You are on page 1of 100

1

AGATHA CHRISTIE

MORDERSTWO W ORIENT EXPRESSIE TUMACZYA ANNA WINIEWSKAWALCZYK TYTU ORYGINAU: MURDER IN ORIENT EXPRESS Dla M.E.L.M. Arpachiya, 1933 I FAKTY ROZDZIA PIERWSZY ZNAMIENITY PASAER TAURUS EXPRESSU Pita, zimowy ranek w Syrii, Przy peronie dworca w Aleppo stoi pocig szumnie okrelany w przewodnikach kolejowych jako Taurus Express. W jego skad wchodz kuchnia i wagon restauracyjny, wagon sypialny i dwa wagony linii lokalnych. Przy stopniach prowadzcych do wagonu sypialnego sta mody Francuz, olniewajcy w mundurze porucznika armii. Rozmawia z niskim mczyzn, opatulonym po uszy, tak e wida mu byo jedynie zaczerwieniony czubek nosa i dwa szpice podwinitych do gry wsw. Panowa siarczysty mrz, tote wyprawianie w podr owego nieduego, dystyngowanego przybysza wydawao si zadaniem nie do pozazdroszczenia. Lecz porucznik Dubosc wypenia je mnie. Z jego warg spyway okrge zdania wypowiadane w wykwintnej francuszczynie. Nie, eby dokadnie orientowa si w tym, co si ostatnio wydarzyo. Oczywicie, jak zwykle przy takich okazjach, szerzyy si plotki. Genera jego genera mia coraz gorszy humor. I wtedy zjawi si ten nieznajomy. Belg, ale wygldao na to, e przyby a z Anglii. A potem min tydzie tydzie niezwykego napicia. I zaszy pewne wypadki. Jeden z bardzo wybitnych oficerw popeni samobjstwo, inny poda si do dymisji. Anulowano niektre obostrzenia regulaminu wojskowego. Genera za ten sam genera porucznika Dubosca nagle odmodnia o cae dziesi lat. Dubosc podsucha przypadkiem fragment rozmowy midzy generaem a tajemniczym przybyszem. Ocalie nas, mon cher mwi wzruszony genera, a jego siwe, sumiaste wsy drgay w takt wypowiadanych sw. Ocalie honor Francji i zapobiege przelewowi krwi! Jake mog wyrazi swoj wdziczno, e pospieszye na moje wezwanie? Przeby taki szmat drogi Na co nieznajomy (mieni si monsieur Herkules Poirot) zrewanowa si stosown replik, w ktrej midzy innymi znalazo si i takie zdanie: Ale jake ja mgbym zapomnie, e ty kiedy ocalie mi ycie! Z kolei genera znalaz waciwe sowa. Wypiera si jakichkolwiek zasug z przeszoci, natomiast coraz gorcej prawi o Francji, Belgii, chwale, honorze i tym podobnych sprawach, a wreszcie obaj mczyni ucisnli si serdecznie i na tym zakoczyo si wzajemne komplementowanie. Poniewa tyle tylko dowiedzia si porucznik Dubosc, cae wydarzenie byo dla niego owiane mg tajemnicy. Natomiast fakt, e jemu wanie powierzono misj odprowadzenia monsieur Poirota na Taurus Express i e wypenia ten obowizek gorliwie i z zapaem, wry modemu oficerowi jak najlepsz karier w przyszoci. No to dzisiaj mamy niedziel zauway porucznik Dubosc. Nazajutrz, w poniedziaek wieczorem, ju si znajdzie pan w Stambule. Nie pierwszy raz wypowiedzia t kwesti. Konwersacja na peronie, tu przed odjazdem pocigu, z natury swojej sprowadza si zazwyczaj do powtrek. Ot wanie zgodzi si monsieur Poirot. I, jak sdz, zamierza pan kilka dni pozosta w tym miecie? Mais oui. Nigdy dotd nie bawiem w Stambule. Szkoda by wic byo potraktowa to miasto jedynie jako przystanek w podry. Comme a

2
pstrykniciem palcw zilustrowa swoje sowa. Nic pilnego mnie nie goni. Tote spdz tam kilka dni jako turysta. La Saint Sophie jest niezwykle pikna owiadczy porucznik Dubosc, ktry jej nigdy nie widzia. Przez peron przelecia podmuch mronego wichru. Obaj mczyni zadreli z zimna. Porucznik Dubosc ktem oka zdoa spojrze na zegarek. Za pi pita jeszcze tylko pi minut! Zaniepokojony, e tamten spostrzeg jego gest, pospiesznie zacz mwi: O tej porze roku podruje niewiele osb popatrzy w gr na okna wagonu sypialnego. Ot to zgodzi si monsieur Poirot. Miejmy nadziej, e w grach Taurus nie zapie was nieyca A bywa tak? Owszem, zdarza si. Ale w tym roku jeszcze jej nie byo. No to miejmy t nadziej powiedzia monsieur Poirot. Cho prognozy pogody z Parya nie s pomylne. Wyjtkowo niepomylne. Na Bakanach obfity nieg. Z tego, co syszaem, take i w Niemczech. Eh bien odezwa si czym prdzej porucznik Dubosc, przeczuwajc z obaw, e za chwil znowu zapadnie milczenie. Jutro wieczorem, o sidmej czterdzieci, ju pan bdzie w Konstantynopolu. Rzeczywicie potwierdzi monsieur Poirot, po czym w desperacji doda: La Saint Sophie, syszaem, e jest bardzo pikna. Mam wraenie, e jest wspaniaa. Ponad ich gowami, w oknie jednego z przedziaw wagonu sypialnego uniosa si roleta. Pojawia si twarz modej kobiety. Mary Debenham, odkd w ubiegy czwartek wyruszya z Bagdadu, niewiele zaznaa snu. Ani w pocigu do Kirkuku, ani w zajedzie w Mosul, ani minionej nocy w tyme pocigu nie wyspaa si naleycie. A teraz, znuona bezsennym leeniem w gorcej duchocie przegrzanego przedziau, wstaa, by popatrze przez okno. Najprawdopodobniej to Aleppo. Oczywicie, nic ciekawego. Jedynie dugi, skpo owietlony peron. Skd dobiegay odgosy wrzaskliwej, gwatownej arabskiej ktni. Pod oknem rozmawiao po francusku dwch mczyzn. Jeden z nich to oficer francuski. Ten drugi to niepozorny czowieczek z ogromnym wsiskiem. Umiechna si blado. Jeszcze nigdy w yciu nie widziaa kogo tak szczelnie opatulonego. Na dworze musi by bardzo zimno. To dlatego tak straszliwie przegrzewaj pocig. Usiowaa szerzej uchyli okno, ale ani drgno. Do rozmawiajcych mczyzn podszed konduktor Wagon Lit. Powiadomi ich, e pocig za chwil rusza. Tak wic lepiej bdzie, jak monsieur ju wsidzie. May czowieczek zdj kapelusz. Przecie jego gowa ksztatem przypomina jajo! Mary Debenham, mimo strapie zaprztajcych jej gow, rozemiaa si. Zabawny czowieczek. Jeden z tych, ktrych nikt nigdy nie traktuje serio. Porucznik Dubosc wygasza mow poegnaln. Uoy j sobie zawczasu i zachowa na ostatni chwil. Bya niezwykle kwiecista i wytworna. Nie dajc si zdystansowa, monsieur Poirot odpaci mu w podobny sposb. En voiture, monsieur odezwa si konduktor Wagon Lit. Z nieskrywanym ociganiem monsieur Poirot wszed po schodach do pocigu. Za nim konduktor. Poirot pomacha doni. Porucznik Dubosc zasalutowa. Pocig z przeraliwym zgrzytem ruszy powoli w dalsz drog. Enfin! mrukn monsieur Herkules Poirot. Brrr zatrzs si porucznik Dubosc, uwiadamiajc sobie dotkliwie, jak bardzo przemarz Voil?, monsieur konduktor teatralnym gestem zademonstrowa Poirotowi doskonay wygld przedziau sypialnego oraz gustowne rozmieszczenie bagau. A t ma walizeczk, monsieur, postawiem o, tutaj. Wymownie wycignita do nie pozostawiaa adnych wtpliwoci. Herkules Poirot umieci na niej zoony banknot. Merci, monsieur konduktor nabra energii i przybra urzdowy ton. Ja mam bilety monsieur. Poprosz take o pana paszport. Jak rozumiem, monsieur w Stambule robi sobie przerw w podry.

3
Monsieur Poirot przytakn. Przypuszczam, e nie ma zbyt wielu podrnych? zapyta. Nie, monsieur. Mam jeszcze tylko dwjk pasaerw, oboje to Anglicy. Pukownik z Indii i moda dama z Bagdadu. Czy monsieur yczy sobie czego jeszcze? Monsieur yczy sobie maej butelki wody mineralnej Perriera. Pita nad ranem to niezrczna pora na zaczynanie podry. Do witu cae dwie godziny. wiadomy, i tej i nocy nie otrzyma swojej porcji snu, i zadowolony z wypenionej z powodzeniem delikatnej misji, Poirot zwin si w kbek w kcie i zasn. Gdy si obudzi, byo wp do dziesitej, zrobi wic wypad prosto do wagonu restauracyjnego w poszukiwaniu gorcej kawy. Akurat przebywao tam tylko jedno z dwjki pasaerw, bez wtpienia moda angielska dama, o ktrej wspomina konduktor. Bya wysoka, szczupa, ciemnowosa, miaa moe dwadziecia osiem lat. Sposb, w jaki spoywaa niadanie, demonstrowa jej chodn pewno siebie, a to, jak wezwaa kelnera, by dola jej kawy, zdradzao obycie w wiecie i dowiadczenie w podrach. Ubrana bya w ciemn sukienk podrn z cienkiego materiau, znakomicie nadajc si do przegrzanego pocigu. Monsieur Poirot, nie majc nic lepszego do roboty, zabawia si dyskretnym obserwowaniem pasaerki. Uzna, e naleaa do tych modych kobiet, ktre bez najmniejszych trudnoci potrafi o siebie zadba, niezalenie od tego, gdzie si znajd. Bya zrwnowaona i kompetentna. Spodobaa mu si surowa regularno rysw jej twarzy i delikatna, blada cera. A take uoone w eleganckie fale lnice czarne wosy i oczy szare, chodne i jakby nieobecne. Jednake w mniemaniu Poirota bya nieco zbyt kompetentna, by mona j byo zaliczy do tego typu kobiet, ktre okrela jako jolie femme. W tej chwili do wagonu restauracyjnego wszed drugi pasaer. Wysoki mczyzna midzy czterdziestk a pidziesitk, o szczupej sylwetce, opalony, lekko posiwiay na skroniach. Pukownik z Indii powiedzia do siebie Poirot. Nowo przybyy ukoni si dziewczynie. Dzie dobry, panno Debenham. Dzie dobry, pukowniku Arbuthnot. Pukownik stan naprzeciwko niej z doni opart o krzeseko. Czy pani pozwoli? spyta. Oczywicie. Prosz siada. C, pani rozumie, e niadanie nie zawsze nastraja do pogawdki. Mam nadziej. Ale mimo to ja nie gryz. Pukownik usiad. Boy! zawoa rozkazujcym tonem. Zamwi jajka i kaw. Przez chwil jego wzrok zatrzyma si na Herkulesie Poirocie, lecz zaraz obojtnie przesun si dalej. Poirot, ktry potrafi nieomylnie czyta w mylach Anglikw, wiedzia, e tamten mrukn do siebie: To tylko jaki przeklty cudzoziemiec. Wierna swojemu narodowemu temperamentowi para Anglikw nie bya zbyt rozmowna. Wymienili midzy sob kilka zdawkowych uwag i niebawem dziewczyna wstaa i posza do swojego przedziau. W porze lunchu ponownie usiedli przy jednym stoliku. I tym razem oboje cakowicie zignorowali obecno trzeciego pasaera. Wiedli bardziej oywion ni przy niadaniu pogawdk. Pukownik Arbuthnot opowiada o Pendabie i od czasu do czasu zadawa dziewczynie jakie pytania o Bagdad, gdzie, jak si okazao, pracowaa jako guwernantka. W trakcie rozmowy odkryli, e maj kilku wsplnych znajomych, co natychmiast sprawio, i stali si mniej sztywni. Gawdzili o starym Tommym Kimtam i Jerrym Jakimtam. Pukownik dopytywa si, czy dziewczyna jedzie prosto do Anglii, czy te zatrzyma si w Stambule. Nie, jad tam bezporednio. Czy to nie szkoda? Przebyam ju t tras dwa lata temu i wtedy w Stambule zabawiam trzy dni.

4
Ach, tak. No c, musz wobec tego wyzna, i jestem niezwykle rad, e jedzie pani wprost do Anglii, gdy ja take mam taki zamiar. Niezgrabnie, sztywno skoni si, przy czym si lekko zarumieni. Nasz pukownik ma romantyczn dusz pomyla rozbawiony Herkules Poirot. Podr pocigiem jest rwnie niebezpieczna jak rejs statkiem! Panna Debenham odpowiedziaa z chodn uprzejmoci, e bdzie jej bardzo milo. Miaa nieco peszcy sposb bycia. Herkules Poirot zauway, e pukownik odprowadzi j do przedziau. Wkrtce za oknami pocigu ukazay si wspaniae krajobrazy Taurusu. Kiedy mijali lece w dole Wrota Cilician, stojca w korytarzu tu obok pukownika Arbuthnota dziewczyna niespodziewanie westchna. Poirot, ktry znajdowa si w pobliu, usysza jej szept: Jak tu piknie! Chciaabym jakebym chciaa Tak? Tak chciaabym mc si tym cieszy! Arbuthnot milcza. Tylko kwadratowy zarys jego podbrdka przybra jakby twardszy i bardziej zacity wyraz. Jak mi Bg miy, dabym dusz, aby ty nie bya w to wmieszana! powiedzia po chwili. Pst ciszej, prosz. Och! Wszystko w porzdku. Odrobin zniecierpliwionym spojrzeniem obrzuci Poirota. Potem mwi dalej: Ale mnie nie podoba si to, e pani pracuje jako guwernantka, zmuszona biec na kade skinienie tyraskich matek i ich rozpuszczonych bachorw. Rozemiaa si, w jej miechu dao si zauway jakby cie nieopanowania. Och! Prosz przesta myle w ten sposb. Poniewierana guwernantka to tylko wyolbrzymiony mit. Mog zapewni, e s tacy rodzice, ktrym nogi si trzs wanie na mj widok. Nie powiedzieli ju nic wicej. Moe Arbuthnot zawstydzi si swojego wybuchu. Byem wiadkiem dziwnej, maej komedyjki powiedzia do siebie w zamyleniu Poirot. Przypomnia sobie to spostrzeenie w przyszoci. Do stacji Konya dotarli tej samej nocy o wp do jedenastej. Dwjka angielskich pasaerw wysiada, by rozprostowa nogi. Spacerowali tam i z powrotem po onieonym peronie. Monsieur Poirot zadowoli si obserwowaniem przez zamknite okno rojnej krztaniny na dworcu. Jednake po upywie jakich dziesiciu minut uzna, i mimo wszystko haust wieego powietrza moe mu dobrze zrobi. Przygotowa si wic starannie, owin w liczne okrycia i szale oraz zabezpieczy eleganckie obuwie wsuwajc kalosze. Tak uzbrojony zszed na peron i, idc wzdu niego, zawdrowa a za lokomotyw. Gosy zdradziy mu, do kogo nale dwie niewyrane sylwetki stojce w cieniu wagonu bagaowego. Mwi Arbuthnot. Mary Dziewczyna przerwaa mu. Nie teraz. Nie teraz. Kiedy ju bdzie po wszystkim Kiedy to bdzie ju poza nami wtedy Monsieur Poirot dyskretnie si wycofa. By zdumiony. Ledwie poznawa ten zwykle chodny, opanowany gos panny Debenham. Zadziwiajce mrukn do siebie. Nazajutrz zastanawia si, czy tamci przypadkiem si nie pornili. Tak niewiele ze sob rozmawiali. Pomyla, e dziewczyna wyglda na stroskan. Pod jej oczami pojawiy si gbokie cienie. Okoo wp do trzeciej po poudniu pocig zatrzyma si. Z okien wyjrzay gowy podrnych. Niewielka grupka mczyzn skupia si z jednej strony toru, pochylajc si i wskazujc co pod wagonem restauracyjnym. Poirot wychyli si i zagadn przechodzcego obok konduktora Wagon Lit. Ten powiedzia par sw i Poirot cofn gow. Odwrci si i omal nie wpad na Mary Debenham, ktra staa tu za nim. Co si dzieje? spytaa, jakby zadyszana, po francusku. Dlaczego stoimy?

5
Nic takiego, mademoiselle. Co si zapalio pod wagonem restauracyjnym. Nic powanego. Ogie ju ugaszono. Teraz naprawiaj szkody. Nie ma najmniejszego niebezpieczestwa, zapewniam pani. Uczynia drobny, gwatowny gest, jakby sam pomys niebezpieczestwa odtrcaa jako co z istoty swej niewanego. Tak, tak, rozumiem. Ale chodzi o czas! Czas? Wanie, to spowoduje opnienie. Moliwe zgodzi si Poirot. Ale my nie moemy mie opnienia! Ten pocig ma dojecha o 6.55, a trzeba jeszcze przepyn Bosfor i na drugim brzegu zapa odchodzcy o dziewitej Simplon Orient Express. Gdyby si spni o godzin czy dwie, stracimy to poczenie. Owszem, moliwe zgodzi si Poirot. Popatrzy na ni zaciekawiony. Do, spoczywajca na porczy okna, nieznacznie draa, tak samo wargi. Czy to ma dla pani a takie znaczenie, mademoiselle? spyta. Tak. Tak, ma. Ja ja po prostu musz zapa tamten pocig. Odwrcia si i posza korytarzem do pukownika Arbuthnota. Denerwowaa si jednak niepotrzebnie. Po dziesiciu minutach pocig ruszy w dalsz drog. Na Haydapassar przyby spniony zaledwie o pi minut, nadrabiajc podczas jazdy stracony czas. Bosfor by wzburzony, tote monsieur Poirot niezbyt dobrze znis przepraw. Na promie rozdzielono go z jego towarzyszami podry i wicej ju ich nie widzia. Po przybyciu do mostu Galta uda si prosto do hotelu Tokatlian. ROZDZIA DRUGI W HOTELU TOKATLIAN W Tokatlian Herkules Poirot poprosi o pokj z azienk. Potem podszed do biurka recepcjonisty dowiedzie si, czy nie ma dla niego korespondencji. Czekay trzy listy i telegram. Na jego widok brwi Poirota uniosy si nieco w gr. Bya to bowiem niespodzianka. Jak zwykle starannie, bez popiechu, otworzy depesz. Ujrza dobitne, wyrane sowa: Spodziewany przez pana obrt w sprawie Kassnera nastpi szybciej prosz niezwocznie wraca. Voil? ce qui est embetant mrukn zirytowany Poirot. Zerkn na zegar. Musz wyjecha ju dzi wieczr wyjani recepcjonicie. O ktrej odchodzi Simplon Orient Express? O dziewitej, monsieur. Czy moe mi pan zarezerwowa przedzia sypialny? Z ca pewnoci, monsieur. O tej porze roku nie ma adnych trudnoci. Pocigi jed prawie puste. Pierwsza czy druga klasa? Pierwsza. Tres bien, monsieur. Dokd pan yczy sobie jecha? Do Londynu. Bien, monsieur. Wykupi panu bilet do Londynu i zamwi rezerwacj na przedzia w wagonie sypialnym StambuCalais. Poirot ponownie spojrza na zegar. Za dziesi sma. Czy zd zje obiad? Ale oczywicie, monsieur. May Belg skin gow. Pospieszy odwoa rezerwacj pokoju, potem przeszed hallem do restauracji. Kiedy skada zamwienie u kelnera, poczu na swoim ramieniu czyj do. Ach! Mon vieux! C za przyjemna niespodzianka! odezwa si za jego plecami czyj gos. Czowiek, ktry to mwi, by niskim, krpym, podstarzaym mczyzn, o wosach obcitych en brosse. Umiecha si wniebowzity. Poirot zerwa si na rwne nogi.

6
Monsieur Bouc. Monsieur Poirot. Monsieur Bouc by Belgiem, dyrektorem Compaigne Internationale des Wagon Lits, za jego znajomy to niegdysiejsza, sprzed wielu, wielu lat znakomito belgijskiej policji. Zawdrowae daleko od domu, mon cher zauway monsieur Bouc. Miaem ma robtk w Syrii. Ach! A teraz wracasz do domu. Kiedy? Dzi wieczr. Cudownie! Ja take. To znaczy, ja jad tylko do Lozanny, gdzie mam co nieco do zaatwienia. Jak sdz, wybrae Simplon Orient? Owszem. Poprosiem wanie, by zamwiono mi miejsce w wagonie sypialnym. Miaem szczer ochot zabawi tutaj kilka dni, lecz otrzymaem depesz wzywajc mnie do Anglii w pilnych interesach. Ach! westchn monsieur Bouc. Les affaires les affaires! Ale ty ty, mon vieux, dzisiejszymi czasy znalaze si na samym szczycie! No, moe odniosem kilka malekich sukcesw Herkules Poirot usiowa przybra skromn min, lecz z mizernym skutkiem. Bouc rozemia si. Zobaczymy si pniej powiedzia. Monsieur Poirot skupi si cakowicie na tym, by nie umoczy w zupie wsw. Gdy ju dopeni owego skomplikowanego zadania, w oczekiwaniu na nastpne danie rozejrza si dokoa. W restauracji siedziao moe z sze osb, a z owej szstki tylko dwch mczyzn przycigno uwag Herkulesa Poirota. Zajmowali stolik nie opodal. Modszy, sympatycznie wygldajcy, by bez wtpienia Amerykaninem. Jednake to nie na nim, a na jego towarzyszu skupi uwag may detektyw. By to mczyzna w wieku midzy szedziesitk a siedemdziesitk. Z pewnej odlegoci wydawa si by dobrotliwym filantropem. Jego nieznacznie ysiejca gowa, wypuke czoo, umiech odsaniajcy bardzo biae, sztuczne zby wszystko to przemawiao na rzecz dobrodusznego charakteru. Zaprzeczay temu jedynie jego oczy: mae, gboko osadzone i chytre. I co jeszcze. Kiedy mczyzna, wypowiadajc jak uwag, przebieg wzrokiem po sali, jego oczy przez chwil zatrzymay si na Poirocie. I wanie w tej sekundzie w jego spojrzeniu pojawia si dziwna wrogo i nienaturalne napicie. Zaraz te wsta. Zapa rachunek, Hector poleci. Mia nieco ochrypy glos. Brzmicy faszywie, mikko, gronie. Gdy Poirot w barze doczy do swojego przyjaciela Bouca, tamtych dwch wanie opuszczao hotel. Zniesiono ich baga. Modszy doglda tej operacji. Akurat otworzy przeszklone drzwi i powiedzia: Wszystko gotowe, panie Ratchett. Starszy mczyzna chrzkn z aprobat i wyszed. Eh bien! odezwa si Poirot. No i c mylisz o tej parze? Amerykanie stwierdzi monsieur Bouc. Bezsprzecznie Amerykanie. Ale ja pytaem, co sdzisz o ich charakterach? Ten modszy wydaje si cakiem sympatyczny. A drugi? Mwic prawd, mj przyjacielu, nie przygldaem mu si specjalnie. Wywar na mnie nieprzyjemne wraenie. A na tobie? Herkules Poirot, nim odpowiedzia, zastanowi si chwil. Kiedy mija mnie w restauracji rzek wreszcie doznaem osobliwego uczucia. Tak jakby mijao mnie dzikie zwierz. Okrutne, bezlitosne, bestia! Ma jednak, ponad wszelk wtpliwo, szacowny wygld. Prcisment! Jego ciao, ta klatka, jest w kadym calu godna szacunku. Ale spoza kraty wyziera dzika bestia. Masz bujn wyobrani, mon vieux orzek monsieur Bouc. Cakiem moliwe. Ale nie mog si pozby wraenia, e otarem si o zo. W postaci tego godnego dentelmena z Ameryki? Dokadnie w tej postaci.

7
No c stwierdzi rozbawiony monsieur Bouc. Moe by i tak. Na wiecie panoszy si tyle za. W lej wanie chwili otworzyy si drzwi i wszed recepcjonista kierujc si ku dwjce przyjaci. Mia zakopotan i przepraszajc ruin. Zdarzyo si co niesychanego, monsieur zwrci si do Poirota. W pierwszej klasie wagonu sypialnego nie ma ani jednego wolnego miejsca. Comment?! zawoa monsieur Bouc. O tej porze roku? Ach, to bez wtpienia jaki zjazd dziennikarzy politykw..? Nie wiem, sir odpowiedzia recepcjonista, zwracajc si do niego z szacunkiem. Ale to fakt. No c odezwa si do Poirota monsieur Bouc. Nie martw si, mj przyjacielu. Co na to zaradzimy. Zawsze jedzie wolny jeden przedzia, numer 16. Konduktor si tym zajmie. Umiechn si, zerkn na zegarek. Chodmy powiedzia. Czas ruszy w drog. Na dworcu monsieur Bouca z najwyszym uszanowaniem powita ubrany w brzowy uniform konduktor Wagon Lii. Dobry wieczr, monsieur. Zajmuje pan przedzia numer 1. Wezwa tragarzy, by przewieli baga do wagonu, na ktrym mosina tabliczka obwieszczaa cel jego przeznaczenia: ISTAMBUTRIESTCALAIS Syszaem, ze macie komplet? To wprost nie do wiary, monsieur. Wanie tego wieczoru cay wiat ruszy w podr! Mimo to musicie znale wolny przedzia dla lego lulaj oto dentelmena. To mj przyjaciel. Moe zaj numer 16. Ju jest zajty, monsieur. Co takiego?! Numer 16? Wymienili porozumiewawcze spojrzenia i konduktor umiechn si. By to wysoki mczyzna w rednim wieku i o ziemistej cerze. A jednak, monsieur. Jak panu mwiem: mamy komplet, wszystkie miejsca zajte. C to si wyprawia? dopytywa si zirytowany monsieur Bouc. Czy gdzie jest jaka konferencja? Zjazd? Nie, monsieur. Czysty przypadek. Traf chcia, e dzisiejsz noc wiele osb wybrao sobie na podr. Monsieur Bouc cmokn zmartwiony. W Belgradzie powiedzia zostanie doczony wagon sypialny z Aten. Rwnie pocig BukaresztPary. Tylko e my do Belgradu dojedziemy dopiero jutro rano. Problemem wic jest dzisiejsza noc. Czy i w drugiej klasie nie ma adnego wolnego ka? W drugiej klasie jest miejsce, monsieur. Wobec tego Ale to przedzia damski. Zajty ju przez pewn Niemk, pokojwk. L?, l?! C za niezrczna sytuacja stwierdzi monsieur Bouc. Nie kopocz si, przyjacielu odezwa si Poirot. Przyjdzie mi wic odby podr na siedzco w zwykym wagonie. Ale skd, za nic. Bouc znowu zwrci si do konduktora. A moe kto si jeszcze nie zgosi? Zgadza si potwierdzi konduktor. Nie pojawi si dotd jeden z pasaerw. Mwi wolno, z wahaniem w gosie. No prosz, dalej! To ko numer 7, druga klasa. Tamten dentelmen jeszcze nie przyszed, a ju za cztery dziewita. Kto to taki? Anglik konduktor sprawdzi na licie. Jaki pan Harris. Takie nazwisko to dobry omen ucieszy si Poirot. Czytaem Dickensa. Ten monsieur Harris w ogle nie przybdzie.

8
Prosz wnie baga monsieur do numeru 7 poleci Bouc. Jeeliby za ten jaki Harris nadcign, to prosz go poinformowa, e si spni. e tak dugo nie moemy przetrzymywa wolnej kuszetki. Ca spraw zaatwimy potem w ten czy w inny sposb. Co mnie obchodzi jaki tam monsieur Harris? Jak pan sobie yczy zgodzi si konduktor. I poinstruowa tragarza, dwigajcego baga Poirota, gdzie ma si skierowa. Potem odstpi na bok, wskazujc Poirotowi drog do wagonu. Tout ? fait au bout, monsieur! zawoa. Przedzia drugi od koca. Poirot przeciska si przez korytarz. By to proces nieco mudny, gdy wikszo podrnych staa przed swoimi przedziaami. Z regularnoci zegarka wygasza grzecznociowe pardon, a wreszcie dotar do wskazanego mu przedziau. W rodku, sigajc akurat ku miejscu przeznaczonemu na baga, sta wysoki, mody Amerykanin z hotelu Tokatlian. Na widok Poirota zmarszczy brwi. Prosz mi wybaczy odezwa si wydaje mi si jednak, e zasza tu jaka pomyka. Potem doda mozolnie po francusku: Je crois que vous avez un erreur. Poirot odpowiedzia mu po angielsku. Pan si nazywa Harris? Nie, moje nazwisko brzmi MacQueen, Ja Ale w tej chwili znad ramienia Poirota dobieg gos konduktora. Gos przepraszajcy, jakby bez tchu. W caym pocigu nie ma innego wolnego miejsca sypialnego, monsieur. Tak wic ten dentelmen musi je zaj. Mwic to podcign do gry okno na korytarzu i zacz wnosi baga Poirota. Poirot z niejakim rozbawieniem zwrci uwag na przepraszajcy ton jego gosu. Bez wtpienia obiecano mu solidny napiwek, jeeli zachowa ten przedzia do wycznego uytku modego pasaera. Jednake nawet najhojniejszy napiwek traci swoj moc, jeli w wagonie znalaz si dyrektor kompanii, ktry wyda polecenia. Konduktor opuci przedzia natychmiast po rozmieszczeniu walizek na siatkach. Voil?, monsieur powiedzia jeszcze. Wszystko gotowe. Pan zajmuje grne ko, numer 7. Za minut odjazd. I pospiesznie oddali si korytarzem. Poirot ponownie wkroczy do przedziau. Rzadko ogldane zjawisko zauway artobliwie. Konduktor Wagon Lit sam, osobicie lokuje baga! Co niesychanego! Wsppasaer umiechn si. Najwyraniej mina mu irytacja. Prawdopodobnie uzna, e do caego zagadnienia mona podej jedynie filozoficznie. Pocig jest niezwyczajnie przepeniony stwierdzi. Rozleg si gwizdek, odpowiedzia mu przecigy, melancholijny gwizd lokomotywy. Obaj mczyni wyszli na korytarz. Z peronu dobieg czyj okrzyk: En voiture! Ruszylimy odezwa si MacQueen. Nie cakiem jednak ruszyli. Ponownie rozleg si gwizd lokomotywy. Prosz pana powiedzia niespodziewanie mody czowiek. Gdyby pan wola dolne ko, byoby panu tam wygodniej, czy jak, to ja si z ochot zamieni. Sympatyczny modzieniec. Ale nie, nie zaprotestowa Poirot. Jake omielibym si pozbawia pana To przecie nic wielkiego Jest pan nadzwyczaj uprzejmy I z obu stron popyny pene grzecznoci zaprzeczenia. To tylko na t jedn noc wyjani Poirot. W Belgradzie Ach, rozumiem. Pan wysiada w Belgradzie Niezupenie. Widzi pan Nage szarpnicie. Obaj mczyni wychylili si przez okno, spogldajc na przesuwajcy si powoli przed ich oczami dugi, owietlony peron. Orient Express ruszy w swoj trzydniow podr przez Europ. ROZDZIA TRZECI POIROT ODMAWIA PRZYJCIA SPRAWY

Nazajutrz w porze lunchu monsieur Poirot z niewielkim opnieniem wkroczy do wagonu restauracyjnego. Wsta wczenie, niadanie jad prawie sam, a cay ranek spdzi przegldajc notatki dotyczce sprawy, ktra wzywaa go do Londynu. Widzia wic dotd niewielu ze swoich towarzyszy podry. Monsieur Bouc, ktry ju zaj miejsce, uczyni w stron przyjaciela powitalny gest i zaprosi go do swojego stolika. Poirot usiad i natychmiast znalaz si w uprzywilejowanej pozycji kogo, kogo obsuguje si w pierwszej kolejnoci i raczy najlepszymi zakskami. Take danie gwne byo nadzwyczaj smaczne. Dopiero przy delikatnym serze monsieur Bouc pozwoli sobie zwrci uwag na sprawy inne ni kulinarne. Na etapie dania misnego zacz filozofowa. Ach! westchn. Gdybym to ja wada pirem Balzaka. Opisabym ca t scen. Zatoczy rk koo. Owszem, to dobry pomys przytakn Poirot. Ach, wic zgadzasz si ze mn? Jeszcze chyba nikt tego nie zrobi? A przecie wszystko to skania si do romansu, mj przyjacielu. Wok nas zasiedli ludzie o najrniejszej pozycji spoecznej, najrniejszych narodowoci, w najrniejszym wieku. Cae trzy dni ci ludzie, obcy sobie nawzajem, spdz razem. Bd spa i je pod wsplnym dachem, nie bd mogli siebie unikn. A po upywie owych trzech dni rozejd si, kady ruszy wasn drog i moe ju nigdy wicej si nie spotkaj. Ale wtrci Poirot zamy, e jaki wypadek Och, nie, przyjacielu Zgadzam si, e z twojego punktu widzenia byoby to poaowania godne wydarzenie. Lecz mimo wszystko, tylko na chwil, dopumy tak moliwo. Wtedy, zamy, wszystkie te osoby zwizaaby mier. Moe jeszcze odrobin wina powiedzia monsieur Bouc, po czym pospiesznie je nala: Jeste w grobowym nastroju, przyjacielu. Moe to skutek niestrawnoci. To prawda zgodzi si Poirot e syryjskie jedzenie niespecjalnie przysuyo si mojemu odkowi. Wysczy wino. Potem, rozparszy si wygodnie, w zamyleniu przesuwa wzrokiem po wagonie restauracyjnym. Przebywao tutaj trzynacie osb i, jak trafnie zauway Bouc, byy to osoby o rnych pozycjach spoecznych i narodowociach. Zacz si im uwanie przypatrywa. Stolik naprzeciwko zajmowaa trjka mczyzn. Odgad, i podrowali samotnie, a razem usadzi ich nieomylny instynkt personelu restauracji. Potny, smagy Woch z zapaem dubicy w zbach. Po drugiej stronie schludny, szczupy Anglik, o obojtnej, lecz penej potpienia twarzy wietnie wyszkolonego kamerdynera. Obok Anglika Amerykanin w krzykliwym garniturze prawdopodobnie komiwojaer. Powiniene pan si tego pozby prawi tubalnym, nosowym gosem. Woch wyj wykaaczk z zbw, by mc ni swobodnie gestykulowa. Jasne odpowiedzia. To wanie cay czas powtarzam. Anglik popatrzy przez okno i zakasa. Poirot przenis wzrok dalej. Przy maym stoliku, wyprostowana jak struna, siedziaa leciwa dama, najbrzydsza, jak Poirot widzia w yciu. Bya to brzydota wybitna bardziej fascynowaa ni odpychaa. Dama siedziaa sztywno i prosto. Jej szyj okala sznur ogromnych pere, ktre, cho to si wydawao niemoliwe, byy prawdziwe. Donie skryway piercienie. Na ramionach futro z soboli. Malutki, kosztowny, czarny toczek szkaradnie kci si z taw twarz ropuchy. Dama wanie zwracaa si do kelnera dobitnym, wytwornym, absolutnie arystokratycznym tonem: Niech pan bdzie taki uprzejmy i przyniesie mi do przedziau butelk wody mineralnej i karafk soku pomaraczowego. Oraz dopatrzy, by wieczorem podano mi na kolacj kurcz przyrzdzone bez sosu i gotowan ryb. Kelner, tak jak powinien, odpowiedzia jej z najwyszym uszanowaniem.

10
Skina nieznacznie, acz askawie gow i wstaa. Jej wzrok zatrzyma si na Poirocie, po czym min go z nonszalancj wyniosej arystokratki. To ksina Dragomiroff wyjani przyciszonym gosem Bouc. Rosjanka. Jej m przed rewolucj wycofa wszystkie pienidze i zainwestowa je za granic. Ona jest wyjtkowo bogata. Kosmopolitka. Poirot kiwn gow. Sysza ju o ksinej Dragomiroff. C to za osobowo zauway monsieur Bouc. Brzydka jak grzech miertelny, ale wywiera wraenie. Zgodzisz si ze mn? Poirot si zgodzi. Przy jednym z wikszych stolikw siedziaa Mary Debenham wraz z dwiema innymi kobietami. Jedna z nich bya w rednim wieku, wysoka, w bluzce w szkock krat i w tweedowej spdnicy. Mas wypowiaych tych wosw niechlujnie zwina w ogromny kok, nosia okulary i miaa pocig, sympatyczn twarz owcy. Suchaa sw trzeciej kobiety, starszawej, otyej, o przyjemnej twarzy, ktra mwia powolnym, wyranym, monotonnym gosem, bez najmniejszych prb zaczerpnicia oddechu czy oznak zbliania si do pointy. i moja crka powiedziaa: Dlaczego nie mona by w tym kraju po prostu zastosowa amerykaskich metod. To przecie naturalne, e ludzie tutaj s leniwi powiada. Nie maj w sobie ani krzty energii. Ale mimo to zdumione bycie byy widzc, czego nasza szkoa tam dokonuje. Zebrali wietne grono pedagogiczne. Jestem zdania, e nie ma nic nad dobr edukacj. Musimy zastosowa nasze zachodnie ideay i nauczy Wschd, jak je rozumie. Moja crka mwi Pocig wjecha w tunel. Stumi spokojny, monotonny gos. Przy ssiednim maym stoliku zasiad pukownik Arbuthnot samotnie. Nie spuszcza wzroku z plecw Mary Debenham. Nie usiedli razem. A przecie daoby si to bez trudu zaatwi. Dlaczego? Moe pomyla Poirot Mary Debenham miaa jakie obiekcje. Guwernantki ucz si ostronoci. Dziewczyna sama zarabiajca na utrzymanie musi by dyskretna. Oczy Poirota przesuny si ku przeciwnej stronie wagonu. W najdalszym kracu, pod cian, siedziaa kobieta w rednim wieku, czarno ubrana, o szerokiej twarzy bez wyrazu. Niemka lub Skandynawka, zdecydowa Poirot. Najprawdopodobniej niemiecka pokojwka. Stolik obok niej zajmowaa jaka para, nachylona ku sobie i rozprawiajca z oywieniem. Mczyzna mia angielski garnitur z przedniego tweedu, ale nie by Anglikiem. Cho Poirot mg widzie go jedynie od tylu, ksztat jego gowy i zarys ramion zdradzay cudzoziemskie pochodzenie. Postawny mczyzna, dobrze zbudowany. Niespodziewanie odwrci si i Poirot zobaczy jego profil. Bardzo przystojny mczyzna po trzydziestce, z obfitym, jasnym wsem. Siedzca naprzeciwko dama bya bardzo moda miaa moe z dwudziestk. wietnie dopasowany czarny akiet i spdnic, bia satynow bluzk, may czarny, elegancki toczek, zgodnie z obowizujc mod zawadiacko przekrzywiony na bakier. Cudzoziemka miaa liczn twarz, bia cer, ogromne piwne oczy, kruczoczarne wosy. Palia osadzonego w dugiej cygarniczce papierosa. Wypielgnowane donie z polakierowanymi na intensywnie czerwony kolor paznokciami. Pojedynczy szmaragd, osadzony w platynie. W jej spojrzeniu i w gosie wyczuwao si kokieteri. Elle est jolieet chic mrukn Poirot. M i ona, co? Monsieur Bouc potakn. Z tego, co wiem, z ambasady wgierskiej wyjani. Przystojna para. Pozostaa jeszcze tylko dwjka goci wsppasaer Poirota, MacOueen, i jego pracodawca, pan Ratchett. Ten ostatni siedzia zwrcony przodem .do Poirota, ktry mg ponownie wnikliwie przyjrze si jego odpychajcej twarzy. Spostrzeg faszyw dobroduszno linii brwi i mae, okrutne oczka. Monsieur Bouc bez wtpienia dostrzeg zmian wyrazu, jaka odmalowaa si na obliczu przyjaciela. Przygldasz si wanie swojej dzikiej bestii? spyta. Poirot kiwn gow. Kiedy mu przyniesiono kaw, Bouc wsta. Poniewa zacz lunch wczeniej, skoczy je ju przed dobr chwil. Wracam do swojego przedziau owiadczy. Zajrzyj do mnie pniej, to pogawdzimy.

11
Z przyjemnoci. Poirot dopi kawy i zamwi likier. Kelner szed od stolika do stolika z kasetk na pienidze, zbierajc naleno za rachunki. Gos podstarzaej Amerykanki nabra przenikliwych i paczliwych tonw. Moja crka mwia: We kupony na posiki, a nie bdziesz mie adnych kopotw, nawet najmniejszych. Ale okazuje si co wrcz przeciwnego. Zdaje si, e oni wpierw oczekuj dziesicioprocentowego napiwku, a dopiero potem pojawi si butelka wody mineralnej. I eby to jeszcze normalnej wody. Nie maj tu ani Evian, ani Vichy, wprost nie posiadam si ze zdumienia. Bo oni musz jakby to powiedzie serwowa wod mineraln danego kraju wyjania niewiasta o twarzy owcy. C, wydaje mi si to idiotyczne Amerykanka z obrzydzeniem popatrzya na lecy przed ni stosik drobnych. Spjrzcie tylko na te cudaczne monety, ktre mi wyda. Dinary czy co w tym gucie. Wygldaj na kup mieci. Moja crka powiada Mary Debenham odsuna krzeso i wysza, skoniwszy si lekko swoim towarzyszkom. Pukownik Arbuthnot pospieszy za ni. Zebrawszy owe cudaczne monety, Amerykanka posza w ich lady, podobnie niewiasta z owcz twarz. Wczeniej wagon opucia para wgierska. Nie byo wic nikogo prcz Poirota oraz Ratchetta z MacQueenem. Ratchett powiedzia co do swojego towarzysza, ktry wsta i odszed. Potem i on si podnis, ale nie pody za MacQueenem, lecz cakiem nieoczekiwanie zaj krzeso naprzeciwko Poirota. Czy moe mi pan posuy ogniem? spyta. Mia mikki, natarczywy gos. Nazywam si Ratchett. Poirot ukoni si zdawkowo. Wsun do do kieszeni i wycignwszy pudeko zapaek poda je tamtemu. Ratchett wzi je, lecz papierosa nie przypali. Jak przypuszczam mwi mam przyjemno rozmawia z monsieur Herkulesem Poirotem. Czy nie tak? Poirot i tym razem skin gow. Paskie informacje s prawidowe, monsieur. Detektyw czu, jak tamten otaksowa go swoim dziwnym, chytrym wzrokiem, nim ponownie zabra glos: W moim kraju powiedzia szybko przechodzimy do sedna sprawy. Panie Poirot, chciabym, aby pan podj si dla mnie pewnej roboty. Brwi Herkulesa Poirota uniosy si odrobin w gr. Moja client?le, monsieur, w dzisiejszych czasach jest mocno ograniczona. Podejmuj si prowadzenia bardzo niewielu spraw. Ale oczywicie, doskonale to rozumiem. Tylko e ta robota, panie Poirot, oznacza cikie pienidze. I powtrzy cichym, natarczywym gosem: Ogromne pienidze. Herkules Poirot milcza par sekund, po czym rzek: Co by pan chcia, abym dla pana zrobi, panie eee Ratchett? Panie Poirot, jestem bogatym czowiekiem, bardzo bogatym. Czowiek o takiej pozycji ma wrogw. I ja mam wroga. Tylko jednego? Co pan chcia przez to powiedzie? spyta ostro Ratchett. Monsieur, moje dowiadczenie podpowiada mi, e kiedy czowiek zajmuje tak pozycj, by mie, jak to sam pan zauway, wrogw, liczba ich zwykle nie ogranicza si tylko do jednego. Zdawao si, e Ratchett odpry si, usyszawszy wyjanienie Poirota. Odezwa si pospiesznie: No c, owszem, akceptuj taki punkt widzenia. Wrg czy wrogowie, to bez znaczenia. Znaczenie ma natomiast moje bezpieczestwo. Bezpieczestwo? Zagroone jest moje ycie, panie Poirot. A ja zaliczam si do tych, ktrzy niele potrafi o siebie zadba. Przez chwil w jego doni mign wyjty z kieszeni marynarki pistolet. Ratchett cign dalej twardym tonem: Nie uwaam, bym nalea do takich, co to si dadz zaskoczy. Ale jak o tym myl, dochodz do wniosku, e mgbym zabezpieczy si podwjnie. I mam wraenie, e pan jest

12
odpowiednim czowiekiem, ktrego mog wynaj za wasne pienidze, monsieur Poirot. A prosz pamita, e to nie byle jakie pienidze. Poirot przez chwil przyglda mu si w zamyleniu. Na jego twarzy nie uzewntrzniay si adne uczucia, Ratchett nie mg wic zorientowa si, jakie s jego zamiary. auj, monsieur odezwa si wreszcie Poirot. Nie mog suy panu swoj osob. Tamten popatrzy na niego chytrze. Wobec tego prosz samemu okreli zapat rzek. Poirot potrzsn gow. Pan mnie le zrozumia, monsieur. Fortuna sprzyja mi w mojej pracy. Mam wystarczajco duo pienidzy, by zaspokoi nie tylko swoje potrzeby, ale nawet kaprysy. Wobec tego, obecnie, przyjmuj ju tylko te sprawy, ktre mnie interesuj. Ma pan nerwy z elaza stwierdzi Ratchett. Czy moe skusi pana suma dwudziestu tysicy dolarw? Nie skusi. Jeeli liczy pan na wicej, to si pan przeliczy. Wiem, ile i co jest dla mnie warte. Ja rwnie, monsieur Ratchett. Wic co jest niewaciwego w mojej ofercie? Poirot wsta. Prosz wybaczy mi, e zrobi wycieczk osobist. Nie podoba mi si paska twarz, monsieur Ratchett. I z tymi sowy opuci wagon restauracyjny. ROZDZIA CZWARTY KRZYK W NOCY Simplon Orient przyby do Belgradu o dziewitej wieczorem tego samego dnia. Poniewa w dalsz drog mia ruszy dopiero o 9.15, Poirot wyszed na peron. Nie pozosta tam jednak zbyt dugo. Panowao przenikliwe zimno, cho peron by osonity dachem. Na zewntrz pada gsty nieg. Detektyw wrci wic do przedziau. Konduktor, ktry na peronie przytupywa i zabija rkami, aby si rozgrza, zwrci si do niego: Paskie walizki, monsieur, przeniesiono do przedziau numer 1, przedziau monsieur Bouca. Ale gdzie wobec tego podzia si sam monsieur Bouc? Przeprowadzi si do przyczonego wanie wagonu z Aten. Poirot ruszy na poszukiwanie przyjaciela. Monsieur Bouc machniciem rki uci jego protesty. Przecie to nic takiego. Nic takiego. Teraz mi nawet wygodniej. Poniewa ty jedziesz a do Anglii, to lepiej, by pozosta w wagonie do Calais. A mnie jest tutaj cakiem dobrze. Tu jest o wiele spokojniej. W wagonie nie ma nikogo prcz mnie i maego Greka, lekarza. Ach, mj przyjacielu, co za noc! Mwi, e od lat nie byo takiego niegu. Miejmy nadziej, e nas to nie zatrzyma w drodze. Nie bybym z tego specjalnie zadowolony, powiadam ci. Punktualnie o 9.15 pocig ruszy z dworca. Wkrtce potem Poirot wsta, yczc przyjacielowi dobrej nocy, i pody korytarzem do wasnego wagonu, znajdujcego si za wagonem restauracyjnym. A tam, drugiego dnia podry, bariery zaczy si kruszy. Przed drzwiami swojego przedziau sta pukownik Arbuthnot, gawdzc z MacQueenem. Na widok Poirota MacQueen urwa w poowie sowa jak kwesti. Wyglda na mocno zaskoczonego. O! zawoa. Mylaem, e pan nas ju opuci. Mwi pan, e wysiada w Belgradzie! Pan mnie le zrozumia umiechn si Poirot. Przypominam sobie, e kiedy rozmawialimy na ten temat, pocig wanie rusza ze Stambuu. Ale, monsieur, przecie paski baga znikn. Przeniesiono go tylko do innego przedziau, to wszystko. A, rozumiem.

