You are on page 1of 11

Z k roniki naukowej

EUROPA W POLITYCE NOWEJ ADMINISTRACJI STANW ZJEDNOCZONYCH

W dniu 8 maja 2009 r. odbya si w Instytucie Zachodnim dyskusja panelowa powicona miejscu Europy w aktualnej polityce zagranicznej Stanw Zjednoczonych. Pretekstem do zorganizowania tego spotkania stao si upynicie symbolicznego okresu piewszych 100 dni prezydentury Baracka Obamy, ktre mog stanowi podstaw do formuowania pierwszych ocen i przewidywa dotyczcych nowego kursu w polityce zagranicznej. Tematyka wystpie koncentrowaa si zarwno na nowych perspektywach, jak rwnie na prbie dokonania swego rodzaju bliansu zamknicia omiu lat neokonserwatywnej prezydentury G. W. Busha. Spotkanie otworzy prof. Andrzej Sakson, dyrektor Instytutu Zachodniego. Przed rozpoczciem dyskusji zaprosi zebranych do zwiedzenia okolicznociowej wystawy powiconej historii relacji polsko-amerykaskich z okazji 90-lecia nawizania stosunkw dyplomatycznych Polska-USA. Stanowia ona przegld kluczowych wydarze w stosunkach bilateralnych, poczynajc od uznania niepodlegoci Polski przez Stany Zjednoczone. Symbolicznego otwarcia wystawy dokona przedstawiciel Ambasady USA w Warszawie F. Daniel Sainz. Po zwiedzeniu ekspozycji przez zebranych rozpocza si waciwa cz spotkania, ktre podzielone zostao na dwie czci. Najpierw kady z zaproszonych panelistw wygosi krtki referat wprowadzajcy, natomiast w czci drugiej odbya si dyskusja pomidzy panelistami z uwzgldnieniem pyta zadawanych przez suchaczy. Tematyka prezentowanych w czci pierwszej referatw bya rnorodna, pozwalaa zatem na przegld perspektyw polityki amerykaskiej we wszystkich kluczowych obszarach i aspektach. Na pocztku prof. Jadwiga Kiwerska (Instytut Zachodni) mwia o osabieniu mocarstwowej pozycji Stanw Zjednoczonych, prbujc zarazem dokona swego rodzaju bilansu zamknicia prezydentury G. W. Busha. Akcentowaa przede wszystkim negatywne dla USA konsekwencje narastania na wiecie nastrojw antyamerykaskich, co wiadczy o niezdolnoci republikaskiej administracji do wykorzystania impulsu solidarnoci z Ameryk wywoanego atakami z 11 wrzenia. Zastanawiaa si rwnie nad tym, czy i w jakim stopniu osobista popularno prezydenta Obamy za granic, stojca w zdecydowanym kontracie do osoby poprzedniego prezydenta, moe mie wpyw na zmniejszenie poziomu antyamerykaskich uprzedze. W nastpnej kolejnoci prof. Krzysztof Michaek (Uniwersytet Warszawski) prbowa zrekonstruowa sposb mylenia prezydenta Obamy o polityce midzynarodowej, wykorzystujc jego wypowiedzi i publikacje z okresu kampanii wyborczej. Podkrela, i po pierwszych stu dniach prezydentury, skoncentrowanej przede wszystkim na pitrzcych si wewntrznych problemach gospodarczych, nie mona jeszcze jasno zde-

294

Z kroniki naukowej

niowa stanowiska nowej administracji. Jest to trudne tym bardziej e w cigu pierwszych stu dni nie zostaa jeszcze ostatecznie okrelona pozycja i autorytet Hillary Clinton, penicej funkcj Sekretarza Stanu, a zatem bdcej na czele departamentu nominalnie odpowiedzialnego za ksztatowanie polityki midzynarodowej. Wtek namysu nad bilansem zamknicia starej i otwarcia nowej administracji kontynuowa F. Daniel Sainz (radca ds. politycznych, Ambasada USA w Warszawie). Akcentowa kreatywny potencja generowany przez moliwo nowego otwarcia w stosunkach transatlantyckich. Kolejne trzy wystpienia powicone byy natomiast regionalnemu wymiarowi nowej polityki zagranicznej Stanw Zjednoczonych. Prof. Andrzej Mania (Uniwersytet Jagielloski) skupi si na przewidywanych konsekwencjach nowej prezydentury dla Europy rodkowo-Wschodniej, prof. Jochen Franzke (Uniwersytet w Poczdamie) mwi o roli Niemiec w polityce prezydenta Obamy, natomiast Artur Olechowski (Ministerstwo Spraw Zagranicznych) skupi si na polskim aspekcie polityki amerykaskiej. Zmiana polityczna w Stanach Zjednoczonych wydaje si zauwaalna w Niemczech, gdzie jak stwierdzi prof. Jochen Franzke daje si zaobserowa wyrane odprenie zwizane ze zmierzchem neokonserwatywnej administracji. Niemniej jednak w zwizku z trwajc kampani wyborcz do Bundestagu zachowywany jest strategiczny spokj po obu stronach, wic nie mona jeszcze w gruncie rzeczy orzeka o tym, w jakim kierunku rozwin si relacje niemiecko-amerykaskie. Tym bardziej e elity berliskie wydaj si w gruncie rzeczy podzielone i nie zosta jeszcze wypracowany konsensus wobec nowej amerykaskiej administracji. Dyskusj o miejscu Polski i Europy rodkowo-Wschodniej w polityce nowej administracji amerykaskiej zdominowaa natomiast problematyka ewentualnej kontynuacji projektu instalacji w Czechach i Polsce elementw systemu tarczy przeciwrakietowej. W tym kontekcie zastanawiano si rwnie nad tym, jakie znaczenie bdzie to miao dla caego regionu i stosunkw z Rosj oraz w jakim stopniu Hillary Clinton odejdziej od linii politycznej wyznaczonej przez Condolizz Rice. W drugiej czci spotkania duo uwagi powicono kryzysowi gospodarczemu i ewentualnym jego konsewkencji dla prowadzenia efektywnej polityki zagranicznej przez Stany Zjednoczone. Podkrelano, i dugoterminowe utrzymanie unipolarnego ukadu si na wiecie wydaje si nieprawdopodobne i zastanawiano nad moliwociami funkcjonowania USA w nowym multipolarnym adzie midzynarodowym. Zwracano przy tym uwag na trudnoci jakie mog wynikn dla amerykaskiej polityki zagranicznej z faktu, e funkcj Sekretarza Stanu piastuje Hillary Clinton, bdca reprezentantem konkurencyjnego wzgldem Obamy obozu politycznego w obrbie Partii Demokratycznej. Przedmiotem zainteresowania bya rwnie zmiana stylu prowadzenia walki wyborczej oraz kreowania wizerunku politycznego, jak zdaje si uosabia fenomen Obamy, z uwzgldnieniem zmiany publicznego wizerunku i pozycji Pierwszej Damy, wynikajcych z osobistej popularnoci Michelle Obamy. Na zakoczenie dyskusji prof. Andrzej Sakson podzikowa zebranym za przybycie i wyrazi przekonanie, e cho za wczenie jeszcze po 100 dniach wnioskowa o perspektywach caej kadencji, to udao si w ramach przeprowadzonej dyskusji naszkicowa najbardziej prawdopodobne scenariusze wydarze. Piotr Cichocki

