam pooy si do ka, nie jeste jednak w stanie wymusi snu; z wasnej inicjatywy moesz komu wyjawi sekret, ale nie potrafisz obudzi zaufania; moesz komu powiedzie komplement, ale nie potrafisz wzbudzi naturalnego podziwu; starajc si, moesz wiele dokona, jeste jednak bezsilny wobec mioci i witoci. Wszystko, co moesz osign poprzez wysiek, bdzie tumieniem, a nie naturaln zmian i wzrostem. Zmiana dokonuje si tylko dziki samowiadomoci i zrozumieniu. Gdy zrozumiesz wasne nieszczcie, ono zniknie a owocem bdzie poczucie szczcia. Gdy zrozumiesz wasn pych, ona ucichnie owocem bdzie pokora. Gdy zrozumiesz wasne lki, one si roztopi owocem bdzie poczucie bycia kochanym. Gdy zrozumiesz swoje przywizania, one znikn a w konse kwencji poczujesz si czowiekiem wolnym. Mio, wolno i szczcie nie s przedmiotami, ktre mgby wypracowa. Ty nawet nie jeste w stanie zrozumie ich istoty. Jedyne, co moesz uczyni, to przypatrywa si stanom im przeciwnym i poprzez t obserwacj sprawi, e one powoli zagin. Jest jeszcze trzecia cecha witoci ona nie moe by przedmiotem podania. Jeli bdziesz pragn szczcia, bdziesz niespokojny, dopki go nie osigniesz. Bdziesz nieustannie przeywa stan frustracji; niezadowolenie i niepokj zabij kade prawdziwe szczcie, jakie moe si pojawi. Jeli pragniesz witoci dla siebie samego, to staniesz si czowiekiem chciwym, penym ambicji, staniesz si egoist, czowiekiem prnym i dalekim od witoci. Chodzi tu o co, co musisz zrozumie: istniej dwa rda zmian, ktre mog w tobie zaj. Jednym jest spryt ego, ktre zmusza ci do wysikw, by sta si kim innym, ni jeste. W ten sposb moesz dowartociowa si i zacz sam siebie gloryfikowa. Innym rdem jest mdro Natury. Dziki tej mdroci uzyskujesz samowiadomo i zaczynasz rozumie. To jest wszystko, co moesz zrobi, pozostawi zmian rodzaj, sposb, jej przebieg, czas samej zmiany Rzeczywistoci czyli Naturze. Twoje ja jest wielkim technokrat. Ono nie jest w stanie by twrcze. Poprzez rne metody, techniki produkuje tzw. witych ludzi. S oni rygorystyczni, twardzi, mechaniczni, bez ycia, nietolerancyjni zarwno w stosunku do siebie, jak i do innych s to ludzie gwatowni, stanowi prawdziwe przeciwiestwo witoci i mioci. Jest to ten rodzaj uduchowionych ludzi, ktrzy wiadomi swej duchowej wielkoci zaaranowali proces i ukrzyowali Mesjasza. Natura nie jest technokrat. Natura jest twrcza. I ty moesz by czowiekiem twrczym, a nie chytrym technokrat, jeli si wyzujesz z wszystkiego jeli nie bdzie w tobie dzy,

ambicji, niepokoju, pragnienia walki, zwyciania, osignicia celu, dojcia do czego. Wszystko to staje si moliwe dziki ostrej, bdcej zawsze w pogotowiu, przenikliwej i czujnej samowiadomoci, ktra prowadzi do zaniku wszy stkich moliwych szalestw i egoizmw, wszystkich moliwych przywiza i lkw. Zmiany, ktre nastpi, nie s wynikiem twego sprytu ani wysikw, ale s owocem Natury, ktra lekceway twoje plany i dobre chci. Dlatego wanie nie pozostawia miejsca dla poczucia zasugi czy radoci z osignicia czego. Twojej lewej rce nie pozostawia nawet ladu wiadomoci tego, co Rzeczywisto dokonuje poprzez twoj prawic.

MDRO NATURY
Bdcie wic roztropni jak we, a nieskazitelni jak gobie! (Mt 10, 16) Wpatruj si w mdro gobi, kwiatw, drzew i caej natury. Jest to ta sama mdro, ktra dokonuje w nas tego, czego nasz rozum nie byby w stanie nigdy dokona: krenia krwi, trawienia pokarmu, poruszania naszego serca, oddychania, uodparniania naszego ciaa, leczenia ran, za nasz rozum jest zajty zgoa innymi sprawami. Ow mdro natury zaczynamy dopiero teraz odkrywa u tzw. ludw prymitywnych, ktre podobnie jak gobie s proste i mdre. My, ktrzy uwaamy siebie za bardziej cywilizowanych, rozwinlimy inny rodzaj mdroci; chytro rozumu, dziki ktrej uwiadomilimy sobie, e moemy poprawi Natur i sami jestemy w stanie zapewni sobie bezpieczestwo i dugie ycie, zwikszy jego tempo i komfort zupenie nie znane ludom prymitywnym. A to wszystko dziki w peni rozwinitemu rozumowi. Wyzwaniem dla nas jest osignicie prostoty i mdroci gobia bez utraty sprytu rozumu wa. Jak moesz to osign? Poprzez uwiadomienie sobie bardzo istotnej sprawy, mianowicie ilekro starasz si poprawi Natur wbrew niej samej, bdziesz dziaa na wasn szkod, gdy Natura jest twoj prawdziw istot. Jest to tak, jakby twoja prawa rka walczya z lew albo twoja prawa stopa deptaa po twojej lewej stopie. Obie strony przegrywaj i zamiast by twrczym i penym ycia, wikasz si w konflikt. To jest sytuacja wikszoci ludzi na wie cie. Przyjrzyj si im: mier, szablonowo i klska, oto co ich spotyka, bo weszli w konflikt z natur; starajc si ulepszy siebie samych, wystpuj przeciw naturalnym potrzebom natury. W konflikcie Natury z twoim rozumem pokazuje si druga strona Natury; jeli bdziesz z ni walczy, ona zniszczy ciebie. Sekret polega na poprawianiu Natury zgodnie z prawami Natury. Jak moesz osign t harmoni? Po pierwsze, pomyl o zmianach, ktrych chciaby dokona w swoim yciu i w swojej osobowoci. Czy nie dysz do tych zmian, zadajc gwat swojej naturze i dc do bycia kim wedug planw wasnego ja? Jest to przykad walki wa z gobiem. A moe zadowala ci studiowanie, obserwacja i zrozumienie, bycie wiadomym swego obecnego stanu i problemw, bez forsowania rzeczy wedug pragnie twojego "ja", moe pozwalasz, by sama Rzeczywisto dokonywaa zmian zgodnie z planami Natury, a nie twoimi? Jeli tak, to twoje ycie jest przykadem doskonaego poczenia wa i gobia. Przyjrzyj si niektrym swoim problemom, owym pragnieniom dokonania zmian w tobie samym i obserwuj, jak chcesz te problemy rozwiza. Zobacz, jak chciaby dokonywa zmiany zarwno w tobie, jak i w innych posugujc si nagrod i kar, poprzez dyscyplin i kontrol, poprzez moralizowanie i wywoywanie poczucia winy. Bardziej poprzez dz i dusz. ambicj i prno ni poprzez pen mioci akceptacj i cierpliwo, pene rozumienie i czujn samowiadomo. Po drugie, przyjrzyj si swojemu ciau i porwnaj je z organizmem zwierzt kierujcych si naturalnymi potrzebami. Zwierz nigdy nie jest przecione, napite, poza momentami walki i lotu. Ono nigdy nie je ani nie pije czego, co mogoby mu zaszkodzi. Ruchu i wypoczynku ma tyle, ile mu potrzeba. Zwierz ma naturalne wyczucie, kiedy i w jakim stopniu powinno si wystawi na ywioy przyrody: wiatr, soce, deszcz, gorco czy zimno. Dzieje si tak dlatego, poniewa zwierzta suchaj swojego ciaa i pozwalaj si kierowa jego mdroci. Porwnaj to z gupot twego wasnego sprytu. Gdyby twoje ciao potrafio mwi, co by ci powiedziao? Obserwuj dze, ambicje, prnoci, pragnienie pokazywania siebie i podobania si innym, poczucie winy, ktre zagusza w tobie gos twego ciaa, gdy gonisz za celami wyznaczonymi przez twoje ja. Istotnie, utracie prostot gobia. Po trzecie, postaw sobie pytanie, do jakiego stopnia jeste w kontakcie z Natur, z drzewami, ziemi, k i niebem, wiatrem i deszczem, socem i kwiatami, ptakami i wszelk zwierzyn. Czy w ogle masz kontakt z Natur? Co masz z ni wsplnego, czy obserwujesz j, czy podziwiasz jej cuda, czy utosamiasz si z ni? Jeli twoje ciao zbyt dugo jest od niej odcite, wysycha, staje si wiotkie i sabe, gdy jest izolowane od swoich si witalnych. Jeli zbyt dugo jeste odizolowany od Natury, twj duch wysycha i obumiera, bo jeste oderwany od swoich Korzeni.

LUDZIE GWATOWNI
Krlestwo niebieskie doznaje gwatu i ludzie gwatowni zdobywaj je. (Mt 11, 12) Porwnaj spokojn i prost wspaniao kwitncej ry z twoim yciem penym niepokoju i napi. Ra obdarowana jest cech, ktrej tobie brak: jest ona cakowicie zadowolona z tego, czym jest. W przeciwiestwie do ciebie nie zaprogramowano w niej ju w chwili narodzin niezadowolenia z siebie, tak wic nawet na myl jej nie przychodzi, by moga by czym innym. Oto dlaczego jest ona obdarzona naturalnym piknem i brakiem wewntrznych konfliktw; stan, ktry w wiecie ludzi mona spotka u maych dzieci i mistykw. Zastanw si nad swoim smutnym pooeniem. Jeste cigle z siebie niezadowolony, bez przerwy chcesz si zmieni. Tak wic w konsekwencji peno jest w tobie gwatu i braku tolerancji dla samego siebie, ktre w miar wysikw, by si zmieni, tylko potguj si. Kadej zmianie, ktr udaje ci si osign, towarzysz wewntrzne konflikty. Ty sam cierpisz, gdy widzisz, e inni osigaj to, czego ty nie posiadasz, albo staj si kim, kim ty nie jeste. Czy byby tak drczony zazdroci i zawici, gdyby jak ra by zadowolony z tego, kim jeste i gdyby ^e pragn by kim innym. Ale ty cigle dysz, czy tak nie jest, by by kim innym; kim, kto wicej wie, lepiej wyglda, kto jest bardziej popularny czy kto odnis wikszy sukces yciowy. Pragniesz by bardziej cnotliwy, chcesz by bardziej kochany, wicej rozmodlony, chcesz znale Boga, chcesz bardziej zbliy si do swoich ideaw. Pomyl o smutnej hi storii twoich wysikw, by sta si coraz doskonalszym, ktre koczyy si zwykle cakowitym fiaskiem albo dokonyway si za cen walki i blu. Zamy teraz, e cakowicie rezygnujesz z wysikw, by sta si kim innym, i e zgadzasz si na siebie takiego, jakim jeste. Czy byby w takim przypadku skazany na biern akceptacj siebie takiego, jakim jeste, i swego otoczenia takim, jakie ono jest? Oprcz pracowitego zmagania si ze sob albo zupenie biernej akceptacji istnieje jeszcze jedna droga. Jest to droga samozrozumienia. To wcale nie jest droga atwa, gdy aby zrozumie, kim naprawd jeste, musisz si cakowicie uwolni od pragnienia zmiany siebie na kogo innego, musisz si nastawi na co zupenie innego. Zrozumiesz to, jeli porwnasz postaw uczonego badajcego zachowanie si mrwek bez najmniejszej nawet prby oddziaywania na nie z postaw trenera, ktry poznaje zwyczaje psa, by nauczy go okrelonych zachowa. Jeli bdziesz przyglda si sobie bez zamiaru zmieniania siebie, jeli bdziesz poznawa swoje reakcje wobec ludzi i przedmiotw bez osdzania czy potpiania, czy wreszcie bez pragnienia reformowania siebie, to twoja obserwacja nie bdzie selektywna, ale wszechogarniajca, nie bdzie prowadzi do sztywnych wnioskw, ale bdzie w kadej chwili wiea i otwarta. Wtedy dostrzeesz, i dziej si w tobie cudowne rzeczy: bdziesz zalany wiatem samowiadomoci, staniesz si przejrzysty i przeksztacisz si. A wic zmiana si dokona? Ale tak. W tobie i w twoim otoczeniu. Ale nie bdzie wynikiem dziaa twego chytrego i niespokojnego Ja", ktre zawsze musi walczy, porwnywa, wywiera nacisk, moralizowa i manipulowa poprzez swoje ambicje, prowadzc do powstawania napi, konfliktw i oporw pomidzy tob i Natur jest to wyczerpujcy i prowadzcy do samozniszczenia proces, przypominajcy jazd samochodem przy wczonych hamulcach. Tutaj dzieje si zupenie co innego. Przeksztacajce wiato samowiadomoci pomija twoje schematy czne i szukajce siebie ja i pozostawia cakowit swobod Naturze, ktra dokonuje w tobie podobnych zmian jak w kwiecie ry: naturalnych, penych wdziku, bezwiednych, zdrowych i nie skaonych wewntrznymi konfliktami. Jako e wszelkie zmiany s gwatowne, rwnie i ta zmiana nie obejdzie si bez gwatu. Jednake gwatowno Natury ma w sobie t cudown cech, e nie jest ona konsekwencj nietolerancji i nienawici wobec samego siebie. Tak wic w gwatownej ulewie znoszcej wszelkie przeszkody nie ma gniewu, tak jak nie ma go w rybie poerajcej swoje mode potomstwo, posusznej tylko tym nie znanym nam prawom ekologii, albo w komrkach ciaa, ktre niszcz si nawzajem dla dobra caego organizmu. Kiedy Natura niszczy, to nie czyni tego z dzy niszczenia czy dla zaspokojenia wasnych ambicji, ale dlatego, e jest posuszna tajemniczym prawom, ktre zapewniaj dobro caego kosmosu za cen ycia i dobra poszczeglnych czci. Ten sam rodzaj gwatu budzi si we wntrzu mistykw, ktrzy walcz przeciwko ideom i strukturom zakorzenionym w spoeczestwach i kulturach, kiedy 8amowiadomo budzi w nich wraliwo na zo, Podczas gdy im wspczeni stali si na nie zupenie gusi. Ten sam rodzaj gwatu sprawia, e ra minio wrogich jej si, zakwita. Ta sama gwatowna sia sprawia, e ra, podobnie jak mistyk, bezgonie umrze po wystawieniu swych wonnych patkw na soce, yjc w delikatnym, penym wraliwoci uszczliwieniu, niepomna, by doda choby jedn mi nut do wyznaczonego jej czasu ycia. Tak oto yje pena bogosawiestwa i pikna jak ptak powietrzny i jak kwiat polny, bez ladu niepokoju czy niezadowolenia, zazdroci, lku czy rywalizacji tak charakterystycznej dla ludzi usiujcych wszystko kontrolowa i do czego zmusza, zamiast pozwoli zakwitn samowiadomoci, pozostawiajc ca trosk potnym siom Boga w Naturze.

