Welcome to Scribd, the world's digital library. Read, publish, and share books and documents. See more
Download
Standard view
Full view
of .
Look up keyword
Like this
1Activity
0 of .
Results for:
No results containing your search query
P. 1
Chapman Stepan - Trojka

Chapman Stepan - Trojka

Ratings: (0)|Views: 87 |Likes:
Published by 7some_742603219

More info:

Published by: 7some_742603219 on Aug 20, 2013
Copyright:Attribution Non-commercial

Availability:

Read on Scribd mobile: iPhone, iPad and Android.
download as PDF, TXT or read online from Scribd
See more
See less

10/28/2013

pdf

text

original

 
STEPAN CHAPMAN
TROJKA
The Troika
PRZEŁOŻYŁ WOJCIECH SZYPUŁA
 
 
SPIS TREŚCI
 
 
ROZDZIAŁ PIERWSZY
PUSTYNIA
-
Były sobie raz trzy dziewczynki
-
zaczął z wielkim pośpiechem Suseł
-
i nazywały się 
Elsie, Lacie
i Tillie. Mieszkały na dnie studni...
 - Co tam j
adły?
-
spytała Alicja, którą zawsze interesowały sprawy jedzenia i picia.
 -
Jadły syrop
-
odpowiedział Suseł po dłuższym namyśle.
 -
Ależ to niemożliwe
-
sprzeciwiła się łagodnie Alicja.
-
Przecież by się pochorowały.
 -
 No i pochorowały się 
-
odpowiedział Suseł.
-
Okropnie się pochorowały
1
.- Lewis Carroll
We troje przemierzali białą piaszczystą pustynię. Przemierzali ją, odkąd sięgali pamięcią.Dzisiaj po drodze słuchali wiatru. Wiał nieustępliwie przez cały dzień. Rzeźbił w piasku ostrekrawędzie, jak izobary na mapie rozkładu ciśnienia.
 
Dwa słońca zaszły, trzecie jednak wciąż tkwiło na zachodnim niebie, przypiekając kopcegłazów i pokrywające je porosty. Potrójny ślad ciągnął się przez równinę, migocząc pod
rozedrganym oceanem powietrza. Jeden trop zostaw
iły ludzkie stopy, drugi opony pojazdu, atrzeci olbrzymie zwierzę.
 
Łeb brontozaura zwieszał się tuż nad powierzchnią białego piasku, kołysząc się na bokina szarej, chropowatej szyi. Samica miała czterdzieści stóp długości i piętnaście wysokości w
 biodrac
h. Kulała artretycznie. Dręczył ją potworny ból stawów.
 
Za nią jechał dżip na czterech potężnych kołach zawieszonych na niezależnych półosiach.Szkliście czarne panele kolektorów fotowoltaicznych, sterczące pod kątem z górnej częścikaroserii, chłonęły resztki dziennego światła. Ospała przekładnia ledwie się obracała. Turbiny jękliwie skarżyły się na upał.
 
Za samochodem szła stara Meksykanka o skórze koloru terakoty i włosach barwy śniegu.
1
 
Przeł. R. Stiller.
 

You're Reading a Free Preview

Download
/*********** DO NOT ALTER ANYTHING BELOW THIS LINE ! ************/ var s_code=s.t();if(s_code)document.write(s_code)//-->