You are on page 1of 32

P O LATACH...

JEDNODNIWKA ZJAZDU KOLEESKIEGO B. WYCHO WANEK GIMNAZJUM I LICEUM IM. E. PLATER W SOSNOWCU
SOSNOWIEC, 1 8 - 1 9 KWIETNIA 1959 ROK

1. Witamy Zjazd! 2. Dwie kartki wyrwaneV; ksigi i mojego iycia prof. dr Alicja Dorabialska 3. Wspomnienia (19081917) [za Wasileiyska-Gadomska 4. Czas odbarwia... Elbieta Zfc egniewska-^tanikowa 5. Tajne nauczanie Zofia Frank 6. Czas grozy Jadwiga Perzano vska-Swi|ctw 7. Przygoda na Grnym lsk'- Marii Alim^-Blhutowa. Na okadce: drzeworyW *\rasnodbskiej-Gardowski}\Pracownia.

Sosn. Zak. Graf. S-c zam. 1345 4. 59. M-36-361 700 szt A l pim. 60 i I l

WITAMY

ZJAZD!

Wydajc nasz skromn jednodniwk witamy wszystkich przybyych na nasz Zjazd Koleeski! A wic przede wszystkim nasze Drogie Nauczycielki z zaoycielk Szkoy i jej pierwsz dugoletni Dyrektork p. Jzef Siwikow na czele witamy pniejsze kolejne Dyrektorki: p. Janin Strczysk, p. Ann Bagisk i obecn Dyrektork Szkoy p. Iren Slenzak. Witamy nasze najstarsze i te najmodsze rocznik koleanki-weteranki" 1958! z r. 1908

Witamy w osobie Koleanki prof. dr Alicji Dorabialskiej nasze wszystkie Koleanki, pracujce naukowo, w osobie Koleanki przewodniczcej Ligi Kobiet, czonka K. C. posanki Alicji Musiaowej wszystkie nasze Koleanki pracujce spoecznie w osobach Koleanek: Marii Klimas-Blahutowej i Bogny Krasnodbskiej-Gardowskiej, wszystkie nasze Koleanki literatki i artystki-plastyczki. W osobie Koleanki Ewy Wanackiej jednej z najmodszych wszystkie Koleanki dziennikarki. Witamy z dum i radoci wszystkie nasze Koleanki, pracujce dzielnie w rnych zawodach i wszystkie zapracowane w niewdzicznej swej harwce gospodynie dom,owe"! Dla oywienia wspomnie, niekiedy bardzo odlegych, dajemy Wam do rk t Jednodniwk", z ktrej brakw, doskonale zdajemy sobie spraw. Za tomaczenie niech nam suy b. krtki czas, jaki miaymy na wydanie pisemka. Poza tym liczymy na Wasz pobaliwo. yczymy Wam i sobie, abymy na te kilkanacie godzin odnalazy sw modo i cho napewno w naszym spotkaniu nie zabraknie ez yczymy jak najwicej umiechw!

Sosnowiec,

dnia 18 i 19 kwietnia

1959 r.

ALICJA

DORABIALSKA

DWIE KARTKI WYRWANE Z KSIGI MOJEGO YCIA

Nie piuj mnie, Zoka, cnotami matki i ony. Przecie maestwo jest kuni filisterstwa. Pospolite denia, pospolite radoci, przecitno, wulgarno, brrr. Ale, Ako, ja myl, e i' do maestwa mona wnie wartoci umysowe i duchowe, jeli si je w ogle posiada Hala Mejerwna spokojnie zaplata koce dugich do kolan w a r koczy. I tak, i nie. Zaczyna si to bardzo podniole: ksiyc, kwiaty, podniebne wzloty. A potem dwoje skdind rozsdnych ludzi tworzy rodzin, dziedziczy tradycj i indywidualnie butwieje. Czy koniecznie musz indywidualnie zbutwie? Przecie wielu mczyzn onatych i kobiet zamnych umiao sign w yciu po te wielkie wartoci, ktrych my tak uporczywie szukamy powana, o klasycznych rysach twarzy Jadzia Strzakowska nie cofa si atwo w dyskusji. Moe nie koniecznie, ale wemy przykady: Chopin, Sowacki, Krasiski i wikszo tych, ktrzy mieli odwag sign do wyyn Krla Ducha, to typy samotnikw. Szczeglnie to dotyczy kobiet. Bo nikomu nie wolno nie docenia si przeciwnika. Wychodzc zam, dziedzicz tradycj. I wtedy moja jedna gowa staje do walki z caymi legionami prababek. Walka nierwna, a stawka powana, bo jest ni ycie. Zrozumcie, ja wiem, jestem pewna, e ycie mona uformowa, jak H y m n do Soca. A gdy patrz dokoa, nie pojmuj, dlaczego ludzie tego nie czyni. Co ich hamuje? gupota, lenistwo, czy ta codzienna dreptanina okraszona sentymentem. I wtedy sdz, e aby przej przez ycie z gow, trzeba straci serce. J a k moesz tak mwi, Ako? Serce jest przecie n a j istotniejsz wartoci ycia. A ycie jest waciwie bardzo proste: trzeba tylko wypenia obowizki kobiety-Polki nieco oddalona od grupki koleanek Hanka Sypniewska nawet w awce i w m u n d u r k u szkolnym wyglda, jakby bya przesonita welonem zakonnicy.

Ot, i znowu cnoty! eby rozsdnie przey ycie, trzeba je rozumie, a to moe da tylko nauka. Pomylcie, ta Skodowska-Curie, o ktrej mwia wczoraj na lekcji P a n n a Kuropatwiska, taka wielka uczona! taka sawna! Ona umie y, zdobya saw, napewno jest szczliwa! Powinna, jako Polka, by dla nas wzorem. Ale nie mog sobie jej wyobrazi, jest dla mnie jaka legendarna i papierowa dorzucia Hala. Dzwonek. Przez gwatownie otwarte drzwi w p a d a j do klasy uczennice. Gwar, haas, miechy. Nasza grupka szybko si rozprasza i z a j m u j e swe miejsca w awkach. Bo ca dyskusj prowadziymy podczas duej pauzy, w kcie klasy, siedzc na pulpitach i nie aujc sobie bynajmniej gestykulacji rk i ng. Waciwie nie wolno pozostawa podczas pauzy w klasie. Ale pitnastoletnie dziewczta bardzo lubi robi to, czego nie wolno, i m y nie stanowiymy wyjtku. W cigu caego roku w szstej klasie wiodymy niekoczce si rozmowy o yciu, jego celach, treci, sensie, o moliwoci realizacji szczcia wasnego, zbiorowego itd. itd. Najczciej bya to wanie ta grupa, ktrej rozmow podsuchalimy: Hala Mejerwna, Jadzia Strzakowska, Hanka Sypniewska i Zosia Braziewiczwna, mae kobiecitko o drobnej twarzyczce i nieco skonych oczach, marzce ju wtedy o szczciu rodzinnym. No, i ja, Aka Dorabialska, ktrej palio si w gowie i w sercu, tym sercu, ktre z mego ycia tak gwatownie chciaam usun. Charaktery nasze byy bardzo rne, lecz czyo nas silnie jedno: gbokie poczucie prawa do samodzielnego mylenia, moe nie tylko prawa, ale nawet obowizku. Stale byymy godne dyskusji i rezonowania. Mdra, wyrozumiaa Pani Przeoona zorganizowaa nam nawet posiedzenia dyskusyjne, na ktre przygotowaymy referaty na dowolny temat. W czeluciach mojej biblioteki zachowa si do dnia dzisiejszego taki mj referat. Ma tytu: Modoci orla twych lotw potga". Tytu mwi sam za siebie. Rwaymy si do lotu. Przed nami stao ycie pene radoci i blu. Zgotowao nam pniej wiele niespodzianek. Kogo o to wini? ycie, czy nas? ;Ji jjc W trzynacie lat pniej, w roku akademickim 1925/6, ju jako doktr filozofii w zakresie chemii i asystentka Politechniki Warszawskiej znalazam si w Paryu. Odbywaam studia