Z kroniki naukowej

295

NOWY HUMANIZM EUROPEJSKI


Gociem otwartego wykadu zorganizowanego dnia 11 maja 2009 r. w siedzibie Instytutu Zachodniego przez Stowarzyszenie Instytut Zachodni by metropolita gnienieski ks. abp prof. Henryk Muszyski. Spotkanie z udziaem pracownikw naukowych oraz czonkw Stowarzyszenia poprowadzi przewodniczcy jego Kuratorium, doc. dr hab. Tomasz Budnikowski. Powita on zacnego Gocia Stowarzyszenia, nawizujc do bliskich geogracznie i historycznie zwizkw Gniezna i Poznania, a take wczeniejszych pobytw abpa Henryka Muszyskiego w Instytucie Zachodnim, podczas midzynarodowych konferencji naukowych oraz publicznej obrony pracy doktorskiej. Podkreli przy tym, i Arcybiskup jest pierwszym po trwajcej 173 lata przerwie hierarch piastujcym urzd metropolity gnienieskiego, ktry faktycznie rezyduje w tym wielkopolskim miecie. Abp H. Muszyski rozpocz swoje wystpienie zatytuowane Nowy humanizm europejski jako szansa i zadanie od zarysu genezy pojcia nowego humanizmu, ktry jego zdaniem nazywa naley raczej humanitaryzmem. Pojcie wprowadzone do obiegu intelektualnego przez Irvinga Babbitta uznane zostao za przeciwiestwo romantyzmu i realizmu, przede wszystkim za naturalizmu. Jego naczelnym postulatem jest wierno cnocie roztropnoci. Nawizuje do klasycznego humanizmu, bliskiego nie tylko chrzecijastwu, ale i tradycji owieceniowej. Opierajc si na wypowiedziach krzewicieli idei nowego humanizmu: papiey Jana Pawa II i Benedykta XVI, abp H. Muszyski uzna ten prd mylowy za odpowied na napicia zachodzce pomidzy racjonalizmem a teizmem. Skrajny bowiem antropocentryzm proponowany przez wspczesno odrywa czowieka od jego powoania, zagraajc humanizmowi, ktrego zadaniem jest caociowa odpowied na pytanie, co tak naprawd rozstrzyga o istocie czowieczestwa? Zapoznajc si z nauczaniem Benedykta XVI zauway mona, e niemal w kadej wypowiedzi porusza on kwesti podstawowego zadania Kocioa, jakim jest ukazywanie tajemnicy Wcielenia Boga, ktry sta si czowiekiem jako drogowskazu do odkrywania boskiego pierwiastka w czowieku. To wanie stanowi o osobowej niepowtarzalnoci kadej istoty ludzkiej i ksztatuje jej niezbywaln godno. Mwca tumaczy zwizek transcendentnej interpretacji bytu ludzkiego z poznaniem rozumowym: wiara musi by wspbrzmieniem rozumu i mioci, ich wspistnienie tworzy wymiar czowieczestwa, w ktrym jest miejsce na spotkanie drugiego. Nawet, jeli kto nie posiada wiary, zachowuje peny wymiar czowieczestwa. Niestety, wspczenie stajemy si wiadkami rozdwiku pomidzy postpem nauk (w tym biotechnologii dotyczcych bezporednio czowieka) a reeksj etyczn nad kondycj rodzaju ludzkiego. Ta rozbieno nie suy umacnianiu relacji czowieka wobec drugiego bliniego. Podobnie z nowego humanizmu wynika szansa dla rozwoju kultury w wymiarze spoecznym. Jeeli chrzecijastwo nie zdobdzie si na signicie do swoich gbszych pokadw, motywujcych do ycia codziennego w zrnicowanym kulturowo wiecie, jeli nie zacznie na nowo odkrywa swoich autentycznych korzeni i rozumie ich w sposb kulturotwrczy, skazane bdzie na klsk w zderzeniu z innymi kulturami, przede wszystkim z kultur islamu. Mimo to abp H. Muszyski wyrazi swj wielki optymizm, dotyczcy potencjau nowego humanizmu jest on w stanie nada ducha dynamizmu nawet postpowi gospodarczemu. Potrzebuje jednak do tego aktywnoci i odpowiedzialnoci ludzkiej. Porzdek demokratyczny opiera si musi na wartociach, uznaniu dla obiektywnego prawa moralnego, bdcego rwnie punktem odniesienia dla prawa cywilnego. Udzieli w ten sposb gwarancji prawom