13
Powrci do rozmowy z Arbuthnotem, Poirot za poszed dalej korytarzem. Dwa przedziay od jego obecnego lokum staa starszawa amerykaska dama, rozmawiajc z niewiast o owczej twarzy, ktra okazaa si by Szwedk. Pani Hubbard wciskaa tamtej jakie ilustrowane pismo. No, prosz to wzi, moja droga mwia. Ja mam mnstwo do czytania. Boe, czy to zimno nie jest przeraliwe? uprzejmie skina gow Poirotowi. Jest pani nadzwyczaj mia powiedziaa Szwedka. Ale to nic takiego. Mam nadziej, e pani bdzie zdrowo spa, a rano gowa przestanie pani bole. To tylko ten mrz. Zaraz sobie zaparz filiank herbaty. Czy zaya pani aspiryn? Na pewno? Ja mam mnstwo aspiryny. No c, dobrej nocy, moja droga. A kiedy tamta odesza, Amerykanka zwrcia si do Poirota z wyran chci pogawdki. Poczciwe stworzenie z tej Szwedki. O ile mogam si zorientowa, jest kim w rodzaju misjonarki czy nauczycielki. Mie stworzenie, cho niezbyt biege w angielskim. Szalenie zaciekawio j to, co opowiadaam jej o mojej crce. Do tego czasu Poirot wiedzia ju wszystko o crce pani Hubbard. Podobnie jak kady pasaer pocigu wadajcy angielskim! e wraz z mem wchodzi w skad licznego grona pedagogicznego wielkiego collegeu w Smyrnie i e bya to pierwsza podr pani Hubbard na Wschd, i jaka jest jej opinia o Turkach, ich niechlujstwie i stanie ich drg. Otworzyy si ssiednie drzwi i ukaza si w nich szczupy, blady kamerdyner. Wewntrz przedziau Poirot dostrzeg siedzcego na ku Ratchetta. I ten zobaczy detektywa, twarz jego pociemniaa z gniewu. Potem drzwi zamkny si. Pani Hubbard odcigna Poirota na bok. Wie pan, miertelnie si boj tego czowieka. Och, nie kamerdynera, tego drugiego, jego chlebodawcy. Chlebodawcy, akurat! Z tym czowiekiem jest co nie w porzdku. Moja crka zawsze powtarza, e mam wyjtkow intuicj. Kiedy mamuka ma przeczucie, nigdy si nie myli tak powiada moja crka. A w przypadku tego mczyzny mam przeczucie. On zajmuje ssiedni przedzia i to mi si nie podoba. Zeszej nocy zastawiam czce nas drzwi walizkami. Wydaje mi si, e syszaam, jak rusza klamk. Czy pan wie, e nie zdziwiabym si ani troch, gdyby ten czowiek okaza si morderc, jednym z takich, co to si o nich czyta, e napadaj w pocigach. Moe zachowuj si gupio, ale tak wanie czuj. Boj si go miertelnie. Moja crka mwia, e bd miaa przyjemn podr, ale ja jako nie jestem zadowolona. Moe to idiotyczne, ale mam przeczucie, e co si moe zdarzy. Dosownie wszystko. Jak ten miy modzieniec moe by sekretarzem u takiego typa, doprawdy trudno zrozumie. Korytarzem nadchodzili pukownik Arbuthnot i MacQueen. Zapraszani do mojego przedziau mwi MacOueen. ko jeszcze nie rozesane. Chciabym dobrze zrozumie, czy wasza polityka w Indiach, to Mczyni minli ich i poszli dalej, do MacQueena. Pani Hubbard yczya Poirotowi dobrej nocy. Chyba zaraz poo si do ka i poczytam sobie owiadczya. Dobranoc. Poirot uda si do wasnego przedziau, ssiadujcego z drugiej strony z Ratchettem. Rozebra si i wycign na ku, poczyta jakie p godziny, potem zgasi wiato. Obudzi si kilka godzin pniej, i to raptownie. Wiedzia, co byo tego przyczyn gony jk, niemal krzyk, gdzie bardzo blisko. W tej samej chwili ostro zabrzcza dzwonek. Poirot usiad i zapali wiato. Stwierdzi, e pocig stoi przypuszczalnie na stacji. Ten krzyk go zaniepokoi. Wiedzia, e ssiedni przedzia zajmuje Ratchett. Wsta z ka i otworzy drzwi w tej samej chwili, w ktrej korytarzem nadbieg konduktor Wagon Lit. Zapuka do drzwi Ratchetta. Poirot przez szpar w drzwiach obserwowa. Konduktor zapuka powtrnie. Zadwicza drugi dzwonek i w gbi korytarza nad jednymi z drzwi zapalio si wiateko. Konduktor obejrza si przez rami. I w tej samej sekundzie z gbi ssiedniego przedziau dobiegy gono wypowiedziane sowa: Ce nest rien. Je me suis tromp.

14
Bien, monsieur. Konduktor pospieszy dalej, by zapuka do drzwi, nad ktrymi pojawio si wiateko. Poirot wrci do ka, ju uspokojony, i zgasi lampk. Spojrza na zegarek. Bya dokadnie za dwadziecia trzy minuty pierwsza. ROZDZIA PITY ZBRODNIA Okazao si, e ponowne zapadnicie w sen nastrczao trudnoci. Po pierwsze, detektywowi brakowao ruchu pocigu. Jeeli stali na dworcu, to by on zdumiewajco cichy. Przez kontrast haasy w samym pocigu wydaway si niezwykle gone. Poirot sysza, jak obok krzta si Ratchett pstryknicie, kiedy otwiera umywalk, szum pyncej z kranu wody, plusk, potem nastpne pstryknicie, kiedy na powrt zamyka umywalk. Z korytarza dobiegy go czyje kroki, szurajce kroki kogo w rannych pantoflach. Herkules Poirot lea bezsennie, wpatrzony w sufit. Dlaczego na tym dworcu jest tak cicho? Poczu, e zascho mu w gardle. Zapomnia zamwi, jak to zazwyczaj robi, butelk wody mineralnej. Zadzwoni na konduktora i poprosi o wod. Jego palec powdrowa do dzwonka, ale zatrzyma si, gdy Poirot w tej ciszy usysza inny dzwonek. Przecie konduktor nie bdzie w stanie odpowiedzie jednoczenie na wszystkie dzwonki! Dzy dzy dzy Dzwoni raz po raz. Gdzie si ten konduktor podziewa! Kto wyranie traci cierpliwo. Dzy Kimkolwiek by dzwonicy, nie odrywa palca od dzwonka. Nagle, pdzc na eb na szyj, nadbieg konduktor, jego kroki odbijay si echem po korytarzu. Zapuka do czyich drzwi niedaleko przedziau Poirota. Potem day si sysze gosy peen szacunku i uniony gos konduktora i kobiecy natarczywy i swarliwy. Pani Hubbard! Poirot umiechn! si. Sprzeczka jeeli rzeczywicie ni bya trwaa dusz chwil. Proporcjonalnie dziewidziesit jej procent zaliczao si na konto pani Hubbard, a tylko uspokajajce dziesi na rzecz konduktora. Wreszcie chyba spr rozstrzygnito, gdy Poirot wyranie usysza: Bonne nuit, madame i trzask zamykanych drzwi. Detektyw nacisn wasny dzwonek. Konduktor pojawi si byskawicznie. Wydawa si zgrzany i udrczony. De leau minrale, sil vous plat. Bien, monsieur Moliwe, e porozumiewawczy bysk w oku Poirota omieli go do zrzucenia ciaru z serca. La dame Amricaine Tak? Otar pot z czoa. Prosz sobie wyobrazi, co ja z ni miaem! Twierdzia, i to jak uparcie, e w jej przedziale jest jaki mczyzna! Prosz to sobie wyobrazi, monsieur. Na powierzchni tych rozmiarw zatoczy rk koo. I gdzie on zdoaby si ukry? Perswadowaem jej. Dowodziem, e to niemoliwe. Ale gdzie tam ona si upieraa. e si obudzia i zobaczya mczyzn. Wic spytaem, jakim cudem mgby stamtd wyj i zaryglowa za sob drzwi od wewntrz. Ale ona bya gucha na wszelkie argumenty. Jak bymy i bez tego nie mieli dosy kopotw. Ten nieg nieg? Oczywicie, monsieur. Monsieur niczego nie zauway? Pocig stoi. Wjechalimy w zaspy. Bg jeden wie, jak dugo bdziemy tu uwizieni. Pamitam, jak kiedy zamie trwaa a siedem dni. A gdzie jestemy? Midzy Vincovci a Brodem. L?, l? rzek zirytowany Poirot. Konduktor odszed, by powrci z wod. Bon soir, monsieur. Poirot wypi szklank wody i uoy si do snu.

15
Wanie zapada w sen, kiedy znowu go co obudzio. Tym razem jakby jaki ciki przedmiot z hukiem odbi si od jego drzwi. Zerwa si z ka, otworzy przedzia i wyjrza. Nic. Ale z prawej strony, w gbi korytarza, przed jego oczami znikaa kobieca posta owinita w szkaratne kimono. W przeciwlegym kocu, siedzc na maym krzeseku, konduktor zapisywa co na wielkich arkuszach papieru. Dokoa panowaa gucha cisza. Najwyraniej mam zszargane nerwy orzek Poirot i znowu pooy si do ka. Tym razem spa do rana.: Kiedy si zbudzi, pocig wci sta. Detektyw podnis rolet i wyjrza. Wagon otaczay wysokie niene zaspy. Zerknwszy na zegarek stwierdzi, e mina dziewita. Za pitnacie dziesita, starannie wymuskany i wyelegantowany jak zawsze, uda si do wagonu restauracyjnego, gdzie rozbrzmiewa chr biadole. Wszelkie bariery, jakie jeszcze dzieliy pasaerw, teraz ju pky ostatecznie. Wszystkich poczyo wsplne nieszczcie. Najgoniej lamentowaa pani Hubbard. Moja crka mwia, e to najprostsza droga na wiecie. Jak gdyby nigdy nic, jedziesz sobie wygodnie a do samego Parya. A tymczasem moemy tu posta jeszcze wiele dni jczaa. Mj statek odpywa pojutrze. Jakim cudem mogabym na niego zdy? Prosz, nie mog nawet telegraficznie odwoa rezerwacji. Ach, zbyt jestem zdenerwowana, eby o tym mwi. Wtrowa jej Woch. e ma pilne interesy do zaatwienia w Mediolanie. Potny Amerykanin powiedzia: To bardzo przykre, maam i gwoli uspokojenia wyrazi nadziej, e pocig nadrobi moe opnienie. Moja siostra, jej dzieci, oni czekaj na mnie odezwaa si Szwedka i zapakaa. Nie mog ich zawiadomi. Co sobie pomyl? Pomyl, e przytrafio mi si co zego. Jak dugo bdziemy tutaj lak sta? pytaa ostro Mary Debenham. Czy ktokolwiek co wie? W jej glosie dwiczaa irytacja, lecz Poirot nie zauway ani ladu niemal gorczkowej trwogi, ktr objawia podczas przestoju Taurus Expressu. Pani Hubbard ponownie wioda prym w rozmowie. W tym pocigu w ogle nikt nic nie wie. I nikt nie prbuje czegokolwiek zrobi. To zbieranina nieporadnych cudzoziemcw. No c, gdybym bya u siebie, kto przynajmniej usiowaby temu zaradzi. Do Poirota starann, brytyjsk francuszczyzn zwrci si Arbuthnot: Vous ?tes un directeur de la ligne, je crois, monsieur. Vous pouvez nous dire Poirot z umiechem wyprowadzi go z bdu. Nie, nie powiedzia po angielsku. To nie ja. Pan pomyli mnie z moim przyjacielem, monsieur Boukiem. Och! Najmocniej przepraszam. Ale nie ma za co. To ze wszech miar zrozumiale. Zajmuj obecnie przedzia, ktry wczeniej do niego nalea. Monsieur Bouca nie byo w wagonie restauracyjnym. Poirot rozejrza si, by sprawdzi, kogo jeszcze brakuje. Nie zjawia si ksina Dragomiroff ani maestwo Wgrw. A take nie byo Ratchetta, jego kamerdynera i niemieckiej pokojwki. Szwedka ocieraa oczy. Taka jestem gupia mwia. Pacz jak dziecko. Wszystko bdzie dobrze, cokolwiek si stanie. Jednake jej chrzecijaska ufno nie spotkaa si z powszechnym poparciem. Ju jest bardzo dobrze owiadczy niespokojnym tonem MacQueen. Moemy tak sta tutaj i kilka dni. A przy okazji, co to za kraj? dopytywaa si doprowadzona do ez pani Hubbard. Gdy dowiedziaa si, e Jugosawia, stwierdzia: Och, to ktre z tych bakaskich pastewek. No i czeg innego mona by si spodziewa? Jedynie pani zachowuje spokj, mademoiselle Poirot zwrci si do panny Debenham. Wzruszya obojtnie ramionami.

16
A jakie jest inne wyjcie? Widz, e z pani niezy filozof, mademoiselle. Filozofia zakada bezstronn ocen. A moja jest chyba bardziej egoistyczna. Nauczyam si chowa dla siebie swoje bezuyteczne emocje. Nawet na niego nie spojrzaa. Jej wzrok min detektywa i zatrzyma si za oknem, za ktrym w wysokich pryzmach lea nieg. Ma pani silny charakter, mademoiselle owiadczy szarmancko Poirot. Mam wraenie, e najsilniejszy z nas wszystkich tu obecnych. O, nie. Wcale nie. Znam kogo, kto jest o wiele ode mnie silniejszy Kto to taki? Wida byo, e opanowaa si nagle, jakby uwiadamiajc sobie, e przecie rozmawia z obcym czowiekiem, cudzoziemcem, z ktrym do tego ranka zamienia ledwie kilka zdawkowych sw. Rozemiaa si uprzejmie, lecz zniechcajco. No c, na przykad ta wiekowa dama. Prawdopodobnie zwrci pan na ni uwag. Niespotykanie brzydka, starsza dama, ale w jaki sposb fascynujca. Wystarczy, e kiwnie maym palcem, a cay pocig spieszy na jej usugi. Tak samo jak pdzi do mojego przyjaciela, monsieur Bouca stwierdzi Poirot. Ale to dlatego, e jest dyrektorem tej kolei, a nie, e ma wadczy charakter. Mary Debenham umiechna si. Ranek mija ospale. Wiele osb, midzy innymi i Poirot, pozostao w wagonie restauracyjnym. W danej chwili ycie towarzyskie wydawao si najlepszym sposobem na zabicie czasu. Detektyw usysza sporo nowych informacji o crce pani Hubbard i o nawykach zmarego pana Hubbarda poczwszy od jego rannego wstawania i konsumowania niadania zoonego z owsianki, po spoczynek nocny w skarpetkach, ktre pani Hubbard wasnorcznie i bez przerwy robia dla niego na drutach. Wanie kiedy sucha penej zaenowania relacji Szwedki o jej misyjnych celach, do wagonu wszed jeden z konduktorw Wagon Lit i stan przy Poirocie. Pardon, monsieur. Sucham. Przesyam ukony od monsieur Bouca, ktry byby uszczliwiony, gdyby pan zechcia by tak uprzejmy i zaj do niego na kilka minut. Poirot wsta, grzecznie przeprosi Szwedk i opuci wagon restauracyjny. Nie by to konduktor z jego wagonu inny, zwalisty, jasnowosy mczyzna. Detektyw pody za przewodnikiem korytarzem swojego wagonu, potem ssiedniego. Mczyzna zapuka do jakich drzwi, potem odstpi na bok, wpuszczajc Poirota do rodka. Przedzia nie nalea do monsieur Bouca. By drugiej klasy, a wybrano go przypuszczalnie dlatego, e by odrobin przestronniejszy. Mimo to i tak sprawia wraenie zatoczonego. Sam monsieur Bouc zajmowa mae krzeseko naprzeciw drzwi. W kcie pod oknem, na wprost niego, siedzia nieduy, ciemnowosy mczyzna, zapatrzony w nieg za szyb. Niemal uniemoliwiajc Poirotowi przecinicie si do rodka, stali masywny mczyzna w niebieskim mundurze (chef de train) i konduktor z wagonu detektywa. Och, mj zacny przyjacielu! krzykn monsieur Bouc. Wchod, prosz. Potrzebujemy ciebie! May czowieczek spod okna przesun si nieco na awce, tak by Poirot mg jako midzy dwjk mczyzn dosta si do rodka. Usiad zwrcony twarz do swojego przyjaciela. Wyraz malujcy si na obliczu monsieur Bouca da mu, jakby to sam okreli, gwatownie do mylenia. Byo oczywiste, e wydarzyo si co niezwykego. Co si stao? Dobre pytanie. Najpierw ten nieg i przestj. A teraz Umilk, za to z garda konduktora Wagon Lit wydobyo si jakby zduszone westchnienie. Co teraz? A teraz jeden z pasaerw ley martwy na swoim ku, zakuty na mier monsieur Bouc mwi z cich rezygnacj. Pasaer? Ktry?

17
Amerykanin. Mczyzna nazwiskiem nazwiskiem zerkn do lecych przed sob notatek. Ratchett, zgadza si, Ratchett? Tak, monsieur wykrztusi konduktor. Poirot spojrza na niego. Mczyzna by kredowoblady. Lepiej dajmy temu czowiekowi usi powiedzia detektyw. Inaczej moe zemdle. Chef de train usun si nieco i konduktor opad na miejsce w rogu. Ukry twarz w doniach. No, no! wzdrygn si Poirot. To powana sprawa! Jasne, e powana. Po pierwsze, morderstwo samo w sobie jest ju wielkim nieszczciem. Ale nie tylko to. Okolicznoci jego popenienia s niezwyke. Utknlimy tutaj na przymusowym postoju. Moemy tak posta caymi godzinami eby tylko godzinami dniami! I jeszcze jedna okoliczno. Przejedajc przez wikszo krajw, zabieramy do pocigu policj danego pastwa. Tylko w Jugosawii akurat nie! Pojmujesz? Rzeczywicie, nadzwyczaj skomplikowana sytuacja odrzek Poirot. A najgorsze jeszcze usyszysz. Doktor Constantine, o, zapomniaem panw sobie przedstawi Doktor Constantine monsieur Poirot. Nieduy, niady czowieczek skoni si, Poirot odwzajemni ukon. Doktor Constantine jest zdania, e zgon nastpi okoo pierwszej w nocy. W tych sprawach trudno jest twierdzi co z caym przekonaniem odezwa si lekarz ale sdz, e mog okreli dokadny czas zgonu na midzy pnoc a drug nad ranem. Kiedy po raz ostatni Ratchetta widziano przy yciu? spyta Poirot. Wiadomo, e by ywy mniej wicej za dwadziecia pierwsza, kiedy rozmawia z konduktorem wyjani monsieur Bouc. Prawda potwierdzi Poirot. Syszaem, co si wtedy dziao. I to by ten ostatni raz? Tak. Poirot odwrci si w stron lekarza, ktry mwi dalej: Okno przedziau monsieur Ratchetta byo otwarte na ocie, co skania do przypuszczenia, e morderca uciek t wanie drog. Ja jednak jestem zdania, e okno otworzono dla zmylenia ladw. Kady, kto by tamtdy wyszed, zostawiby na niegu wyrane lady. A mymy takowych nie znaleli. O ktrej odkryto zbrodni? spyta Poirot. Michel! Konduktor wyprostowa si. Mia wci poblad i przeraon twarz. Opowiedzcie temu dentelmenowi dokadnie, co si wydarzyo poleci monsieur Bouc. Mczyzna odezwa si cokolwiek drcym gosem: Dzisiaj rano sucy pana Ratchetta kilkakrotnie puka do jego drzwi. Bez odpowiedzi. Potem, jakie p godziny temu, z wagonu restauracyjnego przyszed kelner. Chcia si dowiedzie, czy monsieur bdzie jad dejeneur. Sam pan rozumie, bya ju jedenasta. Otworzyem mu drzwi wasnym kluczem. Ale te byy take zabezpieczone acuchem. Nikt si nie odzywa, a w rodku panowaa absolutna cisza i byo zimno, okropnie zimno. Otwarte okno i nieg padajcy do przedziau. Pomylaem sobie, e moe ten dentelmen zasab. Wezwaem wic chef de train. Zerwalimy acuch i weszlimy do rodka. On by Ach! Ctait terrible! I znowu ukry twarz w doniach. Drzwi zamknito i zabezpieczono acuchem od wewntrz powtrzy w zamyleniu Poirot. Nie mamy do czynienia z samobjstwem, co? Grecki lekarz parskn sardonicznym miechem. Czy czowiek popenia samobjstwo zadajc sobie dziesi, dwanacie albo pitnacie ran kutych? spyta. Poirot szeroko otworzy oczy. Jakie straszliwe okruciestwo. To dzieo kobiety odezwa si chef de train, po raz pierwszy zabierajc gos. Z tego wanie wnioskuj, e zrobia to kobieta. Tylko kobieta jest zdolna zada a tyle ciosw. Doktor Constantine zamyli si, wykrzywiajc twarz.

18
W takim razie musiaa by to niezwykle silna niewiasta stwierdzi. Nie ley w moich zamiarach wdawanie si w techniczne szczegy, to zmci tylko obraz, ale mog panw zapewni, e kilka z tych ciosw zadano z tak si, e przebiy twarde warstwy koci i mini. Jasno wic wida, i morderstwo to nie byo starannie obmylane stwierdzi Poirot. Wysoce niestarannie zgodzi si doktor Constantine. Jak si wydaje, ciosy wymierzano na chybi trafi, gdzie popadnie. Niektre po prostu si obsuny, niewiele czynic krzywdy. Tak jakby kto zamkn oczy i w zapamitaniu, na lepo, uderza raz po raz. Cest une femme powtrzy chef de train. To podobne do kobiety. Kiedy one wpadaj w sza, okropnie przybywa im siy. Z takim przekonaniem pokiwa gow, i wszyscy nabrali podejrze, e chef de train musia dowiadczy tego na wasnej skrze. Moliwe, e potrafi dorzuci co nieco do waszego zasobu wiadomoci odezwa si Poirot. Monsieur Ratchett zaczepi mnie wczoraj. Mwi mi, o ile waciwie zrozumiaem, e kto nastaje na jego ycie. Ma go wykoczy, tak to chyba okrelaj Amerykanie, prawda? doda monsieur Bouc. Wobec tego to nie kobieta. To jaki gangster czy rewolwerowiec. Chef de train wyglda na uraonego, e jego teoria obraca si w gruzy. Skoro tak powiedzia Poirot to wydaje si, i czynu tego dokonano jednak po amatorsku. W jego gosie da si sysze wyraz dezaprobaty detektywa wobec takiej amatorszczyzny zabjcy. Pasaerem pocigu jest potny Amerykanin zauway monsieur Bouc, rozwijajc swoj tez o przecitnym wygldzie i straszliwym garniturze. uje gum, co, jak sdz, nie jest przyjte w lepszych sferach. Wiecie, o kogo mi chodzi? Konduktor Wagon Lit, do ktrego si zwrci, kiwn gow. Oui, monsieur, to numer 16. Ale to nie mg by on. Musiabym zauway, gdyby wychodzi czy wchodzi do przedziau. A moe jednak nie? Moe nie zauwaylicie? Niebawem i do tego dojdziemy. Pytanie na teraz brzmi: co robimy? Bouc spojrza na Poirota. Ten odwzajemni spojrzenie. No c, przyjacielu powiedzia monsieur Bouc. Rozumiesz przecie, o co chc ci prosi. Znam twoje moliwoci. Widzisz, dla nas to powana sprawa. Mwi w imieniu Compaigne Internationale des Wagons Lits. Kiedy pojawi si jugosowiaska policja, byoby najlepiej, gdybymy mogli przedstawi jej gotowe ju rozwizanie! W przeciwnym wypadku bd opnienia, kopoty, tysic i jeden niedogodnoci. Kto wie, moe i powane przykroci dla wielu niewinnych osb. A zamiast tego: ty rozwiesz t zagadk! Powiemy: Miao miejsce morderstwo, a oto zbrodniarz! Zamy jednak, e jej nie rozwi? Ach! Mon cher! w gos pana Bouca wkrady si niezwykle przymilne nutki. Znam twoj reputacj. Wiem to i owo o twoich metodach. Ta sprawa jest jak stworzona dla ciebie. Spojrzenie w przeszo tych wszystkich osb, odkrycie ich bona fides to pochania czas i nastrcza kopotw bez koca. Ale czy ja sam nie syszaem wielekro z twoich ust, e aby rozwiza jak zagadk, naley tylko wygodnie rozsi si w fotelu i pomyle? Wic zrb tak. Przesuchaj pasaerw, obejrzyj zwoki, sprawd powizania tu i tam C, mam do ciebie zaufanie! Jestem absolutnie pewny, e to nie byy czcze przechwaki z twojej strony. Usid wic wygodnie i pomyl wykorzystaj jak to czsto powtarzasz mae, szare komrki swojego mzgu a niebawem bdziesz wiedzia wszystko. Nachyli si do przodu, spogldajc tkliwie na pana Poirot. Twoja wiara we mnie wzrusza mnie, mj przyjacielu odezwa si z gbi serca detektyw. Jak sam zauwaye, ta sprawa nie moe by zbyt skomplikowana. Ja sam, ubiegej nocy ale teraz nie pora o tym mwi. Szczerze powiedziawszy, ta zagadka zaintrygowaa mnie. Nie dalej ni p godziny temu mylaem, e przed nami dugi czas nudy, gdy bdziemy tutaj uwizieni. A teraz zagadka do rozwizania sama wchodzi mi w rce. Wic przyjmujesz t spraw? dopytywa si skwapliwie monsieur Bouc.

19
Cest entendu. Skoro oddajesz j w moje donie Znakomicie! Wszyscy suymy ci pomoc. Na pocztek musz dosta rozkad wagonu linii StambuCalais z krtk informacj o pasaerach, ktrzy zajmuj poszczeglne przedziay. Chciabym take obejrze ich paszporty i bilety. Michel si tym zajmie. Konduktor wyszed z przedziau. Czy tym pocigiem jad te jacy inni pasaerowie? spyta Poirot. W tym wagonie podrujemy tylko ja z doktorem Constantineem. W wagonie z Bukaresztu starszy dentelmen utykajcy na nog. Dalej s zwyke wagony, ale te nas nie interesuj, gdy po kolacji ubiegego wieczoru zostay zamknite. Przed wagonem StambuCalais jest tylko wagon restauracyjny. Wyglda wic na to odezwa si przecigle Poirot e naszego mordercy musimy szuka w wagonie StambuCalais. Zwrci si do lekarza. To wanie pan sugerowa, jak sdz? Grek skin gow. P godziny po pnocy wpadlimy w zaspy niene. Od tamtej pory nikt nie mg opuci pocigu. Monsieur Bouc odezwa si powanym tonem: Morderca jest wrd nas tutaj, w tym pocigu ROZDZIA SZSTY KOBIETA Przede wszystkim zabra gos Poirot powinienem zamieni swko z monsieur MacQueenem. On moe udzieli nam cennych informacji. Oczywicie zgodzi si pan Bouc. I zwrci si do chef de train: Prosz przyprowadzi tutaj MacQueena. Chef de train wyszed z przedziau. Wrci konduktor, niosc plik paszportw i biletw. Monsieur Bouc przej je z jego rk. Dzikuj, Michel. Jak sdz, teraz bdzie lepiej, jak pan wrci na swj posterunek. Pniej zoycie nam formalne zeznanie. Oczywicie, panie dyrektorze. I Michel opuci przedzia. Kiedy ju sobie porozmawiamy z modym MacQueenem odezwa si Poirot moe monsieur le docteur uda si ze mn do przedziau zamordowanego ? Zgoda. A kiedy ju tam skoczymy Ale w tej wanie chwili wrci chef de train w towarzystwie Hectora MacQueena. Bouc wsta. Troch tutaj ciasno powiedzia uprzejmie. Prosz zaj moje miejsce, monsieur MacQueen. Pan Poirot naprzeciwko, o, w ten sposb. Odwrci si do chef de train. Prosz, by wagon restauracyjny opucili wszyscy pasaerowie poleci. Oddamy go do dyspozycji monsieur Poirota. To tam bdziesz prowadzi swoje przesuchania, prawda, mon cher? Owszem, tam bdzie najwygodniej zgodzi si Poirot. MacQueen sta popatrujc to na jednego, to na drugiego, nie cakiem chwytajc sens potoku francuszczyzny. Questce quil y a? zacz mozolnie. Pourquoi? Poirot energicznym gestem skoni go do zajcia miejsca w naroniku przedziau. Amerykanin usiad i ponownie zacz: Pourquoi? potem zreflektowa si i wrci do ojczystego jzyka: Co si w tym pocigu wyprawia? Czy co si stao? Przesun wzrok po obecnych. Poirot kiwn gow. Wanie. Co si wydarzyo. Prosz przygotowa si na wstrzs. Paski pracodawca, monsieur Ratchett, nie yje! Wargi MacQueena zoyy si jak do gwizdnicia. Oprcz tego, e odrobin szerzej otworzy oczy, nie okaza adnych objaww szoku czy zmartwienia. Wic mimo wszystko go dopadli powiedzia. Co, dokadnie, chcia pan wyrazi tym stwierdzeniem, monsieur MacQueen? Amerykanin zawaha si.

20
Pan zakada cign Poirot e Ratchetta zamordowano ? A czy nie? tym razem MacQueen by zaskoczony. No c mwi dalej powoli. To wanie miaem na myli. Czy panu chodzi o to, e on zwyczajnie umar we nie? Dlaczego, ten stary by tak twardy tak twardy jak Urwa, nic mogc znale porwnania. Nie, nic odezwa si pospiesznie Poirot. Paskie przypuszczenie jest zgodne z prawd. Pana Ratchetta zamordowano. Zakuto na mier. Ale ja chciabym si dowiedzie, dlaczego pan by taki pewny, e dokonano morderstwa, a nic nastpia mier naturalna? MacQueen zastanowi si. Jedno musz wyjani powiedzia. Kim pan naprawd jest? I do czego pan zmierza? Reprezentuj Compaigne Internationale des Wagons Lit.?. Poirot umilk, potem doda: Jestem detektywem. Nazywam si Herkules Poirot. Jeeli spodziewa si, e wywrze to wraenie, to si zawid. MacQueen rzuci ledwie: Ach, tak? czekajc, a Poirot powie co wicej. Moe pan ju sysza to nazwisko? C, wydaje mi si znajome tyle e zawsze mylaem, i to nazwisko projektanta mody damskiej. Herkules Poirot spojrza na niego z niesmakiem. Wprost nie do wiary! stwierdzi. Co jest nic do wiary? Nic takiego. Przejdmy do naszej sprawy. Chciabym, eby mi pan powiedzia, panie MacQucen, wszystko, co panu wiadomo o zmarym. Czy by pana krewnym? Nie. Jestem byem jego sekretarzem. Od jak dawna pan dla niego pracowa? Niewiele ponad rok. Prosz wic udzieli mi wszelkich posiadanych przez pana informacji. C, pana Ratchetta poznaem jaki rok temu, kiedy przebywaem w Persji Poirot przerwa mu. A co pan tam robi? Przyjechaem z Nowego Jorku, eby rozejrze si za koncesj na wydobycie ropy naftowej. Nie sdz, eby pan chcia pozna szczegy. Mnie i moim przyjacioom nie powiodo si najlepiej w tym przedsiwziciu. Pan Ratchett mieszka w tym samym hotelu. Akurat porni si ze swoim sekretarzem. Zaproponowa mi t posad, a ja j przyjem. Byem bez pracy, wic ucieszyem si, e oto trafia si gotowe, podsunite pod nos, dobrze patne zajcie. A potem? Podrowalimy. Pan Ratchett pragn zwiedzi wiat. Na przeszkodzie staa mu nieznajomo jzykw obcych. Suyem wic mu bardziej za przedstawiciela ni za sekretarza. To byo przyjemne ycic. Prosz mi teraz opowiedzie wszystko, co panu wiadomo na temat jego chlebodawcy. Mody czowiek wzruszy ramionami. Przez jego twarz przemkno zakopotanie. To nie takie proste. Jak brzmiao jego pene imi i nazwisko? Samuel Edward Ratchett. Czy mia obywatelstwo amerykaskie? Tak. Z ktrej czci Ameryki pochodzi? Nie wiem. No c, wobec tego prosz mi powiedzie, co pan wie. Sk tkwi w tym, panie Poirot, e ja nic nie wiem! Pan Ratchett nigdy nie mwi mi nic ani o sobie, ani o swoim yciu w Ameryce. Jak pan sdzi, dlaczego? Szczerze mwic, nie wiem. Wyobraaem sobie, e moe wstydzi si swojego pochodzenia, Niektrzy ludzie s tacy. Czy takie wytumaczenie pana zadowala? Prawd powiedziawszy, nic. Czy mia jakich krewnych? Nigdy o adnych nic wspomina. Poirot zatrzyma si przy tej kwestii.

21
Pan musia stworzy sobie jak teori, monsieur MacQueen. A owszem, stworzyem. Przypuszczaem, e wyjecha z Ameryki na dobre, eby uciec przed kim lub przed czym. I myl, e mu si to udao, do czasu. Tydzie lub dwa temu Co potem? Zacz dostawa listy z pogrkami. Pan je czyta? Tak. Do moich obowizkw naleao zajmowanie si jego korespondencj. Pierwszy list przyszed dwa tygodnie temu. Czy te listy zostay zniszczone? Nie, chyba kilka zachowao si w moich papierach. O jednym wiem, e pan Ratchctt podar go w ataku wciekoci. Mam je przynie? Jeli pan byby taki dobry MacOueen wyszed z przedziau. Wrci po kilku minutach i pooy przed Poirotern dwa arkusiki wymitego papieru. Pierwszy list brzmia: Mylae, e udao ci si nas zmyli i uciec od tego, prawda? Nigdy w yciu. Ruszylimy ju, eby ci DOPA, Ratchett, i dopadniemy! Brakowao podpisu. Bez adnych komentarzy, unoszc jedynie brwi, Poirot wzi do rki drugi list: Zamierzamy wyprawi ci w drog, Ratchett. Ju wkrtce. Zamierzamy ci DOPA. Rozumiesz, co to znaczy? Poirot odoy kartk. C za monotonia stylu! orzek. Duo wiksza ni charakter pisma. MacOueen utkwi w nim oczy. Pan mg tego nie zauway powiedzia uprzejmie Poirot. Trzeba mie bardziej wyrobione oko. Tych listw nic pisa jeden czowiek, monsieur MacOueen. Wyszy spod pira co najmniej dwch osb, a kada z nich w kadym licie pisaa po jednym sowie. Co wicej, anonimy pisane s drukowanymi literami. A to czyni zadanie zidentyfikowania charakteru pisma o wiele trudniejszym. Umilk na chwil, po czym cign dalej: Czy panu wiadomo, e Ratchett zwrci si do mnie o pomoc? Do pana? Zdumienie w gosie MacOueena dowodzio, e modzieniec nie mia o tym pojcia. Poirot skin gow: Tak. By wystraszony. Prosz powiedzie mi, jak zachowywa si po otrzymaniu pierwszego listu? MacQueen zawaha si: Trudno okreli. Skwitowa go typowym dla siebie stumionym miechem. Jednake lekko si wzdrygn odniosem wraenie, e pod tym spokojem kryje si wiele. Poirot ponownie skin gow. Potem zada niespodziewane pytanie: Panie MacQueen, moe mi pan powie, cakiem szczerze, co pan sdzi o swoim pracodawcy? Czy pan go lubi? Hector MacQueen odpowiedzia nie od razu. Nie przyzna wreszcie. Nie lubiem go. Z jakiego powodu? Trudno mi to sprecyzowa. By wobec mnie yczliwy. Umilk, potem doda: Wyznam panu prawd, panie Poirot. Rwnie go nie lubiem, jak mu nie ufaem. Jestem przekonany, e by okrutnym i niebezpiecznym czowiekiem. Chocia musz powiedzie, e nie mam adnych dowodw na poparcie swojej opinii. Dzikuj panu, monsieur MacQueen. Jeszcze tylko jedno: kiedy po raz ostatni widzia pan Ratchetta przy yciu? Wczoraj wieczorem, okoo zastanowi si chwil okoo dziesitej, jak mi si zdaje. Zaszedem do jego przedziau, by odebra pewne zlecenia. Czego dotyczce?

22
Glinianych tabliczek i staroytnej ceramiki, ktre naby w Persji. To, co zostao wysane, nie zgadzao si z tym, co zamwi. Wymienialimy na ten temat obfit i denerwujc korespondencj. I wtedy po raz ostatni widzia pan Ratchetta ywego? Tak, sdz, e tak. A czy moe pan wie, kiedy Ratchett otrzyma ostatni list z pogrkami? Rankiem tego dnia, w ktrym opuszczalimy Konstantynopol. Musz zada panu jeszcze jedno pytanie, panie MacQueen. Czy pan by w dobrych ukadach ze swoim chlebodawc? Modzieniec niespodziewanie mrugn porozumiewawczo okiem. W tej chwili powinna oblecie mnie gsia skrka, czy nie? Cytujc sowa z powieci, powiem: Nic pan na mnie nie ma, monsieur Poirot. Ratchett i ja bylimy w jak najdoskonalszych ukadach. Czy byby pan tak miy, monsieur MacQueen, i poda mi swoje pene dane oraz adres w Ameryce? MacQueen poda swoje nazwisko Hector Willard MacQueen i nowojorski adres. Poirot wspar si o poduszki. Na razie to wszystko, monsieur MacQueen. Bybym wielce zobowizany, aby przez jaki czas zachowa pan dla siebie wiadomo o mierci Ratchetta. Powinien si o tym dowiedzie jego kamerdyner, Masterman. Prawdopodobnie ju wie stwierdzi sucho Poirot. A skoro tak, to prosz dopilnowa, by trzyma jzyk za zbami. To nie bdzie trudne. Jest Brytyjczykiem i postpuje wedug zasady: Zachowaj wszystko dla siebie. Ma ze mniemanie o Amerykanach i adne o innych narodowociach. Dzikuj panu, MacCaieen. Amerykanin wyszed z przedziau. I co dalej? dopytywa si monsieur Bouc. Dajesz wiar sowom tego modego czowieka? Wydaje si uczciwy i szczery. Nic udaje, e ywi sympati dla swego pracodawcy, co pewnie by robi, gdyby by w jakikolwiek sposb zamieszany w t spraw. Prawd jest, i monsieur Ratchett nic wyjawi mu, i prbowa kupi sobie moje usugi i e mu si nie udao, ale nie sdz, i to jest podejrzana okoliczno. Raczej sobie wyobraam, e Ratchett zalicza si do takich dentelmenw, ktrzy w kadej sytuacji ufaj wycznie wasnej osobie. Wic stwierdzasz, e przynajmniej jeden pasaer nie ma nic wsplnego ze zbrodni? spyla bez ogrdek monsieur Bouc. Poirot rzuci mu pene wyrzutu spojrzenie. Jeeli chodzi o mnie, to a do ostatniej chwili wszyscy s podejrzani. Tak czy siak, musz jednak przyzna, i nie bardzo wyobraam sobie, eby ten trzewy, praktyczny MacQueen straci gow i zada swojej ofierze dwanacie czy czternacie ciosw. Nie zgadza si to z jego charakterem. Absolutnie. Owszem potwierdzi w zadumie Bouc. To by czyn czowieka niemal oszalaego ze straszliwej nienawici. Bardziej wskazuje na temperament Latynosw. Lub sugeruje to, przy czym upiera si nasz chef de train, e zbrodni dokonaa kobieta. ROZDZIA SIDMY ZWOKI Poirot w towarzystwie doktora Constantinea uda si do ssiedniego wagonu, do przedziau, ktry zajmowaa ofiara. Pojawi si konduktor, ktry otworzy im drzwi wasnym kluczem. Dwch mczyzn wkroczyo co rodka. Poirot pytajco odwrci si do swojego towarzysza. Czy co ruszano w przedziale? Niczego nie dotykano. Podczas ogldzin staraem si nie przesun ciaa. Poirot kiwn gow. Rozejrza si. Od razu uderzyo go przenikliwe zimno. Okno otworzono do oporu i odsunito rolet. Brrr wzdrygn si Poirot. Jego towarzysz umiechn si ze zrozumieniem. Nie chciaem go zamyka wyjani.

23
Poirot starannie obejrza okno. Ma pan racj owiadczy. T drog nikt nie opuci przedziau. Moliwe, e okno zostawiono otwarte, aby to wanie zasugerowa, ale skoro tak, nieg pokrzyowa plany mordercy. Pieczoowicie zbada ram okienn. Wyjwszy z kieszeni mae pudeko, rozdmucha odrobin proszku. adnych odciskw palcw stwierdzi. Co oznacza e je wytarto. C, nawet gdyby byy, niewiele moglibymy si z nich dowiedzie. Naleayby do monsieur Ratchetta, jego kamerdynera albo do konduktora. W dzisiejszych czasach przestpcy nie popeniaj takich bdw. A skoro ju przy tym jestemy doda pogodnie to rwnie dobrze moemy to okno zamkn. Bez wtpienia, tutaj jest lodownia! Wprowadzi sowa w czyn i po raz pierwszy skierowa uwag ku nieruchomej postaci, spoczywajcej na skotowanej pocieli. Ratchett lea na plecach. Kurtk piamy, przesiknit rdzawymi plamami, mia rozpit, poy rozrzucone. Musiaem sprawdzi, jakie mu rany zadano tumaczy lekarz. Poirot skin gow. Pochyli si nad ciaem. Wreszcie wyprostowa si, skrzywiwszy nieznacznie twarz. Nie wyglda to zbyt adnie stwierdzi. Kto musia stan nad nim i raz po raz zadawa mu ciosy. Dokadnie, to ile jest tych ran? Ja doliczyem si dwunastu. Jedna, dwie s do tego stopnia powierzchowne, e zdaj si jedynie zadraniciami. Natomiast co najmniej trzy ciosy mogy by miertelne. Jaka nuta w glosie lekarza przycigna uwag Poirota. Ostro spojrza na lekarza. May Grek sta nie spuszczajc wzroku z ciaa, zmarszczywszy w zdziwieniu brwi. Co pana zdumiewa, tak? spyta agodnie detektyw. Prosz powiedzie, przyjacielu. Czy co pana dziwi? Nie myli si pan przyzna tamten. A c to takiego? Widzi pan te dwie rany o, tu i tutaj pokaza je. S gbokie, obie musiay przeci liczne naczynia krwionone, a jednak ich krawdzie nie rozstpiy si. Nie krwawiy wic tak, jak mona by si tego spodziewa. Co wskazuje, e e kiedy mu je zadano, ten czowiek ju nie y, i to od jakiego czasu. Ale to jest z ca pewnoci niedorzeczne. Na to wyglda zamyli si Poirot. Chyba e nasz morderca uzna, i nie wykona precyzyjnie swojej roboty, wic wrci, eby si cakiem upewni. Ale to te jawna bzdura! Czy co jeszcze? C, moe tylko jedno. Co takiego? Widzi pan t ran pod praw pach, tu koo ramienia? Prosz wzi mj owek. Czy zdoaby pan zada taki cios? Poirot unis do. Prcisment stwierdzi. Rozumiem. Praw rk byoby to niezmiernie trudne, prawie niewykonalne. W ten sposb uderzy by moga tylko osoba leworczna. Lecz jeeli ten cios zadano lew rk Wanie, monsieur Poirot. Ten cios z ca pewnoci wymierzono z lewej strony. Wic nasz morderca jest makutem? Nic, to jeszcze bardziej skomplikowane, prawda? Sam pan to powiedzia, monsieur Poirot. Niektre rany bezsprzecznie zadaa osoba praworczna. Dwie osoby. Wic znw wracamy do dwch osb mrukn detektyw. Potem niespodziewanie spyta: Czy palio si wiato? Trudno powiedzie. Pan wie, konduktor co rano wycza je koo dziesitej. Sprawdzimy to na kontakcie orzek Poirot. Zbada wycznik grnego wiata, a take lampki przy ku. Ten pierwszy by wyczony, drugi rwnie.

24
Eh bien zamyli si Poirot. Zakadamy wic hipotez o Pierwszym i Drugim Mordercy, jak uj to wielki Szekspir. Pierwszy Morderca zaku swoj ofiar i opuci przedzia gaszc grne wiato. Drugi Morderca nadcign w ciemnociach, nie zauway roboty tamtego czy tamtej, i co najmniej dwukrotnie wymierzy ciosy w martwe ju ciao. Que pensez vous de a? Wspaniale orzek entuzjastycznie may doktor. Poirot zamruga oczami. Tak pan uwaa? Bardzo mnie to cieszy. Gdy wydawao mi si to nieco zbyt nacigane. Ale jakie moe by inne wytumaczenie? Takie wanie pytanie i sobie zadaj. Czybymy mieli do czynienia ze z biegiem okolicznoci? Czy s jakie inne sprzecznoci wskazujce na udzia dwch osb? Mog chyba powiedzie, e tak. Niektre ciosy, jak ju wspominaem, wskazuj na osob sab, na brak siy bd determinacji. Te rany s ledwie draniciem. Natomiast ta i ta tutaj wskaza. Aby je zada, trzeba dysponowa wielk sil. One przebiy minie. I, pana zdaniem, s dzieem mczyzny? Wedle wszelkiego prawdopodobiestwa. Nie moga wymierzy ich kobieta? Moga, jeeli bya moda, energiczna, wysportowana, a szczeglnie gdy dziaaa pod wpywem silnego wzburzenia. Wedug mnie jest to jednak wysoce nieprawdopodobne. Poirot milcza dusz chwil. Jego towarzysz niespodziewanie zapyta: Czy pan pojmuje, o co mi chodzi? Doskonale potwierdzi Poirot. Zagadki zaczynaj si w cudowny sposb klarowa! Morderca to mczyzna dysponujcy ogromn si, a przy tym saby, by kobiet i zarazem osob lewo i praworczn. Ach! Cest rigolo, tout a\ I przemwi z nagym gniewom: A ofiara? Jak zachowywa si w tym wszystkim? Czy krzykn? Walczy? Czy si broni? Wsun do pod poduszk i wycign stamtd automatyczny pistolet. Ten sam, ktry Ratchell pokaza mu ubiegego dnia. Prosz zobaczy, peny magazynek stwierdzi. Rozejrzeli si wok siebie. Na cianie, na wieszakach, wisiao ubranie Ratchetta. Na maym stoliku, tworzcym wieko zakrywajce umywalk, stay najrozmaitsze przedmioty sztuczna szczka w szklance z wod, druga szklanka pusta, butelka wody mineralnej, pokana piersiwka, popielniczka z niedopakiem cygara, jakie zwglone strzpy papieru, a take dwie wypalone zapaki. Doktor podnis pust szklank i powcha j. Oto wytumaczenie inercji ofiary powiedzia cicho. Upiono go? Tak. Poirot skin gow. Wyj z popielniczki obie zapaki i starannie je obejrza. Czy one co panu mwi? dopytywa si may lekarz. Maj rne ksztaty wyjani Poirot. Jedna jest bardziej paska. Widzi to pan? Takie mona dosta w pocigu powiedzia doktor. W tekturowym pudeeczku. Poirot przejrza kieszenie ubra Ratchetta. Po chwili z jednej z nich wydoby pudeko zapaek. Porwna je starannie. t hardziej okrg wypali Ratchett stwierdzi. Sprawdmy, czy nie mia i tych paskich. Dalsze poszukiwania nie przyniosy jednak rezultatw. Poirot wodzi po przedziale wzrokiem bystrym i przenikliwym jak u ptaka. Mona byo by pewnym, e nic nie umknie jego uwadze. Ze stumionym okrzykiem nachyli si, by podnie co z podogi. By to may kwadracik niezwykle wyszukanego batystu. W rogu wyhaftowano monogram: H. Damska chusteczka orzek lekarz. Nasz chef de train mia racje. W tym morderstwie maczaa palce kobieta.