BD WOLNY OD OPINII INNYCH LUDZI


Nauczycielu, wiemy, e susznie mwisz i uczysz, i nie masz wzgldu na osob, lecz drogi Boej w prawdzie nauczasz. (k 20, 21) Przypatrz si swemu yciu i zobacz, jak jego pustk wypenie innymi ludmi. W konsekwencji dusisz si nimi. Zauwa, jak oni kontroluj twoje zachowanie poprzez akceptacj albo wyrazy dezaprobaty. Dziki swej obecnoci agodz poczucie osamotnienia; podnosz ci na duchu przez pochway i staj si przyczyn rozpaczy poprzez krytyki i odrzucenie. Przyjrzyj si sobie uwanie i zobacz, jak prawie kady moment swego ycia powicasz na zjednywanie sobie ludzi, na pochlebianie im, i to niezalenie od tego, czy s to yjcy czy zmarli. yjesz wedug ich norm, zgodnie z ich standardami, szukasz ich towarzystwa, pragniesz ich mioci, boisz si, by ci nie wymiali, tsknisz za ich poklaskiem, potulnie poddajesz si narzuconym wyrzutom sumienia; przeraa ci myl postpowania wbrew modzie czy to w sposobie ubierania, mwienia, postpowania, czy nawet mylenia. Zauwa, e nawet kiedy kontrolujesz innych, jeste od nich zaleny i przez nich zniewolony. Inni ludzie tak dalece stali si czci twego bytu, e nawet nie jeste w stanie wyobrazi sobie ycia bez ich nieustannej kontroli. Jest faktem, e zdoali ciebie przekona, i gdyby kiedykolwiek uwolni si od nich, to staniesz si wysp samotn, ponur, bez mioci. Tymczasem prawda wyglda dokadnie odwrotnie. Jake moesz kogo kocha, kto ci zniewoli? Moesz tylko poda, potrzebowa, by zalenym, ba si i by kontrolowanym. Mio mona spotka tylko tam, gdzie nie ma lku i gdzie panuje wolno. Jak moesz osign tak wolno? Posugujc si dwojak broni w zwalczaniu twojej zalenoci i zniewolenia. Po pierwsze, samowiadomoci. Jest rzecz prawie niemoliw, by kto, obserwujc stale gupot bycia zalenym, pozosta w tej zalenoci i zniewoleniu. Jednake osobie poddanej naogowi innych ludzi samowiadomo moe nie wystarczy. Musisz powica czas tym czynnociom, ktre kochasz. Musisz odkry prac, ktrej dokonujesz nie ze wzgldu na jej uyteczno, ale ze wzgldu na ni sam, niezalenie od tego, czy przyniesie ci ona sukces czy nie, czy bdziesz chwalony czy nie, czy bdziesz kochany i podziwiany czy nie, niezalenie od tego, czy ludzie j znaj i bd za ni wdziczni czy nie. Czy istniej w twoim yciu zajcia, ktrym si oddajesz po prostu dlatego, e sprawiaj ci przyjemno i pochaniaj ca twoj istot? Odkryj je, powicaj im swoj uwag, gdy one bd twoj przepustk do wolnoci i mioci. Tymczasem prawdopodobnie zostae poddany praniu mzgu i przyje konsumpcyjny sposb mylenia, ktry mona przedstawi w nastpujcy sposb: rado z poezji, pejzau czy fragmentu utworu muzycznego wydaje si strat czasu; ty musisz napisa poemat albo stworzy dzieo muzyczne czy dzieo sztuki. W zasadzie stworzenie dziea samo w sobie nie ma wielkiej wartoci; twoje dzieo musi zosta poznane. Jak moe ono mie warto, jeli nikt go nie pozna? A nawet jeli jest ono znane, to jeszcze nic nie znaczy, jeli nie jest oklaskiwane i chwalone przez ludzi. Twoje dzieo zyska najwiksz warto, jeli zdobdzie popularno i jeli bdzie si sprzedawa! Tak oto na powrt znalaze si w ramionach i pod kontrol ludzi. Wedug nich o wartoci jakiego dziaania czy dziea decyduje nie to, e zostao wykonane, e jest kochane i e jest rdem radoci samo w sobie, ale fakt, e pozwolio odnie sukces. Krlewska droga do mistyki i do Rzeczywistoci nie prowadzi przez wiat ludzi. Wiedzie ona przez wiat czynnoci, ktre si wykonuje dla nich samych niezalenie od perspektywy sukcesu czy zarobku. Przeciwnie do tego, w co si powszechnie wierzy, lekarstwem na mio i samotno nie jest towarzystwo innych ludzi, ale kontakt z Rzeczywistoci. W chwili gdy dotkniesz tej Rzeczywistoci, zrozumiesz, na czym polega wolno i mio. Wolno od udzi inaczej mwic, zdolno do prawdziwej mioci. Nie myl, e warunkiem narodzin mioci w twoim sercu jest spotkanie z ludmi. To nie bdzie mio, ale powab albo wspczucie. Mio rodzi si w twym sercu raczej dziki kontaktowi z Rzeczywistym. Nie jest to mio dla jakiej szczeglnej osoby czy rzeczy, ale jest to rzeczywisto mioci stosunek i postawa mioci. Taka mio bdzie nastpnie promieniowa na zewntrz na wiat rzeczy i osb. Jeli pragniesz, by taka mio zaistniaa w twoim tyciu, to musisz zerwa z wewntrzn zalenoci od innych ludzi. Wtedy uwiadomisz sobie jej istnienie. Musisz zaangaowa si w sprawy, ktre kochasz dla nich samych.

JEDEN NAUCZYCIEL
Ot wy nie pozwalajcie nazywa si Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy brami jestecie. (Mt 23, 8) Zawsze moesz spotka kogo, kto zapozna ci troch z technik, naukami cisymi, na przykad z algebr lub jzykiem angielskim, moe ci nauczy jazdy na rowerze czy obsugi komputera. Ale w sprawach naprawd istotnych

takich, jak ycie, mio, rzeczywisto, Bg nikt nie moe ci niczego nauczy. Kady nauczyciel moe ci dostarczy sztywnych formu. W momencie kiedy zaczynasz si posugiwa tymi formuami, dostrzegasz ca rzeczywisto poprzez umysowy filtr kogo innego. Jeli te sztywne formuy uznasz za swoje, stan si one twoim wizieniem. Bdziesz marnia coraz bardziej i w chwili mierci nie bdziesz wiedzia, co to znaczy patrze wasnymi oczami i co znaczy uczy si na wasny rachunek. Popatrz na to w taki oto sposb: w twoim yciu byy takie dowiadczenia, o ktrych wiesz, e bdziesz je musia zabra ze sob do grobu, gdy nie jeste w stanie znale waciwych sw, by si nimi z kimkolwiek podzieli. Po prostu nie ma sw w adnym ludzkim jzyku, ktre pozwoliyby wyrazi to, czego dowiadczye. Pomyl o uczuciach, jakie ci ogarniay w chwilach, gdy widziae leccego nad jeziorem ptaka albo gdy obserwowae dbo roliny wychylajce si ze szczeliny w murze, albo gdy w nocy syszae krzyk dziecka, albo widziae pikno nagiego ciaa ludzkiego, albo gdy wpatrywae si w zimne i sztywne zwoki lece w trumnie. Moesz prbowa wyrazi te dowiadczenia w muzyce, poezji albo w malarstwie. Ale w gbi serca wiesz przecie, e nikt nie zrozumie tego, co ty naprawd odczuwae i czego dowiadczye. Jest to co, czego nie jeste w stanie wyrazi, jake wic moesz tego nauczy drugiego czowieka. To jest wanie to, czego dowiadcza Mistrz, gdy ucze zwraca si do niego z pytaniami dotyczcymi ycia, Boga czy w ogle rzeczywistoci. Jedyne, co moe on zrobi, to dostarczy ci sztywnej formuy; wielu sw poczonych w formu. Ale do czego mog suy te sowa? Wyobra sobie grup turystw w autobusie. Zasony w oknach s opuszczone tak, e pasaerowie nie s w stanie ani usysze, ani dotkn, ani odczu niczego z tego dziwnego egzotycznego kraju, przez ktry przejedaj. Tymczasem ich przewodnik cay czas plecie, mylc, e to, co on mwi, jest ywym opisem zapachw, dwikw i wiate otaczajcego ich wiata. Jedyne, czego oni dowiadcz, to obrazy, ktre powstan w ich sercach pod wpywem usyszanych sw. Zamy, e autobus zatrzymuje si i przewodnik pozwala turystom rozej si. Oni maj ju w gowach obraz tego, co mog zobaczy i czego mog dowiadczy. Ich dowiadczenie bdzie skaone, uwarunkowane i skrzywione przez te obrazy i bd odbiera nie Rzeczywisto sam w sobie, ale Rzeczywisto przefiltrowan przez sztywne formuy przewodnika. Bd patrze na Rzeczywisto w sposb wybirczy albo bd na ni projektowa swoje wasne pojcia; tak wic to, co oni zobacz, nie bdzie Rzeczywistoci, ale potwierdzeniem ich wasnych sztywnych formu. Czy mona rozpozna, e to, czego dowiadczasz, jest Rzeczywistoci? Oto jeden ze znakw rozpoz nawczych: tego, czego dowiadczasz, nie mona zanikn w adn sztywn formu, czy to podan przez kogo, czy stworzon przez ciebie: to po prostu wymyka si sowom. Co w takiej sytuacji powinni zrobi nauczyciele? Mog ci pomc w rozrnieniu tego, co nie jest rzeczywiste, oni nie s w stanie pokaza ci Rzeczywistoci; oni mog zniszczy twoje sztywne formuy, ale nie mog sprawi, by zobaczy to, na co owe formuy wskazuj; oni mog wskaza na bd, ale nie s w stanie zapewni ci posiadania Prawdy. Co najwyej mog wskaza kierunek drogi prowadzcej do Rzeczywistoci, ale nie mog ci powiedzie, co masz zobaczy. Bdziesz musia przej t drog cakiem samotnie i dokona odkrycia na wasn rk. I samotnie oznacza konieczno zerwania z wszelkimi sztywnymi formuami, tymi, ktrych nauczyli ci inni albo ktre poznae z ksiek, wreszcie z tymi, ktre sam wymylie dziki wasnemu dowiadczeniu. By moe jest to najwspanialsza rzecz, jakiej czowiek moe dokona: wyj w kierunku nieznanego bez zabezpiecze jakkolwiek sztywn formu. Oddalenie od wiata ludzi, jak to czynili prorocy i mistycy, nie jest rezygnacj towarzystwa, ale odejciem od sztywnych formu. Zatem nawet wtedy, gdy jeste otoczony przez ludzi, tak naprawd jeste cakowicie sam. Co za straszliwa samotno! Owa samotno, owo bycie pozostawionym samemu sobie jest Milczeniem. Zobaczysz tylko to Milczenie. W momencie, gdy je zobaczysz, odrzucisz wszelkie ksiki, przewodnika i guru. A co tak naprawd zobaczysz? Cokolwiek, wszystko: spadajcy li, zachowanie przyjaciela, fale na powierzchni jeziora, blok skalny, ruiny budynku, zatoczon ulic, gwiadziste niebo, cokolwiek. Potem kto moe chcie ci pomc wyrazi twoj wizj sowami, ale ty bdziesz krci przeczco gow. Nie, to nie to to jest znowu sztywna formua. Kto inny zechce ci wytumaczy znaczenie tego, co widziae. Ty znowu bdziesz przeczco krci gow, gdy znaczenie jest te tylko formu. Czym, co mona wyrazi za pomoc poj i co ma sens dla mylcego umysu, a tymczasem to, co ty widziae, przekracza wszelkie formuy i wszelkie znaczenia. A w tobie samym dokona si dziwna zmiana, na pocztku ledwie uchwytna, ale radykalnie przeksztacajca. Gdy jeli raz zobaczye, nigdy ju nie bdziesz tym samym czowiekiem. Poczujesz oywiajc wolno i nadzwyczajn pewno siebie, ktre bd miay swe rdo w znajomoci faktu, i kada sztywna formua, choby nie wiadomo jak uwicona, jest bez wartoci; od tej chwili ju nikogo nie nazwiesz swoim nauczycielem. Od tej chwili nie przestaniesz si uczy. Kadego dnia z now wieoci bdziesz obserwowa i pojmowa na nowo cay proces i ruch ycia. Wwczas kada poszczeglna rzecz b dzie twoim nauczycielem. A wic odrzu ksiki i sztywne formuy; miao odejd od swojego nauczyciela, kimkolwiek by on by, i popatrz na wiat swoimi wasnymi oczami. Popatrz miao i bez lku na otaczajcy ci wiat bez sztywnych formu, a

przekonasz si, e ju wkrtce zobaczysz.

BY DZIECKIEM
Zaprawd, powiadam wam: Jeli si nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do krlestwa niebieskiego. (Mt 18, 3) Czowieka, ktry patrzy w oczy dziecka, uderza przede wszystkim ich niewinno: owa przejmujca niezdolno do kamstwa, do zakadania maski czy chci bycia kim innym, ni jest. W tym sensie dziecko zachowuje si dokadnie tak jak caa przyroda. Pies jest psem; ra jest r; gwiazda jest gwiazd; kada istota jest po prostu tym, czym jest. Tylko dorosy czowiek nie chce zgodzi si na bycie tym, kim jest. Kiedy doroli karc dziecko dlatego, e mwi prawd, e wyjawia to, co myli i czuje, wtedy dziecko uczy si udawania i jego niewinno zostaje zni szczona. Docza ono do tej niezliczonej rzeszy ludzi, ktrzy bezsilnie powtarzaj: Sam nie wiem, kim jestem. Dzieje si tak dlatego, e przez dugi czas skrywali prawd o sobie przed innymi ludmi i w kocu doszli do tego, e ukrywali j przed sob. Jak wiele z dziecicej niewinnoci jeszcze w tobie zostao, czy jest taka osoba, wobec ktrej byby w stanie by absolutnie sob, tak cakowicie otwarty i niewinny jak dziecko? Dzieci trac swoj niewinno jeszcze w inny, bardziej subtelny sposb: kiedy dziecko zostaje zaraone pragnieniem stania si kim znanym. Przypatrz si. tej masie ludzi, ktrzy za wszelk cen chc sta si kim znanym, nie kim wyznaczonym niejako przez Natur muzykiem, kucharzem, mechanikiem, stolarzem, ogrodnikiem czy wynalazc ale kim znanym; chc osign sukces, sta si sawnymi, chc osign wadz; sta si kim nie po to, by siebie w peni zrealizowa, ale by osign chwa i znaczenie. Przypatrz si ludziom, ktrzy stracili swoj niewinno, gdy wybrali nie bycie sob, ale ycie na pokaz, nawet jeli mieliby si pokazywa tylko przed sob. Przypatrz si twemu codziennemu yciu. Czy jest w tobie choby jedna myl, sowo czy gest nie skaone pragnieniem stania si kim, nawet jeli jedynym twoim pragnieniem jest bycie czowiekiem uduchowionym i witym ukrytym cakowicie przed wiatem, a znanym tylko, by tak powiedzie, tobie samemu? Dziecko, podobnie jak nie skaone zwierz, poddaje si naturze, aby by i sta si tym, kim po prostu jest. Ludzie doroli, ktrzy zachowali swoj niewinno, podobnie jak dzieci poddaj si impulsom Natury czy Przeznaczenia, nie mylc o tym, by sta si kim znaczcym albo by robi na kim wraenie. Niemniej jednak, w odrnieniu od dziecka, opieraj si nie na instynkcie, ale na nieustannej wiadomoci siebie i otaczajcego ich wiata; owa samowiadomo chroni ich przed zem i umoliwia im wzrost przewidziany dla nich przez Natur, a nie przez ambicje ich ja. Istnieje jeszcze inny sposb, w jaki doroli niszcz niewinno dziecistwa: ucz dzieci naladowania innych ludzi. Z chwil gdy chcesz zrobi z dziecka dokadn kopi kogo innego, zabijasz w nim iskr oryginalnoci, z ktr przychodzi na wiat. W chwili gdy zdecydowae si by podobny do kogo innego, niezalenie od tego jak byby on wielki czy wity, zdradzie samego siebie. Pomyl o boskiej iskrze wyjtkowoci, ktr masz w sobie, a ktra zostaa pogrzebana pod warstwami strachu. Strachu przed byciem wymianym lub odrzuconym, jeli omieliby si by sob i nie chciaby w sposb automatyczny dostosowa swego sposobu ubierania, postpowania czy mylenia do obowizujcych norm. Zobacz, jak dalece dostosowae si nie tylko w swoim dziaaniu i myleniu, ale nawet w odruchach, uczuciach, sposobie postpowania i w przyjtej hierarchii wartoci. Nie masz odwagi zerwa z t prostytucj i powrci do pierwotnej niewinnoci. Jest to cena, ktr pacisz za bycie akceptowanym przez spoeczestwo czy organizacj. Tak oto wchodzisz w wiat ludzi skrzywionych, poddanych nieustannej kontroli i wyrzuconych z krlestwa, ktre jest udziaem niewinnego dziecistwa. Wreszcie istnieje jeszcze jeden sposb zniszczenia wasnej niewinnoci, kiedy zaczynasz rywalizowa i porwnywa si z innymi ludmi. Gdy wchodzisz na t drog, to zamieniasz twoj prostot na ambicj bycia rwnie dobrym jak kto inny, albo nawet lepszym od niego. Pomyl. Powodem, dla ktrego dziecko jest w stanie zachowa niewinno podobn caemu stworzeniu i cieszy si bogosawiestwem krlestwa, jest fakt, i nie zostao ono wchonite przez tzw. wiatow przestrze ciemnoci zamieszkan przez dorosych, ktrych egzystencja nie polega na normalnym yciu, ale na cigym szukaniu aprobaty i podziwu; ktrzy nie yj w penym bogosawiestwie bycia sob, ale cigle neurotycznie porwnuj si i rywalizuj, walczc o tak prne sprawy jak sukces i sawa, nawet jeli mog by one osignite tylko za cen klsk, upokorze i niszczenia najbliszych ludzi. Jeli naprawd odczujesz te cierpienia prawdziwego pieka na ziemi, ostateczn pustk, ktr one przynosz, to by moe zrodzi si w tobie bunt i niesmak tak potny, e roztrzaska on acuchy zalenoci i faszu, ktre zacisny si wok twej duszy, i wyzwolisz si do krlestwa niewinnoci, w ktrym mieszkaj mistycy i dzieci.