o charakterze pracy badawczej pod kierunkiem tej sawnej Marii Skodowskiej-Curie, ktra bya ideaem mojego dziecistwa. Maa, cicha uliczka Piotra Curie mieci kompleks budynkw Paryskiego Instytutu Radowego. Dzi s to obszerne pikne zabudowania, od razu rzucajce si w oczy. Wtedy, byy to skromne budyneczki: od frontu jednopitrowe laboratorium Curie z niewielk przybudwk na audytorium; z tyu w ogrdku maleka parterowa witynia radu", dwupokojowy domek do pracy z preparatami silnymi; dalej wiksze laboratorium Pasteura do prac biologicznych i wreszcie w gbi Szpital. Ten teren to krlestwo Pani Curie, ywy pomnik jej dziaalnoci. W kadym zakamarku laboratorium ttni ycie, rodzi si myl, sycha rnojzyczny gwar gosw, czsto podczas pracy zabrzmi piosenka francuska, portugalska, serbska, nie rzadko polska. (Nie aowaam sobie nigdy przyjemnoci podpiewywania podczas pracy eksperymentalnej). A sama krlowa" jest nie tylko krlow nauki, ale i prostoty. Naturalna i skromna, cicho przesuwa si pomidzy pracownikami i rozpoczyna czsto rozmow, kadc rk na ramieniu ucznia. Bya wtedy u szczytu sawy, ale cay gwar hodw odbija si bez echa od cian pracowni. Gabinet Pani Curie wzbudza w nas nastrj powagi i ciszy. Wielkie biurko po rodku, kominek, ksiki. I atmosfera zadumy, jakiego gbokiego wnikania w istot zjawisk. Do tej atmosfery wsun si wanie w roku 1926 go obcy: umiech mioci. Crka, a zarazem asystentka Pani Curie, Irena zarczya si z Fryderykiem Joliot, p r y w a t n y m asystentem Matki. W pokoju laboratoryjnym obok gabinetu profesorskiego moda para rozpoczynaa wsplne ycie i wspprac uwieczon w dziewi lat pniej nagrod Nobla. Niekiedy wieczorami modzi zabierali auto na duszy spacer, a Pani Curie wracaa do domu pieszo. Cieszyam si z tego, bo mogam J wwczas odprowadza. Byy to szczeglnie cenne dla mnie godziny. Nie mwiymy wtedy o energii promieniowania radu. Zapytywaa o w a r u n k i rozwoju nauki polskiej, o stosunki na Politechnice Warszawskiej. W odrnieniu od olbrzymiej wikszoci profesorw rzadko mwia o sobie. W rozmowach naszych, jako stay motyw przewijaa si tsknota do Polski. Pani Curie wiedziaa, e otrzymuj gazety z Warszawy. Szczeglnie w m a j u 1926 r. wypatrywaa ich niecierpliwie. Pewnego dnia pod wieczr weszam do gabinetu z Robotnikiem" w rku. Pani Curie szybko zacza go przeglda. Po 6

1
\ V,

chwili podniosa wzrok. Opara gow na rku i smutnym, w dal skierowanym gosem powiedziaa do siebie: Chciaabym umrze w Polsce... Wysunam si cicho z gabinetu. A e skoczy si ju dzie pracy, wyszam z Instytutu. liczny wieczr wiosenny skusi mnie, aby pj do ogrodu Luksemburskiego, zamiast do pustego pokoju hotelowego. Szybko przebiegam odcinek ulicy Gay Lussaca i znalazam si wrd drzew ogrodu. Niaki nawoyway rozbiegane dzieci do domu, ptaki szukay gniazd, zblia si zachd soca. Wyszam ze szpaleru drzew i zalaa mnie czerwie nieba. Z boku nadpyway, jak stado abdzi, mae zotawe chmurki. - To samo soce wiecio dzi nad Polsk... I nagle ogarna mnie fala bolesnej tsknoty do k r a j u . Pikny ogrd Luksemburski wyda mi si bezduszny, jak dekoracja teatralna. Poprzez lata i kilometry myl pobiega szybko do Sosnowca. Zobaczyam siebie .w sali rekreacyjnej naszej Szkoy, w gronie dwunastoletnich dziewczynek na lekcji piewu. Pan Olszewski uczy nas na trzy gosy ludowej piosenki: Oj, ziemio, ty ziemio, sieroto, Jest w tobie i srebro i zoto, Jest w tobie dla wszystkich do chleba, Jeno ci miowa potrzeba. Obraz nie znika. Refren piosenki brzmi wyranie w mych uszach, wciska si w pami i serce. Chc si od niego uwolni. Powraca uporczywie wci i wci. Ziemio polska... ziemio moja rodzinna...

IZA

WASILEWSKA-GADOMSKA

WSPOMNIENIA (1908 - 1917)


Rok 1908. Wrzesie. Na jednej z najbrzydszych ulic brzydkiego miasta Sosnowca pod nr 22 wywieszony szyld gosi, e tu si mieci 7 klasowa Szkoa eska. W klasach gwar gosw dziewczcych, a raczej dziecicych nawet, bo klas jest dopiero cztery. W klasie wstpnej (od podwrza) ycie i nauk bierze si bardzo powanie. Chyba... e w czytance rosyjskiej wyduka si pod obrazkiem przedstawiajcym czowieka zapalajcego uliczn latarni fonarszczik zaygajet fonar"... trudno wwczas nie chichota. Umiejtno czytania i pisania po polsku zgrubsza ju posiadamy w pocie czoa zdobywamy t sztuk po rosyjsku, arytmetyk osadza nam tre zada przewanie mwica o winiach, cukierkach i ciastkach, robtki czyli tzw. sljd to bardzo przyjemne chlapanie w wodzie, w ktrej trzeba moczy jakowe yczko, aby nastpnie wyrabia z niego koszyczki paterafki", rogi obfitoci itp. fin de siecle'owe akcesoria. Robtek tych uczya nas niezapomniana p. Wyderko, ktra bya w szkole przez wszystkie lata przedwojenne i wojenne i midzywojenne, a do r. 1939. piewu uczy nas ks. Kowalski. By to przezabawny orygina, rozmiowany w polskiej pieni ludowej. Czy pamitacie go? Dzi zrobiby z nas pewno M a z o w s z e b o ju wwczas unoszc sutanny wykonywa wdziczne pas" dla unaocznienia nam jakiego rytmu. Wszystkie Zosie, ktrym si chciao jagdek i Wisy pod lasem i f u j a r k i za pasem dotd kojarz mi si z t niecodzienn sylwetk. Pani przeoona bo tak si wwczas tytuowao dyrektork szkoy znaa swoje niezbyt liczne stadko n a pami z imienia i nazwiska. Powicaa nam wiele czasu, na duych pauzach czsto zbieraymy si wszystkie i urzdzay popisy wokalno-muzyczne, nawet mnie najmodsz stawiano na krzeso, aby wysucha, jak to skowroneczek mie ptasz" rzuca ziemie nasze i leci w k r a j daleki. Przeoona graa i deklamo8

Bogna Krasnodbska-Gardowska

Krakw.

Drzeworyt

Szlembark"

57 r.

waa razem z nami. Pamitam mwiony przez Ni jaki bardzo dugi wiersz, ktry wstrzsn moim siedmioletnim sercem. Zrozumiaam z niego, e matka-Polka zabija(!) swoje niemowl, aby uszo rk carskich siepaczy i wynarodowienia. Starsze koleanki gray na pianinie, przy czym najczciej zapewne robia to Liii Dorabialska, starsza siostra Aci. Nazwisko sistr Dorabialskich byo ju wwczas w naszym malekim wiatku sawne: Liii graa na fortepianie, a maa Acia, zdradzajca niepowszedni inteligencj, z wielk energi deklamowaa: pucu, pucu, chlastu, chlastu nie m a m rczek jedenastu'.... Waciwie m a m j w pamici tylko przy tym wielkim praniu". Lepiej pamitam Liii, bo w moim pojciu bya najliczniejsz dziewczynk, jak kiedykolwiek widzaam, wic uwielbiaam j pierwsz pensjonarsk mioci. Pierwsz i ostatni. Liii zostaa bez rywalki. W pniejszych latach ju si nigdy nie kochaam w koleankach. Nieyjca ju dzi 9

Liii wyrosa na pianistk i profesora konserwatorium, Acia jest wysokiej miary uczon i profesorem politechniki. Moemy by dumne, e nigdy si nie wyrzeka naszej skromnej szkoy i zawsze pamita, e stanowia j e j pierwszy stopie do wiedzy". W tym pamitnym r. 1908 siedziaa w m o j e j awce Jacia Rosenberg. Jacia nie bardzo dobrze si uczya. Caa bya pochonita pozaszkoln nauk muzyki. Z dziecinn dum chwalia si, jak to z drugiego pokoju potrafi nazwa kady uderzony klawisz i e profesorowie orzekli o niej, e ma such absolutny. Jacia wczenie znikna z naszej szkoy. Zobaczyam j dopiero w roku dwudziestym ktrym. J a siedziaam na widowni, a Jacia na estradzie przy fortepianie. Powiedziano mi wwczas, e jest pocztkujc znakomitoci. Poznaam j od razu. Bya cakiem ta sama Jacia, tylko w dorosym wvdaniu. Co si z ni dalej stao? Czy zostaa w Polsce? Czy przetrwaa wojn? Nie wiem. Po roku buda" nasza przeniosa si na ul. Fabryczn (Maachowskiego) i zaja cae trzecie pitro duego naronego domu. Miaymy teraz widok na hady, a za nimi na bratni handlwk msk. Widok ten dostarcza nam przez dugie lata wielu atrakcji, bo chopcy na przerwy wybiegali a na hady, a my jak krlewny zaklte w wiey spogldaymy w d z tskn zazdroci. Same hady (wwczas mwio si hody") miay szalony urok. Trudno sobie dzi wyobrazi, e midzy ul. Maachowskiego a Przemsz wznosio si nieregularne pasmo grskie' - , pokrywajce si na wiosn wt trawk i zagbiowskim kwieciem. Mona byo wbiega pdem z pagrka na pagrek, upaja Si wiatrem, socem, wysokoci"! Tak, dla wielu z nas byy to jedyne gry", ogldane w okresie lat szkolnych. Do wojny 1914 r. czyli do klasy czwartej byo nas straszne mnstwo, tak e trudno by mwi o indywidualnoci klasowej", cho ju w trzeciej przysza do nas Jzka Czajanka i zagarna rzd dusz". Bya nad wiek rozwinita, egzaltacja walczya w niej o lepsze z nonszalancj. Terroryzowaa nas strasznie. Imponowaa nam swoim ploretriackim" pochodzeniem", cho w klasie takich nie brako, ale adna nie umiaa tak piknie i burzliwie opowiada o wyczynach patriotycznych swych przodkw. Byy tam Sybiry i szubienice i sztandar, co pynie ponad trony" e ju nie wiedziaymy, gdzie si schowa z naszym burujstwem", ktre nam surowo wytykaa. 10