25
I dla naszej wygody zgubia chusteczk? parskn Poirot. Dokadnie tak, jak to si zdarza w powieciach czy na filmach. A eby nam jeszcze hardziej uatwi ycie, chusteczk oznaczono inicjaem. Jaki to dla nas szczliwy traf! zachwyci si, doktor. Prawda? spyta Poirot. Ton jego gosu zdziwi Greka. Lecz nim zdoa poprosi o wyjanienie, Poirot ponownie zanurkowa. Tym razem na wycignitej doni trzyma wycior do fajki. Moe to wasno Hatchella? zasugerowa doktor. W jego kieszeniach nie byo ani fajki, ani tytoniu, ani kapciucha. A wic to lad. O, bezsprzecznie. I tym razem uprzejmie pozostawiony. Prosz zauway, e teraz wskazuje na mczyzn! W lej sprawie nie mona narzeka na brak poszlak. Wrcz mamy ich nadmiar. A przy okazji, co panowie zrobilicie z narzdziem zbrodni? Nie byo po nim nawet ladu. Morderca musia je zabra ze sob. Ciekawe, dlaczego zaduma si Poirot. Ach! Lekarz ostronie bada zawarto kieszeni kurtki od piamy zamordowanego. Przeoczyem to tumaczy si. Odpiem gr piamy i rozsunem poy. Z kieszeni na piersi wydoby zloty zegarek. z okrutnie powygniatan kopert i wskazwkami zatrzymanymi na kwadransie po pierwszej. Widzi pan?! krzykn skwapliwie lekarz. Oto mamy godzin popenienia morderstwa. Zgadza si z moimi obliczeniami. Mwiem przecie, e dokonano go midzy pnoc a drug nad ranem, najpewniej za koo pierwszej. Cho w takich sprawach trudno jest mie absolutn pewno. Eh bien, a oto i potwierdzenie. Kwadrans po pierwszej. Godzina zbrodni. Tak, to moliwe. Oczywicie moliwe. Lekarz popatrzy zdziwiony. Prosz mi wybaczy, monsieur Poirot, ale niezupenie rozumiem. Ja sam siebie nie rozumiem powiedzia Poirot. Niczego nie pojmuj i, jak to pan moe sam zauway, nie daje mi to spokoju. Westchn i pochyli si nad stolikiem, badajc zwglony skrawek papieru. Mrukn pod nosem: W tej chwili potrzebne mi jest niemodne pudo na damskie kapelusze. Doktor Constantine nie bardzo wiedzia, jak wytumaczy sobie to osobliwe danie. Tak czy owak, Poirot nie da mu czasu na pytania. Otworzywszy drzwi na korytarz, zawoa konduktora. Ten pojawi si w mgnieniu oka. Ile kobiet podruje w tym wagonie? Konduktor policzy na palcach. Jedna, dwie, trzy sze, monsieur. Starszawa Amerykanka, Szwedka, moda Angielka, hrabina Andrenyi i madame la princesse Dragomiroff z pokojwk. Poirot zastanowi si. I wszystkie maj puda na kapelusze, czy tak? Tak, monsieur. Prosz wic przynie mi zaraz, zaraz tak, pudo Szwedki i pokojwki. W nich dwch nasza jedyna nadzieja. Prosz wytumaczy, e to w zwizku z przepisami celnymi, cokolwiek zreszt, co przyjdzie panu do gowy. Nie bdzie adnych trudnoci, monsieur. Ani jednej z tych kobiet nie ma w tej chwili w przedziaach. Prosz si wic pospieszy. Konduktor wybieg. Wrci z dwoma pudlami. Poirot otworzy nalece do pokojwki i odsun je na bok. Potem otworzy pudo Szwedki i wydal okrzyk zadowolenia. Usunwszy ostronie kapelusze, odsoni koliste wybrzuszenia drucianej siatki. Tego wanie nam byo trzeba. W ten sposb produkowano puda na kapelusze pitnacie lat temu. Kapelusz przymocowuje si szpilkami do oczek siatki. Mwic to, wprawnie odczy dwa wizania. Potem na powrt uoy kapelusze w pudle i poleci konduktorowi odnie je na miejsce. Kiedy zamkny si za nim drzwi, zwrci si do lekarza:

26
Widzi pan, mj drogi doktorze, ja nie zaliczam si do osb, ktre polegaj na ekspertyzie fachowcw. Ja szukam ladw w psychologii, a nie w odciskach palcw czy popiele z papierosw. Ale w tej kwestii z przyjemnoci skorzystam z odrobiny naukowej pomocy. W przedziale jest mnstwo ladw, lecz skd mog mie pewno, i s one rzeczywicie tym, czym si wydaj? Nie cakiem pana rozumiem, monsieur Poirot. C, eby da panu przykad: znalelimy damsk chusteczk. Czy zgubia j kobieta? Czy moe jaki mczyzna, popeniajc morderstwo, pomyla sobie: Zrobi to tak, eby wygldao na zbrodni dokonan kobiec rk. Wymierz swojemu wrogowi nadmiern ilo ciosw, niektre sabe i powierzchowne, a potem podrzuc chusteczk tak, by nic moga uj niczyjej uwagi. To jedna z moliwoci. Jest take i inna. Czy Ratchetta zabia kobieta, ktra umylnie zostawia wycior do fajki, eby wszystko to wygldao na robot mczyzny? Czy moe powinnimy na serio zaoy, e dwoje ludzi mczyzna i kobieta kade z osobna jest w to zamieszane i e kade z nich byo na tyle nieostrone, by pozostawi lad wskazujcy na ich tosamo? To troch za wicie zbiegw okolicznoci! Ale co z tym wszystkim ma wsplnego pudo na kapelusze? dopytywa si wci zdumiony lekarz. Ach! Ju do tego zmierzam. Jak mwiem, te poszlaki, wskazwki zegarka na kwadrans po pierwszej, chusteczka, wycior do fajki mog by albo prawdziwe, albo maj wyprowadzi nas na manowce. Tego jeszcze nie potrafi powiedzie. Istnieje jednak jeden lad, ktry, jak sdz cho i tutaj mog si myli nie zosta spreparowany. Chodzi mi o t pask zapak, monsieur le docteur. Uwaam, e tej zapaki uywa morderca, a nie Ratchett. Skorzystano z niej, by spali jaki kompromitujcy kawaek papieru. Jeeli tak, to w tym licie musia kry si jaki bd, jaka pomyka, ktra zostawiaby wskazwk co do tosamoci mordercy. A moim zamiarem jest podjcie prby odtworzenia tego, co w tym licie byo. Wyszed z przedziau i wrci po chwili z ma kuchenk spirytusow oraz par szczypczykw. Korzystam z nich przy pielgnacji wsw wyjani zastosowanie drugiego z przedmiotw. Lekarz obserwowa go z najwyszym zainteresowaniem. Poirot odgi dwa druciane oczka z pudla na kapelusze i z najwiksz ostronoci owin jedno z nich strzpem spalonego papieru. Umocowa drugim drucikiem i, chwyciwszy szczypczykami oba koce, przytrzyma papier nad pomieniem kuchenki spirytusowej. Doktor nie spuszcza z niego oka. Metal pocz si arzy. Nagle lekarz zobaczy blado zarysy liter. Powoli tworzyy si z nich sowa pisane ogniem. Skrawek papieru by mikroskopijny. Ukazay si tylko trzy sowa i fragment czwartego: taj ma Daisy Armstrong. Ach! krzykn ostro Poirot. Czy to co panu mwi? dopytywa si lekarz. Poirotowi rozbysy oczy. Ostronie odoy szczypczyki. Owszem potwierdzi. Wiem, jak naprawd nazywa si zmary. I wiem, dlaczego musia opuci Ameryk. Jak brzmiao jego nazwisko? Cassetti. Cassetti. Constantine zmarszczy brwi. Co mi to przypomina. Co sprzed kilku lat. Nie mog sobie skojarzy Jaka gona historia w Ameryce, czy tak? Zgadza si potwierdzi Poirot. Pewna sprawa w Ameryce. Niczego wicej jednak detektyw nie kwapi si wyjawi. Rozejrza si dokoa i powiedzia: Niebawem i do tego przejdziemy. Teraz upewnijmy si jeszcze, e nic nie przeoczylimy. Szybko i wprawnie przetrzsn po raz drugi kieszenie zmarego, ale nie znalaz nic godnego uwagi. Sprbowa otworzy drzwi czce ten przedzia z ssiednim, te jednak byy zaryglowane z drugiej strony.

27
Jednego nie rozumiem odezwa si doktor Constantine. Jeeli morderca nie uciek przez okno, jeeli te drzwi zamknito od tamtej strony, a na dodatek drzwi wiodce na korytarz zamknito nie tylko od wewntrz, ale jeszcze zabezpieczono acuchem, to w jaki sposb morderca opuci przedzia? To wanie jest to, co mwi publiczno, kiedy osoba ze sptanymi rkami i nogami, zamknita w skrzyni, znika Pan myli Myl powiedzia Poirot e jeeli morderca chcia, bymy uwierzyli, e wyszed oknem, dopatrzy, aby wygldao na to, i ucieczka dwoma innymi wyjciami bya niemoliwa. Jak w przypadku owego znikajcego ze skrzyni czowieka To sztuczka. Naszym zadaniem jest dowiedzie si, na czym ona polega. Zaryglowa wewntrzne drzwi od rodka. To na wypadek wyjani gdyby naszej przewietnej pani Hubbard strzelio do gowy uzyska z pierwszej rki szczegy na temat zbrodni dla opisania ich crce. Raz jeszcze rozejrza si dokoa. Myl, e nie mamy ju tutaj nic wicej do roboty. Wracajmy do monsieur Bouca. ROZDZIA SMY SPRAWA PORWANIA W RODZINIE ARMSTRONGW Monsieur Bouca zastali w chwili, gdy wanie koczy omlet. Pomylaem, e najlepiej bdzie, jeli natychmiast podadz lunch w wagonie restauracyjnym wyjani. Potem si posprzta i Poirot poprowadzi tam przesuchania pasaerw. Tymczasem zarzdziem, by dla nas trzech posiek przyniesiono tutaj. Znakomity pomys pochwali Poirot. Poniewa aden z nich nie mia apetytu, lunch szybko skoczono. Dopiero przy kawie monsieur Bouc poruszy temat, ktry zaprzta im gowy. Eh bien? spyta. Ech bien, odkryem tosamo ofiary. I wiem, dlaczego musia ucieka z Ameryki. Kim by? Czy pamitasz gon spraw porwania dziecka Armstrongw? To czowiek, ktry zamordowa ma Daisy Armstrong Cassetti. Teraz sobie przypominam. Wstrzsajca historia, chocia nie pamitam szczegw. Pukownik Armstrong pochodzi z Anglii, by odznaczony Krzyem Victorii. W poowie Amerykanin, jego matka to crka W.K. Van Der Halta, milionera z Wall Street. Polubi crk Lindy Arden, w swoim czasie najsynniejszej tragiczki amerykaskiej. Zamieszkali w Ameryce i mieli jedno dziecko, creczk, ktr uwielbiali. Gdy miaa trzy latka, porwano j, a jako okupu zadano astronomicznej sumy. Nie bd was nudzi wszystkimi zawiociami tej sprawy. Przejd do chwili, kiedy po zapaceniu dwustu tysicy dolarw odnaleziono zwoki dziecka, martwego ju co najmniej od dwch tygodni. Nastroje w spoeczestwie rozgrzane byy a do biaoci. Ale najgorsze miao jeszcze nastpi. Pani Armstrong spodziewaa si drugiego dziecka. Po szoku wywoanym znalezieniem zwok, przedwczenie urodzia martwe dziecko, sama przy tym tracc ycie. Zrozpaczony do nieprzytomnoci, jej m zastrzeli si. Mon Dieu, co za tragedia! Teraz sobie wszystko przypominam powiedzia monsieur Bouc. Kto jeszcze tam umar, prawda? Owszem, nieszczsna francuska czy szwajcarska niania. Policja bya przekonana, e ona wiedziaa co na temat zbrodni. Nie chcieli da wiary jej histerycznym zaprzeczeniom. Wreszcie, ogarnita rozpacz, biedna dziewczyna popenia samobjstwo wyskakujc oknem. Pniej znaleziono dowody na to, e bya absolutnie niewinna i nie zamieszana w zbrodni. A; strach tego sucha wzdrygn si monsieur Bouc. Jakie p roku potem aresztowano Cassettiego jako przywdc bandy, ktra porwaa dziecko. Ju w przeszoci banda ta stosowaa podobne metody. Jeeli

28
ogarniaa ich panika, e policja moe wpa na ich trop, mordowali swojego winia, ukrywali jego ciao i do czasu wykrycia zbrodni wycigali pienidzy, ile si dao. Chc, eby stao si to cakiem jasne dla ciebie, mj przyjacielu. Tym czowiekiem by Cassetti! Lecz za pomoc ogromnego majtku, jaki zgromadzi, i dlatego, e sporo wiedzia o sekretach najrozmaitszych osb, uniewinniono go na podstawie jakiego proceduralnego niedopatrzenia. Niemniej, grozi mu samosd ze strony spoeczestwa, ale on by na tyle sprytny, e si wymkn. Teraz ju doskonale rozumiem, co si stao. Zmieni nazwisko i wyjecha z Ameryki. Od tamtej pory sta si wytwornym dentelmenem, podrujcym za granic i yjcym z rentes. Ah! Quel animal! Gos monsieur Bouca a ocieka pyncym z gbi serca obrzydzeniem. Wcale nie auj, e zgin, o nie! Zgadzam si z tob. Tout de m?me, nie musiano go jednak mordowa wanie w Orient Expressie. Jest przecie tyle innych miejsc. Poirot umiechn si dyskretnie. Rozumia uprzedzenia monsieur Bouca w tej kwestii. Pytanie, ktre teraz musimy sobie zada, brzmi: czy to morderstwo jest dzieem jakiego gangu rywalizujcego z Cassettim, ktry w przeszoci zosta przez niego wyprowadzony w pole, czy jest to moe akt osobistej zemsty? I opowiedzia, co odkry na zwglonym skrawku papieru. Jeeli moje przypuszczenia nie s bdne, to list ten spali morderca. Dlaczego? Gdy widniao na nim nazwisko Armstrong, ktre jest kluczem do caej tej zagadki. Czy s jeszcze jacy yjcy czonkowie rodziny Armstrongw? Tego, niestety, nie wiem. Kiedy chyba czytaem co o modszej siostrze pani Armstrong. Poirot przystpi do relacjonowania wsplnych wnioskw, jakie wycignli z doktorem Constantineem. Monsieur Bouc rozpromieni si na wie o potuczonym zegarku. To, zdaje si, okrela nam dokadny czas popenienia zbrodni. Owszem powiedzia Poirot. Jake to dla nas wygodne. W jego gosie zadwiczaa jaka dziwna nuta, ktra sprawia, e pozostali dwaj panowie popatrzyli na detektywa ze zdumieniem. Potwierdzie, e na wasne uszy syszae gos Ratchetta rozmawiajcego z konduktorem za dwadziecia pierwsza? Poirot opowiedzia, co si wtedy zdarzyo. C stwierdzi monsieur Bouc dowodzi to przynajmniej, e Cassetti czy Ratchett, tak go bd w dalszym cigu nazywa, z ca pewnoci y za dwadziecia pierwsza. Za dwadziecia trzy pierwsza, eby by precyzyjnym. Wic ujmijmy to formalnie, e za dwadziecia trzy pierwsza monsieur Ratchett y. To przynajmniej wiemy na pewno. Poirot milcza. Siedzia, patrzc przed siebie zadumanym wzrokiem. Rozlego si pukanie do drzwi, wszed kelner. Wagon restauracyjny jest ju wolny, monsieur oznajmi. Chodmy wic tam powiedzia Bouc wstajc. Czy mog panom towarzyszy? spyta Constantine. Oczywicie, mj drogi doktorze. Chyba e monsieur Poirot ma co przeciwko temu? Ale nie, skde znowu odezwa si Poirot. Po wymianie stosownych uprzejmoci: Apr?s vous, monsieur, Mais non, apr?s vous, opucili przedzia. II ZEZNANIA ROZDZIA PIERWSZY ZEZNANIE KONDUKTORA WAGON LIT W wagonie restauracyjnym wszystko ju byo przygotowane.

29
Poirot i monsieur Bouc usiedli razem po jednej stronie stolika. Doktor po przeciwnej stronie wagonu. Przed Poirotem, na stole, lea rozkad salonki IstambuCalais z wypisanymi czerwonym atramentem nazwiskami pasaerw. Z jednej strony blatu pitrzy si plik paszportw i biletw. Oraz papier, piro i owki. Doskonale pochwali Poirot. Bez wikszego trudu moemy otworzy posiedzenie naszej Komisji ledczej. Uwaam, e na pocztek powinnimy wysucha zezna konduktora tego wagonu. Ty prawdopodobnie wiesz co o tym czowieku? Jaki ma charakter? Czy zalicza si do osb, ktrym mgby zaufa? Owszem, z ca pewnoci. Pierre Michel pracuje dla naszej kompanii od ponad pitnastu lat. Jest Francuzem, mieszka w okolicach Calais. Bezsprzecznie godny szacunku i uczciwy. Chocia moe nie najbystrzejszy. Poirot ze zrozumieniem pokiwa gow. wietnie powiedzia. Porozmawiajmy wic z nim. Pierre Michel odzyska nieco rwnowagi, lecz wci by szalenie zdenerwowany. Mam nadziej, i monsieur nie uwaa, e doszo do jakiego niedopatrzenia z mojej strony odezwa si niespokojnie, wodzc wzrokiem od Poirota do Bouca. To okropne, co si zdarzyo. Mam nadziej, e monsieur nie sdzi, i mnie to w jaki sposb obcia? Rozproszywszy jego obawy, Poirot przystpi do zadawania pyta. Najpierw imi i nazwisko, dugo suby Michela i od jak dawna jedzi na tej wanie trasie. Zna ju te szczegy, ale takie rutynowe pytania miay na celu uspokojenie konduktora. A teraz cign Poirot przejdmy do wypadkw ubiegej nocy. O ktrej monsieur Ratchett uda si na spoczynek? Niemal natychmiast po kolacji, monsieur. Jeszcze nim wyjechalimy z Belgradu, cile mwic. Podobnie uczyni i przedwczoraj. Poleci mi posa ko w czasie, kiedy jad posiek. I tak uczyniem. Czy pniej kto zachodzi do jego przedziau? Kamerdyner, monsieur, i mody dentelmen z Ameryki, jego sekretarz. Nikt wicej? Nie, monsieur, albo nic mi o tym nie wiadomo. Dobrze. I wtedy widzia pan go i rozmawia z nim po raz ostatni? Nie, monsieur. Pan pewnie zapomnia, ale on dzwoni na mnie za dwadziecia pierwsza, wkrtce potem, jak pocig stan w zaspach. Co si dokadnie zdarzyo? Zapukaem do drzwi, ale on zawoa, e si omyli. Po angielsku czy po francusku? Po francusku. Prosz dokadnie powtrzy jego sowa. Ce nest rien. Je me suis trompe. Zgadza si powiedzia Poirot. To wanie i ja usyszaem. A potem pan odszed? Tak, monsieur. Czy wrci pan na swoje miejsce? Nie, monsieur. Najpierw poszedem odpowiedzie na kolejny dzwonek, ktry wanie zabrzcza. A teraz, Michel, chc zada panu wane pytanie. Gdzie pan by kwadrans po pierwszej? Ja, monsieur? Siedziaem na swoim krzeseku, na kocu, zwrcony twarz do wagonu. Jest pan tego pewny? Mais oui chocia Tak? Zajrzaem do ssiedniej salonki, tej z Aten, pogawdzi z pracujcym tam koleg. Rozmawialimy o niegu. To byo jako tu po pierwszej. Nie potrafi dokadnie okreli kiedy. A o ktrej pan wrci? Zabrzcza jeden z dzwonkw, monsieur, mwiem ju panu. Dzwonia ta Amerykanka. Kilkakrotnie naciskaa dzwonek.

30
Przypominam sobie powiedzia Poirot. A co potem? Potem? Odpowiedziaem na paski dzwonek i przyniosem panu wod mineraln. Nastpnie, jakie p godziny pniej, posaem ko w przedziale zajmowanym przez modego dentelmena z Ameryki, sekretarza pana Ratchetta. Czy kiedy poszed pan sa ko, MacQueen by sam w przedziale? Bawi u niego angielski pukownik z numeru 15. Gawdzili. Co zrobi pukownik po rozstaniu z MacQueenem? Wrci do swojego przedziau. Numer 15. Cakiem niedaleko paskiego krzeseka, prawda? Zgadza si, monsieur. Drugi przedzia od koca po tej stronie korytarza. Czy jego ko byo ju rozesane? Owszem, monsieur. Zrobiem to wtedy, kiedy jad kolacj. O ktrej to byo? Nie potrafi dokadnie powiedzie. Ale z pewnoci nie pniej ni o drugiej. I co potem? Potem a do rana przesiedziaem na swoim krzeseku. Nie zachodzi pan raz jeszcze do wagonu z Aten? Nie, monsieur. A moe pan przysn? Nie sdz, monsieur. Kiedy pocig stoi, nie potrafi uci sobie drzemki. Czy widzia pan moe, jak ktry z pasaerw krci si po korytarzu? Konduktor zastanowi si. Jedna z kobiet sza chyba do toalety po przeciwnej stronie korytarza. Ktra? Nie wiem, monsieur. To byo daleko, a ona bya zwrcona do mnie plecami. Miaa na sobie szkaratne kimono w smoki. Poirot kiwn gow. I co dalej? Nic, monsieur, a do rana. Jest pan pewny? Ah, pardon, przecie pan sam, monsieur, otworzy drzwi i wyjrza na chwil. wietnie, przyjacielu powiedzia Poirot. Byem ciekaw, czy pan to zauway. A tak przy okazji, obudzio mnie stuknicie, jakby co cikiego obio si o moje drzwi. Czy pan nie domyla si, co to mogo by? Konduktor wlepi w niego oczy. Przecie nic takiego nie byo, monsieur. Nie, jestem o tym przekonany. Wobec tego musiaem ni cauchemar stwierdzi Poirot filozoficznie. Chyba e wtrci Bouc usyszae jaki haas z ssiedniego przedziau. Poirot nie skomentowa jego przypuszczenia. Moe nie chcia tego robi w obecnoci konduktora. Zajmijmy si nastpn kwesti powiedzia. Zamy, e wczorajszej nocy do pocigu wtargn zabjca. Czy moemy mie absolutn pewno, e nie opuci go po dokonaniu zbrodni? Pierre Michel potrzsn gow. A wczeniej nie mg si gdzie ukry? Wszystko zostao starannie przeszukane odezwa si monsieur Bouc. Zapomnij o takiej moliwoci, przyjacielu. Poza tym doda Michel nikt nie moe dosta si do wagonu sypialnego tak, ebym o tym nie wiedzia. Jaka bya ostatnia stacja? Vincovci. O ktrej tam bylimy? Powinnimy byli wyjecha stamtd o 11.58. Ale z powodu pogody mielimy dwadziecia minut opnienia. Czy kto mg przej ze zwykej czci pocigu? Nie, monsieur. Po podaniu kolacji drzwi czce wagon sypialny ze zwykym s zamykane. Czy pan wysiad z pocigu w Vincovci? Owszem, monsieur. Jak zwykle zszedem na peron i stanem przy stopniach wagonu. Reszta konduktorw uczynia to samo. A co z drzwiami na przedzie? Tymi przy wagonie restauracyjnym?

31
Zawsze s zamknite od wewntrz. A jednak teraz nie. Konduktor popatrzy zdziwiony, potem twarz jego rozjania si. Bez wtpienia otworzy je ktry z pasaerw, by powyglda na zaspy. Najprawdopodobniej zgodzi si Poirot. Przez chwil w zamyleniu stuka w blat stou. Monsieur mnie chyba o nic nie obwinia? spyta niemiao konduktor. Poirot umiechn si do niego yczliwie. Miae po prostu pecha, przyjacielu powiedzia. Ach! Jeszcze jedno, pki o tym pamitam. Mwi pan, e pukajc do drzwi Ratchetta usysza pan drugi dzwonek. Prawd mwic, ja take go syszaem. Kto dzwoni? Madame la princesse Dragomiroff. Chciaa wezwa swoj pokojwk. Poirot uwanie studiowa lecy przed nim plan wagonu. Potem nachyli gow. Na razie odezwa si to wszystko. Dzikuj, monsieur. Konduktor wsta. Spojrza na Bouca. Prosz si uspokoi przemwi ten ostatni serdecznie. Nie mog dopatrzy si z paskiej strony najmniejszego zaniedbania. Uszczliwiony Pierre Michel opuci przedzia. ROZDZIA DRUGI ZEZNANIE SEKRETARZA Dusz chwil Poirot siedzia zatopiony w mylach. Sdz odezwa si wreszcie e w wietle tego, co ju wiemy, dobrze byoby zamieni jeszcze swko z monsieur MacQueenem. Mody Amerykanin stawi si natychmiast. C spyta jak si sprawy maj? Nie tak le. Od czasu ostatniej naszej rozmowy co nieco odkryem. Tosamo Ratchetta. Hector MacQueen zaciekawiony pochyli si do przodu. Sucham? dopytywa si. Zgodnie z pana podejrzeniami Ratchett to faszywe nazwisko. Ratchett to Cassetti. Czowiek odpowiedzialny za dokonanie gonych porwa, w tym synnej historii z ma Daisy Armstrong. Po twarzy MacQueena przemkn wyraz zdumienia, potem spochmurnia. Przeklty skunks! krzykn. Pan nie mia o tym pojcia, panie MacQueen? Nie, prosz pana odpowiedzia stanowczo mody Amerykanin. Gdybym wiedzia, to prdzej dabym sobie obci praw rk, ni wykonywa ni prac jego sekretarza! Zajmuje pan tak zdecydowane stanowisko w tej sprawie, panie MacQueen? Bo i mam po temu szczeglny powd. Mj ojciec by sdzi okrgowym, ktry si t spraw zajmowa, panie Poirot. Kilkakrotnie widziaem pani Armstrong to bya urocza kobieta. Tak delikatna, a zamano jej serce. Twarz mu pociemniaa. Jeeli kiedykolwiek kto dosta to, na co sobie zasuy, to tym czowiekiem jest Ratchett czy Cassetli. Ciesz si, e tak skoczy. Taki czowiek nie mia prawa y! Pan zdradza takie emocje jakby wasnorcznie chcia speni ten dobry uczynek. Owszem. Ja umilk, potem w poczuciu winy zaczerwieni si. Zdaje si, e si pogram. Bardziej skamabym si do podejrze wobec pana, panie MacOueen, gdyby okazywa pan przesadny al z powodu zgonu paskiego chlebodawcy. Nie myl, abym mg si tak zachowywa nawet za cen uniknicia krzesa elektrycznego owiadczy zawzicie MacQueen. Potem doda: Jeeli nie bdzie to nadmiernym wcibstwem, to w jaki sposb pan do tego doszed? To znaczy, kim naprawd by Cassetti? Ze strzpu listu znalezionego w jego przedziale. Ale przecie myl, e bya to wielka nieostrono ze strony starego.

32
To zaley wyjani Poirot od punktu widzenia. Zdawao si, e jego uwaga zbia nieco modzieca z tropu. Wlepi w detektywa oczy, jakby usiowa zrozumie, o czym tamten mwi. Moim zadaniem powiedzia Poirot jest stwierdzenie, co robili wszyscy pasaerowie tego pocigu. Rozumie pan, e nie chc nikogo tym obwinia. To po prostu rutynowe postpowanie. Oczywicie. Prosz wic pyta i pozwoli mi oczyci, jeeli zdoam, wasn osob z zarzutw. Oczywicie nie musz pyta pana o numer paskiego przedziau umiechn si Poirot skoro dzieliem go z panem przez jedn noc. To przedzia drugiej klasy o kach 6 i 7. Po mojej wyprowadzce mia go pan do swojej wycznej dyspozycji. Zgadza si. A teraz, panie MacQucen, prosibym pana, by mi pan opisa, co pan robi ubiegej nocy od chwili opuszczenia wagonu restauracyjnego. To cakiem proste. Wrciem do przedziau, poczytaem troch, w Belgradzie wysiadem na peron, uznaem, e jest za zimno, wic wsiadem z powrotem. Przez chwil rozmawiaem z mod Angielk, ktra jedzie w ssiednim przedziale. Potem pogryem si w dyskusji z tym Anglikiem, pukownikiem Arbuthnotem. Jeeli chodzi o ciso, to chyba pan przeszed koo nas, jak rozmawialimy. Potem zaszedem do pana Ratchetta i, jak ju panu wspominaem, porobiem notatki dotyczce korespondencji, jak miaem w jego imieniu napisa. yczyem mu dobrej nocy i wyszedem. Pukownik Arbuthnot sta jeszcze na korytarzu. Poniewa w jego przedziale posano ju do spania, zaprosiem go do siebie. Zamwiem co do picia i dyskutowalimy na temat wiatowej polityki, rzdu w Indiach, o naszych amerykaskich kopotach finansowych i krachu na Wall Street. Zwyke nie zaprzyjaniam si z Brytyjczykami, to zbyt uparta nacja, ale ten jeden Anglik przypad mi do gustu. Czy przypomina pan sobie, o ktrej od pana wyszed? Do pno. Musiao by chyba koo drugiej. Czy zauwaylicie, e pocig si zatrzyma? O, tak. Zdziwilimy si troch. Wyjrzelimy na zewntrz i zobaczylimy zaspy niene, ale nie podejrzewalimy, e to co powanego. Co dziao si potem, jak pukownik Arbuthnot ostatecznie si z panem poegna? Wrci do swojego przedziau, a ja wezwaem konduktora, zby mi posa ko. A co pan robi w tym czasie? Staem na korytarzu tu za drzwiami i paliem papierosa. A potem? Potem si pooyem i przespaem a do rana. Czy wieczorem wcale pan nie wychodzi z pocigu? Chcielimy z Arbuthnotem wysi w jake si ta miejscowo nazywa? W Vincovci, aby rozprostowa nogi. Ale byo piekielnie zimno i pada nieg. Wic szybko zrezygnowalimy. Ktrymi drzwiami wysiadalicie z pocigu? Najbliszymi od mojego przedziau. Obok wagonu restauracyjnego? Tak. Nie pamita pan, czy byy zamknite? MacQueen zastanowi si. C, wydaje mi si, e chyba byy. A przynajmniej jaka zasuwka blokowaa klamk. Czy o to panu chodzio? Tak. A wracajc do wagonu, czy umocowalicie t zasuwk na nowo? Hm, nie, wydaje mi si, e nie. Ja wsiadem drugi. Nie, raczej sobie nie przypominam, bym to zrobi. I niespodziewanie zapyta: Czy to a takie wane? Moe. Jeszcze jedno. Przypuszczam, monsieur, e kiedy pan gawdzi z pukownikiem Arbuthnotem, drzwi na korytarz od paskiego przedziau byy otwarte. Hector MacQueen potakn.

33
Pragnbym, jeeli pan potrafi, by mi pan opowiedzia, czy kto przechodzi korytarzem od chwili, w ktrej pocig opuci Vincovci, do czasu, gdy pan si pooy do ka? MacQueen zmarszczy brwi. Raz chyba przeszed konduktor, wracajcy od strony wagonu restauracyjnego. A w przeciwnym kierunku jaka kobieta. Ktra? Nie umiem powiedzie. Nie zwrciem na ni baczniejszej uwagi. Widzi pan, wanie spieraem si o co z Arbuthnotem. Pamitam tylko, jak za drzwiami mign mi szkaratny jedwab. Nie patrzyem, ale i tak nie zobaczybym twarzy tej osoby. Jak pan wie, mj przedzia wychodzi na wagon restauracyjny, jest na samym kocu, tote kobieta idca w tamtym kierunku korytarzem, minwszy mnie, bya zwrcona plecami. Poirot kiwn gow. Sza do toalety, jak przypuszczam. Chyba tak. A czy widzia pan, jak wracaa? C, teraz, jak pan o to pyta, chyba nie zauwayem, ale myl, e musiaa wrci. Jeszcze jedno pytanie. Czy pali pan fajk, monsieur MacQueen? Nie, sir, nie pal. Poirot milcza chwil. Na razie to chyba wszystko. Chciabym teraz porozmawia z kamerdynerem pana Ratchetta. Przy okazji, czy pan i on zawsze podrujecie drug klas? On tak. Ja zwykle jedziem pierwsz, jeeli to byo moliwe, w przedziale ssiadujcym z panem Ratchettem. W takich ukadach trzyma on u mnie wikszo bagau i kiedy mia potrzeb, mg do niego sign, jak rwnie mnie zawoa. Ale tym razem wszystkie miejsca sypialne w pierwszej klasie byy ju zarezerwowane, prcz tego jednego, ktre on zaj. Rozumiem, dzikuj panu, panie MacQueen. ROZDZIA TRZECI ZEZNANIE KAMERDYNERA Miejsce Amerykanina zaj blady Anglik o nieruchomej twarzy, ten, na ktrego Poirot zwrci ju uwag ubiegego dnia. Stan w penej uszanowania pozie. Poirot gestem doni nakaza mu usi. Jak rozumiem, pan jest kamerdynerem monsieur Ratchetta. Tak, sir. Paskie nazwisko? Edward Henry Masterman. Wiek? Trzydzieci dziewi lat. Paski prywatny adres? 21 Friar Street, Clerkenwell. Sysza pan ju, e paskiego chlebodawc zamordowano? Tak, sir. Ze wszech miar straszne wydarzenie. Prosz mi powiedzie, o ktrej godzinie widzia pan Ratchetta po raz ostatni? Kamerdyner zastanowi si. Musiao to by okoo dziewitej wczorajszego wieczoru. Moe odrobin wczeniej lub pniej. Prosz opowiedzie mi dokadnie, co si wtedy dziao. Jak zwykle udaem si do pana Ratchetta, sir, i robiem to, co mi poleci. Na czym waciwie polegay pana obowizki? Skadaem lub odwieszaem jego ubranie, sir. Wkadaem jego sztuczn szczk do szklanki z wod i sprawdzaem, czy ma na noc wszystko, czego potrzebowa. Czy zachowywa si tak jak zawsze? Kamerdyner zawaha si chwil. C, sir, myl, e by zaniepokojony. Czym zaniepokojony?

34
Listem, ktry wanie przeczyta. Spyta mnie, czy to ja podrzuciem go do przedziau. Oczywicie wyjaniem, e nigdy nie omielibym si czego takiego uczyni, ale on wyklina mnie i gani wszystko, co zrobiem. Czy byo w tym co dziwnego? Och, skd, sir. On atwo traci nad sob panowanie. Jak ju mwiem, po prostu zaleao to od przyczyny jego irytacji. Czy paski chlebodawca zawsze uywa rodkw nasennych? Doktor Constantine wychyli si lekko do przodu. Zawsze, kiedy podrowa pocigiem, sir. Mwi, e inaczej nie mgby zasn. Czy panu wiadomo, jakie lekarstwo mia zwyczaj zaywa? Nie mgbym twierdzi, e wiem na pewno, sir. Na flakoniku nie byo nazwy. Tylko napis: Mikstura na sen. Zay przed pooeniem si do ka. Czy ubiegej nocy ykn lekarstwo? Tak, sir. Nalaem je do szklanki i ustawiem pod rk na stoliku. Wic tak naprawd to pan nie widzia, czy je wypi? Nie, sir. Co wydarzyo si potem? Spytaem, czy bd jeszcze potrzebny i o ktrej pan Ratchett chce, bym go rano obudzi. Odpar, e nie yczy sobie, by go niepokojono, pki sam mnie nie wezwie. Czy takie danie byo niezwyke? Cakiem naturalne, sir. Mia zwyczaj dzwoni na konduktora i posya go po mnie, kiedy ju chcia wstawa. Zazwyczaj wstawa wczenie czy pno? To zaleao od jego humoru, sir. Czasami wstawa ju na niadanie, a czasami dopiero na lunch. Wic nie by pan zaniepokojony, kiedy min ranek, a pana nie wezwano? Nie, sir. Czy wiedzia pan, e paski chlebodawca mia wrogw? Tak, sir. Kamerdyner odpowiada pozbawionym emocji gosem. A skd pan o tym wiedzia? Syszaem, jak rozmawia z panem MacQueenem o pewnych listach, sir. Czy by! pan przywizany do swojego chlebodawcy, Masterman? Twarz Mastermana, o ile to moliwe, przybraa jeszcze bardziej nieprzenikniony wyraz. Tego nie mgbym powiedzie, sir. By szczodrym chlebodawc. Ale pan go nie lubi? Ujmijmy to moe w ten sposb: Amerykanie nigdy mnie specjalnie nie obchodzili. Czy by pan kiedy w Ameryce? Nie, sir. Czy moe pamita pan z gazet spraw porwania w rodzinie Armstrongw? Policzki mczyzny nieznacznie si zarowiy. Rzeczywicie, pamitani, sir. Maa dziewczynka, prawda? Wstrzsajca historia. Czy byo panu wiadomo, e paski pracodawca, Ratchett, to gwny sprawca lego porwania? Nie, skde, sir. Po raz pierwszy w gosie kamerdynera day si sysze gortsze tony i emocje. Wprost nie potrafi w to uwierzy, sir. A jednak, to prawda. Przejdmy teraz do tego, co pan robi ubiegej nocy. Rozumie pan, to proceduralne postpowanie. Co robi pan po rozstaniu si z chlebodawc? Przekazaem panu MacQueenowi, e pryncypa go wzywa. Potem udaem si do swojego przedziau i czytaem. Paski przedzia to? Ostatni drugiej klasy, sir. Tu obok wagonu restauracyjnego. Poirot popatrzy na plan. A, tak. Ktre ko pan zajmuje? Dolne, sir.

35
To znaczy numer 4? Zgadza si, sir. Czy jeszcze kto zajmuje ten przedzia? Tak, sir. Postawny Woch. Mwi po angielsku? C, swoist angielszczyzn. Gos kamerdynera wyraa dezaprobat. Z tego, co zrozumiaem, mieszka on w Ameryce, w Chicago. Rozmawialicie ze sob? Nie, sir. Ja wol poczyta. Poirot umiechn si. Mg sobie wyobrazi t scen. Wielki, gadatliwy Woch i ostra odprawa ze strony dentelmena pracujcego dla dentelmena. A jeli wolno spyta, to co pan czyta? zaciekawi si detektyw. Obecnie, sir, czytam Niewolnic mioci pira Arabelli Richardson. Dobra powie? Mnie si ogromnie podoba, sir. C, wracajmy do naszej sprawy. Poszed pan do przedziau i czyta Niewolnic mioci. Do ktrej? Do okoo wp do jedenastej, sir. Ten Woch chcia si pooy, wic przyszed konduktor i rozesa ka. I wtedy pan zasn? Pooyem si do ka, sir, ale nie spaem. Dlaczego? Dokucza mi zb, sir. O l?, l?. To bolesne. Ogromnie bolesne, sir. Czy pan co na to zay? Przyoyem odrobin olejku godzikowego, sir, co troch zagodzio bl. Jednak dalej nie byem w stanie zasn. Zapaliem wic nocn lampk nad gow i wrciem do czytania, aby odcign uwag w inn stron. Wic wcale nie zmruy pan oka? Owszem, sir. Zasnem koo czwartej nad ranem. A paski wsppasaer? Ten Woch? Och, on po prostu chrapa. I ca noc nie wychodzi z przedziau? Nie, sir. A pan? Take nie, sir. Czy sysza pan w nocy jakie haasy? Chyba nie, sir. To znaczy nic niezwykego. Pocig sta, wic byo bardzo cicho. Poirot przez chwil siedzia w milczeniu, potem odezwa si: C, sdz, e niewiele jest ju do dodania. Nie potrafi pan rzuci wicej wiata na t tragedi? Obawiam si, e nie. Przykro mi, sir. Czy moe wiadomo panu o jakiej ktni czy nieporozumieniach midzy paskim pracodawc o monsieur MacQueenem? O, nie, sir. Pan MacQueen to bardzo sympatyczny dentelmen. Gdzie suy pan przed podjciem pracy u monsieur Ratchetta? U sir Henryego Thompsona, na Grosvenor Square. Dlaczego go pan opuci? Gdy wyjeda on do Afryki Wschodniej, sir. I nie potrzebowa ju moich usug. Ale jestem pewien, e wyda mi dobre referencje, sir. Przepracowaem u niego kilka lat. A jak dugo u monsieur Ratchetta? Zaledwie nieco ponad dziewi miesicy, sir. Dzikuj panu, Masterman. A tak przy okazji, czy pali pan fajk? Nie, sir. Tylko papierosy, skrty, sir. Dzikuj, to wszystko. Poirot odprawi go skinieniem gowy. Kamerdyner ociga si z odejciem.

36
Prosz mi wybaczy, sir, ale ta podstarzaa dama z Ameryki jest, jakby to powiedzie, zdenerwowana. Utrzymuje, e wie wszystko o mordercy. Jest niezwykle wzburzona, sir. W takim razie umiechn si Poirot trzeba bdzie wanie z ni porozmawia w nastpnej kolejnoci. Czy mam j poprosi, sir? Ona ju od duszego czasu domaga si widzenia z jakim przedstawicielem prawa. Konduktor usiuje j poskromi. No to przylij j do nas, przyjacielu zadecydowa Poirot. Wysuchamy, co ma nam do przekazania. ROZDZIA CZWARTY ZEZNANIE AMERYKANKI Pani Hubbard wtargna do wagonu restauracyjnego tak podekscytowana, e brakowao jej tchu i z trudem moga wydoby z siebie sowa. Prosz mi zaraz powiedzie! Kto tutaj reprezentuje wadz?! Mam bardzo wane informacje, niezwykle wane, naprawd, i chc jak najszybciej przekaza je komu odpowiedzialnemu. Pytajcym wzrokiem wodzia po trjce mczyzn. Poirot wychyli si do przodu. Prosz wic podzieli si nimi ze mn, madame. Ale najpierw, bagam, prosz spocz. Pani Hubbard opada ciko na krzeso naprzeciw detektywa. Oto, co chc opowiedzie. Ubiegej nocy w pocigu popeniono morderstwo, a morderca by nie gdzie indziej, jak w moim wasnym przedziale. Umilka, podkrelajc t efektown pauz dramatyzm swoich sw. Jest pani tego pewna, madame? Oczywicie, e jestem! Co za insynuacja! Dobrze wiem, o czym mwi. Opowiem wszystko po kolei. Pooyam si do ka, zasnam i nagle si przebudziam wok ciemno Zorientowaam si, e w moim przedziale jest jaki czowiek. Byam tak przeraona, e nawet nie mogam krzykn, wiecie, jak to jest. Leaam tylko mylc: Boe, zmiuj si, zaraz mnie zabij. Po prostu nie potrafi opisa, co czuam. Te okropne pocigi, mylaam, i te wszystkie napady, o ktrych czytaam. I pomylaam: C, tak czy inaczej, nie dostanie mojej biuterii, bo widzicie, panowie, woyam j do poczochy i schowaam pod poduszk, ktra i tak nie jest za wygodna. Cokolwiek si zbija, jeeli rozumiecie, o co mi chodzi. Ale to nie ma nic do rzeczy. Na czym to ja skoczyam? Uwiadomia sobie pani, madame, e w przedziale jest jaki mczyzna. No tak, leaam wic tylko z zamknitymi oczami, zastanawiajc si, co powinnam zrobi. Pomylaam: C, Bogu dziki i za to, e moja crka nie wie, w jakich znalazam si opaach. A potem, jakim cudem, wrci mi rozum, pomacaam rk i nacisnam dzwonek na konduktora. Naciskaam i naciskaam bez koca, ale nic si nie dziao. I mwi panom, wydawao mi si, e mi zamaro serce. Litoci mwiam do siebie moe oni wymordowali kad dusz jadc tym pocigiem. Tak czy owak, pocig sta, a w powietrzu wisiaa zowroga cisza. Ale ja nie przestawaam dzwoni i och, jak poczuam ulg, gdy usyszaam kroki na korytarzu i pukanie do drzwi. Prosz!, krzyknam i jednoczenie zapaliam wiato. I dacie wiar, panowie w przedziale nie byo ywego ducha Co wydawao si pani Hubbard raczej punktem kulminacyjnym ni przykrym rozczarowaniem. A co zdarzyo si dalej, madame? C, powiedziaam konduktorowi, co si stao, a on mi wcale nie uwierzy. Chyba wyobraa sobie, e to wszystko mi si przynio. Zmusiam go, by zajrza pod siedzenia, chocia upiera si, e nie ma tam do miejsca, by mg si wcisn czowiek. Byo wic jasne jak soce, e tamtemu udao si jako wydosta. Ale przecie by w moim przedziale, a sposb, w jaki konduktor usiowa mnie uspokoi, doprowadzi mnie do biaej gorczki! Ja wcale sobie tego nie wymyliam, panie chyba nie poznaam jeszcze paskiego nazwiska? Poirot, madame, a to monsieur Bouc, dyrektor kompanii, oraz doktor Constantine. Pani Hubbard mrukna:

37
Mio mi panw pozna, oczywicie zwracajc si do caej trjki mczyzn nieco roztargnionym tonem, po czym znw rzucia si w wir swojej opowieci. C, nie zamierzam udawa, e byam bystrzejsza ni w rzeczywistoci. Wbiam sobie do gowy, e to ten czowiek z ssiedniego przedziau, ten biedny facet, ktrego zabito. Kazaam konduktorowi sprawdzi drzwi czce oba przedziay, a te, oczywicie, nie byy zaryglowane. C, szybko temu zaradziam. Kazaam mu je zaryglowa natychmiast, a kiedy wyszed, dla pewnoci zastawiam je jeszcze walizk. O ktrej to byo, pani Hubbard? C, tego akurat nie mog panu powiedzie. Nawet nie sprawdziam. Byam zbyt przestraszona. A jakie nasuny si pani wnioski? No, to chyba jasne jak soce. Czowiek z mojego przedziau to morderca. Kim innym mgby by? I pani sdzi, e wrci do ssiedniego przedziau? A skd mog wiedzie, gdzie poszed? Zaciskaam z caych si oczy. Mg wylizn si drzwiami na korytarz. Tego nie wiem. Sam pan rozumie, miaam mocno zacinite powieki. Pani Hubbard westchna spazmatycznie. Panie wity, byam miertelnie przeraona! Gdyby moja crka wiedziaa! Czy pani nie sdzi, madame, e to, co pani usyszaa, byo haasem wywoanym przez kogo za drzwiami przedziau zamordowanego? Nie, nie uwaam, panie jak panu tam Poirot. Ten czowiek by akurat dokadnie w tym samym przedziale co ja. A co wicej, mam na to dowd. Triumfalnym gestem wydobya na widok publiczny ogromn torb i zacza przetrzsa jej zawarto. Wycigna kolejno dwie pokane chustki do nosa, par okularw w kocianej oprawce, flakonik aspiryny, paczuszk soli trzewicych Glaubera, celuloidow tubk jaskrawozielonych cukierkw mitowych, pk kluczy, noyczki, ksieczk czekow American Express, amatorsk fotografi jakiego wyjtkowo nieciekawego dziecka, pi sznurw pseudoorientalnych wisiorkw i may metalowy przedmiot guzik. Widzi pan ten guzik? C, ja takich guzikw nie nosz. Nie pasuj do mojej garderoby. Znalazam go dzisiaj rano po wstaniu z ka. Kiedy pooya go na stoliku, monsieur Bouc przechyli si w przd i krzykn: Ale to guzik od munduru pracownika Wagon Lit! I to jest naturalne wytumaczenie tego znaleziska powiedzia Poirot. Szarmancko zwrci si do damy. Ten guzik, madame, mg oderwa si od munduru konduktora albo wtedy, gdy przeszukiwa pani przedzia, albo kiedy ubiegej nocy rozkada pani ko. Zupenie nie rozumiem, co si z wami wszystkimi dzieje, panowie. Wyglda na to, e nie robicie nic innego, jak tylko pitrzycie trudnoci. Wic posuchajcie. Nim pooyam si spa ubiegej nocy, czytaam gazet. I nim zgasiam wiato, odoyam ilustrowany magazyn na ma walizeczk, ktra staa na pododze opodal okna. Pojmujecie to, panowie? Zapewnili j, e oczywicie. Wobec tego, znakomicie. Konduktor zaglda pod siedzenie od drzwi, potem wszed do rodka i zaryglowa drzwi midzy moim a ssiednim przedziaem, ale przecie nie zblia si do okna. A dzisiaj rano ten guzik lea na samym wierzchu gazety. I co na to powiecie, panowie? To, madame, okrelibym jako dowd orzek Poirot. Taka odpowied, zdaje si, ugaskaa dam. Kiedy mi kto nie wierzy, staj si wcieklejsza od szerszenia wyjania. Dziki pani dostalimy najbardziej interesujcy i cenny dowd rzeczowy rzek agodnie Poirot. A teraz czy mog pani zada kilka pyta? Oczywicie, prosz uprzejmie. Jak to si stao, skoro obawiaa si pani Ratchetta, e nie zaryglowaa pani wczeniej drzwi czcych oba przedziay? Zaryglowaam zaprotestowaa natychmiast pani Hubbard. O, tak?

38
cile mwic, prosiam to stworzenie ze Szwecji c to za mia dusza by sprawdzia, czy drzwi s zaryglowane. Potwierdzia, e tak. A dlaczego nie moga pani tego zrobi osobicie? Gdy leaam ju w ku, a na gace od drzwi wisiaa moja torba z przyborami toaletowymi. O ktrej godzinie pani j o to poprosia? Niech pomyl. Musiao to by jakie p godziny po dziesitej, moe za kwadrans jedenasta. Szwedka przysza spyta, czy nie mam przypadkiem aspiryny. Powiedziaam jej, gdzie moe j znale, i od razu j zaya. A pani leaa ju w ku? Tak. Niespodziewanie si rozemiaa. Biedne stworzenie, cakiem rozkojarzone. Wiecie, panowie, przez pomyk otworzya wpierw drzwi do ssiedniego przedziau. Monsieur Ratchetta? Tak. Sami wiecie, jak trudno trafi, gdy wszystkie drzwi s pozamykane. Otworzya je przez pomyk. Bardzo si tym speszya. A pan Ratchett, zdaje si, umia si i powiedzia jej co niezbyt grzecznego. Biedna, a si caa trzsa. Och! Omyliam si powiedziaa. Wstyd mi za to. To niemiy pan mwia. On rzek: Ty jeste za stara. Doktor Constantine zachichota, a pani Hubbard niezwocznie spiorunowaa go wzrokiem. Ten czowiek nie zalicza si do uprzejmych osb orzeka skoro co takiego powiedzia damie. Z takich rzeczy nie naley si wymiewa. Doktor Constantine pospieszy z przeprosinami. Czy pniej syszaa pani moe jakie haasy w przedziale Ratchetta? spyta Poirot. C, niezupenie Co chciaa pani przez to powiedzie, madame? No c umilka na chwil. On chrapa. O, doprawdy, chrapa? Okropnie. Przedwczorajszej nocy nie dao mi to zasn. A po tym, jak wystraszya pani czyja obecno w pani przedziale, nie syszaa pani ju chrapania? Jakebym moga, panie Poirot. Przecie on ju nie y! Och, tak, oczywicie zgodzi si Poirot. Wydawa si nieco zmieszany. Czy moe pamita pani spraw porwania w rodzinie Armstrongw, pani Hubbard? spyta. Jasne, e tak. A take to, jak ten zbrodniarz wymkn si sprawiedliwoci! C, chciaabym go dosta w swoje rce. On wcale nie umkn. On nie yje. Zabito go zeszej nocy. Pan chyba nie sugeruje, e? Rozemocjonowana pani Hubbard a uniosa si z krzesa. Owszem, wanie tak. Ten czowiek to Ratchett. No, no! Tylko pomyle! Musz to wszystko opisa mojej crce. C, czy wczoraj wieczorem nie mwiam panu, e ten czowiek ma twarz, diaba? Sam pan widzi, e nie myliam si. Moja crka zawsze powtarza: Kiedy mamuka ma przeczucie, moesz postawi na to ostatni grosz. A pani bya w jaki sposb zwizana z rodzin Armstrongw, pani Hubbard? Skd! Oni obracali si w bardzo elitarnych krgach. Ale syszaam, e pani Armslrong bya niezwykle urocz kobiet, a jej m caowa ziemi, po ktrej stpaa. No tak, pani Hubbard, szalenie nam pani pomoga, doprawdy, szalenie. Czy mogaby pani poda swoje pene nazwisko? Oczywicie. Caroline Martha Hubbard. A czy byaby pani taka uprzejma zapisa tutaj swj adres? Nie milknc ani na chwil, pani Hubbard uczynia to. Wprost nie potrafi w to uwierzy. Cassetti w tym pocigu. Miaam przeczucie co do tego mczyzny, czy nie tak, panie Poirot? Bez wtpienia, madame. A przy okazji, czy ma pani moe szkaratny szlafrok?