ISTOTA MIOCI

To jest moje przykazanie, abycie si wzajemnie miowali, tak jak Ja was umiowaem. (J 15, 12) Czyme jest mio? Przyjrzyj si kwiatowi ry. Czy ra moe powiedzie: Zapach mj przeznaczam tylko dla dobrych ludzi, a odmawiam go ludziom niegodziwym? Albo czy moesz sobie wyobrazi lamp, ktra ukrywa swoje wiato przed zymi ludmi, ktrzy szukaj w nim drogi? Mogaby to zrobi tylko wtedy, gdyby przestaa by lamp. Zauwa, jak naturalnie i bez ogranicze drzewo udziela swego cienia kademu czowiekowi, dobremu i zemu, modemu i staremu, wysokiemu i niskiemu; wszystkim zwierztom, kadej ywej istocie, a nawet tym, ktrzy podcinaj jego korzenie. Tak oto okrelilimy pierwsz cech mioci: nie robi ona adnych rnic. Wanie dlatego jestemy wezwani, by by podobni Bogu, ktry sprawia, e soce wieci zarwno nad dobrymi, jak i zymi, e deszcz pada zarwno nad witymi, jak i nad grzesznikami; bdcie doskonaymi jak Ojciec wasz niebieski doskonay jest". Kontempluj w zadziwieniu nieskaziteln doskonao ry, lampy i drzewa, & zrozumiesz, na czym polega istota mioci. Jak czowiek moe osign tak jako mioci? Cokolwiek by zrobi, bdzie ona zawsze wymuszona, sztuczna i przez to samo zafaszowana, gdy mioci nie mona wymusi. W gruncie rzeczy nie moesz nic zrobi. Moesz jednak pewnych rzeczy zaprzesta. Zauwa cudown zmian, jaka zajdzie w tobie w chwili, gdy przestaniesz dzieli ludzi na dobrych i zych, na witych i grzesznikw, i zaczniesz widzie ich jako niewiadomych tego, co czyni. Musisz odrzuci faszywe przekonanie, e ludzie mog wiadomie grzeszy. Nikt nie moe popeni grzechu w wietle samowiadomoci. Grzech nie jest wynikiem, jak bdnie mylimy, zoliwoci, ale ignorancji. Ojcze, odpu im, bo nie wiedz, co czyni. Zrozumienie tej prawdy pozwala osign zdolno nie czynienia rnic, tak podziwian w ry, lampie i drzewie. Drug cech mioci jest jej bezinteresowno. Tak jak drzewo, kwiat ry i lampa daj, nie dajc niczego w zamian. Jak bardzo pogardzamy mczyzn, ktry w wyborze ony nie kieruje si jej zaletami, ale wielkoci posagu. Taki czowiek, susznie mwimy, nie kocha kobiety, ale korzyci finansowe, ktre ona moe mu zapewni. Ale czy twoja wasna mio jest inna, jeli szukasz towarzystwa tylko takich ludzi, ktrych obecno sprawia ci przyjemno, a unikasz tych, ktrzy s ci antypatyczni; jeli jeste nastawiony przyjanie tylko do ludzi, ktrzy zapewniaj ci to, czego od nich pragniesz, i yj zgodnie z twoimi oczekiwaniami, a wobec innych jeste nastawiony wrogo albo obojtnie? By osign t bezinteresowno w mioci potrzeba tylko jednego. Musisz otworzy twoje oczy i zobaczy. Wystarczy, e zobaczysz, czym ta twoja tzw. mio w rzeczywistoci jest; maskowaniem egoizmu i wasnych dz, a bdzie to ogromny krok w kierunku osignicia bezinteresownoci. Trzeci cech mioci jest brak samowiadomoci. Mio tak zapamituje si w kochaniu, e traci wiadomo samej siebie. To tak jak lampa zajta wieceniem nie myli o tym, czy kto z jej wiata korzysta czy te nie. Podobnie jak kwiat ry rozlewa swoje zapachy, gdy on nic innego nie potrafi robi, i to niezalenie od tego, czy kto si tym zapachem rozkoszuje, czy te nie. Czy te sposb, w jaki drzewo rzuca swj cie. wiato, zapach i cie nie powstaj tylko wtedy, gdy w pobliu znajd si ludzie i nie znikaj po ich odejciu. Owe rzeczy, podobnie jak mio, istniej niezalenie od ludzi. One po prostu s, niezalenie od tego, czy kto z nich korzysta czy nie. Tak wic one w ogle nie uzmysawiaj sobie, e czyni co dobrego i e zasuguj na pochwa. Ich lewa rka nie wie, co czyni prawa. Panie, kiedy widzielimy ci godnym albo spragnionym, a pomoglimy ci? Najwaniejsz cech mioci jest wolno. Z chwil gdy pojawia si przymus, kontrola albo konflikt, mio umiera. Zauwa, jak kwiat ry, drzewo i lampa pozostawiaj ci cakowit wolno. Drzewo nie bdzie ci zmusza, by skorzysta z jego cienia, jeli bdzie ci grozi udar soneczny. Lampa nie bdzie na si owietlaa ci drogi, by si nie potkn w ciemnociach. Pomyl na chwil o tych wszystkich przymusach i kontrolach ze strony innych ludzi, ktrym poddajesz si, kiedy tak lkliwie yjesz zgodnie z ich oczekiwaniami, by kupi ich mio albo zyska ich aprobat, albo po prostu z obawy przed ich utrat. Za kadym razem, kiedy poddajesz si tej kontroli i temu naciskowi, niszczysz w sobie zdolno mioci, ktra jest twoj prawdziw natur. Dzieje si tak, gdy nie moesz postpowa z innymi ludmi inaczej, jeli przyzwalasz, by zachowywali si wobec ciebie w taki, a nie inny sposb. Wpatruj si wic we wszystkie te naciski i kontrole w twoim yciu, a by moe Ju to wpatrywanie si w nie sprawi, e si od nich Uwolnisz. W chwili gdy one ustpi, pojawi si wolno. A wolno to inne okrelenie mioci.

RKA PRZY PUGU


Ktokolwiek przykada rk do puga, a wstecz si oglda, nie nadaje si do krlestwa Boego. (k 9, 62) Krlestwo Boe jest mioci. Ale co to znaczy kocha? Mio oznacza wraliwo na ycie, na osoby, na

przedmioty, wczuwanie si we wszystko i w kadego bez wykluczania kogokolwiek. Czowiek zaczyna wyklucza innych z wasnego pola widzenia, gdy jego serce staje si nieczue, gdy zaczyna zamyka drzwi przed innymi. Z chwil gdy przychodzi znieczulica, wraliwo zamiera. Z atwoci znajdziesz w swoim yciu przykady takiej wraliwoci. Czy nie zdarzyo ci si usuwa kamie albo ostre przedmioty z drogi, aby nikt si nie skaleczy? Wcale przy tym nie byo wane, e nigdy nie poznasz osoby, dla ktrej twj gest sta si dobroczynny, a ty nigdy nie otrzymae nagrody czy dowodu uznania. Albo czy nie czue blu na wie, e w jakiej czci wiata dokonano bezmylnych zniszcze lasu, ktrego ty nigdy nie zobaczysz i nie ucieszy ci jego urok? Czy nie zadae sobie trudu, by pomc znale drog obcemu czowiekowi, o ktrym wiedziae, e go nigdy powtrnie nie spotkasz w swoim yciu? W takich i wielu im podobnych chwilach mio daa o sobie zna w twoim yciu. Oznacza to, e ona zawsze w tobie bya i tylko czekaa na sposobno, by si objawi. Jak moesz osign tego rodzaju mio? Ty nie moesz jej osign, bo ona ju jest w tobie. Jedyne, co powiniene zrobi, to usun wszystkie przeszkody blokujce twoj wraliwo, a mio sama da o sobie zna. Zasadniczo dwie sprawy blokuj wraliwo: przekonanie i przywizanie. Przekonanie w momencie gdy dochodzisz do pewnych przekona, to masz ju gotowe zdanie na temat osb, sytuacji czy rzeczy. Zaczynasz patrze na rzeczywisto wedug sztywnych schematw i tracisz wraliwo. Nabierasz uprzedze i zaczynasz ocenia ludzi z perspektywy tych uprzedze. Mwic innymi sowami, przestajesz w ogle dostrzega ludzi. Jake wic moesz by na kogo wraliwy, jeli w ogle go nie dostrzegasz? We pod uwag jednego lub dwch z twoich znajomych i sporzd list ich cech pozytywnych i negatywnych, na ktrych opierasz te swj stosunek do nich. W chwili gdy mwisz, e twj znajomy czy znajoma s tacy a tacy, mdrzy czy okrutni, skryci czy kochani, albo jakikolwiek inny przymiot im przypisujesz, to jednoczenie twoja wraliwo ulega stpieniu i twoje reakcje s uwarunkowane twoimi przesdami i przestajesz te osoby odbiera takimi, jakimi s w danym momencie. Przypomina to troch sytuacj pilota, ktry swoje dzisiejsze dziaania opiera na prognozie pogody sprzed tygodnia. Uwanie i krytycznie przyjrzyj si twoim przekonaniom. Ju prosty fakt, e zdasz sobie spraw, i s to przekonania, osdy i uprzedzenia, a nie obserwacja prawdziwej rzeczywistoci, sprawi, e pozbdziesz si ich. Przywizanie jak dochodzi do powstania przywizania? Na pocztku stykasz si z czym, co sprawia ci przyjemno: samochd, zrcznie zrobiona reklama jakiego przedmiotu, sowo pochway, towarzystwo jakiej osoby. Potem przychodzi pragnienie, by to przy sobie zatrzyma, powtrzy mie uczucie, jakie dana rzecz czy osoba w tobie wywoay. W kocu przychodzi przekonanie, e bez tej osoby czy bez tej rzeczy nie moesz by szczliwy, gdy nakrelie znak rwnoci pomidzy doznan przyjemnoci a szczciem. Oto jeste wiadkiem penego zakwitnicia przywizania: razem z pojawieniem si przywizania przychodzi w sposb nieunikniony wykluczanie innych rzeczy, brak wraliwoci na wszystko, co nie jest czci twego przywizania. Za kadym razem, kiedy oddalasz si od przedmiotu twego przywizania, pozostawiasz przy nim swoje serce, i tak oto nie moesz si zaangaowa w sytuacje, ktre kolejno si pojawiaj. Symfonia ycia trwa nadal, ale ty spogldasz w przeszo, przyware do kilku taktw melodii, zatykajc uszy na pozostae fragmenty utworu i doprowadzajc do dysharmonii i konfliktu pomidzy tym, co ycie ci oferuje, a tym, czego si uczepie. Pojawia si napicie i lk, ktre oznaczaj prawdziw mier dla mioci i penej radoci wolnoci, ktra jest owocem mioci. Mio i wolno mona znale tylko wtedy, kiedy czowiek potrafi cieszy si kad now chwil, ktra nadchodzi, i nastpnie gdy pozwala jej odej, by mc by w peni otwartym na przychodzc rzeczywisto. Jak mona pozby si przywizania? Ludzie prbuj to osign drog wyrzeczenia. Ale rezygnacja z niektrych taktw muzyki, wyrzucenie ich ze wiadomoci jest dokadnie takim samym rodzajem gwatu, rodzi takie same napicia i konflikty jak kurczowe trzymanie si ich. Kolejny raz ulegasz znieczulicy. Sekret polega na tym, by nie wyrzeka si niczego, nie trzyma si niczego kurczowo, ale cieszy si wszystkim i pozwoli, by wszystko odchodzio, odpywao. Jak jest to moliwe? Dziki wielogodzinnej obserwacji zgnilizny i przewrotnej natury przywi zania. Zwykle skupiasz uwag na wzruszeniu emocjonalnym i bysku przyjemnoci, jakiego ono dostarcza. Ale obserwuj lk, bl, zniewolenie; jednoczenie przygldaj si radoci, pokojowi i wolnoci ogarniajcej ci za kadym razem, kiedy uwalniasz si od przywizania. Wtedy przestaniesz oglda si za siebie i pozwolisz oczarowa si muzyk teraniejszoci. W kocu przyjrzyj si uwanie spoeczestwu, w ktrym yjemy jak jest ono zdeprawowane u swoich korzeni i zaraone przywizaniami. Jeli kto jest przywizany do wadzy, pienidzy, wasnoci, sawy i sukcesu; jeli kto pragnie ich tak, jakby jego szczcie od nich zaleao, bdzie uwaany za wartociowego czonka spoeczestwa, dynamicznego i ciko pracujcego. Inaczej mwic, jeli tacy ludzie bd osiga swj cel z elazn konsekwencj, ktra zniszczy symfoni ich ycia i uczyni z nich ludzi twardych, zimnych i niewraliwych na innych i na siebie samych, to spoeczestwo bdzie na nich spoglda jak na ludzi godnych podziwu, a ich krewni i przyjaciele bd dumni z ich osigni. Ile z tych tzw. porzdnych ludzi, ktrych znasz, zachowao subteln wraliwo mioci, jak moe da tylko ycie bez przywiza. Jeli bdziesz rozmyla nad tym wystarczajco dugo, to dowiadczysz tak gbokiego niesmaku, i instynktownie bdziesz ucieka przed jakimkolwiek przywizaniem jak przed niebezpieczn

mij. Zbuntujesz si i zerwiesz z t zgni kultur opart na dzy zysku i przywiza, na lku i podaniu, na znieczulicy i braku wraliwoci bdcych skutkiem zaniku mioci.

