0% found this document useful (0 votes)
37 views7 pages

Scalone

Uploaded by

rizzneal
Copyright
© © All Rights Reserved
We take content rights seriously. If you suspect this is your content, claim it here.
Available Formats
Download as DOCX, PDF, TXT or read online on Scribd
0% found this document useful (0 votes)
37 views7 pages

Scalone

Uploaded by

rizzneal
Copyright
© © All Rights Reserved
We take content rights seriously. If you suspect this is your content, claim it here.
Available Formats
Download as DOCX, PDF, TXT or read online on Scribd

Śmierć Bieruta

Bolesław Bierut zmarł nagle z niewyjaśnionych przyczyn 12 marca 1956 r.


w Moskwie podczas XX Zjazdu KPZS. W gronie najwyższego kierownictwa
PZPR rozpoczęła się walka o przywództwo w partii i państwie. Z jednej
strony stanęła frakcja stalinistów, zwanych natolińczykami (od pałacyku w
warszawskim Natolinie, w którym się spotykali), przeciwnych jakimkolwiek
zmianom, z drugiej — grupa tzw. puławian (od warszawskich kamienic
przy ulicy Puławskiej, w których mieszkali jej przywódcy), opowiadających
się za ograniczonymi reformami i złagodzeniem terroru. I sekretarzem KC
PZPR został Edward Ochab (1906-1989), niezwiązany z żadną z
wymienionych frakcji. W obradach gremium, które dokonało tego wyboru,
uczestniczył osobiście Nikita Chruszczow.
W tym czasie do polskiej opinii publicznej (nie tylko do
środowiska partyjnego) dotarła treść tajnego referatu Chruszczowa. W
całym kraju odbywały się zebrania partyjne, narady i spotkania
pracowników w zakładach pracy. Burzliwe dyskusje dotyczyły kultu
jednostki, krzywd doznanych od władz i problemów trawiących różne
środowiska. Porównywano systemy polityczne PRL i ZSRS, mówiono o
potrzebie zniesienia cenzury, przeprowadzenia wolnych wyborów,
zaprzestania w szkołach komunistycznej indoktrynacji i przywrócenia
nauczania religii.

Insurekcja poznańska
Wiosną 1956 r., w wyniku działań związanych z kolektywizacją rolnictwa,
właściciele średnich i dużych gospodarstw w Wielkopolsce znaleźli się na
krawędzi bankructwa. Doprowadziło to do drastycznego ograniczenia
produkcji rolnej i braku żywności na lokalnym rynku. Ponadto władze —
tłumacząc się koniecznością rozwijania innych, zacofanych gospodarczo
regionów kraju — zmniejszyły w Poznańskiem nakłady m.in. na ochronę
zdrowia, oświatę, budownictwo mieszkaniowe. Jednocześnie narastało
niezadowolenie robotników spowodowane sukcesywnie podwyższanymi
normami pracy, nieprawidłowym naliczaniem podatku od wynagrodzeń
oraz złą organizacją pracy i złym zarządzaniem zakładami.
26 czerwca 1956 r. w Warszawie odbyły się rozmowy delegacji
robotników z poznańskich zakładów Cegielskiego, przemianowanych na
Zakłady Metalowe im. Józefa Stalina (ZISPO), z władzami centralnymi.
Minister przemysłu metalowego co prawda zgodził się wówczas z częścią
robotniczych postulatów, jednak następnego dnia nie potwierdził tego w
Poznaniu na spotkaniu z załogą w fabryce.
28 czerwca rano robotnicy ZISPO rozpoczęli strajk, a następnie
udali się na centralny plac miasta (obecnie plac Mickiewicza, wówczas —
Stalina), gdzie domagali się, by do Poznania przyjechał osobiście Edward
Ochab lub premier Józef Cyrankiewicz (1911-1989). Demonstracja
stopniowo nabierała charakteru narodowego, antykomunistycznego i anty-
sowieckiego. Protestujący weszli do gmachów władz miejskich, komitetu
wojewódzkiego PZPR, a nawet komendy wojewódzkiej MO. Duża grupa
wtargnęła do więzienia przy ulicy Młyńskiej, gdzie protestujący zaopatrzyli
siew broń, inna dotarła do budynku wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa,
skąd do manifestantów padły pierwsze strzały. Do konfrontacji z pro-
testującymi skierowane zostało wojsko, w tym czołgi.
Rozpoczęły się walki uliczne — powstańcy zajmowali budynki
publiczne i budowali na ulicach barykady. Protestujący, oprócz
zdobycznej broni palnej, używali butelek z benzyną, a kobiety
spontanicznie zaczęły organizować powstańczą służbę medyczną.
29 czerwca powstanie zostało ostatecznie spacyfikowane przez
wojsko, milicję i UB. W tym czasie, od 19 czerwca 1956 r., w Poznaniu
odbywały się )0(V Międzynarodowe Targi Poznańskie. W mieście byli m.in.
zagraniczni wystawcy i dziennikarze. Władze nie były w stanie zataić
informacji o zajściach.
Za to oskarżały o sprowokowanie zamieszek „agentów państw
zachodnich", Radio Wolna Europa i podziemie niepodległościowe.
Fragment przemówienia premiera Józefa Cyrankiewicza przed
mikrofonami rozgłośni Polskiego Radia w Poznaniu, 29 czerwca
1956 r.
[.. .] nie trzeba ukrywać faktu, że zbrodniczy prowokatorzy
wykorzystali istniejące bezsprzecznie bolączki i niezadowolenie w
niektórych zakładach pracy z powodu trudności ekonomicznych
Krew przelana w Poznaniu obciążyła wrogie Polsce ośrodki
imperialistyczne i reakcyjne podziemne, które są bezpośrednimi
sprawcami zajść E...1. Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy
się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że
mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w
interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o
podnoszenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej
demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej ojczyzny.