39
Wielkie nieba, c za idiotyczne pytanie! Oczywicie, e nie. Mam ze sob dwa szlafroki z rowej flaneli, taki w ktrym jest ciepo na statku, i prezent od crki, jaki miejscowy wyrb z fioletowego jedwabiu. Ale co, na Boga, chcielibycie wywnioskowa z moich szlafrokw? Bo widzi pani, madame, jaka kobieta w szkaratnym kimonie ubiegej nocy wesza do przedziau pani lub pana Ratchetta. Jak pani sama przed chwil powiedziaa, kiedy wszystkie drzwi s zamknite, trudno okreli, ktry przedzia jest ktry. Do mnie nie wchodzi nikt w szkaratnym kimonie. Wobec tego kobieta ta musiaa wej do monsieur Ratchetta. Pani Hubbard wyda wargi i powiedziaa ponuro: To dla mnie adna niespodzianka. Poirot wychyli si do przodu. Wic syszaa pani za cian kobiecy gos? Nie wiem, jak pan to odgad, panie Poirot. Doprawdy nie wiem. Ale istotnie, tak byo. Jednak kiedy przed chwil spytaem, czy pani co syszaa, odpowiedziaa pani, e tylko chrapanie Ratchetta. C, zgadza si. Rzeczywicie, jaki czas chrapa. A co do tego drugiego pani Hubbard widocznie si zarumienia. Niezbyt zrcznie mi o tym mwi. O ktrej godzinie syszaa pani ten damski gos? Nie potrafi stwierdzi. Obudziam si na chwil i wtedy usyszaam jak kobiet, a nie ulegao wtpliwoci, gdzie si znajdowaa. Pomylaam tylko: Oto, jaki to typ mczyzny. C, wcale mnie to nie dziwi, a potem znowu zasnam. I jestem pewna, e nigdy nie pisnabym o tym nawet swkiem trzem nieznajomym dentelmenom, gdybycie panowie tego ze mnie na si nie wycignli. Czy wydarzyo si to przed tym, jak przestraszya si pani, e w jej przedziale jest jaki czowiek, czy potem? Co te pan plecie! Przecie gdy by martwy, to nie mogo by u niego kobiety, z ktr rozmawia, prawda? Pardon. Pani musi uwaa mnie za gupca, madame. Przypuszczam, e nawet panu si to i owo popltao. Po prostu nie potrafi si otrzsn z szoku, e to by ten potwr Cassetti. Co moja crka o tym powie Poirotowi udao si zrcznie pomc zapakowa na nowo torebk tej poczciwej kobiecie, a potem zapdzi j do drzwi. Ju na progu powiedzia: Zgubia pani chusteczk, madame. Pani Hubbard spojrzaa na zwiewn odrobin batystu, ktr ku niej wycign: To nie moja wasno, panie Poirot. Moje mam tutaj. Pardon. Mylaem, e wyhaftowany monogram H No tak, to zadziwiajce. Ale ta chusteczka nie jest moja. Moje s oznaczone C.M.H. i s praktyczne, nie takie, jak te drogie paryskie fataaszki. Czy taka chusteczka nadaje si w ogle do nosa? aden z trjki mczyzn nie kwapi si z odpowiedzi, tote pani Hubbard z godnoci opucia wagon restauracyjny. ROZDZIA PITY ZEZNANIE SZWEDKI Monsieur Bouc obraca w palcach guzik pozostawiony przez pani Hubbard. Ten guzik. Nic nie mog zrozumie. Czy oznacza to, e mimo wszystko Pierre Michel jest w jaki sposb zamieszany w t afer? spyta. Umilk na chwil, potem cign dalej, gdy Poirot mu nie odpowiedzia. Co o tym sdzisz, przyjacielu? Ten guzik sugeruje wiele moliwoci odezwa si Poirot w zamyleniu. Nim porozmawiamy o uzyskanym wanie przez nas zeznaniu, przesuchajmy Szwedk. Wyj z lecego przed sob pliku jeden paszport Och, oto i ona. Greta Ohlsson, lat czterdzieci dziewi. Monsieur Bouc wyda kelnerowi odpowiednie polecenie i po chwili wprowadzono kobiet z kokiem tosiwych wosw, o pocigej, agodnej, jakby owczej twarzy. widrowaa Poirota krtkowzrocznymi oczami przez okulary, ale bya cakiem opanowana.

40
Okazao si, e wada francuskim, wic rozmowa potoczya si w tym jzyku. Na pocztek detektyw zadawa jej pytania, na ktre zna ju odpowiedzi o nazwisko, wiek i adres. Potem wypytywa j o jej zawd. Jak wyjania, bya przeoon szkoy misyjnej koo Stambuu. Wykwalifikowan pielgniark. Oczywicie, pani ju wie, co si zdarzyo ubiegej nocy, mademoiselle? Naturalnie. To okropne. A ta dama z Ameryki opowiedziaa mi, e morderca by nawet w jej przedziale. Syszaem, mademoiselle, ze pani bya ostatni osob, ktra widziaa zmarego przy yciu. Tego nie wiem. Ale moliwe. Przez pomyk otworzyam drzwi do jego przedziau. Byam bardzo speszona. To taka strasznie niefortunna pomyka. Czy pani go istotnie widziaa? Tak. Czyta ksik. Przeprosiam i szybko si wycofaam. Czy co do pani powiedzia? Lekki rumieniec okrasi policzki zacnej damy. Rozemia si i powiedzia kilka sw Nie cakiem go zrozumiaam. A potem, co pani zrobia, mademoiselle? cign Poirot, taktownie pomijajc t kwesti. Poszam do tej Amerykanki, pani Hubbard. Prosiam j o aspiryn, ktr dostaam. Pytaa moe pani, czy drzwi czce jej przedzia z przedziaem monsieur Ratchetta s zaryglowane? Tak. A byy? Tak. I co potem? Potem wrciam do wasnego przedziau, zayam aspiryn i pooyam si do ka. O ktrej to byo? Kiedy si kadam, bya za pi jedenasta. Wiem, bo spojrzaam na zegarek, nim go nakrciam. Czy szybko pani zasna? Nie bardzo. Gowa przestaa mnie bole, ale jaki czas leaam bezsennie. Czy pocig stan przed pani zaniciem? Chyba nie. Wanie gdy zapadaam w sen, zatrzyma si na jakiej stacji. Mogo to by Vincovci. Czy to jest pani przedzia, mademoiselle? wskaza palcem na planie. Zgadza si, ten. Pani zajmuje dolne czy grne ko? Dolne, numer 10. Czy ma pani wsppasaerk? Tak, mod Angielk. Bardzo mi, bardzo uprzejm. Podruje a z Bagdadu. Czy po tym, jak pocig ruszy z Vincovci, wychodzia z przedziau? Nie, jestem pewna, e nie. Skd ta pewno, e nie, skoro pani spaa? Mam bardzo lekki sen. Zwykle budzi mnie najlejszy nawet szelest. Jestem przekonana, e gdyby schodzia na d ze swojego ka, bez wtpienia bym si przebudzia. A pani sama nie opuszczaa przedziau? Dopiero rano. Czy ma pani jedwabne, szkaratne kimono, mademoiselle? Skd! Mam porzdny i wygodny szlafrok z jaegerowskiego trykotu. A pani towarzyszka, panna Debenham? Jakiego koloru jest jej podomka? Bladofiokoworowa, taka, jakie mona kupi na Wschodzie. Poirot kiwn gow. Potem odezwa si przyjacielskim tonem: Dlaczego pani wybraa si w podr? Na urlop? Owszem, jad na wakacje do domu. Ale wpierw do Lozanny, do siostry, na jaki tydzie. Moe bdzie pani tak uprzejma i zapisze mi nazwisko i adres siostry. Z najwiksz przyjemnoci.

41
Wzia podsunity jej arkusz papieru i owek i, jak j proszono, zanotowaa wszystkie dane. Czy bya pani kiedykolwiek w Ameryce, mademoiselle? Nie. Kiedy prawie. Miaam tam jecha z niesprawn dam, ale w ostatniej chwili podr odwoano. Szalenie aowaam. Amerykanie s bardzo yczliwi. Ofiarowuj wiele pienidzy na ufundowanie szk i szpitali. S niezwykle praktyczni. Czy moe syszaa pani o porwaniu w rodzinie Armstrongw? Nie, a co to byo? Poirot wyjani jej. Greta Ohlsson spona gniewem. Pod wpywem wzburzenia trzs si jej tawy kok. e te na wiecie istniej tacy ludzie rodem z piekie! To wystawia na prb nasz wiar. Biedna matka. Na myl o niej kroi mi si serce. Sympatyczna Szwedka wysza z rozognion twarz, z oczami penymi ez. Poirot zapisywa co pracowicie na kartce papieru. C tam notujesz, mj przyjacielu? spyta monsieur Bouc. Mon cher, chlubi si tym, e jestem porzdny i systematyczny. Robi wic tabelk chronologii wydarze. Skoczy pisanie i wrczy Boucowi kartk. 9.15 Pocig wyjeda z Belgradu, okoo 9.40 Kamerdyner wychodzi od Ratchetta przygotowujc mu uprzednio rodek nasenny. okoo 10.00 MacQueen wychodzi od Ratchetta okoo 10.40 Greta Ohlsson widzi Ratchetta po raz ostatni (Notabene: Nie spa czyta ksik). 0.10 Pocig rusza z Vincovci (opniony). 0.30 Pocig wpada w zaspy niene. 0.37 Dzwonek z przedziau Ratchetta. Pod drzwi przychodzi konduktor. Ratchett mwi: Ce nest rien. Je me suis tromp. okoo 1.17 Pani Hubbard wydaje si, e w jej przedziale jest jaki mczyzna. Dzwoni na konduktora. Monsieur Bouc kiwn aprobujco gow. Nadzwyczaj przejrzyste stwierdzi. Czy nie rzuca ci si w oczy nic niezwykego? Nie, wydaje mi si to cakiem proste i jasne. Bezsprzecznie morderstwo popeniono o 1.15. Wskazuje na to dowd w postaci zegarka, a pasuje opowie pani Hubbard. Na mj rozum, mog si domyla, kim by morderca. Twierdz, przyjacielu, e by nim ten wielki Woch. Przyby z Ameryki, z Chicago. Pamitaj, e broni Wochw jest n, a zada nim nie jeden, a wiele ciosw. To prawda. Nie ulega wic wtpliwoci takie rozwizanie zagadki. Bez dwch zda, on i Ratchett wsplnie dokonywali porwa. Cassetti to woskie nazwisko. Jakim sposobem Ratchettowi udao si, jak to mwi, przechytrzy go. Woch go wytropi, wpierw zasypa listami penymi pogrek i wreszcie w tak brutalny sposb dopeni zemsty. To cakiem proste. Poirot potrzsn z powtpiewaniem gow. Obawiam si, e wcale nie takie proste mrukn. Ja jestem jednak przekonany, e taka jest prawda owiadczy monsieur Bouc coraz bardziej oczarowany wysnut przez siebie teori. A co z kamerdynerem, ktrego bolay zby i ktry przysiga, e Woch w ogle nie opuszcza przedziau? No tak, to pewna komplikacja. Poirot zamruga oczami. Owszem, denerwujca. Na nieszczcie dla twojej teorii, a na szczcie dla naszego woskiego przyjaciela, akurat wtedy wanie kamerdynera Ratchetta zabolay zby. Wszystko da si jako wytumaczy orzek monsieur Bouc z doskona pewnoci swego. Poirot znowu potrzsn gow.

42
Nie, to wcale nie takie proste mrukn powtrnie. ROZDZIA SZSTY ZEZNANIE ROSYJSKIEJ KSINEJ Posuchajmy, co Pierre Michel ma nam do powiedzenia na temat guzika zaproponowa Poirot. Po raz drugi wezwano konduktora Wagon Lit. Spojrza na nich pytajco. Monsieur Bouc odchrzkn. Michel powiedzia. To jest guzik od paskiego munduru. Znaleziono go w przedziale Amerykanki. Co pan ma do powiedzenia na ten temat? Donie konduktora automatycznie powdroway do kurtki uniformu. Nie brakuje mi adnego guzika, monsieur stwierdzi. To jaka pomyka. Bardzo dziwne. Nie potrafi tego wytumaczy, monsieur. Konduktor wyglda na zdumionego, ale w najmniejszym stopniu nie okazywa poczucia winy czy zmieszania. Monsieur Bouc odezwa si znaczcym tonem: Biorc pod uwag okolicznoci, w ktrych znaleziono ten guzik, wydaje si cakiem oczywiste, e zgubi go ten sam czowiek, ktry ubiegej nocy buszowa po apartamencie pani Hubbard, kiedy zacza naciska dzwonek. Ale tam nikogo nie byo. Ta dama musiaa sobie to wszystko wyni. Niczego sobie nie wynia, Michel. Zabjca Ratchetta naprawd tamtdy przeszed i zgubi ten oto guzik. Kiedy znaczenie sw monsieur Bouca dotaro do Pierrea Michela, zapon witym oburzeniem. To wcale nieprawda, monsieur, to nieprawda! krzykn. Pan mnie oskara o popenienie zbrodni. Mnie? Ja jestem niewinny. Jestem absolutnie niewinny. Dlaczego miabym zabija tego pasaera, ktrego nigdy przedtem nie widziaem? Gdzie pan by w chwili, gdy pani Hubbard zacza dzwoni? Mwiem ju panu, monsieur, e w ssiednim wagonie. Rozmawiaem z koleg. Polemy po niego. Prosz to zrobi! Bagam, eby pan to zrobi. Wezwano konduktora ssiedniej salonki. Bez wahania potwierdzi sowa Michela. Doda, e towarzyszy im take konduktor z wagonu bukareszteskiego. We trzech omawiali sytuacj, w jakiej znalaz si pocig z powodu zasp nienych. Rozmawiali moe z dziesi minut, kiedy Michelowi wydao si, e usysza dzwonek. Kiedy otworzy drzwi czce oba wagony, wszyscy wyranie go usyszeli. Michel co tchu popdzi, by na odpowiedzie. Sam pan wic widzi, monsieur, e nie ja jestem winny! zawoa niespokojnie Michel. A w guzik od uniformu konduktora Wagon Lit? Jak pan wytumaczy tam jego obecno? Nie potrafi. To dla mnie zagadka. Moje wszystkie guziki s na swoich miejscach. Dwaj pozostali konduktorzy owiadczyli podobnie, e nie postradali adnego guzika. A take, e nigdy nie byli w przedziale pani Hubbard. Prosz si uspokoi, Michel powiedzia monsieur Bouc. I cofn si mylami do chwili, w ktrej pobieg pan na dzwonek pani Huhbard. Czy moe spotka pan kogo na korytarzu? Nie. A moe widzia pan kogo umykajcego przed panem w przeciwnym kierunku? Te nie. Dziwne stwierdzi Monsieur Bouc. Nie tak bardzo wtrci Poirot. To tylko kwestia zgrania w czasie. Pani Hubbard obudzia czyja obecno w jej przedziale. Przez chwil leaa jak sparaliowana, z zamknitymi oczami. Prawdopodobnie wtedy ten czowiek wymkn si na korytarz. Potem ona nacisna dzwonek. Ale konduktor nie zjawi si od razu. Usysza dzwonek dopiero za trzecim czy czwartym razem. Ja bym si skania do opinii, e to a nadto czasu Na co? Na co, mon cher? Pamitaj, e wok pocigu zalegaj wysokie zaspy.

43
Nasz tajemniczy morderca mg wybra dwie drogi wyjani powoli Poirot. Mg uciec albo do ktrej z toalet, albo znikn w jednym z przedziaw. Ale wszystkie byy zajte. Zgadza si. Wic zakadasz, e mg si schowa w swoim wasnym? Poirot potakn. To pasuje, pasuje znakomicie mrukn monsieur Bouc. W czasie dziesiciominutowej nieobecnoci konduktora morderca wyszed ze swojego przedziau, wtargn do Ratchetta, zabi go, zamkn od wewntrz na zamek i acuch drzwi, przeszed przez przedzia pani Hubbard i bezpiecznie wrci do siebie, nim zdy nadbiec konduktor. Poirot mrukn: To wcale nie takie proste, przyjacielu. Nasz doktor ci o tym opowie. Monsieur Bouc gestem doni odprawi trzech konduktorw. Musimy przesucha jeszcze omioro pasaerw powiedzia Poirot. Picioro z pierwszej klasy: ksin Dragomiroff, hrabiego i hrabin Andrenyi, pukownika Arbuthnota i pana Hardmana. Oraz troje z drugiej klasy: pann Debenham. Antonia Foscarelliego i pokojwk, Fraulein Schmidt. Kogo najpierw wezwiemy? Wocha? Ale si upar przy tym Wochu! Nie, zaczniemy od samego szczytu. Moe madame la princesse bdzie tak askawa i powici nam kilka minut swojego cennego czasu. Prosz przekaza jej nasze zaproszenie, Michel. Oui, monsieur powiedzia konduktor, ktry jeszcze nie zdy zamkn za sob drzwi wagonu restauracyjnego. Prosz powiedzie jej, e gotowi jestemy uda si do jej przedziau, jeeli nie yczy sobie fatygowa si tutaj zawoa za nim Bouc. Lecz ksina Dragomiroff odrzucia t moliwo. Pojawia si w wagonie restauracyjnym, lekko skina gow i zaja miejsce naprzeciw Poirota. Jej maa ropusza twarz miaa jeszcze bardziej taw barw ni poprzedniego dnia. Ksina bya bezsprzecznie szpetna, a jednak, tak jak u ropuchy, jej oczy przypominay klejnoty, byy ciemne i wadcze, zdradzay wyczuwaln natychmiast skryt energi i si charakteru. Miaa gboki, ogromnie dystyngowany gos, o lekko zgrzytliwym tonie. Krtko ucia kwieciste przeprosiny monsieur Bouca. Nie musz si panowie usprawiedliwia. Rozumiem, e miao miejsce morderstwo. I naturalnie, musicie przesucha wszystkich pasaerw. A ja z przyjemnoci udziel panom takiej pomocy, na jak bdzie mnie sta. Jest pani nadzwyczaj uprzejma, madame powiedzia Poirot. Ale skd! To mj obowizek. Co panowie chc wiedzie? Pani pene nazwisko oraz adres, madame. Moe wolaaby pani je sama napisa? Poirot podsun jej papier i owek, ale ksina zlekcewaya je skinieniem doni. Pan sam moe to zanotowa owiadczya. Nic w tym trudnego. Natalia Dragomiroff, 17 Avenue Kleber, Pary. Czy powraca pani do domu z Konstantynopola, madame? Tak, bawiam tam w ambasadzie austriackiej. Towarzyszy mi pokojwka. Moe bdzie pani askawa opowiedzie mi pokrtce, jak pani spdzia ubiegy wieczr, poczwszy od kolacji? Prosz bardzo. Poleciam konduktorowi, by posa mi ko w czasie, kiedy byam w wagonie restauracyjnym. Zaraz po kolacji pooyam si. Czytaam do jedenastej, potem zgasiam wiato. Nie mogam jednak zasn, gdy cierpiaam na ble reumatyczne. Mniej wicej za kwadrans pierwsza zadzwoniam po pokojwk. Zrobia mi masa, pniej gono czytaa, a poczuam senno. Trudno mi dokadnie powiedzie, o ktrej ode mnie wysza. Moe bya p godziny, moe duej. Czy wtedy pocig si zatrzyma? Tak, wtedy. A moe w tym czasie pani co usyszaa Co dziwnego, madame? Nic niezwykego. Jak nazywa si pani pokojwka? Hildegarda Schmidt.

44
Jak dugo u pani pracuje? Pitnacie lat. Czy pani uwaa, e to osoba godna zaufania? Absolutnie. Jej rodzina pochodzi z Niemiec, z majtku ziemskiego mojego ma. Przypuszczam, e bya pani w Ameryce, madame? Na tak niespodziewan zmian tematu starsza dama zareagowaa uniesieniem brwi. Wielokrotnie. Moe przypadkiem bya pani jako zwizana z rodzin noszc nazwisko Armstrong, z t rodzin, w ktrej wydarzya si tragedia? Gosem, w ktrym zadwiczaa nuta wzruszenia, starsza arystokratka odpara: Pan mwi o moich przyjacioach, monsieur. Wobec tego dobrze pani znaa pukownika Armstronga? Jego samego znaam niewiele. Lecz jego ona, Sonia Armstrong, bya moj chrzestn crk. I przyjaniam si take z jej matk, aktork Lind Arden. Linda Arden miaa olbrzymi talent, naleaa do najwikszych tragiczek wiatowej sceny. Nikt nie mg si z ni rwna w roli Lady Makbet czy Magdy. Byam nie tylko wielbicielk jej sztuki aktorskiej, ale i blisk przyjacik. Czy ona umara? Nie, nie, yje, ale si cakowicie wycofaa ze sceny. Ma bardzo wte zdrowie, wikszo czasu musi spdza lec na sofie. Jak sdz, miaa i drug crk? Owszem, o wiele modsz od pani Armstrong. A czy ona yje? Oczywicie. Gdzie mieszka? Starsza dama spojrzaa na niego przenikliwie. Musz spyta pana o przyczyn takich pyta. C one mog mie wsplnego ze spraw zbrodni popenionej w tym pocigu? Obie te rzeczy cz si, madame. Zamordowany mczyzna by sprawc porwania i zabicia creczki Armstrongw. Ach! Proste brwi zbiegy si razem. Ksina Dragomiroff jeszcze bardziej si wyprostowaa. W takim razie, moim zdaniem, to morderstwo jest ze wszech miar upragnionym wydarzeniem! Prosz wybaczy mi mj nieco stronniczy punkt widzenia. Jest absolutnie zrozumiay, madame. A teraz wrmy do pytania, na ktre pani nie odpowiedziaa. Gdzie przebywa modsza crka Lindy Arden, siostra pani Armstrong? Naprawd, nie potrafi panu powiedzie, monsieur. Straciam kontakt z modsz generacj. Przypuszczam, e kilka lat temu, polubiwszy Anglika, wyjechaa z nim do jego ojczyzny. W tej chwili nie umiem sobie przypomnie jego nazwiska. Milczaa dusz chwil, potem spytaa: Czy chcielibycie si jeszcze czego ode mnie dowiedzie, panowie? Jeszcze jedno, madame. To pytanie odrobin intymne. Jaki jest kolor pani szlafroka? Nieznacznie uniosa brwi. Przypuszczam, e musi pan mie powd, pytajc mnie o to. Mj szlafrok uszyty jest z niebieskiej satyny. To ju wszystko, madame. Jestem wielce zobowizany, e tak szczerze odpowiedziaa pani na moje pytania. Upiercienion doni uczynia delikatny gest. Potem si podniosa, trzej mczyni rwnie, ale nagle przystana. Prosz mi wybaczy, monsieur odezwaa si. Czy jednak mogabym si dowiedzie, jak brzmi paskie nazwisko? Pana twarz wydaje mi si skd znajoma. Herkules Poirot, madame, do usug. Milczaa chwil. Herkules Poirot. Tak, teraz sobie przypominam. To przeznaczenie. Wysza wyprostowana jak struna, stawiajc nieco sztywno kroki.

45
Voil? une grande dame orzek monsieur Bouc. C o niej sdzisz, przyjacielu? Lecz Herkules Poirot tylko potrzsn gow. Zastanawiam si rzek co miaa na myli, mwic przeznaczenie. ROZDZIA SIDMY ZEZNANIE HRABIEGO I HRABINY ANDRENYI Jako nastpnych poproszono hrabiego i hrabin Andrenyi. Jednake do wagonu restauracyjnego hrabia wkroczy sam. Nie ulegao wtpliwoci, e i z bliska by bardzo przystojnym mczyzn. Mia co najmniej sze stp wzrostu, szerokie ramiona i wskie biodra. By elegancko ubrany w angielskie tweedy. Istotnie, mona by go wzi za Anglika, gdyby nie obfity ws i jaki drobiazg w zarysie koci policzkowych. Sucham, messieurs powiedzia. Czym mog panom suy? Rozumie pan, monsieur odezwa si Poirot e w wietle tego, co si wydarzyo, mam obowizek zada wszystkim pasaerom pewne pytania. Doskonale, doskonale zgodzi si lekkim tonem hrabia. wietnie rozumiem paskie stanowisko. Tylko obawiam si, e ani ja, ani moja ona nie mamy zbyt wiele do powiedzenia. Spalimy, tak e nic nie moglimy usysze. Czy pan wie, kim by nieboszczyk, monsieur? Domylam si, e to ten wysoki Amerykanin, mczyzna o wyjtkowo niesympatycznej twarzy. W porze posikw siadywa przy tamtym stoliku. Skinieniem gowy wskaza stolik, przy ktrym jadali Ratchett z MacQueenem. Tak, tak, ma pan cakowit racj. Ale mnie chodzio o to, czy zna pan jego nazwisko. Nie hrabia wyglda na szczerze zdumionego pytaniem Poirota. W paszporcie mia nazwisko Ratchett wyjani detektyw. Ale ono, monsieur, nie byo prawdziwe. Ten czowiek to Cassetti, sprawca gonych porwa w Ameryce. Mwic to nie spuszcza z hrabiego wzroku, ale ten zdawa si cakowicie nieporuszony usyszan nowin. Zaledwie odrobin szerzej otworzy oczy. O! powiedzia. To oczywicie rzuca inne wiato na ca t spraw. C za niesychany kraj, ta Ameryka. Czy moe pan tam bawi, monsieur le comte? Przez rok mieszkaem w Waszyngtonie. A moe pozna pan rodzin Armstrongw? Armstrongowie Armstrongowie trudno mi sobie przypomnie. Poznaem wiele osb. Umiechn si i wzruszy ramionami. Ale wracajc do naszej sprawy, panowie powiedzia. Czym jeszcze mog panom suy? O ktrej uda si pan na spoczynek, monsieur le comte? Oczy Herkulesa Poirot zatrzymay si na planie wagonu. Hrabia i hrabina Andrenyi zajmowali ssiednie przedziay 12 i 13. Kiedy bylimy w wagonie restauracyjnym, przygotowano do spania jeden z naszych przedziaw. Po powrocie jaki czas spdzilimy w drugim. W ktrym numerze? Trzynastym. Gralimy w pikiet. Koo jedenastej ona pooya si spa. Konduktor posa ko w moim przedziale i ja take udaem si na spoczynek. Spaem twardo a do rana. Czy zauway pan, e pocig stan? Zorientowaem si dopiero rano. A paska ona? Hrabia umiechn si. Moja ona, podrujc pocigiem, zawsze zaywa rodki nasenne. Jak zwykle wzia wic doz tronialu. Umilk na chwil. Przykro mi, e w aden sposb nie potrafi panom pomc. Poirot podsun mu arkusz papieru i piro. Dzikuj panu, monsieur le comte. To tylko formalno, ale musz prosi pana o zapisanie swojego nazwiska i adresu.

46
Hrabia powoli i starannie wykaligrafowa swoje dane. Dobrze si skada, e mogem je sam zanotowa zauway uprzejmie. Nazwa mojego majtku sprawia nieco trudnoci osobom nie znajcym jzyka. Poda kartk Poirotowi i wsta. Nie wydaje mi si konieczne fatygowanie tutaj mojej ony owiadczy. Nie wyjani nic ponad to, co ja sam powiedziaem. Przez oczy Poirota przemkn jaki bysk. Bez wtpienia, bez wtpienia potakn. Ale mimo to sdz, e dobrze byoby zamieni swko z sam madame la comtesse. Zapewniam pana, e to cakiem zbyteczne. Podnis wadczo ton gosu. Poirot zamruga. To czysta formalno stwierdzi. Ale pan rozumie, niezbdna dla mojego raportu. Jak pan uwaa. Hrabia podda si niechtnie. Skoni si chodno, po cudzoziemsku, i opuci wagon restauracyjny. Poirot sign po paszport. Widniay w nim nazwisko i tytu hrabiego. Przeszed do dalszych informacji: W towarzystwie ony. Jej imi brzmiao Elena Maria, nazwisko panieskie Coldenberg, wiek dwadziecia lat. Jaki nieuwany urzdnik zabrudzi papier tuszczem. Paszport dyplomatyczny stwierdzi monsieur Bouc. Musimy zachowa ostrono, przyjacielu, by ich nie urazi. Oni przecie nie mog mie nic wsplnego z morderstwem. Bez obaw, mon vieux. Bd uprzedzajco taktowny. To zwyka formalno. Urwa, gdy do wagonu wesza hrabina Andrenyi. Wygldaa na oniemielon i bya wyjtkowo czarujca. Panowie yczyli sobie mnie widzie? Czysta formalno, madame la comtesse. Poirot szarmancko wsta i wskaza jej miejsce naprzeciwko siebie. Pragnbym si tylko dowiedzie, czy ubiegej nocy nie syszaa pani czego, co mogoby rzuci wiato na nasz spraw? Niestety nic, monsieur. Spaam. Nie syszaa pani, na przykad, jakiego zamieszania w ssiednim przedziale? Zajmujca go Amerykanka dostaa ataku histerii i dzwonia po konduktora. Nic nie syszaam, monsieur. Widzi pan, zayam rodek nasenny. A! Rozumiem. C, nie ma chyba potrzeby dalej pani niepokoi. A kiedy szybko wstaa, doda: Jeszcze tylko jedn minutk. Czy te dane, pani nazwisko panieskie, wiek i tak dalej, s zgodne z prawd? Cakowicie, monsieur. Moe wobec tego podpisze si pani pod tym protokoem. Prdko, wdzicznie, pochyym pismem, zoya swj podpis. Elena Andrenyi. Czy pani towarzyszya mowi w Ameryce, madame? Nie, monsieur. Umiechna si i lekko zarumienia. Wtedy jeszcze nie bylimy maestwem. Jestemy dopiero rok po lubie. Ach, tak, dzikuj, madame. A tak przy okazji, czy pani m pali? Zastyga, gotowa do wyjcia, wlepiwszy wzrok w detektywa. Tak. Fajk? Nie. Papierosy i cygara. O! Dzikuj. Ocigaa si, przygldajc mu si z ciekawoci. Miaa przeliczne oczy, ciemne, migdaowe, z bardzo dugimi, czarnymi rzsami, ktre uroczo rzucay cie na jej policzki. Usta, intensywnie purpurowe, jak to u cudzoziemek, trzymaa lekko rozchylone. Wygldaa egzotycznie i przepiknie. Dlaczego pan mnie o to spyta? Madame Poirot niedbale machn doni. Detektywi zwykle zadaj najrozmaitsze pytania. Moe mi pani powie, na przykad, jakiego koloru jest pani szlafrok? Nie spuszczaa z niego wzroku. Potem si rozemiaa. Szyfonowy, barwy zboa. Czy to naprawd wane?

47
Bardzo wane, madame. Zdziwiona spytaa: Wic pan naprawd jest detektywem? Do usug, madame. Sdziam, e kiedy pocig przejeda przez Jugosawi, to nie zabiera detektyww. Wkraczaj dopiero we Woszech. Ja nie jestem jugosowiaskim detektywem, madame. Midzynarodowym. Pracuje pan dla Ligi Narodw? Pracuj dla caego wiata, madame owiadczy teatralnie Poirot. Gwnie w Londynie. Czy pani mwi po angielsku? doda w tym jzyku. Tak. Odrobink. Miaa czarujcy akcent. Poirot skoni si po raz drugi. Nie bdziemy ju pani duej fatygowa, madame. Sama pani widzi, nie byo to takie straszne. Umiechna si, skina gow i wysza. Elle est jolie femme powiedzia z uznaniem monsieur Bouc. Westchn. C, ale niewiele nam z tego przyszo. Zgadza si potakn Poirot. Ta dwjka nic nie widziaa ani syszaa. Czy teraz porozmawiamy sobie z Wochem? Poirot przez chwil nie odpowiada. W skupieniu przyglda si tustej plamie na wgierskim paszporcie dyplomatycznym. ROZDZIA SMY ZEZNANIE PUKOWNIKA ARBUTHNOTA Lekko si oywiwszy, Poirot unis gow. Zamruga nieznacznie powiekami, gdy natkn si na spojrzenie monsieur Bouca. Ach! Mj drogi przyjacielu odezwa si. Wiesz, staj si, jak to mwi, snobem! Mam wraenie, e naley si zaj pierwsz klas przed drug. I myl, e nastpny w kolejnoci bdzie przystojny pukownik Arbuthnot. Zorientowawszy si, e francuszczyzna pukownika jest mocno kulawa, Poirot prowadzi przesuchanie w jzyku angielskim. Sprawdzono nazwisko Arbuthnota, jego wiek, adres domowy i pozycj w armii. Poirot przeszed do dalszych kwestii: Czy jedzie pan z Indii do domu na podstawie tego, co nazywaj przepustk, a co my okrelamy jako en permission? Pukownik Arbuthnot, wcale nieciekaw, jak banda cudzoziemcw cokolwiek okrela, odpowiedzia z typow brytyjsk lakonicznoci: Tak. Ale nie wraca pan statkiem? Nie. Dlaczego? Miaem swoje powody, by wybra drog ldow. A to zdawa si mwi caym swoim zachowaniem nie twj interes, ty may, wcibski zarozumialcze. Czy podruje pan prosto z Indii? Pukownik odpar oschle: Na jeden dzie zatrzymaem si, by zwiedzi miasto Ur Chaldejczykw i na trzy dni w Bagdadzie u konsula, ktry przypadkiem jest moim przyjacielem. Trzy dni spdzi pan w Bagdadzie. Rozumiem, e ta moda angielska dama, panna Debenham, take jedzie z Bagdadu. Czy moe pan j tam pozna? Nie, nie poznaem. Pann Debenham ujrzaem po raz pierwszy, kiedy razem jechalimy eszelonem z Kikuku do Nissibin. Poirot nachyli si ku niemu. Sta si bardziej natarczywy i nieco bardziej cudzoziemski, ni to byo konieczne. Monsieur, zamierzam do pana zaapelowa. Pan i panna Debenham jestecie jedynymi Anglikami o tej samej pozycji w naszym pocigu. Koniecznie wic musz dowiedzie si od kadego z was, co sdzi na temat drugiego. To wysoce niestosowne stwierdzi zimno pukownik Arbuthnot. Nie tak bardzo. Widzi pan, t zbrodni, wedle wszelkiego prawdopodobiestwa, popenia kobieta. Tamtemu mczynie zadano co najmniej

48
dwanacie ciosw. Nawet chef de train natychmiast orzek: To dzieo kobiety. C, na czym wobec tego polega moje zadanie? Jak to nazywaj Amerykanie, zrobi przegld wszystkich kobiet podrujcych salonk StambuCalais. Jednake Angielk oceni jest trudno. Angielki s takie zamknite w sobie. Wic odwouj si do pana, monsieur, w imieniu prawa. Co sdzi pan o pannie Debenham? Panna Debenham owiadczy odrobin cieplejszym gosem pukownik Arbuthnot to dama. Ach! krzykn Poirot, okazujc caym sob, jak bardzo jest wdziczny. Wic nie przypuszcza pan, ze to ona moga przyoy do do tej zbrodni? Sam taki pomys jest absurdalny stwierdzi Arbuthnot. Tamten czowiek by jej cakowicie obcy. Nigdy przedtem nawet go nie widziaa. A mwia to panu? Owszem. Od razu zrobia uwag na temat jego cokolwiek niesympatycznego wygldu. Jeeli w to zamieszana jest kobieta, jak pan zdaje si uwaa (cho wedug mnie, nie dysponuje pan adnym dowodem, a wycznie domysami), mog pana zapewni, e panna Debenham absolutnie nie ma z tym nic wsplnego. Ten domys wytraci pana z rwnowagi umiechn si Poirot. Pukownik Arbuthnot zmierzy go lodowatym spojrzeniem. Doprawdy, nie wiem, do czego pan zmierza. Jego wzrok jakby zbi detektywa z pantayku. Spuci oczy i j przerzuca lece przed sob papiery. Ale to tylko tak, przy sposobnoci odezwa si. Bdmy wiec praktyczni i przejdmy do faktw. Mamy powody, by zakada, i zbrodni dokonano pitnacie po pierwszej ubiegej nocy. Czci formalnego dochodzenia jest dowiedzenie si od wszystkich pasaerw, co porabiali w tym czasie. Zrozumiae. O ile sobie przypominam, kwadrans po pierwszej rozmawiaem z tym modym Amerykaninem, sekretarzem denata. Aha. Bylicie, panowie, w jego przedziale czy w paskim? Gociem u niego. Czy ten mody czowiek nosi nazwisko MacOueen? Tak. Jest paskim przyjacielem czy znajomym? Ani jednym, ani drugim. Poznaem go dopiero w podry. Wczoraj przypadkiem zaczlimy gawdzi i obu nas to wcigno. Z zasady nie lubi. Amerykanw s dla mnie mao wartociowi Poirot umiechn si wspomniawszy, jak MacOueen krytykowa Brytyjczykw. ale do tego modzieca poczuem sympati. Mia jakie bzdurne, idiotyczne wyobraenia o sytuacji w Indiach. To najgorsza cecha, jeli chodzi o Amerykanw: s nazbyt sentymentalni i idealistyczni. C, zaciekawio go to, co mu opowiedziaem. Mam prawie trzydziestoletnie dowiadczenia z tamtego kraju. Natomiast mnie zainteresowao to, co on mia do powiedzenia o kondycji finansowej Ameryki. Potem przeszlimy do polityki wiatowej w ogle. Gdy spojrzaem na zegarek, a si zdziwiem, zobaczywszy, e jest za kwadrans druga. I o tej porze przerwalicie pogawdk? Tak. A pniej, co pan robi? Wrciem do swojego przedziau i pooyem si spa. Czy pana ko byo ju posane? Tak. Pan zajmuje przedzia niech sprawdz numer 15. To przedostatni przed wagonem restauracyjnym? Tak. Kiedy pan szed do siebie, gdzie by konduktor? Siedzia na kocu wagonu na maym krzeseku. Mwic cile, jak tylko odszedem, MacQueen go zawoa. Z jakiego powodu? Przypuszczam, e chodzio mu o posanie ka. Jego przedzia nie by jeszcze przygotowany na noc. A teraz, pukowniku Arbuthnot, chciabym, eby si pan dobrze zastanowi. Czy kiedy rozmawia pan z MacQueenem, kto przechodzi korytarzem? Myl, e sporo osb. Nie zwracaem na to uwagi. Aha! Ale mnie chodzi szczeglnie o, powiedzmy, ostatnie ptorej godziny waszej pogawdki. Panowie wysiedli w Vincovci, prawda?

49
Tak, ale tylko na jak minut. Panowaa zadymka i byo przeraliwie zimno. Z najwiksz rozkosz wrcilimy do tego zaduchu, cho z zasady uwaam, e przegrzewanie pocigu do tego stopnia woa o pomst do nieba. Monsieur Bouc westchn. Tak trudno wszystkim dogodzi stwierdzi. Ci Anglicy otwieraj, co si da, a inni pasaerowie przychodz i zamykaj. Okropnie trudno. Ani Poirot, ani pukownik Arbuthnot nie zwrcili na niego uwagi. Prosz teraz cofn si mylami do tamtej chwili zachci pukownika Poirot. Na dworze byo mrono. Wrcili panowie do pocigu. Usiedli i zapalili moe papierosa, moe fajk Umilk na uamek sekundy. Ja fajk. MacQueen papierosa. pocig ruszy w dalsz drog. Pan pali fajk. Dyskutowalicie o kondycji Europy wiata. Zrobio si pno. Wikszo pasaerw udaa si ju na spoczynek. Czy moe w drzwiach migna czyja sylwetka? Arbuthnot, wysilajc pami zmarszczy brwi. Trudno powiedzie rzek. Rozumie pan, nie zwracaem na to uwagi. Ale pan z pewnoci dysponuje oniersk spostrzegawczoci, jeli chodzi o szczegy. Mwic krtko, niewtpliwie pan widzi nie patrzc. Pukownik znw pomyla chwil, po czym potrzsn przeczco gow: Nie mog nic powiedzie. Nie przypominam sobie, by przechodzi kto poza konduktorem. Sekundk sza chyba jaka kobieta. Widzia j pan? Bya moda czy stara? Nie dostrzegem. Nie patrzyem w tamt stron. By to po prostu szelest jedwabiu i zapach perfum. Zapach perfum? Dobrych? C, chyba intensywnych, jeeli pan wie, co mam na myli. To znaczy, e wyczuby je pan na odlego. Ale zwracam pask uwag doda pukownik pospiesznie e mogo to si wydarzy duo wczeniej. Wie pan, jak pan sam dopiero co powiedzia, by to jeden z tych bahych faktw, ktre si widzi nie patrzc. Jako w trakcie tego wieczoru pomylaem sobie: Kobieta zapach perfumza obficie si skropia. Ale kiedy to byo, nie potrafi z pewnoci okreli, prcz No tak, oczywicie, to musiao by ju po odjedzie z Vincovci. Dlaczego? Gdy pamitam pocigaem wanie nosem, pan wie kiedy mwiem, e Plan Szecioletni Stalina okaza si jedn wielk bzdur. Pamitam, e myl o kobiecie nasuna mi skojarzenie z sytuacj kobiet w Rosji. I przypominam sobie, e o Rosji mwilimy dopiero pod sam koniec naszej pogawdki. A nie potrafiby pan tego dokadniej sprecyzowa? Nnie z grubsza biorc, musiao to by w ostatniej pgodzinie. Czy potem, jak pocig ju stan? Pukownik potakn. Tak. Tego jestem prawie pewien. C, przejdmy do innej sprawy. Pukowniku Arbuthnot, czy by pan kiedy w Ameryce? Nigdy. I nie wybieram si. Czy zna pan moe pukownika Armstronga? Armstrong Armstrong Znaem dwch czy trzech Armstrongw. W 60. puku by Tommy Armstrong czy o niego panu chodzi? I Selby Armstrong zgin pod Somm. Mam na myli pukownika Armstronga, ktry polubi Amerykank i ktrego jedynaczk porwano i zabito. Aha. Przypominam sobie, e o tym czytaem. Wstrzsajca historia. Nie wydaje mi si, bym zetkn si z tym czowiekiem, cho, oczywicie, syszaem o nim. John Armstrong. Przyjemny facet. Wszyscy go lubili. Mia za sob wybitn karier. Odznaczony Krzyem Victorii. Mczyzna, ktrego zabito ubiegej nocy, by winny zamordowania dziecka pukownika Armstronga. Na twarzy Arbuthnota pojawi si zacity grymas. Wobec tego, jeli chodzi o mnie, ten bydlak dosta to, na co sobie zasuy. Chocia ja osobicie wolabym go widzie powieszonego czy posadzonego na krzele elektrycznym w majestacie prawa.

50
Wic pan, pukowniku Arbuthnot, jest raczej zwolennikiem prawa i porzdku ni prywatnej zemsty? C, nie potrafi pogodzi si z krwaw wendet i dganiem si nawzajem noami w stylu Korsykanw czy mafii powiedzia pukownik. Mona mwi, co si chce, ale powoywanie awy przysigych jest rozsdnym wynalazkiem. Poirot przyglda mu si kilka minut w zamyleniu. Owszem powiedzia. Nie wtpi, e pan jest takiego zdania. C, pukowniku Arbuthnot, nie sdz, bym musia pana jeszcze o co pyta. Ale moe zapamita pan z ubiegej nocy co takiego, co w jaki sposb pana uderzyo czy raczej, powiedzmy, uderza pana teraz, gdy patrzy pan wstecz jako co podejrzanego? Arbuthnot zastanowi si chwil. Nic odpar. Nic si takiego nie wydarzyo. Chyba e zawaha si. Prosz dalej, prosz! C, doprawdy to nic takiego rzeki pukownik powoli. Ale sam pan powiedzia: cokolwiek. Tak, tak. Prosz dalej. Och, to drobiazg. Po prostu nic. Ale kiedy wracaem do swojego przedziau, zauwayem, e drzwi nastpnego, ostatniego, pan wie Owszem. Numer 16. C, te drzwi byy nie domknite. I od wewntrz ukradkiem wyglda jaki mczyzna. Polem szybko zasun drzwi. Oczywicie, wiem, e to nieistotne, po prostu wydao mi si dziwne. To znaczy, naturalne byoby otwarcie drzwi i wysunicie gowy, gdyby si chciao co zobaczy. Fakt, e czyni to wanie ukradkiem, zwrci moj uwag. Taak powiedzia z powtpiewaniem Poirot. Mwiem przecie, e to nic wanego odezwa si przepraszajco Arbuthnot. Ale sam pan wie, jak to jest, godziny tu przed witem, dokoa kompletna cisza, miao to w sobie co zowieszczego, zupenie jak w powieci kryminalnej. Rzeczywicie, to absurd. Wsta. C, jeeli ju nie jestem do niczego potrzebny Dzikuj panu, pukowniku Arbuthnot, to wszystko. Oficer zawaha si chwil. Jego pierwsza, odruchowa niech do przesuchania prowadzonego przez cudzoziemca wyparowaa. Jeli chodzi o pann Debenham odezwa si nieco zaenowany. Moe mi pan wierzy, ona jest bez zarzutu. To pukka sahib. I nieznacznie si zaczerwieniwszy, wyszed. A c to takiego spyta zaciekawiony doktor Constantine jest ta pukka sahib? To znaczy wyjani Poirot e ojciec i bracia panny Debenham pochodz z tej samej szkoy, co pukownik Arbuthnot. O! krzykn rozczarowany lekarz. Ale to nie ma nic wsplnego ze zbrodni. Dokadnie potwierdzi Poirot. Popad w zadum. Postukiwa palcami o blat stolika. Potem unis gow. Pukownik Arbuthnot pali fajk powiedzia. W przedziale monsieur Ratchetta znaleziono wycior do fajki. Monsieur Ratchett pali wycznie cygara. Mylisz wic? Jak dotd, tylko on jeden przyzna si do palenia fajki. I zna pukownika Armstronga Moe naprawd zna go osobicie, cho ukry to przed nami. Uwaasz wic, e moliwe, by Poirot gwatownie potrzsn gow. To po prostu po prostu niemoliwe Absolutnie niemoliwe, by stateczny, odrobin ograniczony, sztywny Anglik mg zada wrogowi dwanacie ciosw noem. Czy sami nie czujecie, przyjaciele, e to nieprawdopodobne? To kwestia psychiki odpowiedzia monsieur Bouc. I trzeba t psychik bra powanie. Nasze morderstwo opatrzone jest podpisem i bez wtpienia nie jest to podpis pukownika Arbuthnota. Ale zajmijmy si przesuchaniem nastpnego pasaera. Tym razem monsieur Bouc nie wspomnia o Wochu. Pomyla o nim jednak. ROZDZIA DZIEWITY

51
ZEZNANIE PANA HARDMANA Ostatni z pasaerw jadcych pierwsz klas, wezwany na przesuchanie pan Hardman, okaza si tym wielkim chopakowatym Amerykaninem, ktry dzieli stolik z Wochem i z, kamerdynerem. Mia na sobie garnitur w cokolwiek krzykliw krat, row koszul, byszczc spink do krawata, a wkraczajc do wagonu restauracyjnego, midli co w ustach. Jego twarz bya szeroka, misista, grubo ciosana i dobroduszna. Witajcie, panowie odezwa si. Czym mog panom suy? Sysza pan ju o morderstwie, panie eee panie Hardman? Jasne. Zgrabnie jzykiem przesun gum do ucia. Stanlimy wobec koniecznoci przesuchania wszystkich pasaerw tego wagonu. Jeeli o mnie chodzi, to w porzdku. Podejrzewam, e to obowizkowe przy tej robocie. Poirot popatrzy na lecy przed sob paszport. Pan si nazywa Cyrus Betham Hardman, obywatel Stanw Zjednoczonych, lat czterdzieci jeden, komiwojaer handlujcy tamami do maszyn do pisania? Okay, to ja. Jedzie pan ze Stambuu do Parya? Zgadza si. W jakim celu? W interesach. Czy zawsze pan podruje pierwsz klas, panie Hardman? Tak. Firma pokrywa koszty podry. Puci oko. A teraz, panie Hardman, przejdmy do wydarze ubiegej nocy. Amerykanin kiwn gow. Co moe nam pan powiedzie na ten temat? Dokadnie nic. Ach, co za szkoda. A moe, panie Hardman, opowie nam pan szczegowo, co robi pan po kolacji ubiegej nocy? Po raz pierwszy wydawao si, e Amerykanin nie ma gotowej odpowiedzi. Wreszcie przemwi: Prosz mi wybaczy, panowie, ale kim wy jestecie? Owiecie mnie w tym wzgldzie. To monsieur Bouc, dyrektor Compagnie des Wagons Lits. Ten dentelmen to lekarz, ktry dokona obdukcji, A pan? Herkules Poirot. Kompania wynaja mnie, bym przeprowadzi dochodzenie. Syszaem ju o panu stwierdzi Hardman. Zastanawia si dusz chwil. Chyba lepiej bdzie, jak wyznam ca prawd. Z pewnoci byoby to z korzyci dla pana, gdyby opowiedzia nam pan wszystko, co panu wiadomo zauway oschle Poirot. Powiedzia to pan tak, jak gdybym rzeczywicie co wiedzia. A nie wiem nic. Ju mwiem, e nie wiem absolutnie nic. A przecie powinienem. I to mnie irytuje. Powinienem. Prosz janiej, panie Hardman. Hardman westchn, wyj gum do ucia i wetkn j do kieszeni. Jednoczenie cala jego osobowo ulega jakby przeobraeniu. Stal si mniej teatralny, a bardziej prawdziwy. Jego glos utraci nieco ze swoich huczcych, nosowych tonw. Ten paszport jest odrobin sfaszowany powiedzia. Oto, kim jestem w rzeczywistoci. Poirot uwanie obejrza podsunit wizytwk. Monsieur Bouc zerka mu przez rami. MR. CYRUS B. HARDMAN Agencja Detektywistyczna McNeila Nowy Jork

52
Poirot znal t firm. Byo to jedno z najsynniejszych i najskuteczniejszych biur detektywistycznych w Nowym Jorku. C, panie Hardman odezwa si. Dowiedzmy si, co to ma znaczy. Jasne. Sprawy maj si tak: przybyem do Europy tropic par oszustw. Z tym morderstwem nie ma to nic wsplnego. lad urwa si w Stambule. Zadepeszowaem wic do szefa, a on poleci mi natychmiast wraca. Ruszyem ju z powrotem do starego, poczciwego Nowego Jorku, kiedy otrzymaem to. I podsun list. Napisany na papierze firmowym hotelu Tokatlian. Szanowny Panie! Wskazano mi Pana jako pracownika Agencji Detektywistycznej McNeila. Uprzejmie prosz, by zaszed Pan do mojego apartamentu dzi po poudniu o czwartej. Podpisano: S.E. Ratchett Eh hien? Stawiem si o oznaczonej godzinie i pan Ratchett zapozna mnie z sytuacj. Pokaza mi kilka otrzymanych przez siebie anonimw. Czy by wystraszony? Udawa, e nie, ale jasne, e si trzs. Zoy mi propozycj. Miaem podrowa tym samym co on pocigiem do Parya i dopilnowa, eby si nikt do niego nie dobra w drodze. C, jak pan wie, jechaem w tym samym wagonie i mimo to kto go dopad. Oczywicie, to plama na moim honorze. Nie przysporzy mi to chway. Czy dostarczy panu wskazwek co do sposobu postpowania, jaki ma pan obra? Jasne. Mia wszystko opracowane. Jego pomysem byo, abym zaj ssiedni przedzia. C, to od razu nie wypalio. Jedyny numer, jaki zdoaem dosta, to numer 16, a i z tym byo mnstwo ceregieli. Przypuszczam, e konduktor lubi trzyma ten przedzia w zapasie. Ale to nie ma nic do rzeczy. Kiedy rozejrzaem si w sytuacji, wydao mi si, e numer 16 daje niez pozycj strategiczn. Za wagonem sypialnym ze Stambuu jedzie ju tylko wagon restauracyjny, a drzwi na peron z przodu zamykano na noc. Tak wic domniemany napastnik mia tylko dwie drogi: tylne drzwi na peron lub przejcie przez wagon. I w obu wypadkach musiaby min mj przedzia. Nie domyla si pan, jak sdz, kim mg by ten domniemany zabjca? Znaem jego rysopis. Pan Ratchett mi go poda. Co takiego?! Caa trjka mczyzn gwatownie wychylia si w przd. Hardman cign dalej: Niskiego wzrostu ciemnowosy mczyzna o kobiecym gosie, wedug sw starego. Twierdzi take, i jego zdaniem, nie zdarzy si to pierwszej nocy. Prawdopodobnie drugiej czy trzeciej. On co wiedzia zauway monsieur Bouc. Z pewnoci o wiele wicej, ni zdradzi to swojemu sekretarzowi powiedzia w zamyleniu Poirot. A moe mwi panu co wicej o tym swoim wrogu? Na przykad, dlaczego tamten nastawa na jego ycie? Nie, w tej kwestii by wyjtkowo powcigliwy. Wyjani tylko, e jaki facet aknie jego krwi i zamierza j dosta. Niewysoki mczyzna, ciemnowosy, o kobiecym glosie zamyli si Poirot. Potem, utkwiwszy w Hardmanie przenikliwe spojrzenie, spyta: Oczywicie, pan wie, kim on naprawd by? Ktry z nich? Ratchett. Rozpozna go pan? Nie bardzo rozumiem. Ratchett to Cassetti, morderca maej Armstrongwny. Pan Hardman gwizdn przecigle. A to dopiero nowina! krzykn. Zgadza si, sir! Nie, nie rozpoznaem go. Kiedy ta sprawa bya w toku, przebywaem na Zachodzie. Chyba widziaem jego podobizny w gazetach, ale na fotografii robionej przez reportera nie poznabym nawet wasnej matki. C, nie wtpi wobec tego, e istnieje par takich osb, ktre chciayby dopa Cassettiego.