MIUJ NIEPRZYJACI
Lecz powiadam wam, ktrzy suchacie: Miujcie waszych nieprzyjaci; dobrze czycie tym, ktrzy was nienawidz. (k 6, 27) Kiedy jeste zakochany, wszystko zaczynasz widzie w nowym wietle; stajesz si hojny, przebaczajcy i miy w sytuacjach, w ktrych wczeniej bywae twardy i pody. W sposb nieunikniony ludzie zaczn podobnie reagowa i wkrtce przekonasz si, i yjesz w wiecie ogarnitym mioci, ktry ty sam stworzye. Albo przypomnij sobie okresy, kiedy bye w zym humorze i jak wszystko ci denerwowao, stawae si podejrzliwy, pody i wrcz paranoidalny. Widziae, jak inni ludzie reagowali na twoje zachowanie w podobnie negatywny sposb, i nagle zdae sobie spraw, e yjesz we wrogim wiecie stworzonym przez twoje myli i twoje uczucia. Jak moesz stworzy szczliwy, peen pokoju i na mioci oparty wiat? Uczc si prostej, wspaniaej, ale niezwykle trudnej sztuki patrzenia. Oto jak moesz si jej nauczy. Za kadym razem, kiedy jeste zy i poirytowany przez kogo, wtedy analizuj nie t osob, ale siebie samego. Pytanie, jakie naley postawi, brzmi nie: jaki bd zrobi ten czowiek?, ale: jak prawd o mnie samym odsania mi moje zdenerwowanie? Zrb to od razu. Pomyl o ludziach, ktrzy ci denerwuj, i wypowiedz t bolesn, ale wyzwalajc prawd. Przyczyna mego zdenerwowania tkwi nie w tamtej osobie, ale we mnie samym. Powiedziawszy to, zacznij szuka przyczyny tego zdenerwowania. Najpierw przyjrzyj si bardzo prawdopodobnej moliwoci, i przyczyn, dla ktrej wady, albo tzw. wady danej osoby ci drani, jest fakt, e ty sam je posiadasz. Ale stumie je i w sposb niewiadomy projektujesz je na innych. Prawie zawsze si to sprawdza, ale przewanie ludzie z wielkim trudem przyznaj si do tej prawdy. Tak wic szukaj wad tej osoby we wasnym sercu i w swojej podwiadomoci, a twoja udrka zamieni si we wdziczno, e czyje zachowanie stao si dla ciebie okazj do odkrycia samego siebie. Jest jeszcze inna sprawa, na ktr warto zwrci uwag. By moe, i czyje sowa albo czyny drani ci dlatego, e zwracaj uwag na co w twoim yciu, czego uparcie nie chcesz dostrzega. Pomyl, jak bardzo denerwuj nas mistycy albo prorocy, ktrzy patrz na wiat z innej perspektywy, i kiedy ich sowa albo ich ycie stanowi dla nas prawdziwe wyzwanie. Rwnie jasna jest nastpujca sprawa. Kto drani ci, bo jego styl ycia nie zgadza si z twoimi, zapro gramowanymi w tobie, oczekiwaniami. By moe masz prawo spodziewa si, e ten czowiek bdzie y zgodnie z twoimi oczekiwaniami, szczeglnie jeli jest on osob niesprawiedliw albo okrutn, ale wtedy przesta si nad tym zastanawia. Czy starajc si zmieni czyje zachowanie, bdziesz bardziej skuteczny, gdy dasz si ponie nerwom? Irytacja zaciemni tylko twoje rozeznanie sytuacji i twoje dziaanie nie przyniesie efektw. Kady to wie, e z chwil, gdy sportowiec straci panowanie nad sob, jako jego gry znacznie spada, gdy jego ruchy staj si nieskoordynowane pod wpywem emocji i zoci. Jednak w wikszoci przypadkw nie masz prawa da, by dana osoba postpowaa zgodnie z twoimi oczekiwaniami; kto inny na twoim miejscu w ogle by si nie denerwowa tymi konkretnymi zachowaniami. Zastanw si gboko nad t prawd, a twoje zdenerwowanie zniknie. Jakim szalestwem jest oczekiwanie, by inny czowiek y zgodnie ze standardami i normami, ktre zostay zaprogramowane w tobie przez twoje rodowisko i twoj rodzin. Wreszcie jest jeszcze ostatnia prawda, nad ktr trzeba si zatrzyma. We pod uwag pochodzenie, dowiadczenie yciowe i czsty brak samowiadomoci u tego kogo. Wszystko to wpywa na jego zachowanie. Doskonale kto powiedzia, e wszystko zrozumie, oznacza wszystko wybaczy. Jeli ty naprawd zrozumiesz t osob, to zobaczysz w niej raczej kalek i inwalid, a nie czowieka zasugujcego na nagan i kar. Wwczas twoje zdenerwowanie od razu ustpi. Nastpn rzecz, ktr poznasz, to uczucie mioci, ktrym ogarniesz t osob, a ona ze swej strony odpowie na twoj mio swoj mioci i znajdziesz si w wiecie penym mioci stworzonym przez ciebie samego.

WSPLNOTA Z GRZESZNIKAMI
Faryzeusze mwili do Jego uczniw: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wsplnie z celnikami i grzesznikami? (Mt9,11) Jeli pragniesz nawiza prawdziwy kontakt z rzeczywistoci, to najpierw musisz zrozumie, e kada idea

faszuje rzeczywisto i stanowi barier i przeszkod w widzeniu jej. Idea nie jest rzeczywistoci, idea wina nie jest winem, idea kobiety nie jest kobiet. Jeli naprawd chc pozna t konkretn kobiet, to musz zapomnie o moim pojciu kobiecoci czy kobiecoci hinduskiej i dowiadczy konkretnej osoby w jej niepowtarzalnoci i wyjtkowoci. Niestety wikszo nie zadaje sobie trudu, by zobaczy rzeczy w ich niepowtarzalnoci, zadowalaj si sowem czy pojciem, oni nigdy nie patrz oczyma dziecka na ten konkretny, jedyny, puszysty i ywy przedmiot poruszajcy si przed nimi. Tacy ludzie widz tylko wrbla, nigdy nie dostrzegaj nadzwyczajnego zjawiska, jakim jest owa konkretnie stojca przed nimi ludzka istota. Widz tylko hindusk wieniaczk. Tak oto pojcie staje si przeszkod w kontakcie z rzeczywistoci. Kontakt z rzeczywistoci jest utrudniony przez jeszcze jedno zjawisko przez osd. Ta rzecz czy osoba jest dobra lub za, brzydka albo cudowna. Znaczn przeszkod stanowi rwnie neutralne pojcia, jak hindus, kobieta czy wieniak, ktrymi si kieruj, patrzc na konkretnego czowieka. Ale teraz dodaj jeszcze wasny osd i mwi: Ona jest dobra, albo ona jest za, jest atrakcyjna i pikna, albo nieatrakcyjna i brzydka. Ten osd uniemoliwia widzenie, gdy ona nie jest ani pikna, ani brzydka. Ona to po prostu ona w caej swej niepowtarzalnoci. Krokodyle albo tygrysy nie s ani ze, ani dobre, one po prostu s krokodylami i tygrysami. Dobre czy ze s w stosunku do czego poza nimi. W zalenoci od tego, czy odpowiadaj moim zamierzeniom, czy mi si podobaj, pomagaj mi albo budz we mnie lk, nazywam je dobrymi albo zymi. Pomyl chwil o sobie samym, kiedy nazywany bywasz przez jak osob dobrym albo atrakcyjnym, albo wspaniaym. Poza tym ty sam wpywasz na siebie, gdy naprawd mylisz o sobie, e jeste zy i mwisz do siebie: Gdyby ty naprawd mnie zna, nie mwiby, e jestem wspaniay. Albo otwierasz si na sowa innych i rzeczywicie mylisz, e jeste wspaniay, a ich komplementy s rdem gbokich wzrusze. W obu przypadkach jeste w bdzie, gdy nie jeste ani zy, ani wspaniay. Ty jeste ty. Jeli pozwolisz si wcign w osdy otaczajcych ci ludzi, to jednoczenie zjadasz owoce napicia, nieprawoci i lku, gdy jeli dzisiaj nazywaj ci wspaniaym i yjesz w zachwyceniu, to jutro nazw ci zym i wpadniesz w depresj. Tak wic waciwa odpowied na stwierdzenie, e jeste wspaniay, brzmi: Ten kto wyrazi z humorem swj sd o mnie i powiedzia, e jestem wspaniay, ale to nie ma dla mnie adnego znaczenia. Kto inny na jego miejscu, zalenie od swego pochodzenia i poczucia humoru, powie, e jestem zy. Ale i ta opinia niczego o mnie nie mwi. Jake atwo uzaleniamy si od osdw innych osb i nastpnie na ich podstawie ksztatujemy obraz nas samych. W celu prawdziwego wyzwolenia powiniene sucha tzw. dobrych i zych rzeczy, ktre mwi si o tobie, bez jakichkolwiek emocji, ale rejestrujc je jak komputer zapisujcy kolejne dane. Gdy to, co oni mwi, wicej mwi o nich samych ni o tobie. Jest rzecz wan, by rwnie by wiadom osdw, ktre ty sam wydajesz o sobie, gdy przewanie opieraj si one na systemie wartoci przyjtym przez ciebie od rodowiska, w ktrym yjesz. Jeli osdzasz, potpiasz czy akceptujesz, to czy naprawd widzisz rzeczywisto? Jeli patrzysz na wszystko przez pryzmat osdu, potpienia czy akceptacji, to czy nie stanowi to najwikszej bariery w rozumieniu i dostrzeganiu rzeczy takimi, jakimi one s? Za stanw si nad swoim zachowaniem w chwili, gdy kto mwi, e jeste dla niego kim wyjtkowym; jeli przyjmiesz ten komplement, to zjadasz tym samym owoc rodzcy napicie. Dlaczego chcesz by dla kogo kim wyjtkowym i podda si tym samym jego akceptacji i osdowi? Dlaczego nie zadowala ci to, kim po prostu jeste? Jeli kto mwi, e jeste kim wyjtkowym dla niego, wszystko, co szczerze moesz powiedzie, to tyle: ten czowiek, kierujc si swoim szczeglnym gustem, potrzebami, pragnieniami, apetytem i wyobraeniami znalaz szczeglne upodobanie we mnie, ale ten fakt niczego o mnie jako o osobie nie mwi. Kto inny nie dostrzee we mnie niczego szczeglnego, ale to te nie ma dla mnie adnego znaczenia. Tak wic w chwili, gdy przyjmiesz komplement i pozwolisz, by sprawi ci on rado, poddasz si kontroli osoby, ktra go wypowiedziaa. Posuniesz si bardzo daleko, byle tylko mc nadal by kim szczeglnym dla niej. Bdziesz y w cigym lku, e ten czowiek spotka kogo innego, kto stanie si dla niego kim szczeglnym, i stracisz swoj wyjtkow pozycj, ktr zajmujesz w jego yciu. Stale bdziesz taczy tak, jak on ci zagra, y zgodnie z jego oczekiwaniami i czynic tak, stracisz swoj wolno. W taki oto sposb uzalenisz od niego swoje szczcie, gdy uzalenie swoje szczcie od jego osdu na twj temat. Nastpnie moesz doj do jeszcze gorszych rzeczy, gdy bdziesz szuka ludzi, ktrzy by mwili, e jeste dla nich kim szczeglnym, i stracisz wiele czasu i energii, by upewni si, e zawsze zachowaj to zdanie na twj temat. Jake to mczce! Nagle w twoim yciu pojawi si strach, obawa, e ten obraz moe by zniszczony. Jeli szukasz ycia bez strachu i jeli chcesz by wolny, musisz od tego uciec. W jaki sposb? Nie traktujc nigdy serio, kiedy kto mwi, e jeste dla niego kim wyjtkowym. Sowa: jeste dla mnie osob wyjtkow, mwi co o moim obecnym stanie ducha i chwilowym stosunku do ciebie, s wyrazem mego smaku, obecnego stanu umysu i oglnego rozwoju. Nie mwi nic wicej. Przyjmij to jako fakt i nie przywizuj do tego zbytniej wagi. To, z czego moesz si cieszy, to moje towarzystwo, a nie mj komplement. Moe ci ucieszy nasz obecny kontakt, ale nie moja pochwaa. Jeli jeste czo wiekiem mdrym, bdziesz si stara pomc mi w znalezieniu wielu innych szczeglnych ludzi, aby nie uleg pokusie przeceniania mojej opinii o tobie. Ta opinia nie powinna ci zbytnio radowa, bo musisz stale pamita, e ona moe bardzo atwo ulec zmianie. Tak wic powiniene cieszy si chwil obecn. Jeli za rdem radoci bdzie ten twj

portret, ktry ja stworzyem, zdobd nad tob kontrol i bdziesz obawia si by sob, aeby mnie przypadkiem nie zrani, bdziesz ba si powiedzie mi prawd lub te zrobi co, co mogoby go bodaj uszkodzi. Zastosuj to teraz do tych wszystkich opinii, ktre ludzie wygaszaj o tobie: genialny, mdry, dobry, wity, a ty znajdujesz upodobanie w tych komplementach i w teje chwili tracisz swoj wolno; gdy bdziesz teraz walczy o utrzymanie tej opinii. Bdziesz si ba popeni bd, by sob, powiedzie czy zrobi co, co mogoby zniszczy ten obraz. Stracie wolno, moliwo bycia szalecem, wymianym czy omieszonym, powiedzenia czy zrobienia czego, co uwaasz za suszne. Bdziesz si stara raczej mwi i robi wszystko, co odpowiadaoby wyobraeniu, jakie inni maj o tobie. Jak mona wyj z tego zakltego koa? Poprzez wiele cierpliwych godzin studiw, samowiadomoci, obserwacji tego, co to idiotyczne wyobraenie ci przynosi. Daje ci krtkie wzruszenie poczone z tak wielk niepewnoci, zniewoleniem i cierpieniem. Jeli to jasno zobaczysz, stracisz wszelk ochot bycia kim szczeglnym dla kogokolwiek, albo w ogle wywyszania si. Bdziesz raczej szuka towarzystwa grzesznikw i zych charakterw, nie zwaajc na to, co ludzie o tobie pomyl. Staniesz si podobny do ptakw niebieskich i do kwiatw polnych, ktre s tak bardzo niewiadome, tak dalece zajte samym yciem, e w ogle nie interesuje ich to, co inni na ich temat myl, czy s dla kogo istotami szczeglnymi czy nie. I w kocu bdziesz beztroski i wolny.

CO TO JEST MIO?
Szczliwi owi sudzy, ktrych Pan zastanie czuwajcych, gdy nadejdzie. (k 12, 37) Wszdzie na wiecie ludzie poszukuj mioci, gdy kady jest przekonany, e tylko mio moe zbawi wiat, e tylko mio nadaje yciu sens i tylko ona sprawia, e ycie w ogle ma jakkolwiek warto. Ale jake niewielu ludzi rozumie, czym mio tak naprawd jest i w jaki sposb rodzi si ona w ludzkim sercu. Tak czsto jest ona utosamiana z przyjaznymi uczuciami wobec innych ludzi, z yczliwoci, z rezygnacj z przemocy czy z gotowoci niesienia pomocy innym. Ale te wszystkie rzeczy same w sobie nie s mioci. Mio rodzi si w mo mencie przebudzenia i z chwil osignicia wiadomoci. Pojawia si ona, o ile potrafisz zobaczy drugiego czowieka takim, jakim on naprawd jest tu i teraz. Nie ma jej, jeli potrafisz kocha czowieka takim, jakim jest on w twoich wspomnieniach, w twoich pragnieniach czy w twojej wyobrani. Inaczej mwic, w takich wypadkach ty nie kochasz osoby, ale ide, ktr sobie na jej temat wypracowae, albo kochasz t osob jako przedmiot twoich pragnie, a nie dla niej samej. Dlatego pierwszym aktem mioci jest widzie t osob czy ten podmiot, t rzeczywisto tak, jaka ona jest naprawd. A to pociga za sob ogromn dyscyplin porzucania wasnych pragnie, przesdw, wspomnie, projekcji, wybirczego sposobu patrzenia. To jest tak dalece wymagajca dyscyplina, e wikszo ludzi raczej woli rzuci si w wir dobrych uczynkw i suby ni podda si palcemu ogniowi tego ascetyzmu. Gdy podejmujesz si pomocy osobie, ktrej nawet nie raczye zobaczy, to czy chodzi ci o zaspokojenie potrzeb tego czowieka, czy twoich? A zatem pierwszym skadnikiem mioci jest naprawd zobaczy drugiego. Drugi czynnik jest rwnie wany. Zobaczy samego siebie, rzuci bezlitosne wiato wiadomoci na wasne motywy, emocje, potrzeby, nieuczciwo, szukanie samego siebie, tendencj do kontroli i manipulowania. To oznacza nazywa rzeczy po imieniu, niezalenie od tego, jak bardzo bolesne moe by to odkrycie i jego konsekwencje. Gdy osigniesz ten rodzaj wiadomoci drugiego i siebie, bdziesz wiedzia, czym jest mio. Poniewa twj umys i serce stan si gotowe, czuwajce, czyste, wraliwe, bdziesz mia jasno widzenia, wraliwo, ktra spowoduje, e w kadej sytuacji, w kadym momencie odpowiednio zareagujesz. Czasem bdziesz popychany do dziaania tak silnie, e nie bdziesz si mg temu oprze, innym razem bdziesz powstrzymywany i hamowany. Czasami twoja mio spowoduje, e zignorujesz drugiego czowieka, a innym razem powicisz mu tyle uwagi, ile on pragnie. Bd momenty, gdy bdziesz agodny i poddajcy si, kiedy indziej bdziesz twardy, bezkompromisowy, stanowczy, nawet gwatowny. Poniewa mio zrodzona z wraliwoci przybiera wiele niespodziewanych form i odpowiada ona nie na sztucznie skonstruowane wskazwki i zasady, ale na obecn, konkretn rzeczywisto. Gdy po raz pierwszy dowiadczysz tej wraliwoci, prawdopodobnie obezwadni ci przeraenie, poniewa legn w gruzach wszystkie otaczajce ci mury obronne, twoja nieuczciwo bdzie wystawiona na pokaz, a twoje mechanizmy obronne zostan wypalone. Pomyl o przeraeniu, jakie ogarnia bogacza, gdy zaczyna on naprawd widzie aosny stan biedaka; dnego wadzy dyktatora, gdy naprawd popatrzy na pooenie ludzi, ktrych uciska; czy fanatyka w momencie, gdy ujrzy faszywo swoich przekona, ktre nie pasuj do faktw. O przeraeniu, ktre przeywa romantyczny kochanek wwczas, gdy decyduje si zobaczy prawd, e nie kocha on swojej ukochanej, ale jej obraz. To dlatego najboleniejszym aktem dla istoty ludzkiej, ktrego boi si najbardziej, jest akt widzenia. A tymczasem wanie w tym akcie widzenia rodzi si mio lub cilej, ten akt widzenia jest Mioci.