296

Z kroniki naukowej

czowieka, prawu cywilnemu (w tym rodzinnemu), a take ekologii czowieka. Tak pojmowany i implementowany integralny humanizm uznaje moliwoci poznawcze rozumu, jak i potrzeby duchowe osoby w ten sposb wiara przynagla rozum do poszukiwa intelektualnych dajcych czowiekowi odpowied na nurtujce go pytania oraz potrzeby. Jest to szczeglnie potrzebne w czasach, gdy kady zdaje si by posiadaczem wasnej prawdy i tak trudno mimo dogodnych warunkw zewntrznych o porozumienie. Tymczasem poszanowanie dla moliwoci rozumu, wymagajce odwagi prawdy musi odwoa si do tradycji. Ta za w przypadku Europy czerpie swoj dynamik z korzeni chrzecijaskich. Arcybiskup przywoa sowa Benedykta XVI z jego niewygoszonego przemwienia na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza: W odniesieniu do naszej kultury europejskiej oznacza to: jeeli pragnie ona jedynie budowa sam siebie, przyjmujc za podstaw krg wasnych argumentacji i to, co w danej chwili jest dla niej przekonujce, i w obawie o swj wiecki charakter odcina si od korzeni, z ktrych czerpie ycie, wwczas nie staje si bardziej racjonalna i czysta, lecz ulega rozpadowi i rozbiciu1. Pomimo penych przestrg wystpie papiey i nauczania Kocioa, Go Stowarzyszenia Instytut Zachodni prezentowa optymistyczny punkt widzenia, uzasadniony m.in. przykadem europejskiego spotkania nauczycieli akademickich, jakie odbyo si przed dwoma laty w Rzymie. Jego obrady zwrciy uwag wanie na fundamentalne zagadnienia antropologiczne, podkrelajc w ten sposb potrzeb nowego ich odczytania w obliczu pyta wspczesnoci. W ten sposb Mwca doszed do najwaniejszego pytania: czy istnieje wsplna paszczyzna czca idee nowego humanizmu z wizj czowieka dominujc dzi w Europie? Jako odpowied wskaza personalizm, przypominajcy, e wolno nie jest nieograniczona. Przywoa sowa Bronisawa Geremka, i aby znale drog wspln dla mylenia o Bogu i mylenia o czowieku wystarczy, by to drugie nie byo myleniem o czowieku wbrew Bogu. Innym przykadem jest dziaalno naukowa kosmologa i lozofa ks. prof. Michaa Hellera, ktry pytany o zwizki wiary i nauki odpowiada, e prawda jest jedna, bez wzgldu na to, czy odnajdujemy j w religii, czy odkrywamy w laboratorium. Kard. Joseph Ratzinger proponowa natomiast zastpienie hasa y, jakby Bg nie istnia wezwaniem y, jakby Bg istnia. Dziki temu wszystkie ludzkie sprawy znalazyby si na waciwym miejscu, a jeli niebo miaoby si w kocu okaza nie cakiem puste, wwczas puentowa Arcybiskup moemy si tam spotka. Jeszcze jednym autorytetem, na ktry powoa si w swej wypowiedzi Metropolita Gnienieski by czeski myliciel ks. Tom Halik. W swoim wystpieniu w 2007 r. podczas Zjazdu Gnienieskiego, mwic o humanizmie chrzecijaskim i laickim, nawiza do ewangelicznej przypowieci o dwch braciach: Jeli humanizm laicki i humanizm chrzecijaski maj trwa razem i wsppracowa w Europie przyszoci, musz w pierwszej kolejnoci nawzajem si pozna i uzna, e s niczym bracia, ktrzy s sobie nawzajem potrzebni i ktrzy uzupeniaj si w swej rnorodnoci. S brami, gdy maj t sam matk Europ, tych samych dziadw wiar Biblii i mdro staroytnoci oraz tego samego ojca Owiecenie; przecie to wanie Owiecenie nadao humanizmowi epitet laicki, podczas gdy wspczesne chrzecijastwo odziedziczyo termin humanizm. Oba potrzebuj siebie nawzajem, niczym dwaj bracia w najlepiej znanej z Jezusowych przypowie-

Benedykt XVI, Papie nie narzuca wiary, lecz zachca do szukania prawdy, cyt. za: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/przemowienia/lasapienza_17012008.html.
1