Ta Jzka 3 maja 1913 r. po lekcjach zainicjowaa patriotyczn uroczysto. Odczytaa (na klczkach) mickiewiczowsk litani pielgrzyma, a my (te na klczkach) dopowiadaymy Prosimy Ci, Panie". I tak modliymy si O wojn powszechn za wolno ludw". Skutki naszych mdw nie kazay dugo na siebie czeka. W rok potym miaymy wakacje popsute przez wzajemne pretensje pastw europejskich, a w rezultacie wojna powszechna" dmuchna w nasz szko, jak olbrzymka w okwity dmuchawiec i rozgonia nas tak skutecznie, e w klasie pitej spotkaymy si ju w wybitnie zmniejszonym gronie. Nie wiem, czy dzi potrafi kto zrozumie, czym byy wwczas dla nas, wchodzcych w modo, lata t a m t e j wojny.
* * *

Za szyldem Szkoy Handlowej" co nam w czasach zaboru zezwalao na nieco szerszy oddech krya si twierdza patriotyzmu. W tej handlwce" ju od pierwszej klasy nie wypuszczaymy z rk historii Polski. Uczyymy si jej co rok w coraz wikszym zakresie. Pierwszym podrcznikiem byy Dzieje Ojczyste", maa ksieczka, a i to sprawia nam wiele emocji, gdy niespodziewanie zawita inspektor z Warszawy, wysoki, szczupy, w granatowym f r a k u przy orderach" starszy pan. Ksieczka zapchana w najdalszy kt pulpitu i przywalona stosem zeszytw nie dawaa myli oderwa od siebie, i nie wiem, czy potrafiybymy wyrecytowa bezbdnie wszystkie tytuy jewo sijatielstwa" caria, carycy, wszystkich ksiniczek i pociotkw, co wkuwaymy na pami i byymy obowizane umie jak pacierz. Inspektor by wida kulturalnym czowiekiem: po pulpitach nie szpera, recytowania dworskich tytuw nie wymaga. Posiedzia chwil na lekcji i zdorowo rebiata" poszed sobie. Nie wiem, jak si zachowywa w starszych klasach, ale nie skrzywdzi nikogo. Pierwsz nasz nauczycielk jzyka rosyjskiego bya pani Gej de, agodna, otya i nieciekawa naszych wewntrznych przey. Na lekcje przychodzia w jasnych wieczorowych chyba toaletach, z mnstwem przypinanych lokw na gowie, spowita w pastelowe gazy (atwo sobie wyobrazi, jaka to bya atrakcja dla nas). Po tej, bdzcej mylami wyranie poza nami i szko, tuciosze, dostaymy si pod opiek pani Koftunowej. To ju byo co innego. Donosw zapewne nie robia, ale wyczuwaymy w niej wrogie nastawienie. Nie moga si powstrzy11

ma od rnych zoliwoci. Gdy przystroiymy klas barwnymi reprodukcjami, przyniosa nam z niewinn min w prezencie" jeszcze jak charakterystyczn trojk" i kopulast cerkiew... ' |. j [ Kiedy na lekcji geografii Rosji zdarzyo si, e Jzka nie umiaa nazwa rzeki, czy miasta na Syberii i nonszalancko wzruszywszy ramionami orzeka, e mao j to obchodzi, bo ona i tak tam nie pojedzie. Nu, da... brzmiaa wycedzona odpowied ty tam nie pojedziesz, ale moet byt' tiebia tam ktonibud i powizi o t ' " . Ach, jak zaciskaymy pici pod awkami. Proroctwo Koftunowej nie spenio si: Jzki nikt tam" nie zawiz, za to sama prorokini w par miesicy potem wiaa, gdzie pieprz ronie. Wprawdzie o udrko! tymi, ktrzy j wykurzyli byli germacy", ale... o szczcie niewysowione na czoo pogoni germancy' wysuwali chopcw z polskimi orzekami na szarych maciejwkach, chopcw, ktrzy wyszedszy z Oleandrw, z entuzjazmem pchali si w pierwszym szeregu, wchodzili w Polsk, wierzc, e toruj drog nie germancom" tylko Wolnoci. I zwaszcza w starszym spoeczestwie duo byo fermentu, goryczy i wydzierania wosw z gowy. Bo jake... Z Niemcami? Nasza klasa nie miaa takich skrupuw, nie miaa ich klasa o rok wyej, nie miay pewno modsze. Czy jestecie w stanie zrozumie wy nasze najmodsze czym byo po 100-letniej niewoli zobaczenie na wasne oczy polskiego onierza z broni w rku? Och, mogli baja naokoo o wysugiwaniu si wrogiemu mocarstwu, o szalestwie niepotrzebnym. Nasze serca biy jednym rytmem z sercami szalecw. A rytm wystukiwa bezbdnie: za Polsk! za Wolno! W tym okresie bywa w Sosnowcu modziutki Stefan Starzyski, pniejszy niezapomniany prezydent i obroca Warszawy. Przyjecha w mundurze legionisty on i jego d w a j starsi bracia, a duch i zapa by w nich ten sam, co pniej w strasznych dniach 1939 r. Starzyscy mieli w Sosnowcu blisk rodzin, kuzynk ich bya nasza rodzona" koleanka Jadzia Wicherska, prcz tego blisk rodzin by dom bardzo zaprzyjaniony z moimi rodzicami. Wic dlatego mogam urwa srebrny frendzelek z szabli wiszcej u nas w przedpokoju i przynie go w tryumfie do szkoy, a Jadzia przekazywaa kuzynom wyrazy arliwego uwielbienia od caej klasy. 12

Pamitam te pogrzeb pierwszego polegego legionisty, sprowadzonego przez rodzin do Sosnowca... W zewntrznej kapliczce przy kociku kolejowym wystawiono jego t r u m n na widok publiczny. Chopiec po ekshumacji umieszczony by w trumnie z oszklonym okienkiem. Wraz z tumem Sosnowiczan chodziymy go oglda... Do dzi pamitam ten wstrzs na widok brunatnej, zmienionej twarzy ludzkiej. Ju nie pamitam, ile nas tam byo wtedy, ale na pewno bardzo duo. Miaam potem nawet troch kopotu, bo wziam na pamitk ' grudk ziemi z grobu, a grudka okazaa si kamykiem, wic spali nie byo mona a przecie nie mona byo w y rzuci. Nie pamitam co ostatecznie (po latach) stao si z tym kamykiem, ktry spoczywa wrd moich skarbw" obok srebrnego frendzelka... Germacy" zreszt w porwnaniu do znanych n a m z lat 3945 byli potulnymi jagnitami'. Wic w szkole piewao si Rot" na cae gardo, wicio si wszelkie narodowe rocznice. ? Szumiao w nas mode wino wolnoci, czuymy j tu, tu i tylko nieszczsny pomyleniec mg nam to prbowa tumaczy. Roznosiy nas strzeleckie piosenki, a nieuwiadomionym upostaciowaniem Polski walczcej" bya dla nas moda i liczna kapitanowa Berbecka, ktra uczya nas francuskiego. Wielkim szczciem byo znale pretekst, aby mc si wepcha do mieszkania nauczycielki, gdy kapitan przyjeda z frontu. Raz nam si to z Bogn udao. Harcerstwo dziaao na terenie szkoy z podniesion przybic '. Wprawdzie prbowaymy tego przed wojn w paru klasach, przy czym kada klasa w tajemnicy przed drug, na wasn rk, bya to jednak tylko nieudolna zabawa w skauting". t Ale w r. 191516 miaymy ju szkoln druyn z druynow, absolwentk naszej szkoy, Jadzi Strzakowsk. Byy zbirki, gawdy, egzaminy na sprawno, ba! kontakty z Warszaw. Harcerstwo wanie zostawio naszej szkole trwa pamitk w postaci patronki. Bo druyna bya im. Emilii Plater. Jakiego imienia moga by, gdy czasy uksztatoway nas na amazonki i jedynie dziewica bohater" zadawalaa nasze w y m a gania. Nie byo ani we koniunktury na Deotymy, Orzeszkowe, czy michowskie. W tym bojowym nastroju nie mogo nam wystarczy harcerstwo. Na terenie szkoy zaczo dziaa POW i druga organizacja, stanowica zdaje si specjalno' szk sosnowieckich K. K. M. P. 13

IV 1
i

m - $ 1iir.|g lilii lit ' BHRHH


Jadwiga Maziarska: Zdemaskowana kryjwka rozbitka" 19 49 r.