53
Czy wiadomo panu o kim zwizanym ze spraw Armstrongw, kto odpowiadaby temu rysopisowi: niski, ciemny, o kobiecym gosie? Hardman zastanawia si kilka chwil. Trudno powiedzie. Niemal wszyscy zamieszani w t spraw nie yj. Pamitam, e jaka dziewczyna rzucia si z okna. Jasne. To dobry trop. Bya cudzoziemk. Moe miaa krewnych, imigrantw z Wioch. Ale prosz nie zapomina o tym, e prcz sprawy Armstrongw byy te inne. Cassetti przez duszy czas stal na czele bandy porywaczy. Nie moe si wic pan koncentrowa tylko na tym jednym porwaniu. Mamy jednak powody, by sdzi, i morderstwo to ma co wsplnego ze spraw Armstrongw. Hardman podnis pytajcy wzrok. Poirot nie zareagowa. Amerykanin potrzsn gow. Nie potrafi sobie przypomnie nikogo, kto by odpowiada temu rysopisowi, a by zwizany ze spraw Armstrongw mwi powoli. Ale, oczywicie, nie ja si ni zajmowaem i std niewiele wiem. C, prosz kontynuowa swoj opowie, panie Hardman. Ju niewiele mam do dodania. Przespaem si w cigu, dnia, wic w nocy czuwaem na posterunku. Pierwszej nocy nie wydarzyo si nic szczeglnego. Ubiegej nocy rwnie, przynajmniej w moim mniemaniu. Trzymaem uchylone drzwi i patrzyem. Nie przechodzi nikt obcy. Jest pan tego pewny, panie Hardman? Cakowicie. Nikt nie wsiad do pocigu i nikt nie przechodzi z ssiednich wagonw. Mog przysic. Czy ze swojego punktu obserwacyjnego widzia pan konduktora? Jasne! Siedzia na maym krzeseku niemal naprzeciwko mojego przedziau. Czy po tym, jak pocig ruszy z Vincovci, opuszcza swoje miejsce? To ta ostatnia stacja? Owszem, odpowiada na kilka dzwonkw tu po tym, jak pocig zatrzyma si na amen. Pniej przeszed koo mnie idc do ssiedniego wagonu, spdzi tam jaki kwadrans. Kiedy kto zacz jak oszalay naciska dzwonek, przybieg pdem z powrotem. Wyszedem na korytarz, by sprawdzi, co si dzieje, byem nieco podenerwowany, panowie rozumiej Ale to dzwonia tylko ta Amerykanka. Zrobia o co pieko. Umiaem si. Potem konduktor przeszed do jakiego innego przedziau, wrci i poszed tam znowu z butelk wody mineralnej. Nastpnie usiad ponownie na swoim krzeseku i tkwi tam, a wezwano go na drugi koniec wagonu, by posa czyje ko. I pniej chyba ju si w ogle nie rusza, a mniej wicej do pitej rano. Moe si zdrzemn? Nie umiem powiedzie. Ale mg si zdrzemn. Poirot kiwn gow. Odruchowo wygadzi lece na stole papiery. Po raz drugi wzi wizytwk. Bdzie pan tak uprzejmy i podpisze si tutaj poprosi. Hardman uczyni to. Przypuszczam, e nie ma nikogo, kto mgby potwierdzi paskie owiadczenie czy pask tosamo, panie Hardman? W tym pocigu? Raczej nie. Chyba e ten mody Amerykanin. Znam go do dobrze, widywaem go w biurze jego ojca w Nowym Jorku, ale to nie znaczy, e musia mnie zapamita z tumu innych detektyww. Nie, panie Poirot, musi pan poczeka, a nieg pozwoli nam zatelegrafowa do Nowego Jorku. Mio mi byo pana pozna, panie Poirot. Poirot podsun mu swoj papieronic. Ale moe woli pan fajk. Skd! Poczstowa si, potem wyszed energicznym krokiem. Pan myli, e mwi prawd? spyta doktor Constantine. Tak, tak. Znam ten typ czowieka. A poza tym, jego opowie mona bez trudu sprawdzi. Wskaza nam wielce interesujcy lad zauway monsieur Bouc. Rzeczywicie. Niski mczyzna, ciemnowosy, mwicy falsetem zamyli si monsieur Bouc.

54
Rysopis, ktremu nie odpowiada nikt jadcy tym pocigiem dopowiedzia Poirot. ROZDZIA DZIESITY ZEZNANIE WOCHA A teraz odezwa si Poirot z byskiem w oku .ucieszymy serce monsieur Bouca i porozmawiamy sobie z Wochem. Antonio Foscarelli wszed do wagonu restauracyjnego zgrabnym, kocim krokiem. Jego twarz promieniaa. Mia typowe oblicze Wocha, soneczne i smage. Mwi pynnie po francusku, z nieznacznym tylko akcentem. Nazywa si pan Antonio Foscarelli? Tak, monsieur. Jak rozumiem, jest pan naturalizowanym obywatelem amerykaskim? Amerykanin wyszczerzy zby. Zgadza si. Tak jest z korzyci dla moich interesw. Jest pan agentem koncernu Forda? Tak, widzi pan Nastpia eksplozja sw. Pod koniec wszystko to, czego si jeszcze trjka mczyzn nie dowiedziaa o metodach handlowych Foscarelliego, jego podrach, dochodach, jego opinii na temat Stanw Zjednoczonych i wikszoci krajw europejskich, zdawao si by nic nie znaczcym drobiazgiem. Woch nie nalea do ludzi, z ktrych trzeba wyciga informacje. One wprost z niego tryskay. Poczciwa, dziecinna twarz promieniaa satysfakcj, kiedy wreszcie umilk uczyniwszy linalny, peen elokwencji gest i otar czoo chusteczk do nosa. Jak wic, panowie, widzicie powiedzia prowadz duy biznes. Jestem nowoczesny. Rozumiem si na handlu. Mieszka pan w Stanach Zjednoczonych mniej wicej od dziesiciu lat? Tak, monsieur. Ach! wietnie pamitani ten dzie, pierwszy dzie na statku pyncym do Ameryki. Taki szmat drogi! Moja matka, moja maa siostrzyczka Poirot uci acuch wspomnie. Czy objedajc Siany Zjednoczone zetkn si pan kiedykolwiek ze zmarym? Nigdy. Ale znam takie typy. Dobrze znam. Wyrazicie pstrykn palcami. Powszechnie szanowany, elegancki, ale pod spodem sarno zo. Z dowiadczenia mgbym powiedzie, e to wielki oszust. Wierzcie mi albo nie. Paski osd pokrywa si z prawd wyjani szorstko Poirot. Ralchett to Cassetti, ten porywacz. A nie mwiem? Wyrobiem w sobie niezwyk przenikliwo. Umiem czyta z twarzy. To konieczno. Tylko w Ameryce mona nauczy si prawidowych metod handlu. Czy pamita pan spraw Armstrongw? Nie bardzo. To jakie nazwisko, tak? Maa dziewczynka, dziecko, czy nie? Owszem, ogromnie tragiczna historia. Wydawao si, e Woch jest pierwsz osob, ktra nie podzielaa tej opinii. No c, takie rzeczy si zdarzaj stwierdzi filozoficznie w tak wielkich spoecznociach jak Ameryka Poirot przerwa mu ostro: Czy kiedykolwiek spotka pan kogo z rodziny Armstrongw? Nie, chyba nie. Trudno powiedzie. Podam panu kilka liczb. Tylko w zeszym roku Monsieur, prosz si ograniczy do naszej sprawy. Donie Wocha zatrzepota) w przepraszajcym gecie. Tysickrotnie przepraszam. Prosz dokadnie mi opowiedzie, jeli aska, co pan robi ubiegego wieczoru i w nocy, poczwszy od kolacji? Prosz uprzejmie. Dopki to tylko byo moliwe, przecigaem swj pobyt w tym wagonie. To duo zabawniejsze. Rozmawiaem z amerykaskim dentelmenem przy moim stoliku. On jest sprzedawc tam do maszyn do pisania. Potem wrciem do swojego przedziau. By pusty. Ten wymoczkowaty John Bull, z ktrym go dziel, usugiwa wanie swojemu chlebodawcy. Wreszcie wrci, jak zwykle z ponur min. On nie rozmawia, mwi tylko tak lub nie. aosna rasa ci Anglicy, tacy

55
niesympatyczni. Usiad w rogu, sztywny jakby kij pokn, i czyta ksik. Potem wszed konduktor i posa nam ka. Numery 4 i 5 mrukn Poirot. Zgadza si, ostatni przedzia. Ja zajmuj grne ko. Wspiem si tam. Paliem i czytaem. Ten may Anglik chyba cierpia na bl zbw. Wycign jaki flakonik z czym o okropnym zapachu. Pooy si do ka i jcza. Potem zasnem. Kiedy si obudziem, syszaem, jak dalej jcza. Moe pan wie, czy tamten opuszcza przedzia w cigu nocy? Nie sdz. To znaczy, co bym usysza. wiato z korytarza i czowiek budzi si automatycznie, mylc, e to kontrola celna na jakiej granicy. Czy paski wsppasaer napomyka cokolwiek o swoim chlebodawcy? Wyraa moe wobec niego swoj niech? Powtarzam panu, e tamten w ogle nie mwi. Jest niesympatyczny. Ryba. Jak pan przyzna, pan pali, prawda? Fajk, papierosy, cygara? Wycznie papierosy. Poirot poczstowa go, co tamten przyj z wdzicznoci. By pan kiedy w Chicago? dopytywa si monsieur Bouc. O, tak, nieze miasto, ale najlepiej znam Nowy Jork, Waszyngton, Detroit. A pan by kiedy w Stanach? Nie? Powinien wic pan tam jecha, to Poirot podsun mu arkusz papieru. Gdyby pan zechcia to podpisa oraz poda swj stay adres. Woch zanotowa wszystko ozdobnym pismem. Potem wsta z jak zawsze ujmujcym umiechem. To wszystko? Nie jestem ju panom potrzebny? ycz wic dobrego dnia, messieurs. Tak pragnbym, ebymy ju mogli wydosta si z tego niegu. Mam umwione spotkanie w Mediolanie Potrzsn smutno gow. Dobry interes umknie mi sprzed nosa. Wyszed. Poirot spojrza na przyjaciela. Mieszka w Ameryce ju od duszego czasu odezwa si monsieur Bouc. I jest Wochem, a Wosi chtnie sigaj po n! Oraz s zawoanymi kamcami! Nie lubi Wochw. a se voit umiechn si Poirot . C, moe i si nie mylisz, przyjacielu, ale zwrc twoj uwag, e nie masz absolutnie adnych dowodw wiadczcych przeciwko temu czowiekowi. A co z psychik? Czy Wosi nie morduj noem? Bez wtpienia potwierdzi Poirot. Szczeglnie w ferworze ktni. Ale tu mamy do czynienia z morderstwem innego rodzaju. Chodzi mi po gowie takie mgliste przeczucie, przyjacielu, e ta zbrodnia zostaa niezwykle starannie zaplanowana i wykonana. Jest to zbrodnia dalekowzroczna, przemylana. Nie, jakby to wyrazi, latynoska. Ma ona natomiast wszelkie cechy typowe dla chodnego, wnikliwego, rozwanego umysu. Powiedziabym: umysu anglosaskiego. Wzi dwa ostatnie paszporty. Teraz rzeki porozmawiajmy z pann Debenham. ROZDZIA JEDENASTY ZEZNANIE PANNY DEBENHAM Gdy Mary Debenham wesza do wagonu restauracyjnego, potwierdzia si uprzednia ocena Poirota. Bardzo elegancko ubrana w czarny kostium, beow bluzk, gadkie fale wosw zaczesane starannie, bez zarzutu. Rwnie nienaganne i eleganckie jak jej fryzura byy maniery. Usiada naprzeciwko panw Poirota i Bouca i spogldaa na nich pytajco. Pani nazywa si Mary Hermione Debenham i ma pani dwadziecia sze lat? zacz Poirot. Tak. Angielka? Tak: Czy bdzie pani tak askawa, mademoiselle, i na tej oto karteczce zapisze swj adres?

56
Dopenia tego. Miaa czytelne i rwne pismo. Teraz, mademoiselle, co mogaby nam pani opowiedzie o wydarzeniach ubiegej nocy? Obawiam si, e nic. Pooyam si do ka i zasnam. Czy to, e w tym pocigu popeniono morderstwo, bardzo wytrcio pani z rwnowagi? Najwyraniej nie spodziewaa si takiego pytania. Odrobin szerzej rozwara oczy. Niezupenie pana rozumiem. Ale ja zadaem cakiem nieskomplikowane pytanie, mademoiselle. Powtrz je. Czy to, e w pocigu popeniono morderstwo, bardzo wytrcio pani z rwnowagi? Doprawdy, nie zastanawiaam si nad nim z lego punktu widzenia. Nie, nie mog powiedzie, e jestem wytrcona z rwnowagi. A wic morderstwo to dla pani chleb powszedni? Oczywicie, e takie wydarzenie nie naley do przyjemnych odpara spokojnie Mary Debenham. Jest pani szalenie anglosaska, mademoiselle. Voun nprouvez pas dmolion. Umiechna si kcikiem ust. Obawiam si, e nawet, by udowodni swoj niewinno, nie potrafi wpa w histeri. A poza tym, ludzie codziennie umieraj. Zgadza si, umieraj, jednak zabjstwa zdarzaj si nieco rzadziej. Oczywicie. Pani nie znaa zmarego? Po raz pierwszy zobaczyam go wczoraj przy obiedzie. I jaki si pani wydal? Prawie nie zwrciam na niego uwagi. Czy zrobi na pani wraenie czarnego charakteru? Wzruszya ramionami. Doprawdy, nie potrafi powiedzie, e w ogle wywar jakiekolwiek. Poirot popatrzy na ni przenikliwie. Przypuszczam, e pani pogardza nieco moimi metodami ledczymi zauway mrugnwszy powiekami. Pani sobie myli: Nie tak toczyoby si przesuchanie w Anglii. Wszystko byoby formalne, trzymano by si wycznie faktw, spraw prowadzono by naleycie. Ja natomiast, mademoiselle, mam swoje drobne dziwactwa. Najpierw przygldam si swojemu wiadkowi, oceniam jego czy jej charakter, i do tego dostosowuj swoje pytania. Przed chwil rozmawiaem z dentelmenem, ktry pragn mi opowiedzie szczegowo, co myli na kady lemat. C, w jego wypadku ograniczyem si cile do danej kwestii. Zmusiem go, by odpowiada tylko lak lub nie, to a to. Nastpnie przysza pani. Natychmiast zauwayem, e pani jest uporzdkowana i systematyczna. Ograniczy si tylko do poruszanego problemu. Pani odpowiedzi bd krtkie i rzeczowe. A poniewa, mademoiselle, natura ludzka jest przewrotna, pani zadaj cakowicie odmienne pytania. Pytam, co pani czuje, co myli. Czy taka metoda si pani nie podoba? Prosz wybaczy, e to powiem, ale wydaje mi si to poniekd strat czasu. Fakt, czy spodobaa mi si, czy nie twarz pana Ratchetta nie przyczyni si chyba do wykrycia, kto jest jego morderc. Czy pani wie, kim naprawd by czowiek podajcy si za Ratchetta? Kiwna gow. Pani Hubbard rozpowiada o tym na lewo i prawo. A co pani sdzi o sprawie Armstrongw? Bya odraajca owiadczya sucho dziewczyna. Poirot spojrza na ni w zadumie. Jak wiem, pani podruje z Bagdadu, panno Debenham? Tak. Do Londynu? Tak. Co pani robia w Bagdadzie? Pracowaam jako guwernantka dwjki dzieci. I po wakacjach wraca pani na t posad? Nie jestem jeszcze pewna. A dlaczeg to?

57
Bagdad to takie odlege miejsce. Wolaabym chyba obj posad w Londynie, gdybym tylko usyszaa o jakiej odpowiedniej. Rozumiem. Mylaem moe, e pani wybiera si za m. Panna Debenlmm nic nie odpowiedziaa. Podniosa tylko wzrok i popatrzya Poirotowi prosto w oczy. Spojrzenie to mwio wyranie: Ale z pana impertynent. Jakie jest pani zdanie o niewiecie, z ktr dzieli pani przedzia, o pannie Ohlsson? Wydaje mi si miym, poczciwym stworzeniem. Jakiego koloru jest pani szlafrok? Mary Debenham wlepia w niego oczy. Brzowawy, z czystej weny. Aha. Nie popeni chyba niedyskrecji, jeli powiem, e w drodze z Aleppo do Stambuu zobaczyem kolor pani szlafroka. By bladoniebieski, jak mi si zdaje. Owszem, zgadza si. Wic moe ma pani jeszcze jeden, mademoiselle? Na przykad szkaratny? Nie, to nie ja. Poirot wychyli si do przodu. Przypomina kota czyhajcego na mysz. Kto, wobec tego? Dziewczyna szarpna si odrobin w ty, przestraszona. Nie wiem. O co panu chodzi? Pani nie powiedziaa: Nie, nie mam takiego. Tylko: Nie, to nie ja, co znaczy, e w przedmiot naley do kogo innego. Kiwna gow. Kogo jadcego tym pocigiem? Tak. Do kogo? Ju panu mwiam. Nie wiem. Obudziam si koo pitej nad ranem z uczuciem, e pocig stoi ju od duszego czasu. Otworzyam drzwi i wyjrzaam na korytarz, sdzc, e moe to dworzec. I zobaczyam kogo w szkaratnym kimonie, jak szed korytarzem. I nie wie pani, kto to? Czy ta kobieta miaa jasne, ciemne, a moe siwe wosy? Nie umiem powiedzie. Krtko obcite, a ja zobaczyam tylko ty jej gowy. A jej figura? Bya wysoka i szczupa, jak sdz, ale trudno powiedzie. Jej kimono wyhaftowano w smoki. Owszem, zgadza si, w smoki. Milcza przez chwil. Potem mrukn do siebie: Nie potrafi zrozumie. Nie potrafi. To wszystko nie ma sensu. I spojrzawszy na pann Debenham, powiedzia: Nie bd ju pani duej zatrzymywa, mademoiselle. O! wydaa si nieco zaskoczona, ale posusznie wstaa. W drzwiach jednake zawahaa si, potem wrcia. Ta Szwedka, panna Ohlsson, prawda? Wydaje si nieco zdenerwowana. Mwi, e pan jej powiedzia, i to ona bya ostatni osob, ktra widziaa tamtego mczyzn przy yciu. Myl, e teraz lka si, i to j pan uwaa za winn. Czy mogabym przekaza jej, e si myli? Doprawdy, sam pan przecie wie, e ona naley do takich stworze, ktre nie potrafiyby skrzywdzi nawet muchy. Mwic to umiechna si. O ktrej posza do pani Hubbard poyczy aspiryn? Tu, po wp do jedenastej. A jak dugo jej nie byo? Okoo piciu minut. Czy w nocy ponownie opuszczaa przedzia? Nie. Poirot zwrci si do lekarza. Czy to moliwe, by Ratchetta zamordowano o tak wczesnej porze? Doktor potrzsn przeczco gow. Wobec tego sdz, e moe pani uspokoi swoj przyjacik, mademoiselle.

58
Dzikuj. Niespodziewanie umiechna si do detektywa, tym razem jej umiech budzi sympati. Widzi pan, ona przypomina owc. Denerwuje si i beczy. I odwrciwszy si, wysza. ROZDZIA DWUNASTY ZEZNANIE NIEMIECKIEJ POKOJWKI Monsieur Bouc popatrzy zdziwiony na przyjaciela. Nie cakiem ci rozumiem, mon vieux. Do czeg ty zmierzasz? Szukaem sabego punktu, przyjacielu. Sabego punktu? Zgadza si, w pancerzu tej modej damy. Chciaem wzburzy jej sangfroid, zimn krew. Czy mi si powiodo? Nie wiem. Ale wiem jedno. Nie spodziewaa si, e w ten sposb podejd do sprawy. Ty j podejrzewasz powiedzia przecigajc sowa monsieur Bouc. Ale dlaczego? Wydaje si czarujc mod osbk, ostatni na wiecie, ktra mogaby by zamieszana w morderstwo tego rodzaju. Zgadzam si potakn doktor Constantine. Jest zimna. Nie ulega emocjom. Ona nie zakuaby czowieka noem, a zacignaby go do sdu. Poirot westchn. Obaj musicie pozby si obsesji, e tego morderstwa dokonano ywioowo i bez premedytacji. A przyczyny, dla ktrych podejrzewam pann Debenham, s dwie. Pierwsza dotyczy czego, co przypadkiem podsuchaem, a o czym wy jeszcze nie wiecie. I opowiedzia im o zadziwiajcej rozmowie, ktrej by wiadkiem w Aleppo. Bezsprzecznie zastanawiajce zgodzi si monsieur Bouc, gdy Poirot skoczy. I wymaga wyjanienia. Jeeli oznacza ona to wanie, co podejrzewasz, wwczas oboje s zamieszam. I dziewczyna, i ten sztywny Anglik. Poirot kiwn gow. A temu wanie przecz znane nam fakty. Widzicie, jeeli oboje maczali w tym palce, czego moglibymy si spodziewa? e bd nawzajem wiadczy sobie alibi. Prawda? Lecz nie, nic takiego nie nastpio. Pannie Debenham alibi zapewnia Szwedka, ktra jej nigdy przedtem nie widziaa, natomiast pukownikowi Arbuthnotowi MacQueen, sekretarz zamordowanego. Nie, takie rozwizanie tajemnicy jest zbyt proste. Mwie jednak, e istnieje jeszcze druga przyczyna twoich podejrze przypomnia monsieur Bouc. Poirot umiechn si. Och, ale czysto psychologiczna. Zapytuj siebie, czy to moliwe, by panna Debenham zaplanowaa t zbrodni? Jestem bowiem przekonany, e za t spraw kryje si chodny, inteligentny, przebiegy umys. A tej charakterystyce odpowiada umys panny Debenham. Bouc potrzsn gow, Moim zdaniem, jeste w bdzie, przyjacielu. Nie widz w tej angielskiej dziewczynie zbrodniarki. No c powiedzia Poirot biorc ostatni paszport kocowe nazwisko na naszej licie. Hildegarda Schmidt, pokojwka. Wezwana przez kelnera Hildegarda Schmidt wesza do wagonu restauracyjnego i stana w penej uszanowania pozie. Poirot gestem poprosi j, by usiada. Uczynia to, splatajc rce i spokojnie oczekujc na pytania. Wydawaa si wyjtkowo stateczn osob, bezwzgldnie uczciw, cho moe niezbyt rozgarnit. Metoda, jak Poirot zastosowa wobec Hildegardy Schmidt, tworzya cakowity kontrast z tym, jak potraktowa Mary Debenham. Zachowywa si moliwie jak najserdeczniej i najyczliwiej, rozpraszajc obawy kobiety. Potem, gdy zapisaa ju swoje dane, delikatnie przeszed do zadawania pyta. Przesuchanie odbywao si w jzyku niemieckim. Chcemy dowiedzie si wszystkiego, co moliwe, o wydarzeniach ubiegej nocy powiedzia. Wiemy, e pani nie mogaby nam opowiedzie wiele o samej

59
zbrodni, lecz moe widziaa pani lub syszaa co, co wydaje si pani bez znaczenia, a dla nas okae si istotne. Rozumie pani? Wygldao na to, e nie. Jej szeroka poczciwa twarz zastyga w wyrazie jawnego ogupienia. Ja tam nic nie wiem, monsieur. C, wie pani, na przykad, e wczoraj wieczorem pani chlebodawczyni posiaa po pani. To wiem. Czy pamita pani, o ktrej to byo? Nie. Widzi pan, spaam ju. kiedy konduktor po mnie przyszed. A tak, tak. Czy wezwanie w taki sposb nie zdziwio pani? Nie byo w nim nic niezwykego, monsieur. askawa pani czsto wymaga w nocy opieki. Nie za dobrze sypia. Eh bien, wic otrzymaa pani wezwanie i wstaa. Czy naoya pani na siebie szlafrok? Nie, monsieur. Ubraam si. Nigdy nie pozwoliabym sobie na pjcie do jej wysokoci w szlafroku. A przecie pani ma taki adny szlafroczek, szkaratny, nieprawda? Wytrzeszczya na niego oczy. Jest granatowy, flanelowy, monsieur. O! Prosz mwi dalej. To tylko taki niewinny arcik z mojej strony. Wic posza pani do madame la princesse. I co pani u niej robia? Masa, monsieur. a potem czytaam na gos. Nie czytam na glos dobrze, ale jej wysoko mwi, e to lepiej. Szybciej j usypia. Kiedy zrobia si senna, powiedziaa mi, bym odesza, wic zamknam ksik i wrciam do swojego przedziau. Czy pani wie, o ktrej to byo? Nie, monsienr. A jak dugo przebywaa pani u madame la princesse? Okoo pl godziny, monsieur, Dobrze, prosz dalej. Wpierw zaniosam jej wysokoci dodatkowy pled ze swojego przedziau. Mimo ogrzewania byo bardzo zimno. Przykryam j, a ona yczya mi dobrej nocy. Nalaam jej troch wody mineralnej. Potem zgasiam wiato i wyszam. Czy na korytarzu spotkaa pani kogo? Nie, monsieur. A przypadkiem nie spotkaa pani kobiety ubranej w szkaratne kimono haftowane w smoki? Wytrzeszczya na niego swoje agodne oczy. Nie, naprawd nie, monsieur. Nie byo nikogo prcz konduktora. Wszyscy spali. Ale konduktora pani widziaa? Tak. Co robi? Wychodzi z jednego z przedziaw, monsieur. Co takiego?! Bouc nachyli si do przodu. Z ktrego? Hidegarda Schmidt zrobia przestraszon min, wic Poirot spiorunowa przyjaciela penym wyrzutu spojrzeniem. Oczywicie powiedzia. Konduktor czasem musi odpowiada na dzwonki. Czy moe przypomina sobie pani, ktry to by przedzia? Mniej wicej porodku wagonu, monsieur. Drugi czy trzeci za przedziaem madame la princesse. Aha. Jeli aska, prosz opowiedzie nam dokadnie, gdzie to byo i co si stao. On prawie na mnie wpad. To byo wtedy, gdy wracaam do ksinej z pledem. A on wyszed z przedziau i niemal si z pani zderzy. W ktrym kierunku poda? W przeciwnym ni ja, monsieur. Przeprosi i poszed dalej w stron wagonu restauracyjnego. Zabrzcza jaki dzwonek, ale on chyba go nie dosysza. Umilka, potem spytaa: Nie rozumiem. Po co?

60
Poirot odezwa si uspokajajco: To tylko pytanie o czas powiedzia. Zwyka formalno. Biedny konduktor, wyglda na to, e mia pracowit noc. Najpierw budzi pani, potem odpowiada na dzwonki. To nie by ten sam konduktor, ktry mnie zbudzi, monsieur. Inny. A! Inny! Czy przedtem ju go pani widziaa? Nie. Aha. Rozpoznaaby go pani, gdyby go teraz zobaczya? Chyba tak. Poirot mrukn co do monsieur Bouca. Ten wsta, podszed do drzwi i wyda jakie polecenie. Poirot dalej prowadzi przesuchanie agodnym, przyjacielskim tonem. Czy bya pani kiedy w Ameryce, Frau Schmidt? Nigdy. To musi by pikny kraj. A moe syszaa ju pani, e ten mczyzna, ktrego zabito, by sprawc mierci maego dziecka? Tak, syszaam, monsieur. To wstrtne, nikczemne. Dobry Bg nie powinien by dopuci do czego takiego. My w Niemczech nie jestemy tak niegodziwi. Oczy kobieciny zaszkliy si zami. Wzruszya si jej macierzyska dusza. Odpychajca zbrodnia powiedzia powanie Poirot. Wycign z kieszeni batystowy drobiazg i poda jej. To pani chusteczka, Frau Schmidt? Przez chwil panowaa cisza, gdy kobieta ogldaa chusteczk. Po duszej chwili podniosa gow. Miaa lekko zaczerwienion twarz. Och, doprawdy nie. Nie moja, monsieur. Widzi pani, tutaj wyhaftowano monogram H. Dlatego pomylaem, e naley co pani. Ale, monsieur, to chusteczka damy. Bardzo kosztowna. Rcznie haftowana. Przypuszczam, e pochodzi z Parya. Wic nie naley do pani i pani nie wie, czyja to wasno? Ja? Skd, monsieur. Z trjki suchaczy tylko Poirot wychwyci drobn nut wahania w jej odpowiedzi. Monsieur Bouc szepn mu co do ucha. Poirot kiwn gow i zwrci si do pokojwki: Przyszo trzech konduktorw z wagonw sypialnych. Czy byaby pani tak dobra i powiedziaa mi, ktrego z nich spotkaa pani ubiegej nocy, gdy wracaa pani do ksinej z pledem? Wkroczyo trzech mczyzn. Pierre Michel, potny jasnowosy konduktor salonki Ateny Pary i zwalisty, barczysty konduktor wagonu bukareszteskiego. Hildegarda Schmidt, spojrzawszy na nich, bez wahania potrzsna przeczco gow. Nie, monsieur powiedziaa. Ubiegej nocy nie widziaam adnego z nich. Ale to s jedyni konduktorzy w caym pocigu. Musi si pani myli. Jestem cakowicie pewna. Oni wszyscy s wysocy, barczyci. A tamten, ktrego widziaam, by niski i ciemnowosy. Mia may wsik. Pardon powiedzia sabym, kobiecym gosem. Ja naprawd go bardzo dobrze zapamitaam, monsieur. ROZDZIA TRZYNASTY PODSUMOWANIE ZEZNA PASAERW Niski, ciemny mczyzna o kobiecym glosie powiedzia Poirot. Odprawiono ju trzech konduktorw i Hildegard Schmidt. Monsienr Bouc wykona gest rozpaczy. Ale ja nic a nic z tego nie rozumiem, nic a nic! Czy ten wrg, o ktrym opowiada Ratchett, mimo wszystko dosta si do pocigu? Ju mi si w gowie mci! Gdzie on teraz jest? Jak mg si rozpyn w powietrzu?! Bagam ci, przyjacielu, powiedz co. Wytumacz mi, jak niemoliwe moe sta si moliwe! To dobre zdanie! pochwali go Poirot. Niemoliwe nie moe si zdarzy, wobec tego pozornie niemoliwe musi by moliwe. Wytumacz mi wic szybko, co naprawd si wydarzyo w tym pocigu ubiegej nocy?

61
Nie jestem magikiem, mon cher. Tak jak ty, i ja jestem tym wszystkim skoowany. Caa sprawa rozwija si w niesychanie dziwny sposb. Ale ona w ogle si nie rozwija! Stoi w miejscu. Poirot potrzsn gow. Nie, nieprawda. Posunlimy si daleko naprzd. Wiemy ju o pewnych faktach. Usyszelimy zeznania pasaerw. I co nam to dao? Zupenie nic! Ja bym tego nie powiedzia, przyjacielu. No, moe przesadzam. Ten Amerykanin, Hardman, i niemiecka pokojwka, oni, owszem, przyczynili si nieco co wzbogacenia naszej wiedzy. To znaczy, sprawili, i cala zagadka siaa si jeszcze bardziej zagmatwana ni przedtem. Nie, skde znowu zaprzeczy uspokajajcym tonem Poirot. Monsienr Boue popatrzy na niego. Mw wic, podziel si z nami mdroci Herkulesa Poirot. Czy nie przyznaem, e tak jak ty ami sobie nad tym wszystkim gow? Ale przynajmniej moemy stawi czoo naszej tajemnicy. Moemy melodycznie i w jakim porzdku posegregowa znane nam fakty. Bagam, nieche pan mwi! odezwa si doktor Constanline. Poirot odchrzkn i rozprostowa arkusz bibuy. Przyjrzyjmy si wic naszej sprawie w wietle tego, czym dysponujemy. Po pierwsze, mamy pewnej niepodwaalne fakty. Ubiegej nocy mczyzna o nazwisku Ratchett alias Cassetti otrzyma dwanacie ran kutych, w wyniku ktrych zmar. To fakt numer jeden. Zgadzam si z tob, zgadzam, mon vieux potwierdzi monsieur Bouc, skaniajc si ironicznie. Herkulesa Poirot len wtrt bynajmniej nie speszy. Spokojnie cign dalej: Pomin na razie pewne, osobliwe jak si zdaje, zjawiska, o ktrych ju dyskutowalimy z doktorem Constantineem. Pniej do nich wrc. Dla mnie kolejnym, znaczcym faktem jest czas popenienia morderstwa. To take jedna z niewielu kwestii, na jakie znamy odpowied stwierdzi monsieur Bouc. Morderstwo popeniono kwadrans po pierwszej w nocy. Jak wszystko na to wskazuje. Nie wszystko. Przesadzasz. Ale, oczywicie, dysponujemy wieloma poszlakami na poparcie tej tezy. Cieszy mnie, e przynajmniej z tym si zgadzasz. Poirot cign, nie dotknity jego uwag: Otwieraj si wic trzy moliwoci. Pierwsza: Morderstwo, jak mwie, popeniono kwadrans po pierwszej. Potwierdza to zeznanie Niemki, Hildegardy Schmidt. Zgadza si to take z owiadczeniem doktora Constantinea. Moliwo druga: Zbrodni dokonano pniej. Dowd w postaci celowo spreparowanego zegarka. Moliwo trzecia: Zbrodni dokonano wczeniej, a dowd spreparowano jak wyej. A wic, jeli przychylimy si do moliwoci numer jeden, jako najbardziej prawdopodobnej i potwierdzonej przez wikszo poszlak, musimy take zaakceptowa wynikajce z niej oczywiste fakty. Na pocztek, jeeli morderstwo popeniono kwadrans po pierwszej, morderca nie mg opuci pocigu. Tak wic rodzi si pytanie: gdzie on teraz jest? I kim jest? Wpierw drobiazgowo zbadajmy dowody. Po raz pierwszy o istnieniu tego czowieka, niskiego, ciemnowosego, o kobiecym gosie, dowiedzielimy si od Hardmana. Zezna on, e Ratchett opowiedzia mu o tamtym i wynaj detektywa, by mia nad nim piecz. A na to z kolei nie mamy adnego dowodu, prcz sw samego Hardmana. Tote rozwamy nastpujce pytanie: czy Hardman jest osob, ktra udaje, e pracuje dla nowojorskiej Agencji Detektywistycznej? W caej tej sprawie najciekawsze dla mnie jest to, e nie mamy dostpu do adnych danych policyjnych. Nie moemy sprawdzi bona fides adnego z pasaerw. Musimy polega wycznie na dedukcji. I jeli o mnie, czyni to spraw tym bardziej interesujc. adnej rutynowej roboty. Jedynie zadanie dla intelektu. Zapytuj siebie: Czy moemy uwierzy w to, co mwi o sobie Hardman? Podejmuj decyzj i odpowiadam: Tak. Moim zdaniem moemy uwierzy w sowa Hardmana. Polega wic pan na intuicji, na tym, co Amerykanie nazywaj przeczuciem? spyta doktor Constantine.

62
Wcale nie. Rozpatruj tylko za i przeciw. Hardman podruje ze sfaszowanym paszportem, a to natychmiast czyni z niego osob podejrzan. Pierwsz rzecz, jak uczyni po przybyciu policja, bdzie zatrzymanie Hardmana i sprawdzenie telegraficznie, czy przedstawione przez niego dane s prawdziwe. W przypadku wikszoci pasaerw ustalenie ich bona fides bdzie trudne. Najpewniej w wielu wypadkach taka prba nawet nie zostanie podjta, jako e nic ich nie obcia. Ale jeli chodzi o Hardmana, to sprawa jest jasna. Albo jest tym, za kogo si podaje, albo nie. Dlatego le twierdz, e wszystko, co mwi, jest zgodne z prawd. Wic oczyszczasz go z wszelkich podejrze? Ale nie! le mnie zrozumiae. Z lego, co wiem, kady amerykaski detektyw moe mie swoje osobiste powody, by yczy Ratchettowi mierci. Nie, ja mwi tylko, i moemy uwierzy w to, co Hardman mwi o sobie. Take jego opowie o tym, jak to Ratchett go odszuka i wynaj, jest wielce prawdopodobna, chocia, oczywicie, nie musi by prawdziwa. Jeeli zgodzimy si, e jest prawd, musimy si rozejrze, czy mamy co na jej potwierdzenie. I natrafiamy na nie w cakiem niespodziewanym miejscu w zeznaniu Hildegardy Schmidt. Jej opis mczyzny, ktrego zobaczya w mundurze konduktora Wagon Lit, pasuje jak ula. Ale czy mamy jakie dalsze potwierdzenie obu tych historii? Mamy! Guzik od uniformu znaleziony u przedziale pani Hubbard. A take inne potwierdzajce zeznanie, na ktre moe nie zwrcilicie uwagi. Jakie? Takie, e zarwno pukownik Arbuthnot, jak i Hector MacQueen wspomnieli, e jaki konduktor przeszed obok przedziau, w ktrym siedzieli. Oni do tego faktu nie przywizywali adnej wagi, ale, messieurs, Pierre Michel zezna, e prcz cile okrelonych sytuacji nie opuszcza swojego miejsca, a adna z nich nie wymagaa mijania przedziau MacOueena. Tote historia, ta historia o niskim, ciemnowosym mczynie mwicym kobiecym gosem, przebranym w mundur konduktora, wspiera si o zeznania bezporednie lub porednie czterech wiadkw. Z jednym malekim zastrzeeniem wtrci doktor Constantine. Jeeli historia opowiedziana przez Hildegard Schmidt jest zgodna z prawd, jakim cudem prawdziwy konduktor nie wspomnia, e j zobaczy, kiedy spieszy na dzwonek pani Hubbard? Myl, e to da si wytumaczy. Kiedy szed do pani Hubbard, pokojwka bya wanie u swojej pani. Kiedy za wracaa ju po raz ostatni do siebie, konduktor by u pani Hubbard. Monsieur Bouc wprost nie mg doczeka si, a umilkn. Wszystko piknie, przyjacielu zwrci si niecierpliwie do Poirota. Lecz podziwiajc twoj rozwag, twoj metod posuwania si krok po kroku, wyznaj, i moim zdaniem wcale nie dotkne sedna sprawy. Zgadzamy si wszyscy, e taka osoba istniaa. Sk w tym, gdzie jest teraz? Poirot karcco pokrci gow. Popeniasz bd. Masz skonno do zaprzgania wozu przed koniem. Ja, nim spytabym siebie: Gdzie znikn ten czowiek?, zadabym sobie pytanie: Czy on w ogle istnia? Gdy, zrozum, jeeli go wymylono, sfabrykowano, jake to uprocioby jego zniknicie! Tak wic najpierw starabym si ustali, czy rzeczywicie bya to osoba z krwi i koci. A znalazszy potwierdzenie, e lak eh bien to gdzie jest teraz? Na to mamy dwie odpowiedzi, mon cher. Albo ukrywa si do tej pory gdzie w pocigu, w tak niesychanie tajemniczym miejscu, e my nie potrafimy wpa na to. gdzie si znajduje. Albo istnieje, jak to mwi, w dwch postaciach. Co znaczy, e jest zarwno sob czowiekiem, ktrego obawia si monsieur Ratchett jak i pasaerem tego pocigu, tak znakomicie zamaskowanym, i Ratchett go nie rozpozna. To jest myl! stwierdzi z pojania twarz monsieur Bouc. Potem znw si zachmurzy: Z jednym tylko zastrzeeniem Poirot wpad mu w sowo: Wzrost tego czowieka. To chciae powiedzie? Oprcz kamerdynera Ratchetta wszyscy mczyni, pasaerowie tego pocigu, s susznego wzrostu: Woch, pukownik Arbuthnot, Hector MacQueen, hrabia Andrenyi. C, to ogranicza nas do

63
kamerdynera i jest wysoce nieprawdopodobne. Ale mamy i inn moliwo. Przypomnijcie sobie o kobiecym glosie, ktry nam daje due pole do popisu. Ten mczyzna mg by przebrany za kobiet lub, inne wyjcie, to naprawd bya kobieta. Wysoka kobieta w mskim przebraniu moga wydawa si niskim mczyzn. Ale Ratchett z pewnoci by wiedzia Moe i wiedzia. Zamy, e kobieta ta nastawaa ju na jego ycie przebrana za mczyzn, by uatwi sobie osignicie zamierzonego celu. Ratchett mg wic przypuszcza, e po raz drugi powtrzy t sztuczk. Dlatego powiedzia Hardmanowi, by spodziewa si mczyzny. Wspomnia jednak o kobiecym gosie. To prawdopodobne odezwa si monsieur Bouc. Ale Posuchaj, przyjacielu. Myl, e przysza pora, bym wyjawi ci istnienie pewnych sprzecznoci. odkrytych przez doktora Constantinea. I szczegowo opisa wnioski, do jakich doszli wsplnie z lekarzem, badajc charakter zadanych denatowi ran. Monsieur Bouc jkn tylko i znowu zwiesi gow. Wiem odezwa si serdecznie Poirot. Wiem doskonale, co czujesz. Mci ci si w gowie, czy nie tak? Ta caa sprawa jest po prostu niesamowita! wyrwao si monsieur Boucowi. Dokadnie. Jest to absurd, co niemoliwego, to de mogo si zdarzy. Tak wanie sobie powiedziaem. A jednak, mj przyjacielu, zdarzyo si! Nie mona zignorowa faktw. To szalestwo! Czy nie? To wszystko jest szalone, przyjacielu, e chwilami przeladuje mnie myl, i rozwizanie w istocie musi by niesychanie proste. Ale to tylko jeden z moich skromnych konceptw Dwch mordercw jkn monsieur Bouc. W Orient Expressie. Na sam t myl omal nie zapaka. A teraz, sprawimy, e cae to szalestwo stanie si jeszcze bardziej niesamowite owiadczy pogodnie Poirot. Ubiegej nocy w pocigu pojawio si dwoje ludzi. Konduktor Wagon Lit odpowiadajcy rysopisowi podanemu przez monsieur Hardmana, widziany te przez Hildegard Schmidt, pukownika Arbuthnota i monsieur MacQueena. Oraz kobieta w czerwonym kimonie, wysoka, szczupa, widziana przez Pierrea Michela, pann Debenham, monsieur MacQueena i przeze mnie osobicie, a take, powiedziabym, wyczuta przez pukownika Arbuthnota! Kim bya? Nikt w pocigu nie przyzna si do posiadania szkaratnego kimona. I ona znikna. A moe i ona. i rzekomy konduktor to jedna i ta sama osoba? A moe dwie zupenie rne? Kim zatem byli ci dwoje? I przy okazji: gdzie podzia si uniform konduktora i szkaratne kimono? No! Nareszcie co do sprawdzenia monsieur Bouc wawo poderwa si na rwne nogi. Musimy przeszuka bagae pasaerw. Tak, wreszcie .jakie konkrety. Poirot take wsta. Mog wyjawi wam pewne proroctwo owiadczy. Wiesz, gdzie s te ubrania? Mam takie wyobraenie. Wobec tego, mw, gdzie?! Szkaratne kimono znajdziesz w bagau ktrego z mczyzn, a mundur konduktora w walizkach Hildegardy Schmidt. Hildegardy Sehmidt? Sdzisz wic? Nie to, co masz na myli. Ujm to tak: gdyby Hildegarda Schmidt bya winna, moglibymy znale uniform w jej bagau, ale jeli jest niewinna, znajdziemy go z ca pewnoci. Lecz jak zacz monsieur Bouc i urwa. C to za dziwne haasy?! zawoa. Zupenie jakby tu nadcigaa lokomotywa. Haas przybliy si. Mona ju byo odrni ostre krzyki i protesty kobiety. Drzwi na kocu wagonu restauracyjnego otworzyy si z impetem. Wpada przez nie pani Hubbard. To okropne! krzyczaa. To nazbyt okropne. W mojej torbie na przybory toaletowe! W mojej wasnej torbie! Wielki n cay we krwi! I nagle, zachwiawszy si, runa jak koda w objcia monsieur Bouca. ROZDZIA CZTERNASTY

64
LAD: NARZDZIE ZBRODNI Bardziej energicznie ni rycersko monsieur Bouc uoy omdla niewiast tak, by gowa jej wspieraa si o stolik. Doktor Constantine zawoa jednego z kelnerw, ktry przybieg co tchu. Trzymaj jej gow w tej pozycji poleci lekarz. Kiedy wrc jej zmysy, podaj odrobin koniaku. Rozumiesz? Potem pospiesznie wrci do swoich dwch towarzyszy. Poza zbrodni nie interesowao go nic a ju szczeglnie mdlejce damy w rednim wieku. Moliwe, ze wanie takiemu potraktowaniu pani Hubbard zawdziczaa szybsze ozdrowienie. Po upywie kilku zaledwie minut siedziaa, sczc zaserwowany przez kelnera koniak i rozprawiajc w najlepsze: Wprost trudno opisa, jakie to byo straszne. Chyba nikt w caym pocigu nie bdzie w stanie zrozumie, co ja przeyam. Od dziecistwa byam strasznie, strasznie wraliwa. Sam widok krwi Dlatego jeszcze teraz, gdy o tym pomyl, robi mi si sabo Kelner podsun jej nastpny kieliszek. Encore en peu, madame. Myli pan, e mi to dobrze zrobi? Jestem zaprzysion abstynentk. Nigdy nawet nie zbliam si do wdki czy wina. Cala moja rodzina to abstynenci, jednak skoro to lekarstwo Pocigna kolejny yk. Tymczasem Poirot, monsieur Bouc i doktor Constantine wybiegli z wagonu restauracyjnego, spieszc korytarzem salonki StambuCalais do przedziau pani Hubbard. Wygldao na to, e wszyscy pasaerowie wylegli ze swoich przedziaw. Konduktor, z zaambarasowan min, nakania ich do powrotu. Maizi il ny a rien ? voir mwi, powtarzajc to zdanie w kilku jzykach. Prosz pozwoli nam przej, jeli aska odezwa si monsieur Bouc. Usiujc jak najbardziej wcign w siebie swoje okrgoci, monsieur Bouc wymin zawadzajcych mu pasaerw i wszed do przedziau pani Hubbard. Za nim uczyni to Poirot. Ciesz si, e pan ju jest, monsieur powiedzia konduktor z westchnieniem ulgi. Wszyscy usiowali tutaj wej. Ta dama z Ameryki jake si ona dara, ma foi! Mylaem, e i j morduj! Przybiegem co si. a ona krzyczaa jak szalona, e musi si do panw dosta. Wypada, informujc na cay gos wszystkich mijanych po drodze, co si stao. I doda wskazujc doni: To jest tutaj, monsieur. Nie dotykaem tego. Na gace drzwi wiodcych do ssiedniego przedziau wisiaa ogromnych rozmiarw kraciasta torba na przybory toaletowe. Poniej, na pododze, dokadnie tam, gdzie wypad z doni pani Hubbard, lea sztylet z prostym ostrzem, imitujcy wyroby orientalne, z rzebion rkojeci i spiczastym kocem. Na ostrzu widniay rdzawe plamy. Poirot podnis go delikatnie. Tak mrukn. Nie ma mowy o pomyce. Oto nasze zaginione narzdzie zbrodni, zgadza si, doktorze? Lekarz obejrza je. Nie musi by pan a taki ostrony powiedzia Poirot. Nie bdzie na nim adnych odciskw palcw, prcz odciskw pani Hubbard. Ogldziny dokonywane przez Constantinea nie potrway dugo. Zgadza si, to jest narzdzie zbrodni potwierdzi. Pasuje do wszystkich ran. Prosz usilnie, przyjacielu, nie mw tego. Doktor popatrzy zdumiony. Ju teraz jestemy wprost przytoczeni zbiegami okolicznoci. Dwie osoby postanowiy ubiegej nocy zaku na mier monsieur Ratchetta. Byoby to zbyt pikne, gdyby oboje wybrali identyczne narzdzie zbrodni. Jeeli o to chodzi, zbieg okolicznoci nie byby a tak niezwyky zauway lekarz. Tysice takich podrabianych orientalnych sztyletw znajduje si na bazarach Konstantynopola. Dodaje mi pan odrobin ducha, ale tylko odrobin odezwa si Poirot.