Gdy raz zaczniesz widzie, twoja wraliwo zaprowadzi ci do wiadomoci nie tylko tych rzeczy, ktre chcesz widzie, ale take wszystkich innych. Twoje biedne Ja bdzie desperacko prbowao przytpi t wraliwo, poniewa bdzie pozbawione ochrony, nie bdzie miao adnego zabezpieczenia, niczego, do czego mogoby przywrze. Jeli kiedykolwiek pozwolisz sobie na to, by to zobaczy, to umrzesz. Dlatego mio jest tak przeraajca, bo kocha to widzie, a widzie to umrze. Ale rwnoczenie jest to najwspanialsze, najbardziej zachwycajce dowiadczenie na wiecie. Gdy w mierci Ja" jest wolno, pokj, ukojenie, rado. Jeli naprawd pragniesz mioci, to natychmiast podejmij trud widzenia, potraktuj to powanie i popatrz na kogo, kogo nie lubisz, i zobacz w prawdzie swoje uprzedzenie. Popatrz na kogo, do kogo jeste mocno przywizany, lub na co, bez czego nie moesz si obej, i w prawdzie zobacz cierpienie, bezsens, niewol tego przywizania. Popatrz dugo i z mioci na ludzkie twarze i ludzkie zachowanie. Powi troch czasu na zapatrzenie si w zachwycie na przyrod, lot ptaka, kwitncy kwiat, suchy li rozsypujcy si w py, przepyw rzeki, wschd ksiyca, sylwetk gry na tle nieba. Wwczas twoja twarda skorupa ochronna wok serca bdzie mika i topniaa, a twoje serce oywi si wraliwoci i subteln otwartoci. Rozproszone zostan ciemnoci znajdujce si w twoich oczach, bdziesz widzie jasno i przenikliwie i wreszcie bdziesz wiedzie, co to jest mio.

POTRZEBA SAMOTNOCI
Gdy to uczyni, wyszed sam jeden na gr, aby si modli. (Mt 14, 23) Czy przyszo ci kiedykolwiek na myl, e moesz kocha tylko wtedy, gdy jeste sam? Co to znaczy widzie osob, rzecz, sytuacj tak, jaka jest ona w rzeczywistoci, a nie tak, jak ty sobie j wyobraasz, i zareagowa tak, jak na to zasuguje? Nie moesz kocha tego, czego nawet nie widzisz. A co ci przeszkadza widzie? Twoje koncepcje, schematy, przesdy, projekcje, twoje potrzeby i przywizania, etykietki, ktre wycigne ze swojego uwarunkowania i swoich przeszych dowiadcze. Widzenie to najbardziej mozolne przedsiwzicie, jakie czowiek moe podj. Dlatego e wymaga ono zdyscyplinowanego, uwanego umysu. Tymczasem wikszo ludzi woli raczej popa w lenistwo umysowe ni zaprzta sobie gow tym, by widzie kad osob i rzecz od nowa w jej wieoci chwili obecnej. Ju porzucenie swojego uwarunkowania po to, by widzie, jest wystarczajco trudne. Ale widzenie wzywa do czego jeszcze bardziej bolesnego. Do porzucenia kontroli, ktr sprawuje nad tob spoeczestwo; kontroli, ktrej macki dosigy najgbszych korzeni twojej istoty, co powoduje, e porzucenie jej oznacza rozdarcie siebie samego. Jeli chcesz to zrozumie, pomyl o maym dziecku, ktremu dano skosztowa narkotyku. Gdy obejmie on cae ciao dziecka, zaczyna by ono uzalenione i ca swoj istot woa o narkotyk. Wtedy brak narkotyku wydaje si tak udrk nie do wytrzymania, e lepsza zdaje si mier. Dokadnie tak samo postpowao z tob spoeczestwo, gdy bye dzieckiem. Nie pozwalano ci cieszy si staym, poywnym pokarmem ycia: prac i zabaw, towarzystwem innych osb i tym, co daje przyjemno zmysom i umysowi. Dano ci skosztowa narkotyku, ktry nazywa si Aprobata, Uznanie, Uwaga; narkotyku, ktry nazywa si Sukces, Presti, Wadza. Skosztowawszy ich, stae si uzalenionym narkomanem i zacze si strasznie ba, by tego nie utraci. Perspektywa bdu, pomyki, krytyki ze strony innych przeraaa ci. Stae si zatem tchrzliwie zaleny od innych ludzi i utracie swoj wolno. Maj oni teraz wadz nad tob: mog ci uszczliwi lub unieszczliwi. I mimo e nienawidzisz cierpienia, jakie ta zaleno sprowadza, jeste cakowicie bezradny. Nie ma ani minuty, aby wiadomie lub niewiadomie nie by dostrojony do reakcji innych, maszerujc zgodnie z rytmem ich wymaga. Jeli ci ignoruj lub nie aprobuj, dowiadczasz tak nieznonej samotnoci, e czogasz si do ludzi, by baga o komfort Poparcia, Zachty, Podtrzymania. ycie z ludmi w takim stanie pociga za sob nie koczce si napicie, ale ycie bez ludzi przynosi agoni samotnoci. Utracie swoj zdolno widzenia ich jasno takimi, jacy s, i stosownej reakcji, poniewa twoje postrzeganie ich jest przewanie przymione twoj potrzeb otrzymania narkotyku. Konsekwencja tego wszystkiego jest straszna i nie do uniknicia: stae si niezdolny, aby kocha kogokolwiek lub cokolwiek. Jeli pragniesz kocha, musisz si jeszcze raz nauczy widzie. A jeli chcesz widzie, musisz zrezygnowa z narkotyku. Musisz wydrze z siebie oddziaywanie spoeczestwa, ktre przenikno ci a do szpiku koci. Musisz odpa. Na zewntrz wszystko bdzie tak jak przedtem, nadal bdziesz w wiecie, ale ju nie ze wiata. A w swoim sercu bdziesz teraz nareszcie wolny i zupenie sam. Tylko w tym odosobnieniu, tej cakowitej samotnoci umrze uzalenienie i pragnienie, a narodzi si zdolno do mioci. Bo nie bdziesz ju patrzy na innych jak na rodki zaspokojenia twojego narkotycznego godu. Tylko kto, kto tego sprbowa, wie, jakie to straszne. To tak jak zaproszenie samego siebie do mierci. To tak jak proponowanie biednemu narkomanowi, aby zrezygnowa z tego szczcia, ktre zna do tej pory, na rzecz smaku chleba i owocw, czystego, wieego powietrza o poranku, sodyczy rdlanej wody, gdy on tymczasem usiuje

poradzi sobie z godem narkotyku, reakcj organizmu i wewntrzn pustk, jakiej dowiadcza z powodu jego braku. W jego rozpalonej gowie nic nie moe zapeni tej pustki, tylko narkotyk. Czy potrafisz sobie wyobrazi ycie, w kt rym odrzucasz dowiadczenie radoci z choby jednego sowa aprobaty czy uznania, lub oparcia si na czyim ramieniu; ycia, w ktrym od nikogo nie zaleysz emocjonalnie, wic ju nikt nie ma wadzy, aby uczyni ci szczliwym lub nieszczliwym; ycia, w ktrym wyzbye si potrzeby posiadania jakiej szczeglnej osoby, ani nie chcesz by dla kogokolwiek kim szczeglnym i nikogo nie chcesz nazywa swoim? Nawet ptaki powietrzne maj gniazda, a lisy swoje nory, ale ty nie bdziesz mia miejsca, gdzie mgby skoni gow w czasie wdrowania przez ycie. Jeli kiedykolwiek dojdziesz do tego stanu, bdziesz wreszcie wiedzia, co to znaczy widzie jasnym, nie zamconym przez lk lub pragnienie wzrokiem. I bdziesz wiedzia, co to znaczy kocha. Ale aby dotrze do tej krainy mioci, musisz przej przez mk mierci. Bowiem kocha ludzi to umrze dla potrzeby ludzi i by zupenie samym. W jaki sposb mona kiedykolwiek doj do takiego stanu? Poprzez nieustann wiadomo, nieskoczon cierpliwo i wspczucie, jakie miaby dla narkomana. Pomoe ci to, gdy zajmiesz si takimi czynnociami, ktre potrafisz wykonywa caym sob; zajciami, ktre tak bardzo lubisz, e gdy jeste nimi zajty, kompletnie ci nie interesuje sukces, uznanie czy aprobata. Pomoe ci take zwrcenie si ku przyrodzie; odpraw tumy i id na gr, a tam w ciszy zjednocz si z drzewami, kwiatami, zwierztami i ptakami. Obcuj z morzem, niebem, chmurami i gwiazdami. Wtedy bdziesz wiedzia, e twoje serce przenioso ci na olbrzymi pustyni samotnoci. Nikogo tam nie ma obok ciebie, absolutnie nikogo. Z pocztku bdzie to nie do wytrzymania, ale to tylko dlatego, e nie jeste przyzwyczajony do samotnoci. Jeli uda ci si zosta tam przez chwil, pustynia nagle zakwitnie Mioci. Twoje serce zakrzyknie pieni. I odtd zawsze bdzie wiosna.

ZOBACZY SIEBIE I INNYCH


Nie sdcie, abycie nie byli sdzeni. (Mt 7, 1) Najwspanialszym aktem mioci, jakiego moesz dokona, nie jest suba, lecz kontemplacja, widzenie. Ta myl otrzewia. Gdy suysz ludziom, to pomagasz, podtrzymujesz, pocieszasz, przynosisz ulg w blu. Gdy widzisz ich w ich wewntrznym piknie i dobroci, to przeksztacasz i tworzysz. Pomyl o ludziach, ktrych lubisz, ktrzy si do ciebie garn. Teraz sprbuj popatrze na kadego z nich tak, jakby ich widzia po raz pierwszy, nie pozwalajc sobie na to, by twoje dowiadczenie i twoja dotychczasowa wiedza o nich, czy to dobra czy za, miay na ciebie wpyw. Popatrz na to, czego moe w nich nie zauwaye z powodu bliskoci, poufaa znajomo bowiem sprzyja zalepieniu i nudzie. Nie moesz kocha tego, czego nie potrafisz widzie wieym okiem. Teraz zrb to samo z ludmi, ktrych nie lubisz. Najpierw zaobserwuj, co jest w nich takiego, czego nie lubisz, zbadaj ich braki bezstronnie i z dystansem. Bez uywania etykietek takich, jak dumny, leniwy, egoista, arogant. Nalepianie etykietek to akt umysowego lenistwa, atwo jest bowiem komu przyczepi etykietk. Trudne to i wymagajce, by zobaczy konkretn osob w jej niepowtarzalnoci. Musisz studiowa te braki w sposb klinicznie chodny, to znaczy musisz by przede wszystkim pewny, e jeste obiektywny. Zastanw si nad tak moliwoci, e to, co ty widzisz jako ich braki, to wcale mog nie by adne wady, tylko co, czego ty nie lubisz ze wzgldu na swoje wychowanie i uwarunkowanie. Jeli mimo to uwaasz, e to jest jaka wada, zrozum, e przyczyn tej przywary nie jest za wola, ale dowiadczenia z dziecistwa, uwarunkowania z przeszoci, bdne mylenie i postrzeganie, a przede wszystkim niewiadomo. Gdy tak postpisz, twoja postawa zmieni si w mio i przebaczenie, albowiem studiowa, obserwowa, rozumie oznacza przebacza. Po przyjrzeniu si bliej uomnociom tej osoby, poszukaj zakopanych w niej skarbw, ktrych nie widziae dotd, bo przeszkadzao ci twoje uprzedzenie do tej osoby. Obserwuj kad zmian postawy lub uczu, ktra si w tobie dokonuje. Twoje uprzedzenie przesaniao ci jej obraz i nie pozwalao ci jej widzie. Teraz popatrz z kolei na kadego, z kim yjesz, pracujesz. Obserwuj, jak obraz kadej z tych osb zmieni si, gdy popatrzysz na ni w ten sposb. Takim widzeniem oferujesz im nieskoczenie bardziej kochajcy dar, ni gdy oferujesz im jakikolwiek czyn suby. Poniewa w ten sposb przeksztacie ich, stworzye ich w swoim sercu i przy pewnym kontakcie midzy wami oni rzeczywicie take przeobra si. Teraz takim samym darem obdarz samego siebie. Jeli potrafie to zrobi dla innych, powinno ci by stosunkowo atwo zrobi to dla siebie. Postpuj wedug tej samej procedury: nie osdzaj ani nie potpiaj adnej swojej wady, adnej reakcji neurotycznej. Nie osdzae innych, teraz bdziesz zaskoczony, e ty sam nie jeste osdzany. Te saboci s badane, studiowane, analizowane dla lepszego zrozumienia, ktre prowadzi do mioci i przebaczenia. Ku wielkiej radoci odkryjesz, e zmieniasz si dziki tej przedziwnie kochajcej postawie, ktra rodzi si w tobie wobec

tej osoby, ktr nazywasz ja. Postawa ta rodzi si w tobie i rozprzestrzenia si poprzez ciebie na kade yjce stworzenie.