POW w szkole byo bardzo zakonspirowane i cho dzi mona by ju je zdekonspirowa, ja niewiele o tym mam do powiedzenia. Osobicie zostaem wcignita do KKMP. Ten srogi kryptonim tumaczy si jako Konspiracyjne Koo Modziey Polskiej. Zastawiajc sieci wyprbowanym sposobem zwerbowano nas cztery (trzy z wyszej klasy i mnie). Pod straszliwymi przysigami zdradzono, e jest to midzyszkolna, oglnopolska organizacja", e celem jej jest wojskowe przygotowanie modziey, oraz zbirka funduszu na skarb i wojsko. Czonkami pocztkowo byli tylko chopcy, ale doszli do wniosku, e trzeba wcign i dziewczta, przy czym zorganizowany ju przez nas d' nie mg nawet podejrzewa, e mamy jak czno z msk szko. Bya to konspiracja co n a j m n i e j przez dwa r", a zdrada moga za sob pocign sprztnicie" z tego wiata. Tak nas p r z y n a j m n i e j zapewniano. My cztery wybranki (Ala Krakowiak, Zosia Stachlewska, Celma Sautei i piszca te sowa), zaszczycone zaufaniem Bogusia Ogazy vel Borelli ego, vel (jestem przekonana.1 twrcy i dyktatora KKMP, musiaymy te przej przeszkolenie wojskowe. Wic one Borelli (w przyszoci oficer W. P.) mia dla nas wykady z regulaminu onierza piechoty (krlow wszystkich broni jest piechota"....). Musiaymy zna zasady 14

strzelania z karabinu, sygnalizowa Morse'em, jak marynarz i strzela z rewolweru. Wstyd powiedzie, ale tego rewolweru dziewice bohatery" bay si niczym ognia i z wielkimi zastrzeeniami bray to" do rk. Do dzisiejszego dnia mao ktry z dawnych kolegw wie, z kogo skadaa si tajna inspekcja", ktra zawitaa na ich musztr, odbywajc si w murach opuszczonego folwarku na Sybirce pod Bdzinem. Cztery zakapturzone i zamaskowane postacie w czarnych pelerynach i wysokich pod kolana, sznurowanych na haki mskich butach (takie byy modne") w y glday gronie i wzbudzay dreszczyk emocji. Byymy jedna w drug wysokie i nikt si nie domyla naszej sabej pci", nawet Andrzej, przepuszczajcy nas na warcie, nie pozna bkitnych oczu uwielbianej przez siebie Ali. Maskarada? Skde. Kolega Borelli uzna, e musimy (musimy!) zobaczy, jak si robi pluton z masy". No, chyba wszyscy rozumiej, e nie mogymy si bez tego obej? Tak wygldao przygotowanie wojskowe". A na skarb i wojsko (to, co lada chwila miao by) zrobilimy loteri fantow. Ale w rezultacie twrcom K K M P zabrako oddechu, a moe przeszli do POW? nie wiem. Zrobilimy bardzo smutne likwidacyjne zebranie, gdzie na jakim stryszku, na wygwizdowie midzy Sosnowcem a Bdzinem. Zosta osad goryczy i rozczarowanie. Hej, B~ogusiu-Borelli! Gdzie si podziewsz? Czy oszczdzia Ci wojna? Gdziekolwiek jeste, ja Anna, Henryka Pustowjtwna pozdrowiam Ci z tych kartek.
* * *

Nie bd twierdzi, e to wszystko dawao najlepsze w a r u n ki do kucia lekcji, ja p r z y n a j m n i e j uwaaam wwczas nauk za spraw mniej wan. Jednak byli profesorowie, ktrych nie wolno byo zby byle czym. Po prostu adna z nas nie byaby sobie na to pozwolia. Nie sposb tu wymienia wszystkich naszych nauczycieli, cho na og lubiymy mniej lub wicej wszystkich. Lubiymy (i bay si) powanego, piknego prof. Zillingera, lubiym y pani Semmler, star, poczciw Niemk, ktra w czasie powstania lskiego zdaa egzamin ze swego przywizania do polskich wychowankw i interweniowaa bardzo dzielnie w pewnym wypadku. Nie mniej, gdy w klasie pitej kazaa nam, jako klasowe wypracowanie, napisa (anonimowo) Meine drei Wuensche", napisaymy jak jeden m" mniej wicej w sensie: po pierwsze, eby bya Polska, po dru15

gie, eby bya Polska, po trzecie ditto, wzgldnie z wariantami, eby Niemcw diabli wzili i biedna nauczycielka z rozpacz machaa rkami, bo chodzio jej o nasze prywatne" yczenia, a e chcemy Polski, to i tak wiadomo. Francuskiego mona si byo uczy z uczucia do wykadowczyni. Za to do pani Zofii Kuliskiej nie mona si byo nie uczy. I nie tylko dlatego, e prcz algebry wykada bardzo ciekawie geografi Polski, ale dlatego, e bya nieodaowanej pamici, wybitnym pedagogiem, wartociowym czowiekiem. Zasady, jakie gosia, pokryway si cakowicie z J e j yciem. T nieprzecitn warto naszej nauczycielki odczuwaymy i umiay oceni. Drugim profesorem, ktrego sama osobowo zmuszaa nawet najgorsze lenie i tpaki do nauki by Eustachy Rudziski, wykadajcy nam w szstej klasie chemi, fizyk i geologi. Wty, nerwowy, z oczami mistyka, ciemn brod i wosami sigajcymi konierza robi wraenie nieco niesamowite. Podobno w kancelarii nie cieszy si specjaln sympati kolegw i koleanek. Za to, gdy wchodzi do klasy, by tylko nieskoczenie agodnym i cierpliwym nauczycielem, czowiekiem o pomiennej wymowie, wielkiej wiedzy i wielkim zrozumieniu modych. Podobno tej pomiennej w y m o w y " i siy swej sugestii uywa w celu uprawiania polityki. Moe w najwyszej (czyli sidmej klasie) u nas nie miao to miejsca ani razu. Natomiast jego wstpny wykad geologii, poetyczna wizja wszechwiata, porwa nas i upoi, tak e suchaymy z wypiekami na twarzy i tchem zapartym, wszystkiewszystkie. I nie byo rady. To by czarownik dusz modzieczych. Nawe z najwikszych osw wyczarowa dobre postpy w nauce. Rozstanie z nim opakaymy, usay kwiatami" i eby o nas pamita, wypisay dedykacj na wielkim, albumowym wydaniu Pana Tadeusza". Te kwiaty i ten Pan Tadeusz" przenosz mnie znw n a inn y temat, na sprawy ksztatujce duchowe oblicze szkoy. Surowym nakazem naszej przeoonej zabronione byy wszelkie skadki pienine, zwizane z obdarowywaniem profesorw, nie wolno byo dawa adnych podarunkw, a kwiaty tylko, o ile pochodziy z wasnego ogrdka". Obejmowao to w rwnej mierze, a nawet jeszcze bardziej rygorystycznie dzie imienin pani Siwikowej. Zaoenie byo bardzo mdre i pedagogicznie uzasadnione, jednak cho ju wwczas rozumiaym y cakowt suszno tego zakazu, to c byo rob, gdy 16