Z kroniki naukowej

297

ci, w ktrej starszy brat jest ucielenieniem porzdku, za modszy wolnoci2. Pomimo tak odmiennych drg yciowych, obaj bracia potrzebuj reeksji, krytycznych pyta i nawrcenia; nie tylko ten, ktry zda sobie spraw z popenionego bdu i wrci do domu ojca, ale take ten, ktry dochowujc wiernoci rodzinie wezwany jest do pracy nad sw dojrzaoci oraz wielkodusznoci. Przechodzc od komunizmu do zjednoczonej Europy reasumowa sw wypowied Arcybiskup pokonujemy zbyt niebezpieczn drog, by naraa si na skrajnoci. Ostatecznie przecie dowiadczenie totalitaryzmu jest wsplne zarwno dla chrzecijan, jak i przedstawicieli humanizmu laickiego. Idea nowego przymierza wiary i rozumu, postulowana przez Jana Pawa II, bliska jest take jego nastpcy. Powinna jednak przybra charakter dynamicznego dialogu, a nie statycznej prezentacji obydwu stanowisk. W ten sposb nie zatrzyma si tylko na etapie wdraania sprawiedliwoci, ale wyjdzie dalej, stajc si realizacj zasady mioci bliniego. Otwierajc dyskusj po wypowiedzi ks. prof. H. Muszyskiego, T. Budnikowski zauway zbieno midzy ideami chrzecijaskimi a hasami goszonymi przez reprezentantw neomarksizmu. Wyrazi przypuszczenie, e ta paradoksalna zbieno wynika z dwudziestowiecznego dowiadczenia Europy, gdzie ogrom okruciestwa i reakcja na sprawiy, e nie sposb jawnie sprzeciwia si postulatom humanitaryzmu i praw czowieka. Prof. Wodzimierz Piotrowski odnis si do poruszonych w wykadzie moliwoci dialogu chrzecijastwa z islamem. Zdaniem dyskutanta poszukiwanie moliwoci dialogu na paszczynie praw czowieka jest trudne, gdy geneza praw czowieka jest klasycznie chrzecijaska. Za drug przyczyn utrudnie mwca uzna fakt, i muzumanie przewyszaj chrzecijan przestrzeganiem norm etycznych. Metropolita Gnienieski podzieli niepokj zawarty w postawionym pytaniu. Wskaza jednak, i pod wzgldem kulturowym islam znajduje si obecnie na etapie porwnywalnym z chrzecijastwem redniowiecznym. Nie zmienia to faktu, e dla obu tych krgw kulturowych motywacja religijna nadaje kierunek poszukiwaniom sensu egzystencji. Motywy religijne s wice dla poszukiwa toczcych si w obrbie islamu, podobnie powinno by w chrzecijastwie. Podejmowane dyskusje midzyreligijne, znajdujce coraz czciej ramy gonych deklaracji i instytucjonalnych forw wymiany myli, przybliaj porozumienie. Naturalnie wymaga to czasu i zaangaowania rosncej liczby uczestnikw po obu stronach. Diagnozujc drogi dialogu muzumasko-chrzecijaskiego naley te oddzieli praktyk kulturow od faktycznych wskaza religii wyrazistym przykadem jest obraz kobiety w Koranie oraz rzeczywisto spoeczna krajw islamskich. Obszerna wypowied prof. Anny Wolff-Powskiej odnosia si do wielu wtkw poruszonych w wystpieniu Arcybiskupa. Wskazaa m.in. na nono idei praw czowieka, ktrym po dowiadczeniach dwch totalitaryzmw nikt raczej nie jest w stanie przynajmniej w sferze deklaracji si sprzeciwi. Mwia o wynikajcym z niepewnoci wtpieniu, ktre w tak wielu kwestiach towarzyszy dzi nie tylko przecitnemu czowiekowi, lecz i lozofom przywoaa posta Leszka Koakowskiego, ktry pisze nie o szukaniu prawdy, lecz ducha prawdy. Ostatecznie przecie kada reeksja nad bytem czowieka i histori musi zawiera element wtpienia, ktry skania do stawiania kolejnych pyta i nowych poszukiwa. W czasach, gdy dogmaty upadaj na naszych oczach, etyka poznania musi szanowa ludzk
Ks. prof. Tom Halik, Spr i pola wsppracy: humanizm laicki humanizm chrzecijaski, w: http://www.euroforum.pl/teksty/401.html.
2