Fragmenty listu otwartego Emilii Wachowiak, matki 18-


letniego wówczas Jacka Wachowiaka rannego podczas
pacyfikacji powstania poznańskiego
[...] Nie głoście, że banda chuliganów wyszła na ulice, to kłamstwo.
Na ulicę wyszedł cały Poznań [...].
Kto rozdzielił naród na dwa obozy? Kto uczył nienawiści? Kto burzył
wszystko, co przedtem było? Kto deprawował młodzież przez książki i
filmy? Wy! Kto wydarł z duszy dziecka polskiego i młodzieży Boga i
zasady? Kto ośmieszał rodziców i nauczycieli? Organizacje i Partia,
to znaczy Wy. A dzisiaj tej młodzieży, którą wychowaliście w duchu
stalinowskim, zarzucacie, że chciała obalić ustrój i zdobyć władzę. Nie
ośmieszajcie się wobec narodu i całego świata. [...]
Panowie, to nie propaganda z Wolnej Europy, to głos nieszczęśliwych
dzieci z Polski! [...] Budujecie pokój z białym gołębiem w jednej ręce,
a druga uzbrojona jest w knut. Na takich podwalinach nie ma
prawdziwego pokoju. Prawdziwy pokój rodzi się tylko z miłości.
Wprowadźcie w życie 10 przykazań i wpajajcie je w serca dzieci i
młodzieży Uczcie czcić naszych narodowych bohaterów
i z nich brać przykład. Nie fałszujcie historii, mówcie młodzieży prawdę, a
będzie po waszej stronie.

Polski Październik
Insurekcja poznańska miała duży wpływ i na polskie społeczeństwo, i na
władze. Już w lipcu na VII Plenum KC PZPR doszło do starcia puławian z
natolińczykami.
Władze zostały też zaskoczone innym wydarzeniem — 26 sierpnia 1956
r. we wszystkich parafiach w Polsce oraz w Częstochowie (podczas
uroczystości gromadzących ponad milion wiernych) zostały złożone
Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego (patrz: s. 179).
Nastroje społeczne się radykalizowały. Postulowano jawność w
działaniach władzy i zniesienie jej przywilejów, m.in. specjalnych,
lepiej zaopatrzonych sklepów (tzw. sklepy za żółtymi firankami).
Domagano się zwolnienia więźniów politycznych i rehabilitacji fałszywie
oskarżonych, a także ukarania winnych stosowania przestępczych metod
śledczych, zmiany oficjalnej oceny Armii Krajowej oraz zaprzestania
represjonowania i dyskryminacji jej byłych żołnierzy oraz ich rodzin.
Oczekiwano zmian w zarządzaniu gospodarką,
żądano wypłaty zaległych wynagrodzeń i podwyżek płac. W
przedsiębiorstwach wiecowano, tworzono samorządy robotnicze, na wsi
likwidowano rolnicze spółdzielnie produkcyjne. Pojawiły się też głosy
wzywające do powrotu do władzy Władysława Gomułki. Kryzys się
zaostrzał. Zaczęto się obawiać interwencji sowieckiej — z koszar
rozlokowanych w różnych częściach kraju w kierunku Warszawy
wyruszyły stacjonujące w Polsce oddziały Armii Czerwonej.
Na 19 października zwołane zostało VIII Plenum KC PZPR, na
którym planowano powołać Gomułkę na I sekretarza. Niespodziewanie
rankiem tego dnia na warszawskim lotnisku wylądowała delegacja
sowiecka na czele z Chruszczowem, który obawiał się, że nowy
przywódca może dążyć do zbytniego uniezależnienia Polski od ZSRS.
Plenum rozpoczęło się dopiero po bezpośredniej rozmowie sowieckiego
przywódcy z kandydatem. Ostatecznie Chruszczow nabrał przekonania, że
Gomułka unormuje sytuację, i wstrzymał marsz sowieckich oddziałów na
Warszawę. Gomułka został wybrany na I sekretarza KC PZPR, a
delegacja sowiecka odleciała następnego dnia do Moskwy.
VIII Plenum, które przyjęło zmianę polityki partii, było uważnie
obserwowane przez społeczeństwo, a słowa Gomułki transmitowano na
cały kraj przez radio i na bieżąco komentowano. Prawdziwą euforię
wywołały zapowiedzi „polskiej drogi cło socjalizmu", ułożenia relacji z
ZSRS na zasadach partnerskich, możliwości odwrotu od kolektywizacji,
a także przyznanie racji czerwcowym powstańcom poznańskim oraz
potępienie stalinizmu. Gomułka otrzymał ogromne poparcie społeczne.
Na wiec z jego udziałem na placu Defilad w Warszawie przybyło ok. 400
tysięcy ludzi. Powszechnie zapanowała nadzieja na zbudowanie
„socjalizmu z ludzką twarzą".