ZNAKI MIOCI
Jeli twoja rka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij j; lepiej jest dla ciebie uomnym wej do ycia wiecznego, ni z dwiema rkami pj do pieka. (...) Jeli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wej do krlestwa Boego, ni z dwojgiem oczu by wrzuconym do pieka. (Mk 9, 43nn) Jeli masz do czynienia z niewidomymi, to dobrze wiesz, e s oni nastawieni na takie sfery rzeczywistoci, o ktrych istnieniu ty nie masz pojcia. Ich wraliwo na wiat dotyku, zapachu, smaku i dwiku jest tak wielka, e my przy nich wydajemy si jak nieczue tpaki. Wspczujemy osobom, ktre straciy wzrok, ale rzadko zdajemy sobie spraw z bogactwa, jakie oferuj im pozostae zmysy. Szkoda, e te bogactwa okupione s a tak wysok cen, jak jest brak wzroku. atwo sobie wyobrazi, e moglibymy by tak subtelnie wraliwi na wiat bez utraty wzroku jak niewidomi. Ale nie jest moliwe, bo nie do pomylenia jest, aby by obudzonym do wiata mioci bez wyupienia, odcicia tych czci naszej psychicznej istoty, ktre nazywaj si przywizaniami. Jeli odmwisz zrobienia tego, stracisz dowiadczenie mioci jedyn rzecz, ktra nadaje znaczenie ludzkiemu istnieniu. Gdy mio jest paszportem do trwaej radoci, pokoju i wolnoci. Istnieje tylko jedna rzecz, stojca na przeszkodzie, by wej do tego wiata: nazywa si ona przywizanie. Tworzy si ono przez podliwe oko, ktre wznieca podanie w sercu, i przez apczyw rk, ktra jest wycignita po to, by trzyma, posiada, mie i nie zgadza si na wypuszczenie. Jeli ma si narodzi mio, to oko to musi by wyupane, to rka ta musi zosta odcita. Tymi okaleczonymi kikutami ju nigdy wicej nie bdziesz mg chwyta. Z tymi pustymi oczodoami nagle staniesz si wraliwy na takie rzeczywistoci, ktrych istnienia nigdy nie podejrzewae. Teraz w kocu moesz kocha. Dotd miae troch dobroci serca i yczliwoci, wspczucia i uczynnoci wobec innych, ktre omykowo brae za mio, ale one tyle maj wsplnego z mioci, ile migotliwy pomie wiecy ze wiatem soca. Co to jest mio? To wraliwo na kad czstk rzeczywistoci w tobie i na zewntrz i z gbi serca pync odpowied na t rzeczywisto. Czasem bdziesz t rzeczywisto obejmowa, czasem atakowa, kiedy indziej bdziesz j ignorowa, a znw innym razem powicisz jej cakowit uwag, ale zawsze odpowiada bdziesz nie z powodu potrzeby, lecz ze wzgldu na wraliwo. A co to jest przywizanie? Potrzeba, uczepienie si, ktre przytpia twoj wraliwo, narkotyk, ktry przesania percepcj. Dlatego dopki jeste w najmniejszym stopniu przywizany do czegokolwiek lub do jakiejkolwiek osoby, mio nie moe si narodzi. Poniewa mio jest wraliwoci, a wraliwo, ktra zostaa choby w najmniejszym stopniu nadwerona, jest wraliwoci zniszczon. Tak samo jak ze funkcjonowanie jednej podstawowej czci radaru znieksztaca odbir, a zatem wypacza twoj reakcj na to, co widzisz. Nie ma czego takiego jak wybrakowana mio czy mio niedostateczna, albo czciowa. Mio, podobnie jak wraliwo, albo istnieje w swojej peni, albo jej wcale nie ma. Albo j masz w caoci, albo w ogle nie. Dlatego wchodzi si w nie ograniczone krlestwo duchowej wolnoci, ktra nazywa si mioci, tylko wtedy, gdy znikaj przywizania. Wwczas jest si uwolnionym na tyle, by zobaczy i odpowiedzie. Ale nie moesz pomyli tej wolnoci z obojtnoci tych, ktrzy nigdy nie przeszli przez etap przywiza. Jak moesz wyupi oko lub amputowa rk, ktrych nie masz? Ta obojtno, ktr tak wiele ludzi myli z mioci (poniewa nie s do nikogo przywizani, myl, e kochaj kadego) ta obojtno nie jest wraliwoci, ale zatwardziaoci serca, ktra zostaa spowodowana odrzuceniem, rozczarowaniem lub wyrzeczeniem si. Nie, trzeba stawi czoo wzburzonym falom mrz przywiza, jeli ma si przyby do krainy mioci. Niektrzy ludzie, nigdy nie wyruszajc w t podr morsk, przekonali samych siebie, e ju dopynli do celu. Trzeba mie sprawne ciao, dobry wzrok, zanim miecz wykona swoj prac. wiat mioci moe powsta tylko wiadomie i nie udcie si, to mona osign jedynie przemoc. Tylko gwatownicy zdobywaj to krlestwo. Dlaczego gwat? Dlatego, e jeli zostawi si yciu zupen swobod, to ono nigdy nie stworzy mioci. Zaprowadzi jedynie do atrakcji, od atrakcji do przyjemnoci, potem do przywizania, spenienia, ktre w kocu prowadzi do znuenia i nudy. Potem przychodzi czas zastoju. Potem znw od nowa nucy cykl: atrakcja, przyjemno, przywizanie, spenienie, satysfakcja, nuda. A wszystko to wymieszane jest z niepokojami, zazdrociami, zachannociami, smutkiem, blem co czyni z tego bdnego koa karkoomn karuzel. Jeli przeszede ju przez ten cykl wielokrotnie, w kocu nadchodzi taki czas, gdy masz tego dosy i chcesz ten cay proces zatrzyma. I gdy masz wystarczajco duo szczcia, aby nie spotka czego lub kogo nowego, kto wpadby ci w oko, przynajmniej osigne kruchy pokj. Tyle najwyej moe ci da ycie, a ty moesz mylnie uwaa

ten stan za wolno i umrzesz, do koca nie wiedzc, co to naprawd znaczy by wolnym i kocha. Jeli chcesz przerwa ten cykl i wej w wiat mioci, musisz uderzy wtedy, gdy przywizanie jest ywe i wiee, a nie wtedy, gdy ju si go pozbye. I musisz uderza nie mieczem wyrzeczenia, gdy ten rodzaj okaleczania doprowadza tylko do zatwardziaoci, lecz mieczem wiadomoci, poznania, czujnej obserwacji. Z czego musisz sobie zda spraw? Z trzech rzeczy. Po pierwsze musisz zobaczy cierpienie, ktre ci ten narkotyk zadaje, te wzloty i upadki, te przejmujce drenia, niepokoje, rozczarowania, nud, do ktrej w kocu zawsze prowadzi. Po drugie musisz zrozumie, e ten narkotyk pozbawia ci wolnoci, aby kocha i cieszy si kad minut i kad rzecz w yciu. Po trzecie musisz zobaczy, jak (z powodu swojego uzalenienia i zaprogramowania) wyposaye przedmiot swojego przywizania w pikno i warto, ktrej on po prostu nie posiada. To, co ci tak bardzo oczarowao, tkwi w twojej gowie, a nie w twojej ukochanej osobie lub rzeczy. Gdy to zobaczysz, czar zginie pod uderzeniem miecza wiadomoci. Powszechnie jest przyjte, e tylko wtedy mona wychodzi z mioci do innych, gdy czujemy si gboko kochani. To nie jest prawda. Zakochany czowiek rzeczywicie wychodzi do wiata, ale nie z mioci, lecz eufori. Dla niego wiat przybiera nierzeczywist ran barw, ktr traci w momencie, gdy umiera euforia. Jego tak zwana mio jest wytworem nie jasnej percepcji rzeczywistoci, lecz przekonania, prawdziwego lub faszywego, e jest on kochany przez kogo. Przekonanie to jest niebezpiecznie kruche, poniewa bazuje ono na zawodnych, zmiennych ludziach, ktrzy jak on wierzy kochaj go, a ktrzy mog w kadej chwili przekrci kontakt i wyczy jego eufori. Nic dziwnego, e ci, ktrzy podaj t drog, nigdy tak naprawd nie pozbywaj si poczucia braku bezpieczestwa. Gdy wychodzisz do wiata, poniewa kto ci darzy mioci, twoja arliwo nie bierze si z widzenia rzeczywistoci, ale spowodowana jest mioci, ktr otrzymae od drugiej osoby. Osoba ta panuje nad wycznikiem i gdy go wycza, twj ar znika. Gdy uywasz miecza obserwacji, aby przej od przywizania do mioci, o jednym musisz pamita: nie bd szorstki lub niecierpliwy wobec siebie, nie nienawid siebie. Jak z takiego traktowania mogaby zrodzi si mio? Raczej trzymaj si wspczucia i chodnej rzeczowoci, z jak chirurg wada swoim noem. Wwczas moesz doj do cudownej sytuacji kochania swojego obiektu przywizania i radowania si nim nawet bardziej ni poprzednio, ale rwnoczenie cieszc si w rwnej mierze kad inn rzecz i kad inn osob. To jest papierek lakmusowy, ktrym mona sprawdzi, czy to, co odczuwasz, jest mioci. Bdc daleki od obojtnoci, teraz cieszysz si wszystkim i kadym czowiekiem w takim samym stopniu jak poprzednio obiektem swego przywizania. Dopiero teraz nie ma podniecenia, a zatem nie ma take cierpienia ani niepewnoci. W gruncie rzeczy mona by powiedzie, e radujesz si wszystkim i niczym si nie radujesz. Albowiem dokonae wielkiego odkrycia, e to, co sprawia ci przyjemno w spotkaniu z czowiekiem czy uywaniu rzeczy, jest czym, co tkwi w tobie. Orkiestra jest w tobie i nosisz j ze sob, gdziekolwiek si udajesz. Rzeczy i ludzie na zewntrz ciebie okrelaj jedynie, ktr melodi orkiestra zagra. Jeeli nie zwracasz szczeglnej uwagi na nikogo ani na adn rzecz, orkiestra bdzie graa nadal swoj muzyk; nie potrzebuje ona adnych zewntrznych bodcw. Niesiesz teraz w swoim sercu szczcie, ktrego nie moe tam umieci nic, co jest na zewntrz ciebie, ani te nic z zewntrz nie moe ci tego szczcia odebra. Inny znak mioci. Jeste szczliwy, cho nie wiesz dlaczego. Czy ta mio jest trwaa? Nie ma na to adnej gwarancji. Bo o ile mio nie moe by czciowa, o tyle moe by czasowa. Mio przychodzi i odchodzi w zalenoci od tego, czy twj umys jest przebudzony i czujny, czy znw poszed spa. Ale jedno jest pewne, jeli kiedykolwiek cho przelotnie zaznae smaku mioci, bdziesz wiedzia, e adna cena nie jest zbyt wysoka, adne powicenie za wielkie, nawet utrata oka czy rki, gdy w zamian masz mio, ktra jest jedyn rzecz na wiecie, dla ktrej warto y.

ZIARENKO BLU
Czy Mesjasz nie mia tego cierpie, aby wej do swej chway? (k 24, 26) Pomyl o jakich bardzo bolesnych wydarzeniach z twego ycia. Za ile z nich jeste dzisiaj wdziczny, poniewa dziki nim zmienie si i dojrzae Oto prosta prawda yciowa, ktrej wikszo ludzi nigdy nie odkrywa. Szczliwe wydarzenia sprawiaj, e ycie jest czarujce, ale nie prowadz do odkrywania prawdy o sobie ani do duchowego wzrostu, ani do wolnoci. To jest zarezerwowane tylko dla rzeczy, osb i sytuacji, ktre sprawiaj nam bl. Kade bolesne wydarzenie zawiera w sobie ziarno wzrostu i wyzwolenia. W wietle tej prawdy powr do swego ycia i teraz spjrz na to wydarzenie, za ktre nie jeste wdziczny. Zobacz, czy potrafisz odkry moliwo wzrostu, ktr to wydarzenie niesie z sob, a ktrej do tej pory nie uwiadamiae sobie i zatem nie udawao ci si z

niej skorzysta. Teraz pomyl o jakim niedawnym wydarzeniu, ktre sprawio ci bl, ktre wyzwolio w tobie negatywne uczucia. Ktokolwiek lub cokolwiek spowodowao te uczucia, by to twj Nauczyciel, poniewa odsoniy ci tak prawd o tobie, jakiej prawdopodobnie nie znae. Zaoferoway ci one zaproszenie i wyzwanie do zrozumienia siebie, odkrycia prawdy, a wic do wzrostu, do ycia i do wolnoci. Sprbuj teraz okreli te negatywne uczucia, jakie w tobie wzbudzio to wydarzenie. Czy to by niepokj, poczucie braku bezpieczestwa, zazdro, gniew czy poczucie winy? Co ta emocja mwi ci o tobie, o twoich wartociach, sposobie patrzenia na wiat i ycie, a przede wszystkim o twoim zaprogramowaniu i uwarunkowaniu? Jeli uda ci si to odkry, porzucisz jak iluzj, do ktrej dotd bye mocno przywizany, lub poprawisz faszywy sposb patrzenia czy nieprawdziwe przekonanie, lub nauczysz si dystansu do swojego cierpienia gdy zdasz sobie spraw z tego, e byo to spowodowane przez twoje zaprogramowanie, a nie przez rzeczywisto. Wtedy nagle odkryjesz, e przepenia ci wdziczno za te negatywne uczucia i wdziczny jeste tej osobie lub temu wydarzeniu, ktre je spowodoway. Teraz zrb jeszcze jeden krok dalej. Popatrz na wszystko, o czym mylisz, co odczuwasz, o czym mwisz, e tego w sobie nie lubisz. Wobec czego zachowujesz si tak, jakby tego nie lubi. Czy to bd twoje negatywne uczucia, uomnoci, twoje braki, bdy, przywizania, obsesje, problemy emocjonalne, a nawet grzechy. Czy potrafisz kady z nich zobaczy jako konieczn cz twojego rozwoju, przynoszc obietnic wzrostu i aski dla ciebie i innych, ktrej by nigdy nie byo, gdyby nie to, czego tak bardzo nie lubie? A jeli ty spowodowae bl i negatywne uczucia w innych, czy nie bye wwczas ich nauczycielem, instrumentem, ktry pozwoli im odkry ziarno prawdy o sobie i ziarno duchowego wzrostu? Czy potrafisz trwa w tej obserwacji tak dugo, a to wszystko zobaczysz jako szczliwy bd, konieczny grzech, ktry przynosi tyle dobra tobie i wiatu? Jeli tak, jeli potrafisz, to twoje serce po brzegi wypeni si pokojem, wdzicznoci, mioci i akceptacj wszystkiego. I odkryjesz to, czego ludzie szukaj wszdzie, a czego nigdy nie znajduj. Mianowicie rdo pokoju i radoci ukrywajce si w kadym ludzkim sercu.

GDZIE SZUKA SZCZCIA?


Przyszedem ogie rzuci na ziemi i jake bardzo pragn, eby on ju zapon! (k 12, 49) Jeeli chcesz wiedzie, co to znaczy by szczliwym, popatrz na kwiat, na ptaka, na dziecko. To s doskonae obrazy krlestwa. yj oni bowiem chwil w wiecznie trwajcym teraz, bez przeszoci i bez przyszoci. Oszczdzono im wic poczucia winy i niepokoju, ktre tak bardzo drcz ludzi, i przepenia ich czysta rado ycia. Rozkoszuj si nie tyle osobami czy rzeczami, ile yciem samym w sobie. Twoje szczcie powodowane jest lub podtrzymywane przez co lub kogo z zewntrz, dopty trwasz w krainie mierci. W dniu gdy bdziesz szczliwy bez adnego szczeglnego powodu, w dniu kiedy znajdziesz rozkosz we wszystkim i w niczym, bdziesz wiedzia, e odnalaze krain nie koczcej si radoci, ktra nazywa si krlestwem. Odnale krlestwo to najatwiejsza rzecz na wiecie, ale zarazem najtrudniejsza. atwa, poniewa jest ono wok ciebie i wewntrz ciebie i nie musisz nic wicej robi, jak tylko wycign rk i posi je. Trudna, gdy jeli chcesz posiada krlestwo, nie moesz posiada niczego innego. To znaczy, musisz porzuci wszelkie wewntrzne wspomaganie si jakkolwiek osob lub rzecz, musisz pozbawi ich na zawsze mocy napawania ci dreniem czy podnieceniem, czy moc dawania ci poczucia bezpieczestwa lub powodzenia. W tym celu musisz zobaczy z niezachwian ostroci t prost i rozdzierajc prawd; wbrew temu, czego nauczya ci twoja kultura i religia, nic, ale to absolutnie nic nie moe ci uczyni szczliwym. W chwili gdy to zobaczysz, przestaniesz przerzuca si z jednej pracy do drugiej, zmienia jednego przyjaciela na drugiego, zmienia miejsca, technik duchow, jednego mistrza na innego. adna z tych rzeczy nie moe ci da nawet minuty szczcia. Mog one ci jedynie zaoferowa przelotne dreszcze, przyjemno, ktra pierwotnie jest coraz intensywniejsza, potem zamienia si w cierpienie, jeeli je tracisz, lub przeksztaca si w nud, gdy je zachowujesz. Pomyl o tej niezliczonej liczbie osb i rzeczy, ktre tak ci podniecay w przeszoci. Co si stao z nimi? W kadym wypadku skoczyo si albo na cierpieniu, albo na znudzeniu, prawda? Niesychanie wane, aby to zobaczy. Dopki tego nie zrobisz, mowy nie ma, aby kiedykolwiek odnalaz krlestwo radoci. Przewanie ludzie nie s przygotowani, aby przejrze, dopki nie przeyj powtarzajcych si rozczarowa i smutkw. A nawet wtedy tylko jeden na milion pragnie zobaczy. Reszta po prostu uparcie, aonie stuka do drzwi innych stworze z ebracz misk w rce, proszc gorco o uczucie, aprobat, o prowadzenie, o wadz, honor i sukces. Poniewa uparcie nie chce zrozumie, e nie one daj szczcie. Jeli poszukasz w swoim sercu, znajdziesz w nim co, co pomoe ci zrozumie: iskierk rozczarowania i niezadowolenia, ktra rozdmuchana w pomie stanie si szalejcym poarem. On to wypali cay wiat zudze, w