czuymy duszn potrzeb" zrobienia komu kwiatowej owacji? Teoria teori, a ycie ma swoje wymagania" tak zot myl uroni kiedy inny nasz profesor, zwany Serkiem", a mymy j skrztnie podjy i czstujemy si ni po czterdziestu latach. Wic zgodnie z wymaganiami ycia' leciao si po sosnowieckich ogrodnikach, zakupywao snopy kwiecia, a potem byo wszystko z ogrdka"... No, bo i prawda. Jeli chodzi o oficjalne kontakty z modzie msk, byymy trzymane bardzo krtko. Nie miaymy w szkole a n i r a z u wieczorku z chopcami. Zabawy" polegay na jakim szkolnym mniej lub wicej (przewanie mniej) udanym przedstawieniu, na ktre nie wolno nam byo wystroi si w nic poza mundurkiem wzgldnie spdniczk z bia bluzk. Znacznie pniej, gdy szkoa bya pastwowa i komitet rodzicielski mia waki gos nasze modsze koleanki hasay w toaletach ' u Staszyca. Za naszych czasw byo to nie do pomylenia. I jednak na og nie k r z y w d u j e m y sobie. Czasy niosy nam tyle innych wrae, nasze wczesne sympatie" w albumach wpisyway nam: ...lecz my przysimy, e K r a j zmartwychwstanie, a przysiemy, to zmartwychwsta musi!", Kto paasz kocha i ojczyzn kocha...' itp. hasa. Zreszt bawiymy si same doskonale. Gdy si zdarzyo, e jaka lekcja wypada, na wolne godziny przychodzia gdy miaa czas pani przeoona. Czytaa co gono, lub wioda z nami rozmwki. Kiedy, pamitam, roztrzsaa z nami spraw koedukacji w szkole redniej. Byam wwczas zapalon zwolenniczk koedukacji i przytaczaam ogromnie rzeczowe" argumenty. Zarozumiao modoci jest bez granic. Zdaje mi si zreszt, e chyba wszystkie uwaaymy koedukacj za rzecz wspania. Gdy przeoona bya zajta i nikt nie mg do nas przyj, wwczas bawiymy si szampasko". Odgrywaym y f r a g m e n t y widzianych przedstawie, np. Tamten" Zapolskiej wychodzi bardzo efektownie, oczywicie improwizow a n y i odtwarzany z pamici. Czciej urzdzaymy co w rodzaju teatrzyku pantomimicznego. Miaymy w swym gronie doskona komiczk. Wic klasa piewaa Posza Filis do ogrodu", a Irena robia do tego ilustracj mimiczn k u wielkiej naszej uciesze. Improwizowaymy te kino", a dopki nas temperament nie podnis i nie robio si zbyt gono, mona si byo pysznie bawi. Nie mog si powstrzyma w tym miejscu, aby nie napisa, e Irena miaa malutkiego braciszka Tomka, ktry ju jako 4-letni brzdc gra ze su17

chu na fortepianie obydwiema malekimi apinkami. Iren od szkoy dramatycznej powstrzymay zapewne wczesne przesdy', ale Tomek wyrs na Tomasza Kiesevettera i chyba kady, kto si cho troch interesuje rodzim muzyk zna to nazwisko. Inny znw talent posiada brat Irki Landau. Zamawiaymy u niego malunki, ktre wykonywa widocznie atwo i z przyjemnoci odwrotn poczt". Temat by zreszt jeden: Beliniak, czy w ogle legun na koniu... Tyle, e Bogna np. potrzebowaa mie marzcego niebieskookiego blondyn? na zotym kasztanie, a Wanda ciemnowosego i ciemnookiego uana na skarogniadym. Chopak malowa od rki ideay" na piknych koniach, jeszcze dzi w y d a j e mi si, e te malunki byy bardzo dobre. Ju nie pamitam, ktra z grasujcych wwczas chorb unicestwia ten piknie zapowiadajcy si talent. Zbolaa Irka prosia o zwrot wszystkich praca brata. Oddaymy. Zdawao si w owe lata, e s midzy nami wybitne indywidualnoci, byymy niejak klas cudownych dzieci'. J a dzia Kachel robia doskonae tumaczenia z poezji francuskiej, Lilka Margosz miaa ostry dowcip i zacicie satyryczne, Wanda Czajkowska piewaa, Irena J u n g bya wszechstronnym naukowym geniuszem", a jednak tylko jedna nie zawioda pokadanych w niej nadziei, jedno tylko nazwisko reprezent u j e dzi w Polsce nasz klas: Bogna Krasnodbska-Gardowska. Ocalia honor klasowy. J a k o klasa stanowiymy demokracj doskona", bvymy wszystkie bardzo zyte i lubiymy si nawzajem, o adnych animozjach narodowociowych czy religijnych, o adnym numerus clausus' mowy u nas by nie mogo. A gdy przyszy straszne lata getta warszawskiego, dwie z koleanek ocaliy trzeci, co jak wiadomo nie byo spraw ani atw, ani bezpieczn. O swojej klasie mona bez koca, w miar odlegoci lat zwiksza si perspektywa widzenia, ale chciaabym ju tylko z tego miejsca przeprosi nasz drog Pani Przeoon, ktra cae ycie nam powicia i wpajaa w nas zasady najbardziej miana ludzkich godne, ktra stworzya szko, w ktrej koleestwo rozkwitao jak najpikniej, a wzajemne zaufanie wydawao si czym tak bardzo naturalnym. Wic chciaabym przeprosi w imieniu nas wszystkich za... rzeczy, o ktrych Pani o nas nie wiedziaa. I moe nie podejrzewaa nawet. A wic przede wszystkim za KKMP... i za te kwiaty z ogrdka". Wicej grzechw nie pamitam...

ELBIETA

ZBIEGNIEWSKA-STANIKOWA

CZAS ODBARWIA (19161924)

Jak tu zacz? Moe tak: Odlege wspomnienia m a j w sobie co z uroku jesiennego dnia". A moe sowami poety: Polay si zy me czyste, rzsiste na me dziecistwo sielskie, anielskie, na moj modo...'. Ba, kiedy dziecistwo nie byo wcale takie sielskie, a modo, hm, nie wylatywaa nad poziomy. Za to wiek mski by istotnie wiekiem klski. Nale do pokolenia, ktre swj ywot dzieli wedug ponurej chronologii: przed pierwsz wojn wiatow, po pierwszej wojnie wiatowej, przed najazdem hitlerowskim na Polsk, w czasie okupacji, po zrzuceniu pierwszej bomby atomowej na Hiroszim... Licha to pociecha, e podobn rachub casu prowadz wraz ze mn miliony istot ludzkich, a wrd nich owe par dziesitkw dziewczynek", z ktrymi w czasie pierwszej wojny wiatowej rozpoczam po egzaminach wstpnych nauk w I-ej klasie u p. Siwikowej, jak si wtedy po prostu mwio. Czy pamitacie Siwiczanki" ze starszych rocznikw ow kamienic z adnej strony niepowabn' mwic sowami eromskiego, stojc u zbiegu ulic Maachowskiego i Targowej? Szkoa zajmowaa w niej wwczas cae trzecie i p drugiego pitra, a prowadziy do owego przybytku wiedzy dwie bramy. Z jednej schody wiody do wejcia frontowego. Tdy wkraczao grono profesorskie. My uczennice chodziymy kuchennymi schodami prowadzcymi z podwrza. Lokal gimnazjum przerobiony by z kilku mieszka. Dugi korytarz biegncy przez cae trzecie pitro koczy si z jednej strony kuchni krlestwem wonych, pci eskiej rzecz jasna. Jedna z nich, to urzdujca do dzi na tym samym stanowisku, ale oczywicie w innym lokalu p. Stasia. Drugi koniec korytarza stanowiy zakamarki, suce niejednokrotnie za schronienie w czasie przerw dla przeczytania jakiej zakazanej" ksiki albo dla poufnych zwierze i rozmwek. W miejscu, gdzie korytarz skrca pod ktem prostym, sta sup nie-sup, filar nie-filar, wok ktrego uprawiaymy 19

podczas pauz szalone gonitwy z wpadaniem raz po raz na przechodzce korytarzem nauczycielki. Karccym, acz pobaliw y m ich uwagom odpowiaday osupiae spojrzenia zatracajcych si w tej niewymylnej zabawie dziewcztek. Rzeczy i ludzie... Czasem te pierwsze lepiej si pamita. Gdy chc sobie przypomnie t lub ow koleank, ten albo inny epizod z ycia szkolnego, zawsze jawi mi si one na tle czy to jakiej klasy, czy sali rekreacyjnej i zarazem gimnastycznej o skrzypicym parkiecie, czy ukrytego we wspomnianych zakamarkach pokoju dla chorych" z ceratow kanapk. Dlatego tyle miejsca powicam topografii owego zaimprowizowanego pomieszczenia jednej z najlepszych szk rednich w Zagbiu. Na przykad schody. Frontowe wejcie, z ktrego korzysta personel nauczycielski, upamitnio mi si dwoma najwaniejszymi w cigu omioletniego pobytu w szkole wydarzeniami. Tdy weszam z mam na pierwszy w yciu egzamin do I -ej klasy, tdy rwnie wyszam ze wiadectwem maturalnym w rku. wiadectwo byo dobre, gowa u m e b l o w a n a ' porzdnie, ale waciwego widzenia wiata w szkole nie zdobyam. To przyszo duo, duo pniej. Koleanki, ktre wraz ze mn w Rubikon przekroczyy, przypominam sobie po awkach" w smej klasie. W rodkow y m rzdzie przede mn siedziaa urodziwa J a n k a Chomentowska, crka naszego szkolnego lekarza, Janeczka" z Dzikich Pl" jak sama o sobie i m y o niej mwiymy, i Marysia Dojlido, w typie angielskich miss. Obok mnie liczna, drobna, zgrabniutka, dzi ju nieyjca Zosia Wiatrowska. Na ostatniej awce Zosia Rosiakwna i Bogusia Sokoowska. W rzdzie przy oknach Krysia i Zosia Mejerwny, Irka Wciso, Marysia Podowska, Jadzia Latosiska. I wreszcie w rzdzie pierwszym od drzwi J a n k a Kamiska, Lodzia Dehnel zmara w czasie ostatniej woiny, J a n k a Nawrocka i Ala Tarachwna, Basia Kowalska i Hala Noblin. Ale kogo mi w tym rachunku brakuje, o kogo jest by moe za duo. Okazuje si, e i przypominanie po awkach' zawodzi. A ju spord towarzyszek wstpnego egzaminu do I-ej klasy trudno mi ktr wygrzeba z mrokw niepamici. Niech mi tego nie m a j za ze... Ile ich si przesuno w cigu omiu lat nauki mojej w szkole. Jedne zostaway na drugi rok w t e j samej klasie, inne przenosiy si do innych szk, jeszcze inne koczyy na czterech lub szeciu klasach. Na ich miejsce przybyway nowe", budzce zazwyczaj cieka20

Bogna Krasnodbska-Gardowska

Krakw.