65
Zadumany spoglda na drzwi naprzeciwko, potem, unoszc torb, sprbowa przekrci gak drzwi. Te nie puciy. Mniej wicej stop nad gak znajdowa si rygiel. Poirot odsun go i sprbowa ponownie, lecz drzwi wci nie daway si otworzy. Prosz sobie przypomnie, e s zamknite od drugiej strony podpowiedzia mu lekarz. Prawda zgodzi si Poirot, jakby nieco roztargniony. Wydawao si, e myli o czym innym. Nagle, zaskoczony, zmarszczy brwi. To si zgadza, nieprawda? pyta monsieur Bouc. Ten czowiek przeszed przez ten przedzia? A kiedy zamyka za sob drzwi, natkn si na torb na przybory toaletowe. Nasuno mu to pewien pomys i skorzysta z niego, wetknwszy do torby zakrwawiony n. Potem, zupenie niewiadomy, e zbudzi pani Hubbard, wymkn si drugimi drzwiami na korytarz. Skoro tak mwisz mrukn Poirot. Tak wanie musiao by. Ale z jego twarzy nie znika wyraz zdumienia. C to? dopytywa si monsieur Bouc. Jest tutaj co jeszcze, co ci niepokoi, prawda? Poirot obrzuci go szybkim spojrzeniem. A tobie to nie upado w oko? Nie, najwyraniej nie! No c, to drugorzdna kwestia. Do przedziau zajrza konduktor. Wraca Amerykanka. Doktor Constantine przybra min winowajcy. Czu, e potraktowa te niewiast nieco po grubiasku. Ale ona nie czynia mu wymwek. Ca swoj energi skoncentrowaa na innej sprawie. Od razu chce. jedno postawi jasno owiadczya bez tchu, stajc na progu. Ani chwili duej nie zamierzam zosta w tym przedziale! Nic mogabym tutaj spa, nawet gdybycie ofiarowali mi milion dolarw. Ale, madame Wiem, co pan chce powiedzie, a ja panu powtarzam, e za nic si na to nie zgadzam. Wol przesiedzie ca noc na korytarzu. Zacza paka. Och! Gdyby to moja crka wiedziaa! Gdyby mnie teraz moga zobaczy! Poirot przerwa jej stanowczo. Pani mnie le poja, madame. Pani danie jest ze wszech miar zrozumiae. Baga zostanie natychmiast przeniesiony do innego przedziau. Pani Hubbard odja chusteczk od oczu. Naprawd! O, ju czuj si lepiej. Ale przecie nie ma wolnego miejsca, chyba e jeden z dentelmenw Glos zabra monsieur Bouc. Pani baga, madame, zostanie wyniesiony w ogle poza ten wagon. Otrzyma pani przedzia w ssiedniej salonce, doczonej w Belgradzie. To cudownie! Absolutnie nie nale do nerwowych kobiet, ale spanie w przedziale przylegajcym do tego, w ktrym le zwoki wzdrygna si. To przyprawia mnie o obd. Michel! zawoa monsieur Bouc. Prosz przenie baga madame do wolnego przedziau w wagonie AtenyPary. Tak, monsieur, takiego jak ten, numer 3? Nie wtrci Poirot, nim jego przyjaciel zdoa co odpowiedzie. Myl, ze dla madame byoby lepiej otrzyma cakiem inny numer. Na przykad 12. Bien, monsieur. Konduktor zabra walizki. Pani Hubbard z wdzicznoci zwrcia si do Poirota: Jak to uprzejmie i delikatnie z pana strony. Zapewniam, e to doceniam. Ale nic wielkiego, madame. Pjdziemy z pani i sprawdzimy, czy pani wygodnie rozlokowano. Eskortowana przez trjk mczyzn pani Hubbard udaa si do nowego lokum. Rozejrzaa si uszczliwiona: Tu jest wspaniale. Odpowiada pani, madame? Jak pani widzi, ten przedzia jest zupenie podobny do poprzedniego.

66
Zgadza si, tylko wychodzi na drug stron. Ale to bez znaczenia, gdy pocig jedzie raz w jednym, raz w drugim kierunku. Mwiam crce: Chc przedzia z biegiem pocigu, a ona: Ale, mamuka, i tak wszystko jedno, bo zaniesz jadc u jednym kierunku, a obudzisz si jadc w drugim. I miaa absolutn racje.. C, wczorajszego wieczoru ujechalimy do Belgradu z jednej strony, a wyjechalimy z drugiej. W kadym razie, madame, czy jest pani teraz cakiem spokojna i zadowolona? C, tego bym nie powiedziaa. Utknlimy w zaspach i nikt nic z tym nie robi, a mj statek odpywa pojutrze. Madame odezwa si monsieur Bouc kady z nas jest w tej samej sytuacji. C, to prawda przyznaa pani Hubbard. Ale tylko przez mj przedzia w rodku nocy przeszed morderca. To wanie nie daje mi spokoju, madame powiedzia Poirot. To, w jaki sposb ten czowiek zdoa si dosta do przedziau pani, skoro, jak sama pani twierdzi, wewntrzne drzwi byy zaryglowane. Jest pani tego pewna? Ale na wasne oczy widziaam, jak sprawdzaa je Szwedka. Wic moe zrekonstruujmy t scen. Pani leaa na swoim ku, dlatego sama nie moga zobaczy, zgadza si? Nie. z powodu torby na przybory toaletowe. Och, mj Boe, teraz musz sobie sprawi now. Na sam widok tej torby robi mi si niedobrze. Poirot, wziwszy torb, zawiesi j na gace drzwi prowadzcych do ssiedniego przedziau. Prcisment, rozumiem powiedzia. Rygiel jest tu poniej gaki i torba go zasania. Z miejsca, w ktrym pani leaa, nie da si zobaczy, czy jest zasunity. No wanie, to cay czas panu powtarzam! I owa Szwedka, panna Ohlsson, stana pomidzy pani a drzwiami. Sprbowaa je otworzy, potem powiedziaa pani, e s zamknite. Zgadza si. Jednake, madame, moga si omyli. Prosz zrozumie, co mam na myli Poirot a pali si do wyjanie. Ta zasuwka to tylko metalowy prt. Przesunity w lewo zamyka drzwi, w prawo otwiera, Moliwe, e panna Ohlsson tylko przekrcia gak, a drzwi byy zamknite od drugiej strony, uznaa wic, e s zaryglowane od strony pani. C, podejrzewam, e wtedy musiaaby by idiotk. Madame, najyczliwsze, najsympatyczniejsze istoty nie zawsze musz grzeszy rozumem. Ot to, wanie. A tak przy okazji, madame. Czy do Smyrny podrowaa pani take t tras? Nie. Przypynam statkiem do Stambuu. Tam na spotkanie wyszed mi przyjaciel mojej crki, pan Johnson (niezwykle miy czowiek, chciaabym, eby go pan pozna). Oprowadzi mnie po caym Stambule, ktry mnie okropnie rozczarowa, wszystko si tam wali. A jeli chodzi o te ich meczety i nakadanie na buty tych wielkich, rozdeptanych kapci Na czym to ja stanam? Mwia pani o spotkaniu z panem Johnsonem. Ach, tak. Odprowadzi mnie na statek French Messagerie pyncy do Smyrny, a tam w porcie czeka ju na mnie mj zi. C on by powiedzia, gdyby usysza, co si tutaj wyprawia! Moja crka mwia, e to najbezpieczniejsza i najwygodniejsza podr, jak mona sobie wyobrazi. Och, mj Boe, co ja mam pocz, by odwoa rezerwacj na parowcu? Powinnam da im jako zna. A nie mog. To a nazbyt okropne W oczach pani Hubbard znowu zaszkliy si zy. Poirot, ktry zdradza lekkie objawy zniecierpliwienia. skorzysta z okazji. Przeya pani wstrzs, madame. Wydamy kelnerowi polecenie, by przyniesiono pani tutaj herbat i sucharki. Ja wcale nie jestem tak wielbicielk herbaty zaprotestowaa paczliwie pani Hubbard. To raczej obyczaj Anglikw. Wobec tego kaw, madame. Przyda si pani co na wzmocnienie. Po tym koniaku zaczo mi si troch krci w gowie. Myl, e z przyjemnoci napij si kawy. Znakomicie. Musi pani przyj do siebie.

67
Ojej, c to za zabawne wyraenie. Ale wpierw, madame, maa rutynowa czynno. Czy pozwoli pani, bym przeszuka jej baga. A to po co? Zamierzamy wanie przeprowadzi rewizj bagau wszystkich pasaerw. Nie chc przypomina pani przykrego przeycia, ale prosz pamita o swojej torbie na przybory toaletowe. Litoci! Moe i ma pan racj! Ja po prostu nie wytrzymaabym jeszcze jednej takiej niespodzianki. Rewizja przebiegaa sprawnie. Pani Hubbard podrowaa z minimaln iloci bagau. Pudo na kapelusze, tania walizka i niele sfatygowana torba podrna. Zawarto tych trzech sztuk bagau bya prosta i praktyczna, a przeszukanie ich nie zajoby wicej ni kilka minut, gdyby pani Hubbard nie upara si, aby wszyscy podziwiali fotografie jej crki i dwjki raczej paskudnych dzieciakw: Dzieci mojej crki. Czy nie s bystre? ROZDZIA PITNASTY LAD: BAGA PASAERW Wypowiedziawszy szereg zdawkowych uprzejmoci i zapewniwszy pani Hubbard, e wyda polecenie, by przyniesiono jej kaw. Poirot wraz z dwoma towarzyszami zdoa opuci przedzia. C. zrobilimy pocztek i spudowalimy zauway monsieur Bouc. Kogo nastpnego wemiemy na cel? Myl, e najprociej bdzie przejrze cay wagon, przedzia po przedziale. To znaczy, e zaczniemy od numeru 16, czyli sympatycznego monsieur Hardmana. Pan Hardman, ktry wanie pali cygaro, uprzejmie zaprosi ich do rodka. Prosz wej, panowie, jeeli to jest w ogle moliwe. Tu jest po prostu nieco ciasno jak na tyle osb. Monsieur Bouc wyjani cel ich najcia, a potny detektyw ze zrozumieniem kiwn gow. W porzdku. Mwic szczerze, dziwiem si, dlaczego nie zabralicie si za to wczeniej. Oto moje klucze, panowie, a gdybycie chcieli przetrzsn take moje kieszenie, to su. Czy mam zdj z gry walizeczki? Zrobi to konduktor. Michel! Szybko przejrzano zawarto ,walizeczek pana Hardmana. Znajdowaa si w nich moe nadmierna ilo napojw wyskokowych. Pan Hardman porozumiewawczo mrugn okiem: Na granicach zwykle nie zagldaj do bagau, jeeli w por zaatwi si to z konduktorem. Tote od razu opaciem si zwitkiem tureckich banknotw i jak dotd nie miaem adnych kopotw. A co w Paryu? Pan Hardman znowu mrugn porozumiewawczo: Nim dojad do Parya, to, co z tego zostanie, zmieci si we flakoniku opatrzonym nalepk Pomada do wosw. Nie naley pan do wyznawcw prohibicji, monsieur Hardman umiechn si monsieur Bouc. No c przyzna tamten. Trudno powiedzie, by prohibicja spdzaa mi sen z powiek. Aha potakn monsieur Bouc. Potajemne szynki. Wymwi te sowa pieszczotliwie, jakby je smakujc. Wy, Amerykanie, jestecie w swoich okreleniach tacy oryginalni, tacy wyrazici. Ja, na przykad, bardzo bym chcia pojecha do Ameryki odezwa si Poirot. Powinnicie i wy nauczy si patrzenia w przyszo stwierdzi Hardman. Europa chce si przebudzi. A spoczywa w pnie. To prawda, e Ameryka jest krajem postpu zgodzi si Poirot a Amerykanie maj wiele cech, ktre podziwiam. Tylko Moliwe zreszt, e jestem nieco starowiecki, ale Amerykanki, jak na mj gust, s jednak mniej czarujce od moich rodaczek. Dziewczta z Francji czy Belgii kokietki Pene wdziku Myl, e trudno innym si z nimi rwna.

68
Hardman odwrci si i przez chwil patrzy przez okno na zaspy niene. Moe i ma pan racj, monsieur Poirot powiedzia wreszcie. Ale chyba kada nacja najbardziej lubi swoje dziewczyny. I zamruga oczami, jakby porazi go nieg. Olepia, nieprawda? zauway. Mwi wam, panowie, ta caa historia dziaa mi na nerwy. Morderstwo, ten nieg i wszystko inne. Kompletna bezczynno. Tylko nudzi si i byle czym zabija czas. Tak ju bym chcia si kim lub czym zaj. Icie amerykaski niespokojny duch umiechn si Poirot. Konduktor odstawi walizki na miejsce. Przeszli do nastpnego przedziau. Pukownik Arbuthnot siedzia w rogu palc fajk i czytajc gazet. Poirot wyjani przyczyny najcia. Pukownik nie czyni przeszkd. Mia dwie cikie, skrzane walizy. Reszta mojego ekwipunku pynie morzem wyjani. Jak wikszo onierzy, i pukownik porzdnie si spakowa. Rewizja jego bagau zaja tylko kilka chwil. Poirot spostrzeg paczk wyciorw do fajki. Czy zawsze uywa pan tej samej marki? spyta. Przewanie. Jeeli tylko jest dostpna. Wyciory byy identyczne z tym, ktry znaleziono na pododze przedziau denata. Gdy ponownie wyszli na korytarz, doktor Constantine zwrci na to uwag. Tout de m?me mrukn Poirot. Wprost trudno w to uwierzy. Nie dans son caract?re, co mwi wszystko. Drzwi kolejnego przedziau byy zamknite. Nalea on do ksiny Dragomiroff. Zapukali i usyszeli gboki glos ksinej: Entrez. Tutaj rzecznikiem by monsieur Bouc. Tumaczc subow konieczno, zachowywa si z najwyszym szacunkiem i uprzejmoci. Ksina wysuchaa go w milczeniu, z cakowicie obojtnym wyrazem na drobnej, ropuszej twarzy. Jeeli to konieczne, messieurs odezwaa si spokojnie, gdy skoczy. Tutaj jest wszystko. Pokojwka ma kluczyki. Pomoe wam. Czy pani pokojwka zawsze sprawuje piecz nad pani kluczykami, madame? spyta Poirot. Oczywicie, monsieur. A jeli noc, na jakiej granicy, celnicy zechc otworzy ktr z walizek? Starsza dama wzruszya ramionami. Wysoce nieprawdopodobne. Ale w takim wypadku konduktor by j obudzi. Wic ufa jej pani bez zastrzee, madame? Ju to panu mwiam odpowiedziaa niewzruszona ksina. Nie zatrudniam osb niegodnych zaufania. Tak. zamyli si Poirot. Zaufanie w dzisiejszych czasach to doprawdy rzadko. Pewnie dlatego lepiej zatrudnia prost kobiet, ktrej mona ufa, ni szykown pokojwk, na przykad paryank. Zauway, e ciemne, inteligentne oczy ksinej powoli zwrciy si w jego stron i przywary do jego twarzy. C takiego chce pan zasugerowa, monsieur Poirot? Nic, madame. Ja? Absolutnie nic. Ale owszem. Pan uwaa, e powinnam wynajmowa eleganck Francuzk, by zajmowaa si moj garderob, prawda? Tu byoby chyba bardziej naturalne, madame. Potrzsna gow. Schmidt jest mi oddana powiedziaa z naciskiem. A oddanie, cest impayable. Nadesza Niemka z kluczykami. Ksina zwrcia si do niej w jej ojczystym jzyku, polecajc otworzy walizki i udzieli dentelmenom pomocy w ich poszukiwaniach. Sama wysza na korytarz i wygldaa przez okno na nieg. Towarzyszy jej Poirot, skadajc na barki monsieur Bouca dopilnowanie rewizji bagau. Ksina popatrzya na detektywa z ironicznym umiechem. C to, monsieur, nie chce pan obejrze zawartoci moich walizek? Zaprzeczy ruchem gowy.

69
Madame, wszak to wycznie formalno. Taki pan pewny? W przypadku pani, owszem. A przecie znaam Soni Annstrong i kochaam j. Wic co pan myli? e nie przyoyabym rki do zabicia takiej canaille jak Cassetti? C, moe i ma pan racj. Milczaa dusz chwil, potem powiedziaa: Wie pan, co chciaabym zrobi z takim czowiekiem? Chciaabym rozkaza subie: Zabatocie go na mier, a ciao wdepczcie w boto. Tak si robio w podobnych wypadkach w czasach mojej modoci, monsieur. Poirot milcza, ale sw ksinej sucha z najwysz uwag. Spojrzaa na niego z nag porywczoci. Pan nic nie mwi, monsieur Poirot. Ciekawam, o czym te pan myli? Popatrzy jej prosto w oczy. Myl, madame, e pani sia tkwi w pani woli, nie w ramieniu. Zerkna na swoje szczupe, spowite czarnym materiaem ramiona zwieczone tawymi, szponiastymi domi o upiercienionych palcach. To prawda przyznaa. W nich nie ma adnej siy. I nie wiem, czy cieszy si z tego, czy martwi. Potem gwatownie zawrcia do przedziau, gdzie pokojwka krztaa si, pakujc ju na powrt jej walizki. Ksina krtko skwitowaa przeprosiny monsieur Bouca. Nie ma potrzeby, by si pan usprawiedliwia, monsieur powiedziaa. Popeniono morderstwo. Musz wic by wykonane pewne czynnoci. I to wszystko. Vous ?tez bien aimable, madame. Gdy wychodzili, skonia lekko gow. Drzwi nastpnych dwch przedziaw te byy zamknite. Monsieur Bouc przystan i podrapa si w gow. Diable! wyrwao mu si. Co za niezrczna sytuacja. Oni maj paszport dyplomatyczny. Ich baga nie podlega kontroli. Kontroli celnej, zgoda. Ale gdy mamy do czynienia z przestpstwem, to zupenie inna sprawa. Wiem. Ale mimo to nie chcemy komplikacji. Nie zamartwiaj si tak, przyjacielu. Hrabia i hrabina zachowaj si rozsdnie. Popatrz tylko, jak wyrozumiaa bya ksina. To prawdziwa grande dame. Tych dwoje naley do tej samej kasty, jednak hrabia wywar na mnie wraenie cokolwiek porywczego. Nie by zadowolony, gdy upieralimy si przy przesuchaniu jego ony. A to go jeszcze bardziej rozgniewa. Moe wic, hm, ominiemy ich? Przecie oni nie mog mie nic wsplnego ze zbrodni. Dlaczego wic miabym si pakowa w niepotrzebne kopoty? Nie zgadzam si z tob zaprotestowa Poirot. Jestem przekonany, e hrabia Andrenyi zachowa rozsdek. W kadym razie, sprbujemy. I nim monsieur Bouc zdy zareagowa, ostro zabbnil w drzwi opatrzone numerem 13. Z wewntrz zawoano gono: Entrez! Hrabia siedzia w naroniku przy drzwiach, czytajc gazet. W przeciwnym naroniku, pod oknem, leaa zwinita w kbek hrabina. Pod gow miaa poduszk, sprawiaa wraenie, e pi. Pardon, monsieur le comte zacz Poirot. Prosz wybaczy to najcie. Spowodowane jest koniecznoci przeszukania caego bagau znajdujcego si w tym wagonie. To doprawdy czysta formalno, ale naley jej dopeni. Poniewa pan ma paszport dyplomatyczny, monsieur Bouc spodziewa si, i moe susznie pan da wyczenia z tej rewizji. Hrabia zastanawia si chwil. Jestem wdziczny za wzgldy przemwi nie sdz jednak, by zaleao mi, aby w moim wypadku uczyniono wyjtek. Wolabym raczej, eby nasz baga przeszukano tak, jak baga wszystkich pasaerw. I zwrci si do ony: Chyba i ty nie masz nic przeciwko temu, Elena?

70
Absolutnie zgodzia si bez wahania hrabina. Dokonano byskawicznego i cokolwiek pobienego przeszukania. Wygldao na to, e Poirot usiuje ukry zmieszanie, gdy czyni liczne, bezsensowne uwagi, takie jak: Ta nalepka na pani walizce, madame, jest caa mokra gdy podnosi niebiesk walizk z marokinu opatrzon inicjaami i hrabiowsk koron. Hrabina nie zareagowaa na t uwag. Wydawaa si serdecznie znudzona caym tym zamieszaniem, wci siedziaa skulona, wygldajc sennie przez okno, podczas gdy trzech mczyzn przeszukiwao jej baga w ssiednim przedziale. Poirot zakoczy ogldziny otwierajc ma szafk nad umywalk i bystro przepatrujc jej zawarto gbka, krem do twarzy, puder i may flakonik z nalepk: Trional. Nastpnie, wymieniwszy z obu stron uprzejmoci, ekipa ledcza wycofaa si. Kolejny przedzia nalea do pani Hubbard, potem by przedzia denata i dalej Poirota. Przeszli wic do przedziaw drugiej klasy. Pierwszy, numery 10 i 11, zajmoway Mary Debenham, ktra wanie czytaa ksik, i Greta Ohlsson. pogrona w gbokim nie. Jednak gdy weszli, natychmiast si obudzia, przestraszona. Poirot powtrzy swoj formuk. Szwedka zdawaa si tym poruszona, Mary Debenham bya spokojna i obojtna. Poirot zwrci si do Szwedki: Jeeli pani pozwoli, mademoiselle, najpierw przepatrzymy pani baga, a potem moe bdzie pani taka uprzejma i pjdzie zobaczy, jak miewa si nasza dama z Ameryki. Przenielimy j do jednego z przedziaw w ssiednim wagonie, ale wci jest roztrzsiona swoim odkryciem. Poleciem, by przyniesiono jej kaw, ale przypuszczam, e ona zalicza si do tych osb, ktre przede wszystkim musz si wygada. Poczciwa kobieta natychmiast okazaa wspczucie. Pjdzie do tamtej bez zwoki. To rzeczywicie musia by okropny wstrzs, a biedaczka i tak ju bya wytrcona z rwnowagi podr i rozstaniem z crk. O, tak, oczywicie, zaraz do niej pjdzie walizk ma nie zamknit i zabierze ze sob flakonik soli trzewicych. Wybiega pospiesznie z przedziau. Szybko dokonano rewizji jej rzeczy. Byy niemal na granicy ubstwa. Najwyraniej nie zauwaya jeszcze ubylku w siatce pudla na kapelusze. Panna Debenham odoya ksik. Obserwowaa Poirota. Gdy j poprosi, wrczya mu kluczyki. Potem, kiedy zdj walizk i j otworzy, spytaa: Dlaczego j pan odesa, monsieur Poirot? Ja, mademoiselle? No przecie, by zaopiekowaa si Amerykank. Doskonay pretekst, ale jednak pretekst. Nie rozumiem pani, mademoinelle. Myl, e wietnie mnie pan rozumie. Umiechna si. Chcia pan, bym zostaa sama. Czy nie tak? Przypisuje mi pani jakie intencje, mademoiselle. A paskiej gowie jakiej koncepty? Nie, nie sdz. Te koncepty ju w niej tkwi. Mam racj, prawda? Mademoiselle, jest u nas takie przysowie Qui sexcuse saccusse, czy to chcia pan powiedzie? Musi mi pan uwierzy, e mam niezy zmys obserwacji i spor doz zdrowego rozsdku. Z tego czy innego powodu wbi pan sobie do gowy, e wiem co na lemat tej ponurej sprawy zamordowania czowieka, ktrego nigdy przedtem nie widziaam. Pani ma bujn wyobrani, mademoiselle. Niczego sobie nie wyobraam. Ale wydaje mi si, e ukrywajc prawd, marnujemy czas. Owijamy w bawen, miast mwi wprosi, o co chodzi. A pani nie lubi marnowa czasu. Tak, pani lubi przechodzi wprost do sedna sprawy. Jest pani zwolenniczk metody bezporedniej. Eh bien, zastosuj wic wobec pani t bezporedni metod. Spytam o znaczenie pewnych sw, ktre przypadkiem podsuchaem w podry z Syrii. Wysiadem z pocigu, by, jak to wy, Anglicy, mwicie, rozprostowa nogi na dworcu w Konyi. Z ciemnoci dobiegy mnie glosy pani i pukownika, mademoiselle. Pani mwia do niego: Nie teraz.

71
Nie teraz. Kiedy ju bdzie po wszystkim. Kiedy to bdzie ju poza nami. Co pani miaa na myli, mwic to, mademoiselle? Odpowiedziaa bardzo spokojnie: Pan uwaa, e chodzio mi o morderstwo? To ja zadaj pytania, mademoiselle. Westchna, przez chwil pogrya si w sobie. Potem, jakby budzc si, odpara: Te sowa rzeczywicie miay pewne znaczenie, monsieur, ale tego nie mog panu wyjawi. Mog tylko da panu uczciwe sowo honoru, e a do spotkania w pocigu nigdy nie widziaam tego caego Ratchetta. Wic odmawia pani wyjanie? Tak, jeeli pan chce to tak uj, odmawiam. Zwizane one byy z pewnym obowizkiem, jaki na siebie wziam. A czy nie wypenia ju pani owego obowizku? O co panu chodzi? Zosta ju wypeniony, czy nie? Dlaczego pan tak uwaa? Prosz posucha, mademoiselle, przypomn pani jeszcze jeden incydent. Tego dnia, w ktrym mielimy dojecha do Stambuu, pocig si opni. Okropnie si pani tym zdenerwowaa, mademoiselle. Pani, lak spokojna, tak opanowana. Stracia pani wtedy ten spokj. Nie chciaam si spni na nastpny pocig. Tak pani powiedziaa. Ale, mademoiselle, Orient Express odjeda ze Stambuu codziennie. Gdyby wic pani spnia si wtedy, byaby to kwestia jedynie dwudziestoczterogodzinnej zwoki. Po raz pierwszy panna Debenham okazaa, e traci nad sob panowanie. Pan zdaje si nie rozumie, e kto moe mie przyjaci, ktrzy oczekuj w Londynie na jego przyjazd. I e nawet jednodniowe opnienie moe pokrzyowa plany i spowodowa wiele zamieszania. Ach, wic to tak? Przyjaciele czekaj na pani przybycie? A pani nie chce im sprawia kopotw. Naturalnie. C, to dziwne A co w tym takiego dziwnego? Ten pocig te ma opnienie. Tym razem o wiele powaniejsze, gdy nie istnieje adna moliwo wysania do przyjaci depeszy czy skontaktowania si z nimi Na odlego? Chodzi panu o telefon? Ach, racja. Poczenie zagraniczne, jak wy to nazywacie w Anglii. Mary Debenham umiechna si mimowolnie. Midzynarodowe poprawia go. Owszem, jak pan zauway, to okropnie denerwujce nie mie moliwoci posania im swka, ani telegraficznie, ani telefonicznie. A przecie, mademoiselle, tym razem zachowuje si pani cakiem odmiennie. Nie okazuje ju pani zniecierpliwienia. Jest pani spokojna i podchodzi do sprawy filozoficznie. Mary Debenham sponia si i przygryza wargi. Stracia ca ochot do umiechu. Nie ma pani nic do powiedzenia na ten temat, mademoiselle? Przykro mi. Nie wiedziaam, e wymaga to jakiej odpowiedzi. Wytumaczenia zmiany w pani zachowaniu, mademoiselle. Nie sdzi pan, e robi wiele haasu o nic, monsieur Poirot? Poirot rozoy donie w przepraszajcym gecie. Moe to przywara nas, detektyww. Spodziewamy si, e czyje zachowanie bdzie zawsze zgodne z logik. Nie dopuszczamy moliwoci zmiennych nastrojw. Mary Debenham przemilczaa jego sowa. Pani dobrze zna pukownika Arbuthnota, mademoiselle? Zdawao si, e zmiana tematu przyniosa jej ulg. Poznaam go dopiero w czasie tej podry. Czy moe wiadomo pani co, co sugeruje, e zna on wczeniej Ratchetta? Zdecydowanie potrzsna gow.

72
Jestem pewna, e go nie zna. Skd ta pewno? Ze sposobu, w jaki o nim mwi. Ale, mademoiselle, na pododze przedziau denata znalelimy wycior do fajki. A pukownik Arbuthnot jest jedynym mczyzn podrujcym tym pocigiem, ktry pali fajk. Nie spuszcza z niej oka, ale dziewczyna, nie okazawszy ani zdziwienia, ani zdenerwowania, odpowiedziaa po prostu: Bzdura. Absurd. Pukownik Arbuthnot jest ostatnim czowiekiem na wiecie, ktry mgby by zamieszany w zbrodni, szczeglnie tak teatraln. Byo to tak zbiene z tym, co myla sam Poirot, e prawie jej potakn. Ale zamiast tego, zauway: Musz pani przypomnie, i nie zna go pani zbyt dobrze. Wzruszya ramionami. Ale do dobrze znam ten typ czowieka. Poirot odezwa si bardzo agodnym gosem: Wci pani odmawia wytumaczenia sensu swoich sw: Kiedy to bdzie ju poza nami? Odpara zimno: Nie mam nic wicej do dodania. To bez znaczenia stwierdzi Herkules Poirot. I tak si dowiem. Skoni si i wyszed z przedziau, zamykajc za sob drzwi. Czy to byo rozsdne, przyjacielu? spyta monsieur Bouc. Teraz bdzie si miaa na bacznoci, a za jej porednictwem rwnie pukownik. Mj przyjacielu, jeeli chcesz zapa krlika, wrzucasz mu do nory asic, i jeli krlik tam jest, ucieka. To wanie uczyniem. Weszli do przedziau Hildegardy Schmidt. Niewiasta stana gotowa do pomocy, na jej twarzy malowa si szacunek, cho nie zdradzaa adnych uczu. Poirot szybko przejrza zawarto podrcznej torby lecej na siedzeniu. Potem gestem nakaza konduktorowi zdj z siatki wiksz walizk. Kluczyki poprosi. Jest nie zamknita, monsieur. Poirot odpi klamerki i unis wieko. O! zawoa do monsieur Bouca. Pamitasz moje sowa? Spjrz no tutaj! Na samym wierzchu lea zwinity jakby w popiechu mundur konduktora Wagon Lit. Flegmatyczna dotd Niemka zmienia si jak za dotkniciem czarodziejskiej rdki. A! krzykna. To nie moje. Ja tego tutaj nie wkadaam. Od chwili opuszczenia Stambuu nawet nie zagldaam do tej walizki. Mwi prawd, przysigam. Zalknione spojrzenie przenosia od jednego mczyzny do drugiego. Poirot, ujwszy j delikatnie za rami, mwi uspokajajco: Ale nie, nie, wszystko w porzdku. Wierzymy pani. Prosz si nie denerwowa. Tego, e nie pani wepchna tutaj ten uniform, jestem rwnie pewien jak tego, e jest pani wymienit kuchark. Prawda? Pani jest doskona kuchark, zgadza si? Oszoomiona kobieta umiechna si mimo woli. Zgadza si, rzeczywicie, wszystkie moje panie to powtarzay. Ja Urwaa z otwartymi ustami, zdawao si, e ponownie zaczo ogarnia j przeraenie. Nic, nic powiedzia Poirot. Zapewniam pani, e wszystko jest w porzdku. Prosz posucha, powiem pani, jak to si stao. Ten mczyzna, ktrego widziaa pani w mundurze konduktora Wagon Lit, wyszed z przedziau zamordowanego. Natkn si na pani. Mia pecha. Liczy, e nikt go nie bdzie widzia. Wic co mia pocz dalej? Musia si pozby munduru, ktry teraz sta si dla niego zagroeniem, a nie oson. Wzrok detektywa powdrowa ku monsieur Boucowi i doktorowi Constantine, suchajcym go z najwysz uwag. Spad nieg, rozumiecie. nieg, ktry pokrzyowa mu plany. Gdzie wobec tego mgby ukry to przebranie? Wszystkie przedziay zajte. Ale nie, min wanie drzwi, ktre byy otwarte, a w rodku nie byo ywego ducha. Musiaa

73
zajmowa go kobieta, z ktr si wanie zderzy. Wlizn si, zdj mundur, pospiesznie upchn go do lecej na siatce walizki. Moe nie znajd go tak od razu. Co dalej? pyta monsieur Bouc. Nad tym musimy si jeszcze zastanowi odpar Poirot rzucajc mu ostrzegawcze spojrzenie. Wzi do rki kurtk munduru. Brakowao trzeciego od dou guzika. Poirot wsun do do kieszeni i wyj klucz konduktorski do otwierania przedziaw. A oto wytumaczenie, w jaki sposb ten czowiek zdoa przenika zamknite drzwi powiedzia monsieur Bouc. Niepotrzebnie zadawae tyle pyta pani Hubbard. Bez wzgldu na to, czy drzwi czce oba przedziay byy zamknite, czy nie, morderca mg si przez nie swobodnie przedosta. No jasne, skoro zdoby uniform, to dlaczego nie klucz? Rzeczywicie, dlaczego zgodzi si Poirot. Naprawd, powinnimy si byli tego domyli. Pamitasz, jak Michel mwi, e gdy przybieg wezwany dzwonkiem, drzwi prowadzce z korytarza do przedziau pani Hubbard byy zamknite? Tak byo, monsieur potwierdzi konduktor. Dlatego uwaaem, e ta dama musiaa ni. Ale teraz wszystko jest ju jasne cign Bouc. Bez wtpienia zamierza zamkn take i drzwi przejciowe, ale moe usysza jakie poruszenie od strony ka i to go sposzyo. Pozostaje nam wic jedynie odnalezienie szkaratnego kimona powiedzia Poirot. Zgadza si. Za dwa ostatnie przedziay zajmuj mczyni. Mimo to przeszukamy je. Oczywicie! Pamitam jednak, co powiedziae wczeniej. Hector MacQueen ochoczo zgodzi si na rewizj. Prosz to zrobi jak najszybciej rzek ze smtnym umiechem. Mam wraenie, e z caego pocigu niewtpliwie ja jestem najbardziej podejrzanym pasaerem. Pozostaje panom tylko odnale testament, w ktrym stary zapisuje mi cay swj majtek, i to bdzie ostateczny dowd. Monsieur Bouc zmierzy go nieufnym spojrzeniem. Ja tylko artuj wyjani MacQueen pospiesznie. W rzeczywistoci on nigdy nie zostawiby mi zamanego centa. Byem dla niego po prostu uyteczny znam jzyki i tak dalej. Wiecie, panowie, kiedy si wada wycznie poczciwym amerykaskim, atwo mona da si okpi. Ja sam nie jestem wielkim poliglot, ale wiem, jak si co nazywa w sklepie czy w hotelu po francusku, niemiecku i wosku. Mwi nieco goniej ni zazwyczaj. Wygldao to, jakby mimo przyzwolenia, by jednak troch niespokojny o wynik rewizji. Poirot zakoczy przeszukanie. Nic oznajmi. Nawet kompromitujcego legatu. MacQueen odetchn. No c, kamie spad mi z serca powiedzia wesoo. Przeszli do ostatniego przedziau. Rewizja bagay potnego Wocha i kamerdynera skoczya si fiaskiem. Trzech mczyzn przystano na kocu wagonu, spogldajc po sobie. I co dalej? spyta monsieur Bouc. Wrcimy do wagonu restauracyjnego odpar Poirot. Wiemy ju teraz wszystko, czego bylimy si w stanie dowiedzie. Mamy zeznania pasaerw, wiadectwo ich bagau, wiadectwo naszych oczu. Nie moemy si spodziewa adnych dalszych wskazwek. Teraz od nas zaley, jak wykorzystamy sprawno naszych umysw. Wyj z kieszeni papieronic. Bya pusta. Docz do was za chwil powiedzia. Bd potrzebowa papierosw. To bardzo trudna, bardzo dziwna zagadka. Kto nosi szkaratne kimono? I gdzie si ono podziao? Chciabym to wiedzie. W tej sprawie jest co, jaki drobiazg, ktry mi si wymyka! Zagadka jest skomplikowana, gdy tak j uczyniono. Ale zastanowimy si nad ni. Wybaczcie mi na moment.

74
Pospieszy korytarzem do swojego przedziau. W jednej z walizek wiz zapas papierosw. cign j na d i otworzy zamek. Potem nachyli si i wlepi w ni wzrok. Na samym wierzchu, starannie zoone, leao jedwabne, szkaratne kimono, haftowane w smoki. Aha mrukn detektyw. Wic to tak. Wyzwanie. wietnie. Podejmuj je. III HERKULES POIROT SIADA WYGODNIE I ROZMYLA ROZDZIA PIERWSZY KTO Z NICH? l Kiedy Poirot wrci do wagonu restauracyjnego, monsieur Bouc i doktor Constantine pogreni byli w rozmowie. Monsieur Bouc mia przygnbion twarz. La voil? odezwa si zobaczywszy Poirota. Potem, gdy jego przyjaciel usiad, doda: Jeeli rozwiesz t zagadk, mon cher, to doprawdy zaczn wierzy w cuda! Martwisz si, prawda? Oczywicie! Nie daje si to ugry ani z jednej, ani z drugiej strony. No wanie! przytakn lekarz. Spojrza zaciekawiony na Poirota. Szczerze mwic wyzna nie rozumiem, co pan zamierza dalej pocz? Nie rozumie pan? Poirot si zamyli. Wyj papieronic i zapali smukego papierosa. Mia senny wzrok. A mnie wanie w caej tej tajemnicy pociga to powiedzia e jestemy odcici od wszelkich zwykych rde informacji. Czy osoby, ktrych zeznania usyszelimy, mwi prawd, czy kami? Nie mamy adnej moliwoci sprawdzenia tego, chyba e sami j sobie stworzymy. A to jest wiczeniem dla umysu. Wszystko to bardzo piknie odezwa si monsieur Bouc. Jednak c takiego mamy, nad czym moglibymy popracowa? Wanie ci powiedziaem: mamy zeznania pasaerw i wiadectwo naszych wasnych oczu. Znakomite wiadectwo! Zeznania pasaerw! Nic z nich nie wynika. Poirot potrzsn gow. Nie zgadzam si z tob, przyjacielu. Zeznania pasaerw wyjawiy nam wiele interesujcych danych. Doprawdy? spyta sceptycznie monsieur Bouc. Ja tego nie zauwayem. Dlatego, e nie suchae. No c, wobec tego wyjanij mi, co umkno mojej uwagi. Na przykad: pierwsze usyszane przez nas zeznanie modego MacQueena. Wedug mnie wyrwao mu si jedno zdanie wielkiej wagi. O listach? Nie, wcale nie o listach. O ile dobrze pamitam, jego sowa brzmiay nastpujco: Podrowalimy. Pan Ratchett pragn zwiedzi wiat. Na przeszkodzie staa mu nieznajomo jzykw. Suyem mu wic bardziej jako przedstawiciel ni sekretarz. Powid wzrokiem od twarzy doktora do twarzy monsieur Bouca. I co? Wci niczego nie dostrzegacie? Ale to niewiarygodne! Przecie przed chwil mielicie drug okazj, gdy powiedzia: Kiedy si wada wycznie poczciwym amerykaskim, atwo mona da si okpi. To znaczy? monsieur Bouc wci niczego nie rozumia. Ach! Chciaby, eby ci poda to wszystko na tacy. Prosz bardzo! Monsieur Ratchett nie wada francuskim. A jednak, kiedy zeszej nocy przybieg wezwany jego dzwonkiem konduktor, usysza czyj gos mwicy po francusku, e to pomyka i e niczego nie potrzebuje. Co wicej, uyto doskonale idiomatycznej frazy, nie takiej, ktr by wypowiedzia czowiek znajcy zaledwie kilka francuskich sw. Ce nest rien. Je me suis tromp. To prawda! krzykn podekscytowany Constantine. Powinnimy byli zwrci na to uwag! Przypominam sobie, e pan, powtarzajc jego sowa, wanie na to

75
pooy akcent. Teraz rozumiem, dlaczego tak sceptycznie odnosi si pan do dowodu w postaci potuczonego zegarka. Bo za dwadziecia trzy pierwsza Ratchett ju nie y. I to by gos jego mordercy! dokoczy przejty monsieur Bouc. Poirot unis bagalnie do. Nie spieszmy si zbytnio. I nie zakadajmy wicej ni naprawd wiemy. Myl, e bezpieczniej jest twierdzi, e o tej porze, za dwadziecia trzy pierwsza, w przedziale Ratchetta by kto i e ta osoba albo pochodzia z Francji, albo biegle wadaa francuskim. Jeste bardzo ostrony, mon vieux. Zawsze naley posuwa si tylko krok po kroku. Nie dysponujemy adnym niepodwaalnym dowodem, e Ratchett wtedy ju nie y. Ciebie obudzi czyj krzyk. Owszem, zgadza si. Z jednej strony zaduma si monsieur Bouc to odkrycie niewiele zmienia posta rzeczy. Usyszae, jak kto si rusza za ssiednimi drzwiami. I tym kim nie by bynajmniej Ratchett. Kto bez wtpienia obmywa rce z krwi, sprzta po zbrodni, pali demaskujcy go list. Potem odczeka, a zapanuje spokj, i kiedy myla, e jest ju bezpieczny i ma drog woln, zamkn od rodka drzwi Ratchetta na zamek i acuch i otworzy drzwi wiodce przez przedzia pani Hubbard. Tamtdy si wymkn. A wic, w rzeczywistoci byo tak, jak przypuszczalimy. Z t rnic, e Ratchetta zamordowano jakie p godziny wczeniej, a zegarek przestawiono na kwadrans po pierwszej, by stworzy alibi. Nie takie znowu wietne alibi zauway Poirot. Wskazwki zegarka zatrzymano na 1.15, a wtedy dokadnie intruz opuci scen zbrodni. Prawda zgodzi si lekko zbity z tropu monsieur Bouc. C wobec tego mwi ci ten zegarek? Jeeli wskazwki byyby przestawione, powtarzam jeeli, wtedy czas, jaki pokazuj, musiaby mie znaczenie. Naturaln reakcj byoby rzucenie podejrze na kadego, kto o tej porze ma solidne alibi. W naszym przypadku o 1.15. Tak, tak odezwa si doktor. Takie rozumowanie trafia mi do przekonania. Naley take zwrci wiksz uwag na por, w ktrej intruz wszed do przedziau. Kiedy mia sposobno po temu. Jeeli wykluczymy prawdziwego konduktora, morderca mg tego dokona tylko w jednym przypadku: kiedy pocig zatrzyma si w Vincovci. Po odjedzie ze stacji usiad twarz do korytarza i podczas gdy i z pasaerw nie zwrciby uwagi na pracownika Wagon Lit, jedyn osob, ktra rozpoznaaby oszusta, byby prawdziwy konduktor. Ale podczas postoju w Vincovci konduktor wyszed na peron. Droga wic bya wolna. A wczeniej ju doszlimy do wniosku, e musia to by jeden z naszych pasaerw doda Bouc. I znw wracamy do punktu wyjcia. Ktry z nich? Poirot umiechn si. Sporzdziem list powiedzia. Jeeli chcielibycie rzuci na ni okiem, to moe odwieyaby ona wasz pami. Lekarz i monsieur Bouc jednoczenie nachylili si nad list. Wykonano j schludnie i metodycznie, w kolejnoci, w jakiej przesuchiwano pasaerw. HECTOR MACQUEEN obywatel amerykaski. ko nr 6. Druga klasa. Motyw Wynikajcy moe z jego ukadw z zamordowanym? Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (od pnocy do 1.30 potwierdzone przez pka Arbuthnota, od 1.15 do 2 przez konduktora). Dowody przeciwko Brak Podejrzane okolicznoci Brak KONDUKTOR PIERRE MICHEL obywatel francuski Motyw Brak Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (widziany na korytarzu przez H.P., kiedy czyj gos odezwa si zza drzwi przedziau Ratchetta o 12.37. Od l do 1.16 potwierdzone przez dwch innych konduktorw). Dowody przeciwko Brak

76
Podejrzane okolicznoci Na jego korzy wiadczy znaleziony mundur konduktora Wagon Lit, gdy wydaje si, e skorzystano z niego w celu rzucenia podejrze na Michela. EDWARD MASTERMAN obywatel angielski. ko nr 4. Druga klasa. Motyw Wynikajcy moe z ukadw midzy nim a zmarym, u ktrego by kamerdynerem. Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (potwierdzone przez Antonia Foscarellego). Dowody przeciw Brak, z wyjtkiem tego, e jest lub podejrzane jedynym mczyzn w pocigu, okolicznoci ktry ma wzrost i postur pasujce do uniformu konduktora. Nie wydaje si jednak, by mwi pynnie po francusku. PANI HUBBARD obywatelka amerykaska. ko nr 3. Pierwsza klasa. Motyw Brak Alibi Od pnocy do 2 nad ranem brak. Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Opowie o mczynie w jej przedziale powiadczona zeznaniem Hardmana i pani Schmidt. GRETA OHLSSON obywatelka szwedzka. ko nr 10. Druga klasa. Motyw Brak Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (potwierdzone przez Mary Debenham). Uwaga: ona ostatnia wdziaa Ratchetta przy yciu. KSINA DRAGOMIROFF naturalizowana obywatelka francuska. ko nr 14. Pierwsza klasa. Motyw Bya blisko zwizana z rodzin Armstrongw. Matka chrzestna Soni Armstrong. Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (potwierdzone przez konduktora i pokojwk). Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Brak HRABIA ANDRENYI obywatel wgierski. Paszport dyplomatyczny. ko nr 13. Pierwsza klasa. Motyw Brak Alibi Od pnocy do 2 nad ranem (potwierdzone przez konduktora prcz 1 1.15). HRABINA ANDRENYI jak wyej. ko nr 12. Motyw Brak Alibi Pnoc 2 nad ranem. Wzia rodek nasenny i zasna (potwierdzone przez ma. W jej szafce flakonik z trionalem). PUKOWNIK ARBUTHNOT obywatel brytyjski. ko nr 15. Pierwsza klasa. Motyw Brak Alibi Od pnocy do 2 nad ranem. Do 1.30 rozmawia z MacQueenem. Wrci do swojego przedziau i ju go nie opuszcza (potwierdzone przez MacQueena i konduktora). Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Wycior do fajki. CYRUS HARDMAN obywatel amerykaski. ko nr 16. Pierwsza klasa. Motyw Nie znany Alibi Pnoc 2 nad ranem. Nie opuszcza przedziau (powiadczone przez MacQueena i konduktora). Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Brak ANTONIO FOSCARELLI obywatel amerykaski (z pochodzenia Woch). ko nr 5. Druga klasa.

77
Motyw Nie znany Alibi Pnoc do 2 nad ranem; (potwierdzone przez Edwarda Mastermana). Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Brak, prcz tego, e bro, jakiej uyto, pasuje do jego temperamentu (patrz: monsieur Bouc). MARY DEBENHAM obywatelka brytyjska. ko nr 11. Druga klasa. Motyw Brak Alibi Pnoc do 2 nad ranem (potwierdzone przez Gret Ohlsson). Dowody przeciw lub podejrzane okolicznoci Rozmowa podsuchana przez H.P. i odmowa wyjanienia, co znaczya. HILDEGARDA SCHMTDT obywatelka niemiecka. ko nr 8. Druga klasa. Motyw Brak Alibi Pnoc do 2 nad ranem (potwierdzone przez konduktora i chlebodawczyni). Pooya si do ka. Zbudzona przez konduktora ok. 12.38, posza do swojej pani. Uwaga: Zeznania pasaerw s potwierdzone przez owiadczenie konduktora, e midzy pnoc a l (kiedy wyszed do ssiedniego wagonu) i od 1.15 do 2 nikt nie wchodzi do przedziau pana Ratchetta. Ten dokument, rozumiecie, panowie odezwa si Poirot jest tylko streszczeniem tego, co usyszelimy, dla przejrzystoci uoonym w len sposb. Krzywic si, monsieur Bouc odda mu list. Niezbyt to pouczajce stwierdzi. Wic moe to bardziej przypadnie ci do gustu rzeki Poirot z dyskretnym umieszkiem, wrczajc mu drugi arkusz papieru. ROZDZIA DRUGI DZIESI PYTA Na papierze widniao: Sprawy domagajce si wyjanienia 1. Chusteczka opatrzona monogramem H. Do kogo naley? 2. Wycior do fajki. Czy zgubi go pukownik Arbuthnot? Czy kto inny? 3. Kto nosi szkaratne kimono? 4. Kim by mczyzna (albo kobieta) przebrany w mundur konduktora? 5. Kto ustawi wskazwki zegarka na 1.15? 16. Czy o tej godzinie popeniono morderstwo? Czy wczeniej? 8. Czy pniej? 9. Czy moemy mie pewno, e rany zadaa Ratchettowi wicej ni jedna osoba? 10. Jakie moe by inne wytumaczenie takich ran na jego ciele? C, zorientujemy si, co uda si nam z tym zrobi powiedzia monsieur Bouc, rozchmurzywszy si na takie wyzwanie, rzucone jego intelektowi. Na pocztek chusteczka. Przede wszystkim bdmy systematyczni i skrupulatni. Oczywicie potwierdzi Poirot, kiwajc z satysfakcj gow. Monsieur Bouc cign dalej cokolwiek mentorskim tonem: Monogram H pasuje do trzech kobiet pani Hubbard, panny Debenham, ktra ma na drugie imi Hermione, i do pokojwki Hildegardy Schmidt. Aha! Wic do ktrej z nich? Trudno powiedzie. Ale ja osobicie stawiabym na pann Debenham. Przede wszystkim, moe uywa drugiego, a nie pierwszego imienia. Jak rwnie, mamy ju co do niej pewne podejrzenia. Rozmowa, ktr podsuchae, mon cher, bez wtpienia bya mocno osobliwa, tak samo jak i odmowa wyjanie. Jeeli chodzi o mnie, wskazabym na Amerykank odezwa si doktor Constantine. Ta chusteczka jest bardzo kosztowna, a Amerykanie, jak powszechnie wiadomo, szastaj pienidzmi. Wic obaj wykluczacie pokojwk? spyta Poirot.