ktrym yjesz, odsaniajc twoim zdumionym oczom krlestwo, w ktrym zawsze tkwie, nie podejrzewajc tego. Czy nigdy nie obrzydo ci ycie, czy nie miae serdecznie do cigego uciekania od lkw, niepokojw, czy nie czue si zmczony ebraniem o aprobat, czy nie wyczerpywao ci to, e bye bezradnie wleczony przez swoje przywizania i nawyki? Czy odczue kiedy bezsens ycia, w ktrym studiujesz po to, by uzyska stopie naukowy, potem znajdujesz prac, po czym urzdzasz w yciu nudy; lub jeli jeste zdobywc, osiadasz w yciu penym emocjonalnego zamtu spowodowanego tym, za czym gonisz? Jeli tak a czy istnieje cho jedna osoba, ktra tego nie odczua to boski pomie niezadowolenia zosta wzniecony w twoim sercu. Teraz jest czas, by go podsyca, zanim nie zostanie zadeptany przez codzienn harwk ycia. Teraz jest wita Pora, gdy musisz znale czas, aby wystartowa i popatrzy na swoje ycie, pozwalajc pomieniowi rosn i rosn, gdy ty patrzysz, i nie dopuszczajc, by ci co od tego zadania oderwao. Teraz jest czas, aby zobaczy, e absolutnie nic spoza ciebie nie moe ci przynie trwaej radoci. Ale w tym samym momencie, gdy to dostrzeesz, zauwaysz, e w twoim sercu powstaje lk. Strach, e jeli dopucisz do istnienia to niezadowolenie, obrci si ono we wcieky wybuch gniewu, ktry spowoduje bunt przeciwko wszystkiemu, co twoja kultura i religia uwaa za drogie; przeciwko caemu sposobowi mylenia, czucia i postrzegania wiata, ktre one wbiy ci do gowy metod prania mzgu, aby to zaakceptowa. Ten poerajcy pomie spowoduje, e nie tyle rozhutasz d, ile spalisz j na popi. Nagle stwierdzisz, e yjesz w cakowicie innym wiecie, nieskoczenie odlegym od wiata otaczajcych ci ludzi, gdy wszystko, co dla innych jest drogie, za czym woaj ich serca, honor, wadza, akceptacja, aprobata, bezpieczestwo, bogactwo, ty widzisz jako cuchnce ochapy tak jak jest naprawd. To odraa i wzbudza obrzydzenie. A wszystko, od czego inni zawsze uciekaj, ju odtd nie jest przeraajce. Stae si spokojny, bez lku i wolny. Opucie swj wiat zudze, a wkroczye do krlestwa. Nie myl tego boskiego niezadowolenia z brakiem nadziei i rozpacz, ktre czasami doprowadzaj ludzi do szalestwa i samobjstwa. To nie jest mistyczna dno do ycia, ale neurotyczny pd do samozniszczenia. Nie myl tego z jczeniem ludzi, ktrzy stale si skar na wszystko. Ci ludzie nie s mistykami, ale nudziarzami, zaledwie agitujcymi za poprawieniem warunkw w wizieniu, gdy tymczasem powinni oni zburzy wizienia i wydoby si na wolno. Wikszo ludzi, gdy odczuwa poruszenia tego niezadowolenia w swoim sercu, albo ucieka od niego i narkotyzuje si gorczkowym poszukiwaniem pracy, ycia towarzyskiego i przyjani, albo kanalizuje je to niezadowolenie w pracy spoecznej, literaturze, muzyce, tak zwanych zajciach twrczych, ktre powoduj, e ci ludzie zabieraj si do reformowania, gdy tymczasem potrzebna jest rewolucja. Tacy ludzie, pomimo e s w peni aktywni, wcale nie s ywi; oni s martwi, zadowalaj si yciem w krainie mierci. Sprawdzianem, czy twoje niezado wolenie jest Boe, bdzie fakt, i nie ma w nim ladu smutku lub goryczy. Przeciwnie, pomimo e czsto wzbudza ono w twoim sercu lk, zawsze towarzyszy mu rado, rado krlestwa. A oto przypowie o tym krlestwie: jest ono jak skarb zakopany w polu. Czowiek, ktry go znalaz, zakopa go znw i powodowany nie zmcon radoci poszed i sprzeda wszystko, co posiada, by kupi t rol. Jeli do tej pory nie znalaze skarbu, nie tra czasu na szukanie go. On moe zosta odnaleziony, ale nie mona go szuka. Nie masz najmniejszego pojcia, czym jest skarb. Jedynie wiesz, czym jest zafaszowane narkotykiem szczcie twojego obecnego istnienia. Wic czego miaby szuka? I gdzie? Nie, szukaj raczej w swoim sercu iskry niezadowolenia i podtrzymuj ogie, a stanie si poog, ktra wypali twj wiat do cna, pozostawiajc rumowisko. Modzi czy starzy, wikszo z nas jest niezadowolona jedynie dlatego, e czego chcemy wicej wiedzy, lepszej pracy, elegantszego samochodu, wyszej pensji. Nasze niezadowolenie oparte jest na naszym pragnieniu tego wicej lub bardziej. Wikszo z nas jest niezadowolona, poniewa chcemy czego wicej lub bardziej. Ale nie chodzi mi o ten rodzaj niezadowolenia. To wanie to pragnienie wicej lub bardziej nie pozwala nam jasno myle, gdy tymczasem jeli jestemy niezadowoleni nie dlatego, e chcemy czego, ale nie wiedzc, czego chcemy; gdy nie zadowala nas nasza praca, robienie pienidzy, szukanie pozycji i wadzy; gdy nie zadowala nas tradycja, to co mamy i to co moglibymy mie; gdy jestemy niezadowoleni nie z powodu czego konkretnego, lecz ze wszystkiego wtedy, myl, odkryjemy, e nasze niezadowolenie przynosi jasno. Gdy nie akceptujemy i nie podamy lepo, ale pytamy, badamy, przenikamy mamy wgld, z ktrego przychodzi twrczo, rado. Przewanie odczuwasz niezadowolenie, poniewa posiadasz czego zbyt mao jeste niezadowolony, gdy uwaasz, e nie masz wystarczajcej iloci pienidzy lub wadzy, lub sukcesu, albo sawy, cnoty, mioci czy witoci. To niezadowolenie nie prowadzi do radoci krlestwa. Jego rdem jest chciwo i ambicja, a jego owocem jest niepokj i frustracja. W dniu, gdy jeste niezadowolony nie dlatego, e chcesz czego wicej, ale nie wiesz dlaczego; gdy masz serdecznie do wszystkiego, za czym do tej pory gonie, i jeste chory na myl o tym gonieniu w tym dniu twoje serce osignie wspania jasno, wgld, ktry w mistyczny sposb skoni ci do zachwytu wszystkim i niczym.

PRZYPATRZ SI PTAKOM...

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie si zbytnio o swoje ycie (...) Przypatrzcie si ptakom w powietrzu (...) Przypatrzcie si liliom na polu. (Mt 6, 25nn) Kady od czasu do czasu dowiadcza uczucia braku bezpieczestwa. Czujesz si zagroony z powodu niedostatecznej iloci pienidzy, ktre masz w banku, lub odczuwasz niepokj z powodu mioci, ktr obdarza ci przyjaciel, lub z powodu wyksztacenia, jakie posiadasz. Brak poczucia bezpieczestwa moesz odczuwa z powodu stanu zdrowia, wieku lub wygldu zewntrznego. Gdyby ci zapytano: Co powoduje, e nie czujesz si bezpieczny?, prawie na pewno daby z odpowied. Moe powiedziaby: Mj przyjaciel zbyt mao mnie kocha, lub: Nie mam wystarczajcego wyksztacenia, a jest mi ono potrzebne, lub co w tym rodzaju. Innymi sowy, wskazywaby na pewn zewntrzn sytuacj, nie zdajc sobie sprawy, e poczucie braku bezpieczestwa nie jest powodowane przez adne zewntrzne czynniki, lecz wycznie przez twoje emocjonalne zaprogramowanie, przez co, co mwi do ciebie w twojej gowie. Jeli zmienisz swj program, twoje uczucia niepewnoci znikn w jednej chwili, mimo e wszystko w wiecie zewntrznym pozostanie takie, jak byo. Jeden czowiek czuje si cakiem bezpiecznie, waciwie nie majc pienidzy w banku, a inny bdzie si czu niepewnie nawet, gdy ma ich bardzo duo. To, co ich rni, to nie ilo pienidzy, ale ich oprogramowanie. Jedna osoba nie ma wcale przyjaci, a mimo to czuje si cakowicie bezpieczna, jeli chodzi o mio ludzi. Kto inny czuje si niepewnie nawet w najbardziej zaborczym i wycznym zwizku. Znw rnica jest w programach. Jeli chcesz zaj si swoimi odczuciami braku bezpieczestwa, musisz przestudiowa i dobrze zrozumie cztery fakty. Po pierwsze, prbujc zmieni rzeczy na zewntrz ciebie, nie zagodzisz uczucia braku bezpieczestwa. Twoje wysiki mog czasem by owocne, cho w wikszoci wypadkw nie bd. Mog przynie troch ulgi, ale bdzie ona krtkotrwaa. Nie jest wic ona warta energii i czasu, jaki spdzisz na poprawianiu swego zewntrznego wygldu lub zarabianiu wikszej iloci pienidzy czy te pozyskiwaniu coraz liczniejszych zapewnie mioci od twoich przyjaci. Po drugie, ten fakt zaprowadzi ci do zmierzenia si z problemem tam, gdzie on w rzeczywistoci jest, wewntrz twojej gowy. Pomyl o ludziach, ktrzy bdc dokadnie w takiej samej sytuacji, w jakiej ty si teraz znajdujesz, nie odczuwaliby w najmniejszym stopniu uczucia niepewnoci, braku bezpieczestwa. S tacy ludzie. Zatem problem nie tkwi w rzeczywistoci zewntrznej, ale w tobie, w twoim zaprogramowaniu. Po trzecie, musisz zrozumie, e to twoje zaprogramowanie przeje od niepewnych ludzi, ktrzy, gdy bye bardzo mody i podatny, nauczyli ci swoim zachowaniem i swoimi panicznymi reakcjami, e ilekro wiat zewntrzny nie przystaje do pewnego wzoru, musisz w sobie stworzy emocjonalny niepokj, ktry nazywa si niepewnoci. I musisz robi wszystko, co w twojej mocy, aby zmieni ukad w zewntrznym wiecie: zarobi wicej pienidzy, szuka wicej zabezpiecze, udobrucha i przypodoba si osobie, ktr obrazie itd., itd., po to, by opucia ci niepewno. Wystarczy, aby zda sobie spraw z tego, e nie musisz tego robi, e zmiana zewntrznych okolicznoci niczego nie rozwizuje, a emocjonalny niepokj spowodowany jest wycznie przez ciebie i twoj kultur. Wystarczy, aby sobie to uwiadomi, a ju nabierzesz dystansu do swego problemu i przyniesie ci to znaczn ulg. Po czwarte, gdy kiedykolwiek odczuwasz niepokj o to, co moe si zdarzy w przyszoci, po prostu przypomnij sobie, e w cigu szeciu ostatnich miesicy lub jednego roku bye tak bardzo niepewny rnych spraw. Tymczasem, gdy nadeszy, jako potrafie sobie z nimi poradzi. Dziki energii i moliwociom, ktre otrzymae w tamtej konkretnej chwili, a nie dziki caemu uprzedniemu zamartwianiu si, ktre tylko przynosio ci niepotrzebne cierpienie i osabiao ci emocjonalnie. Zatem powiedz sobie: Jeli mog cokolwiek zrobi dla przyszoci, zrobi to. Nastpnie po prostu to zostawi i spokojnie przejd do radowania si chwil obecn. Cae bowiem dowiadczenie mojego ycia uczy mnie, e mog jedynie poradzi sobie z problemami wtedy, kiedy s, a nie zanim wystpi. A chwila obecna zawsze daje mi rodki i energi, aby si nimi zaj. Ostatecznie uczucia braku bezpieczestwa znikn jedynie wtedy, gdy osigniesz t bogosawion zdolno ptakw w powietrzu i kwiatw na polu, aby y w peni chwil obecn, jedn chwil. Chwila obecna, choby nie wiem jak bolesna, nigdy nie jest nie do zniesienia. Nie do wytrzymania jest to, co wydaje ci si, e zdarzy si za pi godzin albo za pi dni. Nie do zniesienia s tego rodzaju sowa, ktre sobie powtarzasz w gowie: To jest okropne, to jest nie do wytrzymania, jak dugo to ma zamiar trwa itd. Ptaki i kwiaty s bogosawione bardziej ni ludzie, poniewa nie wiedz, czym jest przyszo, nie maj sw w swoich gowach ani adnego niepokoju o to, co te ich wspbracia myl o nich. Dlatego stanowi one taki doskonay obraz krlestwa. A wic nie martw si o jutro, jutro si samo o siebie zatroszczy. Do ma kady dzie wasnych kopotw. Skieruj swj umys na krlestwo Boe przed wszystkimi innymi sprawami, a caa reszta rwnie do ciebie przyjdzie.

JAK UCZY SI TRACI?


Kto chce znale swe ycie, straci je, a kto straci swe ycie z mego powodu, znajdzie je. (Mt 10, 39) Czy uderzyo ci kiedykolwiek, e ci, ktrzy najbardziej boj si mierci, to tacy, ktrzy najbardziej boj si ycia? Czy zauwaye, e uciekajc od mierci, uciekamy od ycia? Wyobra sobie czowieka mieszkajcego na poddaszu w jakiej niewielkiej norze bez wiata, ze sab wentylacj. Boi si on zej na d po schodach, poniewa sysza o ludziach, ktrzy spadajc ze schodw, skrcili sobie kark. Nigdy nie przeszedby na drug stron ulicy, poniewa sysza o tysicach ludzi, ktrzy zostali przejechani na jezdni. Oczywicie skoro nie moe przej na drug stron ulicy, to tym bardziej nie przepynie oceanu ani nie prze dostanie si z jednego kontynentu na drugi; nie przejdzie z jednego wiata idei do drugiego. Ten czowiek kurczowo czepia si swego poddasza, prbujc odsun od siebie mier, a tym samym odsuwa od siebie ycie. Czym jest mier? Strat, znikniciem, odejciem, powiedzeniem do widzenia. Gdy czepiasz si, odmawiasz puszczenia, odmawiasz powiedzenia do widzenia, opierasz si mierci. I chocia moesz nie zdawa sobie z tego sprawy, opierasz si wwczas take yciu. Albowiem ycie jest w ruchu, a ty tkwisz nieruchomo; ycie pynie, a ty zastae si; ycie jest elastyczne i wolne, a ty jeste sztywny i zamarznity; ycie unosi ze sob wszystkie rzeczy w dal, a ty gorco pragniesz stabilnoci i niezmiennoci. Boisz si wic ycia i boisz si mierci, poniewa czego si uczepie. Gdy niczego nie trzymasz si kurczowo, gdy nie boisz si, e co stracisz, jeste wolny, pyniesz jak strumie grski, ktry zawsze jest wiey, migotliwy i ywy. S ludzie, ktrzy nie mog znie myli, e mogliby straci krewnego lub przyjaciela, wol o tym nie myle; albo panicznie boj si spojrze w oczy swojej ulubionej teorii, ideologii lub przekonaniu i odrzuci je; albo przewiadczeni s, e nigdy nie bd w stanie y bez tej czy innej drogiej im osoby, miejsca lub rzeczy. Czy poda ci sposb na sprawdzenie, w jakim stopniu jeste sztywny i umary? Zaobserwuj bl, jakiego dowiadczasz, gdy tracisz ulubion ide, umiowan osob lub rzecz. Bl i smutek zdradzaj twoje silne przywizanie, prawda? Dlaczego mier ukochanej osoby czy strata przyjaciela napenia ci takim ogromnym smutkiem? Nigdy nie powicae na to czasu, by powanie zastanowi si nad tym, e wszystko si zmienia, odchodzi i umiera. A wic mier, strata, oddzielenie zaskakuj ci. Wybierasz ycie na maym poddaszu swoich zudze i udajesz, e rzeczy nigdy si nie zmieni, e zawsze wszystko bdzie tak samo. To dlatego dowiadczasz tyle blu, gdy ycie wkracza gwatownie, aby zniszczy twoje zudzenia. Aby y, musisz spojrze rzeczywistoci w oczy, a wwczas stracisz swj lk przed utrat ludzi i nabierzesz smaku do tego, co nowe, do zmian i do niepewnoci. Stracisz swoj obaw o utrat znanego, a bdziesz wyczekiwa i serdecznie wita nieznajome i nieznane. Jeli zatem poszukujesz ycia, dam ci wiczenie, ktre moe okaza si bolesne, ale przyniesie rado, jeli jeste w stanie je wykona. Zadaj sobie pytanie, czy jest co lub kto, kogo strata napeniaby ci smutkiem. Moesz by jedn z tych osb, ktre nie znosz nawet myli o mierci lub utracie jednego z rodzicw czy przyjaciela, czy ukochanej osoby. Jeli tak jest, to jeste umary. Jeste w takim stopniu umary, w jakim nie jeste w stanie o tym nawet pomyle. To, co trzeba zrobi, to stan teraz w obliczu mierci, utraty, rozki z ulubionymi rzeczami i ukochanymi osobami. We te osoby i rzeczy po kolei, pojedynczo i wyobra sobie, e umary albo e je stracie lub na zawsze jeste od nich oddzielony, powiedz im w sercu do widzenia. Powiedz wszystkim dzikuj i do widzenia. Dowiadczysz blu i zniknie twoje przylgnicie, a co innego wyoni si w twojej wiadomoci samotno, ktra si coraz bardziej rozrasta i staje si podobna do nieskoczonego bezmiaru nieba. W tej samotnoci jest wolno. W tej samotnoci jest ycie. Nie bdc ju tak uzalenionym od tego wszystkiego, co jest ci bliskie, chtnie poddasz si temu, co przychodzi, zaczniesz cieszy si i smakowa kad chwil ycia, ktre jest teraz sodsze, poniewa uwolnione jest z niepokoju, napicia i niepewnoci, uwolnione z lku przed utrat czy mierci, ktry zawsze towa rzyszy kurczowemu pragnieniu, aby wszystko byo trwae.