W wyniku walk wewnętrznych w partii komunistycznej w 1948 r.


Władysław Gomułka został usunięty ze stanowiska sekretarza
generalnego KC PPR, a jego miejsce zajął Bolesław Bierut.
Gomułkę oskarżono o „odchylenie prawicowo-
nacjonalistyczne", a później osadzono w areszcie (1951-
1954). W rzeczywistości Dowodem jego odsunięcia było to, że
stracił zaufanie Stalina, gdy m.in. opowiadał się za „polską
drogą do socjalizmu", z rezerwą przyjął powstanie
Kominformu oraz forsowanie przymusowej kolektywizacji
wsi. W okresie odwilży zaczął być postrzegany
jako ofiara represji reżimu stalinowskiego, a także zwolennik
utrzymania pewnej niezależności Polski od ZSRS. W
rzeczywistości był współodpowiedzialny za brutalne działania
komunistów wobec przeciwników w pierwszych latach budowy
totalitarnego porządku. To m.in. spowodowało, że po
przejęciu władzy przez ekipę Gomułki politycy
i funkcjonariusze organów bezpieczeństwa odpowiedzialni za
stalinowskie zbrodnie i terror zostali potraktowani łagodnie

Stanisław Matyja, Działaliśmy jawnie i głośno (fragment)


(…) Pod Zamkiem w dalszym ciągu domagano się wyjścia
przedstawicieli władzy, wszystko wśród śpiewów patriotycznych i
religijnych. (…) W tych ludziach, którzy tam byli, widać było z jednej
strony radość, z drugiej przygnębienie. Ludzie śpiewali pełną piersią. Było
tam według mojej oceny, około 200 tysięcy ludzi, ale łączyła tych ludzi
prawdziwa solidarność i samorzutna dyscyplina. Ludzie, przeważnie
młodzież, po półtorej godziny bezskutecznego czekania na przedstawicieli
władz, poszli ich szukać do Zamku. Ale nie znaleziono nikogo. (…)
Grupa ludzi wpadła do Komitetu Wojewódzkiego- nie wiadomo, kto
to był- po chwili otworzyły się okna i wołano: „Patrzcie, jak oni tu żyją!”
Pokazywano zastawy i potrawy, szynki, wódkę i inne przysmaki. Ludzi to
podnieciło, bo walczyli o chleb, o sprawiedliwe normy, o ludzkie
traktowanie, a tu władza niby ludowa używa sobie wszystkiego. (…)
Po chwili pojawiła się grupa dzieci z nauczycielem- jakaś kolonia-
z narodowym sztandarem na przedzie i głosiła, że idą na Kochanowskiego,
bo tam uwięziono delegację z HCP [Hipolit Cegielski- Poznań]. (…)
Po niecałych 20 minutach padły pierwsze strzały. To było koło
godz. 11. Jak na ironię widzę, że samolot- chyba rządowy- przelatuje nad
nami na Ławicę. (…) Widziałem natomiast, że duża część manifestantów
razem z radiowozem, na którym zatknięto flagę, ruszyła do więzienia na
Młyńską, „uwolnić naszych ojców i braci”. Na Komitecie Wojewódzkim
zawieszono tablicę „Dom do wynajęcia”, „Chleba”, „Wolności”.
Uświadomiłem sobie, że z zamierzonych i oczekiwanych rozwiązań nic już
nie będzie. Uczestnicy manifestacji stali się żywiołem na dziko. Krzyczano.
Śpiewano. Ludzie byli bardzo podnieceni. Uznałem, że moja rola jako
delegata i w pewnym sensie przywódcy tego tłumu skończyła się. (…)
Z piątku na sobotę nad ranem mocno ujadał pies. Przyszli po mnie.
Przeprowadzono rewizję, zabrano mi wszystkie papiery i pamiątki, których
już nigdy nie odzyskałem. (…)
Historia w tekstach źródłowych t. 4 Opracowali T. Maresz, K. Juszczyk,
Wydawnictwo Oświatowe FOSZE, Rzeszów 1997 s. 133-134

You might also like