298

Z kroniki naukowej

wtpliwo. Nie ma ju zakorzenienia w jednej tradycji, kady prbuje znale co dla siebie w rnych systemach wartoci, kady szuka swojej prawdy. Nawet wielki personalista francuski Jacques Maritain w czasie trwajcego Soboru Watykaskiego II przyzna, e koczy si czas chrzecijaskiej humanitas, nadchodzi era pluralizmu. Czy jednak Koci posoborowy potra godzi zakorzenienie w prawdzie z szacunkiem dla odmiennoci? powtpiewaa prof. A. Wolff-Powska. W odpowiedzi abp H. Muszyski odwoa si do denicji humanizmu okrelajcej czowieka jako obraz Boga. Przyjmuje ona, e czowiek jest istot woln, zdoln do uczu wyszych, jedyn istot we wszechwiecie posiadajc wiadomo. To stwarza podstawy dla praw czowieka, jest rdem jego nienaruszalnej godnoci osobowej. Wtpienie natomiast jest podstaw lozoi, skaniajc do nieustannych poszukiwa. Sensem kadej nauki jest odkrywanie. Nawet sam Bg pozostaje tajemnic gdyby byo inaczej, zapewne czowiek nie byby skonny w Niego wierzy. Sensem bytu i poszukiwa jest ksztatowanie relacji wobec drugiego abp Muszyski okreli je mianem DNA czowieczestwa, czyli umiejtnoci dzielenia si sob, yciem dla drugiej osoby. Dopiero bowiem yjc w ten sposb, dzielc si sob, osoba urzeczywistnia si jako czowiek najwysza godnoci istota ziemska. Ta prawda brzmi zuchwale, tak bardzo zuchwale, i wielu ludziom trudno w ni uwierzy, ale w taki wanie sposb w ludzkim wymiarze urzeczywistnia si nieskoczona dobro Stwrcy. O tej fundamentalnej prawdzie przypomina papie Benedykt XVI w niemal kadej swojej wypowiedzi. Odnoszc si do problemu instrumentalizacji wartoci duchowych ks. prof. H. Muszyski przytoczy myl Martina Bubera przestrzegajc, e sukces nie jest adnym spord prawdziwych imion boych. To krzy jest istot chrzecijastwa. Konfrontacja oczekiwa z ich urzeczywistnieniem czsto przynosi moe rozczarowanie. Wydaje si, e idee pozostaj tylko piknymi deklaracjami. Z pobytu Jana Pawa II w Polsce w 1979 r. w zbiorowej pamici pozostao woanie wygoszone na placu Zwycistwa w Warszawie o Ducha witego odnawiajcego oblicze polskiej ziemi. A przecie myl profetyczna papiea wybiegaa jeszcze bardziej naprzd: podczas tej samej pielgrzymki po Polsce z Gniezna skierowa apel do narodw Europy, by nie lkay si przyszoci. Po osiemnastu latach z tego samego miasta, w jake ju zmienionych realiach systemowo-politycznych, Jan Pawe II przestrzega, e nie da si zbudowa wsplnej Europy, jeli nie stanie si ona dla swoich narodw wsplnot ducha. Potrzeba cigego przypominania o wykraczajcych ponad codzienno celach egzystencji zarwno jednostek, jak i zbiorowoci, gdy jak stwierdzi Arcybiskup hase mamy wiele, tylko sabo czowieka nie pozwala ich do koca zrealizowa. Jedno trzeba budowa w czowieku, formujc jego umiejtno otwierania si na drugiego. Bez tego szczytne deklaracje solidarnoci pozostan niewypenione. Dopiero gdy sfera wartoci dopeni postpu ekonomicznego, bdziemy mogli mwi o zjednoczeniu Europy. Zadaniem Kocioa jest mozolne, lecz wytrwae budowanie wsplnoty wartoci, poczynajc od kadego czowieka, a po wsplnoty, spoecznoci, narody i kontynenty. W ten sposb urzeczywistnia si eschatologiczna natura wsplnoty wiary, bo treci wyznawane przez chrzecijan s budulcem obecnej rzeczywistoci doczesnej oraz nadziej dla przyszoci. Ta nadzieja pozwala wierzy w ostateczne zwycistwo nad nienawici i kryzysem ludzkiej egzystencji, a nawet jak zapewni w swej kocowej wypowiedzi abp H. Muszyski w zwycistwo nad mierci. Natalia Jackowska