78
Tak. Zreszt wedle jej sw, to chusteczka osoby z wyszych sfer. Teraz drugie pytanie. Wycior do fajki. Czy zgubi go pukownik Arbuthnot, czy moe kto inny? To trudniejsze. Anglicy nie maj w zwyczaju dgania noem, W tym punkcie masz racj. Skaniam si ku opinii, e wycior pozostawi kto inny, a uczyni to, by rzuci podejrzenie na dugonogiego Anglika. Jak pan sam powiedzia, monsieur Poirot wtrci doktor dwa lady to zbyt wiele nieostronoci. Zgadzam si z monsieur Boukiem. Chusteczka to czyste niedopatrzenie, std nikt si do niej nie przyzna. A wycior to lad spreparowany. Sami zauwacie, e tak teori popiera zachowanie samego pukownika Arbuthnota. Nie okaza on najmniejszego zmieszania i z wasnej woli przyzna, e pali fajk i uywa wyciorw tej marki. Wyciga pan suszne wnioski zgodzi si Poirot. Pytanie numer trzy. kto nosi szkaratne kimono? cign monsieur Bouc. W tej kwestii przyznaj, e nie mam adnego pomysu. Moe pan ma jakie przypuszczenia, doktorze? Najmniejszych. Musimy wic usn si za pokonanych. Jednake nastpne pytanie otwiera przed nami pewne moliwoci. Mianowicie: kim by mczyzna (czy kobieta) przebrany w mundur konduktora? Bez specjalnej trudnoci mona znale cakiem spor liczb osb, ktre naley wykluczy. Hardman, pukownik Arbuthnot, Foscarelli, hrabia Andrenyi i Hector MacQueen s za wysocy. Pani Hubbard, Hildegarda Schmidt i Greta Ohlsson za tgie. Pozostaj wic: kamerdyner, panna Debenham, ksina Dragomiroff i hrabina Andrenyi. A kade z nich wydaje si nieprawdopodobne! Przy tym zarwno Greta Ohlsson, jak i Antonio Foscarelli przysigaj, e panna Debenham i kamerdyner nie opuszczali swoich przedziaw. Hildegarda Schmidt twierdzi za, e ksina bya u siebie, natomiast wedug zeznania hrabiego Andrenyi jego ona zaya rodek nasenny. Dlatego te wydaje si niemoliwe, by kto taki w ogle istnia, co z kolei jest absurdalne! Jak mwi nasz stary przyjaciel Euklides mrukn Poirot. Wic jednak musi to by kto z tej czwrki stwierdzi doktor Constantine. Chyba e jeszcze by kto z zewntrz, kto znalazby sobie kryjwk. A to, jak si wszyscy zgadzamy, jest niemoliwe. Monsieur Bouc przeszed do nastpnego pytania z listy. Numer pi. Dlaczego wskazwki potuczonego zegarka ustawiono na 1.15? Widz dwa wytumaczenia. Albo zrobi to morderca, by zapewni sobie alibi, a potem przeszkodzono mu w opuszczeniu przedziau tak, jak planowa, gdy usysza czyje kroki Albo poczekajcie co zaczo mi wita Dwaj panowie czekali z szacunkiem, a monsieur Bouc zakoczy okrutne zmagania ze swoim umysem. Mam! oznajmi triumfalnie. To wcale nie morderca w mundurze konduktora manipulowa zegarkiem! To osoba, ktr nazwalimy Drugim Morderc, osoba leworczna. Innymi sowy, kobieta w szkaratnym kimonie. Ona przysza pniej i przestawia wstecz wskazwki, by stworzy sobie alibi. Brawo! pochwali go doktor Constantine. Dobrze wykoncypowane. Faktycznie odezwa si Poirot. Zadaa w ciemnoci ciosy, nie zauwaywszy, e Ratchett ju nie y, ale w jaki sposb wpada na to, e w kieszeni piamy mia zegarek, na lepo przestawia wskazwki i potuka go. Monsieur Bouc obrzuci go lodowatym spojrzeniem. Wic moe ty masz jak lepsz koncepcj? spyta. W tej chwili nie przyzna Poirot. Mimo to nie wydaje mi si, by ktry z was spostrzeg, co jest najbardziej interesujce w kwestii dotyczcej zegarka. Czy czy si z tym pytanie numer sze? spyta doktor. Na to, czy morderstwo popeniono dokadnie o 1.15, odpowiadam: nie. Zgadzam si doda monsieur Bouc. Czy wczeniej? Ja mwi: tak. Potwierdza to pan, doktorze? 215 Lekarz skin gow. Owszem, ale na pytanie: Czy pniej?, take mona by odpowiedzie twierdzco. Zgadzam si z pask teori, monsieur Bouc, a myl, e monsieur Poirot rwnie, cho nie chce si do tego przyzna. Pierwszy Morderca przyby przed 1.15, Drugi Morderca po 1.15. A biorc pod uwag leworczno tej osoby,

79
to czy nie powinnimy podj krokw majcych na celu ustalenie, ktry z pasaerw jest makutem? Tak cakiem tego nie zaniedbaem odezwa si Poirot. Moe zwrcilicie uwag, e wszystkich pasaerw prosiem, by si podpisali albo zanotowali swj adres. To jednak nie jest dowd ostateczny, gdy wiele osb wykonuje pewne czynnoci praw, a inne lew rk. Niektrzy pisz praw, a w golfa graj lew. Mimo wszystko jednak co mamy. Wszyscy pasaerowie wzili piro do prawej rki. Prcz ksinej Dragomiroff, ktra w ogle odmwia pisania. Ksina Dragomiroff, to nieprawdopodobne stwierdzi monsieur Bouc. Wtpi, czy miaaby do siy, by zada w niesychany cios lew rk doda z powtpiewaniem doktor Constantine. Ta szczeglna rana zadana zostaa z wyjtkow si. Wiksz ni dysponuje kobieta? Nie, tego nie twierdz. Ale uwaam, e z wiksz, ni na to sta starsz kobiet, a przy tym ksina Dragomiroff jest wyjtkowo kruch osob. Moe to jest kwestia wpywu rozumu na ciao powiedzia Poirot. Ksina Dragomiroff ma elazny charakter i ogromn si woli. Ale na razie pomimy t spraw. Pytania numer dziewi i dziesi. Czy moemy mie pewno, e ciosy wymierzya wicej ni jedna osoba i jakie moe by inne wytumaczenie jego obrae. Wedug mnie, z medycznego punktu widzenia, nie istnieje adne inne wytumaczenie. Samo domniemanie, e jeden i ten sam czowiek moe najpierw uderzy niepewnie, potem zdecydowanie, najpierw praw, potem lew rk, a po przerwie trwajcej, powiedzmy, jakie p godziny, zada kolejne ciosy martwemu ju ciau jest bezsensowne. Zgoda odezwa si Poirot. To nie ma sensu. Ale czy pan uwaa, i istnienie dwjki mordercw ma sens? Sam pan przecie powiedzia, e nie moe by innego wytumaczenia. Poirot zapatrzy si przed siebie. Wanie to pytanie sobie zadaj. Bez przerwy sam siebie o to pytam. Usiad wygodniej. Od tej chwili wszystko zaley od tego popuka si w czoo. Wydobylimy na wierzch, co si dao. Mamy przed sob wszystkie fakty, starannie, metodycznie, przejrzycie poukadane. Pasaer za pasaerem skadali tutaj zeznania. Wiemy wic wszystko, czego moglimy si dowiedzie z zewntrz. Umiechn si serdecznie do monsieur Bouca. To taki nasz may art, prawda? Mwienie o wygodnym rozparciu si w fotelu i wymyleniu, co jest prawd? C, chc wprowadzi swoj teori w czyn, tutaj, wprost przed waszymi oczami. A i wy dwaj musicie uczyni to samo. Zamknijmy wic wszyscy oczy i pomylmy Ratchetta zabi jeden lub wicej pasaerw. Kto z nich? ROZDZIA TRZECI PEWNE DAJCE DO MYLENIA FAKTY Upyn cay kwadrans, nim pierwszy z nich zabra gos. Monsieur Bouc i doktor Constantine zaczli od prby podporzdkowania si sugestii Poirota. Usiowali rozpatrze si w gmatwaninie sprzecznych ze sob ladw, by doj do klarownego i znakomitego rozwizania. Myli monsieur Bouca biegy takim mniej wicej torem: Oczywicie, e musz si zastanowi. Przecie ju dotd zdoaem to i owo wymyli. Poirot bez wtpienia uwaa, e w ca t spraw zamieszana jest ta moda Angielka. Ja jednak nie potrafi oprze si przeczuciu, e jest to wysoce nieprawdopodobne Anglicy s zimni a do przesady. Przypuszczalnie dlatego, e brak im wyobrani Ale nie o to chodzi. Wyglda te, e nie moga to by sprawka Wocha, a szkoda. Zakadam, e angielski kamerdyner nie kamie, gdy twierdzi, e tamten nie opuszcza przedziau. Dlaczego miaby kama? Nieatwo przekupi Anglika, s tacy niedostpni. Caa ta sprawa jest ze wszech miar pechowa. Ciekawe, kiedy si std wydostaniemy? Musi przecie toczy si jaka akcja ratownicza. W tych krajach ludzie tacy powolni Trzeba godzin, by kto o czym myla lub co wykona. A ta ich policja! Na pewno okropnie mie z nimi do

80
czynienia Napuszeni i wani, a w dodatku draliwi na punkcie swojej godnoci. Rozdmuchaj ca spraw a do przesady. Nieczsto trafia si im taka gratka. Dostanie si to do wszystkich gazet I od tej chwili myli monsieur Bouca wkroczyy ju na utarty szlak, ktry tylekro ju przemierzali wsplnie. Za doktor Constantine myla tak: C to za dziwak z tego maego czowieczka. Geniusz? Czy pomylony? Czy rozwie t zagadk? Niemoliwe. Nie widz sposobu jej rozwizania. Wszystko to zbytnio pogmatwane Moe wszyscy kami Ale jeli nawet, to i tak do niczego to nie prowadzi. Jeeli kami, to jest to rwnie zagmatwane, jakby mwili prawd. Dziwne te rany. Nie potrafi tego zrozumie atwiej byoby poj, gdyby go zastrzelono. A przy okazji, nazwa rewolwerowiec musi oznacza, e oni strzelaj z rewolwerw. Dziwny kraj ta Ameryka. Chciabym tam pojecha. Taki postpowy kraj. Gdy wrc do domu, musz skontaktowa si z Demetriusem Zagone, on by w Ameryce, ma nowoczesne pogldy Ciekawe, co teraz porabia Zia Jeeli moja ona dowie si I gow doktora Constantinea zaprztny cile prywatne sprawy. Herkules Poirot siedzia nieruchomo. Mona by sdzi, e drzemie. A potem, nagle, po kwadransie absolutnego bezruchu, brwi Poirota powoli zaczy unosi si w gr. Z jego piersi wyrwao si ciche westchnienie. Mrukn pod nosem: Jednak, mimo wszystko, czemu nie? A skoro tak, c, skoro tak, to to wszystko tumaczy. Otworzy oczy. Zielone jak u kota. Odezwa si cicho: Eh bien. Ja pomylaem. A wy, panowie? Wyrwani raptownie; ze swoich rozwaa, obaj panowie drgnli. Ja rwnie powiedzia cokolwiek zawstydzony monsieur Bouc. Ale nie doszedem do adnych wnioskw. Wyjanienie tej zbrodni to twoja metier, nie moja, przyjacielu. Ja rwnie uczciwie pomylaem pochwali si doktor, nie mrugnwszy nawet okiem, cho wanie oderwano go od nieco pornograficznych wspomnie. Wypracowaem sobie szereg moliwych teorii, ale, niestety, adna nie zadowolia mnie w peni. Poirot skin yczliwie gow. Ten gest zdawa si mwi: Absolutna racja. Powiedzia pan to, co naleao. Da mi pan wskazwk, ktrej si spodziewaem. Siedzia wyprostowany jak struna, z wysunit do przodu piersi. Musn wsy i odezwa si niczym orator na publicznym wiecu: Przyjaciele, przejrzaem w mylach znane nam fakty, a take rozpatrzyem si w zeznaniach pasaerw, z tym oto rezultatem. Widz chyba pewne, mgliste na razie, wytumaczenie zaistniaych zdarze. Jest ono niezwykle osobliwe i jak dotd nie mam pewnoci, czy odpowiada prawdzie. A eby jego prawdziwo stwierdzi z ca stanowczoci, musz jeszcze przeprowadzi okrelone eksperymenty. Najpierw jednak pragnbym wspomnie o niektrych kwestiach, jak mi si wydaje do znaczcych. Zaczniemy od spostrzeenia, jakie uczyni pod moim adresem monsieur Bouc w tym samym miejscu, w ktrym obecnie si znajdujemy, gdymy wsplnie jedli pierwszy lunch w pocigu. Skomentowa fakt, e wok nas siedz ludzie ze wszystkich warstw spoecznych, w rnym wieku i najrozmaitszych narodowoci. I e takie nagromadzenie o tej porze roku, kiedy to na przykad wagony linii AtenyPary czy BukaresztPary jad niemal puste, jest niespotykanie rzadkie. Przypominam sobie take, e jeden z pasaerw w ogle si nie zjawi. Co, wedug mnie, jest faktem znaczcym. Jak rwnie niektre pomniejsze kwestie, na przykad: umieszczenie na gace od drzwi torby pani Hubbard, nazwisko matki pani Armstrong, metody pracy detektywa Hardmana, sugestia MacQueena, e Ratchett wasnorcznie unicestwi znaleziony przez nas, spalony list, imi chrzestne ksiny Dragomiroff, a take tusta plama na wgierskim paszporcie Panowie Bouc i Constantine otworzyli szeroko oczy. Czy to wszystko co wam mwi? spyta Poirot.

81
Nic a nic przyzna szczerze monsieur Bouc. Monsieur le docteur? Absolutnie nie pojmuj, do czego pan zmierza. Tymczasem monsieur Bouc, uczepiwszy si jedynej namacalnej rzeczy, o ktrej wspomnia jego przyjaciel, przerzuca paszporty. Chrzknwszy wyj nalecy do hrabiego i hrabiny Andrenyi i otworzy go. Czy o to ci chodzio? O t plam? Owszem. Tusta plama powstaa cakiem niedawno. Zauwaye, w ktrym jest miejscu? Na pocztku rysopisu ony hrabiego, dokadnie na jej imieniu. Ale wyznam, e dalej nie wiem, do czego zmierzasz. Zmierzam do rozwaenia tego faktu z innego punktu widzenia. Wrmy do chusteczki znalezionej na scenie zbrodni. Jak to niedawno przyznalimy, trzy kobiety mog posugiwa si liter H. Pani Hubbard, panna Debenham i pokojwka, Hildegarda Schmidt. A teraz popatrzmy na t chusteczk inaczej. Jest to. przyjaciele, wyjtkowo kosztowny przedmiot object de luxe, rczna robota, haftowana w Paryu. Kto z pasaerw, pominwszy monogram, mgby sobie na tak chusteczk pozwoli? Nie pani Hubbard, zacna niewiasta o bezpretensjonalnych gustach w ubiorze. Nie panna Debenham. Angielka o jej pozycji uywa delikatnej pciennej chusteczki, a nie drogiego skrawka batystu, kosztujcego zapewne ze dwa tysice frankw. No i z ca pewnoci nie pokojwka. Jednak w naszym pocigu jad dwie kobiety, do ktrych mona by przypasowa chusteczk w takim wanie gatunku. Zastanwmy si wic, czy maj cokolwiek wsplnego z liter H. Te dwie kobiety, o ktrych mowa, to ksina Dragomiroff Ktrej na chrzcie dano imi Natalia wtrci ironicznie monsieur Bouc. Ot to. Takie imi, co niniejszym stwierdzam, nasuwa pewne wnioski. Druga kobieta to hrabina Andrenyi. I co natychmiast rzuca si nam w oczy Tobie si rzuca! Zgoda, mnie. Tusta plama zamazaa w paszporcie jej imi. Przypadek, powiedziaby kto. My jednak zastanowimy si nad imieniem Elena. Zamy, e miast Eleny, widniaa tam Helena. Due H zamieniono na due E, a tusta plama bez trudu zamaskowaa poczenie z nastpn liter i ow zmian. Helena! krzykn monsieur Bouc. To jest myl, naprawd! Oczywicie, e to jest myl! Rozejrzaem si wic za jakim, najniewinniejszym nawet, potwierdzeniem. I znalazem je. Jedna z nalepek na bagau hrabiny bya lekko wilgotna. Akurat traf chcia, e zakrywaa wypisane na walizce inicjay hrabiny. Odlepiono j wic i na powrt przymocowano w zupenie innym miejscu. Zaczynasz mnie przekonywa odezwa si monsieur Bouc. Ale hrabina Andrenyi z ca pewnoci A teraz, mon vieux, musimy zrobi zwrot o sto osiemdziesit stopni i podej do tego zagadnienia z zupenie innej strony. Jak, wedug pierwotnego zamiaru, miao wyglda to morderstwo w oczach osb postronnych? Prosz nie zapomina, e nieg pokrzyowa plany mordercy. Wyobramy sobie przez chwil, e nieg wcale nie spad, e pocig jecha zgodnie z rozkadem. I co wtedy by si zdarzyo? Zamy z duym prawdopodobiestwem, e morderstwo odkryto by wczesnym rankiem na granicy woskiej. Zeznania zoone woskiej policji byyby mniej wicej takie same. Istnienie anonimw z pogrkami wyjawione przez monsieur MacQueena, monsieur Hardman opowiada swoj histori, pani Hubbard z ochot mwi, jak jaki mczyzna przeszed przez jej przedzia, odkryto by guzik. Wyobraam sobie, e tylko dwa wydarzenia przybrayby inny obrt. Mczyzna przeszedby przez przedzia pani Hubbard przed godzin pierwsz, a mundur konduktora znaleziono by w jednej z toalet! To znaczy? To znaczy, e morderca planowa, by jego dzieo przypisano komu innemu, kto wtargn do pocigu. Zaoono by, e domniemany zabjca wysiad z pocigu w Brodzie, gdy mielimy tam dojecha o 0.58. Kto prawdopodobnie minby si na korytarzu z obcym konduktorem. Mundur podrzucony w widocznym miejscu miaby jasno wskazywa, e zbrodni nie dokona aden z pasaerw. I tak, przyjaciele, cala sprawa przedstawiaaby si komu z zewntrz. Ale przypadek wszystko

82
zmieni. Bez wtpienia to jest powodem, dla ktrego ten czowiek tak dugo przebywa w przedziale swojej ofiary. Ostatecznie jednak zrozumia, e pocig utkn na dobre. Naleao wic wprowadzi w ycie plan awaryjny. Gdy od tej chwili stao si jasne, i morderc musi by jeden z pasaerw. Owszem, owszem odezwa si niecierpliwie monsieur Bouc. Wszystko to pojmuj. Ale gdzie tu miejsce na chusteczk? Wracam do niej nieco okrn drog. Najpierw musicie sobie uwiadomi, e listy z pogrkami byy nienaturalne. Mogy w caoci zosta skopiowane z jakiej marnej amerykaskiej powieci kryminalnej. Nie byy prawdziwe. W rzeczywistoci pomylano je jako er dla policji. Musimy wic zada sobie nastpujce pytanie: Czy Ratchett da si na nie nabra? Biorc pod uwag fakty, odpowied brzmi: nie. Informacje, jakich udzieli Hardmanowi, zdaj si wskazywa na okrelonego, osobistego wroga, ktrego tosamo wietnie zna. To znaczy, jeeli uznamy, e Hardman nie skama. Ale z ca pewnoci Ratchett otrzyma jeden taki list, ktry mia diametralnie inny charakter. Ten, w ktrym nawizywano do creczki Armstrongw, a ktrego fragment znalelimy w jego przedziale. Na wypadek, gdyby Ratchett nie domyli si wczeniej, w list mia sprawi, by dobrze zrozumia rdo pogrek. Ten list, jak ju mwiem, nie by przeznaczony dla postronnych oczu. Pierwsz trosk mordercy byo wic zniszczenie go. I tu po raz drugi jego plany zostay pokrzyowane. Pierwszy raz to nieg, drugi raz, gdy zrekonstruowalimy fragment anonimu. To, e tak starannie w list niszczono, mogo oznacza tylko jedno: pocigiem musi podrowa kto tak blisko zwizany z rodzin Armstrongw, e odnalezienie anonimu natychmiast skierowaoby podejrzenia na niego. A teraz zajmijmy si dwoma nastpnymi, znalezionymi przez nas ladami. Pomin wycior do fajki. Ju do szczegowo mwilimy na ten temat. Zabierzmy si za chusteczk. Mwic najprociej, jest to lad bezporednio obciajcy kogo, kto ma inicja H, a kto nieumylnie j zgubi. Wanie wtrci doktor Constantine. Ta kobieta zorientowaa si, e zgubia chusteczk, i natychmiast podja kroki, by ukry swoje prawdziwe imi. Zbytnio si pan pospieszy. Ja nie pozwolibym sobie na tak pochopne wyciganie wnioskw. A mamy jak alternatyw? Oczywicie. Zamy, na przykad, e to pan popeni zbrodni i chce pan rzuci podejrzenie na kogo innego. Tak si skada, e tym pocigiem jedzie pewna osoba blisko zwizana z rodzin Armstrongw. Jest to kobieta. Zamy, e podrzuca pan chusteczk bdc jej wasnoci Kobieta zostaje przesuchana, na jaw wychodz jej zwizki z rodzin Armstrongw et voil?. Jest motyw oraz przedmiot wskazujcy na jej win. Ale w takim wypadku zaprotestowa doktor jeeli rzeczona osoba byaby niewinna, nie podjaby z pewnoci prby ukrycia swojej tosamoci. Czyby? Tak pan sdzi? Na pewno takiego zdania byaby i policja. Ale ja znam natur ludzk, przyjacielu, i mog pana zapewni, e osoby, ktre niespodziewanie staj w obliczu oskarenia o morderstwo, choby byy absolutnie niewinne, trac gow i dokonuj najbardziej absurdalnych posuni. Nie, nie, tusta plama i zamiana nalepki nie dowodz winy. Dowodz tylko, e hrabina Andrenyi z jakich powodw pragnie ukry swoj tosamo. Ciekawe, co moe j czy z rodzin Armstrongw? Jak pan uwaa? Ona sama utrzymuje, e nigdy nie bya w Ameryce. Wanie, mwi kulaw angielszczyzn i ma wybitnie egzotyczn urod, co jeszcze stara si podkrela. Ale ustalenie, kim jest, nie powinno sprawi trudnoci. Mwiem ju, jak brzmiao nazwisko matki pani Armstrong. To Linda Arden, aktorka wielkiej sawy, znana midzy innymi i z rl szekspirowskich. Przypomnijcie sobie Jak wam si podoba, Rozalind i las Arden. Std wanie zaczerpna pomys swojego scenicznego pseudonimu. Linda Arden, nazwisko pod ktrym zna j cay wiat, nie byo prawdziwe. Mogo brzmie Goldenberg, z ca pewnoci miaa w swoich yach rodkowoeuropejsk krew, moe z domieszk ydowskiej. Do Ameryki cigao wiele narodowoci. Wic sugeruj, panowie, e modsza siostra pani Armstrong, w chwili tragedii nieledwie dziecko, to Helena Goldenberg, modsza crka Lindy Arden, ktra polubia hrabiego Andrenyi, gdy peni funkcj attache w Waszyngtonie.

83
Ale ksina Drogomiroff utrzymywaa, e tamta wysza za Anglika. Ktrego nazwiska nie potrafia sobie przypomnie? Pytam ci przyjacielu, czy to rzeczywicie moliwe? Ksina Dragomiroff uwielbiaa Lind Arden, tak jak wielkie damy wielbi wybitnych artystw. Bya matk chrzestn jednej z jej crek. Czyby moga tak szybko zapomnie mowskie nazwisko drugiej? To wysoce nieprawdopodobne. Nie, jestem zdania, i ksina Dragomiroff mija si z prawd. Wiedziaa, e Helena podruje tym pocigiem, widziaa j. Jak tylko zorientowaa si, kim w rzeczywistoci by Ratchett, natychmiast uwiadomia sobie, i podejrzenie padnie na Helen. Tote gdy spytalimy j o siostr pani Armstrong, skamaa bez namysu. e niby nie ma pewnoci, e nie moe sobie przypomnie, ale wydaje jej si, i Helena polubia Anglika, co byo sugesti jak najdalsz od prawdziwego stanu rzeczy. W drzwiach u wylotu wagonu pojawi si jeden z kelnerw. Skierowa si do monsieur Bouca. Monsieur, czy mona podawa kolacj? Ju od duszego czasu jest gotowa. Monsieur Bouc popatrzy na Poirota. Ten kiwn gow. Ale oczywicie, niech podaj. Kelner znikn za drzwiami. Do uszu trzech panw dobieg dwik dzwonka i podniesiony gos kelnera: Premier Service. Le dner est servi. Premier dner! ROZDZIA CZWARTY TUSTA PLAMA NA WGIERSKIM PASZPORCIE Monsieur Poirot usiad do kolacji wraz z panami Boucem i Constantineem. Zgromadzone w wagonie restauracyjnym towarzystwo byo wyciszone, niewiele rozmawiano. Nawet gadatliwa pani Hubbard zachowywaa si nienaturalnie spokojnie. Siadajc mrukna: Chyba wcale nie mam ochoty na jedzenie. Co powiedziawszy, paaszowaa wszystko, co jej podsuwano, zachcana jeszcze przez Szwedk, ktra zdawaa si otacza j specjaln opiek. Zanim podano posiek, Poirot przytrzyma za rkaw szefa kelnerw i szepn mu co do ucha. Constantine trafnie odgad, jakie to byo polecenie, gdy zauway, e hrabiego i hrabin obsugiwano w ostatniej kolejnoci i z opnieniem przyniesiono im rachunek. Z tego te powodu Andrenyi jako ostatni byli gotowi do opuszczenia wagonu restauracyjnego. Gdy wstali od stolika i zmierzali w stron drzwi, Poirot podnis si energicznie i pody za nimi. Pardon, madame, zgubia pani chusteczk. I wycign ku niej zwiewny, opatrzony monogramem kwadracik. Wzia go do rki, obejrzaa, potem zwrcia detektywowi. Pan si omyli, monsieur, to nie moja chusteczka. Nie? Jest pani pewna? Oczywicie, monsieur. Ale przecie widnieje na niej monogram, litera H. Hrabia uczyni gwatowny ruch, ktry Poirot zignorowa. Nie spuszcza wzroku z twarzy hrabiny. Odpara, patrzc mu twardo w oczy: Nie rozumiem, monsieur. Moje inicjay to E.A. Nie sdz. Pani ma na imi Helena, nie Elena. Helena Goldenberg, modsza crka Lindy Arden, Helena Goldenberg, siostra pani Armstrong. Zalega miertelna cisza. Oboje, hrabia i hrabina, byli kredowo bladzi. Poirot odezwa si po chwili nieco agodniej: Nie ma sensu zaprzecza. Wszak to prawda, czy nie? Hrabia wybuch gniewnie: dam wyjanie, monsieur. Jakim prawem ona przerwaa mu, przytykajc swoj ma do do jego ust. Nie, Rudolfie. Pozwl mi mwi. Zaprzeczanie sowom tego dentelmena mija si z celem. Lepiej usidmy i porozmawiajmy o tej sprawie. Jej gos uleg przeobraeniu. Wci pobrzmieway w nim echa bogactwa Poudnia, ale jednoczenie sta si ostrzejszy i czystszy. Po raz pierwszy mona byo stwierdzi, e ten gos niewtpliwie naley do Amerykanki.

84
Hrabia podda si nakazowi jej doni i zamilk. Oboje usiedli naprzeciw Poirota. W istocie, jest tak, jak pan twierdzi powiedziaa hrabina. Jestem Helen Goldenberg, modsz siostr Soni Armstrong. Dzi rano nie przyznaa si pani do tego, madame la comtesse. Nie. I w rzeczywistoci wszystko to, co powiedzia pani m, cakowicie mija si z prawd. Monsieur! hrabia Andrenyi wyranie traci nad sob panowanie. Nie uno si, Rudolfie. Monsieur Poirot ujawnia fakty w sposb nieco brutalny, ale temu, co mwi, trudno jest zaprzeczy. Ciesz si, e przyznaje pani to tak otwarcie, madame. Czy moe wyzna mi pani teraz, co powodowao pani, aby obra taki sposb postpowania i sfaszowa w paszporcie swoje imi? To by mj pomys powiedzia hrabia. Helena mwia cicho: Monsieur Poirot, z pewnoci potrafi pan zrozumie, co mn co nami kierowao. Zamordowany czowiek by tym samym, ktry zamordowa moj ma siostrzeniczk, przyczyni si do mierci mojej siostry, zniszczy ycie mojego szwagra. A tych troje byo dla mnie wszystkim, tworzyli mj dom mj wiat! W jej gosie zadwiczaa arliwa pasja. Hrabina bya nieodrodn crk swojej matki, ktrej namitna sia sztuki aktorskiej doprowadzaa tysiczn publiczno do ez. Dalej cigna ju spokojnie: Ze wszystkich pasaerw tego pocigu prawdopodobnie ja tylko miaem najsilniej uzasadniony motyw do zabicia tamtego mczyzny. Ale pani go nie zabia, madame? Przysigam panu, monsieur Poirot, a mj m take to wie, i przysignie, e chocia bym tego pragna, to jednak nigdy na tego czowieka nie podniosam rki. Ja rwnie doda hrabia. Daj wam sowo honoru, e ubiegej nocy Helena w ogle nie opuszczaa przedziau. Tak jak powiedziaem, zaya rodek nasenny. Jest absolutnie i bez zastrzee niewinna. Monsieur Poirot popatrzy wpierw na jedno, potem na drugie z maonkw. Sowo honoru powtrzy hrabia. Poirot lekko potrzsn gow. A jednak to pan wasnorcznie sfaszowa imi w paszporcie? Monsieur Poirot glos hrabiego brzmia szczerze, przepeniay go emocje. Prosz zrozumie moj sytuacj. Czy pan uwaa, e mgbym znie, by moj on wpltano w ponur afer kryminaln? Wiem, e ona jest niewinna. Jednak to, co powiedziaa, jest prawd: z powodu jej bliskich zwizkw z rodzin Armstrongw, automatycznie staaby si osob podejrzan. Byaby przesuchiwana, moe nawet aresztowana. Skoro wic jaki piekielny zbieg okolicznoci sprowadzi nas do tego samego pocigu, co Ratchetta, zrozumiaem dobitnie, e pozostao mi tylko to jedno do zrobienia. Przyznaj, monsieur, e skamaem panu we wszystkim, prcz jednego. Zeszej nocy moja ona wcale nie wychodzia z przedziau. Mwi z takim przekonaniem, e trudno byoby je podway. Nie twierdz, e panu nie wierz, monsieur Poirot mwi wolno, wac sowa. Wiem, e paska rodzina zalicza si do dumnych i staroytnych rodw. Zrozumiae wic, e chcia pan unikn przykroci, jak byoby wcignicie paskiej ony w brzydk afer kryminaln. W tej sprawie podzielam paskie zapatrywania. Ale jak wytumaczy pan obecno chusteczki paskiej maonki akurat w przedziale zamordowanego? To nie jest moja chusteczka, monsieur powtrzya hrabina. Mimo monogramu H? Mimo monogramu. Moje chusteczki s w gatunku podobne, ale adna z nich nie jest identyczna z t wanie. Oczywicie, zdaj sobie spraw, e niewiele mam szans, by pana przekona, jednak zapewniam, e tak jest. Ta chusteczka nie naley do mnie. Wic moe j tam kto podoy, by rzuci na pani podejrzenie? Umiechna si blado.

85
Kusi mnie pan, bym wyznaa, e to moja wasno? Ale tak nie jest, monsieur Poirot. Mwia z absolutn szczeroci. Dlaczego zatem, skoro chusteczka nie naley do pani, zmienia pani imi w paszporcie? Na to odpowiedzia hrabia: Gdy dosza nas wie, e znaleziono chusteczk opatrzon monogramem H. Nim przyszlimy na przesuchanie, omwilimy to wsplnie. Wytumaczyem Helenie, e natychmiast zostanie poddana surowszemu ledztwu, poniewa jej imi zaczyna si na H. A caa sprawa bya taka prosta. Bez wikszego trudu mona byo zmieni Helen w Elen. Ma pan, monsieur le comte, zadatki na wytrawnego przestpc zauway sucho Poirot. Wielki wrodzony spryt i wyrane, silne postanowienie, by wprowadzi w bd przedstawicieli prawa. Ale nie, nie dziewczyna pochylia si w przd. Monsieur Poirot, przecie m wyjani panu, jak do tego doszo. Przerzucia si z francuskiego na angielski. Byam przeraona, straszliwie, miertelnie przeraona, rozumie pan? To takie okropne tamten czas wszystko na nowo odyo. W dodatku ja podejrzana i moe wtrcona do wizienia. Ze strachu odchodziam od zmysw. Czy pan nie moe tego poj, monsieur Poirot? Miaa cudowny glos, gboki, bogaty, bagalny, glos crki Lindy Arden, aktorki. Jeeli mam pani uwierzy, madame, a wcale nie mwi, e pani nie wierz, to musi mi pani pomc. Pomc? Tak. Motyw moderstwa kryje si w przeszoci, w tej tragedii, ktra zburzya pani dom i osnua cieniem pani mode ycie. Prosz wic zabra mnie w t przeszo, mademoiselle, a moe natrafi tam na jaki lad, ktry nam wszystko wyjani. C takiego mogabym panu opowiedzie? Oni wszyscy nie yj. Ze smutkiem powtrzya: Wszyscy wszyscy John, Sonia, najukochasza Daisy. Bya taka sodka, taka szczliwa, miaa takie cudowne loczki. Wszyscy za ni szalelimy! Bya tam jeszcze jedna ofiara, madame. Ofiara porednia, mona by powiedzie. Biedna Susanne? Tak, o niej zapomniaam. Policja j przesuchiwaa. Byli przekonani, e maczaa w tym palce. Moe i tak, ale jeli nawet, to niewiadomie. Przypuszczam, e wypaplaa komu beztrosko, kiedy Daisy bdzie poza domem. Biedactwo, ogromnie to ni wstrzsno. Mylaa, e zostanie oskarona hrabina wzdrygna si. Rzucia si z okna. Och, to takie okropne. Ukrya twarz w doniach. Jakiej ona bya narodowoci? Francuzka. Jak brzmiao jej nazwisko? To niedorzeczne, ale nie potrafi sobie przypomnie. Wszyscy zwracalimy si do niej po prostu Susanne. adna, rozemiana dziewczyna. Bardzo przywizana do Daisy. Bya jej opiekunk, prawda? Tak. A kto peni funkcj pielgniarki? Kwalifikowana siostra ze szpitala. Nazwiskiem Stengelberg. Ona take uwielbiaa Daisy i moj siostr. A teraz, madame, chciabym, aby si pani dobrze zastanowia, nim odpowie pani na nastpne pytanie. Czy od chwili wejcia do tego pocigu zobaczya pani kogo znajomego? Spojrzaa na niego uwanie. Ja? Ale skd, nie! A ksina Dragomiroff? Ona? Oczywicie, znam j. Mylaam, e chodzi panu o kogo kogo z tamtych czasw. Dokadnie o to mi chodzi, madame. Prosz si dobrze zastanowi. Prosz pamita, e mino kilka lat. Taka osoba moga si zmieni.

86
Helena zamylia si gboko. Potem powiedziaa: Nie, jestem pewna, e nie ma tutaj nikogo takiego. W tamtym czasie pani sama bya bardzo mod dziewczyn. Czy nie byo kogo, kto nadzorowaby pani nauk, sprawowa nad pani piecz? A owszem, miaam tyrana Co jakby moj guwernantk i sekretark Soni w jednej osobie. Angielka czy raczej Szkotka, postawna, ruda kobieta. Jak brzmiao jej nazwisko? Panna Freebody. Modsza czy starsza? Mnie wydawaa si przeraliwie stara. Nie przypuszczam jednak, by moga mie wicej ni czterdzieci lat. No i oczywicie bya Susanne, ktra dogldaa mojej garderoby i usugiwaa mi. Czy byli jeszcze jacy inni domownicy? Tylko suba. Czy jest pani pewna, absolutnie pewna, madame, e nie rozpoznaa pani nikogo z pasaerw? Odpowiedziaa szczerym gosem: Nikogo, monsieur. Ani jednej osoby. ROZDZIA PITY IMI KSINEJ DRAGOMIROFF Kiedy hrabia z hrabin wyszli, Poirot popatrzy po swoich dwch towarzyszach. Sami widzicie przemwi zrobilimy pewne postpy. Znakomita robota pochwali wylewnie monsieur Bouc. Jeeli chodzi o mnie, to nigdy by mi si nie nio, by podejrzewa hrabiostwo Andrenyi. Myl, e nie ulega ju wtpliwoci, i to ona jest winna zabjstwa. No, ale przecie jej nie zgilotynuj. Istniej okolicznoci agodzce. Kilka lat wizienia, na tym si skoczy. Ty naprawd jeste cakowicie przekonany o jej winie? Drogi przyjacielu, a jakie tu mog by wtpliwoci? Sdziem, e twoje uspokajajce sowa miay tylko zagodzi sprawy do czasu, a wydostaniemy si z tych zasp i policja przejmie ledztwo. Nie wierzysz w zapewnienie hrabiego, w jego sowo honoru, e ona jest niewinna? Mon cher, naturalnie, c innego mgby twierdzi? Uwielbia on. Pragnie j ocali. Kama znakomicie, cakiem po janiepasku, ale przecie to byo oczywiste kamstwo. C, ja jednak mam niedorzeczne przeczucie, e to moga by prawda. Ale skd! Pamitaj o chusteczce. Ona rozstrzyga spraw. O, nie bybym wcale taki pewny, jeli chodzi o chusteczk. Przypomnij sobie, jak mwiem, i s dwie moliwe jej wacicielki. Mimo to Monsieur Bouc przerwa. Drzwi otworzyy si i do wagonu restauracyjnego wkroczya ksina Dragomiroff. Skierowaa si prosto ku nim, wic trzej mczyni porwali si na rwne nogi. Ignorujc obecno pozostaych, ksina zwrcia si do Poirota: Odnosz wraenie, monsieur powiedziaa e pan ma moj chusteczk. Poirot rzuci towarzyszom triumfalne spojrzenie. Czy to ta, madame? I pokaza may kwadracik wytwornego batystu. Ta. W rogu jest mj inicja. Ale, madame la princesse, to jest litera H odezwa si monsieur Bouc. A pani imi, prosz mi wybaczy, brzmi Natalia. Zgasia go lodowatym spojrzeniem. Zgadza si, monsieur. Moje chusteczki zawsze s oznaczane rosyjskimi literami. Rosyjskie N to H. Monsieur Bouc nieco si zmiesza. W tej nieugitej starej damie byo co takiego, co sprawiao, i traci gow i pewno siebie. Podczas przesuchania dzisiejszego ranka nie przyznaa si nam pani, e to pani wasno.

87
Bo mnie pan nie pyta odpara cierpko ksina. Pani raczy usi, madame poprosi Poirot. Westchna. C, chyba powinnam. Usiada. Nie ma potrzeby przecigania tego, messieurs, Paskie nastpne pytanie bdzie brzmiao: jakim sposobem moja chusteczka znalaza si obok ciaa zamordowanego? Moja odpowied jest taka: nie mam pojcia. Pani naprawd nie ma pojcia? Najmniejszego. Prosz mi wybaczy, madame, ale skd moemy mie pewno, e pani wyjanienia s zgodne z prawd? Poirot wypowiedzia te sowa niezwykle mikkim tonem. Ksina Dragomiroff zareagowaa pogardliwie: Widz w tym aluzj do tego, i nie wyznaam, e Helena Andrenyi to siostra pani Armstrong? Prawd powiedziawszy, pani nas rozmylnie wprowadzia w bd. Oczywicie. I zrobiabym to raz jeszcze. Jej matka bya moj przyjacik. A ja, messieurs, jestem wyznawczyni lojalnoci wobec przyjaci, wobec rodziny oraz wobec wasnej kasty. I swoich przekona nie przenosi pani dalej, na wymiar sprawiedliwoci? W tej sprawie jestem zdania, e sprawiedliwo, ta czysta sprawiedliwo, zatriumfowaa. Poirot nachyli si ku niej. Madame, czy pani rozumie, w jakim jestem kopocie? Czy mam da wiar pani sowom w sprawie tej chusteczki? A moe kryje pani crk swojej przyjaciki? O! Pojmuj, o co panu chodzi jej twarz wykrzywia si w cierpkim umiechu. C, messieurs, moje zeznanie mona bez trudu sprawdzi. Podam panom adres firmy w Paryu, w ktrej wytwarzaj moje chusteczki. Wystarczy j tylko pokaza, a oni powiadcz, e wykonano j ponad rok temu na moje zamwienie. Ta chusteczka naley do mnie, messieurs. Wstaa. Czy jeszcze chcielibycie, panowie, o co mnie zapyta? A pani pokojwka, madame, rozpoznaa chusteczk, kiedy j pokazalimy jej dzi rano? Z ca pewnoci. A wic widziaa j i nie pisna ani swkiem? C, to tylko dowd, e i ona potrafi by lojalna. I dystyngowanie skinwszy gow opucia wagon restauracyjny. Wic to tak mrukn cicho Poirot. Zauwayem cie wahania w gosie pokojwki, gdy pytaem, czy wie, do kogo naley chusteczka. Nie wiedziaa, czy ma wyjawi, e do jej pani. Ale czy przystaje to do mojej gwnej dziwnej koncepcji? Owszem, moe przystawa. Ach! zawoa monsieur Bouc z charakterystycznym dla siebie gestem. Ta starsza dama jest okropna! Czy ona moga zamordowa Ratchetta? Poirot zwrci si do doktora Constantinea. Ten potrzsn przeczco gow. Zadano mu ciosy z wielk si, przebijajc minie Za nic nie moga ich wymierzy osoba tak wtej konstrukcji fizycznej. A sabsze ciosy? Sabsze owszem. Myl wanie powiedzia Poirot o pewnym wydarzeniu z dzisiejszego ranka, gdy poczyniem uwag, i sia jej tkwi raczej w woli ni w ramieniu. Ta uwaga bya jakby puapk. Chciaem przekona si, czy spojrzy na swoje lewe, czy prawe rami. Ale ona zrobia co jeszcze innego. Popatrzya na oba. I jako dziwnie mi odpowiedziaa. Jej sowa brzmiay: Tak, nie ma w nich adnej siy. I nie wiem, czy si tym martwi, czy cieszy. Zdumiewajca uwaga. Potwierdza moje domysy co do zbrodni. Ale nie wyjania kwestii leworcznoci. Nie. Przy okazji, czy zwrcilicie panowie uwag, e hrabia Andrenyi trzyma swoj chusteczk w kieszonce po prawej stronie piersi?

88
Monsieur Bouc potrzsn gow. Jego myli wrciy do zdumiewajcych rewelacji, jakie przynioso ostatnie p godziny. Mrukn: Kamstwa, i jeszcze raz kamstwa. A mnie zadziwia, ile to kamstw usyszelimy w cigu dzisiejszego ranka. I wci zostaje nam wiele z nich do wyjanienia dorzuci pogodnie Poirot. Tak uwaasz? Bybym rozczarowany, gdyby si stao inaczej. Straszna jest taka nieszczero powiedzia monsieur Bouc. Ale ciebie chyba to cieszy doda z wyrzutem. Ma to swoje zalety owiadczy Poirot. Gdy osob, ktra kamie, postawi si w obliczu prawdy, zwykle si przyznaje, czsto przez czyste zaskoczenie. Naley wic tylko prawidowo odgadn, by osign spodziewany rezultat. Nasz zagadk mona rozwiza tylko w jeden jedyny sposb: przywouj w myli kolejno wszystkich pasaerw, analizuj szczegowo kade zeznanie i mwi sobie: Jeeli to i to jest kamstwem, to w jakim punkcie i z jakiego powodu on skama? I odpowiadam sobie, e jeeli oni kami zwrcie uwag na to jeeli, to chyba z takiego a takiego powodu, tylko w takim a takim celu. Ju raz si nam powiodo w przypadku hrabiny Andrenyi. Tote prbujmy dalej zastosowa t sam metod wobec kilku innych osb. A przypumy, e twoje domysy s bdne? Wtedy co najmniej jedna osoba zostanie cakowicie oczyszczona z podejrze. Aha! Proces eliminacji. Wanie. Wic kogo nastpnego wemiemy na cel? Na cel wemiemy tego pukka sahib, pukownika Arbuthnota. ROZDZIA SZSTY DRUGIE PRZESUCHANIE PUKOWNIKA ARBUTHNOTA Pukownik Arbuthnot nie ukrywa niezadowolenia, e po raz drugi wezwano go na rozmow do wagonu restauracyjnego. Usiad przybierajc najbardziej odpychajcy wyraz twarzy i zapyta: Sucham? Prosz przyj moje przeprosiny, e ponownie pana fatygujemy odezwa si Poirot. Ale podejrzewam, e wci jeszcze jest kilka informacji, ktrymi mgby si pan z nami podzieli. Doprawdy? Wtpi. Zacznijmy od tego wycioru do fajki. Widzi go pan? Tak. Czy to jeden z paskich? Nie wiem. Domyla si pan, e ich nie oznaczam. Czy jest pan wiadom, pukowniku Arbuthnot, e tylko pan spord pasaerw tego wagonu StambuCalais pali fajk? W takim razie to prawdopodobnie moja wasno. A wie pan, gdzie go znaleziono? Nie mam najmniejszego pojcia. Obok ciaa zamordowanego. Pukownik Arbuthnot unis brwi. Czy moe mi pan wyjani, pukowniku Arbuthnot, w jaki sposb ten wycior mg si tam dosta? Jeeli podejrzewa pan, e to ja go zgubiem, to jest pan w bdzie. Czy wchodzi pan kiedykolwiek do przedziau Ratchetta? Nigdy nawet nie rozmawiaem z tym czowiekiem. Nie rozmawia pan z nim i nie zamordowa go? Brwi pukownika ponownie uniosy si drwico. Gdybym to zrobi, z pewnoci nie bybym skonny si do tego przyzna. Ale jeli chodzi o ciso, nie ja zamordowaem tego faceta. Aha, dobrze mrukn Poirot. To nie ma adnego znaczenia. Sucham? Powiedziaem, e to bez znaczenia. O! Arbuthnot osupia. Z niepokojem popatrzy na Poirota.

89
Gdy, widzi pan cign may czowieczek ten wycior do fajki nie ma adnej wagi. Sam osobicie mog wymyli z jedenacie przekonujcych powodw, dla ktrych si tam znalaz. Arbuthnot wpatrywa si w niego z uwag. Naprawd to chciabym wypyta pana o co innego mwi dalej Poirot. Moe panna Debenham ju si panu zwierzya, e na stacji w Konyi podsuchaem pewne jej sowa, skierowane do pana. Arbuthnot nic nie odpowiedzia. Jej sowa brzmiay: Nie teraz. Kiedy bdzie to ju poza nami. Kiedy ju bdzie po wszystkim. Moe pan wie, do czego si one odnosz? Przykro mi, monsieur Poirot, ale musz odmwi odpowiedzi na to pytanie. Pourquoi? Pukownik wyjani sztywno: Proponuj, by o znaczenie tych sw spyta pan sam pann Debenham. Ju to uczyniem. A ona odmwia? Tak. Wobec tego sdz, e nawet dla pana powinno by cakiem jasne, dlaczego mam zamknite usta. Nie zdradza pan sekretw damy? Jeeli pan chce to uj w ten sposb, to tak. Panna Debenham wyjawia mi, e jej sowa odnosz si do cile osobistych spraw. Wic dlaczego si pan tym nie zadowoli? Gdy, pukowniku Arbuthnot, panna Debenham zalicza si do tak zwanych najbardziej podejrzanych osb. Bzdura zaprzeczy gorco pukownik. Wcale nie taka bzdura. Nie ma przeciw niej adnych dowodw. Prcz tego, e panna Debenham bya guwernantk w rodzinie Armstrongw w czasie, kiedy porwano ma Daisy Armstrong. Zapada chwila miertelnej ciszy. Poirot skin yczliwie gow. Widzi pan powiedzia e wiemy wicej, ni pan przypuszcza. Jeeli panna Debenham jest niewinna, to dlaczego si do tego nie przyznaa? Dlaczego wmawiaa mi, e nigdy nie bya w Ameryce? Pukownik odchrzkn. A moe pan si myli? Nie jestem w bdzie. Dlaczego panna Debenham skamaa? Pukownik Arbuthnot wzruszy ramionami. Niech pan lepiej j sam o to zapyta. Ja nadal uwaam, e si pan myli. Poirot zawoa gono kelnera. Jeden z nich nadbieg z odlegego kraca wagonu. Prosz zawiadomi mademoiselle z numeru 11, Angielk, e prosz, aby bya tak dobra i zechciaa przyj tutaj. Bien, monsieur. Kelner odszed. Czterech mczyzn siedziao w milczeniu. Twarz pukownika bya jak wyrzebiona w drewnie nieruchoma i bez wyrazu. Wrci kelner. Ta dama ju idzie, monsieur. Dzikuj. Minut czy dwie pniej do wagonu restauracyjnego wesza Mary Debenham. ROZDZIA SIDMY TOSAMO MARY DEBENHAM Nie miaa kapelusza. Gow odrzucia w ty, jakby obronnym ruchem. Pukiel wosw zgarnity z twarzy, zarys nosa przypominajcy dzib statku dzielnie walczcego ze wzburzonym morzem. W tej chwili dziewczyna bya pikna. Przez sekund jej oczy zatrzymay si na Arbuthnocie, lecz by to tylko moment. Zwrcia si do Poirota.