GDZIE WIECI WIATO PRAWDY?


wiatem ciaa jest twoje oko. Jeeli twoje oko jest zdrowe, cae twoje ciao bdzie w wietle. Lecz jeli jest chore, ciao twoje bdzie rwnie w ciemnoci. (k 11, 34) Mylimy, e wiat byby zbawiony, gdybymy tylko potrafili zdoby si na wicej dobrej woli i tolerancji. To

nieprawda. To nie dobra wola i tolerancja mog uratowa wiat, lecz czyste jasne mylenie. Do czego moe ci si przyda tolerancja, skoro przekonany jeste, e ty masz racj, a wszyscy, ktrzy si z tob nie zgadzaj, tkwi w bdzie? To nie jest tolerancja, lecz askawe pobaanie. To nie prowadzi do zjednoczenia serc, lecz do podziau, poniewa ty jeste jeden punkt do przodu, a inni s jeden punkt do tyu. Jest to sytuacja, ktra jedynie moe tobie da poczucie wyszoci, a innym uczucie urazy, tym samym sprzyjajc nietolerancji. Prawdziwa tolerancja rodzi si jedynie z ywej wiadomoci, e jeli chodzi o prawd, to kady z nas tkwi w nieograniczonej niewiedzy. Prawda bowiem jest w istocie tajemnic. Umys moe j odczuwa, ale nie moe jej uchwyci, a tym bardziej nie moe jej sformuowa. Nasze przekonania mog na ni wskazywa, ale nie mog jej wyrazi sowami. Mimo to ludzie z arem mwi o wartoci dialogu, ktry w najgorszym razie jest zakamuflowan prb przekonania drugiej osoby o susznoci twojego stanowiska, a w najlepszym razie ustrzee ci od bycia ab w studni, ktra myli, e jej studnia jest caym wiatem. Co si stanie, gdy aby z rnych studni zbior si, aby podyskutowa na temat swoich przekona i wymieni dowiadczenia? Ich horyzonty poszerz si o wiedz o istnieniu innych jeszcze studni. Ale nadal nie podejrzewaj nawet, e istnieje ocean prawdy, ktra nie moe by ograniczona cianami adnych konceptualnych studni. I nasze biedne aby dalej s podzielone, w dalszym cigu uywaj wyrae: moje, twoje, twoje dowiadczenie, twoje przekonania, twoja ideologia i moja. Wzajemne dzielenie si formuami nie wzbogaca, poniewa formuy podobnie jak ciany studni dziel, a tylko ocean bez adnych ogranicze czy. Lecz aby przyby nad ten ocean prawdy, ktra nie jest ograniczona adnymi formuami, trzeba koniecznie posiada dar jasnego mylenia. Czy istnieje jasne mylenie i jak si do niego dochodzi? Po pierwsze, musisz wiedzie, e nie wymaga ono adnego wielkiego uczenia si. To jest tak proste, e ley w zasigu rki dziesicioletniego dziecka. Nie potrzeba uczenia si, lecz oduczenia si, nie talentu, lecz odwagi. Zrozumiesz to, jeli pomylisz o maym dziecku w ramionach starej sucej o znieksztaconej figurze. Dziecko jest jeszcze za mae, aby przesikn uprzedzeniami starszych. Dlatego gdy tuli si do tej kobiety, nie reaguje na etykietki bdce wytworem umysu typu: biaa kobieta, murzynka, brzydka, adna, stara, moda, matka, suca, ale reaguje na rzeczywisto. Ta kobieta zaspokaja jego potrzeb mioci i to jest rzeczywisto, na ktr to dziecko odpowiada, a nie imi tej kobiety, czy jej figura, jej religia, rasa czy wyznanie. Te rzeczy s dla niego cakowicie nieistotne. Dziecko jak dotd nie ma przekona ani uprzedze. W takim klimacie moe wystpi jasne mylenie. Aby to osign, trzeba porzuci wszystko, czego si nauczyo, by uzyska umys dziecka niewiadomego dowiadcze i zaprogramowania z przeszoci, ktre tak bardzo przesaniaj nam rzeczywisto. Spjrz w gb siebie i zbadaj swoje reakcje wobec osb i sytuacji, a przerazi ci odkrycie uprzedze, ktre kieruj twoimi reakcjami. Prawie nigdy nie reagujesz na rzeczywisto danej osoby lub rzeczy. Reagujesz na zasady, ideologie, systemy przekona ekonomicznych, politycznych, religijnych i psychologicznych; odpowiadasz na z gry przyjte idee i uprzedzenia zarwno pozytywne, jak i negatywne. We kad z nich: osob, rzecz, sytuacj i poszukaj swego skrzywienia, ktre oddziela ci od tej tutaj konkretnej rzeczywistoci z powodu twego zaprogramowanego sposobu widzenia i projekcji. I to wiczenie dostarczy ci objawienia rwnie Boskiego, jak objawienie, ktrego moe ci dostarczy lektura Pisma witego. Uprzedzenia i przekonania nie s wycznymi wrogami jasnego mylenia. S nimi take pragnienie i strach. Mylenie, ktre nie jest zaraone emocj, mianowicie pragnieniem, strachem, wasnym interesem, domaga si ascetyzmu, ktry przeraa. Ludzie bdnie przyjmuj, e mylenie dokonuje si w gowie; w rzeczywistoci ma ono miejsce w sercu, ktre najpierw narzuca wniosek, a potem kae gowie wykona takie rozumowanie, ktre bdzie tego wniosku broni. Oto inne rdo Boskiego objawienia. Zbadaj kilka wnioskw, do ktrych doszede, i zobacz, jak s one zafaszowane przez egoizm. To dotyczy kadej konkluzji, chyba e traktujesz j jedynie prowizorycznie. Zastanw si, jak cile przylegasz do swoich wnioskw na przykad o ludziach. Czy te sdy s cakowicie wolne od emocji? Jeli mylisz, e tak, to prawdopodobnie nie przyjrzae si im wystarczajco dokadnie. To jest najpowaniejsza przyczyna niezgodnoci i podziaw midzy narodami i poszczeglnymi ludmi. Twoje interesy nie s zbiene z moimi, wic twoje mylenie i twoje wnioski nie zgadzaj si z moimi. Ile znasz takich osb, ktrych mylenie byoby chocia czasami sprzeczne z ich wasnym interesem? Ile takich przypadkw potrafisz sobie przypomnie w swoim wasnym myleniu? Jak czsto udao ci si umieci nieprzepuszczaln barier midzy myleniem toczcym si w twojej gowie a lkami i pragnieniami, ktre poruszay twoje serce? Za kadym razem, gdy sprbujesz to uczyni, zrozumiesz, e jasne mylenie nie wymaga inteligencji (do ktrej atwo mona doj) ale odwagi, ktra odniesie zwycistwo nad strachem i podaniem, albowiem gdy czego pragniesz lub si czego boisz, twoje serce wiadomie lub niewiadomie bdzie wpywa na twoje mylenie. To jest rozwaanie dla duchowych olbrzymw, ktrzy zrozumieli, e aby znale prawd, nie potrzebuj doktrynalnych formu, lecz serca, ktre pozbawia si swojego zaprogramowania i swojego interesu za kadym razem w momencie mylenia; serca, ktre nie ma nic do ochraniania ani adnej ambicji i dlatego zostawia umys, aby wdrowa nieskrpowany, bez lku i wolny, w poszukiwaniu prawdy; serca, ktre zawsze gotowe jest przyj nowe wiadectwo i zmieni swoje pogldy. Wwczas takie serce staje si lamp, ktra owieca ciemnoci caego ciaa lu

dzkoci. Gdyby wszyscy ludzie byli wyposaeni w takie serca, nie myleliby ju o sobie jako o komunistach lub kapitalistach, o chrzecijanach, muzumanach czy buddystach. To wanie jasne mylenie pokazaoby im, e wszelkie pogldy, wszelkie koncepcje, wszelkie przekonania s lampami penymi ciemnoci, znakami ich niewiedzy. I dziki zdaniu sobie sprawy z tego, ciany ich oddzielnych studni runyby i byliby zalani oceanem, czcym wszystkich ludzi w prawdzie.

DROGA DO WITOCI
Dlatego i wy bdcie gotowi, bo w chwili, ktrej si nie domylacie, Syn Czowieczy przyjdzie. (Mt 24, 44) Prdzej czy pniej w kadym ludzkim sercu powstaje pragnienie witoci, duchowoci, Boga, czy jak to jeszcze nazwa. Syszy si mistykw mwicych o otaczajcej nas boskoci, ktra jest w zasigu rki, a ktra nada naszemu yciu sens, uczyni je pikniejszym i bogatszym, jeli tylko potrafimy j odkry. Ludzie maj na ten temat pewnego rodzaju mgliste pojcie i czytaj ksiki, radz si mistrzw, prbujc dowiedzie si, co maj zrobi, aby osign to wymykajce si, nieuchwytne, co nazywa si witoci lub duchowoci. Prbuj wszelkich metod, technik, wicze duchowych, formu; potem po latach bezowocnych usiowa zniechcaj si, staj si speszeni i zastanawiaj si nad tym, dlaczego si nie udao. Przewanie wini samych siebie. Gdyby praktykowali swoje techniki bardziej regularnie, gdyby byli arliwsi lub hojniejsi, to mogliby tego dokona. Ale czego? Nie maj jasnoci co do tego, czym jest ta wito, ktrej szukaj, ale z pewnoci wiedz, e w ich yciu nadal jest baagan, nadal s niespokojni, niepewni, bojcy si, uraeni, nie przebaczajcy, apczywie chwytajcy i ambitni, manipulujcy ludmi. Tak wic ze wieym zapaem rzucaj si w wir pracy, podejmuj wysiek, ktry ich zdaniem jest potrzebny do osignicia wyznaczonego celu. Nigdy nie zatrzymali si, eby zastanowi si nad tym prostym faktem. Ich wysiki prowadz donikd. Ich wysiki tylko pogorsz spraw, podobnie jak gaszenie ognia ogniem pogarsza sytuacj. Wysiek nie prowadzi do wzrostu; wysiek w jakiejkolwiek postaci czy to jako moc woli, czy zwyczaj, technika czy wiczenie duchowe nie prowadzi do zmiany. W najlepszym wypadku prowadzi do represji i ukrycia choroby bdcej korzeniem. Wysiek moe zmieni zachowanie, ale nie zmienia osoby. Pomyl, jaki rodzaj mentalnoci zdradza pytanie: Co mam robi, aby uzyska wito? Czy nie jest to podobne do pyta: Ile pienidzy musz wyda, aby co kupi? Jakiego powicenia musz dokona? Jak musz zachowa dyscyplin? Jak medytacj musz praktykowa, by to uzyska? Pomyl o mczynie, ktry chce zdoby mio kobiety i prbuje poprawi swj wygld, ksztatowa swoje ciao lub zmieni swoje zachowanie i uywa rnych sposobw, by j zachwyci. W rzeczywistoci zdobywasz mio innych nie przez praktykowanie technik, ale ze wzgldu na to, e jeste pewnego rodzaju osob. A tego nigdy nie osiga si wysikiem czy technikami. Tak samo jest z duchowoci i witoci. Nie przynosi ci jej to, co robisz. To nie jest towar, ktry mona kupi, ani nagroda, ktr mona wygra. Liczy si, kim jeste, kim si stajesz. wito nie jest osigniciem, lecz ask. ask, ktra nazywa si wiadomoci, ask, ktra nazywa si patrzeniem, obserwowaniem, rozumieniem. Gdyby tylko zapali wiato wiadomoci i obserwowa siebie i wszystko dokoa przez cay dzie, gdyby zobaczy siebie odbitego w zwierciadle wiadomoci w taki sposb, w jaki widzisz odbicie swojej twarzy w lustrze, to znaczy dokadnie, jasno, cile tak, jak ona wyglda bez najmniejszych znieksztace ani dodatkw, i gdyby obserwowa to odbicie bez adnego osdzania ani potpiania, dowiadczyby rnego rodzaju cudownych zmian wydarzajcych si w tobie. Tyle e nie mgby ich kontrolowa ani z gry pla nowa, czy decydowa, jak i kiedy nastpi. To wanie sama ta nie osdzajca wiadomo leczy, zmienia i powoduje, e si wzrasta. Ale na swj sposb i w swoim czasie. Czego szczeglnie powiniene by wiadom? Swoich reakcji i swoich zwizkw. Za kadym razem, gdy jeste z kim lub gdy obcujesz z przyrod czy przeywasz sytuacj, reagujesz na wiele rnych sposobw. S to reakcje pozytywne lub negatywne. Zbadaj je, przypatrz si im uwanie, czym s i skd pochodz, bez adnego kaznodziejstwa czy poczucia winy, ani pragnienia, a tym bardziej wysiku, by je zmieni. To wszystko, co jest potrzebne, aby moga powsta wito. Ale czy sama wiadomo nie jest wysikiem? Nie, jeli ju jej kiedykolwiek zasmakowae. Bo wtedy zrozumiesz, e wiadomo jest zachwytem, rozkosz maego dziecka, ktre ze zdziwieniem i podziwem wyrusza, by odkrywa wiat. Bo nawet jeli wiadomo odkryje w tobie co nieprzyjemnego, zawsze przynosi wyzwolenie i rado. Bdziesz ju wiedzia, e niewiadome ycie nie jest warte przeywania go, jest zbyt przepenione ciemnoci i blem. Jeli z pocztku praktykowanie wiadomoci przychodzi ci z trudem, ogarnia ci lenistwo, nie zmuszaj si. To byby znw wysiek. Po prostu bd wiadomy swojego lenistwa, bez adnego osdzania ani potpiania. Pniej

zrozumiesz, e wiadomo wymaga tyle wysiku, ile go wkada zakochany w pjcie do swej ukochanej lub godny czowiek w jedzenie czy alpinista w zdobycie szczytu swej ukochanej gry; tyle energii wydanej, nawet tyle trudu i niewygody, ale to nie jest wysiek, to jest uciecha! Innymi sowy, wiadomo jest czynnoci bez wysiku. Czy wiadomo przyniesie ci wito, ktrej tak pragniesz? Tak i nie. Nigdy nie bdziesz wiedzia. Poniewa prawdziwa wito, ten jej rodzaj, ktry nie jest osigany przez techniki, wysiki i represj, prawdziwa wito jest cakowicie niewiadoma siebie. Nie bdziesz mia najmniejszej wiadomoci jej istnienia w tobie. Poza tym nie bdziesz dba o to, poniewa nawet ambicja, eby by witym, odpadnie od ciebie, gdy bdziesz y z chwili na chwil peni ycia szczliw i przeroczyst dziki wiadomoci. Wystarczy, by by czujny i wiadomy. Bo w tym stanie twoje oczy ujrz Zbawiciela. Nic wicej, absolutnie nic wicej. Ani bezpieczestwo, ani mio, ani przynaleno, ani pikno, ani wadza, ani wito, nic innego nie bdzie si ju odtd liczyo.