Drzeworyt

barwny:

Jesie 56 r.

wo i ywe zainteresowanie. Pamitam zwaszcza dwie piknoci", ktre zabysy na krtko na horyzoncie szkolnym. J e d na to Dziunia Plenkiewiczwna o zocistej czuprynie, niadej cerze i wspaniaych brzowych oczach. adnie rysowaa i nasz wczesny nauczyciel tego przedmiotu powiedzia z tej okazji, e Plenkiewiczwna to dobry n a b y t e k ' . Niedugo tym nabytkiem" si cieszy. Dziunia po roku czy dwch pobytu w gimnazjum przeniosa si gdzie indziej. Rwnie krtko popasaa w naszej szkole szafirowooka o dugich warkoczach Halina Smoleska. Natomiast niezmiennie, rwno noga w nog" przechodziy wraz ze mn z klasy do klasy przez osiem lat: Krysia Mejer i Ala Tarachwna. Szlachetnie wspzawodniczyy wszystkie trzy o tytu prymuski w klasie. Uyam z ca wiadomoci sowa szlachetnie, bowiem w klasie naszej, a w y d a j e mi si, e w caej szkole panowaa w owych latach atmosfera 21

I'

rzetelnej, uczciwej pracy i sprawiedliwoci w ocenie wynikw osiganych przez poszczeglne uczennice. Za t sprawiedliwo i przyjazny jednakowy do wszystkich stosunek ceniymy zwaszcza pani Zofi Kulisk, ktra uczya nas geografii, niestety nasz rocznik tylko przez 2 lata w II i III klasie. Grona i wymagajca, ale bezwzgldnie obiektywna bya nauczycielka historii pani Pleszczyska. Wywoywaa ,,do tablicy' gromkim gosem, ktry w pierwszej chwili poraa wadze umysowe. Ale uczya dobrze. Niemniejsze zmiany, jak w zespole uczennic, zachodziy rwnie w gronie profesorskim. W cigu 8 lat nauki francuskiego miaymy a 5 nauczycielek. A ju absolutnie nie miaymy szczcia do fizyka. Ale oglnie biorc, wrd personelu nauczycielskiego przewaay dobre siy pedagogiczne, pod ktrych kierunkiem skorzystaymy wiele. Gdy byam w IH-ej klasie, skoczya si pierwsza wojna wiatowa. Z lat tej, pierwszej okupacji niemieckiej pozostao mi wspomnienie przede wszystkim godu. Na drugie niadanie zabieraam do szkoy butelk czarnej kawy i suchy o przedziwnie czerwonawym kolorze chleb, od ktrego n czernia. A przecie ojciec mj by nauczycielem szkoy powszechnej i nie zarabia najgorzej. Ale ywno bya wwczas na wag zota. Odzyskanie niepodlegoci w listopadzie 1918 roku, rozbrajanie onierzy niemieckich na ulicach Sosnowca, przeyo si w radosnym uniesieniu. Oczywicie my, mae jeszcze, nie rozumiaymy caej doniosoci wydarze historycznych. W wewntrznym yciu szkoy wiele si wtedy nie zmienio, chyba to, e wprowadzono zasad wyboru w nauce jzykw obcych. Mona si byo uczy albo niemieckiego albo francuskiego. Olbrzymia wikszo uczennic wybraa wwczas francuski. A potem biegy lata podobne jedne do drugich, przynajmniej dla mnie. Pewnie, e dziao si wiele wanych rzeczy w k r a j u i na wiecie i nawet w szkole. Ale w porwnaniu z dalszym yciem, ktre mnie i moim wspczesnym przynioso tak wiele zmian, mocnych przey i duchowych przeomw, wspomnienia z lat szkolnych, cho owiane pewnym sentymentem, w y d a j mi si raczej bezbarwne. A moe po prostu czas dzisiejszy czas tak je odbarwi?...

<.

S',

ZOFIA

FRANK

TAJNE NAUCZANIE

Ju w padzierniku 1939 roku sprawa nauki modziey szkolnej staa si u nas jednym z najwaniejszych problemw ycia w nowej, wojennej rzeczywistoci. Jasnym byo, e na terenie Sosnowca wczonego do Ostoberschlesien" nie bdzie szk oglnoksztaccych dla polskich dzieci. Modzie po ukoczeniu czternastego roku ycia obowizana bya do rejestracji w niemieckim biurze porednictwa pracy, po czym otrzymywaa nakaz pracy przewanie fizycznej, nierzadko w gbi Rzeszy. Rozpocza si gonitwa przeraonych rodzicw szukajcych pracy dla dzieci i moliwoci takiego zorganizowania ycia, by miaa w nim miejsce przerwana wybuchem wojny nauka. Co dnia u dyrektorki Janiny Strczyskiej, pocztkowo zamieszkaej w dawnym mieszkaniu w gmachu Liceum, zjawiay si dziewczta z bezradnym pytaniem: ,,Co z nami bdzie? Czy bdziemy si uczyy?". Dyrektorka nie moga niczego obieca, sama wkrtce powikszya szeregi winiarek w Ra~ vensbrueck, ale nie szczdzia wysikw, by wpyn na wprowadzenie adu i sensu w zagubione dni" szkolnego roku 1939/40. Podniesione na duchu odchodziy dziewczta z przekonaniem, e sprawa lekcji jako si uoy. Tymczasem niezwykle starannie kompletoway ksiki szkolne, wymieniay je, lepiy, okaday i, jak umiay, przygotowyway do czekajcej pracy. Te drobne przygotowania nie byy robione b y n a j mniej dla zabicia czasu". Nie wiadomo skd zrodzona dojrzao, przekonanie, e chodzi nie tylko o wasn nauk, ale o jak spraw o wiele wikszej wagi sprawiy, e kandydatw na komplety tajnego nauczania byo coraz wicej. Pocztek 1940 roku zasta t a j n e nauczanie ju wcale dobrze funkcjonujce. Z koniecznoci trzeba byo unika staych form organizacyjnych. Wszystko odbywao si w rodzinnych koach, pod pozorem odwiedzin, prac fizycznych, sportu czy zabawy. Gotujc obiad pani profesorka" ledzia bieg zaj pisemnych, mae dzieci w wieku przedszkolnym, przebywajce w tym sam y m pokoju czy kuchni, naladujc uczcych si naprawd, robiy to samo na niby", awka szkolna i tablica stay si niedocigym marzeniem. Zdarzao si, e na dwik nieoczeki23

wanego dzwonka, ksiki znikay ze stow, dziewczta chwytay za przygotowane szycie czy reperacje, chopcy z wiadrami w rkach wanie" wychodzili po wgiel do piwnicy czy pochyleni nad szachownic udawali zaciekych graczy. Byo przy tym duo szumu i zabawy tylko nieliczni przeywali takie chwile na serio. To ci, ktrzy mieli za sob przeycia wojenne i zetknli si z brutalnoci Niemcw. Czasem nieszczcie przechodzio bardzo blisko. Danusia Paryswna bya wanie na lekcjach, gdy Gestapo szukao jej ojca i brata. Kiedy wrcia, zastaa mieszkanie zapiecztowane: nie miaa ju ani domu, ani rodziny: zamiast ojca i brata zabrano do Owicimia matk i siostr. Komplety tajnego nauczania, pani profesorka i koleanki miay jej zastpi niemal do koca wojny cae zburzone ycie rodzinne. Zdarzao si, e komplet przestawa nagle istnie. Sprawa bya zbyt ryzykowna, trzeba byo zaciera lady. Jednake nie odstraszao to innych. O kadej niemal porze dnia mona byo w skromnym mieszkaniu na poddaszu zasta Pani Profesork Barbar Zawadzk pochylon nad zeszytami, wyjaniajc niestrudzenie prawa fizyki czy twierdzenia matematyczne. Dzi jeszcze widz jasne w wietle lampy nad stoem twarze J e j uczniw, z ktrych wielu doprowadzia ju w Polsce Ludowej do matury: Zosia Rudzka, Marysia Czerska, Baka Goibion, Zbyszek Dembicki, bracia Uchnatowie i inni. Prawdziw wszechnic" tajnego nauczania w Sosnowcu byo mieszkanie Pastwa Polaskich. Obonie chory od kilku lat by mgr Zdzisaw Polaski dusz t a j n e j szkoy". J a k o nieuleczalnie chory, przywizany do ka, sprawie nauczania powici si bez reszty. Tote osign wielkie wyniki, uznanie i szacunek rodzicw, mio i uwielbienie uczniw. Ile dziewczt i chopcw zawdziczao Panu Polaskiemu ukoczenie szkoy redniej! Nawet najgorszych wisusw umia okiezna, nie mona byo nie uczy si. wietny pedagog, wnikliwy psycholog umia znale drog do duszy dziecka, poruszy, wstrzsn i ukaza nauk jako najwysze dobro. Wpyw P a n a Polaskiego siga daleko poza czas trwania t a j n e j szkoy. Wielu uczniw w latach 19451948 co n a j m n i e j raz w tygodniu odwiedzao kochanego nauczyciela, ktry w ten sposb mg dalej wywiera wpyw n a rodzaj zainteresowa, na samoksztacenie i dorabianie si wasnej postawy yciowej. Poprzez uczniw trafiali do mgr Polaskiego nauczyciele pracujcy w nowych warunkach polskiej szkoy, ju po wojnie. Ile cennych wskazwek, ile zapau i inwencji mona byo zaczerpn w rozmowie z tym niezwykym czowiekiem! 24