Z kroniki naukowej

299

W POSZUKIWANIU ZAGUBIONEJ PRZESTRZENI. SPOTKANIE Z PROFESOREM KARLEM SCHLGELEM


W dniu 15 maja 2009 r. w siedzibie Instytutu Zachodniego w Poznaniu odbyo si spotkanie z profesorem Karlem Schlgelem z Uniwersytetu Viadrina. Spotkanie zostao zorganizowane z okazji wydania w jzyku polskim jego tomu W przestrzeni czas czytamy. O historii cywilizacji i geopolityce. Prowadzi je dyrektor Instytutu Zachodniego prof. Andrzej Sakson. Udzia wzili m.in.: prof. Hubert Orowski, ktry przedstawi dorobek Poznaskiej Biblioteki Niemieckiej oraz tumacze tomu dr Izabela Drozdowska i dr ukasz Musia, ktrzy czytali fragmenty tomu. Praca prof. Schlgela stanowi jubileuszowy, trzydziesty tom wydany w serii Poznaska Biblioteka Niemiecka. Jest to seria wielce zasuona dla stosunkw polsko-niemieckich. Jej przesanie pojawia si na pocztku kadego z tomw. Najwaniejszy fragment tego przesania mwi: Ssiedztwo niemiecko-polskie zobowizuje. Zwaszcza do rozumnej reeksji. Jej warunkiem koniecznym, cho bynajmniej niewystarczajcym, jest znajomo myli, drcych proces Nation-Building spoeczestwa niemieckiego. Std wzi si zamys przyswajania reeksji autorw niemieckich nad wasnym narodem, jego kultur i cywilizacj. Std nie zdarzeniowo, lecz mentalno, nie (niegdysiejszy) news historyczny, lecz habitus znajduj si w centrum zainteresowania wydawcw serii. Dziki Poznaskiej Bibliotece Niemieckiej czytelnik polski uzyska moliwo zapoznania si z dorobkiem nowoytnej niemieckiej myli politycznej, zwaszcza za z wyaniajcym si z najwybitniejszych prac wasnym obrazem Niemcw. Ich reeksje na temat historii, polityki, spoeczestwa, literatury maj pomc w zrozumieniu zachodnich ssiadw i co za tym idzie w przezwycieniu poczucia obcoci. Biblioteka umoliwia zapoznanie si z dzieami najwybitniejszych twrcw niemieckich: historykw, politologw, socjologw, kulturoznawcw, pisarzy politycznych od Waltera Benjamina, Maxa Webera i Thomasa Manna, poprzez Jrgena Kock, Wolfa Lepenisa, po Petera Steinbacha, czy Klausa Zernacka. W ramach serii ukazay si te tomy zbiorowe, powicone konkretnym problemom, nieraz budzcym w Niemczech oywione dyskusje. S wrd nich tomy powicone kwestii zwizku midzy III Rzesz a modernizacj Niemiec, ksztatowaniu si tosamoci niemieckiej po 1945 r., czy tzw. niemieckiej odrbnej drodze. Pomysodawc serii i jej polskim redaktorem jest germanista Hubert Orowski. Funkcj redaktora niemieckiego peni Christoph Klemann, historyk XX wieku, zajmujcy si m.in. stosunkami polsko-niemieckimi. To ich wiedzy, konsekwencji i determinacji zawdziczamy ksztat serii i imponujcy dorobek. Seri wydaje Wydawnictwo Poznaskie. Tom trzydziesty odbiega nieco od zaoe programowych caej serii. Koncentruje si bowiem nie na Niemczech, ale raczej na dziejach Europy rodkowej i Wschodniej. Zawarte w tomie teksty reportae, eseje, szkice, stanowi czsto reeksj o wymiarze lozocznym. Analizy spraw pozornie drobnych ukazuj stosunek autora do przeszoci tej czci starego kontynentu. Jednoczenie podkreli trzeba, e w poszczeglnych tekstach nie brakuje te elementw czysto niemieckich. Wyraaj si one w specycznym podejciu do problemw tej czci wiata, dotknitej, jak aden inny wskutek niemieckiego szalestwa, ale te w tkwicym nadal w umysach wielu Niemcw swoistym sentymencie do tych ziem. Czytajc teksty Karla Schlgela warto te skoncentrowa si na ich formie, bardzo niezwykej, nie tylko jak na historiogra niemieck.

300

Z kroniki naukowej

Forma ta jest podstaw oryginalnoci Karla Schlgela, tym, co pozwolio mu doczy do grona wybitnych niemieckich autorw, prezentowanych w ramach serii. Polega ona na zaproponowaniu nowego sposobu narracji historycznej. Jest to niezwykle obrazowa reeksja z pogranicza historii, antropologii kulturowej i semantyki historycznej. Ta obrazowo jest przy tym jej gwnym przesaniem. Autor postawi sobie bowiem za cel odnajdywanie utraconej przestrzeni, obrazu. Wyszed z zaoenia, e historia za bardzo staa si nauk skoncentrowan na czasie. We wstpie napisa: Zazwyczaj historiograa kieruje si czasem, jej podstawowym wzorem jest kronika, czasowa sekwencja wydarze (s. 9). To skoncentrowanie na czasie i jednoczesna utrata przestrzeni jest jak to wynika z pracy jednym z negatywnych skutkw zimnej wojny. Zakoczenie koniktu i upadek elaznej kurtyny stay si pocztkiem zmian nie tylko politycznych, ale w wielu miejscach take terytorialnych. Przestrze zastyga na pidziesit lat w bezruchu, zacza si zmienia, zwaszcza na wschodzie Europy. Zmiany granic, powstawanie nowych pastw, konikty skoniy do odkrywania na nowo geograi. W wyjanieniach autora pojawia si jeszcze inny motyw tej swoistej deformacji bada historycznych, tym razem czysto niemiecki. Podkrelanie, e proponowana przestrze nie jest identyczna z narodowosocjalistycznym dyskursem o przestrzeni yciowej, narodzie bez przestrzeni i ziemiach wschodnich uwiadamia ju na wstpie, e mamy do czynienia z jeszcze jednym terminem skompromitowanym w czasach nazistowskich. K. Schlgel sugeruje, e niemieccy historycy po wojnie celowo unikali odwoywania si do przestrzeni, celowo koncentrowali si na czasie, by unikn podejrze o nawizywanie do retoryki z zakresu nazistowskiej Geopolitik. W eseju pt. Przypadek Niemiec. Przestrze jako obsesja napisa m.in. Jeli w Niemczech mona mwi o przynajmniej czasowym skreleniu przestrzeni z palety dyskursw naukowych, to ma to swoje szczeglne uzasadnienie. Pojcie przestrzeni i wszystko, co z ni zwizane, stao si po roku 1945 anachronizmem, tabu, niemal czym podejrzanym. Posugujcy si tym sowem zyskiwali miano niedzisiejszych, a nawet rewizjonistw (s. 48). Swoj metod bada historycznych Karl Schlgel przedstawi podczas omawianego spotkania. Wyjani te genez swojego zainteresowania Wschodem Europy. W tej drugiej sprawie nawiza do swojego zaangaowania w wydarzenia 1968 r. wczesny student Wolnego Uniwersytetu w Berlinie Zachodnim by aktywnym uczestnikiem niepokojw modzieowych. Nalea do organizacji maoistowskiej. By to do typowy element biograi przedstawicieli jego pokolenia. Zarazem jednak, jak podkreli, jego postawa rnia si do znacznie od tej, jak reprezentowaa wikszo rwienikw, poniewa wizaa si z wczeniejszymi dowiadczeniami, jakie nie stay si udziaem ogu: kontaktami z przybyszami z dawnego niemieckiego Wschodu, osiadymi w jego rodzinnej Bawarii. Kontakty te byy dla niego na tyle wane, e zdecydowa si nawet, przy pomocy polskiego dipisa, nauczy jzyka rosyjskiego. Zdobyta w ten sposb wiedza pozwalaa mu inaczej ocenia sytuacj po drugiej stronie elaznej kutyny, co ujawnio si zwaszcza w postawie wobec wydarze praskiej wiosny. Nie chodzio jednak tylko i wycznie o wiedz polityczn. Jak sam powiedzia, w toku tej swoistej edukacji dowiedzia si te, e istnieje historia poza RFN, a zwaszcza, e na wiecie istniej ciekawe miasta. I to wanie te miasta namitnie zwiedzane, take podczas studiw, jakie podj w Moskwie i Leningradzie oraz wypraw do Pragi, stay si podstaw jego podejcia do historii. Zwiedzane z mapami, oferujce niezliczone obrazy, mwice nieskoczenie wiele o dziejach, uwiadamiay mu ubstwo historii sprowadzonej do rejestrw dat, naprowadzay na myl podjcia prby jej wzbogacenia o zagubion przestrze.