90
Pan yczy sobie mnie widzie? Chciaem pani spyta, mademoiselle, dlaczego dzi rano nie powiedziaa nam pani prawdy? Nie powiedziaam prawdy? Nie bardzo rozumiem, o co panu chodzi? Zataia pani fakt, e w czasie, kiedy rozgrywaa si tragedia Armstrongw, mieszkaa pani w ich domu. A mnie pani staraa si przekona, e nigdy nie bya w Ameryce. Spostrzeg, e zadraa, ale opanowaa si natychmiast. Tak odezwaa si. To prawda. Nie, mademoiselle, to fasz. Pan mnie le zrozumia. Miaam na myli, e prawd jest, i rano skamaam. Ach wic, przyznaje to pani? Jej wargi zoyy si do umiechu. Oczywicie. Jeeli ju mnie pan na tym przyapa. Wic wreszcie jest pani szczera, mademoiselle. Nie mam innego wyjcia. C, bez wtpienia ma pani racj. Tote, mademoiselle, czy mog spyta, jaka bya przyczyna tego oszustwa? Powinnam wymyli jak rzucajc si w oczy przyczyn, monsieur Poirot? Dla mnie przyczyna ta wcale nie byaby taka oczywista. Odpowiadaa spokojnie, w jej gosie zabrzmiaa nawet twarda nuta: Musz zarabia na swoje utrzymanie. To znaczy? Uniosa gow i spojrzaa mu prosto w oczy. C pan moe wiedzie, monsieur Poirot, o walce, jak trzeba stoczy, by zdoby i utrzyma przyzwoit posad? Czy pan sdzi, e dziewczyna, ktra jest zamieszana w spraw o morderstwo, ktrej nazwisko i moliwe, e zdjcie reprodukowayby angielskie gazety Czy pan uwaa, e stateczna, redniozamona Angielka byaby skonna zatrudni tak dziewczyn jako guwernantk do swoich crek? Nie widz powodu, dlaczego by nie. Skoro na pani nie pad nawet cie podejrze? Och, cie podejrze! To nie podejrzenia, to rozgos! Monsieur Poirot, jak dotd, powiodo mi si w yciu. Miaam i mam dobrze patne i sympatyczne posady. Nie zamierzam wic ryzykowa osignitej pozycji, kiedy i tak nic dobrego by z takiego ryzyka nie wyniko. Omielam si zasugerowa, mademoiselle, e najlepszy osd o tym mog wyda ja, nie pani. Wzruszya ramionami. Na przykad, mogaby mi pani pomc w sprawie ustalenia tosamoci. Co pan przez to rozumie? Czy to moliwe, mademoiselle, e nie rozpoznaa pani hrabiny Andrenyi, modszej siostry pani Armstrong, ktr uczya pani w Nowym Jorku? Hrabina Andrenyi? Nie potrzsna gow. Moe to wyda si panu nieprawdopodobne, ale jej nie poznaam. Rozumie pan, w tamtych czasach, gdy j znaam, bya zaledwie podlotkiem. Miny ponad trzy lata. Prawda, e hrabina mi kogo przypominaa, nawet amaam sobie nad tym gow, ale wygldaa tak z cudzoziemska, e nigdy nie skojarzyabym jej z tamt ma amerykask uczennic. Prawda te, e popatrzyam na ni jedynie przelotnie, gdy wchodzia do wagonu restauracyjnego. Ale wtedy wiksz uwag zwrciam na jej ubranie ni na twarz umiechna si blado. Jak to kobieta! A potem c myli miaam zaprztnite czym innym. Nie zdradzi mi pani swojego sekretu, mademoiselle? Gos Poirota brzmia agodnie i przekonywajco. Mary Debenham odpara cicho: Nie mog, nie mog. I nagle, cakiem niespodziewanie, zaamaa si. Ukrya twarz w doniach i zapakaa tak, jakby jej serce miao pkn. Pukownik zerwa si na rwne nogi i stan niezgrabnie u jej boku. Ja suchaj no Urwa, obrci si i zmierzy Poirota wciekym spojrzeniem. Poami ci wszystkie koci w tym twoim cholernym ciele, ty parszywy, wcibski apsie! krzykn.

91
Monsieur! zaprotestowa Bouc. Arbuthnot ponownie odwrci si do dziewczyny. Mary na mio bosk Wyprostowaa si. To nic. Nic mi nie jest. Nie jestem ju panu wicej potrzebna, monsieur Poirot? Jeeli tak, to sam pan umie mnie znale. Och, co za idiotk robi z siebie! Wybiega z wagonu. Arbuthnot, nim za ni pospieszy, znowu odezwa si do Poirota: Panna Debenham nie ma nic wsplnego z t spraw, nic, syszy pan? A jeeli bdzie j pan niepokoi i drczy, to bdzie pan mia ze mn do czynienia! I wymaszerowa z wagonu. Lubi oglda rozwcieczonego Anglika rzek Poirot. Jest taki zabawny. Im bardziej poruszony, tym bardziej traci panowanie nad jzykiem. Ale monsieur Bouca wcale nie obchodziy reakcje emocjonalne Anglikw. Rozpywa si w podziwie dla przyjaciela. Mon cher, vous ?tez patant! krzykn. Kolejny domys na granicy cudu! Cest formidable. Niewiarygodne, jak pan do tego doszed zawtrowa peen uznania doktor Constantine. Och, tym razem nie przypisuj sobie najmniejszej zasugi. To nie by domys. Waciwie powiedziaa mi o tym hrabina Andrenyi. Comment? Przecie nie mwia nic takiego. Czy pamitacie, e spytaem j o guwernantk lub opiekunk? Ju wtedy doszedem do wniosku, e jeeli Mary Debenham jest zamieszana w t spraw, to musiaa w rodzinie Armstrongw peni ktr z tych funkcji. Owszem. Ale hrabina Andrenyi opisaa cakiem inn osob. Ot to. Wysok, rudowos kobiet w rednim wieku. Prawd mwic, to takie przeciwiestwo panny Debenham, e a zastanawiajce. Ale potem musiaa natychmiast wymyli jej nazwisko. I wtedy nasuno si jej pewne skojarzenie. Pamitacie, e powiedziaa: panna Freebody? I co? Eh bien, wy moecie o tym nie wiedzie, ale w Londynie jest sklep, ktry do niedawna nosi nazw Debenham i Freebody. Majc wic w gowie nazwisko Debenham, hrabina szybko uchwycia si innego, a pierwsze, jakie jej przyszo do gowy, to Freebody. Oczywicie, natychmiast to rozszyfrowaem. Wic zdemaskowalimy nastpne kamstwo. Dlaczego to zrobia? Moliwe, e to kolejny przykad lojalnoci. Co jeszcze bardziej komplikuje ca spraw. Ma foi odezwa si porywczo monsieur Bouc. Ale dlaczego wszyscy pasaerowie tego pocigu oszukuj? Tego wanie musimy si dowiedzie wyjani mu Poirot. ROZDZIA SMY DALSZE ZDUMIEWAJCE ODKRYCIA Teraz ju mnie nic nie zdziwi owiadczy monsieur Bouc. Absolutnie nic! Nawet jeli okae si, e wszyscy pasaerowie mieli jakie powizania z rodzin Armstrongw, nie powiem ani sowa. Nadzwyczaj wnikliwa uwaga odezwa si Poirot. Moe chciaby si przekona, co twj ulubiony podejrzany ma do powiedzenia? Zamierzasz zweryfikowa kolejny ze swoich synnych domysw? Wanie. Doprawdy, to wyjtkowa i niecodzienna sprawa zauway doktor Constantine. Skd, jak najbardziej naturalna. Monsieur Bouc w komicznym gecie unis w gr ramiona. Jeeli to dla ciebie naturalne, mon ami I odebrao mu gos. Gdy Poirot poleci kelnerowi, by sprowadzi Antonia Foscarellego. Olbrzymi Woch wszed do wagonu ypic niepewnie okiem. Rozglda si nerwowo na boki, niczym zwierzak schwytany w puapk. Czego wy ode mnie chcecie? spyta. Nie mam wam nic do powiedzenia, nic, rozumiecie? Per Dio uderzy pici w st.

92
Wrcz przeciwnie, pan ma nam co do powiedzenia odezwa si stanowczym tonem Poirot. Prawd! Prawd? Woch niespokojnie zerkn na Poirota. Z jego zachowania ulotnia si caa pewno siebie i jowialno. Mais oui. Moliwe, e ja znam ju t prawd. Ale kiedy wyzna j pan dobrowolnie, bdzie to punkt wiadczcy na pana korzy. Mwi pan jak amerykaska policja. Oczy si, tak wanie powiadaj, oczy si. Aha! Ma pan wic jakie dowiadczenia z nowojorsk policj? Nie, skd, nigdy w yciu! Nic mi nie mogli udowodni, bo i nic nie byo do udowodnienia. Poirot odezwa si cichym gosem: To byo przy okazji sprawy Armstrongw, prawda? Pan by szoferem? Jego oczy spotkay si z oczami Wocha. Z olbrzyma usza caa pewno siebie. Przypomina przekuty balon. Skoro pan wie to po co pan pyta? Dlaczego pan dzi rano skama? Dla dobra biznesu. Poza tym, nie ufam jugosowiaskiej policji. Oni nienawidz Wochw. Nie byliby wobec mnie sprawiedliwi. A moe wanie wymierzyliby panu sprawiedliwo? Och, nie, nie. Nie miaem nic wsplnego z wydarzeniami ubiegej nocy. Ten Anglik o skwaszonej minie, on moe to potwierdzi. To nie ja zabiem t wini, tego caego Ratchetta. Nie ma pan przeciwko mnie adnego dowodu. Poirot notowa co na arkuszu papieru. Podnis gow i powiedzia cicho: wietnie. Moe pan odej. Foscarelli ociga si z niepewn min. Pan rozumie, e to nie ja e ja nie miaem z tym nic wsplnego? Powiedziaem, e jest pan ju wolny. To jaki spisek. Pan chce mnie w to wrobi? I to za wszarza, ktry powinien skoczy na krzele elektrycznym? Nie ma takiej podoci, ktrej by si nie dopuci. Gdybym to mia by ja gdyby mnie wtedy aresztowano Ale to nie by pan. Pan nie mia nic wsplnego z porwaniem dziecka. Tak pan uwaa? C, maa ona bya oczkiem w gowie caego domu. Nazywaa mnie Tonio. Siadaa w samochodzie i udawaa, e krci kierownic. Cay dom j uwielbia! Wreszcie i policja to zrozumiaa. Ach, takie liczne malestwo. W jego gosie pojawia si mikka nuta. Oczy zaszkliy si zami. Odwrci si na picie i wyszed z wagonu. Pietro! zawoa Poirot. Kelner przybieg natychmiast. Numer 10, Szwedka. Bien, monsieur. Nastpna?! wykrzykn monsieur Bouc. Och, to niemoliwe. Mon cher, musimy si wszystkiego dowiedzie. Nawet jeeli w kocu okae si, e kady z pasaerw mia motyw do zabicia Ratchetta, musimy doj prawdy. A kiedy ju si dowiemy, bdziemy mogli ustali ostatecznie, czyja to wina. Krci mi si w gowie jkn monsieur Bouc. Jeden z kelnerw wspczujco wprowadzi do wagonu Gret Ohlsson. Niewiasta pakaa gorzko. Osuna si na siedzenie naprzeciw Poirota i szlochaa nieprzerwanie w chusteczk. Prosz nie rozpacza, mademoiselle. Prosz nie rozpacza Poirot pogadzi j po ramieniu. Chodzi mi tylko o kilka sw prawdy, to wszystko. Pani bya pielgniark opiekujc si ma Daisy Armstrong? Prawda to prawda zakaa zrozpaczona kobieta. Ach, c z niej by za anioek, sodki, prawdziwy anioek. Nie zaznaa nic prcz czuoci i mioci i zabra j ten nikczemny czowiek okrutnie potraktowa i jej biedna matka i to drugie malestwo, ktremu w ogle nie dane byo y. Pan nie potrafi zrozumie pan nie moe tego wiedzie gdyby pan by wtedy tam jak ja gdyby pan sam widzia t straszliw tragedi powinnam dzi rano powiedzie panu prawd o sobie. Ale si baam baam. Taka byam uszczliwiona, e ten szatan nie yje

93
e nie bdzie mg ju wicej zabija czy torturowa maych dzieci. Ach! Nie potrafi o tym mwi brakuje mi sw I zaszlochaa jeszcze gwatowniej. Poirot nie przestawa gadzi jej po ramieniu. Ju dobrze dobrze rozumiem wszystko rozumiem wszystko, powtarzam pani Nie bd ju pani o nic wicej pyta. Wystarczy, e przyznaa pani, i to, o czym wiem, jest prawd. Zapewniam pani, e wszystko rozumiem. Olepiona zami Greta Ohlsson wstaa i po omacku odnalaza drzwi. Kiedy do nich dotara, zderzya si z wchodzcym wanie mczyzn. By to kamerdyner Masterman. Skierowa si prosto do Poirota i odezwa si jak zwykle cichym, pozbawionym emocji gosem: Mam nadziej, e panu nie przeszkadzam, sir. Pomylaem sobie, e najlepiej bdzie, jak przyjd tu od razu, sir. I wyznam panu ca prawd. Podczas wojny byem ordynansem pukownika Armstronga, sir, a potem, w Nowym Jorku, zostaem jego kamerdynerem. Obawiam si, e zataiem ten fakt dzi rano. Byo to bdem z mojej strony, wic uznaem, e lepiej przyjd tutaj i wszystko wyjani. Ale mam nadziej, sir, e pan w najmniejszym nawet stopniu nie podejrzewa Toni. Poczciwy Tonio, sir, nie skrzywdziby nawet muchy. Mog przysic na wszystko, e ubiegej nocy w ogle nie opuszcza przedziau. Sam pan wic widzi, e nie mg tego zrobi. Tonio moe sobie by obcokrajowcem, sir, ale ma wyjtkowo agodne usposobienie, zupenie rne od tych okropnych woskich mordercw, o ktrych si czyta. Umilk. Poirot nie odrywa od niego wzroku. Czy to wszystko, co pan ma do powiedzenia? Wszystko, sir. Ucich, a poniewa Poirot si nie odzywa, skoni si w przepraszajcym gecie i po chwilowym wahaniu opuci wagon restauracyjny, w taki sam spokojny, dyskretny sposb, w jaki tu wszed. To wszystko orzek doktor Constantine jest bardziej niesamowite i zwariowane, ni jakikolwiek roman policier, jaki czytaem. Zgadzam si potakn monsieur Bouc. Z dwunastu pasaerw jadcych tym pocigiem, dziewi osb okazao si mie zwizki z rodzin Armstrongw. Co dalej, pytam si? Czy raczej powinienem powiedzie: kto nastpny w kolejce? Na to jestem w stanie da ci natychmiastow odpowied rzek Poirot. Oto nadciga nasz amerykaski detektyw, monsieur Hardman. Czy on take przychodzi co wyzna? Nim Poirot zdy cokolwiek odpowiedzie, Amerykanin by ju przy ich stoliku. Zmierzy wszystkich czujnym wzrokiem i usiadszy, wycedzi: Co naprawd dzieje si w tym pocigu? Wydaje mi si, e wrze tu jak w ulu. Poirot mrugn do niego: Czy jest pan absolutnie pewny, panie Hardman, e pan nie pracowa u Armstrongw jako, powiedzmy, ogrodnik? Oni nie mieli ogrodnika wyjani formalnym tonem Hardman. A majordomusem? Nie mam pojcia, czy by tam taki. Nie, nigdy, w aden sposb nie byem zwizany z domem Armstrongw. Ale zaczynam dochodzi do wniosku, e jako jedyny w caym pocigu! Da pan wiar? Czy da pan wiar? To rzeczywicie nieco zdumiewajce powiedzia zgodliwie Poirot. Cest rigolo! wyrwao si monsieur Boucowi. A moe ma pan, panie Hardman, jakie wasne teorie na temat tej zbrodni? dopytywa si Poirot. Nie, sir. Poddaj si. Nie wiem doprawdy, jak to wytumaczy. Przecie wszyscy pasaerowie nie mog by zamieszani. Ustalenie jednak, kto naley do spisku, przerasta moje siy. Jakim cudem, chciabym wiedzie, doszed pan do tego wszystkiego? Zwyczajnie: domyliem si. Wobec tego, prosz mi wierzy, z pana jest mistrz domysw. Hardman odchyli si do tyu i popatrzy z podziwem na Poirota.

94
Pan mi wybaczy stwierdzi ale nikt by w to nie uwierzy, widzc pana. Uchylam przed panem kapelusza. Naprawd uchylam. Pan jest zbyt uprzejmy, monsieur Hardman. Ale skd! Musiaem to panu powiedzie. Tak czy siak odezwa si Poirot zagadka nie zostaa jeszcze do koca rozwizana. Czy moemy twierdzi z absolutnym przekonaniem, e wiemy, kto zabi monsieur Ratchetta? Mnie prosz z tego wyczy powiedzia Hardman. Ja nic nie mwi. Nie posiadam si wprost z podziwu dla pana. A co z pozosta dwjk, co do ktrej nie ywi pan jeszcze adnych domysw? Z t podstarza amerykask dam oraz z pokojwk? Przypuszczam, e moemy zaoy, i one jedyne w caym pocigu s niewinne? Chyba e umiechn si Poirot dopasujemy je do naszej maej kolekcji jako, powiedzmy, gospodyni i kuchark domostwa Armstrongw. C, teraz ju nie ma nic takiego pod socem, co byoby dla mnie niespodziank stwierdzi z cich rezygnacj Hardman. Dom wariatw, oto, czym jest ta caa sprawa. Dom wariatw! Ach, mon cher wtrci monsieur Bouc. Przecie to byaby przesada. Wszyscy nie mog by w to zamieszani. Poirot popatrzy na niego. Nie rozumiesz powiedzia. Nic nie rozumiesz. Powiedz mi poprosi czy wiesz, kto jest zabjc Ratchetta? A ty? odparowa monsieur Bouc. Poirot skin potakujco gow. Owszem. Wiem to ju od pewnego czasu. I jest to tak oczywiste, i dziwi si, e i ty tego nie dostrzegasz. Spojrza na Hardmana i spyta: A pan? Detektyw potrzsn gow. Wlepi w Poirota wzrok peen zaciekawienia. Nie wiem przyzna. Nic nie wiem. A wic, kto z nich? Poirot milcza chwil. Potem odezwa si: Moe pan bdzie taki dobry, monsieur Hardman, i zwoa wszystkich tutaj. W tej sprawie s dwa moliwe rozwizania. Chciabym przedstawi je publicznie. ROZDZIA DZIEWITY POIROT PROPONUJE DWA ROZWIZANIA Pasaerowie, wszedszy tumnie do wagonu restauracyjnego, zajli swoje miejsca przy stolikach. Na wszystkich twarzach malowa si ten sam wyraz wyczekiwania pomieszanego z lkiem. Szwedka wci zanosia si paczem, a pani Hubbard j uspokajaa. No, no, musi si pani wzi w gar, moja droga. Wszystko bdzie w jak najlepszym porzdku. Nie moe pani traci nad sob panowania. Jeeli kto z nas jest ohydnym morderc, to wszyscy wietnie wiemy, e nie pani. Prosz usi, ja bd przy pani. I ju si wicej nie martwi. Kiedy Poirot wsta, jej gos zamar. Konduktor Wagon Lit niepewnie czai si przy drzwiach. Czy pozwoli pan, abym i ja zosta, monsieur? Naturalnie, Michel. Poirot odchrzkn. Messieurs et mesdames, bd mwi po angielsku, gdy sdz, e wszyscy w takim czy innym stopniu wadacie tym jzykiem. Zgromadzilimy si tutaj, by przeprowadzi dochodzenie w sprawie mierci Samuela Edwarda Ratchetta, alias Cassettiego. S dwa prawdopodobne wyjanienia tej zbrodni. Przedstawi je pastwu, a potem poprosz monsieur Bouca i doktora Constantinea, by osdzili, ktre rozwizanie jest waciwe. Wszystkim wam znane s fakty czce si z t spraw. Dzi rano znaleziono zakutego noem Ratchetta. Wiadomo, e by przy yciu o 0.37 ubiegej nocy, kiedy to przez drzwi rozmawia z konduktorem Wagon Lit. Znaleziony w kieszeni jego piamy zegarek okaza si mocno uszkodzony, a jego wskazwki zatrzymay si na kwadrans po pierwszej. Doktor Constantine, ktry dokona obdukcji zwok, ustali czas zgonu na midzy pnoc a drug nad ranem. P godziny po pnocy, jak wszyscy wiecie, pocig wpad w zaspy. I od tamtej pory niemoliwe byo, aby ktokolwiek opuci go niepostrzeenie.

95
Zeznanie pana Hardmana, pracujcego dla nowojorskiej Agencji Detektywistycznej (ku Hardmanowi zwrcio si wiele gw) wykazuje, e nikt nie mg przechodzi koo jego przedziau numer 16, na samym kocu tak, by tego nie spostrzeg. Musimy wic wycign wniosek, e morderca z ca pewnoci znajduje si wrd pasaerw jednego, szczeglnego wagonu, wagonu linii Stambu Calais. Takie, powtarzam, byo nasze zaoenie. Comment? wyrwao si osupiaemu monsieur Boucowi. Ale zapoznam pastwa take z teori alternatywn. Jest bardzo prosta. Pan Ratchett mia okrelonego wroga, ktrego si lka. Opisa go panu Hardmanowi i wyjawi mu, e wedle wszelkiego prawdopodobiestwa zamach na jego ycie nastpi drugiej nocy po wyjedzie ze Stambuu. Zwracam wic teraz wasz uwag, panie i panowie, e Ratchett wiedzia daleko wicej, ni to przyznawa. Wrg, jak si Ratchett tego spodziewa, wtargn do pocigu w Belgradzie albo, co moliwe, w Vincovci, drzwiami, ktre pozostawili otwarte pukownik Arbuthnot i pan MacQueen, wychodzcy na peron. Dostarczono mu uniform konduktora Wagon Lit. Nacign go na zwyczajne ubranie. Zaopatrzono go take w klucz umoliwiajcy wejcie do przedziau Ratchetta mimo zamknitych drzwi. Ratchett znajdowa si pod dziaaniem rodkw nasennych. w czowiek wymierzy mu szereg gwatownych ciosw i wycofa si przez drzwi prowadzce do przedziau pani Hubbard Zgadza si potwierdzia Amerykanka kiwajc gow. Przechodzc wsun sztylet, ktrego uy, do torby z przyborami toaletowymi pani Hubbard. Nie zauway jednak, e urwa mu si guzik od munduru. Potem wymkn si z przedziau i przebieg korytarzem. Pospiesznie upchn mundur do walizki w pustym przedziale i kilka minut pniej, ju w zwykym ubraniu, opuci pocig, nim ten ruszy w dalsz drog. Ponownie skorzysta z tego samego wyjcia drzwi obok wagonu restauracyjnego. Wszyscy odetchnli. A co z zegarkiem? dopytywa si pan Hardman. Oto wyjanienie tej zagadki. Ratchett zapomnia przestawi wskazwki, co powinien by uczyni w Carybrodzie. Jego zegarek wci wic wskazywa czas wschodnioeuropejski. Kiedy zabito Ratchetta, naprawd by kwadrans po dwunastej, a nie po pierwszej! Przecie takie wytumaczenie to bzdura! oburzy si monsieur Bouc. Czyj gos odezwa si z jego przedziau za dwadziecia trzy pierwsza? Bo by to gos albo Ratchetta, albo mordercy. Niekoniecznie. Moga tam by i trzecia osoba. Kto, kto przyszed porozmawia z Ratchettem i znalaz go martwego. Nacisn dzwonek, by wezwa konduktora, a potem, jakby to okreli, oblecia go strach. Ba si, e zostanie oskarony o morderstwo, tote odezwa si udajc Ratchetta. Cest possible przyzna niechtnie monsieur Bouc. Poirot spojrza na pani Hubbard. Sucham, madame, pani chce co powiedzie? C, sama nie bardzo wiem, co. Czy pan uwaa, e i ja zapomniaam przestawi zegarek? Nie, madame. Myl, e pani usyszaa, jak kto przechodzi przez pani przedzia, ale podwiadomie. Pniej przeya pani koszmar senny, e u pani jest jaki czowiek, obudzia si przeraona i wezwaa konduktora. C, przyznaj, e to moliwe zgodzia si pani Hubbard. Ksina Dragomiroff spojrzaa Poirotowi prosto w oczy. A jak pan wyjani zeznanie mojej pokojwki, monsieur? Bardzo prosto, madame. Pani pokojwka rozpoznaa w pokazanej przeze mnie chusteczce pani wasno. Nieco niezrcznie usiowaa pani uchroni. Naprawd widziaa tego czowieka, ale wczeniej, kiedy pocig sta na dworcu w Vincovci. Skamaa, e zobaczya go pniej, gdy skonfundowana pragna zapewni pani niepodwaalne alibi. Ksina kiwna gow. Pan pomyla o wszystkim, monsieur. Ja ja pana podziwiam. Zapada cisza.

96
Uderzenie pici w st przez doktora Constantinea byo tak nieoczekiwane, e wszyscy a podskoczyli. Ale nie! zawoa doktor. Nie, nie i jeszcze raz nie! Takie wytumaczenie nie trzyma si kupy. Szwankuje w kilkunastu pomniejszych punktach. Morderstwa nie popeniono w ten sposb I monsieur Poirot musi o tym doskonale wiedzie. Poirot obrzuci go dziwnym spojrzeniem. Rozumiem wic przemwi e musz przedstawi moje wyjanienie numer dwa. Ale nie rozstawajmy si zbyt szybko z poprzednim. Moe si nam jeszcze przyda. I ponownie zwrci si ku pasaerom. A oto drugie prawdopodobne rozwizanie zagadki zbrodni. I sposb, w jaki do niego doszedem: Kiedy usyszaem ju wszystkie zeznania, usiadem sobie wygodnie, zamknem oczy i zaczem rozmyla. Niektre sprawy wyday mi si godne uwagi. Przedstawiem je swoim kolegom. Inne ju sam sobie nawietliem. Na przykad, obecno tustej plamy na paszporcie itd. Zajem si wic pozostaymi. Pierwsz i najwaniejsz bya uwaga poczyniona przez monsieur Bouca pierwszego dnia po wyjedzie ze Stambuu, a dotyczca wraenia, e cae zgromadzone w tym wagonie towarzystwo jest niezmiernie interesujce, gdy jest tak rne. Mamy tutaj przedstawicieli wszelkich warstw spoecznych i najrozmaitszych narodowoci. Zgodziem si z nim, ale kiedy ta szczeglna kwestia wrcia mi na myl, sprbowaem wyobrazi sobie, czy podobna mieszanina ludzi byaby moliwa w jakichkolwiek innych okolicznociach. Odpowied, jaka mi si nasuna, brzmi: tylko w Ameryce. W Ameryce moe zdarzy si taki dom, w ktrym zamieszka wiele narodowoci. SzoferWoch, angielska guwernantka, pielgniarka ze Szwecji, francuska pokojwka i tak dalej. To doprowadzio mnie do koncepcji domysw. To znaczy, obsadzenia kadej osoby w konkretnej roli odegranej w dramacie Armstrongw, na sposb, w jaki to czyni fachowcy od obsady w teatrze. C, przynioso to wyjtkowo ciekawy i zadowalajcy rezultat. Z takim samym zaskakujcym rezultatem przemylaem zeznania wszystkich pasaerw. Wemy na przykad jako pierwsze zeznanie pana MacQueena. Pierwsze przesuchanie byo cakowicie satysfakcjonujce. Ale przy drugim poczyni zadziwiajc uwag. Opowiedziaem mu o znalezieniu kartki, na ktrej wspomniano spraw Armstrongw. A on powiedzia: Ale przecie Potem urwa i dokoczy: Myl, e bya to wielka nieostrono ze strony starego. Odniosem wtedy wraenie, e wcale nie to zacz mwi. Zamy, e chcia powiedzie tak: Ale z pewnoci j spalono! Co z kolei oznaczaoby, e MacQueen wiedzia o licie i o jego zniszczeniu. Innymi sowy, by albo sam morderc, albo jego wsplnikiem. Bardzo dobrze. Nastpnie kamerdyner. Utrzymywa, e jego chlebodawca, podrujc pocigiem, mia zwyczaj zaywa rodki nasenne. To moga by prawda, ale czy Ratchett zay je take ubiegej nocy? Przeczya temu obecno pistoletu pod poduszk. Ratchett zamierza czuwa ca noc. Z pewnoci wic nie by wiadom, e zaaplikowano mu jakikolwiek rodek odurzajcy. Ale kto tego dokona? Bezsprzecznie MacQueen albo kamerdyner. Teraz zastanwmy si nad zeznaniem pana Hardmana. Wierz we wszystko, co powiedzia mi na temat swojej tosamoci, ale jeli chodzi o same metody, ktre zastosowa, by strzec Ratchetta, to w mniejszym lub wikszym stopniu s one absurdalne. Jedynym skutecznym sposobem ochrony Ratchetta byoby, gdyby si na t noc do niego przeprowadzi albo zaj takie miejsce, z ktrego mgby obserwowa drzwi jego przedziau. Natomiast zeznanie detektywa wskazywao tylko, e nikt z dalszej czci pocigu nie mia sposobnoci zamordowania Ratchetta. Zawao to krg podejrzanych do wagonu StambuCalais. Ten fakt wyda mi si dziwny i niejasny, tote postanowiem go pniej przemyle. Do tej pory prawdopodobnie ju wszystkim pastwu wiadomo o kilku sowach, jakie pady midzy pann Debenham a pukownikiem Arbuthnotem, a ktre niechccy podsuchaem. Najbardziej zaintrygowao mnie, e pukownik zwraca si do panny Debenham po imieniu: Mary i e wyranie by z ni w zayych stosunkach. A przecie pukownik pozna j rzekomo zaledwie par dni wczeniej, ja za znam Anglikw w typie pukownika. Nawet jeeli od pierwszego wejrzenia zakochaj si

97
w jakiej modej damie, zalecaj si do niej powoli i w zgodzie z konwenansami, a nie natarczywie. Z tego wic wycignem wniosek, e w rzeczywistoci pukownik i panna Debenham naprawd s ze sob bardzo zaprzyjanieni, a z jakich przyczyn udaj tylko, e s sobie obcy. Kolejnym drobnym punktem bya oczywista atwo, z jak panna Debenham uya terminu rozmowa midzynarodowa na rozmow telefoniczn. A przecie twierdzia, e nigdy nie bya w Stanach. Przejdmy do kolejnego wiadka. Pani Hubbard powiedziaa nam, e leaa w ku, wic nie bya w stanie stwierdzi, czy drzwi czce dwa przedziay s zamknite na zasuwk, czy nie. Musiaa poprosi pann Ohlsson, by to za ni zrobia. Ale, cho takie jej zeznanie byoby absolutne zgodne z prawd, gdyby zajmowaa ktry z przedziaw o numerach 2, 4, 12 czy ktrykolwiek parzysty, to w numerach nieparzystych, jak przedzia numer 3, zasuwka jest powyej gaki. Dlatego te torba z przyborami toaletowymi w aden sposb nie moga jej zasania. Co zmusio mnie do wycignicia wniosku, e pani Hubbard wymylia cae to zdarzenie, ono za nigdy nie miao miejsca. A teraz pozwlcie powiedzie mi kilka sw na temat czasu. W moim mniemaniu naprawd ciekaw kwesti dotyczc stuczonego zegarka byo miejsce, w ktrym go znaleziono: w kieszeni kurtki od piamy Ratchetta. Takie za miejsce jest wyjtkowo niewygodne i mao prawdopodobne, by w nim ktokolwiek przechowywa zegarek, szczeglnie e nad gow ka wisi zegar cienny. Pojem wic, e bez wtpienia zegarek celowo woono do kieszeni denata i faszywie ustawiono czas. Zbrodni wcale nie dokonano kwadrans po pierwszej. Czy wobec tego popeniono j wczeniej? cile mwic, za dwadziecia trzy pierwsza? Mj przyjaciel, monsieur Bouc, wysun hipotez popierajc ten domys, mianowicie, e to o tej wanie porze obudzi mnie czyj gony krzyk. Ale skoro Ratchett by nafaszerowany narkotykiem, w adnym razie nie mg krzykn. Jeeli byby do tego zdolny, byby te w stanie walczy w swojej obronie, a na to nie znalelimy adnego dowodu. Przypomniaem sobie, e pan MacQueen zwrci nasz uwag, i to dwukrotnie (a po raz drugi w bardzo przejrzysty sposb), e Ratchett nie zna jzyka francuskiego. Doszedem wic do przekonania, e cae to zamieszanie za dwadziecia trzy pierwsza byo komedi odegran na mj benefis. Kady mg dokona tego oszustwa z zegarkiem, to do popularna sztuczka z powieci kryminalnych. Zaoono, e j przejrz i e wykorzystujc swoj inteligencj, atwo zrozumiem, e skoro Ratchett nie mwi po francusku, to gos, jaki syszaem za dwadziecia trzy pierwsza, nie mg nalee do niego oraz e wtedy Ratchett musia ju nie y. Ja jednak jestem przekonany, e za dwadziecia trzy pierwsza Ratchett wci lea w narkotycznym nie. Mimo wszystko sztuczka powioda si! Otworzyem swoje drzwi i wyjrzaem. Na wasne uszy usyszaem wypowiedziane po francusku zdanie. Gdybym nawet by tak niesamowicie tpy, eby nie zrozumie jego przesania, i tak musiaoby to zwrci moj uwag. A jeli okazaoby si to konieczne, MacQueen zagraby ze mn w otwarte karty. Mgby powiedzie: Prosz mi wybaczy, monsieur Poirot, ale to nie mg by pan Ratchett. On nie zna francuskiego. O jakiej wic godzinie naprawd popeniono morderstwo? I kto go zabi? Uwaam, ale to tylko moje prywatne zdanie, e Ratchetta zabito przed drug, to jest najpniej jak to moliwe, wedug opinii doktora. Umilk, przesuwajc wzrok po zgromadzonych. Nie mgby si uskara na brak uwagi. Byy utkwione w nim wszystkie oczy. W tej ciszy daoby si sysze nawet upadajc szpilk. Poirot cign dalej niespiesznie: Szczeglnie uderzya mnie niespotykana trudno w udowodnieniu czegokolwiek komukolwiek z tego wagonu, a take nieco zastanawiajcy zbieg okolicznoci, e w kadym przypadku wiadectwo zapewniajce alibi pochodzio z ust osoby, ktr okrelibym jako najbardziej nieprawdopodobn. Tak wic pan MacQueen i pukownik Arbuthnot wzajemnie dali sobie alibi dwie osoby, ktrych wedug wszelkich domysw absolutnie nic nie czyo. To samo dotyczy angielskiego kamerdynera i Wocha, Szwedki i angielskiej modej damy. Powiedziaem sobie: To niesychane, przecie wszyscy nie mog by w to zamieszani. I wtedy, messieurs, olnio mnie. Wszyscy byli w to zamieszani. Gdy niemoliwe, aby wycznie przez czysty przypadek tym samym pocigiem podrowao

98
tyle osb zwizanych z rodzin Armstrongw. Nie mg to wic by traf, a rzecz z gry ukartowana. Pamitam uwag pukownika Arbuthnota o powoywaniu awy przysigych i wydawanym przez ni wyroku. W skad takiej awy wchodzi dwanacie osb a my tu mielimy dwunastu pasaerw, Ratchettowi za zadano dwanacie ciosw noem. I w ten sposb fakt, ktry cay czas nie dawa mi spokoju dlaczego w tym martwym sezonie wagon StambuCalais jest tak przepeniony zosta wyjaniony. W Ameryce Ratchett wymkn si sprawiedliwoci. Jego wina bya nie kwestionowana. Wyobraziem wic sobie samozwacz aw przysigych, zoon z dwunastu osb, ktra skazaa go na mier i zmuszona okolicznociami sama wymierzya mu wyrok. Przy takim zaoeniu caa zagadka natychmiast uoya si w idealnym porzdku. Zobaczyem j jako doskona mozaik, w ktrej kada osoba odegraa przypisan sobie rol. Zaaranowan w ten sposb, e jeli na kogokolwiek padnie podejrzenie, zeznanie jednej lub wicej osb oczyci go i tym samym zagmatwa spraw. Zeznanie Hardmana byo niezbdne, w razie gdyby podejrzenie pado na kogo niewtajemniczonego, kto nie mgby si wykaza alibi. Pasaerom wagonu jadcego ze Stambuu to nie grozio. Ich zeznania zawczasu opracowano w najdrobniejszych szczegach. Caa sprawa bya niezwykle inteligentnie obmylon amigwk, tak spreparowan, e kady nowy wychodzcy na jaw fakt jeszcze bardziej utrudnia jej rozwizanie. Jak zauway mj przyjaciel, monsieur Bouc, caa zagadka wydawaa si fantastycznie nieprawdopodobna! I dokadnie takie wraenie miaa wywrze. Czy to wyjanienie wszystko tumaczy? Owszem, tak. Charakter zadanych ran kada jest dzieem innej osoby. Faszywe listy z pogrkami, sporzdzone tylko po to, aby suyy za dowd. (Bez wtpienia istniay i listy prawdziwe, ale te zniszczy MacQueen, zastpujc je sfingowanymi). Opowie Hardmana, jak to go Ratchett wynaj, to jawne kamstwo od pocztku do koca opis mitycznego niskiego, ciemnowosego mczyzny o kobiecym gosie, wygodna charakterystyka, majca t zalet, e nie rzuca podejrze na adnego z prawdziwych konduktorw Wagon Lit, a pasuje zarwno do kobiety, jak i mczyzny. Na pierwszy rzut oka pomys zadania ciosw noem wydaje si nieco dziwny, ale po zastanowieniu staje si jasne, e nic innego nie pasowaoby tak idealnie do okolicznoci. Broni w postaci sztyletu moe uy kady silny czy saby a przy tym nie czyni on haasu. Wyobraam sobie, cho mog by w bdzie, e kada osoba, jedna po drugiej, wkradaa si do ciemnego przedziau Ratchetta przez przedzia pani Hubbard i wymierzaa cios! I adna z nich nigdy nie dowie si, kto go naprawd zabi! Ostatni list, ktry Ratchett prawdopodobnie znalaz pod swoj poduszk, starannie spalono. Kiedy zabrakoby ladw wskazujcych na zwizki z rodzin Armstrongw, nie byoby absolutnie adnego powodu, by podejrzewa ktregokolwiek z pasaerw. Stwierdzono by, e to robota kogo z zewntrz, a niski, ciemnowosy czowiek o kobiecym gosie widziany byby przez jednego lub wicej pasaerw, jak wysiada z pocigu w Brodzie. Nie wiem dokadnie, co zaszo, gdy spiskowcy zorientowali si, e ta cz planu spalia na panewce za spraw zasp, w jakie wpad pocig. Wyobraam sobie, e dokonano pospiesznych konsultacji, a potem mimo wszystko zdecydowano si jednak brn do koca. Prawda, e w takim stanie rzeczy jeden lub wszyscy pasaerowie znajd si w krgu podejrze, ale i tak moliwo przewidziano z gry i podjto rodki zapobiegawcze. Dwa tak zwane lady podrzucono w przedziale denata jeden rzucajcy podejrzenie na pukownika Arbuthnota, ktry mia najmocniejsze alibi i ktrego zwizki z rodzin Armstrongw prawdopodobnie najtrudniej byoby udowodni, i drugi, chusteczk, obciajc ksin Dragomiroff, ktra dziki swojej pozycji spoecznej, wyjtkowo kruchej konstrukcji fizycznej i dziki alibi, jakie zapewnili jej pokojwka i konduktor, praktycznie nie miaa sposobnoci do popenienia morderstwa. Dalsze zagmatwanie sprawy: przez pocig przemkna czerwona mija, mityczna kobieta w szkaratnym kimonie. I tym razem mnie osobicie uczyniono wiadkiem istnienia tej kobiety. Co uderzyo z hukiem o moje drzwi. Wstaem, wyjrzaem na zewntrz i zobaczyem znikajce w dali szkaratne kimono. Rozsdnie wybrana ekipa ludzi, zoona z konduktora, Mary Debenham oraz MacQueena rwnie j widziaa. Kto, jak sdz,

99
obdarzony poczuciem humoru rozmylnie woy to kimono do mojej walizki w czasie, gdy prowadziem przesuchania w wagonie restauracyjnym. Jakie jest pochodzenie tego stroju, nie wiem. Przypuszczam, e to wasno hrabiny Andrenyi, gdy w jej bagau znalazem jedynie szyfonowy szlafroczek, tak wyszukany, e raczej powinien suy za strj do picia herbaty ni za szlafrok. Kiedy tylko MacQueen si dowiedzia, e fragment przezornie spalonego listu ocala i e sowem, ktre zostao, byo wanie nazwisko Armstrong, bezzwocznie musia powiadomi o tym pozostaych. W tej to chwili skomplikowao si pooenie hrabiny Andrenyi i jej m natychmiast podj kroki, aby sfaszowa paszport. By to dla spiskowcw kolejny pech! Wszyscy razem i kade z osobna zobowizali si bezwzgldnie zaprzecza jakimkolwiek zwizkom czcym ich z rodzin Armstrongw. Wiedzieli, e nie mam moliwoci natychmiastowego skorygowania zezna i nie wierzyli, bym dry t spraw, jeli moje podejrzenia skieruj si ku jednej szczeglnej osobie. Zostaa nam do rozwaenia ostatnia ju kwestia. Zaoywszy, e moja teoria o dokonaniu w ten sposb zabjstwa jest prawidowa, a nie mam najmniejszych wtpliwoci, e tak wanie jest, wtedy staje si oczywiste, e w spisek zamieszany by musia take konduktor Wagon Lit. Lecz jeli tak by byo, to mielibymy trzynacie, a nie dwanacie osb. Zamiast wic zwykej formuki: Z wielu osb ta jedna jest winna, stanem przed dylematem: z owych trzynastu osb jedna, tylko i wycznie jedna jest niewinna. Ale kto? I doszedem do bardzo dziwnego wniosku. Zrozumiaem, e osob, ktra nie braa udziau w morderstwie, a wedle wszelkiego prawdopodobiestwa bra powinna, jest hrabina Andrenyi. Trafia mi do przekonania szczero jej ma, ktry przysiga na swj honor, e tamtej nocy jego ona w ogle nie opuszczaa przedziau. Uznaem wic, e jak to mwi, hrabia Andrenyi zaj miejsce ony. A skoro tak, to do naszej dwunastki bezwzgldnie musia nalee Pierre Michel. Lecz czym mona by wytumaczy jego wspudzia? Jest przecie godnym szacunku czowiekiem, od wielu at zatrudnionym przez kompani, nie naley do osb, ktre by mona przekupstwem nakoni do pomagania w morderstwie. Tak wic musiao go co czy ze spraw Armstrongw. Ale to wydawao si niemoliwe. Potem przypomniaem sobie, e zmara opiekunka dziecka bya Francuzk. Zamy wic, e ta nieszczsna dziewczyna to crka Pierrea Michela. To tumaczyoby wszystko take, dlaczego ten pocig wybrano na dokonanie zabjstwa. Czy mamy jeszcze jakie osoby, ktrych udzia w dramacie nie jest jasny do koca? Pukownika Arbuthnota widziabym jako przyjaciela Armstronga. Pewnie byli razem na wojnie. Pokojwka Hildegarda Schmidt mog domyli si, jakie miejsce zajmowaa w tej rodzinie. Moe jestem zbytnim akomczuchem, ale instynktownie potrafi wyczu dobr kuchark. Zastawiem wic na ni puapk, w ktr daa si zapa. Powiedziaem, i wiem, e jest wymienit kuchark. Odpowiedziaa: Tak, rzeczywicie, wszystkie moje panie to powtarzay. Ale jeli pracuje si w charakterze pokojwki, chlebodawcy takiej osoby rzadko maj sposobno odkrycia jej talentw kulinarnych. Teraz pan Hardman. Zdawao si, e na pewno nie nalea do domostwa Armstrongw. Mogem wic sobie tylko wyobrazi, e kocha francusk dziewczyn. Tote pogawdziem z nim o wdzikach cudzoziemskich kobiet i znowu uzyskaem oczekiwan reakcj. Niespodziewanie w jego oczach pojawiy si zy; uda, e to na skutek olepiajcego blasku niegu. Zostaje nam pani Hubbard. C, mog chyba powiedzie, e pani Hubbard odegraa w tym dramacie najwaniejsz rol. Zajmujc przedzia ssiadujcy z przedziaem Ratchetta, w powaniejszym stopniu ni ktokolwiek bya naraona na podejrzenia. Sprawy tak si uoyy, i nie moga mie niepodwaalnego alibi. Aby za odegra tak rol cakiem wiarygodnej, nieco groteskowej amerykaskiej matkikwoki trzeba by artyst. A w rodzinie Armstrongw bya jedna artystka matka pani Armstrong, Linda Arden, aktorka Urwa. Wtedy mikkim, gbokim, barwnym, jakby sennym gosem, tak cakiem rnym od tego, jakim posugiwaa si w czasie podry, odezwaa si pani Hubbard: Zawsze marzyam o graniu w komedii. I cigna dalej mikko:

100
Wpadka z torb na przybory toaletowe bya kompromitujca. To dowd na to, jak zawsze starannie trzeba przeprowadza prby. wiczylimy to jadc w tamt stron, ale wtedy chyba zajmowaam przedzia o parzystym numerze. Nie przyszo mi do gowy, e zasuwki mog by na rnych wysokociach. Wyprostowaa si nieco i popatrzya Poirotowi prosto w oczy. Domyli si pan wic wszystkiego, monsieur Poirot. Jest pan niezwykle bystrym czowiekiem. Ale nawet pan nie potrafi sobie wyobrazi, jak to byo tamtego straszliwego dnia w Nowym Jorku. Po prostu szalaam z rozpaczy, tak samo suba By z nami wtedy take pukownik Arbuthnot. To najserdeczniejszy przyjaciel Johna Armstronga. Ocali mi ycie podczas wojny wyjani Arbuthnot. I wtedy od razu postanowilimy moe bylimy obkani, sama nie wiem e wyrok mierci, ktremu wymkn si Cassetti, musi zosta wykonany. Byo nas dwanacioro czy raczej jedenacie osb, gdy ojciec Susanne oczywicie przebywa we Francji. Z pocztku zakadalimy, e pocigniemy losy, kto ma tego dokona, ale ostatecznie zdecydowalimy si na ten sposb. Zaproponowa go szofer Antonio. Szczegy opracowali pniej Mary Debenham z Hectorem MacQueenem. On zawsze wielbi Soni moj crk i wanie on wytumaczy nam dokadnie, jak pienidze Cassettiego pomogy mu wymkn si sprawiedliwoci. Wiele czasu upyno, nim doprowadzilimy nasz plan do perfekcji. Wpierw musielimy wytropi Ratchetta. Wreszcie si Hardmanowi udao. Potem prbowalimy sprawi, by zatrudni Hectora i Mastermana, a przynajmniej jednego z nich. Powiodo si nam i to. Nastpnie skontaktowalimy si z ojcem Susanne. Pukownik Arbuthnot bardzo nalega, by byo nas dwanacioro. Tak wedug niego miao by bardziej w zgodzie z prawem. Nie by zwolennikiem uycia noa, ale zgodzi si, e to rozwie wikszo kopotw. C, ojciec Susanne przysta na wszystko. Susanne bya jedynaczk. Wiedzielimy od Hectora, e Ratchett prdzej czy pniej powrci do Europy Orient Expressem. A poniewa Pierre Michel pracowa wanie na tej linii, okazja bya zbyt dobra, by j zmarnowa. Poza tym, by to niezy sposb, by wyeliminowa osoby postronne. Oczywicie, o wszystkim musia wiedzie m mojej crki, ktry upar si towarzyszy jej w podry. Hector zorganizowa sprawy tak, by Ratchett na podr wybra waciwy dzie, kiedy Michel peni sub. Zamierzalimy zaj wszystkie przedziay w wagonie StambuCalais, jednake pech chcia, e jednego nie udao si nam dosta. Na dugo przedtem zarezerwowano go dla dyrektora kompanii. Pan Harris, rzecz jasna, nigdy nie istnia. Ale trudno by byo, eby w przedziale Hectora jecha kto obcy. I wtedy, w ostatniej chwili, pojawi si pan Umilka. C odezwaa si ponownie. Teraz ju wie pan wszystko, monsieur Poirot. I co zamierza pan z tym pocz? Jeeli caa sprawa musi wyj na jaw, to czy nie moe pan caej winy przypisa mnie i tylko mnie? Z rozkosz, wasnorcznie wymierzyabym temu czowiekowi dwanacie ciosw noem. By odpowiedzialny za mier nie tylko mojej crki i jej dziecka, ale take tego drugiego malestwa, ktre teraz mogoby szczliwie y. Co wicej: przed Daisy ofiarami byy inne dzieci, take w przyszoci mogy by nastpne. Spoeczestwo skazao go, mymy tylko wykonali wyrok. Ale na ma potrzeby miesza w to nas wszystkich. Te poczciwe, wierne dusze i biednego Michela i Mary, i pukownika Arbuthnota oni tak si kochaj Jej pikny gos odbija si dwicznym echem w zatoczonym wagonie. Gboki, peen wzruszenia, porywajcy serca gos, ktry tylekro doprowadza do ez nowojorsk publiczno. Poirot spojrza na przyjaciela. Ty jeste dyrektorem kompanii, Bouc rzek. Co na to wszystko powiesz? Monsieur Bouc odchrzkn. Moim zdaniem, Poirot, pierwsza teoria, jak nam przedstawie, jest bez wtpienia zgodna z prawd. Proponuj wic, by takie rozwizanie przedstawi policji jugosowiaskiej, kiedy ju do nas przybdzie. Zgadza si pan ze mn doktorze? Oczywicie potakn doktor Constantine. Jeeli za chodzi o kwestie medyczne, to chyba musiaem si w paru sprawach omyli. Wobec tego powiedzia Poirot przedstawiwszy pastwu moje rozwizanie tajemnicy, mam zaszczyt zamkn t spraw