Idea tajnego nauczania staa si tak oczywista, e gdziekolwiek tylko znalaz si czowiek majcy jakie takie przygotowanie zaraz skupiay si koo niego dzieci czy starsza modzie i rozpoczynao si t a j n e nauczanie. Tak samo dziao si w Rabsztynie, miejscowoci pooonej na granicy Reichu i General Gouvernement. Od 1942 r. byo t a m kilka kompletw, prowadzcy je podzielili si wedug specjalizacji: mgr Grdecka uczya przedmiotw przyrodniczych, niej podpisana humanistycznych. Grupa dzieci (Ewa Grdecka, Andrzej Kowalski, Jerzy Ufnalewski, Andrzej Zajc), ktra w tych kompletach zaczynaa nauk od 1-szej klasy gimnazjalnej, dzi bez w y j t k u ma za sob wysze studia i nierzadko odpowiedzialne stanowiska spoeczne. Uczyo si w tych wiejskich warunkach bez adnych pomocy szkolnych. Stare wydanie Literatury Niepodlegej Polski Ignacego Chrzanowskiego byo podstaw nauki literatury staropolskiej ze wzgldu na zamieszczone w wyborze teksty. Prawdziwym skarbem byy ksieczki obu serii Biblioteki Narodowej. Chodzio si na te lekcje do maego domu pod lasem, czasem przez pola na przeaj, u k r y w a j c przed celnikami zeszyty i ksiki; opat za n a u k w wymiarze 18 g. w tygodniu stanowio 1/2 kg masa na miesic lub 1 1/2 1 mleka dziennie. Najwysz nagrod za dobr nauk bya przywieziona z Sosnowca ksika, z t r u d e m wydarta z zabezpieczonej w skrzyniach biblioteki gdzie w czyjej piwnicy zdeponowanej. Sienkiewicz, Prus, Reymont i eromski, Asnyk, Kasprowicz, Staff byli rozchwytywani jako nowoci" bezkonkurencyjne. Ale najwiksz poczytnoci cieszy si Leksykon Trzaski i Ewerta. Stoi przede mn, jakby to byo dzi, Zbyszek Siniarski (dzi lekarz dentysta w Kluczach k-Olkusza) i wycigajc u k r y t e pod burk tomisko mwi: To najcudniejsza ksika, teraz ju wszystko mog wiedzie: co znaczy ekslibris i ekstrawagancja, i formizm i leukemia i... wszystko". Myli si Zbyszek choby na pami opanowa leksykon nie wiedzia, e wszystko" nie mieci si w adnej ksidze. Nie wiedzia te, e w tamto rano reprezentowa przede mn modzie caej Polski, modzie, ktra chciaa si uczy.

JADWIGA

PERZANOWSKA-WICICKA

CZAS GROZY

Rok 1939. Wojenna zawierucha wstrzsa wiatem. Niemcy hitlerowskie id naprzd, siejc wok siebie poog i zniszczenie. Wprawdzie Sosnowiec nie ucierpia jako miasto, ale faszyzm rozpostar nad nim swoje czarne skrzyda, zadajc ciosy moralne. Wyrywali spord nas jednostki najlepsze, najbardziej wartociowe, aby inne mniej odporne sparaliowa strachem terroru. Wychowanki naszej szkoy, w ktre w p a j a n o ideay umiowania Ojczyzny, godno i poszanowanie czowieka stany w pierwszej linii do walki z najedc. Nie przeraay ich aresztowania, nie zaamyway si w czasie przesucha w gestapo, ani w wizieniach, a jak trzeba byo, skaday swe ycie w ofierze na otarzu Ojczyzny. Dlatego te w dniu dzisiejszym chciaabym wspomnie imiennie te, o ktrych mi wiadomo i zoy hod tym wszystkim koleankom, ktre swoj postaw i czynem udowodniy, e ideay wszczepione w modoci, potrafi wcieli w ycie. Z pomidzy nielicznych, ktre przetrway groz obozw koncentracyjnych wiem, e s wrd nas kol. kol. Elbieta Zbiegniewska-Stanikowa i Anna Truszkowska-Kuliniczowa. Kol. Elbieta zostaa w zimie 1943 roku wywieziona wraz z mem i matk. M jej czynny w konspiracji technik organizacyjny Kom. P. P. R. zosta po 6 tygodniach stracony w Katowicach, ona za wraz z matk zwiedzia" kolejno trzy obozy pracy (Benschau, Katscher, Altenberg), skd dopiero 15 kwietnia 1945 roku oswobodzona przez aliantw powrcia do Zagbia wraz z transportem 100 kobiet przyczonych do transportu winiw rosyjskich. Kol. Anna Truszkowska-Kuliniczowa przebywaa prawie od pocztku okupacji do koca w Ravensbrueck, gdzie swoj postaw agodzia okruciestwa obozu koncentracyjnego wrd wspwiniarek, podnosia je na duchu, pomagaa przetrwa Z pieka tego zostaa w y r w a n a dopiero przez Szwedzki Czerwony Krzy. 26

Jadwiga

Maziarska

Krakw.

W gbi

wiata''.

Niestety duga jest lista tych, ktrym nie byo dane doczeka wolnoci, i tak: 1. Prof. Anna Jodowska pada ofiar reimu hitlerowskiego w Kielcach, w przededniu wyzwolenia. 2. Ks. Pref. Maksymilian Binkiewicz zgin w Dachau. 3. Kol. Wanda Uicruewska cita w Mysowicach. 4. Kol. Zofia Kalabiska-Engelking zgina w czasie Powstania Warszawskiego. 27 Pi , i Hu lyiL -

5. Kol. Faryaszewska zgina w czasie Powstania Warszawskiego. 6. Kol. Lilka Fortunko rozstrzelana. 7. Kol. Danuta Faliska zagina w czasie Powstania Warszawskiego. 8. Kol. Anna Gsiewska zagina w czasie Powstania Warszawskiego. 9. Kol. Wanda Guertler rozstrzelana. 10. Kol. Irena Klassa zamordowana w Owicimiu. 11. Kol. Anna Stefanowska polega jako czniczka w Powstaniu. Spord wielu nieyjcych koleanek, staj mi przed oczyma dwa charakterystyczne typy, zdawaoby si kracowo odmienne, Tereska Burdziska i Marysia Krause. Tereska, maa ruchliwa bruneteczka, o ywych, inteligentnych czarnych oczach, tryskajca niefrasobliwym humorem, ulubienica koleanek tak modszych, jak starszych, gdy przyszo ycie odda dla sprawy nie zaamaa si podczas ledztwa mimo torturowania. Posza na szafot z godnoci Polki. Zostaa cita w Katowicach. Marysia Krause upostaciowanie Artemidy wysoka, adna blondynka, o duych niebieskich oczach, zagadkowym umiechu, z zadartym dowcipnie maym noskiem, nadajcym jej wyraz filuternoci i zaciekawienia. Obraz polskiej dziewczyny, w ktrej Niemcy chcieli widze swoj Graetchen, obiecujc J e j rodzinie wielke korzyci za cen przyjcia volkslisty". Nikt z J e j najbliszych si nie ugi, adne szykany nie wyrway polskoci. By to jedyny bodaje wypadek w Sosnowcu, e podczas rewizji raniono miertelnie nasz bohatersk koleank. Nie zaznaa spokoju nawet w szpitalu, gdzie j odwieli gestapowcy i tam j jeszcze mczyli, chcc wydoby zeznania. Niczego nie osignli. > Marychna umara w strasznych cierpieniach w 8 godzin po aresztowaniu, nie wydobywszy z siebie nic, prcz sw: Jestem Polk i ni pozostan". W tym samym dniu aresztowano jej rodzicw, stracono ich w obozie.
* * *

Wszystkie Koleanki, ktre posiadaj jakiekolwiek dane z martyrologii profesorw i wychowanek naszej Szkoy, pfoszone s o zgaszanie informacji w czasie obrad Zjazdowych na pimie.