Z kroniki naukowej

301

W dyskusji nawizywano zwaszcza do zainteresowa autora Rosj. Pytany o diagnoz wspczesnej Rosji wyraa optymizm. Zarazem jednak wskazywa na problemy: nieprzejrzysto, zamieszanie, niespjno. Problemy te najwyraniej widoczne s na przykadzie Moskwy, do niedawna miasta prowincjonalnego, ktre bardzo gwatownie przeobrazio si w wiatow metropoli. Bogactwo, wrcz przepych Moskwy jaskrawo kontrastuje z ubstwem i zacofaniem prowincji. Ju w odlegoci dwu godzin jazdy od rosyjskiej stolicy, znajduj si miejscowoci, gdzie w cigu minionych dziesicioleci nie zmienio si zupenie nic. Ta rwnoczesno rnych zjawisk, niemoliwych do pogodzenia ze sob, stanowi jego zdaniem jedno z najpowaniejszych wyzwa dla rosyjskich elit. Wspomnia te o zagroeniu, jakim jest odradzanie si w Rosji skompromitowanej w Niemczech Geopolitik. Pytania dotyczyy te jego metody badawczej. W odpowiedziach autor podkrela znaczenie obrazu w procesie poznawczym. Mwi o tym, e spacer, zwaszcza po miecie, to dowiadczenie kompleksowe. Prbowa te uwiadomi suchaczom znaczenie map, jak wyjtkowego medium, pozwalajcego zobaczy wszystko naraz. Maria Tomczak

PROMOCJA KSIKI LAGER GLOWNA. NIEMIECKI OBZ PRZESIEDLECZY NA GWNEJ W POZNANIU DLA LUDNOCI POLSKIEJ (1939-1940)
25 maja 2009 r. w sali konferencyjnej Instytutu Zachodniego w Poznaniu odbya si promocja najnowszej ksiki doc. dr hab. Marii Rutowskiej Lager Glowna. Niemiecki obz przesiedleczy na Gwnej w Poznaniu dla ludnoci polskiej (1939-1940). Praca ta nawizuje do opublikowanej przez Instytutu Zachodni w 2003 r. monograi Wysiedlenia ludnoci polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa (1939-1941), pira tej samej autorki, rozszerzajc i uzupeniajc fragment powicony obozowi przejciowemu przy ul. Batyckiej w Poznaniu. Ksika Lager Glowna ukazaa si jako szesnasty tom wanej nie tylko dla historykw okupacji niemieckiej lat 1939-1945 serii Documenta Occupationis, publikowanej przez Instytut Zachodni od 1945 r. Obecny tom, bardzo starannie wydany, wyrnia si nie tylko znacznie wikszym formatem, ale i objtoci, liczy bowiem ponad 660 stron. W pierwszej czci autorka zawara kompendium wiedzy o wysiedleniach Wielkopolan do Generalnego Gubernatorstwa w latach 1939-1941. Przedstawia podstawowe zaoenia polityki okupanta w tym zakresie oraz metody i harmonogram jej realizacji. Bardzo wane s rzetelne, oparte na wieloletnich badaniach, ustalenia dotyczce przebiegu i rozmiarw wysiedle. Kolejna cz ksiki powicona zostaa obozowi przesiedleczemu, utworzonemu ju w listopadzie 1939 r. w poznaskiej dzielnicy Gwna i dziaajcemu do maja roku nastpnego. Znajdzie w niej czytelnik nie tylko obszerne informacje o powoaniu i funkcjonowaniu obozu, ale take o metodach dokonywania wysiedle, o panujcych w obozie warunkach, o codziennym yciu umieszczonych w Lager Glowna ludzi oraz o transportach do Generalnego Gubernatorstwa. Najobszerniejsz cz publikacji stanowi alfabetyczne zestawienia wywiezionych z Lagru osb okoo 32 tys. Polakw i ponad tysic ydw sporzdzone na podstawie zachowanych oryginalnych niemieckich list wywozowych. Informuj one rwnie o wieku,