MARIA

KLIMAS-BAHUTOWA

PRZYGODA NA GRNYM LSKU


Wszystkim Koleankom z mojej Szkoy

Przed paru laty skusia mnie historia wcigna mi w ciekaw wczg, cierpliw i pracowit, ale pen osobliwych przygd, z ktrych urosa dua powie. Zaczo si, jak zwykle, od drobiazgu: zetknam si w lekturze z biografi Niemca, ktry przed stu trzydziestu laty trafi na Grny lsk, do tarnogrskiej kopalni, biedny, prawie bosy, a wyrs na magnata z olbrzymim majtkiem, potnymi wpywam i szlacheckim tytuem za wszystkie zasugi, jakie zoy wobec swojego krla i sprawy pruskiej na naszej ziemi. Fortun t e j miary urodzio si t u t a j w czasach budowy wielkiego przemysu sporo, t a j n y rozkaz ministra hr. Redena torowa im drog, zanim mj bohater przywdrowa do Tarnowskich Gr. Ale w jego karierze mocn rol odegraa take kobieta, duo od niego starsza, bogata. I powiedzmy od razu pikna, nazywano j Kwiatem lska". Urodzia si w Czeladzi, bya on wrocawskiego kupca, ktry osiad w odkupionych od jej rodzicw Miechowicach, dzisiejszej dzielnicy Bytomia. Cherchez la femme umiechniecie si? Oczywicie. Romans z yczliw dla modego sztygara on waciciela kopalni, maestwo z bogat wdow... Znane, ludzkie, powszednie? Naturalnie. Patrzyam na portert przyszego bohatera m o j e j powieci opinia pruska wystawia m u pomnik za budow niemieckiej potgi na naszej ziemi, na mojej ziemi... Obejrzaam portret kobiely, ktra oddaa mu serce i majtek, a wic decydujco popara jogo drog i co znacznie waniejsze prusk sprawi; n.i Grnym lsku. Dosy wiedziaam o lsku, aby zrozutnicc znat zenie tych faktw, za mao, aby podj ciar t.zw. pisarski.).<> /.mierzenia. Gdzie, w do mglistej mojej przyszoci wi( 1/i.ilam miejsce na t powie o zoonej, t r u d n e j problematyce Kiedy? W moich warunkach zdrowiej, gdy nie planuj zby konkretnie. Zdarzyo mi i < e zaartowaam wrd kolegw: trafiam na prawie gotowy konspekt do historycznej lskiej powieci. I zdarzyo ;.ie .-o |>vl w rd nich pniejszy redaktor lskiego wydawnictw.1 I" \ pomnia mi, gdy ju nawiza kontakty 29

B. Krasnodbska-Gardowska.

witek"

wydawnicze z wikszoci moich kolegw, o t e j rozmowie. Powiedzia: Napisz dla nas t powie. Podpisz z nami umow. Ksik w y d a m y piknie". To naprawd porzdny czowiek i porzdny kolega, ale nie decydowaam si pisaam jeszcze Przedmiecie". Sign po celny argument, zaapelowa do mojego lskiego patriotyzmu". Tak doszo do umowy. Przygody zaczy si pniej, na tej drodze, ktr nazywamy zbieraniem materiau, studiowaniem, analiz, kiedy rodzi si, ronie, dojrzewa artystyczna koncepcja. Nie twierdz, e wszystko, co w rezultacie m o j e j pracy opowiedziaam, byo wanie tak, jak ja to zobaczyam, kiedy zanurzyam si w gbiny XIX wieku. Zanim jednak wybraam 30

si na miechowicki zamek, zawaram rne znajomoci, bardzo szerokie i to take mog wyjawi rnojzyczne. Spotykaam ciekawych ludzi i ciekawe sprawy, ale prawda, mimo cierpliwych poszukiwa, ksztatowaa si trudno, obraz wiata powstawa powoli i opornie z okruszyn, jakimi dzielili si ze mn wspczeni i dawno ju nie yjcy, a rozwin si, peen ycia, ktre mi wcigno. Wtedy weszam tam. Na dugo. Kariera Franza von Winckler, pana na Miechowicach, waciciela Katowic, kopal, hut, pl i lasw na lsku? Wielki rozdzia z ycia kobiety, ktra mi take zainteresowaa, ostatnia mio Marii z Domesw, potny dar, zoony w rce modego mczyzny na jego w y p r a w po zote runo? To duo, ale nie wszystko, czym si zajam po drodze przez blisko trzydzieci lat XIX wieku. Byam na wsi, kiedy cholera zabijaa ludzi, ktrzy yli w ndzy przez lata, gdy rosy kariery protegowanych w imieniu krla. Po starym Bytomiu oprowadza mi sdziwy kupiec, ktry pamita i zapisa lata 18461848, swoje dziecistwo w tym miecie o bogatych polskich tradycjach patriotycznych. Byam na bytomskim r y n k u w marcu 1848 roku, gdy grnicy upomnieli si o polskie sowo w szkole. Byo mi ciko, gdy konie pruskich uanw stratoway jednego z moich bohaterw. Odwiedziam potnego Godul w jego czarnym domku", ktry do dzi stoi w Rudzie lskiej, poznaam Johna of Baildon i jego on, z domu Gally, gliwiczank, zaprzyjaniam si z Teodorem Kalyde, berliskim rzebiarzem z Krlewskiej Huty,, i z jego siostr, Alwin, pierwsz on Wincklera. Pon u r y 'Grundmann, prawa rka Wincklera w sprawach olbrzymiego m a j t k u , podyktowa mi zgodnie z prawd, ale chyba wbrew swojej intencji niejedn stron z historii germanizacji na lsku. Otworzyam dla eksmarkietanki napoleoskiej armii, sprytnej madame Kurczabus, gospod Pod fartuszkiem" w zacisznej uliczce opodal bytomskiego r y n k u i w tej gospodzie, ktrej nie byo, u madame, ktr wymyliam, wypiabym chtnie razem z jej gomi zdrowie naszych powstacw w listopadzie 1830 roku. W tumie ludzi, otaczajcym mi do dzi, na zawsze dla mnie ywym, bliscy mi byli zawsze ci, ktrym zleciam polskie sprawy. Ale i wrd przybyszw na Grnym lsku z tamtych czasw znalazam wartociowych ludzi. Nie potrafi ludzi pitnowa za metryk lub jzyk, ktrym mwi. Tym bardziej, e to postacie, z ktrymi przeyam rne ciekawe rzeczy. Bez wzgldu na to, co o tym pomylicie, licz to sobie na plus. 31

Czasem wyjedaam ze lska. Z Mari Winckler, gdy y j e j pierwszy m, do Parya w czasie Rewolucji Lipcowej, kiedy studenci politechniki budowali z robtnikami barykady. Byam przed ratuszem, gdy stary Lafayette, owinity trjkolorow szarf, ucaowa Ludwika Filipa w oba policzki i w ten sposb mianowa go krlem. Towarzyszyam Wincklerowi w drodze do Berlina i w Karkonosze, do Anglii i do Styrii, nad rzek Acho i j e j dwa pikne wodospady w Gastein, wreszcie przez Austri i Wochy do Adelsberg, na wycieczk do sawnych od staroytnoci grot, gdzie nagle zmar. To byy odwane podre nie tylko dlatego, e odbywaam je najczciej romantyczn y m dyliansem, w ktrym obywatel drugiej poowy XX wieku czuje si przecie obco. Musiaam si uzbroi w odwag, ryzyk u j c w m o j e j powieci podre, do ktrych nie byam przygotowana przez t. zw. autopsj. Odrobina wyobrani w bagau jaki zebraam na moj drog, moga si okaza zawodna. Nie moja wina. Ostatnie sowo powieci nie zawsze znaczy, e autor uwaa prac za skoczon. Przepisuj, a to oznacza take ostatni redakcj. Zawsze p r a c u j dugo. Dzieci, dom, redakcja, literatura troch sporo na jedn kobiet. Tym bardziej cieszy mi kady utwr, ktry udwign do koca. Tej radoci nie moe mi zepsu opinia biegych w krytyce, gdy zaczn bada n a j czciej bez narzdzi i way wartoci, ktrych sami tworzy nie umiej. Zawsze jednak, ile razy si dowiaduj, e moja ksika yje wrd czytelnikw, e zdobya sobie sympatykw czy przyjaci, interesuje mi kady sd, bez wzgldu na to, ile w nim yczliwego uznania, a ile pretensji wszystkie s cenne, bo pochodz od waciwego adresata. Publikowaam ju w prasie f r a g m e n t y powieci, o ktrej wanie opowiedziaam najbardziej wzruszajcym dowodem zainteresowania by list od nieznajomej pielgniarki. Jeli to, co nazwaam moj przygod na Grnym lsku, bdzie dla wszystkich, ktrzy j ze m n w lekturze przeyj, spojrzeniem w rne warstwy naszej historii, opac mi si wszystkie t r u d y wyprawy w XIX wiek. Nauczyam si sama duo przez cay ten czas, a cigle jeszcze lubi si uczy.