302

Z kroniki naukowej

zawodzie, miejscu urodzenia wysiedlonych, a take o adresie, pod ktrym zamieszkiwali do chwili wyrzucenia i umieszczenia w obozie. Poniewa w oryginalnych dokumentach wystpuj niemieckie nazwy miejscowoci i ulic, publikacj zaopatrzono w indeks zawierajcy ich polskie odpowiedniki. Trudnym do przecenienia walorem ksiki s liczne zamieszczone w niej unikatowe fotograe ukazujce ycie winiw Lagru, a take pilnujcych ich wartownikw. Przedstawiono rwnie fotokopie niektrych zachowanych dokumentw, w tym mao znanych zapisw Komitetu Polskiego, a take, wzruszajcych nieraz, pamitek przechowanych pieczoowicie przez osadzonych w obozie na Gwnej. Ksika Lager Glowna, podejmujca cigle mao znan i raczej sabo zbadan problematyk wysiedle Polakw z Wielkopolski, opublikowana zostaa w okresie wzmoonego zainteresowania opinii publicznej tym aspektem losw ludzi i spoecznoci w okresie II wojny wiatowej i w pierwszych latach po jej zakoczeniu. Promocja w Instytucie Zachodnim zgromadzia liczne grono nie tylko pracownikw nauki, ale take osb, ktre dowiadczyy grozy wysiedle, w tym przedstawicieli poznaskiego Zwizku Wypdzonych. Przybya te spora grupa modziey, zwaszcza uczniw III LO im. w. Jana Kantego. Spotkanie promocyjne prowadzi dyrektor Instytutu Zachodniego prof. dr hab. Andrzej Sakson, ktry przedstawi autork i oglnie scharakteryzowa prezentowan ksik. W dalszej czci swego wystpienia A. Sakson w syntetyczny sposb ukaza w jaki sposb prowadzona przez okupanta na terenie Kraju Warty w latach ostatniej wojny polityka narodowociowa wpisywaa si w zaoenia ideologiczne nazizmu, jednoczenie przynoszc Niemcom namacalne korzyci materialne. Wyraajc opini o obowizku prowadzenia przez pastwo polityki historycznej zapewniajcej przetrwanie pamici o zbrodniach, jakich dowiadczyli obywatele polscy w czasie ostatniej wojny, mwca podkreli jako paradoks historii fakt, e dopiero teraz ukazuje si pena monograa obozu na Gwnej i przystpiono do sporzdzenia listy ogu strat osobowych na ziemiach polskich w latach II wojny wiatowej, a zaledwie przed rokiem udao si opublikowa raport o stratach wojennych Poznania. Gos zabrali nastpnie zaproszeni gocie, wrd nich wiceprezydent Poznania Tomasz Kaiser i pose do europarlamentu Marcin Libicki, gratulujc autorce i Instytutowi Zachodniemu tak wanej, potrzebnej i wietnej edytorsko publikacji. Maria Rutowska przedstawia lapidarnie zaoenia polityki okupanta niemieckiego w sprawie wysiedle ludnoci polskiej i ydowskiej z terenu Wielkopolski oraz osiedlania na jej miejsce tzw. Niemcw etnicznych. Przypomniaa, e pierwszy obz wysiedleczy na terenie Wielkopolski zosta utworzony w Cerekwicy z przeznaczeniem dla polskiego ziemiastwa. Obz na Gwnej by drugim z kolei. Autorka Lager Glowna opisaa nastpnie okolicznoci powstania obozu, w tym wyjtkow brutalno, jaka towarzyszya wypdzaniu ludzi z ich mieszka. Opowiedziaa nastpnie o funkcjonowaniu obozu, panujcych w nim warunkach, a take o sposobach, w jakich umieszczeni tam ludzie prbowali zorganizowa sobie codzienne ycie i przetrwa. Podkrelia przy tym wyjtkowo dziaajcego w obozie ju od 11 listopada 1939 r. Komitetu Polskiego. Zwrcia rwnie uwag na cigle yw pami o dramacie wysiedlenia wrd tych, ktrzy tego dowiadczyli oraz w zwizku z tym na znaczenie zgromadzonych przez Instytut Zachodni, take w ostatnim czasie, relacji i wspomnie. Wanym dopenieniem prezentacji ksiki byy wypowiedzi czterech zaproszonych do stou prezydialnego osb, ktre jako dzieci przeyy wyrzucenie z domu, obz przesiedleczy i transport do Generalnego Gubernatorstwa. Swoimi dramatycznymi wspomnieniami, a take

Z kroniki naukowej

303

reeksjami podzielili si z publicznoci: Aleksandra Wendtland, Zoa Cenkier-Szulc, Andrzej Kandziora i Jzef Deraski. Podczas dyskusji wiele gosw dotyczyo kwestii prowadzonej obecnie przez rzdy Niemiec i Polski polityki pamici w kwestii wysiedle (lub wypdze) oraz sprawy tworzonego przez Erik Steinbach Centrum przeciwko Wypdzeniom. Gocie dawali wyraz zatroskaniu i obawom, zwaszcza wobec narastajcej ich zdaniem propagandy niemieckiej, wypaczajcej podstawowe pojcia: sprawca i oara. Promocji ksiki Lager Glowna towarzyszya niedua acz interesujca wystawa, na ktrej prezentowane byy zarwno wczeniejsze publikacje Instytutu Zachodniego w ramach serii Documenta Occupationis, jak i oryginalne dokumenty niemieckie zwizane z obozem na Gwnej, zwaszcza listy wywozowe. Aleksandra Pietrowicz